Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

27.12.2012
czwartek

FRAGMENTY DLA ZACHĘTY

27 grudnia 2012, czwartek,

Okres świąteczny i noworoczny sprzyja czytaniu. Polecam moje ostatnie lektury: Zygmunt MYCIELSKI, „Niby-dziennik ostatni, 1981-1987”. Ostatni tom dzienników wybitnego intelektualisty, krytyka muzycznego, kompozytora, członka opozycji demokratycznej.  Maciej DUBOIS i Michał Komar – „Adwokat”. Wywiad – rzeka świetnego eseisty z wybitnym adwokatem, wieloletnim dziekanem Warszawskiej Rady Adwokackiej, synem działacza socjalistycznego, Stanisława Dubois. Irina GŁUSZCZENKO, „Sowiety od kuchni” – Anastas Mikojan i żywienie zbiorowe w ZSRR. Czy socjalizm był jadalny? Igor JANKE – „Napastnik”. Życzliwa biografia prawicowego premiera Węgier, Viktora Orbana. „Żyj i pozwól żyć” – z Agatą BIELIK ROBSON – rozmawia Michał Sutowski. Bardzo ciekawa rozmową ze znaną filozofką i publicystką, ewolucja od zdecydowanej prawicy w stronę Krytyki Politycznej.

Z tej ostatniej książki wybrałem fragmenty dla zachęty.

PAWIEM NARODÓW: „…Polacy myślą o sobie w kategoriach narodu wybranego i historycznego, który w każdych warunkach dziejowych coś musi mieć od siebie do powiedzenia; a świata to nic nie obchodzi. Świat się dowiedział, nic nie powiedział, Janek Wiśniewski padł. Tego Janka Wiśniewskiego zawsze będziemy światu pokazywać. Mnie to już naprawdę męczy.

CHRYSTUSEM NARODÓW: …Katastrofa w Smoleńsku, gdy popatrzeć na nią zupełnie trzeźwo, jest po prostu szalenie smutnym i kompromitującym przejawem dezynwoltury i dezorganizacji polskiego państwa. (…) To, co naprawdę jest raczej wstydliwym faktem z naszej historii i czego nie powinniśmy za bardzo eksponować, zostaje w tej mesjańskiej narracji natychmiast przedstawione jako wielkie, apokaliptyczne wydarzenie, z którego cały świat powinien czerpać nauki; dowiedzieć się o Katyniu, raz jeszcze przemyśleć rolę Polski jako Chrystusa Narodów, która zawsze cierpi za innych.

OFIARY SALONU: …(„Wojna na górze”). Był tylko jeden słuszny wybór – Tadeusz Mazowiecki i wszystko, co za nim idzie; cały inteligencki, oświecony pakiet! Nie jesteś z nami, to jesteś przeciwko nam; a to znaczy jesteś z obskurancką ciemnotą. Legutko nazywany był faszystą, antysemitą, księciem Ciemnogrodu i filozofem skinheadów – przepraszam bardzo, za co?! Za coś, co w normalnym demokratycznym kraju po prostu uszłoby za najzwyczajniejszy w świecie polityczny konflikt, który obie stronny powinny były uszanować. (…)

Na 99,9 procent ludzi tego rodzaju warunkowanie zadziała zawsze tak samo – w końcu faktycznie uczyni z nich bestie. I z Jarosława Kaczyńskiego, który przeszedł podobną gehennę, ze Zdzisława Krasnodębskiego, z Ryszarda Legutki, ‘wojna na górze’ zrobiła tych ludzi, z którymi mamy do czynienia dzisiaj. Zaciętych, wrogich i niezdolnych do wszelkiej dyskusji – ale to nie oni wyrzucili się poza obręb ‘konwersacji ludzkości’. To jest geneza tych patologii.

…Przez całe lata wstrzymywałam się od prostego gestu rzucenia w nich kamieniem, bo stwierdziłam – tyle przeszli, ciężko ich ten salon doświadczył, więc chłopaki mają prawo trochę popodskakiwać.

– Ale przyszedł Smoleńsk.

– Dopiero wtedy poczułam, że przegięli, że ta otchłań resentymentu jest już nazbyt czarna i nazbyt niebezpieczna”.

Choć nie ze wszystkim w tej książce się zgadzam, ba, chętnie bym podyskutował, ale życzę pomyślnej lektury.

Do zobaczenia na blogu po szampańskiej zabawie sylwestrowej!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 163

Dodaj komentarz »
  1. Wypada tylko zalowac , ze te fragmenty albo nawet calosc nie sa Panskiego autorstwa, chociaz to pewnie wszystko jedno bo na ilu ludziach tzw swieta prawda robi jakiekolwiek wrazenie skoro jest im juz dobrze znana od dawna (?). Nie sa to juz zadne rewelacje wiec nawet gdy zostanie wykupiony caly naklad to ile to moze byc osob ? Wystarczy dziesieciu moze dwudziestu proboszczow z Torunia i okolic

  2. Pan Redaktor pisze:
    „z Agatą BIELIK ROBSON – rozmawia Michał Sutowski”

    Szanowny panie Redaktorze,
    a ta pani Bielik-Robson to kto?
    Czyzby jakas nowa celebrytka o tzw. „slusznym pochodzeniu” pouczajaca Polakow,
    jak maja zyc we wlasnym kraju?

  3. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  4. Ja przeczytałem krótki tekst Żakowskiego, którego Pan Redaktor nie zechciał dostrzec ani tym bardziej skomentować. A to ważny tekst! Poniżej krótki jego fragment;
    „My ludzie powojennego wyżu, na całym Zachodzie stanowimy generacyjny fenomen. Nie było wcześniej pokolenia, które by tak beztrosko przejadło jednocześnie dorobek swoich rodziców i dzieci. W Polsce to jest dobrze widoczne. Roztrwoniliśmy miliardy z prywatyzacji, tego co wspólnym wysiłkiem zbudowali nasi rodzice i dziadkowie, a wam zostawiamy gigantyczne długi, Proszę przyjąć moje wigilijne: przepraszam!” http://wyborcza.pl/1,75968,13101919,Lemingi__broncie_sie_.html
    Przeczytałem ostatnio następujące pozycje:
    1. Friedman „Następna dekada”
    2. Władysław Loranc „Kraj bez elit”
    3. Pamuk „Czarna księga”
    4. A.Walicki „Filozofia Polskiego Romantyzmu”
    5. J. Tokarska-Bakir „Okrzyki pogromowe”
    6. ZDANIE /nowe/
    7 Joanna Bator „Japoński Wachlarz
    8 Z. Bauman „To nie jest dziennik” w trakcie
    Żakowski jeszcze napisał kiedyś, że OFE były największym oszustwem dokonanym w „wolnej” Polsce. Ale o tym się jeszcze przekonają

  5. Kompleks polski
    Cytat z lektury Redaktora – książki „Żyj i pozwól żyć” – wywiadu z Agatą BIELIK ROBSON

    „Na 99,9 procent ludzi tego rodzaju warunkowanie zadziała zawsze tak samo – w końcu faktycznie uczyni z nich bestie. I z Jarosława Kaczyńskiego, który przeszedł podobną gehennę, ze Zdzisława Krasnodębskiego, z Ryszarda Legutki, ‘wojna na górze’ zrobiła tych ludzi, z którymi mamy do czynienia dzisiaj. Zaciętych, wrogich i niezdolnych do wszelkiej dyskusji – ale to nie oni wyrzucili się poza obręb ‘konwersacji ludzkości’. To jest geneza tych patologii.”

    Mój komentarz
    Trochę się pogubiłem w wywodzie. To wojna na górze była przyczyną patologii?
    A jaka była przyczyna wojny? Czy wywiadowana nie miała ochoty, czy sposobności sięgnąć głębiej?

    Często szerzone są propagandowe diagnozy typu – polska polityka jest chora, wojna na górze, to patologia, itd.
    A ja się pytam – proszę pokazać kiedy polska polityka była zdrowa ?
    Kiedy nie było wojen na górze, warcholskich konfliktów, bitew o pietruszkę? Czy były takie czasy?

    Czy to opowiadanie o wojnie na górze jako patologii nie jest raczej kurczowym trzymaniem się niedoścignionych wzorców, książkowych ideałów demokracji, porównywaniem się do przykładniejszych i konstatowaniem, że jesteśmy gorsi, bo chorzy, bo w chorobie tak wychodzi, że naszym zadaniem jest – musimy się uzdrowić.

    Jednym słowem, to kompleks polski – wynajdywanie i mitologizowanie przyczyn. Kompleks złożony, nawarstwiony, przemarzony, przepłakany, znienawidzony.
    Rogatywka i pawie pióro, które uwierają, doskwierają, hamują, blamażą, zawstydzają, prowincjalizują (uwaga przesadzam), żywią pisarzy, poetów od stuleci, zasilają oszczerców, uzbrajają wrogów, zniewalają narodowe ego, upraszczają, banalizują i komplikują żywot Polaka poćciwego?

    Czy jeśli odepchniemy go od siebie, to kompleks przestanie istnieć? Jeśli udamy, ze nie istnieje, to będzie nam lżej, jeśli nazwiemy to chorobą zawleczoną nie wiadomo skąd (od obcych?), to będzie ona do zwalczenia, do uleczenia, wyjdziemy z niej?

    Nazywanie chorobą, sytuacją nadzwyczajną stanu kształtowanego przez wieki, dziedziczonego przez pokolenia jest wyrazem nadzwyczajnego stosunku do siebie, właśnie tego, jak mówi pani Bielik Robson, wyrażającego się w metaforach przyznających nam niezwykłą barwność zmarnotrawioną na posługę – paw narodów i papuga, a z drugiej struny przypisujących jak najbardziej monochromatyczną, poważną misję – Chrystus narodów.

    Dziedzictwo romantyzmu, wizje poetów i moralistów.
    Ponad półtora wieku temu to się zrodziło i trwa do dzisiaj. Społeczeństwo ewoluuje, treść powoli zanika, a forma emabluje tęskniących, kusi do rozpamiętywania, obiecuje wskrzeszenie, zaprasza do misji.

    Taka jest moc kodu kulturowego. My się pieklimy, oburzamy, piętnujemy, oczekujemy, a on spokojnie sobie trwa, powolutku się zmienia, ale zniknąć nagle nie może. Ten paw i misja jeszcze siedzą w nas, w kulturze, tradycjach, w punktach odniesienia, bardziej jako przebrzmiewający wzorzec i mem niż zadanie na przyszłość.

    Ten zwany chorobą stan nie jest chorobą, tylko dla jednych ocaloną wartością, a dla drugich echem dziejów, nieraz ciekawiącym i wartym wspomnienia. Tych drugich rzesza rośnie. Pierwsi się dziwią, że wciąż ich mało.
    Pzdr, TJ

  6. „…Katastrofa w Smoleńsku, gdy popatrzeć na nią zupełnie trzeźwo, jest po prostu szalenie smutnym i kompromitującym przejawem dezynwoltury i dezorganizacji polskiego państwa. (…) „
    Bez komentarza, – gdyż co tu komentować skoro to ….. oczywista oczywistość, której teoriami spiskowymi opartymi na różnych „wariantach” przykryć się nie da……
    Smutne to.

  7. To nie jest źaden polityczny konflikt.
    To wojna w rodzinie.
    W rodzinie „obalaczy”.
    Wojna o władzę i koryto.
    W sprawach zasadniczych nie ma róźnicy.
    Wystarczy prześledzić historię głosowań w sejmie.

  8. Agata Bielik -Robson to jeden (jedna?) z najciekawszych i niezależnych umysłów w Polsce ostatnich lat.
    Również polecam wywiad-rzekę z nią, którą spisał Sutowski, bo jestem świeżo po lekturze.
    Jednocześnie zaznaczam, że utożsamianie A.B-R. , co niektórzy jej krytycy sugerują, z feminizmem, na dodatek wojującym, jest intelektualnym nadużyciem.
    Tak się składa, że w naszym przepięknym kraju mądre i rozsądne kobiety wciąż mają pod górkę.
    A tymczasem rządzą nami faceci najczęściej o mentalności chłopczyków z piaskownicy.
    Panu Danielowi życzę wszystkiego naj… z okazji Nowego Roku, przepijając (w imaginacji) szampanem Veuve Cliquot.

  9. mag
    VEUVE CLICQUOT PONSARDIN BRUT CHAMPAGNE
    VINTAGES 508614 | 750 mL bottle
    Price $ 91.95
    Nawet w imaginacji to tez niezle !
    W piaskownicy wyzej od ”Cuvelier Los Andes” ,(21.95$) choc pozytywny to juz jednak snobizm . Mentalnosc zmienia sie po obu prawdopodobnie jednakowo.

  10. @ Levar

    Też pierwsze słyszę o nowej gwieździe na lokalnym firmamencie medialnym, ale notka z internetu wszystko wyjaśnia – trafiłeś w sedno:

    Agata Bielik-Robson „Professor of Jewish Studies”… Wyspecjalizowana w polemice z teologią. W sam raz do ziomków z Krytyki Politycznej.

    http://www.nottingham.ac.uk/theology/people/agata.bielik-robson

  11. Otago,
    pozwolisz , że „stuknę się” z toba na Nowy Rok jednak trunkiem szacownej francuskiej wdowy. Ile by to nie kosztowało w PLN.

  12. Przykro mi bardzo, ale tak wybitna intelektualistka jak pani Bielik Robson mnie nie tylko nie przekonuje, ale bardzo mocno wq***.. Dla mnie ważne sa nie tylko poglady, ale także fizjognomie.
    No i od poczatku nie podobały mi sie geby Krasnodebskiego, Legutki czy Macierewicza ,nie mówiac o bliźniakach. Więc nigdy nie bede wzorem pani ABR ich za cokolwiek usprawiedliwiał, „bo tak zostali sponiewierani”. ( przez salon ????)
    A Panią ABC od dzisiaj nie uwazam za ciekawa intelektualistke, tylko głupią babę która mozna manipulowac, albo sama jest głupia, lub naiwna.

  13. Wczorajszy dzień był znowu wyjątkowy.
    Otóż czołowe media (czyżby zmowa?) tj. TVn24, Polsat, TVP, TOK FM a pewno i inne których nie śledziłem ustanowiły nową świąteczną rocznicę.
    Dziesiątą rocznicę AFERY RYWINA.
    Dalibóg nie wiem o co w tym wszystkim chodzi?
    Przecież aferka – której moim zdaniem nie było – o niebo skromniejsza niż ambergoldu czy hazardowo-cmentarna!
    Nie wierzę w przypadkowy splot okoliczności, który dotknął tak wiele mediów.
    Wierzę za to, że za tym stoi jakiś nieodgadniony interes polityczny.
    Słuchając wczorajszych a i dzisiejszych – jakże obiektywnych – komentarzy w swej jasnej pomroczności doznaję iluminacji, że chodzi nądź o ratowanie Agory bądź o całkowite pognębienie SLD albo też jest kolejna kołderka dla modlińskiego lotniskowego pasa.

  14. Cimoszewicz, senator mimoza, ofiara spisku Tuska z Jarucką publikuje dziś w GW swój komentarz polityczny pt. „2012. Komentarz subiektywny”. Wiele tam ciekawych i słusznych spostrzeżeń na temat Polski i UE. Krytycznych wobec rządu m.in za gigantyczne sumy przeznaczone na zbrojenia niby kraju, a w rzeczywistości kierowane na finansowanie producentów broni, jak wiadomo amerykańskiej. Pisze w związku z tym „Całkowite milczenie opinii publicznej w tej sprawie jest smutnym świadectwem naszego braku przygotowania do mądrego rządzenia krajem. Senator się obudził. O jakiej opinii publicznej mówi. Gdzie ona jest i kto ją reprezentuje? Może GW, POLITYKA? Lub może Redaktor Passent, który co pisze to sami widzimy. Wrak, Smoleńsk, Amber lub ploteczki z salonów. I tak cała POLITYKA i tzw wolne media, nie mówiąc już o tabloidach. Wyrwał się jeden, niepoważny Żakowski i gremialnie został wymilczany, wygumkowany. Senator nie wie, że tzw rządzenie opiera się w pierwszym rzędzie na totalnej likwidacji opinii publicznej, na przemianie obywatela w konsumenta i na robieniu mu wody z mózgu. I raz na cztery lata zapędzenia do wyborów do głosowania na swoich i na kłamliwe, puste obietnice. Publicyści także przestali być jej wyrazicielami, zbyt duże ryzyko nawet tych wywodzących się z dobrych dla niej czasów. Gdyby czytał Baumana nową książkę, trochę by wiedział na czym ten szwindel polega. Opinia publiczna jest olewana. Nie szukać daleko. Mikro jej przykład mamy na blogu. Często pojawiają się tu głosy i propozycje aby uporządkować jego funkcjonowanie, zlikwidować panoszenie się anonimowych moderatorów lub inspirować ciekawszą wymianę poglądów. Opinia i tutaj jest olewana przez arogancję i konserwatyzm Redaktora nie bez tupetu i upartości. Jak wszędzie. Cimoszewicz pisze jeszcze o wielu innych sprawach widzianych z polskiego zapyziałego podwórka, ze stałą obsesją antylewicową i antyrosyjską. W sumie jednakże mimo wszystko jest ciekawszy i bardziej oryginalny niż wszystkie szumowiny hien dziennikarskich lub polityków obskuranckiej prawicy.

  15. „…To, co naprawdę jest raczej wstydliwym faktem z naszej historii i czego nie powinniśmy za bardzo eksponować, zostaje w tej mesjańskiej narracji natychmiast przedstawione jako wielkie, apokaliptyczne wydarzenie, z którego cały świat powinien czerpać nauki; dowiedzieć się o Katyniu, raz jeszcze przemyśleć rolę Polski jako Chrystusa Narodów, która zawsze cierpi za innych…”

    Totalne bzdury!
    Kto, gdzie i kiedy probowal na podstawie Katynia zrobic z Polski Chrystusa Narodow ku posmiewisku calego…swiata?

    Pani filozof… promowana przez lewicujace srodowisko od Hartmana i jak widac Pana Passenta probuje w jakis paskudny insynuacyjny sposob narzucic przesmiewcza naracje faktycznej tragedii Polakow.
    Tragedii, o ktorej wedlug niej i chyba Passenta mowia i zadaja rozliczenia jedynie jakies „oszolomy i bestie”…(!?)
    Czyzby fakt, ze kula w leb dla polskiej inteligencji II RP byla pierwszym krokiem do przejecia wladzy przez komunistow byl az tak grozny dla srodowiska?…
    Przeciez to obiektywny fakt.

    Po co w ogole Pani…filozof miesza w nasze wlasne rozrachunki z historia chichot niby obojetnego „swiata” – o kogo Pani …filozof chodzi, o paru dziennikarzy w Nowym Jorku? – stanem wojennym i sytuacja w Polskie swiat zyl miesiacami – Janek Wisniewski padl w grudniu 1970 roku to fakt ale rechot wzbudzil jedynie wsrod pijanych SB-ekow.
    Czy teraz my mamy rechotac z Katynia i Smolenska bo to „nowoczesne” by pisac tak jak Jacobsky, ze to juz tylko jakas kupa miesa i podpalone kosci?

    Zydzi do dzis z lzami celebruja oblezenie Masady prawie 2000 lat temu, zakonczone kleska i masowym samobojstwem jej obroncow.
    Czy martwia sie tym czy swiat obchodza ich lzy?

    Kto niby probuje z Katynia robic … pawia narodow…?
    Co za idiotyczna konstrukcja filozoficzna…majaca nam niby powiedziec, ze historia sie nie liczy i Polska zaczela sie dzisiaj.

    Czy z braku pamieci historycznej i szacunku do wlasnych narodowych dziejow cokolwiek automatycznie pozytywnego wynika?
    Czy ci co jej nie maja rzeczywiscie organicznie i racjonalnie buduja polska przyszlosc?
    Czy?- cytujac; Smolensk bedacy:
    „szalenie smutnym i kompromitującym przejawem dezynwoltury i dezorganizacji polskiego państwa…”
    ma byc jak najszybciej zamieciony pod dywan bo jest rzecza wstydliwa?
    Bo mamy udawac, ze jest OK i jestesmy wesola zielona wyspa pod rzadami najlepszym z mozliwych elit?

    Czy wlasnie dlatego, ze Smolensk jest dowodem na kompromitujaca dezorganizacje polskiego panstwa – panstwa jakby nie bylo rzadzonego przez konkretnych ludzi – nie powinien byc dokladnie, doglebnie i bez niedomowien zbadany i zanalizowany?

    Jestem niezwykle poruszony i zniesmaczony wyroznionymi cytatami.
    Swiadcza one wiele ale przede wszystkim o cytujacym i ich autorce.

  16. Fajne komentarze na temat Agaty Bielik Robson.
    Ot, glupia baba. No bo kto to słyszał, żeby baba była mądra? Zwłaszcza jak się zadaje z „Krytyka Polityczną”.

  17. jasny gwint
    Co do Cimoszewicza pełna zgoda. Wyjątkowo trzeźwy umysł.
    Szkoda, że dał się wyautować z polityki. Czasem wychynie z tej swojej puszczy i da głos. Ale to mało.

  18. Trzy razy przeczytałem cytowane fragmenty wypowiedzi pani Bielik-Robson i nie wiem Panie Redaktorze czy Pan to poważnie zachwala czy też kpi z pani filozof. Biedne ofiary „salonu” zostały tak niedelikatnie potraktowane i dlatego słusznie się mszczą (!!). To przypomina infantylną argumentację wyznawców „zamachu smoleńskiego”: Putin poczuł się urażony zachowaniem Lecha Kaczyńskiego w sprawie Gruzji i dlatego postanowił go zgładzić.
    Czy na pewno nie jest to wywiad z panią Staniszkis?

  19. „@ mag
    28 grudnia o godz. 0:52

    Pytanko!

    Czy chodzi o Madame Clicquot?
    Dlaczego nie „kurwa zje”, to jakoś bardziej swojsko, prawie patriotycznie!

    Joyeux „après” Noël et une très bonne Nouvelle Année!

  20. jasny gwint (10.51),

    dobry i na czasie sylwestrowy tekst.

    pozdrawiam

  21. Ameryką rządzą oligarchowie. Chiny mogą wywołać wojnę. Kryzys w Europie będzie się zaostrzał, a Polska musi przestać patrzeć w przeszłość – mówi „Newsweekowi” znany amerykański politolog Francis Fukuyama.

    Odnosi się również do tego, co będzie się dalej działo w Polsce. – Dziś jednym z głównych narzędzi polityki rządu na Węgrzech jest ksenofobia i nienawiść do Europy. W Polsce wygląda to lepiej – antyliberalny nurt uosabia jedna partia, która nie sprawuje władzy. Na razie udało wam się utrzymać populizm pod kontrolą. Ale kryzys w Europie będzie się zaostrzał i problem może powrócić – mówi Fukuyama. I zaraz dodaje: – Bez innowacji wasza gospodarka stanie w miejscu. Dlatego zamiast patrzeć w przeszłość, powinniście jak najszybciej zastanowić się nad tym, co dalej.

    Taki mądry ten Fukujama a taki naiwny.

  22. PIRS
    28 grudnia o godz. 11:54

    Trzy razy przeczytałem cytowane fragmenty wypowiedzi pani Bielik-Robson i nie wiem Panie Redaktorze czy Pan to poważnie zachwala czy też kpi z pani filozof

    Ja mam mniej więcej tak samo 👿
    Już się zastanawiałam czy to nie efekt światecznego jedzenia i leniuchowania 😉
    Co do książki ABR, to dopóki sama nie przeczytam, nie chcę zabierać głosu.

  23. Antonius
    A co w tym złego, że podeszłam do szampana ambitnie? Jasne, że chodzi o Madame.
    Wiesz, jaka jest odpowiedź na kurwua zje?
    -Zje, zje …i wypije.
    Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku
    mag

  24. Redaktor Passent znowu mi zaimponował, ha, On czyta nowe książki, i sądząc po ich Autorach, raczej niegłupie. Przyznam się, ja od kilkunastu lat unikam czytania książek, których jeszcze nie czytałem uprzednio. teraz czytam sobie Eseje (w tym: Człowiek zbuntowany) oraz Kaligula, obie Camus’a. Czytam, i usiłuję sobie przypomnieć: jak ja to mogłem rozumieć tych 50 lat temu !? czy w ogóle coś z tego rozumiałem ?
    na szczęście, Antonius + @ mag, 28 grudnia o godz. 0:52, podpowiedzieli mi inny powód nagłego zainteresowania Camus’em … to tzw. pomyłka/samo-oszustwo Freudowskie: tak naprawdę myślę-marzę o koniaczku ! Czego i Wam życzę, najlepiej nad felietonem Pani ABR – to trzeba smakować małymi łyczkami !

  25. Pani filozof , wyczerpujaca psychicznie dyskusja (mozna popasc w depresje) o samotnym jegomosciu , itd itp
    Trzeba jakos ochlonac . Ale jak , skoro jest ..20 i nigdy jeszcze nie musialem tego robic tak wczesnie (?)

  26. @ absolvent
    hm, a mnie się Pani AB-R podoba … proszę popatrzeć jeszcze raz: http://www.krytykapolityczna.pl/sites/krytykapolityczna.pl/files/imagecache/98×98/pictures/picture-5033.png
    no i co !? morda czy buzia … a może po prostu twarz myślącego człowieka ?

  27. Zasmucił mnie Wasza Milość Książe Felietonu nieumieszczniem w kanonie literackim dzieła zatytułowanego „Gdzie są ziarna, a gdzie plewy” a dostepnego pod adresem … No! Nie ważne! …

    Proponuję w rankingu lektur umieścić – jako pierwsze – pierwsze kilkadziesiąt dzieł Grzegorza Kołodki (następne tuziny piszą się).

    Ponadto proponuję aby anonimowi moderatorzy poprzedzali nick Jasnej Spirali frazą „Towarzysz Elektor”. Trzeba odsmucić Zygmunta Baumana.

    Proszę przygotować się Ksiąze na audyt prowadzony przez krakowski oddział UOKiK. Wasze Nasze miłość dzikie przejęcie bloga będacego własnością Arcyinteligenta wykutego w Kużnicy racji może mieć poważny ciąg w Hadze.

    Otaczanie się roztropnymi bialogłowami danumi i lub tylko wziętymi w księgarni nie uchodzi Ci Książe!

  28. Nie wiem czy KK milczy i który to już raz; nie śledzę też kiedy nie milczy i o czym.
    I najserdeczniej bym się ucieszył, gdyby przekaziory nasłuchiwały np. no, na skowronki to jeszcze za wcześnie, ale czegoś równie wzniosłego… Ja np. z lubością się temu oddaję: czekam słonecznego lutowego wyżu i wyjeżdżam z mojego lasu na pola szerokie, gdzie skowronki gniazdują i pod nie-e-biosy wyśpiewują. Mój dotychczasowy rekord zdybania tych ptaszyn na gorącym uczynku powitania ojczyzny to 27 lutego (jakieś 15 lat temu bodaj).
    W pluskwamperfekcie, czyli czasie słusznie minionym, choć niedocenionym, byli specjalni towarzysze od nasłuchu ambon (a może faktycznie tylko pluskwy?). Kto i jak dziś dostarcza stenogramy dyżurnalistom – nie mam pojęcia. Rozumiem, że jak rektorowi KUL trafi się koperta bez kleju, to ktoś może ją ktoś spenetrować; ale skoro nie ma w niej nic ciekawego…

  29. Przepraszam damy otaczające Bywałego za literówkę.

  30. Uczcie sie u Rotfelda !

    Tu jest kopia rozmowy prof.Rotfelda z red.Zakowskim. Dwie rzeczy:

    1.Jak Rotfeld formuluje mysli i jak je wyraza.

    2.Wspolczesny swiat.

    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,13113550,Nie_nadazamy__Rotfeld__Politycy_mysla_o_tym__co_juz.html

    Wszystkie Wieski, Gwinty, Jacobskie, Levary i nieszczesna Mag, sprobujcie porownac swoje zdania i ich zawartosc i tym co i jak mowi prof.Rotfeld. Takiej stylistyki i wykladni latwo nie znajdziecie. Powodzenia !

  31. Zadziwia mnie przeoczenie ważnej pozycji, która Polaków oświeciłaby nieco – „Odkrywając wolność. Przeciw zniewoleniu umysłów”. Natarczywe przeglądanie się w lustrze, w tym krzywym zwierciadle naszego patriotycznego romantyzmu w stylu pani Bielik Robson powinno zastąpić zapoznanie się – porządne, a nie hasłowe – z tym na czym budują inne narody i wchodzą w rok 2013 i cały wiek XXI.

  32. Kleofas
    Nieszczęsny Kleo,
    to już lepiej pozostań przy swoich „podróbkach” Wiecha zamiast brać się za recenzowanie różnych Wieśków, Gwintów, Jacobskich i innych.

    P.S. Prof. Rotfeld jest po prostu mądrym, kulturalnym i posługującym się poprawną polszczyzną człowiekiem.
    Ale o tym nie musisz nikogo przekonywać.
    Ty sam ucz się choćby od diabła! Kto to powiedział koteczku?

  33. @ Kleofas (z dn. 28.12.2012 h; 16.36.) To co mówi – mądrze i przenikliwie (bo nie jest czynnym politykiem i nie musi zwracać uwagę na „political corectness” i sondaże wyborcze partii do której należy – to tak nota bene, bo Profesor jest a-partyjny) – Rotfeld ja osobiście wiem od dawna; pisali o tym dekadę, a często i wcześnie – temu i Barber, i Thurow, i Striglitz, i Krugman, a nawet Naomi Klein; w Polsce: Walicki, Bauman, Burszta, Stachowski – czyli „kwiat” profesury i intelektu nie-mainstreamowego (potem, z czasem, nawet „na tę realną i obiektywną” stronę mocy intelektualnej nawrócili się Fukuyama, Gray i Sachs, a przede wszystkim – Soros).
    Tylko, że w naszym „kraiku” nie-mainstreamowe i nie-błagonadiożnyje (wg „Salonu” – ale tego nie klasyfikowanego przez Ziemkiewicza, Rymkiewicza i podobne „potwory” intelektu, ale autentycznego – ja nazywam go mainstreamem) poglądy są niezauważalne przez „topowe” media, to jak konsumenci newsów mogą cokolwiek poza intelektualnymi ersatzami wiedzieć !? Dlatego zaskoczenie tymi prawdami (oczywistymi dla średnio inteligentnego i oczytanego człowieka).
    Najlepszego w Nowym Roku ….. oby nie był gorszym od mijającego. I niech wrak pod Smoleńskiem zeżre rdza (będzie spokój).
    Pozdrawiam
    Wodnik 53

    PS: „jasny gwint”- Twój wpis o lekturach; przepyszny. Pozdrowienia

  34. Też chętnie bym podyskutował …

    Chłopaki podskakują po tym jak ich salon doświadczył – nota bene co to za poręczny twór mityczny ten „salon” – lecz gdyby nie wypłynęli politycznie, Legutko, Krasnodębski, Kaczyński, gdyby nie skanalizowali sentymentów, roszczeń i biadoleń, tzw. „wykluczonych”‚ nienadążających za postępem kapitalistycznej transformacji i niedopasowanych do samodzielności i zalewu kulturowych nowości w zjednocznej partii poslkości i proletariackiej solidarności to by chłopaki żyli sobie niezani i szczęśliwi. A oni wsłuchali się w głos ludu, dokładniej – odpowiedzieli na zapotrzebowanie ludowego mistycyzmu i rozgoryczenia.

    Agata Bielik-Robson we wrzuconym wyżej wywiadzie rzuca dwa tematy do dysksji. (1) Tzw. Media tożsamościowe, które prawdopodobnie w Polsce dominują, ale to wymagałoby przebadania i porównania z innymi krajami. (2) Polski kapitalizm … – temat rzeczowy i prawdziwy, i w tej rzece tematycznej i rwącej pani profesor filozofii też chętnie by sobie popływała.

  35. @jasny gwint 28 grudnia o godz. 10:51

    „Cimoszewicz, senator mimoza …”

    Zgadzam się z twoim komentarzem, ale z drugiej strony rozumiem Cimoszewicza, że nie chce się tytłać w politycznej wolnoamerykance, jaka dominuje na polskiej scenie, a raczej arenie. Jego obserwacje z dystansu są bardzo rozsądne, szkoda że nie podzielane przez kunktatorskie SLD.

  36. „Jego zdaniem najważniejszymi problemami, jakie nas czekają w najbliższej przyszłości będą te natury finansowej i fiskalnej” – rzecze Rotfeld.

    Więc co sądzą kleosie i gwinty o zastąpieniu złotego pieniądzem euro w najbliższych latach???

  37. staruszek 14.48. Zanim zaczniesz pisać cokolwiek, dobrze jest przed tym nieco wytrzeźwieć.

  38. MOJE LEKTURY

    W pędzie pakowania wrzuciłem do plecaka PIW-oskie wydanie powieścia Roberta P. Warrena „Nocny jeździec”, napisana w latachn1930. na bazie historycznych wydarzeń w Kentucky I Tennessee, co daje obraz powtawania Ameryki. Pod choinką znalazłem kilka dzieł o kryzysach finansowych i lordach bankowościa, ale nudzi mnie już ten temat, oraz kolejną biografię Tadeusza Kościuszki. W zamian wrzucilem Anny Applebaum „Iron Curtain: The Crushing of Eastern Europe 1944-1956”.

    Warren jest już nieco przebrzmiały, filozoficznie i narracyjnie …, eh, czasem warto zagłębić się w przeszłości, we własnych rozmyślaniach. Okay?

  39. Kleofas,

    wystarczyło mi przeczytać parę razy Twoje blogowe (kleofas.coś_tam_itd) dzieła, żeby stwierdzić, że choć z pewnością nie jestem i nigdy nie będę Rotfeldem (i nawet nie jest to moją ambicją), to jednak w porównaniu z Twoją pisaniną nie mam istotnych powodów do tego, żeby poczuć się zdegradowany.

    Zwłaszcza zdegradowany przez Ciebie…

  40. mag,

    nasz kolonista z piłą poczuł się samotny na blogu Passenta. To w sumie przejaw dobroci z Twojej i z mojej strony, że odpowiadamy na zaczepki Wielkiego Językoznawcy Blogowego.

  41. Spodziewać się można, że w następnym wpisie Gospodarza znajdą się fragmenty wywiadu Cezarego Michalskiego, jako że nieszczęścia parami łażą, a nawet łączą się w pary. Gdy są już dobrze sparowane – i co nie bez znaczenia – zgodne w poglądach i miodem na serce Gospodarza spływające, mogą stanowić kanwę wypowiedzi zza cudzych pleców. Zawsze lepiej powoływać się na cudze bzdety, niż popisywać się własnymi.

    PS
    Warto było obejrzeć jedno z ostatnich wydań „Xięgarni” z udziałem xięgarniczki – Agaty Passent. Tylko dla tego grymasu, jaki pojawił się się na jej urodziwym i jasnym licu, gdy przez jej usta miało przejść nazwisko Ziemkiewicz. Z trudem i kąśliwym komentarzem, ale przeszło. Gdyby miało przejść nazwisko Bielik – Robson zapewne pojawiłby się w miejsce grymasu ciepły uśmiech. Wygadał się kiedyś Gospodarz kto mu lektury podsuwa…

  42. Jaka to jest dobra okoliczność, że czołowego Arcyintelektualistę dzieli od mnie ekran i ponad 300 km. Trudniej strzyka się na taki dystans żółcią i megalomanią. Ciekaw jestem czy wreszcie dowie się ON, że niewielu ostatnio zaszkodziło socjalizmowi, tak bardzo jak ON.

    Jak dotychczas pośrednio telewizja o tym mówiła: kiepsko w kraju stoi geriatria …

  43. Szanowny Panie Gospodarzu,

    rzeczywiscie ciekawy zestaw lektur na swieta i nie tylko. Oczywiscie zaczne od Zygmunta Mycielskiego, ktorego niegdys „Szkice i wspomnienia” z niezwykla przyjemnoscia czytalem kilkakrotnie. Mycielski wybitny organizator zycia muzycznego w Polsce nie tylko muzyka sie pasjonowal. Swiadcza o tym jego teksty eseistyczne, czyli refleksje z lektur literackich m.in. Iwaszkiewicza czy tez Herberta a takze jego rozwazania o polskich artystach plastykach jak Cybis czy Waliszewski, czyli kapistach. Zygmunt Mycielski to takze kronikarz zycia spoleczenstwa, ze tylko wspomne niegdys czytane przeze mnie Dzienniki z lat 1950-1959. Nielatwe zycie mial Zygmunt Mycielski a jednoczesnie tak fantastycznie zaangazowany w prace opozycji demokratycznej w Polsce, zwlaszcza w Towarzystwo Kursow Naukowych (TKN). O Mycielskim czesto myslalem czystajac Andrzejewskiego „Miazge”.
    Rozmowa z mecenasem Maciejem Dubois, ktora przeprowadza Michal Komar juz z racji obecnosci tego znakomitego eseisty jest gwarancja sama w sobie ciekawej lektury. To wlasnie Michal Komar zafascynowal mnie tworczoscia Josepha Conrada a bylo to po lekturze jego „Piekla Conrada” z lat poznych 70. A wracajac do Macieja Dubois znanego obroncy w procesach politycznych to chcialbym dodac, ze w moich rodzinnych koneksjach byla osoba, ktora z ojcem mecanasa Stanislawem Dubois przebywala w twierdzy brzeskiej w latach 30 przed slynnym „procesem brzeskim”.
    Wlasnie te dwie rekomendacje pana Gospodarza biore sobie do serca specjalnie z roznych powodow.
    Dwie inne ksiazki (w j.szwedzkim) – byc moze byly przelzone na j.polski – ktore doczytuje to Imre Kertésza „Från Budapest till Berlin” En dagbok ( Z Budapesztu do Berlina. Dziennik) Weyler Förlag – duzo o odradzaniu sie nacjonalizmu na Wegrzech i antysemityzmu, na skutek czego opuszcza pisarz Budapeszt i osiedla sie w Berlinie. Z jednej strony pesymizm i bojazn przed czyms, co kiedys juz przezyl. Z drugiej strony
    autor jest szczesliwy po przyznaniu nagrody Nobla. co odczytuje jako promyk nadziei.
    Bardzo zblizonym do Kertesza jest Norman Manea, pisarz rumunski pochodzenia zydowskiego. Jego „The Hooligan´s Return” (2003) czytam w przekladzie szwedzkim.
    Jest to ciekawa forma pamietnika/powiesci obejmujaca prawie 80 lat. Dziecko Holocaustu Manea laureat niezliczonych nagrod, m.in Nelly Sachs, finalista Prix Femina, Prix Médicis. „Chuligan wolnosci” Manea tak przypomina mi Andrzeja Bobkowskiego. Moze Nobel 2013 dla Rumunii?
    Na temat pani Bielik Robson i jej prac nie wypowiadam sie, poniewaz nic nie znam z jej
    pismiennictwa. Jesli juz wspomniano prace filozoficzne to raczej wracam do publikacji
    niezyjacego juz Adama Sikory, o ktorym tak wiele slyszalem podczas rozmow z jego powinowatymi . Prof.Sikory „Miedzy wiecznoscia a czasem” rekomendowac nie bede, bowiem najlepiej to zrobil niegdys Adama Michnik w GW. Filozof powtarzal byl za Watem, ze komunizm byl „pulapka dla natur religijnych, dla wyznawcow, ktorzy utracili wiare w Boga”. Jakze to genialne!
    Dziekuje panu Gospodarzowi za rok 2012 i zycze wielu ciekawych spotkan w przyszlym.

  44. Po drugie, na naukę przeznaczane jest dwa razy większy procent PKB niż w Unii Europejskiej i sześć razy większy niż w Polsce. I po trzecie, te pieniądze mają iść na praktyczne cele. Nie na podwyższenie uposażeń, ale na coś co będzie się przekładać na prestiż państwa i będzie użyteczne. Dlatego np. polscy naukowcy zazdroszczą chińskim tego, iż ich publikacje są czytane przez polityków, czy policy-makers, a nie są pisane dla własnej satysfakcji.
    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/radoslaw-pyffel-chiny-okazaly-sie-panstwem-najskut,1,5376701,wiadomosc.html
    ———-
    My tu sobie pierdu- pierdu, a świat ucieka…..

    Czy gospodarka planowa wygra z wolnorynkową, a zamordyzm z demokracją, ocenią nasze prawnuki……

  45. Do sympatykow p. Rotfelda.
    Pan Rotfeld z takim zapalem agitowal za napadem na Irak ze nazwal twierdzacego ze w Iraku nie ma zadnych sladow broni masowego razenia Hansa Blixa tchorzem. Od tego czasy reaguje ambiwalentnie na wypowiedzi tego pana. W Iraku zginely niewinnie tysiace ludzi .

    Hans Blix (ur. 28 czerwca 1928 w Uppsali) – szwedzki dyplomata i polityk. Był ministrem spraw zagranicznych Szwecji w latach 1978-1979.
    Blix był również przewodniczącym Komisji Monitorującej, Weryfikującej oraz Inspekcyjnej Narodów Zjednoczonych od stycznia 2000 do czerwca 2003, gdy został zastąpiony przez Demetriusa Perricosa. W 2002, komisja rozpoczęła poszukiwania w Iraku broni masowego rażenia. Blix był wcześniej dyrektorem generalnym Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (IAEA) w latach 1981-1997. Jako szef IAEA w latach 80. dokonywał inspekcji irackich reaktorów jądrowych, zanim zostały one zniszczone przez izraelskie siły powietrzne. Agencja pod jego rządami nigdy nie znalazła programu budowy broni jądrowej w Iraku. Jako pierwszy uczony z zachodu i zarządca Agencji Energii Atomowej oglądał miesiąc po tragedii krater w elektrowni atomowej w Czarnobylu.
    Laureat Nagrody im. Olofa Palmego w 2003 r.
    W 2010 r. został przewodniczącym Międzynarodowej Rady Doradczej, która ma doradzać władzom Zjednoczonych Emiratów Arabskich przy wprowadzaniu w tym kraju energetyki jądrowe

  46. ~Mrugała: W Polsce mamy wielu wybitnych uznanych w świecie specjalistów od ekonomii: Balcerowicz, Kołodko, Gronkiewicz, Rostowski. Jakby Chińczycy ich podkupili to ich gospodarka by się rozwijała równie szybko jak nasza. Najbardziej zadowoleni by byli z tego Amerykanie.
    ===========

    Podoba mi się ten komentarz pod linkowanym tekstem o Chinach……

  47. A ja ostatnio przeczytalem te swietne pozycje:
    Bielajew: Granica w ogniu
    Linkow: Warta na Wielkim Wrębie
    Wilczek: Nr. 16 produkuje
    Gajdar: Niech świeci
    Wiatr: Fix melduje centrali
    Wolsakow: Tadek jak Zorba

  48. Jezeli ktos ma dosyc jak pisze Pan Passent „ogniskowania uwagi” na Smolensku i…Katyniu.
    Co jest niezwykle zabawnym stwierdzeniem plynacym z piora specjalisty od smolenskiej katastrofy…

    To moze sobie odpuscic Macierewicza i podyskutowac np.

    FRAGMENTY DLA ZACHETY…:
    z Przemysławem Wiplerem albo o Programie Gospodarczym PiS „Alternatywa”.
    Mozna tez o Glińskim i jego programie rządu obejmujacym „osiem priorytetowych obszarów działań”.
    Niekoniecznie w sposob na TO – czyli przy pomocy automatycznego rechotu…

    To dla tych, ktorzy nie maja kompleksu „Polski jako Chrystusa Narodow”.

    Niezbyt oryginalne odmieniane przez media i innych rozbawionych polska tragiczna historia „nowoczesnych przedstawicieli elit” po stokroc w roznych formach cytaty pani filozof… swiadcza o potrzebie ogniskowania byc moze zeby nie dopuscic to dyskysji na inne tematy.

    Polska scena polityczna jest kuriozalna bo odbija sie w absurdalnym zwierciadle powierzchownych i „zogniskowanych” mediow… niestety od Lisa do jak widac Pana Passenta i pseudonowoczesnych cytatow tzw. „autorytetow salonu”.
    Kto tu komu narzuca dyskurs i jego zasady?
    Dajac alternatywy:
    „Miedzy smiesznoscia a historyczna amnezja.”

  49. staruszek
    28 grudnia o godz. 22:06
    Nie ma juz gdzie sie schowac ” indeed ”
    Wszedzie filozofowie (lub filozofki) grafomani, megalomani , palanty , absolwenci ,… intelektualisci (jak nie arcy to z bozej l.) , domorosli poeci czyli gr. jw , itd itp . Dawniej w kraju mozna bylo wsiasc do tramwaju ( cos mi sie rym…) i uslyszec ;
    -Pan jest pijany !
    -A Pani jest brzydka!
    – Cham!
    -A ja wytrzezwieje !
    A teraz … ech , nie ma wyjscia… Twoje !

  50. ozzy, 22.29. Trzykrotnie podchodziłem w księgarni do zakupu Mycielskiego. Za każdym razem okazało się, że książka jest, ale dopiero mogą mi ją za kilka dni z magazynu sprowadzić. I książki nie mam. Jest to dość częste teraz zjawisko. Niby książek w księgarniach jest mnóstwo, ale większość to dzieła bardziej introligatorów niż pisarzy. Słyszałem natomiast w II programie PR dyskusję o książce nawiedzonych damul, intelektualistek, które miały do autora pretensje, że rzekomo ubolewał nad losem kraju niszczonego przez szwadrony strajkujących hord solidarnościowych. A tu piszesz o Mycielskiego walce o wolność i demokrację, ma się rozumieć w opozycji demokratycznej. I tak to się popieprzyło. Myślałem, że Mycielski był muzykiem.

  51. @1705
    Dzięki za przypomnienie stanowiska Rotfelda w sprawie napaści na Irak. Szybko zapominamy o tym co nasi politycy robili i mówili wczoraj.

    Skoro polecamy sobie lektury, ja bym polecił książkę Naomi Klein pt. „Doktryna szoku: jak współczesny kapitalizm wykorzystuje klęski żywiołowe i kryzysy społeczne”. A jeszcze lepiej film zrobiony na podstawie tej książki, jest na you tube http://www.youtube.com/watch?v=xSsOZz1np8s
    Warto żeby obejrzeli go ci, których kuszą idee deregulacji i prywatyzacji i niszczenia sfery publicznej. I ci, którzy pojechali swego czasu oddać hołd Pinochetowi. I ci, którzy zdecydowali o przystąpieniu Polski do napaści na Irak oraz ci, którzy tę napaść popierali. I ci, którzy pragną zrozumieć genezę kryzysów.
    Zdumiewa mnie, jak łatwo ludzie zapominają o tym co dany polityk parę lat temu mówił i robił. Kiedy słucham inteligentnych wywodów europosła Kamińskiego o polityce państwa wobec krajów niedemokratycznych i stosujących tortury, jakoś nie mogę zapomnieć że tenże poseł, wraz z Markiem Jurkiem, późniejszym marszałkiem Sejmu, i eksnaczelnym Życia, Tomaszem Wołkiem, pojechali do Pinocheta, żeby mu złożyć wyrazy hołdu i podarować ryngraf, bo zwalczał komunistów. To, że Pinochet mordował i torturował swoich przeciwników, nie miało znaczenia. Nie jest więc ważne co się mówiło wczoraj, ważne co mówi się dziś.
    To samo można powiedzieć o większości naszych polityków. Oni nie reprezentują żadnych programów, a to co głoszą do niczego ich nie zobowiązuje. Za chwilę mogą przenieść się do innej partii.
    Politycy sprzedają to co aktualnie da się sprzedać i dobierają odpowiednie nazwy. Niestety, nasze partie nie mają żadnych programów. Mówiąc o programie rozumiem że partia do czegoś dąży, ma cel, pragnie coś zmienić aby ten cel osiągnąć.

  52. @Jasny gwint

    Zygmunt Mycielski, tak, przede wszystkim kompozytor i organizator zycia muzycznego w Polsce a poza tym znakomite pioro diarysty, dusza wrazliwa i niezalezna (przypomina mi nieco Bialoszewskiego) a ze nie byl bezkrytyczny wobec wielu politycznych zdarzen w kraju to tez jego bylo zaleta. Wydaje mi sie, ze Dwojka prezentowala jago pamietniki.
    Warto tylko dodac, ze juz w 1968 Zygmunt Mycielski otwarcie protestowal przeciw inwazji wojsk paktu warszawskiego na Czechoslowacje.
    Czegoz to ludzie nie wygaduja – zwlaszcza w radio i tv.

    pozdrawiam noworocznie, ozzy

  53. ozzy
    28 grudnia o godz. 22:29
    „Filozof powtarzal byl za Watem, ze komunizm byl „pulapka dla natur religijnych, dla wyznawcow, ktorzy utracili wiare w Boga”. Jakze to genialne!”

    Mój komentarz
    Genialne, też tak uważam.
    Watt miał okazję obserwować na żywo (doświadczać na sobie?) – wciąganie i wyplątywanie się z tej pułapki. Zostawił nam przekaz w tej sprawie.
    Sądzę, że jakieś echa tego mechanizmu można spotkać na blogu – ateistyczny komunizm religią „a właśnie, że tak”, precz ze sprzeciwami i kontrowersjami, bęcwalstwo za mało wczytuje się w misję globalresearch, lekceważy pisma proroków.
    Pzdr, TJ

  54. Przepraszam – Wat, Aleksander Wat.

  55. „Doktryna szoku” rzeczywiście warta polecenia. Chyba głownie dlatego, że z uwagi na lata, kiedy książka ta była pisana i wydana po raz pierwszy, jest całkiem możliwe, że książkie NK łatwo można będzie dostać w antykwariacie. Kto wie, może uda się kupić z drugiej ręki egzemplarz z podkreśleniami lub – co jeszcze lepsze – wydanie z komentarzem lub z krytyką książki dokonaną przez innych.

    Osobiście polecam ciekawe książki kucharskie (np. „Encyklopedia kuchni śródziemnomorskiej” z przepisami kulinarnymi). Mało rzeczy na świecie łączy ludzi tak, jak wspólne gotowanie, zaś wspólny posiłek łagodzi temperamenty na wzór muzyki, co to ma łagodzić obyczaje. Choć z drugiej strony przesolona zupa, niedogotowane lub przegotowane ziemniaki albo przepalony schabowy lub kapusta mogą wyzwolić demony podobne do tych, które uwalnia punk-rock lub heavy-gothic-mega-death-rock. W takiej sytuacji nawet słuchanie kompozycji Mycielskiego niczego nie załagodzi. No chyba że zszokowani (kulinarnie, nie doktrynalnie !) biesiadnicy zgodzą sie w zastępstwie np. na pizzę z Pizza Hut (jeśli zszokowani doktrynalnie, to się nie zgodzą).

    Co do uwag p. Bielik Robson, to muszę przyznać, że podobny fenomen wykluczenia z dyskusji i degradacji tych, którzy idą pod prąd obserwowałem tego roku również w moich stronach, na przykładzie konfliktu, jaki w tym roku przetoczył się przez mój zaścianek. Pod tym względem Polacy nie stanowią jakiegoś wyjątku. To raczej wyjątki od opisanego przez Bielik Robson schematu reakcji stanowią coś niecodziennego, zwłaszcza w sytuacji niestabilności społecznej powodowanej konfliktem lub innym zaburzeniem na większą skalę.

    Pozdrawiam

  56. Andrzej Falicz
    29 grudnia o godz. 0:05
    „To moze sobie odpuscic Macierewicza i podyskutowac np.
    FRAGMENTY DLA ZACHETY…:
    z Przemysławem Wiplerem albo o Programie Gospodarczym PiS „Alternatywa”.
    Mozna tez o Glińskim i jego programie rządu obejmujacym „osiem priorytetowych obszarów działań”.

    Mój komentarz
    Oto te konkretne postulaty kandydata na premiera – Glińskiego

    A. Gliński przedstawił pięć zadań gabinetu, którym chciałby kierować:

    1. Zastąpienie obecnej Rady Ministrów rządem ekspertów
    2. Natychmiastowe wprowadzenie w życie decyzji zmierzających do przeciwdziałania kryzysowi gospodarki, państwa i społeczeństwa
    3. Sprawne administrowanie krajem
    4. Przedstawienie wizji rozwojowej Polski oraz strategii wprowadzania niezbędnych, długofalowych reform
    5. Zmiana stylu uprawiania polityki w Polsce – by była ona „uczciwą rozmową o dobru wspólnym”, Polsce i Polakach.

    B. Gliński podkreślił, że program rządu, którym miałby kierować obejmowałby „osiem priorytetowych obszarów działań:
    1) praca i gospodarka,
    2) państwo i instytucje publiczne,
    3) edukacja i wychowanie,
    4) społeczeństwo obywatelskie i samorządy,
    5) rodzina, wieś i rolnictwo,
    6) wykorzystanie środków europejskich,
    7) bezpieczeństwo,
    8) walka z korupcją.

    To, co powyżej , to nie jest żaden program, tylko wstęp do wstępu, bez żadnych konkretów.
    Jakim konkretem jest powiedzenie, że należałoby walczyć z korupcją, lub likwidować bezrobocie? Należy, tylko jeśli mamy dyskutować o programie, to gdzie konkrety – środki, finanse, bilanse, przeszkody, współzależności, itd.?

    Gliński wskazuje obszary polityki, które mają być objęte programem rządu (jakim, na razie nie wiadomo), przy czym definiuje te obszary na tak wysokim stopni ogólności, ze uniemożliwia wszelką rzeczową, konkretną dyskusje. Reszta jest bujaniem.

    Dla przykładu – jakie działania jego rząd podejmie w postulowanym obszarze – państwo i instytucje publiczne? Przecież to jest prawie wszystko. Rząd będzie działać w obszarze państwa? To jest program? Masło maślane.

    Lub taki dezyderat – natychmiastowe wprowadzenie w życie decyzji zmierzających do przeciwdziałania kryzysowi gospodarki, państwa i społeczeństwa. Jakich decyzji? -Zmierzających do. Czy to jest notatka z posiedzenia Biura Politycznego PZPR, czy konkretny program konkretnego kandydata na premiera.

    Tego rodzaju uwikłane postulaty można tylko obśmiać, dać do zrozumienia kandydatowi, ze więcej praktyki, a mniej propagandy by się przydało.
    Pzdr, TJ

  57. TJ z 29 grudnia o godz. 14:35,

    bardzo trafnie dobrany blogowy przykład ilustrujący pułapkę komunizmu 🙂

    Pozdrowienia

  58. Polecam Państwu „Rozbitą mozaikę” Władysława (Ladislau) Dowbora – http://www.stachurska.eu/?p=11711 .

  59. @ sugadaddy

    Po przeczytaniu tego, co napisałeś, wcale się nie dziwię, że słyszysz różne głosy.

    @ !

    Czyim synem był Jezus Chrystus, kto konkretnie był Jego Ojcem, który Żyd? I gdzie masz to twoje jasne wskazanie w Piśmie, że był Żydem po Matce? Podaj proszę cytat.

    Statystyka odnośnie ludobójstwa dokonywanego na chrześcijanach za ich wiarę pochodzi nie z księżyca, a z bardzo wiarygodnego dla was źródła, bo wprost z rotszyldowego TVN24, na dodatek firmowana jest przez ośrodek amerykański, więc nie ma co kręcić nosem na fakty: http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/radio-watykan-co-5-minut-chrzescijanin-ginie-za-wiare,296612.html

    A film Mela Gibsona „Pasja” jest genialny, to arcydzieło, i żebyś nawet na rzęsach stanął wraz z całym kahałem, to tego nie zmienisz.

    @ Kot Mordechaj

    Ja tam na towarzystwo nie kapryszę, jestem człowiekiem tolerancyjnym, więc nawet Ciebie znoszę. Zwracam jednak uwagę, że Mein Kampf jest tworem apologety wywodzącego się z rabinów Marksa, człowieka zafascynowanego żydowskim bolszewizmem, który był mu przykładem i wzorem w dziele masowej eksterminacji ludzi. Obozy koncentracyjne Hitlera były kopią obozów sowieckich, a miliony pomordowanych przez bolszewików Rosjan inspirowały wyobraźnię Hitlera do podobnych działań w Polsce – oglądnij dokument The Soviet Story, jest na YouTube, nawet po polsku. Pragnę także przypomnieć, iż bolszewicy byli kumplami Hitlera oraz hitlerowców, z którymi wspólnie i w porozumieniu napadł na Polskę. Wątku Hitlera i jego żydowskich żołnierzy – opisywanego wielokrotnie (np. B. M. Rigg, Hennecke Kardel [a propos czytelnictwa] ) – nie będę już nawet wspominał, tak jak i kwestii niedawnego zrównania z ziemią grobu jego ojca Alojza, w Austrii.

    @ Adam Szostkiewicz

    Poczułbym się obrażony, gdyby wyrażenie „antysemita” miało jakiekolwiek znaczenie, a nie służyło jedynie za pałkę, po którą sięgają nie znoszące krytyki, syjonistyczne bojówki.”

  60. @Michał z dn. 29.12.2012 h; 18.12.

    Blogowiczu – ludobójstwo (a może morderstwa na tle religijnym ?) dokonywane na chrześcijanach …. norma na obszarach gdzie religia traktowana jest fanatycznie i jako polityczna oręż walki z „Innym”; zresztą chrześcijanie tam gdzie są większością (o przeszłości nie mówiąc bo w imię Boga dokonali takiego ludobójstwa na wszystkich kontynentach, że o tym „nie śniło się filozofom”) dokonują jeszcze dziś podobnych czynów – poczytaj co partyzantka ludów Naga, Bodo, Gara itd, jak najbardziej (różnych) chrześcijańskich denominacji, wspomagana ideowo przez misjonarzy, w tzw. „siedmiu siostrzanych stanach Indii” (Indie Wschodnie) wyczynia z mniejszościami buddyjskimi i hinduistycznymi. Ta cicha wojna – na kanwie religijnych zasad i retoryki – trwa w płw.wsch. Indiach nawet i 40 lat. Ostatnimi czasy terroryzm i masowe morderstwa tych co nie chcą przyjąć Jezusa nasiliły się, ale media o tym akurat nie piszą, bo ta cicha i rozwlekła wojna trwa już jakby wieczność – a poza tym Indie to kontynent, morderstwo czy śmierć 10 osób nie jest niczym nadzwyczajnym.
    Tak więc chrześcijanie nie są „tacy biedni i pokrzywdzeni” jak sugerujesz. Zabójstwa, terroryzm, morderstwa, prześladowania w imieniu Jezusa mają taki sam wymiar i są tak samo obmierzłe jak w imieniu Allaha; zresztą źródła fundamentalizmów religijnych są takie same w judaizmie, islamie i chrześcijaństwie, bo to religie „z jednak pnia” pochodzą.
    I ten Twój antysemityzm, aż „kapie” z postów…..
    Pozdrawiam
    Wodnik 53

  61. TJ (29-12-g.15:18)
    A propos Twoich uwag na temat „alternatywy” pisowskich rządow, czyli bla, bla, bla parapremiera Glińskiego.
    Przeczytane w necie, cytuję:
    „Dramatem Polski jest to, ze Tusk jest najlepszym towarem na rynku. (Prawie) nikt nie jest z niego zadowolony, natomiast zdrowej psychicznie i poważnej konkurencji nie widać”.

  62. ” Prawdziwy erudyta niczego już nie czyta”.

  63. @ byk:

    Doskonale! Mlodej kolobrzeskiej konserwatystce chodzi o ludzi i o podatki i o to wszystko. Fajne! Widze przed pisuarem swietlana przyszlosc. Szczegolnie w Kolobrzegu. Ale to pewnie „elyta” tej formacji.

  64. Michał – faktem niezaprzeczalnym jest, że „Pasja” jest kultowym filmem w pewnych kręgach. Szczególnie SM. Tam Mel Gibson tym filmem zrobił furorę. Taka samą furorę zrobił „Mein Kampf” u Piusa XII. Ot – podobna klientela – nb – Twój Benedykt 16 to członek hitlerowskiej młodzieżówki. Stanęliśmy na rzęsach z całym kahałem – i za cholerę nie mogliśmy znaleźć świętego pocisku przeciwlotniczego. Wszystkie w nieświętych samolotach Aliantów – Buk prowadził?

    I serio – pokaż jeden dowód na historyczność Jezuska… – byle nie „Boże Narodzenie” …czyli 25 grudnia.

    a w Austrii to nie zrównano z ziemia grobu ojca Adolfa – tylko jego dom.
    i tak z takimi katolami jak Ty jest – wiedzą, ze dzwonią – ale gdzie?

  65. Coś dla rozrywki z podwórka PiSowej poprawności
    Ambasador polski w Chinach wziął udział w klipie muzycznym „Gangnam style”- pastiszu klipu koreańskiej grupy muzycznej i został odsądzony od czci i wiary przez prawdziwych patriotów z PiSu.

    Oto ich komentarze:

    1) Krzysztof Szczerski (doktor habilitowany nauk humanistycznych w zakresie nauk o polityce)

    „Od dawna mamy do czynienia z niepoważnymi zachowaniami polskich dyplomatów. Zresztą jest to szerszy odprysk prezentowanego przez rządzącą formację braku szacunku do państwa, do polityki, do instytucji państwowych.

    W Ministerstwie Spraw Zagranicznych wszystko zaczęło się od ministra Radosława Sikorskiego. Zamiast zachować powagę polityczną, zaczął on prowadzić politykę twitterową, gdzie poważne sprawy załatwiane są przez ten portal internetowy. W ten sposób zaczęliśmy uprawiać dyplomację pozorowaną. Jak widać, podwładni ministra nie pozostali odporni na ten brak szacunku do polskich instytucji. Popisy ambasadora polskiego w Chinach to właśnie zastępowanie polityki popową dyplomacją. Tymczasem, co trzeba zaznaczyć, ambasador to nie fajny chłopak, który przyjechał sobie prywatnie do jakiegoś egzotycznego kraju, ale wysłannik naszego państwa, reprezentant Rzeczypospolitej. Ma świadczyć o sile i powadze jej instytucji. Zamiast tego mieliśmy popowy taniec.”

    2) Jeden z komentarzy do słów Szczerskiego

    „Przerażające jest to, że p. Chomicki, zanim jeszcze został ambasadorem w Pekinie, wieloletni dyrektor w MSZ z nadania Geremka, odpowiadał tam za handel bronią… Obecnie mając drugą żonę z Dalekiego Wschodu jest jeszcze bardziej podatny na działania rozlicznych służb, niekoniecznie przyjaźnie nastawionych do Polski”

    Mój komentarz

    Symptomatyczne jest to, że:
    – po pierwsze – dla okołopisowych poprawnościowców państwo jest jednym wielkim sacrum, inaczej nie da się go poświadczać, identyfikować z nim, jak tylko celebracją przy ołtarzach;

    – po drugie – potrafią oni wytropić w każdym temacie, w każdej wiadomości wątek działań wiadomych służb.

    Połączenie tych dwóch umiejętności pozwala zabić każdą inicjatywę, unieważnić każde działanie poprzez doczepienie doń łatki desakralizacji (w skrajnych przypadkach świętokradztwa) lub agentury, skompromitować każdego polityka.

    Zdolności śledcze PiSowi patrioci mają nadzwyczajne. Podobnie jak pewien blogowicz tego blogu, który potrafi rozpoznać wszędzie długie łapy Rockefellera i Mossadu, nawet w prześladowaniach chrześcijan, w Nigerii na przykład.

    Komentarz przytoczony w punkcie (2) powyżej jest przykładem takiej demaskacji. Dowiadujemy się z niego czarno na białym kim jest Chomicki – aktorem klipu Gangnam style” (aktorem-agentem) kompromitującym Polskę, Polaków, oddającym ich w łapy rozlicznych służb.

    Już widzę te szponiaste, kościste graby pejsatych i opłaconych przez nich dla niepoznaki Chińczyków, co dla kompromitacji Polski i Polaków nakręcili ten obrzydliwy klip.

    A ta „druga żona z Dalekiego Wschodu” to nie żaden pikuś, tylko wypełnienie tajnych planów, gra operacyjna. Że też ci Chinole są tak naiwni, dają się nabierać na hocki klocki, które u nas pierwszy lepszy posterunkowy rozszyfrował by w 3 minuty.
    Pzdr, TJ

  66. Teraźniejszość – tak, a przyszłość?
    mag
    29 grudnia o godz. 19:56
    TJ (29-12-g.15:18)
    Przeczytane w necie, cytuję:
    „Dramatem Polski jest to, ze Tusk jest najlepszym towarem na rynku. (Prawie) nikt nie jest z niego zadowolony, natomiast zdrowej psychicznie i poważnej konkurencji nie widać”.

    Mój komentarz
    Jest to opinia bardzo uogólniająca, odwołująca się do fundamentalnych kategorii z punktu widzenia tradycyjnej filozofii państwa, nie uwzględniająca sytuacji tu i teraz, rozlicznych procesów, choćby takich jak urynkowienie, demokratyzacja i rozlicznych trudności im towarzyszących oraz nie uwzględniająca najważniejszego – realnego stanu klasy politycznej, która przecież nie wylądowała w Polsce na spadochronach, nie jest darem niebios lub spełnieniem Platona, która jest dziedzictwem historii w równym stopniu jak zakładnikiem naszego obywateli współczesnego chciejstwa i ambicji, które to dążenia jako podstawę generatywną obierają sobie nie powszechną historię ludzkości ze wszystkimi zakrętami, ułomnościami, nie przeszkody i klęski, a najlepsze przykłady sukcesów z historii, najsprawniejsze wzorce z teraźniejszości – ze Wschodu (najczęściej Dalekiego) i z Zachodu (najczęściej sąsiedzkiego, także przez morze).

    Moim zdaniem w takim kraju, uczącym się demokracji, raczkującym na rynku globalnym (a rynek ten dzisiaj nie tylko jest pazerny, ale i nie przebaczający), największym niedostatkiem w polityce, u polityków, jest brak myślenia perspektywicznego, brak wyciągania konsekwencji z tego, co się może zdarzyć, brak wizji, życie od kadencji do kadencji.

    Te wymienione braki cechują także rząd Tuska. Rząd ten jakoś przez te darowane mu pięć lat nie znalazł, ale i nie dążył do znalezienia formuły szerokiego współdziałanie ze społeczeństwem, tego wszystkiego co się łączy z tzw. konsultacjami społecznymi, debatą obywatelską, dialogiem państwa z obywatelami, jak na przykład choćby poprzez porządną pracę rzeczników rządu.

    Taka formuła i taka praca nie istnieją. Odpękiwanie sporadycznych, okazjonalnych konferencji prasowych przez premiera wydaje mi się takim działaniem na kolanie, byle mieć to z głowy. Sejmowe debaty na poważne tematy okazują się niewypałami, albo pyskówkami.

    Tu kłania się stan klasy politycznej, zarówno części rządzącej, jak i opozycji. Łatwe popadanie w tradycyjne warcholstwo lub w państwowotwórcze, spokojne, ale zdawkowe ględzenie jest chodzeniem na łatwiznę. I posłowie to czynią. Nie ma dobrych tradycji, mało dobrych przykładów, rząd się nie wysila, bo nie widzi takiej potrzeby i w ten sposób kółko sprzężeń się zamyka. Mechanizm nie działa.

    Niedostatek debaty publicznej doskwiera mocno raczkującej demokracji w Polsce.

    Ale z drugiej strony należy przyznać, że rozkręcanie takiej debaty w kraju obywateli nie chodzących na wybory, na ogół mało zainteresowanych sprawami publicznymi, dopóki nie gryzą ich po portfelach lub nie piją pod pachami, to zadanie heroiczne.
    Pzdr, TJ

  67. Cos dla blogowego m……i ( nawet jezeli tylko polowa z tego jest prawdziwa) zachwyconego Chinami . Sadzac tylko z wagi , w sensie doslownym , Jego lektur byc moze nie ma na tym blogu wiekszego.
    http://wyborcza.pl/1,75477,13117939,Nowi_wlasciciele_Chin.html#BoxSlotII3img
    Tak oczywiscie doskonale pamietam;
    Na plocie „pisalo”( bylo napisane) d…a …

  68. @Michał
    Przepraszam że włączam się w polemikę, ale Twoje uwagi spotkały się z wielkim zainteresowaniem zarówno w kahale jak i wśród uczonych katolickich i medioznawców i poproszono mnie, abym przekazał Ci ich uwagi. I tak po kolei:
    – „Czy Jezus był Żydem?”
    Jezus niewątpliwie był Żydem, na pewno po matce, jak każdy Żyd. Gdyby nie był Żydem to nie wpuszczono by go do żadnej synagogi ani na żadną uroczystość żydowską, nikt też z uczonych Żydów nie wdawałby się z nim w dyskusję. A i Jezus rzadko i niechętnie zadawał się z nie-żydami, bo twierdził że przyszedł odnowić Prawo żydowskie. Tego nie mógł zrobić żaden goj. To można znaleźć w każdej Ewangelii.
    Dopiero św. Paweł, który nie znał Jezusa, ale uważał że ten przekazuje mu swoje nauki w wizjach, zinterpretował rolę Jezusa po swojemu. Ponieważ nie udało mu się przekonać Żydów do swoich poglądów, zdenerwował się i ogłosił że Jezus przyszedł nie tylko do Żydów. Parędziesiąt lat po śmierci Pawła jego poglądy się upowszechniły, szczególnie wśród pogan, którzy o Jezusie usłyszeli tylko to co im Paweł opowiadał.
    – „Rotszyldowe TVN24”.
    Nie udało się znaleźć żadnych związków finansowych bądź rodzinnych między potomkami Rotszylda i władzami bądź dziennikarzami TVN24, ale z pewnością w Sejmie zostanie powołana odpowiednia komisja aby wyjaśnić tę sprawę.
    – „Rabini Marksa”.
    Podobnie nie stwierdzono aby Karol Marks posiadał wśród potomków bądź uczniów rabinów. Być może chciałeś po prostu powiedzieć że Marks był Żydem i stąd wszystkich jego uczniów czy wyznawców należy uznać za Żydów. Jest to błędne rozumowanie, gdyż np. nie można wszystkich wyznawców Jezusa nazwać Żydami czy też zwolenników systemu Newtona Anglikami itd.
    – „Mein Kampf jest tworem apologety wywodzącego się z rabinów Marksa”
    Autor Mein Kampf nie był apologetą Marksa, wprost przeciwnie i sam to dobitnie wyrażał. Wydaje się że jesteś zwolennikiem poglądu że wszystkiemu winni są Żydzi, którzy prowokowali prześladowania wobec siebie, albo wręcz sami się prześladowali i niesłusznie oskarżali innych. Ponieważ Hitler był zły, przypisujesz mu żydowskie pochodzenie. Nauka nie stwierdziła jednak aby jakakolwiek nacja przekazywała w genach jakieś złe lub dobre cechy charakteru. A geny są szalenie pomieszane. Kilka lat temu badania wykazały, że w Polsce większość ludności posiada geny wszystkich narodowości jakie tu zamieszkiwały, a więc także Żydów. Jeśli zauważyłeś u siebie jakieś niepokojące objawy, takie jak miał Adolf, np. chciałbyś opublikować książkę o światowym spisku żydowskim, czy obwinić Żydów za klęskę Niemiec w I Wojnie Światowej, to nie obwiniaj swoich rodziców czy dziadków a po prostu poradź się psychologa.
    – „Żydowscy żołnierze Hitlera” .
    Nie stwierdzono aby ktokolwiek z „żydowskich żołnierzy Hitlera” zabijał Żydów. Obliczenia wykazały, że nawet gdyby mogli to robić i poświęcali temu zajęciu cały swój czas, to było ich zbyt mało. Zabić 6.000.000 ludzi nie jest łatwo. Żydów mordowali Niemcy, a wzięli w tym udział także Litwini, Łotysze, Polacy, Ukraińcy i wielu innych. Te morderstwa popełnili źli ludzie różnych narodowości, ale nie dlatego że byli przedstawicielami tych narodowości. Księdza Popiełuszkę też zabili źli ludzie a nie Polacy.
    – „Syjonistyczne bojówki”.
    Nie jest jasne kogo masz na myśli mówiąc „syjonistyczne bojówki”. Syjoniści to ci wśród Żydów, którzy uważają że Żydzi powinni mieszkać w Izraelu i namawiają innych Żydów do osiedlenia się tam. To samo uważa znaczna część antysemitów, więc nie ma tu między nimi sprzeczności i nie potrzebują się przekonywać przy pomocy bojówek.

  69. TJ
    Oczywiście, że przytoczyłam opinię uogólniającą i „idącą na skróty”.
    Ty ja rozwinąłeś, ale wniosek narzuca się jeden, tak czy owak.
    Korzystania z demokracji nikt za nas nas nie nauczy. Ci, którym chce się w ogóle chodzić na wybory, głosują tradycyjnie na tzw. mniejsze zło.
    I to tyle „w temacie” Tuska, który jaki jest, każdy raczej widzi.

  70. kuzyn J
    Nie jestem wprawdzie gospodarzem (darzynią) tego blogu, więc nie mam stosownych prerogatyw, ale powitałam pana „włączenie się w polemikę” z Michałem z dużą ulgą.
    Uporządkował pan dość chaotyczną i emocjonalną dyskusję na temat odwieczny – Żyd, względnie żyd (z małej litery) a sprawa polska i reszty świata, uwzględniając antysemitow, ich „wyższy” stopień – nazistów, a po drugiej stronie tych paskudnych syjonistów (pamiętam hasło z 1968 – „Syjoniści do Syjonu”).
    Upiory przeszłości chętnie wracają „na bazie” takich projektów jak Radio Maryja, odrodzony w III RP ONR czy dzielne chwaty z Młodzieży Wszechpolskiej.
    Może jeszcze nie są groźne, taki np. Michał, ale nie wolno ich aktywności lekceważyć, by nie obudzić się z ręką w nocniku.

  71. @ Wodnik53

    Dziwny z Ciebie człowiek, mowa jest o morderstwie człowieka za wiarę co 5 minut, a Ty, że „chrześcijanie nie są tacy biedni i pokrzywdzeni”. Potrafisz bardziej pokrzywdzić, niż zabić? Na dodatek dokonujesz jakiejś kompletnie absurdalnej. para-sofistycznej ekwilibrystyki, łącząc chrześcijan ze Wschodnimi Indiami oraz Zachodnim Księżycem, aby w twoim mniemaniu wykazać, że „Nie Zabijaj” chrześcijan to jednak „Zabijaj”, a „Nie Kradnij” to „Kradnij” – gdyby Orwell żył, obsadziłby cię w Ministerstwie Prawdy wg Goldsteina http://en.wikipedia.org/wiki/Goldstein's_book
    Pomyliłeś religie.

    @ Ser Jarek

    Mein Kampf, sądząc po ideologii, stylistyce oraz ubrankach furorę zrobił raczej w młodzieżówce Bejtaru, a i starszyzna bolszewickich komisarzy musiała być zachwycona, skoro odkryła w Hitlerze bratnią duszę i wespół z nim jęła dzielić nie tylko Polskę, ale Europę.

    Stańcie na rzęsach całym kahałem jeszcze raz, najlepiej na jakiejś górce, to zobaczycie stamtąd setki świętych pocisków atomowych w charakterystyczne gwiazdki, wycelowanych w Europę.

    Chcesz dowodu „na historyczność” dla szkiełka i oka? Proszę bardzo – Całun Turyński.

    To grób zrównano jednak jareckiemu Hitlera, wonny Serze, a nie dom, więc nie kłam, bo nos Ci tak urośnie, że będziesz mógł nim kanały w telewizorze zmieniać na siedząco.

    @ kuzyn J

    Obawiam się, że nie masz racji z prostego powodu, który trudno Ci widać pojąć – Jezus nie mógł być Żydem, ponieważ jest Bogiem, a Bóg to nie Żyd, choć wielu tolerując złodziejstwo FED-u, Wall Street, Banku Światowego, City i reszty tej bandy, myśli chyba inaczej.

    Przejrzałem specjalnie dla Ciebie Nowy Testament jeszcze raz, ale nigdzie nie znalazłem słowa „goj”. Podaj może jakieś namiary. Za to znalazłem w Ewangelii św. Jana dialog Chrystusa z Żydami, świadczący niezbicie, że wspólne pochodzenie jest absolutnie wykluczone (8.44)

    Marks – „Pochodził z zeświecczonej rodziny żydowskiej, która wydała w przeszłości wielu rabinów.http://pl.wikipedia.org/wiki/Karol_Marks

    TVN24 – Reuters.

    Autor Mein Kampf był apologetą Marksa i Engelsa – przeczytaj „Second Book” Hitlera.

    Kto wie ilu Żydów padło wtedy od kul Żydów – 150 tysięcy chłopa w mundurach hitlerowskich musiałoby w ogóle broni nie używać, żeby nie zabić swojego ziomka, a wojsko to wojsko, od tego było, żeby jednak używać i to jak najwięcej, bo każdy wystrzelony pocisk to kawałek szekla w kieszeni bankiera. Liczbę bratobójczych ofiar trudno oszacować, łatwiej byłoby pewnie oszacować, ile milionów Żydów zostało zagazowanych Cyklonem B z IG Farben, finansowanego przez geniuszy finansowych z Wall Street, albo ilu zostało zabitych pociskami z kredytów.

    Masz nieaktualną definicję syjonistów.

    @ mag

    Nie piszę o Tobie per ta „taka mag”, więc bardzo proszę o większą dbałość o formę.

  72. Swoisty bilans!
    Smoleńska dusza sarmaty, klasa bezmózgich polityko-celebrytów, którym nawet uruchomienie najprostszej rzeczy przychodzi z trudem lub się nie udaje a to Polska własnie pod światłymi rządami POtuskowców.
    A oto przed nadchodzącym 2013 r. dotychczasowe osiągnięcia neoliberałów karmionych szeroką strugą pienięzy z UE:
    „- ZUS na wypłaty emerytur pożyczył dwa miesiące temu 2 miliardy od PKO
    BP – (odnawialny kredyt obrotowy)
    – 496zł realna średnia renta netto.
    – 1460 zł realna średnia emerytura netto – a najczęściej wypłacana 880 zł
    – 1.520 zł – realna najczęściej wypłacana płaca netto – a przeciętne
    miesięczne
    wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw: 3781 zł, czyli ok 2500
    zł netto.
    – 1 700 000 – osób – nie objętych ubezpieczeniem medycznym.
    – 5 000 000 – bezrobotnych bez prawa do zasiłku – poza rejestrem – (w tej
    grupie są emigranci, pracujący na czarno itp)
    – 2 058 100- bezrobotnych pobierających średni zasiłek 551zł netto.
    – 320 000 – bezdomnych.
    – 2 000 000 – emigrantów wyjazdy w latach – 2007–2012r.
    – 370 000 – dzieci niedożywionych.
    – 93% – przedsiębiorstw państwowych „sprywatyzowanych”
    zlikwidowanych -jeśli liczyć od 1989r.
    – 4 600 – zlikwidowanych placówek oświatowych szkoły, przedszkola,
    żłobki.
    – 100.000 nowych urzędników w latach 2007-2012r.
    – 56 000 – samochodów służbowych -dla naczelników, dyrektorów,
    krawaciarzy.
    – 4–5 – m-cy średni czas oczekiwania na wizytę u spec. lekarza!
    – Najdroższe w Europie autostrady i najdroższe opłaty za przejazd nimi
    możliwe.
    – Jedna z najdroższych energii elektrycznych w Europie.
    – Najdroższe ceny za gaz w Unii.
    – Jedne z najwyższych prowizji bankowych i najwyższy w UE % na
    pożyczki.
    – Jedne z najdroższych w Europie opłat za Internet i połączenia
    telefoniczne.
    – Najwyższe opłaty za naukę i przedszkola.”
    A bal trwa!!!
    Czyżby na tonącym wraku?

  73. @mag
    Dziękuję.
    Rzadko to robię, bo ludzie tacy jak Michał są impregnowani na wszelkie argumenty, co widać. Ubawiła mnie ta mieszanina pseudonaukowych argumentów i skrywanej za eufemizmami nienawiści do Żydów. Zachwyt „Pasją” Mela Gibsona jest wzruszający. Gdyby Gibson zagrał SB-ka w „Zabić księdza” to pewnie nie żałowalibyśmy już tak bardzo Popiełuszki.
    Rok 1968 wykazał jak łatwo w ludziach wzbudzić zło, bo ono nie jest w nas głęboko ukryte. Tu rzadko trafiają tacy jak Michał, ale kiedy z nimi się nie polemizuje to po pewnym czasie tracą swój zapał.

  74. Michał (z dn. 30.04.2012 h; 4.04.0 – czytaj ze zrozumieniem: ludy Bodo, Mizo i inne zamieszkujące płn.wsch. Indie są … chrześcijańskie, „nowo-nawrócone”, tacy azjatyccy born again Christians (w większości – dlatego misjonarze chrześcijańscy tam „mogą mącić”). To czym różnią się zabójstwa czynione przez fanatyków islamskich na chrześcijanach – np. w Nigerii czy Jemenie – od mordów dokonywanych na hinduistach czy buddystach przez chrześcijańskich Mizo czy Nagów na terenach o których pisałem ? Czym to się różni – tym, że to „nasi” współbracia w Jezusie, to ich czyny są mniej obmierzłe i godne potępienia ? Religia jako zjawisko społeczne, kulturowe, cywilizacyjne (a i polityczne !) zawsze niesie w sobie ładunek nienawiści, bo jest elementem kategoryzacji, wykluczenia i segregacji ludzi. My – wy, nasi – obcy, „naród wybrany” – lud odtrącony, heretycy, schizmatycy, „Inni”…….
    Ochłonąć trochę z emocji i spojrzeć na świat racjonalnie, nie przez pryzmat swojej wiary, Michale i pomyśleć- to nie boli.
    Pozdrawiam
    Wodnik 53

  75. Michał raz jeszcze – Jezus z Nazaretu, historyczny, a nie mityczny Jezus Chrystus (racjonalnie i naukowo o „czymś takim” jak Mesjasz się nie dyskutuje, to przestrzeń mityczna i zaliczana do innej przestrzeni, niż nauka i poznanie racjonalne – można tylko dywagować nad procesem mitologizacji Jezusa historycznego, człowieka i działacza społeczno-politycznego) niewątpliwie był Żydem, na dodatek – rabinem i prawdopodobnie faryzeuszem. Bo tylko tacy mogli zgodnie z kanonem judaizmu wejść i nauczać w świątyni i jeszcze że ich słuchali wierni Żydzi. Był bez wątpienia Żydem i żydem – obrzezanym i wypełniającym „zakon”. Zupełnie mu nie chodziło o nową religię tylko o modernizację judaizmu – twórca chrześcijaństwa jest w zasadzie Szaweł vel Paweł z Tarsu (a później to już historia i bieg dziejów – w wymiarze społecznym, politycznym, kulturowym etc. – zrobiły swoje).
    Interpretacja przytoczonego przez Ciebie passusu z Jana 8, 44 – 47
    jest diametralnie inna – Jezus mowi tu o Zydach, ktorzy sprzeniewierzyli sie zasadom religii mojzeszowej. Przedlozyli prawo nad ducha. To oni sa dziecmi klamstwa. Antysemickie myslenie zatruwa Ci umysl. Ot co !
    Wodnik 53

  76. Michał – raz jeszcze; Ewangelia wg. Mateusza 5, 17: Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków; nie przyszedłem znieść tylko wypełnić (i dalej jest o wypełnianiu Prawa – czyli kanonów religii mojżeszowej – i Królestwie Niebieskim, 5, 19-20)
    To tylko taki dodatek do tego co napisałem wcześniej
    Wodnik 53

  77. Szanowny Panie Redaktorze!

    Z okazji zbliżającego się Nowego Roku muszę się Panu do czegoś przyznać.
    Kiedy kilka lat temu trafiłem na Pański blog, zrobiło mi się bardzo smutno. Przeważały wpisy, których autorzy wytykali Panu bądź działalność w czasach PRL, bądź pouczali Pana że w swoich wpisach krytykuje Pan partię A pomijając jednocześnie złe postępki funkcjonariuszy partii B i C, a w ogóle to zamiast zajmować się tym o czym Pan pisze, powinien Pan napisać o czymś innym (tu długa lista ważnych dla autorów tematów). Pełno też było wątków antysemickich, wręcz inwektyw. Jeśli pojawiał się ktoś na blogu, kto miał coś ciekawego do powiedzenia, wkrótce zniechęcał się i znikał.
    Próbowałem coś z tym zrobić. Apelowałem do autorów żeby nie męczyli się czytając Pana, skoro tak im nie odpowiada Pańskie pisanie i poszukali blogu gdzie treści będą im bardziej odpowiadały. Bez skutku. Próbowałem zwrócić uwagę moderatorom aby usuwali zbyt agresywne wpisy. Bez skutku.
    Co zrobić? zastanawiałem się. Wpadłem na pomysł, aby po prostu podnieść poziom dyskusji, a wtedy krytykanci o rozumku Misia Puchatka zniechęcą się i sobie pójdą. Zacząłem pisać pod różnymi nickami, polemizować sam ze sobą, czasem się zgadzać, a przy tym często cytować mądre dzieła. To pomogło!
    Od czasu do czasu zabłąka się tu jakaś nienawistna dusza, ale po jakimś czasie znika. Piszę m.in. jako Telegraphic observer, staruszek, kleofas, Antonius. A jak się Panu podobam jako Jacobsky, jasny gwint, otago albo Wiesiek 59? A Matylda lub mag? Do końca nie chcę się odkryć i pozostawiam Pana domyślności moją płeć, choć najczęściej wybieram męskie nicki.
    Moja metoda okazała się tak skuteczna, że w pewnym momencie zupełnie zabrakło na blogu antysemitów i musiałem ich sprokurować dla ożywienia dyskusji. Przepraszam za głupie wpisy w rodzaju Michała, ale paru innych autorów chyba mi się udało dobrze sprokurować, z ich słabo skrywanym „judeosceptycyzmem”.
    Blog się rozkręcił, rezygnuję więc z tej tytanicznej pracy, a osoby które odnajdą się we wpisach różnych autorów proszę aby dalej pisały pod tymi nickami.
    Dosiego Roku wszystkim!

  78. PIRS – 12:30
    Mnie nie podrobiłeś i za mnie nie pisałeś 😀
    Cieszę się 😆

  79. PIRS
    30 grudnia o godz. 12:30,
    sie porobiło 😯
    wydawało mi sie, że ja to ja a okazuje sie, że sie tylko wydawało, bo ja to PIRS a PIRS to ja … kompletny odjazd. I co z tym zrobić? 🙄

  80. A to się porobiło.
    Ciekawe kto sie //poza PIRS-em// przyzna do zezowatego.

  81. PIRS
    30 grudnia o godz. 12:30

    Szkoda jedynie, ze to „podnoszenie poziomu” nijak sie ma z reguly do tematow felietonow.
    Przypomina to takie mruczenie pod nosem drzemiacego dziadtka, ktory dyskutuje sam z soba „na wlasne temata” wiec faktycznie wyglada to jako polifoniczny monolog.

    Np. „problem zydowskosci”…Jezusa jak znalazl sluzyc moze do podnoszenia poziomu…”dyskusji”.

    Krytycy felietonow wydaja sie w odroznieniu do samozwanczej „elity blogowej” czytac co pisze Pan Passent.

  82. kuzyn J i PIRS
    A może Wy to też jedno?
    Się porobiło, jak słusznie zauważyła Matylda.
    Kuzynie J dziękuję za dziękuję. To już jakiś pozytyw – nieprawdaż?
    A że czujność wzmożona, podejrzliwość oraz pieniactwo są cechami naszego narodu poniekąd wybranego spośród innych (Chrystusa, Mesjasza itp) to i tak już mamy.
    Dziekuję więc też PIRSOWI za zwrócenie na to uwagi. O ile dobrze zrozumiałam jego ironiczne przesłanie.
    Jak się komuś nie podoba blog en passent, to droga wolna! Są inne blogi.
    Zwykła grzecznośc wymaga, by nie poniewierać Gospodarzem i jego Gośćmi

  83. teksty @Michala sa paskudne —–niewazne, kto je napisal a test PIRSA….zaden

  84. PIRS, Aleś namieszał! Jestem pewien, że mnie nikt nie podrobi.

  85. @ Wodnik53

    Łącząc chrześcijan z zabójstwami w Indiach, czy gdziekolwiek indziej popełniasz grube nadużycie, chrześcijaństwo jest religią pokoju, jak prawie wszystkie religie, poza jedną, opartą nie na Słowie Bożym, a na radosnej twórczości talmudycznej więcej niż niedoskonałych ludzi. To, że ktoś krzyknie, iż jest chrześcijaninem i wbije drugiemu nóż w plecy wcale nie znaczy, że tym chrześcijaninem rzeczywiście jest, ale słowo powtórzone tysiąc razy przez maszynę propagandową Rotszylda – którego prekursorem był Goebbels, którego prekursorem był Lenin – wróblem wylata, by powrócić wołem i nawet Romneya wielu w Polsce uważało za chrześcijanina.

    Jezus urodził się w Betlejem, a nie w Nazarecie, a został nazwany Nazarejczykiem, żeby wypełniło się Pismo. Nie ma czegoś takiego, jak „interpretacja” Nowego Testamentu – interpretacja prowadzi do talmudyzacji, relatywizacji, a człowiek ma się posługiwać mową prostą, tak za tak mieć, a nie za nie. Jednak dotknąłeś sedna – rzeczywiście chodzi o tych Żydów z Sanhedrynu, którzy sprzeniewierzyli się Abrahamowi dla własnych, partykularnych korzyści, co trwa do dzisiaj w wersji ekstremalnej na Wall Street etc. Bardziej niż mnie, to ich masz prawo nazwać „antysemitami”.

    Natomiast dyskusja o duchowości powinna być elementem dyskursu naukowego, gdyż bez duchowości nie jesteśmy w stanie pojąć świata – ona stanowi ogromną część naszej rzeczywistości, to jest brakujące ogniwo, bez którego mechanika kwantowa jest dla naukowców taką samą zagadką, jak tajemnica wiary. Polecam książkę Dalajlamy „Człowiek w Atomie”, buddyści dzięki duchowości osiągnęli punkt współczesnej fizyki już tysiące lat temu. Programowe rugowanie duchowości służy kretynizacji Człowieka, umożliwia blokowanie rozwoju oraz sprawowanie nad nim kontroli, gdyż najłatwiej sprawować kontrolę nad durniem. Gdyby duchowość nie była programowo tłumiona, bylibyśmy na zupełnie innym poziomie cywilizacyjnym, bogatsi, bezpieczniejsi i zdrowsi, szczęśliwsi, w świecie bez wojen i oszustw.

  86. Rewelacje Michała dla prawicowych kamratów
    Michał
    30 grudnia o godz. 4:04
    1) Cytat z Michała

    „Autor Mein Kampf był apologetą Marksa i Engelsa – przeczytaj „Second Book” Hitlera.”

    Mój komentarz
    Autorze, pleciesz niesłychane dyrdymały o Hitlerze jako apologecie Marksa i Engelsa w „Second book”.

    2) Cytat z Michała

    „Mein Kampf, sądząc po ideologii, stylistyce oraz ubrankach furorę zrobił raczej w młodzieżówce Bejtaru, a i starszyzna bolszewickich komisarzy musiała być zachwycona, skoro odkryła w Hitlerze bratnią duszę i wespół z nim jęła dzielić nie tylko Polskę, ale Europę.”

    Mój komentarz
    Żydom się pewnie spodobało, że wreszcie znalazł się mocny człowiek, który określił ich zakałą świata, psujem ludzkości, zdegenerowaną rasą przeznaczoną do resekcji.

    Bolszewicy uwielbiali pewnie czytać w dziełach Hitlera teorie o Lebensraumie na Wschodzie, który będzie głównym kierunkiem ekspansji Niemiec, o Słowianach niedorozwojkach, których trzeba wyeliminować oraz o judeobolszewikach, którzy zasługują na specjalne potraktowanie. Wyeliminować i specjalne traktowanie, to taki eufemizmy ówczesne, oznaczały po prostu – zlikwidować.
    Tym się bolszewicy pewnie emocjonowali i na różnych operatywkach w tysiącach instancji od Biura Politycznego do najmniejszej komórki partyjnej starali się dociec, co też ten sympatyczny, gładko przyczesany Adolf ma na myśli mówiąc o Lebensraumie na Wschodzie i eliminacji Słowian po uprzednim oczyszczeniu terenów z najbardziej szkodliwych niearyjczyków, czyli judeoboszewików.

    Hitler był śmiertelnym wrogiem Żydów, a my bojowcy-prawicowcy jesteśmy tylko pokornymi judeosceptykami.

    To, co wypisuje Michał jest śmieszne i straszne. Mag ma rację.
    Pzdr, TJ

  87. PIRS
    30 grudnia o godz. 12:30

    Nie wiem czy to nie megalomania ale „niechtam” . Czuje sie jakby … zaszczycony , samym soba ( przez samego siebie) . Nie owijajac w bawelne , czytanie samego siebie … hmm…chyba to mi dobrze robi , czyli sprawia przyjemnosc co najmniej jak czytanie Grishama ( na wage to prawie nic) czy nawet MP albo JC ( na w…e to juz cos nie cos)
    -” w pewnym momencie zupełnie zabrakło na blogu antysemitów i musiałem ich sprokurować „- Musze czytac bardziej uwaznie , zeby nie przepracowywac sie niepotrzebnie.

  88. 30 grudnia 1922 r. na I Zjeździe Rad utworzono nowe państwo związkowe – Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich. Pierwsze na świecie państwo robotników i chłopów, sprawiedliwości społecznej, pokoju i postępu – przypomniał Blogowiczom Jacobsky, tym razem podający się za jasnego gwinta.

  89. Troche rozrywki–jeszcze w starym roku: religia, nauka, Biblia, ateizm

    Eddie IZZARD http://www.youtube.com/watch?v=ESKvGS_wT_4

  90. 25 miesięcy temu Gospodarz umieścił taki fragment tekstu:
    ” niech rozkwita sto kwiatów, ale ja pielęgnuję swoją grządkę.”

    Oczyścił w ren sposób me sumienie i mogę ciągnąć swe „mruczenie pod nosem drzemiacego dziadtka” chociaż dziatek ni ich dziatek w moim dziadostwie „ni ma”.
    ~
    Zdumiewające jest przekonanie ludzi bywałych o swej niepowtarzalności.
    Ja jednego bywałego ubiorę poniższą pochwałą w nowe szaty blogowego króla: „Drony są cacy; a Trocki jest kapo u Welanda!”
    ~
    Michałki Was Dostojni bawią?

    Coś dla Waszej spokojności:

    http://www.skupienski.nazwa.pl/testy/wp-content/uploads/2012/02/Michalki2.jpg

  91. Się porobiło
    W pierwszej chwili parsknołem smiechem ale tytuł jak wyżej
    MÓJ WŁASNY z 13.36 powtórzyła Matylda o 13.31.
    a to jest możliwe tylko wtedy gdy któryś z MODERATORÓW lub jak ich tam zwal jest PIRS-em i jego pochodnymi.
    Pytanie brzzmi
    – czy jest to celowe działanie autorów blogu w Polityce czy tez jakiś
    LEWY WIELBICIEL chciał a może mu sie udało UDUPIC DYSKUSJE W POLITYCE.
    Rzecz jest do wyboru – kazdy spiewać może – to chyba Stuhra
    uklony zezowate jak wiadomo dla prawdziwych i tych DĘTYCH

  92. @PIRS złożył Gospodarzowi 30 grudnia o godz. 12:30 migawkowe sprawozdanie z blogowego balu maskowego.

    Jako jedna z bardziej nied(!)określonych postaci tego balu zachęcam pozostałe postaci – oraz członków orkiestry balu przebierańców – aby po pożegnaniu K+M+B schowali lęk przed nieznanym i jako zwierzęta polityczne ufundowały swej pamięci trwałej (dyskowej lub innej nieulotnej) dżunglę poglądów z wałesającymi się po niej takimi bytami jak „Zwierzoczłekobywatel” Barbary Markowskiej w pierwszym roczniku biopolitycznych rozważań o zombi zwanym obywatel:

    http://www.decydujmyrazem.pl/publikacje/decydujmy_razem_/rocznik_naukowy__zoon_politikon__nr_1_2010.html

    Skoro nas wielu, a według @PIRSA jesteśmy jedno; zdecydujmy się razem na wyłuskanie z cudzysłwów swego prywatnego egzemplarza drugiego rocznika:

    „http://www.decydujmyrazem.pl/publikacje/rocznik_naukowy__zoon_politikon__nr_2_2011.html”

    Zapewne mądre głowy nie poprzestały na słownie dwóch rocznikach i po odfoliowaniu kalendarzy roku 2013 – zarówno juliańskich, jak i gregoriańskich – doczekamy się rocznika trzeciego.

    Tlenem będącym pokarmem tego i sąsiednich blogów jest władza. W tej przebierance, której tajemnice ujawnia @PIRS, trudno rozstrzygnąć kto tworzy grupę trzymającą władzę na Passentowym blogu. Jak to zwykle od Arystotelesa, a nawet od jego przodków, część władzy twardo dzierżawią tajne moderatorstwa, ale są kolce bez róż i bez kaktusów, czego dowiedzieliśmy się z ostatniego numeru Naszego Ukochanego Tygodnika. Kolce Bolta. Z gładkich to proponuję melodię do staromodnego gibania się z Sylwestrą / Sylwestrem. Dobre dla staruszek i staruszków:

    „http://www.youtube.com/watch?v=o4r5C6MUqO4”

    A gdy wrócimy z Noworocznego Koncertu w Wiedeńskim Towarzystwie Muzycznym posmakujmy krwii blogowych wilków …

    Wszak w naszej młodości Towarzysz Wiesław stwierdził, ze głód można zaspokoić kaszanką …

    Smacznej lektury!

    (Przemycam we wskazanych wyżej rocznikach cytaty z Piotra Glińskiego, aby wskazać jak bardzo nasze postaci potrafą być łatwo zepsute polityką.)

    Życzę udanego udziału w tworzenia w nowym roku zbiorowego dzieła:
    „O naprawie Rzeczpospolitej Blogowej!”

    Niech człek Byywały kruszczuje się w Obywatela!

    My! Obywatel! …
    ….

  93. Michał (z dn. 30.12.2012 h; 14.47.)
    Nt. duchowości możemy dyskutować tylko w wymiarze jej wpływu na postawy społeczne. Jeśli pojmujemy ja li-tylko w kategoriach transcendentnych – nie ma o czym mówić, to rzecz subiektywna i nie podpadająca pod przedmiot rozważań racjonalno-naukowio-poznawczych. O subiektywnych odczuciach trudno dyskutować – dla jednego to może być białe, dla drugiego – czarne. Jak z niebem i piekłem.
    Chrześcijaninem jest ten kto się za niego uważa. Autodeklaracja – to podstawa takiej kategoryzacji osoby jako wyraz jej wolnej woli. Cóż z tego, iż onegdaj pokropiono mnie „wodą (ponoć) święconą” (jako niemowlę). Ja się uważa, za agnostyka i sceptyka – i to jest ważne, nie „zapisy” w księgach jakiejś tam parafii, kahału czy gminy. Doktrynalne i ideologiczno-religijne kanony nic tu nie znaczą, a Twoje argumenty w tej mierze są więcej niż śmieszne. Po prostu – wishfull thinking: jeśliby brać taką miarę – zasady i ich realizacja w życiu – to w Polsce jest 5 % chrześcijan (rozwody, zdrady małżeńskie, seks pozamałżeński, korupcja, złodziejstwo, obscena – o klerze katolickim nie mówiąc).
    Jezus z Nazaretu to skrót myślowy – dobrze tu mogę przyjąć Twe literalne stwierdzenie, ale Ty również przyjmij to co napisałem cytując Ew.wg św. Mateusza 5, 17 – 19/20.
    Czy Watykan z 2000 historia nie jest tym Sanhedryn o którym piszesz dając upust swemu antysemityzmowi – który ma korzenie iście chrześcijańskie ? (religia miłości – buhahaha)
    Wodnik 53

  94. W ramach Michałków…..
    Cóż to za Kościół Powszechny, który bez mieczy legionistów, muszkietów konkwistadorów, armat kupców i flot, zasięgiem obejmowałby jedynie tereny dawnego rzymskiego Imperium?

    Coś poza tym Bogu Ojcu nie wyszło, skoro musiał po kilku eonach wysyłać syna do poprawki Dzieła Stworzenia…
    Nieudolnego zresztą.

    Czy Nowy Bóg wykończył starych?
    Skoro był miłością, to pewnie wysłał ich na emeryturę…..
    Niemniej jednak, po świecie pałętają się jeszcze jacyś starsi od Stwórcy.
    Niedopatrzenie?
    Czy europocentryzm i brak wiedzy u Michała?

  95. staruszku niespożyty!
    Twój pomysł – zadanie dla blogowiczów na Nowy Rok jest super.
    Wykonanie pracy zbiorowej p.t. „O naprawie Rzeczpospolitej blogowej” to ambitne i pożyteczne wyzwanie.
    Nie rozumiem tylko końcowego zdania twojego apelu:”Niech człek Bywały kruszczuje się w Obywatela”.
    Co to znaczy „kruszczuje się”? W sensie – zmienia się? przepoczwarza? , utwardza?, utwierdza?, maceruje? kruszeje? dojrzewa? No bo chyba nie ukrusza, czyli marnieje.
    Jak rozwiejesz moje wątpliwości, to będę wdzięczna.

  96. Niech to nie bedzie mi poczytane za megalomanskie wywolywanie do tablicy czy cos z tych rzeczy bo , przyganial kociol garnkowi .. itd jednak ” ciekawosc” mnie rozpiera wiec gdyby tak przypadkowo oczywiscie …. (jako fachowiec)
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13121380,_Die_Welt___Awantura_o_polski_konsulat_w_Kolonii_.html

  97. Z hasła „Kruszczce” w Wiki:
    ——-
    Kruszce – przestarzały termin odnoszący się do rud metali innych niż żelazo. Obecnie funkcjonujący głównie w zwrotach odnoszących się do metali szlachetnych. W ekonomii stosowane jest pojęcie pieniądza kruszcowego, oznaczające środek płatniczy (pieniądz) związany z masą określonego metalu; z czasem, dla uniknięcia konieczności każdorazowego ważenia, na sztukach kruszcu (później: monetach) zaczęto wybijać symbole oznaczające ich wartość. Kruszcem w tym znaczeniu były początkowo różne dostępne metale i minerały, z czasem zasób stosowanych kruszców ograniczono do metali szlachetnych.
    —-
    Z:

    „http://encyklopedia.wp.pl/encid,1720797,name,okruszcowanie,haslo.html?ticaid=1fcbb”

    okruszcowanie, geol. proces mineralizacji prowadzący do nagromadzenia się w skałach minerałów kruszcowych.
    —-
    Z „Zoon Politikon 1/2010”
    „Obywatel, obywatelstwo i obywatelskość”
    „Szlachetny, obyty, cywilizowany: obywatel w dobie klasycyzmu” –
    – Paweł Załęski.
    —-
    Etymologia polskiego rzeczownika „obywatel” wskazuje na jego bliskie związki z byciem człowiekiem obyczajnym, obytym, tudzież bywałym, człowiekiem cywilizowanym, czyli na niezbyt mieszczańskie, a tym bardziej egalitarne pochodzenie. Rusyfikacja polskiego „obywaciela” do obecnej formy nastąpiła w efekcie rwetesu, jaki ruska szlachta Wielkiego Księstwa Litewskiego wzniosła, by zrównać ją w prawach i przywilejach ze szlachtą Korony. Pierwsze oficjalne użycie słowa „obywatel” datuje się na 1621 rok, początek epoki klasycyzmu.
    —-
    Gospodarz nam rudą, 100 kwiatów go okruszcowuje …
    Pozdrawiam.

  98. Jacobsky, 15.36. Życzę Tobie lub temu w przebraniu abyś w Nowym Roku częściej wracał po rozum do głowy.

  99. wiesiek 59 – J.S.Mill: Albo Bóg jest miłosierny i wtedy nie jest wszechmocny, albo jest wszechmocny i wtedy nie jest miłosierny.
    Najlepszego w Nowym Roku Blogowiczu !
    (zawsze z zaciekawieniem czytam Twe wpisy)
    Wodnik 53

  100. staruszek
    Chyba pojęłam. Grunt to dobry kruszec i dobry obywatel.
    Nie moja to w końcu wina, że nie tyle jesteś nieprecyzyjny w wyrażaniu myśli, co rozgadany nieraz ponad miarę, „rozmigotany” w skojarzeniach, dygresjach itp., więc można się pogubić w tym „co poeta miał na myśli”.
    Ale już taka twoja uroda.

  101. Decyzję sądu skrytykowała izraelska prawica. „Sąd Najwyższy dopiero wówczas uzna, że Hanin Zuabi powinna zostać usunięta z Knesetu, gdy ona się tam wysadzi w powietrze” – powiedział członek rządzącej prawicowej partii Likud Jariw Lewin.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/izrael-sad-odrzuca-decyzje-o-wykluczeniu-palestyns,1,5381756,wiadomosc.html
    ==============

    Podoba mi się !!!
    Są kraje gdzie stosuje się PRAWO, bez względu na cele polityczne.

    Niestety, trzeba skonstatować, że Prawice są wszędzie takie same- kwestionują wyroki Sądów w imię DORAŹNYCH celów partyjnych.
    Jakże prawice Izraelska i PiSowska są podobne……

  102. Jeśli rozum to jest to, czego Ci życzy radca, to Ty się @Jacobsky nie daj.

    Zwróć uwagę, an komplement(?) wątpliwy w tym „wracaj”.
    Czy bylo u Cię kiedykolwiek tak źle?

  103. Wodnik53
    30 grudnia o godz. 20:10

    Wiara co prawda podobno góry przenosi, ale u naszego Michała Archanioła brak wiedzy i logiki jest monstrualny…..

    Ostatnio nasi młodsi bracia w wierze mają problem- jak czytam- w związku z manuskryptami z Sany, znacznie różniącymi się od oficjalnej wersji Koranu…..
    My przerabialiśmy to w XVII wieku, a wszystko przed nimi….
    KAŻDY powód jest dobry by się wyżynać?

    Jaki świat byłby piękny bez religii i ideologii…

    Również pozdrawiam, niech 13 okaże się szczęśliwy.

  104. W wywiadzie dla włoskiego dziennika „La Stampa” były arcybiskup Lagos powiedział, że religia służy tylko jako „zasłona” dla przemocy islamistycznych terrorystów w obydwu krajach, w których występuje wiele religii.
    http://religia.onet.pl/swiat,18/religia-okazal-sie-zaslona-dla-przemocy,43865.html
    =============

    Nic dodać, nic ująć……
    ZAWSZE chodzi o władzę.
    Gdyby nie politycy chcący władzy, istniałaby Jugosławia.
    A divide et impera ma się dobrze, pomimo przedchrześcijańskich korzeni. Podzielmy się, skłóćmy, podsycajmy różnice, poszukajmy zadawnionych animozji, a osiągniemy podobny efekt:
    RZEŹ…..

    I nasi „wodzowie” będą mogli krzyczeć- BÓG, HONOR, OJCZYZNA!!!
    A my wolelibyśmy przy piwie, grillu, komputerze, z ciepłą wodą w łazience…..

    Kolejny Naród nie spełniający wymagań stawianych przez Wodza?
    Chyba Olszewski tak nas określił:
    „to przypadkowe społeczeństwo”.
    My jesteśmy przypadkowi, a oni?
    WYBRANI?
    Predestynowani?
    Oświeceni?

  105. jasny gwint

    dzięki ! Chociaż nie przewiduję wizyty w Krakowie w nadchodzącym roku

    A przecież w Krakowie bije krynica rozumu. 😉

  106. Chrześcijanom, żydom, buddystom, muzułmanom, gnostykom i ateistom – Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku!

  107. @mag
    Swoich win to ja pilnuję, chociaż nie widać na fotce abym nadużył, lub też, abym nadużywał, choć wyglądam niewyraźnie:

    „http://eng.bodrog-tisa.sk/portals_pictures/i_000525/i_525014.jpg”

    Co do miar oraz umiaru, to w piciu za zdrowie dam powściągliwość może być zastanawiająca, zatem kliknij aż wskaźnik zmieni się na minus:

    http://www.francuskisalonik.pl/1887-3291-thickbox/antalek-f-d-porcelaine-de-luxe.jpg

    – wychyl za moje zdrowie, proszę!

    Moje słowa są:

    „http://m.cdn.blog.hu/ot/otthonunk/image/tokaji.jpg”

    ale najczęściej:

    „http://www.sstarwines.pl/images/12308.JPG”

    i skoro słowa są szamorodni, to módlmy się o odpuszczenie win!

    Oremus Tokaji Szamorodni Édes

    „http://sc.cellartracker.com/labels/1201256974/60052.jpg”

  108. Szczesliwego Nowego Roku 2013 dla Pana i Rodziny !!!!!!!!!!! Duzo zdrowia i radosci! Mam cicha nadzieje ze nie czyta Pan tych wypocin kandydatow do NOBLA.!!!!!!!!!!!

  109. staruszek
    Jasne, że wychylę za Twoje zdrowie.
    Nie mam wprawdzie takiego antałeczka, a za to ładną katrafkę z zielonego szkła (oryginalne art deco).

  110. Moi drodzy blogowicze.
    Sami podsumowywujecie, ale też słuchacie w mediach innych bilansujących 2012 r.
    Nie wiem jednak czy Was zatanawia – bo mnie tak – dlaczego ci medialni podsumowywacze są dobrze zarabiającymi celebrytującymi, wieloetatowiuymi profesorami, dziennikarzami, a yakżę innymi którym bieda nigdy nie zajrzała i nie zajrzy w oczy.
    Czy nie nurtuje Was pytanie?
    Pytainie dlaczego nie są dopuszczani do sitek mikrofonw bezrobotnt, ci młodzi na umowach śmieciowych a wreszcie ci ze strukturalnie biednej klasy, której już nie można nazwać marginesem społecznym.
    No i jak myślicie?
    Jaka jest królująca w mediach ocena mijającego roku?

  111. karwoj8
    O co ci chodzi?
    Przecież od rana do wieczora można słuchac i ogladać np. w paskudnym TVN , czy Radiu Maryja (wspólczesnej „Wolnej Europie”), czy TV Trwam polityków, publicystów i „zwykłych” ludzi, którzy drą szaty nad totalnym upadkiem Polski w każdej dziedzinie.
    Jeśli przebije się czasem czyjś głos bardziej zrównoważony w ocenie klęsk i jednak jakichś tam sukcesów, to jest ewenement!
    Ciekawe, że najgorzej o III RP i Polakach mówią sami Polacy -tubylcy. Nie tylko zresztą z partii opozycyjnych, zwłaszcza PIS z odwieczną „winą Tuska” „kondominium” itp.
    Media zewnętrze, czyli zagraniczne przynoszą nieporównanie pozytywniejsze, a na pewno bezstroniejsze analizy i oceny.

  112. Staruszek 23.01
    Nie moglaem sie jakos oprzec (slaby charakter i w ogole) , zeby sie nie wtranzolic czyli ten „moj ci jest” ( bo tak naprawde to mojej polow.) nastepujacy ( obrazek nie wlasciwy ale reszta sie zgadza) . Jezeli wiec dostapie laski to zapowiada sie nie tak zle .

    http://www.lcbo.com/lcbo-ear/lcbo/product/details.do?language=en&itemNumber=980805

  113. Staruszek
    Zapomnialbym dodac, ze obejde sie niestety(?) bez „katrafki” (jedna taka z rozowego szkla czeka ciagle na mnie , bo zbyt sie o nia trzese , zeby upychac ja w walizce ) ale zrekompenuje sobie to czym innym . Miedzy nami …… za duzo tego dobra by zostalo na jej sciankach by ja moczyc bez potrzeby .

  114. z opinią na temat prof.Legutki trudno jest się NIE zgodzić.

  115. Gwiazda intelektualistów PRL, wspaniały krytyk i znawca muzyki, Hrabia Jerzy Waldorff głosił, że muzyka łagodzi obyczaje. W celu złagodzenia i ukojenia nerwów zaglądam od czasu do czasu na blog Pani Doroty Szwarcman, też krytyka muzycznego. Jak mi się uda to nawet coś krótkiego napiszę. Wczoraj jednak na blogu zaczęto mówić o czymś innym niż o muzyce i jakiś bałwan porównał postać Generała Jaruzelskiego do faszysty Generalissimusa Franco. Starałem się oponować, gdyż moim zdaniem wiele wolno, ale czegoś nie powinno być wolno, szczególnie w środowisku POLITYKI. Pani Redaktor usiłowała mnie zgasić, przyjmując poglądy tegoż bałwana, doszukując się także jakichś porównań. Myślę, że wielu wie o co w tym porównaniu chodzi i jaka była różnic między ówczesną Polską a frankistowską Hiszpanią. Fatalne jest to, że takie bezeceństwa pojawiają się w środowisku POLITYKI. Przy okazji Nowego Roku składają sobie ludzie najlepsze życzenia. Inne życzenia cisną pod klawisz. I gdzie tu szukać łagodnych obyczajów?

  116. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Przecież od rana do wieczora można słuchac i ogladać np. w paskudnym TVN , czy Radiu Maryja (wspólczesnej „Wolnej Europie”), czy TV Trwam polityków, publicystów i „zwykłych” ludzi, którzy drą szaty nad totalnym upadkiem Polski w każdej dziedzinie.” …

    “Profesor Kola przyznaje na przykład, że to co działo się w Jedwabnem między 30 maja a 4 czerwca 2001 roku było raczej parodią ekshumacji” – “Wprost”.

    Jak przypominają dziennikarze, przeprowadzeniu rzetelnych prac sprzeciwili się rabini, argumentując, że wykopywanie zwłok jest sprzeczne z religią żydowską ( … )
    Co ciekawe, odkopano także resztki pomnika Lenina, do którego rozbiórki, według świadków zbrodni, mieli być zmuszeni Żydzi na krótko przed mordem. Potem pomnik miał być wrzucony razem z nimi do grobu ” … itd …

    http://www.bibula.com/?p=65794

  117. Mag
    a o co Tobie chodzi?
    Proszę przeczytać mnie ze zrozumieniem.

  118. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Jezeli sie nie myle MSZ R. Sikorski domaga sie rozebrania Palacu Kuktury w W-wie … (?)

    POst Christum.
    Wyglada na to, ze w kazda „dziure” po tzw. „fundamantach” mozna wstawic regaly na ksiazki – prawda?

  119. Juz widze te lune-ziejace swiatlo … ten chodnik – forne parku, jeszecze nie Powazki z laczka, ale tak jakby …

  120. Parafrazując Mrożka:

    Generał Jaruzelski wam pokaże !

    Jasny gwint,

    w Nowym Roku więcej Mycielskiego, mniej Jaruzelskiego 🙂

    życzy Ci zawsze Tobie oddany Jacobsky !

  121. Wiele szczęścia w nadchodzącym Nowym Roku

  122. Cytat muzyczny, z blogu ma sie rozumiec , muzycznego ( zajrzalem ze zwyklej ciekawosci) nie nadaje sie moim zdaniem do zacytowania na EnPassant z dwu powodow , oba sa rownie dobre i kazdy wystarczajacy . Kazdy kto ciekawy moze sobie sam znalezc . Potwierdza sie tylko to co bylo wiadome od dawna . Analfabetyzm zupelnie niepotrzebnie byl swego czasu w pewnych kregach z takim zapalem zwalczany i to za sprawa nie jednego naiwnego hrabiego . Efekty widac na blogach i nie pomoga zadne kilogramy papieru w okladkach i chodzenie (zeby choc sie wloczyli ale oni nie , oni uczeszczali) latami po rozmaitych piwnicach . Bo po co to robili dalej nie wiedza.

  123. http://www.youtube.com/watch?v=ZwEAM544kzg

    Polecam dla jedrnosci umyslowej
    – & Wszystkiego dobrego w 2013′

  124. jasny gwint
    Zajrzałam pod poprzedni wpis pani Szwarcman.
    Fakt, że facet bredzi zamiast o muzyce, to o faszyźmie, ze np. gen. Franko to mega patriota i ojciec narodu (hiszpańskiego), a gen. J. – wiadomo zdrajca i zaprzaniec.
    Gospodyni próbowała jakoś ostudzic temperaturę absurdalnej wymiany zdań, jaką ów facet wywołał, ale nie odniosłam wrażenia, by popierała jego wywody. Starała się po prostu zachowac kulturalnie, choć – być może – zbyt miękko.
    Jak widzisz, muzyka niekoniecznie łagodzi obyczaje. Zawsze ktoś może wejść np. do filharmonii w ubłoconych butach i nasmarkac na podłogę.

  125. Na Pańskie ręce składam prośbę do całej redakcji Polityki. Prośba jest następująca: niech Państwo udoskonalą proszę swój dział recenzji książek. U Państwa obecne są książki z pewnego kanonu lub z pewnych kilku kanonów. Przykład to brak informacji o doskonałej książce „Pułapki Myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym.” Nie wiem, chyba ona nie pasuje do Państwa kanonu, ale nie podejmuję się zdefiniować politykowego kanonu. Szukałem dobrego serwisu z recenzjami książek i bardzo zdziwiłem, ale w polskim internecie nie znalazłem.

    Tymczasem życzę pomyślności w 2013 roku.

  126. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    W Zywotach i pogladach slynnych filozofow Diogenes Laertios przytacza swiadectwo Aristona, wedle ktorego Sokrates nakloniony przez Eurypidesa do przeczytania dziel Heraklita, wypowiedzial taka opinie:

    „To, co zrozumiałem, jest piękne; przypuszczam, że to, czego nie zrozumiałem, jest również piękne, tylko że do zgłębienia wymagałoby nurka delijskiego”.

    Czytelnik przystepujacy po raz pierwszy do lektury pism moze wraz z Sokratesem podzielac bardzo podobne przekonanie. Napotyka dzielo enigmatyczne, z silnym elementem retorycznym, nakierowane nie tylko na cele teoretyczne, ale rowniez na cele praktyczne i pedagogiczne. Hermetycznosc tekstu, aluzyjnosc, eliptycznosc wywodow, niejasne puenty i zawile niuanse slowne zniechecaja do lektury i odbieraja ochote do glebszego studiowania.

    http://kulturaliberalna.pl/2012/11/13/kula-inspiracja-dla-historykow-o-krzykach-pogromowych-joanny-tokarskiej-bakir/

  127. Panu Redaktorowi oraz Komentatorom Szczęśliwego Nowego Roku!

  128. Mam poważny problem 😐 Co to są Powazki z laczka
    Wyczytałam cóś takiego u Feliksa Stychowskiego i mnie zamurowało …
    Jest tam także lune-ziejace swiatlo … 😮
    Zdumiewające… O co chodzi ❓

  129. Panu Radaktorowi a Dobrodziejowi naszemu oraz blogowiczom, piszącym w En passant
    POCZTÓWKA Z WROCŁAWIA!!!
    ;
    Szczęśliwego Nowego Roku!!!

  130. Feliks Stychowski (19.o4),

    będę musiał przeczytać to dzieło, które się wymkneło z jasnego babskiego umysłu;).
    Jednak robię (czytanie tego rodzaju dzieła) to z coraz większym wysiłkiem, i tylko dlatego, że moja wiedza w tym zakresie jest uboga.
    Tak było z niedoczytanym dziełem Modzelewskiego, Barbarzyńska Europa czy męczeniem się nad świetną pracą Francuza (niestety:)) na temat stosunków ukraińsko – polskich (widziane przy użyciu szarych komórek tego francuskiego paskudy:).
    Jeszcze gorzej mi idzie z dziełem p. t. Sonne und Mond, Alberta Parisa Gutersloha (piszę tytuł w języku niemieckim, bo wiem, że świetnie znasz ten język).
    To ostatnie dzieło czytam od czterdziestu lat, a piszę o tym dlatego żeby się poskarżyć na cokolwiek w paskudny sylwestrowy wieczór.

    Wypiję wieczorem, za twoje zdrowie, lampkę amerykańskiego czerwonego wina, ktore mi ostatnio smakowało.

    Życzę świetlistych marzeń wieczorową porą.

  131. Demokratyczna inicjatywa LiquidDemocracy.pl życzy każdemu aby najlepsze wydarzenia z 2012 roku należały do kategorii najgorszych w Nowym Roku 2013 r. 🙂

    Wróżba Sylwestrowa: W 2013 roku Internet zacznie stawać się na powrót miejscem, w którym będzie dominować współpraca, pomoc i życzliwość, dzięki czemu specjaliści od PR i marketingu zostaną zmuszeni do wypracowania nowego rodzaju dyskursu politycznego. Na niebie i ziemi będą pojawiać się coraz częściej znaki, świadczące o niechybnym końcu ery partiokracji.

    http://www.youtube.com/watch?v=k5jO49pcAIM

  132. @jasny gwint:

    Bardzo dużo u pana takiej prymitywnej agresji wobec innych. Pańskie „prymitywna świnia, bałwan” wobec adwersarzy niewiele wnoszą , pokazują jedynie spustoszenie jakie uczynił sowietyzm nawet wśród wykształconych ludzi.

    Dyskusję u p. Szwarcman zaczął @Kot Mordechaj a propos wizyty gospodyni blogu w Barcelonie i sobie kulturalnie dyskutowaliśmy, zanim był Pan łaskaw obrzucić mnie obelgami, za co Pan (nie ja) został skarcony.

    Niestety, obserwuje, że Polska inteligencja i pół-inteligencja coraz bardziej oddala się od zdolności do dialogu. Przykro.

    Widzi Pan, dla Pana Jaruzelski to bohater, dla mnie zdrajca ale ja Pana nie obrzucam obelgami. Rozumiem, że pół wieku spustoszenia intelektualnego i moralnego jakie przyniósł komunizm nie mogło pozostać bez śladu. Trzeba spokojnie głosić swoje. Pana nie przekonam, ale może jakiś młody czytelnik pomyśli o Polsce, Komuniźmie itp. w sposób zbliżony do mojego. Dlatego się wpisuję. Korzystam z wolności.

    I może w Nowym Roku przestałby Pan miotać obelgami. Wracając do historii: Salvador Dali, eż był bałwanem? Rotmistrz Pilecki prymitywną świnią? Niech Pan pomyśli chwilę.

  133. Gospodarzowi oraz Bywalczyniom i Bywalcom na tym blogu życzę, aby rok 2012 okazał się gorszy od obecnego!

  134. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @Ryba

    Prosze przejsc na biale wina, sa prawie wole od garbnika & robione sa naprawde li tylko przez fachowcow – proponuje Pinot Grigio.

    Przy „PiGri” ma sie tzw. horyzonty + wlasny punkt widzenia

  135. Zdrowia życzę, ze szczególnym uwzględnieniem zdrowia psychicznego !

    Szczęśliwego Nowego Roku !

  136. Gospodarzowi i Blogowiczom, najlepsze życzenia z tytułu nadejścia Nowego 2013 Roku. Oby nie był gorszym …..
    Z Wrocławia życzy Wodnik 53

  137. Feliks Stychowski,

    dziękuję za smakową winną poradę na Nowy Rok.
    Skorzystam.
    Jednak muszę się pochwalić, że mieszkając nad Zatoką Gdańską od lat korzystam z dobroczynnego wpływu jodu na szare komórki (i psychikę też).
    Odkrył to zresztą sam Tomasz Mam, który relaksował się wprawdzie nie w Sopocie, a w Kołobrzegu (ale to, jak na odległości mierzone na wodzie, dość blisko).

    Jednak złośliwi twierdzą, że w Sopocie zamiast czuć jodem, zalatuje winnym ściekiem, ale w Nowym Roku nie wypada przejmować się pesymistycznym poglądem.

    Przesyłam Noworoczne Ukłony

  138. JurekS, 0.11. Z niektórymi osobnikami polemiki nie podejmuję. Chodziło mi bardziej o postawę Redaktorki tego blogu, która do pewnych wybryków nie powinna dopuścić. W przedmiotowej sprawie należy brać pod uwagę fakt, że mimo zmasowanej propagandy zawsze ponad 50 procent Polaków popierało i popiera Generała. Nie popiera tylko IPN, tzw wolne media i niestety większość tego co nazywają obecnie dziennikarzami. Motywem mojej reakcji była elementarna kultura i poczucie przyzwoitości.

  139. Co Polaków czeka w roku 2013? O paru szczegółach pisze Boni. http://wiadomosci.onet.pl/kraj/boni-najwazniejsze-zmiany-w-2013-roku-dla-obywatel,1,5382358,wiadomosc.html
    Boni nie pisze jednakże o tym czego Polacy najbardziej potrzebują. Dla przykładu;
    O losie wraku smoleńskiego
    O Telewizji Trwam
    O permanentnym kryzysie
    O dwucyfrowym bezrobociu
    O 60 procentach nie czytających książek
    O życiu za 1500 brutto
    O długu publicznym, który przekroczy bilion złotych
    O tarczy Komorowskiego przeciwko Czukczom i Lapończykom
    O zakupie broni przeciwko Mongołom za 100 miliardów
    O wielkości dopłat do stadionów Tuska
    O umowach śmieciowych
    O wykluczonych
    O emeryturach
    O straconym pokoleniu
    O lemingach podążających do morza
    O katastrofie nauki polskiej
    O wolności mediów

  140. Z Nowym Rokiem – z dziarskim krokiem! ku zdrowiu, radości i pomyślności!

  141. i juz 2013…jak szybko, oby byl bez wraku…wiecej Myciela mniej Jaruzela (tak trzymac, Jacobsky!)

  142. „elementarna kultura i poczucie przyzwoitości.” podpowiedzialo by mi (gdybym ci je mial) zapewne cos odpowiedniego w przedmiotowej sprawie ale poniewaz wyglada na to , ze mi brakuje jodu ( chyba zostal wyplukany nadmiarem …) do oceanu daleko a do takiej Wieliczki np jeszcze dalej , zagadam tymczasowo do gesi. Napewno wyjdzie na moje.

  143. Nie ważne czy Rok 2013 będzie lepszy czy gorszy, ważne aby nie był taki sam – i tego życzyć nikomu nie muszę. Co lepiej, o zdrowie psychiczne – przynajmniej deklaratywnie – wszyscy jak widać (za)dbają. Więc Alleluja i aby do Walentynek, a potem do Wielkanocy i Bożego Ciała. Zapowiada się jak co roku, jest cała masa pobożnych życzeń i noworocznych rezolucji, że aż trudno rozróżnić.

    Moje najmocniejsze, minimalistyczne życzenie – abyśmy się spotkali Wszystkie i Wszyscy bez różnicy przynależności i funkcjonowania wątroby za 365 dni, że tak powiem, na En Passant, gotowi na więcej w kolejnym roku. Od każdej/ego po części zależy w jakim stanie zdrowia i portfela – nie zapominać o portfelach! – Bóg jest wszechmogący i miłosierny jednocześnie, ale nie do końca – przynajmniej dla mnie.

    Najmocniej ściskam red. Passenta w Nowym Roku, resztę hurtowo bez preferencji seksu, rasy, religii i jej zaniechania, wieku oraz poglądów językowych i na Leszka Balcerowicza, naturalnie Jibę na samym ostatku, na spokojnie i bez pośpiechu –

    Do siego Roku!

  144. W miniony piątek sąd w Santiago de Chile wydał nakaz aresztowania grupy wysokich funkcjonariuszy wojskowych, oskarżonych o zabójstwo kompozytora i piosenkarza Victora Jary. Zdarzenie to miało miejsce prawie czterdzieści lat temu, w 1973 roku, po zamachu stanu dokonanym przez Augusto Pinocheta.
    http://www.psz.pl/tekst-42880/Chile-Funkcjonariusze-oskarzeni-o-zabojstwo-piosenkarza
    ==========

    Wielbicielom Pinocheta polecam…..
    Nasz Pinio to pikuś …..przy tamtych wyczynowcach….

  145. JurekS (z dn. 2013.01.01 h; 13.19.)- zniżasz się do kloaki. Takich argumentów już nawet barbarzyńca nie używa. To po prostu umysłowa kloaka …. A gloryfikacja jakiegokolwiek zabójstwa to normalne zwyrodnienie i zezwierzęcenie. Nowy Rok – dlatego nawet mi się nie chce splunąć !
    Wodnik 53

  146. Pozdrawiam Najmilszych, trzymajmy się razem, nie dajmy się.

  147. Podoba mi się ten Noworoczny Duch – nie mylić z New Year’s Spirit – dziarskim krokiem kadetta pójdźmy, o lemingi, pójdźmy wszystkie, pod słup na wzgórek
    Zamiast do morza (za jodem?) … a w Sopocie zalatuje jodem winnym. Nie piłem jeszcze wina co by miało aromat jodu i … smak garbników.

    Oczywiście historia wojskowych funkcjonariuszy Pinocheta ma silny związek z Polską. „Dyktator Donek” zaprowadzi nas do Frankfurtu (siedziba banku centralnej waluty euro) … o dziwo nikt nadal nie roztrząsa tej ewentualności (nawet ci przebudzeni przez Witolda Kulę i zachłyśnięci Naomi Klein), co się dzieje?

    Elementarna kultura i poczucie przyzwoitości, hm, w tym temacie popracuję nad sobą w przyszłym 2014 roku, bo listę rezolucji na 2013 mam już wypełnioną.

  148. Dziennikarka pisze: „Konflikt między PiS i PO, między Kaczyńskim i Tuskiem to w istocie walka na miny, ale nie miny przeciwpiechotne lecz w sensie gombrowiczowskim”. Mówiąc prościej walka na miny błaznów.

  149. Jurek 13.19
    Wydaje mi sie że blogi Polityki dla tak zdecydowanego patrioty jak Pan to jednak niewłasciwe miejsce. Wpisuje sie pan tutaj żeby popisac sie swoim genetycznym antykomunizmem, szwoleżerską odwagą i nazwac osoby którym sie pańska osoba nie podoba – ubekami.Tymczsem jest to postawa bezczelna i głupia, gdyż taki jednosobowy IPN moze pan uprawiac tylko we własnym domu. Albowiem wiemy wszyscy że Jarosław Kaczynski i jego brat byli beneficjentami prokomonistrycznego oportunizmu, Maciererewicz zaś , znany jako samozwańcza ikona antykomunizmu, był miłośnikem Che Guevary.Ciekawe gdzie Pan był i co robił, kiedy za antykomunizm karano więzieniem , czesto wieloletnim. W mojej dziedzinie zawodowej wielu „wsciekłych” jak Pan przeciwników ” rezimu” głeboko ukrywa znane ich kolegom fakty przynazności do PZPR, lub inne niechlubne postępki. A zatem propnuję aby wrócił pan do swych kolegów z Brygady Swietokrzyskiej, lub bandy Ognia i tam sobie spokojnie knujcie w jaki sposób torturowac lub usmiercac @ jasnego gwinta. Tutaj jest Pan skompromitowany i załosny.

  150. @stasieku stopniuje – mili, milsi, najmilsi, trzymajmy się razem, nie dajmy się …

    Tym razem nie chodzi mi o banalną przecież gramatyka przymiotników polskich. Od zawsze targało mną poczucie oblężonej twierdzy, od Magdalenki, i w pierwszych miesiącach jakże nowego 1990 roku, gdy toczyła się wojna o rynek schabu, masła i jaj, i później, gdy większość się odwracała, gdy rzucano teczkami, najbardziej w Sylwestra 2005 na polonijnej zabawie, gdzie wszyscy sobie gratulowali „naszego prezydenta” i życzyli więcej, co komu ślina na język przyniosła, „obalenia ZSREuropejskich”, skończenia z „cywilizacją śmierci” …

  151. Niektórzy z bywalców blogów e-Polityki z przerażeniem obserwują skutki wypuszczenia z zakorkowanego dzbana z napisem „Zamordyzm” dżina wolności słowa.

    Naiwność, próżność i brak dyscypliny sprawiają, że każdy wybuch aktywności nowego Tu trolla ożywia ten blog oraz inne. Wielokrotnie prosiłem: „Nie karmić!” Jest głupota wartą smagania klawiatury podejmowanie prób nawracania trolla na właściwą drogę.
    Daniel Passent jest czlowiekiem tolerancyjnym, ale wedle stworzonej przez niego procedury o barwach i zapachach tego bloga decydujemy my. Nie upomina nas Gospodarz, gdy wręcz lekcewazymy jego wpisy.

    Proszę więc abyście potraktowali zachęcanie Gospodarza do lektury jako subtelne nakierowanie Was: nie zajmujcie sie tekstami, które należy przemiczeć i zapomnieć tuż po przeczytaniu. Wolność jest bardzo cenna oraz jeszcze bardziej kosztowna. Gdy spotkacie bzdure, lub kałużę chamstwa, to nie organizujcie legionu oporu. Sięgnijcie po miłe wspomnienie z lektury, z kąpieli w dobrym widowisku lub magii choćby krótkiego filmu.

    Bądźcie uparci w próbach oczarowania innych nowością, opowieścią, melodią czytanego na głos tekstu. Wiele z bulwersujących Was tekstów to przejaw nieutulonego żalu po otraconym majątku { lub | i } władzy. Nie jesteście zdolni im tego przywrócić nawet pełnym dla nich iznaniem. Zostaniecie pożarci jak przez kreteńskiego półbyka.

    Nie czyncie frontu. Podnieście sztandar – każda z Was i każdy z Was!
    Jestem przekonany, że to działa silniej niż banowanie, choć nie tak blyskawicznie. Żal i rzeczywista lub urojona krzywda odbiera rozum.
    Blog nie jest na to lekarstwem. Żadnym. Jesteście niekiedy śmieszni w swych próbach amputacja d…y trollowi.

    Bądźcie zabawnie i zaciekawiająco zabawni w 2013.
    (Kropka czyni z liczby liczebnik porządkowy.
    Microsoft Word tego nie zna!)

    Dosiego Roku Bywalczyniom i Bywalcom życzę!

  152. TJ 19.13
    To nie jest zaden kod kulturowy !!!!!
    To jest zbiorowa mądrośc a raczej zbiorowa głupota !
    Kod to jest inaczej szyfr, PIN lub hasło , czyli cos ukrytego, dostępnego jedynie wtajemniczonym, a to o czym TJ pisze to jest ta bezdenna ludowa mądrośc która znają wszystkie matoły, od PIS Przez SLD i PO do PSL i RP włacznie !
    To jest coś co znają menele, wiedzą o tym gospodynie domowe i rózne pseudointelektualistki jak pani ABR, pisząca o „polskiej gehennie”, która dotknęłe Zybertowicza i Krasnodebskiego, którzy byli takimi słodkimi dzieciakami i fajnymi chłopczykami , ale ich sponiewieral Michnik z Wałesą ?????
    Flaki mi sie przewracaja od takich głupot.
    Ale CAŁY wywód TJ jest absolutnie trafny !!!!
    Tylko mnie szlaG trafił na TE idiotyczne KODY !
    Pocztowe ?
    A MOŻE chodzi o koty ? NP NORWESKIE, SJAMSKIE, ALBO SYBERYJSKIE ???
    Dość tego pseudonaukowego volapuku made by Jadzia Staniszkis !
    Nie ma zadnych kodów, które WSZYSCY znają, no bo jakim kodem są tezy o helu, sztucznej mgle, spiskach Tuska z Putinem i ataku kosmitów , wybuchach na ppokładzie i na skrzydle oraz dobijaniu Błasika przez komando z GRU ?

  153. to tez warto przeczytać, dług Polski wynosi już 3 BILIONY zł.
    I to tez wina Kaczora i Antka Policmajstra, a nie dobrego premiera Tuska

    http://amerbroker.pl/?go=content&action=show&id=350

  154. absolwent
    2 stycznia o godz. 0:07 pisze, ze nie odroznia kodu od kota….?
    ET

  155. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „Gdyby wszystko uczciwie i precyzyjnie policzyć, to nasz dług publiczny już dawno przekroczył 60 proc. PKB. Został on poukrywany w różnych zakamarkach i szufladach. 80 mld zł państwowych długów rząd przerzucił na samorządy, 50 mld zł umieścił w Funduszu Drogowym i 11 mld zł w służbie zdrowia”.

    http://niezalezna.pl/36629-rzad-falszuje-stan-finansow

  156. ET 13.31
    Z Nowym Rokiem pozdrawiam i życzę ci żebyś pojął wreszcie niedostępna dla Twego intelektu sztuke czytania ze zrozumieniem. Zyczę ci także żebyś zrozumiał co to jest pseudonaukowy bełkot ( socjologów, filozafów, ekonomistów, politologów, prawników, etc) Gdybys miał problem gdzie znaleźc desygnaty takich algorytmów, siegnij do swoich publikacji na tym blogu. Na przykład co drugiej. Moze wtedy uchwycisz róznicę miedzy kotami i kodami.

  157. Stychowski17.41
    Stychowski przekazuje nam ostatnie njusy od niezaleznych i niepokornych z Krzysztofem Rybinskim na czele.
    Mianowicie Polska wali sie, umiera i bankrutuje.
    No i chwała Bogu ze ciebie tu nie ma :-))

  158. Rok 2013 lewica polska i patrioci polscy dedykują pamięci wielkiego Polaka Edwarda Gierka. Był mężem stanu wielkiego formatu, przywódcą narodu, patriotą, mądrym i dobrym człowiekiem. Jak Kazimierz Wielki pozostawił Polskę murowaną. Za jego czasu zbudowano 3 miliony mieszkań dla ludzi, 800 fabryk i tysiące kilometrów dróg i linii kolejowych. Mam satysfakcję, że uczestniczyłem w tym wielkim, historycznym dziele narodu. Majątek ten nieudacznicy solidarnościowi roztrwonili i znalazł się tylko jeden dziennikarz, który miał odwagę przeprosić młode pokolenie za pozostawienie im pustki i brak perspektyw.

  159. . Wiadomo, że okres PRL nie był ani tak czarny, jak we wspomnieniach Tuska i Kaczyńskiego, ani tak jasny, jakim pozostał w pamięci Millera. Warto pokazywać całą złożoność tamtych czasów. Ale od razu Rok Gierka? Przecież autorzy tego pomysłu z góry wiedzą, że w sejmie to nie przejdzie, będzie za to wielka awantura.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Wieslaw-Debski-Rok-Gierka-W-sejmie-to-nie-przejdzie-bedzie-za-to-wielka-awantura,wid,15218182,wiadomosc.html
    ============

    Bez awantur w naszej polityce, nie można zaistnieć…..

  160. Zmarla TERESA TORANSKA

    mistrzyni gatunku literatury pamietnikarskiej, ktora pozwolila wielu czytelnikom lepiej zrozumiec zlozone procesy powojennej historii

  161. absolwent
    2 stycznia o godz. 0:07
    TJ 19.13
    To nie jest zaden kod kulturowy !!!!!
    To jest zbiorowa mądrośc a raczej zbiorowa głupota !

    Mój komentarz

    Termin „kod” nabiera nowych znaczeń. Pierwszym i pierwotnym znaczeniem był szyfr, np. taki prosty, jak kod Morse’a.

    W dobie informatyki kodem nazywa się program np. sterujący zachowaniem komputera, np. kod źródłowy, czyli wymyślony przez programistę program napisany w określonym języku programowania, który to język umie czytać komputer. Komputer używa takiego programu jako źródła pierwotnego regulującego jego zachowanie. Z grubsza można powiedzieć, że kod, to jest zbiór instrukcji, czyli program.

    Kod kulturowy w socjologii jest znaczeniem, jakie nieświadomie przypisujemy danej rzeczy lub zjawisku, czyli pojęcie bliższe znaczeniowo szyfrowi, np. elegancko ubranemu człowiekowi często przypisuje się wysoką inteligencję i uprzejme prowadzenie się, a sygnałowi „dzień dobry” przypisuje się hasło powitania, na które należy odpowiedzieć stosownie, itd., itp.

    Jednakże kod kulturowy jest brdziej złożony niż szyfr, bowiemopisuje on szerego róznych klas sytyuacji i sygnałów od nich płynących, istnieje w nim możliwość wyboru (np. zachowanie lewicowe lub prawicowe, o czym dalej), jest w dużej części programem zachowań, zbiorem instrukcji zaimplementowanych do głowy poprzez wychowanie w rodzinie, szkole, na ulicy, w otoczeniu rówieśniczym.

    W socjopsychologii istnieje nurt, który nazywa standardowe, wyuczone wzory zachowań protokółami zachowań, albo kodami zachowań, czyli zbiorem instrukcji, które mówią jak mamy się zachować, jak mamy reagować w określonej sytuacji. Te instrukcje nabyte są do naszych głów poprzez wychowanie.
    Na przykład skrajna sytuacja – pogrom innowierców – jedni mają w głowie zakodowane, ze obcych trzeba przepędzić, zniszczyć, unieszkodliwić i podkręcają atmosferę, szukają zaczepek, a inni (zwykle mniejszość) starają się ratować ludzi, dopóki jeszcze można. Dwa różne kody kulturowe się ścierają.

    Najprostsze instrukcje kodu zachowań, to np. jak biją, to uciekaj, jak dają, to bierz, itd. Nie zawsze sygnały są tak proste, jak bicie i obdarowywanie.

    Im bardziej złożone są sygnały, które mają uruchomić instrukcje „co robić” w naszych głowach, tym bardziej złożony musi być kod kulturowy (jod kuoturowo-społeczny), aby adekwatnie odpowiedzieć na określony sygnał, tym bardziej złożone instrukcje, tym więcej wariantów jest do wyboru.

    Dla przykładu prosty kod uprzejmościowy, czy inny poprawnościowy nie powie nam jak mamy ocenić polityka, który jest elegancko ubrany, czyli skłania nas do odruchowego poparcia, mówi dużo i płynnie, nie podnosi głosu, czyli nie jest agresywny, możemy mu przypisać inteligencję i dobre maniery, czyli segment uprzejmościowy kodu skłania nas do poparcia.

    Ale z drugiej strony w kodzie naszym polskim jest bardzo dużo przekory, a więc po chwili segment przekory w kodzie podpowiada nam – a może ten elegant kłamie, chce nas oszukać, wywieść w pole? E, lepiej mu nie wierzyć, kto go tam wie. Poparcia nie ma.
    To jest przykład ścierania się dwóch skrzydeł kodu – skrzydła poprawnościowego skłaniającego do poparcia oraz skrzydła przekory generującego nieufność. Kod złożony.

    Zachowania społeczne są w dużej części stadne, czyli emocjonalno-zbiorowe, czyli opierające się na szybkich, prostych wyborach.

    Gdy jest mało czasu na zastanawianie się, to reakcje są prawie wyłącznie proste.

    Projektowanie swoich zachowań (a właściwie wybór ich z kodu kulturowego), gdy mamy dużo czasu i nie ma presji na podjęcie decyzji, presji od wydarzenia (np. pożar), presji od otoczenia (jak on się ubrał patrzcie, głupek!) są również w większości proste, stadne, (kontakt ze stadem poprzez media) i stereotypowe, bo ludziom się nie chce myśleć, korzystają z gotowych wzorców w głowach

    Ale wielu ludzi ma jednak dodatkowe protokóły zachowań w głowach. Te protokóły mówią im – jeśli masz czas, usiądź człowieku, zastanów się, przemyśl, a może podyskutuj z innymi i podejmij racjonalną, przemyślaną, wyważoną, a nie emocjonalną, automatycznie wygenerowaną przez podręczny kod kulturowo-społeczny decyzję. Im więcej takich reakcji w społeczeństwie, tym sprawniej funkcjonuje demokracja.

    Ciekawe, że wyróżnia się w socjopsychologii kody kulturowe, a raczej „protokóły zachowań” nazwijmy je lewicowe – równościowe, altruistyczne, sprawiedliwościowe, itd. oraz prawicowe – zakładające konieczność ofiary, preferujące swoich, przedkładające hierarchiczność nad równość. Pewni naukowcy posuwają się nawet tak daleko, że twierdzą iż takie wzory zachowań (lewicowe lub prawicowe) nabywa człowiek w dzieciństwie i wieku młodzieńczym.

    Zdaniem tych psychologów człowiek pod względem oczekiwanych zachowań w określonych sytuacjach jest w dużej mierze zdeterminowany (zaprogramowany, zakodowany, jak by to nieładnie, ahumanitarnie brzmiało) w procesie wychowania, socjalizacji.

    Teza o determinacji kodu zachowań poprzez wychowanie została wielokrotnie potwierdzona (branki, janczarzy, aryjskie dzieci z Zamojszczyzny), niestety nie pod kontrolą metody naukowej.
    Niemniej jednak janczarzy bili się mężnie z imieniem proroka na ustach, choć pochodzili np. z parafii Kamieniec Podolski na przykład, dzieci o jasnych oczach i włosach po wydorośleniu nosili się, zachowywali z niemiecka, choć z pochodzenia byli obcymi. To są skrajne przypadki, ale dowodzą niezwykłej wagi wychowania, jego decydującego wpływu na kod kulturowy.

    Temat zbyt szeroki na jeden komentarz.
    Pzdr, TJ

css.php