Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

22.08.2013
czwartek

Mój lajk dla NSA

22 sierpnia 2013, czwartek,

Kiedyś popularny był pies Łajka, dziś karierę robi słowo „lajk” (od angielskiego „like”).  Mój lajk idzie w tym tygodniu do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który orzekł, że nie tylko organy państwa, ale każdy może zażądać od właściciela portalu internetowego adresu internetowego i IP komputerów z których pochodzą wpisy obraźliwe i inwektywy, jeśli to żądanie jest niezbędne dla ochrony dóbr osobistych i dobrego imienia. 

Dzisiejsza „Rz.” informuje, że dotychczas namierzenie tzw hejterów (osób publikujących w sieci obraźliwe wpisy) było często niemożliwe.  Teraz NSA orzekł, że jednak jest to zgodne z prawem. „Dane osób korzystających z Internetu podlegają ochronie, ale autorzy inwektyw działający na portalach nie mogą być bezkarni” – powiedziała sędzia Irena Kamińska. „Sąd słusznie uznał, że ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną nie przewiduje tajemnicy danych użytkowników portali” – mówi adwokat G. Sibiga z Instytutu Nauk Prawnych PAN. Jeśli właściciel portalu mimo wszystko nie wskaże hejtera, zainteresowany powinien zwrócić się do GIODO (Gł. Inspektor Ochrony Danych osobowych), lub do sądu.

Krytycznie o orzeczeniu wypowiedział się właściciel portalu Salon 24, Igor Janke, który obawia się ograniczenia swobody blogerów.

Co do mnie, to witam orzeczenie NSA z uznaniem. Fora internetowe stały się piekłem nienawiści, gigantyczną kloaką, i jedno orzeczenie zapewne nie zmieni wiele, potrzebne będą zapewne kolejne akty prawne, a od ustaw do ich przestrzegania droga jest daleko. Ale na pewno jest to krok we właściwym kierunku.   Popieram i przyznaję lajka.

PS. ZAPROSZENIE

„Obłęd 44” Piotra Zychowicza – paszkwil na polskie państwo podziemne i Powstanie Warszawskie, czy głos wolny od panującej poprawności politycznej i polityki historycznej? Zapraszam do dyskusji w Radiu TOK FM, wtorek, 27 bm., g. 20.05. Nazwiska uczestników podam za kilka dni, żeby nie zapeszyć. Zapraszam!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 75

Dodaj komentarz »
  1. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Bestialski, sadysta, człowiek ze zwierzęcym instynktem zabójcy – tak o ubeckim oprawcy, Eugeniuszu Chimczaku mówi PCh24.pl Tadeusz M. Płużański, publicysta, autor książek o nierozliczonych zbrodniach komunistycznych: „Bestie”, „Bestie 2”, „Oprawcy. Zbrodnie bez kary”, szef działu Opinie „Super Expressu”. Co wiadomo na temat pochodzenia Eugeniusza Chimczaka? Tacy ubeccy sadyści często pochodzili z nizin społecznych a ich kariery były efektem szybkiego awansu ”
    Sorry! – reszta via Google …

    ” … Prof. Zygmunt Bauman, socjolog, filozof, etyk. Były funkcjonariusz NKWD, a po wojnie Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, który walczył z polskim podziemiem. Odznaczony za tę służbę Krzyżem Walecznych. Agent Informacji Wojskowej ps. Sjemion. Nie wiem, ile osób straciło przez niego życie. Nigdy nie uznał, że ta służba była błędem. Kilka lat temu stwierdził w „Guardianie”, że oferta partii komunistycznej na rozwiązanie ówczesnych problemów była najlepsza. Walkę z Żołnierzami Wyklętymi porównuje do współczesnej walki z terroryzmem ” …
    Sorry! – reszta via Google …

  2. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @ Gospodarzu / @ DP!

    Czy sa jakies – nazwijmy to „wiesci-kwity L-4” – dlaczego polski obywatel o nazwisku W. Bartoszewski po wyjsciu z „Kurortu Kondycyjnego A-B ” nie poinformowal, alarmujac reszty swiata, co i jak sie tam dzieje … itd, itp ?

    Panie D. Passent … w tych kategoriach jest mi obojetne czy jest to przez O – zamkniete czy przez U – otwarte …

  3. Panie Feliksie,

    ma Pan świetne wejście na dzisiejszy wpis redaktora Daniela Passenta.
    Coś mi się wydaję, że zostanie Pan jego gwiazdą.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Redaktorze,

    Z wielkim uznaniem dla dobrych intencji, niemniej ….. Do oczyszczenia stajni potrzebni jesteście Wy, dziennikarze trzymający odpowiedni poziom lotu.

    Patrząc na prowokowaną z premedytacją zbiórkę agresywnych scieków (np. blog JH) trudno mi jest uwierzyć w dobre intencje zarządu Polityki. I słusznie, bo licznik odsłon oraz pieniądze z tego płynące nie zależą od jakości wypowiedzi. Mało tego, agresywne oszczekiwanie generuje wiekszą liczbe kliknięć aniżeli dałaby to rzeczowa dyskusja. Money talks.

    Wykrywanie internetowych danych osobowych jest kosztowne, praktycznie mozliwe tylko w łowieniu grubych ryb. Jak NSA wyobraża sobie rozszyfrowanie danych agresora używającego WiFi w Starbucks w Łomży albo w Wiedniu, który używa fikcyjny, trudny do złamania e-adres Google? A jak będzie rozgryzany użykownik servisu proxy, gwarantującego za pieniądze maniakowi anonimowość? Firmy proxy mogą transmitować hate speach z
    Wąchocka używając IP oraz satelity znad Hong Kongu, natomiast billing może być robiony w Kostaryce.

    Utopia.

  6. Panie Feliksie
    Pięć razy przeczytałem wpis Pana Daniela i tyleż samo Pana. Chciałbym żeby Pan napisał mi co ma piernik do wiatraka? A może chce Pan wszystkim pokazać, że wie Pan gdzie na klawiturze są literki i cyferki? Temat jest nie ważny. Następnam razem może Pan pisać bla bla bla!

  7. duende, 20.34. Blogi stały się kompromitacją POLITYKI. U Passenta chamstwo dotarło wcześniej niż do JH. U jednego i u drugiego bez żadnej reakcji. Czyżby za to nie płacili?

  8. Panie redaktorze nie musi się pan trudzić z przyjemnością proszę to tylko zakomunikować wyślę do Polityki z informacją dla pana moje dane łącznie z adresem zamieszkania. Acha tak między nami kiedy ukaże się kolejny pański felieton z cyklu Przepraszajmy w końcu nawet jeżeli Polacy tego nie zrobili są zawsze winni.

  9. @Lewy, Ryba
    Trzymajcie się, nie dajcie się.
    Musimy wyjaśnić, kto się „podszywa”.
    Nara

  10. Mój dyzlajk (warunkowy) dla Tuska

    Wydawało się, że Polska normalnieje małymi krokami. Co miało się przejawiać w tym, że minister finansów jest pierwszym wicepremierem, a w rządzie większościowym nawet jedynym, jak w Wlk. Brytanii jest to figura równie ważna, niemal jak premier.

    Dlatego Tusk powinien zrobić jedno z dwojga – zdymisjonować Rostowskiego, i to z powodów zdrowotnych, rodzinnych etc. bez wdawania się w niewygodne merytoryczne uzasadnienia. Albo zdecydowanie uciąć pogłoski oparte na „przeciekach”.

    Jeśli przecieki płyną z otoczenia Piechocińskiego, to oczywiście Tusk nie ma wyjścia, musi robić dobrą minę. Ale taka sytuacja jest nienormalna, moim zdaniem. Są też plotki, że chodzi o roszadę Lewandowski – Rostowski na stanowiskach komisarza i MF. Te również należy rozwiązać w wąskim gronie, bez czytania z ust o czym rozmawiają między sobą.

    p.s. @Lewy, Ryba, stasieku – kategorycznie – nie „podszywam się”.

  11. Fora to faktycznie kloaka. Ja sam muszę się przyznać, że ostatnimi czasy programowo hejtowałem na forum „natemat.pl”. Uznałem, że prawackim burakom i jaskiniowcom należy dawać bezpardonowy odpór, posługując się ich narzędziami – inwektywą konsekwentną i nieprzejednaną (choć zawsze odnoszącą się do meritum aktualnego sporu). Mam wrażenie, że w tym eksperymentalnym hejterstwie nie stoczyłem się na poziom kloaki, mimo stosowania inwektyw bardzo dosadnych. W efekcie, udało mi się do tego stopnia rozkręcić spiralę hejterstwa, że dostałem bana i razem z moimi nopowsko-korwinowskimi adwersarzami zostałem usunięty z portalu. Doprowadzenie do usunięcia wszystkich wpisów faszyzujących trolli uważam zresztą za sukces mej taktyki.

    Ale… Jest jedno, istotne „ale”. Ze wstydem muszę wyznać, że zasmakowałem w sieciowym pałkarstwie i to, co z początku było anty-faszystowską kontrą, stało się czymś na kształt hejterskiej sztuki dla sztuki. Krótko mówiąc: uzależniłem się od sieciowej adrenaliny oraz przemocy. Dlatego z niejaką ulgą przyjąłem bana…

    Przy okazji z dużym niepokojem zaobserwowałem u siebie rozwój czegoś na kształt zimbardowskiego „syndromu lucyfera”. Dlatego zgadzam się z red. Passentem. Fora to kloaka, w której często uaktywniają się nasze najgorsze cechy. W związku z tym popieram twardą politykę moderacyjną. Pałkarzy słownych należy eliminować (samokrytycznie kieruję te słowa także pod moim własnym adresem), a ludzi posuwających się do gróźb karalnych – monitorować policyjnie.

  12. -” Czy będziemy tworzyli piękno
    czy przypomnę sobie
    jak się opisze poezje
    to nie nasza wina
    że zamiast pięknych
    dobrych i radosnych
    rodzimy potwory”
    Tadusz Różewicz zadawał to pytanie w innej rzeczywistosci, obciążony tragedią przeżyć wojennych, ale pytanie jest ciągle aktualne, tym razem skierowane do intelektualistów, twórców, osób publicznych i wszystkich decydujących o formie kontaktu ze społeczeństwem za pomocą tzw. mediów. Szczególnie tych ostatnich, bowiem srodki masowego przekazu w sposób bezposredni kształtują widzenie swiata przez przeciętnego odbiorcę. Tu mamy sprzężenie zwrotne : własciciele stacji telewizyjnych, radiowych, prasy w celech komercyjnych obniżają poziom nadawanych programów, drukowanych wydawnictw – odbiorca dopasowuje się do tego poziomu, nie starając się o więcej. I teraz Szanowny Gospodarzu, czy zadumał się Pan kiedy nad przyczyną tego zdziczenia (populane ostatnio okreslenie) społeczeństwa?. Oczywiscie, należy karać chuligaństwo słowne i czynne, ale karać nie tylko ulicę, ale i salony. I zapobiegać, jak w każdej chorobie, tworzyć piękno.

  13. errata:3 linijka wiersza, powinno być „jak się pisze poezje”

  14. Saurom
    22 sierpnia o godz. 21:14
    Chciałeś napisać chyba z sensem i po polsku tak:

    Panie redaktorze (przecinek) nie musi się pan trudzić (przecinek) z przyjemnością (przecinek) proszę to tylko zakomunikować (przecinek) wyślę do Polityki (przecinek) z informacją dla pana (przecinek) moje dane (myśnik) łącznie z adresem zamieszkania. Acha (przecinek) tak między nami (przecinek) kiedy ukaże się kolejny pański felieton z cyklu Przepraszajmy (znak zapytania) w (z dużej litery) końcu nawet jeżeli Polacy tego nie zrobili (myśnik) są zawsze winni.

    Prawda, że to nie trudne?

  15. @KŁ
    Jesteś poza wszelkim podejrzeniem.
    Czuwaj!

  16. Liczy się tylko kilka ważnych stron internetowych na których sfrustrowani Polacy dają upust własnym obsesjom. Te kilka ważnych portali zamieszcza anonimowe wpisy pełne bluźnierstw, nienawiści i pogardy. Właściciele tych stron nie tylko nie stosują prewencyjnej cenzury bluźnierstw, ale wręcz podpuszczają wpisujących się tam internautów, zamieszczając informacje prowokujące do dosadnych opinii.
    Propagandowy chłam zawarty w niekórych informacjach GW, Wirualnej Polski, Onetu budzi grozę.
    Jednak karanie wpisujacych się tam młodych ludzi jest najgorszym z możliwych pomysłów. Jeżeli sąd zwalnia z obowiązku przeprosin polityków III RP, którzy posługują się podobnymi bluźnierstwami, to tworzy się podział na lepszych i gorszych bluźnierców.
    Internet stał się globalnym , psychiatrycznym sanatorium dla milionów ludzi .
    Jeżeli zaczną karać „kuracjuszy” tego „Domu Wariatów” to dopiero będzie powód do głębokiej frustracji.
    To politycy robią z nas wariatów więc wypada raczej karać sprawców , a nie ofiary politycznych eksperymentów.

  17. @ TJ

    Nie musisz pozostawać „w głębokim niezrozumieniu problemu sztucznego pieniądza”, wystarczy odrobina dobrych chęci, a źródeł wyjaśniających problem znajdziesz mnóstwo i to na każdym poziomie – zarówno dla laików, jak i dla specjalistów – od artykułów, literatury, po dokumenty. Proponuję zacząć od nieskomplikowanego filmu na YouTube – 5 krótkich części, z polskimi napisami, oryginalny tytuł anglojęzyczny: „Money As Debt – The Rothschild Mafia”:

    youtube.com/watch?v=Ue_lzEIVhnE

    Z Bradleya Manninga chcą zrobić wariata, a przy okazji upiec swoją queerowską pieczeń, deprawującą ogłupione społeczeństwa, jeśli ktoś się na to się nabierze. Główna przyczyna jest prosta: Bradley Manning został oficjalnym kandydatem do Pokojowej Nagrody Nobla, na którą na pewno zasługuje tysiąckroć bardziej, niż zbrodniarz wojenny Dronbama.

    Nie „lajkuję” na szpiegowskim Pejsbooku, ale pochwalić NSA nie mogę. Co prawda – o ile wiem – sprawa dotyczy indywidualnego przypadku, a polskie sądy nie mogą kierować się anglosaską zasadą precedensu, jednak to wyrok niesmaczny, w perspektywie umożliwiający masową inwigilację Polaków np. przez słupy Mosadu, CIA, lub kogokolwiek, pod pozorem walki z „hejterami” (to kolejny kretyński neologizm funkcyjny, po „antysemitach” i „homofobach”). Od dbania o respektowanie prawa w Polsce są odpowiednie instytucje. To nie Dziki Zachód, że można tu sobie namierzyć ofiarę po IP, a potem ją odstrzelić. I tak wszystkie potencjalne sprawy muszą przejść przez prokuratury i sądy, a te mają moc ustalania IP, więc ten wyrok moim zdaniem nie ma innego celu, jak tylko utorowanie drogi do inwigilacji, tworzenia list proskrypcyjnych, zastraszania wolnego słowa, itd.

    Stopień inwigilacji świata za pomocą „portali społecznościowych” , potwierdzony przez rewelacje Snowdena, nieźle pokazuje nowy film dokumentalny ”Terms and Conditions May Apply”, ma nadzieję, że zostanie wyemitowany przez TVP:

    youtube.com/watch?v=axAcEHxiX1o

    W TVN piszą: „Danny Seaman, który w izraelskim rządzie zajmował się public relations, napisał na portalu społecznościowym, że „robi mu się niedobrze” od japońskich i międzynarodowych uroczystości i że zbombardowanie Hiroszimy i Nagasaki było rezultatem „japońskiej agresji”. – Zbiera się to, co się zasiało – dodał.”

    Zbiera się to, co się zasiało… Prorok.

  18. Rekomendacja na weekend, w starym kinie – nie byle jaka gratka: “The house of Rothschild” z 1934r.

    youtube.com/watch?v=MqCTvW5URfY

  19. …bo jak nie to bendom palowac !!!

  20. Sąd orzekł, klamka zapadła – autorzy obraźliwych wpisów będą ścigani. Pytanie tylko, co będzie uznawane za wypowiedź obraźliwą. Bo na przykład w odniesieniu do słów „mamy durnia za prezydenta” kwestia ta do dziś pozostaje nierozstrzygnięta. Nikt też jak dotąd nie ścigał nikogo sądownie za słowa „ojciec R. to łajdak najgorszego gatunku”. Natomiast za nazwanie kogoś „obrońcą ubeków” można było zdrowo beknąć. Granica między inwektywą i opinią potrafi być bardzo płynna, w zależności od tego, kto czuje się obrażony.

    Nie dziwię się, że orzeczenie Sądu spotkało się z entuzjastycznym przyjęciem na blogu, gdyż rzeczywiście jest to milowy krok na drodze do ideału, jakim będzie ostateczne wykorzenienie staroświeckiego przesądu, powstrzymującego brać dziennikarską przed ujawnianiem źródeł. Ja też wyznaję zasadę, że o pewnych osobach należy pisać albo dobrze, albo wcale; natomiast o innych na odwrót – albo wcale, albo źle. Wzmiankowane orzeczenie sądowe bardzo uprości stosowanie tych reguł w codziennym życiu internetowym. W styczniu na przykład zdarzyło mi się napisać o jednym z naszych Ojców Założycieli, którego na wszelki wypadek – widocznie antycypując wydanie orzeczenia sądowego – zaszyfrowałem pod kryptonimem Adam M. Do Adama M. oczywiście zawsze miałem stosunek wręcz czołobitny, ale przed orzeczeniem wyobrażałem sobie, że przy okazji bicia czołem mogę sobie trochę pofolgować w departamencie gryzienia po kostkach (link poniżej). Dzisiaj oczywiście na nic takiego bym sobie już nie pozwolił. Ale od tego są właśnie takie orzeczenia.

    http://jerzol.wordpress.com/2013/01/23/sztuka-mowienia-obok/

  21. Obecnie na topie jest informacja o ustaleniu tożsamości rozstrzelanych „bojowników o niepodległość, żołnierzy wyklętych”.
    Wzburzyły mnie komentarze. Zresztą nie tylko w tej sprawie, bo:
    „A najdzielniej biją króle, A najgęściej giną chłopy”. Maria Konopnicka (1842 – 1910).
    W myśl tej sentencji ważniejszych jest (kwiat narodu wart pomników) 20 tys. ofiar katyńkich niż 100 tys. chłopów – wszak to mierzwa historii zamordowanych na Wołyniu.
    Ważniejszych jest kilkanaście tysięcy poległych powstańców warszawskich (pomniki, zaszczyty) niż 180 tys zamordowanych i niegodnych nawet wzmianki tzw. „zwykłych” warszawiaków.
    Wreszcie ważniejsi są osądzeni i skazani na karę śmierci „bojownicy o niepodległość” niż pomordowani przez nich żołnierze, milicjanci i ich rodziny a wreszcie zwykli mieszkańcy wsi.
    Taka to sprawiedliwość jest rozpowszechniana jest przez „GW” i inne „opiniotwórcze media” a osobiście przez Pawła Wrońskiego.
    Toż to propagandowo wczesne lata pięćdziesiąte.
    Znowu się naraziłem!!!

  22. Pan Redaktor pisze:
    ” Ale na pewno jest to krok we właściwym kierunku. Popieram i przyznaję lajka.”

    I ja, szanowny panie Redaktorze popieram.
    Od dzisiaj zaczynam kolekcjonowac cytaty z wypowiedzi panskich gosci.
    Z pewnoscia okaza sie ciekawa lektura dla odpowiednich organow.

  23. Mnie osobiście bardziej nawet niż hejterzy (przewijam) przeszkadzają na blogach i w komentarzach pod artykułami, niewyżyci publicyści. Sadzi jeden z drugim sążniste teksty w 17-tu odcinkach, pod jednym, skromnym wpisem redaktorskim.
    Leje się słowotok na obojętnie jaki temat, świadcząc o ubóstwie argumentacji i warsztatu językowego. Ktoś, kto nie potrafi swojej opinii podać w zwięzłej, logicznie spójnej formie, nie powinien katować innych własną nieporadnością.

  24. Disapora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Przypadkiem natknalem sie w moje bibliotece na dawno juz temu opublikowana w USA prace historyczna autorstwa Tomasza Gross’ a znanego piewcy polskiego barbarzynstwa wobec zydow podczas i po wojnie . Ma ona tytul „”Rewolucja from Abroad- the Soviet Conquest of Poland’s Western Ukraine and Western Bialorussia” („Rewolucja narzucona- sowiecki podboj polskiej zachodniej Ukrainy i Bialorusi”) Princeton 1988 (…) Nie wiem czy ksiazka ta miala swoje polskie wydanie ale jesli nie to szczerze polecam aby zostala ona udostepniona polskiemu czytelnikowi (jesli ten oczywiscie interesuje sie jeszcze czyms innym niz tancem z gwiazdami czy bzykaniem nad rozlewiskiem). (…) Interesujacym faktem, ktorego jednak nie znalem jest wspomniany przez Grossa zwyczaj calowania sowieckich czolgow przez zydowskich entuzjastow nowego porzadku. Byli oni w tym niezastapieni!”

    http://bobolowisko.blogspot.de/2013/08/slowianska-brac.html

  25. Dlaczego Miłoszowi bliższa stała się lewica ? Popchnął go do niej nie marksizm – co mu przypisywała niechętna, a czasem wręcz wrogo nastawiona emigracja – ale „mój opór wobec narodowych obskurantów”.
    dalej Miłosz napisał: „Moje uczulenie na wszystko, co ma zapach „narodowy” i rodzaj fizycznego wstrętu do ludzi wydzielających ten zapach zaważyło silnie na moich losach”
    Nie jestem tak patetyczny i nie będę mowił o tym co zaważyło na moim losie, powiem tylko, że z tych samych powodów wybrałem na mój nick „Lewego”

  26. Pięknie o szczerości pisze Józef Hen.
    My tu, w dzisiejszej Polsce,potrafilibyśmy wymienić niejednego szczerego głosiciela nienawiści, może nawet w sutannie księżowskiej, szczerego też w swej chciwości, kabotynizmie, megalomanii, którym nie potrafi się oprzeć, szczery aż do samoogłupienia(A niewykluczone, że jest po prostu głupi). Co do szczerości innych przesławnych nienawistników nie jestem przekonany, nie mam zdania, wydaje mi się, że powoduje nimi przede wszystkim interes.

  27. „Internet stał się globalnym , psychiatrycznym sanatorium dla milionów ludzi ”
    W Polsce jest inaczej bo to jedno wielkie sanatorium

    „Jestem w Polsce i nie życzę sobie, by ktoś śpiewał po niemiecku. Mają swój kraj, niech tam śpiewają swoje niemieckie piosenki – (..).”

    Cały tekst: http://opole.gazeta.pl/opole/1,35114,14479372,Mlodych_Niemcow_przegoniono_z_deptaka_w_Opolu__Bo.html#BoxSlotII3img#ixzz2cmRTxgzY

  28. Z wiedzy prawnej wiem, że należą się raczej podziękowania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu. NSA zajmuje się raczej już kwestiami proceduralnymi a nie rozstrzygnięciami interpretacji prawnej przepisów itd.
    Odnośnie strumienia hejterów to zauważyłem, że istnieje swoistego rodzaju prawicowa krucjata wystosowana wobec mediów „mainstreamowych”. Bardzo często spotykam się z bardzo mocnymi komenatrzami i inwektywami pod publicystami „pokornymi”. Często czytając te komentarze i wrzutki mam wrażenie, że prowadzona jest coś w rodzaju „kontrpropagandy”, „”odkłamywania” mainstreamu, udowadnainia, że mainstream nie ejst mainstreamem Niektóre nicknamemy powtrzają są bardzo konsekwentne i systematyczne. Czytam też regularnie

  29. TEODOR PARNICKI
    22 sierpnia o godz. 22:50

    Pierwsza część pańskiego wpisu jest bardzo zabawna, lecz niestety na tym polu można odnosić jedynie pyrrusowe zwycięstwa. Internet, w szczególności polityczny internet, został zdominowany przez – jak Pan to trafnie ujął – prawaków posługujących się „inwektywą konsekwentną i nieprzejednaną”. Ten rodzaj aktywności jest dla nich naturalny, zgodny z ich kibolską, autorytarną mentalnością, zasilany z niewyczerpanego źródła nienawiści do społeczeństwa wolnych ludzi. Pozostaje tylko omijać tego rodzaju kloaki oraz MODEROWAĆ blogi i fora przeznaczone dla osób mieszczących się w cywilizacyjnej normie.

  30. Halibut
    23 sierpnia o godz. 11:00

    Prawica toczy w Internecie wojnę, rzekomo w imię wolności, faktycznie – w dokładnie odwrotnym celu. Wykorzystują oni istniejące prawa do tworzenia wrażenia, że prawa te są zagrożone, zaś sami siebie kreują na obrońców zagrożonych praw.

    Rzeczywisty cel tej propagandy, to przejęcie władzy w celu ograniczenia praw jednostki: przykrojenia ich zgodnie z wolą kościoła katolickiego (który, z właściwym sobie mistrzostwem w kłamliwej propagandzie, nazywa narzucane przez siebie ograniczenia „prawdziwą wolnością”) oraz z marzeniami prawicy o „patriotycznej wspólnocie narodowej” (ein Volk… itd.). Niestety, wydaje się, że całkiem sporo osób o nieautorytarnym nastawieniu nabiera się na to oszustwo prawicy.

  31. I ja, szanowny panie Redaktorze popieram. Od dzisiaj zaczynam kolekcjonowac cytaty z wypowiedzi panskich gosci. Z pewnoscia okaza sie ciekawa lektura dla odpowiednich organow.

    Szmalcownictwo to coś więcej niż okazjonalne zachowanie. To wypadkowa właściwego dla szmalcującego stanu umysłu.

  32. Jacobsky
    23 sierpnia o godz. 12:18
    Amoze to wlasnie przejaw tzw.:”postawy obywatelskiej”
    orac przeciwstawienstwo „polskiego warcholstwa”?

    A moze to sprawa punktu widzenia?
    Jak Kali donosic, to „postawa obywatelska” i „przejaw dyscypliny spolecznej”.
    Jak donosic na Kalego to „szmalcownictwo i faszyzm”.

  33. Samokrytyka cyngla
    W swej „miłości” zaślepiony, dostrzegałem ostatnio u p. Tuska cechy, których nie znoszę u bliźnich. Myślałem, że mi się p. Tusk po prostu zaczyna nudzić i to jest coś dziwacznego tylko u mnie. Za swój coraz większy krytycyzm, winiłem „nagonkę medialną na urzędującego premiera”, tej nagonki oddziaływanie na moja podświadomość.

    Dzisiejszego poranka, czekając po raz któryś na spóźniającą się konferencję prasową Platformy, zrozumiałem, że przyszedł czas na weryfikację swojego wyboru „mniejszego zła”.

    Wczoraj wieczorem przewidywałem ilość głosów na p. Gowina w okolicach 10%. Raczej mniej niż więcej.
    Dałem więc ciała, demonstrują rodzinie zanik swojego wyczucia politycznego.

    Nie jest mi z tym dobrze i zaczynam z niepokojem myśleć o nadchodzących wyborach.

    50% frekwencja w wyborach partyjnych to skandal! Wszyscy wiemy, że ta frekwencja miała znaczenie polityczne.

  34. Levar,

    w przeciwienstwie do Pana, ja nigdy nie oglaszalem, ze zaczynam gromadzic teczki na pisujacych na blogach, gromadzic po to, zeby donosic na blogujacych. Generalnie rzecz biorac brzydze sie donosicielstwem, bez wzgledu na powinowactwo polityczne donoszacego.

    Moim zdaniem, jesli interpretacja prawa ustanowiona przez NSA rzeczywiscie zostanie wprowadzona w zycie, zarowno szambo z lewa, jak i z prawa bedzie oprozniane. Pan oczywiscie moze byc innego zdania, ale to juz jest inna sprawa.

    Pozdrawiam

  35. Levar,

    sorry, podpisalem sie „Levar” we wpisie adresowanym do Pana i jesli admin nie usunie tego komentarza, to prosze sie nie zloscic. To przez pomylke. Komputer w pracy zostal zresetowany i informacje wpisane w formularz towarzyszacy komentarzowi (nick, e-mail) zostaly wymazane.
    Administratora prosze o usuniecie komentarza z 23 sierpnia o godz. 13:43 i zastapîenie go tym komentarzem:

    Levar,

    w przeciwienstwie do Pana, ja nigdy nie oglaszalem, ze zaczynam gromadzic teczki na pisujacych na blogach, gromadzic po to, zeby donosic na blogujacych. Generalnie rzecz biorac brzydze sie donosicielstwem, bez wzgledu na powinowactwo polityczne donoszacego.

    Moim zdaniem, jesli interpretacja prawa ustanowiona przez NSA rzeczywiscie zostanie wprowadzona w zycie, zarowno szambo z lewa, jak i z prawa bedzie oprozniane. Pan oczywiscie moze byc innego zdania, ale to juz jest inna sprawa.

    Pozdrawiam

  36. Spain, Sevilla F.C. 4-1 Slask Wroclaw

    „Antes de que concluyera la primera parte, la Policía Nacional tuvo que actuar en la grada donde se concentraban los aficionados más radicales del Slask y practicó algunas detenciones.”

    http://www.estadiodeportivo.com/sevilla/2013/08/22/sevilla-fc-4-1-slask-wroclaw-marin-encarrila-eliminatoria/10148.html

  37. Zresztą panie redaktorze to sprawa nie jest taka prosta w końcu u pana na blogu każdy może podpisać się pod nie swoim nazwiskiem nawet co prawda jest email ale skąd wiadomo, że to jest rzeczywiście email autora. W końcu każdy może jeżeli jakimś cudem uzyskał dostęp do email podszyć się pod daną osobę. Inna możliwość IP oczywiście można założyć teoretycznie, że jest to IP właściciela komputera z którego wyszedł email ale przecież jak ktoś zna się na komputerach internecie może tak zamaskować IP, że nie da się go ustalić.

  38. Jacobsky
    23 sierpnia o godz. 13:47
    „w przeciwienstwie do Pana, ja nigdy nie oglaszalem, ze zaczynam gromadzic teczki na pisujacych na blogach, gromadzic po to, zeby donosic na blogujacych. ”

    Szanowny Panie,
    gdybym byl zlosliwy, spytalbym, czy preferuje Pan atak bez wypowiedzenia wojny?
    Poniewaz jednak zlosliwy nie jestem, prosze pytanie takie uznac za niebyle.
    Podobnie jak Pan brzydze sie donosicielstwem i nigdy na nikogo nie donioslem.
    Malo tego, nawet nigdy nie skorzystalem z tak modnego w ostatnim dwudziestoleciu
    „powiadomienia o mozliwosci popelnienia przestepstwa”.
    To co napisalem prosze przede wszystkim potraktowac jako forme protestu przeciw
    hipokryzji redaktorow „Polityki”, ktorzy z jednej strony odgrywaja role obroncow
    dobrych manier i poprawnosci politycznej, a z drugiej bez zadnego zazenowania
    wspieraja chamstwo na swoich blogach o ile tylko to chamstwo wpisuje sie w reprezentowana przez nich linie.

  39. Podsumowując panie redaktorze nic pan nie będzie miał poza jakimiś nie wiadomo czy prawdziwymi danymi.

  40. @Saurom

    Dane wpisywane do formularza na blogu są nieistotne, jedyną „konkretną” daną jest adres IP. Ale od IP do nazwiska faktycznego sprawcy wiedzie dłuuuuuga droga, która przy minimalnej inwencji hejtera może się okazać niemożliwą do przebycia. Np. gdy używa on internetowej karty gsm, tzw. „startera”, który jest całkowicie anonimowy, zaś jego lokalizację w danym momencie można określić tylko w przybliżeniu.

    Tak czy siak, nawet jeśli administrator bloga/forum poda pokrzywdzonemu IP domniemanego sprawcy, to pokrzywdzony natychmiast odbije się od muru w postaci operatora telefonicznego (bo jedynie on może powiązać IP z osobą swojego klienta). Zatem, tak czy siak, sprawę może ruszyć z miejsca tylko policja – tak jak do tej pory.

    A policja w takich sytuacjach musi przeprowadzić regularne śledztwo, gdyż uzyskanie od operatora telekomunikacyjnego danych klienta, to akurat najłatwiejsza część dochodzenia. Ustalenie KTO dokonał rzeczonego czynu i UDOWODNIENIE tego faktu może być niemożliwe – np. jeśli pod danym adresem zamieszkuje kilka osób i żadna z nich się nie przyzna. Także całe zamieszanie jest, moim zdaniem, mocno na wyrost.

  41. Maciej to właśnie miałem na myśli pisząc post zresztą także zależy od dobrej woli policji i sądu która jest zawodna i oba te organy stają się nadzwyczaj nieudolne, gdy odpowiedzialność grozi człowiekowi chronionemu lub związanemu z PO patrz Amber Gold i oligarcha gliwicki Zygmunt Frankiewicz. Wczoraj i dzisiaj miał miejsce atak hakerski na stronę jedynego dziennikarza, który rzeczywiście stwarza problemy oligarsze Dariusza Jezierskiego. Czy dziennikarze Polityki udzielą pomocy koledze a może raczej jak zwykle będą milczeli biorąc pod uwagę, że sprawcami są prawdopodobnie ludzie z kliki oligarchy chronionego przez PO?

  42. Od premiera D. Tuska ze specjalnymi pozdrowieniami dla cyngla stasieku z przypomnieniem jednakże, że zawsze może być gorzej niż ze mną…

    Donek

    http://www.youtube.com/watch?v=1C5Yc7OcDm8

  43. Cyngiel – nie cyngiel, mnie podobały się bezpośrednie wybory przewodniczącego PO z pominięciem szczebla działaczy partyjnych. W TOK FM red. Janiszewski nazwał je metodą mniej demokratyczną – jego prawo. Jedynym co w wyborach zniesmasza jest to, że Schetyna nie stanął w szranki. Należało się policzyć, porównać programy jeżdżąc po kraju jak to robił Gowin, „skłócić Platformę” jednocześnie ją reklamować, wzbudzić zainteresowanie w sezonie wakacyjnym, pójść z polityką na plaże i do Morskiego Oka – metaforycznie, bo ile można, pewnie frekwencja byłaby wyższa, a nie teraz marudzić i knuć po kątach. Tuska postawa i plan bez zarzutu. Ale marudzący dziennikarze i blogerzy też mają swoje prawa.

    W sprawie hejtowania na blogu, „prawackie buraki i jaskiniowce” nie mają monopolu na tę aktywność społeczną. Wystarczy odnieść się, wcale nie krytycznie, za to nie z pełnym nabożeństwem do wywiadu z jakimś Stiglitzem w POLITYCE, czy krytykiem OFE, a już się z łańcucha urwać chce marksistowski ideolog. (Czy chamstwem i obelgą jest nazwanie, kogoś kto powołuje się na marksistowskich socjologów, publicystów i dziennikarzy „marksistowskim ideologiem”, czy raczej prostym stwierdzeniem faktu?)

    Ale po co miałbym ich ścigać, identyfikować hejtera? W Polsce normą jest skrajność poglądów, zwana mylnie „wyrazistością”. Dlatego „bezideowy” Tusk gdzieś w środku tego spektrum razić może polską drażliwość, pardon – wrażliwość? Podobno (POLITYKA 34, s. 69) powieściopisarz Varga tak zdiagnozował kraj nasz:
    „Polska to kraj wzdęty … bo wszystko rozgrywa się w trzewiach, nie w sercach i mózgach …”. W tym także w wątrobie. Ach, ta kultura picia.
    http://niemakina.blox.pl/2012/07/ODPOCZYNEK-OD-DZIECKA-KULTURALNY.html

  44. @ Maciej [23.08.13, g. 11:56]

    Zgadzam się w całej rozciągłości (bolejąc jednocześnie nad sowim własnym epizodem hejterskim).

    @ Kazik Łyszczyk [23.08.13, g. 17:44]

    „Czy chamstwem i obelgą jest nazwanie, kogoś kto powołuje się na marksistowskich socjologów, publicystów i dziennikarzy ‚marksistowskim ideologiem’?”

    Oczywiście nie jest.

    Poza tym nie postulowałbym ścigania hejterów, a co najwyżej moderowanie ich wpisów (z ostateczną sankcją w postaci bana). Ścigać należy potencjalnych bandytów pokroju radnego Mędrzaka, który w zeszłym roku z okazji 11 listopada zachęcał na fejsie do podpalania wozów transmisyjnych „reżimowych mediów”.

  45. Zajrzałem na blog Hartmana i zgroza; tam zajadły szaleniec opanował blogowisko , przekrwionymi oczami patrzy wokół i bez zastanowienia rzuca się na każdego, kto mu się napatoczy. Blog jest pokryty pianą tego furiata 5elementa9. Jedynie nasz blogowy półgłówek Levar sekunduje temu szaleńcowi, jako, że łączą ich wspólna nienawiść do Żydów.
    Jak to dobrze wrócić na , jak na razie , normalny blog. Wprawdzie pojawia się tu Levar, ale na szczęście jest go nie za dużo, więc nie jest w stanie zapaskudzić to miejsce.

  46. Rzeczywiście, 5element9 jest ewidentnie obłąkany. Swoją drogą, ten typ ekspresji z podobną intensywnością wzbierał na samym początku lat 90. Oczywiście, wtedy nie było netu, więc wylewało się to wszystko z różnych ulotek, plakacików, pre-wlepek, pokątnych wydawnictw, napisów na murach etc… Nakłady oraz dystrybucyjna siła rażenia też były mniejsze – bo teraz jeden koment czyta rzesza internautów… Ale analogie z początkiem III RP wydają mi się uderzające. Skąd to się bierze? To jasne: trauma posmoleńska, ciągłe trucie przez kler, media straszące kryzysem i katastrofami… Ludzie się boją i z tego strachu „srają” (excusez le mot) takim „dyskursem” jak opętamy 5element9…

  47. Ja na chwilę i po kilku dniach – chciałabym jeszcze na krótko wrócić do kiboli, meksykańskich marynarzy i zwrócić uwagę na hiszpańską policję:

    1. widać wyraźne na nagraniu, że żadna niewiasta nie dostała od nikogo w twarz, kibole napadli na marynarzy dla rozrywki i moja uwaga:
    nie zauważyłam, by blogerzy, ci od „bronili być może przed zgwałceniem”, „a co by było, gdyby Twoja żona i córka była napastowana przez Meksykanina (swoją droga – czy Meksykanie w zaszłościach historycznych coś nam zrobili?:)” napisali: dobra, przepraszam, odszczekuję.

    2. Hiszpańska policja ( w Sewilli) spuściła łomot kibicom Śląska Wrocław – podobno zaczęło się od oblania policjanta wodą.
    Można? Można!
    I bardzo im dobrze.

  48. @karwoj8:nie bój żaby, nikomu sie nie naraziłes, zajrzyj do komentarzy pod artykułem „Odzyskiwanie bohaterów” M.Ostrowskiego .

  49. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    http://en.wikipedia.org/wiki/Alfred_Kinsey

    ” … Rodzina Rockefellerów w latach 40. sponsorowała działalność Alfreda Kinseya, który przyznał, że celem jego badań była chęć kontroli nad ludźmi (…) – John D. Rockefeller III opłacił serię dotyczących antykoncepcji tajnych spotkań, które odbyły się w latach 1962-65 na Uniwersytecie Notre Dame” ….

    http://www.pch24.pl/obyczajowy-przewrot-sterowany,17139,i.html

  50. Klaruje się kwestia moim zdaniem prowokacji, starannie przygotowanym, wielkim transparentem „Litewski chamie klęknij rzez polskim panem”, przeprowadzonej prawdopodobnie przez służby specjalne (niekoniecznie polskie, aczkolwiek tu zagnieżdżone), za sprawą infiltratorów środowiska kibiców. Aresztowano ludzi z łapanki, jak słyszę w mediach, już są planowane obostrzenia w prawie.

    Rzeczpospolita pisze o zarzutach: „Za znieważenie osób bądź grup ludności w związku z ich przynależnością narodową, etniczną, rasową czy wyznaniową grozi kara do trzech lat więzienia.”

    Jeśli ktoś czytał Henry’ego Forda (a kto nie czytał, ten powinien), to rozumie, iż w przypadku mowy o ochronie z tytułu „przynależności narodowej, etnicznej, rasowej czy wyznaniowej”, de facto chodzi o jedną jedyną mniejszość, która pokrętnym prawem chce zamykać usta nawet najsłuszniejszym krytykom swoich niecnych ziomali.

    A propos:

    „Le Figaro”: Tajne, elitarne komando w Syrii. Dowodzą Amerykanie i Izraelczycy”

    tvn24.pl/le-figaro-tajne-elitarne-komando-w-syrii-dowodza-amerykanie-i-izraelczycy,349164,s.html

  51. Jacobsky, 12.18. Parę propozycji cytatów dla intelektualisty:
    Litwo ojczyzno moja, ty jesteś jak zdrowie.
    To be or not to be
    Nam strzelać nie kazano.
    Młodości ty nad poziomy wylatuj.

  52. Lewy
    23 sierpnia o godz. 18:08
    Zajrzałem na blog Hartmana i zgroza;

    Mój komentarz
    Jak najbardziej poważnie i dociekliwie niejaki @levar przedstawia na blogu Hartmana problem pasożytnictwa w ujmująco oryginalnym ujęciu nawiązując do ksenofobii, w tym antysemityzmu, bo o ten przypadek ksenofobii chodzi – Żydzi opanowali Polskę i nie chcą jej opuścić ani nie chcą się podporządkować obowiązującym normom polskości oraz pouczają Polaków jak mają żyć:

    Cytat z @levara:
    „tzw. „ksenofobia” jest dla spoleczenstwa tym samym, czym dla czlowieka
    (i zwierzecia) jest system immunologiczny. Sluzy do obrony organizmu
    do obrony przed cialami obcymi.
    Kiedy System immunologiczny zawodzi, organizm pada ofiara parazytow.
    To samo dotyczy społeczenstwa.”

    To jest i straszne i głupie, to jest po prostu rażąca ignorancja zmieszana z pychą. @levar jest zapewne przekonany, ze szerzy pożyteczne interpretacje i działa w imieniu i dla dobra.

    On nie ma sposobu, nie jest w stanie uświadomić sobie, że wypisuje totalne głupoty. Ale w razie czego…

    Powyżej jego kompan ideologiczny podsuwa sposób na wytłumaczenie się z wypisywania głupot. Należy po prostu orzec, ze to jest prowokacja. Stała metoda obrońców polskości i zdrowego antysemityzmu. Gdy coś tym bojownikom nie wyjdzie, to wystarczy podnieść krzyk – prowokacja i dalej można ciągnąc problem, odbijać piłeczkę, snuć teorie spiskowe, odsyłać do spiskowych autorów w necie – rozmaitość wyjść nieprzebrana.
    Pzdr, TJ

  53. TJ
    23 sierpnia o godz. 21:07
    Szanowny Panie,
    prosze nie histeryzowac.
    To mezczyznie nie przystoi.

  54. Jiba @ 19:07

    Droga Jibo,

    Meksykanie ” nic nie zrobili” ? Teoretycznie nic – ale przecież mogli. Czy mieliśmy czekać z założonymi rękami? Czy nie lepiej jest walić prewencyjnie, po husarsku a pózniej pytać?

    W Bukowinie Tatrzańskiej bardzo dawno temu była gospoda Janosik. Największą sztuką było tam dojście do baru ( 10 sekund), bez złapania kontaktu wzrokowego ze znudzoną miejscową klientelą, inaczej mówiąc – bez walenia prewencyjnego. Docierając żywym, należało szybko zamówić 2 wódy dla Waldka oraz Jaśka, bydlaków, których wszyscy we wsi się bali. Kto nie zdązył – kończył jak meksykańscy marynarze, czyli prewencyjnie pobity.

    Na marginesie: ja mam do Meksykanów nieustajacy żal za kradzież naszego immanentnego dziedzictwa kulturowego. Mam nadzieję, że sprawą plagiatu polki oraz discopolo w wykonaniu chałturników mariachi – zajmie się się poważnie jakaś międzynarodowa komisja.

  55. duende
    23 sierpnia o godz. 21:34

    Polska jest matką terminu „wojna prewencyjna”……
    A każdy facet potencjalnie jest gwałcicielem- wszak na ogół ma przy sobie odpowiedni instrument……
    Hiszpańskich policjantów bijących polskich patriotów zaś, można oskarżyć o zemstę za Samosierrę, nie o posiadanie narzędzi służących do przestępstwa- bejsboli, kastetów, noży.
    Już Jaś stwierdził- „Naszych biją” , w samolocie Lufthansy…..
    Tyle że termin Hanza trzeba by mu pewnie wytłumaczyć.
    Inteligent z Krakowa to pewnie odrębna kategoria?

  56. Lewy,

    Witaj Autentyku.
    Lekturę w sąsiedztwie również zaliczyłem, nie zachęca to do powrotów. Upośledzeń nigdy na świecie nie zabraknie, niemniej męczy mnie pytanie, jaką rolę w eksponowaniu wulgaryzmów odgrywa sztab naczelny. Podejrzewam, że ani merytorycznie istotną, ani wzniosłą, ani inspirujacą.

    Za burdel w burdelu odpowiada pimp albo mademoiselle. A w Polityce ?

  57. Należy przyznać, że od ochrony danych i itd. był urząd na Mysiej. Osobiście stwierdzam, że dzisiaj dziennikarz, polityk, celebryta, desperados, gaucho, konkwistrador, toruńczyk, doktor nauk …., komentator i itd. to taki zawód, który jest wykonywany z polotem mediów. Bez honoru lub z honorem. Sędzia z prokuratorem też może, a organista i ksiądz z adwokatem.
    D. Tusk naszym pasterzem jest, kto będzie pasterzem bez owieczek ale z wiarą.

  58. Jiba Bardziej niż klip umieszczony na youtube który łatwo można zmanipulować przy pomocy programu komputerowego przekonuje mnie oświadczenie rzecznika policji. Co do oświadczenia prokuratury biorąc pod uwagę dyspozycyjność jej przedstawicieli wobec rządzących czego przykładem jest sąd i prokuratura w Gliwicach nie wierzę ani słowu.

    Jeżeli szanowny kolega mieszka w okolicy Gliwic mogę pożyczyć mu książkę Meksyk 1861-1867 gdzie można znaleźć informacja o polskim udziale w francuskiej interwencji w Meksyku.

    Poniżej masz link do postu Blumenthala który ujawnił sfałszowanie przez armię izraelską nagrania z Mavi Marmara.

    http://maxblumenthal.com/2010/06/idf-releases-apparently-doctored-audio-press-reports-as-fact/

  59. Oczywiście jak można się spodziewać Jiba będzie oczekiwał, że będę bronił kiboli i tutaj cię zawiodę nie będę dlaczego ponieważ w przeciwieństwie do polskiej policji której interwencji nie można się spodziewać tam gdzie jest potrzeba patrz ustawka Żaboli Górnik Zabrze Szlachta Gliwic Piast Gliwice na kąpielisku leśnym jakoś żaden patałach w niebieskim mundurku się tam nie pojawił czyżby bał się, że mu poplamią mundurek. Teraz widocznie musiały przyjść jakieś wytyczne nowe gdyż wczoraj byłem świadkiem jak na przystanku na placu piastów patałachy w niebieskich mundurkach zebrały się na odwagę i poprosiły do radiowozów dwóch przedstawicieli szlachty Gliwic, którzy przeszli sobie dwa razy przez ulicę na czerwonym świetle a w międzyczasie jeden z nich rzucił butelką po wódce na jezdnię rozbijając ją. Patałach w niebieskim mundurku podszedł najpierw do jakiegoś człowieka który podobnie jak ja czekał na autobus i spytał się czy widział co się stało. Ten odpowiedział, że dopiero przyszedł. Potem podszedł do mnie i zadał to samo pytanie. Odpowiedziałem mu, że nic nie widziałem i spytałem się czyżby otrzymał nowe wytyczne od Sienkiewicza po Gdyni. Policjant spytał się mnie Dlaczego pan tak sądzi? Odpowiedziałem ponieważ jakoś nie było was widać w czasie ustawki Górnika Zabrze i Piasta na leśnym. Policjant odszedł. Szczerze mówiąc nie mam zamiaru brać udziału w jakiejś pokazówce która zakończy się pewnie po dwóch tygodniach znając polskie realia a ja potem znajdę się w przysłowiowym gównie pozostawiony przez państwo.

  60. Hiszpańska policja jak widać wykazuje się konsekwencją.

  61. duende
    23 sierpnia o godz. 21:34
    do Jiba @ 19:07

    Podobne zdarzenie. Pojechaliśmy do Broku(Taki dziki zachód na północ od W-wy). Początkowo miejscowi kowboje przyglądali się nam uważnie i dostrzegli rzecz straszną, którą nie mogli od tak tolerować. Otóż kolega miał żółte spodnie. Podobno wróble też nie tolerują tego koloru u kanarków. Więc kolega został pobity. Dość opieszale, ale jednak zjawiła sie milicja(To było dawno za PRLu). Milicjant spisał protokół, ale bystrze zauważył, że ten kolega rzeczywiście miał żółte spodnie, więc sam sobie winien.

  62. Czytam z doskoku, bo u mnie remont permanentny i nawet dojście do komputera nie jest proste. Nie pamiętam, kiedy tyle różnych naczyń pozmywałam, bo wszystkie szafy były opróżnione… ale już się powoli wypełniają, wygląda na to, że pewnie uda się firanki powiesić, bo już tylko fugi na balkonie do zrobienia.
    To są prawdziwe problemy i drobne radości z pokonanych przeszkód 😀
    Już nigdy w życiu pozostałym nie zdecyduję się na takie działania!!!
    (*__*) ^_^

    A tak na poważnie… Wprawdzie nie sprawiało mi nigdy radości czyjeś nieszczęście, ale jednak 😉

    Kiedy usłyszałam, że naszym kibicom spuszczono łomot w Hiszpanii… pomyślałam sobie; OLE!!! Nareszcie!!!
    Polska policja powinna patrzeć i się uczyć, jak ten małżonek, co „w samą porę”, niespodziewanie wrócił do domu 🙂
    To kibole powinni bać się policji a nie na odwrót.
    … tu się kłaniam Sauronowi!

    No i mam nadzieję, że tutejszy moderator weźmie sobie do serca i głowy swoje obowiązki i uprawnienia i zrobi nieco porządku z tymi fałszywkami nickowymi…

    Do roboty!!! – to hasło dla mnie, bo jeszcze tyle do zrobienia, że nie ma kiedy taczek załadować :mrgreen:

  63. Żabko konająca
    Nie tyle ciekawe są komentarze pod felietonikiem M.Ostrowskiego co jego nuworyszowska pasja w opluwaniu PRLu, której był prominentnym przedstawicielem.
    Przedstawicielem ważniejszym niż np. UB bo mąceniem, w głowach utrwalał władzę ludową.

  64. @Saurom
    23 sierpnia o godz. 23:05
    Wbrew pozorom zmanipulowanie obrazu dla przeciętnego człowieka nie jest łatwe.
    Czy mógłby się Pan zastanowić , dlaczego atakowana kobieta nie broni „kibiców”, obrońców jej czci, w jakikolwiek sposób ? Nie mówię, że jest to okazja by się stać celebrytką, mówię o poświadczeniu prawdy przed odpowiednimi organami sprawiedliwości. Przypuszczam, że poświadczenie prawdy ogarnia ją strachem przed zemstą kapelana kibiców Polskich, bo przecież w Polsce zachowanie tajemnicy danych świadka jest niemożnością .

  65. Najlepsze życzenia urodzinowe dla @Jasnego Gwinta, który tu przestał ostatnio bywać jako @JG.
    Stu lat w zdrowiu i wszelkiej pomyślności Panie Wojciechu!

  66. @duende – 🙂

    Zauważ, że Meksykanie też mogą mieć do nas sporo żalu.
    Gdy mówimy „co za Meksyk!” nie mamy na myśli rajskiej krainy mlekiem i miodem płynącej.
    Rzekłabym, że to dla Meksyku nawet obraźliwe stwierdzenie.
    Może siedź cicho z tym plagiatem polki i disco polo, by Meksykanie nie zaczęli drążyć.
    Aż strach się bać, co by było, gdyby przypłynęli do nas Islandczycy.

    @Saurom
    Nie jestem facetem i piłka nic mnie nie obchodzi.
    Nie ma to związku z potwierdzeniem stereotypu, raczej z alergią na miernotę. Uwielbienie dla bardzo słabej reprezentacji czy równie słabych lokalnych klubów jest dla mnie totalną tajemnicą.
    Wiesz, każdemu podług zasług, byle tylko nie dewaluować wartości.

    Twierdzisz, że łatwo podrobić nagranie, a Ferdynand, że transparent obrażający Litwinów to akcja obcych służb specjalnych (żydowskich, rosyjskich, amerykańskich, …….. – co kto woli). Tylko czy wysiłek włożony w działanie nie powinien być dostosowany do skali osiągniętych korzyści?
    Ja uważam, że w większości przypadków zdarza się to, co najbardziej prawdopodobne. Kibole kontra podobna formacja, w dodatku o brunatnym kolorze skóry i gadająca w obcym języku. Myślę, że Meksykanie wzbudzili wrogość na dzień dobry za samo istnienie.

    a zachowanie policji to osobny temat.
    pzdr

    @Anca-Nela – ja w oku remontowego cyklonu. Na razie spokój, ale niedługo znów się zacznie.
    Pozdrowienia gorące!

  67. @ TJ

    Prowokacja oraz terroryzm państwowy to stałe elementy działania szowinistycznych psychopatów z urojoną, przenoszoną circa dwa tysiąclecia ciążą umysłową, przykładów nawet w najnowszej historii są dziesiątki, a program ich działania w wersji draft jest dostępny szerokiej publiczności już od początku XX w. Jednak, żeby to wiedzieć, trzeba się zainteresować, tak jak i mechanizmami umożliwiającymi gangowi tzw. finansjery globalną grabież społeczeństw. Trzeba zdjąć klapki z oczu, podnieść Orwellowski myśloszlaban, pokonać lęk przez światem realnym oraz własne lenistwo umysłowe, tudzież bariery percepcji wynikające z ignorancji, uniemożliwiającej łączenie prostych faktów i wysuwanie wniosków. Sięgnąć należy po lekturę źródłową, zapełnić wiedzą pustkę w głowie, wtedy człowiek nie „pozostaje w głębokim niezrozumieniu”, bowiem wykonał rzetelną pracę, odniósł zwycięstwo nad własną słabością i już dłużej nie będzie się kompromitował publicznie bezrozumnym zarzucaniem innym nieprawdy.

    Interesujący artykuł pojawił się w Bibule: „Rodzina Rockefellerów w latach 40. sponsorowała działalność Alfreda Kinseya, który przyznał, że celem jego badań była chęć kontroli nad ludźmi…”

    bibula.com/?p=69919

  68. Ferdynand
    24 sierpnia o godz. 11:49
    @ TJ

    Komentarz nie dla Ferdynanda. Ferdynand, to co poniżej, to nie jest dyskusja z Tobą! To jest donos na Ciebie do moderatorów

    Ten dostępujący nieustannie olśnienia od lektury ksenofobicznych agitek prezentowanych na witrynach ekstremistów, podekscytowany intelektualnie oglądactwem nakręconych przez fantastów filmów netowych, jak ten o torusach i hiperboloidach obrotowych, posiadacz jedynej prawdy olśniony nią i zdziwiony, że nic nie dociera do lemingów, w poczuciu głębokiej racji i zleconej przez Ducha Świętego misji, uparcie niesie przez blogi kaganek ksenofobii, w tym prostackiego czkawkowego antysemityzmu.

    Usiłuje ogłupić blog standardowymi bzdurami ględząc otwarcie i domyślnie oraz w nieskończoność o Protokołach Mędrców Syjonu, Rotszyldach i Rockefellerach, prowokacjach, fałszerstwach, zbrodniczej nacji i karach niebieskich, które jej jeszcze nie dosięgły, a które on sam, osobiście w imieniu ludzkości i niebios chętnie by jej przedstawicielom wymierzył, itd.
    Pzdr, TJ

  69. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Ferdynand
    24 sierpnia o godz. 11:49

    To byly li tylko studia-rozwazania itp …

    Bardziej fascynujace moga byc „wspomnienia” tych ktorzy „przy/w kuchni” faktycznie pracowali np. Jay Levenston & Thomas W. Brandel itp.
    Do tych materialow jest b. ciezki dostep.
    Faktem jest, ze JP Satre & Co. po II WS byl kupionym, a raczej sam sie sprzedal „sutenerowi” …

  70. Już kilka lat temu dałem Feliksowi Stychowskiemu do zrozumienia, że on po prostu zaśmieca cyberprzestrzeń pisząc głupio i w 90 % nie na temat. Wydaje się, że facet ma jakieś kłopoty ze sobą. Mógłby założyć swój własny blog i tam wypisywać te swoje chore myśli i cytaty od Sasa do lasa. Tyle, że jako Nikt nie mógłby liczyć na żadną publiczność. Ktoś przypadkowy zajrzy raz i zorientuje się, że zajrzał o ten jeden raz za dużo. A tu jest jak kupa zrobiona na chodniku. Kto nie zauważy, ten wdepnie i dopiero wtedy ją dostrzeże, kto zauważy, ten ominie, ale jednak zauważy.
    Zaś przechodząc do rzeczy, też „lajknąłbym” NSA. Jako blogowicz o poglądach ukształtowanych przez blisko pół wieku czytywaną „Politykę” i blisko ćwierć wieku czytywaną „GW” (mam w domowych zbiorach jej pierwszy numer) oraz inne media spotykam się z komentarzami, których autorów najlepiej gdybym nie spotkał w ciemnej ulicy, będę mógł zrobić z jego postanowienia użytek. Agresja nasiliła się w ciągu ostatnich 2 – 3 lat. Teraz będę mógł zrobić użytek z postanowienia NSA. A na razie po prostu publikuję komentarze dopiero po uprzednim zatwierdzeniu. Jeśli są na temat i napisane są ludzką polszczyzną, wtedy dopiero je publikuję.

  71. Ferdynand
    24 sierpnia o godz. 11:49

    Nihil novi sub sole…..
    Już ze dwa wieki temu Clausevitz stwierdził że:
    „wojna jest kontynuacją polityki innymi srodkami”……
    Zmieniły się jedynie środki prowadzenia wojny, nie jej cele.

    Jak stwierdził inny klasyk
    „Brytania nie ma wiecznych przyjaciół i wrogów.
    Ma wieczne INTERESY.”……
    Tak samo jak współczesne potęgi i imperia……
    Nad amerykańskimi bazami też nie zachodzi słońce.

  72. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Zrobie wyjatek … @ Stefan

    Doskonale Pana rozumiem – serio!

    Blogowicz naprawde nie dostrzega zbieznych miedzy sowieckimi czolgami a zwiastunem „nowego porzedku” o ktorym pisze DP ?

    Domyslam sie, ze wdepniecie w … o godz. 14:41 ma sprawic przyjemnosc, forma orgazmu – prawda?
    No to do nastepnego razu! … w tej formie zawsze moze Pan na mnie liczyc …

  73. ANCA_NELA
    24 sierpnia o godz. 8:12
    ja po każdym remoncie mówię sobie „nigdy więcej” a potem mija jak po wyleczeniu bolącego zęba :-), choc ostatni wielki remont ( między innymi przestawianie ściany) miałam 4 lata temu i nadal mnie trzyma to nigdy wiecej. Swoje lata juz mam więc teraz tylko normalne malowanie (normalne?)
    pozdrawiam serdecznie
    ewaz
    ps. a po wypucowaniu wszystkiego jak przyjemne jest nicnierobienie…!!!

  74. Wyrok oznacza mniej więcej tyle, że jeśli ktoś na ulicy obrzuci cię inwektywami, to ty masz prawo go wylegitymować.
    jednym słowem jest to naruszenie prywatnośCi, jedynymi instytucjami uprawnionymi do takich działań jest policja prokuratura sądy inne służby, a nie osoby prywatne.

  75. Myślę, że to słuszna decyzja Sądu. Skończy się można ta lawina głupoty w polskim internecie. Lubię czytać wpisy na angielskich blogach. Zawsze można tam znaleźć zażarte ale merytoryczne dyskusje. W Polsce natomiast zbyt często odbywa się zwykłe wylewanie pomyj.

  76. Ted (22 sierpnia o godz. 15:36)

    „staruszku;21:42, przyszla mi do glowy taka mysl a raczej nasunelo
    sie pytanie do tego co wczoraj napisales. Czyzbys nie lubil kobitek i ladnych tyleczkow ?…Gdyby przyjemnosc z seksu byla taka jak z golenia brody to ludzkosc dawno by juz wymarla.”

    Tyłeczków, powiadasz? Liczba mnoga? Alez jak najbardziej!

    http://demotivators.to/media/posters/2360/12226415_odna-zhopa-horosho.jpg

    Odna zopa choroszo nu dwie jeszczo lutsze. Tłumaczenie jest dla tych co przestali oddychać cyrylica

    Ps. A tys jest Ted prawdziwy czy podrabiany?

css.php