Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

24.08.2013
sobota

Z Gowinem na karku

24 sierpnia 2013, sobota,

Miała być lekcja demokracji partyjnej, przejaw postawy obywatelskiej, pokaz siły Platformy, ćwiczenie z debaty programowej i szlachetnej rywalizacji, wzmocnienie pozycji Donalda Tuska dzięki bezpośrednim wyborom, „uporządkowanie sytuacji” w partii, zakończenie konfliktów wewnętrznych, żeby skupić się na rządzeniu krajem. A jak jest?

Demokracja partyjna okazała się ryzykowną improwizacją. Decydując się (za namową Tuska) na bezpośredni wybór przewodniczącego, nie wzięto pod uwagę jak daleko posunie się Jarosław Gowin (i ewentualni  inni rywale w przyszłości). Gowin dał przykład kampanii niszczącej, bez pardonu atakował Tuska za „sprzeniewierzenie” się ideałom Platformy, ostro krytykował władze partii i rząd. Jarosław Kaczyński musiał go słuchać z rozkoszą. Mimo demokracji, program Gowina (wolność gospodarcza + tradycyjne, polskie wartości) nie stał się przedmiotem dyskusji, gdyż kampania nie miała charakteru programowego. Donald Tusk nie podjął dyskusji. Inni milczeli. Taka demokracja to świetny argument dla liderów innych partii, żeby nie organizować podobnych wyborów. – Oto jak wygląda „demokracja partyjna” á la Platforma – mogą powiedzieć.

Miał być pokaz postawy obywatelskiej – zamiast tego otrzymaliśmy pokaz bierności. Frekwencja była rozczarowująca. Jak taka Platforma będzie w stanie zachęcić swoich zwolenników, żeby wzięli udział w kolejnych, tym razem „prawdziwych” wyborach? Ponad 7 proc. głosów nieważnych to też nie jest powód do chwały Donalda Tuska – raczej Grzegorza Schetyny.

Miał być pokaz siły Platformy. Zamiast tego PO jawi się jako partia bezwładna, bierna, bez temperamentu, żeby nie powiedzieć bez życia. Na tym tle „silny, zwarty i gotowy” PiS tylko zyskuje.

Miało być ćwiczenie z debaty programowej i szlachetnej rywalizacji. Do debaty (dosłownie i w przenośni) nie doszło. Rywalizacja szlachetna nie była, ze strony Gowina wyczuwało się wręcz wrogość wobec Tuska, a ze strony premiera – lekceważenie rywala.  Na tle nieco ugrzecznionych  prawyborów Komorowski – Sikorski, kampania Gowin – Tusk przypominała raczej pojedynek liderów dwóch wrogich obozów.

Wbrew rachubom Donalda Tuska, że dzięki bezpośrednim wyborom jego pozycja się umocni, stało się inaczej. Owszem, Tusk uzyskał bardzo silny mandat, zwłaszcza jak na polityka, który od lat stoi na czele partii, ale nadspodziewanie dobry wynik Gowina wiąże mu ręce. Gowin triumfuje, czuje się zwycięzcą i się z tym obnosi. Nawet jeśli głosowali na niego nie tylko jego zwolennicy, ale i różnej maści przeciwnicy Tuska – Gowin ma powody do satysfakcji. Nie ukrywa tego. Nie pojawił się obok rywala na ogłoszeniu wyników, nie zatelefonował z gratulacjami, na konferencji prasowej drwił z Tuska, kwestionował wynik wyborów dowodząc, że premier ma mniej niż 40 proc poparcia w swojej partii. Gowin zachowuje się hardo i mimo przegranych wyborów nie cofa się ani o krok.

Pozycja przewodniczącego PO nie jest dziś mocniejsza niż przed wyborami. Problem Gowina  pozostał – ani go wyrzucić, ani z nim współpracować, bo Gowin stawia warunki, jak gdyby to on uzyskał 80 proc. poparcia. Jak ktoś trafnie zauważył, Gowin zachowuje się jak koalicjant, który będzie recenzował każdy krok Tuska oraz rządu i zajmował stanowisko sprawa po sprawie. Tusk nie może na niego liczyć. Gowin nie daje mu żadnego kredytu. Kiedy obaj panowie wyciągają ku sobie ręce do współpracy, to chyba nikt nie traktuje tego poważnie.

Miało być uporządkowanie sytuacji w Platformie – zamiast tego jest chaos i dezorientacja. Nadal są trzej królowie – Schetyna, Gowin i Tusk. Miał być  koniec konfliktów wewnątrz partii i skupienie na pracy rządu, ale nie udało się. Chyba coraz mniej osób wierzy, że z Gowinem na karku Donald Tusk i Platforma rozwiążą swoje problemy i zerwą się do lotu.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 306

Dodaj komentarz »
  1. do TJ
    24 sierpnia o godz. 14:20
    Slusznie, bo ten madralec z wiedza kupiona w Tchibo tego nie wymysla, tylko przepisuje. Przy Ferdynandzie Falicz jest osobowoscia, bo pisze od serca, z brzucha. Tego rodzaju pesudoosobpowosci jak Ferdynand, Wiesiek etc. gubia sie w gaszczu informjacji nie wychodzac poza poletko, na ktorym poruszaja sie, udajac, ze graja w golfa…..
    Pozdr-
    Saldo mortale

  2. Feliks Stychowski pisze, ze wstapil do klubu Lizakowych Ludzi, obok Ferdynanda, Boboli, Wieska i pozostalych….lych…
    Saldo mortale

  3. Tusk z Gowinem na karku? Nic takiego, ma cały czas Kaczyńskiego i Schetynę na karku i jakoś żyje. Oprócz tego, dla zabicia czasu, jest premierem. A tamci panowie się nudzą.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. ‚Życie częściej naśladuje sztukę niż sztuka życie.’ Oscar Wilde. To już wszystko było w filmie Akademia Policyjna z 1984 roku, gdzie kadet Muhoney starał się zostać wyrzuconym, a kierownik Akademii przeciwnie usiłował, żeby ów sam się wyrzucił. Pytanie, kto był bardziej groteskowy.

  6. ZAPROSZENIE

    „Obłęd ’44” – paszkwil czy gorzka prawda? Zapraszam do dyskusji o książce Piotra ZYCHOWICZA. „Goście Daniela Passenta”: Piotr ZYCHOWICZ („Do Rzeczy”), Adam KRZEMIŃSKI („Polityka”) i Piotr SKWIECIŃSKI („wSieci”).
    Radio TOK FM, wtorek, 27 bm, g. 20.05.
    Zapraszam!

  7. Już kiedyś zadałam to pytanie; „kto stoi za Gowinem?”
    Kto finansuje jego kampanię? Trudno bowiem uwierzyć, że sam Gowin, jak ten samotny szeryf działa na własny rachunek, że o Godsonie i Żalku nie wspomnę… bo żal.
    Ktoś wyłożył niemałe pieniądze, aby sfinansować kampanię – te gazetki, samochody, dziewczyny, koszulki, tłumek dziennikarzy, przemieszczających się za głównym bohaterem… Komuś się opłacało sfinansować takie widowisko, z tak widowiskowym bohaterem. Od początku widać było, że Gowin wcale nie startował w wyborach o przywództwo PO, tylko że sięga o wiele wyżej. A jak wysoko? Moze o prezydenturę Krakowa, jako odskocznię do czegoś jeszcze wyższego?
    Wszystko wskazuje na to, że ma możnego protektora.
    Sam by tego nie wymyślił i nie przeprowadził.

    A może ja tak już remontem w domu jestem zgnębiona, że nie myślę jasno?
    To jest możliwe.
    Dobranoc.

  8. Według Teda Galena Carpentera z amerykańskiego ośrodka analitycznego Cato Institute sukcesy paramilitarnych oddziałów syryjskich Kurdów stwarzają „alarmującą sytuację zarówno dla prezydenta USA Baracka Obamy jak i dla rządu Turcji”.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/eksperci-kurdowie-walcza-w-syrii-z-silami-opozycji/2nwz4
    =================

    Straszne……
    Jak to tak, tworzyć państwo bez zezwolenia Mocarstw?
    Bezczelni ci Kurdowie….

  9. Otwieram dzisiaj słoik Pudliszek z przecierem pomidorowym, a spod wieczka wyskakuje na mnie Gowin z okrzykiem: „precz z czerwonym!”. Mówię mu: siadaj Jarek zaraz ci pomidorówkę zrobię, podjesz i będziesz gadał z sensem, ale on tylko się zaczerwienił jak pomidor i srrru do lodówki, i sprawdza czy aby nie mrożę zarodków pomidora na przecier. Trochę mi w tej lodówce zapaskudził pisakiem, który źle wytrzepał ze skarpet, jak wędrował po plaży nad „polskim morzem i pod polskim niebem” (cokolwiek te frazy znaczą).
    ………………..
    A tak w ogóle przyjaciele, to dziennikarze powinni przejść jakiś kurs z liczenia procentów, bo mnie się wydaje, że Głowin uzyskał co najwyżej 8% głosów, a nie 20%. Tak się właśnie tworzy kreatywną księgowość, przeciw której Głowin podobno ostro występuje w swoim programie dla takich cwaniaków jak on.
    teraz POzdro(waśń)

  10. Szanse Gowina, szanse Tuska
    Gowin jest politykiem bardzo niskich lotów w sensie przewodzenia, kreowania inicjatyw i zarządzania, a wynik 20 % w wyborach na przewodniczącego partii, który w demokracji uporządkowanej wskazywałby mu odpowiednie miejsce w partii, tego nie bardzo energicznego i nie umiejącego przewodzić polityka skłoni raczej do prowadzenia wojenek podjazdowych z okazyjnym warcholeniem i pieniactwem niż do uznania tego swojego miejsca w partii.

    Tutaj kłania się syndrom polskiej demokracji – dlaczego on, a nie ja, a w czym on jest lepszy ode mnie, dlaczego mający 40 % poparcia ma przewodzić, dlaczego ja mam być podporządkowany, gdy on kłamie, itd., czyli narzekanie, pretensje, wszelkie możliwe wymówki i usprawiedliwienia oraz dalsza gra pod najwyższe wartości – pod słowo honoru, pod patriotyzm pod propaństwowość, z użyciem wpierw zawoalowanego szantażu, a w końcu żądań w rodzaju – bo jak nie, to.

    Duża część polityków (zbyt duża) w Polsce nie szanuje za bardzo swojego słowa, swojej pozycji i gdy tylko nadarza się okazja, zmieniają swoje poglądy, partie, wszelki koterie, partyjne spółdzielnie jak rękawiczki.

    Siła Gowina w obecnej sytuacji opiera się na następujących punktach sprzyjających grze w o władzę w raczkującej demokracji.

    a) Nieprzewidywalność jako taktyka polityczna, rozpowszechnianie szantażujących aluzji oraz insynuacji w celu wywołania ustępstw lub przygotowania gruntu pod nowe działania partyjne.

    b) Siła polityka jako przywódcy frakcji, jako języczka u wagi bardzo potrzebnego dla pijaru partii oraz dla głosowań w koalicji, a zapowiada Gowin, że on i mający sumienie i jego koledzy w partii będą głosowali tylko w zgodzie ze swoim sumieniem.
    Koalicja PO-PSL ma bardzo małą większość w Sejmie i Gowin może to wykorzystywać dla szantażowania Tuska i Tusk będzie bezradny wobec niego dopóty dopóki za Gowinem będzie stała zdecydowanie choćby znikoma grupka, której sumienie nie będzie pozwalało głosować tak jak koalicja to uzgodniła.
    Jest to szantaż o stosunkowo dużej sile rażenia i Tusk może mieć potężne kłopoty z koalicją, a jego taniec na linie może się skończyć po pierwszej, czy dwóch próbach głosowań grupy Gowina (kto wie, czy nie z małymi prztyczkami także od PSLu) na nie, upadkiem rządu. Chyba, że jakąś drogę premier znajdzie do ugody, w co wątpię, ponieważ czuje on na sobie oddech Prezesa i dostrzega światowidowe oblicze PSLu, a sympatyczne niby obiektywne wypowiedzi Gowina o PiSie i Prezesa o Gowinie z pewnością wywołują ciarki na plecach nowo obranego szefa PO.

    Czy Gowin zaryzykuje i postawi Tuska pod ścianą? Na 40 % tak, na 60 % nie. Gowin na tyle nierozsądny nie jest, żeby oczekiwał na korzyści dla siebie z upadku rządu lub jakieś awanse po wyjściu z PO, choćby współprzewodzenie znaczniejszej sile politycznej. Gowin nie wygląda na gracza, który idzie va banque.

    W tej chwili sprawa Tusk-Gowin jest jak walka sumo – kto kogo pierwszy zepchnie z pozycji i zdobędzie pierwszy punkt. Tusk jednak ma więcej atutów, nieco więcej. Tusk ma mało czasu, ale jeśli minie krytyczny czas dla Tuska, bo Gowin go nie wykorzystał, to ten drugi będzie zgrany do cna.

    W polskich warunkach lojalność dla dużej części polityków ma bardzo małe znaczenie, jeśli układ sił jest chwiejny. Gowin, mimo że się stale powołuje na program, na wartości, na sumienie, to w rzeczywistości jest politykiem interesownym, prącym do przywództwa wyraźnie powyżej swoich kompetencji.
    Jest politykiem typowym dla raczkujących demokracji – byle jak, bijąc się w piersi, zaklinając się nieustannie jako człowiek stałych poglądów, propaństwowiec i patriota, byle w górę.
    Pzdr, TJ

  11. Panie redaktorze albo jest pan naiwny albo udaje pan cynika co już jest gorsze gdyż to oznacza, że jest pan na liście płac skarbnika PO. PO partią obywatelską ta partia jest partią oligarchów grupą cwaniaków z których pozostałą trójkę wyrolował inny cwaniak Donald Tusk. Partią chroniącą i popierającą innych oligarchów jak Zygmunt Frankiewicz w Gliwicach i Marcin P od Amber Gold byle wpłacili kasę skarbnikowi PO. A tak między nami dlaczego dziennikarze Polityki pełnią rolę serwilistycznych dziennikarzy wobec PO dlaczego nie zadają krytycznych pytań Tuskowi? Dlaczego dziennikarze PO nie udzielą poparcia Dariuszowi Jezierskiemu nękanemu przez klikę oligarchy Zygmunta Frankiewicza? Dlaczego dziennikarze Polityki nie udzielą poparcia Bartłomiejowi Kowalskiemu który ośmielił się wysłać krytyczne artykuły ds. zarządu Piasta do info-poster? Czyżby dziennikarzy Polityki stać tylko na żądanie spełnienia ubocznych tematów jak realizacja dramatu Mrożka Lato na Krymie?

    Jakże to bezpieczne ani się redaktor Passent nie narazi Tuskowi a koleżanka Paradowska zdobędzie punkty u salunu.

    http://info-poster.eu/piast-stosuje-sankcje-wzgledem-mediow/

  12. Panie redaktorze Passent kiedy ukaże się pański kolejny felieton z cyklu Członkowie PO przepraszają za to, że Gowin uzyskał 20% głosów choć nie powinien uzyskać żadnego głosu w końcu członkowie PO jako Polacy zawsze są winni i powinni zawsze klękać na kolana i przepraszać nieprawdaż.

  13. Kompromitacja Obywatelska. Kierowana przez kaszubskiego nieudacznika Tuska coraz bardziej podupada w sondażach. A Gowin okazał się twardym zawodnikiem i nie dał się stłamsić. Teraz jeszcze bardziej powinien dokopać Tuskowi. Ma pełne pole do popisu. System zdrowotny, emerytalny, podatkowy, oświatowy, transportowy, wymiaru sprawiedliwości, mediów publicznych – wszędzie bajzel.

  14. stix
    24 sierpnia o godz. 23:03
    Przedstaw okres czasu np. od 1945 r kiedy w wymienionych przez Ciebie obszarach bajzlu nie było

  15. http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/915869,Metro-ponownie-otwarte-Kawa-od-GronkiewiczWaltz
    Warszawskie metro już bez utrudnień. Od rana przywrócono kursowanie pociągów na całej linii. Teraz, bez przesiadki można dojechać z Ursynowa na Młociny.

    Przez prawie dwa miesiące były zamknięte dwie stacje, Centrum i Świętokrzyska. Powodem była budowa łącznika między pierwszą a budowaną właśnie drugą linią. Pierwszym pociągiem, który wyjechał o godzinie piątej rano ze stacji Kabaty, pojechała prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Tłumaczyła, że w ten sposób informacja o zakończeniu utrudnień szybciej dotrze do zainteresowanych. Na stacji Centrum pasażerowie mogą w piątek liczyć na kawę, zafundowaną przez Metro Warszawskie.
    ————————————————————————
    Bat referendalny podziałał znakomicie w przypadku Gronkiewicz-Waltz. Teraz trzeba stworzyć taki bat na Tuska.

  16. Jiba obrazek z życia gliwickiej policji

    Ilu policjantów potrzeba żeby wylegitymować kobietę na rynku w Gliwicach i nie wypełnić obowiązku interwencji gdy kibole piją wódę przy fontannie na rynku?

    Jeden błędna odpowiedź zgodnie z wytycznymi ministra Sienkiewicza tego który był świadkiem wyczynów kiboli w Gdynii potrzeba do tego aż czterech policjantów dzięki temu wypełnili całkowicie obowiązek interwencji i nie musieli zgarniać kiboli pijących na fontannie na rynku w Gliwicach wódę. Domyślam się, że w nowych poprawionych wytycznych wylegitymowanie dwóch kobiet wymaga obecności 20 policjantów plus brygada antyterrorystyczna nieprawdaż.

  17. @ stix, 24 sierpnia o godz. 23:23
    w sumie nie ma znaczenia, bo Bufetowa,
    gdyby udał się przekręt z liczeniem głosów, co jest po doświadczeniach Cimoszewicza z Miodowiczem, czy zamach Tuska z Bonkiem na PZPN, itp. bardzo prawdopodobne, w krótkim czasie pozbędzie się „bata”.

    Cały system polityczny III RP należy zmienić, nie ma wyjścia, bo ten system już zadłużył Polskę na ponad 3 biliony i zadłużenie coraz szybciej się zwiększa

  18. Z pełnym szacunkiem do Pana, Panie Danielu, pańskich kompetencji i doświadczenia. Myślę jednak, że tym razem jest Pan w Błędzie. Premier po ogłoszeniu wyborów wyciągnął do Gowina rękę do zgody i współpracy.
    Gowin nie zrażony tym dalej pyskował, twierdząc, że będzie głosował tak jak chce. Przekona się Pan, że pierwsze nielojalne zachowanie Gowina z Żalkiem i tym trzecim, a brama wyjściowa z Platformy otworzy się dla nich szeroko. Jeśli premier tego nie zrobi, to może iść do domu.
    Ja przynajmniej sobie tego inaczej nie wyobrażam.

  19. @ TJ
    Donosiciel.

    @ Salto mortadel
    Siedź cicho jak ci dobrze, dobrze?

    Ponad 20% w systemie wodzowskim to bardzo dobry wynik, poseł Gowin ma chyba większe poparcie niż cały PSL, więc stanowi trzecią siłę w parlamencie, powinien założyć własną partię, a głosowało zaledwie ~50% platfusów – reszta pewnie spękała, żeby się nie narazić szefowi… Co by było, gdyby głosowali wszyscy?

    Jarosław Gowin, który swoje za uszami ma, słusznie atakuje Tuska za „sprzeniewierzenie” się ideałom Platformy – wielu wyborców PO, także jak, głosowało na tę partię nie tylko jako na mniejsze zło, ale głównie w nadziei, że będzie stanowiła demokratyczną alternatywę dla PiS. Tak się nie stało, Platforma jest jedynie drugą stroną tego samego medalu, o nieco odmiennej retoryce, urzędnicze państwo PO stanowi dziś organizację niemal faszystowską, decydującą za obywateli wbrew ich woli, a liderzy partii tej nawołują społeczeństwo do nieuczestniczenia w najwyższej formie demokracji – referendum! To skandal oraz kompletne niezrozumienie idei państwa demokratycznego, ustanowionego przez społeczeństwo, dla społeczeństwa. Nie ma znaczenia, czy to referendum jest kwestią polityczną, czy nie, jeśli głosy zostały zebrane, premier powinien wezwać wszystkich do głosowania, mógłby nawet przy tym zaznaczyć, że osobiście będzie głosował na panią prezydent, ale nie może premier państwa aspirującego do demokracji nawoływać jej ignorowania.

  20. Być może się mylę, ale wydaje mi się, że w obecnej sytuacji Tusk powinien pójść na całość: Wyrzucić Gowina i jemu podobnych z Platformy, i dokooptować do koalicji rządzącej SLD.

    Nie wierzę w ten rzekomy skręt na prawo polskiego społeczeństwa, o którym zapewnia Giertych. Wydaje mi się, że duża grupa milczących wyborców jest po lewej stronie, to znaczy za postępem obyczajowym. Dowodzi tego przykład Palikota.
    Swoją drogą ciekawe czy koalicja z SLD mogłaby się przyczynić do wzrostu popularność Platformy.

  21. O, taki ładny obrazek „ich ojców” właśnie znalazłem (matki pewnie są gdzieś w tle), pokazujący do czego prowadzi reklamowane w Polsce bezwzględne wypełnianie procedur i rozkazów, czyli stawianie Prawa (Tora) nad sprawiedliwością, moralnością i rozsądkiem:

    static.infowars.com/bindnfocom/2013/08/folowingorders.jpg

  22. PS.
    Nawiązując do poprzedniego mojego wpisu dodam jeszcze, że Platforma z przechyłem na lewo bardziej by mi się podobała, niż z klerykałami w swoich szeregach. Taka licytacja ideologiczna nic jej przecież nie daje w rywalizacji z fundamentalnym PIS-em.

    Zwykło się mówić, że najważniejsza jest gospodarka i to jest pewnie prawda, ale w przypadku wyborców jest według mnie inaczej. Oni się na gospodarce nie znają, natomiast potrafią się kłócić do upadłego o sprawy światopoglądowe. Niby paradoks, bo powinni przecież toczyć spory o sposoby skutecznego zniesienia bezrobocia, podwyżki płac itp., ale jednak rzadko to robią.

    Kaczyński nie oferuje niczego istotnego dla gospodarki, natomiast głównym jego przesłaniem, które wysyła do swoich wyborców są sprawy patriotyczno bogoojczyźniane, czyli raczej ideowe, i jak widać całkiem nieźle na tym wychodzi.

  23. Jestem dzisiaj na dużym cyku, to powiem szczerze. Mam w anusie Gowina, Schetynę, Kwaśniewskiego, Hartmana, Palikota, Millera, Kaczyńskiego, Ziobrę i temu podobne polityczne fantomy. Sześć lat Tuska to jest chyba jednak, do choinki, jakiś kapitał, o który warto powalczyć. Wreszcie ktoś w tym rozpizganym grajdole zdołał zademonstrować, że można tu utrzymać jakąś ciągłość. Szlag mnie trafia, jak widzę, że niby to sympatyzujący z Tuskiem publicyści wymiękają pod lada podmuchem przeciwnego wiatru. Przestańcie do jasnej nędzy kibicować rozpieprzaniu od środka jedynej polskiej partii, która reprezentuje coś zbliżonego do normalności.

  24. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Saldo mortale 24 sierpnia o godz. 19:35

    I stalo sie cialem …

    ” … Laut dem britischen „Guardian” soll der US-Geheimdienst NSA Internetfirmen wie Google, Microsoft oder Yahoo Millionenbeträge gezahlt haben – damit diese ihre Technologie den Geheimdienstanforderungen anpassen. Yahoo bestätigte die Zahlungen bereits ”

    http://www.heute.de/NSA-Aff%C3%A4re-Yahoo-best%C3%A4tigt-Zahlungen-29439096.html

  25. Jesli przyjrzec sie calemu procesowi troche dokladniej, bez zaangazowania, Donald Tusk wraz z popierajacymi go czlonkami PO zagrali dokladnie wedlug regul zywcem wzietych z klasyki sztuki wojennej Sun Tzu – Sztuka Wojny. Jaroslaw Gowin nie dostal zadnej szansy staniecia do liczacego sie boju, przegral poniewaz nie zaistnial w realnej sytuacji podwazania przewodnictwa partii – wojna nie byla o Polske tylko o przewodnictwo, jego kampania byla zupelnie chybiona.
    Mysle, ze Jaroslaw Kaczynski czlowiek inteligenty i dobry strateg, chociaz awanturnik polityczny, raczej nie sluchal Gowina z rozkosza, bo mogl tylko widziec w nim siebie, sromotnie przegrywajacego z premierem.

  26. Szanowny Jyrku Cedro, który piszesz: –” Sześć lat Tuska to jest chyba jednak, do choinki, jakiś kapitał, o który warto powalczyć.”,
    ten „kapitał”, to dalsze przeszło 300 miliardów długu. To jest rządzenie, którego nie da się inaczej określić jak beztroski kretynizm. Przypomnę, że ten traktowany przez Pana z lekceważeniem Miller nie zadłużał prawnuków jak beztroski kretyn. Kupować sobie zwycięstwa wyborcze zadłużając Kraj po 50 miliardów rocznie, to każdy głupi potrafi.
    Pozdrawiam, Nemer

  27. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    To jest b. ciekawy ruch aby wpac na genialny pomysl „Wybory via internet” …
    http://www.welt.de/politik/ausland/article119357489/NSA-hoerte-Hauptquartier-der-Vereinten-Nationen-ab.html

    Post Christum.
    @ Stefan 24 sierpnia o godz. 14:41
    Czujesz tego „bluesa”?

  28. Kolejna wojna w PO. Tusk chce ostatecznie zniszczyć Schetynę. To kiepska wiadomość dla Polski. Premier zamiast reformować kraj będzie tropił schetynowców, gowinowców, pisowców w otoczeniu PO.
    http://wyborcza.pl/1,75248,14486586,Wojna_o_wladze_w_PO__Protasiewicz_wychodzi_z_cienia.html?as=1
    Wojna o władzę w PO. Protasiewicz wychodzi z cienia Schetyny.
    Pytanie, jakie zadaje sobie dziś wielu działaczy dolnośląskiej Platformy, brzmi: czy Jacek Protasiewicz jest już na tyle silny, by startować przeciwko Grzegorzowi Schetynie w walce o fotel szefa partii na Dolnym Śląsku? A może wystraszy się i ustąpi? Efektem ich najbliższego starcia będzie ewentualna koalicja z prezydentem Wrocławia. Oto historia ich wieloletniej politycznej przyjaźni i rywalizacji.

  29. TJ

    nie ma wyjścia. W tej „koronkowej” robocie politycznej trzeba wziąć przykład z rywala politycznego i trzasnąc głupawym pretendentem o ścianę aż mu tchu zabraknie do dalszego brykania.
    Dodać należy, że ten, jak to dosadnie ujął Nemer, „bestroski kretynizm” jest znakiem firmowym Tuska, ktory, przykładowo, nie przejmuje/oddaje władzy w wyniku wyborów/rotacji/niewymuszonej dymisji, on ją „bierze”, co oznacza mniej lub bardziej zawoalowaną przewmoc, którą większość z jego zwolenników tolerowała, a niektórzy byli wręcz zafascynowani dziką polityką personalną tego niepozornego wodza.
    To było widać gołym okiem.
    Życie gospodarcze jest tak złożone, że natęższe głowy szybko siwieją, gdy próbują sprostać wyzwaniom czasu.
    Tymczasem pewien bawidamek w dużym kraju Europy Środkowej za najważniejszy element swoich rządów uznaje pijar i jego rodzynek, mecze piłkarskie z kolegami w świetle jupiterów (niby to sprawa prywatna, ale świat powinien o tym mówić).
    Dawno przewidziałem zmierzch Tuska, ale nie wiedziałem, że będzie to zjazd tak gwałtowny.
    Jestem tym przerażony, bo szykuje się radykalna zmiana, ktora wcale nie rokuje niczego lepszego.

  30. „Tusk” i „Kaczyński” to jakby dwie „szczepionki”, które bezwiednie aplikuje sobie polska świadomość zbiorowa. Pierwsza ze szczepionek powinna nas uodpornić na urok pustej, bezideowej, pseudo-profesjonalnej technokracji. Druga – na pokusę czarnosecinnego populizmu.

    O ile pierwsza ze „szczepionek” („Tusk”) już chyba w istotnej mierze wykonała swą pracę, o tyle druga („Kaczyński”) dopiero zostanie wykorzystana do szczepień masowych – o ile PiS wygra wybory. W moim przekonaniu rządy PiS okażą się ostateczną porażką formuły „orbanowskiej”. PiS bowiem – wbrew zapowiedziom – będzie prowadzić niemal identyczną politykę jak PO, maskując tę identyczność symbolicznymi gestami w sferze światopoglądowej. To w dłuższej (lub krótszej – ciekaw jestem czy rząd PiS, o ile w ogóle dojdzie do jego sformowania, przetrwa całą kadencję) perspektywie doprowadzi nie tylko do upadku rządu pisowskiego, ale do wyborczej klęski całej prawicy, która ze względu na swoją indolencję administracyjną oraz prymitywizm światopoglądowy (coraz bardziej odstający od specyfiki współczesnego życia) zostanie na długo zmarginalizowana i zesłana do politycznego czyśćca, w którym albo się ucywilizuje albo przepadnie…

  31. Osobiście żywię nadzieję, że do zwycięstwa PiS-u jednak nie dojdzie. Do wyborów zostały jeszcze dwa lata, liczę więc, iż w tym czasie Palikot zreorganizuje swoją politykę i będzie miał szanse utrzymać lub powiększyć swój polityczny stan posiadania. W tej kwestii wiele będzie zależeć od mediów. Te, które boją się Kaczyńskiego, powinny wreszcie przestać grillować RP – do tej pory bowiem bawiły się w takie grillowanie z zapałem godnym lepszej sprawy. Ale chyba grill już zaczyna się wypalać. Zwiastunem zmiany medialnego frontu może być najnowszy materiał w GW, która przestaje znęcać się nad Palikotkiem i próbuje inicjować trend rehabilitacyjny (http://wyborcza.pl/1,75248,14481663,Palikot_zamieszkal_w_dawnym_domu_parafialnym__Bylismy.html#TRNajCzytSST)

  32. Jedno wielkie sanatorium

    „Zresztą sedesy też giną. No i sitka z kranów. Żadne się nie uchowa. ‚

    Cały tekst: http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,14476189.html#Cuk#ixzz2cz5YygGK

  33. Teodor Parnicki 14:09

    Teraz są przychylni Palikotowi bo to jest partyjka satelicka powiązana z PO i zmniejszają nacisk na niego licząc, że w czasie zbliżających się wyborów uszczknie głosy SLD.

    Adam 2222 Mogę się założyć, że walka w Warszawie będzie bezpardonowa nie zdziwię się jeżeli podobnie jak w Gliwicach pojawi się strona rzekomo samorzutnie założona przez Warszawiaków opowiadających się za Bufetową a którą pewnie będzie prowadził rzecznik Hanny Gronkiewicz Waltz. Nie zdziwię się jeżeli straż miejska będzie na polecenie komendanta zrywała plakaty i utrudniała ich wieszanie. Nie zdziwię się jeżeli policja nagle będzie ślepa i będzie przymykałą oczy na zrywanie plakatów przez młodzieżówkę PO lub jakiegoś innego stowarzyszenia. Nie zdziwię się jeżeli jakiś nawiedzony dziennikarz z Gazety Polskiej ujawni teczkę Guziała z IPN oraz że ten w rzeczywistości nie jest Polakiem ale Żydem lub Niemcem który przybrał to polskie nazwisko, żeby jak wiadomo szkodzić miastu. Nie zdziwię się jeżeli w czasie gdy będzie cisza wyborcza będą organizowane imprezy których główną gwiazdą będzie Gronkiewicz Waltz. Nie zdziwię się jeżeli będą miały miejsce ataki hakerskie na strony media opowiadające się za referendum. Nie zdziwię się jeżeli zostaną ujawnione odpowiedniki Taśm Miodowicza z Elbląga. Nie zdziwię się jeżeli będzie całkowita blokada informacyjna w Łybiórczej Przeglądzie i Polityce radio tok fm, TVN. Nie zdziwię się jeżeli po ujawnieniu teczki Guziała i odpowiedzi nań pojawi się czasopismo Kurier Warszawski w którym będzie zapowiedziane, że to będzie tygodnik a który po referendum zniknie okaże się później że wydawca ktoś z PO otrzyma dużą dotację 300000 złotych żeby pokryć ewentualne manko w kasie.

  34. Jedyne czego można być spokojnym w czasie referendum w Warszawie to, że referendyści nie dostaną ciosu w plecy w postaci wygłoszenia przez polityka PO popierającego rzekomo referendum, że wzywa do nie brania udziału w referendum. Tym razem obłuda PO została na tyle ujawniona, że raczej do czegoś takiego nie dojdzie. Oczywiście można spodziewać się także tego, że forum łybiórczej będzie pełne komplementów wypierdalającie z miasta bo was wyślemy do psychiatryka lub poślemy do komory gazowej. Można się spodziewać także, że wszystkie wpisy opowiadających się za referendum będą automatycznie wykasowywane.

  35. @ Saurom [25 sierpnia o godz. 14:53]

    Mówmy poważnie, bądźmy poważni – partii Palikota, oraz jemu samemu, można zarzucić wiele, ale twierdzenie, że RP jest satelitą PO to teza niewarta dyskusji. Poza wszystkim, jest to strzał całkowicie chybiony, który nie szkodzi ani PO ani RP, a jedynie poprawia samopoczucie skrajnie przestraszonych Palikotem prawaków (którzy w chwili obecnej nie powinni się bać „nihilisty z Biłgoraja” [RP balansuje wszak na granicy progu wyborczego]).

  36. Teodor Parnicki

    To w takim razie dlaczego tak długo tolerowali jego zachowanie a potem rzekomo wyrzucili czyżby, żeby go uwiarygodnić. Poza tym nie wiem czy pamiętasz ale w 1993 lub 97 miał miejsce podobny przypadek, gdy pojawiła się Koalicja Emerytów i rencistów równocześnie pojawiła się Koalicja Emerytów i Rencistów RP która co przyznali później politycy Unii oraz AWS została założona celowo żeby pozbawić głosów Koalicję Emerytów i Rencistów ugrupowanie lewicowe. O ile mi wiadomo KLD i Unia Demokratyczna połączyły się wtedy a Tusk wchodził w skład partii więc równie dobrze zdecydowano się powtórzyć ten sam manewr z wykorzystaniem Palikota. Inny przypadek tzw. Socjaldemokracja Borowskiego utworzona w 2005 roku nie zdziwiłbym się gdyby za pieniądze Michnika w celu zniszczenia SLD. Tylko, ze wybory jak widać nie lubią rozłamowców.

    Co do Palikota nie zdziwię się jeżeli po następnych wyborach gdy jego partyjka satelicka wobec PO przegra je posłusznie wróci do matki partii PO wraz z Hartmanem Kaliszem i innymi.

  37. Jarosław Gowin wysiorbał z PO to co się należało. Jest to chore, ponieważ w swoim programie wyborczym walczy min. z in vitro (ponad 30 lat temu prof. M. Szamatowicz był już po problemie), OFE ratuje jak Rejtan, eklektyk albo Adonis lub narcystyczny Narcyz.
    PS. Coś ciągnie PO do SLD , a SLD do Ruchu P. , PSL do terenu, zgrzybiałych do PE, a jądro przemian musi emigrować.

  38. Nemer, miałem na myśli wyłącznie kapitał ciągłości sprawowania władzy. Zadłużenie to jest zupełnie odrębna sprawa i nie zamierzam się o to spierać, bo sam nie wiem, czy Tusk z Rostowskim przekroczyli już jakiś point of no return, czy nadal dysponują marginesem bezpieczeństwa. Sądzę jednak, że bankructwo z powodu nadmiernego zadłużenia na razie Polsce nie grozi.

  39. Mam cichą nadzieję (którą wyrażam głośno), że film z plaży gdyńskiej jest rzeczywiście dobrze zmanipulowany i dzięki temu pokazuje on, że kibolsko-narodowy motłoch po prostu szukał byle pretekstu do mordobicia.

    Mam cichą nadzieję (którą wyrażam głośno), że pojawi się nie tylko strona, ale multum profili na fejsie, i że te platformy przekazu będą zręcznie sterowane przez ludzi HG-W, zaś najemni hakerzy będą metodycznie demolować strony zwolenników odwołania władz Warszawy, że straż miejska, działając z polecenia tych samych ludzi, będzie zrywała plakaty Guziała lub utrudniała ich wieszani, chroniąc jednocześnie młodzieżówkę PO wieszającą plakaty popierające HG-W.

    Mam cichą nadzieję (którą wyrażam głośno), że to nie dziennikarz Gazety Polskiej, ale Gazety Wyborczej ujawni materiały dyskredytujące Guziała, że wszystkie media dostaną administracyjne nakazy wyłącznego publikowania materiałów popierających HG-W, że wpisy popierające referendum naprawdę będą wykasowywane, i że w przeddzień referendum odbędzie się, np. na placu Zamkowym, wielki festyn z udziałem władz Warszawy, Dody i wierchuszki PO.

    Dlaczego mam te wszystkie nadzieje ?

    Z troski o zdrowie psychiczne wszystkich tych, którzy takie scenariusze przewidują pisząc „nie zdziwię się jeśli…”. Bo nawet jeśli nie zdarzy się nic z powyższych scenariuszy wyjętych niemal żywcem z wpisu Blogowicza Sauroma, to ten oraz wielu innych komentatorów cierpiących na przerost wyobraźni objawiający się w płodzeniu na zawołanie teorii spiskowych i tak nie odpuszczą, a więc może będzie lepiej (dla ich zdrowia psychicznego), żeby kiedyś ich spiskowe teorie na temat spraw wielkich i małych sprawdziły się, choćby na przykładzie Warszawy, tu i teraz.

    Po prostu żal mi ludzi, którzy sami z siebie zamykają się w swej własnej paranoi i wierzą we własne przepowiednie, nawet te najbardziej absurdalne.

    Życzę im, żeby choć raz okazało się, że mają oni rację: z tym podrobionym filmem z monitoringu, ze strażą miejską zrywającą plakaty, czy wiecem w czasie ciszy przedwyborczej.

    Kto wie (nie zdziwię się…), może wtedy Saurom i inni podobnie postrzegający rzeczywistość staną się awangardą Polski narodowo-kibolskiej, bo nawet Umiłowani Przywódcy Opozycji nie idą tak daleko w bredzeniu jak obecna na tym blogu awangarda.

    Niech żyje awangarda !

  40. @@ Nemer & J Cedro
    W ciągu ostatnich 10 lat PKB wzrósł dwukrotnie (o niemal 100%) – w cenach bieżących, tak samo jak w bieżących złotych porównuje się deficyt i dług budżetu. Innymi słowy, 50 mld zł wtedy stanowi równowartość ponad 70 mld zł po uwzględnieniu inflacji, oraz prawie 100 mld zł w relacji do PKB. Wskaźniki zadłużenia wszystkich krajów zestawia się i porównuje po podzieleniu przez ich PKB.

    Każdy rozsądnie myślący i zabierający się do pisania od zadłużeniu za poszczególnych rządów RP winien uwzględnić stymulus. Nie ma kraju w Unii, na świecie, z Chinami włącznie, który nie zadłużałby się więcej w latach po 2008 włącznie. Wszyscy politycy, ekonomiści i publicyści w Polsce propagowali stymulus i zadłużanie. Pamieć ludzka jest krótka, a przerwotność nieograniczona.

  41. Po wyborach przewodniczącego Tusk może spokojnie domagać się, aby Gowin się podporządkował partyjnej linii, a jak nie …
    Ale nawet wtedy, gdy Gowin zostanie usunięty w momencie najwygodniejszym dla Tuska, to znajdzie się tłum dziennikarzy (o blogerskiej awangardzie nie ma co wątplić w tej sprawie), którzy potępią Tuska za dyktatorstwo partyjne i unikanie dyskusji, dokładnie tak jak Kaczyński to robi.

    Gowin jako przywódca skrzydła partyjnego osiągnął wynik mizerny – 10 procent głosów wszystkich uprawnionych. Jego rokosz w większości krajów upadłby, ale nie w Polsce. Każde 10 procent niezadowolenia z władzy wykonawczej jest powodem do żądania obalenia jej. A przecież niezadowolonych jest kilka razy tyle. Obalić HGW, obalić Tuska, obalić władzę. Niech rządzi Jarosław Aleksander i Piotr Andrzej. Rebelka po wakacjach jak Polska długa i szeroka. Demokracja w rozumieniu polskim jest ustrojem służącym do obalania władzy wykonawczej, z której notorycznie średnio i co najmniej 4/5 narodu jest niezadowolone.

  42. @ Saurom [25 sierpnia o godz. 15:51]

    Pisze Pan o Palikocie, że najpierw w PO go tolerowali, a potem RZEKOMO z niej wyrzucili. W tej zbitce należy skorygować dwa przekłamania: 1) Palikota nie wyrzucili, tylko on z Platformy wystąpił, 2) Nie istnieją wiarygodne przesłanki, by twierdzić, że między karierą Palikota w PO, a jego późniejszym odejściem zachodzi związek natury spiskowej, stworzony po to, by powołać satelicką względem PO formację polityczną.

    Proszę pamiętać o tym, że motorem zasadniczych decyzji politycznych jest zazwyczaj interes – osobisty (indywidualny apetyt na władzę) lub kolektywny (wola działania dla politycznego dobra formacji politycznej, społeczeństwa, narodu). W tym kontekście geneza Ruchu Palikota wydaje się dość oczywista, a brzytwa Ockhama wyklucza z historii tejże genezy spiskowy pakt między Palikotem a Tuskiem. Wyjaśnienie jest stosunkowo proste: Palikot w pewnym momencie zorientował się, że jego rola w Platformie zostanie ograniczona do roli pitbulla (tu zresztą pada odpowiedź na pytanie, dlaczego tak długo był przez PO nie tyle tolerowany, ile wręcz promowany – Tusk potrzebował kogoś w stylu Kurskiego). A ponieważ był człowiekiem ambitnym (miał i ma duży indywidualny apetyt na władzę), więc doszedł do wniosku, że w jego osobisty interes wymaga stworzenia własnej partii politycznej, która nie tylko pozwoli mu zaspokoić jednostkowe apetyty, lecz także działać w interesie ogółu.

    Z powyższego punktu widzenia Palikot jawi się jako klasyczna osobowość polityczna, tzn. ktoś, kto próbuje połączyć działanie w imię egoistycznych interesów z aktywnością na rzecz racji stanu. Reszta (tzn. teorie wyjaśniające narodziny RP przy pomocy narracji spiskowych) mieści się w sferze szablonowej redundantnych fantazmatów politycznych, masowo tworzonych przez sfrustrowany demos w III Rzeczypospolitej.

  43. Gowin jest sprawiedliwy,Kaczynski-zbawca.Ktory Jaroslaw bedzi krolem Polski?

  44. @Kaziku Łyszczyku,
    czytam oto w prasie: „Stajemy się coraz biedniejsi, a wmawiają nam, że z roku na rok jest lepiej. Sprawdziliśmy więc, na co starczała średnia pensja w 2003 roku i na co starcza dzisiaj. Gdybyś całą pensję z 2013 r. przeznaczył na chleb kupiłbyś o jedną trzecią mniej pieczywa niż w 2003 roku! A przecież mamy teraz takie same żołądki jak przed dekadą. Dziś miesięczne wynagrodzenie nie starczy ci nawet na 1 metr kwadratowy mieszkania. A kiedyś starczało. Benzyny, mięsa, czy nabiału też musimy kupować mniej. Dzisiejsza cena ryb jest 3,5 raza wyższa niż 10 lat temu.

    To dlaczego wciąż mówią, że Polakom żyje się lepiej? Bo mówią to rządzący, którzy mają po kilkanaście tysięcy miesięcznie. Im faktycznie żyje się lepiej. Zestawienie cen 2003r. – 2013r.

    Produkt 2003r. – 2013r.
    CHLEB 1,30 zł – 3,50 zł
    MASŁO 2,80 zł – 4, 80 zł
    JAJKA 40 gr – 60 gr
    MĄKA – 1,50 zł – 2,40 zł
    CUKIER 1,70ZŁ – 3,80 zł
    MLEKO 1,30 zł – 3,10 zł
    ŚMIETANA 1,50 zł – 2,50 zł
    SER ŻÓŁTY GOUDA 14 zł – 22,5 zł
    OLEJ 4,80 zł – 7,50 zł
    WOŁOWINA 11 zł – 26,20 zł
    SCHAB 12,30 zł – 19,90 zł
    KURCZAK 5 zł – 7,20 zł
    RYBA MINTAJ 5 zł – 16 zł
    SZYNKA 15 zł – 25 zł
    KIEŁBASA 11 zł – 20 zł
    ZIEMNIAK 70 gr – 1,50 zł
    JABŁKA 1,90 zł – 4 zł
    PAPIEROSY 7 zł – 12 zł „

    I co Pan mi tu o stymulusach, PKB teraz i przed 10 laty i innych pamparampampampam fanzoli.

    Na pocieszenie mam tylko tyle, że jakieś nowe „Fanzolino” zawiezie mnie do Sopotu z Warszawy,(np. wypić sobie piwo z Rybą, jak nam się zachce), o pół godziny dłużej niż 50 lat temu, znaczy pół wieku temu. Czy to Panu, Panie Kaziu mówi coś co napisałem? – czy będzie Pan nam tu nadal fanzolił o wzroście PKB?
    Powiedziałbyś chłopie chociaż Jurkowi Cedro i nam wszystkim, czy wzrastanie długu to zmierzanie ku niewolnictwu czy nie, bo wg mnie tak.
    Do kogo mamy się porównywać z długiem publicznym, do USA i Chin?
    A młotka gumowego w pobliskim, dawnym GS-ie to nie ma? Proponuje sprawdzić.
    Pozdrawiam, Nemer

  45. Diaspora jesz czujna! (Albo – nie)

    ” … W międzyczasie organa prasowe prowadzą ostrą batalię z wybrednymi, którzy nazywani są nieco inaczej niż w czasach, gdy Adam Michnik kręcił nosem nad krakowską szynką konserwową, kupioną za resortową wypłatę ojca i matki, w sklepie z żółtymi firankami. Nowe czasy nowe wyzwania i w ramach zadań bikiniarzy z bumelantami zmieniło „pokolenie roszczeniowe”. Istnieje bardziej fachowa nazwa, z tego co się zdążyłem zorientować odnosząca się do przełomu wieków, ale z powodu chronicznej alergii na lewackie neologizmy nie przytoczę potworka językowego (…) Oczywiście postmarksistowscy kaznodzieje doskonale zdają sobie sprawę, że tworzą surrealistyczną wizję, która nie ma nic wspólnego z realnym i jako tako uporządkowany rynkiem pracy. Nie ma kraju na świecie, tej wielkości co Polska, który wyjałowiony z przemysłu, zwłaszcza ciężkiego, pozbawiony własnych zasobów energii i systemu finansowego, byłby w stanie zbudować choćby przeciętną gospodarkę zapewniającą miejsca pracy ” …

    I wtedy daja o sobie znac te cechy, o ktorych na ogol wolimy nie myslec albo nawet zapomniec – prawda?

    http://bobolowisko.blogspot.de/2013/08/strach-strach-rany-boskie.html

    Post Christum.
    Czy to prawda, ze AGORA przegrala kolejny proces o pomowienie?

  46. TEODOR PARNICKI
    25 sierpnia o godz. 14:09

    Pan żywi nadzieję, a ja jestem prawie pewny, że PiS następnych wyborów nie wygra. Im bardziej przyszłe wyborcze zwycięstwo PiS staje się dziś realne, tym mniej jest ono prawdopodobne. Ot, taki polski paradoks. Dużo bardziej bym się obawiał, gdyby „czaili” się gdzieś w okolicach 20-30% i byli powszechnie lekceważeni.

    To, co piszę jest dla mnie samego przykre, gdyż moja rola sprowadza się do „wybierania” centroprawicy, w celu powstrzymania naporu sił autorytarnych. Muszę karmić psa, który mnie gryzie i nie pilnuje domu, bo jak ten pies nie daj boże zdechnie, to wprowadzi się do mnie krokodyl. Cóż, taka jest rzeczywistość, ona determinuje racjonalne zachowania.

  47. Czy musieć kochać psa, co gryzie czy krokodyla – i to i to zboczenie jest, niestety.

  48. Tusk – Gowin po wyborach……
    Kilkakrotnie. przy różnych okazjach blogowych pisałem, że do Platformy mi daleko i że wewnątrzpartyjne problemy i rozgrywki personalne w Platformie to …. nie mój cyrk itd.
    Zatem oceniając z pozycji niezaangażowanego, chłodnego obserwatora tego co się stało i dzieje…
    Moim zdaniem J.Gowin w Platformie uprawia już jawną dywersję nie tylko anty-Tuskową ale wprost zmierzającą do rozwalenia tej partii i przekształcenia jej w coś w rodzaju chadecji w stylu zaprzeszłym i z silnym przechyłem na to co kryje się pod skrótem: „ch”,- raczej w coś w rodzaju klerykalnej „demokracji”, (cudzysów zamierzony): Kl-D.
    D. Tusk mimo wszystko dostał silne poparcie dla swojego
    przywództwa ( chociaż mniejsze niż oczekiwano i sam oczekiwał) i z tego względu powinien przestać bawić się w zachowywanie pozorów , podawanie ręki do zgody (co to za zgoda z jawnym już wrogiem, nie przeciwnikiem) tylko wywalić J. Gowina pod pierwszym lepszym pretekstem. Te 20 % uzyskanych przez J.G. głosów nie oznacza utraty legitymacji do rządzenia i w partii i w państwie przez D.T. ; 20% głosów na J.G. w wyborach to nie 20 % głosów w klubie PO w Sejmie. Wywalając J.Gowina z partii D. Tusk poniesie mniejszą szkodę ( jakąś z pewnością poniesie, zwłaszcza wizerunkową, wykreowaną przez prawo-skrętne media ) niż tolerując J. Gowina w partyjnych szeregach.
    J.Gowin „pogrywa” z D. Tuskiem cynicznie. D. Tusk powinien „ograć” Gowina cynizmem. Polityka, także wewnątrzpartyjna, to nie Wersal
    Z wrogiem walczy się- co najmniej – jego bronią; jeśli nie lepszą/skuteczniejszą.

  49. Nemer
    25 sierpnia o godz. 18:15

    Co to za prasa?
    Pytam, bo ceny z 2013r coś mi nie pasują. Tzn. podam Ci te, które są w sklepach w moim mieście ( z pamięci, od lat jestem porannym zaopatrzeniowcem)

    CHLEB 2,60 ( za 3 zł to już naprawdę ekstra fanaberia, z ziarnami, żurawiną, cudami na kiju)
    MASŁO 4,50
    JAJKA za 15 sztuk 8 zł (choć podejrzewam, że pan sprzedający kieruje się sympatią)
    MĄKA – nie wiem, rzadko piekę
    CUKIER – tak, 3,80 zł ( a pamiętacie panikę cukrową:)
    MLEKO 2,60
    ŚMIETANA – tez nie pamiętam
    SER ŻÓŁTY GOUDA 3,50 za 20 dkg
    OLEJ litr kujawski 7,00
    WOŁOWINA – nie jadam, nie mam do tego cierpliowości
    SCHAB 18,50 zł bez kości, z kością w okolicach 15 zł
    KURCZAK – zalezy od tego jaki duży – rzadko przekracza 20 zł
    RYBA MINTAJ 13zł
    SZYNKA 22zł (za 25 zł sprzedają coś, co kreowane jest na wyższą półkę)
    KIEŁBASA 17zł , najtańsza za 10-11 zł
    ZIEMNIAK może i 1,50zł – w każdym razie jakieś grosze
    JABŁKA nie wypowiadam się, mieszkam w zagłębiu sadowniczym
    PAPIEROSY 7 zł – 12 zł – W 2003 r za 7 zł? chyba marlboro. w 2006 r kupowałam LM za 5,60zł. Cena papierosów nie zmienia się ze względów ekonomicznych tylko w ramach walki z nałogiem. gdy u nas papierosy były po 5,60zł, w starej europie były po 2,10 euro za paczkę. tubylcy wcale nie uważali, że to taniocha.

    oczywiście, można zarzucić, że ceny w grajdołkach różnią się od cen w dużych miastach, ale pensje również.

    Pamiętam też, ze w 2013r jako zielony listek na rynku zarabiałam najniższą pensję, coś w okolicach 800 netto. A o ile wyższa jest teraz najniższa pensja?

    coś mi ta prasa pachnie bardziej populizmem niż rzetelnym opracowaniem.

  50. w 2003 r zarabiałam te 800zł, rzecz jasna

  51. Na początku podziwiałam Gowina za jego odwagę i to, ze bronił swoje poglądy. Jednak teraz okazuje się, że była to skrzętnie przemyślana gra polityczna i chodziła mu o ugranie stołka. Jedyne co ugrał to znaczne osłabienie platformy.

  52. W Ostrawie udział w demonstracji wzięła też grupa polskich nacjonalistów z Narodowego Odrodzenia Polski, którzy przyjechali z oddalonego o kilkadziesiąt kilometrów Śląska – na zdjęciach w czeskich portalach widać krótko ostrzyżonych młodych mężczyzn niosących czarny transparent ze Szczerbcem.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75477,14491118,Z_maczetami_szli_na_osiedle_Romow__demonstracje_nacjonalistow.html#ixzz2d0H931ES
    ==============

    Prawie jak internacjonaliści……
    Tam gdzie zadyma, tam nasi….
    Chłopcom brak mocnych wrażeń?

  53. @@Nemer & Jiba
    Tragedia. @Nemer coraz szybciej dziadzieje, patrząc na to co on pisze.

    Popatrzmy na fakty.
    Przez dziesięć lat konsumpcja (w cenach stałych) wzrosła o ponad 40 procent, żywności i nap. bezalk. tylko o 16%. W poszczególnych asortymentach dostawy na rynek rosły: drobiu o 100%, mięsa i wędlin o 10%, masła o 15%, serów o 45%, czekolady o 55%, wódek likierów i innych nap alk w przelicz na 100% – o 66,6%, piwa o 36,4%, spadało jedynie spożycie wina i ryb. Mydła rosło o ponad 20%, przybywało urządzeń agd etc (urz trw użytku), najszybciej zmywarek, komputerów, pralek automatycznych, robotów kuch i kuchenek mikrofal, tv nowej gener, drukarek … (cholera, palce wysiadają ze zmęczenia) … cyfr aparatów foto, odtwa dvd … od 10 do 100 %.

    Oczywiście ceny żywności rosną w Polsce szybciej niż innych towarów konsumpcyjnych, ale nadal żywność w sklepach jest o wiele tańsza niż w UE, w całej Europie (z wyjątkiem Albanii i Czarnogóry).

    Nędza z bidą z Polski idą. Co jeszcze panie Nemer?
    A populizm manipulacyjny niech króluje nam.

  54. Przedsiębiorstwa zarabiają coraz więcej, ale coraz mniejszy odsetek wypracowanych pieniędzy trafia do pracowników. Z danych Eurostatu wynika, że Polska w ubiegłym roku z 35,6 proc. udziałem płac w PKB znalazła się na szarym końcu europejskiego ogona. Wyprzedzaliśmy w tym zestawieniu tylko Grecję

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75248,14483697,Czy_Polakom_naleza_sie_podwyzki__Na_tle_danych_z_Europy.html#ixzz2d0L9xrEm
    =======================

    Korporacje mają się dzięki temu nieźle, ludzie zaś mogą wyjechać tam, gdzie ceny żywności w stosunku do DOCHODÓW są niższe…..
    Kto im każe mieszkać w Polsce?
    Mamy w sporej części segmentów ceny najwyższe w Europie- w stosunku do zarobków.

  55. Wywalenie Gowina (i kilku-nastu posłów) z klubo PO oznacza rząd mniejszościowy. A przy koalicji Gowina z partiami opozycyjnymi – przyspieszone wybory.

    Tak więc wstrzymajmy się z sądzeniem Tuska za nie podejmowanie decyzji. Gowin jest garbem na plecach PO, a może nawet całej Polski.

  56. Widzisz Jacobsky to wcale nie jest moja paranoja ale to właśnie miało miejsce w Gliwicach w okresie od kwietnia do 16 września 2012. Domyślam się, że gdyby w okresie coś takiego miało miejsce w Łodzi w czasie referendum za rządów Kaczyńskiego od razu pojawiłyby się wrzaski że państwo jest upolitycznione policja nie jest apolityczna być może też jakiś poseł PO pozwałby do sądu takiego użytkownika forum łybiórczej wzywającego do mordu. Ale tutaj wyłazi aż typowa moralność Kalego redaktora Passenta i Jacobskiego ponieważ referendum jest wymierzone w oligarchę lub polityka związanego z PO wszystkie środki są dozwolone wolno zastraszać obywateli wolno wykorzystywać policję. Ale gdyby to zrobiły władze prezydent miasta wywodzącego sięz PIS to redaktor Passent i Jacobsky podnieśliby wrzask jak to jest możliwe toż to łamanie demokracji. Gratulacje cieszcie się póki możecie.

  57. Jacobsky przeczytaj sobie komentarze z okresu od kwietnia do 16 września 2012

    http://gliwice.gazeta.pl/gazetagliwice/0,0.html?str=2_13205623

    http://www.24gliwice.pl/wiadomosci/?p=50313

    chociaż i tak pewnie tego nie zrobisz bo to podważyłoby twoją wizję świata zgodnie z którą wszystko co robi PO jest dobre i sprawiedliwe a wszyscy ci którzy występują przeciwko PO to oczywiście są faszyści moczymordy dążący do mordobicia powiązani najczęściej z PIS nieprawdaż

  58. wiesiek59 (19:55)
    Brawo! Teza, że przedsiębiorstwa zarabiają coraz więcej, ale coraz mniejszy odsetek wypracowanych pieniędzy trafia do pracowników jest klasowo słuszna.

    Ale czy prawdziwa jako fakt gospodarczy?
    Przez kilka lat przed 2008 płace realne rosły szybciej niż PKB. Poza tym obraz przysłania narastająca ucieczka w samozatrudnienie przed daninami na rzecz państwa. Bo w tej statystyce „przedsiębiorstwa zarabiające coraz więcej” zapewne obejmują samozatrudnionych.

    Pozostaje wiara w to, że rynek pracy się myli, albo że jest archaicznym wynalazkiem turbokapitalizmu deformującym zasady sprawiedliwości spoóecznej, albo coś jeszcze – nie znam marksizmu na tyle.

  59. „Jednak dla Pawła Kozłowskiego z Instytutu Nauk Ekonomicznych Polskiej Akademii Nauk procentowy spadek płac w PKB to przejaw klasycznego konfliktu interesów pomiędzy właścicielami firm a zatrudnionymi. – Jeśli ktoś w Polsce zarabia znacznie powyżej średniej, to ktoś inny musi zarabiać mniej”.

    Eureka! – zdaje mi się.
    Ja bym to prawo „nauk ekonomicznych PAN” ujął ostrzej i wyraźniej – Jeśli ktoś w Polsce zarabia znacznie powyżej średniej, to kilka(naście) innych osób musi zarabiać poniżej średniej. W rozumieniu, że musi wypruwać żyły i zrzucać się na wiele wyższy zarobek tego jednego. Wyklęty powstań ludu ziemi … każdy Prawdziwy Polak powinien budzić sie rano z tą pieśnią i nucić ją przy goleniu albo robieniu makijażu.

  60. Jacobsky do umieszczania komentarzy skłoniła mnie wypowiedź wzywająca do dokonania mordu na zwolennikach referendum w Gliwicach ale przecież dla ciebie to jest całkowicie dopuszczalna możliwość nieprawdaż.

  61. Kazik Łyszczyk
    25 sierpnia o godz. 20:18

    Cóż, skoro ten gość od Stadionu Narodowego dostał 500 000 premii, to pracujący przy jego budowie i pod jego nadzorem musieli dostał według najniższej krajowej…..pensji, nie premii….
    I w ten sposób powstała średnia krajowa w budownictwie….

  62. Szczerze mówiąc mam nadzieję, że po tym jak radni gliwiccy PO i politycy z PO wbili nóż w plecy tym którzy chcieli odwołania oligarchy Frankiewicza- BUfetowa przegra referendum w Warszawie a PO wybory i może partia która dojdzie do władzy nie dbam czy to PIS czy jakaś inna wyciągnie konsekwencje wobec działaczy PO i różnych oligarchów mam także nadzieję, że wprowadzone zostanie ograniczenie kadencyjności prezydentów co uniemożliwi powstawanie układów oligarchicznych takich jakie są w Gliwicach i Warszawie.

  63. Coś dla Jurka Cedro, a to z powodu dokonywania rzeczy zdawało by się niemożliwych, w czym zbliża się, ba! niemal depcze po piętach Kazikowi z Toronto w obronie spraw nie do obrony (czyli „ciągłość władzy jako kapitał” D. Tuska, połączona z godnym podziwu prestidigitatorstwem w jej ocenie)
    http://www.youtube.com/watch?v=IMJ035lHp-c

  64. Mam także nadzieję, że zostaną wyciągnięte konsekwencje wobec dziennikarzy takich jak dziennikarze Polityki, Przeglądu i Łybiórczej którzy zamiast wypełnić swoje obowiązki piętnowania afer i nagłaśniania brudnej polityki oligarchów niezależnie od ich przynależności partyjnej w zamiast za pensyjki lub wypłatę za umieszczenie reklam spółek miejskich tego nie robili. U proszę mi nie mówić że taki precedens nie ma miejsce.

  65. Kadetcie, dzięki za filmik. Cały czas czekałem, aż temu żonglerowi piłeczki w końcu wreszcie pospadają na podłogę, ale się nie doczekałem. Jeśli to ma być prognoza dla Tuska i Polski, to lepszej chyba nie można sobie życzyć?!

  66. Kazik Łyszczyk
    25 sierpnia o godz. 19:55

    Dlaczego rząd mniejszościowy?
    A lewica?
    Nie uważam, by wyborcy PO splunęli z obrzydzeniem, gdyby pozbyć się z koalicji hamulcowego, który od lat sypia z każdym, kto wygra wybory i spróbować z SLD (wątpię, by z RP)
    Szczerze mówiąc nie wiem, czy wystarczy głosów, by mieć większość, nie chce mi się liczyć, ale czy nie byłaby to jakaś forma zwrotu? (trudno tu mówić o świeżości, na scenie politycznej zaczyna pachnieć jak w sklepie z rybami)

  67. Pan Redaktor pisze:
    „Miał być pokaz siły Platformy.”

    Mowiac innymi slowy: „mial byc pic, wyszlo nic”.
    A szanowny Redaktor wychowany na standardach „socjalistycznej demokracji”,
    gdzie „serce bilo jedno” zalamuje z rozpaczy rece.
    No coz, panie Redaktorze, nie te czasy. W koncu mamy XXI wiek, rozumie Pan?
    A gdyby nie, prosze sie zwrocic do pana Jacobsky’ego, on panu wytlumaczy.

  68. @Jurek Cedro
    Tośmy się najwyraźniej nie zrozumieli. Żonglerkę uprawiają tu m.in. panowie Jurek Cedro i Kazik z Toronto w ocenie rządów Donalda Tuska. On sam nie tylko do żonglerki kompletnie się nie nadaje, toteż inni za niego ją uprawiają z miernym powodzeniem, jeżeli o mnie chodzi…

  69. Saurom,

    proszę nie zspominać, że ONI są wszędzie, nawet w mleku i …

    Proszę naprawdę uważać, bo – jak zauważył inny klasyk awangardy : idziemy po Was ( od 2007 roku).

    Ma Pan wyjątkową zdolność do ekstrapolowania i swobodnej interpretacji wydarzeń, w tym do czynienia na ich podstawie prognoz na przyszłość . Czy próbował Pan swoich sił na giełdzie ?

  70. i jeszcze jedna uwaga – od deklaracji poparcia do czynu jest całkiem daleko. To, że ktoś deklaruje poparcie dla Gowina nie znaczy, że odejdzie z nim na banicję w razie czego. Gdzie i po co ma odejść? Do PiS-u? W niebyt wokół prezesa?
    Ja wywaliłabym JG już dawno temu, powiedzmy w czasach, gdy bez sensu został obdarowany teką ministra. Nie wiem, co Tusk w ten sposób wygrał. Poza odroczeniem konfliktu.

  71. Nemer
    25 sierpnia o godz. 18:15
    Zestawienie cen 2003r. – 2013r.

    Mój komentarz dla porządku
    Autorze, nie wiem wg jakiej metodologii sporządzono przedstawione przez Ciebie porównanie cen. Z pewnością przez 10 lat cen wzrosły. Tu nie ma wątpliwości – inflacja nie śpi.

    Jak za tym wzrostem nadążał wzrost płac, ich siła nabywcza, to jest ważne. Potrzebne jest szersze zestawienie, niż tylko proste porównanie cen nie wiadomo wg jakiej metodologii.

    Gołe zestawienie cen i porównywanie wybranych szczególnych wzrostów nie mówi nam nic o koszyku cen, o sposobie liczenia.

    Powyższe zestawienie wydaje mi się być nieco naciągane, w stosunku do tego co widzę w sklepach. Dla przykładu podam obserwowane przeze mnie ceny (systematycznie) w kilku sklepach róznych firm od początku 2013 roku:

    chleb (500 G) najtańszy kosztuje od 1,60 do 1,70 zł –
    masło 200 G – 3,60 – 4,50
    jaja klasy M – najtaniej – 0,40 zł
    mleko – około 2,20 zł
    olej rzepakowy – od 5,40 zł
    schab – od około 18,00 zł
    kiełbasa – od 14,50 (toruńska) do około 20,00 (jałowcowa)
    ziemniaki – od 1,18 zł, pół roku temu – około 0,85 zł
    jabłka, pół roku temu – około 2,80, dzisiaj 3,70 – nowe jabłka

    Wszystkie powyższe ceny są wyraźnie niższe niż w tym zestawieniu. To tak dla porządku. Mówię – nie wiem, jaką metodologię przyjęto przy jego opracowaniu, Ja podaję ceny prosto ze sklepów, w których robię zakupy. W okolicy uczęszczam do około 5 – 7 dużych sklepów.
    Pzdr, TJ

  72. Kadetcie, jeśli moja żonglerka na blogu miałaby tak wyglądać jak na tym filmiku, to byłbym więcej niż szczęśliwy. Niemniej, dziękuję za komplement.

  73. Wywalenie Gowina (i kilku-nastu posłów) z klubo PO oznacza rząd mniejszościowy.
    Rzecz w tym, że nie jestem przekonany, że usunięcie J. Gowina z PO pociągnęłoby za sobą „wybycie” kilkunastu posłów z klubu PO.
    Wynik 20 % w wyborach nie musi się przekładać na 20 % w klubie ( jak dotąd frakcja gowinowska w klubie to raptem 3 głosy: Gowin, Godson i Żalek. Chyba się nie pomyliłem ?).
    Również nie jestem przekonany, że koalicja Gowina z partiami opozycyjnymi oznaczałaby przyśpieszone wybory. Z partiami opozycyjnymi czyli z kim ? Z SLD i Ruchem Palikota ? Watpię aby wymienione ugrupowania zaryzykowały koalicję „z Gowinem”
    ( wódz bez szabel) z PiS-em i po-PiSowymi kanapami w tle.
    Ani Millera, ani Palikota ani J. Piechocińskiego (koalicjanta PO przecież) nie posądzam o skłonności samobójcze w politycznym sensie. Pamięć o losie Samoobrony i LPR jeszcze jest żywa. Wręcz przeciwnie, wydaje mi się, że jawna fronda Gowina i quasi koalicyjna współpraca Gowina z PiS spowodowałaby raczej ciche poparcie SLD i RP dla rządowej koalicji PO-PSL do końca bieżącej kadencji. Upadek rządu Tuska-Piechocińskiego tu i teraz ani Millerowi ani Palikotowi nie dałby znaczących politycznie korzyści. A takie ciche poparcie wystarczyłoby, chociaż – przyznaję – byłoby Tuskowi trudniej.
    #
    „Gowin jest garbem na plecach PO, a może nawet całej Polski.”
    Ja określiłbym to trochę inaczej :(…) wrzodem na …. tyłku itd. A podobno najlepszy sposób na wrzody to… cięcie i wyciśnięcie.
    Bolesne ale skuteczne.
    Albo inaczej: na gangrenę najskuteczniejsza jest… amputacja. Remedium radykalne ale oszczędzające powikłań (podobno) i ratujące zycie..
    A to co Gowin robi w Platformie ( i z Tuskiem ) to właśnie…. gangrena.

  74. krótko
    płaca minimalna od 01 01 2003- 800 zł brutto
    płaca minimalna od 01 01 2013- 1600 zł brutto

  75. @Jurek Cedro
    Mówią, że trening czyni mistrza. Nic tylko trenować! Czy to pomoże Tuskowi? – jemu już nic nie pomoże, ani trening, ani siła, ani perswazja… ale można próbować z uporem godnym lepszej sprawy nabłyszczać gasnącą gwiazdę, która od 6 lat jest zaledwie czarną dziurą . 😉

  76. Jacobsky a umiesz coś innego wymyśleć poza wmawianiem, że człowiek jest paranoikiem szczególnie gdy byłem świadkiem tego co się działo ale przecież ty podobnie jak Kaczyński nie uznajesz innej wersji poza tą którą przyjmujesz nieprawdaż.

  77. aha, cadilacki potanieli….

  78. Kadetcie, wszyscy tu wiemy, że ani moja, ani Twoja, żonglerka na blogu niczego w Tuskopolsce nie zmieni. Więc może nie przesadzajmy z tym treningiem.

  79. Jacobsky czy przeczytałeś komentarze które ci poleciłem czy też redaktor Passent lub ten co moderuje ten blog wytnie ten post w którym zamieściłem linki w końcu coś co podważa obraz PO jedynej dbającej o demokrację nie ma prawa się ukazać nieprawdaż.

  80. @Jurek Cedro
    Konkluzja, by nie przesadzać w żonglerce w obronie D. Tuska wydaje się co najmniej b. trafna. Dlatego też – serdecznie pozdrawiam!

  81. @ Kadet

    Amen!

  82. Szanowna Jibo i Szanowny TJ’cie,
    znalazłem to na portalu WP „ło tutej”.

    Ma rację Pan Kazimierz, dziadzieję wprawdzie w tempie mniejszym niż przeciętna ale i tak bardzo szybko, za szybko niżbym chciał i jeśli o mnie chodzi to sam cen specjalnie nie znam, bo chleba nie jem, masło przepłacam na ochotnika, (nie chcę by mi ktoś bez podawania opisu dolewał do niego oleju roślinnego i za szybko odwirowywał), jaja przepłacam ze 3-4 razy, cukier – 1 kg na rok, dla gości, którzy słodzą napoje, żadnych olejów roślinnych z wyjątkiem oliwy z oliwek, boleśnie „trafiła” mnie cena wołowiny, wzrost spory na przestrzeni 10 lat, wieprzowina też choć nie tak, ryby – zdecydowana różnica, kurczaków nie jem, to nie wiem bo nawet moje psy tego nie chcą, to nie kupuję, kiełbasa, niewielki wzrost, bo jak nie kosztuje ponad 30zł to raczej do jedzenia się dla mnie nie nadawała ani nie nadaje (za dużo izolatów z soi chłonących wodę i chemię), jabłka nie jadam, tylko niewielką ilość owoców jagodowych, świeżych najlepiej ze znanego źródła więc z reguły nieco przepłacam za to co pochłaniam a ponieważ stosuję LCHF, to jem niewiele choć nie chodzę głodny więc sam się cenami nie przejmuję za bardzo i stanowią one, dla mnie akurat, pewną stałą, też nie palę a piję umiarkowanie, głównie czerwone wytrawne, niekoniecznie bardzo drogie ale skoro Kazek coś pitoli o 100% wzroście PKB, to ja rozumiem, że jako finansowanemu już głównie z budżetu powinno mi się nieco polepszyć w kosztach utrzymania a tak nie jest! – więc do kogo ta mowa?

    No patrzcie państwo, drukarki – potaniały, telewizory – fakt, komputery też, no ale wtedy nie były tak konieczne. Kiedyś coś nastukałem na przedwojennym Continentalu i było gites, potem – dyskietkę prześlij kurierem, dzisiaj – e-mailem. Kiedyś głupie koszty opłat stałych były dużo niższe, dzisiaj, by utrzymać ten poziom musisz mieć konto w banku, komputer i drukarkę by potwierdzenie sobie wydrukować, np. jak się procesujesz, najlepsze radio samochodowe sprzed 10 lat jest gorsze od dzisiejszego za 29 zeta i to z wejściami na usb i gniazdami na inne „placki” pamięci. Kiedyś cieszyłem się jak dziecko bo w małego Panasonica na pilota wkitowałem 96 płyt i miałem z nimi porządek, dzisiaj mam je na „czipie” 1cm na półtora ale co to ma do jakiegoś wzrostu pkb? No i co z tego, że postęp ale musisz za niego sporo płacić, musisz bo już nawet pogodynki nie obejrzysz w starym szkiełku.
    Kazik udaje, że nie rozumie, że nie chodzi mi o ceny, które rosną wszędzie tylko o stosunek dochodów do cen. Udaje, że nie wie, bo tak mu wygodniej. Woli banialuki o Albanii opowiadać . A Banja Luka akurat bliżej Albanii i Czarnogóry niż Polska.

    Co mi po danych, że przez 10 lat PKB urosło 100%. Komu w związku z tym urosło? Proporcjonalnie do rozwarstwienia społecznego czy nie? – jeśli nie – to na czyją korzyść?
    To jest ważne.

    Pozdrawiam, Nemer

  83. Nemer czemu się dziwisz w końcu według Kazika i innych tutaj niemożliwe jest, żeby wszyscy nie odczuwali tego końca kryzusu zadekretowanego przez Tuska a jak ktoś nie odczuwa to wiadomo że to jest jakiś beznadziejny przypadek, jakiś homo sovieticus który nie jest w stanie zrozumieć realności, że jak Tusk coś mówi to jest to prawda a jak fakty temu przeczą do diabła z faktami.

  84. @@Jiba (20:42, 20:52, et al) & Lex (21:03)

    Większość PO-PSL to kilkoro sejmowych głosów, najwyżej ze 12. Oczywiście liczą się nie głosy w wyborach na przewodniczącego lecz posłowie, a ci już raz w 1/5 czy 1/4 opowiedzieli się za orientacją Gowina. Frakcja to jeszcze nie jest, ale Tusk doprowadzając do usunięcia Gowina doprowadziłby do wyłonienia i określiłby jej liczebność. Sądzę, że byłoby ich kilkunastu lub więcej, nie koniecznie od razu. A może przeceniam zdolności Gowina, więc co to za wrzód, garb czy co tam jeszcze być może na karku Tuska.

    Oczywiście rząd mniejszościowy w drugiej części kadencji nie jest czymś niemożliwym, choć nieznośnym. Nie sądzę, aby SLD wchodziło w koalicję, co najwyżej byłoby języczkiem u wagi w ustalaniu terminu przedwczesnych wyborów, zakładając, że kilkunastu decydentów opozcyji zgodziłoby się w tej sprawie. Tusk robi swój własny rachunek strat i zysków i ryzyka.

    Jiba jeszcze inaczej to niucha, kalkuluje i postrzega. Gdybym przejechał kilka razy spoglądając na sanktuarium w Licheniu mógłbym wyrobić sobie takie klarowne nadzieje na przyszłość sceny politycznej. 😉

  85. Nie sądzę, żeby SLD weszło teraz do koalicji z kilku powodów.

    1) Obecna strategia SLD przynosi korzyści po co wchodzić w koalicję z partią która może przegrać wybory i która ledwo co trzeszczy czego przejawem mogą być np. podsłuch z Pisiorem.

    2) Nawet jeżeli Tusk jak to miało miejsce w wywiadzie dla Janickiego Władyki głosi, że jest za koalicją z SLD gdyż od dawna jest socjaldemokratą to jest to gra pod publiczkę w celu pozyskania ewentualnych głosów. Tusk co pokazuje jego dotychczasowe decyzje nigdy nie był socjaldemokratą.

    3) Jak pokazują doświadczenia PSL SLD byłoby traktowane jako element maszynki do głosowania i traktowane jak chłopek pańszczyźniany co ma głosować jak jaśnie pan Tusk mu każe.

    4) Jak pokazują doświadczenia zarówno PSL jak i dotychczasowe SLD choćby przy okazji KRRIT Tusk nigdy nie dotrzymuje obietnic i ustaleń.

    5) Jeżeli SLD wejdzie w ewentualną koalicję to byłby to największy chyba błąd tej partii porównywalny z błędami LPR i Samoobrony wejścia w koalicję z PIS.

    6) Sprawa Blidy pokazują, że Tuska nic nie obchodzą inni działacza poza działaczami jego własnej partii. Co Tusk zrobił, żeby ukarać winnych sprawców mordu na Blidzie? Sprawa Blidy jest poruszana zwykle gdy okazuje się, że PO spadają głosy a PIS zyskuje.

  86. Daruj Nemerze ( po starej znajomości) ale pieprzysz dziś wyjątkowo bez sensu. W dodatku, powołujesz się na autorytet Faktu, z przedruku na WP, tak jak byś sam nie był władny sam tego zweryfikować. Ty!?
    Przepłacasz z jajka, kiełbasa dla Ciebie zaczyna się po wyżej 3 dych, to kogo rozwarstwiasz?
    Zmoczyłeś na Forexie, czy jak?, że krew jasna intelekt Ci zalewa i interpretujesz dziś jakoś bezrozumnie?
    Luzik, stary
    Nara

  87. Nemer
    25 sierpnia o godz. 21:33
    Szanowna Jibo i Szanowny TJ’cie,

    Mój komentarz
    Autorze, nie doczytałem tego ględzidełka o gustach i cenach przytoczonego przez Ciebie z jakiegoś portalu, ponieważ nie posiada ono żadnego aspektu ekonomicznego, są to czyste impresje nic nie wnoszące do różnicy cen pomiędzy Twoim zestawieniem, a moja autopsją ze sklepów.

    Różnica między moim zestawieniem, a cytowanym przez Ciebie, nie jest wielka, ale wyraźna.

    W rozważaniach dotyczących ekonomicznych aspektów egzystencji rachunki powinny być obkomentowane przynajmniej w rodzaju – jak, gdzie, skąd, kiedy.

    Tego typu efektowne, a gołe porównania kojarzą mi się z często spotykaną na blogach manierą „cytowania” polskiego długu. Różni komentatorzy bez zastanowienie strzelają – 1 bln, 2 bln, 3bln, długu ma Polska Tuska. Od rozrzutu głowa boli. Jaki dług, jak liczony, bieżący, czy przewidywany, publiczny, czy prywatny, czy razem wzięty, zagraniczny, czy krajowy, w jakich walutach, jak przeliczony, z jakiego źródła przytoczony, itd.

    To zupełnie dla tych powstańców i obalaczy ekipy zadłużających kraj złodziei nie jest istotne – wystarczy napisać, że Tusk z Vincentem (koniecznie należy przytoczyć cudzoziemskie imię ministra Rostowskiego) narobili biliony długu, a można także dodać mimochodem, że Kazik z Toronto kłamie.

    Jaki pożytek ma takie epatowanie blogu liczbami? Zdaje mi się (za Kazikiem), że żaden.

    W ekonomii zobowiązuje rzetelność. Czy to jest na niekorzyść Tuska, czy na korzyść, liczby powinny być rzetelnie zaprezentowane i choćby w kilku zdaniach omówione. Inaczej to jest tylko przekrzykiwanie się.
    Pzdr, TJ

  88. Nemer
    25 sierpnia o godz. 21:33

    „Fakt”. Tak coś czułam. Na kilometr wyniucham charakterystyczny język, który ma zadanie podnieść ciśnienie czytelnikom.
    halen ma rację – szkoda prądu w żarówce na lekturę.
    Opowiedziałabym Ci sporo o „Fakcie”, ale bezpośrednio.
    Szkoda złotówki, czy ile tam to teraz kosztuje.
    Chyba, że masz przeprowadzkę i trzeba w coś zawinąć zastawę stołową.

  89. Nemer
    W tradycji polskiej, kiedyś tam zmywarka była zbyteczna, i pralka automatyczna (chociaż jak jest Ukrainka pod reką), nawet porada u dietetyka też. A ta zdrożała najwięcej, zdaje mi się.

  90. Dobra, poddaję się,
    – „pieprzę” jak mówi Halen;
    – a Fakt kłamie. Pewno, szwabska gazeta, to musi szwabić;
    – Skąd miałem wiedzieć, że Kazik jest z Toronto? Myślałem, że ma dwa kroki do Gs-u;
    – 100 tysięcy złotych wzrostu długu na minutę, (TJ – od czasu Twojego wpisu, jakieś cztery bańki), to furda tam, „sie” nie liczy;

    Przejrzałem na oczy. Jest gites. Zostałem rozwalcowany ale za to już wiem jaka jest różnica między walcem argentyńskim a walcem angielskim.

  91. Kazik Łyszczyk
    25 sierpnia o godz. 21:48

    Odpowiem z punktu widzenia wyborcy (raz – w wyborach prezydenckich – głosowałam na PO. Wiadomo dlaczego)

    Wydaje mi się, że w opinii publicznej G. Schetyna postrzegany jest raczej jako podnóżek w niełasce niż konkurent, a Gowin jako nikt specjalny, któremu media dorabiają znaczenie.
    Właściwie nie wiem, z czego wynika słabość Tuska, który umie przecież sprzedać się w mediach lepiej niż tych dwóch razem wziętych.
    Może ma jakichś trefnych doradców, jest czyimś zakładnikiem albo zatracił umiejętność spojrzenia z dystansu?
    Zaczęło się od dziwacznego składu rządu – tak na mój gust.

    Poza tym nadchodzi to, co jest zupełnie naturalne – schyłek jednych, przednówek drugich. Ci drudzy może jeszcze bez nazwy, może nawet nie wiedzą, kim będą. Ale w końcu będą.

    Z przejazdu przez Licheń cieszy się tylko moje dziecko – wyjeżdżamy z lasu, wskakujemy na prostą, której przedłużeniem są wieże starego kościoła – tego fajnego, dzieciak po prawo widzi nad drzewami kopułę:
    – Ooo, popływamy?
    Gdyż Licheń to nie tylko disneyland dla wierzących. To również kwatery dla zwykłych turystów, ciepłe jezioro, las, plaże, karuzele..:)

    PS. @Nemer – ja tam nie wiem, czy Kazik jest z Toronto. Nic takiego nie mówił, a przynajmniej nie zauważyłam. I nie przejmuj się. Ja też myślałam, że w gazetach należy opisywać rzeczywistość:)

  92. Kaziu, tu nie chodzi o tradycję, bo jak dziś policzysz sobie koszty wody, ścieków i zmywania w niej, to zmywarka staje się niezbędna, bo Cię może być nie stać na to by jej nie mieć. Chodzi więc o to, by Cię było na nią stać, by móc żyć oszczędniej niż bez niej. Co ma tradycja do umiejętności liczenia do tysiąca?
    Nie wmawiaj mi, że mentalność moich współrodaków nie odbiega od tych z czasów „Samych swoich” – Durackie maszyny wymyślili bo siły w rencach nie mieli.
    Z pralką jest podobnie przecież.

  93. Nemer
    Coś pan, Wiedeń to stolica Boliwii nie Argentyny, a Toronto jest siedzibą gminy w powiecie … tym nad jeziorem, jak mu tam?
    Po zmroku dług nie wzrasta.
    Eh, ten dostęp do wiedzy, nierówny, klasy przepełnione, Nemer przynosi kanapkę z kiełbasą po 50 zł za kilo… klasa się opróżnia.

  94. Saurom,

    nigdzie nie napisałem, że PO jest jedynym gwarantem demokracji, bo moim zdaniem każda z oficjalnych sił politycznych pełni taką rolę, nieprawdaż ? PiS będzie gwarantować tak samo demokrację w Polsce jak PO czy SLD. Czy Pan w to wątpi ? Bo ja nie.

    Czytanie Pańskich wpisów dostarcza o tyle rozrywki, że interesującym jest śledzić tok Pańskiej argumentacji, na co zwóciłem uwagę wyżej, argumentacji opartej na tym, że był Pan czegoś świadkiem (wierzę Panu na słowo), a więc, ekstrapolując, Pańskie świadectwo powinno nabrać wymiaru uniwersalne wykładni tego czy tamtego. Dla Pana to oczywiste, dla mnie – nie bardzo. Myślę, że teraz wyraziłem się jaśniej niż poprzednio, przy czym pozostaję przy obserwacji, że treść Pańskich wpisów graniczy z paranoidalną obsesją, dotykającą nie tylko przeszłość, ale i teraźniejszość oraz przyszłość. To nie ja piszę Pańskie wpisy, ale Pan, nieprawdaż ?

    Na koniec podzielę się z Pane moją diagnozą wynikającą z analizy Pańskich wpisów. Otóż Pan podświadomie nie wierzy w to, że HG-W zostanie usunięta w referendum, a więc zawczasu przygotowuje Pan sobie zapas teorii spiskowych, żeby móc nazajutrz, 15 października, wywlec ten zapas, upleść z niego koronkę absurdalnych oskarżeń, a wszystko dlatego, że w Gliwicach…, czego Pan był świadkiem.

    Ma Pan jeszcze dwa lata na wymyślenie wytłumaczenia dlaczego PiS nie zdobędzie większości lub w w ogóle – pozostanie w opozycji, zaś kandydat PiS nie zostanie prezydentem. Czy posłuży się Pan tą samą metodą indukcyjnej insynuacji, opartej tylko i wyłącznie na tym, że w Gliwicach…, czego Pan był świadkiem, tyle że tym razem już nie na skalę stołeczną, ale ogólnopolską ?

    Rad będę czytać te Pańskie perełki.

    Zawsze oddany Jacobsky

  95. Nemer
    25 sierpnia o godz. 23:06
    – 100 tysięcy złotych wzrostu długu na minutę, (TJ – od czasu Twojego wpisu, jakieś cztery bańki), to furda tam, „sie” nie liczy;

    Mój komentarz
    Myślę Autorze, ze gdybyś podał konkretną wysokość konkretnego długu, jak np. poniżej
    (komunikat Ministerstwa Finansów)

    „Na koniec czerwca 2013 roku zadłużenie Skarbu Państwa (SP) wyniosło 844.255,9 mln zł (tj. ok. 195,0 mld EUR  lub ok. 254,5 mld USD – w przeliczeniu po kursach z dnia 28 czerwca 2013 r.: 1 EUR = 4,3292 PLN, 1 USD = 3,3175 PLN). W porównaniu z końcem maja 2013 r. zadłużenie to wzrosło o 6.203,2 mln zł tj. o 0,7%, natomiast od końca 2012 roku wzrosło o 50.402,2 mln zł tj. o 6,3%”,

    to można by ewentualnie dyskutować.
    100 000 zł długu na minutę, to jest tylko hasełko. Nie wiadomo do czego je odnieść.

    Powyższy komunikat mówi o zadłużeniu Skarbu Państwa oraz podaje jego wysokość bieżącą w złotych oraz po przeliczeniu na euro i dolara z podaniem kursu. Od tego należy zaczynać każdą dyskusję na tak poważny temat jak dług – nazwa długu, ile, stan na dzień, w jakiej walucie, itd.
    Pzdr, TJ

  96. Z czego wynika słabość Tuska? – zastanawia się Jiba z … psssst.

    Jak to z czego, droga pani Jibo – odpowiada Kazik z … poprzestańmy na Kazik Łyszczyk – słabość Tuska bierze się z przywiązania do polskich wartości. Po co rodacy mają Tuskowi zazdrościć siły i potęgi. Lepiej dla nich będzie jak się pochylą nad Tuskiem, oooo! jaki słabujący nasz premier jest, a jak się boi, Schetyny, który skądinąd podnóżkiem jest, Gowina, nota bene tego wrzoda na dolnej części karku. Mnie się zdaje, p. J., że gazety w temacie polskiej mentalności rzeczywistości do końca nie opisują. Ci nowi co będą, zapewne już są, skryci, za węgłem schowani, wzorować się będą na Tusku, a nie na, dajmy na to, Palikocie czy Gowinie. W sensie techniki, bo technika jest najważniejsza, zaś program się ustali w zależności od konkurencji i zainteresowania … arbitrów, jak w jeździe figurowej na lodzie.

    Hm, przejechać przez Licheń, pokręcić się na karuzeli i pokąpać w jeziorze, uuuu, się rozmarzyłem.

  97. W moim komentarzu do gowinowej biegunki podałem „na oko” „zwycięstwo”Gowina, co się niestety nie zgadza po dokładnym przeliczeniu, za co wszystkich przepraszam.
    No to jeszcze raz:Frekwencja w wyborach wyniosła 51,12%
    Donald Tusk – 16028
    Jarosław Gowin – 4114
    Nieważnych – 1658
    Suma – 21800 oddanych głosów
    Nie głosowało – 20844 i trzy czwarte członka (???)
    A więc tak: 21800+20844=42644 stanowi 100% członków i członkiń uprawnionych do głosowania, co daje inny wynik od tego podawanego w mediach i przez Głowina. Innymi słowy, w tej wersji księgowej będzie tak:
    Tusk – 37,58%
    Gowin – 9,4%
    Wynik można jeszcze obliczać bez uwzględniania nieważnych głosów, tylko brać pod uwagę głosujących, brać pod uwagę uwagę wszystkich członków, ale nie uwzględniać nieważnych głosów itd. A wszystko zależy od tego, co chcemy ciemnemu ludowi wmówić.
    POzdro(waśń)

  98. Nemer
    Spodziewałem się, że posiłki spożywasz na platerach i zastawą jednorazowego użytku. Takie miałem wyobrażenie o czytelnikach Faktu.

  99. @TJ, ja tak z „Zegara Balcerowicza”. To ten zegar tez kłamie?
    @Kaziu pisze: –” kiełbasą po 50 zł za kilo… „” Trzeba było nauczyciela matmy albo fizyki posłuchać, do książki zajrzeć a nie dziewczyny za warkocze ciągać czy na wagary chodzić to by się wiedziało, że kiełbasy nie liczy się na tysiące sztuk. Ale ekonomista nie musi tego wiedzieć przecież – nieprawdaż?

  100. @Kaziu,
    platery nie są za bardzo zdrowe. Srebro już byłoby lepsze. Podobno krew od niej błękitniała i miała dzięki temu właściwości antybakteryjne stąd rzadziej arystokratyczne rody zapadały na choroby noszone przez „morowe powietrze”. Ale ja nie z tych, a w ogóle czy to prawda?
    Posiłki spożywam starając się nie używać naczyń, by na zmywaniu zaoszczędzić. Z jednego gara jak przestygnie na tyle żeby łap nie poparzyć a potem pies wyliże i gites, garnek czyściutki.

  101. Gratuluję analizy psychologicznej Jacobsky ciekawe jakie ty przygotujesz wyjaśnienia jeżeli któreś z tych rzeczy o których wpominałem się wydarzą czy oczywiście to będzie jakaś samowolka elementów podobna do tej co miał rzekomo robić w 2005 roku Miodowicz z której przedziwnym trafem skorzysta HGW. Zresztą w takich sprawach jak referendum raczej nie ma miejsca na przypadek. I ciekawe co się stanie gdy jednak HGW przestanie być prezydentem biorąc pod uwagę cienką kadrę PO iprawdopodobnym kandydatem może być Borowski nie zdziwiłbym się gdyby to właśnie jego wysunięto w końcu osiągnął niezły wynik w swoim czasie. Pewnie będzie musiał ratować stolicę przed tym Guziałem za którym oczywiście kryje się PIS który wbrew knowaniom HGW został burmistrzem Ursynowa a teraz chce zostać burmistrzem Warszawy.

  102. ,,Myślę Autorze, że gdybyś podał konkretną wysokość, konkretnego długu ..(…) to jeszcze można by ewentualnie dyskutować” Pisze TJ. Gdyby zaś jeszcze, pokusić się choćby o powierzchowną analizę czy przyrost długu, generują nietrafione inwestycje jak za Gierka, czy może raczej nadmiernie rozbuchana strona wydatkowa budżetu państwa ( nie tylko socjalna) do której przyłożyły rączki wszystkie rządy, ( mamy ciągłość państwa i każdy następny włodarz nie startuje z czystej kartki) to pewnie mało kto rzucałby tymi bilionami w powietrzu. Warto też dodać, że obok rosnącego długu i nie dość dostatecznych efektów ograniczania jego przyrostu, mamy też znaczne aktywa. I to aktywa rosnące jak choćby prawie 110 miliardów $ rezerwy walutowej NBP. To prawie połowa całego długu, zdaje mi się.
    Tyle, pobieżnie bo oko mi się przymyka

  103. Zresztą ty Jacobsky pewnie nie będziesz miał wątpliwości gdy coś się takiego zdarzy to w końcu są niezbędne działania nawet jeżeli są wbrew demokracji w końcu to przytaczając słowa chyba Teodora Roosevelta albo któregoś innego prezydenta Owszem jest sukinsynem ale to jest nasz sukinsyn. Albo też inne słowa odnoszące się do Iraku w 2003 czasami trzeba ratować demokrację wbrew demokracji. Oburzasz się Jacobsky gdy ktoś kto interesuje się polityką przypomina powyższe działania i daje do zrozumienia że politycy związani z PO ponownie tak samo postąpią. A czy politycy z PO nie postępowali tak w przeszłości więc jaką mamy gwarancję, że nie zastosuje ich ponownie. Zresztą jak widać PO w niczym się nie różni od PIS taka sama za przeproszeniem s…. dalej ze względu na kobity na tym blogu nie będę kończył. Gdyby polityk z PIS wyraził się, że należy wypędzić wysłać do psychiatryka zderatyzować wyborców PO to oburzałbyś się nieprawdaż ale jak coś takiego jest wygłaszane przez kogoś związanego z PO to milczysz nieprawdaż. Moim zdaniem coś takiego jest nie do pomyślenia w kraju gdzie była Treblinka i Oświęcim ale co tam dla ciebie Jacobsky to się nie liczy nieprawdaż wszystko jest dozwolone. A co do analizy tego dlaczego PIS nie wygra kolejnych wyborów to pozostawiam tobie w końcu jak widać całkiem dobrze wychodzą ci tego rodzaju analizy. A może także przeprowadzisz na początek analizę dlaczego brudne sztuczki stosowane przez PO nie przynoszą oczekiwanych skutków?

  104. Saurom,

    Ach ta Ghonkiewicz-Waltz… Knuje i knuje, no bo nie ma miejsca na przypadek. Nie tylko w referendum, prawda ?

    Zresztą pogadamy, jak HG-W przestanie być prezydentem z woli referendum. I ciekawe kto będzie jej następcą. Bo odwołać HG-W to jedno, ale wsadzić na to miejsce kogoś z PiS to drugie, co nie ? Kogo ? Gliński ? Nie wiedziałem, że PiS jest za klonowaniem człowieka, skoro Gliński ma być i premierem (technicznym, z iPada), i prezydentem Warszawy.

    Jak to się nazywa ? Krótka ławka kandydatów PiS. Jest coś na ten temat na jednym z sąsiednich blogów.

  105. Saurom,

    hehe 🙂 zdobądźcie władzę i ukróćcie te wszystkie „brudne sztuczki”. To takie proste… , a jednak !

    Tacy jak Pan potrafią tylko ględzić i jękliwie prezentować swoje rojenia, jak ten nasz rodak z opowiadania Mrożka „Moniza Clavier”:

    „Ało ! Tujaj wybili, Panie !, Tutaj ! Za wolność wybili !”

    Jeśli Pana to bawi, to tym lepiej dla Pana.

  106. Bombama z Camedronem dobili podobno telefonicznie geszeftu – no-fly zone i bombardowanie Syryjczyków. Scenariusz libijski. Ludobójstwo. Założę się, że do reprezentantów państw osi dołączy lewacki Żabojad, i wkrótce zakrwawionego trupa Assada we trzech będą ciągnęli za włosy po ulicach pomiędzy syryjskim ruinami, uśmiechnięci od ucha, do ucha.

    “The two leaders agreed that Syrian tyrant Bashar al-Assad was responsible for using chemical weapons against children.” (Dwóch liderów uzgodniło, że Assad jest odpowiedzialny za użycie broni chemicznej przeciw dzieciom).

    http://www.mirror.co.uk/news/world-news/syria-cameron-obama-agree-military-2218347#ixzz2d0Lkh8UC

    Dla tych terrorystów nieważne są wyniki prac komisji ONZ (instytucji, którą podsłuchują, jak resztę świata) , ani raporty stwierdzające, że to nikt inny, tylko właśnie oni użyli broni chemicznej w Syrii, gdyż to oni, wspólnie i w porozumieniu z Izraelem, a także ze swymi sprzedajnymi pachołkami z UE, wspierają, opłacają i zbroją rebeliantów, przygotowując grunt do ataku na Iran, czyli do prawdopodobnego rozpętania III wojny światowej, w syjonistycznym interesie, w której – mam taką skromną nadzieję – szlag ich wszystkich trafi i zapanuje wreszcie na Ziemi pokój, gdyż jak mówił Einstein, kolejna wojna będzie możliwa (jeśli w ogóle) dopiero po bardzo długim czasie, i to na oszczepy.

  107. Jacobsky:
    wiecej i glosniej, please! Dzieki……..

  108. Idioto Jacobsky ile razy trzeba ci powtarzać że nie opowiadam się za PIS. A kogo wybiorą Warszawiacy to ich sprawa nie moja, A tak między nami analiza przygotowana na temat dlaczego brudne sztuczki PO nie przynoszą oczekiwanych skutków przygotowana? No tak ale przecież Jacobsky potrafi tylko jojczyć jaki to ten saurom paranoik jest itp. Zresztą typowa metoda leminga, a co do Glińskiego to jest tylko jeden. Tak między nami to Kaczyński z tą swoją krótką ławą ściągnął tylko do rządu jednego polityka z PO a Tusk policzmy ile Belka do NBP, Rosatti, Arłukowicz no więc Jacobsky kto tu ma krótszą ławkę PIS czy PO ale co tam skoro fakty podważają wersję Jacobsky to do diabła z faktami nieprawdaż.

  109. A tak między nami podawali w radiu informację z wywiadu udzielonego przez Gowina Rzeczypospolitej że nie uznaje wyboru Tuska na przewodniczącego gdyż wybory zostały sfałszowane. Teraz czekam aż pojawi się Jacobsky wraz z innymi i zaczną ogłaszać że są to paranoiczne wypowiedzi przegranego Gowina, który nie jest w stanie pogodzić się z porażką. Nie jest to całkowicie wykluczone ale w końcu obecnie Rzeczypospolita po „dobrowolnym odejściu” Gmyza Lisickiego i innych jest obecnie pismem neutralnym więc trudno uznać to za typową insynuację PIS nieprawdaż.

  110. @Saurom:
    Przypominam, że Zygmunt Frankiewicz rozstał się z PO (w której wcześniej trochę ‚gowinował’, w sensie prób współtworzenia konserwatywno-prawicowych alternatyw dla Tuska…), a w ostatnich wyborach samorządowych przewodził swojemu ugrupowaniu ‚obywatelskiemu’.
    Zresztą nie mam najmniejszych powodów, by wiązać takie oligarchiczne układy* wyłącznie z PO — to raczej ogólnie kwestia kultury politycznej w Polsce.

    *) Choć się nasłuchałem o funkcjonowaniu UM w Gliwicach, to jednak nie spotkałem się z niczym, co pozwalałoby wprost wnieść sprawę do sądu.

  111. PAK
    Ten osobisty wróg Sauroma, to nader ciekawa postać. Rządzi Gliwicami od dwudziesty lat, raz nawet odwołano go w referendum a ten wańka wstańka wygrał ponownie. Fałszował te wybory czy jak? A może z tymi gliwiczanami coś nie tego? No z częścią tao nawet na pewno…

  112. @halen:
    Znajomi gliwiczanie twierdzą, że Frankiewicz jest złym prezydentem, ale też że od dwudziestu lat nie da się znaleźć lepszego kandydata.

  113. Kolejny przykład tego co powinni robić dziennikarze Polityki a czego nie robią, gdyż mogłoby zaszkodzić chronionemu przez PO oligarsze. Czyżby dziennikarze Polityki zapomnieli o swoich obowiązkach nagłaśniania przypadków łamania prawa a może uważają, że te obowiązki dotyczą wyłącznie miast gdzie nie rządzą politycy z PO lub chronieni przez tą partię oligarchowie.

    http://info-poster.eu/zawiadomienie-o-popelnieniu-przestepstwa-przez-prezesa-pruim-sa/

    http://info-poster.eu/wywiad-dla-stowarzyszenia-siec-obywatelska-watchdog-polska/

  114. http://pokazywarka.pl/w4maiq/

    Zainteresowanym, kilka ciekawych linków na temat Syrii.
    Nieco odmienne od oficjalnego urabiania opinii publicznej…..

  115. Jestem Libanką. Widziałem metody destabilizacji i siania społecznego niepokoju w Libanie w czasie wojny. Przykładowo, jeśli ktoś dąży do spowodowania exodusu ludności, to nie przekonuje jej do porzucenia swojego dobytku, domów, najbliższych tylko słowami. Można zrobić to tylko przemocą, strachem, za pomocą snajperów. To co widzę obecnie w Syrii, to zagrożenie dla całej tutejszej społeczności. Nie rozróżniam opozycjonistów od lojalistów. Ludzie, którzy popierają opozycję, nie wiedzą, że ta opozycja popełnia barbarzyństwa. To, co jest pokazywane w mediach mainstreamowych jest odwrotnością tego, co się dzieje naprawdę. Pokazują ciała zabitych ludzi, a oskarżenia o ich mordowanie są kierowane pod adresem rządu. Tym samym ukrywa się prawdziwy problem i jego prawdziwe źródło. Prezentowany obraz nie jest prawdziwym obrazem konfrontacji między armią syryjską a WAS. To nie jest obraz prawdziwej sytuacji w Syrii. W rzeczywistości armia syryjska stoi twarzą w twarz z prawdziwymi terrorystami. Do tej pory nie rozumiem, dlaczego światowe media ignorują Syrię, obecną tu rzeczywistość, i nie starają się zidentyfikować prawdziwego źródła terroru, a także prawdziwej tożsamości ofiar. Tymczasem to jest właśnie rzeczywisty wymiar problemu.
    http://pokazywarka.pl/bffowt/
    ==============

    Nie jest dobrze dla kraju, gdy zajmuje sie strategiczne miejsce na Ziemi…..

  116. halen
    26 sierpnia o godz. 10:54
    Saurom i Frankiewicz to jak Sławomirski i D. Passent.
    Czyli „do Bydgoszczy bedę jeździł”

  117. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    PAK
    26 sierpnia o godz. 11:34

    Ludzmi niezastapionymi cmentarze wypelnione sa po same brzegi …

  118. Saurom,

    jeżeli Pan twierdzi o mnie, że jestem idiotą, to wszystko w porządku, znaczy się, że jestem normalny. Poczułbym się niepewnie (lub gorzej) gdyby Pan nagle zaczął uznawać to, co mam do powiedzenia za mądre.

    Tak więc cieszę się, że jestem dla Pana idiotą. I lemingiem na dokładkę. I że nie wspiera Pan PiS-u, choć w to akurat nie wierzę. Z wpisu z 26 sierpnia o godz. 10:06 wylazła z Pana sympatia dla PiS, ale Pan idzie w zaparte. Po co ?

    Pańska wyliczanka przy okazji porównywania długości ławek to prawdziwy majsterszyk, zwłaszcza że pada tam nazwisko Belki, prezesa NBP, powołanego przez Sejm, na wniosek prezydenta (oczywiście PO trzęsie Sejmem i prezydentem – sami oligarchowie i krętacze, akceptujący be zmrużenia oka brudne sztuczki PO), lub Rosatiego, czy arkułowicza, którzy owszem – mogli być ściągnięci przez Tuska, ale tak naprawdę, to chyba zaczęli sami kręcić się wokół PO, skoro partia ta była na fali i gniotła wszystkich w sondażach. Ławka pisowska jest pełna, pełna kandydatów niszowych (plus prof. Staniszkis), choć z pewnością znanych w kołąch awangardy blogowej, do której chyba słusznie Pana zaliczam. Glińskiego sklonowano, no bo widać jest on jedynym poważnym kandydatem w ramach PiS, tyle że nie jest możliwe obsadzenie nim stołka w Warszawie i URM. A może Pan zasili tę pisowską ławkę, choćby i w Gliwicach, gdzie dzieją się rzeczy, których jest Pan świadkiem, i przez co, skoro dzieją się one w Gliwicach, to dzieją się one wszędzie ? Co ? Boi się Pan ? To chyba lepsze ronić coś konkrentenego dla ukrócenia brudnej gry PO, niż bredzić i zawodzić po blogach.

    Oczywiście, że wybory w PO zostały sfałszowane. Wierzę w to i zgadzam się z Pańską teorią na temat wszechogarniających nas fałszerstw, brudnych sztuczek i innych bezeceństw w wykonaniu PO, zgadzam dlatego, że z mądrzy ludzie mówią, iż w takiej sytuacji trzeba zawsze uprzejmie i grzecznie zgadzać się z twierdzącym takie absurdy.

    Jak zawsze niezmiernie oddany Jacobsky

  119. Dla mnie Gowin to taka krowa z przysłowia, która głośno ryczy, ale… itd. Jeśli jest taki mocny i potężny to czemu, jak Palikot, nie spakował manatków i nie odszedł ot choćby do PiS-u (coś mi się zdaje, że wcale tam nie czekają na niego z otwartymi ramionami – oni już mają wodza i nie chcą kolejnego) lub nie założył własnej partii? A dlatego szanowni Państwo, że szybko by się przekonał ile znaczy w polityce – nie ma struktur, nie ma stronników (Godson i Żalek to chyba za mało, prawda?), nie ma nic poza swoją medialnością i rozpoznawalnością. Ot, kolejny medialny solista.

  120. W co wierzysz twoja sprawa Jacobsky a jak tam twoja analiza udało się ją stworzyć czy jeszcze nie znaleźliśmy odpowiednich faktów. A do PIS w Gliwicach droga jest mi daleka wystarczyłoby przejrzeć posty z tego i poprzedniego komentarza ale co tam Jacobsky jak fakty są niewygodne to do diabła z faktami prawda.

  121. Baka ja ci mogę podać dwa nazwiska z Gliwic które ewentualnie się znajdą Jerzy Buzek i Jan Kaźmierczak dodatkowo trzecie oligarcha Zygmunt Frankiewicz z tzw. partyjką o nazwie koalicja dla Gliwic.

    Panie redaktorze Passent pan milczysz jeszcze pan nie opublikował kolejnego felietonu z cyklu Dziennikarze Polityki przepraszają za słabą propagandę dzięki której Gowin uzyskał 20% głosów.

    Ma pan kolejny temat z Gliwic tylko czy będzie pan miał odwagę się za niego lub ktoś z kolegów choćby pan Pytlakowski

    http://www.24gliwice.pl/wiadomosci/?p=53755

  122. A jeszcze jedno Jacobsky twierdzisz, że ława PO jest pełna to w takim razie wyjaśnij jak to się stało, że tzw. gliwicka PO nie jest w stanie wysunąć własnego kandydata na prezydenta i potrzebuje spadochroniarza aż z Zabrza niejakiego Budkę. Wiem, wiem co powiesz to oczywiście taka maskirowka w końcu PO ma pełne zasoby kandydatów. Szczególnie tu widać w przypadku kto ma zastąpić niejakiego Rostowskiego aż widać ten tłum kandydatów tylko, że jakoś każdy z nich po zapoznaniu się z stanem wycofuje się czyżby nikt nie chciał brać odpowiedzialności za kloakę znaną jako dziura Rostowskiego.

  123. Jestem na tropie kolejnego przebierańca. Dawniej nazywał się Falicz, a dziś to Saurom. Trochę podrasował styl; jest bardziej agresywny, ale ten sam sposób argumentownia:łybiórcza, kloaka Rostowskiego, i jak w poprzednim wcieleniu,wbrew jasno wyrażanym poglądom, zarzeka sie, że nie jest pisowcem.
    Jędrek, skąd ten nick” Saurom”, czy to jakiś saudyjski książe ?

  124. @Saurom:
    Polska polityka ‚powiatowa’, nawet w całkiem sporym mieście, jak Gliwice, nie jest ładna. Liczą się znajomości, trwają na stanowiskach sobiepanowie, widać lokalnych oligarchów.
    Ale związek z ogólnopolskimi partiami jest tutaj różny. Z jednej strony partie zabiegają o miejscowe gwiazdeczki polityczne. Z drugiej strony, gwiazdeczki wchodzą w kontakty z partiami. W Gliwicach, gdzie Z. Frankiewicz wyrobił sobie osobistą pozycję, to opozycjoniści względem jego prezydentury szukali wsparcia w PO, które to PO z ugrupowaniem Frankiewicza konkurowało w ostatnich wyborach samorządowych.
    Frankiewicz ma znajomości ‚na górze’? Zapewne tak, nawet jeśli samemu Tuskowi się naraził organizując w Gliwicach zlot konserwatywnej opozycji w PO (z Rokitą wówczas). Ale jednak chyba wciąż je ma, bo gliwicki lobbing widać (ile miast w Polsce cieszy się dwoma autostradami?). Tylko, czy go chroni to przed zarzutami sądowymi? W końcu przynajmniej lokalnej PO upadek Frankiewicza byłby na rękę…
    Przypomnę też, co zauważył Halen — Frankiewicz wygrywa demokratyczne wybory. Wygrywa, bo Gliwice rozwijają się dobrze, jest dużo inwestycji, niskie bezrobocie, kwitnie kultura, miasto wygląda coraz lepiej. Wystarczy pojechać do Bytomia i zobaczyć, jak bardzo inaczej może wyglądać miasto po dwudziestu latach przemian. (Nawet jeśli różnicy nie przypisałbym Frankiewiczowi, a raczej zastanemu przez niego potencjałowi z uczelnią techniczną i wyjątkowo dużą liczbą innowacyjnych przedsiębiorstw.)
    Chcesz zmienić Frankiewicza? Nie szukaj oparcia u red. Passenta, bo Warszawa jest daleko, Redaktor wejść w PO nie ma, a zrozumienie lokalnych problemów jest trudne. Zresztą stąd ten fenomen, że nawet kiepscy samorządowcy służą swoim miastom, miasteczkom i gminom. Jeśli chcesz go zmienić, to szukaj dobrych fachowców na miejscu. Dbaj, by nie byli bierni, by potrafili się skrzyknąć i wejść do polityki. To nie jest proste, bo trudno im będzie o pieniądze i polityczny know how, ale jeśli ich namówisz, to prędzej czy później Frankiewicza wygryzą. W końcu to nie jest nadczłowiek…

  125. Polemika na temat cen, cyfr liczb, którą rozpoczął Nemer, a Tj i Jiba podjęli. Szanowny Nemer znany jest z pesymizmu i zawsze znajdzie takie cyfry, które uzasadnią jego pesymizm.
    Przed laty optymista Gomułka, też lubił podpierac sie liczbami.
    Tak powiadał; „Płolska wbrew zachodnim rewanżystom Hupki i Czai i i sjonistom Mosze Dajana robi krok za krokiem krok do przodu. Płoniższe liczby płokazują wzrost i dalszy rozwój socjalistycznej łojczyzny i przeczą imperialistycznym zapędom wrogów socjalistycznej Płolski. Oto te liczby: pięć, jedenaście, dwadzieścia cztery, trzydzieści osiem, czterdzieści, czterdzieści dwa i dodatkowa siedem.

    Słyszałem to w latach 60tych w Piwnicy pod Baranami w wykonaniu Wieśka Dymnego.

  126. Podsłuchałem w bacówce.
    Baca: Jo bym panocku tego cepra Richarda Carneckiego ciepnął w pysk , ino by się kłopytami nakrył.
    Kulturalny turysta; Ależ baco ! Tak nie można. Przecież byłoby to naruszenie godności osobistej, honoru, a nawet człowieczństwa tego europosła.
    Baca; I tam panocku, kajsi tam głodność osobista, honur . A juz z tym cłowieceństwiem to pon se śmichy cyni.

  127. @Lewy.
    No i widzisz Lewy, nie był ten Gomułka taki głupi, bo potrafił przynajmniej odróżnić cyfrę od liczby a TY, nauczycielu, potrafisz?
    Pozdrawiam, Nemer

  128. Nemerze,
    Odróżniam, ale wykladająć kawę na ławę specjalnie pomieszałem, poplątałem, żeby było bardziej malowniczo
    Też serdecznie pozdrawiam

  129. Widzisz PAK jeden z elementów dzięki którym oligarcha Frankiewicz utrzymuje się u władzy obok ochrony z strony PO- podtrzymuję swoje zdanie pod tym względem ze względu na zachowanie się radnych i posłów PO, którzy nic nie zrobili żeby zrobić porządek z oligarchą nawet nie byli w stanie wprowadzić w życie uchwały rady miejskiej z września dotyczącej przekształcenia miejskiego informatora z tuby oligarchy – jest totalna blokada medialna w praktyce przejrzyj sobie jakiekolwiek gazety albo nie znajdziesz żadnych informacji albo same pochwalne wobec oligarchy. W końcu czyż nie jest obowiązkiem dziennikarzy informowanie o nadużyciach. A tutaj nic cisza. Dlaczego mogę ci powiedzieć dlaczego ponieważ z jednej strony z powodu upolitycznienia mediów Polityka należy do gazet serwilistycznych wobec Tuska i PO albo ponieważ gazety otrzymują zapłatę, żeby wstrzymały się od publikowania niekorzystnych informacji albo bezpośrednią drogą od zainteresowanego albo pośrednią za pośrednictwem spółek miejskich lub instytucji podległych radzie miejskiej. Owszem mogę się zgodzić, że podając linki odnośnie Gliwic tutaj na blogu zaśmiecam go ale to jest jedyny sposób, żeby przełamać tę blokadę informacyjną.

    Jeszcze jedno jeżeli bierzesz mnie za Jezierskiego to się mylisz zresztą uważam za zaszczyt że redaktor Jezierski jedyny niezależny dziennikarz w Gliwicach i który zrobił dla tego miasta więcej niż inni opublikował kilka moich tekstów na łamach info-postera.

    Inna sprawa jeżeli zajrzysz na tą stronę zobaczy omówienie dr Walczaka z UMSC dlaczego ponieważ prawnicy w Gliwicach odmówili udzielenia pomocy.

    Jedyne wyjście z tej sytuacji to wprowadzenie w ustawie o samorządzie ograniczenia kadencji prezydenckiej oraz zakazu co najmniej przez 8 lat kandydowania byłych prezydentów w danych miastach. To skutecznie pozwoli osłabić oligarchiczny układ jak również dokonać ewentualnej kontroli.

    A co do sądu to dziwne jest, że za to samo przestępstwo w Wałbrzychu skazano urzędnika miejskiego a w Gliwicach sąd zrobił wszystko, żeby umorzyć sprawę. Poza tym dziwne jest że sąd za każdym razem gdy była wytaczana sprawa albo oligarsze albo komuś z kliki to sprawa kończyła się umorzeniem.

    Poza tym dlaczegóż to oligarcha nie wytoczy sprawy o oszczerstwo redaktorowi Jezierskiemu czyżby dlatego, że gdyby ten odwołał się do wyższej instancji do Katowic to wygrałby.

  130. Saurom,

    a co mnie obchodzą Gliwice ??? Mam za przeproszeniem w nosie Gliwice i tamtejsze przepychanki. Takich Gliwic jest w Polsce kilknaście (?) tysięcy, ale skoro rzeczy, które iPiSujesz dzieją się w Gliwicach, to znaczy, że tak ma być wszędzie ??? To jakaś obsesja na punkcie Gliwic ! Uff…

    Poza tym, skoro PO ściąga posiłki z Zabrza do Gliwic, to znaczy, że ma taką potrzebę, ale co z tego ? Czy PO jest jedyną partią w Polsce i na świecie, która postępuje podobnie ? Nie sądzę. Ale co tam cały świat ! Ważne są G L I W I C E !!!!

    Gliwice, które mnie jakoś nie obchodzą.

    Sorry.

  131. Saurom,

    zapomniałem dodać, że o tym, jak bardzo jest Pan opętany swoimi rojeniami świadczą Pańskie odpowiedzi na wpis Blogowicza PAKa.

  132. Jacobsky załóżmy teoretycznie, że mieszkasz w Lublinie i że władze miasta ponieważ czują się bezkarne i mają zapewnioną ochronę polityków prokuratury sędziów z nie liczą się z zdaniem mieszkańców, a gdy ci organizują się wokół jakiejś sprawy to próbuje się ich zdemobilizować mówiąc, że nic takiego nie ma miejsca, potem gdy to nie daje rady próbuje się ich obrzucić obelgami że są np. upiorami referendalnymi, malkontentami eko terrorystami. Równocześnie prowadzi się przeciwko nim nagonkę prasową a lokalne media milczą podobnie jak te na wyższym szczeblu jak Polityka co byś zrobił czy jako mieszkaniec miasta, który uważa, że źle się dzieje nie próbowałbyś wykorzystać nawet tak drobnej okazji jak istnienie blogów dziennikarzy na Polityce żeby zwrócić uwagę na to co się dzieje. Gdybyś coś takiego zrobił to bym cię poparł w końcu to jest przecież przejaw postawy obywatelskiej nagłaśnianie. A może według ciebie powinienem pójść i się podpalić pod belwederem w końcu według ciebie. Oszem mógłbym tak zrobić ale to jest ostateczność i mogę ci powiedzieć jaka byłaby reakcja za pewne także twoja o jednego mniej, Obciążył miasto kosztem pogrzebu, malkontenci kolega dał przykład dalej podpalajcie się.

  133. Zresztą Jacobsky ja swoje zrobiłem być może za mało wpisałem się na listę poparcia dla referendum, oddałem głos za odwołaniem oligarchy pomimo, że dano mi do zrozumienia weźmiesz udział w referendum tracisz pracę zrobiłem to w ostatnich minutach przed 20:00, wpisałem się na petycję w sprawie ratowania wieży na ulicy Sobieskiego, wpisałem się na petycję w internecie w sprawie ratowania Alei Lip na Mickiewicza. Widzisz Jacobsky być może za mało robię ale coś robię a ty pewnie jak tzw. szlachta Gliwic kibole z Piasta, którym wystarczyło, że wybudowano nowy stadion Piasta siedziałbyś pewnie na czterech literach z butelką wódy nieprawdaż.

  134. Media na świecie, że posthitlerowcy przebierają nogami do mordu: „Germany could support military action if Syria chemical attacks confirmed”

    „Ich ojcowie” śpiewają (podczas gdy „ich matki” polerują trupie czachy na czapkach) – ein, zwei, drei:

    http://www.youtube.com/watch?v=slOTKPvQCls

  135. @Lewy
    Jakiś czas temu, otworzyłeś „przewód” na temat „Andrzej Falicz – dokonania”.
    Wierzę Ci, że jako znawca nie mylisz się w sprawie przebierańca.
    Mam pytanie: czy ciągle uważasz, że ci gęsto piszący to fanatycy?
    Ściskam serdecznie, pozdrowienia dla T.

  136. Ciężar uczuciowy zawiedzionej miłości
    Zauważam ostatnio w swoim otoczeniu jakiś, wcześniej niedemonstrowany tak wyraźnie w rozmowach, żal do Donalda Tuska. Wydaje mi się, że to jest syndrom choroby zwanej „zawiedzioną miłością”.
    Pamiętam z dzieciństwa, że najbardziej cierpiałem, kiedy dziewczyna po której sobie wiele obiecywałem, pokazywała mi środkowy palec.
    L. Stomma w historyjce „Łzy Saladyna” pisze:
    ”Nikogo nie nienawidzi się bardziej niż własnych dobroczyńców. Nie ma nic mściwszego niż tradycja chrześcijańska.”
    Tą są paradoksy uczuć z tej samej warstwy…

  137. Lewica blogowa w natarciu. Cel natarcia: Andrzej Falicz. Jakże by inaczej. Jedyny na blogu komentator, który ma odwagę występować z odkrytą przyłbicą zostaje przez lewicowe towarzystwo napiętnowany jako przebieraniec. Co za hucpa! Lewy i stasieku byliby zapewne głęboko oburzeni, gdyby zgodnie z lansowanym tu ostatnio orzeczeniem sądowym wzięto ich teraz za tyłki za obraźliwe wpisy. Wierzą bowiem głęboko, że są ponad takie orzeczenia jako przedstawiciele postępowej lewicy. Przecież obsmarowali tylko prawicowego blogowicza, któremu się to należy z definicji.

  138. To nie jest mój komentarz źródło w Onecie odnośnie ministra Sienkiewicza całkiem niezły

    Minister Bartłomiej Sienkiewicz już od dobrych trzech miesięcy był w drodze do Białegostoku, żeby zgodnie ze swoją obietnicą (Idziemy po was!) wziąć za mordę lokalnych skinheadów, kiedy nagle otrzymał pilne wezwanie nad morze. Na gdyńskiej plaży odbyła się bowiem bijatyka z udziałem gości zagranicznych. Minister bezzwłocznie skierował się na północ i pomaszerował rozpędzić awanturników. Niestety, w międzyczasie awanturnicy rozjechali się w różne strony, Meksykanie do Meksyku, Chorzowianie do Chorzowa i minister ponownie zawrócił na Białystok, na zgubę tamtejszych skinheadów. I pewnie jeszcze długo będzie tak szedł, wbrew buńczucznym zapowiedziom
    Tyle tytułem wprowadzenia, Sienkiewicz jest pewnie gdzieś w okolicach Łomży, a może Zambrowa, mniejsza z tym, niech się martwią białostoccy faszyści. W każdym razie jedno jest pewne, że minister chodzi powoli, nawet czerscy się już zniecierpliwili jego tromtadracją i domagają się przyspieszenia przezeń kroku. Śledztwa w sprawie podpaleń mieszkań utknęły w martwym punkcie, pomimo że nasz chwacki minister chełpił się, że ma to środowisko rozpracowane i „policzone co do sztuki”. Może i ma policzone, ale żadnej sztuki złowić mu się nie udało.
    Także na początku mają, zapewne idąc za ciosem, minister Sienkiewicz wypowiedział wojnę Wielkiemu Bratu (ustawa nosi roboczą nazwę „ustawa przeciw Wielkiemu Bratu), czyli wszechogarniającemu Polskę monitoringowi. Podobno bowiem, u nas już wkrótce nie będzie można się – za przeproszeniem – spokojnie wysrać, żeby nas przy tej prozaicznej czynności nie zarejestrowała kamera. Jak przystało na potomka wielkiego pisarza, minister nazwał powszechność podglądactwa Dzikimi Polami. Tyle że na bon motach Sienkiewicza chyba się skończy, bo minister wybrał taki dziwny sposób załatwienia tej sprawy, że nie ma szans, aby zrealizować to w tej kadencji. Czy to przypadek, że znowu skończy się na przechwałkach w stylu Papkina?
    Minister odmawia także ujawnienia wykształcenia i stażu pracy swoich współpracowników, co może być zrozumiałe w przypadku prywatnej firmy, ale nie państwowej instytucji. Posłom także nie odpowiada na pytania dotyczące Smoleńska. Są dwie możliwości – albo ma coś wstydliwego do ukrycia, albo traktuje ministerstwo jak prywatny folwark. No dobrze, jest trzecia możliwość – jako były funkcjonariusz tajnych służb przesiąknął tajnością do tego stopnia, że wszystko wokół niego wydaje mu się tajne specjalnego znaczenia albo ściśle tajne. Jednak wtedy pojawia się pytanie, czy ma on aktualne świadectwo zdrowia i kto mu je wystawił?!
    Przy okazji zadymy na gdyńskiej plaży, w której zresztą najbardziej skompromitowała się podległa Sienkiewiczowi policja, minister zadeklarował, że to państwo, czyli on ma monopol na przemoc. Po czym w swoim iście papkinowskim stylu zapowiedział spektakularne aresztowania w Krakowie, które to miasto określił „polskim Kigali”. I już tradycyjnie na określeniach poprzestał.
    Ja mam wrażenie, że jeśli chodzi o spełnianie obowiązków, to ministrowi najlepiej wychodzą te reprezentacyjne. Szczególnie dobrze wypada na fotografiach prasowych, kiedy stoi z dumnie uniesioną głową, wysuniętym lekko podbródkiem i niezłomnym spojrzeniem sięga gdzieś hen, daleko, za horyzonty, gdzie wzrok przeciętnego śmiertelnika nigdy nie sięgnie. Kogoś mi przypomina, z kimś się kojarzy, ale nie mogę sobie przypomnieć z kim.
    Minister Sienkiewicz ma ponoć całkiem bliskie koligacje z Henrykiem Sienkiewiczem, co powinno raczej zobowiązywać do powagi w traktowaniu obowiązków wobec państwa. W końcu jeśli mamy jeszcze w Polsce jakiś choćby szczątkowy etos służby publicznej, to na pewno w dużej mierze zawdzięczamy sienkiewiczowskim bohaterom, jak Skrzetuski czy Wołodyjowski, a nawet Kmicic, który z warchoła stał się wzorem poświęcenia dla ojczyzny. Minister Sienkiewicz w tym sensie nie wywodzi się od Sienkiewicza, prędzej z Fredry. Raczej Papkin niż Kmicic.

  139. Temat: ‚Gowin’ mnie zanussi. Naprawdę

    +++++++++++++++++++++++++++++++++++++

    Ted (22 sierpnia o godz. 15:36)

    „staruszku;21:42, przyszla mi do glowy taka mysl a raczej nasunelo
    sie pytanie do tego co wczoraj napisales. Czyzbys nie lubil kobitek i ladnych tyleczkow ?…Gdyby przyjemnosc z seksu byla taka jak z golenia brody to ludzkosc dawno by juz wymarla.”

    Tyłeczków, powiadasz? Liczba mnoga? Alez jak najbardziej!

    http://demotivators.to/media/posters/2360/12226415_odna-zhopa-horosho.jpg

    Odna zopa choroszo nu dwie jeszczo lutsze. Tłumaczenie jest dla tych co przestali oddychać cyrylica

    Ps. A tys jest Ted prawdziwy czy podrabiany?

  140. Przepraszam, czy ja mogę prosić kolegów i koleżanki blogowe o poradę? Nie pytałabym o byle co.

    Przypadkiem obejrzałam dziś wyniki ogólnopolskiego konkursu satyrycznego.
    Wśród prac wyróżnionych zobaczyłam swój rysunek, ale.. nie przeze mnie narysowany.
    Gdy minęło pierwsze zaskoczenie, pomyślałam, że może to często się zdarza, że ludzie wpadają na ten sam pomysł.
    Ale czy też na tę samą kompozycję? Identyczną ilość i układ postaci? Kluczowe przedmioty na planie pierwszym?
    Rysunki – dobra, moje amatorskie, ale tamtego faceta profesjonalne – nie różnią się prawie niczym. On – bezczelnie, bo bez zmian – skopiował moją pracę.
    Mój rysunek powstał kilka lat temu, na blogu i facebooku jest opublikowany od roku, parę ludzi, choć nie setki, odwiedziło te strony.

    Autor nie jest rysownikiem anonimowym, pełni jakąś tam funkcję w środowisku, rysuje od kilkudziesięciu lat, publikuje w gazetach.
    Dla mnie rysunek to hobby, nie żyję z rysowania, ale on tak.
    To dla niego kwestia nazwiska. Gdybym zaczęła dymić, może mnie oskarżyć o zniesławienie.

    Nie wiem, co robić. Moje słowo przeciwko jego. Tak, jakby student pierwszego roku wystąpił przeciw wieloletniemu, dość utytułowanemu wykładowcy. Nie wiem, jak to udowodnić.

    generalnie – no, kiepsko;(
    Moja rodzina i przyjaciele radzą, by siedzieć cicho. Ale dlaczego mam siedzieć cicho, skoro ktoś ukradł moja pracę?
    Jakie jest Wasze zdanie?

    Zapomniałam dodać, że nagrody w konkursie są pieniężne.

  141. Jiba proponuję, żebyś powalczyła może coś ugrasz, zatrudnij tylko dobrego prawnika ewentualnie jak nie stać cię zwróć się do fundacji helsińskiej. Powołaj się na argument, że publikując twoją pracę sprawca znieważył twoje poczucie godności- tak doradzał jeden wykładowców dr Maciej Mączyński na studium podyplomowym z WOS wiedza i społeczeństwo UŚ- możesz próbować nagłośnić sprawę w gazetach ale ponieważ dziennikarze są narodkiem szczególnie sprzedajnym o ile nie jesteś jakimś politykiem z partii rządzącej to nie masz szans chyba, że w twojej miejscowości wydarzy się jakaś tragedia to wtedy dziennikarskie hieny zlecą się jakby postawiono im przed oczyma padliny. Nie znam się na internecie ale poproś jakiegoś programistę niech ci spróbuje uzyskać potwierdzenie z ciasteczek, że to zrobiłaś jako pierwsza.

  142. Co do Mączyńskiego jakbyś chciała skorzystać z jego usług to tutaj masz telefon z WNS na UŚ w Katowicach dyżur od 9-10:10 w poniedziałki 032 359 17 21 tutaj masz email pracownicy@wpia.us.edu.pl

    Życzę powodzenia może ten utytułowany s…. pójdzie na ugodę i uwzględni cię jako współautora.

  143. To jest telefon z wydziału prawa i administracji

  144. Szanowna Jibo,
    ja bym poczekał, czy dostanie nagrodę a w międzyczasie szukał kancelarii adwokackiej, która się w tym specjalizuje i poprowadzi sprawę za część zysku z odszkodowania, które wg oceny tej kancelarii będzie można od „sprawcy kradzieży dobra intelektualnego” wydobyć. Pytanie jest – Czego pragniesz Jibo? – satysfakcji i przetrącenia gnatów czy kasy. Jedna znana mi bliżej osoba zadowoliła się kasą, bez sprawy w sądzie, po negocjacjach za pośrednictwem kancelarii właśnie.
    Bez takiego układu z jakąś kancelarią, będzie niełatwo.

    Zycżę powodzenia, Nemer

  145. Wiecie, na razie to ja czuję się tak, jakbym dopiero co weszła do okradzionego mieszkania.
    Trudno powiedzieć, czego chcę. Nagrody w konkursie nie są duże, bardziej chyba chodzi o kolejny wpis na liście dokonań.
    w zasadzie to jestem też dość dumna, że coś mi (sic!) się udało.

    Nieprawda, nastrój pod psem.
    dziękuję

  146. Jibo!
    Dwukrotnie okradano mi mieszkanie i doskonale znam to uczucie.
    Tego nie daje się zapomnieć. Przypominają mi o tym choćby okratowane okna.
    Wprawdzie się przyzwyczaiłam, ale jednak wolałabym nie…
    Na mój rozum – starszej panii – Nemer ma rację i postąpiłabym tak, jak on radzi.
    Skoro nagroda nie jest wielka, to może wystarczy, że artysta – plagiator po prostu przyzna się dyskretnie do tego, że ukradł twoją pracę. KarĄ będzie pokrycie ewentualnych kosztów sądowych i honorarium adwokata, co jest proste do wyliczenia.
    A może wystarczy po prostu do pana artysty wysłać gustowny albumik z innymi twoimi pracami i zaproponować mu uprzejmie – pisemnie, że skoro ukradł jedną pracę… to może sobie wziąć i resztę… za darmo! Wystarczy, żeby się przyznał i przeprosił, co do otrzymania rozgrzeszenia katolikowi jest koniecznie potrzebne?

    Coś mi się ze snem porobiło, idę spać normalnie i około drugiej budzę się wyspana. Do rana zasnąć nie mogę, a w ciągu dnia snuję się jak kopnięta ćma.
    Prace remontowe skończone 😀
    Jeszcze tylko sprzątanie 🙁

  147. orteq.
    Ja trochu jusz sie farbuje ale dalej lubie te rozne obrazki ogladac. Ja prawdziwy, prawdziwy, garantid

  148. Jibo
    Zanim wyważysz ambiwalentne odczucia, skorzystaj z porady prawnej (ciężar dowodu będzie jednak po Twojej stronie i może się okazać dla strony rozstrzygającej wcale nie taki oczywisty jak dla Ciebie, nie mówiąc już o skarżonym) oprotestuj wynik konkursu bezpośrednio w Kapitule z przedstawieniem oryginału, zainteresuj środowisko i dziennikarzy tematu. Warto, dla zasady.
    halen dobra rada. Mistrz teorii i żałosny praktyk.
    3

  149. @EN PASSANT

    Tak ma Pan rację, z Gowinem czy też bez niego, to już koniec PO. Wystarcz popatrzeć na dzisiejsze słupki. A po wyborach miało być lepiej…

  150. @EN PASSANT

    „W tym roku pracę straci nawet 7 tysięcy nauczycieli. Trzeba też pamiętać o 20 tysiącach pedagogów, którym zmniejszono wymiar pracy, przez co ich zarobki zmalały, często o połowę”

    A to tylko jeden krok, aby zrobić z nas w niedalekiej przyszłości naród przygłupów… bo jeszcze terżeby mieć normalną rodzinę – potem nawet ludzi ze średnim wykształceniem będzie brakować. Chyba że uwzględnimy prosty fakt, iż tendencje demograficzne są już praktycznie nieodwracalne – i staniemy się nowym „narodem wybranym”, żyjącym a raczej tułającym się po całym świecie…

    Ale, w sumie to fajnie jest… Żyje się nam z każdym dniem lepiej i dostatniej…

  151. Non possumus 27 sierpnia o godz. 8:43

    Przepraszam, miało być:

    „A to tylko jeden krok, aby zrobić z nas w niedalekiej przyszłości naród przygłupów… bo jeszcze teraz wykształceni Polacy jadą do Eurokołchozu za chlebem i żeby mieć normalną rodzinę – za jakiś czas to ludzi nawet ze średnim wykształceniem będzie w Polsce brakować”

  152. @Saurom:
    Piszesz:
    > „nawet nie byli w stanie wprowadzić w życie uchwały rady miejskiej z września dotyczącej przekształcenia miejskiego informatora z tuby oligarchy – jest totalna blokada medialna w praktyce przejrzyj sobie jakiekolwiek gazety albo nie znajdziesz żadnych informacji albo same pochwalne wobec oligarchy. W końcu czyż nie jest obowiązkiem dziennikarzy informowanie o nadużyciach.”
    UM w Gliwicach utworzyło własny informator, aby możliwie tanio drukować własne ogłoszenia. Takie rozwiązanie okazało się (podobno) tańsze niż wykupywanie ogłoszeń w niezależnej prasie lokalnej. Że efekt uboczny opisałeś — to oczywiście prawda (choć uzależnienie od ogłoszeń z urzędu zapewne i ‚niezależnych’ pozbawiłoby chęci krytykowania pana prezydenta…).

    > „Dlaczego mogę ci powiedzieć dlaczego ponieważ z jednej strony z powodu upolitycznienia mediów Polityka należy do gazet serwilistycznych wobec Tuska i PO”
    Zwróciłbym uwagę, że ów ‚serwilizm’ jakimś dziwnym trafem dotyczy refundacji in vitro, ale nie dotyczy już deregulacji zawodów 😉
    Polityka nie jest ‚serwilistyczna’. Polityka jest liberalna. (Chciałem napisać lewicowo-liberalna, ale ta lewicowość jest bardzo umiarkowana.) PO jest w pewnej mierze (a przynajmniej jednym skrzydłem) liberalne. Więc linia Polityki i linia PO są zbieżne. Ale gdyby Gowin wygrał w PO (albo Twój ‚ulubieniec’ Frankiewicz…) to zapewne linie by się rozeszły…
    Owszem, jest jeszcze drugi mechanizm — lata sympatii politycznej przekładają się na pewną stronniczość, dotyczącą nie tylko idei, ale i ludzi. Ale to psychologia, nie serwilizm.

    > „albo ponieważ gazety otrzymują zapłatę, żeby wstrzymały się od publikowania niekorzystnych informacji albo bezpośrednią drogą od zainteresowanego albo pośrednią za pośrednictwem spółek miejskich lub instytucji podległych radzie miejskiej.”
    Jacobsky może przesadził, bo Gliwice nie są tak małe, by ich ‚tysiące’ były w Polsce; ale miał ogólnie rację — Polityka i Gliwice to trochę dwa różne światy. Polityka nie odrobi zadania za media lokalne. Jak to sobie wyobrażasz? Desant dziennikarzy na Gliwice? Red. Domosławski prowadzi wywiady z byłymi pracownikami Huty Gliwice, red. Pytlakowski śledzi układy biznesowe wokół prezydenta Frankiewicza, red. Bendyk zajmuje się wdrażaniem e-urzędu w Gliwicach, red. Paradowska wzywa na dywanik i odpytuje prezydenta Frankiewicza, red. Krzemińska opisuje zbiory archeologiczne Muzeum w Gliwicach, a red. Szwarcman słucha koncertów w Willi Caro 😀
    Może jakieś studium przypadku miejscowych układów, układzików, psychologii wieloletnich prezydentów miast, którym woda sodowa uderza do głowy by się przydało… Ale dlaczego akurat Gliwice?
    Przecież pierwsze co zrobiłaby redakcja, to zerknięcie do danych statystycznych. A Gliwice rozwijają się dobrze. „Z zewnątrz” (o ile nie ma się wglądu w tło decyzji i działań urzędu i rady) są przykładem wzorowego zarządzania, nagradzanego przez oddanych obywateli głosami w wyborach samorządowych.

    > „podając linki odnośnie Gliwic tutaj na blogu zaśmiecam go ale to jest jedyny sposób, żeby przełamać tę blokadę informacyjną.”
    Jak ja lubię blog red. Passenta, to mam dziwne wrażenie, że przeceniasz go, tak jak przeceniasz ogólnopolskie (ba! ogólnoświatowe, biorąc pod uwagę miejsce zamieszkania części dyskutantów 😉 ) znaczenie Gliwic. Daniel Passent to wybitny dziennikarz, ale jego blog, to nie jest ogólnopolski słup ogłoszeniowy…

    > „Jeszcze jedno jeżeli bierzesz mnie za Jezierskiego”
    Za nikogo Cię nie biorę. Pracuję w Gliwicach, mam paru znajomych, którzy byli blisko podejmowania pewnych miejskich decyzji (parę lat temu, ale jednak), rzeczy o których piszesz nie są dla mnie zupełnie odległe — dlatego odpowiadam. Ale też odpowiadam zdziwiony Twoim uporem w koncentracji na sprawach gliwickich. Wystarcz pojechać 10-20 km dalej by sprawy gliwickie zobaczyć w innym świetle… A co dopiero oglądać je z Warszawy…

    > „Jedyne wyjście z tej sytuacji to wprowadzenie w ustawie o samorządzie ograniczenia kadencji prezydenckiej oraz zakazu co najmniej przez 8 lat kandydowania byłych prezydentów w danych miastach.”
    Jestem za, choć skuteczność rozwiązania uważam za umiarkowaną…

  153. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Non possumus
    27 sierpnia o godz. 8:43

    Nie zapomnij przed wyborami – tak jak ostatnio – schowac babci i dziadkowi Dowod Osobisty – ok?
    http://niezalezna.pl/45251-ujawniamy-projekt-zmian-w-prawie-o-trybunale-konstytucyjnym-jak-zamach-stanu

  154. Jakaś babcia zobaczyła w oknie mieszkania zajmowanego niegdyś przez Lecha i Marie Kaczyńskich, sylwetki zmarłej pary prezydenckiej. Już kamery czyhają na kolejne pojawienie się fantomów, miejsce stało się kultowe.
    Ryszard Czarnecki przychyla się do hipotezy, że to autentyczne duchy a nie zwidy i nawet cytuje samego Szekspira: Są rzeczy na świecie, które się filozofom nie śniły.
    I jak tu prezes Jarosław nie dałby kolejnej michy pełnej kalorycznego jadła temu najwierniejszemu z najwierniejszych; ma kolejną kadencje w Brukseli jak w banku.
    Szanowny Jurku Cedro, ja jako lewak bardzo szanownego kolegę przepraszam za ten wściekły, zoologiczny atak na przydupasa Twojego idola Jarosława. A może Ty też, jak Falicz-Saurom, pójdziesz w zaparte. twierdząc, że nie masz nic wspólnego z PISem.
    Pozdrawiam Ciebie i wszystkich pisowców

  155. Odpowiedź na zawołanie (kapłanki) Jiby: „Pomocy, Koleżanki i Koledzy!”

  156. Jiba
    27 sierpnia o godz. 0:02,
    tak mi przykro z powodu tego, co Cię spotkało 🙁
    Moim zadaniem nie powinnaś się godzić na bycie okradaną. Ale należy też postępować rozważnie. Też byłabym za skorzystaniem z pomocy prawnej.

    Anca_Nela,
    a co to za złe duchy nie dają Ci spać po nocach? 😉
    Pogoń je 👿

  157. Panie Gospodarzu,
    może zanim uda nam się naprawić caluśką Polskę, zadbamy o porządek we własnym obejściu? 🙄
    Proszę rzucić okiem na stronę główną z tytułami blogów Polityki. Doczepiono Panu tytuł starego felietonu Hartmana ❗

  158. Znowu sobowtor sie obiawil,gorny wpis z godz 6:50 nie jest moj.
    ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
    Nie bylo mnie kilka dni ale nie dlatego ze jakis Jedrus mnie zniechecil
    poprostu co jakis czas lubie wsiasc w samochod i przejechac jednego
    dnia z 1000 km przespac sie poza domem 2 lub 3 noce i wrocic.
    Tym razem bylem na tzw, zlotym wybrzezu (Gold Coast & Surfers Paradise)
    tam kiedys mieszkal jakis czas Andrzej Falicz;przynajmniej tak sie chwalil.
    http://www.youtube.com/watch?v=iOsKE8_GkXI
    Za kazdym razem ostatnie lata kiedy tam jestem plaze sa mniejsze
    i mniejsze golym okiem widac ze na skutek topnienia biegunow
    poziom morz i oceanow na swiecie sie podnosi.
    Ladu bedzie ubywac a ludzi przybywac a kazdy chce zyc coraz lepiej
    i lepiej co jest juz niemozliwe do zrealizowania.
    Cisnienie na swiecie jest juz tak duze ze zaden wentyl bezpieczenstwa
    tego nie powstrzyma,nastaja czasy chaosu i rewolucji co juz widac
    slychac i czuc.
    Na razie gra toczy sie jeszcze na peryferjach ale z czasem przeniesie
    sie i do centrum i jakie w tym wszystkim znaczenie ma J Gowin
    ten ponoc podobny do glizdy popierany i finansowany przez Opus Dei
    jakby ktos nie wiedzial.
    Ps.
    Wiadomosc dla Orteg;22:44, ktory pyta (A tys jest Ted prawdziwy
    czy podrabiany) jak najbardziej jestem tu prawdziwy,wpis z 22 sierpnia
    o godz 15:36 jest moj.
    Przykro mi tylko ze tym wpisem wyploszylem staruszka a moze dostal
    zawalu ogladajac ten link,chociaz prawde mowiac w tym wieku kazdy
    dzien moze byc juz dniem ostatnim.

  159. Jiba 0:02

    Jeśli dowodzić, że facet skopiował Pani prace – to bez prawnika ani rusz. Polecam – korzystałem z ich porad w sprawie majątkowej/spadkowej —
    http://www.eporady24.pl/pomoc-jakie_uslugi_swiadczy.html
    Należy nazwać i jasno określić sprawę. Podadzą wycenę porady, jakieś 100-200 zł, i można zacząć wojować. Jedyny sens moim zdaniem jest praktyczny, a to jeśli Pani poważnie zamierza ruszyć na rynek satyryków. Oczywiście zachęcam do tego kroku. Wszak Pani pomysł zdobył uznanie jury (ciekawe jak bardzo było fachowe i czy konkurs ma renomę).

    Niezależnie, czy raczej alternatywnie na początku, można wysłać list do faceta/plagiatora z zapytaniem, czy nie wolałby ugody, bo w przeciwnym wypadku zamierza Pani dochodzić swoich praw autorskich. Jakieś TIU-TIU moim praktycznym zdaniem jest zwykłą stratą czasu.
    Pozdrawiam

  160. Piszesz Pak, ze blog redaktora Passenta nie jest słupem ogłoszeniowym cóż na początek pytanie retoryczne który dziennikarz ma większe możliwości oddziaływania ogólnopolski czy lokalny? Chyba raczej ogólnopolski na co wskazują między innymi sprawa z Rewy opisana przez dziennikarkę Polityki gdzie prokuratura i policja wykazywała przedziwną nieudolność gdy chodziło o ochronę przyrody a wystarczyło pojawienie się prokuratorki spoza lokalnego układu i dziennikarki Polityki, żeby miejscowa prokuratura policję zajęły się na poważnie sprawą.

    Piszesz ironicznie, że redaktor Domosławski przyjedzie do Gliwic, żeby prowadzić wywiady z byłymi pracownikami Huty Pokój. Wcale nie musi po przyjeździe prowadzić wywiadu wystarczy, żeby przyjrzał się stosunkom pomiędzy sądem prokuraturą a lokalną władzą. Dlaczego sprawy prowadzone przeciwko członkom kliki są prowadzone tak nieudolnie, żeby je umorzono? Dlaczego prokurator zamiast na poważnie zająć się sprawą korupcji lokalnego członka kliki Tomali po otrzymaniu materiału odesłał go do CBA a potem gdy nie mógł zastosować biurokratycznego wybiegu umorzył ją? Dlaczego w Wałbrzychu tamtejszy organ sądowy skazał urzędnika oskarżonego o korupcję? Redaktor Domosławki mógłby także przyjrzeć się jak sądy sprawdzają czy wyroki są przestrzegane np. Marek Jarzębowski skazany wyrokiem sądowym za pomówienie nie wykonał wyroku. Czy sąd przedsięwziął działania, żeby skazany wypełnił postanowienia wyroku nie ponieważ Marek Jarzębowski znany jako tw. Wojtek jest członkiem kliki więc stoi ponad prawem. Kolejne pytanie do ciebie PAK jak długo pełniłby funkcję radny z CDU po wypowiedzeniu opinii o lokalnym sądzie, że nie po to wyremontowaliśmy im budynek sądu, żeby mieli wydawać niekorzystne dla nas orzeczenia? Sądzę, że w Niemczech nie minąłby jeden dzień a byłby skończony ponadto lokalny sąd miałby do czynienia z kontrolą z odpowiedniego ministerstwa.

    Redaktor Pytlakowski mógłby się przyjrzeć przedziwnej karierze Andrzeja N. który pomimo wyroku skazującego- dwukrotnie zasiadał w spółkach miejskich. Czyżby przyczyną aż tak wielkiej łaskawości oligarchy Zygmunta Frankiewicza było to, że w przeszłości Andrzej N gdy pełnił funkcję komendanta posterunku policji pomógł zatuszować wypadek jaki spowodował po pijaku Zygmunt Frankiewicz.

    Nie będę tutaj wspominał o Stanisławie Kubicie który prawdopodobnie zdefraudował na potrzeby wydania w okresie referendum Kuriera Gliwickiego pieniądze Stowarzyszenia Modelarzy albo którejś z spółek- pełni funkcję przewodniczącego związku spółdzielców- a któremu żeby nie poszedł do więzienia pośpiesznie kilka miesięcy po referendum przyznano dotację dla Stowarzyszenia Modelarzy w wysokości 300000 zł.

    Czy dziennikarze Polityki zajmą się czymś takim? W końcu tutaj chodzi o interes publiczny. Wszystkim podobno zależy na dobrym funkcjonowaniu państwa a tutaj wyraźnie mechanizm państwa zawodzi.

    Nie sądzę w końcu po pierwsze to wymagałoby narażenia się protektorom oligarchy z PO. A skoro PO chroni oligarchę to ergo według dziennikarzy Polityki oligarcha całkowicie jest czysty nieprawdaż. A skoro jak mówisz bardziej dla dziennikarzy Polityki liczą się jakieś dane statystyczne to może przyjrzeliby się frekwencji w okresie wyborów. Wystarczy sprawdzić dane a stwierdzi się że jest malejąca dlaczego ponieważ mieszkańcy Gliwic uciekają nogami do innych miejscowości.

    Piszesz PAK, że Polityka nie jest serwilistyczna więc w takim razie dlaczego Donald Tusk zgodził się, żeby Władyka i Janicki przeprowadzili z nim na początku. W końcu mógłby uzgodnić taki wywiad np. z Mazurkiem. Czyżby Donald Tusk obawiał się niewygodnych pytań? Domyślam się, że to był decydujący czynnik w końcu Donald Tusk mógł oczekiwać łagodnego traktowania.

    A teraz ostatnie pytanie PAK Skoro dziennikarze nie zajmują się tym czym się powinni zajmować to czy mogą liczyć na obronę przed takim jak Braun głoszącymi, żeby postawić ich pod ścianą? Według mnie skoro nie pełnią swojej funkcji to może powinni poszukać sobie innego zajęcia nieprawdaż. Nie dziwię się że pojawiają się takie opinie jak Brauna i są podchwytywane skoro dziennikarze zachowują się jak przysłowiowe hieny i tylko wtedy się interesują danym tematem gdy ma miejsce jakaś poważna afera lub tragedia.

  161. „Zaczął w 2007 roku jako reformator, teraz sprawia wrażenie kapitana bez kompasu”

    Trudno odmówić racji niemieckiemu dziennikowi FAZ, gdy pisze tak o premierze Polski. Ta diagnoza zresztą nie jest epokowym odkryciem na blogu En Passant od wpisów red. Passenta zaczynając.

    Skąd się to bierze? Czy taki musi być los każdego szefa rządu w tym rozhuśtanym kraju po sześciu latach rządzenia?

    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/faz-o-tusku-kapitan-bez-kompasu/1hj9g

    „Tusk ma jeszcze jedną szansę. Następne wybory do Sejmu są dopiero w 2015 roku i może do tamtej pory znów ruszy gospodarka. Ale musi on podchwycić tę szansę, żeby jego kadencja nie rozpuściła się w ciepłej wodzie” – podsumowuje „FAZ.

  162. @Jiba
    Skorzystaj z rady Kazika Łyszczyka. Jak tylko można to trzeba złodziejaszka dorwać.
    Serdecznie pozdrawiam

  163. Ted ( 6:50, 6:57, 12:24)

    „orteq. Ja trochu jusz sie farbuje ale dalej lubie te rozne obrazki ogladac. Ja prawdziwy, prawdziwy, garantid”

    Noo, wydałeś sie. Tys jest podrabiany. Farbowanie jest nie pri czom. Ani jeżdżenie na Złote Wybrzeże Antypodowe nic nie da. No chyba ze Ewe-Joanne nawiedzisz w Brisbane. Wtedy coś może dać. Tylko Jądrusia Faliczewskiego nie nawiedzaj. Bo jeszcze jakiś mit, czy ze dwa, prysną. A mity pryskające nie mieszczą się w naszej, nadwiślańskiej, mentalności. Nawet tej spaczonej przez doświadczenia nieudacznictwa architektonicznego na Bałutach

    Pojebki jakieś my som czy co? I dunno.

    PS. Jiba (0:02, 0:41) Twoje doswiadczenie z okradzionym mieszkaniem coś mi tak jakby wpadywalo w naszom zakładnice mentalnościową. Nie wiem tylko z czym to gryźć. Z koperkiem może? Tym co pozostal po zakiszeniu ogórków? Bo ten sezon musi w końcu przeminąć! Porady Kazika Lyszczyka, czy Lewego, sa dobre tylko dla tych co lubiejom wyrzucać pieniadze na … porady. Porady prawne, znaczy

  164. Moja rada nie jest o dorwaniu złodziejaszka. Jest o wypromowaniu (się) Jiby. To są dwa dalekie od siebie cele. Jeden negatywny, drugi pozytywny. Jeden nie jest nawet celem dla rozumnego człowieka, jest środkiem to osiągnięcia drugiego celu.

    Wypromowanie polegać ma na tym, że ona – Jiba – jest autorką nagrodzonej satyryki. Warunkiem jest poświęcenie połowy, czy ćwierci, czy nawet jednej szesnastej czasu Jiby na tę karierę.

    Jeśli Jiba wie jak udowodnić zawłaszczenie pracy i złamanie praw autorskich to oczywiście żadna porada prawna nie jest jej potrzebna.

  165. Dziękuję Wam wszystkim bardzo za wsparcie.

    Wykonałam ruch. On już wie, że ja wiem. Nie chciałabym poznać takiego uczucia nigdy w życiu.
    Numer telefonu też znalazłam. Nie było to trudne, bo pełni funkcje.
    Teraz jego kolej.

    Co do samego konkursu – jest poważny.
    I dało to tyle dobrego, że postanowiłam wziąć się za rysowanie na serio.

    Pozdrawiam Was serdecznie!

  166. Jibo!
    Odwagi! Mrożek też nie był dyplomowanym rysownikiem!
    I nie on jeden.
    Ciekawe, jak się plagiator zachowa???

  167. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Kazik Łyszczyk
    27 sierpnia o godz. 16:34

    Wstyd sie przyznac – prawda? … musialo przyjsc z zaprzyjaznionej zzagaranicy …
    http://wpolityce.pl/artykuly/61000-ten-frustrat-byl-kiedys-urbanem-spoleczny-proces-zapominania-o-nim-posuwa-sie-dalej-to-musi-byc-dla-niego-szczegolnie-bolesne

    Post Christum.
    Stefan! … Czujesz tego bluesa?

  168. Co do Urbana to odegrał swoją pozytywną rolę w latach 90 nagłaśniając wiele spraw o których dzisiaj mówi Ruch Palikota ponadto skutecznie demaskował obłudę styropianowców i nadal to robi dlatego go tam nienawidzą.

  169. Niestety Platforma to już trup polityczny.Oni nie maja nawet instynktu samozachowawczego.

  170. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … W tym roku obserwowany jest spadek sprzedaży ciągników. To w dużej mierze skutek wyczerpania unijnych dotacji na inwestycje w gospodarstwach rolnych i brak kredytów preferencyjnych.
    Sprzedaż ciągników spadła w porównaniu do 2012 roku o ponad 20 proc. i to zjawisko jest obserwowane praktycznie od początku roku. Można być więc praktycznie pewnym, że w tym roku nie uda się nam pobić ubiegłorocznego wyniku, gdy w całym kraju rolnicy zarejestrowali prawie 19,5 tys. nowych traktorów ” …

    http://wpolityce.pl/site_media/media/cache/ed/0a/ed0abb7008a2e52c478812be0bf0928d.jpg

  171. Prząśniczki i górnicy. W moim kochanym mieście Łodź bywało dobrze. Mieszkańców ubywa, np.
    słucham obecnie redaktora Mosza, a taka łagodna żmija, facet chroniony.
    Zespół Mosza i ekonomista z OFE.

  172. @Feliks Stychowski 27 sierpnia o godz. 9:16

    A niby dlaczego miałem chować dowód osobisty babci? Pomijam, że być może za 4-5 lat zostanę szczęśliwym dziadkiem… I czyżbym miał poglądy POprawne??? Aż tak źle mnie oceniasz???

    Per analogiam, nie jestem Warszawiakiem, ale dobrze by było aby ponad 80% uprawnionych do głosowania wzięło udział w referendum. Mam na myśli realnych wyborców a nie „oddanych” głosów…

    I oczywiście, niech sprawiedliwości i demokracji stanie się zadość. Tak samo, jak przy najbliższych wyborach parlamentarnych. Gruntownych zmian personalnych wśród naszych umiłowanych przywódców. Oby jeszcze w tym roku… Czego wszystkim życzę…

  173. Popieram opinię Non Possumusa im więcej ludzi oddaje głosy w czasie referendum tym lepiej dla demokracji ale gorzej dla rozmaitych partii chroniących oligarchów oraz dla samych oligarchów. Lemingi oraz rozmaici posłowie PO jak np. Jan Kaźmierczak uważają, że najlepiej jest żeby jak najmniej ludzi brało udział w wyborach gdyż tylko dzięki temu mogą nie obawiać się o miejsca w sejmie. Ponadto jak wspomniany poseł uważają, że ludzie powinni zajmować się tym czym zajmowali się ich przodkowie. Gdyby wprowadzić tę filozofię w życie to poseł Jan Kaźmierczak z PO nigdy nie zostałby profesorem dlaczego ponieważ jak sam poseł Jan Kaźmierczak stwierdził w wywiadzie dla Życia Gliwic jego pradziadek był rzemieślnikiem.

  174. Reflektorem w mrok psychopatycznych umysłów, odpowiedzialnych za masowe militarne mordy ostatnich lat na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej.

    http://www.youtube.com/watch?v=UwZ5B7dPRfA#t=65

  175. Ferdynand,

    „masowe militarne mordy ostatnich lat na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej”

    Czegoś chyba nie łapiesz. Słyszałeś o 9/11? Jeśli ktoś w łapciach się porywa na TAAAKI atak przeciwko TAAAKIEMU Imperium (Dobra), to reperkusje TAAAKIEGO ataku musza byc MASOWE. Inaczej nie idzie tego traktować. Nie idzie i już. I czy to bedzie Dabja, czy jego rasowy następca, odpowiedz na TAAAKI atak musi byc MASOWA. I dlatego jest MASOWA.

    Inna rzecz czy ta odpowiedz trafia w cel. W cel RUCHOMY jest dosyć trudno trafić, you know. A prawdopodobieństwo rykoszetu jest tak wysokie, ze mozg staje i stoi. Jak na weselu

  176. Jiba @18 18

    Jeżeli plagiator jest przystojny i chciałby się wyłkać w twoich ramionach – to musisz wybaczyć. Ponadto pamiętaj, że nawet jeżeli nawet uczeń przerasta klasę Mistrza, to tym bardziej potwierdza to klasę Mistrza.

    Porady blogowych kolegów są serdeczne, niemniej trudno odgonić jest natrętną myśl, że ” free advise is worth a price”. Jibo: wakacyjne ukłony (woda 33, powietrze 39, talia + doświadczenie niebezpiecznie podobne).

  177. duende

    „free advise is worth a price”

    Jeszcze celniejszy, moim zdaniem, jest „aforyzm” genialnego myśliciela wszechczasów, Samuela Goldwyna:

    „An oral contract isn’t worth the paper it’s written on.”

    Niby o czym innym ale wciąż o tym samym. I tylko nasz min. Bartlomiej Sienkiewicz się zbliżył do tego poziomu nad poziomy:

    ‚Państwo polskie będzie w stanie pokazać, ze monopol na przemoc ma państwo, a nie bandyci’.

    Nooo. Jeszcze Mrozek nie pochowany póki Sienkiewicz żyje

  178. @Saurom:
    Widzę, że nie zrozumiałeś mojej ironii — każdy z dziennikarzy ma swoją specjalizację. Red. Domosławski reprezentuje widzenie lewicowe (dlatego sugerowałem wywiady ze zwolnionymi pracownikami huty), ale głównie zajmuje się Ameryką Łacińską. Także red. Passent, na którego blogu piszesz, oprócz felietonów poświęconych Polsce (kulturze i polityce) zajmował się właśnie Ameryką Łacińską. Gliwickie aferki (zdrabniam, bo przypominam wciąż o skali kraju, o której zapominasz w pogoni za interesem społecznym…) nie pasują do ich profilu działalności, tak jak do tematyki red. Paradowskiej, red. Baczyńskiego, red. Bendyka…
    Możesz próbować zainteresować red. Pytlakowskiego i red. Dziadula, wydaje się, że dla nich to tematyka najbliższa… Tyle, że tego się nie robi przy pomocy komentarzy na blogu…
    Zresztą, przypomnę jeszcze raz, w Polsce jest 66 miast na prawie powiatu, tak jak Gliwice. Na ich tle Gliwice niczym negatywnym się nie wyróżniają, przynajmniej na pierwszy rzut oka. (Na drugi i trzeci zapewne też nie, bo z jednej strony rozwijają się pomyślnie* — a to dla dziennikarza będzie pierwszy punkt odniesienia; z drugiej strony, wspólnota interesów lokalnych elit biznesowych, prawniczych i politycznych jest tajemnicą poliszynela w wielu miastach, nie tylko Gliwicach…)

    Oprócz ‚oddziaływania’ na praktycznie niemoderowanym blogu red. Passenta w sprawie Gliwic**, uparłeś się jeszcze na dwie rzeczy.

    Pierwsza to ‚ochrona przez PO’. Nie uzasadniłeś tego w żaden sposób. Że Frankiewicz zakładał gliwickie PO? Że zna czołowych działaczy? Ale przecież ci działacze do sądu z nim nie chodzą… Nie trzeba sięgać szczytów partyjnych, by to zrozumieć. Zresztą lokalne elity są trwalsze niż partie — sam sposób tworzenia PO w Gliwicach o tym świadczy, chyba że już o tym nie pamiętasz…

    Druga, to ‚serwilizm Polityki’. Tłumaczę cierpliwie, że to podobieństwo wizji politycznej. ‚Człowiekiem Polityki’ potrafi być Tusk, Rostowski, czy Boni, ale też Belka, Cimoszewicz i Kwaśniewski. Ale nie Gowin, Godson, Miller, czy Rokita. Widzisz klucz? Bo ja widzę — liberalizm, wiara w fachowość (to może sięgać jeszcze red. Rakowskiego), umiarkowana lewicowość, dodałbym sentyment do przemian roku 1989 (który dopuszcza działaczy SLD, ale nie wszystkich). Nie ‚PeOwskość’.
    Zauważ proszę, że Frankiewicz, politycznie flirtujący z Rokitą, pasuje raczej do grona źle widzianych przez Politykę. Częściowo to równoważy jego dopasowanie do ‚mitu dobrego samorządowca’, który akurat Polityka wyraźnie popiera.


    *) Piszesz o ‚głosowaniu nogami’. Co masz na myśli? Odpływ mieszkańców? Sprawdzam — w Gliwicach od końca lat 80-tych (mniej więcej wtedy najwięcej ludzi mieszkało na Śląsku) do teraz spadła liczba ludności o ok. 18%. Dla porównania (nie idealnego, bo dane dla różnych miast dotyczą różnych lat, zestawiałem możliwie najbliższe) — w Bytomiu o 23%, w Katowicach o 16%, w Chorzowie o 18%, w Zabrzu o 11%, w Rudzie Śląskiej o 16%, w Tychach aż o 32%. To cały Śląsk się wyludnia, a nie tylko Gliwice. A może chodziło o frekwencję w wyborach samorządowych? Fakt, Gliwice miały tylko 38,31%, czyli więcej jedynie od Sosnowca, Bytomia, Chorzowa i Zabrza, ale prawie dokładnie tyle ile Ruda Śląska, czy Katowice. Znowu: miejscowa norma, a nie ekstremum.
    **) Z tego, co się nasłuchałem od osób, które z władzą samorządową w Gliwicach miały kontakt, rzeczywiście jest z prezydentem Frankiewiczem problem — tego nie neguję. Ale widząc sytuację w Bytomiu, Katowicach, czy Chorzowie nie widzę, by był to problem w jakiejkolwiek mierze wyjątkowy…

  179. Ta sprawa pachnie przekrętem. Zakład, który jeszcze niedawno świetnie prosperował, zatrudniał dziesiątki pracowników, przynosił zyski, został – najprawdopodobniej celowo – doprowadzony do stanu zaniedbania, by zostać sprzedanym po śmiesznie niskiej cenie.
    http://www.wykop.pl/ramka/1629588/ktos-kupi-za-grosze-elewarr-wygaszony-zaklad-gotowy-do-sprzedazy/
    ================

    Komu WAADZA chce sprzedać?
    Po ile i dlaczego tak tanio?

  180. Zauwazylem, ze intelektualista z Tchibo staje sie grozny (na szczescie dla siebie i swojego autystycznego swiata), definiuje go jako MASZYNOPiS….przy czym nie chodzi o przynaleznosc partyjna…
    Saldo mortale

  181. PAK

    Dlaczego za każdym razem gdy było referendum w 2009 i 2012 roku w Gliwicach pojawiał się Buzek i Steinhoff wzywając do nie brania udziału?

    Dlaczego w czasie ostatnich wyborów samorządowych Buzek ponownie pojawił się w Gliwicach działając na szkodę kandydata na prezydenta miasta PO Zbigniewa Wygody agitował na rzecz Frankiewicza? Dlaczego w PO nie wyciągnięto żadnych konsekwencji wobec Buzka?

    Dlaczego w czasie referendum w 2012 roku gdy pojawiła się ulotka z 2009 roku między innymi z nazwiskami radnych PO sugerująca, że wzywają oni do nie brania udziału nikt z nich nie zażądał od gazet gdzie się ukazała sprostowania czyżby uważali że rzekome oświadczenie na facebooku jest wystarczające i że nikt w Gliwicach nie czyta gazet?

    Dlaczego w czerwcu na portalu Gliwice 24 pojawił się wywiad z niejakim posłem Budnym z Zabrza jako kandydatem na prezydenta Gliwic? O ile mi wiadomo żadna partia tak nie postępuje kandydaci są zwykle ujawniani gdy rozpoczyna się kampania wyborcza a nie długo przed. Czyżby chodziło o rozbicie głosów opozycji w Gliwicach, żeby oligarcha mógł zostać na kolejną kadencję?

    Dlaczego wydział nadzorczy wojewody śląskiego nic nie zrobił w sprawie pism przesyłanych przez redaktora Jezierskiego dotyczących nieprawidłowości w spółkach miejskich w Gliwicach? Dopiero gdy w czerwcu w okresie referendum w Elblągu i gdy słupki PO zaczęły spadać po piśmie przesłanym do Tuska wydział nadzorczy się ocknął czyżby chodziło o pokazanie jak to PO reaguje na sygnały przesyłane przez zatroskanych obywateli?

    Dlaczego komisja rewizyjna w prezydium w Gliwicach kierowana przez radnego Janusza Szymańskiego z PO gdzie do grudnia PO miała wspólnie z PIS nieformalną koalicję i była możliwość podjęcia działań nic nie zrobiła po tym jak redaktor Jezierski przedstawił materiał dotyczący nieprawidłowości w spółkach miejskich?

    Dlaczego sądy i prokuratura w Gliwicach za każdym razem gdy były wytaczane sprawy przeciwko ludziom z kliki umarzały je?

    http://info-poster.eu/info-poster-o-gliwickich-patologiach-przewodnik-dla-czytelnikow/

    http://info-poster.eu/co-zeznala-zaneta-kurasz/

    http://info-poster.eu/sprawa-zanety-kurasz-prokuratura-umarza-sledztwo/

    PAK proszę mi tutaj nie mówić o tzw. niezależności sądów gdyż jeżeli trzeba są one bardzo dyspozycyjne np. Sprawa Nowak kontra Wprost, Józef Bąk vel Michał Tusk kontra Fakt, Grzegorz Hajdukowicz kontra dziennikarze W sieci- tutaj wyrok nie utrzymał się w sądzie administracyjnym.

    To jest zaledwie kilka przykładów ale może jeszcze jeden opinia mieszkańców Alei Mickiewicza wygłoszona po odrzuceniu petycji w sprawie Lip przez radę miejską stwierdzili oni, że gdyby mieli czekać aż radni w tym z PO coś zrobią to lipy dawno zostałyby wycięte. Słowem PO chroni oligarchę, gdyby to rzeczywiście była partia obywatelska to podjętoby działania w celu zwalczania układu gliwickiego ale w końcu tam jest nasz człowiek znajomy żyrandola z belwederu- słowa Tuska- medalik otrzymał, znajomy Józiu Buziu.

    http://www.24gliwice.pl/wiadomosci/?p=52565

    Proszę mi także nie mówić o tym, że PO nie chroni oligarchę bo jak trzeba to potrafi się podjąć działania gdy chce się usunąć niewygodnego człowieka. Np. w Warszawie po tym jak na Ursynowie wygrał Piotr Guział i jego koalicja oraz wyżej wymieniony wyraził gotowość zawarcia koalicji nie z PO ale z PIS to wtedy HGW podjęłą działania, żeby poprzez nie przyjęcie budżetu wprowadzić tam komisarza i usunąć niewygodnego człowieka. Jedynie sprzeciw mieszkańców Ursynowa którzy gromadnie stawili się na sesję gdy miał być rozpatrywany budżet sprawił, że nie doszło do wprowadzenia komisarza. Kampania w Elblągu także potwierdza że jak trzeba utrzymać swoich przy żłobie PO jest gotowa posunąć się do każdego brudnego chwyty np. Taśmy Wilka a raczej Taśmy Miodowicza w końcu ten pan był specjalistą od brudnej kampanii. A także ostatnie działania wymierzone w Guziała i żeby nie doszło do referendum w Warszawie

    A co do kontaktu z redakcją to próbowałem się porozumieć nie wiem z kim rozmawiałem polecono mi żebym napisał do nich do redakcji. Zrobiłem tak i co gówno nic się działo. Dlaczego ponieważ dotyczyło człowieka chronionego przez PO gdyby to dotyczyło człowieka wywodzącego się z PIS to interwencja nastąpiłaby natychmiast. W lecie pisałem do Dziadula odpowiedział, ze przyjrzy się temu ale w oparciu o moje dotychczasowe doświadczenia mogę stwierdzić, że jest to przyśpiewka typu powiem facetowi, że się przyjrzę licząc, że da sobie spokój a i tak nic nie zrobię.

  182. Panie redaktorze Passent kiedy pańska ostatnia audycja ukaże się w podkastach sprawdzałem ale nic takiego nie ma.

  183. Saurom 12.38
    Twoje teksty po pierwsze, są potwornie nudne i dowodzą jakiejś manii pieniaczej, po drugie zamulasz ten blog Gliwicami i Frankiewiczem. Osobiście to co się dzieje w Gliwicach, Pcimiu Gornym i Wólce Sredniej mam w nosie. a reszta blogowiczów też. To jest Twoja prywatna sprawa. Zamiast wypisywania w kółko tych samych bzdur, rzuć mu się do gardła, pogryź go, albo obrzuć go tortem lub błotem, poproś kumpla żeby to sfilmował komórka, przyślij materiał do TVN24, ale przestań nam tu zawracać ….”plecy dolne”.

  184. Orteq (La maricon)

    Tu eres un Chupapantni, que huele peepee desde la nalgas de tu abuela, comiendote la mierda que ella ha parido.

  185. Odszczekuję, kurczę:/

    Odezwał się do mnie Pan Karykaturzysta.
    Wygląda na to, że to jednak zbieg okoliczności. Zdumiewający, bo prace są bardzo podobne.
    Poradził, by rysować jak najwięcej i życzył sukcesów w tej dziedzinie.

    I tak to oto wyszło.
    Kajam się, również dlatego, że niepotrzebnie rozpaliłam wici.
    Jak chcecie, na znak pokuty mogę ogolić głowę;)

    pzdr

  186. Zastanawiam sie czy Buzek nie jest zatroskanym obywatelem…
    Saldo mortale

  187. Jiba
    Ale się osmoliłem od tego rozpalonego wici.
    A byłoby możliwe zobaczyć ten „zbieg okoliczności”, tzn. obie prezentacje tej samej karykaturowej idei? – pokutę taką bym wyznaczył, jeśli już ma być po polsko-katolicku. Poza tym to też będzie nauka dla nas, gdybyśmy chcieli zostać karykaturzystami.

  188. Augustus (15:00 )

    „Orteq (La maricon) Tu eres un Chupapantni, que huele peepee desde la nalgas de tu abuela, comiendote la mierda que ella ha parido.”

    Twoja znajomosc jezykow obcych jest, noo, obca. I tak trzymać, zmywaku! Chicago to jest to!

    PS. Te bevery , rożne, to jeszcze zyjom? Bo mi zaczyna brakować beverow na tym blogu, you know. Przywróć beverow na ten blog!

  189. Jibo
    Rozwiń, możliwie najszerzej swój ciąg ,,Wygląda na to, że to jednak zbieg okoliczności. Zdumiewający, bo prace są, bardzo podobne” Pobieżnie, niucham , że odzew plagiatora, nazbyt wygładził Twoje i tak niezbyt wygórowane ale jednak wytargane ego. Możliwe, że oboje działacie w ,, dobrej wierze” ale wątpliwości czy aby na pewno są spore ( oboje naraz)
    3

  190. Absolwent oczywiście gdyby to było np. w Elblągu to aż piałbyś z radości jaki to Wilk jest skorumpowany a tak między nami skoro jesteś tak odważny i wysuwasz takie propozycje to czemu sam tak nie postąpisz nie wiem gdzie mieszkasz i szczerze mówiąc nie wiele mnie to obchodzi. Ale czy nie uważasz, że pewne rzeczy trzeba nagłaśniać tak długo aż nie nastąpi redakcja. Czyżbym się mylił sądząc, że według ciebie tak nie powinno się robić? Oczywiście domyślam się, że uważasz, że skoro występuję przeciwko człowiekowi chronionemu przez PO to muszę być jakimś pieniaczem. Cóż gratuluję postawy obywatelskiej trochę mi to przypomina szlachtę z okresu XVII- XVIII wieku żadnych reform i jak to się skończyło rozbiorami ale co tam absolwent nie chce, żeby mu zawracano głowę, cóż ja cię nie zmuszam, żebyś czytał moje posty.

    Jiba ja tam uważam, że dobrze zrobiłaś zobaczymy czy to rzeczywiście jest przypadek gdy opublikuje kolejną pracę.

  191. „Intelektualna pustka w ławach opozycji”

    – tako rzecze minister Rostowski.
    http://www.polityka.pl/rynek/komentarze/1553491,1,w-sejmie-debata-nad-nowelizacja-budzetu.read

    Nie tylko intelektualna jest ta pustka, zdaje mi się, i nie tylko w opozycji parlamentarnej. Z wszelkiej opozycji wokół rządu i Tuska zieje pustką, plątaniem argumentów, miałkością pomysłów na alternatywne rządzenie. To ściąga Tuska w dół. Do tego tenisiści gremialnie odpadli na Flushing Meadows, a piłkarze z rozpaczą w oczach na Łazienkowskiej. Takiej dziury jeszcze nie było, czarno jest.

  192. Jeszcze jedno absolwent skoro uważasz, że to są wszystko bzdury to w takim razie wytłumacz kolejne fakty

    Dlaczego miały miejsce trzy ataki hakerskie jeden na program prowadzony przez redaktora Jezierskiego i dwa na jego stronę?

    Jak możesz wytłumaczyć fakt próbowania przekupienia redaktora Jezierskiego przez Tomalę?

    Jak możesz wytłumaczyć, że próbowano go na początek ośmieszyć, potem przedstawić jako człowieka psychicznego a potem, że jest na usługach prezydium i prowadzi tę swoją działalność, żeby osłabić opozycję?

    Poza tym ostatnia sprawa jeżeli te wszystkie sprawy przedstawiane przez Jezierskiego są kłamstwem to czemu nadal działa i nie stanął do tej pory przed sądem? W końcu w normalnym państwie jeżeli ktoś o coś pomawia otrzymuje wezwanie do sądu. Poza tym oligarcha gdy tylko miał okazję nie wahał się z tego skorzystać.

    Mogę ci jedno obiecać zniknę z tego bloga jak tylko nastąpi jakaś reakcja kogokolwiek z redakcji z Polityki przynajmniej z Gliwicami ale skoro jej nie ma uważam, że mam obowiązek nagłaśniać nadużycia.

  193. Saurom 15.58
    Pianie z radości że Wilk w Elblagu jest skorumpowany, to ostatnie stadium przed przyjazdem pielęgniarzy i zabrania delikwenta do szpitala w kaftanie bezpieczeństwa. No, ale u ciebie w Gliwicach może to jest właśnie styl życia. Życzę ci dużo zdrowia, tylko może pisz to wszystko na płocie, a nie na blogu ?

  194. Jeszcze jedno absolwent Jezierskiego wspierają jedynie ludzie dobrej woli ci którzy myślą o czymś więcej niż własne cztery litery. Poza tym facet nie śmierdzi groszem ani poza Gliwicami mało kto o nim pewnie słyszał a zrobił więcej niż ci wszyscy znani dziennikarze z Polityki, którzy dawno chyba zapomnieli czym się różni zawód propagandzisty od zawodu dziennikarza. I szczerze mówiąc wbrew temu co się mówi o PRL jak to dziennikarze byli cenzurowani to wtedy mieli większy prestiż i swobodę niż po 1989 roku.

  195. Saurom
    28 sierpnia o godz. 15:58

    Jako mieszkaniec naszego piękniejącego miasta mogę stwierdzić jedno.
    NIE INTERESUJE MNIE kto rządzi.
    Interesuje mnie czy działalność ekipy będącej przy władzy daje coś mieszkańcom.

    Od zarania dziejów burmistrzowie i rajcy bogacili sie szybciej niż mieszkańcy. I nic tego trendu nie zmieni.
    Ważne są proporcje korzyści.
    Nie da się z życia społeczeństwa wykluczyć kumoterstwa, koterii, powiązań towarzyskich, wzajemnych zobowiązań, układów.
    Zlikwidowawszy takie więzi, zlikwidujemy społeczeństwo.

    Kandydatów samotnych, bez przyjaciół, powiązań, poparcia, na najwyższe stanowiska nie starczy…..

    Ps.
    I tak wiadomo że Gliwicami rządzi pan nomen omen- Lichwa, Rekus i ktoś jeszcze….
    Reszta to figuranci…..

  196. Wiesiek 59 czyli godzisz się na następujące warunki.

    -władze miasta mogą mną pomiatać a jak się ośmielę sprzeciwić to muszę się liczyć z pogróżkami oszczerstwami rzucanymi pod moim adresem.

    -mam obowiązek głosować na tych którzy są wskazywani przez oligarchę. Nie mam prawa wyboru nikogo innego.

    -Zgadzam się, żeby radni reprezentowali nie mnie ale byli sługusami oligarchy.

    -zgadzam się na polityczną korupcję i przymykanie oczu na łamanie przepisów prawa administracyjnego.

    -zgadzam się na marnowanie pieniędzy z budżetu miasta na tak przeprowadzane remonty ulic i wiaduktów, że po 2 miesiącach trzeba je przeprowadzać na nowo.

    Gratuluję dobrego samopoczucia, podobne mieli Niemcy gdy rządził Hitler jak to wyraził się Nemoller Kiedy przyszli po komunistę nie sprzeciwiałem się w końcu to był komunista, kiedy przyszli po socjalistę nie sprzeciwiałem się w końcu to był socjalista, kiedy przyszli po chadeka nie oponowałem gdyż nie byłem chadekiem. Kiedy przyszli po mnie nikt nie wystąpił w mojej obronie.

    Widzisz ja wolę mieć do czynienia z władzami, które liczą się z moim głosem a nie przypominają sobie o moim istnieniu gdy przychodzi czas płacenia podatków i wyborów.

  197. @Anca_Nela – Sobie 🙂

    @Kazik Łyszczyk – pogrzebałam w archiwum i znalazłam adres: enpassantblogger@gmail.com
    Czy adres jest aktualny? wysłałabym linki do obydwu prac. Sam zobaczysz, że miałam podstawy do podejrzeń

    @halen – rysunek, który uważałam za wierną przeróbkę mojego, powstał trzy lata temu i był publikowany w dwóch tygodnikach. Ja swój wrzuciłam na blog rok temu, więc to faktycznie przypadek.

  198. Orteq,

    Coś chyba kojarzę z tym „9/11”, ale nie jestem pewny – czy to może to głośna w świecie data wymordowania ponad 3tys. ludzi w NYC poprzez – jak wielu twierdzi – wysadzenie w powietrze i kontrolowaną demolkę z użyciem nanotermitu wież WTC (dopiero co grubo ubezpieczonych przez Silversteina), wraz z odległym budynkiem No 7, a także wywalenia okrągłej dziury w Pentagonie bezszczątkowym samolotem? To ta data, kiedy namierzono bandę charakterystycznych obcokrajowców, obcinających owe eksplozje w NYC zza krzaków i białego vana, radujących się widokiem wyskakujących z okien WTC gojów, niczym ich ziom Goldman, po wysadzeniu w powietrze finansów Wall Street i okolic w 1929r.? Jeszcze się upewnię – czy chodzi o ten patent, który posłużył do zabrania wolności obywatelskich Amerykanom za sprawą Patriot Act oraz do napaści na Afganistan, Irak i rozpętania nigdy niekończącej się wojny z „terrorystami”, czyli z samymi sobą przez?

    http://www.youtube.com/watch?v=CQqESHt0vqI

    Drobna rozbieżność w retoryce okupowanej judeopolonii oraz wolnego świata:

    TVN24: NATO: Wszystko wskazuje na to, że za chemicznym atakiem stoi reżim.
    ONZ prosi o kilka dni

    Świat: Intelligence Suggests Assad Not Behind Chemical Weapons Attack (Wywiad sugeruje, że to nie Assad stoi za atakiem bronią chemiczną)

    Kucinich (kongresmen): Striking Syria Will Make U.S. Military ‘Al-Qaeda’s Air Force (Uderzenie na Syrię uczyni z sił zbrojnych USA siły powietrzne Al-Kaiday)

    CONFIRMED: US Claims Against Syria – There is no Evidence (Potwierdzone: Amerykańskie twierdzenia przeciw Syrii – Nie ma dowodów

    Bombshell: Evidence Syrian Rebels Carried Out Gas Attack (Łuska pocisku: Dowód że to syryjscy rebelianci przeprowadzili atak gazowy)

    Israel has granted oil exploration rights inside Syria, in the occupied Golan Heights (Izrael przyznał prawa do eksploracji pól naftowych wewnątrz Syrii, na okupowanych wzgórach Golan)

    “Greater Israel”: The Zionist Plan for the Middle East (“Wielki Izrael”: Plan Syjonistów dla Bliskiego Wschodu)

    http://www.globalresearch.ca/israel-has-granted-oil-exploration-rights-inside-syria-in-the-occupied-golan-heights/5346959

  199. wiesiek59
    28 sierpnia o godz. 16:44
    „NIE INTERESUJE MNIE kto rządzi.”

    Jesli tak, to po jakiego czorta ta cala walka z Kosciolem?
    Po co wybrzydzanie na Kaczora, „moherowe berety” i „polskich faszystow”.
    Skoro nie interesuje Pana, kto rzadzi, to proponuje usiasc na 4 literach
    i sluchac , jak trawa rosnie, zamiast zawracac ludziom glowe.

  200. Orteq,

    Coś chyba kojarzę z tym „9/11”, ale nie jestem pewny – czy to może to głośna w świecie data wymordowania ponad 3tys. ludzi w NYC poprzez – jak wielu twierdzi – wysadzenie w powietrze i kontrolowaną demolkę z użyciem nanotermitu wież WTC (dopiero co grubo ubezpieczonych przez Silversteina), wraz z odległym budynkiem No 7, a także wywalenia okrągłej dziury w Pentagonie bezszczątkowym samolotem? To ta data, kiedy namierzono bandę charakterystycznych obcokrajowców, obcinających owe eksplozje w NYC zza krzaków i białego vana, radujących się widokiem wyskakujących z okien WTC gojów, niczym ich ziom Goldman, po wysadzeniu w powietrze finansów Wall Street i okolic w 1929r.? Jeszcze się upewnię – czy chodzi o ten patent, który posłużył do zabrania wolności obywatelskich Amerykanom za sprawą Patriot Act oraz do napaści na Afganistan, Irak i rozpętania nigdy niekończącej się wojny z „terrorystami”, czyli z samymi sobą przez?

    youtube.com/watch?v=CQqESHt0vqI

    Drobna rozbieżność w retoryce okupowanej judeopolonii oraz wolnego świata:

    TVN24: NATO: Wszystko wskazuje na to, że za chemicznym atakiem stoi reżim.
    ONZ prosi o kilka dni

    Świat: Intelligence Suggests Assad Not Behind Chemical Weapons Attack (Wywiad sugeruje, że to nie Assad stoi za atakiem bronią chemiczną)

    Kucinich (kongresmen): Striking Syria Will Make U.S. Military ‘Al-Qaeda’s Air Force (Uderzenie na Syrię uczyni z sił zbrojnych USA siły powietrzne Al-Kaiday)

    CONFIRMED: US Claims Against Syria – There is no Evidence (Potwierdzone: Amerykańskie twierdzenia przeciw Syrii – Nie ma dowodów

    Bombshell: Evidence Syrian Rebels Carried Out Gas Attack (Łuska pocisku: Dowód że to syryjscy rebelianci przeprowadzili atak gazowy)

    Israel has granted oil exploration rights inside Syria, in the occupied Golan Heights (Izrael przyznał prawa do eksploracji pól naftowych wewnątrz Syrii, na okupowanych wzgórach Golan)

    “Greater Israel”: The Zionist Plan for the Middle East (“Wielki Izrael”: Plan Syjonistów dla Bliskiego Wschodu)

    globalresearch.ca/israel-has-granted-oil-exploration-rights-inside-syria-in-the-occupied-golan-heights/5346959

    Twój komentarz czeka na moderację. Hmm, znowu coś się zacięło…

  201. Levar
    28 sierpnia o godz. 18:34

    Polityczni swego czasu włodarze miast- Grobelny, Majchrowski, czy Dutkiewicz, stali się w pewnym momencie PONADPARTYJNI, czy niezależni.
    Z listy 107 prezydentów poniżej, większość jest niezależna.
    I sprawuje swą władzę przez kilka kadencji.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Polscy_prezydenci_miast_(kadencja_2010–2014)

    Dlaczego tak się dzieje?
    Nieudacznicy są odwoływani, ci sensowni kontynuują działalność.
    Ludzi nie interesuje kto rządzi, tylko jak……
    A zasoby kadrowe tych sensownych są dość ograniczone.
    Polityka na szczeblu regionalnym jest raczej pragmatyczna niż polityczna.
    I to moim zdaniem dobra tendencja.
    Niestety, im większe miasto, tym cenniejszy łup dla politykierów.
    Takim łupem będzie Warszawa.
    Czy z korzyścią dla Warszawiaków?
    Wątpię……

    Ostatni przykład politykierstwa to Łódź.
    Zmiana władz dzięki przepychankom prestiżowym i egzotyczna koalicja.
    Czy miasto zyska?
    Śmiem wątpić.

  202. Ps.
    Wiele mówiące sa nazwy komitetów wyborczych samorządowców niezależnych, sprawujących swą władzę 3-6 kadencji.
    I rzeczywiście, Frankiewicz z Koalicją dla Gliwic jest ewenementem- SZÓSTA kadencja……
    Choć Uszok i Fudali niewiele gorsi- 4 kadencje.

    Stabilność, przewidywalność, kompetencje, to nieczęsto występujące cechy w naszym kraju.
    Jedynie kretynów i paliwodów ci u nas dostatek.

  203. Ferdynand (18:36)

    „Coś chyba kojarzę z tym „9/11”, ale nie jestem pewny… Twój komentarz czeka na moderację. Hmm, znowu coś się zacięło…”

    I to jest jedyna sprawiewdliwa PRAWDA. Inaczej nie byloby PRAWDY na świecie. Tej JEDYNEJ PRAWDY. Po skasowaniu jej, w roku 1991, przez Borysa Jelcyna wobec puczu Janajewa. Dopiero wtedy przestała PRAWDA być organem KPZR. Obecnie jej nakład wynosi ok. 100 tys. egz.

    Ferdek! Czy u ciebie wsie doma? Bo tak sobie myślę..

  204. Z ciekawosci zajrzałam na blog, i cos tu wspisuję, jak zwykle nie całkiem na temat przewodni, po kobiecemu z empatią: @ANCA-NELA, rozumiem że systematycznie mierzysz cisnienie, jesli wszystko w porządku daj się z czasem przebadać dziadowskiej służbie zdrowia w Polsce, ma jedną niezaprzeczalną zaletę – jest jeszcze bezpłatna. I jeszcze jedna opcja jak w wierszyku J.Brzechwy: „z przemęczenia, ze zmartwienia”..

  205. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Inicjatorzy głosowania nad odwołaniem Hanny Gronkiewicz-Waltz sięgają po posiłki. Aby odwołać dotychczasową Panią Prezydent do głosowania zachęcają osoby, które nie są zameldowane w Warszawie. Czy kilka tysięcy studentów ruszy szturmem od urn? (…) Jeśli ktoś mieszka w Warszawie , nawet jeśli nie płaci podatków ma prawo głosować, wystarczy, że dopisze się do rejestru” – przekonuje Piotr Guział, lider WWS. Gra jest warta świeczki, bo szacuje się, że w Warszawie mieszka ok. 250 tys. studentów – wielu z nich bez meldunku ” …

    PO siega po sprawdzony mechanizm …

    Stefan! … czujesz to niewinne wypuklenie na chodniku?
    Uwazaj na mankiety … ok?

    http://marucha.wordpress.com/2013/08/28/kolaboranci-zydowscy-w-czasie-ii-wojny-swiatowej-4/

    Post Christum.
    Wlasnie w TV lecie „Nasze matki nasi ojcowie” …

  206. Orteq
    Hola Baboso !
    Retardacion hereditaria no puede ser una excusa para la falta de buenos costumbres o buena educacion
    Hasta la proxima, …
    Adios pajillero !

  207. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Guten Tag AlienDoc …

    Jezeli sie nie myle „montujesz” co z Hellerem … – prawda?

    ” … Z chwilą zamknięcia getta warszawskiego i powołaniu do życia Żydowskiej Policji Pomocniczej (Judischer Ordnugsdienst) okazało się, że wyżej w hierarchii żydowskich kolaborantów stali żydowscy agenci gestapo, którzy mieli swoje siedziby przy ulicy Leszno 14 (szefami tej grupy byli Kahn i Heller, blisko związani z gestapowcem Karlem Brandtem),a druga przy ul. Leszno 13, (tą placówką dowodził Gancweich i kpt. Dawid Sternfeld) …

    Post Christum.
    Od ustawiania przecinkow jest absolwent … sprawdzone!

  208. Jiba co adresu nie jestem pewien spróbuj wysłać na ten adres a tak na wszelki wypadek na ogólny adres z prośbą o przesłanie redaktorowi Passentowi. Twoje prace za pewne dojdą.

    Absolwent co do naszej dyskusji czy jestem paranoikiem którego należy wysłać do psychiatryka, gdyż ośmielił się popełnić zbrodnię przesyłając informacje o nadużyciach dokonywanych przez ludzi z kliki oligarchy. Czy według ciebie paranoikiem godnym pobytu w szpitalu psychiatrycznym był niejaki Katon Starszy który kończył swoją mowę za każdym razem i uważam, że Kartaginę należy zniszczyć. A może Kapetyngowie w końcu zgodnie z logiką myślenia absolwenta powinni zadowolić się tym co mieli Ille de France zamiast zwalczać lokalnych odpowiedników oligarchy i Plantagenetów.

  209. Redaktor Passent jak zwykle milczy i nic nie robi podczas gdy Jezierski działa wykonując jak chłop pańszczyźniany robotę za dziennikarza Polityki czyżby redaktor Passent bał się Józiu Buziu i żyrandola z Belwederu

    http://info-poster.eu/gks-piast-sa-kolejna-sparalizowana-spolka-pismo-do-sadu-krs/

  210. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Dokładnie trzy tygodnie po awanturach 11 listopada 2012 r. rząd Tuska postanowił zaprosić do Warszawy na 11 listopada 2013 r. tysiące alterglobalistów i lewaków. Ich spotkanie z narodowcami i kibicami idącymi w Marszu Niepodległości musi zakończyć się krwawymi zamieszkami. Koszt imprezy to 100 mln zł. Koszty, jakie poniosą ofiary starć, poznamy dopiero w listopadzie (…) Kiedy sprawę zbieżności dat ujawniła „Gazeta Polska Codziennie”, premier natychmiast się zmitygował. Zaczął przekonywać, że data 11 listopada jako dzień rozpoczęcia szczytu klimatycznego w 2013 r. nie była zależna od polskiego rządu i została wyznaczona jeszcze w 2008 r. ” …

    – … że data 11 listopada jako dzień rozpoczęcia szczytu klimatycznego w 2013 r. nie była zależna od polskiego rządu … –

    Domyslam sie, ze o dacie 11 listopada zadecydowala mantalnosc a la Stefan, no bo kto inny ?

    http://wpolityce.pl/site_media/media/cache/ed/0a/ed0abb7008a2e52c478812be0bf0928d.jpg

    Post Christum.
    „Stafan” … Du bist de best – tak trzymaj!

  211. Feliks Stychowski
    28 sierpnia o godz. 21:43

    Panie Stychowski chyba pomylił pan zdjęcia to jest z Urbanem

  212. Orteq

    Ortequnciu, u mnie wszystko git, chociaż, jak śpiewa p. Sienkiewicz: „wszyscy mamy źle w głowach…” Za to na blogu sabotaż: „to głośna” zamiast „ta głośna” mi napisali, a na końcu zdania dodali „przez”. Takie tam drobnostki – żeby mi to było ostatni raz.

    Co do prawdy, to jest jeszcze Tischnerowska „Gówno Prawda”, dominująca od jakiegoś czasu nie tylko w polskich, ale i w zachodnich mediach mainstreamu. Jej apologeci działają sprawniej, niż wszystkich poprzednich, choć przecież wszyscy wiedzą, że prawda jest tylko jedna i leży tam, gdzie leży, nigdzie indziej.

  213. Sprostowanie

    Nie, Grzegorza Schetyny nie mam w anusie. Dzisiaj oglądałem go w „Faktach po Faktach” (nie będąc na cyku) i teraz uważam, że to polityk odpowiedzialny i godny zaufania.

  214. Gowin drwiąc z Tuska stwierdzeniem, że 40% poparcia w wyborach go dyskredytuje bije w siebie. Jedna skala dotycząca oceny tych dwuch Panów wyznacza pozycję przegraną tylko dla Gowinowi. Dobrym zwyczajem przegranego w wyborach jest pogratulowanie zwycięzcy. Jeżeli się przegra z kimś słabym to swoją pozycję się deprecjonuje. Gowin jest tak zarozumiały i pewny siebie ,że tego nie rozumie.

  215. Wiara w latające spodki jest potrzebna niektórym jako pokarm duchowy, jako jedyna prawda, która ich oczyszcza i uszlachetnia, którą mogą dumnie nieść przez blogi
    W USA, gdzie narodziła się wiara w UFO, istnieje szereg stowarzyszeń, które zajmują się badaniem „zjawiska” UFO, na które pomimo półwiecznych badań nie znaleziono dowodów.

    Około 25 % (więcej jak 50 milionów!) Amerykanów wierzy, że Obcy odwiedzili ziemię w UFO. Daniken na takiej wierze się wypromował rozszerzając temat ufologiczny na archeoUFO i zarobił ciężki szmal na swoich ksiązkach.

    Do dzisiaj są w USA są wydawane czasopisma ufologiczne prezentujące setki rzekomych przypadków z „naocznymi świadkami”, którzy widzieli UFO. Nawet w Polsce znalazł się rolnik, który osobiście doświadczył wizyty kosmitów.

    Dowodów jak nie było tak nie ma. Żadne UFO się nie rozpadło w powietrzu i nie zgubiło dowodów jak samolot Macierewicza w Smoleńsku, nie wybuchło, nie zostawiło śladówe materialnych, nic kompletnie nic.

    Dla ufologów to nie ma znaczenia. Temat UFO istnieje dla nich, bo są świadkowie, (tak jak słynny kierowca autobusu-świadek nie przechylenia TU-154M w Smoleńsku), jest olbrzymia literatura przedmiotu i wcale nie pzreszkadza im drobna kwestia – dowodów nie ma. Wszystkie dowody są typu „ja widziałem”.

    Skoro istnieje wiara w UFO, dlaczego nie miałaby istnieć wiara w rakietę bezzałogową, która uderzyła w Pentagon w 2001. Co zrobić z ciałami ludzi, którzy byli pasażerami tej rzekomej rakiety, jak wytłumaczyć ich obecność? Wierzący mają na to natychmiastowa odpowiedź – podrzucono, sfałszowano listy lotu, bilety, polecenia, nagrania, DNA sfałszowano nawet. Gdzie się podział samolot, który wyleciał z lotniska, a nie dotarł nigdzie? Takie drobiazgi nie są warte rozpatrywania rzez ufologów.

    Podobnie jest z nanotermitem, który miał spowodować zawalenie się WTC. Ufolodzy mówią – przecież naukowcy twierdzą (emerytowani), że niemożliwe jest zawalenie się wieży WTC od uderzenia przez samolot. Na jakiej podstawie to mówią? Na takiej samej dokładnie, jak Binienda twierdzi, że jest absolutnie niemożliwe katastrofalne zderzenia skrzydła samolotu z drzewem. Po prostu niemożliwe, bo on tak obliczył. Po prostu wieże nie mogły się zawalić od uderzenia samolotów i pożaru, bo oni tak obliczyli – mówią inni naukowcy.

    Fantaści, którzy wymyślają tego rodzaju teorie nie dbają o logikę, o fakty, o dowody, wystarczy, że są naukowcami.

    Po cóż ktoś miałby stosować nanotermit do WTC, skoro są dziesiątki innych, skutecznych materiałów wybuchowych. Ten nanotermit, to taka magia, epatowanie niewiernych wiedzą, tajemnymi terminami, coś podobnego jak bomba termobaryczna, która miała wybuchnąć w TU-154M w Smoleńsku. Teoretykom zamachowym zupełnie nie przeszkadza fakt, że bomby termobaryczne nie nadają się do zamachów samolotowych. Są za duże.

    Po cóż by miał ktoś podkładać nanotermit na tym samym piętrze, gdzie uderzy samolot (skąd wiedział w które trafi, uzgodnił z Al-Kaidą?). Po cóż miałby czekać, aż samolot uderzy w wieżę i wybuchnie pożar i czekać, czekać(to chyba byli ci trzej na dachu auta), przecież pożar poniszczyłby instalację wybuchową lub zdetonował od razu ładunek, co się nie stało. Poza tym musiałby ten zamachowiec-wybuchowiec wiadomego pochodzenia skontaktować się przedtem z Al-Kaidą i uzgodnić, jak mają przeprowadzać zamach, kiedy i co maja mówić.

    Takich pytań są setki. I cóż, że są.
    Pzdr, TJ

  216. @Saurom:
    Ja mam taką prośbę — przeczytaj swoje własne teksty, jakby dotyczyły, bo ja wiem, Skierniewic?
    Piszesz namiętnie, że prezydent Frankiewicz jest zły, że ma wokół skorumpowanych urzędników… Nie wiem dość, by wydawać wyroki, ale wiem dość (ze ‚swoich źródeł’), by Twoje zarzuty uznać za prawdopodobne. Tyle, że spróbuj komuś innemu, mieszkającemu w innym mieście, uzasadnić wagę tego problemu. Przecież prezydent miasta nie dysponuje władzą nad policją, wojskiem, nie tworzy nawet nowych zapisów w kodeksie karnym? Jaki tam z niego Fuhrer? Co więc pozostaje, by uczynić z tego problem ogólnokrajowy?
    Jeśli chcesz do kogoś dotrzeć, do pomyśl o odbiorcy. Może Tobie jest lżej na duszy, gdy piszesz „Józiu Buziu”, ale mnie, jak czytającemu, jest na duszy zdecydowanie gorzej… Może powinienem się cieszyć i dziękować, że traktujesz mnie poważniej niż redakcję Polityki, której wciąż zarzucasz chodzenie na pasku PO… Ale zamiast się cieszyć, kręcę głową, że jeśli miałeś szanse na przekonanie kogoś do swoich racji, to właśnie takim pisaniem ją zaprzepaszczasz.

    @wiesiek59:
    Hm… piszemy o Polsce i prezydentach miast, czy o Rosji i Putinie? Też mu się sporo kadencji zebrało 😉

  217. @TJ:
    Ufologia jest potrzebna. Dzięki niej, można się pośmiać z nieuzasadnionej i pretensjonalnej wiary w teorie. Gdyby nie UFO to okazałoby się, że każdy wierzy w jakąś inną nieuzasadnioną i pretensjonalną teorię, co uniemożliwia znalezienie tej jednej, wzorowej, budzącej zdrowy śmiech wszystkich zebranych.

  218. http://www.youtube.com/watch?v=DyBap-T4ZDU

    Bal maskowy zapanowal na blogu czy jakas choroba ze az tylu
    mamy przebierancow.
    Zapoczatkowal Marek; ktory juz dwa razy zdazyl sie przebrac
    w jego slady poszedl TO; potem Falicz; czyli Jedrus a ostatnio
    nawet ET; chodzi w przebraniu na poczatku nie mogl sie zdecydowac
    w ktorym ale doszedl do wniosku ze w nowym bardziej mu wygodnie
    i do twarzy,jeszcze jednego widze przebieranca ale narazie nie bede
    go peszyl niech sie cieszy ze jest nie odkryty.
    I na co to i po co to,czyzby wstydzili sie samego siebie ???.
    Tylko ja i Lewy mamy jakiegos intruza ktory od czasu do czasu
    lubi nasze ubranka wkladac tak mu one sie podobaja,co marka to
    marka a pod dobra marke kazdy chce sie podszyc.
    Kolego Lewy;glowa do gory nie warto sie przejmowac ze jakas
    oferma umyslowa od czasu do czasu lubi naszym nickiem blyszczec
    dla takich biedakow nawet zludzenie to juz jest cos.

  219. TJ
    Problem jest innej natury, a wynika z nędznego poziomu intelektualnego tych, którzy wymyślają te swoje brednie w sprawie WTC, wbrew zdrowemu rozsądkowi oraz oczywistym, potwierdzonym naukowo faktom i naiwnie, choć z pełnym przekonaniem wynikającym z własnej durnoty oczekują, iż ktoś im w to wszystko będzie wierzył, bowiem personalnie dla nich, ich absurdalne „legendy” brzmią przekonująco. Taka gmina. Stąd ów mizerny standard niewytrzymujący najsłabszej nawet krytyki rozumu, powielający się różnych innych kwestiach, od „1600” ofiar Jedwabnego, monopolu na Auschwitz, po kretyńską medialną propagandę w ich mediach dotyczącą Bliskiego Wschodu, nie mającą kompletnie nic wspólnego z rzeczywistością.

    Wszyscy dobrze wiedzą, skąd dziś pożar w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie oraz w jakim celu, a już bardzo dobrze o tym wiedzą wszyscy Syryjczycy, pozostający w stanie wojny z Izraelem od 60 lat, warto posłuchać, co mają do powiedzenia:
    rt.com/shows/crosstalk/destroying-syria-iraq-us-095/

    Ted
    Zmiany nicku nie zawsze wynikają z chęci ukrycia się, najczęściej są efektem blokady na blogu – niektóre nicki nie są tu tolerowane przez cenzurę.

  220. PAK
    29 sierpnia o godz. 10:57

    W starym kryminale Chandlera chyba, wyczytałem mądre zdanie:
    „do wyborów staje się z dwóch powodów
    -by coś zrealizować
    -przeciwko komuś”

    Setki tomów napisano na temat aspektów psychologicznych sprawowania władzy, motywów, kryteriów doboru.
    Dlatego tez dość łatwo ocenić motywy Putina, czy Obamy.
    Tak czy inaczej przejdą do historii.
    Na niższych piętrach władzy zaś, jest to nieco bardziej skomplikowane.
    Tu już trzeba mieć osiągnięcia.
    Jak Starynkiewicz choćby, czy obecnie Gronkiewicz.
    Pozostawiają po sobie ślad w infrastrukturze miasta znaczący.

  221. http://www.silverdoctors.com/11-facts-about-the-ongoing-fukushima-nuclear-holocaust-that-are-almost-too-horrifying-to-believe/

    Tyle bylo gadania na temat wybuchu w elektrowni atomowej
    w Czarnobylu chociaz Rosjanie zabezpieczyli to szybko i fachowo
    a o Fukushima jakos cisza.
    Jak to sie ma na temat pomyslu budowy takowej w Polsce
    ktory zrodzil sie chyba w chorych glowach,no bo jakze jnaczej
    to nazwac.

  222. PAK,

    dlatego odpuściłem sobie dalsze dyskusje z Sauromem na temat Gliwic i ich wpływu na Polskę (poprzez Lublin, o ile dobrze pamiętem – a Ty tutaj ze Skierniewicami…)

    Przy okazji: pisząc o „tysiącach Gliwic” chodziło mino samorządy generalnie, a nie o powiaty miejskie, których oczywiście jest o wiele mniej.

    Gliwice… zamiast radiostacji portal, na którym dyskutant Saurom nawołuje do wyprawy na Warszawę i wybicia kilku szyb, bo tylko wtedy wszyscy (w tym władza) usłyszą o Gliwicach. Koniec sierpnia/początek września to okres wyjątkowo łaskawy dla Gliwic jeśli chodzi o miejsce w historii.

    Sauromowi prawdopodobnie chodzi o szyby takiej jednej redakcji na ul. Słupeckiej. One są pewnie łatwiejsze do wybicia niż szyby w URM.

    Pozdrawiam

  223. Ufolodzy, badacze Protokołów Syjonu, prokuratorzy antysmoleńscy, krzewiciele jedynej prawdy, obrońcy narodu, ojczyzny i wiary
    Zastanawiam się nad tym, dlaczego ci, którzy na blogu propagują niesamowite teorie o wojnie w Syrii nigdy nie zadali sobie trudu, by poinformować blog rzetelnie o konflikcie – kto z kim przeciwko komu, itd.

    Wiadomo nie od dziś, że Bliski Wschód jest potencjalnym zarzewiem wielu konfliktów, które rodzić się mogą na podłożu społecznym, religijnym, etnicznym, geopolitycznym i innych.

    Wiadomo, że demokracja w tych krajach, to rzadkość, a właściwie żelazny wilk, słyszano, lecz nie widziano. Po prostu w tych krajach nie ma tradycji demokratycznych. Stabilność utrzymuje się tam dzięki dwóm środkom – autorytarnej władzy lub/i pieniądzom.
    By jakie takie tradycje demokratyczne się wytworzyły potrzebne są długie dziesięciolecia. Zbytek środków materialnych zdecydowanie hamuje wytworzenie się jakichkolwiek mechanizmów demokracji. Niektóre kraje, to emiraty, sułtanaty trwające jakby się nic nie zmieniło od kilkuset lat, tylko środki techniczne stały się nowoczesne. Prawo splata się z religią jak nigdzie na świecie, a mentalność ludzi jest rozpołowiona na dwie alternatywne możliwości – bunt, albo posłuszeństwo jak zawsze. Trzeciej drogi nie ma. Wykorzystują to w krajach mniej zamożnych, a więc i mniej stabilnych, różni przywódcy ruchów podziemnych i naziemnych, legalnych i nielegalnych, by dążyć do zmian na swoją korzyść, by destabilizować sytuację z nadzieją, że coś się ugra, itd.

    Chrzanienie na blogach, że w takich krajach bez tradycji demokratycznych, rządzonych od wieków autorytarnie, w których nie tylko sprzeciw, ale i dyskusje tłumi się siłą, obywatele będą do końca świata chodzić w kieracie autorytaryzmu i parareligijnych obyczajów władzy, że w krajach tych nie rodzą się różnego rodzaju organizacje i ruchy kontestujące i że w takich rejonach geopolityka lokalna nie ma znaczenia i że te ruchy (często o sprzecznych celach) nie będą wspierane z różnych stron przez sąsiadujące państwa, to jest przedstawianie sytuacji w fałszywym świetle, zamazywanie rzeczywistości, naginanie, jak to robią fanatyczni badacze Protokołów Mędrców Syjonu na blogach, problemu do jednego fantastycznej, ujednoliconej dla całego świata wersji – obalania przez powstańców, gdziekolwiek by oni się nie wyłonili, rządu światowego, który nieustannie zapuszcza swoje brudne łapska na Bliski Wschód, do problemu Rockefellera i Rotschilda, do problemu płatnych agentów w Polityce polskiej, i dalej pole do fantazjowania jest przeogromne.

    Gdziekolwiek cokolwiek się dzieje, to nie sytuacja miejscowa, która się rozwinęła tak a nie inaczej, tylko Rotschildowie wcisnęli odpowiedni guzik i mamy sztuczną rewolucje, a banksterzy się cieszą, bo giną ludzie, palą się domy, a przecież banksterzy to uwielbiają, bez tego nie mogą żyć.

    Gdziekolwiek jest szansa na jakąś ruchawkę, zamieszki, rewolucyjkę, zamach, tam już podsuwają finanse Rotschild i Rockefeller, oczywiście po zasięgnięciu porady Bilderbergu, a Polityka w Polsce wespół z innymi organami syjonistycznymi pisze o tych rewolucjach tak zawile i mętnie, że przeciętny obywatel, gdyby nie miał dostępu w internecie do demaskatorskiej literatury wszechpolskiej, antymasońskiej, gdyby nie mógł wizytować globalresearch.com, z pewnością pozostałby głupim aż do śmierci. Głupim niewolnikiem.

    My antymasoni, antysyjoniści, jesteśmy potrzebni – tak się prezentują na blogu propagatorzy ksenofobii, nienawiści etnicznej, a przy okazji ufolodzy i niezależni prokuratorzy antysmoleńscy, nieugięci, nieustraszenie krzewiciele prawdy.
    Pzdr, TJ

  224. Ale czy nikt nie widzi, że pokazana tu mapa, to po prostu mapa biedy w Polsce? Najpierw państwo w klinczu zapaści ekonomicznej umyło ręce i przekazało przedszkola do prowadzenia gminom nie dając na to subwencji, potem co biedniejsze gminy likwidowały przedszkola, bo i też bronić w obszarach objętych wysokim bezrobociem nie było komu – jak baba nie ma roboty i siedzi w domu, to choć niech dziecisków popilnuje. A teraz chcecie ich uświadamiać bez zapewnienia warunków finansowych?” Nie muszę państwu opisywać, jaka była reakcja gospodarzy spotkania, wszak głos ten był wybitnie nie „po linii i za”.
    http://studioopinii.pl/danuta-adamczewska-krolikowska-rozmyslania-o-edukacji-i-jej-reformowaniu/
    =================

    Ładnie napisane……..
    Co prawda to podobno komuniści tworzyli problemy, by je rozwiązywać, ale nasi styropianowcy są ich wiernymi uczniami…..

  225. TJ
    29 sierpnia o godz. 15:18

    W roku 1919 w trakcie rozbioru Turcji przez zwycięskie mocarstwa popełniono świadomie lub nie wiele błędów.
    Powstawanie nowych państw ze względu na INTERESY Francji, czy Wielkiej Brytanii, a nie ze względu na etniczne czy religijne podziały, rodzi określone skutki widoczne i obecnie.

    Dziwnym trafem ingerencje Francji czy Brytyjczyków następują wyłącznie w krajach ich dawnych stref wpływów.
    Przy czym są znacznie krwawsze niż analogiczne państw dawnego Układu Warszawskiego……
    Strefy wpływów są wieczne?
    Wasale i suwereni również?

  226. wiesiek59
    29 sierpnia o godz. 15:51
    TJ
    29 sierpnia o godz. 15:18

    W roku 1919 w trakcie rozbioru Turcji przez zwycięskie mocarstwa popełniono świadomie lub nie wiele błędów.

    Mój komentarz
    Autorze, upraszczasz niesamowicie problem. Traktujesz dzisiejsze konflikty na Bliskim Wschodzie jako pochodne błędów popełnionych przy podziale Turcji w 1919.

    W rejonie Bliskiego Wschodu przed panowaniem Turcji, za panowania Turcji, a i za panowania Rzymu różnorodność etniczna, plemienna była naturalnym stanem. Państwo, to byli ludzie władzy, reszta, niezależnie od pochodzenia etnicznego musiała się podporządkować.

    Jeśli popatrzymy na inny rejon świata – całą Afrykę z perspektywy 20 wieku – państw narodowych, to tam do epoki kolonializmu nie można było mówić o państwach narodowych. Różnorodność etniczna, plemienna, językowa olbrzymia i praktyczny brak miejscowych tradycji państwowości.

    Jak w tych warunkach można mówić o jakichkolwiek błędach podziału Afryki na państwa? Wszystkie, dosłownie wszystkie granice w Afryce z punktu widzenia naszego europejskiegio, etnicznego, plebiscytowego, autonomistycznego, są błędne!

    I dlatego w połowie 20 wieku wielkie mocarstwa z ZSRR na czele przyjęły milczące założenie – nie korygować granic w Afryce ze względu na podziały plemienne (narodowe), niech są takie jakie są. Jeśli będziemy chcieli poprawiać sprawiedliwie mapę, to się zakopiemy w tej różnorodności.

    Zupełnie podobnie było przy likwidacji imperium osmańskiego, szybkiej i zgrubnej, przeprowadzonej w dodatku w warunkach dominacji Europy. Nie mogło być inaczej. Nie było aptekarza politycznego, który by wszystko policzył, zważył i porozdzielał sprawiedliwie.

    Bliski Wschód ówczesny, to nie Europa. Zresztą żaden aptekarz by nie pomógł, ponieważ przy dzieleniu schedy nawet bracia potrafią się zabijać, a co dopiero mogłoby się zdarzyć przy dzieleniu państw.
    To jest poważniejszy problem niż tylko strefy wpływów, to nie jest tylko widzi mi się jednego, czy drugiego polityka.
    Pzdr, TJ

  227. @Wiesiek59:
    Kiedyś czytając o wojnach Rzymian z Pyrrusem wyczytałem taką rzecz: władcom hellenistycznym było trudno walczyć z Rzymem, gdyż ich armie były mozaiką formacji, sprowadzanych z różnych krain, gdy Rzymianie mieli „zestandaryzowane” legiony, którymi łatwo się dowodziło. Stąd tylu wybitnych rzymskich wodzów.
    To administracja pracuje na to, co po sobie pozostawi prezydent. Nie twierdzę, że osobowość, styl, nie mają znaczenia, bo one wskazują pewien kierunek; ale nie uważam by miały aż takie, by by widzieć coś pozytywnego w szóstej prezydenckiej kadencji.

  228. Carla Del Ponte, a member of the UN Independent Commission of Inquiry on Syria, said that testimony gathered from casualties and medical staff indicated that the nerve agent sarin was used by rebel fighters.
    http://www.independent.co.uk/news/world/middle-east/uns-carla-del-ponte-says-there-is-evidence-rebels-may-have-used-sarin-in-syria-8604920.html
    =================

    Czy Carla del Ponte jest wiarygodna?
    A może prorosyjska?
    W każdym razie psuje zgodny chór…..

  229. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)
    PAK
    29 sierpnia o godz. 16:56 pisze:

    ” To administracja pracuje na to, co po sobie pozostawi prezydent”

    Wydawalo sie, ze niemieckie media na temat D. Tuska wypowiedzialy sie wyraznie + b. precyzyjnie – prawda?
    Inaczej mowiac, gdyby D. Tusk zostal przewodniczacyn EU to w b. krotkim czasie mielibysmy konglometat EU-nuchow …

  230. wiesiek59
    29 sierpnia o godz. 15:51

    TJ
    29 sierpnia o godz. 15:18

    Przy czym są znacznie krwawsze niż analogiczne państw dawnego Układu Warszawskiego……

    Mój komentarz:
    Konflikty na tle etnicznym w państwach d. UW nie są wcale łagodniejsze, niektóre też krwawe, zaciekłe i nie do rozwikłania – Estonia, Łotwa, Litwa, Mołdawie, Gruzja … Ukraina i Białoruś

    Ale nie ma to jak Belfast.

  231. Absolwent po raz kolejny cię podenerwuję że nadal pojawiają się Gliwice ale to chyba strawisz nieprawdaż.

    O 19:00 w Domu Alchemika na raciborskiej boczna od rynku odbędzie się czwarty koncert z cyklu młode talenty wystąpi zespół z Tarnowskich Gór Clumsy Warlords.

    Gdzie można zaparkować?

    Najbliżej byłoby na placu inwalidów ale tam może zabraknąć miejsc. Druga możliwość płatny parking pod dworcem a stamtąd na piechotę ulicą zwycięstwa w kierunku Rynku. Ewentualnie zaparkujcie na parkingu przy hotelu Quibus na dworcowej potem idźcie ulicą Stefana Wyszyńskiego w kierunku zwycięstwa a potem skręćcie zwycięstwa i w górę na rynek.

  232. PAK może ci się nie podobać sformułowanie Józiu Buziu ale podobny język występuje w szkle kontaktowym oraz podobny język jest stosowany przez rozmaite lemingi oraz rozmaitych sługusów oligarchy dokładnie w ten sposób mówią i postępują. Oczywiście proszę bardzo ja tutaj tylko nagłaśniam a czy innych przekonam w końcu tutaj na tym blogu publikują tylko ci, którzy uważają, że PO jest partią najuczciwszą na świecie podobnie jak ci których popiera i chroni. Więc PAK odpowiedz mi jedno skoro uważasz na podstawie swoich źródeł że moje zarzuty są prawdopodobne to dlaczego do tej nic nie zrobiono. Dlaczego nikt z dziennikarzy nie zajął się tym co się dzieje w Gliwicach. Wystarczyłoby kilka artykułów. Dla mnie odpowiedź jest jedna ponieważ tutaj u władz nie są ci z PIS ale człowiek chroniony przez PO więc ci „odważni” dziennikarze z Polityki raczej do Gliwic nie przyjadą w końcu musieliby w publikacjach zadać pytania dotyczące PO dlaczego tak bardzo chronią oligarchę? Ilu powiązanych z PO działaczy jest w spółkach miejskich czyżby PO bała się, że zostaną wyrzuceni? Dlaczego sądy w Gliwicach za każdym razem gdy była sprawa przeciwko człowiekowi z kliki umarzały ją? To są pytania które powinny zostać zadane przez dziennikarzy tych którzy mają jakieś poczucie misji publicznej i którzy rzeczywiście nie boją się zadawać trudnych pytań.

    Oczywiście dla tych wszystkich którzy tutaj publikują się ci którzy zwracają uwagę na nadużycia zawsze będą określani jako paranoicy pieniacze PIS. Dokładnie w taki sam sposób są określani w Gliwicach ci którzy są przeciwnikami oligarchy upiory referendalne wieczni malkontenci eko terroryście, pieniacze paranoicy więc opinia takiego typa jak Jakobsky mnie raczej nie zaskakuje.

  233. PAK odnośnie róznic pomiędzy armią rzymską a armia hellenistyczną warto zwrócić uwagę na taką kwestie jak zachowanie się tych armii w przypadku zdobycia obozu przez wojska przeciwnika. Dla przykładu walki pomiędzy Armią Syryjską Antiocha a rzymską Katona Starszego i kogoś tam jeszcze pod Termopilami. wystarczyło, że rzymianie zdobyli obóz syryjski a obrona się załamała gdyż każdy ruszył odbijać obóz a w tym czasie rzymianie przekroczyli Termopile i ruszyli z dwóch stron. To samo miejsce Etolowie jako jedyni zajęli obóz rzymski. Co zrobili legioniści dobrze wiedzieli, że gdyby zamiast atakować pozycje syryjskie zawrócili, żeby zdobywać swój obóz zostaliby oni albo ich niedobitki zdziesiątkowani za złamanie rozkazów wiec najpierw rozbili Syryjczyków a potem wyparli Etolów. Ponadto władcy hellenistyczni w tym Hannibal nie rozumieli Rzymian po prostu traktowali ich tak jak swoich sąsiadów, którzy po kilku przegranych bitwach zawierali pokój. Nie rozumieli, że prowadząc wojnę z Rzymem muszą się nastawić na wojnę na przetrwanie że najlepszym sposobem na wygranie wojny jest zniszczenie Rzymu.

  234. PAK
    29 sierpnia o godz. 16:56

    Niestety, ale to o czym mówisz nie odnosi sie do Polski.
    Polityczny następca czyści urząd będący partyjnym łupem do poziomu sprzątaczki, aby dać pracę SWOIM krewnym i znajomym królika.
    Stanowiska nomenklaturowe w swej ilości sięgają granic absurdu.

    ŻADEN rząd nie wspierał Służby Cywilnej, wiecznie brakuje pieniędzy dla mianowania apolitycznych i kompetentnych urzędników.
    Tak jest i z obecnym…..
    A moim zdaniem jest to jedyna droga do ucywilizowania naszych urzędów.

    Śledzę przepychanki wokół łupków.
    Gaz już płynie, przepisów dalej brak….
    Chłopcy zawikłani w swoje gierki olali legislację, bądź jest zbyt wiele sprzecznych interesów wobec potencjalnej żyły złota.

    O czym jak nie o głupocie świadczą personalne przepychanki w Łodzi?
    Dla własnej pozycji przyszłość miasta i mieszkańców zostanie poświęcona?
    Odpowiedzialność polityków nie istnieje?
    No to czarno widzę…..

  235. Jeszcze raz się powtórzę.

    Co z ONZ towska frazą prawa narodów do samostanowienia?
    Uległa zawieszeniu w imie interesów?
    Sporo krwi popłynęło by Sudan się podzielił. Afryka Zachodnia jak na razie nie ma szans na państwowość, beneficjentami obecnej zawieruchy z pewnością będą Kurdowie którym w imię interesów zabraniano marzeń o państwowości.
    Podział plemion w imie interesów dawnych kolonizatorów był zbrodnią, za którą nikt nie odpowie, ale czy należy kontynuować tę politykę?
    Raczej nieludzkie postępowanie krajów aspirujących do miana cywilizowanych……
    Rozpad sztucznych tworów usunąłby przyczyny napięć raczej, niż powodował nowe.
    A że aspiracje kacyków co do władania byłyby naruszone?
    Pod groźbą odstrzelenia za pomocą Cruise, Tomahawka, czy Hellfire, gotowi byliby do wielu ustępstw……
    Kiedyś trzeba by znormalizować ten świat, by mógł pokojowo współistnieć. Bacik własnych ziomków jest jakoś słodszy niż cudzych panów…..
    A ONZ jako wzorzec i żandarm, zyskałby w końcu jakiś prestiż.

  236. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … A na końcu ssak traci instynkt! Gdy jest bardzo źle z przedstawicielem gatunku naczelnych, to wcale nie rozum, ale instynkt jest ostatnią rzeczą, którą ssak traci. Brak instynktu jest coraz bardziej widoczny i to we wszystkich izbach, nie wiedzieć dlaczego zwanych salonami (…)
    W pierwszym jakiś „wersokleta” zdaje relacje z bloga amerykańskiej turystki, który ma zawstydzić Polaków. Owa pożeraczka hamburgerów rysuje obraz Polski, który w dwóch trzecich zamieściłem w tytule. Niby nic nowego, a jednak ” …

    http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/52404,platforma-gra-va-banque.html

  237. Wiesiek zasada stanowienia dotyczy tylko tych obszarów gdzie

    a) występują bogactwa mineralne aluminium, ropa naftowa Kosowo Irak

    b) gdzie rządy nie dopuszczają korporacji amerykańskich.

    c) gdy wiążą się z innymi państwami niż USA

    W innym przypadku jak Bahrajn kotwicowisko piątej floty miejsce dyskryminacji szyitów przez mniejszość sunnicką którą próbuje się przekształcić w większość poprzez sprowadzanie innych sunnitów między innymi z Pakistanu tam chociaż prawa człowieka nie są przestrzegane zgodnie z obowiązującą doktryną USA są one całkowicie przestrzegane.

  238. Jaka jest wasza opinia na temat oświadczenia politruków z komisji episkopatu, że dzieci które uczęszczają na lekcje etyki nie będą miały prawa do komunii świętej ani bierzomowania gdyż z powodu uczestnictwa nie spełniają odpowiednich warunków czekam aż redaktor Passent napisze felieton Przepraszamy za hierarchię episkopatu

    http://wiadomosci.onet.pl/religia/episkopat-zajecia-z-etyki-nie-sa-przygotowaniem-do-sakramentow/yqdm2

  239. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Panie Robercie Sobkowicz; … @ 29 sierpnia 2013 (20:13)

    Przy nastepnym spusicie migawki prosze bardziej z prawa – ok?

    Bedzie czytelne i nie w konwencji qwiczacego Lisa …
    Zrobmy to li tylko dla p. Stefana – prosze!

    Nalezy doceniac „odwege” – szczere Chlopisko! – nawet gdy z zzawegla … jak inaczej z G na karku …

  240. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Saurom 29 sierpnia o godz. 21:13 pyta?

    ” Jaka jest wasza opinia na temat oświadczenia politruków z komisji episkopatu” ….

    Saurom,
    pozwolisz ze zapytam; … zwracasz sie do Millera, Urbana czy do p. redaktora Waldemara Kuczynskiego?

  241. Saurom
    29 sierpnia o godz. 21:13
    Co za pytanie 🙁
    Odpowiedź jest prosta, jak konstrukcja rolniczej maszyny prostej…
    Rodzice, którym zależy, aby dziecko przystąpiło do pierwszej komunii w trakcie nauki w szkole, zapisują dziecko na religię. Tym, którzy zapisują na etykę zależy na czymś wprost przeciwnym.
    Tylko tyle i aż tyle.
    Dziecko, kiedy już będzie dorosłe i zechce wziąć ślub kościelny pójdzie do parafii i ze jednym zamachem odbędzie właściwy kurs, dostąpi sakramentu komunii, bierzmowania i weźmie ten upragniony sakramentalny ślub.
    Nie będzie z tym miało problemów, decyzję podejmie samodzielnie.
    Albo i nie podejmie – jego życie.

  242. Cóż to było pytanie skierowane do użytkowników tego bloga dziękuję za dwie odpowiedzi jednego jakiegoś zwolennika PIS i drugą Anca_Nel

    Jak widać inni uznali, że nie muszą odpowiadać na pytanie prawdopodobnie jakiegoś paranoika prowokatora z PIS w końcu każdy kto jest przeciwny oligarchom chronionym przez PO jest paranoikiem nieprawdaż Lewy Jacobsky Absolwent.

    Gratuluję panom zachowania czujności rewolucyjnej prawych zwolenników Tuska i nie sprowokowania przez jakąś PISowsko faszystowską swołocz

  243. US-Israeli false flag gas attack unravels By William Bowles
    Popełnić zbrodnię wojenną, aby ukryć zbrodnię wojenną? Fałszywa historia o syryjskim trującym gazie zaszczepiona przez Mossad zachodnim mediom – taki podtytuł ma ciekawa analiza zamieszczona w miarodajnym kanadyjskim portalu Global Research:

    globalresearch.ca/commit-a-war-crime-to-cover-up-a-war-crime-phoney-syria-poison-gas-story-planted-by-mossad-in-the-western-media/5347311

    Bombama zdaje się mówić otwarcie, że pomordowane syryjskie dzieci, to on ma w głębokim poważaniu: „operacja ma zapewnić ochronę Stanów Zjednoczonych przed atakiem chemicznym” (sic!). Czyli to nie dzieci go wzruszyły. Camedron robi za jasnowidza , „jest przekonany”, iż to Assad użył broni chemicznej, podobną retoryką posługuje się Hollande. A ja jestem przekonany, że cała ta zbrodnicza „trojka”, sprawdzona w agresji na Libię, ma ze sobą więcej wspólnego, niż tylko psychopatyczną nierówność pod sufitem. Mam na ten temat swoje zdanie, z którym się zgadzam. Jeśli uderzą na Syrię, do czego mam nadzieje nie dojdzie, to chciałbym ze swej strony Syryjczyków ostrzec: hej, uwaga na portfele! Jak nic ich okradną, tak jak okradli ze złota Tunezję, Libię i Egipt.

    W międzyczasie na polską bazę w Afganistanie uderzają najgłupsi chyba terroryści na świecie – uderzają w kraj, który nie chce już być dłużej okupantem i wycofuje się z ich ojczyzny. Kompletnie bez sensu. Podczas ataku Talibowie zabijają 7 Afgańczyków, a ranią rodaków 50-ciu. To kogo oni właściwie zaatakowali? Samych siebie? Jaki mieli w tym interes? Ile chcieli na nim stracić? Fakt, że czasem zdarzają się skomplikowane przedsięwzięcia, w których trudno dojść, gdzie jest korzyść, np.: „…Friedmann ma weksel Szapira z żyrem Glassa, rewindykator jest Barmsztajn… On daje dwadzieścia procent, franko loco towar jest u Lutmana, tylko ten towar jest zajęty przez Honigmanna z powodu weksel Reuberga. Za ten weksel Reuberga można dostać gwarancję od jego teścia Rozencwajga, tylko on jest przepisany na Rozencwajgową, a Rozencwajgowa jest chora…”, ale to chyba nie ten przypadek.

    TJ
    Szpiedzy, propagandyści, oficerowie w służbie ciszy, internetowi spamerzy, krzewiciele jedynej antyprawdy, niedorajdy umysłowe, obrońcy jednego narodu bez ojczyzny i wiary (poza wiarą we własną wyjątkowość).

    Zastanawiam się nad tym, dlaczego ci, którzy na blogu propagują niesamowite teorie o wojnie w Syrii nigdy nie zadali sobie trudu, by poinformować blog rzetelnie o konflikcie – kto z kim przeciwko komu, itd.

  244. Zdaje się, że ostatnia sprzątaczka redakcji „Polityki” przeszła na emeryturę. Bo czym innym można wytłumaczyć walające się po blogu śmiecie w rodzaju Ferdynanda i Augustusa?

  245. @ Feliks Stychowski (28 sierpnia o godz. 20:41)

    Czy zalinkowany przez Ciebie antysemicki materiał to taki Twój swoisty coming out? Dotychczas trzymałeś raczej w ryzach swoje antysemickie skłonności. Co się stało? Diaspora nie jest już czujna i stała się durna?

  246. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @ mer 30 sierpnia o godz. 2:37

    Faktem jest, ze link jest przerazajacy – mnie zbulwersowal, poruszyl.

    Domyslam sie, ze Zydowski Instytut Historyczny, jako instytucja powazna, jest do zbierania faktow bezwzgledu na ich ciezar gatunkowy i charakter.
    http://sol.myslpolska.pl/2013/08/kolaboranci-zydowscy-w-czasie-ii-wojny-swiatowej-4/

    Wychodze z zalozenia, ze p. Ireneusz T. Lisiak doszedl do materialu w sposob oficjalny i zgodny z prawem – no bo jak inaczej?
    Reszta to sprawa ZIH – prawda?

  247. Kolejne prowokacyjne pytanie co sądzicie, żeby HGW została komisarzem wyborczym dla mnie to jest typowy przykład arogancji Partii Pachołki Oligarchów a to uzasadnienie że to ma posłużyć lepszemu rozliczeniu HGW. Panowie czy wy uważacie, że wszyscy są takimi idiotami jak wy weźcie sobie może Jacobsky na rzecznika ten przynajmniej potrafi coś pociesznego wymyśleć.

    http://wiadomosci.onet.pl/warszawa/hanna-gronkiewicz-waltz-komisarzem-warszawy-chce-tego-premier-gdyby-ja-odwolano-w/mrm34

  248. A oto komentarz do tej samej wiadomości z lewica.pl

    Czy referendum ma sens? Oczywiście. W plebiscycie gra toczy się nie o odsunięcie konkretnej partii, co pokazanie, że nawet przy nieprzyjaznych ruchom obywatelskim warunkach (bo jak bez wielkich pieniędzy zebrać w krótkim czasie podpisy 165 tys. osób?), każdego urzędnika można odwołać. Że demokracja nie działa raz na 4 lata, a między wyborami „wybrańcy” niekoniecznie mogą robić wszystko, co im się podoba. Nie ma sensu? To niby dlaczego HGW zmieniła w jednym momencie swoich zastępców, szefa ZTM i dyrektorów wielu biur w Ratuszu?

    Szef mazowieckiej PO mówi, że jego przeciwników motywuje złośliwość i należy dać jej odpór przy użyciu „demokratycznych” metod. Metody te polegają na uchwalonych z premedytacją przez PiS przeciw PO przepisach, które miały opóźnić pewne już wówczas oddanie władzy w stolicy po objęciu przez Lecha Kaczyńskiego stanowiska prezydenta RP. Wtedy PO krzyczała o niesprawiedliwości. Parła do władzy. A dzisiaj? Już 65% z nas, mieszkańców Warszawy, zamierza ją odwołać. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Pisząc, że nie ma różnicy między 2 prawicowymi partiami dzielącymi polskie życie publiczne niczym mdły tort, naprawdę nie przesadzamy.

    Tusk rządzi 6 lat. Takimi deklaracjami zapewnia, że długo to już nie potrwa. 13 października nauczymy Platformę, co to znaczy być „obywatelską”. A tym, którzy jeszcze w nią wierzą, pokażemy prawdziwe oblicze oligarchii, która w samozadowoleniu zbyt się zapomniała i nie chce się już utrzymywać nawet pozorów demokratycznej legitymizacji. Polski premier nie powiedział dzisiaj, że utrzyma HGW na stanowisku. Powiedział tylko, że nie obchodzi go demokracja.

    Łukasz Drozda

  249. Prawie 800 tys. Polaków po 40. roku życia deklaruje, że w czasach komuny działało w opozycji – wynika z badań CBOS, których wyniki poznała „Rzeczpospolita”.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Tylu-nas-walczylo-z-PRL,wid,15939658,wiadomosc.html
    ================

    Wierzyć chcecie czy nie chcecie, cuda jeszcze są na świecie……
    Nigdy bym nie przypuszczał że mieliśmy tylu bojowników o wolność i demokrację.
    Albo tylu mitomanów…..

  250. Wiesiek59, 9,25. Płacąc każdemu z tych palantów tylko po 1000 zł w miesiącu mamy kwotę 10 miliardów rocznie. Sporo. Nie licząc na pomniki, ordery, i pogrzeby. Było ich jak sobie policzyli 800 tysięcy. Pech, że nigdy nie spotkałem żadnego. Kolejna granda styropianowa.

  251. Panie @JG, Szanowny Panie Wojciechu!
    Proszę przyjąć najlepsze życzenia urodzinowe, zdrowia, spokoju i szczęścia rodzinnego.

  252. Saurom:

    a co słychać Gliwitzach ?

  253. ANCA_NELA
    29 sierpnia o godz. 23:39
    „Dziecko, kiedy już będzie dorosłe i zechce wziąć ślub kościelny pójdzie do parafii i ze jednym zamachem odbędzie właściwy kurs, dostąpi sakramentu komunii, bierzmowania i weźmie ten upragniony sakramentalny ślub.”

    Szanowna Pani,
    nie zyjemy w drugiej polowie lat czterdziestych ubieglego wieku,
    kiedy za „jednym zamachem” potrafiono z analfabety zrobic dyrektora, prokuratora
    lub oficera.

  254. Pytanie od krzewiciela wiary i patriotyzmu do narodu i odpowiedź na nie. Endeckie marzenia
    Co my prawdziwi Polacy, mamy począć z narodem bez ojczyzny i wiary, którego znaczny odłam usadowił się w naszej świętej ojczyźnie?

    Żyrować w nieskończoność weksle Rozencwajgów gdziekolwiek w Polsce i na świecie – w Libii, Egipcie, Syrii? Taka jest nasza rola?

    My prawdziwi Polacy nie jesteśmy antysemitami, jak to nam się zarzuca. Kudy nam do prawdziwych antysemitów. My tylko naiwni, bo wpuściliśmy do kraju naród tych Rozencwajgów i teraz nie potrafimy się z tym uporać. Żadnych idei, żadnych Madagaskarów, żadnych zdecydowanych działań.

    A szpiedzy i oficerowie w służbie ciszy nie próżnują, nie dają nam spokojnie spać. Spiskują, oszukują, knują, zdobyte złoto w Libii całują. Będzie za co opłacać krętaczy, polskojęzycznych sprzedajnych szczekaczy, obrońców narodu-taka rasa ojczyzna wszędzie gdzie jest kasa.

    Narodzie, obudź się, pokaż Rozencwajgom, gdzie stoi żelazna miotła. Pzdr, TJ

  255. Wiesiek 59 9.25
    A nieustraszonym przywódcą tych 800 tysięcy bohaterskich patriotów był Jarosław Kaczyński który dowodził nimi z pod łóżka u mamuśki.
    Teraz chodzi o to, by każdy z nich dostał przynajmniej taką kasiore jak Romaszewski.
    Wszystko jasne ????

  256. Saurom 23.56
    Saurom, chłopcze, ty chyba w ogóle nie rozumiesz pewnych słów, bo są dla ciebie za trudne. Oligarcha to Berezowski, Abramowicz, Soros albo Buffet, oraz np. szejkowie z Arabii Saudyjskiej, a nie jakiś twój prywatny burek Frankowski ,czy jak mu tam, z Gliwic albo Wąchocka !

  257. Feliks Stychowski (6:49): „Faktem jest, ze link jest przerazajacy – mnie zbulwersowal, poruszyl.”

    I oczywiście nie miałeś zielonego pojęcia, że linkowany przez Ciebie blog marucha jest antysemicką gadzinówką?

  258. Jacobsky Absolwent przygotowaliście sobie wazelinę na spotkanie z Tuskiem odmówiliście paciorek z modlitwą na czele Tusku nasz. Ileż to wódki trzeba było wychlać, żeby się dopiero teraz ocknąć. Jak piszę co innego to zaraz wracacie do Gliwic a mogę się założyć że jak coś napiszę o Gliwicach zaraz napiszecie coś o jakiś burkach paranoiku swołoczy itp. Acha absolwent co tam to napisałeś w swojej wypocinie że oligarchą nie jest jakiś Frankiewicz i że nie rozumiem co to jest oligarcha cóż przytoczę ci to w innym jak jakaś grupa rządzi opierając się zaledwie na około 9% bo pozostali są zastraszani albo nie idą oddać głosów gdy ta grupa monopolizuje władzę to nic innego jak oligarcha czasami określa się ją jako autokracje ale to jest to samo jedyna różnica, ze w autokratycznych ustrojach czasami jeden wytłucze pozostałych od żłobu. Dokładnie to ma miejsce w Gliwicach jedynie tutaj dochodzi do tego patronat Partii Pachołki Oligarchów w skrócie PO i skorumpowanie sądów i prokuratorów słowem takie polskie Atlantic City jeżeli oglądaliście zakazane imperium to dobrze wiecie o co mi chodzi. Mam nadzieję, że w Warszawie mieszkańcy nie dadzą się zastraszyć i pokażą partii Pachołki Oligarchów i innym gdzie ich miejsce. I nie pomogą żadne Paradowskie i inne jurgieltniki.

  259. z pod łóżka u mamuśki
    Aż trudno uwierzyć, by analfabetów na WUML uczono zasad ortografii sprzed 1939 r.

    Z poza gur i żek
    wyszliśmy na bżek
    czy stond nie daleko jusz…

  260. TJ
    30 sierpnia o godz. 13:27
    Szanowny Pan zdaje sie cierpiec na jakas obsesje.

  261. Saurom,

    … no ale co nowego w Gliwicach ?

  262. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @ mer30 sierpnia o godz. 14:02

    Tak, tak Marucha jak kazdy inny blogowy „przybytek kultury” ma swoich bywalcow i antagonistow. Ale co blogowisko Maruchy ma wspolnego z materialami ktore sa w posiadaniu ZIH?

    Mam nadzieje, ze Blogowicz nie posunie sie do nastepnego absurdu.
    http://marucha.wordpress.com/2013/08/29/jozef-cyrankiewicz-nie-byl-konfidentem-w-kl-auschwitz/

  263. Levar
    30 sierpnia o godz. 15:51
    TJ
    30 sierpnia o godz. 13:27
    Szanowny Pan zdaje sie cierpiec na jakas obsesje.

    Mój komentarz
    Uderz w stół, a nożyce się odezwą. Brzęk! -O co chodzi? Nie wiem, szanowny pan ma obsesję, tako rzeką nożyce licząc na to, że postronni nie skumaja o co chodzi.

    Przypominam, co nożyce napisały na blogu Hartmana, by osadzić ich reakcję w kontekście.

    Cytat z @levara:

    „tzw. „ksenofobia” jest dla spoleczenstwa tym samym, czym dla czlowieka
    (i zwierzecia) jest system immunologiczny. Sluzy do obrony organizmu
    do obrony przed cialami obcymi.
    Kiedy System immunologiczny zawodzi, organizm pada ofiara parazytow.
    To samo dotyczy społeczenstwa.”

    Przypominam, ze powyższe oświadczenie @levara było wydane na blog Hartmana w dyskusji o zasadności i potrzebie antysemityzmu w Polsce i jest naukowym (w zrozumieniu @levara) argumentem na rzecz antysemityzmu. Dyskusja na blogu Hartmana dotyczyła paskudnej roli Żydów w dziejach świata i Polski i nie dotyczyła ksenofobii w ogóle, tylko antysemityzmu w szczególności.

    Teraz te nożyce się odzywają na blogu Passenta i udają, że nie wiedzą o co chodzi oraz łaskawie obdarzają interlokutora wyrafinowaną niechęcią w postaci epitetu o obsesji.

    @levar określił w swojej wypowiedzi obcych (pośrednio przy pomocy terminu „ksenofobia”) jako parazytów, czyli czegoś, co musi być zwalczone, by organizm nie zginął. Czy to nie jest „naukowe” uzasadnienie dla antysemityzmu?

    Blogi w Polsce mają to do siebie, że jakikolwiek temat zostanie na nich poruszony, to zawsze znajdzie się kilku prostomyślących, którzy przypiszą całą winę obcym i temat zostaje porzucony, liczy się Rotschild, Rockefeller, Morgan, obca agentura, syjonistyczne media, geszefty, tajne działania, finansowanie Lenina, Hitlera, Stalina, ich pochodzenie, poprzednie nazwiska, NKWD, KPP, FSB, CIA, Bilderberg i sto innych hasełek.
    Pzdr, TJ

  264. TJ
    30 sierpnia o godz. 16:48
    Po krotkim i cichym brzeknieciu nozyc, nastapilo dlugotrwale walenie w stol.
    Wyglada na to, ze niektorzy na dzwiek nozyc reaguja podobnie,
    jak obywytel Piszczyk, probujac zagluszyc go glosnymi okrzykami i waleniem
    w co sie da.

  265. Levar
    30 sierpnia o godz. 17:37
    Wyglada na to, ze niektorzy na dzwiek nozyc reaguja podobnie,
    jak obywytel Piszczyk, probujac zagluszyc

    Mój komentarz
    Autorze, Twoje oświadczenie parazytologiczno-immunologiczne zapodane na blogu Hartmana w kontekście szkodliwych działań Zydów prowadzonych w Polsce i na świecie nie da się zagłuszyc. Brzmi wyjątkowo dźwięcznie i donośnie.
    Przywoływanie memów kulturowych w rodzaju obywatela Piszczyka troszkę mąci problem wyeksponowany przez Ciebie, ale go nie zagłusza -obcy są szkodliwi i należy ich odrzucić by przetrwać. Tak napisałeś.
    Pzdr, TJ

  266. Levar
    30 sierpnia o godz. 13:14
    To trochę kosztuje, ale jest całkiem łatwe.
    Znam przykłady z najbliższego kręgu znajomych.
    I tyle.

  267. @ TJ
    Popatrz, no nie wiedziałem, że oni to złoto całują! Biedne czubki. Tylko dlaczego w ogóle się nie dziwię…? Marnujesz talent literacki TJ-ocie, niezły rap: „taka rasa, ojczyzna wszędzie gdzie jest kasa” – to wierszyk pierwsza klasa! Chcą zrobić z nas golasa. I okpić jak bobasa. Taka już dola nasa, że zdanim na k…a (jednego z drugim). A może tak pół basa, i asa, tadarasa, asa, tadarasa!

    Właściwie, to myślałem, że się zatroszczysz i spytasz: „- A co jej jest?”. O chorą Rozencwajgową chodzi rzecz jasna, bo wtedy Rappaport odpowiedziałby tak: „- Co by i nie było, to my dziedziczymy dwadzieścia procent, tylko Lutmann musi mieć pewność, że Honigmann go wypuści, oczywiście, jeżeli Rozencwajgowa jeszcze dziś się przeniesie na łono Abrahama, to Malwina Fajnsztajn nie ma nic przeciwko, tylko Lipszyc musi dostać pięćset dolarów… – Nie gotówką, tylko połowę, na resztę zwolnienie od protestu. Jassne?”

    I w tym właśnie sęk… Wiesz, deska, w środku sęk, rozumiesz.

    @ mer
    Powinieneś się cieszyć i być wdzięczny, że p. Feliks jest tak miły i chce ci zapalić kaganek oświaty w twej twojej mrocznej łepetynie, przecież wcale nie musi, to wyraz wyjątkowego altruizmu. A i dla nowego muzeum żydowskiego w Warszawie podlinkowane informacje muszą stanowić sporą gratkę – będą mogli wreszcie uruchomić jakąś sensowną ekspozycję, bo pustką tam wieje, jak nie przymierzając u ciebie. Można zrekonstruować fragment ul. Leszno ( z nr 14), knajpy w getcie, można wystawić oficerki policji żydowskiej, włosy powyrywane rodakom przy wyciąganiu ich spod łóżek przed odstawieniem na Umshlagplatz, poezję faktu Icchaka Kacenelsona, pałki itd.

    „Reżim zrzucił bombę fosforową na szkołę” donosi TVN. Nie dodaje, że fingerprint „nieznanych sprawców” jest wyraźny, gdyż to patent sprawdzony na Irakijczykach oraz Palestyńczykach.

  268. @ Feliks Stychowski

    Widzę, że to był rzeczywiście coming out i teraz już bez krępacji propagujesz antysemicką gadzinówkę. Nie wiem, czy zauważyłeś, ale poparło Cię wszechpolskie ścierwo wabiące się Ferdynand. Czy to dla Ciebie awans?

  269. Ufolog @ferdynand sądzi, że obśmiewanie jego teorii kosmologicznych o Żydach wiecznych szkodnikach od początku świata, oraz niejaki diaspora jest czujna dostarczający cytatów z gadzinówek antysemickich są zapewne przekonani, że prowadzą na blogu normalną, twórczą dyskusję o patriotyzmie, z której wszyscy prawdziwi Polacy powinni być dumni.

    Sekunduje im nieśmiało pewien teoretyk dwojga nauk – immunologii oraz parazytologii, obu w wydaniu jedynie słusznym – czysto narodowym.
    Pzdr, TJ

  270. Biegler 15.14
    Byłeś razem z Jarosławem Kaczyńskim pod tym łóżkiem na punkcie dowodzenia i dlatego odwracasz uwagę na błąd ortograficzny ?
    A którą pozycję masz w tej grupie 800 tysięcy opozycjonistów i patriotów ?
    Nr 2 czy 3 ( Po Lechu Kaczyńskim oczywiście ;-))
    Do tej pory na blogu naliczyłem 87 twoich haniebnych błędów ortograficznych i śmieszy mnie do łez, gdy usiłujesz udawać autorytet w tenisie i ortografii.

  271. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    TJ 30 sierpnia o godz. 21:11

    Dokladnie ujete – najciekawsze sa reakcje i amplitudy w czasie.

  272. TJ

    Bardzo przepraszam, ale to nie moje teorie, tylko szczere przekonanie ca. 99% ludzkości planety Ziemia, oparte na powszechnie dostępnych faktach oraz własnej ich ocenie – albowiem jaki koń jest, każdy widzi. A co do „narodowców”, to radzę z tym terminem ostrożnie, gdyż są na świecie tacy, których nikt nie przebije w nacjonalizmie oraz szowinizmie, jeszcze gotowi mieć do Ciebie pretensje, że ich największą świętość szargasz.

    @ mer(de)

    Ciebie ignoruję, jesteś zwykły cham, nie zasługujesz na reakcję.

  273. Skąd analfabeta po WUML może wiedzieć, że poprawnie napisane znaki przestankowe w języku polskim (np. pytajnik) powinny być pisane bez spacji po wyrazie przy którym stoją, że są do niego poniekąd przylepione. No, skąd..?

  274. Wszechpolskie ścierwo Emmanuel Goldstein teraz jest wszechpolskim ścierwem wabiącym się Ferdynand. Po tym mer(de) cię poznałem, antysemicki bydlaku.

  275. @absolwent
    Jestes skrajny, ale od lat Cie lubie. Twoje potyczki z pisiorami sa bezcenne. Szkoda, ze nie mozesz sie dogadac z telegraphickiem, pardon on jest teraz Kazikiem. Bo obydwoch ,was zapieklych absolwentow tej najlepszej ekonomicznej szkoly w Polsce, lubie.
    Wlasnie wrocilem do Francji i jak stary narkoman nie moglem sobie odmowic przyjemnosci powiedzenie swojego trzy o pô trzy na blogu Daniela Passenta.
    Jak sie wyspie, to rusze Ci w sukurs

  276. kadett
    30 sierpnia o godz. 22:05
    Kadetcie, twoja ironia jest zabojcza. Ale moj drogi specu od ortografii, na WUMLu chyba uczono marksizmu o ktorym ty nie masz pojecia, a nie ortografii. Ortografi uczono wumlowcow wczesniej, zanim wumlowiec przystepowal do wumlu. A w ogole to skoncz z ta twoja ironia, to na prawde nie twoja specjalnosc. Skoncentruj sie na tenisie, za co cie moj przyjaciel stasieku podziwia.
    Ps
    Przepraszam za brak tych polskich ogonkow, ale dopiero co wrocilem do siebie i musze przyzwyczaic sie do mojego francuskiego komputera

  277. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Troska o historię jest jedną z urzędowych powinności prezydenta – tłumaczy Nałęcz. Specjalista od marketingu politycznego dr Norbert Maliszewski mówi jednak, że to element polityki historycznej głowy państwa: – Coraz częściej prezydent wybiera elementy łączące się z dumą narodową, wchodząc tym samym w pole PiS ” … Rzepa

    ” … Likwidacja państwa polskiego na pewien czas się powiodła. Po 1945 roku powiodło się też narzucenie Narodowi obcego ustroju komunistycznego. Ale nie udało się zabić duszy Narodu, który czerpał swoją siłę z dziedzictwa chrześcijańskiego i z przywiązania do łacińskiego ładu cywilizacyjnego …
    http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/52573,wrzesien-1939.html

    Post Christum.
    Jak „troska”, o ktorej mowi Nalecz, ma sie do Wolynia, pP Komorowski?
    http://wpolityce.pl/site_media/media/cache/d9/05/d9057878f33ada724440ecc8e1d86dc8.jpg

  278. @Wiesiek59:
    Dlaczego zakładasz, że po odejściu jednego urzędnika, przyjedzie jego wróg, albo zaciekły konkurent? Czy nie może dojść do wymiany kierującego w ramach ugrupowania?
    „Dobry” szef powinien wychować następcę. Zresztą, choć z pewną ironią odnosiłem się do przykładu rosyjskiego, to wskazałbym na parę Putin-Miedwiediew. Następca się znalazł.
    Czy to w Polsce niemożliwe? Partie zmieniają przywódców (faktycznie, zwykle po klęsce wyborczej…), zmieniają też premierów (dotąd SLD (2-3 razy) i PiS nawet w czasie sprawowania władzy).

    @Saurom:
    Z Rzymianami chodziło mi o to, by nie przeceniać prezydentów miast, czy wójtów… Bo widzę bardzo pozytywny obraz medialny wokół nich, te wszystkie słowa o sukcesie samorządności, bezkrytyczne zachwyty niektórymi osobami (nawet jeśli ukazuje się, nieświadomie, ich wpadki), co się ociera wręcz o kult jednostki.
    Owszem, znam miasta, które nieodpowiedzialni prezydenci doprowadzili do upadku. Ale większości gmin się udaje. A to już trudno uznać, za przykład osobistych sukcesów prezydentów. Zwłaszcza, że takich pomysłów na rozwój regionalny jest mało. (W moim mieście prezydent miał wyraźnie pomysł na jedną kadencję, w którą zmienił miasto na trochę lepsze. Przez kolejne cztery kadencje nic właściwie nie wychodziło. Jest ‚teraz’ nowy prezydent. I nie widać, by miał pomysły. Ale miasto funkcjonuje i od upadku mu daleko.)
    Podział kompetencji między rząd i samorządy, zrzucił na te ostatnie względnie mało niewygodnych obowiązków (oświata, służba zdrowia), pozostawiając sporo na inwestycje w infrastrukturę i zapisywanie się w lokalnej historii; pozostawiając jednocześnie rządowi większość rzeczy politycznie niewygodnych. Efekt jest podobny do rzymskich legionów — można osiągać sukcesy nie będąc geniuszem. A czy ugrupowanie danego prezydenta przetrwa jego ewentualne odsunięcie od władzy (czego analogią byłaby walka mimo utraty obozu 😉 )? To chyba trochę mniej istotne 😉

  279. Z Rotszyldem na karku (nie jest lekko…)

    Widać stara, mroczna literatura faktu, dostępna od lat chyba we wszystkich językach świata, robi obecnie ogromną furorę poprzez swą zadziwiającą od lat aktualność, mimo upływu czasu tak dużą, iż spękany najwyraźniej po brytyjskim voto sanhedryn, przypuścił dziś na nią propagandowy atak w rotszyldowskim TVN, usiłując robić publiczności wodę z mózgów zbitkami z KGB i wciskając ordynarny kit, iż owe dzieło chorych, szowinistycznych umysłów, miało zostać jakoby upichcone w 1905r. przez carską Ochranę, w odpowiedzi na „pilot project” rewolucji bolszewickiej z tegoż roku, podczas gdy nawet w zbiorach National Museum w Londynie znajduje się egzemplarz owego niecnego programu, ostemplowany datą 1903r., który na własne oczy widział prof. Ivo Cyprian Pogonowski, o czym publicznie na piśmie zaświadczył.

    Niezastąpiony Brat Nathanael objaśnia pokrótce całkiem z sensem, kto jest głównym inspiratorem ataku na Syrię; wymieniając podżegaczy wojennych podpisanych pod listem otwartym skierowanym ostatnio do Bombamy w tej sprawie mówi, że to istna lista gości na śmiertelną bar micwę. Nawet Bernard Henry Levi – czarny charakter i główny macher przy ataku a Libię – choć „Francuz”, podpisał się ponoć pod tą „amerykańską” produkcją.
    Nathanael przytacza też słowa Carli del Ponte, członkini komisji ONZ w sprawie Syrii, która we wtorek powiedziała dla Szwajcarskiej telewizji: “są silne, konkretne podejrzenia, że to rebelianci, a nie Assad, rozpuścili ów śmiertelny gaz”.

    liveleak.com/view?i=d69_1377837808

    (transkrypcja tekstu: realjewnews.com/?p=845 )

    @ mer(de)

    A jednak jesteś wyjątkowym tępakiem, mer(de), i sam się do tego publicznie przyznajesz. Szkoda dla ciebie klawiatury.

  280. Dla ilustracji ataku gazowego w Syrii bajerant Kerry – niczym jego kumpel słynnej fiolki w ONZ – użył fotografii wykonanej przez Marco di Lauro w 2003r. w Iraku. Kiedy Luro to zobaczył, niemal spadł z krzesła::

    “Photographer Marco di Lauro said he nearly “fell off his chair” when he saw the image being used, and said he was “astonished” at the failure of the corporation to check their sources.
    The picture, which was actually taken on March 27, 2003, shows a young Iraqi child jumping over dozens of white body bags containing skeletons found in a desert south of Baghdad.”

    telegraph.co.uk/news/worldnews/middleeast/syria/9293620/BBC-News-uses-Iraq-photo-to-illustrate-Syrian-massacre.html

    Przy okazji, interesujące przemówienie George’a Gallowaya w kwestii Syrii w brytyjskim Parlamencie:

    youtube.com/watch?v=I0jp1-mzPHg

  281. Lewy,
    Cóż ja mogę począć z tym, że bliżej ci do wtórnych analfabetów, wypełnionych kompleksami wynikającymi z ich niedouctwa, które daje o sobie znać na różne sposoby..? Twoje to są ideologiczne i praktyczne wybory, żeby wspierać na duchu mających podstawowe kłopoty nie tylko z ortografią polską, którzy zioną wrogością do wszystkich innych, lepiej poukładanych.

    PS.
    Tak się składa, że o marksizmie to i owo wiedzieć muszę, bo moja edukacja obejmowała i ten obszar zagadnień. Nie muszę podzielać np. poglądów K. Marksa zawartych w ‚Tezach o Feurbachu’, ale musiałem je znać, a co raz przyswojone nie ‚ulata jak wata’…

  282. Lekaż w nogi

  283. Sprawdza się jedna z przepowiedni odnośnie referendum w Warszawie całkowita blokada informacyjna zostaje wprowadzona.

    Jacobsky jak widać moja przepowiednia odnośnie blokady informacyjnej się sprawdza dowód komentarz Janiny Paradowskiej Samobójczy Komisarz. Wczoraj jeszcze można go było przeczytać. Dzisiaj już nie został zdjęty czyżby przyszło polecenie od Tuska, żeby wprowadzić cenzurę i puszczać wyłącznie HGW. Czyż można było się spodziewać od redakcji Polityki i Paradowskiej sprzeciwu batiuszka Tusk wypowiedział się redakcja polityki posłusznie wypełnia. W końcu nie można pozwolić, żeby w Warszawie przejął niezależny polityk jak Guział władzę. Elbląg nie ma prawa się powtórzyć wszystkie chwyty są dozwolone ciekawe kiedy Halicki przyprowadzi jakiś odpowiednik Jarudzkiej albo pojawią się taśmy Guziała tzw. Taśmy Miodowicza

  284. Biegler 13.36
    Biegler wyszedł z szafy i ujawnił że w Korpusie Kadetów szkolili go w marksizmie. W końcu przyzna się w jakich służbach służył i w jakim stopniu, ale dopiero po zwycięstwie PIS w wyborach, bo wtedy będzie całkiem bezkarny.

  285. Saurom
    31 sierpnia o godz. 17:27
    Brawo Jędrek, Twój sarkazm jest nie do podrobienia: batiuszka Tusk. Ale dlaczego wstydzisz się swojego nazwiska ? Co się stało ?

  286. Teorie spiskowe zwsze słuszne
    Saurom wymyśla coraz to nowe restrykcje, których dopuszcza się Tusk, Pplityka posłusznie je wypełnia, a kto wie, czy to posłuszeństwo nie jest płatne. I tak wyrażając przypuszczenie i zadając pytanie nie narusza żadnych zasad prowadzenia dyskusji.

    Ja o czym innym. O pewnym istotnym fakcie, który zadaje kłam różnym fantastom, teoretykom zniewolenia, ekspertom od gospodarki rzucającym się na blogi z teoriami dla ludu o gazie łupkowym.

    A mianowicie, gdy w Polsce rozpoczęła się gorączka gazowa, a teoria o nieprzebranych zasobach (zresztą określonych zdalnie – przez instytucję z USA na podstawie polskich danych z wierceń poczynionych jeszcze za komuny) została uznana za kamień milowy na drodze do bogactwa i mocarstwowości, rozpoczęły się szalone spekulacje o okradaniu, przekrętach, które odbiorą nam cały gaz, pozbawią dochodów, utuczą międzynarodowe korporacje, zapełnią sejfy banksterow, a krajowcom zostaną ochłapy. Że sprzedano nie tylko koncesje na wiercenia, ale także na pniu gaz, który będzie wydobywany, ze to była największa zmowa, przekręt, geszeft i rozbój w biały dzień.

    Minęło kilka lat. Dzisiaj mamy następująca sytuację: z dalszych wierceń wycofały się fitmy Marathon Oil, Talisman Energy, Exxon Mobil.

    Mam pytania do ekspertów, teoretyków przekrętowych

    a) Gdzie ten gaz, który rzekomo został sprzedany? Czy koncerny są na tyle głupie, by kupowały to, co jest czystym ryzykiem?
    b) Czy wycofujące się koncerny straciły, czy zyskały na swoich wierceniach, kto płacił za te wiercenia?

    Wymyślać teorie spiskowe, to bardzo prosta rzecz – wystarczy np. wejść na witrynę typu globalresearch.com i przepisać.
    Gdy wymyślona teoria z biegiem czasu nie pasuje do rzeczywistości, to co robią wymyślacze?
    -Modyfikują ją w dowolną stronę, w dowolny sposób, np. dziś już nie można przeczytać komentarza Paradowskiej, a więc jasne jest, że batiuszka Tuska rozkazał zdjąć i ślą swoje nowe wymysły np. na blogi Polityki, gdzie niezawodnie te nowe teorie zostaną opublikowane.

    A czytacze z RP III przyssą się do nich na pewno i po wyssaniu treści wyprodukują liczne nowe komentarze o nowych przekrętach. Uzasadnione naukowo oraz faktograficznie bez skazy, bo oparte na przykład na tezach znanego profesora lub wiadomościach znanej agencji informacyjnej lub komentarzach na blogu „en passant”.
    Pzdr, TJ

  287. Saurom,

    tak, tak, blokada informacyjna. Cenzura, jak się masz ! I taśmy Miodowicza… A redakcja Polityki, to już w ogóle…

    No a jakie doniesienia z frontu gliwickiego ?

    A tak w ogóle to w domu wszyscy zdrowi ? Mam szczerą nadzieję, że tak.

  288. Małpa z brzytwą! A właściwie – gang małp z brzytwami.

    Chcą bombardować. Społeczność międzynarodowa powinna uznać USrael (włączając w jego granice Francję pod wodzą Hollande’a) za państwo bandyckie i obłożyć je embargiem oraz zerwać z nim wszelkie stosunki dyplomatyczne.

    Mam nadzieję, że kongres USA nie wyrazi zgody na kolejne ludobójstwo, aczkolwiek to nadzieja dość słaba, zwarzywszy na sławetne 29 standing ovation w jeden dzień dla Netanjahu. Ponadto, może dojść do prowokacji, zanim jeszcze kongres zdoła się wypowiedzieć; prasa zachodnia oraz izraelska relacjonowały w zeszłym miesiącu pojawienie się na wschodnim wybrzeżu Morza Śródziemnego (okolice Syrii) izraelskich okrętów atomowych, w które wyposażyli te państwo gratis „ich ojcowie, ich matki”, w liczbie sztuk pięć. Jak donosił w lipcu gruby oficjel rebeliantów atakujących Syrię, Izrael miał wtedy zbombardować skład rakiet w Latakia nie z samolotów, a z tych łodzi podwodnych:

    Top Syrian Rebel: Israel Attacked Missiles With Submarine
    A top Syrian rebel official on Monday said that the IDF had indeed attacked Latakia over the weekend – not from the air, as had been reported, but from the sea.”
    israelnationalnews.com/News/News.aspx/169939#.UiI7GuWOvCo

    Jak było na prawdę, do końca nie wiadomo, ale dlaczego nie wierzyć aliantowi?

  289. To se wpisz Jacobsky Samobójczy Komisarz i zobaczymy co ci wyskoczy.

  290. Saurom,

    nic nie wyskoczyło. Serwer Polityki informuje, że nie ma takiej strony.

    No i co z tego ?

    Nie jest to pierwszy wypadek w świecie (wolnym świecie), kiedy artykuł znika. Zwłaszcza teraz, w dobie mediów elektronicznych, kiedy zamknąć dostęp do strony to raptem jedna szybka decyzja podjęta przez redakcję.

    Każdy może doszukiwać się tego, co mu wygodnie w historii takiej jak ta z artykułem red. Paradowskiej. Ty oczywiście będziesz doszukiwać się jakiejś cenzury odgórnej (rządowej ? partyjnej ? – sądząc po Twoim wpisie z blogu red. Paradowskiej raczej chodzi Ci o cenzurę rządową… -p a r a n o j a), o czym świadczy Twój wpis z bloga dziennikarki. Ja nie będę doszukiwać się niczego tajemniczego i podejrzanego w zniknięciu komentarza red. Paradowskiej, a tym bardziej że z ratusza lub od Tuska przyszło polecenie wykasować (to jest cytat z Twojego wpisu na blogu red. Paradowskiej). I dlatego moje pytanie o to, czy u Ciebie w domu wszyscy zdrowi, czego serdecznie życzę. Choć może red. Paradowska odpowie Ci osobiście i wyzna, że w piątek, na biurku red. Baczyńskiego, zadzwonił czerwony telefon (bezpośrednia linia z – i tu wpisać z kim: Ratusz ? URM ?), a głos ze słuchawki (albo z akcentem kaszubskim, albo nie wymawiający „r”… no, może jeszcze głos prokuratora z Gliwic ?) nakazał natychmiastowe zdjęcie ahtykułu hed. Pahadowskiej z pohtalu Polityki.

    A tak swoją drogą: skoro macki rządu, Ratusza i/lub PO mają być tak wszechobecne i wszechwładne, że są w stanie zamknąć dzioba takiej dziennikarce jak red. Paradowska w sprawach Warszawy, no to czemu się dziwić redakcji Polityki, że pomimo Twoich namolnych wezwań, nic nie pisze o Gliwicach, którym kudy do stolycy ?

    No właśnie: a co słychać w Gliwicach ?

  291. Przez media przewala się (w dużo mniejszym stopniu niż rocznica 1 sierpnia) dyskusja(?) o rocznicy „strajków sierpniowych” mało a w zasadzie prawie wcale nie wspomina się „1 września 1939 r.”
    Strajki sierpniowe nasi wspaniali publicyści a i zindokrynowani kretyni wykorzystują do plucia na PRL i na wszystkich (za wyjątkiem nieznanych mi bojowników o niepodległość w latach od 50 do 80), którzy wtedy żyli bo właśnie nie zamordowali ich „żołnierze wyklęci”. Oczywiście jak nie oni sami to ich rodzice a jak nie rodzice to dziadkowie i bliższa i dalsza rodzina byli członkami armii podziemnej.
    Rocznica wybuch II W. Św. kojarzy się zaś nie z hitlerowcami a własnie z bohaterskimi żołnierzami (wyklętymi) równie bohatersko mordującymi Białorusinów, milicjantów i ich rodziny, szefów GS i tym podobnych.
    Bardzo podoba mi się szyderczy wpis jakiegoś młodego człowieka, który zacytuję:
    „szampon67 5 minut temu 0
    komuna była do dupy,za komuny wszystko było złe ,do niczego się nie nadawało, wszyscy byli mordowani,głodni, chorzy,kalecy,bici, nie mieli wytrysków , wszystkie kobiety udawały orgazmy,węgiel był mniej kaloryczny,woda bardziej sucha ,nie było telefonów komórkowych.Pamiętam to dobrze bo wczoraj skończyłem 24 lata.Za to teraz to jest zajebiście !!!!”.
    I obyśmy zdrowi byli!

  292. Ma rację, nieoceniony ósmy Karwoj. Ja też tęsknię do do tych relacji rocznicowych września, które za komuny, zaczynały się z początkiem sierpnia i kończyły w październiku. Jakaż to była prawda najprawdziwsza. Przegrana burżuazyjna Polska i zwycięska, jedyna walcząca Ludowa. Młodzi to teraz nic o tym nie wiedzą a czcić należy. Ba, mężczyźni też udawali orgazmy. Sam wiem po sobie.

  293. A nie ma racji Jacobcy. Zupełnie nie wiem, jak można tak dyskredytować bohatera, który z niemal narażeniem własnego życia, ( w końcu jednak za pięć dwudziesta, podpisał petycję) tropi, piętnuje i walczy z oligarchicznymi wytworami swojej nadpobudliwej wyobraźni. I nie jest w tym samotny. Ba, jest ich wielu, może legiony całe i tylko patrzeć jak ruszą wypalać ogniem i żelazem. A ty Jacobcy, próbujesz tonować ten zapał i prawość czujnego czekisty. Oj , nie ładnie, nie ładnie a głowa niedowiarków i tak kiedyś spadnie. No, potem to i wiarków, ale nasze już tego nie zobaczą. Tak to ci metafora.
    3

  294. Do wiadomości PT zainteresowanych, którzy nie czytają wpisów na blogu J. Paradowskiej….
    „Inkryminowany” artykuł J. Paradowskiej pt. „Samobójczy komisarz” jest do przeczytania tu:

    http://www.polityka.pl/kraj/opinie/1553833,1,gry-wokol-prezydent-warszawy.read

    Jak to mówią: szukajcie a znajdziecie (bez trudu) lub – jak kto woli – dla chcącego nie ma nic trudnego.
    PS. I po co ta awantura z posądzeniami o cenzurę , ul. Mysią i wiecej różnych takich ?

  295. Wyborcy PO, to ludzie mało inteligentni, naiwni, nie orientujący się, a POwska inteligencja, to ludzie bez honoru, etyki i moralności. A my? -Jesteśmy przeciwieństwem

    Oto fragmenty komentarza sieciowego napisanego z okazji rocznicy 1 września:

    1) „Jak wynika z badań, wyborcy Platformy Obywatelskiej, to przeważnie ludzie o niskim stopniu inteligencji, nie potrafiący samodzielnie dokonywać analizy zdarzeń politycznych, łatwo ulegający propagandzie rozsiewanej cynicznie w obronie starego układu i nie orientujący się w zagadnieniach własnego kraju.”

    2) „inteligencja wspierająca PO, to zazwyczaj osoby dobrze wykształcone od strony wykonywanego zawodu, natomiast nie są wykształceni i mają wielkie niedobory od strony etyczno- moralnej. Bardzo często brak im też elementarnych atrybutów honoru. Obecnie zarówno moralność, etyka jak i honor to dla nich jakaś abstrakcja, a przede wszystkim nieżyciowe pojęcia.

    3) „Na pewno wg reguł Kodeksu Honorowego zdolności honorowej nie posiadają członkowie PO, którzy (…) kłamią, oszukują, mamią swoich naiwnych wyborców. Zamiast dbać o sprawy i dobro państwa polskiego głównie dbają o dobro państw obcych. ”

    Mój komentarz
    Tak malują obraz społeczeństwa polskiego dla swojego ludu propagandziści PiSowscy.
    By utwierdzić swych zwolenników w swojej jedynej prawdzie, wydział propagandy PiSu dodaje inspirująco – jak wynika z badań. Wychodzi na to, że powyższa charakterystyka jest naukowa.

    Ostry podział, – z jednej strony wyborcy PO – ludzie głupi, naiwni, inteligencja popierająca PO – ludzie niemoralni, bez honoru oraz członkowie PO – kłamcy i oszuści dbający o interesy państw obcych.

    W opisie tym brakuje motywacji pozytywnej – nie ma charakterystyki wyborców PiSu, ani inteligencji PiSowskiej, nie ma założeń, co PiS reprezentuje i jak zamierza to wykorzystać, itd.
    Jest jak zwykle – narzekanie, jątrzenie, epitety, wyzwiska najcięższego kalibru rzucane hurtowo na PO, inteligencję i elektorat tej partii.

    Takich ludzi powinno się sekować, a nawet żywić głęboka niechęć i pogardę (kłamcy, oszuści, ludzie bez honoru i moralności) – zdają się sugerować ludzie z wydziału propagandy PiS.

    Można się tylko na zasadzie przekory w uzupełnieniu powyższej wypowiedzi domyślić, że PiS i jego elektorat, to ludzie poukładani, mądrzy, rozważni, patrioci z moralnością, honorem i brakiem dbałości o dobro państw obcych.

    To jest przykład PISowskiej dyskusji o państwie – narzekanie, jątrzenie, mowa nienawiści.
    Pzdr, TJ

  296. @TJ

    Po co komu potrzebny Gowin na karku?

    Ostatnie wybory:

    „…Wybory w więzieniach wygrała PO z wynikiem 35,6 proc. Drugi rezultat osiągnął Ruch Palikota – 32,2 proc. głosujących. Trzeci wynik miał PiS – 7,5 proc. – to zbiorcze wyniki głosowania w zakładach karnych i aresztach śledczych.

    Poinformowała o tym PAP rzeczniczka Centralnego Zarządu Służby Więziennej ppłk Luiza Sałapa….”

    PO w pigulce o czym wielokrotnie pisalem to sytuacja w Lodzi:
    „…Przewrót w radzie miejskiej to efekt wieloletniego konfliktu w Platformie Obywatelskiej między grupą Cezarego Grabarczyka, wicemarszałka Sejmu i grupą Krzysztofa Kwiatkowskiego, prezesa NIK.
    (tez „Kwiatek” jedyny w historii prezes NIK majacy kontrolowac rzad, w ktorym dopiero co byl ministrem…)
    Mateusz Walasek, szef klubu PO skomentował zachowanie kolegów od Kwiatkowskiego: – Dla części radnych nieważne są programy, praca na rzecz łodzian. Ważna jest gra o tron…”

    Cały tekst: http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35136,14512900,Rozlam_w_lodzkiej_radzie_miejskiej__W_co_graja_florysci_.html#ixzz2ddKcMgq0

    To ci sami „dzialacze” PO , ktorzy rozwalili projekt Nowego Centrum Lodzi.

  297. Dla wiadomości tych wszystkich innych, którzy mają gdzieś postawę leminga członka Partii Pachołki Oligarchów w skrócie PO Platforma Obywatelska prawdopodobnie jedynie dzięki mnie artykuł powrócił gdyż jedynie dzięki nagłośnieniu sprawy tutaj na blogach oraz wysłaniu stosownego pisma do redaktora naczelnego. Ale co tam Jacobsky w końcu najlepiej siedzieć na czterech literach i nic nie robić jedynie odmawiać modlitwę Tusku nasz oraz codziennie wykonywać salut rzymski przed portretem Tuska z odpowiednim okrzykiem Sieg Tusk a może Niech niepokonany Tusk rządzi 1000 lat nam nieprawdaż.

  298. „Młodzi to teraz nic o tym nie wiedzą a czcić należy. Ba, mężczyźni też udawali orgazmy. Sam wiem po sobie.”
    UDAWANY orgazm z ok . r. 1.09 ? . Wiem po sobie , ze jedyne co moze mi sie udac to jedno , moze dwa mlasniecia po np. Breca Old V. Garnacha (..10 , 94 RP )

  299. PO jest tematem…”pasjonujacym” zwlaszcza gdy za rogiem mamy kolejna zbrojna agresje imperium dobra.
    Wbrew wszystkim zasadom prawa miedzynarodowego.
    Pisze o tym z zachwytem „lewicowy” publicysta po sasiedzku w POLITYCE…!?

    Po jednej stronie mamy jeden z najnowoczesniejszych i zsekularyzowanych rezymow arabskich po drugiej stronie popieranych przez „zachod” rebeliantow-ludozercow z okrzykiem Allah Akhbar i pieniedzmi od najbardziej anachronicznego panstwa swiata rzadzanego despotycznie przez dynastie krolewska i parotysieczna grupe zdegenrowanych i skorumpowanych ksiazatek.

    Z jednej strony panstwo gdzie juz pare dziesiecioleci temu ilosc studentek na kierunkach technicznych byla rowna ilosc studentow.
    Z drugiej „obronce wolnosci i demokracji” wahabistycznych fanatykow zabraniajacych kobietom prowadzenia aut – ta druga opcja to opcja „lewicowych”…publicystow POLITYKI.

    Ile trzeba hipokryzji by lac krokodyle lzy nad losem niewinnych zabitych bronia chemiczna przez… Assada dzieci (w dniu przybycia ekspertow z ONZ — kto w to uwierzy – POLITYKA -tak) gdy jak Kerry bralo sie udzial w amerykanskiej wojnie gdzie zabito prawie 4 miliony Wietnamczykow (glownie cywili) uzywajac np.napalmu… i gdzie do dzisiaj umiera tysiace ludzi na skutek Orange Agent.

    Gdy jeszcze nie rozlozyl sie uran dodawany do amunicji stosowanej w Iraku i dymi bialy fosfor z Falludzy…

    „- ONZ dysponuje zeznaniami, według których rebelianci syryjscy stosowali bojowy gaz sarin. Nie ma natomiast dowodów, że broń chemiczną stosowały wojska rządowe – powiedziała członkini komisji ds. praw człowieka ONZ Carla Del Ponte…”
    PARE MIESIECY TEMU…
    Gdzie podzial sie ten raport?

    Dla przypomnienia ten sam rzad „imperium Dobra”, ktory dzis placze nad losem Syryjczykow przygotowywal wojne domowa w tym kraju od ponad 5 lat o czym bez ogrodek mowi byly minister spraw zagranicznych Francji, ktora Izrael i USA probowalo dokoptowac do organizacji „krwawego rozmontowywania” jednego z najbardziej postepowych rezimow w krajach arabskich.

    Ale dla mnie naprawde istotne jest stanowisko tzw. lewicowych…komentatorow polskich (patrz POLITYKA!)- w obliczu wszystkich faktow i obiektywnej prawdy ich poparcie dla tzw. opcji saudyjsko- amerykansko-izraelskiej swiadczy wymownie o prawdziwej naturze naszej schizofrenicznej „lewicy”.

  300. Saurom,

    a wpis Blogowicza Lexa czytałeś?

    Czy może w Gliwicach nie odbierasz tego typu wpisów ?

    A co nowego w Gliwicach ?

  301. Saurom,

    jeśli artykuł red. Paradowskie „wrócił”, to oczywiście możesz przypisać ten fakt sobie i Twoim interpelacjom. To przecież nic nie kosztuje.

    Kosztuje natomiast leczenie schorzeń maniakalno-paranoidalnych, i podobno im dłużej czeka się z leczeniem, tym więcej trzeba będzie wybulić…

  302. Rzygam już Gowinem. Litości!

css.php