Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

21.11.2013
czwartek

Mieszanie bez cukru

21 listopada 2013, czwartek,

Długo zapowiadana rekonstrukcja rządu nie wywołuje entuzjazmu. Dużo mieszania, a mało cukru. Termin jej przeprowadzenia świadczy o sprawczym i niekoniecznie dobrym wpływie mediów. O ile sam premier Tusk od dawna zapowiadał zmiany na listopad, o tyle media naciskały „szybciej, szybciej!”, bo potrzebowały plotek, krwi, żeru, ewentualnych kłótni. Media tak przeżuwały rekonstrukcję, aż ją zdewaluowały i ośmieszyły. Oczekiwania zostały tak zawyżone, że teraz można mówić o pewnym rozczarowaniu, góra porodziła mysz. Ja sam nie przywiązuję do zmian w rządzie większego znaczenia, nie poprawią pozycji Platformy ani premiera, a notowania są coraz gorsze.
Zalety rekonstrukcji to pewne odmłodzenie rządu ( PP. Szczurek i Trzaskowski to jak na ministrów młodzi ludzie), stawka na ludzi spoza partii (z wyjątkiem ministra Sportu – Biernata), dająca się przewidzieć jednomyślność, zgodna współpraca „starych i nowych” ministrów i subordynacja, utrzymanie kilku pań w rządzie, choć przydałoby się więcej. Minusy obecnej rekonstrukcji to brak indywidualności, brak osób o silnej pozycji, sytuacja „Tusk i długo, długo nic”, bo Radosław Sikorski nie angażuje się w politykę partyjną, buduje własną pozycję, a pani wicepremier Bieńkowska też nie zdradza temperamentu politycznego. W rezultacie mamy rząd bez faktycznego „numeru dwa”, Donald Tusk nie wychowuje delfina ani w Platformie ani w rządzie.
Spośród tych, którym premier podziękował, żal mi Jacka Rostowskiego i Joanny Muchy. Dlaczego odszedł Rostowski? Czy on sam miał już dość, czy premier uznał go za rosnące obciążenie? Albo jesteśmy zieloną wyspą i finanse publiczne zostały uratowane, budżet da się poprawić, a Rostowski mężnie stawał w obronie – to dlaczego odchodzi? Albo to wszystko lipa i trzeba było z ministrem finansów się rozstać. Sprawa jest niejasna.
W sprawie pani Joanny Muchy podzielam niesmak, a nawet oburzenie Janiny Paradowskiej (Poranek Radia TOK FM, 21 bm). Oczywiście, nikt pani Muchy nie zmuszał, żeby została ministrą, i to w dodatku sportu, ale skoro otrzymała taką propozycję, wycierpiała za stadion narodowy (nie przez nią zawiniony) i sprawowała się dobrze, to dlaczego ją zwalniać? Chyba tylko po to, żeby zrobić miejsce dla partyjnego barona, jakim jest Andrzej Biernat.
Kiedy patrzę na zbiorową fotografię nowej siódemki, to myślę: dobrze, że awansowano panią minister Bieńkowską, ale obciążenie jej dwoma połączonymi resortami to duże i nie wiem czy potrzebne ryzyko, myślę, że osiągnęła ona już pułap swoich kompetencji; panie Kluzik-Rostkowska i Lena Kolarska-Bobińska nie kojarzą się ze zmianą programową, może będą miały lepszą prasę niż ich poprzedniczki, ale rewelacji się nie spodziewam. Największa niewiadoma to Mateusz Szczurek – to może być rewelacja, ale czy da radę Balcerowiczowi i innym krytykom? Rafał Trzaskowski – to nominacja moim zdaniem ryzykowana. Ale pożyjemy – zobaczymy.
Na pewno cała ta operacja nie uratuje Platformy. Więcej wyjaśni sobotnie spotkanie partii rządzącej i dołującej.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 400

Dodaj komentarz »
  1. Rekonstrukcje rzadu pieknie podsumowuje zadanie jakie powierzono nowemu ministrowi Ochrony Srodowiska…

    Jak sam oswiadczyl ma sie glownie zajac
    przyspieszeniem wydobycie gazu lupkowego.

    To chyba ewenement na skale swiatowa.

    Rozumiem, ze ten od energetyki zajmie sie dla odmiany lasami.

  2. Ciekawy jestem czy pracownicy ministerstw zajmuja sie jeszcze czymkolwiek innym niz trzymaniem sie biurek i sprawdzaniem skad zawieje najnowszy wiatr odnowy i przyspieszenia.

    Jak w starym dowcipie:
    Taki zapiep.., ze nie ma kiedy taczki zaladowac.

    Co sie dzieje ze slynnym przyspieszeniem z przed roku?
    Jak sie maja „PO-lskei Inwestycje”…
    I te dziesiatki miliardow znikad.

  3. Szczurek jak zderzy sie z rzeczywistoscia polityczna to szybko powie dziekuje.
    W zyciorysie I tak zostanie mu tytul Pana Ministra.

    Jeszcze nie wie, ze jest jedynie najnowszym modelem liczydla do realizacji celow politycznych PO.

    Albo wie bo nie glupi – patrz tytul ministra.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Gospodarz pisze: Ja sam nie przywiązuję do zmian w rządzie większego znaczenia, nie poprawią pozycji Platformy ani premiera, a notowania są coraz gorsze.

    Moze ja jestem barrdzo naiwnym Kotem i za wiele lat przezylpem w prawdziwych demokracjach, ale sadzilbym, ze glownym celem rekonstrukcji rzadu nie jest poprawienie „pozycji i notowan” premiera i jego partii. ale uzyskanie lepszego rzadu do rzadzenia, nawet kosztem chwilowego spadku notowan. .
    Chyba coraz mniej juz z tej Polski rozumiem. Wy sami chcecie tak miec, co? To nie jest jakas sila wyzsza, tylko wlasnie swiadomy wybor, co?

  6. Gdy slysze slowo rekonstrukcja rzadu odbezpieczam pistolet…
    na wode.

    Byniek

    Czy nie moglibysmy miec takich przyspieszen czesciej?
    Na przyklad raz w miesiacu.
    Dawno bysmy przegonili caly swiat.

    Jak dlugo wypalony premier bedzie musial wyzwalac nowa energie?

    Cukier maja podobno dowiezc w sobote na zjazd PO narazie mieszaja.

    Zupełnie znika temat ogromnie istotny i to w różnych aspektach.
    Chodzi o wielką korupcję.
    Rzecznik CBA stwierdził, że to największa afera korupcyjna po 1989 roku – dotyczy, według informacji prasowych, wszystkich ministerstw.

  7. Nie płakałbym nad brakiem osobowości politycznych. W rodzimej polityce roku 2013 niewiele się ich ostało. Jeszcze wszystkie pakować do rządu? Trzeba by poszerzyć koalicje 😀
    Kto z nowo nominowanych ma osobowość polityczną, to się dopiero dowiemy.

    Jeśli chodzi o ministra Rostowskiego, to sądzę, że posłużył za zderzak — to on brał na siebie większość niepopularnych decyzji rządu. Nie wykluczam zresztą, że mógł być tym już zmęczony.

  8. Mądry Kot Mordechaj tak napisał:
    ..głównym celem rekonstrukcji rzadu nie jest poprawienie „pozycji i notowan” premiera i jego partii. ale uzyskanie lepszego rzadu do rzadzenia, nawet kosztem chwilowego spadku notowan. .

    No nie, co za bzdura;Tuskowi nigdy nie wpadło do głowy, żeby lepiej rządzić, on woli gorzej rządzić, a chce se tylko poprawic pozycje. To se chce, a nie to co innego. Taki to dziwny oryginał ten Tusk

  9. Szkoda, że Tusk nie wyjaśnił, z czego wynika ta rekonstrukcja? Chyba obywatele maja prawo wiedzieć, dlaczego dany minister zakończył swój żywot ministrialny… I co najgorsze, Tusk nie pokwapił się z uzasadnieniem swych wyborów nowych ludzi (dlaczego akurat ta polityczna p… spod latarni – Kluzik, stała się odpowiedzialna teraz za oświatę i edukację), no i jakie w ogóle ma cele polityczno-gospodarcze Tusk do zrealizowania, i co ma wspólnego z tym ta żenująca rekonstrukcja – malowanie gówna na bordowo.

  10. Panie Redaktorze.Święte słowa o roli a raczej hańbie mediów.Wystarczy posłuchać i oglądnąć te fałszywe gęby w republice i facetów z opozycji w tzw wolnych mediach aby dojść do wniosku ,-chory kraj ,chorzy ludzie ,euro bogiem dla wszystkich.POkazywanie się w Republice jest hańbą i brakiem rozumu u ludzi mieniących się demokratami.A kiedyś poseł Geremek pogonił towarzystwo na pobocze Sejmu.Mial rację.Tylko to był mądry i odważny człowiek.

  11. Z powodu byłego ministra Rostowskiego odczuwam małą, złośliwą satysfakcją, a z czasem może odczuję i ulgę. Zawsze miałem wrażenie, że mamy do czynienia z cyrulikiem, który wszystko leczy upuszczaniem krwi i nie zna pojęcia transfuzja.

  12. Panie blogiku, jakoś pan tak milcząco zamilkł? Czyżby na panu aż tak kolosalne wrażenie zrobiła największa afera III RP, afera korupcyjna dygnitarzy Miłościwie Panującego Tuska – oby rządził 100 lat – że odebrało panu głos?

  13. „Programy” beda w sobote na wiekopomnym zjezdzie.
    Napiecie trzeba dawkowac.

    Zadnej wizji , zadnej konsekwencji – jedynie reagowanie i gaszenie pozarow zawsze za pozno.

    Nic sie nie daje skonczyc bo wciaz trzeba zaczynac.

  14. Kot Mordechaj
    21 listopada o godz. 10:57
    Mój komentarz
    Kocie, wylała się rzeka narzekań na blogi, ludzie się cieszą, że wały za niskie i nie pomogą żadne bogi, nawet chińskie, krajan się cieszy, gdy szkoda jest i satysfakcję sączy zza płota, a diabeł się smuci – nagrałem na fest, a tu przepadła znów robota.
    Moim zdaniem gospodarz poczynił ino zastrzeżenie, wygłosił swoje zdanie, choć to wygląda na narzekanie.
    Pzdr, TJ

  15. Cukier szkodzi – to powszechnie wiadomo, a więc im mniej cukru, tym lepiej.

    A mieszać nigdy nie zaszkodzi. inaczej się przypali.

    Macierewicz zagospodarowywuje Jackowo (a raczej dosypuje nawozu na ten pisowski areał). Saletra i cukier, którego ponoć mało w rządzie Tuska – stara recepta na państwo, którym jest PiS (według Macierewicza).

  16. Kręcenie nosem na skład rządu (przed czy po rekonstrukcji)…

    Dla przeciętnego polskiego wyborcy najlepszy skład rządu byłby następujący :

    ja ( przeciętny wyborca),

    a potem mój brat, mój szwagier, Wiesiek z klatki obok, Zośka ze sklepiku (ona jest mądra, bo magisterkę ma), Zbyszek z magazynu (w Anglii był, świata popróbował, język zna), no i Andrzej, bo firmę ma, a więc zna się na rachunkach.

    Wundertim….

  17. Będąc spin doktorem dowolnej formacji opozycyjnej zrobiłbym następujące spoty wyborcze:
    – odchudzająca dieta oparta o szczaw i mirabelki,
    – Józef Bąk
    – Amber Gold i 9 umorzeń przez Gdańskie sądy
    – Grad i jego pensja
    – Basen narodowy, jego dach, premie dla firm zarządzających
    – opinia zagranicznych ekspertów o skali przekrętów na budowie polskich dróg (25 mld)
    – przekręty podczas polskiej prezydencji (a jakże, najdroższej, – teraz wychodzą powody).
    To nie są wpadki to jest styl. I smród którego się nie zaperfumuje.
    Choćby PO była najlepszą formacją to nie ma szans na wygranie wyborów. Ludzie głosują emocjami. Dobrze o tym wie Premier, dobrze wiedzą posłowie, dobrze wie Kaczyński i dobrze wiedzą media które już jakiś czas temu wyraźnie zmieniły front. Niedługo przewiduję masowy exodus znanych nazwisk z PO do PIS o ile ten zapewni miejsce na liście. Programowo nic ich wszak nie różni.
    Co w takiej sytuacji może zrobić Premier?
    Wykonać kilka ruchów które zostaną zapamiętane choc oczywiście będa kontrowersyjne i w normalnej sytuacji wyborczej nie do przyjęcia.
    -wypowiedzieć konkordat, oprzeć współpracę z KK na równych zasadach.
    – zlikwidować OFE
    – wprowadzić sprawiedliwy system emerytalny, nawet gdyby to oznaczało zmniejszenie obecnie wypłacanych świadczeń. Uzależnić emeryturę np. od stażu pracy, zarobków i od ilości dzieci
    – promować pracę za nie zasiłki
    – zlikwidować wszystkie ulgi podatkowe wprowadzając jednocześnie wysoką kwotę wolną od podatku.
    – ja osobiście sugerowałbym jakąś formę podatku liniowego ale rozumiem że to jest wybór polityczny.

  18. Ech ten Tusk, jak cos zrobi, to tylko smiac sie, jak nie zrobi to jeszcze bardziej. Wczoraj wprawdzie niektorym opadly szczeki, jak Tusk zrobil z Bienkowskiej vicepremiera, ale nie wszystkim. Niezawodna Jadzia Staniszkis zaczela utyskiwac na Bienkowska, ze ta owszem potrafi wyciagnac pieniadze z Brukseli, ale dystrybuje je fatalnie, bieda dalej jest biedna. Uzalala sie ta poczciwina nad nieczulym sercem Bienkowskiej. Taka to babe Tusk sobie wzial do pomocy, zeby dalej gnebic ten nieszczesny narod.
    Ech zyc sie nie chce.

  19. kostek 13 34
    Jesteś misiu prawie tak mądry jak Korwin Mikke, tylko ci się w tym bardzo małym rozumku wszystko pomieszało. Ale pisz dalej, bo to wszystko ( zwłaszcza podsumowanie )bardzo dowcipne.

  20. Passent pisze; „Zalety rekonstrukcji to pewne odmłodzenie rządu”. To znaczy może być głupi, byle był młody. Najlepiej z PiSu.

  21. A mieszać nigdy nie zaszkodzi. inaczej się przypali.

    Mieszanie szczególnie dobrze jest widziane, gdy gar pusty. Od mieszania w pustym garze nikomu nie przybędzie, ale dudni, że ho ho… A poza tym mniej cukru, więcej lukru! Cukier szkodzi, lukier nie zawodzi. W zastępstwie lukru może być syrop klonowy.

  22. @mag …

    … przemilczała, że kochania taniochy, to nawet nie trzeba wymieniać.

    To oczywista, oczywistość.
    A ludzie dziwią się @Kartce Z Podróży gdy masom zarzuca POPiSowskie myślenie.

    Podam przykłady kochliwości proszącej się o kpinę:

    1. Tekst z Windowsowego Notatnika jest inaczej dzielony niż tekst z Microsoft Word. Oba edytory inaczej używają pary znaków niewyświetlanych LF (przejdź pionowo do nastepnej linii) oraz CR (przesuń punkt wstawiania – czyli przesuń do brzegu pionowy kursor wstawiania tekstu). W Izraelu ten domniemany brzeg jest zwykle z prawej. Zatem tekst poszarpany jak chorągiewka może mieć drzewce z lewej lub prawej.
    Miewamy tuw polu komentarza Notatnik’owy tekst z drzewcem z lewej i trzeba by przed jego wstawieniem dodatkowym działaniem zewrzeć tekst w nieposzarpaną płachtę akapitu. Ale co nam tam. Szacunek to należy się piszącemu, a nie czytającemu. Niech dziady nie naruszają miru domowego Panów.

    2. Edytor tutejszy usuwa spacje rozpoczynające nową linię.
    Można sztuczką wstawiać niewidoczne spacje i tak zrobić wcięcie pierwszej linii nowego akapitu. Ale @staruszek nie będzie się już wygłupiał wyjaśnianiem sztuczek z polskimi literami i różnym innym przynudzaniem zmuszającym do przewijania za darmo.

    3. Podawanie linku do obrazka zanurzonego w jakiejś innej witrynie i pokazywanego w wyskoczonym okienku powoduje wydłużenie tekstu adresu sieciowego do kilku linii. Trzeba przejść do pełnego okna obrazka i wtedy link jest krótkim adresem.

    4. Przeglądarka sieciowa Firefox jest typowo inicjowana jako pakiet minimalny. Nie pamiętam z kontaktów z nią, aby w procesie instalacji tej przeglądarki w systemie operacyjnym komputera podpowiadana była możliwość doinstalowania dodatków. Niedoświadczony użytkownik w żargonie komputerowym zwany naiwnym nie wie, że używa pakietu traktowanego przez doświadczonych jako kaleki. Gdy jakiś domorosły pomocnik ściągnie darmowy Open Office z armeńskiego serwera i przeznaczonego dla Francuza zatrudnionego na Tajwanie, to @cynamon29 będzie miał większy ubaw niż z komentarzy @Andrzeja Falicza w procesie niekarmienia trolli.

    5. Większość blogów na jakie zaglądałem (różne – w liczbie wielocyfrowo pisanej) NIE oczekuje większej kompetencji komputerowej od gości oraz bardziej sprzyja gościom niż blogi e-Polityki. Gościowi można nadać status autora (współtworzącego blog w osobnej części przestrzeni blogowej), ale zwykle nie daje się uprawnień ani moderatora, ani administratora.
    Ale takie informacje jak ta, w 5-m punkcie, są chyba nieznane bystrzakom kpiących z wymądrzania się @staruszka.
    Porządny blog zwykle przed wstawieniem postu??? / wpisu??? wyświetla podgląd tekstu przeznaczonego do publikacji i ma wiele innych udogodnień.

    6. Mamy wolność. Można sobie kupić Maca. Używać na nim zamiast firmowego systemu operacyjnego systemu Unix lub Linux. Wgrać do Maca hebrajską wersję Open Office’a; przemilczeć te osobliwości i oczekiwać od @stasieku, że będzie rozróżniał lewy klawisz Shift od prawego klawisza Shift. Na obrazku zamieszczonym w artykule

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Klawiatura_komputerowa

    są dwa klawisze Alt a u mnie jest Alt i AltGr. @Lewy i @Cynamon oraz @stasieku mogą nie być świadomi, że używają różnych klawiatur. @Lewy może mieć e kreskowane na klawiszu z cyfrą 3; @Cynamon29 NIE mieć tego klawisza i mieć układ AZERTY podobnie jak klawiatura @Lewego. @stasieku zapewne ma układ QWERTY i nie musi używać klawisza Shift do wstawienia cyfry do tekstu.
    I żaden za cholerę nie poda szczegółów swego środowiska, bo to nie wypada bystrzakom na tak poważnym blogu jak En passant.

    7. Pracowałem kilkanaście lat temu w firmie produkującej oprogramowanie niezbędne w firmie z warstwy small biznes.
    Konkurencyjne firmy i ich oprogramowanie pokrył dawno kurz zapomnienia, a oni wciąż pobierają rentę kapitałową i sprzedają program wówczas tworzony. Potrzebny był im specjalista z unikalnymi umiejętnościami dla zabezpieczenia produktu programowego przed hakerami i bezpłatnym użytkowaniem. Po trzech minutach wstępnej rozmowy popisujący się swym dorobkiem pewien kandydat został spławiony. Szef zdziwionym kolegom wyjaśnił, że fachman zdążył użyć w tej krótkiej rozmowie 4 razy określenia poprostu.

    8. Rzesze nieprzebrane tworzyły oprogramowanie w firmie Microsoft.
    Tego oprogramowania używają miliardy użytkowników. Można nienawidzieć Microsoftu i uważać, że moje metafory nie mają wdzięku. Można tak jak @mag sięgać po kolokwializm do du.py, skoro rzecz jest do du.py. Mistrz polskiej mowy Gustaw Holoubek byl wedle słów Jerzego Pilcha w życiu pozascenicznym bardzo wulgarny. Ja w tamtych sferach nie obracałem się, bo ja jestem z gminu.

    9. Jest strasznie wulgarne słowo: pokora.

    10. Przyzwoitych komentatorów mierzi dwuznak rz bo gdy słyszą: Może nad morze, to też ich mierzi.

    11. Wypchaj się @staruszku! Nie dziaduj!

    12. Polityka jest bardzo prostą dziedziną – podle żondźonych.

    13. Mamy tu potencjalne premierki i potencjalnych premierów wyrosłych w pokłosiu chrześcijańskiej cywilizacji i oni chętnie w SMSie opiszą uwłaszczenie miliona wyrosłych w konfucjańskiej cywilizacji chłopów w Chinach i lekko ją tam wdrożą. Życzę nominacji i liczę na radość z cudzej klęski.

  23. staruszek
    Ja sie wcale Kartce z p. nie dziwię, a nawet go popieram, gdy zarzuca masom PO-PIS-owskie myślenie.
    Ale co to ma wspolnego z miłością albo nienawiścią do Mikrosoftu?
    Dla mnie jest to tylko „narzędzie” komunikowania się w wirtualu, a nie „coś”, co miałoby we mnie wywoływać aż tak silne emocje, jeśli w ogóle jakieś.
    Emocjonować to mogę się staruszkiem, który realnie mieszka sobie gdzieś na warszawskiej Ochocie, pisuje na blogach tutejszych i niewątpliwie jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych „postaci” w blogosferze Polityki.

  24. My tu e-elita na salonach e-Polityki (‚e’ means ekstra – za Wiki)

    Poprostu można nienawidzieć, bo po krzywu to tylko da się nienawidzić. Można tyż nienawiść mylić z niedowidzeniem, z nienawiedzeniem i nienawiezieniem pola (np. obornikiem). 😉

  25. Jacobsky g.13:18 i 13:28
    I tak to mniej wiecej wygląda, jak piszesz.
    Naobkoło same mądre ludzie, które jak nic pasowałyby do rządu.
    No, jeszcze plebana wypadałoby posluchać, które ma pewnie swoje „typy” po linii i na bazie.
    Pan Antoni odwala „na Jackowie”, i nie tylko, kawał dobrej, patriotycznej roboty.
    Czy była ministra Fotyga też się tym razem pofotygowała? Jakoś mi umknęło.

  26. Też się zgadzam, że odwołanie pani Muchy ze stanowiska ministry sportu jest oburzające tym bardziej, że zastępuje ją ktoś, kto ma na starcie podobną wiedzę na temat sportu jak poprzedniczka. Ja rozpocząłem słuchanie audycji TOK FM od godziny 9.00 i niczym mnie zaproszeni goście nie zaskoczyli, a szczególnie pani Bochniarz, która jest tak nachalną obrończynią OFE, że aż śmiech człowieka bierze, co tak kobieta wygaduje na antenie. Z jej wypowiedzi biła radość, że mamy nowego ministra finansów, bo jest nadzieja (gdzie do jasnej Anielki, skoro ustawa jest już w sejmie) wycofania się z odebrania prywatnym funduszom publicznych pieniędzy na emerytury. Padł też argument o nadmiernym polityzowaniu stanowiska ministra finansów, co ociera się o piramidalny absurd, wynikający tylko z kompletnej głupoty komentatora.
    Nie wiadomo czy ci nowi ministrowie uratują wizerunek (fałszywy zresztą) PO jako partii pragmatycznych liberałów. Jeśli w partii chcącej uchodzić za otwartą i przyjazną społeczeństwu znaleźli się tacy ludzi jak Gowin i jego poplecznicy (okazało się, że niezbyt liczni), torpedujący pomysły rządu i jednocześnie sprzyjające szaleństwu obyczajowemu opozycji, to już najwyższy czas się obudzić i coś zrobić.
    Ten cały rozwój o 1,9 % jest stagnacją dla kraju z takimi opóźnieniami w stosunku do średniej europejskiej, nic się nie poprawi, jeśli dalej będziemy wierzyć różnym koteriom przedsiębiorców, chcących uwolnić się od jakichkolwiek zobowiązań wobec pracowników i państwa w którym robię interesy. Polski przedsiębiorca nie musi ściągać tanich pracowników z Azji lub zza wschodniej granicy, taniej zatrudnić mu będzie Polkę i Polaka. Tanią, niewolniczą pracą nie osiągnie się wzrostu w granicach 4-5%, a tylko taki rozwój gwarantuje, że polska kiełbasa dogoni ich kiełbasę. I uwaga, Polska nie składa się tylko z Warszawy, nowotworu zasysającego wszelkie fundusze i nienależne podatki (przedsiębiorstwa powinny płacić podatki tam gdzie prowadzą działalność gospodarczą, a nie w stolicy, bo tam są zarejestrowane i mają numer telefonu).

  27. Rekonstrukcja to jeden ze sposobów zarządzania kiedy przychodzi sytuacja kryzysowa. Wymiana kierownictwa lub jak to się nazywa rekonstrukcja Rady Ministrów jest tylko narzędziem i może pomóc o ile jest przeprowadzona w jakimś celu. Sama wymiana X-na na Y-ka bez zmaiany zadań ma sens o tyle o ile jest to zmana jakościowa. Czyli na przykład: lepszy Szczurek za gorszego Rostowskiego (ale czy napewno?).
    Słusznie Pan napisał, że błędem jest wymiana dobrej ministry Muchy na nbarona partyjnego ale to pikuś w porównaiu z realnymi problemi czyli z mega-deficetem i zaledwie kilkoma miesiącami spokoju zanim ruszy „machina 4 wyborów”.
    Jeśli w 100 dni now RM nie wprowadzi reformy finansów publicznyhc, reformy oświaty i nie ruszą „inwestycje polskie” to wyborczy młyn zmieli w pył te rekonstrukcję i tyle z tego mieszania bez cukru zostanie.

  28. Istotnie,

    Macierewicz to porcja obornika, a nie saletry.

  29. Nic dobrego nie wróży ta zmiana. Pani Kluzik-Rostkowska pasuje na ministrzycę jak – że użyję obrazowej metafory p. Brudzińskiego – świni siodło. To ewidentny skandal oraz sabotaż wymierzony w i tak już upadłą edukację w Polsce, zresztą nieprzypadkowo.
    A co wynika z nominacji p. Szczurka, czy będzie dobrym dla Polski ministrem? Żeby na to pytanie znaleźć odpowiedź, trzeba najpierw ustalić, czy p. Szczurek jest idiotą? Jego dotychczasowa kariera pokazuje, że raczej nie jest, to cwana gapa. Od wielu lat pracuje dla zagranicznego banku, pełni tam istotną funkcję. Skoro idiotą nie jest, to jakie są szanse, że będzie dobrym ministrem?

    Żadne. Jako nieidiota zdaje sobie bowiem p. Szczurek doskonale sprawę, że ministrem będzie przez miesiąc, góra pół roku, kiedy zapewne skończy karierę polityczną w Polsce sam Donald Tusk, a po jego rządzie nie pozostanie nic, prócz złej pamięci oraz długu. Rozumiejąc zatem, że fotel ministerialny jest mniej niż tymczasowy, p. Szczurek za nic w świecie nie wystąpi w interesie Polski przeciwko zagranicznym bankom, gdyż dokąd wróci, kiedy upadnie rząd, co może nastąpić w każdej chwili? Gdzie znajdzie pracę? A jeść trzeba, pewnie ma jakieś dzieci, edukacja kosztuje, opał, benzyna itd. Jaką więc funkcję ma pełnić w rządzie p. Szczurek i kto tego Szczurka tam ulokował oraz dlaczego? Rozwiązanie zagadki może tkwić w dotychczasowym miejscu pracy p. Szczurka. ING jest nie tylko bankiem zagranicznym, który posiada w Polsce jeden z OFE, to także jeden z banków kontrolowanych przez Rotszylda w ramach słynnej Inter-Alpha Group, teoretycznie powstałej w 1971r., ale finansującej już Hitlera. Notabene w skład tej grupy od 1990r. wchodzi także Grecki Bank Narodowy, więc nietrudno zrozumieć, dlaczego Goldman (poplecznik Rotszylda, z gangu) miał taką łatwość, aby doprowadzić Grecję do upadku. Kogo zatem będzie reprezentował p. minister Szczurek? Moim zdaniem Rotszylda. Jaka to perspektywa dla Polski? Droga ku scenariuszowi greckiemu.

    Jeśli ktoś ma nadzieję, że p. Szczurek okaże się przyzwoitym ministrem, działającym dla Polski i tylko dla Polski, gdyż zaatakowało go żydostwo Reutersem itp., to jest naiwny. To tylko zasłona dymna, albo ostreżenie.

    Upadek rządu Tuska był pewny od dawna, a po spotkaniu Bildelbergów zostały natychmiast wdrożone procedury, znane z przewrotów politycznych w innych krajach. Dziś mamy do czynienia z objawem znanym dobrze z medycyny, kiedy umierający pacjent odzyskuje na chwilę wigor i wydaje się powracać do zdrowia.

  30. Sa ludzie, ktorych nic nie zadowoli. Jak media bebnily bez przerwy o rekonstrukcji, tak teraz ja potepiaja lub wrecz twierdza, ze nic nie zmieni. I w ogole po co ta rekonstrukcja. Pewnie byliby zadowoleni, gdyby odszedl sam premier, a w jego miejsce przyszedl Kaczynski. A moze tez nie? Sa pewne typy ludzi, nawet na tym blogu, ktorzy krytykuja wszystko i wszystkich. Takich nic nie przekona ani nie zmieni. Pozostana malkontentami do konca zycia. Sam znam wielu z autopsji, nawet w rodzinie: zawsze sa przeciw tym, ktorzy sa u wladzy, obojetnie z jakiej opcji politycznej. Chwala zas oczywiscie innych, czyli zagranice, najwiecej Niemcow, chociaz normalnie sa antyniemieccy. Jak PiS. Niemcow chwala za gospodarke, za uczciwosc, za sprawiedliwosc za, za, za. Na pytanie, czemu sami nie postepuja tak, jak Niemcy, odpowiadaja, ze w Polsce sie nie da, bo rzad, bo premier, bo to i tamto. Typowe cudze chwalicie. Pewnie, Niemcy sa innej mentalnosci, niz Polacy, maja szacunek do panstwa, wladzy i jej organow. Tez sa z wielu rzeczy niezadowoleni, lecz dla dobra panstwa nie buntuja sie w sposob tak jawny, wrecz antypanstwowy, jak my. Wielu z nas gotowych jest swoje panstwo zniszczyc w imie wlasnych racji. Dlatego nie radzilbym tak bardzo przytaczac przyklad Niemiec do sytuacji w Polsce, bo to inny swiat. Musimy jeszcze poczekac i duzo sie nauczyc.

  31. Ja mam cukier klonowy, kadett – buraczany. Każdemu wedle charakteru ?

  32. 14:48
    Trza dbać o równowagę w organizmie. Za mało syropu klonowego, za dużo żółci (z powodu fobii antypolskich..?)

  33. Wczoraj, w cieniu zamieszania rekonstrukcyjnego, mimoza od pracy i tzw „polityki społecznej” Kosiniak Kamysz bąknął nieśmiało o ustaleniu minimalnej stawki godzinowej na 10 złotych. Rozumiem to jako zanętę do podjęcia rozmów ze związkami zawodowymi.
    W końcu widzę jakiś cel polityczny tego rządu. Szkoda, że wyrażony jakoś tak wstydliwie, półgębkiem.
    Ale to zdecydowanie lepsza droga do uniknięcia całkowitej klęski wyborczej niż efektowne propagandowo rekonstrukcje gabinetu z których nic nie wynika.

    Pozdrawiam
    Ps. Mam nadzieję, że budząca moją sympatię Elżbieta Bieńkowska uniknie losu Joanny Muchy.

  34. Tuskowe delfinarium…. i rekonstrukcja rządu
    Patrzyłem sobie wczoraj na szóstkę europejczyków całą gębą i jednego aparatczyka nie rażącego potencjałem intelektu, stojących za plecami premiera. Delfin, wyraźnie został wskazany i choć nosi spódnicę, pewnie dźwignie. Poprzedni sami się spalili a samozwańczy, co wyrastał ostatnio, został roztopiony w marginalnym ministerstwie. Rozpromieniony i triumfujący Biernat, pewnie nie zdaje sobie jeszcze sprawy, że kosztem przydeptanej Muchy (no pewnie, że żal dziewuchy) Tusk, właśnie uwalił go jako twarz swojej partii. Może po przesłuchaniu u Rymanowskiego, zacznie mu nieco świtać w głowie, ale w ministerialnych gabinetach, schować się będzie musiał na dłużej. Jeżeli dwójka czołowych komentatorów, naszej sceny politycznej, nie może odczytać właściwie tego świetnego posunięcia, to chyba najwyższy już czas, i tu rozejrzeć się za delfinem.
    Nie bardzo widać uzasadnienia dla tezy, że ,,Cała ta operacja, nie uratuje Platformy”
    Widać natomiast było wczoraj w reakcji L. Milera, że może być inaczej. Plótł wprawdzie jakieś duby smolne, dezawuujące rekonstrukcję ale w całym sobie miał mieszaninę smutku i podziwu. No ale przecie nie mógł powiedzieć do kamer : Skubaniec! Chyba mnie jednak wydmucha…

  35. Sprint g.14:46
    Malkontenci, powiadasz, produkują się w nadmiarze. Choćby tutaj. To mało powiedziane!
    Czytam np. twórcze, „niepokorne” i „niezależne” przemyślenia takiego Michasia i już pierwsze zdanie mnie powala :
    „Nic dobrego nie wrózy ta zmiana. Pani Klizik-Rostowska pasuje na mistrzycę jak – że użyję obrazowej metafory p. Budzińskiego – świni siodło.”
    Dalej Michaś pisze o nominacji p. Szczurka, zaastanawiając sie, czy będzie dobrym ministrem…”trzeba najpierw ustalić, czy pan Szczurek jest idiotą. Jego dotychczasowa kariera pokazuje, że raczej nie jest, to cwana gapa” itd. itp.
    Zaiste, analiza przednia i wnikliwa.
    A powoływanie się na autorytet posła Brudzińskiego (na czym ten pan się ZNA, radabym wiedzieć?! Poza uprawianiem chamskiego prymitywnego pijaru na rzecz PIS)jest rozbrajające idziała jak gaz rozweselający
    Pozwolę sobie podsumować intelektualne wysiłki Michasia.
    Uważam go, z całym szacunkiem, za idiotę, w najlepszym razie „pożytecznego”.

  36. halen
    Przybijam Ci „piątkę”!
    3 się

  37. Kartka z podróży
    21 listopada o godz. 15:01
    Twoje poglady mi nie przeszkadzaja, lubie anarchistow. Ale denerwujace sa te Twoje epitety : Nowak narcyz, Kosiniak mimoza itp Niby to takie barwne a irytuje, bo nie merytoryczne. Troche to w stylu dowcipnisia Jedrka FaliczaAle oczywiscie jak masz przyjamnosc w takim podszczypywaniu, to podszczypuj.Masz prawo, a ja mam prawo sie irytowac.

  38. I jeszce jedno Kartko. Przeciez dopiero sie zaczelo, minela doba od tzw. rekonstrukcji , a Ty juz wiesz, ze z tego nic nie wynika. Stales sie prorokiem blyskawica, takim speedy Gonzalesem , czy co ?

  39. (taka) mag

    Ostrożnie z inwektywami proszę; nie chciałbym być niegrzeczny wobec kobiety, dlatego tym razem powstrzymam się przed adekwatną odpowiedzią.

  40. Dziś rozbroił mnie apel, który wystosował do czytelników GW szef CBA Wojtunik.
    Wojtunik za posrednictwem prasy i internetu apeluje do „osób, które brały udział w procedurze korupcyjnej, żeby skorzystały z dobrodziejstwa kodeksu karnego i zgłosiły się do CBA. ” Zachęcam do kontaktu, na bezpłatną infolinię, do naszych delegatur. Ktoś, kto zgłosi korupcję, zanim my do niego przyjdziemy o szóstej rano, korzysta z dobrodziejstwa niekaralności. Dotyczy to osób innych niż urzędnicy, a urzędnicy – ze złagodzenia kary” – radzi.

    Przyznam, że pierwszy raz z w ten sposób wyrażonym apelem się spotykam.

    Pozdrawiam

  41. Lewy
    Po prostu podzielam pogląd Gospodarza na rekonstrukcję i w związku z tym nie rozwijam watków. Nie uzasadniam. Daniel Passent jak również inni dziennikarze oraz analitycy zrobili to wczoraj i dziś wyczerpująco.

    Natomiast określenia typu narcyz, mimoza charakteryzujące osobowości politykow uznaję za uprawnione w dyskusjach blogowych. Mają one zresztą charakter merytoryczny.
    Przecież to właśnie narcyzm doprowadził do upadku ministra Nowaka.
    A mimozowatość doprowadzi do upadku ministra Kosiniaka – Kamysza.

    Pozdrawiam

  42. Ja najbardziej jestem ciekaw, jak Szczurek będzie traktował teraz OFE. Zmieni zdanie na jego temat, czy wedle dyrektyw Tuskowych, podrapie się po głowie i obwieści gawiedzi przed kamerami, że oto teraz wie jak wyglada sprawa, no i wyrazi potrzebę rozwiązania tego wynalazku. To będzie taki mały test na wiarygodność tego młodego ministra (-nta).

  43. Rekonstrukcja destrukcji? Jakie układy??? W Kaczorowym łbie roi się jeno od układów!

    Afera goni aferę. Szef CBA zapowiada następne zatrzymania osób podejrzanych o udział w długotrwałym procederze ustawiania przetargów za łapówki w kluczowych ministerstwach oraz w komendzie głównej policji. CBA wchodzi do Urzędu Marszałkowskiego woj. małopolskiego, by rozpoznać sprawę platformerskich szwindli przy prywatyzacji infrastruktury szerokopasmowego Internetu (MSS) z udziałem Marcina Rywina, byłego działacza PO i byłego posła T. Szczypińskiego oraz gen. Fąfary – zasłużonego dla byłej SB. Tę ostatnią aferę opisał red. Adolf pfu! Witold Gadowski z GazPolu.

    Czy ma coś jeszcze premier Tusk do wymiany (rekonstrukcji), oprócz kalesonów, krawata, koszuli i marynarki..?

  44. Wszystko to dzisiaj u redaktora , jakieś taki powierzchowne, jedno punktowe, bez rozwinięcia…Negatywnie emocjonalne, bez wyważenia…Wypalenie? Zużycie? Znużenie? Może i racja. Napieprzajmy po Tusku, aż zacznie nam się robić go szkoda.

  45. Notowania rządu (i Platformy) są coraz gorsze

    Dlaczego? Nie mogę sobie przypomnieć, czy red. Passent analizował to szerzej. Ani głębiej. Co najwyżej powierzchownie, od strony piaru i medialnych wydarzeń. Wśród nich była „Mucha nie siada …” … eh, łezka się w oku kręci za straconym czasem.

    Mi się zdaje (niebanalnie rzecz jasna), że pod powierzchnią przyczyny spadających słupków są dwie: bolesne reformy – emerytur i rynku pracy, obie idące w kierunku rozwiązań Europy Płn, oczywiście na miarę EŚW; oraz przeciągający się kryzys, głównie u najbliższych sąsiadów, który odbija się na gospodarce polskiej i nastrojach związanych ze spowolnieniem, wręcz wstrzymaniem wzrostu zatrudnienia i płac. Czynniki racjonalne, materialne, mierzalne. Oprócz tego jest cała masa dymu i błyskania lusterkami, w moim odczuciu.

    Oczywiście jest też wymiar partyjny, rozgrywki wew. w PO i zew. z SLD. Kto przyjdzie drugi w przyszłych wyborach? Może PO się rozleci, będzie spalenizną czuć, będą popioły, co wyrośnie … jednak wątpię w spalenie Platformy. Raczej w spłónięcie Twojego Ruchu.

    Halen twierdzi – nie widziałem miny Leszka Millera – że raczej PO. Dr Flis w rozmowie z red. Wielowieyską (GW) twierdzi, że rekonstrukcja może uratować Platformę i Tuska. Poży-baczymy. Niemniej @halen dostaje piątkę, nie pierwszą i nie ostatnią, zaś En Passant kwitnie …
    http://wyborcza.pl/1,75478,14987658,Socjolog__Rekonstrukcja_moze_uratowac_Tuska.html

  46. Miachasiu,
    nie lubię robić ludziom przykrości, ale to nie moja wina, że powołujesz się na słowa obłudnego populisty, póki co wiernego giermka Nadprezesa, (iluż to ich już odfrunęło do SP, PJN, gdy przejrzeli na oczy albo prezes ich pogonił), który wyraził się arogancko (a nie, bynajmniej, merytorycznie o swojej byłej koleżance) tylko dlatego że nie ma jej już w PIS. Gdyby była rekomendowana na minsterialne stanowisko przez Kaczora, w jego rządzie byłoby OK i założę się, że piałbyś z zachytu.
    Z kolei zastanawianie się czy p. Szczurek jest idiotą, czy tylko „cwaną gapą” ma ten sam ciężar polemiczny. Zwyczajnie nie przystoi człowiekowi myślącemu (samodzielnie!), a nie zgodnie z linią ulubionego ugrupowania politycznego.
    Nie dziw się więc, że poslużyłam sie twoją bronią.
    Wydaje mi się, że nie ma adekwatnej odpowiedzi na moją „impertynencję”, do której mnie sprowokowałeś.
    Lepiej żałuj za własne grzechy nieprzemyślanego mielenia jęzorem, byle pognębić ideowych „wrogów”.
    A ja spuszczę zasłonę milczenia i nawet cię przeproszę, skoro mnie poniosło.

  47. kadett
    I bardzo dobrze, że CBA działa i demaskuje korupcję. Od tego przecież jest!
    Moim zdaniem to akurat plus dla rzadu, który nie staje na głowie, by przeszkodzić pracy służb specjalnych i nie zamierza w związku z tym niczego zamiatać pod dywan.

  48. Mag 16:25
    Z ust mi wyjęłaś. Piątka zwrotna. Jakoś się 3mam, dzięki i min. Twojej przytomności.
    J.P
    Nie jestem do końca przekonany, czy chodzi już tylko o 2 miejsce..
    Dwie bolesne reformy, gdzieś oczywiście wpisują się w słupki ale ja sądzę raczej, że rzecz jest we wrażeniach. Tzn. zapowiedzi (dobre) a potem wrażenie, że nic się nie dzieje. A jak dzieje, to nic nie wynikło. A jak wynikło, to normalka, nic wielkiego. A tu trzeba tłumaczyć i stale trzymać za rączkę. Pokazywać spójność i dogłaskiwać. Nowe twarze mają takie predyspozycje, i o ile nie jest już po jabłkach, to ta zajeżdżana kobyła, przegoni jeszcze resztę wałachów.
    3

  49. Mucha nie siada, Tusk nie kąsa

    Raptem 21 miesięcy temu, a jakby wczoraj:
    http://passent.blog.polityka.pl/2012/02/12/mucha-nie-siada-2/
    Jej (minister Muchy) wyznanie, że się dopiero uczy, jest rozbrajająco nieporadne – pisał red. Passent z rozbrajającą szczerością, a dzisiaj serce mu się łamie i głos drży, zniesmaczony, na temat pani Joanny Muchy.

    Na co halen (dzisiaj, 16:04) rozpromieniony jak rumianek na łace namawia nas:
    Napieprzajmy po Tusku, aż zacznie nam się robić go szkoda.

    Więc co z tym Rostowskim? Ach, jaka szkoda (ale napieprzanie po Rostowskim wychodziło nam niezgorzej).

    A może zapytajmy, co z finansami publicznymi. Eh tam, zbyt skomplikowane, aby ktoś zrozumiał, zainteresował się, nie ziewał.

    „The best argument against democracy is a five-minute conversation with the average voter” – Winston Churchill.

    What about an average blogger? Halen, you’re not an average blogger.

  50. mag (16:25)
    CBA powinien był Tusk zamknąć i zaorać w ramach likwidacji IV RP – takie opinie też krążyła na giełdzie.
    To zapewne w ramach teorii (na bazie kobyły historii wczesnego PRL-u), że jak nie my ich, to wcześniej lub później oni nas. Jak nie zamkniemy PiS-owców z mety w roku 2007/8, to oni pozamykają nas przy najbliższej okazji, np. w 2015.
    I jak z takimi umysłami Polska ma normalnieć?

  51. Zapowiada się ciekawie, obserwujmy co będzie dalej:

    Tuskowi nigdy nie wpadło do głowy, żeby lepiej rządzić, on woli gorzej rządzić, a chce se tylko poprawic pozycje. To se chce, a nie to co innego.

    jakie w ogóle ma cele polityczno-gospodarcze Tusk do zrealizowania, i co ma wspólnego z tym ta żenująca rekonstrukcja – malowanie gówna na bordowo.

    największa afera III RP, afera korupcyjna dygnitarzy Miłościwie Panującego Tuska – oby rządził 100 lat – że odebrało panu głos?

    Zadnej wizji , zadnej konsekwencji – jedynie reagowanie i gaszenie pozarow zawsze za pozno.

    To nie są wpadki to jest styl. I smród którego się nie zaperfumuje.

  52. Media tak przeżuwały rekonstrukcję, aż ją zdewaluowały i ośmieszyły – red. Passent ustawia scenerię, wiesza strzelbę na ścianie. Aby w końcówce z niej wystrzelić: Na pewno cała ta operacja nie uratuje Platformy. Więcej wyjaśni sobotnie spotkanie partii rządzącej i dołującej.

    Kto w Polsce widział partię rządzącą i (jednocześnie) dołującą ostatnim razem. A poprzednim, a jeszcze poprzednim … proszę nie powtarząć w kółko PZPR, PZPR, PZPR.

    Dla mnie „brak indywidualności, brak osób o silnej pozycji” w obecnej reokonstrukcji, brak opozycji wewnątrz partyjnej w rządzie nie jest bynajmniej minusem, lecz jest plusem. Rząd rządzi, a partia niech się przepycha – taka jest kolej rzeczy w dojrzałej demokracji. Drugim plusem, wręcz spektakularnym i obrazującym sytuację, czyli całkowicie zrozumiałym jest „triumwirat”, wcale nie taki formalny. Tworzą go premier Tusk i dwoje wicepremierów, jeden od mini koalicjanta, którego zignorowane w całej tej operacji, druga od technokratów, d. bezpartyjnych fachowców, albowiem pani senator Bieńkowska jest bezpartyjna, choć wybrana z listy PO. Tu jest podobieństwo z PRL-em.

    Może nie „triumwirat”, bo to brzmi seksistowsko (łac. trium viri – trzech mężów, mężczyzn). Zatem TRÓJWŁADZTWO. Niewątpliwie odpolitycznienie rządu, co jest normalne, wręcz zdrowe. Wystarczy ministerstwo sportu jako polityczna synekura, którą spokojnie można było zlikwidować. Biedna Mucha, skusiła się usiąść na ten lep, chlip, chlip.

  53. A może, tradycyjnie, Polska NIE RZĄDEM stoi?
    Tylko codzienną krzątaniną i zabieganiem pań Walewskich?

    Przydały by sie jakieś wielkie plany i wizje, tylko coraz mniej z nich zależy wyłącznie od nas, coraz więcej od czynników zewnętrznych, na które wpływu nie mamy.
    W zakresie realnych możliwości, powoli posuwamy się do przodu.
    Triumfalizm, że CBA wykryło korupcję, jest dziwny.
    W końcu zamiast tropić wrogów politycznych, kreować jakieś układy, zajęli sie policyjna robotą i naprawszy doświadczenia mają efekty.
    Przy wielkich pieniądzach, są wielkie przekręty- co widać na przykładzie Czech……

  54. J. Pokorny
    21 listopada o godz. 17:26

    Jak rzadko, jesteśmy zgodni.
    „I znów wół był ministrem i wszystko naprawił”….
    Pląsające ogiery z nadmiarem testosteronu i rozdętym ego, juz były.
    Chwalący się u Lisa plejadą osobowości Miller, skończył tak jak skończył.
    Gwiazdy rozwaliły mu partię i rząd na strzępy….
    Drużyna gwiazd jest na ogół miernym ZESPOŁEM.
    Przykładem grający na siebie tylko Gowin.

  55. „Mateusz Szczurek – to może być rewelacja, ale czy da radę Balcerowiczowi i innym krytykom?”
    =======

    Panie Redaktorze, Balcerowicz raczej nie będzie krytykował Szczurka ani tym bardziej Szczurek Balcerowicza:

    „Szczurek związany jest także mocno z Wydziałem Ekonomii Uniwersytetu Warszawskiego – gdzie od kilku miesięcy działa Komitet Obywatelski ds. Bezpieczeństwa Emerytalnego – najpotężniejsze wsparcie merytoryczne obrońców OFE (obok FOR Leszka Balcerowicza)”.
    (http://www.forbes.pl/szczurek-bierze-finanse-czy-to-koniec-reformy-ofe-,artykuly,166833,1,1.html)

    Poza tym, biorąc pod uwagę, że właśnie trwają boje o dalsze losy OFE, mianowanie na MF człowieka, który przez długie lata był głównym ekonomistą ING – wielkiego międzynarodowego banku prowadzącego największy w Polsce OFE – wydaje się cokolwiek zastanawiające. Zwłaszcza że jako MF Szczurek zarobi co najmniej dziesięć razy mniej niż w ING.

  56. Nie mam skłonności do moralizowania, więc podobnie jak Mag i J.Pokorny jestem wdzieczny Donaldowi Tuskowi za to, że postanowił własną skorumpowaną administrację masowo wsadzać do pudła za pomocą służb agenta Wojtunika. Im bowiem mniej jest biurokratów tym lepiej społeczeństwu. Muszę też z satysfakcją stwierdzić, że tą niestandardową drogą Donald Tusk w końcu spełnia obietnicę wyborczą sprzed sześciu lat czyli zmniejsza rozrosty biurokratyczne kierowanego przez siebie państwa.
    Ale równocześnie jestem też wdzięczny łapówkarzom z PeOwskiej administracji za to, że bardzo sprawnie sparaliżowali zapędy premiera do tworzenia elektronicznych zbiorow rozmaitych danych o obywatelach. Im bowiem mniej wie o obywatelach administracja Tuska tym dla obywateli naszej umęczonej ojczyzny lepiej. I tu znow mamy praktyczną realizację obietnicy wyborczej sprzed lat. Mam na myśli projekt „Przyjaznego państwa” czyli państwa, które nie kuma co się z obywatelami dzieje. Bo tak to można tylko zrealizować w krajowych, politycznych realiach.

    Tak więc nie jest tak źle ze zrekonstruowanym rządem jak redaktorzy Passent i Paradowska widzą. Wystarczy tylko wniknąć w materię polityczną dogłębnie.

    Pozdrawiam

  57. Blogowicz pyta drugiego blogowicza – Za mało syropu klonowego, za dużo żółci (z powodu fobii antypolskich..?) – sądząc, że wystarczy postawić znak zapytania na końcu zdania i nie pozostaje nic do pytania.
    Pytam jednak kadetta – o co chodzi z tymi fobiami antypolskimi?
    Pzdr, TJ

  58. wiesiek59 (17:41)

    Skoro nam już tak dobrze idzie …

    Czy red. Passent nie plącze się w (dwóch) zeznaniach, na Twój gust.
    Raz chciałby, aby nie było wojen w partii rządzącej (i w końcu upadającej), a to z Gowinem, a to ze Schetyną, żeby nie było konfrontacji programów i wizji, ani skrzydeł … zanadto rozpostartych. A drugim razem zachciewa mu się umocowanych politycznie silnych indywidualności, o mocnej pozycji (co to znaczy?).

    Wyjaśnienie znajduję w tym, że znanemu publicyście i blogerowi POLITYKI wygodnie jest gdy wojenka się toczy między indywidualnościami z silną pozycją … ech, te media pazerne, te media zgorzkniałe.

    Oczywiście J. Rostowski był (juz nie jest?) silną indywidualnością, pozycję swoją wypracował w rządzie, i z Tuskiem tworzyli zgrany duet, dopełniali się w swych rolach i wspomagali. Po nominacjach na MF, MŚ i MAC można się spodziewać, a nawet wróżyć z fusów, że rząd w II połowie kadencji przesuwa się nie na prawo, nie na lewo, lecz w stronę liberalizmu. Są sygnały, że w tę stronę społeczeństwo podąża, przynajmniej część niewiejska, głównie podmiejska, wykształcona, bogacąca się, nie bojąca się modernizacji i europeizacji kraju, coraz lepiej obracająca się w rynkowej rzeczywistości z rynkiem pracy włącznie. Aż strach mnie ogarnia, że się znów zgodzimy 😉

  59. 16:25
    Trzymajmy się faktów. Tak będzie lepiej dla faktów, gorzej dla CBA. To nie CBA wytropiła przekręty z prywatyzacją infrastruktury szerokopasmowego internetu w woj. małopolskim. Tę aferę opisał red. Witold Gadowski (dla red. Passenta – Adolf Gadowski).

  60. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … To najważniejsze pytanie do Donalda Tuska. Do Warszawy przyjeżdżają na negocjacje głowy państw, a mają rozmawiać z człowiekiem, który właśnie został zdymisjonowany. To ośmiesza Polskę i jest skandalem skali światowej ” …

    http://niezalezna.pl/48559-kto-klamie-sienkiewicz-czy-lawrow-kulisy-prowokacji-sprzed-rosyjskiej-ambasady

    Post Christum.
    Domyslam sie, ze MSZ R. Sikorski buduje wlasny wizerunek – prawda?
    http://www.tv.rp.pl/artykul/873487,1066601–Sikorski-do-dymisji-.html

  61. Zachodzę w głowę, kto mi pisal na tym blogu, że Rostowski jest nie do ruszenia bo się na nim Tusk i jego rząd opiera, gdy kilka miesięcy temu pisałem o pilnej potrzebie jego ruszenia.
    Kto mi wtedy naiwność wmawiał? Kto mnie za tego Rostowskiego opieprzał?
    Kto to mogł być do diabła? Starość nie radość … .

    Pozdrawiam

  62. Blogowicz TJ ma jakieś problemy ze znaczeniem terminu „fobie antypolskie” albo – co do niego podobne – rżnie tylko tzw. głupa. Może je sobie wyguglować, poczytać do woli i skończą się jego kłopoty jak ręką odjął.

  63. kadett
    21 listopada o godz. 18:38
    Mój komentarz
    Autorze, pytanie postawiłeś w komentarzu adresowanym do jacobsky’ego. Więc pytam – kogo dotyczy Twoje pytanie o fobie antypolskie? Pytam dlatego, że nie mogę się doszukać w twórczości blogowej jacobsky’ego takich fobii.
    Pzdr, TJ

  64. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Kartka z podróży
    21 listopada o godz. 18:36

    Nie mam zamiaru sypac … tak, tak po konferencji Grupy Bilderberg’a na ktora zaproszono li tylko Rostowskiego ten ktosik pisal: to skala Giblatraska itp. itd. – to bardziej wyglada na ucieczke z tonacego „Tytanika” …
    Szczurek po prostu pomylil kierunki …

  65. @Kartko z Podróży,
    ad wpisu o 18.36 to może chodzić o mnie, bo kiedyś, gdy w jakiejś zachodniej gazecie ukazała się któraś z kolei plotka o rzekomo prawdopodobnej decyzji Tuska o zdymisjonowaniu Rostowskiego i to w czasie, gdy dość głośno było o rzekomych Tuska przymiarkach do unijnej kariery, to zbiegło się to ze spotkaniem „Bilderbergów”, po którym o zamiarach premiera Donalda kompletnie ucichło. Wtedy zażartowałem chyba sobie, że Rostowski przywiózł wiadomość od „Bilderbergów” Tuskowi by o unijnej karierze zapomniał i w tym kontekście był mój żart, że to raczej Rostowski będzie dymisjonował Tuska a nie na odwrót.
    Było to jeszcze w czasie, gdy nie wiedziano, że Rostowski wpadnie na pomysł i zacznie go realizować względem OFE, czym z pewnością rozjuszył rekieterów inkasujących bandycki haracz w majestacie prawa bredząc coś o tym, że w przyszłości wypłacać będą emerytury.
    Pozdrawiam, Nemer

  66. TJ, nie przejmuj sie tym co kadett „mial na mysli”. On mysli nie ma. Z niego wprawdzie cos sie regularnie wydobywa, ale nie sposob nazwac to „myslami”. 😈

  67. TJ,
    albo pobieżnie obywatel szuka, albo Tejota wszystkie zmysły tropicielskie, skądinąd zwykle nacelowane na tropienie myślozbrodni i innych odstępstw od politycznej poprawności, wyjątkowo stępione są przy poszukiwaniach fobii antypolskich.

  68. Delfinowy wątek w dyskusji mnie bardzo zainspirował do przemyśleń. Tym bardziej, że chyba we wrześniu dla dobra Sprawy postulowałem odsunięcie Donalda Tuska od rządu i wysunięcie przez PO na tę posadę jakiegoś bliżej nieznanego faceta z peowskich tylnich rzędów. Najlepiej o urodzie zmęczonej, niedogolonego by się jakoś komponował z naszą umęczoną, listopadową ojczyzną.
    Jak zrozumiałem z komentarza Halena delfiną Donalda Tuska została Elżbieta Bieńkowska. Przyznaję, że ta silna, pociagająca kobieta o seksapilu Aleksandry Śląskiej w „Ostatnim etapie” lepiej mieści się w formule następcy Donalda Tuska niż zmęczony facet z mojej propozycji. Aż się chce poddać jej politycznej dominacji!
    Tylko mam jeden problem. Nurtuje mnie pytanie kiedy Donald Tusk abdykuje na rzecz swej delfiny?
    No bo jeśli nie chce abdykować to po co ustanowił następczynię – delfinę?

    Pozdrawiam

  69. TJ,
    właśnie odezwały się fobie antypolskie (19:11) wprost z Londynu. Nie trzeba wcale walić w stół, a już nożyce podskakują całe rozedrgane… 😆

  70. TJ,

    szkoda dyskusji (z kadettem). Jesli ktos taki jak On oskarza kogos o antypolskosc, to jest to widomy znak tego, ze osoba pomawiana przez kadetta ma racje w tym, co glosi w odniesieniu do Polski i tzw. polskosci. Na ogol im powazniesze oskarzenia padaja ze strony kadetta, tym bardziej jestem pewien bycia na dobrej drodze, jesli chodzi o postrzeganie spraw polskich.

    Kadetty tego swiata tak maja, ze latwo o antypolskosc pomawiaja…

    Pozdrawiam

  71. „Fobie antypolskie” to dość wieloznaczny termin.
    KAŻDY może podłożyć pod nie taką treść, jaką uważa za stosowne.
    A konkretnie?
    Cóż ta zbitka oznacza?

    Wszyscy zapewne zgodzą sie z tym, że INTERESEM Polski jest jak najbezpieczniejsze i najzasobniejsze życie Polaków.
    Tyle że metody osiągnięcia tego celu sa diametralnie różne, w koncepcjach naszych „wizjonerów”.
    Moim zdaniem antyrosyjskość i proamerykańskość, przy dystansowaniu się od Niemców, to ślepa uliczka.
    Deklaracje wierności a priori, to dość słaba pozycja przetargowa.
    Spójrzmy najpierw co poszczególni kontrahenci nam oferują, a potem róbmy INTERESY!!!

    Przy takim podejściu może się okazać, że w celu osiągnięcia warunków dla nas korzystnych, opłaca się być prorosyjskim, proniemieckim, i zdystansowanym do Anglosasów.
    O Francji mam zdanie odrębne.
    ZAWSZE wystawiała nas do wiatru…….
    A pozycję Polski w oczach francuskich elit ładnie określił Sarkozy chyba, czy Mitterand?
    „Polska nie skorzystała z okazji by milczeć”…….
    Powiedziałbym, z wzajemnością, wypchajcie się…..

  72. Nemer, Feliks Stychowski
    Ja to raczej wiążę z okresem gdy Reuter donosił o dymisji Rostowskiego – do ktorej nie mogło dojść z powodu braku chętnych na tę posadę.
    O tym wtedy pisałem.
    No ale dziękuję za podpowiedzi.

    Pozdrawiam

  73. Prezydent Komorowski poczynił spore wysiłki, by zdefiniować Polską Rację Stanu.
    Bez DYSKUSJI WSZYSTKICH sił politycznych, tego zrobić się nie da.
    Współczesna Targowica woli antyszambrować w Waszyngtonie, Watykanie, czy Jackowie.
    Dyskutować nie zamierza……

  74. Oberaufseherin Elizabeth Bienkowski – to byłby dobry prognostyk dla Polski.

  75. TJ,

    … a juz ostatnia rzecza, jaka bede robic jest tlumaczenie sie przez kadettem z tego, jaki jest moj stosunek do Polski czy do polskosci i dlaczego jest on taki, jaki jest. Rownie dobrze moglbym tlumaczyc krowie dlaczego … ech, szkoda wysilku.

  76. Swoja droga ciekawym jest, ze to fotel ministra sprawiedliwosci jest tak strasznie chybotliwy w Polsce, a nie fotel ministra finansow…

    Mozna powiedziec, ze nominacja na ministra sprawiedliwosci to jak pocalunek smierci (politycznej…).

    Wczoraj nawet sporo komentarzy w moich mediach na temat przemeblowania w rzadzie Tuska. Najwieksze zdziwienie wbudzila zmiana na stanwisku ministra srodowiska, ktory przewodzi trwajacej Konferencji Klimatycznej. Podobno nowy minister sprzyja eksploatacji gazu lupanego. Nie wiem, czy to dobra, czy zla wiadomosc.

  77. 19:33
    Postanowiłem, że kto pozdrawia prymitywa i żula, ten ustawia się obok niego i nie zasługuje w ogóle na uwagę. Tym bardziej na dyskutowanie z nim szkoda życia.

    Fobie antypolskie to nie to samo co antypolskość gwoli uściślenia. Fobie antypolskie mogą dotyczyć tylko określonej sfery związanej z pielęgnowaniem polskości i nieukrywanej wrogości wobec określonych postaw z tym związanych (przejawów konserwatyzmu obyczajowego, a szerzej kulturowego, w tym np. religijnego).

  78. Czekam na ocenę urody min. Kluzik-Rostkowskiej, najlepiej w filmowej roli.
    Wszak innowacyjna suwerenność, na którą polska gospodarka ma się wybić, będzie zależeć od reform edukacyjnych. Religia oczywiście nie będzie przedmiotem maturalnym, choćby nie wiem jak biskupi się natężali.

  79. Jacobsky
    21 listopada o godz. 19:54

    Stanowisko ministra sprawiedliwości to katapulta.
    Albo wyżej, albo w niebyt……
    Cimoszewicz- premier, były szanse na prezydenturę.
    Kaczyński- prezydent.
    Suchocka- premier

  80. Antypolskie fobie – o co chodzi
    Jacobsky
    21 listopada o godz. 19:33
    TJ,
    szkoda dyskusji (z kadettem). Jesli ktos taki jak On oskarza kogos o antypolskosc, to jest to widomy znak tego…

    Mój komentarz
    Pewnie, że szkoda dyskusji, ale warte pokazania są mechanizmy wykluczania.

    Zadając pytanie o fobie antypolskie i nie otrzymując odpowiedzi otrzymałem potwierdzenie, że pytanie zawierało pewien negatywny ładunek emocjonalny i stało się kłopotliwe dla zadającego.

    Dla prawdziwego Polaka jedną z najcięższych kalumnii, jaką dysponuje i może rzucić na konkurenta w dyskusji, konkurenta politycznego lub na osobę po prostu nie lubianą, czy zwalczaną z powodu różnicy zdań, jest wykluczenie go z polskości.

    Odbywa się to w różny sposób, jak np. wysunięcie epitetu o polskojęzyczności lub podejrzenia o fobie antypolską albo też zademonstrowanie sugestii o nie takim jak trzeba pochodzeniu lub nawet takiej odległej aluzji jak przypisanie komuś nie lubienia Palestyńczyków i nie szkodzi, że ten ktoś nie demonstrował tego nielubienia, wystarczy, że nie reaguje, gdy tam w dalekim kraju Palestyńczyków się nie szanuje.
    Metod jest mnóstwo i są chętnie wykorzystywane przez prawdziwych patriotów.

    W tych rzadkich przypadkach gdy dochodzi do jakiejkolwiek pytań o polskość oraz konfrontacji wysuniętych epitetów z napisanym lub wygłoszonym słowem, ich relacji do stanu faktycznego, prawdziwy Polak pali głupa, niemal jak Jasiu d..a, ordynarnymi odzywkami obdarza, kluczy wokół ojczyzny oraz ołtarza, z klątwa na ustach, z szablą w dłoni z niegodnym zdrajcą się naparza.
    Nie na temat. Taki w tej sprawie jest mój lemat.
    Pzdr, TJ

  81. mag

    Przecież uprzejmie prosiłem, a Ty wciąż swoje, jakbyś znajdowała jakąś masochistyczną satysfakcję w tym, że Cię ktoś wreszcie sponiewiera. To nie moja bajka mag, nie mam zestawu pejczy w szafie jak Kosiński, nie wiążę kobiet do łóżka i nie naparzam po pysku nawet na wyraźną prośbę. Z drugiej strony, nie lubię chamstwa i góralskiej muzyki, więc proszę ponownie i po raz ostatni, daruj sobie te wycieczki pod moim adresem, tym bardziej, że ewidentnie nic nie rozumiesz z tego, co piszę, ale nie będę Ci przecież tłumaczył tak wobec wszystkich, gdyż co by sobie o Tobie pomyśleli, to blog dla potencjalnie inteligentnych ludzi.

    PS Nie zakładaj się pochopnie. Mam w głębokim poważaniu zarówno p Brudzińskiego, jak i Kaczyńskiego oraz ich załganą kumpelę p. Kluzik Rostkowską.

  82. Autorski rząd premiera to najlepszy wybór. Zmiany i zamiany mogą być tylko lepsze.
    Co ten rząd może?. Wg skrajnie położonych grup: dużo albo nic.
    Nie przeszkadzać, trudne czasy do końca stulecia. Stawiam na pragmatyków i praktycznie zrealizowane konkrety. Demografia, energetyka, wdrożenia innowacji, ekologia, rolnictwo i żywność, mniej dysproporcji, więcej czytelnictwa i poczytalności, rozsądku i uśmiechu, szacunku dla bliźnich, bliskich sąsiadów, sąsiadów i ich dalszych krewnych i itp. itd.
    To jest nasz premier, z polskiej ziemi.

  83. „Odmlodzenie” rzadu…

    Srednia wieku nowych ministrow jest o 3 lata nizsza niz ministrow odwolanych…

    Tylko, ze jak ich powolywano oryginalnie to mieli srednio tyle lat co nowi „mlodsi”…

    Wedlug Szczurka – zanim jeszcze zostla ministrem – dziura budzetowa jest spowodowana wyplatami emerytur…
    Zapowiada sie duzo empatii i zrozumienia dla problemow spolecznych ze strony mlodego wilczka-pistoleta (holenderskiego bankiera).

    Ale on moze jest rewelacyjny ale tylko jako liczydlo-analityk – cele polityczne (ida wybory) nie leza w jego zakresie obowiazkow.
    Co ma robic ustalac bedzie Jan Krzysztof B. i zelcal za posrednictwem Tuska.

  84. Michaś
    Fakt. Nie warto się do ciebie odzywać, skoro jedyną odpowiedzią jest obietnica „sponiewierania” adwersarza /rki za pomocą pejcza.
    Oczywiście nie obyło się bez seksistowskich skojarzeń, bo przeciez polski maczo inaczej nie potrafi.
    A o to, co sobie pomyślą o mnie i tobie goście na tym blogu „dla potencjalnie inteligemtych ludzi”, jestem raczej spokojna.
    Bo śledzę, mimowoli, jak tu jesteś traktowany.
    Myślę, że tylko wyraziłam dość powszechną opinię na en passent na temat twojego intelektu, który ugrzązł w uprzedzeniach, zapiekłości, zabetonowaniu myślenia na poziomie jakiegoś parteru wrażliwości i oglądu świata, który nie jest i nigdy nie będzie czarno-bialy, tak jak ci się wydaje.
    Teraz wiem, że to wszystko tylko groch o ścianę.
    Byłam nawet gotowa do jakiegoś pojednania (na litość boską, można się różnić w sposób cywilizowany), a ty piszesz o „naparzaniu po pysku”, czego nie uczynisz, rzecz jasna, jako „gentleman”.
    Żenada

  85. Chciałbym jeszcze wrócić do problemów politycznej sukcesji i delfinów zasyganlizowanych przez Halena i J.Pokornego

    Gdyby Donald Tusk przekazał sukcesję na rzecz Elżbiety Bienkowskiej i chcąc zejść ze strzału zaszył się w partyjnej knieji jak stary, zmęczony odyniec mielibyśmy sytuację podobną jak w okresie AWS.
    I nie byłaby to zła sytuacja!
    Przypomnę, że partyjną większością parlamentarną rządził wówczas Marian Krzaklewski i za sprawą owej większości kontrolował rząd Jerzego Buzka – swego symbolicznego delfina.
    Ale ta asekurancka, niespotykana forma sprawowania władzy przez Krzaklewskiego na zdrowie wyszła Jerzemu Buzkowi, ktory korzystając z partyjnej ochrony ujawnił talenty polityczne, zreformował kraj i rozpoczął błyskotliwą klarierę międzynarodową.
    Marian Krzaklewski rządząc z tylniego siedzenia nie umiał wzmacniać się energią i talentami politycznymi swego delfina i skończył tam gdzie jego miejsce – jako kierownik jakiegoś referatu w związku zawodowym Solidarność. Nikt za nim nie płakał.
    Tak więc delfin przerósł politycznego ojca.

    Powtórzenie tej sytuacji mogłoby być korzystne dla Polski. Wypalony, nielubiany Donald Tusk znika ludziom z oczu, zajmuje się relaksacyjnymi walkami frakcyjnymi w partii, kierowaniem Polską z tylniego siedzenia a Elżbieta Bieńkowska realizuje się jako premier RP. A na moje oko ma duży kapitał polityczny. W sam raz by utrudnić pis-owi przejęcie wladzy.

    Zresztą dziś, dziennikarz reżimowej tv wprost ją spytał czy chce być premierem. Najwyraźniej zbita z pantałyku tym obcesowym pytaniem zamilkla, zmieszała się. Trudno się dziwić reakcji – pewnie pytanie odebrała jak pocałunek śmierci. Przecież poznała przez sześć lat charakter Donalda Tuska, napatrzyła się na wendety i pożalowania godne losy jego politycznych konkurentów.
    Lecz pewien jestem, że Elżbieta Bieńkowska myśli o premierostwie. Jest przecież za mądra by dla ratowania wątpliwej kariery szefa tonąć w błocie rozpapranych autostrad.
    Życzę jej by śmiało poszła śladem Jerzego Buzka

    Pozdrawiam

  86. TJ (20:34)
    całkiem autentycznie wypadasz w tych nerwowych podrygiwaniach i podskokach. Podryguj i podskakuj jak ci zagrają. Moimi kłopotami się nie zajmuj. Coraz więcej objawów wskazuje na to, że TJ lubi mieć założone chomąto, uzdę między zębami, dobrze znosi ostrogi i bat nad głową, co więcej – lubi być osiodłany i ujeżdżany przez Koty Mordechaje na odległość i za nic w świecie nie może zrozumieć, że komuś innemu to nie odpowiada. A może TJ sam aspiruje do ujeżdżania..? To niech sobie z głowy je wybije, jeśli o mnie chodzi. 😆

  87. Kierowanie instytucja a przygotowywanie analiz to zupelnie inna broszka.

    Banki pelne sa niezwykle zdolnych analitykow ekonomistow.

    Ale to nie ono podejmuja decyzje

  88. kadett,

    kto pozdrawia prymitywa i żula, ten ustawia się obok niego

    pozdrawiam serdecznie 🙂 A co mi szkodzi !

  89. TJ,

    dzięki za wyjaśnienia. Zgadzam się w pełni, zaś moja uwaga o bezsensie dyskutowania wynika stąd, że moim zdaniem Twoja, moja czy czyjakolwiek polskość nie podlega weryfikowaniu przez jakąkolwiek kadecję tego kraju i okolic. Bo oni tak mieli i mają, i będą mieli, kiedyś ubecja, potem esbecja, a teraz kadecja, a każda z nich poczuwa się do stania na straży tego, co one same rozumieją przez polskość. Rozumieją w sposób wykluczający, jak zauważasz.

    Pozdrawiam (we właściwym tego słowa znaczeniu).

  90. mag

    Najpierw mi ubliaższ, a potem jesteś „nawet gotowa do jakiegoś pojednania” – któż zrozumie kobietę…?

  91. wiesiek59,

    w tym rządzie fotel ministra sprawiedliwości to raczej ślepy tor…

    Nie wiem, ale formacja u władzy coś takiego ma, że kwestia zarządzania aparatem sprawiedliwości to po prostu pole minowe…

  92. Być może część dawnych opozycjonistów nie wytrzymała ciśnienia roli.
    Godny szacunku był Romaszewski, Macierewicz, czy Parys, jako walczący o wolność.

    Panowie walczący o szmal, jak ostatnio Macierewicz w Jackowie, to prostytutki polityczne.
    Za garść zielonych zrobią wszystko.
    Gdzie ich honor i patriotyzm?
    Tanio swą legendę sprzedali…..

    Pan kadett powinien zdefiniować antypolskość.
    Bo jeżeli przyjąć definiowanie jej przez Prezia, zawrotów głowy od wolt można by dostać.
    Targowica to tez byli patrioci- w swoim mniemaniu.
    Ale rubelki brali……
    Branie zielonych, a nie rubelków, do tego sie wasz patriotyzm sprowadza?

  93. Andrzeju Falicz, Michaś
    Na początek zobaczmy jak zakończy sprawę z OFE. Coś z jego wstępnych przebąkiwań wynika, że ma jakieś zamysły odnośnie polityki podatkowej. Ja to zrozumiałem, że zamierza przeciwdziałać np.takim sytuacjom jak z biznesem Solorza. Kupił Polkomtel płacący podatki w Polsce a następnie sprzedał sobie, bo spółce Polsat Cyfrowy, który wcześniej przeflancował na Cypr i podatki z Polkomtela „znikneli jak sen jaki złoty”.
    Zobaczymy. Wasze uwagi i spostrzeżenia są z pewnością istotne, bo zdaje się, że brat Mateusza, zanim został światowym bankierem holenderskim i wyniósł się z Polski, był szefem OFE ING w Polsce, jeśli dobrze pamiętam.

    Co do sterowania Szczurkiem z tylnego siedzenia, to uważam, że jeśli takie plany mają Tusk i jego przyboczny JKB, to się raczej pomylą. On może mieć ich gdzieś. I tak już na zawsze w swoim CV będzie miał, że był ministrem finansów. Finansowo raczej stracił a już dostał to, co chciał.
    Nie przesądzałbym z góry, że Mateusz Szczurek będzie jakimś szkodnikiem. Jakoś nie wydaje mi się, by były poważne przesłanki do takich proroctw.

    Zobaczymy też, czy zostanie zaproszony do Trilateral Commission albo czy znajdzie się w Bilderberg Group.

    Pozdrawiam, Nemer

  94. Kartka z podróży 21 listopada o godz. 21:25
    Porównujesz przeszłość z teraźniejszością, ale ciągle jesteśmy w tej dyspucie na etapie zajmowania się osobami, ale nic nie wiemy o ich zamiarach poprawy pracy w resortach nadanych im przez wodza. Krzaklewski rozdawał posady wedle jakiegoś matematycznego algorytmu, który sam opracował i pilnował tej rozedrganej masy AWS, ażeby przedwcześnie się nie rozlazła po swoich kanapach. Buzek miał więc ochronę polityczną do przeprowadzanych reform, które jak już dzisiaj wiemy do udanych nie należały i nie należą. Mnie osobiście słowo reforma i zmiana systemowa doprowadzają do szału podobnie jak Tuska, wolę po prostu zmiany robione drobnymi krokami, bo z jednego kroku łatwo się wycofać w tył, bez odwracania głowy od kierunku marszu. Tusk robi tych kroków za mało i zbyt rzadko, w takim tempie nie da się w ogóle iść, traci się równowagę (mnie zaraz łupie w krzyżu).
    Osobiście nie spotkałem się z przypadkiem polityka, który wycofuje się do pustelni w imię ocalenia partii, albo jeszcze z jakiegoś innego politycznego powodu. Lidera się sztyletuje, gdy ten niczego nie podejrzewa, a następnie szybko przejmuje po nim władzę. Przyglądając się pani Bieńkowskiej nie da się ujrzeć w niej Brutusa, ba, nawet polskiej Angeli Merkel.
    A tak na poważnie zapytam, bo Włosi przyjęli taką propozycję z entuzjastyczną aprobatą: czy nie lepiej by było, gdyby Angela Merkel objęła także tekę polskiego premiera? Nie, nie zwariowałem tym bardziej, że ona jest jednak bardziej Polką niż Włoszką.
    Pozdro.

  95. A tak na poważnie zapytam,… czy nie lepiej by było, gdyby Angela Merkel objęła także tekę polskiego premiera?

    Może najpierw wąchen wąchen? jakieś?

  96. @Kartka Z Podróży

    Dujudu pidżin?

    Kamyk do ogródka księdza Oko:

    Devil got my Woman

    http://www.youtube.com/watch?v=upReYGULQJg

  97. Śleper
    Ciągnę wątek delfinów bo mnie Halen z J.Pokornym zainspirowali.

    A reformy Buzka nie należały do udanych dlatego, że po Buzku pies z kulawą łapą się nimi nie interesował. Miller coś próbował ciągnąć, korygować ale nie zdążył bo go POPiS-owcy zadziubali. Potem była tzw „czarna dziura”. Aż do afery z OFE.To znaczy afery z bankructwem państwa, bo ja w tym kontekście aferę z OFE widzę
    Tak więc nie można w tym kraju robić reform małymi kroczkami, bo się nic nie zrobi.
    Tu mozna tylko w dogodnym momencie przylać z tzw „mańki” reformami i uciekać zanim zamroczone ciosem społeczeństwo się nie ocknie. Małe kroczki się nie sprawdzają.

    Zdarzali się politycy, którzy odchodzili do jakiejś pustelni by nabrać sił i wyczekać dogodnego momentu powrotu. No ale masz rację, że w Polsce to nie spotykane. No ale skoro J.Pokorny i Halen twierdzą, że Bańkowska to delfina Tuska, to co ja mam polemizować. Chyba wiedzą co piszą.

    Oczywiście jestem za tym by Angela Merkel została polskim premierem. Nie widzę problemu z wyborem. To byłoby doskonałe podsumowanie naszej wyboistej drogi do wolności. Kurcze, niemieckie 6,5 euro na godzinę. Ludzie by ją na rękach nosili ze szczęścia.
    Tylko czy ona ma na to ochotę?

    Pozdrawiam

  98. Kartka z Podróży, Śleper,
    Wy z tą Merkel to serio macie takie marzenia?

  99. Widzę Kartko, że fantazjujesz już na całego. Dla podtrzymania tego stanu, podrzucę Ci: Nasza delfina to dziewczyna z tatuażem
    3

  100. Staruszek
    Dziękuję!

    A teraz nocne czytanie. Kadysz Ginsberga
    „….
    O matko
    żegnaj
    w długim czarnym bucie
    żegnaj
    z Partią Komunistyczną i podartą pończochą
    żegnaj
    z sześcioma ciemnymi włoskami na brodawce piersi
    żegnaj
    w starej sukni i z długą czarną brodą wokół pochwy
    żegnam ciebie i
    twój miękki brzuch
    twój strach przed Hitlerem
    twe usta pełne nieprzystojnych anegdot
    twe palce zgniłych mandolin
    twe ramiona tłustych werand w Paterson
    twój brzuch strajków i kominów
    twą brodę Trockiego i Wojny Hiszpańskiej
    twój głos śpiewający dla podupadłych robotników
    twój nos z nieprzystojnej śpiewki twój nos woni kiszonych ogórków z
    Newark
    twoje oczy
    twoje oczy Rosji
    twoje oczy braku forsy
    twoje oczy błędnych Chin
    twoje oczy Ciotki Elanor
    twoje oczy głodujących Indii
    twoje oczy szczające w parku
    twoje oczy upadającej Ameryki
    twoje oczy upadku przy pianinie
    twoje oczy krewnych z Kalifornii
    twoje oczy Mamy Rainey gdy umiera w ambulansie
    twoje oczy Czechosłowacji zaatakowanej przez roboty
    twoje oczy chodzące wieczorami na kurs malarstwa w Bronksie
    twoje oczy zabójcy Babuni, którego widzisz na horyzoncie patrząc ze Scho-
    dów Przeciwpożarowych
    twoje oczy biegnące nago z mieszkania wrzeszczące w hallu
    twoje oczy odprowadzane przez policję do ambulansu
    twoje oczy przywiązane do stołu operacyjnego
    twoje oczy z usuniętą trzustką
    twoje oczy operacji wyrostka
    twoje oczy poronienia
    twoje oczy usuniętych jajników
    twoje oczy szoku
    twoje oczy lobotomii
    twoje oczy rozwodu
    twoje oczy ataku serca
    twoje oczy samotne
    twoje oczy
    twoje oczy
    twoją Śmierć wśród Kwiatów

    Kra kra kra kraczą kruki w białym słońcu nad nagrobkami w Long Island
    Panie Panie Panie Naomi pod tą trawą pół mego życia mojego życia które
    jest także jej
    kra kra moje oko pogrzebie ta sama Ziemia, na której odgrywam Anioła
    Panie Panie wielkie Oko które patrzy na Wszystko i płynie w czarnej
    chmurze
    kra kra dziwny płacz Istnień wyrzucony w niebo znad falujących drzew
    Panie Panie O Zęby ogromnych Krańców mój głos w bezkresnej
    przestrzeni Szeolu
    Kra kra wezwanie Czasu wydarło ze stopy i skrzydła chwilę wszechświata
    Panie Panie echo w niebiosach wiatr wśród poszarpanych liści krzyk
    pamięci
    kra kra wszystkie lata moje narodziny sen kra kra Nowy Jork autobus
    zepsuty but wielka uczelnia kra kra wszystkie Wizje Pana
    Panie Panie Panie kra kra kra Panie Panie Panie kra kra kra Panie”

    Pozdrawiam

  101. kostek
    21 listopada o godz. 13:34

    Wybierzcie @kostka na stanowisko Premiera Rządu.

    Na obiad ( każdego dnia ) kostki lodu gwarantowane.
    Mieszać nie trzeba, jak sugeruje Daniel Passent, bo przy „takim”
    Premierze to ani cukier, ani sól – nieosiągalne.

    Pozdrowionka.
    PS. @ absolwent, 21 listopada o godz. 13:44
    ” kostek 13 34
    Jesteś misiu prawie tak mądry jak Korwin Mikke, tylko ci się w tym bardzo małym rozumku wszystko pomieszało. Ale pisz dalej, bo to wszystko ( zwłaszcza podsumowanie )bardzo dowcipne.”

    Absolwent ma rację: ” …wszystko
    ( zwłaszcza podsumowanie ) bardzo dowcipne.”

  102. Jacobsky
    21 listopada o godz. 21:55
    ……………………………………………………………………………………..
    Dobre!

  103. Halen
    Wiem, że ma dziary. To popularne w środowisku administracji państwowej. Zawsze to coś własnego, osobistego pod garsonką – mundurem. Ciężko zachować indywidualność w tej tępej armii. Tatuaż w tym pomaga.

    Pozdrawiam

  104. halen
    Nie chcę przestrzelić, ale marzę o tym, żeby „nasza delfina z tatuażem” (Fronda doliczyła się już dwóch!) pogoniła zdrowo tych wszystkich seksistów pozbawionych jaj.
    Pamietam doskonale, jak niszczyli Muchę wcale nie za brak kompetencji (kto je miał z porzednich ministrów sportu? Wszak wiadomo – sport do męska domena i wara od niej kobicie), ale że baba, na dodatek bardzo ładna. Czyli laska po prostu (nebeska).
    Dzisiaj oglądałam ją bodaj w Faktach po faktach jako żegnającą się z resortem, którym kierowała. Wielka klasa!
    Mam nadzieję, że z Bieńkowską nie pójdzie tak łatwo różnym maczom politycznym i że weźmie za pysk krzykaczy, a może i do kąta postawi.
    Hieny medialne pogoni.
    Mam nadzieję, że moje gorzkie słowa pod adresem maczów (bo jest ich nadreprezentacja w polskim zaścianku katolickim) Ciebie nie dotknie, bo i nie dotyczy.
    Ale Ty jesteś jak ten briljant męski, podobnie jak co najmniej kilku jeszcze blogowiczów. Nie chcę wymieniać po nickach, by niechcący pominięci nie poczuli się urażeni.
    3sie

  105. Nemer
    Ja już nie mam marzeń. Życie mnie wyleczyło z marzeń. Mam co najwyżej plany. I wiarę w Opatrzność.

    Pozdrawiam

  106. mag
    Też zobaczyłem dziś u Muchy, to samo co Ty. To raczej nie koniec jej politycznej kariery. Myślę, że Tusk ją zagospodaruje, że tak się (niepoprawnie) wyrażę…. Konwencja w sobotę? Bruksela?
    Zakusy machowskie na delfinę pewnie będą, ale macho nie podskakują tam gdzie się boją. Za duże ryzyko
    3

  107. @mag. Też uważam, że dzisiaj Mucha w Faktach po faktach zachowała się z klasą. Moim zdaniem największa krzywdę zrobił jej Tusk. Raz, że wpuścił ją na głęboką wodę tego ministerstwa, i naraził ja na wiele nieprzyjemności, a dwa, i tu postąpił jak kawał chama, gdy kobieta zaczeła już wiele projektów i zmierzała do ich ukończenia, to ją bez żadnej przyczyny zdymisjonował. Czy tak postępuje normalny premier, człowiek? Jak można z takim przygłupem pracować, tworzyć partię?

  108. Najwazniejsza osoba w rzadzie staje sie obok Tuska Pani bezpartyjna…
    To jeszcze nie rzad „fachowcow” ale dosyc znamienne, ze partia „intelektualistow” nie moze z siebie wylonic odpowiedniej osoby.

    A moze Tusk chce miec zderzaka miedzy soba jako samotnym liderem ala Putin a nieudana partia.

  109. TJ
    21 listopada o godz. 18:09
    ” …Pytam jednak kadetta – o co chodzi z tymi fobiami antypolskimi?
    Pzdr, TJ ”

    Niepotrzebnie pytasz TeJocie, ogniomistrz Kaleń już tak ma, że wszystko co nie po jego myśli , antypolskie być musi.
    Mentalny bliżniak Jarkacza i Macierewicza razem wziętych.
    ” I co pan zrobisz ? Nic pan nie zrobisz. ”

    Pozdrowionka.

  110. @Lewy Zgadzam się Twoją oceną że Kot Mordechaj pisze bzdury przeważnie/zawsze/ all the time (hallo diaspora)RR

  111. Jacobsky
    21 listopada o godz. 19:33

    TJ,

    ” szkoda dyskusji (z kadettem). Jesli ktos taki jak On oskarza kogos o antypolskosc, to jest to widomy znak tego, ze osoba pomawiana przez kadetta ma racje w tym, co glosi w odniesieniu do Polski i tzw. polskosci. Na ogol im powazniesze oskarzenia padaja ze strony kadetta, tym bardziej jestem pewien bycia na dobrej drodze, jesli chodzi o postrzeganie spraw polskich.

    Kadetty tego swiata tak maja, ze latwo o antypolskosc pomawiaja…

    Pozdrawiam ”

    @Jacobsky, pozwoliłem sobie wkleić całą Twoją wypowiedż,
    ponieważ jest to i meritum i sedno ” całości ” , w odniesieniu
    do bzdurzenia ogniomistrza @kadetta.
    Lepiej nikt by tego nie ujął.

    Pozdrowionka.

  112. Kot Mordechaj
    21 listopada o godz. 19:11

    Krótko , konkretnie i celująco ! Brawo @Kocie Mordechaj.
    A to co się z ” niego ” wydobywa , to nadmiar żółci
    i jad z zagłębia ” Jarkacz – Macierewicz „.
    Tego to oni mają w nadmiarze !

    Pozdrowionka.

  113. Śleper
    21 listopada o godz. 14:23
    sprint
    21 listopada o godz. 14:46
    halen
    21 listopada o godz. 15:03

    Przepraszam że tak zbiorowo, ale jestem człowiekiem praktycznym
    i leniwym.
    Do Was wszystkich trzech: bardzo trafne wypowiedzi.
    Sztuką w polityce jest się doszukać sedna i jak mi się wydaje,
    to sedno powoli odkrywacie.

    Do @Ślepera pytanie ekstra: a dlaczego by OFE nie mogło
    inwestować poza granicami Kraju, celem pomnożenia składowanych pieniędzy ?
    Te pytanie frapuje mnie już od dawna.

    Pozdrowionka.

  114. Kartka z podróży
    21 listopada o godz. 23:41

    @Kartko z p., z tym nocnym czytaniem dla @staruszka,
    to już tak zawsze będzie, na stałe, każdego wieczora ?
    A jaki powód jest tego ” zjawiska ” ?

    Pozdrowionka.

  115. Wszystkim rozsądnie myślącym, polecam felieton kolegi redakcyjnego naszego Gospodarza , S . Tyma.
    Rzecz wyważona, nie emocjonalna i bardzo mądra:

    ” Pies czyli kot
    Stanisław Tym
    A jednak można się pięknie zgadzać i utworzyć szeroką koalicję PiS, PO, SLD, PSL. Wesprze ją nawet Twój Ruch. O co chodzi?
    19.11.2013 ”

    Całość z boku, po prawej stronie ekranu monitora.

    Pozdrowionka.

  116. W mediach uruchomiono narracje, którą próbują się wmówić Polakom, że to Rosja ma ambasadę koło Sejmu, a więc to ta niedobra Rosja podsłuchuje i stanowi największy problem. Pewnie podsłuchuje, ale sprawniej niż USA, ponadto każdy może sobie wygooglować, że ambasada Rosji znajduje się ponad 1,5 km od Sejmu, podczas gdy ambasada USA ca. 200m, więc może bez jaj.

    Swoją drogą czas zlikwidować wszystkie ambasady w Polsce, a personel odprawić, gdyż służą głównie szpiegostwu oraz sabotażowi. W XXIw. są kompletnie zbyteczne, w każdej chwili można się zobaczyć i usłyszeć online, pomijając już fakt, że satelity i tak wszystko widzą i wszystko słyszą. Ale przynajmniej nie szpiegują bezczelnie z terenu naszego kraju, korzystając z polskiej gościny. Niektórym politykom w krótkich majteczkach wystarczy zresztą infantylne ćwierkanie na Twitterze, albo parę nieskładnych słów na Pejsbooku – co to się porobiło z klasą polityczną? Gdzie powaga urzędu? Gdzie rozsądek? Brak. Ale nie można się dziwić, gdyż wszystko idzie zgodnie z planem, lektura przed snem:

    „Niewyczerpane gaduły zamieniły posiedzenia parlamentów i zgromadzeń administracyjnych na konkursy krasomówcze. Śmiali dziennikarze i bezceremonialni pamfleciści napadają codziennie, na personel administracyjny. Nadużycia władzy przygotują upadek ostateczny wszelkich instytucji i wszystko runie do góry nogami pod ciosem oszalałego tłumu. […] Aby pobudzić żadnych władzy do nadużywania jej przeciwstawiliśmy wzajemnie sobie wszystkie siły, rozwijając ich tendencje liberalne do niepodległości. W kierunku tym powołaliśmy do zżycia wszelka przedsiębiorczość, uzbroiliśmy wszystkie partie, umieściliśmy władzę jako cel dla wszystkich ambicji. Z Państw uczyniliśmy areny, na których rozgrywają się zamieszki. Niezadługo zamieszki i bankructwa rozpoczną się wszędzie.”

    „Wyraz „”Wolność” wystawia społeczeństwo na walkę przeciwko wszelkiej władzy, nawet Boskiej i przyrodzonej. Oto przyczyna, dla której przy objęciu władzy będziemy zmuszeni wykreślić ten wyraz że słownika jako, określenie zasady siły zwierzęcej zamieniającej tłum w stado zwierząt krwiożerczych. Prawda że zwierzęta to po opiciu się krwi zasypiają i wówczas łatwo zakuć je w kajdany, ale jeśli nie dać im krwi, wówczas nie śpią i walczą.
    Lecz i wolność mogłaby być nieszkodliwa i istnieć w państwie bez uszczerbku dla pomyślności narodów, gdyby oparta była na zasadach wiary w Boga; na braterstwie ludzkości, lecz poza obrębem myśli o równości, której przeczą podstawy tworzenia, jakie ustaliły podległość. Naród posiadający wiarę podobna byłby rządzony przez rady parafialne i kroczyłby naprzód spokojnie kierowany przez swego pasterza duchowego, posłuszny Boskiemu podziałowi na ziemi. Oto przyczyna, dla której musimy podkopać wiarę, wyrwać z umysłów gojów zasady Bóstwa i ducha, zmieniwszy wszystko przez wyliczenia arytmetyczne i potrzeby materialne.”

    Kto lub co zdolne jest obalić sile niewidzialną? A siła nasza jest właśnie taka. Masoneria zewnętrzna służy do ukrycia jej oraz jej celów, plan zaś działań tej siły, a nawet miejsce, gdzie się znajduje, nie będzie nigdy ludziom wiadome.

    Ciekawy akapit odnośnie kultu wzrostu gospodarczego:

    „Chcąc by umysły gojów nie zdążyły myśleć i spostrzegać, należy zwrócić je w kierunku przemysłu i handlu. Wówczas wszystkie narody dążyć będą do zysków i w walce nie zauważa swego wroga wspólnego. A wolność doprowadziła społeczeństwo gojów do rozkładu i ruiny, należy przemysł wprowadzić na drogę spekulacji. W wyniku to, co przemysł odbierze ziemi, nie pozostanie przy właścicielach, lecz przejdzie do spekulacji, czyli do kas naszych.”

  117. cynamon 29
    22 listopada o godz. 0:41

    Miło mi, że mój wpis przypadł Ci do gustu.

    Pozdr… eee… A właśnie, że tak ! Pozdrawiam ! (nie dajmy się zwariować Lucusiom)

  118. Ministrami finansów były wcześniej m. in takie tuzy: Balcerowicz, Osiatyński, Olechowski, Borowski, Belka, Kołodko, Wasilewska-Trenkner, Raczko, Gronicki, Rostowski. Premier musiał się z nimi liczyć. A teraz ?

  119. Od 2016 OFE beda mogly inwestowac zagranica do 30% aktywow…albolepiej, co z nich zostanie – jezeli zostanie.

  120. Offe czy ZUS oto jest pytanie. Ktore jest byc a ktore nie byc.
    Offe – powiadaja Balcerowicze – rzucone na pelne wody gieldy bedzie nam pomnazalo emerytury i kazdy z nas pojedzie pod palmy.
    Nieprawda – krzyczy, no kto, no np Rostowski – na offe syca sie rozne Bilbordy czy jakies tam Bildbergi czy Bildemajery i jak wyssaja te nasze miliardy to porzuca offe jak wampir porzuca omdlala ub martwa ofiare
    ZUS – wiarygodny gwarant naszej emrytury, bo stoi za nim Panstwo Polskie, a nie gielda, czy jakies inne kasyno. I poki to panstwo bedzie istniec, poty ZUS tez bedzie istniec Wprawdziie nie gwarantuje on wielkiej emerytury;moze jakies 200 -300 zlotych, ale lepszy rydz niz nic offe.
    I tu wejscie smoka. Wczoraj mecenas Kalisz wystapil z propozycja, aby kazdemu *legalnemu* Polakowi, ktory nie posiada zadnych dochodow, panstwo dawalo co miesiac 1000 zlotych, aby ten mogl , jak powiada mecenas, godnie zyc. Takie stale becikowe dla doroslych. Podobne propozycje padly juz w Szwajcarii(oczywiscie dla Szwajcarow a nie dla legalnych Polakow) Ale nawet bogata Szwajcaria, co to do dzis trzyma nagromadzone w czasie wojny nazistowskie zloto pochodzace z zebow wschodnich europejczykow, nie przyjela tej szczodrej propozycji.
    Kalisz powiedzial, ze ONI wlasnie opracowuja szczegoly propozycji i wkrotce ja oglosza.
    Ma byc tak, ze jak ktos zarabia w Biedronce 800 zlotych, to panstwo dorzuci mu 200 zlotych, aby ta kwota 1000 zl pozwalala Polakowi godnie zyc, jak jakis nierob bedzie sie wylegiwal na kartonie pod kosciolem, to dostanie pelne 1000 zl. A jak ktos zarobi 1000 zl to nic nie dostanie, bo on juz godnie zyje. A ten co zarabia 1100 zl to ho, ho, to juz 200 zl ponad godne zycie.
    Tak to wygladalo wejscie smoka Kalisza

  121. W ratingu rządu, opublikowanym w papierowej POLITYCE, brakuje oceny działalności rzecznika rządu p. Grasia. Być może oceniający nie zauważyli śladów jego działalności. Ale p. Graś co miesiąc ma zasilone konto publicznymi pieniędzmi.
    W psuciu społeczeństwa, a w szczególności młodzieży( pisze o tym Żakowski) duży udział ma IPN. Budżet IPN-u znowu wzrośnie w przyszłym roku. IPN trwałym i niezawodnym ogniwem POPiS-u.

  122. ZUS zbankrutuje w ciagu najpozniej kilkunastu lat.

    Za osiem lat ZUS zbankrutuje

    Za pięć, najwyżej osiem lat Zakład Ubezpieczeń Społecznych będzie niewypłacalny –
    Wedlug Raportu o sytuacji ZUS, przedstawionego przez Fundację Republikańską oraz Związek Przedsiębiorców i Pracodawców ZUS przestanie być wypłacalny przed rokiem 2020.

    Autorzy raportu podważają rządowe prognozy dotyczące kondycji systemu emerytalnego, nazywając je bajkowymi.

    Najbardziej kosmiczne założenia rządu wskazywane przez ekspertów, to stabilny wzrost gospodarczy do 2016 roku, stały wzrost płac realnych, stały spadek, a następnie stabilizacja bezrobocia…”

    http://www.ekonomia.rp.pl/artykul/1064761.html

    Najprawdopodobniej do tego czasu wiek emerytalny zostanie ponownie podniesiony – bycmoze do 70 a moze nawet 72 lat.

  123. Rekstrukturyzacja… zachowala Arlukowicza.
    Ten minister jest na podbnym poziomie co stan polskiej sluzby zdrowia.

    Znowu komus obcieli nie ta noge i podali krew innej grupy.

  124. Dlaczego tak cicho wokol NAJWIEKSZEJ afery korupcyjnej PO i III RP –
    dlaczego Tusk zezwolil na jej ujawnienie?

    Podobno wzmianka o niej jest…na 6-tej stronie wybiorczej…

  125. Do mag;11:34,z poprzedniego wpisu.

    Masz racje mag; ze chamstwo nie powstalo z dnia na dzien jak sugeruje
    Falicz ono bylo w Polskim narodzie od dawien dawna.
    W PRL-u bylo ono ukryte rzad bardzo dbal o dobry wizerunek w kraju
    zwlaszcza w medjach i wszelkie przejawy takowe byly zawziecje tepione.
    Kosciol katolicki w Polsce ponosi najwieksza odpowiedzialnosc za to co
    sie teraz dzieje to on sprawuje rzad dusz i uczy Polakow podwojnych
    standartow i chipokryzii.
    Powrocila ,,demokracia” a z nia wolnosc jasnie panska szlachecka
    chamstwo warcholstwo i liberum veto,pomalu wszystko powraca
    z powrotem w stare kolejny Polska staje sie koltunem i zadupiem
    Europy i swiata.

  126. Mam dobra rade dla Jacobsky’ego; and kadett’a; przerzuccie
    sie na sacharyne.
    http://wiadomosci.onet.pl/prasa/sacharyna-to-jest-to/b81sg

  127. Lepiej,że to Tusk niż Kaczescu, ale to chyba jest tak jak w skeczu p.Passenta z tym, że usunięci albo pojadą do Brukseli, albo do jakich rad nadzorczych

  128. Ted (7:22)
    Nie ustawiaj mnie, proszę, obok tego emigranta, który cieszy się ze zrozumienia jakiegoś degenerata. Poziom śmietnika ulicznego to nie mój poziom.

    Przy okazji chciałbym nadmienić, że Twoja opinia z 7:15 jest zbyt generalizująca i dość sztampowa, by ją traktować poważnie. Tu niewielu zareaguje na nią. Z pewnością nie będzie to sacharynowy Kanadyjczyk, ani jego przyjaciel – zdegenerowany chamburger, a tym bardziej obywatel polski, który rżnie durnia w kwestii fobii antypolskich. Ty je właśnie ujawniasz w znany Ci sposób. Masz u mnie nadzwyczajną taryfę ulgową, bo komunistów traktować trzeba jako ginący gatunek 😆

  129. Czasem sobie myślę, że Andrzej Falicz to taki wielki , czarny gawron.
    Ledwo się przebudzi, zatrzepocze skrzydłami i otwiera dziób:
    KRA, KRA, KRA
    KRA, KRA, KRA…
    I tak przez cały dzień albo dłużej.
    Ciekawe, czy kiedyś ochrypnie.

  130. mag
    22 listopada o godz. 10:21

    Czasem sobie myślę, że Andrzej Falicz to taki wielki , czarny gawron.

    Wspaniale wyobrazenie.
    Wielki czarny lsniacy gawron.
    Z poteznego dzioba wydobywa sie KRA KRA KRA
    A mag sikoreczka – cwir cwir ciurli ciurli.

    Zdecydowanie wybieram gawrona.

  131. mag
    22 listopada o godz. 10:21
    Cynamon przypuszcza, że to jest całe stado gawronów albo kruków, które się pod pana Falicza podszywają

  132. Lewy
    Nie do końca masz rację z tymi Szwajcarami. W przyszłym roku, odbędzie się referendum w sprawie dochodu obywatelskiego. Helweci opowiedzą się za dochodem obywatelskim dla każdego obywatela, w wysokości 2,5 tys. franciszków dla każdego, albo przeciw. I mimo, że propozycja, wydaje się na oko być z tych gdzie wynik jest oczywisty, to rozstrzygnięcie wcale nie jest pewne. Nie tak dawno, odrzucili w referendum skrócenie obowiązkowego czasu pracy, i to o kilka godzin tygodniowo.
    Kalisz, nie do końca wie, o czym mówi. Kwotę dochodu u nas ma sufitowo-życzeniową, ale szwajcarzy mają to chyba jakoś policzone i przemyślane. Mam niestety niewiele informacji, (rzuciłem nawet tematem na Rozdrożu ale nie wiedzieliście wtedy o tym nic i wątek upadł) więc … tym chętniej się wypowiem.
    Sama idea dochodu gwarantowanego, nie jest nowa i ma zwolenników i propagatorów, których nie wypada uznać za całkiem niepoważnych. Na pierwszy, a nawet na drugi, rzut oka, wygląda to na utopię, która nie ma prawa złożyć się w całość. Jest tu cała masa dobrych pytań i nie pewnych odpowiedzi. Obecne systemy opiekuńczo socjalne wydają się być nie do utrzymania przez obecną formułę ekonomiczną a jej zmiana, nie wydaje się możliwa czy celowa. Naukowcy są przekonani, że urodził się już człowiek, który dożyje 150 lat i samo gonienie go wiekiem emerytalnym, wiele dać nie może bo mało prawdopodobne, żeby przeżył życie wg. znanych nam dzisiaj schematów. Wszystko ta takie pogmatwane, Futurystyczne i demagogiczne za razem…. Łeb mi kipi i lecę powierzchownie ale rzecz uważam wartą dyskusji.
    Na początek, może warto skupić się na Szwajcarii. Finansowo pewnie dadzą radę dźwignąć, tylko co dalej? Jak to się przełoży na reakcję społeczną a ta, na ekonomię? Wywali się czy zagra?
    3

  133. Lewy
    22 listopada o godz. 10:51

    mag
    22 listopada o godz. 10:21
    Cynamon przypuszcza, że to jest całe stado gawronów albo kruków, które się pod pana Falicza podszywają

    To jeden z mniej powaznych problemow Cynamona.

  134. Nie czepiajcie się Falicza. To nasz blogowy barometr. Trzeba go tylko odczytywać, czasem. Każdy po swojemu. I co ja czytam dziś u pif-pAF? A no po swojemu… Po rekonstrukcji, popłoch jest na flance… Nie ma dyrektyw, działanie na własna rękę, po omacku. Trochę niby merytoryki, trochę może w korupcje… Nie wiadomo w co strzelać. I ta cisza u reszty….No ale spoko, zaraz dowiemy się co Hofman wydumał.

  135. cynamon 29 22 listopada o godz. 1:01
    Ja obracania pieniędzmi na giełdzie nie nazywam inwestycjami, które mnie się kojarzą z wymianą pieniądza na coś bardziej konkretnego, co w przyszłości przyniesie większe zyski niż te od lokaty bankowej. Inwestycją giełdową jest więc zakup akcji świeżo wyemitowanych przez firmę, która za uzyskane pieniądze (one zgodnie z definicją kapitałem nie są) powiększy kapitał przedsiębiorstwa. Cała reszta działań na giełdzie jest już tylko grą na loterii, w której zasady ustalają ci z najgrubszymi portfelami, a więc z całą pewnością nie OFE. Innymi słowy, inwestycje giełdowe i cała ta giełda już dawno przestały pełnić funkcję pierwotną, czyli miejsca w którym przedsiębiorstwa mogły pozyskiwać pieniądze, bo bnaki nie chciały podejmować tak dużego ryzyka. I tu masz przyjacielu odpowiedź na zadane pytanie o zakaz „inwestowania” OFE poza granicami kraju.
    Ja nie jestem przeciwnikiem prywatnych funduszy emerytalnych, jestem przeciw ogłupianiu obywateli przez państwo, że jak się podzieli ich portfel składkowy na ZUS i OFE, to oni na tym skorzystają. Przecież tak wszyscy gdakali, do dzisiaj jeszcze mi to brzęczy w uszach. Zrób sobie taki eksperyment: w jednej kieszenie masz 50 zetów w trzech banknotach i przekładasz dychę do drugiej. Pytanie brzmi: czy po tej operacji masz więcej pieniędzy? Tak, demagogia, ale nie mniejsza od tej, którą bezwstydnie operuje prof. Balcerowicz i wszyscy broniący OFE niczym niepodległości.
    Pozdro.

  136. Cynamon przypuszcza, że to jest całe stado gawronów albo kruków, które się pod pana Falicza podszywają

    Co tamten przypuszcza niewielu niewybrednych może interesować. Inny Kanadyjczyk, zeźlony na nienawidzoną przez niego część Polaków, z którymi nawet na obczyźnie nie może się dogadać, będąc i tam w mniejszości, chcącej narzucać innym sposób bycia i życia, daje świadectwo wyjątkowo niskiej kultury z poziomu ulicznego kosza na odpadki, jak również rozmnażania się wrogów w jego oczach, przez co zyskuje grono sympatyków o podobnej kulturze:

    Macierewicz to porcja obornika
    Kadetty tego swiata tak maja, ze latwo o antypolskosc pomawiaja…
    …kiedyś ubecja, potem esbecja, a teraz kadecja…

    Żenujące i autodołujące! Przynajmniej TJ nie musi już odwiedzać szaletów dworcowych, żeby przynosić stamtąd niezbyt smakowite prawicowe kąski. Ma tu lewicowych pod dostatkiem…

  137. Halen
    Ale polscy politycy – nie licząc oczywiście Kalisza – nie pozostawiają złudzen co do tego, że wraz z upadkiem systemów emerytalnego i rentowego obowiązek zapewnienia środków do godnego życia ludziom starym czy z innych powodów niesamodzielnym socjalnie spadnie wyłącznie na rodziny. Państwo dbać będzie jedynie o egzekucję zobowiązań alimentacyjnych. Oczywiście płatną egzekucję później opodatkowanych zobowiązań.

    Pozdrawiam

  138. PRZEŁOM..?

    Kot Mordechaj zapłacze się w Londku… 😉

  139. No kipi mi nieźle.. Futurologie zastąpić futuryzmem….

  140. kadett z g.11:44
    Koty nie płaczą. Nawet Mordechaje.
    Na dodatek z takiego powodu?
    Lepiej posłuchaj samby sikoreczki, którą podesłałam AF.
    Muzyka wszak łagodzi obyczaje, w każdym razie ogólnie rozluźnia.
    Bo ty coś bardzo spięty jesteś od samego rana.
    Dobrze choć, że już nie odsyłasz TeJota do szaletów dworcowych , bo tu ma dostatek smakowitych kąsków lewicowych.
    Oj, ma. Potwierdzam to jako „lewacka” sikorka.

  141. Koty nie płaczą. Koci rozpaczliwy i histeryczny szloch był słyszalny nieraz. Ostatnio przy organizowaniu poparcia w obronie znanego kapelana Gazety Wyborczej. Tak się składa, że wiem więcej o Kotku Mordechajku niż ona wie o mnie… Emigracja pomarcowa bywa tym głośniejsza, im wcześniej kraj urodzenia opuściła.

  142. kadett,

    no cóż, pozdraeiam raz jeszcze 😉

  143. kadett
    22 listopada o godz. 9:55 ……., bo komunistów traktować trzeba jako ginący gatunek

    A gnijący styropian? kadett – tak tylko pytam.

  144. Absolwent, Cynamon – a jakiś ślad własnej myśli?

  145. Nie mam za dużo czasu by uczestniczyć w dyskusji, choć czytam ją, czasami z przyjemnością. Wypisz wymaluj mieszanie w szklance bez cukru. Tak się składa że z racji swojej profesji jestem fanem logiki i arytmetyki. Moje wnioski na temat szans obecnego premiera po czy przed rekonstrukcją, po czy przed aferą taką czy inną wynikają z prostych zasad dedukcji jak 2+2 =?
    Boli mnie to tym bardziej ze pewnie i tak na ten rząd będę głosował bo jeszcze nie bardzo mam na kogo.

  146. @Kartka z podróży:
    Nie pamiętam kto, ale na pewno polityk PSL, twierdził, że nie jest ważne, co dzisiaj robi się z systemem emerytalnym, gdyż duża liczba emerytów, jako wyborców, wymusi na każdym rządzie zapewnienie im choć minimalne warunki życia.
    I powiedział słusznie — dzisiaj się można odgrażać, że przerzuci się obowiązki na rodziny, praktykę jednak określą oczekiwania wyborców.

  147. Andrzej Falicz
    22 listopada o godz. 7:01

    proszę sprawdzić samemu, zanim napiszesz:

    GW, wesja elektroniczna: Zatrzymano już 37 osób. Mocne słowa szefa CBA: „To afera największa w historii” Cały tekst: http://wyborcza.pl/0,0.html#ixzz2lNG3Ckur

    W zajawkach, na szczycie strony.

    A zaraz pod informacją o zatrzymanych mamy taki oto kwiatek:

    RMF: Hofman dostał przelew i nie zgłosił. Chodzi o 100 tys. zł. CBA zawiadamia prokuraturę
    Cały tekst: http://wyborcza.pl/0,0.html#ixzz2lNH0ht8M

    Panie Halen ! Teraz już wiadomo dlaczego dziś pif-pAF taki rozjechany: szef od propagandy pisowskiej nie ma dziś głowy do pisania wytycznych…

  148. Oficjalnie partia Jarosława Kaczyńskiego odcięła się od Marszu Niepodległości, który skończył się zadymą w Warszawie. Jak się jednak okazuje, część działaczy PiS z Gniezna szła w nim ramię w ramię z chuliganami wbrew zaleceniom władz partyjnych

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75248,14994950,PiS_owcy_na_Marszu_Niepodleglosci__Beda_kary_.html#ixzz2lNHvEVIO

    Kolejna prowokacja rządu….

  149. Sir Jarek,
    Styropian sam nie gnije, niestety.

    Zespół Kevina O’Connora z University College w Dublinie poddał styropianowe odpadki pirolizie – zostały one podgrzane bez dostępu powietrza. W ten sposób udało się uzyskać olej styrenowy. Następnie dodano do uzyskanej cieczy bakterii Pseudomonas putida, które potrafią się żywić styrenem. Bakterie przekształciły olej styrenowy w ulegający biodegradacji plastik zwany polihydroksyalkanianem (PHA).

  150. Pak
    Zerknij do prognoz demograficznych i symulacji obciążeń, które mają ponosić pracujący na rzecz emerytów. Jedynym wyjściem jest dalsze przedłużanie wieku emerytalnego. Ale przedłużenie tego wieku czyli uwolnienie państwa od konieczności wypłat lwiej części emerytur niewiele zmieni, bo zwiększą się wyplaty pomocy socjalnej dla tych którym się emerytury nie należą a są niezdolni do pracy. Zresztą skąd dla nich praca.
    Tak więc opieka nad socjalnie upośledzonymi spadnie na rodzinę. Panstwo będzie tylko egzekwować obowiązek alimentacyjny.

    Nie wiem jak zmienią w związku z tym procedury demokratyczne

    Pzdro

  151. – Utracicie tubę medialną przed wyborami w postaci ambon w kościołach – zarzucał przeciwnikom dalszych prac nad projektem zakazującym agitacji wyborczej w kościołach Piotr Chmielowski (SLD). Przy pomocy głosów posłów z PO Sojuszowi udało się skierować projekt do dalszych prac w Sejmie.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,14997514,Sejm_bedzie_pracowal_nad_zakazem_agitacji_wyborczej.html#ixzz2lNK1ro6Y

    No proszę ! Jednak można ! Jak się chce…

  152. halen
    22 listopada o godz. 10:54
    Darmowe rozdawanie pieniędzy ? Co to znaczy darmowe ? Czy milarderzy zarobili sobie te milardy ciężko pracując łopatą ? – pyta robotnik niewykwalifikowany.
    Ja to widzę tak: albo sprawiedliwość albo postęp cywilizacyjny. Najbardziej popędzili ten postęp bezwzględni kapitaliści. W Anglii w XIX wieku wyzysk robotników był niebywały, już 5 letnim dzieciom podstawiano stołeczki, żeby mogły sięgnąć do przekładni maszyny i pracować przez 10-12 godzin. Wystarczy poczytać Engelsa czy Dickensa. Ale jednocześnie wtedy w tej bezlitosnej Anglii nastąpił niebywały postęp techniczny. Gdyby nie kapitaliści, to chyba nikt by się nie zainteresował wynalazkiem Watta i dalej gapilbyśmy się na czajnik, jak para podnosi mu pokrywkę. Watt to wykorzystał, ale gdyby nie kapitalista, który chciał efektywniej wydobywać węgiel, to wynalazek Watta pozostałby zabawką do zabawiania arystokratów.
    Zysk, wyzysk to najlepszy bat na lenistwo na bezczynność próżniaka, lepszy niż najokrutniejsze obozy pracy. Człowiek jest wolny, może sobie pójść gdzie zechce, a i tak, jak nie ma na koncie pieniędzy, to musi gdzieś się zatrudnić i pracować dla kapitalisty.
    Wreszcie najwięcej postęp techniczny zawdzięcza wojnom i zbrojeniom. Przez całe wieki czlowiek używa tej samej sochy, a jak w tym czasie ewoluowaly narzędzia do zabijania, wymyślne zbroje, łuki, kusze, miecze, machiny oblężnicze , broń palna itp. A nawet internet zawdzięczamy Pentagonowi.

    I teraz konkluzja: Czy mamy się cieszyć z postępu, który ciągle toczy się kosztem sprawiedliwości ? Czy też sprawiedliwie rozdawać za darmo pienidze tym samym hamując postęp ?
    Zdaję sobie sprawę, że ta dychotomia jest przesadna, demagogiczna, bo oprócz tego, że jesteśmy wyzyskiwaczami, również mamy sumienie i nie potrafimy przejść obojetnie obok biedy, cierpienia dziecka, człowieka chorego, słowem bliźniego.
    Takim wielkim umysłom jak Platon czy Arystoteles nie mieściło się w głowie, że niewolnictwo jest tylko tymczasową fazą w społecznym rozwoju ludzkości i że kiedyś zostanie zastąpione przez inną formę. Ustrój feudalny też wydawał się czymś naturalnym i też ustąpił kapitalizmowi. Więc kapitalizm też pewnie kiedyś się skończy i to chyba dość szybko, gdyż obecnie w obliczu globalizacji historia przyśpieszyła. Ale co to będzie, to ja nie potrafię powiedzieć, jak Arystoteles nie mógł przewidzieć feudalizmu.
    Może tak będzie, bo już tak trochę jest, że niewielki procent ludzi bedzie pracował w różnych laboratoriach naukowych, CERNach, obserwować galaktyki,stopniowo eksploatować i kolonizować najbliższy kosmos, a 90 procent będzie konsumowało za darmo, chodziło na mecze , na ustawki, upijało się, narkotyzowało. W końcu taką próbkę mieliśmy już w starożytnym Rzymie, kiedy to populus romanum miał za darmo panem et circenses. No i bądzie sie rozmnażało, a w końcu zabraknie miejsca na Ziemi.
    Ale chyba jednak wcześniej będzie jakaś wojna, kataklizm i wtedy wszechstronne szczury, które przetrzymają,zaczną ewoluować i za milion lat stworzą cywilizacje, najpierw niewolnictwo itd.
    A na razie rozdawajmy za darmo pieniądze, bo rozdając je, na pewno nie przyczyniamy sie do inflacji i do rozmnażania naszego gatunku.
    Rasistowska ilustracja
    W Chicago widziałem grube Murzynki jak opuszczały aupermarkety z pełnymi wózkami i z uczepioną do wózka chmarą dzieciarni, która mama ma za każdym razem z innym tatusiem. Dzięki darmowym bonom żywnościowym(w końcu ekwiwalent pieniądza) panie te mogą się rozmnażać w nieskonczoność produkując żołnierzy dla ulicznych gangów,bo już na kształcenie dzieci juz nie mają ani głowy ani czasu.
    A na razie łyknę sobie Côte du Rhône
    Trzymaj się Halenie

  153. Jacobsky z 13.04
    Okazuje się, że można jednak montować przed wyborami koalicję antypisowską – lewicowo liberalną.
    Z satysfakcją przyjmuję kolejny dowód, że można jak się chce.
    Tak trzymać!

    Pozdrawiam

  154. Jacobsky
    22 listopada o godz. 12:52
    Wesoly dzien dla Jedrka :narcyz Nowak – zegarek za 17 tysiecy, narcyz eksibicjonista Hofman 100 tysiecy.
    No i kto jest skuteczniejszy ? Oczywiscie kolega Jedrka.

  155. @Kartka z kalendarza:
    Zdaję sobie sprawę z trudności, jakie niesie demografia. Spodziewam się dalsze podnoszenia wieku emerytalnego. Tyle, że nie uważam ‚procedur demokratycznych’ za mniej trwałe, od ograniczeń zdolności pracujących do znoszenia obciążeń na składkę emerytalną. Nie uważam też, że na pewno są trwalsze — przekonamy się. Spodziewając się tego ‚przekonania’ nie przystaję na twierdzenie, że dzisiaj przyszłość jest przewidywalna. A tym bardziej, że jej wizja jest taka prosta…

  156. PAK
    Spekulując na temat przyszłości możemy tylko opierać się na znanych nam, twardych danych. Albo na przekonaniu, że będzie dobrze. Lub źle – to sprawa nastawienia psychicznego.
    A najlepiej moim zdaniem jest patrzeć na przyszłość z perspektywy – będzie inaczej.

    Pozdrawiam

  157. Lewy
    Narcyzm jest po części ekshibicjonizmem. Opiera się również na dysfunkcyjnym zainteresowaniu własną autoprezentacją.
    Tak więc nie dodawałbym narcyzowi Hofmanowi tego ekshibicjonizmu, bo to immanetna część narcystycznej osobowości.

    Pozdrawiam

  158. Kartka z podróży
    22 listopada o godz. 13:39
    Ale) Ci trzeba kawa na lawe. Wiec dobrze. Nowak chwalil sie zegarkiem, takie chwalipiectwo jeszcze nie jest ekshibicjonizmem, a nie chwalil sie swoim fiutem

  159. Jacobsky 12: 52
    Aaaaa… To taka zamiana…
    Ps. Jaki tam ze mnie pan? Panem to się trzeba było urodzić.
    Muszę przedumać co najmniej dwie sprawy. To, o czym pisze do manie Lewy i przede wszystkim… czego mam się napić.
    3

  160. Kartka z podróży 21 listopada o godz. 23:04
    Nie mogę się zgodzić na propozycje robienia zmian skokami, wywracani wszystkiego do góry nogami. Mój majster sprzed kilkudziesięciu lat tak mawiał: ty @Śleper dzienne poświęć tej sprawie jedną godzinę, a po roku się zdziwisz ile jest zrobione. Jak to, mówię, przecież to można zrobić w jeden dowolny dzień tygodnia. Tak, masz rację mówi majster, ale co zrobisz jeśli się pomyliłeś i przez 7 godzin partoliłeś robotę? Majster miał @Kartko rację.
    Pozdro.

  161. Prokuratura do Hoffmana konkretnie – nie wpisałeś do oświadczenia 100 000 zł, a on do publiki – to drobiazg małej wartości
    Adam Hofman zawiesił swoje członkostwo w klubie i partii PiSi oznajmił:
    – Ta decyzja jest związana z gigantyczną aferą korupcyjną. Obóz władzy uznał, że dla równowagi trzeba pokazać nieprawidłowości w opozycji. Rozmawiałem z prokuratorem i on mówi, że mamy do czynienia z „błędem podatkowym o małej wartości”.

    Media informują dla porządku, że :
    W ustawie karno-skarbowej podatek małej wartości to podatek, który nie przekracza dwustukrotnej wartości najniższego wynagrodzenia, czyli do 320 tys. złotych.

    Poseł Hoffman chytreńki jest. By pomniejszyć swoją nieuwagę przy wypełnianiu oświadczenia majątkowego zaczerpnął z ustawy karno-skarbowej zwrot o „małej wartości”, poświadczył, że to nie on, a prokurator tak powiedział oraz pominął najciekawszą część wątku – o jaką konkretnie wartość chodzi. No bo jeśli to „mała wartość”, jak powiedział mu prokurator, to mała wartość i o co ten krzyk?

    Czy prokurator da się również okpić i przeprosi Hoffmana za nieuzasadnione wtrynianie się w nie swoje sprawy przez niego na spółkę z CBA, oczywiście dla przykrycia gigantycznej afery rządowej.
    Pzdr, TJ

  162. Kartka z podróży 21.XI.godz.23.55 – Pisze Pan : „Mam co najwyżej plany. I wiarę w Opatrzność.” W innych miejscach Pan pisze – ” Mam światopogląd liberalno – lewicowy”. Czy te dwa stwierdzenia nie są nawzajem prowokacją ? i nie zbiera Pan skutków raczej negatywnych ?.

  163. Lewy
    Chyba masz rację z tym fiutem.
    Ale na użytek blogowych dyskusji ekshibicjonizm mi nie pasuje. To zbyt medyczne, psychologiczne określenie. Wolałbym coś bardziej poetyckiego, zakotwiczonego w mitach, literaturze. Nie wiem czy w literaturze, sztuce jest bardziej subtelne określenie dla ekshibicjonizmu.

    Pzdro

  164. Emi
    Nie, to się doskonale uzupełnia. Wiara w Opatrzność pozwala jakoś żyć ze światopoglądem liberalno lewicowo. A to czasem trudne życie.
    O ile się ma dobre stosunki z Opatrznością. Ale ja nie narzekam.

    Pozdrawiam

  165. Śleper
    Majster miał rację. Tak powinno się robić. Prywatnie najczęściej tak działamy.
    Ale to niemożliwe w polskiej polityce.

    Pzdro

  166. O wierze
    …………………………………………………………………………….
    Kartka z podróży
    22 listopada o godz. 14:45
    Wiara w…
    – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –
    Brudziński: Nie wierzę, że ta informacja to przypadek
    – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – — — – – — –
    Co do p. Brudzińskiego to ja nie wierzę w to ,że on wierzy ,że nie wierzy..

  167. kadett
    22 listopada o godz. 12:57 ……Bakterie przekształciły olej styrenowy w ulegający biodegradacji plastik zwany polihydroksyalkanianem (PHA).

    kadett – może warto byłoby popróbować??? – ot choćby na (p)osle Hofmanie?

  168. Wystarcza dwie godziny poza dostepem do niusow z Polski, a tu juz wypada zaspiewac za Skaldami Oj dana, dana, nie ma Hofmana w PiS-ie…

    http://www.youtube.com/watch?v=wZXBCZRAPzM

    Kartka z podróży,

    PO wyraznie zygzakuje, bo z drugiej strony Poseł PO Jerzy Budnik otwarcie zapowiada, że jeśli Platforma ideowo skręci w lewo, to odejdzie. Jest też zawiedziony tym, iż wśród nowych ministrów nie ma „ani wyrazistych, ani nawet umiarkowanych” konserwatystów.

    Byc moze nadszedl kres PO takiej, jaka znamy: chadecko-konserwatywnej. Ale to tylko byc moze. Mozna jednak przypuszczac, ze PO po latach przekonuje sie, ze elektorat pisowski jest nie do ruszenia przez PO. Obserwowana od miesiecy zwyzka notowan PiS dzieje sie glownie kosztem notowan PO, a wiec byc moze nadszedl czas na przesuniecie PO blizej liberalnego centrum (liberalnego w sensie swiatopogladowym) ?

    Pozdrawiam

  169. halen,

    ja tez nie urodzilem sie panem 🙂

    Pozdrowienia

  170. Jacobsky
    22 listopada o godz. 15:27 ……..a wiec byc moze nadszedl czas na przesuniecie PO blizej liberalnego centrum (liberalnego w sensie swiatopogladowym) ?

    …oj Jacobsky, Jacobsky…………

  171. Lewy,

    powiem szczerze: mam zlosliwa satysfakcje z wpadki Hofmana. Dlatego, ze to wlasnie Hofman, ujadaczka pisowska pelna hipokryzji, jak widac. Tak jak zegarki Nowaka moga byc podrobkami, tak trudno bedzie bagatelizowac 100 tys zl mowiac, ze byly i tak podrobione…

    Pozdrawiam

  172. Jacobsky
    22 listopada o godz. 15:33 ……..Tak jak zegarki Nowaka moga byc podrobkami…..
    – sądzisz, że epatowanie podróbkami to taki ministerialny sznyt?
    Mój szwagier zwozi podróby na kilogramy (jest lekarzem) i tylko siostry przełożone (niejednokrotnie) – łkają….:) Cała reszta nie aspiruje do bycia mini(sterem) transportu…..

  173. Jacobky
    Zwróciłem uwagę na deklaracje posła Budnika, że on nie do takiej partii wstępował, że on z konserwatystami … . Trzeszczy w PO.
    Ale to już Tuska problem jak dryfować zygzakami w poszukiwaniu centrum, ktore w miarę wzmagania walki politycznej w kraju się kurczy. Czy raczej jak szukać nowego centrum … .

    Kilka dni temu pisałem o Seremecie i Tusku – trzymał Kozak Tatarzyna a Tatarzyn za łeb trzyma. Chyba po kilku głośnych akcjach prokuratorskich – w tym dzisiejszej wobec Hofmana – się rozszczepili panowie. Jak czytam w GW :”Niezależnie od tego, czy uznam roczne sprawozdanie prokuratura generalnego za wystarczające, na pewno nie będę wnioskował o odwołanie Andrzeja Seremeta z tej funkcji – powiedział premier Donald Tusk”

    Pozdrawiam

  174. Jacobsky
    22 listopada o godz. 15:33
    Jezeli zegarek Nowaka byl podrobka, to fiutek Hofmana jest autentykiem a sto tysiecy tez nie w kasze dmuchal.
    Pozdrawiam

  175. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Nosil wilk razy kilka poniesli i wilka … ” Dlatego zawieszam swoje członkostwo w partii i klubie PiS do czasu, mam nadzieje szybkiego, wyjaśnienia przez prokuraturę – oświadczył Adam Hofman.”

    http://niezalezna.pl/48610-hofman-zawieszam-czlonkostwo-w-pis-oboz-wladzy-chce-odwrocic-uwage-od-afery-w-po

  176. Sir Jarek,
    Posła Hofmana nie można zaliczyć do styropianu, nie to pokolenie. wciąż aktywnych politycznie styropianowców jest niewielu. Ani premier, ani prezydent RP styropianowcami nie są, podobnie jak większość z ministrów, którzy w czasach karnawału ‚S’ jako studenci byli w większości członkami i działaczami NZS. Ale np. prof. J. Buzek styropianowcem jest pełnoprawnym i pełnowymiarowym.

  177. Kartka z podróży
    22 listopada o godz. 15:45

    Jacobky
    Zwróciłem uwagę na deklaracje posła Budnika….
    Kartka – chciało Ci się?

  178. kadett – oki – spróbujmy na (ło)Buzku….. – ale to kretyn….jak większość bogoojczyźnianych….

  179. Sir Jarek,
    ale to kretyn….jak większość bogoojczyźnianych…
    A fe!

  180. Lewy
    Łazimy całkiem po omacku. Nie bardzo wiadomo, o co się oprzeć, a o co zaczepić. Może jakoś to usystematyzować, przytrzymać się pewnej ramy, zrobić jakieś założenia? Jeżeli oprzeć się na postęp a sprawiedliwość i jakimś tu wyważeniu, to gdzie tak naprawdę jesteśmy teraz? Niszczono maszyny, by mieć miejsca pracy. Spłaszczając; innowacje (pędzące) idą jeszcze dalej a wykwit gałęzi gospodarczych, zaspakajających wciąż rodzące się nowe potrzeby, nie nadąża. Jest samonapędzający się skok cywilizacyjny z pogłębiającym się rozziewem społecznym. Wygląda, że będzie się tylko nawarstwiał.
    Kurna! Ugrzęzłem. Nie mogę połapać paru nitek. Chyba powrócę do bieżączki, co ja tu będę jakąś mysze rodził, jak nie ma rozwarcia?
    Idę po dolewkę, Może będę miał lepszą śpiewkę.
    3

  181. Kartka z podróży
    22 listopada o godz. 15:45
    Szkoda , Kartko, ze odlaczyles sie od rezimowych przekaziorow, bo nie slyszales i nie widziales Tuska. Moze bys sie jednak troche do niego przekonal, bo jest to czlowiek z klasa, refleksem, inteligentny. Przyznajac , ze prakuratura popelnila sporo bledow, nie obwinia jednak za to Seremeta. Jest zadowolony, ze CBA wykonuje swoja robote bez kamer , ale skutecznie, ze dla zlodzieji nie bedzie poblazania, z jakiej oni by byli partii.
    Szkoda, ze nie widziales Brudzinskiego, jak twierdzil, ze stoma tysiacami Hofmana Tusk chce przykryc afere tysiaclecia.
    A moze jednak, Kartko, ogladasz rezimowa tv u sasiada albo sasiadki i widziales to wszystko ?
    Pozdrawiam

  182. Skubany! Ależ rozgrywa!!!! A prawie leżał już bez dychu…
    Czy PIS, poparł wniosek o komisję? Wie ktoś?

  183. halen
    22 listopada o godz. 16:07
    A ja już po drugiej lampce i coraz bardziej czuję się geniuszem.Jeszcze trochę a zacznie mi się zdawać , że jestem Jędrkiem Hopsiu-hopsiu, czy jakoś tak.
    Co do przyszłości ludzkości, to trzeba zapytać Kartki. On tu jest największym prorokiem i najlepiej wieszczy. Właśnie się pochwalił, że on kiedyś wieszczył, że Rostkowski odejdzie z rządu. No i co, i proszę, odszedł ! Dobrze gadał Kartka.
    No to na zdrowie

  184. Lewy
    Nie, utrzymuję abstynencję od przekaziorów elektronicznych nie licząc netu. Czasem, sporadycznie, przez przypadek jestem zmuszony coś obejrzeć albo wysłuchać. Gdy już nie mogę tego uniknąć.
    Czytam to co Ty oglądasz.

    Pozdrawiam

  185. Kartko
    Trunkową, też masz chwilową abstynencję? Po jeśli nie, to może łykniesz z nami? Nie wiem czy ktoś próbował już napić się przez internet, ale epass. będziemy pionierami! No i pogadać można..
    3

  186. Cypryjskie spółki kontrolowane przez poszukiwanego przez Interpol biznesmena domagają się od Polski ponad miliarda euro odszkodowania za bezprawne ich zdaniem odebranie akcji Huty Pokój. To najwyższe roszczenie, jakiego zażądały podmioty prywatne

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,14994777,Wojna_o_Hute_Pokoj__Czy_Polska_przegra_miliard_euro.html#ixzz2lOB5cV8c
    ======================

    Nasza post PRL-owska gospodarka była nic nie warta…..
    POdobny numer przy prywatyzacji PZU kosztował nas 35 miliardów….
    Ktoś brał prowizje od takich okazji.

    Skoro sprzedaliśmy ten pogierkowski złom za 1/10 wartości, to skąd mają być wpływy na przyszłe emerytury tych, którzy dalej pracują?

    Proponuje pogonić 65-latków do zwijania krówek.
    Za 15 zł dziennie.
    Wszak szczaw i mirabelki to sezonowy produkt….
    Kto nie pracuje, ten nie je…….
    Albo metodą chińską, Sejm uchwali obowiązek zajmowania się starszymi przez ich dzieci. Za niedopełnienie, kara więzienia.
    Metoda wzięta z s/f jest prostsza.
    Likwidacja zbędnych i nadprogramowych powyżej pewnego wieku.
    Oczywiście, politycy będą traktowani preferencyjnie- prawo do życia do siedemdziesiątki chyba im wystarczy.
    Ale max do 77…..

  187. Wieśku. Nie demagol! Pies jest gdzie indziej pochowany. Mieszkasz w internecie, to sobie znajdziesz, przemyślisz i poskładasz. Przecież otwarty umysł jesteś.
    Idę po…
    3

  188. Kartka z podróży godz.14.45 – Opatrzność nawet z największego zła wyprowadza dobro, jest to jednak dla nas wielka tajemnica. Zło nie staje się dobrem. Ale Opatrzność dopuszcza człowieka do samodzielnego i twórczego działania. Jeśli Pan ma dobre stosunki z Opatrznością – doprowadzi Pana do dobra. Pozdrawiam.

  189. halen
    22 listopada o godz. 16:55

    Chyba najpierw po coś pójdę……
    „Biez połlitra nie razbieriosz”.

    Faktem jest, że to samo mówił Kieżun i kilku innych ekonomistów.
    Okazja- upadek systemu- uczyniła złodziei z wielu.

    Ciekawy wywiad z Jakubasem.
    Wystarczyło kilka milionów włożyć w ZNTK w Nowym Sączu i nawiązać kontakty z potentatami w branży, by uratować zakład, miejsca pracy.
    I płacić podatki w KRAJU!!!!
    Co zaczyna być ekstrawaganckim patriotyzmem.
    I takich patriotów nam trzeba,
    nie tych ginących, tylko tych MYŚLĄCYCH.

  190. @mag, Lewy, halen
    Byłem dzisiaj u swojego dostawcy usług alkoholowych (DUA), aby zhańbić się butelką Beaujolais, skoro B. Day minął cicho w środę. Po sekundo, kojarzy mi się od pewnego czasu z Lyonem, a tam ma kumpla.

    OK, wchodzę do źródła, właściciel wali swoje: „dawno pana nie było”, ja swoje: „już nie te oczy”, ble, ble – wicie, rozumicie.
    Ja: ma pan ten przebój co zeszłego roku? (wszyscy wiemy, ze to szajs, ale ‘smacny’ i jest tradycja).
    On: mam, mam, sprzedaję już 10 dni po 40 zł/butelka, ale bardzo pana proszę waź pan coś innego…

    I dał mi argentyńską reserve, którą się właśnie poję na Wasze zdrowie, friendy blogowe.
    Wasze oddanie dyskusji blogowej jest bezcenne, codziennie przewijam się przez zawodowców z PIS i czytam Was z przyjemnością.

    Dziś otworzyłem reżimową tele i słyszałem wypowiedzi ludzi PIS, żądających komisji śledczej w czasie trwania śledztwa!
    PIS, który robił zadymę ze swoim wicepremierem Lepperem i nic na koniec z tego nie wyszło, teraz krzyczy w sejmie ‘złodzieje’, kiedy CBA ma nieprowokowany sukces.

    Nie mogę sobie wyobrazić, że publika odda władzę takiej zgrai nieudaczników.

    Ale PO ma też ostatnio przesrane… Muchy mi żal, bo ładna jest i mądra. Tak na nią jechali w mediach a teraz żałują.
    Współczesne dziennikarstwo, to teatrolog, zootechnik – mamo, oni czytają gazety i robią przegląd prasy za tysiące złotych. Ich populizm, to w porównaniu z lepperowskim mały pikuś.

    Droga ‘mag’, jak żyć?

  191. Emi
    Cieszę się, że podobnie widzimy Opatrzność.
    Pozdrawiam serdecznie

  192. Kartka z podróży g.16:28
    Ja też wolę o nich wszystkich czytać w necie niż oglądać i słuchać „na żywo”, bo można dostać absmaku, jak mawia klasyk.
    Inna sprawa, że on akurat działa na mnie wyjątkowo absmacznie.
    A zresztą wszystko jest przewidywalne i powtarzalne jak noc po dniu, mówiąc elegancko, bo wolę unikać bardziej obrazowych porównań (niektórzy koledzy się gorszą).
    Kto jakimi grepsami poleci, jakie i z czyich ust padną epiety, „argumenty”, nawet „mowa ciała” nie sprawia niepodzianek.
    Odbiór agresji też jakby mniej boli, choć na różnych portalach jest skondensowany tak, że włos się jeży na głowie.
    Ale to w jakimś sensie normalne, bo kto normalny wisi bez przerwy w necie, żeby pluć jadem.

  193. @sprint postawił przed nami zadanie 21 listopada o godz. 14:46

    Musimy jeszcze poczekac i dużo się nauczyć.

    Mleko się rozlało i na nowo trzeba wymyśleć cele nauczania oraz tego nauczania metodykę.

    No i na początek trzeba uporządkować nauczanie początkowe.

    Pisałem już w komentarzu na którymś blogu e-Polityki o sąsiedzie, jego komputerze i jego synku dziś już ożenionym. Szczupły i niższy o głowę od rówieśników dzieciak nie pasował do obrazu dzisiejszego nastolatka. Latał z piłką i nie przesiadawał przy kompie. Paliłem jeszcze wówczas papierosy wychodząc przed dom lub siadając na ławeczce w przydomowym parku.

    Chłopak sąsiada często był przeze mnie widziany z niesioną piłką do kopania w gronie wyższych o głowę kolegów ćwierkających kolokwialną gwarą rozsławiającą Dorotę Masłowską.

    Ojciec piłkarzyka wiedząc o mych związkach ze zautomatyzowanym przetwarzaniem liczenia (na Godota?) oraz mieleniu słów płynących rzekami sieci (kpię, bo od tego sąsiada nigdy żadnej przenośni nie usłyszałem) stwierdził z dumą, że swój czteroletni komputer ju pięć razy modernizował. Jest to awanturnik, hochsztapler i byznesmen. Nie słyszałem z jego ust jakiegkolwiek wspomnienia z oczarowania sportem lub jakąś w miarę przyzwoitą ruchliwością w czasach młodzieńczych.

    Dziś już sprzęt obliczeniowy w Polsce wydoroślał i spowszedniał. Samochody też. Zatem większość Polaków żyjących chwilą (patrz wyparowanie marzeń z @Kartki Z Podróży) nie odbiera śladów nabożnego traktowania przez mężczyzn komputera osobistego jako kochanki – jak nigdyś samochodu.

    Kłótliwy, cierpiący na ADHD hochsztapler modernizujący swojego kompa – niepotrzebnie, bo synka nie cięgło do Przygód Larrego (NA EKRANIE!) – wyraził wobec naszej wspólnoty mieszkaniowej życzenie, aby jemu, lokatorowi kwaterunkowemu zapewnić zarezerwowane miejsce parkowania tuż pod naszym wspólnym budynkiem. Tata i syn są do dziś zakochani w sobie – każdy w sobie, a nie w wypasionych furach i wypasionych kompach.

    I tego ironicznego podejścia do męskich miłości do maszyn @mag nie odczytała. Przyjmuję, że źródłem trudności była nieczytelność stanu pogody mego komentarza.

    Miłość do Microsoftu jest przedmiotem silnie zabarwionych uczuciowo rozmów osób mających zawodową lub hobbystyczną styczność z komputerami i ich oprogramowaniem. Jest ta miłość przedmiotem kpiny ludzi, którzy nie przestają myśleć siadając do komputera!

    Dla rzesz zwykłych ludzi produkty tej firmy są dobrodziejstwem i źródłem zakłopotania gdy w rozmowie mylą bity z bajtami. Bo gmin stracił dumę z niewiedzy o rzeczach niepotrzebnych i nabrał arystokracyjnego pysznego milczenia na temat braku wiedzy o robieniu koktajlu z muli i krewetek królewskich oraz chablis.

    Porządny komputerowiec uważa używanie produktów Microsoftu za obciach. W tle jest rzadko wysuwana na pierwszy plan językowy idea upowszechnienia komputerów będąca źródłem bogactwa Microsoftu. Intuicyjności w użytkowaniu nie wymyślili guru komputerowi znani z pierwszych gazet. Pomysłodawcy i teoretycy komunikacji maszyny z człowiekiem najczęściej są szerszej opinii publicznej nieznani.

    A wbrew pozorom zanudzania niby-fachowymi stwierdzeniami jest o czym mówić. Narcyz przeglądał się w wodzie wiosennych przyborów od upalnej latem Grecji aż po linię demarkacyjną szerokości geograficznych na jakich leżą na południe od niej tereny rolnicze Szwecji dające prawo do wspomagania tanimi kredytami.

    Niektórzy Szwedzi – o podejściu do polityki podobnym do @Kartki z Podróży – przeciwstawiają się i uprawiają rośliny oraz hodują zwierzęta na północ od tej narzuconej przez Sztokholm granicy.

    Świat się zmienił tak wszechstronnie w czasie mego życia, że dziś mało kto wypomina sprowadzanie samolotami z Bułgarii pomidorów – na mocy decyzji Piotra Jaroszewicza – do stołówek Biura Politycznego i Rządu Jedności Narodowej. @Kartka być może użyłby określenia z rozkazu a nie na mocy decyzji, bo @Kartka jest jeśli o pogodę tekstu bliższy Leopoldowi Tyrmadowi, Markowi Hłasce i Janowi Himilsbachowi.

    To przesunięcie modalności określeń językowych jest mi tu potrzebne do wyjaśnienia dramatycznej przygody Sławomira Nowaka.

    Zwykły człowiek ma kompa z Windowsami oraz komórkę do odczytywania na niej bieżącego wskazania czasu. Ale to jest obciach umieszczający nas w gminie. Ot! Taka gmina i takie gminne obyczaje!
    Gość do używania powszechnie używanych środków dystansuje się. On nie powie rozmówcy: zbliżamy się do końca, ani nie sięgnie po komórkę, aby na nią zerknąć, lecz gestem górnej kończyny odchyli mankiet koszuli, co pozwoli rozmówcy stwierdzić, że jest za biedny, aby posiadać taki luksusowy zegarek.

    Grzegorz Kołodko w krótkim wywiadzie telewizyjnym stwierdza: Mnie się nie przerywa. Bo ten płodny literat płynnie mówiący, nie potrafi odłożyć na stos pamięci pomocniczej pozostałej części niedokończonego zdania i przywrócić mózgowi odłożone na szczycie stosu, gdy rozmówca skończy wtręt nieinteresujący naszego Kraszewskiego ekonomii.

    Spokojny, niewyrywny do przerzucania sie krótkimi wypowiedziami jak na imieninach u cioci po drugim kieliszku, człowiek potrafi, o ile zna, przywołać okoliczności śmierci przed wiekami zasłużonego astronoma. Ubogi astronom był na przyjęciu u feudalnego Możnowładcy. Miał kłopty z pęcherzem i nie mógł się oddalić dopóty dobroczyńca nie wstał od stołu. Biesiada się przeciągała i astronom zmarł po kilku dniach na mocznicę.

    Kwestia ma odniesienie do wolności i demokracji przesycającej treści @Kartkowego przymusu pisania: feudalizm i latyfundia władzy, które ten komentator od lat krytykuje.

    Można zwolnić zrównoważoną uczuciowo i umysłowo Joannę Muchę, ale bezczelny wojewoda Adam Struzik jest nietykalny. Bo bez chłopstwa uprawiającego tytoń poza monopolem Skarbu Państwa w przedszkolach zacznie być wykladana religia smoleńska.

    Młodzi ludzie z zagranicy podejmujący kontak z polskimi środowiskami naukowymi oraz zagraniczniacy przyjężdzającymi swoimi autami do Polski bardzo często wyjedżają z postanowieniem: Nigdy więcej!.

    Bo w polsce mamy feudalizm w jego pokracznym wydaniu. W nauce (To moja katedra!), na drodze (To moja droga!), w polityce (To moje państwo!) i blog En passant jest głównie mój.

    To mój blog.
    I mojsza racja.
    I jeszcze mojsze przekonanie, że placebo mojszego słowa uleczy trolla, zanim rozochocony zajmowaniem się jego ble-ble zacznie obrażać Gospodarza bloga i zostanie zbanowany.

    Najpłodniejszy komentator tego bloga utrzymuje co najmniej dwójkę wesołków blogowych. Bez niego, zeszliby do zaplecza Top Listy Bloga.

    I nam Wielkim Panom nie wypada zapytać, co miała na myśli Koleżanka, co miał na myśli Kolega. Bo Państwo przekonani o swym szeroko-światowym obywatelstwie nie wiedzą, że Google mające w każdym zakątku swoich karmi ich relacjami z Oktoberfestu oraz dorabiania się tych prymitywnych autochtonów na utylizacji przejechanych w interiorze kangurów.

    Nie wiadomościami z porzucanego kraju. Google jest gotowe już do schizofrenicznego patriotyzmu, ale polska jezyk jest trudna.

    A Mateusz Szczurek zachęci do obniżenia marży pobieranej przez OFE będącego własnością ING i obieca wsparcie kredytami rolników uprawiających cebulę na eksport do Indii.

    A na blogu staruszki i staruszkowie mielą wspomnienia z czasów gdy Marcin Wolski nie był jeszcze Prawdziwie Polski.

    Google zapowiada reformę rolną w Chinach i upadek komun. Chińskie zegarki, chiński czosnek i chiński marmur nagrobny zostanie wyparty przez kamień szydłowiecki pozwalający wydobyć się tamtejszemu zaściankowi z szarego kombinowania, przez cebulę spod suwalskiej folii oraz przez rosyjskie zegarki jednorazowego użytku.

    Mateuszowi Szczurkowi nie stroszyły się włosy na wieść, że całka po obwodzie jednospójnego obszaru normalności ma wartości daje zero. A na blogu wraz z @Kartką pozostali komentatorzy zajmują się szkaniem dziury przez co brzeg wspólnoty przestaje być spójny.

    Nie twierdzę, że jest otacza nas całe i niedziurawe.
    Ale prawie nie da się przeczytać na blogach e-Polityki konstruktywnych propozycji dla Naszej Edukacji, Naszej Nauki, Naszych Dróg i Naszej Poltyki.

    Nie sztuka odnajdywać ukryte dziury, a sztuka łatać jawnie istniejące.

    Osiąganie setki km/h w dziesięć sekund, start kompa w sekund trzy oraz szybsze stukanie w klawisze niż odpowiadanie sobie na pytanie: Co on chciał wyrazić? oraz traktowanie bloga jako czatu nadążnego jest charakterystyczne dla ludzi, którzy mało mieli, jeszcze mniej im zostało do śmierci i nie wiedzą co ostatnio napisał Jacek Żakowski, bo pięć dziwiędziesiąt za papierową Politykę plus narzut DHL czy DPD to jest za drogo.

    A słowa z niedomykającej się klawiatury i mienie za złe to jest zwykła taniocha.

    Nauczyciele Mateusza Szczurka zapewne nie musieli wszystkiego rozumieć. Ja nie wiem czy @Kartka będzie słał cowieczorne adresy do @staruszka. Ja znać przyszłości nie muszę. Bo ja się nie Boję Braci Rojek; nie wiem dlaczego ogórek nie śpiewa i wiedzieć nie muszę. Wiem, że Mateusz Szczurek narazi się Januszowi Korwin-Mikkemu, bo kraść nie musi.

    I przypuszczam, ze Pani Ministra od wydawania unijnych pieniędzy przejdzie do historii polskiej po przeforsowaniu konieczności oszczędzania. Bo ona wie, że Cypr nie odda Solorzowych pieniędzy, a wyznawcy religii smoleńskiej wierzą, że Zbawca pod groźbą napaści na Cypr odzyska niezapłacone podatki.

    Całe pokolenie ludzi zostało nauczone rozwiązywania testów zamiast rozwiązywania zadań. Tymczasem na zieloną trawkę idą tysiące nauczycieli, w tym setki katechetów. Młodzi żyją w osobności od starych. Oczy i pęcherz można wyleczyć w każdym powiecie, bo od tego się nie umiera. A paradygmat językowy nas oszukuje tylko nieliczni umierają na starość. Mamy w Polsce czterdziestu geriatrów i powszechny brak rozmowy doskwierający osobom starym.

    Literki z klawiatury nie przenoszą podszewki śmiechu i blog nie jest formą rozmowy. I gdy widzę na blogach pisemny deszcz małych ścinków pomyślunku, to żal mi ściska pośladki: one / oni nie mają się do kogo odezwać i nie słyszą miłych słów o umiarkowanej temperaturze.

    Nowy minister sportu nie narządziwszy się w smak skompromituje się szybko i mimo pływackich kompetencji utonie a Joanna Mucha odrodzi się na wiosnę w gabinecie Premiera.

    Zimowe zielone pomidory zebrane pod wilohektarowym dachem foliowym nieopodal Balcerony będą czerwieniały w polskich chłodniach w atmosferze acetylenu i wstydu zaprzaństwa polskości. Na północnych terenach Szwecji, niedających wcześniej nadzieji na sałatę na koncie, gorąca woda ze złóż gazu łupkowego będzie cieszyła cebulę i chciała małżenskiego życia w curry masala.

    Dziś nie handluje się towarem rozłożonym na łóżku rozkladanym rozstawionym na sródmiejskim chodniku warszawskim, tak jak to chyba robił @Kartka. Dziś wnętrze warszawskiego szmateksu nie przypomina polówek ze stertami brudnej odzieży. Wieszaki z przywieszkami symboli rozmiarów, plansze określające gdzie jest zaułek bluzek, a gdzie kurtki zimowe i wszystko to skąpane w świetle lamp ledowych. Brak szyldu Wszystko po 5 zł. Każda sztuka ma etykietę z ceną i z nazwą sklepu.

    W Biedronce antysemici zaznający pokoju umysłowego w cieniu Tadeusza Rydzyka wykupują zielone grejfruty z naklejką Jaffa zerwane na polu kibucu. Bo najsłodsze grejfruty, tanie i wyhodowane z nasion roślin zapłodnionych in vitro. Polscy hodowcy chcą sprzedawać koszerne mięso.

    A na blogu prawie wszystko jasne. Tyle, że zamiast ewentualnego zarzutu życia Wrocławia kosztem pozostałej części Dolnego Śląska, miele się plewy między dwoma kamieniami żarna o nazwanych Schetyna oraz Protasiewicz odpowiednio.

    No i herold PiSowego solidaryzmu Adam Hofman jeżdżący wypasioną furą będzie znany nie tylko z ptaszka godnego rozrywanego dandysa.
    Nie miał czasu zarabiać i musiał pożyczać do pierwszego. To będzie ubaw gdy okaże się, że żyrantem był Jacek Kurski. Ten polityczny bandya jest gotów sprawdzić przy pomocy prowokacji, czy Franciszek zwalnia z daniny piotrowej proboszczów przychylnych PiS.

    Się dzieje, a w tle Dark Net.
    Nie wiadomo o co chodzi @staruszkowi z tym Dark Net.
    Bo nie wiadomo czy to Fakt, czy anegdota, czy to Prawda.
    W Superexpressie jeszcze tego nie napisali. Nowy numer jeszcze nie dowieźli.

    A bystrzaki gdy mówią drugi raz to jeszcze raz powtarzają i nie wychodzi z tego trzykrotność. No to rzucę kilka cfr o polskim PKB:
    6 i 1. I następna para 8 i 0.

    A chłopaki już Żyłują na skoczni.

    Jestem za podniesienm płac nauczycielom.
    I niech przypadkowe społeczeństwo oraz Naród przeczyta wreszcie tą pieprzoną instrukcję używania programu. Opis narodzin jej pomoże znaleźć Google. Ja nie będe się wciąż powtarzał.

  194. Mag
    To jest głównie przekaz „obrobiony” już pod emocje, ktore ma wzbudzać a mnie one po prostu szkodzą. Męczę się słuchając np jak oni się przekrzykują. A po co się męczyć?
    Nie mowiąc już o uczuciu zażenowania ktorego najczęściej doświadczam. Jestem jak wiesz kinomanem, więc mam oko do gry aktorskiej, montażu, scenografii, dramaturgii … . Zupelnie inaczej więc widzę medialny przekaz. Powiedziałbym, że od kuchni, od strony chwytów filmowych – w tym przypadku propagandowych. Nie tyle mnie obchodzi co oni gadają co raczej to co mi chciał reżyser przekazać pod pretekstem ich gadulstwa.
    A że to kiepskie granie jest to sobie odpuszczam – trwam w abstynencji. Po cholerę tracić czas na knoty.
    Choć czasem zdarzają się perelki, bo kamera ma „zimne oko”. No ale te fragmenty są w internecie.
    Tak więc wybieram czytanie!

    Pzdro

  195. No to się nam kroi, niezła biba online u Passenta!
    Wieśku, no nie rozbierzesz, ale ,,nie dzisiaj,kochany, nie dzisiaj! Nie wiem, nie znam się, nie interesuje mnie, zarobiony jestem. Jutro,kochany, juuuutro!”
    Lewy, Kartka, wiesiek, stasieku, no to świst!
    staruszku! Lej w kufel szampana! Nie dasz rady tyle napisać!
    mag. Masz gdzieś pod ręka macerowany gin?
    Zdrowie Kanadyjczyków!
    idę….

  196. stasieku
    Pytasz bracie, jak żyć?
    Na większym luzie!
    Ojczyzny nie zbawimy, bo tylu jest zbawiaczy lub kandydatów na nich, że się raczej nie przebijemy.
    Co jakiś czas próbuję to na tym, to na innym blogu otworzyć okno, co by się trochę przewietrzyło i czad patriotyczny nieco się rozwiał, a także deliberacje nad upadkiem Europy, USA i w ogóle naszej cywilizacji przyhamować.
    Dlatego np. onegdaj rozkręciłam (nie sama oczywiście) na blogu red. Paradowskiej kram z limerykami, jak najbardziej na czasie.
    Dzisiaj dla odmiany wcieliłam AF w gawrona, który nic tylko kracze. On mnie przezwał sikorka szczebiotką. Tyz piknie, ale nie wiem, czy odsłuchał Sambę sikoreczkę, którą mu podesłałam.
    To dobrze, że co i rusz wyskoczy z czymś orteq, cynamon, lewy, wesprze halen lub Ty, melncholijnie odezwie sie Kartka.
    I tak trzymać!
    Nawet jeśli smutackie towarzystwo w swej powadze i nabzdyczeniu godnościowo-narodowym ma nas za lewackich błaznów.
    Przepijam do Nas i do Was Monte Rojo (Rioja, 2010 Tempranillo. Espana)!
    Właśnie był dziś u mnie kurier ze świeżutką dostawą z Winoteki Domowej. Same pyszności: włoskie, francuskie, hiszpańskie oraz z Ameryki Łacińskiej.

  197. Staruszek
    Ale się zaczytałem!

    Pozdrawiam serdecznie

  198. halen
    Drygina mi zbrakło, ale jak zapodałam wyżej, zapas win mam, że ho,ho!
    Salut
    P.S. Nie wiem jak tam staruszek w temacie spirytualiów.
    W ostatnim poście wiele wątków poruszył, ale nic tam nie było o szampanie, winie, czy piwie.

  199. Zamiast *na wnuczka* mozna by sprobowac na *rydzyka*;
    Dzwonie to babci w wiadomym berecie i tak jej opowiadam;
    – Siostro, jestem ojcem Przemyslawem, zostalas zauwazona przez Ojca Dyrektora; On Cie zauwazyl i chyba to zauwazyles i on chcialby, abys mu pozyczyla pieniazki.
    Szczesliwa babcia:
    – Naprawde mnie zauwazyl ? Ojciec dyrektor Rydzyk ?
    – Siostro, nie mamy duzo czasu, oczywiscie, ze Cie zauwazyl. Bede czekal na parkingu kolo twojego bloku. Bede w koloratce w samo poludnie.
    Z Bogiem i z Maryja wieczna dziewica. Pomodle sie za ciebie.
    – Z Bogiem, ojcze Przemyslawie

  200. Jak zlapie kase na *rydzyka*, to sobie popijemy z mag, halenem,stasieku staruszkiem i smetnym Kartka, co to widzi filmy od tyly, czyli z drugiej strony ekranu,od kuchni, ze tak powwiem

  201. Gdzieś była „Ballada o moim PC”……
    Kwiatkowska?

    Staruszek mógłby sobie ponucić…..

  202. Czyli, wirtualnie, zdrowie Wasze w gardła nasze!!!
    Kufle, szklanice, kieliszki, roztruchany, puchary, i kto wie co jeszcze….

  203. TJ zwrócił uwagę na ,, drobiazg małej wartości” i rozebrał go do gołego.
    Dołożę od siebie, inny drobiazg, o większej wartości. Rzuciło mi się w nieprzymknięte oko, takie oto zdanko: ,,Przelewy znacznej wartości z nie wyjaśnionego źródła” Z dzisiejszej, natychmiastowej reakcji PIS i jaj rozmiarów, można chyba wnosić, że bomba dopiero wybuchnie, jak źródło się ,,wyjaśni”. Czy Adaś, aż tak się podłożył? Mniejsza, istotne jest to, że afera AH, demoluje PIS przed kongresem i chyba Kaczyńskiego, całkowicie w objęcia Antona M.
    Zdrówko TJ – ota!!!!! Niech pisze, nam 100 lat!

  204. Marzą mi się niewielkie szkoły, zwłaszcza podstawowe, z dużą ilością nauczycieli, którzy są nie tylko uczącymi w trakcie lekcji, ale też prowadzą zajęcia dodatkowe dla dzieci. Ale zapewne zderzę się z rzeczywistością i nie wszystkie te marzenia da się spełnić – mówiła w TOK FM Joanna Kluzik-Rostkowska, nowa minister edukacji narodowej.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,14995609,Kluzik_Rostowska__Marza_mi_sie_niewielkie_szkoly_.html
    ================

    A jak tam z CENĄ marzeń?
    Te sa sensowne.
    Tyle że niewiele gmin stać na ich realizację.
    Pozbycie się finansowania z budżetu szkół, było jednym z bardziej sensownych posunięć Buzka.
    Ileż można było założyć PRYWATNYCH!!!
    A biedota nie musi być wykształcona i może uczyć się na dwie, trzy zmiany…..

  205. Wasze zdrowie!

    Żeby nie było, że lubię oglądać i posluchać. Jego na przykład lubię. Piekny męski głos – szlachetnie zmacerowany mocnymi cygaretkami i burbonem.
    Chcialbym by kiedyś premier tego kraju takim tonem do mnie mówił. A jeszcze lepiej prezydent.
    http://www.youtube.com/watch?v=vFtdBEM2AnY
    Pozdrawiam

  206. halen
    22 listopada o godz. 18:49

    Prezes wykazał się prekognicją, nie posiadając konta?
    Ja bym z przyjemnością podał swoje……
    Hofman wykazał sie wyjątkową głupotą, skoro podał własne, dla niewiadomych wpłat.
    Ale nieczytaci i niepisaci niekoniecznie wiedzą o praniu pieniędzy cokolwiek.
    Agent Tomek powinien udzielić instruktażu…….

  207. Ojcze Lewy, a gdzie Ty taki beret znajdziesz w Lyonie?
    No ale jakby co, to:
    Przepijemy wszyscy Twój urobek cały
    robek cały, robek cały,
    Koloratkę, parking, beret,
    i sandały, i sandały…
    żona niesie…
    Zdrowie inaczej uzwojonych!

  208. Rod Stewart – In a Broken Dream
    http://www.youtube.com/watch?v=4B9ht-_MBvM
    ===============

    Głos z chrypką, to tylko on, albo Cohen……

    Every day i’am drinking one……

  209. Podoba mi sie :Ojciec Lewy, w sandalach, z rozancem do kolan w bialym habicie.
    Moze zmienie nick ? Moze Jedrek i kadett zaczna mnie sluchac z nabozenstwem ?
    Dzieki halenie.

  210. http://www.youtube.com/watch?v=7pA5UhNaYw0

    Dla porównania- chrypka Cohena….

    Jeszcze Himilsbach?

  211. Chciałem się włączyć w dyskusję Szan. Państwa o nadrzędności Hofmanowego długu nad długością Hofmanowego przyrodzenia, stosowną scenką rodzajową mową wiązana rozpisaną na głosy, ale mi u Passenta zeżarło. U Paradowskiej nie zeżarło. Jak kto ciekawy zapraszam do red. Paradowskiej.

  212. http://www.youtube.com/watch?v=NodjtitDftI

    Sąsiad Mag, też miał niezły timbre głosu…..

  213. O. jest nowa perełka od Paradowskiej! Znamy, znamy…. i zapraszamy. I nie pytamy co przynosisz, czy wódkę, czy popitkę. Siadaj i rozdawaj. My tu wszyscy od lat znajomi a dopiero dzisiaj, mamy okazję golnąć sobie ,,razem” . Tak to się nam, rozwinęła, dyskusja o dochodzie obywatelskim…
    Pies mnie nie słuch. Źle go wychowałem, czy nie rozumie o co go proszę?
    3

  214. „Zapraszać trzeba każdego, niekoniecznie muszą być wykwalifikowani. Może ktoś się zgodzi być pracownikiem fizycznym. Niech jadą pracować tam, gdzie są miejsca (…) To by obniżyło stopień napięcia między grupami etnicznymi w naszym kraju, ponieważ są to głównie chrześcijanie i w większości Słowianie” – tłumaczył Żyrinowski.

    Co ciekawe, jego zdaniem przyczyną zamieszek w Polsce, po których nastąpił atak na rosyjską ambasadę, jest bezrobocie.

    Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/swiat/news-rosjanie-zapraszaja-polakow-do-pracy,nId,1062911?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
    ====================

    Interesujące…….
    Pa pierwom nie zakuszaju?

    A na poważnie.
    Ludzie głosują nogami.
    Apele Sikorskiego o reemigrację jakoś nie skutkują.
    Jeżeli jeszcze Rosjanie wzmocnią presję, to naprawdę, ostatni zgasi światło…..

  215. @halen
    Na początek Francja-Elegancja:

    Niepewność rzadko bywa cnotą
    Rzekł kokot stając się kokotą.
    Zzuł męskie kamasze
    I sięgnął po flasze
    L’Air du Temps – z nutką złotą.

    Teraz mogę przelecieć setą pod śledzika.
    Wasze zdrowie, o dostojni. Prozt.

  216. Wczoraj Nemer zapytał mnie o marzenia. Trochę się wyłgałem. Ale jeśli chodzi o polityczne to tak chciałbym widzieć polskich politykow idących (jadących) po władzę. Trochę dziecinne marzenie ale ladne.
    http://www.youtube.com/watch?v=tRjyfRd-lgQ&list=RD6nchQv2aUCo

    Pzdro

  217. Ja tam do pani Janiny juz zajrzalem. Anumlika czytajcie, to poeta na miare Galczynskiego albo Villiona, powaznie. On strzela takimi wierszami a vista jak Gary Cooper z pistoletu. Zobaczcie wczesniej co on wyprawia u Paradowskiej. Szczegolnie skoro pijemy razem.
    Rzuccie okiem rowniez na polecany przez orteqa i anumlika balsam lomzynski

  218. mag
    22 listopada o godz. 17:48

    A i wcześniej też.
    Z tym wielogłowym gawronem to żeś sikoreczko utrafiła w samo
    sedno !
    Wychodzi na to że AF to skrót od Air Flying , tyle że na ” połyskliwie
    czarno ” czyli gawronowato , lub Air Force ( do poruczeń specjalnych – jak widać, słuchać i czuć – z ichnych komentarzy).
    Może dron ?
    Krakanie AF wcale mi nie przeszkadza – wedle mego rozeznania,
    daje ” fajne ” tło dla wypowiedzi wysoce rozsądkowych.

    Najlepsza wiadomość dla mnie na dziś, to wyrok Międzynarodowego
    Trybunału Prawa Morza w Hamburgu (czyli moim liberalnym aż
    do bólu mieście).
    Otóż, tenże Trybunał (składający się z wielonarodowego audytorium), orzekł że : ” zatrzymanie przez Rosję statku
    * Greenpeace* jest całkowicie bezprawne.
    W swym wyroku tenże Trybunał, wydał natychmiastowy nakaz
    wydania statku ” Arctic Sunrise ) wraz z załogą (czyli aktywistami
    Greenpeace również) , i wypadku Rosji która by odmówiła wykonania
    tego postanowienia, statki pod rosyjską banderą mogą być
    ” aresztowane ” w każdym porcie naszego świata.

    Teraz z innej ” mańki „:
    to że ” pudernica ” Hofman umoczył du.ę ?
    Toż to było do przewidzenia: każdy tupeciarz, w pewnym momencie
    czuje się absolutnie bezkarnym, do tego ” skrzydła ochronne ”
    prezesa tysiąclecia ( gdzież mu tam taki Mieszko I ) , no i du.a jasiu,
    jasiu du.a ! Sprawa się rypła.

    Moje prywatne zdanie ? ” Pudernica ” Hofman już nie wróci na
    swoje stanowisko (nawet gdyby CBA stwierdziło bezpodstawność
    zarzutów wobec niego). Zbyt wielu z PiSuarowcom się naraził.
    Najlepszym kandydatem, najbardziej zasłużonym jest Mariusz (…)
    Kamiński .
    Ten to ma gadane ! A jaki wierny wobec Prezesiątka … ho, ho!
    (wbrew wszech obowiązującym prawom morskim) i nie morskim
    również.

    ” Samba sikoreczka ” – @mag, to jest to, na dzień dzisiejszy !!!

    Serdeczności ” sikoreczce ” i …

    Pozdrowionka.

  219. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Kartka z podróży
    22 listopada o godz. 18:53

    Twoje zdrowie!

    Żeby nie było, że lubię oglądać i posluchać … podsylam cos np. w interpretacji I. Strawinskiego … (?)

    https://www.youtube.com/watch?v=q3QO5TCS-hI

    Post Christum.
    Dobrze jest miec owa interpretacje” Strawinskiego ” w wydaniu Blu-ray – studyjm …
    Sorry za jakosc j/w …

  220. halen – 19:33
    Ze psem trzeba stanowczo!
    Leżysz albo nie!!!
    I on leży… albo nie.

  221. W anegdocie Angela Merkel spokojnie tłumaczy Wiktorowi Janukowyczowi: „Panie prezydencie, musi pan zrozumieć, że w Europie nie wsadza się do więzień polityków z powodu działań podjętych przez nich podczas sprawowania urzędu”.

    Janukowycz myśli, myśli, myśli, w końcu odpowiada: „Tak jest pani kanclerz, zrozumiałem – spróbujemy znaleźć inne oskarżenie”.

    Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/raport-srodek-wschod/opinie-artykuly-wywiady/news-jak-to-sie-moglo-stac-wielka-porazka-zachodu,nId,1062234?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
    ===================

    Tak mi się skojarzyło……
    I znalazłem odpowiedni materiał.
    INTERESY Panie i Panowie, a nie pierdoły typu jakieś idee…..
    Szlachtowanie opozycji przez Saudów nie obejdzie nikogo, obalanie rządów przez koncerny, również.
    Nawet Piękna Helena była PRETEKSTEM, nie przyczyną.

    Nasza Julia pewnie zrobiła niewybaczalny błąd- nie podzieliła się…..
    A Bóg nakazał się dzielić….
    Czy ten sam błąd zrobił Hofman?
    KATOLIK na dodatek?

  222. Kurde! A może przeniesiemy bibę do Paradowskiej? W końcu to u niej w większości zaczynaliśmy? Teraz to chyba tylko Czesio już sam został… a blog leży
    Zdrowie Czesia i Antoniusa!!!
    anumlik, Ty nam tu od dostojnych nie wtykaj, tylko leć jeszcze po śledzie.
    3

  223. Ety bubliczki tolko spirtom papit’ nada. Zdarowie tawariszczi!
    http://www.youtube.com/watch?v=31WDHqM4-Ho

  224. Mnie sie tez zdarzyla taka historia jak Hofmanowi. Dzwoni telefon , podnosze sluchawke, a tam gosc mnie zawiadamia, ze jest doradca finansowym i ze on moglby mi doradzic jak pomnozyc moje oszczednosci,tylko zebym mu podal nazwe mojego banku i numer konta. Na szczescie dla mnie staruszka, gosciu ten mowil z akcentem arabskim i od razu wzbudzil we mnie nieufnosc; Jak to – zapytalem sie siebie – dlaczego ten Arab chce pomnozyc moje oszczednosci ? Gdyby mial jakis inny akcent, to moze dalbym sie nabrac, przelalby na moje konto jakies pieniadze i musialbym sie tlumaczyc , skad je mam, a tak grzecznie odlozylem sluchawke.

  225. Kartka z p., Wiesiek 59
    Tom Waits jest super!
    Cohen też, ale jego „mam” (na plytach), więc znam dobrze. Zarówno w oryginale, jak i wykonaniu Maćka Zembatego.
    halen
    Ojciec Lewy w sandałach – rewelacja!
    Lewy
    Anumlika to ja już dawno „odkryłam”. Nawet mi miszcz prostował wersy i rymy, co przyjęłąm z pokorą.
    Panowie – Wasze zdrowie na budowie! (nie wiem jakiej, ani czego, ale zawszeć).

  226. Feliks Stychowski

    Dzięki! Piekne!
    Oby nam tak dobrze było
    http://www.youtube.com/watch?v=ZivK8PmxPWQ

    Pozdrawiam

  227. A, to takie kaloszki Anulo..
    Zaraz wypróbuje. Tak powinienem go zapytać? Pójdziesz po dolewkę, czy nie!!!
    Masz tam co Anco pod ręka, czy zwalimy się do mag, na Żoliborz? Właśnie uzupełniła piwniczkę. Eee, To może zły pomysł. Nocna burda na Lisa- Kuli? To po sąsiedzku… Dostojnych?
    W Twoje ręce

  228. halen
    22 listopada o godz. 19:33

    ” Siadaj i rozdawaj. My tu wszyscy od lat znajomi a dopiero dzisiaj, mamy okazję golnąć sobie ,,razem” . Tak to się nam, rozwinęła, dyskusja o dochodzie obywatelskim…”

    @halen, czy jak to rozumiem (może opacznie ?) dzień 22 listopada,
    roku każdego, będzie ” Narodowym Dniem Golnięcia (sobie) ” ?
    Pomysł niewątpliwie dobry, bo warto czasami odreagować !

    Czekam na Twoją (i innych uczestników tego blogu) datę ustalenia
    ” Dnia bimbrownictwa „.
    Toż to ” raj cały ” – samogończyk bez cła i państwowej akcyzy !
    Wtedy można się porządnie narąbać, a i komentarze będą
    weselsze .

    Pozdrowionka.

  229. Cynamon 29
    Dobry mamy dzień dzisiaj.
    CBA czuwa! Wykrywa, co sie da i gdzie się da.
    Hofman pogoniony.
    Wyrok Trybunału w Hamburgu -victoria!
    Az się AF i kadett gdzieś się pochowali.
    Widocznie nie ma nowych instrukcji, póki co.
    A zaczęło się tak niewinnie z rana – od Gawrona Czarnego.
    No to zatańczmy Sambę sikoreczkę.
    P.S. Ja osobiście preferuję i rekomenduję na nowego rzecznika PIS Agenta Tomka.
    Też śliczny i nawet pudru nie potrzebuje, a równie bezczelny i cyniczny.
    Pozdro

  230. halen – 20:11
    Z Wrocławia na Żoliborz ❓
    Zastałabym całe zacne towarzystwo pod stołem a ja jedna trzeźwa… koszmar. po prostu.
    Dosiadam się wirtualnie z nalewką własnej roboty; mam kilka do wyboru, albo do spróbowania po kolei. Jutro mogę pospać, po przebudzeniu; na otrzeźwienie wygrabię jesienne liście z mego mini ogródka pod balkonem.
    Podrzucę jeszcze nasz rajdowy toast, wznoszony na okoliczność przez jednego z kolegów; Powiem – może głupio, ale za to krótko… Zdrowie pań!!!
    „Widzę wos! Pyrsk!”

  231. @ halen
    Posłałeś mnie po śledzie. Proszę bardzo. Sam się dziwię, że poszło prima vista. No, sam się dziwię. Ale o zacną siwuchę sam musisz zadbać.

    Śledź ją śledź,
    Panie Śledź.
    Wysnuj z mgły
    Śliską sieć.
    Opleć ją
    Śliską mgłą.
    Wysnuj z mgły
    Choć dwie łzy.
    Snując łzy
    Nie mów mi
    Żeś jest zły.
    Panie Śledź,
    By mnie mieć,
    Pleć mnie, pleć,
    Roztlę płeć,
    Będę tleć,
    Chcąc cię chcieć.

    Jakem cieć, kochanie, jakem cieć.

  232. Anca_Nela

    Twoje zdrowie krajanko

    http://www.youtube.com/watch?v=oUFL-fvxnTA

    Pozdrawiam

  233. mag
    22 listopada o godz. 20:19

    @maguś,sikoreczko !
    Czy Cię napadło jakieś bezguście ?!

    Cyt. z Ciebie: ” P.S. Ja osobiście preferuję i rekomenduję na nowego rzecznika PIS Agenta Tomka.
    Też śliczny i nawet pudru nie potrzebuje, a równie bezczelny i cyniczny. ”

    Przecież to Neandertal w porównaniu z Hofmanem !
    Poza tym cóż w nim pięknego ?
    Co ” ślicznego ” w nim widzisz ?
    Przetłuszczone włosy i sepleniący jęzorek ?
    Nawet składni zdania, nie jest w stanie poprawnie skonstruować
    ( a uczono tejże sztuki nas wszystkich, już w podstawówce ).

    O gustach się nie dyskutuje : się je ma, lub się ich nie ma.
    Ale Twoje gusta idą niestety w kierunku złem określanym (moim
    subiektywnym zdaniem).

    Tryglodyta ( wizualnie i intelektualnie), rzecznikiem PiSuarów !
    ” Sikoreczko „, to się w pale nie mieści !

    Jarkacz, aż tak durnym nie jest , może jest ” walniętym ” , ale
    nie durnym !

    Pozdrowionka

  234. anumlik
    22 listopada o godz. 20:32
    Jak Ty to zaplatasz, zazdroszcze, tez chcialbym tak. Jestes jak Przybora i te jego:
    by *źadz móc wzmóc*

    halenie
    Nie pij wiecej, bo cie zona do domu nie wpusci

  235. @ Kartka
    Paputek Franek podobno Bella Ciao podśpiewuje sobie
    a cappella. Jak byłem dziecięciem płowem, to my na zbiórkach harcerskich śpiewali to tak:
    „Obudziłem się wczesnym rankiem
    Mama ciao, mama ciao, mama ciao, ciao, ciał,
    Obudziłem się wczesnym rankiem,
    A tu cisza, a tu las”
    I za cholery my nie wiedzieli, że to pieśń włoskich antyfaszystowskich partyzantów.
    Twoje zdrowie. Grappą tym razem.

  236. ANCO!!! To działa! Posłuchał i nie poszedł. Cwana gapa.
    A dużo masz tych nalewek? Bo jak nie, to polecimy przez Hamburg. Podobno cynamom, skończył destylacje..Ma moc? cynamonie. Podnosi trochę papę z dachu? Warto mi palto wyciągać z szafy?
    NDG trzeba by zmienić na MDG Międzynarodowy Dzień Golnięcia. Data wyskoczyła przypadkiem.
    Przyszedł mi do głowy OLlWiZ- ol. Organizacja Ludzi lubiących Wypić i Zakąsić- on line.
    Co raz bardziej podoba mi się ten obywatelski dochód.
    Mag
    Ojciec Lewy, w białym habicie i sandałkach, to już całkiem apostoł, jak go widzę. ( a widzę coraz słabiej)
    Przyjdź Ojcze Lewy i nauczaj! Roboty masz, że…..
    Misiaki

  237. @ Lewy
    Przybora to mistrz niedościgły. Jak Osiecka. Potem długo, długo…
    My tu Gospodarzowi niezły wieczorek wspomnień zafundowalim. Pańskie zdrowie, redaktorze.

  238. spoko, spoko Lewy. Niedawno, dostała ode mnie, wymarzone futro i nie odzywa się do mnie już trzeci miesiąc. Nie, żeby jej się nie podobało. Po prostu, taka była umowa.
    Myślicie, że kadett ma jakieś marzenia? Może byśmy się zrzucili?

  239. Adekwatna piosenka… śpiewana była i pewnie nadal jest przy ogniskach i wieczorami, po długiej trasie. Jeden kieliszeczek z uszkiem krążył wśród uczestników…
    http://www.youtube.com/watch?v=kSK5x_qmPw8

    A pod abażurem mojej lampy na biurku, przy komputerze od wczoraj malutki pajączek snuje swoją siatkę na jakieś nieistniejące muszki.
    I co ja mam z nim zrobić?
    Poczekać aż skończy pracę, czy odkurzyć i wysłać do jakiegoś kątka za szafą?
    Właśnie wisi sobie w pół drogi od abażuru do biurka.
    Rozpostarł przednie łapki i trwa zataczając malutkie kółeczka.

  240. anumlik
    22 listopada o godz. 20:47

    I komu przeszkadzało harcerstwo?
    I wymiana międzynarodowa?
    Zamiast harcerzy mamy kiboli….
    Zamienił stryjek siekierkę na kijek…..

    Od Hiszpanów chyba, nauczyłem się
    „Kiedyśmy juz przeszli Ebro”
    A od Włoszek
    „”Bandiera rossa”…..
    http://www.youtube.com/watch?v=hAXoGxLx6yk

    Czasy gdy ludzie umierali dla idei, przeszły.
    Na południe…..
    Żywotni są muzułmanie.
    Reformacja przed nimi.
    I rewolucje…..

  241. halen – 20:51
    A nie mówiłam?
    Najważniejszy jest odpowiedni ton komendy. Ma być stanowczy i wykluczający najmniejszą nawet chęć dyskusji!!!
    A tej nalewki trochę mam 🙂
    Ćzarna porzeczka, dereniówka i mieszanka firmowa —> czarna porzeczka, czarna jagoda, wiśnie i maliny w równych objętościach, zalane czym trzeba, rozprowadzane rumem, słodzone miodem…
    Grzeje w zimowe wieczory, kiedy człowiek szuka sznura, aby się dłużej nie męczyć.

  242. Ferajna z Gnojnej odprawia w najlepsze stypę po Platformie.
    Może przetrzeźwieją z lekka trzeźwieją ochlaptusy i ich żeńskie towarzystwo, jak się wsłuchają

  243. cynamonku,
    Przeca ja drwie sobie okrutnie z tegoTomka, a Ty na serio się bierzesz moje preferencje?
    Musi „śliczny” jest, skoro baby na niego jakieś leciały.
    Powiem ci uczciwie, że jak wlosy ma umyte i dopóki buzi nie otworzy, to nawet obleci.
    Zresztą nie takich tytanów intelektu i urody Kaczor wynosił.
    A Ziobro? Toż oni z Hofmanem podobni. Ten sam typ urody, przerośniętych ministrantów, o buziach gładkich jak pupcia noworodka, obleśnych usteczkach itd.
    Przynajmniej ja tak ich obieram. I tu się akurat zgadzam z Marią Czubaszek, która zawsze mówiła o byłym rzeczniku – śliczny Hofmanek

  244. Nie wiem czy to jakiś ” Dzień Narąbania ” na blogu , ale przez monitor sączą mi się promile i procenty !
    Natomiast sam felieton Daniela Passenta, daje już wiele do myślenia,
    w sprawie ” celowego ” użycia cukru :

    ” 21.11.2013
    czwartek
    Mieszanie bez cukru
    Daniel Passent
    Długo zapowiadana rekonstrukcja rządu nie wywołuje entuzjazmu. Dużo mieszania, a mało cukru. Termin jej przeprowadzenia świadczy o sprawczym i niekoniecznie dobrym wpływie mediów. ..”

    Panie Danielu, o ile w ” mieszaniu słodkości „, cukier można
    zastąpić sacharyną lub innymi słodzikami, to w kwestii pędzenia
    bimbru, przez partie różne i różnorakie, cukru zastąpić się nie da.
    Drożdże + cukier + jakieś ziarno, daje tak zwany ” zacier ” na
    produkt oczekiwany. Sam tego nie robiłem ( o, jam głupi !), ale
    z wielu przekazów wiem na pewno.

    Herbatę czy też kawę też można bez cukru pić ( zboczenie w mojej
    prywatnej skali od 1 do 100, rzędu 98 – 99 %).

    Polskie ” bimbrownictwo polityczne ” jest nieporównywalne z
    żadnym krajem tzw. ” demokratycznego świata „.
    W Polsce, każdy kto tylko chce, pędzi swój ” bimber polityczny „,
    na własną modłę i wedle własnych potrzeb.
    Co z tego wynika, widzimy w obradach, głosowaniach Sejmu.
    Stajemy się (my jako Polacy) nie tylko skansenem Europy, ale
    również jej pośmiewiskiem.
    Takiego ” capstrzyku ” jak polski Sejm, nikt w Europie nie jest
    w stanie zapewnić ( mam na myśli UE, bo bardziej na wschód
    od rzeki Bug, są jeszcze lepsi ” mistrze, ponad mistrzami ” – ot,
    choćby Ukraina).

    Na mój chłopski rozum, nie sztuką jest rozpuścić cukier w szklance
    herbaty czy też kawy. Sztuką jest przydatność tego cukru, w tym
    co pijemy.

    Można obie substancje, pić na gorzko. O.k. rzecz gustu i smaku.
    Tyle że spójność Unii Europejskiej ” na gorzko ” – jakoś mi nie
    smakuje.

    Pozdrowionka.

  245. @Wiesku
    Nostalgiku.Myslisz, ze muzulmanie siedza przy ognisku i spiewaja mama ciao, a my tacy wypaleni ? Ze kibole u nas ? Moze by tak wziac ich za morde, tak jak za morde biora muzulmanow albo nawiedzeni fundamentalisci albo cyniczni dyktatorzy ? Kogo wolalbys u nas ? Bo ten kosciol to spoczal na zlocie i majbachach i ani mu w glowie wciskac myslacym owieczka, ze czeka je w raju 77 jurnych baranow. Glupie owieczki wierza w Jana Pawla i w Rydzyka . Dziwna ta nasza religi , gdzie pan Bog znikl za blogoslowionymi, gdzie kleka sie przed facetem, ktory zmarl, bo wszystkich nas to czeka.Moze jednak kult Lecha Wawelskiego. Musimy poszukac jakiegos Allaha, zeby spiewac bubliczki i zeby bylo tak jak dawniej.
    ech, ide spac, bo to pijanstwo na blogu to nie w moim wieku.
    ddoobbrraannoocc

  246. Oho,
    kadett wychynął z jakiejś mrocznej jamy
    – groźny, zwarty, gotowy i trzeźwy!
    Ciekawe, czy ta pieczara mieści się gdzieś w katakumbach na Nowogrodzkiej, czy na Lisa Kuli.
    I czy na pewno jest trzeźwy, bo chłopcy gwardziści za kołnierz nie wylewają, jak nie przymierzjąc Hohman, czy były już PIS-owiec -Wipler. I to nie w wirtalu.

  247. Robert Winnicki po pijanemu wskoczył do morza w nocy, czego skutkiem było poparzenie go przez meduzy czy coś podobnego, w środku nocy karetka pogotowia musiała odwieźć go do szpitala – napisała w swym oświadczeniu dyrekcja USOPAŁ, organizacji polonijnego milionera Jana Kobylańskiego, krytykując zachowanie działaczy, którzy przyjechali świętować jej XX-lecie.
    http://polska.newsweek.pl/robert-winnicki-i-patriotyczne-awantury-na-zebraniu-unii-stowarzyszen-i-organizacji-polskich-ameryki-lacinskiej-jana-kobylanskiego-na-newsweek-pl,artykuly,275350,1.html
    ================

    Też polecę wierszem, skoro taka ładna fotografia……

    „I pod tym właśnie krzyżem
    pod tym polskim znakiem
    Polska będzie Polską
    a Polak- pijakiem”……..

    Brawa dla PATRIOTÓW!!!
    Po demolce na Cyprze, demolka w Urugwaju chyba.
    Niosą POLSKOŚĆ w najdalsze zakamarki Ziemi…….

  248. Jeszcze na chwile zajrzalem i Cynamon cos o bimbrze. Jaka ja mialem aparature !
    To byl stradiwarius bimbrownictwa. Szklana kolba, szklana wezownica, wszystkie rurki szklane.
    Kadetcie gdybys mial takie urzadzenia to bylbys normalnym czlowiekiem. Niestety za pozno dla ciebie.

  249. Lewy
    22 listopada o godz. 21:27

    Problem z Muzułmanami jest jeden.
    Oni robią to na TRZEŹWO!!!!
    Kozietulski na rauszu zdolny był do czynów wielkich.
    Assasin na haju, również…….

  250. Hofman zostal zawieszony jako czlonek klubu, nie jest rzecznikiem PiS ani szefem regionu.
    Ten posel opozycji bedzie odpowiadal albo nie za niezgloszenie 100 tysiecy.

    Podobno wszyscy w PiS sie ciesza…

    Tymczasem wychodza na jaw nowe szczegolu korupcji w szeregach wladzy – przetargi na 1.5 miliarda (!) zlotych.
    Moze byc umoczony i odstrzelony Schetyna.
    Narazie 38 osob zatrzymanych!

    Hofman to drobiazdzek – ale jezeli mamy byc powodem do radosci w szeregach PO-parancow (I PiS-u ….) to niech bedzie.

  251. mag
    22 listopada o godz. 21:22

    Moja Ty ” sikoreczko „, przeca ja od początku wiedziałem, o co
    Tobie chodzi !
    To była tylko taka dużo znacząca prowokacja !
    Chciałem tylko sprowokować Twoją odpowiedż , i to mi się w
    pełni udało !
    Maryśka Karolak, de domo Czubaszek, świetnie podsumowywała
    ” narcyza ” Hofmana, szczególnie w ” Szkle kontaktowym „.
    Kriszna hare, hare Kriszna ! Ona jak do tej pory była najlepsza !
    Oczywiście , każdy z nas tu blogerów, mógłby go podsumować
    jeszcze ” dogłębniej „, ale nie mamy takiego ” przebicia medialnego”
    jak Maria Czubaszek.
    O ile dobrze pamiętam, była Ona gotowa A.H. zaadoptować. !

    @ Mag, powiem Ci tak całkiem szczerze: jak ja bym miał płeć
    żeńską , (na szczęście nie mam !) , to obydwu omijałbym na kilometr !
    Ale kto was ” baby ” zrozumie ?
    Nie bzdycz się na mnie – takie spostrzeżenia ma tzw. ” ogół „.

    Serdeczności, i całuski dla pierwszej sikorki świata i …

    Pozdrowionka.

  252. Lewy – 21:32
    W latach słusznie minionych w mojej rodzinie też byli mistrzowie popędzacze.
    Wyrób był wcale wcale… nie to, co spirytus Royal!
    Robiło się też wyśmienite wino z dzikiej róży. Wspaniałe! a przepędzone!!!

  253. Falicz wzniósł toast zajzajerem. Niektórzy, jak widzę, już pod stołem. No to, na pożegnanie, z podziękowaniem za zacne przyjęcie, pozwolę sobie wznieść toast rdestóweczką, wlaną w stary kieliszeczek klasycznego limeryka:

    Handzlik, rębacz przodowy z Wefollow
    Z akcentem śląskim aż po brzegi naloł
    Rdestóweczki
    Zacnej z beczki
    Toastu wznieść nie zdołał akcent go uwaloł

  254. anumlik
    „Obudziłem sie wczesnym rankiem….
    mama ciao, mama ciao…”
    No coś takiego! A ja śpiewalam tę radosną faszystowską piosenkę na koloniach za głębokiej komuny.
    Oczywiście nie piliśmy grappy, ale maszerowaliśmy dziarsko po lesie.

  255. Angielski pisarz Aldous Huxley zmarł 50 lat temu. Oprócz Georga Orwella był najsławniejszym antyutopistą świata, propagatorem LSD
    http://kultura.newsweek.pl/50-lat-temu-zmarl-aldous-huxley-autor-nowego-wspanialego-swiata-na-newsweek-pl,artykuly,275261,1.html
    ================

    Wychylę kufelek na cześć geniusza……

    Panie Falicz.
    Przy przekrętach styropianowców, Rywin wygląda na wcielenie niewinności…..
    Tym bardziej, że jako PRYWATNA osoba, przyszedł do prywatnego Michnika.
    Tu mamy do czynienia z URZĘDNIKAMI.

    Nawiasem mówiąc, nie rozumiem logiki.
    Ściga się kioskarke za paragon na cztery grosze, babcię za gałąź z lasu za złotych 17, kelnerkę za złotówkę należną od ubikacji, a tu kwota
    320 000 okazuje sie nieznaczną……
    Ścigamy słabych, bezbronnych, niezaradnych, tuzów nie ruszamy, chyba że to POLITYCZNIE korzystne?
    Państwo PRAWA…..kiedy i czy?
    Kiedykolwiek……

  256. Andrzejku, masz tam pod ręka, choć jakiego fostera? Golniesz sobie z nami? Może Ci napinka przejdzie…
    Twoje zdrowie

  257. Wymówka złotoustego agenta Tomka
    Poseł PiS – agent Tomek zagapił się i swoim porsche wjechał w tył golfa. Zdarzyło się – stłuczka.
    Tłumaczenie kierowcy, jakim się popisał dla mediów, jest rzadko spotykaną mieszanką obłudy, politykierstwa, skalkulowanej wierności, faryzejskiej troski o umęczoną ojczyznę, przerabiania porażki na zwycięstwo, pozytywnej inkryminacji skierowanej do samego siebie, że dech zapiera:

    – Zapatrzyłem się, zamyśliłem, zagapiłem. Bo dzisiejsze wydarzenia polityczne, o tak ogromnej skali korupcji, w naszym kraju spowodowały, że bardzo o tym myślałem. O stanie naszego państwa. I ten obraz był tak przerażający, że dojeżdżając do świateł uderzyłem w tył samochodu.- tak oświadczył na gorąco złotousty Tomek

    Po prostu perełka, diament pierwszej wody, kooh-i-noor kajania się. Pozostanie na zawsze w annałach drogówki i długo nie będzie przebity.
    Pzdr, TJ

  258. Idąc śladami anumlika, na dobranoc proponuję filiżankę herbaty, najlepiej zaparzonej tradycyjnie w czajniczku.
    Jako załącznik załączam tez z klasyki limeryk brytyjski
    Pewien pan w Tasmanii
    dzieckiem w kołysce wpadł w czajnik
    a że rósł wszerz i wzdluż
    nie wydostał się już
    i tak został w czajniku w Tasmanii.

  259. Dziwne, bo ja cukru w ogóle nie czuję.

  260. halen
    22 listopada o godz. 21:00

    ” spoko, spoko Lewy.
    Myślicie, że kadett ma jakieś marzenia? Może byśmy się zrzucili? ”

    @halen, ja też się chętnie zrzucę, ale jak można się zrzucać na
    pustkę ?
    To tak jakbyś naszą planetę Ziemią zwaną, wpychał na siłę do
    tzw. ” czarnej dziury ” !

    Jam nie ekonom, ale głos wewnętrzny mi podpowiada, że lepiej
    otworzyć okno, wyrzucić EUR, dolary , funty i złotówki przez to
    otwarte okno na ulicę, niżli wspierać ogniomistrza kadetta.

    Skorzystają przynajmniej ludzie, których nie stać na internet.

    Pozdrowionka.

  261. U mnie cukier jest tylko dla gości i to niektórych, bo większość, jako i ja nie słodzi kawy ani herbaty. Cukierniczka u mnie obowiązkowo z przykrywką, żeby się cukier nie zakurzył. I tak mam od czasów jeszcze sprzed matury.
    Jak można słodką herbatą popić kanapkę z szynką?
    To się w głowie nie mieści.

  262. Tandeta, mielizna i dziargane bzdeciarstwo

  263. Polacy, wbrew panującym stereotypom, piją raczej skromnie. Nie są nawet w czołówce europejskich państw z największym spożyciem alkoholu na osobę. Według danych WHO z 2012 roku, to Mołdawia wiedzie prym, a za nią plasują się Czechy i Węgry. My znajdujemy się dopiero na dziewiętnastym miejscu. Nieprawdopodobne? A jednak. Wbrew wszelkiej logice, zdrowemu rozsądkowi i patriotycznym powinnościom nie trafiliśmy do pierwszej dziesiątki
    http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/680633,pijany-jak-posel.html
    ==================

    Za to polscy politycy plasują się chyba w czołówce……
    Choć niemieccy biskupi bywają nieźli…..

    Ps.
    Jak to bedzie- pani biskup?
    Biskupa?
    Przewielebna?
    Jakieś frywolne skojarzenia na tej kanwie……

  264. Staruszek
    Nocne czytanie. Dziś o wolności. Z Bukowskyego.

    „pił wino przez całą noc w noc
    28-ego i wciąż o niej myślał:
    o tym jak chodziła i mówiła i kochała się
    o tym jak opowiadała mu o rzeczach które wydawały się
    prawdziwe a było odwrotnie, i znał kolor jej każdej
    sukienki
    i jej butów – znał kształt i wysokość
    każdego obcasa
    podobnie nogi ułożonej w bucie.

    i znów jej nie było kiedy przyszedł do domu, i
    znów wróciłaby z dziwnym zapachem na sobie,
    i tak było
    przyszła o 3 nad ranem
    brudna jak prosie ryjące w gnoju
    i
    wyciągnął rzeźniczy nóz
    i ona krzyknęła
    cofając się do ściany pokoju
    wciąż jakoś ładna
    pomimo smrodu jej miłości
    i on dokończył szklankę wina.

    ta żółta sukienka
    jego ulubiona
    i ona znów krzyknęła.

    i podniósł nóż
    i odpiął pasek
    i zerwał z siebie przed nią ubranie
    i odciął sobie jaja.

    niósł je w dłoniach
    jak morele
    i spuścił je do
    klozetu
    i ona dalej wrzeszczała
    kiedy w pokoju zrobiło się czerwono

    i usiadł trzymając 3 ręczniki
    między nogami
    mając gdzieś czy odejdzie czy
    zostanie
    czy nosi na sobie żółtą czy zieloną czy
    też żadną.

    i jedną ręką trzymając i drugą
    podniósł i polał sobie
    kolejną szklankę wina.”

    Pozdrawiam

  265. W tym samym klimacie, @Kartko:

    PIOSENKA Z NAJWYŻSZEJ WIEŻY

    „Piersi przekłute drutem do robótek
    Ma moja żona I ciągle jej rad
    I wciąż jej krwawe ciało wielbi kat
    Kuchennym nożem biodra grubo struże

    I parzy stopy i opala łydki
    Wyłuskał jabłka z kolan Żyły z ud
    Teraz otworzył krzywym cięciem brzuch
    I na widelec ponawijał kiszki

    I szuka dalej Wymacawszy odkrył
    Kość ogonową i odrąbał ją
    I nożyczkami od naskórków srom
    Wypreparował I wyłupił oczy

    I przez maszynkę do mielenia mięsa
    Przepuszcza oba pośladki I krew
    Wiadomo po co rozciera na szkle
    I każdy włos jej na czworo rozszczepia

    Bo ciągle wierzy że przecież odnajdzie
    Takim cierpliwym oprawcą któż by
    Inny jak tylko poeta mógł być

    Znam go Nazywa się Rafał Wojaczek”

    Dobranoc

  266. halen
    22 listopada o godz. 21:56

    ” Andrzejku, masz tam pod ręka, choć jakiego fostera? Golniesz sobie z nami? Może Ci napinka przejdzie…
    Twoje zdrowie… ”

    Air Force nigdy sobie na nie ” golgnięcie ” nie pozwoli, wpływ do jamy ustnej@ A.F.,
    poprzez gardło, płynów wysoce procentowych , jest dla takich osobników, wysoce zabroniony, Halen !
    Równy karze śmierci .

    Tak samo jak Air Flying !

    To są ludzie bardzo zdyscyplinowani i bardzo prężni w zdobywaniu
    pieniądzorów. A procenty, absolutnie im nie służą .
    Na próżno liczysz na szansę.

    Pozdrowionka.

  267. Hofman nie zglosil 100 tysiecy pozyczki bo sie wstydzil.
    Pieniadze byly na operacje powiekszenia czlonka.

    Coz moglby zalatwic posel opozycji – autograf prezesa?

    Co innego osoba pelniaca wysokie stanowisko w administracji publicznej.
    Np. szef resortu obracajacego miliardami – przyjmujacy prezenty od biznesmenow.

    Jak sie czuje Sikorski odpowiedzialny za swoj resort od 6 lat – reort co sam musial przyznac przezarty rakiem korupcji.

    Nie ma zadnego porownania miedzy Hofmanem i rzadzaca klika PO.

  268. anumlik
    22 listopada o godz. 22:32

    A może starczy tej ” częstochowskiej poezji i przejdziemy
    na konkrety ?

    Pozdrowionka.

  269. Anumlik

    Tak, oba wiersze są deliryczne. Obaj autorzy ostro pili. Z tym, że ten moj, w odróżnieniu od Twojego, dożył pijąc późnej starości.
    http://www.youtube.com/watch?v=lAhrr7JNlhk

    Dobranoc

  270. Dobre Andrzeju, z tym Adamem H. naprawdę dobre. A od kogo? Też się wstydzi? A jak tam agent Tomek? Dwa lata posłem, wcześniej agencik z 4- ma tys. uposażenia i porsche jeździ? A jak reszta Twoich złodziei? I to nie mają jeszcze władzy. Myślisz, że nikt inny jak tylko Ty, tak nie potrafi pusto prawdolić?

  271. Lewy
    22 listopada o godz. 21:32
    Szklana kolba, szklana wezownica, wszystkie rurki szklane.
    …………………………………………………………………………………………..
    Onego czasu używałem kolumny Vigreux. Po dwu-,trzykrotnej rektyfikacji do kolby odbiorczej ściekał „szatan” – spirytus klasy 1A ;-).

  272. Obiecałem się nie powtarzać.

    Ale dla Zlatego Bażanta i Becherovki zrobię wyjątek.

    Nikt nie podjął wątku walki schetynowej prowincji nadodrzańskiej z wystawnością metropolitalnej protasiwiczówki.

    No to o aferze komputaryzacji urzędów.
    W tle jest walka nowych ubeków ze starymi ubekami.
    Może Chińczycy kontynentalni walczą s Chińczykami tajwańskimi i obie grupy producenckie komputerów zaczęly popełniać błędy niedyskrecji? Urzędy muszą być skomputeryzowane!

    Jedni dawali lewą kasę, za podsłuch Prawdziwków, a drudzy jeszcze większą lewą kasę za podsłuch POmrocznych?

    Gdyby młodzi prowincjusze zechcieli z ciekawości Was poczytać, to poczuliby się na jak na przyjęciu imienninowym prezesa Klubu Seniorów.

    Nowocześni młodzi Polacy pijają piwa z niszowych małych browarów, ktorych jest dziś więcej niż liczba różnych nicków gości tego bloga liczonych od chwili jego powstania …

  273. Nuda. No to fragmencik samouczka na wieczorne czytanie – Protokół nr 7 (wyjątki):

    „CEL WZMOZONYCH ZBROJEN
    Wzmożenie zbrojeń, zwiększenie składu osobistego policji są nieodzownymi dopełnieniami planów wyżej wymienionych. Niezbędne jest doprowadzenie do tego, żeby poza nami, istniały we wszystkich państwach, tylko masy proletariatu, garść oddanych nam milionerów, policjanci i żołnierze.

    FERMENT, WASNIE I NIEZGODA NA CALYM SWIECIE
    W całej Europie, a przy jej stosunkach i na innych ladach również winniśmy wywołać ferment, waśnie i niezgodę. Wypływa z tego zysk podwójny: po pierwsze utrzymujemy w respekcie wszystkie kraje. Wiadome, ze od woli naszej zależy wywołać zaburzenia, lub zaprowadzić lad. Wszystkie te kraje już przyzwyczaiły się do uważania nas za ucisk niezbędny. Po drugie:- przy pomocy intryg splączemy nici leczące nas z rządami wszystkich państw za pomocą polityki, traktatów ekonomicznych lub zobowiązań pieniężnych. Aby osiągnąć cel powyższy, musimy uzbroić się w wielki spryt w czasie układania i zawierania umów, lecz w dziedzinie tego, co nazywa się jeżykiem urzędowym będziemy zachowywali taktykę wręcz odmienna; będziemy udawali uczciwych i ustępliwych. W ten sposób narody i rządy gojów, których nauczyliśmy patrzenia tylko na stronę zewnętrzna tego, co im proponujemy, będą nas uważały za dobroczyńców i zbawców rodzaju ludzkiego.

    UKRÓCENIE PRZY POMOCY WOJEN I WOJNY POWSZECHNEJ
    Na każdy objaw przeciwdziałania musimy mieć możność wywołania wojny z sąsiadami w tym kraju, który ośmieli się sprzeciwiać naszym planom. W wypadku kiedy i sąsiedzi ci postanowią działać zbiorowo – przeciwko nam, musimy odeprzeć atak podobny przy pomocy wojny powszechnej.

    TAJEMNICA JAKO CZYNNIK POWODZENIA W POLITYCE
    Głównym czynnikiem powodzenia w polityce jest tajność jej zamierzeń: słowa nie powinny być zgodne z działaniami dyplomaty. Do czynności pożytecznych dla naszego obszernego planu, bliskiego już upragnionego końca, winniśmy zmuszać rządy gojów przy pomocy rzekomo opinii publicznej, urobionej w tajemnicy przez nas za pośrednictwem tak zwanego „”wielkiego mocarstwa” czyli prasy, pozostającej, z małymi wyjątkami, z których liczyć się nie warto, – całkowicie w naszych rękach.

    ARMATY AMERYKANSKIE, CHINSKIE I JAPONSKIE
    Jednym słowem, aby streścić nasz system ukrócenia rządów w Europie, poszczególnym rządom pokażemy sile nasza przy pomocy zamachów, czyli terroru, wszystkim zaś, jeśli dopuścimy do powstania przeciwko nam, odpowiemy armatami amerykańskimi, chińskimi lub japońskimi.

    PROTOKÓL No. 8 (wyjątki)

    DWUZNACZNE KORZYSTANIE Z KODEKSU PRAW

    Musimy zapewnić sobie wszelkie środki, których przeciwnicy mogliby użyć przeciwko nam. będziemy musieli w subtelnościach i kruczkach słownika prawnego wyszukać usprawiedliwienia w tych wypadkach, kiedy będziemy uważali za odpowiednie powziąć decyzje, mogące wydać się zbyt śmiałymi lub niesprawiedliwymi, bowiem jest rzeczą ważną ujęcie decyzji tych w takie wyrażenia, któreby miały pozór wyższych przepisów moralnych.

    WSPÓLPRACOWNICY TAJNEGO RZĄU ŻYDOWSKIEGO
    Rząd nasz winien otoczyć się wszelkimi silami cywilizacji, wśród których będzie musiał działać, to tez otoczy się publicystami, prawnikami, praktycznymi administratorami, dyplomatami i wreszcie ludźmi, przygotowanymi przez specjalne wychowanie nadkształcące w naszych szkołach specjalnych.

    SZKOLY SPECJALNE I WYCHOWANIE NADKSZTALCACE
    Ludzie ci będą znali wszystkie tajemnice bytu społecznego, będą znali wszystkie języki, złożone z politycznych zgłosek i wyrazów, będą znali podkład natury ludzkiej, jej struny najwrażliwsze, na których będą musieli umieć grać. Struny te — to ustrój umysłów gojów, i ich tendencje, braki wady i zalety, właściwości klas i stanów. Rzecz zrozumiała, że współpracownicy genialni naszej władzy, o których mowa, nie będą wzięci z pośród gojów, którzy przywykli do wykonywania swej pracy administracyjnej, nie dbając o to, co należy przez nią osiągnąć, nie myśląc o tym, na co się ona zdała. Administratorzy gojów podpisują papiery, nie przeczytawszy ich, pracują zaś w urzędach dla zysku lub powodowani ambicja

    EKONOMISCI I MILIONERZY
    Otaczamy nasz rząd, całym szlabanem ekonomistów. Oto dlaczego nauki ekonomiczne stanowią główny przedmiot wykładów dla Żydów. będzie nas okrążała cala plejada bankierów, przemysłowców i kapitalistów, a przede wszystkim milionerów, bowiem w istocie wszystko będą rozstrzygały cyfry.

    KOMU POWIERZAC STANOWISKA ODPOWIEDZIALNE W RZĄDZIE
    Tymczasem póki, jeszcze nie jest bezpiecznie powierzać stanowiska odpowiedzialne braciom naszym, żydom, będziemy obsadzali je przez ludzi, których przeszłość i charakter wykopały przepaść miedzy nimi a ludami, i którzy w razie oporności naszym wskazaniom, będą musieli oczekiwać sadu, albo wygnania. Wobec tego będą bronili spraw naszych do ostatecznego tchu.”

  274. Pewien sekciarz tak się sprotokólił, że nie daje blogowiczom luli. Wyjaśnienia pewne jak koniec świata podaje nam stróż prawdy, słuszniak, brat-łata.
    Nasze ci są one te protokóły, nie będą zaprzeczacze, żadne tam skuły masońską prawdą mózgów nam truły.
    Kur zaczyna piać, pora iść spać. Ach te protokóły, przyjemna nowina, lampeczkę wina trza w gardełko wlać.
    Pzdr, TJ

  275. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Kartka z podróży
    22 listopada o godz. 20:10

    Oby nam tak było ! … (!?) – jezeli juz … razem

    https://www.youtube.com/watch?v=WqmC4ZTV-o0

  276. Michaś
    na premiera i prezydenda w jednym!
    Życzę miłych snów o Polsce od morza do morza, od dolin do gór i chmur po Kosmos, panie dzieju! Z bożą pomocą, ma się rozumieć.
    Wolnej od żydów, lewaków, liberałów, ateistów, feministek, no i – oczywiście – lemingów, pedałow, lesbijek i cyklistów.
    Acha, zapmniałam o nielicznych (jeszcze! ale kto wie, jak długo?!) Murzynach, Turkach, Arabach i rozmaitych „żółtkach”.
    Jeśli kogoś pominęłam, to Michaś będzie wiedział kogo i doda do ogólnego rachunku.

  277. 22 listopada Narodowym Dniem Golnięcia (sobie)?

    Może i tak. To całkiem dobry dzień.
    Dwie dwójki, dwie jedynki – od urodzenia lubię tę datę;)
    Też siedzę, na zakończenie, z lampką pod lampką.

    PS. Czy ktoś zwrócił uwagę na ramówkę TVP1?
    Nie ma to jak w wieczór rozpoczynający, hurra, weekend!, usiąść na kanapie z browarkiem i po całym tygodniu odprężyć się oglądając „Marię z Nazaretu” Cool!

  278. La Boga!
    Zapomniałam wymienić masonów! TeJot mi przypomniał.
    Dobrej nocy TeJocie

  279. http://pogoda.wp.pl/kat,1034985,title,Czeka-nas-zima-stulecia-Rosjanie-nie-maja-watpliwosci,wid,15993414,wiadomosc.html?ticaid=1118bc

    Dylemat.

    Amerykanie twierdza ze w tym roku zima bedzie bardzo lagodna
    co by mi pasowalo a Rosjanie wprost przeciwnie ze bedzie zima stulecia.
    Komu tu wierzyc ? chyba jednak postawie na Rosjan i moja pielgrzymka
    do grobu wodza rewolucji towarzysza Vladimira Iljicza Uljanowa Lenina
    w tym roku sie nie odbedzie, nad czym bardzo boleje.

  280. TJ

    Co tam panie w Częstochowie?

    mag

    Bardzo dziękuję za życzenia – to byłaby piękna Polska od morza, do morza. Niewykluczone, że znowu będzie, jak się wypiszemy z Unii kłamców, otwarcie posługujących się szantażem oraz przekupstwem. A propos, kto płacił Kwaśniewskiemu za samoloty na Ukrainę, noclegi, wyżerkę, filipińskie napoje i zakąski? Na czyj koszt hańbił tam porządnych Europejczyków swoim bezwstydem? Spodziewam się, że na koszt UE, czyli na nasz koszt.

    Powinniśmy stworzyć Unię Słowiańską z Ukrainą, Litwą, Białorusią, Rumunią, Bułgarią, z bratankami Węgrami, Macedończykami, byłą Jugosławią, unię sięgającą do dwóch nawet mórz i nad Balaton.

    Trochę przesadziłaś – cykliści generalnie są w porządku. Taki żart. A masoni to rzeczywiście bezmyślna zakała ludzkości, stare chłopy (i baby!) w fartuszkach – cyrk.

  281. No i jak pięknie doszliśmy na blogu do consensus w jakiejś sprawie!
    Tak więc, proszę wszystkich o zapisanie sobie tej historycznej już daty 22 11 2013 w swoich kalendarzach. A za niecały roczek, będziemy obchodzić, okrągła pierwszą rocznice, tego wzniosłego wydarzenia.
    NDG-naszym świętem! Duch patriotyczny w Narodzie, nie zaniknie!
    No to zrobiłem się na cacy..

  282. Co za niezwykly zbieg okolicznosci….
    Sprawdzenia zeznan dochodowych poslow odbywa sie co roku.
    A tu nagle mamy afere Hofmana, ktora „zbiegla” sie czasowo z Nowakiem i gigantycznymi przekretami miedzy innymi w Ministerstwie Spraw Wewnetrznych ktore ma dbac o poszanowanie prawa! DWA MILIARDY !

    Okazuje sie, ze Schetyna prosil CBA o nadzorowanie przetargow – jak to CBA to robilo skoro wlasnie teraz gdy Tusk chce wyciac ludzi Schetyny odkrylo przekrety w przetargach , ktore mialo nadzorowac i kontrolowac gdy sie odbywaly? – tylko Bog i Tusk racza wiedziec.

    Wszystko to wytwarza straszny smrod gdzie sluzby i aparat panstwowy sa rozgrywane dla celow partyjnych juz nawet nie zachowujac pozorow niezaleznosci.

    Poniewaz Schetyna ma duzo hakow na kolegow i i frakcje Tuska postanowiono wlasnie teraz po odkryciu korupcji wsrod ludzi Protasiewicza uzyc CBA by go zalatwic i uciszyc.

    Ze „wszyscy kradna” wiec jest 1:1…ma pokazac casus Hofmana.
    PO wrocilo do tych samych metod, ktorymi wykosili Cimoszewicza.

  283. Zeby nie bylo watpliwosci i przeklaman.

    Hofman nie jest oskarzony o ukrywanie dochodow ale o niezaplacenie podatku od pozyczki.

  284. Czarny, lśniący Gawron znowu nadaje.
    Już się widać pozbierał i przeszedł do ataku.
    Powodzenia!
    Ćwir, ćwir! Tirli, tirli!

  285. … o wszystkim będą rozstrzygały cyfry, 5, 8, 13, 34 … dodatkowa 22 …
    A kto jest większym prognostygitatorem – KzP czy AF?
    Nieważne o co Hofman jest oskarżony, zadziwiające jest to, ze ten pan już nikogo nie oskarża.

    NDG:
    Bovin Vranec 2010 jest winem złożonym, lecz nie całkiem jeszcze ułożonym – może poleżeć 5, kto wie, może i 6 lat, intrygujące jest na wstępie, mam na myśli nos, i z każdym „dalszym krokiem” jest coraz ciekawiej, moim zdaniem wino dobrze się komponuje z naczosnkowaną giczą baranią, może nawet z ossobuco, i ojczysty gruby popieprzony schaboszczak też dotrzyma kroku.

  286. Lewy kulego,wy tak duzo tego swego due rhone ni pijta bo nom sie
    tych Falicow na rozmnozo i trzeba bydzie w te cosy w dyrdy z tego
    bloga za jasnom gwintom ucikac.

  287. Andrzej Falicz – 1:13

    Hofman nie jest oskarzony o ukrywanie dochodow ale o niezaplacenie podatku od pozyczki

    Tum cię czekał z mokrą ścierką!!!

    Za taki drobiazg, jak niezapłacenie podatków zakończył karierę niejaki Al Capone…
    Bo to jest elementarna zasada, że od pożyczki należy się podatek.
    Żarcie chochlą jest zarówno niezdrowe, jak też paskudnie wygląda, a już szczególnie paskudnie, kiedy żarłok pozuje na eleganta w modnym garniturku, z puderniczką w kieszonce i poucza gawiedź o obowiązkowej czystości i coś tam plecie co i raz o jakiejś tam żonie Cezara.
    Dla mnie jest nieistotne, czy taki goguś kłamie z lewych, czy też prawych, albo też szczytowo patriotycznych pozycji.
    Bo on po prostu kłamie, kręci, kradnie i na dodatek uważa, że mu się należy WIĘCEJ!!! niż byle komu, co się na szczyt nie wdrapał.
    Mam nadzieję, że i ten z włosami na żel bezczelny prosty tutek też się doczeka właściwej oceny i rozliczenia.

  288. http://wyborcza.pl/1,75478,15001482,_Gazeta_Wyborcza__ujawnia_wazny_dowod_kontrwywiadu.html#BoxSlotII3img

    W Misterstwie Obrony tez przewaly..
    W Ministerstwie Spraw Wenetrznych najwieksza afera III RP.
    Ministerstwo Spraw Zagranicznych wedlug bezradnego szefa przezarte rakiem korupcji.

    Ale nic to – Hofman nie zaplacil podatku od pozyczki wiec PO moze byc spokojne…

    Dzis Tusk wyglosi kolejne z niezliczonych najwazniejszych przemowien i najnowszych nowych otwarc.

    Gdyby mielenie jezorem dawalo efekty Tusk dawno osiagnalby w Polsce druga Szwajcarie.

    Kto sie tym razem da nabrac na nowa energie wypalonego premiera i nowe otwarcie i kto pamieto to z przed roku…
    KRA KRA KRA !!!

  289. Dowalom Hofmanowi domiar z odsetkami i bedzie po barszczu.

    Przeciez mogl wygrac w kasynie… jak byly lider warszawskiej PO
    Piskorski.

    Hofman powinien poradzic sie cwaniakow z Platformy jak sie pierze lewa kase.

  290. No prosz·e Anca-Nela pierwsza sie zerwala, ani sladu kaca. Ja drugi.
    Poniewaz pierwszy spadlem pod stol(Ta swinia kadett musial wypaplac), wiec nie bylem swiadkiem wejscia do lokalu Jedrka F(nazwisko znane redakcji) i Michasia(zdrobniale Misia)
    Towarzystwo urzniete, a trzezwy Jedrek tlumaczy zgodnie z wytyczna Brudzinskiego, ze 100 tys Hofmana to przykrywka sluzaca do przykrycia. W takim stanie upojenia nikt jakos nie percepowal przenikliwego spostrzezenia Jedrka o przykrywce sluzacej do przykrycia nikt nie uszanowal jego analizy, a moze syntezy ?
    A potem Misiu odkryl rewelacyjnie, ze kazdy rzad otacza sie ekonomistami, wiec wsyscy Zydzi studiuja ekonomie, zeby potem otaczac kazdy rzad. Gdyby rzady byly otaczana przez drwali, to oczywiscie przebiegle Zydy studiowalyby drwalstwo.
    No to tyle po pierwszej kawie.

  291. Lewy!
    Ja już po śniadaniu i kawie – bez cukru, ale za to ze śmietanką.
    Wkłądam strój roboczy i z grabkami do ogródka!
    Jak się ma moje lata, to już człowieka na porządnego kaca po prostu nie stać.
    Ale wspomnienia mam…

  292. P.S.
    Że też ty, po tak cudownym wieczorze masz siłę na czytanie i w dodatku jeszcze komentowanie michałków Michasia…
    Hej młdość, młodość… choćby i druga 😉

  293. W czasie nocnej, blogowej libacji wyszedłem na chwilę portal Dziennika Gazety Prawnej by zaczerpnąć świeżego powietrza.
    A tam ciekawy tekst.
    Ministerstwo tzw pracy i polityki społecznej nerwowo zdementowało informację o tym jakoby zamierzało prawnie zagwarantować milionom wyzyskiwanej czerni roboczej minimalną stawkę na godzinę w wysokości 10 złotych. Jak zrozumiałem mimoza Kosiniak Kamysz ośmielony rozmachem „rekonstrukcji” na wyrost chlapnął tę propozycję Wyborczej. Ale szybko postawiono go na baczność i odszczekał na boku to co wcześniej tryumfalnie obwieścił. Trudno się dziwić. Dziewczyny i chłopaki z PO o których z taką czułością pisze J.Pokorny wiele mogą znieść ale nie 10 złotych płaconych swoim pracownikom. Takie naruszenie wolności gospodarowania głowie się nie mieści przecież!
    W Dzienniku odstąpienie od minimalnej stawki godzinowej uzasadniała jakaś pożyteczna idiotka z ekonomicznego fakultetu państwowej uczelni. Jej zdaniem stawka minimalna w takiej wysokości utrudniłaby mozliwość dorabiania na piwo jej studentom.
    Tak więc jako jedyny wabik polityczny PO pozostają urocze dziary wicepremier Bańkowskiej kuszące spod rozchylonej garsonki.

    Pozdrawiam

    Ps. Ciekawe ile Wyborcza zapłaciła swoim dziennikarkom za reportaż wcieleniowy o ręcznym pakowaniu „krówek” (złotówka za kilogram) w podbijającej światowe rynki polskiej branży cukierniczej? Sądzę, że nie półtora euro na godzinę.

  294. halen 23 listopada o godz. 0:53
    No i jak pięknie doszliśmy na blogu do consensus w jakiejś sprawie!
    Tak więc, proszę wszystkich o zapisanie sobie tej historycznej już daty 22 11 2013 w swoich kalendarzach.

    To już nie E.Wedel? 🙁

  295. @Kartko
    Coraz trudniej Cie odroznic od Jedrka F., ta ironiczna mimoza, urocze dziary wicepremier Bienkowskiej(a nie jakiejs Bankowskiej) kuszace spod rozchylonej garsonki. Ok, podnieciles sie patrzac na piekna pania Elzbiete, chodza ci po glowie meskie mysli, marzy ci sie, tego no wiesz, az mi glupio to powiedziec. Naczytales sie Kundery i zamiast madrej kobiety dostrzegasz jakies dziary. Ludzka rzecz, ale nie jest to krytyka merytoryczna. A moze ty jestes zazdosny; Myslisz , ze Tusk i Bienkowska, to tego ?
    Pozdrawiam
    Ps.
    Co to sa te dziary ? Sprawdzalem w slowniku, ale miedzy dziarski i dziatwa nie znalazlem takiego slowa.

  296. Anca_Nela
    Ty do ogródka, a ja do garów, bo mam dziś gości (kaca po wczorajszym „nie posiadam”, ale klin się przyda).
    Zresztą już wczoraj podszykowałam żarełko (piekło mi sie i dusiło między jednym a drugim postem lecz wszystko było pod kotrolą), bo wyznaję zasadę, że na drugi dzień pewne potrawy są smaczniesze, jak się „przegryzą”.
    Nie ukrywam, że lubię gotować.
    Właśnie dokończyłam czytać portret Wrocłwia w papierowej Polityce.
    Fascynujący i chyba prawdziwy, ale to Ty możesz ocenić na ile (prawdziwy).
    Chętkowski na swoim blogu promuje WRO Art Center, które działa już 25 lat!
    Ma renomę światową.
    Myśle, że tam bywałaś lub bywasz.
    Ja ostatnio nawiedziłam Wrocław (pobyt kilkudniowy) gdzieś ok. 2005. Potem już tylko w drodze do Francji i z przez Niemcy, ale specjalnie, by choć na trochę sie tam zatrzymać. Bardzo mnie do Wrocławia ciągnie.
    P.S. Szkoda że Gawrona i kadetta bieglera takie sprawy kompletnie nie interesują, a Michaś misiaczek marzy o unii pansłowiańskiej zamiast trzymać sie ziemi.
    Pozdrówka

  297. Lewy
    23 listopada o godz. 10:40
    http://www.grypserka.pl/index.php?option=com_glossary&task=list&glossid=1&letter=D&Itemid=2

    Szukałeś nie w tym słowniku.
    Słownik grypsery, albo kminy, jest stosowniejszy…..

  298. @Lewy
    Gdybyś choć raz zakiblował „pod celą”, to byś wiedział, że dziary w grypserze to tatuaże. Wicepremiera w rozmowie w TVN24 zeznała, że jest tu i ówdzie wytatuowana. Wydziarana, znaczy się.
    PS
    Pozdrawiam wczorajszych imprezowiczów.

  299. Lewy
    Oczywiście Elżbieta Bieńkowska. Przepraszam, zdarza się po imprezie.
    Dziary to oczywiście tatuaże. Polszczyzna się zmienia, podlega ewolucji, dostosowuje do nowych czasów … .
    Czy Tusk i Bieńkowska … ? Nie wiem. Ale jak wyczytałem w jednym z wywiadów mówi o nim: „Jest moim falochronem … ” Co mnie porusza.
    Nie wiem czemu krytycznie podchodzisz do literackiego przecież określenia „mimoza”. Przecież to symbol delikatności, wrażliwości, wstydliwości … . Czy minister od tzw pracy nie może miec takich cech? W tym gabinecie to przecież porządane.
    http://www.youtube.com/watch?v=4P8bwoCyRzc

    Pozdrawiam

  300. Wiesiek 59, Anumlik
    Określenie „dziary” to już nie jest grypserka. Zresztą czasy grypsery się dawno skończyły. To język historyczny, jeszcze peerelowski, odgrzebywany w tej chwili przez pasjonatów.
    Dziary to już współczesna, pełnoprawna polszczyzna. Czytam: „Uczestniczka X Factor powiedziała nam, co najbardziej kręci ją w mężczyznach. Jak można było przypuszczać, idealny facet według Eweliny Lisowskiej musi mieć podobnie rockandrollowe podejście do życia, jak piosenkarka. Jeśli koleś ma dziary na sobie i jakiś piercieng, to jest dla mnie ok – powiedziała w kafeteria.tv.”

    Pzdro

  301. Andrzej Falicz
    23 listopada o godz. 9:16

    *Ale nic to – Hofman nie zaplacil podatku od pozyczki *

    Odwracasz Andrzeju Faliczu kota ogonem.
    Jeżeli zapłacenie podatku PCC od środków niewiadomego pochodzenia by je legalizowało to było by jak napisałeś.

    Ale tu masz co innego – zatajenie otrzymanych korzyści majątkowych.

    Na konto wpłynęło mu 100 tys a w oświadczeniu majątkowym nie ma o nich wzmianki Czyli zostały zatajone. Skąd wiadomo że pożyczka? Teraz tak tłumaczy. Gdyby pożyczył i je wykazał, to czy zapłacił podatek czy nie to tylko gestia US a nie CBA
    A szybciutka dymisja wskazuje że możliwym jest że pochodziły z funduszy partyjnych lub ze spółki Srebrna albo od kogoś co sam nie ma na te pieniądze pokrycia.

  302. Kaczor powiedzial, ze poziom PKP na glowe nie ma odbicia czy tez odzwierciedlenia w placach i jest potrzebny program, ktory opracowuje rada polityczna PISu.
    I ze jest to program ambitny ale mozliwy.
    Oklaskow bylo wiecej niz w Korei Polnocnej
    Powiedzial jeszcze, ze panstwo polskie musi miec podstawe aksjologiczna

  303. Uchowaj Bóg. Aksjologia Kaczora zbieżna jest z aksjologią Kalego.

  304. Andrzej Falicz
    23 listopada o godz. 9:16

    *Ale nic to – Hofman nie zaplacil podatku od pozyczki *

    i cd – żebyś już nie siał fermentu
    U S T A W A
    z dnia 9 maja 1996 r.
    O WYKONYWANIU MANDATU POSŁA I SENATORA
    Art. 35.

    1. Posłowie i senatorowie są obowiązani do złożenia oświadczenia o swoim stanie majątkowym. Oświadczenie o stanie majątkowym dotyczy majątku odrębnego oraz objętego małżeńską wspólnością majątkową. Oświadczenie to zawiera w szczególności informacje o:

    4) zobowiązaniach pieniężnych o wartości powyżej 10 000 złotych, w tym zaciągniętych kredytach i pożyczkach oraz warunkach, na jakich zostały udzielone.
    9. Podanie nieprawdy lub zatajenie prawdy w oświadczeniu o stanie majątkowym powoduje odpowiedzialność na podstawie art. 233 § 1 Kodeksu karnego.
    http://www.sejm.gov.pl/prawo/mandat/kon6.htm

  305. Kartka z podróży
    23 listopada o godz. 11:07
    Znowu grasz głupa, udajesz, ze nie wiesz: Polityk nazywany mimoza, to taki słaby, trzesacy sie ze strachu, a nie tylko delikatny, wrazliwy, wstydliwy. Wstydliwy polityk to smieszny polityk, no taka mimoza:
    Tak samo jak w swoim czasie tłumaczyles przebiegle, ze twoje okreslenie rezimowa telewizja nie jest pejoratywne, no bo rezim to po prostu rzad i udajesz, ze nie wiesz, ze w Polsce slowo rezim jest synonimem zmego, opresyjnego rzadu
    Pozdrawiam
    Ps
    Chyba musz zmienic komputer ,coraz bardziej fiksuje, nie akceptuje cudzyslowow, toleruje tylko niektore polskie znaki

  306. Lewy
    Wczoraj mnie kusiłeś, bym złamał śluby abstyneckie od tv i dziś wpadka. Złamałem abstynencję na chwilę.
    W reżimowej tv sprawozdanie z posiedzenia Biura Politycznego KC pis. Przemawia Prezes. I niespodziewanie wraca temat „”zawijania w papierki kilograma „krówek” za złotówkę””.
    Prezes za Wyborczą powtarza – „Za taką płacę na godzinę nie da się żyć. Nie da się zalożyć rodziny, dzieci rodzić. Polska zniknie pod koniec wieku. Polaków zostanie 16 milionów. Ale my to zmienimy!” Biuro Polityczne burzliwie klaszcze. Skandowanie, fala … .
    Niestety nie pada konkretna propozycja minimalnej stawki godzinowej. No ale ważne, że „krówki” rzucono!
    Co na to dziewczyny i chłopaki z PO? Sięgną do portfela dla wolnej Polski?
    Czekam niecierpliwie na wieści z frontu „krówkowego”. Czekam na kolejny nieśmiały szept mimozy Kosiniaka Kamysza o minimalnej stawce godzinowej. No ale na szept spisany, bo odnawiam śluby abstynenckie.

    Pozdrawiam

  307. Kapitał społeczny – mało go u polityków, jak na nasze oczekiwania
    Wysłuchałem dzisiaj kontrolnie dyskusji politycznej w Trójce, po jednym przedstawicielu z każdej partii plus Wujec z Kancelarii Prezydenta.

    Mierzyłem czas od rozpoczęcia dyskusji do popadnięcia w przekrzykiwanie i chaos. Mimo olbrzymich wysiłków redaktorki prowadzącej już przy końcu pierwszego obiegu odpowiedzi na pytania, czyli gdzieś po minucie chaos zastartował, zaczął wkradać się do debaty i demolować wypowiedzi. Po pięciu minutach dyskusja przestała być słyszalna – dwoje, troje, a bywało, że i wszyscy na raz się przekrzykują.

    Redaktor prowadząca użyła środka ostatecznego – dzwonka do uciszenia rozgorączkowanych polityków, co też się stało. Lecz nie na długo, bo przekora u krajana, to najczulszy zmysł, a kontrowersji przecież dostatek. I tak w kółko – krzyki-dzwonek, krzyki-dzwonek.

    I się panowie posłowie ani nie zmęczyli ani nie zmitygowali. W końcu emocje opadły, gdy pytania na deser stały się bardziej neutralne politycznie, mniej sensacyjne, nie odnoszące się do bieżących rozgrywek i zawirowań w polityce, nie dotykające bezpośrednio posłów, ich partii, ich wizerunku, co przynosiło na chwilę spokój, ale nie wynikający ze zdyscyplinowania, tylko z braku zainteresowania dyskutantów jakimiś tam pierdółami.

    Egocentryzm i egotyzm w pełnej krasie. Dyskusja żywa i w całym arsenale argumentów rozwija się tylko wtedy, gdy dotyczy osobistych postaw polityków, ich interesu politycznego, ich karier, wizerunku, itd. Sprawy inne, żeby nie wiem jak państwowe były, wywołać mogą tylko chłodne skąpe komentarze w standardowym poselskim języku.

    Coś jest w duszy krajan, co każe być im niecierpliwymi, wyrywającymi się z grupy ze swoim ja i emitującymi swoje racje ponad stado w sposób nieraz bezładny, byle głośny i słyszalny w najdalszych zakątkach polany.

    Jedni mówią, że to brak kultury, inni, że niedostatek inteligencji społecznej, jeszcze inni, ze to PO tak ukształtowała Polskę, a są tacy, którzy z całym przekonaniem twierdzą, ze Polska jest chora, że ją zniewoliły niesłowiańskie media i nawet nie wiemy kto za tym stoi, chociaż w protokołach jest to wyraźnie napisane.
    Z twierdzenia o chorobie Polski wynika, ze kiedyś Polska była zdrowa, tylko akurat dziś mamy takiego pecha, że zachorowaliśmy, a ktoś, jakieś ciemne siły nie dają jej leczyć.

    Osobiście dodałbym do tego bardziej rzucające się w oczy cechy społeczne krajan, np. infantylizm, czyli niedojrzałość, niecierpliwość charakterystyczna dla stosunków w grupie dziecięcej lub młodzieżowej. W dyskusjach publicznych my krajanie jesteśmy często jak 16-latki.

    To ta niedojrzałość karze się kłócić o trzeciorzędne szczegóły, forsować swoje racje wbrew logice, lecz ze sprytnym podpinaniem się pod interes grupy (stada), zmieniać w odpowiednim czasie zdanie i zachowywać się po takiej transformacji, jakby nic się nie stało. Czyli nie szanować swojego słowa.

    Skąd się biorą te cechy? Z wychowania i są przejmowane przez dorastających ludzi z otoczenia. Generalnie w wychowaniu domowym w Polsce dominuje przekora – od prostych zakazów do przekomarzania się z dzieckiem oraz przedstawiania mu świata jako areny walki dobra ze złem. To jest uczenie przekory.
    Dziecka nie traktuje się podmiotowo, nie daje mu się, nie wyrabia w osobowości takiego pojęcia. Brak podmiotowości, to brak pewności siebie, to brak zaufania, a empatia, to dla wielu ludzi tak wychowywanych jest tylko pustym terminem, także dla wychowawców. Oni też byli tak wychowywani.
    Nic dziwnego, że obywatele w Polsce masowo optują za klapsami dla dziecka – klaps nikomu jeszcze nie zaszkodził. Mam uzasadnione podejrzenia, że nie chodzi tu tylko o klapsa, lecz o uproszczenie metod wychowawczych. Wychowanie, to złożony, długotrwały proces. „Klapsy” pozwalają go uprościć i przyspieszyć. Dziecko traktowane w nadmiarze klapsami i karmione antynomiami wyrasta na przekornego obywatela. To jest nieuchronne.

    Z infantylizmu się wyrasta, jeżeli się pracuje nad tym, lecz od przekory trudno się uwolnić, tym bardziej jeśli tkanka społeczna dostarcza nam tej przekory w nadmiarze. Z umiejętności współdziałania w ogóle się nie wyrasta, bo jej się nie ma.

    Tutaj należy liczyć i czekać na edukację – w którym kierunku pójdzie. Bo jak na razie – w żadnym wyróżnionym się nie posuwa. To jest konglomerat różnorodnych celów bez preferowania najważniejszych, tych, które dają kapitał społeczny.

    W dużym skrócie. Kapitał ludzki, to wykształcenie i kompetencje.
    Kapitał społeczny, to między innymi poziom zaufania, umiejętność współpracy, współdziałania w grupie, w społeczeństwie, w tym w dyskusji w studiu PR 3 na kontrowersyjne tematy.
    Pzdr, TJ

  308. Przepraszam, ale dziś trochę piszemy o sprawach językowych a ja mam problem.
    Przed chwilą przeczytałem zapis z ministrą Kluzikową od tzw edukacji. I ona mowi: „Mając na myśli zwolnienia nauczycieli, mam nadzieję, że wiele z tych osób da się umieścić w przestrzeni okołoszkolnej.”
    Co to znaczy „umieszczanie w przestrzeni okołoszkolnej?” Co to jest ta „przestrzeń”? Czy to płatna „przestrzeń”?

    Będę wdzieczny za wyjaśnienia, bo nie rozumiem.

    Pozdrawiam

  309. Ciekawy dzień.
    Ulicami Warszawy idzie dmiąc w wuwuzele 20 tysięcy nauczycieli, ktorzy nie chcą być „umieszczani w przestrzeni okołoszkolnej”. Jak rozumiem ta bliżej nieznana mi „przestrzeń” to nic dobrego. No ale mogę się mylić.

    Pzdro

  310. Kartka z podróży
    23 listopada o godz. 12:05

    Było kiedys coś takiego jak domy kultury, pałace młodzieży. kluby młodego technika, pracownie modelarskie itp. drużyny harcerskie w każdej prawie szkole, kluby osiedlowe, ogniska pracy pozaszkolnej, LOK, LZS, kluby sportowe przy zakładach pracy, biblioteki.
    Większość padła w ramach uzdrawiania przez likwidację- w czym styropian był niezły.
    Może pani minister chodziło o odtworzenie tego typu działalności?
    Tyle że bez kasy ani rusz……

  311. Pan prezes ma absolutna rację co do diagnozy społecznej.
    Będziemy się wyludniać.
    Zwierzęta w niewoli rozmnażają się bardzo trudno.
    Zachwiane jest ich poczucie bezpieczeństwa…….
    Kapitalizm w naszym wydaniu to sprawił.

    Jest na to remedium.
    Trzeba zlikwidować obowiązkową naukę dziewcząt.
    Im będą głupsze, tym więcej dzieci będą rodzić…….
    Paradoksalnie, największy przyrost naturalny był w stanie wojennym.
    Wówczas poczucie bezpieczeństwa zachwiane nie było, a wprost przeciwnie?

  312. Lepiej się @Kartko nie zapuszczaj w nieznane Ci przestrzenie. Przestrzeń okołoszkolna to duuuuża przestrzeń. Zmieści się w niej i pastuszek z fujarką i Janko Muzykant i kibel publiczny na Dworcu Centralnym i zgrabnym drucikiem z kolczastymi zadziorkami ograniczona przestrzeń, aby tych z wuwuzelami zmieścić, co by na ulicach Warszawy hałasu nie robili. Zajrzyj, Kartko, do jakiegokolwiek artykułu pani ministry, pisanego dla „Tygodnika Solidarność”, czy dla „Expressu Wieczornego”, to nie takie bon moty zoczysz.

  313. Ciekawa dyskusja w rezimowej tvn24.
    Profesor Rychard podsumowal roznice miedzy programem PISu i Platformy. Kaczynski wylewa krokodyle lzy nad losem wykluczonych, obiecuje, ze jak on dojdzie do wladzy, to tym biedakom poprawi sie.
    Tusk mowi o inowacyjnosci, ze trzeba myslac o dalszej perspektywie i dlatego nalezy probowac niepopularnych reform. Rychard ostrzega, ze nadmierna inowacyjnosc moze okazac sie dla rzadu samobojcza, bo lud wybierze wspolczujacego ojczulka Kaczora, co to natychmiast wesprze biedakow, a porzuci technokrate Tuska.
    Tak to jest z ta demokracja.
    Lem widzac zataczajacego sie rodaka taka reflekse wyglosil: W demokracji ten osobnik ma taki sam glos jak ja, osobnik trzezwy.
    W obliczu zblizajacego sie kryzysu, dziennikarz zapytal premiera Islandii:
    – Czy Pan i panski rzad nie wiecie co nalezy zrobic ?
    – My wiemy i potrafilibysmy to przeprowadzic, ale zblizaja sie wybory i one zmiotlyby nas i przekreslily jakiekolwiek proby reformy.

    To takie opowiastki dla niecierpliwkow i besserwisserystow w rodzaju Kartki, ktorzy potepiaja kunktatorstwo Tuska i podszczypuja subtelnie Platforme mimozami, rezimami i dziarami pani Bienkowskiej.
    Taka niecierpliwosc moze doprowadzic do rzadow PISu i wtedy dopiero bedzie sie dzialo jak prezes nam podniesie PKP na glowe.

  314. Kartka z podróży
    23 listopada o godz. 12:05
    Przestrzen okołoszkolna – co to takiego ?
    Co robic jak zaczał sie niebywały niz demograficzny, ze mało jest dzieci , a nauczyciele nie chca sie zredukowac ?
    Ja bym te przestrzen okołoszkolna rozszerzył. Dlaczego nauczyciel nie moze zostac glazurkarzem, hydraulikiem, tapicerem, czy kims tam ?
    Kiedy przed laty przyjechałem do Francji, zaczałem pracowac jako magazynier,potem ochroniarz, potem kierowca, roznosiciel ulotek, az w koncu udało mi sie zatrudnic w szkole. Ale gdyby mi sie to nie udało, to wciaz bym pracował nie w swoim zawodzie, nie na moim poziomie.Pewnie nauczyłbym sie kłasc płytki, kleic tapete i nie uwazałbym, ze jest w tym cos dla mnie uwłaczajace.
    Jak dzieci nie ma, to nie ma ! Jak ludzie nie kupuja praktycznych połpancerzy, to nalezy zmienic zawod płatnerzem na informatyka.
    Jak nie ma, to nie ma !
    Taka opowiesc z dawnych lat.
    Pan dziedzic wyjezdzał do Monte Carlo i grywał tam, przegrywajac znaczne sumy. Jego majatek podupadał. Zdesperowani chłopi wysłali do dziedzica delegacje.
    – Jasnie panie – zaczał przewodniczacy- tak dalej nie mozna, zaczyna wszystkiego brakowac, nawet zboze przeznaczone na siew zostało sprzedane. Trzeba cos zrobic !
    Dziedzic sie zafrasował i w koncu tak rzekł:
    – A co ja mam, kochanienki, zrobic, jak mi karta nie idzie ?

    Czy ci nauczyciele tez musza grac tymi samymi kartami ?

  315. Lewy
    Wszystko w porządku, przecież żadna praca nie hańbi. Sam zajmowałem się różnymi profesjami.
    Tylko czemu Kluzikowa nie powiedziała jasno: „Mając na myśli zwolnienia nauczycieli, mam nadzieję, że wiele z tych osób zajmie się roznoszeniem ulotek reklamowych albo klejeniem tapet”.
    Po co ta „przestrzeń okołoszkolna?”

    Pozdrawiam

  316. Zastanawia mnie- na marginesie- jedno.
    Dlaczego ta narodowa prawica ma takie słabe łby?
    Kruk, Dorn, Wipler, Hofman, Zawisza, i jeszcze kilku innych…….
    Jak nie potrafisz, nie pchaj sie na afisz.

    Obniża to wiarygodność tych polityków znacząco.
    Przecież Polak potrafi…..
    Co to jest pół litra na litrowy pysk?

  317. @Lewy, Kartka z podróży
    Dla mnie reżimowa, to TVP1, 2 itd. – słowem ta, która finansuje reżim.
    Lewy używa tego określenia dla TVN24…
    Coś tu nie gra.
    Pozdrawiam Panów, kończę butelkę Fuzion Alta, Malbec, Reserva 2009, Mendoza-Argentina, ca 40zł.
    PS
    W Wyborczej, Kartko, dużo głosów za 10-11 zł/godz.
    Smutno mi, że mój semestralny kolega z uczelni, prof. Andrzej Blikle jest przeciw.

  318. Dziary potwierdzają zapyziałość wielu tutejszych komentatorów.

    Gdy czegoś nie wiedzą staruszki i staruszkowie, to wstają od kompa do półki i sięgają po papier.

    A dziś tymi, którzy będą zapracowywali na nasze emerytury, rządzi Google:

    http://www.youtube.com/watch?v=XzlsjHFW96Y

    Pradziadkowie spotkawszy się po raz pierwszy z działaniem telefonu komórkowego (w wyniku maszyny do podróżowania w czasie) stwierdzili by, że diabeł siedzi w tym pudełku.

    Wciąż natykam się na stwierdzenia „komputer zwariował”.
    Jeśli na taki antropomorfizm chorują także szkolni i akademiccy nauczyciele, to pozostaniemy społeczeństwem buraczanym z zablokowaną inowacyjnością.

    Komputer nie może zwariować.
    O wariactwie pisze wciąż @Lewy.

    Prawdopodobnie nie usunął z zasobów programowych swego komputera programiku jakiegoś domorosłego kodysty. To błąd.
    Drugi.

    Jeśli @Lewy usuwał i zrobił to niekompletnie, to jest to trzeci błąd.

    Pierwszy błędem jest uparte trwanie w krzyczeniu: Oni mi robią to! Nie jest wiadomo kim są ci oni i czym jest to.

    Takie narzekanie na szaleństwo komputera, jest podobne do bajeru kawalera, na który bierze się bardzo dużo panienek:
    Ja jestem inny niż inni. I taki nieszczęśliwy.

    A straciwszy cnotę dają echo:
    Wszystkie chłopy są takie same.

    Stwierdzenie że wszystkich panien i wszystkich kawalerów nie da się oblecieć jest przewijane bez echa.

    Bo tu nie chodzi o skutëcznom pomoĉ.

    Tu chodzi o pociechę i osiągnięcie statusu osoby specjalnej troski.

    Można zajrzeć w Windowsowym Panelu sterowania do apletu Opcji regionalnych i językowych i w nim do karty Zaawansowane.

    Ale wtedy kto nas pożałuje? Kto po główce pogłaszcze?
    Przecież sobie radzimy.

    Człowiek który ma na klawiaturze znaki spoza alfabetu łacińskiego swoiste dla języka francuskiego korzysta z programiku stworzonego przez czlowieka mającego ambicję umieszczenia na klawiaturze kanji.

    Bo wtedy zaimponuje tym innym i bardzo nieszczęśliwym.

    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

    Dopisek obszerny dla bardziej skromnych i bardziej zrównoważonych.

    Istnieje w paradygmacie komunikacji człowieka z komputerem dużo skrótów klawiaturowych niezależnych – bez względu na system znaków pisma, a w szczególności alfabetu.

    Skróty Ctrl+C oraz Ctrl+V zna bardzo wielu użytkowników.

    Tylko hobbyści znają pełny wachlarz skrótów współtworzących lokalnie językowe środowisko programowe procesora komputerowego. Zwykle jest ich dziesiątki.

    Instalacja specyficznie niezależnego programu pozwalającego w polskiej wersji Windows wstawiać francuskie znaki musi z natury rzeczy grozić konfliktem z już istniejącymi skrótami klawiszowymi.
    Deinstalacja takiego programu zwykle nie odtwarza pierwotnego zestawu skrótów klawiszowych. I wtedy ą ć ę ł ń ó ś ź ż pa!pa!pa!

    Rozwiązanie zadania rozpoznania wszystkich skrótów klawiszowych przez specjalnie napisany program jest wykonalne i włosy mi dęba stanęły gdy zrozumiałem, jak nieoczywiste jest to rozwiązanie.

    Co zrobić w sytuacji złego działania skrótów klawiaturowych wdrukowanych w naszą mózgową pamięć i nie zasłużyć na nagrodę Darwina?

    TANIO wydobyć się z kłopotów przerzucając tanim kosztem wszystkie swe pliki danych (własne dokumenty i setup’y dodatkowych programów) na kostki pamieci flash SSD i na nowo zainstalować system operacyjny.

    I przestać ufać szwagrowi, który ponoć zna się na komputerach.

    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

    Ciekawostka na temat wzrokowego rozdzielania znaków wstawianych z klawiatury. Wpiszcie tzy znaki krótkiego myślnika przy pomocy klawisza – u mnie znakiem podkreślenia obok klawisza ze znakiem równości =.

    A chińscy hakerzy wstawiają przy pomocy swojej klawiatury teksty na perskie witryny!!!

    A chrześcijanie uważa, że potomkowie konfucjusza nie mają jaj!

    A korzystanie z tablicy UTF-8 jest dla flegmatycznych frajerów.

    „http://www.kurshtml.edu.pl/generatory/unicode.html”
    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

    To nie jest komentarz o komputerach.
    To jest komentarz o ludziach, których chętnie będzie leczył Aleksander Posacki.

  319. Trzy myślniki!

    A tu rozdzielone tajnymi spacjami:    - - -

    Z tyłu w niedzielne popołudnie dobiega mnie głos Środy rozpraszającej uwagę podczas korekty przygotowanego tekstu …

  320. stasieku
    23 listopada o godz. 14:32
    Ja przyjałem poetyke Kartki, ktory kazda tv uwaza za rezimowa. To taka wyniosłosc Kartki, ze on niby nie daje sie tym obrzydliwym przekaziorom, ze on ma wiadomosci o swiecie z własnych zrodeł. Kiedys to jedni sluchali Wolnej Europy a Inni Radia Tirana. Ciekawe skad nadaje ten nierezimowy przekazior, ktorego słucha Kartka.
    A o ile zrozumialem, to Ty, stasieku, dalej pijesz,. Ty to masz głowe, bo inni to pospadali pod stoł i jeszcze chrapia.
    A co do słabych głow, to Wieska teoria, ze tylko prawica, zostama podwazona przez Kwasniewskiego. Łeb to ma Głodz, a potem dlugo, dlugo nic.
    W szkolnej kantynie dla profesorow stały na stole karafki z winem. Bardzo szybko sie zorientowalem, ze najwiekszymi ochlaptusami sa ksieza i nauczyciele wuefu.
    Ja nalezalem do przecietnych.

  321. staruszek
    23 listopada o godz. 14:46
    Czy musisz sie, staruszku, tak mnie czepiać Juz Ci sie pieć albo sześć razy przyznałem, ze jestem informatycznym debilem, a Ty w kółko mi to przypominasz raniac moja dumna dusze: Kazdy jest w czymś dobry a w czymś innym nie: Ja np: gotuje swietne zupy jarzynowe, barszcze ukrainskie itp: Ja na prawde cos potrafie i cos w zyciu osiagnałem mimo tego, ze z ta cholerna informatyka to raczej mi nie wychodzi:

  322. Lewy
    23 listopada o godz. 15:08
    gotuje swietne zupy jarzynowe, barszcze ukrainskie itp
    …………………………………………………………………………………..
    …kołduny po litewsku też?

  323. Lewy
    23 listopada o godz. 14:59

    Kwasniewski padł w walce z MISTRZEM.
    Liga krajowa nie ma szans z liga światową.
    Nie tylko w piłce, ale i w piciu……
    Ale ambicję przynajmniej miał.
    I zalany nawet, potrafił mówić sensownie- wykład w Charkowie……

  324. zezem
    23 listopada o godz. 15:22
    Niestety, trafiles , jak staruszek, na moj slaby punkt; koldunow nie potrafie ugotowac. Nawet w kucharstwie jestem ograniczony.

  325. „Dopisek obszerny dla bardziej skromnych i bardziej zrównoważonych.
    (….)
    I przestać ufać szwagrowi, który ponoć zna się na komputerach. ”
    Po przyczytaniu skromny jestem jak bylem (To taka moja leniwa skromnosc ) ale duzo mniej zrownowazony .

  326. Lewy!
    Możemy sobie podać ręce poprzez granice i kilometry!
    Też jestem informatycznym ignorantem, ale wiem doskonale, że mam inne umiejętności, w których przemądrzały informatyk – staruszek nie dorasta mi do kostek.
    Potrafię dobrze i smacznie gotować, w potrzebie sama sobie szyłam sukienki, garsonki a nawet zimowy płaszcz na watolinie i z futrzanym kołnierzem a do niego fajną czapkę z przybraniem z tego samego futerka z karakonów, byłam dobra w wykonywanym zawodzie, który nie miał nic wspólnego z wyuczonym na polonistyce, radzę sobie z drobnymi domowymi naprawami nie wymagającymi siły fizycznej, za wyjątkiem grzebania w instalacji elektrycznej, bo na to jestem za mądra. Zmienię uszczelkę w kranie, zawieszę obraz na ścianie, jak trzeba, to i but zreperuję.
    Wychowałam się w czasach kiedy wszystkiego w sklepach nuie było, trzeba sobie było radzić i ja sobie radziłam.
    Nie było „nie potrafię” bo mama natychmiast zadawała proste pytanie; „A próbowałaś???”
    Z komputerem też sobie radzę w miarę moich wymagań a nie są one przesadne.
    Kiedy coś się zaczyna dziać, to wołam rodzinnego fachowca i przestaje się dziać.
    Nie przyszło by mi do głowy urywać komuś guzika, tłumacząc, jakim jest ignorantem, skoro nie potrafi uszyć garsonki na miarę.
    Każdy ma tyle wiadomości i umiejętności ile sobie wyrobił w miarę własnych potrzeb i ambicji. A ja nie mam ambicji stać się wybitnym, ba! nawet średnim znawcą informatyki w każdym jej wymiarze.
    Pomimo to z mojego komputera otrzymuję akurat tyle, ile wymagam i oczekuję.
    Są inne sposoby na zapełnienie czasu, którego wciąż mam za mało.
    Staruszek daje się lubić, ale od czasu do czasu budzi się w nim belfer.

  327. Stasieku
    Dla mnie reżimowa to TVP. TVN24 jest proreżimowa.
    No ale nie śmiałem już zwracać Lewemu uwagi, bo rozdrażniony po nocnej libacji.
    Tak na marginesie, czemu nocą do Passenta na wpadłeś na jednego. Dobra muza była i wiersze deliryczne.

    Kusiciel Lewy mnie nocą podszczuł i znów zlamałem abstynencję od reżimowej. Obym tylko na calego w ciąg nie wpadł.
    Znów włączyłem pudło reżimowej. A tam konwencja partii rządzącej. Niesamowita, norymberska scenografia! Jakby kopuła wznosząca się do gory, jakby katedra industrializacji symbolizująca boską moc wodza. Drgające błękitne filary – wstęgi jak nitki autostrad siegające nieba. W tle nuty mazurków Chopina i trzepocząca na wietrze narodowa flaga. Co chwila dynamiczne najazdy kamery na Przywódcę. Tusk jako jasny punkt w centrum wznoszącej się ku niebu kopuły i nagłe zbliżenie na twarz Tuska. W tę i nazad, w tę i nazad, w tę i nazad … . Dynamika nowych czasów.
    I twarde jak plik papierów w dłoni słowa: „Słuchałem w radiu Prezesa. On nie ma programu. A ja mam! Wszystko rozpisane na godziny, dni, miesiące lata … . Tu mam!” I plik papierzysk wznosi się wysoko nad głową. W tle gromkie brawa, potem zbliżenie na łzy w oczach Marszałek Kopacz. I najazd kamery na Niesiołowskiego, który zrywa się z fotela i krzyczy: „Moj ci on jest, mój ci … Dobrze gada!”
    Znow wraca sprawa obwijania w papierki kilograma krowek za złotówkę. Tusk grzmi: „Czas na wielki skok, Polacy muszą w portfelach poczuć ciężar zmian, ktorych dokonaliśmy. Czas przekierować strumień unijnych pieniędzy w formie usług do polskich rodzin, by ulżyć im w życiowym trudzie” Żywiołowy aplauz, spontaniczne okrzyki radości, delegaci rzucają się sobie w ramiona na myśl o kuszącej perspektywie świadczenia tych usług.
    A potem twarde: „Nie będzie pobłażania …”. To o korupcji, ktorą zwalcza premier w szeregach swej partii i administracji. Na pierwszym planie rozpromienione twarze narcyza Nowaka i kadrowego Schetyny. Obaj w pierwszy, honorowym rzędzie.
    I o trzyprocentowym wzroście gospodarczym, który przynieść ma industrializacja dzięki przekierowanemu za sprawą delegatów strumieniowi usług. Tym razem najazd kamery na kamienną twarz Marcina Szczurka. A w jego oczach ledwie uchwytne błyski kpiny. To budzi nadzieję.

    Mój Boże, Leni Riefestachl by tej partyjnej konwencji lepiej nie nakręciła.

    Pozdrawiam
    Ps. Idę postawić Opatrzności świeczkę w intencji utrzymania mych ślubów abstynenckich. Bo bez jej przychylności marnie to wygląda.

  328. ANCA_NELA
    23 listopada o godz. 15:39
    Dzieki Anco, podnioslas mnie na duchu . Ech miec taka , jak Ty zone, co to guzik przyszyje, koszule wyprasuje. Wszystko to musze sam robic a jakie to nie meskie.
    Ciekawe , czy staruszek potrafi sobie przyszyc guzik. Pytam nie dlatego, zeby sie odgryzc ale z ciekawosci .
    Pozdrawiam cieplo Wroclowianke

  329. Kartka z podróży
    23 listopada o godz. 15:45
    Mrozkiem to Ty nie jestes. Probowalem sie rozsmieszyc czytajac te Twoja satyre na polski NSDAP, ale za boga nie potrafilem. Wybacz mi, robilem co moglem. Ciesze sie, ze Ciebie to bawilo

  330. Lewy
    23 listopada o godz. 15:08

    nie przejmuj się. Z neofitami tak to już jest, że stają się bardziej papiescy, niż Głódź 😉

    Pozdrowienia.

    PS. Ujęła mnie Twoja droga zawodowa na wychodźctwie. Moja była całkiem podobna od strony wspinaczki po szczeblach…

  331. Dlaczego chciała kupić stocznię?

    – Pani Piasecka-Johnson była bardzo religijna, ale miała słabe pojęcie o biznesie.

    To kto jej to doradził?

    – Była w Watykanie na audiencji u naszego papieża Jana Pawła II. Papież zasugerował, że mogłaby to zrobić. A ona bardzo chciała pomóc Polsce.

    I co jej doradziliście?

    Wyjaśniliśmy, że jeśli kupi stocznię, to bardzo szybko straci cały majątek, jaki wtedy miała. Czyli ok. 400 mln dol.

    Read more: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,14968573,Odchodzi_cesarz_polskiego_konsultingu___rozmowa_z.html#ixzz2lTsyQ6uC
    ==================

    Papa miał znacznie lepsze pojęcie o biznesie……..
    Ile miliardów nas ten konkordat kosztował?
    Ze sto?
    Za milion zielonych na Solidarność, miliard zysku, to jest przebicie!!!

    A kulisy prywatyzacji z Bieleckim w tle, warte przeczytania…….

  332. Lewy!
    Ale ja jestem stara panienka 😀
    Raz jedyny raz byłam tak zakochana, że byłabym za ten mąż wyszła z zamkniętymi oczami, ale niestety a raczej chyba na szczęście tak się nie stało, bo okazało się, że ten wybrany szukał głupszej ode mnie, co sam mi po latach wyznał i się ze mną nie ożenił.
    W następstwie tej życiowej tragedii już zawsze pilnie się przyglądałam ewentualnemu kandydatowi… ale kiedy zadawałam sobie pytanie; o czym my będziemy przez 364 dni w roku rozmawiali??? to na propozycje odpowiadałam wymijająco i tak już zostało.
    Mam zupełnie ładne nazwisko i nigdy od nikogo nie byłam zależna.
    Za to mam grono starych, wypróbowanych przyjaciół płci obojga, z którymi się spotykam i koresponduję.

  333. Dzisiaj, wszelkie nasze „mieszania bez cukru” – mogą być generowanymi przez każdego /ą/ z nas – subiektywnymi ciekawostkami.
    Mnie na styku wszystkiego co w temacie dyżurnym mnie dotyka, wypadkowo , roi się wariant, w którym zionące wzajemną nienawiścią główne ugrupowania oponenckie, są w zasięgu wykreowania szansy na… wyleczenie naszej polityki z wielu chorób zwyrodnieniowych , jakie dopadły dzięki ich dotychczasowej aktywności , nasze społeczeństwo.
    Nieprzewidywalne rozwiązywanie się naszych , społecznych problemów, to taka nasza , narodowa , już- jakby specjalność…

    Pozdrawiam, Sebastian

  334. Lewy
    Ale ja nie miałem ochoty nikogo rozśmieszać. Nie jest mi do śmiechu po obejrzeniu tej realacji – wręcz przeciwnie.
    Nie moja to wina, że organizatorzy konwencji postanowili ją zainscenizować i sprawozdawać w konwecji filmów propagandowych Leni Riefenstachl. Przecież sami zastosowali jej pomysły techniczne np. filmowanie Tuska z „żabiej perspektywy”, czyli od dołu co powoduje, że wydaje się większy i potężniejszy. Albo na odmianę filmowanie delegatów w swej masie z góry, co stwarza wrażenie ich nikłości wobec Tuska. A zarazem przez zbitki twarzy w jednakowym wyrazie uwielbienia ukazanie ich jednolitości i solidarności. Albo te kopuły świetlne. Naprawdę te sztuczki filmowe mające na celu pobudzić emocjonalność widza mnie nie bawią.

    Pisałem Ci wczoraj, że jestem kinomanem i mam oko na sprawy warsztatowe.

    Szczerze mowiąc bardziej mi się podobało sprawozdanie z obrad Biura Politycznego KC pis, bo utrzymane było w siermiężej scenografii propagandy Wladysława Gomułki. I w tym przypadku zaistniała zgodność formy i przekazywanej treści.

    W przypadku konwencji PO forma a la Leni Riefenstachl żarła się z treścią jak z poetyki Monty Pythonów.

    Pozdrawiam

  335. Jacobsky
    23 listopada o godz. 15:59
    Barwne byly te moje poczatki na emigracji. Z zona i dwojka dzieci polecielismy do Paryza. Kazdy mial plecak. Corka grala na flecie poprzecznym i kiedy przeswietlano na Okeciu plecaki, nagle zaczelo cos terkotac, zbieglo sie ze czterech celnikow, bo na ekranie monitora pokazaly sie rurki, ktore celnicy wzieli za czesci pistoletu maszynowego. Byl to sierpien, a ja zabralem dwa kijki narciarskie, wiec znowu pytanie poco mi one. A my jadac w ciemno zabralismy z soba taki niby namiot, ktory zona uszyla z okiennych zaslon, bo w tedy w sklepach nie mozna bylo kupic nawet namiotu, wiec kijki narciarskie mialy sluzyc za maszty do tego namiotu. Potem na polu namiotowym w Choisi le Roy rozbilismy nasz pierszy dom we Francji i jak byla ladna pogoda, to bylo niezle, ale jak raz lunelo to w namiocie pojawila sie taka mgla, jak to sie mowi kapusniaczek.
    Mielismy 600 frankow(to okolo 100 euro); czteroosobowa rodzina w Paryzu z takim kapitalem raczej sobie nie pojadla. Zakradalem sie do stolowki Schroniska mlodziezowego i kradlem mleko, kakao czy kawe nalewajac sobie do plastikowych butelek, az mnie ciec Murzyn przepedzil. Ktos nam podal adres instytucji pod nazwa France Terre d’Asile. Zglosilismy sie tam i oni nam bardzo pomogli.
    Tak to wtedy wyrywalismy z tego rajskiego PRLu, porzucajac mieszkanie, niezla prace.

  336. @Lewy
    23 listopada o godz. 13:18

    „(…)Ja bym te przestrzen okołoszkolna rozszerzył. Dlaczego nauczyciel nie moze zostac glazurkarzem, hydraulikiem, tapicerem, czy kims tam ?(…)”

    Dlaczego?
    Ano dlatego:
    „(…)Barbara Bohosiewicz, wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego w Krakowie: – Rozmawiałam z osobami, które są odpowiedzialne za te kursy. Jeden z panów powiedział mi, że sam ma żonę nauczycielkę i jeśli straciłaby pracę, zaproponowałby jej prowadzenie sklepu ogrodniczego… bo ma ogródek i świetnie sobie w nim radzi. Dla mnie to ponury żart. Jasne, po latach studiów, kursów dokształcających i zrobieniu wszystkich stopni awansu zawodowego teraz najlepiej przesiąść się na koparkę!

    Cały tekst: http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,11973546,Praca_dla_nauczycieli__Po_studiach_i_kursach_na_koparke_.html#ixzz2lU196pc4 (…)”

    Coś Ci powiem.
    Kilkanaście lat temu wymyśliłam sobie, że będę archeologiem.
    To nie był dobry wybór, nie do końca zgodny z moimi predyspozycjami.
    Ale studia skończyłam i nawet pracowałam w zawodzie.
    A później przyszedł rok, gdy miałam pracę pewną tylko na… trzy tygodnie:)

    Co było robić?
    Zapewniam, że nie było żadnego unijnego projektu, który miał pomóc przekwalifikować się archeologom.
    Od tamtego momentu pracowałam jako biurwa, zmywacz naczyń w knajpie w Warszawie, sprzedawca głupich zdjęć do tabloidów i krajalnica do sałatek.
    Później przylepiałam uszka, profilowałam dzióbki i robiłam ornamenty w warsztacie garncarskim, sprzedawałam kawę na lotnisku, dalej wycieczki i kursy nurkowania i w końcu założyłam polską gazetę (w międzyczasie wyniosłam się na Cypr)

    A dziś na co dzień używam szlifierek, polerek i wyrzynarek, bawiąc się bardzo dobrze i ucząc się tylko na własnych błędach, bo oczywiście nie ma kursu ani projektu, który miałby mnie wyciągnąć z czegokolwiek za uszy.

    Naprawde można, bez pretensji, że ja tu po studiach, a państwo nie zapewnia mi hektarów do przekopania.

    Ciśnienie mi rośnie niepomiernie, gdy słyszę jojczenia przeróżnych grup zawodowych, jacy to są prześladowani.
    O ile jeszcze mogę zrozumieć nauczycieli w wieku powiedzmy 50+, o tyle młodsi nie wzbudzają we mnie żadnego współczucia, raczej ciężką irytację.

    pzdr

  337. @Anca_Nela
    Ale chyba bylas i jestes szczesliwa.Bo ja przez 35 lat bylem szczesliwy w malzenstwie, chociaz w koncu rozstalismy sie;zona wrocila do Polski za synem, ktory zamieszkal w Gdansku, corka w Quebecu, a ja zostalem sam. Ale jak Ty, mam przyjaciol, zarowno Polakow jak i Francuzow. Do Polski czesto jezdze, wiec nie na rzekam, zwlaszcza teraz jak jestem na emeryturze i mam mnostwo czasu.
    Starosc to nie taka zla rzecz, prawda Anko ?

  338. Andrzej Falicz
    23 listopada o godz. 1:13
    A może ująć to jaśniej, nie ujawnienie pożyczki od osób trzecich poniżej link
    http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/443948,hofman-pod-lupa-cba-to-byla-pozyczka-zobacz-oswiadczenia-majatkowe-posla.html
    Przy obciążeniach jakie wykazał w Pitach wygląda to podejrzanie. Na dokładkę gdyby faktycznie pożyczał to musiałby zgodnie z prawem mieć dokumenty stwierdzające pożyczkę, i zapłacone 2% od pożyczonych sum (podatek od czynności cywilnoprawnych). Gdyby takowe miał wystarczyło by okazać i po sprawie. Skoro nie ma jest uzasadnione podejrzenie, że pieniądze są darowane , a tego tez nie można zrobić nie płacąc podatku i to jeśli od osób trzecich – wysokiego.

  339. Jiba
    23 listopada o godz. 16:54
    Zawsze podejrzewalem, ze jestes dzielna kobieta. Po prostu bierzesz los w swoje rece. A ten socjalizm tylko rozbestwil niemrawych ludzi, ktorzy chcieliby raz na zawsze otrzymac posade i tkwic do emerytury i teraz krzycza, ze im sie nalezy.W socjalistycznym ZOO ludzie zwierzeta przyzwyczaili sie do klatek,do tego, ze jakas karme dozorca im poda, ze przyszlosc jest pewna, znana i ci dzisiaj tesknia do tego.
    Bedac w w osrodku dla emigrantow, gdzie nas Francuzi przytulili, poznalem takiego roszczeniowego rodaka. Ten Marek byl absolwentem historii Wyszszej Szkoly Pedagogicznej w Szczecinie. Zostal mu przyznany azyl, wiec nagle zhardzial i domagal sie, aby mu Francuzi dali etat na Uniwersytecie, bo on ma dyplom z paskiem. Bylo to komiczne, bo czlowiek ten nie mowil po francusku, wiec chyba chcial opowiadac po polsku studentom francuskim o Boleslawie Chrobrym, czy Lokietku. Moja zona lepiej wtedy mowila ode mnie po francusku, wiec Marek poprosil ja , zeby mo pomogla, bo on ma pewna sprawe w konsulacie niemieckim. Po poludniu zona wrocila wsciekla; musiala temu magistrowi sluzyc w roli tlumacza, a ten prosil, zeby Niemcy zrobili transfer azylu, bo on chce sie przeniesc do Niemiec, bo Francuzi nie doceniaja jego kwalifikacji. To, ze rowniez nie znal niemieckiego nie przeszkadzalo mu.
    Napatrzylem sie na roznych ludzi, naogladalem roznych dziwakow, ale wszyscy ci, ktorzy sobie nie roili bog wie co, doskonale dali sobie rade na emigracji.
    Pozdrawiam
    Ps
    Moze znow podrzucilabys nam jakis nowy rysunek ?

  340. Jiba
    23 listopada o godz. 16:54
    Jeszcze jedno. Wiesz, ze ja tez o malo nie zostalem archeologiem. W liceum zaczalem sie pasjonowac ceramowska seria(chyba jako archeolog wiesz o co chodzi), marzylo mi sie odkrycie jakiegod nowego grobu Tutenk-amona. Oczywiscie chcialem na archeologie srodziemnomorska, bo jakze. I nawet zlozylem papiery na UJ(to znaczy szkola wyslala te papiery) i mialem szczescie, bo w tym roku wstrzymana rekrutacje na archeologie i przynaglany wybralem historie.
    A moglbym byc dzis archeologiem ?! Czasami miewalemw zyciu szczescie.

  341. Od powodzenia projektu Sierra Gorda zależy nie tylko los zarządu KGHM, ale też zagranicznych inwestycji innych surowcowych czempionów. A w tym interesie ostatnio panuje duży ruch. PGNiG dostał cztery nowe koncesje na Morzu Norweskim i Morzu Barentsa, Grupa Azoty weszła do Senegalu (złoża Lam Lam i Kebemar), Orlen ogłosił wezwanie na kanadyjską spółkę poszukiwawczą TriOil, a Lotos za 14 norweskich koncesji zapłacił 176 mln dolarów. A przecież wszystkie firmy są kontrolowane przez Skarb Państwa, dla którego kluczowa jest dywidenda, a nie ryzykowne zagraniczne wojaże.
    http://www.forbes.pl/narodowe-czempiony-stawiaja-na-zagraniczne-inwestycje,artykuly,166710,1,1.html
    ====================

    Żeby nie było że kraczę, sympatyczne wiadomości.
    Patrzcie Państwo, jak radzą sobie nasze PAŃSTWOWE firmy.
    Nie dość że płacą dywidendę Państwu a nie jedynie prywatnym właścicielom, to jeszcze się rozwijaja w kapitalistycznym otoczeniu.

    Czy komuś może to przeszkadzać?
    Oczywiście.
    Jeżeli się to całkowicie sprywatyzuje, to kilka osób będzie miało miliardowe majątki.
    Co tam dochody budżetu, ważne by NASZE KIESZENIE były pełne……..

    Ps.
    Z zaciekawieniem czytałem kilka materiałów prasowych dotyczących pana Szczurka.
    Ile jeszcze takich talentów posiadamy?
    Te importowane z Zachodu kadry, to juz nasza polska tradycja.
    Tyle że nie każdy transfer jest udany.
    Rostowski był świetny.
    Oby i ten okazał się równie dobry.

  342. Lewy!
    Szczęśliwa bywałam a i dziś bywam. Na codzień jestem z życia zadowolona, choć nie taję, że wolałabym mieć troszkę więcej pieniędzy i zająć się swoimi sprawami… czytać, chodzić na koncerty, do teatru, chodzić po parku z kijkami a nie pracować i dorabiać do skromnej emerytury. Wywalono mnię z pracy za datę urodzenia wraz z innymi z mojego rocznika i zabrakło mi stażu pracy do lepszej emerytury.
    Na szczęście zdrowie mam nie najgorsze i sobie radzę.
    Podziwiam tych, co mieli odwagę rzucić wszystko i wybrali emigrację na własne życzenie. Ja nigdy nie chciałam z kraju wyjeżdżać, choć moja przyjaciółka ze szkolnych lat stawała na rzęsach, aby mnie ściągnąć do USA, gdzie wreszcie osiadła na stałe. Ja wprawdzie robiłam jakieś starania, ale amerykańska biurokracja zwyciężyła, w efekcie nie wyjechałam i nigdy tego nie żałowałam.
    Jestem mocno zakorzenionym krzakiem, nie umiałabym żyć i być szczęśliwą poza Polską, poza Wrocławiem. Bo ja już jestem „z Wrocławia”, nie wróciłabym za skarby świata nad Pilicę, skąd się wywodzę.

    No i w końcu… do kogo przyjeżdżaliby starzy, szkolni koledzy, gdybyśmy wszyscy wyjechali? Na 50/lecie naszej matury to ja wyszukałam wszystkich kolegów i okazało się, że niektórzy mieszkali o rzut beretem od siebie nie wiedząc o tym!
    Od tamtych świetnych uroczystości wszyscy się jakoś komunikują 😀

  343. ANCA_NELA
    23 listopada o godz. 18:00
    Bylem w ciagu ostatnich 5 lat cztery razy we Wroclawiu. Zachwycilem sie tym miastem. Bardziej podoba mi sie niz Krakow, moze dlatego ze Krakow znam za dobrze. Tak samo zachwycilem sie, kiedy pierwszy raz w Pradze wyszedlem z tunelu metra i zobaczylem Vaclavske Namesty. A moze bylem w takim nastroju !
    Nie ma na swiecie duzo takich miast, ktore robia wrazenie, a do takich nalezy Wroclaw.Dobrze Ci, Anco, prawda ?

  344. Drwale powiadasz, OK, masz prawo do własnego zdania, ale popatrz tylko Lewy, grubo ponad sto lat minęło, a jakie to wszystko aktualne, jakikolwiek fragment by skopiować i wkleić, no sam pomyśl, jeśli to nie kłopot…

    „POTEGA DYKTATURY ŻYDOWSKIEJ
    Wyjasniac tego nie bede, bowiem było to juz niejednokrotnie tematem konferencji naszych. W rzeczywistosci przeszkody dla nas nie istnieja. Nadrząd nasz znajduje się w warunkach takiej ekstralegalnosci, która zwykle okreslano przy pomocy mocnego i energicznego wyrazu – dyktatura. Z zupelna sumiennoscia moge stwierdzic, że w danym momencie my jestesmy prawodawcami, my rozsadzimy i decydujemy sprawy, my kazemy lub uniewinniamy, my jako dowódca wszystkich wojsk naszych usadowilismy się na koniu wodza naczelnego. rządzimy wola niewzruszona, bowiem w naszych rekach pozostaja szczatki partii ongi silnej, obecnie ujarzmionej przez nas. Wladcami niepohamowanymi ambicjami, zacieklymi zemstami, nienawiśćiami zajadłymi.

    TERROR.
    My jestesmy źródłem terroru wszechobejmujacego. Mamy na uslugach ludzi wszelkich pogladów, wszelkich zasad: odnowicieli monarchii, demagogów, socjalistów, komunistów oraz wszelkich utopistów.
    Wszystkich zaprzegalismy do pracy. Kazdy z nich na swoja reke toczy jak czerw resztki wladzy, usiluje obalic caly ustalony uklad. Wszystkie państwa sa przemeczone wskutek tych dzialan: wzywaja do pokoju, gotowe dla niego poswiecic wszystko: lecz my im spokoju nie udzielimy, dopóki jawnie i kornie nie uznaja naszego nadrządu miedzynarodowego.
    Ludy wolaja, że niezbedne jest rozstrzygniecie kwestii socjalnej w drodze porozumienia miedzynarodowego. Rozczlonkowanie na partie oddalo je wszystkie do dyspozycji naszej, bowiem chcac prowadzic walke konkurencyjna, nalezy miec pieniądze, które calkowicie sa w posiadaniu naszym.

    PODZIAL SIL „”WIDZACYCH” I „”SLEPYCH” W PAŃSTWACH GOJÓW
    Moglibyśmy obawiac się u gojów polaczenia widzacej sily panującej ze slepa sila ludów, lecz zastosowalismy wszelkie srodki przeciwko mozliwosci podobnej: miedzy obiema silami wznieslismy mur w postaci wzajemnego terroryzowania sie. W ten sposób slepa sila ludów stanowi dla nas punkt oparcia i my, wyłącznie my, będziemy kierowali nia, rzecz prosta, w mysl naszych celów.

    LACZNOSC WLADZY Z NARODEM
    Chcac, aby slepiec nie był w stanie uwolnic się od kierownictwa naszego, musimy niekiedy wchodzic w scisla lacznosc z nim, Jeżeli nie osobiscie, to przez najwierniejszych braci naszych. Kiedy staniemy się juz wladza uznana, wówczas będziemy się porozumiewali z narodem osobiscie na placach publicznych i ksztalcic go będziemy co do spraw politycznych w takim kierunku, jaki uznamy za potrzebny. To, co powie przedstawiciel rządu lub sam panujący, nie może zaraz nie stac się wiadome calemu państwu, bowiem szybko będzie rozgloszone przez lud.

    SAMOWOLA LIBERALNA
    By nie zniszczyc przedwczesnie instytucji gojów, dotknelismy instytucji tych dlonia i zebralismy w niej konce sprezyn mechanizmu. Sprezyny były ulozone w scislym, lecz wlasciwym porządku, a my zamienilismy go na bezladna samowole liberalna.

    OWLADNIECIE WYKSZTALCENIA I WYCHOWANIA
    Wtracilismy się do jurysdykcji, do systemu wyborczego, do prasy, do wolnośći osobistej, a przede wszystkim do wyksztalcenia i wychowania, jako kamieni wegielnych wolnego bytowania.

    FALSZYWE TEORIE
    Oglupilismy, odurzylismy i zdemoralizowalismy mlodziez gojów przy pomocy wychowania w zasadach znanych nam jako falszywe, lecz wpajanych przez nas.”

    Pasjonująca literatura faktu. Może ktoś wyda drukiem w Polsce? Byłby hicior.

  345. Po wczorajszej obchodach NDG, zarwałem się świtkiem na teleexpress, a tam migawki z dwóch kongresów.
    Zaglądam do naszej ulubionej kaplicy, a tu tylko Kartka epatuje jakimś pokrzywionym obrazkiem i stąd wnioskuję, że chyba było nieźle. No ale żeby taka, całkiem cisza? Nawywijałem wczoraj tyle, że nikt na blogu już mnie nie lubi, żebym się musiał dowiadywać z tefałenów?
    Lewy ( aleś mnie brachu, wczoraj rozprowadził !), czy edukator to funkcja wewnątrz, czy około szkolna?
    wieśku
    Obiecałem Ci coś wczoraj, ale musimy ( no sam rozumiesz..) jeszcze odłożyć. Będzie jeszcze nie jedna. okazja.
    Sebastian wrócił?
    3

  346. – Każdy, kto złamał prawo, a sprawuje władzę, niech się szykuje na spotkanie ze służbami, które przebudowaliśmy po to, by jeszcze mocniej, precyzyjniej kontrolowały władzę – mówił premier na konwencji krajowej PO w Warszawie. Donald Tusk wezwał działaczy Platformy do zachowania czystych intencji funkcjonowania w polityce.
    http://tvp.info/informacje/polska/kazdego-kto-zlamie-prawo-czeka-spotkanie-ze-sluzbami/13108911
    ====================

    Trzymam Tuska za słowo, choć jakoś długo Trybunał Stanu czeka na Kaczyńskiego, Ziobro, czy Macierewicza……
    A i parę paragrafów z KK by sie na tych panów znalazło.
    Za podżeganie do nienawiści choćby.

  347. Profesor Eben Moglen nazwał ich „Maszyną” – przynajmniej nie zarzucą mu antysemityzmu…

    Dreszcze przechodzą człowieka podczas czytania tego wywiadu, ale kończy się optymistycznie:

    „I koniec?
    Nie ma końca. Gra będzie toczyła się dalej. Któregoś dnia atomy się zbuntują, rozwalą Maszynę, zapłacą za to straszną cenę i zacznie się nowy rozdział.”

    http://www.polityka.pl/kraj/rozmowyzakowskiego/1559777,3,jak-maszyny-ucza-sie-nami-sterowac.read

  348. halen
    23 listopada o godz. 19:08
    No niezle, jak Ty sie obudziles na Teleexpres ! Ech mlodziez ! Kiedy to ja ostatnio tak pozno sie obudzilem ?! Chyba po jakiejs balandze 30 lat temu.(Oczywiscie klamie,ale co tam)
    Teraz radze zwroc sie do pan,ktore maja dla nas niepoprawnych rozne recepty. Moze najlepiej pomaga na te chorobe, ponoc kiszona kapusta, woda spod ogorkow, sok pomidorowy z czosnkiem, no i dla odwaznych klin
    Trzymaj sie

  349. Lewy
    23 listopada o godz. 19:28

    „Piwo z rana jak śmietana”

    albo, jak ktoś śpiewał:
    „Piwko kaca leczy codzień
    nie zginie duch w narodzie”

    A na poważnie, wy tak poważnie?
    Tusk z Lechem Kaczyńskim byli w stanie wykończyć do sześciu butelek wina z prezydenckiej piwniczki…….
    Sprawy Państwa wymagają nawodnienia i konserwacji.

    Ascetycy i nietrunkowi są podejrzani.

  350. Kto nie pije – ten donosi!!!
    Dziś za każdym razem pierwsza ciapcia okazuje się nietrafiona i wracam do próby publikacji… Staruszek to by wiedział, co jest grane…

  351. po trzeciej próbie wypisałam ciapcie dużymi literami i … weszło

  352. @Anco
    Ja nie mam problemow z ciapcia. Zanim puszcze moj komentarz, zawsze go kopiuje i jak ciapcia stwierdza, ze moje cyferki juz nieaktualne, to ja wklejam na nowo tekst z nowymi literkami i za ktoryms razem ciapcia mnie wpuszcza

  353. Porsche Cayenne story . Stan naszego parlamentu;

    „Zapatrzyłem się, zamyśliłem, zagapiłem – powiedział poseł – Bo dzisiejsze wydarzenia polityczne, o tak ogromnej skali korupcji w naszym kraju spowodowały, że bardzo o tym myślałem. O stanie naszego państwa. I ten obraz był tak przerażający, że dojeżdżając do świateł uderzyłem w tył samochodu. ” P. agent

  354. @Staruszek z konieczności w dzieciństwie musiał wykrawać z kuponu mateiału, szyć, robić dziurki na guziki, obrębiać te dziurki, przyszywać haftki, obszywać je pokryciem, aby nie darły innych części odzieży i nigdy nie przypalił robionej zupy oraz sprawił smaczne kotlety schabowe za pierwsze pieniądze zarobione tuż przed szestnastymi urodzinami oraz 550-ą rocznicą bitwy pod Grunwaldem.

    Jako przemądrzały informatyk jest @staruszek przekonany, że lecznie kraju na odległość, wytrwalę odtrallanie trolli, uzdrawianie cukrzycy preswazją oraz wypędzanie diabła z komputera jest zrozumiałe odrobinę, dla tych którzy kupują czytają tygodnik dzięki któremu mogą dawać upust swej potrzebie szczypania przemądrzałych.

    Można nie kupować, gdy wylądowało się w kraju biedoty.

    Czolowy polski egzorcysta Aleksander Posacki też by diabła z komputera @Lewego nie wypędził. Kilka godzin temu Magdalena Środa skwitowała przemówienie Donalda Tuska stwierdzeniem o takiej wymowie:
    Będziemy mieli autostrady prowadzące z kraju Lutra do kraju patriarchów przez gminy, których Królem jest Jezus Chrystus.

    Przelożony naczelnego polskiego egzorcysty i jego bracia jezuici będą niedługo za skromne Bóg zapłać! w wysokości równej kosztu jednostanowiskowej licencji Windows wypędzać złego z kompów. Wpierw @Kartkę trzeba zmiąć.

    Diabli wezmą @staruszka i tylko serwery USA przechowają wspomnienia o nieudanych próbach naprowadzenia Don Kiszota i Panczo na właściwą drogę.

    Oh wysoka kultura!
    A nie to co piszący lewą ręką @staruszek pełen jadu i nienawiści i kompletnie nie rozumiejący, że furda minister, ale sałatki żal!

    Diabli nadali przemądrzałego upierdliwca!

  355. Lewy
    23 listopada o godz. 20:07

    Lewy ,
    Przed wyslaniem postu nacisnij wirka przy prawym gornym rogu ciapci.
    Pojawi sie nowa i te wpisz i wyslij wpis
    Ciapcia jest wazna iles tam czasu (sekund moze 60 – np.) jezeli sie za dlugo piszesz staje sie nieaktualna.

  356. Staruszku!
    A ja lubię różnych przemądrzałych, jeśli oni wiedzą o czym mówią, tak właśnie, jak ty.
    Jesteś jednak przemądrzały w dziedzinie, która dla mnie już na zawsze pozostanie w sferze nadprzyrodzonej i ja twoich przemądrzałości informatyczno – komputerowych nie rozumiem, bo mi się w tym akurat kierunku zwoje mózgowe zakończyły i nic nie wskazuje na to, aby miały się rozwinąć.
    Bo ja się już pomalutku pakuję… porządkuję dokumenty, remontuję a właściwie już wyremontowałam mieszkanie, wyrzucam różne zbędne przedmioty, pozbyłam się tych znajomych, którzy jakoś mi przestali odpowiadać…
    Starość ma ten cudowny walor, że już niczego nie musimy nikomu dowodzić, ani o jakieś pozycje zabiegać. Luźne szelki! I to jest właśnie urok wieku dojrzałego.
    Po zebraniu kilku worków liści w moim miniogródku boli mnie kręgosłup, więc sobie posiedziałam w ciepłej kąpieli i zaraz pójdę w pościel.
    Nie każdy rodzaj ruchu jest dla mnie wskazany, jak się okazuje.
    Rozchmurz się staruszku. Oby ta nasza starość trwała jak najdłużej.

  357. Na zakonczenie smętnego felietonu o rekonstrukcji rządu Gospodarz napisał: „Więcej wyjaśni sobotnie spotkanie partii rządzącej i dołującej.”
    Więc szukam po necie co wyjaśniło.
    Lecz sprawozdania z konwencji są rozczarowujące. Jakaś rezygnacja z nich przebija, smutek, dołowanie. Nawet redaktor Władyka w Polityce skomentował ją bez energii, bez krztyny entuzjazmu.
    W Wyborczej też nuty rezygnacji a i opisy sprzeczne. Z jednej strony piszą: „”Żeby zapalić ludzi, trzeba samemu płonąć” – mówiła europosłanka Elżbieta Łukacijewska. „I my absolutnie płoniemy.”” A z drugiej dokładają: „Na sobotniej konwencji energię widać było tylko u premiera i kilku nowych ministrów. Reszta działaczy, którzy przyjechali do Warszawy, sprawiała wrażenie, jakby właśnie zapadli w sen zimowy”
    No i bądź tu mądry i pisz wiersze – jak to kiedyś mawiano. Nic ta relacja nie wyjaśnia.

    Mnie zaś szczególnie zainteresowal plik papierów, ktorymi premier w czasie mowy intensywnie potrząsał. To, jak twierdził, jest plan w ktorym wszystkie jego ambitne zadania są rozpisane na godziny, dni, miesiące, lata … . Mnie to żywo interesuje, bo może w owym planie są jakieś interesujące mnie od dawna sprawy. Na przyklad europejska Karta praw Podstawowych, ktorą premier obiecał przyjąć przed sześciu laty. Może zaplanowal na jej przyjęcie jakiś dzień i godzinę? Albo może data wprowadzenia euro?
    Ale trudno jest sięgnąć do źrodła, bo nie można zidentyfikować tych miotanych premierowską ręką kwitów. GW robi sobie jaja i pisze o nich: „”Przekonywał (Donald Tusk), pokazując sporą książeczkę, że PO i jego rząd mają precyzyjny plan dla „polskiej rodziny, polskich dzieci, ich edukacji, opieki, wsparcia dla młodych, kiedy chcą budować lub kupować nowe mieszkania, dofinansowania działań, które spowodują, że urzędy będą służyły ludziom, a nie panowały nad ludźmi”. Zapewniał, że jest to też plan dotyczący „inwestowania w polską drobną firmę, w polski intelekt, w szkolenia zawodowe, start-upy i jedno-czy dwuosobowe firmy”.”
    Ale jaki jest tytuł tej „sporej książeczki” albo raczej, jak widziałem, pliku spiętych kartek?
    Czy mogę prosić o informację jak brzmi tytuł tego dzieła?

    Pozdrawiam

  358. Staruszek

    Nocne czytanie. Dziś o etyce anarchistycznej według Piotra Aleksiejewicza Kropotkina

    „Nasze poczucie równości jest ranione przede wszystkim przez istnienie gnębionych, oszukiwanych, wyzyskiwanych, ofiar prostytucji itp. W imię równości nie chcemy mieć dłużej prostytutek i ludzi wyzyskiwanych, gnębionych, oszukiwanych.
    Powiedzą nam może to, co często już było podnoszone: „Wobec waszej zasady postępowania z innymi tak, jakbyście chcieli by postępowano z wami, jakim prawem chcecie skierować armaty na władców jakiegoś kraju, dzikich lub cywilizowanych, jakim prawem chcecie wywłaszczać wyzyskiwaczy? Jakim prawem zabijacie nie tylko tyrana, ale nawet żmiję?”
    Jakim prawem? Co rozumiecie pod tym osobliwym, od prawodawstwa zapożyczonym, słowem? Czy chodzi wam o to, aby wiedzieć, czy w danym wypadku mam świadomość, że postępuję słusznie? Czy ci, których kocham i szanuję uważają moje postępowanie za dobre? Jeżeli to chcecie wiedzieć, to odpowiedź nasza będzie łatwa i prosta.
    Tak, mamy do tego prawo! Mamy je, gdyż żądamy, by i nas zabito, jak jadowitego gada, jeśli wtargnęlibyśmy do Tonkinu lub do Zulusów, którzy nam nic złego nie zrobili.
    Tak, mamy prawo, bo żądamy, by nas wywłaszczono, jeśli zdradziwszy nasze zasady, korzystać będziemy z jakiegoś spadku dla wyzyskiwania naszych bliźnich.
    Tak, mamy prawo, bo każdy człowiek, który ma serce na właściwym miejscu, żąda aby go zabito w razie, gdyby zamienił się w żmiję, aby mu pierś przebito sztyletem, jeśli zajmie miejsce jakiegoś obalonego tyrana.
    Wśród stu ojców rodzin znajdzie się na pewno dziewięćdziesięciu, którzy, czując zbliżanie się obłędu (utraty kontroli mózgu nad czynnościami), uciekną się do samobójstwa z obawy uczynienia krzywdy swym bliskim. Jak często człowiek w obawie, by nie stać się niebezpiecznym dla swoich, pragnie umrzeć wcześniej.
    Tak na przykład kiedyś w Irkucku wściekły pies pogryzł pewnego polskiego lekarza i jego przyjaciela. Ten ostatni wypalił swą ranę rozżarzonym żelazem, lekarz zaś poprzestał na zagojeniu swojej. Był to człowiek młody, piękny, pełen radości życia. Niedawno wyszedł z więzienia, gdzie pokutował za swe oddanie sprawie wyzwolenia, mieszkał wśród ludności, która go uwielbiała jako szlachetnego człowieka i doskonałego lekarza.
    Sześć tygodni po wypadku zauważył, ze ręka mu puchnie. Jako lekarz nie mógł mieć wątpliwości, co do zbliżania się wścieklizny. Biegnie do swego przyjaciela – również lekarza emigranta i woła: „Prędko, błagam cię na wszystko na świecie, daj mi trucizny! Spojrzyj na moje ramię, wiesz co to znaczy. Za godzinę będę chory i moim przyjaciołom grozić będzie niebezpieczeństwo pogryzienia. Nie trać czasu, ja muszę umrzeć”. Czuł, że stanie się żmiją, i żądał, aby go zabito.
    Przyjaciel wahał się. Z pomocą dzielnej towarzyszki próbował go ratować. Dwie godziny później, chory, pieniąc się od wścieklizny, usiłował kąsać ich oboje. Potem, gdy przyszedł do siebie, znów wołał: „Trucizny, dajcie mi trucizny!” – umarł w strasznych konwulsjach.
    Moglibyśmy przytoczyć z naszego doświadczenia wiele podobnych faktów. Człowiek prawy woli umrzeć niż stać się powodem czyjegokolwiek cierpienia. Dlatego, ilekroć zgładzi żmiję lub tyrana, ma on świadomość popełnienia czynu słusznego i doznaje uznania ze strony swych przyjaciół.
    Perowska i jej przyjaciele zabili cesarza i cała ludzkość stanęła po ich stronie, przyznawała im słuszność, pomimo odrazy dla rozlewu krwi i pomimo sympatii dla cesarza z powodu uwłaszczenia włościan. Dlaczego? Nie dlatego, iż uznawano ten czyn za konieczny (trzy czwarte ludzi wątpi w to do dziś dnia), ale z powodu przeświadczenia, że Perowska i jej przyjaciele za cenę złota całego świata nie zajęliby miejsca tyrana. Nawet osoby, nie znające dokładnie szczegółów tego dramatu, nie miały wątpliwości co do jednego, mianowicie, że był dokonany nie z młodzieńczej lekkomyślności, intryg dworskich lub żądzy władzy, lecz z nienawiści do despotyzmu, nienawiści, idącej aż do zaparcia się siebie – aż do śmierci.
    „Ona – mówiono sobie – miała prawo to uczynić”, podobnie jak Louise Michel miała „prawo grabić”, a terroryści rosyjscy, którzy po zrabowaniu paru milionów rubli z izby skarbowej w Kiszyniowie, nadal żyli suchym chlebem i który ryzykowali swe życie, aby zwolnić z podejrzenia wartowników, również mieli prawo to uczynić.
    Prawa stosowania przemocy ludzkość nie odmówiła jeszcze nikomu, kto stał się tego godny – czy na barykadach, czy w ciemnym zaułku. Ale czyn podobny wywiera silny wpływ na umysły jedynie wówczas, gdy osoba, która go dokonuje, zdobyła do niego prawo. Bez tego fakt, zarówno pożyteczny jak szkodliwy, jest tylko postępkiem brutalnym, bez znaczenia i bez wpływu na rozwój idei, gdyż doznaje się wrażenia, że po prostu jeden wyzyskiwacz został zastąpiony przez drugiego.”

    Pozdrawiam

  359. Maria Barring
    23 listopada o godz. 11:34

    Andrzej Falicz

    Na konto wpłynęło mu 100 tys a w oświadczeniu majątkowym nie ma o nich wzmianki Czyli zostały zatajone…”

    Gdzie jest podane , ze zatail?
    Ja przeczytalem, ze nie zaplacil podatku od pozyczki.
    I nic wiecej.
    Nigdzie nie znalazlem, ze zatail.
    Byc moze slabo szukalem wuiec z gory dziekuje za wzjazowke.

  360. Pani Mario,

    Nie dam sie wpuscic w teorie „wszyscy kradna” i na podstawie Hofmana zrownac korupcje w PO z PiS-em.

    Hofman nawet te kase dostal przelewem (nie w kopercie)…
    Co mogl zalatwic posel opozycji – autograf Prezesa?

    Co innego gdy minister odpowiedzialny za miliardowe zlecenia dostaje w rezencie drogi zegarek od biznesmena a potem kreci I zmienia co pare dni wersje.

    A juz nie mowie o korupcji w Ministerstwach – Wewnetrznym, Spraw Zagranicznym czy Wojsku na grube miliardy.

    Proba zbalansowania tego Hofmanem jest zenujaca.
    Typowa PO i jej media

    Hofman podatek zaplaci wraz z kara i odsetkamii i bedzie po wszystkim.
    Nie bedzie zadnego Al Capone…
    Chyba, ze idzie za tym podejrzenei korupcji jak wypadku partii rzadzacej.

  361. Pisałem już, ale się powtużem niezrozumiale.

            ha! Cha! hó!

    Przed pierwszym h jest osiem ukrytych znaków.
    Program obsługujący o ich ukryciu nie wie, bo komputera nie tworzył ani Louis Braille ani Marian Falski, więc przed wstawieniem czterech alfanumeryków nazywanych tekstem z obrazka czyszczę pole, które czeka na te cztery alfanumeryki.

    Imię i nazwisko twórcy alfabetu niewidomych pobrałem jako wyrożniony na na niebiesko fragment tekstu hypertekstowego artykułu z hasła Wikipedia.pl

    Mamy tu podobną sytuację, jak z czerwonym wskazaniem daty i czasu opublkowania tu każdego naszego komentarza. Niekiedy w komentarzu mamy wyróżnioną na czerwono frazę taką jak Tę aferę w komentarzu @Kadett’a z 21 listopada o godz. 18:31.

    We wszystkich trzech przypadkach chodzi o kotwicę adresu internetowe. Pod spodem tekstu kotwicy mechanizm wyświetlania surowego tekstu umieszcza niewidoczne znaki adresu sieciowego znanego powszechnie pod przezwiskiem link.

    Podobnie może być z kopiowanym tekstem z innego miejsca niż prostokąt wstawiania tekstu komputera. Znanym od lat zjawiskiem jest dopiswanie przez prosty edytor tekstów znaku niewidocznego powiadamiającego procesor iż to koniec porcji dnych i następny znak może być pierwszym znakiem nazwy rozkazu do wykonania przez procesor komputera. (Jest to fantazja wulgaryzująca konstrukcję programów i napisana tu przeze mnie, aby wzmonić rozróznienie roli znaków w procesie przetwarzania komputerowego.)

    Program próbuje wysłać nasz komentarz do moderatora bloga. Jeśli przed czterema znakmi uczciwie i poprawnie wpisanymi będzie znak niewidoczny – lub za tymi czterema – to znaków będzie więcej niż cztery. I nasz komnentarz nie dotrze nawet do moderatora bloga.

    Dla komputera spacja jest literą! Poczatkowe spacje są zwykle chętnie obcinane przez programy. Ja użyłem sztuczki aby odsunąć od lewej krawędzi. Jeśli treść komentarza jest wspomagana zasobem wyrazów niedozwolonych i moderatorem jest spolonizowany Czech lub Slowak, to komentarz ze słowem szukać może być odrzucony w procesie moderacji – zjarzyjcie do Wiki słownika!

    Jeśli niewchodzący komentarz napisał anglista, to jego redukcje wyrazów podejrzanych i kolejne poszukiwania słów blokujących mogą go doprowadzić do depresji szybciej niż @Kartkę pognębi wzrost notowań POPiSu.

    Nikt nie umarł od przeczytania – nawet bez zrozumienia – haseł Hipertekstoraz Hiperłącze w Wikipedia.pl

    Ale jest wyrazem wyższej kultury popisywaniem się kalectwem matematycznym i choćby szczątkową znajomością komunikacji przy pomocy przesyłania tekstów przez sieć komputerową.
          watowana cyfra   17         chce dowiedzieć się od       @staruszka ile naprawdę liczy sobie liczba      pi

  362. Liczba Pi

    Podziwu godna liczba Pi
    trzy koma jeden cztery jeden.
    Wszystkie jej dalsze cyfry też są początkowe,
    pięć dziewięć dwa ponieważ nigdy się nie kończy.
    Nie pozwala się objąć sześć pięć trzy pięć spojrzeniem
    osiem dziewięć obliczeniem
    siedem dziewięć wyobraźnią,
    a nawet trzy dwa trzy osiem żartem, czyli porównaniem
    cztery sześć do czegokolwiek
    dwa sześć cztery trzy na świecie.
    Najdłuższy ziemski wąż po kilkunastu metrach się urywa
    podobnie, choć trochę później, czynią węże bajeczne.
    Korowód cyfr składających się na liczbę Pi
    nie zatrzymuje się na brzegu kartki,
    potrafi ciągnąc się po stole, przez powietrze,
    przez mur, liść, gniazdo ptasie, chmury, prosto w niebo,
    przez całą nieba wzdętość i bezdenność.
    O, jak krótki, wprost mysi, jest warkocz komety!
    Jak wątły promień gwiazdy, że zakrzywia się w lada przestrzeni!
    A tu dwa trzy piętnaście trzysta dziewiętnaście
    mój numer telefonu twój numer koszuli
    rok tysiąc dziewięćset siedemdziesiąty trzeci szóste piętro
    ilość mieszkańców sześćdziesiąt pięć groszy
    obwód w biodrach dwa palce szarada i szyfr,
    w którym słowiczku mój a leć, a piej
    oraz uprasza się zachować spokój,
    a także ziemia i niebo przeminą,
    ale nie liczba Pi, co to to nie,
    ona wciąż swoje niezłe jeszcze pięć,
    nie byle jakie osiem,
    nieostatnie siedem,
    przynaglając, ach, przynaglając gnuśną wieczność
    do trwania.

    Wisława Szymborska

    Dobranoc.

  363. Andrzej Falicz
    23 listopada o godz. 22:04
    Na konto wpłynęło mu 100 tys a w oświadczeniu majątkowym nie ma o nich wzmianki Czyli zostały zatajone…”
    Gdzie jest podane , ze zatail?
    Ja przeczytalem, ze nie zaplacil podatku od pozyczki.
    I nic wiecej.
    Nigdzie nie znalazlem, ze zatail.

    Mój komentarz
    Autorze – zataił, to jest termin adekwatny.

    W rubryce nr IX oświadczenia majątkowego poselskiego jest napisane
    „Zobowiązania pieniężne o wartości powyżej 10.000 złotych, w tym zaciągnięte kredyty oraz warunki, na jakich zostały udzielone”,
    czyli poseł jest zobowiązany jest wpisać do tej rubryki pożyczkę powyżej 100 0000 zł. Pożyczka, to jest zobowiązanie. Nie ma tam sumy 100 000 zł, którą ma (miał w okresie, którego dotyczy oświadczenie) na koncie.

    Czy jest coś prostszego do interpretacji?

    Poseł Hoffman „zapomniał” wpisać rzekomej pożyczki do oświadczenia majątkowego. Na koncie ma (miał), a w jego oświadczeniach majątkowych za lata 2011, 2012, 2013 nic o tym nie ma.

    Poseł Hoffman zataił, że ma (miał) 100 000 na koncie. To nie jest drobna pomyłka. To jest zatajenie stanu majątkowego.

    Inna sprawa, że takie zatajenie przez posła nie grozi poważniejszymi konsekwencjami karno-skarbowymi oprócz grzywny i to nie jako skutku zatajenia, ale jako skutku nie zapłacenia podatku za pożyczkę i to pod warunkiem, że poseł przedstawi umowę na pożyczenie 100 000 zł, od kogo, kiedy, na jakich warunkach i wyjaśni obywatelom dlaczego on poseł, który pilnuje prawa złamał prawo nie zgłaszając pożyczki do opodatkowania.
    Tak się ma sprawa.
    Pzdr, TJ

  364. @Staruszek
    Nie wymądrzaj się. Wszyscy wiedzą, że w tych komputrach, tabletach, samrtfonach i innych smartbookach siedzą małe złośliwe gnomy, które tylko czekają, aby nam, radosnym użytkownikom tych fejsbździnek, dokuczyć, pozamieniać spacje w jakieś inne graficzne cholerstwa, a hipetekstem podetrzeć se gnomią sempiternę przy pierwszej nadarzającej się sposobności. Sam dopiero co widziałem, jak taki hipertekst, w plecaku złośliwego gnoma zasuwał hiperłączem w hiperprzestrzeń paranoidalną. I co? Kaput i gleba.

    Też se w sześćdziesiątym obszywałem guziki i smażyłem hetki i pętelki. Żadna się nie przypaliła.

    @Anca_Nela

    Nie ufaj staruszkom,
    Gdy składają pełne blasku słowa,
    A dźwięki zaklinają w radosne wersety.
    Ich dzieła żyją przez chwilę,
    Po której stają się zastygłą w formę pustką.
    Staruszkowie nie widząc tego
    Żyją wciąż odbitym życiem.

  365. @ANCA_NELA

    Nie jestem nachmurzony.
    Wyrastałem w bibliotece i przez pierwsze lat życia etatowego miałem klopoty z porozumiewaniem się ze zwykłymi ludżmi.

    Powtórzę tu opowieść z pracy w Biurze Spisów Głównego Urzędu Statystycznego. Do zakodowania cyfrowo zawodu osoby spisanej mieliśmy slownik zawodów. Byl tam polklepywacz tyłków damskich, ale dziś nie o nim. Bylem konsultantem i nadzorcą niskiego szczebla.

    Przyszla do mnie zwykła dobra mloda kobieta z wiadomością, że w slowniku nie ma cholewkarza. Zdusiłem w sobie proroczą uwagę, że może poszedł na sniadanie. Zapytałem: A szukałaś?
    Trzasnęła teczką z arkuszami o moje biurko i poskarżyła się kierowniczce.

    Kierowniczka odebrała ode mnie porzuconą teczkę i zdradziła szeptem, że ta dobra kobieta wykazała dobrą wolę: przejrzała wszystke zawody od fryzjer do inspicjent i cholewkarza nie było. Westchnąłem pod nosem: Ach ta semiotyka! świadomie wzdychając zdala od tematu. Na to kierowniczka: Ty nie macaj mojego oczytania!

    Ty się koleżanko nie wypieraj ciekawości świata i nowej wiedzy.
    Na początek otwarcia stuknij w czerwone @duende będące kuzynem saudade.

    Dla @Kartki:

    https://www.youtube.com/watch?v=rJBcIlhPuMI

  366. TJ
    23 listopada o godz. 22:45
    Posła obowiązują prawa tak samo jak zwykłego obywatela, niestety w Polsce do dziś traktowano ich inaczej i umarzano to czego by zwykłemu obywatelowi nie umorzono.
    Jeżeli chodzi o pożyczkę to przyjmując ja trzeba opłacić 2% wartości pożyczonej kwoty – podatek od czynności cywilno prawnych.
    Jeśli ktoś tego nie zrobi sąd może nakazać zapłatę 20% wartości pożyczki. Przyjęcie pieniędzy od osób z poza rodziny zawsze jest podejrzane gdy nie ma dokumentu stwierdzającego w ewidentny sposób, że jest to pożyczka. Umowa ustna sądu raczej nie przekona.
    Gdy ktoś dostaje bez dokumentu takie pieniądze jest uzasadnione podejrzenie daru (zwykle łapówki, choć może być to inny powód).
    Jeśli sąd uzna, że były to pieniądze darowane to może zażądać nawet 32% od kwoty darowanej.
    Hofman wykazał w pitach, że jest po uszy zadłużony i przyjęcie 100 000 zł pożyczki nie odbiło się w odpowiednim stopniu na tym zadłużeniu. Po co więc ta pożyczka? Dołożyć sobie jeszcze jeden kamień by skuteczniej tonąć w długach?

  367. Staruszek
    Dzięki za piękną muzę.

    Piszesz: „Do zakodowania cyfrowo zawodu osoby spisanej mieliśmy slownik zawodów” Teraz używa się do tego celu „Europejskiej Klasyfikacji Działalności”. W skrócie EKD.
    Też się kiedyś tym zajmowałem – w sensie statystycznym.

    Pozdrawiam

  368. Andrzej Falicz
    23 listopada o godz. 22:20
    Jesteś po prostu śmieszny z tym twoim stwierdzeniem, że sprawa Hofmana to pryszcz w porównaniu z ze sprawą Nowaka.
    Spraw Hofmana uruchomiło CBA i ma twarde dowody które podało prokuraturze (są przelewy , brak wykazania tych pieniędzy w Pitach, brak umowy pożyczkowej co związane jest zawsze z opłaceniem podatku od czynności cywilno prawnych, od 100 000 wynosi to 2% czyli 2000zł)
    Sprawę Nowaka prokuratura podjęła na wniosek SP , czym ta się pochwaliła. Wniosek swój oparła na doniesieniach pisma „wprost”.
    Prokuratura nie neguje faktu darowizny od rodziny zegarka wartości 17 000zł. Ponieważ można od rodziny przyjąć podarek nieodpłatnie do 10000zł uznała, że jest podstawa do uznania, że Nowak nie wywiązał się z obowiązku zapłaty podatku od kwoty przekroczenia 10 000zł , czyli 0d 7000zł. Taki podatek wynosi 2% , a więc chodzi o niezapłacenie kwoty 140 zł. Sprawa nie jest jednak tak prosta bowiem podarunek od żony nie jest darowizną w sensie ustawy darów od najbliższej rodziny , bowiem wyklucza to wspólnota małżeńska i w tym przypadku należało by wycenić ile dostał od żony , a ile od rodziców. Narzuca się że na prezent złożono się po połowie , a więc kwota darowizny od rodziny to 8500zł , a więc mniej niż limit. Być może dlatego ktoś mu doradził by podatku (śmiesznej wysokości) nie płacił. Tu trzeba poczekać na sprawę sądową .
    W przypadku uznania celowego nie zapłacenia podatku Nowakowi grozi 20% czyli do zapłaty 1400zł , a Hofmanowi 20 000zł i to w przypadku gdy sąd uzna że faktycznie była to pożyczka. Bowiem gdy oceni że był to dar to opłata moż ewzrosnąc do 32% sumy czyli 32 000zł.
    Wiemy z prasy że w przypadku Hofmana kwoty przelewów znacznie przewyższały te 100000zł, a więc nie ośmieszaj się.

  369. maciek.g
    24 listopada o godz. 0:09

    Andrzej Falicz
    23 listopada o godz. 22:20

    Hofman gdybymial dostac lapowke na pewno nie dostalby jej przelewem – to oczywiste.

    A Nowak dostal zegarek w prezencie od rodziny…
    chyba kpisz.
    Kim innym jest posel a kim innym jest minister odpowiedzilany zazlecenia na miliardy zlotych.

    Oto wersje Nowaka dotyczace zegarka (zegarkow)…:
    „2 marca 2011 – Sławomir Nowak z zegarkiem na ręku 8 marca 2011 – Kupno zegarka jako prezentu na urodziny: „Z materiału dowodowego wynika, że Sławomir Nowak dokonał wyboru zegarka za radą swojego kolegi Piotra Wawrzynowicza. Następnie przekazał Wawrzynowiczowi pieniądze otrzymane od żony tytułem prezentu i za te pieniądze Wawrzynowicz zakupił 8 marca 2011 zegarek w ‚Pracowni Czasu’ na ul. Wiejskiej 14” – fragment dokumentu prokuratury 30 maja 2012 – Mail z pytaniem od „Super Expressu”: „Jaka jest wartość zegarka ministra transportu Sławomira Nowaka „Ulysse Nardin? Dlaczego minister transportu nie wpisał zegarka w oświadczeniu majątkowym?”

    30 maja 2012 – Nowak w rozmowie z redaktorem naczelnym „SE” przyznaje, że zapomniał wpisać zegarka do oświadczenia. „Minister powiedział, że zapomniał wpisać zegarka do oświadczenia majątkowego i to jest jego błąd. I on ten błąd szybko naprawi. Mówił, że zleży mu na tym, by tej publikacji nie było. Ton jego wypowiedzi był proszący. Zaproponował, że on szybko skoryguje oświadczenie, a my wtedy napiszemy tekst. O tym, że to my skłoniliśmy go do korekty oświadczenia. Pomyślałem, że to jest jakieś rozwiązanie i się zgodziłem” – mówił naczelny „SE” Sławomir Jastrzębowski

    21 kwietnia 2013 – Nowak w rozmowie z „Wprost” tłumaczy, że zegarek pożyczył od Piotra Wawrzynowicza: „Chyba jeden taki okrągły mógł być Piotrka” – mówił Nowak, gdy dziennikarze pokazali mu zdjęcia. – Ja mu pożyczyłem swój, a on mi swój”

    27 maja 2013 – Nowak w programie „Tomasz Lis na żywo” tłumaczy, że zegarek jest prezentem od żony: „Jedyny istotnie wartościowy zegarek, który posiadam, dostałem w prezencie od żony i rodziców na 35. urodziny. Moja rodzina zbierała przez dwa lata pieniądze na ten zegarek. Nie jest on najtańszy”

    Sierpień 2013 – Nowak w prokuraturze zeznaje, że zegarek kupił Piotr Wawrzynowicz za pieniądze przekazane przez żonę ministra. …”

    Usmiac sie mozna

  370. Dla uscislenia specjalnie dla wielbicieli Nowaka.

    2 maja zrobiono zdjecie Nowakowi, na ktorym ma juz zegarek, ktory jakoby dostal 6 dni pozniej na urodziny.

  371. Staruszku!
    Dawno się tak nie śmiałam…
    Ty nie macaj mojego oczytania!
    To się nadaje na powieszenie nad łóżkiem w ramkach.
    ;
    Ja kiedyś w biurze opowiedziałam, o tym, jak wystraszyłam taksówkarza, który wiózł mnie późnym wieczorem do domu. Była gęsta mgła, przelewająca się znad Odry, ledwo było widać drogę a ja mieszkałam w bezpośrednim sąsiedztwie cmentarza.
    Modne były wtedy czarne, długie szale, które się okręcało na głowie a ten dłuższy koniec przerzucało się na plecy, a tak w ogóle to mam twarz szczupłą i bladą – jak to blondynka. Kiedy wysiadałam, kierowca – jak większość kierowców podwożących mnie do domu – spytał; „a pani się nie boi tu mieszkać?”… na co ja palnęłam; „jak żyłam, to się bałam… Kierowca ruszył z otwartymi drzwiami, zawrócił i pomknął pełnym gazem! Koleżanki się pośmiały.
    A na drugi dzień pracowałyśmy normalnie, kiedy w zupełnej ciszy nasza koleżanka Basia zaczęła się głośno śmiać, aż do łez – patrzyłyśmy zaskoczone a ona przez te paroksyzmy mówiła, że ja jestem najdowcipniejszą osobą, jaką ona zna.
    A śmiała się z tego, co ja wczoraj opowiedziałam.
    Nasza Basia kochana…

  372. Jestem pełna podziwu dla naszego blogowego Andrzeja Falicza.
    Naprawdę!
    Ileż pracy i zaangażowania w tym człowieku, aby udowodnić kilku osobom, że Nowak to zbrodniarz i w dodatku kłamca, zaś Hofman jest w porządku, bo nie miał możliwości załatwić czegokolwiek przez protekcję.
    Panie Andrzeju!
    Czy te 100000 zostały może już spłacone i nie ma o co krzeseł łamać i włosów rwać?
    Jak świeże wiśnie!

  373. Antoni Maciarewicz V-ice szefem parti o nazwie Prawo i Sprawiedliwość .
    To dobra wiadomość , gwaratuje Smoleńsk na tapecie .
    Wczoraj wyjątkowo oglądałem fragmenty „Szkła Kontaktowego ” po meczu z Dortmundu . Pewien pan telefonujący z Chicago ozajmił słuchaczom ,iż on pracował na lotnisku Okęcie w czasie kiedy rzekomo Lech Wałęsa miał być internowany , a TO jest nieprawda ogłosił – bo osobiście widywał Lecha Wałęsę na tymże lotnisku w Warszawie w swobodnych rozmowach z dziennikarzami .
    Ten pan z Chicago to też dziecko Antoniego ,który właśnie niedawno przebywał z kolejna misją do Polonii w USA i Kanady i ogłupiał w swoim stylu.
    Brawo Antoni ,jesteś gwarantem porażki parti PiS w wyborach .

  374. maciek.g
    23 listopada o godz. 23:40
    TJ
    23 listopada o godz. 22:45
    Posła obowiązują prawa tak samo jak zwykłego obywatela, niestety w Polsce do dziś traktowano ich inaczej i umarzano to czego by zwykłemu obywatelowi nie umorzono.

    Mój komentarz
    Nie wiem, czy jest to ścisłe, ale przypadkowo usłyszałem, że jeden z polityków w dyskusji w radiu powiedział, że jeśli chodzi o oświadczenia majątkowe, to są dwa szczeble odpowiedzialności przewidziane w ustawie.
    Oświadczenia wypełniają posłowie i radni.
    Jeśli radny zatai stan majątkowy, to nie może być dalej radnym. Konkretów ów polityk nie podał.
    Jeśli poseł zatai, to nie ma żadnych konsekwencji. Po prostu poseł powie, że się pomylił i na tym sprawa się kończy.

    Takie prawo tłumaczy dobrze zachowania posłów, którzy w przypadku zatajania mówią – pomyliłem się i na tym sprawa się kończy. Poseł ponosi co najwyżej straty wizerunkowe.

    Druga sprawa, to źródło pochodzenia przychodów i majątku. Tu obowiązują posłów i radnych takie same prawa, jak każdego obywatela plus pewne obostrzenia dotyczące pozyskiwania dochodów w związku ze swoim stanowiskiem.
    Pzdr, TJ

  375. Wstałam dziś z tzw. późnego rana (goście siedzieli do g. 2 w nocy), odpalam komputra, a tu wyskakuje Gawron (dla niewtajemnicznonych AF) w kubraczku advocatusa diaboli.
    Nie wiem, czy Hofman już go zatrudnił i za czjyą kaskę? Czy on tak sam, z dobrego serca?

  376. mag
    24 listopada o godz. 10:44

    Zadna tajemnica,
    pisalem juz kilkukrotnie, ze za moje wpisy placi mi Kaczynski, Orban i faszysci.
    Oczywiscie rowniez Hofman.
    Dokonuje przelewow na moje konto i po to mu miedzy innymi bylo potrzebne to 100 tysiecy (obok operacji powiekszenia siusiaka).

    Hofmanowi z kolei przelewa Watykan przez Rydzyka i faszysci zyjacy wciaz w Mato Grosso w Brazyli. (Kobylanski… tez macza w tym palce).

    Jakze inaczej mialbym czas i ochote siedziec na plazy pod palma i 24 godziny na dobe pisac na blogu (I ten blog to przeciez tylko jeden z wielu).

    Ty Mag chyba za darmo swoich dyrdymalow nie wypisujesz?

  377. Andrzej Falicz
    24 listopada o godz. 1:33
    Czy ty przypadkiem nie zaraziłeś się choroba Macierewicza?
    On tez nie ma zamiaru trzymać się faktów tylko buduje swe hipotezy pod swoje teorie.
    Fakty są jasno podane i je przytoczyłem. Nowak jest oskarżony o ukrycie darowizny o wartości rynkowej 17000zł . Prokuratura nie kwestionuje oświadczenia Nowaka, że był to podarunek od rodziny.
    Hofman jest oskarżony o zatajenie przyjęcia pożyczki o wartości ponad 100 000 zł na co wskazuje brak jej w pitach i brak opłaty cywilno prawnej od pożyczki.
    Gdyby Hofman wziął pożyczkę zgodnie z obowiązującym prawem to pokazał by opłatę i było by po zatajeniu. Skoro jej nie pokazał znaczy jej nie ma, a zatajenie przyjęcia pożyczki niesie konsekwencje jakie napisałem.
    Przegranie sprawy przez w/w posłów ma dla obydwóch poważne konsekwencje polityczne , bowiem wypadają wtedy z z bieżącej polityki i kończą się wszystkie profity z tego tytułu.

  378. Uporządkujmy odrobinę gwar wydarzeń.

    Chcący wpisać tu komentarz nie są powiadamiani, że czteroznakowy ciąg alfanumeryków nazywany tekstem z obrazka traci swą moc klucza do sezamu po 60 sekundach. Ani Zasady publikacji komentarzy, ani Regulamin korzystania z serwisu o dynamice komunikacji gościa z gosodarzem jakim jesr e_Polityka nie napisał. Póki korzystamy świadomi ograniczeń, póty nie ma klopotu.
        Jednak zbyt wczesne wstawienie tekstu przepustki i zajęcie się przeglądem tekstu komentarza nie owocuje powiadomieniem: Czas minął. Odśwież tekst obrazka!.
        Każde nasze, nawet małe, potknięcie jest żródłem mącącego jasność myśli zdenerwowania i często skutkuje małą lawinką błędów. Nic dziwnego, że gotowi jesteśmy oskarżać maszynę o złośliwość.
        Dla obrony przed podstępnymi wejściami intruzów bankomaty stosują zasadę blokowania na dłuższy czas na wejście na konto bankowe, gdy dwukrotnie lub więcej razy źle wpiszemy kod dostępu na klawiaturze bankomatu.
        To jest element paradygmatu komunikacji człowieka z maszyną. Czyli jedna z zasad którą się zna, a nie przypomina na początku współdziałania rzeczy z czlowiekiem.
        Nie znasz paradygmatu salonowej grzeczności, to usiądziesz do stołu wcześniej, niż usiądzie do uczty szacowny jubilat, który zaprosił Cię na jubleuszową ucztę.

    Po odtworzeniu w ostatnich dniach systemu operacyjnego oraz zainstalowaniu na nowo używanych przeze mnie programów teraz, gdy przystępuję do wpisywania czteroznakowego tekstu z obrazka NIE wyskakuje mi okienko z listą podpowiadanych mi możliwych obrazków.
        Gdybyż tam były dwukropki i znaki zapytania! Ale tam były czwórki wyglądające na wiarygodne! Zwykła podpucha przypominająca stawianie krzyżyka przy własciwej odpowiedzi w teście z domniemywaną zasadą: Wybierz właściwa odpowiedź.

        Zasady publikacji komentarzy nie wyjaśniają stosowania zasady podobnej do listy mówców. Mówca ma nadaną pozycję na liście, nadany limit czasu wypowiedzi i nie może zabrać głosu tuż po sobie. Trzeba odczekać. Także trzeba dać czas moderatorowi na operację dodania komentarza do powstającego zasobu postów pod wpisem.

    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

    To nie jest popisywanie się przemądrzałego informatyka.

    To jest wskazanie, że witryna Polityka.pl lekceważy sobie gości i czytelników. To nie jest witryna dla niedorostków żyjących wedle zasady: Są czipsy; jest impreza!

    Podobnie jest z zamknięciami plastykowych opakowań lekarstw na sklerozę. Na wieczku jest płaskorzeźba rysunkowej instrukcji zapobiegającej otwarciu opakowania przez dziecko. Cała płaskorzeźba słabo wypukła i w jednym kolorze. Nawet wyćwiczone pismem dla niewidomych opuszki ślepego nie odczytają tej rzeźbionej instrukcji, a staruszka i staruszek będą szukali kwadrans okularów.

    I w tym czasie projektant opakowania niedotknięty starością będzie opowiadal o różnicy między alchajmerem i parkinsonem: jeden nie wie czy nie wyleje zanim wypije, a drugi nie wie gdzie postawił.

    Gdy @Kartka klawiaturowo pyskował, że młodzi i dorośli będą przeżerali emerytury starych, to oponenci blogowi widzieli tylko szaleństwo @Kartki.

    Do czasu gdy ich zapisano na wizytę u okulisy na wiosnę przyszłego roku.

    Kilka dni wcześniej miałem nieudane próby stworzenia króciótkiego komentarza z tym linkiem dedykowanym @Kartce zajętym biblijną egzegezą. Ze śpiewem głosem doświadczonej życiem Portugalki:

    http://www.youtube.com/watch?v=3sX_7EBzJBg&feature=plcp

    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

    Macanie cudzego przeczytanego nie zrodzilo się w mojej głowie.
    To cudownie wydelikacone poczucie humoru mądrej kobiety, która stosowała tak genialnie ciepłe polskie słowa jak pociecha.
    Dlatego była kierowniczką grupy zwykłych ludzi zaklinających spisane osoby w jednostki statystyczne. Rozładowała napięcie szukającej cholewkarza i moje. Ona stosowała w odprężających rozmowach frazę: Smalić cholewki – byle nie smalcem.

    Jeśli w mym odczuwaniu, mówieniu, pisaniu oraz działaniu jest coś wartościowego, to pochodzi to zapewne od mądrych kobiet jakie spotykałem. Najbardziej erogenną sferą kobiety jest jej mózg, a furtką do niej mądrość będącą miejętnością dawania skutecznych rad.

    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    Piszę lewą, bo Mama była leworęczna.
    I tej pamiątki do dziś mi nikt nieukradł.

    Ta ostania część jest wbrew tutejszym regulaminowym zasadom:
    jest bardzo prywatna.

  379. TJ
    24 listopada o godz. 9:45

    Omijanie podatkow ma zupelnie inny ciezar etyczny i konsekwencje prawne niz korupcja ludzi pelniacych funkcje publiczne w administracji.

    Przyjmowanie prezentow od biznesmenow przez ministra – jak drogie zegarki lub darmowe wizyty w superluksusowych klubach to kupowanie zyczliwosci urzednika panstwowego – to korupcja.

    W wypadku Hofmana czeka go w najgorszym przypadku grzywna.
    Korupcja natomiast to od pol roku do 8 lay ciupy.

    Nikt nawet cwierc-inteligent nie przyjmuje lapowy w postaci przelewu.
    Krecenie przy wyjasnianiu pochodzenia drogiego prezentu dla ministra od biznesmena jest oczywista wskazowka nieczystego sumienia.

  380. TJ
    24 listopada o godz. 9:45
    Poseł teoretycznie jest mocno zagrożony z tytułu błędów w złożonym oświadczeniu majątkowym cytuje
    „Podanie nieprawdy lub zatajenie prawdy w oświadczeniu o stanie majątkowym powoduje odpowiedzialność na podstawie art. 233 § 1 Kodeksu karnego, zatem podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.”
    Ale to jest czysta teoria , bo do chwili obecnej nie słyszałem by któregokolwiek z posłów za takie sprawy wsadzono do paki.
    Zwykle kończy się na tym co napisałeś i poseł łaskawie poprawia oświadczenie.
    Ba do chwili obecnej umarzano posłom ewidentne przestępstwa skarbowe jakim jest nie płacenie opłat za darowizny, pożyczki itp , a to wobec zwykłegpo obywatelowi nie przejdzie.

  381. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Wychodze z zalozenia, ze doradca podatkowym Nowaka nie byl ktos z PO (?) …

  382. maciek.g
    24 listopada o godz. 11:00
    . Prokuratura nie kwestionuje oświadczenia Nowaka, że był to podarunek od rodziny…’

    A od kiedy prokuratura jest autorytetem – czy od czasu zawalenia sprawy mafii pruszkowskiej?

    Wczesniej zegarek byl pozyczony co oswiadczyl publicznie Nowak…

    Ostatnia wersja to zakup zegarka przez biznesmena za pieniadze…od rodziny.
    Sam podarunek mial miec miejsce 8 marca ale juz 2 marca Nowak mial zegarek na reku na co sa dowody w postaci zdjec.

    W oczywisty sposob mataczy.

    Jezeli ktos tu ma chorobe to jedynie Ty – chorobe Tuska i Nowaka.

    itd.

  383. Z mieszanymi uczuciami czytam o aspektach formalno prawnych problemów z którymi borykają się Nowak i Hofman. Dyskusja dotyczy bowiem skutków ich nagannego postępowania a nie przyczyn. Powodem ich problemów są bowiem kwestie zaburzonej osobowości.
    Lewy mnie krytykował niejednokrotnie za używanie wobec Nowaka określenia narcyz. W ten sam sposób można określić również Hofmana, ktory przecież jest klasycznym narcyzem. Ale nie używałem określenia narcyzm jako publicystycznego epitetu tylko jako w miarę precyzyjne określenie psychologiczne.
    Oczywiście, że narcyzm osobowościowy nie jest przeszkodą w normalnym funkcjonowaniu społecznym – takim codziennym życiu. Nie przeszkadza nam narcystyczna ekspedientka w sklepie czy narcystyczny sąsiad. Ale już kłopoty sprawia narcystyczny partner życiowy czy przełożony. Natomiast naprawdę poważnym problemem jest narcystyczny polityk czyli człowiek dysponujący władzą. Bo w tym przypadku władza jest tylko narzędziem realizacji swego narcyzmu. A to jest szkodliwe społecznie.
    Tolerowanie tych dwóch narcyzów, ich kolejne elekcje, dynamiczna kariera polityczna wiele mówi o świadomości elektoratu obu partii i mechanizmach psychospołecznych w ich ramach.
    Szkoda, że tak elementarne sprawy umykają dyskusji blogowej.

    Pozdrawiam

  384. @ Staruszek
    Nie. Nie jesteś przemądrzałym informatykiem, a wrażliwym, pełnym empatii starszym panem, choć – jeśliś tylko o szesnaście lat młodszy od 550 -tej rocznicy bitwy pod Grunwaldem, toś ode mnie młodszy. Ale bywać nachmurzonym lubisz, oj, lubisz.

    Fado też, jak widzę, lubisz. Nie wiem czy znasz czynną przez całą dobę portugalską stację radiową poświęconą fado. Wklejam linka do strony, gdzie tę stację możesz sobie uruchomić:

    http://www.portaldofado.net

    Ponieważ zacząłem biegać na tej blogosferze za poetę, to dedykuję Ci dopiero co napisany wierszyk. Żadne tam „jaja” broń Boże.

    Radosny zestaw zjaw; zwid zwiewnych
    I zołz ponurych nawiedza mój elegancki sen
    O godzinie, w której sen ziemi zatrzymuje się
    Pomiędzy snem słońca, a snem księżyca w nowiu.
    Szara godzina spuszcza ze smyczy czyste duszyczki,
    A te jak szarańcza, radośnie ogryzają sny
    Mieszkańców spokojnych, jak na razie, miast.

  385. O panu Hofmanie…..
    Gdzie jest podane , ze zatail?
    Ja przeczytalem, ze nie zaplacil podatku od pozyczki.

    *
    I tak źle a inaczej – też niedobrze.
    Pieniążki wpłyneły na konto pana H. a ten zapomniał wykazać odpowiednie kwoty w deklaracji korzysci. A powinien był.
    Gdy zrobiło sie co nieco wokół tego niespodziewanego „przychodu”, co to nie wiadomo kto, skąd i dlaczego, – pan H. „przypomniał ” sobie że to były pożyczki. A wtedy powinien zapłacić podatek od czynnosci cywilno-prawnych. Nie zapłacił.
    Ergo: jak się nie ustawisz d…. z tyłu.

  386. Andrzej Falicz
    Ja po prostu lubią wypisywać dyrdymały, bo jestem grafomanką.
    A tacy ludzie robią to za darmo, a nawet są gotowi dopłacić.

  387. Poseł Hofman, człowiek, który nie ma żadnych możliwości załatwienia komukolwiek czegokolwiek, bo jest posłem opozycyjnym; uzyskał nie wiadomo na jakiej zasadzie – może na zasadzie kalodontu? – „pożyczkę” w kwocie wielokrotnie wyższej, niż mój i wielu podobnych mi członków społeczeństwa roczny dochód. Bez jakiejkolwiek umowy, określenia warunków spłaty, ot tak… jak ten gołąb na parapet.
    Pac! i jest 100000 PLN na koncie.
    Ach! jak to dobrze być skromnym posłem w opozycji do aktualnego rządu!
    A może pan poseł uzyskał tę pożyczkę pod zastaw puderniczki???
    Niech pokaże umowę. Jak się robi za żonę Cezara, to kawa na ławę proszę.

    Każdorazowo przed publikacją komentarza klikam w to kółko w prawym górnym… zmieniam ciapcię, a i tak często się okazuje, że ona nie jest tą właściwą ciapcią.
    No i sama nie wiem… uroki, czy jak…

  388. Andrzej Falicz
    24 listopada o godz. 11:26
    Ty czytasz widocznie wybiórczo. Zegarków było parę i stąd zamieszanie i błędne informacje prasowe, które sam Nowak prostował informując, że posiada jeden wartościowy zegarek (ten o który obecnie idzie sprawa).
    Ma też inne, ale one są mówiąc trywialnie podróbami i są niewiele warte. Nowak wymieniał się zegarkami z kolegami co uzupełniło zamieszanie.
    Dlatego po przeanalizowaniu informacji na temat ujawnionej „afery” zegarkowej przez wprost i doniesieniu o możliwości popełnienia przestępstwa przez SP Prokuratura podtrzymała jedynie zarzut niezapłacenia podatku od darowizny (zegarka darowanego przez rodzinę)

  389. ANCA_NELA
    Jak nie jesteś na 100% pewna że dobrze odczytujesz ciapcię to ją zmień , bo tu może być problem

  390. Lex
    24 listopada o godz. 11:45

    Emocjonowanie sie Hofmanem, o ktorym CBA wiedzialo od 3 miesiecy! (od sierpnia) – jest nie na miejscu w obliczu kolosalnej korupcji w roznorakich ministerstwach.

    W normalnym panstwie istnieje cos takiego jak odpowiedzialnosc polityczna.
    Tu chodzi o miliardy!
    I osoby z samych wyzyn wladzy.

    W wypadku Nowaka, ze dopisal…
    juz w maju.
    Pod koniec kwietnia tygodnik „Wprost” poinformował, że minister transportu przyjaźni się z biznesmenami realizującymi zlecenia dla instytucji publicznych, a także nosi drogie zegarki, których nie wpisał do oświadczenia majątkowego.
    Sławomir Nowak wyjaśnił wówczas, że zegarki pożyczał od kolegi Piotra Wawrzynowicza…(pozniej zmienil wersje!)

    Pozyczke tez trzeba wpisac a podatek zaplacic…

    Czy dopisal przed rozstrzygnieciem faktu zatajenia zegarka (publiczne oswiadczenie tego faktu w mediach) czy nie – niech sobie sad roztrzyga i ewentualnie Nowaka „uniewinni””.

    Narazie Hofman stracil wszystkie funkcje a Nowak jest dalej szefem region.
    I to sie nazywa odpowiedzialnosc w stylu PO.
    Utrata stanowiska w likwidowanym ministerstwie…

    CBA „czekalo z Hofmanem” na ujawnienie kolosalnej afery zeby dziadtwa uwierzyla, ze „wszyscy kradna”…i nie ma tak naprawde roznicy miedzy nie zgloszeniem pozyczki i przewalem na miliardy zlotych w paru ministerstwach.

  391. maciek.g
    24 listopada o godz. 12:05

    Andrzej Falicz
    24 listopada o godz. 11:26
    Prokuratura podtrzymała jedynie zarzut niezapłacenia podatku od darowizny (zegarka darowanego przez rodzinę)

    Nabytego na przez biznesmena za przekazane przez zone pieniadze, ktore zbierala 2 lata…
    Splakalem sie.
    O autko tez sobie przypomnial w sam czas.
    O kolacjach w ekskluzywnym klubie „Prive” fundowanych przez biznesmenow …
    moze prezenty od babci, ktora przekazywala biznesmenom pieniadze z renty by harujacych dla ojczyzny wnuk sie odprezyl.

    Nowak byl beznadziejnym ministrem a Hofman beznadziejnym rzecznikiem.
    Prezes powinien go juz dawno wywalic o czym wczesniej wielokrotnie pisalem,

  392. Z tym nachmurzeniem @anumlik’u to jest jak z reportażami z Edynburga.

    W czystym wieczornym powietrzu oglądamy musztrę paradną po zachwyceniu się widokami zabyków pokazywanych dzięki kamerze z teleskopem.

    A Ci którzy tam mieszkają, twierdzą że opowieści o słonecznym dniu w Edynburgu to wierutna plotka.

    Nie boli mnie to, nie chcę się skarżyć i nie chodzi tu o moją pogodę.

    Jeśli uwierzyć Stanisławowi Lemowi i Januszowi Czapińskiemu, to
    można stwierdzić, ze internet jest zdominowany przez sfrustrowanych idiotów.

    Gdybyś @anumlik’u przejrzał blogi e_Polityki z tych minionych lat siedmiu, to moja pogoda w nich zapisana rozjaśniła by Ci horyzont przekonań. Tu się narzeka na dozorcę, na zamiataczy ulic, na barmanów, na nauczycieli, na dyrektorów oraz na posłów i na służby specjalne. Tu nie postują partnerzy nieudanej pożyczki lecz głównie dopisujący dodatkową puentę do niej:

    Kaziu! Pożycz stówę!
    – Nie mam przy sobie!
    – A w domu!
    – Dziękuję! Wszyscy zdrowi!

    Dodatek:

    Zdrowe nieużytki!

    Czy Ty @anumlik’u pytasz?
    Czy czasem nie jest tak, że Ty rozstrzygająco wiesz z góry?

    Mój folder Fado ma 155 podfolderów oraz 5158 plików, w tym linki do stacji radiowych, telewizyjnych oraz do blogów poświęconych fado. Folder Mariza jest w folderze nadrzędnym Śpiew portugalski, bo Mariza też śpiewa jazz.

    Blogosfera jest sceną poszukiwań własnej tożsamości.
    Ja swej nie zgubiłem, tylko nie potrafię o tym przekonać sfrustrowanych.

    Porproś @anumlik’u Kolegę @staieku o jednowyrazową weryfikację stanu mego posiadania tożsamości:
    Tak czy Nie?

  393. W obu przypadkach; tj. p. Nowaka i p. Hofmana chodzi o nie wywiązanie sie z zapisanego w art.35 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora obowiązku ujawnienia „korzysci majatkowych” okrelślonych w tym przepisie. W przypadku p. Nowaka chodzi o darowiznę, której wartość przekracza kwotę 10 000 zł. P. Nowak, niezależnie od obowiązku wynikającego z art.35 przywołanej ustawy powinien także złożyć w właściwym Urzędzie Skarbowym odpowiednie oświadczenie w terminie 6 m-cy od daty darowizny gdyż wartość otrzymanej darowizny/zegarka przekaraczała kwotę 9637 zł. ( I dla wyjaśnienia: ani ustawa o podatku od spadków i darowizn ani kodeks rodzinny i opiekuńczy nie wyłączają możliwości otrzymywania darowizn od żony/męża. Darowizny takie stanowią tzw. osobisty (odrębny) majątek małżonka pozostajacego w małżeńskiej wspólnosci majątkowej: Art. 33 pkt 2 kriop). Natomiast p. Hofman – miał obowiązek ujawnienia kwot/y przekraczającej 10 000 zł ,która wpłynęła na jego konto, a jeśli była/y to – jak twierdzi – pozyczki to dodatkowo winien zapłacić od nich podatek od czynnosci cywilno-prawnych. Innymi słowy: obaj panowie na tym samym wózku jadą, różnią się jedynie ciężarem/wartoscią „bagażu”.
    A jeszcze inaczej: wart Nowak Hofmana a Hofman – Nowaka.

  394. @Staruszek
    Przeca ani jednego Ci nie zadałem pytania. A że obaj (w naszym, hyhy, wieku) wiemy najczęściej „rozstrzygająco” z góry), więc Twego pytania nie skomentuję. O tym, ze jesteś aż tak wielkim znawcą i miłośnikiem fado, nie wiedziałem. Cieszę się, że znalazłem bratnią duszę. Też lubię Marizę, a słuchałem jej śpiewu, gdy stała jakieś dwa, trzy metry ode mnie. Śpiewała bez mikrofonu, a capella.

    Też Cię pozdrawiam

  395. Zmiany w rządzie dobre. Dajmy wszystkim szanse. Ale oczywiście Andrzej B. pasuje do sportu jak wół do karety.

css.php