Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

12.08.2013
poniedziałek

Goebbels i Dzierżyński

12 sierpnia 2013, poniedziałek,

Sezon ogórkowy, niewiele się dzieje, więc zajrzałem na portal wPolityce.pl, związany chyba z tygodnikiem wSieci. Komentarze blogowiczów, to  prawdziwa kąpiel w szambie. Bohaterami dnia są znani dziennikarze, którym daleko do zaszczytnego miana „niepokornych”: Grzegorz Miecugow (TVN) i Jacek Żakowski (Polityka). Każdy z nich ma swoje grzechy na sumieniu. Jeden, bo dostał po głowie i nie podziękował, a drugi, bo – mimo wszystko – jest zwolennikiem rządu Platformy. Komentatorzy wPolityce.pl prześcigają się w komplementach pod adresem obu znakomitości. Wypisałem kilka z nich.

Grzegorz MIECUGOW

Obłudny, plugawy pysk, zwyrodniały
goebbelsowski Tuskociąg
uprawia lewicowo-liberalny bełkot
megachujoza, mózgotrzep
haniebne wypowiedzi,  nie może się uważać za dziennikarza
żydowin jakiś
jadowita szczujnia
lewacka zaraza
pomioty komusze tak mają
cham i dureń
patentowany głup
herbu Wazelina
śmieć bez polotu
kwik ześwinionego żyda
wleź do śmietnika i zamknij szczelnie pokrywę
zarabiasz na ośmieszaniu ludzi
morda typowego Ruska, bolszewika
specjalista od wymyślania polskiego antysemityzmu
żółtozębna gwiazda TVN.
Jacek ŻAKOWSKI

Peowska flanelka
Walczy o palmę pierwszeństwa cymbałów
Cymbał na smyczy PO
Co tu porabiasz śmieciu
Parówa peowska
Pachoł Michnika
Skundlony sprzedajny kolaborant
Łeb pełen gówna
Pseudo-żurnalista
Cyngiel czerwonego badziewia
Dzierżyński PO

Jeżeli ktoś ma wątpliwości co do autentyzmu tych wypocin, to może sam sprawdzić. Zanotowane w poniedziałek, 12 sierpnia, po południu.  Goebbels i Dzierżyński w jednym stali domu. Co o całej tej „debacie” myśleć – nie warto pisać. Wyprawy w Internecie nie żałuję. Warto od czasu do czasu sobie przypomnieć, na jakim świecie żyjemy.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 290

Dodaj komentarz »
  1. Zupelnie niepotrzebne lansowanie swira.
    Niczemu to nie sluzy, nic nie udowadnia niczego nie obrazuje.

  2. Falicz 17.55
    No właśnie. Tych blogowiczów wychował na własnych przemówieniach Twój ukochany ” staromodny pan, z kotem bez konta”. A ty jesteś ich bratem mlecznym.

  3. Pan Redaktor pisze:
    „Sezon ogórkowy, niewiele się dzieje…”

    Szanowny Panie Redaktorze,
    tak calkiem ogorkowy to ten sezon wcale nie jest.
    Jak by sie choc troche rozejrzec, to pare ciekawych spraw z pewnoscia by sie znalazlo.
    Chocby tzw.: „afera” Snowdena i wynikajace z niej perturbacje w stosunkach
    amerykansko-rosyjskich czy chocby amerykansko-niemieckich.
    Kazdy, kogo zainteresowania siegaja nieco dalej niz sprawa cieplej wody w kranie
    zdaje sobie sprawe, ze perturbacje takie nie sa bez znaczenia dla Polski.
    Nie bez znaczenia (choc zwiazek ze sprawami polskimi jest tutaj z pewnoscia odleglejszy) jest tez wzrost napiecia miedzy Hiszpania a W. Brytania.
    Oba kraje sa przeciez „sojusznikami” w NATO i „partnerami” w UE.
    Ciekawe, ze zaistniala sytuacja jakos nie pobudza „czolowych publicystow”
    do refleksji na temat realnej wartosci „sojuszy” i „partnerstwa”, na ktorych
    Polska ma opierac swoja przyszlosc.
    No coz, najwyrazniej niektorzy od powaznych tematow wola grzebanie w szambie.
    To juz moze lepiej wsadzic glowe w piasek?
    Przynajmniej nie smierdzi.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Wystarczy wejść na dowolny portal (najlepiej traktujący o polityce), w komentarze, aby się przekonać, że język polski ma się najzupełniej wspaniale i dostarcza nieustającej leksykalnej rozrywki. Jak dla mnie – ten zbiorek inwektyw – BOMBA. Przypomina nieco dadaistyczne wiersze, w treści, zupełnie jak „nadawcy”.

  6. Biegler 17.22
    Nikt kto czytał teksty Bieglera na blogu nie ośmieli się go posądzić, że w jakimkolwiek stopniu naruszył podstawy klasycznego ultra prawicowego kołtuństwa. Razem z Faliczem stworzyli najlepszy debel w swym własnym intelektualnym szambie.

  7. Pisze Pan, Redaktorze: „Komentarze blogowiczów, to prawdziwa kąpiel w szambie. ” A na zakonczenie kwituje: „Warto od czasu do czasu sobie przypomnieć, na jakim świecie żyjemy.”

    Mam dla Pana fatalna wiadomosc, Panie Redaktorze. To szambo zaczelo sie na Panskim blogu, kiedy zaczal Pan wpuszczac i tolerowac obrzydliwe, antysemickie i ksenofobixzne wpisy wszelkiej masci Lizakow, Michalow i temu podbnA holote internetowa. To Pan sie walnie przylozyl do tego by wolno bylo w cyberprzestrzeni wypisywac wszystko co slina na brudny jezyk przyniesie.
    Ja do Pana rzadko zagladam, bo wlasnie takiego szamba chce uniknac. A teraz za pozno lac lzy nad rozlanym mlekiem. Teraz bedzie juz tylko gorzej.. I po co daleko szukac. Niech Pan zajrzy pod dowokny wpis prof. Hartmana i zobaczy kto tam przychodzi i jakie komentarze sie pojawiaja.
    Nie ma co teraz zalamywac rak. Trzeba bylo wczesniej reagowac.

  8. staromodny pan z kotem bez konta
    Faktycznie. Jeszcze jedna fraza nad którą warto się pochylić.

    Oto „kumple Donka”, czyli jak wyglądał sojusz kibolsko-platformerski przed wyborami 2011:
    http://www.youtube.com/watch?v=4mzkzpAfNTg

  9. @ Kot Mordechaj 12 sierpnia o godz. 18:24
    Droga Pani Heleno, od kiedy to Pani zaczęła robić w kabarecie?
    Biedny Pan Redaktor Passent – okazuje się, że odpowiada za język w polskim internecie. Z dotychczasowych Pani elaboratów (starej propagandystki) rozsiewanych po polskim internecie wynikało, że za wszystko zło odpowiada Kościół oraz Jarosław K.

  10. Komentarze do nin. bloga przedstawiają poziom wyższy niż zaprezentowany w felietonie, nie mniej czytanie ich również jest pouczające. Dla mnie zdumiewająca jest pracowitość większości komentatorów. Ciekawe byłoby też studium psychologii autorów tego rodzaju pisarstwa. Jaką wewnętrzną potrzebę zaspokaja ta działalność, bo przecież nie mogę sobie wyobrazić jakiś racjonalnie motywowanych celów tej pisaniny.

  11. Panie Redaktorze
    Powinien pan przeprosić, za „zupelnie niepotrzebne lansowanie swira” – to oczywiste. Ale także za Miecugowa i Żakowskiego. I za całokształt dziecioróbstwa w lewym łożu (ależ pan tego nasiał).

  12. „Po ujawnieniu nagrań kompromitujących Donalda Tuska, w Platformie Obywatelskiej zapanowała ogromna nerwowość. Partyjni liderzy nie wiedzą jaka jest oficjalna wersja wydarzeń i atakują siebie nawzajem. Nowak lansuje wersję niewygodną Tuskowi, Schetyna uderza w Sienkiewicza, który zdenerwował Tuska zatrudnieniem człowieka kiedyś sympatyzującego z PiS. Bałagan? Mało powiedziane… To wojna.”
    ……………………………………………………………………………………………………………
    „Ktoś poluzował śruby przy kole samochodu szefa CBA – ujawnił dzisiaj „Super Express”. Jakim cudem sprawcy mogli niepostrzeżenie dostać się do auta szefa służby specjalnej, na dodatek pilnowanego przez funkcjonariusza Biura Ochrony Rządu.”

    …………………………………………………………………………………………………………..
    „Niemiecka partia Zieloni domagała się w początkowym okresie swej działalności w latach 80. legalizacji seksu dorosłych z nieletnimi – wynika z raportu opublikowanego na łamach „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Podobnie tendencje występowały też w FDP.”
    ……………………………………………………………………………………………………………

    Jedną z głównych informacji dzisiejszych serwisów jest przejazd pierwszego składu Pendolino. Miał on uroczyście wjechać na peron trzeci odrestaurowanego dworca PKP Wrocław Główny, jednak jak się okazało, pociąg raczej wtoczył się na peron, ponieważ ze względu na brak wymaganej homologacji, nie może jeszcze jeździć samodzielnie. Na potrzeby zapowiadanej przez ministra Nowaka fety Pendolino przyciągnęła lokomotywa PKP Cargo.”

    …………………………………………………………………………………………………………..
    „Brązowy medalista mistrzostw Polski Paweł Fajdek (Agros Zamość) z najlepszym w tym roku wynikiem na świecie 81,97 zbył złoty medal w konkursie rzutu młotem w lekkoatletycznych mistrzostwach globu w Moskwie.”
    ………………………………………………………………………………………………………….

    Tymczasem „czolowi publicysci” zajmuja sie kiszeniem ogorkow.

  13. No tak PISIOR to przecież szczyt elegancji nieprawdaż. Podobnie jak wypowiedzi Bartoszewskiego Niesiołowskiego.

  14. Ma racje @Kot M-chai,

    zarowno „En Passant” jak i „Loose Blues” moze posluzyc za cel wyprawy, by przekonac iluz tam odwaznych i jakaz trzaskanina. Panie Passent, goscinnosc zbyt daleko posunieta konczy sie tak wlasnie.
    Ludzi z mania przesladowcza powinno sie leczyc a nie publikowac a jesli na leczenie za pozno to odizolowac.

  15. Zastanawiające jest to „pisarstwo” w sieci. Przecież tak nikt nie mówi, takiego języka nie używa w życiu codziennym – nawet kolesie pod budką z piwem. „Przerywniki” lecą gęsto ale i wymysły są prościutkie, kudy im do barokowej poetyki komentatorów portalu nabożnego redaktora…!
    Podejrzewam, że jest to kreacja jakiegoś sfrustrowanego dewota i kilku kiboli, co to „Bo jo tak kochom te Łojczyznę, a co one robiom?”
    Mam nadzieję, że na portalu „Polityki” nie zostaną dopuszczone takie „wzmożone emocje”

  16. Gospodarz sam zauważył, że o całej debacie nie warto myśleć ani pisać. O inwektywach tym bardziej – przynajmniej ja nie chcę – pozwolę więc sobie wrócić do tematu, który poruszyłam na koniec dyskusji pod poprzednim wpisem.

    @Andrzej Falicz

    Myślałam, że dziś na blogu Ciebie nie ma, ale nie. Byłeś. I to jako pierwszy pod nowym wpisem Gospodarza.
    Sądzę, że czytałeś to, co napisałam kilka godzin wcześniej.

    Po raz kolejny nie odpowiadasz na moje pytania.
    Omijasz je tak jakoś, jakbyś wychodził po angielsku z przyjęcia.
    Nie wiem, dlaczego. Moje pytania nigdy nie były chamskie, ani prymitywne, ani nieżyczliwe.
    Od dyskusji z innymi blogowiczami nie stronisz, więc czemu?
    A to było/jest dobre pytanie.

    @mag
    Wiesz, tekst Żakowskiego w świątecznej GW (który dość dobrze oddał moje uczucia, ale nie zgadzam się z autorem w pewnej kluczowej sprawie) zbiegł się z pewnym doświadczeniem sprzed tygodnia.

    Moja przyjaciółka w wieku 50+ bierze udział w kursach związanych z dotacją europejską.
    W pewnej chwili do restauracji/hotelu, w której odbywają się kursy, weszły panie z Sanepidu na kontrolę. Do innych punktów tej sieci lokali też.
    Co się okazało? Pewien kursant regularnie donosił na straszne warunki, nieświeże wędliny i brud, choć nigdy nie zwrócił się z żadną skargą do pracowników lokalu.
    Nie sądzę, by coś takiego wpadło do głowy trzydziestolatkowi. Trzydziestolatek poszedłby prosto do kierownika sali i narobił rabanu, że tak powiem, na gorąco i wcale nie twierdzę, że kulturalnie. A potem zapomniałby o sprawie.
    Ale żeby na zimno wychodzić z sali, nic nikomu nie mówić i gnać od razu do władz?
    Zwykła szuja.

    Natomiast Żakowski, moim zdaniem, pominął bardzo ważny aspekt, który odróżnia na plus starszych od młodszych.
    Nie rozmawiam z równolatkami o ideałach. O pojęciach takich, jak: miłość, wolność, niech będzie – solidarność itd.
    Gdy próbuję, patrzą na mnie dziwnie i wracają do tematu: gdzie na wczasy, jaki typ komórki, ale fajny wieczór itd.

    Może mam szczęście do pięćdziesięciolatków i pecha do młodszych?
    Pozdrowienia 🙂

  17. @Kazik Łyszczyk

    A’propos dowcipu o pudełku do golenia:
    Rozumiem, że gdy facet widzi, powiedzmy, ferrari, to wie, że tylko jedne cztery litery pasują do fotela kierowcy?
    Fotel obok byłby uniwersalny choć dostosowany raczej do kształtów krągłych.
    Nieprawdaż?

  18. ZAPROSZENIE

    Zostaną tylko nekrologi? Czy i kto przeżyje kryzys prasy? Na ten temat dyskutować będą: prof. Wiesław GODZIC – medioznawca, Adam KRZEMIŃSKI („Polityka”) – germanista, obserwator i częsty gość mediów niemieckich, Paweł STREMSKI – dyrektor programowy portalu Gazeta.pl. Wtorek, 13 bm, godz. 20.05. Radio TOK FM. Zapraszam!

  19. Po prostu, internet jest bardzo DEMOKRATYCZNY……
    Krzywa Gaussa się kłania.
    I opinia Lema….

    Nadawały kiedyś ton elity, kręgi opiniotwórcze, tygodniki opinii.
    Teraz nadaje ton…..hałastra?
    Ludzie mądrzy to procentowo niewielka część populacji…..

  20. Za Chinami mogą podążyć inne kraje (Kazachstan i Rosja zwiększają rezerwy złota). Są one siłą napędową nowopowstającej Unii Euroazjatyckiej, która już w niedalekiej przyszłości może rywalizować z UE i USA. Jak stwierdził Andy Xie, analityk rynku złota i ekspert w sprawach gospodarki chińskiej – cena tego kruszcu będzie kształtować się raczej pod wpływem polityki monetarnej Państwa Środka, a nie Stanów Zjednoczonych czy Unii.
    http://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/biznes/pozorny-wzrost-chin-realny-ruch-w-zlocie/?skad=newsletter20130812
    =============

    Próby ustalania Standardu Złota kończyły się wojną…..

  21. Nie lubię, jak lewicowi dziennikarze wyzywani są od Goebbelsów i Dzierżyńskich, a popierany przez nich premier nazywany jest Neronem. Ale nie wpadam również w zachwyt, kiedy czynnego polityka przyrównuje się do Hitlera i gdy niedwuznacznie wskazuje się na niego, ostrzegając społeczeństwo przed faszyzmem. Po Holocauscie i gułagach podlejszych oskarżeń nie sposób wytoczyć. Niestety obie strony z miną niewiniątek ordynarnie grzeszą. Obie mają też swoich propagandzistów piętnujących wyłącznie wyzwiska przeciwników. Nie należy ich za to winić, gdyż jedni i drudzy wypełniają tylko swój święty obowiązek.

  22. PiS jednoczy swoją propagndą naród
    Najbardziej zaskakujące w reakcjach popleczników wiadomej strategii PiSu jest to, ze gdy ujawnione zostają mroczne strony tej strategi, jak w ostatnich dwóch wpisach Redaktora, to okołopisowi propagandyści, tak odważni, czujni i spostrzegawczy w sprawach rządzenia nagle nabierają wody w usta i zachęcająco machają ręką – na co to, po co to badziewie dyskutować, to nie my, to nawet nie oni, to jakieś dziwadła netowe, które się zlatują gdzieś tam na żer, a Redaktor sugeruje, że to ognisko pisowej propagandy.

    A skądże, chłam i poruta! To Tusk pisiorzy, Sikorski dobija watahę, Komoruski ma jeszcze jedną tutkę dla pisowców. To oni rządzą, dają przykład, rozpętują, kultywują nienawiść, to oni są odpowiedzialni, itd.

    Jacyś tacy skromni, mało spostrzegawczy stają się pisowi poplecznicy, gdy im się podsunie pod nos inwektywy swoich sojuszników, skłonni do daleko idącej wyrozumiałości, do wybaczenia, niezauważania, pomijania, bagatelizowania.

    Od czasu do czasu coś napomkną, że my słusznie, mamy rację, bo nas szkalują przemysłowo, znieważają oraz niszczą podstawowe wartości, więc my się bronimy. Zresztą mamy stuprocentową rację, ponieważ Szechter jeszcze nie przeprosił, a żona wiadomego ministra jeszcze tutaj w Polsce trwa nie wiadomo po co.

    Żarty żartami, ale to unikanie zajęcia stanowiska, wymigiwanie się, że to nie ja, że nie mam nic wspólnego, gdy pokaże się palcem na agresywnego, nie przebierającego w słowach sojusznika, jest wysoce niekoherentne z reakcją, która następuje natychmiast, gdy ten sam sojusznik wyzywa od matołów rządzących krzycząc na ulicy zaraz po tym – „Tu jest Polska”. Takie skandowania wywołują zawsze u nich dyskretna aprobatę i satysfakcję przy informowaniu blogu, że to jest szczera prawda.

    To że chętni do skandowania matoły są w każdej partii, ten prosty fakt jest przez tych bystrzaków i czujniaków-bezpieczniaków po prostu niedostrzegany, a wskazania, jak ostatnio Redaktor uczynił, na takich matołów jako delegatów PiSu do obrzucania błotem i wymyślnymi epitetami konkurentów politycznych PiSu prowadzi w niezmiennych dwóch kierunkach:

    a) udawanie, że to nie my, nie mamy z nimi nic wspólnego

    b) lub w ostateczności pójście w zaparte i zademonstrowanie głęboko słusznej obrazy w innej sprawie – w obronie honoru i czci znieważanych prawdziwych patriotów. m.in. przez tak poważne przemysłowe obelgi od których żywa krew cieknie z serca Prezesa – Pisior!

    Ludzie niezadowoleni i gwałtownicy, fantaści i hucpiarze są w każdym środowisku. Takie jest społeczeństwo polskie. Ale PiS to interpretuje inaczej, bardziej alegorycznie – to my PIS i nasi przyjaciele na prawicy jesteśmy ostoją uczciwości, uprzejmości, anielskości, po prostu dlatego, że my z tego polskiego ludu się wywodzimy.

    A wy PO jesteście ostoją chamstwa, agresji, krętactwa i degeneracji, ponieważ wy nie z nas, wy to oddzielna klasa, oddzielna elita nam narzucona, w pewnym sensie obca, a ci nad którymi panujecie, to tylko mała frakcja narodu, naszego narodu, a to jest część jeszcze nieukształtowana, niepowiadomiona, nieprzebudzona.
    Nadejdzie czas, że się przebudzi i skończą się dla Was schody. Już możecie zacząć się bać.

    Taką przyjemną destrukcją propagandową PiS darzy naród (a jego propagandziści blog), jednoczy go, scala, wydobywa najlepsze cechy, aktywizuje, doskonali i upiększa.

    PO chce polski podzielonej, a my PiS chcemy jedności – tu jest Polska, tu jest Polska, wy tam gdzie stało ZOMO, sierpem i młotem czerwoną hołotę. Tak PIS wykuwa sobie jedność w narodzie.
    Pzdr, TJ

  23. Goebbels z Dzierżynskim (Selmanem Rufinem) szczęśliwą rodziną? Śmiała teza, ale kto wie? W końcu pochodzenie mają chyba to samo, więc nigdy nic nie wiadomo. Być może to właści ich więzy krwi oraz innych hitlerowców z sowieckimi bolszewikami – a z nimi globalnych bankierów – umożliwiły tak owocną współpracę obu totalitaryzmów? Wspólne przygotowania do II wojny światowej, militarną produkcję dla III Rzeszy na terenie ZSRR żeby ominąć zakazy Traktatu Wersalskiego? Wcześniejsze dokarmianie przez Kaganowicza wygłodniałych Niemców płodami rolnymi z Ukrainy (kosztem Hołodomoru) po I wojnie, a potem wtedy, jak bankierzy lokowali Hitlera u władzy? Wspólną napaść na Polskę w 1939r? Wspólne konferencje Gestapo z NKWD w Zakopanem? One never knows, jak mawiają dzisiejsi totalitaryści…

    Czy rzeczywiście mamy sezon ogórkowy i niewiele się obecnie dzieje? W Polsce być może, gdyż tu, za żelazną kurtyną fałszywych mediów nigdy nic się nie dzieje poza banałem gadających bez sensu po telewizorach celebrytów różnej maści, seriali dla kretynów, czy osobliwej „rozrywki”; świat mamy tu wirtualny, kompletnie odarty z rzeczywistości, zresztą podobnie jak w USA oraz innych krajach Zachodu, dopiero trzeba sięgnąć do niezależnych mediów, albo do RT, żeby dowiedzieć się, co jest naprawdę na świecie grane i dlaczego. Chociaż bywają wyjątki – aczkolwiek nie w Polsce – np. z FoxNews może się było ostatnio dowiedzieć, że atak na small business w Polsce nie jest dziełem przypadku, tylko elementem szerszego planu, small business jest bowiem ostatnią grupą społeczną posiadającą zdolność do wyrażania swoich opinii w sposób szczery, nieskrępowany, bez obawy o konsekwencje. Właścicieli małych firmy nie można wyrzucić z pracy, po premii im pojechać, awansu pozbawić. Są ludźmi wolnymi, dlatego podaje się ich coraz większym represjom faszystowskiego państwa nie tylko w Polsce, ale w USA oraz innych „cywilizowanych” krajach.

    foxnews.com/politics/2013/08/10/critics-question-irs-initiative-targeting-small-businesses/

    Ale i w Polskim radio można usłyszeć rzeczy arcyciekawe. Dziś słyszałem na przykład, że o referendum w Warszawie nie będzie decydowało tamtejsze społeczeństwo, tylko…. komisarz! Tak jest, komisarz, jak za dawnych dobrych lat „Dzierżyńskiego” oraz obecnie w UE (choć nie we własnym przecież imieniu), żeby nikt nie miał złudzeń, co to za wynalazek, gdzie ma swe korzenie. Próg ważności warszawskiego głosowania (jeśliby jednak nie dało się go uniknąć ) ustanowiono już na wszelki wypadek zaporowo, na poziomie 3/5

  24. Jibo,

    Kto ma w Polsce rzadzic jezeli nie PO?
    pytasz.

    Wedlug mnie PO to najgorsza opcja dla Polski.
    Takie PO jakie mamy dzisiaj.
    Puste, zajete wewnetrznymi sporami, rozsiadniete na urzedach, rozmemlane – po tych 6 latach wladzy wypalone.

    Prawdopodobnie bedzie rzadzil PiS z PSL-em.
    Miller tez zrobi wszystko by wrocic do wladzy – pod wieloma istotnymi wzgledami PiS i SLD to partie do siebie zblizone

    12 lipca 2013, 12:52
    PiS i SLD razem w Elblągu

    „… Janusz Nowak z SLD został nowym przewodniczącym rady miasta w Elblągu. Jego kandydaturę zgłosił radny PiS. Wybrany został zdecydowaną większością głosów. 20 radnych było za, 2 głosowało przeciw.
    ….

    Uzgodnienia dotyczące wyboru Nowaka apadły tuż przed rozpoczęciem piątkowej sesji na spotkaniu liderów klubów z prezydentem-elektem Jerzym Wilkiem.

    – To nie jest koalicja, tylko porozumienie, które ma ułatwić nam współpracę – powiedział reporterce TVN24 Magdalenie Czernek, Janusz Nowak..”.

    Moze byc…porozumienie.

    Chcialbym tu przypomniec, ze nasz Gospodarz stwierdzil na tym blogu, ze takie …porozumienie jest niemozliwe.
    Ja napisalem, ze wrecz przeciwnie i stanelo na moim.

    Demonizacja PiS-u juz chyba nie dziala.
    Agresja i nienawisc nie ma w Polsce partyjnej przynaleznosci.

    Ilosc bluzgow skierowanych pod adresem „PiSiorow” przewyzsza to co zacytowal niewiadomo czemu Pan Passent.
    Mogl zacytowac dla rownowagi bluzgi pod adresem Ziemkiewicza.

    Czemu tego nie zrobil?
    Dokladnie dlatego by stworzyc falszywy obraz zdziczenia i schamienia- sugerujac, ze pochodzi jedynie z jednej strony sympatii politycznych.

    Po raz kolejny prosze sobie posluchac najbardziej celebrowanego dziennikarza III RP – zacietego wroga PiS-u.

    http://www.dailymotion.com/video/xkvjjb_tomasz-lis-wypowiedz-pelna-przeklenstw-z-czasow-pracy-w-tvn-www-tvanb-pl_news

  25. Falicz 23.53
    Arbiter elegancji i delikatności, mistrz blogowego savoir vivre Falicz poczuł się niesłychanie dotknięty słownictwem Tomasza Lisa. A przecież grube słowa TL nie dotyczyły ani staromodnego pana z kotem bez konta , ani Falicza osobiście , ani jego ziomali z PIS. Mimo ze niezwykle mężnie AF wytrzymał rynsztok , który zacytował DP, pensjonarka Andrzej Falicz nie mogła znieść tego że Tomasz L w mało wyszukany sposób oceniał wykonanie konkretnej roboty w studio i prawie dostała spazmów z tej przyczyny. A przecież konkretnego tego słowa używali wybitni klasycy polskiej literatury, od średniowiecza do chwili obecnej,
    Sądze że w obłudzie, hipokryzji, zakłamaniu i cynizmie AF zbliżyła sie coraz bardziej do swego idola ( tego z kotem, bez konta.)

  26. Najbardziej mnie śmieszy, że AF podaje się za architekta i budowlanca. Jak mu się udało wybudować choćby sławojkę, bez znajomości narzecza tych fachowców ?????

  27. „Peowska flanelka ”
    Tak z reka na sercu , Pana to nie smieszy ?

  28. @ Andrzej Falicz, 12 sierpnia o godz. 23:53

    Obawiam się, że nie odpowiedział Pan uczciwie na pytanie Jiby. Jiba pytała, czy życzy nam Pan pogorszenia sytuacji przez ludzi tkwiących w wojnie, która już była. Chyba nie tylko ja odnoszę wrażenie, że takie pytania są dla Pana bardzo niewygodne i prawdopodobnie dlatego, chcąc po raz kolejny uniknąć odpowiedzi, włożył Pan w usta Jiby zupełnie inne pytanie: „Kto ma w Polsce rzadzić jeżeli nie PO?” Kwestię tę przećwiczył Pan na blogu już co najmniej tysiąc razy i poszło jak po maśle. Chciałbym jednak zobaczyć minę pytającej, kiedy to czytała.

    Już Panu radziłem, że jak się nie ma chęci uczciwie odpowiadać na pytania, to lepiej nie odpowiadać wcale. Najwyraźniej nie wziął Pan sobie do serca tej rady, skoro historia powtórzyła się z Jibą, co już zakrawa na recydywę. Nie wykluczam jednak, że po prostu nie miał Pan okazji zapoznać się z moją radą, która ukazała się 9 sierpnia o 16:36 pod „Kto sieje wiatr”, kiedy Gospodarz blogu zamieścił już następny wpis.

  29. @Kot Mordechaj, 12 sierpnia, godz. 18:24. Nie masz racji, to nie wina red. Passenta, że w sieci hulają takie bluzgi. Nie ma związku miedzy tym, co kiedyś godził się Redaktor publikować pod swoimi wpisami a tym, co się pisze w prawicowej blogosferze. Tam Karnowscy, Ziemkiewicz i inni podobni z zachwytem pieszczą każdego, kto przyłoży „salonowi”. Natomiast dziwi mnie to, że prof. Hartman wpuszcza na swój blog antysemitow i rożnych językowych żyli.

  30. Totalna kompromitacja Żakowskiego.
    http://wyborcza.pl/1,75968,14423958,Platformo__trzymaj_pion.html
    „Platforma to polskie dobro narodowe. Nie ma na politycznej scenie żadnej innej partii zdolnej do przewodzenia takiej rządowej koalicji, która prowadziłaby sensowną politykę.”

  31. Prawdopodobnie bedzie rzadzil PiS z PSL-em.

    Ze szczególnym akcentem na słowo „prawdopodobnie”.

  32. Gdyby sobie ktoś na podstawie ostatnich wpisów – z przewagą AF – hciał wyrobić pogląd na to, jak się w Polsce żyje? to pewnie doszedłby do wniosku, że już gorzej być nie może. A tymczasem…
    W niedzielę spotkaliśmy się – nasza klasa XIB – z okazji przyjazdu do Wrocławia koleżanki mieszkającej od 30 lat w Paryżu, gdzie sobie wygodnie mieszka w wielkim domu, kupionym za własne, zarobione pieniądze. Jest chirurgiem plastycznym, wciąż czynna w zawodzie. Spotkanie było w domu, który sobie wybudował wg własnego projektu kolega architekt pod Wrocławiem. Jesteśmy taką niekonwencjonalną grupą starych przyjaciół, co to w razie przyjazdu kolegi z zagranicy skrzykują się i spotykają w pełnej gotowości do pogaduszek.

    Koleżanka – paryżanka nie mogła się dość nachwalić polskiego jedzenia. Wszystko jej u nas smakuje! Nie tylko chleb, bo to już banał, ale owoce, wędliny, słodycze a nawet jadło w restauracjach, choć domowe jednak lepiej 🙂
    A tu wszyscy z atencją o kuchni francuskiej 😀
    A tu koleżanka – paryżanka opowiada, że tam to już wszystko chemicznie ponad wszelką miarę doprawiane.
    I na dodatek chwali polskie drogi, że o ulubionym mieście dzieciństwa i pierwszych, zawodowych kroków nie wspomnę.
    Nam się wciąż udaje nie narzekać.
    Na pohybel Faliczom wszelkim i innym, co to patrzą a nie widzą!

  33. O MATKO!!!
    Napisłam hciał!!!
    Własnym oczom nie wierzę 😆

  34. Żeby już choć na chwilę zapomnieć, co ktoś obraźliwego kilka lat temu komuś powiedział, kiedy mu się wydawało, że go nie nagrywają….
    Albo o pionowej platformie, co wg mnie byłaby pewnie wywrotką…
    Dla spokojności;
    https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&ved=0CCoQtwIwAA&url=http%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3DpmWuscbxJuA&ei=Q8UJUuvmB9DJswbcgYG4Ag&usg=AFQjCNEW679gfCTei5whviyT2bEnl2Z26Q&bvm=bv.50500085,d.Yms

  35. Ja bardzo przepraszam, ale to ja jestem najbardziej kompetentnym faliczologiem.
    Więc po krótce przedstawię szanownemu państwu wyniki mojej pracy naukowej.
    Otóż wszystkie falicze(Falicz,kadett i wielu innych między innymi ten półgłówek Levar) z pewnością posiadają jakąś wiedzę o świecie.. Chrakterystyczną cechą faliczów jest to, że zamiast kręgosłupa moralnego(sumienia), który jakoś porządkuje ową wiedzę o świecie, porządkuje do pewnego stopnia, gdyż zawsze człowiek wyposażony w sumienie ma wątpliwości(np. takie, że Tusk nie jest ideałem, że by może offe nie jest najszczęśliwszym rozwiązaniem dla naszych emerytur itp), falicze mają sztywny program, który wyklucza wszelkie wątpliwości. Dlatego wolno im używc wszelkich krętactw, kłamstw, nieodpowiadac na krępujące pytania, no bo jeśli oni są w posiadaniu absolutnej prawdy, to nie muszą sie bawic w takie niuanse prowadzenia uczciwej polemiki.
    Oczywiscie falicze różnią sie trochę między sobą; sa tacy bardziej prostaccy, walący cepem, ale wzorcowy falicz, czyli Jędrek, jest człowiekiem kulturalnym, nie używa brzydkich słów, potrafi w grzeczny sposób robic w trąbe adwersarza.
    Moje scientifiques recherches w zakresie faliczologii trwają, gdybym dostał jakieś granty z Unii Europejskiej, to z pewnością pomogłoby mi posunąc moją pracę do przodu

  36. Kot Mordechaj
    12 sierpnia o godz. 18:24
    Szanowna Pani,
    gdyby pan Redaktor powaznie mial podejsc do Pani postulatow, bylaby Pani
    chyba jedna z pierwszych, ktora wylecialaby z hukiem.

  37. @Bareya:
    Bywają lepsze, o rzeczywiście poetyckim zacięciu. Te są tylko trochę ponad zwykłą sieczką. Cóż, skoro wyklinać redaktorów Żakowskiego i Miecugowa może byle kto, to i poziom wyklinania się obniża…

    @Jaruta:
    Rozumiem, że bywasz w miejscach gdzie są sami uśmiechnięci, mili, pogodni Polacy, promieniujący życzliwością. Też takie miejsca widuję 😉 Ale czasem taki miły, uśmiechnięty, życzliwy Polak spotka tłok w autobusie, odmowę wydania leku na źle wypisaną receptę, ‚Polskę w budowie’, Polaka mniej życzliwego, albo towarzysza pracy, czy nauki przed którym może otworzyć serce… I się zaczyna to samo co na forach internetowych. Choć może na forach internetowych ludzie rzadziej okazują się rasistami.

  38. Wszystkim załamującym ręce nad poziomem komentarzy na blogu J. Hartmana polecam światłą myśl nieco strawestowaną B. Komorowskiego, wtedy jeszcze nie prezydenta: jaki blog, takie komentarze 😀

  39. No ,cóż p. Danielu , ale dzisiaj mamy w Polsce – zimną ( na szczęście ,jeszcze ) wojnę ) Bo jak nazwać tę całą retorykę jaka ma miejsce pomiędzy zwolennikami wiadomych partii ? Mam już parę lat ( 50+ ) ,,więc moje świadome życie ( taki skrót myślowy ) przypadło na lata burzliwe w naszej historii.Pamiętam spory ,dyskusje,opinie …kiedy jednak ,nawet najzagorzalsi adwersarze potrafili na koniec podać sobie ręce – pozostając przy swoich racjach. Niestety dzisiaj wygląda to jak parodia wolnego słowa. Nie ma rozmowy ,a jest walka . Sorry ,ale naprawdę obawiam się ,co będzie po najbliższych wyborach ,kiedy władza wykonawcza może znależdż się w rękach wiadomych.

  40. falicze
    13 sierpnia, godz. 09.32.
    Otóż wszystkie falicze (Falicz, kadett i wielu innych między innymi ten półgłówek Levar) z pewnością posiadają jakąś wiedzę o świecie.. Chrakterystyczną cechą faliczów jest to, że zamiast kręgosłupa moralnego(sumienia), mają gówniany styropian. Najlepszy jest ten „Lewar” szczur kanałowy zwany półgłówkiem. Czołem Jędrek

  41. @Kot Mordechaj:

    Proszę wzorem D. Passenta napisać sobie hasła: „Rafał Ziemkiewicz”, „Tomasz Terlikowski”, „Paweł Lisicki”, „Bronisław Wildstein” i wpisać cytaty z Pani dorobku blogowego ostatnich kilku lat. Bardzo podobne w cytowanej przez Passenta agresywnej poetyce chamstwa. Szczególnie zapadła mi w pamięci Pani urocza opinia cyt. : „wyjątkowa kanalia” o człowieku, którego Czesław Miłosz nazwał – cyt: „najwybitniejszym powojennym polskim eseistą metafizycznym”.

    Chamstwo sieją różni ludzie. A brak tolerancji i życzliwości znajduje się wszędzie.

    Na razie mordują lub ciężko ranią tylko działaczy PiSu. Pani pewnie ucieszyła się ze śmierci tego działacza w Łodzi, w końcu jednego pisiora mniej.

  42. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Degrengolada jako silne wsparcie LEWICY + …

    ” … Powiedzmy sobie szczerze. Rewolucja zjadła swoje dzieci. Palikot zapomniał, skąd pochodzi i jak uwiódł wyborców – mówi Michał Korol, były działacz Ruchu Palikota na Podlasiu. Zdaniem Korola struktura partii jest zbudowana w taki sposób, aby osoby otaczające Palikota nie miały szans się „wybić”. – Wynikało to z dziwnej zasady Palikota, według której poseł nie był jednocześnie przewodniczącym partii w regionie (…) Ta partia już się rozsypała, już jej tak naprawdę nie ma (…) Najciekawsze fakty dotyczą jednak sposobu, w jaki tworzone były listy wyborcze. – Żeby dostać jedynkę, trzeba było zapłacić do ręki 50 tys. złotych! ”

    http://www.strategic-culture.org/news/2013/08/13/banking-scandals-as-a-mirror-to-the-struggle-for-world-domination-i.html

  43. @Lewy i ten drugi czerwony kapturek (po kursach na WUML-u)
    To jest o was, nicponie…
    http://www.youtube.com/watch?v=OngKknBLydc

    PS
    Nikt, kto oddał swój głos na partię lewackiej szumowiny i hucpy spod znaku flaszyny i marychy, niech nie liczy, że może być poważnie traktowany. Ladaco pozostanie marginesem, zaledwie folklorem lewackim. Do ścieku…

  44. Andrzej Falicz
    12 sierpnia o godz. 23:53

    (…)Jibo,
    Kto ma w Polsce rzadzic jezeli nie PO?
    pytasz.(…)

    Jurek Cedro ma rację.
    W ogóle nie zadałam takiego pytania.
    Sam zobacz:
    http://passent.blog.polityka.pl/2013/08/09/przeprosmy-litwinow/#comment-325885

    pzdr

  45. Pan pisze nieprawdę, panie Passent.
    To nie mogą być wpisy pisiorków, ponieważ nie zawierają błędów ortograficznych.

  46. CYTAT TOBORSKI ;
    miłość po polsku nie może być dobra
    i elegancka skoro słowo kocham
    tylko w tym jednym tak – naszym języku
    zawiera w sobie chama a to przykre …
    Pozdrawiam

  47. TJ
    12 sierpnia o godz. 22:31

    „PiS jednoczy swoją propagndą naród”

    A do tej pory szanowny Pan i Panu podobni twierdziliscie, ze dzieli.
    I jak tu byc madrym i zgadnac, kiedy klamiecie, a kiedy mowicie prawde?

  48. cytat ;
    I jak tu byc madrym i zgadnac, kiedy klamiecie, a kiedy mowicie prawde?
    Na tym polega urok zycia i ludzkiej madrosci rozumu !
    Pozdrawiam
    ps.
    U mnie psia pogoda chodz powinna byc urlopowa…

  49. Georgina 9.38
    Rzeczywiscie Tusk, Komorowski i HGW namordowali tych działaczy PISu na pęczki. Zapomniałaś napisac o publicznych egzekucjach na placach, ulicach i stadionach, elity i kwiatu „pisowskich intelektualistów”, w wyniku czego został tylko ten tępy motłoszek, rodem z Korpusu Kadettów , który pisze na blogu Karnowskiego i na gościnnych występach u Passenta.
    Serdeczne pozdrowienia dla waszego fuhrera.

  50. @absolwent
    13 sierpnia o godz. 12:26

    Uprzejmie Pana informuję, że jestem członkiem PSL i radną gminną z tej partii. Nic to nie ma do rzeczy co do meritum dyskusji o formach blogowania i agresji w polityce.

  51. Jiba
    12 sierpnia o godz. 11:02

    Czytuję czasem wypowiedzi Andrzeja Falicza, ot tak, z sentymentu do krajana, i generalnie rozumiem, że można lubić PiS i nie lubić PO, natomiast to, kto ma tą Polską rządzić, to już zupełnie inna sprawa…”

    ,…

    Jiba ,
    Byc moze nie zrozumialem ale wydawalo mi sie, ze pytasz kto mialby rzadzic w Polsce jezeli nie PO.

    Moje zdanie Ci przedstawilem

  52. Levar 11:36,
    jak dzieli, to tylko niedobrze dla tych oddzielonych po stronie ZOMO, bo kto lubi być stygmatyzowany? Znacznie jednak gorzej, gdy jednoczy, bo z daleka to kwaszyzmem zalatuje i daje Michnikopodobnym powody do zmartwień. Silna i zjednoczona ma być tylko Platforma Tragedii Obywatelskiej.

  53. A czego ladaco po WUML może szukać na blogu Karnowskiego..? Natchnienia..? 😉

  54. Biegler 12.59
    Dla janczarów z Korpusu Kadettów, WUML był zawsze nieosiągalnym szczytem marzeń, skrzyżowaniem Uniwersytetu im Łomonosowa z Harvardem, wiec nigdy tam nie dotarli i dalej taplają się w błocku wyprodukowanym przez Karnowskich.

  55. Co do głowy przyjść nie mogło nawet Miczurinowi, przyszło ćwokowi po WUML… i wymyślił sobie krzyżówkę bolszewickiego moskiewskiego GUM z Harvardem.

  56. „Wedlug mnie PO, taką jaką mamy dzisiaj, to najgorsza opcja dla Polski”

    Dokładnie. Najgorsza to opcja i najnudniejsza.
    Czarna i śmierdząca. Jak przepracowany olej z silnika.

    Więc przemeblujmy PO, wejdźmy i zniszczmy gada od środka – wlejmy pachnący świeży olej do tego silnika. Zresztą to się już powoli dzieje. Oto wybijają dwa tematy sezonu – (1) walka o władzę w Platformie i (2) jak bardzo (nie)prawdopodobne są zakusy Kaczyńskiego na władze na przykładzie jego wałęsania się po powiatach. Reszta to sezonowe ogóry – „TVN kłamie”, nic dziwnego, skoro tak się relatywizacja posunęła w narodzie, nie tylko moralna, ale optyczno-językowa – tzw. fata mrugana – że na pewno ktoś się znajdzie, dla kogo TVN kłamie, więc wali ją po łbie. „Litwa chamy” – nie pierwszy raz chamy polskich panów leją po gołej dupie. A to, że Żakowski ma teraz pomysł na wychwalanie Platformy pod niebiosa – boże wszechmocny, przecież taki popularny redaktor jeszcze nie jedną woltę merytoryczną przed publiką wykręci. Jak do tego się dorzuci, że większość z nas ma teściową, szefa czy inne stosunki rodzinno-zawodowe, które przecież wkuuuuuwić mogą, i jeszcze doda pogodę, która nie dopisuje nigdy i nikomu, z wyjątkiem bogaczy, to blogo-bluzg (tzw. blozgggg) jest nieunikniony. A statystycznie rzecz ujmując, na premiera, rząd i ich popleczników najsprawiedliwiej i najsłuszniej się bluzga.

  57. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Według Światowego Forum Ekonomicznego lepsze drogi niż w Polsce (uwzględniając potencjał i możliwości gospodarcze danego państwa) są w Tanzanii, Zimbabwe, Czadzie, Ugandzie czy we wspomnianej Mauretanii. Niestety niewiele lepiej prezentujemy się w innych kategoriach rankingowych dotyczących szeroko pojętej infrastruktury. W kategorii „jakość infrastruktury kolejowej” nasz kraj zajął 77. miejsce na świecie. Ten sam współczynnik osiągnęło Zimbabwe. Lepiej od Polski wypadły takie kraje jak: Bangladesz, Gabon, Vietnam, Liberia czy Pakistan. Jeśli chodzi o kraje, do których możemy się porównywać w potencjale gospodarczym i rozwoju cywilizacyjnym, to: Hiszpania zajęła 8. miejsce; Litwa – 20. miejsce; Czechy – 23. miejsce; Ukraina – 24. miejsce; Słowacja – 25. miejsce; Irlandia – 31. miejsce; Łotwa – 33. miejsce; Gruzja – 34. miejsce; Węgry – 42. miejsce. Równie tragicznie sytuacja wygląda jeśli chodzi o jakość infrastruktury lotniczej. Tutaj nasz kraj zajmuje odległe 105. miejsce na świecie. Ten sam współczynnik uzyskała Rosja, jednak wyżej od Polski zostały sklasyfikowane takie kraje jak: Zambia, Bostwana, Tadżykistan, Rewanda czy Kambodża (…) Niestety, póki rządzi układ, którego spoiwem jest ekipa Platformy Obywatelskiej, nic nie wskazuje na to, aby sytuacja miała ulec zmianie na lepsze ”

    http://www3.weforum.org/docs/WEF_GlobalCompetitivenessReport_2012-13.pdf

  58. Z tymi ogórkami to jednak spora przesada, zresztą co to za sezon, kiedy plony tak marne. Uprawom nie sprzyjają widać opadające z atmosfery toksyny, rozpylane skondensowanymi smugami nad Polską oraz innymi krajami NATO. A wszystko dla umożliwienia globalnym inżynierom parafinansowym także inżynierii pogodowej, aby mogli sterować podażą żywności na świecie wg uznania, poprzez planowy urodzaj lub nieurodzaj oraz kataklizmami pogodowymi: suszą, intensywnymi deszczami, powodziami, huraganami, falami tsunami, itd. Globalni bankierzy konstruując obecnie derywaty nawet od pogody, ubezpieczając je potem piętrowo niczym amerykańskie kredyty subprime, albo greckie obligacje, ciągną gigantyczne zyski z całego współczesnego oszukańczego pararynku finansowego, a także na spekulacyjnych paragiełdach towarowych świata, gdzie żadna cena towaru nie odpowiada dziś chyba jego rzeczywistej wartości. Dzieje się to wszystko za sprawą typowej wiedzy psychopaty-insidera, który niczym prestidigitator dokładnie z góry wie, na czym polega sztuczka, sam ją bowiem wymyślił, podczas gdy naiwna publiczność rozdziawia w osłupieniu usta, suszy uzębienie i zszokowana podziwia rzekomy „geniusz genu” złodziejskiej cosa nostry, tej samej, która bezczelnie okrada Polaków frankami szwajcarskimi. W geoinżynierii ludzkość poczyniła spory krok naprzód (stojąc nad przepaścią) od czasu wywoływania ulewnych deszczów na wojnie w Wietnamie.

    Nieźle problem wyjaśnia dokument „Why in the world are they spraying” , dostępny na YouTube w sześciu krótkich częściach, w polskiej wersji językowej, na sezon ogórkowy i nie tylko w sam raz:
    youtube.com/watch?v=nXw2DGhTMYg

    Reaktor reklamowanego tu portalu „wPolityce” wzywa: Nie kupujmy izraelskiej broni. Nie wystawiajmy polsko-izraelskiej przyjaźni na zbyt ciężkie próby.

    wpolityce.pl/artykuly/59670-nie-kupujmy-izraelskiej-broni-nie-wystawiajmy-polsko-izraelskiej-przyjazni-na-zbyt-ciezkie-proby

    O jakiej przyjaźni mówi pojęcia zielonego nie mam, ale przyznać trzeba, że argumentacji momentami używa całkiem poprawnej. Nie wszystkim jednak przeszkadzają apartheid oraz zbrodnie przeciwko ludzkości, strzelanie dzieciom w plecy, trzymanie ludzi w obozach, pozbawianie ich wody na pustyni, czy nielegalna rozbudowa osiedli żydowskich w Jerozolimie – kompletnie to wszystko nie przeszkadza np. Dronbamie, czy Kerry’emu, którzy nie widzą zupełnie problemu i wspierają okupantów, a to przecież tak, jakby w czasie okupacji popierać Hitlera budującego Niemcom osiedla w Warszawie.

  59. Ferdynand
    13 sierpnia o godz. 16:02
    W geoinżynierii ludzkość poczyniła spory krok naprzód (stojąc nad przepaścią) od czasu wywoływania ulewnych deszczów na wojnie w Wietnamie.

    Mój komentarz
    Autorze, co to jest ta geoinżynieria – wywoływanie deszczów, rozpylanie ogłupiających substancji, np. nad południową Polską, planowe powodzie i nieurodzaje, czy może wywoływanie trzęsień ziemi poprzez zmiany w stratosferze?
    Intrygujące. To wszystko trzymają w swoich łapach banksterzy-bracia w wierze Selmana Rufina vel Dzierżyńskiego oraz Władimira Iljicza Goldmana vel Uljanowa oraz Lejby Kohne vel Lecha W.
    Autorze, żartuję, nie musisz odpowiadać. Wszystko to jest od dawna udowodnione, wystarczy zajrzeć na jakąkolwiek witrynę wszechpolską. Tego typu sensacji tam na kopy mają. Dziwne, ze kolejek nie ma, ludzie się do was nie pchają? Nieprzebudzeni jeszcze.
    Pzdr, TJ

  60. Passent przesadza wywolujac duchy przestepcow.

  61. Ferdynand
    13 sierpnia o godz. 16:02 zamienil gre w pomidor na gre w ogorek……Ferdynanda na Dynanda…etc..

  62. …..Koleżanka – paryżanka nie mogła się dość nachwalić polskiego jedzenia. Wszystko jej u nas smakuje! Nie tylko chleb, bo to już banał, ale owoce, wędliny, słodycze a nawet jadło w restauracjach, choć domowe jednak lepiej …..pisze AN: zal mi jej kolezanki…….Zapraszam na Polwysep Helski, jedzenie niesmaczne, gory polproduktow i produkt nowy, ryba smazona (frytowana) w glebokim oleju…..
    Saldo mortale

  63. Info dla AN. W Polsce jest oczywiscie lepiej, jedzenie o wiele gorsze…..

  64. Biegler 14.40
    Wicepierdoła janczar Biegler chyba ma już kompletne rozmiękczenie mózgu – myli dom towarowy GUM z Uniwersytetem.

  65. „If you can’t impress people with your intelligence, confuse them with your bullshit.”

    Korespondenci agencji: http://www.Rtnothingbutbullshit.com oraz http://www.globalresearchbullshit.com redaktorzy Ferdynand i Etyk podaja w swym codziennym biuletynie:
    „Uprawom nie sprzyjaja widac opadajace z atmosfery toksyny, rozpylane skondensowanymi smugami nad Polska oraz innymi krajami NATO. A wszystko dla umozliwienia globalnym inzynierom parafinansowym takze inzynierii pogodowej, aby mogli sterowac podaza zywnosci na swiecie wg uznania, poprzez planowy urodzaj lub nieurodzaj oraz kataklizmami pogodowymi: susza, intensywnymi deszczami, powodziami, huraganami, falami tsunami, itd. Globalni bankierzy konstruując obecnie derywaty nawet od pogody, ubezpieczając je potem pietrowo niczym amerykanskie kredyty subprime, albo greckie obligacje, ciagna gigantyczne zyski z calego wspolczesnego oszukanczego pararynku finansowego, … ”
    and on and on and on …
    Holy Dog Shit ! We’re doomed !

    Meanwhile, …
    Lunch and bourbon time.

  66. @ TJ

    Coś tam dziamiesz TJ-ocie, ale z Lejbą Kohne vel Lecha W. to zdecydowanie przegiąłeś – ktoś Ci głupot naopowiadał, a Ty jak dziecko. Lechu jest w porządku, wała z Ciebie zrobili. Film oglądnij, to uzupełnisz braki w temacie geoinżynieria.

  67. @absolwencie
    Jestes wielki, gdyz przyczyniles sie do glebszego zrozumienia faliczyzmu; prominentny reprezentant tego myślowego nurtu, kadett znany na blogu jako Biegler studiował na GUMie.
    Absolwencie, czy chcesz otworzyc u mnie przewod habilitacyjny np. na temat: „Guma a prolegomena do nurtu podstawowych myśli faliczyzmu”

  68. Mamy za sobą absolutnie niesamowity raport NBP o bilansie płatniczym Polski w czerwcu. Raport jest niesamowity, bo pokazuje, że zmienia się to, co od 20 lat było stałym elementem krajobrazu polskiej gospodarki – znika nam deficyt w handlu zagranicznym.
    http://www.obserwatorfinansowy.pl/blogi/rafal-hirsch/najbardziej-niesamowity-kwartal-w-polskim-handlu-zagranicznym/?skad=newsletter20130813
    ==============

    To też „WINA TUSKA”…….

    Interesująca zmiana.
    W kilku dziedzinach Tusk jest prekursorem.
    A i najnowszy sondaż mówi o odwróceniu trendu.
    Gdyby wypalił jeszcze jakiś pomysł na bezrobocie……

  69. Ferdynand
    13 sierpnia o godz. 18:24
    Mój komentarz
    Znam troszku wszechpolskie obyczaje i ciągotki do mocnego epitetowania, ale z tym zrobieniem w wała, to Ci się niepotrzebnie wymsknęło. Ty jako delegat na blog Passenta powineneś umieć się powstrzymywać od wulgarnego traktowania ludu wśród którego którym pełnisz misję.
    Autorze, mi nie chodziło o geoinżynierię, a Ty się zaraz się poczułeś zafascynowany.
    Pzdr, TJ

  70. TJ
    13 sierpnia o godz. 16:49
    „Autorze, co to jest ta geoinżynieria”

    Pytanie skierowane wprawdzie nie do mnie, ale pomoge Panu, bo widze,
    ze sprawa bardzo Pana meczy.
    Geoinzynieria to nie zadne czary mary ojca Rydzyka czy prezesa Kaczynskiego
    tylko kierunek studiow oferowanych na niektorych uczelniach technicznych
    (np. AGH, Politechnika Wroclawska)

    „Geoinżynieria (GI)
    Dostępna od roku akademickiego 2003-2004 – zadaniem geoinżynierii jest prognozowanie i sterowanie przebiegiem procesów geologiczno-inżynierskich. Realizowane jest to przez dostosowanie technologii robót do praw przyrody rządzących środowiskiem geologicznym, a także wykorzystanie środków technicznych w celu zapewnienia optymalnych rezultatów działalności inżynierskiej przy zachowaniu walorów środowiska. Studia na tej specjalności obejmują nauki przyrodnicze, w szczególności geologię i hydrogeologię, nauki podstawowe, jak matematyka, fizyka i chemia, nauki techniczne, w szczególności geotechnikę i odpowiednie działy: górnictwa, budownictwa, komunikacji i ochrony środowiska. Student zdobywa także wiedzę z dziedziny informatyki i metod komputerowych. Absolwent znajduje zatrudnienie w górnictwie (geotechniczne zabezpieczenie eksploatacji, ochrona obiektów powierzchni i środowiska), w budownictwie naziemnym, podziemnym i wodnym, komunikacji (drogi, koleje, lotniska), obiektach ochrony środowiska, a także w różnych działach administracji państwowej i samorządowej i wszelkich organach zarządzania.”

  71. Saldo mortale
    13 sierpnia o godz. 16:59
    Koleżanka – paryżanka nie stołuje się w byle jakich budach na plaży.
    Stać ją na to.

  72. geo -znaczy po grecku ziemia …inzynier kazdy wie…
    co Wy sobie w zasadzie tlumaczycie?
    Pozdrawiam
    ps. przepraszam u mnie leje ,a sniadanie bylo z serem

  73. Tu coś całkiem odpowiedniego dla arcypierdoły po WUML, który zaliczył dwa departamenty w moskiewskim GUM przy okazji wycieczki do radzieckich towarzyszy organizowanej dla polskich towarzyszy (takich bez głowy na karku, za to z korpusem, w którym plecy były najważniejsze).
    http://www.youtube.com/watch?v=ociEFT-ED40

  74. Panie Danielu.Zrobiłem niedawno taki sam zestaw cytatów wyrażeń
    (mniejszy niż Pana) z portalu w.Polityce.pl i im wysłałem.
    Ukazał się,ale szybciutku go skasowali.Może im trochę wstyd?…

  75. ANCA_NELA
    13 sierpnia o godz. 7:16
    Szanowna Pani,
    pomstuje Pani na pana Falicza zachwalajac jednoczesnie jakosc polskiej zywnosci.
    Co do jakosci polskiej zywnosci w pelni sie z Pania zgadzam.
    Co do oceny pana Falicza juz niekoniecznie.
    Pragne przy okazji zwrocic uwage, ze jesli kiedykolwiek jakosc polskiej zywnosci
    dorowna „jakosci” francuskiej, bedzie to zasluga nie takich „ciemnoghrodzian”
    jak ja, Falicz czy Kadett ale takich „otwartych i postepowych Europejczykow”
    jak szanowna Pani.

  76. A jak redaktor Passent skomentuje atak hakerski na info poster? Chciałbym dodać, że to nie jest pierwszy taki atak. Jak redaktor Passent skomentuje bierność policji która nic nie zrobiła, żeby wykryć sprawców pierwszego ataku? Jak redaktor Passent skomentuje próbę przekupstwa z strony ludzi z kliki oligarchy, która miała na celu wycofanie przez redaktora Jezierskiego pisma do sądu o nadużyciach w spółkach miejskich? Czy będzie grzmiał jak Zeus piorunami czy też będzie milczał? Czy redaktor Passent potępi kampanię wymierzoną w redaktora Jezierskiego, który ujawnia brudne sprawki chronionego przez PO oligarchy Zygmunta Frankiewicza? Najpierw oskarża się redaktora Jezierskiego, że jest chory psychicznie gdyż ośmielił się krytykować i informować CBA i policję o przestępstwach i nadużyciach z strony kliki. Teraz próbuje się wmawiać ludziom, że pozostaje na usługach oligarchy.

  77. ANCA_NELA
    13 sierpnia o godz. 7:16

    NA POHYBEL !!!!!

    ps. a Pan AF jest niereformowalny więc ja Go przewijam 🙂

  78. Moze tym razem po poprawkach …

    „If you can’t impress people with your intelligence, confuse them with your bullcrap”.

    Korespondent agencji Rtnothingbutbullacrap.com oraz globalresearchbullcrap.com
    red. Etyk F. podaje w swym codziennym biuletynie:
    „Uprawom nie sprzyjaja widac opadajace z atmosfery toksyny, rozpylane skondensowanymi smugami nad Polska oraz innymi krajami NATO. A wszystko dla umozliwienia globalnym inzynierom parafinansowym takze inzynierii pogodowej, aby mogli sterowac podaza zywnosci na swiecie wg uznania, poprzez planowy urodzaj lub nieurodzaj oraz kataklizmami pogodowymi: susza, intensywnymi deszczami, powodziami, huraganami, falami tsunami, itd. Globalni bankierzy konstruując obecnie derywaty nawet od pogody, ubezpieczając je potem pietrowo niczym amerykanskie kredyty subprime, albo greckie obligacje, ciagna gigantyczne zyski z calego wspolczesnego oszukanczego pararynku finansowego, …
    and on, and on, and on …
    Holy Dog Sh*t ! We’re doomed !
    Meanwhile, ….
    Afternoon bourbon.

  79. @ TJ

    W tej dziedzinie jesteś ode mnie lepszy – ja nie znam wszechpolskich obyczajów w ogóle, pracę mam taką, że nie śledzę.

    Nie chciałem urazić tym wałem, przepraszam, nie traktowałem go dosłownie, raczej jako popularny kolokwializm, zupełnie bez podtekstów anatomicznych, nawet nie pomyślałem, że przyjdzie Ci do głowy coś takiego. Ot, podświadomość, człowiek nie zapanuje…

  80. Staromodny pan z kotem bez konta jest winien

    NACZELNY PISIOR jest winien, że Falicz jest tak nabuzowany adrenaliną i czym jeszcze. Kaczyński w powiatach sarmatom nadaje, że „zwycięstwo jest na wyciągnięcie ręki”, „przejmiemy władzę na jesieni, a najdalej wiosną”. Więc Falicz niezwłocznie koalicje układa:
    – z PSL-em, jeśli mu PiS nie odbierze za dużo głosów i uzbiera wymagane 5 procent,
    – z SLD, o ile to będzie „porozumienie”, na które o. Rydzyk swój placet przyłoży.
    A w porywach Falicz liczy na (większościowe) 44 procent poparcia. Tradycja euforii politycznej jest podtrzymana. Alleluja itd.

  81. @Jiba
    Facet z ferrari chodzi po głowie … i siedzenie ma mieć na cycuś-glancuś …

    Powiem tak. Znam kobiety, które dobrze prowadzą pojazdy mechaniczne (nie chodzi mi o traktorzystki bynajmniej). Znam też kilka samochodowych famme fatale. Spotkałem kiedyś Dunkę, która urodziła się po to, aby dzierżyć kierownicę w swych zgrabnych dłoniach i przemierzać rozległe kontynenty. Statystycznie uśredniając kobiety są stworzone, aby siedzieć w gablocie – niech to będzie (dwumiejscowe?) ferrari – po prawej stronie. A w mniejszości krajów o odmiennym ruchu – po lewej. Czyż nie?

  82. Rozlane mleko
    Zaduma Pana Redaktora nad blogową hołotą trąci nieco Konradem Mazowieckim żalącym się na maniery zaproszonych gości.
    Możliwości kibo-patriotów Pan wcześniej nie znał?

  83. Snowden i Fajdek w Moskwie
    A w świecie tyle rewelacji. Jest fala masowych demonstracji popierajacych Snowdena (linki ujawnił niedawno J. Cedro).
    Albo weżmy wynik Fajdka. Dziś CNN przerwało program ogłaszając wynik Polaka który przerzucił wszystkich młotem na 268 stóp 11 i 3/16 cala.

  84. Rzut młotem

    Geografia sukcesów tej pięknej dyscypliny zdecydowanie wskazuje na dominację RWPG nad resztą świata. A więc w pełnej zgodzie z tezami związku osieroconych betoniarzy. Mało tego, sukcesy w rzucie młotem tworzą niewinną paralelę geograficzną z kibolstwem. O współdziałanie podejrzana jest m.in. gleba, odżywianie, kościec, prawosławie oraz krk.

  85. Lewy 18.38
    Doceniam w pełni honor, jakim byłaby habilitacja u tak kompetentnego promotora, ale mam za duzo pracy z finalizowaniem prac moich doktorantów , tymbardziej że muszę weryfikować na przykład sfałszowane świadectwa z podstawówki i maturalne, które przynoszą różni Bieglerzy wyrzuceni na pysk z Korpusu Kadetów za pijaństwo , nieobyczajność oraz zanieczyszczenie i zniszczenie toalet w moskiewskim GUM.

  86. Andrzej Falicz
    13 sierpnia o godz. 12:36

    Nie.
    Ja pytałam, czy naprawdę życzysz wszystkim gejom, lesbijkom, transwestytom, transseksualistom, niewierzącym, agnostykom, feministkom, ludziom chcącym począć dziecko metodą in vitro, Żydom, germanofilom, rusofilom, czarnoskórym, euroentuzjastom etc – jednym słowem wszystkim, którzy nie mogą i nie chcą wpasować się w jedynie słuszną formę Polaka, jaką toleruje PiS: Polaka – tradycjonalisty, Polaka – prawicowca, Polki oddanej przede wszystkim rodzinie i na samym końcu powinności sobie – rządów właśnie tej partii?

    Czy naprawdę chcesz nas wszystkich oddać kościołowi Rydzyka?
    Czy naprawdę chcesz, by wolna myśl, wolny duch i słowo utknęło pod ciężarem swoistego pojmowania demokracji uproszczonego do rozumienia tylko tych słów: Demokracja to rządy większości ..

    I żeby była jasność – PO jest dla mnie równie przebrzmiałe jak PiS. Mentalnie to ludzie z tej samej bajki. Nie mojej.

  87. ewaz
    13 sierpnia o godz. 20:48
    Ja też przewijam, czasami tylko zawieszę oko nad jakimś wpisem, pod warunkiem, że krótki, albi kiedy ktoś do czegoś nawiąże.
    Mnie pana AF tak po ludzku żal.
    Człowiek, który sporo w życiu osiągnął – niezależność finansową, piękny i duży dom w kraju o klimacie znacznie lepszym, niż nasz nie może się tym stanem po prostu cieszyć. Chce być podziwiany a tam, gdzie żyje jest pewnie jednym z wielu równie zamożnych właścicieli pięknych domów a każdy w swoim dobrze zamknięty i odizolowany, więc raczej samotny, jeśli nie ma blisko rodziny i grona znajomych.
    Tak sobie myślę, że gdyby miał, to nie traciłby czasu na te niekończące się wpisy na blogu, bo nie miałby ani czasu, ani motywacji.
    Rozmawiałyśmy właśnie na podobny temat z moją wrocłąwską koleżanką. Obie mamy niewielkie własnościowe mieszkania z ciepłą wodą w kranie, opłacamy nie rujnujący czynsz i nie mamy na głowie problemów z funkcjonowaniem i utrzymaniem stanu technicznego, odśnieżaniem i koszeniem trawników. Mamy czas na to, aby sobie połazić po wystawach, pójść na koncert, do teatru, czy opery, spotkać się ze znajomymi, wpaść do rodziny albo też zaprosić tę rodzinę na obiad.
    Chcemy, to sprzątniemy a jak nie, to nikt nam tego nie wypomni ani nie skrytykuje, bo jesteśmy u siebie. Nam to wystarczy. I nie mamy zamiaru naprawiać tego świata, bo jesteśmy w wieku, kiedy już możemy wyłącznie komentować.
    A przeżyłyśmy kilka epok w swoim długim życiu, widziałyśmy na własne oczy tyle zmian w świecie i w naszym kraju, niewiarygodny postęp techniczny, zupełnie inne warunki życia… tylko ludzie i ich charaktery nie zmieniają się od czasu, jak wymyślono pismo i kronikarze oraz poeci zaczęli opisywać świat i ludzi.
    Pomimo przeróżnych ciężkich chwil, których nam życie nie szczędziło, na świat patrzymy z uśmiechem, z humorem i bez zrzędliwej złości, że ktoś ma więcej od nas.
    A nam wystarczy 🙂 I jeszcze kogoś chętnie ugościmy.

  88. Ależ Jibo!!! Światowca, Falicza, tak po oczach?! I to w dodatku ,tak niecelnie? Te wymienione przez Ciebie fobie mają drugo, trzecio, czwarto ( oj bo skończę na fuaje, jak nie w bufecie) rzędne znaczenie. Całą istotą wspólnoty faliczo-podobnych, jest głębokie przekonanie o swojej wyjątkowej wartości. Wartości, popartej jedynie pozornie szczerością i własną głębią. Racji jednostkowej, bezkompromisowej, z fałszywym poczuciem czystości. W całej swojej masie ( komunału z wyjątkiem nie ma co przytaczać) to nader liczna grupa, żyjąca w poczuciu permanentnego niedocenienia, o nadmiernych skłonnościach do obwiniania o taki stan rzeczy wszystkich (kosmici wcale nie są anegdotą)… poza sobą. Jednocześnie, hodują w sobie jakiś niepojęty stan moralnego, pozornego, wzmożenia, wręcz wzgardy, który niczym pancerz, chroni ich przed wszech obecną konkurencją. Każdą. Konkurencją, której obecności nie rozumieją, są jej obecnością zdumieni do tego stopnia, że nawet pozory akceptacji jej obecności, są niemożliwe. Jak by powiedział, scalający zwornik ,, w najwyższym stopniu, nie akceptowalna”.
    A pancerz, jak to pancerz. Ciasny i sztywny, wiele ochroni, za siebie wyjść nie pozwala, ale jednak jest nasz,mój. Właściwie wszystkim, co już i jeszcze mam(y). Nijak go zdjąć i zostać gołym. To już lepiej tworzyć i mnożyć wyimaginowane byty w imię wartości nadrzędnej, obrony pancerza. W tej śmiertelnej , obronie, kosztem minimum, jest (musi być), posługiwanie się łgarstwem, inwektywą, manipulacją, nadinterpretacją, niewyważeniem opisu, manipulacją faktów, jedno wymiarowością. Dlatego, droga Jibo, niemożliwym jest, abyś doczekała się rzeczowej, ograniczonej do meritum pytania, odpowiedzi.
    Nie taka jest misja blogowa Faliczów. Jego zadanie, to nieustające Pif-pAF, na oślep, byle oddalić, choć na chwilę, zagrożenie pancerza. A patrząc jak ostatnio puściły mu zwieracze, to wygląda mi na to, że pancerz trzyma już tylko na sobie, samym odgłosem swojego kapiszona.
    3m się
    Ps.
    Powyższym wpisem, zgłaszam pełna gotowość do pociągnięcia, rozwinięcia, położenie, doktorskiego kabla w katedrze profesora Lewego. Pozostaję też w nadziei, że szacowny promotor, będzie na tyle zainteresowany wstępnymi wynikami moich badań, że natychmiast porzuci nadwiślańską włóczęgę i pogna do macierzystej uczelni, walczyć o stosowny grant( może być w złotych) dla tak znakomicie rokującego, doktoranta. Nuty megalomani, badań wstępnych, mogą być nieco wyczuwalne bo redagowanie tego tekstu wspomagała prymucha ale jakby co, to grant, tylko na mnie. Korekta, to też on (ona,ono)
    Zdrówka

  89. „Jeżeli ktoś ma wątpliwości co do autentyzmu tych wypocin, to może sam sprawdzić.”

    „Jeżeli ktoś ma wątpliwości co do autentyzmu tych wypocin, to może sam sprawdzić.”
    I po co bylo sie wyprawiac po te wypociny kiedy na wlasnym blogu ich „skolko ugodno” Choc chcac byc szczerym to tamci ‚autorzy’ ( ich nie udawane zaangazowanie ) w przeciwienstwie do blogowych dosc zabawne przynajmniej .

  90. Powyzsze to tez skutki rozlania pare dni temu pilsnera na klawiature ( jezeli ktos ma…)
    Zaden tam „Afternoon bourbon.”

  91. Dwa lata… Nie na jesieni, nie na wiosnę przyszłego roku, ale za dwa lata poznamy kto będzie rządzić w Polsce. Dlatego też obecne pobrzękiwanie propagandowymi szabelkami ze strony PiS-u brzmi patetycznie.

    Ale dla lubiących patos pisowskie brzęczenie to ajne klajne nacht muzik…

  92. Jiba
    14 sierpnia o godz. 0:06

    Andrzej Falicz
    13 sierpnia o godz. 12:36

    Nie.
    Ja pytałam, czy naprawdę życzysz wszystkim gejom, lesbijkom, transwestytom, transseksualistom, niewierzącym, agnostykom, feministkom, ludziom chcącym począć dziecko metodą in vitro, Żydom, germanofilom, rusofilom, czarnoskórym, euroentuzjastom etc – jednym słowem wszystkim, którzy nie mogą i nie chcą wpasować się w jedynie słuszną formę Polaka, jaką toleruje PiS:…”

    Jiba,
    Przeciez nie nieprawda – ja mieszkalem w Polsce gdy rzadzil PiS zarowno w kraju jak i w Lodzi.
    Nie przypominam sobie „przesladowywania” mniejszosci a czarnoskory lodzki posel Godson najprawdopodobniej wyladuje wlasnie w PiS-ie.
    Ja wiem, ze prorzadowe media ciezko pracuja nad ludzmi zeby ze zwolennikow PiS-u zrobic kiboli, „faszystow” i wyznawcow Rydzyka.
    Ja moge podac wyniki wyborow z wiezien i wyjdzie, ze zwolennikami PO sa kryminalisci bo wlasnie wsrod nich PO ma najwieksze poparcie.

    Pan Passent cytuje wpisy o Miecugowie niech sobie zada trud i zacytuje wpisy o Ziemkiewiczu.

    To dorabianie mordy na sile.

    Latwo przychodzi pisanie np. o pisowskich antysemitach ale jakos nie ma to pokrycia w faktach
    Nie przypadkowo Schudrich powiedzial o wspoltworcy PiS-u:
    ” Straciliśmy przyjaciela. Jako Prezydent Polski, Lech Kaczyński z całą siłą i szczerze wspierał Izrael oraz naszą tutejszą żydowską społeczność..”

  93. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Andrzej Falicz
    14 sierpnia o godz. 6:40

    Panie Andrzeju,
    nie nalezy od Jiba wymagac zbyt wiele …
    Prosze sobie przypomniec ” krzyk strachu ” … nich zyje! … niech zyje!
    To jest to …

  94. @Feliks Stychowski & noty w raporcie WEF:
    zerkałem do oryginalnego dokumentu, a nie tylko do ‚opracowań’ GPC, lub pochodnych. (Mimo załączenia linku, wątpię czy rzeczywiście oryginał czytałeś.)
    W raporcie WEF Polska jest oceniona sensownie, to znaczy jako państwo aspirujące do przynależności do najbardziej rozwiniętych państw świata, co niesie za sobą duże wyzwania, choćby kwestię innowacyjności. Można by powiedzieć więc, że zasadniczy wniosek jest dla Polski pozytywny, mimo że w ciągu roku nieco obsunęła się ona w rankingu ogólnym (nie tracąc punktów — to inni awansowali).

    Na ten wniosek składają się jednak oceny poszczególnych ‚filarów’, rozbitych na podpunkty. I te oceny są różne — w Polsce oceniono wysoko wielkość rynku, rozwinięcie rynku finansowego i edukację, nisko sprawność państwa, czy infrastrukturę transportową — i to jej się GPC przyczepiło.

    Warto jednak zdawać sobie sprawę, że oceny szczegółowe są albo ‚obiektywne’ (np. procentowe nasycenie telefonami komórkowymi), albo ‚subiektywne’, to znaczy opierające się na ankietach wśród przedsiębiorców dotyczących przeszkód w ich działalności. I tak jest wyraźnie z infrastrukturą drogową, czy kolejową — to nie znaczy, że w Polsce drogi są gorsze niż w Czadzie (by wybrać jedno państwo z listy); to znaczy, że stanowią (proporcjonalnie) większy problem dla rozwoju przedsiębiorczości niż w Czadzie.

  95. Bylem zazwyczaj baaardzo na lewo od PiSu, ale poniewaz tez mam, ze tak powiem, ‚sluzbowo’ spore zrozumienia globalnych procesow ekonomicznych i opisujacych je teorii, jak np. neolizberalizm, zaczalem sie zastanawiac, coz tez takiego mi sie stalo w latach 2005-2007. Poza ostra nagoka mediow nie-prawicowych, to nie stalo sie …nic. Oczywiscie, problem mieli TW (faktyczni, wymysleni, zmuszeni, itd…), byle SB, ale to nie dotyczy wiekszosci spoleczenstwa, tylko waskiej grupki ludzi, czesto zwiazanych z polityka, czy prasa. Stad tezteraz taka agresja w Wyborczych i innych, bo sie boja, ze znowu sie zacznie mowic o niewygodnych tematach. Ale… czy to jest problem 99% spolecznenstwa? Nie. A jesli ktos byl kapusiem, czy w SB, to nie ma sie co za bardzo litowac.

    Dla 99% spolecznestwa wazne jest, gdzie sie moga leczyc, uczyc, jak dziala transport publiczny, ile kosztuje energia, gdzie pracuje, w jakch warunkach i za ile. I czy jest wystarczajaco duzo przedszkoli i zlobkow. Czyli praca i jakosc uslug poublicznych. A neo/liberalzm jest wrogiemu slug publicznych, jako cos do sprywatywazowania. A liberalizm jest idealogia PO, SLD i RP… Jest szkodliwy i niesprawiedliwy spolecznie.

    Jedynie PiS zaczyna mowic w sposob nieliberany, co powinno mu sie zapisac na plus, bo jest to w intersie spoleczenstwa, zwlaszcza 70% mniej zamoznych, lub biednych. Ale jakos nie slysze, zeby Polityka, czy Michnik dostrzegali jakies pozytywy niektorych aspektow propozycji PiSu. Nie, nagonka totalna.

    I skoro nie-PiSowe osoby, jak ja, zaczynaja to dostrzegac, to marna obraliscie taktyke.

  96. Dwa dziś stoją w Polszcze wiernej
    naprzeciw sobie skłócone kościoły
    a w nich cheruby, putty i skrzydłe anioły
    oraz ściany kraszone, malowideł pełne
    na ołtarze wyniesionych świętych

    W tym okazałym i zmurszałym niby
    wierni jednymi świętymi się chlubią,
    w drugim – zgoła innych świętych lubią
    od kapłanki zwan jest on świątynią Jiby
    wypełniają dusze rzekomo wyklętych

    W jednym, gdzie staruszki ponoć się jeno mijają,
    po środku sklepienia Święta Rodzina widnieje
    w nowym miast zorzą – kolorową tęczą dnieje,
    a furty jego rozwarte wiatry ożywcze targają
    tam Maryję Cz. i Annę G. za rodzinę świętą mają

    Mury starego wonią ziół przez wieki okadzane
    mówią, że czuć w nim zapach znajomego grzyba
    nowego mury perfumą No. 5 skrapiane są chyba
    i kazaniami księdza Bonieckiego wypolerowane
    z Dodą i Nergalem zdobią ojca Owsiaka witraże

    W starej świątyni miejsce u zbiegu żeber na suficie
    kielichem z umęczonego ciała znakiem jest zajęte
    w nowej – w owym miejscu dziecię z kielicha poczęte
    stara złoceniami spływa, jest w niej chędogo, obficie
    nowa – zaczynem nowego ładu ze szkła poczętym życiem

  97. Szanowni Panstwo,
    ponizszy wierszyk dedykuje tym wszystkim, ktorzy z niewiadomych powodow do dnia dzisiejszego uwazaja sie za lokomotywe dziejow nie zauwazajac, ze sa juz tylko kupa zlomu dogorywajaca na smietniku historii:

    Stoi wsrod chwastow lokomotywa,
    Stara, zniszczona i ledwo zywa.
    Juz dogorywa.
    Sapie jak umie, dyszy jak moze,
    bo coz ma robic na bocznym torze?
    Jest coraz gorzej.
    Wagony od niej poodczepiali,
    Zaloga w sinej zniknela dali.
    Swiat sie zawalil.
    Nikt juz w podroze jej nie zabiera,
    Rdza coraz szybciej jej blachy zzera.
    Zal w sercu wzbiera.
    I chocby przyszlo tysiac pyskaczy
    I kazdy wydal okrzyk rozpaczy,
    Kazdy swa zalosc obnosil wszedzie,
    Z tej kupy zlomu nic juz nie bedzie

  98. Levar,
    wierszyk bez ilustracji jest jak niebo bez gwiazd…

  99. halen
    14 sierpnia o godz. 3:33
    Mój komentarz
    Autorze, świetna analiza stanu duszy polskiej prawdziwej, opancerzonej, we frasunku, wołającej – ratunku, pali się, wróg stoi u bram miasta, kto żyw do broni, obywatele, wytoczmy działa, wódz wskaże nam cele… itd.

    Dusza niby stadna, a nieufna, osamotniona, a dufna, w samotności bezradna, czekająca zwycięstwa, a na lawetach zamiast armat ofiary męstwa. Itd, itp.

    Sądzę, ze Lewy przyjmie Twoją analizę Autorze jako zwiastun dobrego doktoratu, dobry prognostyk dla współpracy.
    Pzdr, TJ

  100. Andrzej Falicz
    14 sierpnia o godz. 6:40

    Tak mówisz?
    Czyli co?
    Zostanie przegłosowana ustawa o związkach partnerskich i nikt nie będzie nikogo wyzywał od jałowych pedałów?
    I nikt nie będzie wytykał palcami ludzi, którzy zechcą mieć dzieci dzięki metodzie in vitro?

    Czy to znaczy, że dzięki PiS będzie można mieć urnę z prochami bliskiego zmarłego w domu? Albo że będzie można rozsypać jego prochy nad ukochaną rzeczką?

    Czy to znaczy, że zostanie położony nacisk, by realnie karać winnych antysemickich, kseno- i homofobicznych wypowiedzi czy czynów?
    Czy „żydowskie ścierwo” przestanie być wypowiedzią ironiczną?
    Czy dzięki PiS prokurator pięć razy się zastanowi zanim wymyśli, że swastyka w tym kraju to symbol szczęśliwości?

    Czy kościół katolicki będzie musiał oddać dobra, które nielegalnie przyznała mu Komisja Majątkowa?

    Czy trzylatki w państwowym przedszkolu w czasie, w którym teraz kolorują groby i różaniec, będą miały np. rytmikę? (tak swoją drogą – rytmika jest płatna i po godzinie szesnastej. Religia dla trzylatków (sic!), bezpłatna, od 8 rano dwa razy w tygodniu)

    Mam jeszcze parę pytań, chętnie będę kontynuować, ale myślę, że na początek wystarczy.
    Czyli jak, Andrzeju, czy rzeczywiście tak będzie?

    PS. Kurcze, kadett, dzięki! „Świątynia Jiby” 🙂

  101. Wreszcie prawdziwa retoryka rotszyldowego Reutersa, bez zbędnego kamuflażu – TVN24 pisze, jakby chodziło o zalegające na ulicach śmieci:

    „Egipskie siły bezpieczeństwa rozpoczęły operację oczyszczania ze zwolenników obalonego prezydenta Mohammeda Mursiego dwóch obozów w centrum Kairu.”

    Słowo „egipskie” w tym przypadku jest kompletnie nie na miejscu, wszyscy przecież dobrze pamiętają, że wojskowa junta Mubaraka sensu stricto egipska nie była nigdy, gdyż reprezentowała interes Izraela oraz USA, działała wg tego samego schematu, co i bankierzy oraz urzędnicy państw zachodnich, zadowalając się pełnionymi funkcjami, łapówkami oraz różnego rodzaju bonusami umożliwiała wieloletnie grabienie Egiptu np. z ropy i gazu.

    Zamordowali ponad 250 osób, których winą było to, że uczestniczyły w siedzących
    protestach tysięcy Egipcjan, żądając przywrócenia do władzy legalnie wybranego prezydenta Mursiego.

    Tymczasem polskie wojsko, mimo uprzednich zapewnień rządu o zakończeniu „misji” z końcem roku, pojedzie w 2014r. dalej pilnować pól makowych w Afganistanie, a w razie potrzeby własną piersią bronić interesów globalnych karteli bankstersko-narkotykowych. Jest czego bronić, w końcu od momentu amerykańskiej napaści militarnej na ten kraj, kiedy uprawa maku była w Afganistanie przez Talibów zabroniona, ponad 90% światowego opium pochodzi właśnie z okupowanego Afganistanu, prawdziwy skarb, wymaga silnej ochrony nie tylko ze względu na swoją nominalną wartość, ale przede wszystkim jako niezawodne narzędzie tumanienia ludzi na całym świecie, sprawdzone już dawno temu przez Rotszyldów w Chinach, doprowadzonych za sprawą opium do upadku. W Polsce lepiej sprawdziły się okowita z jabolami.

    tvn24.pl/kolejna-zmiana-pojedzie-do-afganistanu-rzad-pisze-do-prezydenta,346998,s.html

  102. @sen:
    Wprowadzasz rozróżnienie między zwalczaniem dobrze lub źle rozpoznanych ‚złych’ (co interesuje Twoim zdaniem 1% Polaków), oraz lewicową polityką gospodarczą PiS (czy dobrze rozumiem?), która interesuje 99% Polaków.
    Otóż robisz błąd.

    Po pierwsze, nie chodzi o samych złych, ale szerzej, o możliwość nadużywania władzy. Każdą grupę można uczynić mniejszością, której prawa się lekceważy. I przeciwko każdej można wysunąć oskarżenia i odebrać im prawa obywatelskie. Dlatego należy strzec przed wejściem władzy na tę drogę, nawet jeśli nas to nie dotyczy.

    Po drugie, czy polityka PiS była lewicowa? Do wyborów w 2005 roku PiS i PO szły ręka w rękę. Dopiero w połowie kampanii wyborczej PiS przebrał się w szatki ‚solidarności’ i zaczął zwalczać ‚liberalne PO’. Ale praktycznie, czym to się różniło? Jakieś nazwiska ‚lewicowych’ ekonomistów we władzach? Jakieś nowe systemy pomocy dla obywateli? Poza becikowym (dotyczącym rzeczy ważnej, ale wprowadzonym zamiast wsparcia dla żłobków i przedszkoli) trudno coś tu znaleźć… Choć zapowiedzi były.

    Po trzecie, piszesz o problemach rządu PO, ale czy PiS było lepsze? To nie jest tak, że ideologia — brutalnie, czy delikatnie — dotyka 1% obywateli. Ideologia nakazuje także wybierać to, co gorsze rządzącym. Każe powoływać ludzi niekompetentnych. Czy znasz jakieś nieideologiczne inicjatywy PiS?

    PS.
    Europoseł Marek Migalski (PJN) publicznie zaprezentował kilka pomysłów na naprawę prawa drogowego. Przepisów zgodnie wyśmianych przez ekspertów. Z jednym wyjątkiem (sekundników na światłach). Jak widać, nie ma problemów z pochwaleniem sensownej idei wypowiedzianej przez przedstawiciela opozycji. Problem jest jedynie z jej znalezieniem.

  103. kadett
    14 sierpnia o godz. 11:04
    Dziekuje za uzupelnienie.

  104. Poseł Czarnecki na konferencji prasowej w Sejmie poruszył temat oszustwa Polaków frankami szwajcarskimi: „Domagamy się, by rząd zamiast zajmować się wojną domową w PO, czy taśmami premiera Donalda Tuska, zajął się „frankowiczami” (…) PiS deklaruje gotowość współpracy w wymiarze legislacyjnym w tym zakresie. Tych 700 tys. osób trzeba ratować. (…)PiS domaga się aktywnej roli państwa polskiego w tej sprawie – poprzez działania wymiaru sprawiedliwości, działania rządu, czy działania ustawodawcze” .

    Tak właśnie powinien postąpić rząd reprezentujący interes Polaków – do czego wyłącznie jest powołany – a nie interes internacjonalistycznych karteli finansowych oszustów i złodziei. Powinien skierować sprawę do sądu, a ten unieważnić kredyty we frankach i polecić dokonanie rozliczenia w PLN wg kursu z dnia zaciągnięcia kredytu, jak uczyniono w Chorwacji oraz w Hiszpanii. Osobną sprawą jest kwestia penalizacji oszustów bankowych, którzy narazili na tak ogromne straty finansowe oraz inne polskich obywateli. Proponuję szubienicę, choć rozumiem, że do tego trzeba zmienić kodeks, ale co to za problem dla sejmu, uchwalającego luźnym bykiem prawo typu ustawa śmieciowa – mały pikuś.

    W imieniu PO (Poplecznicy Oszustów? ) odpowiedział p. Czarneckiemu antypolski lobbysta Rosati, wg niego problemu nie ma, gdyż jedynie 3% kredytów we frankach jest zagrożonych. Dla kartelu banksterskiego istne Eldorado oraz supergeszeft – za fałszywe, elektroniczne eciepecie, wytworzone kompletnie z niczego mnożnikiem kreacji pieniądza, otrzymują pieniądze prawdziwe, w postaci gigantycznych, arcylichwiarskich odsetek, będące efektem ciężkiej ludzkiej pracy, wyrzeczeń 2 milionów ludzi oraz zniewolenia oszukańczym długiem. Nikt przecież żadnych franków szwajcarskich kredytobiorcom do ręki nie dał, jedynie kredyty są oszukańczo indeksowane kursem franka. Rosati posługuje się propagandą jak Goebbels oraz systemowym okrucieństwem wobec obywateli jak „Dzierżyński”, udaje durnia, albo nie rozumie, że będąc przewodniczącym sejmowej komisji finansów publicznych, ma reprezentować polską rację stanu, a ta jest racją Polaków, obywateli Polski, nikogo innego. Rosati na bruk (taki postulat).

    O kwestii oszustwa frankowego trudno przeczytać cokolwiek merytorycznego w mediach. Jedynie portal Radia Maryja nieśmiało podejmuje temat, zdając się pojmować bezmiar niesprawiedliwości oraz skalę oszustwa:

    „W polskim systemie bankowym wysokość kredytów we frankach szwajcarskich szacuje się na 200 mld – czyli 20 proc. wielkości całego systemu bankowego w naszym kraju. „

    radiomaryja.pl/informacje/kredyty-we-franku-szwajcarskim-staja-sie-narzedziem-spekulacyjnym/

  105. Andrzej Falicz
    14 sierpnia o godz. 6:40
    Jiba:
    „Ja pytałam, czy naprawdę życzysz wszystkim gejom, lesbijkom, transwestytom, transseksualistom, niewierzącym, agnostykom, feministkom, ludziom chcącym począć dziecko metodą in vitro, Żydom, germanofilom, rusofilom, czarnoskórym, euroentuzjastom etc – jednym słowem wszystkim, którzy nie mogą i nie chcą wpasować się w jedynie słuszną formę Polaka, jaką toleruje PiS:…”
    Falicz:
    „Przeciez nie nieprawda – ja mieszkalem w Polsce gdy rzadzil PiS zarowno w kraju jak i w Lodzi.
    Nie przypominam sobie „przesladowywania” mniejszosci a czarnoskory lodzki posel Godson najprawdopodobniej wyladuje wlasnie w PiS-ie.”

    Mój komentarz
    Falicz rozumie państwo prawa jako nie prześladowanie mniejszości. O respektowaniu praw mniejszości nie dyskutuje, ponieważ mniejszości prawa już mają. Czy państwo ich nachodzi w domach, każe bić na ulicach, zwalniać z urzędów? Nie, i jeszcze raz nie. Więc o co chodzi tym wyznawcom nowej poprawnościowej religii? O zburzenie odwiecznego porządku? Jiba, jakaś Ty naiwna jest.

    Przywołuję w pamięci zdecydowany odpór, jaki dano w Rosji wszelkim LGBT – mogą żyć, cieszyć się życiem, chodzić po ulicach, pić lemoniadę, piwo, wódkę, co chcą, mogą nawet na olimpiadzie biegać i skakać, lecz broń Boże nie w koszulkach z jakimiś napisami propagującymi mniejszościowe dziwactwa. U nas w Rosji na propagandę mają szlaban na 100 lat. Jak nie zrozumieją, to na dalsze 100 lat się przedłuży.
    To jest dopiero państwo prawa! Profilaktyka najważniejsza.
    Pzdr, TJ

  106. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Ferdynand
    14 sierpnia o godz. 14:14 pisze:

    ” … Tak właśnie powinien postąpić rząd reprezentujący interes Polaków” …

    ” Prawo i Sprawiedliwość apeluje do rządu Donalda Tuska o rozwiązanie problemu kredytów hipotecznych we frankach szwajcarskich. Opozycja deklaruje współpracę w tym zakresie. Jednak kilka dni temu Dariusz Rosati (PO), szef sejmowej Komisji Finansów Publicznych, oświadczył, że kredyty walutowe nie są sprawą rządu, lecz tych, którzy je zaciągnęli. Platforma weszła w buty SLD z 1997 r., kiedy to premier Cimoszewicz powiedział poszkodowanym powodzianom, że… mogli się ubezpieczyć ”

    ” Jak juz pisalem uprzednio obecni obywatele Polski powinni nazywac sie raczej „tutejsi” niz aspirowac do miana Polaka. Polska obecna wydaje sie byc zasiedlona przez mase ludzka, ktora rozni sie przynajmniej od warstwy rzadzacej II RP czy Rzeczpospolita Szlachecka nie tylko mentalnoscia ale chyba i rasa ”
    http://bobolowisko.blogspot.de/2013/08/defetysci-w-natarciu.html

  107. Każda dobra dyktatura stoi na trzech nogach
    -propagandzie
    -służbach specjalnych
    -odpowiednio wytresowanym sądownictwie

    Kto będzie tym wybrańcem, się zastanawiam.
    Wiernym uczniem Wyszyńskiego?
    Ta funkcja jest kluczowa, ten człowiek musi mieć olbrzymie zaufanie Wodza…..
    Kto dostąpi zaszczytu?
    Kamiński? Hofman?
    Nie będzie łatwo o „właściwego” człowieka…..

  108. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” It is interesting that until recently, all the major initiatives to investigate the illegal and criminal activities of banks came from Washington. A certain amount of activity has also been witnessed in London, which (oh, the horror!) has started to prosecute Rothschild banks. Some experts are seeing this kind of “unpatriotic” position from the British authorities as a result of the fact that the country’s current leadership is heavily dependent on Washington like never before.” …

    http://english.pravda.ru/opinion/columnists/14-08-2013/125382-humanity_drowning_washington_criminality-0/

  109. Jiba
    14 sierpnia o godz. 11:24

    Andrzej Falicz
    14 sierpnia o godz. 6:40

    Tak mówisz?
    Czyli co?
    Zostanie przegłosowana ustawa o związkach partnerskich i nikt nie będzie nikogo wyzywał od jałowych pedałów?…

    Jiba,
    Partia Palikota jedzie na takich wlasnie „istotnych sprawach” – przy calej sympatii do kochajacych inaczej Polacy maja naprawde problemy wrecz egzystencjonalne – co wsadzic do gara i czy bede mieli za co zyc za 20 lat na emeryturze.

    Nie dziwie sie, ze Palikot ma obecnie nie wiecej niz 2% poparcia.
    To mniej wiecej odzwierciedla poziom zainteresowania spoleczenstwa tymi sprawami „pierwszej wagi”.

    Biorac pod uwage poziom chamstwa… rowniez na tym blogu – zwolennicy PO to jest prawdziwa ” wiocha ” i obciach

    Z Biedronia („ponizej pasa”) rechotali w Sejmie chyba glosniej poslowie PO niz PiS-u.

    Jezeli zwolennik PiS-u to ” moherowy katol” – zwolennik PO to miejski „zul” cwaniaczek. To produkt PRL-owskiego tandeciarskiego awansu spolecznego.

  110. Goebbels, Dzierżyński, Rothschild (vel Rotszyld) … co jeszcze na „prawicowych” portalach na czele?

    Kto uwielbia takie igrzyska słowne: SPEKULACJA, SZUBIENICA, BEZMIAR NIESPRAWIEDLIWOŚCI, NA BRUK? I kto nadaje? Dawniej „Trybuna Ludu”, obecnie „Radio Maryja”.

    Euro-poseł Czarnecki (ostatnio PiS) próbuje coś wyłowić w sprawie „pokrzywdzonych frankistów” (kredytobiorców na hipoteki), dla niego mętnej niewątpliwie.

  111. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Media głównego nurtu oraz prorządowi dziennikarze informują o wielkim sukcesie gospodarczym i o ożywieniu, które stoi tuż za rogiem. Chodzi o Produkt Krajowy Brutto, który według danych GUS w II kwartale 2013 roku urósł o 0,8 proc. Tak jest według danych zmienianych się do ostatniej chwili i – zaznaczmy – danych niepewnych, bo należy dodać, że wewnętrzny skład wzrostu PKB za drugi kwartał poznamy dopiero pod koniec sierpnia. 0,8 proc. to niby-sukces, który ma świadczyć o tym, że rzekomo jest już po dołku gospodarczym. Przypomnijmy, że w pierwszym kwartale było 0,5 proc. wzrostu ( …) To są wyłącznie zaklęcia propagandowe, które mają na celu pomóc przetrwać tej koalicji jeszcze kilka miesięcy. Nas natomiast prowadzi to na skraj przepaści…

    http://niewygodne.info.pl/artykul/00471.htm

  112. @PAK
    14 sierpnia o godz. 12:25

    ‘Otóż robisz błąd.’

    Nie byłbym taki pewien. Migalski robi co może, żeby nie przestać być posłem, a że generalnie nie jest lotny.. ale to chyba nie na temat.

    Moje poglady nie są ‘lewicowe’ w tradycyjny, polski sposób. Są anty-neoliberalne, krytyczne względem prywatyzowania wszystkiego, nie zgadzam się, ze usługi publiczne muszą być gorsze od prywatnych, uważam Instytucje typu Bank Swiatowy, MFW, WTO, czy inne dzieci Bretton-Woods za szkodliwe (i sporo studiowałem na ten temat), itd.. TO wszystko służy tylko dużym międzynarodowym korporacjom, a w przypadku WTO Chinom, które nauczyły się ładnie je wykorzystywać do nabijania sobie nadwyżki handlowej, którą lokuje bardzo rozsądnie w ziemię, surowce, zbrojenia, kupując dlugi państw oraz rozwój gospodarki. Mówiąc inaczej ‘niewidzialna ręka rynku’ to mit dla naiwnych, no chyba że świat by się składał z wielu małych firm bez powiązań z rządami, a nie gigantow. A ponieważ zajmowałem się tymi kwestiami przez lata w bardzo dużej międzynarodowej instytucji, stąd co nie co zobaczyłem. Ale nie o tym rozmawiamy. Choć nawet polska Konstytucja stanowi, że w Polsce jest wolny rynek z ELEMENTAMI SPRAWIEDLIWOŚCI SPOŁECZNEJ.

    Nie mam wątpliwości, ze Pis próbowało nadużywać władzy względem TW i emerytowanych SB. Mój problem polega jednak na tym, że istnieja w Polsce inne mankamenty widoczne jak na dłoni, czyli fatalne wynik stosowania w Polsce przez 20 lat neoliberalizmu, bezmyślnej prywatyzacji, itd…Polski przemysł (w sensie polskich właścicieli, polskich patentów) praktycznie nie istnieje, może poza zbrojeniówką. Handel hurtowy to głównie zachodnie korporacje nie płacące podatkow (tzn nie u nas), banki – koszmar. Gdyby zrobiono raport o strukturze własnościowej polskiej ekonomii wg. sektorow, zapewne nie byloby wesolo (no chyba, ze nie ważne, żeby Polacy byli właścicielami, jeśli tak zdecydowała niewidzialna ręka rynku).

    No i teraz Pis jest jedyną partią, która głośno zaczyna mówić o reidustralizacji Polski (to też oficjalna polityka UE), o podatku obrotowym dla sieciówek, o udomowianiu banków. Mówi dobrze, bo jeśli się tego nie zacznie robić, to za 20 lat Polacy będą w większości pracownikami zagranicznych firm, zamiast na odwrót.

    No więc mamy Pis: ryzko nadużycia władzy względem wąskiej grupy postkomusitycznych elit (wliczam w to komunistów nawróconych w 68r. jak Michnik), ALE odrzucenie szkodliwego neoliberalizmu. Mamy również PO/PSL/SLD/RP, którzy władzy w sensie PiSu nadużywać nie będą, ale dalej będą tkwiły w szkodliwym neoliberalizmie

    I zwyczajne mi się nie podoba, że nawet Polityka nie dostrzega w tezach PiSu słusznych opinii, tylko krytykuje je w czambuł. To nie jest rzetelne dziennikarstwo, tylko pilnowanie swoich tyłków.

    Powinno sie ostrzegac o ryzyku naduzycia wladzy przez PiS oraz krytycznie analizowac bledy liberalnej Polski PO/PSL/SLD.

  113. „Z Biedronia rechotali glosniej poslowie PO”

    Faktycznie, rechot posła Godsona jest tubalny, a posła Gowina uderza w wysokie tony.

    Gdy czytam wywody pisowskich agitatorów i przytaczane przez nich internetowe wywody – „niewygodne”, „niezależne”, „pravda.ru” – to powala ich prawdziwość niezależnie od tego, jak niewygodne są dla nich doniesienia ze świata. Gospodarka strefy euro drgnęła, nastroje od konsumentów po przedsiębiorców poprawiają się wyraźnie we wszystkich krajach z Polską włącznie. A doniesienie o szybkim wzroście polskiego eksportu, także w poazunijnych kierunkach, musiał PISmaków przyprawić o palpitacje.

    Dla PISOWCZYKÓW, w ich niewesołej sytuacji odsunięcia od żłoba i wpływów, zawsze najweselsza będzie zła wiadomość. IM GORZEJ TYM LEPIEJ – takie nieustająco jest hasło PiS. A tu „coraz gorzej”, tzn. lepiej w gospodarce. I tak już będzie prawdopodobnie do końca historii sekty (z naciskiem na historii).

    Wcale nie jestem optymistą. Zgadzam się z ogólną teorią grawitacji politycznych Jiby (pal sześć jej świętość). Polka z Polakiem są poddani presji swoistego „kolektywizmu”. Zarówno w sferze obyczajowej, w niej rządzi koalicja tradycji kościelnej i zapyziałej, bardzo nietrwale odświeżonej przez PRL, konserwatywnie zakleszczonej w fobiach, w martyrologii historycznej, w krzywdach zadawanych przez poprzednie systemu, w urzędowej opresji, jak i w sferze gospodarczej. Nie jestem optymistą, gdyż powolne, bardziej oddolne niż odgórne rozwalanie i usuwanie tego betonu instytucjonalno-mentalnego zajmie jeszcze trochę czasu. Czasu cennego i uciekającego.

    W takiej sytuacji najlepiej sprawdza się patience and perseverance.

    Teorie na temat (rzekomej słabości) Ruchu Palikota mnożyć można także na bazie pobożnych życzeń wspomaganych nachalnym przekręcaniem faktów. Sam fakt gwałtownego poparcie w 2011 świadczy, że jest w wyborcach dążenie. Ale nie ma jeszcze masy krytycznej. Jeśli w Platformie dojdzie do pęknięcia, do oderwania się skrzydła prawego (mniejszego), to nie pozostanie Tuskowi nic innego jak wejść w koalicję ze zwycięzcą dziwnej wojny na lewicy. Jak nie Tuskowi, to komu innemu. Jeśli widmo rewolucja krąży nad Polską, jak sobie kombinuje PiS z prezesem na czele, to jest to rewolucja antyPiSowska, antykościelna, antykolektywistyczna.

  114. „Między nadużyciami władzy PiS i neoliberalną Polską PO/PSL/SLD”

    Zaiste na niebezpieczne wody – między takimi Scyllą i Charybdą – wypłynęła Polska po upadku PRL. Na marginesie – czy @sen (17:02) uważa, że PiS w latach 2005-7 realizował Art 2. Konstytucji („demokratycznym państwem prawnym” & „sprawiedliwość społeczna”), demonotował neoliberalizm, tyle że nadużywał władzy?

    Rozumiem biadolenie nt. „neoliberalizmu”, szczególnie gdy się go odpowiednio widzi i interpretuje. Ale czy jest alternatywa? Nie tylko dla Polski, ale dla nieco większego kręgu, dla UE, dla strefy euro, dla Skandynawii, dla kapitalizmu?

  115. Falicz odpowiada na pytania

    Czy kościół katolicki będzie musiał oddać dobra, które nielegalnie przyznała mu Komisja Majątkowa?

    Czy trzylatki w państwowym przedszkolu w czasie, w którym teraz kolorują groby i różaniec, będą miały np. rytmikę? (tak swoją drogą – rytmika jest płatna i po godzinie szesnastej. Religia dla trzylatków (sic!), bezpłatna, od 8 rano dwa razy w tygodniu) – pyta Jiba (11:24). Falicz (16:11) wykręca się sianem … jak „żul cwaniaczek”, czy jak pielgrzym na JG?

    Gdzie się podziała idea akumulowania ludzkiego kapitału? Czy kolorowanie grobów i różańców przez przedszkolaków zagwarantuje im szczęście i spełnienie w życiu doczesnym? P. Falicz, albo jest się postępowcem, albo pisowcem – tertium non datur!

  116. sen
    14 sierpnia o godz. 17:02
    uważam Instytucje typu Bank Swiatowy, MFW, WTO, czy inne dzieci Bretton-Woods za szkodliwe (i sporo studiowałem na ten temat), itd.. TO wszystko służy tylko dużym międzynarodowym korporacjom, a w przypadku WTO Chinom, które nauczyły się ładnie je wykorzystywać do nabijania sobie nadwyżki handlowej, którą lokuje bardzo rozsądnie w ziemię, surowce, zbrojenia, kupując dlugi państw oraz rozwój gospodarki.

    Mój komentarz
    Jaki sens ma głoszenie cząstkowych prawd o Chinach, o ich mądrym inwestowaniu, kupowaniu długów (czy to jest mądre, czy to nie jest przypadkiem działanie neoliberalne?) a pomijajanie niewygodnych faktów – olbrzymie rozwarstwienie społeczne, prawa socjalne zredukowane do minimum, olbrzymia warstwa ludzi ubogich przymuszonych przez brak praw do każdej pracy za każdą płacę, lub przywiązanych do wsi z braku pracy nie mówiąc już o superestrykcyjnej polityce natalnej, itd.

    Gdyby tego typu gospodarkę próbowała jakakolwiek partia wdrożyć w Polsce – z Sejmu by zostało tylko pogorzelisko, a większa część partyjnych zostałaby wyrżnięta w powszechnej rewolcie pracowniczej.

    Nie można łączyć marzeń, pobożnych życzeń i pustych haseł anty z konkretną praktyką gospodarczą, bowiem jest to zwyczajne wprowadzanie ludzi w błąd, który dla dodania powagi nazywa się polityką antyneoliberalną.

    Aby wykreować sensowną politykę, nie należy zaczynać od etykietek w rodzaju – precz z liberalizmem. Co to daje? Pusta gadanina, kręcenia młynka z prośbami.

    PiS nie ma w zanadrzu żadnej polityki antyliberalnej. To są tylko hasła i okrzyki antyliberalne. Puszczanie banksterów w skarpetkach, wprowadzanie (prawie karne) podatku obrotowego dla sieci handlowych i reindustrializacja, to nie polityka, to jak na razie emocje wyrażone w namacalnej formie – pseudoekonomicznym żargonie przeznaczonym dla mas. Nie ma konkretów.

    My chcemy jak w Hiszpanii lub Szwecji lub w Budapeszcie – to nie jest żaden program. Każdy kraj ma konkretne uwarunkowania, konkretną strukturę gospodarki, konkretną strukturę społeczną, konkretny system bankowy, konkretną strukturę finansów, konkretny dług, itd.
    Okrzyki – ratunku pali się lub – rodacy lecimy w przepaść niczego nie wnoszą do problemu reindustrializacji gospodarki, czy domestykacji bankowości.
    Pzdr, TJ

  117. &TJ
    14 sierpnia o godz. 18:33

    ‘Jaki sens ma głoszenie cząstkowych prawd o Chinach, o ich mądrym inwestowaniu, kupowaniu długów (czy to jest mądre, czy to nie jest przypadkiem działanie neoliberalne?) a pomijajanie niewygodnych faktów – olbrzymie rozwarstwienie społeczne, prawa socjalne zredukowane do minimum, olbrzymia warstwa ludzi ubogich przymuszonych przez brak praw do każdej pracy za każdą płacę, lub przywiązanych do wsi z braku pracy nie mówiąc już o superestrykcyjnej polityce natalnej, itd.’

    Wydaje mi się, ze nie o tym pisalem, tylko o fiasku WTO, na którym swietnie zarabiaja Chiny przez sprytne stosowanie tzw. NTB (non-tariff-barierrs) i rozsadny, dalekowzroczny deal. Wiec ani nie pomijam faktow, ani ich nie tworze. Opisuje beneficjenta WTO, a nie Chiny, a już na pewno nie wspominałem o tym, ze chinski model jest możliwy w Polsce. Choc NIEKTORE elementy powinno się skopiowac. Analizowałem chinskie plany 5-letnie i ich metody dumpingowania eksportu, czy problem zadkich pierwiaskow ziemii, ale to nie na temat, choc temat nie jest mi obcy..

    ‘Aby wykreować sensowną politykę, nie należy zaczynać od etykietek w rodzaju – precz z liberalizmem. Co to daje? Pusta gadanina, kręcenia młynka z prośbami’

    Proszę Pana, trzeba od czegos zaczac. A zaczyna się od ogolnej analizy rzeczywistości opartej na doktrynie neoliberalnej. Ma wady i to ogromne. Jest antykomunizmem, a jak kazda skrajnosc jest fundamentalizmem. Dopiero potem po analizie wad, robi się strategie.

    Nie wnikam w to, czy PiS to umie zrobic, czy nie. Mowi o tym i to już się liczy. Zreszta wogole malo jest w Polsce eksperow od nowoczesnej polityki ds. przemyslu, badan, innowacji, patentow, handlu, itd… z prawdziwego zdarzenia, tzn. nie wychowanych na ekonomii komunistycznej, czy neoliberalnej. Chocby się mialo 5 tytulow profesorskich., to prof. Od informatyki z lat 80tych nie uczyni cudow z obecna informatyka. Podobnie z ekonomia-za duzo zlych i skompromitowanych nawykow. Teraz w cenie jest zdrowy rozsadek i dogłębne rozumienie, co się dzieje w swiecie, a nie zaslanianie sie teoriami.

  118. Ja osobiście wszystkim wielbicielom PiS zadałbym proste pytanie:
    CZY KIEDYKOLWIEK Prezes dotrzymał komukolwiek zobowiązań, słowa….
    Co prawda honor ma w polityce dość ograniczone zastosowanie, ale dotrzymywanie zobowiązań koalicyjnych, wobec członków partii, jakichś elementów haseł pod którymi się idzie do wyborów, to raczej norma wśród CYWILIZOWANYCH ludów.

    Odrębną sprawą jest oddźwięk na pomysły- często słuszne- PiS…..
    KIEDY można uzgodnić?
    Na BBN Prezio czasu nie marnuje, w Sejmie bywa przypadkiem, jakiekolwiek konsultacje nie wchodzą w grę.
    Wygłaszanie urbi et orbi i do kota……nawet papież jest bardziej dostępny….

  119. Ok, już rozumiem.

    Pytałam, Andrzeju, czy życzysz nam, by złapała nas za twarz partia, która toleruje tylko jeden rodzaj mentalności.

    A Ty nie widzisz problemu, bo – Twoim zdaniem – nie dzieje się czy nie stałoby się nic złego.
    Piszesz w cudzysłowie „istotne sprawy” czy „Nie dziwie sie, ze Palikot ma obecnie nie wiecej niz 2% poparcia.
    To mniej wiecej odzwierciedla poziom zainteresowania spoleczenstwa tymi sprawami „pierwszej wagi”.

    @TJ ma rację – rozumiesz państwo prawa jako nie prześladowanie mniejszości.
    Standardowe – „niech każdy sobie robi, co chce, byleby tylko się z tym nie afiszował.”
    Jeśli chodzi o sprawy obyczajowe również jesteś pisowcem, cała tajemnica.

    Natomiast co do prawdziwości tezy o braku zainteresowania „istotnymi sprawami” rację może mieć Kazik Łyszczyk.
    Po prawej stronie sceny politycznej widzimy całkiem szeroki wachlarz: PO, PiS, Solidarną Polskę, PSL, PJN, a dla lubiących sporty ekstremalne Ruch Narodowy – mniej więcej wiadomo, jakie mają poparcie.
    A po lewo? Żenujące SLD i tymczasowo sklecony patchwork RP. Też mniej więcej wiadomo, jakie mają poparcie.
    Ilu ludzi nie wie, na kogo chce głosować lub nie chce głosować na nikogo?
    Czy dlatego, że to partie prawicowe nie spełniają ich wymagań?
    Nie sądzę.

    musze kończyć, cdn

  120. Poczucie neoliberalnej krzywdy

    Klepanie pacierza o krzywdach neoliberalizmu swiadczy o braku kreatywności oraz poszarpanej znajomości meritum. Terminologia oskarżeń jest żywcem zapożyczona od ekstremistycznych świrów z Zachodu. W wersji polskiej, widać totalny brak inwencji własnej. Powtarzają to samo oraz klepią importowane frazy, słowo w słowo:

    Niewidzialna ręka rynku
    Zbyt duży ażeby upadł
    Nasze wnuki będą spłacały nasze długi
    Zniewolenie oszukańczym długiem
    Bandyckie derywatywy
    Zielone śmieci bez pokrycia

    Rytmu nie zakłócą małe wypadki przy pracy Ostatnio niewidzialna ręka rynku obniżyła światowe ceny mąki sojowej. Ani chybi jest to jakiś duży przekręt w konsekwencji którego potanieje również kiełbacha. Czy to oznacza, że międzynarodowi spekulanci chcą wydmuchać rolników i kiełbaśników jedocześnie?

    Odnośnie długów: nocami nie śpię i przeliczam, jak moje pra – prawnuki poradzą sobie z budżetem w 2120 roku.

  121. @sen:
    > Są anty-neoliberalne
    PO jest coraz bardziej nie-neoliberalna.

    > Nie mam wątpliwości, ze Pis próbowało nadużywać władzy względem TW i emerytowanych SB.
    A ja próbuję uświadomić, że nadużywanie władzy to objaw, nie choroba. Chorobą ideologia z jej myślą przewodnią, która chce być ponad wszystkim. Nie tylko ponad prawem, bo i ponad realnymi problemami ludzi. I ponad tym, co się im opowiadało będąc w opozycji.

    > No i teraz Pis jest jedyną partią, która głośno zaczyna mówić o reidustralizacji Polski (to też oficjalna polityka UE), o podatku obrotowym dla sieciówek, o udomowianiu banków.
    Mówić.
    PiS już rządziło. I było bardziej neoliberalne od PO w swoich rządach. I bardziej nieudolne (że przypomnę pytanie o liczbę kilometrów autostrad, których budowę zaczęto za rządów PiS; nie mylić z kilometrami akt bieżących w IPN :D).
    Przypomnę: w połowie kampanii wyborczej 2005 roku było pewne, że SLD jest przegrane i rozpoczyna się walka o podział tortu w koalicji POPiS. Wtedy PiS wyjęło temat produktów, które znikną z półek przez liberalizm PO. Przez kilka miesięcy nawet ‚solidarność społeczna’ była terminem często przywoływanym. PiS dzięki temu (i takim, którzy uwierzyli w to, co PiS mówi) wygrało wybory. I wtedy usiadło do rozmów z liberalną PO, która miała ludziom wyczyścić lodówki, do stołu negocjacyjnego. Co zrobiło PiS? Zaproponowało oddanie resortów gospodarczych w zamian za siłowe. Tłumacząc z polskiego na nasze: zdradziło swoich ‚anty-neoliberalnych’ wyborców, za dofinansowanie IPN i ministra Ziobrę.

  122. sen @18:51

    Czy można usłyszec więcej rewelacji na temat w jaki sposób WTO zbija kasę ? Czy wszyscy członkowie (ponad 150 krajów) równo czy tylko elity w Genevie?

    A moze Kolega miał na myśli inną organizacje?

  123. duende (20:05)

    Nie zgodzę się, w Polsce mamy własnych ekstremistycznych świrów. Np taka fraza – Polska dokonala skoku pomimo pasozytniczego, zlodziejskiego … neoliberalizmu a nie dzieki niemu.
    Chociaż jej autor podobno jest australijskim ekstremistą.

    Albo ta – „jesli kiedykolwiek jakosc polskiej zywnosci
    dorowna ‚jakosci’ francuskiej, bedzie to zasluga nie takich ‚ciemnoghrodzian’ jak ja …”
    . Tzn. koncerny żywnościowe, fransukie i w ogóle światowe niechybnie zniszczą polskie jadło.

    Właściwie to nie wiem skąd pochodzi przekonanie, że „międzynarodowi spekulanci NIE chcą wydmuchać”. Przecież od tego są żeby kogoś wydmuchać. I często im się to dążenie nie spełnia. Oni są aby dmuchać i dzięki im za to. Hutnikom-szklarzom też szkodzi dmuchanie, na płuca.

  124. Kogel-mogel z neoliberalizmu

    Niewątpliwie PiS mógłby wreszcie wejść na świetlistą drogę i wypowiedzieć wojnę neoliberalizmowi. Prawdopodobnie red. Żakowski vel Peowska Parówa vel Pachołek Michnika przyłączyłby się. Może nawet KP wraz z Kazimierą Szczuką i Kingą Dunin. Pełne rozbicie i połknięcie lewicy (kawałkami), oraz otoczenie Platformy, zalanie i zatopienie jej gwarantowane.

  125. Kolega pisał o WTO! Czyżby miał tę organizację na uwadze?
    http://worldtoilet.org/wto/

  126. sen 17.02
    Nie chciałem się wtrącać w kolejna setna piata dyskusje pt „Neoliberalizm a sprawa polska” bo besserwisserstwo Kazka Łyszczyka z Toronto już mi się kompletnie znudziło, ale zacznijmy od tego że niestety nie wiele pan wie o tym całym zjawisku zwanym także turbo kapitalizmem lub neokonserwatyzmem. Mimo ze pan myśłał na ten temat w wielkiej miedzynarodowej instytucji jednak niewiele się Pan dowiedział o tej najbardziej zdegenerowanej i wulgarnej odmianie kapitalizmy, zwanej także darwinizmem ekonomicznym. Przedewszystkim praprzyczyna NL jest doktruna ekonomiczna Friedmana i Hayeka które konsekwencja jest niczym nie ograniczany i nie regulowany bezwgledny wyzysk pracobiorców i konsumentów na wszystkich kotynentach wspierany przez tzw rynki finansowe . Ale ani rynki finansowe ani niewidzialna ręka rynku nie sa anonimowe, wbrew temu co twierdza rózni zakłamani publicyści i ekonomiści.” Rynki „to szefowie kilku największych banków, a wiec Goldman i Sachs J.P Morgan i oczywiście Rotszyldowie. Do tego trzeba dodac trzy największe zakłamane do cna i opierające się na sfałszowanych żródłach agencje ratingowe, no i oczywiście równie zakłamane firmy audytorskie, które przez długie lata ukrywają przed publicznoscia takich złodziei jak Madoff. cdn.

  127. Pojawia się pytanie kto na tym neoliberalizmie zarabia. Otóż oficjalnie zarabiają wszystkie kapitalistyczne kraje w czasie gdy mamy na rynku hossę. Istnieje jednak cos takiego jak wtórny podział dochodu narodowego. I możemy teraz zapylać kto na tym zarabia naprawdę bo teoria iż w czasie przypływu wszystkie łodzie ida do góry jest bajeczką dla ciemnego ludu. Otóż głownie zarabiają tzw inwestorzxy czyli mówiąc poi ludzku spekulanci np. Soros, Buffet, Gates i kilka milionów innych cwaniaków z listy Forbesa ( w każdym kraju osobnej) u nas także z listy Wprost, a oprócz tego prezesi banków i tacy spryciarze jak pan Plichta z Ambergoldu wraz z małzonka.
    W efekcie majątek górnych pięciu, a czasem jednego procenta obywateli rośnie rocznie o kilkanaście procent, a płace realne tzw klasy sredniej w USA od 1975 roku stoja w miejscu.wg oficjalnych danych .
    Zreszta identycznie jest w Polsce. W ostatnich kryzysowych latach płaca realna rosła minimalnie , natomiast -jak tryumfalnie pisał Wprost skumulowany majatek 100 najbogatszych Polaków rok do roku rósł co najmniej średnio o 10 procent, a czasami nagle pojawiali się na tej liscie z kilkoma miliardami majątku ,biznesmeni których w ubiegłym roku w ogóle nie bylo !!! Jednym z generatorów tego zjawiska jest działający w Polsce od roku 2008 realny podatek liniowy od dochodów osobistych 18 , 19 i 32 procent, który generuje jedne z najwyższych poziomów nierówności dochodowych i społecznych w Europie. cdn.

  128. Nareszcie … jest beef.
    Bo WUMLowska buła stawała mi w przełyku.
    Ale nasz kucharz coś powoli wysmaża te hamburgery …

    @duende się ucieszy, że terminologia rodzima – generatory i zakłamania, złodzieje i cwaniaczki. Nie jest to proteinowa strawa, ale Polska wciąż jest na dorobku.

  129. Wiedziałem ze predzej czy później w dalekim Toronto histeryczny apologeta neoliberalizmu wetnie mi się miedzy wódke i zakaske, wiec trzeba go uhonorować. Własciwie to mi go żal. Tyle lat , tyle nieprzespanych nocy nad komputerem i nie licząc stasieku nie udało mu się do tej pory pozyskac ani jednego ministranta do swojej ewangelii, czyli popłuczyn po Friedmanie i szkole chicagoskiej. Najbardziej mnie zasmuca fakt ze Kazek TO taki nasz przaśny Gordon Gekko, który dorobił sięna uciułanych na obczyźnie akcjach i derywatach domku z ogródkiem ,być może z basenem i czuje się niemal jak bohater filmu Wall Street, który tez marzył zeby zdobyć sobie Wiernego Ucznia i następcę. Swoją drogą polecam ten film panu sen zrozumie z niego najlepiej czym jest NL w działaniu i co myśla jego wyznawcy, nawet wtedy kiedy ich majatek będzie promilem bogactw Gekko, ot choćby taki Korwin Mikke i jego załosna neoliberalna „filozofia ekonomiczna i polityczna”. cdn.

  130. A teraz, kiedy już wiemy kto na tym neoliberalizmie zarabia pora zakończyć tą czesc wykładu i powiedzic kto tu rzadzi. Otóż polecam bardzo konkretny i pozbawiony sensacji o Bilderbergowcach i Iluminatach oraz masonach raport Davida Rothkopfa pt Superklasa kto rządzi swiatem, bo naiwni ciagle myśla ze Putin,. Obama i Chinczycy. Otóż Rothkopf udowadnia że rzadza duże pieniądze, a raczej ludzie którzy je posiadaja i gdy przyjrzymy się np. bankom w Polsce i niektórym wielkim korporacjom , które u nas mają swoje przyczółki, to nie powinniśmy mieć wątpliwosci. Ale nie wszyscy jesteśmy neoliberałami i chciałbym przypomnieć panu sen, że dwukrotny wicepremier z ramienia SLD Grzegorz Kołodko, wspierany przez noblistę Stiglitza, jednoznacznie zwalczał neoliberalizm i czyni to nadal, więc może warto trzymać się faktów ?
    Odwrotnie było z najbardziej zaangażowanym realizatorem konsensusu waszyngtońskiego Leszkiem Balcerowiczem, który z pomocą Jeffreya Sachsa i Dawida Liptona zrealizował echt neoliberalna doktryne szoku w Polsce, czyniąc z naszej gospodarki poletko doświadczalne, a konkretnie atol Bikini. I to by było na tyle.

  131. http://www.youtube.com/watch?v=9N2DAE8GDCE

    Dzisiaj swieto wojska polskiego.ciekawe co tez te solidarnosciowe
    barany w tym roku wymysla,jaka blazenade znowu odstawia aby
    osmieszyc na swiecie Polske i Polakow.
    To dzisiejsze dziadostwo a nie wojsko sam Lukaszenka ze swoja
    armia rozgonil by w kilka dni.
    Co sie stalo z tym porabanym narodem nad Wisla ze oprocz modlow
    i zadluzania kraju do granic wytrzymalosci niczego innego nie potrafia.

  132. http://www.youtube.com/watch?v=eswM2kFPbk8

    A to swieto wojska polskiego z przed 54 laty az wierzyc sie nie chce
    ze juz wtedy mielismy taka armie stworzona wlasciwie z niczego.

  133. ..gdzies jest poczatek rzeki nienawisci a moze to wlasnie my wszyscy jestesmy tak mocno umoczeni w chamstwo ze nie widzimy i nie slyszymy co mowimy a nasze mysli sterowane sa przez media .My Polacy, 95 % katolikow wiec dlaczego jest tak zle,ktos tu jest zlym pasterzem..czy ???

  134. Znowu mnie korci, aby jak Tewie Mleczarz byc rozjemcą , tym razem między Kazikiem i absolwentem i powiedziec: i ty masz racje i ty masz racje.
    Juz dawno nie widziałem tak zaciekłego sporu, takiego zaangażowania, ostatnio to chyba dotyczyło kłótni między krakowską i warszawską szkoła historyków na temat odpowiedzialności za rozbiory Polski; czy to my zawiniliśmy, czy zli sąsiedzi ? A może i jedni i drudzy.
    A może Kazik ma rację, uważając, że liberalizm generując nierównośc jednocześnie jest motorem postępu ?
    A może absolwent ma racje, że liberalizm wyrodnieje, tworzy on wehikuł który wyposaża w silnik ferrari, a pozbaiwia go sprawnych hamulców ?
    Panowie ekonomiści, ja ekonomiczny dyletant was proszę dogadajcie się jakoś, zrobcie tak, żebym nie musiał miotac się miedzy Harybdą Hayeka, a Scyllą Friedmana.
    Odyseusz kazał swoim marynarzom zatkac woskiem uszy, sam zaś kazal sie przywiązac do masztu i wysluchał śpiewu Syren nie rozbijając statek o skały.
    Czy ja też mam sie przywiązac do jakiegoś masztu, żeby was wysłuchiwac nie wpadając w obłęd.
    Doprawdy nie ma złotego środka ?
    Pozdrawiam dwóch krewkich ekonomistów, których jednakowo szanuję

  135. @PAK
    14 sierpnia o godz. 20:07
    ‘PiS już rządziło. ’

    Ja nie pisze o tym, kto ma rzadzic. Pisze o dominującym w Polsce neoliberalnym dyskursie, który moim zdaniem należy zastąpić przez bardziej zdroworozsądkowy. I to im szybciej, tym lepiej. I jest mi obojętne, kto zacznie krytykowac ten dyskurs. Akurat zaczal to robic Pis i ma za to plusa.

    Uwazam, ze neoliberalizm (czy jak to pisze Absolwent turbokapitalizm, ja wole neoliberalizm, bo to szersze pojecie.) jest duzo bardziej szkodliwy dla Polakow, niż to która partia bedzie rządzić. Ale rozumiem, ze niekazdy się z tym zgodzi..

  136. @absolwent
    14 sierpnia o godz. 22:20
    sen 17.02
    ale zacznijmy od tego że niestety nie wiele pan wie o tym całym zjawisku zwanym także turbo kapitalizmem lub neokonserwatyzmem.’

    Powiedzmy, ze odpowiedz na to stwierdzenie nic nie wniesie do dyskusji.

    ‘Ale ani rynki finansowe ani niewidzialna ręka rynku nie sa anonimowe, wbrew temu co twierdza rózni zakłamani publicyści i ekonomiści.” Rynki „to szefowie kilku największych banków, a wiec Goldman i Sachs J.P Morgan i oczywiście Rotszyldowie’.

    Tak. Z tymze nie wiem o obecnych wpływach Rotszyldow.

    ‘ Do tego trzeba dodac trzy największe zakłamane do cna i opierające się na sfałszowanych żródłach agencje ratingowe, no i oczywiście równie zakłamane firmy audytorskie, które przez długie lata ukrywają przed publicznoscia takich złodziei…’

    Tak.

    ‘Otóż głownie zarabiają tzw inwestorzxy czyli mówiąc poi ludzku spekulanci np. Soros, Buffet, Gates i kilka milionów innych cwaniaków z listy Forbesa ( w każdym kraju osobnej) u nas także z listy Wprost, a oprócz tego prezesi banków i tacy spryciarze jak pan Plichta z Ambergoldu wraz z małzonka.’

    Tak, Obilo mi się o uszy, ze klienci prywatnej bankowosci (wkład od 30-40mln $) podczas kryzysu i tak wyszli spory plus.

    ‘Otóż Rothkopf udowadnia że rzadza duże pieniądze, a raczej ludzie którzy je posiadaja i gdy przyjrzymy się np. bankom w Polsce i niektórym wielkim korporacjom , które u nas mają swoje przyczółki, to nie powinniśmy mieć wątpliwosci.’

    Tak.

    ‘Ale nie wszyscy jesteśmy neoliberałami i chciałbym przypomnieć panu sen, że dwukrotny wicepremier z ramienia SLD Grzegorz Kołodko, wspierany przez noblistę Stiglitza, jednoznacznie zwalczał neoliberalizm i czyni to nadal, więc może warto trzymać się faktów ?’

    W 90-tych latach nie byłem za mlody, żeby ocenic, co robil Kolodko.

    ‘Odwrotnie było z najbardziej zaangażowanym realizatorem konsensusu waszyngtońskiego Leszkiem Balcerowiczem, który z pomocą Jeffreya Sachsa i Dawida Liptona zrealizował echt neoliberalna doktryne szoku w Polsce, czyniąc z naszej gospodarki poletko doświadczalne, a konkretnie atol Bikini.’

    Tak. Sachs zaczal ‘reformy’ w Polsce zaraz po rozchrzanieniu Boliwii. Zawsze się zastanawiałem, czy Balcerowicz to zrobil, bo tyle zrozumial z kilku książek o ekonomii, czy nie miał wyjscia, bo MFW i Bank Swiatowy postawily takie warunki.

    Skoro sie Pan na tym zna, jak mozna ten trend w Polsce odwrocic?

  137. @duende
    14 sierpnia o godz. 20:34
    sen @18:51
    ‘’Czy można usłyszec więcej rewelacji na temat w jaki sposób WTO zbija kasę ? Czy wszyscy członkowie (ponad 150 krajów) równo czy tylko elity w Genevie’

    WTO nie zbija kasy, lecz jest instytucja slepo wierzaca w teorie wolnego handlu i na tym polega problem. Fakty skrzecza, ze to nie dziala, jak by chciala teoria, ale tym gorzej dla faktow.

    Natomiast za ‘wolnym’ handlu zarabiaja panstwa, które pelna garścią korzystaja z dostępu do takich rynkow jak UE (często używając po cichu dumpingu, czy subsydii), a równocześnie uniemożliwiając dostep do swoich rynkow, np. Chiny, Japonia, czy Korea Pd. I pewnie garsc innych panstw, a zawsze korporacje. Traca pracownicy.

    Czy uwierzysz, ze UE sprzedaje rocznie kilka tysięcy aut do Japonii, a Japonczycy setki tysiecy do UE? Cuda?

  138. sen 9.49
    Cały program gospodarczy PIS to populistyczny pic i fotomontaż, więc myślę że ciemny lud to kupi. Kiedy PIS dopuścił Gilowską na stanowisko wicepremiera to pokazała co potrafi, chociaż nie byłem pewny czy z głupoty czy z wyrachowania .
    ZG zdemolowała resztki progresywnego i prospołecznego systemu podatków dochodowych i spadkowych. Ale ponieważ publicznie w TV przyznała się że nie potrafi wypełnić PIT ( BO MIAŁA TYLE CHAŁTUR) to myślę że jednak z głupoty.
    Lewy 9.41
    Oczywiście ze w neoliberalizmie, zwłaszcza w czasie hossy, krzywa rośnie. Tylko ze jest to krzywa PKB, a nie HDI, zaś 90 procent kasy trafia do 1 procenta obywateli ( często za granicę lub do rajów podatkowych) Główną maksymą NL jest bowiem „Greed is good” by Gordon Gekko, oraz „sprywatyzować zyski & uspołecznić straty”.

  139. sen 10.07
    Odmiana tego trendu wymagałaby całkowitej reformy systemu prawnego, gospodarczego i edukacyjnego. Zajęła by kilkadziesiat lat i musielibysmy od nowa stworzyc w Polsce nowoczesną infrastrukturę oraz zupełnie nowe dziedziny przemysłu, usług, software i hardware w zupełnie nowych branzach. Mówiąc prościej, od nowa wybudować setki i tysiące fabryk takich jak Solaris czy Pesa przez polski kapitał. W dodatku nie mamy wizjonera, który mógłby pokierować takim projektem bo np. Grzegorz Kołodko nie jest już bardzo młody, a w dodatku z powodu cech charakteru i sposobu bycia nie umie pozyskać wieloosobowego zespołu bezinteresownych i gotowych do ogromnych poświęceń współpracowników. Zresztą jaka partia udzieliłaby komukolwiek takiego mandatu ?

  140. Być rozjemcą pomiędzy klasycznym socjalistą, popełniającym w jednym wpisie kilka seryjnych i haniebnych błędów ortograficznych (ale za to z czerwoną legitymacją na pamiątkę w szufladzie trzymaną) a skrajnym liberałem, zwolennikiem cudownej i niezastąpionej roli niewidzialnej i złodziejskiej łapki rynku(ów) to godzenie wody z ogniem. W sam raz dobra robota dla zagubionych w tym naszym świecie lewych i umysłowo sprawnych inaczej – entuzjastów każdej ideologicznej bujdy.

  141. U Pana na blogu jak widze ekonomiczna tragedia grecka ;
    chcialabym przypomniec to byl tylko teatr , ktory pokazywal ludziom
    ekstremy naszych ludzkich wyrokow ..cos z gola hipotetyczne ..
    Prawdziwe zycie probuje idz na kompromisy .
    Jedni szukaja Zloty srodek ,inni Punkt oparcia dla poruszenia ziemi .
    Prawdziwe zycie probuje idz na kompromisy .
    Pozdrawiam

  142. Biegler 11.30
    Polemika z janczarem na temat „haniebnych i seryjnych błędów ortograficznych” mija się z celem, bo ten ekspert od GUMu, jak każdy nieuk i ignorant, nie rozróżnia „literówek” od błędów ortograficznych. Ale przypominam że Piłsudski też był socjalistą i szczerze pogardzał kadettami i endekami z PIS. To On właśnie nazywał ich „zaplutymi karłami reakcji”.

  143. 93 lata temu młoda, jeszcze nieopierzona polska niepodległość obroniła się, stawiając ofiarnie czoła przewadze hord z czerwoną gwiazdą na czapkach w Bitwie Warszawskiej. Bohaterskie oddziały Wojska Polskiego, złożone głównie z ochotników, dla których powstrzymanie zalewu czerwonej zarazy stanowiło najwyższy nakaz patriotyzmu i oddania Ojczyźnie, rozpędziło pod Radzyminem hordy krasnoarmijców dowodzonych przez Michaiła Tuchaczewskiego.
    Cześć i chwała bohaterom!
    http://www.youtube.com/watch?v=o_VL6ZYv2bE

  144. Relacja regulacja / globalizacja, konflikt, czy zgodność
    Tzw. neoliberalizm, to w dużej części globalizacja i jej skutki. Postępująca globalizacja (nie od dzisiaj) stworzyła potrzebę rozciągnięcia regulacji działań rynkowych na skalę globu. Tak powstały międzynarodowe instytucje finansowe i tak uzyskały w nich wpływy gremia pochodzące z różnych instytucji narodowych, które to gremia z kolei nabrały nowego, nieformalnego znaczenia sprawczego w globalnej skali.

    Neoliberalizm narodził się z chwilą utworzenia Kompanii Wschodnioindyjskiej, ale na upartego można uznać, że wędrówki ludów do Europy i w Europie również były formą globalizacji, podobnie jak wędrówki karawan handlowych do i z Chin.

    KW była pierwszą instytucją o zasięgu, co prawda selektywnym, lecz jak na ówczesne czasy, stan organizacji i zagospodarowania świata – o zasięgu globalnym. Za tym poszły instytucje finansowe, bo tam gdzie jest rynek, tam muszą działać banki.

    Globalizacja raczkowała przez kilka wieków i w drugiej połowie 20 wieku wybuchła z całą siłą. W tym czasie kraje nierozwinięte, biedne, nie mające surowców, a posiadające już kapitał społeczny, a także kraje rozwinięte, mające kapitał społeczny a łaknące surowców i rynków marzyły o globalizacji, tej pod swoim kierownictwem. Takie idee były między innymi przesłankami do rozpoczęcia wojny światowej, szczególnie ze strony Japonii.

    Dalej już poszło szybko, rozwój nowych technologii, telekomuniukacji, transportu, informatyki dał napęd globalnym działaniom.

    Natura neoliberalizmu (pojęcie cokolwiek płynne, szczególnie na niniejszym blogu) i globalizacji mu towarzyszącej nie jest taka prosta, jak chcieliby jej apologeci, czy wrogowie – przyjaźnie wolnorynkowa dla wszystkich lub zdecydowanie wroga, szczególnie dla gospodarek lokalnych.
    Konkurencja na rynku nadal trwa, ale ma charakter globalny i obejmuje nie tylko podmioty gospodarcze w rodzaju banków, czy producentów aut lecz całe państwa.

    Dzisiaj się okazuje, że neoliberalizm praktyczny, to nie ten liberalizm o którym marzyli wielcy – maszynka, która sama się kręci i z której po wrzuceniu pomysłów, pracy i kapitału wyskakują tylko korzyści.

    Dziś USA zmuszone zostały (przez siebie) do podjęcia najbardziej nieneoliberalnych działań w historii, czyli zrzucania gotówki z helikopterów. Długi niegdyś rokujących dobrze na przyszłość państw są nie do ogarnięcia, wskaźniki makroekonomiczne robią co chcą, nie słuchają porad ani prognoz decydentów, jeżdżą po skali jak kolejka górska w wesołym miasteczku.

    Dla Japonii, której siłą był kapitał ludzki a powojenne przyspieszenie globalizacji ratunkiem, wybawieniem z tarapatów bezwarunkowej kapitulacji, nagle po pięćdziesięciu latach zasysania do kraju korzyści z globalizacji stanęła w obliczu tego samego zjawiska, które ją do niedawna zbawiało – kapitał (a z anim przemysł) płynie tam gdzie mu lepiej – teraz Japonii do Chin, do płd-wsch. Azji.
    Japonia staje w obliczu trendu, który dał się we znaki szeregu krajom Europy. Kraj Kwitnącej Wiśni się dezindustrializuje, między innymi na rzecz Chin, Malezji, Korei Południowej. Premierowi Japonii pozostał ino kapelusz i wreszcie się zdecydował – a co tam, USA to robią, Japonia może również spróbować – rozpoczął zrzucanie pieniędzy z helikopterów.

    Neoliberalizm nie jest tak prosty, jak go malują doktrynerzy anty neoliberalni. W Japonii Korei Płd., w Chinach Goldmann and Sachs niewiele ma do gadania.

    Drobnym przykładem ilustrującym konflikt – wąsko pojmowany interes państwa kontra globalizacja widzimy w Rosji, gdzie ni z gruszki ni z pietruszki, bez odpowiednio wcześniejszych komunikatów wprowadzono lokalne opłaty dla TIRów, które są sprzeczne z opłatami ustalonymi i przyjętymi przez Rosję w organizacji międzynarodowej, która została powołana do nadzoru i regulacji w transporcie międzynarodowym, która się nazywa TIR. TIR jest wytworem globalizacji – jakoś ten transport musi być uregulowany.

    Czy takie regulacje są możliwe w innych dziedzinach? Czy państwa broniąc się przed negatywnymi skutkami globalizacji mogą i powinny wprowadzać swoje własne działania deglobalizacyjne? Czy jest możliwe odcinanie się od globalizacji bez popadania w autarkizację? Czy wszystkie państwa mogą sobie na to pozwolić? Do czego mają odwoływać się państwa o słabszych (mniejszych) gospodarkach – do jakich instytucji, do jakich doktryn, do których szkół ekonomicznych?

    Nie ma dobrej odpowiedzi na to pytanie. Ostatnie gwałtowne protesty w sprawie paktu fiskalnego w Unii Europejskiej świadczą o tym, że gospodarki i ludzie są w różnym stopniu gotowe do integracji.

    Globalizacja, to mechanizm i jako taki jest bezmyślny. Czy ten mechanizm da się okiełznać?

    Alterglobaliści właśnie na tym pytaniu zbudowali swój sprzeciw. Mówią oni – nie da się okiełznać, można go tylko podrasować, lecz i tak będzie wtedy służył wielkim, a nie wszystkim. Alterglobaliści nie chcą żadnych światowych instytucji, żadnych zakulisowych dyrygentów, nie chcą żadnych rządów światowych, a jednocześnie chcą przyjaźni, zrozumienia i współpracy. Opartej na czym? To jest potężny dylemat.

    Być może, gdyby Ziemia była większa, byłoby więcej terenów do odkrywania i zagospodarowania, bylibyśmy ciężsi i wolniejsi, zajęłoby to ludziom więcej czasu i dziś być może jeszcze lepilibyśmy garnki bez koła i martwili się, czy da się coś upolować lub uzbierać na jutro. Lecz prędzej czy później (co to jest 10 000, czy 100 000 lat w historii planety) nadszedł by ten moment i dylematy globalizacyjne natarłyby na ludzkość z całą mocą.
    Ciekawe jak przeszły ten etap cywilizacje na innych planetach ? Czy w ogóle zaistniały tam doktryny neoliberalne i pojawili się alterglobaliści?
    Pzdr, TJ

  145. Nieuku po WUML, naucz się najpierw nie kaleczyć pisanego języka ojczystego, potem zabieraj głos. Kto by się czepiał literówek..? To nie są żadne literówki, to żenujące byki, dyskwalifikujące Polaka po ukończonej podstawówce. Ośla łączka:

    tą część (zamiast tę część)
    przecinek przed ‚oraz’
    szkole chicagoskiej
    przedewszystkim
    nie ograniczany i nie regulowany (pisze się łącznie)

    Do nauki!

  146. Przecież to nie Wojsko Polskie, ale Maryja przepędziła krasnoarmiejców Tuchaczewskiego. Tak przynajmniej utrzymuje pan Hoser.

    Hoser mówił: „W nocy z 14 na 15 sierpnia miał także miejsce cud objawienia się Najświętszej Maryi Panny nad oddziałami Armii Czerwonej, wywołując popłoch w jej szeregach, co jest udokumentowane świadectwami wielu uczestników wydarzeń sprzed 93 lat”.

    Pewnie, że gdzieś tam, po drodze, przydała się siła zbrojna, ale nie przeceniałbym jej roli w zwycięstwie w Bitwie Warszawskiej.

    Przecież trzeba słuchać pasterza i nie dyskutować z nim.

  147. Marszałek Józef Klemens Piłsudski nie był socjalistą. On był radykalnym socjalistą! We wczesnej młodości nim był. Szczycił się przepiękną, dosadną, bogatą i śpiewną polszczyzną ze Żmudzi. Czerwony tramwaj opuścił był czym prędzej na przystanku „niepodległość”, w przeciwieństwie do absolwentów WUML, którzy swoim członkostwem w czerwonej partii nieuków i wtórnych analfabetów robili wszystko, by niepodległość zamienić jak najdłużej w podległość towarzyszom na Kremlu.

  148. Szkoda, że odszedł Mrożek – wielki piewca i dziejopis kołtunatu polskiego.

  149. Lewicowy kołtun (tacy istnieją i wszędzie ich pełno na blogach ‚P’!) myśli, że zmarły dzisiaj Sławomir Mrożek – znakomity dramaturg, prozaik i rysownik był jego piewcą, podczas gdy był on jego prześmiewcą, szydercą, sprowadzającym losy lewicowego kołtuna do humorem przesyconego absurdu i surrealizmu, którego kołtun lewicowy trzyma się wszystkimi swoimi marnymi siłami lewackowatego intelektu. 😉

  150. Lewicowatowany kołtun (tacy istnieją i wszędzie ich pełno na blogach ‘P’!) myśli, że zmarły dzisiaj Sławomir Mrożek – znakomity dramaturg, prozaik i rysownik był jego piewcą, podczas gdy był on jego prześmiewcą, szydercą, sprowadzającym losy lewicowego kołtuna do humorem przesyconego absurdu i surrealizmu, którego kołtun lewicowy trzyma się wszystkimi swoimi marnymi siłami lewackowatego intelektu. 😉

    (Tera lepi).

  151. Wydaje się, że ogromny kłopot z Franciszkiem ma część katolickich publicystów w Polsce. Nigdzie indziej nie wystąpiła podobna nerwowość, nie pojawiła się też równie gorliwa potrzeba interpretacji słów papieża (…) Część polskiego Kościoła chętnie pouczyłaby Franciszka o właściwym pojmowaniu katolicyzmu, tudzież wartości chrześcijańskich.

    Niebawem będziemy mieli do czynienia z sytuacją, iż pewien znany katolicki publicysta będzie papieża nawracał.

    I tak powinno być ! Mając Maryję za sprawczą siłę historii Polski, nie będzie nam to podskakiwać jakiś jezuita – przybłęda na polskim na zawsze tronie papieskim.

  152. absolwent,

    tak na marginesie Twoich wywodów pozwolę sobie zauważyć, że moja krajanka z Kraśnika żyje w komfortowych warunkach (co świadczy, że przynajmniej o swoje interesy potrafi zadbać) mimo, że jest na skromej emeryturze, a mąż był urzędnikiem magistrackim średniego szczebla w Kraśniku.
    Wszystko zdaje się potwierdzać, że Zyta funkcjonowała (nie ma papierów potwierdzających porządną praktykę finansową) w Ministerstwie Finansów, bo szybko doszła do porozumienia ze swoją profesjonalną zastępczynią, która robiła całą robotę oraz ustalała szczegóły jej złotoustnych wystąpień publicznych.

    W okresie jej pracy w MF jej dorobek to m.in likwidacja podatku od spadku i darowizm (prezent dla bogatych i superbogatych i ograniczenie kasy budżetowej). Chyba rozwiązanie w krajach cywilizowanych rzadko spotykane.

    Kiedyś popisała się ignorancją i zatakowała komisarz unijną za koncepcje finansowe, które były dla Polski korzystne (zwracali jej na to uwagę polscy eksperci) i pojechała przy wielkim szumie medialnym do Wiednia wykonać egzekucję na komisarz. Trudno mi powiedzieć czy po rozmowach zrozumiała miałkość swojego poglądu, ale faktem jest, że powróciła do kraju już bez rozgłosu, który zawsze przychylnie towarzyszył jej występom publicznym.

    Tak było i w okresie lustracji.
    Zwróciła się wtedy do dziennikarzy z czymś w rodzaju prośby mówiąc m.in, że to od nich bardzo dużo zależy.
    Wyszła z tego obronną ręką, bo kaczyńscy ją kochali jak matkę i mimo oczywistych faktów świadczących o tym, że w domu swojej przyjaciólki (żony oficera SB) informowała o sytuacji (dla niektórych naukowców skończyło się to represjami) panującej na uczelni (KUL-u).
    Dokumenty źródłowe oczywiście przepadły w firmie męża przyjaciółki.

    Parę innych jej rozwiązań finansowych świadczyło, że rząd J. Kaczyńskiego realizował politykę finansową, która w istocie bardziej pogłebiała rozwarstwienie spoleczne niż krytykowany za politykę finansową obecny rząd Donalda Tuska.
    Osobiście nie dostrzegam większych różnic w polityce finansowej realizowanej przez oba rządy, a przecież PIS mówi do warstw uboższych językiem lewicy.
    Znaczne różnice występują jedynie w polityce zagranicznej i samym stylu sprawowania władzy.

    Amen (napisano w przerwie na lunch, czyli w czasie odchudzania)

    P.s.
    Zwracam uwagę, że obecny stan kondycji psychicznej społeczeństwa i poziom jego demoralizacji przypomina ten z końca lat siedemdziesiątych (przyczyny są różne, ale rozdrażnienie i apatia w tzw. sprawach społecznych podobna. Poza tym pycha możnych tego landu jest wysoce upakarzająca dla tych, którzy stoją/leżą niżej.

    Nie chcę przewidywać, co może się stać, bo po sporach na blogu Waldemara Kuczyńskiego wykazałem, że dobre trendy partii D. Tuska odwrócą się niebawem.
    Stało się tak w dwa tygodnie po napisaniu tekstu na jego (Kuczyńskiego) blogu.
    Nie chcę więc krakać, ale mogę już powiedzieć, że raczej wątpię aby J. Kaczyński został premierem. Raczej może to być ktoś stojący jeszcze bardziej na skraju prawego skrzydła.
    Zatem tylko (przy zbiegu okoliczności) sojusz partii ancien regime z „dobrem” jakim jest nierozsypana jeszcze Platforma gwarantuje spokój spoleczny (Trochę jest to chichot historii, że boimy się partii z atestem dziejowym).

  153. Generał Franco wam pokaże ! – popiskuje na blogu kołtunat polski.

  154. A ! Było jeszcze, że „Katolicy się nie dadzą !”

  155. Szanowny Panie Redaktorze ! Gratuluje odwagi do zaglądania na strony szczujni wszelakich . Jedno jest pewne szambelanów ci u nas dostatek, także w Poznaniu na stadionie piłki kopanej po rozumie.

  156. Ryba,

    z całym szacunkiem, ale kłamiesz o Gilowskiej i doskonale wiesz o tym 😉

  157. Nieśmiało- wobec wzmożenia patriotycznego- przypomnę, że jednym z pierwszych krajów które uznały niepodległość Polski, były Sowiety…..
    Ba!!!
    Wobec wojny domowej godziły się w zamian za pokój na KAŻDĄ granicę.
    W tym kontekście wyprawa kijowska była gorzej niż zbrodnią, była błędem.
    Rewizyta pod Warszawą była wszak efektem naszej……

    Żadnej matce nie jest miło, gdy umierają bezsensownie jej synowie.
    Chyba że jest psychopatką.
    Maryja nie musiałaby robić cudów, gdyby nie głupota polskich polityków……

  158. – Głównym celem NATO jest obrona własnego terytorium; koniec z nadgorliwie, nieopatrznie ogłoszoną w 2007 r. polityką ekspedycyjną, łatwego wysyłania polskich żołnierzy na antypody świata – mówił Bronisław Komorowski na głównych obchodach Święta Wojska Polskiego.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14443556,Prezydent__Koniec_z_wysylaniem_wojska_na_antypody.html
    ================

    Brawo Panie Prezydencie!!!
    Nareszcie ktoś jasno powiedział, do czego ma służyć polska armia.
    Nie do pacyfikacji innych narodów w imię obcych interesów…..

  159. Kołtun lewicowatowany (14:09) zawsze da o osobie znać przy stosownej okazji. Nie dość, że gotów (co prawda nieśmiało) głosić chwałę Lenina za uznanie niepodległości Polski w 1918, powtarzając bzdurne komunały polskich towarzyszy – autorów podręczników zafałszowanej historii z PRL, to jeszcze twierdzi, że pochód czerwonej zarazy na zachód zatrzymany 15.08.1920 pod Warszawą był „rewizytą” za wyprawę kijowską Piłsudskiego, jakby to Ukraińcy w 1920 r. nas ‚rewizytowali’.

    Tymczasem, wyprawa J. Piłsudskiego na Kijów w 1920 nie była w żadnej mierze rezultatem ekspansji Polski na wschód tym razem, ale wynikiem sojuszu polityczno-wojskowego zawartego z Symonem Petlurą, po uprzednim uznaniu przez Polskę niepodległego bytu państwowego Ukrainy Ludowej, włącznie ze zrzeczeniem się przez Polskę terenów położonych na wschód od ustalonej granicy polsko-ukraińskiej, które przed rozbiorami były w jej granicach.

    Ostrze tego sojuszu polsko-ukraińskiego było zwrócone przeciw trudnym do ukrycia zapędom bolszewików sowieckich, nie zaś przeciw wolnej Ukrainie. Niepodległa i biała Ukraińska Republika Ludowa Petlury, tak jak niepodległa Polska i inne państwa niechętne bolszewizmowi, były solą w oku bolszewików Lenina. Planem politycznym Piłsudskiego było odgrodzenie się Polski od bolszewickiej, głodnej nie tylko zwycięstw i zrewoltowanej Rosji pasem tzw. Międzymorza, utrudniającym bolszewikom marsz na zachód.

    Głupota kołtuna nie zna granic i kordonów, podobnie jak czerwonej pieśni zew.

  160. @abs (23:38)

    Rosja ma podatek liniowy, oligarchowie robią przekrety i Putin ich zamyka do paki. Czy Rosja prowadzi neoliberalną politykę gospodarcza?

    Ten mityczny, przaśny Kazek TO, który się dorobił i ma domek z ogródkiem i basenem coś wnosi do wywodu? Czy po prostu zastąpił doktora Kulczyka w ordynarnie zasdrosnych pojękiwaniach nad własnym losem?

    Czy „wtórny podział dochodu narodowego” brzmie lepiej i szacowniej niż „redystrybucja”? Czy jest to raczej przywiązanie do terminów z czasów dawno minionych?

  161. Tak ,tak Panie Kadett Polacy chcieli sie zrewazawac Ukraincom za ta
    rzec Wolynska !!
    Ma Pan racje ,cytat ;
    Głupota kołtuna nie zna granic i kordonów …
    Pozdrawiam

  162. kadett nie lubi kremla, wumlu, czerwonych zaprzańców. Dlaczego ?
    I dlatego czepia się ortografii.
    Jak to się plecie na tym świecie. Jeszcze dwadzieścia lat temu nienawidziłem komuny, Jaruzelskiego. A tu proszę , wystarczy, że wylęgły się takie prawackie obrzydliwstwa i zaczynam lubiec Czarzastego,Kwiatkowskiego.
    Kiedy słucham pieknej polszczyzny Jaruzelskiego to zaczyna mnie skręcac jak czytam takiego kadetta, albo słucham bełkotu Jarkacza i jego akolitów.
    Trudno, trzeba z tym życ

  163. To już nie lewak tylko lewicowaty kołtun ? Hej, kadett, wymyśl coś bardziej orginalnego !

    Może wróćmy do już raz ustalonych podziałów: ja – lewak (z socjalistycznej Kanady), a Ty – kołtun (z… – tu wpisać skąd) !

  164. Przeniesiony do szkoły elewów kadet znów zabiera głos na temat będący dla niego czarną dziurą……
    Idee prometejskie padły w konfrontacji z rzeczywistością, niestety.
    Gdyby sie powiodły, inna byłaby historia świata.
    Pokój Brzeski dla naszych maksymalistów to było za mało.
    Marzyli o granicach polski przedrozbiorowej.
    Tyle latyfundiów Zamoyskich, Potockich, Szeptyckich, Radziwiłłów, pozostałoby poza rączkami właścicieli……
    I za to by Państwo dobrze żyło, umierały Chamy….

  165. @PS
    Tak, tak panie PS… Niech PS się obróci za siebie i sprawdzi czy przypadkiem czas nie toczy się do tyłu… Rzeź wołyńska – lipiec 1943, wyprawa kijowska 23 lata wcześniej. Jaki rewanż..? Polacy jasnowidzą..?

  166. wiesiek@14:14

    A ja odebralem oświadczenie prezydenta jako durną gafę.
    (Udział w misjach – tak – ale w misjach na miarę naszych potrzeb i możliwości)

    Trochu powalczymy, tu albo tam – ale nie za dużo ani za często. Ło tak ło. Jak nam się zeche, co by się nie narażać i co by sie opłacało.

    Wot diplomat! Takiej głupoty nie mówi się głosno, chyba że tygrys Europy ma intencje zakończenia przygody z NATO.

  167. Polszczyzna Jaruzelskiego to dobre dzieło obróbki gimnazjalnej ojców Marianów, Lewusku.

  168. Lewy (9:41)

    1. Dziękuję uprzejmie za zwrócenię uwagi na mój komentarz i dobre słowo. Co upoważnia Pana do twierdzenia, że jestem ekonomistą?

    2. Nie trzeba być ekonomistą, wystarczy sprawność pilnej gimnazjalistki aby się zorientować, że sporu żadnego nie ma, tym bardziej zaciekłego – odchodzi tylko jednostronna agitka. Co to jest neoliberalizm? – zadałem pytanie, a nawet bez jego zadawania pada tysiące odpowiedzi, że to turbokapitalizm, neokonserwatyzm, globalizm i handel światowy, że to coś węższego, albo szerszego. Czy mam się spierać uganiając za tysiącem sensów i znaczeń? Jeśli przyjąć, że postulaty ekonomicznej teorii „neoliberalizmu” zawarte są w Konsensusie Waszyngtońskim, o którym napomyka @absolwent (23:55), to w grupie najbardziej konsekwentnych realizatorów są kraje skandynawskie i Niemcy – opisałem to spostrzeżenie wynikające z porównania 10 punktów KW z bieżącymi doniesieniami biznesowych rubryk gazetowych.

    3. Sporu nie ma z nikiforami ekonomicznej agitacji. Niemniej powstają dylematy nt. hamulców w ferrari z turbo silnikiem (siedzenia Jiby zostawiamy na boku), to nie tylko o hamulce chodzi, lecz także o zawieszenie, układ sterowniczy, poduszki, etc. Najważniejszym zespołem tego pojazdu, i o tym mówi się od lat, Blair i Schroeder o wyzwaniach konkurencyjnego globalizmu, i realizuje się z najwiekszym powodzeniem w Skandynawii i w Niemczech jest EDUKACJA. Wysokiej jakości i dostępna dla wszystkich EDUKACJA dzieci, młodzieży i dorosłych od niemowlęctwa aż po wiek najdojrzalszy i zorientowana na praktyczne jej użycie i udział posiadaczy wiedzy w gospodarce. Różne kraje mają bariery. W Polsce narzeka się (tok fm, gw), że równy dostęp do wiedzy szkolnej napotyka opór rodziców, tych zamożniejszych, którzy chcą swoje dzieci wysforować, zaś dzieci z rodzin mniej zamożnych niech sobie zalegają na dolnych szczeblach społecznej drabiny i dziedziczą niższy status. Kolejny polski paradoks – z jednej strony egalitaryzm, z drugiej dążenie do segregacji poprzez dostęp do powszechnej i dobrej edukacji.

    4. W „sporze o neoliberalizm” nie ma dla mnie miejsca, bo scholastyczne dzielenie włosa na czwora jest mi obce.

    Pozdrawiam, jeszcze raz proszę o maila na którykolwiek adres, może być: enpassantblogger@gmail.com .

  169. duende
    15 sierpnia o godz. 15:56

    MOżemy zyskać status Szwajcarów, czy Gurkhów…..
    Lisowczycy byli do wynajęcia.
    Ważna jest CENA.
    Przygoda w Afganistanie kosztowała nas okrągły bilion zł……
    Czy było warto?
    Koszt 41 ludzi, to nie za wiele, jak na zdobycie doświadczenia bojowego- podobno.
    Innych zysków raczej nie widzę…..no, może jeszcze testowanie sprzętu…..

  170. @Jacobsky,
    kołtun lewicowatowany kpi i szydzi z symboli wiary i z wierzących, za nic ma tradycję swych ojców i traktuje ją jak garb pokoleń, który trzeba zrzucić, by być wolnym od obciążeń historii. Kołtunowi lewicowatowanemu przeszkadzają te symbole w ‚przestrzeni publicznej’, bo obrażają jego własną wiarę, że świat kręci się wokół człowieka jako istoty najwyższej (humanizm oświecony). Kołtun lewicowatowany twierdzi również, że płeć każdy człowiek może sobie zmienić wedle własnych upodobań i jest ona bardziej wytworem społ.-kult. oddziaływań (tj. niedopuszczalnej presji kołtuna chrześcijańskiego – głównie katolickiego – na kołtuna lewicowatowanego) niż determinantą biologiczną, wreszcie kołtun lewicowatowany upaństwowiony utrzymuje, że dobrze przyjętą rolą państwa Kanada jest wyznaczanie odpowiedniego miejsca w prywatnych szkołach wyznaniowych do nauki religii. Te wszystkie pogldy głosił kołtun lewicowatowany na tym blogu – prof. biologii dla szkół raczej średnich – Jacobsky. Coś zmieniłem..?

  171. Kazik Łyszczyk
    15 sierpnia o godz. 16:01

    Globalizacja przynosi korzyści dość jednostronne.
    Skoro ma się pod kontrolą największe banki świata, najbardziej wpływowe agencje ratingowe, walutę światową, nietrudno uzyskać kosztem manipulacji tymiż, dodatkowy zysk nadzwyczajny.

    Przewaga technologiczna i organizacyjna pozwalała dotychczas opanowywać rynki lokalne i eliminować produkcję tubylczą. Niestety, tubylcy z Azji opanowali produkcję REALNYCH dóbr w sposób perfekcyjny.
    Kraje rozwinięte są niezastąpione w produkcji idei i innowacji- jak dotychczas.
    Co będzie gdy Azjaci wyprą nas i z tego segmentu?
    Posła Górskiego „koniec cywilizacji Białego Człowieka”?

  172. kadett,

    dziękuję za opis. Myślę, że jest mi z nim do twarzy i raczej nie muszę się go wstydzić, choć tu czy tam opis ten jest grubo przerysowany. Twój portret (kołtun w prawdziwym tego słowa znaczeniu, w odniesieniu do obskuranckiej zachowawczości i prymitywnego patriotyzmu)
    malujesz każdym swoim wpisem. Nie muszę niczego uzupełniać.

    „Autoportret kołtuna polskiego” Autor: Kadett

    Pozdrawiam po lewacku 😉

  173. wiesiek59 (16:17)
    „Globalizacja przynosi korzyści dość jednostronne”

    Oczywiście i wielokrotnie, tyle że strony za każdym razem się zmieniają, a to Centralna Europa, a to Północna Ameryka, a to znów Daleki Wschód czy Ameryka Łacińska.

    Właściwie, przyznaję ze skruchą nie dostrzegam jakiejś myśli przewodniej w Pana rozumowaniu, za to kilka sprzeczności na raz. Więc nie wejdę w szczegóły. Posła Górskiego jakoś nie kojarzę, chyba bez szkody dla mnie.

  174. Jacobsky,

    do podanej lekkostrawnej potrawy nie wrzuciłem rodzynków, bo blog to nie ubojnia.

  175. Panie Kadett ja sie nie pomylilam!
    /prosze myslec politycznie !/
    Pozdrawiam

  176. Jacobsky,
    kołtun lewicowatowany zawsze będzie wskazywał palcem na swe przeciwieństwo i ubaw miał z tego po pachy. Nic tak nie charakteryzuje kołtuna współczesnego, jak robienie sobie z kultu religijnego przedmiotu prostackich prowokacji i niewybrednych żartów. Współczesny kołtun polski bierze sobie na celownik wyłącznie katolicyzm, bo to uchodzi mu na blogach „P” bezkarnie i nawet jest mile widziane… Kołtun współczesny lezie na łatwiznę…

  177. PS
    Myślenia to, b. przepraszam, ale uczył się od pani nie mam najmniejszego zamiaru.

  178. Poziom demoralizacji społeczeństwa przypomina ten z końca lat siedemdziesiątych

    Teza śmiała, niby prorocza a jakże śliska. W swym pesymiźmie optymistyczna, zdaje mi się. W myśl ówczesnego – z końca lat 1970. – porzekadła: IM GORZEJ TYM LEPIEJ.

    Moje obserwację są diametralnie odmienne. Rzecz jasna są enklawy demoralizacji, znajdzie się paru emerytów, którym nie starczy na bilet PKL na Kasprowy Wierch 😉 , itp. Ale wiele systemów działa coraz lepiej. Usługi prywatne. Produkcja piwa. Eksport na rynki w walutach wymienialnych. Dostępność odbiorników tv wysokiej rozdzielczości. Polskie jadło. Importowane brzoskwinie. Drogi ze słynną S7 włącznie. Lotnisko Okęcie i PLL LOT. Ech, idę na przebieżkę w ramach trzymania linii (baza z nadbudową poczekać musi) …

  179. kadett,

    na łatwiznę… Nic nie poradzę, że kołtun w Twoim wydaniu ma z definicji trudne, skomplikowane życie, i że nic nie jest łatwe. Taki (Twój) lajf, taka (Twoja) karma 😉

    Katolicyzm… sam się stał zjawiskiem rozrywkowym dla obserwatorów z zewnątrz. Podziękuj swoim biskupom i co bardziej rozrywkowym wiernym tej sekty.

    Bezkarnie… scigaj mnie zatem ! Do dzieła ! Sue my ass – jak się zwykło tutaj mawiać. (middle finger tylko wirtualnie)

    jak zwykle niezwykle serdecznie 🙂

  180. p.s. rodzynki zawierają cukier w wysokim stężeniu, więc spożycie ich w większej ilości może doprowadzić do nadmiarnego stężenia cukru we krwi i odkładania się go w tkance tłuszczowej, co niechybie zrujnuje wszelkie plany odchudzania. Zdaje mi się.

  181. W nawiązaniu do znakomitej analizy TJ z godz. 12:45…
    Celem, drobnych uzupełnień i pewnego rozwinięcia….i tak już szerokiego ,właściwego i rzetelnego spojrzenia na teraźniejszość.
    Dynamika rozwoju ekonomicznego czy szerzej, stałego postępu i wymuszający ją walec konkurencji nie są i nie mogą być bez kosztowe. Jednym z takich, niepożądanych (nieuniknionych) kosztów, jest skala rosnącego bezrobocia. Krzywa rosnąca stopy bezrobocia, wydaje się być wręcz kompatybilna z krzywą gospodarczego wzrostu i za nie możliwe należy uznać odwrócenie tylko pierwszego z trendów. Geometryczny wręcz rozwój postępu technologicznego, będący wynikiem i skutkiem budowania konkurencyjnych przewag, będzie ten trendy tylko pogłębiać ale chyba nie będziemy jednak niszczyć koparek tylko po to aby dać zajęcie bezrobotnym. Za sprawą internetu, jeszcze jesteśmy w trakcie głębokich przeobrażeń znanych nam do tej pory mechanizmów i struktur handlu a już pędzi na nas nowa technologiczna rewolucja, która pogłębi tylko zmiany w handlu, wywróci do góry nogami niemałą część różnych gałęzi produkcji i rykoszetem, transport. Druk 3D , jego zastosowanie i wykorzystanie do zaspokojenia indywidualnych potrzeb, nie jest już tylko czystym wymysłem futurologów. Dziś jeszcze nie dam rady wydrukować sobie dajmy na to butów, spodni , nowego wypoczynku czy telewizora ( to raczej kwestia lat a nie dekad) ale nie potrzebuję już jechać do sklepu czy płacić za przesyłkę z internetu za złączkę do ogrodowego węża czy tylną obudowę do iphona. Na razie nie są jeszcze tak ładne jak oryginał i nominalnie wychodzi niby nieco drożej ale za to odciążam małe żółte rączki co wszystko zrobią, wozić nie trzeba i półka niepotrzebna ani ten który ją eksponuje. No ale co pan chcesz? Globalizacja.
    Innym, szeroko eksponowanym, niepożądanym kosztem jest nasilające się rozwarstwienie społeczne. Kwestia jest jednak bardziej złożona niż ta wyłaniająca się z obrazu uczuleniowych społecznie wrażliwców. Wbrew temu co twierdzą, obie krzywe zamożności grupy górnej i dolnej są rosnącymi, choć o nieporównywalnych dynamikach. Najbardziej wyrazistym przykładem są tu Chiny z najbardziej chyba widocznym stopniem rozwarstwienia i jednocześnie z najbardziej zbliżonym modelem do feudalizmu ale chyba żaden obecnie wyrobnik, nie chciałby tego cofnąć. Taki koszt, takie uwarunkowania i mimo wszystko, nędza coraz mniejsza.
    Prawdę powiedziawszy, w obecnych realiach, spór między socjalistami a liberałami traci kompletnie na znaczeniu. Ci pierwsi , ze swoimi diagnozami i profilaktyką są już kompletnie anachroniczni zaś drudzy choć pragmatyczni, mający większą zdolność w podążaniu za dynamiką rzeczywistości i tak nie są w stanie dostatecznie łagodzić kosztów.
    Dość przecież wyraźnie widać, że nikt z decydentów świata nie panuje nad szybkością i łata jedynie jedno punktowo a i to przeważnie z opóźnieniem. Zdaje się, że zwyczajnie nie da się już inaczej i rzucanie gotówki z helikopterów ma jednak trochę sensu. Taka łata.
    Najprawdopodobniej stan obecny, zaowocuje krótkotrwałym wybuchem globalnych populizmów i jakąś z góry skazaną na niepowodzenie próbą konserwowania czy wręcz zawrócenia minionej rzeczywistości ale szybko zostanie zmieciony przez sam efekt. Ta machina jest i tak nie do zatrzymania i tylko wypada umieć się do niej dosiąść. Wcale nie jedzie w przepaść.
    Ps. Wcieło mi tekst o niepoważnej recepcie progresji podatkowej i nie chce mi się go już odtwarzać.
    Powtórzę tylko jedno pytanie, które mam do zwolenników szerokiego stosowania tej metody zielarstwa.
    Dlaczego nie przychodzi wam do głowy zastosowanie progresji podatkowej w podatku CIT a wydaje się wam że progresją w PIT można skutecznie łagodzić rozziewy dochodowe? I to bez kosztowo

  182. USA podjęły najbardziej nieneoliberalne działania w historii, czyli zrzucania gotówki z helikopterów

    Teza z konsekwencjami. Nie wchodzę w konsekwencje finansowe, bo to jest temat nie z tego blogu. Chodzi o konsekwencje intelektualne, że tak powiem, a może nawet scholastyczne. Kto pierwszy prostulował zrzucanie gotówki z helikoptera w czasach deflacji?

    Dla ułatwienia podam, że był to ekonomista, monetarysta, noblista, nazwisko na literę F.

    http://monetaryfreedom-billwoolsey.blogspot.com/2011/10/helicopter-money-what-does-it-mean.html

  183. Jacobsky,
    rzecz to oczywista, że polski kołtun współczesny uznaje czczenie pamięci narodowych bohaterów za ‚prymitywny patriotyzm’. Powinien czcić pamięć Lenina, który ‚uznał’ niepodległość Polski dekretem (to już według innego lewicowego kołtuna).

  184. Jacobsky,
    nie jestem, nie byłem i nie będę już donosicielem. Kłania Ci się art. 196 k.k. Moderator nie przestrzega prawa. Z mego blogu byś definytywnie wyleciał. Nie dlatego, że ze mnie jakiś ortodoksyjny katolik, czy dewot. Dlatego, że kpiny z religii, przedmiotów kultu religijnego, nauczania religijnego uważałbym za odstręczające prostactwo i chamstwo, nawet gdybym w nic nie wierzył.

  185. powinno być: definitywnie (bez prawa powrotu)

  186. kadett
    15 sierpnia o godz. 17:05

    Co wynika z kwestii posiadania największej ilości bohaterów z hektara w Europie?
    Gdyby naszych dowódców i przywódców dobierać staranniej, ilość ta byłaby zdecydowanie mniejsza.
    Niestety, za ich błędy w ocenie sytuacji płacili ci bohaterowie życiem.
    Romantyzm kontra zimna ocena sytuacji…..

    Zachodni przywódcy za błędy płacili pójściem w odstawkę, odsunięciem od władzy.
    Każda klęska skutkowała analizą przyczyn i poszukiwaniem winnych.
    Nasz model to poszukiwanie cokołów i miejsc na kolejne pomniki.
    Głupców gloryfikowano……
    Przy takiej metodzie, trudno o jakieś konstruktywne zmiany.

    Może w końcu czas zakończyć przygodę z
    „ja z synowcem na koń siędziem
    i jakoś to będzie”?

  187. @wiesiek59
    Jeżeli obronę ledwie co odzyskanej niepodległości uważasz za głupotę, to nie mamy o czym rozmawiać. Czytając twoje wpisy mam wrażenie, jak byś ten sam kamień łupał bez końca… Każdy ma swego mula co go szmula…

  188. „Osiągnąć sto zwycięstw w stu bitwach nie jest szczytem umiejętności. Szczytem umiejętności jest pokonanie przeciwnika bez walki.”

    Głupiec był z tego Sun Tsu- według naszych patriotów……
    Chcieli jeszcze sławy i chwały- osobistej, bez względu na koszty?

    Kadett.
    Błąd w ocenie sytuacji przez Piłsudskiego mógł kosztować Polskę świeżo zdobytą niepodległość.
    A główną rolę w jej odzyskaniu miał Dmowski i Paderewski.
    I nie toczyli jej zbrojnie, lecz słowem, piórem i nieskończenie wielkimi ilościami szampana na rautach, gdzie urobili przywódców Ententy do koncepcji niepodległej Polski.
    Jak im watażka Piłsudski podziękował, myślę że wiesz….

    Wojny zaczynają i kończą dyplomaci, nie mięso armatnie…..

  189. Jacobsky
    15 sierpnia o godz. 16:55
    „Katolicyzm… sam się stał zjawiskiem rozrywkowym dla obserwatorów z zewnątrz.”

    Zupelnie jak karawana dla ujadajacych w przydroznym rowie kundli.

  190. wiesiek59
    15 sierpnia o godz. 18:30
    To Pan EN-dek?

  191. Levar
    15 sierpnia o godz. 18:39

    Nie, ale usiłuję być homo sapiens i wyciągać wnioski z informacji…..

    Niektórym wystarczy bezkrytyczne myślenie, że Wódz jest nieomylny, bądź dowództwo zawsze wie lepiej….
    Kwestionowanie prawd zastanych to rozwój, niekwestionowanie to konserwatyzm i stagnacja.

    Poza tym, cóż teraz znaczy endek, skoro wszystko się zmienia?
    Never ENDing story?
    czy lepiej brzmiące panta rhei?

  192. Kazek Łyszczyk 15.57
    Gdybyś miał trochę wyczucia językowego, to bez trudu byś odkrył, że redystrybucja to kalka językowa z angielskiego, (podobnie jak destynacja w biurach podróży) natomiast wtórny podział to po polsku. Ale wy z Toronto chyba wszystko wiecie najlepiej, wiec po co macie się uczyć polska jezyk ? ( to trudna jezyk, ale czasami warto)

  193. Kazik Łyszczyk
    15 sierpnia o godz. 17:04

    Mój komentarz
    Drukowanie pieniędzy na dość dużą skalę miało i ma miejsce w Europie, bo czymże jest wykup długów (obligacji) przez banki, które są „zasilane” przez bank-matkę, przybraną unijną matkę – EBC?

    Jeśli jest to metoda skuteczna, to dlaczego nie jest ogólnodostępna?
    Co by było, gdyby wszyscy zaczęli drukować? Efekt by się zniósł, czy nastąpiłby chaos?

    Jakoś mniejsze państwa nie mają odwagi tego czynić, nawet po kryjomu.
    Dlaczego? W czym zawiera się istota tej nierówności w wykorzystaniu drukarni?
    Pzdr TJ

  194. Biegler 16.14
    Kolejne haniebne błędy ortograficzne kołduna prawitzowatowanego Bieglera : „pogldy kołtuna lewicowatowanego” cdn.

  195. nie kadett,

    To Twój patriotyzm jest prymitywny, a nie czczenie tego czy tamtego bohatera, czyli właściwe i obiektywne oddanie mu należnych honorów (w tym krytyka, jeśli na taką zasługuje).

    Swoją drogą ciekawe w jakim momencie zakpiłem z religii. Mogę i będę krytykować do woli funkcjonariuszy wiary (co też czynię), ale nie sądzę, żebym gdziekolwiek przekroczył granicę dozwolonej krytyki jakiejkolwiek religii, religijności czy wiary, tak więc daruj sobie chamstwo, bo dla rasowego kołtuna wyciąganie tego typu inwektyw przychodzi z zadziwiającą łatwością.

    Należny szacunek i pozdrowienia 😉

  196. Chyba nie zamknąłem tagu…

  197. wiesiek59,
    twoje historiozoficzne wynurzenia świadczą, że w płytkich historycznych wodach pływasz, w sadzawkach. Bez wcześniejszego polskiego czynu zbrojnego nie było możliwe ani odzyskanie niepodległości, a tym bardziej jej obrona. Zabiegi dyplomatyczne I. Paderewskiego oraz działalność R. Dmowskiego w ramach Polskiego Komitetu Narodowego i na forum Ligi Narodów były bezcennym wkładem w odzyskanie przez Polskę niepodległości. Mimo znacznych rozbieżności w pojmowaniu polskiej racji stanu pomiędzy J. Piłsudskim i R. Dmowskim i w upatrywaniu zgoła przeciwstawnych sprzymierzeńców dla jej realizacji, ich dążenia zespalały się we wspólne dążenia do jednego celu, jakim była niepodległość i wzajemnie się uzupełniały. Rolę wojska i czynu zbrojnego w odzyskaniu i utrzymaniu niepodległości doskonale rozumiał i doceniał zarówno R. Dmowski jak i I. Paderewski. To z ich inicjatywy przecież powstała błękitna armia we Francji, bez której siły polska niepodległość była wielce wątpliwa, o ile w ogóle możliwa…
    Zatem banialuki pleciesz (nie toczyli jej zbrojnie, lecz słowem, piórem), jak zwykle zresztą.

  198. powinno być: ich wysiłki zespalały się we wspólne dążenia…
    (Tera lepi)

  199. Ciekawe, jakie są dyspozycje testamentowe w sprawie pochówku Mrożka. W każdym razie na forach już się zaczął rozbrzmiewać kwik „patriotów” wszelkiej maści nad wciąż stygnącym jeszcze truchłem Mrożka (np. na onet.pl).

  200. Biegler 12.42
    Kolejne haniebne, dwa w jednym zdaniu, błędy ortograficzne janczara Bieglera :
    ” Oddziały wojska polskiego rozpędziło pod Radzyminem hordy krasnoarmijców”
    PS. Nie będę tłumaczyć się przed Bieglerem, że nie byłem w WUMLU, ani w PZPR. Niech najpierw pokaże legitymację IPN, albo chociaż Straży Miejskiej, bo na to bardziej wygląda.

  201. TJ 12.45
    Teza iż neoliberalizm pojawił się jednocześnie z globalizacją, ergo z powstaniem Kompanii Wschodnioindyjskiej ( sic !) jest CAŁKOWICIE nowatorskim odkryciem pana profesora i nie jest znana w dostępnej literaturze przedmiotu. Równie dobrze można przyjąć, że twórcą NL i globalizacji był Marco Polo, albo Krzysztof Kolumb. Trzeba będzie teraz przyjąć, że kura była wcześniejsza od jajka, bo inaczej wszystko stanie na głowie. A może by szanowny autor raczył sprawdzić daty publikacji prac Hayeka i Friedmana ?
    Konsekwencje powyższych załozeń dowodzą że szanowny autor nie bardzo wie o czym pisze i o co mu chodzi.

  202. Jakobsky,
    cóż mam Ci odpowiedzieć..? Nikt nie chce być chamem, kołtunem i prostakiem. Każdego jednak, kto z zapałem godnym lepszej sprawy, zajmuje się szyderczym komentowaniem wypowiedzi ludzi religijnych, zgodnych z ich wierzeniami, a więc spraw od niego odległych, przez niego niezrozumiałych i w gruncie rzeczy mu całkowicie obcych, traktuję jako osobnika dotkniętego rodzajem dewiacji ideologicznej. Toczy się współczesna wojenka, która potrzebuje żołnierzy. Prowadzona jest przez wszelkiej maści zapaleńców, lewaków i wyznawców fałszywej teorii, że rozwój świata musi być permanentny i wykluczający obecność religii jako w życiu społecznym jako „opium mas”. Na tej drodze lewactwo spycha ludzką duchowość spychaczami na śmietnik historii i w ten sposób cofa się do czasów, kiedy K. Marks pisał swój „Przyczynek do krytyki heglowskiej filozofii prawa”, czyli do połowy XIX w. Nie dość, że jesteś prostackim lewakiem, to w dodatku marksistą. Tego się na stare lata dorobiłeś, ewoluując wraz ze swoją socjalistyczną Kanadą, która nie wie co to naród i tradycja, bo skąd niby ma to wiedzieć urodzony tam Chińczyk..? On ma o tym nie wiedzieć, ma się zlać w jedno, powolne aparatowi państwowemu społeczeństwo socjalistyczne. Aby taki porządek zaprowadzić, narody, plemienia, ich tradycje i religie trzeba było wcześniej ogniem i mieczem wyplenić.

  203. @absolwent
    15 sierpnia o godz. 11:23
    sen 10.07
    ‘Odmiana tego trendu wymagałaby całkowitej reformy systemu prawnego, gospodarczego i edukacyjnego’.

    To trzeba i tak zrobic, ale wydaje mi się, ze w pierwszym ruchu należy zmienic art. 216 punkt 5 KOstytucji:

    Art. 216.
    5. Nie wolno zaciągać pożyczek lub udzielać gwarancji i poręczeń finansowych, w następstwie których państwowy dług publiczny przekroczy 3/5 wartości rocznego produktu krajowego brutto. Sposób obliczania wartości rocznego produktu krajowego brutto oraz państwowego długu publicznego określa ustawa.

    A dokladnie 3/5 zmienic na 1/3 i opisac okres przejściowy na jakies powiedzmy 25 lat. Politycy sa za nieodpowiedzialni, żeby mieli prawo zadłużać przyszle pokolenia, a chyba tylko zapis Konstytucyjny jest ich w stanie zmusic do dzialania. Podobnie trzeba by dopisac punkt 6 o zrównoważonym deficycie, powiedzmy od 2020r ( z opisanym okresem przejściowym). Wtedy szybko zmniejszy to nasza zależność od rynkow finansowych.

    ‘ Zajęła by kilkadziesiat lat i musielibysmy od nowa stworzyc w Polsce nowoczesną infrastrukturę oraz zupełnie nowe dziedziny przemysłu, usług, software i hardware w zupełnie nowych branzach. Mówiąc prościej, od nowa wybudować setki i tysiące fabryk takich jak Solaris czy Pesa przez polski kapitał’.

    Ale Pan mowi o totalnym wylogowaniu się z globalizacji, a tu nie o to chodzi. Mnie idzie o emancypacje;o) O to, żeby politycy przestali pieprzyc od rzeczy o niewidzialnej rece rynku, tylko zaczeli rozumiec, jak to się kreci i aby w praktyce zaczeli to stosowac.

    Co do PL kapitalu. Oczywiście jest go za malo, a zwłaszcza w nowoczesnych galeziach przemyslu. Ale to, biorac pod uwage UE, da się ugryzc tylko przez postawienie na Misie, bo tylko one w sporej czesci sa polskie. A nowoczesny Mis może się w 10 lat stac solidna, średniej wielkosci firma. Jak to zrobic, to dłuższe rozwazania. A ponieważ to moja mala specjalizacjia, może cos skrobne przy okazji na ten temat.

    Co do software, to zwłaszcza biorac pod uwage PRISME, unijne służby antymonopolowe powinny się na serio zajac uregulowaniem tego rynku, aby zablokowac monopole i to monopole handlujące wrażliwymi danymi.

    ‘W dodatku nie mamy wizjonera, który mógłby pokierować takim projektem bo np. Grzegorz Kołodko nie jest już bardzo młody, a w dodatku z powodu cech charakteru i sposobu bycia nie umie pozyskać wieloosobowego zespołu bezinteresownych i gotowych do ogromnych poświęceń współpracowników. Zresztą jaka partia udzieliłaby komukolwiek takiego mandatu ?’

    W Policy making zanim się zmieni praktyke, trzeba wpłynąć na zmiane dyskursu, czyli trzeba o tym mowic, mowic i mowic. Prof. Kolodko nie umie pracowac w grupie, czyli się nie nadaje. Niech każdy wpływa na swoje otoczenie, to może kiedys…;o)

  204. powinno być: …rozwój świata musi być permanentny i wykluczający obecność religii w życiu społecznym jako „opium mas”
    (Tera lepi)

  205. Wybrane komentarze rodaków nad trumną Mrożka:

    Czy Mrożek to Polak? Czy tylko mówiący po polsku?

    Odejście Sławomira Mrożka w święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny można odczytać jako znak łaski bożej wobec wielkiego pisarza…

    Nos ma zydowski to fakt ale nazwisko ma nasze : a jakie jest prawdziwe nazwisko tej osoby ??

    To typowe dla polactwa – żerowanie na Zmarłym.

    Moja babcia mówiła, że największymi antysemitami są żydzi-przechrzty!

    Dobrze pisał, szkoda że cudzoziemiec.

    Umrzeć w Nicei nie na zmywaku lub śmietniku to cymes.

  206. TJ (18:57)

    Prawidłowa odpowiedź – Milton Friedman. Zatem jeśli na blogu twierdzą, że monetaryzm Friedman był „praprzyczyną neoliberazlizmu”, to cuś nie gra z tym „NAJBARDZIEJ NIENEOLIBERALNYM DZIAŁANIEM” 😉

    Ale to jest czysta scholastyka w średniowiecznym wydaniu, a raczej konsekwencja nieuctwa niejakiego @abs. Monetaryzm w swej kontrze do kilku teorii keynesizmu i rozwijając ilościową teorię pieniądza postuluje właśnie takie antycykliczne działanie. Albowiem „inflacja jest zawsze i wszędzie zjawiskiem pieniężnym”, i tylko pieniężnym, deflacja oczywiście też. I walcząc z deflacją można pobudzić gospodarkę, albowiem deflacja występuje w czasie recesji, szczególnie wielkiej i przeciągającej się recesji i hamuje wzrost zupełnie bez potrzeby. To stanowi elementarz współczesnej makroekonomii.

    Wykup obligacji państwa przez bank centralny w zamian za pieniądz papierowy nie powiększa długu państwa (w sensie ścisłym – tj. budżetu państwa), jedynie zwiększa ilość pieniądza w obiegu, niejako psuje go w kategoriach kopernikańsko-greshamowych. Można powiedzieć, że wypiera z obiegu inne obiekty tezauryzowania, jak nieruchomości, kruszec, surowce, ew. bardziej płynne jak papiery wartościowe. Czyli podnosi ich cenę wyrażoną w „psutym” pieniądzu. Ale nie prowadzi do inflacji na rynku dóbr konsumpcyjnych, a ta sfera pozostaje realną osią obrotu ekonomicznych ciał. Czyli inflacja obiektów pożądanych przez bogaczy jest ok, zaś inflacja dóbr poszukiwanych przez „zjadaczy chleba” nie następuje. Oczywiście jeśli cześć bogaczy spauperyzuje się, to ich zaskórniaki popłyną na rynek dóbr konsumpcyjnych i spowodują inflację wyrażoną w CPI (consumer price index), ale to nam nie grozi w czasach pokojowych na masową skalę. Oczywiście inflacja lokat bogaczy zachęci ich w końcu do inwestowania w realnej sferze, mimo niepewności tam panującej. Teraz do grona monetarystycznie nastawionych prezesów banków centralnych dołaczył Mark Carney z Kanady, obecnie na czele BofEngland, który zapowiedział, że nie zaostrzy polityki monetarnej, czyli nie podniesie stopy bankowej z 0,5% zanim stopa bezrobocia w kraju nie spadnie poniżej 7%, nawet jeśli to będzie wymagało zrzucania pieniędzy z helikoptera (QE). Jest przepływ parcia na stopy między rynkami o różnych terminach, tzw. krzywa dochodowości (vel rentowności, ang. yield curve).
    http://www.telegraph.co.uk/finance/bank-of-england/10241750/Mark-Carney-may-have-to-relaunch-QE-to-keep-down-interest-rates.html

    Zatem QE: zrzucanie pieniądze z helikoptera jest zabiegiem pieniężnym, nie fiskalnym, jednocześnie stymulującym gospodarkę, czyli antycyklicznym. Jest to metoda skuteczna, sprawdzona i nie całkiem ogólniedostępna. Albowiem pieniądze te są puszczane w obieg w zamian za obligacje rządowe. I nie wszystkie rządy maję tę samą wiarygodność. A przede wszystkim opinie o walutach i drukujących ich bankach centralnych nie są jednakowe. Bank Japonii zaczął drukować, wreszcie aby walczyć z deflacją gnębiąca ten kraj od 20 lat i wartość yena natychmiast spadła o bodaj kilkanaście procent. Czy to jest dobre dla strefy euro lub dolara USA? Na krótką metę nie, ale przecież tym i innym krajom zależy na pobudzeniu popytu i na koniunkturze w 2., pardon – 3. co do wielkości gospodarce świata. Podobnie Amerykanom zależy na rynku euro strefy. Brazylijczycy nie mogąc robić QE i deprecjonować (jakie staromodne słowo z łaciny) swojego reala podnieśli wrzask chyba rok temu. Ale oni mają swoje wewnętrzne, strukturalne problemy. Czyli były zadatki na wojny walutowe, ale jakimś cudem je zarzegnano, póki co.

    Ogólnie są to sprawy równowagi popytu z podażą rozlicznych towarów i przeróżnych walut w globalnych naczyniach połączonych, które czasami wyglądają jak naczynia włoskowate, nie ze względu na ich przepustowość, lecz na ich ogólną liczbę. Od tego są przepusty i pompownie w różnych punktach, a nad nimi krąży duch polityki. Pozostaje nam mieć nadzieję, że jest to duch realpolitik. Na tym polega piękno globalizacji, że żadnemu z jej uczestników nie opłaca się przejść na stopę wojenną, zupełnie inaczej niż w latach 1910. i 1930. I na to stawiać należy, i tak trzymać!

    (the end = CDNbędzie)
    pzdr.

  207. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @ Danie Passent

    Czy sa jakies nowe dane-warianty – po wymianie zdan-opini na blogu – dlaczego
    W. Bartoszewski, po wyjsciu na „przepustke L-4” z Auschwitz-Birkenau nie nawiazal natychmiast kontaktu z Aliantami, majac bd dostep-kontakty do/w AK?

    Post Christum.
    Pozostajemy przy mru-mru czy drazymy dalej?

  208. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @ Danie Passent

    Sorry Gospodarzu!

    Oczywiscie mialo byc @ Daniel Passent …
    Domyslam sie, ze III WS z tego nie bedzie – prawda?

  209. kadett,

    Twoje opinie o mnie odbieram jako komplementy. Skoro arcy-kołtun tego bloga ma o mnie taką opinię, to znaczy, że wszystko jest OK.

    Kwituję odbiór i raz jeszcze dziękuję 😉

    Pozdrawiam ze słonecznej, socjalistycznej Kanady, do której zaprasza po raz kolejny ! Wpadaj !

  210. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Federalna Służba Celna Rosji zaostrzyła kontrolę ładunków z Ukrainy – poinformował w czwartek rosyjski dziennik „Kommiersant”, powołując się na Federację Pracodawców Ukrainy.
    Moskwa nie potwierdza ani nie dementuje tych doniesień.
    Eksperci (z GW …) oceniają ten krok jako początek nowej wojny handlowej między Federacją Rosyjską i Ukrainą. Federacja Pracodawców Ukrainy (FRU) twierdzi, że od 14 sierpnia wszyscy bez wyjątku ukraińscy eksporterzy zostali zaliczeni do grupy ryzyka ” … pisze GW

    http://english.pravda.ru/russia/politics/15-08-2013/125404-putin_azerbaijan-0/

  211. Trochę sobie przy okazji poczytałem….
    Mało kto wie, jak olbrzymią pomoc w 1920 otrzymaliśmy od Węgrów.
    Łącznie z ofertą 30 000 kawalerii do dyspozycji.
    Niestety, nasz sąsiad- Czechy uniemożliwiał transporty kolejowe……
    Pepikom można sporo zarzucić…..

  212. Upadnie co drugie z niemal 1,5 mln małych i średnich gospodarstw. To nie żart. To dane Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. Rolnicy zwijają biznesy, emigrują do miast lub ustawiają się w kolejkach do pośredniaków.
    http://finanse.wp.pl/kat,1033705,title,Polski-rolnik-bankrutuje-z-350-zostalo-mi-14-swin,wid,15893177,wiadomosc.html?ticaid=11121e&_ticrsn=3
    ================

    Cena globalizacji?
    Ci lepiej zorganizowani i dofinansowani likwidują konkurencję.
    Co w zamian?
    Bezrobocie?
    Cena postępu bywa wysoka……

  213. Kazik Łyszczyk
    15 sierpnia o godz. 20:26
    TJ (18:57)
    Zatem QE: zrzucanie pieniądze z helikoptera jest zabiegiem pieniężnym, nie fiskalnym, jednocześnie stymulującym gospodarkę, czyli antycyklicznym. Jest to metoda skuteczna, sprawdzona i nie całkiem ogólniedostępna. Albowiem pieniądze te są puszczane w obieg w zamian za obligacje rządowe. I nie wszystkie rządy maję tę samą wiarygodność. A przede wszystkim opinie o walutach i drukujących ich bankach centralnych nie są jednakowe.

    Mój komentarz
    A zatem, nie wszystkie rządy mogą przystąpić do drukowania poeniędzy, bo nie wszystkie mają tę samą wiarygodność, a opinie o ich walutach i bankach drukujących też nie są jednakowe.
    Kto wystawia opinie o wiarygodności i zaufaniu?

    Jak się okazuje są takie instytucje. Jak ekonomia jako nauka może wytłumaczyć funkcjonowanie tych instytucji?

    I znów uzasadnienie ważnego problemu ekonomicznego – kto, gdzie i kiedy może drukować pieniądze – sprowadza się do miałkich tłumaczeń i odwołuje się do pojęć, których ekonomia używa jedynie pomocniczo, ponieważ są niepoliczalne – zaufanie, opinia o, wiarygodność.

    Otóż ten ostatni punkt (niepoliczalność opinii) jest najsilniej wykorzystywany w walce z kapitalistyczną ekonomią, a mianowicie wyśmiewana jest dychotomia – z jednej strony decydujące o efektywności transakcji, oprocentowaniu obligacji, kursach walutowych – zaufanie i wiarygodność, których nie można przeliczyć w żaden sposób na konkretne sumy pieniężne i wykorzystać jako parametr do tworzenia konkretnych prognoz, ale można wykorzystać jako słabość lub siłę w transakcjach z kontrahentami, a z drugiej instytucje tzw. rankingowe, które wyliczają zaufanie w konkretnych liczbach i podają w postaci wskaźników, które rynek i państwa wraz ze swoimi bankami centralnymi traktują jako wymierne oceny gospodarek, gdy tymczasem przeciwnicy takiego kapitalizmu bez konieczności długiego szukania znajdują szereg przykładów uzasadniających swój śmiech i szydzenie z takiej ekonomii wiarygodnościowej, które to przykłady pokazują, że te rankingi, to w wielu ważnych przypadkach manipulacja, patrz przypadek Grecji.

    Czy wysoka pozycja w rankingu wiarygodnościowym, to przepustka dla danego państwa do drukowania pieniędzy? Czy małe państwo mające wysoką pozycję w rankingu i mające własną walutę, może w dzisiejszym zglobalizowanym i zrankingowanym przez instytucje szacujące, zhierarchizowanym objętościami gospodarek narodowych, przystąpić do rozruchu QE?
    Pzdr, TJ

  214. TJ
    15 sierpnia o godz. 23:14

    Przecież nie moze byc żadnej koincydencji pomiędzy ratingami agencji Fitch, a działaniami jej właścicieli- Goldman& Sachs…..
    Nie ma ŻADNYCH wspólnych interesów……..
    Z wyjątkiem sprzedaży derywatów na przykład, lub wystawiania certyfikatów greckim długom….

  215. Ted (9 sierpnia o godz. 13:33)

    „Cos dla Orteg’a; http://www.truthdig.com/report/item/profiting_from_human_misery_20130217/

    A dlaczego niby dla mnie, Tedziu? Ja tam za wiele dla siebie nie widzem, w tem twojem linku. Jeśli coś by tłumaczyło tu jakąś twoja niezgodę ze mnom to tylko to, ze ogląd świata dokonywany z plaży północnozachodniego Pacyfiku odbiega co nieco, odbiega korzystnie dodajmy, od oglądu świata dokonywanego z okolic nadwiślańskich. Czego ty, zdaje się, nie dokonujesz, ze względów geograficznych. Szczegolnie odbiega od oglądu tego świata dokonywanego z okolic co to podobno som najpiękniejsze w świecie. Dlaczego som one, te okolice nadwiślańskie, najpiękniejsze w świecie? A no dlatego, ze som nadwiślańskie. Nad Wisłą zaś był Cud dokladnie 93 lat temu. Matka Boska Zielna się nad Wisłą ukazała i bolszewika z naszego pięknego kraju wygnała. Cud taki, rozumiesz. Bolszewik miał nam dać łupnia za wyprawę kijowska Dziadka i nie mógł. Bo Cud sie zdarzył. Cudowne czasy kiedyś bywali

    I dunno, Tedziu, I dunno. No i niech tak pozostanie. Do końca lata przynajmniej. Rain or shine. Właśnie zaczęło padać. Harry wygląda jak kura wyjęta z pralki tuz przed odwirowaniem. Czaple tak mają ze podczas deszczu jak zmokłe kury wyglądają

  216. TJ (23:14)
    Banki centralne (nie MF-y) moga najpierw zdołować stopę procentowa do 0, a potem dosypać drukowaniem, o ile nie grozi inflacja. Wiarygodność dotyczy obligacji rzadowych i ryzyka utraty płynności. Oczywiście obligacje małej Szwajcarii sa bardziej wiarygodne od obligacji wielkich Indii, czy choćby Zimbabwe. Stan finansów publicznych, bilans płatniczy i inne finansowe parametry gospodarki, inflacja, przewidywania tych wielkości, zamożność obywateli do opodatkowania, etc – wiele czynników. Każdy kredytodawca może sobie obejrzeć towar (obligacje), może sprawdzić w agencji ratingowej, wszak one coś załaczaja do ratingu, jest jego dynamika, etc. Jak ktoś się na tym zna, to nie tak łatwo go oszukać. Dobrze jest znać swoja odporność na ryzyko.
    Oczywiste jest chyba, że udzielanie kredytu czy kupowanie obligacji jest umowa dwustronna dorosłych ludzi.

  217. TJ & KŁ

    QE może być stosowane wszędzie tam gdzie istnieje możliwość otrzymania gwarancji od stabilnego politycznie rządu oraz „‚securisation” wszystkiego tego co się nie rusza ( bank, wieżowiec lub kiosk z baraniną w Atenach). Wystarczą chęci.

    Wbrew pozorom, QE jest ćwiczone pełną parą w Europie ale w nieco odmiennej formie aniżeli w UK czy USA. Schtick w wykonaniu EU polega na ominięciu zakazu bezposredniego pożyczania przez ECB pieniędzy krajom członkowskim – używana do tego jest organizacja ESM.

    Przetestowano to już w Hiszpanii, Grecji, Belgii ( Dexia!). Zaufanie publiczne rośnie, wszyscy udają Greka, pieniądze nie ukazuja sie na balance sheet jako dług pomimo oczywistego faktu, że są są gwarancją rządową czyli instrumentem mającym brutalnie wymierną wartośc. Zaufanie szybuje wysoko, GDP ratio zaczyna wyglądać wreszcie po ludzku. A ja myślałem, że Europa nie potrafi kombinować!

    QE niczym wstrzyknięty cortizon – przynosi ulge, ale jest zabiegiem tymczasowym. To wiemy, podobnie jak i fakt, że większość urobku z QE nie trafi do kieszeni maluczkich. Samo życie.

    Pozdrawiam

  218. Kazik Łyszczyk
    16 sierpnia o godz. 1:43
    Mój komentarz
    Grecja jako niewygodny przykład działania agencji ratingowych została pominięta oraz pytanie o kryteria dotyczące drukowania pieniędzy zostało pominięte.
    Nie oczekuję dalszej dyskusji. Ze swojej strony podzielę się jedyną konstatacją, która się tu nasuwa.

    1) Ekonomia jako nauka o policzalnych efektach działań rynkowych jest bezradna wobec tych kryteriów. Wobec tego pozostało szacowanie jakościowe i zastosowanie metody prób i błędów. Zrzuciliśmy pierwszą ratę kasy i nic się nie dzieje. Rzucamy drugą. Poczekajmy trochę, monitorujmy sytuację. W porządku? Zrzucamy trzecią. To jest cała teoria QE.
    Pzdr, TJ

  219. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    http://grafik.rp.pl/grafika2/1039381,1109615,3.jpg

    ” Rzecznik warszawskiego Ratusza Bartosz Milczarczyk pozytywnie odnosi się do inicjatywy prawicowych studentów, którzy domagają się budowy pomnika rtm. Witolda Pileckiego w Warszawie. Teraz ruch należy do Rady Miasta
    Jak pisała rp.pl, stowarzyszenie „Młodzi dla Polski” i „Red is bad” rozpoczęły szeroko zakrojoną akcję, której celem jest doprowadzenie do budowy pomnika rotmistrza Witolda Pileckiego w Warszawie. Wieści o tej inicjatywie dotarły już do” …

    http://www.naszdziennik.pl/mysl/51012,upadek-legendy.html

  220. Wiarygodność to raczej domena psychologii…..
    A jak ją kształtować, to wiedział już pan doktor Goebbels….
    Za pomocą prostych sztuczek, wiarygodność naszego budżetu podwyższył pan Rostowski- aż doszło do nowelizacji.
    Czy zmieniła się przez to wiarygodność Polski?

    Zaufanie jest sterowalne, a ludzie lubią wierzyć…..
    Ekonomia jest takim samym wytworem wiary, jak każda inna religia.
    Tyle że każdy wierzy innemu prorokowi….

  221. Minęły Święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny oraz rocznica Cudu nad Wisłą z r. 1920, a w Polityce cisza, żadnego dziękczynienia, nic nie słychać o jakiejś słusznej inicjatywie redakcyjnej, np. żeby tak boso do Częstochowy, czy krzyżem w katedrze, albo co. Niewdzięcznicy. Gdyby nie Matka Boska chodziliby dzisiaj z pięcioramiennymi gwiazdami wytatuowanymi na czołach, zamiast w spółdzielni Polityka byliby zrzeszeni w kibucach, a i w Europie Berlin nie słynąłby dziś z Kennedy’ego oznajmiającego światu „Jestem pączkiem!”, tylko ze śledzi zagryzanych macą, w Paryżu dalej kwitłaby tamtejsza komuna za szczyt szyku mając spiczaste czapki, a w szklanej piramidzie Luwru wylegiwałby się Beria, natomiast oficjeli UE w Brukseli nazywalibyśmy dziś… komisarzami. Acha, tak ich właśnie ich nazywamy – no to sorry. Pewnie niektórzy się rozmarzyli…

    Warto może przy tej okazji przypomnieć, skąd prawdopodobnie wzięła się pięcioramienna gwiazda, jako symbol bolszewizmu, bo że sześcioramienny heksagram był trendy już tysiące lat przed powstaniem świata wg kalendarza żydowskiego, to powszechnie wiadomo.

    Nie ma sporu co do tego, że bolszewizm był tworem stricte żydowskim, ludobójczą próbą zapanowania nad światem gojów, w odwiecznym dążeniu do światowej supremacji Tuwimowskich „chorych obłąkańców” wg wskazań Talmudu. Pięcioramienna gwiazda pochodzi z czasu, kiedy Żydzi po wyjściu z Egiptu odstąpili od Boga i zaczęli czcić własnoręcznie wykonanego złotego cielca, a także Remfana – pół człowieka, pół kozła, którego symbolem jest właśnie ów pentagram (Dzieje Apostolskie 7:39-43), w krwawej wersji zaadaptowany przez bolszewików tak, jak trupie czachy na piszczelach uznała za swój symbol bratnia cywilizacja śmierci Hitlera. Satanistyczny pentagram symbolizuje cywilizację zbudowaną przez człowieka bez Boga, czyli wypisz wymaluj bolszewizm.

    15 sierpnia 1920r. Marszałek Józef Piłsudski wydał rozkaz operacyjny do Bitwy Warszawskiej. „Wszystkie wojska zrozumieć muszą, że bitwa ta rozstrzyga losy wojny i kraju i że dać może pożądany rezultat tylko przy największym wysiłku sił i woli każdego poszczególnego żołnierza” – mówił. Ze wsparciem Niebios sprawy potoczyły się wbrew oczekiwaniu bolszewików (tak będzie i z neoliberalizmem) i już 18 sierpnia Naczelnik Państwa wydał odezwę do ludu polskiego, wzywając do walki z pierzchającym wrogiem. „Niech żywa noga najezdnika nie wyjdzie z polskiej ziemi. Za poległych w obronie ojczyzny ojców i braci, za zniszczone zbiory, za zrabowane zagrody, niech karzące twoje pięści, uzbrojone w widły, kosy i cepy, spadną na karki bolszewików.„ Czyli że można.

    Bitwa Warszawska była wielkim tryumfem Polski i samego Marszałka, mimo że także wtedy dochodziło do ”licznych, a nawet masowych zdrad ze strony Żydów” – jak pisze Wacław Jędrzejewicz w Kronice Życia Józefa Piłsudskiego, wydanej w Londynie w 1989r.

    „27 sierpnia 1920 ROP uchwaliła odezwę do wojska, o zwycięstwie, podpisaną przez Piłsudskiego, Witosa i Trąpczyńskiego: „Historia Polski, historia Europy zapisze czyn Wasz złotymi zgłoskami, a ojczyzna w dalekie pokolenia wdzięczna Wam będzie.”

    Cóż, Europa nie zapisała czynu Polaków żadnymi zgłoskami, nawet atramentem sympatycznym, wręcz przeciwnie, starannie go wygumkowała, mimo że to właśnie Polakom zawdzięcza swoją długoletnią, dostatnią egzystencję. Za to Polska spotyka się dzisiaj z potwarzą ze strony podjudzonych (o, to dobre słowo) Niemców, których matki (Krwawa Brygida) oraz ojcowie (Adolf Hitler) zapisali się w historii jako zbrodniarze co najmniej równi bolszewikom.

    Ojczyzna jest dziś wdzięczna, choć niektórzy jej mieszkańcy niekoniecznie, raczej przeciwnie, bowiem cały plan przodków słusznie szlag trafił i jasna cholera wzięła. Dzięki Bogu.

    W Egipcie rzeź, palą kościoły chrześcijańskie, mordują ludzi setkami, rozmyślnymi aktami terroru szczują na siebie żyjących dotąd w pokoju muzułmanów i chrześcijan. Pokojowy zbrodniarz wojenny Dronbama, inwestujący 1,3mld dolarów rocznie we wciąż tą samą juntę wojskową pilnującą syjonistycznych interesów… potępia działania swoich własnych sługusów w Egipcie. Szczyt bezczelności. Rotszyldowskie media wmawiają światu, że protestuje wylącznie Bractwo Muzułmańskie, podczas gdy protestujący masowo Egipcjanie mówią, że chodzi im o wolność i demokrację, walczą o Egipt.

  222. TJ (10:36)
    Nie rozumiem czego Pan oczekuje ode mnie. Kursy ekonomii są na innym piętrze 😉

    Grecja nie powinna być w strefie euro. Waluta europejska była kreacją polityczną, niewykonalną przy takiej instytucjonalizacji, jednak ekonomistom przekazana do wykonania. Można było objąć wspólną walutą Niemcy, Danię i Holandię, potem może przystąpiłaby Dania i Szwecja. A w Irlandii wprowadzić uprzednio europejski nadzór finansowy nad bankami. Albo uprzednio zunifikować (tj. „zniemczyć”) Włochy, Grecję i podobne kraje, Francję też … to mówi odpolityczniona nauka ekonomia.

    So mierzenia wiarygodności kredytowej służą rynki finansowe. Na nich ustala się cenę obligacji. Gdy wiarygodność obligacji hiszpańskich maleje to cena spada i ich rentowność rośnie. Wszystko w oparciu o subiektywną ocenę uczestników obrotu, podobnie jak z ceną jaj czy pietruchy na targu w Grodzisku.

    QE oczywiście daje efekty, ale ich pan nie widzi, bo nie ma rzeczywistości ekonomicznej do porównania, jako próby bazowej. Niech pan przyjmie na swoj domowy użytek, że ekonomia jest jak medycyna. Terapia daje efekty uboczne i jakoś się żyje. Teoria QE – z pana punktu widzenia tak to wygląda i ma wyglądać. Nie ma rady.

  223. Orteg; 1:30.

    To co piszesz na blogu i w jaki sposob piszesz w wiekszosci mi sie
    podoba,ale wkuzyles mnie twoja krytyka Kevina Rudda na temat
    emigracji.
    Tego watku nie chcialo mi sie rozwijac wiec wyslalem ci ten link
    bystry z ciebie facet wiec myslalem ze sie domyslisz o co mi chodzi
    z tym linkiem.
    Mysle ze teraz juz kumasz i ten temat zostawmy zamkniety
    pisz o zamglonym kraju nad Wisla na tym znasz sie lepiej.

  224. Śmieszy mnie wycieranie dzisiaj twarzy Piłsudskim przez neoendeków i opowiadanie jakie to on zwycięstwo odniósł nad pentagramem w postaci czerwonej gwiazdy, nad żydowskimi planami rządzenia nad światem.
    Opowiadanie przez duchowych wnuków przedwojennej skrajnej endecji (ksenofobicznej i chorobliwie antysemickiej, jak niektóre wpisy na niniejszym blogu), która to skrajna endecja w tej właśnie krytycznej sytuacji, gdy Armia Czerwona szła na Warszawę, odsądzała Piłsudskiego od czci i wiary, mieszała z błotem, nazywała go agentem kolejno – żydowskim, rosyjskim, niemieckim i proponowała natychmiastową jedynie słuszną karę, jaką się stosuje dla zdrajców.

    Po wygranej bitwie warszawskiej to endecy ukuli termin „cud nad Wisłą”, który pierwotnie miał znaczenie ironiczne i szydercze (Piłsudski przecież nie mógł wygrać, to mógł być tylko jakiś cud), a dzisiaj cytują to samo hasło jako glorię marszałka.

    Teraz Piłsudski urósł w opiniach tej samej skrajnej prawicy do roli poskromiciela złotego cielca, zwycięzcy nad talmudycznymi (?) Żydami z czerwonymi gwiazdami na czapkach, obrońcy Europy i świata przed panowaniem żydowskim.

    Przedwojenna endecja głosiła właśnie takie teorie o rządzie światowym, o odwiecznej wrogości Żydów i chrześcijan kultywowanej przez Żydów (te same dyrdymały są przemycane na blog jako ukrywane przed publicznością tajne idee zawarte w tajnych Protokołach i realizowane przez tajny rząd), a Piłsudskiego nazywała w zależności od odcienia mediów przyjacielem Żydów, pachołkiem żydowskim, najwierniejszym współpracownikiem, itd.

    Zaiste, endecja, gdy chce się wkupić w naród, to meandrować propagandowo potrafi równie dobrze jak sam Prezes. Dzisiaj stara się bez ogródek zawłaszczać na swój użytek bitwy, zwycięstwa i wodzów, choć to zawłaszczanie grubymi nićmi szyte jest.
    Pzdr, TJ

  225. Panie Passent, intrygujacy tytul.

    Kot (Kocica) M.
    Z wyrazna irytacja miauczy na temat tolerowanego antysemityzmu, ksenofobii, rozlanego mleka i wogole wolnosci wypowiedzi. Koty naogol sie ciesza z rozlanego mleka, zlizywanie to ich specjalnosc. Tylko kopniaki pomagaja, tj. by odgonic lizacego podloge kota lub kocice.

    Ozzy
    Nie ma ani jednego wpisu by nie wtracil cos, czegos, kogos zydowskiego. Podejrzewam, ze Zyd, tej watpliwej jakosci, ma swojego snowden-rabina ktory monitoruje jego wypowiedzi i upewnia sie, ze trzyma sie otrzymanej instrukcji. Pod kara utraty pracy. Ani mru-mru czy miau-miau pod adresem Zydow (roznych jakosci) i Promised Land, gdzie, ani ozzy, ani Kot (Kocica) i inni watpliwej jakosci Zydzi za nic sie nie przeniosa. Wola podatnika ze strefy Euro, SEK czy nawet PLN. Izrael jest dla skosnookich Zydow zza Uralu.
    Ulubiony jego zwrot; wszopolacy.
    – Postkomunizm w Kosciele katolickim, czyli camorra eklezjalna.
    To tez ozzy. Pride of the kibbutz’ educational system (Y.Shamir-The Founder).

    Jeden rzut oka na blogi Polityki potwierdza istnienie sekcji narodowej (ksenofobicznej ?!), ale jest ona w zdecydowanej mniejszosci. Sekcje; semicka i antyksenofobiczna (antynarodowa, tzn. nielojalni) kroluja. Sekcja nielojalnych semitow ma do swej dyspozycji nastepujace podsekcje: antykatolicka, antychrzescijanska, antykoscielna, anty”prawicowa”, antypolska (nieumiejetnosc poslugiwania sie jez. polskim), antyantybolszewicka, antyantysnowdenowa, anty … Zaschlo mi w gardle.
    Kilka cytatow, przykladow elokwencji jezykowej, kultury osobistej sekcji nielojalnych semitow, antychrzescijanskiej, antyanty …
    Znowu mi zaschlo, ktorych to p. Passent nie cytuje. Domyslam sie, ze nie znalazl. A ja tak, oto one, pisownia originalna:
    – Powinnes wyslac swe dzieci do kosciola by je ksiadz wyjebal.
    – tak gardlowali o moralnosci w polityce, tak nie bylo im wstyd brac miliony od CIA i od Banco Ambrosiano, ze teraz nie powinni sie dziwic ze otworzyli te polska puszke Pandory. A z niej wylal sie szarobury bigos i wylazly te nazikatolickie matoly. Sami tego chcieliscie, solidarnosciowa choloto!
    – Praszczaj, mendo.
    – Kaczorjungen
    – Kosciol nalezy zlikwidowac: w najgorszym wypadku po bolszewicku, w najlepszym po heglowsku czarnosecinne „katolictwo”
    – Na Pohybel kato !
    – I juz nie jestescie „motloch” bo to dla was „za uprzejme” jestescie lajno i mierzwa.
    – szperanie w ministrancie na nieszporach to nie grzech, no i robi dobrze na cere !
    – Szczegolnie podoba mi sie idea aby zrobic z tego smiesznego kraiku monarchie, na czele z martwa Zydowka i jej bekartem.
    – Powiedz to swojemu katechecie, przed ktorym klekasz co niedziela, by pozrec cialo chytrusa.

    I na deser cos wyjatkowego, autorstwa Kota (Kocicy) i Krzysi (sprzata u Kotow). Najpierw Krzysia cytuje swoj ulubiony cytat:
    „Bye, bye Polsza! Iranie Europy, Somalio UE, Etiopio Slowian! Obys zgrzybiała do reszty i splesniala w swoim pomrocznym oswieceniu. Mam nadzieje, ze nigdy nie wroce juz tu na stale, a polactwo nie bedzie straszyc po nocach. Chuj z tobą. I z duchem twoim. … ”
    Podejrzewam, ze to jest autorstwa samej Krzysi. I znowu Krzysia:
    – Wszystkie religie powinny byc zdelegalizowane i zakazane. Dopiero wtedy na Ziemi nastapi pokoj, poszanowanie praw człowieka i praw zwierzat. Najwiecej zlego dla Polski i dla Swiata zrobil Karol Wojtyla (ksywa JP2). To dzieki niemu Polska dzis jest religijnym grajdolem w srodku Europy i watykanskim kondominium, a Swiat cierpi tragiczne skutki jego zakazow uzywania prezerwatyw … ”

    I wreszcie Kot Himself (Herself):
    Najgorsze w tym calym incydencie jest chyba to, ze wielu wiernych, slyszac co powiedzial abp Hoser Lemanskiemu, mysli sobie: „O, swoj chlop ten nasz biskup! Tez nie cierpi tych pejsatych michnikow-stolzmanow i tej lewackiej poprawnosci politycznej, ktora zabrania tak od serca powidziec co sie o tych zydkach naprawde mysli”. Koniec cytatu.
    Co za przenikliwosc ! CIA, NSA daloby majatek za takiego „mind reader”. Wstyd Kot (Kocica) przynosi swojej sekcji.

    Jedno sie rzuca w oczy, w sekcjach nielojalnych semitow, antyanty … Nie ma odwaznych by Szwabow krytykowac.
    Mysle, ze ciagle sie boja.
    Aber naturlich.
    For ethnic Poles, there is a lesson to be learned …

    Bye now.

  226. Prośba uniżona
    Panowie Jacobscy i Wiesiek 59 są proszeni o to by nie psuli atmosfery na blogu P. Passenta,
    Zebrane tam grono doskonale sobie i bez nich wszystkich osiąga wysoki poziom zgodności.
    Wasze wtręty niepotrzebnie mogą spychać dyskusję na manowce.
    Więc bardzo proszę , zostawcie to miejsce lepszym od siebie.

  227. Augustus
    16 sierpnia o godz. 16:01
    Panie Passent, intrygujacy tytul.

    Mój komentarz
    Autorze, Twoja polszczyzna przypomina mi tłumaczenie wykonane przez program komputerowy. Coś tam można się domyśleć na podstawie słów kluczowych, lecz złożyć tego w jakiś sens się nie daje. Tu coś ciepniesz, tam rypniesz i odjazd do Pomorza Przedniego.
    Pzdr, TJ

  228. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Jak pisze agencja Reutera powołując się na swe źródła w rządzie Donalda Tuska, premier zamierza pozbawić Jacka Rostowskiego stanowiska ministra finansów. Miałoby to nastąpić w czasie oczekiwanej w najbliższych miesiącach rekonstrukcji rządu
    Swe stanowiska utracić mieliby także Joanna Mucha, minister sportu oraz Marcin Korolec minister środowiska. Jak pisze agencja celem rekonstrukcji gabinetu jest odzyskanie zaufania wyborców przez Platformę Obywatelską przed wyborami samorządowymi w przyszłym roku jaki parlamentarnymi za dwa lata …

    ” … Kancelaria Prezesa Rady Ministrów wynajęła firmę BrandAddicted sp. z o.o. do prowadzenia „kampanii mających na celu złagodzenia lub zniwelowania w mediach społecznościowych opinii o działaniach Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, jak i samego Prezesa Rady Ministrów”. Problem w tym, że usługa ta jest opłacana pieniędzmi podatników! Na sprawę natrafił bloger Piotr Waglowski …

    http://wpolityce.pl/wydarzenia/60395-kancelaria-donalda-tuska-placi-za-prorzadowa-propagande-w-internecie-vagla-ujawnia-umowe-miedzy-kprm-a-firma-brandaddicted

  229. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Wśród możliwych następców Jacka Rostowskiego agencja wymienia Jana Krzysztofa Bieleckiego, Janusza Lewandowskiego oraz Dariusza Rosatiego …

    Post Christum.
    Jezeli sie nie myle kazda ryba – nawet plotka – zaczyna vaniac od glowy – prawda ?

    http://m3.naszdziennik.pl/z/450,253,9832024bc8029e0be33d4a07703386f6f04675c1.jpg

  230. Interesująca była reakcja światowej opinii publicznej na marsz armii polskiej na wschód….
    Niestety, ale zyskaliśmy opinię agresora.
    I w związku z tym obłożono nas czasowym embargiem na materiały wojenne.
    A bez nich, jedynie modlitwa pozostawała.

    Jakie były zyski?
    Te osiem milionów obcej narodowościowo ludności i konflikty etniczne?
    Dość iluzoryczne raczej…..
    Może gdyby oferować Ukraińcom i Białorusinom autonomię w rodzaju śląskiej, byłby z tego jakiś zysk.
    A tak, jedynie zbedne koszty…..

    Prawica jechała po Piłsudskim jak po łysej kobyle, do czasu sukcesów wojskowych.
    Ta dzisiejsza, mieniąca się następcami, również podstawia nogę do podkucia…..

  231. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Wracajac do 16 sierpnia o godz. 11:14

    ” … Nic dziwnego, że tak pokrętne tłumaczenia i argumenty wywołały protesty kombatantów.

    Nie mogli zrozumieć, jak można zgłaszać wątpliwości co do uhonorowania ludzi symboli walki z hitlerowskimi Niemcami, którzy po wojnie zostali zamordowani (?) … „ w wolnej Polsce ”
    przez komunistów.

  232. Kazik
    Uczę się podstaw ekonomii z Twoich komentarzy, bowiem zawsze uważałem Ciebie za ekonomistę.
    Czy mogę Ci mówić Kazik?
    Wracając do mojej metafory; kapitalizm wehikułem z silnikiem ferrari ale z hamulcami motoroweru.
    Więc dodam; socjalizm wehikułem z silnikiem motoroweru, ale bez hamulców, bo niepotrzebne; wystarczą zardzewiałe , nienaoliwione łożyska.
    Pochwal mnie proszę czasami. A może i jasny gwint poważnie zastanowi się nad moim odkryciem.

  233. Lewy
    Chwalę Cię, na kowadło kładę i walę, tj. kuję póki gorace.
    Otóż jasny gwint powie tak – ty gnido wylęgła w styropianie, nie wiesz, że najlepsze rowery były na Wyścigu Pokoju, co ty możesz odkryć, czy ty zwałęsany palancie wiesz chociaż, kto to był Kapitonow lub Sajdhużin, a Schur lub Ampler, a Szurkowski … chociaż on moż lepiej pamiętać Królaka – to był osiagnięcia kolarskie, a teraz ta Tuskowa chołota nie potrafi nawet Tour de Pologne wygrać.

    Pochwalę cię jeszcze za Scyllę i Charybdę, że tak w lot złapałeś tę lekcję, za momencik …

    Oczywiście per Kazik jest prawidłowo i kulturalnie.

  234. Kazik Łyszczyk
    Ty jesteś szczurem kanałowym i półgłówkiem Levarowym.

  235. @Droga Jibo
    Trochę było nam nie po drodze do Łodzi, szkoda, bo bardzo Ciebie lubimy. Przed chwilą jeszcze raz obejrzeliśmy Twoje rysunki, fajna kreska, zabawne tematy.
    Do następnej okazji Lewy i stasieku

  236. http://www.youtube.com/watch?v=cPy4_P5j9ow
    Szanowny Panie Redaktorze,
    Pewno, że „Warto od czasu do czasu sobie przypomnieć, na jakim świecie żyjemy.” ale jak Pan widzi ten obraz zależy od tego kto co i kiedy uważa za „sprawiedliwy gniew ludu”, jak to ten gniew ocenia aktorka.
    Żeby tak naprawdę było „warto … sobie przypomnieć …” na jakim świecie dziś żyjemy, to może też warto pamiętać w jakich czasach żyliśmy?
    A język? – nihil novi sub sole.
    Pozdrawiam, Nemer

  237. A Ty Lewy z tym drugim cwaniaczkiem nie potrzeba nie kulturanie wyrazac. Poco jasnego gwinta przywolywac nobo dozo przeszedl. A reszta mu do piet nie dosiega.

  238. I znowu ktos pode mnie sie podszywa,gorny wpis z godz 23:30 nie jest
    moj,zastanawiam sie komu ja i Lewy tak bardzo tu przeszkadzamy ale
    chyba nie trudno sie domyslec.

  239. Jacobsky;

    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/wladimir-bukowski-ostrzega-polska-moze-upasc/44x1n

    To kolejny obok Suworowa paranoik idiota popularni tylko w Polsce.
    Komentarze pod spodem warte przeczytania.

  240. Moderatorze wielce szanowny!
    Czy nie jest możliwe sprawdzenie, skąd się biorą wpisy tych, co się złośliwie podszywają pod cudzy nick? Czy nie można wprowadzić prostej korekty do pozycji oznaczonych gwiazdką; Podpis * oraz Email (nie będzie publikowany) * tak, aby nie było możliwe wpisywanie się pod identycznym nickiem?
    Ten blog jest prowadzony pod tekstami ogólnie szanowanego i lubianego red. Passenta, nie są tu na miejscu takie głupie rozgrywki, jak te, ostatnio prowadzone przez anonimowego trefnisia.
    Może to doprowadzić do zniechęcenia wartościowych dyskutantów i ich wycofania się z blogu.
    Czy na tym nam zależy?

  241. A_N
    Być może się mylę ale uważam że TE NIBY OBCE PODSZYWANIE POD NICK to taka zmyłka ze to niby nie moje pisanie .
    No bo ja przecież nie mógł bym tak się zachowywać – TO NA PEWNO TEN Z CAŁKIEM OBCEJ WSI,
    uklony

  242. zezowaty
    17 sierpnia o godz. 9:15
    No to zobaczymy, jak to działa? 😉
    A_N

  243. Uważam, że to stanowczo zbyt łatwe!

  244. zezowaty
    17 sierpnia o godz. 9:15
    Spróbowałam zamieścić króciutkie zdanie pod nickiem @zezowaty – ukazało się, ale zanim dodałam komentarz 9;30 już znikło.
    Albo więc ktoś sobie pisuje pod jednym nickiem, ale w dwóch osobach, albo… ???
    Fachowiec 😉 ❓

  245. @Drogi Lewy i stasieku

    Dzięki za miłe słowa;)
    Blog leży odłogiem i kwiczy, jednak nie da się robić wszystkiego naraz. Do Łodzi jeszcze nie dojechałam i nie wiem, kiedy dojadę. Na razie robię remont niespodziewanie trudny, sufity na wysokości 3,20 m – długa historia, którą chętnie opowiedziałbym tekstem otwartym.
    Ale nic to – następnym razem.
    Ja też Was bardzo lubię i szkoda, że bywacie tylko czasami. A stasieku to już w ogóle od święta.

    Wracam na drabinę
    do następnego przeczytania:)

  246. Przed chwilą, napisałem dwie, krótkie noty ze swojego adresu pod nickiem Anki i zezowatego. Czekają na moderację….Wejdą?

  247. Mój, z właściwym nickiem, wskoczył od razu, więc jeżeli i tamte wskoczą po moderacji tzn. że lewizną odwala zweryfikowany już bywalec. To chyba możliwe

  248. Uderz w komentarz, a fachowiec się odezwie.

    Nieczytany.
    A gdy czytany, to nierozumiany.
    A gdy rozumiany, to obfukiwany.

    Na tym blogu był @staruszek i @jakieś_ścieżki_staruszka publikowane z jednego site (po cudzemu: z jednego stanowiska komputerowego) rozpoznawanego jednoznacznie w domenie neostrada.pl przez ten sam adres poczty elektronicznej.

    Korzystając z innego operatora poczty elektronicznej mszczę się za krzywdy zawinione przez los i przez ludzi oraz podszywam się pod różne podpisy, pod różne Emaile, pod różne Strony www i pod różne Teksty z obrazka.

    Bo co nie jest zakazane, jest dozwolone.

    Mi.

    I tak polityka – bez majuskułowego P – weszła na blog Seniora Polityki.

    Zdobędą konstytucyjną większość i wreszcie będzie wolno tylko to, co dozwolone.

    Przez nich.

    Czy ja jestem stróżem brata swego?

    Jeszcze Was (co jest Wam to teraz i później nie będę wyjaśniał) wszystkich nie podszyłem.

    Ja nie jestem Kasander. Ja jestem lewy Lewy i jest inna środkowa świnia nie rozumiejąca co jest Prawda i samograniczenie. Niech który nie wysila się na sprawdzenie. Oczywiste jest oczywiste.

    I ja się nie przejmuję, choć nie mam raka.

    A winni są i umierają inni.

    +++++++++++++++++

    Na świecie jest co najmniej miliard ludzi używających kradzionego oprogramowania i jednocześnie żądających dożywotniego uwięzienia w karcerze twórców wirusów komputerowych. Teoria polityki jeszcze się na tyle nie rozwinęla, aby to wyjaśnić i uzdrowić.

    A ja jestem za slaby nawet na En passant case study.

    Jak udowodnił Leon Kruczkowski, Niemcy byli porządnymi ludźmi …

  249. Sezon ogórkowy, jeżeli chodzi o konkrety to cena rynkowa za 1 „kg” dzisiaj była prezentowana przez sprzedających nawet po 4,20 PLN. Polska ogórkiem stoi, nawet został rozpracowany jego genom i potwierdzony, ale to już było, Polska nauka górą. Był nawet interwencyjny import z Rumunii, która posiada większe zasoby wody. Ogórkiem narodu nie wyżywimy, potrzeba chleba i igrzysk. Niemcy uczą jak produkować drogą bioenergię, Rosja ropą tryska, a Polska nie posiada podstawowego produktu znanego „światu”.
    W piątek zobaczyłem tylko jednego Malucha /Fiat 126 P/, reszta, może naście tysięcy to same zachodnie fury od BMW do KIA.
    Drogi Jasny Gwincie napisz, może Tobie podokuczam i rzucę myśli w sieć.

  250. „Twój komentarz czeka na moderację.”
    Dlaczego ? Przecie to nie wypociny P. dzieju.

  251. Sympatyk DP 12.28
    to mo\ze jeszcze to ;ciekawe ile bezrobocia nam przywiezie a ile niezbędnych dla zycia Polaków dóbr .
    Kto to kiedy zrównoważy ,ciekawe ile kontenerów „pełnych”zabieze w drodze powrotnej z Polski .
    Może o takich sprawach podyskutować ,bo w jakiej sytuacji jest gospodarkia polski mimo hymnów pochwalnych i dlaczego budżet się nie domyka .

    http://tech.wp.pl/kat,130036,title,Najwiekszy-kontenerowiec-swiata-w-drodze-do-Polski,wid,15827553,wiadomosc.html?ticaid=111246#stgOpinie
    JG -dołóż do pieca tym emigrantom i opiekunom Polski !
    Pozdrawiam !

  252. Noblista sprzedaje się jak ciepłe bułeczki

    POLITYKA na stronie internetowej pokazuje, że JŻ zrobił wywiad ze J. Stiglitzem, ale udostępnia go jedynie abonentom (lub w wydaniu papierowym). Dlaczego?

    Jak wynika z tytułu, Stiglitz radzi, aby nie przyjmować waluty euro. Wytężając wzrok wywnioskować można, że chodzi mu o „sensowną politykę przemysłową”, na kredyt oczywiście. I dlatego wg. Stiglitza euro jest niedobre, bo – jak się domyślam – nakłada gorset na walutę (euro nie można dewaluować, ale złotego można w nieskończoność) i na finanse publiczne (za to progi konstytucyjne można podnieść lub odrzucić). Wg. Stiglitza trzeba poluzować to wszystko, aby przemysł się rozwinął. I tu krzyżują się dwa konfliktowe postulaty – (1) uprzemysławiać na kredyt i (2) nie przekraczać możliwości kredytowych.

    Ciekawe kto jeszcze wierzy w jasną gwiazdę Stiglitza?
    Co na to Beata Szydło i prezes Kaczyński?

  253. Kazek Łyszczyk !7.00
    Od dawna wiadomo, że Kazek Łyszczyk NIGDY nie daruje Stiglitzowi, że to on dostał Nobla z ekonomii, a nie Łyszczyk i do końca życia będzie głosił że jest mądrzejszym ekonomistą od Stiglitza. ( a przy okazji od Żakowskiego)
    Można tylko załamać ręce i zacytować ten słynny dowcip o Icku Goldmanie, który modlił się w synagodze o wygranie miliona dolarów na loterii.
    Po jakimś czasie Bóg wychylił się z niebios i powiedział ICEK, TY DAJ MI SZANSE – TY KUP LOS !!!
    A wywiad JZ z Stiglitzem można kupić w KAZDYM kiosku kupujac Polityke !!!!!!!

  254. Panie Kaziku, już jest całość. Teraz będzie Panu łatwiej zniszczyć Stiglitza i Żakowskiego. Powodzenia!

    http://www.polityka.pl/kraj/rozmowyzakowskiego/1550521,1,noblista-radzi-polsce-nie-porzucajcie-zlotowki.read

  255. @mer (18:38)
    Drogi Panie, ten link nadal nie daje dostępu do artykułu, co mnie dziwi, gdyż inne wywiady JŻ były w pełni do czytania po około 10 dniach od ich ukazania się w kioskach. Tu chodzi o zachętę do kupowania abonamentu POLITYKI. Sądzę, że jest jak napisałem – marketingowcy tygodnika chcę pojechać na popycie na złotoustego Stiglitza (i nie widzę w tym nic złego, tj. w taktyce marketingowców).

    Mnie interesuje merytoryczne spojrzenie na dylemat, który Stglitz i inni ekonomiści trzymający się neokeynesowskiej dogmy nam rzucają do przemyślenia. Bo jest ostatnio w obiegu dyskusji publicznej termin „industrializacja”, dość hasłowy – co to znaczy? Czy rząd ma się dalej zadłużyć i tworzyć firmy przemysłowe, lub sponsorować wybranych „prywaciarzy”, odkupować banki (polonizować/udomawiać) za obligacje, lub dołować złotego, aby eksport był konkurencyjny – ew. wszystko naraz, może za 50-100 mld zł rocznie. Co pan sądzi?

    A co z dotowaniem górnictwa węgla kamiennego, ich produkt podobno zalega na hałdach. Czy to jest przykład „sensownej polityki przemysłowej”, czy raczej uleganie lobby związkowemu? Tusk obiecał, że także związkowcom kłaniał się nie będzie. A jednak się kłania. Czy za to uwielbia go JŻ ostatnimi czasy?

    Nota bene, banki polskie, z PKO BP na czele, to jest szczyt biurokratycznej i nieudolnej, nieprofesjonalnej machiny. Aby cokolwiek prostego załatwić, trzeba się udać ze dwa razy na godzinną wysiadówę, podpisać dziesiatki stron papieru, wszystko za opłatą. Ile trzeba mieć uporu, aby takiemu kasjerowi-doradcy coś elementarnego wytłumaczyć.
    Ale przepraszam za dygresję osobistą.

    Dziękuję za zainteresowanie tematem
    Poz… KŁ

  256. Podobnie jak i Jiba jestem w trakcie remontu mieszkania… Mieszkanie jak do przeprowadzki, książki stosami tam i tu, szkło pozabezpieczane w szafach z garderobą w przedpokoju, wielki karnisz i deski maskujące styki płyt stropowych leżą pokotem obok zwiniętego dywanu…
    Wyniosłam już kilka sporych tobołów różnych różności, ale to jeszcze nie koniec czystki szaf i półek… Kiedy ja to wszystko zdołałam zgromadzić, to pojęcia nie mam.
    W związku z powyższym mój kontakt z blogiem może być jedynie relaksacyjny.
    Żeby do reszty nie zwariować, bo od poniedziałku się dopiero zacznie!!!

    No to na poprawę nastroju!
    http://www.youtube.com/watch?v=vVIM1b2zXHc&feature=c4-overview&list=UUtsvupJirK545XH7Ha_FI8w

    W świecie pozostałym ludzie się śmieją i płaczą na pięknych koncertach.

  257. Kazik Łyszczyk
    17 sierpnia o godz. 19:04
    „@mer (18:38)
    Drogi Panie, ten link nadal nie daje dostępu do artykułu…”

    No to już nie wiem. Może ja jestem z jakiegoś uprzywilejowanego kraju, który drukuje sobie nie tylko dolary, ale i artykuły w Polityce dla swoich obywateli. America rulez!!!

  258. Podobnie jak Jiba i Anca Nela, też jestem w trakcie remontu … basenu. Cały wodą wypełniony, a ja zasuwam od brzegu do brzegu. Oczywiście wszystkie szkła wyniesione, toboły też, tylko ręczniki na leżakach …

    Eh, urwanie głowy. A na koncert Andre Rieu raz wybrałem się z żoną, akustyka fatalna – może w San Paulo było lepiej – ludziom co prawda nie przeszkadzało walcować w przejściach, istny festyn i zabawa podmiejska. Ale się wszystko zdemokratyzowało, zresztą to jest wiedeńska obyczajowość letnia, tylko szkoła austryjacka w ekonomii nam stoi na przeszkodzie do pełni szczęścia.

  259. @mer
    Jest!
    Żona mi kupiła nowy komputer na urodziny, istne cudo zrobione w ChRL (Apple), a jak zaprojektowane … wracam na wysłużony laptop, faktycznie, coś się zrobiło z moim firefox’em. Dzięki.

    1. Jesteśmy w połowie kryzysu dopiero. Oczywiście zależy to zdefiniowania pojęcia kryzys. Jeśli bezrobocie > 7%, ceny nieruchomości na poziomie < 80% z czasu pikowania, itd, mówię o słynnym USA, to faktycznie jest kryzys.

    2. Dopiero teraz dochodzicie do wniosku, że ten kryzys to problem Europy. Kto dochodzi to dochodzi. Od dawna klepia, że waluta euro było niedorobiona, właściwie – niedozwolna z braku instytucjonalnej unii, itd.

    3. … cięcia w kryzysie były błędem … Hiszpania i Irlandia miały spore nadwyżki … „rozmiękczanie długu” … Niemcy muszą na to pójść … podnieść płace i wydatki publiczne … – to wszystko są przeżute banały, pisałem o tym na blogu, a jak nie ja, to ktoś inny przede mną, where is meat?

    4. kiektórzy nazywają to „wewnętrzną dewaluacją”, inni „markentylizmem”, jak zwał tak zawał – co z tego wynika dla polityki gospodarczej w Polsce.

    5. u nas jak Alabama lub Dakota mają gorzej, to najwyżej ludzie wynosza się na Florydę lub do Nowego Jorku … i rynki nam ufają … mamy zdolność drukowania pieniędzy i jesteśmy wiarygodni dla rynków.

    6. trudno o większą herezję [JŻ] hehe, jaka to herezja, skoro na czele banku centralnego największej gospodarki świata stoi najlepszy profesor od historii Wielkiej Recesji i właśnie to robi, zresztą w zgodzie z zaleceniami monetarysty Friedmana. Dziwne, że Stiglitz nie wymienia słów inflacja, deflacja, podaż pieniądza itp. Ale neokeynesiści mówią innym językiem. Bardziej populistycznym i XX-wiecznym.

    7. Wysokie podatki w Szwecji. Są one dobre także dlatego, że kontrolują konsumpcję krajową, czyli Szwed nie ma w kieszeni zbyt dużo forsy, aby wydać na jakieś chińsko-tajlandzkie ciuszki i gadżety, co utrzymuje bilans handlowy i płatniczy w równowadze – jeszcze jeden „egoistyczny” aspekt merkantylizmu.

    8. Globalizacja i dochody w Ameryca. Stiglitz pomija to, że bez globalizacji konsumpcja w USA byłaby o kilkadziesiąt procent mniej dostępna dla przeciętnego Amerykanina. Nie byłoby tanich adidasów, komputerów, telewizorów i samochodów.

    9. O Polsce jest tylko ostatni akapit: Wy, w Polsce, akurat dość dobrze wiecie. Uratowało was to, że nie macie euro. I tego trzeba się trzymać. A poza tym musicie uważnie patrzeć, co dzieje się dookoła, dbać o popyt wewnętrzny i szukać dla swojej gospodarki partnerów, którzy zmniejszą waszą zależność od strefy euro. Bo nikt nie wie, co tam się jeszcze stanie.

    PROFESOR STIGLITZ, THANK YOU VERY MUCH.

  260. Nie ma równości na tym świecie
    (z naciskiem na „tym”).

    Oczywiście Grecja nie może robić QE, bo nie ma własnej waluty. Ale Niemcy w solidarności z Grecją mogą, tzn. jak im konstytucja pozwoli i w EBC we Frankfurcie się podejmą. Natomiast Polska może i to bez oglądania się na kogolwiek, ani na konstytucję. Od tego jest NBP & RPP. Albowiem QE – czyli drukowanie pieniędzy poprzez skupowanie długookresowych papierów rządowych, np 10 letnich obligacji, które wygląda na finansowanie deficytu budżetowego i w szerokim sensie nim jest, to jednak QE jest operacją pieniężną. NBP & RPP, zanim zabrałyby się za QE, to mogą wcześniej obniżyć stopę procentową o dobre 2 punkty. Ale nie może i nie chce. Spytajcie się prezesa Belki i członków RPP dlaczego. Otóż w Polsce nie ma presji deflacyjnej – tj. w walucie PLN. Inflacja (CPI) na wiosnę niby zelżała, GUS mówi swoje na ten temat, a wielu kwestionuje polską metodologię jej liczenia (???), ale nie wiadomo na jak długo, mimo niskiego wzrostu PKB. I czy kurs złotego jest stabilny, ostatnio umocnił się, ale pewności nie ma na jak długo.

    Dwa wnioski. Struktura polskiej gospodarki jest inflacjogenna – neokeynesiści notorycznie nie zawracają sobie tym głowy, oni są od wielkiej makroekonomii. Po drugie, własna waluta ma także wiele złych stron, przede wszystkim chwiejność kursu i idących za tym przewidywań inflacyjnych – neokeynesiści też olewają takie sprawy, nie mówiąc o mimo wszystko wyższych rynkowych stopach procentowych, co hamuje inwestycje i konsumpcję.

    Generalnie, każdy ekonomiczny kij ma dwa końce.

  261. Kazek Łyszczyk 20.08
    Kiedy czytam polemiki Łyszczyka z tym biednym ignorantem ekonomicznym ,lewakiem i neokeynesistą Stiglitzem, to najsamprzód długo muszę się „trzymać za brzuch ze śmiechu”, a potem przypomina mi się jak mrówka tłumaczyła się że zabiła słonia.
    Mianowicie stojąc przed sądem walnęła się kilka razy w płuca, niczym goryl i wrzasnęła : TAKIE JEST PRAWO DŻUNGLI !

  262. Można dywagować z P. Kazikiem, ale ten kolega nie zna KTO ustalił nasze granice. Na wschodzie
    nasi lordowie, a na zachodzie J. Stalin. Nie biegaj po granicy, ponieważ zabraknie Wody, tej wody.
    Brak mi tej Wody, tej polskiej wody.

  263. wiesiek59
    16 sierpnia o godz. 19:26
    Wieśku po raz pierwszy nie bardzo rozumiem, jamkimi kategoriami Ty myślisz. Przecież to oczywiste, że w owym czasie świat Owczesny nie mógł potraktować naszej ekspansji na wchód inaczej, niż napaść. Przecież świat nie znał historii Polski, tak jak i obecnie. Rosja w oglądzie świata była mocarstwem. Tylko zmieniła się władza. Ale to się często zdarza. Polska nie istniała ponad 120 lat. Wcześniej przez 200 lat traciła na znaczeniu i kurczyła się. W tym czasie kstzałtowały się państwa narodowe. W tym procesie nie braliśmy udziału. Ówczesny świat Polski nie znał i postrzegał jako poaństwo sezonowe. Nie tylko Niemcy. Jesteśmy wielkimi megalomananami, o czym świadczy treść sławetnego transparentu na stadionie Lecha w meczu z Litwinami. Jak się Polacy zachowywali na terenie Białorusi, Litwy i Ukrainy, nawet w okresie II RP, lepiej nie wspominać, bo wstyd! Zadna autonomia dawana tym narodom przez Polaków niczego by nie zmieniła, ani nie złagodziła. Mielibyśmy kolejna Jugosławię. Rzezie na Polakach na Ukrainie, w mniejszej sali na Białorusi i także Litwie, Katynie i inne przykrości jakie nasz spotykały, w tym klęska Powstania Warszawszkiego, jest prostą konsekwencja naszej, jaz zwykle bezrozumnej polityki zagranicznej, wewnętrznej i każdej innej. Żal tylko, że nadal tego nie dostrzegamy i nie potrafimy wyciągnąć konsekwencji. Chocziaż pierwsza jaskółka już przeleciała. Jest nią, jak narazie, buńczuczna wypowiedź Komorowskego o wycofywaniu się z z wojen agresywnych prowadzonych przez USA.
    Pozdrawiam Lech.

    PS. zapewniam Cię, że jestem Polakiem (z centralnej, jak najbardziej etnicznej Poski. Bardzo szanuję wszystkich naszych sąsiadów, takę Rosjan i Niemców. Kiedyś jednak, znając naszą historię, postawiłem się w rolę obywatela każdej z tych narodowości i sam siebie zapytałem, jak oceniałbym Polaków z ich punktu widzenia. No iwyszło mie jak powyżej.
    Pozdrawiam.

  264. Lewy
    Chwalę Cię, jeszcze raz, i mnogo raz.
    Za to, że 15 bm o 9:41 korciło Cię „aby jak Tewie Mleczarz byc rozjemcą… „, o jakimś straszliwym sporze pisałeś, merytorycznym, nie personalnym, nie nachalnym i przepełnionym kurtuazją i wzajemnym ubogaceniem. Za to, że mnie „tak samo szanujesz jak …”

    Jakże jestem Ci wdzięczny.
    Choć może to nie jest całkiem Twoja wina?

  265. Jacobsky
    Dziękuję, za sygnał. Przyznaj jednak, że w Pafawagu po jego upadku zakupionym przez firmę Kanadyjską (Brygadier produkującym do dzisiaj TRXX na terenie Kanady, bo kto w półkolonii produkowałby względnie nowoczesny sprzęt eksplowatowany na jaj terenie) wyprodukowano dwie nowoczesne lokomotywy elektryczne w liczbie 50. Zostały one na pniu zakupione przez Włochów. Wcześniej te lokomotywy zamówiło PKP. Lokomotywy mogły rozwijać prędkość do 230 km/h. Jedynym pretektem, jaki posłużył decydentom PKP do odstąpienia od zawartego kontraktu był… brak gniazdka w kabinie umożliwiającego zagotowanie wody na herbatę maszyniście. A były to jedyne innowacyjne polskie konstrukcje. Bo wcześniesze, eksplowatowane do dzisiaj przez PKP EU-07 budowane były na licencji Angielskiej. Nie wiem tylko, czy poczciwe ET były konstrukcją polską.
    Pozdrawiam. Zobowiązania dotrzymam.
    @ Absolwet – od niedawna na czerwono.
    Wiem, że jesteś uczulony na temat czytania ze zrozumieniem, w czym Ci kilkakrotnie podpadłem. Nie tylko ja zreszatą. Może jednak zechcesz przyznać, że na kolejach, może nie tyle się znam, ile jestem zorientowany w temacie. Na temat torowisk też mogę pdyskutować.
    Pozdrawiam
    Lech

  266. Absolwent! Ja rozumiem, że KŁ to głupek. Ale czy nie mógłbyś tego wyrazić jakoś delikatniej?

  267. Goebbels i s-ka przy dzisiejszych macherach od medialnej propagandy to małe boba – hollywoodziaki rządzą w Egipcie:

    youtube.com/embed/fpmFIWm1dWw

  268. Przyznam, że dałem się nabrać na tą kretyńską propagandę, do której podałem wyżej link – na swoje usprawiedliwienie mam tyle, że film się wyłączał, więc widziałem tylko początek. Właśnie obejrzałem do końca. Żenująca produkcja.

  269. Zamiast TJ, który pewnych spraw nie jest w stanie pojąć, gdyż jest zbyt inteligentny:

    Ferdynand = wszechpolskie ścierwo = Augustus

  270. @ ANCA_NELA
    17 sierpnia o godz. 9:34

    Nie znikło!!! 🙂

  271. Z prowicji,
    Ja tez sie niemoge doczekac kiedy jasny gwint przylozy tym nieukom i kombinatorom. Nawet nieuczciwie podstawijo inna osobe co urzywa mojego nika I takie rzeczy. Polska glupota,pozdrawiam. Lubiem tu pisac ale poco.

  272. Ewa-Joanna
    18 sierpnia o godz. 1:17
    Znikło na chwilę, potem wróciło. Żartowniś 😉

  273. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Występował w mediach z żądaniami przeproszenia przez Polaków Żydów. Kierowane przez Bartoszewskiego MSZ sfinansowało tendencyjny zbiór „Więzi” o Jedwabnem, w którym głównie zamieszczono artykuły korzystne dla Grossa.
    Po latach Bartoszewski stwierdził, że milczał w sprawie książek Grossa ze względu na przyjaźń z jego rodzicami – Zygmunt Gross był jego obrońcą w procesie w latach stalinowskich. Jednak nawet uznając te osobiste rozterki Bartoszewskiego, trudno zgodzić się z taką postawą, że jeden z najważniejszych urzędników w państwie nie zabiera głosu w sprawie szkalowania Polski (…) Nic więc dziwnego, że „Gazeta Wyborcza” nagrodziła Bartoszewskiego tytułem „Człowieka Roku 2010” ”
    http://m3.naszdziennik.pl/z/450,253,9832024bc8029e0be33d4a07703386f6f04675c1.jpg

    Post Christum.
    W koncu „rozszyfrowano” zagadkowy mechanizm „Enigmy” produkujacy autorytety moralne – prawda?

  274. Anca_Nela 9.30 , 9.32
    A jednak jest i możliwe jak widać na załączonym obrazku i niezbyt kłopotliwe w stosowaniu.
    Bo np Czarne z 915 jest moje
    A czerwone z 9.25 moim nie jest.
    Nigdy nie podpisywałem sie na czerwono , bo i nie miałem potrzeby.
    Wszystkie swoje wypociny notowałem więc sama zechciej rozważyć czy warto narażać się na dyskusję z niektórymi TU OKUPANTAMI blogowymi – nicki wodolejów powyżej do wglądu
    po co jakiś obszczymurek ma mieć szanse podpisywać się moim nickiem i wrabiać mi słowa których nie wypowiedziałem,
    To chyba było powiedzonko Staruszka – NIE KŁUĆ SIĘ Z GŁUPCEM , KTOŚ MOŻE WAS NIE ROZPOZNAĆ.
    Pozdrowienia , Z przyjemnością Cię czytam .

  275. Nie dyskutuj z głupcem. Ściągnie cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem!
    To nie staruszkowe, tylko już przysłowiowe.
    Zaczerwieniłeś się z mojego powodu – robiłam próbę możliwości zamieszczenia w blogu tekstu pod cudzym nickiem. Zmieniłam tylko jeden człon w sekwencji „Dodaj komentarz”.

  276. No i znowu ten Gall anonim,wpis o gory z godz 4:39 nie jest moj
    jezeli ten ktos mysli ze w ten sposob wypchnie mnie z blogy to sie
    myli,nadal bede pisywal a nie swoje dementowal.
    Ps.
    zezowaty;9:15, twoja logika i argumentacja jest bez sesu,po co
    mialbym cos pisac a potem dementowac ze to nie moje jak widzisz
    w tym jakas logike to napisz chetnie przeczytam.
    Mojm zdaniem albo blog jest nie dopracowany albo jakis spryciarz
    tam sie dostal i zlikwidowal zabezpieczenia.
    Ktos kto tym zarzadza powinien to poprawic ale jak to w Polsce
    nikt za nic nie odpowiada i nikomu sie niechce.
    Jak mam czas to pisuje na innych blogach nie polsko jezycznych
    i tam nigdy nie ma podobnych problemow ale w Polsce wszystko
    to fuszerka bylejakosc i dziadostwo.

  277. A_N -10.05
    Ja nie mam pretensji – dzięki za udowodnienie ze to takie łatwe.
    ukłony

  278. NIE KŁUĆ SIĘ Z GŁUPCEM , KTOŚ MOŻE WAS NIE ROZPOZNAĆ.

    – coś podobnego spotkałem kilka razy w komentarzach opatrzonych podpisem @jasny_gwint. Ja nie napisałem tego i nie jest to moja postawa.

    Moim zdaniem bałagan jaki zapanowal na tym blogu bierze się nie tylko z przewinień moderacji, ale także z aktywności niby porządnych komentatorów. Trzeba zacisnąć zęby, schować prawo do repliki do szuflady i nie karmić trolli.

    Blogi na których jest przyjemniej, nie są też bezpieczne. Złośliwiec, paranoik, złodziej, troll i hacker są od nas lepsi w te klocki. Nasze zaniedbania dyscypliny i nasza walka z szaleńcami ośmiela ich.

    Zarówno moderatorzy, gospodarze bloga i webmasterzy znają sytuację. Próby sprawdzenia na jakie odstępstwo może sobie pozwolić komentator tylko ośmieszają próbujących.

    Zachowajmy dyscyplinę zaciśniętych ust i powściągliwej klawiatury a
    szaleńcy sami się znudzą. Nikt i nigdzie nie wygrał ze szczurami.

    Ja nie jestem kłÓtliwy ale namolny, a Pani Psycholog stwierdziła, że jestem bardzo uparty. Taka gmina.

    @jasny_gwint dobrze sobie radzi z prawidłami pisownii …

  279. Aby stwierdzić, że ktoś jest uparty nie potrzeba koniecznie psychologa 🙂
    Uważam, że psycholog jest mocno przereklamowany… ale dobrze zarabia 😀

  280. Jeśli chodzi o upór, to wystarczy mgnienie oka na czerwonym nicku.
    Bardzo tanie.

  281. Staruszek
    Dzięki za Ó – słusznie.
    ukłony

  282. Lech
    17 sierpnia o godz. 22:04

    Nie wiem dlaczego uciera się w Polsce moda na gloryfikowanie faktów historycznych i postaci, a nie analizowanie tychże.
    Za błędy przywódców płacą obywatele- często życiem.

    Ostatnio mieliśmy analogię z Piłsudskim- Saakaszwilego.
    Też przecenił swoje możliwości i nie docenił wroga.
    W efekcie kilka tysięcy ludzi zginęło, a straty materialne i terytorialne w świetle efektów były niepotrzebne.

    Nasz emocjonalnie występujący na wiecu prezydent obiecał Gruzinom pomoc i wspólną walkę. Czy wówczas myślał racjonalnie?
    Policzył siły, środki, szanse?
    Śmiem wątpić….

    Przydałoby sie mniej romantyzmu u naszych przywódców, więcej pragmatyzmu i zimnej kalkulacji słów i działań.
    I tylko o to mi chodzi w moich wpisach.
    Rozwiązywanie problemów, a nie ich generowanie…..

  283. staruszek
    18 sierpnia o godz. 10:56

    „Nikt i nigdzie nie wygrał ze szczurami.”
    Jedyne rozsadne wyjscie , zostac szczurem ale jestem niewystarczajaco rozsadny i na widok szczura atawistycznie dostaje gesiej skorki na glowie i karku .
    „Lubiem tu pisac ale poco.”
    Juz nie . Podobno w Polsce na jedna … jednego czlowieka przypadaja cztery (?) Trzymajac sie wlasnego „osobistego ” ataw. chetnie upolowalbym te swoje cztery polskie a nawet kilka ontar.

  284. … albo jakis spryciarz tam sie dostal i zlikwidowal zabezpieczenia …

    Na moje oko nie zmieniło się nic w funkcjonowaniu tego bloga programowym oraz w osobowej praktyce pielęgnacji
    (to polski odpowiednik angielskiego źródlowego maintenance).

    Witryny internetowe interaktywne często stosują rejestrację użytowników. Gość nie musi mieć ujawnianej innym gościom aktywaności, ale witryna zarejestrowanemu użytkownikowi pozwala – i daje – zwykle więcej. Gdy gość może nabałaganić to zwykle jest proszony o podanie swoich danych. Jest to jedno ze źródeł rozdzielenia tożsamości gości witryny.

    W moim odczuciu niniejszy blog stosuje adres poczty elektronicznej jako element identyfikacji. Pozostałe pola wymagane do publikacji nie muszą służyć identyfikacji użytkownika. W szczególności w pole „Podpis” można za kazdym razem wpisywać co innego.

    Nie istnieje tani i prosty mechanizm programowy sprawdzania poprawności wpisanego tekstu do pola „Strona www”. Zatem bardzo łatwo wpaść w krąg wykroczeń nazwanych „kradzieżą tożsamości”.

    @Lewy bedąc w Polsce na wakacjach może umieścić komentarz korzystając z życzliwości goszczących go gospodarzy. To może być sanatorium, hotel, ktoś z rodziny lub przyjaciół. Życzliwość może sprawić, ze uzyje @Lewy adresu e-mail gospodarza (w sanatorium to wręćz zalecane). Gdy pamięta swe haslo wejścia do swej skrzynki poczty internetowej, to może @Lewy opublikować komentarz z kafejki internetowej. Może wozić swego palmtopa i używać różnych kont poczty internetowej u różnych dostawców.

    Morze może być wielkie i głębokie.

    Dureń może zgodnie z regułami, zgodnie z prawem zwyczajowym oraz zgodnie z prawem skodyfikowanym hasać, chasać i hasadź.

    Internet chroni nas przed fizycznym oberwaniem po gębie i stwarza zamęt.

    Nigdy nie wiemy, czy użytkownik napisał to co napisał stojąc i śliniąc się oraz brudząc klawisze klasycznej klawiatury kompa.
    Można piórem świetlnym korzystać z klawiatury ekranowej.

    IBM jest skromny i grzeczny.

    Gdy nastała moda na IBM PC, to firma przemilczala, ze prosto, łatwo i mądrze sie skończyło. A potem jeszcze dokooptowano idiotów …

    Nawet Stanisław Lem się poskarżył, że mimo iż niejedno poznał w kosmosie postaci wirtualnych, to …

    A obrazek służy odsianiu czysto programowych agentów sieciowych mnożacych się milionami …

css.php