Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

3.11.2013
niedziela

Gorzkie migdały

3 listopada 2013, niedziela,

Chciałoby się napisać, że w polityce są słodkie rodzynki i gorzkie migdały, ale – niestety – tych pierwszych brak. Są tylko te drugie.

BP ANTONI DYDYCZ palnął, że nie można naciskać na duchownych, żeby byli współpracownikami świeckich władz. Trudno o większą bzdurę. Duchowni są także obywatelami i dowiadując się (niekoniecznie w czasie spowiedzi) o możliwości naruszenia prawa (nie tylko pedofilii, ale np. przemocy w rodzinie, gwałtu, spowodowania wypadku drogowego, machinacji przy wycenie gruntów dla Komisji Majątkowej) powinni zawiadomić stróżów prawa. Poza tym duchowni i Kościół jako instytucja, na każdym kroku są „współpracownikami” władz świeckich, które łożą miliony i współpracują z Kościołem, zwłaszcza kiedy chodzi o pieniądze, czy to przy odnowie zabytków, czy dotując uczelnie i katechezę. Biskup powinien wiedzieć, że dla współpracy Kościół – państwo nie ma alternatywy. Ostatnimi czasy przedstawiciele Kościoła katolickiego w Polsce są spanikowani, że pewne nieprawości wychodzą na jaw i trafiają do mediów, a więc i do wiernych. Fałszywi obrońcy Kościoła posuwają się do szantażu: Milcz, albo przyłączasz się do histerycznej nagonki na Kościół. Każda krytyka księdza jest rzekomo nagonką na Kościół, tak jak krytyka Żyda jest antysemityzmem, Putina – rusofobią, a Polaka – polakożerstwem. Nie dajmy się zwariować.
PRZEMYSŁAW WIPLER pokazał mediom obrażenia jakich doznał od policji, a przy okazji zawiesił swoje przewodnictwo w Stowarzyszenia Republika, które niedawno założył. Nie bardzo rozumiem związek tych wydarzeń. Albo poseł został niewinnie zmasakrowany – to wtedy nie powinien ustępować, a jego mężne zachowanie wzmocni tylko jego autorytet w stowarzyszeniu, albo pan Wipler zachował się niestosownie, to wtedy nie jest ofiarą lecz sprawcą incydentu nad ranem przed knajpą. Na szczęście było tyle kamer i świadków, że prokuratura nie powinna mieć trudności z ustaleniem prawdy. Cierpliwości!
JAROSŁAW GOWIN, skądinąd jeden z patronów posła Wiplera, wystosował kolejny list otwarty do członków Platformy, w którym – całkiem słusznie – piętnuje korupcję w PO i pod rządami tej partii. Gowin ma niewątpliwie rację, z tym, że nie jest wiarygodny, jeszcze wczoraj był członkiem Platformy, a przedwczoraj ministrem sprawiedliwości (!). Miał całe lata, żeby to zauważyć i wygarnąć. Faktem jednak jest, że obrońcy Platformy szukając usprawiedliwienia dla tej partii, mówią, że każda partia władzy jest wystawiana na taką próbę, że jej poprzednicy i następcy rozdzielali i będą rozdzielać posady i stanowiska, kupować głosy etc. To jest „obrona” niegodna, fałszywa przysługa oddawana Platformie. Jej obrońcy powinni zrezygnować z takich argumentów. Partie, kościoły, władze, powinny nadużycia tępić, a nie chować je pod dywan, tłumacząc, że wszyscy tak robią. Może Donald Tusk, „dobry car”, był zbyt łagodny dla swoich bojarów, w każdym razie jest w trudnej sytuacji – Schetyna trwa, a Platforma traci wszystko poza posadami. Korupcja kwitnie. Pajęczyna wokół KGHM trwa od lat, tkały ją po kolei pająki z AWS, SLD, PiS i Platformy.
Z OŚLEJ ŁĄCZKI. W tygodniku „w Sieci”, tam gdzie Tomasz Lis pokazany był „prawie jak Goebbels”, trafiłem na małe curiosum. W felietonie pod wymownym tytułem „Codzienna porcja lania w mordę”, Witold Gadowski pisze per „prezydent Bronisław Bierut i premier Donald Rokossowski”. Brawo Herr Adolf Gadowski!
PS ZAPROSZENIE
5 listopada 2013 odbędzie się w Muzeum Plakatu w Wilanowie spotkanie „Pióro i Kamera. Pokaz filmów Agnieszki Osieckiej”. Będzie to pierwszy publiczny pokaz sześciu etiud filmowych wyreżyserowanych przez Agnieszkę Osiecką: Solo na kontrabasie, Zwierzęta futerkowe, Słoń, STS, Bar listopad, Plakat z drewna. Spotkanie poprowadzą Tomasz Raczek i Janusz Majewski. Zaproszenie przyjęło także kilka osób pracujących kiedyś przy tych filmach razem z Agnieszką Osiecką. WSTĘP WOLNY!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 840

Dodaj komentarz »
  1. Hahahaha!
    Nie traci Pan ostrości pióra i dobrze!
    Dziękuję.

  2. Nie dajmy się zwariować i sobą manipulować.

  3. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  4. Coś strasznie dużo tych nowo nawróconych grzeszników, doznających objawienia po odstawieniu od partyjnej piersi…….

    Pan Kurski też do nich należy, twierdząc dziś, że korupcję polityczną trzeba zwalczać.
    O taśmach Beger biedaczek nie wiedział?
    Wówczas grzmiącego głosu moralisty, słychać nie było…….
    Czy z leśniczówki się rozliczył, też nie wiadomo……

  5. Gospodarz pisze: „Partie, kościoły, władze, powinny nadużycia tępić, a nie chować je pod dywan, tłumacząc, że wszyscy tak robią.”
    Podobnie patrzy na problem korupcji politycznej Paweł Jabłoński w Rzeczpospolitej zwracając uwagę na szczególną odpowiedzialność władz.
    Dziennikarz pisze: „W takiej sytuacji normalne wydawałoby się, że natychmiast po ujawnieniu taśm premier wystąpi i będzie zapewniał, że w państwowych firmach zatrudnia się wyłącznie niepolitycznych fachowców, a ci którzy myślą (i czynią) inaczej, muszą się pożegnać z partią nazywaną przecież obywatelską. Natychmiast po nim powinien wystąpić minister skarbu i jeszcze bardziej solennie oświadczyć, że w nadzorowanych przez niego firmach wszyscy zatrudniani są na transparentach zasadach, a ci, którzy myślą (i czynią) inaczej powinni się przenieść do prywatnych spółek, gdzie właściciele mają pod tym względem więcej swobody.
    Przy okazji minister mógłby wyjaśnić liczne ostatnio zmiany (czasami nawet grupowe) w zarządach spółek państwowych. Choć wątpię czy rozwiałby powszechnie przekonanie, że były one efektem walk frakcyjnych w Platformie. Dość przypomnieć na przykład, że dwa miesiące temu w KGHM zwolniono trzech członków zarządu, w tym dwóch przyjętych rok wcześniej w ramach konkursu. W ostatnich dniach doszło do podobnych zmian w PGE i Polskim Holdingu Obronnym.
    Niestety minister skarbu milczy. Nic dziwnego, wiele wskazuje na to, że w sprawach zatrudnienia w kontrolowanych przez niego firmach więcej do powiedzenia mają inni politycy. Możliwe jednak, że przyczyna milczenia jest inna. Tego samego dnia, gdy we Wrocławiu nagrywano kompromitujące taśmy w czasie wyborów na szefa dolnośląskiej Platformy, minister Włodzimierz Karpiński zdobył miażdżącą przewagą głosów stanowisko szefa lubelskiego regionu PO.”
    Pzdro

  6. Trzy rzeczy:
    Pan Daniel Passent pisze: ” Gorzkie migdały ” jako tytuł swego felietonu, a to nieprawda !
    Wystarczy migdały zalać wrzątkiem, trochę odczekać, obrać z brązowej skórki i migdały już nie są gorzkie.
    Prawda druga: polski KKKlan zabrną już tak głęboko, w kwestie
    kłamstw własnych, że nie wiem czy z tego kiedykolwiek się wykaraska.
    Księdzom, biskupom, kardynałom nie ufam już od dziesięcioleci.
    Ufam natomiast (mimo, żem ateista ), mnichom klasztornym.
    Ci ludzie poszli do klasztoru, z prawdziwie wewnętrznej potrzeby, wiary w ich mniemaniu w Boga, To uczynek czysty moralnie, a wierzyć każdy może, nawet nałogowy palacz jak ja, w posługę popielniczki.
    Sprawa trzecia: poseł (pożal się kriszna !) Wipler.
    ” Kto idiotą się urodził, idiotą zostanie do swych dni ostatnich. ”
    Nie pamiętam który ze sławnych pisarzy to powiedział, ale powiedział bardzo mądrze. Wipler, nie dość że ” nadprodukował ”
    masę dzieciątek, to jeszcze nie posiada podstawowego instynktu
    prawdziwego polityka, że strzec się musi na każdym kroku.
    Gliny może go nie zabiją, ale w myśl obowiązującego prawa,
    udowodnią mu ” to i owo „.
    I to będzie smutny koniec Wiplera, jako polityka.
    Sprawa czwarta: pisze Pan że
    „JAROSŁAW GOWIN, skądinąd jeden z patronów posła Wiplera, wystosował kolejny list otwarty do członków Platformy, …” .
    A co za przeproszeniem ma Gowin do Platformy, skoro z niej
    odszedł ? Ten pajacyk, udający ” bogu ducha winnego ” oczyściciela
    Platformy (kiedy w niej był ), powinien w niej pozostać i wtedy
    ukazywać soje ” cuda – niewidy „.
    Teraz, gdy na własne życzenie, jest poza PO.
    Powinien (delikatnie mówiąc), zamknąć dziób.
    To w końcu Platforma go wykreowała, a nie odwrotnie.
    Myśląc całkowicie prywatnie – Gowin powinien przywdziać
    sutannę. Wtedy bogobojny ” poseł ” ( od siedmiu boleści) mógłby
    namaszczać świat, wedle swej pokręconej eucharystii.
    Sprawa piąta i ostatnia, Panie Danielu.
    Chodzi tu o pewne ” małe curiosum”, jak Pan rzecze, czyli o
    wypowiedż pewnego dziennikarza, w artykule „Codzienna porcja lania w mordę”, Witold Gadowski pisze per „prezydent Bronisław Bierut i premier Donald Rokossowski”. Brawo Herr Adolf Gadowski!”

    To curiosum wcale nie jest takie małe, Panie Danielu.
    To znak, symbol, w jakimś sensie przepowiednia, na to co czeka
    Polskę , gdy ludzie o takich poglądach, dojdą do władzy !

    A tego ani Panu, ani sobie nie życzę, mimo żem poza granicami.

    Pozdrowionka.

  7. Czy Platforma Obywatelska przetrwa do 2014 roku ?

    Przydałby się kolejny Amalrik….

  8. Biskup Dydycz bardzo mi się podoba i niczego tak nie pragnę, jak bezustannych wystąpień tej „postępowej” frakcji (koterii?) episkopatu. Ze swojej strony sprostuję redaktora, bo lubię porządek w rachunkach – chodzi o miliardy złotych, miliardy dotacji publicznych pieniędzy na kościół katolicki (między innymi na zachcianki biskupa Dydycza).

    Przemysław Wipler jest fizycznym sobowtórem ojca, ale Wiluś w przeciwieństwie do syna po dużej flaszce wódki był znacznie od niego trzeźwiejszy (Przemek przyznał się tylko do butelki wina, a to wstyd takie burdy robić po takiej ilości alkoholu).

    Jarosław Gowin jest już taką samą historią jak „ratunku, Niemcy mnie biją” i niech tak zostanie.

    Po jaką cholerę dowartościowuje Pan pisemka faszystowskie? Teraz dopiero będą się tam puszyć – wszak redaktor Passent nas czytuje i jeszcze pisze o nas na blogu (nieważne, że źle, pisze).

  9. wiesiek59
    3 listopada o godz. 17:12

    No nie ! Weż Ty i przestań !
    Kurski i uczciwość !
    To jak woda z ogniem,
    w jednym łóżku !

    Pozdrowionka.

  10. MIGDAŁY wzmacniają układ odpornościowy przed skutkami stresu – zawierają witaminę E i witaminy z grupy B (ryboflawiny i niacyny) – kilka (gorzkich?) migdałów dziennie doskonale robi, zaś RODZYNKI to głównie skondensowany cukier, choć takie są smaczne. Nota bene biskupowi DYDYCZOWI dietetyka polecić należy i powinien się on odstresować.

    Partyjka WIPLERA i GOWINA nie wnosi nowych wartościowych powiewów do stęchłej sceny partyjno-politycznej: czyli dla Platformy nadal nie ma alternatywy, ani dla układu z Carem Donaldem.

    Jako tzw. obrońca Platformy życzyłbym sobie jednakowoż systemowego rozwiązania dla KORUPCJI w państwie (prywatyzacja, standardy, wzmocnienie reguł służby cywilnej) i dla innych nawet bardziej palących problemów. Ale czy mamy kim zastąpić Cara Donalda? – oto jest moje nieustające pytanie.

    Póki co nie ma takiego. Pozostaje zatem odmawianie zdrowasiek, albo biadolenie czerpiące z innych źródeł, że nawiąże do preambułu naszej ustawy zasadniczej.

  11. DOBRY CAR DONALD wydaje się być władcą wychodzącym naprzeciw oczekiwaniom swoich poddanych. A jednak okazuje się, że nie jest wystarczająco despotyczny, bo sentyment w narodzie coraz bardziej zmierza ku autorytarnym rządom. Więc poradzić należy Carowi i jego ewentulanemu następcy, aby wzieli ostrzejszy kurs, bojarom pociągneli cugli, a resztę wzięli za mordę. Ale tu zaczynają się schody, że się tak wyrażę. Bo Polacy od bojara po prostego wieśniak, czyli mużyka, mają różne odmienne poglądy na to, jaki ten ostry kurs być powinien. Czy na wschód, czy na zachód, czy za prawami związkowców, czy też wolnorynkowych prywaciarzy, za prywatyzacją państwowych firm, czy na wzmocnienie CBA postawić trzeba. A ileż jeszcze innych propozycji krąży w publicznej debacie. Za szkołą dla pięciolatków i za wolnością dla sześciolatków. Dla górnictwa węglowego i dla odnawialnej energii. Za wtopieniem się w Unię i za utrzymanie tradycji narodowych. Za przyjęciem waluty euro unverzüglich i za zwlekaniem z tym ile się da.

    Póki zgody nie ma i nawet szansy na zgodę, niech zostanie jak jest.

  12. olborski
    3 listopada o godz. 17:05

    ” 80-letni mieszkaniec Monachium przez dziesiątki lat strzegł ogromnego skarbu. W jego zaniedbanym mieszkaniu policja odkryła 1500 obrazów wartych ok. miliarda euro. Są to dzieła zrabowane przez Niemców w czasie II wojny światowej. ”

    @ olborski, aleś mnie zatkał !
    Nie wyłapałem tego w przekazach ARD, ZDF, czy RTL lub SAT 1 .

    Jak takiego jednego 80 – latka namierzyli, to pomyśl ilu musi być
    takich jeszcze innych ?
    W to że on jedynym był, nigdy w życiu nie uwierzę !

    Pozdrowionka.
    PS: w centrum Hamburga, przy Kieler Strasse, zaparkowałem
    niegdyś moją ” Toyotę ” Hilux – musiałem coś zjeść, bo byłem
    od 6 godzin na czczo, tylko kawa z termosu.
    Idąc od miejsca parkowania do jakiejś knajpy z jedzeniem,
    zauważyłem takie przyłącze telefoniczne (żeliwna skrzynka),
    na ścianie jednego z budynków.
    Była pomalowana na żółto, jak Deutsche Post, to ich znak rozpoznawczy.
    Nie wiem jaki diabeł we mnie wstąpił (pewnie polski Boruta) ,
    ale podszedłem do tej małej skrzyneczki telefonicznej ( wymiary
    gdzieś tak ” na oko ” 30 na 25 cm) i ze zdumieniem przeczytałem
    ” Eigentum von Deutche Reichpost „.
    ( ” Własność Niemieckiej Poczty III Rzeszy” )
    To był antyk ! Gdybym miał przy sobie ” flex ” , na pewno bym to
    odciął.

    Niestety ” flexa ” nie miałem, więc poszedłem się posilić

  13. cynamon 29
    3 listopada o godz. 18:20

    Można sobie zadać pytanie, dlaczego chłopcy zostają Katonami PO odejściu z partii macierzystych i odcięciu sobie tym samym ryja od koryta……
    Duch Święty ich dotyka?
    Czy bojaźń, o swoją przyszłość?

    Wszyscy „byli” w tych kanapowych partyjkach marzą o SANACJI, stają się niewzruszenie bezkompromisowi, moralni i pryncypialni.
    Rodzina Dulskich w komplecie……
    Można się jedynie obawiać, że „ciemny lud” to kupi…..
    Skoro kupił Tymińskiego, to w tym kraju możliwe są nie takie cuda.

    Cieszy mnie niepomiernie, że od kilku lat nagłaśnia się słowa naszych „pasterzy”, niepomiernie do wagi ich enuncjacji.
    Dzięki mediom zaczynamy rozpoznawac wartość ich słów, klasę intelektu.
    Z mojego punktu widzenia, to stado gołębic.
    Fraza doktora Strossmayera robić zaczyna zawrotną karierę w przypadku tych panów….
    Jedyny problem z tymi gołąbkami, to to, że miewają szpony i ostre dzioby, niszczące życie niejednej bezbronnej owieczce.
    Być może bardziej przypominają nietoperze- wampiry?
    Do finansowego krwioobiegu Państwa podpięły sie bezbłędnie i bezkarnie……

  14. Dydycz – pomożemy
    wtedy gdy z 3% zrobi się na przykład 7%

  15. Gospodarz napisał:

    „(…)BP ANTONI DYDYCZ palnął, że nie można naciskać na duchownych, żeby byli współpracownikami świeckich władz (…)”

    Czyli co? Ze względu na ich wyższość moralną nie należy oczekiwać, że będą jak TW z poprzedniego systemu? Tak to zrozumiałam. Mylę się?

    @cynamon29
    „(..) Ufam natomiast (mimo, żem ateista ), mnichom klasztornym.
    Ci ludzie poszli do klasztoru, z prawdziwie wewnętrznej potrzeby, wiary w ich mniemaniu w Boga (…)”

    Jest jeszcze jedna możliwość. L4 od zwykłej odpowiedzialności.

  16. wiesiek59
    3 listopada o godz. 19:20

    Piszesz m. in. (ale to da mnie najważniejsze )
    ” Można się jedynie obawiać, że „ciemny lud” to kupi…..
    Skoro kupił Tymińskiego, to w tym kraju możliwe są nie takie cuda. ”

    Po pierwsze, już mnie nie było w Kraju, gdy niejaki Tymiński kandydował. Kandydował i dupa Jasiu !
    Polacy wykazali mądrość i ” zwierzęce ” przeczucia.
    Odrzucili dupka !

    Drugie: ” ciemnego ludu „, przynajmniej tego z przed 25 lat, nie ma.
    Polacy jeżdżą po świecie, widzą, analizują i przetwarzają na
    polskie jejcestwo.
    Jedyne, jedyni Polacy, którzy tego nie ” przetwarzają ” na swe dobro
    doczesne, to ci którzy ” w d…e byli, i g…o widzieli ” !
    Rydzyk i jego moherowa banda, najchętniej zaciągnąłby Polaków,
    w świedrniowieczny syfik – tam miałby posłuch bezwzględny ,
    i takież poważanie.

    @wieśku59, nie masz się czego obawiać – Polacy to naród mądry,
    byle g…a na swoje przywództwo nie wybiorą !
    Jeżdżą po świecie, widzą ,porównują …

    I Ty myślisz , że po tych podróżach są głupsi ?
    Jest taki wyjątek. Nazywa się Wojciech Cejrowski.
    Ale wyjątek (na szczęście ), nie stanowi o regule.

    Pozdrowionka.

  17. Pisze J.Pokorny: „Póki zgody nie ma i nawet szansy na zgodę, niech zostanie jak jest.”

    Jestem podobnego zdania.
    Z tym, że nie tyle mnie interesuje oczekiwanie na jakąś zgodę co raczej społecznie przeżywany stan oczekiwania. I stan obserwowania w poczuciu bezsilności upadku klasy rządzącej. Oczywiście mam na myśli klasę rządzącą zarówno bazą jak i nadbudową – stosując maksistowski aparat pojęciowy.
    A ona upada brzydko, fatalnie, paskudnie … . To nie dekadenckie piękno upadku jak w filmach Viscontiego.
    Ale im dłużej, boleśniej lud odczuwać będzie dzisiejszą bezsilność tym w przyszłości radykalniej przeprowadzi polityczną zmianę.
    To przypomina mechanizm wyzwolony przez Jaruzelskiego w stanie wojennym. Wtedy też bezsilnie musieliśmy patrzeć na to co się z krajem dzieje. Dojrzewaliśmy w tej bezsilności. I dzięki temu zmiana nastąpiła zasadnicza.
    Można też przypuszczać, że doświadczanie owego dekadenckiego upadku klasy polityków, urzędników, biskupów … pozwoli społeczeństwu wyrobić sobie trwałą postawę ostrożności, krytycyzmu i rezerwy wobec kolejnych wybrańców, mianowańców i innych przebierańców.
    Bo przecież systemu – jak w 1989 roku – nie można znów zmienić i znów żyć złudzeniem, że to nowe jest inne, lepsze. Pogodzić się trzeba z tym, że oni się zawsze wyradzają, zamieniają w chciwe władzy karykatury. I tak ich trzeba traktować.

    Tyle tylko można z tej udręki czekania w poczuciu bezsilności wyciągnąć pożytków.

    Pozdrawiam

  18. ŚLEPER pyta, czy dowartościowywać „faszystowskie pisemka”, czytać je i odnosić się do nich. Moim zdaniem – niestety tak. Faszyzm to na szczęście nie jest. To jest trochę tak, jak z kibolami i z napisami na murach – nie można przymykać na to oczu. Lekceważyć można zjawiska marginesowe, gazetki – efemerydy, a nie czasopisma, portale, rozgłośnie, które mają dziesiątki tysięcy odbiorców, w sumie setki tysięcy czytelników. Na ogół to, co piszą, nie nadaje się do polemiki, np w sprawie Smoleńska, fotografii Tuska i Putina, czy fotomontażu Lisa jako Goebbelsa. Ale to jest część naszego kraju i dziennikarz powinien być tego świadomy. Pozdrawiam!

    CYNAMON 29: Dziękuję, też mam nadzieję, iż nie będziemy panu zazdrościć, że jest pan daleko…

  19. wiesiek59 (16:02)

    „Bo herezję, odszczepieńców, niedowiarków, należy zwalczać ogniem i mieczem……„Zabić wszystkich, Antonii i Jarek- poznają swoich” I żadna ofiara i straty uboczne nie odciągną od Wiary Smoleńskiej. No, chyba że Ojciec Rydzyk…….”

    Wiara smoleńska nie byłaby tam gdzie dzisiaj jest bez wiary zorganizowanej i ugruntowanej na terenie imperium Ojca Dyra. Czyli, w Pomroczności Zamglonej. A wiara tego ostatniego nie byłaby tam gdzie dzisiaj jest bez wiary świrów smoleńskich w wybuchy buch buch. A może nawet i buch buch, buch buch, buch buch. Jeśli nie więcej, wedle ostatniej teorii. Tej o serii wybuchów, a nie tylko ich dwóch.

    Mamy wiec tu do czynienia z niespotykanym dotąd przypadkiem synergii galopującej cwałem.

    W teorii parapsychologii społecznej, synergicznosc działań obliczana jest według wzoru 2+2=5. W teorii wytwarzania informacji od podstaw, zakłada się, iz kilka oderwanych informacji dotyczących danego zdarzenia, odbieranych pojedynczo i bez odpowiedniego ich przygotowania, zawiera niewiele merytorycznej treści.

    Natomiast informacje odpowiednio obrobione naukowo, oraz umiejętnie połączone ze sobą, pozwalają zupełnie inaczej postrzegać i rozumieć całe zdarzenie. A nawet pozwalają wygenerować, na bazie oryginalnego, zdarzenie zupełnie nowe. Nic wspólnego, albo bardzo niewiele, z oryginalnym nie mające.

    Dzieje sie tak dzieki wlasnie zjawisku noszącemu nazwe „synergii galopującej cwałem”. Przypadek współdziałania nauki smoleńskiej ZP im. Sw.(ira) Antoniego M. , z Imperium Sw.(ira) im. Tadeusza R. , jest pierwszym zarejestrowanym przypadkiem wytworzenia tego akurat wyniku liczenia synergii według nowo wyprowadzonego wzoru:

    2+2=5 do potęgi nieskończonej

    Dodajmy na koniec, ze dzięki synergicznemu procesowi powiązywania faktów nieistniejących z istniejącymi, i dzięki metodzie interpolacji, jest całkowicie możliwym odtworzenie informacji z jakiegoś powodu brakujących. Oraz stworzenie, od podstaw, faktów zupełnie nowych. Stad naukowa nazwa tego fenomenu :

    SYNERGIA GALOPUJĄCA CWAŁEM.

  20. ……………………………..inwazja drobiu……………………………………
    ………………………………czyli go! win!………………………………….

    kaczor 2.0 odpala kolejne człony swojej rakiety;
    najpierw jechał na karku armii i gwardii ludowych,
    a jak się chabeta potknęła, to przeskoczył na rumaka ak,
    a jak i tego wierzchowca zajechał na śmierć (4/10),
    to nie tylko brata na skałkę położył, ale i dokonał ekshumacji nsz-u,
    zainspirowany zapewne grą komputerową „wolfenstein – new order”…
    zombie division -czy na tym się jego ławka kończy? nie!
    pozostają jeszcze templariusze, assasyni, und wenn alle stricke reissen, rycerze jedi, a potem azyl u trzeciego blizniaka w korei północnej;
    wtedy też 2.0 zmieni ostatecznie płeć i zostanie kaczką dziennikarską.

  21. Jiba
    3 listopada o godz. 20:16

    ” Jest jeszcze jedna możliwość. L4 od zwykłej odpowiedzialności. ”

    @Jiba, też miałem takie przemyślenia, na temat owych mnichów.
    Aż tak mi się zdarzyło, że w miejscowości koło Zielonej Góry,
    nazwy nie pamiętam (zabij mnie, jeśli chcesz !) spotkałem mnicha
    na zewnątrz klasztoru.
    Rozmowa była (na me wyczucie) bardzo szczera.
    Ów mnich ( gdzieś ok. 50 – siątki ), stracił wszystko.
    Stracił rodzinę, stracił pracę, przyjaciół i znajomych.
    Z tego co mi powiedział , był w życiu ” cywilnym ” architektem „. Popadł w
    alkoholizm (ostry, z tego co mi opowiadał) i po kuracji odwykowej
    wstąpił do klasztoru, po to, jak mi sam powiedział: by ” Dobry Bóg ”
    nad nim czuwał i aby nie popadł ponownie w alkoholizm.
    Ja ateista, ja niewierny syn KKKlanu, zastanowiłem się nad tym co
    mi powiedział, w końcu człowiek ” z krwi i kości ” , będący mnichem
    na własne życzenie (to, że on w boga wierzył, nie ulega żadnej
    wątpliwości – on poszedł do klasztoru, ponieważ nikt mu nie ufał,
    on nie ufał nikomu, tedy pozostaje parę wyjść, a on obrał to wyjście
    właśnie – zaufał bogu).
    Ja neoliberał, dekadent, sybaryta i ateista ( na dokładkę ), prawie
    w lot zrozumiałem tego mnicha, prawie mojego rówieśnika.
    Samodyscyplina (alkohol mam na myśli) była dla niego nieosiągalna,
    niemożliwa.
    Natomiast twarde zasady zakonu, do którego przystąpił, musiał
    przestrzegać, jego do niej zmuszały. Mało tego, nie był samotny, jak w ” cywilu ” , miał współbraci, miał z kim pogadać, wymieniać poglądy, mówić – tak, właśnie mówić !
    Banalnie to może dla Ciebie zabrzmi Jiba, ale człowiek porzucony
    przez wszystkich, nie ma z kim rozmawiać !
    TV to tylko odbiór, a nie pole dialogu.
    Radio, podobnie.

    Ja myślę, że te Twoje ” L4, od odpowiedzialności „, zdaje egzamin
    tylko w niektórych przypadkach.
    Przypadkach bardzo rzadkich.

    Pozdrowionka.

  22. Daniel Passent
    3 listopada o godz. 21:24

    ” CYNAMON 29: Dziękuję, też mam nadzieję, iż nie będziemy panu zazdrościć, że jest pan daleko… ”

    Panie Danielu, aż tak daleko to ja nie jestem !
    A co do komentarza @Śleper, 3 listopada o godz. 18:17
    w pełni się z Panem zgadzam .
    Nie można udawać że czegoś nie ma, skoro to ” owo ” jest .
    Tym bardziej że to ” owo ” , niebezpiecznym być może !

    Niemcy są bardzo konkretni w tym kierunku – tępią to ” owo „,
    jak my kiedyś stonkę ziemniaczaną !
    Przesyłam ukłony i …

    Pozdrowionka.

  23. JE Daniel Passent (21:24)

    „Faszyzm to na szczęście nie jest. To jest trochę tak, jak z kibolami i z napisami na murach – nie można przymykać na to oczu. Lekceważyć można zjawiska marginesowe”

    W kraju, w którym zarówno faszyzm jak i komunizm wyrzucono twardom renkom twardej władzy demokratycznej na śmietnik nielegalności historycznej, nie przymykanie oczu wymowne jest. Ujawnia ono bowiem niepewność władzy czy dobrze zrobiła z tym śmietnikiem. Analogia z kibolami jest całkowicie chybiona.

    Tam, gdzie władza troche na pewniejszym niż w POmrocznej Zamglonej gruncie stoi, jeśli w swobody demokratyczne chodzi, takich watpliwosci raczej nie ma. Służby miejskie usuwają durne napisy i jest po sprawie.

    No ale my musim nie pozwolić na przymykanie ocząt naszej waadzy. Bo u nasz wyjście zwane ‚mniejszym złem’ jest, jak to już u nasz, zawsze odwrotne od znaczenia słowa.

    Mniejsze zło, czyli możliwość demokratycznego dojścia do władzy „niepożądanych sil”, w POmrocznosci Z., musi być zwalczana ogniem, kozikiem i slina. Zjawiska marginesowe to występują u innych. Nie u nasz.

    PS. Czy jest jakakolwiek szansa na dojrzenie przynajmniej naszej elity intelektualnej? Nie o świrach smoleńskich tu mowie

  24. plemnik
    3 listopada o godz. 18:12

    Jaki nick, taka i
    wypowiedż.

    Pozdrowionka.

  25. Ancymonku, (22:24)

    No to jak oni tepiom, powiedz ty nam? Ogniem i żelazem? Czyli, zezwalając tylko na neo ale na faszyzm już nie?

    Dla mnie, wystarczającym tępieniem jest usuniecie durnych, nie przylegających do dzisiejszych czasów, napisów z murow i z bram. Wszytko inne – twarda siłą w miekkiej sprawie czynione – wróci bumerangiem.

    Demokracja jest dla dużych bachorów. Mniejsze bajtki wciaz muszą terminować w piaskownicach ulokowanych poniżej progu wyborczego. Albo uzi oliwić i repetować

  26. Mniejsze zło, większe zło, who cares? I jedno i drugie jak najbardziej antydemokratyczne.

    Na śmietnik historii z tym! Inaczej, bumerang wróci

  27. Można tak:
    Jedno z najlepszych piór felietonowych postanowiło napisać o świniach (faszystach) i teraz trzeba rozstrzygnąć, czy to jest dobrze;
    a) niedobrze, ponieważ „obyczajówką” powinien się zająć początkujący dziennikarz,
    b) dobrze, bo nikt nie zwróciłby uwagi na faszystów, skoro pisałby o tym ten od „obyczajówki”.
    Dla mnie dobrze, bo dzięki temu dowiaduję się o czym tam prawią świnie, ale nie potrafię się powstrzymać od takich komentarzy jak ten pierwszy. Pozdro.

  28. Jiba
    Przy całym moim krytycyźmie wobec kościoła, mam na temat mnichów (i mniszek) podobne zdanie jak Cynamon 29. Miałem okazję popatrzeć na życie klasztorne – w tym zakonów o ścisłej, ciężkiej regule. Miałem też okazję obserwować jak trudnymi – w sensie społecznym – sprawami się zajmują. Takie życie to nie przelewki. Mam szacunek dla ludzi, którzy dokonują takich wyborów. Natomiast nie mam najmniejszych podstaw na podstawie obserwacji i rozmów by uznawać ich wybory za ucieczkę od odpowiedzialności.
    Polecam Ci film „Ludzie Boga” w reżyserii Xaviera Beauvois. To prawdziwy obraz mnichów. Ja takich spotykałem.
    Pozdrawiam serdecznie

  29. Śleper
    3 listopada o godz. 18:17
    „Przemysław Wipler jest fizycznym sobowtórem ojca, ale Wiluś w przeciwieństwie do syna po dużej flaszce wódki był znacznie od niego trzeźwiejszy (Przemek przyznał się tylko do butelki wina, a to wstyd takie burdy robić po takiej ilości alkoholu). ”

    Też Ci przyznaję rację, po jednej butelce wina, można mieć jedynie
    ochotę, na drugą butelkę wina. Ale jej się nie ” trunkuje ” samemu.
    Ileż tych nieszczęsnych butelek wina było, nie wnikam.
    Jedno jest pewne: poseł Wipler ma poważny problem.
    I nie tylko o policję mi chodzi, czy prokuraturę.
    Poseł Wipler opuścił dobrowolnie PiSuary, a to oznacza że nie będzie tak chroniony przez Jarkacza jak poseł Hofman (też napity jak autobus, z zachwalaniem swego prącia włącznie).

    Summa summarum ( czyli wniosek końcowy): Hofman, bo pod
    parasolem ochronnym Najwyższego Prezesa, nie dostanie po
    pysku nic, natomiast Wipler, dostanie po pysku wszystko (za brak
    parasola Najwyższego Prezesa ) .

    Dlaczego ja to wszystko, do Ciebie piszę ?
    Otóż piszę dlatego, by zwrócić Twą uwagę na brak parasoli w Polsce !
    Szczególnie tych parasoli ochronnych, partyjnych.
    Jak to mówią Niemcy „das ist das eine Marcktluecke ” ( ” to jest jedna
    z niewypełnionych luk marketingowych ” ) .

    @Śleper, Ty i ja, jakbyśmy się za to zabrali, na polskim rynku
    politycznym, Ty wiesz jaki byśmy szmal skasowali ?
    Barbados i Malediwy, to byłby dla nas pryszczyk !!!

    Pomyśl i daj znać , a ja przesyłam Ci …

    Pozdrowionka.

  30. J. Pokorny
    3 listopada o godz. 18:58

    ” Póki zgody nie ma i nawet szansy na zgodę,
    niech zostanie jak jest. ”

    Rzekłeś jak Manitu, houk!
    A jak tej zgody nie będzie, to co: dzidy i łuki w ruch ?

    Pozdrowionka.

  31. cynamon 29
    „Pan Daniel Passent pisze: ” Gorzkie migdały ” jako tytuł swego felietonu, a to nieprawda !
    Wystarczy migdały zalać wrzątkiem, trochę odczekać, obrać z brązowej skórki i migdały już nie są gorzkie”.
    ———————————
    Zachwyciłem się tą logiką, dlatego ośmielam się zmałpować.
    Pan Pumpentrump pisze: „Marynia jest blondynką”, a to nieprawda! Wystarczy Marynię zalać wrzątkiem, trochę odczekać, obrać ze skórki, opalić włosy – i już Marynia nie jest blondynką.

  32. Orteq
    3 listopada o godz. 22:42

    „Ancymonku, (22:24)
    No to jak oni tepiom, powiedz ty nam? Ogniem i żelazem? Czyli, zezwalając tylko na neo ale na faszyzm już nie? ”

    @Orteq, są sposoby.
    Pamiętaj o jednym i zakoduj to sobie na zawsze:
    Niemcy, to bardzo spójne społeczeństwo.
    Społecznie zwarte jak stal.
    I ta zwartość, pozwala im osiągnąć pułapy, dla nas nieosiągalne.

    Pozdrowionka.

  33. Jerzy Pieczul
    3 listopada o godz. 23:57

    Sadystą ty jakimś ?
    Czy coś w rodzaju ?

    Pozdrowionka.

  34. Szanowny Cynamonie,
    nie wiem, co Cię skłania by wygłaszać takie sądy – „I Ty myślisz , że po tych podróżach są głupsi ?Jest taki wyjątek. Nazywa się Wojciech Cejrowski.”.

    Moim zdaniem, Cejrowski, mimo że należy do tzw. klenczonów-oszołomów, to jest człowiekiem sukcesu, docenianym podróżnikiem, realizującym świetne programy o sporych walorach poznawczych, człowiekiem dzięki swojej aktywności majętnym i tym samym niezależnym.
    Pozwolę sobie więc z tym Twoim twierdzeniem o jego głupieniu się nie zgodzić.

    Sprawa druga. Piszesz: – „Polacy wykazali mądrość i „zwierzęce ” przeczucia.
    Odrzucili dupka !”

    Jesteś tego pewien, trafności twierdzenia, że „odrzucili dupka”?
    A jeśli obaj to „dupki”? – to który gorszy, ta chodząca definicja megalomana, ułaskawiacz np. króla złodziei – Najmrodzkiego, (który na szczęście się sam zabił podczas szaleńczej jazdy kradzionym biemdablju) czy Zielinskiego „Słowika”?
    Polacy wykazali mądrość? Jaja sobie robisz? A co mogłoby się gorszego stać niż się stało? A może przeciwnik wyborczy „Bolka” nie dopuściłby do realizacji chorych, wręcz zbrodniczych koncepcji jakiegoś Sachs’a przybłędy i jego durnych polskich akolitów? A cóż to takiego złego się Litwinom stało, że dwukrotnie ich prezydentem Litwy był emigrant?
    Tymiński był człowiekiem może nie wyjątkowego jakiegoś tam sukcesu a Wałęsa już tylko zgranym liderem styropianu kompletnie nieudacznego, co widać do dziś.
    Ciekaw jestem Twego zdania, bo opisywany przez Ciebie „instynkt” – moim zdaniem -zawiódł.
    Sam zagłosowałem na Wałęsę, niejako w rozpaczy i z niechęcią a okazało się, że chyba byłem jednak głupi wtedy a nie mądry.

    Czepiasz się też Rydzyka. OK, ja go uważam za złodzieja, homofoba i rasistę ale jeśli się dokopie do wrzątku i jego firma zasili Toruń w tanie ciepło, na które w naszym Kraju zużywane jest blisko 70% energii, to byłbym gotów go sam na rękach nosić, bo u nas „geotermia” leży – moim zdaniem – przez silne wpływy lobby węglowego i gazowo-olejowego. Rydzyk przez tę geotermię stanowi zagrożenie dla szkodników. Popatrz jak to z geotermią jest u Ciebie. Dziura za dziurą, tak jak trzeba by i u nas bo podobno prawie cała Polska pływa na wrzątku.

    Cynamonie, jak widzisz moja wajcha na drugą stronę przestawiona jakoś jest.
    Pozdrwioneczkuję, Nemer

  35. Kartka z podróży
    3 listopada o godz. 22:55

    Dziękuję za prawdę i wsparcie .

    Pozdrowionka.

  36. Nemer 0.10
    pisze: „podobno cała Polska pływa na wrzątku”. Jasne , a tam gdzie nie ma wrzątku, są liczone w bilionach ton złoża złota, platyny, ropy i gazu łupkowego, uranu i diamentów. Można powiedzieć Druga Syberia!. Tyle tylko, że najbliższy wrzątek jest w Islandii, a następny w Yellowstone. A naprawdę to jedyne poważne złoża „domieszek do miedzi” mamy w Lubinie i Polkowicach, ale niestety niedługo się skończą.

  37. @Absolwencie,
    no może z tą „prawie całością” to przeholowałem ale jest jej sporo i do wykorzystania. Pytanie, dlaczego sie tego nie robi skoro jest tak oto.
    Pozdrawiam, Nemer

  38. cynamon29
    Widać nie rozumiesz samego siebie. Więc kawę na ławę: możliwość pozbawienia goryczy konkretnych migdałów nie upoważnia do kwitowania cudzej wypowiedzi: „Nieprawda, że migdały są gorzkie”. Jedynie słuszna wypowiedź może być taka: „Można uczynić migdały niegorzkimi”. Piekącą czarną rzodkiew można zneutralizować wrzątkiem, ale z tego powodu nie można logicznie orzec, że czarna rzodkiew nie jest piekąca lub powiedzieć: „Nieprawda, że czarna rzodkiew jest piekąca”. Palnąłeś głupstwo – każdemu się zdarza – przyznaj się, uśmiechnij się jako i ja się uśmiecham, i jedziemy każdy w swoją stronę.

  39. Jerzy Pieczul
    4 listopada o godz. 0:49

    ” cynamon29
    Widać nie rozumiesz samego siebie. Więc kawę na ławę: możliwość pozbawienia goryczy konkretnych migdałów nie upoważnia do kwitowania cudzej wypowiedzi… ”

    @ Pieczulu, a wyobraż sobie że potrafię zrozumieć samego siebie.
    A twoje sugestie, porady są o kant d..y rozbić !
    Sam sobie popróbuj na tych migdałkach.
    Się przekonasz, wtedy pogadamy.

    Pozdrowionka.

  40. cynamon 29 (0:02)

    „Orteq (3 listopada o godz. 22:42) Ancymonku, (22:24)
    No to jak oni tepiom, powiedz ty nam? Ogniem i żelazem? Czyli, zezwalając tylko na neo ale na faszyzm już nie? ” „@Orteq, są sposoby. Pamiętaj o jednym i zakoduj to sobie na zawsze: Niemcy, to bardzo spójne społeczeństwo. Społecznie zwarte jak stal. I ta zwartość, pozwala im osiągnąć pułapy, dla nas nieosiągalne.”

    Nie wiem ilu uczestników uczty blogowej JE Passenta potrafi skojarzyć co w tej odpowiedzi – siedzi. Ancymonek może to kojarzy bo to on sam to bazgrze. Choc inni tez podejrzewaja, ze on sam nie rozumie tego co bazgrze czasami. Czasami rozumie..

    Wiec ja wysypie inke na przyzbę naszo. I zapytam sie ja ciebie, ponownie oraz naiwnie, Ancymonku:

    czy ich, Miemcow, oraz twoje, zwalczanie faszyzmu to jest REAL?

    Zanim odpowiesz, poczuj sie u Mieniaszkow jak u siebie. Po raz pierwszy w zyciu tak poczuj sie. Szczególnie jeśliś wyjechał do Niemiec z Ziem tzw. Odzyskanych

    Te ‚pułapy dla nas nieosiągalne’.. Poraziłeś mnie. Bo ja zakładałem, wyjeżdżając na emigracje sporo ładnych kilka dziesiątków lat temu, ze nie ma pułapów dla mnie nieosiągalnych. I do tej pory to moje założenie się sprawdza. Wciąż na emigracji się ono sprawdza, to założenie

  41. Wypowiadający się na temat pedofilii księża znajdują się na śliskim gruncie. Ale lewicowe media, które krytykują Kościół – chyba trochę też. Jakoś nie mam przekonania, że można im przypisać czystość intencji. Gdyby okazywały chociaż cień troski o ofiary pedofilii i na serio zajmowały się pedofilią jako zjawiskiem, może bym zmienił zdanie i przestał wrednie podejrzewać, że chodzi głównie o dowalenie Kościołowi.

    Gospodarz blogu pisze: „Każda krytyka księdza jest rzekomo nagonką na Kościół.” Otóż nie każda. Gdy robi to na przykład papież Franciszek albo papież polskiej lewicy Adam Michnik, wtedy na pewno nie jest to nagonka. Sprawa się komplikuje, gdy do krytyki zabiera się szeregowa lewica. Weźmy choćby profesora Hartmana, który niedawno popisał się na łamach portalu „Polityki” następującą mądrością: „Jak wiadomo, Kościół lubi dzieci. Nawet bardzo i to bardzo bardzo.” Dla mnie jest to generalizowanie winy pojedynczych przestępców, szerzenie antykościelnego stereotypu. Profesor Hartman nie krytykuje, tylko daje hasło do nagonki, szczuje swoich czytelników na Kościół. Ludziom jego pokroju pewnie się wydaje, że im więcej wolno, bo należą do obozu postępu. W rzeczywistości, z tego właśnie powodu, z powodu tej przynależności, wolno im mniej. Tylko kto im o tym powie? Może Pan, Panie Redaktorze?

    Do lewicy jako takiej trudno mieć pretensje. Ona po prostu robi swoje – zwalcza Kościół, bo robiła to od zarania swego istnienia. Problem pedofilii wśród księży jest dla niej tylko poręcznym pretekstem do wzmożenia wysiłków. Do ścigania pedofilów z innych środowisk nie wykazuje szczególnego zapału. O jakichś nadzwyczajnych zasługach lewicy w zakresie ochrony dzieci przed „zwykłymi” pedofilami i otaczania opieką ofiar pedofilii też jakoś nie słychać. Lewica woli zajmować się sprawcami, i to pod warunkiem, że noszą oni sutanny. Kwestie takie jak psychologia czy socjologia pedofilii dla niej nie istnieją. Obawiam się zresztą, że innym orientacjom politycznym też one raczej nisko wiszą. Napisałem o tym bardzo pobieżnie w innym miejscu (link poniżej), ale dodałem przekład opowiadania (z angielskiego), które kwestię relacji sprawca-ofiara dość wstrząsająco ilustruje. Nie życzę miłej lektury, bo nie może taką być, ale rzecz jest warta przeczytania.

    http://jerzol.wordpress.com/2013/10/23/pedofilia-sprawcy-i-ofiary/

  42. cynamon29
    Nie pogadamy, chłopcze, bo ja mówię o twoim języku, a ty furt o migdałach. Z tego, że konkretny kilogram migdałów można pozbawić gorzkości, nie wynika, że migdały jako gatunek nie są gorzkie. Nieprawdziwe więc jest zdanie „Nieprawda, że migdały są gorzkie”. Chodzi więc o nielogicznie sformułowaną myśl, a nie o zafajdane migdały. No i o to, że Polacy to naród może najbardziej we wszechświecie niezdolny do krytycznego – i spokojnego! – patrzenia na własne błędy.

  43. Gorzkie? Słodkie?
    Zależy, z jakiego drzewa.
    Amygdalus communis var. sativa (Prunus dulcis) — odmiany słodkie, można jeść ze skórką.
    A. communis var. amara Focke — odmiany gorzkie, uprawiane na mniejszą skalę. To z nich uzyskuje się olejek migdałowy o charakterystycznym zapachu. Surowe powodują ciężkie zatrucia cyjanowodorem tworzącym się dopiero w żołądku.
    Amigdalina odpowiedzialna za gorzki smak i „migdałowy” aromat występuje również w pestkach moreli, śliwek, czereśni, wiśni, brzoskwiń, pigwy…

    Wśród słodkich migdałów mogą się zdarzyć pojedyncze gorzkie.

  44. PS.
    Na ok. 1,5 tys. ton światowej produkcji migdałów 80 proc. pochodzi z Kalifornii. Wszystkie słodkie.

  45. Sorry, nie tys. a mln. ton

  46. Najsmaczniejsze są migdały sycylijskie, hiszpańskie i prowansalskie.

  47. @Nemer, złe uczynki są dziełem złych ludzi albo głupców. W.Cejrowski nie jest głupcem, jest złym, cynicznym człowiekiem który rozpowszechnia rasistowskie poglądy. Kto umożliwił mu taką działanosć?, przecież nie demokracja, bo oznaczałaby ona bezprawie. I jeszcze jedno, czy fakt bycia „majętnym”, to już powód do szacunku?
    Z drugą częscią Pana wypowiedzi zgadzam się.
    Zgadzam się przede wszystkim z D. Passentem, nie można przymykać oczu na jakiekolwiek przejawy faszystowskiej aktywnosci, przy okazji; dzisiejszy Pański felieton przywołał wspomnienia doskonałej twórczosci dziennikarskiej prezentowanej przez Pana przed laty, kiedy to czasopismo Polityka miało rozmiary połowy stołu, a lekturę tygodnika zaczynało się od ostatniej strony. Wyszło na na to, że jestem czytelnikiem od 1967r., cóż, chyba wstapiłam w ten etap dojrzewania, kiedy nad terazniejszoscią górują wspomnienia z młodosci. Pozdrawiam.

  48. W kwestii Wiplera bym się nie zgodziła. Zrezygnował z przywództwa, ponieważ jak sam powiedział „nie powinien być o tej porze w takim stanie w miejscu publicznym”. A to że go policja przekopała, a media już o 7 rano, bez jakiegokolwiek śledztwa, z całą pewnością wiedziały, że to jego wina i on jest napastnikiem a nie ofiarą to już zupełnie inna kwestia.

  49. @Jerzy P., dobrze się spotkać na innym blogu, ale dlaczego reagujesz tak nerwowo w mało ważnej sprawie, podczas gdy wokół rozgrywają się dramaty: odchodzą wczorajsi bohaterowie, staczają się dzisiejsi, a wszystkim błogosławi polski kosciół katolicki.

  50. Jak u Żakowskiego o świniach napisałem – „gnidy” to mnie zbanowano!?Czyżby solidarność dziennikarska?

  51. W.Cejrowski nie jest głupcem, jest złym, cynicznym człowiekiem który rozpowszechnia rasistowskie poglądy.

    Gdzie i w jaki sposób rozpowszechnia on tego typu poglądy? Czy żabka konająca wie co pisze, czy pisze co jej ślina na język przyniesie i nie odpowiada za swoje słowa z powodu konania..?

  52. Biegler 11.19
    Cejrowski upowszechnia rasistowskie i faszystowskie poglądy wszędzie i od dawna. Podobnie jak Biegler są z tego samego sonderkommando i wszędzie widzą ruską agenturę. Nic dziwnego że ten drugi broni tego pierwszego i odwrotnie.

  53. Cejrowski upowszechnia rasistowskie i faszystowskie poglądy wszędzie i od dawna.
    Trzeba będzie chyba poinformować Wojciecha Cejrowskiego, żeby dał antyfaszyście sposobność udowodnienia zarzutów o krzewienie faszyzmu i rasizmu. Ciekawe na ile Wojciech Cejrowski wyceni to błoto i ile przyjdzie antyfaszyście zapłacić zasądzonego odszkodowania z powodu szerzenia kłamliwych insynuacji..? Miarka się bowiem przebrała.

  54. Biegler 11.51
    Miarka w stosunku do Bieglera przebrała się już dawno. Także w CK armii donosił od rana do wieczora, kiedy tylko miał wolne od czyszczenia latryn.

  55. Autorowi wpisu z 11:34 daję szansę, by wycofał się z zamieszczonych we wpisie oskarżeń do godz. 14:00. Jeżeli tego nie uczyni, musi liczyć się z konsekwencjami. Dosyć tego!

  56. Konsekwencja to jest to! Jak coca cola A.O.

    Uoj, chyba sie znowu splagiatowałem. Tez dosyć tego!

  57. Dopóki nie biją żydów,nie zakładają Berezy, nie mają władzy nie są grożni. Natomiast bardzo są potrzebni mediom dla przeżycia w wyścigu szczurów .I marksowska jedność i walka przeciwieństw sprawia ,że to własnie media nie pozwolą zdobyć władzy neofaszystom.No i gawiedż ma ubaw po pachy od prawa do lewa.

  58. Zaręczam, że tym razem płazem nie ujdą ciężkie oskarżenia o szerzenie faszyzmu i rasizmu. Dalej temu pobłażać nie można. Termin wycofania się z tych niebywałych insynuacji mija dzisiaj o 14:00. Przekona się potwarca, że słów na wiatr nie rzucam. Będzie to dla niego dobra i zasłużona nauczka.

  59. Nemer 0.46
    Obejrzałem wszystkie mapy. Bardzo interesujące, Toruń jakoś nie jest specjalnie obiecujący, a na pierwszym miejscu są Poddebice, ale rachunki nie bardzo się zgadzają, skoro nie udało się nawet Zakopanego ani Rabki przestawić na ogrzewanie termalne, a właśnie tam umieją dobrze liczyć i jednak bardziej im się opłaca palić węglem albo gazem. Akwaparki są ładne, ceny biletów w Bukowinie i Białce sa drogie, ale chętnych nie brakuje, niemnjej prądu nie wyprodukują.

  60. Biegler (12:23)

    obiecanki, macanki

    ++++++++++++++++++++++++++++++++++

    Zapomniałem, swojego czasu, objaśnić, iż post z 3 listopada o godz. 21:51 został wygenerowany, z niemałym trudem, pod wpływem twórczości pana staruszka. Za którym zreszto mi teskno aktualnie jest. Czy aby nic mu złego się nie stało?

    A wygenerowany z niemałym trudem post brzmiał, w swej większości, jak następuje:

    SYNERGIA GALOPUJĄCA CWAŁEM

    Wiara smoleńska nie byłaby tam gdzie dzisiaj jest bez wiary zorganizowanej i ugruntowanej na terenie imperium Ojca Dyra. Czyli, w Pomroczności Zamglonej. A wiara tego ostatniego nie byłaby tam gdzie dzisiaj jest bez wiary świrów smoleńskich w wybuchy buch buch. A może nawet i buch buch, buch buch, buch buch. Jeśli nie więcej, wedle ostatniej teorii. Tej o serii wybuchów, a nie tylko ich dwóch.

    Mamy wiec tu do czynienia z niespotykanym dotąd przypadkiem synergii galopującej cwałem.

    W teorii parapsychologii społecznej, synergicznosc działań obliczana jest według wzoru 2+2=5. W teorii wytwarzania informacji od podstaw, zakłada się, iz kilka oderwanych informacji dotyczących danego zdarzenia, odbieranych pojedynczo i bez odpowiedniego ich przygotowania, zawiera niewiele merytorycznej treści.

    Natomiast informacje odpowiednio obrobione naukowo, oraz umiejętnie połączone ze sobą, pozwalają zupełnie inaczej postrzegać i rozumieć całe zdarzenie. A nawet pozwalają wygenerować, na bazie oryginalnego, zdarzenie zupełnie nowe. Nic wspólnego, albo bardzo niewiele, z oryginalnym nie mające.

    Dzieje sie tak dzieki wlasnie zjawisku noszącemu nazwe „synergii galopującej cwałem”. Przypadek współdziałania nauki smoleńskiej ZP im. Sw.(ira) Antoniego M. , z Imperium Sw.(ira) im. Tadeusza R. , jest pierwszym zarejestrowanym przypadkiem wytworzenia tego akurat wyniku liczenia synergii według nowo wyprowadzonego wzoru:

    2+2=5 do potęgi nieskończonej

    Dodajmy na koniec, ze dzięki synergicznemu procesowi powiązywania faktów nieistniejących z istniejącymi, i dzięki metodzie interpolacji, jest całkowicie możliwym odtworzenie informacji z jakiegoś powodu brakujących. Oraz stworzenie, od podstaw, faktów zupełnie nowych. Stad naukowa nazwa tego fenomenu :

    SYNERGIA GALOPUJĄCA CWAŁEM.

  61. „BP ANTONI DYDYCZ palnął, że nie można naciskać na duchownych, żeby byli współpracownikami świeckich władz”.

    Wniosek prosty: Lubisz małe dzieci, zostań księdzem, włos ci z głowy nie spadnie.
    Ciekawy sposób na zdobywanie nowych powołań, których ostatnio ponoć w KK brakuje.

  62. Ted

    Czekaj tedka szmetka

  63. żabka konająca
    Przepraszam, żabko, przybyłem, napisałem, przegrałem, bo drobny mój błąd – i wpis zniknął. Do diabła z taką smarkatą techniką, która nie uwzględnia omylności człowieka, choć może – u pana Hartmana po popełnionym błędzie wpis nie znika. Kłaniam się, żabko, listopadowo i powiewam kolorowym piórkiem sójki, które wczoraj znalazłem.

  64. Ted(ziu)

    z tym ostatnim swoim linkiem to ty lepiej udaj sie do swojego ziemlaka (aktualnego). Jądrusia F., znaczy

    „Zgwałcił go ksiądz. Obcięli mu jądra”

    No no. Nie księdzu obcięli. Co to to nie.

    Księża majo gwałcić no to bendo gwałcić. Do tego konieczne są jadra. Nie obcięte, bron Boże. Fair jest fair, logiczne jest logiczne

  65. Uprzedzam Bieglera że o godzinie 14.01 zajmę się porażającymi insynuacjami że jestem absolwentem WUML oraz Cieciem Aniołkiem etc. Gwałt niech się gwałtem odciska.

  66. Uściślenie. Jak najbardziej unaukowione. Unaukawione. I dunno

    Jeszcze raz zapodaje wzór na obliczenie SYNERGII GALOPUJĄCEJ CWAŁEM. Tej wygenerowanej w Procesie Integracji Symulowanej Doznan Anielskich W Smoleńsku. (PISDAWS). (Thanks, Absowencie. Razem z Bieglerem wziętym.)

    A oto wzor. Unaukowiony. Unaukawiony. I dunno:

    2+2=5 do potęgi nieskończonej

    PS. Absolwent zanussia

  67. Chyba trzeba będzie ścigać nie tylko absolwenta, ale również redakcję Polityki…

  68. Wszystkie niewybredne ataki, pełne inwektyw i sztubackich docinek w stosunku do mnie są zarchiwizowane na wszelki wypadek. Tu jednak nie chodzi o mnie. Jestem tu osobą poniekąd anonimową i nie szkodzą mojej reputacji żadne chamskie zaczepki czynione ze szczególnym upodobaniem od dawna przez innego anonima. Lekce je sobie ważę.

    Inną natomiast wagę mają obrzydliwe insynuacje kierowane jednoznacznie pod adresem osoby znanej, publicznej, członka rzeczywistego Królewskiego Towarzystwa Geograficznego w Londynie, publikującego książki podróżnicze, będącego autorem popularnych cykli podróżniczych emitowanych w tv., której z pewnością nie będzie obojętne, co pisze się o nim w sposób niebywale szkalujący go na bardzo poczytnym i popularnym blogu. Czas odwołania tych paskudnych pomówień mija definitywnie o 14:00.

  69. Jak dla mnie to co robi Gowin jest normalne. Nie rozumiem, dlaczego Pana dziwi fakt, że jak by w PO to nie wytykał im publicznie błędów. Abstrahowanie od realiów podczas komentowania życia, szczególnie politycznego nie jest moim zdaniem do końca etyczne i sprawiedliwe wobec czytelnika…

  70. Jacobsky,
    redakcja ‚Polityki’ nie moderuje tego bloga od jakiegoś czasu i dobrze o tym wiesz. Każdy odpowiada tu za to, co pisze, a D. Passent jest zwolennikiem rygoryzmu, jeżeli idzie o odpowiedzialność za nadużyte słowo w stosunku do osób publicznych i nie jeden raz dawał temu wyraz.

  71. Pachnie egzekucją a ja właśnie wychodzę 🙁
    Mam nadzieję, że wieczorem uda mi się przeczytać choć sprawozdanie…

  72. Kadet
    Nic nie szkodzi mojej reputacji
    Oczywiście poza samym Tobą – ale to już twoja wola.
    Na wszelki wypadek sprawdż w encyklopedii co oznacza słowo REPUTACJA.

  73. P S -13.36
    Przy okazji sprawdż co oznacza słowo Kadett .
    ukłony

  74. Hehe,

    to te wszystkie inwektywy pod adresem Tuska, Komorowskiego i innych znanych osobistości publicznych są dozwolone, a wobec Cejrowskiego, rasowego kołtuna, trzeba z szacunkiem ? Dlatego, że jeździ po świecie i należy do Towarzystwa w Londynie ? No i co z tego ? Widać podróże po świecie na nic się nie zdały, skoro Cejrowski jest zatwardziałym betonem w sprawach własnego kraju i współobywateli.

    Straszyć jeża, kadett…

  75. Nie bez precedensu:
    DP 03.02.1999 donosi:
    Zwycięski przed sądem I instancji Wojciech Cejrowski przegrał wczoraj w II instancji proces cywilny, wytoczony reżyserowi Piotrowi Łazarkiewiczowi za stwierdzenie, że program „WC Kwadrans” propaguje ideologię faszystowską.

    Powodem procesu był list Łazarkiewicza do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z marca 1995 roku. Ten ówczesny członek Rady Nadzorczej TVP zwracał w nim uwagę, że – w nieistniejącym już dziś – programie telewizyjnym „WC Kwadrans” Cejrowski „lży i wyszydza ludzi o innych poglądach”, „traktuje ich brutalnie” oraz „propaguje ideologię faszystowską”.

    W kwietniu 1997 roku Sąd Wojewódzki w Warszawie uznał, że działanie Łazarkiewicza było bezprawne i nakazał mu opublikowanie na jego koszt przeprosin Cejrowskiego oraz wpłacenie 10 tys. zł na PCK. SW podkreślił, że mimo iż list Łazarkiewicza miał charakter prywatny, to trudno przyjąć, by nie liczył się on z tym, że może on dotrzeć do opinii publicznej.

    Wczoraj Sąd Apelacyjny w Warszawie, do którego odwołał się Łazarkiewicz, zmienił wyrok I instancji i oddalił pozew. Cejrowskiemu nakazał zwrot Łazarkiewczowi 2,1 tys. kosztów procesu.

    W ustnym uzasadnieniu SA podkreślił, że oparł się m.in. na ekspertyzie historyka faszyzmu, prof. Jerzego Borejszy. Stwierdził on, że „WC Kwadrans” nosił cechy ideologii faszystowskiej – jak m.in. apoteoza siły i przemocy oraz agresywność.

  76. Mój komentarz czeka na moderację i może się wcale nie ukaże, więc poinformuję krótko:
    W 1999 roku „brunatny kowboj” przegrał proces wytoczony reżyserowi Piotrowi Łazarkiewiczowi za stwierdzenie, że program „WC Kwadrans” propaguje ideologię faszystowską.

  77. Minęła godzina 14-ta…

    Podajemy komunikat o krajowej częstotliwości wzorcowej:

    dziś 3 razy dziennie, na kolanach, część radosna, potem trzy zdrowaśki.

    Oraz akt strzelisty za Cejrowskiego.

  78. CZAS minął ,godzina 14:00 8 minut temu .
    i co?!

  79. zanim pojawia sie sekundanci…dla rozluznienia…
    a wiecie, że…
    … pierwszym absztyfikantem magdy goebells byl jeden z pózniejszych twórców izraela?
    … dziadek angeli wielkiej byl (w latach 1943 – 45) szefem berlinskiego schupo
    (schutzpolizei)?

    z cyklu: „tego nie dowiecie się w e-wydaniu”

  80. Zanim kadett zacznie wysyłać sekundantów, niech sprawdzi, czy ktokolwiek zechce się z nim pojedynkować przy jego wątpliwej zdolności honorowej 🙄

    „Zdolnym do udzielenia satysfakcyi honorowej jest tylko człowiek nieposzlakowanego honoru, gentleman.
    Wobec trudności zdefiniowania kto jest gentlemanem, łatwiej jest podać określenie negatywne: kto nim nie jest:
    oszust
    lichwiarz
    prowokujący bez racyonalnego powodu burdy i awantury, nie płacący mimo możności długów.
    człowiek będący na utrzymaniu kobiety nienależącej do ścisłej jego rodziny
    (…)
    notoryczny oszczerca,
    człowiek, który kryjąc się uporczywie pod anonimem, dopuszcza się obrazy
    zdradzający tajemnicę kobiety i narażający przez to na szwank jej honor
    pojedynkujący się, który na placu boju stchórzył
    denuncyant
    kto zdradza przyjaciela
    obcujący z osobami o notorycznie złej sławie.”

  81. cynamon 29
    2 listopada o godz. 23:06 obdarza nas kolejnymi niedorzecznosciami o rzeczywistosci niemieckiej; powtarza 2.11.
    Rzeczywistosc postrzegana przez prekariusza Cynamona nie jest jednak rzeczywistocia niemiecka….
    Saldo mortale

  82. Ponizej cynamonowa proba……..niedorzecznosci jezykowej…..das ist das eine Marc k tluecke ” ( ” to jest jedna
    z niewypełnionych luk marketingowych ” ) ….dotyczy obu jezykow……… Jest luka wypelniona?
    Saldo mortale

  83. Kotz, würg…
    Kolejny obsesjonat z urojonym wrogiem osobistym 🙄

  84. na horyzoncie widze cyrulika…
    chór wujów sekundantów (spiewa):
    „siekiera, motyka, wipler, meller,
    lepper z dornem, rokefeler,
    dziiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiisiaj jest wojna,
    kto handluje ten zyje…”

  85. ciag dalszy transmisji niebezposredniej…
    taaaaak, prosze panstwa,
    brzezinka, walizeczka z pistoletami stoi juz na obalonym pniu drzewa,
    cyrulik zdejmuje cylinder, ociera pot z czoła,
    a w powietrzu wisi romantyczna mgla i pachnie prochem….

  86. Cynamon(cy mom cy ni mom) jak juz Pan pisze
    po niemieckiemu, to byloby bardzo fajnie zeby
    troche o gramatyce pomyslec a nie myslec o dewastowaniu
    skrzynek pocztowych.
    Pozdrawiam i zycze sukcesow w nauce niemieckiego
    Henryk

  87. … cyrulika i pielęgniarzy z kaftanem dla oszalałych z nudy świadków 🙄

  88. 15,15!!!!!!
    Pzdro

  89. Szanowni Panstwo,
    Zupełnie niechcący, w pogaduszkach z Cynamonem 29 rozpętaliśmy burzę. Żeby nie było niejasności w kwestii mojego stosunku do Wojciecha Cejrowskiego, to powiem tak, że uważam go za wyjątkowego chama i polit-prostaka o dość prymitywnym oglądzie rzeczywistości politycznej. „Pilotując” kiedyś szkiełko, natknąłem się przypadkiem na „Boso przez Świat”. Moim zdaniem to dobry program jest i ciekawie zrobiony, z ciekawą formułą i już. Jeśli na nim zarabia i dzięki temu jest „majętny”, to OK, nie mam nic przeciwko temu. Każdy inny „występ” tego „agregata” jest dla mnie do „wypilotowania” nie tylko ze względu na jego poglądy od których mi daleko ale także ze względu na sposób w jaki je prezentuje.

    Ponieważ się czuję współwinien rozpętania tej niepotrzebnej awantury, to
    po pierwsze – przepraszam, nie chciałem;
    po drugie – apeluję o danie mi szansy oceny, że przeprosiny moje odniosły skutek, to znaczy o zaprzestanie nawalanki na tle Cejrowskiego, bo on i cała ta tocząca się afera chyba nie jest tego warta.

    Pozdrawiam wszystkich, Nemer

  90. Nemer,
    małe podsumowanie pojedynku (gdyby kadett w końcu tych sekundantów przysłał) 😉

  91. Nemerze,
    Ty z tą sprawą nic nie masz wspólnego. Czym innym jest mieć kogoś za chama i prostaka, a czym innym za osobę krzewiącą rasizm i faszyzm. Szczególnie ten ostatni stanowi coraz poręczniejszą pałkę do walenia w Polsce po łbach przeciwników politycznych, a tym samym czynienie z niej kraju, gdzie faszyzm ma się dzisiaj równie dobrze, jak w Niemczech w latach 1933-45. Chamem nikogo nie zabijesz. Antysemityzmem i faszyzmem – jak najbardziej!

    Zrobiłem tak, jak powiedziałem. W. Cejrowski został powiadomiony o tym, że szaragane jest tu jego nazwisko i taplane w błocie faszyzmu i rasizmu. Co z tym zrobi, to jego sprawa… Dostanę od niego odpowiedź, to będę wiedział.

  92. 3 dekady temu, w barze na Greepoincie, w czasie dramatycznej kłótni o zaginioną drabinę pomiędzy p. Kazikiem(Casey) oraz p. Staszkiem (Stanley), użyte zostało ważkie, krążące po świecie do dziś zdanie – legenda. Stanley, nie wytrzymując obelg oraz kalaniu jego miejsca urodzenia, nie zdzierżył, wskoczył na stół i straszliwym rykiem światu wygarnął:

    ” A ja was wszystkich ku.wów ponauczam ! „
    `

  93. wchodzi kowboj do salonu:
    – kto pomalował mojego konia na niebiesko?
    – my (cała sala wstaje)
    – taak…chciałem powiedziec, ze własnie wysechł…

  94. Tobermory wprowadza publikę w błąd. Łazarkiewicz nie przypisywał Cejrowskiemu faszyzmu, tylko sprytnie posłużył się paralelą, porównując go do tego niemieckiego blondaska z filmu „Kabaret”, śpiewającego „The future belongs to us”. Sprawa dotyczyła ostrej opinii W. Cejrowskiego o prezydencie Kwaśniewskim po jego występach w Charkowie z chorą golenią i po próbie wchodzenia do limuzyny od strony bagażnika, co tak bardzo poruszyło pana Łazarkiewicza. Gdyby padło oskarżenie pod adresem Cejrowskiego o szerzenie faszyzmu, wyrok I instancji, zaskarżony przez p. Łazarkiewicza w apelacji zapewne by się utrzymał.

  95. W Teksasie „Polityka” równie dostępna, a jeśli o faszyzm chodzi, to nadgorliwość ponoć od niego gorsza!

  96. Więc nastawiłem w Google na „Agnieszka O” dalej nie trzeba było, otworzyłem Wikipedię, jak przeczytałem słowa z tablicy pamiątkowej „To był maj, …” poleciały mi łzy. Przy okazji Wikipedia przypomniała mi, że p. Passent był mężem A. Osieckiej.
    ………………….. Ja często piszę coś z czymś Redaktorzy POLITYKI się nie zgadzają (albo raczej zgadzają, ale nie mogą o tym powiedzieć), np. był zamach w Smoleńsku, albo o 11 września …. wtedy dłuuuuuugo nie ukazuje się mój komentarz. Chyba teraz nie będzie problemu.

  97. Ponizej pare przykladow b r u n a t n e g o, cynamonowego jezyka, jezyka LL czyli TWA:

    Gdy krytykowalem faszystoidalny jezyk Cynamona29, to uznano mnie za donosiciela…
    Donosze wiec ponownie, ze nie znoszacy chamstwa Cynamon unosi sie ponad poziom Towarzystwa Wzajemnej Adoracji, ktorego czlokowie przejawijaja tendencje agresji przemieszczonej……

    Kazda krytyka jest jednak ciekawsza, niz nudne gaworzenie.

    A b s c h a u m (jezyk nazistow oraz zolnierzy z jednostek SS) uzyty tylko raz….
    D o b r e z b y l o b y p o w s a d z a c t y c h p a n o w d o w i e z n ia.”
    p a r c h e m
    T u m o r (czyt. rak jako jednostka chorobowa)
    T e r r o r y s ta
    s z c z u r k a – s z p i e g a
    o k r ó t k o c h r ą c z k a c h…
    ś l e d ż s t a r o z a k o n ny
    śledż izraelitański”
    Tel-Aviv śledż” lub “śledż jerozolimski”.
    mus jabłkowo-bananowy z rodzynkami o nazwie
    “słodka Strefa Gazy” , a popularną karpatkę przechrzciłbym na “kremowe
    Wzgórza Golan” !
    Dederowcy
    p a r c h e m
    s z c z u r k a – s z p i e g a
    o k r ó t k o c h r ą c z k a c h…
    Kiedyś, na takie “zjawisko”, bardzo pomocny był “A z o t o x”
    s z c z u r k o-s z p i c l i
    t e r r o r y s t ą i r a s i s t ą…
    cynamon29 pisze:

    Saldo mortale
    PS
    Wstydze sie i przepraszam za brunatny jezyk Cynamona

  98. …..@Orteq, są sposoby.
    Pamiętaj o jednym i zakoduj to sobie na zawsze:
    Niemcy, to bardzo spójne społeczeństwo.
    Społecznie zwarte jak stal.
    I ta zwartość, pozwala im osiągnąć pułapy, dla nas nieosiągalne.

    Pozdrowionka.
    ….powyzej kolejna niedorzecznosc C Y N A M O N A………..cynamon miesza homogenne z heterogennym……polnoc z poludniem….katolikow z ewangelikami……lewicowcow z prawica……..biednych z bogatymi….preferuje jednak prekariat czyli siebie……
    Saldo mortale

  99. Mimo powtórnego ostrzeżenia kadetta z g. 16:34
    zaryzkuję z czystej ciekawości, co zrobi ze mną powiadomiony już Cejrowski.
    Nota bene, skoro panowie się znają i – jak rozumiem – wspierają, to już wiadomo, dlaczego kadett jest jaki jest. W myśl sentecji – pokaż mi swoich przyjaciół, a będę wiedziec, kim jesteś.
    Otóż oświadczam, że Cejrowski to obrzydliwy kabotyn epatujący niewątliwie świadomie poglądami ksenofobcznymi i rasistowskimi, obłudnie udający katolika (bo chrześcijaninem na pewno nie jest), oczywiście, prawdziwego, czyli polskiego katolika.
    Jedyne jego programy autorskie warte obejrzenia dotyczyły stricte turystyki indywidualnej, czyli podróżowania po różnych ciekawych zakątkach świata.
    A resztę jego medialnej aktywności lepiej przykryć zasłoną milczenia, by nie dodawac kolejnych dosadnych określeń.

  100. Pomyliłam się.
    Drugie poważne ostrzeżenie kadetta padło o g.16:08.

  101. Kadett’cie,
    chyba do końca, to nie masz racji. Jak napisano w Dzienniku Polskim – ” Powodem procesu był list Łazarkiewicza do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z marca 1995 roku. Ten ówczesny członek Rady Nadzorczej TVP zwracał w nim uwagę, że – w nieistniejącym już dziś – programie telewizyjnym „WC Kwadrans” Cejrowski „lży i wyszydza ludzi o innych poglądach”, „traktuje ich brutalnie” oraz „propaguje ideologię faszystowską”.

    Ponadto w sprawie apelacyjnej, w której Cejrowski sprawę przegrał, to kluczowym elementem była opinia wybitnego biegłego eksperta od „faszyzmu”, prof. Jerzego Wojciecha Borejszy (syna Jerzego Borejszy zresztą, które to nazwisko zapewne coś Ci mówi). To wszystko wskazuje – moim zdaniem – że np. w ewentualnej sprawie blogowych pomówień o to, że Cejrowski znany jest z głoszenia poglądów faszystowskich, to ma on niewielkie szanse powodzenia.

    A poza tym, to z Twoja oceną dot. zastosowania pewnych politycznych pałek, które moim zdaniem maczugami raczej są, to się zgadzamy.

    Pozdrawiam, Nemer

  102. No nie, są bzdury znacznie większe, poza tym bp Antoni Dydycz nic nie palnął, ma człowiek rację, nikt nie może oczekiwać od kapłanów donosicielstwa, gdyż dla nich jedyną władzą jest Bóg, a nie jakaś banda uzurpatorów powpisywana na partyjniackie listy, której kompletnie nikt nie wybierał, gdyż system funkcjonuje wbrew demokracji. Nie można także oczekiwać od uczciwych ludzi, że będą kapowali typom spod ciemnej gwiazdy, którzy poprzebierani w mundury „stróżów prawa” dopuszczają się setek opisywanych przez media przestępstw, nawet w biały dzień potrafią skopać nietykalnego w świetle prawa posła na Sejm dlatego, że jest republikaninem ceniącym wartości narodowe, czyli patriotą, człowiekiem kochającym swój kraj.

    Co innego rabini – ci często w Boga nie wierzą, a jeśli już w cokolwiek poza złotym cielcem i szowinistyczną megalomanią rzekomego wybraństwa, to raczej w alternatywę dopuszczającą wszelkie bezeceństwo, natomiast pedofilia, jak wynika z setek publikacji dostępnych w sieci, to dla nich niemal ulubiony sport korporacyjny, więc mają co zeznawać, mogą chyba przed śledczymi tygodniami snuć swą ponurą, nigdy niekończącą się opowieść. A i prawo (Tora) traktują jak świętość, w odróżnieniu od sprawiedliwości, nic zresztą dziwnego, gdyż to bezprawne „prawo” a la „i czasopisma” oraz „procedury” w wielu krajach ustanawiają ich domniemani ziomale (choć to korporacyjny pic), wespół w zespół z szabesgojami typu Skull & Bones Co. Ltd. (jeden taki dzisiaj przylatuje do Polski), nadzorowanymi przez B’nai B’rith. Zatem apeluję wzorem ich praszczurów: rabini wszystkich krajów, łączcie się! Kapujcie na swych czarnych kumpli – pedofili, szpiegujcie się nawzajem, świnie sobie podkładajcie, prowadźcie się wzajemnie na komendy, sami sobie lampy w oczy, kartki papieru w dłonie i jedziemy, tylko od lewej do prawej proszę. A potem aresztujcie się prewencyjnie, w ramach R2P.

    Dzisiaj p. Prezydent z małżonką wizytuje Palestynę. Podobno poleciał do Izraela, ale wylądował w okupowanej Jerozolimie. Może przez pomyłkę, albo ściągnęli, jak Evo Moralesa… Na fotce w mediach widzę go właśnie z p. Peresem – bardzo p. prezydent czegoś zadowolony, niby git, ale co najmniej jakby ktoś mu w kieszeń napluł. A może izraelscy producenci płynnego ołowiu dopiero co usatysfakcjonowali myśliwskie instynkty, urządzając mu na telebimie transmisję live z pokazowego polowania na palestyńskie dzieci i stąd ta radość? Może pokazali migawki z izraelskich obozów koncentracyjnych w Palestynie? Nie wiadomo. Oporów, żeby odwiedzać Izrael nie ma żadnych, więc pewnie tamtejsze zbrodnie i apartheid zupełnie mu nie przeszkadzają. Nagłówek nad zdjęciem głosi: „W Polsce zaczął się prawdziwy syjonizm”. Tum cię czekał, w tej altance! Czyli że już nie tylko wywołaliśmy wojnę, napadliśmy na ich matki, ich ojców oraz ich braci z bolszewickiego ZSRR, zbudowaliśmy komory gazowe w Auschwitz TM (znak towarowy zastrzeżony przez Holocaust Industry), eksterminowaliśmy milionami biednych Żydów, ale także eksterminujemy obecnie cały świat złodziejstwem, lichwą oraz finansową bronią masowej zagłady, używaną przez syjonistów. Nie można też pominąć stricte militarnych wojen syjonistów, właściwie agresji, bo co to za wojna, kiedy wielki drab-mięśniak wpada do cudzego domu i flekuje żołdackim buciorem małe dziecko? Herzl był Polakiem z Zakopanego, a zlot syjonistów odbył się nie na Łysej Górze, to znaczy nie w Bazylei chciałem powiedzieć, w 1897r. , tylko pewnie w Krakowie, jak ostatnio zlot „Europejskiego Parlamentu Żydowskiego” (to żydowski w końcu ten parlament, czy europejski? Acha, już rozumiem, żydowski dla Europy).

  103. who is who
    czyli
    trafił swój na swego
    https://www.youtube.com/watch?v=YeBJ0sCUCUw

  104. Nemer
    4 listopada o godz. 15:38

    ” Szanowni Panstwo,
    Zupełnie niechcący, w pogaduszkach z Cynamonem 29 rozpętaliśmy burzę…”

    @Nemer, nie łżyj w żywe oczy !
    Ani ja z Tobą , ani z innymi blogerami, do tej godziny nie prowadziłem żadnych, pogaduszek, rozmów czy dyskusji
    (a jest 18:34).
    Możesz sobie łgać do woli na swój temat.
    Ale ze mnie uprzejmie proszę , zejdż.

    Pozdrowionka.

  105. cynamon 29 3 listopada o godz. 20:20 pisze: „I Ty myślisz , że po tych podróżach są głupsi ? Jest taki wyjątek. Nazywa się Wojciech Cejrowski.”

    Szanowny Cynamonie 29,
    Wymieniłeś nazwisko Cejrowskiego jako pierwszy. Ja się do Twego wpisu ustosunkowałem. Nie byłoby Twego wpisu, pewnie nie byłoby tej całej awantury, więc nie wiem o co Ci chodzi. No chyba, że ktoś pod Twój wpis się podszył, bo tak tu czasami bywa. Kilka razy pojawił się też kiedyś jakiś nemer ale na szczęście zniknął.
    Do łgarstwa więc się nie przyznaję i Twojej agresji nie rozumiem aaaaaaaaale przecież nie muszę wszystkiego rozumieć.
    Jeśli ktoś się podszył pod Cynamona 29, to nie moja wina.

  106. Jak na razie wszyscy żyją i bardzo dobrze!
    Kowboja z WC nie trawiłam i przełączłam się na inny kanał, albo wyłączałam telewizor.
    Nie toleruję takiego stylu. Jeśli ktoś chce mnie do swoich racji przekonać, lub choćby sprowokować do ich wysłuchania; niech nie wali fajansem o stół i nie wyraża się agresywnie, bo u mnie posłuchu nie znajdzie.
    Być może jego programy podróżnicze są nawet wartościowe… ale mnie ten kowboj staje przed oczami i niezależnie od tego, czy on boso, czy w ostrogach… nie słucham i nie oglądam.
    Ale skoro mam wybór, to nie muszę upodabniać się do tego, kogo krytykuję.
    Wolę obejść szerokim łukiem, niech go ogląda kto chce – jeśli mu pozwolą występować. To nie moja broszka.
    O co cały ten szum???
    O tego żałosnego mitomana?

  107. O co cały ten szum??? – pyta ANCA_NELA…

    O przyjaciela kadetta (na to wychodzi – ma uprzywilejowany dostęp do WC)

  108. Gospodarz o Dydyczu, Wiplerze i Gowinie, a blogowisko jak spite o Cejrowskim. I dziwić się tu, że taki Tusk nie może utrzymać za mordę PO!

  109. ANCA_NELA
    4 listopada o godz. 19:28

    Do indywiduów które nie powinny trafić do mediów, dodałbym Wojewódzkiego.
    Telewizja powinna promować STANDARDY, a nie prymitywów……
    Niestety, w trosce o słupki oglądalności i związany z tym podział zysków z reklam, promuje się chamstwo, buractwo, prymitywizm, insynuacje, oszczerstwa.
    Seks i krew nakręcały koniunkturę i oglądalność dawniej.
    I w obecnej dobie ten standard okazuje się za wysoki……
    Co jest poniżej dna?

  110. Wiesiek 59
    I Kraśkę!
    Pozdrawiam

  111. wiesiek59 – 19:46
    Co do Wojewózkiego… pełna zgoda. Obrzydliwy typ.
    Ale ktoś go bardzo skutecznie promuje – niestety.

  112. Teraz będzie o Kraśce. Thank you Mr. Kartka!

  113. Pani Nela woli o Wojewódzkim. Popieprzmy więc dla odmiany o nim!

  114. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ANCA_NELA
    4 listopada o godz. 20:01

    Nie wypada tu i teraz … (?)

  115. wracając do sedna – czyli tego, co szanowny Gospodarz „miał na myśli” :
    http://www.krytykapolityczna.pl/CezaryMichalski/ZemstaBoganaJaroslawieGowinie/menuid-291.html

    materiał sprzed roku, ale – IMHO – aktualny w kontekście.

  116. Jacobsky,
    są reakcje, które dyktuje zwykła przyzwoitość. Za przyzwoite uważam np. reagowanie na przejawy pałkarstwa ideologicznego (według Nemera jest to raczej jaskiniowe wywijanie maczugą), którego nowym i coraz częściej nadużywanym przejawem jest nieuprawnione przypisywanie wrogom ideologicznym faszyzmu, antysemityzmu, rasizmu, seksizmu itp. -izmów z idiotyzmem włącznie. Do tego, by na to reagować w sposób zdecydowany nie trzeba przyjaźni, wystarczy uczciwość. Chciałbym, żebyś to sobie zapamiętał.

  117. Misiu (17:39)

    A czego to od ciebie tak czosnkiem zionie? Cały monitor żeś mi nim zafajdał. Poluzuj kapkę. Inaczej, sąsiedzi mi sie zaczną zlatywać myśląc ze ja znowu Ceasar Salad Party wyprawiam.

    Ze zarowno semici jak i ich anty taka sama won wydzielajo, to bylo wiadomo. Ale ze ta won taka paskudna w komputerze może być to jejbohu nie wiedziałem

  118. kadett,

    bardzo proszę, Ty mnie nie pouczaj w kwestii tego, jak i na co trzeba zareagować, i co ja mam sobie zapamiętać. Nadal mnie bawi to, że hiper alergicznie zareagowałeś na uwagi pod adresem Cejrowskiego, ale jakoś nie straszysz konsekwencjami i nie dajesz ultimatum tym, którzy równie za darmo mówią o wątpliwym patriotyzmie czy o zdrajcach „narodu” w odniesieniu do wybranych osób z życia publicznego.

  119. Jacobsky,
    nie relatywizuj. Szermowanie faszyzmem i rasizmem w kraju, który ucierpiał z powodu faszyzmu i rasizmu tak wiele jest zwykłą nikczemnością. Chciałbym, żebyś to sobie zapamiętał. I dodatkowo głęboko przemyślał.

  120. @Nemer, 4 listopada o godz. 15:38
    ” Szanowni Panstwo,
    Zupełnie niechcący, w pogaduszkach z Cynamonem 29
    rozpętaliśmy burzę…”

    @Nemerze, łżesz w żywe oczy !

    Mój ostatni komentarz był o 1:42 do
    blogera o tytule,
    @Jerzy Pieczul
    4 listopada o godz. 0:49.

    Od tejże godziny (1:42) nie zamieniłem jednego zdania,
    z kimkolwiek na tym blogu!
    A już na pewno nie z Tobą !
    Twoja faktografia kłamie, gdy mówisz : ” ” Szanowni Panstwo,
    4 listopada o godz. 15:38, zupełnie niechcący, w pogaduszkach z Cynamonem 29
    rozpętaliśmy burzę… ”

    Żadnej rozpętanej burzy nie było, no chyba że masz na myśli,
    niewybredne ataki na mnie.
    Cejrowski (bo myślę że o Twoim ulubieńcu, pomówić tu warto ),
    zwisa mi równym kalafiorem.
    Jest o wielu więcej Polaków, których cenię ponad Cejrowskiego,
    o ” piętra wyżej „.
    To że Cejrowski jest dobrym reporterem, z krain nam dalece
    odległych, w to nie wątpię. Tyle że takich jak on , są ” na pęczki ” !
    Włącz sobie ” Discovery Channel „,
    włącz sobie ” National Geographic ” lub ” Animal Planet ” , tudzież
    inne kanały od nich pochodzące, a przekonasz się jak ” cienkim
    bolkiem ” jest Cejrowski, w porównaniu …
    Niech on sobie ten trud w ” wykładanie do mały biały człowiek , rozumieć czarna muzina ” wykłada – jego sprawa.
    Zawód jak każdy inny, nikt mu tego nie zabroni .

    Ale pieprzenie o tym jak to wedle (jego jedynie słusznego mniemania),
    ma być)w Polsce, zakrawa na pewną groteskę i kpinę wręcz zarazem.
    On, obywatel innego państwa (już nie wiem Wenezuela, Kolumbia czy Paragwaj), poucza Polaków na temat demokracji, gdzie tejże demokracji ani na krztę, w kraju gdzie jest on obywatelem!

    Tupet to Cejrowski ma na pewno, natomiast pomysłów na poprawę
    – ani za grosz.

    Pozdrowionka.

  121. mag
    4 listopada o godz. 17:09

    ” …Otóż oświadczam, że Cejrowski to obrzydliwy kabotyn epatujący niewątliwie świadomie poglądami ksenofobcznymi i rasistowskimi, obłudnie udający katolika (bo chrześcijaninem na pewno nie jest), oczywiście, prawdziwego, czyli polskiego katolika.
    Jedyne jego programy autorskie warte obejrzenia dotyczyły stricte turystyki indywidualnej, czyli podróżowania po różnych ciekawych zakątkach świata.
    A resztę jego medialnej aktywności lepiej przykryć zasłoną milczenia, by nie dodawac kolejnych dosadnych określeń. ”

    @mag, dziękuję i dedykuję to @Nemerowi, oraz innym kabotynom,
    tu na tym blogu niestety obecnym.

    Pozdrowionka.

  122. Ksiazka… Malgorzaty Tusk.
    (kto jeszcze napisze ksiazke?).

    Jakie ciezkie jest zycie bliskich wielkiego Polaka, ktory poswieca wszystko dla ojczyzny.
    Gdy w codziennym trudzie oddaje szczescie rodzinne dla Polski.

    Zona w domu w ciazy a maz znowu na jakiejs manifestacji (z ktorej wraca pijany).
    „Jak wykuwala sie wolna Polska.”

  123. Tak jak za Janem Hartmanem, nie bardzo przepadam, tak w przypadku
    tej wypowiedzi, zgadzam się, ba ! zgodzić się muszę !
    A oto cytat z tejże :

    ” …Tusk w Sejmie przemawia Dziwię się, że Donald Tusk nie powołał komisarza partyjnego na Dolnym Śląsku. Skoro zarząd PO uznał ważność wyborów, to oznacza, że handelek posadkami w partyjnie kontrolowanych firmach to zbyt mała sprawa, żeby zaraz z tego powodu uruchamiać jakieś nadzwyczajne procedury. Wszak Polacy wiedzą, że wszyscy tak robią, więc prędko zapomną i wybaczą. Będzie jak zwykle po aferach w PO – za miesiąc sondaże wrócą do normy. »
    Loose blues »…”

    Też się dziwię, idąc tokiem rozumowania prof. Hartmana, że
    Donald Tusk nie sięgnął do bardziej stanowczych sankcji, wobec
    członków PO którzy coś tam obiecywali za coś (czyli stanowiska
    w konkretnej firmie, za konkretny głos, na konkretnego kandydata).

    Dziwi mnie również ostatnia ” miękkość ” i ” miałkość ” Premiera, w
    sprawach ewidentnych i wybitnie szkodzących PO, w jak najszerzej
    pojętym interesie i całości partii .
    Nie wiem z czego to wynika, ale mam nieodparte wrażenie, że
    Donald Tusk jest po prostu zmęczonym swym zajęciem,
    czyli rządzeniem .
    Nie chcę tu być jakimś altruistą, jakąś siostrą miłosierdzia, ale może
    by tak Naród, zafundował Premierowi (tegoż Narodu) jakiś urlop
    wypoczynkowy ?
    Jakiś ” odskok w bok ” ku normalności ?

    Jak to nasi pradziadowie mawiali: ” Dopóty dzban wodę nosi,
    aż mu się ucho nie urwie ! ”

    Może by tak, uniknąć tego oderwania ucha ?

    Pozdrowionka.

  124. @duende

    Swoją historyjkę o studencie forsującym liczbę pojedynczą w koniugacji zakończyłes takim ciągem znaków:

         <i /><i>

    Gdyby podciąg

          i /

    zastąpić podciągiem

          /i

    to byloby to zamknięcie znacznika pochylenia tekstu. Po znaczniku zamykającym pochylenie jako ostatni element Twego komentarza stoi kolejny znacznik otwierający nakazujący pochylenie tekstu.
    Gdybyś poprawnie zamknął wcześniejsze pochylenie, to i tak pochylenie nakazane na końcu Twego komentarza zostałoby odziedziczone przez następne komentarze.

    I to ponowne otwarcie zadziałało aż do nowego wpisu Gospodarza.

    Gdybyś znał oraz zastosował moja radę umieszczoną niedawno w moim komentarzu, to wpierw wstawiłbyś poprawną parę: znacznik otwierający i tuż po nim znacznik zamykający i cofnąwszy kursor wstawiłbyś tekst mający być pochylonym. Przesuwając kursor poza zanacznik zamykający znalazł byś się w miejscu rozpoczynającym dalszy fragment tekstu nieprzeznaczony do pochylenia.

    Krótko: świadomie umieszczona nieobejmująca niczego istotnego para znaczników i zwolnienie uwagi, która nie musi czuwać nad wpisaniem znacznika zamykającego.

    Gdybyś korzystał z wielokrotnie powtarzanego przez mnie zalecenia: Czytajcie do jasnej Anielki cały swój tekst na nowo przed opublikowaniem komentarza! to byś zapewe nie musiał ratować twarzy powołując się na pirata.

    Między Powiedziałem, że zrobiłem. a Zrobiłem. jest podobna różnica jak między hypertekstem a tekstem.

    Gdy Partia mówiła, że nie da, to nie dawała.
    Gdy Partia mówiła, że da, to mówiła.

    Bo winni są inni i powinni przeprosić za nasze błędy.

    Natomiast my nie musiy powściągać się przed wstawieniem rozmytego i okrojenego najsłynniejszego rysunku Andrzeja Mleczko o braku umiaru w stosowaniu przypraw.

  125. @Cynamonie 29,
    po pierwsze uważam, jesteś bezzasadnie agresywny w stosunku do mnie, bo nie dałem Ci ku temu powodów, po drugie Twoja wyobraźnia zdaje się słabo współgrać z rzeczywistością. Moja dobra rada, nie siadaj do klawiatury „na cyku” i zmień dietę bo ta, którą stosujesz wyraźnie Ci nie służy. A zresztą, nie chce mi się z Tobą więcej gadać.
    Żegnam, Nemer

  126. ZAPROSZENIE
    Po co przyjeżdża i z czym wyjedzie Jonh Kerry, Sekretarz Stanu USA. O tym rozmawiać będą prof. Agnieszka Rothert z UW, prof. Zbigniew Lewicki – znany amerykanistya, oraz red. Wawrzyniec Smoczyński – szef serwisu Polityka Insight. Radio TOK FM, wtorek, 5 XI, godz. 20.05. Zapraszam!

  127. Tak!

    zanacznik jest też no perfeckt.

  128. Andrzej Falicz
    4 listopada o godz. 21:32

    ” Zona w domu w ciazy a maz znowu na jakiejs manifestacji (z ktorej wraca pijany).
    „Jak wykuwala sie wolna Polska.”

    Faliczu, a może by tak powspółczuć Wiplerowi, przeca ” nie wiedział
    co czyni ” po takiej dawce alkoholu.
    A którego z nas to nie spotkało ?
    Lekkie ” przegięcie pały ” , to chyba nie zbrodnia ?
    No chyba że republikańska.

    Pozdrowionka.

  129. Znów przecieki w sprawie dymisji Jana Antonyego Vincenta-Rostowskiego. Tym razem Anna Dąbrowska – dziennikarka parlamentarna Polityki – zapowiada je jako jedno z ciekawszych wydarzeń listopada.
    Dymisja ma być symbolem nowego otwarcia rządu Donalda Tuska na czas postkryzysowe.
    Ale to już chyba przysłowiowa musztarda po obiedzie.
    Pozdrawiam

  130. cynamon 29 3 listopada o godz. 23:44
    Przyjacielu, zawsze nadchodzi taki czas, że przy nadmiernym piciu alkoholu dochodzi prędzej czy później do kompromitacji, więc ja nie robię z tego wielkiego halllllo. Mam dobrego przyjaciela, który w nowym środowisku (np. na wakacjach) kompromitował się na samym wstępie, bo chciał to mieć pierwszy z głowy.
    Przemek się dzisiaj poprawił, przyznając, że było jeszcze do tej butelki kilka drinków (Ile?Nie powiedział) i szajba mu odbiła (to moja ocena). Wracając do mojego druha od kompromitacji, muszę zaznaczyć, że nigdy nikomu nie zrobił krzywdy, kompromitował się bez podbijana komukolwiek oka, czego o panu Wiplerze powiedzieć się nie da. Generalnie nie cierpię gości, którzy po kielichu szukają guza.

  131. Zacytuję całość, bo ona świadczy o Tobie a nie o mnie :

    „Nemer
    4 listopada o godz. 21:51

    @Cynamonie 29,
    po pierwsze uważam, jesteś bezzasadnie agresywny w stosunku do mnie, bo nie dałem Ci ku temu powodów, po drugie Twoja wyobraźnia zdaje się słabo współgrać z rzeczywistością. Moja dobra rada, nie siadaj do klawiatury „na cyku” i zmień dietę bo ta, którą stosujesz wyraźnie Ci nie służy. A zresztą, nie chce mi się z Tobą więcej gadać.
    Żegnam, Neme ”

    To Ci chętnie odpowiem:
    Nigdy nie byłem w stosunku do Ciebie agresywny.
    Dyskutowaliśmy jak dobrzy kumple.
    Nagle się coś w Tobie odmieniło, coś jakby pękło – ja sobie tego
    wytłumaczyć nie potrafię.
    Ponieważ to nie jest moje ” żródło pęknięcia „, radzę nieśmiało ,
    abyś dokonał wewnętrznego ” remanentu „.

    Dobrze mi się z Tobą gadało, dyskutowało ale ostateczne ” Żegnam” ,
    pozostawiam Twej woli.
    I jeszcze jedno – jestem abstynentem ( z wyjątkiem jednej lampki
    dobrego wina ) i gdy Ty piszesz do mnie w te słowa:
    „… nie siadaj do klawiatury „na cyku” i zmień dietę bo ta, którą stosujesz wyraźnie Ci nie służy. …”
    Dajesz świadectwo o sobie, a nie o mnie.
    Nie siadaj „na cyku” do klawiatury @Nemerze, bo to powoduje
    zbędne konflikty.

    Pozdrowionka.

  132. – To władza sekretnego świata. Mam na myśli FBI, CIA. Szczególnie biorąc pod uwagę próby zamachu na życie Fidela Castro przed laty. Widzimy co obecnie dzieje się w kwestii NSA. Ludzie spekulują, czy ludzie władzy o niektórych działaniach wiedzieli lub nie wiedzieli. Codziennie nasze drony mordują w Pakistanie i Jemenie. Co się tu dzieje? Kto to kontroluje?
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/sekretny-rzad-usa-to-szczurze-gniazdo-klamstwa/eb2j3
    ======================

    No właśnie…….
    Czy WŁADZA ma być moralna, czy skuteczna?
    Zdaje się że konwergencja zaszła już tak daleko, że strony zamieniły sie rolami.
    Dobro przejęło metody Zła i odwrotnie?

    Pan Kerry ogłosił że z Arabią Saudyjską USA ma sojusz STRATEGICZNY.
    I żadne przypadki niedemokratycznych posunięć jej władz go nie skruszą……
    Cóż dodać?
    Polityka jest brudna…….
    Więc może ci którzy w tym g…..się babrzą muszą mieć rekompensatę?
    Choc z drugiej strony, z łapanki tam nie biorą…..

  133. Śleper
    4 listopada o godz. 22:02

    „…Generalnie nie cierpię gości, którzy po kielichu szukają guza. …”

    I tu w pełni się z Tobą zgadzam.
    Niestety, statystyki nie kłamiąc, mówią że ” tych szukających guza ”
    jest raczej mnogo.

    Pozdrowionka.

  134. ANCA_NELA
    4 listopada o godz. 19:28

    Potrafisz nie trawić tego, czego i ja strawić nie mogę.
    Nie twierdzę że mamy wspólny układ trawienny ! Kriszna broń !
    Śmiem jeno podejrzewać, że gusta nasze są zbieżne .

    Pozdrowionka.

  135. Lepiej palić niż pić.
    Pozdrawiam

  136. E tam. Człowiek nie kaktus, pić musi.

  137. cynamon 29 – 22:38
    Operacje rozdzielania zroślaków są skomplikowane i kosztowne, więc te układy trawienne możemy mieć podobne, ale tylko tyle, bo nie daj Mahomecie!
    A tak w ogóle, to jakoś nerwowo się zrobiło.
    Może by tak przespać te problemy i zostawić do jutra?
    Nie bardzo rozumiem, o co wam właściwie poszło? ale błagam! nie wyjaśniajcie!
    Dobranoc!

  138. Piwo lubi dym
    Pzdro

  139. kadett,

    oskarżanie kogokolwiek o to, że wysługuje się rosyjskim mocodawcom, że jest zdrajcą, jest równie krzywdzące w kraju, który był we władaniu prawdziwych sług Moskwy przez 45 lat. Ilu czeka z utęsknieniem i z pianą na ustach na nadejście rządów „prawdziwych Polaków”, tak jakby ci, którzy teraz rządzili byli kosmitami lub podludźmi ?

    Będę – nie tyle relatywizować, ile dalej wypatrywać hipokryzji jak ta, którą pokazujesz w swojej wypowiedzi.

  140. Jakim człowiek jest, poznaje sie łatwo- przy kielichu i przy kartach…..
    Łatwo ocenić jego poziom po zachowaniu się po flaszce i w trakcie frustrującego rozdania.
    Idealny test, moim zdaniem między innymi na przywództwo.
    Tracący głowę, niekontrolujący się, na przywódcę się nie nadaje.

    Obowiązkowy test psychologiczny na polityka?
    Wyniki byłyby zapewne interesujące……
    Tusk pewnie zdałby, bo po pamiętnej dyskusji w oparciu o cztery flaszki wina, ani on, ani Lech Kaczyński poruty nie robili.
    Klasa jest Kwaśniewski, bo nawet po pijanemu mądrze mówi.
    Negatywnie trzeba by Oleksego zweryfikować.
    U Gudzowatego paplał wyjątkowo głupio……
    Dorn też by testu nie przeszedł, po wyczynach w Sejmie.
    Hofman? Żenada…..
    Może ktoś jeszcze pamięta kilku naszych tuzów?

    Taka weryfikacja z powodzeniem zastąpiłaby IPN, przy znacznie niższych kosztach…..
    „piłeś, nie jedź, nie piłeś, wypij, WARS czuwa”……
    Ech, Rudi to miał wyporność…..
    I ten od szant…..zapomniałem już…..?
    Pół litra spirytusu z gwinta- sam widziałem……

  141. @Orteq po raz kolejny upomniał mnie za pisanie czterema słowami, tego co można wyrazic jednym słowem.

    Spróbuję jednym słowem – multimedialna

    http://ecsmedia.pl/c/media-tech-droider-rf-bezprzewodowa-klawiatura-multimedialna-w-rozmiarze-mikro-wbudowany-touchpad-b-iext15595581.jpg

    Siejesz @Orteq’u słowa jak jak dmuchawce nasiona.

    Wiele z nich wskazuje, że sprawisz wrażenie skrzywdzonego przez los.

    Tyle, że ja jestem zwierzę nieobdarzone uczuciami wyższymi i jestem bardzo gładki. Czep się wiatru. Ja jestem zagłupi aby zrozumieć Twoje uwagi pod moim adresem.

    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

    Obiecywałem pracowity sposób na polskie litery. Oto on:

    Proszę skopiować sobie poniższą tabelkę i wświetlać sobie taki plik w osobnym zwężonym okienku obok zwężonego okienka, w którym piszemy komentarz.

    W pierwszej kolumnie są ciągi znaków interpretowane jako kody polskich liter zastępowane literami w procesie publikacji treści komentarza.

    Musiałem użyć sztuczki, aby kody w lewej kolumnie zostały wyświetlone jako kody wstawiane i widziane właśnie tak przed opublikowaniem komentarza i zostały w procesie publikacji zamienione na znaki stojące w prawej kolumnie.

    Wyraźna różnica w numerach dla Ó oraz ó
    NIE JEST wynikiem mego błędu!

    &&260; -> Ą
    &&261; -> ą
    &&262; -> Ć
    &&263; -> ć
    &&280; -> Ę
    &&281; -> ę
    &&321; -> Ł
    &&322; -> ł
    &&323; -> Ń
    &&324; -> ń
    &&211; -> Ó
    &&243; -> ó
    &&346; -> Ś
    &&347; -> ś
    &&377; -> Ź
    &&378; -> ź
    &&379; -> Ż
    &&380; -> ż

  142. Jacobsky
    4 listopada o godz. 23:02

    Ile na świecie- na tych 220 chyba- jest krajów NIEWASALNYCH?
    Pięć? dziesięć?- to chyba maksymalna ilość……..
    Cała reszta znajduje się w sferze czyichś wpływów, a ich przywódcy sa kontrolowani przez suwerenów. Co dobitnie afera Snowdena, czy interwencje sił specjalnych ostatnio, unaoczniają.
    Nasi Prawdziwi Patrioci nie są w stanie tego niestety zrozumieć……
    Oni są WOLNI- od ROZUMU…..

    Jedynym naszym wyborem, jest wybór najmniej dojącego sojusznika.
    Niemcy, czy Rosja?
    Bo w te zamorskie sojusze jakoś nie wierzę…..

  143. Wiesiek 59
    Donald Tusk palił ziele i się teraz wstydzi tego. Czemu się wstydzi? Ziele zdrowe jest!
    Tak na marginersie. Ciekawe czy w biografii jego żony będzie coś o tym zielu. Jak na razie o zdradzie było, o „toksycznej pracy”. O zielu aż się prosi.
    http://www.youtube.com/watch?v=gw3b0UDACWc
    Pzdro

  144. Ale dałem plamę! Jest późno i jestem zaganiany do łóżka!
    Przepraszam!

    Jest na początku każdej linii &&
    a powinno być &# (ampersand i płotek)

    Niech mnie tłumaczy niejasnośc tekstu początku dokumentu opisującego jak kodować znak ampersandu:

    http://www.poradnik-webmastera.com/artykuly/html/znaki_specjalne_html.php

  145. staruszku,

    Stojąc w kącie, ćwicząc podciągi z zaciągiem, jeszcze raz przysięgam na Morgana. Oczywiście, zeznania zawsze chętnie odwołam, jeżeli cień podejrzania miałby paść na naszą przemiłą koleżankę z Wrocławia. Bez wzgledu na moje łzy, blogowy staruszek ma gwarantowany wysoki plasunek, gdyż mi mocno przypomina ojca ( rasowy matematyk, szkoła wrocławska, 88 lat) mojego serdecznego przyjaciela.

  146. Daniel Passent
    4 listopada o godz. 21:53

    ZAPROSZENIE
    Po co przyjeżdża i z czym wyjedzie Jonh Kerry, Sekretarz Stanu USA
    ….”

    Na pewno przywozi ze soba cos dobrego dla Polski…

    A moze najprosciej byloby zapytac Kerrego?

  147. W Warszawie stanie monument z 10 tys. tabliczek z nazwiskami bohaterów – piszą wSieci. Polaków, którzy ratowali Żydów.

    Prof. Adam Strzembosz:

    „… trzeba eksponować heroicznych Polaków, którzy potrafili narazić swoje rodziny i własne życie dla ratowania bliźnich. Im się to po prostu należy. Słusznie buduje się setki pomników ludzi, którzy walczyli z Niemcami w czasie okupacji, a z narzuconą władzą po wojnie. Czas uhonorować tych, którzy czynili to samo z równie wielkim, a nieraz większym, narażeniem życia, a przede wszystkich w potwornej atmosferze trwałości zagrożenia. Aby zilustrować, co ci ludzie przeszli posłużę się pewnym porównaniem. Znałem wielu ludzi, którzy walczyli w Powstaniu Warszawskim i po miesiącach ciężkich bojów nie załamywali się psychicznie, mimo że przeżyli bardzo ciężko ten okres. Natomiast polski żołnierz, który znalazł się na terenie Iraku, czy Afganistanu, biorący udział w walkach może kilka razy w ciągi ośmiomiesięcznego na ogół pobytu, wraca do kraju z ciężkimi urazami psychicznymi. Dlaczego? Bo każdy patrol łączył się z napięciem, że w każdej chwili mogą wpaść w zasadzkę, że zaraz wybuchnie bomba. Taka właśnie sytuacja panowała w wypadku przechowywania Żydów. Żyło się jak gdyby z tykającą bombą, która w każdej chwili mogła wybuchnąć. Kiedy człowiek idzie do akcji, trwa ona parę godzin, a potem napięcie może być rozładowane. Kto przechowywał Żyda – w piwnicy, w mieszkaniu, czy gdziekolwiek – żył w ciągłym napięciu. Trzeba uhonorować ludzi, którzy potrafili w taki sposób się zachować.

    Jaki charakter będzie miał ten monument?

    To nie będzie pomnik bezimienny i jedynie symboliczny. Naszym podstawowym założeniem jest takie, że znajdą się na nim indywidualne tabliczki z nazwiskami osób, które ratowały Żydów.

    Ile takich tabliczek powinno się na pomniku znaleźć?

    Zakładamy, że do 10 tys.

    Czy jest przesądzone, że ten pomnik stanie na pl. Grzybowskim?

    Tak. Jest uchwała Rady Miasta w tej sprawie, praktycznie jednomyślna, bo przy zaledwie dwóch głosach wstrzymujących się i ani jednym przeciwnym.

    Co przemawia za taką lokalizacją?

    Był to teren getta warszawskiego, a duchowni kościoła p.w. Wszystkich Świętych odegrali ogromną rolę w ratowaniu Żydów. Nieopodal działa szereg instytucji żydowskich, np. Teatr Żydowski czy Synagoga Nożyków. Wiele okolicznych domów przypomina przedwojenną Warszawę. To chyba lokalizacja najlepsza z możliwych.”

    Tak panie Weiss, twoi polscy wybawcy też tam się znajdą. Twoi p. Foxman, „holocaust survivorze” urodzony w 1940r., również.

  148. Od dzisiaj zacznę tytułowanie staruszka ‚Staruszeczkiem’. No bo taki pomocny on do wszystkiego był. Taki jest (nie)omylny. No i taki będzie niezastąpiony jakiego drugiego nie było, nie ma i nigdy nie będzie na blogach „Polityki”.

    ‚Staruszeczek’ to jest najdroższy term of endearment na jaki mnie stać

  149. ANCA_NELA
    4 listopada o godz. 22:56

    Mój szerszy komentarz do Ciebie wcięły jakiś paskudne nieboskłony.
    Dlatego krótko – wczorajszego albo dzisiejszego dnia, było zaćmienie słońca.
    Pełne w Afryce, fragmentaryczne po całym globie rozsiane.
    To może być przyczyną ” zaćmień ” niektórych osobników,
    na tym globie.

    Pozdrowionka.

  150. „…można odnieść wrażenie jakby w Polsce żyły dwa plemiona, które mówią innymi językami, inaczej pojmują świat, mają inny system wartości inne tradycje, w co innego wierzą i nawzajem się nie cierpią – tak sytuację w Polsce zdiagnozował Adam Michnik”

    Coś w tym jest – jak powiedział zięć, wskazując na trumnę z teściową.

    „Jarku – dziękuję ci bardzo, że byłeś z nami razem. Myślę, że Tadeuszowi w niebie sprawiłeś tym wielką radość.”

    A jednak ta koloratka na okładce gazety to nie była ściema! Cicha woda! Chociaż można się było tego spodziewać, już w 2007r. w rozmowie z prof. Kołakowskim obaj dżentelmeni osiągnęli konsensus, że Biblia jest księgą, którą powinno się studiować w szkołach…

  151. Orteq
    5 listopada o godz. 0:18

    @staruszek, @staruszkiem – przynajmniej w jakimś sensie nas
    edukuje. I chwała mu za jego szczere chęci.

    Ale taki @Michaś, 5 listopada o godz. 0:06 i wcześniej.
    Czy nie należy mu się duża piaskownica, z pełnym osprzętem
    do robienia babek z piasku ?
    Toć się chłopiszcze, tyle durnoty i bzdurnoty, naprodukowało,
    że naprawdę zasłużył sobie na własną piaskownicę !
    Będzie sobie nie tylko babki piaskowe z wiaderka lepił.
    Przy jego kreatywności ulepi sobie całą ” bandę krwiożerczych ”
    Żydów ! A jak jeszcze @E.T. do swej piaskownicy zaprosi, to będziemy mieli spektakl, godny Hamleta: ” Babka czy Żyd, oto jest
    pytanie „.

    Pozdrowionka.

  152. Piwo lubi dym
    Ziele zdrowe jest!
    Jest późno i jestem zaganiany do łóżka! ( nie calkiem to prawda , wl. wcale )

    Moje jest tylko Las Rocas de San Alejandro Garnacha

  153. Doprawdy jest mi przykro , ze nie zobaczylem tego na czas

    .” Człowiek nie kaktus, pić musi.”

    Zamienil bym tylko „musi” na „moze” ( poki jeszcze moge)

  154. Ancymonek (0:42)

    Tak, Misiu ostojo naszo jest, jesli o edukacyjo biega. On tak nas oświetlił, pod 0:34:

    „Biblia jest księgą, którą powinno się studiować w szkołach”

    Taki oni konsensus, powiada Misiu, osiągnęli. A w których szkołach powinno się Ja, te Biblie, studiować, oni skonsensowali ? Szkoły są różne, you know

    Jeśli Biblie, to chyba i Nowy Testament. Jeśli Nowy Testament to chyba i Talmud. Jeśli Talmud no dlaczego nie Koran? Jeśli Koran to, z marszu, chyba i „Kapital”, nie? A jeśli „Kapitał”, to, no , przecież, dlaczego nie i …”Mein Kampf” ? (Woodoo pozostawimy poza konkursem. Jako religie wyłącznie na gusłach oparta. A religia wyłącznie na gusłach oparta, bez spoiwa jakim jest nienawiść, nie jest religia w pełni tego słowa znaczeniu.)

    Wszystkie religie mus studiować. Bo one wszystkie są siebie warte. A opium wciaz trzyma się cenie

  155. Te moje przedtym wypociony nic nie warte wobec ;

    ” Zona w domu w ciazy a maz znowu na jakiejs manifestacji „

  156. Luwia, olborski 1:32. Sam bym celniej nie spuentował

  157. Bom ja tez nie kaktus

  158. Orteq
    5 listopada o godz. 1:08

    Wszelkie tytuły przez ciebie popieram. Przecież tam literki, takie malućkie, tycie.
    Kto śmiałby się im odmówić odbioru ?
    Gorzej jak te tycie literki, składają się w wyrazy, a wyrazy w zdania.
    Tu już może być problem, lub problemów wiele.
    Ja bym wprowadził ” Polski Elementarz” , gdzieś to wydanie z 1968 roku, jako podstawową kniżkę dla wszystkich partii, a uczniów tudzież też.
    Jakie tam mądrości były zawarte ! N.p. ” Ala ma kota ” (pierwsza podstawowa zasada kapitału !) – ona, ta obywatelka coś ma na własność !
    Albo: ” Ola ma psa !” – to druga podstawowa zasada kapitalizmu !

    Bo nie dość że Ala ma coś na własność, to konkurencja, czyli Ola,
    ma również coś na własność ! Mało tego, są wedle ” Elementarza”
    koleżankami, więc mogą stworzyć konsorcjum.
    A to już jest zalążek koncernu !
    Co prawda Giełdy wtedy nie było, ale prywatny biznes się kręcił I to dobrze kręcił !
    Pamiętam takiego ” czytelnika ” naszego *Elementarza * z bodaj
    Łomianek, który produkował tzw. zamki gałkowe, pięknie chromowane.
    Kupowałem je od niego tysiącami i montowałem poczciwym ludziskom.
    Łoj, kriszna ! Jaki szmal ja na nich zrobiłem , montując je u odbiorcy
    końcowego, znaczy się klienta !

    @Orteq, ksiąg wszelakich mnogość, opłaci się czytać zawsze i wszędzie. Nawet wtedy, gdy będą autorstwa Marxa, Engelsa i Lenina.
    Adolfa bym z lekka pominął, bo to jego ” Mein Kampf ” zalatuje
    na kilometry megalomanią i jest od początku do końca zakłamane.
    Ale jak ktoś chce, jego wola …

    Pozdrowionka.

  159. olborski
    5 listopada o godz. 1:04
    Orteq
    5 listopada o godz. 1:50

    Chopy, a co złego w kaktusie ?
    Na pustyni ratuje życie co niektórym.
    Ma w swych wnętrznościach masę wody.
    Jak się usunie kolce i umiejętnie natnie – można się
    opić do woli.

    Pozdrowionka i…
    Dobranoc.

  160. A procenty tez siem znajdom, po umiejętnym nacięciu kaktusego, nie? (Ancymon 2:16)

    Ancymonku, twoje spanie to twoja sprawa. A moje spanie to ono z Babciusia jest, niestety. Wiec jesli pozwolisz to first things first ci wyjaśnię.

    „Flowers First” zostaly zaliczone wcześniej, w sobotę. To byla pojedyncza róża, zdonowana na cele dobroczynne. Przy sobocie po robocie, you know. Spełniła ona zadanie, ta róża. Za $1:99 plus tax została ona zakupiona w intencjach niekoniecznie ujawnionych w czasie tranzakcji. Ze to ludzie nie rozumiejo pewnych oczywistych oczywistości.. Nikt nie wspominał o żadnych szczytach.. Bylo co wyszło

    A potem już było z górki. Paciorek, siusiu i … nastepny drinek. Jak w klasyku. Wszystko inne pozostało w sferze Nadziei. Tez dobrze.

    PS. Staruszeczek nie jest odbiorca wycelowanym na niniejsze dywagacje. No, chyba ze jest wycelowany. To wtedy ja izwiniajus

  161. Ale wara im od polityki. Nie wolno im się wypowiadać na ZADNE tematy związane z polityka, a w szczególności popierania PISu.

  162. Aż boję się odezwać, bo znowu jakis pojedynek z tego wyniknie. A tak naprawdę to chciałam pochwalić artykuł Gospodarza, bo taki ciekawszy niż poprzednie mi się wydał i gdzies tam zabrzmiała nuta dawnej ironii, błysk geniuszu i krytyka rzeczywistosci, czego w poprzednich felietonach brakowało.
    Dla zwolenników WC: z internetowej sondy wynika że 80% polskich internautów popiera poglądy tego osobnika, a 20% nie. Tak, że nie jestescie osamotnieni w prymitywnym katolicyzmie, homofobiach, nacjonalizmie i skrajnie prawicowych poglądach. I cel przed wami: przywrócić kolonializm w Afryce, a może nawet niewolnictwo. Niech te plemienne ludy znają swoje miejsce!

  163. Ted
    5 listopada o godz. 3:02

    Wlasnie ogladalem program o kobitce w USA kierujacej i pracujacej w jakims KFC czy cos w tym rodzaju.
    Zarabia 7 dolcow na godzine BRUTTO!
    Zasuwa od rana do nocy
    Na reke zostaje jej troche ponad 200 dolcow tygodniowo.

    Majac trojke dzieci stac ja jedynie na jakies gowno do zarcia typu makaron i kawalki kurczakow tuczonych na hormonach.
    Odprowadza dzieciaki i przyprowadza ponad godzine w jedna strone do szkoly bo nie ma kasy na autobus.
    Wybrala „dobra” szkole ale oczywiscie z wykrywaczem metalu…przy wejsciu.

    Takich jest miliony Amerykanow.

    To chory kraj i wlasnie jego wysokiej rangii przedstwiciel przywiozl Polakom…paciorki – wiec jest swieto nad Wisla.

    W nagrode za to, ze bedziemy mogli zakupic ich bomby i samoloty dostaniemy jakas wojenna misje „demokratyzacji” na drugim koncu swiata w imie szerzenia Pax Americana.

  164. Andrzej Falicz
    5 listopada o godz. 10:04 zapomnial dodac, ze w jego przykladynm kraju…w Niemczech jest podobnie……
    Saldo mortale

  165. Co takiego jest w Michniku co powoduje niesmak?

    „Tadeusz byłby bardzo szczęśliwy widząc Jarosława Kaczyńskiego w kościele. Jarku, dziękuję ci, że przyszedłeś” – powiedział Adam Michnik na cmentarzu w Laskach pod Warszawą. Tam, w niedzielę, odbył się pogrzeb Tadeusza Mazowieckiego….”

  166. Kolejne przyklady cynamonowego jezyka….
    2010-12-20 o godz. 21:46
    …..Chcesz być ofiarą papużek nierozłączek? Na własne życzenie?
    Kilku już było, nie dali rady temu towarzystwu wzajemnej adoracji.
    Ja już w ogóle nie reaguję na ten A b s c h a u m – strata czasu, ot co !
    Pozdrowionka….
    Moj komentarz; A b s c h a u m: tak okreslali nazisci nie tylko przeciwnikow politycznych, lecz rowniez jencow wojennych oraz pracownikow przymusowych.
    Nastepnie pisze cynamon29 uzywajac jezyka ludycznego i budzi jedynie niesmak
    cynamon29 pisze:
    2010-12-20 o godz. 19:19
    …Na “zaparte” najlepsza jest lewatywa. Najlepiej podwójna!!!..
    Bez pozdrowionek.
    cynamon29 pisze:
    2010-12-20 o godz. 20:29
    …“PiS wyciera sobie brudna gebe Polska od 5 lat. Dobrez byloby powsadzac tych panow do wieznia.”
    Przywódcom formacji paramilitarnej, o której wspomniałeś, doradzałbym
    zwrócenie się do administracji Helwetów w celu “urobienia” nowych gęb.
    Pozdrowionka….
    Zastanawiam sie skad sie bierze agresja u mojego przeciwnika (nie okreslam go jednak wrogiem). Prawdopodobnie jest to agresja przemieszczona

    Saldo mortale

  167. ET
    5 listopada o godz. 10:09

    Andrzej Falicz
    5 listopada o godz. 10:04 zapomnial dodac, ze w jego przykladynm kraju…w Niemczech jest podobnie……
    Saldo mortale

    Podobnie?
    zaskoczony jestem.
    O ile sie nie myle 8.5 Euro to stawka minimalna w Niemczech.
    To pewnie prawie dwa razy tyle co dostaje ta Amerykanka.
    A na trojke dzieci dostalaby by z 550 Euro „kindergeld” miesiecznie i pewnie dofinansowane mieszkanie od gminy.
    Nie mowiac od darmowej sluzbie zdrowia i porzadnej szkole bez bramek chroniacych przed pistoletami w tornistrach.

  168. Andrzej Falicz
    5 listopada o godz. 10:30 myli sie jednak………. Stawka minimalna zostanie prawdopodobnie wprowadzona po utworzeniu nowego rzadu…..
    Saldo mortale

  169. Nie mowiac od darmowej sluzbie zdrowia i porzadnej szkole bez bramek chroniacych przed pistoletami w tornistrach….pisze Falicz i pisze blednie………

    Saldo mortale

  170. Jesli znajomosc polskiej rzeczywistosci u Falicza jest rowna nieznajomosci rzeczywistosci niemieckiej, to pisanie Falicza zawsze bedzie niedorzeczne….
    Saldo mortale
    Kiedys mowiono, ze w USA ludzie umieraja na ulicy…..

  171. @Waldemar z Godziny 7: 16;
    Szanowny kolego (panie ?) zwracam Tobie uwagę , że pod tym nickiem od czasu do czasu coś tam pisze od wielu lat ( raczej nawet od początku blogu pana Daniela ) więc zmień swoj nick , jest to moje imię własne .
    Nawet po tym jednym zadaniu widzę że takiego nie napiasałbym .
    Pozdrawiam

  172. Nie ma jednego prawdziwego Waldemara

  173. Ancymon(ek) 1:59

    „Adolfa bym z lekka pominął, bo to jego ‚Mein Kampf’ zalatuje na kilometry megalomanią i jest od początku do końca zakłamane. Ale jak ktoś chce, jego wola …”

    Megalomanią zalatują tez pozostałe pozycje przez mnie wymienione. Zakłamanie zaś nie tylko ze nie przeszkadza ale wrecz ogromnie pomaga jeśli o implementacje w życie ich treści chodzi. Taka „Mein Kampf” na przykład została wprowadzona w życie z nawiązką. Szczególnie jeśli o „Die Endlösung” chodzi. Tam całe narody Endlösungu chciały. A i wole tez do tego miały. Podczas gdy „Kapitał”.. Eh, co ja ci będę gadał, sam wiesz. Mieszkasz tam przecież. Pierdoły i już. Nie do zastosowania do niczego.

    „Woodoo” tylko dosyć łatwo weszło w praktykę szarego człowieka. Ale ta akurat religia nie jest, jak powiedzieliśmy wcześniej, żądną religią. Bo ona jest całkowicie wyprana z nienawiści. Co to za religia bez nienawiści? Czy bez przemocy? Erzac taki, nic więcej

  174. Abschaum ( Brut, Gesindel, Lumpenpack, Mob, Pack, Pöbel) = SZUMOWINA

    Szumowina
    1. piana, męty powstające na powierzchni niektórych płynów lub potraw podczas gotowania
    2. pot. człowiek zdegenerowany moralnie, żyjący z przestępstwa

  175. ET

    masz racje – stawka minimalna 8.5 Euro moze dopiero wejsc w Niemczech.

    Wstepnie sprawdzilem – w niemeckim McDonlads stawki sa srednio okolo 7-9 Euro.
    Na poczatku moze byc mniej.
    Moja by mial z 9 Euro (jako glowna pracownica w KFC).

    Porownujac „moja pania” z USA w Niemczech mialaby jakies 12 dolcow w porownaqniu do 7.25 w Ameryce to niedaleko od – dwa razy wiecej…).

    No i ciagle mysle o tych „”kindergeld” – te 550 Euro na trojke to prawie tyle co moja Amerykanka ZARABIA. (750 w porownaniu do 850 dolcow)
    http://www.contemporaryfamilies.org/work-family/fampolicy.html

    Wychodzi mi jakbym nie liczyl, ze ciezko pracujaca od switu do wieczora pani z Ameryki ma moze z 900 dolcow na utrzymanie siebie i trojki dzieci na reke a pani z Niemiec z 1400 plus 750 kindergeld – razem to ponad dwa razy wiecej.

    Pani z Ameryki praktycznie „grzebie w smieciach – chociaz haruje.

    Moze sie myle ale z trojka dzieci dostalaby w Niemczech stosunkow szybko mieszkanie socjalne.
    Przedszkole itp.

    ET
    Czy bardzo sie myle?

  176. Andrzej Falicz (10:04, 10:23)

    „To chory kraj… jest swieto nad Wisla…dostaniemy jakas wojenna misje „demokratyzacji” na drugim koncu swiata w imie szerzenia Pax Americana… Co takiego jest w Michniku co powoduje niesmak? ‚Tadeusz byłby bardzo szczęśliwy widząc Jarosława Kaczyńskiego w kościele. Jarku, dziękuję ci, że przyszedłeś’ – powiedział Adam Michnik na cmentarzu w Laskach pod Warszawą. Tam, w niedzielę, odbył się pogrzeb Tadeusza Mazowieckiego….”

    Chyba o absmaku myślałeś. Jarek, przychodząc na pogrzeb Tadeusza Mazowieckiego, raczej z absmakiem to czynił. Ta gruba kreska – której podobno w ogóle nie było – ten absmak wciaz wywołuje u Jarka. Niesmak występuje u normalnych ludzi. A co u ciebie występuje gdy o Pax Americana mękolisz ? Prócz piany?

    PS. Popieram twoja troskę o zarobki pan pracujacych w KFC. Imperium Dobra runie jeśli minimalne stawki będą musiały być wprowadzane poprzez rewolucje

  177. Jeszcze dla ET:
    Abschaum = szumowiny
    synonimy: dzicz, gawiedź, hałastra, hołota, lumpenproletariat, męty, motłoch, pospólstwo, tałałajstwo, tałatajstwo, tłuszcza, zbieranina

    Słowo wg ET niedopuszczalne, bo niegdyś użyte przez nazistów.

  178. Jeszcze raz przepraszam za niedbałość w komentarzu datowanym na
    4 listopada o godz. 23:16.

    W cytowanym tam dokumencie – blisko początku – niefortunnie występuje zdanie sugerujące, że znak kokokwialnie nazywany płotkiem jest 38-m znakiem tablicy znaków Unicode.

    Ampersand jest 38-y a płotek (u mnie na klawiszu z cyfrą 3) jest 35-y.

    Chodzi tu o tamtejszy akapit rozpoczęty od wyjaśnienia, że zamiast znaku ampersand można użyć krótkiej nazwy tego znaku.

    Dla ambitnych umieszczam w cudzysłowach link do tego dokumentu:

    „http://www.poradnik-webmastera.com/artykuly/html/znaki_specjalne_html.php”

    Ważniejszym – i ponadto źródłowym – jest dokument:

    http://www.kurshtml.edu.pl/generatory/unicode.html

    w którego nazwie kody znaków są fachowo nazywane generatorami.
    Z tego dokumentu korzysta się intuicyjnie stosując klikanie w pozycję tabeli. Klikając w przycisk Zaznacz i operacjami znanymi jako Ctrl+C oraz Ctrl+V umieszczamy kod znaku (generator) w tekście komentarza.

    Kłopot natomiast jest w wymogu przewijania tablic.
    Przyznaję: trzeba mieć świetą cierpliwość!
    Aby inicująca licytację brydżową zaporową odzywkę 4♣ zilustrować graficznie, trzeba przewinąć aż do 98-ej tablicy.

    Na blogu Szalonych naukowców zareagowałem na klopoty osoby pracującej na komputerze będącym we władaniu systemu operacyjnego Linuks i zapewne korzystającego z klawiatury z klawiszem o długiej nazwie: Compose Key. Przy pomocy tego klawisza można wstawić do tekstu długi myślnik (em dash) przy pomocy trzyznakowego ciągu trzech krótkich: —

    Używany przeze mnie Google Toolbar w polu wstawiania ma czarny przycisk przedstawiający się jako Narzędzia do wstawiania tekstu. Kliknięcie w ten przycisk wyświetla klawiaturę ekranową która jest obiektem programowym a nie urządzeniem fizycznym zaliczanym do grupy urządzeń peryferyjnych względem procesora.

    Korzystam z Windows XP Home i mój Pulpit ma na dole niebieską belkę z przyciskem Start służącym także do przekroczenia mety. Młodzież rozpoczynająca kontakt z komputerem osobistym pracującym pod kontrolą Windows 8 na próżno szukałaby tego przycisku. Ponoć nowsza wersja przedstawiająca się jako Windows 8.1 ma już ten przycisk na pulpicie – po protestach użytkowników.

    Na prawym skraju tej belki mam ikonkę klawiatury przedstawiającą się jako Polski. Za pomocą przycisku Start mogę się dostać do Panelu sterowania. Na tym panelu zignoruję przycisk nazwany Klawiatura (moją krótko nazywam PS/2) z ikonką klawiatury i wybiorę z panelu przycisk Opcje regionalne i językowe.

    Gdy pozostanę w regionie polskim, to mogę mieć BARDZO duży klopot z odtworzeniem płyty DVD fabrycznie przeznaczonej na region północno-amerykański, a podarowany mi w nieświadomości przez córkę absolwentki Wydziału Chemii Uniwersytetu Warszawskiego, która jako dziecię z mamą i tatą wyemigrowała i osiadła w Montrealu.

    W domu tejże już dorosłej córusi używa się języków: polskiego, francuskiego, angielskiego i wietnamskiego. Córuś zarabia dokonywaniem tłumaczeń między językami urzędowymi Kanady.

    Zatem w wywołanym okienku Opcje regionalne i językowe potrzebne jest wybranie karty Języki a na niej przycisku Szczegóły. Wyświetlają mi się możliwości ilustrowane ikonami klawiatury oraz napisami Stany Zjednoczone (rzeczownik złożony) oraz dwie opcje dla Narodu oraz społeczeństwa przypadkowego przed jego emigracją.

    Wybierałem przymiotnik Polski, choć mogłem wybrać rzeczownik w dopełniaczu Maszynistki. I tym wybranym przymiotnikiem Polski przedstawia mi sie ikonka klawiatury na niebieskiej belce pulpitu nazywanej Pasek zadań. Oba przymiotniki są oderwane od co najmniej dwusłownej nazwy układ [klawiatury] maszynistki oraz układ [klawiatury] polski.

    W okienku Opcje regionalne i językowe mamy kartę Języki oraz kartę Zaawansowane. Pierwsza z nich pozwala zainstalować pliki z językami innymi niż podstawowy, a druga pozwala wybrać język dla kodowania NIE będącego Unicode.

    Microsoft Office, a w szczególności Word, używa DOMYŚLNIE INNEGO kodowania niż panujący na blogach e-Polityki format UTF-8!

    Jestem zdecydowanie przeciwny zmianom dokonywanym przez niedoświadczonego użytkownika w opcjach regionalnych i językowych. Ja kupiłem laptopa spolonizowanego TrawelMate2490 tajwańskiej firmy Acer i usunąłem ostrożnie wszystkie pliki ekranowej pomocy w obcych mi językach.

    Używanie kilku języków na osobistym komputerze wymaga talentu tlumacza kabinowego. Jeśli nie wychodzimy ze swego stanowiska komputerowego (site) do sieci (www), to pozostańmy pogodzeni z trudnościami i nie bądźmy sprytniejsi niż projektanci i producenci komputerów i oprogramowania do nich.

    Polska emigrantka mieszkająca w Irlandii spolonizowała pakiet Microsoft Office – jedną ze starych wersji. I do zestawu centymetrów i cali wprowadziła (przemianowała dokładnie rzecz biorąc) jedną z miar na pajki.

    Są ludzie, którym można zarzucić poddawanie się nadaktywności stercza; są tacy, dla których dekalog jest przegadany, są tacy którzy ekstensywniej piszą niż myślą i są tacy, którzy wyraźnie lub niewyraźnie oczekują pomocy. I są tacy, którzy każdy sprowokowany wysiłek umysłowy traktują jako wymuszony przez niechciane nauczanie. Nie ja ich uszkadzałem. Za Wlodzimierzem Cimoszewiczem powtórzę: Trzeba się było ubezpieczyć!

    Oto poprawna tabelka kodowania polskich liter w panującym na blogach e-Polityki formacie Unicode UTF-8

    &#260; -> Ą
    &#261; -> ą
    &#262; -> Ć
    &#263; -> ć
    &#280; -> Ę
    &#281; -> ę
    &#321; -> Ł
    &#322; -> ł
    &#323; -> Ń
    &#324; -> ń
    &#211; -> Ó
    &#243; -> ó
    &#346; -> Ś
    &#347; -> ś
    &#377; -> Ź
    &#378; -> ź
    &#379; -> Ż
    &#380; -> ż

  179. A tu stosowny załącznik, dla AeFka.

    http://www.buggerthebankers.com/

    To celem naświetlenia w jaki sposób szare człowieki w Imperium Dobra wciaz sobie jakoś radzą bez rewolucji. Choć z przytupem, jak najbardziej

    Dance break w The Land Of The Free zastępuje rewolucje, Jądrusiu. To tak tytułem naświetlenia jasności

  180. „Kerry spacerował po Warszawie. Kupił bagietkę, bezę, ciastka z wiśnią.” – pisze TVN.

    Bush raz się zadławił polskim preclem, ledwie przeżył nieborak, trzeba go było wtedy solidnie pieprznąć w plery, żeby odzyskał dech…

    Przywiózł nam ponoć komiwojażer Kerry – jak to oni – nikomu niepotrzebne, radioaktywne pólpancerze praktyczne, i nęci: „Jeśliś harcerz — kup półpancerz”, „Nie pomoże koń ni wieża — jeśli nie masz półpancerza” (Hasło dla szachistów), „Półpancerz w każdym domu”.

    Na razie jednak nikt nie żąda półpancerzy. Przeciwnie — klienci odnoszą sią do
    półpancerzy z lekceważeniem, a nawet z wesołością. Nie pomagają dalsze pociągniącia
    kolegi Kerrego, który ogłosił, że co dziesiaty półpancerz, nabyty w naszym Polskim Domu — wygrywa w charakterze premii czapeczke jankeską z miniaturką Enola Gay, a co dwunasty — piórnik z napisem: „Pamiątka ze zbombardowanego Iraku”.

    Wtedy właśnie zgłosił się do Kerrego brodaty staruszek w przymałym kapelutku na czubku głowy, który w zamian za udostepnienie mu kupna patelni na macę podjął się sprzedać cały zapas półpancerzy. Propozycja została przyjęta.

    Staruszek zaczął od tajnej konferencji z Kerrym, a nazajutrz, w godzinach największego ruchu, zjawił się w PDT, podszedł do lady i rzekł do kolegi Sznejfelda:
    — Proszę o dwadzieścia półpancerzy.
    — Niestety, sprzedajemy tylko po dwie sztuki.
    — Ale ja potrzebuje dwadzieścia sztuk.
    — Niestety, wykluczone.
    Jako pierwszy zwrócił na nich uwagę posępny blondyn o niebieskich oczach, ze złamanym nosem. Zatrzymał się obok i słuchał ciekawie.
    — Panie, chociaż piętnaście sztuk, ja mam dzieci — błagał staruszek.
    — Nie mogę, łaskawy panie, nie mogę — bił się w piersi sprzedawca.
    Już po chwili otaczał ich mały tłumek. Pośrodku klęczał staruszek i ze łzami w oczach
    prosił o piec sztuk półpancerzy. Sznejfeld zasłaniał oczy rękoma, lecz nie ustępował.
    — Gdzie się pani pcha?! — zawołał nagle posępny blondyn, o niebieskich oczach.
    Na drugi dzień, gdy przechodziłem koło tandety, zauważyłem posępnego blondyna (o niebieskich oczach), który wołał monotonnie:
    — Plastyczne, elastyczne, półpancerze praktyczne!!!
    W czasie przerwy obiadowej przybiegł do mnie kolega Kerry, zadyszany, w przekręconym krawacie i prosił o pomocnika. Sprzedano pierwsze partie półpancerzy. Niektórzy wychodzili od nas błyszcząc kadłubami odzianymi w stal, z wyrazem zadowolenia na twarzach, inni natomiast, tylko w marynarkach, wymykali się upokorzeni, obiecując sobie jednak przyjść nazajutrz.
    Zapas był na wyczerpaniu. W parku, na ulicach, zaczęli pojawiać się młodzi ludzie w
    eleganckich półpancerzach, którzy spotkawszy znajomych mrużyli jedno oko i mówili
    niedbale:
    — Gdzie kupiłem? Prywatnie. Kosztowało? Nooo, naturalnie…
    Staruszek został moim przyjacielem i chętnie spędzalismy czas na pogawędkach. I
    pewnego razu, kiedy łowiliśmy ryby w Wiśle, usłyszeliśmy taka rozmowa:
    — Dokąd to pani idzie, pani Modrzejewska?
    — Do PeDeTu!
    — Po co! Tam nic nima! Byłam wczoraj, pytałam się o te półpancerze. Nima, słyszała
    pani? Nima, nima!

  181. Misiu,

    Nigdy bym nie pomyślał. Naprawdę. Ty naprawdę urokliwy potrafisz być!

    PS. W dawnych czasach hasał, na pewnym blogu, niejaki Bekas. Misiu, czy ty to aby nie Bekas? No nie wstydź się, przyznaj

  182. Definicja „The Land Of The Free” została co nieco rozciągnięta, pod 12:45. Włączyliśmy w nią również Królestwo. „Bugger the bankers” z nad Tamizy wyszło. To tak tytułem rozświetlenia jasności POmrocznej.

  183. Faliczowe postrzeganie swiata……
    Ich Arbeite seit 7 Monaten beim BK. Verdiene 7,31€ Brutto und das auch nur da ich schon 3 Jahre Erfahrung in der Gastronomie habe, die anderen bekommen mitunter 5,61€. Die zahlen mehr Lohn je nach Leistung und Sympathie. Es gibt KEINE Feiertags/Wochenend oder Nachtzuschläge!!! Und es ist, was wohl keiner denkt (ich früher auch nicht) ein Knochenjob!
    Pracujac w Burger King (przyklad podobny do faliczowego) zarabia sie od 5,61€ do 7,31€ brutto. Oczywiscie to nie wystarczy na utrzymnie osoby z trogiem dzieci….Dlatego dana osoba otrzymuje dodatkowo zasilek od panstwa, w tym zaslek dla dzieci; 1 dziecko 184 €, 2 dziecko 1184€, 3 dziecko 190€
    Do 18 roku zycia dla wszystkich dzieci, do 25 roku dla dzieci, ktore sie ucza oraz do 21 roku dla dzieci, ktore sa bezrobotne. Nawet lepiej niz podaje Falicz. Pozornie, bowiem ten zasilek dla dzieci jest odliczany od pomocy z Urzedu Pracy.Krotko mowiac do dyspozycji danej osoby z trojgiem dzieci pozostaje na utrzymanie (zywnosc, art. hig. osob., odziez, naprawa AGD, zakup nowych AGD, meble; naprawa, zakup nowych etc. (kultura, papierosy, ciastka, kawa) w zaleznosci od wieku dzieci; 391€ matka+ troje dzieci razem: 747€ ; suma: 1.138€. Do tego dochodzi niewielki stosunkowo dodatek dla samotnie wychowujacej dzieci. Oczywiscie wspomniane przez Falicza (d)oplaty za mieszkanie: 85m2 za 576€ z ogrzewaniem wlacznie. Energia el. jest odliczana od zasilku. Wydaje sie wiele, bo razem z mieszkaniem; 1.714€. Tyle wynosi bowiem minimum dla tej 4-osobowej rodziny. Zarobek z Burger King oraz dodatek na dzieci jest odliczany od pomocy Urzedu Pracy. Problem zaczyna sie przy mieszkaniu, bo w duzych miastach nie ma duzych mieszkan o tak niskim czynszu wlacznie z energia (ogrzewanie). Konczy sie na dzieciach, ktore skazane sa na wegetacje na poziomie, dla Falicza niebotycznym, dla dotknietych bezrobociem lub niskimi zarobkami, nizszym niz niskim.
    Przyklad Falicza dotyczy oczywiscie osob niewykwalifikowanych, ktore bez podniesienia kwalifikacji sa skazane na niegodne zycie po reformie 2010…., ktora Falicz tak wychwala.
    Saldo mortale

  184. Jak zabawa, to zabawa ‽

  185. Wciąż próbuje zrozumieć pana ET

    +++++++++++++++++++++++++++++++

    Natomiast ten staruszek u Misia.. Czy jest coś na rzeczy z naszym Staruszeczkiem? Tym od (nie)omylnych tyrad o czymś czego nikt rozumem nie obejmuje?

    Nabazgrał Staruszeczek, pod 12:32

    „do zestawu centymetrów i cali wprowadziła (przemianowała dokładnie rzecz biorąc) jedną z miar na pajki.”

    To mi coś przypomniało.

    Podróżowałem kiedyś, przed wielu laty, poprzez sady Okanagan Valley. Trafiliśmy, me myself and I, do PEWNEGO sadu. Przez Polkę, z pochodzenia, Sophie obsługiwanego na jej własnym fruit stand.

    – Dzisiaj najlepsze som piczesy – mówi Sophie. Po polsku do mnie ona to mówi, już wiedząc ktom ja zacz.
    – Aaa, brzoskwinie – mowie ja, ciołek.
    – Nie, piczesy. My brzoskwiń nie mamy

    Pajki, piczesy. To chyba ten sam rodowód. JĘZYK NASZYCH OJCÓW. Czy matek tez? I dunno

  186. Wychodzi mi jakbym nie liczyl, ze ciezko pracujaca od switu do wieczora pani z Ameryki ma moze z 900 dolcow na utrzymanie siebie i trojki dzieci na reke a pani z Niemiec z 1400 plus 750 kindergeld – razem to ponad dwa razy wiecej.

    Pani z Ameryki praktycznie „grzebie w smieciach – chociaz haruje.

    Moze sie myle ale z trojka dzieci dostalaby w Niemczech stosunkow szybko mieszkanie socjalne.
    Przedszkole itp.
    Pisze Falicz i jak zwykle sie myli…..bo Kindergeld (kiedys nazywano „rodzinne”) jest odliczany od pomocy z urzedu pracy: Mieszkan socjalnych brak. Miejsc w przedszkolach brak. Szkola jest obowiazkowa, tylko ilosc uczniow w klasie zbyt wysoka, poziom nauczania w szkolach komunalnych oplakany, z wyjatkami…..Licytowanie biedy jest z zasady niedorzeczne, bo obie osoby znajduja sie w bardzo trudnej sytuacji. Falicz nie wspomina o dosc dobrze rozwinietej pomocy organizacji charytatywnych, w Niemczech mniej licznych niz w USA.
    Saldo mortale
    PS
    Nikomu nie zycze potrzeby korzystania z pomocy mnimum socjalnego……nikomu, nigdzie…..Faliczowi tez nie…..

  187. ET (14:00)

    „Nikomu nie zycze potrzeby korzystania z pomocy mnimum socjalnego……nikomu, nigdzie…..Faliczowi tez nie…..”

    No dobrze, dobrze, ET. Tys jest normalny dogooder. Ale! Nie narzucaj ty żadnych standardow AeFkowi!

    My nie wiemy z czego AeFek czerpie srodki na swojo inspiracje

  188. do
    Orteq
    5 listopada o godz. 13:55
    Pytaj wiec wprost….chodzi mianowicie o fakt, w sumie banalny. Biedni sa wszedzie biedni. Licytowanie biedy i jej porownywanie jest niedorzeczne. Kazdy przypadek nalezy traktowac indywidulanie. Uogolnianie biedy jest niedorzeczne, jakiekolwiek uogolnianie jest niedorzeczne lub przynajmniej niosace wielorakosc bledow.
    Saldo mortale
    PS
    Tak naprawde, to chodzi o to, aby moderowac Swiatowida…..

  189. Ciag dalszy mowy Cynamona….
    Dalej nasz dzielny intelokutor cieszy sie z dobrego traktowania jego jestestwa w Niemczech:
    …A tak na marginesie: mimo że żyję w Niemczech od 26 lat, jakoś żaden
    z niskich prymitywów nie był i nie jest w stanie mnie obrazić, mówiąc do
    mnie “Du Pole” lub “Du Polake”. Jestem ponad to, bo schematów nie
    wytrzebi się w jednym pokoleniu.
    I jakoś nie czuję się p a r c h e m….innych parchem jednak nazywa…
    Niepowaznie i niepotrzebnie wysmiewa nasz interlokutor Romow:
    …W słowie Cygan nie widzę nic zdrożnego.
    Podobnie jak w słowie Szwab.
    I jedno i drugie to określenie nacji. To jak ja teraz mam mówić do Jacka Cygana?
    Jacek Rom?
    Głupio jakoś….

    Kolejna cynamonowa proba.
    …T u m o r (czyt. rak) poddaństwa wszelkim t e r r o r y s t o m, jest nam powszechnie obcy!
    Nie chcemy przeżywać tego jeszcze raz!
    Kolejny, niezasłużony raz!…

    Typowe dla narodowego jezyka; MY!
    Dalsza proba opisu typowego dla ND. Ponizsze (podobne) cytaty o tenorze charakterystycznym dla endokratow (prosze nie mylic z demokratami) widoczne byly w narodowej prasie polskiej w latach 33-39.
    …Mamy małego s z c z u r k a – s z p i e g a, który nas podgląda z sąsiedniego blogu Daniela Passenta i bezczelnie nas obgaduje, obsmarcza, degrengoladzi ! Ten szczurek to ufoludek zamieszkały w Helwecji, wzrostu haniebnego, o k r ó t k o c h r ą c z k a c h…
    …T u m o r poddaństwa wszelkim t e r r o r y s t o m, jest nam powszechnie obcy!
    Nie chcemy przeżywać tego jeszcze raz!
    Kolejny, niezasłużony raz!
    Liczę na Wasz odpór i przeciwstawienie się tym podłym i niecnym, obliczonym na ograniczenie naszej wolności, zakusom!…
    Powyzej proba naczelnego eseisty narodowej blogosfery. Ponizej niesmaczne zarty z poprawnosci politycznej.
    1. cynamon29 pisze:
    2010-12-19 o godz. 11:20
    A jak wam się to spodoba:
    przeglądając “Książkę kucharską” (wiadomo -idą Święta!) natrafiłem
    na danie (pyszne zresztą, bo moja mała żonka co roku na Wigilię robi)
    o nazwie “śledż po żydowsku”.
    Saldo mortale

  190. Właściwsze w akapicie z „oślej łączki” byłoby zakończenie:
    Brawo Herr Joseph Goeddowski

  191. Andrzeju F,

    Niektóre Twoje poglądy wybiórczo cenię, niektóre mają się niżej, niemniej nadal jesteś w garstce autorów których czytuję.

    Niegodziwości Imperium Dobra są powszechnie znane, naświetlane od lat ( vide: http://www.youtube.com/watch?v=TMtb3csJVVY ).

    Prawdę należy obnażać, toteż pilną potrzebą chwili obecnej jest tworzenie struktur . Jesteś już Ty, jest Analfabeta, jest też do wzięcia zbanowany Aksio oraz Gwint (z kłami lub bez – ale wciąż grożny). Jako kierownika komórki można dookoptować bezrobotnego lemologa z Australii, który pod różnymi nickami wygłasza pierdylion marksistowskich przemówień na minutę (nie wiadomo dlaczego uczepił się prawicowego pisma Polityka. )

    Czy taki kształt Tobie odpowiada?

    P.S. Jak się skończyła afera Twojego syna oraz kolegi aresztowanych w NY za niewinne naklejanie znaczków na murze? W prasie o tym cicho.

  192. staruszek
    5 listopada o godz. 12:32
    chapeau bas! kiedyś, raz, fińska nokia przerzuciła się z produkcji zapałek na komórki; dzięki tobie czekam nadal na taki cud w polsce…

  193. ..a juz balem sie ze Pasent ,,olewa,, polityke a tu cios mocny i celny ….brawo !!

  194. Trudno to określić , że mam pewne inne spojrzenie na świat,
    niż mój ” odwieczny ” wielbiciel na blogu, niejaki @E.T.
    Trudno nawet go określić, jako dyskutanta czy interlokutora, w
    stosunku do mnie.
    On wydaje sądy jednoznaczne i ” jedynie słuszne „, wobec
    mnie.
    Dyskutować, po prostu nie potrafi ( i to dotyczy nie tylko mnie,, ale i innych uczestników tego blogu ).
    Ot, taki facio, co to o wszystkim wie najlepiej.
    Niech mu tak będzie – zakochanych w sobie, spotkałem już w moim
    życiu wielu.
    Ma prawo: ” pleść każdy może, jeden lepiej lub gorzej ” .

    Parędziesiąt godzi temu, podważył moje stwierdzenie, że BRD i
    ściśle z nią powiązaną Austrią ( mam na myśli powiązanie z czasów
    Holokaustu, ale nie tylko), nie mają specjalnych sposobów na
    odkrycie i ukaranie ludzi gloryfikujących system III Rzeszy.

    Otóż na ” pasku oddolnym ” TVN24, już od kilkunastu godzin,
    leci (lub biegnie ) taka oto informacja :
    ” Austria: kary więzienia dla 7 mężczyzn, za gloryfikowanie
    ideologii nazistowskiej . ”

    O innych wyrokach na terenie BRD, nie wspomnę ( szukanie w
    archiwach, pozostawiam IPN) , bom za leniwym.
    Pragnę tylko zaznaczyć ” logicznie myślącym ” uczestnikom tego
    blogu, że osobnik @ E.T. nie ma wszystkich filiżanek pod kopułą
    czaszki – tak mawiają Niemcy ” Er hat nicht alle Tassen in Schrank „.

    Mi to nie przeszkadza, że on plecie bzdury i niedorzeczności.
    Odpornym ja na to.
    Mnie bulwersuje, wprowadzanie polskiego blogera, na polskim blogu, w błąd (błędy) – mniemane za tego osobnika zwykłych zakłamań, jako prawdę oczywistą.
    Tak się nie robi, nawet jak się jest na krótko uwolnionym z
    kaftana bezpieczeństwa.

    Pozdrowionka.

  195. Duende i ET,

    Dziekuje w imieniu Krrego za troske o dobre imie jeszcze lepszego imperium.
    Co chce Polsce sprzedac Kerry oto jest pytanie?
    To pewnie glowny powod jego przyjazdu.

    Owszem nie podoba mi sie „model amerykanski” i zdecydowanie optuje za „europejskim”,
    I bede o tym pisal ile moja dusza zapragnie.
    Na naszych oczach kryzys…jest wykorzystywany do rownania w dol.
    Rowniez w Polsce – gdzie owszem milionerow przybywa ale ubogich rowniez (pierwszy raz od 2011).

    ET jakbys nie wywijal o tym jak ciezko jest w Niemczech ubogim (przyznaje, ze ubogim nie jest lekko nigdzie).
    to nie przeginaj sugerujac ze wolnoamerykanka nie rozni sie od modelu niemieckiego.

    Mysle, ze w Polsce jest wystarczajaco duzo „Ameryki” a za malo „Niemiec”.

    ET Niemcy znasz – czy byles w USA I widziales jak wyglada amerykanska bieda?

    Bo bogactwo jest podobne i w Niemczech i USA i Indiach…
    Poziom cywilizacyjny danego kraju poznaje sie wedlug mnie po tym jak traktuje sie swoich biednych.

    Duende,
    w USA niedawni skazanao 18 letniego dzieciaka na 8 lat bezwarunkowego wiezienia za namalowanie na scianie graffiti.
    W tym samym kraju policja zastrzelila dopiero co dziecko z plastikowym zabawkowym karabinkiem – bo wygladal (!?) niebezpiecznie.

    To niby takie incydenty ale wpisuja sie w obraz coraz bardziej chorego kraju.
    Im dalej od takich tendencji zarowno Polsce jak I Australii tym lepeiuej wedlug mnie.

  196. Znalazłem coś na spóźnione przywitanie anarchizującego pędziwiatra do domu przywróconego z Podróży:

    http://www.youtube.com/watch?v=38SojIdVeLQ

  197. Andrzej Falicz
    5 listopada o godz. 21:11

    „ET jakbys nie wywijal o tym jak ciezko jest w Niemczech ubogim (przyznaje, ze ubogim nie jest lekko nigdzie).
    to nie przeginaj sugerujac ze wolnoamerykanka nie rozni sie od modelu niemieckiego.
    Mysle, ze w Polsce jest wystarczajaco duzo „Ameryki” a za malo „Niemiec”. ”

    Faliczu, ponownie zgodzić się muszę (i chcę – co ważne !) z tym co
    piszesz w słowach : ” Myśle, ze w Polsce jest wystarczajaco duzo „Ameryki” a za mało „Niemiec”.

    Niemiecka opieka społeczna, nie jest może doskonała i jak sami z
    niej korzystający mówią: ” za mało aby żyć (normalnie), za dużo
    aby umrzeć” .
    Jest to na granicach wegetacji ” roślinnej „.
    Owszem opłacą Ci mieszkanie, łącznie z ogrzewaniem, ale już prąd
    musisz sam opłacić , z tego co dostajesz na zwykłą ” wegetację ” !
    Toczą się spory wśród polityków, czy prąd jest niezbędnym, w normalnym funkcjonowaniu człowieka , jako człowieka, tym bardziej że w BRD, nikt nie używa gazu do gotowania, pitraszenia w kuchni !
    Jest zdaniem Niemców zbyt niebezpieczny !
    I jak takie indywiduum jak @ET , próbuje nam udowodnić, że
    mieszka w domu, którym zawiaduje consierż, to próbuje postawić
    się ponad ” stan przeciętny ” .
    Czyli my maluczcy, mamy zamknąć dziób, bo pan z wyższego stanu,
    mieszkający w budynku z ” portierem ” (nazwijmy to w końcu po polsku !) , rację mieć musi, z tytułu swego sposobu zamieszkania.
    Ja portiera nie mam, a mieszka mi się bardzo dobrze.
    Natomiast system opieki społecznej w Polsce, jest dla mnie urągający, w pojęciu człowieczeństwa w Europie.
    To samo tyczy się USA.

    Mam cichą nadzieję , że to się zmieni na korzyść moich rodaków,
    ale podobno ” nadzieja jest matką głupich „.
    Tyle tylko, że umiera ostatnia i ma mnóstwo dzieci.

    Pozdrowionka.

  198. Dziękuję Staruszku!
    Piękna melodia
    ——————————
    A ja nadal trwam w abstynencji od telewizji. Od września patrzyłem z zainteresowaniem jak reżimowa tv – pasmo informacyjne TVP INFO – próbuje zaprzyjaźnić się z telewidzami. Wprowadzono nową ramówkę, wrocili na wizję dawno niewidziani dziennikarze, wiele nowych twarzy w rolach specjalistów i autorytetów. Zawiało obiektywizmem.
    Całe te zabiegi szlag trafił w okresie referendum warszawskiego. Raptem w kilka dni – gdy los HGW był zagrożony – spod odnowieńczego pudru wyjrzała stara morda manipulacji. W wieczór referndalny redaktor Kraśko gorliwością w tępieniu referendalnych entuzjastów przebił sam siebie. Zaproszeni wg klucza goście również. Ten „orwell” był trudny do wytrzymania. Nawet śladu obiektywizmu.
    Ręce mi opadły i wyłączyłem na amen telewizor. Odnowiłem śluby abstynenckie.
    Jak się okazuje nie ja jeden. Prasa podaje, że spada oglądalność programów informacyjnych. Najbardziej TVN-owi, choć w reżimowej też nie lepiej. Cienko piszczą chłopaki i dziewczyny z mediów. Jak się okazuje gorliwe schlebianie władzy w tym zawodzie na dłuższą metę się nie opłaca. Władzy zresztą też się nie opłacają czułe związki z dziennikarskimi gorliwcami.
    Oto link na tekst o zasięgu abstynencji od polskich przekaziorów. Budujące jest, że społeczeństwo zaczyna w ten sposób dbać o swoje zdrowie psychiczne.
    http://wyborcza.pl/1,75248,14900236,_Fakty__TVN_stracily_prawie_milion_widzow__Telewizje.html
    Pozdrawiam

  199. Dla mnie wizyte Kerrego w Polsce trzeba odbierac wedlug klucza obecnej tury odwiedzin wyslannika imperium:
    Egipt, Arabia Saudyjska, Izrael, Jordania, Emiraty, Algieria, Maroko i…Polska.
    Moglby sie tam jeszcze znalezc Kazachstan czy Turkmenistan.
    Takie jest nasze …towarzystwo.
    Ktos te trase dla Kerrego wedlug „charakterystyki” krajow opracowal.

    To juz drugi honor po wizycie Sharon Stone jaki kopnal Polandie w ostatnich czasach.

    Trzeba bedzie za to slono zaplacic…

    Ranga i towarzystwo wybrane na te podroz nie przypadkowo.
    Po prostu „nie wypadaloby” odwiedzic przy takiej okazji Niemiec, Francji czy nawet Hiszpanii czy Turcji.
    Nie mowiac o Chinach, Rosji czy Brazylii.

    To beda odrebne tury innej rangi.

    Milo znalezc sie w grupie tzw. trzeciego koszyka – gdzie Izrael znalazl sie JEDYNIE dlatego, ze USA nie moze wizytowac krajow MENA bez zapewnienia kto jest glownym sojusznikiem.

  200. Andrzej Falicz
    5 listopada o godz. 23:01

    Pan Kerry po prostu odwiedził swoją STREFĘ WPŁYWÓW.
    Odwiedziny SOJUSZNIKÓW są nieco inaczej organizowane.
    Nie mówiąc już o odwiedzaniu KONKURENTÓW…….

    Jak na swoją wage polityczną, i tak zostaliśmy zaszczyceni.
    Bo nie czarujmy sie, ani gospodarczo, ani wojskowo, ani technologicznie, takiemu Izraelowi nie dorównujemy.
    Ani nie mamy takich zasobów, jak szejkowie.

    Ministrowie większości krajów swiata to agenci sprzedaży bezpośredniej.
    Na co miał nas Kerry namówić?
    Się okaże……
    Byc może jeszcze jakieś aktywa- byc może wywiadowcze- ocalały na Bliskim Wschodzie, po zabawach dyletantów…..

  201. Andrzej Falicz
    Myślę, że patrzysz na Polskę trochę przez pryzmat tutejszych mediów. A one tryskają megalomanią – bez względy czy rządowi czy opozycji sprzyjają. A polski internet jest również megalomański. Czego jak czego ale poczucia mocarstwowości to tutaj nie brak.
    Ale zimno patrząc to Polska jest krajem bez większego międzynarodowego znaczenia. Bez względu co się do niej czuje, to trzeba to uznać.
    Będziesz szedł camino del Norte, to zobaczysz jak wygląda industrializacja np wybrzeża baskijskiego (hiszpańskiego). Oczy się przeciera ze zdumienia i podziwu. A Hiszpania to przecież średni kraj na mapie świata.
    Pozdrawiam

  202. Polska – Ameryka.
    Slon przbiega z rumorem przez most – siedzaca w jego uchu mucha krzyczy podniecona:
    „ale zapieprzamy!!”.

    „…Zeszłego wieczoru miałem zaszczyt stanąć przy grobie byłego ministra spraw zagranicznego, Mazowieckiego – powiedział Kerry. Dosłownie powiedział: „former foreign minister”. …

    John Kerry powiedział, że wizyta na cmentarzu była dla niego bardzo wzruszającym momentem…”

    Co za roznica, ze nie wiedzial nawet na czyj pogrzeb.
    Wazne, ze sie „szczerze” wzruszyl.

    Prawdziwe powody sa 2.
    1. Handel bronia
    2. Potwierdzenie pozycji osla trojanskiego przed negocjacjami UE-USA w sprawie HANDLU …I podsluchow.

  203. Kartka z podróży
    5 listopada o godz. 22:23

    Między innymi, pisze tak :

    ” Ręce mi opadły i wyłączyłem na amen telewizor. Odnowiłem śluby abstynenckie. ”

    Jak się okazuje nie jemu jednemu. Prasa podaje, że spada oglądalność programów informacyjnych. Najbardziej TVN-owi, choć w reżimowej też nie lepiej. Cienko piszczą chłopaki i dziewczyny z mediów. Jak się okazuje „gorliwe schlebianie władzy ” , w tym zawodzie, na dłuższą metę się nie opłaca.

    Zadaniem tychże mediów, jest przyciągnięcie jak największej liczby
    teleodbiorców, do pudełka telewizorem zwanym.
    Idzie o kwoty odbiorców, którzy tylko pozornie dany program oglądają.
    Summa summarum, chodzi o potężne kwoty oglądu odbiorców, którzy (niby przy okazji ), oglądają ” miazgę reklamową”.
    A przecież z tego TV żyje (i to bardzo dobrze !).
    A zatem, im bardziej kontrowersyjny program, im bardziej gorąca
    dyskusja, tym bardziej kwota oglądających jest wyższa.
    A jak jest wyższa, to przeciętny Kowalski, nie pójdzie do kuchni, aby
    w czasie przerwy sprawozdania, rozmowy politycznej (bo o polityce
    przeciętny Polak , musi wiedzieć wszystko – inaczej jełom wśród
    kolegów i znajomych).
    Taki przeciętny Kowalski, w czasie przerwy reklamowej, nie idzie do
    kibla, nie parzy kolejnej herbaty (robi to za niego Zośka, żona
    przec. Kowalskiego ), tylko chłonie masę reklam zapodanych mu
    w czasie trwania (jakże ważnej dyskusji politycznej ).
    Podobno przeciętny Polak, prędzej by się obył bez powietrza, niż
    bez wiadomości i dyskusji politycznych !

    No i tak się” zadziałało ” , że przegięcie w kierunku nadgorliwości
    mediów, osiągnęło tzw. punkt krytyczny.
    Dokonało ” nasycenia roztworu ” do punktu granicznego.

    I tu, Polak jako człowiek roztropny, powiedział ” dość ” !
    Podobnie jak Ty @Kartko z podróży.

    Czemu wcale się nie dziwię, zasyłając …

    Pozdrowionka.

  204. kadett,

    nawet ładna wieloodcieniowa koszulka nie mogła zasłonić odkładającej się fałdy tłuszczu na brzuchu Federera (u Isi te zasoby uwidaczniają się na twarzy).
    To jest jedna z sił sprawczych spóźnionych dojść do piłki, czy przegrywania wymian przy siatce, co kiedyś było nie do pomyślenia.
    Sporo defektów mieści się także w głowie, co jest związane z wiekiem (czytaj, starzeniem się).

    Po dramatycznym (i pięknym) drugim secie, w trzecim nastąpiło całkowite załamanie Szwajcara o oddanie seta bez walki, co zdarza się widowiskowo w damskim tenisie.
    Federer nie potrafi już psychicznie wytrzymać całego meczu, zwłaszcza, gdy gra z zawodnikami z górnej półki.

    Myślę jednak, że nadal warto archiwizować smecze tego zawodnika.

    Chyba nie dotrze do półfinałów.

    Pozdrawiam

  205. kadett i absolwent,

    lepiej uczestniczyć w polemikach tenisowych niż sądowych, nie mówiąc już, że przyjemniej czas biegnie na trybunie kortu tenisowego niż na sali sądowej.

    Mogę się pochwalić, że jestem wiarygodny w tym co napisalem wyżej.

    Ryba

  206. Wymiana handlowa z USA w 2012 r.
    W 2012 r. polski eksport do USA osiągnął wartość 4,63 mld USD (wszystkie dane za US Census Bureau), co jest najwyższym wynikiem w historii polsko-amerykańskiej wymiany handlowej. Wartość amerykańskiego importu do Polski wyniosła 3,36 mld USD. Tym samym, bilateralne obroty handlowe osiągnęły niemal 8 mld USD (w roku 2011 wartość wymiany handlowej wynosiła 7,5 mld USD).

    Z raportu wynika, że według danych Głównego Urzędu Statystycznego wartość polskiego eksportu do Niemiec wyniosła w 2012 roku 35,6 mld euro, natomiast polski import z Niemiec wyniósł 32 mld euro.
    Wymiana handlowa 67.6 mld Euro czyli ponad 90 mld USD
    12 razy wyzsza niz z USA!
    Wymiana handlowa z czechami wyniosla w 2012 roku 12,4 mld EUR.
    16.7 mld USD.

    Wymiana handlowa Polski z Czechami…jest ponad dwa razy wyzsza niz z imperium dobra.

    I tak mniej wiecej powinnismy realnie patrzec na wage naszych stosunkow z supermocarstwem.

    Kupowac bron jezeli musimy to przede wszystkim powinnismy od wlasnych firm, na drugim miejscu od europejskich i dopiero pozniej od USA.
    Mamy juz po cholere wiadomo po co Dreamlinery…

    Jezeli chodzi o dozbrajanie polskiej armii to tak naprawde USA dostarcza nam jednoczesnie broni i wrogow przed ktorymi ma nas ta bron bronic…
    Wyglada to na typowe dzialanie mafii – chlopcow z miasta – chroniacych witryny knajp na Starym Rynku przed stluczeniem…

    „Rosyjskie zagrozenie” lezy jedynie w interesie amerykanskim.
    Na pewno nie polskim i nie rosyjskim.

  207. Andrzej Falicz,

    trzecie zdanie licząc od dołu Twojego ostatniego wpisu powinno wisieć przez najbliższy tydzień na marginesie tego blogu.

    Ryba

  208. A. Falicz,

    miałem na myśli czwarte zdanie licząc od końca wpisu.

    Ryba

  209. Kerry przyjechał – no a po co przyjechał ? Kto go prosił ? Pewnie przyjechał, żeby nam wcisnąć paciorki i perkal, nam – koniowi trojańskiemu USA w Europie, wasalowi USA, i w ogóle…

    Gdyby Kerry nie przyjechał… – kolejne fiasko polityki zagranicznej obecnego rządu RP, Polska spychana na margines dyplomacji międzynarodowej, nie to, co kiedyś, za prezydentury Lecha Kaczyńskiego…

    A teraz zmiana:

    J. Kaczyński jest premierem, Fotyga – ministrem spraw zagranicznych, Kerry przybywa z wizytą: doniosła, umocnienie więzi z USA, ważne, bo na Europę zdominowaną przez Niemcy i kłaniającą się Rosji nie ma co liczyć, obiecujące kontrakty na modernizację armii – ostoi naszej suwerenności. I z pewnością nie pomyliłby się przemawiając nad grobem L. Kaczyńskiego….

    Dla mnie OK. Proszę dalej, Panie Falicz.

  210. Jak to się ludzie czasem zmieniają, bywa, że stają się różni niczym dr Jekyll i Mr. Hyde… Poniżej John Kerry w obu rolach – w 1971r. podczas przesłuchania przed Komisją Senatu, jako żołnierz-po-przejściach-pacyfista, kiedy przedstawiał zbrodnie amerykańskie w Wietnamie, kłamstwa, potępiał je, mówił o setkach tysięcy zamordowanych przez USA Wietnamczyków, o bombach i napalmie, żądając „ leave them alone in peace”, a z drugiej strony John Kerry ostatnio, jako cyniczny podżegacz wojenny oraz otwarty kłamczuch, także w sprawie ludobójczego ataku chemicznego w Syrii, przeprowadzonego wg wielu komentatorów, a także moim zdaniem ewidentnie przez wspieranych przez USA oraz Izrael terrorystów „rebeliantów”:

    http://www.youtube.com/watch?v=Vs448eq1k9M

    Ciekawe, czy jak już wykonał amerykańską inwestycję w Polsce i kupił tę francuską bagietkę w Warszawie, to zapłacił prawdziwymi pieniędzmi, czy wcisnął sprzedawczyni dolara?

  211. Jacobsky
    6 listopada o godz. 0:45


    , Kerry przybywa z wizytą: doniosła, umocnienie więzi z USA, ważne, bo na Europę zdominowaną przez Niemcy i kłaniającą się Rosji nie ma co liczyć, obiecujące kontrakty na modernizację armii – ostoi naszej suwerenności. I z pewnością nie pomyliłby się przemawiając nad grobem L. Kaczyńskiego….

    Dla mnie OK. Proszę dalej, Panie Falicz.
    …”

    Jacobsky zupelnie bez sensu i kula w plot kolego.

    W kolo Macieju pisze, ze dobre stosunki z Rosja to dla Polski najwieksza szansa i los na loterii geopolityki (geografii).
    Ze Niemcy (pokazuje na liczbach) to bezprzecznie najwazniejszy dla nas kraj i politycznie i gospodarczo – (I pod kazdym innym wzgledem).

    I nic a nic nie zmienia sie moje zdanie na temat „Pax” Americana.
    Czy PO czy PiS czy SLD czy Tfuj Ruch
    W pelni doceniam nasz sojusz interesow w przeszlosci ale na Boga spojrzmy prawdzie w oczy.
    USA jest nam dzisiaj niekoniecznie po drodze.

    Model swiatowego hegemona za wszelka cene nijak sie ma z fundamentalnymi zalozeniami Unii Europejskiej, ktorej jestesmy czescia.

    USA i UE mimo pozorow parnterstwa dzieli zasadniczy konflikt na poziomie filozoficznym.
    Ameryka to panstwo oparte na indywidualnym egozmie i darwinizmie spolecznym, UE na solidaryzmie i wspolpracy.

    To konflikt dobra i zla.

    To prawdziwy konflikt naszych czasow i niestety zgodnie z zasada gorszego pieniadza wypierajacego lepszy…Imperium „Dobra” moze ten pojedynek na idee niestety wygrac.
    W czym moze miec swoj maly przyczynek nasz osiol trojanski jako zywo stawiajacy oportunizm, „pragmatyzm” i egoizm jako trojce przenajswietsza na oltarzu rzadzacych elit.

  212. Andrzej Falicz,

    mi nie chodzi o geopolitykę, ale o retorykę. Pańskich wypowiedzi. Zdaje mi się, że kiedy Fotyga latała do Waszyngtonu, a GW Bush odwiedzał Polskę, z Pańskiej strony politycznej sceny nie słychać było tego, co Pan teraz wypisuje o żywotnych interesach Polski.

  213. Jacobsky
    6 listopada o godz. 2:18

    Andrzej Falicz,

    mi nie chodzi o geopolitykę, ale o retorykę. Pańskich wypowiedzi. Zdaje mi się, że kiedy Fotyga latała do Waszyngtonu, a GW Bush odwiedzał Polskę, z Pańskiej strony politycznej sceny nie słychać było tego, co Pan teraz wypisuje o żywotnych interesach Polski.”

    Panie Jacobsky,

    Nie ma mojej strony politycznej – to Pan mi ja na sile narzuca.

    Jestem i bylem w OPOZYCJI.

    Cenie jedynie czasem niektorych ludzi, niektore poglady i niektore decyzje bez politycznego bagazu – nie musialem, nie musze i mam nadzieje nie byc do tego zmuszony sytuacja osobista… jak np. wielu tzw. dziennikarzy lub czlonkowie klasy pasozytniczej (czesto to ci sami)- zalezni od tej czy innej grupy interesami lub kreowanymi na pokaz biografiami.

    Ja jak pisalem i myslalem w 2006-2007 czy wczesniej tak wciaz pisze i mysle to samo – niekoniecznie na tym blogu.

    Kiedys wbrew opiniom lewicujacych prawicowcow jak i dzis prawicujacych lewicowcow.
    Lemingow szarych, brunatnych niebieskich i czerwonych.
    Z reguly lustrzanych – tzw. aspirujacych.

  214. Andrzej Falicz,

    bycie w opozycji, zwłaszcza bycie zawsze w opozycji, na co może wskazywać Pańskie „byłem i jestem” … Bycie w opozycji jest skurat najłatwiejsze, bo nie zawiera w sobie żadnej odpowiedzialności, skoro w ten sposób nie utożsamia się Pan z żadną z liczących się decyzji. To w sumie bardzo wygodne, tym nie mniej poczekam i i popatrzę od czasu do czasu, jak dalej będzie ewoluować ta Pańska postawa „opozycyjna”.

    Poza tym Pan taki ” ponad to” czy „ponad tamto”, taki czysty i niczym nie skalany, że aż strach dotknąć. Czy Pan się nosi na biało ?

    A więc ceni Pan „jedynie” (ale tylko „czasem”) ludzi (i to tylko niektórych), którzy… Czy Pan nie ma przypadkiem zbyt wybujałego mniemania o samym sobie ?

    Takie można odnieść wrażenie…

  215. Och to wrazenie Jacobsky’ego. I dunno

    Jacobsky (4:15) czegoś nie rozumie o Jądrku F. Czego to on nie potrafi zrozumieć o tym sPiSialym kangurze polskiej emigracji na Antypodach?

    ” Pan taki ‚ponad to’ czy ‚ponad tamto’, taki czysty i niczym nie skalany, że aż strach dotknąć. Czy Pan się nosi na biało ?”

    Na biało!? On się nosi na brunatno, Jacobsiu bejbi. Tyle tylko, ze on zawsze będzie temu zaprzeczał. Dokładnie tak jak jego Duce zaprzecza. Czemu on, Jądrek F., tez temu zaprzecza?

    Jądrek F. zaprzecza temu, ze Jarkacz to jego Duce. On również zaprzecza bycia konserwatysta, liberałem, komuchem, kimkolwiek. Deny, deny, deny. Zaprzeczaj, zaprzeczaj, zaprzeczaj. Również w sądzie. Szczególnie w sądzie!

    Odpuściłbym ten sparring z Jądrkiem F..

    Ale! O czym byśmy wtedy pletli te nasze pierdoły? No o czym?

  216. Jacobsky,

    Nie robie tego bo jest latwiejsze lub trudniejsze.
    Jedyna odpowiedzialnosc do jakiej sie poczuwam to odpowiedzialnosc wobec wlasnych przekonan.
    Sluszny pomysl popre bez wzgledu na to od kogo pochodzi.

    Chwalic wladze nie wydaje mi sie specjalnie trudniejsze niz ja krytykowac.
    Nie jestem „czysty” – ale „zbrudzilbym sie” gdybym popieral cos ze wzgledu na wlasne prywatne interesy.

    Narazie uwazam, ze najwazniejsza rzecza dla Polski jest odsuniecie od wladzy PO, ktore wedlug mnie jest absolutnie fatalne.
    Cynizm i manipulacja osiagnela taki niespotykany poziom, ze Polska bedzie placic za ich rzady przez baaardzo dlugi czas.

    To moja opinia.
    PO to polski problem numer jeden!
    Mozna dorzucic PoPiS albo konieczna zmiane „pokoleniowa” klasy politycznej.
    Jezeli POPiS „wykonczy” sie nawzajem… tym lepiej.

    Jak odejda przyjdzie czas i szansa na rozwiazywanie innych problemow a narazie PO uniemozliwia jakakolwiek realna i konieczna zmiane.
    To partia wladzy dla wladzy – jedynie.
    Reszta to teatr cieni i dryfowanie.

    …a czas mija.

  217. Czas mija a w krok nic?

  218. Tak Orteq…
    Masz problem.

    Chwalenie rzadu za spokoj za nie kiwanie lodzia. za tzw. pragmatyzm malych krokow itp. moze jest dobry gdzies tam ale nie w kraju gdzie setki rzeczy wola o zmiane I reforme.
    Ciagniemy za soba ten caly bagaz zaczetych I niedokonczonych spraw czastkowych niby rozwiazan a powoli zblizamy sie do sciany.

    Ta sciana jest wyczerpanie sie juz w krotce plytkich rezerw rozwojowych.
    – Niski poziom startowy
    – Tania sila robocza
    – Zastrzyki z Unii
    – I stosunkowo niski poziom zadluzenia.

    Kapital spoleczny lezy i kwiczy – jest w coraz gorszym stanie.
    Bomba demograficzna tyka a los emerytow – juz wkrotce… przeraza.

    Im bedzie gorzej tym bardziej tzw. elity beda sie zachowywac jak bezwzgledne szczury i nastapi sprzezenie zwrotne.

  219. Na Yahoo.com ,na Eurosporcie pl – Cisza o wyniku meczu Federer -Djokovicz ,
    Oglądałem do stanu 1:1 .Dopiero @Ryba zaspokoił moją poranną ciekawość .
    Dziekuję.

  220. Ciekawe konkluzje
    Im gorzej o Polsce piszemy tym DLA NIEJ JEST LEPIEJ.

  221. Rybo,
    mecz (z wyjątkiem decydującego seta) był pasjonujący. Wygrał Nowak, który po raz kolejny udowodnił, że dobrze gospodaruje siłami i wczoraj miał ich po prostu więcej. Różnica wieku przy tym sposobie gry, gdzie wiele piłek Nowaka odbiera się niemal intuicyjnie, robi swoje. We wcześniejszym pojedynku w Paryżu N. Dżokowicz przegrywał z D. Ferrerem 3:5 w obu setach, mimo to wygrał je do 5.

    Walka w 2 pierwszych setach była bardzo wyrównana i mogła usatysfakcjonować najbardziej wymagającego widza. Poza bardzo pewnymi smeczami Rogera, oboje wykazali się paletą zagrań na mistrzowskim poziomie, a Federer kilka razy wybierał minięcia i woleje jak za najlepszych swoich lat. Król Roger nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i półfinał jest jak najbardziej w jego zasięgu. Przypuszczam, że wygra z R. Gasquet i o półfinał powalczy z Jankiem Marcinem.

    PS.
    O jakich sądach mówisz..? Nie piszę tu pod własnym nazwiskiem, a inicjały nie prowadzą wprost do mnie. Dlatego w ogóle nie przejmuję się potokami nienawistnego chamstwa pod moim adresem. Co innego jednak, gdy osoba publiczna, znana i ideologicznie znienawidzona ze względu na głoszone przez siebie poglądy, ubierana jest w mundur SS-mana i biały kaptur Ku-klux-klanu. Wtedy trzeba stanowczo reagować. I tak zrobiłem.

  222. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    No cos takiego … (?)

    ” … Ostatnimi czasy przedstawiciele Kościoła katolickiego w Polsce są spanikowani, pisze Daniel Passent, że pewne nieprawości wychodzą na jaw i trafiają do mediów, a więc i do wiernych …

    http://www.kontrowersje.net/sites/default/files/styles/tresc/public/623d844733b55c8fcf1e778d56ffdef6.jpg?itok=_uGLZhBY

    ” … Zapytaliśmy, (…) dlaczego na użytek władz PRL-u krytykował pojednanie z RFN-em i szkalował prymasa Wyszyńskiego, zareagował gwałtownie. – Proszę dać mi spokój, nie będę o tym mówił – stwierdził i zakończył rozmowę ”

    http://niezalezna.pl/47958-co-zdrojewski-powie-prokuratorowi-laureat-oscara-donosi-na-ministra

    Post Christum.
    Nie dajmy sie zwariowac …

  223. Falicz martwi sie przyszloscia „przeszlego“ imperium….to znaczy Falicz nie ma zmartwien. Martwi sie z powodu polityki Tuska, nie umarwtia sie polityka Merkel; chociaz zasady polityczne te same, wprawdzie na innym poziomie, lecz polegajace na „przeczekaniu“. Falicz optuje za modelem (na skraju bankructwa) europejskim, chociaz dokladnie nie wie , o co w nim chodzi. Polecam mu wiec lekture ostatniej ksiazki Henryka M. Brodera

    „Die letzten Tage Europas“ nennt WELT-Autor Henryk M. Broder sein neuestes Buch. Er rechnet darin schonungslos mit „Eurokraten“ und „Berufseuropäern“ ab, weil sie die „gute Idee“ eines geeinten Europas zu zerstören drohen.

    Krotko mowiac, Falicz mloci pseudopolityczne frazesy i obdarowuje nas wlasna empatia. Szkoda, ze w swoich niedorzecznych porownaniach dotyczacych biedy w USA zapomina o biedzie np. w Bangladesh etc.. Ba, Falicz pisze nawet o wykorzystywaniu kryzysu. Falicz zachwyca sie modelem niemieckim, ktory ma na celu jedynie utrzymanie tzw. pokoju spolecznego, przyjmujac przy tym wiele z tzw. wolnej amerykanki….niestety tak sie dzieje po zachwalanych przez Falicza reformach 2010, co z kolei ten pokoj zakloca. Falicz nie zna Niemiec i chwali, to co uslyszal, przeczytal etc..

    Na przykladzie Niemiec chcialem Faliczowi zilustrowac, ze powszechna krytyka Falicza jest mozliwa w kazdym kraju. Wszedzie jest jednak tak samo smieszna, bo do niczego nie prowadzi
    .
    Falicz pisze, ze w Polsce jest za duzo Ameryki, a za malo Niemiec. Ja widze w Polsce Polske, nawet z jej amerykanizmami w jezyku. Zastanawiam sie dlaczego Falicz nie chce widziec w Polsce Szwajcarii lub Luxemburga, ba nawet Cypru, ktory wedlug statystyki UE jest bogatszy od Niemiec. (oczwiscie ejest to kolejna statystyczna niedorzecznosc). Zapewniam Falicza, ze wiem jak wyglada bieda oraz ze kazdemu biednemu niezaleznie od miejsca zamieszkania jest obojetne, ze sa jeszcze biedniejsi. Jak wspomnialem, prownywanie biedy jest niedorzeczne, szczegolnie, gdy nie analizujemy jej przypadkow indywidualnie. Falicz ma racje piszac, ze bodacwto jest podobne wszedzie. Myli sie jednak piszac, ze bieda nie jest podobna wszedzie, nawet jesli na roznych poziomach.
    Falicz zapomina, ze poziom cywilizacyjny danego kraju mierzy sie innymi skalarami…..oczywiscie o biedzie nie nalezy zapominac. Porownywanie jej jednak nie ma zadnego sensu. Sa biedni w USA bez watpienia, sa biedni w Niemczech, bez watpienia itd……
    Saldo mortale

  224. ….Kapital spoleczny lezy i kwiczy – jest w coraz gorszym stanie.
    Bomba demograficzna tyka a los emerytow – juz wkrotce… przeraza….jezyk Falicz przypomina mi jezyk bylego „Czarnego kanalu” w TV NRD.
    Saldo mortale

  225. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Po co przyjeżdża i z czym wyjedzie Jonh Kerry, Sekretarz Stanu USA … 4 listopada o godz. 21:53

    ” … To była specjalna wizyta sojusznicza, podkreślająca nasze rosnące znaczenie. Jak na kondominium to dużo jest tych wizyt – powiedział szef MSZ o wtorkowym spotkaniu z Johnem Kerrym
    Radosław Sikorski komentował na antenie RMF FM wtorkową wizytę sekretarza Stanu USA. Podkreślił, że choć USA „potraktowały nas specjalnie”, bo Polska była jedynym europejskim krajem w tournee Kerry’ego, to powodem takiej wizyty nie było „nic nadzwyczajnego”. Według Sikorskiego świadczy to po prostu o wzroście prestiżu Polski ” …

    ” … Od czasu do czasu lubię mieć coś podane na tacy, bo od kombinowania kto i co chciał tym razem ukraść, pozamiatać wyciszyć, głowa puchnie. Waszczykowski oczywiście ma rację definiując jedyny powód wizyty nieco ociężałego intelektualnie sekretarza Johna Kerry ” …

    http://www.kontrowersje.net/sprzedam_czo_gi_za_paciorki_kupi_przysz_kadencj_wszystko_tanio

  226. Radze Faliczowi przeczytac ponownie opis raju niemieckiego, ktory sprzadzil o dziwo Cynamon;
    Faliczu, ponownie zgodzić się muszę (i chcę – co ważne !) z tym co
    piszesz w słowach : ” Myśle, ze w Polsce jest wystarczajaco duzo „Ameryki” a za mało „Niemiec”.

    Niemiecka opieka społeczna, nie jest może doskonała i jak sami z
    niej korzystający mówią: ” za mało aby żyć (normalnie), za dużo
    aby umrzeć” .
    Jest to na granicach wegetacji ” roślinnej „.
    Owszem opłacą Ci mieszkanie, łącznie z ogrzewaniem, ale już prąd
    musisz sam opłacić , z tego co dostajesz na zwykłą ” wegetację ” !
    Toczą się spory wśród polityków, czy prąd jest niezbędnym, w normalnym funkcjonowaniu człowieka , jako człowieka, tym bardziej że w BRD, nikt nie używa gazu do gotowania, pitraszenia w kuchni !
    Jest zdaniem Niemców zbyt niebezpieczny !

    Saldo mortale

  227. Falicz piszac niedorzecznie o krajach osciennych zapomina, ze zyjemy w czasach postpolitycznych i wlasciwie juz postdemokratycznych. Warto wiec zastanawiac sie nad nowym modelem tzw. demokracji, a nie dokonywac kolejnych, nieodrzecznych porownan……
    Saldo mortale

  228. zezowaty
    Poszłabym dalej w Twojej konkluzji.
    Polska z powodzeniem da sobie radę bez Kasandr i Pytii w rodzaju Falicza czy kadetta.
    Zakładam jednak taki scenariusz – tzw. prawica zbawia Polskę po dojściu do władzy, może nawet przed 2015, czyli:
    rozlicza sie z reżimem Tuska, stawia na nogi gospodarkę, uzdrawia służbę zdrowia, system edukacji, obniża wiek emerytalny, repolonizuje banki, wstaje z kolan, gdy chodzi o politykę zagraniczną, maksymalnie zamrażając stosunki z Rosją i Niemcami, no bo my, dumni Polacy – wiadomo, stać nas na więcej (choć nie wiem czego) i nie będzie ktoś nam dyktował tego, czy owego.
    No i powstanie 1000 pomników LK na pięciolecie katastrofy (ups!), zbrodni smoleńskiej, a tysiące ulic, mostów i szkół zostanie uhonorowanych Jego imieniem.
    Tylko skąd ten przełomowy rząd weźmie na to wszystko kasę?
    Ciekawe, jak wtedy wyglądałaby „troska o ojczyznę” wymienionych wyżej panów, gdy się okaże, że to wszystko jedna wielka kicha.

  229. Cytaty Cynamona

    Czy wedle poprawności politycznej, nowych zasad nowomowy powinienem
    te danie od zaraz nazywać “śledż starozakonny” czy może lepiej “śledż
    izraelitański” ? Można jeszcze zaproponować “Tel-Aviv śledż” lub “śledż
    jerozolimski”.
    Na deser proponuję mus jabłkowo-bananowy z rodzynkami o nazwie
    “słodka Strefa Gazy” , a popularną karpatkę przechrzciłbym na “kremowe
    Wzgórza Golan” !
    No i co Wy na to? I wilk syty, no i baranek nie beczy.
    Baranek boży.
    Pozdrowionka.
    1. cynamon29 pisze:
    2010-12-18 o godz. 19:30
    … Żyjąc 26 lat w tak multikulturalnym Państwie jak Niemcy (BRD przed
    tym cholernym połączeniem), okazuje się że najbardziej niedostosowaną
    grupą społeczną w tym kraju nie są Turcy, nie są Italiano, nie są Grecy
    czy Nigeryjczycy.
    Najbardziej niedostosowaną grupą w tym konglomeracie małych
    społeczeństw są byli (ehemalige) Dederowcy! Oni mają tylko i wyłącznie
    pretensje! Pretensje o wszystko i do wszystkich!
    Nie dość że “Bogaty Brat/Siostra” zaopiekowała się bankrutami, nie dość
    że pobudowała im cywilizowane drogi, a i wiele innych ciekawych rzeczy
    również, to ciągle im żle! Ale jak żle!
    W wyniku moich kontaktów zawodowych mam często kontakt z
    przedstawicielami tej “szczególnej nacji”. Początek kontaktu jest zawsze
    schematyczny: – Oh, gdyby nie Rząd BRD, bylibyśmy dziś martwi!
    Ale po drugim, trzecim “Schnapsie” wyłazi z “takiego” męczyból:
    Pozdrowionka.
    Powyzej wyrazny przyklad stygmatyzowania Niemcow ze wschodnich krajow zwiazkowych.

    Saldo mortale

  230. Ponizsze zdanie Cynamona jest nieprawdziwe…….

    Żyjąc 26 lat w tak multikulturalnym Państwie jak Niemcy (BRD przed
    tym cholernym połączeniem), okazuje się że najbardziej niedostosowaną
    grupą społeczną w tym kraju nie są Turcy, nie są Italiano, nie są Grecy
    czy Nigeryjczycy.

    Saldo mortale

  231. I taka jest wiarygodność jednej z żydowskich gazet dla Amerykanów, kuźni pulitzerowców-brykowców, pt. „Washington Post” – Polska jako dziki kraj totalitarnych, oturbanionych palantów:
    http://www.tvn24.pl/arabski-przepych-czyli-jak-washington-post-ilustruje-wizyte-kerry-ego-w-polsce,369102,s.html

    Podobna jest wiarygodność ambasadora USA Stephena Mulla, który zapytany o urządzenia podsłuchowe na dachu ambasady USA w Warszawie odparł bezczelnie, choć pewnie mniemał, że dowcipnie: „nie byłem tam, mam lęk wysokości.” To walnij se łyskacza dla kurażu i rusz się pan na ten pieprzony dach ze skrzynką narzędzi do demontażu podsłuchowego żelastwa, bo jesteś gościem w cudzym kraju, którego obywatele w znakomitej, demokratycznej większości nie życzą sobie takich wrednych hocków klocków.

  232. ET
    6 listopada o godz. 11:08

    ET sila rzeczy na blogu uzywa sie skrotow myslowych.

    Akurat porownywalem dwa rozne wedlug mnie modele spoleczno-gospodarcze upraszczajac cala zlozonosc tego problemu.
    Wzialem Niemcy bo blisko i sa dla Polski najwazniejszym krajem – partnerem.
    Wzialem USA bo wciaz stanowia dla polskich elit swojego rodzaju „wzor”.

    Twoja metoda kazda wypowiedz mozna sprowadzic do absurdu bo nieuwzglenia tego albo tamtego.
    A dlaczego nie Cypr albo Monako itp.
    A dlatego bo tak mi bylo wygodnie zilustrowac problem.

    Nie zgodze sie z Twoja konkluzja o JAKOBY czasach postpolitycznych, ktora sugeruja, ze nie mozna swiadomie przez wlasne elity i wlasnie POLITYKE ksztaltowac losow swojego kraju.
    To nie prawda!
    Jest to coraz trudniejsze w zglobalizowanym i polaczonym swiecie ale mozliwe i swiadcza o tym niezliczone przyklady konkretnych krajow.
    NIC nie usprawiedliwia biernosci elit rzadzacych – moze niektore teorie sa dla nich wygodnym alibi ale o losach panstwa i narodow w dalszym ciagu decyduja ludzie przez uprawianie POLITYKI.
    Widac to i w Korei Polnocnej iw USA i w Szwecji.

    Manipulujesz i to nie poraz pierwszy.
    Cytujesz Cynamona jako argument ale tylko kawalek… pominajac:
    „Faliczu, ponownie zgodzić się muszę (i chcę – co ważne !) z tym co
    piszesz w słowach : ” Myśle, ze w Polsce jest wystarczajaco duzo „Ameryki” a za mało „Niemiec”.

    Niemiecka opieka społeczna, nie jest może doskonała
    …Natomiast system opieki społecznej w Polsce, jest dla mnie urągający, w pojęciu człowieczeństwa w Europie.
    To samo tyczy się USA…”

    zupelnie zmienia to sens Twojego argumentu na moj… wystarczy zacytowac calosc ale Ty swiadomie tego nie robisz – brzydko!

    Chcialbym dostrzec w Twojej polemice troche dobrej woli ale konczy sie ona na samym poczatku…gdy zwracasz sie do mnie w trzeciej osobie.
    Sprobuj uwolnic sie od emocji i z gory zalozonej tezy, do ktorej dopasowujesz wyrwane z kontekstu zdania i stosujesz do znudzenia metode „argumentum ad absurdum”.

    Polecanom ksiazke chetnie przeczytam – niestety moj niemiecki jest dzisiaj kiepski – mowilem w nim nienajgorzej…30lat temu.

  233. polecena – oczywiscie

  234. zezowaty
    6 listopada o godz. 9:15
    Ciekawe konkluzje
    Im gorzej o Polsce piszemy tym DLA NIEJ JEST LEPIEJ…”

    Najlepiej pisac prawde.
    Rzeczywistosci sie nie zmieni propaganda sukcesu.
    A na pewno w praktyce „lepiej dmuchac na zimne” niz
    „spoczac na laurach”

  235. Kerry, go home
    Czytam – a po co ten Kerry przyjechał, che nam sprzedać paciorki, spaceruje po ulicach, a my zachwyceni, nie wiemy co to marketing, po co nam takie wizyty, jesteśmy państwem nie wpływowym, gdzie nam tam do globalnej polityki, należy żyć dobrze z Rosją, broni nie kupujmy, broń produkujmy, itd.

    Internet jest pełen tego typu jojczeń, utyskiwań, zamartwiania się, umieszczania siebie na najniższej półeczce, skomlenia i pouczania, błaganych zanoszeń i surowych napomnień. Cierpiętnictwo i buta, idealizm i bezradność.

    Tutaj wychodzi cała miałkość obywatelska krajan, kompleksy narodowe, deficyt pewności siebie, stereotypy, uproszczona wizja świata składająca się z kilkunastu schematów myślowych – oszukują nas, my naiwni dajemy się nabierać, kiedyś wreszcie zrozumiemy, że światem rządzi interes, pieniądz, hegemoni i Protokoły Mędrców Syjonu.
    Pzdr, TJ

  236. do
    TJ
    6 listopada o godz. 11:52
    Gratuluje, moze Falicz przeczyta………
    Saldo mortale

  237. Andrzej Falicz
    6 listopada o godz. 11:40 zapomina, ze rzeczywistosci nie zmieni zadna propaganda………..

    Saldo mortale

  238. Dla Falicza….bez manipulacji……

    Caly cytat Cynamona, ronwie niedorzeczny jak kontrargument Falicza…chociaz Cynamon dokladnie ilustruje caly absurd raju niemieckiego…….

    Faliczu, ponownie zgodzić się muszę (i chcę – co ważne !) z tym co
    piszesz w słowach : ” Myśle, ze w Polsce jest wystarczajaco duzo „Ameryki” a za mało „Niemiec”.

    Niemiecka opieka społeczna, nie jest może doskonała i jak sami z
    niej korzystający mówią: ” za mało aby żyć (normalnie), za dużo
    aby umrzeć” .
    Jest to na granicach wegetacji ” roślinnej „.
    Owszem opłacą Ci mieszkanie, łącznie z ogrzewaniem, ale już prąd
    musisz sam opłacić , z tego co dostajesz na zwykłą ” wegetację ” !
    Toczą się spory wśród polityków, czy prąd jest niezbędnym, w normalnym funkcjonowaniu człowieka , jako człowieka, tym bardziej że w BRD, nikt nie używa gazu do gotowania, pitraszenia w kuchni !
    Jest zdaniem Niemców zbyt niebezpieczny !

    Saldo mortale

    PS
    Biedny jest Falicz, gdy „opiera” sie na takich, jak powyzej, argumentach…….

  239. Falicz chcialby osiagnac stanrzezcy, obecny w Niemczech opisywanych przez Canmona…celem unikniecia stanu „za duzo Ameryki”, za malo n´Niemiec…..

    Oto, co pisze Cynamon…..Niemiecka opieka społeczna, nie jest może doskonała i jak sami z
    niej korzystający mówią: ” za mało aby żyć (normalnie), za dużo
    aby umrzeć” .
    Jest to na granicach wegetacji ” roślinnej „.
    Owszem opłacą Ci mieszkanie, łącznie z ogrzewaniem, ale już prąd
    musisz sam opłacić , z tego co dostajesz na zwykłą ” wegetację ” !
    Toczą się spory wśród polityków, czy prąd jest niezbędnym, w normalnym funkcjonowaniu człowieka , jako człowieka, tym bardziej że w BRD, nikt nie używa gazu do gotowania, pitraszenia w kuchni !
    Jest zdaniem Niemców zbyt niebezpieczny !

    Saldo mortale

  240. ….zupelnie zmienia to sens Twojego argumentu na moj… wystarczy zacytowac calosc ale Ty swiadomie tego nie robisz – brzydko!….ruga mnie Falicz…

    Ponizej cytat skrocony i bez skrotow…….gwoli pocieszenia Falicza….z obu cytatow nic jednak nie wynika…..absurd na skroty blogowe….

    Faliczu, ponownie zgodzić się muszę (i chcę – co ważne !) z tym co
    piszesz w słowach : ” Myśle, ze w Polsce jest wystarczajaco duzo „Ameryki” a za mało „Niemiec”.

    Niemiecka opieka społeczna, nie jest może doskonała i jak sami z
    niej korzystający mówią: ” za mało aby żyć (normalnie), za dużo
    aby umrzeć” .
    Jest to na granicach wegetacji ” roślinnej „.
    Owszem opłacą Ci mieszkanie, łącznie z ogrzewaniem, ale już prąd
    musisz sam opłacić , z tego co dostajesz na zwykłą ” wegetację ” !
    Toczą się spory wśród polityków, czy prąd jest niezbędnym, w normalnym funkcjonowaniu człowieka , jako człowieka, tym bardziej że w BRD, nikt nie używa gazu do gotowania, pitraszenia w kuchni !
    Jest zdaniem Niemców zbyt niebezpieczny !

    Niemiecka opieka społeczna, nie jest może doskonała i jak sami z
    niej korzystający mówią: ” za mało aby żyć (normalnie), za dużo
    aby umrzeć” .
    Jest to na granicach wegetacji ” roślinnej „.
    Owszem opłacą Ci mieszkanie, łącznie z ogrzewaniem, ale już prąd
    musisz sam opłacić , z tego co dostajesz na zwykłą ” wegetację ” !
    Toczą się spory wśród polityków, czy prąd jest niezbędnym, w normalnym funkcjonowaniu człowieka , jako człowieka, tym bardziej że w BRD, nikt nie używa gazu do gotowania, pitraszenia w kuchni !
    Jest zdaniem Niemców zbyt niebezpieczny !

    Saldo mortale

  241. Gratuluję sprawności! Krótko po zamieszczeniu komentarza miałem telefon… z samego Bahrajnu, że są zainteresowani współpracą handlową. Akurat.

    No i po co te nerwy, he?

    Oświadczam, że czuję się dobrze, nie mam depresji, nie zamierzam się powiesić, ani zniknąć bez śladu.

    W przeciwieństwie do was nie jestem także terrorystą, chociaż potraficie wrobić w „terroryzm” każdego, co dość dobrze pokazuje choćby film „Nazywam się Khan”, albo przypadek Davida Hicksa: http://www.amazon.com/Guantanamo-My-Journey-David-Hicks-ebook/dp/B004T6E3JA

  242. mag
    6 listopada o godz. 11:09
    Nie martw się Maguś. Ja Ci powiem skąd prawica weźmie pieniądze na te tysiące pomników Lecha co to się Gruzji kulom nie kłaniał,jak zdobędzie władzę. Są dwa sposoby:
    1) Z bankomatów
    2) Wydrukują i wsadza te wydrukowane do bankomatów.

    Prawda Jedruś i ty kadetciku, ze wpadliście jeszcze przede mną na ten sposob ?

  243. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    TJ
    6 listopada o godz. 11:52

    Widze, ze dobrze znasz historje Rosji skoro piszesz o tzw. „Protokolach Medrcow Syjonu”, nota bene produkcie carskiej bezpieki, ktora wedlug pomyslu http://en.wikipedia.org/wiki/Peter_the_Great kontrolowac miala prawoslawie.

    Tak sie zlozylo, ze w liczbie 98% cb z dnia na dzien przemalowali sie na bolszewikow …

  244. Wszystkich blogujących na tym blogu, serdecznie przepraszam za
    zachowania i teksty niejakiego@ ET, chwilowo rozwiązanego z kaftana bezpieczeństwa, jakiegoś tam szwajcarskiego zakładu psychiatrycznego.
    Nigdy, ale to przenigdy, nie było moim zamiarem zawracania Wam
    głów Waszych, bzdurami które on wypisuje.
    Jego obsesja na moim tle, jest tylko i wyłącznie jego sprawą.
    Wpływu na to mieć nie mogę, podobnie jak i psychiatrzy szwajcarscy.
    Za wszelkie niedogodności, z tytułu zachowania tego psychopaty,
    serdecznie przepraszam !

    Pozdrowionka.

  245. Czy ktoś ma pomysł, dlaczego dziennikarz informacyjny, głos przedstawiający materiał, powiedział o nadesłanych dowodach z Dominikany: „między innymi są tez zeznania rzekomych ofiar księdza Gila”?

    Dlaczego, do diabła, użył słowa „rzekomych”?!
    Strasznie mną szarpią takie cuchnące kwiatki.

    Wygląda na to, że w Polsce wystarczy założyć sutannę i można urządzić krwawą jatkę.
    Najwyżej przeniosą na inną plebanię, a dziennikarz powie, że znaleziono rzekome ciała.

    PS. cynamon29, Kartka z podróży:
    co do mnichów – w porządku, przyjmuję Waszą argumentację.
    Nigdy nie rozmawiałam z żadnym mnichem, co nie znaczy, że ich nie spotkałam.
    Spotkałam, w Grecji, ale nie chcieli rozmawiać.
    W dodatku jestem przedstawicielką płci podrzędnej, co znacznie utrudnia sensowny kontakt z kimkolwiek po święceniach.
    pozdrowienia

  246. Ancymon (18:10) niejako na własne życzenie kwalifikuje się do mojego grona definitywnie wykluczonych.

  247. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „Wszystko byle nie najgorsze zło, jakim jest PiS2 – No prosze …
    Tutaj mozna rozumiec Adama Michnika majacego takiergo a nieinnego „Orla Bialego” – praca, ze tak powiem wielu pokolen moze pojsc na … ze tak powiem … (?) – prawda?

    http://www.kontrowersje.net/sites/default/files/styles/skrot_artykul/public/623d844733b55c8fcf1e778d56ffdef6.jpg?itok=maZSDFPI

    PO & AM (czytaj: koryto przez duze K)

    „Kolejno zraziła do siebie całe grupy społeczne: emerytów obecnych i przyszłych „reformami” ZUS i OFE. Studentów brakiem pracy i koniecznością emigracji. Artyści podają do sądu ministra kultury i psy wieszają na HGW. Lud pracujący krzyczy: chleba i normalnych umów o pracę. Kabarety i satyrycy śmieją się z „haratania w gałę” i straszenia PiS-em ”

    Post Christum.
    Jak to fajnie, ze odkryto slowo dergegolada – prawda?
    ET – To li tyko przepadek – serio.

  248. j.m.rymkiewicz to, moim zdaniem, „turpista (od turpis -brzydki; termin pejoratywny wprowadzny przez j.przybosia w połowie lat 50-tych u.s., krytykującego twórczość t.różewicza, s.grochowiaka, m. białoszewskiego, etc.) narodowozaduszny”,
    ale tutaj i e.bryll jest lepszy, nie mówiąc o księdzu bace….
    kiedyś wygrażał literacko amerykanom zrzucającymi z superfortec na polskie pyry stonkę, dzisiaj dostaje się komu innemu… bardzo stara się być bardem narodowym, ale do takiego dylana, czy jewtuszenki to mu, niestety, daleko…

  249. Cena gazu w USA jest pięciokrotnie niższa niż w Polsce, w związku z czym produkty chemiczne zza oceanu mogą być znacznie tańsze niż te z UE – przyznaje Roman Rewald z AmCham. Rewolucja łupkowa i umowa o wolnym handlu UE-USA może zagrażać europejskiej chemii.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/umowa-ue-usa-i-tani-gaz-zagrozeniem-dla-przemyslu-chemicznego-w-ue/0wghx
    =======================

    Plusy i minusy wolnego handlu…….

    Jak na razie, jesteśmy chyba nieprzygotowani do takiej rewolucji.
    Podobnie jak nieprzygotowani byliśmy do roku 1990.
    W jaki sektor inwestować, by stać nas było na zakupy nawozów za granicą?
    Bo pewnym jest, że nasze zakłady padną przy takiej konkurencji.
    Szczaw i mirabelki……..
    Ewentualnie lebioda.

  250. Jiba
    6 listopada o godz. 18:52

    Dziennikarze są profesją wymierającą- po prostu.
    Obecne wytwory dziennikarskopodobne nie relacjonują.
    Oni maja PRZEKONANIA, opowiadają się za jakąś ideologią.
    Wszak „kto nie z nami, ten przeciw nam”…….

    Zaangażowanie emocjonalne nigdy nie sprzyjało obiektywizmowi……
    A ta polaryzacja postaw postepuje w zawrotnym tempie.
    Miłość ci wszystko wybaczy, a nienawiść usprawiedliwi wszelkie postępki?
    Hmm……..

  251. o jedno „i” za daleko:
    „zrzucającym”;
    he,he, czego się nie robi dla staruszków… 😉

  252. Jiba
    Czemu piszesz: „W dodatku jestem przedstawicielką płci podrzędnej, co znacznie utrudnia sensowny kontakt z kimkolwiek po święceniach.”?
    To nieprawda. Jezus był otoczony kobietami. Łukasz pisze: „Następnie wędrował przez miasta i wsie, nauczając i głosząc Ewangelię o królestwie Bożym. A było z Nim Dwunastu oraz kilka kobiet, które uwolnił od złych duchów i od słabości: Maria, zwana Magdaleną, którą opuściło siedem złych duchów; Joanna, żona Chuzy, zarządcy u Heroda; Zuzanna i wiele innych, które im usługiwały ze swego mienia.” Marek zaś wspomina: „Były tam również niewiasty, które przypatrywały się z daleka, między nimi Maria Magdalena, Maria, matka Jakuba Mniejszego i Józefa, i Salome. Kiedy przebywał w Galilei, one towarzyszyły Mu i usługiwały. I było wiele innych, które razem z Nim przyszły do Jerozolimy.”
    Wspomnianej wyżej Marii Magdalenie jako pierwszej objawił się zmartwychwstały Chrystus. Ona też jako pierwsza cieszyła się z cudu, dodawała odwagi uczniom i ogłosiła zapowiedź zbawienia.
    Można by wiele jeszcze przykładów z Pisma podawać, że Nazarejczyk traktował kobiety poważnie a nie jak piszesz „płeć podrzędną”
    Polecam film Ci film „Ostatnie kuszenie Chrystusa” w reżyserii Martina Scorsese. Jest co prawda od 25 lat na indeksie watykańskim ale prawdziwie pokazuje stosunek Jezusa do kobiet.
    Tak więc Twoi rozmówcy po święceniach byli najwyraźniej niedouczeni w Piśmie.
    Ja natomiast spotykałem na zachodzie wyświęconych rozumiejących Pismo. Kilkakrotnie byłem świadkiem wypędzania złych duchów z rozmaitych Marii Magdalen. Brzęczało szkło, wino się lało, kobiece perliste śmiechy dźwięczały po korytarzach opustoszałych po nocy plebanii … . Ewangelicznie było w najlepszym tego słowa rozumieniu. Kobiety nie doznawały nawet w najmniejszej mierze poczucia podrzędności. Było tak jak za czasów wędrówki Nazarejczyka.
    Pozdrawiam

  253. kadett
    6 listopada o godz. 19:31

    Sformułowanie mało precyzyjne.
    Kogo miałeś na myśli ?
    Mnie, czy ET.

    Pozdrowionka.

  254. Rymkiewicza krótki referat o katastrofie
    Poeta Rymkiewicz wyłożył słowem wiązanym hipotezy smoleńskie

    Oto fragment wiersza, w którym poeta:
    1) Powiadamia lud o zamachu – „[krew] na białych rękawiczkach Tuska”
    2) Brzózka była przedtem „jak krew złamana”
    3) Załoga samolotu wykonała prawidlowe odejście na drugi krąg – „oni wznosili się do góry”

    Krew na kamiennych szarych płytach
    Na białych rękawiczkach Tuska
    Krew która o nic was nie pyta
    Krew jak złamana w sadzie brzózka

    I jak na polach polne maki
    I nad polami białe chmury
    Jak narodowi dane znaki
    Oni wznosili się do góry

    Mój komentarz okolicznościowy do okolicznościowego wiersza Rymkiewicza, w którym usiłuję dorównać poecie

    Odchodzili prawidłowo w górę
    Tuskiem szarpały myśli ponure
    Putina wola jak śnieżna szaruga
    Polała się krwi Polaczków struga

    I jeszcze tylko pytanie – czy polne maki też się wznosiły do góry?
    Pzdr, TJ

  255. @Kartko z Podróży,
    ja tam bym się tak bardzo Jibie nie dziwił. Cóż to bowiem głosił na temat kobiet św. Paweł z Tarsu – w pierwszym liście do Tymoteusza znajdujemy taką oto myśl: „Kobieta niechaj się uczy w cichości z całym poddaniem się. Nauczać zaś kobiecie nie pozwalam ani też przewodzić nad mężem lecz [chcę, by] trwała w cichości. Albowiem Adam został pierwszy ukształtowany, potem – Ewa. I nie Adam został zwiedziony, lecz zwiedziona kobieta popadła w przestępstwo. Zbawiona zaś zostanie przez rodzenie dzieci” . Pouczenia są konsekwentne. „Kobiety mają na tych zgromadzeniach milczeć; nie dozwala się im bowiem mówić, lecz mają być poddane, jak to Prawo nakazuje. A jeśli pragną się czego nauczyć, niech zapytają w domu swoich mężów! Nie wypada bowiem kobiecie przemawiać na zgromadzeniu. Czyż od was wyszło słowo Boże? Albo czy tylko do was przyszło? -czytamy w pierwszym liście do Koryntian” – to fragment z tej oto strony.
    Pozdrawiam, Nemer

  256. wiesiek59
    6 listopada o godz. 19:57

    do Jiba
    6 listopada o godz. 18:52

    @Jiba, no i wiesiek59, ma po prostu rację.

    Żałosne to, ale w pełni prawdziwe.

    Pozdrowionka.

  257. TJ
    6 listopada o godz. 11:52

    Kerry, go home

    Tutaj wychodzi cała miałkość obywatelska krajan, kompleksy narodowe, deficyt pewności siebie, stereotypy, uproszczona wizja świata składająca się z kilkunastu schematów myślowych – oszukują nas, my naiwni dajemy się nabierać, kiedyś wreszcie zrozumiemy, że światem rządzi interes, pieniądz, hegemoni i Protokoły Mędrców Syjonu.
    Pzdr, TJ
    …”

    Oczywiscie te stereotypy i kompleksy mozna zastapic paroma dokladnie odwrotnymi i wtedy „wszystko jest w OK!”-
    TJ-otowo czyli fajowo.

    Jestesmy wspaniali.
    Fajno-polacy!
    Sam Kerry nas odwiedza.
    Po cholere nam Rosja
    Kupimy se samolociki bo nas stac.
    Polskie bulki sa najlepsze na swiecie bo kupil jedna Kerry
    Ta niespotykana w historii pozycja Polski to zasluga PO
    Po cholere nam wlasny przemysl wojskowy jezeli mozemy kupic lepszy hamerykanski
    Nikt nam nie podskoczy
    Dokopiemy Iranowi
    Pokazemy palec Putinowi bo my zachod

    itd
    I dopiero wtedy okazuje sie jakie mamy kompleksy, uproszczona wizje swiata i brak pewnosci siebie.
    Wystarczy, ze przyjedzie aktoreczka slynna z rozstawiania nog i polski Sejm kladzie sie u jej stop popiskujac z na granicy orgazmu.

  258. Wieści z Barclay
    W dzisiejszym pojedynku R. Nadala ze S. Wawrinką było do zdobycia 163 punkty, przeliczane według odrębnych zasad na punkty meczowe. Większość z nich (83 pkt.) wygrał Szwajcar, ale to nie dało mu zwycięstwa, niestety. Obydwa sety przegrał 1 piłką (6:7 6:7). W tenisie wygrywa ten, kto zdoła wygrać decydujące punkty, a nie ten, który zdobył ich więcej od przeciwnika. Miał pecha Stanislas, że te 3 punkty więcej od Rafy zdobył akurat nie w tych momentach, które zmieniały punktację meczową (z wygranych piłek na wygrane gemy, a z wygranych gemów na wygrane sety). Przewagę w tenisie trzeba potwierdzić nie ilością zdobytych punktów w całym meczu, ale za każdym razem, gdy decyduje to o zmianie wyniku pojedynku, poprzez przypieczętowanie swojej chwilowej przewagi właśnie w tych decydujących momentach, uzyskując wtedy 2 punkty pod rząd, żeby nikt nie miał wątpliwości. Łatwo powiedzieć…

  259. Nemer
    Do Pawła z Tarsu trzeba mieć dystans. To neofita. Najpierw prześladowal okrutnie przyjaciół Nazarejczyka, potem oślepł a gdy przejrzał znów na oczy to się demonstracyjnie nawrócił. Później męczył się nieborak do śmierci z żądzami, ze swoją seksualnością, bo mu przeszkadzała w widzeniach Mesjasza. Tak sobie to w każdym razie ubrdał. I zaszczepił niechęć do kobiet nawróconym wspólnotom.
    Na dokładkę miał kompleks wobec apostołów, bo nie namaścił go Jezus więc był nadgorliwy. I tak to poszło przez jego kompleksy i problemy seksualne …
    A list do Koryntian dotyczy właśnie nieskrępowanej seksualności w tej nawróconej gminie pogańskiej. Oni czekali na paruzję czyli zejście Mesjasza na ziemię. No i uznali, że dotychczasowy ordnung seksualny tj małżeństwa sensu nie mają. Nazarejczyk mówił przecież, że w raju nie będzie mężów ani żon. Więc po prostu się wyzwolili seksualnie jak hippisi. Później zaczęły się zrozumiałe konflikty o partnerów, partnerki, formy seksualności. No i szlag by trafił komunę w Koryncie. Dlatego drętwy, przerażony własną seksualnością Paweł ich tym listem dyscyplinował.
    A potem ten list wszedł do kanonu kościoła.
    I przez to Jiba nie ma teraz z kim pogadać wśród tzw wyświęconych.
    Pozdrawiam

  260. @Kartko z Podróży,
    dziękuję za ten opis, aż tak szczegółowo to się tą tematyką nie param, by wiedzieć aż tyle co Ty. Zapamiętałem jedynie, że na stronie racjonalisty taki sobie temat był i po prostu chciałem dać sygnał, że „w tym temacie” Jibę rozumiem 😉 nie mając zamiaru się wymądrzać.
    Tenże Paweł mnie swym podejściem do kobiet zszokował i dlatego mizoginiostę zapamiętałem.
    A to Twoje podejście, i Twoje refleksje to też jako fajne odebrałem.

    Pozdrawiam Nemer

  261. @byk

    Pogardzam zrzucającymi czapki z cudzych głów.
    Dziwię się zrzucajacym czapki z cudzych głów.

    Śmieszą mnie dorośli uważający czepialstwo za objaw bardziej skorelowany ze starością niż ze wczesną dojrzałością.

    Kpię z dorosłych nieświadomych, że uczniowie III klasy liceum znają pojęcie rządu czasownika, czyli właściwego przypadku deklinacji rzeczowników, przymiotników, imiesłowów przymiotnikowych, zaimków rzeczownych, zaimków przymiotntch, zaimkow liczebnych i liczebników.

    Temat lekcji: zaimki liczebne.

    tyle – ile (a po kilku małych: co)
    Gdy przyjdzie policja (nie wiadomo kiedy …)
    Jak przyjdzie policja (zapewne powoli; dziś do samogonu mało komu spieszno, prędkość o może się zmienić, gdy nastąpi czas rządów PiS, trzeba będzie znaleźć fundusze na solidaryzm – no to póki co, po jednym!, a reszta zacieru jeszcze na chodzie …; a żeberka chude … )

    http://www.youtube.com/watch?v=s15sWGn_Ylc

    Uważającymi staruszków za czepialskich blog wybrukowano.

    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

    Nie stworzono jeszcze skutecznego analizatora składni języka polskiego. O ile poprawność pisowni dla dowolnego języka można zbadać szybko i bez dużych nakładów pracy komputera metodami biernymi dzięki dużym bazom danych i dzięki szybkim metodom obsługi zapytań do baz danych, o tyle analiza składni języka polskiego stanowi trudny problem zarówno teoretyczny, jak i obliczeniowy.

    Z powodu wielu możliwych kolejności wyrazów oraz bogatej deklinacji i koniugacji polskie zdania nie będące metaforycznymi dopuszczają zwykle kilka możliwych interpretacji znaczeniowych. W maszynowym tłumaczeniu można pomylić ducha pijącego spirytus z spirytusem pitym duszkiem.

    A za analizę składniowa polskich zdań metaforycznych to depresyjni niech się nie biorą.

    Ale nasz krótki dialog co do poprawności gramatycznej rozbudowanych zdań polskich raczej powinien być skwitowany przywołaniem stwierdzeń z psychologi komunikacji opartej na piśmie lub mowie. Zwykle mimo formalnych błędów komentarza niby polskojęzycznego opartego na czystym alfabecie łacińskimu nasz umysł odczytuje nosówki i nie przestrzega zasady: uje się nie kreskuje!.

    Spróbój wbić samobóia!

    Niewielu spieszących się nie jeździło pociągem pośpiesznym.

    Najlepsze są języki izolujące komentarze niedopracowane.

  262. Wyświęcono niedawno biskupkę!
    Niech żyje katolicki partykularz!

  263. TJ
    6 listopada o godz. 20:53
    szczerze mówiac, przychodzi mi do głowy na ten temat (4/10) tylko jedno,
    i to juz czwarty rok, „the waste land”, t.s. eliota:
    „(..) i tak się właśnie kończy świat, i tak się właśnie kończy świat,
    nie wrzaskiem, a skomleniem.”

  264. Wysokiej rangi przedstawiciele władz USA starają się przekonać Turcję, by zrezygnowała z planów zakupienia w Chinach nowego systemu obrony przeciwlotniczej – poinformował dziś turecki dziennik „Hurriyet Daily News”.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/trwaja-rozmowy-turcji-z-usa-ws-rakiet-przeciwlotniczych/fdyhd
    ===================

    I tak działa „niewidzialna ręka rynku” na świecie……
    W Polsce, czyli nigdzie, wygrały Grippeny, kupiono F-16……
    A w ramach offsetu produkujemy drzwi do Boeingów…..

    Czesi na presje USA w sprawie rezygnacji z produkcji uzbrojenia, odpowiedzieli krótko- zapłaćcie za konwersje fabryk na produkcję cywilną.
    I było po zawodach……
    Zamiast niszczyć swoje czołgi, po unowocześnieniu ich sprzedali m.i. Gruzji.
    A my swoich prawie tysiąc przetopiliśmy……

    Cena wasalizmu jest dość wysoka.

  265. Taki jest wlasnie problem z „intelektualistamii”- zwolennikami PO.

    Np. Glinski moze gadac przez dwie godziny o zagrozeniach i proponowanych metodach reformowania panstwa.
    „TJ-oty” zwroca uwage na zabawny krawat i beda rechotac godzinami z „glupkowatego” profesora.

    Mozna spokojnie umiescic tone wpisow z przykladami i liczbami (!) na temat koniecznosci przekierowania polskiej polityki zagranicznej z polityki panstwa frontowego i przedmurza…zachodu na polityke realistyczna opierajaca sie na ISTOTNYCH realcjach z sasiadami i na zagrozeniach gospodarczego uzaleznienia (bo raczej tak realizuje sie dzisiejsza polityka – a nie przypomocy rakiet i amerykanskich baz chroniacych „wolny swiat”).

    A zwolennicy PO jak zwykle sprowadza kazdy temat do swojego intelektualnego poziomu, (wylapujac jedno zdanie z kontekstu…):
    Polskich kompleksow, Medrcow Syjonu, podleja to antysemityzmem i niskim wzrostem Kaczynskiego.

    I mamy dyskurs ala -PO.

  266. Nemer
    Nie ma sprawy.
    Znam dobrze Pismo, bo miałem czas poczytać. W czasie podróży brakowało mi bardzo polskiego druku.
    Kiedyś, w górach Guadalajara, nocowałem w kościele. Właściwie małym, średniowiecznym kościółku, który Hiszpanie zaadaptowali na schronisko. Wody, prądu tam nie było. Tylko materace na posadzce i zasłonięty parawanem ołtarz. Sam tam spałem, ale w nocy obudził mnie łomot do drzwi. Otwieram a tam młody, brodaty facet z wlosami do pasa. Okazało się, że to hiszpański muzyk (saksofon, gitara), który szukając inspiracji szedł z Madrytu do Santiago. Podzieliłem się z nim żarciem, winem bo nie miał jedzenia. A rankiem chciał się zrewanżować i spytał: „Czy ta książka to nie jest w twoim języku?”. Patrzę a to ewangelia Mateusza w pięciu językach – w tym po polsku.
    Wziąłem ją i przeczytałem z zainteresowanie. A potem mnisi z rozmaitych klasztorów, które mijałem po drodze dali mi pozostałe ewangelie. We Włoszech od polskiego franciszkanina dostałem całe Pismo – dobrze tłumaczone, stara robota jeszcze z przedmową Wyszyńskiego. Kiedyś, gdy zgłodniały czytałem sobie na plaży, przy silnym wietrze, 20 euro z niego wypadło. Wino i żarcie za te pieniądze to był dodatkowa zachęta do czytania – znak dostałem!
    I w ten sposób przestudiowałem te księgi.
    Dzięki temu mam swój pogląd a zarazem świadomość jak manipulowało się tym materiałem przez wieki. I jak kaleczono manipulacjami ludzi – głównie kobiety.
    Pozdrawiam

  267. „…Prezydent Finlandii i głównodowodzący Fińskich Sił Zbrojnych, Sauli Niinistö, powiedział, że o gotowości jego kraju do pogłębienia współpracy bądź przystąpienia do NATO będzie decydować „w spokoju Finlandia i tylko Finlandia”. Decyzja zapadnie na podstawie długoterminowych potrzeb w zakresie bezpieczeństwa. Obecnie Finowie są zadowoleni z rozwoju współpracy w ramach UE, organiczonych stosunków z NATO i kooperacji z państwami skandynawskimi. Nie oznacza to, że zmieniające się środowisko bezpieczeństwa nie wymusi na Finlandii akcesji do sojuszu. Według Niinistö dzisiejsze zagrożenia cybernetyczne sprawiają, że taki scenariusz jest bardzo możliwy. Ograniczony optymizm przejawia natomiast społeczeństwo, w sondażach bowiem większość opowiada się za koniecznością podjęcia suwerennej decyzji o przystąpieniu do NATO. W jednym z ostatnich 52% Finów sprzeciwiało się członkostwu w sojuszu, 29% je popierało, a 19% było niezdecydowanych…”

    Dlaczego Finowie nie boja sie „rosyjskiego zagrozenia…” ( tez maja HISTORIE) i nie buduja jak Polacy „dzielni ptacy” – swojego „przedmurza chrzescijanstwa” przy pomocy amerykanskich baz ale wola stwaiac na najlepszy w swiecie system edukacji?

  268. Oj Staruszeczku, Staruszeczku. A kiedy ty tym czepiającym się bruku nieukom wytłumaczysz dlaczego kopiowanie czegoś z czegoś na blogu Passenta i na blogu Paradowskiej to dwie różne rzeczy? Chodzi o wklejanie znaków takich jak cudzysłowy czy inne myślniki. U JE najczęściej wchodzą one gładko. Podczas gdy u pani Janiny narowią sie, w namolne znaki zapytania zamieniając niespodzianie.

    Z szacunkiem, Staruszeczku

  269. @wiesiek59, cynamon 29

    Tak przekazana informacja jest świadectwem partactwa.
    Albo dziennikarz nie zna polskiego, albo tak mu kazali powiedzieć – jakby nie spojrzeć cztery litery całej stacji, nie tylko pana od przekazu, z tyłu.
    Zdaje się, że społeczeństwo nie jest jednak takie głupie, serwisy informacyjne tracą widzów. „fakty” w porównaniu z październikiem ubiegłego roku prawie milion fanów.
    Analitycy tłumaczą, że to z powodu braku interesujących wydarzeń w październiku(?!)
    A ja twierdzę, że to z powodu chłamu, jaki jest serwowany.
    pzdr

  270. @staruszek:
    jak mateusz, to tylko szary…

  271. byk
    6 listopada o godz. 22:05
    TJ
    6 listopada o godz. 20:53
    szczerze mówiac, przychodzi mi do głowy na ten temat (4/10) tylko jedno,
    i to juz czwarty rok, „the waste land”, t.s. eliota:
    „(..) i tak się właśnie kończy świat, i tak się właśnie kończy świat,
    nie wrzaskiem, a skomleniem.”

    Mój komentarz
    Tak to wygląda. Rymkiewicz spłyca swój talent na okolicznościowe wierszyki, tytła się w propagandzie i smoleńskiej ideologii.
    Pzdr, TJ

  272. TJ
    Rymkiewicz już nie ma talentu. Wysechł mu talent. Pytanie tylko czy od polityki mu wysechł czy sam z siebie.
    Ta „Krew” to grafomania.
    Pzdro

  273. @kartka z podróży, Nemer

    Nie pisałam o czasach Chrystusa, ale skoro już o nich wspominamy, gdy rzuci się okiem np. na „Ostatnią Wieczerzę” Leonardo to jest 13:0. Żartuję.
    Długa historia i chyba nie chcę na ten temat rozmawiać.

    Kartko, jestem pewna, że w trakcie swojej podróży zostałeś przez księży potraktowany poważnie.
    Pytanie, czy mnie potraktowaliby tak samo.
    Mam powody, by przypuszczać, że nie.
    Pisałam już o tym wcześniej, ale Ciebie wtedy nie było.

    Zdawało mi się, że spotkałam rozgarniętego księdza.
    Zaczęliśmy rozmawiać, drgnęło w kierunku tematów istotnych, ale zanim się rozkręciło, facet rzekł:
    – Dobrze, odpowiem na twoje pytania, ale najpierw musisz mi powiedzieć, czy miałaś kiedyś aborcję.
    Żałuję, że nie strzeliłam tego durnia w pysk.

    Dziś ich po prostu omijam.

  274. Kartka z podróży
    6 listopada o godz. 22:54

    Żeby tylko „krew „.
    To transfuzja ( z „osobników niewiadomego pochodzenia ” ).

    Pozdrowionka

  275. Może powinno się to ująć tak:
    Ukąszenie heglowskie wzbogaca, dotkniecie PiSowskie sterylizuje?

    Ktokolwiek otrze sie o te formację, zmienia się.
    Po odejściu, lub utracie kontaktu z Wodzem, błyskawicznie normalnieje.
    Może Prezio produkuje jakieś pigułki?
    Albo sam jest źródłem jakichś feromonów?

    Dziennikarze, politycy, profesorowie, WSZYSCY podlegaja irracjonalizmowi…….
    No, chyba że jest to trywialny Zapach Szmalu…….
    Ale byłoby to zbyt proste wytłumaczenie.

  276. @Orteq niewyraźnie ale jasno 6 listopada o godz. 22:34

    poprosił o wyjaśnienie róznic miedzy blogiem DP a blogiem JP.

    (rozumiem, że JE to jest literówka)

    Szanowny Kolego!

    Obaj wiemy, ze nawet na poważnych blogach komentatorzy okazują niedbalość, nierzetelność, brak uczciwości intelekltualnej i często świadomie i rzadziej nieświadomie klamią.

    Jako staranny komentator nie uszkodzony przez sklerozę, mas @Orteq’u zapewne płytko w pamieci moje wyrazone kilkakrotnie przekonanie, że to użytkownik komputera się myli, a nie komputer.

    Bez tekstu loga nadzorującego wszystkie operacje myszą i klawiaturą na komputerze komentatora dwóch blogów nikt z poważnych doradców na internetowych forach komputerowych nie postawi swego autorytetu przeciwko orzechom komentatora.

    Niesposób synchronicznie wstawić ten sam komentarz na wielu blogach. Po obejrzeniu opublkowanego komentarza, można poprawić nierozpoznane znaki zastąpione przez pytajniki i poprawiony tekst wstawić jako komentarz na innym blogu.

    Jest mało prawdopodobne, aby blogerzy e-Polityki mający długi staż blogowy po wielu modernizacjach programowych witryny e-Polityki nie mieli usuniętych błędów popelnionych przez webmasterów tworzacych skrypty blagów DP i JP. Żywot obu blogów zaczął się w 2006 roku, w czerwcu i wrześniu odpowiednio.

    Podpatrując źrodlo hypertekstowe można by spróbować porownać znak po znaku skrypty dostępne nam pod prawym klawiszem skrypty blogowe. Tylko po co?

    Powtarzam: tekst komentarza szanujący komentator powinien poddać ogładowi i korekcie prze opublikowaniem.

    Nie zaprzeczam braku winy ze strony witryny e_Polityki.

    Tyle, że każda próba odsunięcia się przez użytkownika komputera od winy lekko mnie mdli.

    Wybacz Szanowny Kolego, ale nie udzielę Ci nawet malo prawdopodobnego wyjaśnienia.

    PiS obejmie rządy i trzeba mieć zapas sily na tlumaczenie się z grzechu pierworodnego oraz przyczynienia się do zamordowania Lecha Kaczyńskiego. Ja jestem twardy zawodnik, ale nie będę oslabiał diablu winnych ducha.

    Abyśmy zdrowi byli!

  277. Kartka z podróży – 22:27
    Masz za sobą fascynujące przeżycie z długiej podróży. Jakoś nie chce nazwać jej pielgrzymką, bo ta kojarzy mi się z tłumem ludzi zawodzących religijne pieśni…
    Nie ma tam czasu ani atmosfery do jakiegokolwiek skupienia..
    Przed laty obiecałam w myślach, że pójdę do Częstochowy podziękować, jeśli…..
    No i zostałam z tym niespełnionym ślubowaniem, bo kiedy sobie wyobrażę te hałaśliwe tłumy, te rozdziawy śpiewające na chwałę bożą, to mnie paraliżuje i po prostu nie mogę!
    To prawda, że kobiety były i są kaleczone, manipulowane, stawiane w roli podrzędnej, ale to nie dotyczy jedynie religii chrześcijańskich, to jest powszechne we wszystkich wielkich religiach, jak też w każdym innym społeczeństwie mniej, lub bardziej prymitywnym.
    Jestem pesymistką jeśli chodzi o równouprawnienie kobiet.
    Wprawdzie wprowadzono to dość rygorystycznie np. w Szwecji, gdzie nie wolnoo w książce szkolnej, czy też przeznaczonej dla dzieci pokazać obrazka z kobietą przy kuchni i mężczyzną czytającym np. coś dziecku… ale mnie się nie wydaje, aby to bez stałej, rygorystycznej kontroli się utrwaliło i stało kanonem.
    Stary Boy szczerzy zęby zza grobu…
    „Dziewczę szuka WYZWOLENIA a znajduje rozwiązanie
    Mam wrażenie, że kobieta może zdobyć wykształcenie, zapewnić sobie wysoką pozycję, w zawodzie, być premierem, prezydentem, ale będą to jeszcze przez całe pokolenia osiągnięcia jednostkowe – choćby i liczne.
    Możemy wprawdzie czuć się wolne, niezależne finansowo i mentalnie… ale większość jednak będzie szukała oparcia na męskim ramieniu i gwarancji bezpieczeństwa.
    No i pewnie nie ma w tym nic złego, bo co to byłby za świat bez silnych mężczyzn, co to się biedactwem zaopiekują? Kwiat przyniosą, klejnot kupią???
    Przed feministkami całe wieki ciężkiej pracy, ale może za sto lat… kto to wie?
    My się nie dowiemy, bo nie mamy aż tyle czasu.
    Może to i dobrze 😉
    Dobranoc.

  278. Jiba
    Różnie byłem traktowany, ale najczęściej poważnie. Szedłem przecież do Santiago i z powrotem więc Pismo określało moją pozycję. Pielgrzym jest przecież w tej religii naśladowcą Apostołów. „A potem, przywoławszy do siebie Dwunastu, zaczął ich wysyłać po dwóch. Dał im też władzę nad duchami nieczystymi i nakazał, żeby, prócz laski, nic ze sobą nie brali w drogę: ani chleba, ani torby podróżnej, ani pieniędzy w schowkach u pasa. Idźcie jednak powiedział obuci w sandały, lecz nie ubierajcie się w dwie szaty. I polecił im również: Gdziekolwiek wejdziecie do jakiegoś domu, pozostańcie tam, dopóki stamtąd nie będziecie odchodzić. A gdyby was w jakimś miejscu nie przyjęto i nie chciano was słuchać, to wychodząc stamtąd otrząśnijcie pył z nóg waszych na świadectwo dla nich.” Tak to ewangelista Marek ujmuje. Potem, w późniejszych tekstach, owo otrzepywanie pyłu z nóg jest zwiastunem rozmaitych nieszczęść.
    Tak więc byłem przyjmowany dobrze i nikt mnie o nic nie wypytywał. Czasem nawet miałem wrażenie, że czują wobec mnie pewien kompleks. Tak jakby chcieli iść jak ja ale się bali.
    Chyba zresztą w obliczu tego mojego projektu nie śmieli pytać o osobiste sprawy.
    Druga sprawa, że niewiele oczekiwałem. Najczęściej chodziło o nocleg gdy lało albo możliwość wysuszenia się.
    Z tego co wiem kobiety, które szły i korzystały z pomocy kosciołów – przecież też ewangelickich czy ortodoksyjnych – nie narzekały na tego typu sytuacje. Chyba z podobnych powodów jak ja. Zresztą kościół na zachodzie Europy zupełnie inaczej traktuje ludzi. Nie wyobrażam sobie tego typu sytuacji.
    Raz zdarzyło się, że polski ksiądz przy kolacji zaczął mnie pytać co sądzę o ideologii gender. Byłem zmęczony, kolacja jego więc nie chciało mi się gadać, psuć atmosfery. Odpaliłem na odczepnego: „A jakie to ma znaczenie? Przecież plemnik jest męski a komórka jajowa żeńska”. No i skończyła się dyskusja.
    A tutaj, podobnie jak Ty, też ich omijam.
    Pozdrawiam

  279. Relacjonował, że spółka Koltram najpierw została sprzedana francuskiej firmie Cogifer za 96 mln zł, jednak przetarg został następnie unieważniony, a Koltram kupiła spółka Aktivo za 20 mln zł. – Współwłaścicielem spółki Aktivo jest Jerzy Feliks, czyli ten mecenas, o którym mówiłem oraz pani Dorota Bańkowska, żona pana Bańkowskiego, prezesa TF Silesia – tłumaczył wtedy Rozenek.

    – Co się dzieje dalej? Firma Aktivo należąca do pana Feliksa i pani Bańkowskiej sprzedała następnie Koltram firmie Kolbet za 96,5 mln. Czyli, proszę państwa, pośrednik w tej transakcji wziął na czysto 76,5 mln zł – podkreślił Rozenek.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Twoj-Ruch-zlozyl-doniesie-do-prokuratury-ws-prywatyzacji-spolki-Koltram,wid,16147487,wiadomosc.html
    ========================

    I TY możesz zostac milionerem.
    Będąc przy korycie, oczywiście……

    Mniej więcej tak wyglądała CAŁA nasza prywatyzacja.
    Zamiast ciągnąć dywidendę przez lata całe, sprzedawano kury znoszące jaja, albo je zarzynano w imię ideologii prywatyzacyjnej.
    Rozbijając przy tym całe ciągi technologiczne, kooperacyjne, badania, wdrożenia, szkolenia………

    Ps.
    Ciekaw jestem, skad za kilka lat bedziemy ściągać maszynistów kolejowych……
    Od dwudziestu lat- po likwidacji szkół resortowych, nie szkoli sie nowych
    chyba że przejdziemy na pełną automatykę, eliminując czynnik ludzki jako największy składnik kosztów…..

  280. Oto polski ” grajdół ” , ciemnogrodem zwanym.
    Artysta Jacek Markiewicz z Płocka, przedstawił w Centrum Sztuki
    Współczesnej człowieka przytulającego się, do postaci ukrzyżowanego Chrystusa.
    Zadyma straszna. Sprawą zajęła się Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Wiadomo – obraza uczuć religijnych, tych niektórych nadreligijnych (czyt. „moherowców ” ).
    W dyskusji na ten temat, z udziałem historyka, filozofa Kamila Sipowicza i posła Jerzego Dziedziczaka ( oczywiście PiSuara),
    poseł (pożal się Chrystusie !) Dziedziczak , zarzucił artyście obrazę
    uczuć religijnych !
    To wedle tegoż posła, człowiek nie może się przytulić do figury
    Chrystusa na krzyżu, bo wedle niego to świętokradztwo ???!!!
    Ale mamonę do skarbonki, pod takim ” ukrzyżowanym ” to już
    wrzucać może, i to im więcej , tym lepiej.
    Na szczęście , K.Sipowicz, nie w ciemię bity, odparował ” pożal się …”
    posłowi że on uprawia ” bałwochwalstwo „, czyniąc gipsową figurę jako ” chwalenie i cześć ” dla figur i obrazów, czego Chrystus
    zakazywał.

    Jak chcecie się serdecznie uśmiać,
    to włączcie sobie polską TV.

    Pozdrowionka.

  281. Anca_Nela
    Bo to trudno nazwać pielgrzymką w polskim rozumieniu tego słowa. To jest idea ponadreligijna. Również polityczna, bo wędrowki do Santiago w średniowieczu integrowały Europejczyków. Dlatego większość tras jest pod patronatem UE. To są szlaki kulturowe.
    A w sensie religijnym ekumeniczne. Ze statystyk wynika, że katolików idzie koło 20 procent. Spotykałem najrozmaitszych protestantów, buddystów, ateistów, antklerykałów, anarchistów … .
    No i to wędrowka najczęściej samotna. Dopiero w Hiszpanii tworzą się grupy, ludzie się jakoś dobierają.
    To nie ma żadnego porównania do polskich praktyk religijnych.
    A kobiety idą dzielnie – tak jak mężczyźni. „No compromis” jak mawiają Hiszpanki, gdy im się chce jakoś pomóc. I ten marsz daje im wolność. To praktyczny wymiar feminizmu.
    Pozdrawiam

  282. Mag 11.09
    Pomniki – zgoda
    Nazwy -równiez
    Ale gdy chodzi o resztę propozycji to za ich brak realizacji zostanie oskarżony TUSEK i to od zaraz – bo przecież JUŻ widzimy że nic z tego nie zostało zrobione

  283. wiesiek59
    6 listopada o godz. 23:22

    ” Ktokolwiek otrze sie o te formację, zmienia się.
    Po odejściu, lub utracie kontaktu z Wodzem, błyskawicznie normalnieje.
    Może Prezio produkuje jakieś pigułki?
    Albo sam jest źródłem jakichś feromonów? ”

    @wieśku59, czyżbyś nie kumał ?
    Prezio ma tylko plusy dodatnie !
    Jego feromonów, naprawdę nie chciałbym niuchać !
    Zarówno dobrowolnie, jak i za przyzwoleniem.

  284. wiesiek59
    6 listopada o godz. 23:22

    Przepraszam za brak ” Pozdrowionek ” ,
    tak szybko chciałem Ci odpisać, żem zapomniał.

    Pozdrowionka.

  285. TJ, Kartka z podróży
    Tu nie chodzi o jednego JMR, nieszczęsnego poetę.
    Owszem, poruszył mnie jego kolejny „wybryk” grafomański, kogoś, kto napisał kiedyś wiele znakomitych wierszy.
    Dlatego podesłałam link a propos jego najnowszego uplitycznionego utworu.
    Zadziwiającą i smutną jest prawidłowością, że wprzęgnięcie się artysty twórcy – czy to będzie pisarz, rzeźbiarz, malarz lub nawet muzyk w jakąkolwiek ideologię, szczególną misję, grozi po prostu uwiądem talentu, intelektualną zapaścią.
    Wystarczy przywołać przykład Mickiewicza, który już na „paryskim bruku” popadł w jakieś aberracje mistyczno-patriotyczne, „Księgi Pielgrzymstwa”, organizowanie legionów w oparciu o całkiem odlotowe, egzotyczne sojusze polityczne.
    Ten mesjanistczny odlot widać właśnie u Rymkiewicza (ale i kilku młodych poetów z prawicy, którzy już zdążyli zmarnować swój talent w „służbie narodu”).
    Nieprzypadkowo ich guru jest JK, a „poległy” brat opoką na której budują mit założycielski IV RP, bo to wyrasta wprost z ducha Romantyzmu, który wciąż jest Polakom bardzo bliski.
    Jarek Zbawiciel gra mistrzowsko na emocjach, patriotycznym zadęciu Polaków, ukochaniu martyrologii i booojczyżnienego kiczu.
    Zresztą to jedyna rzecz, którą potrafi (oprócz intrygowania i manipulowania ludźmi).
    Zauważcie , że jego wróg śmiertelny, Tusk nie ma i mieć nie możne nadwornych poetów i błaznów, bo jest z całkiem innej bajki.
    Tej bliższej Polsce racjonalnej i , przy wzszystkich swoich potknięciach, błędach, niedoskonałościach, po prostu mi bliższej.

  286. ANCA_NELA
    6 listopada o godz. 23:31
    Ja @Kartkę z podróży, mimo żem niewierzącym, podziwiam za samozaparcie, podziwiam za konsekwencję i realizację Jego planów.
    Pokaż mi dziś człowieka, który bezinteresownie ” człapie ” setki,
    jeśli nie tysiące kilometrów, dla realizacji swojej idei ( nawet jeśli to jest ” Idee fixe” ), o co @ K.z p. ani śmiem podejrzewać !
    Mimo że na blogu najczęściej się różnimy, z @Kartką z podróży, chciałbym aby TAKI człowiek, był moim osobistym przyjacielem !

    A co do kwestii kobiet, o której zgrabnie piszesz – ” przyjdzie walec
    i wyrówna ! „. Lub jeszcze lepiej, jak to pisze Wojtek Młynarski:

    ” Po co babcię denerwować,
    Niech się babcia cieszy ! ”

    Oczywiście, w wieku zasługującym na miano babci !

    Pozdrowionka.
    PS: broń Cię boże nie sugeruj sobie, że piszę o Tobie !
    Tego bym sobie nie wybaczył !

  287. Pije wino za kolegow ktozy byc moze nieopatrznie przeczytali poete Rymkiewicza .
    To wszystko co moge w tej sprawie zrobic choc chodzilem z nimi kiedys do szkoly wiec moze moglbym …. , czy powinienem ?
    Nie , Oni przeciez napewno pamietaja innych ….

  288. mag
    7 listopada o godz. 0:09

    @ maguś bardzo proszę nie przeceniaj (kogokolwiek i kiedykolwiek ).
    Jam też poetą, tyle że nie tak ” krwistym ” i patetycznym.
    Przykład:

    ” Mam dwa latka, dwa i pół,
    Jak się z….m, to jak wół ! ”

    Też poezja i bez krwi na czymkolwiek !

    Pozdrowionkaa.

  289. Cynamon 29
    Powiem Ci od serca (też rozumu), z doświadczenia i obserwacji otoczenia. Każdy z nas poetą jest, że tak powiem – a priori.
    Wystarczy tylko spróbować. A potem już poleci. Jednym lepiej, drugim gorzej.
    No to na dobranoc dla Ciebie (na poczekaniu wymyślone)
    Niech Ci się przyśnią błękitne anioły
    o ustach wypukłych pachnącyh miętą
    powyżej pastwisk zielonych frunące
    na skrzydłach podbitych świetlistą tęczą.

  290. mag
    7 listopada o godz. 0:09

    znam też przyśpiewki ludowe, na ten przykład o łabędziach:

    „… po zielonym stawie , łabądż sobie pławie.
    a jeden nie pławie, bo się omskną !…”

    albo druga przyśpiewka ludowa, z okolic jeziora Śniardwy lub
    Mamry (cholera, nigdy rozróżnić ich nie mogę) :

    „… łoj, nie będę ja piwka piła,
    bo by mi się łoszezyła ! …”

    Pamiętam też przyśpiewkę kabaretu TEY z lat siedemdziesiątych
    (czyli przyśpiewkom, zakazanych), a leciało to tak,
    * rzecz się dzieje na biwaku, jak najbardziej legalnym*
    (śpiewa niejaki listonosz, Zenon Laskowik):

    „Baaaaardzo dobrze wie Mariolla, jak wyjąć ziemniaki z wora,
    co się robi na biwaku, zaraz powie wszystkim Jachu,
    dwa trzy, dwa trzy i odgruzowany plac ! ”

    @mag, jak się skupię, a Ty mnie na dokładkę z lekka poprosisz,
    to tych przyśpiewek będzie więcej.

    Pozdrowionka.

  291. mag
    7 listopada o godz. 1:01

    Jak Ty to pięknie ” utkałaś ” w słowa !
    Dzięki i podziw zasyłam, przesyłając …

    Pozdrowionka.

  292. mag
    7 listopada o godz. 1:01

    No to w zamian za takie piękne ” utkanie „.

    Też z TEY, wykonawca Zenon (listonosz ) Laskowik :
    ” … Wychowawca z długim kijem , nigdy dziecka nie uderzy,
    ku dziecku z tym długim kijem, na pewno jednak pobierzy,
    po co, po co … pytają rodzice w szpitalu, ad hoc …”

    Pozdrowionka.

  293. Dla wszystkich PO-czciwiatek zgorszonych „grafomanstwem”
    Rymkiewicza.
    A zwlaszcza dla TJ-ota!
    – wiersz, ktory bedzie sie im podobal…
    I autor jaki – Pani Maria Kiszczakowa (od tego Kiszczaka) – wiec czekam na zachwyty nad talentem nie skazonym dotknieciem Kaczynskiego.

    „Jak udowodnić?”

    „…Uwaga nadeszła
    Tragiczna rocznica
    Smoleńsk – Katyń
    Potrząsanie sumieniami
    Mózgami,
    Umarłym nie daje się spokoju
    Brzózkę obmierza się
    Po raz czterdziesty
    […]
    Kto winien? Piloci?
    Odpowiedź zbyt banalna
    Prezydenci, Premierzy?
    – lepsze pytanie.
    Jak udowodnić?
    W czarnej skrzynce zapisane
    Problemem jest jej odczytanie
    Odpowiednio do zapotrzebowania.”

    Tatiana Anodina, Donald Tusk, TJ-ot i reszta!
    – macie nowego wieszcza w sprawie Smoleńska – małżonke byłego szefa komunistycznych sluzb – to miod na wasze wyrafinowane gusta PO-etyckie..

  294. @falicz, 7 listopada o godz. 4:04

    rymkiewicz, ili kiszczak – kakaja raznica?
    korzonki te same; tylko zdań różnica.

  295. byk
    7 listopada o godz. 6:12

    @falicz, 7 listopada o godz. 4:04

    kazdy ma takiego wieszcza na jakiego zasluguje…
    jeden Rymkiewicza
    a drugi Pania Kiszczak.

  296. AF, byk

    A jeszcze inny ‚każdy’ ma jeszcze innego poetę

    UważamRze inna poetka, Wanda Chotomska, napisała wiersz bardziej rzetelnie oddający atmosferę paralelnego świata ludu smoleńskiego

    Za górami, za lasami

    Za górami, za lasami
    było miasto z mieszkańcami:
    zdun tam piekł torciki z kafli,
    piekarz stawiał piece z wafli,
    szklarz diamentem łowił ryby,
    rybak siecią wprawił szyby,
    górnik prał bieliznę w pralni,
    praczka poszła do kopalni,
    kowal dmuchał w młot zajadle,
    trębacz zamilkł przy kowadle,
    fryzjer brzytwą mieszał sosy,
    kucharz łyżką ścinał włosy,
    nauczyciel siedział w kasie,
    kasjer uczył dzieci w klasie,
    krawiec igłą kosił łąkę,
    rolnik kosą szył jesionkę,
    stolarz chorych badał heblem,
    lekarz trąbką robił meble,
    lodziarz w szkole zmiatał schody,
    woźny miotłą kręcił lody,
    blacharz z blachy robił buty,
    a szewc łatał dach zepsuty…

    Rzeźnik wiersz ten deklamował,
    pokiełbasił wszystkie słowa.

  297. Podoba mi sie takie zdanie:

    Nie można rzucać oskarżeniem że ” ktos tych ludzi zamordowal ” bo jest nieuzasadnione.

    Uzasadnienie to jest to. Jak coca… No nie, muszę przestać z tą cocą. Na TYM blogu w szczególności

  298. W uzupełnieniu do powyższego, taki jeszcze cytat:

    „Jedyną ważną sprawą jest odpowiedź dlaczego samolot w pobliżu bliskiej radiostacji prowadzącej znalazł się tam gdzie nie powinien. Wszystko inne jest mało ważne.”

    Ja bym to pytanie przewekslował na jeszcze prostsze: a po jaki ciul żeś się tam pchał, pętaku? Znowu o kradzież Księżyca ci szlo, durniu?

    Bo jak się okazuje, pętak na kaczych łapach, urzędujący w salonce prezydenckiej TU-154, to bron nie mniej groźna niż cały samolot wchodzący, jak w masło, w ścianę wieżowca WTC. I jedno i drugie zamieniło się w niemożebnie niszczycielski pocisk! Rozpadający się, w tym pierwszym przypadku, zaraz po zderzeniu. Ten ‚pocisk’ z przypadku WTC po prostu wyparował. Nic nie zostało prócz Ground Zero. Gówno, rzec można. Co na jedno wychodzi. Z kaczych poczynań tez guano zawsze wychodzi

    Polska onomatopeja na powyższe zjawisko jest: BUM! Obcojezyczna onomatopeja wydaje się być: wham bam thank you ma’am.

    http://www.urbandictionary.com/define.php?term=wham%20bam%20thank%20you%20ma%27am

    Kwestia sporna to identyfikacja owej Ma’m, skrotu od Madam. Tej z domu rozpusty.

    Kto umożliwił OBCYM zamachowcom walniecie polskiej ELITY politycznej za jednym ZAMACHEM? Co to była za MADAM? W skrócie, Ma’m?

    Inaczej mówiąc: kto, jaka Ma’m, skłoniła „Szmaje” Szmajdzińskiego, SLD, do doszlusowania do tego samobójczego parcia kaczystow na Smoleńsk? No kto?

    Dojdziemy, pewnego dnia, i do TEJ prawdy:

    KTO kompletował listę pasażerów Tu-154 tak żeby na pokładzie nie były tylko same PiSiory? W odpowiedzi na to pytanie mieści się odpowiedz na pytanie:

    kto spowodował KATASTROFĘ SMOLEŃSKĄ?

    Wiem, wiem, pogmatwałem. Ale! Staruszeczek gmatwa o wiele bardziej.

  299. Orteq
    7 listopada o godz. 7:47
    Dobrze gadasz i suponujesz: Dlaczego Szmajdziński, Deresz, Komorowski, stuardessy i piloci zgodzili się lecieć z kamikadze Kaczorem. Dlaczego nie widzieli, że kto się do Sauronów kaczorów zbliży ten ginie. Podziwiam odwagę Błaszczaka, Hofmana, Brudzińskiego, smutną Szydło, a na blogu Jędrka i kadetta za ich odwagę. Ze też oni śmierci się nie boją. Ciekawe o co rozwalą się ich śliczne buzie.
    Może będą musieli skakać na bunga-bunga, żeby Kaczor znów miał pretekst do łażenia po Krakowskim Przedmiesciu, a Rymkiewicz miał paliwo do następnych krwawych strof

  300. ANCA_NELA
    6 listopada o godz. 23:31

    Piszesz, że jesteś pesymistką, jeśli chodzi o równouprawnienie kobiet.
    Dzień już się zaczął, więc tylko krótka historia na rozweselenie.

    Jakiś czas temu rozważałam możliwość wstąpienia w związek małżeński.
    Jedną z kwestii związanych jest przecież zmiana nazwiska.
    Fatalnie się z tym czułam, bo jednak przez szmat życia konkretne imię i konkretne nazwisko określało moja tożsamość.
    I w zasadzie, jeśli mówimy o związku ludzi niezależnych, to dlaczego jedno z nich na starcie musi wprowadzić zmianę istotną, w dodatku oznaczającą przynależność.
    Ustaliliśmy, że niczego nie zmieniam.
    I przypadkiem powiedziałam o tym kiedyś w gronie rodziny przyszłego małżonka.
    Wiesz, co to jest bomba na stół? 🙂
    Panowie przyjęli to jako ciekawostkę z wesołym błyskiem w oku. Ale kobiety – łoo matko, świętokradztwo!
    „Ale dziecko będzie inaczej się nazywać niż ty!”. „Ale w rozliczeniu będziecie musieli dołączać akt małżeństwa!” i argument koronny „gardzisz naszym nazwiskiem?”
    W końcu wkurzyłam się i zapytałam: :”ale o co wam chodzi? Czy to wasze nazwisko? Ze swojego zrezygnowałyście, gdy wyszłyście za mąż.” i to była totalna obraza majestatu. 🙂
    i w końcu odechciało nam się ślubu.

    To nie panowie bywają nośnikiem „tradycji” podtrzymującej nierówność płci

    musze konczyc
    cdn

  301. Cynamon29
    Nazwać jednego artystą a drugiego posłem to obraza dla znaczenia tych słów – to tak samo jakbyśmy Hofmana nazwali prawdomównym.
    Rzecz trzeba nazwać po imieniu.
    G…o jest g.. m – po co je perfumować
    ukłony

  302. Andrzej Falicz
    Pani Kiszczakowa może sobie być grafomanką do kwadratu, bo wierszowanie to jej niewinne hobby.
    Uznanemu poecie, m.in laureatowi Nagrody Nike, zwyczajnie nie uchodzi.
    Tłumaczę na tyle przystępnie TeJotowi, że taki los (zwiędnięcie talentu) spotyka twórców, którzy stają się fanatycznymi wyznawcami jakiejś religii politycznej, w przypadku JMR – smoleńskiej, że powinieneś i ty zrozumieć.

  303. Może ten tekst jest wyjaśnieniem czemu Rymkiewicz decyduje się na publikacje tak beznadziejnych wierszy. List, który nadesłał z okazji przyznania nagrody Nike.
    „Cieszę się, że z okazji tej nagrody, która została właśnie wręczona, mogę powiedzieć do Was kilka słów. Oto, co mam do powiedzenia – od wielu lat.
    Literatura nikomu i niczemu nie służy, służyć nie powinna i służyć nie może – ani państwu, ani społeczeństwu, ani politykom, ani gazetom, ani żadnej władzy. Nic ją nie obchodzi – co sądzi o niej społeczeństwo, co sądzi państwo, co sądzi telewizja, co sądzą politycy i partie. Literatura niczego też nie potrzebuje – ani zaszczytów, ani pieniędzy, ani łapówek, ani orderów, ani faworów władzy. Literatura nie jest żebrakiem – o nic nie prosi i nie czeka na wsparcie. Potrzebuje tylko czytelników – istnieje dlatego, że oni istnieją. Dziękuję Wam, że przeczytaliście „Zachód słońca w Milanówku”! Jestem już stary, ale spróbuję napisać jeszcze coś takiego, co się Wam spodoba.”
    Pzdro

  304. Jiba – 8:52
    To nie panowie bywają nośnikiem „tradycji” podtrzymującej nierówność płci
    No pewnie, że nie! A już zupełnie pewnie, że nie tylko oni.
    Pewnie i stary cynik Boy miał właśnie taki aspekt problemu na myśli.
    Dopóki to kobiety będą rodziły dzieci, bez względu na to, czy tego pragną, czy też nie; dopóki to kobiety będą pozostawać z owocem swego „wyzwolenia?” same, bo mężczyzna właśnie doszedł do wniosku, że po co mu cały browar, skoro on tylko wpadł na piwko, a jak już do wniosku doszedł, to sobie poszedł i nie ogląda się za siebie…..
    Dopóki mężczyźni będą skłonni płacić, nierzadko całkiem sporo za niezobowiązujący, przypadkowy, przydrożny seks na doraźne życzenie…
    Dopóty nie będzie, bo i nie może być prawdziwej równości.
    Wprawdzie są już i to coraz liczniejsi mężczyźni traktujący swoje partnerki jak partnerki a nie własność, pomagający w domowych obowiązkach, opiekujący się dziećmi – jednak trzeba sobie szczerze powiedzieć, że na początku takiego związku musi stać konkretna kobieta, niezależna finansowo, mająca fach i pracę, dającą pewność niezależności w razie pozostania bez tej ostoi rodziny, jaką od zawsze stanowił mężczyzna. Z takich partnerek mężczyźni są dumni i skłonni do podjęcia się prac, uważanych dotąd za „niemęskie”.
    Ale to wciąż jest rola kobiety – wybić się na niezależność.
    Za tym idzie planowanie rodziny, odpowiedzialne rodzenie dzieci.
    I parę innych takich…
    Takie kobiety nie są niestety w większości i nie one nadają ton całej kobiecej społeczności. Takie życie wymaga własnej pracy nad sobą a to już nie każdej się podoba, bo przecież wystarczy być ładną, młodą i wesołą osóbką, aby panowie lgnęli, jak do miodu i życie było barwne i ciekawe pomiędzy dobrymi sklepami z kosmetykami i odzieżą a gabinetem pięknoścci…
    Jest też ogromna rzesza pań, chcących się realizować we własnym domu, w rodzinie, wychowywać dzieci, dogadzać mężowi przy stole i w sypialni.
    I to też jest naturalne – dajmy im spokój, skoro tego właśnie chcą.
    Kobiety, to niejednorodna rzesza osób płci żeńskiej, to samo dotyczy drugiej połowy.
    Aktywne i zaangażowane feministki jeszcze długo będą zjawiskiem wyjątkowym i kontrowersyjnym w złożonym, ludzkim zbiorowisku.
    Nie ma czegoś takiego, jak solidarność wśród kobiet – jest ostra, bezwzględna rywalizacja, zazdrość, skłonność do obmowy i intrygi.
    Żyję wystarczająco długo, aby mieć właśnie takie zdanie o panach i paniach.
    Feminizm jest potrzebny, ale nie ma i nie będzie miał łatwo. Jeszcze długo nie.

  305. Jiba
    7 listopada o godz. 8:52

    W Hiszpani nazwiska są zawsze dwuczłonowe i tak to wygląda

    Mąż nazywa się Zona nazywa się
    Gonzales-Borges Martinez-Perez
    Ich syn albo córka nazywa się
    Gonzales-Martinez

    Kiedy panna Gonzales-Martinez wyjdzie za mąż,pozostaje przy swoim nazwisku, ale jej dzieci z jakimś Iglesiasem-Cervantesem będą się nazywać
    Iglesias-Gonzales
    Zwróć uwagę, że kobiety zawsze są spychane na drugi plan, bo ich nazwisko w trzecim pokoleniu znika:
    AB + CD = AC dalej DE + AC = DA FG + DA = FD
    Jak widzisz A i C znikło.

    W Kanadzie(może tylko w Quebequ) kobieta nie ma prawo przyjąć nazwisko męża(wywalczyly to feministki) Moja córka chciała przyjąć nazwisko męża, żeby nazywać się tak samo jak jej synowie, ale prawo na to nie zezwala

  306. Cos mi się pokrzaniło z tymi AD, muszę poprosić staruszka o pomoc. Ale istotę chyba wyłożyłem

  307. ANCA_NELA
    7 listopada o godz. 10:06
    Anko, jesteś niesprawiedliwa; My mężczyzni w końcu trochę zajmujemy się potomstwem. Jesteśmy dumni, chodzimy z synami na mecz, czasami gramy w szachy. A takie niedzwiedzie po akcie prokreacji zostawiają swoją lubą i napychają się jagodami, żeby przespać zimę. Bywa, że na wiosne jak się obudzą, to nawet usiłują zgładzić własnego potomka, bo już mają ochotę na kolejną prokreację, a maly mis mu przeszkadza. Chociaż podobne rzeczy trafiają się wśród samcw homo sapiens.

  308. Poranny przegląd prasy codziennej przyniósł taki, przerażający tekst;
    http://wyborcza.pl/duzyformat/1,134719,14903725,Rozmowy_z_diablem.html
    Niech mi ktoś zdrowy na umyśle powie; co sądzić i tych wszystkich, co wszak wiedzieli a nie powiedzieli i milczą całymi latami?
    I własne dzieci posyłają na tę samą ścieżkę????
    Horror!
    Dla mnie to zbrodniarze.
    … ale przecież wszyscy chcieli dobrze… dla kogo???

  309. Lewy – 10:36
    Taż ja nigdzie nie napisałam, że się nie zajmujecie, nie chodzicie na mecze, nie jesteście dumni z przychówku!!!
    Ale chyba nie wszyscy??? 😉

  310. mag
    7 listopada o godz. 9:28

    Andrzej Falicz
    Pani Kiszczakowa może sobie być grafomanką do kwadratu, bo wierszowanie to jej niewinne hobby.
    Uznanemu poecie, m.in laureatowi Nagrody Nike, zwyczajnie nie uchodzi.

    Moze sie Pani po prostu nie zna co dobre.
    Uznany poeta nie musi poszukiwac uznania… u wszystkich np. nie wsrod lemingow.
    Nie uchodzi.
    Widocznie mu sie nie chce byc „popularnym i cenionym” woli pisac co mysli.

    Ocenia potomni.
    A narazie prosze sie cieszyc z Kiszczakowej.

  311. Lewy
    7 listopada o godz. 8:09

    Orteq
    7 listopada o godz. 7:47
    Dobrze gadasz i suponujesz: ….
    kto się do Sauronów kaczorów zbliży ten ginie…”

    Az tu na antypodach doszedl mnie wasz wykwintny rechot.
    Wlasnie dlatego PO szkodzi – uderza na mozg.

  312. Faceci się pogubili. To kryzys męskości.
    Jego tragiczne reperkusje najlepiej widać w polityce.
    Pzdro

  313. Ech, ty znawco od poezji, zwłaszcza „zaangażowanej”…
    Ja akurat coś o tym wiem, bo mam przygotowanie zawodowe i parałam się m.in. krytyką literacką jeszcze wtedy, gdy nie śniło mi się, ze ktoś będzie mnie uważał za leminga.
    Nieważne, czy JMR jest wyznawcą takiej, czy innej religii światopoglądowej i nie oceniam jego wierszy pod tym kątem, ale ich formy, która w przypadku tego akurat poety zeszła na psy (z przeproszeniem psów) w porównaniu do jego wcześniejszych wierszy „nieazangażowanych”.
    Całkiem dobre wiersze socrealistyczne, m.in. sławiące Stalina pisali w pewnej fazie swego życia Broniewski, Gałczyński, Ważyk, Szymborska, czy Mandalian.
    Nie wyskakuj wiec z panią generałową, bo nikt , łącznie z nią samą, nie uważa jej za poetkę. Pisze sobie co chce, bo lubi, jak to grafoman.

  314. Andrzej Falicz
    7 listopada o godz. 10:53
    Jędruś, dlaczego śmianie się nie po twojej linii nazywasz zawsze rechotem.Myślisz, że tym wytrychem rechotem poniżysz, ze okażesz jakąś wyższość, no bo ty jak się śmiejesz to nie rechoczesz tylko śmiejesz sie inteligentnie kiedy mówisz o platfusach,lemingach. Na prawdę sądzisz, że twoja ironia jest taka subtelna nie rechocaąca, a może jest ona toporna. Wez to przemyśl

  315. Matthew Gray Gubler jest najprawdopodobniej bohaterem następującej notki @byk’a:

    jak mateusz, to tylko szary…

    Do tych pór jego nie znałem.
    Przed napotkaniem tej notki na on czas(!) znałem czterech:
    – Mateusz Ewangelista,
    – Mateusz Cuthbert z Zielonego Wzgórza,
    – Ojciec Mateusz,
    – Mateusz – synek siostrzenicy żony.

    I wystarczy.
    Wobec notorycznego gmatwania przeze mnie pragnę czepnąć się końcówki deklinacyjnej:
    mimo żem niewierzącym

    Jako taki pójdę w krzaki i jako żem niewierzącyØ w przychylność zakluczonych, to sobie przed skryciem w tarninie pogmatwam sobie a muzom i trochę poUTeFię ósemkowo:

    Ǿ ʬ Ф Ө ∅ ∅ ␀ Ⓞ ◙ 〄 ㎆

    Chrońcie mnie bogowie i idole od prostaków uwikłanych w bandytyzm blogowy!

  316. Anca_Nela, Jiba
    Miłe moje , nie bierzecie pod uwagę jeszcze jednej okoliczności, która sprawia, że kobiety w Polsce mają, tak jak mają.
    Nie mam jakiejś obsesji antyklerykalnej, ale widzę wyraźny związek między etosem Matki Polki, rzecz jasna katoliczki, lansowanym uparcie przez polski kk, jakby świat stał w miejscu, a mniej czy bardziej wściekłymi atakami na femistki, którym wmawia się wszelkie możliwe grzechy, łącznie z odpowiedzialnością za pedofilię. Także wśród ksieży.
    Same kobiety chętnie utrwalają, bardziej nawet niż faceci, różne stereotypy (choćby ten drobny przykład z nazwiskiem, który podaje Jiba).
    To one głównie angażują się, nierzadko fanatycznie, w ruch „pro-life”, najdotliwiej szydzą z feministek, Kongresów Kobiet, nieufnie patrzą na bizneswomenki, ambitne singelki, które wcale niekoniecznie uważają sie za feministki, fatalnie wychowują swoich synów itd, itp.
    Jest ich niby mniej niż kiedyś, ale ciągle za dużo.

  317. Ale Jazz!

    „Najbardziej zapalnym regionem okazała się okolica z latrynami i prysznicami. Pomimo że Polacy przygotowali zaplecze według współczynnika 15 osób na jeden prysznic i trzy na jedną toaletę, potrzeby państw wysoko rozwiniętych okazały się wyższe. Na dodatek nie każdy chciał się dzielić. Amerykanie zaczęli anektować toi toie poprzez znakowanie ich własną flagą. Na co inne, mniejsze państwa reagowały bardzo nerwowo. Ostatecznie zwyczaj znakowania toalet flagami został oficjalnie zakazany…” – pisze Polityka.

    To tylko bezsensowne marnotrawstwo, idiotyczne wobec rosyjskiego arsenału ćwiczenia na koszt polskich podatników, a Amerykanie wraz z innymi, sprawdzonymi przez historię „aliantami” już robią masowo w gacie ze strachu – co by było w realnym starciu?? Jeden wielki brzydki zapach na polu walki oraz warkot indywidualnych gazów bojowych, uwalnianych dla akceleracji ucieczki.

    Cały ten cyrk oparty jest na naiwnym założeniu, że Rosjanie w razie agresji natowskiej nie zdecydują się na użycie broni jądrowej. Na jakie podstawie? Co mają do stracenia? Przez kilkadziesiąt lat Rosjanie doświadczali rządów żydowskich bolszewików, które skutkowały dziesiątkami milionów ofiar, bez wojny, więc jaka dla nich teraz różnica, czy historia w razie przegranej w konwencjonalnym starciu się powtórzy i wymordują ich potem neobolszewiko-neoliberałowie, czy kilka milionów zginie od bomb atomowych? Polska tego niestety nie przetrwa, szczególnie, jeśli będzie na naszym terenie amerykańska „tarcza” wyposażona w broń atomową, która niewątpliwie stanie się pierwszym celem ataku jądrowego

  318. @Lewy 7 listopada o godz. 10:25 odwołał się do fatycznej funkcji rozmowy tak:
    Cos mi się pokrzaniło z tymi AD, muszę poprosić staruszka o pomoc.

    @staruszek nie jest Ci @Lewy potrzebny do zajrzenia do Wikipedii.pl dzięki wpisaniu do wyszukiwarki dziedziczenie AD:

    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/13/Autodominant.svg/500px-Autodominant.svg.png

    Gdzie ta stara piła? pyta stolarz.
    A stolarzowa: Gdzie piła, to piła! A Tobie nic do tego!

  319. Względem poetów uwikłanych w doczesność, a nawet przyziemność i (za przeproszeniem) lokalność – to doznaję tu wspomnień takich, że pierwszą w życiu moją własną diagnozą krytyczno – literacką było stwierdzenie, że poezja rymowana (metryczna, czy jak jej tam) nie może mieć sensu, bo musi się troszczyć o metrum, co rzadko sprzyja swobodzie wyrazu. Drugim wiekopomnym moim osądem jako licealisty było: stary poeta, co nie zamilkł za młodu, jest równie żałosny jak pomarszczony lowelas. Dziewczyny, z którymi chadzałem na pierwsze randki nad Odrę, kupowały te moje wynurzenia niemal jak seks alternatywny; mało przyjemny, ale chociaż bezpieczny, gdy od wody chłód ciągnie…
    W międzyczasie (pół wieku będzie) poznałem paru poetów, którym wiek nie zaszkodził, a nawet ich ucukrował, że poprzestanę na naszej noblistce… Ale też poznałem wielu, którym dokonania wieku dojrzałego nie tylko nie spatynowały dorobku, ale go wręcz uszajsowały. Dziś już dziewczyn nad Odrę nie prowadzam, więc teorie literackie mi się uprościły: każdy ma prawo zdurnieć, także poeta, gdy głowa nie ta… Nie każdy rymkiewicz wieszcz, tym bardziej więc przechodniu, nie szcz…
    @Mag przytacza wieszcza Adama, że też mu się na starość pomieszało; ja akurat równie mało cenię jego dorobek wcześniejszy, podobnie jak Słowacczyznę całą. Norwid, no… Ale szukając poetów upadłych – sięgnąłbym po Herberta, choć generalnie nie mam prokuratorskich ciągotek. Mało kto ich nie szanuje, ale też mało kto wieszczom zawierzy swój święty spokój. I traktujmy ich jako ozdóbki na sztandarach, nie jako chorążych nawet. To będzie dla nas – ale i dla nich – bezpieczniejsze.

  320. Mag
    Kobiety potrzebują bezpieczeństwa. Trudno się dziwić, że w świecie nieprzewidywalnym, często rozpadającym się na ich oczach walczą o to bezpieczeństwo jak umieją.
    Młode, pokaleczone najczęściej po wyzwoleńczych ale niesatysfakcjonujących próbach, stają się konserwatystkami. Starsze przewidująco dbają o zbawienie po gehennie życia.
    Kobietom nie służy wolność, bo przecież ona ma często tragiczny i gorzki smak.
    Trudno godzić poczucie bezpieczeństwa z wolnością.
    Pozdrawiam

  321. mag – 11:35
    Jesteś niesprawiedliwa. Pisałam o tym dopiero co;
    ANCA_NELA – 23:31
    Tylko że ja widzę ten problem trochę szerzej… nie ograniczam go do naszego, polskiego, katolickiego kleru. Wszystkie wielkie religie tak mają!
    A ja akurat na swoich księży narzekać nie mam powodu. Moja parafia jest jezuicka, nie ma polityki w kazaniach, nie ma bogactwa wśród księży, którzy co kilka lat przechodzą do innej parafii, w oddalonym miejscu, nie przywiązują się do miejsca, nie obrastają w tłuszcz.
    Ostatnio w kazaniu mogłam usłyszeć, że Jezus słuchał tłumu, który czemuś się sprzeciwiał, czegoś domagał… On ich cierpliwie wysłuchiwał… ale czy postąpił tak, jak oni żądali? Na szczęście NIE!
    Kierował się własnym umysłem, nie był podatny na naciski.
    I piękne słowa o naszym obecnym papieżu.
    Nie podzielam twojego zapału w krytykowaniu wszystkich księży i przezywaniu ich.
    Nie jestem za takim generalizowaniem.
    Księża są z tego narodu i są równie różni, jak i świeccy wspaniali Polacy.
    Bądźmy sprawiedliwi, nazywajmy łajdaków łajdakami, ale po nazwisku!

  322. bib
    Słusznie prawisz. Z poetami lepiej uważać. Im więcej który „naucza”, choćby casus Herberta, tym boleśniejszy upadek na zadek.
    Ale co do Mickiewicziusa i Słowackiego, to się nie zgodzę. Jednak to kawał znakomitej poezji, a że Romantyzm jest w ogóle niezdrowy, to inna sprawa.
    Zaczadził nam nieźle umysły, o czym naucza (bez cudzysłowu) od lat prof. Janion.
    Wyznam szczerze, że dla mnie the best są Miłosz i Szymborska (choć z różnych bajek), no i Różewicz, który jeszcze żyje! Choć stareńki.

  323. Lewy,
    Wlasnie po rechocie z tragedii poznaje sie zwolennikow PO.

    Mag.
    Na poezji kazdy „zna” sie po swojemu.
    Na szczescie.

  324. Anca_Nela
    Jasne, że ja też znam wielu znakomitych, albo tylko normalnie przyzwoitych księży.
    I nie idzie o generalizowanie, ale o korporacyjność kościoła rzymsko-katolickiego, którego mechanizmy działają tak samo od stuleci, a wszelkie zmiany są wymuszane z opóźnieniem przez zmieniający się świat dookolny.
    To te opóźnienia sprawiają, że wyjątkowo zachowawczy polski kk pozbywa sie ze swoich szeregów dobrych kapłanów, z prawdziwym powołaniem , a hołubi korporacyjnych karierowiczów, którzy przynosza wstyd kościołowi. Przede wszystkim zaś traci z oczu swoją misję, a tym samym traci wiernych.
    Ostatnio nasz kk jakby utracił instynkt samozachowawczy i sam sie pogrąża, bez potrzeby „atakowania” go z zewnątrz.
    Już sie wydawalo, ze sprawy poszły w dobrym kierunku np. w sprawie pedofilii i nie byłoby „ataków”, gdyby co i rusz jakiś, utytulowany zresztą, klecha nie wyskoczył jak Filip z konopi, strzelając po raz kolenjny już nawet nie w stopę, ale i w głowę kk.
    A poza tym mam chyba prawo wymagać nieco więcej od tych, którzy stoją na straży wartości chrześcijańskich od „świeckich”, którzy tymi wartościami nauczyli sie wymachiwać jak cepem dla doraźnych celów i interesów partyjnych.
    Dlatego uważam, ze wbrew temu, co mi zarzucasz, jestem sprawiedliwa.

  325. I jak tu nie wierzyć w siłę słowa pisanego, a zwłaszcza pisanego na blogu en passant. Ledwo zarzuciłem tu lewicowym mediom, że w sposób selektywny donoszą o przypadkach pedofilii, koncentrując się wyłącznie na występnych księżach, a już w portalu GW ukazuje się dyskretna riposta w postaci materiału o molestowaniu seksualnym dzieci z poznańskiego chóru (link w komentarzu pani ANCY, 10:37). Wprawdzie ów materiał to tylko przedruk publikacji z czerwca br., ale to tym bardziej świadczy o chęci natychmiastowego udowodnienia mi przez GW, że nie tylko zboczonych księży miała ona ostatnio na celowniku. Jeśli w najbliższym okresie GW zamieści jakieś nowe materiały o lubiących dzieci środowiskach świeckich, będzie w moich oczach jeszcze bardziej zrehabilitowana. Niemniej szkoda już się stała i będzie trudna do naprawienia. Wystarczy wpisać do wyszukiwarki Google tylko dwa słowa „pedofilia wśród”, żeby się przekonać, co mam na myśli…

  326. 10 miliardów światów podobnych do Ziemi – oznajmia Gazeta Wyborcza…

    I na każdym z nich Macierewicz ? Dydycz ? Michalik ? Rydzyk ? Kaczyński ???

    Zgroza !

  327. @Mag
    Twoje „naucza” to chyba najlepsza diagnoza tego, co poetów zabija. A co do dwóch wieszczów, to chyba tylko durne czasy usprawiedliwiają ich chmurność nieznośną…

  328. mag
    7 listopada o godz. 11:35
    Anca_Nela, Jiba
    Same kobiety chętnie utrwalają, bardziej nawet niż faceci, różne stereotypy (choćby ten drobny przykład z nazwiskiem, który podaje Jiba).

    Mój komentarz
    Kobiety na ogół są bardziej konserwatywne (feministki, to wyjątek). Na ogół kobiety są strażniczkami tradycji, obyczajów, ciągłości i ładu. Mężczyźni są „konserwatywni” z wygodnictwa, kobiety z wewnętrznego nakazu. Mężczyźni są konserwatywni ideologicznie, kobiety „atawistycznie”.

    Kobiety są strażniczkami ładu, mężczyźni rozp… czami. Kobiety tęsknią do przytulności, schludności, jednoznaczności, przewidywalności, normatywności. Mężczyźni marzą o nowych rubieżach, a jak czynią, to często wychodzi z tego groteska.
    Pzdr, TJ

  329. Jurek Credo,

    kradzieże i inne przestępstwa pospolite mogą być rozpowszechnione w wielu środowiskach, ale szczególną uwagę ich wadze przykłada się do czynów karalnych popełnianych przez sędziów, policjantów i innych osób mających czuwać nad przestrzeganiem prawa.

    Idem wobec osób uzurpujących sobie prawo do czuwania na moralnością innych, ze szczególnym uwzględnieniem spraw życia seksualnego.

    Poza tym Pan kłamie pisząc o dyskretnym charakterze riposty ( na co ? ), opublikowanej w GW. Zajawka o artykule wyświetla się w nagłówku, na eksponowanym miejscu portalu, czy to w wersji normalnej, czy w wersji mobilnej.

    Proszę nie kłamać.

  330. TJ,

    eeee… chyba Pan niepotrzebnie generalizuje. No chyba że w domyśle ogranicza Pan swoje uwagi do pewnych wybranych krajów czy kręgów kulturowych.

    Pozdrawiam

  331. Sprostowanie
    Artykuł „Rozmowy z diabłem” w GW nie jest z czerwca, jest z 6 listopada, czyli jest wczorajszy. Przywykłem w USA do zapisu dat z miesiącem na pierwszym miejscu, stąd ta wpadka. Słowem GW jest w moich oczach jeszcze bardziej zrehabilitowana, jednak nie do końca, bo wynik wyszukiwania „pedofilii wśród” to w znacznej mierze niestety również jej zasługa.

  332. Jacobsky, bierzesz wszystko tak serio. Naprawdę myślisz, że ja myślę, że GW zareagowała na mój komentarz w en passant?

  333. Artykuł w GW ukazał się z okazji wydania książki:
    ***********************************
    „Maestro. Historia milczenia” Marcina Kąckiego
    – pisana przez 10 lat reporterska historia pedofilskiego skandalu w chórze Polskie Słowiki oraz jego dyrygenta Wojciecha Kroloppa. To jednocześnie wielowymiarowy obraz sieci zależności, uwikłań, kłamstw i interesów, który sprawił, że przez dziesięciolecia sprawa była zamiatana pod dywan. Władza, urzędnicy, dziennikarze, nawet rodzice, jak wynika z książki, otrzymywali przez 40 lat sygnały, że splendor chóru przeplata się z niewyobrażalną krzywdą wyrządzaną dzieciom.
    „Maestro. Historia milczenia” – reporterska opowieść o Wojciechu Kroloppie

    do nabycia na kulturalnysklep.pl oraz w formie e-booka na publio.pl

  334. bib
    Oj, nie tylko były „górne i chmurne” te nasze wieszcze romantyczne.
    Znasz chyba taki sarkastyczny wierszyk Słowackiego od słów „Szli krzycząc Polska, Polska”…? (znajdziesz w googlach jakbyś nie pamiętał) albo jakie brzydkie rzeczy wypisywał o watykańczykach.

  335. Jurek Credo,

    Gazeta nie musiała niczego zmieniać pod wpływem wpisów na blogu En passant, ze szczególnym uwzględnieniem wpisu Pańskiego autorstwa. Zajawka z artykułem znajduje się na portalu od wczoraj wieczorem mego czasu, czyli od wczesnych godzin rannych czasu polskiego.

  336. @Mag
    Jużci prowda! Parę mądrych rzeczy np. Mickiewiczu się przytrafiło, ale jak wspomnę tę Świteź, co „jasne rozprzestrzenia łono” albo „z chińskich ziół ciągnione treści”, to dostaję wyprysków boleści… Choć wiem, że na swój czas obaj byli wporzo. Chociaż przecież w tym samym niemal czasie funkcjonowali Norwid czy Maurycy Mochnacki, jakby z innej epoki. Ale w temacie poetów dojrzałych romantycy mało są przydatni, wszak gruźlica i inne takie zabierały ich młodo. Ja gdybym zszedł był młodo, też może byłbym wieszczem, chociam nie napisał niczego był jeszcze…
    Miło się z Tobą poprzekomarzać…

  337. Jacobsky, ale mój komentarz ukazał się nie wczoraj, tylko 4 listopada. Czyli jako paranoik miałem prawo uwierzyć, że artykuł GW był ripostą na moje zarzuty.

  338. Jurek Credo,

    tak, miałeś prawo wierzyć. Gratuluję wysokiego mniemania o sobie.

  339. Dziękuję, Jacobsky.

  340. Jurek Credo,

    a tak naprawdę, to wystarczy sprawdzić datę publikacji artykułu (7 listopada) oraz to, co jest w nim napisane:

    W książce „Maestro”, która dzisiaj ma premierę , Marcin Kącki, reporter „Gazety”, ujawnia, że milczenie trwało 40 lat, a jego kulminacją była sesja poznańskiej rady miejskiej.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,14907274,Tajna_pedofilia.html#ixzz2jxwdno8j

    Książkę Kąckiego wydaje Agora S.A., a więc odpowiednio nagłośniony artykuł w GW stanowi część kampanii promocyjnej tej książki,do czego Agora S.A ma naturalne prawo jako wydawca GW oraz opracowania Kąckiego. Podejrzewam, że Gazeta, jak każdy inny dziennik będący częścią koncernu medialnego, ma swój harmonogram jeśli chodzi o artykuły nie koniecznie związane z najświeższymi wiadomościami (a taką nie jest historia pedofilii wśród „Słowików”), ale odnoszące się do innych wydarzeń medialnych sygnowanych przez swój koncern. Pańskie wpisy na blogu En Passant naprawdę nie mają żądnego wpływu na cokolwiek, proszę mi wierzyć. Moje również.

  341. cejrowski kadett

    ” Otóż oświadczam, że Cejrowski to obrzydliwy kabotyn epatujący niewątliwie świadomie poglądami ksenofobcznymi i rasistowskimi, obłudnie udający katolika (bo chrześcijaninem na pewno nie jest), oczywiście, prawdziwego, czyli polskiego katolika.”

    Podpisuję się pod tymi słowami. Proszę przekazać zainteresowanemu.

  342. Jacobsky, wierzę Ci. A czy Ty mi uwierzysz, jak Ci powiem, że uparte przekręcanie cudzego nicku nie świadczy o wybitnym poczuciu humoru?

  343. kozetka,

    uważaj ! Absolwent już znikł z tego blogu …

    Kadett czuwa !

  344. Jurek Cedro,

    jestem dyslektykiem bez poczucia humoru, a jesśli przekręciłem nick, to przez nieuwagę/niechlujstwo, za co dię kajam.

  345. Jacobsky, dziwne, że Twoja dysleksja bez poczucia humoru dotyczy tylko mojego nicku.

  346. Jurek Cedro,

    Ja też. Niezbadane są wyroki… Z tym że raz jeszcze proszę o nie przywiązywania tak wielkiej wagi do Pańskiej własnej osoby. To w końcu tylko blog…

  347. Andrzej Falicz
    7 listopada o godz. 12:42

    Jedrus, tak sie sklada, ze nie jestes zadnym autorytem moralnym, poniewaz nie wyczuwasz tego straszliwego moralnego smrodu, ktory wieje od PISu i Kaczora. Masz zatkany nos. Wiec nie pouczaj jak daltonista o kolorach. A w przypadku Kaczora, Macierewicza i reszty tej szajki pozostaje tylko smiech, ktory ty z jakichs powodow nazywasz rechotem.
    Zaraz zaczniesz cos plesc o Platformie i problem polega na tym, ze mnie sie Platforma tez niezbyt podoba, ale jednak szambo jest tam, gdzie ty swym zatkanym nosem wyczuwasz roze. Dopoki nie zgodzisz sie z tym, ze za katastrofe smolenska odpowiada Kaczynski, to tak dlugo bedziesz mial ten nos zatkany . Miej sobie zatkany, ale nie wymadrzaj sie, skoro nie masz pojecia na temat tego , co to jest podlosc bez granic.

  348. bib
    Czasem to nawet lepiej może zejść młodo, albo przynajmiej w porę, zostawiając po sobie udatne i obiecujące rzeczy.
    Weź np. takiego Borowskiego Tadeusza. Dobre wiersze pisał za okupacji, a i jeszcze po wojnie świetne opowiadania, a potem mu odwaliło ciężko, socrealistycznie, aż się bodaj powiesił, a w każdym razie samobójczo skończył.
    Jego koledzy rówieśnicy, niezwykle uzdolnieni poeci, Baczyński, czy Gajcy zginęli w powstaniu warszawskim. A bo to wiadomo, co by z nich jeszcze wyroslo albo się wykoślawiło w okresie stalinizmu lub później.
    Nie wiem, czy aby uchodzi nam tak odbiegać od poważnych problemów bieżących naszej „umęczonej ojczyzny”, jak mawia Kartka z podróży, ale może to lepsze niż przepychanki słowne i przysrywki między blogowiczami (niektórymi)?
    Pozdro

  349. @kozetka
    mnie kompletnie nie interesuje do czego kozetce służy kozetka albo inna leżanka, chociaż lewackie poglądy kozetki są mi znane. Nie jestem w ogóle ciekaw czy kozetka należy do towarzystwa qeerowego – czy jest gejem, transwestytą, żyje z innym gejem, żyje z krzewienia genderyzmu po chłopskich zagrodach, czy może jest pedofilem, sodomitą lub innym przedstawicielem rasowych odmieńców?

    A może kozetka jest po prostu zwykłym czerwonym kapturkiem? Musi chyba należeć do jakiejś podgrupy nierasowych odmieńców, stąd ten rasizm i ksenofobia dostrzegana u WC, pod którymi się kozetka ochoczo podpisuje. Czy geje i tęczowe kapturki to jakaś nowa rasa..? Czyżbym coś przespał..? 😉

  350. bib
    Zapomniałam tylko dodać, że z tych samych powodów JMR, niestety, za dlugo żyje, a zostawiłby po sobie tyle świetnych książek hitoryczno-literackich, eseii, kilka tomików fajnych wierszy, a tym czasem wziął i zwariowal.
    Dalibóg, nic tego nie zapowiadalło. Pamiętam go sprzed lat z IBL-u, jako jego poniekąd uczennica (miszcza). Był przeuroczym, błyskotliwie dowcipnym i rozsądnym facetem

  351. Jacobsky.
    i co z tego, że Ty jesteś istnieniem jakoby Cię w ogóle nie było..? Młócisz tu jeno dawno wymłóconą słomę… 😆

  352. Kartka z podróży
    7 listopada o godz. 12:21 pobladzil w Gender………, a Mag nie protestuje…..
    Saldo mortale

  353. kadett
    Jakież to prymitywne nazywać wszystko, co ci się nie podoba, lewactwem jako pogardliwym określeniem – wytrychem.
    To poziom „intelektualny” rodem z gazetki braci Karnowskich, GP czy „niepokornych” portali, które żyją w wirtualnym świecie równoległym.
    Tu jest, kadetcie, Ziemia i „Polityka” , więc czego tutaj szukasz? Może guza?
    Ale skoro zostałeś oddelegowany z tamtego świata i masz do spełnienia misję, to się nie dziw, , że nie jesteś miło traktowany.
    Ja Kuba Bogu, tak Bóg Kubie.

  354. kadett
    7 listopada o godz. 15:25
    A ja cie zawiadamiam, ze nikogo tu nie interesuje,ze ciebie kozetka nie interesuje. Twoje nieinteresowanie sie kozetka, nieinteresowanie sie zboczeniami kozetki, ktore skads wytrzasnales sa moze wazne dla ciebie, ale musisz wiedziec, ze nie jestes pepkiem w srodku swiata, w zwiazku z czym twoje obsesje, ktorie jak powiadasz, ciebie nie interesuja,chyba cie jednak interesuja, skoro tyle rozpisales sie na temat kozetki. A moze ty podrywasz kozetke, co, moze ty masz takie ciagoty.
    A co slychac u twojego kumpla faszysty Cejrowskiego ? Czy juz dopadl absolwenta ? Wszyscy sie bardzo boimy o los absolwenta, bo wiem, ze razem z tym faszysta jestescie bardzo, bardzo grozni i w dodatku niebezpieczni !!!

  355. Ciag dalszy c y n a m o n o w e g o gadania…………..

    Ponizej wolanie o pomoc z atrybutami przypominajacymi faszyzujacy jezyk endokratow (Narodowych Demokratow:
    1. cynamon29 pisze:
    2010-12-22 o godz. 00:11
    Mamy małego s z c z u r k a – s z p i e g a, który nas podgląda z sąsiedniego blogu Daniela Passenta i bezczelnie nas obgaduje, o b s m a r c z a, degrengoladzi ! Ten s z c z u r e k to ufoludek zamieszkały w Helwecji, wzrostu haniebnego, o k r ó t k i c h r ą c z k a c h,
    Dalej posuwa sie cynamon29 do srodkow chemicznych:
    …Kiedyś, na takie “zjawisko”, bardzo pomocny był “A z o t o x”, ale w dobie
    dbałości o środowisko naturalne, ów środek został wycofany z obiegu
    i użytku (wedle mnie – w pełni chwalebnie).
    Proponowana opcja małych s z c z u r k o-s z p i c l i, jest według mnie nie do
    przyjęcia!
    ….Mając na uwadze, jakże potępienia godne zajścia na Białorusi, pałowanie
    oponentów obecnej “władzy”, zamykanie ludzi bez wyroku po więzieniach, kpiny z wolności ludzkiej, jestem pełen obaw o nasze dalsze prawa na
    egzystujących dotąd pokojowych i humanistycznych blogach….
    …T u m o r (rak jako choroba przyp. moj) poddaństwa wszelkim terrorystom, jest nam powszechnie obcy!
    Nie chcemy przeżywać tego jeszcze raz!
    Kolejny, niezasłużony raz!
    Liczę na Wasz odpór i przeciwstawienie się tym podłym i niecnym, obliczonym na ograniczenie naszej wolności, zakusom!…
    Ponizej ostrzega cynamon29 przed zaraza terrorysta i rasita:
    1. cynamon29 pisze:
    2010-12-22 o godz. 13:03
    Oho, z a r a z a helwecka się rozszerza !
    Troll już się nie mieści w ramach swej nienawiści na blogu D.Passenta
    i szuka nowych przestrzeni cyjankalowania i cykutą poczęstunków…
    1. cynamon29 pisze:
    2010-12-22 o godz. 16:21
    …Na obydwu blogach mam wystarczająco wielu świadków na to
    kto jest tu t e r r o r y s t ą i r a s i s t ą…. Napotkaj najbliższe lustro i się przyjrzyj!

    Saldo mortale
    PS
    C y n a m o n o w y p r e k a r iu s z jest mi obojetny, jego gadanie (nie mowa, nie jezyk) owszem…..

  356. W końcu to tylko blog.

    Nie przesadzajmy z tą skromnością i niską samooceną. Wszak blog to my, z redaktorem na czele. Czyż blog nie może pełnić funkcji lecznicy psychiatrycznej? Oczywiście może – odpowiem sobie wprost na to banalne pytanie – oczywiście bez gwarancji wyleczenia, aczkolwiek blog ulgę przynieść może, wszak blog jest bezpłatny. Redaktor wyjątkiem.

  357. J. Pokorny,

    pozostane przy swoim – w końcu to tylko blog, jeden z bardzo wielu, tak na marginesie.

    http://en.wikipedia.org/wiki/On_the_Internet,_nobody_knows_you%27re_a_dog

    Hey, you never know…

  358. mag,
    odejdź niedobra kobieto, nie prowokuj po raz nie wiadomo który swej krzywdy… nawalanki a’la abiturient zachciało się od wczoraj..?

  359. Takie przypadki też bywają, czyli jak kapłan widzi świat

    Oto wypowiedź księdza Bochyńskiego dla lokalnego tygodnika w Piotrkowie Trybunalskim:

    „Ale mamy i dzieci 10-letnie, trochę starsze i znam przypadki, gdzie ich życie intymne potrzebowało wcześniejszego zaspokojenia. Same dzieci „wchodziły” do łóżek dorosłych, chcąc być spełnionym. I to był wybór dziecka – mówił.”

    Mój komentarz
    I takie przypadki myślenia wśród duchownych się zdarzają i to wcale nie tak rzadko. Niedawna wypowiedź ważnego biskupa polskiego pochodziła z tej samej przegródki.

    Księża (pewna znacząca część kleru) w Polsce myślą, widzą świat schematycznie, stereotypowo do bólu. Taka została im nadana formacja w seminariach, taka jest tradycja kościelna, która w Polsce zakrzepła na 19 wieku, taka jest praktyka posługi kapłańskiej nacechowana paternalistycznym autorytaryzmem, ograniczona obcowaniem z coraz to węższymi środowiskami społecznymi, popadająca z jednej strony w głęboki tradycjonalizm, a z drugiej czepiająca się koniunkturalnie wszystkich, którzy dają szanse na zakotwiczenie, na utwierdzenie w społeczeństwie, a tak się składa, że są to środowiska nie tyle głęboko konserwatywne, co prawicowe, co w Polsce oznacza – endeckie.

    Takie poglądy, jakie głosi ten ksiądz, trwają i mają się dobrze w dużej części społeczeństwa. Sam niedawno słuchałem wypowiedzi przeciętnego krajana, który był przekonany, ze sędzia ponad prawo powinien przedkładać interes obywatela i jeśli któś był na promilach, to należy mu się wyrozumiałość. W pewnym stopniu te promile zwalniają go odpowiedzialności, bo wiadomo – człowiek napruty nie wie co robi. Podobnie jest z czynami pedofilskimi. Skoro dziecko samo wchodzi do łóżka, to dorosły nie może być w pełni odpowiedzialny.
    Ręce i nogi opadają.

    Takie jest odbiór prawa w Polsce, taki wygląda poszanowanie godności drugiego człowieka, taki jest światopogląd dużej części społeczeństwa.

    Dziecko samo wchodzi do łóżka dorosłym.
    Ten ksiądz powinien natychmiast wylecieć ze służby kapłańskiej. Ale nie w Polsce. W Polsce można tylko o tym marzyć. Nie ten klimat, nie ta gleba, nie te tradycje.
    Pzdr, TJ

  360. kadett
    7 listopada o godz. 15:25

    Cieszę sie, że zaczynasz mówić o WC z poczuciem humoru. Z tym bardziej ci do twarzy niż z komicznym zadęciem à la Don Quichotte w obronie tego utalentowanego dziennikarza, ale marnie prezentującego się Polaka-katolika.

    Dużo lepiej wychodzą ci komentarze sportowe aniżeli dobieranie łatek blogowiczom, którym lubisz w dobrze znanym PiSowskim stylu insynuować taki czy inny życiorys, a co jest de facto tylko i wyłącznie potwierdzeniem twoich fobii i alergii.

    Uciekasz przy tym od podniesionego przez Absolwenta meritum, jakim są gorzkie, a w dużych dawkach nawet trujące migdały, którymi w mediach handluje Cejrowski – dziennikarz. Racz się sam nimi, ale nie bądź śmieszny – nie wymagaj od polskiego sądu, aby wystawiał WC świadectwo uczciwości moralnej.

  361. TJ
    Zgadzam się z Twoją opinią. Dodałbym tylko, że księża są przyzwyczajeni do tego iż nikt z nimi nie polemizuje. Nauczyli się, że ich się tylko słucha. Dlatego plotą takie bzdury, bez krztyny odpowiedzialności za własne słowa.
    I tego system ich nauczył w ostatnim dwudziestokilkuleciu. Między innymi traktując jak parszywe owce media antyklerykalne. Na przykład od powstania NIE nie dyskutuje się na temat materiałów publikowanych przez Urbana. Urban jest a jakby go nie było. Media nie powołują się na Urbana. Również Palikotowi, jak zauważyłem po powrocie do kraju, zarzuca się nudę monotematyczności antykościelnej.
    Kler w tym kraju po prostu nie jest przyzwyczajony do krytyki. Jest rozbestwiony wieloletnim bezkrytycyzmem. Ale to system go do tego stanu degeneracji doprowadził.
    Pozdrawiam

  362. ET
    6 listopada o godz. 10:56

    Pisze analfabeta: ” Ja widze w Polsce Polske,…”

    Tiechnika balszaja, a kultury niet ?

    Ani przecinków, ani ” ą ” , ani ” ę „.

    Tak już ,mają dewianci, mieniący się Polakami !

    Pozdrowionka.
    (psychiczny)

  363. Jacobsky 14, 31
    Zacytuję ci Marka Twaina ” wiadomości o moim zniknięciu są mocno przesadzone”. Jak tylko posprzątam w obejściu, zabiorę się za „Bosonogą Contessę” – ulubienicę wszystkich warszawskich gejów i jego druha z CK Armii.

  364. zezowaty
    7 listopada o godz. 8:59

    ” Cynamon29
    Nazwać jednego artystą a drugiego posłem to obraza dla znaczenia tych słów – to tak samo jakbyśmy Hofmana nazwali prawdomównym.
    Rzecz trzeba nazwać po imieniu.”

    Jam sam artysta, wedle dyplomu.
    A żem g…o, nie artysta, …ale jak już, toto chyba Hofman artystą wszechetecznym jest !
    Ale żeby aż takimż ?!

    Pozdrowionka.

  365. kozetka,
    poglądy WC mogą być bardzo odległe od kozetkowych, bo ludzie różne poglądy miewają i różnych wartości gotowi są bronić, często za cenę przyszywania ich do rasizmu, faszyzmu, nasizmu, pisizmu i Zeus wie czego jeszcze. Wystawianie cenzurek przykładnego katolicyzmu w żadnej mierze nie przystoi osobom, które obnoszą się ze swą wrogością i nienawiścią do wszystkiego, co mieści się w tradycyjnie rozumianej wierze katolickiej. Słyszałem z ust WC często słowa b. niechętne np. gejom, ale nie wzywał WC do tępienia gejostwa, nie nakłaniał nikogo do wojny z gejami. WC jest strażnikiem tradycyjnych chrześcijańskich wartości, broni ich i ma do tego prawo. Z pewnością nie jest rasistą ani faszystą. Reprezentuje WC nieugiętą postawę wobec zalewu polit-poprawności i nowych lewackich ideologii zrównywania wszystkiego ze wszystkim, dlatego jest tak ostro atakowanym obiektem przez kapłanów nowych religii świeckich.

    Żyj kozetko zdrowo i kolorowo (tęczowo) i nie nadużywaj słów nadaremno przeciw bliźniemu swemu.

  366. absolwent,

    cieszy mnie, że zyjesz, bo już myslałem, że komando WC, nasłane z racji donosu kadetta, zajęło sie Tobą odpowiednio.

    Pozdrowienia

  367. absolwent
    7 listopada o godz. 18:30

    byłeś blisko , ale oryginał z M. Twaina brzmi:

    ” Doniesienia o mojej śmierci, są wielce przesadzone ”

    Serdeczności i …

    Pozdrowionka.

  368. Absolwencie. A ty, Jacobsky, tez

    Bosonoga Pepitę to ty lepiej sobie odpuść

    http://www.google.ca/imgres?imgurl=http://jessicaleejernigan.typepad.com/photos/uncategorized/barefoot_and_pregnant_in_the_kitchen.jpg&imgrefurl=http://jessicaleejernigan.typepad.com/pepita/2006/05/barefoot_pregna.html&h=471&w=353&sz=94&tbnid=pcB7SamnKLtelM:&tbnh=90&tbnw=67&zoom=1&usg=__D3_Ci-2Kji0YCMP6iuTQ-pL6rqQ=&docid=bQdpG5GbMVSl0M&sa=X&ei=_dN7UoO0JM_EiwLa1IF4&ved=0CDsQ9QEwBQ

    Ona nie tylko butów została pozbawiona przez jej gejowskiego partnera. Buty on jej zabrał i zamknął w pawlaczu po to, żeby na ulice nie mogla wyjść. Co uczyniwszy, w kuchni ją na stałe zaparkował, zapłodniwszy uprzednio. In vitro, of kors.

    Na internecie nie widać, ze osoba waląca w klawiaturę bez opamiętania jest zamknięta w kuchni, nie ma butów i znajduje się w wysokozaawansowanej ciąży. Dokładnie tak samo jest z psem. Nie wyczujesz

  369. absolwent
    7 listopada o godz. 18:30

    Ciekawość ma nie ma granic.
    Kto to (co to ) jest :
    „Bosonoga Contessa” ?

    Pozdrowionka

  370. Lewy
    7 listopada o godz. 15:50

    A o ciekawszych sprawach nie możesz, Lyończyku ?
    Marnujesz czas i adres !
    O energii elektrycznej już nie wspomnę !

    Pozdrowionka.

  371. Coś dla Jacobsky’ego z klasyki ministerialno-sienkiewczowskiej:
    – Idziemy po was!
    Odpowiedź udzielona ministrowi przez policjantów:
    Idziemy po ciebie!

  372. J. PokornyJ. Pokorny
    7 listopada o godz. 16:02

    „…pozostane przy swoim – w końcu to tylko blog, jeden z bardzo , wielu , tak na marginesie.”

    No i tu Się z Tobą nie zgodzę .
    ” En passant ” , jest jedynym blogiem, gdzie mądrzy ludzie wymieniają swoje mądre myśli ( no może z wyjątkiem @ET i
    @ kadetta).
    To baza dla wolności ludzkiej, dla szeroko pojętej demokracji,
    dla prawdy polaków, o polakach.
    Popatrzcie na inne blogi tylko ” Polityki „, ile wpisów ? 27, 121 ”
    A u nas 300, 500, jakieś pół roku temu zakładałem się z @Jacobskym, że osiągniemy tysiąc !
    Niestety nie wyszło !
    Sadysta , Daniel Passent, krótko przed osiągnięciem naszych
    1 000 tysiąca wpisów, wrzucił swój nowy felieton !
    I po pokach, jak mawiają gołębiarze !

    Ale o czym to świadczy ?

    Świadczy o tym, że ten blog jest wręcz oblegany !
    Cieszy się popularnością !
    Przyciąga ludzi, którzy chcą w nim uczestniczyć !

    I tak jak nie zgadzam się z J.Pokornym, tak zgadzam się z tym
    że Daniel Passent, stworzył tu prawdziwą agorę !

    (Panie Gospodarzu, niech się Pan przedwcześnie nie cieszy! )

    My ! Uczestnicy tej agory, potrafimy dowalić !

    Pozdrowionka.

  373. Cynamon 29
    Może o to chodzi Absolwentowi?
    http://www.youtube.com/watch?v=QXjFFzDYFL0
    Pzdro

  374. Sorry:
    Słowa ” I po pokach ” powinny brzmieć: ” I po ptokach „,

    Przepraszam.

  375. „kadett
    7 listopada o godz. 16:22
    mag,
    odejdź niedobra kobieto, nie prowokuj po raz nie wiadomo który swej krzywdy… nawalanki a’la abiturient zachciało się od wczoraj..? ”

    No i widzisz @ mag, masz swojego osobistego tawarisza Stalina !
    A nie każdy go ma !

    Pozdrowionka.

  376. kadett,

    A idzcie po mnie – na zdrowie ! A jak juz dojdziecie, to usiadzcie sobie i odpocznijcie. Chodzenie moze zmeczyc, podobnie jak uganainie sie za wyimaginowanymi wrogami.

    Swoja droga, kiedys bywal tutaj niejaki Bernard, ktory grozil, ze spisane beda slowa i czyny…

  377. jeszcze o kobietach, między innymi

    Moi drodzy,
    Trochę podsumowując, co napisaliście w ciągu dnia – chciałabym zwrócić uwagę na pewien istotny, moim zdaniem, i bardzo uwierający aspekt życia w naszym społeczeństwie.

    Nie mam nic do tego, jeśli kobieta lubi leżeć dywanikiem u stóp męża – jej wybór. Ani do tego, jeśli kobieta lubi, gdy mąż jest dywanikiem, a jemu też to pasuje – ich sprawa.
    Słowem nie odzywam się, gdy ktoś ma pragnienie, by leżeć 24h na dobę krzyżem w kościele – to też jego/jej wybór

    Nie ośmieliłabym się oczekiwać, że inni ludzie będą dostosowywać się do moich przekonań.
    I wśród ludzi, których spotykam, jestem w ogromnej mniejszości.

    Historia o zmianie nazwiska bardzo dobrze zilustrowała problem. Mnie nie przeszkadza, że teściowa, ciotki, kuzynki zmieniły swoje nazwisko, ale one dały sobie prawo do krytyki mojej decyzji.

    Nie są jedyne – żeby w Polsce żyć według przekonań, które nie są zbieżne z przyjętym owczym pędem, trzeba się naużerać, wykłócić, nauczyć zwrotów, które stawiają natręta do pionu.

    Może to i dobrze, ciągle trzeba mierzyć się z samym sobą, utwierdzać w przekonaniu, dokąd się zmierza, ale z drugiej strony – dlaczego trzeba się męczyć?

    Nie znoszę narastającej w Polsce tendencji, że kto nie z nami, ten przeciwko nam.
    Absolutnie nie.
    Kto nie z nami, ten może całkiem fajnie pogadać na inne tematy.

    pozdrowienia

    PS. Lewy – Twoja córka powinna mieć prawo zmienić nazwisko na nazwisko męża, to przegięcie w drugą stronę.
    Myślę, że rację mieli starożytni Rzymianie – matka jest zawsze pewna, wiec wystarczy nazwisko taty:)

  378. Jacobsky
    Pamiętam Bernarda. Świetne sceny opisywał. Na blogu nawalanka, bo faceci w kominiarkach szaleli, ludzi w kajdanach wlekli a Bernard chcąc wyrazić poparcie społeczne dla IVRP i Prezesa Kaczyńskiego opisał brzeg wiślany, którym idzie facet trzymając za rękę dziecko. W drugiej ręce trzyma butelkę piwa. I idzie tak rozleniwiony brzegiem, brodząc po kostki w wodzie, patrzy z uśmiechem w przestrzeń i leniwie pociąga browara z butelki. A dziecko gaworzy. Bo tak dobrze, bezpiecznie jest w Polsce pod rządami pis.
    Brak mi Bernarda,
    Pozdrawiam

  379. Jiba
    Pamiętam, że za komuny wszelkie niepowodzenia społeczne uzasadniano indywidualizmem Polaków. Nawet mawiano o wrodzonej skłonności do anarchii rodaków.
    Z moich doświadczeń życiowych wynika, że to nieporozumienie. To historyczna pomyłka. Polacy tak naprawdę są bowiem skrajnie kolektywistyczni. To społeczeństwo kolektywne. Istny kołchoz. Tu się zbiorowość, wpasowanie w kolektyw tylko liczy. I konformizm.
    Pozdrawiam

  380. Jacobsky,
    po chuliganów, skinheadów, prowokatorów i inną dzicz to miał iść minister D. Tuska, ale nie poszedł, bo w ogóle to nie bardzo wie w którą stronę iść. Na wszelki wypadek patrzy pilnie i nasłuchuje skąd wiatr zawiewa i co mu podpowiada.

    Poza tym, jeżeli już cytujesz, to staraj się oddać wierność słowom poety. Najlepiej naucz się na pamięć. Może się przydać gdy godzina prawdy, prawa i sprawiedliwości wybije. Przynajmniej nie będziesz zdziwiony, bo ta przestroga w uszach Ci będzie dudnić… 😆

  381. Kartka z podróży
    7 listopada o godz. 20:28

    „Cynamon 29
    Może o to chodzi Absolwentowi? ”

    Kartko z podróży, czyś Ty całkiem zbzikował ?
    Za długie nogi, jak na jego ” progi ” !!!
    Poza tym nie cabrio, takie czy siakie, ale autobus.
    Najlepiej ” Jelcz ” , ” ogórkiem ” zwanym.
    By się chop napodrywałłłłłłłł !!!! ( przestrzeń w takim ogórku ).
    A latałby za nią , a latał !
    Przy tym smrodzie palonej ropy !

    Pozdrowionka.
    P: A Ava Gardner miałaby śmiechu ze śmiechu,uśmiechów wiele, kwintały, jeśli nie hektary !
    Tak to jest, jak dupek zabiera się, do nie dostosowanej do niego
    roboty !
    Wojsko ćwiczyć , ale kto mu na to w czasach NATO pozwoli ?

    Pozdrowionka.

  382. No nie, ten Kadett jest nie do wytrzymania. Toż sam GM”P” wytypował Bartka Wędrowniczka na premiera a on tu jakieś „pejoratywy wyszukiwowywuje”.

    Dla wyjaśnienia – GM”P” się przekłada na Główny Mundrol „Polityki”, co pisze:
    „Sienkiewicz ma charyzmę i energię, życiorys polityczny bez zarzutu i duże doświadczenie państwowe, jest prawnukiem pisarza. To dziś ścisła czołówka PO. Tusk się Polsce i swej partii przyda w innej roli, w Sejmie czy w Brukseli.”
    Skoro mundrol tak prawi, to coś przecież wie. Tak widać będzie.

  383. kadett,

    o ile pamiętam, to blogowy Bernard nie był poetą, a to właśnie jego cytowałem, a nie Miłosza, więc nie rozumiem o co Ci dudni w głowie…

  384. Kartka z podróży,

    dzięki za wspomnienie o Bernardzie. Akurat nie pamiętam tego sielskiego opisu jego autorstwa, ale za to słowa i czyny, to miały być spisywane utkwiły mi w pamięci.

    Gdzieś tam, w przepastnych archiwach blogów Polityki powinien być namiar na miejsce, dokąd Bernard wynióśł się z En passant. Chyba salon24, ale to w końcu nie jest takie ważne…

    Pozdrawiam

  385. Lewy,

    Tak sie sklada,ze ja glukowatych metafor w zwiazku z tragedia w Smolensku nie wypisuje.

    A Ty wraz ze stale nawalonym Orteqiem – jak czytam „macie niezly ubaw”.
    Moim szczerym zdaniem to gowniarstwo i cynizm – tzw. „luzne gumy” .
    Tzw fajno-polak albo wyzywajacy innych od faszystow albo rechocacy na pogrzebie wlasnej ciotki.
    Typowy elektorat PO – takie mini-nowaki z „pozyczonymi zegarkami”… nabijajcy sie z „frajerstwa” i smiejacy sie do rozpuku bo bacbci kule schowali na strychu.

    Wyobrazam sobie Was ja ponadpokoleniowo siusiacie z latarnii na krzyz na Krakowskim Przedmiesciu.

  386. Ło matko,
    kadett znowu straszy!
    Przedtem, że się poskarży Cejrowskiemu. Dzisiaj nedawno poszedl oczko wyżej, metaforycznie, ale groźniej.
    Przestrzegł imiennie Jakobsky’ego, że „godzina prawdy i sprawiedliwości wybije”, a na dodatek powołał się w sposób zakamuflowany na Miłosza.
    Toż noblista w grobie sie przewraca, kto go i dlaczego cytuje.
    Miłosz nie znosił „prawdziwych” patriotów. A oni o tym wiedzieli, dlatego protestowali, by Go pochować na Skałce.
    Chłopcy pisowcy już manipulowali Herbertem, aż się wdowa po nim wkurzyła.

  387. Andrzej Falicz
    7 listopada o godz. 21:56
    Jedrek, jestes uparty jak no wiesz kto,wiec ci powtarzam; nie jestes zadnym moralnym autorytetem, bo nie czujesz smrodu podlosci PISu.
    To ja wspolczuje panu Dereszowi, pani Komorowskiej i innym, ktorzy stracili bliskie osoby i cierpia z powodu bezczelnej hucpy Macierewicza,prosza zeby juz skonczyc z ta bezwstydnym zespolem, ktory sie mieni komisja sledcza. Ty tego nie widzisz, nie czujesz, nie wspolczujesz. Ja, Orteq i kilku innych wysmiewamy to szemrane towarzystwo,bo co innego mozna zrobic. TJot usiluje takich jak ty przekonac, ale daremny to trud. Pozostaje smiac sie z tych macierewiczowych hien, pozostaje smutek po tych niewinnych ludziach,tych stuardessach, pilotach, ktorych smierc zostala przyslonieta przez bohatersko poleglego prezydenta tysiaclecia.
    Wiec Jedrku nie pieprz wiecej,przetan sie oburzac moralnie, bo o moralnosci wiesz mniej niz jakis Hun czy Hotentota

  388. Andrzej Falicz od krzyża.
    Zostaw człowieku krzyż w spokoju, nie wymachuj nim, bo kto krzyżem wojuje ten od krzyża ginie. A czeka to niechybnie polskich klechów, jak się nie opamiętają oraz nawiedzoną katoprawicę.
    Nie prowokuj nikogo do siusiania, bo TU na pewno nikt na takie głupoty nie ma ochoty, choćby z powodów estetycznych, ale i nie lataj (w twoim przypadku tylko wirtualnie) w miesięcznice po Krakowskim Przedmieściu z nienawistnymi okrzykami i transparentami.
    Taka „odwaga” nic dziś w Polsce nie kosztuje.
    Policja nawet tyłki Wam ochrania

  389. Powiedziałem: odsuń się niedobra kobieto. Im dalej, tym lepiej.

  390. Jacobsky,
    Bernard to nie format abnegata i flejtucha, który mógłby powiedzieć: spisane będą słowa i czyny.

  391. Niedobra kobieta bluzga i bluzga. To jej żywioł. Jedyny. Przypomina w tym wypustkę, jaką posługuje się lewizna i żulia wszelaka. Wypuszczają taką panienkę na spokojnych ludzi, żeby ich zaczepiała i prowokowała do właściwych reakcji, a kiedy już reagują, wyłażą z ukrycia w ciemnej bramie – w glanach, z kastetami i bejsbolami i dalej gościa naparzać: a co to łachudro, na kobietę rękę śmiesz podnosić..?

  392. Kartka z podróży
    7 listopada o godz. 21:17
    Jiba
    Pamiętam, że za komuny wszelkie niepowodzenia społeczne uzasadniano indywidualizmem Polaków. Nawet mawiano o wrodzonej skłonności do anarchii rodaków.
    Z moich doświadczeń życiowych wynika, że to nieporozumienie. To historyczna pomyłka. Polacy tak naprawdę są bowiem skrajnie kolektywistyczni. To społeczeństwo kolektywne. Istny kołchoz. Tu się zbiorowość, wpasowanie w kolektyw tylko liczy. I konformizm.

    Mój komentarz
    Krajanie mają tożsamość zbiorową raczej stadną niż społeczną (oczywiście w dużej przesadzie), co oznacza emocjonalne zachowania, łatwe nakręcanie się w społecznościach, aż do granicy psychozy, skłonność do działania kupą mości panowie, a nie w uporządkowanym ordynku, konformizm stadny (bardzo rygorystyczny), a nie społeczny. Te wszystkie cechy stadne nabierają w społeczeństwie cywilizującym się wymiarów anarchicznych (nie mylić z teoriami np. Kropotkina).

    Świadomość stadna, to łatwe uleganie naciskowi otoczenia, wysoka czułość na sygnały międzyosobnicze, łatwe ich przekładanie na emocje i stosowne do emocji zachowania o dużym stoponiu „nagłości” (slomiany obień), wysoka elastyczność reguł zachowania, nie istnieje równość wobec obyczaju, czy reguł, a zachowania dozwolone wyznacza pozycja w stadzie (społeczeństwie). Hierarchię władzy buduje nie prawo, a aktualny układ sił w stadzie.

    To drugie, czyli świadomość społeczna, to ściślejsze poszanowanie reguł oraz równość wobec reguł, czyli jednakowe wymagania wobec wszystkich, niezależne od pozycji w społeczeństwie, więcej wypracowanych i przestrzeganych reguł współdziałania niż w stadzie, mniej emocjonalna współpraca. Nienawiść, obyczaj zarzucania chusty „jam ci jest”, posyłanie na ukamienowanie głosem tłumu, etc. zastąpione są prawem, planem działania, empatią i pragmatyzmem. Rozdzielenie celebracji od praxis współdziałania, wiara raczej reguluje wspólnotowość z poziomu ducha niż pełni rolę niezbędnego, obowiązkowego spoiwa i jest w sposób uznany współdzielona z wolnością sumienia. Itd.

    Teza o człowieku jako istocie społecznej została wywiedziona przez Engelsa i Marksa po zasięgnięciu przez nich ówczesnej wiedzy biologicznej, która wtedy była w powijakach. Dzisiaj taka „społeczność” człowieka, jaką uzasadniali naukami przyrodniczymi marksiści, jest bardziej uściślona, ma sens ściśle biologiczny i nie jest tak kategorycznie ujmowana i dopasowywana do społeczeństw ludzkich, jak oni sobie to wyobrażali.
    Pzdr, TJ

  393. Jacobsky
    7 listopada o godz. 20:54
    Kartka z podróży
    7 listopada o godz. 21:07

    A patrzcie ! Ja tego @Bernarda absolutnie nie pamiętam !
    Jakiś durnym, być musiał, bo mój ” zdeprawowany ” mózg
    ma taką dziwną właściwość, że durny absolutnie do mojego mózgu nie dociera ( wyjątkiem jest @ ET, który dociera do mnie, nawet
    w wodzie w kranie i w prądzie do lodówki) , do TV zastosowałem specjalną blokadę – po co mam ciągłe bzdury tego facia słuchać i oglądać ?!
    No dobra. @Bernarda nie pamiętam, ale za to doskonale pamiętam niejakiego @ Emmanula Goldsteina !
    Tyle w nim było goldu, co g…a, w g…e !
    Co o nim , gdzie przebywa ( mam nadzielę że nie w w Auschwitz) ,
    jeśli ktoś o nim coś wie, niech mnie , proszę powiadomi.
    Zboczeńcy też mają prawo do życia !
    A jak księża mówią : do miłości droga jest krótka ! zwłaszcza, tych
    między 10 a 14 rokiem życia – „świeże mięsko ” , obłapimy do społu

    A tymczasem drogie koleżanki i koledzy na tym blogu,
    życzę miłej i spokojne nocy !

    Pozdrowionka.

  394. Nemerze,
    że też lepszego nie znalazłeś wizjonera i selekcjonera premierów niż ten dżentelmen z fularem pod szyją. Kiedyś dżentelmen z fularem Paligłupa do Stańczyka Matejki porównywał, co skwitowałem salwą śmiechu. Prawnuczek Henryka też fular nosił nim ministrem został. Fular jak widać zbliża ludzi.

  395. Andrzej Falicz (21:56)

    „Ty wraz ze stale nawalonym Orteqiem – jak czytam ‚macie niezly ubaw’. Moim szczerym zdaniem to gowniarstwo i cynizm… Wyobrazam sobie Was ja ponadpokoleniowo siusiacie z latarnii na krzyz na Krakowskim Przedmiesciu.”

    Lewy dobrze rzekł w odpowiedzi

    Jak trzeba będzie to czemu nie? Do uwierzenia w gusła i w strachy na wróble jeszcze mi trochę zostało. No, chyba sie za bardzo nawale. Wtedy to nawet uwierzę w bajki zamachowe buch buch

    Tak, przy okazji, zastanawiam ja się. O czym Putin, i jego doradcy w sprawach polskich, wiedzieli na wylot? Tamtej wiosny 2010 roku?

    Oni na pewno wiedzieli o tym, ze biskupi polscy przebaczyli biskupom niemieckim hitlerowskie zbrodnie już ponad 40 lat temu. A były to przecież zbrodnie nieporównanie większe niż zbrodnia katyńska. Tuskowi nie pozwolono na owo przebaczenie Putinowi i jego Rosjanom, owych zbrodni. Zresztą, on sam nie wydawał sie zbyt przekonany o tym pojednaniu’. Obciążenia historyczno-POPiSowe były zbyt silne..

    Choć Putin urodził sie grubo po Katyniu, to jednak przepraszał Polakow, w imieniu swojego narodu, za te stalinowska zbrodnie. I wszystko okazało się na nic! Kaczysci musieli lecieć do Smoleńska trzy dni później. I kasować te rosyjskie przeprosiny. I te probe pojednania pomiędzy dwoma narodami. Czy były podobne kasacje pojednania polsko-niemieckiego 40 lat temu?

    Najgorsze jest to, ze chyba się ta kasacja kaczystom udała. Choć nie obeszło się bez śmiertelnych ofiar. W sumie, było tych ofiar 96. Zginęła elita RP. W przeważającej swej części, była to elita RP IV. Tez ludzie. choc wredni jak sto belzebubów.Ta liczba ofiar nie była, na szczęście, porównywalna z ponad dwudziestoma tysiacami ofiar katyńskich 70 lat wcześniej. Ofiar przecież tez złożonych z ówczesnej elity narodu polskiego.

    Miliony polskich ofiar hitleryzmu nie były porównywalne z niczym.. To pewnie ta nieporównywalność pozwoliła, prawie pol wieku temu, na pojednanie Brandt-Cyrankiewicz. I nikt tego pojednania nie pojechał skasować! Ani na trzeci dzień ani po ponad czterdziestu latach. Obciach to czy absmak, taki brak konsekwencji w Narodzie? Obowiązkowo duże N..

    O skojarzenie tych kilku faktów, dzisiaj już historycznych, zbyt łatwo było, żeby go nie poczynić. Izwiniajus

  396. Wieści z Barclay
    Don’tcryformeArgentina nie sprostał Dżokerowiczowi, podobnie nie udało się Ryszardowi o lwim sercu wygrać z królem Rogerem. Tym samym otwiera się szansa przed Rogerem, by wciąż walczyć o 1/2. To będzie mecz! Don’tcryforme grał kiedyś z Rogerem rozwiązanie w 3 secie do 19! (1/2 IO w Londynie), przez co zimny obiad musiałem jeść. Lato było, zimny tak bardzo nie przeszkadzał.

    Ryba zdążył wtedy 3 razy w towarzystwie swoich psiaków Operę Leśną obejść w koło, po czym, żeby mu się w głowie nie zakręciło, poszedł prosto do Orłowa dziki płoszyć, do tego parku leśnego, co od parkingu w dół do plaży prowadzi, a kiedy wrócił do domu, oni dalej grali…

  397. kadett
    O ile znam polszczyznę, to bluzg oznacza używanie ordynarnych lub uznawanych powszechnie za obelżywe epitetów na określenie adwersarza typu (wymieniam te najłagodniejsze „bluzgi”): idiota, kretyn, wariat lub jego dyspozycji w sensie czynności, że np. bredzi, pieprzy bez sensu, albo jeszce ostrzej (nie będę cytować).
    Ja szanowny panie nie bluzgam. Co najwyżej pozwalam sobie na złośliwości i wyśmiewanie się z czyjeś hiopokryzji, zakłamania, stronniczości, torpedowania REZCZOWEJ WYMIANY ZDAŃ, bo ty robisz uniki mniej, czy bardziej zręczne albo odwracasz kota ogonem. Podobnie zresztą jak Falicz.
    A „moim żywiołem” jest wymiana zdań na zasadzie dyskusji, nie bluzgi.
    Co ja na to poradzę, że z tobą dyskusja jest niemożliwa.
    Wymień choć jedną osobę na tym blogu, z którą naprawdę dyskutujesz, chyba, że sprawa dotyczy tenisa.
    Nie ma zamiaru stąd się „oddalać” tylko dlatego, że moja obecność ci się nie podoba.
    Ja cię donikąd nie odsyłam.
    Pisz sobie, co chcesz, ale nie odbieraj innym prawa do recenzowania swoich wypowiedzi. Od tego jest blog, który – w dodatku – nie jest naszą „własnością”.

  398. Cynamon 19.01
    Zarówno Ty, jak Jacobsky oraz Lewy, macie prawo nie wiedzieć kim jest „bosonoga contessa”, ale warszawiacy powinni domyślić się bez trudu. Kiedy już ogarnę obejście, zaminuję teren, wykopię bunkier i transzeję z której będę się bronił przed siepaczami Bieglera, to podam więcej namiarów.
    Zapraszam Kartkę, Cynamona, Lewego, Jacobskyego, a także Kozetkę i Mag na wspólne biesiady i libacje w katakumbach. Piwniczka z napojami jest dobrze zaopatrzona. Będziem pili na pohybel!!!

  399. …obejść wkoło… (wokół) miało być!

  400. kadett
    7 listopada o godz. 22:31

    ”Niedobra kobieta bluzga i bluzga. To jej żywioł. Jedyny. Przypomina w tym wypustkę, jaką posługuje sięić , z tego blogu!

    Zostań na blogu , ty durniu, chamie jedyny, w swoim rodzaju !
    Zostań palancie, bardzo chętnie będę cię tępił za twoją głupotę !
    Uwierz, że frajdą dla mnie wielką jest , takich chamów jak ty, którzy nie potrafią dystansu i szacunku ukazać wobec KOBIET , tępić i unicestwiać !
    Poczekaj chamie jeszcze chwilę, a dołączą inni, a wtedy twe godziny na tym blogu będą policzone.
    Wielki tenisista od podawania piłek, dupku jeden !
    Może od liczenia żdżbel trawy , jesteś lepszy ?
    Ciekaw jestem ,czy w taki sam sposób, zwracasz się do swojej żony ?
    Jeśli jakąkolwiek masz .

    Bucu blogowy Nr. 1

    Palancie !
    Byłeś zawsze chamem, jesteś chamem i chamem być, już
    być nie przestaniesz !

    Dlatego ty bucu @kadettem zwanym.
    Jesteś ostatnim szczątkiem, ochłapem człowieczeństwa,
    gnijącą zgnilizną , na tym blogu.

    ( bez ) Pozdowionek.

  401. Niedobra kobieta to niedobre towarzystwo dla dobrych i łagodnych ludzi. Dobrzy i łagodni ludzie strzegą się niedobrych kobiet jak ognia.

  402. Zapomniałem dodać ilustracje pojednania-alternatywy

    http://slizewski.files.wordpress.com/2011/05/kaczyc584ski-putin2.jpg

  403. A za niedobrą kobietą – wypustką wyskoczył żul z bejsbolem z ciemnej bramy, co było do przewidzenia. Paszoł won dresiarzu z Chamburga.

  404. staruszek
    7 listopada o godz. 11:29
    przepraszam, zapomnialem, że ty teraz młeko, bo już niedaleko…
    http://de.wikipedia.org/wiki/Mateus_Ros%C3%A9
    1)The wine is mentioned in the lyrics of the 1973 Elton John song „Social Disease”: „I get juiced on Mateus and just hang loose.”
    2)Mateus Rose was amongst the brands said to be stockpiled in the vaults of Saddam Hussein’s palaces.

  405. Tristis ist anima mea
    Usque, jak mówią ad mortem.
    Oto się jesień zaczęła
    I nie ma komu dać w mordę

    Listopad, miesiąc nostalgiczny, depresyjny i deszczowy. Dusze potępione snują się blisko ziemi. A tu stolik bez gwożdzi ustawiony, litery i cyfry wypisane na białej karcie… talerzyk ze strzałką/wskazówką na środku… świece się palą,
    Towarzystwo przy stoliczku próbuje wywoływać duchy.
    Mam przeczucie, że wkrótce zjawi się jakieś zombi.

    Dobranoc – ja się stąd zabieram.
    Wywoływanie duchów, to nie moja pasja.

  406. Biegler 23.48
    Tylko wtórni analfabeci nie wiedzą że „obejście” to zagroda lub podwórko.

  407. @Kartka z podróży

    Gdzieś powyżej napisałeś o wrażeniu, że Twoja podróż budzi u innych ludzi zakłopotanie, a nawet kompleks.
    Mam podobne spostrzeżenie.
    Niewielu lubi tych, którzy zrobili coś, co wykracza ponad pojmowaną przeciętność, choć wydawałoby się, że to nic wielkiego.

    Od kilku lat spotykam mamy dzieciom na placu zabaw i nauczyłam się, że lepiej milczeć, co nie znaczy odpuścić.

    Bardzo przyjemna jest świadomość, że jak życie dokręci śrubę, to wystarczą plecak i trampki, by zatrzymać się nad Morzem Śródziemnym i pokazać dziecku jedyny w swoim rodzaju wschód słońca.

    pzdr

  408. Bysiu (0:06)

    Odpuść. Mateusa (wym. matusa) pijają niektóre babcie. Moja nie babcia tylko Babciusia jest. Babcia od lat nie zyje. Ogromna to różnica: no blood connections! Wiec Babciusia – lat tyle co ja posiada – wypluwa mateusa jak jej akurat tego świństwa poleje. Przez swoje skąpstwo ja to czyniąc, zresztą. Mateus to cienias cenowy.

    Babciusi nie oszukam. Mateus jest po prostu za słodki. I za tani. ‚Almost like juice’, słyszę za każdym razem. To jest wyrocznia której przeskoczyć nie lzia. Dobrze chociaż, ze znam języki obce..

    Mateusa omijam lukiem kurskim już od lat, z tego powodu. Rozumiem ze każdy ma swoje problemy z różnymi opiniami o różnych winach. Ja się z opiniami o winie matues zgodziłem, ostatnio z Babciusia. Gdybym się był z nią nie zgodził, wiedziałem co mnie czeka. Bez owijania w ręcznik: wycieraczka przed drzwiami do buduaru, ot co mnie czekało.

    Zgoda buduje, niezgoda banuje. Tak, to jest dobre słowo

  409. mag
    7 listopada o godz. 23:41

    ” Co ja na to poradzę, że z tobą dyskusja jest niemożliwa. …”

    Nic nie radż @madiziu, od tego są mężczyżni, na tym blogu
    (zaznaczam : „prawdziwi mężczyżni’) na tym blogu, żeby was chronić
    i bronić „kobitkli ” .
    Chamidło ,. niejaki @Kadetytytusiątko, dostał sporo .,,po ryjsku”
    za podejście do Ciebie, za całokształt podejścia do spraw ogólnych.
    Jak zwał tak zwał : kretyn , dureń , debil, wszskystko do niego
    pasuje. Mógłbym dodać parę innych epitetów (bom twórczym) ,ale już nie będę dobijał ” do skały ” tego debila.
    To że ma to miano( debil ) , wśród blogerów tego blogu, to żadna
    tajemnica,
    Sama o tym wiesz, z nawiązką.
    To że debil, też nie jego wina – geny się podobno dziedziczy !
    W każdym wypadku @mag, nie daj się ” zdołować ” , przez tego
    osobnika, bo on ma więcej problemów , niż my razem włosów na
    głowie, a czuprynę mam bujną. ( mimo że szarawa mi wychodzi )

    Pozdrowionka.

  410. W Polsce manewry wojskowe, tymczasem amerykańscy weterani na witrynie „Veterans Today” twierdzą, że za aferą szpiegowską NSA stoi de facto Izrael, a pośród tamtejszych kongresmanów mieszających ogonami w kotle jest wielu „izraelskich sługusów”, jak np. p. Feinstein. Żadna niespodzianka po słynnych 29 standing ovations w Kongresie dla p. Netanjahu itd., ale dobrze to usłyszeć od człowieka doświadczonego, emerytowanego amerykańskiego profesora, p. Jamesa Fetzera z University of Minnesota:
    http://www.veteranstoday.com/2013/11/03/israel-pulling-the-strings-of-nsa-surveillance-program-james-fetzer/

    Za kilka dni Święto Niepodległości, p. Kopacz wzywała w telewizorze do wysyłania okolicznościowych kartek wydanych ponoć na tę okazję, chciałem zadośćuczynić, z przyjemnością nawet, jednak na poczcie o kartkach nikt nie słyszał…

    Cóż, poszedłbym na marsz, ale mam kawałek, a i perspektywa możliwej prowokacji, prawdopodobna na ca. 99,9 procent niespecjalnie zachęca. Nie po to przecież sprasza się do Polski wszystkie dyspozycyjne kamery świata na 11 listopada pod pozorem szczytu klimatycznego, żeby nie zrobić z tego żadnego użytku. Starannie zaaranżowana przez odpowiednie wywiady zadyma nie tylko kolejny raz popsuje to wielkie święto Polakom, zniesławi czarną propagandą polski naród, utrwali kreowany podłymi narzędziami typu „Pokłosie”, „W ciemności”, czy „ich matki, ich ojcowie” wizerunek, ale posłuży także zapewne do nadepnięcia na ogon pełzającej faszyzacji świata Zachodu, dla zagęszczenia ruchów i rychłego uchwalania zamordystycznego „prawa”, którym okupujący UE gang zechce z wigorem walczyć z wrogami totalitaryzmu, gdyż do r. 2017 czasu pozostało już naprawdę niewiele, a po drodze jeszcze rok 2015, czyli setna rocznica ludobójstwa chrześcijan w Armenii – półtora miliona ludzi – które opisuje p. Christopher Jon Bjerknes w swojej interesującej książce dostępnej online w PDF, pt. ”The Jewish Genocide of Armenian Christians” (Żydowskie Ludobójstwo Armeńskich Chrześcijan). Smutne obchody stulecia nie przysporzą sympatyków tym, którzy chcieliby świat cały wziąć za mordę i zaprowadzić tu swoje niecne porządki w imię szowinistycznej szajby, całkowicie sprzeczne z zasadami cywilizacji łacińskiej. Dlatego moim zdaniem można się wkrótce spodziewać intensyfikacji działań na niwie wdrażania faszystowskiego totalitaryzmu zarówno w USA, jak i w krajach UE.

  411. Skoro juz o Emmanuelu Goldstejnie mowa to pragne wyjasnic ze;
    Nasz blogowy Michas; to poprzedni Ferdynand; a jeszcze wczesniej Emmanuel Goldstein; a przed nim Marek;
    Koles zmienia nicki jak rekawiczki nie wiem co tego jest powodem ale
    domyslam sie ze to ze wzgledu na Zydow,niechce byc przez nich
    rozszyfrowany.
    Daremny trud,oni i tak wiedza kto zacz,przed nimi nie sposob sie schowac
    ucho i oko maja wszedzie.

  412. Panie Falicz; 21:56, piszesz o siusianiu z latarni na krzyz na Krakowskim
    Przedmiesciu.
    Musze sie pochwalic ze ja bylem lepszy,jak bylem dzieckiem to kilka
    razy udalo mi sie nasikac ksiedzu do kropielnicy.
    Juz wtedy taki maly diabelek we mnie siedzial.

  413. Ted(ziu)

    „Koles zmienia nicki jak rekawiczki”.

    Something pojebalos szanownemu. Z antypodów nadającemu. Jakie zmienia? Jakie rękawiczki? Nie zmienia tylko zdejmuje. I nie rękawiczki tylko onuce. Dla niepoznaki właśnie. Nicki są w tym wszytkim nie pri czom, jako ciało wirtualne. Wiec po co tyle hałasu onuc? Thanks, Balsamie

  414. Ted
    8 listopada o godz. 5:21
    A moze Ferdynarda,Marka i Goldsteina zlikwidowaly zydowskie drony.Nad naszym Misiaczkiem tez juz jakis krazy. I bedzie Misiaczkowa labiedzic: O laboga, o ja nieboga, czemus mnie panie Boze skaral taka lebiega, co to z golymi rekami chciala isc na Izrael, o ja nieszczesliwa, na co mi to przyszlo, przecie moj mezus to chlopczyna niewinna,tylko ze naczytala sie u wuja ksiedza Cervantes Protokoly Medrcow Syjony, gdzie Zydzi kluli nozem hostie i troche zeswirowal.O laboga !
    Ni zal ci Misi misiaczkowej ? Pomysl, przemysl, miej na uwadze los twych dziatkow, ktorych osierocisz

  415. Nasilająca się mania prześladowcza odbiera resztki małego rozumku. Zamieszcza się autopoprawkę (23:48), a coraz mniejszy rozumek na zagrodzie bierze ją do siebie o 0:56. Nic, tylko współczuć biedakowi…

  416. Swoja droga to rzeczywiscie ciekawe, ze NSA w ramach umowy ma obowiazek przesylac cala elektroniczna komunikacje swiata jeszcze przed jej przesianiem do Tel Avivu.
    Rowniez dziesiatki milionow nagran wlasnych obywatelii
    – jak jest to uzasadniane?
    USA i Izrael to dwa rozne panstwa a wyglada na to, ze USA samo sie dla Izraela szpieguje.

    Wywiad brytyjski wlasnie oswiadczyl, ze owszem nagrywaja praktycznie wszystko ale dopiero specjalne program przesiewaja i „podejrzane” rozmowy czy komunikacje sprawdza sie.

    Czy swiatowa komunikacja jest przesiewana w Tel Avivie wedlug kryteriow zagrozenia interesow Izraela w szerokim czy waskim tego slowa znaczeniu?

    Czy potencjalne kompromitujace roznych ludzi informacje sa obiektem zainteresowania i kto weryfikuje dzialanie sluzb specjalnych Izralea.

    Michas – powinienes zaczac nosic ze soba licznik Geigera…

  417. Przepraszam pana Daniela Passenta za skorzystanie z Jego Blogu jak z Witryny wspomnień ;
    Dziś o godzinie 11:00 rozpoczną się w Chorzowie uroczystości pogrzebowe Gerarda Cieślika ,ktory zmarł w wieku 86 lat.
    * Przez pierwszych 15 lat po wojnie nie było w Polsce popularniejszego sportowca *
    * 20 października 1957 zawsze będzimy pamiętać tę datę .Zwycięstwo nad Związkiem Radzieckim .Gole Cieślika były dla Polaków czymś więcej niż tylko sportowym zwycięstwem *
    Wyżej, to cytaty z wywiadu z prof.J. Miodkiem z Wrocławia ( dla Dziennika Zachodniego) który jako Synek z Tarnowskich Gór w 1953 roku został dzięki Ojcu przedstawiony Gerardowi w tychże Tarnowskich Górach .
    Ten mecz , rok po październiku 1956 i to zwyciestwo nad CCCP niosło eksplozję radości tak wielką ,że prof .J .Miodek wyraża opinie ,iż na następny entuzjazm Polaków musieliśmy czekać 21 lat ,do wyboru Karola Wojtyły .
    Podpisuję się pod tymi opiniami , jako bajtel byłem z moim ojcem na tym szpilu .
    13 listopada (za kilka dni ) ma być ogłoszony zwycięzca konkursu na projekt nowego stadionu w Chorzowie .
    Przez aklamacje ( tak bedzie ) ten nowy stadion będzie nosił imię Gerarda Cieslika . Zapewnia o tym przewodniczący Rady Miasta Henryk Wieczorek ( b. piłkarz i reprezentant )
    Teodor Wieczorek ( ojciec Henryka ) był związany losem z Gerardem Cieślikiem . W grudniu 1944 roku 18-letni Gerard Cieślik został wicielony do Werhmachtu i spotkali się w 1945 r w obozie jenieckim Armi Czerwonej w Lambsdorfie ( Gorzów Wielkopolski ) Obaj, na ich szczęście zostali zwolnieni do domów . Gerard Cieślik był wierny swojemu klubowi Ruch Chorzów jako zawodnik i działacz . Jeśli dobrze pamietam to za zwyciestwo na CCCP w 1957 roku otrzymał banknot 500 złotych ( takie były czasy ).
    Pożeganie Gararda Cieślika jest też pożegnaniem ŚLĄZAKA z krwi i kości i losów wojennych tamtego pokolenia . Będzie liczne grono ważnych ludzi , nie zabraknie Kazmierza Kutza i Zbigniewa Bońka .

  418. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „Protokolow medrcow Syjonu” ciag dalszy …

    ” … Parę godzin po śmierci Tadeusza Mazowieckiego, czyli w najlepszym możliwym dla nekro – cenzury czasie, Adam Michnik i jego redaktorzy wystrugali bejsbola z nie istniejącej jeszcze trumny I Premiera II PRL. Na top strony trafił artykulik, który miał wytłumaczyć „co naprawdę powiedział Tadeusz Mazowiecki”. Redaktor zatrudniony na umowę zlecenie wyjaśnił kurczącym się czytelnikom GW, że Mazowiecki mówił o „grubej linii”, nie o kresce, a kiedy to mówił miał na myśli odpowiedzialność własnego rządu za przyszłe działania, nie zaś brak rozliczenia zbrodniarzy z przeszłości. Zabieg propagandowy tak błyskotliwy, jak na GW przystało” …

    http://www.naszdziennik.pl/mysl/58817,jak-niszczono-akta-sb.html

  419. No i wuwuzela Elbanowska przegrała. Ale nic to. Państwo Elbanowscy znajdą sobie jakiś inny obiekt do ratowania:góry, lasy, doliny, zające ,ślimaki, chrabąszcze, a wreszcie pan Elbanowski zostanie prezydentem, a pani Elbanowska premierem. Wtedy nie będzie już więcej potrzeby czegokolwiek ratować.
    A nie lepiej i prościej byłoby zaproponować referendum o treści: Czy uważasz, że państwo Elbanowscy zawsze mają rację i nadają się do wszystkiego lepiej niż ktokolwiek inny ?

  420. Waldemar,

    pamiętam te 2:1 bardziej niż późniejsze, o większej międzynarodowej sile działania, sukcesy polskich sportowców.
    Jednak psychologiczne znaczenie tamtego wyczynu nie daje się porównać z żadnym późniejszym sukcesem.

    Pozdrawiam

  421. Ryba z 11:30 ;
    Dziekuję za komentarz do meczu z 1957 roku .Rok po Polskim Październku 56 to było nadzwyczajne wydarzenie ,radosne wydarzenie .
    Przy tej okazji w saunie (+ pływalnia ) dotarło do mnie ,że błędnie napisałem niemiecką nazwę Gorzowa WPKL .Powinno być Landsberg a nie Lambsdorf .
    Przepraszam

  422. Andrzej Falicz
    8 listopada o godz. 8:39 Falicz nie tylko pisze niedorzecznie, wrecz insynuuje. Ma informacje z prawej, koszernej, reki?????????
    Saldo mortale

  423. Waldemarze!

    Ja widziałem z bliska Cieślika podczas meczu towarzyskiego z zespołem Kędzierzyna – chyba Kolejarzem? Boisko jest w mojej dzielnicy i ryki kibiców dochodzą doskonale. Grał wtedy z Alszerem i pewnie przegraliśmy, ale nie pamiętam ile. Byliśmy zaszczyceni udziałem tych gwiazd.

  424. Obce mi jest @byk’u skojarzenie mego nick’u z mlekiem.

    Bliższa mi jest Becherovka.

    Mateusa nie smakowałem. Sądzę, że mógłby mi smakować.
    Paliłem prawie pół wieku papierosy i subtelne smaki potraw i napojów współzawodniczyły we mnie z mocnymi oraz brutalnymi.

    Dałeś @byk’u tu cienki dowód chwilowości komentarzy i ich egotyzmu.

    Gdybyś czytał dłużej moje komentarze i zapadały by one w Twą pamięć, to wspomniałbyś największą propagatorkę Mateusa.

    Oto ona:

    http://expresso.sapo.pt/users/1939/193958/rose3-609d.jpg

    Oiça Lá Ó Senhor Vinho – Amália Rodrigues

    „http://www.youtube.com/watch?v=TYT8KRoXMUU”

  425. Antoniusie ;
    Tak Alszer , no i Wyrobek w bramce , Bartyla w obronie czy Suszczyk w pomocy .Pierwszy raz widzialem Gerarda na meczu ŚLASK -MORAWY na stadionie Gornika Zabrze ,to oczywiście po jesieni 1956 . Taki regionalny mecz Ślask -Morawy ,przed ” odwiliżą” chyba nie możliwy .Być może później jak zaczeły się nowe „przymrozki ” takiego meczu budzącego Regionalizmy już nie było .

  426. Lewy
    8 listopada o godz. 10:55

    Ja uważam, że źle się stało. Co szkodziło podyskutować nad szkolnictwem, tym bardziej, że jest to konieczne?
    Za to poszedł sygnał, że „stary” Sejm zignorował potrzeby i aktywność obywatelską +/- trzydziestolatków.
    A to już nie są szczenięta z głową pełną idei, ale z innymi planami na czas wyborów.
    Trudno powiedzieć, w jakim kierunku zirytowani rodzice pójdą.
    Jeśli zagłosują na nowe, które może się pojawi, to dobrze. Gorzej, gdy rzucą się w objęcia opozycji.
    Choć raczej nie – Kaczyński kojarzy się z biegiem wstecznym.
    Zobaczymy.
    Ale Platforma ma przerąbane. Nie liczyłabym na wygraną w kolejnych wyborach.
    pozdrowienia

  427. Absolwent,

    dziękuję za zaproszenie !

    Z chęcią skorzystam przy najbliższej okazji !

    cynamin29,

    Bernard to postać z okresu c.a. 2006 – koniec 2007. Do poczytania W archiwach blogów Polityki (jeśli rzeczywiście intersuje Cię postać Bernarda). Blogo-archeologia … też może być ciekawa.

    Pozdrawiam

  428. staruszek
    8 listopada o godz. 12:21
    Nieskromnie moglbym polecic ” Smierc w Lizbonie” ( autor juz przezemnie zapomniany n. ) o fikcyjnej (?) historii portugalskiego wolframu ( nie samym Mateusem czlowiek zyje) . Czy jeszcze w ktoryms z pr. PR jest nadawana cotygodniowo ‚ Sjesta’ M. Kydrynskiego ? Pozdrowienia od Jaco’

  429. Jiba
    Choć uważałam to referendum za idioczne, lepiej było do niego dopuścić. Wcale nie jest przesądzone, że większość biorących w nim udział poparłaby nawiedzonych Elbanowskich, niezależnie od frekwencji (pewnie byłaby niska).
    A tak znowu poszedł chyr, że OBYWATELSKIE – bylo nie było – inicjatywy ten rząd, ciągle jeszcze mający już tylko śladową więszość w sejmie, olewa.
    Wcale się nie zdziwię, że gniew ludu na Platformę (czy „tratwę” dryfującą, jak ją określa prof. Hartman) wzrośnie.
    Nie znaczy to wcale, że PIS coś na tym ugra, bo niezmienną miłością i zaufaniem darzy go tylko żelazny elektorat.

  430. olborski
    Jeszcze w te wakacje słuchałam „Sjesty” M.Kydryńskiego (dla mnie rewelecja!) podczas podróżowania samochodem, chyba na „trójce”, ale głowy nie dam.
    Pozdro

  431. Państwo Elbanowscy wyglądają na typowych aktywistów, o czym świadczą braki w rzetelności raportu, na którym oparli swoją kampanię. Aktywizm jest z pewnością dobrym paliwem, ale złym doradcą, gdyż pcha w stronę tendecyjności.

    Aktywność obywatelska 30-latków. Problem polega na tym, że aktywność obywatelska to nie fejsbuk, gdzie lajki mobilizują się dla jednej idei. Jeśli Sejm nazywa się tutaj „starym”, to w interesie młodych jest, żeby było ich jak najwięcej w Sejmie, a nie na fejsbuku, przed Sejmem lub na widowni z transparentami.

    Elbanowscy nie odpuszczą ? To dobrze ! Jak już uwolnią się z pułapki aktywizmu i zacznà rzetelnie argumentować, to będzie to oznaka, że rzeczywiście dojrzeli oni do roli, jaką wzięli na siebie.

    Czy głosujący przeciw referendum w Sejmie mają przerąbane u młodego pokolenia z powodu dzisiejszego głosowania ? Być może na fejsbuju, ale nie przy urnach, do których najpierw trzeba będzie się pofatygować, a co już stanowi dla bardzo wielu młodych wyzwanie samo w sobie.

  432. absolwent
    Dzięki za zaproszenie.
    Mam nadzieję, że już ogarnąłeś obejście i wkrótce możemy zaczynać.
    Póki co, nie zaszywaj się w swoich katakumbach i od czasu do zasu wpadnij na blog w charakterze Gajowego od gonienia wilków.

  433. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Andrzej Falicz
    8 listopada o godz. 8:39

    Sliczne (jak zwykle) „przelozenie” z licznikiem Geigera … bardzo na czasie!

  434. Dałem szansę niedobrej kobiecie i poczekałem do momentu, gdy pojawi się ponownie na blogu. Mogła z niej skorzystać, ale nie skorzystała. Mogła utemperować prostactwo żula spod ciemnej gwiazdy, mogła powiedzieć np., że nie życzy sobie, by ktokolwiek używał gnojówki i wiązał to z jej osobą.

    Wolała jednak taktycznie przemilczeć, nie reagować na ordynarny język lumpa, dotykający także przodków (dziedziczenie debilizmu). Dała tym samym dowód, że jest to jej całkowicie obojętne. Tym samym z niedobrej kobiety stała się jeszcze bardziej niedobrą kobietą.

  435. cynamon 29
    7 listopada o godz. 20:22

    prawdziwe życie jest gdzieś indziej, niż na blogu. Bez względu na prestiż danej platformy wymiany myśli (i ciosów 😉 ), blog jest tylko blogiem, tym bardziej jeśli opiera się on na anonimowości dyskutantów (bo taką przyjęto konwencję) i na wirtualności (bo taka jest istota internetu umożliwiającego funkcjonowanie for dyskusyjnych) stanowią istotę uczestnictwa w „życiu” blogowym. Prawdziwe życie jest w realu, a internet… (patrz: zlinkowany przeze mnie rysunek we wpisie do J. Pokornego – klasyk jeśli chodzi o podsumowanie obcowania z sferą wirtualną).

    Pozdrawiam

  436. Któż ja jestem, mały robaczek, żeby obawiać się zemsty szowinistycznych czubków? Przecież wiedzę czerpię z gazet, książek, filmów dokumentalnych, mediów elektronicznych, do których dostęp mają miliony osób na całym świecie. Musieliby wymordować połowę globalnej populacji, a kto by wtedy na nich pracował, kogo by okradali, sami będąc niezdolnymi do pracy pożytecznej oraz działania konstruktywnego, koniecznego dla funkcjonowania świata? Poza tym jestem pacyfistą, więc w żaden sposób im nie zagrażam, jedyną moją bronią jest osobista niezgoda na bandyckie praktyki oraz odmowa uczestniczenia w nich.

    Chociaż breloczek z licznikiem Geigera na wszelki wypadek mam, a jakże – to dziś podstawowe wyposażenie każdego, kto ośmiela się krytykować niecne działania globalnych oprychów, zmieniam baterie, żeby cały czas były naładowane; Jasir Arafat raz zaniedbał i do dzisiaj świeci… Nie pękam, jeszcze sobie kupię procę na drony w Biedronce, kask i jakoś to będzie.

    Swoją drogą, już sama nazwa drona „Global Hawk” (globalny jastrząb), który przenosi 2,5 tony inteligentnych rakiet, a jego zasięg to 13 tys. kilometrów, pokazuje aspiracje terytorialne użytkowników… Taka ciekawostka: nie wszyscy pewnie zdają sobie sprawę, że tak jak samoloty pasażerskie, drony są niczym innym, tylko zaawansowanymi technologicznie robotami, potrafiącymi podejmować autonomiczne decyzje, np. w co wypalić rakietę. Pokazują nam czasem psychopatów z Las Vegas, którzy z wojskowego kontenera sterują zdalnie dronami w Iraku, mordując tam ludzi 8 godzin dziennie, na szychtę – OK, są na świecie komornicy, więc i tacy nie dziwią, ale człowiek bywa zawodny, niektórzy mimo wszystko mają jeszcze resztki sumienia, dlatego wg prof. Aleksandra Wolszczana to tylko część ponurej prawdy, gdyż połączenie hardware’u z softwarem pozwoliło już skonstruować robotyczne twory militarne o własnej, kompletnie odmiennej od ludzkiej inteligencji, drony mogą dziś działać same, same wybierać cele, same je bombardować. I pewnie działają, zważywszy na liczbę cywilnych ofiar w Pakistanie, która w październiku sięgnęła niemal tysiąca osób.

    W tym świetle tłumaczenie Kerrego o „autopilocie”, który miał skutkować niekontrolowanym rozrostem podsłuchów w pewnym sensie nie jest pozbawione racji. Dziś to maszyny podejmują decyzje, na podstawie analizy danych wg specyficznych kryteriów, a te ustalają ludzie, którzy nie zawsze mają równo pod sufitem. Inne maszyny wykonują potem dyspozycje tamtych, więc może się zdarzyć, że „autopilot” posunie się za daleko, np., zaordynuje dronom bombardowanie Warszawy.

    Roboty roboty to pryszcz, są bowiem – jak się wydaje – na świecie ludzie-roboty, a opisał ich już Stanisław Lem w książce „Niezwyciężony” z 1964r. I nie mam tu na myśli jednego z efektów konwergencji BANG, tylko zwykłych ludzi, aczkolwiek w pewien charakterystyczny sposób odmiennych od innych, gdyż z genetycznym defektem psychicznym, objaśnionym z kolei przez prof. Andrzeja Łobaczewskiego. Stanisław Lem, lekarz, psychiatra i fizyk, pisze o superinteligentnych ludziach, z zasadami moralnymi itd., którzy w darwinistycznym wyścigu przegrali ze zwykłymi prymitywami, dziwacznymi czarnymi muszkami-robotami, które osiągają pewien stopień inteligencji dopiero gdy łączą się w roje, w celu wykrycia wroga, a wrogiem dla nich jest każda istota zdolna do myślenia, która nie jest czarną muszką. W postaci organizmu kolektywnego czarne muszki miały dość inteligencji i siły, by zniszczyć o wiele inteligentniejszego przeciwnika, lecz niezależnego, wolnego indywidualistę, charakterystycznego dla cywilizacji łacińskiej.

    Koszmarna wizja Stanisława Lema staje się także rzeczywistością w świecie robotów-robotów, niezbyt inteligentnych, ale zdolnych do łączenia się w wielkie stada, dzięki czemu zyskują rodzaj „inteligencji emergentnej”, której poziom zależy od rozmiarów stada. Im grupa liczniejsza, tym większą posiada inteligencję. Da się ten schemat przenieść także do świata finansjery, gdzie sam Goldman z Rotszyldem nic by nie zdziałali, gdyby nie kolektyw skorumpowanych prymitywów na całym świecie, działających indywidualnie bezmyślnie, ale wspólnie tworzących jeden zabójczy dla ludzkości, swoiście inteligentny organizm.

  437. Absolwent
    Dzięki za zaproszenie
    Pzdro

  438. Idealnie nie jest

    Wybaczcie, nie ślędzę tej obywatelskiej inicjatywy „w obronie wolności sześciolatków” z należną uwagą, ale nie rozumiem argumentów państwa Albanowskich i całego ruchu. Mieszają mi się w tym emocjonalnym wrzasku. Czy chodzi o to, że rodzice mają uczyć dzieci oraz decydować czy mają się one uczyć, kiedy i czego? – może zaczynać obowiązek szkolny od 10 lub 15 roku życia dziecka, ich dziecka. Czy chodzi o to, że zaczynie szkoły od 6 roku jest niezgodne z tradycją polską? – co nie jest prawdą. Dyskutuje się o tych sprawach w Polsce już od roku 2005, jeśli nie wcześniej. Wszystkie specjalistyczne raporty wskazują na ogromną korzyść z rozpoczynia nauki wcześniej – wszak ten system już działa od bodaj 2010 roku. Dziwne to, z jednej strony Polacy są za równością, a z drugiej za „wolnością”, podzielona Polska jest znowu.

    Czy chodzi jedynie o to, że szkoły nie są przygotowane? – czego nie potwierdza nawet inspekcja NIK. Oczywiście, że pociągi nie są przygotowane do przewozu pasażeróe, drogi do jazdy po nich, przestrzeń powietrza kraju do bezpiecznego latania, nawet niewinne grzybobrania przynoszą ofiary w ludziach…

    Bo przecież nie chodzi w tych obywatelskich ruchach o pieniądze???

  439. Jacobsky & cynamon 29

    Przez tę obrzydliwą anonimowość trudno się przebić. A przecież warto kiedyś było wiedzieć, czy ktoś jest na liście Wildsteina. Albo jakiej szkoły jest absolwentem.
    Szwendanie się psów (dogs) na/po blogu mną wzburzą, ale już nie kotów, czy chocby szympansów:
    http://www.bbc.co.uk/news/magazine-24836917

    p.s. cynamon się ze mną zgodzi, nie zgodzi, zgodzi, nie zgodzi, zgodzi, nie zgodzi, zgodzi, nie zgodzi, zgodzi …

  440. Jiba z godz. 0:59
    Tak, dojście do morza śródziemnego to bardzo wyzwalające doświadczenie.

    Z dzieckiem (dziećmi) również można wędrować. Tak ludzie idą – albo np jadą rowerami. Same matki z dzieckiem (dziećmi) albo ojcowie. Lub oboje rodziców. Spotykałem nawet wielodzietne rodziny w podróży. Jakieś nosidła, chusta albo coś w rodzaju rikszy dla małych. A większe same sobie dają radę. No i trochę niezbędnego sprzętu.
    Myślę, że taka podróż jest tak samo cenna dla rodziców jak i dzieci. Wykracza bowiem poza cywilizacyjny schemat dom – szkoła. To zupełnie inne i bardzo wartościowe doświadczenia. W sumie niezła alternatywa dla systemu. Lepsze to w każdym razie niż liczenie tylko na państwo i jego pomoc wychowawczą.
    Przyznam, że byłem zbudowany tą formą rodzinnej nomadyczności.

    Pozdrawiam

  441. kadett
    Nie pochwalam TAKIEJ formy obrony mnie, jaką zastosował Cynamo29, wlaśnie dlatego, że nie lubię bluzgów.
    Nie mogę jednak za to odpowiadać, bo ja to ja, a on to on.
    Wielokrotnie próbowałam rozmawiać z tobą normalnym, cywilizowanym językiem, a ostatnio wyjaśniałam ci, co to bluzgi, których używanie bezpodstawnie mi zarzucałeś.
    Widocznie przekracza to możliwości twojej percepcji, a po prostu mogłeś mnie przeprosić. Zdarza się przecież, ze się człowiek zagalopuje, bo tak mu ktoś działa na nerwy, że nie widzi belki we własnym oku.
    Jeśli wydaje ci sie, że jesteś „łagodnym i dobrym” człowiekiem, to tkwij sobie w tym przekonaniu. Ja uważam akurat odwrotnie, ale to nie ma znaczenia.
    Pisałam już wcześniej, pisz sobie, co chcesz i jak chcesz.
    Według ciebie jestem bardzo złą kobietą, inni myślą wprost przeciwnie i szlus.
    Na szczęście wszystko sie dzieje tylko w wirtualu.
    Pomyśl sobie, co by się dzialo, gdyby ludzie tak się naparzali realnie?
    „Cóś” dawno wojny nie było w naszym regionie. Może to stąd sie bierze?
    A już my, Polacy to wprost się rwiemy do bitki. Jak nie ma wroga zewnętrzego, to trzeba sobie w kraju wyszukać.

  442. Jiba
    8 listopada o godz. 12:33
    Sam nie wiem co sądzić o Platformie. Chyba się wypala i w końcu przegra. Dobrze, bo w demokracji żadna partia nie powinna rządzić za długo. Coś takiego przeżył Churchil, który wygrał wojnę i natychmiast przegrał wybory. Pytanie tylko; z kim ma Platforma przegrać?
    Natomiast mnie się nie podobają referenda, to niby święto demokracji. Może w jakichś wyjątkowych sytuacjach jest to uzasadnione(np. w sprawie akcesu do Uni)
    Ale istota demokracji polega na tym, że z jednej strony nikt nie jest dożywotnio przyspawany do władzy, że rotacja odsuwa od rządów zuzyte kamaryle, dopuszcza nowych, którzy mogą się wykazać rządząc. Z drugiej strony jednak musi być jakaś stabilność;ci dopuszczeni do władzy muszą mieć odpowiedni czas na to, aby zrealizować swoje idee i jakoś się wykazać. To zapewnia kadencyjność.
    Jeżeli teraz *lud* w postaci jakiegoś Guziała czy Elbanowskich nieustannie zakłóca ów spokój, chce zastąpić Sejm, wejść w buty rządu, to mamy do czynienia z sarmackim warcholstwem.Targowiczanom nie spodobała się konstytucja 3 maja, więc jako *prawdziwi patrioci*(tak się nazywali, to nie wynalazek dzisiejszych prawdziwków) powołali konfederacje.
    Jibo, mieszkam długo bo już 25 lat w kraju demokratycznym, przyzwyczaiłem się do krytykowania rządu,prezydenta, do złośliwej satyry. Natomiast mimo wszelakich strajków,w których Francuzi się lubują, nigdy nikt nie usiłował tutaj zastąpić rządu referendalnym ludem.
    Platforma ma sporo za uszami(począwszy od paskudnego podłożenia świni Cimoszewiczowi przez Miodowicza i Jarucką), zaczyna się sypać, ale właśnie dla dobra demokracji,dla jej stabilizacji, należy zacisnąć zęby i czekać do następnych wyborów.
    Kadencja trwa 5 lat, mecz piłki nożnej 90 minut i nawet jak nam się nie podoba gra, podejrzane sędziowanie, nie powinniśmy się wdzierać na murawę, żeby narzucić sędziemu własne *sprawiedliwe* decyzje.
    Jestem propaństwowcem, wiem, że tu na blogu i poza blogiem jest wielu zniechęconych, wręcz wrogo nastawionych do PO(Nie mam tu na myśli Falicza, kadetta,maxa ewidentnych pisowców), ale zwykłych malkontentów, którym nigdy żaden rząd by nie odpowiadał, bo faktycznie w tej rzeczywiśtosci,na tym padole płaczu nie ma ideałów. Politycy to specyficzny rodzaj czlowieka, ambitni, często nieuczciwi, sprytni choć glupi. Ale co zrobić, jak mądrzy, uczciwi, ale nieambitni nie chcą albo nie potrafią tworzyć parti politycznych by walczyć o władzę. Zresztą nawet takie wyjątki, jak Mazowiecki, też spotykają sę z szydeczą krytyką malkontentów(Nemer u Paradowskiej).
    Więc co ? Może wymyślimy świat bez polityków ? Ale tak się nie da. Ktoż tym burdelem, jakim jest państwo musi zarządzać, bo inaczej ten burdel stałby się jeszcze większym burdelem nie do wytrzymania.
    Pozdrawiam w imieniu wszystkich ktśrym na sercu jest dobro Polski, czyli w imieniu propaństwowców.

  443. kadett
    8 listopada o godz. 13:35
    A jesli tego debilizmu nie dziedziczysz(za przeproszeniem twoich przodkow,ktorych cynamon obrazil), to skad ten debilizmu ciebie ?

  444. Dla PO każda decyzja dotycząca referendum była zła.
    Kampania referendalna sprowadziłaby się do ostrego omłotu tej partii. Dużo radykalniejszego i bardziej niszczącego niż to co się działo przed referendum warszawskim.
    Odrzucenie referendum było więc tzw „mniejszym złem” – oczywiście z perspektywy interesów politycznych PO. Z tym, że to krótkowzroczne, bo odrzucenie tego projektu spowoduje dalszy wzrost niechęci do tej partii, a więc wzmacniać będzie opozycję – zarówno z prawa jak i z lewa. To takie gorączkowe łatanie dziur w tonącej łajbie. I też wyniszczające biorąc pod uwagę nerwowe zabiegi o uzyskanie większości. Ile można tym straszyć?
    Chyba, mimo jasnych deklaracji premiera PO, nie jest gotowe do przedterminowych wyborów. A jak najszybsze wybory są przecież w interesie Platformy. To jej jedyna szansa by wejść do przyszłego parlamentu z kilkunastoprocentowym poparciem. Opozycja zaś jest zainteresowana w reanimowaniu PO, bo im dłużej platforma udaje że rządzi tym mniejsze ma wsparcie społeczne. Będą ją reanimować do jej politycznego zaniku. To błędne koło, ktore może przerwać tylko Donald Tusk. Czemu tego nie robi, na co liczy – nie wiem. Mogę tylko przypuszczać, że chyba nie jest do końca świadomy swojej sytuacji. Inaczej jak alienacją nie da się tego trwania, moim zdaniem, wyjaśnić.
    Pozdrawiam

  445. Kadencja trwa 5 lat (mecz piłki nożnej 90 minut) – aż tyle trwa kadencja sejmu? chyba z jakąś „dogrywką”.

    Rząd, ciągle jeszcze mający już tylko śladową więszość w sejmie – śladową, ale wyraźną. I to na początku 7. roku rządzenia. Kilka poprzednich rządów straciło większość sejmową już w 3. roku, albo wcześniej, o ile pamięć mnie nie myli.

    Namolne jest wracanie do oceny PO casusu Cimoszewicza (na prezydenta w roku 2005), którego obluzgano nie tak specjalnie, mierząc standardami ówczesnej kampanii wyborczej, i który sam się poddał bez dalszej walki, jak sądzę z braku wystarczającego poparcia we własnym ugrupowaniu politycznym (SLD). Platforma z PSL rządzą na miarę swoich własnych, krajowych i globalnych możliwości, radzą sobie lepiej niż każda inna partia czy konfiguracja mogła sobie poradzić. W porównaniu z PiS – o wiele lepiej. Dziennikarstwo jest tym znudzone. Polska opinia publiczna też, ponadto uderzona niezbędnymi reformami. Nie są one na miarę 4 reform Buzka, chociaż – „67” jest o wiele bardziej boleśnie teraz odczuwane niż Buzkowa reforma emerytalna, podobnie wygląda „rewolucyjność” reformy z 6-latkami wdrażanej powoli, modyfikowanej – po prawdzie, rząd się cacka z tymi 6-latkami jak ze zgniłym jajem (i słusznie).

    Właściwie odrzucanie rządu przed gwizdkiem końcowym, przy czym Tusk rozgrywa groźbę wsześniejszego, jest nieproduktywne. Można go ostro krytykować, wyśmiewać do rozpuku, naciskać nań jak się ma takie możliwości, ale ogłaszanie jego upadku jest przedwczesne. Przyjdą wybory, pokażą się partie na wybiegu i wtedy będziemy mogli przebierać. Przez długie miesiące deliberować i spierać się. Ale się podzieje …

  446. J. Pokorny
    8 listopada o godz. 16:27
    Fakt. Wlasnie z uczniami przerabialem Konstytucje Marcowa z 1921 roku i tamta 5 letnia kadencja jakos mi sie narzucila.

  447. Prekariusz swawoli do woli, Mag woli tego nie zauawazac………..
    Saldo mortale

  448. Gdyby wziąć te rozliczne punkty programowe:
    – świeckość państwa,
    – tradycja prawna: aborcja, zw. partnerskie, „prawa podstawowe”, eutanazja,
    – waluta euro,
    – polityka zagraniczna: Rosja, Unia, USA, Afganistan, etc.
    – gospodarka: podatki, program socjalny
    i co tam jeszcze …
    to się okaże, że Platforma jest w mainstreamie polskiej opinii publicznej, wypośrodkowuje na ile się da swoje kroki. Problemem i bodaj jedynym powodem do spadku jej popularności jest sytuacja gospodarcza i konieczność bolesnych reform. Kontrowersji z mniej palącymi reformami Platforma unika, bo wiadomo, że zgiełk i aktywizacja opozycjonistów sięgnęłaby zenitu. Tak to widzę.

    Zobaczymy co się wyłoni w kampanii wyborczej, gdy do niej dojdzie. Oczywiście wielu przebiera nóżkami, chciałoby swoją niecierpiącą zwłoki niepewność jakoś rozwiązać. Ale w polityce jest w zasadzie jak w ciąży u człowieka (9 miesięcy).

  449. Bardzo zła kobieta nie ma sobie nic do zarzucenia. Nie ma świadomości, że jej wypowiedzi pełne są bluzgów nienawiści kierowanych w stronę wszystkiego, co kojarzy jej się z polskością nie po jej myśli i niezłomną postawą katolika. Polak i katolik to barbarzyńca dla niej. Zostawiłaby BNK katolików i Polaków w spokoju, ale upływ jaki daje swym chorobliwym emocjom najwyraźniej podnieca ją, pozwala poczuć się w swoim żywiole, dającym niezbędne paliwo do życia.

    Pod naciskiem, przymuszona przyznała BNK, co prawda, że „nie pochwala” prostactwa prymitywnego żula, ale to wszystko, na co ją było stać. Mogla pochwalić, co bardziej do niej podobne, bo biła brawo wcześniej niejednemu żulowi za jego brawurę w okładaniu wroga bejsbolem. Wzniosła się tym „nie pochwalam” bardzo niedobra kobieta na szczyty swego człowieczeństwa.

    Długo nie trzeba było czekać. Jeszcze bardzo niedobra kobieta nie zdążyła ostygnąć z emocji, które nią targały przy ‚nie pochwalam”, a już wyskoczył inny żulik z sękatym kijem za nią z bramy – doborowy BNK o manierach rasowego bęcwała, który nie moje dzieci uczył, na całe szczęście.

    Ta zdziczała do cna sfora, którą otacza się bardzo niedobra kobieta to nie krajanie. To banda rozwydrzonych rzezimieszków, nicponi, łachudrów i łajdaków mieszkających od dawna poza Polską ku jej uldze, którym Polska jest bliska o tyle, o ile mogą ją do woli opluwać. Dopóki nie było na blogu Ortków, lewusów i innego tałatajstwa, nikt nie ośmielił się tu sięgnąć po słowo „świr, idiota, wariat, debil, pojebek”. Toen język był tu wykluczony. Jak raz jeden jakiś nazbyt krewki blogowicz użył zwrotu „zamknij pysk!” (czy jakoś tak), to sam wyleciał stąd na swój zbity. Ten knajacko-rynsztokowy język i tę modę na obświnianie i opluwanie przynieśli tu nieliczne emigranckie lumpy, sympatycy bardzo niedobrej kobiety i jej stronnicy, których parszywy i pełen inwektyw język zdominował blogowisko.

  450. kadett oszalał, biega po uliczkach jak wiejski głupek, wykrzykuje coś o złej kobiecie, biega za nim sfora zdziczałych psów, a on twierdzi, że zła kobieta wspięła sie na szczyt człowieczeństwa; krzyczy: ubierajcie ciepłe majtki kobity, bo idzie zima ostra,długo nie trzeba czekać. Nie pochwalajcie prostactwa, bo biła zła kobieta brawo żulowi. O, idzie rasowy bęcwał; Czy macie kobity ciepłe majtki, bo idzie ostra zima, a on nie moje dzieci uczył ta do cna zdziczała sfora, o znowu obświniono opluto, kamieniami ..!!

  451. Cytat:
    Ta zdziczała do cna sfora, którą otacza się bardzo niedobra kobieta to nie krajanie. To banda rozwydrzonych rzezimieszków, nicponi, łachudrów i łajdaków mieszkających od dawna poza Polską ku jej uldze, którym Polska jest bliska o tyle, o ile mogą ją do woli opluwać. Dopóki nie było na blogu Ortków, lewusów i innego tałatajstwa, nikt nie ośmielił się tu sięgnąć po słowo „świr, idiota, wariat, debil, pojebek”. Ten język był tu wykluczony. Jak raz jeden jakiś nazbyt krewki blogowicz użył zwrotu „zamknij pysk!” (czy jakoś tak), to sam wyleciał stąd na swój zbity. Ten knajacko-rynsztokowy język i tę modę na obświnianie i opluwanie przynieśli tu nieliczne emigranckie lumpy, sympatycy bardzo niedobrej kobiety i jej stronnicy, których parszywy i pełen inwektyw język zdominował blogowisko.

  452. Mogą też wziąć pod lupę informacje z mediów i je podważać. Piąta władza często walczy z czwartą. Są media, które tylko rozpowszechniają komunikaty public relations, więc piąta władza krytykuje lenistwo dziennikarzy. To jest bardzo ważna rola. Piąta władza może być równie ważna, jeśli nie ważniejsza dla XXI wieku niż czwarta władza była od XVIII wieku.
    http://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/finanse-publiczne/piata-wladza-to-wladza-ludu-xxi-w-bez-zlych-konotacji/?k=makroekonomia
    ================

    Coś w tym jest…..
    Biedni politycy, coraz więcej ludzi patrzy im na ręce.
    Media i dziennikarzy można „oswoić”, by jadły z ręki.
    Internet jak na razie poza kontrolą…..

  453. Niezorientowanym polecam:

    „http://www.siestafanclub.pl/ce/art_aktywni/art_aktywni_na_m2/marcin_kydrynski.html”

    „http://www.polskieradio.pl/9/Audycja/7482”

    „http://lubimyczytac.pl/ksiazka/34679/smierc-w-lizbonie”

    Powstanie Mateusa jest wiązane z doliną Duero współrządzoną przez portugalskich oraz hiszpańskich Galician. Tamtejsze tereny są antropologiczną ciekawostką.

    Oto poemat opiewający tamtejsze tereny z podkładem muzyki granej na tamtejszej odmianie oboju zwanej dulzaina.

    musicado con dulzaina del romance del rio duero de Gerardo Diego

    „https://www.youtube.com/watch?v=HVr24pFnZ90”

    Zachęcam do posłuchania utworu granego na gaita – tamtejszej odmianie kobzy:

    „https://www.youtube.com/watch?v=9KiJQtB4VI0”

    Niedługo po powstaniu Mateusa zamieszkał on w pięknym otoczeniu:

    BRAGA Y PALACIO DE MATEUS (VILA REAL)

    „https://www.youtube.com/watch?v=vcTRN2v6_Tg”

    Wolę życie jak w Madrycie lub W Porto niż śmierć!

    Oto pokazywana już przeze mnie wielokrotnie trasa dojazdu:

    https://www.youtube.com/watch?v=XVCD-KwpoLk

  454. J. Pokorny
    Powoływanie się na długotrwałość rządów Platformy, traktowanie owej długowieczności jako zalety przynosi komiczny efekt. Ten sposób argumentacji przypomina bowiem laudację pogrzebową. To jak wspominki nad grobem. I tak odbieram Twój komentarz. To zapowiedź pogrzebu a nie narodzin – jak starasz się dowieść.
    Do pozostałych wątków się nie odnoszę, bo były wielokrotnie podejmowane. Zresztą i tak wrócimy do nich na pogrzebie i stypie.
    Pozdrawiam

  455. http://doc.rmf.pl/rmf_fm/store/PDF_NSZZ.pdf

    Pan Trybuchowski- działacz Solidarności, napisał list……do PiS….
    I się z nim zgadzam.
    Jest parę innych ważniejszych problemów niż fobie Prezia, czy obsesje Macierewicza.
    Energii jest skończona ilość.
    A traca ją nasi politycy na bezsensowne nawalanki.
    O prestiż, uznanie, wyrazistość, poziom rozumienia interesów Polski i jej racji stanu.
    Efekt widoczny- zniechęcenie wyborców i wzrost poziomu frustracji….

  456. @ Jacobsky

    Nie wiązałabym wzmożonej aktywności na facebooku z trzydziestolatkami.
    Trzydziestolatki +/- to nie szkolna młodzież.
    Używają tego portalu, by reklamować swoje firmy, czy sprawdzić, co się dzieje u dzieciatych przyjaciół, ale nie są na tyle głupi, by nie rozumieć, że życie toczy się gdzie indziej.

    ———————————————————————————-

    Wiecie, ja Elbanowskich postrzegam jako pierwszą jaskółkę oczekiwanej zmiany ( nie wnikam w meritum), być może nawet formy demokracji.
    Nie od dziś słychać (również na tym blogu), że nie ma na kogo głosować.
    Dlaczego?
    Bo partie nie spełniają oczekiwań.
    Czy spełniłaby je nowa partia pełna nowoczesnych haseł?
    A może sypie się system partyjny, nie tylko w naszym kraju?

    Pamiętacie, jakie wylewano żale, gdy przeciwnicy ACTA dostali, co chcieli i poszli do domu, zamiast drążyć dalej?
    Może Elbanowscy w Sejmie to początek aktywności obywatelskiej, której nie wystarczy reprezentacja wcześniej czy później zdemoralizowanych partii i chce sięgnąć po władzę centralną?

    Dużo pytań.

  457. kadett
    8 listopada o godz. 17:11

    ”To banda rozwydrzonych rzezimieszków, nicponi, łachudrów i łajdaków …”

    Masz rację kadett, czasami język na tym i innych blogach jest daleki od Wersalu, ale nie wymagaj od nas francuszczyzny. W końcu to nasza polska, prawdziwa, żywa polszczyzna. A zdaje się, że ty lubisz i uznajesz tylko to co prawdziwie polskie.

    Zostaw te ”bandy” i chodź porozmawiajmy o twoim idolu Cejrowskim. Straszyłeś kogoś sądem, kto ośmielił się tego faszyzującego osobnika nazwać w skrócie faszystą.

    Chciałbym prosić ciebie – człowieka wrażliwego na brzydkie, aczkowiek adekwatne słowa, o twoje odczucia wobec takiej oto publicznej wypowiedzi Cejrowskiego wobec Kwaśniewskiego, Millera, Oleksego, w końcu przywódców politycznych z mandatem społecznym uzyskanym już w wolnej Polsce:

    ”… więc w Polsce albo razstrielka za zdradę, zasadniczo za zdradę to szubienica, … a cywila za zdradę ojczyzny na szubienicy się wiesza.”

    Można dyskutować, czy taki lub inny polityk w wolnej Polsce spełnił swoje zadanie, ale czy faszysta Cejrowski ma prawo obrażać społeczeństwo, które kiedyś wybrało legalnie i demokratycznie Kwaśniewskiego na prezydenta?

  458. Sieć www to nie tylko żródło namiastki sexu i nie tylko środek expresji ego udającego zainteresowanie dobrem wspólnym.

    To także żródło artystycznych i umysłowych odkryć.

    O Bucharze tośmy mogli sobie poczytać, gdy obszerna biblioteka była w pobliżu. O Kazachstanie mogliśmy poczytać w publikacjach drugiego obiegu głównie skoncentrowanych według politycznego wytrychu „wywózki na białe niedźwiedzie”.

    A teraz, możemy sobie obejrzeć scenki z życia indonezyjskich islamistów oraz obejrzeć mocno rozebrane wyznawczynie Allaha!

    Арабская красивая музыка и танцы

    https://www.youtube.com/watch?v=cJrsfbCZ6js

    A na deser w pełni ubrani :

    „https://www.youtube.com/watch?v=5_Wuen3RfFc”

  459. Pirso , drugo , tsecio to bedzie cwarto prowda
    Wsyćko co złe od niedobrej kobiety pochodzi
    nawet Ka…. tty
    Fakt że Michaś probuje sobie miejsce tyz w kolejce znależć.
    Ale długa droga przed Toba chrobaczku.
    ukłony

  460. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    wiesiek59
    8 listopada o godz. 18:06

    Problem w tym, ze ci o ktorych delikatnie mowisz +/- w 99,5 % robia w V-Kolumnie „Wilhelm’a Franz’a Canaris’a” … (?)

    I to jest problem – narazie (?) – capito?

  461. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    O p. Michasia jestm b. spokojny – on was „sprzeda” na/w peczki i nawet nie bedziecie wiedziec kiedy …

  462. @ Kartko,

    (na zdziwienie postawą Tuska)

    …zwróć uwagę, że DT gra po prostu w jedyną grę, jaką z polskich boisk zna.

    Pierwsze 15 minut pokazuje że chce i musi (chociaż nie potrafi).
    A potem – byle do przerwy.
    A po przerwie – byle nie stracić gola.
    A jak stracić – to wyjść z moralnym zwycięstwem nad obcym, co strzelił.

    A w szatni czeka rodzina do wykarmienia i premia od trenera, na całkiem EUropejskim poziomie.

    Każdy orze, jak może, na tym wiejskim klepisku – widownia nawet nie musi zabiletowana, kasjer ściąga składkę ciupasem.
    No, Orlik z Donka pełną gębą – i to biały!
    Komentowanie tego to już chyba Tylko Dla Ornitologów.

  463. Słońce wolności, jakie zaświeciło nad krajami Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu, spowodowało, że kto może, wieje stamtąd do Europy. Kto nie może, też ucieka i topi się w Morzu Śródziemnym.
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/bronislaw-lagowski-ucieczka-przed-wolnoscia
    ================

    Dziwne……..
    W naszym kraju jest to samo.
    Zaświeciło słoneczko wolności i jakieś pięć milionów naszych obywateli spieprzyło z naszego grajdołka…….
    TYle, że naszym było łatwiej.
    Nie mieli po drodze morza, byli biali, i wykształceni…….

    Ruch DO METROPOLII jest znany od lat tysięcy.
    Ciekawe, kiedy i my będziemy mieli taką siłę przyciągania jak te stare, kolonialne jeszcze?
    I czy KIEDYKOLWIEK?
    „Nasza klasa” Kaczmarskiego, dalej aktualna, a kolejne rządy nie robią nic……

  464. A nasi rządcy? Czy premierowi Tuskowi nie grozi pewna przypadłość? Po sześciu latach rządzenia nawet w demokracji, jeśli lider wyraźnie góruje w swojej partii, wkrada się podstępnie pycha. I przekonanie, że wszyscy wokół są głupsi i nie wiedzą. Wielki Piłsudski cierpiał na ten syndrom jak najbardziej. To prawda, górował nad otoczeniem i mało grzecznie mawiał do polityków: „Wam kury szczać prowadzać, a nie politykę robić”. Cała sztuka to górować, nie tracąc kontaktu z rzeczywistością. Mało komu to się udało.
    Analizował ów problem lord David Owen, kiedyś minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii, w książce „Chorzy u władzy” (miałem przyjemność rozmawiać z Owenem rok temu z okazji wydania jego książki w Polsce). Im dłużej osoba znajduje się u władzy, tym bardziej nasilają się symptomy pychy. Oto kilka z długiej listy cech charakteryzujących ten stan psychiczny:
    Narcystyczne skłonności do postrzegania świata przede wszystkim w kategorii areny, na której polityk okazuje moc i władzę, szukając uwielbienia, zamiast skupić się na pragmatycznym podejściu do realnych problemów.
    Nieproporcjonalne koncentrowanie uwagi na własnym wizerunku.
    Kurczowe trzymanie się błędnej i nieskutecznej polityki wyraźnie przynoszącej zgubne skutki.
    Ocena sytuacji tylko na podstawie z góry przyjętych przez siebie założeń i sądów przy jednoczesnym niedopuszczaniu do świadomości jakichkolwiek oznak, że jest inaczej.
    Cechą charakterystyczną pychy jest niezdolność do zmiany kierunku polityki, co równałoby się przyznaniu do błędu. Jest też tendencja do prezentowania siebie w trzeciej osobie. Czy o takim polskim polityku nie powstał niedawno film?

    Gdy popatrzeć na plejadę wielkich polityków tego świata, wszyscy po jakimś czasie tracili kontakt z rzeczywistością. Z czego nie zawsze wynikały dobre rzeczy dla świata.
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/tomasz-jastrun-narcystyczna-osobowosc-naszych-czasow
    ===============

    Piekne podsumowanie naszych dywagacji, mające zreszta w tle setki lat obserwacji polityków w działaniu…..

    Autorzy tej klasy są już mniejszością…..niestety……

  465. @kozetka
    Po pierwsze; nazywanie człowieka o ultrakonserwatywnych i dość wyrazistych poglądach tak jak go nazwałeś, w zasadzie wyklucza kozetkę z dalszej z nim dyskusji. Poglądów WC można w ogóle nie podzielać, można z nimi polemizować, można poddawać jej ostrej krytyce. Wpychanie WC w szeregi faszystów nie jest metodą dyskusji, ale paskudną i niedopuszczalną manierą skrajnego i nieuprawnionego stygmatyzowania negatywnego.

    Po drugie;
    Nie znam czasu, ani miejsca, ani kontekstu przywołanej wypowiedzi WC, zatem nie mogę się do niej jednoznacznie ustosunkować. Nie mam pojęcia na czym polegała owa zdrada w opinii WC. Domysłów nie mam zamiaru angażować. Historia podpowiada jednak, że 9 maja 1974 r. zdrajcy targowiccy, których udało się schwytać, zawiśli przykładnie na szubienicach na Rynku Starego Miasta w W-wie.

    Wybór A. Kwaśniewskiego na prezydenta odbywał się w atmosferze manipulowania opinią wyborców i kłamstw o jego wykształceniu, które on sam rozpowszechniał. Kłamca nie jest dobrym kandydatem na prezydenta. Sprawę tych krętactw zatuszował kierujący się partyjną lojalnością minister sprawiedliwości J. Jaskiernia.

    A. Kwaśniewski nie tylko z powodu swych matactw dot. wykształcenia nie powinien zostać prezydentem. Główną przeszkodą na tej drodze była skrywana choroba alkoholowa, która nie wyklucza człowieka (jak każda inna choroba), ale ta z pewnością nie predysponuje osobę nią dotkniętą na najwyższy urząd w państwie, bo nigdy nie wiadomo kiedy powróci. A tak się zdarzyło, że akurat kilka razy choroba powróciła, kompromitując urząd i państwo polskie.

  466. Jiba
    8 listopada o godz. 18:42

    Twierdzisz, ze Elbanowscy, Guział, Duda i kto tam jeszcze to początek aktywnoścî społecznej. Może rzeczywiscie ci ludzie mają jakieś projekty, jakąś wizję polityczną, chociaż mi się wydaje, że jest to tylko chęć wyjścia z anomimowości bycia zwykłym obywatelem,wskoczenia na orbitę, gdzie są pieniądze za nic nie robienie, czyli dostać się do któregoś z parlamentów.
    Tego typu skoki na władze, którym przyklaskuje szkodnik Kaczyński, dla którego wróg mojego wroga jest moim sprzymierzeńcem, niczego nie może trwałego stworzyć. To sa takie nowe awatary Leppera.
    Zeby czegoś w polityce trwalego dokonać, zarówno dobrego jak i zlłego, trzeba cierpliwie tworzyć siłę polityczną czyli partię, pracować w stolicy i w terenie, zakładać koła, spotykać się z ludźmi gdzie się tylko da.Tak robił Tuska, tak samo Kaczyński. Obaj mają w swych rękach potężne narzędzia w postaci stworzonych przez siebie partii.
    Tusk się chyba zaczął wypalacć(chociaś może Pokorny ma rację, że tak nie jest), PO się zestarzało. PIS od początku jest partią destrukcyjną. Ale obie te partie są jednak hegemonami na politycznym firmamencie w Polsce.
    Na razie nie widać nikogo młodego, który zacząłby gromadzić wokół siebie armię sojuszników,budował cierpliwie aparat pârtyjny. Wrzaski wokół referendów to nie jest metoda stworzenia czegoś stałego. A widać to szczególnie w przypadku Elbanowskich, demagogów, którzy nawet nie potrafili ułożyć koherentnego programu dla referendum. Z pewnością zostali oni zauważeni przez Kaczynskiego i pewnie nie tylko pan ale również pani Elbanowska dostanie się do któregoś z parlamentów. Ja tym demagogom nie wierzę.

  467. Gekko
    Tusk ustąpi w sprawie sześciolatków. Po cichu, w najbliższych miesiącach.
    Jemu tylko chodziło o wygranie dzisiejszego głosowania. Jak piszesz chodziło o okazanie „moralnej wyższości”.
    Pzdro

  468. Roosvelt, Adenauer, Thatcher, Blair, Kohl, Mitterand … wszyscy stali na czele władzy wykonawczej ponad 10, niektórzy ponad 15 lat.

    Donald zaś po 6 lat jest tak przesiąknięty pychą, z samego noszenia garnituru, poza tym jest ryży i wzrok ma dziki, taki ptasi jest.

  469. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Wszyscy – po raz kolejny – zastanawiaja sie jak urwac leb hydrze … (?)

    Ciekawe – naprawede – do ilu razy jest sztuka?
    Mediale legedy mamrocza, ze do 3 x jest juz sztuka … (?)

    Post Christum.

  470. Beznadziejny (17:42)

    Ta twoja instant replay smakowitego kaska z Bieglera, z dodatkowym przytupem wytłuszczenia, to plus dodatni czy ujemny dla tego wesołka? Zacytujmy go jeszcze raz, tego hajduka CK:

    „To banda rozwydrzonych rzezimieszków, nicponi, łachudrów i łajdaków mieszkających od dawna poza Polską ku jej uldze, którym Polska jest bliska o tyle, o ile mogą ją do woli opluwać. Dopóki nie było na blogu Ortków, lewusów i innego tałatajstwa, nikt nie ośmielił się tu sięgnąć po słowo ‚świr, idiota, wariat, debil, pojebek’.”

    Rzeczywiście. Ci łajdacy MIESZKAJĄCY POZA POLSKA to tałatajstwo niemożebne. Oni jeszcze gorsi som niż cykliści kiedyś byli. Rysiek Gontarz wtedy za nich sie zabrał i zrobił raz na zawsze porządek. ‚Wont z naszego katolicko-komuszego skansenu!’ – on nakazał. I tak się stało. Az dwa lata wtedy potrwał spokój. Do Grudnia70.

    To dzisiejsze tałatajstwo za granicami mieszkające gorsze jest od dawniejszych cyklistów z jednego powodu: ich się nie da pogonić z Pomroczności Zamglonej. Oni sami, cale piec milionów ich spieprzyło z kraju, jak Wiesie59 zapodaje. Gdzie takich pogonisz, no gdzie? Madagaskar za mały..

    Beznadziejna sprawa, Beznadziejny

  471. J. Pokorny
    8 listopada o godz. 20:18

    Fakt. Ale Ludwik XIV panowal 75 lat i im dluzej panowal, tymwieksze to bylo dla Francji nieszczescie. Ale rzeczywsicie 6 lat to nie duzo. Ale mercedesami mozna jezdzic 500 000 km, a panda gora 100 000. Czy Tuska jest mercedesem czy panda ?

  472. Ma rację KzP, że obecny gabinet pod kierownictwem D. Tuska i partia pod jego przywództwem, wykazujące się zapędami totalitarnymi (my wiemy najlepiej, co dobre dla społeczeństwa) i coraz chętniej sięgająca po polityczne środki dławiące demokrację, kopie sobie grób na własne życzenie.

    Nie ma racji prof. Smolar z Fundacji Batorego (dzisiejsze ‚Piaskiem po oczach’), który dość lekceważąco przechodzi nad przejawami procesu wasalizacji Polski w relacjach z Rosją i Niemcami, nazywając to teorią spiskową, która zadomawia się bezpodstawnie w głowach opozycjonistów tego rządu. Polityka zagraniczna obecnego rządu świadomie wyzbywa się podmiotowości i kieruje się na koniunkturalizm. Trudno oczekiwać, by prof. Smolar rozbierał D. Tuska do naga, wystarczy, że zdjął mu garnitur odpowiedzialnego polityka. Zbyt wiele od byłego członka Unii Wolności oczekiwać nie można…

  473. Lewy
    8 listopada o godz. 20:11

    Nie wrzucałabym Elbanowskich do jednego worka z Guziałem i Dudą.

    Guział i Duda to politycy, inicjatorzy akcji „ratuj maluchy” to zwykli ludzie, którzy zgromadzili wokół siebie innych zwykłych ludzi.
    Nie sądzę, by chodziło im o karierę polityczną, raczej o ten konkretny cel.
    cdn troche póxniej

  474. Oni sami, cale piec milionów ich spieprzyło z kraju, jak Wiesie59 zapodaje. Gdzie takich pogonisz, no gdzie? Madagaskar za mały..

    Co podaje wiesiek59 można spokojnie pominąć. Nie sposób natomiast pominąć tego, że dziesiątki tysięcy zdesperowanych Polaków rok za rokiem kolejnych rządów PO nie chce umierać za Polskę betonowaną przez D. Tuska dla swoich, a żyć w niej nijak nie mogą, pozbawieni możliwości pracy, zasiłków dla bezrobotnych i jakiekolwiek widoki rozwoju na przyszłość.

  475. J.Pokorny
    Dałbyś już spokój z porównaniami Donalda Tuska do „Roosvelta, Adenauera, Thatcher, Blaira, Kohla, Mitteranda …”
    Nie czujesz, że mu niedźwiedzią przyslugę wyświadczasz takimi porównaniami?
    Pzdro

  476. miało być: …i jakichkolwiek widoków rozwoju na przyszłość.

  477. Lewy
    8 listopada o godz. 20:24

    Interesujące porównanie……..
    O Włoszech można powiedzieć jedno- zmiana rządów przybierała rozmiar biegunki.
    O Niemczech, stabilność i wielokadencyjność to raczej norma.

    A jaki jest ten POLSKI Fiat?
    Pośredni?
    Pierwszemu Tuskowi się udało zacząć drugą kadencję.
    Ale czy skończyć?

    Wraz z koniunktura w Europie i napływem funduszy strukturalnych, może okazać się że PO wystarczy przeczekać następne pół roku, a na wznoszącej się gospodarczej fali, może dalej surfować w polityce.
    Tylko, czy będzie chciał?
    Dość niewdzięczne jest to nasze społeczeństwo……

  478. @ Kartka z podróży
    8 listopada o godz. 20:15

    Donek zrobi, co trzeba aby nic się nie zmieniło.
    Z punktu widzenia interesów zasiadanego stołka.
    Moralna wyższość, to taktyka na PIS a nie na jakieś przypadkowe rodzice czy społeczeństwo. Tych leje z góry ciepłą wodą.
    Można to nazwać ustępstwem.
    Mógł lać zimna, a leje ciepłą – dobry gospodarz.
    Komentowanie prymitywu obliczonego na ciemny lud zaszantażowany jeszcze ciemniejszym pisem, to już naprawdę mi trąci żenadą.
    Idę więc, z przekory, na zimną wodę, z „o” kreskowanym. 😉
    Pzdrw.

  479. Jiba
    Ale Elbanowscy już nie są zwykłymi ludźmi.
    Byłbym, podobnie jak Lewy i Jacobsky ostrożny, co do ich potencjału politycznego.
    Nie ma partii „zwyklych ludzi”. A jeśli partia tak mówi o sobie, to ja się robię od razu ostrożny.
    Pozdrawiam

  480. Porównam jeszcze Donalda Tuska z Angelą Merkel, która rządzi już bite 8 lat (za kilka dni) i trzy razy wygrała wybory, cieszy się dużą popularnością wśród wyborców. Nie elektryzuje ona Niemców wielkimi ideami politycznymi, po prostu ciepła woda z kranu i dbanie o podstawowe interesy z finansowymi włącznie, a w sprawie energii atomowej wyraźna wolta w celech politycznych i przejęcia głosów partii Zielonych, o ile się dobrze orientuję. Czyli podążanie w mainstreamie niemieckiej polityki. Jedną ją odróżnia od naszego premiera, że wszelkie niezbędne reformy antykryzysowe i strukturalne wprowadził za nią poprzedni rząd socjaldemokratyczny. A Tusk musi dopiero tę stajnie oczyszczać, czy pchać tę polską bryłę społeczną i ekonomiczną nieustannie pod górę. Ale osiągnięcia ma.

    Oczywiście, że naród polski jest niewdzięczny dla swoich rządów, ktokolwiek to byłby. Ale to już wiemy od dziesiątek lat, jeśli nie od wieków. Niewdzięczny, tępy przy tym i uparty w swych zapatrywaniach.

    Oczywiście demokracje zachodnie tak są skonstruowane, że partie są niezbędne do wyłaniania władzy wykonawczej i do stanowienia prawa w legislaturze. Niechże państwo Elbanowscy, ew. w sojuszu z Dudą i Guziołem, utworza partię, zaczną na stałe formułować program wyborczy, nie tylko referendalny – pięciopytaniowy, niech pokażą swój dryg do dobierania sobie wykonawców, przyszłych ministrów i prezesów spółek … Państwo to nie piaskownica, zdaje mi się.

  481. Wiesiek 59 z 20.55
    Za Deutsche Welle:
    „”Nie ma cudu nad Wisłą” – to tytuł artykułu o Polsce w berlińskiej TAZ. Osłabienie tempa rozwoju ukazuje także granice neoliberalnego kursu (…) Zimny prysznic przyszedł niespodziewanie, bo wszyscy przyzwyczaili się już do coraz większego długu. Większość Polaków żyje „na krechę”. A większość polityków jakby wykreśliła ze swego słownictwa pojęcie „oszczędzania”. Nawet w czasach dobrej koniunktury nic nie odłożyli na gorsze czasy. (…) Nowe kredyty, obligacje i miliardowe subwencje z Brukseli zrodziły wrażenie, że Polska opływa w pieniądze. Tylko biedni, stanowiący, jakby nie było, 20 proc. społeczeństwa, nie zobaczyli ani grosza z tego bogactwa. Polska nie jest jeszcze gospodarką rynkową o socjalnym obliczu: między Bugiem i Odrą każdy musi sobie radzić sam. (…) Autorka artykułu stwierdza, że o ile państwa eurostrefy powoli podnoszą się po kryzysie finansowym i gospodarczym, Polska teraz dopiera pogrąża się w koniunkturalnym dole. Stopa wzrostu, robiąca niegdyś wielkie wrażenie, spada. Autorka podaje dokładne liczby: w latach 2009-2012 realny wzrost PKB wyniósł 12 proc.; najwięcej w całej Europie. W tym roku będzie to raptem 1 proc. Żeby podkręcić nieco słabnącą koniunkturę premier Donald Tusk przeznaczył na lata 2013-2015 10 mld euro na program stymulacji wzrostu. (…) Co prawda sprawi to, że polski dług prawie osiągnie próg ostrożnościowy, zapisany w roku 1997 w konstytucji, lecz Tusk potrafił przekonać Sejm, że to ryzyko Polska może na siebie wziąć. (…) Parlament zawiesił już pierwszy próg ostrożnościowy z trzech zapisanych w konstytucji. (…) Deficyt budżetowy, który już od lat przekracza referencyjny poziom trzech procent PKB, zapisanych w Traktacie z Maastricht, odsuwa w dalszą przyszłość wejście Polski do strefy euro. Politycy i ekonomiści ostrożnie wymieniają datę 2020-2025.”
    Pozdrawiam

  482. „dziesiątki tysięcy zdesperowanych Polaków rok za rokiem kolejnych rządów PO nie chce umierać za Polskę betonowaną przez D. Tuska”

    Betonowy Tusk. Oraz nie inny Putin. Dla ozdoby, JE Amb Bahr.

    http://www.youtube.com/watch?v=KU_6g8q49b8

    Trzej sprawcy – winowajcy tego wszystkiego?

    Ja siem pytam: dlaczego tamci, 96 ich sztuk, nie odmówili umierania za betonowana przez Tuska Polskę? No dlaczego nie odmówili? Bo przecież mogli, czy nie tak?

  483. J.Pokorny
    Pamiętam, że też porównywałem Donalda Tuska z Angelą Merkel. Dotyczyło to książki autobiograficznej Małgorzaty Tusk pt „Miedzy nami”, ktora miała za pomocą pikantnych szczególów z pożycia ocieplać postać premiera, nadawać mu ludzki wymiar.
    Zastanawiałem się jakby Niemcy przyjęli autobiografię Joachima Sauer – męża Angeli Merkel – zatytułowaną „Między nami”.
    Jakby oni takie ocieplanie Angeli przyjęli?
    Pozdrawiam

  484. Tak tak, podobnie jak Kartka z Podróży, Jacobsky i Lewy byłbym ostrożny w stosunku do Elbanowskich, no bo niechby udało się im pokazać, że w III RP można jeszcze coś zrobić i tym samym dowieść, że uchodźstwo z Kraju najbardziej prężnego i prorozwojowego pokolenia nie ma sensu, że jednak mogą mieć wpływ na to, co się będzie w Kraju działo.
    Te warchoły (wg Lewego) mogłyby np. pokazać, że milion podpisów pod jakąś społeczną albo polityczną czy społeczno-polityczną inicjatywą może się liczyć. Pokazano więc tym warchołom środkowy palec i dowiedziono, że choćby nie wiem co, to nie podskoczą. Słusznie. Po co wyprowadzać pokolenie popstokragłostołowe z błędnego mniemania, że może jeszcze w Kraju mają jakąś szansę w postaci choćby wpływu na politycznych decydentów. A wała! Pokazujemy wam gest Kozakiewicza, wy warchoły jedne!

  485. Szanowna Jibo,
    Moim zdaniem, jesteś Mądrą (ale i może a nawet pewnie Dobrą 😉 ) Kobietą.
    Radziłbym niektórym, by jeszcze raz przeczytali to, co byłaś uprzejma tu napisać w kwestii inicjatywy Elbanowskich.

  486. kadett
    8 listopada o godz. 20:03

    Oto link do WC, sorry za zapachy po jego otwarciu:

    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=4XO8_J6Ty4Y

    Twoja prywatna opinia , aby skłonność do kieliszka czy zatajenie braku dyplomu uniwersyteckiego miałyby przesądzać, albo tylko wpływać na dwukrotny, powtarzam 2-krotny wybór Kwaśniewskiego na prezydenta jest tylko pobożnym życzeniem, nie mającym nic wspólnego z realiami, chyba że jak Cejrowski kwestionujesz zasady demokratycznych wyborów.

    Nie rozgrzeszam Kwaśniewskiego za pociąg do wódki, ale skoro o kompromitacji mowa to pijackie imprezy odbywają się w łonie Kościoła: ksiądz Jankowski, bepe Flaszka-Głódź, jeszcze jeden bepe co wylądował na latarni … A to przecież ci ostatni mają podobno bardziej niż ateisci dawać świadectwo moralności.

    Prezydent Kaczyński także za kołnierz nie wylewał 😉 Tenże prezydent kompromitował państwo polskie nawet na trzeźwo, udając się w awanturniczą podróż do antydemokraty Sakaszwilego (fizyczne niszczenie opozycji, patrz np link http://www.youtube.com/watch?v=St7PRfEWPVQ ). Czy był trzeźwy w chwili katastrofy samolotu, zdania są podzielone. Kultura picia alkoholu jest w Polsce niska, stąd być może społeczna taryfa ulgowa wobec tej słabości wśród polskiej elity kościelno-państwowej.

    Nie chodzi więc o to że ”a u was murzynów biją”, ale o wskazanie, że posługujesz się argumentami, które obiektywnie nie miały żadnego znaczenia przy wyborze prezydenta Kwaśniewskiego. A czynisz to po to, aby zasugerować że demokracja jest OKEY, jak ludzie wybierają ”naszych”, a jeżeli nie – tym gorzej dla demokracji. Cejrowski nie tylko daje wyborcom Kwaśniewskiego w gębę, ale atakuje legalność wyboru na urząd prezydenta, bo przecież zbrodniarza należy powiesić, a nie honorować wyborem na głowę państwa.

    Wracając do WC – oskarżanie Kwaśniewskiego o zdradę stanu w 2012 roku, a więc po dwóch kadencjach jako prezydenta Polski, jest nie tyle wyrażaniem przez Cejrowskiego swoich ”wyrazistych” jak piszesz poglądów co do osoby byłego prezydenta, ile kwestionowaniem mechanizmów i instytucji demokratycznych państwa, o ile one nie sprzyjają dojściu do władzy waszemu PiSowi. Od tego samego zaczynał niejaki Adolf Hitler.

    Czy to tylko zbieg okoliczności że kościół katolicki i ci, obnoszący się jako jego najwierniejsi wyznawcy, mają tyle wstrętu do demokracji ile miłości do faszystowskich rozwiązań ?

  487. Serdecznie pozdrawiam Jibo, jestem pełen uznania.

  488. Szanowny Kadett’cie,
    Poza tym, na co Ty byłeś łaskaw zwrócić uwagę w tym „Piasku po oczach”, to zauważenia warta był uwaga Smolara na temat Elbanowskich – moim zdaniem.
    Pozdrawiam, Nemer

  489. Szanowna Jibo
    Wyobraźmy sobie, ze znajdzie się kilkoro takich Elbanowskich i zbiorą np. ze dwa albo trzy miliony podpisów pod wnioskiem o referendum, by polski parlament tylko w połowie był kreowany przez partyjnych firerków a druga połowa pochodziła z JOW-wów. Zgroza!
    Dlatego takich Elbanowskich, Guziałów, Dudów czy Kukizów trzeba wbijać w glebę i udowadniać im, że nie mają żadnych szans na to by mieć jakikolwiek wpływ na kształt ich kraju. Won pętaki!
    Pozdrawiam jeszcze raz, Nemer

  490. Kartka z podróży (21:37)

    „Pamiętam, że też porównywałem Donalda Tuska z Angelą Merkel”

    No to zobaczmy to porównanie. Na Westerplatte zresztą. http://www.youtube.com/watch?v=Ip-IJqJEZj8

    Aniela Merkelowa przyjmuje dziwne pozy. Oraz ekspresje twarzowe. One o czyms musza swiadczyc. Bo tepozy sa przyjmowane podczas przemowienia naszego sp. Najlepszego Prezydenta. Czy to aby nie jest wytłumaczeniem dlaczego sp. Najlepszy Prezydent musiał zginać? Na placu boju zresztą?

    Bo tytuł klipu jest: „Lech Kaczyński miażdży Putina”. Jak on to czyni, to miażdżenie? Wypowiadając Putinowi wojnę, ot jak!

    Podczas gdy nawet dziecko wie, ze jeśli kagiebistę się miażdży, bez fizycznego zmiażdżenia osobnika, to się miażdży samego siebie. Kagiebista bowiem ma wpisane w listę swoich obowiązków służbowych, oraz jeszcze i w DNA, obowiązek fizycznej eliminacji przeciwnika, który próbował go wcześniej zmiażdżyć.

    Jak jest wytlumaczenie tego wszystkiego? Kaczki to zwyczajne nieloty są. Jako takie, są od dzieci oddalone o tysiące lat, jeśli nie o cale miliony, w rozwoju ewolucyjnym.

    Case closed

  491. Antonius
    8 listopada o godz. 12:12
    Ja widziałem z bliska Cieślika podczas meczu towarzyskiego z zespołem Kędzierzyna…..
    ………………………………………………………………………………….
    Ja Go widywałem częściej jak już był chodzącą legendą. Zawsze zadbany, w dobrej kondycji. Msza żałobna odbyła się w starej „farze” w Ch.B.

  492. Szanowany Nemerze,
    prof. Smolarowi trudno odmówić trafności pewnych jego spostrzeżeń, jeżeli tylko górę nie biorą sentymenty do jego własnych korzeni politycznych.

    PS
    A z tym szanownym, to sporo przesadziłeś. Tyle razy powtarzałem, że wolę być szanowanym…

  493. Nemer
    Wróciłem do komentarza Jiby.
    Przyznaję Ci rację, nie o Elbanowskich w nim chodzi. Pisze Jiba: „Może Elbanowscy w Sejmie to początek aktywności obywatelskiej, której nie wystarczy reprezentacja wcześniej czy później zdemoralizowanych partii i chce sięgnąć po władzę centralną?”
    Aktywność społeczna -np referendalna, demonstracyjna – oczywiście mnie cieszy, niejednokrotnie o tym pisałem. Ale to są metody nacisku na władze a nie przejmowania władzy
    Natomiast ostrożnie, nieufnie podchodzę do tworzenia partii „zwykłych ludzi” zwanych też obywatelskimi – szczególnie po doświadczeniach ostatnich sześciu lat. Jestem tradycjonalistą i wolę partie o jasnych profilach światopoglądowych. Lubię wiedzieć z czym mam do czynienia.
    Nie wiem jakie poglądy mają Elbanowscy. Oni, z tego co czytam, wręcz deklarują, że są poza polityką. Choć już są w polityce.
    Pozdrawiam

  494. Berliński TAZ, die tageszeitung?

    No tak, to ci zielono-lewicowi kpiarze, znani z niewybrednych dowcipów o Kartoflu-„Katsche“-Kaczyńskim i rasistowskiej „Chacie Wuja Baracka”.

    Cóż oni tam spłodzili patrząc z góry na nasz kraj?
    „Polska nie jest jeszcze gospodarką rynkową o socjalnym obliczu” – odkrywcze zaiste. Jak mawiają wytrawni blogersi En Passant – te wątki były wielokrotnie podejmowane.

  495. Nemer
    8 listopada o godz. 22:01

    No właśnie…….
    Pojawia się jakaś piąta władza- od czasu do czasu- niekontrolowana, spontaniczna, z którą nie można zawrzeć układu…..
    Której nie chodzi o władze, kasę, wpływy, tylko o konkretny PROBLEM.

    I nasi XX wieczni politycy zaczynają się gubić w XXI wiecznej rzeczywistości informatycznej……

    Moją ulubioną koncepcją jest FIGURA na tle……..
    Jak wyglądają poszczególne figury polityczne na tle współpracowników?
    Byc może, nie są w stanie pojąć prostego faktu, że likwidowanie konkurentów we własnej partii powoduje prosty efekt- zamiast dyskutowac z oponentami, ważyć rację, skazanym się jest na MONOLOG…….

  496. Orteq
    Dzięki za uzupelnienie niezapomnianą postacią śp Lecha Kaczyńskiego prowadzonych przez J.Pokornego i mnie analiz porownawczych Donalda Tuska, Małgorzaty Tusk, Angeli Merkel i Joachima Sauera.
    Pozdrawiam

  497. Kartka z podróży
    8 listopada o godz. 21:37
    Jakby oni takie ocieplanie Angeli przyjęli?
    ………………………………………………………………………………..
    Ano próba taka była. Angela pokazała, bodaj podczas wizyty w Norwegii, b. głęboki dekolt. Rebublika zamarła z wrażenia ( i chyba pół Europy). Ale czy zrobiło się od tego ciepło i komu?

  498. KzP (22:18)

    Proszę za bardzo nie posuwać się w swej twórczości blogowej.
    Otóż o małżonkach pani kanclerz i pana premiera nigdy się nie wypowiadałem. I przy okazji, nie łączyć zbyt poufale mego tu blogowania ze swoimi „analizami”.

  499. J. Pokorny
    No przecież to Ty zacząłeś porownywać Donalda Tuska do Roosvelta, Adenauera, Thatcher, Blaira, Kohla, Mitteranda a w końcu do Angeli Merkel. Ja tylko rozwinąłem te wątki dodając Malgorzatę Tusk i Joachima Sauera. A Orteq uzupelnił analizę porównawczą o śp Lecha Kaczyńskiego. Nie wiem o co masz pretensje.
    I skąd ten nagły dystans do małzonkow naszego Premiera i Pani Kanclerz?
    W przypadku Joachima Sauera to nawet może być zrozumiałe, bo pani Kancerz w dyskrecji trzyma swe życie prywatne. No ale w przypadku naszego Premiera? Przecież on się z nami wręcz wylewnie dzieli swą prywatnością w napisanej współnie z małżonką książce. Powiedziałbym, że jest nawet zaskakująco wylewny. Przecież jemu zależy byśmy wraz z nim różne życiowe momenty na powrót przeżywali.
    Pozdrawiam

  500. Jiba,

    a ja bym raczej odwrotnie: wiązał bardziej fejsbuk z +30-latkami, niż z młodszymi. Natoletni ponoć odchodzą od FB (zbyt przeźroczysty dla rodziców, którzy dzięki FB sledzą, co się dzieje z ich dziećmi – ci rodzice to właśnie +30).

    Pozdrawiam

  501. Zezem
    Między obnoszeniem się z dekoltem a rogami jest jednak różnica
    Pozdrawiam

  502. Szanowny Kartko z Podróży,
    mówiąc szczerze, to gdyby do referendum doszło, to nie wiem jakbym zagłosował. Chyba raczej za edukacją szkolną sześciolatków. Nie o to mi chodzi. Chodzi mi o to, by o takich jak Elbanowscy dbać. To są ludzie, którym się jeszcze coś chce. Traktowanie ich jako „warchołów” jest – moim zdaniem – bezdennie głupie. Można się z nimi nie zgadzać ale trzeba ich szanować. Gdyby „klasa polityczna” składała się z takich ludzi a nie w większości z beznadziejnego łajna, to pozwoliłoby mi na nutkę optymizmu, za czym nie ukrywam – tęsknię.
    Poza tym, choć moje wnuki już są w wieku gimnazjalno-licealnym i niby ten problem z sześciolatkami mnie nie dotyczy, to wziąłbym udział w referendum i byłbym bardzo ciekaw frekwencji. Gdyby się ona okazała np wyższa niż w wyborach parlamentarnych, to byłby to jasny dowód, że cały system polityczny jest zły i wymaga zdecydowanych zmian, że niska frekwencja nie bierze się z gnuśności obywateli a stąd, że temu bezklasiu politycznemu, która stery dzierży lub ma nadzieje na ich zdobycie, tak jest wygodnie.

    Teraz jest „jazda” po PO i słusznie. Ja jednak nie zapomnę, co im się – moim zdaniem – udało. Wprowadzenie nowego wieku emerytalnego, to ich wielki sukces. Równie wielki, choć wymuszony, to znaczne ograniczenie rekietu pobieranego za nic przez OFE-owskich gangsterów. Gdyby jeszcze np. przed zejściem ze sceny politycznej doprowadzili do zmiany systemu politycznego w kierunku „obywatelskim”, a co oni robią? – skupiają się na zduszaniu obywatelskich inicjatyw.
    Stąd dziwię się tym, którzy jak Ty, postulują „ostrożność” w stosunku do Elbanowskich. Dla mnie, jest to objaw m.in sPOPiSienia, dlatego zdumiałem się Twoim wpisem.

    Pozdrawiam, Nemer

  503. Nemer
    Polskie życie polityczne nauczyło mnie dystansu i ostrożności.
    Z tego fermentu obywatelskiego, którego doświadczamy wyłaniają się ciekawe osobowości – ostatnio Elbanowscy czy Kaia Gądek z „Pro life”. Zaznaczam – patrzę tylko na osobowości.
    Ale ja wolę ich kariery obserwować „na zimno”, bo to – delikatnie mówiąc – zdradliwa, pełna pokus droga. Już niejedno widziałem.
    Ale to tylko jeden z wymiarów ożywienia obywatelskiego, którego z całego serca wspieram.
    Pozdrawiam

  504. Szanowny Wieśku59,
    zwracasz uwagę na bardzo istotny element, podobnie jak Jacobsky i Jiba peryferyjnie, a mianowicie na moc możliwości kontaktu ze sobą pokolenia komputerowo-internetowego. Wyobraźmy sobie np., że jakiś ruch spontaniczny typu „Anonimus” powie sobie – najgroźniejszym „drug”-em w Świecie jest cukier, co jest zresztą prawdą. Nagle, padają na ryj takie korporacje jak Coca-Cola, Pepsico, Kraft, Nestle, farmacja leży tez, te wszystkie Mercki, Novartisy, GlaksoSmithKlainy. Monsanto, Basf, DuPont, Syngenta leżą i kwiczą.
    Apokalipsa.

    Ta wolność internetowa – wydaje się – będzie do czasu. Jest groźniejsza, niż się może wydawać.

    Pozdrawiam, Nemer

  505. @Kartko z Podróży,
    no przecież wiem, że widziałeś. Ja też, Jestem 10 lat starszy od Ciebie.
    pozdrawiam, Nemer

  506. Kartka z podróży (22:18)

    „Dzięki za uzupelnienie… Pozdrawiam”

    Ja tez ciebie pozdrawiam, stroniczko. Tez serdecznie pozdrawiam. Uzupełniam co mogem, you know. Szczególnie jeśli o rozwój ewolucyjny naszego gatunku chodzi.

    „Kaczki to zwyczajne nieloty są. Jako takie, są od dzieci [homo sapiens] oddalone o tysiące lat. Jeśli nie o cale miliony, w rozwoju ewolucyjnym.”. Karol Darwin.

    PS. Nemer to dziaduszek. Tak mi z WYliczenia WYchodzi

  507. Ostrożność wobec Elbanowskich

    A czymże oni zagrażają polskiej demokracji, co takiego „faszystowskiego” oni propagują? Pomysł referendum z pięcioma pytaniami zamiast jednego był dobrze pomyślany, bo interesować mógł tych co mają dzieci/wnuki w przedszkolu oraz wieku gimnazjalno-licealnym. Wszystko gra, a że pomysł referednowania został nieco skompromitowany, to plus.

    Tak czy siak, Platforma wygrywa – czy będzie referendum, czy nie. Dyskusja o „obowiązku szkolnym 6-latków” się niby rozwinęła, stanowiska się podzieliły, nikt nikogo nie przekonał, referendum nic by do tematu nie wniosło. Żaden nowy argument by się nie pojawił, większość społeczeństwa dokumentnie by to olała. Referendum powinno mieć krwiste pytanie – czy chcesz następnych 4 lat rządów Tuska, w zamiana za … i tu kilka wersji możliwych kandydatów na premiera: Kaczyński, Gliński, Ziobro, Korwin-Mikke, Miller, Palikot … znanych, ale jakże niepewnych. I takie referendum się odbędzie. Pod warunkiem, że Tusk wcześniej nie zrezygnuje.

    JOW niewiele zmienią na osi partyjni macherzy – zwykli poczciwi wyborcy. Niewiele, może siłą niespodzianki w pierwszych wyborach będzie więcej zamieszania, ale w następnych partie się dotrą i wypracują metody. Ale spróbować można, w pierwszym kroku proponowałbym zrobić quasi JOW, czyli okręgi najwyżej z 3-4 mandatami. Oczywiście dzielenie okregów na nowo byłoby niezłą międzypartyjną chryją.

    Tak więc ostrożnie z tym tortem. Ciekawe kto z blogistów zaciekłych poszedłby/pójdzie drogą pp. Elbanowskich. Ten wątek już przerabialiśmy. Więc kto z kręgu naszych bliskich, kto jest w wieku Facebookowym (25-35 lat), poszedłby tą drogą? Na ogół tacy, jeśli poważnie myślą o karierze politycznej, zapisują się do partii i wdrapują po szczeblach. I co się okazuje na szczycie drabiny – wygrywający bierze wszystko. Niech to szlag! też byłbym ostrożny.

  508. Anonimowe akcje w sieci a drugi

    Wydaje mi się tylko, bo rzadko biorę w nich udział, głównie w En Passant, że jednak wiele wieści o drugach, z cukrem, tłuszczami itp. roznoszą się w sieci. Korporacje kontratakują, ktoś jeszcze mądrzejszy coś dorzuci, ludzie podrapią się po głowach, sprawdzą portfele i kalendarz zajęć, korporacje w ostateczności zmienią produkty, coś rząd nowego ureguluje … i tak to się jednak powoli toczy, bez heglowskiej syntezy na sto fajerek. Cała prawda i rzeczywistość jest w ludziach, ich działaniach, obawach i lenistwie, pragmatyzmach i emocjach, wykształceniu i punkcie siedzenia, jak tak obserwuję sobie.

  509. Czeska szkoła tenisa wciąż ma się dobrze i jej dokonania znacznie górują nad naszymi. Dzisiaj Tomasz Berdych (mógłby angielskojęzyczny spiker nauczyć się prawidłowej wymowy jego nazwiska) pokazał jej dobre wydanie w pojedynku z R. Nadalem. W drugim secie Tomek panował niepodzielnie na korcie, wygrywając go do 1. Jedzie Czech do domu, ale pozostawił po sobie b. dobre wrażenie b. solidnego i soczyście grającego tenisisty. Z nr 1 rankingu nie wygrał, ale pokonał 2 rakietę Hiszpanii – D. Ferrera.

    Jutro ok. 18:45, zaraz po pojedynku Del Potro z Królem Rogerem nasi jedyni reprezentanci w ścisłej czołówce męskiego tenisa – para Mateusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski spotka się z legendą debla ostatnich kilku lat – braćmi Bobem i Mikiem Bryanami z USA. Stawką będzie awans do 1/2 Barclays ATP Masters 2013. Del Potro – Federer do oglądania na Polsacie Sport o 15:00. Transmisji debla na żywo Polsat Sport nie anonsuje dzisiaj.

  510. J. Pokorny 8 listopada o godz. 23:24 pisze: „JOW niewiele zmienią na osi partyjni macherzy – zwykli poczciwi wyborcy. Niewiele, może siłą niespodzianki w pierwszych wyborach będzie więcej zamieszania, ale w następnych partie się dotrą i wypracują metody.”

    Szanowny J. Pokorny,
    tego to tak naprawdę nie wiadomo, bo gdy przyjrzymy się sąsiadom zza Odry, to zaangażowanie chociażby w sam udział jest inny i być może ta różnica stąd wynikać, że wyborca ma wrażenie, że jednak wybiera a nie głosuje na typka lub typkę, na którego lub którą aktualnie łaska partyjnego firerka spłynęła.

    „Tak czy siak, Platforma wygrywa – czy będzie referendum, czy nie.”

    Czyżby? Olała milion podpisów by kolejny raz nie musieć nawoływać do absencji referendalnej. Czy zwycięstwo nad społecznym zaangażowaniem to zwycięstwo jest?
    Może tak, dojutrkowe.

    Pozdrawiam, Nemer

  511. Tak naprawdę to jest jeden wygrany w dzisiejszym, antyreferendalnym głosowniu sejmowym. To kolega Gienek Kłopotek z PSL.
    Dobrze wiedząc, że mu nic nie mogą zrobić, bo koalicja wisi na jego głosie zagłosował za referendum – wbrew dyscyplinie partyjnej. Potem z rozbrajającym uśmiechem przyjął partyjną naganę. Zresztą kolejną, bo ma zwyczaj głosować po swojemu. Dzięki tej niesubordynacji ma wygrane wybory w swym okręgu. I niech mu się darzy za ten nonkonformizm oparty na chłopskiej, życiowej mądrości.
    Pozdrawiam

  512. Kartko z Podróży,
    jaki nonkonformizm, co ty opowiadasz? To szczwany wyrachowany lis. Jak go ponownie nie wybiorą, to cała rodzinka padnie na ryj, np. brat Andrzej, kolejarz, któremu w Elewarrze udało się nawet maturę zrobić i zakolegować z synem Żelichowskiego i jakiegoś tam od Kalinowskiego. To jak POwskim KGHM-e. 😉

  513. Przez Kydrynskiego do Garbarka

    Jan Garbarek Group & Agnes Buen Garnås – Signe Lit

  514. Porownywanie Merkel z Tuskiem nie ma najmniejszego sensu.

    Zdecydowana wiekszosc koniecznych i trudnych reform zostala wprowadzona w Niemczech przez Schroedera i w tej chwili Niemcy sa w stosunkowo mnajlepszej sytuacji ekonomicznej ( z rekordowo niskim bezrobociem np. wsrod mlodych) w UE.

    Stabilizacja merkelowska ma sens i logiczne uzasadnienie.

    Polska natomiast wymaga zmian, wizji i odwagi a nie „stabilizacji” gdyz plytkie rezerwy rozwojowe (owoce z niskich galezi) wlasnie sie koncza:
    – Wzglednie niskie zadluzenie publiczne i indywidualne
    – Tania sila robocza
    – Wielkie pieniadze z UE.

    Jezeli chodzi o 6-latkow.
    Po raz kolejny przypominam, ze nie chodzilo o sprzeciwienie sie idei wczesniejszej edukacji ale o fakt, ze reforma NIE ZOSTALA przygotowana przez PO/PSL – ani organizacyjnie ani instytucjonalnie ani finansowo.

    Prosze sobie przeczytac po raz kolejny wyjasnienie zbierajacych podpisy:
    http://www.ratujmaluchy.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=163&Itemid=92

    Na koniec:

    PO powinno zostac odsuniete od wladzy!

    „Politycy są jak pieluchy. Powinni być zmieniani często i z tego samego powodu…”

    Tom Blair

  515. Tom Blair? A nie Tony Blair? To my o futbolu czy my o polityce? Te pieluchy tak mnie zmylajo za każdym razem

  516. Orteg’a; Lewy; i inni, sorry ze czasami nie odpisuje na komentarze
    skierowane do mnie.
    Czesto pisze z pracy i kiedy ponownie zagladam na blok uplywa
    sporo czasu i czasami temat jest juz nie aktualny.

  517. Nemer (0:11)

    „Jak go ponownie nie wybiorą, to cała rodzinka padnie na ryj”

    Musze ci zawierzyć w tej sprawie. Choć z trudem mi to przychodzi. Wiesz dlaczego z trudem mi to przychodzi? Bo od dwóch dziesiątków lat Nowej Polszy, rządy się zmieniały częściej niż ich onuce (thanks Balsamie L.). I tego padania na ryj jakoś nikt za bardzo nie opłakiwał nigdzie rzewnymi łzami. W ogóle to śmiem podejrzewać, iż powtórne, DEMOKRATYCZNE odzyskanie władzy przez komuchów – no dobrze, niech będzie ze przez postkomuchów – w ostatnich 20 latach tak jakby przeczyło teorii czyjegokolwiek padania na ryj.

    Jak ktoś pada na ryj, to w odstawkę trafia, wedle definicji. A nie z powrotem do władzy. No ale ja mogę na to spoglądać z niewłaściwego kąta. Zezem, na dodatek, z tego kąta spoglądając. Thanks, Zeziu

  518. Tak czy siak, Platforma wygrywa – czy będzie referendum, czy nie

    Olała milion podpisów by kolejny raz nie musieć nawoływać do absencji referendalnej – no tak, byłoby to (kolejne) referendum negatywne, czyli wetujące uchwaloną ustawę, przy okazji zakazujące ustawowo zamykania szkół (i co tam jeszcze).

    Właśnie gdyby Platforma nie olała, tzn. zgodziła się na referendum, albo jeszcze lepiej, zaoszczędziła referendalnego kosztu i odwołała obowiązek edukacyjny 6-latków, to od razu jej słupki popularności poszły w górę, ho-ho, wszak 2/3 badanych jest przeciwna edukacji 6-latków (w dużym kraju Unii). Wygrałaby, pyrrusowo co prawda, bo na krótko, ale wygraną zaliczyłaby.

    A jednak nie zgodziła się na referendum i też wygrała, prawdziwie. Bo najprawdopodobniej referendum przegrałaby. Zatem wbrew woli większości rządząca partia wprowadza potrzebną reformę, płaci politycznę cenę i ginie, ale wygrywa moralnie. I to (teoretycznie) Kartce z P. powinno się podobać, tak powinno być z reformatorami – czyń dobrze dla kraju i giń. Ale czy aby KzP nie uważa aby, że edukację 6-latków, która jest niemal unijnym standardem, należy w Polsce odrzucić. Tak jak walutę euro, choć tak chce większość, albo zniesienie kary śmierci, choc tak chce większość … eh, mniejsza o KzP, kto za nim nadąży. Platforma słusznie postępuje, że wbrew większości tę reformę forsuje, oby do końca. U mnie ma wygrane!

  519. Kiedys juz to pisalem ale przypomne raz jeszcze, kadett; to osoba duchowna
    moze to byc zakonnik,ksiadz proboszcz a nawet sam biskup.
    Ja mu sie nie dziwie ze tak zaciekle broni swojej pozycji,przeciez z tego
    zyje dla takich jak on socjalizm czy liberalizm to smiertelni wrogowie.
    Nigdy nie mieli tak w Polsce dobrze jak maja teraz a kobiety dla tych
    pajacow w czarnych sukienkach nie maja zadnej wartosci oprocz
    prania,gotowania i rodzenia dzieci.

  520. Ted(ziu) 2:41

    „Nigdy nie mieli tak w Polsce dobrze jak maja teraz a kobiety dla tych pajacow w czarnych sukienkach nie maja żadnej wartości oprócz prania,gotowania i rodzenia dzieci.”

    Ty tu sobie Tołstojem pozwoliłeś, nieprawdaż?

    „Nie byłem (…) uwodzicielem, nie robiłem z rozpusty głównego celu mego życia, jak wielu moich rówieśników, lecz oddawałem się jej statecznie, przyzwoicie, dla zdrowia. Unikałem kobiet, które urodzeniem dziecka lub przywiązaniem do mnie mogłyby mnie skrępować. Może zresztą były dzieci i były przywiązania, ale postępowałem tak, jakby ich nie było.”

    http://galeriakongo.blogspot.ca/2013/06/sonata-kreutzerowska-lew-tostoj.html

    Noo

  521. Orteg’a;2:41.

    Moze i prawda,przeczytalem wszystko co Lew Tolstoj napisal ciekawy
    facet z niego byl w pewnym okresie zycia uwazal ze natura zrobi
    wyjatek i on nie umrze.
    Stalo sie jednak inaczej a szkoda.
    http://www.wiocha.pl/731450,Dzieci-winne-pedofilii-wsrod-ksiezy

  522. Ted(ziu)

    Ty chyba cuś bajdurzysz. Ja takie coś czytam o Tołstoju:

    „kiedyś przeczytałam wiele utworów Tołstoja, bo były moimi lekturami(studiowałam filologię rosyjską)i chyba nie miałam z tym większych problemów, ale w ubiegłym roku chciałam do nich wrócić i tu zacytuję pana – poległam – po prostu, nie byłam w stanie przez to przebrnąć. Nie jestem jakąś zagorzałą feministką ale te uwagi Tołstoja na temat kobiet działały na mnie jak czerwona szmata na byka, w końcu ileż można, tym bardziej, że tak jest we wszystkich jego utworach,według tołstoja kobieta to takie grzeszne naczynie do którego zlewają się wszystkie brudy tego świata, samice jak on o nich mówi, stworzone do usługiwania meżczyżnie, który, oczywiście, zawsze jest ich ofiarą, nie posunę się do stwierdzenia, że facet miał coś z głową, ale problemy z kobietami miał na pewno, choć był przecież żonaty i ‚dzieciaty’, poddałam się ”

    Ted(ziu)! There is always more than the eye can see. Trust me on that, ok?

  523. Orteg’a; 4:30.

    Masz racje,moze nie precyzyjnie sie wyrazilem.

  524. Ted(ek)

    No tak. A gdzie AeFek sie skrywa do tych późnych godzin nocnych? U niego i u mnie późnych? Weźże ty, Ted(ziu), szturchnij sąsiada łokciem..

    „The one thing that we never ever had on our table in the fifties .. was elbows.”

  525. Elbanowscy to ludzie, którym jeszcze coś ma się chcieć…

    Być może chce im się nawet więcej, niż to „coś”, skoro potrafili spłodzić tendencyjny raport. Generalnie rzecz biorąc właśnie z tego powodu ich aktywność obywatelska (owo chcenie „czegoś”…) jakoś do mnie nie przemawia.

  526. Polandia: co Rosjanie myślą o Polakach?

    http://www.youtube.com/watch?v=9skyH269f_w

    Nikt nic nie myśli

  527. Na blogu burzliwa noc,a ja przespałem. Ze ci za Oceanem, to rozumiem, taka strefa czasowa, ale co robią o drugiej w nocy europejscy tubylcy na blogu, przecież to niehigieniczne, o tej porze człowiek dbający o zdrowie powinien chrapać w łóżku, jak ja to czynię.
    A teraz jestem samotny na blogu, ponieważ tamci już położyli się spać, a ci jeszcze nie wstali.
    Więc ja będę mówił sobie a muzom.
    Referendum tak, ale nie w każdej sprawie. Sięganie po referendum w sprawie 6ciolatków, ośmiesza ideę referendum. W ten sposób nie da sie rozbetonować zabetonowanej polityki. Mozna rozmieniać na drobne idee referendum wpadając w zachwyt, jaka to społeczna inicjatywa, ze np. referendalnie głosowac za lub przeciw wycinaniu przydrożnych drzew, za blokowaniem dostępu do piwnic bezpańskim kotom, usuwaniem uciążliwych radarow itp.
    W ten sposób, drodzy przeciwnicy Tuska, nie usuniecie ze sceny politycznej tego wnuka dziadka z Wehrmachtu, bo w sprawach nieistotnych wystrzelaliście wszystkie naboje z armaty referendalnej na elbanowskie czy guziałowe bzdety i jak przyjdzie do poważnej sprawy, to nie będzie już czym strzelać.

    Druga rzecz: Dyskutuje Ted z Orteqiem na temat mizoginizmu Tołstoja. To ja dorzucę mizoginizm Zeromskiego. Kiedyś Muzeum Stefana Zeromskiego zrobiło niedźwiedzią przysługę temu pisarzowi spod Radostowej, wyszukując w jego Dziennikach i publikujac złote myśli. Nigdy w życiu nie przedarłbym się przez Dzienniki, ale dzięki gorliwym apologetom pisarza miałem okazję rozkoszować się złotymi myślami pisarza, np. takimi:Człowiek co chce to może .
    Ale wracając do mizoginizmu: Zeromski rzuca kobietom straszliwe oskarżenia w stylu: O wy nieczyste istoty, które wszystko potraficie splugawić,zhańbić,zbeszcześcić ! Fizyczny kontakt z kobietą jest zaplątaniem się jasnego ducha w brudną materię !
    Dawno to czytałem, ale mniej więcej tak ten poczciwina pisał, któremu katolickie wychowanie uderzyło na mózg i jasnego ducha. Kobiety go podniecały(rozumiem, bo mnie też), ale traktował je jako diablice, kóre odbierają mu rozum. A swoją drogą świadczy to o niezłej zarozumiałości, żeby pewien męski organ, owszem dość ważny, ale nie aż na tyle, aby był nazywany jasnym duchem, mial sie nieszczęśliwie zaplątywać i być zbeszczeszczonym. Wydaje mi się że winę za bezczeszczenie ponoszą obie strony i jasny duch wcale nie jest tu tylko niewinną ofiarą brudnej kobiecej materii.
    Ech, jak się sięgnie do Maupassanta, Flauberta, czy później Joyce’a, którzy zafascynowani kobietami, traktowali je jako równorzędne partnerki, to smutek ogarnia, jak ten katolicyzm potrafił wykrzywić psychikę polskich, prowincjonalnych strachliwych samców.

    Koniec refleksji, jestem po drugiej kawie i do roboty

  528. Orteq
    9 listopada o godz. 7:04
    Czy ty musisz mi psuc humor od samego rana, ja juz myslalem, ze ten czubek to tylko moj prywatny sen, a tymczasem on naprawde istniej i powoluje sie na innych pilotow z Hamburga. Moze to Cynamon ?!

  529. Ancymonek to jest to, Lewusku (7:14). Jak coca.. I dunno, you know. Trust me nevertheless. Jak Tricky Dickey

  530. dot. J. Pokorny z 9 listopada o godz. 2:40

    Coś mi tak chodzi po głowie, że jeszcze ćwierć wieku temu tez była taka partia, która wiedziała lepiej od społeczeństwa, co jest dla niego dobre czy lepsze. Teraz jest PO i razem z J. Pokornym też wie lepiej, więc dobrze, że społeczeństwo samo o niczym nie decyduje bo to stado baranów jest i musi mieć mądrego POwskiego pasterza. Cudnie.

  531. Nemer
    9 listopada o godz. 9:31
    Porownujesz nieporownywalne: PZPR I PO. PZPRu jako przewodniej sily narodu narod nie wybieral. PO zostalo wybrane przez czesc narodu, i ta czesc moze PO pokazac duzy palec. Nie badz demagogiem, bo jak pojdziesz za daleko, to jeszcze porownasz PO z NSDAP

  532. Dot. Jacobsky 9 listopada o godz. 5:57
    Szanowny Jacobsky, piszesz: ”Być może chce im się nawet więcej, niż to „coś”, skoro potrafili spłodzić tendencyjny raport.”
    Dziwię Ci się bardzo, bo sprowokować napisanie tendencyjnego czy nawet kłamliwego raportu takim jeszcze niedoświadczonym, spontanicznym ludziom jak Elbanowscy jest przecież zupełnie proste. Służby specjalne kontrolują ok. 5 milionów ludzi w IIIRP. Nie wmawiaj mi, że akurat pomijają Elbanowskich, którzy „rozdmuchują” sprawę angażując miliony. Wystarczyło zlecić jednemu kapusiowi, by opisał fałszywie jedną szkołę, na którym to opisie oparli się m.in. Elbanowscy tworząc raport, potem podrzucić informację do innego kapusia w TVN, która to stacja natychmiast wysłała tam swoją ekipę i zlecić agresywnej i chamskiej małpie typu Kuźniar, by zgnoił na tej podstawie zaproszoną do studia Elbanowską.
    Sorry Jacobsky, ale Twoja naiwność mnie zaskakuje. Nie sadziłem, że choćby taka sprawa jak np. Jaruckiej, Raduchowskiego-Brochwicza i Miodowicza niczego Cię nie nauczyły. Ta Tuskowa ekipa, to wredne i podłe szczury, które gotowe są na każdą prowokację i każde świństwo. Załatwili nam nawet wybór „Prezydenta Tysiąclecia”, bo nie sądzili, ze Donek może z nim przegrać.
    Aktywność Elbanowskich do Ciebie „nie przemawia”. I tak ma być, ma „nie przemawiać”. W końcu tym szczurom o to chodziło przecież.
    Pozdrawiam, Nemer

  533. Nemer
    9 listopada o godz. 10:05

    Mnie się też PO nie podoba,parę razy już wspominałem o aferze Jaruckiej,ale Twoja obsesja na punkcie PO jest niepoważna. Służby specjalne kontroluja 5 milionów ludzi ! Straszne ! Czy to nie początek jakiejś paranoi ?
    Podrzucili poczciwym Elbanowskim nieprawdziwą opinie o jakiejś szkole, a to łajdaki.
    Tez pozdrawiam

  534. Jak wokół partii Jarosława Kaczyńskiego zbudowano system finansowania działalności politycznej poza wszelkimi rozliczeniami i kontrolą

    http://wyborcza.pl/magazyn/1,126715,14921243,Uklad_finansowy_PiS_u.html
    ===================

    Trzeba przyznać, że pod jednym względem Kaczyński jest genialny.
    Inżynierii finansowej…….
    Tyle że to co jest dobre dla PiS i jej członków, niekoniecznie jest dobre dla Polski…..

    Święte krowy w postaci KK, czy partii politycznych powinny być rozliczane z dochodów, transparentne. Za przyzwoleniem jednak władz kolejnych rządów i organów kontrolnych, są bezkarne.

  535. @Lewy,
    od miliona do dwóch rocznie jest samych zapytań służb do operatorów telefonii komórkowej. Częstotliwość bezprecedensowa w Unii. Czy to Ci coś w ogóle mówi?
    Wiesz, Każdemu wolno być naiwnym. Na plus aktualnej ekipy należy zapisać, że prowokacji nie partaczą aż tak strasznie jak to robił PiSu. Ci to juz przeszli samych siebie w partactwie.
    Pozdrawiam, Nemer

  536. „Polska jest jak z matriksu, nie jestem czasem pewien, co jest grane. Bo to tak wygląda, jakbym był we wspaniałym kraju, z cudownymi ludźmi, ale jakby obok nich grasowało mnóstwo „obcych”, którzy mają kontrolę nad tym wszystkim, co dzieje się w domenie publicznej. Manipulują i stwarzają jakąś psychozę, potępiają jednych, wynoszą innych – przy całkowitym przyzwoleniu reszty. To kompletnie surrealistyczne.”

  537. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Niech się obraża kto chce, ale dla mnie całe to referendum i treść w nim zawarta jest lewackim pustosłowiem, które się nawet nie ociera o problemy polskiej szkoły, choć te są niesłychanie poważne i wszystko zmierza w stronę ogólnonarodowego skretynienia. Będziemy się zastanawiać nad gabarytami pisuarów, a w międzyczasie pojawią się nowe „podstawy programowe” produkujące fizyków, chemików, matematyków i polonistów na poziomie Zespołu Laska ” …
    http://niezalezna.pl/48092-300-tysiecy-zl-od-tuska-dla-laska

    Post Christum.
    ” … Wygląda Pan na bardzo zaskoczonego tym, w jakiej rzeczywistości się znalazł, przyjeżdżając do Warszawy.
    Rzeczywiście, czuję się jak w podróży międzyplanetarnej. Z punktu widzenia naukowca, który przyjeżdża, aby przedstawić referat na konferencji, to coś zupełnie surrealistycznego „

  538. Teorie spiskowe wiecznie żywe – parę przykładów z ostatnich dni
    Przykłady spiskowego objaśniania świata

    1) Dziennikarze, to agentura Mossadu, Canarisa, itd.

    2) PO celowo podsunęła poprzez swoich agentów Elbanowskim fałszywe informacje o szkołach, by można było ich potem skompromitować, odkarżyć o kłamstwa w raporcie na temat szkolnictwa.

    3) Kadett jest księdzem, więc wszystko rozumiem i nie dziwię się mu.

    4) Biskup Dydycz – To, czego obecnie doświadczamy, to część jakiejś międzynarodowej akcji prowadzonej także w krajach Unii Europejskiej – Nietrudno zauważyć, że w ostatnich latach bardzo osłabiono pozycję i działalność Kościoła w Europie Zachodniej. Teraz przyszła kolej na katolicką Polskę.
    Kartko, nie wychodź z domu, na szlakach już ustawiono wnyki, a jeśli zajdzie potrzeba, to i miny się zakopie. To jest miedzynarodowa akcja.

    5) Kaczyński w Sejmie – Te osoby wywiesiły transparent, to się na sali sejmowej niejeden raz zdarzało. Użyto siły. Nie ma wątpliwości, że musiała to być decyzja marszałek Sejmu. Wydaje się, że musiało to być zaakceptowane także przez premiera.
    Pzdr, TJ

  539. Nemer
    Walnąłeś kulą w płot. PZPR była „dana” narodowi jako jego „siła przewodnia”, a tak naprawdę jedyna, bo ZSL czy SD nie pełniły nawet roli przystawek, tylko, bo ja wiem, czegoś w rodzaju guzików do marynarki albo spinek do mankietów koszuli.
    Wybory były absolutną fikcją, tak jak hasełko Front Jedności Narodu. Pamiętam taki głupawy wierszyk: „zamiast męczyć prącie w kącie, głosuj w narodowym froncie”.
    Ja poszłam tylko raz na tzw. wybory. Gdy skończyłam właśnie 18 lat, zrobiłam sobie taki żartobiwy „prezent” na wejście w dorosłe życie.
    Nie wiem, dlaczego ludzie stadnie brali udział w tej farsie, a może po prostu statystyki dotyczące frekwencji były notorycznie fałoszowane, ale nikt się tym nie przejmował.
    Na własnym przykładzie mogę tylko stwierdzić, że za absencję nic nie groziło. Może obywatele bali się na wszelki wypadek?
    PO dwa razy pod rząd dostała od obywateli mandat i najprawdopodobniej w najbliższych wyborach dostanie „czerwoną kartkę”.
    Powrócę chyba do bojkotowania wyborów, po raz pierwszy od 1989. Skoro nie mam sensownej alternatywy, a scena polityczna jest wciąż zabetonowana, uważam, że taki „wybór” jak najbardziej mieści się w standardach demokracji.
    Jako wyraz sprzeciwu. Być może rażąco niska frekwencja na poziomie 20-30% (wiem, że sporo ludzi już deklaruje takie rozwiązanie) będzie kubłem zimnej wody dla naszych „elit” politycznych.
    A co referendów, to dwa ostatnie – w Warszawie przeprowadzone, a w sprawie 6-latków niedopuszczone, moim zdaniem, ideę referendalnych rozstrzygnięć racej kompromitują.
    Jeśli chodzi o edukację, to znacznie bardziej istotne wydaje mi sie na przyklad postawienie Polakom pytania, czy religię z przedszkoli i szkół wyprowadzić, czy zachować, zwłaszcza jej obecynym kształcie (katecheza dot. jedynie słusznej religii).
    Nie pamietam w tej chwili wyliczeń, ile godzin lekcyjnych „pożera” religia kosztem fizyki, biologii, historii, czy innych przedmiotów, których nauczanie jest przecież obowiązkiem podstawowym w szkole publicznej. Ile godzin lekcyjnych tracą uczniowie z okazji rekolekcji, które trwają dwa czy trzy dni, a młodzież robi sobie z tego jaja na zasadzie legalnych wagarów?
    A wreszcie, ile kosztuje MEN finansowanie katechetów traktowanych jako pełnoprawni nauczyciele, tyle że niepodlegający władzom oświatowym lecz wyłącznie kościelnym? MEN nie też prawa ingerowac w treści nauczania.
    Fatalny katecheta jest praktycznie nieusuwalny, chyba że okaże się pedofilem, a i wtedy nie można mieć pewności, że odsuniety od pracy z młodzieża, nie objawi sie nagle gdzieś na drugim krańcu Polski.

  540. Lewy
    Ale Nemer ma rację. Dane, które podaje są prawdziwe. Wiele pisałem o tym na blogach Polityki kilka lat temu opierając się na dobrych źrodłach – np Fundacji Helsińskiej czy raportach unijnych. Kontrola państwa nad obywatelami RP jest rekordowa w porównaniu do innych państw unijnych. Sądzę, że dużo większa niż kontrola sb nad obywatelami PRL. To przede wszystkim kontrola całej aktywności elektronicznej – telefony, internet wraz z systami sprzężonymi, bankowość, leczenia itp. Poza tym kontrola miejsc pracy, życia osobistego, inwigilacja uliczna, zawartości rozmaitych archiwow, zbiorów informacji … .
    Oczywiście w tej masowości nie każdym się zajmują. Ale w przypadku ludzi zajmujących się polityką – nie daj Boże w opozycji – jest szczególna. Zresztą wystarczy mieć znajomego polityka lub po prostu znaleźć się w nieodpowiednim czasie w nieodpowiednim miejscu, by poczuć się jak na widelcu. Albo i nie poczuć nawet, że widelcem grzebią.
    I to jest nagminnie wykorzystywane w polityce. Nie chciałem o tym nocą pisać, ale Elbanowskich na widelec wzięli. Stosowne, dyskredytujące materiały znalazły się już w internecie.
    I to nie jest psychoza tylko realny wymiar życia politycznego. Trzeba mieć tego świadomość i zachować rozsądek.
    A w życiu zachować psychiczną higienę. Wiedza o tych bakteriach nakazuje często i starannie myć ręce. Szcególnie gdy dotykamy tego państwa.
    Pozdrawiam

  541. Łoj, musiałem trafić „w miętkie”, bo TJ się zameldował 😉 –„Jestem już jestem na posteunku”

    Widzimy, widzimy.

  542. @Nemer – bardzo dziękuję, rzeczywiście chodzi mi o pewne zjawisko, a nie samych Elbanowskich, ich konkretną inicjatywę i co dalej z tym zrobią.

    Chodzi o formę sprawowania władzy.
    Zdaje się, że układ między partiami a wyborcami, który polega na oddaniu władzy na cztery lata konkretnym formacjom, przestaje ludziom wystarczać.
    Do mnie tez nie trafiają już argumenty, że władza wie, co robi, tym bardziej, że każdy rząd przekonuje o swoich świetnych pomysłach, a potem trzeba jeść ten pasztet.

    Opowiem na własnym przykładzie.
    Jakiś czas temu ja (obywatel) zirytowałam się, że nie mam odpowiedniego dostępu do lekarza w weekendy i święta. Napisałam petycje o przywrócenie dyżurów lekarskich, zebrałam podpisy, poszłam z tym do burmistrza (władza).
    Burmistrz petycję przejął, dołożył pismo od siebie i wysłał to do NFZ. Po miesiącu NFZ odpowiedziało, że nie mają nic przeciwko, by dodatkowy punkt takich świadczeń otworzyć, ale ktoś musi chcieć to zrobić. Jestem teraz na etapie poszukiwania chętnego.
    Istnieje możliwość, że lekarz w święta będzie – uwaga – dzięki współdziałaniu władzy i obywatela.

    Natomiast, co stało się w przypadku Elbanowskich.
    Obywatel napisał petycję, zebrał podpisy, poszedł z tym do władzy, a władza zerknęła na pismo i odpowiedziała: będzie tak, jak ja chcę, bo rządzę, a moim zdaniem, idzie w dobrym kierunku. I koniec.

    A to już nie tak – nie tego ludzie zaczynają oczekiwać.
    Żałuję, że referendum się nie odbyło.
    Myślę, że Elbanowscy i rząd mogliby być zaskoczeni wynikiem, nawet jeśli frekwencja byłaby niska.

    Natomiast Tusk, demonstrując wczoraj swoją siłę przede wszystkim opozycji, może nie tyle popełnił błąd, co nieco się odsłonił i pokazał, że nie ma wyczucia zmian, jakie następują w społeczeństwie.

    cdn byc może
    pozdrowenia

    PS. J. Pokorny – z całym szacunkiem, ale rozmowa z Tobą zaczyna przypominać grę w pomidora. Znasz? Podpuszcza się biedaka, który na każde pytanie musi odpowiedzieć słowem „pomidor”.
    Tylko, że Ty zamiast „pomidor” mówisz „Platforma”.
    Nie zawsze chodzi o Platformę.
    pzdr

  543. mag
    9 listopada o godz. 11:29

    „Jeśli chodzi o edukację, to znacznie bardziej istotne wydaje mi sie na przyklad postawienie Polakom pytania, czy religię z przedszkoli i szkół wyprowadzić, czy zachować, zwłaszcza jej obecynym kształcie (katecheza dot. jedynie słusznej religii).”

    Mag, nie badz hipokrytka, nie przeszkadza ci, ze twoja wnuczka chodzi do katolickiej szkoly?

  544. Kartka z podróży
    9 listopada o godz. 11:47
    Z pewnością macie racje, że dzisiejsza inwigilacja przerasta tę z czasów PRLu. Ale przyczyna jest prosta w PRLu nie bylo internetu, nie bylo komórek. Przaśna inwigilacja w tamtych czasach polegała na tym, że po bloku krążył dzielnicowy i przeprowadzał wywiad na temat *namierzonego* osobnika.
    A dziesiejsza technologia umożliwia rządzacym lepszą, precyzyjniejszą obserwację obywateli i żaden rząd nie będzie się powstrzymywał od wykorzystywania tych narzędzi. Więc wcale nie jest to szczególna przypadłość Platformy, bo to samo robił PIS(i jak słusznie zauważa Nemer, robił to po partacku) i to samo będzie robił ten przyszły wymarzony przez Ciebie i Nemera jakiś uczciwy rząd.
    A te dane, że nasi wlodarz podsłuchują więcej niż ktokolwiek, są chyba wzięte z sufitu, bo nie sądzę, żeby kraje bardziej zaawansowane technologiczne, jak USA, Wlk.Brytania, Francja tak się samoograniczały, że aż my ich prześcignęliśmy. Na razie nie ujawnił sie żaden polski Snowden, który by wasze dane uwiarygodnił.
    Odparowując wasz zarzut, ze jestem naiwny, odpowiem tym samym; nie bądźcie naiwnie i nie wierzcie we wszytsko co piszą dziennikarze. Oni też lubią zmyślać.
    Pozdrawiam

  545. Acha, w PRLu byly jeszcze rozmowy kontrolowane, rozmowy kontrolowane… Ale nie wszyscy mieli nawet te zgrzebne telefony.

  546. @max g.12:47
    Nie, nie przeszkadza mi, bo tam nie ma indoktrynacji katolickiej, mimo że to szkoła katolicka, jako jedynie słusznej wiary.
    Programowo lekcje religii są prowadzone w duchu ekumenicznym. Do szkoły chodzą dzieci różnych wyznań.
    Natomiast w szkołach publicznych w Belgii są zajęcia z religioznawstwa z elementami etyki. I tak wyobrażałym to sobie w Polsce, jeśli religia jako przedmiot miałaby w szkołach pozostać.
    Z kolei mój wnuk, który trafił ze szkoły publicznej do tzw. europejskiej, która gwarantuje uczniom nauczanie również ojczystego języka przy obligatoryjnym francuskim, a dodatkowo angielskim (innych ew. do wyboru) w polskiej sekcji jest realizowany program religii wg polskich podręczników.
    Chłopak wytrzymał rok i uciekł na etykę. Zraził się na tyle, że nie ma zamiaru przystąpić do bierzmowania, które ewentualnie czekałoby go za rok czy dwa.
    Referedum, o jakim piszę, mogłoby np. w jednym pytaniu zawierać dwie kwestie.
    Powiedzmy, że to pytanie brzmiałoby tak:
    Czy jesteś za pozostawieniem lekcji religii w szkołach, a jeśli tak, to czy w dotychczasowym kształcie.
    Rzuciłam tak na rybkę, bo można to na pewno lepiej wymyślić, może zadać dwa pytania inaczej sformułowane itp.
    Ale problem jest, bo ranga religii w szkole jest bardzo niska. Uczniowie nie traktują tych lekcji serio, a z drugiej strony stała sie niemal obligatoryjna i episkopat naciska, by stała się „przedmiotem maturalnym”. A to już czysta paranoja.

  547. Jiba
    9 listopada o godz. 12:16

    Mój komentarz
    Słabością polskiej demokracji jest nie tylko Tusk z rządem nie słuchającym obywateli, nie komunikującym się z nimi, ale przede wszystkim bardzo słaba aktywność obywateli poczynając od uczestnictwa w glosowaniach poprzez działalność w partiach, stowarzyszeniach, organizacjach pożytku publicznego.

    W praktyce 95 % członków partii politycznych, to figuranci, którym nie tylko się nie chce chodzić na zebrania, ale i w ważnych glosowaniach uczestniczyć, nieraz dosłownie zapędzani są kijami i marchewkami traktowani, by wziąć udział.

    Krajan najłatwiej uaktywnić do działań na nie, stąd błyskawicznie powstające inicjatywy takie jak np. ruch Anty ACTA, ruch antyPO organizowany przez piosenkarzy i równie błyskawicznie gasnące z braku natychmiastowego sukcesu.

    Krajan musi widzieć sukces tu, już teraz. Jeśli zobaczy przed sobą dłuższą perspektywę, to traci zainteresowanie. Jest to pewien rodzaj infantylizmu w postrzeganiu demokracji, przekonania, że się skrzykniemy, zaprotestujemy, dobrzy ludzie zrozumieją, się przyłączą i obalimy układ.
    Jak przychodzi, co do czego, to tacy entuzjaści się dziwią niepomiernie że to jednak nie jest to czego oczekiwali, że ludzie nie są tacy, a przyrzekali i że materia stawia opór, a polityka, to bagno.

    Toną we własnej frustracji, zawodach i porażkach. Wytrzymują tylko tacy, którzy są uparci z innej racji. Stąd w polityce mamy nadreprezentację, przepraszam za wyrażenie, ludzi o nietypowej wewnętrznej motywacji, jak np. osobowości paranoidalne (z lekka), co w obliczu zniechęcenia innych i lekkiego bałaganu wystarczy, by mieć upór, motywację do dalszego działania, zatykać nisze na scenie politycznej.

    Społeczeństwo obywatelskie nie rodzi się z dnia na dzień poprzez przewroty, rewolucje, czy przebudzenia lub wdrażanie ekscentrycznych pomysłów o wymianie elit. To jest proces potrzebujący czasu i pracy. Ten drugi element jest najważniejszy i bardzo deficytowy z powodu niskiego zaangażowania obywatelskiego krajan.
    Jeśli brak pracy, to zgłaszają się do polityki ludzie natychmiastowi, politycy instant, nagle się pojawiający, nagle prezentujący paletę obiecanek po czym nagle tracący popularność i nagle stający się na powrót pionkami.

    Ilu takich polityków się przewinęło w ostatnim dwudziestoparoleciu przez państwo? A ludzie nie wierzą, wciąż oczekują na wybawiciela, który nagle uwolni ojczyznę i gospodarkę od trosk i klęsk. Kandydatów na zbawicieli nigdy nie zabraknie.
    Pzdr, TJ

  548. TJ
    9 listopada o godz. 13:31
    Jak zwykle, jasno, prezyjnie, oby skutecznie. Niestety nie zaglądasz Tjocie za podszewkę, nie starasz sie doszukiwac drugich den. Dla poszukiwaczy swiętego Graala, czy skarbu Templariuszy, to takie banalne, nudne: jakaś żmudna, systematyczna praca, czekanie na efekty w jakiejś przyszlości. Łe ! Ziewać się chce.

  549. Szanowna Mag
    Byłaś łaskawa napisać – Walnąłeś kulą w płot. –
    Kulę mam ale ją oszczędzam na wypadek, gdyby mi jeszcze kiedyś była potrzebna, więc raczej nią nie walę. Może przejeżdżam czasami po płocie z ciekawości jaką melodie usłyszę. I usłyszałem cała gamę: Jacobsky, J. Pokorny, Lewy, Kartka z Podróży, TJ, Jiba i nawet Ciebie. No i bardzo się z tego cieszę, że kula się przydała.
    😉

    Piszesz: PO dwa razy pod rząd dostała od obywateli mandat i najprawdopodobniej w najbliższych wyborach dostanie „czerwoną kartkę”.
    Powrócę chyba do bojkotowania wyborów, po raz pierwszy od 1989. Skoro nie mam sensownej alternatywy, a scena polityczna jest wciąż zabetonowana, uważam, że taki „wybór” jak najbardziej mieści się w standardach demokracji.
    Jako wyraz sprzeciwu. Być może rażąco niska frekwencja na poziomie 20-30% (wiem, że sporo ludzi już deklaruje takie rozwiązanie) będzie kubłem zimnej wody dla naszych „elit” politycznych.

    Mag, moim zdaniem jesteś niekonsekwentna. Bo z jednej strony uważasz, ze ktoś ma mandat, z drugiej go podważasz (frekwencja) i nie wykluczasz, że do tego podważania się kolejnym razem przyczynisz przez wyborczą absencję a z drugiej strony występujesz przeciwko „demokracji bezpośredniej” czyli wymuszenia na tej władzy z wątpliwym mandatem, podejmowania akceptowalnych przez wyborców decyzji.
    Mnie taka postawa zdumiewa, nie ukrywam. To jak ” być za a nawet przeciw” przecież.

    Mogę się zgodzić z rzetelnie uzasadnionymi tezami, że referendum dot. HGW było bez sensu (chociaż dzięki niemu Warszawa i Warszawiacy zyskali moim zdaniem).
    Referendum „sześcioklaśne”, wg mnie byłoby OK np. z następującymi pytaniami:

    – Czy system szkolnictwa jest wystarczająco przygotowany do rozpoczynania edukacji szkolnej od 6 roku życia?
    – Czy sensowne jest wydłużanie edukacji szkolnej o cały rok przez tolerowanie religijnej indoktrynacji w systemie edukacji? (to a propos Twoich refleksji w tej kwestii)
    Te dwa pytania by mi wystarczyły, no może trzecie:
    – Czy aktualna polityka władz oświatowych sprzyja pozytywnym przemianom w oświacie czy ten system oświaty niszczy?

    Elbanowscy & Consortes przesadzili z ilością pytań i ich szczegółowością sądząc błędnie, że problemami jakimi się zajmują musi interesować się większość społeczeństwa. Tak nie jest, stąd pytania powinny być prostsze – tak mi się wydaje.

    Nie wiem, czy widziałaś, jak to TVNowskie bydle, ten moralny i fizyczny kurdupel, kutas uważający się za dziennikarza próbował wypatroszyć na wizji Elbanowską, którą zaprosił tylko po to, by skompromitować jej raport bazując na wrednej prowokacji. Nie interesowało tego gnoja o co chodzi naprawdę, tylko że w raporcie było napisane o szkole, która ma trzy boiska sportowe, że nie ma ich w ogóle i że dzieci ćwiczą na korytarzu. No i bucowi się udało, co widać po niektórych wpisach na blogu.

    Pozdrawiam, Nemer

  550. Nemer,

    przykro mi, że mam odmienne zdanie na temat akcji Elbanowskich, i że fakt ten popchnął Cię do wysnucia absurdalnej moim zdaniem tezy o umoczeniu raportu Elbanowskich przez spisek służb specjalnych.

    Fakt, że patrzę z nieufnością na wszelkich Elbanowskich tego świata wynika z prostego faktu, że wszelki aktywizm oparty jest na zbyt wysokich emocjach, co prowadzi do działania wedle zasady, że cel uświęca środki. Elbanowscy stanowią dobry przykład. Elbanowska płacze do szkiełka i sitka, raport mija się z rzeczywistością w przypadku większości szkół opisanych w opracowaniu Elbanowskich (tak wynika z prasy, ale może to ja coś źle przeczytałem), bo ważne był cel: osiągnięcie tego, co wbili sobie do głowy Elbanowscy. Nawet retoryka (rodzice wiedzą lepiej, co jest dobre dla ich dzieci – czyżby ? Skoro tak, to po co istnieje pogotowie opiekuńcze, rodziny zastępcze i inne instytucje powołane do strzeżenia dzieci przed swymi rodzicami ?), nawet retoryka to po prostu czysta propaganda na usługach aktywizmu, od hasła „ratujmy maluchy” począwszy. Czy te hasła też podsunęli Elbanowskim agenci i prowokatorzy Tuska ?
    Moim zdaniem nie musieli. Nakręconych emocjami aktywistów wystarczy puścić samemu i patrzeć, jak sami sobie strzelajà w stopę właśnie z powodu swego niepanowania nad emocjami.

    Z powodu tych emocji aktywizm w sprawach, które można załatwić inaczej nie przemawia do mnie. Moim zdaniem Tusk ma wiele racji mówiąc, że przewracanie co kilka lat, do góry nogami, systemu edukacji tylko dlatego, że ktoś tak sobie ubzdura, jest błędem.

    Tak na marginesie: dlaczego nie wprowadzić systemu, w którym rodzic ma wybór w kwestii wieku, w jakim jego dziecko ma pójść do szkoły ? Powiedzmy, że z definicji dzieci mają iść do szkoly w wieku 6 tat, ale rodzice mają prawo zadeklarować, że ich dziecko pójdzie do szkoły rok później. Być może coś takiego już jest możliwe w Polsce, a jeśli nie, to jaki problem z wprowadzeniem powyższego rozwiązania ? To byłby w pewnym sensie kompromis między żądaniami w kwestii wieku szkolnego i zasadami, na jakich opiera się system.

    Ale aktywiści nie znają słowa kompromis. I dlatego nie jest mi ich żal, kiedy przegrywają, kiedy płaczą, a dodatkowo odstrasza mnie od nich ich emocjonalny stosunek do sprawy i gotowość do zniekształcania rzeczywistości jako środek przy realizacji ich celów.

    Pozdrawiam

  551. Piotr Lipiec z KBWL na forum ENCASA

    Członek KBWL Piotr Lipiec na posiedzeniu unijnej sieci ds. bezpieczeństwa lotów (ENCASA – European Network of Civil Aviation Safety Investigation Authorities) zaprezentował metodę odczytu i analizę danych z urządzeń TAWS, FMS i rejestratorów pokładowych przy badaniu wypadku samolotu Tu- 154M w Smoleńsku.

    I nie spotkał się z negacją, z zarzutami o fałszowanie czarnych skrzynek, o niefachowość, brak doświadczenia i stronniczość. To było oficjalne wystąpienie polskiego delegata na oficjalnej konferencji organizacji unijnej. Nie znalazł się na sali nikt, który by rzucił mu w twarz – kłamstwo, prawda jest gdzie indziej – oto ustalenia słynnych naukowców z dwóch konferencji naukowych w Warszawie.

    A przecież tam byli specjaliści od wypadków lotniczych. Czyżby nie dotarła do nich prawda od Macierewicz Parliamentary Committee ? Nie dostali petycji z polskiego parlamentu? Macierewicz śpi? Tylu jest jeszcze nieprzekonanych na świecie, a on się ogranicza tylko do krajowego podwórka.

    Jak to jest? Prawda została w Polsce ujawniona, naświetlona, wniebowstąpiona w poezji Wolskiego, wygłoszona w Parlamencie Europejskim, a w Europie nadal nic nie wiedzą. Polska, to jakiś zaścianek, czy co? Lekceważą nas, wykorzystują nasza dobra wolę, udają, że wierzą. Znów jesteśmy oszukiwani, znów poszkodowani.
    Pzdr, TJ

  552. Lewy
    Oczywiście się zgadzam, że możliwości inwigilacji dzięki technice są większe niż w PRL.
    Zgadzam się też, że każdy rząd będzie z nich korzystał.
    Ale tylko w przypadku, gdy nie będzie społecznego oporu i ograniczeń prawnych. Rząd, by nie podsłuchiwał, nie naruszał ludzkich praw i prywatności, nie wykorzystywał tego w polityce, musi być trzymany za gardło.
    Dane, ktore wykorzystywałem w komentarzach pochodziły najczęściej z raportów instytucji unijnych (międzynarodowe ograniczenia prawne dla samowoli rządu polskiego) i Fundacji Helsińskiej (opór przeciwko nadużywaniu wladzy rząd RP). Trudno zarzucać tym instytucjom podawanie nierzetnych danych.
    Ale w koncu zaprzestałem podejmowania tematyki praw człowieka w Polsce, bo przypominało to walenie grochem o ścianę.
    Po pierwsze dla częsci komentatorów rownież tego blogu prawa i wolnosci ludzkie nie miały żadnej wartości. O ile oczywiście naruszenia ich nie dotykały. Miałem nieraz zabawę gdy moderator takim komentatorom cenzurował wpis. Wtedy dopiero zaczynały się płacze i jęki o wolności słowa. I to był obraz głupoty.
    Po drugie część komentatorów z jakąś fanatyczną nienawiścią podchodząca do opozycji uznawała, że naruszenie wobec niej praw jest uzasadnione. Tak więc ci sami ludzie, ktorzy wraz ze mną przed laty za takie praktyki piętnowali pis w okresie władzy PO podchodzili do tych samych praktyk z entuzjazmem.
    Po trzecie część „propaństwowa” komentatorów godziła się skwapliwie na te naruszenia praw. Ile razy mi pisano: „Niech podsłuchują, nie mam nic do ukrycia”. W tym przypadku albo brało się to z tęsknoty za autorytarnym państwem, ktore wszystko powinno wiedzieć i trzymać ludzi za pysk albo ze strachu. Ileż to razy cykory straszyły mnie Bin Ladenem na pustyni albo Breyvikiem na wyspie.
    Zgoda na panstwowy autorytaryzm jest specyfiką Polski. Jej źródła tkwią w społecznych lękach i tradycjach o których wnikliwie pisze TJ. I w podatności na emocjonalny przekaz medialny.
    Dziś czytam, że w Niemczech nieoczekiwanie zmalała sympatia i zaufanie do USA. To efekt afery podsłuchowej. Niemcy nie lubią gdy ich się podsłuchuje. A w Polsce jak by było? Co Sikorski z Tuskiem na ten temat publicznie mówili?
    Bo im idea podsłuchiwania, głównie w polskim szambie politycznym, jest wygodna. Tak jak Kaczyńskim niegdyś.
    Pozdrawiam

  553. Milton Friedman mówił wtedy, że kontrola płac nie ma nic wspólnego ze zwalczaniem inflacji. A prywatyzację krytykował mniej więcej tak: „Sprzedaż kluczowych przedsiębiorstw cudzoziemcom uważam za błąd. Po pierwsze dlatego, że moglibyście je sprzedać tylko po bardzo niskich cenach. Prawie za nic. Po drugie, sytuacja, w której duża część środków produkcji danego kraju znajduje się w rękach cudzoziemców, jest na dłuższą metę politycznie nie do zaakceptowania. Pamiętajcie. Cudzoziemcy nie będą inwestować w Polsce po to, żeby pomóc innym, lecz po to, by pomóc sobie. Cudzoziemcy powinni mieć pełną swobodę inwestowania w Polsce, ale tylko wtedy, gdy będzie to w interesie Polski”.
    http://forsal.pl/artykuly/744722,kiezun-polska-afryka-europy-transformacja-byla-klasyczna-neokolonizacja.html

  554. Kiedyś zadałem sobie trud przeanalizowania programu wyborczego PO z 2007 r. W ogóle nie został zrealizowany. Chodzi pan na wybory? A ile osób na liście wyborczej pan zna? Pewnie ze trzech–czterech kandydatów. Nie więcej. Bo ostatecznie skład tych list jest ustalany przez szefostwo partii. Dodajmy do tego realia panujące w administracji. A tu niestety jest tak, że nikt, kto chce zrobić w niej karierę, nie powinien głosić poglądów niezgodnych z poglądami rządzących. Ktoś taki nie ma żadnych szans na stanowisko kierownicze. Mogę jeszcze wymienić brak fachowości po stronie władzy ustawodawczej czy sądowniczej. U nas niektóre ustawy były zmieniane po 120 razy! A typowy spór gospodarczy trwa u nas przed sądem 380 dni! To wszystko są poważne zarzuty każące się poważniej zastanowić nad tym, czy nasza forma demokracji jest faktycznie demokratyczna. Ostatnio czytałem książkę austriackiego wybitnego myśliciela Erika von Kuehnelt-Leddihna pod znamiennym tytułem „Demokracja, opium dla ludu”. Mam wrażenie, że w dzisiejszej Polsce taka diagnoza jest bardzo aktualna.
    ============

    Ibidem……

  555. I jeszcze jedno, czego nie pojmuję: konieczność (?) kształcenia osobno 6-latków i 7-latków. Jak dochodzi się do tego rozdziału ?

    Jesli przyjąć datę 1 stycznia jako początek roku kalendarzowego z punktu widzenia określania wieku szkolnego dziecka, to 7-latkiem będzie zarówno Jaś urodzony 1 stycznia, jak i Małgosia urodzona 31 grudnia tego roku. Z drugiej strony siedmiolatką będzie Ola urodzona 31 grudnia kończącego się roku, ale sześciolatką będzie Kasia urodzona dzień później, 1 stycznia roku następnego. Wszystko jedno, jaką datę przyjąć jako cezurę, z punktu widzenia rozwoju dzieciaka nie do uniknięcia są sytuacje, gdzie 6-latki i 7-latki znajdują się w tej samej klasie. Tak było, jest, i będzie, chyba że następna fala hiper aktywizmu zacznie domagać się aby tworzyć klasy wedle miesiąca urodzenia, a może nawet tygodnia, no bo inaczej nie wszystkie dzieci będą na tym samy etapie rozwoju (?). Tak, jakby data urodzenia była głównym czynnikiem decydującym o stopniu rozwoju, na jakim znajduje się dziecko w chwili wejścia do szkoły po raz pierwszy.

  556. @Jacobsky
    Czy masz jakieś przesłanki, że Elbanowscy sporządzili swój raport w złej wierze powołując się na listy-materiały od rodziców? Jaką oni mieli szansę na sprawdzenie zbieranych informacji nie posiadając wpływu na państwowy aparat kontrolny, by zlecić im sprawdzenie tego, co do nich dociera.
    Mnie nie chodzi mi o to, czy sześciolatków powinien dotyczyć obowiązek szkolny czy nie. Mówisz o kompromisie ale obciążasz brakiem szans na takowy tylko Elbanowskich? Szumilasowa już kilka lat miesza i nie potrafi podjąć jednoznacznych decyzji, nabałaganiła jak cholera i teraz Elbanowscy są winni tego całego dymu.
    Ja poszedłem do szkoły jako sześciolatek, indeks miałem przed osiemnastką i sobie chwalę. Nic się nie stało. Pytanie czy dzisiejsza szkoła jest gotowa na przyjecie sześciolatków. Czy możemy byc pewni, że tak? A może to Elbanowscy mają rację?
    – i nieudolny reżim się broni, bo tylko ten kulejący system rozpieprza?
    Pozdrawiam, Nemer

    PS. A prowokacji nie musiały zorganizować służby specjalne. Fakt, że była – jestem o tym przekonany. Tylko tyle.

  557. Alicia Ortega, słynna „dziennikarka z Dominikany” od ks. Gila, stała się ostatnio w Polsce popularna, niczym „księżniczka” z demokratycznej Arabii Saudyjskiej. Otóż p. Ortega nie jest żadną dziennikarką z Dominikany, tylko częścią amerykańskiego, czyli de facto – nie bójmy się tego słowa – żydowskiego mainstreamu, urodzoną i wykształconą w USA, wieloletnią pracownicą NBC, zatem z 99 procentową pewnością można powiedzieć, że Ortega jest jedynie syjonistycznym cynglem, na delegacji nacjonalistycznej cosa nostry, ot co.

  558. Michaś
    9 listopada o godz. 14:39
    Misiu napisałeś krótko, więc przeczytałem, bo raczej ciebie przewiajam, jak większość blogowiczów, którym się naprzykarzasz ze swym antysemityzmem.
    Więc cie zapytam; co z tego wynika, że jakaś Ortega jest syjonistycznym cynglem, jezeli jest ? Co to , czy syjonistyczne cyngle nie mają prawa do istnienia ? Skąd ci się biorą takie nudne rewelacje ?

  559. Kartka z podróży
    9 listopada o godz. 14:18
    Niemcy nie lubią gdy ich się podsłuchuje. A w Polsce jak by było? Co Sikorski z Tuskiem na ten temat publicznie mówili?
    Bo im idea podsłuchiwania, głównie w polskim szambie politycznym, jest wygodna. Tak jak Kaczyńskim niegdyś.

    Mój komentarz

    Rządowe instytucje podsłuchują, bo to jest najłatwiejsza, najprzystępniejsza metoda dowiadywania się, ujawniania i tym podobnych dążeń.
    Z jednej strony obywatele się wściekają, bronią przed inwigilacją, a z drugiej strony oczekują, że wszystkie wypadki, przypadki bardzo łatwo by były wyjaśnione, tylko CIA, FBI, FSB nie udostępniają podsłuchów, a oni przecież wiedzą wszystko, tylko nie chcą powiedzieć. Takie są oczekiwania obywateli – sprzeczne.

    Swoją drogą, to w RFN nie jest tak różowo tylko dlatego, że tamtejsi obywatele „nie lubią inwigilacji”.
    Czy w RFN są telefony komórkowe na karty prepaid? -Nie. Dlaczego? Trudniejsze do podsłuchiwania, do namierzania?
    Czy w Polsce są używane telefony na takie karty? Są. Jak wyjaśniają specjaliści, to jest główna przyczyna zawyżania statystyki podsłuchów w Polsce. Namierzanie telefonu na kartę wymaga kilkakrotnie więcej połączeń podsłuchowych niż telefonu z abonamentem.
    Pzdr, TJ

  560. Nemer,

    w tym samym tonie: czy Ty masz jakieś przesłanki, żeby twierdzić, iż:

    napisanie tendencyjnego czy nawet kłamliwego raportu takim jeszcze niedoświadczonym, spontanicznym ludziom jak Elbanowscy jest przecież zupełnie proste. Służby specjalne kontrolują ok. 5 milionów ludzi w IIIRP. Nie wmawiaj mi, że akurat pomijają Elbanowskich, którzy „rozdmuchują” sprawę angażując miliony. Wystarczyło zlecić jednemu kapusiowi, by opisał fałszywie jedną szkołę, na którym to opisie oparli się m.in. Elbanowscy tworząc raport, potem podrzucić informację do innego kapusia w TVN ?

    Ty nie lubisz Szumilasowej i nieudolnego reżimu, który wszystko rozpieprza, do mnie nie docierają Elbanowscy i ich aktywizmem (co nie znaczy, że lubię ten reżim, który… jak wyżej), nie docierają z aktywizmem, który ma na celu rozpieprzenie nie tyle wszystkiego, ale tylko pewnej części funkcjonowania instytucji społecznie użytecznych. Gdyby Elbanowscy może mieli rację, to ich raport obroniłby się sam lub inaczej: nie posługiwaliby się raportem nierzetelnym, niepotrzebnie dramatyzującym. I powinni do tego nie dopuścić, bo skoro porywają się na rozkręcanie kampanii społecznej o zabarwieniu politycznym, to jeśli w tej kampanii posługują się argumentami wyssanymi z palca, przebarwionymi, nieprawdziwymi, to nie są lepsi od cynicznych politykierów, których oskarżasz o manipulację, rozpieprzanie wszystkiego i w ogóle.

    Pozdrawiam

  561. Traktowanie przeglosowania przez PO niedpouszczenia do referendum jako wygranej jest groteskowe.

    To zwyciestwo typu zachowanie stanowiska przez Nowaka pomimo afery zegarkowej.

    Fakt, ze w ogole doszlo do zebrania ponad miliona glosow i goraczkowa krzatanina PO by do referendum nie dopuscic jest de facto porazka.

    To kolejne „osiagniecie” nie majace w sobie nic konstruktywnego.

    Udalo sie nie odwolac prezydent Warszawy (dzieki absencji) i udalo sie nie doprowadzic do referendum bo poslowie PO/PSL jednak zaglosowali jak im kazano – wbrew petycji ponad miliona obywatelii – co za Victoria…

    Ile jeszcze podobnych rzeczy na NIE „uda sie” PO…i
    Ilu potencjalnych swoich wyborcow PO przegralo dzieki tym watpliwej wartosci „zwyciestwom”?

  562. Nemer,

    PS. Skoro wytaczasz taaaakie działa na obronę Elbanowskich (prowokacja), to może nalezy powołać komisję śledczą ? Na przykład sejmową, pod przewodnictwem kolejnego Macierewicza ?

  563. Porównywanie PO z PZPR ma sens

    Ciągłości państwowości podobno nie udało się zachować – z naciskiem na „podobno” – ale ciągłość istnienia ludu jest niewątpliwa. Więc dlaczego nie porównywać w myśl – to była wadza i to tera zawadza. Ale przyrównywąc PO do PZPR – tu już zaczynają się schody. Rządy PZPR to był straszny reżim, to było zło, jedyne zło, nie do ruszenia. Także Platforma jest reżimem niewątpliwie, i jest złem, w porywach o wiele większym złem niż PZPR, przecież podsłuchują na większa skalę, prowokacje na każdym kroku i ciągła szarpanina, a referendum, a to szansa referendum, nerwówa straszliwa … ale różnica polega na tym, że Platforma nie jest jedynym złem, ponadto, co nie zawsze jest widoczne w rozważaniach życiowych z dnia na dzień, Platforma jest najmniejszym złem. Ale ta myśl musi się jeszcze ugruntować, lud musi to sobie przemyśleć.

    Porównywanie Platformy, oraz Tuska, do POMIDORA ma już nieco mniej sensu. Kto jest winien tego, że Jiba nie ma lekarza w weekendy? Platforma. Kto jest winien, że 6-latki siedzą w jednej ławce z 7-latkami? Platforma. Kto jest winien, że rok szkolny zaczyna się 1 września, a kalendarzowy 1 stycznia? Platforma. Kto demonstruje siłę? Platforma. Kto ma więdnącą większość w sejmie? Platforma. Kto udupił Cimoszewicza? Platforma. Kot pikantne szczegóły z życia umeszcza w książce żony przewodniczącego? Platforma. Kto spowodował, że większość Polaków żyje na krechę? Platforma. Jaki dzień mamy dzisiaj? Platforma …

  564. TJ
    Dzieki za ciekawą informację nt telefonów komórkowych na karty prepaid w Polsce i Niemczech.

    O sprzeczności podejścia rodaków do inwigilacji pisalem. Zauważam ją w calej krasie.

    Zdaję sobie oczywiście sprawę, że panstwa muszą tę dzialalnośc prowadzić. Mnie chodzi tylko o jej kontrolę i trzymanie żywiołu inwigilacyjnego w rozsądnych ramach. A głównie o niewykorzystywanie tego instrumentu w polityce – najczęściej bieżacej. Nie przekonuje mnie twierdzenie, że panstwo inwigiluje by zaspokoić „oczekiwania obywateli”. Bowiem państwo w przypadku innych, nawet racjonalnie uzasadnionych „oczekiwań obywateli” nie wykazuje ochoty do zaspokajania. I brak ochoty potrafi okazywać metodami policyjnymi.
    Więc prawdą jest, że dla państwa akurat oczekiwania inwigilacyjne otumanionych emocjami obywateli są wygodne i przydatne.
    Pozdrawiam

  565. Podsłuchy
    z podsłuchami jest toczka w toczkę jak z „rewizją” na lotnisku.
    Oczywiście , bo czemu niby mamy zdejmować buty to nas poniża – przykład – skarpetki Wałęsy .
    Gdyby jednak zapytać przeciętnego turystę czy chciałby mieć pewność że jego sąsiad nie ma w kapciach petardy to co odpowie ?
    Pytanie – w jaki sposób tak Anglicy jak i Amerykanie – po paru dniach albo godzinach znależli zamachowców z biegu czy też tą czwórkę z plecaczkami.?
    Co poszli do wróżki ?
    A przecież następcy ich gdzieś tam są i może tylko wiedzą że też im na sucho nie uda się – więc przestają ich swędzieć łapięta .
    Nie jestem zwolennikiem filmów z zakładnikami ale w życiu takie sytuacje się jednak zdarzały i wtedy rozlegał sie wrzask CZEMU DO TEGO DOPUSZCZONO ???
    Ano temu ze nie zadbano o to by OKO I UCHO było tam gdzie trzeba.
    Szanowano zasady prywatności.
    Co do działania Fundacji Helsińskiej i jej obrony praw obywatelskich to ciągle mam brak odpowiedzi na pytanie.
    JAKIE MA PRAWO DO OGLĄDANIA JUTRZEJSZEGO WSCHODU SŁOŃCA TAKI CO POZBAWIŁ TEGO PRAWA SWEGO BLIŻNIEGO – DLATEGO ŻE TAMTEN MIAŁ COŚ CZEGO DRUGI NIE MIAŁ.
    życząc miłego dnia – ukłony

  566. Dotyczy języka Nemera z godz.13:43 (w ostatnim akapicie: „Nie wiem, czy…..bydle…kurdupel…kutas…gnoja…). czy Nemer nie pomylił czasem blogu?
    Pozdrowienia, ale nie dla Nemera.

  567. @ J. Pokorny
    9 listopada o godz. 15:47

    Porównywanie PO z PZPR jest po prostu idiotyczne , choćby dlatego, że te formacje działają na zupełnie innych zasadach i w innym ustroju.
    PO np., nie jest „przewodnią siła narodu”, w sensie, jaki to oznaczało faktyczny monopol PZPR na rządzenie, przy braku demokratycznych wyborów.

    Ma natomiast sens porównanie kompetencji i mentalności Tuska do Gierka , tym bardziej że skutki są identyczne.
    To konserwowanie władzy osobistej za pożyczone i zmarnowane społecznie pieniądze „pożytecznych idiotów” z Zachodu, skutkujące zapaścią cywilizacyjną i niespłacalnym długiem publicznym, w sumie – bankructwem.
    Oczywiście, pod groźbą szantażu alternatywy „wejścia Ruskich”, czyli PIS.
    Tyle, że odpowiedzialność za to Tuska będzie, w przeciwieństwie do Gierka – żadna.
    Tu tkwi mechanizm, przed którym demokrację obronimy, my obywatele, albo odziedziczymy bankructwo.
    Pozdrawiam.

  568. Namer
    Nie nierwusja.
    Ja tylko chciałam Ci uświadomić, że porównanie przez ciebie PO z PZPR jest niedorzeczne (jak pisuje ET), bo inne czasy, inne ekrany…
    PO zostało dwukrotnie demokratycznie wybrane przez lud pracujący miast i wsi do stanowienia rządu. I równie demokratycznie zostanie najprawdopodobniej od władzy odsunięte. Nie jest to więc, bo nie może być „reżim” na wieki wieków amen.
    I o „take Polske” żeśmy walczyli. Czyż nie?
    A że Polska się degeneruje dzięki nam samym pospołu, by to MY wybieramy naszych przedstawicieli, to nie róbmy z siebie dziewic konsystorskich.
    Póki nie ma obowiązku udzialu w wyborach (jak np. w Belgii), a i uczestnictwo w referendum nie jest przymusowe, odmowa udziału w obu tych aktach obywatelskich nie musi być wcale wyrazem obojętności, jakiegos olewactwa, ale jak najbardziej świadomym wyborem, np. demonstracją niezgody na CAŁY pakiet ofert wyborczych. Na to, że wciąż podsuwa mi się te same twarze (by nie powiedzieć gęby), tylko w coraz to nowych opakowaniach. Mam dosyć glosowania na „mniejsze zło”. Im większa będzie absencja, tym większe szanse na społeczne przebudzenie, pobudzenie. Byle nie pod sztandarami Kaczora i Rydzyka (obudź się Polsko!).
    To samo dotyczy pomysłów referendalnych. Jeśli uważam, że tylko dlatego, że komuś udało się zebrać ileś tam podpisów w jakiejś sprawie, co do której nie jestem przekonana, mam się na ten temat wypowiedzieć tak lub nie, to wolę milczeć.
    Chyba już jaśniej nie mogłabym wyłożyć mojego stanowiska w sprawach „obywatelskości”.

  569. Zezowaty
    Czy to ma odniesienie do afer politycznych w których wykorzystuje się spec służby razem z ich techniką inwigilacyjną?
    Jakie to ma odniesienie np do śmierci Barbary Blidy?
    Albo do uwalenia kogoś „wrzutką” na kilka dni przed wyborami?
    Pozdrawiam

  570. Oczywiście @Nemer (a nie Namer) – dotyczy wpisu z g.13:43

  571. Polecam SLAVOJA ZIZEKA w filmie Sophie Fiennes, 2 godz.26 min —ironia, rozrywka, psychoanaliza, marksizm….ideologia to pusta przestrzen jak w Kinderegg. 🙂
    ___________________________________________________________
    http://www.youtube.com/watch?v=mS0HLrzQ3nU

  572. 🙂 cos dla duszy….
    NICK CAVE

    —– dobry na wszystko (bylem przed paroma dniami na koncercie, Annexet, Stockholm)
    jako stary fan tego wokalisty i grupy The Bad Seeds brakuje mi gitarzysty Blixa Bergelda (niegdys z Einstuerzende Neubauten). Jak pytal Nick Cave publike: „Can you feel my heart beat?”
    Najpiekniejszy (podczas koncertu) hit Nicka Cave´a „Sad Waters” – wersja studyjna, 1986
    http://www.youtube.com/watch?v=iZYCnMlnwa4

  573. Gekko (16:22)
    Dług publiczny „niespłacony”? a które państwo w świecie ma spłacony? KRL-D. Dług publiczny obecnie też powstaje w innym ustroju i na innych zasadach, nawet tzw. „zapaść cywilizacyjna” ma inne oblicze. Z tym bankructwem porównanie też jest ciekawe. W ostatnich latach gierkowskiej „przerwanej” dekady nikt w Polsce o tym nie mówił, nikt nie wiedział, ale dłużnicy się tego spodziewali. Teraz wszyscy mówią, ale doczekać się go nie można.

    PiS a „wejście ruskich” – to już jesteśmy obecnie, jak w roku 1981 po wybuchu strajków i związku solidarnym na 10 milionów? Nie czytamy tych samych gazet chyba? Nie można Tuska pociągnąć do odpowiedzialności? internować go? odwołać na plenum KC? – toż straszliwa dziejowa niesprawiedliwość.

    Co do mentalności Gierka i Tuska – nie przyrównałbym, choćby dlatego, że ten drugi nie prosi społeczeństwa o pomoc – „pomożecie towarzysze, no pomożecie?”, chyba z poczucia realizmu i niechęci do odgrywania farsy.

    A w ogóle to miło się wspomina …

  574. Donald Tusk i Edward Gierek – próba analizy porównawczej.
    To jak Lech Kaczyński i Władysław Gomułka – takie frapujące analizy już przed laty przeprowadzałem
    Zapowiada się ciekawa dyskusja.
    Mnie szczególnie frapuje wątek „poczucia realizmu i niechęci do odgrywania farsy” różniący zdaniem TJ Donalda Tuska od kultowego Sekretarza KC PZPR.
    Pozdrawiam

  575. Dla przypomnienia: „Farsa to odmiana komedii, w której łatwowierni, naiwni bohaterowie zostają wciągnięci w serię coraz bardziej nieprawdopodobnych wydarzeń.”
    Pozdrawiam

  576. na sobote
    🙂 man on the moon

    Najlepsza imitacja ELVISA przez niezapomnianego ANDY KAUFMANA (1949-1984)
    http://www.youtube.com/watch?v=sHKUcXNq_xk

  577. cynamon-moze mi Pan wytlumaczy o czym ci ludzie tu pisza?Pono zakonnicy w sredniowieczu dyskutowali namietnie na temat:czy Adam i Ewa mieli pepek jako nie zrodzeni z lona matki!Pomylka o kilkaset lat??

  578. @ Lewy

    Zdaję sobie sprawę mój ty Lewy adwersarzu, że przeczytanie czegoś dłuższego niż limeryk stwarzać Ci może spory problem, nie mówiąc już o zrozumieniu, dlatego poświecę Ci kagankiem prosto w twą achillesową pietę i napiszę powoli, gdyż wiem, że powoli czytasz: otóż, z tego wynika to, że syjoniści stoją za skoordynowanym atakiem na Kościół Rzymskokatolicki, realizowanym kolejny już raz w ciągu ostatnich 100 lat, a obecna fala wzbiera od dnia śmierci naszego ukochanego papieża Jana Pawła II, wkrótce świętego – alleluja! Skoro tak, to sprawa ks. Gila może być dęta. Nie twierdzę, że jest, ale mając na uwadze zaangażowanie ciemnej strony mocy są podstawy, aby tak przypuszczać.

    Drugi wniosek nasuwa się taki, że media w Polsce kłamią, jak najęte, czyli zgodnie ze stanem faktycznym. Wniosek trzeci, to konstatacja, to że syjonistyczne cyngle w światowym mainstreamie z dużym prawdopodobieństwem są także zaangażowane w inne niecne przedsięwzięcia, skierowane przeciwko cywilizacji łacińskiej, jak propaganda gender, apologia pederastii, bęgowszczyzny, czy promocja nihilizmu. Czwarty wniosek wypływający z trzeciego będzie taki, że syjoniści walcząc z podstawą cywilizacyjnego Dobra, tego Dobra nie reprezentują, a wręcz przeciwnie. Kolejnych wniosków można wysnuć jeszcze wiele, choć mądre głowie, dość po słowie, ale do kogo ja to mówię…

  579. Michaś
    9 listopada o godz. 18:04
    Acha ! Misiu, zrozumialem,ze Gil uciekl z Dominikany, bo czyhaly na niego izraelskie drony i teraz kryje sie gdzies w Polsce. Przyjalem, zrozumialem. A tak naprawde to on chlopcow nie lubi. Prawda Misiu.

  580. TJ
    9 listopada o godz. 13:31

    „(…)Społeczeństwo obywatelskie nie rodzi się z dnia na dzień poprzez przewroty, rewolucje, czy przebudzenia lub wdrażanie ekscentrycznych pomysłów o wymianie elit. To jest proces potrzebujący czasu i pracy. Ten drugi element jest najważniejszy i bardzo deficytowy z powodu niskiego zaangażowania obywatelskiego krajan.(…)”

    TJ, ależ ja właśnie o tym piszę.
    O rosnącym zaangażowaniu krajan, którzy na własnych podwórkach działają od dawna (z pamięci – inicjatywa „Odblokuj się”, Fundacja MaMa, „Obywatele decydują”, „Wspólna sprawa” Pawła Althamera czy „Tęsknię za Tobą, Żydzie”), a teraz, być może, zaczynają wchodzić na scenę główną (kina 460 D, nawiasem mówiąc).

    Być może 95% członków partii to ludzie bierni, może tajemnica tkwi w strukturze partii, a może w ich motywacji, np. przy okazji ostatnich wyborów samorządowych zaroiło się w okolicy od startujących z list PiS-u, co miało im zagwarantować sukces w gminie zdominowanej przez wyborców PiS/PSL.

    Krzepniemy, TJ, w społeczeństwo obywatelskie.
    Jasne, że to proces długotrwały i pracochłonny, ale tez nie ma co spodziewać się eksplozji świadomości i sukcesów.
    I tak jesteśmy dzielni, biorąc pod uwagę wydarzenia z ostatnich kilkudziesięciu lat.

    Pozdrowienia!

  581. Jeszcze jedno Misiaczku, co masz na myśli, że ci Zydzi nie reprezentują Dobra, A WRECZ PRZECIWNIE. Co to znaczy to WRECZ PRZECIWNIE.
    Wyjaśnij mi Misiaczku o małym rozumku, bo ja tez mam maly rozumek, więkwf5c ty mnie oswiecaj. Plosę

  582. Kto nie oglądał, niech żałuje! Można było oczekiwać, że pojedynek Roger – Juan Martin będzie przyciągał uwagę. Tym razem obaj tenisiści zafundowali widzom prawdziwą huśtawkę emocji. Fantastyczny, widowiskowy tenis do samego końca trzymający w niepewności – który z nich wygra?

    Umarł Roger, umarł już leży na korcie – niedawno pisał Ryba. Nie dość, że nie umarł, to był dzisiaj nie do zabicia. W 1 secie podniósł się z kolan od 5:1 i niemal nie dogonił Janka Dryblasa. W drugim secie, w rozwiązaniu lepszy był Roger, pewnie go wygrywając. Wciąż gonił jednak Janka, wytrzymywał presję ciągłego ataku ze strony Argentyńczyka, nie ustępował mu w szukaniu rogów.

    Kilka razy wydawało mi się już, że sił mu braknie, żeby odrobić straconego gema w decydującym secie, że nie zdoła tym razem dogonić młodszego i silniejszego Argentyńczyka.
    Przy bardzo wyrównanej, technicznej, pełnej dramatycznych zwrotów i prowadzonej w dobrym tempie grze, pełnej napięcia, mierzonych strzałów z obu stron bez oszczędzania sił i bez oglądania się na ryzyko, próbował szukać Roger szans punktowych w zmianie rytmu, w wytrącaniu Don’tcryforme z pewnego uderzenia, by po chwili przyspieszyć ciętą i zaskakującą odpowiedzią.

    Nie tylko, że odrobił straty, to w samej końcówce udało mu się przełamać Juana Marina i wygrał. Przepiękny, pasjonujący tenis, godny finału mistrzów. Nie brakowało tam niczego. Wspaniałą formę pokazał Del Potro i po raz kolejny udowodnił przynależność do ścisłej czołówki światowej. Wielkie brawa dla obu tenisistów!

  583. J. Pokorny
    9 listopada o godz. 15:47

    „(…)Porównywanie Platformy, oraz Tuska, do POMIDORA ma już nieco mniej sensu.(…)”

    Dobrze wiesz, co miałam na myśli.
    Nie chodzi o ustalenie daty ani o uroki krajobrazu.
    „Kto jest winien tego, że Jiba nie ma lekarza w weekendy? Platforma”
    Co jest ważniejsze – kto winien czy fakt, że nie ma lekarza przez dwie doby?
    Poza tym nie przeszkadza mi, ze sześciolatki siedzą w ławce z siedmiolatkami, a co do reszty – nieistotne.

  584. Jiba
    9 listopada o godz. 18:25
    Mój komentarz
    Jasne, mimo przeszkód jawnych i ukrytych, wrodzonych i nabytych powolutku sprawy idą do przodu. To jest proces. Tylko żal, że kolejne rządy tego procesu raczą nie zauważać, nie patrzą w przyszłość dalej aniżeli interes jednej kadencji.
    Podchodzą do demokracji zarówno pośredniej (samo się załatwi) jak i bezpośredniej (to jeszcze nie to, na razie sobie odpuszczamy), jak pies do jeża.
    Demokracja jest w Polsce trudna zarówno dla społeczeństwa jak i dla kolejnych rządów.
    Pzdr, TJ

  585. Właśnie trwa rozgrzewka naszej pary Fyrstenberg – Matkowski przed spotkaniem z braćmi Bryan.

  586. Arabia Saudyjska zainwestowała grube pieniądze w pakistański program nuklearny i jest bardzo prawdopodobne, że jeśli będzie tego chciała, w każdej chwili może pozyskać od Pakistanu broń jądrową – twierdzi BBC, powołując się na liczne źródła. Rijad już posiada pociski balistyczne zdolne do jej przenoszenia.
    http://konflikty.wp.pl/kat,1020223,title,Arabia-Saudyjska-moze-w-kazdej-chwili-zamowic-bron-nuklearna-z-Pakistanu-twierdzi-BBC,wid,16151975,wiadomosc.html
    ====================

    Ktoś wspominał o wolnym rynku, prawie popytu i podaży?
    Nie sądzę, by Saudowie narazili sie na jakiekolwiek sankcje.
    Wszak to „nasze s…syny”…….

  587. Od posła Kłopotka proszę sie odczepić.
    Jest to jeden z niewielu, który nie jest hipokrytą w tym sejmie.
    Mówi to, co myśli, robi to, co uważa za stosowne.
    No i osobistej kultury niejeden mógłby mu pozazdrościć……

    Zero chamstwa, grubiaństwa, prymitywizmu, dulszczyzny.
    Chodzący wzorzec, niestety, nie naśladowany…..

  588. Porównanie Gomułki z Kaczyńskim, zupełnie nietrafne.
    Gomułce chodziło o coś.
    Kaczyńskiemu jedynie o własną pozycję.
    Poza tym, Gomułka miał jakąś koncepcję świata, plany gospodarcze, potrafił przeciwstawiać się zewnętrznym naciskom.
    Kaczyński jest tego pozbawiony zupełnie.
    Jest różnica pomiędzy budowniczym, a rozwalaczem……..

  589. Jiba (18:56)
    Dobrze wiesz, co miałam na myśli – piszesz mi.
    A czy ty wiesz, co ja miałem na myśli?

    Wkoło jest nagonka na Platformę i Tuska na przemian, czyli „pomidor” – właściwie chciałem napisać, że ma to swój ukryty sens i urok, ale nie zdążyłem przed „opublikowaniem komentarza”, i że bardzo ładnie to ujęłaś.

    Więc w tych okolicznościach pisuję sobie dla równowagi o zaletach niewątpliwych dla mnie Platformy i Tuska. A Ty huzia na Józia. No bo skąd wiesz, że J. to nie jest Józio? Mnie się widzi, że te nagonka jest chorobliwa, nie wiele wspólnego ma z obiektywnością. I zgadzam się z innym Twymi dążeniami do Obywatelskiej Polski. Dlaczego nie zwrócisz mi uwagi w meritum jakimś, tylko tak uogólniająco za całokształt? Mam dużo żalu.

  590. Pierwszy set dla Polaków 6:4. Ostatniego gema wygrali na sucho.

  591. Mag na przykład pisze, że koniec z głosowaniem, kładzie szlaban. A mi się zdaje, że jest to kapitulacja, i to bezwarunkowa. Wszak tyle oszołomstwa i zaciekłej piany tu się leje – na Platfomę i na Tuska, przy okazji na Józia (huzia), że warto się temu przeciwstawić. Niekoniecznie dla Polski, ale dla świętego spokoju. Wyboru idą powoli. Moja strategia jest taka, że będę głosował na 100 procent. Jak się pojawi partia lub wódz, do której/ego nie muszę „podejść z ostrożnością”, która mi się będzie kojarzyć ze stabilnością i odpowiedzialnością, to na nią zagłosuję. A jak nie to … Platforma.

    Albowiem alternatywny chaos i rządzenie przy pomocy referendi mi się nie uśmiecha. To będzie dopiero polityka z dnia na dzień, bez perspektywy czasowej.

  592. Amerykanie przełamują M-M i prowadzą w 2 secie 2:0.

  593. B-M łatwo wygrywają swoje podanie i jest 3:0. Poprawili serwis.

  594. Wraca serwis Fyrstenbergowi z 1 seta. Gem na sucho dla Polaków. Stan 1:3.

  595. Gem do 30 dla B-M. 4:1.

  596. Polacy wygrywają swoje podanie. 2:4

  597. Łatwy gem dla Amerykanów. Prowadzą 5:2.

  598. Gem do 30 dla M-M. Stan 3:5.

  599. Set 6:3 dla Amerykanów. Stan meczu 1:1.

  600. Proszę nie zapychać bloga. Kto chce sprawdza tutaj:
    http://www.atpworldtour.com/Scores/Scores-and-Stats.aspx?from=topnav

  601. @Wiesiu 59

    Gomulka mial koncepcje swiata… pomiedzy Kliszko a Starewiczem

  602. Rozstrzygnięcie padło w dogrywce do 10 pkt. Wygrała ją para amerykańska – lider światowego rankingu 10:5. Amerykanie w półfinale turnieju mistrzów (4:6 6:3 10:5)

  603. J. Pokorny
    Proszę się wypchać z ‚zapychaniem’. 😉

  604. @ Lewy

    Ks. Gil jak sam tłumaczył znikąd nie uciekał, a jego wyjazd był komuś na rękę, dom stał pusty, można w nim było znaleźć wszystko, trzeba tylko było wiedzieć gdzie szukać, a to sztuka opanowana przez wszystkie ubecje świata, które zawsze znajdą to, co komu podrzuciły. Jedyny wywiad z ks. Gilem, przeprowadzony przez TVP Info prezentuje zupełnie odmienną od całej reszty narrację, ale niezależna prokuratura go „zabezpieczyła” i klops, nie ma. Nie spodobał się.

    Widzisz Lewy, Żydzi to termin mylący – kogo masz na myśli, czy tych z „synagogi szatana”, „którzy mówią o sobie, że są Żydami – a nie są nimi, lecz kłamią” jak podaje Apokalipsa św. Jana, czy Żydów prawdziwych, uciskanych przez siły Zła? Tych Żydów, o których mówi Bóg u Izajasza: „Słuchajcie, niebiosa, i uważnie przysłuchuj się, ziemio! Gdyż oto Pan mówi: Synów odchowałem i wypiastowałem, lecz oni odstąpili ode mnie. Wół zna swego właściciela, a osioł żłób swego pana, lecz Izrael nie ma rozeznania, mój lud niczego nie rozumie. Biada narodowi grzesznemu, ludowi obciążonemu winą, potomstwu złośników, synom wyrodnym! Opuścili Pana, porzucili Świętego Izraelskiego, odwrócili się wstecz. W co jeszcze można was bić, gdy nadal trwacie w odstępstwie? Cała głowa chora i całe serce słabe. Od stóp do głów nic na nim zdrowego: tylko guzy i sińce, i świeże rany; nie opatrzone ani nie przewiązane, ani nie zmiękczone oliwą.”, czy może jakiś innych? A może tych, do których mówi Bóg: ”Co mi po mnóstwie waszych krwawych ofiar – mówi Pan. Jestem syty całopaleń baranów i tłuszczu karmnych cieląt, a krwi byków i jagniąt, i kozłów nie pragnę. Gdy przychodzicie, aby zjawić się przed moim obliczem, któż tego żądał od was, abyście wydeptywali moje dziedzińce? Przestańcie składania czczych ofiar! Obrzydłe Mi jest wznoszenie dymu; święta nowiu, szabaty, zwoływanie świętych zebrań… Nie mogę ścierpieć świąt i uroczystości. Nienawidzę całą duszą waszych świąt nowiu i obchodów; stały Mi się ciężarem; sprzykrzyło Mi się je znosić! A gdy wyciągacie swoje ręce, zakrywam moje oczy przed wami, choćbyście pomnożyli wasze modlitwy, nie wysłucham was, bo na waszych rękach pełno krwi. Obmyjcie się, czyści bądźcie! Usuńcie zło uczynków waszych sprzed moich oczu! Przestańcie czynić zło!” O kim piszesz, o synach Kaina, czy Seta? Sema, Chama, czy Jafeta? Sprecyzuj, z łaski swojej.

  605. Misiaczku (20:33)

    „Cała głowa chora i całe serce słabe.”

    O to, to. Jakbym Brzezińskiego słyszał. A on to jeszcze więcej niż PB!

    http://www.youtube.com/watch?v=CnnMPVo8Kw8

    „To jest strasznie wredna robota kilku osób cierpiących na jakieś psychologiczne trudności”

  606. Bielsko Biała – rozpoczęły się uroczystości 50 lecia urodzin Bolka i Lolka .Potrwają 3 dni – fajna wiadomość .
    Prawdopodobnie nie przewiduje sie marszów i ogłaszania zagrożeń dla Niepodległości państwa , co wydaję sie prawdopodobnym w innych rejonach „Umęczonej Ojczyzny „.

  607. @ Orteq

    Prof. Zbigniew Brzeziński rzeczywiście często mówi z sensem, np. wtedy, jak był zdania, że izraelskie samoloty przelatujące nad Irakiem do Iranu powinny zostać zestrzelone przez USA, albo gdy mówił o książce prezydenta Cartera „Palestine: Peace Not Apartheid”, czy o AIPAC w USA: http://www.youtube.com/watch?v=bc7BFkgmOYE

    My tu gadu, gadu, a tymczasem Huragan uderzył w Filipiny. Wiał z niemal 1/3 prędkości dźwięku, prawie 400km/h. Nigdy coś takiego jeszcze się nie zdarzyło, ok. 280km/h góra. Czy staną wkrótce na miejscu zdmuchniętych filipińskich domów ekskluzywne hotele, jak po pamiętnym tsunami na Oceanie Indyjskim? Czy po prześladowaniach chrześcijan w Egipcie, Syrii, Pakistanie jest przypadkiem, że Tajfun uderzył tuż przed szczytem klimatycznym w Filipiny, kraj w którym 93% stanowią chrześcijanie? Wielu komentatorów pisze, że prawdopodobnie znowu użyto HAARP, geoinżynierii, której skutki możemy oglądać niemal codziennie także na polskim niebie… Trochę tym razem przesadzono, gdyż prędkość huraganu jest niespotykana, dlatego już po mediach widać redukcję do ~320km/h. Czy to być może? Kto wie, ja się nie znam, ale jacyś synoptycy mogliby przyjrzeć się tym mapom na YouTube: youtube.com/watch?v=bhR5lRa4K7E

  608. Teorie spiskowe mają się dobrze
    My tu gadu, gadu, a tymczasem Huragan uderzył w Filipiny. Wiał z niemal 1/3 prędkości dźwięku, prawie 400km/h. Nigdy coś takiego jeszcze się nie zdarzyło, ok. 280km/h góra.

    Mój komentarz
    Michasiu, nie bajeruj blogu, że nigdy coś takiego, jak niszczycielski tajfun na Filipinach się nie zdarzyło. Filipiny leża w rejonie tropikalnym, gdzie takich tajfunów powstaje kilkadziesiąt w roku. Ostatni tajfun jest najsilniejszy w 2013 roku. Szybkość wiatru nie sięga 400 km/godz, jak piszesz, lecz 315 km/godz i to w porywach.

    Tajfuny są wirami powietrznymi powstającymi w dolnych warstwach atmosfery. Program HAARP dotyczy jonosfery, a to są bardzo odległe od tajfunów rejony, a powietrze jest tam tak rzadkie (powyżej 20 – 30 km), tam jest taka próżnia, że człowiek nie przeżyłby w niej nawet minuty. O wzbudzaniu tajfunów za pośrednictwem jonosferycznej próżni nie może być mowy.

    Snowden snuje inne fantazje na temat HAARP:

    “The HAARP research station,” he said, “strategically based away from prying eyes near Gakona, Alaska, is actually used to terminate or manipulate would-be dissidents of global capitalism on the scale of millions of people.”

    Czyli – HAARP jest używany do wykańczania lub manipulowania potencjalnymi przeciwnikami globalnego kapitalizmu na skalę milionów ludzi.
    Ciekawe, jak ten HAARP w jonosferze rozpoznaje, kto jest przeciwnikiem, a kto zwolennikiem kapitalizmu jest?

    Wywoływanie tajfunów przez HAARP w Filipinach, co nam obwieścił Michaś, to przygrywka, igraszka.
    ONI mogą unieszkodliwić lub zabić człowieka i to tak, że żaden koroner nie rozpozna przyczyny, miliony ludzi mogą wykończyć – powiada Snowden-specjalista od wszystkiego.
    Pzdr, TJ

  609. Wiesław 59
    Wolność nie przychodzi na sztandarach, ale tkwi w ludziach. Jedność została na moście w 1926 roku pogrzebana. Czy można oceniać biedę i nędzę z arystokracją sprzed 1939. Po 1990 roku został tylko fragment, tak jak polska biało – czerwona flaga z pozoru na pewnej Bramie w 1945.
    Gdybym był bogaty, z migdałów zostały marcepany.

  610. margit 9 listopada o godz. 16:19 pisze: „Dotyczy języka Nemera z godz.13:43”

    Przyznaję, poniosło mnie, przepraszam Gospodarza bloga i tych blogowiczów, którzy poczuli się urażeni bądź zniesmaczeni.
    Jeśli to jest możliwe, to zwracam się z uprzejmą prośbą do Administratorta by usunął ten mój wpis.
    Nemer

  611. SympatykuDP,

    O nie, nie..
    Jedność została pogrzebana w 1983 roku, na innym moście, poprzez rozwiązanie Frontu Jedności Narodu. PRON do pięt FJNowi nie dorastał a wolność z roku na rok stawała coraz bardziej iluzoryczna. W 7 lat póżniej nastąpiła katastrofa, której skutki odczuwamy do dzisiaj.

    Ani wolności, ani jedności, ani jednomyślności.

  612. Nemer 10.05
    Mam w nosie Elbanowskich i cała tą dyskusje o 6 latkach, ale twoja postawa i wyzwiska zamiast argumentów typu „agresywna i chamska małpa typu Kuźniar” sprawia iż mam wielką ochote nazwac Cię skretyniałą super i ultrahisteryczna małpą. Identycznie oceniam Elbanowskich, z którymi obejrzałem kilka wywiadów dowodzących ponad wszelka wątpliwośc że są to bezczelni populiści typu zakłamany do cna Guział i Macierewicz z jego zgrają „naukowców” którzy podobnie jak Elbanowscy używają od początku do końca KŁAMSTWA jako jedynego argumentu, który Ciemny Lud Kupi. No a ty – jak wyraźnie widać po twoim majaczeniu, że tajemnicze służby podrzuciły naiwnym, szlachetnym Elbanowskim, opisy szkół bez klozetów i ławek, jesteś z tej samej sekty smoleńskiej, która kolportuje każda antyrządowa bzdurę . I żeby nie było niedomówień – nigdy nie głosuję ani na DT ani na PO.

  613. Absolwent
    Ponoszą Cię emocje w polemice z Nemerem.
    W czasie dyskusji nie odnosiłem do meritum referendum, bo się na edukacji nie znam a problemy wychowania dzieci mam już dawno z głowy. Pisałem jedynie o kontekście politycznym tego wydarzenia.
    Ale jak napisałem dziś Elbanowscy wczoraj zostali zlustrowani równie skrupulatnie i stronniczo jak politycy niechętni rządowi. I nie dotyczyło to tego nieszczęsnego raportu. Zlustrowano natomiast ich źródla dochodów, sposoby zarobkowania, poglądy polityczne, standard życiowy itp. Do tego dołożono domniemania i sugestie nie oparte na faktach. Typowa wrzutka propagandowa mająca na celu ich dyskredytację i skłócenie środowiska skupionego wokół nich.
    I nie wiem czy to była indywidualny projekt dziennikarza, który spłodził ten tekst czy facet był inspirowany. Nie chcę nic sugerować – w odróżnieniu od niego.
    No ale wiem jedno – wrzutek tego typu czytałem już chyba tysiące i znam ich cel.
    Pozdrawiam

  614. @Absolwent,
    Piszesz – ”Mam w nosie Elbanowskich i cała tą dyskusje o 6 latkach” oraz – ” nigdy nie głosuję ani na DT ani na PO”

    Po pierwsze, to możesz sobie Elbanowskich mieć gdzie chcesz, też gdzie chcesz możesz mieć politykę edukacyjną Twojego państwa. Tak jak każdy, zresztą. Tylko kogo to interesuje? Mnie np. w ogóle, tak jak i to, że nie głosujesz „ani na DT ani na PO”. Wydaje mi się, że nie głosujesz też na JKM. No i co z tego ma dla mnie wynikać? A głosuj sobie na kogo chcesz albo i nie głosuj. Myślisz, że jesteś takim tu autorytetem, że ktoś weźmie Ciebie za przykład? No to sobie myśl.

    Wg ciebie ja jestem z „sekty smoleńskiej”. Trafiłeś w samo sedno, przejrzałeś mnie ale nie do końca bo jestem jeszcze zakamuflowaną opcją niemiecką i putinowskim agentem wpływu. Widzisz? – tego nie wiedziałeś. Cienka ta Twoja analiza Nemera. Wstydź się.

  615. TJ

    Snowden wie, co mówi, wiele książek wydano o HAARP, wiele dokumentów nakręcono, więc daruj sobie te spiskowe teorie, a tajfun wg porannych informacji w TV wiał w porywach z prędkością 385km/h, natomiast w tej relacji z prędkością 376km/h (EDIT, godz. 20:13 CET)

    http://forum.lowcyburz.pl/viewtopic.php?f=642&p=96627&sid=7996ba798c6b51a9cad85f1e167c5a99