Goebbels i Dzierżyński

Sezon ogórkowy, niewiele się dzieje, więc zajrzałem na portal wPolityce.pl, związany chyba z tygodnikiem wSieci. Komentarze blogowiczów, to  prawdziwa kąpiel w szambie. Bohaterami dnia są znani dziennikarze, którym daleko do zaszczytnego miana „niepokornych”: Grzegorz Miecugow (TVN) i Jacek Żakowski (Polityka). Każdy z nich ma swoje grzechy na sumieniu. Jeden, bo dostał po głowie i nie podziękował, a drugi, bo – mimo wszystko – jest zwolennikiem rządu Platformy. Komentatorzy wPolityce.pl prześcigają się w komplementach pod adresem obu znakomitości. Wypisałem kilka z nich.

Grzegorz MIECUGOW

Obłudny, plugawy pysk, zwyrodniały
goebbelsowski Tuskociąg
uprawia lewicowo-liberalny bełkot
megachujoza, mózgotrzep
haniebne wypowiedzi,  nie może się uważać za dziennikarza
żydowin jakiś
jadowita szczujnia
lewacka zaraza
pomioty komusze tak mają
cham i dureń
patentowany głup
herbu Wazelina
śmieć bez polotu
kwik ześwinionego żyda
wleź do śmietnika i zamknij szczelnie pokrywę
zarabiasz na ośmieszaniu ludzi
morda typowego Ruska, bolszewika
specjalista od wymyślania polskiego antysemityzmu
żółtozębna gwiazda TVN.
Jacek ŻAKOWSKI

Peowska flanelka
Walczy o palmę pierwszeństwa cymbałów
Cymbał na smyczy PO
Co tu porabiasz śmieciu
Parówa peowska
Pachoł Michnika
Skundlony sprzedajny kolaborant
Łeb pełen gówna
Pseudo-żurnalista
Cyngiel czerwonego badziewia
Dzierżyński PO

Jeżeli ktoś ma wątpliwości co do autentyzmu tych wypocin, to może sam sprawdzić. Zanotowane w poniedziałek, 12 sierpnia, po południu.  Goebbels i Dzierżyński w jednym stali domu. Co o całej tej „debacie” myśleć – nie warto pisać. Wyprawy w Internecie nie żałuję. Warto od czasu do czasu sobie przypomnieć, na jakim świecie żyjemy.