Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

11.06.2013
wtorek

Ruchy Tuska

11 czerwca 2013, wtorek,

Jeszcze niedawno słychać było narzekania, że nie widać Donalda Tuska, premier się schował, leń (wedle Włodzimierza Cimoszewicza), arogant, który nie rozmawia z narodem etc. Dzisiaj nie można już odnieść takiego wrażenia. Dwa obszerne wywiady (w „Polityce i w TVP) i  konferencja prasowa w ciągu kilku dni – to już jest coś.

Tutaj dygresja na temat Hanny Gronkiewicz-Waltz. Pani prezydent przyjęła menadżerski, albo urzędniczy styl pracy. Najlepiej czuje się w  gabinecie, kiedy załatwia ogromne środki dla Warszawy, planuje wielkie inwestycje, liczy, układa, organizuje. Nie lubi być gwiazdą w mediach i nie lubi ściskać rąk na wiecach. Tymczasem jeżeli spojrzymy na burmistrzów innych wielkich miast – Berlina czy Londynu – to są to politycy z krwi i kości, nie tylko, albo nie tyle administratorzy co liderzy, którzy potrafią sprzedawać siebie i swoje osiągnięcia. H.G.-W., obok serii wpadek, ma pecha, ale ma też czym się pochwalić, Warszawa zmienia się szybko na korzyść, ale pani prezydent  nie potrafi prowadzić dialogu z mieszkańcami. W dobie mass mediów oraz Internetu polityk nie może się chować, nie może stwarzać próżni, musi być obecny w świadomości mieszkańców. A jeżeli nie jest medialny, to jest słaby. Koniec dygresji.

Tusk, w odróżnieniu od Gronkiewicz-Waltz, umie korzystać z mediów i ma coś dla nich a zanadrzu. W „Polityce” (M. Janicki, W. Władyka) powiedział m.in.,  że stał się troszkę socjaldemokratą oraz nie wyklucza koalicji z SLD. Spotkało się to z żywą reakcją mediów i polityków. Bardziej konserwatywni politycy PO, w tym minister Biernacki, Gowin, zdaje się, że również H.G.-W.  od razu zareagowali negatywnie, powiedzieli „bez nas”. Ciekawe, w jaki sposób Tusk zamierza kierować partią, jeżeli prawe skrzydło odmówi współpracy. Zmiażdży Gowina i innych ewentualnych  rywali (jeżeli się ujawnią)  w wyborach, ale przecież nazajutrz oni nie wyparują. Czy przełkną ewentualną koalicję z PSL i z Millerem?

Ostatnio przeczytałem, że Miller może wybrać Jarosława Kaczyńskiego – obaj rwą się do władzy (co u polityków jest naturalne), obaj mają swoje lata i nie mają czasu czekać do 2019 roku. Byłbym taką koalicją mocno zdziwiony i zdegustowany, mam nadzieję, że są to dywagacje bezprzedmiotowe. W polskiej polityce coś się zmienia, powstają nowe byty (Ruch Narodowy, Europa Plus), może narodzi się Partia Planktonu (uchodźcy z PiS i z Platformy) – nic nie jest wykluczone.

W TVP Donald Tusk ogłosił, że nie jest kandydatem na szefa Komisji Europejskiej i definitywnie pozostaje w polityce polskiej. Dłużej już nie mógł zwlekać i narażać się na zarzuty, że przygotowuje sobie miękkie lądowanie w Brukseli, dlatego umizguje się do kanclerz Merkel etc. Chociaż dla naszego kraju nie byłoby źle, gdyby Polak został szefem Komisji Europejskiej, to jednak sądzę, że lepiej, jeśli Tusk będzie grał w lidze polskiej. Jego emigracja (zakładając, że zostałby w Brukseli wybrany) byłaby w sumie dla Polski stratą.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 398

Dodaj komentarz »
  1. Spotkanie na Rozdrożu
    Choć to nowy wpis, pozwalam sobie na odrobinę prywaty.
    Jako najstarszy w zgromadzeniu, poczułem się upoważniony do krótkiego raportu.

    Kiedy weszliśmy na ogródek Rozdroża, kilka stolików było zajętych, ale ten, który wybrała moja żona, był w sąsiedztwie stolika zajętego przez jak zwykle piękną Agatę Passent i dwóch dżentelmenów.
    Żona mruknęła: Jezus, czyżby Passent miał przyjść na spotkanie?…
    Nie wiem dlaczego tak mruknęła, ale przyznacie, że to zbieg okoliczności: blogerzy en passant są umówieni w miejscu, w którym o tej samej godzinie spędza czas córka Gospodarza.

    mag była punktualnie, Lewy przyjechał na spotkanie z Krakowa przed 19:00, zawiódł TO.

    O blogach Polityki mówiliśmy mało. Opowiadaliśmy o sobie, jakbyśmy się kiedyś dobrze znali i nie widzieli jakiś czas.
    Losy Lewego, protagonisty wieczoru, to temat na film fabularny.

    Na koniec powiem, że czytając komentarze mag i Lewego wyobrażałem sobie ich fizycznie prawie dokładnie tak, jak ich zobaczyłem.
    Podobnie było z TO.
    Czy zatem jest w pisaninie jakaś cecha fizyczna autora?

    Wszyscy wyraziliśmy ochotę na poznanie TJta.
    Kto się kryje za tym filarem en passant?
    TJcie, wyjdź z czeluści blogowej, daj jakiś cynk.
    PS
    Na temat potem, przepraszam

  2. Daniel Passent
    Hanna Gronkiewicz-Waltz słabo wypada w mediach, wielokrotnie po jej wystąpieniach pojawiały się w Internecie memy, jakieś przezwiska w komentarzach – słowem nie miała łatwo i zniknęła z ekranów.

    W czasach kiedy rządzą media, ta umiejętność jest bezcenna i niestety często dobre ale puste gaduły, robią karierę.
    Co tam profesura, języki, znajomość finansów, boom inwestycyjny w Warszawie… „Bufetowa” i już…

    Leszek Miller udaje, że chce rządzić. Jego realny cel, to Parlament Europejski.

    Jarosław Kaczyński udaje, że chce rządzić. Jego realny cel, to 25% dla PIS i bezpieczeństwo niezastępowalnego.

  3. Na temat burmistrza Londynu nie mam zdania, natomiast burmistrz Berlina to kompletny nieudacznik. On w przeciwienstwie do Pani Prezydent Warszawy nie potrafi nic. Jest on wprawdzie stele obecny medialnie, ale na tym konczy sie lista jego osiagniec. Porazek ma natomiast bez liku. Wymienie tylko te najwiekszego kalibru: nieszczesne lotnisko w Berlinie, gigntyczne zadlurzenie Berlina i pomoc finansowa od innych lanow w wysokosci kilku miliardow euro rocznie, fakt ze co trzeci Berlinczyk pobiera zasilek socjalny, degregolada wielu dzielnic Berlina jak Neu-Kölln. Wydaje mi sie, ze wizeronek H.G.-W. jest „nieco” lepszy. Nie zawsze bowiem ten, kogo wszedzie pelno, robi dorbra robote w polityce. Te robi sie niestety w sposob malo spektakularny, a manowicie przy biurku. Na marginesie dodam ze Klaus Wowereit, bo o niego tu chodzi, tylko dlatego zostal wybrany na druga kadencje, ze jego kontrkandydatka, Renate Künast (zielona), zapowiedziala ze po objeciu wladzy wprowadzi w calym Berlinie ograniczenie predkosci do 30 km/h. Dlatego wlasnie nie objela wladzy w stolicy Niemiec. Nie los chroni Polske przed takimi politykami, jak Wowereit i Künast.

    Marek Mika z Niemiec

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Ofensywa medialna Tuska…. to rzeczywiscie osiagniecie epokowe, na ktore czekala cala Polska.
    Gleboki oddech ulgi, ze Tusk nie wyjedzie i „nie awansuje” i dalej bedzie sie poswiecal dla kraju z podobnym skutkiem…
    Moglby gdyby tylko chcial…ale nie chce ojczyzna wzywa!
    -i uklad wciaz..niedomkniety..
    Wywiad z „cietym i punktujacym Lisem”…. pokazal cala prawde o niezaleznosci mediow glownego nurtu.
    Zarowno pytania jak i odpowiedzi wyraznie uczesane i przygotowane pod nadzorem Ostapowicza.
    Ale ludzie chyba juz to widza.

    Pani Walzt niczego nie zalatwia i nie organizuje – inwestycje plyna na fali pieniedzy z UE a nie dzieki jej „wysilkom” i modlitwom do Ducha Swietego.
    A jak to robi mam nadzieje pokaza wkrotce sami wyborcy odwolujac ja.
    Sprawa smieci pokazuje jej umiejetnosci organizacyjne w sposob dosyc oczywisty.
    I chyba tysiac wywiadow w tysiacu postepowych pism i mediow, z tysiacem celbryckich „dziennikarzy” sprawy smieci by nie rozwiazal.
    Bo nie udzwignie – nawet jak Unia da kase.

  6. Polecam jako odtrutke…troche prawdy o tym na czym polegaja „Ruchy Tuska”:
    „…. Oczywiście, że Tusk wyprzedził swoją katastrofę na odcinku europejskim, łkając u Lisa, że „Polska jest najważniejsza”. Dwóch bohaterów mi się przypomniało, gdy usłyszałem o tym, jak Donald „rezygnuje” z zaszczytów i poświęca się Ojczyźnie. Pierwszym jest Kazimierz Pawlak, który „gdyby chciał się uczyć, to i biskupem mógłby zostać”. Drugi to Leszek Balcerowicz, ten wspaniałomyślny heros, rezygnujący z wielomilionowych apanaży „w każdym światowym banku”, na rzecz ciężkiej pracy u podstaw NBP.

    Tusk łączy w sobie obie śmieszności, wystawił Europie „Malucha” przez gankiem i telewizor w oknie, że niby taki wielki gospodarz i choć ubogi krewny, to gorszy nie jest – postęp jak za Gierka. Z drugiej strony opowiedział miejscowym tę samą bajeczkę o księciu, którego świat kocha i tylko we własnym królestwie lud niewdzięczny wiesza psy. Leszek Balcerowicz po najwyżej opłacanej fuszerce w swoim życiu, wylądował nie w światowych bankach, których był pacynką sterowaną przy pomocy palca zatkniętego w …., ale w fundacji, sponsorowanej przez spółki skarbu państwa, jak na neoliberała przystało. Tusk skończy jeszcze gorzej, bo widać, że robi pod siebie i w panice popełnia kardynalne błędy. Nieważne jakie były szanse Donalda na stołek szefa KE, ważne, że wiedział od dawna lub się dowiedział w ostatnim czasie, że szanse ma niewielkie. W normalnej propagandowej formie Donald zrobiłby z minimalnych szans szeptaną sensację podrzucaną zaprzyjaźnionym mediom, z których nieraz zrobił idiotów i nie, żeby to takie trudne było, ale też świadczy co obie strony sobą reprezentują. Media dostałby zadanie propagandowe, natomiast Tusk udawałby raz zażenowanego innym razem siłę spokoju pewną swojej wartości. Donald w formie jest beznadziejnej, dlatego ze strachu, że się legenda o uwielbianym przez Europę polskim premierze posypie, zrobił to co zawsze – uciekł do przodu. Oddał niebagatelne narzędzie propagandowe, ponieważ zląkł się zdemaskowania własnej legendy „europejskiego męża stanu”, którą sam zbudował i pompował. Tani spektakl z poświęceniem dla Ojczyzny daje mu alibi, w sposób oczywisty nikt się nigdy nie dowie ile Donald w Europie jest wart, czyli nadal będzie mówić, że jest wart złote góry, jeno dla Rzeczypospolitej serce ofiarował. Jedno w zachowaniu Tuska jest niezmienne, on nigdy nie zrobił i nie zrobi nic co wymagałby ryzyka, zawsze kombinuje z wróblami w garści, które posiada….”

    http://www.kontrowersje.net/donald_nie_b_dzie_pilnowa_yrandola_w_brukseli

  7. Tusk zrobił to, co powinien był zrobić już nieco wcześniej i uciął spekulacje. Decyzja ta wynika zapewne z kalkulacji politycznej. Moim zdaniem szanse Polaka na stanowisko szefa KE są znikome i Tusk pewnie o tym doskonale wie.
    Pomijając jednak taki drobiazg, to poza ucięciem spekulacji na temat szefowania KE czas najwyższy zrobić trochę porządków w partii i wziąć się wreszcie za reformowanie wydatków państwa. Bez tego grożą nam poważne kłopoty.

  8. Andrzej Falicz potraktowany odpowiednio przez panią profesor

    http://www.youtube.com/watch?v=bk48_IKb0lY

    Dlaczego ludzie się upierają, ze on na Antypodach się niby znajduje? Czyżby w Kangurlandii sklonowano miasto Łódź? Ewo-Joanno, o co to tu biega? Wiem, wiem, nie jednemu psu Burek. Rzecz w tym jednakże, ze ten tutaj AF kiedyś się SAM przyznał do tej tożsamości łódzkiej. Tak to zapamiętałem. K sozaleniju sie do tej pamięci, wątpliwej jak zwykle, przyznaje

  9. Ależ to redaktor Passent przesadza „ofensywa Tuska” jeden dwa wywiadziki i już ofensywa jakby udzielił wywiadów z dziennikarzami, którzy rzeczywiście zadaliby mu trudne pytania naprzykład z takim Mazurkiem to wtedy możnaby rzeczywiście mówić. Ta cała ofensywa to raczej mało co ma wspólnego z ofensywą spotkanie z dziennikarzami o których wiadomo, że nigdy nie zadadzą trudnych pytań politykowi z ugrupowania wspieranego przez ich gazetę telewizję.

  10. Bohaterowie z barykad wolności idą z torbami. Inaczej mówiąc puszczono ich w skarpetkach. http://wiadomosci.onet.pl/kraj/jan-rokita-ma-powazne-klopoty-zastanawia-sie-czy-w,1,5538722,wiadomosc.html
    Niedoszły premier z Krakowa nie wart jest teraz nawet swojego kapelusza. Cała śmieszność w tym, że jego bohater, chyba nazywał się Wądołowski, który poległ z rąk siepaczy został zwinięty przez policją za kradzież kury.

  11. Czyżby media poczuły się dowartościowane łaskawością pana premiera?

  12. stasieku, 22.26. Jak widać było dość nudnawo na Rozdrożu, Szkoda, że mnie tam nie było. Byłbym was rozweselił.

  13. Kocham tych ,którzy mało mówią a dużo robią.A to ,że media mają przechlapane ,bo nie mogą rozmawiać ,łapać za słówka ,poprawiać krawaty ,mało mnie obchodzi.Doszliśmy do punktu zwrotnego.Media przekraczają próg swego wścibstwa ,tworzenia fałszywej rzeczywistości ,i pełnienia władzy ze szkodą dla ludzi.

  14. Rzeczywisty powód dlaczego zamordowali Kadafiego. Jak zwykle chodziło o amerykańskie bazy militarne. http://www.globalresearch.ca/the-uncertain-fate-of-the-u-s-nato-installed-libyan-regime/5338554

  15. jasny gwint
    12 czerwca o godz. 9:35
    Nic straconego! Wpisz jakiś śmieszny dowcip!
    😀
    A tu też coś ciekawego, choć niekoniecznie do śmiechu;
    http://wyborcza.pl/politykaekstra/1,133047,14083901,Jak_PIS_i_PO_wydaja_miliony_z_budzetu.html

  16. Orteq
    12 czerwca o godz. 8:49

    Andrzej Falicz potraktowany odpowiednio przez panią profesor…”

    Szanowny Ortegu alez oczywiscie – o czym pisalem wielokrotnie – wracam do Polski by probowac jak moge cos dla niej zrobic.
    Rzucam cieple kapcie, komfort i wygode.
    Tym razem przez 2 lata porzucjac dom na plazy Morza Koralowego i 5-krotnie wyzszy zarobek zamieszkalem zamiast we wlasnym domu na plazy na BALUTACH w malym 50 metrowym mieszkanku i probowalem kierowac duza czescia najwiekszego projektu w Europie Srodkowej, ktory mogl zmienic oblicze mojego miasta – szarej, brzydkiej i umierajacej Lodzi.

    Prawie, prawie by nam sie udalo…

    Dzis okazalo sie , ze projekt byl elementem rozgrywki politycznej gdzie jedna czesc PO grala przeciwko drugiej a Pani profesor…poslanka lewicy probowala ukrecic bicz wlasnej wiednacej popularnosci piszac donosy… na projekt.
    Od CBA, do prokuratury i RIO.

    Okazuje sie, ze kazdy nagrywal nawet niewinne rozmowy telefoniczne a jedna strona PO pisala donosy do prokuratury na druga… bo Kwiatkowski chcial uwalic ludzi Grabarczyka…
    Wszyscy donosili na wszystkich i wszyscy probowali przede wszystkim upierd…. inicjatywe drugich.

    W efekcie pociag odjechal a z nim w duzej mierze szansa dla Lodzi.

    Bo dla PO i jej politykow wszystko bylo wazne ale nie interes Lodzi.

    Po raz kolejny wrocilem – do Australii…
    To juz druga wieloletnia proba.
    Naiwny, idealista, optymista.

    W PO pukano sie w glowe.
    „Po co ci to chlopie ?”
    zawsze najwazniejsze bylo pytanie:
    „A co ty z tego masz?”…

    I tak doswiadczylem calego dobrodziejstwa w PRAKTYCE „pragmatyzmu” PO, wniesionego na oltarze przez ludzi takicj jak Pan Passent.

    I dziwic sie, ze rozumiem Rymkiewicza…

  17. Bardzo głęboko rozumiesz Rymkiewicza panie Andrzeju Faliczu.
    Jak to miło siedzieć sobie w obszernym domu, nad brzegiem morza koralowego, czekając kiedy to wreszcie Polacy zechcą w Polsce umierać za OJCZYZNĘ, żeby było na co popatrzeć na ekranie kina domowego.

    Dobrej pogody w Australii życzę i niespełnienia tych, konkretnych marzeń.

    A może jednak stać pana na zakup komputera z polską klawiaturą???

  18. @jasny gwint, 9:35
    Byliśmy z Lewym bardzo rozczarowani, kiedy mag nie chciała zatańczyć na stole i wymawiała się „niewygodnymi butami”.
    Pozdr

  19. Zastanawiam się, czy Tusk miał tu w ogóle jakieś pole manewru. Gdyby ogłosił już teraz, że wystartuje na ważne stanowisko europejskie, to bez sensu byłoby kandydowanie na szefa partii, przy jego słusznym skądinąd nastawieniu, że premierem może być tylko przywódca głównej partii rządzącej. Wybory parlamentarne i tym samym nowego premiera są w 2015, wybory do PE w 2014. Wyobraźmy sobie, że Tusk już w 2013 stawia wszystko na Europę i odpuszcza Platformę, a tu w 2014 w całej Europie wygrywają socjaliści i Tusk zostaje z ręką w nocniku. Albo utrącają go z jakiegokolwiek powodu. Lepiej teraz potwierdzić przywództwo, i zobaczyć, co stanie się w wyborach do PE. Jak w Polsce nieznacznie wygra PiS, nieliczący się w Europie, a w Europie nadal chadecja, to można wrócić do koncepcji z Tuskiem do Brukseli i jego oddziaływaniem stamtąd, by PO pod nowym przywództwem, wcale niekoniecznie Schetyny czy Gowina, utrzymała władzę w Polsce w 2015. Ktoś mógłby co prawda powiedzieć: przecież obiecałeś, że stanowisko szefa KE cię nie interesuje. Na co odpowiedź: no tak, ale skoro Europa wzywa… W polityce rzecz naturalna, że się zmienia zdanie, zwłaszcza jeśli ma to służyć, jak powiada Mariusz Kamiński, interesowi publicznemu.

  20. ANCA_NELA
    12 czerwca o godz. 10:22

    Pisalem juz jak dziecku, ze kazdy rozumie Rymkiewicza jak chce.
    To poeta…

    Ja odbieram Go jako sprzeciw sprzeciw prywacie, bylejakosci,
    egozimowi, cynizmowi i BYLEJAKOSCI grilowania czekoladowego orla.

    Sam wracalem juz dwukrotnie z cieplych kapci i Morza Koralowego do mojej Polski – na lata.
    Wiele lat – wlasnym kosztem.
    Co wzbudzlo zdumienie pragmatycznych PO-lakow…

    Za pierwszym razem zarznely mnie coraz wieksze daniny jakich domagali sie politycy za dawanie projektow… (poczatkowa lapowka 10% DOSZLA DO 20%…) za drugim razem ci sami juz urzadzeni „politycy” zajmowali sie glownie intrygami PRZECIWKO „KOLEGOM” i kreceniem lodow.

    Nieprawda jest, ze z daleka wysylam dzieci na rzez… bo lubie i rozumiem Rymkiewicza – tak moze napisac jedynie zidijocialy leming.

  21. Czytam samego pana Andrzeja tj. jego objaśnienia do filmiku ( dziękuję Ortegu za link ) , wniosek jest prosty ,tylko pan Andrzej Falicz był przy tym projekcie ( jest?) OK –
    Smutny człowieku ,może mam pecha , ale to kolejny przykład Łodzianina nie lubiącego innych ludzi i w konsekwencji nie lubianego przez innych ,nie ma żadnego żadnego znaczenia ,że jest pan PiSowcem ,znam podobnego SLD-owca z tego miasta .

  22. Andrzej Falicz
    Ejże, ejże! Poleciałeś z tym „zidiociałym (nie – zidijociałym) lemingiem” o jeden bon mot za daleko!
    Podobnie, tyle że stanowczo za daleko, odleciał Twój idol – wieszcz złakniony krwi bratniej niczym wampir.
    Lody kręcą nie tylko kolesie z Platformy, może jeszcze nawet bardziej je kręcą ci, co mają w tytule prawo i sprawiedliwość, poczynając od przekrętów finasowych, a na dewastowaniu wymiaru sprawiedliwości kończąc (Ziobro, Kamiński & cons.)
    Uchowaj Boże, gdyby ludzie tego pokroju, plus Policmajster Antek, który m.in. rozwalił polski wywiad, kompromitował Polskę w Kongersie amerykańskim i w Brukseli, domagając się potraktowania serio jego bredni o zamachu smoleńskim, mieli wrócić do władzy.
    Jeśli do tego dodać rodzimych narodowców, prawdziwych patriotów-kiboli wspieranych przez „prawicę” i Jasną Górę, to i wojenki domowej nie można wykluczyć.
    Pewnie razem z poetą „arcypolskim, jak raczyłeś go nazwać, zacieralibyście ręce i otworzyli szampana na dobry początek „prostowania” Polski i Polaków.

  23. Bardzo dobry wedlug mnie wywiad.

    Sprawy, o ktore targalismy sie po szczekach z ET i z wynioslym TO.

    Rola idei i wizji…
    http://www.polityka.pl/rynek/1543027,3,rozmowa-o-ideach-rzadzacych-swiatem.read

    Zaleta PO i Tuska jest jakoby postpolityczny „brak wizji” – otoz nie ma czegos takiego…
    miejsce misji (wizji) zajmuje zawsze cynizm co w wypadku rzadzacych jest FATALNE.

    „…Może pan też być cynikiem, uznając, że skoro nic pan nie zmieni, sens ma tylko troska o własny interes, więc przyłącza się pan do rządzącej idei. Zostaje pan premierem albo skorumpowanym milionerem, za wszelką cenę robiącym pieniądze…”

    Więcej pod adresem http://www.polityka.pl/rynek/1543027,3,rozmowa-o-ideach-rzadzacych-swiatem.read#ixzz2Vzoozhbz

  24. mag
    12 czerwca o godz. 12:20

    Andrzej Falicz
    Ejże, ejże! Poleciałeś z tym „zidiociałym (nie – zidijociałym) lemingiem” o jeden bon mot za daleko!…”

    Polecialem Rymkiewiczem.

    Meczy mnie juz ta niby sensowna pragmatyczna… logika, ze PO jest OK bo policmajster jest szalony albo Ziobro niszczyl polski resort sprawiedliwosci…

    Narazie w ciagu ostanich 5 lat opinia na temat polskiego sadownictwa wsrod Polakow jest coraz gorsza a beznadziejne rzady PiS-u w Lodzi po zmianie na PO okazaly sie wedlug mojej oceny katastrofa do kwadratu.

    Znajac to z pierwszej reki nie mam zamiaru sie autocenzurowac ze „strachu przed ruchem narodowym”.

    PO to banda cynikow marnujaca polskie 5 minut.
    Jako bezideowa partia…platforma przyciaga najgorszy element pozbawionych skrupulow cwaniakow – prawie jak dawna PZPR.
    Tak uwazam bo to zaobserwowalem na wlasne oczy.

  25. jasny gwint
    Bawiłam się „Na Rozdrożu” znakomicie, mimo że nie zatańczyłam na stole.
    Poznałam w realu mądrych, inteligentnych ludzi, o rozległej wiedzy i horyzontach, a przy tym z ogromnym poczuciem humoru, choć i poważnych, gdy trzeba.
    Potwierdziły się tylko moje przypuszczenia, intuicja, czy jak tam zwał.
    Tym razem Cie nie pozdrawiam, bo chyba nie warto, na co słusznie zwrócił mi uwagę niejaki zgaga albo zezowaty pod poprzednim wpisem Gospodarza.
    No cóż, chciałam dobrze, ale Ty dobrze traktujesz tylko swoich bezkrytycznych pochlebców.

  26. Waldemar
    12 czerwca o godz. 11:51

    Czytam samego pana Andrzeja tj. jego objaśnienia do filmiku ( dziękuję Ortegu za link ) , wniosek jest prosty ,tylko pan Andrzej Falicz był przy tym projekcie ( jest?) OK –…”

    Ja pracowalem przy tym projekcie przez 2 lata a Pani profesor nawet nie przeczytala opisu projektu na 4 stronach, ktory jej zostal dostarczony.

    Zostala poinformowana o projekcie… przez Zydowicza, ktory jest w tym wszystkim postacia conajmniej kontrowersyjna.

    Szanowny Waldemarze proponuje Ci zapoznac sie z innymi…filmikami, poczytac, poanalizowac np.
    materialy, ktore dostepne sa publicznie.

    Co wiesz?
    ….Ile, jakie duze, czego dotyczy, jaki program, stan prawny, itd itd?
    Pewnie nic… ale wypowiadasz sie jakbys wiedzial.

    Smialo Waldemarze – co wedlug Ciebie nalezalo zrobic i dlaczego Pani Profesor miala lub NIE miala racji.

    Czekam.

  27. Pani HGW nie obchodzi mnie, niech Warszawiacy decydują o jej dalszej karierze i jeśli skończy się to dla niej wykopem, nie robiłbym z tego ogólnopolskiej tragedii.
    Do wyborów pozostały dwa lata, a medialni komentatorzy zachowują się tak, jakby miały odbyć się z kilka miesięcy, od czego zaczynają mnie boleć ocalałe do tej pory zęby.
    Nie wiem czy Tusk jest politykiem, który potrafiłby przebudować swoją partię na taką, która odpowiadałaby zapotrzebowaniu zmieniającego się społeczeństwa. Jeśli tak jest, jak oświadczył we wspomnianym wywiadzie dla Polityki, to musi zmienić partyjne kadry (przypominam: kadry decydują o wszystkim), zrzucić balast ciągnący partię w zeszłe stulecie. Nie chodzi tu tylko i wyłącznie o te wszystkie obyczajowe zmiany, następujące w kręgu kultur europejskich, ale przede wszystkim o zmianę podejścia na szeroko rozumianą gospodarkę i rolę państwa opiekuńczego.
    Trzeba uchylić beretu przed premierem za to, że już dzisiaj jest prawie przekonany o słabym wyniku wyborczym i myśli o koalicji z kimś, kto zdobędzie więcej foteli od PSL, i nie wyklucza SLD. To chyba jest oczywiste dla każdego trzeźwo myślącego człowieka (czy faszysta Gowin + jego grupa potrafią trzeźwo myśleć?), że lepiej wejść w koalicję z jedną partią niż dwoma.
    Na koniec poddam jeszcze w wątpliwość przekonanie, że tą partią musi być SLD.
    POzdro(waś)

  28. H.G.-W. upodobała sobie dręczenie Prawdziwych Warszawiaków na mokro: kurzawka, potop i referendum olane.

    DT zrobił AFowi wrogą woltę i nie zrezygnował z premierostwa.
    I dobro publiczne wciąż jest narażone na kopnięcie kangura.

    Amerykanie podsłuchali Angelę walczącą o przyszłość narodu i wynajętych Turków. „Nie będziemy wysyłali antyfaszystów pod Kolumnę Zygmunta. Zwycięży Prawo i Sprawiedliwość i zażąda eksterytorialnego korytarza do Nancy. Jednogłośnie Bundestag zwróci się do Davida Camerona o przejęcię od Niemiec zadania wspomagania Polskiej Ściany Wschodniej i zawiesi bezterminowo dofinansowanie podkarpackich ugorów.”

    Władze Ursynowa wystapią z inicjatywą zasypania Pałacu Namiestnikowskiego śmiećmi. Zwolennicy PiS za namową Adama Hoffmana będą NADdsypywali ten kopiec Chały sięgający do Nieba.

    Krystyna Pawłowicz zacznie mówić po gruzińsku. Istytut Głuchych na obecnym Placu Trzech Krzyży przeprowadzi się w miejscu na Plac Krzyża Lecha i odbije się od dna prowadząc kursy języka migowego. Ojciec Tadeusz uchroniwszy się od kary za pychę zaprotestuje przeciwko proponowanemu tematowi egzaminu z religii: „Golgota według Rymkiewicza”. W rozłam w polskim katolicyzmie wpadnie Wólka Kosowska i zapanuje moda na czytanie myśli mało.

    W kolejnym wydaniu XFactor zwycięży gość z remakem: „Niech Ci się przyśni ulica japońskiej wiśni.” Rosjanie nam nie wybaczą poparcia Nipponu w sporze o wyspy leżące na złożach sprzedanych przez Gazprom mafii włoskiej.

    Internauci w ramach protestu zażądają zakazu nazywania piwa imionami. Pałac Kultury i Nauki przeprowadzi się w miejscu na Plac Niebiańskiej Mądrości. Januszz Korwin-Mikke wstąpi do Opus Dei dla ubogacenia dobra publicznego.

    Psychiatrzy zlożą w Sejmie wniosek o zakaz praktykowanego przez dziennikarzy odbierania im pracy.

    IPN ujawni sumy przelewane przez FSB na konto Nelly w banku na Kajmanach.

    W 2037 IPN przyzna, że ktoś niedbale zszył rozprute teczki.

    10 kwietnia brygady Obrony Cesarstwa Polskiego będą kneblowały śmiejące się do mam niemowlęta: „Wrogom nie damy się chełpić!”

  29. Andrzej Falicz
    Nigdy i nigdzie nie twierdziłam, że PO jest OK.
    Gorsza jest jednak, w PRAKTYCE, partia , która ideową udaje, cyniczna i przyciągająca cwaniaków bez skrupułów, takich jak sam nadprezes. Najporządniejsi i najmądrzejsi ludzie dawno z niej odeszli albo zostali wyrzuceni.
    Ziobro i Kurski są prezesowego chowu i mają ten sam power, a jednoczeście zabrakło im cierpliwości, by czekać jak któregoś z nich namaści na następcę, więc utworzyli SP. Otoczenie prezesa, całe jego obecne zaplecze intelektualne i eksperckie to drugi, trzeci, a nawet czwarty ganitur.
    Wczytaj się w wywiady z Kaczorem z różnych lat. Toż to pragmatyczny kameleon, którego jedynym celem jest uprawianie polityki i władza, bo niczego nie potrafi i nic innego go nie rajcuje. Nawet seks, a co dopiero posiadanie własnej rodziny.

  30. Mój komentarz infantylny
    Falicz nie jest w stanie przekonać, zjednać do swoich racji całego blogu, więc tych bardzo licznych niezjednanych postanowił z lekka zdeprecjonować standardową refleksją wychowawczą – tłumaczę, przekonuję, przytaczam fakty, wskazuje na oczywistości, a oni jak dzieci, nic nie pojmują.

    Zinfantylizowałem się.

    Wujku Faliczu, a Donald jest gupi i ma krzywe nogi, cha, cha, cha!
    A Jarosławowi ukradli rower!
    – Bo?
    – Bo ma taką minę, taką – ueeee – jak Patryk z 5C. Też chodzi taki naburmuszony, bo mu ukradli rower.
    Pzdr, TJ

  31. Panie Waldemarze i TJ-ocie,

    Poniewaz „wole Rymkiewicza” i mysle, ze wiem o co mu chodzi – nie znaczy, ze chce wysylac z dalekiej Australii mlodych Polakow na smierc… ktos kto tak uwaza jest zidiocialym lemingiem (tak uwazam).
    Tym bardziej, ze nie widze w takich wpisach poetow (byc moze sie myle…) – i nie traktuje ich jako metafor (moze tym razem ja sie myle..).

    Otoz Panie Orteg i Panie Waldemarze,

    – fakt, ze moze Pan sobiej obejrzec mnie na..filmiku lub znalezc moje zdjecia, moje wpisy i moj adres wynika z tego, ze nazywam sie Andrzej Falicz i to co pisze i uwazam – robie we wlasnym imieniu.

    Nie pajacuje udajac „Andrzeja” lub „cortega” wydajac bezkarnie opinie o innych.

    Nie „obawiam sie konsekwencji” piszac bardzo krytycznie o felietonach Pana Passenta tam gdzie czuje, ze na to zasluguja.

    Taka jest moja opinia i trudno zebym udawal, ze to opinia „Andrzeja”… czulbym sie kulawo piszac krytycznie o kims kto przeciez nie chowa sie za pseudonime „Bywalec”.

    PO rzadzi od 6 lat i moze bedzie rzadzic dluzej – wszystko zle co „zawdzieczamy” tej partii – „zawdzieczamy” jej – nie Kaczynskiemu lub Ziobrze.

    Dobrze by bylo raz na zawsze ustalic kto jest odpowiedzialny za rzadzenie – na pewno nie PiS i nie KK – chociaz „szanownym” anonimom tak jest latwiej.

    Ofensywa medialna…to nic wiecej ale jedynie ofensywa…medialna, ktora jest Polsce potrzebna jak krowie siodlo – wiec czemu sie Pan Passent cieszy?
    Zachodze w glowe.
    Tym bardziej, ze wywiady prowadzi nie Kurkiewicz…ale Lis „wazelina”.
    Czy to ma byc zgoda na udzial w jakims teatrze cieni – grze?
    Przeciez tu chodzi o losy panstwa a nie, czy Tusk nareszcie zalozyl niebieski krawat i czy NARESZCIE zrobil sobie botox – co wedlug Pana Passenta zasluguje na felieton…!?
    Jakie decyzje i pomysly oprocz rezygnacji z honorow europejskich?
    ….
    To co wazne okazuje sie drugorzedne.

    Nie wiem czy to wynika z proby ustanowienia bylejakosci jako nowego standardu?
    Rozumiem postkomuchow bo dla nich relatywizowanie to sens uzasadniania biografii.
    Ale bezwgledne obdzieranie PO z pozorow i falszu jest obowiazkiem obywatelskim.

    BO RZADZA!

  32. Czas: wczoraj, godz. 20 z minutami. Miejsce: studio TVN, program prowadzi Monika Olejnik, w studio wrocławskim: Władysław Frasyniuk.
    Na pytanie prowadzącej o aktualne działania i zamysły SLD (uhonorowanie jubileuszu gen. Jaruzelskiego, uczczenie rocznicy urodzin E. Gierka, wiadome głosowanie w sejmie dot. Grzegorza Przemyka) – Frasyniuk odpowiada, że jedyną zasługą w ciemnym życiorysie Jaruzelskiego jest doprowadzenie do „okrągłego stołu”, zaś pozostałe działania posłów i działaczy SLD sytuują ich jako idiotów – co powtórzył dwukrotnie.
    Ponieważ co najmniej kilku Szanownych Blogowiczów wielokrotnie demonstrowało w nieodległej przeszłości swoje jednoczesne uwielbienie dla zarówno SLD, Jaruzelskiego oraz Frasyniuka – stawiam pytanie: dlaczego milczą po wczorajszej wypowiedzi Frasyniuka?!
    Zakłopotani?!

  33. @ANCA_NELA – to może i my zrobimy wrocławskie „party” Blogu „en-passant” np. w Bierhalle lub „Bernardzie” (bardzo dobre piwo naszych braci czeskich). Wiem, że dostojna „mag” nie przyjedzie do Wrocławia – „warszawka” zawsze się wywyższa cokolwiek by pod tym zrozumieć (ale Wrocław jako bliższe Pradze i ….. Dreznu traktuje z dystansem megalomańska „Stolycę” bo nie jest wcale gorszym, o ile nie lepszym pod każdym względem miastem) – i nie po to aby tańczyć na stoliku w zbyt ciasnych trzewikach (stwierdzenie @ „staruszka”) ale i tak we dwójkę moglibyśmy sobie pogwarzyć o tematach z en-passant.
    Co o tym sądzisz ?
    Wodnik 53

  34. @Z.B.I.G. z dn. 2013-06-12 h: 13.33.
    Dobry Wojak Szwejk: „Po bachanaliach i orgiach przychodzi zawsze moralny kac. To jest prawo przyrody, przyjacielu” !
    Pozdrawiam
    Wodnik 53

  35. Po ostatnich „wyczynach” tzw. „bufetowej” czyli H.G-W. jej słabnącym „piarze” i zawirowaniach wokół jej osoby widać wyraźnie – z oddali, znad Odry – że albo kontakt z Duchem Świętym Pani Prezydent m.stołecznego Warszawy osłabł z racji nadmiaru zajęć H.G-W, albo Duch Święty odwrócił swe oblicze o tej „córy Kościoła” (no bo DŚ „wieje kędy chce” jak mawiał św. Augustyn) , albo ….. opowieści Pani H.G-W o jej permanentnych kontaktach z DŚ były zwykłą ściemą !
    Co wybieramy Drodzy Blogowicze ?
    Pozdrawiam
    Wodnik 53

  36. @ ANCA_NELA
    Każdy komputer ma polska klawiaturę Windows, trzeba tylko przełączyć, co jest trochę upierdliwe kiedy jednocześnie jest się na stronach angielskich. Jest jeszcze inne wyjście – używanie Firefoxa lub Chrome – one maja polski słownik ortograficzny i można popoprawiać. Ja tak robię, mniej problemów. Ale czasem w ferworze dyskusji kliknie się w „wyślij” i przepadło 🙂

  37. Wodnik53 ( 12-06-g.13:38)
    Chyba na głowę upadłeś z tą moją „dostojnością” i „warszawką”!
    Kompeksy z Ciebie jakieś wyłażą w stosunku do stolycy?
    Nie widzę najmniejszych powodów! Tym bardziej się Tobie dziwię.
    Mam znajomych, a nawet przyjaciół w Krakowie, Poznaniu, Gdańsku, Wrocławiu, pięknych miastach, gdzie żyje mnóstwo ciekawych i mądrych ludzi, podobnie jak na tzw. prowincji, np. na moim ukochanym Podlasiu, Kurpiach Białych, czy okolicach Gorlic na południu Polski, wszędzie tam, gdzie bywam również z powodu tamtejszych tubylców.
    Toż Alca_Nela była jak najbardziej zapraszana na spotkanie, tyle że przyjechać nie mogła, a nawet nam życzyła owocnych obrad. „Na Rozdrożu” wpominaliśmy o niej ciepło i z atencją.
    Ona też do Wrocławia zaprasza, choć na razie nie proponuje jakiegoś zorganizowanego spotkania, ale gdyby ktoś był przejazdem np. w interesach, to czemu nie…
    Jeśli coś ściemniam, to niech sama zainteresowana sprostuje.

  38. Miller może wybrać Jarosława Kaczyńskiego – obaj rwą się do władzy.

    Osobiście byłbym zadowolony z takiej koalicji.

    1. Znająć zdolność Kaczyńskiego do działania w jakiejkolwiek koalicji, jej byt byłby jeszcze krótszy od poprzedniej koalicji z przystawkami, a więc nowe wybory, i – prawdopodobnie – powrót do władzy PO, która to partia wciąż stanowi najmniej uwierającą opcję polityczną w Polsce.

    2. Ewentualna koalicja PiS-SLD zadałaby ostateczny cios w post-pezepeerewską „lewicę”, przez co wyczyściłaby pole z tego chwasta, pozwalając na budowanie od nowa prawdziwej lewicy w Polsce. Kto wie, być może PO przesunęłaby się z lekka w kierunku centrum, zostawiając konserwatywne skrzydło samemu sobie.

    3. PiS miałby niezły pasztet wizerunkowy z taką koalicją. Rydzyk, Karnowscy, Sakiewicz, Ziemkiewicz… Może tylko Rymkiewicz byłby zadowolony, bo polałby się krew, nawet jeśli tylko w przenośni, polityczna, przede wszystkim czerwona, bo zjednoczona-robotnicza w swym rodowodzie.

    Na koniec: przeczytać to, co pisałby „Przegląd” i Łagowski w czasie trwania takiej koalicji – bezcenne. Już choćby dla tego ostatniego warto by było dożyć ewentualnej koalicji PiS-SLD. 😉

  39. Orteq,
    aktualnie u Falicza leje jak z cebra. Mamy bowiem pierwszą zimową burzę. 🙂
    A ze on z Łodzi to co? my tez skądyś tam jesteśmy, nie? 🙂

  40. Tusk cały czas ciężko pracuje, w przeciwieństwie do krytykujących go zajadle dziennikarzy i przedstawicieli opozycji, którzy mogą mówić, co im ślina na język przyniesie i za nic nie odpowiadają. W Polskę na razie nie wyrusza, bo walka o fundusze europejskie nie jest jeszcze zakończona i musi tego pilnować, oprócz setek innych spraw. A że popełnia błędy? Errare humanum est, jak mawiali starożytni Rzymianie.

  41. @Andrzej:
    co myśli o „ciężkiej pracy Tuska” elektorat – patrz dzisiejsze wyniki sondażu instytutu Homo Homini.
    No, ale społeczeństwo to zapewne niewdzięczni durnie – podobnie jak opozycja i dziennikarze (oraz cykliści)…

  42. Ja nie jestem zdziwiona zadna konfiguracja polityczna w Polsce. Chocby najbardziej egzotyczna np. PiS-SLD. Obie partie sa naprawde socjalne i populistyczne wiec ich mariaz jest tak naprawde mozliwy. Programow i tak nikt nie realizuje wiec pozostaja kwestie wladzy i osobowsci. Na szczescie juz jestem na emigracji, wiec nie bede sie musiala na nia udawac po dojsciu do wladzy klamcy i manipulanta Kaczyskiego. Poza ewidentnm niezadowloeniem spolecznym i podgrzewaniem atmosfery przez media, jest jeszcze jeden element tej ukladanki. W Polsce ludzie szybko sie nudza, wlasnie znudzil im sie swiety spokoj i chca troche igrzysk. PiS gwarantuje „rozrywke” medialna. Beda areszty, pomowienia, konferencje, zacznie sie prawdziwa jazda i bedzie co ogladac w TV. To typowie, tak samo jak pomylenie wyborow parlamentarnych z wyborami miss. Potem zdziwnienie, ze zle rzadza wybrani „najladniejsi i najfajniejsi”.

  43. TeJocie z g.13.00
    Pozwolisz, że „ubogacę” Twój komentarz infantylny.
    Jarosław chodzi naburmuszny, bo mu odkradli księżyc, który on pierwszy ukradł.

  44. Pani Gronkiewicz- Waltz nie ma podstawowych kwalifikacji do uprawiania polityki…….
    Nie tańczy, nie śpiewa, nie recytuje, nie stepuje, nie przemawia na parteitagach i stadionach, nie poluje na mikrofony i kamery.
    Zaiste, grzechy niewybaczalne dla polityka.

    Cóż ona robi w tym gabinecie?
    Pewnie usiłuje rozwikłać na przykład status prawny gruntów warszawskich pod inwestycje, nadać im jakiś sensowny priorytet, zarządzać budżetem.
    Myślenie jakoś nie cieszy się estymą wśród Polaków.
    Działać!!!
    Bez planu, głowy, logiki……

    Kompletnym absurdem jest dla mnie zarzut, że winą prezydenta miasta jest jakaś budowlana niedoróbka, niedrożne studzienki, kurzawka przy budowie metra……
    Przecież te prace wykonują konkretne- specjalistyczne miejmy nadzieję- firmy.
    Teoretycznie fachowcy…..

    Jakąś małpę do władzy dopuścić można, tyle że potem znowu będzie potrzebny do naprawy wół……

  45. Po kiego muchomora pisać „mój komentarz infantylny”, kiedy wiadomo, że większość tego autorstwa jest na podobnym poziomie, odpowiednim dla mag (np.)

  46. @mag z dn. 2013-06-12 h; 13.38.
    Ja po prostu nie lubię Warszawy, a tzw. „warsiawiaków” – w dwójnasób.
    Pozdro (idę na spotkanie z prof. G.Kołodko – ma wykład o „przyszłości świata”, dokąd zmierza).

    A ja – tak na marginesie – uważam, że koalicja SLD z Pis-em jest mniej prawdopodobna niźli P0 z Pis-em. To byłoby piękne i medialnie hiper-strawne: Niesiołowski i Brudziński, albo Schetyna i Kamiński
    (ten od cba) w jednej „skupinie” ! Bo przecież i Biernacki i Sienkiewicz i Gowin i Żalek to PiS-bis (mentalnie i światopoglądowo). Gdy zabraknie „prezia” i „donalda” …… POPiS (w pomyśle Jana Maryi „Rakiety” wystrzelonej za granicę) się szybko zmaterializuje jako wspólnota wywiedziona ze styropianowo-etosowych korzeni. Bo nie programy są w tym kraju ważne, nie klasyczny podział na lewicę-prawicę (od którego wszyscy się odżegnują „żeglując” ku centrum) lecz kto koło kogo spał na styropianie lub kto z kim drukował bibułę.
    Pozdrawiam
    Wodnik 53

  47. Do Pana Andrzeja Falicza ;
    Ma pan rację ,iż nic niewiem o tym projekcie w Łodzi .
    Ja po prostu napisałem ,że pana raczej tu na blogu nie lubią niż lubią ,a gdybym miał hipotetycznie decydować o tym czy poprzeć Pański projekt ,to bym go jednak nie poparł .
    Otoż nie poparł bym , tylko z tego powodu ,że Autor (tj Andrzej Falicz ) podejmuje sie udziału w wielkim projekcie na skalę Europy Środkowej a ….legitymuje sie zaledwie majątkiem 50 metrów kw. na Bałutach .
    Takiemu nieudacznikowi ( te 50 mkw na Bałutach !) nie powierzyłbym kierowania tak dużym projektem w Polsce .
    Podobnie w zecydowanie większej skali przedstawia sie PROBLEM Jarosław Kaczyński ,który skorzystał z dorobku rodziców a sam nie legitymuje się żadnym męskim osiągnięciem .Pan jest światowcem a pana Idol przy takim „dorobku” zamierza porywać się na rządzenie dużym Europejskim krajem . a jednak pan mu kibicuje !
    Przepraszam ,wyjeżdżam na te kilka dni na Uznam i Rugie ( Insel Uzedom i Insel Rugen ) wiec nie odpowiem na ewentualne pańskie dalsze pytania .

  48. Panu Faliczowi w fazie wzmożenia patriotycznego, może przypomnę fakt, że nasi patriotyczni ministrowie wszelkich dotychczasowych rządów odkryli w końcu istnienie weteranów, kombatantów, inwalidów- efektów działań naszych sił zbrojnych na kilku kontynentach……

    Przysłowiowy milicjant na postrzał głowy reagował śmiercią po tygodniu.
    Przysłowiowi politycy zareagowali na straty bojowe po dziesięciu latach…
    Umierać za Ojczyznę to obowiązek patriotyczny, zostać inwalidą w Jej służbie- prywatna gehenna. Nie jest zatem dziwnym fakt, że coś mało ochotników, nawet wśród ONR.

    Świat dzieli się na Istoty Wyższe i niższe……
    Fakt jest powszechnie wiadomy.
    Istoty Niższe podlegają Prawu, Istoty Wyższe je tworzą.
    Lata całe o odszkodowanie ubiegała się wdowa po generale Papale.
    Lata całe wdowy po oficerach którzy zginęli w Mierosławcu.
    Miesiąc wystarczył, by załatwić odszkodowania w astronomicznej wysokości dla krewnych polityków którzy zginęli pod Smoleńskiem.
    Wszak Istoty Wyższe zginęły…….politycy, nie jakiś plebs- żołnierze, czy oficerowie…..

  49. Wskaźniki lecą PO rosną PIS, trwają LSD itd itp i to jest tzw”polityka”?
    Ktoś dobrze lub gorzej pracuje, organizuje i nadzoruje ważne dla wszystkich przedsięwzięcia i co?. Lepiej ma ten co nic nie robi, bo my Polacy tak mamy że wiemy zawsze lepiej od innych, nawet jak nie mamy wiedzy fachowej. Drażni mnie rozrost administracji państwowej i samorządowej, budowanie pałaców dla starostw i ZUSów, bezład państwowej służby zdrowia i wiele innych spraw. Jednak od osób krytycznych nie mających recepty na zmiany słyszę tylko potępienie.
    Przecież PIS i spółka, LSD i obrotowy wysysacz publicznych pieniędzy PSL, rządzili i rządzą równie kiepsko jak to przypisują PO.
    Epitety dla rządzących są im przypisane „z automatu”, każdego to czeka. Ale jak nie potrafisz nie pchaj się na afisz.
    JERZY

  50. Myślę, że Warszawa przy tej wpakowanej w nią kasie zmieniłaby sie na korzyść nawet gdyby zarządzał nią Jaś Fasola nie obrazając Jasia Fasoli.. To, że Gronkiewicz nie jest gwiazdą to miły eufemizm, większośc postrzega ją jako antypatyczne babsko, które za nic nie może zrozumieć czego ludzie właściwie chcą „Cham się uprze i mu daj…”

  51. Wodnik53
    Na szczęście styropian już mocno zużyty – pokruszony, popękany, pożółkły.
    To nawet nie „zmęczenie materiału”, ale pilna potrzeba zastąpienia go innym.
    Mam nadzieję, że oboje tego dożyjemy.
    Przykro mi, że nie lubisz Warszawy, a zwłaszcza „warsiawiaków”, ale cóż, bardzo silne są różne uprzedzenia i stereotypy.
    Krakusom czy poznańczykom też się obrywa, a oczywiście najwięcej warszawiakom i tak było zawsze, również przed wojną. Z prostego powodu, stołeczności miasta, gdzie są najwyższe władze, a lud nigdy władzy nie kocha, choć sam lubi się załapać na lepszy kawałek tortu, więc ściąga tu dla kariery, dla lepszej kasy itp.
    No i wiadomo, zazdrości, zawiści, kopania dołków od innymi, poczucia jakiejś falszywej wyższości na pewno nie brakuje. Ale to dotyczy (na tych najwyższych półkach) kilkudziesięciu, niechby i więcej tysięcy ludności statystycznej. Co to jest na prawie dwumilionowe miasto?
    Żyje się, jak gdzie indziej w dużym mieście, tyle że jakby szybciej, bardziej męczy ruch, duże odległości itp.
    Wolałabym np. mieszkać w Toruniu czy w Sopocie, ale kocham swoje miasto rodzinne takie, jakie jest.
    A do Wrocławia mam ogromny sentyment. Podobno natężenie decybeli jest tam najwyższe spośród wszystkich dużych miast w Polsce. Warszawa jest dopiero na trzecim miejscu. Gdzieś ostatnio wyczytałam.
    Pozdrawiam

  52. Wodnik53 12 czerwca o godz. 13:50 pisze: –” albo Duch Święty odwrócił swe oblicze o tej „córy Kościoła” (no bo DŚ „wieje kędy chce” jak mawiał św. Augustyn) , albo ….. opowieści Pani H.G-W o jej permanentnych kontaktach z DŚ były zwykłą ściemą !
    Co wybieramy Drodzy Blogowicze ?”

    Szanowny Wodniku53,
    zwróciłem uwagę na sformułowanie – „odwrócił swe oblicze” oraz „DŚ>>wieje kędy chce<<" i po zastanowieniu się doszedłem do wniosku, że nad relacjami między DŚ a "Haniąpięćzłoty" (HG-W i Bufetowa to już przeżytek) ciążą problemy natury logistycznej i zachodzi pytanie niekoniecznie – Czy"Haniapiećzłoty" jest natychana przez DŚ? – bo (niby) dlaczego nie ma być a którędy się to odbywa i z tego wynikają potem więcej lub mniej trafne i skuteczne, "natchnione" decyzje.
    Pozdrawiam, Nemer

  53. Wiesiek59 (12 czerwca g.15:26)
    Na temat HGW i pretensji pod adresem pani przezydent mam podobne zdanie.
    Ale jesteśmy raczej w mniejszości. Czarny pijar robi swoje.

  54. Andrzej Falicz – Qrteq,

    w dyskusjach z ambitnymi blondynkami powinieneś wykorzystywać swoje świetne parametry (90×190) i rozmawiać na stojąco.
    Tym razem wyszkolona piarowsko blondynka wykorzystała atuty, których praktycznie nie miała, ale przyspawaniem Ciebie do krzesla stworzyła sobie możliwość dominacji.

    Jednak jej narracja, to potok insynuacji z ktorych nic nie wynikało i dlatego wszystko
    skończyło się, jak zwykle, niczym.

  55. kropka
    12 czerwca o godz. 15:54

    Poprzednik na stanowisku jest doskonałym przykładem nic nierobienia jako trampoliny do władzy……
    PiS ze względu na „trudności obiektywne” oddał jakieś 6 km autostrad?

    A na marginesie……
    Jakie to trudności obiektywne nie pozwalają już dwa lata opracować przepisów tyczących wydobywania gazu łupkowego?
    To jakieś 700 roboczych dni…..
    Zebranie kilku prawników i opracowanie koncepcji w trakcie spożywania „małpek” przekracza umiejętności?
    Czy nie wiadomo KTO ma na tym zarobić?
    Konsul Kunktator jeszcze wiele by się od naszych nauczył……

  56. Falicz 1.25
    Jeszcze nigdy nie skompromitowałeś się tak jak teraz, gdy cytujesz z aprobata antytuskowski bełkot Matka Kurka ( kontrowersje) niczym „Diaspora”
    Jak już mózgownica ci kompletnie wyschła, to kontynuuj złotymi myślami Michalkiewicza lub Korwina .
    A czasami myślałem ze jednak masz cos w głowie.( od czasu do czasu)
    Teraz mi po prostu strasznie wstydno za Ciebie !
    Nie przepadam za Tuskiem, ale MK to bezczelny tupeciarski upoliz Kaczynskiego,. a wiec jego poglady są skrajnie nieobiektywne.

  57. wiesiek59 12 czerwca o godz. 16:26 – „Jakie to trudności obiektywne nie pozwalają już dwa lata opracować przepisów tyczących wydobywania gazu łupkowego?”

    Szanowny Wieśku59,
    a ustawa energetyczna ze swoimi „trójpakami”? W rezultacie doczekaliśmy się wprowadzenia przez UE polityki ceł zaporowych na fotowoltaikę i możliwości taniego zainstalowania sobie małej „elektrowni” na dachu domku odpłynęła w siną dal
    Pozdrawiam, Nemer

  58. absolwent
    12 czerwca o godz. 16:29
    Szanowny Panie,
    pan Falicz w porownaniu z Panem to tytan intelektu i arbiter
    elegancji.
    O panskim poziomie wypowiadal sie nie bede, poniewaz czuje wstret
    do okreslen niecenzuralnych a inne moglyby sie okazac nieadekwatne.

  59. http://wiersze.doktorzy.pl/przechadzka.htm

    Przejdą dni ciężkie klęski i rozgromu
    I zapomnimy o ranach i szkodach…
    Będziemy znowu mieszkać w swoim domu,
    Będziemy stąpać po swych własnych schodach.
    ===========

    Czasem warto przypomnieć słowa starych poetów.
    Nawet starym poetom.
    Zapominają………

    Nie orzekam, czy Staff jest lepszy od Rymkiewicza.
    Ale na pewno bardziej dojrzały……
    I nie cierpiał na zaniki pamięci.
    Nasi wieszczowie dziwnym trafem, umierali w łóżkach, nie na placu boju….
    Wyjątek to chyba Baczyński i tamto oszukane pokolenie.

  60. Waldemarze,

    chyba bardzo spieszyłeś się z wyjazdem na Rugię i Uznam, bo Twoja argumentacja
    skierowana przeciwko Andrzejowi Faliczowi nie jest zbyt wnikliwie przemyślana.
    Pozwolę sobie zwrócić uwagę na drugą w kolejności (po Niemczech) krainę Twojej fascynacji, jaką są kraje skandynawskie.
    Przez wiele lat przywódcą i premierem Szwecji był były robotnik, Tage Erlander.
    Mijały kolejne wybory parlamentarne, a Szwedzi (jak to się teraz na ulicy mówi, za cholerę) nie chcieli zmienić przywództwa skromnego robotnika, który przez cały czas mieszkał w czyszowym mieszkaniu, na jakiegoś tam dobrze sytuowanego liberała.
    To za jego wieloletnich rządów ukształtował się słynny model szwedzkiego państwa.
    Gdy skończył 75 lat przeszedł na emeryturę i nadal mieszkał w tym samym czynszowym mieszkaniu, do śmierci.
    Jeszcze przez lata jego wspólpracownicy wzorowali się na wypracowanym wówczas modelu państwa, aż w końcu erozja, którą wywołał pełzający neoliberalizm rozwodniła ten model i to był chyba początek uwiądu socjaldemokracji w Europie.

    Rozpaczliwie szukam podobnych okazów w Polsce i mój wzrok kieruję się na siedzbę
    byłego robotnika stoczniowego w Gdańsku przy ul. Polanki, który, jako autorytet moralny, zaleca podobną do swojej wstrzemięźliwośc materialną, ale logika wskazuje na błąd w jego rozumowaniu, który polega na tym, że nie wszyscy mogą być bogaci.

    Podobnie jak Erlander, ale w innej skali zaczął pewien mieszkaniec Sopotu (nie mylić ze mną, gdyż ja dopiero jestem na starcie do wielkiej polityki), ale w zgodnie z trafną sentencją znanego polskiego socjaldemokraty, twierdzącego, że męższczyznę poznaje się …..
    widoki na jego dobrą końcówkę są jednak gorsze niż marne.

    Inny przypadek mamy na blogu.
    Jeden z najinteligentniejszych blogowiczów an passant (po wieloletnich wojażach zagranicznych) dwukrotnie
    utracił/zmiejszył znacząco swój dorobek życiowy już na gruncie rodzimym, bo skutecznie zatruł się wzorcami, które praktykował u obcych.
    Nadal jest on jednak, mimo braku talentu na miarę ojca Rydzyka, kandydatem w bogowym gabinecie cieni na jedno z kluczowych stanowisk w rządowych po najbliższych wyborach.
    Tak dobrą opinią nie cieszy się jednak inny nasz rodak robiący karierę za oceanem, gdyż on z kolei nie cieszy się względami szarej eminencji blogowej, uznającej jego praktyki biznesowe za niegodne do stosowania na polskim rynku.
    Zainteresowanych odsyłam do archiwum blogowego, bo warto zapoznać się z ciętymi wypowiedziami tajemniczego guru blogowego, który w lapidarnych oficerskich zwrotach (ale w zgodzie z językiem polskim oraz logiką) ocenach krytycznie rekina finansowego zza Wielkiej Wody.

  61. wiesiek59
    12 czerwca o godz. 16:26
    kropka
    12 czerwca o godz. 15:54
    Jakie to trudności obiektywne nie pozwalają już dwa lata opracować przepisów tyczących wydobywania gazu łupkowego?
    To jakieś 700 roboczych dni…..
    Zebranie kilku prawników i opracowanie koncepcji w trakcie spożywania „małpek” przekracza umiejętności?

    Mój komentarz
    Przepisów nie opracowano w rozsądnym terminie, ponieważ przekracza to wyobraźnię, praktykę i etos pracy odpowiedzialnych za to urzędników, w tym przede wszystkim premiera. Premier oprócz charyzmy powinien posiadać minimum zdolności menadżerskich. Charyzma jest ważna w kampanii wyborczej a umiejętności menadżerskie są zdecydowanie ważniejsze w późniejszej pracy, w kierowaniu zespołem rządowym.

    Z drugiej strony, nie należy sprowadzać problemu przepisów o gazie łupkowym do zebrania się kilku prawników prawie jak na pogaduszkach i w ich trakcie rzetelnego sformułowania kilkunastu, czy kilkuset paragrafów.

    Tworzenie prawa w państwie prawa wymaga przede wszystkim analizy stanu faktycznego, stworzenia koncepcji, napisania założeń, a następnie przekucia tych założeń na konkretne przepisy z uwzględnieniem ich spójności, komplementarności z innymi ustawami, zahaczania o siebie różnych sformułowań, zgodności w stosunku do dotychczasowych przepisów, dużego wysiłku organizacyjnego, zgodności z prawem administracyjnym, finansowym, budowlanym, ochrony środowiska, itd.

    To nie jest takie proste, wymaga dobrego planu działania, z czym jest nie najlepiej w tym rządzie i było tak we wszystkich poprzednich rządach, wymaga dużego nakładu pracy, z czym jest krucho, wymaga uporu i konsekwencji, co jest rzadkością w państwie świeżo prawnym.

    Polityczne kierownictwo nad pracami, to tylko jeden z elementów, choć trzeba przyznać, że najważniejszy, bo gdy ten zawodzi, to nic się nie udaje nie tylko na czas, ale w ogóle się nie udaje.
    Wygląda na to, że przede wszystkim tego najważniejszego elementu zabrakło dla łupków.
    A czasu było rzeczywiście dużo. I jeszcze trochę pozostało do deadline.
    Pzdr, TJ

  62. Andrzej Falicz – „tytan intelektu i arbiter elegancji””
    Dobre!

  63. Ta wzmianka:

    nie po to aby tańczyć na stoliku w zbyt ciasnych trzewikach (stwierdzenie @ „staruszka”)
    zapewne dotyczy reakcji na ukąszenie tarantulli.

    Jest dla wielu przestrogą, co może się stać podczas wizyty w Bierhalle. Nawet niewielka porcja jadu powoduje wydalanie z siebie zlepka wspomnień. Popłuczyny po „Szumy – zlepy – ciągi” z większą dozą szaleństwa niż u @staruszka („” wyłuskanego z cudzych słów).

    Prapremiera:

    „http://www.youtube.com/watch?NR=1&feature=endscreen&v=9qy6iDmYPT4”

    Rzeczywistość w wersji diznejowskiej dla froclawiakuf po kolaudacji w stylu szczytowego Gierka:

    (Nie dość, że pokąszeni, to jeszcze barista po podaniu „Lecha” obuwie wziął w zastaw, bo mu kufle o podłogę rzucają! Potłuczone buteleczki retuszer z filmu usunął. Łódzka szkoła filmowa jeszcze nie umarła!)

    http://www.youtube.com/watch?v=3oiV_2oqHlI

    Jutro możemy przeczytać wspomnieniej, jak to Nikita w Klaula Lumpur na posiedzeniu G8 walił butem o pulpit krzycząc: „Non possumus! Wow!”

    AFowi też się należy!
    Bieda Panie! Bieda! Nawet na skarpetki nie ma!

    „http://www.youtube.com/watch?v=ZBtnm-fXRhg”

    Cierpliwości! Za kwadrans okaże się jak bardzo Tusk Naród pokąsał!
    A przypadkowe społeczeństwo z satysfakcją patrzy na cieripiący Naród!

    „http://www.youtube.com/watch?NR=1&v=Qdp4y81-YsA&feature=endscreen”

  64. Andrzeju Faliczu! Piszesz Nieprawda jest, ze z daleka wysylam dzieci na rzez…
    ***
    Świadczy to tym, że przeczytałeś ze złą wolą zamiast ze zrozumieniem mój wpis, bo ja niczego takiego nie napisałam.
    Albo mi uwierz na słowo, albo wróć do mojego wpisu, przeczytaj to jedno zdanie jeszcze raz i nie wmawiaj mi choroby, bo jestem zdrowa jak ta rybcia – pypcia.
    Podziwiam i współczuje, że twoje poświęcenie dla rodzinnego miasta nie zostało docenione, jednak o ile mi wiadomo, polscy architekci są w światowej czołówce i mamy kilku bardzo dobrych, w tym jeden z moich szkolnych kolegów – już na emeryturze – ma mieszkanie w śródmieściu i piękny dom pod Wrocławiem.
    Mam wrażenie, że nawet świetny architekt, który wpada na chwilkę, na gościnne występy, nie osiągnie sukcesu w kraju, gdzie architektów nie brakuje, mają znane i uznane pracownie. Pewnie taki sam los spotkałby wybitnego prawnika, albo ekonomistę, bo konkurencja, to nie jest to, co dobrze ustawieni i świetnie opłacani fachowcy lubią i popierają.

  65. Tu w skrócie sylwetka najsłynniejszego obecnie wrocławskiego architekta…
    http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/909408,zbigniew-mackow-architekt-wroclawski-klasa-swiatowa,1,3,id,t,sm,sg.html#galeria-material

    Sporo już pięknych projektów wyszło z jego pracowni, jest młody, zdolny, dynamiczny. Nic mi nie wiadomo, aby się wybierał za granicę, robić karierę.
    Tu jest doceniony. I nie jest jedyny.
    Pewnie polemizowałby z kolegą po fachu.
    Ja tylko pokazuję, że nie mamy się czego wstydzić, jeśli chodzi o poziom polskich architektów. Nie wymądrzam się… ale swoje wiem.

  66. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    absolwent
    12 czerwca o godz. 16:29

    Cos Ty taki – nagle – „Volkswagendeutsche” Blogowiczu?, inaczej mowiac „Wyruchać Kaczora” a po evencie „Zgwałcić Ukrainki” …

    Absolwencie (?) … myszka klickamy w zielone – paniatno? Czyli zielonym do gory – capito?

    http://www.kontrowersje.net/niepokorny_kuba_wojew_dzki_na_czele_ruchu_narodowego

  67. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @ absolwent

    Zielonym do gory – ok?

  68. „probowalem kierowac duza czescia najwiekszego projektu w Europie Srodkowej, ktory mogl zmienic oblicze mojego miasta – szarej, brzydkiej i umierajacej Lodzi.
    Prawie, prawie by nam sie udalo…”
    *
    Czyli m.in. redaktor (29.05.12, 18:15), suwnicowy (27.05.12, 14:56) oraz falik (28.05.12, 18:57) są w mylnym błędzie?
    http://forum.gazeta.pl/forum/w,755,136118170,,SSS_Nie_ma_ugody_miedzy_wladzami_Lodzi_a_archi_.html?v=2

  69. Według Dudy, Polacy, którzy pracują za płacę minimalną, „to są pracujący biedni, ludzie wykluczeni społecznie”, ponieważ – jak mówił – płaca ta jest na skandalicznie niskim poziomie. Jego zdaniem najgorzej jest być „wykluczonym, nie bezrobotnym, ale ciężko pracującym i z tego sobie rząd polski nie zdaje sprawy”.

    Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/polska/news-duda-o-podwyzce-placy-minimalnej-o-80-zl-premier-laski-nie-r,nId,981514?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
    ==================

    Będzie się działo?

  70. Pracownica Ośrodka Sportu i Rekreacji zarządzanego przez samorządowe władze jednej z dzielnic Warszawy żaliła mi się dziś, że jest źle, bo Hanna Gronkiewicz-Waltz wypłaca swoim urzędnikom nagrody w wysokości 70 ty. PLN.

    Jest więc okazja do wspomnienia Kartki z Podróży, któego oburzał wzrost liczby urzędników w Polsce. W podobnym tonie wypowiada się burmistrz warszawskiego Ursynowa Piotr Guział: „Odwołajmy HG-W, to będzie taniej.”

    Przypomina mi to stwierdzenia Jarosława Kaczyńskiego: „Pieniądze są, trzeba tylko po nie sięgnąć.”

    Otóż wszyscy trzej panowie wypowiadli się w duchu: „Oj niedobrze! Niedobrze!” jak Rycerze Trzej w cyklicznej audycji radiowej u schylku PRLu z cezury do octu.

    Rządy Prawa i Sprawiedliwości jakie na krótko niebawem nastapią, nie sprawią, że cielęcina stanieje, a moja emerytura nabierze rynkowej wartości. Wbrew pesymistom NIE JEST w Polsce tak, że 1/10 ludzi ma 9/10 kapitału. Miliony ludzi kombinują jak mogą.

    Biedronka zostanie obłożona dodatkowym podatkiem, bo to własność dręczącego Naród Polski kapitalisty zagranicznego. Cięlecina z mojego bazaru zniknie i do domofonu dzwoniła będzie baba z cielęciną mającą cenę o połowę wyższą. Na jutubce rekordy popularności będą biły „Zakazane piosenki” i wciąz będzie nas przesladowało „kto handluje, ten żyje”.

    Bo rozwiązaniem propnowanym przez wszystkich trzech wzmiankowanych krytyków jest solidaryzm społeczny. Podobny do wprowadzonego po 1933-m w Rzeszy. Proboszczowie i wierni zaczną chodzić w połatanych spodniach i wyciągniętych swetrach. Ochroniarze Zbawiciela dostaną podwyżkę. Pytanie: „Kto chce zabić Jarosława Kaczyńskiego?” stanie się najpopularniejszym memem internetowym. Nagle „mój” basen i inne baseny utrzymywane przez samorządy w Polsce bedą musiały przejść reorganizację i nabór użytkowników będzie związany z okazaniem legitymacji partyjnej.

    Bo Waszczykowski zapyta: „Czy Donald chce kaczki utopić w kurzawce?”. Mrożek, Gombrowicz i inni zdystansowani odnotują zwiększenie strumienia tantiem, Krzysztof Warlikowski pokaże, ze Polaka nie da się oskubać, bo jest nagi i biedny jak jego teatr.

    Andrzej Falicz przepadnie bo na wizycie inaugarycyjnej nie zwróci się slowami: „Witaj mi Namiestniku!” Skoncentrowany na sobie, nie zauważa, że blogowicze go pobierający nalożyli mu płaszcz obywatela. Obywatel AF niech poćwiczy czołganie do Oltarza Chwały. Trzba było chwalić otwartym tekstem, a nie podstępem. Od podstępów to jest Komitet Polityczny powtarzający słowa Prezesa:
    „Jeden Prezes! Jeden Naród! Nie spoczniemy póki nie odbierzemy Smoleńska.”

    Radzę przyglądać się Ojczyżnie tak jak Jan Rokita. Z daleka.
    Zbawca zacznie od wieszania apostołów, bo to taniej.

    W Polsce taniej jest wsadzić niedorozwiniętego.
    A wojowników o Prawdę zsyła się do Włoch. Lufthansą nie wrócą.
    Kraj drwali. Porąbany. „To audi to ja pożyczyłem od Kulczyka.
    Widzi Pan Gwardzisto Sprawiedliwości te dziury w moim hamaku?
    Widzi Pan jak mi żona spuchła od nękania przez Urząd Pracy?”

    Oj długo to Ty zbawco nie porządzisz.
    Sprawiedliwość musi być po mojej stronie!

    (Z ostatniej chwili: złapano tego idiotę, który ukradł daniela.
    To był bywalec Bierhallen na wycieczce. Nie mylić z z naszym Gospodarzem! Piwo Bosman bardzo ogłupia!)

  71. Wodnik53
    12 czerwca o godz. 13:38
    Nie widzę przeszkód, abyśmy się „my wrocławianie” spotkali i pogwarzyli w jakimś miłym miejscu, jednak niech to będzie lokal, gdzie oprócz piwa, którego nie lubię podają też wino, które lubię.
    Od poniedziałku do piątku włącznie jestem zajęta – pozostają soboty i niedziele.
    Myślę, że możemy sobie całkiem ciekawie porozmawiać – także o warszawiakach 🙂
    Czemu tak stanowczo stwierdzasz, że ich całościowo nie lubisz?
    Spróbuję z tobą polemizować, bo sama jestem z pochodzenia niemal warszawianką, bo choć się w stolicy nie urodziłam, oboje rodzice byli warszawiakami, mam też parę całkiem dorzecznych i sympatycznych znajomych w Warszawie.

    Proponuję ci jakiś miły, prostujący wpis do @mag, bo ona się poczuła niesprawiedliwie osądzona i jest jej wyraźnie przykro.
    Nie zasłużyła na takie słowa…

  72. Mag

    Zapytaj Jasnego gwinta co robił Rostkowski na spotkaniu grupy Bilderberg.

    m.onet.pl/wiadomosci/swiat,kf7rs

    Wtedy odzyskasz jego przychylność.

  73. Mag

    Możesz jeszcze zadać jedno pytanie
    Dlaczego po powrocie Rostkowskiego ze spotkania z grupą Bilderberg, Donald Tusk ogłosił swoją rezygnację z kandydowania do władz UE.

  74. @Staruszku
    A może jako antidotum tarantulae trzeba zastosować la folie?
    http://www.youtube.com/watch?v=1uf2z-5FnI8
    Nie? Wolisz pizzicarellę?
    Nie Twoja. I na Monikę i Zosię się nie oglądaj:
    http://www.youtube.com/watch?v=_VhYfzgdovg
    Lepiej wcale nie patrz, tylko słuchaj:
    http://www.youtube.com/watch?v=6a2q70xsst8

  75. Lepiej zawierzyc wielkie projekty europejskie bylym wyznawcom K. Marksa, ktorzy rozkradli miliony „panstwowego majatku” czym udowodnili jak wielkimi sa „businessmenami”. Maja w koncu nie 50 ale 5000 metrow do zamieszkania. Rece opadaja czytajac co niektorych geniuszy tego blogu.
    Pan Andrzej Falicz to jeden z najciekawszych blogowiczow tutaj i bez niego i paru (doslownie paru) innych blogowiczow nie byloby po co tu zagladac.

  76. Łódź – miasto powinna już się zacząć cieszyć 😀
    Poseł Godson rozważa swój start w wyborach na prezydenta tego miasta.
    Wiele wskazuje na to, że będzie kandydatem niezależnym.
    Jak prezydent Dutkiewicz!
    http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/918279,wroclaw-rafal-dutkiewicz-dostal-tytul-superprezydenta,id,t.html

  77. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    zgaga 12 czerwca o godz. 22:19 pisze:

    Mag
    Możesz jeszcze zadać jedno pytanie.

    @zgaga …,

    jakie pytanie-a?, … skoro do roku 2012 / 2013 w mediach RP III jak POLITYKA, GW, Rzepa itp. pojecie-okreslenie „grupa Bilderberg” po prostu nie istnialo? … nie zadajac pytania – daczego?
    Tak mysle …

    Slyszalas np. od/u W. Kuczynskiego http://kuczyn.com/ ktory straszy nad Wisla faszyzmem o zjazdach „grupy B” ?
    Nie mowiac o „Ksieciu Felietonu” i paru innych Stefkach „nestorach” …

  78. yyc
    12 czerwca o godz. 22:48

    Termin „wyznawca” zakłada bezkrytyczność wobec doktryny.
    A tego naszym przywódcom z minionego 45 lecia zarzucić nie mozna.
    Inną sprawą jest SPRAWNOŚĆ realizacji inwestycji.
    Dość sporo powstało w tamtym okresie.
    Czego o tym z kolei powiedzieć też nie można…….

    Trening od Nowej Huty po Port Północny, przydałby się naszym budowlańcom.
    Zastój nie sprzyja trenowaniu umiejętności i zdobywaniu doświadczenia.
    Praktycy budujący z wykorzystaniem furmanek, mają sporą przewagę nad teoretykami wspomaganymi komputerowo?
    Dziwne…….

  79. zgaga
    Nie mam zamiaru ani ułatwiać, ani utrudniać życia jasnemu gwintowi i zadawać mu jakiekolwiek pytania.
    Nie warto.
    Przyjaciele „Z Rozdroża” jednak mieli rację.

  80. Zgaga
    Nie będe ani ułatwiać, ani utrudniać życia jasnemu gwintowi, więc nie chcę zadawać mu już żadnych pytań, ani oczekiwac odpowiedzi.
    Nie warto.
    Przyjaciele z „Placu na Rozdrożu” mieli jednak rację.

  81. hey Mag,

    cos dla ciebie, wybieram sie mi. tam;

    http://www.youtube.com/watch?v=3TQ1JyTGGP0

  82. Czyzbym zostal zbanowany?

  83. ANCA_NELA
    12 czerwca o godz. 19:59

    Andrzeju Faliczu! Piszesz Nieprawda jest, ze z daleka wysylam dzieci na rzez…
    ***
    Świadczy to tym, że przeczytałeś ze złą wolą zamiast ze zrozumieniem mój wpis, bo ja niczego takiego nie napisałam…”

    Zeby zakonczyc ten „pasjonujacy” temat Falicza.
    Otoz tak- lubie i cenie Rymkiewicza jako pisarza i poete.

    Wydaje mi sie, ze rozumiem co ma na mysli gdy pisze o upadku ducha i „spsieniu” Polakow.

    Ja nie potrzebowalem docenienia w Lodzi ANCO – to znowu te myslenie „PO-lactwa”:
    „A co ty z tego bedziesz mial”…

    Po prostu nie moze przejsc przez glowe, ze mozna osobiscie „miec z tego nic” i probowac cos zrobic; bo dla miasta – bo dla kraju itd…prawda?
    Dla Waldemara wazne jest male mieszkanie – wiec Falicz skoro „nie zadbal o siebie” jest jakis dziwny – i „nie pasuje”…

    Ja mam docenienie na swiecie w Polsce chcialem „sie poswiecic”… i to z przyjemnoscia wiec nie bezinteresownie bo kocham moja Lodz.

    Projekt, w ktory zaangazowane byly najwieksze gwiazdy architektury swiatowej od Gehry-ego do Libeskinda i Kriera najprawdopodobniej upadnie – i tego mi szkoda!
    Szkoda mi umierajacej Lodzi.

    Ja doprowadzilem swoja czesc do pozwolenia na budowe itd.

    Niestety wszystko chyba rozbilo sie o polityke.

    Decydenci zwlaszcza ci nowi… najbardziej sie interesowali
    „a co my bedziemy z tego mieli” i zeby wykosic ludzi Pana G. lub podkopac ludzi Pana K.
    By nagrac rozmowe, by zglosic sluzbom, by „uwalic”, by „rozegrac”.

    Maly zalosny format „politykierow” zderzyl sie z wielka wizja – i efekt mogl byc tylko jeden.
    Wszyscy stracili!
    Typowa polska historia a juz arcytypowa jezeli chodzi o ludzi PO.

    Wszystko ugrzezlo na 2 lata w przepychankach „kto kogo” i pociag odjechal – przyjechal inny…kryzys swiatowy.

  84. I tak jest z PO –
    na bezbarwnym miedleniu i kunktatorstwie – na roznego rodzaju „medialnych ofensywach”, ktorymi tak zachwyca sie Pan Passent…

    uplywa czas a z nim odplywa polska szansa.

    I to jest ZBRODNIA PO – bezpowrotne zmarnowanie szansy.
    Rowniez politycznego kapitalu.

    Bo przeciez odejda jak inni -mogliby chociaz zanim zejda ze sceny „cos naprawde konkretnego zrobic” nie dla siebie ale dla kraju.

    Absolwent,

    Matka Kurka podobala sie wszystkim…gdy dowalala Kaczynskim i PiS-owi (jeszcze niedawno).
    Cytowano ja i tutaj z rozkosza.
    Dzis gdy wziela sie za Tuska – jest beeeee.

    W cytowanym tekscie nie ma slowa o PiS-ie i wspanialosciach Prezesa… jest jedynie moim zdaniem celna ocena medialnych wygibasow Tuska.

  85. Wodnik53
    12 czerwca o godz. 15:29
    …Ja po prostu nie lubię Warszawy, a tzw. „warsiawiaków” – w dwójnasób….

    A co z szacunkiem dla iNNEGO?! 😯 🙄 😉

  86. Mag, Lewy, Stasieku,
    do zobaczenia o siedemnastej 🙂

  87. @Matylda z dn. 2013-06-13 h: 6.20.
    Trzeba Droga Blogowiczko rozróżniać pomiędzy sądem czy mniemaniem „estetycznym”, a „humanistycznym”. Nie-lubienie moje w tym wypadku pochodzi z wrażeń „estetycznych” (że tak się wyrażę). Co wcale nie przeczy szacunku dla „Innego”. Bo owo nie-lubienie ma źródła w „warsiawiaków” zachowaniach (i „stolycy” mentalnego entouragu). Szacunek dla „Innego” nie wyklucza przecież Droga Blogowiczko dawania wyrazu i sprzeciwu wobec pospolitego chamstwa, manii wielkości, napuszenia, traktowania pozostałej części kraju z wyższością i martyrologicznym smętkiem (Powstanie). I wielu, wielu innym negatywnym cechom mieszkańców tego miasta. i nie rozróżniam tu „słoików” od „autochtonów”.
    Pozdrawiam
    Wodnik 53

  88. @ANCA_NELA z dn. 2013-06-12 h; 21.46.
    Nie uważam, że mam za cokolwiek przed „mag” się korzyć. To że kogoś lubię czy nie nie ma związku z obrazą czy przykrością. „Warsiawiaków” en bloc nie lubię – Roma locuta causa finita. Nie obraziłem „mag” ad personam, nie mam więc – tak uważam – jej przepraszać ! „Nie-lubienie” czegoś/kogoś nie oznacza barku estymy personalnej czy nawet afektu …. Myślę, iż wyłuszczyłem to w poście do „matyldy” (wyżej).
    Pozdrawiam
    Wodnik 53

    PS: W „Bernardzie” na wrocławskim Rynku jest i wino. Tak więc będzie ukontentowana. Musimy się więc w jakiś weekend spotkać – do rozważenia i „blogowego” kontaktu.

  89. Nie wiem czy słusznie @Falicz się puszy, że nie ukrywa się pod pseudonimem jak 95 proc. blogowiczów… Miłe mi skądinąd towarzystwo z rozdroża też odsłania przyłbicę, choć tylko wybrańcom… Może i ja – kurde – powinienem zerwać z (bladym) Nickiem?
    Więc dajmy na to, że od jutra zacznę się pisać jako Jan Kowalski… Kto mi uwierzy? Mam podać pesel, nip, xero dowodu? Zapodać świadków, status w IPN? Wyliczyć zaprzeszłe zasługi i odznaczenia, które w 89 poszły do zsypu? Jeżeli nie Beniek, to moje nazwisko nic pana nie powie! Jeżeli nie przekonam nikogo jako @bib, to kogo zniewoli moje nazwisko, choć zacne? A jak mam rację, to blogowisko mi to uzna, nawet gdybym się podpisał @Sławomirski lub @kadett, a może nawet @axiom… Tak już przecież ostatnio bywało.
    Zmierzam do tego, że nie warto chyba pogardzać blogowiskową anonimowością. Kto chce niech się rozpina, mamy wolność jak w ZSRR (choczesz – kurisz; choczesz – nie kurisz!). Ale doceńmy też korzyści: uwolnienie się od argumentów i obciążeń ad personam. Wymieniajmy myśli, niekoniecznie życiorysy czy wizerunki. Wprawdzie dobrze czasem być może co nieco odkamuflować, ale ileż uroku w tajemniczości? Ja – dajmy na to, na ten przykład, nieprawdaż – byłem pewny że @mag nie jest od różańca. A okazało się, że nie jest od tańca! I jechałbym przez pół Europy, żeby się tak rozczarować?
    W sumie nie mam nic przeciwko brataniu się i innym wolnym związkom, mniej czy bardziej anonimowym; niech się krzewią w tej naszej epoce masowej komunikacji (dziennikarstwa obywatelskiego?). Natomiast do ciężkiej dyspepsji (dyskomfortu trawiennego – jak mówią w reklamach) doprowadzają mnie tylko ci – nieliczni na szczęście – blogowicze, co sobie wymyślają od idiotów. Anonimowość może czasem być cnotą – chamstwo never!

  90. max
    Dzięki za filmik z Chile. Cuda natury!
    Czy będziesz jechał takim autobusikiem?

  91. Wodnik53
    Do głowy mi nie przyszło, byś miał się przede mną jakoś „korzyć”, czy tłumaczyć.
    Zwróciłam Ci tylko uwagę, że powielasz pewne stereotypy.
    Warszawiacy są po prostu różni, podobnie jak mieszkańcy innych miast, którym przyczepia się rozmaite łatki typu: zadufane w sobie krakowskie centusie, czy poznańskie pyry.
    Ot, takie plemienne animozje, nad którymi nie warto się rozwodzić, bo są odczuciami subiektywnymi.

  92. mag
    12 czerwca o godz. 18:51
    „Andrzej Falicz – „tytan intelektu i arbiter elegancji””
    Dobre!”

    Szanowna Pani,
    czy oprocz umiejetnosci pisania cos jeszcze Pani potrafi?
    Na przyklad w wolnych chwilach projektowac domy?
    Watpie.
    A pan Falicz oprocz projektowania domow potrafi jeszcze w wolnych chwilach pisac
    i to nawet calkiem sensownie.
    I juz to daje mu przewage nad takimi ludzmi, jak szanowna Pani i jej blogowe towarzystwo.

  93. mag, Na temat złowrogiej działalności grupy Bilderberg istnieje dość bogata literatura, aczkolwiek ci mafijni przestępcy działają w ukryciu. Trochę znajdziesz w załączonym linku. http://www.globalresearch.ca/search?q=bilderberg
    W Polski języku istnieją ciekawe monografie Daniela Estulina http://merlin.pl/Daniel-Estulin/ksiazki/person/1,420082.html, które otwierają oczy na prawdziwe oblicze świata. Wielu mędrców zalicza je to tzw spiskowej teorii dziejów, ale gdyby nawet było tam tylko 10 procent prawdy, to udział w nim agenta obcego wywiadu Rostowskiego, wyjaśnia problem kto właściwe rządzi tym krajem. Pozdrawiam

  94. mag
    13 czerwca o godz. 8:53

    nie Mag, to bedzie specjalnie przystosowany „truck” (ciezarowka), 2300km, poczatek w Ushuaia (Argentina), Tierra del Fuego („Land of Fire”), Strait of Magellan, Torres del Paine National Park, El Calafate/Perito Moreno Glacier, El Chalten/Los Glaciaries National Park, Carretera Austral, Chaiten, Puerto Montt, Pucon, Saltos del Laja, Santiago (Chile);

    calosc miesiac czasu, jak bedziesz miala ochote to wpisz hasla/punkty ktore podalem na Google (images) lub na youtube, to znajdziesz ciekawe zdjecia lub informacje;

    Pozdrawiam, max

  95. Falicz 1.05
    To prawda ze Matka Kurka dowalała Kaczynskiemu, ale nie przypominam sobie żeby była na Blogu Passenta autorytetem dla któregokolwiek z blogowczów. Natomiast ostanio po zmianie na antytuskową, stała się takim autorytetem dla diaspory, która nie ma własnych poglądów, tylko cytowane. Co do ciebie – wydało mi się że myślisz i argumentujesz na własny rachunek, często słusznie..
    Moim zdaniem, kiedy ktoś tak diametralnie zmienia poglądy jak MK i to bez zadnej zmiany w opisywanej rzeczywistości, to istnieja silne podejrzenia że ma jakies zaburzenia umysłowe. Pamietam że MK miał takie obsesje także na temat blogerki Katarzyny , która okazała się kimś innym niż udawała na swoim blogu. Były to ze strony MK objawy klasycznego pieniactwa w stopniu wskazującym na zaawansowana manie prześladowcza. To przykra sprawa, ze choroba MK się pogłebia.

  96. absolwent
    13 czerwca o godz. 10:30

    Falicz 1.05…”

    No coz moze przejrzal/a na oczy.
    Ostatecznie to „Tusk” rzadzi i ponosi odpowiedzialnosc za stan kraju a nie opozycja.

    Dla mnie nie sa wazne podejrzenia o zaburzenia umyslowe… itp teorie ad personam.
    MK pisze jadowicie czesto knajniacko ale wedlug mnie punktuje trafnie.
    Nie dam sie wrobic w strategie, „kto nie popiera Tuska popiera Kaczynskiego”.
    MK opisuje kolejne triki i wolty Donalda i wielka pustke i bylejakosc jego rzadow.

    Robi to dodatkowo wedlug mnie dowcipnie.

    Bynajmniej nie podpisuje sie pod teoria, ze ci co sie zgadzaja z tym co pisze MK maja rowniez zaburzenia – bo do tego Twoja ;logika sie sprowadza.

    Zaraz okaze sie, ze kto atakuje PO i punktuje Tuska jest niedorozwiniety…jakos mi taki poziom polemiki nie odpowiada.

  97. DiASPORA 20.06
    Od zawsze przewijam Twoje wpisy, bo nie masz nic ciekawego do powiedzenia, a zamiast tego podajesz linki do jakiś świrów. Proponuje ci więcej lektur a mniej wpisów.
    Bez odbioru.

  98. Levar 17.05
    Osobiście myślę że jest Pan ozdobą tego blogu, ale czy mógłby mnie Pan poinformować co na ten temat myśli pańska teściowa ?

  99. bib
    Nie jest tak źle. Lubię tańczyć, ale nie na stole.
    Masz rację, że podpisywanie się imieniem i nazwiskiem na blogu to żaden dowód na prawdziwą tożsamość.
    Posługiwanie się jakimkolwiek nickiem na pewno nie zwalnia jednak od odpowiedzialności za słowo, logicznej argumentacji zamiast zacietrzewienia i pewnej, nazwijmy to, kultury języka.
    Jedno z nie tak licznych, a czasem przereklamowanych, dobrodziejstw internetu, to możliwość poznania ciekawych ludzi. Zwłaszcza gdy w realu, jeśli dochodzi do spotkania, potwierdzają się nasze odczucia z wirtualu.

  100. Co do Andrzeja Falicza nie interesuje mnie czy pisze nazwiskiem czy nickiem nie ma dla mnie znaczenia czy zgadzam się z jego pogladami czy nie. Najważniejsze jest, żeby po prostu dany użytkownik nie trollował czyli według mnie pisał pod jednym nickiem swoje komentarze- choć moja definicja może być błędna. Taki użytkownik jest dla mnie o wiele bardziej wiarygodny gdyż po prostu bierze odpowiedzialność za to co pisze niż ktoś kto z tego samego IP wypisuje komentarze pod różnymi nickami.

  101. bib
    13 czerwca o godz. 7:59

    Nie wiem czy słusznie @Falicz się puszy, że nie ukrywa się pod pseudonimem jak 95 proc. blogowiczów… ‚

    Zaraz „puszy” – bo jakby to bylo mozliwe napisac o kims bez pejoratywnego smaczku…

    Otoz faktycznie 95% blogowiczow jak piszesz „sie ukrywa”.
    Wedlug Ciebie nie ma to wiekszego znaczenia czy sie pisze opinie (czesto o innych i to bardzo krytyczne) „ukrywajac” swoja tozsamosc czy…nie.
    To naprawde zabawna teoria.

    Wedlug mnie roznica jest zasadnicza.

    Ukrywaja sie ci co maja cos do ukrycia.
    Albo sie boja wlasnych opinni, albo nacodzien prezentuja inne niz na blogu albo wstydza sie czegos z …jakiegos powodu.
    Albo … maja rozdwojenie jazni.

    Nie widze na poziomie podstawowym uzasadnienia dlaczego moje opinie maja byc podawane skrycie – przeciez ja tak mysle a nie jakas wydumana osoba z SIM-city.

    Tym bardziej, ze jestem krytyczny czesto np. w stosunku do Gospodarza i czulbym sie podle atakujac go…zza wegla.
    Ja traktuje to co pisze powaznie a nie jak dziecinna zabawe w chowanego.

    Ja mam swoj adres, swoje zdjecia na internecie nawet okazuje sie filmiki.
    Wpisalem swoje nazwisko i imie w Googla i jest 7,630 rezultatow – wiec jak kogos wkurze to sobie moze sprawdzic kto zacz.
    Mozna sprawdzic czy jestem tym za kogo sie podaje.

    Ponosze pelna odpowiedzialnosc za swoje opinie.
    W przeciwienstwie do anonimow.

  102. @Andrzej Falicz,
    Szczerze mówiąc wcale nie widzę tego bohaterstwa w podpisywaniu się własnym nazwiskiem, raczej kłopoty. Tym bardziej, ze istnieje wiele osób o tych samych imionach i nazwiskach. I co wtedy? Od dawna nikt już tak naprawdę anonimowy nie jest, dodatkowo istnieje coś takiego jak szacunek do siebie i zwyczajne poczucie przyzwoitości.
    A ze ktoś tam trolluje? A niech mu będzie na zdrowie, zawsze można przewinąć 🙂

  103. Ewa-Joanna
    13 czerwca o godz. 12:33

    @Andrzej Falicz,
    Szczerze mówiąc wcale nie widzę tego bohaterstwa w podpisywaniu się własnym nazwiskiem, raczej kłopoty…”

    Ja tez nie widze tu bohaterstwa ale rzecz raczej normalna.

    A klopoty?…
    Faktycznie latwiej wydawac opinie o innych jezeli nie sa z tym zwiazane potencjalne klopoty.

    Anonimowosc, anonim to prawie jak „życzliwy „…
    – zaraz sie dowiem, ze to wrecz nawet bardziej przyzwoicie i z szacunkiem do siebie samego niz podpisywac sie wlasnym nazwiskiem.

    Juz zaczynam sie wstydzic, ze nie pisze z ukrycia.

  104. @Andrzej Falicz,
    to ze podpisujesz się Andrzej Falicz, to ze Andrzej Falicz istnieje w rzeczywistości wcale nie oznacza, ze to rzeczywisty Andrzej Falicz pisuje tutaj z nudów, prawda? Czyli nie masz się co mądrzyć, bo jesteś na tej samej gałęzi. Take it easy, mate!

  105. @jmp eip

    Ojciec Savall – nekany republikanin – i może kataloński separatysta – ma muzykalne dzieci. Jazzujący syn śpiewa i gra na teorbanie.
    Autor tego filmu zadbał aby teorban pozostał trochę tajemniczym …

    http://www.youtube.com/watch?v=sCRAY8WFDRo

    Kilkakrotnie przedstawiałem na blogach Gabę – córkę Konstantego Kulki. Odeszła od ojcowskiej klasyki w postmodernizm i nieźle się w nim prezentuje. Jest obyczaj – już umierający – że muzyk solista i „muzyczka” solistka oprócz sprawności i talentu powinni mieć urodę.

    Cyrano jest skrajnością tak rzadką, że niewiele i niewielu jest mu równych poza babą z brodą. Gdy zapanował szał na odtwarzacze kasetowe, to mało kto preferował zniewieściałego Marka Grechutę, ponad brzydala Andrzeja Zielińskiego. Podczas królowania Youtubki jest inaczej.

    I co by do nas nie mieli pretensji, że na e-Polityce o czymś innym jak u Very Chitilovej będzie o międzynarodowej polityce spiewał babsztyl slodkiej urody:

    „http://bizi.productions.wrzuta.pl/audio/9tkNSkeIVhp/babsztyl_-_ballada_o_jeremiaszu_vinyl_rip_by_bizi”

  106. Andrzej Falicz 10.41
    Mój długoletni przyjaciel, doktor psychiatra, twierdzi ze w każdym społeczeństwie jest ok 5 % osób z zaburzeniami umysłowymi. W dodatku z wiekiem rosnie ich liczba z powodów np. miażdżycy, Alzheimera, Parkinsona i innych chorób związanych z wiekiem starczym. Jeżeli dodamy do tych średnich 5 % w Polsce osoby popierające teorie spiskowe Macierewicza, Kaczynskiego oraz Rymkiewicza, to może się okazać za krajowa średnia jest u nas znacznie wyższa niż w pozostałych krajach Unii Europejskiej, USA, itd chociaż co do USA i ogromnej przestępczości w tym kraju stosowałbym specyficzne kryteria itd. Co do Tuska i jego ministrów nie mam takich podejrzeń, chociaż widzę nieraz ich niekompetencje w różnych sprawach. Natomiast jeśli chodzi o AM i JK, Rymkiewicza oraz ich zwolenników mam ogromne wątpliwości. I to by było na tyle.

  107. @Staruszku, mój rówieśniku (±50).
    Jak myślisz, czy „babsztyle” wielkiej urody jeszcze nas kiedyś dogonią?
    Nie, нас не догонят!
    😥
    No, chyba, że Antygona.
    Ale kto by chciał przed nią uciekać?
    http://www.youtube.com/watch?v=1sKEhPjDEBw

    PS
    I znów bez polityki …
    Chociaż …
    W końcu taka elegia autorstwa aktywnego członka partii komunistycznej (!!!) może być przecież bardzo patriotyczna i gdyby ktoś dopisał słowa?
    Na przykład Rymkiewicz.

  108. Ewa-Joanna
    13 czerwca o godz. 12:57

    @Andrzej Falicz,
    to ze podpisujesz się Andrzej Falicz, to ze Andrzej Falicz istnieje w rzeczywistości …”

    Choroba moze rzeczywiscie nie istnieje !? – tylko kto w takim razie klika w te klawisze?
    Jeden Falicz nie wystarczy na argumenty wszystkich Ew-Joann tego swiata.

    Zapraszam na facebook – Andy Falicz – to chyba ja to jasnej ciasnej.

  109. http://www.youtube.com/watch?v=eeJjsceoKbY

    jasny gwincie; mielismy racje niedowierzajac mag; zdradzila nas
    poszla z Lewym i nawet deklaruje ze nie bedzie sie odzywac.
    Ciekawe jak dlugo wytrzyma,przecierz Lewy nigdy nie da jej
    tego co my.

  110. Kolejna (354-ta ?) polemika o wyższości podpisywania się na blogu z imienia i nazwiska nad podpisywaniem się nickiem…

    Sezon ogórkowy w pełni.

  111. @jmp i przystawka

    Naczelny Solidarnościowiec i Burmistrz Warszawskiej Sypialni na końu miejskiej kolejki się budzącej nie pozwolą nam wytrwać w mizerii i zapropnują nam zarudnienie się przy zrywaniu gruszek z wierzb.
    A ogórek w stadium mlecznej dojrzałości cichutko jęczy pod nożem.

    Nic dziwnego, że chce się odskoczyczyć tam gdzie rekonkwista porządki robiła – zajadając poziomkowe truskawki w cenie Polityka za kg:

    http://www.youtube.com/watch?v=fh2s74Tyi30&list=PL1A617A735639AB52

  112. Trudno odmowic Faliczowi inteligencji i blyskotliwosci,tylko ta najwna
    wiara w PiS psuje mu wszystko czyniac go troszeczke uposledzonym
    no tak przynajmniej niektorzy uwazaja.
    Nie wie biedak ze jeszcze dlugo oprocz episkopatu Polski
    z powszechnym i apostolskim milosiernym kosciolem na czele
    nikt nie jest wladny rzadzic tym krajem.
    Panie Falicz; jak chcesz zarobic w Polsce to zacznji projektowac
    koscioly,jeszcze kilka w Lodzi mozna postawic.
    Ludzie nie maja tam pracy wiec przynajmniej beda mieli gdzie
    sie modlic,przeciez jest to jedyna rozrywka dla nich.

  113. jasny gwint
    13 czerwca o godz. 9:38
    …to udział w nim agenta obcego wywiadu Rostowskiego, wyjaśnia problem kto właściwe rządzi tym krajem. Pozdrawiam

    Mój komentarz
    Czytam te ciężkie oskarżenia i zastanawiam się, czy ich głosiciel szanuje słowo swoje, czy tylko hiperbole po blogu snuje.
    Pzdr, TJ

  114. TJ, 15.19. Zapoznaj się z życiorysem tego faceta i zapytaj co on robił na posiedzeniu światowej mafii koło Londynu. Później wrócimy do sprawy.

  115. Ciekawe, że jak Jaruzelski i Kiszczak jeździli na zloty swojej mafii międzynarodowej (mieżdunarodnej), to byli bohaterami i patriotami godnymi szacunku.

    Ach, no tak: globalresercz wtedy nie istniał… Dziś zastapił Tubudu Łubudu.

  116. W Krakowie pomnikiem uczczono kiedyś śmierć Badylaka, ofiary reżimu, samo podpalonego w Rynku Głównym. Inny pomnik ma niejaki Palach gdzieś w Pradze. Dlaczego nikt nie buduje pomnika ofierze nędzy w Warszawie, który podpalił się tuż przy Tusku. Radzę rozpocząć zbiórkę funduszy dla ofiary. Ofiara zawsze jest ofiarą. Na Rokitę już zbierają. http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/warszawa/przed-kancelaria-premiera-podpalil-sie-mezczyzna,1,5538981,region-wiadomosc.html

  117. Jacobsky
    13 czerwca o godz. 15:59

    Istnieje chyba spora różnica pomiędzy oficjalnymi a nieoficjalnymi spotkaniami szefów rządów i gremiów decyzyjnych?
    Różnice w postrzeganiu Davos, czy Krymu, a prywatnym ściśle gremium bibelsberg, są zastanawiające.
    Jakie kryteria doboru, jakie decyzje, ich siła sprawcza?

    Samospaleń jest sporo co roku, ale tylko nieliczne- jak w Tunezji- padają na odpowiednie podłoże……
    Ten polski przypadek nie zapowiada się na iskrę inicjującą pożar.
    To tureckie gaszenie demonstrantów- jak najbardziej……

  118. Jasny gwint
    Odnośnie Vincenta Rostkovsky’ego

    „Karty na stół ”
    „I pokazać dowody”

    Te słowa usłyszeliśmy w mediach od zdenerwowanego Radka kiedy Jarek zasugerował jego służbę na rzecz obcego mocarstwa.

    Radek wiedział co mówi.
    Jest taki kraj w których nie ma napalonego Antka i pewne rzeczy zostaną ujawnione dopiero po 50 latach.

    Drogi Gwincie – musisz się uzbroić w cierpliwość i do tego czasu poczekać.

  119. absolwent
    13 czerwca o godz. 11:05
    Szanowny Pani,
    poniewaz moja tesciowa jest prosta kobieta z G.Slaska, wiec nie mysli
    tylko gotuje i piecze. Znakomicie zraszta.

  120. @absolwent
    Przepraszam za pomylenie plci.

  121. jasny gwint
    13 czerwca o godz. 15:53
    TJ, 15.19. Zapoznaj się z życiorysem tego faceta i zapytaj co on robił na posiedzeniu światowej mafii koło Londynu

    Mój komentarz
    Autorze, rzuciłeś poważne oskarżenie w stronę ministra Rostowskiego (agent obcego wywiadu), a teraz próbujesz się rakiem wycofać.
    Pzdr, TJ

  122. TJ

    Oczywiście twoje zastrzeżenie nie dotyczy tych którzy są. „ruskimi agentami”.
    I agentami Putina.

    Tu poważne oskarżenia adresowane są do głównie do naszego premiera.
    Nie widziałem żebyś protestował.

  123. http://faktypofaktach.tvn24.pl/szczwani-polityczni-gracze-wiedza-co-robia,331904.html

    Niezła analiza Ruchu Narodowego w wykonaniu Jurka i Borowskiego.

    A składkę na Rokitę powierzyłbym pewnym rękom pana Rydzyka…..
    Ma wprawę chłop. Składka na stocznie mu się udała….

  124. wiesiek59,

    Istnieje chyba spora różnica pomiędzy oficjalnymi a nieoficjalnymi spotkaniami szefów rządów i gremiów decyzyjnych?

    A te wszystkie narady wyzszych dowodcow bezpieki z UW lub wyzszych dowodcow sztabow politycznych, komitetow doradczyc armii, itp ? Tubudu nie trabila o tym na lewo i prawo, a i na tych naradach towarzysze generalowie reprezentowali… kogo ? Zawsze tylko panstwo czy moze raczej partie ?

  125. @jmp eip

    Jeszcze Piotrowi Iliczowi nie dokuczaliśmy …
    Która z nich była jego sponsorką?

    http://www.youtube.com/watch?v=C5vu1faWaKM

    Nadieżda rzuciłaby coś Janowi Marii do kapelusza?

    Z Wikipedii.pl:

    W czasach Cola di Rienzi miasto [Perugia] wysłało do niego swych przedstawicieli, aby złożyć mu wyrazy szacunku, odmówiło też dostarczenia papiestwu kontyngentu pieniężnego i wojskowego przeciw niemu.

    Przypadek?

  126. @staruszek
    + dodatni za tę uwagę końcową

  127. Jacobsky
    13 czerwca o godz. 19:19
    Należy pójść dalej i zapytać – dlaczego najwyższą władzą w państwie realnego socjalizmu było Biuro Polityczne partii?
    W ogóle, to rządy PZPR nie miały umocowania prawnego poza zdawkowym paragrafem wprowadzonym dziesiątki lat po zagarnięciu władzy mówiącym o „kierowniczej roli partii”.
    Kierownicza rola partii – cóż to mogło być, jak to rozumieć, z punktu widzenia prawa? Jak to się miało do pozostałych przepisów konstytucji i do całego prawa?
    -Nijak. To po prostu slogan.
    Pzdr, TJ

  128. TJ, 19.57. To jest pusta gra na słowa, w której jesteś specjalistą. Minister przybłęda, bez obywatelstwa obejmuje z czyjegoś polecenia kluczową funkcję w państwie. Tenże minister nie będąc orłem z sferze finansów jedzie reprezentować kogoś /nie państwo/ na tajnym zgromadzeniu organizacji powszechnie uznawanej za mafijną. Czy złożył komuś sprawozdanie? Jak inaczej go nazwać?

  129. jasny gwint
    13 czerwca o godz. 20:52

    Celne spostrzeżenie.
    Co do byłych- ich prywatna sprawa, ale URZĘDUJĄCY minister, premier, bywający na PRYWATNYCH imprezach z nieczytelną konotacją, jest sprawą co najmniej dyskusyjną.
    Jest przedstawicielem Państwa wobec…..KOGO?
    Bo na pewno nie jest osobą prywatną…..

  130. Jacobsky
    13 czerwca o godz. 19:19

    Dokładnie takie same spotkania odbywają się pod egidą UE, czy NATO.
    To że sposób wyłaniania był niedemokratyczny, nie znaczy że nie był uznawany międzynarodowo jako punkt w protokole dyplomatycznym- na przykład.
    Królowie, dyktatorzy, nie mają z tego typu kwestiami problemu.
    Są przyjmowani jako Głowy Państwa.
    Wyobrażasz sobie nie oddanie honorów Prezydentowi Chin- na przykład? Kasa jest więcej warta niż przyzwoitość, jak na razie.

    PRL i inne demoludy miały w świetle prawa międzynarodowego pełną legitymację prawną. Łącznie z miejscem w ONZ.
    Czego odmawia się Kurdom, czy Palestyńczykom, ze względu na INTERESY, nie brak podstaw.
    Prawa narodów do samostanowienia niekoniecznie „pasują” do współczesnych kryteriów…
    A demokracja i legitymacja prawna jest tylko pretekstem do nacisków w imię interesów własnych.

    Jak wiele już razy pisałem, standardy OGÓLNOLUDZKIE zapanują może w następnym milenium….

  131. TJ,

    oczywiście ! Zreszta popatrz: z jednej strony minister przybłęda, a z drugiej strony cały system polityczno-prawny przybłęda, oparty na fikcji prawnej, jaka była pozycja wspomnianych przez Ciebie organów partyjnych i funkcjonariuszy. A pamiętasz te wakacyjne wyjazdy genseków na Krym ? Wyobraź sobie kwik, gdyby Tusk pojechał na wakacje do Camp Dawid…

    Swoją drogą nie sądzę, żeby Rostowski uczestniczył w spotkaniu bez wiedzy premiera. Być może Rostowski był tam, gdzie był bez wiedzy jasnego gwinta czy wieśka59, ale czy bez wiedzy Tuska ? – śmiem wątpić. Również śmiem wątpić, że Rostowski nie powiedział Tuskowi ani słowa na temat prowadzonych tam dyskusji. Natomiast to, że nie wspomniał nic o tym na blogu En passant stanowi chyba największe przewinienie Rostowskiego.

  132. TJ,

    Rokossowskij to też minister – przybłęda ?

  133. jasny gwint
    13 czerwca o godz. 20:52
    TJ, 19.57. To jest pusta gra na słowa, w której jesteś specjalistą. Minister przybłęda, bez obywatelstwa

    Mój komentarz
    Autorze, bądź konsekwentny. Nazwałeś Rostowskiego agentem obcego wywiadu, a teraz wycofujesz się z meritum i jako argument za tym ciężkim oskarżeniem przytaczasz insynuację, epitet o ministrze-przybłędzie.
    Nabieram przekonania, że nie szanujesz swojego słowa.
    Pzdr, TJ

  134. Andrzej Falicz
    13 czerwca o godz. 1:02
    Piszesz z goryczą o swoim ukochanym mieście Łodzi… ale ja uważam, że gdybyś je prawdziwie kochał, to nie pisałbyś o tym mieście Lodz bo wystarczy tylko troszkę chcieć i można tak, jak @Ewa Joanna z dalekiej Australii.
    Nie wierzę w miłość (choćby bez wzajemności) i zaangażowanie w sprawy ojczyzny i rodzinnego miasta, jeśli z uporem, z czystej przekory, lenistwa, czy też lekceważenia kaleczy się ojczysty język.
    Niech już będzie, że się czepiam bez sensu, bo przecież mogę się domyślić, że kochasz Łódź, choć piszesz Lodz.
    Jak ten słynny Rom Burano co to śpiewał niezapomniany przebój;
    „Ja kocham Lodżiję a ona mi ni!
    Dlaczego ja tak cierpię wytłumaczcie wreszcie mi!!!”

    Pewnie mi nie wytłumaczysz, więc może już przestańmy sobie dokuczać?
    Ta wymiana uprzejmości nie prowadzi do jakiejkolwiek konkluzji.
    Pozdrawiam.

  135. Czy grupa państw G8, czy G20, to są sformalizowane stowarzyszenia, uregulowane traktatowo?
    A różne zjazdy i konferencje, jak np. w Davos?
    A chociażby tzw. wizyty nieoficjalne głów państw, premierów w innych państwach? Mnóstwo tego jest.
    Czy z tego powodu, że wizyta, czy spotkanie jest nieformalne, to od razu musi w tym maczać palce rząd światowy, a uczestnicy mają być agentami?
    Pzdr, TJ

  136. TJ
    13 czerwca o godz. 21:43

    Jakie sąkryteria uczestnictwa – tojest chyba kluczowe pytanie…….
    Co określa uprawnienia w grupie Bilderberg?
    Nieznane jest groźne….taki atawizm…..

  137. Jacobsky 15.59
    Jest różnica kiedy Premier i minister Obrony jadą na sesję NATO, oraz kiedy wicepremier „zupełnie prywatnie” jedzie na tajne posiedzenie różnych dziwnych facetów, NESPA ?
    Zdaje się że ostatnio postanowiłeś przelicytować Kadeta Bieglera w walce z bękartami Karola Marksa ?
    Fajnie ci idzie !
    Tak trzymaj !

  138. absolwent

    w walce z bękartami Marksa – nie, ale w walce z teoriami spiskowymi powielanymi za globalreswercz – tak.

    Dzięki za słowa zachęty. Kiedy padają z Twojej strony, to znaczy, że jestem na dobrym kierunku 😉

    PS. A te wyjazdy na Krym ? Co do jednego, to zgoda: tam też potykali się bardzo dziwni faceci…

  139. @Staruszku
    Zadałeś mi klina, nie powiem.
    Zwyczajnie nie wiem, która to Nadieżda (i czy w ogóle). Nie wiem też, kim jest ta druga. Może to Antonina Iwanowna? No, ta na pewno nie była jego sponsorką, wręcz przeciwnie. Od jej roszczeń finansowych nie mógł się opędzić jeszcze długo po rozstaniu.
    Ale dla porządku i żeby nie było niedomówień:
    http://www.youtube.com/watch?v=w4Brcxys2Vo
    Nie muszę dodawać, że trzeba poczekać do 4:50, a tym czasie można popatrzeć na puszyste piękno i i 2 x 1/2 gitary.

  140. To byc może fakt nieznany sympatykom Piotra Czajkowskiego, że jego względny dobrobyt wiąże się z szerokimi torami. Okres uprzemyslowienia Europy i dalsze post pionierskie dziesięciolecia mają zaskakujące skutki. Sewilla i Lizbona wzbogaciły się na wystawach Expo. Dzieki promocji techniki zaniedbana Andaluzja przywitała mnie i mój wycieczkowy autokar szerokimi i darmowymi austostradami.

    Życzę Polsce, aby polscy oligarchowie odważnie rozwinęli mecenat.

    A za dobrej jakości obraz zamku sięgającego baśniowego ideału architektury odwdzięczam się chwilą wzruszenia bez elementów zagadkowych:

    http://www.youtube.com/watch?v=ToYXn98IFIk

    LeCommedieDellArte jest chyba Portugalką.

    Zajrzyj @jmp eip na jej kanał na YT.

    Cuda malarstwa w lekim sosie infantylizmu dającego się przewijać!

  141. wiesiek59
    13 czerwca o godz. 21:52
    TJ
    13 czerwca o godz. 21:43

    Jakie są kryteria uczestnictwa – tojest chyba kluczowe pytanie…….
    Co określa uprawnienia w grupie Bilderberg?

    Mój komentarz
    Pytanie retoryczne, sugerujące, że są tam jakieś uprawnienia.

    Uprawnienia w grupie Bilderberg są takie same, jak blogowiczów na blogu Daniela Passenta – wynikające z zasad czysto porządkowych.
    Zawsze można zasugerować, że być może formalnych uprawnień nie mają, ale nieformalne, wynikające z praktyki rządzenia owszem, posiadają, bo wiadomo jaka to grupa, kto ja założył i o co chodzi w niej.

    Mało tego, pytanie o uprawnienia sugeruje, że tam ktoś ma szerokie uprawnienia i je wykorzystuje.
    Jest podobne i całkowicie analogiczne, jeśli chodzi o nośność treściową, do pytania o prawdę o zamachu smoleńskim sugerującego, że był zamach i że nie znamy prawdy.

    W ogóle w tego rodzaju pytaniach zawiera się ukryte założenie – skoro my czegoś nie wiemy, to możemy założyć, że jest to zjazd agentów, posiedzenie rządu światowego, tajne spotkanie grupy rządzącej faktycznie światem, etc. Można spekulować do woli, wynajdywać różne fakty (fakty prawdziwe), dowolnie je zestawiać i budować karkołomne teorie, które w odcinkach są potem przedstawiane na globalresearch by miał co cytować jako literaturę przedmiotu np. blogowicz bloga En Passant.
    Jakie uprawnienia mają politycy w czasie spotkań G8 lub G20?
    Pzdr, TJ

  142. Zamiast wykpiwać Globalresearch i zastanawiać się czym rózni się Bilderberg od Davos i G20, może by Szanowni Panowie Jacobsky i TJ przeczytali sobie Dawida Rothkopfa Superklasę. Jest dostepna po angielsku i po polsku. Nie będę jej streszczał, ani przedstawiał credentials autora DR. Poszukajcie sobie sami.

  143. @Staruszku
    1. Rozwój kolejnictwa ówczesna Rosja zawdzięcza w dużej części uporowi Nadieżdy właśnie. Przecież to ona namówiła męża (inżyniera na posadzie urzędnika) do porzucenia państwowej posady, poszukania wspólnika z kasą i zajęcia się kolejnictwem.
    Dzięki niej stali się multimilionerami, a Czajkowski miał komu zadedykować IV Symfonię i przeżyć w dobrobycie 13 lat (6 000 rubli rocznie).
    Była zafascynowana Bajkowym Królem i jego promocją m.in. Wagnera, ale takich zamków jak Ludwik Szalony nie pobudowała.
    Bardzo ciekawa postać, zasługuje na dobry film fabularny.
    *
    2. LeCommedieDellArte przestawia się jako Brazylijka. Niezłe są tej jej filmy o sztuce (muzyka+obrazy). Znałem wirtualnie kogoś (Polkę) o podobnych zainteresowaniach i też dobrych efektach amatorskiej mitręgi z programami do podkładania dźwięku pod malarstwo. Wiem od niej, że jest to robota bardzo trudna, ale też bardzo przyjemna (jeśli zamierzony efekt jest osiągnięty). Z nieukrywaną dumą muszę przyznać, że w kilku jej realizacjach miałem jakiś drobny współudział (od strony muzycznej). Niestety, zaprzestała już swej działalności.

  144. absolwent,

    dziękuję.

    Problem nie leży w tym, że Rostowski czy Rokossowski…, ale w retoryce używanej przez blogową lumpen-lewicę aby dyskretytować jednych i gloryfikować drugich. Według tej retoryki Rostowski to przybłęda i zdrajca, zaś postacie typu Rokossowski czy Jaruzelski to bohaterowie i patrioci, nawet jeśli oni również byli umoczeni w instytucje, których funkcjonowanie było dalekie od jawności (i nie chodzi tutaj o siły zbrojne), nie miały absolutnie nic wspólnego z demokracją, zaś zapadające z ich udziałem decyzje podporządkowane były woli obcego względem Polski państwa, które kontrolowało Polskę. Rostowski jest dziś ministrem, za jakiś czas może przestać nim być i to z woli wyborców, a z tytułu niesprecyzowanej roszady na wierchuszce władzy, nad która żaden z obywateli nie miał kontroli.

    Wiem doskonale na czym polega – powiedzmy że – zło wydarzeń typu Bilderberg, wydarzeń równie sekretnych jak letnie „konsultacje” genseków na Krymie, zwane też wakacjami. Z drugiej strony można sobie zadać pytanie co lepsze z dwojga złego: być reprezentowanym na bilderberskim sabacie, czy nie być ?

    Moim zdaniem lepiej być, z dwojga złego. Lumpen-lewica blogowa udowadnia, że wepchnięcie Polski w sowiecką strefę wpływów było zbawienne i uzasadnione, zaś takie postacie jak Jaruzelski czy Gierek nie mieli wyboru i lepiej było być posłusznym Moskwie, być obecnym na Kremlu, dzięki czemu być może jakoś dało się wpływać na stosunek Moskwy do Polski. Całkiem możliwe. Ja tam nie wiem, o czym rozmawiają panowie z Bilderbergu (pewnie Rothkopf wie, no i z pewnością Michel Chossudovsky), ale przez skórę czuję, że lepiej jest mieć tam kogoś z naszych niż nie mieć.

    Mój stosunek do globalizacji znasz, nie raz dawałem wyraz temu stosunkowi, i nie musisz mnie teraz uświadamiać w tej kwestii. Bilderberg czy Krym – dla mnie to jedno i to samo z punktu widzenia zaangażowania się osobistego uczestników tych sabatów, a więc dlatego czepiam się lumpen-lewicy, która cierpi na przechył tylko w jedną stronę.

    W stronę lumpen.

    Pozdrawiam

  145. Superclass – The Global Power Elite and the World They Are Making is a controversial book about global governance by US author David Rothkopf, released in March 2008 by publisher Farrar, Straus and Giroux. The book claims that the world population of 6 billion people is subject to the immense influence of an elite (i.e. The Superclass) of six thousand individuals.

    Tyle Wikipedia o książce Superclass.

    Dalej jest odnośnik do listy (niekompletnej) członków Superklasy. Sa na niej (między innymi) :

    China
    Hu Jintao[2]
    Fu Chengyu[1]
    Ding Lei[1]
    Lou Jiwei[1]
    Yang Huiyan[2]
    Zhou Xiaochuan[2]
    Richard Li Tzar Kai[2]

    Russia
    Alexei Miller[1]
    Vladimir Putin[2]
    Vladimir Popovkin[2]
    Andrey Likhachev[2]
    Oleg Deripaska[2]

    Czyli czego się bać skoro są na tej liście Rosjanie i Chińczycy ? To chyba dobrze, no nie ?

  146. Jacobsky,

    Fakt, ze „za komuny bylo gorzej” nie zwalnia nas z obowiazku krytycznego myslenia „teraz gdy jest wolnosc”.

    Jest conajmniej kontrowersyjne organizowanie „tajnych” narad ludzi „wplywowych” bo zachodzi duze prawdopodobienstwo, ze cos knuja za naszymi plecami.
    Miedzy bajki wlozyc koncepcje, ze radza co by tu zrobic zeby NAM bylo lepiej… bo gdyby tak bylo pierwsi bysmy sie o tym dowiedzieli – NIC O NAS BEZ NAS.
    Tym bardziej, ze dla biznesu podstawowym przykazem jest maksymalizacja zysku a nie sprawiedliwosci…

    Spotkanie ludzi z kasa z ludzmi majacymi polityczny wplyw wyglada na tworzenie platformy dla wymiany…uslug.

    I rozumiem jezeli jedzie tam Bill Gates – on moze sie spotykac z kim chce i sobie knuc ile chce o ilenie lamie prawa ale Rostowski jest wplywowy tylko na tyle na ile ma mandat demokratyczny reprezentowania interesow narodu polskiego, ktory go posrednio i bezposrednio do tego wybral.

    Ladnie gdyby po powrocie zlozyl oficjalne sprawozdanie o co walczyl i co zalatwil i co w trawie piszczy bo jest przeciez nie namaszczonym przez Boga wladca ale naszym pracownikiem, ktoremu placimy za robote i reprezentowanie Polski.
    Rostowskiego niktby nie zaprosil a tym bardziej prywatny kapital gdyby byl jedynie Vincentym – jest dla nich cos wart bo jest ministrem finansow RP….i „cos”moze.

    Swojego czasu Gorbaczow powiedzial swiete slowa prawdy o wojnie ideologicznej komuny z zachodem.
    Otoz okazuje sie – powiedzial, ze obie strony mialy racje… ale jedynie we wzajemnej krytyce.

  147. Andrzej Falicz,

    w sumie to chodzi mi głównie i przede wszystkim o nazywanie od ręki jednych zdrajcami, a drugich bohaterami.

    Co do reszty Pańskiego wpisu nie ma się o co spierać.

    Pozdrawiam

  148. Nasze dziadki prl-owskie maja temperament!

    Jako przedstawiciele rzadzacego niegdys proletariatu stosuja proste jak cep chlopsko-robotnicze sformulowania.

    Szarocien jest dobry dla TJ-ota i ET by wykazac wyzszosc bylejakosci nad poczuciem misji.

    Podmoskiewskie narady dawnych „przedstawicieli” ludu pracujacego bratnich narodow…mialy przynajmnie w warstwie deklaratywnej przyniesc szczescie i rownosc calej ludzkosci.
    A chlopaki od Bildenberga glowkuja co by tu zrobic by biznes sie krecil …im.

  149. Haslem jest „stabilizacja” – tak jak US „stabilizuje” Bliski Wschod tak biznes ramie w ramie z politykami ma stac na strazy status quo.
    To z reszta haslo znane z propagandy PO – nasz biedny skrwawiony historia narod domaga sie stabilizacji a nie misji.
    Bo:
    „Przeciez jest dobrze!”

  150. Czesi to mądry naród. Policja zwinęła prawicową, przestępczą mafię złodziei, oszustów i malwersantów, ulokowaną w samych szczytach rządowych. Zapowiadają nowe wybory, w których pewne zwycięstwo uzyskają socjaldemokraci i komuniści. Słusznie więc Marks wróżył widmo komunizmu nad Europą. Za Czechami pójdą i inni. Może i w Polsce rozpędzą ten skorumpowany układ złodziejsko solidarnościowych cwaniaków i obskurantów.

  151. Diaspora jest czujna! (Albo -nie)

    Amnesty International o tajnych więzieniach CIA w Polsce …

    ” … Z tego raportu wynika nie tylko, że te tajne więzienia na terenie Polski istniały, nie tylko, że więźniowie byli tu poddawani torturom – ale również – że o wszystkim wiedzieli polscy Umiłowani Przywódcy: Aleksander Kwaśniewski. Marek Siwiec, Zbigniew Siemiątkowski i Jerzy Szmajdziński. Warto zwrócić uwagę, że wśród Umiłowanych Przywódców nie ma Leszka Millera, chociaż to on właśnie był w tym czasie premierem rządu. Ale skoro premier Tusk mógł nie wiedzieć o memoriale podpisanym przez EuRoPolGaz z rosyjskim Gazpromem o gazociągu, to dlaczego premier Miller musiałby wiedzieć o tajnych więzieniach CIA w Polsce?
    Żarty żartami – ale warto się nad tym zastanowić głębiej (…) Istotnym elementem tego projektu jest były „prezio”, czyli Aleksander Kwaśniewski, który ostatnio nie może wytrzymać bez posła Palikota i jego dziwnie osobliwej trzódki. ”

    ‚ Jesli sie wiec dziwimy dlaczego dwudziestolecie II RP przynioslo postepujace wzmocnienie Panstwa Polskiego pod wzgledem znaczenia swiatowego i mocy ekonomicznej a lata powojenne i post -Solidarnosciowe sa jedna wielka klapa gospodarcza i polityczna to spojrzmy na twarze Wodzow i wszystko stanie sie jasne ‚

    http://bobolowisko.blogspot.de/2013/06/twarze-ii-rzeczpospolitej-twarze.html

  152. jasny gwint
    14 czerwca o godz. 9:01
    Czesi to mądry naród. Policja zwinęła prawicową, przestępczą mafię złodziei, oszustów i malwersantów, ulokowaną w samych szczytach rządowych

    Wegrzy jeszcze madrzejsi bo zrobili to samo ale z lewicowymi oszustami i teraz rzadzi tam niepodzielnie prawica.

  153. Feliks Stychowski
    14 czerwca o godz. 9:03

    Kwasniewski w sposob naturalny garnie sie do producenta alkoholu.

  154. @jmp eip – dziękuję!

    Odbijając się od punktu podparcia, jakim jest narodowość Pani uwiebiającej bawić i bawic się sztuką, warto zauważyć w jakim żyjemy partykularzu.

    Wzmiankowałem tu Luli i Dilmie wydobywających Brazylię z XiX wieku w wiek XXI. Najbardziej utkwiła mi informacja o popularności taksówek powietrznych. Nowobogackim pozwalają ominąć slamsy w drodze do domu.

    Polityka cosik tam pisała i wzmiankowała o poszukiwaniach ropy na szelfie wokół Brazyli. Są dwa regiony zdala od Europy przeżywające odrodzenie: Angola portugalskojęzyczna i Mongolia pozwalająca swoje stepy rozkopywać kopalniom rud ziem rzadkich.

    Czterdzieści lat temu dość liczna grupa polskich osób wykształconych znalazła dobrą pracę nad rozwijaniem i umacnianiem libijskiego socjalizmu.

    Ale to są przykłady przepływów. Natomiast Brazylia i Argentyna pod rządami pań przeżywają – w różnych nastrojach – odmianę wewnętrzną. Ciekaw jestem czy te dwa przykłady odbiją się w polskiej myśli politycznej. Czeka nas Kongres Kobiet. Ciekaw jestem czy obie Panie Prezydentowe będą podawane jako przykłady możliwej polskiej odmiany. W oczekiwaniu tej odmiany objawia się w moim odczuciu upadek mitu o stabilności psychicznej maczo.

    Labilne i niezdecydowane są te siwe polskie chłopaki zadziwiająco …

  155. Korekta:
    Wzmiankowałem tu [- na blogach e-Poliyki o ] …

  156. Diaspora jest czujna! (Albo -nie)

    ” … Jak zauważył podczas jednej z audycji w Radiu Wolna Europa były pułkownik komunistycznej bezpieki Józef Światło, „reżim komunistyczny uważa każdego człowieka za swego potencjalnego wroga. Żadna zasługa w przeszłości wobec reżimu nie chroni nikogo od prześladowania, jeżeli interes rządzącej kliki tego wymaga”. Interes kliki wymagał zaś, aby przedstawicieli społeczeństwa polskiego – zidentyfikowanych jako „wrogów” – pozbyć się definitywnie, raz na zawsze. Zapowiedź owej rozprawy – równoznacznej z fizyczną eliminacją – widoczna była już w okresie II wojny światowej, w wielu rozkazach dowódców GL-AL nawołujących wprost do wytępienia „ścierwa spod znaku AK” (…) Dziś wiemy już, że wizja ta szczęśliwie dla nas, Polaków, się nie sprawdziła. Dzięki determinacji prof. Krzysztofa Szwagrzyka i jego zespołu, współpracy IPN z ROPWiM, powoli – przynajmniej w kilku miejscach, jak na warszawskiej Łączce, udało się nam „dokopać” do pogrzebanej kiedyś przez komunistów pamięci… o bohaterach.”

    ‚ In Amerika sind die Tagebücher des Hitler-Vertrauten Alfred Rosenberg aufgetaucht. Ein Ankläger der Nürnberger Prozesse hatte sie wohl in die Heimat geschmuggelt ‚
    http://www.faz.net/aktuell/politik/vertrauter-von-hitler-amerikanische-behoerden-praesentieren-rosenbergs-tagebuecher-12221335.html

  157. Diaspora jest czujna! (Albo -nie)

    @Andrzej Falicz 14 czerwca o godz. 9:09

    Na to wyglada, ze maja ciag na siebie …

  158. Jacobsky
    14 czerwca o godz. 1:13
    absolwent,
    Moim zdaniem lepiej być, z dwojga złego. Lumpen-lewica blogowa udowadnia, że wepchnięcie Polski w sowiecką strefę wpływów było zbawienne i uzasadnione, zaś takie postacie jak Jaruzelski czy Gierek nie mieli wyboru i lepiej było być posłusznym Moskwie, być obecnym na Kremlu, dzięki czemu być może jakoś dało się wpływać na stosunek Moskwy do Polski. Całkiem możliwe. Ja tam nie wiem, o czym rozmawiają panowie z Bilderbergu (pewnie Rothkopf wie, no i z pewnością Michel Chossudovsky), ale przez skórę czuję, że lepiej jest mieć tam kogoś z naszych niż nie mieć.

    Mój komentarz
    Pierwotnie poszło o to, że jeden z autorów nazwał Rostowskiego agentem obcego wywiadu i nic sobie z tego nie robi. Dyskusja zeszła na Bilderberg jako dowód w sprawie agenturalności Rostowskiego. Jeden z blogowiczów napisał:

    1) „Na temat złowrogiej działalności grupy Bilderberg istnieje dość bogata literatura, aczkolwiek ci mafijni przestępcy działają w ukryciu.”
    2) „Zapoznaj się z życiorysem tego faceta i zapytaj co on robił na posiedzeniu światowej mafii koło Londynu.”

    Reasumując, wg niektórych blogowiczów spotkania Bilderbergu są zlotami przestępców mafijnych, a grupa Bilderberg jest niemal rządem światowyma. Rostowski bierze w spotkaniu tej grupy udział, a więc wiadomo kim jest – agentem ?

    Prosty wywód i dyskusja została przez pewnego blogowicza ucięta, po czym na blogu pojawiły się uzupełnienia – poczytaj sobie to a to.

    Meritum dotyczyło agenturalności Rostowskiego. O tym cisza.

    Nawiasem mówiąc w spotkaniach Bilderbergu nie biorą udziału przedstawiciele tak znaczących państw, jak np. Chiny, Japonia, Rosja, Indie. Jaki to rząd światowy?

    Są to spotkania ograniczone do strefy euroatlantyckiej + Australia. Z pewnością lepiej tam być niż nie być.
    Ja bym powiedział, że jeden Rostowski, to mało. W spotkaniu 2013 np. bierze udział po kilku przedstawicieli z Finlandii i Turcji.
    Pzdr, TJ

  159. Starcie gigantów intelektualnych: @jg cieszy się, że Czesi rozprawiają się ze złodziejską prawicą i jest to początek zwycięskiej ofensywy wszystkich łaczących się proletariuszy. @Falicz cieszy się, ze węgierska prawica rozprawia się ze złodziejską lewicą i że jest to początek końca czerwonej hołoty.
    Obaj solidarnie atakują złodzieja Rostowskiego i jego pryncypała Donalda Tuska.
    Jak tu życ, gdzie się obejrzysz to sami złodzieje.
    A wy, @Jacobsky i @TJ naiwnie sądzicie, że nie ma złodziei. Niestety nie macie racji, bo nawet @Wiesiek i @absolwent niczym dwaj Tewje mleczarze zgadzaj sie z dwoma gigantami

  160. Pozdrowienia dla @mag,@Matyldy,@Stasieku i jego Pani

  161. @Staruszku
    Nadieżda na bawienie się nie miała specjalnie dużo czasu. Urodziła trzynaścioro dzieci, z których jedenaścioro doprowadziła do samodzielności. Przed sukcesem finansowym (a po rezygnacji męża z ciepłej państwowej posady) mieli z mężem po 20 kopiejek dziennie na przeżycie. Zajmowała się domem i wszystkim co się wiązało z rodziną, a pewnie i mężowi też celnie doradzała i podpowiadała w jego świetnie idących interesach.
    Poza tym, napisać 1200 listów i przeczytać chyba tyle samo to też niezły wyczyn (wychodzi, że co czwarty dzień pisała i czytała po jednym liście do i od Piotra Ilicza, a nie były to sms-y i nie tylko z nim prowadziła korespondencję).
    😉
    Muszę przyznać, że bardzo mi imponuje ta postać, o wiele, wiele bardziej niż dość ponura, trochę mętna i mało sympatyczna osobowość Piotra Ilicza, chociaż nie specjalnie lubiąc, doceniam twórczość tego artysty.
    Kongres Kobiet Polskich z pewnością nie zainteresuje się naszą podblogową korespondencją i nie dowie się co traci.
    *
    Staruszku, straciłeś wiarę w moc i potencję (pod każdym względem) naszych Mężów? A czy zauważyłeś, że po części (jak dużej?) wynika to z nieokiełznanych i w dużym stopniu niczym nie uzasadnionych ambicji politycznych i ideologii liderek ruchów kobiecych (feministycznych, najczęściej lewicowych lub nawet lewackich), znajdujących swoje odbicie w tzw. mainstreamowych mediach (GW i inne).
    Ciekawie pisał o tym Jerzy Łukaszewski w Studiu Opinii cytując Orzeszkową:
    http://studioopinii.pl/jerzy-lukaszewski-byc-kobieta/
    Znamienne jest też kilka zdań wypowiedzianych przez jedną z wyspiarskich feministek pod jego felietonem.
    Nie oznacza to, że niektórzy z tych naszych bardziej lub mniej mężnych Mężów działają w sposób budzący politowanie (może tylko moje?), ale sprawiedliwie dotyczy to obu (?) płci wg parytetu odpowiadającego ich liczebności.
    *
    Jestem i zawsze będę gorącym zwolennikiem złotego środka i zdrowego rozsądku. Wszelkie odchylenia, choćby nie wiem jak uzasadniane, są dla mnie bardzo podejrzane i najczęściej czytane pod światło. Oczywiście mój „środek i rozsądek” przez innych (inne) może być uznany za męski szowinizm/ seksizm/ rasizm/ nacjonalizm/ ksenofobię/ homofobię/ katotalibanizm/ zaściankowość/ ciemnogród/ po-prostu-durnotę/ antysemityzm itd. itp., ale nic sobie z tego nie robię (dopóki mam do tego prawo).
    *
    Ciekawe jest (będzie?) stanowisko Kongresu KP wobec awantury z panią Hanną G-W. Jakieś odpryski przemyśleń tzw. „środowisk kobiecych” już zdołałem przeczytać i nie mogę wyjść z podziwu dla stopnia hipokryzji, podłości, zawiści lub wręcz nienawiści, bo niechęci to za mało powiedziane, jakim charakteryzują się te wypowiedzi (i ich autorki).
    *
    Nie jestem pesymistą, ale mam wrażenie, że jeszcze doczekam takich czasów, że orkiestrą symfoniczną będzie dyrygować para dyrygentów.
    😆

  162. Z „Royal Dutch Shell plc” też trzech. Wniosek, na razie to tylko ewentualne wydobycie z „łupków” może zagwarantować wiekszą liczbę „zaproszeń” dla polskich ViPów.

  163. Jacobsky 1.13

    Nie bardzo rozumiem dlaczego wrzucasz Rothkopfa do tego samego worka co Chossudowskiego, skoro DR nie jest ani profesorem ekonomii ani autorem artykułow w GR ani nie spotyka się z Chossudowskim w Davos, natomiast był szefem emerytowanego Kissingera kiedy wspólnie prowadzili jakies polityczne ekspertyzy. Jeżli chodzxo o profesorów ekonomii to mam wielu na krótkiej liście wiec do Cossudowskiego podchodzę z nieufnością, chociaz to twój ziomal z Ottawy. Ale nie czytałem ani jednej jego książki więc zamilcze. natomiast Ty nie czytałeś jak widać ani jednej książki Rothkopfa, przeto może bys jednak dowiedział się na początek czegoś więcej o tym autorze i dopiero potem go klasyfikował. A swoją droga, nie wiem czy wiesz że takie określenia jak lumpenproletariat, lumpenlewica i lumpenelita ( ulubione przez Kaczynskiego!) sa w wysokim stopniu obelżywe i atakując nimi anonimowych blogowiczów zbliżasz się do TO, który szastał od sciany do sciany wyzwiskami „lewactwo i lewak.” Na blogu dostrzegam znacznie więcej lumpenprawicowców niż lewaków, ale Ty jakoś wolisz walczyć z martwym Rokossowskim, niż z żyjącym Macierewiczem lub Rymkiewiczem ?

  164. Lewy 11.09
    Ja się zgadzam z Tewje Mleczarzem, ale dlaczego z dwoma gigantami ? Jakimi gigantami i w jakiej sprawie ?

  165. @Staruszku
    Wszystko fajnie, ale gdy tylko przypomnę sobie Cecylkę, to zaczynam inaczej patrzeć na życie.
    http://www.youtube.com/watch?v=nktpT9ZXHeA
    😆

  166. @jmp eip

    W filozofii złoty środek na boczku przemycał
    „rozum czynny, który, nie będąc powiązany z ciałem (stanowiąc czystą formę), jest nieśmiertelny.”
    {Arystoteles; Wikipedia.pl}

    Z tą nieśmiertrelnością to ja nie daję rady.
    Ale niekiedy obserwuję stany przywołujące śmierć. Gdy rozum śpi.

    No bo gdy się pracuje pod dyktando Ducha Świętego, to być podpuszczaną przez „rozum bierny – receptywny” – przez lud chłodno nazywany zdrowym rozsądkiem – nie uchodzi! Nie uchodzi!

    O dziwo! Obserwuję przemilczane przez Prawdziwych i przez lemingów pozostałości z „zapisów cenzury na …” wyrazy: skuteczny oraz produktywny.

    Doktryna jest Polsce nielubianym przynudzaniem.
    Otóż odstępowanie od wskazówek Ducha Świętego na rzecz zaspokojenia potrzeby igrzysk mogłoby HG-W sprowadzić na drogę grzechu przeciw Duchowi Świętemu. A ten nie ulega odpuszczeniu.

    W Krakowie jest co najmniej dwóch Aniołów.
    Jeden iliuminuje nas na blogach e-Polityki.
    Drugi, w wyniku intryg i grzechu słuchania „Błękitne Hawaje” zamiast do Hollandii został skierowany do Polandii. I pokazał, że gdy krótka piłka wpada w wodolejstwo, to chodzić po takiej wodzie można bezpiecznie.

    Myślę, że hasłem przewodnim Kongesu Kobiet będzie zerwanie z chłopskim rozumem. Na chłopski rozum to Platforma się przechyliła; Obywatele pospadali i trzeba siłaczki wezwać na ratunek.

    Marianną będzie Babcia Józia, a Ranczerzy będą starali sie o względy wpowadzonej do obsady wyznawczyni islamu. Bo Proboszcz i Wójt zgodnie orzekną, że z islamką to nie grzech. No i babie też się należy.

    A do hospicjów Chińczycy sprowadzą nam Tajki jako opiekunki.
    Bo u nas ruch dwukierunkowy, a pieprzyć to wzór i nakaz z góry.

    Ona – ta Cecylka – tak dla publicity i kasy tak gardłuje!
    A Zdrojewski jej raczej do siebie nie zaprosi …
    Bo to strachliwy leming …

  167. „W Krakowie jest co najmniej dwóch Aniołów. ”

    Czarne anioły choć białoskrzydłe
    A na ich twarzach miny obrzydłe
    Na sinym niebie jak fajerwerki
    Ale przeklęte raz i na wieki
    To są anioły z mojej stodoły
    Pouciekały przez dziury w dachu
    W Krakowie jest co najmniej dwóch Aniołów.

    Jezeli sa , to dwa . Tak samo jak diably

  168. TJ
    13 czerwca o godz. 23:37

    Od czasu do czasu w historii, jak diabeł z pudełka wyskakują jakieś serdeczne porozumienia, tajne protokoły, ustalanie granic, stref wpływów, dzielenie cudzych terytoriów.
    „Tańczący Kongres” Wiedeński ustalił porządek europejski na sto lat.
    Teheran i Jałta na lat pięćdziesiąt.
    Miło by było, gdyby pewne ustalenia były wiadome zainteresowanym krajom.
    Inaczej może być tak jak w pewnej reklamie- „zostaliśmy zaproszeni na obiad nie jako goście, tylko jako przystawki i dania”……

  169. No i Wiesiek wyprosil…
    „Rebelianci” za katarskie i saudyjskie pieniadze zaczeli dostawac baty wiec zanosilo sie na koniec krwawej jatki w Syrii.
    A tu jeszcze jak pokazuja w telewizji australijskiej calkiem spore polacie Syrii zyja normalnie – ulice pelne, knajpy tez, dzieci sie bawia na ulicach – to tam gdzie jeszcze nie dotarla „wolnosc” zaprojektowana dla Syrii przez „wolny swiat”.

    Na to imperium dobra nie moze pozwolic.
    Nalezy dolac benzyny do ognia.
    Krew ma sie lac dalej wiec nastapila zmiana polityki i rzad amerykanski aktywnie wzmocni „rebeliantow”.
    Tym bardziej , ze przypadkowo w momencie jak „rebelianci” zaczeli przegrywac znalazl sie „smoking gun”…
    znalazlo sie dowody…dzieki wywiadowi izraelskiemu (!), ze Asad stosuje bron chemiczna (na wszelki wypadek – „na mala skale”…) by zabijac – jak to czuly na niesprawiedliwosc na swiecie rzad USA lubi dramatyzowac…- wlasny narod!

    Ten sam trik w stylu broni masowego razenia w Iraku.
    Prosze jak sie tam udalo, kraj calkowicie rozbity, slaby i kontrolowany- teraz przyszedl czas na Syrie.
    Gdy juz sily dobra i demokracji wygraja- Syryjczycy beda mieli przez dziesieciolecia swoj Irak – wojna domowa na pokolenia gwarantowana.
    Czy moze byc wspanialszy prezent dla „jedynej demokracji” – Bliskiego Wschodu?

    Wzmocni sie tez terrorystow i zapewni staly pretekst na niezwykle poreczna w dokrecaniu sruby swoim obywatelom permanentna „wojne z terrorem”.

  170. Oby jeszcze coś z tego gadania wynikło, a nie kolejne ukrycie się w połochu 😉

  171. absolwent,

    określenie „lumpen-lewica” dotyczy nie Ciebie, ale betonowego blogowicza rzucającego na lewo i na prawo obelgami dużo większego kalibru niż „lumpen lewica”, a jedocześnie biorącego się za reprezentanta lewicy, z którą to lewicą nie ma ten blogowicz nic wspólnego. I będę używał tego określenia nawet wiedząc, że używał go również Kaczyński. So what ? I nie udzielaj mi proszę lekcji poprawności blogowej, bo samemu również nie szczędzisz inwektyw innym.

    Czasem zbliżam się do TO, czasem do Ciebie. Ani mi to wadzi, ani schlebia.

    Nie wrzucam do jednego worka panów R. i Ch., choć nie widzę co w tym nagannego nawet jeśli bym wrzucał, skoro obydwaj panowie określani są jako … kontrowersyjni w swej interpretacji rzeczywistości.

    Pozdrawiam

  172. TJ,

    podzielam Twoje uwagi.

    Dziś nawet mafia nie ma sekretów, a nawet jeśli mafia myśli, że je ma, to żywot tych sekretów nie jest długi.

    Gdyby ten sam Rostowski jeździł na rekolekcje na Krym, to byłby wielkim politykiem, mężem stanu, przyjacielem Polski i Polaków.

    Być może kiedyś lewica znowu przejmie ster rządów w Polsce i być może lewicowy minister finansów (lub ktoś inny) zostanie zaproszony na spotkanie Klubu B. I nie sądzę, żeby odmówił.

    Tylko co wtedy będzie pisać blogowa lumpen-lewica ?

    Pozdrawiam

  173. Jacobsky 1319
    Zgadza się. Kissinger tez jest kontrowersyjny. I to mocno.

  174. absolwent,

    oczywiście, że jest ! HK to nie jest postać z mojej bajki…

  175. Andrzej Falicz
    14 czerwca o godz. 13:05

    Jednym ze skojarzeń tyczących Syrii, które aż się prosi o wyartykułowanie, jest Hiszpania 1936……

    Tyle że tam, ochotnicy z Brygad Międzynarodowych nie walczyli za pieniądze a dla idei.
    W przypadku Syrii, poza ochotnikami- idealistami, wyłożono grubą kasę na najemników. I poza satrapiami, robią to kraje demokratyczne…
    Demony wojny zostały wywołane, pokolenia zajmie ich odesłanie w zaświaty.

  176. Purysto!

    Opanuj odruchy i dopuść, że warsiawiak @staruszek panuje tako-jako nad tekstem i nie podchodź do płota nie wołany – masz omamy, że horyzont jest jak obrys ośmiornicy.

    Ja wiem, że @staruszek sprawia kłopoty. Ale może byście od czasu do czasu wyszli z siebie i stanęli obok. Bo przyjdzie pierwowzór i Was wszystkich dwa oba i wogóle poustawia, a Luśka was obśmieje.

    http://www.youtube.com/watch?v=sgVJb2oeoQ8

  177. Do połowy czerwca kilkanaście miejscowości Kotliny Kłodzkiej było już w rękach Czechów. Na przedmieściach Raciborza stanęły czołgi. Kłodzko, Racibórz, Głubczyce – te trzy miasta postanowili zająć Czesi.
    http://historia.newsweek.pl/w–newsweeku-historii—wojna-polsko-czeska-1945-roku,105309,1,1.html
    ============

    Taka ciekawostka, pewnie bliżej nieznana….
    Czasem mocarstwa gaszą pożary, czasem rozpalają….
    Wszystko zależy od INTERESÓW.

  178. Ciekawe czy w Arabii Saudyjskiej jest TAKICH więcej?
    http://wiadomosci.wp.pl/gid,15734079,gpage,6,img,15734142,kat,355,title,Saudyjska-ksiezna-w-Warszawie,galeria.html

    Falicz jako bywalec i koneser, wypowie się autorytatywnie.
    Ja stwierdze tylko- olśniewająca…..

  179. @Staruszku
    A czy sądzisz, Staruszku, że metro wybudowane za podpuszczeniem i przyzwoleniem Ducha Świętego, i częściowo z pieniędzy unijnych będzie mniej skuteczne od metra moskiewskiego, pekińskiego czy paryskiego? A propos metra paryskiego (sevrskiego), podobno metr katolicki jest nieco dłuższy (o ok. 16 mm ateistycznych) od metra ateistycznego, czyli sevrskiego. Przynajmniej tak wymyślił (nie sam) Tytus Liwiusz Burattini (też trochę krakus, ale chyba nie anioł).
    Mam do niego zaufanie, bo był niezwykle zdolnym facetem i (jak do tej pory) nie dał się wpuścić w maliny, w odróżnieniu od niejakiej Kopernik.
    A wracając do miary metra wg Tytusa, to jest z niej ewidentna korzyść: mamy więcej za mniej.

    PS
    1.Anioł wykrakał.
    2. Myślisz, ze Ranczerom o taką obsadę będzie chodziło?
    http://tinyurl.com/m36azlg

  180. http://www.ecnmag.com/sites/ecnmag.com/files/legacyimages/saudi-women-saidaonline.jpg

    Wiesku kobiet a zwlaszcza ksiezniczek tam za bardzo nie ma, sa jedynie chodzace namioty.

    Moze sa ksiezniczki – ale zagranica.
    Moja kolezanka Polka jest osobistym instruktorem „fitnessu” ksiezniczki… ale biegaja jedynie po jej prywatnym parku za murem….

  181. @jmp eip

    Ze skutecznością to jest tak: „Jeśli prezesem NIK zostanie przedstawiciel Platformy Obywatelskiej, to kontrola w Polsce zupełnie zaniknie.” powiedziała tuba PiS – Adam Hofman.

    Nie będę się znęcał nad deszczem, który modlitw wypowiadanych po polsku nie rozumie. Znam natomiast skuteczny sposób na sprowadzenie deszczu: trzeba wystarczająco długo bić w bębny. Opracowano kolektywistyczną odmianę: bębniści i bębny zmieniają się po kilku godzinach. Ja czekałem na upały stukającw klawisze komputerowej klawiatury 8 miesięcy (1 wyjęła mi żona lubiąca trochę śnieżku, ale przerwa nie zaszkodziła pogodzie, tylko klawisz y się zbuntował, bo to grecki intruz w łacińskim alfabecie).

    Nie promuję swojego sposobu na podniesienie średniej temperatury dnia. Ba! Nawet nawołuję: mniej gorących słów!

    Co do metra, to ono pochodzi od słowa metropolia i ma długą historię.
    Aby to zrozumieć, trzeba zapytać o stolicę Szwajcarii. Skupiona przez wieki władza powoduje, że używamy nazw: stolica i stolec, co dzieciom tlumaczy się sadzając na tronie. Macierzyste miasto ma w moim życiu znaczenie podobne jak dla setek tysięcy Warszawiaków.
    Matka przeniosła mnie na rękach przez obóz wysiedleńców w Pruszkowie. Setek tysięcy mieszkańców Warszawy już na świecie nie było, a ich reprezentantem był Władysław Szpilman.

    Urodziłem się obok Elektrowni Tramwajów Warszawskich i po osiedleniu się na nowo w spalonym i opuszczonym mieszkaniu nieopodal mego domu urodzenia zburzonego całkiem, zawsze mieszkałem bardzo blisko Sródmieścia. Dla mnie Warszawa jest i była miastem metropolitalnym.

    Gdy wysoko wykształcony Wrocławianin używa słowa „warsiawiak”, co setki razy słyszałem widząc pogardliwy grymas warg, to wiem, że pisze je rżniący głupa cyniczny polityczny bandyta.

    W sposób okrutny, sposób przemilczany przez ponad 60 lat, oczyszczanno tak zwane Ziemie Odzyskane z ludności niemieckojęzycznej. Dziesiątki tysięcy osób tej narodowości zginęlo w obozach przesiedleńczych. Zemsta za wojnę była okrutna i nie zamierzam rozdrapywać starych zabliźnionych ran. Ale wyrażam publicznie przekonanie: @Wodnik53 przypominający mazurzenie ludności napływającej do Warszawy po 1945-m jest zapewne intrudokowanym breslauczykiem.

    Być może ma rodzinę w Malopolsce i odwiedzając ją słyszy komunikat: „Pociąk do Czebini odjedzie z peronu czeciego o godzinie czynastej czydzieści czy.”

    @Wodnik53 już nie odbudowuje z całym narodem stolicy, co w trybie oznajmującym majuskułami napisane widać na skrzyżowaniu Aleji Jerozolimskich oraz Nowego Światu. Nasz Szanowny Kolega zapewne wie dobrze, że nie ma jednego języka niemieckiego, być może szadzi, być może łyka końcówki jak Wiedeńczycy, a Nowojorczycy mówią tak szybko, że trudno mu ich zrozumieć.

    A wszystko po to, aby oskarżyć warsiawiaków o zdradę socjalizmu.
    A przecież Sierpień 80′ to owoc aktywności Kaszebe i to oni powinni wygłaszać: „i òdpùscë nóm naje winë,”.

    Warsiawiacy nie są, aż tak zarozumiali, aby odżegnywać się od wymądrzania się na siłę. Nie żyjemy w państwie federacyjnym i warszawska metropolia pełna „słoików” płacących podatki w innych miastach może stracić obecną Panią Prezydent i mieć Pana Prezydenta, który przeniesie się z ursynowskiej wsi do Ratusza.

    Prowincje polskie od Zamościa po Kórnik zapisły się dobrze w historii Polski. Ale nie powinniśmy zapominać, że nasze miasta powstawały na prawie niemieckim, do obiadu potrzebna nam włoszczyzna, a klniemy używając łaciny. Oczywiście mamy Bitwę Warszawską i jej poświęconą ulicę przy której mieszkałem. Mamy pamięć o bitwie pod Cedynią i hańbę Berezy Kartuskiej.

    I mamy Wrocławianki objawiające i Wrocławian objawiających urazy zamiast chwalić się urodą nowego wcielenia twierdzy Breslau.

    Warszawa będzie miała metro. W przyszłości Śródmieście odzyska blask i znikną z niego liszaje. Ale programem na dziś jest dowiezienie ludzi na Bródno zyskujące dzieki oczyszczalni ścieków Czajka.

    Czas nie stoi w miejscu. Jedną ze sztandarowych dzielnic zrywu powojennego – Muranów – zbudowano na zwałach gruzów getta żydowskiego. Gdy odwiedzamy Siennę i mediny trwające wieki, to ruszając cztery litery z miejsca w którym stoi komputer, pamiętajmy o Piątce z ulicy Barskiej i tragedii Drezna oraz Warszawy.

    Historia zamroziła na dziesiątki lat restytucję powojenną Ziem Odzyskanych. I wbrew modlitwie @Wodnik(a)53, aby państwo do niego się nie wtrącalo, życzę sobie, aby państwo polskie pokazało, że wstydzi się brudu miast tamtejszych. Już lata minęły, gdy Kartce z Podróży życzyłem, aby zaniedbanie Jeleniej Góry przestało go wpędzać w depresję.

    W 1957 roku – ponoć po klikudziesięciu utopionych w kurzawce – odłożono na zaś budowę metra warszawskiego. Teraz południowym odcinkiem metra dojeżdżają do centrum agenci namawiający do podpisania wniosku o referendum w sprawie odwołania HG-W.

    Mnie HG-W zawsze irytowała. Ale także irytuje mnie przemilczanie ofiar zmarłych po drodze do utopii. Warszawskie metro jest budowane bardzo nowoczesnymi metodami. A w ZSRR napotkano przy budowie metra przeszkody biologiczne: cieki gruntowe były pełne trujących bakterii czy też innych groźnych drobnoustrojów.

    A wykształciuchom metro kojarzy się głównie z podwiewaną sukienką Marylin. Sukienka kobiety wytworzonej z brzydkiego kaczątka jako łatwo zbywalny towar, rozchwytywany przez samców.

    Być może za kilka miesięcy Warszawa będzie zdobiona lampionami z post- i krypto- komunistów. Bo to co się wylewa w Polsce z mikrofonów i klawiatur to jest głupota wrednych ludzi niedopuszczających nas bystrzaków do wprowadzenia naszej dyktatury.

    A są tacy, co szadzą, szydzą i udają, że im się klawisz z zaciął.
    Nie mam nic przeciw przeniesieniu stolicy do Wrocławia. Zurich, Toronto i Montral nie cierpią z powodu niedbałej francuszczyzny i angielszczyzny Innuitów gardłujących w Ottawie.

    Wasz wylewny kurzawką warsiawiak.

  182. staruszek 20.23
    Cudowny bełkocik. Kolejny raz dowiadujemy się że Królowa Bona umarła. Już sobie wyobrażam jakie sensacje czekają nas w kolejnym wpisie. Bądź kolegą, napisz wreszcie co zażywasz, albo co wciągasz, zanim siądziesz do klawiatury ? Mam receptę na syrop od kaszlu, z dużym wkładem efedryny i codeiny . Wypić cała butelkę, czy wystarczy pół ?

  183. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @ wiesiek59 14 czerwca o godz. 13:54 pisze:

    ” Tyle że tam, ochotnicy z Brygad Międzynarodowych nie walczyli za pieniądze a dla idei ”

    Czytaj: ochotnicy = do dzisiaj przydatni absolwenci (?)

    Oficjalnie tak, w realu, ktory byl tajemnica poliszynela (nie E. Szyra, ESz byl tzw. 100% slepym narzedziem) ustawiono parol radaru na zmagazynowane w ichniejszych bankach Au-Astekow via prywatne konsortium conquistadorow.

    Post Christum.
    Nie dawj wodzic sie za nos przez tzw. absolwentow itp. 5 % spoleczensta

  184. Przypomnijmy wielce znaczącą wymianę myśli z przed kilku dni

    „Andrzej Falicz (12 czerwca o godz. 10:02):
    ‚wracam do Polski by probowac jak moge cos dla niej zrobic.
    Rzucam cieple kapcie, komfort i wygode.’
    ‚ANCA_NELA (12 czerwca o godz. 10:22)
    Dobrej pogody w Australii życzę i niespełnienia tych, konkretnych marzeń. A może jednak stać pana na zakup komputera z polską klawiaturą???”

    Major Kurdziuk tak właśnie wychowywał kadrę oficerska LWP. Lata byli 60-te. ‚Wymadrzacje sje, podchorąży Kuwalski. W nie swoje sprawy sje wtruncacje. Nu to ja wam muwia: poprawit’ krawat!’

    A wszystko dlatego, ze ANCIA trochu się wyznaje na wojskowości. Oraz bardzo dobrze się wyznaje na rodakach emigrantach. Szczególnie tych wtrącających w sprawy wewnątrz krajowe

  185. „Z tego co o nas wysłuchałem wynika, że ‚facet to świnia'” – w ten sposób wicepremier Janusz Piechociński skomentował Kongres Kobiet, który odbywa się w Warszawie.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Janusz-Piechocinski-po-Kongresie-Kobiet-z-tego-co-o-nas-wysluchalem-wynika-ze-facet-to-swinia,wid,15735071,wiadomosc.html
    =================

    Pan Piechociński walczy o nowy elektorat……negatywny……

  186. Diaspora 20.56
    Napisz wreszcie cos od siebie. Dam to do przeczytania mojemu zaprzyjaźnionemu psychiatrze i od razu da ci skierowanie do sanatorium.
    Po co czekać i się męczyć ? !

  187. Kontynuujac poprzednia kontynuacje. Dzięki, ANCIU

    Szanowny panie Andrzeju Falicz,

    Dwa lata żeś pan tam, w tej Lodzi, się przemęczył, w tem 50 m. kw. mieszkaniu na Bałutach. Próbując, jako emigrant z Polski, coś dla tej swojej, utraconej Polski zrobić. No i co, nic do pana nie dotarło? Po owych wielokrotnych, przykrych jak cholera doświadczeniach?

    Pozwolę sobie na kilka słów komentarza. Ale najpierw spójrzmy, jeszcze raz, na ten spor pana z panią prof. Janowską

    http://www.youtube.com/watch?v=bk48_IKb0lY

    Ten zalinkowany filmik, z panem i panią prof. Janowska na planie, wyjaśnia wszystko i to dogłębnie. KRAJOWA pani profesor, na dodatek posłanka WYBRANA w demokratycznych WYBORACH, w najgłębszej rzyci ma takiego imigranta jak pan. I ona to okazuje całym swoim zachowaniem. To jest polska NORMA zachowań gdy chodzi o traktowanie emigrantów. Tych powracających do Starego Kraju w celach Polskezbawa.

    Takich rodaków, powracających w poronionych celach z emigracji aż do Australii, tubylczy ‚właściciele’ RP III/IV nawet tolerować nie próbują. Oni ich zwyczajnie OLEWAJĄ. No, może z wyjątkiem dra Szuladzinskiego. Ale to inny temat..

    Olewania, wraz z jednoczesnym obrażaniem, powracającego w celach Polskezbawa emigranta, należy dokonywać stojąc do niego tyłem. Albo co najwyżej bokiem. Dokładnie tak jak czynili to biali ‚właściciele’ rasistowskiej RPA w stosunku do czarnej służby.

    Tam się jednakże tak działo ćwierć wieku PRZED przewrotem dokonanym pod kierunkiem ichniejszego, czarnego noblisty Mandeli. U nas się tak dzieje ćwierć wieku PO przewrocie dokonanym pod przywództwem naszego, białego noblisty Walesy. No i bądź tu mądry i znajdź przyczynę takiej różnicy zachowań..

  188. Tacy co lubią zgniłe jaja, lubują się w NIEprzewijaniu @staruszka.
    Potrzeba naczelnych jedna z naczelnych: upewnić się, że są głupsi od nas. Polski system kształcenia idzie w liczbę absolewntów, a nie w zdolność zrozumienia to co szkólkę otacza …

    Nie pieść się @absolwent!
    Zbanuj tych co niechcą zdradzić nazwy medycznej z listy NFZ!

  189. Drogi Panie Falicz,

    Jedyne co trochu wyglądało nie tak – wracam z powrotem do linku – to fakt, ze pani prof. stała, olewając pana. Czy pan, drogi panie Falicz, chciał coś wyrazić swoim uporczywym siedzeniem podczas gdy pani prof. stała? Tak tylko pytam..

    Chce jeszcze wyrazić panu wielkie uznanie, drogi panie Falicz. Ono, to uznanie, dotyczy pańskiego powrotu do Australii, po tych dwóch niemożliwych latach w 50 metrowym mieszkaniu na Bałutach. Bardzo mądre posuniecie to było, ten powrót na emigracje. O wiele mądrzejsze niż przyjazd na Bałuty. Na cale dwa lata mordęgi nie wiadomo po co

    Siedź wiec pan na plaży koralowej. (Czy to naprawdę niedaleko od ciebie, E-J?.) I nie próbuj więcej projektu pn. FaliczPolskezbawa. Szczególnie jeśli będzie tylko chodziło o jakąś tam zapyziałą Lodzzbawa.

    Pan Falicz bowiem, zjechawszy z australijskiego buszu na łono, tylko miasto Łódź ciągnął do ołtarza zbawienia. A nie cala Polskę. Inni najczęściej cala Polskę, hurtem, zbawiają. Zjechawszy w takowym celu z wygód emigracji do niewygód POmroczności Zamglonej. To pewnie dlatego mamy do czynienia z rożnym traktowaniem tych dwóch naszych emigrantów do Down Under, panów Szuladzinskiego i Falicza.

    Pierwszy w ogóle nie przyjeżdża do niewygód krajowych. I elektronicznie przeprowadza zbawianie ludu smoleńskiego. Z pełnym sukcesem, powiedziałbym. Drugiego sukces raczej mizerny był, jak czytaliśmy. Czyżby chodziło tu o pogardę dla takiego Polskezbawacza, który sam siebie poniża? Gnieżdżąc się, przez cale dwa lata, w bałuckiej klitce 50-metrowej?

    I dunno. Chyba sepoleje

  190. Orteq
    14 czerwca o godz. 22:05

    Ech naiwnyś…..
    Po to przez siedemdziesiąt lat nie uporządkowało się ksiąg wieczystych, by móc robić INTERESY!!!
    Pan Falicz zetknął się z jednym z wątków- po prostu.
    Gdyby był porządek w kwitach, nie musiałby smarować.
    Nie chciał, więc ma…..stratę czasu.
    Nie sądzę byśmy mieli tyły w smarowaniu w porównaniu z Braćmi Czeskimi.
    Tylko ich służby są może nieco sprawniejsze, bardziej apolityczne….

  191. Dyrekcja policji tureckiej wysłała 7 500 SMS-ów do członków policyjnych oddziałów prewencji, dziękując im za „pełną poświęcenia pracę” w ciągu 18 dni „tego krytycznego okresu”, jakim były demonstracje antyrządowe w Stambule, Ankarze i innych miastach.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/wladze-tureckie-dziekuja-policyjnym-oddzialom-prew,1,5541313,wiadomosc.html
    =============

    Członkowie WRON nie dziękowali oddziałom ROMO i ZOMO za wkład w przywrócenie porządku….
    I tym sie różni demokracja od ruskiej satrapii…..

  192. Wiesiek (22:49)

    Ale czy ja jestem naiwny aż tak jak Torlin, ew. jak Jacobsky, czy inaczej jestem naiwny niż oni? O naiwności Falicza, Andrzeja zresztą, zmilczę dyskretnie, w danym momencie. Wiem sporo o smarowaniu i mnie nie o smarowanie chodziło.

    Ja pisałem o problemach związanych z krajowym odbiorem intencji polskich emigrantów. Tych emigrantów co to zawsze póki zyjom, próbujom pomóc Staremu Krajowi. Cos na ten temat wiem z autopsji..

    Andrzej Falicz właśnie dożył do swojej autopsji. Rzadkie to zdarzenie, żeby dożyc do własnej autopsji. Nauki z tego zdarzenia wypływające nie powinny zostać zmarnowane. To o tym ja napisałem. Naiwnie? A niech ci będzie, Wieśku. Pocieszycielu naiwnych

  193. Wodnik53
    Proponuję zaczekać do lipca, bo czerwiec jest w mojej rodzinie miesiącem kolejnych imienin, więc ciągle idę do kogoś albo ktoś do mnie.
    Lipiec mam nadzieję, będę miała wolny od codziennych obowiązków i łatwiej mi będzie znaleźć czas na rozmowę. Odezwę się 🙂

  194. Orteq

    Napisz cos o tym konkretnym projekcie NCL – zobaczymy czy masz jakiekolwiek pojecie o tym o czym piszesz.
    Co wiesz oprocz zlosliwego psychologizowania i pseudoodowcipnej maniery jezykowej.
    Czy wiesz skad pochodzi filmik – przed jakim wydarzeniem i dlaczego jedna stoi a drugi siedzi?
    I jakie sa ostateczne aktualne rezultaty dzialan osob zaangazowanych
    Napisz – jak, co , dlaczego.
    Kulisy, polityka.

  195. Falicz,

    To ty napisz. Jak, co i dlaczego ciebie pchnęło do poronionego pomysłu z gatunku Polskezbawa. Przepraszam, Lodzzbawa.

    Z tym staniem jednych i siedzeniem drugich to ty mi nie mistyfikuj, oki doki? To się wszędzie nazywa brak manier. Czasem tylko związany z olewaniem jednych przez drugich wtedy gdy nic już nie pozostało do uratowania w padniętym projekcie.

    Szkoda slow. Naprawdę

  196. Jakby coś nie zostało dopowiedziane do końca.

    Sp. Lecz Kaczynski słynął z tego, ze nie widzial swojej śmieszności. Tej z kaczym konusowstwem zwiazanej. Oraz tej zwiazanej z infantylnym postrzeganiem życia, polityki czy wszystkiego co żywe przez naszych najsłynniejszych w historii jednojajowcow.

    Taki cytat. Sporo mówiący:

    „Komisja kultury przełożyła dokończenie obrad na inny termin, bo na wczorajszym posiedzeniu wiceprezydent Łukasz Magin pojawił się tylko na chwilę i nie miał kto odpowiedzieć na pytania radnych.”

    Cały tekst: http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,8573117,Specjalna_Strefa_Sztuki__radni_pytali_o_szklana_rure.html#ixzz2WEiDEVTy

    Wesołki czytają takie coś i nie widza, ze tam ktoś kogoś olewał od samego początku. Tam olewani upierali się przy niedostrzeganiu tej oczywistości i sprawa zabrnęła gdzie zabrnęła. I jeden infantylny emigrant przez cale dwa lata się męczył w 50-metrowej klitce na ludzkich Bałutach.

    Ja bym wystąpił o odszkodowanie za cierpienia fizyczne. Niechcący złożone na ołtarzu NCL

    Andrzej Falicz nie dostrzega swojej śmieszności. Ot i cala tajemnica.

  197. „…I jeden infantylny emigrant przez cale dwa lata się męczył w 50-metrowej klitce na ludzkich Bałutach….”

    Obawiam sie, ze kto inny jest tu infantylny- Orteq.
    Piszesz jak maly zlosliwy zawistnik.

    http://www.youtube.com/watch?v=kxzlr4XK0TI

    Orteq poniewaz jestes wyraznie zainteresowany masz tu film o obiekcie , ktorego projekt nadzorowalem przez 2 lata.
    Uzyskalismy pozwolenie na budowe.

    Moj nadzor dotyczyl jedynie architektury i programu funkcjonalno-przestrzennego a za sprawy prawne i zwiazane z umowa odpowiadal caly duzy zespol biura prawnego Urzedu Miasta.

    Pan Magin byl wiceprezydentem jedynie chwilowo miedzy odwolanym Kropiwinickim a wybrana pozniej Hanna Zdanowska.
    Magin nalezy do „grupy Kwiatkowskiego”, ktora torpedowala wysilki Cezarego Grabarczyka i „jego ludzi”.

    Cezary Grabarczyk jak malo kto bardzo duzo wywalczyl dla Lodzi.

    Ludzie Kwiatkowskiego natomiast zostali ostanio wyrzuceni z klubu PO – jako szkodnicy…
    http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35136,13935239,Czystka_w_lodzkiej_PO__Wyrzuceni_byli_wiceprezydenci.html
    Ale dali rade bardzo duzo napsuc.

    Ja sie nie meczylem – robilem swoja robote za rzadow zarowno PiS jak i PO (oraz zarzadu komisarycznego).
    Uwazam jedynie, ze z powodu politycznych przepychanek i malych gierek/wojenek typowych dla PO projekt zostal zmarnowany – gdyz na skutek opoznienia i braku wizji dogonil nas kryzys.
    Swoja gierke probowala tez ugrac poslanka Janowska, ktora ani nie miala czasu projektu poznac, ani mimo, ze Lodzianka za nim nie lobbowala a jedynie przejeta byla faktem, ze wybrany projektant nie podpisal 4 lata wczesniej jakiegos kwitu… wiec uprzejmie donosila – gdyz skoro jedna partia byla za to jej nie pozostawalo nic innego jak byc…przeciw.

    Swoja natomiast prace nigdy nie traktowalem w kontekscie prywatnych zaslug i korzysci – autentycznie zalezalo mi na tym by moc zrobic cos w Polsce dla mojego miasta i dla tego z wielu rzeczy zrezygnowalem – o czym wyraznie pisalem.

  198. W Warszawie obraduje Kongres bogatych kobiet, tzw. feministek, przybudówki PO. Wydawało się, że przynajmniej niektóre wykazują rozsądek i przytomność. Taka na przykład Magdalena Środa zupełnie zrokiciała i zbiera datki na ratowania tego cymbała z Krakowa. Czy nie lepiej na pampersy dla kasjerek marketów?

  199. Ted, 4.43. Ten bufon zachowuje się jak celebryta. Warto śledzić każdy wypracowany przez spin doktorów ruch lichego aktora, mizdrzenia, teatralne gesty i dęte słowa nominata mocarstwa. Żenująca parodia.

  200. Po przeczytaniu linku podanego przez jasnego gwinta (z dn. 15.06.br h; 8.57.) a dot. innego, wybitnego reprezentanta „etosu” i „styropianu”, p.Artura Balazsa widać wyraźnie, iż „etyczno-moralne” wartości etosowo-styropianowej „refolucji” – jak wszystko w tym życiu- sprowadzono do czysto utylitarnego konsumeryzmu nielicznych, acz zasłużonych (jak mówi np. Jarosław G, wybitny przedstawiciel uduchowionego etosu krakowskiego) kosztem ogółu. Balazs, J-M.R (kolejny kabotyn polskiego życia politycznego ostatniego 20-lecia), Kropiwnicki, Kurski, Rulewski (jego wynurzenia a propos sprawy Rokity, jako senatora RP i człowieka mającego tworzyć prawo w tym kraju, to kpina z praworządności i zdrowego rozsądku) Nowak, Ziobro, „Jacek i Placek” czy H.G.W – tę menażerię można mnożyć w bataliony. Ktoś mi powie że widzę tylko stronę „post-panna-S” w tej wyliczance – tak, bo ta strona zawsze przyznawała sobie prawo „wyższości” i pierwszeństwa z tytułu zasług etyczno-moralnych i „wybitnych cech patriotycznych” (jak w przypadku niedoszłego Premiera z Krakowa, konesera kapeluszy, przez wiele lat pełniącego rolę Stańczyka – w sferze błazeństwa – polskiej sceny politycznej – czego gros mediów nie widziała, albo nie chciała widzieć).
    Ideał sięgnął bruku – jak pisał Norwid w „Fortepianie …..”.
    I potem jest zdziwienie, iż wybory w wolnej RP mają frekwencję na poziomie 40 % (teraz będzie ze 30-ści – chyba ze lud na zasadzie „na złość mamie…..” pójdzie tylko po to aby zagłosować przeciwko P0 – obojętnie za kim, ale przeciwko P0, jak to ma wielokrotnie miejsce w ostatnich 2 dekadach).
    Ja nie uczestniczę, olewam, stoję „z boku”, mam w nosie to „towarzystwo”. Jak Petroniusz (z Quo vadis) wolę ….. Bo to czy uczestniczę czy nie i tak nie ma znaczenia.
    Pozdrawiam
    Wodnik 53

  201. jasny gwint
    15 czerwca o godz. 8:57

    Znacznie łatwiej udowodnić uwłaszczenie „tej” nomenklatury, niż tamtej…..
    Cóż, inteligencję zdziesiatkowano razem z jej etosem.
    Pozostała chłopska, prymitywna pazerność i interesowność „nowych władców RP”….na każdym szczeblu.
    Pocieszające jest że skala jest niższa niż w Czechach.
    A może to tylko policja mniej kompetentna?

  202. Jasny gwint,
    takie rzeczy jak sprzedawanie za zaniżoną cenę istnieją wszędzie, ale jednak pewne normy przyzwoitości obowiązują. Tutaj jak się wydaje zupełnie o nich zapomniano.
    Mnie zadziwia nieustannie jedno – jak dobrze byli ukryci owi podziemnie wojownicy, ze tak trudno było się ich dopatrzyć w realu. A im dalej tym ich więcej…
    Daj linka do tej Srody.
    To nie jest kongres bogatych kobiet, to jest kongres kobiet polskich i mnie dziwi, ze nic praktycznie na ten temat w mediach nie ma. A powinno.

  203. Wiesiek, za przeproszeniem, CO TY PIEPRZYSZ? Jaki etos inteligencji???? Czegoś takiego nigdy nie było, to mit, wygodny dla wielu, ale tylko mit.
    Czy naprawdę tak ci tęskno za PANEM?

  204. Nie wiem czemu Kraków, zacne i szacowne miasto w RP na przestrzeni dziejów, rodzi na ‚scenę’ polityczną tego kraju tak wielu klasycznych kabotynów, pospolitych błaznów, nadętych pozerów i zwyczajnych faryzeuszy. J-M.R jest tu clou zagadnienia, ale tuż za nim kroczą Gowin, Mularczyk, Ziobro, Rasie, śmieszny a nadęty burmistrz Niepołomic Kracik i wielu innych. To przedłużenie zarówno klasycznej „dulszczyzny” (we wszystkich wymiarach – politycznej przede wszystkim) jak i egzemplifikacji schlagwortu: „duże zadęcie, małe pierdniecie”. Groteską by to było, gdyby nie wpływ jaki mieli i mają na losy społeczeństwa „te osobniki”.
    Coś jest na rzeczy w królewskim mieście, że wydaje na świat polskiej polityki takie indywidua (en bloc)!
    Pozdrawiam
    wodnik 53

  205. Ewa-Joanna, 9,34. Oto link do zrokiciałej Środy.
    http://wyborcza.pl/1,75478,14105499,Kongres_Kobiet__zrzutka_na_Rokite__atak_na_Gowina.html
    Pozdrawiam

  206. Jasny gwint,
    no tak – żenująca głupota. Może to zaraźliwe?

  207. Moj wpis czeka 2 godziny (7.26…) – inne sie juz dawno ukazaly.

    Czyzby konkretne fakty – ktore przy odrobinie dobrej woli mozna sprawdzic nawet w prasie sa „tak niebiezpieczne”, ze moderator musi sie skonsultowac z gora?

  208. Mimo, że amerykańska armia oficjalnie przyznała korytarz dla bezpiecznej ewakuacji ambasady rosyjskiej, jej kolumna samochodowa została ostrzelana przez Amerykanów i odpowiedziała ogniem. Nieprzypadkowo zostali zabici towarzyszący Rosjanom funkcjonariusze irackiego wywiadu. Następnie snajperzy CIA uszkodzili kilka pojazdów ambasady, licząc na pozostawienie w nich części archiwum.
    http://wiadomosci.wp.pl/page,3,title,Renesans-szpiegostwa-Zimna-wojna-miedzy-agentami-Rosji-i-USA-powrocila-ze-zdwojona-sila,wid,15729745,wiadomosc.html
    ===============

    Pasjonujący kawałek historii…..
    A może nawet codzienności- w Syrii?

  209. Andrzej Falicz,
    dałeś dwa linki? To czekaj!

  210. Faktycznie dalem dwa…linki.

  211. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Wprawdzie uważam „Gazetę Wyborczą” za żydowską gazetę dla Polaków, rodzaj piątej kolumny mającej na celu doprowadzenie mniej wartościowego narodu tubylczego do stanu bezbronności, zarówno poprzez lansowanie i forsowanie postaw i zachowań prowadzących do społeczno-moralnej destrukcji, jak i poprzez suflowanie rozwiązań blokujących możliwość stworzenia w naszym nieszczęśliwym kraju zalążka własnej siły – ale właśnie dlatego jej istnienie ma również swoje dobre strony. Ponieważ uważam tę gazetę, podobnie jak skupione wokół niej środowisko za czynnik względem polskich interesów narodowych i państwowych destrukcyjny (…) Warto z tego punktu widzenia spojrzeć na reakcję tej gazety na Kongres Ruchu Narodowego – a zyskamy lepsze rozeznanie, czego się trzymać.”

    http://www.kontrowersje.net/panowie_redaktorzy_obw_chuj_sobie_ty_ki_i_kto_im_za_to_p_aci

  212. Dla infantylnego Orteqa…

    Jak PO bedzie kontrolowalo samo siebie czyli sztuka podnoszenia sie za wlasne wlosy.
    oraz:
    Jak uwalic wszystko w ramach wewnatrz partyjnych rozgrywek.

    „…Jeśli Kwiatkowski zostanie prezesem NIK, co jest już właściwie przesądzone, będzie się musiał zrzec mandatu posła i złożyć legitymację partyjną.

    Jego odejście z PO uspokoi wewnętrzne podziały w partii. Łódzkie struktury, złożone w większej części z „ludzi Grabarczyka”, a w mniejszej – z „ludzi Kwiatkowskiego”, staną się bardziej jednomyślne. Zapewne jakieś grupy wyodrębnią się z czasem, bo tak duża partia nie może długo pozostawać monolitem, ale nie będą tak wyraziste jak podział między obozami dwóch bardzo silnych liderów i byłych ministrów.
    ….

    W radzie miejskiej pozostają sieroty po Kwiatkowskim….

    To grupa siedmiu radnych ukaranych miesiąc temu przez sąd partyjny za głosowanie wbrew decyzji klubu (czytaj: wbrew wskazaniom prezydent Hanny Zdanowskiej). Dwoje z nich zostało usuniętych z PO, czworo zawieszono, a jednego upomniano naganą. Odwołali się od tej decyzji i czekają.

    Po awansie ich partyjnego guru do NIK będą musieli założyć wory pokutne i pójść do Grabarczyka, żeby kontynuować karierę w partii. Część z nich być może Kwiatkowski zabierze do NIK…”

    Cały tekst: http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,14097952,Zawieszenie_broni_w_lodzkiej_PO_.html#LokLodzTxt#ixzz2WH2Ko1TZ

  213. Moze „obejde” moderatora… z flanki

    15 czerwca o godz. 7:26

    Orteq:
    „…I jeden infantylny emigrant przez cale dwa lata się męczył w 50-metrowej klitce na ludzkich Bałutach….”

    Obawiam sie, ze kto inny jest tu infantylny – to Orteq.
    Piszesz jak maly zlosliwy zawistnik.

    Orteq poniewaz jestes wyraznie zainteresowany masz tu film o obiekcie , ktorego projekt nadzorowalem przez 2 lata.
    Uzyskalismy pozwolenie na budowe.

    http://www.youtube.com/watch?v=kxzlr4XK0TI

    Moj nadzor dotyczyl jedynie architektury i programu funkcjonalno-przestrzennego a za sprawy prawne i zwiazane z umowa odpowiadal caly duzy zespol biura prawnego Urzedu Miasta.

    Pan Magin byl wiceprezydentem jedynie chwilowo miedzy odwolanym Kropiwinickim a wybrana pozniej Hanna Zdanowska.
    Magin nalezy do „grupy Kwiatkowskiego”, ktora torpedowala wysilki Cezarego Grabarczyka i „jego ludzi”.

    Cezary Grabarczyk jak malo kto bardzo duzo wywalczyl dla Lodzi.

    Ludzie Kwiatkowskiego natomiast zostali ostanio wyrzuceni z klubu PO – jako szkodnicy…

    Ale dali rade bardzo duzo napsuc.

    Ja sie nie meczylem – robilem swoja robote za rzadow zarowno PiS jak i PO (oraz zarzadu komisarycznego).
    Uwazam jedynie, ze z powodu politycznych przepychanek i malych gierek/wojenek typowych dla PO projekt zostal zmarnowany – gdyz na skutek opoznienia i braku wizji dogonil nas kryzys.
    Swoja gierke probowala tez ugrac poslanka Janowska, ktora ani nie miala czasu projektu poznac, ani mimo, ze Lodzianka za nim nie lobbowala a jedynie przejeta byla faktem, ze wybrany projektant nie podpisal 4 lata wczesniej jakiegos kwitu… wiec uprzejmie donosila – gdyz skoro jedna partia byla za to jej nie pozostawalo nic innego jak byc…przeciw.

    Swoja natomiast prace nigdy nie traktowalem w kontekscie prywatnych zaslug i korzysci – autentycznie zalezalo mi na tym by moc zrobic cos w Polsce dla mojego miasta i dla tego z wielu rzeczy zrezygnowalem – o czym wyraznie pisalem.

    Twój komentarz czeka na moderację.

  214. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Andrzej Falicz 15 czerwca o godz. 11:12

    Sliczny obiekt Pan wymajstrowal!
    Gratuluje, jest na co popatrzec …

    A propos nam wszystkim „Tortem w twarz” Czytaj ruchy ambasadorow & Co.

    http://vod.gazetapolska.pl/4479-gras-cichocki-wstrzasajace-sie-wydarzylo-naprawde?utm_source=gp&utm_medium=tytul&utm_campaign=vod

  215. http://a1.nie.com.pl/art26767.htm

    jasny gwincie;9:30, noblista Obama niewiele moze,tam rzadzi wielki
    kapital a zwlaszcza lobby zbrojeniowe.
    Wszedzie na swiecie prawdziwa wladza pomalu staje sie niewidoczna
    a ci co nam sie wydaje ze rzadza to czesto figuranci.

  216. Ach, ta Gazeta Wyborcza ! Tak jakby to była jedna jedyna gazeta wylegująca się na półce w kiosku …

    Diaspora wciąż nie jest wstanie zejść z drzewa jedyniesłusznego postrzegania świata i ewoluować w kierunku zaakceptowania pluralizmu idei oraz opinii…

    Ale diaspora jest czujna ! Po bolszewicku, ale czujna !

  217. @”staruszek” z dn. 14.06.2013 h: 20.23.
    Staruszki często mają to do siebie że dopada ich(je) demencja lub alzheimer. Dlatego wybaczam Ci po….wrocławsku Warsz(i)awiaku. Odnośnie mego pozornego, prześmiewczego (że taki tuz Blogowy nie wyczuł tej ironii – dziw bierze) „mazurzenia” – ani mnie to ziębi, ani parzy. Nie mam z tego powodu żadnych wyrzutów sumienia (co próbujesz swym wpisem jakoby we mnie wzbudzić). Kula w płot !
    A odnośnie „czyszczenia” Ziem Odzyskanych po wojnie z ówczesnych autochtonów – to nie pierwszy i nie ostatnio raz w historii. Taka jest kolej dziejów i moralnie taki zarzut dziś jest pusty, wręcz śmieszny (to mnie dziś w publicznym przekazie bawi, umoralnianie ówczesnych Rodaków po traumie wojny – tak na prawdę heglowski „Zeitgeist” jest nieubłagany).
    Tak samo jeśli chodzi o sławetne powiedzenie „cały kraj odbudowuje swoją stolicę” – zarzut w tym przedmiocie również mi całkowicie (jak mówi młodzież) „powiewa”. Kula w płot po raz wtóry.
    Co było a nie jest nie pisze się rejestr Drogi Blogowiczu. Zamyka się to jak kartki przeczytanego rozdziału w książce. A za Dobrym Wojakiem Szwejkiem warto tylko skonkludować na Twe umoralniające słowa skierowane pod moim adresem – moralnym zwycięzcą jest ten komu przeciwnik przetrąci nogę.
    Bye.
    Wodnik 53

    PS: Rodowód mojego „klanu” nigdy nawet nie „zahaczył” o Małopolskę i tamte rejony tego kraju.

  218. @Staruszek
    Znaczy się uważasz, Staruszku, że do tej pory trwa dyktatura ciemniaków?
    Myślę, że taka teza z pewnością napotkałaby szalony opór ze strony bardzo wielu tutejszych (e-politycznych) forowiczów, gdyby tylko ktoś z nich czytał wpisy inne niż swoje. To niemożliwe, krzyknęliby zgodnym i gromkim chórem. To kłamstwo, fałsz, konfabulacja, bezczelność, zaprzaństwo czyli zdrada!!! Przecież do 1980 r. było dobrze i komu to przeszkadzało? Jaka dyktatura ciemniaków, skądże znowu. Byliśmy potęgą. Żyło się spokojnie (no prawie, gdyby nie kontrrewolucja) i sprawiedliwie, porządek był i gdyby nie ten, no, ten, no wiecie, noblista, he, he, he. Ale po 1980, a szczególnie po 1989 r. to tak, racja, zbrodnicza dyktatura ciemniaków na full.
    A Kisiel? No cóż, humorysta. O nobliście napisał: „Myślę, że jest to błyskotliwy człowiek, jak na takiego samouka inteligentny.(…) Jest to postać z pewną charyzmą” i to go (Kisiela) właściwie dyskwalifikuje.
    A weźmy takiego, panie, Waldorffa. Protegowany Kisiela, burżujskiego pochodzenia i wszystko jasne. Publicysta endeckiego „Prosto z Mostu”. Napisał przed wojną „Sztukę pod dyktaturą”. Chodziło, o ile pamiętam (a pamiętam doskonale), o Mussoliniego, czyli pod dyktaturą bystrzaków z jego ówczesnego punktu widzenia.
    Na szczęście po wojnie napisał też „Granice konfesjonału” i to go jakoś ratuje, nieprawdaż?
    Tak więc, drogi Staruszku, widzisz sam, że tak się to wszystko pomieszało, że kto jest bystrzakiem a kto ciemniakiem, nie jest do końca jasne. Nie ma to zresztą aż takiego znaczenia. Ważne żeby porządek i spokój był. No i prawo, i sprawiedliwość żeby były. I równość, rzecz jasna. I ziemie żeby odzyskane były. I jednakowe żołądki żeby znów były.
    Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie!!!
    Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się!!!
    No i żeby Polska była Polską.
    Ciemniaków czy bystrzaków, he, he, he?

    PS
    Zagadka.
    Czy istnieje w Polsce pismo (periodyk), które ma w nagłówku hasło „Proletariusze …” oraz w logo sierp i młot?
    Łatwo wyguglować.
    Tym, którzy z niejasnych powodów nie są na bieżąco, polecam choćby numer 8/235 z sierpnia 2012 r. a w nim artykuły na str. 10 i 11.
    Cytat:
    „Idee zawarte w działaniu i głoszone przez Władysława
    Gomułę /* powinny przyświecać w działaniu
    partii marksistowski-leninowskiej. Pomogą i dzisiaj
    w walce z dyktaturą kapitału w walce o socjalistyczny,
    prawdziwie demokratyczny i sprawiedliwy
    ład na świecie, bez wojen i wyzysku człowieka
    przez człowieka.”
    /* pisownia oryginalna (chyba niezamierzony błąd edytorski)
    *
    Życzenia noworoczne – cytat z innego numeru:
    „W Nowym Roku 2011 świadomi, że każdy następny zbliża nas do tego, co nieuchronne– zwycięstwa socjalizmu, a potem komunizmu – czytelnikom i ich bliskim życzymy zdrowia oraz sukcesów w pracy społecznej i zawodowej. Redakcja.”
    *
    Şi-nc-o-dată, mai băieţi,
    Hop ş-aşa ş-aşa.
    tr.
    Chłopcy, jeszcze raz
    Hopsasa.
    http://www.youtube.com/watch?v=0W395ryBuqg

  219. Ted, 14.48, Nie bez powodu przypomniałem rolę klubu Bilderberg, który do pomocy w mianowaniu prezydentów i wywoływaniu wojen ma ponadto Komisję Trójstronną i Komitet Stosunków Międzynarodowych. Radzę przeczytaj Daniela Estulina .

  220. @jmp eip z dn. 2013-06-15 h;16.54.
    Doktor Jekyll i Mister Hyde w „realu”. pełno tego – zwłaszcza w przestrzeni politycznej współczesnego świata.
    A na opisywaną przez Ciebie sytuację (nasza, krajową) warto przytoczyć słowa Benedykta Spinozy: „Nie istnieją kłamstwa, istnieją tylko kalekie prawdy”.
    Pozdrawiam
    Wodnik 53
    PS: A odnośnie polskiej sytuacji po 1989 roku (o której piszesz); społeczeństwu się wydawało en bloc że wchodzi do Edenu, a było (i stało się) jak u wejścia do lupanaru w Pompejach (można go oglądać i odczytać wyraźnie) – Hic habitat felicitas (tu mieszka szczęście).
    Tylko jak tłumaczyć ten anons ? Ano tak, że pojęcie szczęścia nie dla wszystkich to samo znaczy

  221. @Wodnik53

    Pierwsze primo.

    Od dzieciństwa słyszałem ton pogardy wobec mazurzacej napływowej ludności warszawskiej, Jasno i wyrażnie to napisałem. Jeśli Jańcio uważa nazywanie warszawiaków warsiawiakami, to uważa. Rzecz gustu, kwestia smaku.

    Drugie secundo.

    Odniosłem się do cieszącego sie poparciem prowincji pokpiwania z warszawki. Po politycznym przetasowaniu w 1989-m i późniejszym zróżnicowaniu mediów oraz spopularyzowaniu się internetu istnienie metropolitalnych ośrodków pretensjonalności i zadufkowstawa zwiędlo i rozlało się po kraju. Z uznaniem i sympatią pisałem o Muzeum Krasnoludków i nigdy w swych komentarzach blogowych swej Warszawy nie wynosiłem na wzgórze pogardy wobec innych miast, osiedli i wsi.

    A Tobie jasno i wyraźnie się to zdarza(?)ło. Nawet jeśli jakieś moje słowa prowincjusze odebrali jako niedelikatne, to … – przyganiał kocioł garnkowi.

    Trzecie tercjo.

    Jeśli Twoja chata skraja, to skąd się biorą te manifesty miłości do politycznej zmarłej utopii? Wspomnienia z czasów gdy bystrzaki jasno rozumiejące Hegla konsumowały węgorze zakupione w sklepach za żółtymi firankami?

    =================

    I najważniejsze.
    Dalekie od naparzanek a będące wyrazem walki klas.

    Jesteś @Wodniku53 jednym z tryumwiratu niby-socjalistów piszących na blogach e-Polityki ze szkodą dla dzisiejszej myśli socjalistycznej.
    Sprawiacie wszyscy trzej wrażenie osób wynajętych do obrzydzania bardziej rozsądnej i humanitarnej redystrybucji produktów pracy.

    Za słowami krytyki Waszej wobec pazerności ludzi nie wiedzących co zrobić ze swym bogactwem w Brunei oraz Dolinie Krzemowej, pobrzmiewa chęć zemsty za odsunięcie od władzy, znaczenia i uznania.

    Prorokiem dla Was jest Grzegorz Kołodko z trzynastą wydawaną książką. Jego się nie poprawia. On w czternastej poprawi to zamącił w trzynastu poprzednich. Przewodniczącym Rady Mędrców przy królu Zygmuncie Odnowicielu Budowy Świata zostanie Andrzej Walicki, Ministrem Skarbu Grzegorz Kołodko, Ministrem kultury @jasny gwint, ministrem wojny @wiesiek59, rzecznikiem rządu na kapitalistycznym wygnaniu będzie @ted, a na @staruszku będzie się wypróbowywać w próbach klinicznych lek na demencję starczą przed dopuszcznie do przymusowego lecznia Gospodarzy blogów e-Polityki.

    Zamiast pisać z klasą, każdy z Was jest klasą samą dla siebie.
    Przyjdą Wasi blogowi sympatycy i odkryją przyłbicę: TKM.

    Ja jestem tylko kupka blogowego błota. A gdy przyjdzie państwowy teror, możliwość wyrównania krzywd, solidaryzm społeczny i etatyzm, to zostancie wynajęci do wykladów z statolatrii.

    Bo Pany to Wy.
    A ja … – z mało kumających dziadów.
    (Tip dla poznaniaków: użyłem krakowianizmu.)

  222. @ Feliks Stychowski (10:56)

    Zalecałbym uważniejszy dobór cytatów. Dla fraz typu „Wprawdzie uważam „Gazetę Wyborczą” za żydowską gazetę dla Polaków” nie powinno być miejsca na przyzwoitym blogu. Lansowana wytrwale przez Pana gwiazda blogu „Kontrowersje” była już wprawdzie krytykowana tutaj za parę rzeczy, ale jakoś nikomu nie przeszkadzał jej zwierzęcy antysemityzm, czyli skaza najistotniejsza. Dziwne.

  223. Wodnik53
    15 czerwca o godz. 17:07

    Wpadła dziś koleżanka ze zdjęciami z tournee po Europie.
    Jedno z nich z Asyżu- wejście do burdelu istniejącego przez 400 lat, tuż obok jakiegoś klasztoru, ze stosownymi grafitti bywalców „świątyni”….
    W tamtych czasach świątynie koegzystowały zgodnie, nie konkurując…

    Po 89 roku uszczęśliwiono wielu. Pełnię szczęścia widać w statystykach emigracji i dzietności. Kapitalistyczny raj jest, ale nie dla każdego.
    Wille Kołodki, posiadłości Balazsa, leśniczówki Kurskiego, nieruchomości prominentnych polityków, są.
    Niewielu na kontakcie z nią traci- o ile uczestniczy czynnie a nie biernie.

  224. staruszek
    15 czerwca o godz. 17:52

    Miło że posłuchałeś prośby i zaniechałeś majstrowania przy czcionce….
    Tak trzymać!!!

    Ze stopniem porucznika rezerwy daleko mi do kaprala Wałęsy, czy wymigujących się od służby wojskowej ze względu na przekonania bohaterów……
    A paru takich ministrów i prezydentów mieliśmy na czele resortu obrony…..
    Jedyne co robili dobrze, to przetargi na OBCĄ broń i likwidowanie NASZEGO przemysły obronnego i myśli technicznej z nim związanej.

  225. Warsiawiacy przeciwko Wracławiiijakam …. SUPER !

  226. @”staruszek” – kontynuacja

    Jako urodzony sceptyk (i fan Petroniusza – w każdej postaci) odpowiem Ci tylko @staruszku tak:
    1/resentymenty i emocje za czy pro – są nie istotne: co było a nie jest nie pisze się w rejestr (pamięć, emocje, afekty, estetyka – to rzeczy subiektywne i tylko subiektywne; są jak poezja, bez realnego i racjonalnego znaczenia)
    2/A.Camus: „Każda rewolucja dochodzi w końcu do ujarzmienia innych – lub do herezji. W świecie historycznym z wyboru buntu lub herezji stają się one przed tym samym dylematem: policja bądź obłęd”.
    Przed czym stoi Twoja idea, twoja rewolucja, Twoja wiara w niewzruszoność tego co obiecywano a czym się to-to stało ?

    A czy jestem PRL-nostaligikiem czy nie, czy zbyt srogo oceniam elity panny „S” (z racji wg ciebie – resentymentów) nie ma żadnego znaczenia – liczą się twarde fakty i rzeczywistość nie taka jaką ona jest (i jak chcą tego adherenci i klakierzy, serwiliści – jakich zawsze pełne są przedpokoje władzy – i upojeni mirażami każdej „nowości” nuworysze) , ale tak jaką ją lud odbiera. Tu może tak się zdarzyć, że „białe” jest „czarne”, a „czarne” jest „białe”. Na prawdę @ staruszku ! Z racji lat winieneś tę prawdę – czy niby-prawdę – znać.
    Tureckie przysłowie wspaniale opisuje ten stan, stan dzisiejszych elit, o których piszesz pouczając (czy paternalistycznie karcąc) mnie następującym schlagwortem: „Jeśli idąc do celu zaczynasz po drodze zatrzymywać się aby rzucać kamieniami w psy które szczekają, nigdy do celu nie trafisz”.
    Pozdrawiam
    Wodnik 53

  227. Wracłaaaawijak – tak. To chyba jest poprawny akcent.

  228. Na stronie internetowej departamentu stanu można przeczytać, że rząd USA popiera pokojowe protesty. Jaka jest wiarygodność tych słów gdy setki niewinnych ludzi zostało ciężko rannych przez gaz made in USA. Na ulicach Stambułu leżą teraz setki zużytych nabojów po gazie produkowanym w USA. Producentem są firmy amerykańskie Defense Technology i Nonlethal Technolgies. Jeśli rządowi USA tak leży na sercu bezpieczeństwo demonstrantów to niech przestanie sprzedawać broń tureckiej policji. Naboje po amerykańskim gazie od lat znajdowane są po każdej demonstracji, szczególnie na terenie tureckiego Kurdystanu.
    http://www.psz.pl/tekst-44027/Marcin-Starzewski-Wielka-szansa-przed-Turcja
    =============

    Jakie będą efekty?
    Eksport USA wzrośnie……
    Jedyną sferą w której udaje się utrzymać bezkonkurencyjność USA, to handel bronią i tego typu….specyfikami……
    Byc może gdy spada popyt, chłopcy od „sprzedaży bezpośredniej” nakręcają koniunkturę i dostają prowizję od zbytu?

    Jak szacują, zużyto 150 000 sztuk tej amunicji……
    W całym regionie- Egipt, Bahrajn, Tunezja, pewnie z pół miliona.
    Może nawet nadgodziny u producentów będą…..

  229. Niekwestionowanym liderem zainteresowania publiczności i przyciągania uwagi został bez wątpienia Jan Kulczyk. Spowodowane było to nie tylko faktem, że jako jedyny w swoich wypowiedziach używał języka polskiego, ale ogromną ilości danych i ciekawostek, które pojawiały się w każdej części jego wypowiedzi. Zestawiając udział procentowy poszczególnych rodzajów energii w Europie i Stanach Zjednoczonych, tj. OZE, energii atomowej i węglowej, to różnice wahają się w granicach 3-8%, jednak sektory energetyczne w swojej istocie są całkowicie odmienne. W USA konsumuje się rocznie 13 tys. megawatów na mieszkańca, a w Europie 5 tys., tylko że cena energii w Stanach to 1300 USD, a w Europie 5000 USD.
    http://www.psz.pl/tekst-44066/Adam-Lelonek-Wroclaw-Global-Forum-2013-Transatlantycka-rewolucja-energetyczna
    ===========

    Wieści z Wrocławia……
    Tyle się dzieje, ale Rokita ważniejszy niz przyszłość…..

  230. Jurek Cedro
    15 czerwca o godz. 17:54
    @ Feliks Stychowski (10:56)

    Zalecałbym uważniejszy dobór cytatów. Dla fraz typu „Wprawdzie uważam „Gazetę Wyborczą” za żydowską gazetę dla Polaków” nie powinno być miejsca na przyzwoitym blogu. Lansowana wytrwale przez Pana gwiazda blogu „Kontrowersje” była już wprawdzie krytykowana tutaj za parę rzeczy, ale jakoś nikomu nie przeszkadzał jej zwierzęcy antysemityzm

    Mój komentarz
    Pośrednie prezentowanie swoich ksenofobicznych resentymentów przy pomocy podstawionych tekstów, to metoda bezpieczna moralnie, zawsze można się zasłonić stwierdzeniem, że to nie ja.

    Ile razy na blogu były cytowane teksty Tuwima i Słonimskiego, ile razy ze zrozumieniem przyjmowano wypowiedź pewnego profesoraz PAN-u, który zasugerował, że Żydzi sami się wybili, ile razy odnoszono się do Protokołów Mędrów Syjonu, jako do dzieła, które otwiera nam oczy, tyle razy cytujący sugerowali, że jednak jakaś prawda i to niebanalna, o pewnej złośliwej i pazernej nacji w wypowiedziach poetów, naukowców, w odnalezionych tajemniczych dokumentach jest.
    I byli moralnie czyści i racjonalni, bo to nie my, to poeci, pani Historia, naukowcy.

    Prawdziwi Polacy uwielbiają wybiegi intelektualne, kontrowersje słowne, dychotomie i dualizmy. Ale tylko w stosunku do innych. Broń Boże do siebie, my nieprzeakalni, odporni, zahartowani, wypróbowani. Nas nie tykać, my się wadzimy z Historią.

    Ci prawdziwi niby są jednoznaczni, osadzeni w kontekście bez wątpliwości gdy cytują, lecz jak dobrze przygotowani zasadźca, gotowi zawsze do wywinięcia się.
    To jest wielka umiejętność być podatnym, dwoistym, troistym, samotrzeć i polifonią i jednocześnie być rozumianym jako jednoznaczność, nieugiętość, niezależność.
    Taka prawdziwie polska konwencja.
    Pzdr, TJ

  231. staruszek, 17.52. Widać z tego, że Kołodki nie czytałeś i powtarzasz brednie lansowane przez wielbicieli Balcerowicza. Książki Kołodki są dość grube więc niewprawnych mogą odstraszać, ale warto się potrudzić. Cenię sobie Twoją propozycję desygnowania mnie na ministra kultury. W pierwszym kroku wyrzuciłbym dyrektora krakowskiej filharmonii, który w ramach reformy podniósł ceny abonamentów o 300 procent, blokując po 50 latach moją emerycką możliwość radości słuchania muzyki. W sobotę wieczorem zwykle słuchałem dźwięków pięknych melodii, a tak czytam nudne zapisy na blogu.
    W zamian proponuję posłuchania fragmentu symfonii szkockiej Mendelssohona. http://www.youtube.com/watch?v=OYgSdKryOO8&list=PLwrvbBRpThHisgPqkV8gV3cWivNUjDZfZ

  232. Szanowny TJ,
    mówią, że kto pyta, nie błądzi. Mam więc parę pytań do fachowca.

    Oto one:
    -Jeżeli raz na tydzień, powiedzmy przy brydżowym stoliku, spotykają się np. wójt, kierownik przychodni, komendant policji i miejscowy proboszcz, to ma to wymierne znaczenie i wpływ na życie gminnych tubylców czy nie? – I czy jeśli ktoś twierdzi, że pewnie tak, to jest on oszołomskim zwolennikiem „spiskowej teorii dziejów” czy niekoniecznie?
    – Która z gazet jest gazetą żydowską i jakie są kryteria sprawiające, by po określeniu jakiegoś medium jako „żydowskie”, zarzuty o ksenofobię i antysemityzm można było uznać za oszczercze?
    Będę wdzięczny za odpowiedzi.

    Pozdrawiam, Nemer

  233. Ulgowy bilet dla emeryta na sobotni koncert w Filharmonii Krakowskiej w II strefie kosztuje 20 PLN.
    W lekkim uproszczeniu sezon koncertowy trwa 40 tygodni.
    Na takie bilety trzeba wydać rocznie 800 PLN.
    Najniższa emerytura wynosi w lekkim zaokrągleniu 800 PLN.
    Na słuchanie na żywo można więc wydać 1/12 rocznie przychodów skromnie uposażonego emeryta.

    Obecnie średnia emerytura (miesięcznie) wynosi lekko ponad 1800 PLN. Bez kpin, ironii i szyderstw można @jasnego gwinta ulokować co najmniej leciutko powyżej średniej przychodów emeryckich.

    W tak grubym oszacowaniu upodobanie do słuchania na żywo może @jasnego gwinta kosztować 1/25 przychodów.

    Jan Maria Rokita ma gorzej.

  234. @jasny gwint – ja wolałbym być „partyjnym betonem” (cokolwiek to znaczy – bo w zasadzie „nic nie znaczy”) niż Janem Marią Władysławem Rokitą.
    Biedny niedoszły Premier z Krakowa, kolekcjoner kapeluszy i nieużywanych pieczątek: Prezes Rady ministrów PR, Jan M. Rokita.
    Właśnie dlatego m.in. lepiej być przegranym politycznie osobnikiem, przeżuwającym swe resentymenty i wspomnienia, niźli kompletnym, powszechnie uznanym synonimem kabotyństwa politycznego w III RP.
    Pozdrawiam
    Wodnik 53

  235. staruszek 22.14
    A na ile, blogowy geniuszu informatyki wyceniasz dochody Rokity ?
    Bo ja na 30 tys miesięcznie. Przez 20 lat !
    Wiesz które klawisze nacisnąć, żeby to podliczyć, czy mam ci przypomnieć ?

  236. Powoli formuje się słabo zaksjomatyzowana teoria hierarchii dziobania.

    W innej formie uporządkowania zwanej Kolejka narodził się Pepe Pan Dziobak. Pepe jest wyżej od @staruszka w hierarchii dziobania.

    Jak wykrył amerykański system śledzenia Polaków, @staruszek małpuje (dla niekumatych: @@@@@@@) Pepe :

    W tajemnicy prowadzi jednak podwójne życie jako członek zwierzęcej agencji O.B.F.S („Organizacja Bez Fajnego Skrótu”). Jest zaangażowany w codzienne potyczki z Doktorem Dundersztycem, szalonym naukowcem, który marzy o przejęciu kontroli nad obszarem Trzech Stanów za pomocą swoich wymyślnych projektów.

    Lepiej być małpującym @staruszkiem, niż nic nie potrafiącym histerykiem w czapce. (Kapelusze oddane do lombardu.)

    Ze bliskich kracie (też forma uporządkowania) szkockiej, to ja ostatnio spotkałem coś kameralnie się snującego:

    http://www.youtube.com/watch?v=I4M_0Bvk10Q

    Dobranoc.

  237. @absolwent!

    Niech Ci noc ulgę przyniesie!
    Choć jutro niedziela, to bądź od rana do drogi przez tanie dranie.
    Tanie dranie niesłychanie …

  238. @ Jurek Cedro,
    Wcale nie dziwne, bo po prostu nikt inny poza Stychowskim i pewnie Cedro tego nie czytał, bo nie warto. A nawet jak przeczytał to olał, bo ani uwagi ani wzmianki niewarte. I tyle.

  239. Ewa-Joanna,

    myślę, że Jurek Credo ma jednak rację zwracając uwagę na wrzutki Stychowskiego, wyłuskane z niszowych blogów obfitujących w antysemicki jad.

  240. Ewa-Joanna 15 czerwca o godz. 23:54 pisze –” … nikt inny poza Stychowskim i pewnie Cedro tego nie czytał, bo nie warto.”

    Szanowna Ewo-Joanno,
    może i racja, może nie warto ale:
    – Skąd to wiadomo, że nie warto jak się nie przeczytało?
    – Jakieś autorytety co przeczytały podpowiedziały, że nie warto?
    – Które to autorytety?

  241. Jacobsky,

    nie byłabym tego taka pewna. Od dłuższego czasu dręczy mnie ten problem – nagłaśniać przez protest, czy siedzieć cicho i czekać aż zdechnie?
    Przykładem niech będzie ostatnia sprawa rasistowskiego „żartu” australijskiego dziennikarza tv na temat jednego z ciemnoskórych zawodników rugby – żart został wypowiedziany w programie radiowym prowadzonym przez tegoż dziennikarza i wywołał wielka burze w mediach.
    I tym systemem tysiące jak nie miliony Australijczyków dowiedziały się ze ten gracz rugby jest podobny do King Konga. I to jest prawdopodobnie jedyna informacja jaka o człowieku zapamiętają.
    Moim zdaniem skrzywdzili człowieka ( gracza) bardziej niż ów żart, a przecież wystarczyło spokojnie zwrócić uwagę żartownisiowi i jestem pewna, ze przeprosiny byłyby dowolne, choć może nie tak spektakularne.

  242. Nemer,
    – Skąd to wiadomo, że nie warto jak się nie przeczytało?
    Czasem wiadomo.
    – Jakieś autorytety co przeczytały podpowiedziały, że nie warto?
    Osobiscie mam dwa autorytety….
    – Które to autorytety?
    Rozum i czlowieczenstwo.

    A poza tym pozdrawiam serdecznie.

  243. Szanowna Ewo-Joanno,
    zrozumiałem, nie czytać ale recenzować i to podpowiada ROZUM! Czyj?
    Równie serdecznie pozdrawiam, Nemer

  244. Nemer,
    niepotrzebnie silisz się na złośliwości, zamiast użyć rozumu – własnego.

    Mój rozum mówi mi, ze jeżeli Stychowski wielokrotnie dawał linki do antysemickich wypowiedzi, jeżeli wielokrotnie nadużywał i nadużywa słowa ‚żydowski’ itp, to przeczytawszy raz zarówno Stychowskiego jak i polecane przez niego rewelacje, mogę wysnuć wniosek, ze nie warto tego czytać.
    To nie recenzja, to konstatacja.

    Nieustająco pozdrawiam, bo jesteś jedna z niewielu osób wartych czytania.

  245. Noo, J-E. Wreszcie ktoś wypowiedział po imieniu, podwójnym zresztą, KOGO warto czytać. Popieram w całej rozległości imienia i wszystkiego innego..

    ++++++++++++++++++++++++++++++++++++

    Andrzej Falicz (11:08)

    „Dla infantylnego Orteqa…Jak uwalic wszystko w ramach wewnatrz partyjnych rozgrywek.”

    Dalej już sama sieczka polityczno-personalna. Kto kogo jak i gdzie. Politycznie, of kors. Ani słowa o dalszych losach łódzkiego NCL i SSS. A te są jakie są

    http://www.dzienniklodzki.pl/artykul/772865,nowe-centrum-lodzi-za-wielka-idea-czy-za-mali-ludzie,id,t.html?cookie=1

    Projekt NCL/SSS zostal ubzdurany przez milionerów/miliarderów światowych. Zainteresowanie temu projektowi okazal sam Daniel Libeskind. Łodzianin zrodzony z popiołów Holokaustu w 1946 roku. Wirtuoso akordeonu w wieku lat siedmiu..

    Projekt SSS emigrant Falicz nadzorował, z 50-metrowej ziemianki na Bałutach. W ramach akcji Polskezbawa to czyniąc. Ja nawiązałem do owego projektu tylko dlatego, ze emigrant Falicz niesamowitym infantylizmem się popisał, poświęcając się dla tego tego ogromnego kwiata na chałacie miasta Lodzi.

    Projekt NCL/SSS, i lodzka Fundacja Sztuki Świata jest chyba najwiekszym wynaturzeniem jakie można sobie wyobrazić w ramach pisowskich zamiarów pn. Polskezbawa. Wynaturzenie to, z gatunku planów na Polske Michaela Jacksona , zostało po prostu zapchane za daleko. Falicz był jednym z tych, którzy fizycznie dołożyli sie do tego zapchania za daleko. Jako infantylny emigrant. I nic tu nie pomoże nazywanie mnie, w rewanżu, infantylnym Orteqiem.

    Tego łódzkiego wynaturzenia nie da się porównać do szklanych domów Żeromskiego. Po prostu nie da

  246. Orteq,
    moje zdanie, ale jak lubisz czytać, to twój wybór 🙂

    Ja tam na ogol ciebie tez lubię czytać o ile nie mydlisz. Ale to wiesz.

  247. Sa akcje wywodzące się ze skansenu pn. Pojebki Pomroczne. Akcji takich jest mnóstwo

    Plany architekta Daniela Libeskinda (WTC i wiele innych osiągnięć) wobec miasta Lodzi. Rok 2011:

    „Rok temu Libeskind przyleciał z Nowego Jorku z żoną Niną na spotkanie z komisarzem miasta Tomasze Sadzyńskim. – Łódź nie jest dla mnie po prostu kolejnym miastem czy następnym projektem. Łódź to mój dom i zawsze o niej mówię, gdy na świecie pytają mnie, skąd jestem. Tu się urodziłem i mieszkałem 11 lat. Moja osobowość ukształtowała się pod wpływem historii i architektury miasta – deklarował Libeskind. – Łódź zasługuje na to, by być prawdziwym środkiem Europy, a projekt nowego centrum ma szansę przywrócić miastu pozycję, jaką miało w XIX wieku, kiedy było łącznikiem Wschodu z Zachodem. Chodzi o stworzenie czegoś, co byłoby numerem jeden w świecie, nie tylko kilku wspaniałych budynków, ale pięknego miejsca do życia i pracy. Podziemna kolej i nowy dworzec to ziarno, z którego wyrośnie i rozkwitnie nowe miasto. Łódź potrzebuje zmartwychwstania, a ten projekt to sposób, by nastały dla niej lepsze czasy.”

    Cały tekst: http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,10023630,Daniel_Libeskind_zamknie_dworzec_Lodz_Fabryczna.html#ixzz2WKYkoXaQ

    Tak powstają mity wielkości. W ten sposób się wpada w życie w ułudach. Zdarza się to najlepszym z nas. Faliczowi się to zdarzyło. Too bad.

    Libeskind to trochę wyższa niż Falicz półka. Ale tez w ułudach zawieszona. Nie ma mocnych na infantylizm

  248. E-J,

    Tylko E-J wyszukuje na blogach. Wszystko inne to fillery..

  249. Takie jeszcze objaśnienie

    ‚Dobiegają już końca prace rewitalizacyjne we wschodniej części kompleksu dawnej zabytkowej elektrociepłowni. Jej futurystyczne, obłe kształty nawiązują do scenografii „Diuny”, filmu z gatunku science fiction w reżyserii Davida Lyncha, bo to właśnie jego studio w początkowych założeniach, gdy rodziła się idea rewitalizacji EC1, miało powstać w tym obiekcie. Trzy lata temu władze miasta wystąpiły jednak do sądu o przyznanie prawa do odkupu budynku od Fundacji Sztuki Świata i po dwóch latach sprawę wygrały. Dziś szanse, że nastąpi powrót do pierwotnej idei, są raczej nikłe, choć w polityce nie istnieje słowo „nigdy”. Ale póki co, nic na to nie wskazuje..’

    I zwięzłe objaśnienie Faliczowej klęski. Czyli upadku SSS

    ‚Stopniowo „odpadły” od projektu Nowego Centrum Łodzi takie inwestycje, jak budowa Specjalnej Strefy Sztuki i Camerimage Łódź Center, czyli ulokowanego w pobliżu studia Lyncha obiektu według projektu światowej sławy architekta Franka Gehry’ego. To tu w przyszłości miał odbywać się Międzynarodowy Festiwal Sztuki Autorów Zdjęć Filmowych „Camerimage”, a także najważniejsze łódzkie festiwale.’

    Czyli, ten zbyt wielki kwiat na chałacie miasta Lodzi będzie jednak skromniejszy. No i dobrze. Nie ma prawdziwego sukcesu bez umiaru. Szkoda ze nasi udawani nuworysze emigracyjni wciąż o tym zdają się nie wiedzieć. I posądzają innych o jakąś zawiść. Zawiść? A czegoż to można zazdrościć panu Faliczowi? No czego?

  250. Orteq,

    Projekt okazal sie…za duzy bo nadszedl kryzys i zabraklo kasy.

    A kryzys nadszedl bo zmarnowano 3 lata na polityczne tasowanie, podkopki i intrygi.

    Oczywiscie, ze radosc z tego co powstalo – przeciez pracowalem w tym samym zespole wspolkoordynujac cale przedsiewziecie.

    Ale w momencie gdy w obliczu kryzysu nowy Minister Transportu odwolal projekt Y – kolei szybkiej predkosci (na lata po 2020…) –
    cale przedsiewziecie oparte na bardzo drogim wkopaniu Dworca 16 metrow pod ziemi by przeporwadzic szybka kolei ze wschodu na zachod POD Lodzia jest conajmniej kontrowersyjne i dyskusyjnie racjonalne.

    Zadecydowal czas i rozdawanie pieniedzy Unijnych gdy jeszcze bylo DOBRZE.
    Zamiast zewrzec szeregi i przec smialo do przodu kolejne ekipy i wewnatrz partyjne koterie zaczely sie nawzajem niszczyc, spowalniac i torpedowac zeby po zmarnowaniu 3 lat stwierdzic – Prosze to „NASZ”… skromniejszy projekt – w sam raz na kryzysowe czasy.

    I tak buduje sie TERAZ podziemny dworzec za dwa milardy zlp. na miejscu starego zabytkowego – jako czesc szybkiej kolei pedzacej z Moskwy przez Warszawe do Berlina (niektorzy mowia o Szanghaju do Londynu w tydzien) …rezygnujac z kolei.

    Kolego Orteq ciesze sie, ze zaczales czytac artykuly… o projekcie – oby tak dalej!
    Teraz wez w reke opracowania, projekty, studia wykonalnosci, ekspertyzy – moze cos w koncu zrozumiesz i nas „poinformujesz”.

  251. Feliks cytujac Matke Kurke wedlug czolowych postepowych antyfaszystow blogowych wykazal sie zwierzecym antysemityzmem…

    Matka Kurka otoz napisala:
    „…” … Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Wprawdzie uważam „Gazetę Wyborczą” za żydowską gazetę …” (dalej pisze o kosmopolitycznym charakterze swiatopogladowym glownej linii redakcyjnej).
    Jemu ten charakter nie odpowiada milionom innych Polakow TAK.

    Rowniez niektorych Polakow drazni niemiecka wspol-wlasnosc polskich mediow.

    Uwaza on (MK) Gazete Wyborcza za gazete zydowska firmujaca pewny swiatopoglad lewicowy i kosmopolityczny.

    Polscy zydzi przeciez istnieja i nie jest to chyba wstydliwa tajemnica… pytam sarkastycznie.

    I nie wiem co jest w tym bardziej zwierzecego – czy sugerowanie Gazecie , ze jest zydowska czy, ze jest lewicujaca?

    Czy wolno pisac o gazecie prowadzonej przez dziennikarzy o zydowskim pochodzeniu z jej redaktorem naczelnym na czele, zajmujacej sie i specjalizujacej sie w tematyce zydowskiej i wspolfinasowanejprzez zydowska diaspore amerykanska, ze jest gazeta zydowska?

    Na ile zwierzece jest i naganne pisanie o tym i co zlego byloby w gazecie zydowskiej gdyby byla zydowska?

    Matka Kurka uwaza, ze dziennikarze Gazety reprezentuja swoj (czy gorsze… to wiedza zawodowi tropiciele zwierzecego antysemityzmu) punkt widzenia na rzeczywistosc polityczno-spoleczna rowniez ze wzgledu na biografie, pochodzenie i strukture wlasnosci prowadzonej przez nich publikacji.

    „Wytykanie” komus zydowstwa jest zle jedynie na tyle na ile chcemy odbierac to pejoratywnie.

    Co mowi o tym sam redaktor glowny odpowiedzialny za linie redakcyjna Gazety Adam Michnik:
    „Kiedy wielokrotnie zastanawiałem się, skąd takie dramatyczne napięcie w relacjach polsko-żydowskich, to spostrzegam, że z taką pasją publicyści żydowscy nie mówią dziś o żadnym innym narodzie, tylko o Polakach. Ani o Niemcach. ani o Rosjanach. ani o Ukraińcach. Dlaczego? Skąd się to bierze? Sądzę, że to mechanizm odrzuconej miłości. Jeżeli prześledzimy świadectwa Żydów mieszkających w Polsce – listy, wspomnienia, dokumenty – to widać w nich miłość do polskiego etosu, do polskiej kultury, do polskiego systemu wartości. I ta miłość została odrzucona. Jeżeli wolno mi, zaryzykuję tezę: napięcie, dramat, cierpienie po żydowskiej stronie to jest właśnie rezultat mechanizmu odrzuconej miłości. Nikt nie nienawidzi mężczyzny tak, jak porzucona żona czy odtrącona kochanka…”

    Otoz polscy lewicowi publicysci pochodzenia zydowskiego to niezwykle wazna czesc naszej kultury – nie odbierajmy im prawa do wlasnej odmiennej interpretacji patriotyzmu i tego co jest dla Polski dobre.

    Nazwanie Gazety gazeta zydowska nie musi byc zwierzecym antysemityzmem.

    Spierajmy sie na argumenty merytoryczne uwzgledniajac tozsamosc wszystkich POLAKOW bez falszywej poprawnosci politycznej.

    W przedwojennej Polsce wychodzilo 260 czasopism, gazet i periodykow zydowskich – to byla polska prasa.

  252. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Paradoksalnie, naród który obecnie podejmuje próbę „odbicia się od dna”, był w minionej epoce głównym nośnikiem „ideałów socjalizmu”. Mam tu na myśli Rosję, której post-komunistyczne elity wraz z odradzającą się Cerkwią Prawosławną, próbują zaleczyć koszmarne rany zadane społeczeństwu przez Bolszewizm. Pomimo swej haniebnej czerwonej przeszłości, obie te sfery społeczne utożsamiają się ze swym narodem i pragną go ratować.

    Stare żydowskie powiedzenie głosi, że „jeśli mężczyzna upada, to upada sam, jeśli zaś kobieta, to z nią całe społeczeństwo”. Ona bowiem w zasadniczej mierze odpowiedzialna jest za prokreację, na niej opiera się rodzina-podstawowa komórka społeczeństwa, ona stanowi fundament wychowania nowego pokolenia. Zdegenerowana kobieta stanowi o degrengoladzie i upadku społeczeństwa” … itd. itp.

    ” … Tusk wygwizdany na zjeździe kobiet i chociaż te lepsze kobiety, z klubu BCC i nieśmiertelna etyczka Środa starały się zagłuszyć wolność słowa, która przyszła z własnym megafonem, to aktywistka i tak wykrzyczała swoje. Zziajana, zmęczona szarpaniną i oklaskami, które miały ją zagłuszyć, dobiegła do mikrofonu, by spytać „gdzie ta druga Irlandia?”. Ludzie kochane, do czego to doszło?! Rozumiem na pielgrzymce w Częstochowie, ale z takiego ładnego, amerykańskiego, Tuska drzeć łacha na światłej imprezie? Świat się koczy ” … Prawda?

    http://wpolityce.pl/artykuly/55862-janecki-dla-wpolitycepl-ci-ktorzy-tuska-wyniesli-do-wladzy-chca-sie-go-pozbyc-dlatego-konsoliduje-on-tajne-sluzby-i-oglasza-rezygnacje-z-kariery-w-brukseli

  253. Zanim zostana uduszony przez antyfaszystow i tropicieli zwierzecego polskiego antysemityzmu – chcialbym uproscic moj wpis bo i dusiciele prosto-linijni.

    Chcialem napisac, ze OCZYWISCIE nie ma NIC zlego w byciu zydowska Gazeta !
    (jezeli ktos ocenia, ze reprezentuje ona punkt widzenia polskich publcystow zydowskiego pochodzenia)/

    Zle jest pisac zle, nieszczerze i obludnie.
    I tylko to jest wazne jezeli chodzi o gazety.

    I tu kazdy ma prawo oceniac wedlug wlasnych kryteriow.

  254. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Trudno jest wyrokować, jak wielki efekt wywrze taka propaganda na biednym, zapijaczonym społeczeństwie rosyjskim. Jedno nie ulega jednak wątpliwości; polityczne i duchowe elity autentycznie pragną sanacji tego społeczeństwa ”

    http://ignacynowopolskiblog.salon24.pl/509966,iii-rp-kraj-wschodzacy-czy-schodzacy

    Post Christum.
    Nic z tego nie bedzie, mysle o sanacji tego spoleczenstwa, przyjdzie red. Blumensztain (GW) z niemieckimi bojowkami Antifa i wszystko ustawia jak ma byc – prawda?

  255. Diaspora 6.38
    Diaspora wywlokła na blog kolejnego hejtera – Stanisława Janeckiego, specjalistę od szpiegów i spisków tajnych służb oraz prawdziwego patriotę, gwiazdę Wprost z lat Królewskich.
    Jak zwykle, swój do swego po swoje.

  256. staruszek, 22.15. Należało wpierw wysłuchać szkockiej i w ten sposób uniknąć pisania nonsensów. Dotychczas za kwartalny abonament płaciłem nieco ponad 100 złotych. Po podwyżce ten sam bilet kosztuje ponad 300 złotych. Na miejsce za 20 złotych to możesz sam sobie chodzić. Z emerytury stać mnie na wiele więcej, ale jak reagować na bezczelność ciemniaków. W ten sposób kręcisz i jak zwykle marudzisz. Możesz kupić sobie buerlecitin, a najlepiej to Cię przewijać.

  257. Dawno , dawno temu Orwell napisał książkę pt. Rok 1984. Wszyscy myśleli, że to ponura satyra na komunizm. Orwell jak się okazuje był bardziej przewidujący i opisał kulisy demokracji imperium dobra. Komunizm był zacofany technicznie i technologicznie. Nie mógł nawet marzyć o totalnej inwigilacji społeczeństw całego świata, w każdej sytuacji od sracza do łóżka. Ale narody są z tym szczęśliwe, radośnie spędzając czas w marketach i kościołach, a mękę myślenia zastępuje im trucizna sączona z tego co według Orwella nazywa się szyderczo wolnymi mediami.
    Udanych zakupów i szczerych modłów życzy przedstawiciel partyjnego betonu.

  258. absolwent
    16 czerwca o godz. 8:47

    Diaspora 6.38
    Diaspora wywlokła na blog kolejnego hejtera – Stanisława Janeckiego, specjalistę od szpiegów i spisków tajnych służb oraz prawdziwego patriotę, gwiazdę Wprost z lat Królewskich.
    Jak zwykle, swój do swego po swoje….”

    Absolwencie,
    To byly czasy…prawda?

    Marek Krol (pseudonim „Rycerz”) – komunista z krwi i kosci – sol i dziecko partii, jej fundament i czlonek Komitetu Centralnego PZPR!
    Miales honor poznac osobiscie… mniemam.

    Ostatni komunistyczny sekretarz odpowiedzialny w Polskiej…Zjednoczonej Partii „Robotniczej” za propagande…

    Chyba nie dziwi Cie, ze Janecki byl jego gwiazda.

  259. Stychowski cytuje – Gazeta Wyborcza żydowską jest, bo kierują nią Żydzi i głosi żydowskie poglądy ma sprawy tego świata. No i co z tego – zdaje się pytać retorycznie Stychowski? Niech sobie jest, a cóż to takiego wstydliwego?
    Zarz, zaraz, ale dlaczego nazywa się „Wyborcza”? Czy tu nie czai się jakaś niezgodność, podszywanie, strojenie się w polskie szatki? Jest „Gazeta Polska”, to dlaczego inna gazeta nie ma odwagi być „Żydowska”? Coś tu jest nie tak.
    Takie proste narodowo-demokratyczne sugestie wyłażą z cytatów dobieranych przez Stychowskiego.
    Pzdr, TJ

  260. @ jasny gwint
    16 czerwca o godz. 9:13

    Tylko drobna uwaga na temat możliwości inwigilacji społeczeństwa przez obecne władze. Zadałem „Google street” mój adres i co ja widzę? Mój dom z różnych stron w 3D lub więcej. Każdy może mi zaglądać do okien i sprawdzić, czy żona zamiotła i wypieliła rabatkę przed domem. Na podstawie kwiatków wiemy nawet kiedy Google filmował nasze ulice. Miasteczko małe, bez większego znaczenia a wróg mógłby wykorzystać te zdjęcia do eksterminacji mojej rodziny dronami. Samochodu córki nie było na „prywatnym” parkingu, ale dwie ulice dalej znalazłem swój dom rodzinny z notatką „Google 2013”. Musieli być niedawno, bo piwonie jeszcze kwitną. Widać nawet najdrobniejsze szczegóły, tylko numery samochodów są zamazane. Do czegośmy doszli?

    Ma ktoś adres prezesa na Żoliborzu? Obejrzałbym sobie fortecę, bronioną przez tabun bodygardów.

  261. Pamiętam dworzec Łódź Fabryczna. Mój wujek, który po wojnie osiedlił się w Łodzi, mieszkał prawie naprzeciwko tego dworca, przy ul. Kilińskiego. Mieszkanie na pierwszym piętrze starej kamienicy było wysokie chyba na prawie 4 metry! Ogromne pokoje, trudne do ogrzania zimą, ale w głównym pokoju był przecudnej urody piec z białych, matowych kafli z dużym elementem dekoracyjnym – spory kafel z wypukłym wizerunkiem tańczącej nimfy w zwiewnej szacie, z rozwianymi włosami… śliczny!
    Piec ten chciał od wujka wycyganić proboszcz miejscowej parafii, który przy okazji kolędy odwiedzał mieszkanie. Obiecywał, że rozbiórka będzie profesjonalna i w miejsce starego postawi nowy, lepszy piec… ale wujek się nie zgodził.
    Przed wielu laty przeprowadzili się do nowego mieszkania spółdzielczego, ze starego wynieśli jedynie przepiękny żyrandol, który musieli o połowę skrócić, aby mógł zawisnąć w nowym mieszkaniu 🙂 i duży szafkowy zegar z wahadłem, który stoi już jedynie jako dekoracja, bo bardzo głośno chodzi a bije, jak dzwon Zygmunta!
    No… może troszkę przesadziłam 🙂
    Ostatnio kuzynka przysłała mi fotki starego domu na Kilińskiego, już w trakcie rozbiórki. Pod młot poszedł też piękny Dworzec Fabryczny…
    Jestem ciekawa, co tam w ostatecznym wyniku przepychanek powstanie.

    Wizualizacja Falicza mi się bardzo podoba. Czy wygrała lepsza? To się okaże.
    Swoją drogą, jak to dobrze, że po architektach pozostają dzieła ich zawodowej działalności. Reszta może się okazać nie warta wzmianki.
    Dzieło pozostanie i to się liczy.

  262. ANCA_NELA
    16 czerwca o godz. 11:24

    Interesująca kwestia- co zostaje po wykonywaniu profesji…..
    Po wielu politykach i ich „idee fix” jedynie trupy i zgliszcza….
    Ewentualnie smród afer finansowych.
    Piękny projekt pana Falicza&co, mieli realizować „swoi” ludzie.
    Tak odbieram jego utrupienie.
    Wszak w katolickim kraju Bóg nakazał się dzielić, a heretycy nie chcieli.
    Ciężko z heretykami i odszczepieńcami od zdrowego pnia Narodu robić interesy?

  263. wiesiek59
    16 czerwca o godz. 11:36
    Pewnie masz słuszność, ale to jest smutny los wszelkich geniuszy, którzy, aby zmaterializować swoje zamysły, potrzebują nie swoich – niestety pieniędzy.
    Michał Anioł, jak i Leonardo też mieli swoich odpowiedników, ale to oni mieli dostateczną siłę perswazji, choć bywało i tak, że spore zadrażnienia ze sponsorem 🙂
    No i był też Bramante – ruinante 😀

  264. Do @staruszka

    @jasny gwint
    16 czerwca o godz. 9:01

    Z emerytury stać mnie na wiele więcej, ale jak reagować na bezczelność ciemniaków.

    a najlepiej to Cię przewijać.

    I slowa, co miały coś znaczyć, znaczyły zupelnie nie to …

    Tiaaaa …
    Wysłuchajcie symfonii szkockiej i zrozumiecie jak bredzi Balcerowicz.

    ~~~~~~~~~~~~~

    Kilkakrotnie na blogach e-Polityki pisałem, że polska inteligencja pracująca zdradziła resztę Polaków. To był wyraz historycznego optymizmu mimowolnie wciskającego się w zastosowany przeze mnie skrót myślowy. Nie bylo i nie ma żadnej zdrady. A jest głęboka – jak jezioro Hańcza – pogarda. Za mojego życia inteligencja nie deklarowała sojuszu, więc moje domniemywane oskarżenie byłoby na wyrost.

    Ci za 1500 PLN uspokojeni rozwikłaniem nieporozumienia co do biedy @jasnego gwinta mogą teraz łudzić się, że @j_g jako władający nimi nie będzie ich objadał i obdzierał.

    Pomalujcie się wapnem – inne niż ja ciemniaki – bo jak @j_g się zdenerwuje, to nie będzie pomiłuj. Gdy wciąż nie przychodzą do @j_g zaproszenia do Lusławic, to jasno widać jakim ciemniakiem jest Krzysztof Penderecki. Gdy zamykają przed koryfeuszem Bramy Jerozolimy, to potrzeba przewijania przeradza się w wycinanie.

    Uważajcie ciemniaki na swoje klawisze PgDn!!! Wróg jest wszędzie!!!

    No i rozejrzyjcie się za miką. To takie cosik strukturą przypominające ciasto francuskie. Cieniutkie płatki lśnią i chronią od ognia.
    Stosuje się także do obkładania matowych kamieni, aby udawały ozdobne. Aby nie przemęczać się, można oskrobać. Bez biegania! Bystrzy to oni są w sięganiu po gorące słowa. Gdy scałkować to wychodzi z nich gomułkowskie rozemmłanie …

  265. Ciekawa argumentacja
    Jeśli by zbudowano nowe centrum według mojego pomysłu to jakież by tam powstawały cudowne filmy , sztuki teatralne , jakież wspaniałe dzieła sztuki wisiały by w muzeach , a dokoła tworzono by naj naj naj wspanialsze programy
    techniki i technologii , jakież festiwale , jakież gwiazdy po czerwonych chodnikach by się przechadzały.
    A rzeczywistość przypomina ot choćby sytuację z transportem lotniczym bo:
    – kupiono samolot który nie lata , a płacić trzeba za miejsce na lotnisku w USA
    -lotnisko w Modlinie nie może być otwarte gdyż nawet paralotnie lądując uszkadzają pas startowy.
    – W Gdyni -to takie miasto koło Gdańska- buduje się drugie lotnisko wtedy gdy w odległości paru przystanków tramwajem nie jest obłożone pasażerami.
    – nieżyjący już Gosiewski zostawił po sobie dworzec gdzie rzadko kto wsiada i wysiada również
    Mamy zbudowaną Świątynię Opatrzności w której nawet budowniczowie leżeć nie chcieli.W dawnych czasach budowniczy mostu czy wiaduktu podczas prób siedział pod nim przy zastawionym stole i konsumował obiad . Wiedział co zbudował i w swą pracę wierzył.
    W Gdańsku abp Głódż zbudował danielarium by móc obserwować ich obyczaje godowe.Miłośnik przyrody – tylko przyklasnąć.
    Co roku przybywa nam nowe stado urzędów i urzędników pragnących naszego dobra i ułatwiających nam życie swymi pomysłami.
    A sprobujcie coś w nich załatwić.
    Nie za dużo tego dobrego na zwykłych ludzi co chca spokojnie pracować dla siebie i swoich dzieci – bez udziału dobroczyńców obdarowujących nas i ubogacających nas tak fizycznie jak i duchowo za marne grosze .
    Jak rzesz oni się męczą dla naszego pożytku , zbawienia, moralności.
    //ZDROWIE WASZE W GARDŁO NASZE// – no i ten kac następnego dnia – cierpienie za nas wszystkich , za grzechy nasze.
    A my taki narodek niewdzięczny .
    ukłony

  266. wiesiek59
    16 czerwca o godz. 11:36

    Wiesku,
    Mozesz miec racje.

    Po pierwsze pomysl sie narodzil „za PiS-u” – choc poparli go i przeglosowali WSZYSCY praktycznie radni bo BYL DLA LODZI.
    Wiec po przejeciu wladzy przez PO trzeba bylo go „oswoic”
    (TAKA KASA!!!)i poniewaz „czyszczenie i przejmowanie”najwiekszego projektu w Polsce, (ktory mial swoje Studium Wykonalnosci, kosztorysy i zrodlo finansowania) – trwalo …
    Pociag odjechal.

    Do tego jeszcze samo PO nie potrafilo podzielic tortu miedzy frakcje… wiec tort splesnial.

    „…Wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły….”

    Wynikiem walki bylo to, ze wszyscy przegrali bo
    zaczely sie schody i wraz z kryzysem zabraklo kasy.

    Realizowanie calego przedsiewziecia Nowego Centrum Lodzi nie powinno byc rozpatrywane w kategoriach kto wygral jak sugeruje infantylny Orteq (cos czytal cos slyszal).

    Projekt przewidywal caly zintegrowany funkcjonalno-przestrzennie olbrzymi kompleks nowego centrum opartego na kulturze gdzie miala powstac specjalna strefa kultury wzorowana na specjalnych strefach ekonomicznych.

    Tak jak powstawala Lodz przez nadanie zwolnionych z podatku miejsc tkaczom z calej Europy – tak mielismy („MY” Lodzianie) rozdac miejsca artystystom, organizacja kulturalnym itd.

    Miala byc wspierajaca finansowa inzynierie komercja – wszystko objelo opracowanie wykonalnosci za miliony zlotych i koncepcja swiatowej slawy urbanisty Kriera.
    Zatwierdzone przez Rade Miasta uchwala wraz z zabezpieczonymi finansami.

    Byla glowa, pluca, serce i nogi.

    Teraz bedzie lewe pluco i prawa reka – moze dobrze…ze chociaz tyle…

  267. zezowaty
    16 czerwca o godz. 12:05

    Teoretycznie przed PLANOWANIEM inwestycji, powinno się dokonać analizy jej CELOWOŚCI. A partykularne interesy polityczne nie powinny mieć na nią wpływu.
    Skoro podjęto decyzję, że Centrum Sztuki ma sens, to dyskusja powinna jedynie dotyczyć kosztów, kształtu, funkcji.
    Jeżeli decyzja została podjęta BEZ SENSU, to powinno się to ogłosić.
    W tym przypadku uwaliły ją moim zdaniem przepychanki osobiste…..
    I to nie architektów, tylko polityków.

  268. zezowaty
    16 czerwca o godz. 12:05

    Ciekawa argumentacja
    Jeśli by zbudowano nowe centrum według mojego pomysłu to jakież by tam powstawały cudowne filmy…”

    Sarkazm nie trafiony.
    Malo o tym wiesz.
    Najwiecej pracy poszlo w programy i wypelnienie przyszlej przestrzeni.
    SSS mialo np. podpisane listy intencyjne z szeregiem wystawcow i kolekcjonerow sztuki lat a do przodu!
    Ja sam rozmawialem ze swiatowej slawy artystami (wschod – Rosjanie i zachod Niemcy) na temat instalacji i wspolnych przedsiwziec w Specjalnej Strefie Sztuki …ZA 6 LAT.
    Ambasady, uczelnie, najwieksze muzea i osrodki sztuki/kultury- w Polsce i na swiecie.
    Wszystko bylo w trakcie rozmow i uzgodnien.
    Programy funkcjonalne to byly potezne tomy.
    Kto co i za ile.
    Troche zabawna jest ta „krytyka” ignorantow…

  269. wiesiek59
    16 czerwca o godz. 12:14

    zezowaty
    16 czerwca o godz. 12:05

    Teoretycznie przed PLANOWANIEM inwestycji, powinno się dokonać analizy jej CELOWOŚCI. A partykularne interesy polityczne nie powinny mieć na nią wpływu.
    ….
    W tym przypadku uwaliły ją moim zdaniem przepychanki osobiste…..
    I to nie architektów, tylko polityków.”

    100% ZGODY!
    Z nadzieja czekalismy na przejecie wladzy w Lodzi przez „nowoczesne i prezne” PO.
    Tym wieksze bylo rozczarowanie.
    To byla i jest KATASTROFA!
    Himalaje oportunizmu i bylejakosci – oprocz nielicznych jak Cezary Grabarczyk .

  270. Andrzej Falicz
    16 czerwca o godz. 12:22

    Pod względem decyzyjności monarchie i dyktatury mają wielką przewagę.
    Liczy się zdanie władcy jedynie…….
    Demokracja ma poważną wadę- komu dać na projekcie zarobić.
    A w dobie DORABIANIA się naszych nuworyszy, nie można liczyć na prospołeczność a na egoizm.
    Jeszcze ze dwa pokolenia i będzie dobrze.

    Albo:
    „dla Polaków wiele można zrobić, z Polakami nic”….
    Budzianowski miał niezłą koncepcję, musiał odejść, Nowak usiłuje coś zrobić, i ma kłopoty.
    Polski kocioł w piekle podgrzewany animozjami i ambicyjkami….

  271. zezowaty 16 czerwca o godz. 12:05 pisze: –„Co roku przybywa nam nowe stado urzędów i urzędników pragnących naszego dobra …”

    O to to to to
    Szanowny Zezowaty,
    podobno w 1989 roku urzędników „pragnących” naszego dobra było ok 120 tysiecy a teraz jest juz blisko 700 tys. i ta liczba stale rośnie, niestety zresztą. Tym samym te ich „pragnienia” są coraz trudniejsze do zaspokojenia bo ilość naszych dóbr jakoś rosnąć nie chce a kandydatów, by zaspokajać urzędnicze „pragnienia” ubywa w tempie zastraszajacym. A cvi ciągle pragną i pragną naszego skromnego dobra na zasadzie – „kochaj bliźniego aż koszula spadnie z niego a jak spadnie z jednego, to bierz się za drugiego”. Poza koszulą mam wprawdzie jeszcze waciak ale Dżek Vincent wyVATowuje go w tempie zastraszającym.
    Pozdrawiam, Nemer

  272. Mam nadzieję, graniczącą z pewnością, że LODZIA jakoś sobie poradzi.
    Bo „jak go nie kijem, to go pałkiem”.

  273. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,11522712,_Stacja_Gosiewskiego__we_Wloszczowej_okazala_sie_hitem_.html
    Stacja kolejowa Włoszczowa-Północ cieszy się takim powodzeniem wśród pasażerów, że PKP planują uruchomienie drugiego przystanku na trasie Warszawa – Kraków, tym razem w Opocznie – podaje dziś „Dziennik Gazeta Prawna”.
    ——————————————————————-
    @zezowaty
    „nieżyjący już Gosiewski zostawił po sobie dworzec gdzie rzadko kto wsiada i wysiada”
    Proszę bzdur nie opowiadać. Prawda zawsze wygra z propagandą.

  274. staruszek
    1- sa glebsze jeziora
    2- ciemniacy sa bezczelni wl. dlatego , ze sa tacy ciemni bo gdyby nie byli … itd
    3- ze gomulkowskie – to napewno ale jako c . zapytuje bezczelnie dlaczego rozmemlanie ?
    Do tej pory wydawalo mi sie , ze rozmemlanie wylazilo jak PB przykazal z int . pracujacej bez calkowania no ale co ja tam c. ( juz jakby mniej bezczelny ?) moge wiedziec.
    Holly sh… !!! przeciez to to samo ! (?)
    Troche za wczesnie na szkocka wiec tylko powacham choc dzisiaj FD .
    Bylbym z…. w mojej okolicy ciezko z wapnem

  275. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)
    Nemer
    16 czerwca o godz. 13:35 pisze

    ” podobno … teraz jest juz blisko 700 tys. i ta liczba stale rośnie, niestety zresztą ”

    – … Sondaże, ale też najnowsze wydarzenia polityczne, wskazują na możliwe zwycięstwo PiS-u, nawet w przyspieszonych wyborach parlamentarnych. Jeżeli utrzymają się obecne trendy, PiS może nawet rządzić samodzielnie. To najczarniejsza perspektywa dla obozu III RP, przerażonego odpowiedzialnością za smoleńską zbrodnię i krach gospodarczy państwa. Jestem przekonany, że zrobią wszystko, by nie dopuścić do zwycięstwa partii Jarosława Kaczyńskiego. Jakie działania ten obóz podejmuje już dzisiaj? Przede wszystkimi próbuje zmienić własny wizerunek –

    @ Nemer,

    na tym podobno slicznie mozna wyliczyc ile dowodow osobistych zostanie schowanych, doliczajac absolwentow z SLD+ , bo „dla Polaków wiele można zrobić, z Polakami nic”

    http://images.zeit.de/politik/deutschland/2013-06/linke-parteitag-3/linke-parteitag-3-540×304.jpg

  276. Blogowe pan’cie dwie a moze nawet trzy to dla Was i o Was , bez obaw tylko wacham ( na razie)
    http://www.youtube.com/watch?v=ZN9w8qy003U

  277. @lider4,
    komentatorzy linkowanego artykułu wyliczyli, że wychodzi od 1,5 do 2 pasażerow z Włoszczowej na 1 skład pociągu. Jeśli tak jest w istocie, to bym tak ostro po Zezowatym nie jeździł, bo moze on tez zadał sobie trud i policzył. No, chyba że jeżdżą tłumy na gapę a to wtedy rzeczywiście należy Zezowatego wybatożyć na blogu.

  278. Szanowny Feliksie Stychowski,
    nie zatrybiam,widać jakiś ułomny jestem.

  279. lider4
    Dziwie sie , ze jeszcze nie zmieniono nazwy stacji na Wloszczowa – Gosiewska

  280. otago
    16 czerwca o godz. 14:56
    http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=JSvkBA0WzsA
    Pomyślałam sobie, że męski odpowiednik „pańci” to być może bubek?
    Ale chętnie się dowiem, czy są inne propozycje.

  281. ANCA_NELA
    Wlasnie a nalezalo pomyslec , ze ta lekko zdarta juz plyta to ON .
    Cos tam jeszcze slychac ale za niedlugo nie bedzie juz wiadomo co

  282. otago…
    Jakoś nie bardzo rozumiem, ale to nic dziwnego. Mój umysł pewnych spraw nie ogarnia.
    Ale wacham to się pisze przez samo h. Z pewnością.

  283. Ignorancja
    Jak to łatwo przykleić komuś łatkę IGNORANT .
    I już się ma kłopot z głowy bo przecież z takim dyskutować nie należy a tym bardziej przedstawiać swych argumentów .
    Bo przecie mogły by w starciu racji okazać się wydmuszkami albo balonikami puszczanymi na wiatr.
    Łódż powstała gdyż :
    -otworzył się niewyobrażalny uprzednio rynek zbytu na perkal.
    – powstały nowe techniki i technologie przędzalnictwa i tkactwa
    – rozwój chemii spowodował kolorystykę i barwność tkanin
    -napęd parowy uniezależnił fabryki od spadku wód – poprzedni popularny napęd
    Jeżeli się tego nie wie i nie bierze pod uwagę to łatwo można wymyślać innym od …. no co tam ślina na język przyniesie.
    Sztuka jako czynnik miastotwórczy – ciekawy przypadek powiedziałbym //za
    Wańkowiczem // chciejstwa.
    Sztuka , tuzin, gros, – oczywiście się liczyły w kalkulacjach tworzenia zakładów ,
    i ich funkcjonowania bo sprzedaż była liczona w tych właśnie jednostkach.
    Za wyprodukowane sztuki odbierano zapłatę , kupowano surowce, płacono ludziom i budowano pałace.
    Ba nawet powstawały tancbudy , kinoteatry, a nawet i teatry również- wszak elita gdzieś się bawić musiała.
    Obrazy , kupowane za granicą , rzeżby , bibeloty stroje pewnie ze były” używane” ale czerń która je tworzyła nie miała nawet pojęcia o ich istnieniu.
    Nie tak dawno, zgodnie z zamiarem tworzenia miasta przyszłości zbudowano nową stolicę Brazylii. Jak ktoś chce to może zobaczyć co z tych zamierzeń powstało i wytrzymało próbę czasu.
    A przecież była to wizja proroków ówczesnych.
    Ja w Łodzi żyłem , tam się uczyłem i mam sentyment do tego miasta , rzecz w tym ze jeśli teraz tam bywam to w miejsce oblicza Łodzi w którym w czystej koszuli chodziło się do połódnia widzę starą bezzębna twarz .
    Nawet Piotrkowska jest szczerbata.
    Sadzy nie ma – ale nie ma też i pracy, a i widoki na nią też nie są najlepsze.
    No chyba że na biletera do galerii lub muzeum.
    Myślę więc , że jeśli już ktoś chce pływać // W ŁODZI // to powinien najpierw zobaczyć czy pod kilem jest choć miejsce na stopę wody.
    ukłony

  284. Diaspora 14.38
    Diaspora pochwaliła się ma jakiś znajomych absolwentów z SLD+. Nie boi się że jej parteigenossen z NPD, jak się dowiedzą, to jej dokopią ?
    Post scriptum .
    Deutschland uber alles ?

  285. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @ absolwent pisze:
    Deutschland uber alles ?

    To znaczy jakichs znajomkow mam, nie powiem nie … Widze, za znasz mowe zwierzat i ptakow – prawda?

    ” … Film pokazuje, że inni także uczestniczyli w zbrodniach. Na przykład na marginesie pokazuje się pomocniczą policję ukraińską, która kierowana przez oficera SD pomaga likwidacji getta – żołnierze Wehrmachtu są wartownikami, usiłując zresztą ocalić żydowską dziewczynkę. Polacy wprawdzie walczą z Niemcami, ale są zadowoleni z mordu na Żydach i są gotowi w nich uczestniczyć (…) Wczoraj w FAZ zamieszczono komentarz Martina Schulza, przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, który wspominają, że jego ojciec wkrótce po ślubie też znalazł się froncie, wyciąga z filmu wniosek polityczny – widzimy, jak straszna była wojna, ale teraz mamy wolność i „socjalną demokrację”. ” …

    http://wpolityce.pl/wydarzenia/49656-nasz-wywiad-prof-krasnodebski-o-niemieckim-filmie-z-ak-w-tle-to-element-swiadomej-polityki-historycznej-i-swiadectwo-przemiany-pamieci

  286. @Wiesiek 15.05 10.03.
    Kiedy jeszcze pracowalamm w przemysle ciezkim w Polsce, ogromna nasza radoscia bylo, ze rosnie sprzedaz sprzetu bojowego do przeroznych krajow, podobnie bylo w innych zakladach, ktore mialy taka produkcje. Radosc mialy tez okoliczne zaklady chemiczne produkujace i sprzedajace trefne produkty. Po ostatnich zmianach z Bumarem widze, ze zbrojeniowka dalej jest lakomym kaskiem. Zawsze wiadomo jak bedzie wykorzystana jej produkcja?
    Wiesz o tym dobrze, ze tak wyglada swiat i gdybys pracowal w owych zakladach w USA tez bys sie cieszyl, ze masz prace, zapewne dobrze platna ! Nie, Ty bys wystapil z pismem do Bialego Domu, zeby zakazac produkcji, bo moze wykorzystana zostanie na placu w Instambule. Na papierze wszystko jest proste.
    Niegodziwosci ( ten przyklad nie jest nadzwyczajnym dowodem na to,), wylapuje sie tylko jesli dot. Ameryki. Ty tez z upodobaniem to czynisz.
    Jesli puszki po trefnym gazie mialyby napis ” made in China”, to napisalbys z podziwem, jak te Chiny sie rozwijaja i weszly juz nawet na ta dzialke dotychczas zarezewowana dla wrazej Ameryki.
    Tez sledze wydarzenia w Turcji, ale nie tyle pod wzgledem niegodziwosci Amerykanow, ale w obawie, ze nastapi zwrot ku islamizacji. Powiem ci w tajemnicy, ze rzad amerykanski sledzi nawet z wiekszym niepokojem niz Ty I ja, bo Turcja to najstabilniejszy jego sojusznik w tych okolicach i dobrze smaruje Turcji za lojalnosc. A tu znow pieniadze, jak z Egiptem, moga sie okazac wyrzucone w bloto

  287. @otago doprasza się 16 czerwca o godz. 14:35 jasność.

    Jest kłopot. Hańcza potafi być Czarna i Władysław martwy.
    No bo nie tylko Sami swoi, a ja tu o Polakach i Polsce.
    O Ontario i Huron to pytaj @TO.
    O Bajkał pytaj przewijacza ciemniaków. On na Ładodze wędkował.

    Całkę w przedziale jasności rozmemłasz sobie tu:

    „http://www.piwnicapodbaranami.pl/piosenki/majewski.html”

    a propedeytukę różniczki urodzonej jako fluksja poznasz w ciemnicy pod mieszkaniami, tych co nie czają bazy kumania w tłumaczeniach @staruszka

    http://www.youtube.com/watch?v=B3L4SNjbU8U

  288. Antonius,

    w moim przypadku inwigilacja nie posunela się aż tak daleko jak w Twoim, chociaż odnalzałem siebie w rejestrach dwóch korporacji.
    Poza tym zdjęcia niektorych fragmentów architektury Sopotu i okolic.
    Jednak z tempa rozwoju inwigilacji można już dzisiaj obawiać się, że niedługo nawet nasze nieuczesane myśli na sedesie będą przedmiotem analiz właściwych komórek
    analitycznych służb bezpieczeństwa.
    Kogo?

  289. Ostatnio z dna Bałtyku coraz częściej wydobywa się bardzo niebezpieczny iperyt, którego armia niemiecka nie zdążyła wykorzystać zgodnie z przeznaczeniem i utopiła w morzu…
    Kto ten środek wyprodukował?
    To chyba bez znaczenia. Wszyscy produkują na cele wojska i wojny, bo to się po prostu opłaca i mało kto się martwi o to, jak i gdzie zostaną ich wyroby wykorzystane.
    Rzeczywistość skrzeczy i to głośno. Niestety.

  290. Andrzej Falicz (3:28)

    „Projekt okazal sie…za duzy bo nadszedl kryzys i zabraklo kasy.
    A kryzys nadszedl bo zmarnowano 3 lata na polityczne tasowanie, podkopki i intrygi…Kolego Orteq ciesze sie, ze zaczales czytac artykuly… o projekcie – oby tak dalej! Teraz wez w reke opracowania, projekty, studia wykonalnosci, ekspertyzy – moze cos w koncu zrozumiesz i nas ‚poinformujesz’.”

    Co ja już zrozumiałem to to, ze ty, kolego Falicz, nie zrozumiałeś do tej pory nic a nic. Ty dalej pieprzysz jak ciężko poturbowany o jakimś kryzysie nadeszlym dlatego, ze zmarnowano trzy lata na intrygi. Podczas gdy tam gołym okiem było widać, ze to marnowanie lat, dwóch przez ciebie na Bałutach, było nieuniknionym rezultatem naiwnego zachwycenia się wyimaginowana skala projektu z gatunku Lodzzbawa. Surrealistyczny reżyser filmowy David Lynch powpuszczał chłopców w maliny. Takie Niderlandy przyobiecane przez Zagłobę. Niektórzy do dzisiaj nie wiedzą, ze w malinach wciąż są..

    Jedyną przesłanką przemawiającą za aż takim rozmachem i taką skalą NCL/SSS była WIARA niektórych architektów w maksyme: „If you build it, they will come”. Przyjdą nawet do Lodzi…Do Centrum Sztuki ŚWIATA… Ludzie!!

    Niektórzy potrafią trwać w swoich WIARACH przez wszelkie kryzysy. Najłatwiej tego trwania można dokonać na plaży. Szczególnie jeśli jest to plaza koralowa. Pochwalam wybór plaży na trwanie w WIERZE

  291. ANCA_NELA
    16 czerwca o godz. 19:20

    Dawno dawno temu, w Życiu gospodarczym jeszcze, był tekst o kosztach tworzenia miejsc pracy.
    Przemysł zbrojeniowy- 5 jednostek, chemiczny 2, lekki jedna….
    Skoro tak dużo zainwestowało się w zbrojeniówke w porównaniu z innymi, to nie może stać odłogiem i generować jedynie koszty stałe.
    Odpowiedzialny polityk w demokracji musi swym wyborcom pracę zapewnić. I tak się to kręci….

    Dzięki nielimitowanym nakładom na zbrojenia, powstają zresztą technologie przydatne cywilom- GPS, czy nasza Sieć na przykład.
    Cóż byśmy robili w długie zimowe wieczory, gdyby nie te odpryski technologii, jak internet?
    Robili dzieci? Blackout w Szwecji i Kanadzie tym skutkował…

    W Kongresie właśnie przeszła ustawa o konstytucyjnym wręcz wymogu posiadania jedenastu lotniskowcowych grup uderzeniowych.
    Nie sądzę by jakikolwiek kongresmen ze stanów gdzie są stocznie i akademie marynarki protestował……
    Jak to Patton chyba powiedział :”
    my szkolimy naszych żołnierzy po to, by ginęli INNI”……..

  292. Dziwił pana ten opór związkowców?

    – Absolutnie nie. Szanuję ich. My, Polacy, powinniśmy się od nich uczyć. W przeciwieństwie do innych krajów nie dbamy o własne interesy. Jeżeli uczestniczymy w przetargach we Włoszech, Czechach, Niemczech, to tamte państwa – owszem – dopuszczą konkurencję, ale chcą, aby coś z takich kontraktów zostało u nich w kraju.

    A my? Jesteśmy naiwni gospodarczo jak małe dzieci i nie dbamy o swoje interesy. Strasznie mnie to denerwuje.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75248,14068212,Wlasciciel_Pesy__Jestesmy_naiwni_gospodarczo__wydajemy.html#ixzz2WOzgUrUp
    ================

    Sympatyczne tym razem.
    Gdzie jest wsparcie rządu dla POLSKIEGO produktu?
    Od lat wspiera się obce.
    Dlaczego?
    stawiam na cui bono…..

    Tego typu specjalizacji rynkowych byłoby więcej, gdyby był PLAN!!!
    Polityka gospodarcza Syryjczyka spowodowała zniszczenie zamiast rozkwitu przemysłu……

  293. ANCA_NELA
    Panciowatosc polega wlasnie na m. inn. podkr. m.inn. pisaniu tj wa,chaniu (B. Jodlowski i W Taszycki , Ossolineum 1973 str 418) przez samo h.
    Polega tez na tej pewnosci ( znow ta pewnosc) nie wiadomo skad sie bioracej , ze jak ‚pusci sie ‚ plyte Muzy ( miedzy Szkl. Poreba a Gdynia ) to poleci cos szkockiego np Burns albo co’s .
    Polega tez na tym , ze wszystko trzeba kawe na lawe bo inaczej blogowanie zupelnie sie nie klei. Ta winylowa plyta to nasz bezkompromisowy gentelmen ale z Krakowa . Zeby nie wiem co zawsze bedzie slychac ten sam kawalek i czekanie na Burnsa to tylko strata czasu

  294. otago!
    Ja się poddaję. Masz rację i słuszność i niech tak już zostanie.

  295. wiesiek59, 19:44

    Jest zasada: „Jak mamy prywatną firmę – to nie zbliżamy się do niej, niech sobie sama radzi”.

    Wedle zwolenników jak największego zredukowania rozmiarów i zaangażowania rządu w sprawy gospodarcze, zwolenników nie interweniowania w gospodarkę i pozostawienia firm tylko i wyłącznie mechanizmom rynkowym, tak właśnie powinno być: niech prywatna firma sobie sama radzi. Mamy w Polsce czysty przykład ortodoksji wolnorynkowej – ot co.

    Bardzo interesujący wywiad…

  296. W moim wpisie z godziny 19.09 ostani wyraz powinien brzmieć: ‚czyjego?’

  297. Chciałby pan, żeby Donald Tusk zabierał pana ze sobą do samolotu, jadąc za granicę?

    – A dlaczego nie? W 2010 i w 2012 roku, kiedy byłem z naszymi nowymi pociągami na targach w Berlinie, zbieraliśmy świetne oceny. Żaden z polskich polityków czy ambasadorów do nas nie zajrzał. (…) Nasz minister infrastruktury miał inne, ważniejsze obowiązki. Przyjeżdżali na targi wiceministrowie, ale bardziej incognito.

    Dwie trzecie naszego PKB tworzą przedsiębiorcy. Jak można się ich wstydzić i unikać? Jak można się wstydzić kogoś, kto przynosi do tego kraju pieniądze?

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75248,14068212,Wlasciciel_Pesy__Jestesmy_naiwni_gospodarczo__wydajemy.html?as=2#ixzz2WPI1n200

  298. Jacobsky
    16 czerwca o godz. 20:56

    Jeszcze lepszy był fragment o Buzku.
    Może nie był w tym świetle taki zły?
    Uratował sporo miejsc pracy nie podpisując tej wyłączności na remonty dla firm zachodnich.

    W ilu przypadkach podpisano takie umowy?
    Cesja w zamian za co?
    Paranoja i psychoza zapoczątkowana w 2005 spowodowała niewymierne straty gospodarcze….

  299. @otago

    Dwarazy daje kto szybko daje 88 minut o Robercie Burnsie:

    Robert Burns – The Peoples Poet – BBC Documentary

    http://www.youtube.com/watch?v=vq1ZVUJX-OI

  300. No i oto duet napotkany podczas szukania naprędce czegoś melancholijnego:

    Karen Matheson with Paul Brady – Ae Fond Kiss

    http://www.youtube.com/watch?v=bWzXTebD5X0&list=PL3B5BF84DA9A9436E

  301. Szkoda, ze ona nie spiewała mi tego do kołyski …

    MARION ANDERSON SINGS COMIN THRO THE RYE 1945

    http://www.youtube.com/watch?v=wy2vyx_ZZn0

  302. A moje flagowe country po przyspieszeniu tempa podbiło Polskę i dzięki temu zasłynęłlo to „cóś”, które Ona ma w głosie wg Agnieszki.

    Pierwowzór był wolniejszy ….

    http://www.youtube.com/watch?v=5L6e-jikTpw

  303. zezowaty
    16 czerwca o godz. 16:18

    Ignorancja
    Jak to łatwo przykleić komuś łatkę IGNORANT ….”

    Madrzejsi od Ciebie napisali tomy o tym jak kultura moze stac sie czynnikiem miastotworczym dla Lodzi.

    Szybka kolei – 2 godziny do Berlina z serca miasta do serca i kilka godzin do Moskwy.
    Kultura to informacja a zyjemy w wieku postindustrialnym.

    Jezeli uwazasz, ze NCL na bazie kultury to naiwne chciejstwo to jestes ignorantem tak jak Orteq.

    Zapraszam do przeczytania analiz i studiow jaka role i w jaki sposob w powiazaniu z Glownym Polskim Dworcem Kolei Szybkich Predkosci, Lodzia Akademicka i filmowa mialo funkcjonowac NCL.
    Lacznie z przeplywami ludzkimi, analizami specjalistow francuskich, polskich i hiszpanskich na nastepne kilkadziesiat lat.
    Nasz zespol zatrudnial socjologow, urbanistow najwybitniejszych fachowcow w Polsce.
    Sprobuj znalezc te materialy i przeczytac – ja mam je na biurku.

    Ale Ty wiesz lepiej bo podales historyjke o perkalu i maszynach parowych.
    To jest wlasnie ignoracja ubrana w szaty medrka.

    Mam nadzieje, ze NCL powstanie (za duzo zdazylismy zrobic…) niestety w kulawej najprawdopodobnie formie – ale szkoda zmarnowanego czasu.

    Nasz …poroniony (?) jak piszesz pomysl wybudowany na chciejstwie juz w praktyce zaangazowal grubo ponad 2 miliardy zlotych – duzo wiecej niz Stadion Narodowy.
    Tacy z nas naiwni frajerzy…bujajacy w oblokach…

  304. Dziaduszku,

    Jeszcze trochę i ty nam Robbie Burnsa tak skutecznie zaimportujesz, ze zaczniemy radośnie budować nad Wisłą Druga Szkocję. Zakończywszy skuteczne budowanie Drugiej Japonii oraz Drugiej Irlandii..

    Nie mogę się doczekać takiego dnia. Ślubna mi się narodziła akurat w Robbie Burns Day 190 lat później niż Poeta. Dzisiaj zaczynam już powoli mieć dość corocznych obchodów tutejszych tej rodzinnej, bądź co bądź, uroczystości. Dzieje się to bowiem zawsze przy licznych kwartach browaru pn. Ploughman’s Bru, ew. przy single malt whiskey, i przy zakąskach będących następną wariacja nt. haggis.

    Liczę z utęsknieniem na to, ze gdy Dziaduszek skutecznie wszczepi kulturę Robbiego w oraczy Pomrocznej Zamglonej, momentalnie się przeniosę na obchody święta 25 stycznia nad Wisłę. Kiszka czy ew. kałdun pod siwuchę godniej uczci święto narodzin mojej Babciusi niż obrzydliwy haggis konsumowany pod Ploughman’s Bru. Taka konieczność tutejsza wymyślona pod obchody Robbie Burns Day. Podawana podczas Robbie Burs Supper

    Haggis jest ciężki do strawienia nawet w olimpijskiej (szkockiej) konkurencji pn. haggis hurling

    http://www.slideshare.net/trincher/haggis

  305. staruszek
    16 czerwca o godz. 21:55
    Yes indeed

    http://www.youtube.com/watch?v=c_pC2REuZ9A

  306. A tu wyjaśnienie fenomenu pn. haggis hurling

    „A widely accepted story of the origin of haggis hurling tells of a wife preparing a haggis for her husband’s lunch while he was out working in the fields or cutting peat. With the many rivers running through crofts and the presence of bogs, walking from the house to where the husband was working often entailed a long detour to find a suitable point to cross rivers and bogs. So, to save time the wife would toss the cooked haggis over the obstacle to her husband, which he would have to catch with the front apron of his kilt. Dropping it would mean haggis coated with dirt for lunch.”

    http://www.youtube.com/watch?v=5jd4tjUf-MU

    Maz łapał ten rzucany mu przez żonę lunch w podołek swojej szkockiej spódniczki. Taki folklor szkocki, wicie.

    Tutaj jeszcze ostateczne wyjaśnienie konkurencji sportowej pn. haggis hurling

    „Turning this ancient time and effort saving practice into a sport reportedly came about in 1977, when Robin Dunseath placed an advertisement in one of Scotland’s national papers announcing that at the Gathering of the Clans in Edinburgh that year there would be a revival of the ancient Scottish sport of haggis hurling. The response was overwhelming, with large numbers of people wanting to participate, believing that they were reviving an ancient traditional Scottish sport. Dunseath remained as president of the World Haggis Hurling Association for almost 20 years, sending out certificates to champion haggis hurlers all over the world and even writing a book called the Complete Haggis Hurler, outlining the history and rules of the sport. However, in 2004 Duneath revealed that it had all been a hoax thought up by a group of friends as a gullibility gauge. Proving that it was just a joke and not done with the objective of financial gain, all proceeds from haggis hurling competitions as well as the sale of the book have gone to charity.”

  307. Podsumowanie

    Haagis hurling to, można by powiedzieć, taka sama podpucha jak ta Davida Lyncha w sprawie budowania jedynego w świecie CENTRUM Światowej Strefy Sztuki w Lodzi. Poparta przez Daniela Libenskinda. Żyda z Lodzi.

    Ogłosić bzdurę i patrzeć ilu idiotów się na to złapie. Jak się okazało, złapało się kilku. Wśród nich Falicz, z australijskiego buszu. Zezowaty już się złapać nie dal. Musiał pewnikiem być w innym buszu uplasowany

  308. E-J,

    Czy daleko będziemy musieli podróżować, jadać od ciebie do Falicza w jego buszu? Bo ja już ukladam sobie itinerary, na te wycieczkę australijska. Moze pan psor Jacobsky w międzyczasie się skontaktuje ze mną w danej sprawie. Ostatecznie, zaproszenie wystawiłaś dla nas obu, nieprawdaż? Dobrze by było uzgodnić który z nas będzie pełnił funkcje gościa honorowego a który zapłaci za te cała ekstrawaganze.

    PS. Czy twój mąż woli wina czerwone czy białe? Nie chciałbym zacząć go oswajać rozpoczynając od wrong wine

  309. O Łodzi koniec
    Blog się zbuntował i nie przyjmuje tekstów

  310. Zeziu, co je? Nie przyjmuje tekstów, powiadasz? Spróbujmy wiec

    +++++++++++++++++++++++++++++

    Zasada zawodowa, podobno architektów, brzmi:

    „If you build it, they will come”

    Jeśli coś wybudujesz, klienci się zjawia. To taka WIARA. Praktykowana przez architektów głownie. Na tej wierze opierają swoje poczynania popychacze projektu NCL/SSS w Lodzi. Tacy jak David Lynch, reżyser surrealistyczny. No i architekt Falicz, of kors. Jak się ta ich wiara narodziła?

    Ona sie narodziła w Filmie „Field of Dreams”, z Kevinem Costnerem. Rok byl 1989. Najpierw jednakże była książka „Shoeless Joe”, na podstawie której ten film powstał. Magiczna acz realistyczna powieść napisana przez W. P. Kinsella, z roku 1982. Bo oparta na przypadku dwóch jednojajowych bliźniaków (!!) , Richarda i Raya Kinsella. JEDNOJAJOWI ZNOWU!?

    W książce „Shoeless Joe”, maksyma brzmi ‚f you build it, HE will come’. ‚HE’ to nieżyjący już zawodnik Black Sox w basebalu, Joe Jackson, z 1919 World Series. To Joe Jackson miał powrócić z zaświatów jeśli zostałoby wybudowane nowe boisko basebalowe. Nawet pośród pola kukurydzianego w rolniczym stanie Iowa. Gdy to boisko zostalo wybudowane, Joe Jackson rzeczywiście powrócił z zaświatów. I rozegrał mecz. I wygrał. I spotkał się z rodzina..

    Nie wierze, ze pisuary pchały te łódzką bzdurę z racji ich własnych konusów jednojajowych. Ani z tej racji, ze jeden z tych jednojajowcow poległ na polu (smoleńskim) chwały w międzyczasie i trzeba go było jakoś wskrzesić.

    Wierze natomiast w to, ze jest wystarczająca ilość wesołków w kraju i za granica, którzy wierzą w cuda magiki. Takie jak wskrzeszanie duchów. Oraz nieistniejacych ZASOBOW ekonomicznych.

    Wystarczy walnąć, w środku miasta Lodzi, CENTRUM Światowej Sztuki pn. SSS and THEY WILL COME. Cały świat się wpakuje do miasta Lodzi żeby to CENTRUM zacząć zwiedzać oraz podziwiać. I wykładać nan kasę. Cuda magiki takie.

    Co za pojebki. Really

  311. Falicz! Do tablicy! Wszyscy wiemy, ze nie spisz. I nic nie robisz tez.

    O E-J się nie wypowiadam. Jej koniec australijskiego poniedziałku może oznaczać doglądania stworzeń pn. possumy. Zjawiające się po kanapki. Ale nie musi tego oznaczać. I dunno

  312. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @ Orteq
    17 czerwca o godz. 3:25

    http://www.youtube.com/watch?v=2Eo-8ZDaTb0

  313. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Ruchy Tuska i medialnych „poplecznikow – za ile” sa przewidywalne, inaczej mowiac te kwestie mamy wyjasnione – prawda?

    A co slychac u „Cyrylicy”, ktorego Borys nie lubi?

    ” … I think you will not deny that one does not really need to back the people who not only kill their enemies, but open up their bodies and eat their intestines,” Putin said referring to a video footage of a rebel eating what appeared to be a government soldier’s heart. Do you want to supply these people with arms?” Putin said adding that this has no relation to humanitarian values in Europe .(…) The US said this week that it had clear evidence that Syrian President Bashar Assad’s government had used chemical weapons against the rebels . The claim was supported by Britain, but dismissed as “unconvincing” on Friday by Russia, which is widely viewed as an ally of Syria and has vetoed several Western-backed UN Security Council resolutions aimed to pressure Assad into ending the use of force.” LONDON, June 16 (RIA Novosti)

    ” …. The former French Foreign Minister Roland Dumas admits, the war on Syria was planned two years before “The Arab Spring”. Dumas states in a TV interview, that “top British officials” confessed that they were preparing a war on Syria and asked “If I wanted to participate”.
    The former French Minister of Foreign Affairs appeared in a TV interview with the French TV Channel LPC, saying: “I am going to tell you something. I was in England two years before the violence in Syria on other business. I met with top British officials, who confessed to me, that they were preparing something in Syria”. (…)
    “This was in Britain not in America. Britain was organizing an invasion of rebels into Syria. They even asked me, although I was no longer Minister of Foreign Affairs, if I would like to participate. Naturally, I refused, I said I am French, that does not interest me”

    http://nsnbc.me/2013/06/16/dumas-top-british-officials-confessed-to-syria-war-plans-two-years-before-arab-spring/

  314. Diaspora (7:50, 8:44)

    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=k5BpmTnEXS0

    Promowanie NOWEJ Lodzi, promowanie NOWEJ Syrii. Czego to nie można osiągnąć przy pomocy zręcznej (‚czujnej’) wizualizacji. I przy pomocy wiadomo czyjej kasy. Ktora można obiecać, albo – nie. Jak Zagłoba Niderlandy.

    Zagłoba nie był koszerny. Fakt

  315. Warto przejść do konkretów i zacytować Żakowskiego;
    „Tym, którzy się dziwią, że PO ubywa, a PiS rośnie, proponuję skróconą listę
    wkurzonych obywateli:
    – rodzice sześciolatków (wściekli na beztroskę i niechlujstwo MEN)
    – działkowcy (straszeni utratą działek)
    – nauczyciele (zwalniani i więzieni w piętrzących się absurdach edukacji)
    – lekarze (zasypani i zastraszani biurokracją)
    – prawnicy (deregulowani i poniżani)
    – pielęgniarki (zarabiające grosze, przeciążone, zwalniane)
    – kierowcy (dręczeni rozpapranymi drogami, fotoradarami, horrendalnymi mandatami)
    – naukowcy (walczący o granty i punkty za publikacje, zamiast uprawiać naukę)
    – mniejszości seksualne (zwodzone obietnicami)
    – beneficjenci UE (udręczeni warunkami i rozliczaniem wsparcia)
    – studenci (ofiary umasowienia)
    – radykalni katolicy (przestraszeni in vitro itp.)
    – pracownicy supermarketów (porzuceni przez rząd w niewolniczej pracy)
    – zwolennicy OFE (bojący się o emerytury)
    – pracownicy mediów (tracący etaty, zarobki, bezpieczeństwo)
    – rodziny przedszkolaków (walczące o miejsca)
    – rodzice dzieci z zamykanych szkół (nie wszyscy strajkują, ale wszyscy się wkurzają)
    – rodzice dzieci ze szkół likwidujących stołówki (jw.)
    – twórcy (rozczarowani nierealizowaniem „Paktu dla kultury”)
    – pasażerowie (wściekli na podwyżki i chudsze rozkłady)
    samorządowcy (mający coraz mniej pieniędzy na coraz więcej zadań)
    – urzędnicy (pozbawieni podwyżek, zaszczuwani)
    – mieszkańcy małych powiatów (które tracą sądy)
    – związkowcy (lekceważeni)
    – kibice (traktowani jak obywatele drugiej klasy)
    – ruchy miejskie (m.in. drażnione sztamą rad miast z deweloperami i czyścicielami)
    – feministki (m.in. rozczarowane zabetonowaniem „kompromisu” aborcyjnego)
    – drogowcy (bankrutujący)
    – trenerzy i instruktorzy (zderegulowani)
    – pracownicy komunikacji (tracący bonusy, np. bezpłatne bilety)
    – trzeci sektor (coraz więcej energii zużywający na walkę o granty)
    – pracownicy sądów i prokuratury (bez podwyżek i bezpieczeństwa)
    – bezrobotni (bez faktycznej pomocy)
    – zatrudnieni na umowach śmieciowych (ofiary uelastyczniania, pozbawieni dobrodziejstw polityki społecznej i rodzinnej)
    – chorzy (chorujący w rosnących kolejkach, obciążani dodatkowymi kosztami)
    – wieczni stażyści (ofiary pańszczyzny XXI w.)
    – rowerzyści (ścigani na pasach, karani za prędkość, siedzący za piwo)
    – mały biznes (czekający na kasowy VAT i ochronę przed korporacjami)
    – lokatorzy (dotknięci śmieciowym chaosem)
    – absolwenci (bez szans na stałą pracę i mieszkanie)
    – itd., itp…
    – oraz najbliżsi osób z tych wszystkich grup.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75968,14113831,Co_sie_stalo__ze_sie_PO_zalamalo__Zsumowalo.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk#Cuk#ixzz2WSGGuWdG

  316. DEKLARACJA KONGRESU LEWICY
    My, ludzie polskiej lewicy, socjaliści, socjaldemokraci, przedstawiciele lewicy pracowniczej, działacze związkowi, postępowi ludowcy, przepojeni troską o losy Polski

    My, którzy utożsamiamy się z takimi wartościami jak sprawiedliwość społeczna, wolność i dobro człowieka

    zebraliśmy się w Warszawie 16 czerwca 2013 roku na Kongresie Polskiej Lewicy, aby zaprezentować jedność i determinację w działaniach na rzecz przebudowy Polski i Unii Europejskiej w dobie upadku neoliberalizmu i braku wyraźnych perspektyw rozwoju naszego kraju.

    Polki i Polacy są ofiarami kryzysu spowodowanego błędną polityką społeczno-gospodarczą. Musimy to zmienić. Posprzątamy po ponad 8 latach rządów prawicy i niesprawiedliwej polityce społeczno-gospodarczej, której rezultatem stał się regres w wielu dziedzinach.

    My ludzie lewicy formułujemy następujące postulaty programowe:

    1. Sprzeciwiamy się nierównościom społecznym. Równość we wszelkich wymiarach życia stanowi dla nas wartość podstawową.
    2. Opowiadamy się za równoprawnością różnych form własności. Sprzeciwiamy się dominacji własności prywatnej.
    3. Chcemy zwiększenia roli państwa w życiu społeczno-gospodarczym. To rynki powinny służyć ludziom, a nie odwrotnie.
    4. Popieramy politykę pełnego zatrudnienia. Postulujemy zwiększenie stabilności na rynku pracy i tworzenie etatowych, należycie opłacanych miejsc pracy.
    5. Chcemy stworzenia systemu w pełni bezpłatnej, publicznej służby zdrowia. Państwo winno ponosić odpowiedzialność oraz troszczyć się o los ludzi chorych i niepełnosprawnych.
    6. Chcemy zapewnienia bezpłatnej, powszechnej edukacji dla dzieci i młodzieży. Sprzeciwiamy się jakimkolwiek formom dyskryminacji w szkołach.
    7. Opowiadamy się za tworzeniem należytych warunków życia dla emerytów i rencistów. Kierujemy się zasadą solidarności pokoleń.
    8. Opowiadamy się za takim progresywnym systemem podatkowym, który niweluje nadmierne rozwarstwienie społeczne.
    9. Domagamy się zdecydowanego wzmocnienia roli związków zawodowych i ograniczenia samowoli pracodawców. Częścią demokracji jest demokracja pracownicza.

  317. Żakowski, do spolki z cala polska lewica, sa dobrzy na wszystko. A na ponowne obiecanie prawa i sprawiedliwości dla umęczonego Narodu, w szczególności.

    Naród potrzebuje Nadziei nie mniej niż Wódz Rewolucji jej potrzebował. Dla niepoznaki, on ja nazywał Nadieżdą. W tych sprawach zawsze pożądana jest zdrowa doza mistyfikacji. A nasze media potrafią takowa przeprowadzić z palcem gdzie trzeba. Lewica takoż.

    Tylko przy pomocy lewicy PiS znowu może dojść do władzy.

    Adasiu do dzieła!

  318. jasny gwint
    17 czerwca o godz. 9:24
    DEKLARACJA KONGRESU LEWICY
    My, ludzie polskiej lewicy, socjaliści, socjaldemokraci, przedstawiciele lewicy pracowniczej, działacze związkowi, postępowi ludowcy, przepojeni troską o losy Polski
    ….”

    My ludzie „lewicy” gdy bylismy u wladzy znieslismy doplaty do barow mlecznych gdzie zywili sie najbiedniejsi polacy.
    Znieslismy znizki dla uczacej sie mlodziezy, sprzedawalismy co sie dalo z polskiego majatku wypracowanego dekadami pracy calego narodu i podpisalismy konkordat.

    Bo my zawsze mowimy jedno a robvimy dokladnie drugie.

    Nasz szef Miller byly kandydat Samoobrony… pisal swoojego czasu neoliberalne felietoniki u przefarbowanego Lisa Marka Krola z Wprost.
    Nasze rzady to jedno pasmo afer korupcyjnych i kantow.
    Naszym doradca ekonomicznym byl doktor Kulczyk, ktoremu pomoglismy ziostac najbogatszym Polakiem – dzis w nagrode nasz „lewicowy” maz opatrzosciowy moze byc jego „ekspertem” …

    Kto tym razem sie nabierze?

  319. @Orteq okazał na tym blogu 17 czerwca o godz. 0:45 rozdarcie

    Pilnie śledzone powtórki programów Roberta Maklowicza w TVP pozwoliły mi zapoznać się z relikwią jaką jest szkocka kaszanka.
    Idę oglądać co się niesmacznego jada w Porto!

    Post Klawisz: nie mam wnuków.

  320. jasny gwint
    17 czerwca o godz. 9:19
    Warto przejść do konkretów i zacytować Żakowskiego;


    Lista grzechow PO dluga – 100% prawdy.

    Wiec dlaczego „ludzie polskiej lewicy” przystepuja z nogi na noge by moc podczepiajac sie pod to „wstretne” PO dorwac sie do koryta wladzy – jako posluszny koalicjant?

    Ciekawe co „ludziom polskiej lewicy” zostanie ze wspanialych haselek i „Deklaracji”?

  321. A. Falicz, 9.53. Wczoraj odbył się kongres lewicy. Wydarzenie ważne w polskiej polityce. Tworzy może jakąś nadzieję. Na żadnej stronie portali Onet lub GW nie znalazłem śladu o tym wydarzeniu. POLITYKA dała kilka splunięć. Także dzisiejsze wolne media nie przyniosły prawie niczego. Było natomiast wiele o debilnym Rokicie. Widać wyraźnie rolę sterowanych i kontrolowanych mediów w praniu mózgów i ogłupianiu ludzi. Twoje jak zawsze głupie gadanie także do tego się sprowadza. Mógłbyś się przynajmniej nieco wysilić.

  322. staruszek
    17 czerwca o godz. 9:58
    @Orteq okazał na tym blogu 17 czerwca o godz. 0:45 rozdarcie

    Pilnie śledzone powtórki programów Roberta Maklowicza w TVP pozwoliły mi zapoznać się z relikwią jaką jest szkocka kaszanka.
    Idę oglądać co się niesmacznego jada w Porto!…”

    Szanowny staruszku,

    2 tygodnie temu bedac w Porto zaryzykowalem ich flakow – nie rekomenduje….
    Najtlustrza kanapka swiata – specjalnosc Porto – zwane”Francesinha” doprowadzila mnie do mdlosci – jak to w Porto uratowalo mnie ona szczescie Porto – ‘Tawny Port’

  323. Jeden (staruszek) idzie OGLĄDAĆ co niesmacznego się jada w Porto, drugi (Falicz) jedzie specjalnie do Porto żeby ZJADAĆ ichniejsze świństwa. And these two shall meet!? I dunno, I dunno.

    PS. Współczuję/gratuluje, niepotrzebne skreślić, faktu nie posiadania wnuków. Falicz się pochwalił kanapką Francesinha z Porto, ty brakiem wnuków. Nie wiadomo skąd ten brak jest rodem. Jak widać, Polak potrafi. Pochwalić się. Czymkolwiek

  324. Orteq
    17 czerwca o godz. 1:21
    Podsumowanie

    Haagis hurling to, można by powiedzieć, taka sama podpucha jak ta Davida Lyncha w sprawie budowania jedynego w świecie CENTRUM Światowej Strefy Sztuki w Lodzi. Poparta przez Daniela Libenskinda. Żyda z Lodzi.
    ….”

    Tylko brakuje zebys Orteq dodal …”wiadomo Zyda”…

    Czy ci przeszkadza, ze Libeskid jest Zydem?
    Podkresla przy kazdej okazji, ze jest Polakiem i Lodzianinem.
    Bylem z nim na podworku przy Piotrkowskiej gdzie sie wychowal.
    Swietny facet!

    http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35136,8305927,Daniel_Libeskind__Lodzi_potrzebne_jest_zmartwychwstanie.html

    http://bi.gazeta.pl/im/2/8305/z8305462AA,Daniel-Libeskind-w-Lodzi–z-Andrzejem-Faliczem-i-Andrzejem.jpg

    http://en.wikipedia.org/wiki/Daniel_Libeskind

  325. Orteq
    17 czerwca o godz. 10:23
    Jeden (staruszek) idzie OGLĄDAĆ co niesmacznego się jada w Porto, drugi (Falicz) jedzie specjalnie do Porto żeby ZJADAĆ ichniejsze świństwa. And these two shall meet!? I dunno, I dunno.

    PS. Współczuję/gratuluje, niepotrzebne skreślić, faktu nie posiadania wnuków. Falicz się pochwalił kanapką Francesinha z Porto, ty brakiem wnuków. Nie wiadomo skąd ten brak jest rodem. Jak widać, Polak potrafi. Pochwalić się. Czymkolwiek…”

    Straszne musisz miec kompleksy chlopie (!)
    jezeli prosta osobista wzmianke na temat kuchni z Porto – ktora akurat przypadkowo zlozyla sie wpisem staruszka traktujesz jako chwalenie sie.

    Wlasciwie przez wszystkie twoje wpisy przenika zazdrosc i kompleksy malego zgorzknialego sledziennika

  326. Faliczu,

    Napisałem już o tym wcześniej. Tobie NAPRAWDE nie ma czego zazdrościć. Uwierz mi.

    Noo, może tej plaży, koralowej, można ci trochę pozazdrościć. Moja plaza, ostrygowa,

    http://www.rmf24.pl/fakty/news-ostrygi-to-najlepsze-afrodyzjaki,nId,100875

    tez niekiepska ale ta koralowosc twojej plaży może niektórych podniecać niezgorzej od ostrygowosci mojej plaży. Wszystko oparte na mistyfikacji, of kors. Jak NCL/SSS. Któremu sam żeś już odtrąbił R.I.P. NajwyższyCzas

    PS. Czy śledziennik to nie to samo co gderacz? Bo tyle gderania ile tys zaprezentowal, na bardzo duzej ilosci blogow, mnie jeszcze sie nie zdarzylo nigdzie wiecej dostrzec. Falicz=gderacz. Plain and simple

  327. jasny gwint
    Nie było za wiele o kongresie lewicy, bo i nie wydarzyło się nic przełomowego. Stare grepsy Millera, zaintontonowanie Międzynarodówki przez młodego wilczka, który chyba nie bardzo kapuje, że nie wszystkim akurat ta pieśń dobrze się kojarzy.
    Poza tym to nie był kongres lewicy, tylko SLD.
    Nie zmienia to faktu, że Palikot recenzując kongres, wygadywał straszliwe dyrdymały.
    SLD-owi „rośnie” przede wszystkim dlatego, że ludzie mają dość PO-PIS-u. Do Millera odpływa elektorat PO, bo PIS na tym wcale nie zyskuje, utrzymuje swoje twarde ok. 30%.
    Ale więcej takich sabatów czarownic jak na Jasnej Górze wczoraj, a i PIS-owi zacznie spadać.
    Nie było mnie trzy dni, więc przeleciałam się po blogach. Nudy niebywałe. Zwłaszcza tutaj, gdzie brylują głownie panowie zza Wielkiej Wody.
    A „u mnie na wsi” pogoda piękna, ludzie pracują przy sianokosach, rosną nowe domy (co roku ich przybywa), pięknieją obejścia, sympatyczne pogwarki w lokalnych sklepach, tubylcy żyją swoim życiem i mają w d… to, co się dzieje „na salonach” i w szerokim świecie.
    Wróciłam naładowana pozytywną energią, tym bardziej, że pod okapem zagnieździły mi się rudziki, śliczne rudawe ptaszki, które śpiewają tak słodko jak kosy.

  328. mag(us)

    welcome back. Brakowalo mi tu Ciebie

    ++++++++++++++++++++++++++++++++

    Żeby miasto Łódź proklamować, na poczatku XXI-go wieku, jako ŚWIATOWE centrum ŚWIATOWEJ sztuki, nie wystarczy być Żydem. Trzeba jeszcze być porąbanym Żydem. Ewentualnie, celebryta. Jak Daniel Libenskind

    http://www.youtube.com/watch?v=i5c_XEijcJE

    Jakim Żydem został architekt Falicz, zagnieździwszy na dwa lata w 50-metrowej klitce na Bałutach, nie mnie dociekać. Ani do rozporka zaglądać.

    PS. Faliczu! Czy Libeskind to ciebie i twoja SSS, tak naprawdę, promował czy uwalał? O zbożówkę na przyzbę poprosimy w danym momencie. Czyli, bez owijania w te frazesy które żeś promował przez dwa lata na Bałutach. Frazesy puste jak kasa Izraela po ogłoszeniu wojny z Syria. I z całym światem

  329. mag(us)

    Wiem, wiem, o co biega z tymi panami brylującymi zza wielkiej wody. Język, nieprawdaż? Bo to głownie o wtręty obcojęzyczne musi tu chodzić.

    Maniera nasza taka, widzisz. Jeszcze z czasów Dulskiej się wywodząca zapewne. No to ja izwiniajus z tego powodu. A ten jezyk, od izwiniajus, to możesz jakos strawić? On jest bardziej swojski, panimajesz

  330. jasny gwincie;9:55, bardzo ciekawy wywiad z Vladimirem Putinem
    z przyjemnoscia przeczytalem.
    http://www.naturalnews.com/040775_al-Qaeda_Syria_chemical_weapons.html
    Polecam inny ciekawy link.

  331. „By ostrygi zachowały swe właściwości jako afrodyzjaki, trzeba je jeść na surowo – z kroplą soku z cytryny, octem winnym i szalotkami, czy też z kroplą ostrego sosu tabasco.”

    Powyższy cytat jest na upupienie plaży koralowej p. Falicza. Korali nie da się jeść, w odpowiednich celach, z kropla soku z cytryny. Po prostu nie da i już. Ewa-Joanna powinna zaświadczyć w tej materii. Albo – nie

  332. Czy ja tu być muszę ?
    Nie nie muszę.
    Tu widocznie miejsce zarezerwowane dla Faliczopodobnych i tych proklamujacych
    hagis i smal whiskey.
    Nie muszę oglądać świata odbitego w bańkach mydlanych.
    Nie trzeba mnie skreślać sam sobie pójdę
    Z UKLONEM ZOSTANCIE W ZDROWIU.

  333. Zeziu,

    Co je? Uszczelki puskajom?

  334. Orteq
    Język mi absolutnie nie przeszkadza. Ani wtręty obcojęzyczne. Sama lubię się językiem bawić, bo od tego ci on jest.
    A moje pretensje nie Ciebie są adresowane, jeno do architekta Falicza głównie i tego od czujnej diaspory (albo nie)

  335. @Orteq swym komentarzem z 17 czerwca o godz. 10:23

    potwierdza moją tezę, że blogowanie jest jeszcze niezinternalizowaną formą komunikacji. I niekiedy bardziej aktywni komentatorzy sprawiają wrażenie, iż są dotknięci autyzmem.

    Z kontekstu wynikało, że treść komentarza nawiązywała do pisaniny @staruszka. Jednak jego ksywka blogowa została zastąpiona słowem wywodzącym się hierachii pokoleń: Dziaduszek. Dzięki żonie jestem zadbanym siwym męższczyzną. Do dziada mi daleko, jestem odbierany jako pogodny i nienarzekający człowiek i nie widuje się mnie w duszaczypatielnych sytuacjach z maleństwami nudzącymi się gdy pada deszcz.

    @Orteq nie jest strachliwy, więc moja postać nie została oprzydawkowana „Straszny”. Albo zaniedbał dopisać.

    Zaraz obejrzę relację z Porto. Panu Robertowi zgodnie z poprawnością polityczną wszystko smakuje, a ja z tego zakpiłem.

    Uprzedzałem, że na blogach hasają tanie dranie piszący nieśmieszne i mętne banialuki …

    Niech będą pozdrowieni wszyscy widzący wszystko osobno oraz tylko tu iteraz!!!

  336. Orteq
    Napisz czym sie zajmuje Orteq…

    Czy wydaje ci sie, ze jestes jakos nadzwyczaj dowcipny bo jestes na bani?

  337. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @ zezowaty 17 czerwca o godz. 12:04

    ” Nie tak dawno, zgodnie z zamiarem tworzenia miasta przyszłości zbudowano nową stolicę Brazylii ”

    Brazylie wmanewrowano – delikatnie mowiac – na tzw. olejowa mine
    Dlaczego zaraz chcesz odchodzic – zostan.

    Dr. A. Falicz & Co. nie chcieli budowac nowej Lodzi, chcieli ja li tylko troche podpucowac-uatrakcyjnic-podreperowac-nadac XXI w. szlifu – nic wiecej i az tyle.

  338. mag, 11.03. U mnie szpaki już wyleciały. Miałem nadzieję, że załażą drugi miot ale się rozmyśliły. Jeszcze sikorki coś kombinują przy swojej budce i wstrętne sroki polują na młode ptaszki. Gniazd już nie zakładają, gdyż skutecznie je wystraszyłem. Większość prac w ogrodzie zdołałem już wykonać, udało mi się nawet zrekonstruować drąg w zabytkowym już pługu konnym. Ciężka praca, gdyż drąg wykonałem dębowy począwszy od wycięcia pnia w lesie i żmudnej ręcznej jego obróbce. Wygląda jak nowy. Do kompletu muszę jeszcze wykonać nowy orczyk, także z dębu. Wszytko rośnie jak na drożdżach nawiezione w jesieni autentycznym krowim nawozem. Dojrzewa już drugi rzut sałaty a młode kalarepy także nadają się zrywania. Z tą lewicą to masz dużo racji. Ale fakt, że komuś się chce to wielkie osiągnięcie w tym kraju. Mimo zmasowanej propagandy antylewicowej, niestety także bardzo wrednej w POLITYCE, ze strony rządu, kościoła, biznesu, „elit”, mediów, IPN i renegatów lewicy, Kwacha, Siwca, Cimoszewicza, Kalisza i innych kawiorowców coś się dzieje. Jeszcze nieśmiało definiują cele, ale chwycili wiatr. Należy oczekiwać kiedy ci z spod palm będą zgłaszać się do biur podróży z pustą kieszenią. Przypomną sobie o lewicy. Ty także. Szkoda, że w sobotę nie oglądałaś na Planete filmu z cyklu Zeitgeist pt. „Spisek rządzi światem”. Pozdrawiam

  339. Jasny Gwincie,

    Czy renegatem nie jest Miller, ktory calkiem niedawno probowal startowac z listy Samoobrony?
    Moze Ci wyjsc, ze na lewicy co drugi to renegat.

  340. Nie znalazłem na kilku blogach, do których zaglądam, niczego podobnego do wezwania góralki przeganiającej sarnę z łanu owsa:
    „A tuś mi! A tuś mi!”. Byc może oboje się znali i sarna zrozumiała i odbiegła w las.

    Jako dziwak i chorobliwy kombinator zinterpretowałem sobie naśjwieższy tu komentarz @zezowatego jako cover starej deklaracji złożonej Rotszyldowi po tym, jak jego córka doszła do zamęścia.

    Krawiec Joachim Szulc napisał do swego współwyznawcy:

    „Panie Rotszyld! Wybacz mi Pan, że go zasmucam i nie przesyłam tego dokumentu umyślnym z Drohobycza. Ale napewno nie zostanę pańskim zięciem. Musiałbym zrobić miejsce oddając bratu pożyczoną mi kozę.”

    Niegdyś to bylo bez takich krętactw. Mówiło się:
    „Jadę na wywczasy do Świdra. Wracam po omłotach.”

    Znaczy siE, do zwiezienia siana i skoszenia chlebowych i tego o końskiej nazwie, trza najmity, a być może kilku na pół etatu.

    Z blogiem łatwiej: pracusie się same pchają.

    A po tym jak Zbawca postanowił uratować Polskę, to na blogach będzie wysyp obfitszy niż zenga za 3 PLN / kg.

    Kiedyś to były ogórki, a teraz to upadłości dowoźników do dzbanów ze schłodzonym gaspaczio.

    Ale żeby odróżnić dolnowarzone od górnowarzonych, nie trzeba zakładać hodowli tombakowych bażantów. A portera nie ma w Porto.

    My tu zdies obieRZyśfiaty! No i daczie.

    Lipiec nadchodzi; inny idzie siedzieć, a Johnowi cofnie się prawo pobytu, aby Polska była Polska!

    http://www.youtube.com/watch?v=Yysebdba4s4

  341. Szanowny Jasny Gwincie,

    Po co szukasz lewicy u liberalnego Millera, nie znajdziesz jej w rodzinie ksiazecej Kwasniewskich ani u winiarza z Bilgoraja…
    „…polska lewica ma się nieźle, przynajmniej jeżeli chodzi o kwestie ekonomiczne, społeczne czy gospodarcze. Solidarne państwo, redystrybucja, solidaryzm społeczny, wsparcie ubogich, aktywna polityka państwa w edukacji, mieszkalnictwie (słynne obiecane, acz niewybudowane, miliony mieszkań), polityka prorodzinna, państwowa opieka zdrowotna. Ten katalog socjalistycznych (ewentualnie można je nazwać „społeczną gospodarką rynkową”) poglądów na państwo i gospodarkę prezentuje partia, która ma w sondażach co najmniej 25% wskazań, a najczęściej więcej. Tak, to Prawo i Sprawiedliwość…”
    Łukasz Stach

  342. My ludzie lewicy formułujemy następujące postulaty programowe:

    (…)

    10. Żeby stalinowski beton przestał utożsamiać się z nami, tj. z polską lewicą.

  343. Lewica chwyta wiatr z Millerem jako sternikiem…

    Rafy blisko.

  344. Mag wierzy, ze tzw elity warszawskie pochodza z Wwy; kolejna niedorzecznosc…….Zastanawiam sie czy Mag pochodzi z Wwy.
    Saldo mortale

  345. Nie radze mylic portera z tawny port.

  346. Mag & Rozdroże Company,
    pozdrawiam serdecznie 😆
    Pracuję bardzo intensywnie. Urobionam po ostatnią szarą komórkę 🙁

  347. jasny gwint
    Podziwiam Twoje majsterkowanie i sukcesy ogrodnicze!
    Mnie już się nie bardzo chce, ale kiedyś uprawiałam duży ogród (warzywa i owoce, plus kwiaty).
    Działkę traktuję raczej kontemplacyjnie (pasąc słuch i oczy pięknymi okolicznościami przyrody), tym bardziej, że 3/4 sporego areału to las. Za to mam „prywatne” grzyby.
    Głównie borowiki i trochę podgrzybków. No i żaby, bo są dwa naturalne oczka wodne. Ale ich akurat nie spożytkowuję w postaci udek żabich.
    Jak już o lewicy mowa, to chyba najwyżej cenię Cimoszewicza, który jest nie tylko mądry, ale ma naprawdę klasę. Szkoda, że nie chce wrócić do polityki, choć z drugiej strony to wcale mu się nie dziwię.
    Europa plus jest kompletnie niewyrazista jako jakiś zespół niby lewicowców (Palikot lewicowiec – paradne!) i mało wiarygodna, a których można posądzać głownie o to, że szykują sobie synekury w parlamencie europejskim. A Miller, jaki jest – każdy widzi.
    Największym grzechem tych wszystkich panów i pań w słusznym wieku jest to, że nie wychowali sobie następców, dlatego na ich tle jeszcze mogą nie tyle nawet błyszczeć, co pobłyskiwać, no bo w końcu starzy wyjadacze.
    ET znowu coś przybredził pod moim adresem, ni z gruchy, ni z pietruchy.
    Coraz niechętniej wchodzę na blogi
    Pozdrawiam

  348. My ludzie lewicy formułujemy następujące postulaty programowe:

    (…)

    10. Żeby stalinowcy przestali wreszcie utożsamiać się z nami jako element należący lewicy polskiej.

  349. Ruchy Tuska, czyli -„ultimos podrigos malolientes ostrigos” – hough.

  350. „Polska nie cierpi na nadmiar reform, lecz na ich deficyt”

    I dlatego podnoszenie standardu życia Polaków do poziomu krajów zachodniej Europy zajmie im sto lat, albo dłużej.
    A ruchy Tuska to są podrygi (chyba w takt disco polo).

  351. Wybujałe ego Prezesa
    – Chcę uratować Polskę przed dwiema katastrofami – deklaruje w „Do Rzeczy” Jarosław Kaczyński.

    Mój komentarz rozrywkowy
    Prezes, to niezły bufon jest. Nie będzie budził narodu, naprawiał Polski, tylko uratuje i to nie przed jedną klęską, ale dwiema – gospodarczą i kulturową, bazą się zajmie i nadbudową, sam pokieruje, stanie za sterem, zwycięży, stanie się bohaterem, do świątyń lud wniesie jego portrety, światła przed nimi się zapalą, a Prezes wiadomość dostanie z sieci – Jerry ratunku, przyjeżdżaj szybko, Stany się mi na głowę walą.
    Pzdr, TJ

  352. TJ
    Do Twojego komentarza dodałabym tylko tytułem uzupełnienia – Prezes po prostu zostanie Vice Ojcem Narodu, bo ojcem będzie Bóg Ojciec.
    Zgodnie z preambułą konstytucji, która ma brzmieć: „W imię Boga Ojca Wszechmogącego” itd.

  353. Ruchy frakcyjne?

    Dzisiaj dokooptowano 9 (słownie: dziewiątego) wiceministra finansów, dr Dorotę Podedworną-Tarnowską z rekomendacji PSL. Jak Leszek Miller zostanie trzecim wicepremierem, to przybędzie też sporo wiceministrów – nie tylko w resorcie finansów. Potem Janusz Palikot wykona swój Ruch, w końcu przyjdzie kolej na PiS aby dołączył do tej czeredy. Ale prezes nie z tej gliny ulepiony, stanowiska wicepremiera nie przyjmie. Zostanie przewodniczącym Frontu Jedności Narodu.

    Polacy posiedli wyjątkową umiejętność naigrywania się z zachodnich systemów rządzenia. Realny socjalizm też był wymysłem zachodnim przecież, tyle że przed wprowadzeniem w Niemczech, Włoszech, Francji i Wlk. Brytania postanowiono wdrożyć eksperymentalnie na wschodzie. Sarmaci w zamieszchłych czasach przeinaczyli założenia monarchii konstytucyjne zanim jeszcze ona okrzepła w Anglii i Skandynawii. A teraz nabijają się do woli z zachodniej wolnorynkowej demokracji. Jajacarze z nich do 12-tej potęgi.

  354. Bardzo ładna i zadziwiająco podobna jest preambuła do Koranu…..
    „W imię Allaha miłosiernego, litościwego”.

    Kaczyński ciekawych wzorców poszukuje.
    Może po niewielkich modyfikacjach, zaczerpnie z tego słowniczka?
    https://sites.google.com/site/oislamie/slownik-islamu/zwroty

    barakallahu fik – Allah cię pobłogosławił; potwierdzenie błogosławieństwa, jakim Allah obdarzył innego muzułmanina (np. narodziny dziecka, awans, kupno domu); wyrażenie ‘wdzięczności, w uznaniu dobrych uczynków; prośba kierowana do Allaha o błogosławieństwo dla dobroczyńcy. 2 os. l.mn. barakallahu fi kum
    basmala – recytacja formuły: bismillahi ar-rahmani ar-rahiim – w imię Boga, Najbardziej Miłosiernego, Litościwego
    bismikallahumma – zwrot: w Twoje imię, Boże!
    bismillah – formuła określająca recytowanie słów „bismillahi” – w imię Boże; przed rozpoczęciem każdej czynności, głównie posiłków, pracy, nałożeniem nowego ubrania
    bismillahi ar-rahmani ar-rahim – w imię Allaha, Miłosiernego Litościwego; formuła recytowana przed rozpoczęciem posiłków, nałożeniem nowego ubrania, rozpoczęciem nowej pracy; pojawia się przed surami Koranu, za wyjątkiem 9tej

  355. Wycięło mi zapytanie do wpisu @ KŁ z 17 czerwca o godz. 18:59.
    Pytałem, czy w tytule Ruchy frakcyjne, autor nie zamierzał użyć „y” zamiast „a” w drugim słowie …


  356. 17 czerwca o godz. 18:59
    Realny socjalizm też był wymysłem zachodnim przecież, tyle że przed wprowadzeniem w Niemczech, Włoszech, Francji i Wlk. Brytania postanowiono wdrożyć eksperymentalnie na wschodzie. Sarmaci w zamieszchłych czasach przeinaczyli założenia monarchii konstytucyjne zanim jeszcze ona okrzepła w Anglii i Skandynawii.

    Mój komentarz dla porządku
    1) Realny socjalizm, to był socjalizm teoretyczny wymyślony w Niemczech i zrealizowany w tzw. obozie państw socjalistycznych. Był to jedyny ustrój w historii, który został zaprojektowany metodami naukowymi, a wdrożony metodami policyjnymi.

    2) Polska była monarchią konstytucyjną, jeśli się uprzeć i naciągnąć fakty tylko przez dwa lata. Ustrój przedkonstytucyjny, który praktykowano w Polsce przez wieki, to monarchia dziedziczna, a następnie monarchia elekcyjna, ale w zasadzie termin oligarchia bezhołowna (lub demokracja anarchiczna) lepiej by pasował do ostatniego 1,5 wieku I RP.
    Pzdr, TJ

  357. TJ 19:34
    Dziękuje za korygujące uwagi, miałem zamiar napisać tak:

    Sarmaci w zamierzchłych czasach przeinaczyli założenia monarchii parlamentarnej zanim jeszcze ona okrzepła w Anglii i Skandynawii.

    p.s. Reszta tekstu bez zmian.

  358. Nigdy nie ukrywałem, że życzę Jarosławowi Kaczynskiemu upadku.
    I do swego upadku Jarosław Kaczyński aktywnie dąży mnie wspierając.

    Gdy nieustannie komentatorzy blogowi sugerują, że ich komentarze blogowe są blokowane, a ja radzę te sugestie przetworzyć w staranne pisanie, staranne wpisywanie captcha oraz cierpliwe oczekiwanie, to wyczerpani nerwowo nazywają mnie najmądrzejszym.

    Jeśli rozciągnąć te właściwości mentalne na masy, to upadek Jarosława Kaczyńskiego nastąpi następnego dnia po tym, gdy ogłosi, że sprawnie sznuruje sobie buty.

    Przypadkowe społeczeństwo i Naród nie wybaczą mu tej przechwałki nigdy.

    Nie spodziewałem się, że tak szybko rozpocznie się demontaż mitu Lecha Kaczyńskiego. Oto Sławomir Cenckiewicz postanowił uświęcić pamięć o Lechu Kaczyńskim przed uznaniem Jana Pawła II za świętego.

    Przybicie tez na drzwiach katedry wieki temu nie było tak wyrafinowanym aktem herezji jak hagiograficzna opowieść o Lechu Kaczyńskim. Ale od tamtego niebywale wzrosło w masach dążenie do skarcenia, każdego wyrastającego ponad debilizm.

    Przypis A
    ========
    Jestem zarozumiałym durniem z rozproszoną uwagą – Waszą.
    Skupcie się więc na obronie przed ośmieszeniem się zarzutami, iż jestem skupiony na swojej głupocie.

    Próba manipulacji polską konstytucją znana pod kryptonimem Trzeciego Maja kosztowała Polskę półtora wieku niewoli.
    Uważajcie i nie czepiajcie się mojej bufonady, bo możecie się znaleźć w tym samym zaborze co ja. I będziecie do mnie wołali:

    Zgiń! Przepadnij maro nieczysta!

    Trzeci Maj jezuici dobrze zapamiętali jako datę odsunięcia od decydowania jakie będą Rzeczypospolite przez Komisję Edukacji Narodowej. I zapewne od starszych braci w wierze zaczerpną wezwanie na wzór: „Masada nigdy się nie powtórzy!”

    Przypis B
    ========
    Proszę się odsunąć! Trwają prace na wysokościach!

  359. Wiesiek 59 19.20
    Bóg nie jest Wszechmogący i nie należy go wpisywać do Konstytucji. Gdyby był Wszechmogący i litościwy dla Polski, to Jarkaczowi nie udało by się wepchnąć Wassermanna na swoje miejsce w samolocie do Smoleńska.

  360. TJ 17.51
    Lud tak długo błagał” Jarosław, Polskę zbaw,” że w końcu postanowił uratować Polskę przed dwoma katastrofami.
    I powtarzam, to jest dopiero początek !!!
    Będzie się działo, jak się rozkreci ???

  361. Pierwszy odcinek filmu „Nasze matki, nasi ojcowie” – moje wrażenia
    Z zaciekawieniem obejrzałem pierwszy odcinek głośnego serialu niemieckiego „Nasze matki, nasi ojcowie”. Doceniam decyzję szefa TV wyemitowania filmu w TVP1 w porze dużej oglądalności, szanuję za to, ze nie uważa mnie za debila i udostępnił ten wg propagandy PiSu szkodliwy dla polskiej racji stanu, obraz.

    Bodajże ostatni tego typu film, to był wyświetlany w polskich kinach dziesiątki lat temu – trzyczęściowe dzieło pt. 08/15.
    Polski widz wychowany na filmach krajowych i hollywoodzkich jest przyzwyczajony do jednoznacznego obrazu Niemców na wojnie – ordnung, bezwzględność, gardłowo rzucane rozkazy, serie ze schmeisserów do bezbronnych cywilów, brzydcy wermachtowcy w hełmach na uszach i eleganccy oficerowie – blondyni w wysokich czapkach.
    Tym razem dostajemy zupełnie inny obraz.

    Film jest bardzo umiarkowany, stonowany, uładzony, jeśli chodzi o prezentowanie wątków, powiedziałbym nawet – sprawozdawczy.. Widać, jak bardzo się namęczyli autorzy dialogów, scenarzyści by pogodzić wszystkie racje. Momentami wychodzi drętwota, bezbarwność w sytuacjach dramatycznych i sztampowość w prowadzeniu akcji. Sceny rzadko są puentowane tak,. by wywrzeć wrażenie, podkreślić przekaz, a wątki są cięte i jakoś tak się przeplatają, że widz skupia się bardziej na odgadywaniu o co chodzi, niż na przezywaniu.

    Niemniej jednak film w swoim gatunku uważam za pożyteczny, podnoszący niesamowicie trudny dla Niemców temat, film skierowany do córek i synów, do wnuczek i wnuków. Takie były zapewne założenia i one były ograniczeniem dla twórców, wydźwięk filmu jest momentami surowy i dydaktyczny, literalny.

    Widz zewnętrzny (nie niemiecki) ma okazję poznać nie tyle jak wojna wyglądała od wewnątrz, od strony niemieckiej, ale jak to sobie wyobrażają twórcy filmu, którzy przecież spotykali się przy pracy nad nim z wieloma ograniczeniami, nie tylko w rodzaju, co można, a czego nie można by było przyzwoicie, ale z najtrudniejszym zadaniem – jak dotrzeć do sumienia niemieckiego nie zadeptując go.

    W pierwszym odcinku moim zdaniem odnieśli pewien sukces, chociaż te nadzwyczajne wydarzenia wojny pokazali bez żadnego wstępu, bez tła, bez całej uprzedniej historii, która ukształtowała podłoże do historii wojennych.
    Wojna, to ostateczna konsekwencja niezwykle intensywnych zmian, które dosięgły Niemców już w 1933 roku, trwały przez całe 8 lat (akcja filmu rozpoczyna się w 1941 roku). Dały Niemcom napęd, entuzjazm. A tu na ekranie widzimy wątpiących, niechętnych, rozdartych, kapitulanckich wręcz.
    Pzdr, TJ

  362. TJ
    17 czerwca o godz. 22:56

    Tego typu filmów było znacznie więcej- Żelazny krzyż, Stalingrad, okręt podwodny.
    Z każdego wyzierała beznadziejność, bezalternatywność wyborów młodych ludzi wplątanych w tryby wojny.
    By zachować człowieczeństwo, musieliby stracić życie.
    Diabelska zaiste alternatywa.

    Naszym Patriotom bym polecił do oglądania.
    Bohaterska śmierć, to najlepsze co czeka żołnierza.
    Bycie kaleką, jest mało „filmowe”.

    Z dialogów- dwie kwestie
    -„wojna zmienia każdego”
    -„nic nie będzie takie same”

    Ogólnie, wpisują się te obrazy w twórczość Remarque’a, H.H.Kirsta, nie wiadomo czemu służyć miała by dyskredytacja przed obejrzeniem i zwolnienie Brauna, poza doraźną polityką kadrową. Opozycja lubi meblować CUDZE gabinety……

  363. Papież Franciszek stwierdził, że księża powinni być pasterzami owiec, a nie ich „fryzjerami”. Podczas spotkania z wiernymi z diecezji rzymskiej w Watykanie papież przyznał, że nie rozumie wspólnot chrześcijańskich, które są zamknięte w parafii.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/papiez-ksieza-maja-byc-duszpasterzami-a-nie-fryzje,1,5543019,wiadomosc.html
    ============

    Nie wiem jak zniosą słowa szefa nasi „fryzjerzy”……..
    Najlepiej tego typu wiadomości cenzurować, albo interpretację zostawić Terlikowskiemu.
    On będzie wiedział lepiej, co autor miał na mysli.
    Golono, czy strzyzono?
    Co na to nasi pasterze?

  364. Andrzej Falicz (10:23)

    „Orteq: podpucha jak ta Davida Lyncha w sprawie budowania jedynego w świecie CENTRUM Światowej Strefy Sztuki w Lodzi. Poparta przez Daniela Libenskinda. Żyda z Lodzi.”
    „Andrzej Falicz: Tylko brakuje zebys Orteq dodal …’wiadomo Zyda’… Czy ci przeszkadza, ze Libeskid jest Zydem? Podkresla przy kazdej okazji, ze jest Polakiem i Lodzianinem. Bylem z nim na podworku przy Piotrkowskiej gdzie sie wychowal. Swietny facet!
    „http://bi.gazeta.pl/im/2/8305/z8305462AA,Daniel-Libeskind-w-Lodzi–z-Andrzejem-Faliczem-i-Andrzejem.jpg”

    No pewnie ze świetny. A jak celebrowany! I to w całym bożym świecie. A nie tylko w tym starozakonnym.

    Zakarbuj sobie coś, Faliczu jeden. Ty mnie w antysemickie maliny nawet nie próbuj wpuszczać. Oki doki?

    Ja pisałem o tym, ze celebryta Libeskind, z pochodzenia Żyd łodzianin, poparł NCL/SSS, bo miał łódzkie korzenie. Na dodatek, to pustosłowne poparcie nic go nie kosztowało. A przy tym mogło dać szanse na następny projekt dla najsłynniejszego dzisiaj architekta w świecie. Jakby ktoś na to kasę wyłożył..

    Jednakże niedługo po tym mądrzejsi od ciebie ludzie w końcu się zorientowali, ze łódzka lokalizacja JEDYNEGO w świecie centrum kultury ŚWIATOWEJ, to jakieś horrendalne nieporozumienie. Albowiem centralne położenie Lodzi w Europie, oraz THEO WIR FAHR’N NACH LODZ, to żadne argumenty ani dla pani prezydent Lodzi ani dla Libeskinda. Szczególnie gdy okazało się, ze kasa pusta jest, po wydaniu unijnych pieniędzy na promocje i zatwierdzanie koncepcji szklanych domów. Budowanych nie wiadomo dla kogo..

    Libeskind jest świetnym facetem dlatego, ze naiwniaków takich jak ty, czy Lynch lub Żydowicz, wyczuwa na odległość. Wiec przestań ty zaliczać Libeskinda do swojego, uwalonego, zespołu, ok?

    In the meanwhile, back on the ranch, leja cement jak wodę

    http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35136,14107437,Dworzec_Lodz_Fabryczna__Wylali_pierwszy_kawalek_stropu.html

    Z tego cementu wlanego w dworzec kolejowy Lodzi Fabrycznej, Światowego Centrum Kultury raczej wystrugać się nie da. No i dobrze

  365. mag (12:22)

    „moje pretensje nie Ciebie są adresowane, jeno do architekta Falicza głównie i tego od czujnej diaspory (albo nie)”

    Poluzuj. Ci dwaj tez jakąś role spełniają w tym bożym świecie. Nawet jeśli ich świat ma jakieś problemy ze światem starozakonnym..

    http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/wojna-z-chrzescijanstwem/jezus-nie-byl-zydem/

    „tzw. Żydzi porwali wyraz ‘Żyd’ w XVIII w., by przypodobać się chrześcijanom, że wiąże ich pokrewieństwo z Jezusem Chrystusem. To rzekome pokrewieństwo bierze się z mitu o ich wspólnym pochodzeniu z tzw. ‘Żydami’ z ziemi świętej historii Starego Testamentu, fikcji opartej na legendzie.”

    Noo

  366. staruszek (12:30)

    „niekiedy bardziej aktywni komentatorzy sprawiają wrażenie, iż są dotknięci autyzmem… Do dziada mi daleko…@Orteq nie jest strachliwy, więc moja postać nie została oprzydawkowana „Straszny”. Albo zaniedbał dopisać.”

    Przyznajem siem, ze zaniedbałem. Celowo to uczyniłem, jednakże. Chodziło o to, żeby nie prowokować następnego pustosłowia. Słowotokiem podpartego.

    Nie obce mi to wszystko jest, o nie

  367. Andrzej Falicz (12:37)

    „Napisz czym sie zajmuje Orteq… Czy wydaje ci sie, ze jestes jakos nadzwyczaj dowcipny bo jestes na bani?”

    Nie mam najbledszego pojęcia co mi się wydaje gdy jestem na bani. Podejrzewam, ze WSZYSTKO mi się wtedy wydaje. Bardzo czujnego spostrzeżenia dokonaliście, kolego Falicz..

    Jeśli zaś chodzi o to czym Orteq sie zajmuje.. Tak ci odpowiem, Faliczu drogi.

    Od ładnych już kilku lat zajmuje się, profesjonalnie, NIE zajmowaniem się tak zwanymi Polish Projects. Te funkcje NIEzajmowania sie narzucila mi moja Babciusia. Wiek Babciusi komparatywny do mojego jest. Istniejo wnuki jako dowody rzeczowe takiego stanu rzeczy..

    Babciusine narzucenie tej funkcji niezajmowania sie Polish Projects wyniklo ze zbyt wielkiej ilosci lat zmarnowanych na tzw. Polish Projects. Zwiazanych z moimi, służbowymi, wypadami na łono. A to łono nic wspólnego nie miało z łonem Babciusi. W tym problem był. Oraz nie owocowało zbyt wielkimi osiągnięciami finansowymi. Niestety. Moja upierdliwość w trwaniu przy takowych projektach dopełniała reszty. Az dopełniła

    Podsumowując. Wiem z autopsji jak łatwo jest ulegać ułudom owych Polish Projects, będąc polskim emigrantem-profesjonalista. Dlatego wszystko to co pisze do ciebie, drogi Faliczu Andrzeju, wypływa z pełnego ZROZUMIENIA czym były twoje dwa lata spędzone na Bałutach.

    Te 50 m. kw… Czy Libeskind je widzial?

  368. Jacobsky (14:48)

    „My ludzie lewicy formułujemy następujące postulaty programowe:
    (…) 10. Żeby stalinowcy przestali wreszcie utożsamiać się z nami jako element należący lewicy polskiej.”

    Ty pieprzysz, nieprawdaż? Podciągnij ze te swoje skarpetki polityczne, ok? Jeśli już mamy razem skorzystać z zaproszenia E-J, do złożenia Jej wizyty, i ja dopaść, w tym jej basenie na Antypodach, to poczytajmy sobie trochę to i owo w Wiki. Czy w innym GOOGLE.

    Nie znam męża E-J. Wiem tylko, ze wśród obecnej lewicy polskiej nawet on nie nie dopatruje się stalinowców. Jakby się dopatrywał, to by go E-J by pewnie ozłociła.

    Czymś musi go ozłacać

  369. Orteq
    18 czerwca o godz. 3:06

    Andrzej Falicz (12:37)

    „Napisz czym sie zajmuje Orteq… Czy wydaje ci sie, ze jestes jakos nadzwyczaj dowcipny bo jestes na bani?”

    Nie mam najbledszego pojęcia co mi się wydaje gdy jestem na bani. Podejrzewam, ze WSZYSTKO mi się wtedy wydaje. Bardzo czujnego spostrzeżenia dokonaliście, kolego Falicz..

    Jeśli zaś chodzi o to czym Orteq sie zajmuje.. Tak ci odpowiem, Faliczu drogi.

    Od ładnych już kilku lat zajmuje się, profesjonalnie, NIE zajmowaniem się tak zwanymi Polish Projects. Te funkcje NIEzajmowania sie narzucila mi moja Babciusia….”

    No coz wspolczuje Orteq…

    A wnukow gratuluje – tylko nie ucz ich swojego zgorzknialego cynizmu – szkoda dzieci.
    Moze ci mali wspaniali Amerykanie mogliby sie kiedys zajac jak piszesz tzw…Polish Projects.

    Z emigranckim pozdrowieniem
    Falicz.
    tez dziadek.

  370. Orteq
    18 czerwca o godz. 2:01
    …. Oki doki?

    Ja pisałem o tym, ze celebryta Libeskind, z pochodzenia Żyd łodzianin, poparł NCL/SSS, bo miał łódzkie korzenie. Na dodatek, to pustosłowne poparcie nic go nie kosztowało. A przy tym mogło dać szanse na następny projekt dla najsłynniejszego dzisiaj architekta w świecie. Jakby ktoś na to kasę wyłożył…”

    Orteq,

    Jak zwykle cos slyszales cos tam przeczytales i madrujesz sie jakbys wszystkie rozumy pozjadal – a jestes zwyczajnym zakompleksionym ignorantem.
    Oki doki?

    Libeskid nie tylko projekt wykonal ale znalazl sie ktos kto za ten projekt zaplacil.

    Sam lazilem z jego asystentem – robilismy zdjecia, pomiary i analizy.
    http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,10027815,Libeskind_angazuje_sie_w_projekt_Lodzi__wizualizacja_.html

    Za jego koncepcje, wizualizacje itd zaplacil wyobraz sobie Lodzianin z wlasnej kieszeni – ktory lubi Polish Projects.

  371. Orteq,

    Masz wyraznie problem.
    Gdyby bylo inaczej to nie podkreslalbys po raz kolejny, ze Libenskid jest Zydem.
    Jakie to ma znaczenie?

    Jest super facetem, jednym z najbardziej znanych zyjacych architektow na swiecie, mieszkal na Piotrkowskiej 42 i z duma pokazywal swoje male zabiedzone podworeczko gdzie sie wychowal wiec na pewno bez problemu przyjalby 50 metrowe mieszkanie na Balutach.
    Jest normalny co jak widac jest na tym blogu coraz czesciej rzadkoscia.
    Podkreslal wielokrotnie , ze chcialby zrobic cos dla Lodzi bo czuje sie Polakiem i Lodzianinem.
    Przygotowuje do pracy swoje biuro w Mediolanie.

    I to jest wazne a nie podkreslanie , ze to Zyd jak ty to robisz.

  372. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Aleksander Kwaśniewski wystąpił w reklamówce Ewy Białkowskiej, kandydatki na prezydenta miasta z komitetu Ruch Palikota Elbląg+ (…) Kto wie, czy jego polityczni przyjaciele nie obawiają się nawrotu choroby filipińskiej – ironizuje politolog ”

    http://english.pravda.ru/world/europe/17-06-2013/124858-cia_secret_prisons_poland-0/

    Post Christum.
    Wlasciwie to forma listu gonczego – prawda?

  373. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    TJ
    17 czerwca o godz. 22:56 pisze:

    ” … Polski widz wychowany na filmach krajowych i hollywoodzkich jest przyzwyczajony do jednoznacznego obrazu Niemców na wojnie – ordnung, bezwzględność, gardłowo rzucane rozkazy, serie ze schmeisserów do bezbronnych cywilów, brzydcy wermachtowcy w hełmach na uszach i eleganccy oficerowie – blondyni w wysokich czapkach.
    Tym razem dostajemy zupełnie inny obraz.
    Film jest bardzo umiarkowany, stonowany, uładzony, jeśli chodzi o prezentowani wątków, powiedziałbym nawet – sprawozdawczy. ” … ” The government of Germany continues to pay the price for the crimes committed during the times of Nazism ”

    http://english.pravda.ru/world/europe/03-06-2013/124737-holocaust_survivors-0/

  374. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    TJ
    17 czerwca o godz. 22:56 pisze:

    ” … Polski widz wychowany na filmach krajowych i hollywoodzkich jest przyzwyczajony do jednoznacznego obrazu Niemców na wojnie – ordnung, bezwzględność, gardłowo rzucane rozkazy, serie ze schmeisserów do bezbronnych cywilów, brzydcy wermachtowcy w hełmach na uszach i eleganccy oficerowie – blondyni w wysokich czapkach.
    Tym razem dostajemy zupełnie inny obraz.
    Film jest bardzo umiarkowany, stonowany, uładzony, jeśli chodzi o prezentowani wątków, powiedziałbym nawet – sprawozdawczy. ” …

    ” Nearly 80,000 Jews, who live on the territory of the former USSR, and who also suffered from atrocities of Nazism, have received nothing from Germany ” … ” Russian President Vladimir Putin made a sensational statement during a visit to the Jewish Museum and Tolerance Center. He said that the decision to nationalize Schneerson librarysurrounded by never-ending scandals was made in the 1920s by the first Soviet government, 80 to 85 percent of whose members were Jews.”

    http://english.pravda.ru/russia/kremlin/17-06-2013/124852-putin_jews-0/

    Post Christum.
    @ TJ miewa „humor angielski” – prawda?

  375. mag, 14.26, pisze; „Coraz niechętniej wchodzę na blogi”. Wcale Ci się nie dziwię. Nie łam się jednakże, przypomnij sobie jak kiedyś powiadano, że Hanka Sawicka po pas stała a wodzie i nie łamała się. A co ja mam przewiedzieć, gdy najwyższy autorytet w afekcie nazwa mnie „przedstawicielem partyjnego betonu” a inny tutejszy intelektualista na „J”, którego mózg został wymacerowany w occie nazywa mnie „stalinistą”? Co mam robić gdy rankiem zaglądam na blog i widzę rwące potoki zgniłego mułu różnych pisarzy typu Falicza, Diaspory, Orteqa, TJ lub międlącego w malignie staruszka? Piszę dalej bo o Polskę tu chodzi, która jest najważniejsza. Jak nie pisać gdy czytam rano, że na lotnisko Modlin wydano już 500 milionów, za sam tylko przestój na razie 40 milionów i nie ma winnego. Pieniądze zaś płyną dalej razem z karami linii lotniczych. Rozmawiałem wczoraj ze znanym krakowskim adwokatem, który klnąc w niebo głosy opisywał anomię polskiego prawa i spustoszenia jaki dokonał minister Tuska, niejaki Gowin. Od Sądu Najwyższego po Trybunał Administracyjny. Rano wydają wyroki, które wieczorem odwołują lub zmieniają, Niekompetencja, korupcja i niechlujstwo. Kongres lewicy wniósł nieco świeżego powietrza i trzeba kuć żelazo puki gorące. Pozdrawiam

  376. jasny gwint
    18 czerwca o godz. 8:22
    „… Co mam robić gdy rankiem zaglądam na blog i widzę rwące potoki zgniłego mułu różnych pisarzy typu Falicza, Diaspory, Orteqa, TJ lub międlącego w malignie staruszka? Piszę dalej bo o Polskę tu chodzi, …”

    A ja z przyjemnoscia i ciekawoscia czytam co rano co napisal Jasny Gwint.
    Wcale nie odbieram tego jako potoki mulu itd.

    Rozumiem i doceniam temperament i zaangazowanie ale jednoczesnie:
    Wiecej tolerancji i pogody ducha zycze mojemu ulubionemu blogowemu czlowiekowi lewicy (chyba ostaniemu w Polsce…).

  377. jasny gwint (8:22)

    „tutejszy intelektualista na „J”, którego mózg został wymacerowany w occie nazywa mnie „stalinistą”? Co mam robić gdy rankiem zaglądam na blog i widzę rwące potoki zgniłego mułu różnych pisarzy typu Falicza, Diaspory, Orteqa, TJ lub międlącego w malignie staruszka? Piszę dalej bo o Polskę tu chodzi, która jest najważniejsza.”

    Jeśli tu chodzi o Polskę która jest najważniejsza, to jasne ze trzeba zgniłym mułem go! Choć poranek już dawno temu zaświtał. Innej rady nie ma. Czy ta najważniejsza Polska to nie była efemeryda pn. PJN? Twórstwa jednej pisuarówny pani? No wiesz, tej której z lewica raczej nie po drodze było..

    Tych od Polskezbawa trzeba gonić, gonić. Az w same błota smoleńskie ich gonić należy. Niektórzy sami siebie tam zagnali..

    Przebiegunowanie miało nastąpić pol roku temu i podobno nie nastąpiło. Czyżby u ciebie, drogi Gwincie, coś tam się jednak chybnęło? I Lizak ci tego nie wyprostował do tej pory? Too bad, naprawdę too bad

  378. Trudno sie doprosić o przewijanie moich komentarzy.
    @Orteq kupił z demobilu kompa po kampanii Pustynna Burza i woda mu z ekranu cieknie

    i pustoslowie śpiewa

    „Tyle wody na pustyni”.

    @jasny gwint karmi się moimi komentarzami dającymy mu złudzenie, ze jest zdrowy.

    A kongresy: katolików, lewicy i edukacji leżą odłogiem nie podlewane sosem rozważań, bo ciekawsze są covery listy Tadeusza Chyły.

    No i ciekawsze są dyskusje o wkładzie pewnego architekta w zbdudowanie tak wysokiego budynku z którego nie będzie już widać mieszkań socjalnych.

    Bredzicie Panie i Panowie schowani za swym dobrobytem.
    Tylko nikt nie chce podać Imienia Cioci solenizantki upajającej Was komplementami o Waszej urodzie i mądrości.

    Tyle macie do powiedzenia. I jak melodyjnie!

    http://www.youtube.com/watch?v=8_5iziEC8xA

  379. Andrzej Falicz (4:14)

    „Masz wyraznie problem. Gdyby bylo inaczej to nie podkreslalbys po raz kolejny, ze Libenskid jest Zydem. Jakie to ma znaczenie?”

    No to jeszcze nazwij ten problem po imieniu i wszyscy będziemy wiedzieli o czym mowa. Diaspora przynajmniej się ucieszy..

    Jeszcze raz zbożówkę na przyzbę ci wysypuje, Faliczu jeden. Bos albo dalej przygłup jest albo takiego rzniesz upierdliwie. Gdyby Libeskind nie był Żydem z Lodzi, głowy by sobie nie zawracał poronionym pomysłem NCL/SSS autorstwa Lyncha/Żydowicza.

    Jedyne, i pierwsze w świecie, CENTRUM ŚWIATOWEJ KULTURY ma być umiejscowione ŁODZI. Dlaczego akurat w Łodzi, ktoś niezorientowany by mógł zapytać? Z czego zasłynęła Łódź ze aż takie wyróżnienie ma ja spotkać? Bo przecież nie z tego, ze tylko w mieście Łodzi taki niespotykany dotąd pomysł będzie mógł odnieść natychmiastowy sukces komercyjny. Sa bowiem, przecież, o wiele większe, turystycznie ciekawsze, oraz bardziej z kultury znane, miejsca w świecie niż Łódź i nikt tam się nie odwazyl, do tej pory, zbudować światowego centrum kultury ludzkiej. Wiec o co to chodzi z ta Lodzia?

  380. A chodzi o to, ze Łódź to jest jedyne duże miasto europejskie, którego aż 35% ludności stanowili, we wrześniu 1939 roku, Żydzi. I ta bestialsko wymordowana ludność dużego miasta, oraz zniszczona unikalność kulturowa tego miasta, z przed tylko 84 lat, jest dzisiaj zapomniana. Zignorowana przez świat całkowicie. Dzisiejsza Lodz to monotonna monokultura. Nic jej do Lodzi z lat rozkwitu kultury żydowskiej.

    Architekt Libeskind dojrzał możliwość przypomnienia światu tego unikalnego faktu o miejscu swojego pochodzenia. Ostatecznie, on się specjalizował, cale swoje profesjonalne życie, w projektach, które bardzo często miały coś wspólnego z kultura żydowska. Np. Muzeum Żydowskie w Berlinie, Muzeum Felixa Nussbauma, Osnabrück,Niemcy, Muzeum Żydowskie, San Francisco. A nawet
    apartamentowiec Złota 44 w Warszawie..

    A co pan architekt Falicz dojrzał w przepychanym na sile SSS ? Chyba tylko te prześliczne szklane domy z wisualizacji komputerowej. I nic wiecej

  381. Orteq,

    Libeskind nigdy nie poruszal swojego zydowskiego pochodzenia podkreslajac i wciaz przypominajac, ze jest Polakiem.
    Widocznie pochodzenie lub religie uznal to za nieistotne.

    Ty nie musisz tego robic za niego bo dla ciebie pochodzenie ma odgrywac jakas role….

    Masz problem, ze paru facetow wymyslilo Nowe Centrum Lodzi za kilkanascie milardow zlotych 7 lat temu ?

    4 glowne ulice Nowego Centrum to ulica – zydowska, polska, rosyjska i niemiecka…

    Wyobraz sobie, ze sie buduje…
    http://uml.lodz.pl/miasto/rewitalizacja_i_zabytki_/nowe_centrum_lodzi_rewitalizacja_ec1/

    2.5 miliarda juz zabezpieczone bedzie jeszcze okolo 10 miliardow.
    Najwieksza budowa w Polsce!
    To potrwa.
    Szkoda, ze tak dlugo i ze zmarnowano kupe czasu i boom inwestycyjny.
    Przez politykow.

    I niekoniecznie NCL jest SWIATOWYM centrum sztuki…
    Jakbys mogl cos dostrzec oprocz kieliszka no moze bys doczytal.
    Przestudiowales juz program, plany, harmonogramy itd
    Jak nic nie robisz to masz przeciez czas – tyle materialu dla „uczonej krytyki”…?

    Oprocz Libenskida jest tez Gehry i Krier i Muller (ale to tobie malo mowi).
    Same slawy.

    Zeby COS zrobic trzeba troche poglowkowac i okazuje sie, ze polityka jest najwiekszym problemem.

    Nie wiem a jakiej „monokulturze” w Lodzi mowisz bo wlokiennictwa dawno juz dawno nie ma i najwazniejsze sa teraz wyzsze uczelnie i uslugi

    Moze byc wazne:
    -Centralne polozenie w Polsce na skrzyzowaniu autostrad wschod-zachod, polnoc-poludnie.
    -Dokladnie centralne polozenie europejskie.
    -Tradycje wielonarodowsciowe.
    Itd.

    Kultura to nie tylko …sztuka to rowniez informacja.
    Zyjemy w epoce informacyjnej.

    Miejsce miedzy „wschodem a zachodem”, do ktorego mozna dojechac w dwie godziny i pietnascie minut z Berlina i w 7 z Moskwy …moze byc czyms specjalnym.

    Ale trzeba wizji i odwagi a nie tylko marudzenia, zrzedzenia i medrkowania sie jak twoje.

    Tacy ludzie jak ty sa wlasnie najwiekszym problemem w Polsce – zgorzkniali, podsiebierni malkotenci.
    Jedyne na co ci wystarcza inwencji to na kogos napluc bo zajmujesz sie zawodowo nic-nierobieniem i krytyka…

    Nie poswiecilbym ci nawet sekundy po pierwszych twoich wpisach (jakiegos anonima) ale jestes typowym egzemptlarzem siedzacego jedynie na tylku przed kompem napuszonego medrka o niezwykle dobrym samopoczuciu wynikajacym z ignoracji.

    I jako typowy przedstawiciel tego szkodliwego gatunku wymagasz opisu.

  382. Tytułem wyjaśnienia dodaje dobawke taka

    Dla niektórych tzw. diasporowcow – takich jak pan Diaspora czy pan Falicz – samo wspomnienie czyjegoś żydowskiego pochodzenia to już antysemityzm stuprocentowy. Bo na sto mefistofili takie wspominanie to czysty antysemityzm dla nich jest. Inaczej być nie może

    Otóż chce przypomnieć niezorientowanym, ze jest to papierek lakmusowy przeze mnie stosowany. Ja wrzucam na blog fakt żydowskiego pochodzenia, np. architekta Libeskinda, i czekam na odezwanie się nożyc. I one się odzywają! Falicz jest niezawodny w tych sprawach. Bush australijski musi sprzyjać tej niezawodności.

    E-J, czy ty coś może na ten temat wiesz? Ostatecznie, dzielisz z Faliczem szerokość geograficzna. Długość pewnie tez..

  383. „Co mam robić gdy rankiem zaglądam na blog i widzę rwące potoki zgniłego mułu
    Piszę dalej bo o Polskę tu chodzi, ”

    Raczej o te puki zeby byly ciagle gorace
    500mln? A czyj byl ten las w ktorym jest teraz o jeden dab, mlody bo mlody ale mniej ? Czy aby napewno Sz Pana ? Jezeli tak to zwracam honor, trzeba pisac dalej

  384. Orteq,

    Przebiegly…kolekcjonerze papierkow lakmusowych – masz tu kolejny tez Zyd
    Frank Gehry zaprojektowal dla nas w Lodzi.
    http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,7325051,Camerimage_Lodz_Center__Frank_Gehry_dla_Lodzi.html

    Tylko sie nie spoć….

  385. Projekt jest przepiękny, ale tak kosztowny, że dech zapiera.
    Większość pięknych projektów rozbija się o ten jeden drobny szczegół; PIENIĄDZE!

  386. No właśnie nie taki drobny niestety, bo pieniądze rządzą światem.

css.php