Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

4.07.2013
czwartek

W obronie hipokrytów

4 lipca 2013, czwartek,

Jacek Pałkiewicz – znany podróżnik i odkrywca, mistrz sztuki przetrwania (i public relations) – ma kolejny dobry pomysł: organizuje misję pod hasłem „Szlakiem polskich badaczy Syberii”, albo inaczej:  „Syberia nie dzieli, a łączy”. W  „Rz” (4.VII) agituje na rzecz pojednania z Rosją: „Czas zamknąć rozdział poszukiwania winnych. W imię dobrego sąsiedztwa i wspólnej przyszłości nie pozostawajmy wciąż ofiarami schizofrenicznej polityki historycznej. Cienie przeszłości  nie powinny dłużej zaćmiewać horyzontu. Trzeba przezwyciężyć wzajemne zgrzyty i uprzedzenia….” pisze.

Na pierwszy rzut oka  to mądry i w pełni uzasadniony apel o działalność na rzecz poprawy stosunków z Rosją,   bo „ważniejszy jest sąsiad za miedzą niż brat za górą”. Brawo, Panie Jacku, pomyślałem w pierwszej chwili, ale przy bliższej lekturze artykułu okazało się, że chodzi o … pieniądze, o wsparcie finansowe syberyjskiej wyprawy.

Jacek Pałkiewicz jest rozczarowany odmowami, jakie otrzymał. Już tytuł artykułu, „Hipokryzja na przeszkodzie pojednania”, wskazuje na kierunek natarcia: hipokryci mają pełne usta pojednania, ale nie chcą sięgnąć do państwowego portfela,  nie chcą angażować w pojednanie instytucji takich jak Senat czy MSZ, gdyż boją się wyborców niechętnie nastawionych do dialogu i zbliżenia z Rosją.

Dostaje się po kolei politykom i instytucjom. Senatowi, marszałkowi Borusewiczowi, który „nie chciał o tym słyszeć”, ponieważ objął patronatom różne  drobne i śmieszne inicjatywy, które J.P. ze smakiem wylicza,  jak Targi Bursztynu, czy Spinningowy Puchar Martwej Wisły.

Senacka Komisja Spraw Emigracji  nie budzi zaufania p. Pałkiewicza, ponieważ dwa lata temu, przy innej inicjatywie autora, niczego nie uczyniła.

Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu również odrzuciło jego wniosek, uzasadniając m.in. wątpliwościami czy w Rosji ktokolwiek zwróci na tę inicjatywę uwagi.

Pałkiewicz stracił cierpliwość i wygarnął rządzącym: „Borusewicz, Sikorski i pozostali nie podpiszą się pod hasłem zbliżenia polsko-rosyjskiego”, bo z żadnej strony nie mogą liczyć na wsparcie polityczne, nikt nie przeznaczy na straty 30 proc. swoich wyborców. Wymowa artykułu Pałkiewicza jest jasna: tchórze i obłudnicy nie dali mi pieniędzy na szlachetną wyprawę.

Takie postawienie sprawy odbieram jako zgrzyt. Gdyby pan Pałkiewicz był dziennikarzem i bezinteresownie opisywał jak władza torpeduje cudze wysiłki na rzecz poprawy stosunków z Rosją, podał inne niż własny przykłady, to bym przyjął ze zrozumieniem. Z chwilą, kiedy jednak chodzi o pieniądze na wyprawę, której samemu jest się organizatorem, sprawa zaczyna wyglądać inaczej. Zamiast np. ośmieszać rozmaite patronaty marszałka Senatu, może warto było przytoczyć i inne, poważniejsze. Zamiast dyskredytować Centrum Polsko-Rosyjskiego Porozumienia i Dialogu, może warto przytoczyć  na co idą jego środki. Szkoda, że w artykule – apelu Jacka Pałkiewicza nie znalazło się omówienie rozmaitych inicjatyw, które nie otrzymały wsparcia, ponieważ inne były po prostu … lepsze. Trudno być sędzią we własnej sprawie.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 225

Dodaj komentarz »
  1. Cóż panowie odpowiedzialni za rozdział funduszy mogliby wiedzieć o Czerskim, Czekanowskim, Piłsudskim, czy Dybowskim?
    Polskich badaczy- zesłańców na Syberii, są krocie.
    A im po prostu „umu nie chwati’t”…….

  2. Ze trudno byc sedzia we wlasnej sprawie daje na codzien dowod nasz blog.
    Tu sie z latwoscia rozdaje sobie samym laurki i a innym potepienia.

    A inicjatywa Palkiewicza faktycznie fajna.
    Mozna rowniez
    napisac o tym jak nasze narody lacza np. masowe wygnania polskich powstancow na daleki Sybir…

    A jak nas II wojna swiatowa zlaczyla z Niemcami to mozna pisac tomy.

    Jak przychodzi moda na „pozytywne” odczytywanie historii w duchu dobrosasiedzkim inwencja nie zna granic.
    Byleby znalezc kase.

  3. Inicjatywa Palkiewicza ze wszech miar godna poparcia!

    Doskonale wpisuje sie w nowoczesna narracje na temat tzw.
    „polskosci”.
    Mozemy pokazac swiatu jak wiele osiagna Polacy jezeli sa pod cudzym panowaniem.

    Wszytkie te osiagniecia, ktore chce celebrowac Palkiewicz byly jedyne mozliwe dzieki madrej i sprawiedliwej wladzy rosyjskiego zaborcy.

    Polska jako ksenofobiczny, hermetycznie wsobny obsurancki maly kraik ciemnych katolikow nigdy nie moglaby zdobyc sie na takie osiagniecia.

    Putin juz dawno powinien ten pomysl podchwycic – patrzcie sami Polacy – znajac miejsce w szeregu slowianski narodow mozecie cos osiagnac!

    Dobra inicjatywa – zrzucam sie na Palkiewicza!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Panie Lewy,

    Panski wpis na temat „przemyslu pogardy” w postaci dowcipow o PO wymaga zdecydowanego poparcia z mojej strony (oczekiwal Pan tego).

    Otoz to nie jest jedynie PRZEMYSL pogardy!-
    Nazywanie prezydentowej bufetowa
    To czysty FASZYZM, ktory zagraza naszej mlodej demokracji.

    Ale duzo tu gadac – te glupawe, ciemne, moherowe debile od karla na kaczych lapach nigdy nie zrozumieja na czym polega dyskurs na poziomie.

    Trzeba ich bedzie wystrzelac jak kaczki inaczej mowiac wyrrznac te dzikie faszystowskie watahy!

  6. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    http://ignacynowopolskiblog.salon24.pl/518552,konajaca-iii-rp#_ednref4

    No to sie narobilo – prawda?

    ” SLD przygotowuje uchwałę potępiającą byłego ministra finansów, a także premiera Jerzego Buzka za reformę wprowadzającą emerytury kapitałowe (…) Krzysztof Gawkowski, sekretarz generalny SLD, przyznaje, że w najbliższą sobotę Leszek Miller, lider Sojuszu, przedstawi do dyskusji partyjnej projekt uchwały potępiającej wszystkie reformy Balcerowicza, (…) Te 17 mld zł, które otwarte fundusze emerytalne wydały na zarządzanie, to pieniądze dla emerytów stracone – tłumaczy Gawkowski. – Odpowiedzialni za tę reformę, czyli Leszek Balcerowicz i Jerzy Buzek, powinni zostać rozliczeni.” yes, yes, yes pisze Rzepa.

    http://www.naszdziennik.pl/mysl-felieton/42929,w-sluzbie-bezpieczenstwa-i-pojednania.html

  7. Panie Danielu, ja, jako sponsor dla Pana JP, też bym nie dał pieniędzy, chociażby za poniższe sformułowanie: „Czas zamknąć rozdział poszukiwania winnych. W imię dobrego sąsiedztwa i wspólnej przyszłości nie pozostawajmy wciąż ofiarami schizofrenicznej polityki historycznej. „. Za winy ZSRR wobec narodu Polskiego, nigdy nie należy „zamykać” tego tematu. Można jednak i trzeba utrzymywać gospodarcze stosunki w normalny a nie pisowski /zanik eksportu/ sposób.

  8. W dniach 5-7 września br w Abakanie – Chakasja (nad Jenisejem) – odbywa się organizowana przez tamtejszą Polonię konferencja popularno-naukowa nt. 150 lecia powstania styczniowego, Polaków w Chakasji i roli jaką nasi rodacy odegrali w kolonizacji (i cywilizowaniu) Syberii. Dzięki ofiarności, rzutkości Prezesa tamtej Polonii p.dr. Sergiusza Leończyka konferencja ma charakter międzynarodowy, posiada wielopłaszczyznowy i bogaty program (wydawany jest sumptem Polonii w Chakasji periodyk „Rodacy”) itp. Jestem jednym z zaproszonych gości na ww. imprezę: nigdy, ponieważ jest to „sprawa prywatna”, nie śmiałbym występować do państwa (czy innych sponsorów) o dofinansowanie wyprawy (bilety na lot do Abakanu już mam, teraz załatwiam wizę rosyjską) – choć może powody do tego by się i znalazły. Moje zaproszenie na ową konferencję jest podyktowane tym, że po powstaniu styczniowym (od 1864 do 1871) w tamtejszym rejonie – dokładnie w Z-dach Metalurgicznych i Hucie Abaza (ok. 200 km od Abakanu w stronę granic Mongolii i Chin) – przebywał na zesłaniu – jako zaangażowany w powstanie 1863 uczący się w szkole artylerii w Petersburgu mój pradziadek. W muzeum techniki – owe zakłady istnieją po dziś dzień i funkcjonują normalnie – istniejącym przy tym obiekcie przemysłowym są wystawione jako eksponaty ….. notatki sporządzone własnoręcznie przez mojego przodka przebywającego na zesłaniu, na Syberii (to jedyne dokumenty-odręczne jakie z tamtych czasów się zachowały w Abazie). Z kontaktów z dr.Leończykiem wiem, iż Dyrekcja Muzeum (a i Huty-Zakładu także) jest zainteresowana kontaktem z potomkiem osoby która współtworzyła ww (podobno) olbrzymi zakład metalurgiczno-hutniczy w XIX wieku.
    Piszę o tym, aby podtrzymać główną ideę felietonu red. Passenta w przedmiocie kultywowania, badania i opisywania wspólnej historii polskich i rosyjskich oraz wielopłaszczyznowych kontaktów jakie miały miejsce w naszych dziejach. Historię trzeba zostawić historykom – polskim i rosyjskim. Ważna jest pamięć (ale można pamiętać w formie spolegliwej, a nie zjadliwej i nienawistnej) i przyszłość. Mógłbym na ten temat wiele napisać – z historii mej rodziny, z historii pobytu przodka w rejonie Abakanu (będę miał nt. temat wystąpienie podczas rzeczonej konferencji) – ale ni czas ni miejsce ku temu.
    Pozdrawiam
    Wodnik 53

  9. Panie Falicz pluje pan jadem, a z każdego napisanego przez Pana słowa aż kipi od złości i nienawiści. Styl Pana wypowiedzi pachnie mi tanim nacjonalizmem. Tupie Pan nóżką i obraża się na rzeczywistość, która wygląda tak jak wygląda – mamy za sąsiadów Niemców i Rosjan i musimy sobie, cze się to nam podoba, czy nie, ułożyć z nimi kontakty, bo dąsanie się bez końca i płakanie nad krzywdami, które nam wyrządzili niczego nam nie da. Pan to nazwie zgniłym kompromisem lub lizusostwem, a ja pragmatyzmem. Niech się Pan kiedyś zastanowi co Pan pisze. Odrobina refleksji nikomu jeszcze nie zaszkodziła.

  10. Panie Wodnik

    Na Boga prosze tylko nie kultywowac, cytuje:

    „Piszę o tym, aby podtrzymać główną ideę felietonu red. Passenta w przedmiocie kultywowania, badania i opisywania wspólnej historii polskich i rosyjskich …”

    – wspolnej historii w postaci zsylek na Sybir.
    Tu nie ma NIC do kultywowania!
    Fakt, ze Polacy zostali zeslani przez Rosjan to troche za malo by byla to „wspolna”…historia.

    kultywować
    „… utrzymywać i rozwijać jakieś tradycje, zwyczaje, wartości”

    Jakie wartosci i tradycje wynikaja ze zsylek niepokornych Polakow na Sybir.

  11. SympatykPD, 20.40 pisze; „Jasny Gwint, Wodnik , Stachurska, Wiesiek jest jak jest. Pozdrawiam.
    Nie znam takiej kolebki, która połączy pokolenia. Informacja, wiadomość ,wiedza, praktyka …
    Może być nawet „Traktat o dobrej robocie”.Dokuczyłem kilku znawcom prawdopodobnie nawet z tytułami w oparach myśli. Aktywność JGWSWATJNM…. budzi i łamie szpalty tego „tygodnika”.
    Może to śmieci i odchody, brak spojrzenia w przyszłość. Bariery rozwoju w tzw. nowej Polsce to min. demografia i itd., znane i rozpoznane inne. Szacunek dla JG i …..”
    Sam widzisz, że wobec prymitywnego chamstwa, pustki intelektualnej, szyderstw, chaosu i pospolitej nudy trudno zdzierżyć. Pozdrawiam

  12. Pałkiewicz zasłynął wyprawami po całym świecie, również do bieguna zimna w Jakucji na Syberii. Nie mam nic przeciwko przyjaźni z Jakutami, a także Rosjanami. Ci ostatni mają jednak stale ciągotki imperialistyczne i na to trzeba zważać.

  13. Nieproporcjonalnie wiele miejsca w nauce naszej historii poświęca się czynowi zbrojnemu.
    Skoro ta strategia odnosiła dość mierne sukcesy, to dlaczego mamy ją gloryfikować, wpajać młodzieży preferencje do umierania za Ojczyznę, a nie inny wzorzec?
    Żyć dla Ojczyzny, budować, tworzyć……

    W tym celu trzeba by zmienić bohaterów przekazu.
    Jakiś Śniadecki, zamiast Bema.
    Jakiś Drucki- Lubecki, Wielopolski, zamiast Kościuszki.
    Staszic, Badeni, Cegielski?

    Zamiast kultu szabli, kult pracy?
    Zamiast wykrwawiania się, kult zamożności?

    Wszak traktatów i tak- poza Układem Warszawskim- nie podpisuje się u nas, a w innych stolicach świata. A wszystkim znany jest nasz wpływ na ich treść…..
    Wojny wygrywała pani Walewska, Dmowski, czy Paderewski, nie najdzielniejsi z dzielnych……odważni aż do szaleństwa……

  14. Palkiewicz teoretycznie ma racje co do stosonkow z Rosja ale jako osoba to dupek wyjatkowej klasy,jego ksiazki podrozn. to poziom dla kucharek,zdjecia tamze,rowniez;najlepsze jak goli sie maczeta!!!HA HA HA.Dobre tez jak z wysilkiem na twarzy zmaga sie zdwumetrowa anakonda;takimi wezami to sie dzieci w Amazonii bawia>

  15. Falicz nie rozumie, ze nie kazdy demokratycznie wybrany rzad jest rzadem demokratycznym….
    Saldo mortale

  16. ”Za winy ZSRR wobec narodu Polskiego, nigdy nie należy „zamykać” tego tematu”
    Rosjanie uważają, że z Polakami można porozmawiać na każdy temat, turystyki, strategii w szachach ale w którymś momencie zawsze wychodzi Katyń.
    Ile jeszcze można? Mnie osobiście Katyń zwisa i powiewa. Było to dawno, nawet nie przed moim urodzeniem ale przed urodzeniem moich rodziców. To fakt historyczny, masowe morderstwo za które odpowiada Rosja – przyznali to. Ale niektórym jak es28, JarKacz czy Mącirewicz (zaiste, dobrane towarzystwo :)) mało i mało. Z mniejszą zajadłością przypomina się Niemcom ich zbrodnie, nieporównanie większe. Na Wołyniu Ukraińcy wymordowali kilka razy więcej ludzi ale to Rosjanom nie wybaczymy.

  17. Ta inicjatywa jest równie szlachetna jak ukraiński rajd rowerowy młodzieży szlakiem Bandery. I na takie samo traktowanie przez Rosjan zasługuje jak to zrobili Polacy, którzy nad sobą litować się wielce potrafią. Wszystko jedno, jak to nazwać, w efekcie jest to i tak polski szowinizm, który próbuje się wypłakiwać przed światem nad polskim losem i wrednymi zaborcami. Bo o okolicznościach zapomnieć się nie da. Jak można robić taki rajd pojednania bez udziału Rosjan i ich badaczy Syberii.

  18. Wiesiek59
    To jest wołanie na puszczy, żeby promować np. Cegielskiego, Badeniego, Wielopolskiego, różnych Wokulskich dawnych i dzisiejszych czasów, zamiast Kościuszki, Bema, czy Traugutta.
    Duma z bycia Polakiem mierzy się krwią przelaną na barykadach i w różnych bitwach. W najmiejszym zaś stopniu potem i znojem codziennym.
    Tak bardzo kochamy wolność, że jak już ją mamy, a co gorsza wywalczymy bezkrwawo, to mówimy, że jesteśmy zniewoleni (tako rzecze „wieszcz” J.M. Rymkiewicz).
    „Niepokornie” krzyczymy, że usta nam kneblują (znaczy się, jak zwykle Oni, jacy by to Oni nie byli), bo przecież wolność słowa oznacza, że każdy może pleść dowolne durnoty, obrażać, spotwarzać, mazać na murze swastyki, które są wszak symbolem szczęścia, a określenie „żydowskie ścierwo” to tylko taki żarcik.

  19. Andrzej Falicz
    5 lipca o godz. 9:26
    Jakie wartosci i tradycje wynikaja ze zsylek niepokornych Polakow na Sybir.
    (*_*)
    A no choćby takie, że człowiek inteligentny, ciekawy świata i ludzi, pragnący czegoś w życiu dokonać, mieć swój wkład w rozwój techniki, kultury… w każdych warunkach potrafi sobie znaleźć interesujące zajęcie, rozwijać własne pasje, nawet jeśli mu za to wcale, ale to wcale nie płacą a dają jedynie przeżyć.
    Bo godne życie, to nie tylko luksusowy dom i paszport w każdą stronę.
    Godność tkwi głęboko w człowieku i on ją albo ma, albo nie ma.
    Bez względu na otaczające go przedmioty i przyjaciół chętnych do kulturalne rozmowy przy wykwintnym jedzeniu.

    Możemy być dumni z tych Polaków, którzy w ekstremalnych warunkach, pozbawieni nadziei na przyszłość, wytrwale pracowali dla postępu nauki i kultury.
    Za miskę nędznej zupy.
    W moim prywatnym „rankingu” Bronisław stoi wyżej od swego brata Józefa.
    Piłsudskiego.

  20. Wodnik53
    5 lipca o godz. 7:34
    Mam nadzieję, że w sprzyjających okolicznościach pociągniesz ten wątek z historii rodzinnej. Niezależnie od tego będę oczekiwała na jesienne wspomnienia ze spotkania, na które się wybierasz.
    U mnie lipiec jest już bez większych zobowiązań i mam nadzieję na spotkanie i rozmowę.

  21. „Szablą odbierzemy”…….

    Nawet ówczesne wojny wymagały prochowni, rusznikarni, hut, przędzalni, manufaktur produkujących osprzęt, buty, hut produkujących stal, ludwisarni…..
    Bóg był nie tylko po stronie liczniejszych batalionów, ale i lepiej wyposażonych.

    Wojny wygrywa nie bagnet, ale logistyka.
    Tyle że to takie mało romantyczne- wynaleźć impregnat do namiotów, konserwy dla wojska, nowy materiał wybuchowy, usprawnić produkcję muszkietów, skonstruować nowe działo.
    Paść na czele szarży, ze sztandarem w dłoni.
    To czyn godny POLAKA……!
    Jedyny słuszny wzorzec patriotyzmu….

  22. Anca_Nela
    Trudno braci Piłsudskich porównywać oraz ich „dzieła”
    Bronisław lub Bolesław (nie wiem dlaczego podawane jest jedno lub drugie imię) był niesamowitym facetem, badaczem ludów zamieszkujących Sachalin o o światowej renomie wśród znawców przedmiotu. Oczywiście przemilczany w Polsce powojennej aż do lat 70 (ze względu na brata).
    A poza tym prywatnie chyba nieszczęsliwy człowiek. Podobno popełnił samobójstwo.
    http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=puls%20polonii%20polacy%20na%20sachalinie&source=web&cd=1&cad=rja&ved=0CCwQFjAA&url=http%3A%2F%2Fwww.zrobtosam.com%2FPulsPol%2FPuls3%2Findex.php%3Fsekcja%3D1%26arty_id%3D227&ei=6o7WUdaKI8jEtAaq6IGIBg&usg=AFQjCNEdGdWJMImasylOrNcK5tU5wYrYNA&bvm=bv.48705608,d.Yms

  23. ANCA_NELA z dn. 5.07.2013 h; 11.05.
    Dzięki – historia mojej rodziny (pisana, dot. to dokumentów „pisanych” które posiadam) ma ponad 300 lat (najstarszy dokument z 26.VII.1699 !). Odtworzona wg herbarzy i archiwum Akt Dawnych – można ją pociągnąć do połowy początków XVI wieku: a jeśli brać pod uwagę (trochę to mityczne – ale zawsze, wymaga pogłębionych studiów i badań – może jak się spotkamy na Rynku we W-wiu to Ci opowiem) ucieczkę pruskich władyków przed Krzyżakami (XIII-XIV wiek ?) na Mazowsze z rejonu Elbląga (stamtąd ponoć wywodził się klan dający prapoczątek mojej rodzinie) to jest to jeszcze 200 lat „do tyłu”.
    Pozdrawiam i czekam na propozycję spotkania.

    @Panie Falicz – wstydu oszczędź i zamilcz w tym temacie !
    Wszelkie „fobie” zaciemniają umysł i irracjonalizują postrzeganie świata nas otaczającego. Śledziennictwo psuje nie tylko wątrobę, ale przede wszystkim rozum. Historia wszystkich imperiów jest podobna – one swą atrakcyjnością, swoim ogromem, swoją kulturalną „przemocą” (ale braną w tym wypadku utylitarnie i w formie przenośni) zawsze „przyciągały” ludzi – swoich i „podbitych” – bo życie każdy ma jedno i jest ono jednostkowe (jak nie „zsyłką” to „osiedleniem”, jak nie tym to „faworami” i przywilejami, splendorem i możliwością „dorobienia” się pozycji i pieniędzy – jak np. podczas kolonizacji Indii przez Brytyjczyków czy „leopoldyzacji” Konga). Historia mojej rodziny, jak setek i tysięcy w Polsce jest związana bezpośrednio z historią Rosji – to dzieje paralelne. Dlatego też w mojej „zacnej” – tak uważam – rodzinie bywały wżenione i Ormianki i Rosjanki i Czerkieski …… I co – Panie Falicz, zarzuci mi Pan, że „nie jestem prawdziwym Polakiem ?”. A co to znaczy „prawdziwy” ? Prawdziwy to zawsze jest „ten pośledni”, peryferyjny (kulturowo, bo „powera” kulturze i myśleniu dają zawsze pogranicza, mieszańcy oraz ludzie o genach i mentalności „zmieszanej” i wielokulturowej), ubogi w blaski pluralistycznego świata (coś na kształt daltonisty).
    Wiem skądinąd, że mój przodek będąc na Syberii miał „kobietę” – Chakaskę, z którą te kilka lat żył (zachowały się raporty Policji Carskiej na jego temat – jak tam pojadę pooglądam z zaciekawieniem b.interesujący epizod z dziejów mego rodu !).
    Życie składa się Panie Falicz przede wszystkim z „rzeczy przyjemnych” – i to pamiętamy, jeśli nie jesteśmy „śledziennikami” (to taki staro-polski wyraz, moi przodkowie go używali w tych „pisanych” dokumentach na określenie – wiadomo kogo).
    Więcej „luzu” Drogi Blogowiczu, a mnie pamiętliwości (różni ją zdecydowanie nie tylko retoryka od słowa pamięć).
    Wodnik 53

  24. Dotyczy ścierwa
    Nieważne jakiego .
    Uważam ze za zasługi dla słownictwa należałoby TEJ PAPUDZE SĄDOWEJ przydzielić tytuł lub przydomek jak kto woli – ŚCIERWNIKA .
    Myślę że nań solidnie zapracował.
    ukłony

  25. wiesiek59
    5 lipca o godz. 11:22
    Paść na czele szarży, ze sztandarem w dłoni.
    To czyn godny POLAKA……!
    Jedyny słuszny wzorzec patriotyzmu…”

    Dla kogo Wiesku?
    Przypomina mi to co piszesz propagande niemiecka o szarzach polskich ulanow na czolgi…

    A tymczasem konnica na podmoklych terenach wschodniej Polski sprawdzala sie znakomicie.

    Od jesieni 1934 roku przystąpiono do projektowania nowoczesnych samolotów bombowych „Łoś” oraz tzw. wielozadaniowych – PZL P-38 „Wilk” (odpowiednik francuskiego „Breguet” BR-393). W latach 1934-1936 nastąpił dalszy rozwój wojskowego szkolnictwa lotniczego. W Bydgoszczy została utworzona Szkoła Techniczna Podchorążych Lotnictwa, przeniesiona w 1936 roku do Warszawy. Ponadto zostały powołane do życia: Szkoła Podchorążych Lotnictwa oraz Centrum Wyszkolenia Oficerów Lotnictwa. Przy Wyższej Szkole Wojennej utworzona została Wyższa Szkoła Lotnicza z rocznym programem nauczania. W Mielcu i Rzeszowie oddane zostały do użytku filie Państwowych Zakładów Lotniczych, w Rzeszowie miały być wykonywane m.in. silniki lotnicze. W pianach docelowych – do 1942 roku (w ramach tzw. planu KSUS) – miano podjąć pracę nad nowoczesnymi samolotami, takimi, jak: PZL P-50 „Jastrząb”, PWS-33 „Wyżeł” czy PZL LWS~3 „Mewa”. Prototypy tych samolotów dostały się w ręce Niemców w kampanii 1939 roku.

    I oczywiscie to prawda nie moglismy sie rownac z Niemcami – jak z reszta nikt w Europie!!!

    Warto tez przypomniec o tym, ze nie wszystkie polskie powstania skonczyly sie porazka.
    3 zakonczyly sie sukcesem – wielkopolskie 1806 i 1918 oraz powstania sejneńskiego w 1919 roku.

    Wczesniej nasza armia przykladowo w okresie XVII wieku maial najnowoczesniejsza ciezka konnice w Europie.
    Pod Kircholmem 3000 armia Chodkiewicza dzieki husarii rozgromila trzykrotnie liczniejszą najnowoczesniejsza armie Europy Zachodniej i Polnocnej – armię szwedzką pod dowództwem Karola Sudermańskiego (8500 piechoty, 2500 jazdy i 11 dział – oprócz Szwedów walczyli zaciężni żołnierze holenderscy, szkoccy i niemieccy).

    Polacy stracili okolo 100 zolnierzy w tym 13-tu husarzy (!) Szwedzi okolo 9000.

  26. @Falicz i wiesiek 59
    Tadeusz Kotarbiński:
    Z piersi nieprawd zatruty pokarm, kiejś kiep, ssij
    Kłamstwo, że na wojence zwyciężają lepsi
    Szkapinę zostawiono, nieraz jeszcze zarży
    A dzielnego rumaka wzięto. Zginął w szarży.
    Pozdrawiam
    Wodnik 53

  27. Wodnik53
    5 lipca o godz. 12:09

    Nic Panu nie zarzucam wiec prosze mi nie zarzucac zarzucania, ktorego nie ma.
    Prawdziwych Polakow tez – bo o nich pisze TYLKO Pan.

    JEDYNE CO KWESTIONUJE to celebrowanie imperium rosyjskiego wraz z zsylkami i przesladowaniami polskiej mniejszosci w imperium rosyjskim.

    Przy calej sympatii do Rosjan i naszych wspolnych splatanych dziejow
    warto przypomniec skad sie ci Polacy znalezli na Syberii.
    Bo mialem juz prawie sie rozplakac i rozanielic z powodu tej rosyjsko-polskiej sielanki i osiagniec polskich zeslancow.

    Gdyby to nie bylo tak dawno to mozna by bylo spokojnie wystpic o odszkodowania do trybunalu miedzynarodowego.

    Proponuje Palkiewiczowi wycieczki w kibitkach bedzie romantycznie – a w ramach przezyc ekstremalnych jedzenie zamrozonych kolegow.
    Przyjaciel mojego ojca przezyl to osobiscie po 17 wrzesnia 1939 roku w ramach „rosyjsko -polskiej wspolnej historii”…

    Tym bardziej, ze polityka historyczna obecnych wladz Rosji ma coraz bardziej nacjonalistyczne ostrze skierowane miedzy innymi w Polske.

  28. ANCA_NELA
    5 lipca o godz. 10:59

    Bardzo pieknie napisane!
    Ma Pani racje.
    Dziekuje za odpowiedz – przekonywujaca.

  29. ET
    5 lipca o godz. 10:28

    Falicz nie rozumie, ze nie kazdy demokratycznie wybrany rzad jest rzadem demokratycznym….
    Saldo mortale..”

    Falicz rozumie, ze wojsko jest gorsze od demokracji nawet kulawej .

    Falicz tez rozumie, ze po wojskowym zamachu stanu nie znikna zwolennicy Morsiego ktorzy bylo nie bylo w wiekszosci (52% wyborcow) wybrali Bractwo Muzulmanskie do wladzy.

    Falicz tez rozumie, ze jezeli pierwszym krokiem wojskowej dyktatury bylo zamkniecie dzialajacej od kilkunastu lat w Egipcie Al-Jazeery z aresztowaniem jej dziennikarzy to lepiej bylo moze jednak z „zacofanym” islamista Morsim.

    Falicz tez rozumie, ze w praktyce mozliwy jest scenariusz syryjski i, ze za zalamaniem gospodarki i przewrotem wojskowym stoi ulokowany wciaz w strategicznych miejscach establiszment dyktatora Mubaraka.

    Wiwatujacy dzis Egipcjanie jutro beda gorzko plakac ale po cichu…ze strachu.

    itd

    Falicz pare rzeczy chyba rozumie, o ktorych ET nawet nie wie.

  30. Panie Faliczu – na wojnie jak na wojnie (jak mówią Francuzi). Ale do mnie przemawia bardziej P.Coelho („Piąta góra”) : Najlepszym wojownikiem jest ten, kto zdoła wroga przemienić w przyjaciela.
    I ten passus Panu polecam !
    A o „prawdziwości’ pisałem, bo po „cichu” Pan zapewne się za takiego uważa – przynajmniej głosi Pan na Blogach poglądy identyczne z tymi co tu, w Ojczyźnie, się takim mianują.
    Pozdro.
    Wodnik 53

  31. Andrzej Falicz
    5 lipca o godz. 12:25

    Ja to wiem, Pan to wie, że do samodzielnej polityki trzeba WOLI i armii.
    A przede wszystkim, GOSPODARKI i nauki.
    I dlatego utyskuję na nieudolność ostatnich kilku rządów.
    Brak koncepcji rządzenia…..

    Z punktu widzenia patriotyzmu nowoczesnego, nic nie dorówna koncepcji Gomułki- jego planom wybudowania kilku elektrowni atomowych w latach sześćdziesiątych i po cichutku- kilku bombek atomowych ze środkami przenoszenia……
    Wówczas bylibyśmy rzeczywiście niezależni.

    Stopniowa likwidacja własnego przemysłu obronnego wraz z działami badawczymi, to głupota która została zahamowana- dzięki obecnej ekipie.
    Następca pana Szczygło zaczyna coś robić w tej dziedzinie, choć to nie „genetyczny patriota”……
    A jak na razie na straży polskiego wybrzeża stoją szwedzkie a nie polskie rakiety…….

  32. Andrzej Falicz
    5 lipca o godz. 12:50

    Najbardziej przewidywalny jest scenariusz algierski…..
    Wojsko wytnie islamistów, sponsorowane po cichu przez wiadome kraje.
    Demokracja może być „jedynie słuszna” a nie islamska…..
    Zachód wie lepiej.

  33. Wodnik53
    5 lipca o godz. 12:09
    Może przysiądę się do kogoś, przed kim na stoliku będzie leżał egzemplarz „Polityki”?
    Proponuję najbliższą niedzielę, godz. 16;00 +- 10 minut.
    Tylko gdzie ten stoliczek?

  34. wiesiek59,
    Zamiast kultu szabli, kult pracy?
    Zamiast wykrwawiania się, kult zamożności?

    To z gruntu fałszywa alternatywa w perspektywie historycznej, wskazująca na dość powierzchowną znajomość historii. W historii większości państw był czas kultu walki i kultu pracy. Były one bądź zespolone ze sobą, badź przeplataly się w czasie.

    Niewiele się dzisiaj w tym zakresie zmieniło, chociaż radykalnej lewicy (przeróżnym wieśkom, mężnym magom, apatrydom, Luksemburczykom, internacjonalistom, komunistom spod sierpa i młota, współczesnym zaślepionym euroentuzjastom, oczywiscie suwerenny byt państwowy kością w gardle stoi). TERA UNIE MAMY!!! (przedtem sojusz z CCCP).

    Przy tak określonym stosunku do własnego państwa odrzuca się rzecz jasna pojęcie ‚Ojczyzny’ (słowo przez wieśka59 pozbawione treści), konieczność obrony jej granic, integralność państwa, suwerenność instytucji państwowych. A komu to potrzebne dzisiaj..?

  35. wiesiek59
    5 lipca o godz. 10:12
    Bo pewnie zamiast filmów typu „Kierunek Berlin” czy „Czterej Panowie na czołgu nie licząc psa” trzeba było pokazywać „Siedmiu wspaniałych” z naciskiem na scenę gdzie bodaj Yul Bryner tłumaczy chłopcu z meksykańskiej wioski że to nie kowboj z pistoletem jest bohaterem tylko chłopca ojciec, chłop meksykański. Scena bardzo patetyczna ale smutnie prawdziwa.

  36. kadett
    5 lipca o godz. 13:07

    Cóż, Mazowsze już dawno straciło swą tożsamość kulturową i niezależność.
    I nikt po niej nie płacze……
    Za jakieś 500 lat, to samo będzie i z Polską.
    Obecni duchem w wieku XIX tego pojąć w stanie nie są?

    Nie ma już obywateli Wolnego Miasta Gdańsk, więc w ich imieniu też nikt się nie wypowie. A też przecież mieli własną tożsamość kulturową….

    Ponadnarodowe alianse zmieniają ich uczestników, aż do unifikacji w dużym zakresie włącznie…..

  37. Obrona granic! Integralność państwa!
    Piękne słowa, ale to tylko słowa, bo te granice były niezwykle płynne i zmieniały się w sposób zasadniczy. Ważne są wzajemne, przyjazne stosunki z najbliższymi sąsiadami i to właśnie dialog, nieustające rozmowy i współpraca są ważniejsze od tej patetycznej obrony…
    Bo kiedy już zaistnieje konieczność obrony granic… to one się zwykle zmieniają i to dość wyraźnie. Wrogów należy mieć jak najdalej a przyjaciół, czy też sojuszników szukać w sąsiedztwie. To zawsze procentowało.

  38. jestra
    5 lipca o godz. 13:15

    Z Pancernych, jedno zdanie utkwiło mi w pamięci:
    „Tam gdzie my, tam granice naszej Ojczyzny”…..

    Nasza Ojczyzna wielką jest.
    Na każdym kontynencie jest liczna polska diaspora…..
    Od 1980 roku powiększyła się o jakieś pięć milionów.
    I w tym widzę problem- wykrwawianiu się w inny niż dawniej sposób.
    Bez powstrzymania tego trendu nawet bez wojny jako Polacy przegramy.
    Któż dziś pamięta o Jaćwigach poza historykami?
    Możemy podzielić ich los…..

  39. Jacek Pałkiewicz chce oderwać z poskiego postawu sukna połeć dla siebie. Wspomaga się swoim wątpliwościami na temat cudzych inicjatyw. Mnie jego postać kojarzy się z wiekopomnym odkryciem trzeciego źródła Amazonki. Z wyprawy Jacka Pałkiewicza Polski podatnik miałby podobne korzyści, co wtrącenia Jackowych trzech groszy między spór amerykańsko-rosyjski o rzeczywiste źródło Amazonki.

    Tymczasem Chińczycy sami z siebie zsyłają się do Jakucji korzystając z obłudnego milczenia (po naszemu: z hipokryzj) Władimira Władimirowicza Putina na temat tej kolonizacji. Niegdyś Rosja była gotowa umierać za łachę na rzece Amur. Dziś jawniej się mówi i pisze o motywach swego działania. Kasa Misiu! Kasa!

    Jacek Pałkiewicz zataił jaki jest przewidywany w biznes plane zysk netto z jego wyprawy na wschód imperium rosyjskiego.

    „Polonia” tam mieszkająca zostanie zaproszona przez Jacka Pałkiewicza do romskich obozowisk, po wygnaniu dzisiejszych mieszkańców tych obozowisk do Paryża.

    I bliżej będzie stanu: Polska polska.
    Ja też na starość spotykam w sobie głupie pomysły.
    Ja bym przyłączył Portugalię do Brazylii.

    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

    Zmarły Douglas Engelbart wpisał się do współczesnego rozdziału językoznawstwa swymi zainteresowaniami o wpływie języka na myślenie oraz myślenia na język.

    Przewiduję, że następca iPada będzie miał klawiaturę akordową. Szerokopasmowe łącza włączą głuchoniemych do dominującej klasy gadaczy dzięki wykrystalizowaniu się języka buziek w oparciu osiągnięcia pogłębionych studiów nad językiem Hopi.

    Znudzeni Brytyjczycy będą – po odlożeniu kubka ze śmietanowymi truskawkami – na stojąco oklaskiwali tenisistki odbijąjace stopą – uniesioną nad glową – piłeczkę tenisową, bo rakietę można trzymać palcami stóp, a regulamin tego nie zabrania.

    To brytyjczycy wymyslili boks i futbol amerykański. Bo pilnowanie aby słońce nie zachodziło nad imperium, wymagało armii osiłków.

    Jutro, za pieniądze zagwarantowane polskim posłom do Cesarstwa Brukselskiego Jacek Kurski ogłosi, ze Adam Hofman ćwierka na miniblogu osadzonym na serwerze w Monachium, a Mariusz Blaszak ma stryjeczną kuzynke w Irkucku.

    Dizajnerska celebrytka zaśpiewa: „Like to cygańskie dziecię” i zaproponuje aby Krzysztof Warlikowski wyreżyserował „Carmen” z duetem: krowa&byk na scenie, a tytułowa bohaterka starała się wydoić jaknajwyższą gażę i przeniesienie spektaklu na główną scenę warszawskiego Teatru Wielkiego.

    Paradygmat obiektowego języka programowania komputerów nadał dotychczas statycznemu pojęciu właściwość zdolność do działania. Teraz właściwośc to może być procedura NFZu. Jesteśmy już blisko sytuacji, gdy wyraz wartości będzie funkcjonował jak rozkaz: „Do boju!”

    Tylko tak jak dzisiejsi „czarni Turkowie” (patrz najnowsza Polityka) zwykły Polak zbuntuje się przeciw nakazowi noszenia czapki daszkiem do tyłu.

    Niebywałe powodzenie (po naszemu: furorę) zdobędzie mlody człowiek proponujący dołączyć do zestawu matematycznych zagadnień trudnych nazywanych „problemami milenijnymi” kwestii wyjaśnienia, czy pogodzenie 15% polskiego bezrobocia i 600 tys. ofert pracy wymaga zastosowania pewnika wyboru, czy nie.

    Państwo Rokitowie i wskrzeszyciel z Ugandy mogą być traktowani jako odniesienie do pewnika wyboru: zbiór głupstw nie ma elementu najniższego.

    Gdy potrzebny jest lans i już nas nie stać na mule i wino z dobrej apelacji, to gotowi jesteśmy wnieść pod obrady Zgromadzenia Narodowego projekt ustawy: „Mnie się należy godziwe dożywocie za skuteczne uniknięcie nauczenie się języka rosyjskiego.”

    Blogosfera chyba ze swą strukturą czasoprzestrzenną potrzebuje języka Hopi. Bo czy w Jakucji potomkowie polskich zesłańców uprawiają ogórki i cierpią mizerię, to jest problem wart przedłożenia przypadkowemu społeczeństwu oraz Narodowi.

    A pólwysep Helski i Mierzeję Wiślaną umocniła Katarzyna II wraz Bismarckiem.

    Ponownie zwracam uwagę, że przeważająca większość polskich mieszkań nie ma klimy.

    Upał.

  40. http://www.youtube.com/watch?v=_qEh2CC1sGY

    Czytalem kiedys materjaly o wywozkach Polakow na daleka Syberie.
    Byli tacy i to nie malo ktozy po odbyciu kary nie chcieli do Polski
    wracac,zostawali tam na stale zakladali rodziny,byli tez tacy co
    wracali do Polski ale czuli sie zle,bylo im tam jakos za ciasno
    i wracali dobrowolnie z powrotem.
    Syberia ich urzekla byla dla nich jak narkotyk tam czuli sie dopiero
    prawdziwie wolni ale o tym w Polsce nie napisza.
    Dla prawdziwych Polakow takich jak Falicz i jemu podobnych
    Rosja to tylko kibitki i Katyn.

  41. Bardzo cenna inicjatywa p. Jacka Pałkiewicza, gdyż konieczne jest pojednanie Słowian w obliczu wojny wypowiedzianej przez żydowską cywilizację śmierci, opisywaną już przez prof. Konecznego – cywilizacji łacińskiej, chrześcijańskiej, a że połączona z wyprawą to i dobrze, bo któż z Polaków dobrowolnie pojedzie dzisiaj na Sybir? Nasze rodziny były tam niegdyś tłumnie, widziały, doświadczyły, a kto przeżył opowiadał swoim dzieciom i wnukom. Tam potrzeba specjalisty od szkoły przetrwania, p. Pałkiewicz niewątpliwie nim jest, mamy więc gwarancję, że dotrze wszędzie, gdzie powinien.

    MSZ powinno wyskakiwać z pieniędzy polskich podatników na ten cel w tri miga, ale MSZ, to MSZ, od wojny było zdominowane przez poprzebieranych (albo i nie) w polskie nazwiska Żydów, a oni nie chcą chwalić się ani swoimi antypolskimi osiągnięciami współczesnymi, ani swoich bolszewickich przodków – 70 milionów ofiar od rewolucji, jest o czym mówić i pisać. Do tego trzeba dołożyć efekty spółki Sowietów z Hitlerem po napaści na Polskę we wrześniu1939r. Wszyscy wiedzą, że o zsyłkach Polaków na Sybir decydowało NKWD (to od Baumana „z drogówki”, od strzelania w tył głowy Polakom w Katyniu, także od Bandery na Ukrainie – ok. 150 000 pomordowanych Polaków), a 83% rządzących NKWD stanowili Żydzi, jak pisze choćby p. Albin Siwak w swoim bardzo popularnym obecnie i rozchwytywanym bestsellerze „Bez Strachu” t. 2 na str. 226, choć to tajemnica Poliszynela, wszyscy o tym dobrze wiedzą, nawet ci, co wiedzieć nie chcą:

    „…Widać wyraźnie fałsz i obłudę, gdy oni unikają faktów i angażowania się w upamiętnienie miejsc , gdzie ginęli Polacy i ujawniania ich morderców. Chcą zwalić to na karb komunizmu, nie wyjaśniając młodym pokoleniom Polaków, że w tej samej jednej osobie był komunista i Żyd, że tą formacją w Związku Radzieckim rządzili Żydzi, mając w NKWD aż 83% Żydów, że w Polsce, jak pisze w swojej książce pułkownik T. Szadkowski, tylko w jego departamencie kontrwywiadu i wywiadu na 300 osób było tylko 3 Polaków, że całkowitą władzę w MSW mieli Żydzi i robili co chcieli…” Pewnie wiele się nie zmieniło…

    Pan Pałkiewicz mógłby przypomnieć sprawę Polaków, potomków polskich patriotów, którzy od czasu zesłania nie mogą powrócić do domu, do Polski – co najmniej jeszcze 150 tys. osób of Polish Holocaust Survivors . Zamiast im, polskie paszporty wydaje się masowo urodzonym w Izraelu Żydom, którzy korzenie polskie mają takie, iż w PRL ich żydokomunistyczni kaci-protoplaści z UB oraz enkawudowskiego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego – którzy uciekli w popłochu z Polski do Izraela po śmierci Stalina (kiedy Żukow strzelił w łeb Berii na Łubiance, a Kaganowicz trafił do kryminału) oraz w 1968r. przed gniewem narodu – masowo mordowali Polaków, 600 tysięcy ofiar.

    „… Dlaczego dla matki ojczyzny są gorsi Polacy ci, co zostali wyzwoleni, gdy front stanął pod Warszawą na Wiśle, a żydowscy funkcjonariusze UB łapali polskich patriotów i bez sądu zabijali. Dziś wiemy, że było to 600.000 ludzi zamordowanych, w których obronie generał Berling depeszował do Stalina prosząc o ich ratunek. Czy dlatego, że mordercami Polaków byli Żydzi, to nie można o tym mówić i czcić ich pamięci?” (wytłuszczenie oryginalne) „Bez Strachu” t. 2 str. 224

    Popieram inicjatywę p. Jacka Pałkiewicza i rozumiem jego zniesmaczenie obecnymi władzami w Polsce.

  42. Ferdynand
    5 lipca o godz. 13:42 pisze, ze cierpii na fobie w stosunku do ONYCH. Poza tym nie pisze, ze wierzy w slowo pisane, czyli pastoralne postrzeganie swiata…….
    Saldo mortale

  43. Andrzej Falicz
    5 lipca o godz. 12:50 pisze, ze nie rozumie kwestii wojska w Egipcie. Wojsko bowiem bylo i jest problemem. Jest panstwem w panstwie. Powtarzam, nie kazdy wybrany demokratycznie rzad jest rzadem demokratycznym…..
    Saldo mortale

  44. Falicz tez rozumie, ze po wojskowym zamachu stanu ….pisze Falicz. Nie rozumie jednak, ze zamachu stanu nie bylo, wojsko bowiem rzadzi tam niezaleznie od wyborow. Chyba ze Falicz sadzi, wojsko dokonalo zamachu stanu na wojsko….?
    Saldo mortale

  45. TV Trwam dostała koncesję na bezpłatne nadawanie w telewizji cyfrowej.

    My tu sobie gadu gadu o okropieństwach Rydzyka, a tymczasem facet ma władzę, o jakiej Kaczyński i Tusk do spółki mogą sobie tylko pomarzyć.

    I tyle o państwie polskim na jakiś czas. mam dość

  46. wiesiek59
    5 lipca o godz. 11:22
    logistyka wygrywa wojnę.
    kiedyś z okazji kolejnego cudu nad wisła słuchałem wypowiedzi jakiegoś miłośnika broni i wojskowości dawnej w temacie owego cudu.
    Otóż ogólnie dowodzi się ze w tej wojnie zdarzył się cud nad wisłą. Nieśmiało przebąkiwano z czasem o wielkim udziale wywiadu wojskowego który przechwytywał rozkazy wroga. natomiast ten człowiek jasno i logicznie dowodził ze tą wojnę w istocie wygrało zaopatrzenie(dzisiejsza logistyka). dowodził ze Polska do tej wojny była nieprzygotowana i skazana na pożarcie . pozaborowe wojsko odziedziczyło różnej maści broń i amunicję – do tego doszły zakupy u Szwedów i innych dostawców. w ten sposób największym problemem zaopatrzeniowców była koorynacja dostaw . Musieli wiedzieć gdzie z jaką bronią jaki oddział stoi i właściwie dostarczyć amunicje. i to im się udało i to był cud.

  47. wiesiek59 13:26
    A co ma piernik do wiatraka? O czym ty pleciesz chłopie..? Rozumiem, że się nudzisz, ale aż tak..? O jakim Mazowszu mówisz? – krainie geograficznej, Księstwie Mazowieckim, czy zespole pieśni i tańca, bo nie bardzo wiaomo..?

    Rzecz jasna, świat się zmienia, to wiedza dziecka, ale nie wszystkie dzieci prą do tych zmian z głową rozpaloną naprzód ideologicznie napędzani, jak wiesiek59 czy mężny mag…

  48. ANCA_NELA napisała:
    Może przysiądę się do kogoś, przed kim na stoliku będzie leżał egzemplarz „Polityki”?
    Proponuję najbliższą niedzielę, godz. 16;00 +- 10 minut.
    Tylko gdzie ten stoliczek?

    O’kay – niedziela 7.07.2013, h; 16 (+-10 minut) wrocławski RYNEK, ogródek przed „knajpką” BERNARD – jest zlokalizowana na tej samej pierzei RYNKU co budynek PKO BP i SDH „Fenix” – jeśli nie będzie miejsc na zewnątrz to „w środku”.
    Poznasz mnie na pewno po”charakterystycznych” sarmackich blond-wąsach, czerwonych szelkach a’la makler giełdowy (na wierzch) i „wystrzałowym” t’shircie z „czerwonym” kogutem na piersiach – ANGRY BIRD brzmi logo na tym t’shircie.
    Pozdrawiam i do zobaczenia
    WODNIK53

  49. Ferdynand
    5 lipca o godz. 13:42

    Interesujące……
    Czy zbiór żydów, Polaków, komunistów, to zbiory rozłączne?
    Czy też bywały trzy w jednym?
    Kwestionujesz prywatne wybory ludzi, na które coś wpływało.
    Nie tylko pensja z Kominternu zapewne, ale i przekonania.

    A poza tym, Żyd nie mógł być komunistą z prostego względu.
    Komunizm zakładał ateizm- nową religię, wykluczającą starą……

    Ps.
    Czy demokracja zniesie różne rodzaje patriotyzmu?
    Czy też będzie obowiązywał jeden wzorzec?
    Zamiast pluralizmu światopoglądowego, jedność moralno- polityczna.
    Cóż to będzie za DEMOKRACJA?

    Dziwnie mi to trąci priwislanskim krajem i frazą „naczalstwo znajet łutsze”…..
    Coś tymi miazmatami nasi patrioci nasiąkli….zwalczając je ostro.

  50. kadett
    5 lipca o godz. 14:03

    Jako żeś niedouczony, tłumaczę cierpliwie i łopatologicznie……
    KAŻDY europejski kraj składał się dawniej z niezależnych wcześniej księstw.
    I proces scalania wcale nie ustał.
    Tyle że odbywa się nie na zasadzie podboju czy małżeństw dynastycznych, a na ekonomii, wspólnym prawodawstwie, rynku pracy, walucie.
    Zahamować ten proces chcą jedynie krótkowzroczni ludzie…..

  51. Andrzej Falicz
    5 lipca o godz. 1:0
    Jędrek, prosiliśmy ciebie, żebys ironizował, ale nie tak głupawo, a ty znowu, że aż zacytuję w całości:
    ..Otoz to nie jest jedynie PRZEMYSL pogardy!-
    Nazywanie prezydentowej bufetowa
    To czysty FASZYZM, ktory zagraza naszej mlodej demokracji.

    Ale duzo tu gadac – te glupawe, ciemne, moherowe debile od karla na kaczych lapach nigdy nie zrozumieja na czym polega dyskurs na poziomie.

    Trzeba ich bedzie wystrzelac jak kaczki inaczej mowiac wyrrznac te dzikie faszystowskie watahy!..

    No i widzisz, zarżałeś ze śmiechu piszóc o wyrżnięciu kaczek, tych faszystowskich watah.., że nazwanie Gronkiewicz bufetową, to faszyzm. Roi ci się cś w tej główce. Bo nikt głupków, którzy wykształconą kobietę nazywają bufetową, nie nazywa faszystami. No, ale rozumiem, chodzi o to, że ty tak z przyputem, żeby było ironicznie i żebysmy zawstydzili się, że przesadzamy. a tmczasem to ty przesadzasz, a potem zaśmiewasz sie do rozpuku.
    A powiedz, Jedrus, dlaczego nie zareagowałes, kiedy zapytałem cię, dlaczego wolisz demokratyczną Arabię Saudyjską, gdzie ścina się głowy za apostazje, a kobietom nie pozwala się bez męskiego towarzystwa wychodzić z domu, a potępiasz faszystowski Izrael, jedyny na Bliskim Wschodzie kraj, gdzie faszystowski parlament wybrany przerz faszystowski naród wybiera faszystowski rząd.
    Oczywiście nie czekam na odpowiedź, bo zaczniesz mi sprytnie wyjaśniać, że woda jest mokra, niebo niebieskie itp, albo jakos inaczej odejdziesz od tematu, czyli mnie olejesz.
    I dlatego mój poczciwy Jędrku, przestałem z tobą dyskutować merytorycznie, a zainteresowałem się twoją skomplikowaną psychiką, bo jest ona fenomenalna.

  52. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … To nie konfabulator – stwierdzała – to wynajęty przez amerykańskich Żydów oszust ( …) Po swej wypowiedzi usłyszała, że jest antysemitką. ”

    http://www.naszdziennik.pl/mysl/42960,wspaniala-zydowka-wielkiej-polski.html

  53. @ ET

    To nie fobia, tylko wynikający z dobrej woli akt wiary w TVN-owski slogan: „Cała prawda, całą dobę”, ot co.

    @ wiesiek59

    Oj naiwny, naiwny, komunizm owszem zakładał ateizm (popłuczyny mamy dziś w Polsce w postaci różnych pp. Senyszyn i s-ki), ale programowo, w walce z religią chrześcijańską, w dążeniu do ukonstytuowania nowego, bezmyślnego niewolnika-robola, homosovieticusa. Motorem komunizmu był i jest żydowski szowinizm oparty o Talmud, ślepą wiarę w mesjanizm narodu żydowskiego oraz jego wyższość (uber alles) nad wszystkimi innymi mieszkańcami planety Ziemi. Stąd komunizm był i jest de facto ruchem stricte, acz dla niektórych krypto religijnym, fundamentalistycznie fanatycznym, gdyż bez żydowskiego boga, nie ma Żyda, nie istnieje jako reprezentant narodu wybranego, nie ma więc także komunizmu.

  54. Feliks Stychowski
    5 lipca o godz. 14:38

    Zdziwił mnie ten ciepły i pełen uznania tekst Bendera, w zestawieniu z wizytami u Kobylańskiego……
    Chyba że to INNY Bender?
    Albo poglądy ma jak dr Jekyll i mr Hyde?
    W zależności od potrzeb i sponsorów…….

  55. wiesiek59,
    daruj sobie owo niedouczenie, bo jako żywo do ciebie pasuje jak chomąto do konia. Twoje komentarze mozna spokojnie omijać, z uwagi na monotematycznosć (postęp w oparciu o pseudolewicowe zasiewy i przewidywalność (‚Pan Bóg swoich pozna’… i temu podobne górnolotnosći).

    A jak już scalisz cały glob, wszystkie lądy i wody i wszystkie ludy w jeden organizm ogólnoświatowy, to co ci pozostanie do scalania? Woda z ladami, czy może woda z ogniem..? A z tym scalaniem to towarzyszom w Polsce się nie za bardzo udało… Ani prośbą, ani groźbą, ani przymusowymi dostawami… Co za parszywy i niewdzięczny ten ‚ludek polski z XIX w.?’ Za cholerę nie lubi się scalać (z chlubnymi wyjątkami państwowotwórczymi – po rozbiciu dzielnicowym i po zaborach). 😆

  56. kadett
    5 lipca o godz. 15:20

    Chomąto do konia pociągowego było wielkim wynalazkiem.
    Tak samo jak i klapki na oczy, nie wiedziałeś?

    Nie wiem jak w departamentach francuskich, ale daleko posunięta autonomia kantonów szwajcarskich, czy niemieckich landów im służy.

    Towarzyszom scalanie nie było na rękę zaś…..
    Za co oskarżano ich zresztą o odchylenie prawicowo- NACJONALISTYCZNE.
    Nawet Prezio przyznawał cechę patriotyzmu Gomułce i Gierkowi.
    Polacy zawsze będą oportunistami……..
    To immanentna cecha nacji, tak genetycznie wymieszanej za sprawą obcych armii…..

  57. wiesiek59,
    pominąłem dalszą część twych ‚mądrości’ dot. scalania (więcej integracji, mniej demokracji). Obudź się z tej pseudolewicowej drzemki i zechciej zobaczyć czym skończyła się ta ideologicznie podyktowana dążność integracyjna UE i jakie są jej dzisiejsze zyski dla Portugalii, Grecji, Włoch, Hiszpanii z przystąpienia do unii walutowej (eurolandu)..? Więcej integracji! Mołdowa do Unii!

    Czym innym jest poszerzanie sfery wolnego przepływu kapitału, swobodnej wymiany handlowej, swobodnego inwestowania i podróżowania, wybierania miejsca do życia i miejsca pracy, a czym innym doktrynalne, ideologiczne zapędy unifikacyjne wbrew zdrowemu rozsądkowi, bez wzgledu na głębokie wciąż różnice i bagaż lokalnych tradycji. Najgłośniejsze krzyki ‚więcej integracji’ słychać nie ze strony tych, którzy osiągnęli najwiecej korzyści ekonomicznych w wyniku dotychczasowego przebiegu integracji europ., ale ze strony tych, którzy gotowi kazdej brzytwy się złapać, włączając tę federacyjną, i hołdy w Berlinie wiernopoddańcze skladać, byle nie pójść na dno… A dno coraz bliżej…

  58. „Chcemy pokazać bogactwo kulturowe przedrozbiorowej Rzeczypospolitej, która była domem dla tych wszystkich różnorodnych ludzi. Państwo to w swojej epoce było przykładem tolerancji i pokojowego współżycia narodów. Zamierzamy pokazać jego wspaniałość i osiągnięcia, ale również słabości” – mówiła kuratorka wystawy, szefowa Działu Wystaw MHP Monika Matwiejczuk.
    http://dzieje.pl/aktualnosci/wystawa-muzeum-historii-polski-o-rzeczpospolitej-obojga-narodow
    ===============

    Dziwne że tej wystawy Prawdziwi Polacy nie oprotestowali……
    Wszak w tamtych czasach Polacy byli MNIEJSZOŚCIĄ, tak jak i katolicy…..
    A to do wizji i mitu nie za bardzo pasuje.

  59. sławek.m
    5 lipca o godz. 10:30
    Popisałeś się oceną Katynia, dając popis swej miernoty. Musisz zabierać głos? Jeżeli tak, to może nie w internecie.

  60. wiesiek59
    5 lipca o godz. 14:19
    i po tym poście jakoś nie rozumiem Twojej troski o Nasz? los po Jacwingach

  61. jestra
    5 lipca o godz. 16:04

    Bo mam mieszane uczucia……..
    Z jednej strony wkurza mnie to, że Polska bywa macochą.
    Z drugiej, te procesy trwają co najmniej kilkaset lat, więc to nie za mojej kadencji będzie produkt finalny….
    Niby korzystne, ale czegoś żal…..

    Z klasy mojej córki z liceum, po kilku latach w Polsce zostało niewiele osób….
    Historia dzieje się na naszych oczach, przy bezradności widzów.
    Skoro ludzie tak głosują- nogami, to coś jest z naszą pszenno- buraczaną nie tak.

  62. Najpierw chciałem bronić Pałkiewicza przed passentowym bezlitosnym szafotem – wszak ci podróżnikom raczej nogi by odcinać należało…
    Potem powaliła mnie informacja, że Prezydent RP patronuje Spinningowemu Pucharowi Martwej Wisły…
    Potem spoważniałem czytając wpis @Wodnika 53 (bom też spod tego znaku, nie tylko zodiakalnego) i nawet pomyślałem odruchowo, że – choć nieproszony – stawię się w niedzielę na rynku w bliskim mi Wrocławiu, żeby uścisnąć mu prawicę (@ance-neli uścisnąłbym, za pozwoleniem, dużo więcej!).
    Ale córuś mi zadzwoniła, że wnuk(wnuczka też człowiek!) w drodze, będzie tu za jakieś 8 m-cy…
    No i czy ja w tej sytuacji mam się brać za rozstrzyganie kwestii odkrywania nieznanych źródeł Amu-Darii i Syr-Darii (oby nie Obu!)? Albo za ustalanie kryteriów prawdziwości patriotyzmu?
    Ludzie kochane – taż weźmy my się kochajmy, choćby z Czerkiesami! Zamiast się obszczekiwać we własnej sforze…

  63. wiesiek59
    5 lipca o godz. 16:22

    Z klasy mojej córki z liceum, po kilku latach w Polsce zostało niewiele osób….
    Historia dzieje się na naszych oczach, przy bezradności widzów.
    Skoro ludzie tak głosują- nogami, to coś jest z naszą pszenno- buraczaną nie tak.

    ________________________________________________

    Chyba nie oczekujesz, że po latach zaborów i sowieckiej dominacji Polska będzie na takim samym poziomie ekonomicznym, jak państwa, które swój dobrobyt zbudowały na kolonializmie?
    Ludzie jadą tam, gdzie im lepiej i wygodniej. Nawet jeżeli są tam obywatelami drugiej kategorii. Wolno im.
    „Pszenno-buraczana” po prostu nadrabia opóźnienia cywilizacyjne. Nie wszyscy chcą w tym pomagać. Na tym polega wolność.

  64. wiesiek69,
    mam nadzieję, że nie zajmowałeś się nauczaniem historii, bo jej znajomość w twoim przypadku powala z nóg.

    Wszak w tamtych czasach (w Polsce schyłku XVIII w – kd) Polacy byli MNIEJSZOŚCIĄ, tak jak i katolicy…..

    Toż to kompletna bzdura!!!

  65. @Waldemar
    Przykro, że ten b. sympatyczny Juan Martin po raz kolejny, demonstrując znakomitą dyspozycję i postawę sportowca, zmuszony został uznać wyższość lepiej notowanego przeciwnika. Po raz nie wiem który o strunę rakiety przegrywa mecz i nie przechodzi przez drzwi sławy do finału. W ubiegłorocznym półfinale olimpijskim w Londynie pokonał go Federer 19:17 w piątym secie i był to najdłuższy pojedynek tenisowy w historii IO. Sercem byłem za tym chłopakiem, bo marzył mi się w tej edycji Wimbl. „zmierzch bogów”.

    Już niedługo rozpocznie się 2. pojedynek męski w 1/2. Nie chcę oceniać szans J. Janowicza, wierząc, że podobnie jak A.R. wczoraj da dzisiaj z siebie wszystko. Oby mu dopisywało szczęście przy I podaniu, niech mu wszystkie piłki dotykające siatki lądują po drugiej stronie, niech linie końcowe wyginają się przyjmując wszystkie uderzenia w pole kortu….

  66. Roztrząsanie kto w XVIII (czy XVII) wieku był Polakiem jest kompletną bzdurą i trąci absolutna ignorancją. Bo np. kim byli Radziwiłłowie (?), albo – słynny Jeremi Wiśniowiecki (?), a senator Kisiel, a np. Chmielnicki czy Konaszewicz-Sahajdaczny, a znany ród Dernhoffów z Kurlandii, a Paziowie albo Sapiehowie (ze swym gniazdem rodowym w Witebsku) – kim byli ……
    Społeczeństwo tamte było przede wszystkim stanowe i tak ludzie się „orientowali” – no i ze względu na konfesję. Gros społeczeństwa – chłopi pańszczyźniani i „czerń” na Ukrainie nie byli traktowani jak ludzie (o sobie mówili „tutejsi”): ich los (np. Beauvois to dokładnie opisuje, naocznie jako świadek – przekazywał to Bauplain) był gorszy od niewolników na plantacjach na Haiti, podobnie traktowano Żydów (zajmujących się na Kresach handlem i mini-bankierstwem), lepiej – Ormian.
    Nie wolno przykładać dzisiejszych miar do tamtych czasów. To błąd okrutny i świadczący o megalomanii oraz wańkowiczowskim „chciejstwie” (podszytym endecką „jednością moralno-polityczno-religijną” narodu zawsze i wszędzie).
    Pozdrawiam
    Wodnik 53

  67. @ Kadett 13.07 – komuniści rechoczą w piekle z radości, czytając, jak ktoś (czyli ty) kopiuje ich werbalistykę.

  68. wiesiek59
    5 lipca o godz. 16:22
    No chyba byłeś świadkiem powojennej migracji ze wsi do miast Czy wsie były wtedy macochami? Jeśli tak to czemu nie pozwolonio im zostać dobrymi matkami.A ilu rodziców żaliło sie że ziemi nie ma kto obrobić bo dzieci do miasta poszły?
    Pewnie gdyby wtedy mogły to nogami zagłosowałyby jak te dziś mimo hut lenina stoczni i kopalń. Części udało sie zagłosować

  69. genialny pomysł!

  70. Wodnik53
    5 lipca o godz. 19:12

    Cytuję za Davisem, skażonym polonofilią notabene- moim zdaniem.
    Żródła pisane pochodzą z miast, gdzie Polacy byli z reguły mniejszością.
    A wiadomo że identyfikowano się raczej z właścicielem- królewscy, Radziwiłłowi, Potockiego, Zamoyskiego, niż z narodowością- Rusini, Litwini…..

    Ton narracji utrwalili piśmienni.
    I XIX wieczne cykle Kraszewskiego, Sienkiewicza, Prusa, Rodziewiczówny, Żeromskiego…..
    Tak stworzono mit homogenicznej Polski.

  71. Wodnik53
    „Tutejsi” mówili też o sobie Białorusini, a wyznacznikiem różnicy między nimi a Polakami (z grubsza między dworem a czworakami, bo nawet nie wsią lub zaściankami) było wyznanie prawosławne lub katolickie.
    Świadomość tożsamości narodowej dotyczyła raczej stanów wyżej posadowionych na drabinie społeczniej, co nie przeszkadzało w zawieraniu mieszanych związków małzeńskich.
    Masz rację w stu procentaach. Pojęcie narodwości, zwłaszcza na terenach etnicznie zróżnicowanych, wykształciło się wyrażniej dopiero na przełomie XIX i XX wieku. No, pominęłam epizod Wiosny Ludów.
    Manipulowanie pojęciem narodu znalazło swój wyraz właśnie w różnych wyzwoleńczych ruchach narodowych, które szły jakby w poprzek naturalnym tendencjom, silnie utrwalonym w społeczeństwach stanowych, o strukturze jeszcze faeudalnej, jak na Kresach wschodnich.
    Przebudzili sie wtedy Litwini, Łotysze, Estończycy, Ukraińcy, nawet mało wyraziści Białorusini, ale tym dwóm ostatnim nacjom nie udało się wybić na niepodległość po I W.Ś. Co było dalej, wiemy.
    Tym bardziej wydaje mi się archaiczne nadużywanie tego pojęcia w dzisiejszej Europie, gdy np. nasi narodowcy wracają do endeckich haseł o Polsce dla Polaków, Litwini „boją” się polskich końcówek nazwisk, a Ukraińcy mają problemy z Banderą, którego chcą czcić jako nieskazitelnego bohatera narodowego.
    .

  72. kadett
    5 lipca o godz. 18:39

    Poczytaj, może dotrze…..
    Choć mam wątpliwości.

  73. @wiesiek 59
    Mam we wspomnianych dokumentach rodzinnych (z lipca 1699) taki „tekścik” gdzie jeden z mych praszczurów, w związku ze ślubem
    swego syna (czyli kolejnego praprzodka, umieszczonego „niżej” na drzewie genealogicznym) darowuje mu w wianie kilka wiosek na dzisiejszym Wołyniu i Podolu. Tekst – z licznymi „makaronizmami” i całym łacińskimi „wstawkami” – wymienia na początku oblubieńców, potem posesjonatów okolicznych, urzędników etc. etc, potem nazwy wiosek, ilość ‚bydlątek”, zabudowania, obszar, a na końcu – mimochodem jakby wspomina się o „bosocie” (to z kolei z „ruska” oznaczało chłopa poddanego) którą z „babami i dzieciami” się darowuje również razem z ich inwentarzem ruchomym i nieruchomym ……
    Hierarchia zapisu, sposób zapisu, metoda zapisu….. I czy Drogi Blogowiczu nie jest to klasyczny kolonializm ? Czy nie jest to klasyczne niewolnictwo ?
    Wiem doskonale, że nawet biorąc dzisiejsze (ale to aberracja i ignorancja co pisałem wcześniej) miary Polacy stanowili mniejszość – szlachta, bo tylko ona była uważana przez siebie samą za naród – i to zdecydowaną, zwłaszcza na tzw. Kresach.
    Pozdrawiam z Wrocławia.
    Wodnik 53

  74. Wodnik53
    5 lipca o godz. 20:15

    Na marginesie……
    Śledząc losy Twego rodu- od średnio zamożnych, do pozycji magnatów, można dojść do wniosku że wojna popłaca.
    Nielicznym……..
    Reszta jest mierzwą pod historię, nie przez nich spisywaną….

  75. Bardzo dobrze, że pan Pałkiewicz nie otrzymał żadnego wsparcia od państwa polskiego na swoją misję podtrzymywania gasnącej własnej sławy. Wsławił się już krętactwem i złą wolą – jak choćby wtedy, gdy próbował sobie przywłaszczyć kosztem innych Polaków odkrycie tzw. Źródeł Amazonki. Przegrał zresztą o to dwa procesy. Nie jest żadnym dziennikarzem, choć Rzepa publikuje jego teksty. Jest PR-owcem siebie samego. Ma dziwne kontakty z rosyjską armią, szkoli ich jednostki specjalne itp. Dlaczego ktoś o tak niejasnym życiorysie miałby zajmować się wyjaśnianiem nam zagadek polsko-rosyjskiej historii? Zresztą wielokrotnie wyśmienicie już opisanych.
    Brawo dla Marszałka Senatu i innych, którzy mu potrafili odmówić

  76. Z ciekawości……
    Zna ktoś cykl o Bohatyrowiczach?
    Czy jedynie Kmicic króluje w pamięci?
    Romantyczna narracja jest KREACJĄ!!!
    Która nigdy nie miała miejsca.
    Co najwyżej imć Łaszcz, mający delię podbitą wyrokami sądowymi był faktem……
    I sporo z niego w polskim podejściu do Prawa zostało.

  77. Wodniku53,
    mieszasz strukturę społeczną (hierarchię społeczną, opartą na przynależności stanowej) I RP ze strukturą etniczną, a to nie uchodzi w rozważaniach historycznych. Mowa była o końcu XVIII. W tym czasie, takie pojęcia jak ‚polskość’, ‚naród’ i ‚państwo’ wypełnione były b. konkretną treścią. Zajrzyj przy najbliższej okazji do preambuły Konstytucji 3 Maja z 1791, by przekonać się, że kompletnie rozmijasz się z prawdą historyczną. Tam mowa jest o stanach skonfederowanych, ale król Stanisław August reprezentuje naród polski i w jego imieniu Konstytucję przyjmuje.

    Wiesiek59 wypisuje bzdury całymi seriami. Ta ostatnia, jakoby etniczni Polacy wyznania katolickiego jest jedną z nich. Historycy są zgodni co do tego, że etnicznie polska ludność stanowiła ok. 2/2 składu etnicznego Korony. Dominowało w tym składzie wyznanie katolickie, co oczywiste.

  78. errata: Wiesiek59 wypisuje bzdury całymi seriami. Ta ostatnia, jakoby etniczni Polacy wyznania katolickiego stanowili mniejszość w Polsce w tym czasie jest jedną z nich!

  79. kadett
    5 lipca o godz. 20:30

    Zacytuj źródło tej tezy…..
    Według Davisa katolicy stanowili 41% I RP…..
    Jeżeli chodzi o szlachtę, to jeszcze mniej.
    Putnych bojarów było więcej.

  80. Wodnik53
    5 lipca o godz. 14:04
    No to do miłego!!!

  81. errata 2: etnicznie polska ludność stanowiła ok. 2/3 składu etnicznego Korony.

    Cóż, nie można pisać w przerwach tenisowego pojedynku bezbłędnie…

  82. @wiesiek 59
    Nie nigdy nie byliśmy magnatami, choć i biskup i wojewoda i posesjonaci się tu zdarzali. Dużo było przede wszystkim „wojskowych” – a stolników, cześników „na pęczki” (choć wiem, że to były właśnie „synekury” tytularne na dworach magnackich). Jeden z mych przodków „wybierał” na Sejmie elekcyjnym „między Sasem, a Leszczyńskim” (jak głosował – nie wiem).
    Ale masz rację – wojna popłacała i dziś (patrząc na świat) też popłaca.
    Pozdrawiam serdecznie
    Wodnik 53

    PS. 1/ myślę, że wspomnimy o „Tobie” (i innych – dziś nieobecnych już – Blogowiczach, będących „perełkami” tego forum ze względu na swadę i niekonwencjonalność myśli) podczas niedzielnego spotkania z ANCĄ_NELĄ na wrocławskim Rynku – kto chce może się dołączyć !

    PS. 2/ Ciekawi mnie czy Gospodarz Blogu w następnym felietonie wspomni cokolwiek o „Snowdenie”, kolejnej kompromitacji „Wuja Sama” (en bloc), samolocie „Moralesa i „d…e” w krzakach elit europejskich (Panie Redaktorze i Ambasadorze – co na despekt zatrzymania i przeszukiwania samolotu głowy państwa ma Pan do powiedzenia ???).
    Nasze polskie elity – MSZ i Radek S, pani Appelabaum – jako ministrowa i poczytna publicysta , inni dziennikarze np. M.Olejnik, zupełnie się już nie tyle skompromitowały co zbankrutowały w każdym calu – w kontekście tak nagminnie podnoszonych przez nie słów: etyka, moralność, kultura, wolność i demokracja)

  83. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @ wiesiek59 5 lipca o godz. 15:51

    Domyslam sie, ze tzw. „Kunta Kinteh ” antysemityzmu w Polsce zostaly tj. troche przewietrzone – prawda?

    ” Immanuel Kant extrapolated the trajectory of eighteenth-century history into a future that would demand a universal morality. That future, Bauman announces, has now arrived. But serious thinkers must proceed with the Kantian project in circumstances more difficult than the German philosopher could ever have anticipated, as traditional, locally grounded absolutes dissolve in the flux of twenty-first-century lifestyle consumerism. Tragically, some uprooted groups have tried to recreate the reassuring ethical order of a monolithic community, even when doing so has meant unleashing genocidal violence against outsiders (as in Cambodia, Rwanda, and Kosovo). Doubtful that an American superpower that excels only in military technology will offer better cultural options, Bauman adumbrates a hopeful orientation inspired by the transnational aspirations of Europeans. These aspirations are already restraining profit-seeking global capitalism while advancing a progressive code of planetary responsibility. Some readers may suspect that the very different universalism of a resurgent Islam deserves more attention that it receives, but Bauman poses questions deserving attention from anyone trying to understand our rapidly globalizing society. — Bryce Christensen ”

    … Obecnie w Polsce mamy znacznie wezsza klase wyzyskujaca ( ponizej 1% populacji ) niz kiedykolwiek w historii. Czy ktos o tym pisze czy nawet zdaje sobie z tego sprawe?

    http://bobolowisko.blogspot.de/2013/07/porozmawiajmy-o-niczym-czyli-gazowa.html

  84. @kadett – nie dyskutuję z Tobą a priori: ale tu muszę – właśnie Konstytucja 3 Maja tak chwalona i wynoszona „pod niebiosa” utwierdza post-kontrreformacyjny charakter kraju – czyli wg mnie szkodliwy i zły – mówi tylko o szlachcie, BO ONA JEST UZNAWANA ZA NARÓD (reszta nie istnieje w tekście !!!!!), nie wspomina nic o innych niż rzymski katolicyzm wyznaniach – wystarczy ?! Czy uwalnia chłopa ? Czy daje „równość” mieszczanom ?
    Pantha rhei Blogowiczu, pantha rhei – i to wszystko tłumaczy.
    Jeszcze raz – dzisiejszych endekoidalnych czyli XIX-wiecznych „kalek” w żadnym wypadku do tamtej sytuacji nie wolno przykładać. Naród – to była szlachta. Reszta „nie istniała”.
    Jeśli by tak było jak piszesz to powstania i listopadowe i styczniowe „by się udały” (a tak „poszli chłopcy w bój bez broni” – chłopstwu czyli owym „bosiakam” to „wisiało”): tak na prawdę dopiero – w zaborze carskim – Car w 1863 roku uczłowieczył „tutejszego” chłopa zdejmując zeń pańszczyznę, czyli NIEWOLNICTWO – to mniej więcej wtedy gdy Lincoln je „skasował’ wobec Afro-amerykanów jak dziś się mądrze i political corectness mówi.
    Bye
    Wodnik 53

  85. Wodnik53
    5 lipca o godz. 20:55
    A carowi ani w głowie było uczłowieczac chłopów . Czyste wyrachowanie gdyby nie był „pański’ to chłopstwo poszłoby za panami przeciw carowi . A tak kupił ich ukazem który nic go nie kosztował(to buntująca sie szlachta musiała koszta ponieść). Podobnie poderwał chłopstwo do walki z carem Kościuszko ale zabieg mało co mu pomógł

  86. @jestra – ale liczy się efekt (Polityka !). Lincolnowi – jak wspominałem wcześniej – też uwolnienie Afro-amerykanów „wychodziło” z interesu ekonomicznego, nie z „litości”, humanitaryzmu czy współczucia. Polityka !
    Konstytucja 3 Maja która tak się szczycimy tego kroku nie zrobiła. Zrobił car – na jego miejscu przewidujący polityka tak musi postępować. I to on jest ostatecznie tym który uwolnił „tutejszego” włościanina z niewolnictwa.
    Pozdro
    Wodnik 53

  87. … a mi tam się w Polsce podoba.

    Jutro jadę na weekend do Elbląga.

  88. @Wodnik53
    Konstytucja 3 Maja (…) mówi tylko o szlachcie, BO ONA JEST UZNAWANA ZA NARÓD (reszta nie istnieje w tekście !!!!!)

    To są bujdy na resorach, z których jasno wynika, że Konstytucji 3 Maja nie znasz. W dyskusji używasz argumentów tyleż niedorzecznych, co oddalonych od osi sporu i przenoszonych na ulubione przez ciebie poletko kontrreformacji i innych, całkowicie wtórnych spraw w stosunku do jądra, którym – przypominam tylko – jest sprawa struktury etnicznej państwa polskiego pod koniec XVIII wieku i rzekomej polskiej mniejszości. Kiedy ci wytknąć, że mylisz strukturę hierarchiczną ze składem etnicznym społeczeństwa polskiego końca XVIII, wekslujesz spór na tematy poboczne, nie chcąc się przyznać do elementarnego błędu. Nie dość tego, twierdzisz, że w Konstytucja „mówi tylko o szlachcie”. Tak wygląda dialog z przedstawicielem światłej polskiej lewicy. Mnie nie interesują twoje ‚a priori ani posteriori’, wolę trzymać się faktów. Te zaś wskazują, że błądzisz w ciemnościach lewicowych zakamarków intelektualnych na dobre.

    Poczytaj sobie intelektualisto od siedmiu boleści, czy rzeczywiście w tekście Konstytucji 3 Maja występuje jedynie szlachta. Polecam Rozdz. IV – Chłopi i włościanie.
    http://www.polishconstitution.org/Konstytucja-PL.html

  89. Diaspora jesr czujna! (Albo – nie)

    To chyba bylo w GW, moge sie mylic ….

    ” Pamiętam wypowiedzi o ludziach starszych jako „targecie schodzącym”. Pamiętam te z satysfakcją powtarzane określenia, że z każdym rokiem problem będzie się marginalizował, bo rzesza ludzi zainteresowanych oglądaniem Telewizji Trwam w sposób biologiczny będzie się zmniejszała. Nic bardziej kompromitującego wypowiadających te słowa! ”

    Post Christu.
    Polozmy te wartosc ph na jezyczek u wagi (?)

    http://de.wikipedia.org/wiki/Adam_Michnik
    http://de.wikipedia.org/wiki/Dora_Kacnelson

  90. Demaskatorski portal WikiLeaks poinformował na Twitterze, że Edward Snowden, oskarżany przez USA o ujawnienie tajnych informacji, wystąpił o azyl polityczny do kolejnych sześciu krajów, gdyż jego dotychczasowe starania nie przynoszą rezultatów. WikiLeaks zastrzegł, że nie poda nazw krajów, do których zwrócił się Snowden o azyl, gdyż „mogą wystąpić naciski ze strony Stanów Zjednoczonych”.
    http://konflikty.wp.pl/kat,1356,title,WikiLeaks-Snowden-zwrocil-sie-do-kolejnych-szesciu-krajow-o-azyl,wid,15792489,wiadomosc.html?ticaid=110e46&_ticrsn=3
    ======================

    „a gdy wszystkie sposoby ratunku upadły
    psy dopadły zająca
    i wśród przyjaciół zjadły”……..

    Obstawiam, że Snowden został po cichu wymieniony na handlarza bronią- Wiktora Buta…
    A ZASADY?
    Zostały wymienione na INTERESY……….

    Ps.
    Kadett dalej szuka źródeł?
    Zawartości Polaków w Polsce……
    Może dość długo szukać stosownej publikacji…..

  91. kadett
    5 lipca o godz. 22:09

    Z treści art IV wynika jedno.
    NOWO PRZYBYLI mieli prawo negocjowania swych obowiązków.
    Od zasiedziałych wymagano ich kontynuacji……
    Począwszy od szarwarku, prawa pierwszej nocy, odrabiania na pańskim, służebności wobec dworu.
    Umiejętność czytania ze zrozumieniem jest trudną sztuką……

  92. @Kadecie – chłopi i włościanie powiadasz, tylko że tam ich się ani razu nie określa jako naród !!!!
    Prawiczku-intelektualisto od dwustu boleści – czytaj (ze zrozumieniem) jak potrafisz:.
    IV. CHŁOPI WŁOŚCIANIE
    Lud rolniczy, z pod którego ręki płynie najobfitsze bogactw krajowych źródło, który najliczniejszą stanowi ludność, a zatem najdzielniejszą kraju siłę, tak przez sprawiedliwość, ludzkość i obowiązki chrześcijańskie, jako i przez własny nasz interes dobrze zrozumiany, pod opiekę prawa i rządu krajowego przyjmujemy, stanowiąc: iż odtąd jakiebykolwiek swobody, nadania, lub umowy dziedzice z włościanami dóbr swoich autentycznie ułożyli, czyli by te swobody, nadania i umowy były z gromadami, czyli też z każdym osobno wsi mieszkańcem zrobione, będą stanowić wspólny i wzajemny obowiązek, podług rzetelnego znaczenia warunków i opisu zawartego w takowych nadaniach i umowach, pod opiekę rządu krajowego podpadający. Układy takowe i wynikające z nich obowiązki, przez jednego właściciela gruntu dobrowolnie przyjęte, nie tylko jego samego, ale i następców jego, lub prawa nabywców tak wiążąc będą, iż ich nigdy samowolnie odmieniać nie będą mocni. Nawzajem włościanie jakiejkolwiek bądź majętności od dobrowolnych umów, przyjętych nadań i z nimi złączonych powinności usuwać się inaczej nie będą mogli, tylko w takim sposobie i z takimi warunkami, jak w opisach tychże umów postanowione mieli, które czy na wieczność, czyli do czasu przyjęte ściśle ich obowiązywać będą. Zawarowawszy tym sposobem dziedziców przy wszelkich pożytkach od włościan im należących, a chcąc jak najskuteczniej zachęcić pomnożenie ludności krajowej, ogłaszamy wolność zupełną dla wszystkich ludzi tak nowo przybywających, jako i tych, którzy by, pierwej z kraju oddaliwszy się, teraz do Ojczyzny powrócić chcieli, tak dalece, iż każdy człowiek do państw Rzeczypospolitej nowo z którejkolwiek strony przybyły lub powracający, jak tylko stanie nogą na ziemi polskiej, wolnym jest zupełnie użyć przemysłu swego jak i gdzie chce, wolny jest czynić umowy na osiadłość, robociznę lub czynsze, jak i dopóki się umówi, wolny jest osiadać w mieście lub na wsiach, wolny jest mieszkać w Polszcze, lub do kraju, do którego zechce, powrócić, uczyniwszy zadość obowiązkom, które dobrowolnie na siebie przyjął.
    – gdzie jest w tym rozdziale że stanowią naród ????
    – gdzie jest cokolwiek o zniesieniu pańszczyzny ???
    – gdzie tu jest to o czym mówią Deklaracja Praw Człowieka i obywatela – ze wszyscy są równi – i Amerykańska Deklaracja Niepodległości ????
    Umiesz czytać „kadecie” (czy tylko Ci się wydaje) ?
    Bez pozdrowień nadęty „endekoidzie” !
    Wodnik 53

  93. @wieisek 59
    Jak teraz w wymiarze Snowden-gate i kalumnii płynących z Białego Domu o zdradzie, wykradzeniu tajności i innych przestępstwach p-ko państwu ma się „bohaterstwo” Kuklińskiego ?
    Pozdrawiam wieczorowo
    Wodnik 53

  94. @wiesiek – dla niejakiego „kadeta” (choć On tego i tak nie zrozumie – endekoidzi trak mają) wpisuje Deklarację Praw Człowieka i Obywatela, rówieśniczkę naszej Konstytucji 3 Maja: nie dość ze jest krótsza i przejrzystsza to „nowocześniejsza” i współczesna. „Nasza” jak zawsze – z Bogiem, Jezusickiem i Maryja Dziewicą …..
    Zwłaszcza art I tej Deklaracji od razu wyznacza miejsca „w szeregu” obu dokumentom.
    Kto che niech porównuje:
    Art. I. Ludzie rodzą się i pozostają wolnymi i równymi w prawach. Podstawą różnic społecznych może być tylko wzgląd na pożytek ogółu.
    Art. II. Celem wszelkiego zrzeszenia politycznego jest utrzymanie przyrodzonych i niezbywalnych praw człowieka. Prawa te to: wolność, własność, bezpieczeństwo i opór przeciw uciskowi.
    Art. III. Źródło wszelkiej władzy zasadniczo tkwi w narodzie. Żadne ciało, żadna jednostka nie może sprawować władzy, która by wyraźnie od narodu nie pochodziła.
    Art. IV. Wolność polega na tym, że wolno każdemu czynić wszystko, co tylko nie jest ze szkodą drugiego, korzystanie zatem z przyrodzonych praw każdego człowieka nie napotyka innych granic, jak te, które zapewniają korzystanie z tych samych praw innych członków społeczeństwa. Granice te mogą być zakreślone tylko drogą ustawy.
    Art. V. Ustawa ma prawo zakazywać tylko tego, co jest szkodliwe dla społeczeństwa. To, czego ustawa nie zakazuje, nie może być wzbronione i nikt nie może być zmuszonym do czynienia tego, czego ustawa nie nakazuje.
    Art. VI. Ustawa jest wyrazem woli ogółu. Wszyscy obywatele mają prawo współdziałać osobiście lub przez swych przedstawicieli w tworzeniu ustaw. Prawo musi być jednakie dla wszystkich zarówno gdy chroni, jak też gdy karze. Wszyscy obywatele są równi w jego obliczu, wszyscy w równej mierze mają dostęp do wszystkich dostojeństw, stanowisk i urzędów publicznych, wedle swego uzdolnienia i bez żadnych innych preferencji, prócz ich osobistych zasług i zdolności.
    Art. VII. Nikt nie może być oskarżonym, aresztowanym ani więzionym, poza wypadkami określonymi ściśle przez ustawę i z zachowaniem form przez nią przepisanych. Ktokolwiek będzie zabiegał o wydanie zarządzeń samowolnych, sam je wydawał, wykonywał lub ich wykonanie nakazywał, winien być karany; każdy jednak obywatel, wezwany czy ujęty w imię prawa obowiązany jest do natychmiastowego posłuszeństwa i staje się winnym w razie oporu.
    Art. VIII. Ustawa winna przepisywać jedynie kary ściśle i oczywiście konieczne, nikt też nie może być karany inaczej, jak na mocy ustawy uchwalonej i publicznie w sposób ustawą przepisany przed popełnieniem przestępstwa ogłoszonej.
    Art. IX. Ponieważ każdy aż do orzeczenia jego winy uważanym być musi za niewinnego, przeto, o ile zachodzi konieczność uwięzienia go, wszelkie środki, nie będące nieodzownymi do zabezpieczenia jego osoby, muszą być surowo ustawą wzbronione.
    Art. X. Nikt nie powinien być niepokojony z powodu swych przekonań, nawet religijnych, byleby tylko ich objawianie nie zakłócało ustawą zakreślonego porządku publicznego.
    Art. XI. Wolna wymiana myśli i poglądów jest jednym z najcenniejszych praw człowieka; każdemu obywatelowi zatem wolno przemawiać, pisać i drukować swobodnie z zastrzeżeniem, że za nadużycie tej wolności odpowiadać będzie w wypadkach, przewidzianych przez ustawę.
    Art. XII. Zabezpieczenie praw człowieka i obywatela stwarza potrzebę władzy publicznej (aparatu przymusu), władza ta zatem jest ustanowioną ku pożytkowi ogółu, nie zaś dla korzyści osobistej tych, którym została powierzona.
    Art. XIII. Celem utrzymania władzy publicznej i ponoszenia wydatków na administrację niezbędnym jest podatek powszechny; musi być on równo rozdzielony między wszystkich obywateli w miarę ich środków.
    Art. XIV. Wszyscy obywatele mają prawo bezpośrednio lub przez swych przedstawicieli stwierdzać zachodzącą potrzebę podatku powszechnego, swobodnie zezwalać nań, jako też określać jego wysokość, wymiar, sposób ściągania oraz czas trwania.
    Art. XV. Społeczeństwo ma prawo żądać od każdego urzędnika publicznego zdawania sprawy z jego czynności urzędowych.
    Art. XVI. Społeczeństwo, w którym rękojmie praw człowieka nie są zabezpieczone ani podział władzy nie jest ustalony, nie ma Konstytucji.
    Art. XVII. Ponieważ własność jest prawem nietykalnym i świętym, przeto nikt jej pozbawionym być nie może, wyjąwszy wypadki, gdy potrzeba ogółu, zgodnie z ustawą stwierdzona, niewątpliwie tego wymaga, a i to tylko pod warunkiem sprawiedliwego i uprzedniego odszkodowania.
    Wodnik 53

  95. Wodnik53
    5 lipca o godz. 12:51

    A o „prawdziwości’ pisałem, bo po „cichu” Pan zapewne się za takiego uważa – przynajmniej głosi Pan na Blogach poglądy identyczne z tymi co tu, w Ojczyźnie, się takim mianują.
    Pozdro.
    Wodnik 53…”

    Chyba bardzo po cichu bo ja sam nie slysze.

    „Prawdziwi Polacy” to zlosliwy slogan a nie podstawa do jakiejkolwiek dyskusji.
    Mozna kazdego nazwac antysemita albo zgryzliwie „prawdziwym Polakiem”.

    Dla mnie prawdziwym Polakiem jest np. Michnik i Kaczynski.

  96. Wodnik53
    5 lipca o godz. 21:21
    no dobra tylko dlaczego tłumaczysz mi coś co napisałem?

  97. Dla Falicza prawdziwym Polskiem jest np. Michnik i Kaczyński!
    Że ten drugi to rozumiem, ale dlaczego pierwszy?
    Toś mnie, panie Andrzeju, zaskoczył.

  98. Specjalnie dla pseudointelektualisty – Wodnika53 jeszcze raz i aż do skutku:
    Konstytucja 3 Maja (…) mówi tylko o szlachcie, BO ONA JEST UZNAWANA ZA NARÓD (reszta nie istnieje w tekście !!!!!)

    Sam, z własnej woli zacytowałeś rozdział IV. Zatem, istnieje ‚reszta’ w tekście tej konstytucji czy nie istnieje?, bo tracę do ciebie powoli cierpliwość, lewicowy lawirancie.

    W czasach polskiego Oświecenia, którego wytworem było dzieło Konstytucji 3 Maja, pojęcie ‚naród’ obejmowało wszystkich poddanych króla, bez względu na przysługujące im prawa. Konstytucja 3 Maja nie zrównywała w prawach wszystkich poddanych. Do ‚dokonań’ rewolucji październikowej 1917 było jej b. daleko i można ją poddawać krytyce z dzisiejszych pozycji lewicowych za niedostateczną odwagę w zakresie emancypacji społecznej i obywatelskiej włościan. Nie mniej jednak nieprawdą jest, jakoby spisana była w imieniu narodu, reprezentowanego jedynie przez szlachtę, z wykluczeniem innych stanów. Pojęcie ‚stanów skonfederowanych’, o których mowa w preambule włącza również ziemian, mieszczan i włościan. Jeżeli o tym nie wiesz, to nie mamy o czym dyskutować.

  99. Do publikacji RMF FM odniósł się we wpisie na Twitterze rzecznik MON-u. Skarb Państwa wypłacił odszkodowania w wysokości 67 500 000 zł – napisał Jacek Sońta. Kolejne wnioski o zawarcie ugód będą indywidualnie oceniane przez sąd – dodał.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Nie-bedzie-ugody-miedzy-MON-em-a-rodzinami-ofiar-smolenskich,wid,15791503,wiadomosc.html
    ==================

    Nasi „drodzy” zmarli i hieny……krążące wokół nich……

  100. @wiesiek59
    O jakim to okresie historii Polski pisze prof. N. Davies, podając dla niego mniejszościowy udział etniczny Polaków w granicach I Rzeczpospolitej? Na pewno nie o końcu XVIII w. Takiego błędu prof. Davies nie popełniłby z pewnością. Nie przeciągaj bez sensu XVIII w. np. na okres początku panowania Jagiellonów, po unii z Litwą. To w owym czasie ludność etnicznie polska, kwalifikowana według kryteriów językowych i wyznaniowych głównie, stanowiła ok 45% ogółu poddanych. Można w związku z tym mówić o mniejszości rdzennych Polaków w owym okresie I RP, która to mniejszość zdecydowanie dominowała nad pozostałymi mniejszościami, przewyższając kolejną liczebnie ponad dwukrotnie.

    W końcu XVIII w. te proporcje zmieniły się znacznie i w Polsce przedrozbiorowej ludność etnicznie polską szacują historycy na poziomie ok. 2/3. To usłyszałem na wykładzie prof. W. Kuli i zapamiętałem sobie. Gdyby było, tak jak utrzymujesz, że Polacy stanowili mniejszość, chwała nam przysługiwałaby tym większa, że stanowiąc mniejszość doprowadziliśmy do odrodzenia polskiego bytu państwowego. W całym okresie rozbiorowym, uwzględniając liczebność rdzennych Polaków na obszarze wszystkich trzech, stanowiliśmy większość, pomimo postępu kolonizacji.

  101. To jest ciekawa sprawa, bo polskiemu zdobywaniu Syberii poświęcił jedną ze swoich pierwszych książek Zbigniew Nienacki, nieżyjący już autor kultowych książek o Panu Samochodziku. Jego bohater, jeszcze wtedy niebędący Panem Samochodzikiem, ale to wciąż ten sam bohater, penetrował Syberię w powieści „Pozwolenie na przywóz lwa”. Będzie niezmiernie politycznie niepoprawne gdy powiem, że z powieścią w całości można się zapoznać, zaglądając na stronę, której patronem jest pewne sympatyczne malutkie zwierzątko domowe. Z końcówką „-uj”, gdyby ktoś miał wątpliwości. Bohater powieści miał raczej niezbyt wiele pieniędzy, i to nie w żadnej wymienialnej walucie, ale radził sobie świetnie. Jest Syberia do dziś fascynującą krainą, i jest tak ogromna, że zmieści i zainteresowanych Polaków, i innych. Do penetracji, potrzeba by było może nieco lepszych stosunków z Rosją. Sorry za słowa „penetracja” i „stosunek”, no ale tak to już jakoś się plącze.

  102. @kadet – z Tobą zawsze rozmowa i dyskusja jest jak ze ślepym o kolorach (i to obojętnie kto ja uprawia). Albo nie rozumiesz, albo rozumiesz „inaczej” (czyli pokracznie), albo masz kłopot z „jednoznacznością”, albo wykręcasz „kota ogonem”. Typowy „polski” endekoidalny i „prawiczkowaty” sposób rozumowania. Tfu – na psa urok …. zgiń przepadnij maro nieczysta.
    Wodnik 53

  103. Jacobsky;21:59,pisze.

    …a mi tam sie w Polsce podoba.
    Jutro jade na weekend do Elblaga.
    ===============================
    staruszku; blogowy,czujesz blusa,bo ja tak, od siebie dodam ze to
    nic odkrywczego,wszystkim sie podoba jak przywioza dolary z zachodu
    i w tedy w Polsce moga wielkie bogate panisko rznac opowiadajac
    tubylca rozne pzdury.
    Sprobuj Jacobsky; tam mieszkac i zyc albo najlepiej wracaj,bo Polska
    przeciez to teraz ,,wolny ” kraj a komunistow juz dawno niema
    przed ktorymi tak uciekales,wiec na co czekasz wracaj i badz zadowolony
    wtedy pogadamy czy ci sie podoba czy nie.

  104. Panie Wiesku 59; 22:13.

    Nie mysle ze Putin wymieni E.Snowdena na W.Buta,bylaby to nie
    adekwatna wymiana,But odzyskal by wolnosc a Snowden trafilby
    prosto do wiezienia.Putin napewno nie pojdzie na cos takiego
    chyba ze Snowden i WikiLeaks to amerykanskie kontrolowane
    przecieki czego narazie wykluczyc nie mozna,moze chodzi o to
    aby kogos w ten sposob wyploszyc a potem ustrzelic.
    Za kulisami toczy sie niewidzialna gra czego my nie wiemy i wiedziec
    nie bedziemy,reszta to tylko spekulacje dla najwnych.

  105. @Wodnik53 6:03
    No, to teraz odsłoniłeś właściwe oblicze i całą miernotę lewicowego intelektu… Musiało zaboleć wolnomyśliciela wykazanie mu pustki intelektualnej…

  106. Ted
    6 lipca o godz. 7:44
    Nie wyjechałam, zostałam i nigdy nie żałowałam.
    Tu mi dobrze, choć gdzieś tam, na szerokim świecie pewnie żyłabym wygodniej, bardziej bezpiecznie, jeśli chodzi o materialny dorobek.
    Nie jestem ptakiem przelotnym, jestem krzakiem, mocno siedzę tu, gdzie wyrosłam.
    I nie mam jakichkolwiek pretensji do tych, co wyjechali, bo ich szeroki świat pociągał.
    Kiedy tu wpadają na chwil parę, widzą, że kraj się zmienia, wygląda coraz piękniej, rozwija się gospodarczo… podoba im się tu, ale wracają do swego gniazda, założonego gdzieś daleko stąd.
    Dziwię się tym, co wylecieli, zrobili jakąś mniejszą, czy większą karierę, ale wracają tu jedynie po to, by się upewnić, że życie tu jest nie do zniesienia, że oni dobrze zrobili, że już tu nie mieszkają, nie pracują, podatków nie płacą, nie jeżdżą po dziurawych drogach. Tym, co teraz z wysokości swojej pozycji, mierzonej od naszej nędzy, bałaganu, nieznośnych układów i trudnych stosunków z władzą – do ich wygód, zapewnionych przez kraj, w którym dziś mieszkają, pracują i podatki płacą, nie martwią się o przyszłą emeryturę; próbują nas pouczać, napominać a często wręcz obrażać za to, żeśmy zostali, że się potrafimy śmiać, bawić i jakoś żyjemy, nie przeklinając swego nędznego losu.

    Gdyby mi było za tymi morzami i górami aż tak dobrze, to z pewnością nie robiłabym wciąż takich wymyślnych porównań, tylko cieszyła się tym, co zdobyłam i wracała od czasu do czasu, aby pogadać z przyjaciółmi, którzy zostali, by było do kogo wpaść w podróży sentymentalnej.
    Tak właśnie robią moi koledzy ze szkoły, którzy tu lubią ze swego pięknego kraju przyjechać na kilka dni urlopu, skorzystać z uroków przyrody i zabiegów rehabilitacyjnych, bo je mamy na światowym poziomie.
    No i pogadać z tymi, co zostali…

  107. Andrzej Falicz (2 lipca o godz. 11:07)

    „Oj Orteq Orteq…Proszę sobie wyobrazić taką sytuację. Chorujesz, a szpital traktuje cię jak worek ziemniaków – komentowała na łamach „Daily News” Ewa Junczyk-Ziomecka, konsul generalny RP w Nowym Jorku. Amerykańskie szpitale mają obowiązek zapewnić opiekę medyczną każdemu potrzebującemu. Ale mogą też deportować nielegalnych imigrantów do ojczystych krajów…I to by bylo na tyle o Twoim… Imperium Dobra.”

    Nieobecność blogowa mnie trafiła. Stad to opóźnienie w odpowiedzi.

    Gdyby JT Stanisławski wciąż dzisiaj żył, to by cie skaleczył za to jawne nadużycie jego ‚I to by było na tyle’. Na swoja ‚mniemanologie stosowana’ On bowiem miał prawa autorskie! A pismo NajwyższyCzas, oraz Prawica.net, stały na straży Jego praw..

    Czy ty, drogi Faliczu, nie widzisz najmniejszego problemu w tym co zacytowałeś? Chodzi o to, ze pani konsul generalny RP coś mekoli o worku ziemniaków, podczas gdy szpitale amerykańskie maja, podobno, PRAWO DO DEPORTOWANIA nielegalnych imigrantów.

    Dodajmy, ze w tym wypadku szpital amerykański najpierw odratował tego nielegalnego imigranta od udaru. Przez 51 dni go ratował, i leczył, ZA DARMO. I ani grosza od nikogo za to nie zażądał. Malo tego. Kiedy przyszło do deportacji – do której podobno szpital miał PRAWO oraz OBOWIĄZEK – przedstawiciele tego szpitala zadbali o medycznie prawidłowe przetransportowanie chorego ze szpitala w Stanach do szpitala w Bolesławcu. Oni, ci Amerykanie, zapłacili za specjalny samolot-ambulans. Koszt transportu z lotniska we Wrocławiu do szpitala w Bolesławcu tez pokryli.

    Twoje narzekania, drogi Faliczu, na Imperium Dobra, niczym się nie różni od infantylnego pieprzenia pani konsul generalnej RP o jakimś worku ziemniaków. Mogę w tym miejscu zapewnić ciebie, oraz panią konsul generalna Junczyk-Ziomecka, ze takim rozkapryszonym pokrzykiwaniem nie przybliżacie ani o jotę momentu przyznania Polakom prawa do bezwizowego wjazdu na teren Stanów Zjednoczonych.

    Prawa, dodajmy, dawno temu nabytego przez inne kraje. Nawet te post-demoludzkie. Doradzam odpuszczenie sobie tej akurat sprawy

  108. No i jeszcze jedna, mała uwaga.
    Znam parę osób, co kiedyś wyjechały z jakimś „Orbisem” i zostali w wybranym raju. Odsiedzieli na żebraczym garnuszku w jakimś obozie przejściowym w Austrii, czy też w Niemczech czekając – kto ich przyjmie, da obywatelstwo, szansę na naukę języka, jakiegoś zawodu, zapewni mieszkanie…
    Wiem dobrze, ile upokorzeń znieśli, zanim osiągnęli ten wymarzony socjalny poziom.
    Za żadne skarby nie skorzystałabym z takiej jałmużny.
    Nigdy nie stałam w kolejce po dary, dorobiłam się własną pracą i nikomu nie muszę być wdzięczna. Też mi łatwo nie było, ale przeszłam przez życie wyprostowana.
    Nie imponują mi przechwałki kogoś, kto poprzez upokorzenie doszedł do lepszych finansowych warunków i nie interesują mnie jego pouczenia.

    Ci, którzy własnym talentem i wykształceniem zdobyli pozycje z dala od kraju gratuluję sukcesu, bo zawsze to miło, kiedy Polak gdzieś w świecie wyróżni się wiedzą, umiejętnościami i ma z tego satysfakcję.
    Ale ci, co zostali nie są z tego powodu upośledzeni a mogą być dumni z osiągnięż rodaka. Nas także można cenić, zasługujemy na to.

    https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&sqi=2&ved=0CCsQtwIwAA&url=http%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3D-9Kv_cTg3Bk&ei=bbfXUeeGAoO1tAaInYCACA&usg=AFQjCNEOsZejqU2Ep3T0vFFiOI-VTGsWtw&bvm=bv.48705608,d.Yms

  109. Dzisiaj mija 90 rocznica urodzin Generala Wojciecha Jaruzelskiego
    wszystkiego najlepszego dla madrego Generala 100 lat.
    Prawicowe kundelki intelektem nie siegaja mu nawet do kolan
    ugrysc tez nie potrafia,jedynie co moga to oszczac nogawke
    co tez z upodobaniem czynia.
    http://www.fakt.pl/Wojciech-Jaruzelski-autor-stanu-wojennego-spedzi-urodziny-w-hotelu,artykuly,219069,1.html

  110. Grantoza/konkursoza nas zabija. Wszystko na konkurs, tyle że jury dyktuje realne warunki wedle swoich ideologicznych/nepotycznych/partyjnych/innych koneksji, interesów i interesików i zapewne- bucerki (bo ta jest zawsze). To nienormalne, kiedy „wygrywa lepszy” oznacza „wygrywa ten, który najlepiej wypełnia nasze interesy”.
    Granty, Listy Szanghaskie/srajskie- wszystko korupcja: intelektualna, obyczaju i zwykłej przyzwoitości.

    A pomysł Pałkiewicza cenny. Sama badam pamiętniki Sybiraków(tyle że XIX-wiecznych) i wiem, jaka to ziemia niczyja. Żadne bucerskie jury się tym nie zainteresuje, bo to nie przyniesie „wymiernych” profitów. Wszak profitami nauka i kultura stoją, a jakże.

    Nie gratuluję, Redaktorze Passent.

  111. Mądry Nemer oświecił mnie, że padalec wcale w przeciwienstwie do kadetta nie jest oślizgły, więc więcej nie będę obrażał padalca.
    Jędruś, ahoj ! Co z tym faszystowskim Izraelem, dlaczego milczysz jak grób.
    Ale wróćmy do kadetta, który nie jest padalcem. Oto kilka cytatów:
    ..wiesiek59,
    daruj sobie owo niedouczenie, bo jako żywo do ciebie pasuje jak chomąto do konia. Twoje komentarze mozna spokojnie omijać, z uwagi na monotematycznosć ..

    ..O czym ty pleciesz chłopie..? Rozumiem, że się nudzisz, ale aż tak..?

    ..wiesiek69,
    mam nadzieję, że nie zajmowałeś się nauczaniem historii, bo jej znajomość w twoim przypadku powala z nóg.

    ..Wiesiek59 wypisuje bzdury całymi seriami..

    I przyszla kolej na nieszczęsnego Wodnika, któremu nasz intelektualista tak przywala:
    ..To są bujdy na resorach, z których jasno wynika, że Konstytucji 3 Maja nie znasz..
    …Specjalnie dla pseudointelektualisty – Wodnika53 jeszcze raz i aż do skutku..
    …No, to teraz odsłoniłeś właściwe oblicze i całą miernotę lewicowego intelektu… Musiało zaboleć wolnomyśliciela wykazanie mu pustki intelektualnej…

    No i co chłopaki, przywalił wam ten srala-mądrala, od nieuków, pseudointelektualistów od bujd na resorach. Nie wstyd wam ?
    Kedecie wytłumacz mi jedno:Dlaczego niedouczenie pasuje jak chomąto do konia ? Jaką gleboką w tym myśl zawarłeś ? I dlaczego jako zywo ?

    Kadecie, powinieneś być dumny, bo jeszcze nikt tak cię z takim pietyzmem nie cytował.

  112. Ted
    Ja generałowi też źle nie życzę.
    Nawet Waldemar Kuczyński mu odpuścił (pisał gdzieś niedawno o stopniowej ewolucji swoich emocji, nad którymi górę wzięła pragmatyczna, chłodna ocena i wielu, wielu innych z dawnej opozycji, gdy odwaga miała jeszcze wysoką cenę) że o Walęsie nie wspomnę i… mojej skromnej osobie (hi, hi!)
    Za nogawki szarpią go głównie „patriotyczni” kibole spod znaku GP oraz różni gówniarze, którzy pojęcia nie mają o najnowszej historii, mendrach polityki itd.
    A tzw. naród i tak wie swoje. Sympatie i antypatie na granicy histerii rozkładają się mniej więcej po równo.
    Z biegiem czasu przybywa nawet tych, którzy (przy wszystkich zastrzeżeniach) cenią jednak generała głównie za to, że odszedł ze sceny politycznej z dużą klasą. I tę klasę nadal okazuje. Czego o dzisiejszej „klasie” politycznej raczej powiedzieć się nie da.

  113. mag
    6 lipca o godz. 10:42

    Złośliwie można dopowiedzieć, że w dużej mierze III RP udało się osiągnąć to, czego nie udało się „komunistom”.
    Społeczeństwo BEZKLASOWE…….
    Przynajmniej w przypadku klasy politycznej.

  114. Lewy
    6 lipca o godz. 10:33

    O poziomie wiedzy historycznej Kadetta świadczy choćby fakt nieznajomości zastosowania chomąta…..
    Typowy mieszczuch?
    Dyskusja na argumenty jest niemożliwa, przy tak mizernej wiedzy.

  115. „Kenni jest chyba przyzwyczajony do trochę innych niż polskie standardów ”
    http://www.lublin.sport.pl/sport-lublin/1,130862,14231658,Dunski_zuzlowiec___To_mozliwe__ze_Polska_jest_w_UE__.html#BoxSlotII3img

    Tubylcy z Lodzi i okolic CHYBA jestescie dumni ? ( ze swojej tubylczosci) . Chyba , ze to wina Tuska podobnie jak zwaly smieci w lasach i inne polskie standardy . Doprawdy dziwni sa ci Dunczycy , Szwedzi , Holendrzy …… o Niemcach to juz naprawde nie ma co …

    Tubylczo panciowaty patriotyzm to jedyne co NAM dobrze wychodzi
    Siedem lat mielo jak jeden dzien . Powyzsze to z okazji tej wlasnie .. Najlepszego !

  116. Jak by to się skończyło dla Polski, a również dla mojej rodziny? Czy gdyby podał się 12 grudnia do dymisji, w Polsce rządy trafiłyby w ręce tzw. twardogłowych, czy sprawy wymknęłyby się spod kontroli, byłaby wojna albo interwencja radziecka? Czy ojciec wtedy zostałby uznany za bohatera, bo nie chciał stanu wojennego, czy też zostałby on wprowadzony innymi rękoma? W momencie, kiedy tę decyzję podjął, odpowiedzialność za wprowadzenie stanu wojennego wziął na siebie. I w efekcie ma rozprawy sądowe, przez połowę społeczeństwa jest traktowany jak zdrajca. Co by było, to są pytania, na które sobie odpowiadałam, chociaż nie lubię pisania alternatywnych scenariuszy.
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/moj-ojciec-general-rozmowa-monika-jaruzelska
    ===================

    Mądry wywiad z Moniką Jaruzelską…..

  117. Wspomniany już powszechny spis ludności z 1931 r. wykazał, że ponad 60% (ponad 700 tys.) mieszkańców Polesia określało się mianem „tutejsi”. Mniej niż 5% za swój język uznało ukraiński, a trochę ponad 6,5% białoruski. Ich związek z Polską był prawie żaden i ograniczał się do zamieszkiwania w jej granicach. „A mówią – pisał w pamiętniku jeden z poleskich rolników – że lepiej było za rosyjskich ządów, a nawet i w casie okupacji niemieckiej czy austryjackiej, bo było wtencas lepiej”.
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/gdzie-sie-podziali-tutejsi
    ==============

    Z polskością w II RP też różnie bywało…..

  118. Tymczasem w kwietniu 2013 r. jedna z wielkich agencji ratingowych nie zawahała się skierować do polskiego rządu nieoficjalnego ostrzeżenia, że jeśli zostaną wprowadzone zmiany w OFE, może zostać obniżony rating naszego kraju. Agencje te zdecydowanie bronią interesów wielkich międzynarodowych koncernów finansowych, będących właścicielami powszechnych towarzystw emerytalnych (PTE), osiągających od kilkunastu lat ogromne zyski z zarządzania aktywami OFE. Uleganie temu szantażowi oznaczałoby, że Polacy nie mają prawa sami decydować o fundamentalnej sprawie, jaką jest zabezpieczenie sobie minimum środków na starość.
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/leokadia-oreziak-ofe-problem-do-rozwiazania
    =================

    Może i stwierdzenie o „Kondominium” jest słuszne?
    Tyle że niekoniecznie rosyjsko- niemieckie……
    Raczej amerykańsko- brytyjskie, ze względu na dominujący skład kapitału agencji ratingowych i instytucji finansowych.
    Jak widać, mamy dość ograniczony stopień swobody działania, jeżeli chodzi o decyzje gospodarcze.
    Suwerenność w dzisiejszym świecie nie istnieje…….

  119. wiesiek59
    6 lipca o godz. 10:54
    Poczekajmy, kiedy nasz ulubiony intelektualista i mędrzec @Kadett wypowie się autorytatywnie na temat orczyka, cepa i lewara.

  120. Wiesiek 59 ;
    Dziękuję za link do rozmowy z Moniką Jaruzelską , przeczytałem .
    Nie oglądam na żywo polskiej telewizji i nie słucham polskiego radia ,więc nie wiem czy i jak przedstawiają dzień 90 rocznicy urodzin generała Wojciecha Jaruzelskiego , gratuluje Jemu przenikliwości w ocenie zdolności ( Niezdolności ) Elit Solidarności i ich następców do odpowiedzialności za Polskie państwo .
    W czasie jego służby Polsce to państwo zachowało i otrzymało gwarancje swoich granic ,co ostatecznie nastąpiło po Zjednoczeniu Niemiec .
    To podstawowy obowiązek każdego zołnierza -strzec granic i ..dziś ON może mieć Osobistą Satysfakcje , a obywatele PRL i IIIRP napewno !

  121. Orteq
    6 lipca o godz. 8:25

    Andrzej Falicz (2 lipca o godz. 11:07)

    Troszke nieladnie cytowac moj wpis pomijajac najwazniejszy malutki kawalek by
    wykazac jego niedorzecznosc

    Maja prawo deportowac pod WARUNKIEM wyrazenia zgody przez pacjenta (takie jest prawo!).
    A deportowali nieprzytomnego.
    To nie wiem czemu Pan ominal.

    Lewy smialo

    – napisz co miales na mysli piszac „faszystowski Izrael”.

    Dzisiaj by udowodnic sobie, ze wciaz jestem Prawdziwym Polakiem jak pisza o mnie na tym blogu spedzilem godzine ze znajoma Rosjanka Walentyna opowiadajac sobie rozne zabawne historie i nawet spiewajac rosyjskie piosenki ani slowa o Katyniu…slow daje –
    pochwalila moj rosyjski..podobno mowie jak jej wnuczka
    – na wszelki wypadek nie zapytalem ile wnuczka ma dokladnie lat i podziekowalem za komplement ( „komplement”).

    Jutro spotkam sie z kolega Zydem z Lodzi, ktorego z Polski wywalili lewicowi postepowcy z PZPR w 1968 roku.
    To tak przy okazji urodzin Jaruzelskiego, ktory bedac swiadkiem do slubu i przyjacielem Moczara najwiecej na czystkach etnicznych skorzystal …
    To bynajmnie nie taka znowu zamierzchla przeszlosc.

    Obserwuje biorac pod uwage sugestie ET jak egispki demokratyczny Jaruzelski obala demokratycznie wybrany niedemokratyczny (!?) rzad w Egipcie – i niestety wszystko idzie jak nalezalo sie spodziewac – bedzie kolejna Syria albo w najlepszym wypadku Algieria.
    Dobrze , ze zdarzylem poplynac 4 lata temu na ten rejs po Nilu.

  122. mag
    6 lipca o godz. 0:01

    Dla Falicza prawdziwym Polskiem jest np. Michnik i Kaczyński!
    Że ten drugi to rozumiem, ale dlaczego pierwszy?
    Toś mnie, panie Andrzeju, zaskoczył.

    Mag ,
    Moze Ty mi powiesz dlaczego nie ten pierwszy?

  123. Andrzej Falicz
    Nie sądziłam po prostu, że popierasz i uznajesz za patriotyczną tzw. michnikowszczyznę, czyli – według prawicy – zło wcielone w osobie Michnika, jako reprezentanta i twórcy „salonu”. Oczywiście, nie salonu.24

  124. ANCA_NELA
    6 lipca o godz. 11:27

    Pacholęciem będąc, obserwowałem walkę na dyszle i orczyki……
    Podobno najlepszy szermierz nie zwycięży przeciwko uzbrojonemu w kłonicę chłopowi.

    Kadeta pojęcie demokracji i dyskusji polega na tym, że kto ma inne niż „słuszne” poglądy, powinien być postawiony pod ścianę i rozstrzelany bez sądu…
    O ile pamięć mnie nie myli, to w naszym ulubionym Szwejku był passus:
    „wszyscy cywile są podejrzani”….

  125. Anca_Nela – parę uwag do Twojego komentarza o rodakach.

    Wiem, o czym pisałaś. Ja tez mam paru znajomych Polaków „wyjechanych”. To świeża emigracja, efekt przystąpienia do unii.
    Nie dość, że gardzą rzeczywistością w Polsce – jak napisałaś – to jeszcze plują na kraj, w którym mieszkają. Żaden nie jest w stanie dostrzec, że nie mają kokosów, bo niewiele potrafią.
    Ze wszystkich osób, które znam, tylko jedna „wyjechana” rodzina wybija się ponad standardy.

    Wiesz, jakiego powiedzenia szczerze nie znoszę? „Jak zrobić, by się nie narobić, a mieć”. Dla mnie praca jest elementem treści życia, nie umiałabym żyć bezproduktywnie, czy to zajęcie, które przynosi pieniądze, czy uprawiane w ramach hobby.
    Natomiast nie umiem powiedzieć, co interesuje „moich” Polaków poza odwalaniem byle jakiej pracy (najlepiej jeszcze tak, by jakoś wyrolować na swoją korzyść szefa) w godzinach od do. Nie dokształcają się, nawet o tym nie myślą. To oczywiste, że z takiej pracy milionów nie będzie , ale nie potrafią zrozumieć, dlaczego mają mniej niżby chcieli mieć. Wiesz, jak rozładowują frustrację? Nienawiścią do innych. Winni są czarni, muzułmanie etc. Zresztą kiedyś już o tym pisałam.

    Ale jedna babka w wieku 40+ jest inna. Zapisała się na studia w Edynburgu, uczy się angielskiego i migowego. Za trzy lata będzie tłumaczem. Więc to nie jest tak, że nie można. Ale niewielu się chce.
    pzdr

    Wiesz, jakiego powiedzenie serdecznie nie znoszę? „Jak tu zrobić, by się nie narobić, a mieć”.

  126. o, wkleiłam brudnopis. nic to 🙂

  127. Jiba!
    Mnie całe życie w pracy przyświeca myśl; Jak zrobić, żeby zrobić dobrze i się głupio nie narobić?
    Czułam politowanie do tych, co hołdowali twojemu powiedzonku.
    Jesteśmy wprawdzie w mniejszości, ale za to nie musimy się nikomu kłaniać, jeśli nie chcemy. Sobie zawdzięczam to, co mam, nie przeczę, że chciałabym więcej, ale zawsze żyłam tak, aby mi starczało, nadwyżki natychmiast przerabiałam na jakieś przyjemności albo inwestycje. I tak do dziś… nie mam długów ani oszczędności.
    Jestem ubezpieczona na życie, więc rodzina nie będzie miała problemu z pochówkiem… i starczy 🙂

  128. wiesiek59
    6 lipca o godz. 0:12
    nie wiem dlaczego mi się tak po tym wpisie skojarzyło.
    Miałem ja w szerokiej rodzinie pewnego nazwijmy go pana . W czasach PRL posłał dziecko do komunii. a było to kosztowne przedsięwzięcie bo PRL wczesny a stół zastawić trzeba co kosztowało sporo. Na przyjęciu jedna z seniorek zatroskała sie że po co to tyle i takie przecież to sporo kosztuje, Pan się zamyślił i odpowiada żartując: No my to dziecko po prawdzie próbnie wysyłamy do komunii. jak pojdziecie do domu to obejrzymy prezenty skalkulujemy i jak sie okaże że sie opłaciło to wyslemy dziecko jeszcze raz

  129. mag
    6 lipca o godz. 13:39

    Andrzej Falicz
    Nie sądziłam po prostu, że popierasz i uznajesz za patriotyczną tzw. michnikowszczyznę, czyli – według prawicy – zło wcielone w osobie Michnika, jako reprezentanta i twórcy „salonu”. Oczywiście, nie salonu.24…”

    Prawdziwi Polacy wystepuja w najrozniejszych odmianach.
    Patriotycznosc rowniez.
    Tak jak z miloscia.
    Moga byc kochajacy inaczej

  130. Jednak przelew krwi w stanie wojennym nie wytrzymuje porównania z żadnym powstaniem narodowym. Ani nawet z zamachem majowym, który w ciągu tylko trzech dni kosztował życie 379 ludzi. Tak, Jaruzelski nas oszukał. Czy jednak nie zaoszczędził przez to ofiar, które w przeciwnym razie można by liczyć w tysiącach?

    Bo przecież był to najbardziej bodaj liberalny stan wyjątkowy w historii świata. Czy można go porównać z machiną śmierci, jaka na Węgrzech działała przez sześć lat po rewolucji 1956 r.? Żeby już nie wspomnieć morza krwi przelanej przez prawicowe junty w Chile i Argentynie. Gdy zaś tak łatwo operujemy terminem ”oprawcy stanu wojennego”, to jakim słowem mamy określić stalinowskich ubeków? Gestapowców?
    http://wyborcza.pl/magazyn/1,126715,14232234,Kim_jest_general.html
    ==================

    Figura na tle…….
    Na tym tle, Mojżesz.
    Przez morze czerwone do demokracji…..
    Tyle że Rymkiewiczom taki model się nie podoba……

  131. wiesiek59,
    gdy tylko wykaże się lewicowym mędrkom pospolite u nich mijanie się z prawdą, skutkuje to natychmiast oskarżeniem z ich strony o brak tolerancji dla odmiennych poglądów i pokusy totalitarne. Poglądy nie mają z tym nic wspólnego. Nie może być tolerancji dla kłamców, fałszerzy i dyletantów.

  132. kadett
    6 lipca o godz. 17:05

    Dalej nie podałeś linku do źródła swych rewelacji historycznych.
    Powoływanie się na hipotetyczne uczestnictwo w wykładzie prof. Kuli nim być nie może.

    Nieumiejętność analizy punktu 4 Konstytucji, też potwierdza dyletantyzm i nieprzygotowanie do logicznej argumentacji.
    Błaźnisz się pan……

  133. wiesiek59,
    Rewelacji? Dobre! Prawda historyczna brana jest przez lewicowych dyletantów jako rewelacje! Nic zaskakującego w gruncie rzeczy…

  134. @kadet – masz fobie na punkcie „lewicowości”, jak wszystkie polskie „endekoidy”. Ponadto gryzą Cię kompleksy – nie wiem jakiej natury (do Freuda nie chce mi się sięgać – może to „cuś” z libido lub niewłaściwie skojarzonymi fantazjami seksualnymi ?), ale widać u Ciebie jakąś dziką manię tropienia (czyżby cień Pana Antoniego M. Twego „guru” made in PiŚ – ciągle będącego w podróży służbowej między Tworkami a Lubiążem ?) „lewackości”, tego co odbiega od „prawdziwie-polsko-religianckiego” pojmowania świata, co jest niekompatybilne z nowoczesnością, postępem, rozwojem (bo to bije w tę tzw. tożsamość polską, tradycję stanowiąca najczęściej „kulę u nogi” cywilizowania Polski i Polaków), co jest egzemplifikacją tzw. kultury honoru, nie „kultury prawa” (immanencji cywilizacji Zachodu) etc.
    Niech Ci będzie – jesteś alfą i omegą Blogu, prawica polska zawsze ma, miała i będzie miała rację, tylko Ty (i ta Twoja formacja mentalna) masz monopol na prawdę i właściwą interpretację rzeczywistości. Ci co nie chcą się z Wami zgodzić – na stos !
    Na wykładzie prof. Baumana, w jego „antrakcie” (gdy obecni byli na nim jeszcze wrocławscy neonaziści – pardon; wg Ciebie i Tobie podobnym – to przedni patrioci, młodzież narodowa, godna admiracji i pochwał), jeden z przedstawicieli onych „łysych karków” i „kibol” – wiem to bo tam byłem i widziałem tego osobnika – rzekł do Dyr.Ośrodka Myśli Społecznej im. Ferdynanda Lassale’a, organizatora wykładu prof. Baumana we W-wiu: macie dwa lata, potem wygrywa PiS i was wszystkich powiesimy, lewaki, komuniści, „czerwone brudasy”, Żydzi, sprzedawczyki i zdrajcy Polski.
    Iście demokratyczna, prawicowo-polska (a’la Niewiadomski vs Narutowicz) perspektywa dla tego kraju. Ja „kadecie” – wysiadam. Baw się sam w taką Polskę i taki patriotyzm.
    Tego chcesz i do tego dążysz …. To widać, słychać i czuć.
    Kończę dyskurs – masz rację po stokroć, nawet wtedy gdy jej nie masz. Prawica polska – w wersji Antoni M – „niech żyje” (i kadett z nią razem).
    Żegnam – już mnie nie ma
    Wodnik 53

  135. Andrzej Falicz
    6 lipca o godz. 12:27

    Ja cie! Jak wołają moje wnuczki, jak się dziwią. Jędrek rozmawial z Zydem i nie dostał alergii. A poza tym mówi po rosyjsku z Walentyną tak dobrze jak jej wnuczka. Czego to człowiek na tym blogu się nie dowiaduje.Jednego tylko nam nie zdradziłeś : Ile lat ma wnuczka Walentyny ? Ale chwali ci się, że podziekowałeś za komplement.
    A teraz do rzeczy: Dlaczego uważasz, że demokratyczna Arabia Saudyjska jest lepsza od faszystowskiego Izraela ?

  136. kadett
    6 lipca o godz. 17:34

    Lewicową prawdą historyczną byłoby stwierdzenie że istnieli Kaszubi, Litwini, Kurlandczycy, Mołdawianie, Rusini, Małopolanie, Wielkopolanie, Ślązacy, Tatarzy, Ormianie, Niemcy, Żydzi, Kozacy i mnóstwo innych grup, zamieszkujący tereny ówczesnego Królestwa.

    Wszyscy byli Polakami, tylko wtedy jeszcze o tym nie wiedzieli?
    Pewnie dlatego że 90% nie umiało czytać…….

    Prawicowa Prawda, to g…prawda.
    W Objawienia jakoś nie wierzę.
    Albo nie dostąpiłem i do uzyskania dowodu nie uwierzę w twoją prawdę.
    Jako źródło konfabulacji natomiast, jesteś waść wiarygodny.
    W to wierzę bezkrytycznie po tylu dowodach.

  137. wiesiek59,
    naprawdę szkoda mi na ciebie czasu. Nie mam ambicji dokształcania nieuków. Zareagowałem na jedną z tysiąca głupot wypowiedzianych przez wieśków. W życiu są jednak ważniejsze rzeczy od darmowego edukowania nieuków. Dalej możesz uważać, że Polacy stanowili mniejszość w Rzeczpospolitej przedrozbiorowej. Gdy w twojej głowie to siedzi, nie jest w stanie jej zaszkodzić, ale zaczyna być groźne i szkodliwe społecznie, gdy wylewa się w przestrzeń publiczną wraz z ewidentnym lewicowymi głupotami dot. np. treści Konstytucji 3 Maja.

  138. Fundowanie prywatnych przedsiewziec z panstwowej kieszeni jest jednym ze szczytow bezczelnosci. W dodatku apelowanie o przyjazn miedzy panstwami osciennymi a Polska jest szczytem naiwnosci. Emocje nie maja bowiem nic wspolnego z racja stanu. Dla Polski oslabienie i zniszczenie Rosji czy Niemiec to kwestia przetrwania jako panstwa i narodu. „Nothing personal-just business” mowia amerykanie i tak tez jest w stosunkach miedzynarodowych.

  139. Bobola
    Czy robisz już zaciąg do pospolitego ruszenia?
    Dużo masz szabel?
    Tylko zastanów się, w jakiej kolejności mamy uderzyć na Rosję i Niemcy, bo chyba na raz to się uda.

  140. bobola
    Ocywiście, miało być – na raz to się NIE uda.

  141. kadett
    6 lipca o godz. 19:31

    Nawet zbiorowym wysiłkiem nie da się ze szkapy ciągnącej wóz, w chomącie i końskich okularach, zrobić Pegaza, czy bojowego ogiera…….
    Niniejszym pasuję.
    W stajni Prezia już niejednego konia wywałaszyli i pozbawili racjonalnego myślenia.
    Choć życzę, by wyrwać się na wolność- jak Dorn i inni.
    Od razu zaczął mądrzej mówić…..
    Ale cóż, wałachy intelektualne też są potrzebne…..

  142. ech Wieśku, to co wychodzi z twojej głowy nieuka jest groźne. Ale niestety kadett nie udzieli ci darmowej nauki, bo ma waśniejsze rzeczy od uczenia nieuków w zakresie konstytucji 3 maja.
    Coraz bardziej podoba mi się styl kadetta i Jędrka. Forma przerasta u nich treść .
    Proponuję,żeby nie dyskutować merytorycznie z tymi wulkanami intelektu, natomiast obserwować ich jako osobliwe zjawiska psychologiczne: buta, krętactwo,wątpliwa ironia, poczucie humoru pożal się boże. Rzadko spotyka sie takie specymeny poza PISem.
    Czekam niecierpliwie na kolejne występy tych Marcepanów.

  143. Nawalanka pomiędzy Wieskiem59 i Wodnikiem53 z jednej – a Kadett’em z drugiej strony trwa w najlepsze.
    W tym czasie Chińczycy wyprodukowali z tysiąc samochodów elektrycznych zasilanych z zestawu baterii żelazowych oraz ze sto tysięcy laptopów typu Toshiba.
    Z kolei w papierowej POLITYCE jest ciekawy wywiad J. Żakowskiego z ekonomistą Robertem H. Wade’m o pułapkach neoliberalnej bajki, że gospodarka to lew zamknięty w klatce.
    Jeśli otworzymy tę klatkę, to lew ma pognać – żeby przynieść społeczeństwu zdobycz, lub tylko żeby się najeść i zasnąć … albo żeby gnać dalej.
    Takie istotne sprawy się dzieją, a tu stare spory o polskiego chłopa, co to już przed ponad 200 laty traktowany był jak człowiek – nie jako czerń …
    Do tego umiał czytać, miał furę, skórę i komórę – bo drogi to już wtedy mieliśmy dobre, tylko je zaborcy oraz kolejne wojny – poniszczyły.
    Do tego OJCIEC DYREKTOR ma już miejsce na cyfrowym multiplexie, co go nie zadowala, bo uważa iż katolickie środki przekazu powinny zajmować tyle procent przestrzeni medialnej, ile jest w Polsce katolików.
    I to są istotne sprawy.

  144. @spokojny – a z drugiej strony na Stadionie Narodowym w stolicy jakaś Bashobora przez 11 godzin odprawia w obecności 60 tys Polaków kuglarskie egzorcyzmy, szamańskie zaklęcia i prestidigitatorskie sztuczki. I wszyscy są zafascynowani, nawet telewizje mainstreamowe informują „na bieżąco” o tym wielkim wydarzeniu !
    Aberracja absolutna. Ciemnogród klasyczny.
    I to jest Drogi Blogowiczu Polska właśnie ….. To polska wiara i mentalność. Tutejsza rzeczywistość i codzienność. I jest kasa – lepsza niż sprowadzanie gwiazd pop-kultury i gwiazd sportu; więc wg rynku i jego „niewidzialnej ręki” warto zaproponować Bashoborę co miesiąc na każdym stadionie post-euro po kolei: Wrocław, Poznań, Gdańsk i np. Kraków czy Chorzów (jako rezerwa – niech też skorzystają); a potem „od nowa” – Warszawa, Wrocław, Poznań i tak „na okragło” – interes jak „150-siąt”. I budżet by się podreperował !
    Czym Mekka lub Qum, Karbala lub Meshed różnią się więc dziś od Warszawy ? I jak to pogodzić z tym, że Polacy „w internecie” masowo miotają gromy na „ciemnych” muzułmanów którzy to w sposób bałwochwalczy czczą Allaha ?
    Nowe średniowiecze u bram …..
    Pozdrawiam rozweselony i ubawiony „po pachy”.
    Wodnik 53
    PS 1/ To jest symbol cywilizacji i kultury made in Poland – św. JP II by się podobało, jak cholera !
    PS 2/ Nie zdziwiłbym sie gdym na owym „sabacie” polskich fundamentalistów religijnych, pisolubnych zwolenników o.Dyrektora i stronników partii Prezesa ujrzał naszego guru blogowego Exelencję @kadeta. Te postawy – en bloc – sa nad Wisłą kompatybilne, w każdym możliwym wymiarze.

  145. Szanowny panie Spokojny
    Bardzo spokojny i rzeczowy głos.
    Nareszcie.
    Z drugiej strony trudno się dziwić nawalankom między kadettem a Wieśkiem i Wodnikiem. Bo też nie łatwo skłonić ludzi pokroju kadetta do uczciwej i rzeczowej polemiki, co Wiesiek i Wodnik usiłują robić.
    Ja też miałam przykre doświadczenia z kadettem i wiem jak trudno „rozmawia” się z człowiekiem zaprogramowanym na nadawanie i odbiór na jednej fali. JEGO fali.
    Oczywiście, że umyka naszej uwadze mnóstwo spraw rzeczywiście istotnych, o których mowa np. w wywiadzie przez pana wspomnianym.
    To w dużej mierze wina WSZYSTKICH mediów, które podrzucają newsy o Rydzyku na multipleksie, kanonizacji JP2, 60 tys. wiernych na Stadionie Narodowym oczekującym na cuda za pośrednictwem katolickiego szamana z Afryki, czy o kolejnych „taśmach prawdy” (czy jak to zwał) ujawnionych na okoliczność żenującej walki o waadzę w Elblągu.
    Pozdrawiam

  146. Dla ostatecznego zdemaskowania i utemperowania bezczelnego lewicowego dyletanctwa poświęciłem chwil kilka pro publico bono. Nie dość, że ono bezczelne, to jeszcze agresywne. Oto plon poświęcenia w odcinkach:
    http://encyklopedia.interia.pl/haslo?hid=140670

  147. Kol. Wojciech Jaruzelski
    Najlepsze i „szczere” śle młodszy. Pomimo różnicy co najmniej dwóch pokoleń zawsze był ten wielki szacunek. Może i nie może. Serdecznie pozdrawiam, obywate l- kolega.
    Trochę dystansu, za dużo sobie pozwalam.

  148. Tu trzeba zajrzeć do tabeli po prawej stronie (ludność 1569-1772)
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Rzeczpospolita_Obojga_Narod%C3%B3w

  149. Społeczeństwo Rzeczypospolitej składało się przede wszystkim z Polaków, Litwinów i Rusinów. W 1618 przedstawicieli tych narodowości było w przybliżeniu kolejno 4,5 mln, 0,75 mln i 5 mln na łączną liczbę 11 mln mieszkańców państwa[22]. Istotne mniejszości stanowili m.in. Łotysze, Niemcy i Żydzi. Polacy, ze względu na przyłączenie znacznych terenów Rusi nie stanowili większości w Koronie ani na Litwie.
    ==============

    CBDO……….

  150. Jiba (13.51),

    w jednym zadaniu wyraźiłaś istotę zawiska od którego uginają się co lepsze blogowe szpalty.
    Pewnie (z uwagi na swój młody wiek) nie możesz porównać euforii i strajkowego poparcia dla stoczniowych bohaterów do czasu obecnego, nasączonego nienawiścią.
    W tamtym czasie, gdy ktoś zgubił portfel lub torebką, to mógł ją sobie odebrać na komisariacie, bądź znalazca przyniósł znaleźioną rzecz do domu właściciela zgubionego przedmiotu.
    Teraz na hasło gazety lokalnej skierowane do młodych ludzi ,żeby ustępowali miejsca w tramwajach i autobusach ludziom starszym i niepełnosprawnym, młodzi, w zorganizowanej internetowej formie odpowiedzieli krótko: płacimy, siedzimy.
    Myślę, że powodem tego jest ucieczka od skrajnej ateistycznej pustki do skrajnego umiłowania pieniądza, który to tręd jest jeszcze bardziej płytki niż poprzedni. Dodatkowo, za ancien egime uważaliśmy, że hierachia kościelna jest autorytetem moralnym na którym można się oprzeć. Jednak niszczącej sile pieniądza nie oparła się nawet ta siła, która miała uzdrowić społeczeństwo.
    Z moralnego uzdrowienia społeczeństwa, tak jak ze strumienia dutków, hierarchia kościelna nie zrezygnowała, ale standardy jakie wprowadza są na poziomie moralności janczarów.
    Dawniej, to chociaż młodzi ludzie nie byli tak puści i brutalni, jak obecnie młodzi miłośnicy pięści.
    W niedługim czasie, co zamożniejszy obywatel będzie zapewne posiadał własne oddziały policji i służb sekretnych, by zapewnic bezpieczeństwo swojej rodzinie.
    Coś mi się widzi, że sporo ludzi gleboko iepokoji się poruszonym przez Ciebie problemem.
    W Zakopanem, na Krupówkach dobrze funkcjonuje bar monopolowy z wyszynkiem z onych czasów, co jest nienajlepszą okazją do wzmocnienia nostalgii do, w gruncie rzeczy ponurych minionych czasów.
    Zaglądam tam snując się na deptaku.
    Restauratorzy tego baru nieźle sobie finansowo Rybaradzą.

    Pozdrawiam

  151. Jiba,

    z całą pewnością, w ostatnim wyrazie mojego wpisu, nick Ryba jest zbyteczny, podobnie jak szereg literówek, których usuwanie zajeło by mi pół nocy.

  152. SypatykDP 21:15

    Dobrze było jakiś całun zaaranżować póki jeszcze czas.

    Są również ksiegi wdzięcznoscii dla Generała, tam się można coś białym wierszem narąbać. Mały salucilk też będzie mile widziany. Koniecznie do pustej głowy, boć taka tradycja.

    Memy misiu, memy.

  153. @ KADET – agnostycznie (z odchyłem ateistycznym) i kosmopolitycznie, lewacko i „baumanowo”, po żydowsku i szatańsku (komuniści czy „lewacy” en bloc to przecież dla Was „szataniści”) Ci odpuszczam, ale Twe linki – za przeproszeniem – to jak rozmowa dziada z obrazem (gdy ja i wiesiek/59 jesteśmy tym „dziadem” – niech nam będzie):
    Akurat słucham (na słuchawkach) koncertu Black Sabbath z touru „Heavan & Hell”, vocal ś.p. James DFio („rewelka” – „szatan” pierwszej klasy, odwrócone krzyże jako scenografia koncertu, 666 nad widownią, klasyczny rock na sto-fajerek i widowisko pierwszej klasy): więc Bashobora czyli Polska a’la Twoje mniemania, oraz Prezesa, o. „Dyra”, a także Gowina & comp mnie zupełnie nie interesuje, i nigdy od ponad 45 lat nie interesowała – taka Polska nie jest moim krajem, obcym, wrogim: ona mi nie zostawia żadnego pola manewru – odjeżdżam……
    Gdy decyzje o jakichś koncertach mają zapadać w kuriach biskupich, probostwach czy dziekanatach uważał będę ten kraj za „ciemny”, zaściankowy itd. – np. ostatni przypadek Dody (święto papryki w radomskim) czy Black Sabbath (tak było we W-wiu gdy uniemożliwiono ich zamówiony i zaklepany koncertu w Hali Stulecia przed laty bo Eminencja Gulbinowicz zadekretował że to „szatanizm” – sic !!!!!! a religianckie władze miasta – od „zawsze” uwolskie, czyli „otwarcie” post-solidarne i przede wszystkim – przykościelne, ochoczo wydały zakaz).
    Bashobora jest o’kay, twardy rock (nie, nie o Dodę chodzi ale np. o Gorgoroth, Black Sabbath itd.) jest passe. Religiantów mogą obrażać odwrócone krzyże, trzy szóstki czy inne symbole im obce – mnie Bashobora nie może obrażać. On i te 60 000 ‚ciemniaków’ – gorszych od wszystkich tow. szmaciaków do kwadratu (w wymiarze „ciemności” ich umysłu) – mają absolutną rację, choć to ta sfora obraża totalnie uniwersalne racje rozumu i oświeceniowej cywilizacji.
    Tfu ,na psa urok !
    Zniesmaczony i …. brak słów na ciemnotę tu panującą (o mediach i dziennikarzach nie wspominając)
    Wodnik 53

  154. Wreszcie do czegoś pożytecznego przydają się te stadiony – dziś ks. Bashobora z Ugandy prowadzi rekolekcje, które zgromadziły 60 tys. osób, zapisy wstrzymano z powodu nadmiaru chętnych, zabrakło na stadionie miejsc.

    Ks. John Bashobora ma doktorat z teologii, jest magistrem psychologii. Studiował w Rzymie. W Ugandzie założył sierociniec oraz fundację opiekującą się 6 tys. dzieci, których rodzice zginęli na wojnie lub zmarli wskutek AIDS, podopiecznymi są też dzieci porzucone przez rodziców.

    Jak donoszą media, spotkania z ks. Bashoborą obfitują czasem w wypędzenia diabła z ludzi. Trzeba było zaprosić pp. Bombamę, Natenjahu, personel ambasad USA, Izraela, lokalny MSZ, MEN, mainstreamowe media – byłaby nadzieja…

    TV Trwam otrzymała podobno koncesję w multipleksie. Żadna łaska. Alleluja i do przodu!

    PS
    Minister Mucha ze swoją deficytową klezmerką – za sprzeniewierzone pieniądze obywateli – Veroniką Cicione, wymięka w przedbiegach.

  155. @kadet – Kontrrefomacja – ta zawalidroga naszej historii i kultury – tu trwa ciągle, w głowach i w „realu” (dziś, dzięki religiantom a’la PiŚ & comp.). „Upupienie” tego społeczeństwa – jak uważał Gombrowicz – postępuje ciągle i permanentnie.
    Bashobora – to symbol Twojej Polski, tej byłej, tej „ciemnej”, tej do której Wy wzdychacie ….. i za nią tęsknicie. Ale świat – jak słusznie zauważył @spokojny – ma w „d..e” takie zaścianki i je zostawia „same sobie”. Niech gniją – tak było w XVIII wieku gdy Europa taki chory twór jak I RP, rozlazły, sam-nie-wiedzący-czego-chce, anarchiczny i „bękartowaty” (wobec panujących na Starym Kontynencie trendów i mód) skazała na śmierć !
    Dobrej nocy Bashoboro tego Blogu !
    Wodnik 53

  156. Przewinął się tutaj spór o Konstytucję 3-go Maja – ja zapytam Panów. a szczególnie kadeta, który broni tejże jak niepodległości; jak długo i dokładnie kiedy ten akt prawny obowiązywał?
    PS.Bardzo „postępowy” dokument, gdzie za porzucenie katolicyzmy groziła kara apostazji.

  157. wiesiek59,
    ignorancja z arogancją parami chadzają, a w przypadku lewicowego niedostatku wiedzy są siostrami syjamskimi.

  158. Kolejny inaczej nawiedzony mędrek… apostazję nazywa karą. Kara (piekła) to może spotkać ewentualnie za apostazję… 😆

  159. ANCA_NELA – jutro się widzimy jak zapowiadaliśmy „ex cathedra”: 16
    (+- 10 minut), Rynek, „ogródek” przed Bernardem.
    @kadecie – o Tobie na pewno nie zapomnimy – Bashoboro tego Blogu !!!! Wrocław myśli o „Bashoborach” z innych regionów naszego pięknego kraju.
    Dobrej Nocy
    WODNIK 53

  160. @sugadaddy – odpowiadam; jak wszystko i zawsze w Polsce – duże zadęcie, małe pierdniecie. Ale mit przeooooolbrzymi.
    Pozdrawiam
    Wodnik 53

  161. @Ryba

    Poprawiałem tekst Twego komentarza 3 minuty. Połowa przypadków zasygnalizowanych przez krektor, to brak przecinka.

    Alboś w kokieteryjność wdepnął, albo wkradł Ci się do komputera
    s
    p
    o
    w
    a
    l
    n
    i
    a
    c
    z
    .

    Życzę zdrowia.

    Zawsze istnieje (w trzeciorzędzie) na Ziemi taka szerokość geograficzna, na której noc trwa 6 minut …
    Zwykle potrzebny jest kożuch i komputer może zamarzać ….

  162. kadett
    6 lipca o godz. 22:48

    Nie wiem, czy PiS jakiegoś WUMLU dla was nie organizuje?
    Cytuję z twojego źródła fragment o populacji Polski i jej składzie narodowościowym, a zrozumienia w tępych oczkach dalej nie dostrzegam.
    CZYTAĆ ze zrozumieniem nie potrafisz?

    Pomijając fakt, że LUDŹMI było 10% populacji- czyli jakiś milion szlachty, reszta to gmin, to jak wół pisze:
    Społeczeństwo Rzeczypospolitej składało się przede wszystkim z Polaków, Litwinów i Rusinów. W 1618 przedstawicieli tych narodowości było w przybliżeniu kolejno 4,5 mln, 0,75 mln i 5 mln na łączną liczbę 11 mln mieszkańców państwa[22]

    4,5 miliona POLAKÓW!!!!
    Reszta to OBCY!!!
    Czarne NIE BEDZIE BIAŁE na życzenie!!!
    Polacy to 40% I RP.

    To samo ze sławetną Konstytucją.
    Nadawała prawa NOWOPRZYBYŁYM i OBCYM.
    „Tutejsi” byli skazani jak dotychczas na łaskę pańską, jeżdżącą na pstrym koniu…..

    Ps.
    sugadaddy
    6 lipca o godz. 22:36
    Raczej powinno być, że ZA apostazje groziły kary, tak jak i za konwersję z katolicyzmu.
    W drugą stronę chętnie witano innowierców na łonie Kościoła.
    Z automatycznym uszlachcaniem włącznie…….

  163. @kadecie – tak podsumowując Twe fobie anty-lewackie i wszystko co się wiąże z postępem i zmianami cywilizacyjno-kulturowymi napiszę Ci (z sympatii – mimo wszystko i dobrej rady) tylko jeszcze tyle:
    Cesarz Wilhelm ponoć (?) miał powiedzieć – „kto nie był w młodości socjalistą to na starość jest sk…nem. Kto na starość uważa się za socjalistę, jest idiotą”.
    Gdy mam wybierać między idiotą, a „sk…nem” wybieram zawsze idiotę. I niech to będzie podsumowanie naszego dyskursu w tej sferze i przestrzeni.
    A co Ty wybierasz ?
    Good night. Guten Nacht.
    Wodnik 53

  164. Wodnik53
    6 lipca o godz. 22:57
    Azymut na czerwone szelki i wąsy piastowskie!

  165. Lewy,
    Twoja „propozycja” aby ani ze mna ani z kadettem nie rozmawiac w sposob merytoryczny to z Twojej strony nic nowego.

    Od dawien dawna nie napisales nic nowego i nic merytorycznego na zaden temat.

    Jedynie przytupujesz dosyc glupkowato z boku probujac byc dowcipnie zlosliwy.

    Twoje wpisy to szereg dosyc prymitywnych insynuacji i prowokacji.

    W stylu napisz jedrek dlaczego uwazasz, ze Arabia Saudyjska jest lepsza od faszystowskiego Izraela.

    To nie tylko infantylne i glupkowate ale rowniez paskudne.
    Probujesz tania prowokacja ustalic „kto co mysli”

    Co to znaczy lepsza?
    Te kraje sa zupelnie inne, na zupelnie innym etapie rozwoju, innej kultury itd.

    Fakt, ze pracowalem przy projektowaniu nowych miast dla mlodych Saudyjczykow nie swiadczy o popieraniu systemu feudalnego – jezeli poznal bys projekt (oczywiscie zartuje bo to nie Twoj poziom „dyskusji”) to bys moze zrozumial, ze architektura i urbanistyka moze tworzyc ramy do modernizowania spoleczenstw.

  166. Felieton dla hipokrytow.

    ” W roku 2012 sąd orzekł, że w roku 1981 nie było groźby radzieckiego ataku. Oficerów komunistów, którzy ogłosili stan wojenny, sąd określił mianem ‚związku przestępczego o charakterze zbrojnym’.

    Pare dni temu hucznie obchodzil swoje urodziny szef tego przestepczego zwiazku jego padre padrone zwany generalem.

    Obchodzil jak na lewice przystalo w luksusowym hotelu, do ktorego bez problemu dotarl w przeciwniestwie do sadu do ktorego dotrzec nie moze z powodu ” zlego stanu zdrowia”.

    Spoznil sie bo musial odebrac specjalne zyczenia od ambasadora rosyjskiego -polscy towrzysze musieli poczekac.
    General wciaz jako byly wojskowy zna swoje miejsce w szyku…

  167. Pragne wyjasnic, ze ow worek kartofli, czyli pacjent przywieziony do Polski z USA, przynajmniej od kilkudziesieciu dni nie kwalifikowal sie do pobytu w zadnym amerykanskim szpitalu. One sluza do leczenia pacjenta a nie sa domami opieki. O ile humanitaryzm Amerykanow nakazuje przyjecie do szpitala kazdego, niezaleznie od statusu, o tyle wszelkie domy opieki juz nie musza tego czynic i nie robia tego dla nieudokumentowanych osob, bo kto im za tego pensjonariusza bedzie placil? To gdzie mial go szpital odeslac? Chyba do konsulatu.
    Cala akcja wymagala wielkiego wysilku wszelakich sluzb. Poczawszy od odnalezienia sladu jakiejs rodziny, nawiazania z nia kontaktu, znalezienia miejsca, do ktorego mozna go w Polsce przekazac, wyrobienia dokumentow podrozy, zorganizowania transportu i opieki na czas podrozy do celu, a przede wszystkim znalezienia funduszy na to wszystko – to ostatnie to omal cud, ale i tak jest to duzo taniej niz jego pobyt w szpitalu, chociaz przez nastepne kilkanascie dni. Wypowiedz konsul skandaliczna, zwlaszcza, ze wie (a moze n ie wie?!) ile udokumentowanych bez ubezpieczenia, lub nieudokumentowanych polskich bezdomnych Polakow – naogol alkoholikow – obciaza amerykanskie szpitale.
    Nie znam przeszlosci owego czlowieka, wiec nie moge mu nic imputowac. Jako ciekawostke jedynie podam, ze w nowojorskich szpitalach, kiedy przywoza nieprzytomnego alkoholika, z ktorym nie mozna nawiazac kontaktu, to roboczo, personel nazywa go – Drinkowski. Swojsko brzmi.
    Dodam, ze Drinkowscy juz wymieraja, niedlugo ten problem zacznie sie w Anglii i innych krajach UE.
    P.S. Pan od wyprawy na Syberie, o ktorym w ferworze dyskusji nad procentem czystosci rasowej dawnych ziem polskich zapomniano, wymyslil sobie bardzo interesujace zycie, tylko podziwiac, ale ksiazek to on nie powinien pisywac.

  168. Anca_Nela, Wodnik53
    Szkoda, że mam do Was ciut daleko.
    Chętnie dosiadłabym się do Waszego stolika jutro na Rynku w ogródku.
    W ramach sojuszu miast na W. a przynajmiej niektórych ich mieszkańców.
    Bawcie się dobrze i owocnie obradujcie.
    Pozdro
    P.S. Proszę tylko o jedną info, czy Wodnik ma na prawdę wąsy piastowskie i nosi czerwone szelki, czy tylko specjalnie się ucharakteryzuje (dla niepoznaki, rzecz jasna).

  169. @Zyta2003
    Wymyślone życiu hm !? Rzeczywistość jest nie taka „jaką jest” na prawdę (bo co to jest prawda – już o to pytał ponoć Poncjusz Piłat ?) ale taką jaką ją widzimy. Każdy z nas z osobna.
    A ono – moje życie – właśnie Zyto takie jest; a książki – nt.temat nie zamierzam (na razie) pisać – ją pisze właśnie życie (od paru wieków).
    Pozdrawiam
    Wodnik53

  170. zyta2003
    7 lipca o godz. 0:48

    Zyta to faktycznie wszystko tlumaczy.

    Kazdego nieprzytomnego pacjenta zwlaszcza cierpiacego na chorobe alkoholowa nalezy z automatu nazwac „drinkowski” zalatwic papiery (z wielkim trudem) i wywalic na plyte lotniska na Okeciu.

    Bo to mimo wszystko taniej.

    Wszystko legalnie!

    Cale Imperium Dobra.

    Proponuje wszystkich nieprzytomnych „niewiadomego pochodzenia” gdzies wywalic nawet bez trudu dociekania „skad sa”…- moze na Kube, tam maja bezplatna sluzbe zdrowia – i na pewno przyjma.

  171. mag
    7 lipca o godz. 0:48
    Już się boję 😉 Jeśli te szelki i wąsy są jedynie „dla zmylenia przeciwnika”???
    Nic to! Boję się odważnie i idę z tą „P” dyskretnie wystającą z torby.
    Do odważnych świat należy!

    Wpis AF skierowany do @Zyty spowodował u mnie chwilowe zatrzymanie oddechu…
    Nie wiadomo… śmiać się… czy zegarek nakręcić…
    W dodatku zegarek na baterie! Co robić? Jak żyć???

  172. zyta2003 (0:48)
    „ow worek kartofli, czyli pacjent przywieziony do Polski z USA …Wypowiedz konsul skandaliczna.. w nowojorskich szpitalach, kiedy przywoza nieprzytomnego alkoholika, z ktorym nie mozna nawiazac kontaktu, to roboczo, personel nazywa go – Drinkowski. Swojsko brzmi.”
    Andrzej Falicz (2:17)
    „Kazdego nieprzytomnego pacjenta zwlaszcza cierpiacego na chorobe alkoholowa nalezy z automatu nazwac „drinkowski” zalatwic papiery (z wielkim trudem) i wywalic na plyte lotniska na Okeciu…Cale Imperium Dobra. Proponuje… ”

    To co Ty, drogi Faliczu, proponujesz nie jest aż tak błyskotliwe żebym miał toto powtarzać. Trzy kropki wystarcza..

    W ogóle to z wielka niechęcią powtarzam Twoje pierdoły. Skróciwszy je najsampierw gdyż są najczęściej za długie do cytowania. Ponieważ zawsze daje odnośnik do Twojego postu, przestań mi płaczliwie narzekać (w innym poście – 6 lipca o godz. 12:27), ze Cie krzywdzę.

    Twoje na 100 procent kłamliwe, a przy tym upierdliwe jak sto mefistofeli powtarzanie „wywalic na plyte lotniska”, nie zasługuje na jeszcze jeden mój komentarz. Zresztą zyta2003 już ciebie celnie skomentowała.

    Zamiast tego raz jeszcze przypomnę, ze amerykańskie uporczywe odmawianie Polakom prawa do bezwizowego wjazdu do „Imperium Dobra” nie bierze się z niczego. Inne ‚Demoludy’ dawno już nie potrzebują żadnych wiz.

    Czy nie konstruktywniej by było się zastanowić DLACZEGO tak się dzieje?

  173. Polsko! lecz ciebie błyskotkami łudzą!
    Pawiem narodów byłaś i papugą,
    A teraz jesteś służebnicą cudzą —
    Choć wiem, że słowa te nie zadrżą długo
    http://pl.wikisource.org/wiki/Podróż_na_wschód/Grób_Agamemnona
    ================

    Dalej aktualne, niestety…….

  174. Dla rozweselenia albo też refleksji, podsyłam link:
    http://obserwatorpolityczny.pl/?p=12855
    Ciekawe spostrzeżenie co do magicznej liczby „44”.
    10.04.2010=44
    Miłej niedzieli!

  175. ANCA_NELA
    7 lipca o godz. 8:26

    mag
    7 lipca o godz. 0:48
    ….
    Wpis AF skierowany do @Zyty spowodował u mnie chwilowe zatrzymanie oddechu…”

    Polecam wyjasnienie od czego zaczela sie obrona USA przez Zyte i moja odpowiedz, ktora zatyrzymala Pani oddech:

    http://wyborcza.pl/1,75478,14204053,Szpital_z_USA_podrzucil_chorego_do_Polski___Potraktowali.html

    „….Amerykańskie szpitale mają obowiązek zapewnić opiekę medyczną każdemu potrzebującemu. Ale mogą też deportować nielegalnych imigrantów do ojczystych krajów. „Medyczna repatriacja” – jak nazywane są stosowne przepisy – wymaga jednak zgody samego pacjenta, jego rodziny lub opiekuna sądowego. (!!!)

    Według polskich dyplomatów w tym wypadku żadnej zgody nie było. Mężczyzna nie był w stanie jej udzielić…”

    Byl nieprzytomny!

    I tak go deportowali – na lozku z kroplowka nieprzytomnego.

    Zyta i Orteg uwazaja, ze tak nalezy robic – bo Ameryki nie stac na leczenie polskich pijakow…

  176. Caly temat to oczywiscie „Obrona hipokrytow”.
    Dlatego sie tu znalazl i dotyczy Imperium Dobra.

  177. Andrzej Falicz
    7 lipca o godz. 10:21
    Masz rację – oczywiście!
    Bo racja jest, jak dupa… każdy ma własną… i niech tak pozostanie.

  178. Spotkal mnie prawdziwy honor.
    Najpierw redaktor Szostkiewicz nazwal mnie endekiem!?.
    Nawet nie wim dokladnieco to ma znaczyc.
    Pozniej, ze mam jakis zwiazek ze smiercia Narutowicza ?
    (Slowo daje jedynie chodzilem jakis czas do liceum jego imienia)
    Pozniej etnocentrysta…
    Ze jestem emigrantem i w koncu
    Prawdziwym Polakiem !?
    To mnie nawet uradowalo bo brakowalo jedynie Rydzyka.
    Gdy zabraklo argumentow
    Pan Szostkiewicz napisal,ze ma racje bo kolportowal ulotki za Solidarnosci i wywalczyl wolnosc (w przeciwienstwie do mnie…).

    Gdy napisalem, ze argument w postaci ciosu styropianowym medalem nie robi na mnie wrazenia –
    Zostalem zaszczycony zbanowaniem.

    Teraz nie moge sie nawet razem z redaktorem Szostkiewiczem pofrasowac, ze Polacy nie chca kanonizacji dwu papiezy… a to taki powazny problem na czasie, ktory nie daje Polakom spac

    Bede musial obserwowac bohatera Solidarnosci i reformatora polskiego kosciola po cichu.

    Mysle, ze przezyje.

  179. Ted
    6 lipca o godz. 7:44

    … ale mi naprawdę podoba się w Polsce ! Moje dolary czasem idą dalej, a czasem dokładnie tyle samo, ile złotówki, ale nie o to chodzi.

    Podoba mi sie w Polsce tak jak może podobać się turyscie. Czy ja muszę podczas wakacji zyć tutejszymi problemami ? I tak żyję, bo np. jeżdżę po tutejszych drogach czy tutejszymi pociągami. Ale i tak mi się podoba !

    A swoją drogą czy którykolwiek z Polaków odwiedzających Kanadę przyjechałby tylko po to, żeby żyć problemami kanadyjskimi (których też nie brak) ?

    Nie Starbucks, ale maślanka i kefir rulez. I sporo innych rzeczy, które umilają życie. Wyluzuj się chłopie ! Świat nie jest taki zły, nawet jeśli jabłonie dawno już przekwitły. Są czereśnie, i to niemal za bezcen (na bazarze).

    Cheers !

  180. Andrzej Falicz
    7 lipca o godz. 10:21
    No i jakiś jeden sprawiedliwy w tych narodach hipokrytów sie znalazł.
    Udziela pomocy radzi drugim na co pieniądze wydać a czego ruszac nie należy . A jak co to powie zostawmy to specjalistom my czasowo niepracujący architekci bibliotekarze… itp. Jka już nie pracujesz czasowo w zawodzie to może byś sie załapał jako consigliore tej maffi szpitalnej
    Wiedzieli by co i jak. bo czytam u Cieebie trzy punkty w których może być zgoda na deportacje a tylko jeden jeden wymieniasz jako niespełniony.
    Wyobrax sobie sytuacje. W nadgranicznym meksykańskim miasteczku jakiś człowiek tamtejszy dostaje udaru mózgu. Rodzina szmugluje go przez zieloną granicę( no ratują mu życie co nie?)porzucają przy jakimś hajłeju. tam go znajduje cywilizacja ktora ma zapisane ratowanie życia. Pomijamy leczenie przechodzimy do deportacji . Sparaliżowany lub nieprzytomny nie wyrazi zgody rodzina nie po to go tam wlekła by chciec chorego z powrotem. A ten sądowy? no jesli ma być meksykański w typie Falicza to powie a niech go najpierw wyleczą. Amerykanski do razu niemal zdecyduje o wywiezieniu. Nie znam sie na prawie tym bardzie USA ale podejrzewam że w tym zapisie nie chodzi o dobrowolną zgode ale o pokrycie kosztów leczenie nieubezpieczonego a jeśli nie to odpowiednia strona musi podpisać zgodę. Myślę że własciwy konsuklat polski( chodziło wszak o obywatela)miał coś do zrobienia w tej sprawe ale to kolokwialnie mówiąc”olał”‚
    Falicz zas frymaczy zasobami amerykanów mówiąc o tym że ich stać na leczenie. Henio S. pisał że Zagłoba w takiej sytuacj doradzał – A darujże waszmość królowi szwedzkiemu Inflanty

  181. Zyta:
    „..Nie znam przeszlosci owego czlowieka, wiec nie moge mu nic imputowac. Jako ciekawostke jedynie podam, ze w nowojorskich szpitalach, kiedy przywoza nieprzytomnego alkoholika, z ktorym nie mozna nawiazac kontaktu, to roboczo, personel nazywa go – Drinkowski.
    Swojsko brzmi.
    Dodam, ze Drinkowscy juz wymieraja, niedlugo ten problem zacznie sie w Anglii i innych krajach UE….”

    Rozumiem, ze to jakas aluzja do „znanego na swiecie polskiego pijanstwa”.

    Otoz jako prawdziwy Polak chcialem zauwazyc, ze spozycie czystego etanolu stawia Polske ponizej sredniej europejskiej i zdecydowanie przegrywamy np. z Brytyjczykami.

    Z przeprowadzonych badań wynika, że średnio 33 proc. brytyjskich nastolatków w wieku 13 – 15 lat nadużywa alkoholu!!!

    Na miejscu Zyty nie marwilbym sie o naszych poczciwych Drinkowskich w Anglii gdyz problem alkoholizmu u mlodych Anglikow jest duzo wiekszy niz w Polsce – nie dlugo w dorosle zycie wejda cale szeregi czystych rasowo Brytyjczykow (Prawdziwych Anglikow).

    W Wielkiej Brytanii nastolatkowie upijają się znacznie częściej , przy czym częściej alkoholu nadużywają dziewczynki – wynika z raportu opublikowanego przez Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD).

    „Ilość wypijanego alkoholu to jedno, natomiast zachowania po spożyciu są naprawdę karygodne. Dodatkowy problem polega na tym, że Brytyjczycy nie upijają się w zaciszu domowym ale przede wszystkim robią to publicznie – wszczynają burdy, hałasują lub piją do nieprzytomności…”

    Kto mial „przyjemnosc” obejrzec tabuny zarzyganych Brytoli na krakowskim rynku doskonale wie gdzie lezy dzis ojczyzna prawdziwych Drinkowskich…
    Pani Zyto.

  182. Kanadyjskie pijanstwo tez istnieje ale nie wiadomo dokladnie ( pomijajac legendarne w p . sensie , indianskie ) co ono , biorac pod uwage czym jest tzw kan . spoleczenstwo , dokladnie znaczy . W „moim ” LCBO na go’rce wyraznie widac , rzucajace sie w oczy (m. maslane ) ilosci kartonow Zywca wprost na podlodze , ktorych nie chce sie nikomu nigdzie juz ukladac w piatkowy wieczor bo sie nie oplaca . Kto go kupuje , jak myslicie Sz. Tubylcy ?
    Pozwole sobie pozostac przy Napoleonie tzn jego opinii , apelu do swoich zolnierzy lezacych pokotem mimo wygranej bitwy w czasie gdy tylko (wg nast. legendy ) Polacy zrywali sie i stawali jako tako na bacznosc gdy nadjezdzal. Salut (e) !

  183. Naroilo sie tych hipokrytow z imperium dobra…

    Jako ciekawostke podam, ze
    Śmiertelność niemowląt – w USA- wynosi 6,63 na 1000 urodzin i jest wyzsza niz w Polsce i znacznie wyzsza niz na Kubie…

    Opieka zdrowotna nad statystycznym obywatelem w 2007 r. kosztowała średnio w USA blisko 7,3 tys. dolarów – czyli z 5 do 6 razy wiecej niz w Polsce…
    I mimo to przecietny Amerykanin zyje jedynie 3 miesiace dluzej niz nasz prawdziwy Polak znekany wojna, komuna, PO i Balcerowiczem…

    50 mln Amerykanów nie stać na wykupienie ubezpieczenia a 250 milionów, którzy mogą pozwolić sobie na płacenie składek nie jest chronionych dostatecznie.

    Pan nieprzytomny „drinkowski” po kilkudziesieciu latach pracy w USA zostal deportowany do Polski (bo nie mial papierow i przede wszystkich KASY!) – byc moze na swoje szczescie!

    Wiec tak naprawde rzeczywiscie niz sie nie stalo.
    Ameryki ani nie stac ani nie potrafi zadbac o ludzi wiec nie ma faktycznie powodu do narzekania.

  184. Duede z 21:52
    Serdecznie dziękuje za dobrą myśl może z humorem. Taki jest generał, po prostu normalny.
    Jesteś może dyrektorem, bardzo poszukują nawet „Kubusi”. Nie wiem czy wiesz gdzie jest położona rodzinna miejscowość WJ, dlatego min. mam dla Generała wielki szacunek, takie są Polaków rozterki. Pozdrawiam.

  185. Szanowny Panie Passent.
    Cenie sobie u Pana to, że mimo rozlicznych zajec i obowiazków znalazł Pan czas i chęc, aby skomentowac mój artykul opublikowany przez Rzeczpospolitą.
    Jak Pan wie, owoce swej działalnosci zawdzieczam osobistemu zaangazowaniu i uporowi w osiaganiu celu. Jestem człowiekiem niezaleznym, politycznie nie zaangażowanym i może aż do bólu szczerym. Szkoda, że sprowadzil Pan sens i treść mojego artykulu do staran o pieniadze w instytucjach i o patronaty osób, w których dzialalność jest wpisana polityka zagraniczna, polonijna i promocji wizerunku Polski za granicą. Zapewniam Pana, że zaplanowane przedsiewziecie zrealizuję i to bez państwowego wsparcia.
    Pozwolę sobie jednak zadać Panu pytanie, czy czasem Fundacja Agnieszki Osieckiej nie stara się w swojej dzialalnosci o wsparcie finansowe z zewnatrz. Osobiscie myślę, że tak. Przecież, w jednym i drugim przypadku chodzi o budowe wizerunku. Dziwię się trochę, że moje dzialanie sprowadza Pan do public relations, a swoim nie ma nic do zarzucenia?
    Ma Pan prawo do obrony hipokrytów, panie Danielu, i tak trzymać!
    Z poważaniem,
    Jacek Pałkiewicz

  186. proponuje żeby Falicz odciął sie tym wrednym amerykanom podobnie jak rzecznik rządu J. Urban kocami

  187. Od kilku dni na kanale RT coraz częściej pojawiają się zakłócenia uniemożliwiające odbiór oraz informacje „brak sygnału”, chociaż wszystkie inne programy z satelity działają bez zarzutu… Po obiektywne źródła dotyczące puczu wojskowej najemnej junty w Egipcie trzeba więc sięgać do Internetu (póki jeszcze działa), gdyż w mediach przeznaczonych dla Polaków zero obiektywizmu, kłamstwo i propaganda, jak w zeszłym roku, kiedy w „polskiej” telewizji zamieszki z placu Tahrir były transmitowane 24/7, podczas gdy osobiście byłem wtedy w Kairze, kilka dni z rzędu zwiedzając Kair przechodziłem przez plac Tahrir wzdłuż i wszerz, a żadnych zamieszek nie widziałem, wręcz przeciwnie – pełny spokój.

    Przeglądając dziś Internet w kwestii Egiptu, szukałem również materiałów z wczorajszych rekolekcji ks. Boshobary na warszawskim stadionie, albowiem media milczą, jak zaklęte, choć w czasie Euro 2012, kiedy publiczności na warszawskim stadionie było przecież znacznie mniej, relacja stadionowa w pełni dominowała zarówno przekaz, jak i po nim dyskurs.

    O rekolekcjach nic nie znalazłem, natrafiłem natomiast na krótki film-wykład polskiego autora, który opowiada na podstawie Biblii, jak to Mojżesz ze swoimi ziomkami okradli Egipcjan. Rzecz znana, ale wydało mi się to całkiem a propos dzisiejszej sytuacji w Egipcie zarówno z uwagi na siły kierujące tym puczem, jak i cel, więc pomyślałem, że dobrze byłoby podzielić się tym w dużej części interesującym filmikiem z szerszą publicznością, co niniejszym czynię:

    youtube.com/watch?v=yk11IMyOjtc

  188. Ryba
    6 lipca o godz. 21:40

    Myślałam nad tym, co napisałeś i powiem Ci, że jesteśmy winni młodzieży i dwudziestoparolatkom przeprosiny. Już tłumaczę.

    Jestem z pokolenia lat 70-tych. Kończyłam studia w 2000r jako jeden z ostatnich roczników, gdy na roku było 25 osób i nikt z nas nie pracował. Mieliśmy świetny, bliski kontakt z kadrą.

    W liceum miałam wyjątkowego wychowawcę. W połowie września i przed końcem roku organizował nam rajdy po okolicy. Kilka dni po dwadzieścia parę kilometrów dziennie. Szedł z nami on i jeszcze jeden dorosły. Wychowawca sam przygotowywał materiały (to było coś w rodzaju zabawy w podchody), znaki na trasie i takie tam. Mówię o człowieku, który miał normalną rodzinę – żonę i dwójkę dzieci. Miał z kim spędzać swój wolny czas. Nikt mu za to nie płacił.

    A mój ojciec był lekkoatletą dzięki swojemu nauczycielowi, który w zasadzie nie wychodził ze szkoły. do późnej nocy trenował uczniów, u których zauważył talent. Jeździł z nimi na zawody, pomagał dokonywać wyborów po szkole. Również miał z kim spędzać wolny czas. Nikt mu za to nie płacił.
    ech..

    Od czterech lat mieszkam na przeciwko liceum.
    Czy wiesz, że nigdy nie widziałam grupy uczniów z plecakami idących gdzieś ze swoim nauczycielem? Wiesz, że zdarza mi się wmieszać na boisku w lekcję w-fu (zazwyczaj rano biegam) i widzę wtedy nauczyciela – matołka, który odwala, co mu nakazuje minimum i cieszy się, że w piątek o jedenastej może już jechać do domu? Moja koleżanka, również wuefistka, nigdy nie złamała sobie paznokcia na zajęciach z młodzieżą, które nie były obowiązkowe.
    Popołudniowe SKS-y to mgliste wspomnienie.

    Co widzi młodzież patrząc na nas?
    Żenujące wojny o pieniądze, wszystkim wszystko musi się opłacać. Rzadko ktokolwiek coś dla nich robi bezinteresownie, z troski o ich rozwój. Słowo „poświęcenie” słyszą może w tv w kontekście opowieści o jakimś świętym sprzed wieków.
    Chcą się uczyć i muszą na to pracować. Płacą i co dostają? Wielkie g…, bo chyba już nikt nie ma złudzeń co do jakości edukacji w większości szkół prywatnych. Czy my mamy prawo wyzywać ich od przygłupów, skoro to my ich uczymy?
    Widzisz, młodzież to odbicie nas samych. Tacy rosną, jak ich sobie ukształtujemy. To, co widzimy teraz, to produkt naszej kompetencji.
    Żal serce ściska.

    I co do tego ustępowania miejsca starszym. Doskonale pamiętam, jak to było z ustępowaniem miejsca niedźwiedziom, czyli starszym, otyłym kobietom w futrach (długo myślałam, że starość związana jest z otyłością. dziś wiem, że wiąże się też z postawą „moge se jeść, ile chce, nikomu już nie musze się podobać’). Dlaczego mówiliśmy tak brzydko „niedźwiedzie”?
    To proste. I tak ustępowało się im miejsca, ale bywało, że człowiek ich nie zauważył, był chory czy zmęczony (zdarza się i dwudziestolatkom). Zawsze spotykaliśmy się wtedy z chamską reakcją, wyzwiskami, świętym oburzeniem itd. Nikt nie mówił:przepraszam, czy możesz mi ustąpić miejsca? Zapewniam Cię, że nikt by nie odmówił.
    Ale nie, zawsze było, że gówniara, niewychowane, że jak tak można itd.
    Do dziś nie siadam w tramwaju, by niechcący nie narazić się na nieprzyjemności. I powiedz tez, dlaczego tylko od młodziezy oczekuje się, że muszą ustąpić? Czy 30-, 40-, czy 50-latkowie ledwo stoją na nogach?
    nic to, rozgadałam się.
    pozdrowienia 🙂

  189. SympatykDP
    Ja też szanuję generała, ale jaki to może mieć związek z Kurowem w Lubelskiem, gdzie jego rodzina miała majątek ziemski i gdzie się urodził
    Bezsprzecznie jednak klasę i kindersztubę wyniósł z domu.
    Zresztą dramatyczne dzieje rodu Jaruzelskich herbu Ślepowron to gotowy scenariusz na epopeję filmową obejmującą losy kilku pokoleń Polaków w taki czy inny sposób dokumentujące banalny niby fakt, że świat nie jest czarno-biały.
    Szkoda, że tak wielu ludzi tego nie rozumie, a zwłaszcza polscy narodowcy.
    Wierzę, ze taki film kiedyś powstanie i nie będzie w stylu „dokumentu” o generale, jaki nakręcił Grzegorz(?) Braun.

  190. Pan dobrze zarabia?

    – A co to znaczy dobrze?

    W Polsce? Powiedzmy 10 tys. zł na rękę.

    – W takim razie zarabiam bardzo dobrze. I czuję się w Polsce doskonale, bo to jest kraj dla zamożnych ludzi.

    Dlaczego?

    – Władza bardzo się o nas troszczy. W 2007 r. zostały wprowadzone przez minister Gilowską obniżki podatków. Zamiast trzech są dwa progi podatkowe i dwie stawki – 18 i 32 proc. Do tego doszła obniżka składki rentowej. Wiem, ile na tym zyskałem razem z żoną, bo policzyliśmy: 2 tys. miesięcznie. Żyć nie umierać! A przeciętny Polak zyskał 150 zł. I tak jest z większością zmian podatkowych. Fundujemy sobie w niezbyt zamożnym kraju reformy, w wyniku których ja – człowiek w miarę zamożny – staję się bardziej zamożny. Nożyce się rozwierają. (…)
    http://wyborcza.pl/magazyn/1,126715,14232354,Ile_kosztuje_zwariowany_swiat.html
    =================

    Niezły, prawdziwy kawałek……
    PiS jako socjaliści?
    Chyba jedynie w słowach.
    W czynach dokładnie odwrotnie…….

  191. W papierowej Polityce znamienny artykuł:
    „Czy Mieszko I był Polakiem”…..

    Patriotyczni historycy powinni dać odpór.
    Pewnych tematów dyskutować nie wolno!!!
    Kadeci IPN do boju, możecie się wykazać…..

  192. zyta, Orteq

    Pan Andrzej ma obszerną wiedzę na wiele tematów, m. in. prawa międzynarodowego oraz bolączek imperium. To lata studiów, mierzyć się nie próbujcie.

    Jego wrodzone poczucie szacunku dla innych nacji ( zarzygane Brytole) wywodzi się z tradycji żarliwego ekumenizmu, od wieków szerzonego w trókącie Bałuty – Sandomierz -Kurów. To Brat Roger 21 wieku.

    On ma rację. US powinnny przyjrzeć się bliżej niedoścignionym wzorom służby zdrowia z Kuby, Wenezueli oraz Brazylii.

  193. Jiba
    Smutne to co piszesz. I chyba prawdziwe, ale jak zwykle i jak wszystko – „częściowo”.
    Jestem starsza od Ciebie o pokolenie. Mój syn też jeszcze w koncówce peerelu chodził do liceum, tzw. eksperymentu, gdzie pracowali pozytywnie „zakręceni” nauczyciele. Ale jego rówieśnicy w innych szkołach już takiego komfortu nie mieli. Zdarzał się na cała szkołę jeden albo dwóch wychowawców, którzy z własnej i nieprzymuszonej woli poświęcali im swój czas „wolny”, dzieląc sie z młodzieżą swoimi pasjami.
    Za „moich” czasów było podobnie. I nie zawsze zresztą dobrze się to kończyło.
    Miałam fantastcznego polonistę, niestety tylko przez dwa lata, bo dyrektorka, paskudna zgredzica, chyba zadrosna o jego popularność (nasze kółko polonistyczne odbywało się np. na biwakach z plecakiem, przy ognisku z gitarą itp) uznała, ze za bardzo spoufala sie z uczniami i poniekąd zmusiła go do odejścia. Nie pomogły nasze protesty.
    Moja przyjacióła, która dopiero co przeszła na emeryturę, potrafiła swoje „dzieciaki” w technikum gastronomicznym zresztą, nie tylko zainteresować sportem (jako wuefistka ), ale i … teatrem.
    Dziś też młodzież i nauczyciele są bardzo różni. Każdy mimowli jakoś generalizuje na podstawie własnych doświadczeń i obserwacji.
    Symboliczne w jakimś sensie ustępowanie miejsca w środkach komunikacj -według mojego rozeznania – ma się chyba lepiej w Warszawie czy Poznaniu niż Brukseli czy Sztokcholmie. Może tylko u nas częściej zdarzają się „złe” niedźwiedzice czy niedźwiedzie, bo uważają, ze się im po prostu należy i już. Kwestia nawyków i standardów.
    Nie wyglądam jeszcze na „staruszkę”, ani nie jestem raczej niedźwiedzicą, ale gdy np. zdarza mi się taszczyć po schodach walizę, a nie są one „ruchome” zawsze jakiś młodziak oferuje pomoc, nie jeden, to drugi albo trzeci.

    P.S. Fatalnym błędem, który odbija się coraz potężniejszą czkawką, było wprowdzenie religii do szkół. Efekt wychowawczy żaden, a nawet wprost przeciwnie.
    Ale to w ogóle temat na inne opowiadanie.

  194. wiesiek59
    7 lipca o godz. 15:55

    W papierowej Polityce znamienny artykuł:
    „Czy Mieszko I był Polakiem”…..

    W Wyborczej przerobia to na
    „Czy Mieszko I byl prawdziwym Polakiem? – pyta prezes”

    i powolaja sie na Polityke.

  195. … a Elbląg wygląda bardzo ładnie. Dzis nach Danzing.

    I ludzie bardziej wyluzowani niż Ted. Może dlatego, że niedziela … ?

  196. Wersja dla urazonego Duende i innych anglofilow.

    „Zachlani brytole rzygaja na rynku krakowskim” = Obywatele brytyjscy odwiedzjacy stara stolice Polski po spozyciu nadmiernej ilosci napojow wyskokowych nie czuja sie najlepiej i z tego powodu oddaja tresci zoladkowe.

  197. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    A propos dorzynania watahy 6 lipca o godz. 19:26

    ” … Recent discoveries of not just significant, but huge oil and gas reserves in the little-explored Mediterranean Sea between Greece, Turkey, Cyprus, Israel, Syria and Lebanon suggest that the region could become literally a “new Persian Gulf” in terms of oil and gas riches. As with the old Persian Gulf, discovery of hydrocarbon riches could as well spell a geopolitical curse of staggering dimension ”

    http://www.voltairenet.org/article172827.html

  198. Andrzej Falicz
    7 lipca o godz. 0:41
    Jedrku, mylisz sie, ja od pewnego czasu pisze merytorycznie na twoj temat i kadetta, bo wy mnie fascynujecie.
    Znowu zamiast mi odpowiedziec, dlaczego wolisz demokratyczna Arabie od faszystowskiego Izraela, twierdzisz, ze moje pytanie jest glupkowate. nastepnie jak zwykle, ni z gruszki nie pietruszki opowiadasz, ze wybudowales jakies budynki w Arabii. Albert Speer tez pobudowal troche gmachow dla demokratycznej III Rzeszy.
    Wiec twoje zaslugi w zakresie architektury niczego nie wyjasniaja jesli chodzi o nienawisc do jedynego demokratycznego kraju, jakim jest na Bliskim Wschodzie Izrael. Nastepnie oznajmiasz mi taka rewelacje, ze .. Te kraje sa zupelnie inne, na zupelnie innym etapie rozwoju, innej kultury itd.
    No bo ja nie wiedzialem, ze Arabia i Izrael nie sa jednakowe.
    Ja nie probuje tania prowokacja ustalic, co ty myslisz, bo ja wiem co ty myslisz i znam twoj nienawistny stosunek do Ameryki i do Izraela. Ja sie tylko pytam, dlaczego ?
    Coz mam ograniczony dostep do komputera, wiec nie zawsze moge odpowiedziec w pore, ale z przyjemnoscia przeczytam twoje kolejne wykretne odpowiedzi; a to ze masz akcent rosyjski jak wnuczka, a to, ze budujesz domy, a je tego nie rozumiem, a to znowu, ze ja juz od dawna nie wyposiadalem sie merytorycznie.
    Zaczynam byc specjalista w analizowaniu twoich przebieglych wygibasow.

  199. jestra (15:20)
    „proponuje żeby Falicz odciął sie tym wrednym amerykanom podobnie jak rzecznik rządu J. Urban kocami”
    duende (16:19)
    „Pan Andrzej ma obszerną wiedzę na wiele tematów…On ma rację”

    W takiej sytuacji ja siem tylko zapytam: Czy p. Andrzej ma wystarczająco duże uszy? Odcinanie się wrednym Amerykanom wychodzi tylko wtedy, gdy duże uszy prawiącego czyste, wredne pierółły pochłaniają uwagę słuchacza. Wtedy infantylizm wypowiadanych pierdół nie dociera do odbiorcy i zadowoleni z siebie wypowiadacze takowych pierdół odnoszą sukcesy propagandowe jak sto, wróć, więcej, jak tysiąc Mefistofeli. Sama gestykulacja rak p. Flicza, jak tutaj

    http://www.youtube.com/watch?v=bk48_IKb0lY

    rzadko kiedy pomaga przy próbach przekonania kogokolwiek swoimi pierdółami. Konieczne są jeszcze wielkie uszy. A już uszy którymi ich właściciel umie się wachlować, w najodpowiedniejszym momencie, to rzecz bezcenna w takich sytuacjach.

    Falicz! Podpompuj sobie jeszcze uszy. Nos Ci się wydłużył nieco podczas łgania, w żywe oczy, o wywalaniu kogoś jak worka kartofli na płycie lotniska Okęcie, PL. Wiec duże uszy będą w sam raz. Nawet na plaży Down Under one bendom w sam raz

  200. Andrzeju,

    Nie moja tu rola edukować jegomościa po 50tce, zatopionego w teflonowych imperatywach.

    Mowa nienawiści (wybitni poloniści mawiają hejtowanie), w postaci pogardliwych określeń narodów/społeczności – trafnie mówisz – cholernie mnie razi. Podobnie jak słuchanie naparzanki typu padalec, gad, Biegler, kołek itp – mnie męczy i odstrasza. Zamiast dyskusji wyłażą onucowe atawizmy, zostaje merytoryczne zero, solidarnie, po obu stronach płotu.
    Sukcesem może się pochwalić jedynie Kasyno.

    Tylko tyle się nauczyłeś od wyjazdu z kruchty 30 lat temu?

  201. 7 lipca 2013 Szkot Andy Murray zdjął dla Brytyjczyków grubą warstwę kurzu z pucharu Wimbledonu i wykurzył z kortu dzielnego Serba Novaka Djokovica. Brawo Murray! Zakończył się Wimbledon, w którym nasi reprezentanci odnotowali najlepszy zespołowy występ w jego historii. Brawa dla A. Radwańskiej, J. Janowicza, Ł. Kubota i M. Matkowskiego. Dwie połówki i dwie ćwiartki to odurzająca dawka.

  202. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Wracajac do 7 lipca o godz. 16:49 / 6 lipca o godz. 19:26 …

    Ciekawe ilu uczestnikow ” biesiady ” w przyszlosci zostanie profsorami filozofi ?

    Post Christum.

    Operatorze!? …,
    domyslam sie, ze polozenie wartosci ph dato 5 lipca o godz. 22:11 na jezyczku u waginie bylo w tzw. dochodzerniu do celu nie po drodze – prawda?

    Sorry … to byl li tylko taki maly myk na wadze – b.d czuje tego bluesa … serio!

  203. Już po wszystkiem!!!
    Spotkanie się odbyło, było b.udane i z niespodzianką… Dosiadła się @Matylda wraz z małżonkiem. Z identyfikacją Wodnika problemu nie było.
    Wygląda dokładnie tak, jak opisał. 😀

  204. JacekPal: (Jacek Pałkiewicz): Szanowny Panie! Oczywiście, że fundacje (w tym Fundacja „Okularnicy”) starają się o wsparcie finansowe z zewnątrz, ale żadna nie obsmarowuje w gazetach i nie dyskredytuje w mediach tych, którzy jej tego wsparcia nie udzielili.

  205. mag
    7 lipca o godz. 16:26

    Ja też jako mama wielce małoletniego dziecięcia nie narzekam na brak pomocy w komunikacji miejskiej. Ale tez nie jest tak, ze wsiadam i wzrokiem męczeńskim szukam wolnych miejsc, a jak ich nie ma to obrażam się na cały świat. Instruuję młodego, czego ma się chwycić i radzimy sobie bezboleśnie.

    Uczono mnie, że starszym osobom należy się szacunek z automatu. Za siwy włos. Długo myślałam, że tak ma być, dopóki doświadczenie nie zweryfikowało poglądów. Starsi oczekują szacunku, często nie wymagając od siebie nic. Bywają niegrzeczni, nabzdyczeni, pozbawieni współczucia dla innych. Dziś dostosowuję się do innej reguły: na szacunek trzeba sobie zasłużyć. To jasne, że jeśli widzę kogoś, kto jest słaby, niedołężny, dźwiga toboły, górę bierze zwykłe współczucie. Ale jeśli delikwent jest energiczny i nieżyczliwy, nie kapituluję.

    A młodziaków, tych z okolicy, naprawdę mi szkoda. Snują się popołudniami między gminą (boisko do gry w kosza – rzadko grają, piją piwo, bo tam nie ma kamer) a przystankiem autobusowym i to jest ich cała miejscowa atrakcja. Nie ma zajęć wyrównawczych, nie ma kółek zainteresowań, nie ma SKS-ów, nie ma prawdziwych, „zakręconych” pedagogów. Po prostu marnotrawstwo.

  206. Hallo Wrocław!
    Matylda namawiała mnie na przyjazd, ale zabralo mi odrobiny szaleństwa.
    A tak po prawdzie to chyba bym się po prostu nie wyrobiła (jutro rano jadę na działkę).
    Mam nadzieję – do nastepnego razu…
    Pozdrawiam pięknie.

  207. Jiba
    7 lipca o godz. 22:27
    Mam nadzieję, że nie wyglądam na zgrzybiałą i niedołężną staruszkę, jeżdżę codziennie autobusem, nie wymuszam swoją postawą ustąpienia mi miejsca, wprost przeciwnie, staram się nie stawać obok kogoś młodego, aby nie wyglądało na to, że wymuszam ustąpienie mi miejsca.
    Mogę spokojnie stać…
    Bardzo rzadko zdarza mi się przestać całą drogę – bardzo często ktoś mi tego miejsca ustępuje od razu, kiedy wchodzę, albo też wprost, dotykając ramienia wskazuje wolne miejsce.
    Może Wrocław jest bardziej przyjazny, choć to Mekka Narodowców?
    Dobranoc.

  208. Duende,

    Pewnie nigdy bym tak nie napisal gdyby nie rewelacja Zyty, ze w USA pijakow nazywaja „Drinkowski” ha ha hi hi – wiecie dlaczego i zaraz bedzie podobny problem w UK …
    „polski problem”.

    Lewy,
    skoro Ty wiesz co ja mysle to po co pytasz?

    Twoje wpisy nie dorastaja do wpisow Kadetta – z ktorym mozna sie nie zgadzac ale zawieraja jakas tresc.
    Twoje sa infantylne.
    To takie dosyc glupawe zlosliwosci i NIC wiecej.

    Architektow pracujacych w KSA prownujesz do architektow Hitlera…!?
    Przeciez to totalna bzdura.

    Oczywiscie – uwazam, ze feudalna autokratyczna Arabia Saudyjska nie jest zadnym rozgrzeszeniem dla polityki USA i Izraela.
    Od Izraela 4-tej potega militarna swiata (rowniez z bronia atomowa), panstwa w stanie permanetnej wojny, panstwa okupanta (gdzie jeszcze kilkadziesiat lat temu poslowie Knesetu rozmawiali w przerwach obrad po polsku), jedynej demokracji Bliskiego Wschodu, uczestnika Eurowizji i roznego rodzaju europejskich rozgrywek sportowych na pewno pewno POWINNO sie wymagac innych standardow postepowania niz od panstwa skleconego z kilkudziesieciu plemion, ktore raptem dwie generacje temu zyly w lepiankach. (i nikogo nie okupuje…)

    Jezeli chodzi o imperium dobra to jest to nasz nowy wielki brat i lider „wolnego swiata” – nasza alfa i omega.

    Wykazywanie oczywistej hipokryzji i prawdziwych motywow Ameryki w kazdej dziedzinie polityki jest NASZYM obowiazkiem.
    Bo niestety (majac np. ministra spraw zagranicznych „zainstalowanego” przez jankesow) Polacy robia wiele rzeczy sprzecznych z wlasnym interesem i szukaja wzorow w zlym miejscu.

  209. ANCA_NELA
    7 lipca o godz. 23:18

    🙂
    Jutro wstaję o 6.00, więc króciutko. Chodzi o to, byśmy wszyscy bez względu na wiek, dbali o siebie nawzajem, a nie tylko o siebie 🙂
    Pozdrowienia i dobranoc!

  210. „Ich bin ein Elbinger!”

    PiS wygrywa (przepraszam nie przegrywa) w Elblagu.
    Jak podaje kandydatka sitwy – PO nie przegralo tylko nie wygralo a nawet nie ZWYCIEZYLO…

    Gazeta tlumaczy, ze co prawda kandydat PiS otrzymal wiecej glosow ale…w sondazach jednak wygralo PO !
    Wiec jednak sukces Tuska.

    Wybiorcza tlumaczy, ze to wszystko z powodu osobistego zaangazowania w wybory w Elblagu prezesa PiS – nie zauwazajac nawet Tuska i gorliwej pomocy tajnych sluzb na uslugach rzadzacej partii.

    Nieangazujacy sie premier:
    http://info.elblag.pl/48,31175,Tusk-debatowal-z-elblazanami-prawie-dwie-godziny-posluchaj.html

  211. Pan Palkiewicz,
    byc moze jest zaskoczony, ze przejscie boso przez Antarktyde wydaje sie latwiejsze niz wspoldzialanie z polskimi instytucjami majacymi sie w teorii zajmowac promowaniem Polski zagranica.
    Czy czymkolwiek innym (w teorii).

    Szanowny Panie Jacku dzungla pelna jadowitych wezy czy pustynia skorpionow to wyzwanie, w ktorym trzeba wykazas sie sila charakteru i ciala.
    Dzungla polskich instytucji wymaga zupelnie innych cech.
    Obslizglosci, przebieglosci, sprytu, charakteru ale sykofanta a nie podroznika itd.

    Niech Pan ucieka od tego daleko – ZA WLASNE pieniadze!
    Te pieniadze od..panstwa beda Pana duzo wiecej kosztowac niz to warto.
    U nas WSZYSTKO jest polityka.

  212. Jak przesadzać, to jak Falicz 😆
    Przejście boso przez Antarktydę wydaje się łatwiejsze…
    Panie Andrzeju! Co się zdaje, to się zdaje……………………. i tak dalej.
    Po prostu ANAWA!
    Pan powinien wiersze pisać.

  213. Wrocławskie spotkanie było „zupa…” (jak mówią Niemcy – to fonetycznie od „super”). No i niespodzianka w postaci @Matyldy ! Szkoda, że warszawska @mag się nie pojawiła. Myślę, że te dialogi blogowe w postaci dialogów „w realu”, jak wczoraj na wrocławskim rynku – zanieczyszczanym od czasu do czasu przez miejscowych neo-nazistów (tak ANCO_NELU trzeba o tym środowisku ex cathedra mówić) swą obecnością to piękne otoczenie Ratusza we Wrocławiu – staną się regułą. Wrocław zaprasza !
    A może i Szanowny Gospodarza Blogu zawita do miasta nad Odrą ? dawno Pana tu z odczytem czy spotkaniem z Czytelnikami nie było !?
    Pozdrawiam
    Wodnik 53

    PS: ANCA_NELA: dzięki za przypomnienie nicka „magrud” (tak, to ta osoba – b.żałuję, iż jej tu już nie ma, wnosiła tyle pragmatyzmu i chłodnej inteligencji oraz spokój do tych dyskusji, a poza tym – miała doświadczenie z „korytarzy parlamentarnych”. @Magrud – jak czytasz ten Blog to Wrocław Cię pozdrawia. Pozdrowienia (i ukłony także) z tytułu „szalonego” i zrealizowanego pomysłu, dla @Matyldy & comp.

  214. ANCO_NELU, Wodniku53 dziękujemy 😆 😆 😆
    To było wyjątkowo udane spotkanie. Gadaliśmy przez parę godzin i ciągle było mało. Należy to powtórzyć!
    A wszystko przez kłopoty z dospaniem. Przewracałam się w łóżku, podczas gdy mój mężczyzna smacznie spał. Nie chciałam go budzić na śniadanie. I postanowiłam zaglądnąć na dawno nie odwiedzany blog. @Wodnik53 zapraszał na wrocławskie spotkanie wszystkich chętnych. Poczuliśmy się zaproszeni!
    Dyskutowałabym jedynie, @ANCO_NELU z tym, kto do kogo się przysiadł 😉
    Mieliśmy wprawdzie w planach poprawianie urody naszego domu, ale zaproszenie na wrocławski rynek wydało nam się pilniejsze. A dzisiaj i nasz dom widzimy jakby ładniejszym 🙄 😯
    W charakterze bonusu były fantastyczne lody w smakach: piwnym, beherowki i kminkowym 😯 🙄 cuuuuuuudo, mniaaaam 😆

  215. Matyldo!
    Nie ma dyskusji 😀 Wpierw ja się do Wodnika przysiadłam – wyglądał tak, jak opisał, więc nie było trudno. Już sobie dobrze gwarzyliśmy – Wodnik z piwem, ja z białym winkiem, kiedy do naszego stoliczka podeszła jakaś osoba nam nie znana i spytała, czy nam nie przeszkadza huczący wentylator od bliskiej lodówki, na co odpowiedziałam inteligentnie, że gdyby było ciszej, to by było lepiej… na to pani wskazała stolik po drugiej stronie tarasu i zaproponowała, byśmy się przesiedli… Za stolikiem siedział jakiś uśmiechnięty brodacz…??? a pani powiedziała — Matylda!
    Nic mi to nie mówi… odpowiedziałam.
    Pomyślałam, że chyba chcą nas na prawdziwą wiarę nawracać!
    Ale pani nie zrezygnowała tak łatwo i ponazywała nas po imieniu pytając czy my to som my? Więc pospiesznie się przemieściliśmy do wskazanego stolika i dopiero się zaczęło! Bardzo interesujące spotkanie, dużo humoru, ciekawi ludzie i ani razu nie padło sakramentalne „ja panu nie przerywałem!”

    Pana redaktora serdecznie zapraszamy z jakimś odczytem do Wrocławia. 🙂
    Frekwencja dopisze z całą pewnością.

  216. @Matylda – czy to ważne kto do kogo ….. To jest nasza polska, narodowa „przywara” (KOLEJNA „KULA U NOGI” CYWILIZACYJNEGO ROZWOJU I POSTĘPU): kto pierwszy, kto ważniejszy, kto bardziej …… etc. etc. Było fajnie, „odjazdowo”, intelektualna uczta (a po ludzku – człowiek m.in. jest człowiekiem, że może „pogadać z drugim człowiekiem” – to chyba cytata z wczesnego Maanam-u).
    Jeszcze raz pozdro !
    Wodnik 53

  217. Wodnik,
    jasne, że nie chodzi o to, kto ważniejszy … czy większejszy.
    Ot, trochę się chciałam z ANCĄ poprzekomarzać. A było rzeczywiście „zupnie” 😉
    Pozdrawiam!

  218. Andrzej Falicz (23:24, 3:01)

    „rewelacja Zyty, ze w USA pijakow nazywaja „Drinkowski” ha ha hi hi – wiecie dlaczego i zaraz bedzie podobny problem w UK … polski problem”.

    Nie tylko polski problem, rzecz jasna, to jest. Jeśli w ogóle jest to jakiś problem..

    Ale – jak ukierunkować troskę o problem tam, gdzie ta troska powinna być ukierunkowana? Rodzajnik (i nie tylko rodzajnik) „wski” nie tylko nas dotyczy. Chodorkowski, Bierezowski. Nawet, Czajkowski. Ale gdy infantylny niczym bejbi Falicz zaczyna obronę naszego dobrego, polskiego, imienia to ja się natychmiast zaczynam zamartwiać prawie ze na śmierć.

    No bo nazwisko Falicz brzmi prawie tak samo nie po polskiemu jak, tfu, tfu, Palkiewicz. Wystarczy przypomniec nazwisko Radkiewicz. Tfu tfu tfu. Wiec po jakiego ja siem mam zamartwiać nad tym czy Falicz to obronca czy atakiewicz Palkiewicza jest? No, po jakiego? To by bylo tak jak bym się zaczął zastanawiać nad tym czy ANCiA (nie pancia!) to atakuje czy broni Falicza gdy mówi, czasami, ze Falicz ma, „oczywiście!”, racje ( ANCA_NELA, 11:25) .

    Ze Falicz prawidłowo odczytywuje ANCiE to dla mnie wręcz cud jest. No i niech tak pozostanie

  219. JacekPal (15:17)

    „Ma Pan prawo do obrony hipokrytów, panie Danielu, i tak trzymać!
    Z poważaniem, Jacek Pałkiewicz”

    Ja(cuś tu cuzva kasy nie widzem) Palkiewicz znowu odkrywca najprawdziwszych źródeł jest. Oddajmy głos PRAWDZIE

    http://turystyka.interia.pl/wiadomosci/news/to-palkiewicz-odkryl-zrodla-amazonki,1121324,236,2

    I spoważniejmy, na moment. Jacek Palkiewicz tym razem dotarł do PRAWDZIWYCH źródeł naszych uprzedzeń nt. Sybiru. Ze niby Sybir to powinien być nasza miłość a nie wręcz przeciwnie. Kto by pomyślał, kto by pomyślał. Moze ANCiA by pomyślała?

    Bo ze mnie by siem tak nie pomyślało to na mur asfalt pewnik jest. Ja nawet Arkadiego Fiedlera wynurzenia o miłości do Sybiru czytałem tylko jednym okiem. Jeśli w ogóle czytałem..

    Wiec jeśli o miłość do zsyłek na Sybir chodzi to co to to nie. Ja cuś w tym jakąś hipokryzje wietrzem . Hawgh

    PS. Jacku! Pozdro śle. Pochwę odpuskam. W Ełku wszystko po staremu? Małżonce zasyłam najlepsze wyrazy. Ona zostanie kiedyś swientom! Ale tylko wtedy gdy Ty o TO zawalczysz. Masz szanse na przeżycie Małżonki? Ten Sybir..

  220. Kochajmy Sybir!

  221. Z dużym zainteresowaniem śledzę nawet najdrobniejsze kwestie przeciwstawienia sobie realu i virtualu oraz ich zmieszanie ze sobą.

    W relacji prywatnego spotkania we Wrocławiu osób publicznie prezntujących się pseudonimami znalazłem taką frazę:
    ponazywała nas po imieniu pytając czy my to som my?

    Pal diabli styl i stereotyp frazowy: „nazwać rzeczy po imieniu” oraz „wymienić z imienia”.

    O ile pierwszy z podanych przeze mnie zwrotów jest figurą stylistyczną i przywołuje nam wspomnienie dębu Bartek, o tyle drugi drugi odnosi się dziś do zmian zaszłych w tak długim życiu jakie ma Zygmunt Bauman i wielu innych wiekowych postaci sceny publicznej.

    Ojcowie rówieśników Zygmunta Bauumana chodzili na przedstawienia w nickodeonie (obraz nie był koniecznie scalony z dźwiękiem na ścieżce dźwiękowej, a pianista nie musiał za każdym razem grać tego samego).

    Stosowanie krótkich nazw i krótkich tekstów w czatach sprawiło, że używano nick’ów.

    Tu, na tym blogu, rolę nick’u przejął Podpis.

    W sferze wpływów cywilizacji chrześcijańskiej stosowane jest imię nadawane na chrzście (bez woli osoby nazywanej), imię przybierane podczas bierzmowania oraz – dotyczące niewielu – imię ceremonialne – takie jak Franciszek.

    Gałczyński zapowiadał nadanie elementom świata naszych imion w Kronice olsztyńskiej.

    A teraz jedna z komentatorek ponazywała osoby znane z Podpisów – albo użyła imiona codzienne poznane dzięki systemu powszechnego szpiegowania przesiewowego obywateli.

    Sądzę, że osoby dramatu nowych imion nadanych na tym prywatnym spotkaniu nie będą na codzień używały.

    Podpis wstawiany tu do komentarza może być sfałszowany.
    A polszczyzna może być trącona łokciem swobody pisania …

  222. http://www.youtube.com/watch?v=igkZkqWChEM

    Jacobsky;12:53.

    Nie mam po co sie luzowac,wiem ze w Polsce w lecie jest dosc
    ladnie i moze sie podobac,polecam calodniowy wypad statkiem
    wycieczkowym z Gdanska na Hel.
    Chociaz najladniejsza krajna w Europie to Italia nic jej dorownac
    nie moze tylko o wiele drozsza.
    Ale nie o to mi chodzilo piszac zlosliwy komentarz.
    Milionom ludzi w Polsce podobal sie PRL i nadal mile go wspominaja
    ale ty zawsze to kwestionujesz,chcesz im wmowic ze nie maja
    racji bo ty myslisz inaczej.
    Twoj ulubiony chwyt to brak sznurka do snopowiazalki
    ( zniwiarzem byles czy co ze tak ci to dokuczalo ?)
    Patrzac z pozycji socjologii to braki w PRL-u tez mialy dobre
    strony tworzyly wiezi miedzyludzkie ktorych teraz brak.

css.php