Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

16.07.2013
wtorek

Precz z bazą – niech żyje nadbudowa!

16 lipca 2013, wtorek,

Kilka dni temu brałem udział w niezwykle udanym festiwalu nt. mediów i sztuki w Darłowie. Przez kilka dni, nad brzegiem morza, trwały spotkania mieszkańców, turystów i zaproszonych gości – od wybitnych artystów po znanych sportowców i dziennikarzy. Kiedy Anna Seniuk czytała wiersze dla dzieci, wielki namiot obliczony na kilkaset osób pękał w szwach. To samo podczas spotkania z Marią Czubaszek, Włodzimierzem Lubańskimi, Władysławem Kozakiewiczem, radiowcami z Trójki oraz innymi znakomitościami. Był też dzień poświęcony dyskusji o PRL. I chociaż Grzegorz Miecugow i Marek Przybylik podczas swojego spotkania zarzekali się „ani słowa o PRL”, prawie cały czas przegadali na ten temat.

Polska pisząca, czytająca i dyskutująca, jako temat woli świadomość niż byt, bardziej niż baza interesuje ją nadbudowa. Dyskusja o Wołyniu zajmowała poczesne miejsce, aż stała się żenująca, gdyż trwa wyścig – kto użyje mocniejszych słów, żeby opisać prawdę i dać nauczkę Ukraińcom. W polskiej debacie dominują idee i historia. To chyba dziedzictwo Romantyzmu i niewoli. Sprawy nie mniej ważne, jak bezpieczeństwo i gospodarka, pozostają na dalszym planie. Każdy klepie jak pacierz „gospodarka, głupcze!”, po czym unosi się w stratosferę „ideolo”. Spójrzmy na czołówki gazet i wiadomości: ksiądz Lemański kontra Kościół, ubój rytualny kontra ubój „humanitarny”, pamięć Polaków kontra pamięć Ukraińców w 70. rocznice rzezi wołyńskiej, rząd Izraela kontra rząd Polski, a nawet Agnieszka Radwańska kontra purytanie i fundamentaliści. Źle się tylko stało, że od razu w projekcie ustawy o uboju nie dopuszczono uboju rytualnego na potrzeby gmin wyznaniowych w Polsce. To byłby dobry kompromis. Niestety, głosy takie zostały zlekceważone, i teraz trzeba szukać oparcia w prawie z 1937 roku, które nie dotyczy zresztą muzułmanów. Izraelski MSZ mówi o „jawnym zamachu”, przewodniczący Knesetu pisze, że Żydzi „kolejny raz” spotykają się z ograniczeniami, premier Tusk czuje się zmuszony dać stanowczy odpór – wszystko to miałoby łagodniejszy przebieg, gdyby już na etapie przygotowań wzięto pod uwagę interes mniejszości wyznaniowych.

Inny konflikt ideowy, księdza Wojciecha Lemańskiego z konserwatywnym abpem Hoserem także skupia na sobie zainteresowanie i dzieli opinię. Proboszcz małej parafii rzucił wyzwanie potędze, jaką jest Kościół w Polsce. Nie on pierwszy, i nie ostatni. Wygląda na to, że na krótką metę, ksiądz przegrał i wbrew wcześniejszym zapowiedziom oddał parafię, ale w dłuższej perspektywie czas pracuje na rzecz postulatów niesubordynowanego proboszcza. Im bardziej będzie się Polska laicyzowała, tym większa będzie w Kościele świadomość, że trzeba się pogodzić z takimi grzechami jak zapłodnienie in vitro, a może nawet związki partnerskie, przynajmniej hetero. Jeżeli już nawet tak konserwatywna osoba, jak Agnieszka Radwańska, wodzi na pokuszenie pozując odważnie do fotografii, to obrońcy moralności muszą się czuć zagrożeni. Agnieszkę jednak oszczędzili, bo sytuuje się na prawicy.
W sumie – mamy lato gorące, może nie od Słońca, ale od namiętnych sporów i to w sprawach ciekawszych niż nieustanna młócka Platforma – PiS.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 232

Dodaj komentarz »
  1. Nadbudowa jest w niebiańskich chmurach i obłoczkach, więc jest łatwiesza do rozważenia. Zaś z bazą mimo narzekań nie jest najgorzej – jak widzę wkoło. Każdy pochyla się nad swoją bazą. O czym tu gadać, o prozie życia? Poza tym nie wypada zaglądać przez ramię bliźniemu na jego bazę.

    A może ludność już się pogodziła z faktem, że dyskusje o bazie nie są już takie górnolotne jak dawniej, ideologizujące niby-naukowo.

    Dziękuję za relację z Darłowe, byłem w Mielnie. Też o świadomości dyskutowano, ale się nie włączałem. Jeśli idzie o młóckę między PO i PiS, to nabierze ona sensu za dwa lata, a po młócce przyjdą żniwa.

  2. Z teamtów bytowych (ekonomicznych) najbardziej bulwersuje mnie rachunek ekonomiczny. Po prostu należy go włączyć raz, porządnie i niech sobie tyka.

    Przykładowo, emerytury górnicze i ceny węgla. Teraz dopłaca się miliardy do KWK, oficjalnie i nieoficjalnie, tj. za pośrednictwem ZUS-u poprzez dorzucanie kolejnych milardów rocznie do tego kotła. Wychodzi z tego, że węgiel polski jest tani i konkuruje z całym światem, także z krajowymi odnawialnymi źródłami energii (OZE). A do tych państwo też dokłada, dotuje, motywuje prywatnych przedsiębiorców; wiatraki, biomasy i podbne bajery budżet funduje, ale nie wytrzymują konkurencji z tanim węglem, jeszcze sowiciej dotowanym. I gdzie sens?

    Eh, łatwiej z ateistą pogadać o kościele katolickim.

  3. „- Walkę będziemy prowadzić do zwycięstwa … walkę o prawa ekonomiczne”

    Tak rzecz Jan Guz, szef OPZZ, po naradzie z „Solidarnością” i FZZ. Pojutrze zbierze się wszechzwiązkowy sztab roboczy przygotowujący akcję – koniec z dialogiem, bo w Komisji Trójstronnej jest dyktat.

    Walka o prawa ekonomiczne jak najbardziej, o to aby działały. Ale czy na tym zależy związkowcom, czy jakoś inaczej rozumieją „prawa ekonomiczne”? I jak tu dyskutować o bycie, panie Redaktorze, skoro języka wspólnego nie uświdaczysz?

    A kto jeździ do Darłowa, klasa robotnicza, czy inteligencki salon? O Boże, zaczyna się …

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @Ferdynand „Wspaniały” Kiepski – ostatni wpis spod poprzedniego felietonu;
    Karl Heinz Deschner – (cyt.) „w historii wielokrotnie zdarzało się tak, że to diabeł chodził w butach Pan Boga, a Pan Bóg wdziewał saboty szatana.
    – no i gdzie jest w takim razie dobro i zło ?”
    – D.Boenhoeffer: po Auschwitz Boga nie ma i być nie może (to samo można powiedzieć było po zdobyciu Jerozolimy przez krzyżowców w 1099, także po IV wyprawie krzyżowej w Konstantynopolu 1204, po krucjacie p-ko albigensom – 1209-1249 i …. wielu innych wypadkach w historii religii miłości czyli chrześcijaństwa – Gott mit Uns na pasach żołnierzy Wermachtu i piece Auschwitz są tego ostatecznym dopełnieniem).
    „Ferdynandzie” – gdzie był Twój Bóg w Auschwitz, gdzie był w Srebrenicy, gdzie był w Rwandzie i gdzie był w …… Jedwabnem (w towarzystwie najbardziej katolickiego ludu z najbardziej katolickiego regionu, najbardziej katolickiego kraju w Europie – krew z krwi katolicyzmu) ? Milczał, tak jak Swarożyc, Zeus, Jupiter, Pierzasty Wąż czy Manitou …..
    Ferdynandzie „Wspaniały” Kiepski – zamilcz, jeśli nie masz nic konkretnego do powiedzenia w tej materii. No chyba ze jesteś „sukienkowym”. To po agnostyczno-ateistycznemu mogę Ci wybaczyć.
    Ostatecznie. Bez pozdrowień
    Wodnik 53

  6. Kościół katolicki w swojej historii praktycznie zawsze bardzo dobrze rozumiał się z bogatymi, do pewnego stopnia również z klasą średnią, nie znajdował natomiast żadnych cech wspólnych z ludźmi pozbawionymi przywilejów. Za długo przemilczał istniejące realnie zjawiska, jak wyzysk, pozbawienie praw i ucisk, stając się wspólnikiem panujących. Nasza koncepcja teologii wyzwolenia powstała dzięki pracy z najuboższymi i przez organizowanie własnymi silami gmin katolickich. Trzeba tu uwzględnić cały kontekst: po puczu w Brazylii w 1964 roku w Ameryce Łacińskiej niemal wszędzie władzę objęły wspierane militarnie i ekonomicznie przez USA dyktatury wojskowe. My, teolodzy wyzwolenia, postrzegamy siebie jako orędowników uciśnionych, w pełnej zgodzie z tym, co napisane jest w Biblii.
    http://religia.onet.pl/religiaonetpl,40/aniol-zaglady-kosciola,52390.html
    ===================

    Ten rodzaj nadbudowy sprawdza się jedynie w zastosowaniu do elit?
    Po rosyjsku zdaje się to „krysza”, inaczej sojusz Tronu z Ołtarzem.
    Trzeba zmontowac inną nadbudowę, zdefiniować inne cele….
    Czy aby nie takie same od 2000 lat?
    „Liberte, egalite, fraternite” dalej jest marzeniem……

  7. jestra
    16 lipca o godz. 16:33

    „Wierzyć chcecie, czy nie chcecie
    Krasnoludki są na świecie”………

  8. Panie Redaktorze

    Odnoszę wrażenie, że młockę PO – PIS będzie trudno zdetronizować. Wszelkie tematy poboczne typu rytualne uboje, in vitro czy pupcia Isi – niczym subliminal advertising – dolewają oliwy do ognia, czyli do idei wiecznej młocki. A zasługi dziennikarzy w tym przeogromne!

    Młócka jest monotonna, długofalowa a wynik przewidywalny.
    Przy okazji, kontekst wydarzeń politycznych czy kulturalnych rangi światowej jest rutynowo pomijany. Po co nam takie głupstwa.

    TJ

    Dlaczego jesteś tak paskudnie nieczuły na innowacje polityczne ?

    Rozwiazanie Sejmu ( z punktu widzenia prowincji) jest przecież proste. Zamiast Kristallnacht wystarczy udana Belvedernacht albo Polmosnacht. Przy udziale kilku spadochroniarzy z podkładem ideologicznym oraz egzemplarzami Manifestu w majtkach. Trach – i po bólu, kontrolę przejmie rząd tymczasowy w Wołominie.

    Ciekawe polityczne spostrzenia błyskotliwie konkluduje również nieoceniony Ted z Antypodów. Słusznie zauważa, że elity rosyjskie rozmawiały wieki całe po polsku, co implikuje jedyny słuszny kierunek dla polskich serc: Drang nach Osten.

    Rozwijając głębiej tedziowe myśli: skoro polskie elity wieki całe mówiły po łacinie, nasze serca winne być w Ameryce Łacińskiej Nie tylko serca; kochamy tequillę, tacos oraz schmaltz ( amore amore, koniecznie w żabocie). Mały blog a taka krynica, takie odkrycia.

    PS. Czy ktos ma clue na temat kryjówki Telegraphic Observer?

    TO: żarty skończone Bruner, blog i Ojczyzna gore, a Ty wstydu za grosz.

  9. Panie Redaktorze !
    Nadzieja w tym że „obie” Partie Prawicowe – i mainstreamowe jak „rozgrywają” i prezentują to media (bo o tym co Pan piszesz w tym felietonie za cholerę nie różni P0 i PiS – zabija się na śmierć. Pytanie tylko – kiedy. Bo różnice między nimi są kosmetyczne, retoryczne – wymiar ten sam ubrany w inne słowa) – niech więc wykrwawią się na polu walki, zabiją siebie na wzajem: i scena publiczna w III RP może wróci wtedy do „normy” cywilizowanej w Europie.
    Na pohybel „pisiakom” (mordom Prezesa i „odpadom z tej Partii – to klony PiS-u) i „platfusom” (czyli zegarkom Nowaka, sukienkom Tuskowej, Kasi Tusk i jej „dokonaniom”, „bufetowej” w stolicy); Europa + to mentalnie kolon „platformy” – to samo co np. „ziobryści’ wobec PiS-u. A „lewica” jest popiskującym ratlerkiem ….. Ideowo, organizacyjnie, dogmatycznie, propagandowo, piarowo (TU OD NICH TO ZA BARDZO NIE ZALEŻY – MEDIA I SERWILISTYCZNI DZIENNIKARZE SIEDZĄCY „W KIESZENI” KAPITAŁU MUSZĄ „SZCZEKAĆ” JAK IM WŁAŚCICIEL KAŻE).
    Nie głosuję, olewam, gdy „wszystko” wróci do normy może zdecyduję się na udział w tzw. wyborach demokratycznych (ja oceniam na ile mam realny wpływ na zmianę tej sytuacji i co mój głos daje „do przodu” – nie „przeciwko” komu, ale właśnie „za”, deklaruję się za taką opcją i głosuję „za”) – bo na razie „im gorzej” tym „lepiej’ (niech obie formacje się wykrwawiają – ze kosztem Polski, trudno, może tak trzeba.
    Wodnik 53

  10. przypomne , ze w niemczech ( i wielu innych krajach europy zachodniej) uboj rytualny nie jest dozwolony;natomiast istnieja rzeznie, ktore maja specjalne koncesje –
    i nie ma problema!
    czasami mam wrazenie, ze polacy ” in jeden fettnäpchen tretten wollen”

    Wodnik53
    16 lipca o godz. 18:10
    twoj cytat boenhoffera jest niedokladny; nie mam teraz czasu, ale przy okazji poszukam i wrzuce…

  11. @byk – tak, to parafraza.
    Pozdro
    Wodnik 53

  12. Co tam nadzieja, CAŁA NADZIEJA jest w tym, że się prawicowe partie zadziobią na śmierć i zmłócą, tylko słoma się po nich ostanie. Zmiętoszona, nie będzie się nadawać nawet na pokrycie polskich strzech. Kapitał przyjdzie i pokryje blachą. Itd. Itp.

    Co nastąpi? Lewica, RP będzie się młócił z SLD, a SLD z RP. No przecież różnice są fundamentalnie między nimi. Zażyłość ich jest jedynie ze stosunku do męskości.

    Ale czas wyrazić swoją własną opinię. Gdzie się podział TEODOR PARNICKI? Nie ma go, trudno, szkoda. Otóż zgadzam się, że najważniejszy u Polaków jest światopogląd, on decyduje o tym, co Polak mówi i jak robi. Zgadzam się z takim postawieniem sprawy, jeśli kiedyś pisałem inaczej, to niniejszym odwołuję. Oczywiście światopogląd jest najważniejszy na powierzchni, w rozmowie, która musi przejść w spór o to, czy ksiądz czy biskup, a jeśli biskup, to mercedes czy lamborghini, a jak rzeź na Wołyniu, to 70 lat temu czy teraz, a jak rzeź rytualna, to czy żydowska czy arabska, itd.

    Bo Polak oddaje część bytową we władanie Ducha Świętego. Sam nie da rady, owszem – potrafi, ale do końca sobie rady nie da. To właśnie sprawy bytu są schowane pod podszewką – po co Niemcy mają odkryć na nowo Polską Gospodarkę; zaś nadbudowa, jakże piętrowa i bezładna nad tym bytem się chwiejnie wznosząca jest widoczna jak najbardziej okazale, aby Rusek mógł po polsku zakląć z zachwytu nad nią. Ale tak naprawdę Polakiem rządzi byt. Tak jest, to nie Polak rządzi bytem, lecz byt Polakiem, byt, byt, jeszcze raz byt. Czyli Duch Święty, a w w sprawach nie związanych z pieniądzem – Anioł z Diabłem. Walczą oni o to, co się realnie stanie, czy Agnieszka pokaże to czy owo, na korcie czy na rozkładówce, bo wszystko jest dla zdrowia, zdrowie najważniejsze, zdrowie nasze! No i skórę należy chronić przed słonecznym oparzeniem. A jak piwko, to zimne i tylko w cieniu, że się tak wyrażę.

  13. Kazik Łyszczyk 16 lipca o godz. 17:09 pisze: – „….(OZE). A do tych państwo też dokłada, dotuje, motywuje prywatnych przedsiębiorców; wiatraki, biomasy i podbne bajery budżet funduje, tak umęczysz tak wynudzisz, tak udręczysz tak utrudzisz że aż krew się w żółć przemienia …”

    Szanowny Panie Kazimierzu Łyszczyku,
    które państwo, komu dokłada, kogo dotuje? – jakieś przykłady może – z radością się zapoznam. Komu bajery funduje – znaczy – wiatraki, biomasy i podobne?
    Panie Kazimierzu, czy ma Pan jakąś wiedzę na ten temat_ – czy tak Pan sobie, w łaskawości swojej, p…li jak zwykle, czyli jak Michał P. herbu Topór?
    A co z tym Singapurem, doczekam się wyjaśnienia kiedyś może?

    Pozdrawiam serdecznie i zazdroszczę (bez zawiści) łażenia z piwem po mieleńskiej plaży, chyba drugiej po tej w Międzyzdrojach, Nemer

  14. Ten kawałek z Fredry miał być odcięty i włozony dalej, pardon. Nemer

  15. Kiedyś gwiazda publicystyki polskiej. Dziś odnotuje kilka tytułów brukowców i twierdzi, że to publicystyka. Czy to nie wstyd Panie Passent? Gdzie jakaś analiza, własny pogląd i konkluzja, w tym zdychającym kraju.

  16. duende
    16 lipca o godz. 18:54

    TJ
    Dlaczego jesteś tak paskudnie nieczuły na innowacje polityczne ?
    Rozwiazanie Sejmu ( z punktu widzenia prowincji) jest przecież proste.

    Mój komentarz
    Stosunek krajan do demokracji i w ogóle do państwa jest jak ruchome piaski – gdzie wiatr nawieje, tam są.
    Społeczeństwo spojrzało w 1989 roku na Zachód i wykrzyknęło zgodnie – chcemy tego. Gdy dzisiaj po 20-letniej wędrówce się okazało, że wciąż jesteśmy w środku pustyni, rozczarowane społeczeństwo zaczęło szukać nowego złotego cielca, rozglądać się po świecie z nadzieją, że niebiosa ześlą jakiś nowy obrazek do pomarzenia sobie.

    Jedni patrzą z oddali na Chiny. Coś tam majaczy – rozwój, technika, potęga. Wystarczy. Chcemy być jak Chiny – wykrzykną.

    Drudzy wytężają wzrok w kierunku Szwecji – pokój społeczny, opieka, stabilność finansowa, niski wskaźnik Gini. Chcemy tego – wołają – spokoju, dostatku, stabilności.

    Jeszcze inni pokazują – o, o tam – Budapeszt widać, jakżeż oni odważnie tną te węzły, jaki narodowy balans kreują, jak odważnie rolują, nie pozwalają się wtrącać. Chcemy Budapesztu! Ulica skanduje – Tusku musisz, będziesz strącony, Jarosławie, odwagi!

    Najwytrwalsi śledzą rozwój wydarzeń zagłębieni w Protokóły Mędrców Syjonu, dyżurują na murach Aksiologii, wznosząc coraz to zabójcze okrzyki – a mam cie masonie, gdzie leziesz maranie. Na plac z nimi, pod Radę Starszych! A na wieczór stosy rozświetlą miasto, zaułki wypełnią się ich daremnym krzykiem. Nie udał się kolejny podjazd. Zwyciężymy – tak stoi w księgach!

    Kilku wytrwałych stróżuje na pierwszej linii, wypatrują dalej wrogów, reszta zabija czas, czeka aż prezydent wreszcie rozwiąże sejm lub Tusk dostanie apopleksji.
    A co w mieście – pytają. Jak tam Rada Parafialna? -Zlikwidowana. Probostwo? – Odebrane. No i dobrze. Teren oczyszczony, wróg zidentyfikowany, unieszkodliwiony, trzymamy się mocno. Wracamy do kontemplacji. Kufle na stoły.

    Najbardziej mi się podoba to marszczenie czoła u rodaków gdy przychodzi do dyskusji o sprawach wspólnych, to trzepotanie rzęsami, to umartwienie lica, ta kokieteria obywatelska, to krygowanie się z odpowiedzią, ten słodki komentarz do problemu rozwiązania sejmu – ja szczerze, jak w rodzinie, ja tylko w trosce o kraj, o ludzkość, jam zwykły obywatel, ja nie jestem prezydentem, ja maluczki, nie wiem jak rozwiązać parlament, ale wiem, że TĄ BANDĘ ZŁODZIEI MOŻNA I TRZEBA POGONIĆ!
    To jest sedno demokratycznych poglądów, które noszą w sobie obywatele prawostronnie oświeceni.
    Pzdr, TJ

  17. Drobna poprawka: Zamiast „W polskiej debacie dominują idee i historia.” byłoby lepiej „W polskiej debacie dominują idee i histeria.” A jedyna postawa obcych, jaką Polak akceptuje to pozycja na klęczkach i przepraszanie za wszystko. Głównie za to, że istnieją.

  18. Panie Nemer (20:18),
    Tu nie szkoła, żeby się podniecać niezdrowo na widok osoby wykładającej.

    Ale skoro do ławki się pcha, to Panu wyjaśnię, że w Singapurze też są konflikty, głównie z krajami ościennymi, o wodę, o czyste powietrze w czasie gdy publikowałem tamten komentarz, ale także wewnętrzne – mozaika etniczna z bodaj czterema oficjalnymi językami i pięcioma poważnymi religiami na obszarze niewiele większym od Warszawy oraz 1/3 ludności przyjezdnej, gorąco i parno, tuż przy równiku – jak oni to godzą? Nie byłem, nie widziałem, jakoś sobie dają radę, czy długo jeszcze? Ale o co panu chodzi? Nie mogę napisać komentarza, na odcisk następuję?

    W sprawie biomasy był artykuł w gw.biz, czy polityce, o tym jak rząd gwarancje bankowe i wsparcie dawał producentem energii z biomasy, ale w końcu odstąpił z braku funduszy i prywaciarze zostali na lodzie. Może znajdę jeszcze ten artykuł. Tego, że dopłacanie poprzez ZUS do emerytur górniczych jest dotowaniem KWK, czyli ceny węgla, zamiast podniesienie składki emerytalnej na poczet specjalnych emerytur dla górników dołowych i wliczania jej w koszty wydobycia, chyba nie muszę wyjaśniać.

    A w dyskusję o wyższości Mielna nad Darłowem czy Międzyzdrojami pozostawiam całkowicie pańskiej wyobraźni.

  19. TJ (21:01)
    Dołożę do listy, że ma być Kanada dla każdej Polki i Polaka. Ale dopiero na emeryturze, bo w Kanadzie, panie dzieju, mocium panie, nie płacą składek, a dostają po 1000 zł miesięcznie.
    Mają być szkoły w tradycji brytyjskiej (Eton, Rugby etc. ?)…
    Co jeszcze? Miłość francuska, opera włoska, punktualność szwajcarska …
    Nabudowa polska.

  20. Vera
    16 lipca o godz. 21:02
    he,he…

  21. W pracach na projektem ustawy w sprawie zastąpienia Funduszu Kościelnego dobrowolnym odpisem podatkowym na razie nie przewiduje się wyrównań dla samorządów w związku ze zmniejszeniem wpływów z PIT – poinformowało MAC prezydenta Inowrocławia.
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/mac-bez-rekompensat-dla-samorzadow-z-powodu-odpisu,1,5562352,wiadomosc.html
    =================

    Czyli w trosce o Nadbudowę, osłabia się Bazę…….
    Samorządy mogą pójść z torbami, byle KK żył dostatniej……

    Koszty transferu środków ponoszą nie tylko wierzący, ale i INNI….

  22. Kazik Łyszczyk 16 lipca o godz. 21:14 pisze: –„Tego, że dopłacanie poprzez ZUS do emerytur górniczych jest dotowaniem KWK, czyli ceny węgla, zamiast podniesienie składki emerytalnej na poczet specjalnych emerytur dla górników dołowych i wliczania jej w koszty wydobycia, chyba nie muszę wyjaśniać.”

    Drogi Panie Kazimierzu Łyszczyk
    Nie wiem po co Pan to napisał skoro tu akurat sporu nie ma i nie będzie, bo się z Panem zgadzam. Cytatu nie widział? – że chodziło mi i OZE a nie o węgiel? Daje Pan link do artykułu, który potwierdza, że wypisuje Pan brednie? Niech się Pan zastanowi najpierw co Pan napisał i czego chce Pan dowieść podając link. Jak dla mnie, to w potoku wypisywanych bzdur i udowadnianiu tego przez podawane linki jest Pan śmieszny a ponieważ czytanie blogów Polityki traktuję rozrywkowo, to zapowiadam, że będę Pańskie wpisy czytywał z uwagą, bo budzą we mnie wesołość. Poza tym dobrze, że Pan tu bywa też z innego powodu. Daje Pan świadectwo, że nieudolność tego rządu, jego bzdurne wizje i niewykonywalne plany rosną proporcjonalnie do wzrostu ilościowego klasy próżniaczej, który tenże rząd wywindował już do poziomu 700 tysięcy a przypominam, że „za komuny” było ich ok 160 tys. max.
    Pozdrawiam, Nemer

  23. Kazik Łyszczyk
    16 lipca o godz. 21:46
    https://docs.google.com/viewer?url=http://www.min-pan.krakow.pl/Wydawnictwa/PE111/37-Zaporowski.pdf
    ===============

    Najtańsza energia jeszcze długo będzie z brunatnego i kamiennego……
    Reszta- „zielone technologie” to ściema i lobbyści.
    Bez dotacji, nie istnieją……

  24. – małe elektrownie fotowoltaiczne /przydomowe/- 0,14-0,16 EUR/kWh,
    – średnie i duże elektrownie fotowoltaiczne – 0,13 – 0,14 EUR/kWh,
    – elektrownie wiatrowe lądowe /onshore/ – 0,06 – 0,08 EUR/kWh,
    – elektrownie wiatrowe morskie /offshore/ – 0,11 – 0,16 EUR/kWh,
    – elektrownie konwencjonalne /węglowe i atomowe/ – 0,04 – 0,07 EUR/kWh.
    http://pro-sun.pl/?p=277
    ==================

    Jak na razie, 2-3 krotnie droższe, to dla bogatych…..

  25. Pan Passent pokazal po raz kolejny, ze mozna pisac o biezacych wydarzeniach z dystansem i bez wojowniczego zaangazowania polityczno-misyjnego.

    Niestety nie jest to zbyt popularna postawa u jego redakcyjnych kolegow kolezanek.

    Z Lemanskim w pelni sie zgadzam z Redaktorem – nie zmienia to faktu, ze medialna wrzawa z lewej strony pozostawila niesmak.

    Ciekawe jest natomiast jak PO ustawia sie w sprawach tej nadbudowy – wyglada na to, ze coraz czesciej stoi po „zlej stronie” – koniukturalizm i letnie kunktatorstwo daje o sobie znak.
    Na minus – mysle.

    A i „cieplej wody” zaczyna brakowac coraz wiekszej ilosci ludzi.
    w 2011-2012 wedlug GUS-u w strefe biedy wpadlo dodatkowe 400 tysiecy Polakow!

  26. Wiesiek59 23.41
    Zaraz, zaraz, to chyba Ty cos ściemniasz: elektrownie wiatrowe lądowe i konwencjonalne według podanych przez CIEBIE danych maja niemal identyczne koszty 0, 06 i 0,07 Euro za kWh !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  27. @ Wodnik53

    Ale z Ciebie dziamdziak Janciu. Deschner ma rację, przecież właśnie o tym pisałem, o hiszpańskich maranach typu Rodrigo Borgia i pomniejszych szubrawcach strojących się w liturgiczne szaty, a dmuchających własne córki i mordujących wszystkich dokoła.

    Natomiast Boenhoeffer ze swoim lewackim „bezreligijnym chrześcijaństwem” oraz legitymacją szpiclowską nie rozumiał, że to nie Bóg stworzył Auschwitz, tylko ludzie, ci ludzie, którzy korzystając ze wzorów bolszewickich zaplanowali oraz uruchomili tę machinę śmierci, opłacili ją, wyposażyli w krematoria, zasilili w Cyklon-B, a także ci, którzy dysponując wolną wolą do tego dopuścili przez grzech zaniechania. To wina ludzi, a nie Boga. Gott mit Uns u Niemców (także ca. 150 tys. Żydów) z trupimi czachami na czapkach, którzy mordowali księży, a kościoły palili wraz z wiernymi, ma tyle wspólnego z realem, co pacierz w wykonaniu Obierka, albo Lemańskiego.

    Jedwabne to wredna hucpa na grobach, gdzie w świetle kamer bezczelny Żyd przeprosił w imieniu Polaków innych Żydów, żeby ich upokorzyć i zwiększyć podatność na złodziejskie działania Holocaust Industry, i gdzie Lemański łamie przykazania Boskie, poświadczając grossowską nieprawdę, wyrytą na kłamliwej tablicy, mówiącą o 1600 ofiarach wziętych z głowy, czyli z niczego.

    A Radwańska okazała się niemądra i chciwa, zaprzedała się za parę srebrników w nieświadomej jak sądzę służbie wrogom kościoła, tak jak brylujący ostatnio w TVN-ie tzw. „mecenas”, którego dziadek w grobie dziś się pewnie przewraca, kiedy patrzy na ten zakuty, wystrzyżony łeb z wysokości.

  28. http://www.youtube.com/watch?v=OAwvVM9KdXg&feature=player_embedded

    duende;18:54, najpierw naucz sie czytac ze zrozumieniem to co pisze
    a potem dopiero komentuj.
    Polskie serca czy czyjekolwiek serca w polityce nie maja zadnego
    znaczenia,liczy sie realizm i czysta kalkulacja.

  29. Szanowny Panie Danielu!
    Sugeruje Pan iście salomonowe rozwiązanie: dopuścić ubój rytualny na potrzeby mniejszości wyznaniowych. Czy jednak poza nimi ktoś jest zainteresowany tego rodzaju rytuałami? A może po tym konflikcie wartości religijnych z humanitarnymi przyjdzie pora na kolejny religijno-higieniczny, bo przecież te oplatki rozdawane na niektórych nabożeństwach nie mają zadnych opakowań, ani terminu przydatności do spożycia.

  30. Ferdynynd – wspaniały jesteś!
    Zawsze jakoś czułem, że z tym Bonhoefferen nie tak było, a ty mi to teraz: jak na talerzu!
    Nie dość, że lewacki chrześcijanin, to jeszcze szpicel.
    Nie, to się PB podobać nie mogło – jak z resztą, ta cała mać luterska.
    Dobrze, że tam we Flossenbrück, pomyśleli o nim jeszcze 9 kwietnia 1945.
    Oj, a mieli jeszcze tyle do roboty.

  31. @Ferdynand „Wspaniały” Kiepski – najwięksi wrogowie Pana B. są od zawsze w Kościele tzw. katolickim czyli powszechnym
    Bez pozdrowień – bo passus o Bonhoefferze już nawet nie kompromituje Ciebie, ale świadczy od kompletnym odmóżdżeniu
    Wodnik 53

  32. Kazio umie pisać
    Miłość francuska , opera włoska . . . . . i austriackie gadanie w wykonaniu
    Kazia Łyszczyka.
    Przeżyjemy.
    ukłony

  33. A może nadbudowa jest ważna? Owszem, miałem wrażenie, że istotna sprawa deficytu budżetowego wyciągana jest na chwilę i chowana, a wszyscy bujamy wśród sporów ideologicznych. Ale z drugiej strony, w wyuczonej hierarchii ważności ekonomia zajmuje miejsce pierwsze, przesłaniając lekceważoną kulturę. A to chyba błąd…

    Zresztą weźmy te sprawy, to mamy głównie dobre znaki — wreszcie upamiętniono na dużą skalę rzeź wołyńską (mimo zgrzytów i mimo tego, że do dyskusji o historii Ukraina wydaje się jeszcze nieprzygotowana), zmienia się też podejście Polaków do praw zwierząt, a także do relacji między prawami religijnymi, a prawami moralnymi (podważa się absolutny prymat tych pierwszych, zresztą bardziej dzięki krytyce Izraela, niż samej decyzji sejmu…).

    Z ks. Lemański i H. Hoserem jest problem, bo to bardzo zły znak dla Polski. Przypomina mi się tu wciąż finał Chinatown — ‚zły’ nie tylko zostaje z poważaniem i stanowiskiem, to jeszcze dalej może popełniać zło z pełnym przyzwoleniem prawa. Nie wiem, czy ks. Lemański wygra w jakiejkolwiek perspektywie. Mam wrażenie, że raczej tracimy wszyscy — i Kościół, który oparł swój autorytet na zasadzie ślepego posłuszeństwa, i zwykli Polacy, którzy mogą spodziewać się podobnych zachowań wobec siebie przełożonych, czy urzędników, w urzędach, instytucjach, czy firmach…

  34. PO nas choćby POtop czyli jeszcze „więcej tego samego!”
    Zewsząd podnoszą się głosy oburzenia w sprawie proponowanego przez amatorów przedłużania politycznego życia (agonii) na rachunek kilkunastu następnych pokoleń Polaków. POkusa zawieszenia progu ostrożnościowego zadłużania państwa, zastrzeżonego w ustawie o finansach publicznych powinna uruchomić wszystkie dzwonki i sygnały ostrzegawcze włącznie z dzwnem Zygmunta na trwogę. Czerwono w oczach robi się od blasku sygnałów alarmowych, a tu co najwyżej można poczytać sobie albo bleblanie lemingów o ruchomych piaskach stosunku Polaków do demokracji, albo wiesiawki-głupawki o KK (co komu do domu jak chałupa nie jego..?), albo wynurzenia nawiedzonych inaczej Janciów W.

  35. I jeszcze PaKuje się tu nieszczęsnego księdza Lemańskiego z parafii pod wezwaniem A. Michnika. Do imentu… jak za panią matką – Gaz. Wyb.

  36. Ferdynand 17 lipca o godz. 1:08 pisze: –„to nie Bóg stworzył Auschwitz, tylko ludzie, ci ludzie, którzy korzystając ze wzorów bolszewickich zaplanowali oraz uruchomili tę machinę śmierci”

    Szanowny Panie Ferdynandzie,
    do tej pory wydawało mi się, że wzorem to jednak były obozy koncentracyjne tworzone przez Brytyjczyków podczas „wojen burskich” i w których to obozach zagłodzono na śmierć ok 25% przetrzymywanych tam kobiet i dzieci.
    Ale co ja tam wiem.
    Nemer

  37. Inaczej nawiedzone do kwadratu kadety-Bieglery zostały już dawno wyprawione przez Dobrego Wojaka Szwejka w kosmos niebytu.
    Wodnik 53

  38. wiesiek59 16 lipca o godz. 23:41

    Szanowny Wieśku59
    wydaje mi się, że te podane przez Ciebie wyliczenia z linkowanej strony, to można sobie o kant potłuc, przynajmniej jeśli chodzi o fotowoltaikę. Dlaczego?
    Otóż światło słoneczne jest dostarczane darmo – jak na razie, (piszę na razie, bo za „powietrze” to już trzeba będzie płacić słone podatki więc za dostawę promieni słonecznych też niebawem trzeba będzie płacić np. tak jak za deszcz spadający na dach domu).
    Jeśli wierzyć producentom, to po 10-20 latach użytkowania, wydajność takich paneli nie wymagających wymiany i konserwacji spada o ok 20% i obsługa jest bezkosztowa. To wszystko oznacza, że np. w naszych, polskich warunkach, koszt takiej instalacji zamortyzuje się po 3 do 5 lat a potem energię elektryczną masz darmo, to skąd to debilne wyliczanie kosztów kilowata? Do podstawówki nie chodzili i wytrzepują te dane z rękawa? Do tej pory można było sobie zainstalować siłownię w cenie od 0,6 do 1$ za 1kW. Nie wiem jak to będzie teraz, po unijnych cłach zaporowych, ale te wyliczanki jakoś nie trafiają mi do przekonania.

    Pozdrawiam, Nemer

  39. Nemer
    17 lipca o godz. 11:17

    Teoretycznie, instytut badawczy miał jakieś podstawy do przedstawienia takich rachunków.
    Czy ja wiem, kto dostarczył grant?, czy był sponsorem?
    W sieci podobnych wyliczeń jest mnóstwo.
    W zależności od lobby, można otrzymać różne dane.
    Wychodzi na to, że „wiem że nic nie wiem”……

  40. @ wajcha
    Schizmatyk Boenhoeffer z odłamu a la LSD, kumpel Canarisa z Abwehry, nie był luteraninem, a wręcz przeciwnie, Luter był bowiem krytyczny wobec judaizmu i słusznie nie widział jego związku z chrześcijaństwem, poza wyssaną przez judaistów z Talmudu ich organiczną nienawiścią do chrześcijan, katolików szczególnie, a Boenhoeffer utrwalał ponoć judaistyczną dominację w kościele protestanckim, co nie dziwi, gdyż cała schizma jest dziełem realizacji doktryny „dziel i rządź”. Z wojaży po UK oraz USA wrócił Boenhoeffer bez problemów do III Rzeszy w 1940r., przez którą potem jako szpicel Abwehry i kumpel samego Canarisa poruszał jak chciał wzdłuż i wszerz do połowy 1943r. Jeździł za granicę i wracał. Po aresztowaniu przeniesiono go z Gestapo do spokojnego więzienia w Berlinie, mógł stamtąd uciec, ale tego nie zrobił, widać nie było mu w tym kryminale tak bardzo źle. Został powieszony w 1945r. wraz z Canarisem, za udział w spisku przeciwko Hitlerowi.

    Z drugiej strony, w Deklaracji z Bremen mówił całkiem z sensem, jego judaistyczni apologeci powinni zrobić sobie motto z punkt pierwszego i nosić w butonierkach chałatów:

    „Jezus Chrystus, o którym zaświadcza nam Pismo Święte, jest jedynym Słowem Boga, którego należy słuchać, któremu w życiu i śmierci winniśmy ufać i być posłuszni.
    Odrzucamy fałszywą naukę, jakoby Kościół mógł lub musiał uznawać za źródło zwiastowania coś poza lub obok tego Jedynego Słowa Boga lub też inne wydarzenia i moce, osoby, i prawdy za Boże objawienie „

    @ Wodnik53
    Trudno Janciu, nie pogadamy sobie. Dla mnie żadna strata.

    @ Nemer
    Jednak obozy koncentracyjne Niemców były bliższe ich pierwowzorom bolszewickim, nawet piece krematoryjne mieli tej samej firmy „Topf und Sohne”.

    Trzeba będzie niedługo wystąpić o azyl na płynącej mlekiem i miodem wolnej Białorusi, żeby nie dać się niewolniczo eksploatować złodziejskiemu gangowi zagraniczniaków w Polsce. Właśnie Chiny podpisały porozumienie o partnerstwie strategicznym z Białorusią:
    http://usa.chinadaily.com.cn/world/2013-07/17/content_16785512.htm

  41. Ile jest wart podpis rabina na certyfikacie?
    Przy złotówce od sztuki, wychodziłaby niezła kwota- kilkaset tysięcy….
    Warte wywołania międzynarodowej awantury?
    Ile pan Rabin dostaje od hektolitra „Koszernej” produkowanej w Bielsku Białej?
    cui bono……

  42. Pan Passent
    Przepraszam, że wracam na blog, kiedy Pańscy komentatorzy zajęli się już, jak zwykle, sobą i w nawalają nawzajem.
    Mnie interesuje Pańskie stwierdzenie, że była dyskusja. Ale kto dyskutował?
    Czy to była dyskusja społeczna, czy warszawscy prominenci zrobili sobie wycieczkę i powtórzyli standardowy codzienny bełkot z TVN? Oczywiście na tematy historyczne bo to nie wymaga ani wiedzy ani przygotowania i każdy ma zdanie bo się zna. A motłoch niech siedzi w namiocie i podziwia. Jak to było?

  43. Szanowny Wieśku,
    spotkałem jakieś internetowe pleciugi, że Miśkiewicz i Schudrich mają podobno 1% za wydawanie certyfikatów, ale za wiarygodność nie ręczę.
    Pozdrawiam, Nemer

  44. @gospodarz:
    wpisy @ferdynynda to z punktu widzenia prawa niemieckiego
    http://de.wikipedia.org/wiki/Volksverhetzung

  45. @ byk

    No, no, nieopacznie wychodzisz przed rozbiorową orkiestrę byku próbując już teraz stosować w Polsce prawo niemieckie. Trochę cierpliwości, poczekaj do oficjalnej Jałty II, bo inaczej Polacy jeszcze gotowi się kapnąć dokąd zmierza ich kraj za sprawą separacji Śląska, „rewitalizacji społeczności żydowskiej” (przyjadą gotowi objąć urzędy potomkowie Bermana i Jagody?), czy głoszonej jeszcze niedawno przez premiera Tuska pełna autonomii dla Kaszub, z własnymi siłami zbrojnymi, itd., a wtedy, jak powiadają – dupa blada byku.

  46. Wyciskaczom pieniędzy z kamienia- wielkim kancelariom adwokackim, sugerowałbym wniesienie pozwu o odszkodowanie za cierpienia moralne, doznane przez 50 lat PRL przez wyznawców judaizmu……
    Nie mogli spożywać mięsa koszernego, koszernej wódki, świętować szabasu……
    Ba, niegdysiejsi poborowi byli zmuszani do służby wojskowej!!!
    Kaska jak nic się należy.

    Błysnął jak zwykle pan Borusewicz, stawiając Dudę w jednym szeregu z Jaruzelskim……
    Nasz spadochroniarz z 6 PD ma na życiorysie niezmywalną plamę.
    W wojsku służył w nieodpowiednim czasie.
    Któż jest bez winy ze starszych roczników, niech pierwszy rzuci kamieniem.
    Poza tymi z kategorią D i E…….

  47. Ile jest wart podpis rabina na certyfikacie? – pyta Liczyrzepka cudzych pieniędzy. Można by się samemu o tym przekonać, prosząc o certyfikat koszerności na ubite przez siebie Kilimandżaro piany na blogach ‚P’. Najpierw jednak należało by wykazać się przed rabinem przestrzeganiem zasad Talmudu, co w przypadku Liczyrzepki mogłoby okazać się trudniejsze do wykonania niż dla Mefistofila bycie mężem przez rok pani Twardowskiej.

  48. Wielka Brytania sprzedaje sprzęt wojskowy właściwie do wszystkich państw figurujących na jej własnej liście autorytarnych reżimów, w tym do Syrii i Iranu – wynika z opublikowanego raportu komisji ds. kontroli eksportu broni Izby Gmin.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/w-brytania-sprzedaje-sprzet-wojskowy-syrii-i-irano,1,5562780,wiadomosc.html
    ==============

    Od „narodu kupców można się wiele nauczyć”……..
    Dlaczego nie pójść tą drogą?
    Nasz obecny Wielki Brat zakazywał handlu, sam wchodząc na opuszczony przez nas rynek zbrojeniowy, co skutkowało między innymi zapaścią przemysłu obronnego.
    Z Brytyjczyków trzeba brać przykład- pecunia non olet.
    Nawet od wroga nie śmierdzą.
    I dają miejsca pracy……..

    Ps.
    Kadett
    Po ostatnich wyczynach, z błaznami nie dyskutuję.
    Najpierw się dokształć.

  49. z prowincji
    16 lipca o godz. 15:46
    Widzę ze ten tekst pasuje do większości dzisiejszej waszej dyskusji i może nie tak pięknie napisany jak większości tutejszych celebrytów , ale;
    TJ
    16 lipca o godz. 15:01

    z prowincji
    16 lipca o godz. 14:36
    Nie wiem czy Prezydent nie powinien rozwiązać Sejmu w pilnym trybie i nie powołać rządu „fachowców’ lub czegoś podobnego .
    Bo ten Sejm traci tylko czas ,nasze pieniądze a na pewno zapomniał do czego został powołany .
    Może się mylę ale z perspektywy mojej prowincji tak to wygląda ?????? .
    Dziwię się ze mamy tylu „mądrych” Polaków którzy milczą , przygnieceni pewnie wstydem ,że dokonali takiego wyboru prawdziwków to naszego parlamentu .

    Mój komentarz pisze TJ;
    1) Autorze, jak sobie wyobrażasz ulepszenie Sejmu? Wybierano już szereg sejmów i każdy był żły. Posłowie każdego Sejmu byli tacy, jak społeczeństwo, z którego pochodzą. Znasz Autorze jakąś inną metodę wyboru niż przez głosowanie powszechne, by posłowie byli lepsi. A może przez mianowanie?

    Czy ten sejm jest akurat wyjątkowy, bo wybrano do niego prawdziwków? Autorze, jak się wybiera nieprawdziwków? Masz jakiś plan, pomysł?

    2) Jak sobie Autorze wyobrażasz rozwiązanie Sejmu. Na Twoje życzenie, czy tez na życzenie prezydenta?

    Z prowincji
    Jak widzisz po nicku jestem z prowincji , więc nie wiem jak to zrobić ;ale wiem że wszystko można zrobić i to zgodnie z prawem jak Sejm nie pełni roli do której został przez naród (Nas) powołany .
    W każdej firmie ,każdej rodzinie ,każdej instytucji takie sprawy się rozwiazuje w sposób na jaki pozwala prawo i na pewno takie sposoby istnieją ;brak jest tylko inicjatywy obywatelskiej a poparcie będzie gwarantowane .
    Jak można w 40-milinowym narodzie tolerować fakt ze sejm tak naprawdę zajmuje się samym sobą ,przepychankami smoleńskimi ,gejami, polityką historyczną a nie zajmiuje się problemami Polski i Polaków w wymiarze gospodarki i poprzednio przeze mnie wspominanym.
    TJ;
    Czy konstytucja nie obowiązuje? Czy może obowiązuje, tylko chwilowo można ją zawiesić? Czy taka jest perspektywa z prowincji? Rozwiązania nadzwyczajne?

    Tak bo sytuacja jest nienormalna ,a posłowie biorąc ogromne pieniądze nie spełniają swojej podstawowej roli a wg.sondazy 66% Polaków nie akceptuje poczynań parlamentarzystów a należy rozumieć że chodzi o POPIS .
    Nie ma w tej sprawie mojej zgody i choć wiem ze mój głos się nie liczy ,wiem ze moim obowiązkiem jest ten głos podnieść .
    Wiem jak trudno jest większości Polaków związać koniec z końcem
    ,jak trudno zarobić złotówkę ,jak trudno przebić się w narzuconej nam konkurencji międzynarodowej na nierównych warunkach ,jak trudno zastartować młodym ,jak ciężko im zostawiać rodziny i emigrować za chlebem i jednocześnie obserwować chocholi taniec i beztroskę naszych wybrańców i łatwy ich i bezkarny żywot na koszt swoich wyborców .
    Czy tak ma być dalej ,a i pewnie po nowym rozdaniu ,bez nadzwyczajnych działań aby ten stan przewrócić .
    Przecież widzimy ze ta klasa polityczna nie zmieni reguł wyboru ,a Oni się dobrze całkiem czują ,więc po co niby mieli by te reguły zmieniać .

  50. Ferdynand
    17 lipca o godz. 13:23
    @ byk

    Trochę cierpliwości, poczekaj do oficjalnej Jałty II, bo inaczej Polacy jeszcze gotowi się kapnąć dokąd zmierza ich kraj za sprawą separacji Śląska, „rewitalizacji społeczności żydowskiej” (przyjadą gotowi objąć urzędy potomkowie Bermana i Jagody?), czy głoszonej jeszcze niedawno przez premiera Tuska pełna autonomii dla Kaszub, z własnymi siłami zbrojnymi, itd.,

    Mój komentarz o prawicowych prawdach. Nie do Ferdynanda skierowany!

    Wierutna bzdura o Tusku jakoby domagał się w przemówieniu programowym na II Kongresie Kaszubskim w Gdańsku w Domu Technika autonomii dla Kaszub z własnymi siłami zbrojnymi, pieniądzem, itd., jest niezmordowanie głoszona przez prawicowych bojówkarzy, nie mówię o Ferdynandzie, bo on ci nieświadomym jest w tej sprawie, ma dobre intencje, zawierzył swoim.

    Jak dotychczas jedynymi dowodami na takowe dictum Tuska jest bardzo nierychtyczne zeznanie pewnego obywatela Kartuz jako rzekomego świadka takiej a nie innej przemowy Tuska – oraz konfabulacje Siwaka o jego rozmowie z przyjacielem-Kaszubem, który miał słyszeć takie słowa Tuska o odseparowanych Kaszubach z własnym wojskiem i pieniądzem. Słowem Tusk wg tego typu opowieści jest szaleńcem lub idiotą, co zresztą na jedno wychodzi.

    W sieci na bazie takich pomówień powstają nowe pomówienia, a nawet filmy bez obrazu i bez głosu Tuska, tylko z ruchomymi napisami głoszącymi, że Tusk chciał oderwać Kaszuby od Polski i wredną dramatyczną muzyczką w podkładzie.

    Co najważniejsze – żadnych dokumentów na te słowa Tuska nie ma, nikt poza tym świadkiem z Kartuz nic takiego nie słyszał, przemówienie Tuska jest zapisane i jest dostępne. Nic tam nie ma o autonomii Kaszub, ani słowa.
    Rzekomo Tusk miał po przemówieniu wygłosić apel o oderwanie Kaszub od Polski. Ale dlaczego nie ma innych świadków niż ten z Kartuz? Sala była pełna i nikt nie słyszał, nie widział?

    Do Siwaka nie mogę mieć pretensji. Przeżył załamanie, wpadł w nową latrię.
    Ale do porządnego chrześcijanina głoszącego tego typu bzdety jako słowa wypowiedziane przez Tuska, mam poważne zastrzeżenia natury teologicznej, a raczej moralnej. Jest to łamanie przy-kazania bożego poprzez głoszenie fałszywego świadectwa przeciwko bliźniemu swemu i jako takie jest grzechem. niezależnie od tego kim jest ów bliźni i czy się go lubi, czy nie.

    Podobnie jest z cytowaniem wypowiedzi Tuska, tej z „Polską jako nienormalnością”. Tusk napisał, że dla niego mit polskości jest ucieczką od Polski, rozwinął tę myśl i nic więcej, a prawicowi fałszerze i grzesznicy uparcie cytują nie istniejący, wymyślony przez siebie passsus, że „piękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski” (ma być – piękniejsza od Polski jest ucieczką od Polski), a niektórzy idą na całość i cytują rzekome słowa Tuska – „piękniejsza od Polski jest ucieczka z Polski”.
    I odtąd w prawicowych kręgach nie potrzebna się staje prawda, źródła, czarno na białym. Kłamstwo u nich zaczyna żyć życiem ichniej prawdy – zupełnie innej od prawdy materialnej. Staje się prawdą najprawdziwszą, bo głoszoną przez prawdziwych Polaków i zgodną z ich ideologią, życzeniami i widzeniem świata. Nie ważne są szczegóły – jeśli nawet tak nie powiedział, to tak myślał. Oto prawdziwie prawicowe, twórcze podejście do prawdy.

    Dalej już jest całkiem prosto i jasno. Powinno być zrozumiale i bez komplikacji – Polska zostaje ogłoszona kondominium, Unia Europejska tworem nazistowsko-masońsko-bolszewickim, a Tusk zostaje prekursorem Jałty II.

    Prawica faszeruje Polaków idiotyzmami i nie może wyjść z podziwu, że Polacy wciąż głusi.
    Pzdr, TJ

  51. @Liczyrzepka nieswoich pieniędzy 14:29
    Ślęczenie przy komputerze z głową zanurzoną w sieci może mieć zgubne skutki, co w całej rozciąglości potwierdza lektura zdecydowanej większości jałowych i jednokopytnych wpisów Liczyrzepki.

    PS
    O inteligencji błaznów (klaunów cyrkowych) mistrz Federico Fellini wyrażał się z najwyższym szacunkiem i uznaniem. W tym kontekście lepiej być już błaznem niż bezkrytycznym niedoukiem przynoszącym na blog wszelkie śmieci, o jakie w sieci Liczyrzepka się potknie i które wywołują u niego niezmienne nimi rozemocjonowanie, włącznie z rewelką, iż Polacy stanowili mniejszość etniczną w I Rzeczpospolitej. Kiedy, w jakim okresie, jak liczoną mniejszość, w stosunku do jakiej większości? – to wszystko nieistotne kiedy pasuje pod z góry założoną tezę, która miała walnąć obuchem w łeb ‚prawdziwego Polaka’ (może katolika..?). … W tych ‚mniej prawdziwych’ Polakach zawsze odezwie się ich właściwa, antypolska natura.

  52. z prowincji
    17 lipca o godz. 14:55 pisze, ze wie, ze nie wie…….

    Saldo mortale

  53. PAK (9:34)
    Ależ tak.
    Niemniej baza to nie tylko ekonomia, także mycie zębów, etc. I z tym prymatem ekonomii w kraju bym nie przesadzał. Po pierwsze, poziom dyskusji jest niski, np. rachunek ekonomiczny jest woluntarystycznie sufitowy, albo zupełnie pomijany; po drugie, nadbudowa wyznacza bazie cele i kryteria oceny, bez nadbudowy – wszystko jedno jak rozwiniętej – bazy ani rusz. Np. czy chcemy ponieść dodatkowy koszt czystego powietrza, lub na ile lat wyznaczymy sobie zwrot nakładów (choć to może wyznaczać rynek kapitałowy wobec wielu konkurencyjnych projektów inwestycyjnych).
    Ile mieć wolnego czasu i jak go spędzać? – pytanie o konsekwencjach ekonomicznych, ale wypływające z nadbudowy. Zresztą ten podział na bazę i nadbudowę stary jest, zaledwie modernistyczny, XIX-wieczny. Wyświechtany i nieprzydatny, zgrubny. Niemal każdy składnik życia publicznego i prywatnego należy jednocześnie do bazy i do nadbudowy.

    Lemański – Hosner: KK wydaje się być skazany na feudalną hierarchiczną metodę zarządzania, aczkolwiek w Polsce już nie raz ją podważano. Demokratyzowano wtedy kościół? Być może, propagując bardziej konserwatywne poglądy. W mojej opinii te spory także uczą i otwierają oczy na to, jak fatalny, ciągle pogarszający jest stan tej instytucji rzymskiej. A to jest dobre dla jednych i tragiczne dla drugich.

  54. Ferdynand
    17 lipca o godz. 13:23 pisze o fiasku rewitalizacji wlasnego rozumu…..
    Saldo mortale

  55. Ferdynand
    17 lipca o godz. 1:08 pisze, ze autorewitalizacja jest niemozliwa. Potwierdzam. Proponuje jednak zastanowic sie nad Grossem i jego adwokatami z powodu zarzutu klamstwa….Poza tym gratuluje steku pominietego przez rewitalizacje wlasna….
    Saldo mortale

  56. byk
    16 lipca o godz. 19:21 pisze, ze nie jest Polakiem, Niemcem prawdopodobnie rowniez nie, bo popelnia bledy…..gr.jez.
    Saldo mortale

  57. Smieszy mnie a zarazem dziwi jak niektorzy skont inont inteligentni
    nawet blogowicze daja sie wciagnac w dyskusie z nawiedzonym
    i szurnientym na umysle upierdliwym przyglupem.
    Godzinami tlumacza mu cos tam jak chlop krowie na miedzy a ona
    tylko trawe zre i baki puszcza.
    Potem rezygnuja zawiedzeni ze nic z tego nie zrozumial
    wyglada to zenujaco i smiesznie a przeciez od samego poczatku
    bylo wiadomo kto zacz i ze na takich szkoda czasu.

  58. TJ,
    żle się wychodzi na obronie przegranego… Kręcisz, chłopie, w sprawie tego wypracowanka Tuska lepiej niż była poslanka B. Sawicka lody (z PO rzecz jasna, tj. z lodziarni). I nie po raz pierwszy zdarza się takie kręcenie, niestety…

    „Piękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski tej na ziemi, konkretnej, przegranej, brudnej i biednej.” – to są słowa D.Tuska z jego wypracowanka ‚Polak rozłamany’ (ankieta ‚Znaku’ z 1987). Niżej jest linka do wypowiedzi in extenso D. Tuska, z której pochodzi ów fragment brany na języki.

    http://wpolityce.pl/artykuly/19639-tusk-w-ankiecie-znaku-w-1987-r-polskosc-kojarzy-mi-sie-sie-z-przegrana-z-pechem-wywoluje-u-mnie-niezmiennie-odruch-buntu

    Tak przy okazji, najlepiej calego dzisiejszego Tuska, znacznie lepiej niż tamtego, opisują jego własne słowa z wypracowanka: „Jest ona (Polska – kd) etosem pechowców, etosem przegranych i zarazem niepogodzonych ze swą przegraną.

  59. z prowincji
    17 lipca o godz. 14:55

    Czy tak ma być dalej ,a i pewnie po nowym rozdaniu ,bez nadzwyczajnych działań aby ten stan przewrócić .
    Przecież widzimy ze ta klasa polityczna nie zmieni reguł wyboru ,a Oni się dobrze całkiem czują ,więc po co niby mieli by te reguły zmieniać .

    Mój komentarz
    Autorze, przydługie te cytowania i niepotrzebne. Chodzi o to, że jak nie konstytucja, to co? Jakie nadzwyczajne działania masz na myśli? Tylko nie pisz, że utworzenie rządu technicznego, bo samo utworzenie rządu nie jest działaniem nadzwyczajnym, dopóki nie łamie konstytucji.

    Autorze, jeśli kwestionujesz ustalone reguły i porządek prawny, co prawda dość nieśmiało i enigmatycznie („by ten stan przewtócić”, „Oni… po co by mieli reguły zmieniać”), to oznacza, że masz w zanadrzu nadzwyczajną propozycję, której zrealizowanie może „ten stan przewrócić”.

    Jeśli miałbyś owijać ją dalej w bawełnę, to nie oczekuję odpowiedzi. Dyskusja „w ciemno” nie ma sensu.
    Pzdr, TJ

  60. Paradoksalnie, na taniej energii najwięcej straciłby budżet i …..ludzie…..

    Wyobraźmy sobie sytuację, że każde osiedle jest samowystarczalne energetycznie.
    Spadek obrotu energią i jej nośnikami, spowodowałby spadek zatrudnienia w przemysłach ją produkujących- od górnictwa poczynając.
    Budżet również by ucierpiał, ze względu na spadek dochodów z vat i akcyzy…..
    Czymś ten ubytek trzeba by zrekompensować.
    No i wzrost bezrobocia…….

    Nadwyżka siły roboczej jest faktem.
    Nie ma kolonii, wystarczającej ilości zmywaków.
    Cóż więc pozostaje?
    Wojna jako sposób utylizacji zbędnych?

  61. kadett
    17 lipca o godz. 15:50
    TJ,
    żle się wychodzi na obronie przegranego… Kręcisz, chłopie, w sprawie tego wypracowanka Tuska lepiej niż była poslanka B. Sawicka lody (z PO rzecz jasna, tj. z lodziarni). I nie po raz pierwszy zdarza się takie kręcenie, niestety…
    „Piękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski tej na ziemi, konkretnej, przegranej, brudnej i biednej.” – to są słowa D.Tuska z jego wypracowanka ‘Polak rozłamany’ (ankieta ‘Znaku’ z 1987). Niżej jest linka do wypowiedzi in extenso D. Tuska, z której pochodzi ów fragment brany na języki.

    Mój komentarz

    Autorze, nie ekscytuj się. Pisałem tu na blogu o tym linku, że przedstawia fałszywy cytat z wypowiedzi Tuska.

    Dziwię się, że nikt z tych niechlujnych propagandzistów produkujących się witrynie „wpolityce.pl” nie pofatygował się i nie zajrzał do oryginału wypowiedzi Tuska, który znajduje się w archiwum Znaku” – periodyku, do którego Tusk się wypowiedział o polskości.

    Rzekomy cytat z Tuska przedstawiany na portalu wpolityce.pl:

    Piękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski tej na ziemi

    Cytat z oryginalnej wypowiedzi Tuska opublikowanej w „Znaku”:

    „Piękniejsza od Polski jest ucieczką [„ą” zamiast „a”, przyp. moje] od Polski tej na ziemi,…”,

    co zmienia zasadniczo sens wypowiedzi – Tusk nie mówi, że piękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski, tylko w kontynuacji tematu polskości pisze, że piękniejsza od Polski jest polskość, czyli mit, wyobrażenie, o którym Tusk pisze przedtem w swojej wypowiedzi dla Znaku”.

    Także dalsza część wypowiedzi Tuska nawiązuje do tego sensu, o czym tani propagandziści z witryny w polityce.pl postanowili zapomnieć kasując sens wypowiedzi Tuska fałszywym cytatem, rozgłaszając raz na zawsze, że Tusk nienawidzi Polski

    Gorliwi partacze z witryny wpolityce.pl postanowili przyładować Tuskowi wyimkiem, sfragmentowanym fragmentem i puścili w net frazę o ucieczce Tuska z Polski. Tak to miało wyglądać w ich zamyśle – przypisać Donaldowi organiczną, wyssaną z mlekiem matki i uformowaną przykazaniami dziadka z Wermachtu nienawiść do Polski.

    Ich naśladowcy rozgłaszają dzisiaj ten czyn jako szlachetne dążenie do poznania prawdy w imieniu ojczyzny i narodu.
    Pzdr, TJ

  62. TJ,
    „Piękniejsza od Polski jest ucieczką [„ą” zamiast „a”, przyp. moje] od Polski tej na ziemi,…”

    Jakoś nie mogę doszukać się ani logiki ani sensu w powyższym zdaniu. Prędzej mógłbym w „Pieknięjszą od Polski jest ucieczka…” Bądż tak łaskaw i podaj żródło (linkę) do miejsca, gdzie taka zacytowana łamana polszczyzna przypisywana jest D. Tuskowi.

  63. Jak tłumaczy Marek Kowalski, prezes Polskiej Izby Gospodarczej Czystości i członek Rady Konfederacji Lewiatan, w ofertach zaszyta jest często stawka 10, a nawet 5 złotych za godzinę. Tymczasem gdyby chcieć zapłacić ludziom uczciwą pensję minimalną ogłaszaną zgodnie z ustawą przez rząd, trzeba by każdą godzinę pracy wyceniać w ofertach na 13 złotych
    http://www.forbes.pl/polska-dziadowska,artykuly,157149,1,2.html
    ===============

    Odkryto Amerykę?
    Koszty cięcia płac odbijają się na konsumpcji, przecież to wiadome od dawna……

  64. TJ
    17 lipca o godz. 15:12

    Rzeczywiście, wzmiankę o separacji Kaszub opieram na świetnych moim zdaniem merytorycznie książkach Albina Siwaka, pt. „Bez Strachu”, gdzie w t. II autor pisze, iż był świadkiem tego wystąpienia Donalda Tuska i słyszał jego słowa na własne uszy tak, jak i wszyscy pozostali. Zaznacza także, iż minęło sporo czasu, więc ma nadzieję, że p. Tusk zmienił już zdanie w tej sprawie, co istotnie być może, ale tego nie wiemy, trzeba spytać. Nikt p. Siwaka w tej sprawie do sądu nie podał, więc zakładam, że się nie myli, i jakkolwiek ten apel młodego Tuska idiotycznie może brzmieć, to nie mam żadnego powodu, żeby p. Siwakowi nie wierzyć, gdyż po przeczytaniu trzech tomów „Bez Strachu” osobiście nie natrafiłem jeszcze na ślad fałszerstwa. Z interpretacją niektórych faktów mogę się nie zgadzać, np. w kwestii oceny Piłsudskiego, lecz z samymi faktami nie można polemizować; niektórzy to potrafią, niewielu, może p. Michnik, p. Hollandowa oraz kilka innych gadających łbów z telewizora. Pan Siwak znając wagę poruszanych spraw stara się być precyzyjny, podam może przykład z „Bez Strachu” III, str. 214:

    „…W licznych materiałach archiwalnych można wyczytać, że sami Żydzi zapracowali na opinię podłych bandytów, gdyż tych mordów polskich rodzin było naprawdę dużo. Na przykład w archiwach KC PZPR [Co wy tam palicie, Mauer? Ja? Klubowe panie pułkowniku! – wstawka moja] znalazłem zapis pod numerem T.X 93.791 Tom III str. 91: „W Grabowcu powiat Hrubieszów żydowska partyzantka ujęła dwunastu polskich oficerów. Oficerowie polscy uciekli z transportu do Katynia. W sali szkolnej wszystkich przybito gwoździami do podłogi. Ludność polska w nocy pochowała ich na cmentarzu, czego dowodem są nagrobki i napisy…”

    Rząd zachodzi teraz podobno w głowę, skąd wziąć 8 miliardów do budżetu, bo na synekury braknie. Sprawa jest bardzo prosta: proszę rozwiązać Ministerstwo Spraw Zagranicznych, wszystkich urzędników wywalić, chętnych skierować na tygodniowe szkolenie przed podjęciem własnej działalności gospodarczej i nasłaniem na nich pierwszej kontroli z urzędu skarbowego, a w miejsce tej gigantycznej huby, należy utworzyć Ministerstwo Spraw Polskich, z obsadą zredukowaną o 95%

    Można? Można!

  65. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Najnowszy miesięcznik „ZNAK” przypomina ważniejsze wypowiedzi ze swojej ankiety rozpisanej w 1987 roku na temat „Czym jest polskość”. Wziął w niej wtedy udział m.in. Donald Tusk. Poniżej, korzystając z okazji, przytaczamy całość tej głośnej wypowiedzi obecnego premiera. Zwłaszcza, że rzuca ona ciekawe światło na obecne zabawy władzy pojęciami dla Polaków najświętszymi – suwerennością, niepodległością (…) Jak wyzwolić się z tych stereotypów, które towarzyszą nam niemal od urodzenia, wzmacniane literaturą, historią, powszechnymi resentymentami? Co pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło-ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych rojeń? Polskość to nienormalność ” …
    redakcja wPolityce.pl

    http://wpolityce.pl/artykuly/58137-mamy-krach-budzetu-a-premier-tusk-przysypia-minister-rostowski-opowiada-bajki-zas-dziennikarze-pytaja-o-trzeciorzedne-bzdury

    ” … W związku z tym zapewne będzie propozycja zmiany tej ustawy, zmiany pierwszego progu ostrożnościowego, a potem nowelizacja budżetu. Co to oznacza? Przede wszystkim przyzwolenie na większe zadłużanie i dalszą politykę prowadzoną przez Jacka Rostowskiego, Donalda Tuska i jego rząd, która prowadzi do zadłużania i przerzucania długów na następne pokolenia ”

    POst Christum.
    Donkowi Europa tez sie juz nie podoba a tak bardzo chcial ja budowac – prawda?

  66. Feliks Stychowski
    17 lipca o godz. 18:53

    Kuczyński jest pełen uznania dla talentów Rostowskiego…..
    A nieczęsto mu się to zdarza…..
    Interesujący wywiad.
    http://tvp.info/opinie/komentarze/cos-musiano-zrobic-z-tym-progiem/11790517

    O ile wiem, to ani Niemcy, ani Francja, nie przejmowały się specjalnie progiem deficytu, czy inflacji, gdy było to konieczne z punktu widzenia gospodarki.
    Pomoc publiczna też była dopuszczalna.
    Bardziej papiescy niż papież nie bądźmy.

  67. TeJota można po śmierć posłać… Sam znalazłem wersję ‚Polak rozłamany’.
    http://www.wykop.pl/ramka/151221/donald-tusk-polak-rozlamany-znak-1987-nr-11-12-pelny/
    Wyodrębnionemu z całego tekstu zdaniu: „Piękniejsza od Polski, jest ucieczką od Polski tej na ziemi, konkretnej, przegranej, brudnej i biednej” brak sensu, ale gdy go czytać w zestawieniu z poprzedzającym go, nabiera go o tyle, że piękniejsza od Polski jest polskość rozumiana przez D. Tuska jako „projekcja naszych zbiorowych kompleksów”, naszych nieadekwatnych do niej wyobrażeń. To by mogło świadczyć o zasadnej krytyce D. Tuska, w opinii którego polskość to jeden wielki mit, zastępujący klęski, porażki, która maskuje jedynie „jakiś tragiczny rozziew w polskości – między wyobrażeniem a spełnieniem, planem a realizacją”. Trzeba przyznać, że dość osobliwe to spojrzenie na polskość i Polskę, w której historii widzi DT jedynie same przyczyny narosłych kompleksów.

    D. Tusk swym rządzeniem doskonale, jak mało kto przed nim, wpisuje się w ten „rozziew między wyobrażeniem i spełnieniem, między planem a realizacją”.

  68. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @ wiesiek59 17 lipca o godz. 19:09

    Rozumiem, ze P. zartuje – prawda? Panie Wieslawie jeszcze raz taki numer i strace szacunek – niech sie Pan nie podklada … To jest niekonieczne – serio.

    http://vod.gazetapolska.pl/4752-janusz-szewczak-czy-zamieszanie-wokol-budzetu-gra-na-przyspieszone-wybory?utm_source=gp&utm_medium=tytul&utm_campaign=vod

  69. Ferdynand
    Cyt.: „Natomiast Boenhoeffer ze swoim lewackim „bezreligijnym chrzescijanstwem” oraz legitymacja szpiclowska nie rozumial .. ” Koniec cytatu.
    Cyt.: „Schizmatyk Boenhoeffer z odlamu a la LSD, kumpel Canarisa z Abwehry, nie byl luteraninem, a wrecz przeciwnie,… ” Koniec cytatu.
    Boenhoeffer bezreligijny, szpicel, lewicowiec, LSD junkie … Schizmatyk ? Od kogo, czego ? Ten stek wyzwisk daje mi kompletny obraz pana IQ a raczej jego kompletny brak. Vacuum.Trudno to nawet komentowac, tylko ktos pod wplywem juz nie LSD ale crystal meth tak „pisze”.
    Kolejny cyt.: „Gott mit Uns u Niemcow (takze ca. 150 tys. Zydow) z trupimi czachami na czapkach, ktorzy mordowali ksiezy … ” Koniec cytatu.
    Motto SS (tylko oni mieli „trupie czachy” na czapkach) bylo:
    „Mein Ehre heißt Treue” a nie „Gott mit Uns”. Zeby byc w niemieckim, powtarzam, niemieckim SS potrzebny byl dowod „czystosci rasowej” do czwartego pokolenia i odrzucenie religii, w tym przypadku. chrzescijanstwa.
    Ignorancja goni ingnorancje.
    Nie jest tajemnica, ze Dietrich Bonhoeffer wspolpracowal z Abwehra. Zapomina (?) pan dodac z jakich powodow i co bylo jego celem jak i szefa Abwehry, Canarisa. Powtarza pan informacje z wiki tentencyjnie interpretujac. Co jest dowodem na zerowa znajomsc tematu, i nie tylko …
    Nothing but primitive calumny !
    Jezeli pan ma informacje z innych zrodel, inne od wiki, prosze je podac.
    Publikacje, ich autorow i tytuly. Nie interesuja mnie strony internetowe w rodzaju; voodooformoronslikeus.com, czy globalresearchbullshit.com.
    Na temat D. Bonhoeffera i Canarisa jest sporo opracowan historycznych latwo dostepnych. To ze wspomniany Canaris kierowal wywiadem III Rzeszy nie zmienia faktu, ze byl czlowiekiem prycypianlym; kierowal nim patriotyzm (odmawia pan patriotyzmu Niemcom ?) i podobnie jak Dietrich Bonhoeffer, moralnosc i etyka chrzescijanska.
    Nawet Hitler, wbrew wielu „naukowym opracowaniom”, obawial sie opinii publicznej, obawial sie religii i religijnych Niemcow, protestantow i katolikow. A w ich imieniu przemawial Dietrich Bonhoeffer i kardynal C. von Galen. Miliony Niemcow, w tym duchowienstwo protestanckie i katolickie oprocz swych przekonan religijnych bylo ponad wszystko Niemcami, patriotami.
    Panie F. Prosze wziac gleboki oddech zanim pan rzuci kolejne bezpodstawne oskarzenie pod adresem kogokolwiek. Zawsze jest ktos kto wie lepiej i kompromitacja gotowa.

  70. Witryna wpolityce.pl zmienia słowo Tuska o polskosci, Rymkiewicz najeżdża na polskość
    Tak w witrynie wpolityce.pl została zacytowana wypowiedź Tuska ze „Znaku” – zmiast „ą” jest „a”

    „Polskość w rzeczy samej jest nieadekwatną do ponurej rzeczywistości projekcją naszych zbiorowych kompleksów. Piękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski tej na ziemi, konkretnej, przegranej, brudnej i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia i prowadzi w krainę mitu. Sama jest mitem.”

    Oryginalna wypowiedź Tuska z witryny „Znaku”
    Znak, Tusk o polskosci

    „Polskość w rzeczy samej jest nieadekwatną do ponurej rzeczywistości projekcją naszych zbiorowych kompleksów. Piękniejsza od Polski jest ucieczką od Polski tej na ziemi, konkretnej, przegranej, brudnej i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia prowadzi w krainę mitu. Sama jest mitem.”

    Cytaty są prawie identyczne, ale jest jeden ważny drobiazg – w witrynie wpolityce.pl zastąpiono literę „ą” w słowie ucieczką, literą „a” (ucieczka) co całkowicie zmienia sens wypowiedzi Tuska.

    Teraz wystarczy cytować to jedno wyrwane zdanie bez „ą”, w oderwaniu od pełnego kontekstu wypowiedzi i powstaje sens, który sprowadza Tuska do posobnika nienawidzącego Polski i w dodatku cynicznego.
    Tak więc zdanie cytowane samodzielnie z drobnym niby błędem –
    „Piękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski”
    ma całowicie inną wymowę niż zdanie oryginalne –
    „Piękniejsza od Polski jest ucieczką od Polski”,
    które nie wiadomo do czego przypiąć, jeśli nie zostaje wskazany kontekst.

    Wyrażam zasadniczą wątpliwość co do uczciwości i rzetelności redaktorów witryny w polityce.pl.

    Dla porównania z wypwiedzią Tuska cytuję wyrwane zdania z wypowiedzi Rymkiewicza na temat polskości w tej samej ankiecie „Znaku”.

    1) „Wszystko wiąże mi się z polskością i tylko z polskością i to jest moja bieda, nieszczęście, głupota. Ja jestem z tego i przez to głupi.”

    Komentując ten passus i paląc przy tym głupa, można zakomunikować blogowi, że Rymkiewicz jest głupi przez polskość. Tak mu ona ta polskość uwiera.

    2) „Jeśli gdzieś coś się wydarza – powiedzmy, jeśli gdzieś ktoś się z kimś bije – to mnie się to zaraz kojarzy z polskością.”

    3) „Niekiedy myślę, że byłoby znacznie milej – znacznie wygodniej urodzić się gdzie indziej. Wiem, że niemal wszyscy niekiedy tak myślą. Czyli to myślenie – że milej jest urodzić się i żyć gdzie indziej – też należy dodać do polskiego poczucia polskości.”

    Mój komentarz
    Biorąc dosłownie powyższe oznajmienie, polskość do tego stopnia uwiera Rymkiewiczowi, że niekiedy chciałby się urodzić i żyć gdzie indziej. Być może Rymkiewicz tak jak Tusk – marzy o ucieczce z Polski.

    4) „Polskość lepiej by zrobiła – lepiej by na tym wyszła w przyszłości – gdyby zechciała łaskawie zauważyć, że w jej duchowych dziejach, w jej duchu było bardzo dużo podłego, nikczemnego i głupiego.”

    Mój komentarz
    Ho, ho, i kto to napisał, J. M. Rymkiewicz we własnej osobie!
    Pzdr, TJ

  71. Feliks Stychowski
    17 lipca o godz. 19:41

    Czyli jak zwykle……
    MZIMU czyjego szamana jest lepsze?
    Ekonomia to szamanizm, nie nauka…..

  72. TJ
    16 lipca o godz. 21:01
    TJ’ocie powołuję się na Twój tekst jak wyżej i podpisuję się pod nim wszystkimi kończynami, jako zgodny z moją oceną „polactwa” (za wiecznie w żywej i wdzięcznej pamięci St. Lemem, nie Ziemkiewiczem !!!, bo to niezwykle istotna różnica).
    Kiedyś, także na tym blogu, podobnie oceniłem nas Polaków. Moją ocenę zripostował Antonius (ukłony), wyrażając wielki niepokój o stan mojego ducha i w zasadzie dając mi do zrozumienia, że powinienem zasięgnąć porady psychoterapeuty, o ile nie więcej.
    Z Prowincji – z wielkim szacunkiem do Twojego tekstu. Jednak proszę Cię dokładnie przeczytaj jeszcze raz wskazany tekst TJ’ota i jego inne wypowiedzi. Niestety można coś zrobić niemal w każdej dziedzinie, ale nie z Polakami. Prawdę mówił klasyk (!) oceniając nas „że dla Polaków da się coś zrobić, ale z Polakami nic!”. Dobitnie przekonał się o tym Wielowieyski i nie tylko on.
    I to by było na tyle (cytując następnego klasyka).
    Pozdro
    Lech

  73. @ Legionnaire

    Masz problemy ze zrozumieniem tekstu pisanego, ale to po „reformie” standard w gimnazjach, więc nie mam pretensji, nie twoja wina. Prawdopodobnie.
    Nie pisałem, że Boenhoeffer był bezreligijny, tylko lewacki, a to zasadnicza różnica. Definicję religijnej schizmy znajdź sobie w Wikipedii. Natomiast LSD to nie jest to, czego się nalizałeś przed swym „bad trip’em”, w którym chwyciłeś za klawiaturę, tylko parakościół protestancki, którego pastorem jest słynny człowiek z psem na dachu.

    Co robili w czasie wojny Żydzi zasilający armię Hitlera w liczbie co najmniej 150 tys. chłopa, o czym pisze historyk Brian Mark Rigg? Kierowali ruchem w drogówce, jak Bauman w NKWD, czy byli kucharzami w Auschwitz? Jesteś legionistą, musisz wiedzieć, co robi armia najeźdźcza w czasie wojny.

    O czystości rasowej decydował osobiście Hitler, wnuk swojego dziadka.

    Ty poważnie pytasz, z jakich powodów Boenhoeffer miał legitymację wywiadu uwiarygodnioną przez hitlerowskiego dowódcę Abwehry, Canarisa, człowieka, który własnoręcznie zamordował kapelana więziennego? Jaja sobie robisz z pogrzebu?

    Sorry, nie mam informacji źródłowych z Jerusalem Post, różnych timeS, ani z Małego Rabina, ie mogę Cię w tej materii ukontentować.

    Czy odmawiam patriotyzmu takim zasłużonym hitlerowcom jak Canaris? A dlaczego miałbym to robić, on kochał swój hitlerowski kraj z jego obozami koncentracyjnymi i plutonami egzekucyjnymi, był dowódcą Abwehry, wymordował miliony ludzi, chyba że w Abwehrze pod jego rozkazami służył jedynie Hans Kloss.

  74. uwaga! @gospodarz:
    albo antysemicki bełkot(„protokoly” sie kłaniaja), albo ja…

  75. @Lech
    17 lipca o godz. 21:00

    ***Kiedyś, także na tym blogu, podobnie oceniłem nas Polaków. Moją ocenę zripostował Antonius (ukłony), wyrażając wielki niepokój o stan mojego ducha i w zasadzie dając mi do zrozumienia, że powinienem zasięgnąć porady psychoterapeuty, o ile nie więcej.***

    Szanowny Lechu!

    Nijak sobie nie mogę przypomnieć tego zdarzenia. Możesz mi podać link, lub przynajmniej datę, abym znalazł tekst u mnie na dysku.
    Pozdrawiam!

  76. Ferdynandzie nieszczesniku.
    Sadzisz, ze jestem kolega z kolejki po zapomoge lub tym ze swietlicy kolejowej z ktorym dzielisz nie tylko komputerem ale i …
    Nie masz, jak to mowia w moich kregach, social graces. Tego sie nie nabywa to sie ma; od rodziny, a rodziny sie nie wybiera tylko ja ma. Kiedy chodzilem do szkoly w PRL-u nie bylo gimnazjum, ale i nawet szkoly sredniej nie skonczylem, dopiero Niemcy na mnie to wymusili a Francuzi dali szkole znana jako „hard knocks garrison life”. Na szczescie U.S. Government, za wierna sluzbe,”dal” mi $$$ znane jako GI Bill. No i jestem tym kim jestem. Masz racje panie F. oboje nie skonczylismy szkoly sredniej w Polsce. Jestem pewien, ze po mnie tego nie widac. Pytan ci zadnych panie F. nie zadawalem, bo co ty wiesz panie F. na temat historii, Niemiec, WWII, protestantyzmu i stu innych tematow ktore ja znam a ty, … no przyznaj sie …
    Chcesz uczyc Lutherana teologii lutheranskiej, Niemca jego historii, weterana jak rzucac granatem, … nieszczesniku.
    Istotnie, B. M. Rigg napisal ksiazke „The Untold Story …” a czy byla tlumaczona na jezyk „ferdynandzki” – watpie. Kilka lat temu Daniel J. Goldhagen napisal dzielo pt. „Hitler’s Willing Executioners” ktore podobnie jak „The Untold Story …” historycy wysmiali.
    Zapewniam cie o jednym panie F., jak bedziesz pisal oszczerstwa na powyzsze tematy, osmiesze cie, skompromituje cie, tak ze poraz 10-ty zmienisz swoj pseudonim. Na temat swojej ojczyzny i ojczystej wsi Ferdynandzie, miasteczka czy zepsutego roweru czuj sie w tych tematach wyzwolonym, mnie to nie interesuje. Az znajdzie sie ktos kto cie Ferdynandzie i tym osmieszy choc smiesznym nie jestes nieszczesniku.

    P.S. Ty tego nie wiesz panie F. jak sie czuje soldier-liberator, conqueror … It really feels good, like nothing in the world.
    Zapomnialem sie i wtracilem kilka slow nie po „ferdynandzku”.
    Juz wkrotce otwieraja swietlice …

  77. Jakbysmy sie nie emocjonowali nadbudowa, w ktorej rzadzaca koalicja co rusz sie potyka o wlasne nogi nie uciekniemy od bazy.

    A w bazie wiesci fatalne – co prawda opozycja wskazywala na to od wielu miesiecy ale przyszlo sie przyznac nawet „sztukmistrzowi z Londynu” -Vincentemu.

    Olbrzymia dziura budzetowa straszy i zapowiada nie lepsze czasy jak mowil Tusk w Hiszpanii ale duzo gorsze…

    „Prawdziwy deficyt budżetowy nie wynosi 31 miliardów złotych, jak zostało podane, gdyż olbrzymia część długów budżetu państwa jest ukryta. W samym krajowym funduszu drogowym w formie obligacji jest prawie 50 miliardów złotych. 11 miliardów złotych ukrytych jest w długach szpitali, a 2,5 miliarda zł za tzw. nadwykonania szpitali, czyli usługi wykonane, a nie zapłacone przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Kolejne prawie trzy miliardy złotych długów państwa pochodzą z tytułu roszczeń przedsiębiorstw budowlanych, głównie podwykonawców będących małymi firmami polskimi. Czyli jakby doliczyć to wszystko do oficjalnego deficytu budżetowego, to mamy dziurę na poziomie około stu miliardów złotych…”

  78. Obok wyraznie pogarszajacej sie sytuacji coraz wiekszych grup Polakow oraz rosnacej dziury budzetowej za ktora trzeba bedzie jakos zaplacic… wpadla mi w oczy jeszcze inna wiadomosc.

    Otoz Polacy naleza do najwiecej/najdluzej pracujacych ludzi na swiecie.
    Niedaleko Grekow… a znacznie wiecej niz Norwedzy czy Holendrzy i Niemcy.
    Oczywiscie pomijajac JAKOSC pracy nie widac za bardzo mozliwosci wycisniecia z Polakow dodatkowych godzin…
    czyli metody ekstensywne sie wyczerpaly.

    Jakie sa dzialania by te jakosc/wydajnosc poprawic biorac pod uwage, ze zarowno innowacyjnosc jak i naklady na nauke stawiaja III RP w koncowce europejskiej?

    Nadbudowa wazna – zwlaszcza „obrona Lemanskiego” przez zatroskanych ksiezy w Polityce i Superstacji ale wyzwania cywilizacyjne nie koncza sie na dialogu z judaizmem (ktory obserwujac ostanie wydarzenie nabiera charkteru groteski… MSZ Izraela i Rabin RP…) i zakazie rrzniecia braci mniejszych bez znieczulenia.

  79. Przekazuję państwu blogowiczom moje odczucia w sprawie finansów państwa .
    Niczym refren powtarza się sytuacja kiedy po rządach neoliberałów tworzy się tzw. dziura budżetowa. Powtarza się to kolejny raz a zmienia się tylko jej nazwa – przedtem „dziura Bauca” a teraz butnego bakałarza Rostowskiego.
    I to mimo wieleset miliardowego wsparcia UE, mediów i tzw. „salonu”.
    Czyżby znowu ratować państwo ma SLD i prof. Kołodko?
    Że co?.
    Że puściłem bąka?
    Cóż, należy zatkać nos i należy oddać rządy fachowcom a nie powierzać synekury znajomym i rodzinie królika.
    Nieudolność i bezradność w wykorzystywaniu stosów przyznawanych funduszy świadczy jednoznacznie o „wielkich” umiejętnościach rządzącej nami ekipy.
    Ku zadowoleniu paniparadowskoidalnych fanów trwa bal na Titanicu.

  80. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Szklane paciorki za złoto i diamenty …

    Rząd Donalda Tuska przed dwoma laty wspomógł strefę euro, do której Polska nie należy większą kwotą niż ta, której nam dzisiaj brakuje w budżecie ponad „zaplanowany deficyt” – ponad 24 miliardy złotych.” …

    ” … Wizja wprowadzenia podatku katastralnego jest nadal odległa, a samorządy – na których barki rząd zrzucił odpowiedzialność za funkcjonowanie sporego odcinka państwa w zakresie lokalnym – nie mają pieniędzy na realizację postawionych przed nimi zadań. Stąd pomysły na podniesienie podatku od nieruchomości. I to nawet o kilkaset procent! ”

    http://www.kontrowersje.net/co_najmniej_30_idiot_w_w_jednym_miejscu_ma_y_rekord_rpiii

  81. Szanowny Panie Redaktorze!
    Zaskoczyla mnie musze przyznac Panska interpretacja aktualnych polskich „debat” jako zdominowanych przez „ide i historie”, i.e. zlokalizowanych w sferze „nadbudowy”. Sledze je z oddali na ile sie da i raczej lokuje je w „fundamentach” gdzie rzadza prymtywne emocje (w tym przypadku glownie zlosc) a refleksja bywa rzadkoscia. Wydaje mi sie, ze (wiekszosci) nie chodzi w nich o idee a to, zeby komus „dobrze prz…c” a do tego wykorzystac mozna (prawie) wszystko…
    Pozdrawiam z Amsterdamu, Barbara Malak

  82. karwoj8
    18 lipca o godz. 8:04

    pisze o tym Gadomski w Wyborczej:

    http://wyborcza.pl/1,75968,14295116,Co_zrobic_z_dziura_w_budzecie.html

    Tak więc nie mieszałbym „salonu” do tego wszystkiego. Wystarczy cała reszta, opisana przez Gadomskiego (też „salon” ?…)

  83. Andrzej Falicz
    18 lipca o godz. 4:53 pisze odziurze zapominajac podac dane o dochodach i proporcjach tejze dziury……
    Saldo mortale

  84. Kalkulacja Rostowskiego się załamała wskutek upadku gospodarczego Europy i przeciągającej się unijnej maladie. Ameryka znów wyrasta na „lokomotywę globalnego wzrostu”. Niech to szlag trafi.

    Ale kalkulacja Rostowskiego i tak o niebo lepsza niż „tłuste lata” Zyty Gilowskiej, czy jeszcze jaką teorią sypnie ekspert PiS z ekspertem SLD pospołu. Ntst!

  85. Ciągle jest ogromna grupa tych, którzy nie stawiają na żadną partię

    Tak rzecze guru sondowania stanu polskiego ducha. Może się myli, ale ja się z nim zgadzam. Nie ma partii, która miałaby siłę polityczną rozpędzić te całe bractwo wzajemnego poklepywania się i zrobić kilka solidnych reform dynamizujących ten kraj.

    Bo jeśli miałbym podzielić ten kraj, to jedna część – większość, „debatuje” czyli glindzi, a to neoliberalizm, a to bolszewia, a to katolicy, a to luteranie, a to żydzi, a to pijacy na rowerach …
    A druga część, coraz liczniejsza, przyczyny tego spowolnienia widzi i prawidłowo diagnozuje, stawia na przedsiębiorczość i ekspansję. I ma nawet kilka pomysłów do rozpatrzenia. Ale glindzenie ciągle przeważa, zagłusza.

    http://wyborcza.pl/1,75478,14297665,PO_sama_z_siebie_sie_nie_odbije.html

  86. z bazy Falicza….

    ……Jednoczesnie ten sam lud ma pelnic inna role – otoz broni bohaterskiego prawdziwego chrzescijanina ksiedza majacego na punkcie dialogu z zydami prawdziwe „tyrdum dyrdum”.
    Jak to w koncu jest wedlug lewicowego Sanhedrynu – lud wyssal czy nie wyssal to mleko z piersi matki? – bo ja sie juz calkiem pogubilem……
    Pyta powyzej ze szczypta „kokieterii” F A L I C Z. Zapomina przy tym, ze jedno drugiego nie wyklucza, wazna jest wiara, wiara w ksiedza rowniez, wiara FALICZA we wlasna krytyke, niestety nie samokrytyke jest przecoiez niezlomna jak wiara obywatelska prawdziwych, wszechfaliczowych Polakow, czy Polek , tego Falicz nie pisze…..
    Saldo mortale

  87. Kazik Łyszczyk
    18 lipca o godz. 15:01 nie pisze czy ten kraj jest jego krajem. Moze chodzi mu o raj?

    Saldo mortale

  88. Kalkulacja Rostowskiego się załamała wskutek upadku gospodarczego Europy i przeciągającej się unijnej maladie

    Kalkulacja kapelusznika z królikami załamała się z kretesem, ale bynajmniej nie z powodu słabujących gospodarek państw strefy €uro czy innych czynników egzogennych, ani też z powodu oczekiwania na potomka pary książęcej w GB. Ona już w fazie tworzenia budżetu byla projektem na wskroś politycznym i całkowicie oderwanym od polskich realiów gospdarczych. Do tej pory ani jeden jedyny raz nie udało się kapelusznikowi trafić z prognozami w tarczę makroekonomicznych prognoz. Wynika to z jednej strony z propagandowego wizerunku prezentowanego budżetu, a w nie mniejszym – z równej znajomości makroekonomii kapelusznika i b. zbliżonej do tej, jaką prezentował do niedawna tutaj TO, a od niedawna p. Kazik Z Toronto.

  89. Dlaczego nie warto przejmować się deficytem budżetowym?
    Odpowiedź pod linkiem: http://obserwatorpolityczny.pl/?p=13195

  90. L. Miller jest politykiem opozycji. Jego komentarz jest skażony. Lepiej poczytać prezesa Belkę, który nota bene też jest zamieszany w sprawy makroekonomiczne.
    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,14299376,Prezes_NBP__Nowelizacja_sluszna__ale_niech_minister.html

    „Wszyscy na świecie myśleliśmy, że PKB będzie rósł szybciej – nie tylko w Polsce, ale także w całej Europie – że inflacja będzie wyższa”.

    Hm, nie wszyscy na świecie spodziewali się wysokiej inflacji, szczególnie w innych częściach globalnej gospodarki – mam na myśli USA, Japonię, itp. Zatem jeśli inflacja spada, czyli spowalniają budżetowe dochody z VAT, wtedy można cięć w ministerstwach i administracji, wszak inflacja obniża koszty ich funkcjonowania, w tym koszty płacowe. Logiczne jak diabli.

    Reszta jest glindzeniem.

  91. Kazik Łyszczyk
    18 lipca o godz. 17:34

    Drobna uwaga laika…
    Dochody są procentowe.
    Wydatki KWOTOWE……..
    Jeżeli od zmniejszonych obrotów wpływają kwoty mniejsze niż prognozowane, mamy dziurę…..
    łączny spadek dochodów związany z mniejszymi obrotami i inflacją, to prawie 3% pkb.
    Jak na razie……

  92. spokojny (17:10)
    Nie mam nic przeciw Krakauerom, ale ten mógłby się zająć czymś na czym się wyznaje, albo zaczerpnąć nad Wisłą świeżego powietrza.
    Sprawa jest zbyt poważna i trudna społecznie do pojęcia, aby ludziom mieszać w głowach tylko dla efektu propagandowego. Nie wchodzę w szczegóły, bo tego jego glindzenia jest aż za dużo.

  93. @ Legionnaire
    Słuchaj no pseudo-weteranie ze zmilitaryzowaną mózgownicą, co sam się tu chwalisz, że gdyby nie posthitlerowski przymus „ich matek ich ojców” oraz kopniaki w zadek od Francuzów, to nie umiałbyś dzisiaj nawet rozkazów przeczytać. Jaką wierną służbę mógł odbywać dla USA cudzoziemski legionista? Z jakiego tytułu wiedziesz dziś próżniaczy żywot na koszt amerykańskiego społeczeństwa? Żeby się załapać na GI Bill dla weteranów II WŚ jesteś pewnie za młody, bo musiałbyś być teraz co najmniej ok. 90-tki, pomijając już litościwie fakt, że Amerykanie ruszyli bohatersko do boju dopiero na sam koniec wojny, kiedy się okazało, że Stalin jest niesterowny i może zakończyć swój drang nach westen w Nowej Jerozolimie, albo nawet na castingu w Hollywood. Fat Boyem więc lecieć nie mogłeś, bomby atomowej po wojnie na Hiroszimę ani na Nagasaki nie zrzuciłeś.

    Musisz być znacznie młodszy, a z tego co wiem, to od końca II WŚ Amerykanie toczyli wyłącznie wojny agresywne, kilkadziesiąt razy napadali (i dalej napadają) na inne kraje głównie w interesie syjonistów oraz żydowskiej finansjery i ich internacjonalistycznych karteli różnej maści, handlarzy narkotykami, mafii wycinającej swoim ofiarom nerki, wątroby, albo rogówki oczu. Czym i gdzie się dla „U.S. Government” zasłużyłeś? Może zrzucałeś Agent Orange w Wietnamie, albo paliłeś Wietnamczyków napalmem? Bombardowałeś Srebrenicę? A może waliłeś z karabinu maszynowego po Free Fire Zone w Fallujah, albo wyżerałeś ludziom ciało pociskami z białym fosforem, niszczyłeś ich bombami ze zubożonym uranem? Czyżbyś strzelał z tego helikoptera do cywilnych Irakijczyków, albo wspomagał amerykańskich bandytów w Szymanach? Wydawałeś rozkazy Polakom w Nangar Khel? Co robiłeś, legionisto, jako „soldier-liberator, conqueror”, że żyjesz dziś na krzywy ryj z pieniędzy podatników?

    Książki Briana Marka Rigga, notabene z pochodzenia Żyda, są dostępne na całym świecie w milionach egzemplarzy, zostały także wydane w Polsce, np.” Żydowscy Żołnierze Hitlera”. Jak Ci Rigg nie odpowiada, to poczytaj Hennecke Kardela, prof. Strzębosza, prof. Jasińskiego, dr. Ewę Kurek, prof. Nowaka i dziesiątki innych historyków. Link do książki na pewno sobie znajdziesz, a tu kilka słów na jej temat:

    youtube.com/watch?v=bBqFikxit58

    @ ET
    Zastanowiłem się nad socjologiem Grossem, jak sugerowałeś, i doszedłem do konkluzji, że to wyjątkowo podła postać, nędzny polakożerca na usługach amerykańskiego oraz brytyjskiego żydostwa z Holocaust Industry, tego samego, które wypięło się na swoich pobratymców mordowanych w czasie wojny przez Niemców w Polsce, o czym doniósł im osobiście świadek zagłady Jan Karski. Tych rabinów, którzy bardziej są dziś zainteresowani koszerną kasą z rytualnych mordów zwierząt w Polsce, niż byli wtedy zainteresowani swoimi rodakami, Żydami. Tych rabinów oraz wpływowych żydowskich oficjeli, przez których Szmul Zygelbojm oblał się w Londynie benzyną i podpalił publicznie w proteście, nie mogąc znieść ich odrażającego odczłowieczenia.

    Kłamstwa Grossa obala np. prof. Jerzy Robert Nowak, który przytacza więcej relacji podobnych do tych, wspominanych przez Albina Siwaka, można odnieść wrażenie, iż krzyżowanie Polaków, przybijanie ich gwoździami, było ulubioną rozrywką żydowskich morderców, np. taki chwaścik:

    „Po wejściu do miasta oddział pana Pawełkiewicza skierował się do miejscowej szkoły i zdumieni żołnierze znaleźli tam scenę wstrząsającą: na podłodze sali szkolnej leżało dwanaście ciał oficerów polskich przybitych do podłogi długimi gwoździami poprzez oczy i głowę. Żołnierze znaleźli woźnego i na pytanie: „kto to zrobił?”, usłyszeli odpowiedź: „Żydy”. „

    naszawitryna.pl/jedwabne_142.html

  94. wiesiek59 (17:41)
    Tak jest. Efekt inflacji.
    Po stronie przychodów do budżetu – zakładając te same wydatki w ujęciu fizycznym (szt, kg, kWh, l) – inflacja automatycznie zwiększa przychody z VAT o … powiedzmy … 4 procent inflacji. Automatycznie.

    Po stronie wydatków na pensje i materiały ten automat nie działa, bo wzrost wydatków został już zabudżetowany na 5 procent w skali roku. Trzeba teraz odjąć, ale krzyku jest co nie miara. A teorii … Boże zmiłuj.

  95. Panie Passent,

    na Panskim blogu juz prawie radomaryjna atmosfera – co sie dzieje? 🙁

  96. wiesiawki-głupawki
    Dochody (budżetu państwa) są procentowe, a wydatki kwotowe…
    😆 😆 😆
    Absurd! Zarówno dochody jak i wydatki są kwotowe (realne złotówki). Wysokość podstawowych podatków bywa co prawda określana ustawowo liczbą procentową, co w każdym przypadku przekłada się na rzeczywiste kwotowo odprowadzane podatki.

  97. ozzy
    Ten blog ma swój klimat – typowo polski – i dwie pory: radiomaryjna i kapitał-marksowska. Tertium non datur.

    Jak ten klimat złagodzić?

  98. Czy ktoś tu pamięta jeszcze szumnie zapowiadany flagowy, wielki projekt Inwestycji Polskich w ostatnim (mam taką nadzieję!) expose D. Tuska. To było 3 pełne kwartały temu!
    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Ruszyl-projekt-Inwestycji-Polskich-sztandarowego-projektu-rzadu-2837990.html

  99. @ozzy:
    polska a´la carte…

  100. kadett
    18 lipca o godz. 19:55
    wiesiawki-głupawki
    Dochody (budżetu państwa) są procentowe, a wydatki kwotowe…

    Absurd!

    Mój komentarz
    Rzecz idzie o budżet, o niedobór w budżecie.
    Budżet został skonstruowany przy określonych założeniach, między innymi założono poziom inflacji. Jeśli inflacja jest niższa niż założono, a z innych źródeł nie ma rekompensat (np. większy niż przywidywano PKB poprzez większe saldo dodatnie eksport minus import (przy określonych kursach walutowych, itd.), wtedy wpływy do budżetu są niższe, ponieważ wpływy są w przeważającej mierze procentowe.

    Co jest dalej, nie jest dla tych rozważań o dziurze budżetowej ważne. Budżet ma mniej wpływów.
    A wydatki w budżecie są określone kwotowo, zaplanowane, uchwalone, rozpisane na cały rok, więc powstaje dziura budżetowa spowodowana między innymi niższą inflacją niż przewidywano.

    Tak więc przychody są procentowe, a wydatki kwotowe. Nie ma w tym żadnej magii. To jest ekonomia na poziomie szkoły średniej – niżej niż bakalarstwo.
    Pzdr, TJ

  101. „… pan minister Rostowski ma rację – ślamazarność Rady Polityki Pieniężnej utrzymującej nie wiadomo dlaczego ciągle jeden z najwyższych poziomów stóp procentowych w Europie …” [Krakauer]

    Przy tej tezie można się zatrzymać na chwile, bo jest prawdą iż stopy w PL są najwyższe w porównaniu z UE. I nawet nie da się politycznego bicza ukręcić – z brak piasku. Gilowska, Glapiński, Kazimierczak – członkowie RPP z nominacji PiS, pardon – prezydenta Kaczyńskiego, głosują niekiedy za obniżaniem stóp i pobudzaniem popytu.

    Sądzę – nie tylko ja – że RPP stopy obniży, zapewne jeszcze w sierpniu. Polska jest krajem cen niższych niż w sąsiednich krajach, zatem istnieje parcie w górę na ceny wraz ze wzrostem gospodarki i podnoszeniem się poziomu konsumpcji. Ale są dwa istotne czynniki powodujące „polską taniznę”: (1) akcyzy i podatki, np. na paliwo, które są wyższe w Niemczech itd, oraz (2) niskie ceny żywności w Polsce, tylko w Macedonii są niższe. A cemu żywności nie stanowią istotnego argumentu w rozważaniach inflacyjnych, poniekąd dlatego, że udział żywności w konsumpcji spada. Co ważniejsze, rynki walutowe zaakceptowały lipcową (3 bm.) obniżkę stopy RPP (raptem o 1/4 pkt. proc) i złoty rośnie w siłę już od tygodnia.

    A więc do dzieła, dzielna Rado PP!

  102. …jedno dobre, ze ziemkiewicz sie nie goli, bo inaczej wygladalby jak eunuch z torunskiego haremu…

  103. „Dochody (budżetu państwa) są procentowe, a wydatki kwotowe …”

    Na mój gust, ta fraza nie jest zbyt fortunna. Ale dlaczego absurdalna? No chyba, że kogoś swędzi …

    Problem w tym, że dochody automatycznie reagują na inflację, w części VAT-owej z niej wynikają. Zaś wydatki trzeba ręcznie dostosowywać. Chyba nikt na świecie nie stosuje automatycznej poprawki wydatków budżetu na inflację. Aczkolwiek we Francji podobno budżet się koryguje co kilka tygodni, jak twierdzi była wiceminister finansów.

    A nie mówiłem – miłość francuska …

  104. kto jest bez winy – niech pierwszy rzuci jajkiem!
    (ukradzione od monthy python)

  105. Ferdynand
    Read it and learn;
    http://www.gibill.va.gov/
    Yeah … I know, it is in English.
    What ?
    You don’t speak … Why ?
    I’ll tell you why, because you’re a moron.

    And for me; nice glass of Bourbon. From the Tennessee, of course.
    P.S. More to come (in Polish), maybe. Stay alert !

  106. Rozmowy o wolnym handlu między UE a USA nie doprowadzą do wdrożenia tylnymi drzwiami zapisów kontrowersyjnej umowy ACTA – zapewnili anonimowo w czwartek w Brukseli unijni urzędnicy, podsumowując zakończoną w zeszłym tygodniu pierwszą rundę negocjacji.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/ue-umowa-handlowa-z-usa-nie-wprowadzi-acta-tylnymi,1,5563755,wiadomosc.html
    ================

    Podobno w dyplomacji dementi jest potwierdzeniem zaistnienia faktu…….
    Czyżby chłopcy chcieli powrócić do tematu?
    Wyobraźmy sobie pozycję polskiego gołodupca pozwanego przed amerykański sąd o odszkodowanie…..

    Ten transfer gotówki działa jedynie w jedną stronę.
    Ciekawostką jest, że amerykański obywatel jeszcze NIGDY nie został poddany ekstradycji, by odpowiadać za swoje czyny przed innym niż amerykański sądem.
    Bez względu na dokonane przestępstwo……w jakimkolwiek kraju.

  107. Kazik Łyszczyk
    18 lipca o godz. 21:26

    Proszę nie zapominać o innym fakcie.
    Polska jest krajem który ma WYŻSZY niż ościenne koszt utrzymania w stosunku do dochodów Polaka…..
    Koszt wydatków na żywność to chyba 27% dochodów, W NIemczech 7%,,,,,,

    Nie dam głowy za dane, ale proporcje są mniej więcej prawidłowe.
    To samo z kosztami benzyny i wielu innych produktów.
    Kwotowo, jesteśmy tańsi.
    W % do dochodów, zdecydowanie drożsi……

    To jest polityka utrzymywania niskich płac i jej efekty.
    Od 2008 roku, płace w Polsce maleją, inflacja redukuje z naddatkiem wzrost nominalny.

  108. Antonius
    17 lipca o godz. 22:53

    Szanowny Antoniusie chciałbym sam odnaleźć ten tekst, o który prosisz. Niestety jestem człowiekem nadal pochłonięty pracą zawodową. Blogi czytam chaotycznie, różne i w różnych miejscach, nie tylko w domu, gdzie ewentualnie mógłbym coś archiwizować. Moje wypowiedzi są zazwyczaj spontaniczne i czasami wynikają z konieczności wykrzyczenia czegoś co mi w duszy gra. Piszę zazwyczaj w okresach wielkiego zmęcznie, kiedy już nie jestem w stanie pracować zawodowo. Ot takie odreagowanie, zamiast np. kieliszek sznapsa. Wybacz, nie wiem, kiedy to pisałem. Jednak zazwyczaj pisze wówcza, gdy pragnąłby, jak z Prowincji, aby ludzie wokół się zmienili i zaczęli racjonalnie myśleć skupiając sie na pracy od podstaw, a nie pseudo buajnie w sferze ideolo i ciągłe bezszensowne bicie piany. Dlatego też zazwyczaj krytykuję rodaków. Jestem zapatrzony na północ (skandynawię) jak pisał TJ iż niektóry tam szukają płonnego natchnienia. Zatem wybacz. Nie wiem kiedy to pisałem. Przeszukałem kilka ostatnich lat w archiwum, ale nie znalazłem.
    Łączę ukłony i pozdrowienia
    Lech

  109. wiesiek59 (22:13)

    Proszę nie zapominać, ach proszę nie zapominać …
    Jak się wprowadzi „politykę wysokich płac”, tj. oderwie się wzrost płac od wzrostu wydajność, to inflacja będzie co najmniej dwucyfrowa. O to Panu chodzi?

    Wydajność = kapitał, uzbrojenie pracy, kwalifikacje pracowników. Gdyby wszyscy mogli programować w Java i C-sharp, generalnie – gdyby mogli zostać inżynierami, jak ja, nie przymierzając. Kadry się liczą przede wszystkim, Panie Wieśku …

    Reszta Pana wypowiedzi jest narzekaniem na PRL, zdaje mi się – dlaczego u nas nie jest tak zasobnie i tak klawo jak rewizjonistom zachodnio-niemieckim …
    A kto mówił, że wychodzenie z PRL będzie mniej bolesne od wchodzenia doń?

  110. @byku

    To juz takie nudne….

  111. TJ, (21:19)
    banialuki prawisz. Nawet nie sposób tego komentować. Dno ekonomiczne. Podstawowa wiedza ekonomiczna wręcz żenująca, a wypowiedź kompromitująca.

  112. Kazik Łyszczyk
    18 lipca o godz. 22:26

    Tu sie z Panem nie zgodzę……..
    Wydajność określa od czasów Forda TAŚMA.
    Pracownik Opla ma dokładnie takie same parametry wydajności w każdym kraju.
    Z przewagą dla naszych, żeby było śmieszniej……
    Konserwator powierzchni płaskich, również.
    Skąd więc różnice w REALNEJ sile nabywczej?
    Techniczne uzbrojenie pracy, zapotrzebowanie energetyczne, potrzeby, dokładnie takie same…….
    Polityka firmy?
    Zysk nadzwyczajny?
    Krajowe przepisy?
    Siła związków zawodowych?

    Wysokie płace to wysoki popyt wewnętrzny- moim zdaniem.
    Kumulacja możliwych oszczędności w dość wąskiej grupie, to oligarchizacja społeczeństwa. A zdolność do oszczędzania mają coraz mniej liczni……
    Świat magnatów, gołodupców i biedoty, już przerabialiśmy.

    To moim zdaniem jest podstawowy problem obecnego interregnum.
    Stare metody opisu rzeczywistości sie wyczerpują.
    Nowych brak…..

    Jak czytam, największe banki świata znów uzyskały astronomiczne zyski, pomimo kryzysu.
    Nie ma to jak sterować potrzebami pożyczkowymi rządów, oprocentowaniem kapitałów i cenami surowców. Kasyno wygrywa- zawsze……
    Tyle że jeżeli sie zrujnuje klientów, nie będzie nowych….

  113. kadett
    18 lipca o godz. 23:19
    TJ, (21:19)
    banialuki prawisz.
    Mój komentarz
    To by było na tyle.
    Pzdr, TJ

  114. TJ,
    mnie tylko zastanawia jak można z tak niepohamowanym tupetem zabierać głos w sprawach, o których nie ma się bladego pojęcia. Przecież nie wiesz z kim rozmawiasz, jakie profesje są tu reprezentowane, czym się ludzie zawodowo a może i naukowo zajmują, a to co piszesz w sprawach ekonomicznych, jedynie ból zdrowych zębów może wywołać. I to by było na tyle.

  115. Dla mnie ukoronowaniem rozwoju dotychczasowego trendu cywilizacji jest Japonia.
    Społeczeństwo które konsumuje mniej niż wytwarza, oszczędza, proporcje płac do kosztów powodują dobrobyt i ….stagnację, mające zaspokojone wszystkie potrzeby, w zależności od miejsca w nim zajmowanego…..
    Nawet ujemne stopy procentowe nie zmusiły do inwestycji….

    Jak sie ma wszystko, to po co więcej?
    Buddyzm i Shinto dały ciekawą mieszankę…..
    Obecny premier usiłuje wzbudzic inflację, by ten prawie homeostatyczny układ zburzyć.
    Bez specjalnych efektów.
    Ludzie nie chcą kupowac więcej niż potrzebują, brać kredytów na niepotrzebne rzeczy.
    Tysiące lat doboru naturalnego- sprzeciwiasz się swej pozycji, tracisz głowę- daje takie efekty. Eugenika ma swą moc….

  116. Pani Pawłowicz jest profesorem.
    Ma bezdyskusyjny dorobek naukowy.
    Co nie przeszkadza jej pleść banialuk.

    Kandydat na elewa może mieć również dorobek naukowy w jakiejś dziedzinie.
    Co nie przeszkadza- jak wyżej……
    Inteligencja i wiedza nie są tożsame.
    A gdy dojdzie do tego czynnik wiary, mieszanka jest nieprzewidywalna w skutkach.
    Wiara we własną omnipotencję, na przykład…..
    Kadeci bronili do końca Pałacu Zimowego, z miernym skutkiem….
    Ale to podobno legenda, zdezorientowani, poddali się prawie bez walki- według innej wersji.
    Kadett, nie broń spraw przegranych……

  117. wiesiek59 (23:25)

    „Wydajność określa od czasów Forda TAŚMA” – pisze pan, i konkluduje – „stare metody opisu rzeczywistości sie wyczerpują”.

    Ależ taśma montażu samochodów ford sprzed stu lat, to nie tylko stara metoda opisu rzeczywistości. To jest STARA RZECZYWISTOŚĆ. Takiej taśmy już nie ma od dziesiątek lat. Samochody montują automaty, ich praca, komponenty, one same są projektowane przez inżynierów siedzących za ekranami specjalistycznych komputerów. Czy pan wie, jak powstaje nowoczesny samolot, choćby materiały, z których się go buduje, jak modeluje się kształt łopatek turbiny silnika lotniczego, tylko po to, aby zaoszczędzić cenne paliwo? Tu jest WARTOŚĆ DODANA, w pracy inżynierów, tu są oszczędności i zyski – a nie w 8 godzinach rytmicznej pracy przy taśmie. Taka taśmowa praca tradycyjnego robotnika nie pozwala zarobić, każda jej godzina jest o wiele mnie warta niż godzina pracy inżyniera i szefa, który pilnuje, aby detale tego twórczego procesu pasowały do siebie. I taka praca jest możliwa jedynie w korporacji, która jest pracuje w odpowiednio dużej skali inżynierskiej i ekonomicznej, jednocześnie konkurując z drugą taką korporacją po drugiej stronie globu.

    Czy pan naprawdę myśli, że starej daty socjolog wyskakując nago z wanny i wołając – INTERREGNUM, odkrywa coś nowego? Wiem, pan tak myśli, bo pan po nim oczekuje przyjścia mesjasza, który wszystko ideowo zrówna z ziemią i powie – człowiecze, tam jest królestwo, a ty masz dostawać po buzi od wielkich tego świata i nastawiać drugą jej stronę do bicia. Eh, nawet to nie jest powtarzalne. Jesteśmy w unikalnym punkcie historii i posuwamy się naprzód po trochu, sprawdzając, smartfony – pasują? kredyt konsumpcyjny – pasuje? a szwendanie się po swiecie, a małżeństwa homo, a tabloidy …

    A pan chciałby to pryncypialnie, po stalinowsku, odgórnie uporządkować podług swojej wyobraźni. Ludzie są bardzo różni w swym wnętrzu, dajmy im możliwość przebierania w możliwościach. Miliony to czynią – nie wszyscy, niewątpliwie mniejszość, ale jest ich coraz więcej. Okres powojenny w krajach tzw. I świata – tzw. budowa państwa opiekuńczego – był jak feudalizm, handel ograniczony, 5/6 świata za murem, i rządzą przywileje rozdane wszystkim mieszkańcom Europy zach. i Ameryki Płn …

    Teraz mamy powrót kapitalizmu. Kraje świat historycznie różnie rozwinięte, w tym z różnymi tradycjami i instytucjami publicznego rządzenia dobijają się do swojego miejsca, Egipt, Grecja, Brazylia, Węgry, Turcja, Polska – każdy w odmiennych warunkach. Upodabnia ich do siebie technologia szybkiej komunikacji, nic więcej. I potem redaktorze w Salonie u Passenta debatują, niby różne sa uwarunkowania – przyznają na wstępie, ale wkrótce jedną sztance przykładają swoich ulubionych języków opisu i obrazkowania. I cierpią, gdyż w Polsce nie ma rewolucji ludowej na Placu.

    Tak. Pracownik Opla ma dokładnie takie same parametry wydajności w każdym kraju, ale w polskim Oplu nie pracują inżynierowi i menadżerowie, którzy tworzą to wszystko i zapewniają, że produkt konkuruje z toyotą i peugotem. W Polsce postać związkowca z linii montażowej przysłania cały obraz z przedsiębiorcami włącznie. To oni, polscy przedsiębiorcy, których się gnoi ze wszystkich stron z władzą włącznie mogą przynieść najlepsze, najlepie płatne stanowiska pracy do Polski. No i jeszcze muszą być umysły i charajtery, które je zapełnią.

    Może to nie jest nowatorskie dla pana. Ale przynajmniej uczciwe postawienie sprawy.

  118. @ozzy:
    a ty mi powiedz, po cholere ja sie tu mam wysilac? i to za darmo?
    perly przed wieprze?

  119. @byku,

    i masz racje…jeszcze chyba przez szacunek do siebie samego. Zastanawiam sie i dziwie, jak funkcjonuja te polskie blogi, np te z „Polityki”, ktore maja po paru odwiedzajacych?
    To nie do pomyslenia na moim terenie. Po pierwsze: tu nie ma blogow medialnych, ktore by nie byly kontrolowane przez autorow – to znaczy arendatorzy blogow nie dopuszczaja wypowiedzi niezgodnych z etyka medialna. Po drugie: blogi popularne to z reguly tysiace, ba, nawet setki tysiecy czasami odwiedzajacych.
    Zreszta sami gospodarze blogow, po niewielkiej frekwencji, rezygnuja z dalszego prowadzenia. Redakcje nie odpowiadaja za tresc blogow i zamieszczonych na nich komentarzach – autor blogu jest osoba w pelni odpowiedzialna wobec prawa.
    To chyba tyle. Nie wiem jak wyglada policy blogowe „Polityki”.

    Pozdrawiam

    PS jeszcze ponad tydzien urlopu, dzieciaki u mnie przez 2 tygodnie

  120. nie do powtarzania
    ________________

    rewolucja bolszewicka powidola sie dlatego, poniewaz Wodz Wladimir Iljicz Lenin byl
    abstynentem.

  121. wiesiek59
    19 lipca o godz. 0:04

    Dla mnie ukoronowaniem rozwoju dotychczasowego trendu cywilizacji jest Japonia….”

    Maja tez deficyt budzetowy w roku 2012 na poziomie 9.2% PKB!

    I dlug publiczny okolo 240% !!! PKB – najwyzszy na swiecie posrod krajow rozwinietych.
    Upadajaca z powodu zadluzenia…Grecja ma dlug okolo 160% PKB.

    Dla porownania socjalistyczna… Szwecja ma dlug publiczny
    38,2% PKB (2012).
    I mogla by dorownac Japonii NIC NIE ROBIAC tylko zyjac na kredyt przez 8 lat…

    Ku zaskoczeniu wielu (zgaduje) najbogatszymi na swiecie sa Wlosi… najwiekszy sredni stan posiadania w stosunku do zadluzenia.

    Moze dlatego, ze katolicy…

    „Już dwa lata temu, w 2009 roku, Włosi byli najzamożniejszymi ludźmi na świecie. Majątek netto Włochów w 2009 roku był 8,3 razy większy niż dochód netto włoskich gospodarstw domowych. W Wielkiej Brytanii stosunek ten wynosi 8, we Francji 7,5, w Japonii 7, w Kanadzie 5,5, zaś w USA – 4,9….
    Natomiast zadłużenie gospodarstw domowych Wlochow sięgnęło 82 proc. rozporządzalnego dochodu w 2009 roku. W porównaniu ze 100 proc. we Francji, 130 proc. w USA i Japonii oraz 170 proc. w Wielkiej Brytanii „

  122. @ozzy wypowiedział się 19 lipca o godz. 7:40 o nadbudowie
    na moim terenie

    O nadbudowie to można w jako tako liberalnym społeczeństwie, jak o żonie: „moja, czyli bardziej moja niż cudza”.

    Ostatnio jest tak, że mężczyzna nie jest pewien czy ma dzieci, a kobieta nie wie, który z mężczyzn jest ojcem.

    Z tego co wiem, @ozzy na terenie na którym bytuje jest – mimo wszystko – gościem – historycznie rzecz ujmując. Przypuszczam, że większość jego sąsiadów – w czasie i w przestrzeni – uważa, że są na naszym terenie.
    Czyli na ich wspólnym.

    Ja akurat na globusie potrafilbym wskazać teren bytowania @ozzy.
    Ale zaglądający „chaotycznie” najprawdopodobnie nie wiedzą.

    Otóż tamten teren, ma inną nadbudowę i inną bazę.

    Polityka jest tygodnikiem o tradycjach socjalistycznych i te tradycje stara się kontynuować. Ale funkcjonuje w nadbudowie dzikiego kapitalizmu w biednej sukience.

    Blogi na terenie @ozzy’go są oparte na bazie skryptów programowych stworzonych przez – zapewne – dobrze opłacanych i rywalizujących z sobą twórców zwanych webmasterami.

    Zapewne blogi te respektują bardziej niż polscy blogerzy zasady demokracji. Tak sobie, być może naiwnie, wyobrażam. Tamtejsi blogerzy zapewne nie stosują reguły postępowania Adama Szostkiewicza (jego prawo! – myślę o dominancie postępowania blogerów): „Kogo blokuję, to nie będę zdradzał!”

    Przy tysiącach obserwatorów i setkach komentatorów rozsądnym jest uporządkować komentarzr hierarchicznie. Na pierwszym planie pokazać strukturę (komentarz do postu Gospodarza, komentarz do komentarza, ….) w jednej linijce mieszcząc nick oraz pierwsze trzy słowa komentarza.

    Przypuszczam, że poza komentatorami zbanowanymi, są komentatorzy potraktowani epizodycznie elementami takimi:
    „@staruszek; data; komentarz uznany za spam”

    Wszelkie udogodniena, choćby takie jak ułatwienia pomijania komentarzy nielubianych komentatorów, odsączają muł i oczyszczają z piany – o ile zapłaci się webmasterowi.

    Między technologiem blogowym – niewidocznym – zwykle, a tylko czytającym gościem bloga jest rozpięte silne poczucie wspólnoty oraz skromność.

    Prawdopodobieństwo, że miejscowy terenowy tam urodzony i ukształtowany coś bałaknie o rzucaniu pereł przed wieprze jest wokół @ozzy’go mniejsze niż na blogach e-Polityki.

    To i ludzie z ludźmi tam dyskutują.
    Bo tam polityka to dbanie o dobro publiczne, a nie o swą nadrzędną rację i honor bardziej wyrośnięty niż u innych.

    Komputery i ich sieć stały się tak bardzo popularne dzięki temu, że baza wchłonęła dużą część nadbudowy. To sprawiło możliwość podnoszenia się za sznurowadła surowej maszyny prawie do bardzo mądrego Wielkiego Brata.

    Polski gospodarz bloga i polscy goście polskiego bloga traktują to najczęściej jak swoja żonę: „bardziej moje, niż …”

    A polityka to nie domena życia małżeńskiego!

    Niech @byk zamieści komentarz wywołujący żywioł echa setek komentarzy do jego komentarza – i dalej w drzewku komentowania.

    Tak mi się – świni blogowej – marzy.
    Czyli świni żyjącej tam gdzie się urodziła i żyjącej na terenie naszym.

  123. @ wiesiek59
    18 lipca o godz. 23:25

    ***Konserwator powierzchni płaskich, również.***

    Tylko dla precyzji.. i jaj… informuję, że masz przestarzale pojęcia. Konserwatorki powierzchni płaskich awansowały w hierarchii społecznej – nazywają się teraz ” asenizatorkami”, chuć tak samo sprzątają i za te same pieniądze. Wiem to z pewnego źródła – moja bratanica pełni tak ważną rolę w Zakładach Azotowych w Kędzierzynie,.
    Pozdrawiam!

  124. Antoniusie,
    a ja wczoraj u red. Paradowskiej wołałem Cię w celu przekazania informacji o turnieju w Roterdamie. Dziś cały dzień, do nocy. Wiedziałeś?
    Pozdrawiam, Nemer

  125. Biegler 23.46
    Odezwał się w końcu uczony ekonomista, który z nieprawdopodobnym tupetem do tej pory wypowiadał się o tenisie oraz polityce i pouczył TJ co mu wolno, a co nie.
    No i jak teraz TJ będzie żył w tym pohańbieniu, skoro Najwyższy Autorytet go tak skarcił ?

  126. Pozdrawiam Antoniusa z Neukölln; polecam szczegolnie okolice Südstern do Hermannplatz oraz caly Graefekiez. Tam obecnie „dzieje sie” nie tylko kulturalnie, lecz rowniez kulinarnie, co jest przeciez czescia naszej kultury. W przypadku znuzenia polecam Friedrichsain i oczywiscie Kreuzberg.
    Saldo mortale
    PS
    Czy mniejszosc niemiecka na Slasku ciagle nie znosi Fischera?

  127. @wiesiek-pleciek59
    Dla mnie ukoronowaniem rozwoju dotychczasowego trendu cywilizacji jest Japonia.
    Społeczeństwo które konsumuje mniej niż wytwarza, oszczędza, proporcje płac do kosztów powodują dobrobyt i ….stagnację, mające zaspokojone wszystkie potrzeby, w zależności od miejsca w nim zajmowanego…..

    Jeszcze dobrze dzień się nie zaczął, a już pleciesz 3×3. Gospodarka Japonii, po długotrwałym okresie boomu lat 60-80 XX w. od dluższego już czasu przechodzi dramatyczny kryzys, który znajduje swoje odzwierciedlenie w jej b. poważnych tarapatach finansowych. Rok 2012 zamknęła Japonia po raz pierwszy od ponad 30 lat deficytem bilansu handlowego na poziomie ok. 25 mld $. (o tyle wartość importu Jap. byla większa od jej eksportu) i należy dziś do ścisłego grona państw najbardziej zadłużonych, z deficytem finansów publicznych na poziomie bliskim 9% PKB, a dług publiczny przekroczyl tam dwukrotną wartość PKB!.

    By pohamować proces deflacji, pogłębiający obecne kłopoty i by na krótką tylko metę ożywić gospodarkę, obecny premier Japonii Shinzo Abe zdecydował się zastosować radykalne lekarstwo, które o ile od razu nie zabije, to tylko na krótko wzmocni popyt konsumencki i odsunie na czas jakiś widmo bankructwa, który tak czy owak wróci ze zdwojoną mocą. Tym lekarstwem śmiercionośnym jest dodruk pustego pieniądza w ilości 10,3 bln jenów. Ponobne kroki czynił wcześniej premier Keno w 2010, bez długotrwalych skutków dla gospodarki japońskiej. Pierwsze efekty współdzialania rządu i banku centralnego przyniosly w I kw. 2013 ożywienie gospodarki. Niestety, jen nie pelni tej funkcji dla gospodarki światowej, jaką ma wciąż papierowy US$ i to co uchodzi wciąż amerykańskiemu wojewodzie, nie ujdzie na sucho sflaczalemu samurajowi. Takie są efekty bezrozumnego zadłużania kraju, które już niedługo dadzą o sobie znać na tonącej zielonej Atlantydzie Tuska-Musisza i Vincenta Kapelusznika z królikami…

  128. Kazio Łyszczyk 1.46
    Co ty chłopie wiesz o samochodach ?. Byłeś kiedyś w jakiejś nowoczesnej fabryce, np. Fiata w Tychach ? A wiesz jak wygląda montaż Morganów, Panamer albo Ferrari ? . Wiesz jakie fenomenalne umiejętności mają pracownicy na tamtych taśmach ? Taki z ciebie inżynier, jak z koziej **** trąba . I zacznij wreszcie pisać po polsku, bo ani z ortografią, ani gramatyką, ani ze składnią, się nie wyrabiasz.

  129. Problemy z bezrobociem w Polsce. Szczerski: jest masowa emigracja za chlebem

    Problem z bezrobociem rzeczywiście jest. Ale czy należy rwać koszulę z powodu emigracji za chlebem ?

    Zależy czyją koszulę.

    Podczas moich spotkań w Polsce spotykam się z opinią, że te wyjazdy za chlebem mają tę dobrą stronę, że emigrujący posmakują trochę świata, poznają inne sposoby widzenia, innymi słowy wyrwą się dusznego grajdoła własnej parafii i blokowiska, a przy okazji zarobią, od czego jeszcze nikt nie zbiedniał.

    Takie przeprogramowanie światopoglądowe może być niebezpieczne i być może stąd to rwanie koszuli, pisowskiej koszuli na piersi posła Szczerskiego.

  130. Szanowny @Staruszku,

    tak to prawda co napisales; dobry webmaster to takze dobry skrypt i z reguly nienaganna
    forma graficzna, ktora rzadzi sie swoimi zelaznymi regulami – tu na moim terenie 🙂
    jest pare swietnych szkol grafiki komputerowej a dokladnie w Sztokholmie: Forsberg, Bergh, z ktorych niektorzy absolwenci robia miedzynarodowa kariere (videokonst dla Madonny).
    Kiedys na poczatku lat 90 troche sie zajmowalem tym – wowczas to Macintosh z programem QuarkXPress i inne (Quark Software Inc.). Pewien dobry mistrz z grafiki komputerowej powiedzial mi, ze ma test na sprawdzenie znajmosci tej dziedziny. prosze Cie bardzo, wykonaj prosta graficzna wizytowke. A to nie jest latwe, bowiem juz same odleglosci pomiedzy wyrazami a zwlaszcza w cyfrach, interpunkcjach maja odpowiednio odleglosci.
    Widzialem kiedys na jakiejs polskiej stronicy zamiast kursywy….druk pochyly!!! Ten kto wie zrazu odrozni.
    Prowadzacy blogi z reguly nie odpowiadaja na teksty odrzucone, chociaz bywa ze niektorzy z nich kwituja krotkim odmownym tekstem. A tych drugich jest mniej. Duze redakcje bardziej starannie odnotowuja personalia komenatatorow, jednakze bardzo szczegolowo informuja o warunkach dopuszczenia postow do publikacji. Blogi popularne zarabiaja na siebie same a i tez ich Arendatorzy na tym dobrze wychodza finansowo. Bywa czesto, ze sa to zrodla utrzymania prowadzacych. Srednia wieku jest dosc niska 25-40, ktorzy swietnie radza sobie ze swoimi blogami. Na moim terenie, czyli w Szwecji
    sa autorzy blogow, ktorzy juz chyba z lat 20 utrzymuja sie na topie.
    Dobry blog to: webmaster+autor.

    To tyle spontanicznie

  131. Czy profesor politologii (z orientacją chadecką) Krzysztof M. Szczerski nie wie, że emigracja zarobkowa w warunkach nierówności rozwoju jest nieunikniona, a nawet konieczna?
    Wie, ale uprawia politykę. Politykę PiS, która polega na dywanowym bombardującym krytykowaniu rządu i nie podawaniu recept na obiektywne bolączki, że się tak wyrażę.

    W kraju o wyższej zamożności – weźmy na przykład Wlk. Brytanię, gdzie dochody są wyższe, bo tak historycznie się stało, był thatcheryzm, kraj ten jest powyżej średniej europejskiej i ludzie, konsumenci mają więcej pieniędzy do wydania na usługi. A to przewozowe, a to w pubie czy restauracji, a to odnowienie mieszkania, itd. I pracę w tych sektorach wykonują imigranci, bo są konkurencyjni, gospodarka rynkowa ich wchłania, pobiera podatki, daje świadczenia, wszystko się bilansuje i adoptuje do zmieniającej sytuacji. Imigranci tam tworzą wzrost gospodarczy, ale ich praca jest elementem uzupełniającym, daleko nie jedynym. Jeszcze raz: są zamożni konsumenci, są przedsiębiorcy, są przepisy i instytucje publicznego rozdysponowania nie uciskające przedsiębiorców i … w ten pejzaż wchodzą polscy emigranci na Wyspy.

    Idealnym rozwiązaniem dla Polski nie jest Japonia 2013, ani Japonia 1960, ani Szwecja 1950, ani Szwecja 2013. Idealnym rozwiązaniem dla Polski jest Polska 2040, która się wykuwa w pocie czoła i z dnia na dzień, i też będą narzekanie, ale to będzie rozwiązanie idealne mimo wszystko. Albowiem
    NIE OD RAZU KRAKÓW ZBUDOWANO.

  132. Jacobsky,
    Ale czy należy rwać koszulę z powodu emigracji za chlebem ?
    Uważaj, uważaj, bo od wytrwałego naciągania przykrótkiej koszuliny, którą dość trudno gołą d. osłonić, porwać się może ona równie szybko. A takim naciąganiem jest próba doszukiwania się pozytywów w masowym opuszczaniu Polski przez zdeterminowanych rodaków, którym Polska Tuska-Musisza ani pracy, ani mieszkań, ani minimum socjalnego nie jest w stanie zapewnić.

    Gdyby to były jeszcze wyjazdy sezonowe, to 7/8 biedy. Problem największy w tym, że starzejące się społeczeństwo w wyniku wyjazdu zdolnych, bywa, że nieźle wykształconych młodych obywateli, skazane jest w przyszłości na nędzną wegetację przedśmiertną, że poglębiają i utrwalają się w wyniku tych wyjazdów (coraz częściej nieodwracalnie na stałe) b. niekorzystne trendy demograficzne, że zamiast pomnażać dorobek kraju, wyjezdni pracują dla nowo wybranego, tam płacą podatki i tam zasilają miejscowe FUS-y, że Polska w ten oto sposób zwija się i nie widać żadnych prób skutecznego powstrzymania tych zjawisk, że Polska powoli pogrąża się pod rządami piłkarza w niebyt państwowy. Socjalistyczna Kanada wszystkich nie przyjmie… Sprawy światopoglądowe, które dla Jacobsky’ego są ulubionym kucykiem do dosiadania mają tu pieciorzędną wagę. Tu się rozpoczął decydujący akt dramatu narodowego… i nie jest to ‚Wesele’. Prędzej pogrzeb…

  133. Lech;22:20.

    Panie Lechu,sorry ze sie wtracam ale nie znajdziesz tam tego czego
    szukasz a to dlatego ze pomyliles Antoniusa z ( 1moixa ) przeczytaj
    ten nick na odwrot bo poprawnie napisany kazdy tekst jest blokowany
    z tym slowem i bylem zmuszony uzyc triku.
    Tak tak byl taki nick ale wyglada na to ze zostal z bananowany na dobre.

    http://www.youtube.com/watch?v=oiRh2v6kr-E

  134. kadett
    19 lipca o godz. 14:23 ubolewa nad nowa emigracja i z tego ubolewania nic nie wynika…zastanawiam sie, dlaczego Tusk, czy Polska ma wszystkim zapewnic wszystko, gdy jest to niemozliwe. Chyba ze Kadett o tym nie wie.
    Saldo mortale

  135. ET,
    ubolewam nie ja jeden, bo jest nad czym. W odróżnieniu od tych, którzy szermują haslem: „nam nie jest wszystko jedno” mnie naprawdę nie jest obojętne, co ze mną będzie i coraz poważniej myślę o tym, żeby resztę życia spędzić w zaszyciu w jakiejś dżungli, jeżeli w międzyczasie i ich nie wytną do cna. Mszę się spieszyć… 😉

  136. kadett,

    napisałem mój wpis „pod Ciebie” i nie zawiodłem się. Dziękuję !

    Nie mam nic przeciwko powstaniu charakterystycznych polskich dzielnic w miastach świata, tak jak powstały dzielnice włoskie czy greckie (przy okazji: Jackowo to pisowski bastion, a więc na cos ta emigracja jednak się przydaje, co ?). Ani Włochy, ani Grecja nie zawaliły się (a jeśli walą się dziś, to nie z powodu emigracji za chlebem), a więc kraje te nie zawaliły się od tego, że miliony obywateli wyemigrowały swego czasu za chlebem. Świat należy do wolnych ludzi, korzystających z istniejących możliwości, w tym z tych, jakie daje emigracja. Pewnie, że w idealnym świecie narodowo-patriotycznym obywatel rodzi się, pracuje-służy i umiera w swej ojczyźnie (cokolwiek słowo „ojczyzna” oznacza). Ten idealny świat pewnie nastanie za dwa lata, kiedy PiS przejmie władzę. Jak ten ideał zostanie zrealizowany można sobie wyobrazić znając pisowską wykładnię poszanowania wolności obywatelskich i praworządności. Przypomnisz sobie moje słowa stojąc w kolejce do zadekretowanego właśnie obowiązkowego zwrotu paszportu w depozyt na komendzie. Żeby ograniczyć emigrację, bo osobiście nie sądzę, żeby PiS było stać na inne rozwiązanie wobec tak nadmuchanego przez Ciebie problemu, jakim jest emigracja za chlebem. Być może i Ty zatęsknisz wtedy za Kanadą (przy okazji: naprawdę wpadnij zobaczyć jak się ma ten „socjalizm” kanadyjski).

    Ale póki niech wyjeżdżają za chlebem skoro uważają, że mają ku temu powody.

    Pozdrowienia

  137. Jacobsky,
    widzę, że ‚obrzydzanie wroga cynaderką’ idzie Ci najlepiej. W czasie pobytu na Ojczyzny łonie powinieneś występować w bawelniance z napisem „Głosowałem na PEŁO”. Wstęp wszędzie miałbyś wolny, przynajmniej do Wilanowa, powołując się na HGW, tylko nie wiem, jak byloby z wyjściem o własnych siłach, czy nie roznieśliby Cię na strzępy… 😆

  138. Na emigrację z Polski są dwie metody, zlustruję je pokrótce:

    (1) „paszporty na komendzie” – metoda znana i dopracowana, oczywiście KE by ją odpowiednio skomentowała, chyba nie o to chodzi PiS-owi, chociaż kto ich tam wie – Orban się kłania i wizja Budapesztu nad Wisłą. Wtedy płacy dołowałyby pod presją rynku pracodawcy, państwo pod presją zorganizowałoby roboty publiczne i rozpoczął się ekonomiczny długi marsz ku „realnemu socjalizmowi”.

    (2) dynamizm gospodarczy, który w ciagu 3-5 lat wchłonie (na powrót) dwa miliony emigrantów i z milion tubylców (też chętnych do wyjazdu). Ta metoda jest mirażem, nigdy nie udało jej się zastosować w historii, może w III Rzeszy? Czy polscy przedsiębiorcy uwierzyliby PiS-owi, poparli ich i zabrali się w patriotycznym czynie za tworzenie miejsca pracy? To byłby cud, podwójny. Tak marzyć można położywszy się na łace i przyglądając się niebu błekitnemu …

    Oczywiście można problem zatrudnienia rozwiązac częściowo, powiedzmy w 1/8, czyli na jakieś 300-400 tys. dodatkowych miejsc pracy. I o tym Kaczyński mówi. Ale czy ktoś mu wierzy, że on potrafi to zrobić, oprócz tych co muszą mu wierzyć?

  139. @Nemer
    19 lipca o godz. 10:16

    Huj mojchen!
    Nie wiedziałem, ale już korzystam z informacji.
    Thank You!

    PS

    To podejrzane przywitanie jest wszystkim, co umiem po „Rotterdamsku”, to nic brzydkiego!

  140. Ferdynandzie nieszczesny,
    Moge sobie tylko wyobrazic jak bardzo chcialbys sie popisac bogactwem jezykowym, ale nawet dla liberalnego p. Passenta byloby to niestrawne i rezultatem bylaby banicja, rozpacz.
    Twoje zycie to izolacja socjalna, nie masz przyjaciol, nawet narzeczonego. Zostal ci ten komputerek, za ktory ktos zaplacil i dal ci dostep do internetu (amerykanski wynalazek), a ty spedzasz czas na stronach typu globalresearchbullshit.com.

    Powiem ci nieszczesny panie F. o moich podatkach.
    Tygodniowo place ich wiecej niz ty przez rok zarobisz, jak zdecydujesz sie na prace.
    Wiecej o moich podatkach;
    Moich dwoch synow ma za soba kilka zmian (tours) w Iraku i w Afganistanie, zapewniam cie panie F., nie sa kucharzami. Ten mlodszy, z oddzialem (-mi) amerykanskim i jednostkami niemieckimi bedzie na poligonach w Polsce uczyc twoich rodakow (tych z jajami) taktyk wojsk pancernych i pewnie kilku innych rzeczy. Moze nawet gdzies wokol twojej zagrody. Keep your eyes open.
    A wiesz dlaczego ?
    Bys mogl swobodnie ogladajac strony porno robic sobie „robotki reczne” (uwazaj by cie siostra nie nakryla), dostawac „parkinsona” czytajac moje wpisy, a ja podatnik amerykanski placilem i place (There ain’t no such thing as a free lunch) za tego satelite nad twoja zagroda ktory ci to umozliwia.
    O GI Bill juz sobie „poczytales”, dodam, ze na to trzeba sobie zasluzyc. Wnuki i wnuczki (moje oczywiscie) jak dorosna skorzystaja z tego idac na studia, jezeli na to sobie zasluza. Zanim to sie stanie, kazde wakacje spedzaja z Christian Appalachian Project budujac domy dla tych bez domow.
    Az cisnie sie pytanie panie F.:
    Co ty robisz dla swojej parafii, gminy, sasiada,… Jak dobrym katolikiem jestes ?
    Hmm ??
    As I had thought. Bullshit.
    You’re hateful little man, and the hateful people are mentally impaired, in other words, stupid.
    P.S. Speaking of napalm, Lt.col. Kilgore known as a „Bill”, once said:
    „… Nothing else in the world smells like that. I love the smell of napalm in the morning. … Smelled like victory.”

    I’m off to my boat.
    Goodbye a..hole.

  141. Oczywiście można problem zatrudnienia rozwiązac częściowo, powiedzmy w 1/8, czyli na jakieś 300-400 tys. dodatkowych miejsc pracy. I o tym Kaczyński mówi.

    To, o czym rzekomo Kaczyński mówi, dawno wykonal a nawiązką Tusku-Musisz. Ani się obejrzeliśmy, a tu armia urzędników przykutych łańcuchami do rozpadającej się budy z napisem ‚PO na choćby POtop” zwiększyła się o 300-400 tys. przygotowanych dla nich miejsc pracy na specjalnych, partyjnych warunkach (wy nam skladki, głosy i dozgonną wdzięczność, my wam stanowiska finansowane nie z naszych kieszeni).

  142. @ozzy:
    nawet studio filmowe „semafor” by nie wymyslilo, co sie dzieje…

  143. kadett (16:22)
    Jakże piękna ilustracja propagandy PiS – dywanowe zrównanie z ziemią rządu, ale chwileczkę, co w to miejsce proponuje PiS? rzekomo, naprawdę, komu, kiedy, za który zawrotem partyjnej linii, może na smoleńsk, może na gierka, byle złapać oszołomionego frajerka?

  144. KACZYŃSKI OBIECUJE

    Kto nie wklepał w googla ten niewie, co Prezes PiS obiecuje, rzekomo oczywiście – może niczego nie obiecuje, tylko wizjonersko ględzi – Polska będzie wyspą wolności (z paszportami na komendzie?), wsparcie dla Łodzi, wsparcie dla Śląska, wsparcie dla Elbląga – czwartego portu, zrobienie porządku w sądach, likwidację przymusu ubezpieczeń społecznych, tańsze paliwo, rehabilitację dla pełnosprawnych, duże zmiany w podatkach (na lepsze?), zakaz gmo, wsparcie dla Rydzyka, 1,2 miliona „stabilnych” miejsc pracy, Budapeszt w Warszawie, olimpiadę w Budapeszcie (2020 lub 2024), wsparcie dla Ukrainy, gruntowne zmiany w edukacji, mieszkania, 2 formularze podatkowe, rekompensaty dla Żydów, międzynarodowe lotnisko w Goleniowie, wsparcie dla Amiki, tańsze podręczniki, nakłady na naukę, wsparcie dla dębickiej lokomotywowni, zapyta Sikorskiego czyim jest ministrem (ruskim?), naprawe przedszkoli, wsparcie dla Groclinu, własną walutę, zniesienie dodatkowych opłat za studia, budowę drogi S7, większe dopłaty Unii dla rolników, dłuższy urlop macierzyński, obalenie Łukaszenki, izolację Rosji, odstąpienie od reform Donalda Tuska, budowę nowych bloków (energetycznych w Opolu), obniżenie wieku emerytalnego, poprawę fatalnej sytuacji budżetu, skończenie z oszczędnościami rządu Donalda Tuska …

    Gruszek na wierzbie Prezes PiS nie obiecuje. Rzekomo.

  145. Nie miałem zielonego pojęcia, że „Solidarność nie walczyła o likwidację fabryk, w których pracowali jej członkowie. Dzieci zrestrukturyzowanych robotników zagłosowały przeciwko współczesnej Polsce nogami – emigrując za granicę. „.
    Więcej pod linkiem: http://obserwatorpolityczny.pl/?p=13228

  146. spokojny
    19 lipca o godz. 18:05

    Likwidując fabryki, zlikwidowano jednocześnie działy badawczo- rozwojowe i rozproszono kadrę.
    Wybudować zakład to nie jest specjalny problem.
    Stworzyć zespół badawczy, znacznie większy…..
    Ale skąd mieli o tym wiedzieć nasi styropianowcy?

    Na sąsiednim blogu pan Kasprowicz zachwyca się wykupieniem polskiej firmy przez Amazon……
    Powód do radości?
    Nie sądzę.
    Wielcy wykupują garażowe firemki wraz z ich patentami.
    Wdrożenie patentu do masowej dystrybucji przynosi kolosalne zyski.
    Co będzie miała z tego Polska?
    Młodzi- zdolni polepszą swą pozycję materialną, albo wyjadą….

    Stać nas na eksport mózgów?
    Wątpliwe….
    Kraje zachodnie słyną z drenażu mózgów i w dużej mierze z tego żyją…

  147. Dziennik z Frankfurtu zaznacza, że według krytyków pomysł zorganizowania tego widowiska jest niesmaczny. Gazeta cytuje także wypowiedź polskiego historyka Andrzeja Paczkowskiego, który zaznaczał, że inscenizacja ma „taki sam sens jak rekonstrukcja palenia ludzi w piecach krematoryjnych”.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14307054,Niemiecka_prasa_o_inscenizacji_masakry_wolynskiej_.html
    =============

    Proponuje jeszcze nabijanie na pal, zbiorowe gwałty, rżnięcie czerni przez husarię…..
    Palenie na stosie, czy łamanie kołem, to zbyt trywialne….
    To na pewno umocni przyjaźń między narodami.
    Najbardziej do tego nadają się akty przemocy i masowy ubój bezbronnych….
    Katolicka miłość bliźniego jest bezcenna w naszym wykonaniu….

  148. @ozzy
    Dziękuję.

    W moim komentarzu o blogowaniu nie położyłem akcentu na fakt choćby szczątkowego dialogu z gośćmi.

    Bardzo mi się podobało krótkie stwierdzenie naszego Gospodarza skierowane do jednego z komentatorów mniej więcej takiej treści: „Gdy napisze Pan coś mnie interesującego, to odnotuję to.”

    Moim zdaniem każdy komentarz niezbanowanego komentatora powinien być odnotowany. Liczne przypadki nieudanych prób opublikowania komentarza zawinione przez komentatora / komentatorkę są moim zdaniem interpretowane jako „milczące” odrzucenie przez Moderatora / Autora.

    Są nieznośni i nieudolni komentatorzy oraz nieznośni i nieudolni obywatele. Ale to polityk – i członek tygodnika Polityka – jest moim zdaniem zobowiązany do choćby szczątkowego echa na wypowiedź prostego przynudzającego lub wzburzonego człowieka.

    Kilkakrotne moje błędy w zastosowaniu znaczników pochylenia tekstu lub pogrubienia tekstu stały się źródłem irytacji innych komentatorów.
    To były przypadki, gdy forma zdominowała treść. Jestem przekonany, że dziedziczenie błędów formatowania tekstu komentarza przez komentarze innych osób jest błędem twórcy bloga.

    Odrębną sprawą jest świadome douszczenie przez Daniela Passenta pisania nie na temat. Na forach dedykowanych tematom budzącym dużo emocji a niemających charakteru poradnikowego ja bym nie ustanawiał wymogu pisania na temat poruszony przez autora blogu w jego poście.

    W szczególności polityka jest ciastem z racji, uczuć i przypraw.
    Uszczegółowił bym natomiast komunikaty o odrzuceniu komentarza ze względu na zawartość choćby odrobiny wulgarności. Jerzy Pilch ujawnił, że Gustaw Holoubek w życiu prywatnym posługiwał się językiem bardzo swobodnym. Ale nie znam przypadku brzydkiego języka podawanego przez tego aktora ze sceny na spektaklu.

    Demokracja to ustrój w którym idioci i ludzie puści mają podstawowe prawa takie jak inteligenci i osoby twórcze. To że bardzo wielu komentatorów karmi trolli wynika z błędów edukacji. Goście blogów e-Polityki uczyli się w szkołach o profilu feudalnym: twarzy koleżanek i kolegów siedząc(y|a) na samym tyle klasy nie widział(a).
    itp
    itd

    Szkoła powinna uczyć obojętności na cudze głupie i niegroźne wypowiedzi. Ale tu, na blogach e-Polityki, średnia wieku wskazuje, że rację i zarzadząnie w okresie nauki szkolnej gości tych blogów mieli ci ex catedra gloszący: … no wicie, rozumicie …

    Sądzę, że wielu tutejszych komentatorów, nie zna zwyczajów forów fachowych i panującego tam reżimu. Tu ma być luz blues i koncepcje. A często są wyznania cierpienia z obecności kogoś, kto nas irytuje.

    Śni mi się, że wylatują w powietrze rozszarpani moi przeciwnicy polityczni. Ale budzę się i nikogo nie proszę w stylu: „Błagam! Nie pisz.” oraz biorę sobie do serca prośby: „Nie nudź.” Blogi, takie jak na platformie e-Poltyki nie powinny być coverami opowieści takich jak: „Milczenie owiec” czy „Fala w koszarach”.

    A tu przewijanie mojego mojego bredzenia jest poniżej honoru …

    Nie jest tragicznie. Dobrze, że możemy przeczytać: „Popieram.”
    Ale dramat polega na tym, że po 21-m roku życia większość z nas sztywnieje mentalnie. A młodzi już tworzą oprogramowanie, dzięki któremu będziemy głównie rozmawiali „przez komputer” w gromadzie widząc twarze rozmówców i słysząc ich astmę l / lub seplenienie.
    Bez używania myszu i klawiatury.

    Co napisawszy idę poprawić niedbale usunięty zarost na twarzy i nałożyć puder …

    A gdy młody zajrzy tu, to bąknie: „Ą”.

    I dopisze sobie skrypt analizujący teksty komentarzy oraz stosujący sieci neuronowe do wyłapywania nowości i ważnych pojęć.
    I zadrwi: „Nie pakować MOM w kevlar!”

    Pozdrawiam.

  149. Pan Kazik Łyszczyk z Toronto,
    ile razy trzeba powtarzać, że w polityce nie liczą się żadne obiecanki-cacanki, a jedynie podjęte działania. Należy oczekiwać od partii programu działań, zrębów, zarysu – cokolwiek, co pozwoli określić jej stosunek do spraw najważniejszych dla obywateli z wyznaczeniem hierarchii ich ważności, ale nie brać tego dosłownie. To wystarczy, niezależnie od tego, czy rządzi czy ubiega się o władzę, z podkreśleniem, że znacznie więcej trzeba oczekiwać od partii rządzącej i sprawdzać ją na bieżąco pod względem zgodności deklaracji z czynami, po to by wiedzieć, czy mamy do czynienia z czczą paplaniną i całkowitym brakiem odpowiedzialności za słowa, czyny i rozbrat pomiędzy nimi, jak to ma miejsce w przypadku D. Tuska i jego ekipy bałwanków ze sztucznego śniegu.

    O tych, którzy przejmą władzę od trupa PO będzie można cokolwiek powiedzieć po sposobie jej przejęcia. Od władzy odpowiedzialnej i mającej świadomość nadzwyczajnej powagi chwili jej przejmowania w pierwszej kolejności trzeba nade wszystko oczekiwać rzetelnego podsumowania ‚dokonań’ trupa i – o ile to okaże się konieczne – pociągnięcia do odpowiedzialności konstytucyjnej i karnej Vincenta i Donka, przede wszystkim za niebywałą beztroskę w zadłużeniu państwa, za polityczną utopię zielonej wyspy na kredyt ponad 450 mld zł, za zmarnotrawienie ogromnych środków, ukrywanie faktycznej skali zadłużenia państwa przed obywatelami oraz za świadome, z pełną premedytacją polityczną doprowadzenie finansów państwa do ruiny, graniczącej z utratą suwerenności, jeżeli nie bytu państwowego. Tu optuję za karą w postaci dożywotniej pracy darmowej w najcięższych warunkach.

    Z równą surowością potraktować należy wszystkich tych, którzy obecnej ekipie torowali drogę do wladzy, którzy D. Tuska wynieśli na świeczniki i rozciągali przed nim czerwone kobierce, ze szczególnym uwzględnieniem jednej redakcji winnej temu, że nie powiedziała Tuskowi co musi, a czego mu nie wolno pod żadnym pozorem. Jak mu tego nie powiedzieli, są współwinni temu, że nie wiedział, na czym polega władza. Odpowiedzieć powinni za podżeganie i współudział.

    Red. D. Passent ma jeszcze trochę czasu, by w porę wycofać się z poplecznictwa, przyznać się do udziału w organizowaniu zbiorowego amoku, ukorzyć się i odpędzić widmo kary za współuczestnictwo. 😉

  150. …pociągnięcia do odpowiedzialności konstytucyjnej i karnej Vincenta i Donka, przede wszystkim za niebywałą beztroskę w zadłużeniu państwa, za polityczną utopię zielonej wyspy na kredyt ponad 450 mld zł, za zmarnotrawienie ogromnych środków, ukrywanie faktycznej skali zadłużenia państwa przed obywatelami oraz za świadome, z pełną premedytacją polityczną doprowadzenie finansów państwa do ruiny, graniczącej z utratą suwerenności, jeżeli nie bytu państwowego.

    Mój komentarz idiotyczny i złośliwy
    Puk, puk. Halo, panie K. śniadanie przyniosłam. Zaostrzyć ołówki? Dać jeszcze kartek?
    Buźka!
    Pzdr, TJ

  151. wiesiek59
    19 lipca o godz. 19:56
    jeszcze nie tak dawno na blogach polityki toczyły sie dyskusje o artystyczny wyraz spalenia stodoły ku czci jakiegos wydarzenia

  152. http://wiadomosci.onet.pl/kraj/kudrycka-resort-nauki-zaoszczedzi-287-mln-zlotych,1,5564318,wiadomosc.html

    Czegoś tu nie rozumiem……
    Jeżeli jakikolwiek resort powinien być WYŁĄCZONY spod oszczędności, to na pewno nauka i oświata.
    W co ci chłopcy grają?
    Bambuko?
    Głupota nie zwalnia od myślenia….

  153. Zbyszko z Bogdańca … Jurand ze Spychowa … Jan z Kolna
    ktoś musi być z Jackowa – pożądne pisolskie miasteczko, a Toronto gorsze? Konieczność posłużenia się focus loci?

    Jak się czyta kadetta (20:27) to duma wzbiera: jakże piękny tekst do frajerstwa wszelkiego! Tych, co uwielbiają się szczerze, dziecinnie pośmiać z ONYCH (bałwanki sniegowe). Lub tych, co spiskami żyją i przekrętami (450 mld zł). Lub tych, co wola krwawą makabreskę (trup PO, będą odpowiadać za popieranie Tuska) … aż na koniec się okazuje, że to wszystko jest jajcarstwem. Jajcarstwem niebywałym – o wiele za dużo powiedziane. Jajcarstwem jak zawsze.

  154. Krakauer nadaje, czy kracze:
    „Zapłacimy fatalną cenę depopulacji – ponieważ biednych nie stać na dzieci”

    A jeszcze w minionym sezonie było ubolewanie na popegierowskie wydziedziczone rodziny z dwanaściorgiem dzieci.

    Ale najlepsza u Krakauera jest końcówka, jak na narracje absurdu przystało:
    „Im szybciej zmienimy wszystko tym lepiej. Jednakże czy to oznacza ‚komuno wróć?'”

    Aczkolwiek, wstrzymuje zachwyty, skoro pisze on „wszystko”, to dlaczego „zmienimy”. ZMIECIEMY! ZNIWECZYMY! ZNICHILIZUJEMY do cholery!
    Ale chwileczkę, pytanie postawione, rzucone czytelnikowi w twarz. Czy komuna ma wrócić – po unieważnieniu wszystkiego od czasów komuny – czy Sanacja, a może Zaborcy, a może Sasi, Wazowie … a może jednak ucieczka do przodu!?

    Oczywiście, ucieczka w wybieranie wisienek: z III RP kawa lub herbata, i papier toaletowy niezawodnie, dodam do siebie – cukier, wódka i zagrycha bez kartek; zaś z PRL późniejsze umieranie, co prawda Polacy żyją w III RP o 10 lat dłużej, ale co to za życie …

    Właściwie to ja wybieram wisienki z tekstu Krakauera, ale o co mu w końcu chodzi? To proste – aby wszyscy wyjechali z Polski na znak protestu, że komuna nie wraca. Może zamiast bitwy pod Grunwaldem (1410) i ludobójstwa na Wołyniu (1943) skonfederowani rodacy powinni odtwarzać konferencję w Jałcie (1945), ewentualnie kongres we Wiedniu (1815).

  155. @staruszek:
    credo: istnieje zycie pozablogowe
    jako aspirant do rady archontow pragne doniesc, ze radwanska spieszy nam z odsiecza, a i tegoroczny portwajn niezle sie zapowiada…
    nie mozna jednak wykluczyc, ze temu wszyskiemu przypatruje sie demiurg i szykuje nam kolejna katastrofe(patrz ostatnie oswiadczenie werynhory z podlasia)…
    sledzac jednym okiem tour de tortur(sto lat, sto lat!) zapomnialem co powiedzial petrarka na mont ventoux; moze jedna wanda rutkowska wiedziala…
    w kazdym razie regionalna telewizja brandenburska (rbb) przerwala ostatnio bezposrednia transmisje ze zdobycia osmiotysiecznika w masywie hindukuszu; przyczyna byla smierc bohaterki tych sprawozdan, ktora miala takiego pecha, ze odchodzac z planu „na strone” poslizgnela sie (tam teraz deszcze monsunowe-sic!) i wpadla do rozpadliny, gdzie sie utopila,bo wszelka pomoc przyszla za pozno…
    chichot eona?

  156. Wszystko jest jajcarstwem? A gdzieżby tam! Za wiele i na zapas, z ogromnym naddatkiem przykrojone! Dużo za wiele! Ani na inżynierskie, ani ani na gospodarskie (ekonomiczne) takie krojenie nie wygląda, oj nie wygląda…
    Jajcarstwem klasycznym, takim życiowym, żywcem z Żywca zaczerpniętym, jest np. zwołać silną grupę pod wezwaniem, zaprosić ją w ciepły, słoneczny, jeszcze nie letni dzień, dajmy na to na rozstaje dróg (rozdroże), kazać się im wprzódy przystroić, wyondulować, wypachnidłować, zaopatrzyć odpowiednio, zaostrzyć im apetyty, nastawić na nie wiadomo co, a potem bez słowa samemu się nie stawić w miejsce umówione.

    Dobrze mówił jajcarz wiecznie nachmielony – J. Himilsbach, gdy go spytali – dlaczego języków obcych się nie uczy?
    – Będę się uczył, szykował do międzynarodowego towarzystwa i kariery, a potem nigdzie mnie nie wezmą, nikt o mnie nie spyta i zostanę jak ten ch… czekający na nie wiadomo co na rozstaju dróg…

  157. @ Legionnaire

    Piszesz z lubością: „… Nothing else in the world smells like that. I love the smell of napalm in the morning. … Smelled like victory.”
    (Nic innego na świecie nie ma takiego zapachu. Kocham zapach napalmu z rana … Pachniał jak zwycięstwo)

    I co ja mam ci na takie dictum napisać, pokręcony, bezmózgi trepie?

  158. Hhe, nie, nie wszystko, nie wszystko jajcarstwem jest.
    Przynajmniej wykazanie jakim jajcarstwem jest PiS nie jest jajcarstwem, i to prawdziwych jajcarzy boli.

  159. kadett,

    powiedzmy inaczej: nie miałem i nie mam żadnych powodów, żeby będąc w Polsce nosić się w koszulce z nadrukowanym nań zdjęciem PiSuaru i z napisem: „Tutaj wrzuć swój głos”. Nie miałem też powodów, żeby nosić koszulki z innymi nadrukami o treści politycznej, bo nie po to przyjechałem do tego chylącego się ku upadkowi, stojącego nad przepaścią kraju. Sondaże wskazują na możliwość dokonania odważnego kroku naprzód za dwa lata, a więc głowa do góry i cierpliwości !

    I ciekawe kto miałby mnie roznosić na strzępy. Chyba tylko kibolska soldateska warszawska, której przymilają się pisowscy politycy.

    „Nienawidzimy wszystkich” – pasuje zarówno do „Starucha”, jak i do Kaczyńskiego czy do Pawłowicz.

  160. http://www.youtube.com/watch?v=tN0hqINs9p8

    Polska to kraj swirow w centrum Wiednia stoi bardziej okazaly
    i jakos nikomu to nie przeszkadza jest traktowany jako wycinek
    bylej historii.
    Ale coz Austria to cywilizowany kraj a Polska to ciagle czern
    i dzicz zaporoska.

  161. Dodatek do Teda
    Sa fotografie , są //powinny być nagrania// więc co przeszkadza by niszczyciele własności wspólnej //pomniki , cokoly itp //nimi są nie zapłacili za wyrządzone szkody.
    A jeszcze pytanie
    CZY JEST W POLSCE PROKURATURA I SĄD ????

  162. Kazik Łyszczyk
    19 lipca o godz. 23:33 pisze: -„… zaś z PRL późniejsze umieranie, co prawda Polacy żyją w III RP o 10 lat dłużej, ale co to za życie …”

    Szanowny Panie Kazimierzu Łyszczyku
    Pozwalam sobie nieśmiało zwrócić uwagę, że ci „dłużej żyjący” w III RP, to dzieci pokolenia wojennego, wychowani, odkarmieni i zadbani w czasie PRL.
    Żeby użyć porównań, to trzeba by zobaczyć, jak długo pożyją ci urodzeni po 89 , wychowywani, odkarmiani i zadbani po 89 roku, nieprawdaż?
    W związku z powyższym zalecam, zanim dotknie się palcami klawiatury, spróbować poszukać jakiejś zmarszczki na mózgu i ją wykorzystać może?.
    Życzę zdrowia, Nemer

  163. Teraz coś z serii „a u Was to Murzynów biją”.
    Cytat o upadku Detroit: „To koncerny ufne w swoją potęgę nie potrafiły dostosować się do wymogów rynku, a klienci woleli samochody z importu dlatego bo zużywały mniej paliwa i po prostu były bardziej niezawodne. To prawdziwe powody upadku miasta. „
    Więcej pod linkiem: http://obserwatorpolityczny.pl/?p=13248
    Mam również pytanie do ekonomicznego mędrca @KŁ: czy sprzedaż TP SA państwowej telekomunikacji francuskiej oraz STOENU państwowym koncernom energetycznym z Niemiec – to też była prywatyzacja?

  164. Cos dla TO, ktory pewnie odpoczywa gdzies na wakacjach lub w koncu znudzil sie tym blogiem…

    U nas ciagle pokutuje wiara (za Syryjczykiem z UW…) ze najlepsza polityka ekonomiczna jest brak tej polityki.

    „Polska miała konsekwentnie neoliberalne rządy myślące jak republikanie. Ale teraz zbliżacie się do „pułapki średniej zamożności”, w którą wpadają państwa prowadzące taką politykę. Od pewnego momentu krajom średniozamożnym coraz trudniej jest utrzymać tempo wzrostu dochodów, a potem też ich poziom. Nie umieją przestawić się na branże o większej wartości dodanej. Nie mogą zrobić skoku wydajnościowego pozwalającego dołączyć do najzamożniejszych. Ich gospodarki rosną dzięki większym nakładom pracy.

    Z rekordowo długim czasem pracy i niskimi płacami Polska jest już w tej pułapce przynajmniej jedną nogą. To się prędko nie zmieni, bo pod względem udziału wydatków na innowacje w PKB jesteście na jednym z ostatnich miejsc w Europie. Rozwijacie się, bo wasi pracownicy wciąż są nieźle wykształceni i mają niskie oczekiwania. Ale ten mechanizm wygasa i czeka was ciążenie ku stagnacji. Jeśli płace godzinowe znacząco nie wzrosną, będzie to znaczyło, że wasz biznes ugrzązł na etapie mało rentownych imitacji.

    Jak się z tej pułapki wydostać?
    Nikt nie dokonał tego inaczej niż przez politykę przemysłową rządu…”

    Więcej pod adresem http://www.polityka.pl/rynek/1547645,2,robert-h-wade-o-pozytkach-z-panstwowych-inwestycji.read#ixzz2ZZQJwBqa

    Gdzie w tym PO ?
    Zaplatane w nadbudowie.

  165. spokojny
    Od jakiegoś roku (z okładem) wrzucasz na blogi Polityki linki do krakauera, mylnie sądząc, że zawarte w nich przemyślenia autora są wartościowe.
    Powierzchowność wiedzy krakauera w zestawieniu z jego górnolotnymi interpretacjami faktów jest na tyle uderzająca, że nie sposób brać ich na poważnie. Wycinkowość, wąskie, jedno punktowe widzenie rzeczywistości prowadzą krakauera na (w większości) manowce populizmu. Udawadniane prawdy są zwyczajnie cepiaste, ustawione pod niepełną, nie obiektywną tezę, a tym samym bezwartościowe.
    Daruj sobie te linki, to kiepski spam.

  166. Zwiewne argumenty krytyczne o III RP

    Nemer (9:03)
    Krakauer dorwał się do klawiatury i to było zabawne. @Spokojny nam ten „kiepski spam” podrzucił, stokrotne dzięki, co dowodzi jak Polak potrafi upajać się własnym słowem – „Gdy dzisiaj system zmusza ich do wcześniejszego umierania ponieważ ich emerytury są mdłe a opieka zdrowotna eutanazyjna”.
    Panie Nemer, czy wypada podpisywać się pod takimi kwiatkami i ich bronić? To przecież jest dla idiotów, którzy stracili kontakt z rzeczywistością, albo kogoś na drugiej półkuli, kto nie wie, jakie emerytury obecnie się wypłaca i na jakim poziomie jest polska służba zdrowia (przy nadal niskim poziomie dochodów odziedziczonym z PRL).

    @spokojny
    Zawsze coś nie pasuje zawistnikom krajowym. Jak PLL Lot przynosi straty, bo nie sprywatyzowany – źle. Jak firma energetyczna sprywatyzowana i ceny energii idą w dół – źle … „Wszystko trzeba zmienić!” – hasło łatwo się rzuca. Na co zmienić? Jak się jest takim zwolennikiem metod komuny, to jest kilka krajów do zaoferowania … Polacy od kilkudziesięciu lat nie chca powrotu PRL i tak głosują. Obudź się pan.
    Przykładowo, mieszkania się buduje większe, o wyższym standardzie konstrukcji i wykończenia. Wystarczy wejść na rynek mieszkaniowy, pooglądać ogłoszenia. Mieszkania wybudowane przed 1990 rokiem mają zdecydowanie niższą cenę za m2.

    Możesz mnie Pan nazywać jak pasuje, ale to zachowanie, ta postawa totalnej negacji jest chorobliwa. Pozwoli Pan, ale będę współczuł.

  167. Rozbrat

    Chodzi mi o atmosferę jaka jest wobec przedsiębiorczości. I przedsiębiorców. Nie idealizuje ludzi, ale jest to jedyna warstwa, która tworzy ten dobrobyt jaki on by nie był, od 24 lat ciągle idzie w górę i to najszybciej w Europie. Ostatnie dane – rośnie polski eksport. Dokąd? Do kryzysowej Unii, bo oto przedsiębiorcy polscy potrafią znaleźć nisze, potrafią się wcisnąć. A złoty trzyma swoją wartość.

    Socjolog J. Czapiński pyta, kogo politycznie poprą przedsiębiorcy. Oczywiście nikogo, bo z nikąd oni nie mają wsparcia. A na koniec dopadnie ich US ze swoimi niejasnymi, kosztownymi dla podatnika regułami, z uznaniowymi włacznie. Więc jak polska gospodarka ma wyjść ze „poziomu średniej zamożności”? Ano lekko nie będzie.

    Przeciw przedsiębiorcom jest także POLITYKA. Wywiady oferowane przez J. Żakowskiego, rzekomo z czołowymi ekonomistami świata, są żenujące. Ten tygodnik nei jest pismem politycznie wspierającym polski kapitalizm i III RP. Nie obiaśnia on świata inaczej niż wizjami lewicowych, socjalizujących red. red. – Domosławskiego i Bendyka. Nie oszukujmy się.

  168. halen
    20 lipca o godz. 10:12
    spokojny
    Od jakiegoś roku (z okładem) wrzucasz na blogi Polityki linki do krakauera,

    Mój komentarz
    Przychylam się do tej krótkiej, kompetentnej opinii o krzykliwym intelektualnie, patriotyczno-wylewnym spryciarzu kokietującym narodowo-demokratyczą, stroskaną widownię .
    Pzdr, TJ

  169. Największa organizacja Indian w Kanadzie, Assembly of First Nations (AFN), przyjęła w czwartek rezolucję potępiającą eksperymenty. Napisano w niej, że zachowanie rządu ma cechy „ludobójstwa” i również wezwano rząd do ujawnienia wszystkich zachowanych dokumentów. Zaś w specjalnym oświadczeniu AFN podkreśliła, że „Kanadyjczycy muszą zrozumieć, że ich własna historia jest też historią Pierwszych Narodów, narażonych na inżynierię społeczną i traktowanych jak ludzie gorszego gatunku”. „Czas przestać mieć pretensje do ofiar” – napisano w oświadczeniu.
    http://tvp.info/informacje/swiat/eksperymenty-na-indianach-szok-w-kanadzie/11829993
    =================

    No patrzcie, to ONI też?
    W dążeniu do doskonałości popełniono niejeden mord założycielski…..

  170. Życie w III RP i w innych „systemach”

    W PRL moja babcia dożywała swego pracowitego żywota w małym mieszkanku spółdzielczym ze swej słabej emerytury. Kilkoro dzieci posyłało jej co miesiąc kilkaset złotych.

    W III RP moja matka, niewątpliwie z solidną „rentą rodzinną” mieszka tam, gdzie myśmy kiedyś gnieździli się we czworo. Stać ją na to. I na osczędnie-dostatnie życie oraz rozliczne opłaty za opiekę. Odkłada nadwyżki dochodów. Mieszkanie jest jej własnością, w przyszłości – po opłaceniu podatku i sprzedaży, stanowi znaczną wartość. Uwłaszczenie jest faktem.

    Oczywiście są seniorzy w gorszej kondycji finansowej. Wspierają ich gminy różnymi formami świadczeń.

    Ileż złej woli musi się w człeku nagromadzić, aby tego wszystkiego nie widzieć. Ileż musi być w nim nieporadności, nieumiejętności wykorzystania tego systemu w swej indywidualnej sytuacji. Jakiż jest brak wyobraźni. Wszak masowa niechęć do systemu, jaką chce się wzbudzić, spowolni rozwój i cywilizowanie Polski. Co konkretnego do zaoferowanie mają kontestatorzy i „zmieniacze wszystkiego”? Jakie są ich propozycje? Można by je wprowadzać, krok po kroku, reformować kraj w jakimś lepszym kierunku. Ale gdzie są alternatywy do tego systemu? Jak je zweryfkować w praktyce?

  171. wiesiek59
    20 lipca o godz. 11:57

    szkok w Kanadzie ? Bez przesady. Owszem, wiadomość zrobiła”nius” wczoraj czy przedwczoraj, gdzieś przed południem mego czasu, ale byłbym daleki od nazywania tego „szokiem”. O wiele więcej miejsca poświęca się sprawom lokalnym (np. duchota plus upały, a potem nawałnice), regionalnym (np. bankructwo Detroit) lub międzynarodowym (np. Bliski Wschód). Kablowy kanał indiański APTN idzie ciągle w kolorze, ich web site również, a w ichnich niusach owszem – jest o czym piszesz, nawet w pierwszej trójcy zajawek, ale bez znamion szoku.

    TVP lubi dramatyzować – ich prawo.

    Pozdrawiam

  172. Kazik Łyszczyk do ;
    Panie Kaziku jak czytam tutejsze wpisy i wpis Pana to wszystkie obracają się dookoła problemu akceptacji systemów .
    Ja tez podobnie jak Pan uważam ze III RP daje nam lepsze warunki bytowania .
    mamy lepsze telewizory ,liczydła (ja miałem w latach 60 tych suwak logarytmiczny -kto to wie dziś co to jest ? ) i inne dobra które powstają w milionach ponieważ wystąpił niesamowity postep techniczny.
    Odbywa się to jednak kosztem ,tez milionów ,nas Polaków naszych dzieci i wnuków którzy nie mogą nadązyć z edukacją i jej kierunkami .
    Bowiem świat tak się szybko zmienia .
    Sens jednak wywodów i sporów jest inny ,bo Wy bo jedni chcą na siłe zakwestionować osiągnięcia PRLu i ludzi wtedy żyjacych wywlekajac im tylko
    wpadki ,upadki i niepowodzenia ,oraz wciskając kit o zbrodniczości systemu .
    Tworzy się całe instytuty aby te teze poprzeć i wynieść jako jedyna prawdę i ocene historyczną .Ba pisze się nową historię pod wymagania i potrzeby nowych elit .
    A dlaczego tak jest ///,?? ;bo brak sukcesów ,bo reformy oddano ludziom którzy niczego w zyciu nie zrobili ,ale mieli protektorów i opiekunów którym jedynie ufali bo polscy naukowcy ,polska kadra ińzynieryjna była dla nich niewiarygodna ,choć przecież w w]przeważającej liczbie należała do Solidarności i ją wspierała .Protektorzy i opiekunowie mieli zaś zupełnie inny program dla Polski ,a raczej dla siebie tzn.z polski uczynic rynek a z Polaków tania siłe roboczą .
    Dzis o tym mowia już wszyscy ,ale hasło przecz z komuna i PRLem choć o nich już nikt nie słyszy a madrzy pukaja sie w głowę ;;;;jest naczelnym zawołaniem buntujących się pozostałości po związkowcach .
    Kaziku ,aby w Polsce było dobrze to mus najpierw zapanować zgoda ,umilknąć musza zaprzańcy mieniący się patriotami ,a władza powinna w końcu trafić w ręce ludzi mądrych ,których jest pod dostatkiem ,jednak skromność i obawa przed „popularnością” nire pozwala Im się ujawniać .

  173. @z prowincji (15:30)

    Zdaje mi się, że ma Pan racje – moje wpisy są wokół „akceptacji (systemu) III RP”. Bo przesadne słowa adwersarzy zmierzają ku unicestwieniu i wprowadzeniu jakiejś nieokreślonej nirwany, nie bardzo wiem czego.

    Powiem tak: czy pamięta Pan jak się żyło, pracowało i konsumowało w latach 1980-89? i jest w stanie rzeczowo i ogólnie, w miarę obiektywnie porównać z tym, jak jest teraz? Proszę porównać. I nie wyobrażać sobie, że dobrobyt konsumpcyjny spadł nam z nieba jak manna, że to co dobre w tych przemianach jest pozasystemowe, że gdyby pozwolono systemowi PRL trwać, to byłoby identycznie, samochody zachodnie, mięso świeże i tanie, bułeczki chrupiące, telewizory japońskie, telefony fińskie, itd. A to co złe, to wina „protektorów” Polski. Takie wybieranie wiśni z ciasta jest nieco dziecinne, nieodpowiedzialne intelektualnie.

    Nie jestem entuzjastą IPN, ani ciągania PRL po sądach, także po sądach historii. Po prostu o PRL chciałbym zapomnieć – było, minęło. Ale jeśli mówimy o kadrze inżynierskiej, o IBR-ach (instytutach bad.-roz.) to w PRL-u znałem kilka z bliska, pracowałem/dorabiałem na ich zlecenie, owszem ludzie miali sporo kwalifikacji – niektóre ukrywali, ale te akurat IBR niczego nie tworzyły. Niczego. Co więcej, PRL nie eksportował niczego na konkurencyjne rynki rozwiniętych krajów kapitalistcznych (było ich wtedy o wiele mniej niż teraz), niczego poza surowcami – węgiel kam, szynka i wódka. Niech Pan się przyjrzy, co kadra inżynierska obecnie tworzy i co się sprzedaje. Nie jest to ambitne, nie sprzedajemy jeszcze telefonów komórkowych, nie projektujemy nowych modeli samochodów, ale postęp jest widoczny w strukturze asortymentowej polskiej oferty eksportowej. Czy to jest złe? Gospodarka, o ile się na tym znam, nie jest obiektem łatwym do mierzenia i porównywania. Ale gospodarki kapitalistycznej nie można mierzyć suwmiarką socjalistycznej ekonomii, bo wtedy liczyły się tony stali niskiej jakości, tony węgla, sztuki lokomotyw na eksport do socjalistycznych Indii. Proszę sprawdzić, ile w porównywalnych i wymienialnych dolarach (a nie w barterze, czy w rublach transferowych), wynosi obecnie eksport wysoko przetworzonych w porównaniu z czasem sprzed 1989. Około 100 mld USD : 0.

    Red. Passent trafia w sendo, gdy pisze o polskich dyskusjach – zarzekali się „ani słowa o PRL”, prawie cały czas przegadali na ten temat. Ja bym chętnie tego uniknął, ale każdy mój rozmówca wraca do PRL, wciąga mnie, a ja się bronię. A kysz.

    W PRL-u było superowo,
    i przeminęło z wiatrem,
    a teraz trza myśleć na nowo.

  174. Kaczyński: polityka rządu prowadzi do rozbijania wspólnoty

    … i do utraty cnoty (przez Kaczyńskiego).

    Już widzę jak Kaczyński będzie odbudowywać tę wspólnotę: prawdziwi Polacy v/s reszta, my tu, a tam ZOMO…

    Kto jak kto, ale Kaczyński ma talent do budowania wspólnoty, Panie spokojny, a więc Pański postulat (aby w Polsce było dobrze to mus najpierw zapanować zgoda ,umilknąć musza zaprzańcy mieniący się patriotami, a władza powinna w końcu trafić w ręce ludzi mądrych) wreszcie będzie spełniony.

  175. Kazik Łyszczyk,

    każdy mój rozmówca wraca do PRL, wciąga mnie

    Dziś to przygrywka. Poczekaj na okolicznościowe wpisy do pojutrza.

  176. Jacobsky
    Ten cytat – aby w Polsce było dobrze to mus najpierw – jest pana @z prowincji, a nie @spokojny. Ale na jedno wychodzi. Obaj panowie wyobrażają sobie, jak gimnazjalistki z galicyjskiej prowincji, że życie jest cudem słodkim i pachnącym. Że jak już dorosną, to zapanuje mądrość i dobroć – ot, czysty naiwny dziewczęcy idealizm.

    Jestem już w nieco starszym wieku i żal mi autorów tych panieńskich uniesień. Mądry jest ten w demokracji, także w polskiej demokracji, kto potrafi przekonać głosujących do swojej osoby, swoich przekonań i do wiarygodności swoich obietnic i programu. Niestety tylko tyle.

    Ale naiwne gimnazjaliski sobie kombinują, może Kaczyński jest dobry i mądry, albo ktoś inny może, jeszcze nie ujawnił się, dlaczego? bo system taki! a gdzie on? gdzieś między nami, rozglądajmy się, ponarzekajmy w międzyczasie i póki co, przyjdzie, może konia dosiędzie, przecież nasze szczere duszyczki nie mogą być w błędzie …

  177. Jacobsky (16:54)

    Na takie okazje pasuje mi powiedzenie R. Kiplinga:
    And what should they know of England who only England know?

    Parafrazując – I CO MOGĄ WIEDZIEĆ O POLSCE CI, CO TYLKO POLSKĘ ZNAJĄ?

  178. Strasznie się Pan @KŁ w tej Polsce nudzi.
    Rozumiem, że jest mu bardzo trudno nawrócić kogokolwiek w Polsce do nowej neoliberalnej religii, skoro staje się zauważalne Przesuwanie się rynków ku finansom zwiększa rolę polityki przemysłowej rządów i finansowania przedsięwzięć innowacyjnych przez państwo. Bardziej niż kiedykolwiek nie wolno się łudzić, że rynek sam to za nas załatwi.
    Źródło: http://www.polityka.pl/rynek/1547645,3,robert-h-wade-o-pozytkach-z-panstwowych-inwestycji.read .
    Rządzący Polską neoliberalni neofici z PO, jak i ich antykomunistyczni bolszewiccy przeciwnicy z PiS – nie zamierzają angażować państwa w rozwój i innowacje, jak we wspomnianym wywiadzie Jacka Żakowskiego.
    I dalej z wywiadu: Jeżeli rynek jest bogiem, to jest to bóg dnia dzisiejszego lub najdalej jutra, a gospodarka, społeczeństwa i ludzie potrzebują dalszej perspektywy. Tylko państwo może ją dziś zapewnić. Biznes ze swoją krótką perspektywą może być użyteczny do aplikacji dokonanych odkryć i wynalazków. I to nie zawsze.
    Dziękuję za erratę Pana @KŁ, bo do Kaczyńskiego jest mi dalej niż do Tuska, którego po prostu i bez emocji nie cenię.
    Znam obecną praktykę przemysłową średniego biznesu.
    Praca jest dziś bardzo w cenie.
    W Krakowie PO w zasadzie zwalczyła już bezrobocie.
    Po prostu dba dobrze o swoich w państwowych (np. AMW), miejskich i wojewódzkich instytucjach.
    Przecież za roznoszenie ulotek przed 20-tu laty – coś im się za to należy.

  179. Cos dla TO, ktory pewnie odpoczywa gdzies na wakacjach lub w koncu znudzil sie tym blogiem…

    Panie Andrzeju,
    TO jest wśród nas – cały i zdrowy, aktywny, bojowo nastawiony, tylko przepoczwarzony. Z gąsiennicy po Rozdrożu mamy motylka, a raczej ćmę lgnącą niezmiennie do gasnącego światła PO…

  180. spokojny, 17.39. Szkoda czasu na takich jaskiniowych doktrynerów.

  181. @spokojny (17:39)
    Szyfrem Pan do mnie nadaje – rynki przesuwają się ku finansom … rynek jest bogiem … „nie cenię Tuska” … „w Krakowie PO” …

    Co Pan konkretnie proponuje, abym się nie nudził? Głosować na Palikota, czy jeszcze kogo? Zostać urzędnikiem i narzucić gospodace państwową perspektywę? Czy po prostu iść 11 września na ulicę i włączyś się w demonstrację? Jaki transparent nieść?
    Czy mam się tylko przyłączyć do blogowego gwizdania na Tuska?

    „Musimy coś zrobić, co by od nas zależało …”

  182. PRASÓWKA:

    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,14307815,Polskie_firmy_ida_do_Niemiec__Maja_szanse_na_podboj.html

    Z badań Głównego Urzędu Statystycznego opublikowanych w czerwcu wynika, że tylko 1,3 proc. pracujących Polaków rozglądało się w pierwszym kwartale 2013 r. za firmami, które zatrudniłyby ich na lepszych warunkach, za większe pieniądze. To 197 tys. osób – najmniej w historii.

    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,14307791,Polacy_spodziewaja_sie_podwyzek__ale_nie_chca_zmieniac.html#ixzz2ZcGZ9ion

  183. Do napisania tego listu zmusiło mnie zycie oparte przez wiele lat na wierze w Boga,katolickiego czy jedynego,,chodzi o Boga ponad wszystkimi istotami .Masa ludzi twierdzi ze prosby do boga docierają I są wysłuchane.Tak przynajmniej twierdzi kościół ksiądz biskup kardynałl I watykan!.Na to co nie dociera do Boga ludzie tudzież watykan wymyślił teorie:Bóg nie da ci tego bo on wie co dla ciebie dobre(a kto prosił boga by podejmował za mnie decyzje?)Bóg nie ma tego czy owego I nie moze ci tego ofiarować(jaka jest moc I siła boga na ziemi?czy to tylko duch który nie ma władzy I mocy na ziemi?)albo uzbrój sie w cierpliwość(ślamazarność I opieszałość Boga moze trwać latami a KOŚCIÓŁ DODA ,BÓG POTRZEBUJE CZASU BO MA NAPIETY HARMONOGRAM I SIE NIE WYRABIA!)albo Bóg nie moze ci tego dać bo moze cie spotkać krzywda(to do kogo ja sie modle do kata?Albo watykan doda ,wydano kolejny dekret kościelny zmuszajacy wiernych do poszłuszeństwa watykanowi I kościołowi,metoda jest stosowana przez spowiedz I inne bzdury.W takim razie jeśli bóg nie s łucha moich próśb I podziekowań ,kto słucha w konfesjonale,ksiądz który zdaje raporty biskupowi a ten watykanowi a ten wyda kolejny dekret ze miłość bez ślubu kościelnego to grzech,a może chodzi o to ze ślub bez płatnej!mszy kościelnej to grzech???Owszem utrzymanie kościoła kosztuje,ale po co ksiedzu Ferrari?chodze 40 lat na nopgach plus środki lokomocji publicznej.Czy jezus I apostołowie PORUSZALI SIE FERRARI????????Albo watykan pobiera opłaty za transmisje mszy z watykanu jedna msza kosztuje miliony euro,kto utrzymuje głodne dzieci w afryce ?watykan św Piotr ?Czy wszystkie finanse z transmisji mszy przekazywane są dla potrzebujących czy idą do skarbca watykańskiego w szwajcarii?Franciszku ciebie pytam,co bóg watykański ofiaruje potrzebujacym ludziom?OBIETNICE KOŚCIELNO WATYKAŃSKIE BEZ POKRYCIA?BOGA KTÓRY MA LUDZI GDZIEŚ A SZCZEGÓLNIE TYCH CO BYLI MU WIERNI WIELE LAT,A JAK OKAZAŁO SIE ZE BÓG NIE SŁUCHA TO POPROSTU wyłaczyli ŁACZNOŚĆ Z Watykanem I kościołem bo to jeden fałasz I obłuda!!!!Pytam sie ksiezy biskupów kardynałów ,czy wy mamicie ludzi obietnicami by nie przestawały płynąć dotacje na kościół I watykan??????????Zakony obowiązuje tajemnica poszłuszeństwo wobec rzymu ,bo prawda jest taka ze cały kościół to jeden wielki system który ma naganiać straszyć I karać by nie przestawały płynąć dotacje do watykan…..okłamywany przez wiele lat przez Kosciół ksiezy postanowiłem puscić wiare katolicką bez pokrycia I pomocy boga który okazał sie POPROSTU EGOISTĄ KTÓRY MA LUDZI GDZIEŚ,TO LUDZIE są BOGAMI NA ZIEMI ,SKORUMPOWANI URZĘDNICY ,SEJMOWCY,STOŁKOWCY KARDYNAŁY BISKUPI PAŁACYKI LICHEŃSKIE I ŁAGIEWNICKIE MONSTRA KOŚCIELNE PYCHA I PRZEPYCH NIBY DLA BOGA A POPROSTU DLA KOLEJNEGO KARDYNAŁA.MASA LUDZI POTRZEBUJE POMOCY ALE KOŚCIÓŁ I WATYKAN ODZNACZA SIE PYCHĄ CHCIWOŚCIĄ I KŁAMSTEWEM NA TEMAT NIBY POMOCY .Podam przykład,wchodzi franciszek na ambone w watykanie I wydaje dekret:od dziś wszystkie dotacje z mszy tv zostaja przekazywane dla dzieci w afryce.Watykan z tych pieniedzy nie wezmie ani jednego euro.Kolejny dekret brzmi:wszystkie środki finansowe od ofiarodawcw dla watykanu zostaja przekazywane dla głodnych .BÓG POPATRZYŁ BY NA FRANCISZKA I POWIEDZIAŁBY W TYM TERAZ WIDZE MIŁOŚĆ WATYKANU DO WIERNYCH.Bóg nie ma mocy na ziemi siły I władzy .nigdy nie miał.Mnie wystarczyło na to 10 lat,inni czekają na cud boga latami!!!!!!!!!!!!!!!!!!KOŚCIÓŁ KATOLICKI KŁAMIE JAK FIKS!!!!!!!!!!!..Przez cały okres mojego nowego zycia próbuje zyc na tym porabanym świecie ale sie nie da.Ludzie u władzy na stołkach urzedasy menagerowie dyrektorzy własciciele firm lanlordowie domów,I cała elita finansowa kieruje światem I ludzmi.Bóg nic nie robi I nie zrobi na ziemi ,bóg nie pomaga ludziom ? I nic pozatym,cała elita finansowa świata kieruje ludzmi I bawi sie w bogów.To od ludzi zalezy czy bedziesz miał na jedzenie I spanie a nie od boga.Chodzenie do koscioła nic nie daje,modlitwy nic nie dają,bo okazało sie ze ty chodzisz do koscioła ,a twój sasiad nie I ty sie modlisz a twój sasiad nie,I okazuje sie ze on ma dom I auto I wpieprza homary jak kardynałowie a ty ledwo wiązesz koniec z końcem I wynajmujesz pokój u obcych ludzi.Bóg nie dba o sfere duchową ludzi,to pieniądze są motorem do dobrej pogody ducha I spokoju.Ludzie elitarni u władzy nie wierzą w boga tylko w pieniądze .Pieniadz jest bogiem na ziemi/mozesz kupić wszystko I wszystkich.Nawet papieza czy biskupa,jeśli masz mnóstwo grzechów zapłacisz ile trzeba I bedziesz wolny.Tak działa system kościelno watykański.Bóg nie moze dla ciebie nic zrobić,nie moze spełnić twej prośby skoro ziemia powstawała miliardy lat,a wg watykanu tydzień?Oficjalnie po rozwodzie nie mozesz wziąśc ponownie ślubu kościelnego(no chyba ze zapłacisz duzo)wg kościoła I zabobonów watykańskich,lepsza jest nienawiść w małzeństwie niz miłość do innej osoby.System watykański jest tak skonstruowany by zasić strach .Ludzie są ubezwłasnowolnieni I nie mogą sie dalej rozwijać bo kościół wciska ciemnote I zacofanie.Plebanie I wille biskupie utrzymują wierni,zwykle starsi ludzie(zyją w strachu)I myślą ze od wielkich pieniedzy na kościół wykupia grzechy?obłuda I zacofanie ,ciemnota.Niniejszy list dedykuje watykanowi,który oszukał mnie na temat wiary I kościoła.BÓG NIE MA MOCY NA ZIEMI ,TEORIE NIJAK NIE MAJA SIE DO PRAKTYKI.BZDURY OGŁASZANE PRZEZ WATYKAN KOLEJNYMI ENCYKLIKAMI SĄ SPOSOBEM ZARABIANIA NA NAIWNYCH.

  184. 7-8 zł za godzinę pracy dostają zatrudnieni w sadach przy zbiorze owoców. Polacy nie chcą pracować za takie stawki. Od lat wyręczają ich w tym Ukraińcy, ale w tym roku nie przyjechali – wielu ma kłopoty z otrzymaniem polskiej wizy.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,14308870,Sadownicy_bija_na_alarm__Nie_ma_kto_zbierac_owocow_.html
    ===============

    Skoro mamy europejskie ceny, co stoi na przeszkodzie płacenia europejskich stawek za pracę?
    Wiem, że „chciwość jest dobra”, tyle że dotyczy ona WSZYSTKICH!!!

    Gdzieś napisano, że koszty pracy w Niemczech sięgają 57% ceny produktu. Skoro porównujemy sie do najlepszych, dorównajmy do tego pułapu.
    Nagle okaże się że i popyt wewnętrzny wzrośnie i ZUS będzie miał większe wpływy…..

  185. Gdyby ktoś miał jeszcze choćby jedną wątpliwość, że inżynier Kazio Łyszczyk, to reinkarnacja Medrca z Toronto, znanego jako TO, wystarczy przeczytać jego dzisiejsze teksty na blogu. Ale przyznaję, że udało mu się zmylić pogonie fatalną polszczyzną, onegdaj w swoich wpisach. Dzisiaj był za to w pełnej krasie cały tupet ekonomicznego geniusza, który kpił z różnych tam panie dzieju noblistów z którymi rozmawiał ” ten głupek i lewak” Żakowski.

  186. W rezultacie księża i biskupi podlegają polskiemu prawu dlatego, że zgodziła się na to Stolica Apostolska, a nie z racji samego tylko obywatelstwa, jak to jest w przypadku wszystkich pozostałych członków społeczeństwa.

    Nie wdając się w szczegóły, można powiedzieć, że z mocy konkordatu status polskich duchownych katolickich i nieruchomości kościelnych jest zbliżony do statusu obcych dyplomatów i ambasad. Też bym chciał podlegać prawu dobrowolnie. Też bym chciał, aby urząd skarbowy, NIK i prokurator byli wobec mnie bezsilni. Też bym chciał nie płacić podatku dochodowego. Też bym chciał być biskupem
    http://wyborcza.pl/magazyn/1,126715,14307134,O_Polske_wolna___od_konkordatu_.html
    =====================

    Impreza kosztuje nas 5-8 miliardów rocznie……
    Czy warto?
    Cena warta jest zysku?
    Budżet wszak z gumy nie jest……

    Po sąsiedzku było o niebieskim laserze.
    Na grant przypadło milion $……
    Byle firemka z Japonii na ten cel przeznaczyła 100 milionów.
    I ma efekty.
    Katecheza nie zastąpi nakładów na naukę, a lekcje religii lekcji matematyki i fizyki….

  187. … a pan wiesiek59 (21:42) będzie płacił więcej za owoce w swoim ulubionym warzywniaku.
    Jeszcze raz, panie wieśku, w Polsce żywność jest tańsza niż w Niemczech, o 30-50 procent, wg. kursu wymiany, a nie zarobków. M.in. dlatego, że koszty pracy przy zbiorze owoców są niższe. Wiele usług jest tańszych. Chciałby pan płacić za strzyżenie tyle co w „krajach ościennych”. Nota bene, Polacy nie kwapią się ze swej strony za wyższymi zarobkami:

    Z badań Głównego Urzędu Statystycznego opublikowanych w czerwcu wynika, że tylko 1,3 proc. pracujących Polaków rozglądało się w pierwszym kwartale 2013 r. za firmami, które zatrudniłyby ich na lepszych warunkach, za większe pieniądze. To 197 tys. osób – najmniej w historii.

    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,14307791,Polacy_spodziewaja_sie_podwyzek__ale_nie_chca_zmieniac.html#ixzz2ZcQ2sZpN

  188. Kazik Łyszczyk
    20 lipca o godz. 22:14

    Nie mam nic przeciwko europejskim cenom, pod warunkiem europejskich płac……
    Jak na razie ceny mamy europejskie, zarobki zaś z trzeciego świata….

  189. absolwent (21:51)
    Pan jesteś blogu ozdobom.
    Przy okazji analfabetą lub sklerotykiem, złośliwym.
    Nigdzie nie napisałem – ”ten głupek i lewak” Żakowski. Pańskie insynuacje i manipulacje-gry słowne prostować musiałbym całymi dniami.

    Dlaczego Żakowski selekcjonuje ekonomistów, w tym noblistów, i nie rozmawia(ł) z M. Friedmanem, Williamsonem, Sargentem, Markovitzem i Sharpem, Coasem i Beckerem? – tego nie wiem. Cytowany tutaj wywiad jest z R.H. Wade, który nie jest noblistą – ale czy to ma znaczenie. Zajrzyjmy do tekstu:

    JŻ: W Polsce panuje przekonanie, że wzrost nierówności jest konsekwencją wzrostu gospodarczego.

    RHW: Łatwiej jest wykazać, że jeżeli z rachunku wyłączy się owoce eksploatacji surowców, to największe nierówności są w najbiedniejszych krajach, a w krajach najbogatszych są mniejsze.

    Pytające stwierdzenie JŻ jest czystym łgarstwem, a co najmniej zmanipulowaną frazą. Owszem, twierdzi się, nie tylko w Polsce, że aby przyspieszyć wzrost gospodarczy, poprzez inwestycje i wzrost wydajności pracy oraz aktywizacje zawodową i podnoszenie kwalifikacji, potrzebne są motywacje ekonomiczne i to siłą rzeczy prowadzi do wzrostu nierówności w okresie przyspieszenia, czyli wychodzenia z gospodarki realnego socjalizmu i gonienia krajów rozwiniętych. Tak musiało być w Anglii w XVIII i XIX wieku i w okresie thatcheryzmu, w Szwecji przed II w.ś, w Korei, w Japonii, w USA. Jak Polska będzie bogata, gdy osiągnie wreszcie poziom średniej UE, to wtedy można będzie wprowadzić progresję PIT i „składek” oraz powiększyć niektóre „transfery”. Ale kluczem do wyrównywania jest edukacja.

    Przyznaję, że trudno mi się czyta taki wywiad. Żakowski nie jest ekonomistą z wykształcenia, do tego jest pełen ideologicznego zacięcia. Dyskusja o keynesizmie i neoliberaliźmie nie dotyczy polskiej gospodarki. To są dylematy niemieckie, unijne i amerykańskie. W Polsce rząd zastosował stymulatory keynesowskie, powiększył zadłużenie i co dalej? Czy JŻ postuluje, aby teraz zwiększyć wydatki państwa na B&R? A skąd wziąć pieniądze? Weźmy tę tezę RHW:
    Ważne jest, żeby rząd wspierał powstawanie dużych rodzimych przedsiębiorstw.

    Oczywiście, ale jakich rodzimych przedsiębiorstw? JŻ chciałby, aby były one państwowe, a jeśli prywatne, to broń boże finansowane przez GPW i OFE. Więc jak?
    Jak polska gospodarka, która nadal ma zbyt dużo państwowych firm, ma wchłaniać wyniki badań państwowych i tworzyć dochodowe innowacje? Jakoś nie mogę się przebić przez ideologiczne dylematy na linii keynesizm-neoliberalizm. Albo to:

    JŻ: Bo kiedy bogaci przejmują większą część PKB, biedniejsi mają mniejszą siłę nabywczą i popyt krajowy gaśnie?

    RHW: Inne wyjaśnienie jest takie, że rynek i transfer bogactwa od bogatych do biednych potrzebują tego samego społecznego zaufania. Społeczeństwo nieufne nie pozwoli rządowi ani na transfery, ani na urządzenie rynku.

    Uprzejmy RHW odwraca pytanie JŻ. Faktycznie chodzi o nieufność, której w Polsce jest co niemiara. Nieufność związkowców (którzy są głównie w firmach państwowych) do rządu, jest nieufność rządu do wszystkich, jest nieufność przedsiębiorców do związkowców, i rosnąca do rządu. Niewątpliwie bogaci Polacy nie ufają biednym Polakom, nie tylko biednym, lecz różnym „słoikom”, „moherom”, itd. I oto mamy elegancką rozmowę wybitnych umysłów, a prawdziwe problemy skrzeczą.

    P. absolwent! Proszę nie komentować, bo znów się okaże, że cytaty się panu popie*****

  190. wiesiek59 (22:34) pisze:
    Nie mam nic przeciwko europejskim cenom, pod warunkiem europejskich płac…

    Ja też nie mam nic przeciw. Załatw pan, byle inflacji w tym nie było, ani włączania do Reichu.

  191. Kazio Mędrzec 23.33
    Panie Kazku , do tej pory wyzwiskiem „lewak’ Pan obrzucał wiele osób na tym blogu, również mnie expressis verbis, ale po chrześcijańsku wybaczałem na zasadzie „przebacze mu, bo nie wie co czyni, a na ekonomii i tak się nie zna.. Pogarda z jaką pan od wielu lat traktował Zakowskiego, jest i była czytelna na kilometry i każdy z czytelników , nawet bez insynuacji typu sklerotyk , analfabeta, lewak i głupek potrafił ją odczytać.. Po prostu jest Pan od niego ZNACZNIE mądrzejszy, tyle że NIKT tego jeszcze nie potwierdził. Nazwać Pana superozdobą tego blogu to byłoby za mało . Pan jesteś tytanem myśli oraz POTENCJALNYM noblistą w każdej dziedzinie, ze szczególnym uwzględnieniem samochodów, tyle tylko, że te wszystkie Noblowskie komitety jeszcze na to nie wpadły i dlatego Pan się tak musi mądrzyć i nadymać na tym blogu . a oni jakoś tego, mimo wszystko, nie czytają.

  192. do daniela,

    piec do kwadratu rowna sie cztery
    milosc czasami jest gdzies,
    ryby fruwaja,
    roze sa roze,
    a to co istotne,
    chowa sie gdzies,
    gdybys pomyslal,
    pewnie bys wiedzial,
    ze czas juz nadszedl,
    na ten glupi wiersz,
    ale gdy policzysz wspolgloski,
    wszystkie i dodasz do tego,
    swoj wiek,
    to bedzie liczba,
    ktora ogarnia,
    caly ten wiek.

  193. TO; chcial sie schowac a absolwent; i tak go znalazl i przywolal
    do porzadku.Zastanawiam sie tylko dlaczego Kazik L; wybral sobie
    taki prowincjonalny nick,czy nie lepiej by bylo jak mowia stare
    baby na wschodzie poprostu Kazmirz (Kazmierz) brzmi to jakos
    powazniej i bardziej dostojnie, Kazmirz.
    http://www.youtube.com/watch?v=efvnckn1IY0

  194. @Ryba
    Mam nadzieje, ze mnie nie zawiedziesz jak ten Kaziu z Toronto i pojawisz sie 27go. Będę czekał od 14tej do 16tej na wejściu do sopockiego molo popijając piwo i dumając o tym i owym. Zapuściłem sobie brodę, więc łatwo jest mnie posród wygolonych na łyso młodzienców zidentyfikować.
    5 dni spędziłem z moją ukochaną i jej wnuczką w Bieszczadach. Tam ani słowa o Tusku czy Kaczynskim, dopiero wczoraj ogladając „Szkło” zobaczyłem, ze Prezes nic nie stracił ze swej weny i rzucił pisowskiemu ludowi kolejne trudne słowo „osmoza”.
    Coz , znow wzburzy sie Jedrek, ze salon rechocze z Prezesa. Ale Jedrku my salon, nie mamy wyjscia musimy sobie porechotac, kiedy Prezes wkracza zataczajac sie i po omacku na teren nieznanej mu biologii.

  195. Są poważne sprawy do poruszenia – po odrzuceniu ideologicznych wędzideł, a tu czynione są wycieczki osobiste: czy @TO skrył się pod prowincjonalnym nickiem @KŁ, czy @spokojny podrzuca tu od roku populistyczny SPAM z http://www.obserwatorpolityczny.pl
    i dlaczego to czyni …
    Proponuję porzucić zajadłość i uprzedzenia (w tym do Jacka Żakowskiego też) i próbować szukać odpowiedzi na kwestię: dlaczego aktualny model kapitalizmu w jego neoliberalnej postaci – po prostu się nie sprawdza.
    Osobiście deklaruję, że nie będę już stosował frazy: bo chciwość jest dobra.
    Na początek podsuwa mi się analogia z podbojem państwa Azteków przez Hiszpanów do naszej polskiej transformacji z lat 1989-1993. Kto spełniał u nas rolę Montezumy II, a kto oczekiwanego przez wielkie milionowe społeczeństwa Azteków białego i brodatego boga Quetzalcoatla? To mogą być ciekawe rozważania, ale jak sobie przypominamy lata 1990-93 to początkowo „Indianie” uważali białych najeźdźców za wysłańców bogów (prawie jak brygady z Marriotta).
    Nie jestem humanistą, tym bardziej historykiem, ale gdzie obecnie są Meksykanie wobec Amerykanów, którzy zaraz po wylądowaniu – zaczynali od polowań na indyki.
    I to mnie martwi, że jako Polacy daliśmy się tak podejść w zasadzie niewielkiej grupie cwaniaków, z których 35 letni w 1989 roku Jeffrey Sachs (doradca rządów południowoamerykańskich), obecnie kaja się z ówcześnie proponowanej dla nas terapii szokowej.
    Ale było, minęło.
    Nikt z nas nie chce powrotu do PRL-u, każdy jak mógł szybko wykupywał spółdzielcze lub zakładowe mieszkanie. Ale na tym podejście społeczeństwa do oczekiwanego kapitalizmu wyczerpało swe siły – no bo zabrakło kapitału, a Program Powszechnej Prywatyzacji to była wielka ściema.
    Obecnie Jeffrey David Sachs uważa trochę inaczej: Myślę, że żyjemy w czasach, kiedy na całym świecie dostrzegamy, że strategie ekonomiczne muszą być przebudowane, ponieważ obecne podejście w gospodarce prowadzi do zbyt wielu nierówności, lęku, i zniszczenia środowiska, a zatem nie wytwarza za bardzo wyników, które chcemy.
    Nad tym się zastanawiajmy, dyskutując bardziej „o roli bazy, niż nadbudowy” – odwracając tytuł felietonu Gospodarza.

  196. @staruszek
    Zapadło mi głęboko w pamięć Twoje, staruszku, jakże prorocze ostrzeżenie.
    Napisałeś coś na kształt: ‘z tymi blogowymi przyjaźniami to trzeba uważać’
    Jak widzisz cudzysłów zastąpiłem znakiem apostrofu.

    Ale nie zaprzeczysz, że fajnie nam się opowiadało w Rozdrożu – chyba ze trzy lata temu.
    Mamo, jak ten czas płynie…
    Jeśli mnie zobaczysz na ulicy, zaczep bez wahania. Ja nie widzę przechodniów, patrzę pod nogi, aby nie wejść w kupę.
    Serdeczne pozdrowienia.

  197. @Ryba
    Miałem rezerwacje w dwóch, cudownych miejscach, wszystko dopięte, zadatkowane. A tu nagle, w ostatnim tygodniu przed wyjazdem, moja T. zaniemogła. Wykonaliśmy serię badań, analiz i okazało się, że groźnych zmian nie ma, a wszystko wskazuje na słabość wirusową i bóle pochodzenia wirusowego. A walka z wirusem to spokój, leżenie, wyciszenie i czas…

    Lewy wie więcej, nie zawiedź Go, proszę.

    Z komentarzy dowiedziałem się o spotkaniu kilku osób we Wrocławiu. Widać chęć skonfrontowania profilu piszącego z jego wyglądem, sposobem mówienia, mową ciała, staje się popularna wśród blogowiczów en passant.

    Do zobaczenia w Warszawie!

  198. Pozwolę sobie dalej propagować „populistyczny SPAM” pod adresem:http://obserwatorpolityczny.pl/?p=13292
    Nie widzę powodów, żeby tego nie robić, skoro ktoś z krakowskiej grupy redaktorów pod nazwą „krakauer” interesująco pisze o wykorzystaniu nadchodzących funduszy unijnych.
    Czy to się zmieści w zadanym przez Gospodarza temacie o wyższości nadbudowy nad bazą?
    Pozdrawiam wszystkich.
    Teraz najwyższa pora udać się na sumę …

  199. Czym się różni to „państwowe” od prywatnego?
    Płaceniem podatków…….

    Ostatnio NBP dopłaciło do budżetu w ramach dywidendy pięć miliardów.
    Robi to co roku.
    Polski Fiat w tamtym roku po raz pierwszy od 20 lat zapłacił podatek…..

    Nadbudowa jest śliczna- neoliberalizm, traktowany jak religia.
    Tylko co z bazą?
    Dochody budżetu powinny brać się z podatków od przedsiębiorstw- między innymi, nie tylko z zaciąganych kredytów.
    Bez solidnej BAZY, nadbudowa nam runie.
    Tym czasem, baza podatkowa się kurczy………

  200. Polska (po Grecji) zajmuje 2 miejsce w Unii pod względem liczby samobójstw – ok. 6 000 rocznie (za 2012 rok – w bieżącym jest ponowny wzrost). Najczęściej dokonują tego ludzie w wieku przed 25-tką i po 45-tym roku życia (ostatnio dokonano 2 samospaleń – publicznych, z tytułu wykluczenia, opuszczenia, poczucia samotności, braku perspektyw otrzymania pracy i zadłużenia, czyli „sytuacja bez wyjścia”, bez nadziei). Sam znam kilku znajomych którzy nad tym rozmyślają(li). To jest problem – nad którym jest „cicho”, bo jest nie wygodny i zaciemnia stronę ogólnonarodowego „sukcesu”.
    Ale lepiej jest pisać o samospaleniach w Tybecie – bo można „dowalić” komunistom z Chin.
    Wodnik 53

  201. Wprawdzie nie pochodzę z kresów wschodnich i nic mnie tam nigdy nie ciągnęło, jednak rzeź wołyńska od dawna tkwi gdzieś w mojej podświadomości. Miałam sporo kolegów i koleżanek z tamtych stron, a także bliskich sąsiadów z wileńszczyzny.
    Uważam, że należy m się pamięć i rozliczenie z tamtych, strasznych doznań. Niektórzy potracili całe rodziny.
    Mnie ta super poprawność polityczna pachnie hipokryzją.
    Nie da się z historii wyciąć niewygodnych stronic, bo zawsze będzie ktoś, kto przechowa w pamięci to, co się stało i będzie się starał pokazać to światu.
    Mnie bardziej razi rekonstrukcja wyczynów ZOMO pod domem gen. Jaruzelskiego.

    http://spoleczenstwo.newsweek.pl/radymno–rekonstrukcja-rzezi-wolynskiej–przyprawiala-o-gesia-skorke-,106631,1,1.html

  202. spokojny;10:39,zakonczyl swoj wpis tak.
    Teraz najwyzsza pora udac sie na sume..
    +++++++++++++++++++++++++++++++
    Mozna tylko ci wspolczuc bo juz wyleczyc ciebie sie nie da
    i pomyslec ze takich w Polsce sa miliony,kto moze niech
    ucieka z tej dusznej piwnicy zwanej Polska.
    http://forum.gazeta.pl/forum/w,21155,70403527,70403527,Religia_opium_dla_mas.html

  203. @Ted, 11:58 – znowu te wycieczki osobiste.
    W ten sposób nie rozwiążemy nigdy żadnych spraw.
    Przecież równie dobrze mogę być czarnoskórym wyznawcą Judaizmu, do tego transwestytą i udziałowcem Lehman Brothers, kryjącym się przed wszędobylskimi Panami z CBA …
    Do tego nie pojechałem na sumę, gdzie miałem dać obfity datek na tacę, ale nie pojechałem.
    Po prostu kierowca mojego Maybacha (chyba taka marka – tak mi mówili, że to maybach) – zachorował.
    Czy nadal mi współczujesz?

  204. Resort finansów ogłosił w oficjalnym komunikacie, że zamierza obniżyć producentom gazu z łupków stawkę podatkową ze standardowego poziomu 62 proc., który obowiązuje przy wydobyciu ropy i gazu ziemnego, do 30 proc.
    http://www.forbes.pl/brytyjski-rzad-chce-ulg-podatkowych-dla-firm-inwestujacych-w-gaz-lupkowy,artykuly,158432,1,1.html
    =================

    Tak szanowni państwo wygląda POLITYKA GOSPODARCZA w kraju który o socjalizm trudno podejrzewać…..
    Nasi zaś giganci intelektu od kilku lat nie są w stanie nawet przepisów uzgodnić……

    Mieliśmy królów z importu, może jeszcze kilku ministrów zaimportować z korzyścią dla wszystkich?

  205. Odpowiedzialny za sprawy podatkowe w OECD Pascal Saint-Amans zwrócił uwagę, że frustracja rządów w związku z „agresywnym unikaniem opodatkowania” stworzyła „jedną na sto lat” szansę, aby zmienić przepisy. Wielkie międzynarodowe firmy „wiedzą, że złote czasy pod hasłem: +nigdzie nie płacimy podatków+ już się skończyły” – dodał.
    http://www.forbes.pl/apple-i-google-maja-placic-podatki-g20-koniec-z-lukami,artykuly,158422,1,1.html
    ===============

    Akcjonariusze będą niezadowoleni co prawda, ale obywatele raczej tak…..
    W naszym kraju jest sporo „świętych krów”…..

  206. spokojny;12:08.

    Nadal ci wspolczuje jak najbardziej bo wiem ze ty nie potrafisz klamac.
    W sumie jestes dobrym czlowiekiem tylko bardzo i to bardzo najwnym.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Opium_ludu

  207. Oczarowuje mnie nowa sytuacja kontaktów międzyludzkich.

    Ogólnaświatowa sieć komputerów osobistych pracujących częstokroć bezprzerwanie sprawia, że w przeszłośc odchodzą takie gadki:
    „Wiesz! Wczoraj spotkałem w Łazienkach Wacka. Jak on się postarzał! Jego synowi wąs się sypnął!”

    Wpierw „rozmowę” przeniosło czatowisko w pisane bąknięcia, a później komórki i komputerowe blogowiska i „nasze klasy” założyły ludziom – szczególnie mlodym – obroże i trzymają na smyczy.

    Naiwne i sentymentalne „Masz wiadomość” z „Samotność w Seattle” przemieniło się w zalew mało treściwych – i wbrew pozorom – nieispirujących komunikatów.

    Fejsbuk i inne nachalniaki zeszmaciły przyjaźń.
    Niegdyś @Stasieku przyjaźń konstytuowały trzy aktywnści:
    – współdoznawania,
    – współodczuwanie,
    – współdziałanie.

    Dziś w blogosferze jak z gorącym kartoflem obchodzimy się z milczeniem o zniknięciu @TO, bo być może leży gdzieś bez mowy i chodu po wylewie do mózgu albo przepoczwarzył się AntyPoszepszyńskieg. Nie udostępnił hasła loginu żonie i pielęgniarce albo zakochawszy się w Kubance porzucił żonę i wykłada ekonomię w Hawanie.

    „Odyseja Kosmiczna” z swym autokratycznym komputerem, to dziś ramotka. Jakiś Jasiek przelewa z Dublina euro dla mamy z Sokółki przy pomocy komputerowej usługi PKO BP już wczoraj, albo jutro.
    I pyta mamuśkę co to za organizacja była ten ORS i czy jej dyrektorem był Lemański.

    USA bedą się ociągały z ruchem bezwizowym z Polską i Franek z jackowa będzie pytał dlaczego wnuczek stryjka jeszcze jeździ furą i dlaczego ta furka imponuje sąsiadom. A wnuczek przy pomocy fotoszopa będzie postaci na fotce rodzinnej odziewał w lniane portki i pasiaki.

    @staruszek już być może został pochowany, a przed śmiercią poprosił kolegę o zaprogramowanie programowego bota będącego reinkaracyjnym wcieleniem @staruszka. Ludzki język jeszcze przed wieżą Babel ukonstytuowal się jako metaforyczny, a boty tego nie potrafią – są proceduralne nawet stosując logikę rozmytą.

    Idą trudne czasy dla sokratesowego dyskursu. Stadion traci na Madonnie i zarabia na egzorcyzmach. Prezes jedzie w Bieszczady aby pochylić się nad grobem trzylatka zabitego przez Tuska.

    Chleba mamy dosyć. Jest głód igrzysk. Graj Duda! Graj! A ty @Stasieku pij aby zabić zarazki i aby się przestawić na nowe rozumienie.

    To Ci zaleca jeden z możliwych 17822 przyjaciół.
    Gdzieś mi przez nieuwagę wcięło pdf z informacją o przydzielonym numerze.

    Od czasu do czasu w moim sklepiku trafiam na Żywiec Porter.
    Wypij – gdy trafiss w dyskoncie – za to aby mi się nie pogorszyło po blaganiu @Aqa : „Błagam @staruszku! Nie pisz!”

    A moja reinkarnacja nie zna paradygmatu błagania, blogosławieństwa i myli się jej to z kupcem blawatnym. Co? Że mętnie? Że inni lepiej parodiują Prezesa?

    No trudno. @staruszkowi się polepszyło, ale nie aż tak.

  208. Prasa i partie opozycyjne ostro zaatakowały rząd w tej sprawie. Krytyka nasiliła się gdy wyszło na jaw, że dziwnym trafem koncesje szczególnie łatwo przypadały członkom Fideszu, a już zwłaszcza osobistościom z partyjno-rządowej i samorządowej nomenklatury tej partii. Prasa wytropiła, że nawet najbliższy znajomy premiera Viktora Orbána otrzymał kilka koncesji.
    http://www.obserwatorfinansowy.pl/forma/analizy/przed-wyborami-wielka-awantura-tytoniowa-na-wegrzech/?k=analizy
    ===============

    Proszę!!!
    Nie róbcie Budapesztu nad Wisłą……
    I tak ceny papierosów w Polsce należą do wysokich.
    Paczka za trzy godziny pracy- w najniższej krajowej, to przesada….

    A krewni i znajomi królików chyba są wystarczająco ustawieni?

  209. Żakowski (jego teksty i być może wywiady) jest doskonałym przykładem jak nie należy dyskutować o ekonomii – dzięki mu za to.

    http://www.polityka.pl/swiat/analizy/1549907,1,analiza-grecja–memento-dla-polski-czerwona-kartka-dla-neoliberalow.read

    Całą mase tytułów ma ten artykuł – „Irak ekonomistów. ANALIZA: Grecja – memento dla Polski, czerwona kartka dla neoliberałów”. Jest to apel do polski rząd, aby wpłynął na wspólnotę międzynarodową, by skończyć “duszenie Grecji”. Winni są przemądrzali neoliberałowie – oczywiście “doskonale opłacani eksperci”, którzy źle radzili i dali zbyt optymistyczne predykcje nt. zaciskania pasa. Nota bene ekonomiści dzielą się na wybitnych i neoliberalnych. winni są politycy (którzy? Merkel?). A sami Grecy są “są najbardziej pracowitym narodem Europy, wciąż coś wytwarzają albo oferują. Ale bezskutecznie.”

    Ani słowa o rachityczności greckiej gospodarki, dysfunkcjom państwa, o kraju na unijnej kroplówce od trzech dekad, od 15 lat dodatkowo na tanich kredytach eurowalutowych z banków francuskich i niemieckich, już raz częściowo umorzonych. Nie ma nic o Grecji żyjącej ponad stan od wielu lat na krawędzi kryzysu wypłacalności, ukrywającej to przed nieporadnymi audytorami z Brukseli i Frankfurtu.

    Zatem my, Polacy, choć stoimy w drugim szeregu, winniśmy rzucić się na szlachetnie na ratunek Grecji i namawiać innych. Bowiem trzeba odkupić gospodarcze grzechy Zachodu. Jakie grzechy? Oczywiście grzechy neoliberalizmu, no bo jakież inne grzechy JŻ może mieć na myśli. Po co on to pisze? Aby wzruszyć czytelników, którzy “maja serce po lewej stronie”. Ale czy nie robi im niedźwiedziej przysługi. Porównam go do jego imiennika, który twierdził – „ciemny lud wszystko kupi”.

  210. Dwa fronty przeszły w (nauce) ekonomii w odpowiedzi na problemy powstające w „gospodarkach opiekuńczego panstwowego dobrobytu”, dwie szkoły jego krytyki się pojawiły w ostatnim półwieczu.

    Najpierw monetaryzm, który odkrył, że inflacja – chroniczna choroba w latach 1970 – nie jest ani powiązana z bezrobociem żelazną formułą Phelpsa (noblista, 2006), ani nie wynika z gwałtownego wzrostu cen ropy, co potwierdziły obserwcje gospodarek świata w następnych 40 latach.

    Następnie przyszedł Konsensus Waszyngtoński, przezywany „neoliberalizmem”. Podobno się skompromitował w roku 2007/8. O wiele za wcześnie takie wyroki ferować. Szwecja i kilka innych krajów są najlepszym przykładem, że przestrzeganie reguł neoliberalizmu daje równowagę gospodarczą i nie najogrszy wzrost. Jednocześnie mamy dowody z Grecji i reszty krajów Południa UE i nie tylko, że tych reguł nie przestrzeganie prowadzi nachybni do katastrofy.

    Są oczywiście intelektualne wyzwania – skąd biorą się haniebne nierówności (jest już sporo objaśnień, nie koniecznie jako teorie spisku oligarchów turbokapitalizmu), jest rachityczny wzrost gospodarczy w krajach zamożnych i starych – odpowiedź zawarta jest już w samym postawieniu kwestii. Są też problemy polskie, specyficzne – i zbyt często podchodzi się do nich z jakimś ideowo zglobalizowanym, uniwersalistycznym i ponadczasowym, jednocześnie alterglobalistycznym zacięciem. Spoko.

  211. Lewy
    (9:47 i wszystkie poprzednie wpisu uzasadnionego niepokoju, czy rozgoryczenia)

    Proszę napisać na enpassantblogger@gmail .
    Pana numer telefonu +33…64 podany w maju nie jest poprawny, zdaje mi się.

  212. W poszukiwaniu Jasiów Wędrowniczków (stasieku i Lewego) wszedłem na blog profesora Hartmana, ale nie z pustymi rękami lecz z „wyborczą propozycją programową dla ojczyzny”;), którą złożyłem u stóp Pierwszej Damy tamtejszego blogu.
    Matylda się moimi pomysłami nie przejęła, a jedynie z dworską kurtuazją współczuła mi dolegliwości (krzyżowo-biodrowych), ktorych nabawiłem się w czasie wejścia i przejścia na przełęcz Pod Kopą Kondracką i dotarcie do Kasprowego Wierchu.
    To wprawdzie nie Orla Perć, gdzie hasałem przed wieloma laty, jednak na zardzewiały pojazd wystarczy żeby go zdemolować (nie pamiętam jak zjeżdżalem kolejką z Kasprowego).
    Teraz wszystko boli, ale i wygląda cokolwiek śmiesznie.
    Gdy będę mógł 27 bm. odstawić kule, to przytoczę się o lasce pod browar przy molo.

    Pozdrawiam

  213. @Ryba,
    ależ przejęłam się, przejęłam! :cooL:
    Ale najpierw muszę ochłonąć. Nie spodziewałam się takich komplementów i muszę je sobie jakoś poukładać w głowie i sercu 😉
    Muszę też przemyśleć Twoje sugestie natury politycznej. Rozważyć za i przeciw. Nigdy nie zastanawiałam się nad ustrojem prezydenckim w Polsce.
    Upał i goście nie sprzyjają myśleniu, ale wrzuciłam już sprawę na twardy dysk … 😆
    Życzę zdrowia, serdecznie pozdrawiam 🙂

  214. ANCA_NELA
    21 lipca o godz. 11:40
    Wiesz moja podziwiana i systematycznie przeze mnie czytana Koleżanko, ja także, przyjemniej do czwartego pokolenia wstecz nie pochodzę kresów. Wszyscy moi antenaci pochodzą z Polski centralnej, chociaż członkowie jednej z linii, jak legenda rodzinna głosi, byli zsyłani na „katorgę”, za udział w Insurekcji Kościuszkowskiej, ale z niej szczęśliwie i w całości powrócili i z jednego z tej dwójki ja pochodzę. Wszyscy pochodzą z obecnego łódzkiego (nie mylić z łuckim), świętokrzyskiego, małopolskiego i śląskiego (jego wschodniej części). Mam wielu znajomych z kresów, w tym także z Wołynia. Znam dobrze historię Polski i Narodów (uwaga z dużej litery – świadectwo ogromnego do nich szacunku, w tym także Ukraińców!) z nią sąsiadujących, przynajmniej od 1000 roku. To jedna z moich pasji. Mam w tej sprawie od dawna wyrobione zdanie, którego tutaj przytaczać nie będę. Posłużę się jedynie cytatem z ostatniego NIE z TRYBUN@ludzi nt Rytualny ubój na Wołyniu. Cytuję: bloger zrita: mnie te mądre sejmy w d***e leżą. Nigdy nie było i nie będzie mądrego Sejmu. A ubój na Wołyniu był, i to z każdej strony… Trzeba się zejść i policzyć ile temu sroczka dała, ile temu zabiła.” Koniec cytatu.
    Ja mam, na podstawie mojej wiedzy historycznej na ten temat, podobne zdanie.
    Będziesz zaskoczona, ale podobnie relatywnie podchodzę do „mordu” katyńskiego, znając ponurą prawdę o obozach jenieckich „bolszewików” w Polsce. Nie tylko w Strzałkowie. A także historię rozbiorów i wszystkie okoliczności, które je spowodowały. Przytoczę się porównaniem także nie moim. Aż tak mądrym nie jestem. Ale jedne z klasyków powiedział. „Człowiek porządny wymagania stawia sobie, a prostak innym!” Czy to przypadkiem nie pasuje do nas, Polaków.
    W ocenie rekonstrukcji „historycznej” przed domem gen. W. Jaruzelskiego jestem z Tobą zgodny.
    Łączę pozdrowienia i wyrazy szczerego szacunku, chociaż nie spodziewam się po pierwsze: odpowiedzi, po drugie; właśnie szacunku.
    I to byłoby na tyle (cytat z następnego klasyka), jako że Polacy aktualnie posługują się językiem reklam, lub szukają, jak ja, cytatów.
    ,

  215. Ryba,
    odpowiedziałam 🙂
    Ale mam takie niemiłe wrażenie jakby jakiś sobowtór się tu pojawił.
    Skończyło się podszywanie pod Lewego … odpukać …

    stasieku,
    tak mi przykro 🙁
    pozdrów T. 🙂

  216. Lech
    21 lipca o godz. 18:51

    „Człowiek porządny wymagania stawia sobie, a prostak innym!”
    Czy to przypadkiem nie pasuje do nas, Polaków.

    Jak bym słyszała swojego tatę!
    Całą sobą jestem „ZA”, ale tylko jeśli patrzeć na pierwsze zdanie. To drugie już mi się wydaje cokolwiek wyzywające…
    Niestety, to do większości rodaków nijak nie pasuje, choć żal.
    Mam wrażenie, że jednak większość oczekuje wciąż czegoś od ONYCH, co to mieli dać a nie dali, mieli załatwić a nie załatwili, mieli zbudować… no właśnie.
    Ciągle oczekują cudu a tu nawet Baschobora tym razem niczego cudownego nie dokonał, jeśli nie liczyć paru omdleń, za które wzięli się liczni egzorcyści.

    Wprawdzie odpowiedzi nie oczekiwałeś, ale jestem z tych, co odpowiadają na listy i zadane pytania, więc odpowiedziałam 🙂
    Co zaś do szacunku… szanuje każdego na kredyt, bo zakładam, że jest tego godzien.
    Żeby mój szacunek utracić, trzeba troszkę popracować i mocno mi się narazić a o to w warunkach blogowych raczej trudno – choć nie niemożliwe.
    Twoje, niezbyt częste wpisy czytam z zainteresowaniem.
    Pozdrawiam z Wrocławia

  217. ANCA_NELA
    21 lipca 2013 o godz. 19:03
    Dziękuję Ci Bardzo za odpowiedź i wpis, w którym odczytuję zrozumienie i
    i brak niechęci do mnie.
    Istotnie Twoje spostrzeżenie jest słuszne, że czasami się wpisuję, lecz nie odpowiadam. Główną przyczyną jest rzadkie zaglądanie do blogów i brak możliwości przeczytania wszystkiego. Kiedy czasami odpowiedź na swój wywód przeczytam, to albo nie mam czasu odpisać, albo jest to już musztarda po obiedzie. Poza tym także czasami nie pamiętam źródeł, skąd powziąłem określną wiedzę, bo zachłannie i chaotycznie czytając, szczegółów nie pamiętam. Teraz akurat sporządzam od rana sążnisty dokument dla ZUS (z 5 lat) i w przerwach wchodzę na blog. Mam więc czas. Ale „mądrości” cytuję głownie z pamięci, nie pamiętając nazwisk ich twórców.
    Pozdrawiam serdecznie z upalnej w dniu dzisiejszym Ziemi Lubuskiej (etnicznej!!!)
    Pozdrowienia
    Lech

  218. Lech
    21 lipca o godz. 20:20
    Wchodzę na blog dla przyjemności zapoznania się z felietonem Gospodarza i śledzenia dyskusji, która po krótkim czasie zaczyna się rządzić własnymi prawami i daleko odchodzi od „zadanego” tematu.
    Cenię sobie uwagi blogowiczów, którzy w różnych dziedzinach przerastają mnie wiedzą.
    Mam niewiele czasu, ogromne zaległości w lekturze, choć się staram, jednak nie czytuję literatury fachowej. Ostatnio Brzechwa dla dorosłych – bardzo ciekawe, przybliża sylwetkę poety, która okazuje się dość kontrowersyjna; przeczytałam Szymborskiej Błysk rewolwru – sama radość; po raz kolejny czytam Kapuścińskiego Imperium dla odświeżenia w pamięci. Poza tym bywam na koncertach i wystawach. Wpisywanie w blogu traktuję rekreacyjnie. Nie przechowuję tekstów na twardym dysku, nie pamiętam, co i kiedy gdzieś wpisałam, ale doskonale wiem, czego nigdy nie napisałam – bo nie mogłam – i nie dam sobie wmówić, że coś napisałam, jeśli nie mogłabym się do tekstu i wyrażonych poglądów przyznać. Są jednak tacy, co zarówno własne, jak i cudze teksty archiwizują, aby po pewnym czasie coś zacytować i kogoś postawić w niezręcznej sytuacji.
    Widzę, że i ty masz podobne podejście do blogowej twórczości.
    Stawiam swój klubowy fotel obok twojego klubowego i nie jest tak, że to są tylko dwa fotele 😀
    Pozdrawiam.

  219. Anca_Nela, Lech
    Właśnie wróciłam po dłuższym niepobycie na blogu i dostawiam swój fotel klubowy do Waszych.
    Pozdrawiam
    P.S.
    „Błysk rewolwru” – cudo na kiju!

  220. ANKA_NELA
    21 lipca 2013 godz: 22:10
    „Stawiam swój klubowy fotel obok twojego klubowego i nie jest tak, że to są tylko dwa fotele”

    Dziękuję Ci za ten tekst. Ja jestem nadal „głodny” czegokolwiek poza zawodem, w którym nadal tkwię po uszy. O literaturze innej niż zawodowa mogę pomarzyć. Wszystko, co nie wiązało się z zawodem, pozostało w naszych domach rodzinnych, żony i moim w Łodzi. Ogrniczam się głównie do prasy. Jeżeli mam więcej czasu sięgam po poważniejsze dzieła, głównie populanonaukowe z wielu dziedzin, aby mieć orientację w postępie dokonującym się na świecie. Poza tym niewyczerpanym żródłem wiedzy są kontakty na żywo z ludźmi, od których dowiaduję się często rzeczy, o których trudno przeczytać, albo dojście do nich zajęło by wiele czasu. Tak więc wiodę żywot wyrobnika w zawodzie wymagającym wielkiej pracy, stałego poszerzania wiedzy, lecz w sumie intelektualnie jestem bardzo ubogi.
    Łączę wyrazy szacunku
    Lech

  221. mag
    21 lipca o godz. 23:01
    Miła mag wpadłaś ze swoim tkstem pomiędzy nasze „ćwierkanie” , Wrocławianki i i Lubuszanina (odległość równo 200 km – a po wyprostowaniu S-3 trochę mniej). Spójrz na godziny wpisów. Cieszy mnie Twoje towarzystwo. No to mamy już trzech – muszkieterów. Zobaczymy czy jeden za wszystkich, a wszyscy za jednego.
    Pozdrawiam.
    PS: przepraszam za brak odpowiedzi na Twój tekst na którymś z poprzednich blogów. Ale w sumie trochę się speszyłem, że popełniłem wobec Ciebie gruby nitakt. Przepraszam
    Pozdrawiam
    Lech

  222. No to teraz spać! Spać!! Spać ❗
    Bo jutro obowiązki czekają – niestety i na szczęście.
    Bez tych obowiązków człowiek by się rozleniwił i przepadł z kretesem.
    mag – cieszę się, że wróciłaś na łamy.

  223. http://www.youtube.com/watch?v=1fkRAJKis2c

    Ocalic od zapomnienia piekny okres Polskiej historii.

  224. Kazik Łyszczyk,

    Ted 22 lipca o godz. 2:28

    A nie mówiłem ?

  225. Ted ;2.28
    To też trzeba ocalić :bez urazy !

    http://www.youtube.com/watch?v=tJARA642-Eo

css.php