Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

7.02.2014
piątek

Trzy opinie

7 lutego 2014, piątek,

Leszek Jażdżewski, redaktor naczelny pisma „Liberte”, zakwestionował kolejną wielomilionową subwencję Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego na rzecz budowy Świątyni Opatrzności, przebraną za dotację na przyszłe Muzeum JP II i kardynała Wyszyńskiego. Popieram akcję Jażdżewskiego, który nie pierwszy raz daje dowód postawy obywatelskiej. Nie chodzi o to, żeby popadać w prymitywny antyklerykalizm, bo Polska i Kościół katolicki to w dużym stopniu jedno, ale wszystko bez przesady, jakiś rozdział Kościoła i Państwa jest konieczny . Różnymi drogami, czy to przez Komisję Majątkową, czy przez finansowanie katechezy, konserwacji zabytków, finansowanie uczelni, chwalebnej skądinąd działalności charytatywnej, czy innymi kanałami płyną finanse publiczne do kościelnej kasy. Już nikt nad tym nie panuje, nie podlicza, nie sumuje, nie debatuje, nie decyduje. Dobrze się więc stało, że Jażdżewski, nie pierwszy i nie ostatni, podniósł tę sprawę. Choć zapewne i tym razem rozejdzie się po kościach.

Donald Tusk wypowiedział się przeciwko komisji do spraw „szkodnika” Antoniego Macierewicza. Nie była to łatwa decyzja. Za komisją przemawia ewidentne szkodnictwo i bezkarność b. likwidatora WSI. Ale są też względy przeciw. Jeden, to „ciszej nad tą trumną”, sprawy wywiadowcze nie powinny być nagłaśniane i rozdrapywane, nie każda wina jest ukarana. Drugi wzgląd „przeciw”, jaki Tusk brał zapewne pod uwagę, to że w awanturze, jaką byłaby komisja, nie będzie wiadomo kto ma rację, powstałoby wrażenie, że wart pac pałaca, że Platforma „broni komunistycznych służb i post-sowieckich interesów”. Ludzie mogliby mieć dość awantur i głosować za zmianą, na kogoś, kto zapewni spokój. No i wreszcie trzeci wzgląd – Schetyna. Byłby on naturalnym kandydatem na szefa ewentualnej komisji i to by wzmacniało jego oraz jego ludzi w Platformie. Po co to Tuskowi?

Wreszcie pułkownik Ryszard Kukliński. Dla mnie to ani zdrajca ani bohater. To postać, której nie można oceniać jednoznacznie, ponieważ nie można jednoznacznie odrzucić PRL (czy byłoby lepiej, gdybyśmy byli jeszcze jedną republiką?), wraz z jej serwilizmem wobec ZSRR oraz udziałem w inwazji na Czechosłowację, w planowaniu której RK brał udział, ale i nie można nie uznać prawa do zmiany frontu, do oddania się do dyspozycji wolnego świata. W owych czasach można było pracować dla Polski na różne sposoby. Jeżeli film Pasikowskiego, którego to filmu jeszcze nie widziałem, pokazuje złożoność tamtej sytuacji, to dobrze, jeżeli jest czarno-biały, to gorzej.

PS. ZAPROSZENIE

Trzeba mieć zdrowie, żeby chorować. W dyskusji o polskiej medycynie i służbie zdrowia udział wezmą: dr Magdalena Wysocka-Bąkowska, neurolog, prof dr Witold Rużyłło – dyrektor Instytutu Kardiologii oraz red. Paweł Walewski z „Polityki”.
Radio TOK FM, wtorek, 11 lutego, g. 20.05. Zapraszam!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 528

Dodaj komentarz »
  1. Przecież od tysiącleci ludzie działają według prostego mechanizmu- podpiąć się pod państwową kasę……
    Ten kto to potrafi, posiada REALNĄ władzę i wpływy.
    Obecnie koszty symbiozy władzy z religia wynoszą 5-8 miliardów rocznie, tylko z budżetu Państwa.
    A są jeszcze samorządy……..

    Ktoś uchwalał te ustawy, przepisy wykonawcze, instrukcje, zalecenia.
    Efekty tego widzimy……..

  2. Leszka Jażdżewskiego ktorego zdarzylo mi sie swego czasu pomylic z Jażdżynskim (literatem a raczej z kims z jego rodziny ) dzieki tej subwencji czyli kolejnemu karygodnemu szastaniu publicznymi pieniedzmi juz z nikim nie pomyle. Po co to Tuskowi ?

    ” No i wreszcie trzeci wzgląd – Schetyna. Byłby on naturalnym kandydatem na szefa ewentualnej komisji i to by wzmacniało jego oraz jego ludzi w Platformie. Po co to Tuskowi? ”

    Po cholere Tuskowi to cale premierowanie kiedy moglby na okraglo siedziec w Dolomitach , popalac tanie cygarka , czytac kolejne epistoly zony albo corki . Przeciez zmeczony jest .

  3. Bardzo mnie ujęło to zdanie Gospodarza: ” …bo Polska i Kościół katolicki to w dużym stopniu jedno, ale wszystko bez przesady, jakiś rozdział Kościoła i Państwa jest konieczny”.
    Rozbrajająco szczere.

    Pozdrawiam

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Olborski

    Pytasz: „Po co to Tuskowi ?”
    No przecież dołuje w sondażach a wybory na karku.

    Pozdrawiam

  6. Kartka z podróży
    7 lutego o godz. 23:26
    Ja pytam o cos troche innego .
    I jeszcze jedno , po co nam pomniki skoro niewiadomo czyje one by byly , bohaterow czy zdrajcow ?
    Pozdrawiam rowniez

  7. Kartka z podróży
    7 lutego o godz. 23:26
    Ja pytam o cos troche innego .
    I jeszcze jedno , po co nam pomniki skoro niewiadomo czyje one by byly , bohaterow czy zdrajcow ?
    Pozdrawiam rowniez

  8. Olborski

    Już rozumiem.

    Pzdro

  9. Niezawodny Terlikowski na swojej Frondzie odniósł się do wspomnianej przez Gospodarza dotacji na tę koszmarną świątynię.

    Terlikowski pisze:

    „…dobrze się stało, że Ministerstwo Kultury wsparło ten projekt. I dobrze, że te miliony zostały przeznaczone na coś rozsądnego, a nie na kolejne wystawy sztuki nowoczesnej, których jedynym celem jest obrażanie ludzi wierzących, bo tylko w ten sposób autorzy tych dzieł mogą zaistnieć. Tej konstatacji nie zmienia zaś fakt, że mam pełną świadomość, że Platforma Obywatelska przyznając te pieniądze nie kierowała się potrzebą upamiętnienia czegokolwiek, a raczej chciała kupić sobie przychylność lub przynajmniej milczenie Kościoła. Mam bowiem nadzieję, że ludzie wierzący, nawet jeśli biskupi nie będą o tym mówić głośno (list o gender pokazał jednak, że mogą jednak mówić o pewnych sprawach jasno i głośno), są wystarczająco świadomi tego, że rewolucja obyczajowa w Polsce, niszczenie tradycji dokonuje się w Polsce rękoma platformersów, których trzeba odsunąć od władzy. Im szybciej tym lepiej.”

    Ma rację. Tak wlasnie do tej dotacji podejdą ludzie kościoła

    Całość wywodu pod linkiem
    http://www.fronda.pl/blogi/contra-gentiles/po-kupuje-milczenie-kosciola-zapewne-ale-to-dobrze-wydane-pieniadze,37537.html

    Pzdro

  10. „Polska i Kościół katolicki to w dużym stopniu jedno”

    Pod jakim względem?
    Nie rozumiem tego zdania.
    Polska to kraj w środkowej Europie, Kościół katolicki to związek wyznaniowy.
    Ciągle słyszę, że władza sprzedaje się biskupom ze strachu przed nimi. Oczywiście, że się sprzedaje, ale nie ze strachu.

    Bo mnie episkopat kojarzy się ze schyłkiem apartheidu.
    Dół wrze, a na górze siedzą biali mężczyźni i nie może do nich dotrzeć, że ich chory świat się kończy.

  11. Tobermory (11:09)

    „W krajach, które zniosły karę dożywocia..”

    Hola, hola! Szanowny się wdrapał na wyższy stopień wtajemniczenia: znoszenie kary dożywocia. Ja próbowałem się zmierzyć ze stopniem Number One: znoszenie kary śmierci.

    Latka minimalnej odsiadki zanim wolno wystąpić o warunkowe zwolnienie z wiezienia, rzeczywiście są różne w różnych jurysdykcjach. W krajach o pewnym stażu rządów demokratycznych, grawitują one jednak stronę 25 lat. Oczywiście wciaz pod warunkiem, ze wypuszczenie osobnika na wolność nie będzie zagrażało bezpieczeństwu obywateli

  12. Jiba (7-02-g.23:57)
    O matko boska/o, wykrzykniku od wieki wieków w Polsce, odruchowym!
    Dlaczego odruchowo publicysta pisze, że „Polska i kościół katolicki to w dużym stopniu jedno”.
    Jakie JEDNO? I dlaczego „w dużym stopniu” oraz przez kogo?
    Powtarzam tylko i rozwijam pytanie, które sformułowałaś nieco inaczej, ale chodzi mi o sens.
    Mamy to wmówione, jak dziecko w brzuch.
    Może dlatego tak trudno uwolnić się od stereotypów, które już nie wytrzymują próby czasu. Tu i teraz.
    Rzeczywiście Okopy Świętej Trójcy w dzisiejszym wykonaniu polskiego kleru mają w sobie coś z klimatu schyłku apartheidu.
    Cała nadzieja w „dołach”

  13. Kartka z podróży
    7 lutego o godz. 23:55
    Glupota tuskowej ekipy zdaje sie „dorownywac ” terlikowskiej choc chcac byc w zgodzie z dekalogiem to ta terlikowska , glupota nie jest ale czyms dla mnie gorszym ( to dobrze wydane pieniadze ale trzeba ich odsunac od wladzy. Im szybciej tym lepiej) .
    Tak czy inaczej wyszlo na moje „cbdu” a dzieki Terlikowskiemu zostalo

  14. Biega, krzyczy pan Hilary, gdzie są moje… miliardy?
    http://www.wprost.pl/ar/434899/19-mld-zl-wyparowalo-Kidawa-Blonska-nie-wie-gdzie-sa/#strona-komentarzy-1
    Przekrętowi wszechczasów, rozpoczętemu w 1999, końca nie widać.

  15. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Jacobsky
    7 lutego o godz. 21:54 pisze:

    ” Będziecie musieli wciąż węszyć ” … (?)

    Jestes bardzo fajnie-wdziecznym listkiem debiny tam gdzie konie juz dawno poszly po betonie ! np. … ” Owsiak – trzymaj sie! ” … ktory nie pierwszy raz dawal dowod postawy obywatelskiej … itd. … itp. … (?)

  16. Jażdżewski (kimkolwiek jest) może nie pierwszy raz podniósł sprawę, ale założę się, że sprawy finansów publicznych płynących do diaspory żydowskiej w Polsce, w tym do masonerii żydowskiej działającej w interesie obcego państwa, nie podnosił ani razu i nigdy nie podniesie, bo nie od tego jest p. Jażdżewski. Mniejsza o niego, Jażdżewskich ci u nas dostatek, nawet dwóch więcej nie zrobi różnicy.

    O Soczi parę słów może, bo na topie, a najwyraźniej nie zdzierżyli, rosyjskie chrześcijaństwo stanęło im gigantyczną ością w gardle. Nie przyjechał do Soczi ani „nasz Schwarza w Białym Domu” jak o nim mówią syjoniści, ani Hollande, ani Cameron, nie przyjechała także karna, acz bezmyślna szabesgojowska hołota unijna, nawet ich matka z ojcem nie przyjechali. Obeszło się bez nich. Właściwie bardzo dobrze się stało, gdyż świat zobaczył, że agresywna syjonistyczna trojka byłaby tam kompletnie zbyteczna, ze swoimi rękoma ociekającymi niewinną krwią tysięcy ofiar nawet nie na miejscu, i nie jak stary mebel, ale jak eklektyczny mebel w gustownym salonie, byliby niczym próżny paw z okrwawionym pyskiem pośród narodów świata.

    Z patriotycznego obowiązku zauważę jedynie, iż nieobecność w Soczi najwyższych urzędników państwa polskiego, pp. premiera, czy prezydenta, jest hańbą dla Polski oraz potwarzą Polaków. Igrzyska Olimpijskie są czasem pokoju, na który w starożytności zawieszało się wszelkie konflikty, ustawały wojny, a ludzie różnych kultur jednoczyli się pod wspólnym niebem. Taka też była intencja Rosjan, wyrażona expressis verbis w apelu, kierowanym przed Igrzyskami do głów państw. Przybyli sportowcy zachowali się znacznie lepiej niż niektórzy przywódcy państw, co wytknął politykom w swojej mowie powitalnej p. Thomas Bach, a czego polska telewizja nie przetłumaczyła.

    Ceremonia otwarcia imponowała nie tylko rozmachem, ale także treścią: czy byłoby dziś możliwe w katolickiej Polsce, aby podczas otwarcia igrzysk w Zakopanem na stadionie pojawił się olbrzymi chrześcijański symbol ryby, a w jej wnętrzu strzeliste katedry, kościoły, bazyliki, jako świadectwo naszego dziedzictwa oraz wartości, na których oparta jest cywilizacja łacińska? W Soczi tak się stało, wielka ryba zawierała cerkwie, a nienawistny głos cerkiewnych dzwonów dudni pewnie w uszach szpiegom Mossadu jeszcze do tej chwili. http://pbs.twimg.com/media/Bf44kuGCEAIeaxh.jpg:large

    Ekipy prezentowały się wspaniale, także polska, w eleganckich ubrankach. Przez chwilę wpadłam w panikę jak pojawili się Amerykanie w wielkiej masie – pomyślałam: pewnie zaraz wyciągną spod pazuch karabiny i będzie jatka. Ale nie, to rzeczywiście tylko sportowcy, zwykli ludzie, niewinni barbarzyństwu (nie)swojego rządu.

    W artystycznym rysie historycznym rewolucja bolszewicka została przedstawiona jako okres masowych mordów chrześcijan, symbolizowanych przez klęczące postacie z rozpostartymi jak krzyż ramionami, a cały żydowski bolszewizm, jako czas ognia piekielnego, urabiania odhumanizowanego, zautomatyzowanego, mechanicznego, bezdusznego homosovieticusa. Zgodnie z prawdą.

  17. Z poprzedniego wpisu do Antonius;11:38 i Lewy;17:24.

    Podzielam wasz punkt widzenia w tej materii i takze uwazam rze:
    ewidentnych bandytow i zbrodniarzy powinno sie eliminowac
    homanitarnie ale eliminowac.
    Spoleczenstwo jako calosc powinno miec prawo do obrony

  18. Feliks Stychowski
    8 lutego o godz. 0:47

    … i niech bogowie chronią was przed nosówką. O katarze nie wspomnę.

    A Owsiakowi i tak możecie naskoczyć.

  19. Ted

    Żadnego szacunku dla płci pięknej – jestem kobietą i wypraszam sobie takie insynuacje, urawniłowkaowy genderysto. Odrobinę kindersztuby! Co za czasy…

  20. Lewy.
    Umordowałem jakąś tam, odpowiedź na,, korzyści z OFE”. Wskoczyła na końcówkę, poprzedniego tematu gospodarz. Szału nie ma, ale może Ci coś naświetli…..
    Narka
    Ps.
    Sorry za prywatę. Innym uczestnikom bloga, nie polecam.
    Powyższy wpis, zawierał lokowanie produktu.

  21. Tak sobie tkwię w letargu (-35 temp. odczuwalna, a nawet -50), ale czasami cos mnie przebudza. Szanowny Panie Danielu Passent!, powołuję się na dzieło powszechnie znane, a oto parafraza:
    Polska i Kosciół Katolicki – bliznięta bracia
    Kogo bardziej matka historia ceni
    Mówimy Kosciół, a w domysle Polska
    Mówimy Polska, a w domysle Kosciół…..
    Osobiscie żywię nadzieję, że sprawa wyłudzania publicznych pieniędzy ( czytaj złodziejestwo) tym razem nie rozejdzie się po kosciach. Pozdrawiam wszystkich, aha internet też nam zamarza.

  22. mag:)

    (…)”Dlaczego odruchowo publicysta pisze, że „Polska i kościół katolicki to w dużym stopniu jedno”.(…)

    No właśnie nie wiem.

    Coś Ci opowiem.
    Większość moich równolatków, czyli rocznik +/- 75, przyznaje się do strachu przed księdzem. Ja to rozumiem. Bałam się panicznie. Oczywiście od dziecka.
    Moja matka nie miała z tym nic wspólnego, wysyłała mnie na wakacje.
    To robota babć, rocznik przedwojenny.
    Nie serwowały mi opowieści.
    Wystarczyło, że ciągnęły o świcie na msze, padały na kolana, całowały po rękach i spijały mądrości z ust.
    Ja byłam mała, adorowany facet z brzuchem dużo większy.
    Rozumiesz, Jezus ze Świebodzina. Samo się zrobiło.

    W tym roku przyszedł do mojej mamy ksiądz po kolędzie.
    Nowy zestaw w parafii, nie miałam okazji poznać.
    Poprzedni proboszcz był mizoginem, materiał na opowieść na żywo. Nowi mają opinię przytomnych.

    Weszłam do mojej mamy. Faktycznie jest. Siedzi.
    Chciałam poznać sąsiada (posesja po przekątnej)
    Po tylu latach ksiądz z bliska;)
    Dziwnie wyglądał, facet w niestandardowym ubraniu, młodszy ode mnie o jakies pięć lat.
    Zaczęliśmy rozmawiać.
    On głosem mentora zaczął zadawać pytania, a ja odpowiadałam, sama zaczęłam pytać, wymieszało mi się pojęcie ksiądz-pan i w końcu powiedziałam coś w stylu: „kiedy panowie przeprowadziliście się do nas… ”
    Ksiądz zrobił się czerwony jak pomidor.
    Zerwał się z fotela i zaczął się żegnać.
    Życzyłam mu również dobrego roku.
    Z przyjemną świadomością uczłowieczenia:)

  23. Jiba
    Nie doświadczyłam jako dzieciak, ani nastolata jakiegoś lęku przed księdzem. Ale wtedy była „komuna”, a osoba duchowna jako jej jakby przeciwwaga automatycznie budziła zaufanie
    W dużym mieście ludzie są zresztą zawsze, w każdym ustroju, bardziej anonimowi i paradoksalnie bardziej „bezpieczni”, więc i nienarażeni np. na bardziej bezpośrednie naciski i wszechwidzące OKO jakiegoś katabasa, który zagląda ci do garnka i pod kołdrę, co byś nie zbłądził/a.
    Oczywiście przejaskrawiam, ale tak się to z grubsza ma.
    Zwłaszcza teraz , kiedy kk obrósł co najmniej od 20 lat jakąś absurdalną buchalterią i sprawozdawczością pod stałą kontrolą, czy czasem ktoś się od czegoś nie wymiguje (od chrztu aż po pochówek).
    Za „moich czasów” było nie do pomyślenia „zaliczanie” modlitw komunijnych, trwające miesiącami próby do I Komunii, nie mówiąc o jakichś białych tygodniach czy rocznicy.
    Po latach uświadomiłam sobie, że pewien mój prefekt, który jakoś tam mnie faworyzował, a miałam wtedy 8-9 lat, i zapraszał do siebie prywatnie, zwyczajnie mnie podmacywał. Czułam że coś jest nie tak, ale on nie posunął się, na szczęście, za daleko, a ja nie miałam odwagi komukolwiek o tym opowiedzieć. Krótko mówiąc, nic się nie stało, moje dziecko, nic się nie stało.
    Moje pokolenie latało dobrowolnie, a nawet chętnie na religię do salek katechetycznych. Księża się wtedy starali, by przyciągać młodziaków, byli otwarci i tolerancyjni. A przede wszystkim – nie nudni i nie narzucający się z przekazem.
    Chodziłam na religię (rzecz jasna odbywanej w salce katechetycznej) aż do matury i dostałam na świadectwie, które miało wartość wyłącznie symboliczną, ówczesne bdb, czyli 5. Mimo tego, że mój prefekt wiedział, że przestałam „praktykować” w wieku 16 lat.
    Ale cośmy sobie podyskutowali i pokłócili się niejeden raz, to pamiętam do dziś.
    Było, minęło. Dziś jestem człowiekiem wolnym. Nie wiem nawet, czy bardziej agnostyczką, czy ateistka, ale to nie ma większego znaczenia.
    Oczywiście, że sprzyjam takim księżom jak Lemański, czy słynny w Warszawie ks. Wojciech u dawnych kamedułów na Bielanach, bo wiem że są ludzie, którzy ich potrzebują. Ale to już nie mój świat.

  24. Kunegunga.
    Ja nie rzaden zandarmista. Tak ni troche Michasia przypominasz ze musiaem sie wyslowic.

  25. Jiba:
    „Po tylu latach ksiądz z bliska…”
    Ja tez poznalem lokalnego ksiedza. Bylo comiesieczne spotkanie sasiadow w parku. Rozne rzeczy sa omawiane: a to, ze za szybko jezdza samochody. Moze by postawic radar? I tak dalej. Z boku siedzial mlody czlowiek, w podkoszulku, z tatuazem, i z kolczykiem. Kiedy przyszla jego kolej, to sie przedstawil: Jestem nowym pastorem (nie powiedzial „waszym”) tu w kosciele na rogu. Mam taki pomysl, ze przed kosciolem zrobie ogrodek z warzywami, kazdy moze przyjsc i sobie wziac co potrzeba. A poza tym wypozyczalnie rowerow. Jak kto potrzebuje, to pozyczy. Zapraszam. Tyle powiedzial. Ja tam nie chodze, ale slyszalem, ze faktycznie zrobil, co zapowiadal. Ciekaw jestem nastepnego spotkania. Trzeba poczekac do lata, bo w zimie spotkania zawieszone.
    .
    Nie musze dodawac, ze to sie wydarzylo w stanie Nowy York. Moze Polska tez sie kiedys doczeka takich ksiezy.

  26. Oburzona panapassentowym Polska i Kościół katolicki to w dużym stopniu jedno polecam komentarz naczelnego Faktów i Mitów „Non possumus”, o tym jak zwykli obywatele mogą utrudniać klerykalizacje państwa. Jak nie ma na necie, to można kupić wersje elektroniczna w eGazety.pl.

  27. halen
    8 lutego o godz. 1:15
    Przestudiowalem Twoj tekst przy porannej kawie. Starales sie przy pomocy analogii uprzystepnic mi, ignorantowi trudna, wymykajaca sie materie ekonomiczna(te probowki wlane do gara); Ja sie domyslam, ze z ekonomia to troche tak jak z pogoda;wiemy dzisiaj gdzie sa wyze, gdzie nize, a i tak zaskoczy nas niespodziewany huragan, powodz albo sniezyca.
    Ale wracajac do ofe na moj chlopski rozum. Wydaje mi sie, ze wypuszczenie takich pieniedzy na niepewny miedzynarodowy rynek finansowy przez biedny kraj, jest przedsiewzieciem troche ryzykownym, a moze nawet nieodpowiedzialnym. Gdybysmy mieli nadmiar kapitalu jak Norwegia, Arabia Saudyjska, to prosze bardzo; wchodzimy z walizka pieniedzy do kasyna i sobie gramy i jak przegramy, to nie bedziemy rozpaczac, a jak wygramy, to dopiero damy naszym dziadkom i babkom emerytury za wygrane w kasynie pieniadze, ze ho, ho.
    Tymczasem wchodzi do kasyna czlowiek ze skromna gotowka, dalej zobowiazuje sie , ze bedzie systematycznie tu przychodzil i gral, bo wierzy, ze bedzie zawsze wygrywal. Nagle orientuje sie, ze w kasynie ugral troche pieniedzy, ale skadinnad zadluzyl sie i potrzebuje na gwalt pieniedzy, wiec wyjmuje z kasyna te 150 milardow ktore jeszcze nie przegral. Czyz nie jest tak, ze wlasnie ludzie, ktorzy potrafili w odpowiednim momencie wycofac sie z kasyna, pardon gieldy, najlepiej wychodzili na swoim ?
    Ja sie tylko pytam, zastanawiam i usiluje jak ten maly Jasiu zrozumiec, co wcale nie znaczy, ze jestem pewien moich konkluzji.
    Trzymaj sie halenie
    Ps
    Na Pokornego nie bocze sie. Chcialbym od niego uslyszec jakies jasne, na moj poziom wytlumaczenie; dlaczego bladze, dlaczego moje watpliwosci sa dla niego satyra. Chcialbym, zeby on sie znizyl do mojego poziomu, ale on chyba jak ten albatros , co ma rozpietosc skrzydel 2 metry, nie potrafi latac nisko i ladowac wszedzie.

  28. Żabka konająca (1:38)

    „Polska i Kosciół Katolicki – bliznięta bracia
    Kogo bardziej matka historia ceni
    Mówimy Kosciół, a w domysle Polska
    Mówimy Polska, a w domysle Kosciół…..”

    W jakim domyśle, w jakim domyśle. Domysł był tylko konieczny w innym klasyku. Majakowskiego zresztą. Bo tam trzeba się było domyślać takiego jednego, którego drugi zakasował i było po czaju.

    Bliźnięta to bliźnięta. Nic nie trzeba się domyślać gdyż wszystko jest na video i to w 3D. Az do momentu gdy jednego z nich uwalą. Wtedy trzeba się domyślać: a kiedy uwalą drugiego? Bo wszyscy na to czekają!

  29. Redaktor P., juz kiedys w mysl zasady „nie chcem ale muszem” tlumaczyl nam, ze w sprawie tych tajnych wiezien cia Miller nie mial wyjscia i musial sie na to zgodzic, a teraz krotko wylozyl nam na czym polega istota rozdzialu Panstwa od Kosciola „bo Polska i Kościół katolicki to w dużym stopniu jedno, ale wszystko bez przesady, jakiś rozdział Kościoła i Państwa jest konieczny „.To sie nazywa byc „w harmonii z okolicznosciami”!

  30. narciarz2 (4:40)

    „Z boku siedzial mlody czlowiek, w podkoszulku, z tatuazem, i z kolczykiem. Kiedy przyszla jego kolej, to sie przedstawil: Jestem nowym pastorem… Nie musze dodawac, ze to sie wydarzylo w stanie Nowy York. Moze Polska tez sie kiedys doczeka takich ksiezy.”

    Coś nie tak, narciarzu. Pastor to po naszemu wcale nie ksiądz. Szczególnie taki z tatuażem i z kolczykiem. Tatuaż i kolczyk słabo przystają do image catholic priest.

    Nasz ksiądz to katabas. Również taki co SKRYCIE od ministrantów nie stroni. Podczas gdy pastorem OFICJALNIE może być LGBT. Gender, znaczy.

    Zapomnij o doczekaniu się takich księży. Nie pytam po jaka cholerę miałbyś na ten ewenement czekać

  31. z daleka
    8 lutego o godz. 7:12
    oraz PT Inni zwracający uwagę na ten sam wątek w myśli Gospodarza

    Czym starsza, tym bardziej rozumiem i przychylam się do tej postawy, przepełnionej rezygnacją. Ujmę to w taką diatrybę:
    Polska ma swój Kościół, a takie np. USA swoje Towarzystwo Strzeleckie (NRA). Jak na razie, żadne ekscesy nie podkopują tych twierdz tzw. ‚vested interests’.

  32. Passent pisze; „Wreszcie pułkownik Ryszard Kukliński. Dla mnie to ani zdrajca ani bohater.” Hipokryzja, oportunizm jeżeli nie głupota.

  33. Już w pierwszym dniu Rosja zdobyła dwa złote medale. Jeden Putin. Drugi niebańska Anna Netrebko.

  34. Mag!
    Dziękuję Ci za ten tekst. Dokładnie tak samo było z moim życiem i moim księdzem. Stał na bramce i tak mu ta sutanna powiewała, że nie można było mu strzelić bramki. Był człowiekiem, do którego można było pójść ze zmartwieniem, interweniował w rodzinach, u rodziców, w szkole za swoimi podopiecznymi. Był mentorem.
    A moja wiara… Cóż. Odpłynęła. Ale szacunek pozostał. Ekonomii
    ————-
    Lewy! Halen!
    Pomysł na OFE był znakomity. To komuna doprowadziła do tego, że z bieżących składek płacone były emerytury. Zgodnie z zasadami liberalizmu każdy powinien wypracować sobie sam emeryturę, a jego składki powinny pozostawać na jego koncie. I jednocześnie pieniądze z tych składek powinny rozwijać polską giełdę. Założenie piękne, przyznaję.
    Nie wyszło. Dlaczego? Sprawa jest najbanalniejsza pod słońcem. Bo Polska nie ma pieniędzy na zasypanie bieżących świadczeń, musiała sama dawać z budżetu, aby uczestnicy OFE mieli pieniądze. Inna sprawa, że samo funkcjonowanie OFE było niesprawiedliwe dla Polaków, też w jakiś dziwny sposób przeczuwam przekręt tysiąclecia na tych składkach.
    Ps do Halen – nie!, żebym Ci dokuczał… Ale dlaczego niezmiennie piszesz „ekonomi” zamiast „ekonomii”?

  35. To „ekonomii” do Mag to jakaś moja wklejka bez sensu.

  36. Lewy
    Twój chłopski rozum, na pewno kombinowałby inaczej, gdyby wiedział , że konstrukcja OFE, (w sensie zarobkowania przez nie) nie była żadną ruletką. Można nawet odpowiedzialnie twierdzić, że była zbyt asekurancka. Całość gromadzonych przez fundusze środków, można było inwestować w obligacje instytucji publicznych ( drobny wulgaryzm ale akurat obligacje, uważa się za 100% pewne, bo wyklucza się możliwość bankructwa emitenta, godząc się na zysk wprawdzie niewielki, ale pewny) i część, która może przynosić większe profity, ale też jest ryzyko straty. Umownie i skrótowo, nazwę to inwestycjami na giełdzie. Ustalono przy tym proporcje, że aż 70% całości, OFE musiały inwestować w obligacje, a jedynie na reszcie, mogły podejmować jakieś ryzyko. Nawet jednak tu, wmontowano bezpieczniki. Stała, pewna prowizja, płacona funduszom z góry, miała zapobiec konieczności ryzykowania na choćby obligacjach greckich bo dawały np. 25% a nasze dajmy na to tylko 5%, czy latania po giełdzie dajmy na to w Kongu, bo jakaś tam lokalna gwiazda, przyrastała 100% w tydzień. Zdaje się zresztą, że lokowanie poza krajem, nie były dozwolone prawnie. Można w tym miejscu zacząć się zżymać, że przy geometrycznym przyroście środków w OFE, zabrakłoby wreszcie krajowych emitentów, ale zdaje się, że ktoś się połapał i zezwolono lokować i poza Polską. Z jakąś proporcją % rzecz jasna. Nie tu jednak, pies jest pochowany. Ani w wysokości prowizji, którą tak ochoczo podnoszą dość liczni, i drą się w niebo głosy :Przekręt!!!!
    Rzecz jest raczej w wyjściowym ustaleniu priorytetów. Osiągalne maksimum bezpieczeństwa przy niezbyt wybujałych profitach, czy może bezpieczeństwo mniejsze ale i możliwe większe zyski? Postawiono na bezpieczeństwo (chyba słusznie) i w tym właśnie miejscu, należy zadać pytanie, jaki to mianowicie mechanizm, miał je zapewnić skoro wybrano taki priorytet?
    Na razie tyle, wycinkowo i po łebkach, bo z OFF-e chodzi jeszcze o zupełnie coś innego.
    No to Ci rozjaśniłem….
    3

  37. O rany Torlin, starys a glupi. Jaka komuna? Podaj mi choc jeden kraj, gdzie mlodzi nie pracuja na starych i gdzie sie nie narzeka, ze brakuje pieniedzy.

  38. Dzięki Torlinie, za zwrócenie uwagi. Cholera wie, a tak poważniej to jak widać nie dojadłem jeszcze wszystkich rozumów. To chyba jakaś mimowolna projekcja. Ekonomia jawi mi się jako synteza zwarta, i przez to krótka.
    Lubię ten Twój genetyczny optymizm, ale jestem ostrożny w temacie genialności akurat tego pomysłu, bo zawalił się jednak, niestety. No,prawie. Faktem jest jednak, że przyczyny tego, leżą poza OFF-e.
    3

  39. Jiba
    7 lutego o godz. 23:57
    „Polska i Kościół katolicki to w dużym stopniu jedno”

    Pod jakim względem?
    Nie rozumiem tego zdania.
    Polska to kraj w środkowej Europie, Kościół katolicki to związek wyznaniowy.
    Ciągle słyszę, że władza sprzedaje się biskupom ze strachu przed nimi. Oczywiście, że się sprzedaje, ale nie ze strachu.
    Bo mnie episkopat kojarzy się ze schyłkiem apartheidu.

    Mój komentarz
    Skojarzenie ilustruje atmosferę, klimat, lecz schyłek aprtheidu jest odległy od pozycji KK w Polsce pod względem dynamiki i mechanizmów utrzymujących system w równowadze.

    Apartheid, to był system społeczny i prawny, podparty dominacją ekonomiczna i kulturową białych i prawie białych. Nie upadł bezładnie, tylko został zniesiony przez zawarcie społecznego konsensusu.

    Wpływy KK w Polsce oparte są na innym mechanizmach, przede wszystkim na zależnościach politycy/elektorat. Politycy muszą zjednywać sobie elektorat, taki jest podstawowy mechanizm demokracji. Elektorat w dużej części, to jednocześnie wierni KK.

    W Polsce jako kraju raczkującej demokracji metody zjednywania są również raczkujące, proste i bezpośrednie – straszenie, wywoływanie obaw, granie na emocjach, wykorzystywania przekory, itd. Tutaj spotykają się i niejako i kolidują ze sobą, choć odbywają się na nieco innych poziomach, interakcje politycy/społeczeństwo oraz KK (nie wszyscy w KK)/wierni, Wierni są jednocześnie elektoratem. Tu leży problem, bowiem figura interakcji ma trzeci bok – politycy/KK.

    Nic przerażającego nie ma w tym, że w punkcie kolizji (na trzecim boku) politycy usiłują iść na jakąś wymianę, kompromis. Jakość tej wymiany jest dokładnie taka jaka jest jakość demokracji w Polsce oraz jakość wiary w KK – dość toporna.

    Obie strony po dokonaniu wymiany-kompromisu oczywiście nie tykają powyżej omówionych aspektów, sprawa się toczy poza, podnoszona jest przez przedstawicieli spoza. Siła tradycji i przyzwyczajeń każe stronom nie odpowiadać na trudne pytania, omijać je i bagatelizować, bo to są najskuteczniejsze metody łagodzenia skutków kolizji i kompromisu.

    Jeżeli już znajdą się frechowni zainteresowani spoza trójkąta interakcji, to siłą tradycji, by uzyskać nagłośnienie publiczne, używają form ostrych, słów nieprzebranych, przyjmują postawy zadziorne, nieraz wyzywające.
    W Polsce sprawy stawiane skromnie, racjonalnie i stosownie po prostu przechodzą niezauważone przez filtr świadomości społecznej. Taka tradycja – krzyk, cierpienia, brzęk kajdanów, wołanie o ratunek są lepiej słyszalne niż plan działania, przepis prawa lub dotrzymanie danego słowa.

    Mimo działania tych mechanizmów, a raczej w warunkach działania tych mechanizmów, ewolucja kodu społeczno-kulturowego nadal biegnie. Wielu obywateli jej nie dostrzega lub ocenia, że biegnie zbyt wolno i sądzi, że tę ewolucje można słowami przyspieszyć.

    Niezależnie od oporów, czy poganiania słownego zmiany się dokonują. A krajanie się niecierpliwią, bo na Zachodzie są już daleko z przodu. Krajanie przykościelni protestują, bo nie chcą być daleko z przodu, krajanie podkościelni przeżuwają temat, krajanie zaczepni krzyczą – precz z zaściankiem nie zważając, ze ewolucja odbija wszystkie glosy głucho i idzie swoją drogą.
    Pzdr, TJ

  40. @mag, narciarz2

    jak napisałam powyżej, mnie ksiądz nie kojarzy się z nikim pozytywnym. Może to kwestia tego, kim są owieczki.
    Moje babcie to proste kobiety (ale nie głupie), większość życia spędziły na wsi. Możliwe, że ksiądz w takim środowisku nie musiał się wysilać, by go wielbiono.

    Jedna babcia żyje i nie słucha radia Maryja. Zapytałam ją kiedyś, dlaczego? Przecież większość jej rówieśniczek słucha.
    Powiedziała, że kiedyś poszła do sąsiadki. Wchodzi do domu (oczywiście drzwi otwarte;), a tam sąsiad i sąsiadka na kolanach mówią jakąś modlitwę razem z radiem, dali jej ręką znak, żeby poczekała. „No, nie”- pomyślała – „tak na rozkaz we własnym domu?”
    i dodała:
    – Starość robi dziwne rzeczy z mózgiem. Wolę nie próbować słuchać, a nuż mi spodoba?
    🙂
    —————————————

    Co do Macierewicza i sprawy komisji ds. likwidacji WSI.
    Czy powoływanie takich komisji to nie strata energii i pieniędzy?
    Może źle sobie kojarzę, ale czy z raportów dotychczasowych komisji był jakiś pożytek?
    Chyba najwięcej zyskują telewizje – show za nie ich pieniądze.

    Ale fakt, że Macierewicz nie odpowie za swoje działania to skandal.
    Ciągle czytam w gazetach jakieś przeprosiny, odszkodowania są wypłacane z publicznych pieniędzy, a facet nie poniósł żadnych konsekwencji.
    Natomiast spróbujcie nie zapłacić składki na ZUS.

  41. Do godziny 10 nie spotkałem tu komentarza ujawniającego, że ALLAH jest wielki. Typograficznie.

    Z wcześniejszych lat pamiętam reportaż Gospodarza z oddania do użytku przybytku nieosiągalnej zamożności: właściciel zaprosił na parapetówkę do swojej saskokępowej willi. Nieobecny w nowym przybytku mieszczańskiego rozpasania był gomułkowski paradygmat M-3, M-4, … i ciemnej kuchni.

    Gdy już goście parter, piętro, sypialnie, garderoby, zakąteki zadumy i toalety z lustrami jak M-1 obejrzeli, na skórzanych meblach łyski borzomi rozcieńczając się rozsiedli, to jakiś cham puścił słownego bąka: A piwniczka gdzie?

    Wtedy było święte, a dziś byle kurek plujący łajnem na swym blogu może zasugerować, że Jurek molestuje dzieci, a Dariusz je chroni.

    Boski to jest chłopak Klopotowski, a Netrebko ma już wole i zostala źle zmikrofonizowana.

    W czasach gdy paradygmat wzbudzania zawiści nie wymagał piwniczki z omszałymi i zapajączonymi naczyniami ze skwaśniałym winem słowo bylo świetę i w druku umiano pokazać przekąs bez przywoływania pół basa i zagrychy..

    Dziś bywalcy na łonie Bywalca gotowi są wziąć passentowe wychwalanie Buddy za sygnał: Idzie nowe!, a Terlikowski weźmie to za minowanie fundamentu Narodu!

    A ja mam w lewych bruzdach pytanie zielononóżki skierowane do goniącego ją koguta: Czy Tobie na mnie zależy; czy tylko dla jaj?

    A w prawych mam świadomośc, ze wino skłóciło jednego z bardzo znanych aktorów ze wspólnikiem bodegi położonej obok Teatru Wielkiego.

    Na początku było słowo i zakorzenilo się bardzo głęboko.
    Operowanie słowem choćby dla podtrzymywania razgoworki (po dzisiejszemu: klikalności) i dla zabawy sensem jest jak krzak burzanu po wyschnięciu i po powiewach wiatru: coś przed oczyma przelecialo, ale nie chyciliśmy i nie przydeptaliśmy adidasem (seropozytywni? czy wstydzący się zastanowienia nad czytanym?).

    Bez buźki postu nie razbierosz!

    http://www.youtube.com/watch?v=wspymlLewMk

  42. Dzień dobr

    Myslę, że nie ma sensu bulwersować się prawdziwym przecież stwierdzeniem Gospodarza że „…Polska i Kościół katolicki to w dużym stopniu jedno, ale wszystko bez przesady, jakiś rozdział Kościoła i Państwa jest konieczny” Tak sytuacja wygląda i bicie piany o zasadach jest bezproduktywną stratą czasu.
    Proponuję więc podejść do tego problemu pragmatycznie.
    W tym przypadku podstawowym zagadnieniem w moim odczuciu jest to czy dotacja przeznaczona na dach Świątyni Opatrzności Bożej przyniesie polityczny skutek. Czyli – jak zauważa Terlikowski – zapewni PO milczące wsparcie kleru.
    A jeśli do tego dojdzie to w jakim stopniu przełoży się to na glosy wyborcze.
    I co do tego mam dużą wątpliwość, bo tak naprawdę nie mamy racjonalnych przesłanek by określić czy ten biznes jest oplacalny.
    Przypomnę, że według standardów opracowanych w Wałbrzychu wartość jednego głosu w potężnym przecież elektoracie polskiej biedy wynosi równowartość butelki taniego wina czyli około 3 złotych. Proste wyliczenie pozwala stwierdzić, że gdyby zastosować tę sprawdzoną formę marketingu politycznego za kwotę dotacji na dach świątyni (6 milionów zlotych) można by kupić 2 miliony głosów. I byłby to efekt murowany a nie spekulacje oparte na pobożnych życzeniach adresowanych do kleru.

    Dlatego proponuję zastanowić się nad stworzeniem algorytmu za którego pomocą można by przeliczać dofinansowania wyborcze dla kościoła katolickiego na konkretne głosy. Pozwoliłoby to zracjonalizować wydatki na kościelne wsparcie milczeniem.
    Na blogu piszą przecież specjaliści z dziedzin nauk społecznych i ścisłych więc nie sądzę by były większe problemy ze stworzeniem takiego algorytmu.
    Szczególnie liczę na pomoc Staruszka, ktory wyczucie spraw społecznych łaczy z umysłowością matematyczną.
    Myslę, że warto spróbować popracować wspólnie nad algorytmem bo przecież powinniśmy wiedzieć za ile ten rozdział kościoła od państwa możemy sobie kupić.

    Pozdrawiam

  43. @ Ted
    Dobra, nie tłumacz się, już się nie gniewam i po chrześcijańsku wybaczam,
    Twoja Kundzia

    PS Swoją drogą, porównanie do Michasia jest dla mnie dużym komplementem, bardzo dziękuję. Obejrzałam ostatnio podlinkowany przez niego program niezależnego dziennikarza Kena O’Keefe’a, który niegdyś w geście protestu przed zamordyzmem spalił swój amerykański paszport i wyjechał do UK – to materiał obowiązkowy dla każdego człowieka na tej planecie, wiele wyjaśnia, polecam: http://www.youtube.com/watch?v=UPiMzSQCtG8

  44. TJ
    8 lutego o godz. 11:35

    Napiszę jeszcze, teraz parę słów.

    Tak, elektorat to również wierni kk, ale nie pozbawieni krytycznego spojrzenia. Bezkrytyczni są podzbiorem wyznawców PiS-u.
    Ludziom, którzy chodzą do kościoła, wcale nie podoba się ostentacyjny przepych, bezkarność i inne dobrze znane grzechy panów w sutannach.
    Myślę, że ten, kto by zaryzykował i postawił się kk, mógłby sporo ugrać. (Palikot schrzanił na własne życzenie)

  45. @Jiba
    8 lutego o godz. 1:51

    ***Większość moich równolatków, czyli rocznik +/- 75, przyznaje się do strachu przed księdzem. Ja to rozumiem. Bałam się panicznie. Oczywiście od dziecka.
    W tym roku przyszedł do mojej mamy ksiądz po kolędzie.
    Nowy zestaw w parafii, nie miałam okazji poznać. […]
    On głosem mentora zaczął zadawać pytania, a ja odpowiadałam, sama zaczęłam pytać, wymieszało mi się pojęcie ksiądz-pan i w końcu powiedziałam coś w stylu: „kiedy panowie przeprowadziliście się do nas… ”
    Ksiądz zrobił się czerwony jak pomidor.
    Zerwał się z fotela i zaczął się żegnać.***

    Jakoś dziwnie miałem uczucie „déjà vu”. Są jednak istotne różnice, m. in. mój rocznik starszy. Nigdy nie bałem się księży jako dziecko. Miałem do czynienia z takimi „Lemańskimi”, którzy dbali o parafian, szczególnie młodych (bez podtekstu pedofilskiego!). To się zmieniło diametralnie po roku 1945, gdy polski ksiądz okazał się zbrodniarzem, stosującym niesamowitą przemoc wobec dzieci w czasie „nauczania” religii – czyli przekazywania słowa Bożego, np. „pozwólcie dziatkom przyjść do mnie” – „a ja ich poczęstuję w krzyż, zwany też kręgosłupem, albo plecami, nogą od połamanego przeze mnie krzesła”!
    Pierwsza część wypowiedzi pochodzi podobno od Jezusa, a drugą wykoncypowałem logicznie jako myśl katechety, widząc jego czyny. Wtedy znienawidziłem przedstawicieli ziemskich Pana Boga. Po jakimś czasie mi to przeszło, ale brak zaufania pozostał do dziś.
    Nie bałem się kolędy, ale szczerze nie lubiłem i nadal nie cierpię. Nie widziałem żadnego sensu w takich odwiedzinach duszpasterskich oprócz żebractwa i sprawdzenia ewidencji owieczek do strzyżenia. Nasz biskup ukrócił to żebractwo i zabronił tej praktyki, ale „ksiądze” się wycwaniły i znalazły furtkę, ale w domach nie żebrali. Biskup poszedł na emeryturę i teraz „ksiądze” sprzedają cegiełki wzorem Rydzyka.
    Szło mi tak jak @Jibie. Nie znałem nowej ekipy i spodziewałem się wikarego z cegiełkami, który „pożyczy nam pokoju w tym domu”, ministranci dostaną coś do skarbonki, a żona zakupi materiał budowlany (cegiełki). Zażartowałem i powiedziałem, że faktycznie przydałby się pokój w tym domu (tak jak nam życzył tego, wchodząc), bo mamy z żoną tylko ten jeden, w którym przebywamy. Wtedy „gość” zarzucił mi brak pokory, to mu odpowiedziałem, że wzoruję się na polskich biskupach i on to chyba źle zrozumiał, bo strasznie się obraził. Do tego zachęcał mnie do sakramentu pokuty, a ja od tylu lat nie grzeszę – brak szans!
    Poza tym żałuję głównie grzechów nie popełnionych mimo okazji, a do tego sakramentu mam awersję, to według mnie najgorsze świństwo, wymyślone dla pewnych celów przez KK.. Przed ślubem byłem ostatni raz do spowiedzi, bo musiałem mieć kartkę, więc byłem we Wrocławiu (ślub był w katedrze) u starego, ale za to głuchego zakonnika niedaleko Mostu Grunwaldzkiego.
    Wpadłem na tej kolędzie, bo to był nowy proboszcz i powiedział, że mnie dobrze zapamięta. Teraz nie wiem, czy to dobrze, czy źle?

    PS
    Napisałem dwa razy wyraz „ksiądze” – celowo! Oglądam sporadycznie serial Rancho, który cudownie przedstawia aktualny stan „hierarchii” w gminie, tzn. układ proboszcz – władza świecka. Jest tam odbicie wszystkich patologii polskich, od pijaństwa (sympatyczne) do sk..wysyństwa przedstawicieli władzy – do najwyższej włącznie (prokuratorzy różnych szczebli – „niezawisłych” – ha, ha, ha, senatorów itp. ), z którymi walczy wójt – młoda Amerykanka polskiego pochodzenia, która pięknie kaleczy język. Gdy proboszcz i wikary przyszli do niej z wizytą, powiedziała: „Ksiądze idą”! To mi się bardzo podobało!

  46. Dodatek

    Nieopatrznie napisałem poprawnie ortograficznie wyraz oceniający wszelkie władze (oczywiście tylko w serialu!) i dwukrotnie tekst nie wszedł. Wtewdy zastąpiłem dwie literki kropkami!

  47. Uzupełnienie
    „Dodatek” miał charakter edytorsko-programistyczny. Pokazał kolejny wyraz, który nie podobał się twórcy programu, kontrolującego teksty. Pierwszą wpadkę miałem z naukowym określeniem przyrodzenia męskiego, choć wulgarne określenie, ulubiony wyraz Krzysi, nie wzbudzał niepokoju projektanta programu. Zna jednak ten długi wyraz w aktualnym tekście „…syństwo”, bo reaguje tylko na wyrazy znajdujące się w zbiorze, do którego niestety blogowicze nie mają dostępu i wciąż się „mylą”.

    Mam jednak uzupełnienie merytoryczne. Zastanowiło mnie, że chyba nasz proboszcz niezbyt wierzy w pokorę u swoich przełożonych, jeśli moje słowa o wzorowaniu się na pokorze polskich biskupów uznał za kpinę. To niedobrze wróży o możliwościach awansu. Może będą z niego ludzie? Na razie chwalą go parafianie.

  48. Antonius!!!
    Napisz tylko, jak na twoją szarżę słowną zareagowała twoja pobożna małżonka?
    Dostałeś wieczorem kolacje?

  49. „O rany Torlin, staryś a głupi.”
    E-J – kocham Cię.
    A za zwrot „staryś” jeszcze bardziej.
    Tylko dlaczego chodzisz do góry nogami? 😉

  50. „Gdy już goście parter, piętro, sypialnie, garderoby, zakąteki zadumy i toalety z lustrami jak M-1 obejrzeli, na skórzanych meblach łyski borzomi rozcieńczając się rozsiedli, to jakiś cham puścił słownego bąka: A piwniczka gdzie? ”
    Przypomnialo mi to ale nie calkiem (tzw obiektywne trudnosci ) jak sie okazuje pewien .. „esej ” (? z ostatniej strony) mlodego zdolnego z przed kilku moze nawet kilkunastu lat , dosc szeroko omawiajacy dzielo pewnego francuskiego chyba historyka o pamietliwosci ktorejs (Victorii ?) z angielskich krolowych pastwiacej sie po latach nad gent. ktory odznaczany za cos tam nieopacznie zbyt niski zlozyl uklon .

  51. @Kartko!

    Jeromino znęca się nad personelem każąc sprzedawco-kasjero-wykładowcy-chemii-na-pólki zapraszać klienta do ponownego odwiedzenia. Można w Biedronce kupić piwo V.I.P, po którym w starej pale diabeł pali jak V.S.O.P czyli Very Superior Old Pale.

    Chyba nie chycileś 3R, którego bardzo ważnym elementem jest ograniczenie wydatków na rachunek liczb zespolonych i najlepiej aby pi było liczbąnatralną jak prawo boskie wykladane w przedszkolach.

    Zwróć uwagę, że jest Ci @Kartko blisko do dowolnego Taja – nie mowiąc już o zdesperowanym Bośniaku – dalej niż 7 luda, z których każdy zna poprzednika i nastepnika w łańcszku świętego Antoniego.

    Gdy byłeś mały to Ggiel nie pomagał Ci pogłębiać znajomości teorii poznania podswanym wierszykiem: Dałby Bóg, aby zcięty buk przepłynął Bug!.

    Bo zajmowano się głównie wnioskowaniem statystycznym po badaniu cech mierzalnych zaniedbując niemirzalne.
    Są ponętniejsze pieśniarki niż Anna Netrebko. A słuch jest rzadki.

    A tymczasem rozwinęła się teoria opisu cech niemierzalnych. Od dziciaków po ramole ilość trzech torebek mieszczących jakąś liczbę kaszy sprawia, że jeszcze wsio rawno.

    A w jawnej warstwie będzie wiadomo jak stosje się rozkład dwupnktowy: czy suknia panny młodej ma rąbek poniżej kolan, czy powyżej. Bo to że gradient zmiany ceny za wiązanie stułą będzie dodatni, to jest oczywiste.

    Wysoki próg co łaska zostanie podobnie jak 1500 PLN rozpowszechniony. I owdowiała nie mająca siły przenieść swej sakiewki przez ten próg będzie swego starego zmuszona zagrzebać pod płotem – dalej niż ustawowe 15 metrów.

    Pani Prezydent Warszawy dowiedziała się od odpornego na enropię Ducha Świętego, że taca Narodowa jest mniejsza i wraz z Ministrem Dziewictwa Narodowego pospieszyła z dofinasowaniem. A trzeba było poczekać, aż skończy się nowa – tegoroczna – akcja deklarowania odpisu 1% – i większość złoży PIT.

    Bo to że kobieta straci cnotę, to wiadomo. Czy Koronczarka nagrodzona FIPRESCI pozostała nieskonsumowana tego Isabel nie zdradza, choć sugeruje. Pytanie: Ile należy się kościłowi? jest źle postawione. Nawet Łazarz umarł, więc jest sprawa, czy rozpisać referendum w sprawie zakazu budowy nowych cmentarzy komunalnych. Referendum zero-jedynkowe.

    Badacze cech niemierzalnych podają, że w Twojej @Kartko i mojej szkole punktem zakotwiczenia oceny passable było 3= czyli trzy z dwoma.

    Niedawno napisałem cytając Wikipedię, że Finowie odwiedzają kosciół trzy razy. Teoria poznania wiąże się z teorią rozkładów cech niemierzalnych zgodnym stwierdzeniem, że pogrzeb jest dominantą tego rozkładu punktowego.

    Otóż Naród nasz jest religijny w gębie. I nie tylko nasz.

    Sam wiesz, że demografia słabo wiąże dzietność ze zróżnicowaniem płci doznających zbliżenia. Dzieci biorą się z pieniędzy. Ugorowanie zmniejsza dzietność, a gdy Mama i Tata z puszką WOŚP dziecię wyślą na miasto, to bez krępacji można zadbać o wzrost dzietności.

    Jakość @Kartko! a nie jakoś …
    Kiedy i jak, a nie ile.
    Aktywność seksualna zawyża średni wiek. Pouczanie nosorożca sugerjące brak sensu nie są zgodne zodczyciami żyrafy.

  52. Kartka z Podróży
    A wiec według Terlikowskiego za tak skromny datek kościół nie da się kupić, a niech mu tylko Tusk podskoczy to go propagandowo tak genderem pogonią, ze ladu już w Plosce nie zobaczy.
    I jak tu się dziwić, ze Redaktor pisze, że Polska i kościół to jedno.

  53. CZARNO zaczynam w takim razie widzieć……
    O ile znam historię, to nie było w niej nigdy dobrze funkcjonującej.
    W teokracji dobrze żyją jedynie elity i kapłani wyższego szczebla……

    Jednym z genialniejszych tekstów, jest 7 grzechów głównych.
    Kapitalna analiza psychologiczna ludzkich przywar.
    Przypuszczam, że by awansować na biskupa trzeba co najmniej grzeszyć po czterokroć.

    Politykom wystarczą ze dwa…..

    Konformizm we wsiach i miasteczkach, niechęć do narażania się „waadzy”…..
    Przecież to już było w poprzednim systemie.
    „Raby Boże” to nie jest wynalazek dnia dzisiejszego.
    Katolicyzm i Prawosławie doskonale przerabiają wolnych ludzi w niewolników- niekoniecznie boskich…..

  54. Halen

    Istotę przekrętu doskonale opisała po wielokroć prof. Okrężlak.
    Po jednej z jej analiz zmieniłem zdanie na temat OFE.
    To przekręt tysiąclecia……

  55. Jiba
    8 lutego o godz. 12:32
    TJ
    8 lutego o godz. 11:35
    Tak, elektorat to również wierni kk, ale nie pozbawieni krytycznego spojrzenia. Bezkrytyczni są podzbiorem wyznawców PiS-u.

    Mój komentarz
    Zgadzam się. Elektorat nie jest homogeniczny, klasa polityczna nie jest homogeniczna, itd. lecz w pewnych sprawach, w obliczu pewnych problemów populacje te (brzydkie słowo) okazują jednolitość. Ta jednolitość postaw, to marzenie polityków, jeśli tylko jest na ich korzyść. Taką jednolitość trudno wzbudzić, czy zasiać. Lecz politycy i kierownicy duchowi od dawien dawna wiedzą, że najlepiej służy temu celowi agitacja na nie, pokazywanie ludziom ich sytuacji w przeciwstawieniu do stanu idealnego, bo takie prezentowanie ich położenia jest najbardziej wyraziste i zrozumiałe.
    Mamy w Polsce obfitość argumentacji na nie. Jest to jedna z miar dojrzałości demokracji. Im więcej dyskusji na nie, tym demokracja jest bardziej surowa, (surowizna).

    Jednolitość postaw w każdej populacji, klasie, środowisku przejawia się najpełniej w warunkach postrzeganych jako skrajne, czyli przekładając to na odczucia społeczne – gdy postawy są kształtowane po pierwsze poprzez powiększające się dolegliwości w bazie – np. niewygody wynikające z sytuacji ekonomicznej, niskie zarobki, oraz po drugie wynikające z tego niewygody w dziedzinie nadbudowy, jak poczucie niższości, wyzucia z praw, wręcz poczucie wykluczenia społecznego.

    Stojąc w obliczu takich zjawisk w bazie wystarczy w nadbudowie uzasadniać trudne położenie obywateli przez podpowiadających im polityków i innych ideologów błędem odrzucenia przez rządzących wartości, zasad, tradycji, wiary, patriotyzmu i mamy jednolitość poglądów i postaw.

    W oparciu o te dwa czynniki – sytuację ekonomiczną i położenia społeczne można wzbudzać u ludzi, u całych grup społecznych bojaźń, gniew, poczucie zniewolenia, oczekiwanie na wybawienie, itd. Baza produkuje postawy, a nadbudowa jedne postawy wzmacnia, szerzy, ujednolica, a inne gasi i bagatelizuje.

    Udział w nadbudowie mają zarówno politycy, jak i KK.
    Dla oceny perspektyw ewolucji stosunków społecznych najważniejsza jest odpowiedź na pytanie – jakie są proporcje tego udziału i gdzie jest udział najważniejszego podmiotu – samych obywateli?

    Moim zdaniem jakiś udział obywateli jest, jakiś krytycyzm w ludziach też jest, jakaś wola działania również. Ten udział obywateli, to najskuteczniejsza rafa, bariera utrudniająca zawieranie niekontrolowanych kompromisów na boku, na tym trzecim boku, o którym pisałem w innym komentarzu powyżej.
    Pzdr, TJ

  56. W tym czymś, co dzisiaj nazywamy polityką, nie ma wybitnych jednostek. Z jakiegoś powodu selekcja do polityki jest negatywna, pewnie dlatego, że lubimy wybierać ludzi takich jak my sami. A potem dostajemy od nich dokładnie to, czego nieświadomie pragniemy – dawkę środka usypiającego. No, może nie jest super, ale jakoś tam idzie, ktoś mniej więcej wie, co robić. Otóż przykra informacja na dziś brzmi, że obecnie nikt nie wie, co robić. A już na pewno nie oni.

    Tuska osobiście bardzo lubię i bym żałował, gdyby przegrał wybory, bo jest inteligentny i czyta książki. Co prawda głównie historyczne, no ale jednak czyta, co niewielu politykom się zdarza. Publicyści wciąż narzekają, że on nie ma wizji. Oczywiście. Tak samo nie ma jak Merkel, Cameron, Hollande, to są tej samej klasy politycy. Zarządcy masy upadłościowej, specjaliści od gmerania, a nie żadni wizjonerzy. Na razie są dobrzy, ale jak w końcu przyjdzie to ”coś”, wtedy nas nie uratują.
    http://wyborcza.pl/magazyn/1,136528,15414610,Bylismy_glupi.html
    ================

    Kapitalny tekst, po sąsiedzku znaleziony……

  57. Oczekiwać od PO, że poprze komisję w sprawie Macierewicza w kwestii WSI to jak oczekiwać od pawia, że sam sobie ogon wyskubie. PO głosowała za ustawą o likwidacji Slużb, a więc sama brała udział we wciskaniu małpie brzytwy w dłoń.

  58. Jeszcze o OFE
    To, ze rząd posłużył się pieniędzmi z OFE dla podreperowania budżetu już jest mocno dyskusyjne.
    Ale obludna propaganda skierowana przeciwko ubezpieczycielom, towarzysząca temu przedsięwzięciu jest już absolutnie nieodpowiedzialną.
    Rządowi stoją do dyspozycji wszelkie ustawowe możliwości uregulowania rynku ubezpieczeniowego, tak aby służył on oprócz ubezpieczycielom, także ubezpieczonym.
    Prawdopodobnie ze zwykłego lenistwa Tusk wolał znowu posłużyć się swoim kastracyjnym populizmem, zamiast narazić się na wysiłek próby zreformowania ubezpieczeń. Skutek jego działań będzie taki, ze w końcu nikt nie zdecyduje się powierzyć swoich pieniędzy skompromitowanym firmom ubezpieczeniowym.
    W świetle przewidywalnej wysokości emerytur w Polsce jest to zachowanie samobójcze, które zaowocuje poważna luka emerytalna, o jeszcze nieprzewidywalnych skutkach społecznych i ekonomicznych.
    Ale cóż, Tusk napewno sam się wyżywi, a ze sprokurowanymi przez niego dzisiaj problemami będzie się już borykać następne pokolenie polityków.
    Odpowiedzialna polityka wyglada jednak inaczej.

  59. Bywalec 2
    8 lutego o godz. 16:01

    Oczywistą oczywistością jest, że już w perspektywie najbliższych dziesięciu lat COŚ trzeba będzie z tymi milionami ludzi wypchniętymi poza zatrudnienie na etacie zrobić…….
    Przecież to będzie kilka milionów WYBORCÓW!!!

    Zaniżanie płac skutkuje niemożnością otrzymania emerytury umożliwiającej przeżycie.
    OFE do interesu nie dołoży, Państwo będzie MUSIAŁO.

  60. Staruszku

    Jak zrozumiałem masz wątpliwości czy mozna stworzyć algorytm wskazujący ile może kosztować jeden głos dla PO na skutek opłacenia milczacego wsparcia kościelnych. Inaczej mówiąć ile trzeba im zaplacić by dzięki ich milczeniu wygrać wybory. Nie mówiąc już o tym kosztować by miało ich werbalne, aktywne wsparcie.
    Szkoda, bo sprawa staje się nagląca.
    W Gazecie Wyborczej reżyser Joanna Kos-Krauze twierdzi, że to „jest decyzja Donalda Tuska. Rosną sondaże PiS-u, Platforma nie może na dzień dzisiejszy skonfliktować się z Kościołem. To są działania przedwyborcze, powiązane z utrzymaniem Hanny Gronkiewicz-Walz na stanowisku prezydenta Warszawy. (…)To jest absolutnie polityczna sprawa. W przyszłym roku to muzeum też dostanie pieniądze. Jest to normalna strategiczna decyzja”
    Dodam, że nie tylko muzeum ale i inni „inżynierowie dusz”. O pieniądze na film o golgocie smoleńskiej stara się np również mąż pani Joanny – Krzysztof Krauze. Choć oczywiście w naszym algorytmie akurat tego strategicznego wydatku nie należałoby ujmować, bo teza, że wspieranie przez premiera z PO artysty z pis kręcącego antypeowski film – dla wygrania przez PO wyborów – jest absurdalna.
    Sugerujesz, że trudno jest tak subtelny problem jak marketing wyborczy za pomocą ambon ująć w ramy w formie algorytmu i wycenić. Ale przecież jest trochę twardych danych, które by pomogły.
    Na przykład jedna z parafii z mego miasta przesłała do lokalnej gazety sprawozdanie z tzw „kolędy”. Wynika z niego, że w styczniu księdza przyjęło 2240 rodzin, zamkniętych mieszkań lub rodzin nieobecnych było 1280. Z podsumowania wynika, że 580 rodzin odmówiło wizyty i wspólnej modlitwy. Z góry możemy więc załozyć, że z grupy 4100 rodzin w ramach jednej parafii jedna ósma, czyli ta która odprawiła księdza z kwitkiem, zdecydowanie nie zagłosuje na prawicę katolicką. Jedna trzecia czyli ci, którzy lękliwie udawali, że ich nie ma w domu w czasie kolędy też nie zagłosują. Czyli w przypadku tej parafii mowić możemy o kupieniu głosów co najwyżej połowy parafian za pośrednictwem księdza. A przecież peowcy też przyjmują księdza. A nawet eseldowcy.
    Jeszcze jest jedna „sztywna” wartość wpływająca na wycenę kosztów. Myślę o wymierzalnym finasowo związku parafianina z parafią. Jak wynika z cytowanego sprawozdania ksiądz w kopertach zebrał 23 000 złotych co stanowi około 10 złotych na rodzinę. W przypadku przeciętnej rodziny czteroosobowej wartość finasowa związku z parafią wynosi 2,5 zlotego na osobę. Czyli np 2,6 złotego od łebka stanowiłoby już zachęte finasową dla księdza by milczał na kazaniu w wyborczą niedzielę.
    Oczywiście dane z mojej parafii nie są reprezentatywne dla kraju, bo to liberalne kresy zachodnie Polski. No ale mozna przecież okreslić jakoś specyfikę finasową centrum i wschodu kraju a potem uśrednić.
    Mam nadzieję, że moje uwagi mogą być przydatne przy tworzeniu algorytmu wydatków klerowyborczych. Tym bardziej, że jak mowi reżyser Joanna Kos-Krauze to dopiero początek premierowskiej, strategicznej stymulacji finasowej kleru w przededniu nadchodzących wyborów.

    Pozdrawiam serdecznie i dedykuję
    http://www.youtube.com/watch?v=BqzGZ5AaeSs&feature=kp

  61. Diaspora jest czujna! (Albo -nie)

    A propos nosowki …

    ” …Wystarczy sprawić, żeby młody, odważny sędzia ze Złotoryi dostał przydział do nowych zadań w Nowej Wsi Złotoryjskiej, a jego miejsce zajął uczeń sędziego Tuleyi.” …

    http://www.kontrowersje.net/obywatele_i_notable_zanim_pod_yrujesz_owsiakowi_zobacz_co_chcesz_pod_yrowa

  62. Ted,

    Jeżeli kiedykolwiek wczytasz się w biografię Kunegundy, to z pewnością przestaniesz się nad nią znęcać. Pozostawiona losowi Kunegunda, była wielokrotnie porywana, głodzona oraz gwałcona przez Bułgarów. Pomimo przebytego koszmaru, wiernie czekała na powrót jedynej miłości swego życia.

    A co wyprawiał tymczasem dupek Kandyd w czasie długiej rozłąki? Bawił się, uprawiał seks na lewo i prawo oraz roztrwaniał ogromny OFE, który spadł na niego niczym kasza manna. Bez pracy, bez minimum włożonego wysiłku, ot tak… neoliberalnie.

    Jako aktywny członek AZPR – wykaż więcej empatii dla bólu Kunegundy. Wczuj się w cierpienie, nie obrażaj.

  63. @ANCA

    Nie pamietam, co było na kolację, ale wiem, że zawsze po dziabnięciu brzuszka i wciskaniem insuliny (wieczorny rytuał), dostaję pożywienie, więc po kolędzie chyba też. Problem był inny. Miałem tylko zakaz straszenia „ksiądza” genderem, a pokora biskupów jest przecież anty-genderem, więc zakazu nie złamałem.

  64. Nie wiedziałem, ze los Kunegundy był tak okrutny. Jako dobra katoliczka mogła wołać do gwałcicieli jak pewna zakonnica do zbójów: „Ciało me bierzcie, ale duszę zostawcie”! I stał się cud! Wprawdzie zgwałcili, ale nie tknęli duszy.

    PS
    Jako realista wątpię w ten cud. Może nie wiedzieli, czy i gdzie kobieta ma duszę i dlatego jej nie ruszyli ?

  65. Antonius
    8 lutego o godz. 17:06

    Do pewnego WIEKU kobiety były bezduszne….
    OD pewnego wieku zreszta, też…….

  66. Antonius – 16:59
    Utwierdziłam się w przekonaniu, że twoja małżonka to święta kobieta… i że z pewnością się z tobą nie nudzi. W jej cieniu przeszmuglujesz się do raju niezawodnie.
    Pozdrawiam.

  67. Sprawa rozwodu małżeństwa Jaruzelskich odbiła się szerokim echem na całym świecie. Pani Barbara udzieliła wywiadu agencji AFP informując o romansie męża i o tym, że już cztery miesiące temu przygotowała ze swą prawniczką papiery rozwodowe. I o tym, że mąż nie chce jej dać rozwodu jak również oddalić opiekunki domowej w której jest najwyraźniej zakochany.
    Za AFP temat podjęły media np media niemieckie, francuskie, czeskie, rosyjskie, węgierskie, holenderskie i brytyjskie. W tym te poważne.
    Tu np materiał z Die Welt
    http://www.rtl.lu/international/die-welt/508748.html

    Pozdrawiam

  68. Lewy
    Na Pokornego nie bocze sie. Chcialbym od niego uslyszec jakies jasne, na moj poziom wytlumaczenie; dlaczego bladze, dlaczego moje watpliwosci sa dla niego satyra. Chcialbym, zeby on sie znizyl do mojego poziomu, ale on chyba jak ten albatros , co ma rozpietosc skrzydel 2 metry, nie potrafi latac nisko i ladowac wszedzie.

    Ależ oczywiście, to ja się boczę na Ciebie.
    Na Twoją ironię OFFE, i na nazywanie mej literówki w nazwisku redaktora ironią. Już miałem się poboczyć na to, że nie odpowiadasz na moje pytania, że nie stawiasz konkretnych pytań dających szansę jasnego wytłumaczanie, tylko błądzisz w literackich ogólnikowych metaforach typu ekonomia jak kasyno, że nie rozróżniasz sztucznie tworzonego dla bogatej kawiedzi ryzykanckiego kasyna z immanentną niepewnością gospodarowania wynikającą z natury rzeczy (wszak ZUS też jest kasynem – ukrytym dla przeciętnego oka skupionego na dziś i tutaj … ale po co mam się boczyć na Ciebie, Lewy. Nie wypada mi.

  69. @Kartka!

    Podsyłasz mi żydowską kołysankę w wykonaniu córki indiańskich mieszańców, byc może mającej negroidalne korzenie.
    Ty sie kiedyś doczekasz rugi za te prowokacje wobec ONR!

    Chyba cierpisz na niezabliźniony uraz doznany ze strony podstawówkowego psora od matmy.

    Oświecenie było pełne blasku gdy syntetyczny Eulkides został zaanalizowany prze Kartezjusza i geometrię zaczęto liczyć.

    Dziś wiadomo, że niemożność uogólnienia Pitagorasa jest własnością z dziedziny przekształceń topologicznych, a więc nieliczbowych. Wiadomo, że dzban z uszkodzonym uchem jest równoważny talerzowi, a picie herbaty z talerzyka przez starowierców jako istotnie różną odmianę ma butelkę Kleina z której trudno pije się Bolsa.

    Twe rachuby wyborcze nie uwzgledniają teorii katastrof Georges’a Cuvier’a oraz meteorytu tunguskiego. Po lutowej wiośnie przymrozki zniszczą sady i dowiemy się ile pieniędzy zostało na koncie firmy Telegraf. Leszek Miller załatwi u Władimira Putina zniesienie embarga na polskie mięso w zamian za uszczelnienie granicy polsko-ukraińskiej.

    Gdy polski mieszkaniec wsi dowie się od Prawdziwków, że musi się podzielić śmieciowym z panem i plebanem to rachunek całkowy też nie pomoże …

    Ostatni darmowy chleb był nad Morzem Tyberiadzkim.
    Tanio zmarło przed wniebowzięciem, a dziś osculati wyzyska i nie zapłaci. Naiwni już przedwczoraj z Polski wynieśli się do pracy w Brukseli i pracują nad upowszechnieniem hodowli kur znoszących zafoliowane jaja.

    Poducz się stary nowych trendówi technologii. Połowa storczyków europejskich i połowa konopi indyjskich jest hodowana na polskim biegunie zimna koło Suwałk … a Węgrzy upomną się o ukaranie paprykarza. Zaniedbałeś obejrzenia Tymowych Rozmów przy wycinania lasu. Siekiera z obustronnym ostrzem drogą do dobrobytu!

  70. – Żałuje pan, że oddaliście władzę? – dopytywał Konrad Piasecki.

    – Ale skąd – odparł uśmiechnięty Urban. – Jestem bardzo zadowolony, żeśmy to zrobili w sposób cywilizowany, żeśmy zapanowali nad wojskiem czy SB, które mogło chcieć bronić swojej pozycji. To było zgodne i z naszymi chęciami, i tej części opozycji, która usiadła z nami do Okrągłego Stołu. Teraz wrzeszczy ta część opozycji, która tego porozumienia nie chciała. Oni się martwią, że 25 lat temu krwi nie udało się przelać. To niech ich krew zaleje – powiedział Jerzy Urban.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,15420406,Urban_o_Okraglym_Stole__Gdyby_nie_istnial_ZSRR__opozycja.html#ixzz2skYqTHCD
    ===================

    Urban nie traci ostrości, nawet z wiekiem……
    Celna puenta.

  71. POLITYKA: Co mówi publicysta Żakowski?

    Publicysta podkreślał, że sami katolicy najwyraźniej nie chcą płacić więcej nie tylko na powstającą na warszawskim Wilanowie Świątynię, ale również na Kościół.
    – Mają szansę na każdej mszy, kiedy ksiądz ze słynnym koszykiem przesuwa się przez kościół – stwierdził publicysta. – Czemu państwo ma wkraczać w to napięcie, które powstało miedzy świeckimi katolikami a instytucjonalnym Kościołem? Nie mam nic przeciwko, żeby katolicy się składali na Świątynię Opatrzności, każdy ile chce, ale nie pod przymusem państwowym. Takiej racji nie ma – podkreślał Jacek Żakowski.

    Słusznie gada publicysta.

  72. Kartka z podróży
    O matko, znowu poleciałeś „pudelkiem”.
    A niech się Jaruzelscy rozwodzą.
    Jeśli rzeczywiście generałowi zebrało się na późne amory, to tylko mu powinszować! No i życzyć, by zdążył się tymi amorami jeszcze nacieszyć.
    Skoro już plotkujemy, to Monika Jaruzelska w „Panience towarzyszce” nie kreśli zbyt sympatycznego portretu mamuśki, choć jest dość powściągliwa w ocenach rodziców.
    Mało tego, ze generał był sztywny z natury (niezależnie od gorsetu), to i w życiu prywatnym nie mogła go specjalnie rozluźnić paniusia raczej żmijowata.

  73. Mag godz. 2,53 „Zwłaszcza teraz , kiedy kk obrósł co najmniej od 20 lat jakąś absurdalną buchalterią i sprawozdawczością pod stałą kontrolą, czy czasem ktoś się od czegoś nie wymiguje (od chrztu aż po pochówek).” –
    Szkoda tylko, że całej tej buchalterii nie nie chce ujawnić w kontaktach z polskim fiskusem.

  74. @Torlin, 10:00 napisał między innymi:
    „Lewy! Halen!
    Pomysł na OFE był znakomity”

    a ja na to z uporem maniaka:
    Torlinie, założenia ideologii komunistycznej były tak samo znakomite…
    A nauki Ewangelistów?…

    Ale po co tak daleko grzebać.
    Szanowni Panowie, za komuny często słyszałem od zaprzyjaźnionych i zakłamanych ludzi z PZPR.
    Mówili: „wiesz, stary, to piękny ustrój, tylko ludzie nie dorośli…”

    Pozdrowienia

  75. Pokorny
    No tosmy sie poboczyli(O to boczenie oskarzyl mnie Halen) i po boczeniu.
    Ja jednak jestem upartym prostakiem i dalej nieufnie spogladam na ofe.
    Pewnie , ze wszystko na tym padole placzu jest niepewne,ze swiat jest wielkim kasynem, no bo nikt nie zna ani dnia ani godziny, wiec i ZUS tez.
    Juz chyba *chwalilem sie*, ze za mniej wiecej tyle samo lat pracy w Polsce (24 lata)i we Francji(25 lat)mam emeryture zusowska rowno jednej dziesiatej otrzymywanej od Francji.Wiec wlasciwie powiniene byc bardzo krytyczny wobec ZUSu, no i jestem. Ale powtarzam, jestesmy chyba za biedni, zeby pozwolic sobie na wrzucanie tego naszego grosza na swiatowy rynek finansowy, gdyz obawiam sie , ze na tym oceanie te grosze po prostu rozplyna sie, roztopia.Mamy taka mala lodeczke, ktora pchamy sie na wburzony ocean rynkow finansowych.Moze jednak lepiej siedziec w naszej malej zatoczce i byc pewnym, ze dostanie sie 800 zlotych emerytury ?
    Rozumiem, ze Francuzi moga mi dawac wieksza emeryture, poniewaz jest to kraj bogaty, nigdy nie zostal tak zdewastowany jak Polska, w dalszym ciagu robia co chca w dawnych koloniach w Afryce, grabiac rope, uran i co tam jeszcze, a my nie mamy nawet Madagaskaru, ktory marzyl sie niektorym Polakom przed wojna.
    Wprawdzie Halen mnie zapewnia, ze tam zostaly potworzone takie zabezpieczenia, ze nic sie tym groszom nie stanie. Ale czy to pewne ?
    Balcerowicza oczywiscie bardzo szanuje za reforme, za otwarcie rynku finansowego.Ale wydaje mi sie, ze rozzuchwalil sie w swych zapedach stawiajac wszystko na niekontrolowana gospodarke, bo tak byl zrazony – i slusznie -do kontrolowanej gospodarki socjalistycznej. Chyba jednak musza byc jakies hamulce, jakies bariery wobec nieokielznanej finansjery.Sa pewne dziedziny gospodarki, ktore nawet prawica francuska nie wypuscila z rak panstwa; oczywiscie wojsko, elektrycznosc(bo atomowa), gaz, koleje, edukacja, a nawet ubezpieczenia zdrowotne i w ogole sluzba zdrowia.
    Oczywiscie mozna sie zastanawiac nad tym, czy Polska musi miec jakas podmiotowosc gospodarzca.A moze rozplynmy sie w swiecie, niech Francuzi(Carreffour) , Niemcy (Tesco), Amerykanie , Anglicy, Portugalczycy przejma to, co bylo polskie, reszte niech sobie wezmie Watykan, ktory zreszta bierze bez zenady. Moze wcale nie musimy istniec jako niezalezni gospodarczo Polacy.
    Uf, troche zdryfowalem i znow zarzucisz mi Ty i Halen , ze mi temat pqczkuje.
    Wiec ad rem: Moze chociaz emerytury bedziemy mieli wlasne, ciasne ale wlasne ?
    Ps
    Przykro, ze te moje watpliwosci upodobniaja mnie do prawych patriotow z pisu

  76. Antonius
    Byłbyś niechybnie facetem mojego życia, gdybym Cię kiedyś spotkała w okolicznościach wskazujących na możliwość konsumpcji (byłbyś nieżonaty albo rozwiedziony).
    Ciekawa jestem, czy Twoja żona zdaje sobie sprawę, jaki skarb posiada?
    Jeśli nie jest tego świadoma, to możesz jej pokazać mój post.

  77. Staruszek

    Tępy byłem (jestem) z matmy.Miałem zimować z niej w ogolniaku. Stary się dowiedział, poszedł do psora i zaproponował korki. Ten oczywiście odmówił ale się kochał platonicznie w atrakcyjnej matematyczce, więc ojcu ją polecił by trochę sobie dorobiła. I tak trafiłem do niej na korepetycje.
    Trzydziestolatka, wolna kobieta, blondyna, taki niesamowity dojrzały, lekko ospały erotyzm.
    Niesamowita.

    http://www.youtube.com/watch?v=uvjTo-hRD5c

    Pzdro

  78. Mag

    Nie pudelkiem tylko Die Welt.

    Ale fajnie, że się generał na starość (późną) w końcu rozluźnił.
    Może gdyby wcześniej się wyzwolił emocjonalnie to inaczej losy naszej umęczonej by się potoczyły. No i wraz z nią nasze losy.

    Ale lepiej późno niż wcale.

    Pzdro

  79. Europa+Twój Ruch
    Oglądałem „na żywo” w TVN24 prezentację Jedynek E+TR.
    Każda Jedynka coś powiedziała, otworzył Palikot, zamknął Kwaśniewski.
    To znakomita reprezentacja! Ciekawi ludzie, mieszanka starych i nowych, kobiety piękne.
    Tusk i Miller mogą zazdrościć.
    A na blogu o tym wydarzeniu cicho.

    Wczorajsze otwarcie w Soczi, trzykrotnie, podczas części z muzyką i baletem, wywołało u mnie wzruszenie.
    Coś jednak Słowian łączy?
    A może to starość.

  80. Świątynia Opatrzności wygląda na wizualizacjach trochę jak spodek latający, tyle że kwadratowy. Być może zleceniodawcom i architektom chodziło o zaznaczenie jedności Kościoła katolickiego nie tylko z Polską, ale z całym kosmosem. Idzie na to, i w ogóle na Kościół, sporo kasy, ale nie wiem, czy warto się specjalnie bulwersować. Wszystko kosztuje. Na Orliki i stadiony EURO, te świątynie tężyzny fizycznej, wydaliśmy lekką rączką grube miliardy i nie wiadomo, czy to się kiedykolwiek zwróci. W przypadku wydatków na Kościoł mamy przynajmniej gwarancję odpłaty pośmiertnej.

    Gospodarz blogu przedstawił finansowanie Kościoła jako jedną wielką konspirację. Według niego subwencja na muzeum JP II to zwykłe pranie pieniędzy, które po cichu wyda się na budowę Świątyni Opatrzności. A gdzie są dowody, panie Passent, poważny człowiek nie rzuca takich oskarżeń na wiatr, niczym jakiś oszołom w rodzaju Matki Kurki.

    Przepływ finansów publicznych do kościelnej kasy został odmalowany czytelnikom en passant w apokaliptycznych barwach. Przede wszystkim odbywa się on – o zgrozo! – różnymi drogami. „Już nikt nad tym nie panuje, nie podlicza, nie sumuje, nie debatuje, nie decyduje.” Tyle tylko, że to jest – najdelikatniej mówiąc – nie do końca prawda. Kiedy myśmy spokojnie oddawali się lekturze en passant, ktoś jednak nad tym panował, podliczał, sumował, debatował, decydował. Linkuję zestawienie wydatków na Kościół sporządzone przez MONEY.PL w 2012 roku. Wszystko tam jest policzone, podsumowane, przedyskutowane. Na Kościół państwo wydało ogółem 720 mln zł, wliczając w to Fundusz Kościelny (89 mln zł). Inne źródła podają, że subwencja na muzeum JP II wyniosła 6 mln zł. Być może Kościół doskubuje sobie z budżetu jeszcze coś na boku, ale to trzeba udowodnić.

    Mniej populizmu, więcej sięgania do źródeł, Panie Redaktorze.

    http://nczas.com/wiadomosci/polska/ile-pieniedzy-i-na-co-otrzymuje-kosciol-od-polskich-podatnikow/

  81. mer,

    a ja, kiedy po raz pierwszy, dwa lata temu, zobaczyłem ŚO (SIO… wychodzi fajny sktót), pierwszym skojarzeniem, jakie mi się nasunęło był reaktor atomowy. Osobiście wolałbym prawdziwą elektrownię jądrową (ale nie w Wilanowie !), niż atrapę w postaci ŚO.

    Ok. 720 mln złotych rocznie na krk to jednak dużo. Dużo za dużo.

    Pozdrawiam

  82. Lewy
    Balcerowicz … stawiajac wszystko na niekontrolowana gospodarke.

    Po co dyskusję podejmować o OFE, gdy najpierw trzeba byłoby oczyścić ją z mitów oraz odrzucić kategoryczne i mylne tezy jak powyższa. Przecież Balcerowicz jako prezes NBP zakazał bankom prywatnym masowo udzielać pożyczek w CHF i EUR. Oraz powstrzymywał gospodarkę od „przegrzania” (prowadzącego do kryzysu) trzymając stopy procentowe NBP w ryzach, co w kraju wzbudzało ogólne pomstowanie na niego.

    Powiem krótko, masz swoją „emeryturę complemantaire”, masz ZUS i raduj się życiem, bicyklowaniem i czym tam jeszcze. OFE się nie turbuj. Ze swej strony dodam, że wyrobiłem jakąś emeryturę ZUS-wską przez (tam)te kilkanaście lat, ale nie dbam. W ramach komfortu zamknięcia tamtego rozdziału. OFE też mnie nie obchodzi, obojętnie mi to wisi … niemniej OFE jest dobre, najlepsze na co Polskę było stać w tym temacie. Konstrukcja była wyśmienita, założono pewne możliwości korekty z biegiem czasu i napływem doświadczeń. Wszak nie wiadomo było jak rynek kapitałowy (podobno ulubiony termin red. Mosza) się rozwinie. A rozwinął się początkowo lepiej od oczekiwań. Ale komuś to przeszkadzało. Nikomu nie chciało się korygować OFE i dostosować do zmieniających się warunków. Woleli psuć, a gdy się uzbierała kupa forsy, to postanowili ją wykorzystać. Ludzie zawiedli!? Oto polska logika się sprawdza w oparach mitów, przekłamań i ogólnikowego gawędziarstwa.

  83. @Lewy, 18:41
    Emeryci i renciści to ogromna, coraz liczniejsza grupa elektoratu.
    Słusznie podkreślasz oczywistość, że czym bogatsza demokracja, tym lepsze emerytury. To jest proste, jak konstrukcja cepa.
    Formuła, według której emeryt będzie opłacany przez państwo, jest wszędzie kwestią sporu międzypokoleniowego, ale nigdy nie jest „czymś na zawsze”. Ulega ustawowym zmianom, jest szeroko konsultowana.

    Zauważ Lewy, że w sporze międzypokoleniowym trudno dostrzec argument, że utrzymanie dzieci, to potężny koszt dla rodziców. Tu nie ma co kombinować, jeśli demografia zawodzi, pracujący muszą się zgodzić na podwyższenie podatków. Gwarantuję, że każda złotówka wróci na rynek i da zarobić budżetowi (VAT) i dostawcom.

    I powtarzam po raz n-ty. Najpierw terminologia z Wiki:

    ”Pojęciem zbliżonym do długu potencjalnego, czy długu emerytalnego jest dług ukryty (ang. hidden debt lub implicit debt). Ukryty dług publiczny to finansowe zobowiązania państwa nieuwzględnione w jego sprawozdawczości budżetowej”

    Czyżby Reformatorzy z 1999 nie uwzględnili faktu, że pieniądze zabrane ze składki ZUS do OFE, stawały się składnikiem bieżącego długu państwowego, a nie ukrytego/potencjalnego?
    Bieżący dług państwowy, jako procent PKB, wchodzi do programów komputerowych instytucji finansowych i ma wpływ na koszt jego obsługi. (rentowność obligacji).

    A na koniec: ekipa Tuska zdawała sobie sprawę, że korekta OFE to „cybant na cieknącej rurze”.
    Ale na 2 lata starczy, wyborcze lata – to ważne. (Głupota pytania „publicystów” – a dlaczego dopiero teraz? – przeraża)
    A co po wyborach, co zrobi z tym PIS jak wygra?
    Nara

  84. @Kartko Z Podróży!

    Wróć z krainy stereotypów godnych zadaniu podtrzymania poczucia wspólnoty przez gości cioci na jej imieninach.

    Jeśl prawdą jest spadek udziału wiernych w mszach o połowę sygnalizowany przez naszego kolegę pod poprzednim wpisem gospodrza, to spadek dochodów z ofiary zbieranej na tacę jest drastyczny. Zatem w procesie redystrybucji PKB Apostolski Kościół Katolicki może przejmować w zgodzie z polskim prawem stanowionym zdecydowanie mniej niż lat kilka temu.

    Wilanowska Świątynia Opatrzności jest kością niezgody w Polskim Episkopacie. Gdańskie pomysły aby diecezjalne krzyże sięgały wyżej niż żurawie stoczniowe są sygnałem regionalnych ambicji hierarchii.

    Polecę w fantazję i przypuszczę, że nie wszystkim hierarchom zapewne podoba się przesunięcie gnieźniejskiej gwiazdy polskiego chrześcijaństwa do – moim zdaniem – mocno jarmarcznego ośrodka toruńskiego.

    Doraźność i dosłowność może prowadzić do niepoważnych utarczek co do liczb, na co wskazał wyżej @mer. Problemem polskiego kościoła jest rozszczepienie polskiej religijności między gołosłowne manifestacje zbiorowości głodnej festynów z jednej strony, a przestrzeganie dekalogu z drugiej strony.

    Ale to jest problem zacofania w polskim procesie przekazywania szeroko rozumianej kultury z pokolenia dorosłych i szpakowatych rocznikom przyszczatym i już formalnie dorosłym.

    Polskaszkoła powszechna nie róznicuje ani pedagogicznie ani dydaktycznie szkolnego nauczania, a polskie akademie naukowe są feudalne i brutalnie sprawę ujmując sprostytuowane.

    Każde dziecko jest ciemne z matematyki. Dość świeżymi rodzynkami są zindywidualizowane tryby nauczania młodych osób i ograniczone do nielicznej grupy wybitnie zdolnej. W folklorze środowiska matematyków funkcjonują anegdotki o kiepskich ocenach wielkich uczonych w nauczaniu początkowym.

    Rosnące znaczenie Wrocławia, Poznania, Gdańska, Szczecina, a nawet Rzeszowa może znaleźć echo w przychylności mazowian dla pomysłu, aby w Warszawie był największy obiekt kościelny z najwyżej położonym krzyżem. Zewnętrzne manifestacje steretypowych wypowiedzi i typowych działań są bardzo często namiastką niechęci i nieumiejętności wyważenia elementów sedna.

    Gdyby dobrze poprowadzono nauczanie to nie powstałby wierszyk:


    Nauka

    Julian Tuwim

    ——————————————————————————–

    Nauczyli mnie mnóstwa mądrości,
    Logarytmów, wzorów i formułek,
    Z kwadracików, trójkącików i kółek
    Nauczali mnie nieskończoności.
    Rozprawiali o „cudach przyrody”,
    Oglądałem różne tajemnice:
    W jednym szkiełku „życie w kropli wody”,
    W innym zaś – „kanały na księżycu”.

    Mam tej wiedzy zapas nieskończony;
    2piR i H2S04,
    Jabłka, lampy, Crookesy i Newtony,
    Azot, wodór, zmiany atmosfery.

    Wiem o kuli, napełnionej lodem,
    O bursztynie, gdy się go pociera…
    Wiem, że ciało pogrążone w wodę
    Traci tyle, ile… etcetera.

    Ach, wiem jeszcze, że na drugiej półkuli
    Słońce świeci, gdy u nas jest ciemno!
    Różne rzeczy do głowy mi wkuli,
    Tumanili nauką daremną.

    I nic nie wiem, i nic nie rozumiem,
    I wciąż wierzę biednymi zmysłami,
    Że ci ludzie na drugiej półkuli
    Muszą chodzić do góry nogami.

    I do dziś mam taką szkolną trwogę:
    Bóg mnie wyrwie – a stanę bez słowa!
    – Panie Boże! Odpowiadać nie mogę,
    Ja… wymawiam się, mnie boli głowa…

    Trudna lekcja. Nie mogłem od razu.
    Lecz nauczę się… po pewnym czasie…
    Proszę! Zostaw mnie na drugie życie
    Jak na drugi rok w tej samej klasie.

    Trudno być budowniczym mostów i śpiewakiem jednocześnie.

    Chociaż neurolog Jakub Sienkiewicz przez pewien czas miał helikopter w rowerze.

    Matematyka nie jest celem. Jest narzędziem.

    A ostatnio chłopak zapłodnił nauczycielkę matematyki.
    Zachowajcie proporcyje mociumpanowie!

  85. mer
    8 lutego o godz. 19:04

    Same pensje katechetów kosztują 1.3 miliarda, więc ktoś się zdrowo w wyliczeniach rąbnął.
    Realizacja Konkordatu została uwieczniona na filmie:

    „1,04%”……..

    Ta „POSŁUGA” kosztuje jedynie dwukrotnie mniej niż budżet obronny……

    Dodajmy do tego dochody z dzierżawy budynków, dopłaty unijne do 69 000 ha gruntów, a zbierze sie grubo ponad pięć miliardów rocznie.
    NIEOPODATKOWANYCH!!!

    Pan na Mazowszu- Struzik- raczył dorzucić pomimo pustki w kasie wojewódzkiej jedyne 20 milionów do tego monstrum……
    Wolno mu, wszak jest panem UDZIELNYM na włościach, ale zależnym od głosowania elektoratu. A na ten ambony mają wpływ.
    Niekoniecznie myśliwskie……

  86. Staruszku

    Skoro już podatnicy muszą płacić na koszmar wilanowski to może warto przypomnieć ciekawy, intrygujący projekt światyni autorstwa Brudzyńskiego.
    Z powodu konserwatyzmu i prostackiego gustu Glempa projekt – uznawany za najciekawszy – odrzucono. Jak podano projektowana przez Brudzyńskiego świątynia nie miała charakteru sakralnego. Dyskusja nad tym projektem należała do najbardziej gorących w okresie ostatniego dwudziestolecia.
    Oceń sam

    http://futuwawa.pl/swiatynia_opatrznosci_bozej__marek_budzynski_architekt_sp.z.o.o.-project-pl-126.html

    Pzdro

  87. @Orteq, cieszę się że jeszcze ktos na tym blogu pamięta Włodzimierza Majakowskiego i nie odżegnywuje się od tej pamięci z przyczyn koniunkturalnych. A to fragment z poematu „Obłok w spodniach” o niespełnionej miłosci i namiętnosci, dla wszystkich innych którzy znają poetę z jednej tylko strony:
    „I oto
    olbrzymi
    garbię się w oknie
    czołem roztapiam szybę cienką…
    Będę miał miłosć czy nie?
    A jaką
    Wielką czy maleńką?” ( tłum. J.Tuwim)
    Oczywiscie polecam całą twórczosć W.Majakowskiego.

  88. http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/rozenek-pogrozki-kaczynskiego-nie-sa-czczym-gadaniem/4kxst

    Rozenek- jeden z przytomniejszych moim zdaniem, pyta się
    CZEGO SIĘ BOI TUSK……

    Hmm……
    Co było w teczce Tymińskiego?
    Co było w aktach Hoovera?
    Być może i PiS i Macierewicz osobiście, wyselekcjonowali dostępne im przez dwa lata materiały?

    Wszak oprócz kopii dla mocodawców, mogli zrobić i dla siebie?

  89. poza tematem
    ______________

    W Sztokholmie bedziemy goscic pania ANNE APPLEBAUM, 11 lutego, godz. 19.00 w: Studion, Kulturhuset. Jej ksiazka „Iron Curtain: The Crushing of Eastern Europe 1944-1956 ukazala sie w j.szwedzkim w wydawnictwie Bonniersa. Autorka (laureatka nagrody Puliztera) tak wspanialych dziel o Gulagu bedzie rozmawiac z red. naczelnym Dagens Nyheter (najwiekszy dziennik szw.) Peterem Wolodarskim. Pani Anna Applebaum jest rowniez znawczynia polskiej kuchni, czego dowodem jest jej ksiazka „In a Polish Country House Kitchen”.

    PS kiedy to pisze, w szwedzkiej telewizji trwa emisja wielkiej gali QX Gaygalan (21.30-23.00), ktorej organizatorem jest czasopismo QX (hbt) – mam nadzieje, ze juz wkrotce TVP bedzie mogla poszczycic sie podobna impreza emitowana na caly Kraj.
    A moze te miliony min. kultury na taka impreze? 🙂

  90. Żabko konająca, dawno na blogach niewidziana!
    Skąd Ci przyszło do głowy, że z „przyczyn koniukturalnych” nasi ziomale odżegnują się od poezji Majakowskiego?
    Pierwsze słyszę!
    Nawet świetna książka, niedawno wydana, Karola Modzelewskiego „Zajeździmy kobyłę historii” w tytule, będącym cytatem, sięga do Majakowskiego.
    Być może ten wspaniały poeta jest de mode dla pewnych środowisk prawackich, ale one nie stanowią o tzw. całokształcie.

  91. Po mnogości słówo polityce i nutce lirycznej zanuconej przez zakumaną przed smiercią na dobranoc życzę gościom zmodernizowanego bloku blogów przyjemności z wysłuchania serenadki urugwajskiej.

    Niech Wam się śni daleka podróż na południe zbyt ubogie, aby zasilać pudła prądem. Nie wszyscy zostali ogarnięci elektryfikacją i epilepsją tak ochrzczoną przez lewicowego lewicowca niezapomnianego KTT!

    http://www.youtube.com/watch?v=QtRMMuRt2gQ#t=12

    I niech Kolegom do snu zaśpiewa bonus Czarna Mańka!

    „http://www.youtube.com/watch?v=jOpUkRcSie0”

  92. @mag
    8 lutego o godz. 18:41

    Wzruszyłem się po przeczytaniu postu, ale popełniłem błąd – posłuchałem Twojej rady i go pokazałem żonie. Wybiła mi z głowy ten „skarb” (poza emeryturą i oszczędnościami). Tym niemniej uważam, że ANCA miała rację, że to święta kobieta, jeśli ze mną tyle lat wytrzymała. Jesteśmy parą od roku 1955 – szmat czasu! Łaskawie dołożyła mi jeszcze w odpowiedzi do Ciebie drobną zasługę – udział w produkcji dwóch udanych córek, bo syn urodził się martwy (z bliźniaków). Na moją korzyść można zaliczyć, że wlokłem ją ze sobą wszędzie po Europie – służbowo i prywatnie. W efekcie zna lepiej Paryż niż Warszawę. Nie udało mi się tylko zrealizować podróży do USA i Kanady. Przyczyną był brak wizy dla niej, bo ja z tym nie mam problemu. Bardzo chciałem jej pokazać miasto, w którym domy mieszkalne są wyższe od kościołów (NY) – i się nie udało. Teraz jest za późno, nawet gdyby zniesiono wizy dla Polaków.

    PS

    Przypominam sobie niejasno, że był taki okres w moim życiu, że udawało mi się oczarować ciekawe kobiety moim intelektem! Rozczarowały się dopiero później, gdy mnie lepiej poznały.
    Szło mi tak jak Francikowi w starym śląskim dowcipie:

    Podczas diamentowych godów wzruszona staruszka pyta drżącym głosem: „Francik, czy pamiętasz jeszcze jak się prawie 70 lat temu poznali”?
    Na to Francik: „Stara, kebych wtedy poznał, jaka jesteś, to bych się nigdy nie ożenił”!
    Mnie wczoraj spotkało „vice versa” (lub prawie).

  93. @mag

    a u mnie na poczesnym miejscu w bibliotece domowej Wladimira Wladimirowicza Majakowskogo, Izbrannyje proizwiedienija / w dwuch toach, Chudozestwiennaja litieratura 1953. w pieknych czerwonych okladkach. Dla ciekawostki: tomy te pochodza z biblioteki pewnego funckjonariusz bezpieki z lat 50

  94. bin-man
    przedwczoraj
    Oceniono 81 razy 43
    Po skończeniu studiów zostałem powołany do odbycia służby wojskowej SPR w styczniu 1983. Wcale nie chciałem do wojska, ale był to jeszcze stan wojenny i nic się zrobić nie dało.
    Oczywiście musiałem złożyć przysięgę wojskową, tę na wierność PRL i sojuszowi z ZSRR.
    Ale dla mnie było to równoznaczne ze złożeniem przysięgi na wierność POLSCE, jaka by ona nie była, bo w danym momencie historii może być tylko jedna. Po wielu latach, gdzieś w latach 90, był wtedy ministrem obrony narodowej bodaj Szmajdziński, odebrałem wezwanie z wojska do stawienia się w jednostce wojskowej, na miejscu dowiedziałem się że mam ponownie składać przysięgę wojskową. Rozbawiło mnie to znacznie i zacząłem tłumaczyć obecnemu tam współczesnemu UBkowi (chyba z ABW), że ja już raz przysięgę składałem i nie zamierzam robić z gęby cholewy. Ten zaczął mnie straszyć różnymi konsekwencjami, w końcu wzruszyłem ramionami, na placu apelowym (bo było nas sporo takich podstarzałych wojaków), spytałem tylko czy do przysięgi mam podnieś tylko jedną rękę czy może obie ręce w górę by zaakcentować fakt składania drugiej przysięgi (co zresztą uczyniłem). Była to dla mnie farsa nie z tej ziemi, ponieważ uznawałem ciągłość państwa Polskiego mimo zmiany ustroju, i gdyby przyszło co do czego to broniłbym go do śmierci nawet. Ale obecnie, po tej drugiej przysiędze już nie, no bo skoro przysięgę wojskową może zmienić byle minister MON, dziś ten jutro inny, i czymże on jest lepszy ode-mnie, też pełnoprawnego obywatela tego Państwa, to jaką wartość ma taka przysięga. W mojej opinii przysięgę wojskową można złożyć tylko raz, na wierność Państwu, bez względu na to jaki kształt to Państwo będzie miało na przestrzeni czasu. I nikt z takiej przysięgi zwolnić nie może, samemu też z niej zwolnić się nie można, bo inaczej jaki będzie miało sens przysięganie ?

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,87648,15400412,CIA_juz_zna_najnowsza_wersje_wprowadzenia_stanu_wojennego.html?bo=1#ixzz2slnTdZwG
    =======================

    Cenny komentarz, w Sieci znaleziony……..

    Dość podobny do kwestii przypisywanej Richelieu…..
    „ZAWSZE służyłem wielkości Francji”.

    Czyjej wielkości służył Kukliński?
    Swojej?
    Bo raczej nie Polski.

  95. No i przypomina się stara bieda, kiedy to grało się na pile.
    Na porządny piąty instrument to nawet na kontrabandzie nie da się zarobić. Putin jest bogaty, a na wykończenie piątego kółka zabraklo.

    http://www.youtube.com/watch?v=Vi9L0NnP9yo

    Na olimpiadzie robi się gorąco …

  96. @mag, a tak mi jakos przyszło do głowy, ale znowu trzeba będzie porzucić nutkę liryczną i wrócić do polityki. Oto jakis czas temu przy Sejmie zaczęła działać specjalna komisja weryfikująca lektury szkolne pod względem poprawnosci swiatopoglądowej, czyli osądzenia co jest, a co nie jest „moralnie obojętne”. Chyba nawet poswięciłam temu tematowi kilka zdań na blogu. Nie znam wyników pracy komisji, być może dzięki koniecznosci przeczytania wielu książek poprawił się wskaznik czytelnictwa w Polsce w przeliczeniu na głowę mieszkańca. A mieszkańcy kraju czyli ziomale jak piszesz, mają „prawackie” poglądy, ci bogatsi prawicowo liberalne a wykuczeni, prawicowo nacjonalistyczne. I gdzie tu miejsce dla Majakowskiego?, na pewno nie w spisie lektur szkolnych. A może znasz datę ostatniego wydania w Polsce dzieł poety po roku 1989?, pytam z ciekawosci, bo wiele spraw mnie omija przez tę nieobecnosć.

  97. Antoniusie,
    na miły bóg, nie chciałam Ci zaszkodzić!
    Znaczy się, Twojemu mirowi domowemu.
    Podziwiam takie pary, jak Wasza. I trochę zazdroszczę, bo wiem, że poza wszystkim trzeba mieć też odrobinę szczęścia.
    Bywa przecież, że ta „druga połówka jabłka” znika z twojego życia, nie dlatego, że któreś się komuś „przejadło” i szuka albo znajduje inną połówkę, ale zabiera ją po prostu śmiertelna choroba.
    Tak mi się przydarzyło, a mój mąż miał wtedy 49 lat.
    Myślę, że gdyby ten „niefart”, dalej bylibyśmy razem.
    Ech, niechcący zboczyłam na ślepy tor. Sorry. A witz o Franciku fajny.
    Pozdrówka dla Twojej.
    Nie wiem, czy to „chodzi” na Śląsku, ale podoba mi się takie ludowe określenie Mój – czyli w skrócie mąż i i Moja – czyli żona.
    P.S. Do USA jakoś mnie nie ciągnie. Nawet, gdyby znieśli wizy.
    Całkowicie wystarcza mi poruszanie się po Europie.

  98. ozzy
    Co tam Majakowski, choćby z księgozbioru jakiegoś UB-eka…
    Miałam do niedawna w swoich zbiorach dzieła wszystkie Stalina, pięknie wydane ( w skórze lub czymś podobnym, ze złoceniami) które mój teść, gimnazjalny nauczyciel polonista, zabrał ze szkolnej biblioteki, wtedy gdy miały iść na przemiał.
    Myślę, że na zasadzie chęci posiadania curiozum.
    W tym charakterze powędrowały do mojego dorosłego syna, który zbiera także wydawnicze curiosa.

  99. W Wyborczej Marcin Król się spowiada. Wieszczy koniec naszego świata. Ma być koszmarny. I co ciekawe go to martwi. Mialem zabawę przy czytaniu, bo mnie nie martwi a nawet cieszy. Mam upodobanie do rozmaitych katastrof – również politycznych. Zawsze byłoby to coś nowego, inspirującego pod koniec życia.
    I czuję, że ciekawe czasy nadchodzą.

    No ale Marcin Król pokutę odbywa bolesną, sypie na głowę popiół, batoży ciało, dreczy duszę.

    Mówi: „Nie należałem do żadnej partii, ale byłem blisko Unii Wolności. Mazowiecki mieszkał za rogiem, przychodził, wypijał kilka whisky, ożywiał się o drugiej w nocy, wychodził o czwartej, ledwie żywi byliśmy z Julią. A on jeszcze na ulicy gadał, bo na rauszu się obaj zamaszyście odprowadzaliśmy. To całe środowisko to byli moi serdeczni przyjaciele, ale jednak… No jak to powiedzieć, żeby nikogo nie obrazić… Myśmy byli oderwani od realnych ludzkich problemów. Z naszego punktu widzenia w tej całej rewolucji chodziło przecież o wolność. Na przykład problemy z cenzurą w Peerelu. Kto je miał? Dla 97 procent Polaków to w ogóle nie była żadna uciążliwość. A dla nas odwrotnie, to był problem podstawowy, że kreślą albo zakazują drukować tego, co się w pocie czoła wyprodukowało.
    Wolność była dla nas najważniejsza, absolutnie. Ona nam wystarczyła. A kwestie solidarności społecznej, biedy na wsi, pegeerów, nierówności… Zabrakło nam wyobraźni.

    To chyba podstawowa kompetencja inteligenta, żeby miał wyobraźnię, prawda?

    Ja się nie tłumaczę, ja wyjaśniam. Pegeery rozwiązano w 1991 roku jednym pociągnięciem pióra. Kilkaset tysięcy ludzi z dnia na dzień zostało na lodzie. Kiedyś to będzie podręcznikowy przykład, jak nie powinno się robić reform po trupach. Ale to możemy wiedzieć dzisiaj. A wtedy żeśmy zbiorowo lewitowali na poziomie pewnej fikcji, która zresztą została odziedziczona po literaturze opozycyjnej.

    Fikcji?

    Fikcji wolnego rynku. Książkowej. Najważniejsze wtedy książki to były dwie: ”Wolny rynek i wolność” Hayeka oraz ”Społeczeństwo otwarte” Poppera.
    Pamiętam świetnie wizytę u Tadka Syryjczyka, który był wtedy ministrem przemysłu. Pytam go: ”No a jak tam Nowa Huta?”. On na to z dumą: ”Zbankrutuje w pół roku, bo wolny rynek ją skasuje. I będzie prywatna”.

    Aha. A zapytał pan, co z tymi ludźmi?

    Nie musiałem pytać. To było dla nas oczywiste, bo działała ta straszliwa fikcja. Przekonanie, że wolni ludzie sami znajdą swoje miejsce. I że wolna gospodarka wchłonie każdą liczbę pracowników, wystarczy ją rozruszać. Co się po części stało.

    Gdzie się stało? W Łodzi na Bałutach? W dawnych pegeerach? Drugie pokolenie żyje z zasiłków.

    Zabrakło nam wyobraźni.”

    Ciekwy tekst, polecam
    http://wyborcza.pl/magazyn/1,136528,15414610,Bylismy_glupi.html?bo=1?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk

    Pzdro

  100. Żabka konająca
    Mam w swoich zbiorach tom „Kocham” Majakowskiego , Wyd. Literackie 1987, a także świetną biografię „Majakowski. Stawką było życie” Bengta Janheldta wyd. WAB, 2010.
    Obawiam się, że nie było wznowień jego wierszy. Nie znalazłam w googlach. Na allegro można kupić np. „Wybór wierszy” albo „Wiersze i poematy” ale wydane jeszcze w epoce „słusznie minionej”.
    No cóż, mody na poetów przemijają, niekoniecznie z powodów politycznych.
    Nie wiem dlaczego jest teraz zapomniany np. świetny Stanisław Grochowiak Czy Tadeusz Nowak, gdy chodzi o nasze podwórko poetyckie.

  101. w jezyku Czenka
    Aluesfan – kobieta spoza plemienia
    dala – stosunek z demonem
    fentienskin – szamanka
    keci – zly duch uwieziony w zwierzeciu
    ogga – istota zyjaca w ludzkiej psychice
    riszen , riszot – demony
    teniesgu – magia kobieca
    w jezyku Olo
    gdezdikamai -zlotowlosa obca niezupelnie kobieta
    or’asznet – naznaczony przez boga
    d. noc

  102. Narciarz2

    ” …. przed kosciolem zrobie ogrodek z warzywami … A poza tym wypozyczalnie rowerow. …. Moze Polska tez sie kiedys doczeka takich ksiezy”.

    Przykro mi narciarzu, ale ze swoimi radami spóźniłeś się jakieś 25 do 60 lat. Już polskojęzyczni komuniści mieli taką ideę, aby księża zajmowali się czymkolwiek, byle nie duszpastrstwem. Mogła to być uprawa ziemi albo produkcja miodu, w ostetczności opieka nad niedołężnymi emerytami.

    Ludzką duszą miała zajmować się partyjna propaganda.

  103. Jak nie urok, to… przemarsz wojsk. Po gniocie pt. „Koncert” skusiłam się na „12 Years A Slave” w reżyserii jakże niedopracowanej podróbki Steve McQueen’a – gość zupełnie niepodobny. Przed końcem wyszłam z sali, nie zniosłam nie tylko nędzy artystycznej samego filmu, ale także obrzydliwego do mdłości, propagandowego ataku na chrześcijaństwo, w formie obrażającej nawet potencjalną jedynie inteligencję multipleksowych pożeraczy kukurydzy.

    Pewnie długo zachodziłabym w głowę, a którzy to szatani stoją za tym kolejnym knotem, gdyby wszystko nie stało się jasne już w pierwszych scenach filmu, kiedy niczego jeszcze nieświadomej publiczności przedstawiono głównego bohatera imieniem… Salomon. Co prawda czarny, ale czy oryginał był biały?

    Tak ordynarnej agresji, połączonej z wredną próbą wykonania paraleli łączącej holokaust Żydów z niewolnictwem amerykańskim oraz przeniesienia winy za obydwie zbrodnie na chrześcijan mogli się dopuścić wyłącznie faktyczni handlarze niewolników, a także w dużym stopniu winowajcy holocaustu, reprezentanci Chrystusowej opozycji. I rzeczywiście, nie trzeba długo szukać, aby w recenzjach choćby „Jewish Journal”, „The Times of Israel” czy innych gazetach znaleźć wyjaśnienie tej kolejnej już hucpy. Niejaki Danielle Berrin nazywa tam „12 Years A Slave”… „Listą Schindlera” amerykańskiego niewolnictwa i dyskutuje z reżyserem odniesienia do… „Dziennika Anny Frank”(sic!). Sam reżyser mówi tak: “Niewolnictwo powinno być pamiętane tak, jak holocaust”. Kropkę nad „i” stawia osoba wykładającego sałatę producenta, którym jest dwunarodowiec, obywatel oraz rezydent Izraela, hollywoodziak-multimiliarder Arnon Milchan, jak piszą w recenzji filmu: „Israeli media mogul Arnon Milchan. Good on you, Arnie – this one is a mitzvah. 5/5 stars.”

    Moja ocena to 0/5 gwiazdek, shame on you, Arnie.

    Film jest nie tylko kotłem kipiącej, płynnej żółci, wylewanym na całe chrześcijaństwo przez jego odwiecznych wrogów, ale także narzędziem z arsenału „divide et impera”, do wzbudzania walki rasowej, obok innych patentów na dzielenie ludzi, jak wywołanie wojny religijnej szczuciem muzułmanów na chrześcijan, czy wojny płci realizowanej rękoma feministyczno-genderowo-homoseksualnych pożytecznych idiotów.

    Kwestia samego niewolnictwa wymaga głębszego wyjaśnienia, nie jest bowiem tak, że niewolnictwo dotykało wyłącznie czarnej ludności w USA, dotykało także białych, choć to wiedza niespecjalnie popularna, gdyż burzy mit podłoża rasowego tej haniebnej, nieludzkiej praktyki, a stąd już tylko krok do merytorycznej konstatacji, że niewolnictwo jest dziełem złych ludzi, którzy innym odmawiają prawa do człowieczeństwa, w myśl swej talmudowej doktryny.

    „Biały Towar”: http://www.globalresearch.ca/the-irish-slave-trade-the-forgotten-white-slaves/31076

  104. Kunegunda; drugi wpis do ciebie z 8 lutego o godz 3:37,chociaz
    na gorze jest moj nick nie jest mojm wpisem.
    Moj pomagier stara sie aby mi pomoc,tylko niewiem po co miesza
    do tego osoby trzecie,wyglada na to ze ja mu juz nie wystarczam.
    http://video.anyfiles.pl/Legion+Chrystusa.+Skandal+w+Watykanie./Polityka+i+wydarzenia/video/92650

  105. Prymitywne spoleczenstwa jak i ludzie potrzebuja religii ktora ich
    zcala i laczy jak klej rozlazle buty.
    Dla ludzi oswieconych i spoleczenstw o wyzszym poziomie cywilizacji
    religia jest zbedna im wystarczy konstytucja i dobre prawo.
    Byt ksztaltuje swiadomosc jak mowil Karol Marks i tego kosciol
    katolicki w Polsce boi sie najbardziej.
    http://www.youtube.com/watch?v=stHZIgp0Z0M#t=31

  106. Kungunda
    I jeszcze na dodatek Karol Marks nie pszewidzial kradziezy .W tym tygodniu pechowo stracilem narzedzia . A wczoraj w nocy ukradli mi 8 odkurzaczy z bagaznika i komplet garnkow. Mowi sie trudno ale jakis zal pozostaje . A te durne fpisy powyzej to niemoje , to jakas weszka mnie podrabia .

  107. Ted z 2013.02.09.
    Kilka charakterystyk polskiego niewolnictwa.
    1. Brak pracy i bieda. Emigracja masowa młodego pokolenia.
    2. Brak podstaw dobrego wykształcenia. 30 lat w NY przy odkurzaczu bez znajomości języka.
    3. Doktryna KK. Wiara ponad wszystko, około 30% społeczeństwa uwielbia to.
    4. Samolubne życie. Brak iskry w kapitale społecznym.
    5. Indolencja władzy. Demokracja na początku drogi. Rządy swoich dla swoich.
    6. Prawo dla lepszych. Jaka interpretacja n p. w sprawie pedofilii.
    7. Pamiętaj nie kradnij i nie oszukuj.
    8. .9. 10………….
    PS. Nawet podczas igrzysk nasza władza ma muchy w nosie. Zamiast jechać do Soczi i rozmawiać n p. o sprawach na dzisiaj istotnych dla gospodarki UE i Polski!(PAŚ, strefa buforowa, praca najemna w sadach, budowa ostatniego okrętu wojennego, nabór do polskiej armii męsko-damskiej w liczbie 200 tys., nakręcanie koniunktury militarnej i itd.) lepiej czytać Haszka pod żyrandolem.

  108. Sympatyk! A losowanie przez państwo obywateli pomiędzy korporacjami finansowymi !? To pikuś? Na to nikt nigdy nie wpadł. Trzeba opatentować.

  109. Kartko z podróży – Otóż o pieniądze na film o golgocie smoleńskiej, stara się Antoni Krauze, a to zupełnie inna osoba niż Krzysztof jest.
    Pozdrawiam

  110. Dzień dobry

    Breslauer, dzieki za zwrócenie uwagi.
    Przepraszam, żw wpłowadziłem w bład – nieświadomie. Oczywiście przepraszam też Krzysztofa Krauze i jego żonę.

    Pzdro

  111. Kartka z podróży
    9 lutego o godz. 0:00
    Muszę przyznać, że lektura wywiadu z profesorem robi wrażenie, ale pan profesor nie odkrywa Ameryki. Zgrabnie artykułuje jedynie to co zwykli ludzie, z dnia na dzień wykolegowani przez styropianowy etos powtarzają od lat. Ale ciekawi mnie czy wywiad będzie przyczynkiem do jakiejś szerszej debaty społecznej, czy jak to u nas zwykle bywa odejdzie w niebyt przykryty jakąś duperelą rodem z Pudelka.
    Pozdrawiam

  112. Wszyscy się uczepili religii w wydaniu Kościoła Katolickiego. Zapominają przy tym, że rządzący nami neoliberałowie wyznają inną religię.
    Jest nią po prostu KULT CARGO!
    Odkrył to i ciekawie opisał @krakauer.
    Do poczytania pod linkiem:http://obserwatorpolityczny.pl/?p=18969
    Tam również o zaniku elit przywódczych w Polsce http://obserwatorpolityczny.pl/?p=18967.
    Dobrze że jest takie okno z innym spojrzeniem na świat.

  113. Miła mag!

    Z „mirem” domowym jest lepiej, niż ja na to zasługuję. Poza tym wiesz, że poważny procent moich wynurzeń piszę „wężykiem”, choć nie wszystko.
    „Moja”, bo nie używam i nie lubię skrótu „Stara”, poza tym jest ode mnie młodsza, jest naprawdę złotą kobietą. Doceniam to nawet wtedy, gdy jej czasem nerwy trochę puszczają z nadmiaru obowiązków. Pracowała ciężko na kilku etatach przez całe życie (żona, matka, gospodyni domowa, nauczycielka lub dyrektorka).
    Większość pracy zawodowej była w szkole dla dorosłych – wieczorami i wszystkie weekendy. Do południa gotowała i sprzątała, a po południu „odpoczynek” w pracy z matołami. Miała jeden dzień wolny w tygodniu, wtedy uprawiała działkę i z wszystkim zdążyła.
    Teraz powinna mieć labę, a musi się zajmować inwalidą. Niepotrzebnie walczyła jak lwica o to, abym nie poszedł „nogami do przodu” po moim drugim udarze. Miałaby spokój i jeszcze czas na ułożenie sobie życia. W szpitalu w Pietra Ligure siedziała wszystkie noce przy zdychającym mężu i do hotelu poszła tylko rano, aby się odświeżyć. Podobnie robiła po powrocie do kraju w polskich szpitalach – i tak do dziś!

    Na moje szczęście jest jedną z tych 99% „niedorozwiniętych” według Krzysi polskich katoliczek, które swoje przysięgi traktują poważnie i ja na tym żeruję. Ale nie tylko ja, a również rodzina córki oraz wnuki i prawnuk, bo żona jednym gotuje i dba o wszystkich, choć nie musi. Czasem ją to przerasta, ale nie chce luzu, do którego ją namawiam.

    PS
    Jeśli jesteś zainteresowana pewnym drobiazgiem (lokowanie produktu) to przesłałbym Ci dzieło mego życia – jedyną książkę nienaukową, w której zawarłem moje wspomnienia z pracy w szkole na wsi śląskiej. Można ją kupić w Internecie, ale przesłałbym wersję elektroniczną w Wordzie, jeśli mi podasz jakiś adres mailowy (lub skype’a). Jeśli obawiasz się ataku spamami po ujawnieniu adresu, wtedy jest inne wyjście. Gdybyś była zainteresowana, to podam link do drukarni (Oficyna Sląska) – 17 zł. Zaznaczam, ze nie mam udziału w zyskach (stratach) wydawcy.

  114. Spokojny (9-02- g.10:58)
    Bardzo gorzka, ale trafna diagnoza.
    Czy widzisz chociaż jakiś promyk nadziei, czy będziemy tak trwać, jak w jakimś kamiennym zaczarowanym kręgu?

  115. breslauer
    9 lutego o godz. 10:38
    Marcin Król ma tę przewagę nad innymi, gdy przyznał się, że był głupi. Pisze o wolności, co trzeba rozumieć swojej wolności. Nie wspomina o równości, pracy, bezpieczeństwie socjalnym, wykluczeniu, zdrowiu, emigracji, edukacji itp. To już dla niego za wiele. Za dużo naczytał się Hayeka i za dużo skorzystał z fundacji Batorego.

  116. @Mag, (11:11) – na razie nie widzę pozytywnego rozwiązania. Może kiedyś, jak młodzi „na smieciówkach” stworzą nową, antyneoliberalną jakąś „solidność” albo i „nieposłuszność”.
    Jak na razie są skutecznie ogłupiani przez przeróżne media, w tym elektroniczne.
    Jak im zabraknie na prąd – przestaną być ogłupiani i może się ruszą.
    Byle przed proponowaną z tych „śmieciówek” emeryturą. Wówczas będą za starzy i zbyt słabi (400 – 600 PLN!), żeby coś ugrać dla społeczeństwa.
    Brakuje równowagi. Kapitalizm tak, polska wersja kapitalizmu – nie!
    Władze tego nie widzą, bo w ich otoczeniu oni i poplecznicy mają się dobrze przy zarządzaniu cudzym majątkiem. Cudzym majątkiem w Polsce!

  117. ozzy 8 lutego o godz. 21:53
    dostaje wielkoliterowego orgazmu na wieść o wizycie „pani ANNE APPLEBAUM”. Gdyby wiedział jak to by pewnie jeszcze wytłuścił.

    Powiedz @ozzy, w tym szwedzkim raju to zdarzają się ministry obrony czy sprawek zagranicznych obcej narodowości? A może przynajmniej obcego obywatelstwa? Ożenieni lub zamężni z obywatelami innych państw? Mający nieruchomości i inne wartości w innych państwach? Jeżeli nie, to może chociaż tacy, którzy te obywatelstwa to jak rękawiczki mieniali, w poniedziałek takie a we wtorek siakie?
    Też nie? Aj, waj, czyżby okazywało się, że ta Katotalibańska Najjaśniejsza jest bardziej po luksembursku nowoczesna od twojej tymczasowej ojczyzny Szwecyji?
    Jak wiesz coś o tych kacerskich ministrach-innostańcach rządzących i dbających o bezpieczeństwo Szwedów to napisz, bardzom ciekaw.
    Może któryś z tych ministrów protestanckiego raju (wiesz, oni tak samo jak wy o panu papieżu gadają) miał dziadka w SS? To u was w tej Szwecyji dosyć popularne było. I zupełnie na drodze do kulturalnego ideału nie przeszkodziło. Kto wie, może nawet pomogło?
    Prawda, @ozzy?

  118. Breslauer

    Nie sądzę, by wywiad z Królem odbił się szerszym echem czy stał się przyczynkiem do jakiś politycznych przewartościowań.
    Po pierwsze jest długi a po drugie trudny i nieprzyjemny więc większość czytelników – w tym prominentnych – zniechęca do refleksji.
    Zresztą Król zwraca uwagę, że sytuacja nie jest efektem złej woli czy jak piszesz „wykolegowania” jednych przez drugich ale sama się dzieje. Przecież on pisze o niemożnościach intelektualnych. On pisze, że każdy robił (robi) swoje, jak najlepiej, w dobrej wierze, a stało się (dzieje się) jak się stało.
    Przeczytałem ten wywiad nocą, po filmie rosyjskim „Admirał” o Aleksandrze Kołczaku.
    I tam była podobna sytuacja. Admirał robił swoje – jak najlepiej umiał, w dobrej wierze. Tylko ta jego dobra robota przyczyniała się do rozsypywania całości. Admirał bitwy wygrywał w pięknym stylu a imperium się rozsypywało. Najpierw runęła monarchia, potem rząd tymczasowy. I w końcu cały ten świat dla którego pracował admirał zamienił się w wielką czarną dziurę która go wchłonęła i przemieliła.
    O podobnej sytuacji mówi Marcin Król.

    Pozdrawiam

  119. @Mag, nie wiem dlaczego, ale Marcin Król myśli podobnie. Nawet w GW o tym piszą.
    http://wyborcza.pl/magazyn/1,136528,15414610,:_glupi.html
    To nie jest ani straszne, ani smutne – to jest realne!
    Nie podoba mi się „krakanie” M.Króla: „- Bo jak się zdarzy to ”coś”, to możemy wisieć na latarniach. Po prostu. Nic nie robiąc, hodujemy siły, które zmienią świat po swojemu. I nie będą negocjować.”
    Może nie będzie aż tak źle?
    Pozdrawiam.

  120. Antonius
    Twoja Cię po prostu kocha i jest zwyczajnie dobrym i przyzwoitym człowiekiem.
    Myślę, że jej religijność ma w tym wszystkim znaczenie drugorzędne.
    Tacy ludzie są i wśród agnostyków, i ateistów, że pozwolę sobie stwierdzić oczywistą oczywistość. Tak jak niebezpieczni, dla odmiany, są fundamentaliści wszelkiej maści, którzy w swoim zaślepieniu gardzą „innymi” i zdolni do paskudnych uczynków.
    Oczywiście, że jestem zainteresowana Twoimi wspomnieniami.
    W mojej prywatnej bibliotece, która liczy ponad 3 tys. pozycji wspomnienia, pamiętniki, czy tzw. literatura faktu stanowią jakieś 30%.
    Adres mailowy: magdar49@interia.pl. Nie boję się ataków, bo nawet gdyby ktoś chciał mi dokuczyć, to może mi skoczyć.
    Jak dotąd nic takiego się nie zdarzyło, choć już komuś meila podawałam.
    Podaj mi także link do drukarni Oficyny Śląskiej w razie co.
    Serdecznie pozdrawiam Was oboje.

  121. Spokojny
    Myślę podobnie jak Ty. W tym samym duchu Karol Modzelewski apeluje do młodych, że teraz to oni muszą wziąć sprawy w swojej ręce, w zakończeniu swojej świetnej książki „Zajeździmy kobyłę historii” Wielokrotnie już ją rekomendowałam na blogach Polityki, bo pozwala lepiej zrozumieć, co się z nami wszystkimi stało.
    Marcin Król nie histeryzuje, on tylko przestrzega przed lekceważeniem narastających klimatów, nie bójmy się tego słowa, neofaszystowskich.
    Od kilku lat „woła na puszczy” w tej sprawie Stefan Bratkowski.

  122. Parę dni temu ktoś pytał o to, co aktualnie robi Mariusz Wilk…
    http://www.polskieradio.pl/7/686/Artykul/1044225,Mariusz-Wilk-ujarzmia-polnoc-Rosji
    Kto się pyta, ten się dowie.

  123. Profesor Nałęcz, doradca przydenta Komorowskiego, niegdyś lewicowiec a teraz jak kto zapłaci o dotacji na Świątynię Opatrzności Bożej

    „Mamy rozdział Kościoła od państwa, natomiast trzeba się zastanowić nad historyczną rolą Jana Pawła II. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, nawet dla największego ateusza, że to jest jedna z najwybitniejszych, jeśli nie najwybitniejsza, postać polskiej historii XX w. W tym roku będzie kanonizacja – dla milionów Polaków jest to ważne. To, tak jakbyśmy dziś protestowali przeciw upamiętnianiu Kopernika, bo był kanonikiem”.

    Pozdrawiam

  124. do
    @zza kaluzy

    Pan nie potrafi dyskutowac a te trudna sztuke mozna posiasc tylko wtedy, gdy sie potrafi myslec, gdy sie ma szacunek dla wlasnego i cudzego czlowieczenstwa.
    Prosze Pana, nietolerancja przeradza sie w bzika. Pana teksty sa pelne fobii, urazow, urojen, gorzej: pomowien i przeinaczen faktow.
    Na polemike jeszcze za wczesnie.

  125. Pytania w tle wywiadu Króla
    Przykład nieudanej transformacji – porzucenia PGRów przez państwo, a tym samym wykluczenia PGRowców ze społeczeństwa często jest przytaczany na blogach. I na tym przytoczeniu dyskusja się kończy. W domyśle dyskutanci powiadają – można by było to jakoś rozwiązać, jak i wiele innych problemów. Mnóstwo narzekań i ogólnych postulatów w rodzaju – niech będzie lepiej, lecz nikt nie odnosi się konkretnie do problemu – jak to można by zrobić.

    Spójrzmy na byłą NRD, byłą CS i kraje byłego ZSRR.
    W NRD i CS zarówno PGRy, jak i kołchozy działały normalnie, czyli funkcjonowały stosunkowo sprawnie, a w porównaniu z polskimi spółdzielniami produkcyjnymi – rewelacyjnie. W czasie transformacji ustrojowej nie porzucono ich, ponieważ nie było co porzucać, funkcjonowały i funkcjonują. Być może zmieniły się szczegóły własnościowe, ale problemu z rozpadem nie było.
    Inny kultura, czy ki diabeł?

    Spójrzmy na polskie PGRY – funkcjonowały nie tylko kulawo, lecz rozrzutnie, niewydajnie, kapitałochłonnie w stosunku do ilości wyprodukowanych towarów, po bałaganiarsku, demoralizująco załogi, byle jak, synonim bałaganu.
    Czy takie instytucje można było naprawić poprzez pozostawienie ich w dalszej szczegółowej opiece?

    Weźmy takie same instytucje w Rosji i w Białorusi. W Rosji to nie działało wtedy i nie bardzo działa dzisiaj, nie ma chętnych do taplania się w błocie na zadupiu. Nie było i nie ma.

    W Białorusi rolnictwo działa na tyle sprawnie, że Białoruś ma nadwyżki, które eksportuje. Ale tam czynnikiem porządkującym, scalającym są rządy autorytarne. Rolnictwo, to duma Łukaszenki. Czy metoda białoruska byłaby do zastosowania w Polsce?
    Nie twierdzę, że rolnictwo białoruskie kolektywne i państwowe (byłe sowchozy i kołchozy) jest supersprawne i superwydajne, bo np. sektor prywatny, który w białoruskim rolnictwie także istnieje, jest ponad dwa razy wydajniejszy.

    Jaką metodę można było zastosować w Polsce w czasie transformacji ustrojowej – pozostawić, co nie wyszło, prowadzić za rączkę, co z reguły ma krótkie nóżki, czy przejąć całkowicie przez państwo jako sektor strategiczny? Niech państwo gospodaruje.
    Czy może mieli przejąć PGRy byli pracownicy? Czy oni pracując niejednokrotnie całe życie w bałaganiarstwie byliby w stanie zlikwidować bałaganiarstwo?

    Tego rodzaju problemów, nie tylko dotyczących rolnictwa, nikt nie analizował, nikt tym się nie zajmował i do dzisiaj ich nikt nie analizuje, nie snuje wizji. Słychać tylko narzekanie. Czy z narzekania można wyżyć?
    Pzdr, TJ

  126. mer
    7 lutego o godz. 10:50

    Andrzej Falicz (1:28): „Kurka piszac swoj felieton jako „My Zydzi” od samego poczatku daje do zrozumienia, ze nie wypowiada wlasnych pogladow”.

    Skoro nie są to własne poglądy Kurki, to może znajdziemy je wspólnie w jego wcześniejszym antysemickim gniocie pod tytułem „Po prostu nie lubię Żydów?”
    ….”
    Mer,
    wiec Matka Kurka nie lubi Zydow.
    Czy w zwiazku z tym nie wolno mu sie wypowiadac krytycznie o Owsiaku lub Tusku…?
    Tak sie sklada, ze ludzie na swiecie lubia jedne nacje i kraje bardziej niz drugie a niektorych wrecz wiekszasc nie lubi.

    „Oto najbardziej nielubiane kraje na świecie”

    Izrael należy do czterech najgorzej postrzeganych krajów świata.
    Gorszą opinię mają tylko Iran, Korea Północna i Pakistan – wynika z globalnego sondażu przeprowadzonego przez BBC.

    Najbardziej lubiani sa……
    Niemcy!

    W sondażu Globescan i programu PIPA Uniwersytetu Maryland, przeprowadzonym dla BBC wzięło udział 28 tys. respondentów, przeprowadzono go od grudnia 2010 roku do lutego 2011 r.

    W Polsce sie zmienia.
    Chociaz Matka Kurka sie do tego nie przyczynia.

    Wśród najbardziej nielubianych w Polsce nacji są Żydzi. Ta nacja ma w kraju 34 proc. przeciwników.

    W badaniu CBOS-u wyraźnie widać, że nienawiść do nich wyraźnie zmalała. Kiedy w 1993 r. przeprowadzano analogiczne badanie, okazało się, że Żydzi byli najbardziej nielubianym narodem (51 proc. wyrażało antypatię).

    Podobnie Polacy nie lubia Romow, Turkow i Palestynczykow. (I Rosjan!).

    Niemcy okazuja sie OK.

  127. Katolickie Państwo Narodu Polskiego – lek na całe zło według episkopatu i redaktora Passenta. Tak trzymać !

  128. Odpowiedz na pytania TJ na tle wywiadu Króla.
    Nie wiadomo co mozna było robić z PGRami. Wiadomo , że nic nie próbowano zrobić. Część narodu spisano na straty, liczono płacyki do dekomunizacji i hektary którym można spekulowac. i I za to im może przyjdzie im zapłacić Tego się obawia Król, tylko liczy na to iż nie dożyje. Inni się próbują ewakuować póki czas do Brukseli.

  129. Indoor Prawdziwy
    9 lutego o godz. 13:04
    Odpowiedz na pytania TJ na tle wywiadu Króla.
    Nie wiadomo co mozna było robić z PGRami.

    Mój komentarz
    Otóż to. Przykład konstruktywnej propozycji.
    Pzdr, TJ

  130. Wywiad z Królem jest maglowany zarówno na tym jak i na sąsiednim blogu Szostkiewicza. I jest pretektem do emocjonalnych rozliczeń, kwestionowania w czambuł nie tylko mankamentów ale i osiągnieć 25 lecia.
    U Szostkiewicza jest nawet pretekstem do kwestionowania zasady zawierania kompromisów politycznych, bo temat dotyczy rocznicy „okrąglego stołu”.
    Tyle tylko, że komentatorom postpeerelowskim umyka fakt, że po niezbędnej reformie Balcerowicza, po uchronieniu tego panstwa przed rozsypką gospodarczą była okazja by dokonać korekty. Lewica przecież odzyskała władzę – tyle tylko, że na skutek mentalnego balastu peerelowskiego, kompleksow politycznych nie była w stanie intelektualnie i emocjonalnie udźwignąć tej korekty systemowej. Nie była wstanie jej nawet zdefiniować.
    I co ciekawe, o ile politycy wywodzący się z opozycji peerelowskiej mają (mieli) świadomość dokonanych błędów (Kuroń, Modzelewski, Król …) o tyle politycy lewicy postpeerelowskiej nie poczuwają się do żadnej winy. Podejrzewam, że nie mają nawet świadomości iż obok ewidentnych sukcesów (NATO, Unia) dokonali również karygodnych błędów w polityce wewnętrznej. Błędów za które przyjdzie nam teraz płacić.

    Pozdrawiam

  131. Cóż……
    Walczono o „socjalizm z ludzką twarzą”.
    Wywalczono „kapitalizm z wilczą twarzą”…….

    Przy połogu III RP nie było lekarza, nie przeprowadzono badań prenatalnych.
    I urodził się potworek, karykatura……

    To że kolejni pierwszoligowi politycy przepraszali za „SOLIDARNOŚĆ”-
    od Kuronia począwszy, to w sumie pikuś.
    To były tuzy intelektu.
    Przy władzy od czasów AWS mamy trzeciorzędny garnitur działaczy.
    Których jedynym celem jest MAMONA…….

    Zresztą, jest to chyba JEDYNY bóg uniwersalny w skali globu.

  132. Andrzej Falicz
    9 lutego o godz. 12:43

    Mój komentarz
    Po raz kolejny naciągasz blogowiczów na nieprawdziwe tezy, a tym razem niemożebnie.
    Komentując wyniki najnowszego badania CBOS dotyczącego postaw Polaków wobec innych narodów napisałeś między innymi:
    „Najbardziej lubiani sa……Niemcy!”
    oraz
    „Niemcy okazuja sie OK.”

    Mój komentarz
    Zajrzałem do omówień wyników badań. I co się okazało?
    Najbardziej lubimy kolejno: Czechów, Słowaków, Anglików, Włochów, Hiszpanów, Szwajcarów, Irlandczyków, Norwegów, Amerykanów, Węgrów, Szwedów, Holendrów, Francuzów, Austriaków, Amerykanów, Japończyków, Belgów, Finów, Niemców, itd.
    Niemcy wyróżniają się tym, że częściej niż pozostałe nacje (w środkowej grupie lubienia) spotykają się z niechętnym nastawieniem Polaków (28 proc.)

    Niemcy zajęli dalekie 19 miejsce w najnowszym rankingu CBOS lubienia innych narodów przez Polaków.

    Jeśli się sięga do źródeł, to przede wszystkim należy rzetelnie je opisywać.

    Wymowy sondażu nie należy interpretować dosłownie – nie dotyczy on w potocznym sensie lubienia lub nie lubienia tylko dotyczy wyobrażeń obywateli polskich o innych nacjach.
    Pzdr, TJ

  133. Jacobsky
    8 lutego o godz. 19:23

    Piszesz: „Ok. 720 mln złotych rocznie na krk to jednak dużo. Dużo za dużo.”

    Można się z tym zgodzić. Ale ile Twoim zdaniem byłoby w sam raz? Te 720 mln to 0,2% budżetu. Dla porównania, na wojsko idzie 10% budżetu, na naukę 2,4%, na ochronę zdrowia 19%. Ile Kościołowi trzeba uciąć, żeby podtuczyć wojsko, albo uratować służbę zdrowia?

    Na muzeum JP II przeznaczono 6 mln zł. Skandal. Minister Mucha taką samą subwencją wspomogła Madonnę. Też skandal. Ale który większy?

    Andrzej Falicz
    9 lutego o godz. 12:43

    Nie chodziło o to, kto kogo lubi czy nie lubi, tylko o to jakie są własne poglądy Kurki. Przedstawił je otwartym tekstem na swoim blogu. Są antysemickie.

  134. Niech ta pstrokata (maść srokowata) kobieta co mieni się tytułem profesora z ekonomii, z tzw. „cyklu świńskiego” (temat trudny dla krajów z rozwojem). Dla lewicy koniec od takich wodzów, czas na zmiany. Lewicy potrzeba młodych, poza bezrobotnych, z genderem, odpowiedzialnych, a nie mapetów z Olejniczkiem na czele i jego gwardią.
    PS. Ostatnio coś świstaki gwiżdżą, że Puszczy Białowieskiej ktoś przenosi się do Tater, może Włodzimierz C.

  135. Kartka z podróży
    9 lutego o godz. 13:28
    I co ciekawe, o ile politycy wywodzący się z opozycji peerelowskiej mają (mieli) świadomość dokonanych błędów (Kuroń, Modzelewski, Król …) o tyle politycy lewicy postpeerelowskiej nie poczuwają się do żadnej winy. Podejrzewam, że nie mają nawet świadomości iż obok ewidentnych sukcesów (NATO, Unia) dokonali również karygodnych błędów w polityce wewnętrznej. Błędów za które przyjdzie nam teraz płacić.

    Mój komentarz
    Każdy potrafi powiedzieć, że nie wyszło, bo nie mogło wyjśc, popełniono błędy, itd.
    I na tym analiza transformacji się kończy. Jak mogło wyjść – każdy wie. Każdy powiada – mogło być lepiej. Konkretów brak – co i gdzie lepiej, jak to lepej można było osiągnąć.

    W tym momencie do dyskusji wpychają się ekstremiści i wołają – złodzieje, rozkradli, sprzedali obcym, wzbogacili się, uzależnili, oddali w pacht, zmowa, spisek, itd.

    Debata stopniowo traci sens, staje się wygodna dla ekstremalnych mądrali. Obszary analiz niby są takie same, ale ich metodologia traktowania stanu wyjściowego, prowadzenia analiz i wyciągania wniosków jest mało spójna, nieraz wewnętrznie sprzeczna, słabo poddająca się kontroli rozumu, czy nawet zdrowego rozsądku. Króluje myślenie pod powzięte z góry założenia, wnioskowanie pod z góry przyjęte postulaty, oderwane od realiów, lekceważące zarówno stan wyjściowy, jak i stany przyszłe, postulowane, przedstawiane jako bezpieczne, trwałe i pożyteczne, bo tak ma być, po prostu.

    W praktyce dyskusje nad transformacją w 95 % przypadków obsuwają się w narzekania i połajanki.
    Pzdr, TJ

  136. kakaz
    9 lutego o godz. 12:57

    Cont. Oczywiście nie znajdzie pan w cytowanych publikacja nawoływania do zbudowania w Chinach państwa opiekuńczego – bo i dlaczego ekonomiści liczący na stanowiska w korporacjach i pracę na amerykańskich uczelniach mieliby nawoływać do wzięcia przez amerykańskie firmy odpowiedzialności za dobrostan społeczny Chin? mamy wiec do czynienia z rabunkową eksploatacją siły roboczej w Chinach, przy umiarkowanym poparciu Chińskiego rządu – przecież oi pracują na własne fortuny. Można zatem postawić tezę, że autorzy raportów zastanawiają sie – co dalej zrobić z milionami ludzi w Ameryce, skoro można wydymać ( proszę wybaczyć ale to jest właściwe słowo) miliard ludzi w Azji – to nasi specjaliści nie są nam do niczego potrzebni. Jets to konsekwencja anonimowości i „efektywności biznesu”. I będzie to trwało tak długo az pojawi sie układ bipolarny – jak USA-ZSRR – wtedy nagle z powodów politycznych okaże się że Ameryka zawsze dbała o pracowników i chciała dać im dobrobyt – byle te masy poszły na wojne i nie sympatyzowały z przeciwnikiem politycznym. I nagle ci sami ekonomiści napiszą, to co ja napisałem Panu powyżej, a nawet któryś dostanie za to nobla 😉

    Jeśli chińscy analitycy dostrzegają kłopot z zapewnieniem fundamentów wzrostu w swoim kraju, to kluczowa kwestią jest zbudowanie w nim właśnie państwa socjalnego pozwalającego na odnawianie i niskie koszty kluczowego zasobu – siły roboczej. I nie rozwiążą tego problemu – bo zaimportowali neoliberalizm – a w jego ramach te problemy sa nie do rozwiązania. Biznes chce działać tak jakby nie było tarcia, ale brak tarcia – uniemożliwia działanie każdej maszyny. Stąd kryzysy które sa zjawiskiem opalescencji krytycznej – układ ekscytuje sie w chaotyczny sposób, i dopóki w ukłądzie nie pojawi sie tarcie – nic stabilnego się nie pojawi. To tarcie to mogą być przepisy, które biznes narzuci sobie sam, albo wojny, które pociągną za sobą miliony ofiar.
    ==================

    Pozwolę sobie przekleić z blogu Bendyka ciekawą wypowiedź.
    Polecam zajrzenie, jest tego więcej……

    Dbanie o JEDNOSTKOWY, osobisty dobrobyt, wprowadzony przez neoliberałów jako model docelowy, skończy sie rozpadem więzi społecznych.
    Ukraina i BiH właśnie osiągnęły ten punkt krytyczny.
    Nasze elity zmierzają w tym samym kierunku?

    Pensja Grada, wypowiedzi niektórych posłów o „dziadowskich zarobkach”czy innych umocowanych politycznie osobników zdaje się świadczyć o tym…..

  137. TJ

    Też mnie to irytuje, bo wywiad z Marcinem Królem jest moim zdaniem wartościowy, inspirujący i odbiegający od tradycyjnego marudzenia.
    Chocby w tych fragmentach w których mówi, że politycy nie czytają. Albo, że nie mają jakiegoś systemu wartości.
    No ale trzeba by było wywiad najpierw przeczytać.

    Żałuję, że nocą wkleiłem akurat ten fragment z PGR -ami.
    PGR-y są jak czerwona płachta na byka. To już tylko emocje.

    Pzdro

  138. Kartka z podróży
    9 lutego o godz. 14:50
    W wywiadzie Króla najważniejsze jest to, że jako jedyny z tej szajki, zwanej opozycją demokratyczną na starość przyznał się, że był głupi. Reszta to znane wszystkim banialuki niewydarzonego styropianowca.

  139. Kulkliński „to ani zdrajca ani bohater”.
    To zdanie (będące oczywistym unikiem) ma taką samą wartość logiczną, jak stwierdzenie, że „Kukliński to zarówno zdrajca, jak i bohater”, (które byłoby już bardziej ryzykowne, bo jednak bliższe prawdy, o uznanie której walczą obozy popleczników i wrogów Kuklińskiego.)

    Polska i Kościół katolicki to w dużym stopniu jedno
    To prawda, na którą co poniektórzy się jednak obruszają. Bo rzeczywiście instytucja państwa i instytucja kościoła powinny być rozdzielne. Problem w tym, że nie da się już rozdzielić obywateli państwa polskiego od członków polskiego Kościoła katolickiego – są to po prostu zbiory nierozłączne, czyli, w pewnym sensie, stanowiące „w dużym stopniu jedno” (i to chyba miał na myśli pan Passent, formułując to swoje słynne już zdanie 😉 )

  140. Kilka słów o politykach i systemach wartości
    Kartka z podróży
    9 lutego o godz. 14:50
    Też mnie to irytuje, bo wywiad z Marcinem Królem jest moim zdaniem wartościowy, inspirujący i odbiegający od tradycyjnego marudzenia.
    Chocby w tych fragmentach w których mówi, że politycy nie czytają. Albo, że nie mają jakiegoś systemu wartości.

    Mój komentarz
    Politycy zapewne uważają, że mają systemy wartości i to odpowiednie, właściwe, np. czołówka PiSu stale podkreśla, że zawsze kierują się systemem wartości, dobrem narodu, RP, itd.

    Moim zdaniem niektórzy politycy mają jakieś systemy wartości, ale podstawowymi słabościami funkcjonowania tych systemów, jeśli już zostają przyswojone przez polityków, są – powierzchowność, schematyzm, stereotypowość, zapożyczeniowość i co najważniejsze bardzo słabe przełożenie na realia.

    Już tak prosty system, jak dziesięć przykazań jest niezmiernie trudny do przełożenia na realne warunki, co dopiero mówić o demokracji.
    Ta podstawowa wada – trudność przełożenia, przetłumaczenia systemu wartości na praktykę (a często jest to prostu brak woli wgłębienia się w teorię), sprawia, że ich systemy wartości są sztuczne, oderwane od życia, powierzchowne, byle jakie, najczęściej fasadowe.
    To nie system wartości sprawia, że funkcjonuje u polityków jako fasada, tylko ogólnie przyjęty w społeczeństwie stosunek do wartości, prawa, słowa swojego i bliźniego swego – powierzchowny, demonstracyjny, stereotypowy, redukowany do postaw osobistych, emocjonalnych.
    Ten stosunek u polityków powinien być inny, niż powszechny w społeczeństwie. Niestety tak nie jest. Przede wszystkim dlatego, że politycy są wyłaniani z tego społeczeństwa. W idealnej demokracji powinni to być najlepsi przedstawiciele narodu. Niestety polska demokracja jest bardzo odległa od ideału. Bo demokracja, to nie tylko aktywność obieralnych obywateli, to także aktywność elektoratu, wyższy poziom permanentnej, a nie tylko wyborczej aktywności obywateli jest nam potrzebny. To jest najtrudniejszy problem w polskiej demokracji. Brak tej aktywności powoduje selekcję nie tyle negatywną, co bezładną. Tak się składa, że w takiej selekcji zwykle zwycięża zasada – prędzej czy później najsprytniejsi i najcwansi wychodzą naprzód.

    Najbardziej ilustratywnym przykładem marnego funkcjonowania słabego przełożenia teorii na praktykę jest KK w Polsce, gdzie gołym okiem widać – jaka wiara, tacy pasterze, jacy pasterze, taka wiara. To działa w obie strony.
    Pzdr, TJ

  141. TJ

    No własnie.
    A Marcin Król tak pisze o Churchilu, też przecież wybieralnym stawiając go w opozycji do dzisiejszych „plastików” a raczej „plastelin” politycznych: „Weźmy Churchilla. Z najwyższym trudem przewalczył, żeby po klęsce Francji wypowiedzieć wojnę Hitlerowi, bo większość polityków brytyjskich była za zawarciem pokoju. Hitler nie chciał atakować Anglii, kochał ją w gruncie rzeczy. I Bóg raczy wiedzieć, z czego wynikała decyzja Churchilla, przecież nie wiedział, że wygra, miał jedynie swoje intelektualne i moralne preferencje. Postawił na swoim. Ale gdyby słuchał ekspertów, toby zawarł pokój. Tak samo gdyby miał ”demokrację deliberatywną” – to ostatnio modny idiotyzm – wtedy by zrobił szybkie referendum i też zawarł pokój.”

    Ważne w tym fragmencie!- „miał jedynie swoje intelektualne i moralne preferencje.”
    Coś wiedział, dojrzał, czuł czego inni nie wiedzieli. Cholera wie skąd to się wzieło u niego. Ale „postawił na swoim” wbrew elektoratowi, środowisku, autorytetom. I wygrał.

    Pzdro

  142. mer,

    może nie na wojsko, ale np. na budownictwo komunalne. Lub na R&D, które są wciąż niedofinansowane, nawet w porównaniu z naszymi sąsiadami typu Estonia czy Łotwa. Szczególnie obiekcje budzić powinny środki idące na katechetów w szkołach, zwłaszcza kiedy lekcje religii są traktowane przez znakomitą większość młodych jako piąte koło u wozu, koło obowiązkowe w dodatku, zważywszy na praktykę istniejącą wokół lekcji etyki. Pobory katechetów mogłyby posłużyć na finansowanie daleko bardziej potrzebnych programów dydaktycznych.

    Zdaje się, że pani Mucha oberwała za subwencję na koncert Madonny, a więc niech podobnie dzieje się wokół subwencji na budowę reaktora w Wilanowie i wokół dokładania na inne „zbożne” cele. Jeśli patrzeć z punktu widzenia skandalu na obydwa cele dofinansowania (koncert i reaktor), to jeden ani nie jest większym, ani mniejszym skandalem od drugiego. Jedni lubią msze i kościoły, inni koncerty pop, a więc albo subwencja należy się w obydwu przypadkach, i bez ich kwalifikowania przy pomocy słowa „skandal”, albo zaprzestać subwencjonowania zarówno koncertów, jak i kościołów.

    Pozdrawiam

  143. Gazu Iran ma w bród, tylko Rosja ma większe zasoby. W tych zabiegach aktywni są m.in. Francuzi. Nasz PGiNG może pluć sobie w brodę po tym jak 4 lata zwodziło Iran po podpisaniu listu intencyjnego w sprawie eksploatacji olbrzymiego złoża Lavan wartego prawie 2 mld dol. i zawierającego 10 bln metrów sześciennych gazu. Pod naciskiem USA graliśmy z Irańczykami na czas. Aż wreszcie w grudniu 2011 roku Irańczycy nam podziękowali.
    http://www.forbes.pl/jak-iran-ratuje-inowroclaw-historia-huty-irena,artykuly,170848,1,1.html
    ======================

    Decydenci zza Wielkiej Wody dyktują Osłowi Polskiemu pociągnięcia BIZNESOWE?
    A może tych kartoników z gotówką do ambasady przywieziono więcej?

    Na rynku zbrojeniowym też kilkukrotnie utrącono interesujące kontrakty, czego efektem była zapaść tego sektora i bezrobocie naszych fachowców……
    Współpraca wielkiego z małym to partnerstwo.
    D……z batem……

  144. Jacobsky (16:08): „mer, może nie na wojsko, ale np. na budownictwo komunalne. Lub na R&D..”

    Myślę, że to jest dobry pomysł. Teraz tylko wystarczy przegłosować go w sejmie albo na radzie ministrów. Ja nie zasiadam w sejmie ani w radzie ministrów, Ty zdaje się też. Dlatego obawiam się, że nic z tego nie będzie.

    Piszesz dalej: „Zdaje się, że pani Mucha oberwała za subwencję na koncert Madonny…”

    Minister Kultury i Dziedzictwa za subwencję na muzeum JP II też już oberwał – w związku z tą subwencją redaktor Jażdżyński wysłał zawiadomienie do prokuratory o możliwości popełnienia przestępstwa i strach pomyśleć, co to będzie.

  145. Szef nowojorskiego nadzoru bankowego, Benjamin Lawsky, domaga się od niektórych spośród największych banków dokumentów dotyczących ich operacji walutowych. Chodzi między innymi o Deutsche Bank, Goldman Sachs i Barclays, powiedziała w środę osoba znająca sprawę. Globalne śledztwo w sprawie manipulowania rynkiem zatacza coraz szersze kręgi.
    http://waluty.onet.pl/problemy-rynku-finansowego-coraz-wieksze-nowojorsk,,5602514,1,news-detal
    ==================

    Podobno jest jakiś WOLNY RYNEK?
    Jak się okazuje, niekoniecznie.
    Można manipulować i rynkiem i tłumem i informacją.
    Wystarczy tylko zakulisowo sie dogadać.
    Ciemny lud lubi bajki.
    Pod każdą szerokością geograficzną.

    Cały czas powtarzam, że zazdroszczę Anglosasom prawników i dziennikarzy……

  146. Errata:

    Nie Jażdżyński, tylko Jażdżewski.

  147. Errata:
    Nie Jażdżyński, tylko Jażdżewski.

  148. Czy ok.6 mln. zł na Światynię O.B. (pardon: Muzeum Jana Pawła II ) to dużo czy mało ?
    Ok. 720 mln złotych rocznie na krk to dużo czy mało ?
    Trudno ocenić, zależy to od punktu widzenia, siedzenia i…. przekonań.
    Hm…. Koścól rz. katolicki w Polsce – zaryzykuję bez obawy popełnienia poważniejszego błędu – jest w moim przekonaniu najbogatszą w kraju instytucją publiczną i prywatną. Wartości majątku pozostającego własnością kościoła nikt dotychczas nie policzył ( a warto aby się ktoś o to pokusił ) podobnie jak i wartości jego dochodów np. w skali roku.
    W takim kontekście zasilanie finansowe najzasobniejszego w kraju bogacza jest „nieco” kontrowersyjne, moim subiektywnym zdaniem.

  149. Zaczyna sie , choc to nie jest scisle bo ta groteska uliczna trwa juz przeciez od dawna .
    „Europoseł Paweł Kowal proponuje, by jedną z warszawskich ulic nazwać imieniem pułkownika Ryszarda Kuklińskiego ”
    Znow wydawanie nie swoich pieniedzy . Ciekawe czy e-posel Kowal bylby ciagle tak pelen zapalu gdyby musial pokryc calkowity koszt tej operacji z wlasnej a nie podatnikow kieszeni .
    Byloby lepiej (rowniez dla Pana) gdyby ulica Kuklinskiego byla w Brukseli Sz.panie e-posle

  150. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    A propos … ” Trzeba mieć zdrowie, żeby chorować ” …

    ” … Owszem, jeśli chodzi o ten typ fanów świeckiej nowoczesności, to bez żadnych ogródek i udawania herosa powiem – boję się takich ludzi, bardzo się boję, bo oni mają obłęd w oczach nawet za ciemnymi okularami „italo disco”. Tyle ode mnie, teraz materiał dowodowy dostarczony przez Dariusza R i przesłany do prokuratury.” …

    http://www.kontrowersje.net/sites/default/files/styles/tresc/public/328504_275885069133645_1039703224_o.jpg?itok=7k9na0-S

  151. Ten „automatyczny moderator” wyjatkowo nierozgarniety .Wykazuje animusz nie tam gdzie trzeba

  152. Zaczyna sie , choc to nie jest scisle bo ta groteska uliczna trwa juz przeciez od dawna .
    „Europoseł Paweł Kowal proponuje, by jedną z warszawskich ulic nazwać imieniem pułkownika Ryszarda Kuklińskiego ”
    Znow wydawanie nie swoich pieniedzy . Ciekawe czy e-posel Kowal bylby ciagle tak pelen zapalu gdyby musial pokryc calkowity koszt tej operacji z wlasnej a nie podatnikow kieszeni .
    Byloby lepiej (rowniez dla Pana) gdyby ulica Kuklinskiego byla w Brukseli Sz.panie e-posle

  153. Lex
    9 lutego o godz. 17:39

    Do Twojego komentarza dodam w ten niedzielny poranek, ze Watykan jest jednym z najbogatszych krajow/miast/instytucji na swiecie. Dane sa dostepne na stronach Internetu. Rozne instytucje finansowe konkuruja, aby zostac doradca finansowym Watykanu, co sprowadza sie do duzych dochodow dla takiej instytucji jesli kontrakt jest oparty na procencie zysku.

  154. Antonius
    Pana Żonie:
    https://www.youtube.com/watch?v=8_5iziEC8xA
    a Panu (właściwie to nam) wiele wężyków…

  155. Lex (17:39), postawiłeś klasyczne pytanie.

    Każdemu według zasług, każdemu według potrzeb, czy każdemu według stanu posiadania?

    Jakby tu nie kombinować, zawsze wychodzi, że każdemu po trochu.

    Moim zdaniem ostatnie kryterium jest nasprawiedliwsze i każdy się chyba ze mną zgodzi, że najmniej należy się bogatym, najwięcej biednym.

    Dlatego Kościół, najzasobniejszy w kraju bogacz, słusznie dostaje najmniej ze wspólnej kasy – 0,2%, a polscy emeryci i renciści, najmniej zasobni, jak najsłuszniej dostają najwięcej – 58%.

    W świetle powyższych danych, poczynania malkontentów, zawracających prokuraturze głowę jakimiś zawiadomieniami o przestępstwach, wydają mi się mało zrozumiałe.

  156. Bardzo mi się podoba takie podejście do problemu rewitalizacji miasta.
    Brawo Łódź! Wygląda na to, że mogą Wrocław przegonić sumienniejszym podejściem do wykonania kompleksowego zaplanowanych robót.
    Falicz pewnie zaraz wykaże, że to i tak za mało, albo nie tak, jak by należało wg niego.
    No, ale roboty ruszają i bardzo dobrze.
    http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/3327353,lodz-kpi-z-wroclawia-remontujemy-nie-tylko-elewacje-kamienic-ale-tez-wnetrza-i-podworka,id,t.html

  157. ANCA_NELA
    9 lutego o godz. 20:22

    Bardzo mi się podoba takie podejście do problemu rewitalizacji miasta.
    Brawo Łódź! Wygląda na to, że mogą Wrocław przegonić sumienniejszym podejściem do wykonania kompleksowego zaplanowanych robót.
    Falicz pewnie zaraz wykaże, że to i tak za mało, albo nie tak, jak by należało wg niego.
    No, ale roboty ruszają i bardzo dobrze.

    …”

    Tym razem Falicz „nic nie wykaze”.
    Ludzi za to odpowiedzialnych zna bardzo dobrze osobiscie i od lat byl w to zaangazowany.

  158. mer
    9 lutego o godz. 14:06

    Andrzej Falicz
    9 lutego o godz. 12:43

    Nie chodziło o to, kto kogo lubi czy nie lubi, tylko o to jakie są własne poglądy Kurki. Przedstawił je otwartym tekstem na swoim blogu. Są antysemickie….”

    Czy przydatkiem nie napisal dleczego nie lubi Zydow.

    Kurka napisal, ze nie nie lubi takiej czy innej nacji.
    Napisal z jakich powodow.

    Okazuje sie , ze prawie kazdy ma swoja liste nacji, ktore lubi i ktorych nie lubi.
    Ma tez swoje powody – sa oczywiscie subiektywne ( a jakie maja byc?) I z reguly opieraj sie na stereotypach I generalizacjach ( a jak moze nyc inaczej jezeli chodzi o cala nacje).
    Deklarowanie sympatii lub niechęci do danego narodu moze wynikać z osobistych doświadczeń z kontaktów z przedstawicielami danego narodu, z doswiadczen historycznych, wydarzen politycznych, bliskosci kulturowej itd.

    jak sie nazywa brak sympatii do Rumunow w Polsce?
    Jest na podobnym poziomie ja w stosunku do Zydow.

    Polacy sa jedna znajmniej lubianych nacji w Europie – to zasluga jak zawsze jedynie czesci Polakow I co z tego?

    To fakt.
    I ma swoje przyczyny.

    http://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2013/K_012_13.PDF

    nacja, ktora najbardziej stracila na polskiej sympatii od 1993 roku sa Amerykanie!

    Nastawienie do innych narodów (głównie poziom sympatii) wiąże się także
    z religijnością. Stosunkowo najczęściej sympatię wyrażają osoby najbardziej
    religijne co moze zaskoczyc wiele osob wierzacych w stereotyp ksenofobicznego religijnego polskiego koltuna.

  159. Andrzej Falicz – 20:57
    A to niespodzianka!
    Bardzo się cieszę, że wreszcie jesteś Andrzeju z czegoś zadowolony.
    Może pani prezydent Łodzi nie jest aż taka zła, jak to sugerowałeś?

  160. Panie Redaktorze, rozumiem, ze jest Pan oburzony 6-milionowa dotacja ministra kultury na muzeum, natomiast popiera Pan takąż dotacje min. Muchy na wystep Madonny? Przyznam, ze taka hierarchia wartosci jest dla mnie nieco bulwersująca.

  161. Andrzej Falicz (21:23)

    Read my lips: Poglądy Kurki są antysemickie. Kurka jest antysemitą, jest rasistą. Powiela i szerzy na swoim blogu stereotypy wzięte bezpośrednio z Mein Kampf. Ktoś taki ma u mnie zero wiarygodności. Ty jeśli chcesz, to siedź u jego stóp i spijaj mu z dzióbka te wydaliny. Ale ja nie dotknąłbym go nawet dziesięciometrową tyczką, nie mówiąc o podaniu ręki.

  162. Ciekawa dyskusja o dotacjach na Światynię Opatrzności Bożej i koncert Madonny.

    Przypomina mi się koncert Bruce Springsteena w Santiago de Compostella na którym byłem w 2009 roku. Koncert był darmowy bo sfinasowało go miasto Santiago i prowincja Galicja. Koncert kończył chyba największą w Hiszpanii fiestę ku czci świętego Jakuba. Był prezentem od władz, kościoła dla tysięcy ludzi, którzy zawitali do Santiago na fiestę. A odbywał się na terenie campusu katolickiego na Monte del Gozo. Koło 100 tysięcy ludzi bawiło się na tym koncercie do białego rana. Świetna impreza, chyba nalepsza na jakiej byłem. Springsteen poczuł dobry klimat widowni i śpiewał ponad trzy godziny. Bardzo wyzwalająca noc, muzyka, wino, miłość !

    Na youtube jest sporo filmow z tej imprezy ale wybrałem kawałek nagrany chyba o świcie na którym widać część widowni.
    http://www.youtube.com/watch?v=BezKzlNNcTc

  163. I pomyśleć, że są kraje i kościoły, ktore potrafią się zrzucić z powodu swego święta i zrobić ludziom taką przyjemność, taki prezent. Mam ten koncert w pamięci – jakbym tam wczoraj był.
    Jeszcze kawałek z tej nocy
    http://www.youtube.com/watch?v=s6iWhBZDUOg

    Pzdro

  164. Łzy radości po fantastycznych skokach Kamila Stocha w Soczi .
    Krzysztof Materna w telefonicznej rozmowie z TVN24 ocenił ,że Kamil wygrał ta widowiskową konkurecję w sposób AntyPolski — tam nic sie nie udało ,tam nie było przypadkowego farta (a”la W.Fortuna 1972 ),to wynik pracy systematycznej , osobiście Kamila i zespołu . _Te Systematisze . To jądro „niepolskości „) Ta ocena pana Krzysztofa Materny ,jest bezwglednie trafna i popisuje się pod nią .
    W Soczi Rosja pokazuje swoja fajną twarz wieloformatowo, a niestety polskie kundelki dziennikarskie obojga płci dalej szczują i wyszukuja ułomności .
    np.
    Trasa zjazdu dla alpejczkow ŚMIERTELNIE niebezpieczna . >>>Zjazd po rosyjskim POTWORZE !
    Zjechali wszyscy , nikt nie stracił życia , Polski zwodnik Maciej Bydliński mowi , że dostał uczulenia w pokoju gdzie mieszka .Ten kompletnie anonimowy pan w sportowym świecie mowi reporterowi . Cztery lata Charówy na nic !
    Stoch i .. Bydliński to Polak i to Polak a jakby z innej nacji .
    Król skoków vs. król malkontentów .

  165. Tamtejszy proboszcz sprawuje dla spółki kapłańską posługę. – Prezes zamawia co roku msze święte w intencji firmy. A kierownicy biegają później i ścigają pracowników, by obowiązkowo stawili się w kościele, pod groźbą utraty pracy. Jedna z dyrektorek jest świadkiem Jehowy. Też musiała przyjść – mówi jeden z pracowników.

    Za wsparcie modlitewne proboszcz może liczyć na hojność zarządu. We wrześniu zeszłego roku do PSE wpłynęło pismo od księdza proboszcza „z prośbą o przekazanie darowizny rzeczowej w postaci paramentów liturgicznych używanych w posłudze sakralnej”. Zarząd zakupił paramenty, czyli szaty o wartości 1650 zł. W uzasadnieniu komisja PSE ds. darowizn zwróciła uwagę, że prośba zbiega się z Dniem Energetyka i jest to dobra okazja do wyrażenia wotum wdzięczności za posługę kapłańską i wsparcie modlitewne w intencji pracowników spółki. Proboszcz otrzymał także 3000 zł na parafialny zespół Caritas. Rok wcześniej parafia otrzymała dwie darowizny: 3000 zł i dar rzeczowy o wartości 1500 zł.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Sieci-prezesa-Wprost-o-panstwowej-spolce-gdzie-pracownicy-musza-byc-na-mszy,wid,16394207,wiadomosc.html?ticaid=1122cf
    ===========

    Zdaje się że w Polsce „B” tak właśnie to wygląda……

    Ps.
    Jak jest księgowany „pokropek”?
    Może ktoś wie?
    Przecież otwarcie nowej drogi, pawilonu, sieci kanalizacyjnej, nie odbywa się bez tego obrzędu?
    Takie gesty, wymuszane na konformistach chcących dalej pracować w firmie, to zdaje się „nowa świecka tradycja”…….

  166. Wiesiek 59

    Jest specjalny program między innymi do księgowania pokropka.
    http://ecclesiasoftware.com/wp-content/uploads/2012/10/pfimg87.pdf

    Pzdro

  167. ANCA_NELA
    9 lutego o godz. 21:30

    Andrzej Falicz – 20:57
    A to niespodzianka!
    Bardzo się cieszę, że wreszcie jesteś Andrzeju z czegoś zadowolony.
    Może pani prezydent Łodzi nie jest aż taka zła, jak to sugerowałeś?
    …”

    Pani prezydent?
    To taki sam mit jak stwierdzenie, ze ciepla wode dostarcza w Polsce Donald Tusk.
    Hanna jest prezydentowa od 2010 roku – od listopada.
    A praktycznie przjelea wladze w 2011.

    Remonty 2010 – Podsumowanie

    Rozpoczęte we wcześniejszych latach:

    Kopcińskiego 75, Fabryka
    Moniuszki 4a, Gmach YMCA
    Narutowicza 6, Oficyna kamienicy
    Narutowicza 37/POW, Wykusz kamienicy
    Narutowicza 87/Kopcińskiego, Kamienica (termodernizacja)
    Ogrodowa 43/Srebrzyńska, Kaplica Scheiblera
    Piłsudskiego, Domek ogrodnika w Parku Źródliska
    Pomorska 21, Dawne Towarzystwo Kredytowe
    Piotrkowska 99, Ściana szczytowa kamienicy
    Piotrkowska 106, Kamienica
    Piotrkowska 149, Kamienica
    Piotrkowska 265, Archikatedra
    Plac Wolności 12, Kościół Zesłania Ducha Świętego
    Radwańska 29, Willa
    Senatorska 4, Willa
    Sienkiewicza 48, Kamienica
    Sienkiewicza 60, Kościół luterański św. Jana
    Skorupki 8, Wozownia
    Targowa 35, Fabryka
    Tymienieckiego 25, Kompleks pofabryczny Scheiblera
    Wólczańska 188 (?), Brama UBP
    Wschodnia 25, Kamienica
    Zielona 34, Kamienica
    Żeligowskiego 3/5, Przędzalnie Braci Muehle
    Inne remonty rowniez zaczete przed przejeciem przez Hanne z PO wladzy:

    Jaracza 1, Kamienica
    Kopcińskiego 75, Fabryka
    Kopernika, Fabryka (Tobaco Park)
    Kopernika 65, Kamienica
    Kościelna 8/10, Kościół WNMP
    Kościuszki 28, Oficyna kamienicy
    Kościuszki 78, Oficyna kamienicy
    Kilińskiego 25, Kamienica (termodernizacja)
    Legionów 69, Kamienica
    Lipowa 16, Kamienica (termodernizacja)
    Lipowa 20, Kamienica
    Lipowa 31, Balkony kamienicy
    Moniuszki 7/9, Willa
    Narutowicza 18, Oficyna kamienicy
    Narutowicza 45, Kamienica
    Ogrodowa 43/Srebrzyńska, Kaplica Scheiblera
    Pabianicka 154, Willa Meistera
    Pomorska 21, Dawne Towarzystwo Kredytowe
    Piotrkowska 36, Kamienica
    Piotrkowska 86, Kamienica
    Piotrkowska 92, Oficyna kamienicy
    Piotrkowska 100/Tuwima, Kamienica
    Piotrkowska 114, Oficyna kamienicy
    Pomorska 13, Kamienica
    Rydza-Śmigłego 24/26, Kościół Św. Anny
    Sienkiewicza 60, Kościół luterański św. Jana
    Sienkiewicza 60, Kamienica
    Skłodowskiej-Curie 22, Kościół Rektoralny Środowisk Twórczych
    Skłodowskiej-Curie (?)/Pogonowskiego, Fabryka (termodernizacja)
    Stefanowskiego 19, Willa Zygmunta Richtera
    Targowa 35, Fabryka
    Targowa 57, Przebudowa budynków filmówki
    Traugutta 8, Kamienica
    Tymienieckiego 20, Fabryka
    Zielona 34, Kamienica
    Żeligowskiego 3/5, Przędzalnie Braci Muehle

  168. Kartka z podróży
    9 lutego o godz. 15:59
    „Weźmy Churchilla. Z najwyższym trudem przewalczył, żeby po klęsce Francji wypowiedzieć wojnę Hitlerowi, bo większość polityków brytyjskich była za zawarciem pokoju.”
    …………………………………………………………………………………………
    Churchill sam miał duże wahania, przynajmniej przez 48 godzin, jak twierdzi historyk brytyjski Ian Kershaw w swojej książce „Fateful Choices.Ten Decisions That Changed The World,1940-1941” czy nie zawrzeć ugody z Hitlerem.

  169. mer
    9 lutego o godz. 22:25

    Andrzej Falicz (21:23)

    Read my lips: Poglądy Kurki są antysemickie. Kurka jest antysemitą, jest rasistą.

    A moze nie jest.

    Co to znaczy, ze poglady Kurki sa antysemickie, rasistowskie?

    On nie pisze nic na temat cech rasowych ale o pewnych aspektach takiej a nie innej kultury.

    Matka Kurka oswiadcza dlaczego nie lubi Zydow jako nacji –
    Cytuje MatkeKurke:
    ” Mówię o swoim stosunku do Żydów otwarcie, nie lubię Żydów jako nacji, nie lubię ani ich szowinistycznej religii, ani nacjonalizmu, który jest dla mnie ewidentny i pielęgnowany w tym narodzie….”

    Dodaje:
    ” …
    Uważam, że mam pełne prawo do krytyki Żydów, którzy zasługują na krytykę jak mało kto. Mam prawo po prostu nie lubić Żydów jako narodu z „cechami charakterystycznymi narodu”, które wymieniłem i proszę aby frazę „nie lubić” rozumieć tak jak podaje to słownikowa definicja. Nie lubić znaczy nie lubić i nigdy nie znaczyło: nienawidzić, bić, terroryzować, prześladować, eksterminować. Po prostu nie lubić, nie lubić nie znaczy również być antysemitą, nie lubić, znaczy nie lubić, to jest tak proste sformułowanie, że przyklejanie mu dodatkowych znaczeń nie ma większego sensu i co ciekawe poza nie lubieniem Żydów, zwykle nikt dodatkowych znaczeń nie przykleja.

    Ujawniłem się ze swoją oceną narodu żydowskiego jako całości i Żydów jako jednostek, pewnie to nic oryginalnego, ale tak mam, nie lubię narodu, natomiast jednostki kształtowały mój charakter i bez Żydów jak jednostek byłbym bezwątpienia innym człowiekiem….”

    Tyle pisze MatkaKurka czyli Wielgucki.

    Kazde nielubienie jakiejs nacji – a jak juz pisalem na calym swiecie jedne narody sa bardziej lubiane drugie nie – jest jakims anty.
    Dlaczego ktos kto nie lubi Zydow musi byc od razu antysemita?

    Fakt, ze Polacy nie lubia Rumunow nie ma nazwy antyrumunizm.
    Nie lubia Romow i nie jest to nazwane antyromanizmem.

    mer
    Antysemityzm to:
    postawa wyrażająca uprzedzenie, niechęć, wrogość i dyskryminację Żydów.
    Niechec to inaczej wrogosc (synonim) – nie lubic nie znaczy czuc wrogosc.
    Uprzedzenie to rodzaj postawy polegającej na odrzucaniu czegoś lub kogoś bez racjonalnych przesłanek.

    MatkaKurka ani nie czuje wrogosci ani nie odrzuca ani nie robi czegokolwiek czy czuje iracjonalnie – on po prostu NIE LUBI.

    Tak jak my wszyscy zaloze sie, ze Ty tez.

    Lubic to znaczy – darzyć kogoś lub coś pozytywnym uczuciem.
    Uczucie to emocje.
    Kurka nie czuje do zydowskienj nacji sympatii z powodu religii i nacjonalizmu.

    Zydzi tak jak Iraniczycy I Koreanczycy Polnocni sa najbardziej nielubiana nacja na swiecie.

    Koncepcja narody wybranego nie jest przeciez wymyslem Matki Kurki.
    (Stary (Rdz 28,14-15; Pwt 7,7n) i Nowy Testamen (Rz 11,28n).)
    On jej nie lubi – Zacytuje:
    „Czy lubimy ludzi uznających się za wyjątkowych i innych niż pozostali?
    Nie lubimy, w naturalny sposób nie lubimy chwalipiętów, wyniosłych, megalomanów. Nie lubić jest kategorią emocjonalną przypisaną do człowieka cywilizowanego,..”
    Czy tak nie jest?

  170. Wedlug Pana Passenta – Macierewicz to „szkodnik” (czemu ten cudzyslow ?).

    Ze felietonu zrozumialem, ze jest szkodnikiem wedlug Pan Passenta bo jest liwkidatorem WSI.

    Czy bylo WSI, ze wymagajaca olbrzymiej odwagi i determinacji likwidacja tych sluzb zasluguje dzis na miano…szkodnictwa?

    Skad sie bierze ta obrona WSI ze strony Pana Passenta, Paradowskiej, Zakowskiego, Kublik itd?

    Zacytuje:

    „WSI to przeniesione w nowe warunki, niezmienione wojskowe służby specjalne PRL. Stanowiły one oczko w głowie centrali w ZSRS.

    Ich oficerowie byli szkoleni w tamtejszych wojskowych instytutach i bezpośrednio nadzorowani z Moskwy. Zachowanie nienaruszonej struktury tamtych służb w III RP to utrzymanie narzędzia potencjalnej kontroli dawnej centrali nad naszym krajem. Wojskowe służby komunistyczne nie tylko nie zostały zreformowane w nowej Rosji – jak zresztą żadne służby specjalne – ale zachowały, wręcz symbolicznie, tę samą nazwę: GRU.

    W III RP WSI zajmowały się nielegalnym handlem bronią. Jej oficerowie wykorzystując służbowe układy, sprzedawali ją do objętych embargiem krajów pogrążonych w wojnie domowej (jak była Jugosławia) czy terrorystom na całym świecie. Oprócz wszelkich grzechów mają więc na rękach śmierć ludzi zabijanych ze sprzedawanej przez nich broni. Zyski z tego procederu to dziesiątki milionów dolarów. Książkę na ten temat opublikowali m.in. dziennikarze słoweńscy. Pisali o tym również niektórzy polscy, niezależni dziennikarze, główny nurt polskich mediów sprawy nie zauważył.

    To presja międzynarodowych instytucji spowodowała, że polski wymiar sprawiedliwości zajął się owym przemytem. Bez szczególnej gorliwości. Sprawa ciągnie się 14 lat. Wiele jej wątków zdążyło się przedawnić. Zmieniani są wciąż sędziowie i miejsca prowadzenia sprawy, co powoduje postępującą zwłokę. Może w tym wypadku rzeczywiście ujawnia się fachowość wojskowych ubeków, tak opiewana przez dziennikarską trzodę.

    Handel bronią to tylko jedna z afer, w którą zamieszane były WSI. Inną sprawą jest ich skuteczność. Przez 15 lat swojego funkcjonowania nie udało się im złapać żadnego rosyjskiego szpiega. W innych krajach dekonspirowano całe ich siatki, gdyż aktywność Moskwy w tej mierze jest rzeczywiście godna podziwu. Tylko Polska okazuje się wyjątkiem….”

    Czy nie bylo oczywista oczywistoscia i polityczna koniecznoscia w momencie odwrocenia polskich sojuszy z kregu sowieckiego pod amerykanski parasol zlikwidowanie sluzb wiazacych nas z Moskwa.

    Olslabienie bezpieczenstwa naszych zolnierzy walczacych w Afganistanie i Iraku na skutek likwidacji WSI tez nie ma zadnego poparcia w faktach.

    Kto gdyby nie Macierewicz zajalby sie tym ryzykownym i koniecznym czysszczeniem stajni?

  171. Ostatnio w mediach za sprawa psow gonczych PO pojawiaja sie informacje na temat olbrzymich szans Tuska na stanowisko przewodniczącego Komisji Europejskiej…
    Protasiewicz zasugerowal, ze Merkel wrecz prosila oto Tuska a Cameron mimo, ze jego partia zasiada wspolnei z PiS-em w jednym stronnictwem bardzo zyczliwi patrzy na te kandydature.
    Tak bardzo wedlug PO jest ceniony w Europie Donald Tusk.
    Jezelinie zostanie prezydentem to tylko dlatego, ze nie chce…

    I gdyby tylko chcial to nie takie honory go czekaja – ale narazie ma robote do zrobienia w kraju.
    Potem moze posprzata w Europie… jak go Merkel wyprosi.

    To typowa deta bzdura produkowana przez PO.

    Jak to naprawde wyglada pisze „The Economist” w ostanim numerze.
    http://www.economist.com/news/leaders/21595904-if-ever-europe-needed-competent-reformer-new-ideas-it-now-lagarde-president?fsrc=scn/tw_ec/lagarde_for_president

    Tusk w ogole nie pojawia sie tam jako potencjalny kandydat popierany przez kogokolwiek.
    Padaja natomiast nazwiska:
    Jean-Claudea Junckera (Luxembourg), Guya Verhofstadta (Belgia), Martina Schulza (Niemcy) oraz ostatnio Christine Lagarde szefowej IMF.

  172. No, nareszcie jakiś porządny film – „La Capital” Costy-Gavrasa, znany u nas jako „Żądza Bankiera”. Wart każdej wydanej złotówki. Końcowa scena, w której prezes globalnego banku Feniks grany przez Gada Elmaleha nakreśla strategię na przyszłość – notabene taką samą, jak w przeszłości – słowami: „Będziemy dalej jak Robin Hood, zabierający biednym i dający bogatym”, na co tłumnie zgromadzona wokół wielkiego stołu bankierska swołocz reaguje długotrwałym, przerażającym rechotem, musi zrobić wrażenie na każdym widzu.

    Gad (porządny aktor, a imienia sobie człowiek nie wybiera) jest dobrym pretekstem do przywołania tu innego człowieka z żydowskimi korzeniami, który także udziela się pozytywnie w wymiarze obywatelskim, mam na myśli od wielu lat muzyka, a dawniej izraelskiego trepa, p. Gilada Atzmona, który wystąpił ostatnio w programie Kena O’Keeffe’a, prezentując bardzo interesujące opinie:

    http://www.pozible.com/project/176177

    Jeśli o opiniach mowa, to czas na trzecią, wyrażoną przez renomowaną redakcję MoneyWeek, której analitycy ostrzegają, że Wielka Brytania wkrótce upadnie i pogrąży się w totalnym chaosie; muszę przyznać, że argumenty ma całkiem solidne:

    info.moneyweek.com/urgent-bulletins/the-end-of-britain/?

  173. Pan Andrzej o Europie, to jeszcze dwa słowa w temacie – ostatni raport, obnażający gigantyczną korupcję w UE, która powoduje straty w wysokości 120… bilionów (!) euro rocznie. Raport mówi także o zorganizowanej przestępczości oraz handlu żywym towarem w UE.

    http://ec.europa.eu/dgs/home-affairs/what-we-do/policies/organized-crime-and-human-trafficking/corruption/anti-corruption-report/index_en.htm

  174. Zezem

    Mieć wątpliwości – ludzka rzecz. Ale jednak zdecydował się tak a nie inaczej.
    I miał rację.

    Pozdrawiam

  175. „Polska i Kościół katolicki to w dużym stopniu jedno, ale wszystko bez przesady”
    Pytania „dziennikarzy” nalezy sadzic sportowych do skoczka narciarskiego Stocha po zdobyciu zl. medalu ;

    -Dzisiaj jest niedziela pewnie trudno bylo isc do kosciola ?
    – Kto dzwonil ?

    ‚Przesada’ to nie jest wlasciwe slowo.
    Panie Raczkowski ! Ratunku!

  176. GW-no donosi:
    „Prezydent Bronisław Komorowski i premier Donald Tusk pogratulowali na Twitterze sukcesu Kamilowi Stochowi, który wywalczył dziś złoty medal olimpijski na normalnej skoczni w Soczi. Skoczkowi SMS-em podziękowała także marszałek Sejmu Ewa Kopacz….’

    Niech zyje nasza wladza!
    A Kaczynski jak zwykle zawiodl.

  177. 6 milionow mozna wydac na muzeum JP II i Kardynala Wyszynskiego – (a nie przebrana swiatynie jak sugeruje „dowcipnie” Pan Passent- Muzeum jest oddzielone od swiatyni)

    „…Pierwszym gwoździem do trumny komunizmu stało się wybranie na papieża polskiego kardynała Karola Wojtyłe. W 1979 r. Ojciec św. odbywa swoją pierwszą pielgrzymkę do Ojczyzny 2 czerwca 1979 r. Miało to duże znaczenie dla rozwoju sytuacji politycznej w kraju.
    \”Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi\”.
    Słowa, które wypowiedział na Placu Zwycięstwa w Warszawie stały się później mottem wiodącym dla przemian zachodzących w Polsce. Jasna Góra była jednym z etapów I papieskiej pielgrzymki. Tam 4 czerwca 1979 r., powołując się na wielowiekową tradycję, Piotr naszych czasów mówi:
    \”Tu zawsze byliśmy wolni\”. Bo Polacy pielgrzymowali na Jasną Górę podczas wojen, najazdów, zaborów – zawsze pomimo niewoli.
    Jego pierwsza pielgrzymka do Polski uruchomiła lawinowo procesy wolnościowe, których nie zdołał już zatrzymać skostniały i nieefektywny system władzy komunistycznej…”

    Lub na koncert Madonny, ktorej nie wiem co Polska zawdziecza…
    http://cdn25.se.smcloud.net/t/photos/t/237211/madonna_16899347.jpg

    Lepiej gdyby Pan Passent nie przylaczal sie do dosyc prostackiej kampanii antyklerykalnej Tfuj Ruchu.

    Muzeum Jana Pawla II i kardynala Wyszynskiego to museum dwoch ludzi o olbrzymim znaczeniu dla polskiej historii I ich roli w odzyskaniu wolnosci nie mozna zbagatelizowac.

    Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego
    ….
    jest ważnym elementem polityki kulturalnej państwa w zakresie dziedzictwa narodowego.
    Placówka będzie prowadziła nowoczesną działalność edukacyjną oraz podtrzymywała pamięć i wiedzę o roli obu hierarchów w historii Polski.

    „Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego – wbrew doniesieniom prasowym – nie przekazało żadnej dotacji na budowę Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie. W ramach Programu Ministra Rozwój infrastruktury kultury, Priorytet Infrastruktura kultury 6 mln zł przyznano w tym roku na budowę Ekspozycji Głównej Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego. Zgodnie z przyjętym schematem podziału środków, dotacja ta stanowiła ok. 30% wnioskowanej kwoty. Środki na Muzeum Jana Pawła II nie pochodzą z budżetu państwa tylko z odpisu z gier liczbowych czyli z Funduszu Promocji Kultury.

    Należy podkreślić, że departament zarządzający danym priorytetem ocenia wnioski pod względem poprawności formalnej. Wszystkie złożone wnioski, które przeszły pozytywnie ocenę formalną, przekazywane są do ekspertów, którzy dokonują oceny merytorycznej wniosków i przyznają punktację. W przypadku Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego Zespół Sterujący rekomendował przyznanie dotacji i jej wysokość, którą minister Bogdan Zdrojewski zatwierdził, nie dokonując żadnych zmian…”

  178. Tekst bb bliski memu mysleniu stad trudno komentowac. Moze gdyby mial blysk niegdysiejszych felietonow p.Passenta tobym choc paszcze rozwarl w zachwycie. A tak…

    m@B

  179. To faktycznie bardzo ciekawe badania…

    Wychodzi na to, ze od czasu przejecia w Polsce wladzy PO (od 2007)

    Polacy wyraznie zmniejszyli swoj udzial w jakichkolwiek wydarzeniach o charakterze kulturalnym czy generalnie zajeciach zwiazanych z kultura (jak ksiazka) i to ten spadek jest wiekszy niz w ogarnietej kryzysie Europie…
    http://ec.europa.eu/public_opinion/archives/ebs/ebs_399_fact_pl_en.pdf

  180. Znowu moj pomagier Andrzejek stara sie jak moze,9 luty godz 6:32
    to jego wpis.

  181. SympatykDP; 9:12.

    Czytanie Haszka niczego nie zmieni,mlodziez bardziej bystra musi
    uciekac z tego kraju zwanym Polska.
    Dopoki monopol na prawde i tylko prawde bedzie mial kosciol
    katolicki nie da sie nic zrobic i zadne wybory niczego tu nie zmienia.
    To co sie dzieje teraz na Ukrajnie i w Bosni Hercegowinie nie ominie
    rowniez Polski,to tylko kwestia czasu.
    Polska to taki kraj ze co jakis czas wszysto zaczyna sie znowu
    od poczatku a nigdy niczego sie nie konczy.
    http://a1.nie.com.pl/art27290.htm

  182. Andrzej Falicz – 23:28
    No tak… tylko cię pochwalić.
    Wykaz rozpoczętych w roku 2010 prac renowacyjnych jest z całą pewnością rzetelny.
    Brakuje danych dodatkowych;
    – Ile takich samych prac w okresie rządów poprzednika obecnej pani prezydent zakończono?
    – Jaki był stopień zaawansowania tych robót, które wymieniasz, w chwili ich podjęcia przez kolejną ekipę?
    – Ile całkiem nowych obiektów figuruje w wykazie prac renowacyjnych, rozpoczętych za kadencji obecnej pani prezydent?
    – Które z wymienionych w zamieszczonych przez ciebie wykazie obiektów zostało zakończonych za rządów aktualnej ekipy?

    Jak się bawić, to się bawić…
    Poprzedni prezydent bawił się wyśmienicie, kiedy tak pawanował po ulicach swego miasta w powozie zaprzęgnętym w konie, przebrany za jakąś historyczną postać, albo nawet któregoś z trzech króli.
    No i dał całemu narodowi dodatkowy dzień wolny od pracy, czego wdzięczny naród nigdy mu nie zapomni.

  183. Andrzej Falicz
    10 lutego o godz. 0:19

    Piszesz: „Co to znaczy, ze poglady Kurki sa antysemickie, rasistowskie?”

    Wydaje mi się, że jesteś już za duży, żeby Ci takie rzeczy tłumaczyć. Jeżeli w Twoim wieku nie rozumiesz, jakie poglądy są antysemickie, to obawiam się, że już nigdy nie zrozumiesz. Zwłaszcza, że nie słuchasz, co się do Ciebie mówi.

    Pierwszy przykład z brzegu:

    Ja: „Nie chodziło o to, kto kogo lubi czy nie lubi, tylko o to, jakie są własne poglądy Kurki. Przedstawił je otwartym tekstem na swoim blogu. Są antysemickie.”

    Ty: „Czy przypadkiem nie napisał, dlaczego nie lubi Żydów?”

    Wiesz, jak to się nazywa? To się nazywa rżnięcie głupa. Ja mówię, że nie chodzi o to, że Kurka kogoś nie lubi, tylko o jego poglądy. Ty odpowiadasz, że przecież napisał, dlaczego nie lubi Żydów.

    Odpowiadasz tak, chociaż właśnie przeczytałeś, że nie chodzi o nielubienie.

    No nic, powtarzam jeszcze raz. Nieważne, że Kurka kogoś nie lubi, i nieważne dlaczego. Ważne, że opowiada o tym kimś niestworzone rzeczy. Kurka może z wielu powodów nie lubić na przykład swojej sąsiadki, ale jeśli zacznie rozpowiadać w okolicy, niezgodnie z prawdą, bez cienia dowodu, że jego sąsiadka się puszcza za pieniądze, to będzie skończonym łajdakiem.

    Może sobie nie lubić Żydów, nikomu nic do tego, ale kiedy zaczyna wygłaszać na ich temat swoje chore i nie mające nic wspólnego z rzeczywistością opinie, czy jak to nazywasz – poglądy, to sam sobie przyprawia gębę antysemity.

    Zdaje się, że nie wiesz, jakie to poglądy. Cytuję Kurkę jeszcze raz:

    „W górne rejestry emocji wprowadza mnie żydowskie cwaniactwo; kiedy coś spieprzą, wyrządzą komuś krzywdę, okazuje się, że nie ma na świecie ani jednego Żyda, wszyscy są nagle Anglikami, Polakami, Amerykanami, Chińczykami, Czechami. Gdy dzieje się krzywda jednemu Żydowi, zaraz zaczyna się histeria wszystkich Żydów, którzy jeszcze do niedawna byli Czechami.”

    „Nie ma drugiego tak irytującego i cwanego narodu, narodu mającego w pogardzie inne narody i na tej samej nucie płaczącego nad swoim podłym prześladowanym losem.”

    „Nie jest przypadkiem, że Żydzi gdziekolwiek się pojawiają wywołują konflikt i nie dają się lubić. Tak było od czasów Egiptu, aż po Strefę Gazy.”

    „Mówię o swoim stosunku do Żydów otwarcie, nie lubię Żydów jako nacji, nie lubię ani ich szowinistycznej religii, ani nacjonalizmu, który jest dla mnie ewidentny i pielęgnowany w tym narodzie.”

    To są poglądy Kurki. Podpisujesz się pod nimi? Podzielasz brednie Kurki o cwaniactwie Żydów, ich pogardzie do innych nacji, konfliktowości, szowinistycznej religii, nacjonalizmie? Pochwalasz to, że Kurka szerzy te bezpodstawne oszczerstwa i podżega głupców do nienawiści?

    Twoje słowa o nim: „On nie pisze na temat cech rasowych…”

    Gdyby pisał na temat cech rasowych, nazywałbym go etnografem. Ale jego niezdrową pasją jest charakter narodowy. Kurka przypisuje całemu narodowi nieprawdziwe cechy, dlatego nazywam go antysemitą. Może przysięgać, bijąc się w piersi, że nie żywi uprzedzeń, niechęci, wrogości, że nie dyskryminuje Żydów. Nie ma co mu wierzyć. Gdyby to wszystko nie siedziało w jego mózgownicy, nie oczerniałby całego narodu.

    Jeszcze raz Twoje słowa, z dalszym ciągiem: „On nie pisze nic na temat cech rasowych, ale o pewnych aspektach takiej a nie innej kultury.”

    Naprawdę uważasz, że cwaniactwo, pogarda dla innych narodów, konfliktowość, szowinistyczna religia, nacjonalizm, to są aspekty żydowskiej kultury? Dasz mi odpowiedź twierdzącą na piśmie?

    Wsłuchaj się uważnie w Kurkę: „Moje wnętrze kształtowało wielu Żydów z Freudem na czele.”

    Przypomina Ci to coś? Bo mnie przypomina. „Mam wielu przyjaciół Żydów”. Powtarza to każdy antysemita, zanim zacznie pluć.

    Dla poglądów Kurki istnieje tylko jedna nazwa – ekskrementy. On je poowijał pazłotkiem z nadrukiem „Nie lubię Żydów, bo mam do tego prawo”, żeby wyglądało jak cukierki. A ponieważ spod pazłotka wciąż nieładnie pachniało, dodał na wierzch po jeszcze jednym pazłotku z napisem:

    „Prawa do krytyki Żydów będę bronił zawsze i inteligentnie krytykujących postaram się ochronić przed inwektywami z antysemityzmem na czele, natomiast polskich idiotów wygrażających Żydom obronić się nie da i przede wszystkim bronić się nie powinno.”

    Nieładny zapach jakby zelżał. „Cukierki” były gotowe do wysyłki…

  184. mer – 10:12
    Nic dodać, nic ująć.
    Tak można ująć treść twojej odpowiedzi dla A.F.
    Ze słonecznego Wrocławia ślę ci słoneczny uśmiech.

  185. Kukłówod, to kryptonim szpiega i zdrajcy Kuklińskiego, tym razem pracującego dla KGB i z jego polecenia wysłany w 1981 roku do USA. Teraz warszawscy kretyni etosowi chcą mu poświęcić ulicę /w zamian JP2/. Najgorsze w tym wszystkim, że ulubieniec reżymu pan Passent miga się określając, że dla niego Kukliński ani zdrajca ani szpieg. To kto proszę Pana? Marcin Król chociaż miał odwagę przyznać się do głupoty. Jako jedyny.

  186. Ted (9 lutego o godz. 6:32)

    „W tym tygodniu pechowo stracilem narzedzia . A wczoraj w nocy ukradli mi 8 odkurzaczy z bagaznika i komplet garnkow. Mowi sie trudno ale jakis zal pozostaje . A te durne fpisy powyzej to niemoje , to jakas weszka mnie podrabia .”

    Pilnuj tego z czego chleb jesz. Czyli, dbaj o zmywaki, Jackowo. Oraz o inne impoderabilia immigranckie. Reszta to erzace.

    Kradzież garnków mnie martwi. Jak teraz będziesz żył?

    PS. Przerzutki z podrabianiem twojego nicka to taki urok blogowy. Niektórych to nawet rajcuje. Czy ciebie tez?

  187. Orteg;a; 10:29, mam to w du… niech podrabia.

    http://www.youtube.com/watch?v=D3QHNPV8Fhw

  188. http://www.youtube.com/watch?v=eumEuK1sD90

    Karkonosze,Orteg’a; moze sie przeprowadzisz.

  189. Ted!
    Jeśli ci się wydaje, że jesteś zabawny, to ci się wydaje.
    Bawisz się jednak wyłącznie we własnym towarzystwie, bo nikogo z tu piszących jakoś nie bawisz. I śmiejesz się z własnych dowcipów. Sam.

  190. Lewy.
    Jeszcze jeden nawrot na OFF-e.
    Obawa o rozpłynięcie się kapitałów zgromadzonych w OFF-e, w rynkach finansowych, nie jest raczej uzasadniona i przez to,marginalna. Problem z OFF-e, nawarstwił się gdzie indziej.
    Składkę na ubezpieczenie emerytalne, ustalono na niemałym pułapie 19,52% osiąganego dochodu. Całość zbiera ZUS i na bieżąco wypłaca z tego, emerytury uprawnionym. Tego co zbierał, nie starczało dla wszystkich w takim wymiarze jaki był należny a i o jego wysokościach, nie ma co gadać.
    Coroczny deficyt, nie był może zatrważający, ale nie dość, że przyrastał rok rocznie z tego tylko tytułu, (przyjmijmy umownie, że równo i proporcjonalnie), to jeszcze na dodatek, wielkość wpływów do ZUS, od przyszłych emerytów, nie nadążał za wzrostem liczby przechodzących na emeryturą. Dodatkowo jeszcze, dynamicznie rósł, średni okres wypłacania tego konkretnie świadczenia. Co gorsza, widoki aby obie dynamiki, straciły swoją siłę, były (i są ) prawie żadne. Oczywistym było i jest niestety nadal, że system emerytalny w takiej konstrukcji, wcześniej czy później ujawni swoją całkowitą niewydolność z całą mocą, i dojdzie do drastycznego spadku wysokości wypłacanych świadczeń, albo nawet całkiem padnie.
    Ówczesnym wizjonerom starczyło wyobraźni aby to dostrzec i stworzyć jednak właściwie modelowy sam w sobie, system emerytalny OFF-e , ale wykazali się całkowitą ślepotą ,, na odcinku” potraktowania systemu emerytalnego, jako całości. Zamysł by SE oprzeć na dwóch nogach, (jest też i trzecia, dobrowolna i niejako poza systemem, więc niema co dodatkowo mącić sprawy) wydawał się oczywisty, tyle tylko, że nie sposób dociec, jak twórcy chcieli sfinansować całość, jedynie z już i tak niewydolnego systemu?
    Sławetną stawkę 19,52%, którą zbierał ZUS, postanowiono podzielić i nieco mniej niż połowa, szła bezpośrednio do OFF-e. Nota bene, ZUS, jako zbieracz całej składki, brał za to od OFF-e prowizję, która dochodziła nawet do 1,5 miliarda rocznie. Z tak poważnie uszczuplonymi wpływami a bez nawet próby zdjęcia choć części obowiązków, ZUS nadal musiał wywiązywać się z nałożonych na niego obowiązków. Nie dość, że i tak był niewydolny, to miał jeszcze sfinansować całą reformę sam. I finansował, pożyczając na prawo i lewo, coraz większe sumy, że tak to uproszczę. Cały dowcip w tym, że ZUS ma 100% gwarancję państwa, Bo gdyby nie, to już dawno nie maiłby od kogo pożyczyć a ZUS-em rządziłby syndyk.
    Z dzisiejszej perspektywy, widać jak na dłoni, że ówcześni wizjonerzy, liczyli jedynie na cud. Pamięć mnie może zmylać, ale wtedy nikt poważny nie kwestionował wprowadzenia OFF-e, a już na pewno nikt nie widział zagrożeń z właściwą ostrością. Twórców OFF nie podejrzewam o osobistą interesowność, ani o brak koniecznej wiedzy ale o skrajną naiwność i grzech pierwotny zaniechania, nieprzeprowadzenia równolegle, nazwijmy to ,, reformy ZUS”. W zabagnieniu tej instytucji, solidarnie maczały paluchy wszystkie rządy a niemały wpływ na jej kondycję i konstrukcję, miał spadek, po poprzednim systemie politycznym. Raczej wątpię żeby wizjonerzy reformy SE liczyli na to, że w związku z faktem postępującej zapaści pierwszego filara ( przypomnę, że w ogromnym stopniu spowodowanym przez wprowadzoną konstrukcję podziału składki) dojdzie do niezwykle głębokiej i bolesnej reformy samego ZUS.
    Wymieniając tylko co ważniejsze, należałoby najlepiej jednym cięciem:
    -zapomnieć na lata o waloryzacji, która powoduje wzrost tego świadczenia nie tylko realnie, ale wręcz
    – zamrozić wszystkie emerytury i to najprawdopodobniej aż do czasu gdy do emerytów zaczną trafiać wreszcie środki pracujące w OFF-e;
    -hurtem znieść wszystkie przywileje branżowe jako podstawę wyliczenia emerytury,
    -hurtem znieść wszystkie przywileje branżowe tyczące wieku nabywanie praw emerytalnych, jak ma to miejsce w przypadku służb mundurowych czy górników, chociażby;
    – zamknąć furtkę w postaci emerytur emerytur pomostowych;
    -maksymalnie ograniczyć system stałych a i czasowych rent, który de facto jest emeryturą pomostową;
    -podnieść wiek emerytalny.
    Śliczne, co? A i to bez pełnej gwarancji, że zdoła się dociągnąć na kredycie do momentu przełamania.
    Bez wizyjnemu Tuskowi, udało się sforsować część z tych konieczności ale gwarancji nie ma żadnych, jak długo się utrzymają. Peleton pomysłowych Dobromirów, którzy doskonale wiedzą jak tu komu zrobić dobrze dzisiaj, jest wyjątkowo liczny. No nie łatwiej i bezpieczniej jest ustawić licznik dług?
    Jest jeszcze, cała, liczna grupa pozostająca poza ZUS i mająca swój system odrębny w KRUS.
    Dość logicznym, wydaje się postulat aby grupę tą, przenieść do ZUS ale nie może być tu mowy o zwiększeniu przypływów przez taką operację z punktu widzenia łagodzenia niedoborów w kasie. Tylko taki zabieg, zwiększyłby deficyt. Swoją drogą, nieznane są powody pozostawienia KRUS poza ,,drugą nogą” OFF, bo paradoksalnie, z uwagi na niskie i dosyć równe emerytury z tego źródła, szansa na powodzenie reformy SE, była większa.
    Teoretycznie najprościej było do istniejącej składki emerytalnej, dołożyć nową albo zdecydować się na dobrowolność. Pierwszy wariant, windowałby i tak już ogromne poza płacowe koszty pracy i groził w uproszczeniu, gospodarczą recesją i rozrostem szarej strefy, drugi zaś marginalizacją drugiej nogi, jak ma to miejsce przy trzeciej.
    Oczywiście teoretycy, słusznie zauważają, że lekarstwem jest przyrost tych którzy składki płacą. Niestety nie mówią skąd nastarczyć ich w wystarczającej ilości, nagle.
    Tak czy siak, systemu emerytalnego z prawdziwego zdarzenia, dalej nie mamy. To co wyszło, wyglądało na to, jakby oszczędzać na starość, zaciągając kredyty dziś. Teraz nie oszczędzimy nic ( no nie do końca, bo z OFF-e coś tam jednak jeszcze zostało, tzn ta bardziej ryzykowna część, ale nie ma co się nadmiernie obawiać) i bierzemy tylko jeden mniejszy większych kredyt zamiast kilku. Tyle tylko, że od razu przejadamy go w całości.
    Tak to mniej więcej w skrócie wygląda, choć tekst kobyli. W wielu miejscach, wymaga rozwinięci, czy kontr spojrzenia, ale kto to wytrzyma?
    Nie wiem Lewy, czy dałeś radę wypić ty kawy, i czy masz większą jasność w czymkolwiek, ale piwo to będziesz musiał i tak mi postawić.
    W jakiejś drobnej konkluzji….
    Istotą jest wybór priorytetów i połączenie ich z realnymi możliwościami, zdaje mi się.
    3

  191. mer
    10 lutego o godz. 10:12
    Swietna replika, ale to nic nie da. Falicz jest tak zaklamany, tak sie mocno trzyma swojego swiatopogladu, ze jakby uwazal ze Ziemia jest plaska, to wymyslilby cala mase przykladow podpierajacych ten poglad,
    Ktos na blogu napisal, ze ceni sobie Falicza i Kartke za to, ze nigdy sie nie obrazaja i nie obrazaja innych.
    Tylko ten ktos nie zauwazyl, ze oni obrazaja ludzka inteligencje i czesto zdroworozsadkowe poczucie moralnosci.
    Prawda, ze sa bardzo grzeczni, a Ty @mer jestes niegrzeczny.

  192. ANCA_NELA;11:05.

    Zabawny ? wcale nie chce nim byc,staram sie byc raczej prowokujacy
    wyglada na to ze mi sie udalo skoro zdecydowalas sie to skomentowac.
    Wiem nawet dlaczego.
    http://www.oswiecenie.com/rzeczywistosc.htm

  193. @Kartka Z Podróży

    Obecność i praca komputerowego programu księgującego na plebanii to nie jest wiadomość. Wiadomością byłaby wieść o nieobecności takiego programu i uznania jego pracy za działanie szatana.

    Luca Pacioli … włoski franciszkanin, wędrowny nauczyciel i matematyk, uważany za „ojca rachunkowości”

    Pleban musi czuwać, aby piotrowe złocenia i głodziowe daniele nie były księgowane dwa razy po stronie Wn. Bliższa ciału sutanna niż kolumnada Berniniego. Jak zapewne wiesz z moich komentarzy na Twym byłym blogu mam w rodzinie zakonnicę wspinającą się do roli przeoryszy. Ta bystra kobieta bywa w stolicy na szkoleniach z zarządzania oraz uczestniczy (z nakazu ojców) w rekolekcjach etykietowanych matka Joanna od szatanów.

    Tata zakonnicy cosik rzuca na ryneczek rodzinny i koleżeński, a siostra co to jest córką nie prznoszącą zięcia, pyta tatę: Co tak tanio? My nawet w promocji musimy płacić po wyższych cenach?. A niektóre towary w asortymentach żywieniowych i ubraniowych siostrzyczki nabywają po cenach niższych niż w Biedronce. Tata zapytał czy kupują w szarej strefie. Nie otrzymał jasnej odpowiedzi, bo: Szarytki nie donoszą!

    Typowy ćwierćinteligent zna miniwykład Pana Pero rozsławiony przez Jana Kaczmarka: Bilans musi wyjść na zero! Natomiast dobry program księgowy jest wspierany tekstami mnóstwa aktów prawnych różnej rangi. Przypomnę tu metodę zarabiania na produkcji komputerów: robi się go w Nowym Sączu i wysyła do Preszowa do naklejenia na pokrywie folijki z kalkomanią aniołka. Po czym importuje się do Polski z ulgą dla importu.

    Taki hypertekstowy zasób aktów prawnych odpowiednio bogaty w chmurę znaczników (po polsku: tags cloud) przypomina amerykańskie prawodawstwo wzorowane na precedensowym scenariszu filmu Żądło: mały cwaniak grożąc nożem zrabował zegarek dżemu cwaniakowi.

    Co Luca wymyślił to watykański ojciec chrzestny przechytrzy.

  194. Dzień dobry

    Lewy

    A jak ocenić w „zdroworozsądkowych kategoriach moralnych” szczucie ludzi na ludzi?
    Na przyklad wciąganie Mera w jakieś Twoje urazy, ktore do mnie żywisz.

    Pozdrawiam

  195. Staruszku

    Nie wiem czy wiesz, ale polski kościół katolicki od kilkunastu lat intensywnie szkoli się w technikach marketingu. Inspiracją dla kk były doświadczenia z sektami protestanckimi, które po zduszeniu przez JPII tzw „teologii wyzwolenia” przejęły rząd dusz chrześcijańskich w Ameryce Łacińskiej. Sekty te, wywodzące się z USA w naborze wiernych wykorzystuję ofensywne i niezwykle skuteczne techniki marketingu bezpośredniego. Miałem okazję przyjrzeć się ich działaniom w Hiszpanii do której dotarły wraz z emigrantami z Ameryki Południowej.
    Ciekawe doświadczenia.
    Na podobnych zasadach dokonuje się naboru członków rozmaitych wspólnot działających również w Polsce. Szczególnie w odniesieniu do młodzieży „plastycznej”, podatnej na obróbkę psychicznią.
    Tak więc nie tylko techniki księgowe ale i manipulacje marketingowe.

    Pozdrawiam

  196. mer
    10 lutego o godz. 10:12

    Wszystkie opinie na temat narodow oparte sa na generalizowaniu.
    Moga i z reguly wynikaja z prywatnych doswiadczen. historii. polityki itd.
    Wszystkie sa z tego powodu „niesprawiedliwe”.
    Bo dotycza grupy zlozonej z roznorodnych jednostek i te prywatne opinie zawsze sa subiektywne.

    „Cyganie kradna”
    „Niemcy sa solidni”
    „Wlosi halasliwi”
    itd itd.

    Czy w ogole mozna probowac charakteryzowac narody w jakikolwiek sposob –
    Zarowno pozytywny czy negatywny?
    „Mozna” chociaz to zawsze nieprawda.

    Sympatia do okreslonego narodu czy tez niechec jest faktem, ktory z czegos wynika.
    Kazdy sondaz w kazdym kraju to pokaze.
    Udawanie w imie poprawnosci, ze jest inaczej to rzniecie glupa.

    Pisalem o rasie bo podobno Kurka jest rasista…
    Rasizm opiera sie na koncepcji roznic miedzy ludzmi wynikajacych z przyczyn pozakulturowych – genetycznych.

    Ze to totalna bzdura stwierdzili np. sami zydowscy naukowcy odkrywajac, ze Palestynczycy sa blizej spokrewnieni z ze starozytnymi Hebrajczykami niz dzisiejsi Zydzi.
    Koestler uwazal europejskich Zydow za turecki narod Chazarow, ktorego elity przeszly na judaizm w VIII wieku naszej ery.

    Kurce chodzi tu o specyficzna Kulture, ktora wyrosla z religii zakladajacej wyjatkowosc narodu wybranego – odrebnego od Goym.

    I koniecznosci przetrwania jako odrebna mniejszosciowa grupa w rozproszeniu wsrod innych narodow co narzucalo z gory pewna forme nacjonalizmu na sterydach.
    Zydzi przetrwali dzieki swej specyfice kulturowej gdy inne narody i cywilizacje padaly.
    Od Babilonu, przez Egipt i Rzym.
    Mozna powiedziec, ze kultura Zydow okazala sie wyjatkowa przez swoja zdolnosc do samoobrony i kultywowania swojej odrebnosci – nadzwyczajnosci.

    Wedlug Kurki Zydzi jako nacja pogardzaja innymi narodami, sa nacjonalistami, maja szowinistyczna religie, wywyzszaja sie i jednoczesnie robia siebie ofiary itd.

    Uwaza sie, ze Polacy sa klotliwi, balaganiarscy, sa kretaczami i zazdrosnikami.

    „Naród niemiecki wywodzi się głównie z takich niemieckich plemion jak Frankowie, Sasi, Szwabowie i Bawarowie. Ich tradycje i dialekty kultywowane są przez regionalne grupy etniczne.

    Grupom tym przypisywane są też różnorodne charakterystyczne cechy, i tak Meklemburczycy mają być zamknięci w sobie,
    Szwabowie – oszczędni,
    Nadreńczycy – radośni,
    a Sasi – pracowici i przebiegli…”

    itd.
    To wszystko „oczywiscie nieprawda”.

    Literatura polska od zamierzchłych czasów interesowała się kulturą żydowską i od zawsze przedstawiała Żydów jak odrębna kulture i obyczajowość.
    Przewazaly oceny negatywne.

    Sami Zydzi uwazaja (Saul Bellow), że „ludzie uciskani zazwyczaj są dowcipni” i, że Żydzi także rozwinęli humor jako metodę radzenia sobie z ciężką dolą.

    I tak Zydzi byli w Polsce „uciskani przez stulecia” chociaz ich obiektywna sytuacja prawna byla znacznie lepsza niz chlopstwa, ktore stanowilo 70% spoleczenstwa.

    Zydzi „jakos radza sobie z ciezka dola” i jednoczesnie jak sami podaja 35% najbogatszych 400 Amerykanow to Zydzi.

    Zydzi sa dyskryminowani a jednoczesnie
    na liście „Stu najbardziej wpływowych ludzi na świecie”, ułożonej przez pismo Vanity Fair, więcej niż połowa to Żydzi – (pisze z satysfakcją izraelskie pismo Jerusalem Post.)

    W Polsce panuje zwierzecy antysemityzm a Polacy zaczytuja sie w Passencie, Urbanie czy Michniku.
    Antysemici polscy pisza, ze Kwasniewski jest z pochodzenia Zydem i wybieraja go na prezydenta.
    Posrod najpopularniejszych filmow polskich 2012 jest „Poklosie” i „W ciemnosci”.
    Naprawde nie ma co tak plakac nad swoim losem.

    Wiecej powodow maja np. Palestynczycy – narod bez ziemi niz 4-ta potega militarna swiata (majaca jako jedyna na Bliskim Wschodzie bron atomowa).
    A to Zydzi walcza o przetrwanie… nie Palestynczycy.

    Moze to ma na mysli Kurka piszac o cwaniactwie i nieusprawiedliwionym uzalaniu sie.

    Oczywiscie zgadzam sie z Toba, ze to wszystko bzdury.
    Romowie nie roznia sie od Niemcow a Zulusi od Szwajcarow.

    Japonczycy nie uwazaja sie za jedyna nacje pochodzaca od bogow a Amerykanie za narod (narod?) wyjatkowy.
    Zydzi za pokrzywdzonych i wyjatkowych.

    To wszystko paskudne wymysly ksenofobow.
    Gowna zawiniete w pozlotke.
    No moze jedynie uogolnienia o Zydach.
    Z tymi o Polakach mozemy sie przeciez zgodzic.

    W Polsce jest wielu filosemitow – pozwolmy rowniez funkcjonowac Matce Kurce, ktora nie lubi specyficznej odmiany kultury kojarzonej z narodem zydowskim.

    Nie lubi wyjatkowosci, moze w ogole nie lubi narodow jakotakich – chcialby zeby wszyscy byli jedynie ludzmi.

  197. mer
    Przyparłeś AF do muru, ale on jakby nigdy nic przeniknie przez mur (jak jakiś Macierewicz, o której to „zalecie” raczył się był wyrazić Nadprezes).
    Takie typy tak mają. Na wszystko znajdą odpowiedź tyleż pokrętną – posługując się notorycznie kłamstwami, używając mocno naciąganych „argumentów, a pomijając oczywiste fakty, jeśli nie pasują do jakiejś jego tezy – co obrażającą ludzką inteligencję i poczucie przyzwoitości (w sensie moralnym).
    Owszem, napisałam kiedyś, że cenię go za to jedynie, że nie atakuje raczej swoich adwersarzy ad personam, czyli oszczędza im epitetów, ale i nie obraża się za ostre nieraz (i słusznie) słowa pod swoim adresem.
    Żałośnie to jednak mało, jak na faceta, który jest po prostu nieuczciwym interlokutorem, choć niesłychanie pracowitym i zaangażowanym pogromcą III RP (ech, te kilometry postów…)

  198. Lewy
    Możesz nie przepadać za Kartką. Ja zresztą też się nim nieraz trochę spieram, ale – na miły bóg, nie stawiaj go w jednym szeregu z AF.

  199. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    O la la … (?)

    ” Whatever you may say, Slavs are barbarians! (…) « It looks like I am in a barbarian country » (….) Germans would have extradited him because it would have been a matter of principle for them as faithful US allies. Italians would have done the same thing for a modest reward; Poles would have tortured him on the rack asking to say in detail what he had not told before. ”

    http://www.strategic-culture.org/news/2014/02/08/american-democracy-and-barbarian-slavs.html

  200. Kaczyński to jednak pospolite bydle:

    Wpływ na podejmowane decyzje (dot. amnestii dla najgroźniejszych przestępców – przyp.red.) miał fakt, że ci, którzy mieli wpływ na ustawę – tacy jak Władysław Frasyniuk – sami będąc w więzieniach, stykali się z przestępcami i najwyraźniej z nimi się utożsamiali. Byli za słabi psychicznie i zbyt prymitywni intelektualnie, by móc się od nich zdystansować – mówi w rozmowie z „Gazetą Polską Codziennie” Jarosław Kaczyński.

  201. Ted – 11:38
    To ma być prowokacja? Byłaby, gdybyś to robił we własnym, choćby ukrytym pod nickiem imieniem.
    A to, co robisz, to nie jest żadna prowokacja, tylko zwykłe, ordynarne chamstwo.

    Powiedziałam swoje i nie oczekuję odpowiedzi, bo to nie dyskusja, tylko wyrażenie własnej opinii, której pod wpływem twoich wątpilwej wartości argumentów nie zmienię.
    Nie lubie chamstwa.

  202. Im mniej chazarów, tym więcej kultury, głowa do góry
    Rzadko mam okazję czytać tak piękne wywody, że przyprawiają o zawrót głowy, każą się rzucać w dół na schody i krzyczeć – rozumiem Andrzeju, teraz żem nowy, jestem pokrewny wszystkim nacjom, w kulturze i myśleniu, lecz jednej tylko nie wybaczę, dlaczego trzymała mnie w uśpieniu, przez lata mnie poniewierała, a teraz kiepski koniec na nią, gdy prawda na wierzch wyszła cała, niech Matki Kurki z dobrych chęci, prawdy sztandary wzniosą wysoko, niech to się wszystko dalej kręci, lecz bez tych chazarów, kij im w oko.
    Pzdr, TJ

  203. Bardzo mi się podoba koncepcja zdroworozsadkowego poczucia moralnosci.

    Nawet uwaga tego samego Autora, że coś/ktoś obraża ludzką inteligencję pasuje jak ulał do koncepcji zdrowotozsądkowego poczucia moralności.

    Godny pochwały przejaw spójności.

  204. Mag

    Ale mnie nie przeszkadza, że stawiany jestem po stronie Andrzeja Falicza.

    W sensie towarzyskim to nie mam nic do zarzucenia Andrzejowi. Nie jest komentatorem zlośliwym, nie przenosi swoich humorków na blog, nie urządza wycieczek osobistych, nie knuje, komentarze odnosi do problemów, uzasadnia je … . Jasne, że może męczyć jego jednostronność czy zmasowana ofensywność ale tu juz sprawa temperamentu politycznego i tolerancji. Andrzej ma takie a nie inne poglądy, ajkieś swoje powody by je głosić i ma do tego prawo. Zarówno treść jego komentarzy jak i forma się z powodzeniem miesci się w formule blogu.

    Natomiast jeśli chodzi próby łaczenia nas z powodu przekonań politycznych to każdy kto czytać umie wie, że poglądy polityczne mamy kompletnie odmienne. To niebo i ziemia. Nawet nie zamierzam na temat takiej manipulacji dyskutować.

    Pozdrawiam

  205. Jacobsky 13.04
    Piszesz że Kaczynski to pospolite bydle ( na podstawie jego oceny Frasyniuka.)
    Zgadzam się z Toba. Podpisałby kazdą lojalke żeby uniknąć tiurmy, gdzie zrobili by z niego głownego cwela w każdej celi.
    Ale mam nadzieję, ze Frasyniuk da mu po prostu po pysku

  206. Przesłanie dla Andrzeja Falicza
    Koń jaki jest, każdy widzi, to samo dotyczy Matki Kurki. Nie ma znaczenia czy jest antysemitą czy nie,. jest jednoznacznym paranoikiem i powinien siedzięc razem z Trynkiewiczem w Gostyniu, w pokoju dla wsciekłych pieniaczy którzy mogą pogryźć przechodniów, jeżeli nie będą mieli założonego na stałe kagańca. Tymczasem Ty poswiecasz temu przypadkowi klinicznemu kilkanaście stron tekstu.
    Rżniesz głupa, czy nie masz nic innego do roboty?. Może byś tak odśniezył drogi w lubelskim albo zrecyklingował smieci ?
    Pozdrowienia

  207. Panie Andrzeju Falicz,
    wielka szkoda, że nie tylko nie ma Pan (widocznego) poparcia wśród czytelników tego blogu, ale że tak liczna jest grupa tych, którzy zwarli front przeciwko Panu – często Pana w wulgarny sposób obrażając.
    Niestety, nie można wygrać kopiąc się z koniem.

    Ot, jeden tylko przykład. Nawet gdyby niektórzy pięć razy przeczytali poniższy tekst (ze zrozumieniem), to i tak nie zmieni to w niczym ich zapatrywań (bo są już wpisani w jeden konkretny układ, strukturę). Nikt nie przyzna, że tak jest w rzeczywistości – choćby dlatego, że woli udawać, albo łudzić się, że żyje w innej. Poza tym, dochodzi jeszcze do tego zwykły strach… Polska to nie jest jeszcze kraj dla wolnych ludzi (bo ten, kto się boi, nie jest wolnym człowiekiem).
    Pozdrawiam

    PS. a propos „szkodników”:

    „WSI to przeniesione w nowe warunki, niezmienione wojskowe służby specjalne PRL. Stanowiły one oczko w głowie centrali w ZSRS.
    Ich oficerowie byli szkoleni w tamtejszych wojskowych instytutach i bezpośrednio nadzorowani z Moskwy. Zachowanie nienaruszonej struktury tamtych służb w III RP to utrzymanie narzędzia potencjalnej kontroli dawnej centrali nad naszym krajem. Wojskowe służby komunistyczne nie tylko nie zostały zreformowane w nowej Rosji – jak zresztą żadne służby specjalne – ale zachowały, wręcz symbolicznie, tę samą nazwę: GRU.
    W III RP WSI zajmowały się nielegalnym handlem bronią. Jej oficerowie wykorzystując służbowe układy, sprzedawali ją do objętych embargiem krajów pogrążonych w wojnie domowej (jak była Jugosławia) czy terrorystom na całym świecie. Oprócz wszelkich grzechów mają więc na rękach śmierć ludzi zabijanych ze sprzedawanej przez nich broni. Zyski z tego procederu to dziesiątki milionów dolarów. Książkę na ten temat opublikowali m.in. dziennikarze słoweńscy. Pisali o tym również niektórzy polscy, niezależni dziennikarze, główny nurt polskich mediów sprawy nie zauważył.
    To presja międzynarodowych instytucji spowodowała, że polski wymiar sprawiedliwości zajął się owym przemytem. Bez szczególnej gorliwości. Sprawa ciągnie się 14 lat. Wiele jej wątków zdążyło się przedawnić. Zmieniani są wciąż sędziowie i miejsca prowadzenia sprawy, co powoduje postępującą zwłokę. Może w tym wypadku rzeczywiście ujawnia się fachowość wojskowych ubeków, tak opiewana przez dziennikarską trzodę.
    Handel bronią to tylko jedna z afer, w którą zamieszane były WSI. Inną sprawą jest ich skuteczność. Przez 15 lat swojego funkcjonowania nie udało się im złapać żadnego rosyjskiego szpiega. W innych krajach dekonspirowano całe ich siatki, gdyż aktywność Moskwy w tej mierze jest rzeczywiście godna podziwu. Tylko Polska okazuje się wyjątkiem….”

  208. Matka Kurka to dla mnie nowość, ale z przytoczonych cytatów wypada się z nim zgodzić, moim skromnym zdaniem nic a nic nie skłamał – jedynie naruszył Orwellowskie tabu.

    Jak tak dalej pójdzie, to zostanie wprowadzony ustawowy obowiązek lubienia wszystkich Żydów, a może nawet codziennego głośnego deklarowania do nich miłości na kolanach, zamiast pacierza, natomiast krytykom – bez względu na argumenty – kula w łeb, jak za żydowskich bolszewików. Jesteśmy widać blisko.

    Wobec ogromu zbrodni, jakich ludzie podający się za Żydów dopuścili się nie tylko wobec innych narodów, ale także swojego własnego, trudno od kogokolwiek wymagać szczerej sympatii dla całej nacji. Nie jest żadną tajemnicą, że to właśnie psychopatologiczny element żydowski był trzonem idei Judeopolonii w miejsce Polski, bolszewizmu, gigantycznej kolaboracji z Hitlerem, żydokomuny, a dziś jest trzonem neoliberalizmu – od idei Miltona Friedmana, po rządy FED-u, Goldman Sachs, itd., skutkującego milionami ofiar spekulacji finansowym absurdem na całym świecie. Uchodzący za za żydowski element przejął niemal pełną kontrolę nad finansami świata, bankami inwestycyjnymi, agencjami ratingowymi (które atakują właśnie Turcję), w dużym stopniu służbami specjalnymi, NATO, ONZ, a także nad środkami masowego przekazu: prasą, telewizją, radiem i kinem, nad szkolnictwem i kulturą masową programowo indoktrynującą społeczeństwa patologiami. To całkiem nieźle udokumentowana tajemnica Poliszynela, wiedza powszechna.

    Tym bardziej to sami Żydzi powinni wskazać palcem i potępić publicznie tych swoich przedstawicieli, którzy wyrobili całej społeczności podłą markę i działają na szkodę ludzkości we własnym, partykularnym interesie; powinni się od nich odciąć i żądać od świata, aby im na gruncie prawa odpłacił dokładnie, wg ich czynów.

    Nikomu trzeba przypominać rad żydowskich – Judenratów oraz podległych im Odemanów, czyli żydowskiej policji, gestapowców z Z.A., ul. Leszno 13, 14, organizacji „Żagiew” itd. Aparat żydowskich kolaborantów Hitlera był gigantyczny; ci zbrodniarze, czynnie wspomagających holocaust własnych rodaków, uchodzą dziś za „holocaust surviver’ów” na równi ze swymi ofiarami, a ich duchowi spadkobiercy domagają się czczenia przez społeczeństwa gojów de facto żydowskich zbrodni. Czy można ich za to darzyć sympatią? Wielu żydowskich oprawców przeżyło wojnę, wyemigrowali, uzyskali nietykalność.

    Socjopatyczny element to oczywiście nie wszyscy Żydzi, zaledwie margines, ale bardzo silny, byli także porządni, np.:
    „Szachno Sagan nie mógł biernie przyglądać się, jak żydowscy Ordnungsmänner [policjanci] łapią dzieci na ulicach i ładują je do wozów ciężarowych na Umschlagplatz. Nie mógł znieść widoku żydowskich kobiet ciągniętych za włosy przez żydowskich łapaczy z Ordnungsdienstu. Pewnego razu na widok takiej brutalnej sceny zainterweniował. Rozjuszeni tym „chłopcy” [żydowscy policjanci] chcieli go załadować do wozu i odtransportować na Umschlagplatz. Znalazł się jednak wśród nich taki, co go poznał i uwolnił.”

    http://solidarni2010.pl/15949-nbspglos-dr-ewy-kurek-w-sprawie-prof-krzysztofa-jasiewicza.html

    Każdy Żyd, który ma wiedzę, a milczy w kwestii przestępstw swojego narodu, udziela milczącego przyzwolenia, wg hebrajskiej Biblii staje się wspólnikiem zbrodniarzy, ciąży na nim współodpowiedzialność.

  209. Powinienem był raczej napisać: „Nikt tu nie przyzna otwarcie…”

    S.

  210. I może jeszcze coś a propos antysemityzmu. Sam, ku mojemu zdumieniu, zostałem uznany za antysemitę, kiedy „Polityka” opublikowała moją recenzję „Listy Schindlera” Spielberga (Pan Passent zapewne przypomni sobie zamęt jaki zapanował wówczas w Jego redakcji).
    A przecież zawsze kochałem Jezusa i Boba Dylana 😉

    Tutaj można przeczytać ów mój „antysemicki” tekst:

    http://wizjalokalna.wordpress.com/2011/08/04/z-kamera-w-piekle-wiecej-niz-kino-lista-schindlera/

    A przy okazji fragment rozmowy (również z łam „Polityki”):

    Zygmunt Bauman: …Izrael staje się „wojowniczo nietolerancyjnym, przez ideologię napędzanym państwem etnicznym”, że bliskowschodni „proces pokojowy” skończył się – „nie umarł, lecz został zamordowany”. Wyrażałem podobne myśli niemal 40 lat wcześniej, w izraelskim dzienniku „Haaretz”, opuszczając Izrael w 1971 r. Moje obawy dotyczyły żrąco-trujących właściwości okupacji, jej rozkładowego wpływu na etykę i skrupuły moralne okupantów.
    (…)
    Podzielam też obawy, co do wyzyskiwania Zagłady przez rządców Izraela jako glejtu na własne bezecności i rozgrzeszenia z własnych grzechów, tych już popełnionych, jak i tych, do jakich popełnienia się sposobią.
    (…)
    Niestety nie jest to jedyna lekcja, jaką się z Zagłady wyciąga. Jest także i taka, że kto pierwszy cios zadaje, ten na wierzchu, a im bardziej żelazną ma pięść, tym dłużej mu to będzie uchodziło na sucho. Wprawdzie nie tylko rządcy Izraela tę właśnie złowieszczą lekcję wyciągają i nagłaśniają, i nie tylko do nich mieć trzeba pretensję o ten triumf pośmiertny Hitlera… Ale jeśli to czyni Izrael, uważający się za dziedzica żydowskich losów, to fakt ów szokuje jeszcze bardziej niż w innych przypadkach.
    (…)

    Artur Domosławski: “Wyjechał pan z żoną i córkami do Izraela, objął katedrę na uniwersytecie, ale po trzech latach wyjechaliście do Wielkiej Brytanii. Janina Bauman pisze we wspomnieniach, że w Izraelu nie czuliście się dobrze w roli uprzywilejowanej większości; „nie po to uciekliśmy przed polskim nacjonalizmem, żeby zaakceptować nacjonalizm żydowski”. Jaki Izrael pan zobaczył?”

    Zygmunt Bauman: Jasia, jak to u niej w zwyczaju, trafiła w sedno rzeczy, a nadto potrafiła to sedno lakonicznie a jędrnie wyrazić. (…) Co do moich przekonań, odpowiadanie nacjonalizmem na nacjonalizm równa się gaszeniu pożaru benzyną; no i wiedzie nieuchronnie do owej szczególnie niemoralnej odmiany moralności, jaką Sienkiewicz, z typowo kolonialistyczną mieszaniną pychy (z siebie) i pogardy (dla tubylców), przypisał Kalemu – o sobie i o wielu innych Europejczykach zapominając. (…) Byłem, i pozostałem, podejrzliwy wobec polityki tożsamościowej we wszystkich jej postaciach, w żydowskiej nade wszystko”. Nade wszystko – no bo w moim (gdybym w Izraelu pozostał), wymagano by, abym to ja stał się nacjonalistą i uprawiał „politykę tożsamościową”. Z dwojga złego wolę już być ofiarą nacjonalizmu niż jego nosicielem i praktykantem.

    Artur Domosławski: “Stosowanie odpowiedzialności zbiorowej wobec Palestyńczyków, burzenie domów, osadnictwo żydowskie na terenach Autonomii Palestyńskiej, karykaturalne sądy, tortury, a przede wszystkim zbrodnie wojenne – jak te w Gazie w czasie operacji Płynny Ołów, kiedy zabito 1,4 tys. Palestyńczyków… Znajduje pan jakieś argumenty, by bronić czy choćby rozumieć taką politykę?”

    Zygmunt Bauman: Nie, nie wiem, gdzie je znaleźć. Ale też ich nie szukam. Wierzę, że szukanie jest bezcelowe, boć „nieludzkości” człowiek nie może uzasadnić, nie tracąc człowieczeństwa, choć wiem też, że apelowanie o jej zaprzestanie jest beznadziejne. Wszak zawsze znajdzie się wielu takich, co to piętrzyć będą racjonalne, a więc z definicji „nie do odparcia” i „absolutnie przekonujące” argumenty na rzecz tych okropieństw.

  211. Andrzej Falicz,

    W odpowiedzi na mój ostatni wpis zamieściłeś długi tekst. Ja już nie mam w tej sprawie nic do powiedzenia. Pozdrawiam Cię.

  212. ANCA_NELA

    Dziękuję za słoneczny uśmiech z Wrocławia. Łączę pozdrowienia.

  213. Jacobsky
    10 lutego o godz. 13:16
    Cos ty chlopcze nabazgral, *że coś/ktoś obraża ludzką inteligencję pasuje jak ulał do koncepcji zdrowotozsądkowego poczucia moralności.
    Ze co niby, ze ci cos pasuje ?
    Wez to sobie rozloz na poszczegolne wyrazy, poszukaj w encyklopedi kazde slowo: obrazac, ludzka, inteligencje, zdroworozsadkowy itd
    No i sobie to zloz do kupy. A nie wypowiadaj sie, jak do konca czegos nie rozumiesz.
    Chyba, ze chciales jak zwykle *kijaszkiem po sztachetach…to bezcenne*, prawda ?

  214. Jak rozumiem, szkolenie w Moskwie miało zagwarantować absolutną LOJALNOŚĆ oficerów wywiadu……

    Co zrobimy w takim razie z Kuklińskim?
    Szkolenie nie wypaliło?

    Po roku 1989 nastąpiła zmiana systemu. Okres adaptacji do nowych warunków miał swoją inercję.
    Tyle że idiotycznym jest założenie często artykułowane przez frustratów, że stare kadry nie nadawały sie do nowych wyzwań.
    Były jakieś NOWE kadry?
    „Solidarność” na spółkę z CIA przygotowała wystarczającą ilość ludzi gotowych przejąć władzę?
    Entuzjazm miał zastąpić kompetencje?

    Poraża infantylizm i chciejstwo…….

    Piłsudski nie miał problemów z akceptacją oficerów wywodzących się z różnych armii zaborczych. Cenił ich KOMPETENCJE.
    Nasi rewolucjoniści w gębie, jakoś swoich „niesłusznych” dyplomów, czy tytułów się nie zrzekli, a delegitymizują nieswoje……
    Kalizm?

  215. LA
    10 lutego o godz. 15:05

    Syjonizm ma podobne co faszyzm czy komunizm XIX wieczne korzenie.
    Dlaczegóż by więc miał stosować inne METODY?
    CEL uświęcił i uświęca nadal METODY.
    Jednostki się nie liczą, liczy się IDEA.

    Moim zdaniem to miał Bauman na myśli.
    Ideą było Państwo Izrael.
    I temu poświęcono wszystkie fundusze, wpływy polityczne.
    A nawet współwyznawców z krajów Europy.

    Syjonizm to żywa skamienielina, w dalszym ciągu funkcjonująca w XXI wieku. A Holocaust to dość poręczna tarcza o którą rozbijaja się zarzuty o nieprzestrzeganie praw człowieka.

  216. @Kartko!

    Ja wyznawca Proroka Tuska i zwolennik kryptożyda Komoruskiego jestem wciąż brudny myślowo po nieudanej kuracji i praniu w pianie jedynej racji podjętgo w celu przywrócenia mnie na łono Prawdy!

    Ale nie dla wyrafinowanej formy kadzenia Ci tu stukam w pola klawiatry ekranowej! Ty absolutnie niezdyscyplinowany lberalny anarchisto! Ty się zbierz w kupę w sobie i przestań szydzić spod podpłaszczyka grzczności z mających 138,69 % racji.

    Ty się przyłącz! Wraz z Nimi AFiszuj:

    Uciszcie się tamte wieczne gaduły!

    Pogonimy kobyłę historii,
    Lewa!
    Lewa!

    Napisałem do księcia Karola, aby przemówił do Daniela Passenta.
    Niech Bywalec przestanie umieszczać tu czołówkowe wpisy nieinteresjące komentatorów bloga. O to idzie walka, aby obcy słusznej sprawie element nie wyklejał bloga prawymi kartkami!

    Wrogi nam element cynicznie nasadza perz i obsiewa chastami rabatę 100 kwiatów!

    Ponoć Cameron w dalszym ciągu pracuje nad legitymizacją na wiejskiej warszawsiej Rząd Emigracyjnego! Pora odbudować wilkomiejskie Imperium Poloniae i wynająwszy znów bohonickich Tatarów przywieść Chiny i Australię do krainy lewego prawa i lipnej sprawiedliwości!

    Precz z bocianami kradnącymi nam zielone udka!

    http://www.youtube.com/watch?v=YduFx-GGtLE

  217. Lewy
    z 10 lutego o godz. 15:46 (podobno jest dwóch Lewych)

    … bezcenne 🙂 Jak widać po Twojej reakcj.i

    Podobnie bezcenne, jak zdroworozsądkowe poczuci moralności.

    Pozdrawiam równie serdecznie.

  218. „Syjonizm ma podobne co faszyzm czy komunizm XIX wieczne korzenie.
    Dlaczegóż by więc miał stosować inne METODY?
    CEL uświęcił i uświęca nadal METODY.
    Jednostki się nie liczą, liczy się IDEA.”

    Jeśli środki są podłe i zbrodnicze, to żaden cel nie zdoła ich uświęcić. Żadna ekwilibrystyka (ideowa) nie jest w stanie tego zmienić. Pozostaną podłe i zbrodnicze:

    Artur Domosławski: “Stosowanie odpowiedzialności zbiorowej wobec Palestyńczyków, burzenie domów, osadnictwo żydowskie na terenach Autonomii Palestyńskiej, karykaturalne sądy, tortury, a przede wszystkim zbrodnie wojenne – jak te w Gazie w czasie operacji Płynny Ołów, kiedy zabito 1,4 tys. Palestyńczyków… Znajduje pan jakieś argumenty, by bronić czy choćby rozumieć taką politykę?”

    Zygmunt Bauman: Nie, nie wiem, gdzie je znaleźć. Ale też ich nie szukam. Wierzę, że szukanie jest bezcelowe, boć „nieludzkości” człowiek nie może uzasadnić, nie tracąc człowieczeństwa, choć wiem też, że apelowanie o jej zaprzestanie jest beznadziejne. Wszak zawsze znajdzie się wielu takich, co to piętrzyć będą racjonalne, a więc z definicji „nie do odparcia” i „absolutnie przekonujące” argumenty na rzecz tych okropieństw.

  219. Staruszku

    Dzięki za pobudzające mą witalność przypomnienie, że jestem liberalnym anarchistą. W tym sennym i przytlaczającym depresyjnie kraju ostatnio zapomniałem o tym. Zapadłem w gnuśną polityczną senność jak stary niedźwiedź w górskiej gawrze.

    Przyjmij więc w podzięce „Warszawiankę 1905” a wlasciwie „Łodziankę … „, bo na ulicach zrewoltowanego miasta Łodzi o którym często z AF dyskutujemy tę pieśń robotnicy tkalni, związkowcy, socjaliści, anarchiści jak czerwony sztandar pod niebo wznosili walcząc z policją i kozakami.
    A żeby było ciekawiej to w zasadzie nie „Warszawiankę” czy „Łodziankę” ale „Bilbaoankę” bo ta kompletnie zapomniana w naszej umęczonej ojczyźnie pieśń jest bardzo popularna w Hiszpanii pt „A las barricadas”. Jest hymnem prężnie działających tam anarchistów – również liberalnych.
    Przesyłam Ci wersję wykonywaną przez kolektyw anarchistyczny baskijskiego Bilbao.
    http://www.youtube.com/watch?v=-x-kASelyyU

    Pozdrawiam

  220. @Jacobsky
    Widze ze musisz miec ostatnie slowo. Wiec czekam na twoj ostatni serwis, dowcipnisiu. Bo ja juz pasuje.

  221. LA
    10 lutego o godz. 16:52

    Człowiek jest w stanie zracjonalizować KAŻDĄ podłość, czy działanie.
    Od którego momentu zaczęły działać Prawa Człowieka?
    I dlaczego?
    Chyba były to Helsinki?
    I chodziło o oręż polityczny w sporze ideologicznym?

    Na dywanowe naloty na Wietnam, usprawiedliwienie się znalazło.
    RACJA STANU!!!
    Obrona INTERESÓW!!!
    Handel bronią można wszak nazwać „pomocą rozwojową”, albo wspieraniem terrorystów.

    Propaganda to broń obosieczna o przedłużonym działaniu.
    Prawa Człowieka z oręża politycznego przeistoczyły się niepostrzeżenie w samoistny byt.
    Cywilizacyjną WARTOŚĆ.
    Jakieś kryterium moralności, ogólnoludzkie.
    I zaczęły szkodzić nawet swym stwórcom…….
    Chichot Historii?

    Rosja dalej nie podpisała traktatu pokojowego z Japonią, co nie przeszkadza na ogół w niczym.
    Kraje Arabskie nie będą poprawiały losu Palestyńczyków.
    Bo nie leży to w ich interesie.
    Więc dlaczego coś w tym kierunku ma robić Izrael?
    Ma w tym jakiś interes?
    Prawem siły zajęto większość terytoriów Ziemi.
    Dlaczego nie usankcjonować i tego zaboru?
    Jakoś nie wyobrażam sobie rewindykacji terytorialnych w wielu spornych punktach.
    Od Gibraltaru, po Wyspy Kurylskie, o terytorium obu Ameryk nie mówiąc. Zwrócić Australię kangurom? Czy dziobakom?
    Władzę sprawuje ten, co ma siłę.
    I nic się nie zmieniło od wojny stuletniej…..

  222. News dla Sławomirskiego:

    Generała J. dopadło wreszcie karzące ramię sprawiedliwości – porzuca go żona, wierna towarzyszka jego chwały i pognębienia!!! Taki news krąży po sieci od kilku dni, ale dopiero dziś w Angorze przeczytałem na stronie tytułowej, dlaczego? Otóż pan generał polubił 50-letnią opiekunkę i nie chce zrezygnować z jej usług. Ja mu się nie dziwię.
    Generałowa poinformowała świat o niemoralnym uczynku opiekunki – wsadziła głowę pod kołdrę generała. Nie widzę w tym niczego złego. Rola opiekunki starca jest trudna i niewdzięczna, ale jej naczelnym celem jest przecież ulżenie w cierpieniu choremu starcowi. Jeśli pracuje przy tym głową, to chyba postępuje dobrze?

    Zastanawiałem się długo nad tym, jak moją żonę przekonać do zatrudnienia opiekunki dla mnie, aby nie musiała się tak mordować ze mną. Ileż to taka empatyczna opiekunka może ruszać tą głową za nieduże pieniądze, a zawsze byłoby to z korzyścią dla mnie.
    Tylko jak znaleźć odpowiednią kandydatkę? Może z agencji towarzyskiej?

  223. Tak na marginesie…..

    w „Czasie Apokalipsy” jedną z lepszych scen jest atak kilkunastu helikopterów na wietnamską wioskę.
    Gdzie strzelano do wszystkiego co się rusza……

    Pacyfikacje polskich wsi jako odwet za zamach na pociąg, czy posterunek, to tez była norma.

    Dokładnie to samo robią Izraelczycy, czy ostatnio Turcy na granicy z Syrią. Wojna jest zaprzeczeniem człowieczeństwa i synonimem BEZPRAWIA.

    Pierwszy raz zapobieżono wojnie atomowej w roku 1950.
    Odwołano pilnie Mac Artura z Korei…..

  224. Antoniusie,

    Ależ to nie jest żadne ramię sprawiedliwości. To jest z pewością dla generała ulga. A Sławomirskiemu – prędzej zazdrość w sercu niesie aniżeli radość.
    Że z taką młodą…

  225. Podobno cały świat śmieje się z tych podwójnych toalet w Soczi. Mnie to nie śmieszy, ani nie gorszy. Po pierwsze – „Co kraj to obyczaj”, a poza tym gender działa – dlaczego tylko pisuary mogą być „wieloosobowe i męskie”. Czy każdy mężczyzna musi „na stojąco”, a biologiczna kobieta „na siedząco”???
    Typowa kobieta nie umie „na stojąco”, więc sprawiedliwie i równo będzie tak:
    Siądźmy wszyscy i to wspólnie! Będzie weselej.
    Ja tak muszę od dawna, ale nie z powodu ideologii gender.
    Chudziutkie tłumaczenie, że się dorobi ścianki działowe jest żałosne. Dowodem nieszczerości tego oświadczenia organizatora były zdjęcia z toalet uniwersytetu w Kazachstanie, gdzie był cały szereg sedesów i pisuarów! Stuprocentowy gender!
    To i tak daleko do latryny wojskowej w warunkach bojowych, gdzie dół i długa belka służą całej kompanii.
    Zwielokrotnienie możliwości może być cenne nawet w domu. Zdarza się rzadko, ale są sytuacje, gdzie potrzeba usprawiedliwia istnienie takiej rezerwy „produkcyjnej”.

    Pamiętam tragedię w akademiku, gdy nastąpiło masowe zatrucie kaszanką. Dantejskie sceny w toaletach, kolejki i wręcz walka o możliwość, plus wspólne siadania i przepychania na jednym sedesie! Dla mnie to było tylko zabawne, bo nie jadam kaszanki z nieznanego źródła.

  226. Modlitwa błękitnookiego uczesanego w lewy przedziałek

    Reguła „wszystkie drogi prowadzą do Rzymu” w Polsce na blogach przybiera wersję „wszystkie dyskusje prowadzą do Żydów”, wszystkie dyskusjwe nieuchronnie skręcają do ich lubienia, nielubienia, do ich chęci i niechęci, co krajan przeraża, rajcuje i nęci, nie ma tematu bez Żydów w tle, i tak niedobrze i tak źle, jak nie Sanhedryn to Rockefeller, co by nie robić zawsze feler znajdą badacze Protokołów, błędy w kulturze, wyprawę „ołów”, pychę w stężeniu, pieniąchy w saku, niewinni w więzieniu za wywar z maku.

    Czemuż, ach czemuż Boże Żydów przeprawił przez wschodnie morze, wcisnął nam kłopot, wstyd i domysły, przywiódł to plemię do samej Wisły, dlaczegoś nam zesłał z tej przyczyny cierpienia bez cienia naszej winy? Jak długo płowowłosi mają przy nodze tę kulę nosić? Uwolnij nas Panie od tematu, niech oni udzielą Ci rabatu i w ramach porządków do sabatu zbiorą manele i się wyniosą chociaż boso, ześlij po drodze im z nieba proso, niech trafią tam gdzie jest im dane, prosimy pokornie, wspomóż ich Panie, wprowadź na szlak, niech wreszcie poznają co to szlag.
    Pzdr, TJ

  227. Nasz blog się rozwija z każdym dniem. Ledwo co zbanowano „Michasia”, a natychmiast narodziła się Kundzia czyli KUNEGUNDA, która po prostu zmieniła płec i dalej goni Żydów niczym szmalcownicy za okupacji.
    Jednoczesnie niejaki Antos Policmajster zdesantował na blog swego rzecznika prasowego pana LA, który uświadamia nas (cytując słowo w słowo swego pryncypała), że skoro WSI było oczkiem w głowie ZSRR, to Prezydent Komorowski, który głosował przeciw likwidacji tej firmy, jest zapewne namiestnikiem Putina, NKWD, Czeki i FSB.
    Na szczęście zawiesił swoja działalność głowny ekspert od katastrofy smoleńskiej i rzecznik Jarkacza, ale kto wie na jak długo ?

  228. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    mer
    10 lutego o godz. 15:29

    Waznym jest to abys Falicza – MK – itp. rozpoznawal w dzungli do ktorej … (?) – ok?

  229. Łukasz Kurczek wylał kubeł popłuczyn po Kuklińskim:
    Wszyscy wszystkich szpiegują i podglądają nie tylko w сборнoм cельскoм туалете.

    No to wróćmy do czasów przedczeladniczych!
    Iloma palcyma odbijasz @Kartko wirtualną piłeczkę?

    http://www.youtube.com/watch?v=a7arGFUT0uU

  230. Czy poprawne logicznie byłoby takie opowiadanie?

    Centra finansowe pierwszej rangi to City i Wall Street.
    Zasiadający tam, udzielają kredytów:
    „możecie kupić co chcecie- U NAS!!, co zaś do płatności, to my kupimy u was to co nam pasuje i za taką cenę jaka nam odpowiada”…….

    Jaki jest efekt?
    Kraje zachodnie, a raczej ich korporacje, dają krajom Wschodu, czy Południa ultimatum.
    Wybudujemy u was na przykład fabryke Adidasa.
    Warunkiem jest, by była zwolniona z podatków.
    Zatrudnimy waszych ludzi, którzy będą płacić u was podatki według waszych stawek. I będą zarabiać według waszych stawek…..
    A towar sprzedamy u siebie, według naszych cen……

    Jaki jest efekt?
    Pracownik azjatyckiej firmy Adidasa zarabia przez miesiąc tyle, ile kosztuje jedna para tych butów w USA…….

    Dziwnie przypomina mi to twórcze rozwinięcie wojen opiumowych…..

    Ceny giełdowe nie są cenami równowagi, nawiasem mówiąc.
    Ani ceny żywności, ani innych surowców.
    Wszystko zależy od interesów i obstawienia trendów kilku największych graczy rynkowych.
    To potężna dźwignia nacisku politycznego na niepokorne kraje.
    Stosowana nie tylko przez Rosję.
    Przypomnę klęskę Gorbaczowa, spowodowaną padnięciem cen ropy….

    FBI powołano do walki ze zmowami KARTELOWYMI……
    A w ramach globalizacji, przydałaby się podobna organizacja na poziomie światowym.
    Dziennikarze śledczy z zachodu robią sporo w tym kierunku, ale ich wpływ niekoniecznie jest wielki.
    Wydawcy to też kartel……
    =====================

    Pozwolę się powielić, bo wydaje mi się że porównania mi się udały….
    A Szostkiewicz, gdzie zaczęła się sensowna dyskusja, ma coś z Mazowieckiego i postaci w Polskim ZOO…..

    W bantustanach utrzymywano niskie płace przy angażowaniu ich mieszkańców do pracy. A niepotrzebnych w danym momencie koniunktury odsyłano.
    Mogli sobie żyć wolni…….
    Podobna sytuacja jest w Polsce obecnie.

  231. Fakt, szmalcowicy żydowscy interesownie kapujący zarówno na swych rodaków Żydów, jak i Polaków to też temat rzeka; przepraszam za pominięcie, ale nie wszystkie aspekty kolaboracji żydowskiej można w jednym poście poruszyć – kto ciekawy, to poczyta sobie poszczególne pamiętniki żydowskich świadków, albo kompendium cytatów zebranych w właśnie wydanym bestsellerze pt.: „Żydowscy Kolaboranci Hitlera”

  232. I bardzo proszę bez tych męsko-szowinistycznych, antygenderackich przytyków, a płeć to ma prawo sobie zmienić każdy – taki Bęgowski w kiecce na przykład, to gips?

  233. Hiszpański sędzia Ismael Moreno zażądał od Interpolu wystawienia nakazów aresztowania byłego prezydenta Chin Jiang Zemina, byłego premiera Li Penga oraz trzech innych chińskich polityków w ramach dochodzenia ws. ludobójstwa w Tybecie.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Hiszpanski-sedzia-zada-od-Interpolu-zatrzymania-bylego-prezydenta-i-premiera-Chin,wid,16397055,wiadomosc.html
    ====================

    Gdyby wprowadzić taki standard- polityk odpowiada za swoje decyzje, to niewielu mogłoby opuścić bezpiecznie swoje kraje…….
    Ale, pomysł może być ciekawy i wart upowszechnienia.
    Byli prezydenci Francji, czy USA, tez mogliby zacząć się bać……

  234. Kunegunda
    10 lutego o godz. 19:44

    „Żeby życie miało SMACZEK, raz dziewczynka, raz chłopaczek”?

  235. Andrzej Falicz (10 lutego o godz. 0:33)

    ” ‚WSI to przeniesione w nowe warunki, niezmienione wojskowe służby specjalne PRL’. Stanowiły one oczko w głowie centrali w ZSRS…. Osłabienie bezpieczeństwa naszych zolnierzy walczacych w Afganistanie i Iraku na skutek likwidacji WSI tez nie ma zadnego poparcia w faktach…Kto gdyby nie Macierewicz zajalby sie tym ryzykownym i koniecznym czyszczeniem stajni?”

    Patrzaj ty, patrzaj. No kto by sie tym zajął? No kto? Nikogo tak odważnego jak Maciora nie znajdziecie na tym świecie. ZSRS tez już nie znajdziecie. Ani na tym ani na TAMTYM świecie.

    Gonienie króliczka to jest to. Jak coca cola.

    PS. „Szmalcownicy żydowscy”. Czy to nie smakowite?

  236. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    mer
    10 lutego o godz. 15:29

    Np. gdybys dzisiaj? … co nie daj „B/boze” – patrzac na zdjecia-fotki-itp. – nagle odpalil-wybuchla-by w tzw. ” III konfrontacja w kierunku >>> (?)

    Jak myslisz … ? – szerokiej drogi (?)

  237. Nie ma co ukrywac, ze obrona Matki Kurki to czesto wyboista droga pod gore.

    Dla przypomnienia.
    Zaczelo sie od Owsiaka i oceny rzadow PO i bynajmniej nie dla mnie kazdy temat sprowadza sie do Zydow.

    Jako argumentu „przeciw rozliczaniu Owsiaka” przez MK i jego niecheci do obecnie sprawujacych wladze Mer pracowicie wytropil felieton, z korego wynika, ze przeciez… Matka Kurka nie tylko nie lubi Zydow… ale ma wedlug Mer poglady antysemickie.
    Z jednym felietonem jakby nie wyszlo wiec udalo sie wyszukac drugi.
    I poszlo zwyklym tropem.

    „Udalo” sie znalezc klucz do Matki Kurki…
    Orkiestra i PO uratowane.

  238. Staruszku

    Kiedyś pisałem o filmie niemieckim „Życie na podsluchu” (właściwy tytuł „Życie innych”) wskazując pozytywy z takiego artystycznego rozliczenia się z komunistyczną przeszłością.
    Jak sobie przypominasz obraz ten dotyczył uwikłania ludzi z Niemiec Wschodnich w sieć tamtejszej policji politycznej Stasi.
    Szczególnie przejmowalo widzów wnikanie tej policji w najbardziej intymne sprawy bohaterów – w tym kobiety granej przez moją ulubioną aktorkę Martinę Gedeck. Pewnie pamietasz, że mieszkanie pary inwigilowanych artystów było naszpikowane urządzeniami podsłuchowymi a ich zachowania, rozmowy – w tym intymne, łóżkowe – były pracowicie zapisywane przez trepów ze Stasi. Dla mnie to obrzydliwość. Pewnie dla widzów Niemieckich również. Po to przecież ten film nakręcono.
    No ale nie dla naszych rodaków z prawej strony.
    U nas artystyczne przesłanie zastąpiono esbeckim realizmem osiągając niespodziewane efekty.
    Jak się okazuje podobne materiały zostały pracowicie zarchiwizowane za pieniądze podatników w państwowej instytucji zwanej Instytutem Pamięci Narodowej. Mało tego – one są przez kustoszy owej pamięci udostępniane wszystkim chętnym. Jak sądzę bez wiedzy opisywanych w intymnych sytuacjach przez esbeków ludzi. Jakiś palant napisał na tej podstawie książkę o artystach aktywnych zawodowo, popularnych do dziś cytując te taśmy z łóżkowego podsłuchu. Fragmenty opublikowały gazety. A w ślad nimi portal katolicki.
    I co najciekawsze – katoliccy bigoci, „strażnicy pamięci”, czytelnicy tego kato-narodowego portalu taśmy esbeckich, zboczonych podglądaczy przyjęli jako rzecz normalną, pouczającą i po przeczytaniu wykorzystali do moralizowania o zgubnych skutkach cudzołóstwa. No bo stenogram z seksu dotyczył pary nie będacej w sakramentalnym związku co ich najbardziej poruszyło.

    Przyznasz, że j… nąć można

    Co jasne nie zalinkuję Ci tego materiału

    Raczej tak to zilustruję
    http://www.youtube.com/watch?v=dCpXbPE09gk

    Pozdrawiam

  239. Były ambasador Polski na Ukrainie pisze; „Myślę, że źródłem słabości polskiej polityki wobec Ukrainy jest żałosny stan polskiego państwa jako takiego.” http://wiadomosci.onet.pl/swiat/pierwszy-ambasador-rp-w-kijowie-polacy-maja-powazne-powody-do-obaw/gz9fv.
    Żałosny stan państwa? Kto by pomyślał? Po 25 latach raju i wspaniałej wolności.

  240. Soczi na ekranie. Uroczystość otwarcia igrzysk. Na wyświetlanym przy okazji przemarszu polskich zawodników, pojawiła się mapa Polski wraz z obszarem Królewca. Ki diabeł? zapytałem ja siebie. Odpowiedz dal wujek Gugiel:

    „9 kwietnia 1945, po wielotygodniowym oblężeniu, całkowicie niemiecki Królewiec został zdobyty przez Armię Czerwoną. Oblężenie doprowadziło do zrujnowania substancji miasta i śmierci ponad 100 tys. cywilów. W wyniku konferencji poczdamskiej (1945) miasto znalazło się w granicach ZSRR i 4 czerwca 1946 jego nazwę zmieniono na „Kaliningrad” (na cześć zmarłego wówczas Michaiła Kalinina). Niemiecką ludność wykorzystywano do pracy, a w 1948 wysiedlono ją w nowe granice Niemiec. Jeszcze w czasie wojny do Królewca zostało przywiezionych ok. 15 tys. Polaków do pracy w stoczniach. Po zajęciu miasta przez Armię Czerwoną Polacy ci utworzyli Radę Miejską i „Straż obywatelską”, które miały być zalążkiem przyszłej polskiej administracji na tych terenach. W tym samym czasie w Bydgoszczy sformowano specjalny pułk 14 Dywizji, który miał objąć garnizony na tamtych ziemiach. Polska jednostka została skierowana docelowo do Królewca jako garnizonu macierzystego, jednak zatrzymano ją jeszcze na przedmieściach miasta, a po dwóch dniach oczekiwania wycofano. Wydarzenia późniejsze przekreśliły mgliste plany państwowości polskiej na tym obszarze, który ostatecznie stał się częścią ZSRR.”

    To pewnie o to szlo, ze to niemieckie miasto po wojnie miało być początkowo polskie. Bo tak nakazywała geografia. Ale polityka tego nie nakazywała! No to i nie nakazała. Pomimo przywiezienia do Królewca 15 tysięcy Polaków. Oraz pomimo stworzenia polskiej Rady Miejskiej i Straży Obywatelskiej, które miały być zalążkiem przyszłej polskiej administracji na tych terenach.

    Obecnie miasto posiada, pomimo swojej długiej i bogatej historii, bardzo niewiele zabytków. W krajobrazie Kaliningradu dominują teraz blokowiska, a miasto nie przypomina już dawnego Królewca. Nie chcemy takiego miasta.

    Włączenie Królewca do mapy Polski podczas uroczystości otwarcia olimpiady w Soczi to następny policzek nam wymierzony przez tow. Putina. Musimy dać temu odpór! Tak jak żeśmy dali odpór kłamstwu smoleńskiemu. Mowie o naszym patriotycznym filmie pt. „Mgła”. I o swietnej, patriotycznej robocie Zespołu Parlamentarnego pod przewodnictwem (p)osła Antoniego Macierewicza.

  241. Kartka z podróży
    10 lutego o godz. 13:19

    Mag
    Ale mnie nie przeszkadza, że stawiany jestem po stronie Andrzeja Falicza.
    ….
    W sensie towarzyskim to nie mam nic do zarzucenia Andrzejowi.
    ….
    Natomiast jeśli chodzi próby łaczenia nas z powodu przekonań politycznych to każdy kto czytać umie wie, że poglądy polityczne mamy kompletnie odmienne. To niebo i ziemia. Nawet nie zamierzam na temat takiej manipulacji dyskutować….”

    Kartko,
    Zaryzykowales strasznie zgadzajac sie swojego czasu z paroma moimi wpisami…

    Inkwizycja Ci tego nie wybaczy.
    No moze jezeli przeprowadzisz samokrytyke…?
    Pierwsze to odtnij sie zdecydowanie od „moich pogladow politycznych” , ktore sa jak – albo niebo albo ziemia,
    zaleznie co Ty wybierzesz,

    Co do pogladow politycznych, ktore „mamy kompletnie odmienne…” to co miales na mysli.

    Ja mam zdecydowane poglady lewicowe i ubolewam, ze z tego powodu czesciej zdarza mi sie zgadzac z PiS-em niz Tfuj Ruchem czy SLD.
    Uwazam te partie za najbardziej szkodliwe ugrupowania antylewicowe…

    Modelowym systemem jest dla mnie system skandynawski (tez niedoskonaly ale wedlug mnie najlepszy jaki do tej pory wymyslono – jezeli chodzi o spoleczna sprawiedliwosc, solidarnosc jak i ekonomiczna wydajnosc – moim zdaniem najlepiej udalo im sie osiagnac tu balans i zrozumiec role panstwa).

    Uwazam, ze nie ma narodow lepszych i gorszych WSZYSTKIE powinno sie traktowac dokladnie tak samo.
    Jak cos jest szkodliwe to trzeba to nazwac bez wzgledu na polityczna poprawnosc, ktora jest nowa forma cenzury.

    Zdecydowanie stawiam na Unie Europejska, w ktorej kazde panstwo musi walczyc o swoje interesy.

    Nadmierne zauroczenie USA uwazam za szkodliwe zarowno w sferze polityki, idei jak i szeroko rozumianej kultury.

    Bedac realista, uwazam jednak, ze z nie ma sie co kopac z koniem bo swiat nie znosi prozni – uwazam jednak, ze dobrze by nam zrobilo mniej entuzjazmu i gorliwosci jezeli chodzio USA.

    Uwazam, ze jednym z podstawowych powodow najpowazniejszego globalnego konfliktu jest nierozwiazana sprawa Palestyny a nierozwiazana jest poniewaz USA jest zaangazowane po jednej stronie.

    Wiara w niewidzialna reke rynku jest takim samym oszolomstwem jak komunizm i gospodarka panstwowo sterowana.

    Kazde panstwo musi znalezc swoje wlasne rozwiazanie odpowiadajace swojej, kulturze, etapowi rozwoju, historii, geografii itp.

    No i uwazam PO za bezideowa bande cynikow i manipulatorow, ktorzy zrobia wszystko by utrzymac sie u wladzy dla osobistych korzysci – jednoczesnie pozorujac konieczne reform marnuja bezpowrotnie najlepszy czas jaki zostal Polsce podarowany od wiekow.
    Partia ta jest emanacja wszystkiego tego co najgorsze w polskiej transformacji.
    Cynizmu, braku spolecznego solidaryzmu, picu, bylejakosci, braku wizji, odwagi itp.
    Istnieje i rzadzi tylko dzieki dziwnej symbiozie z PiS-em ale jedynie PiS jest wstanie rozbic obecny coraz bardziej szkodliwy uklad.
    PiS – Raz to zrobi – moze wedlug mnie zniknac jako sila polityczna.

    Nie wazne dla mnie czy ropiejacy zab zostanie wyrwany kombinerkami czy dentystycznymi szczypcami.
    Jak nie ma nic innego pod reka czasem trzeba uzyc mlotka.

    A jakie Ty masz poglady polityczne?

  242. Do niezliczonych liczby dowodow bylejakosci obecnej wladzy doszedl kolejny.

    Dzieje to od pewnego czasu praktycznie codziennie.

    „W obronie” wyciaga sie dobre imie… WSI i odgrzewa Smolensk, ktory sam w sobie jest dowodem na slabosc i balagan panstwa.

    Tym razem chodzi o Trynkiewicza i obrzydliwa hucpe na zamowienie PO.
    Od na chybcika kombinowanych ustaw do ostatniego zamowionego przez PO -„znalezienia pronografii dzieciecej” w jego celi…

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15433085,Bodnar__Cwiakalski_i_Zoll_o_sprawie_Trynkiewicza_.html?lokale=lodz#BoxWiadTxt

  243. Z tym „polskim” Królewcem to jaja były. Zapewne, kobyły, te jaja były

    „Miasto [znane dzisiaj jako Królewiec] zostało założone w 1255 przez Krzyżaków (na miejscu pruskiej osady Tuwangste) na cześć czeskiego króla Przemysła Ottokara II, który stanął na czele wojsk krzyżackich podczas ich kolejnej wyprawy przeciwko Prusom. Krzyżacy postawili tu zamek, a w 1256 nazywano go zamek Królewska Góra w Sambii (castrum de Coningsberg in Zambia), po łacinie – Mons Regius (później Regiomontium). Miasto weszło w skład państwa krzyżackiego, stając się stolicą diecezji sambijskiej, jednej z czterech diecezji na obszarze Prus. Zakon ostatecznie podbił Prusów w 1273 i przystąpił do rozbudowy miasta.”

    Królewiec i polskość? I dunno. Moze Mag(usia) does know?

  244. Jak kolesie Tuska robia kariery w „biznesie” w POlandii:

    „… Według komunikatu Tauronu Aleksander Grad będzie wykonywać czynności wiceprezesa spółki do 11 maja. To podsyci pogłoski, że ten pierwszy minister skarbu w rządzie PO-PSL szykuje się do posady prezesa Tauronu, jednej z największych spółek elektroenergetycznych w Polsce.

    Pogłoski pojawiły się na początku roku, kiedy nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy tej spółki wybrało Aleksandra Grada do rady nadzorczej. O wyborze przesądziło Ministerstwo Skarbu, które z pakietem 30 proc. akcji jest największym akcjonariuszem Tauronu.

    Aleksander Grad był ministrem skarbu w latach 2008-11, w pierwszym rządzie PO-PSL.
    W połowie 2012 r. Grad złożył także wniosek do marszałek Sejmu Ewy Kopacz o wygaszenie mandatu poselskiego. Spekulowano, że Grad kończy działalność polityka, by zacząć karierę w biznesie….

    Wkrótce te pogłoski się potwierdziły, bo został on prezesem PGE EJ1 – spółki państwowego koncernu PGE odpowiedzialnej za przygotowanie i budowę pierwszej elektrowni atomowej.

    Grad szefował atomowej spółce jeszcze w styczniu, gdy został powołany do rady nadzorczej Tauronu – rywala PGE. Kilkanaście dni później b. minister skarbu zrezygnował z posady w atomowej spółce PGE.

    Energetycy spekulują, że posadę w Tauronie zapewnił Gradowi wiceminister skarbu Radosław Gawlik. To stanowisko Gawlik zajmował w czasach, kiedy Grad był ministrem skarbu. W połowie 2012 r. Gawlik pożegnał się z rządową posadą i został zastępcą Grada w PGE EJ1. A w zeszłym roku po kolejnych roszadach w kierownictwie Ministerstwa Skarbu Gawlik znowu został wiceministrem w tym resorcie. …”

    Read more: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,15433520,Aleksander_Grad_w_zarzadzie_Tauronu__Bedzie_prezesem_.html?biznes=lodz#BoxBizTxt#ixzz2syZlEPw5

    Tylko w POlandii praca po znajomosci w spolkach skarbu panstwa nazywa sie kariera w…BIZNESIE.
    Oczywiscie by obejsc ustawe kominowa stosuje sie trik z zatrudnieniem na tzw. konrakt menadzerski pozwalajacy dostac miesiecznie kase rzedu kilkudziesieciu srednich krajowych.

    Co roku lista spółek kontrolowanych przez Skarb Państwa, których szefowie otrzymują nawet 70 tys. zł miesięcznie z tytułu umów cywilno-prawnych, coraz bardziej się wydłuża. Wczoraj pisaliśmy o praktyce omijania ustawy kominowej w szpitalach i przychodniach. Ale problem dotyczy nie tylko służby zdrowia.

    Ustawa kominowa ogranicza wynagrodzenia szefów spółek państwowych do sześciokrotności średniej pensji brutto w sektorze przedsiębiorstw, czyli ok. 22 tys. zł. Ale daje furtkę, dzięki której z przyzwoleniem Ministerstwa Skarbu Państwa i innych resortów nadzorujących wielkie firmy ten próg jest omijany. Wystarczy, że zgodę na taki ruch wyrazi rada nadzorcza firmy, a prezes założy działalność gospodarczą i z własnej kieszeni kupi ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej z tytułu zarządzania spółką.

    Np.
    Dzięki temu ruchowi były już szef PGE Tomasz Zadroga mógł w 2010 r. zarobić 1,5 mln zł. Na wyższe apanaże może liczyć kierujący Eneą Maciej Owczarek…itd.

    I kto mowi, ze w POlandii jest zle.

  245. Opinie o polskim narodzie jako odtrutka na „antysemickie” poglady Matki Kurki:
    za „Przegladem”:

    „Prof. Henryk Domański, dyrektor Instytutu Filozofii i Socjologii PAN
    Polacy nie są lubiani dlatego, że mają luźny stosunek do prawa.
    ….
    wszystko chcą załatwić sprytem, cwaniactwem.
    ….
    Występując na forum publicznym, nie przyjmujemy zachowań polubownych, gdy trzeba się podporządkować jednej zasadzie, zawsze chcemy udowodnić, że jesteśmy mądrzejsi…
    (Skad my to znamy)

    Czyli Polacy sa nadetymi bufonami i przemadrzalymi cwaniakami.”

    „… Dr Jerzy Głuszyński, dyrektor Instytutu Badania Opinii i Rynku Pentor
    Badania wskazują tych, o których myślimy, że nas nie lubią, co jest konsekwencją bardzo różnych powodów: mamy ciągle niewyleczone kompleksy, a w nowych warunkach europejskich nie wiemy, jak się zachowywać, wykazujemy przewrażliwienie.. Nie mamy nawyku racjonalnego myślenia….”

    Polacy to przewrazliwione zakompleksione polglowki.

    „Krzysztof Bobiński, b. korespondent amerykańskiej prasy, prezes Fundacji Unia & Polska
    ….
    w USA pewne koła żydowskie nie lubią Polaków,…”
    No comments – takie Matki Kurki ale im wolno – „bo maja powody”

    „…Jarosław Prystasz, redaktor naczelny ukraińskiego tygodnika
    „Nasze Słowo” wychodzącego w Warszawie
    … Nie lubią Polaków ksenofobi. (skladnia oryginalna)
    Tutaj nie można wymienić żadnej narodowości. Są to więc ludzie, którzy mają jakiś uraz lub też kompleksy albo nadmierne poczucie wyższości….”

    Polacy to sa ludzie…(!?) ksefobiczni i zakompleksieni…

    „…Prof. Stanisław Sulowski, politolog, niemcoznawca, UW:

    … (Polacy) są nadęci i irracjonalnie emocjonalni,

    Już Voltaire pisał, że „za dużo wody, a za mało mydła”, czym odnosił się do polskiego brudu i bałaganu.

    Czasami wstydzę się, że jestem Polakiem.

    Polacy to nadety, pyszalkowaty narod brudasow – I to od najdawniejszych czasow…. profesorowie polscy wstydza sie przynaleznosci do tego narodu.

    itd itd.

    Tyle „popluczyn i zawinietych w zloty papierek gowien” – stereotypow, uprzedzen generalizacji mozna spokojnie wypowiadac o Polakach.
    Takie gadanie wrecz nobilituje !?

  246. Krol zebrakow i wzor dla dzieci i mlodziezy fajno-PO-lski Owsiak Jerzy oswiadczyl swoim wyznawcom w wideoklipie na internecine…:

    „Chciałem coś podsumować….

    To, co się zakręciło wokół nas w ostatnim czasie, jest czymś nieprawdopodobnym. Czymś, co się w ogóle nie mierzy w mojej głowie z niczym realnym, bo nie wiem, do czego to porównać – mówił Owsiak. –

    Może do zapachu komór gazowych, (…!?)

    do języka nazistowskiego, komunistycznego, do słów, które mogły padać w Katyniu, w Auschwitz. (…!?)

    Coś niebywałego – dodał. Według niego mamy XXI wiek, a w Polsce są ludzie, którzy „chcą sobie do gardła skakać”. Pod koniec emocjonalnego wystąpienia, Owsiak powiedział: „Wróciłem z kosmosu na ziemię, jesteśmy znowu razem (…)”. Zaapelował też o kolejne listy od fanów WOŚP.

    – Pojedziemy z tymi wszystkimi historiami do Złotoryi, do sądu. Niech to będzie jedno, dziesięć, czterdzieści pudeł. Waszych historii z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy…”

    Swiety Jerzy uwaza, ze atak na niego w postaci wezwania do okazania pelnych sprawozdan finansowych jest porownywalny do holocaustu i Katynia razem wzietych.
    Czeka na desant aliantow ze strony PO.

    A narazie nawoluje do zaatakowania niezaleznego polskiego sadu ciezkimi pudlami wypelnionymi papierami.

  247. Widze ze Andrzejek nie moze uwierzyc ze Polacy to zbieranina katolowych ksenofobuw i nienawistnikow. .Potrzeba mu mlodej kobiety togo wyleczy .A ja w wolnych chwilach lubie dobre wiskey. A i na opere lubie pojsc.Wczoraj obejrzalem Sprzedana Narzyczona Mendelsona.

  248. Ted(ziu)! A któryś ty?

  249. AF (4:14)

    ” ‚ Pojedziemy z tymi wszystkimi historiami do Złotoryi, do sądu. Niech to będzie jedno, dziesięć, czterdzieści pudeł. Waszych historii z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy…’ Swiety Jerzy uwaza, ze atak na niego w postaci wezwania do okazania pelnych sprawozdan finansowych jest porownywalny do holocaustu i Katynia razem wzietych. Czeka na desant aliantow ze strony PO. A narazie nawoluje do zaatakowania niezaleznego polskiego sadu ciezkimi pudlami wypelnionymi papierami.”

    Ty, AeFku, masz naprawdę porąbane. Siedzisz tam gdzie siedzisz – pośród torbaczy, o ile wiadomo – i pieprzysz niestworzone pierdoły. Czys ty naprawdę nigdy nie słyszał, ze atakowanie PRAWDZIWYCH charytatywniakow nie jest koszerne?

    Owsiak to jest PRAWDZIWY charytatywniak. Odpuść wiec. Inaczej, bedziesz posadzony o nie-koszerność. A to jest o wiele gorsze niż posadzenie o zwalczanie zwykłej charytatywności

  250. absolwent
    10 lutego o godz. 13:46

    Przesłanie dla Andrzeja Falicza
    Koń jaki jest, każdy widzi, to samo dotyczy Matki Kurki. Nie ma znaczenia czy jest antysemitą czy nie,. jest jednoznacznym paranoikiem i powinien siedzięc razem z Trynkiewiczem w Gostyniu, w pokoju dla wsciekłych pieniaczy którzy mogą pogryźć przechodniów, jeżeli nie będą mieli założonego na stałe kagańca.
    ….”

    Absolwentcie,
    Twoje slowa milosci przepelnione sympatia, tolerancja i zyczliwoscia przywracaja mi wiare w ludzkosc.

  251. Ted
    11 lutego o godz. 4:41

    Widze ze Andrzejek nie moze uwierzyc ze Polacy to zbieranina katolowych ksenofobuw i nienawistnikow…”

    Patrz Tedzie
    jak Ci latwo przychodzi.
    Czegos podobnego np.
    Zydach balbys sie napisac nawet pod pseudonimem.

    mer
    by Cie zarabal klawiatura.
    A tak pochwala.

  252. Orteq
    11 lutego o godz. 5:51

    AF (4:14)

    Owsiak to jest PRAWDZIWY charytatywniak. Odpuść wiec. Inaczej, bedziesz posadzony o nie-koszerność. A to jest o wiele gorsze niż posadzenie o zwalczanie zwykłej charytatywności…”

    Orteq,
    Ja Owsiakowi nie mam czego odpuszczac – ciekawy jestem jedynie tych ukrywanych pelnych sprawozdan finansowych.

    Te 100 tysiecy dzieci…tez.
    Przeciez zbieraly bo wszystko szlo na pomoc nie dla Jurka tylko dla chorych.

    Nie daj Boze byly wykorzystywane i wprowadzane w blad.
    To by bylo straszne wiec chcialbym wierzyc, ze nie bylo zadnych dziwnych przelewow itd.

    Panie Owsiak prosze dla dobra dzieci wylozyc wszystkie karty na stol bez wchodzenia pod stol I szukania sloika.
    Nie trzeba zasypywac sadu w Zlotoryi pudlami z historyjkami.
    Wystarczy PELNE sprawozdanie finansowe z dzialalnosci WOSP, Przystanku, Zlotego Melona i Mrowki Calej.
    Po co te nerwy I holocausty?
    Po co to porownywanie transparentnosci finansowej do komor gazowych.
    Skad ta pokazowa rezygnacja z dzialanosci obrazonej primabaleriny ala nasz blogowy Lewy „co to sie obrazil i nigdy na blog nie wroci…”
    by zaraz wrocic wchodzic pod stol i histerycznie wyc.

    Zaczynam obawiac sie, ze panu Owsiakowi wrocila choroba psychiczna, dzieki ktorej swojego czasu zostal zwolniony z wojska.

  253. Orteg’a; przytomnie pyta,a ktorys ty ? ano wpis o godz 4:41 to moj
    pomagier Andrzej,dzisiaj pisze sam o sobie aby odwtocic od siebie uwage
    a nizej o godz 6:29,sam sobie odpowiada.
    Nic mu to nie da ja i tak wiem kto zacz,do czasu Andrzeju do czasu.

  254. ANCA_NELA’u; 13:06, kochanie ty moje,swiat bez chamstwa bylby
    bardzo nudny i zamarlby w bezruchu.
    Malo tego,inteligenci nie majacy punktu odniesienia staliby sie nijacy
    a tak na tle chamstwa moga sie przanajmniej dowartosciowac.
    http://noshit.pl/lubie/48796

  255. ANCA-NELLO
    Wiem, ze podziwiasz PO-Prezydent Hanne z Lodzi za to, ze wlasnorecznie remontuje kamienice.

    „..Radni klubu Łódź 2020 są zdziwieni kwotą, jaką urząd miasta wydaje na umowy cywilno-prawne, umowy o dzieło i umowy-zlecenia. Od 2011 do 2013 roku miasto wydało na nie 96 mln zł.

    Od 2011 do 2013 r. miasto wydało na nie 96 mln zł. Chodzi o umowy m.in. na usługi restauracyjne, wydawnictwa, gadżety, obsługę imprez i uroczystości. Radni porównali kwoty z tymi, które wydaje na umowy Warszawa. Tam w 2011 r. zapłacono 26 mln zł, a w 2012 r. – 30 mln zł.

    – Łódź jest biedniejsza od Warszawy. Wiele z tych umów-zleceń budzi nasze wątpliwości, np. kwota 26,5 tys. zł, którą wydano w styczniu 2013 r. na usługę restauracyjną w Hawełce w Warszawie…”

    Ta kasa, ktora lodzka wladza w duzej mierze przepila to okolo 30-40 wyremontowanych kamienic…
    Nie dziwota, ze prezydentowa zwia Lodzianie
    Hanka Szklanka.

  256. Absolwencie;19:03, nasz ,,Michas” okazal sie tym razem bardzo
    sprytny,przemieniajac sie w piekna plec bedzie teraz nie do ruszenia.
    Watpie czy gospodarz odwazy sie ponownie go zbananowac a jezeli
    tak to napewno zrobi to po cichu.

  257. Dzień dobry

    Andrzeju Falicz

    Pod włos mnie bieżesz tą deklaracją wolności.

    Absolwent kiedyś napisał jaki z Tobą jest problem. Z częścią Twych diagnoz dotyczących wybranych, szczególowych problemów trudno się nie zgodzić. Natomiast wnioski wyciągasz z nich obłędne. I z tego tworzysz straszną wizję polityczną. Kaczyński jako dentysta a wlasciwie wiejski konował wyrywający ze społecznego organizmu obcegami chore zęby. A czemu nie zdrowe przez pomyłkę? A co z tym organizmem? Przeżyje?
    Mam z Tobą problem. Z jednej strony jesteś pewnie sympatycznym facetem a z drugiej jest w Tobie takie niepokojące pęknięcie. Bezwzględność leninowska.
    Ja to u niektórych ludzi zauważyłem w okresie IVRP. Znałem ich od lat, przyjaźniłem się, wodkę z nimi piłem. I nagle taka zimna, slepa bezwzględnośc nieoczekiwanie z nich wyszła. Usprawiedliwiana jakimiś racjami wyższymi. Zaczęli się rwać do leczenia na siłę, jak umieli, wyrywania zębów obcegami. Zdrowe zęby też niektórym powyrywali.
    Tak nie można Andrzeju. Żadna choroba takiej terapii na siłę nie usprawiedliwia.

    Pozdrawiam

  258. Musi być tanio, gdy mamy stałe bezrobocie jawne na poziomie ponad 10%, bezrobocie ukryte, dwumilionową emigrację zarobkową i dużą szarą strefę gospodarczą. Teraz bezrobocie jest na poziomie 13,4%, jeśli obniży się np. do 12,3%, będzie dużo okrzyków zachwytu, ale niczego w sposób istotny to nie zmieni. Polska gospodarka jest tak zbudowana, że nie potrafi funkcjonować na korzyść całego społeczeństwa. Polacy to zauważyli i przestali się rozmnażać. Niestety, nie zrozumieli, że niezależnie od liczby ludności ten model gospodarki zawsze będzie potrzebował nawisu ludzi niemających pracy. Można się obrażać na taki pogląd, ale jak pominąć argument doświadczenia prawie 25 lat? Trzeba więc zacząć poważnie dyskutować o całościowym modelu naszej gospodarki, a nie skupiać się na pojedynczych sprawach.
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/wieslaw-zoltkowski-absurd-niskiej-ceny
    ===============

    Mamy więc syndrom błędnego koła……
    Na dodatek, siła odśrodkowa wyrzuca do krajów ościennych sporą część populacji.
    Nie jest jeszcze tak źle jak w krajach bałtyckich, gdzie wyemigrowało 20% mieszkańców, ale kto wie…….

    Diaspora się powiększy….
    A Rząd wyżywi się sam…..

  259. Andrzej Falicz – 10:12
    Dzięki za informację dodatkową, ale ja nie o to pytałam…
    Pytań było kilka i nawet ma jedno nie udzieliłeś odpowiedzi, za to z dziwną pewnością siebie opowiadasz, że wiesz za co i kogo ja cenię.
    Brawura godna podziwu.
    Z tego, co napisałeś, ja wyciągam wniosek następujący;
    Kiedy uczestniczyłeś w licznych zgromadzeniach, debatujących nad przyszłością twojej Lodzi w szczególności zaś projektu przebudowy Dworca Fabrycznego, przynosiłeś w teczce termos z herbatą oraz własną kanapkę z szynką i listkiem sałaty. No… może był to pasztet…
    Łódzkie władze pod czujnym okiem jednego z trzech króli z pewnością nie dokarmiały swoich współpracowników, pracujących społecznie a więc i bezinteresownie nad wizją dynamicznego rozwoju ukochanegoo miasta.
    Na reprezentację prezydent Kropiwnicki miał karetę z wożnicą i parą koni.
    Koszt niewielki, a prezentacja skuteczna.

    Już nawet nie wspomnę, że na moje, konkretne pytania nie odpowiedziałeś, zresztą nie liczyłam na odpowiedź, bo troszkę cię znam.

  260. Kartko,

    Polecam Wieska ponizej
    wiesiek59
    11 lutego o godz. 11:03

    ….
    Mamy więc syndrom błędnego koła……”

    No wlasnie –
    „bledne kolo” – nie da sie z niego wyjsc bez radykalnej zmiany politycznej gdyz „całościowy model naszej gospodarki” jest czescia wiekszego spektryfikowanego systemu polityczno-ekonomicznego .

    Tak jak nie dalo sie wyjsc z oblednego kola niefektywnego PRL-u bez radykalnej zmiany politycznej tak i obecnie wladza nie podniesie sie sama za wlosy – gdyz nie jest tak naprawde zainteresowana zmiana wyczerpujacego sie na naszych oczach systemu.

    Stad to nawolywania szeroko rozumianego establiszmentu czyli beneficjentow (media) by nie kolysac lodzia, ze fajno jest i dobrze jest nie miec wizji a jedynie tam cos podmalowac a tam gdzies cos podeprzec.

    Ale to juz zaczyna nie dzialac.

    Przede wszystkim musi odejsc „sympatyczna” PO i otoczka.
    Wypalilo sie i stalo sie glownym hamulcowym koniecznych zmian – radykalnych zmian potrzebnych do dalszego rozwoju Polski.

  261. ANCA_NELA
    11 lutego o godz. 11:20

    Andrzej Falicz – 10:12

    Kiedy uczestniczyłeś w licznych zgromadzeniach, debatujących nad przyszłością twojej Lodzi w szczególności zaś projektu przebudowy Dworca Fabrycznego, przynosiłeś w teczce termos z herbatą oraz własną kanapkę z szynką i listkiem sałaty. No… może był to pasztet…”

    Mielismy herbatniki!
    Czasem dla zagranicznych gosci „Delicje”.
    Parzylismy w termosach kawe i herbate.

    Pijanstwo za 26 tysiecy podatnikow !?
    W ogole nie do pomyslenia.

    Teraz zrobilo sie inaczej – choc zadluzenie miasta rosnie.

    http://s.v3.tvp.pl/images/4/b/8/uid_4b8964f057d95860836f21942d64c39e1389085127090_width_700_play_0_pos_3_gs_0.jpg
    Pani Prezydent po weekendzie.

  262. Andrzej Falicz!
    W nieistotnych drobiazgach jesteś szybki i trafny, jak ten piorun!
    Na moje, konkretne pytania odpowiedzi nie będzie – jak rozumiem???

  263. Andrzej Falicz

    A co ma Prezes z obcegami do mechanizmu o którym pisze Wiesiek 59 ?
    Trochę przypominasz poetę Rymkiewicza z jego wizją rzeki krwi w której Polska odrodzi się jak Feniks z popiołów.
    Prezes będzie wyrywał obcęgami zęby, krew się będzia lała i na skutek tej terapi szokowej rodacy staną szlachetni, solidarni, braterscy … .
    Dziecinada Andrzej.

    Pozdrawiam

  264. Prezes z obcęgami zastąpi chyba dotychczasową małpę z brzytwą!
    Jedno mi tylko spokoju nie daje… czy prezes – z pełnym szacunkiem! – miał kiedykolwiek w rękach obcęgi?
    Bo ja mam pewne wątpliwości…

  265. Falicz 6.23
    Kocham wszystkich ludzi ( z wyjątkiem wierchuszki PIS) a wiec nie chciałbym żeby wściekły paranoik MK gryzł ich po kostkach i opluwał.
    A swoja drogą znalazłeś sobie fajny superautorytet etyczno- moralno- finansowy. Czy jako architekt zaprojektowałeś już dla niego odpowiednią kapliczke, gdzie będzie można modlić się , śpiewac psalmy i składac wotum ?
    Bierz się do roboty!
    Może dostaniesz Superbryłę!
    No i ewentualnie dobierz sobie jakieś dodatkowe autorytety. W psychuszkach jest ich od groma i jeszcze trochę!

  266. ANCA_NELA
    11 lutego o godz. 12:39

    Nie podejrzewam…….
    To raczej człowiek w stylu „dajcie mi ludzi, ja to zrobię”…..
    I idealny wzorzec outsourcingu- ostatnio tak modnego.
    Po wykonaniu dla niego roboty, zwalnia…..

    Zresztą, w rozmowie z Torańską złudzeń nie pozostawił.
    PRACOWAĆ?………

  267. Anca_Nela

    Prezes już operował przecież obcęgami – jak umiał. Dobre dwa lata.
    Szósty rok już mija tamtych operacji.
    Niezapomniane wspomnienia.

    Pzdro

  268. Kartko!
    Jak cię lubię! Tym razem to jednak wiesiek59 jest bliższy prawdy.
    A przynajmniej tak mi się wydaje…
    Popatrz na grono tych, co go otaczają i porównaj do stanu sprzed kilku, kilkunastu lat…

  269. Zgęstniała trochę atmosfera od żydowskiej kolaboracji z hitlerowcami w trakcie wojny, więc może dla odmiany, przy okazji dzisiejszej 74 rocznicy obchodów masowych zsyłek na Sybir, warto wspomnieć już nie o kolaboracji z wrogiem, a o samym bolszewickim wrogu, który wg Związku Sybiraków w okresie 10 lutego 1940 r. do czerwca 1941, czyli w czasie działania wspólnego i w porozumieniu z Hitlerem, zesłał do gułagów 1 mln 350 tys. Polaków z Kresów, zapewne w ramach tworzenia Lebensraum, na wschód od Wisły.

  270. Anca_Nela

    Niewątpliwie kadry się Prezesowi wykruszają – jak zęby. Część zresztą sobie sam wyrywał tymi swoimi obcegami.
    I to publicznie! Na postrach!
    No ale kły jeszcze zostały. Na przykład Pan Antoni.

    Pozdrawiam

  271. No to pan Daniel ma problem.
    Tym razem z Kunegundą.
    Ani chybi – hydra.

  272. Kunegunda
    11 lutego o godz. 13:47

    Jest jakiś kraj który w czasie wojny nie internował niepewnych politycznie, czy lojalnościowo ludzi?
    Do obozów w USA na przykład, trafiło 300 000 OBYWATELI!!!
    Mieli pecha i skośne oczy…….

    Obozy japońskie były piekiełkiem, albo przedpieklem…..

    Wojna niestety odczłowiecza i dehumanizuje.
    A gdy wchodzi w grę ideologia, czy religia, okropieństwa można podnieść do sześcianu.

    Tyle że po każdej wojnie zaczynają pracować sowicie opłacani historycy. I tworzyć szarocień……
    Marszałek Goering kazał bombardować miasta, zbrodniarz!!!
    Marszałek Harris kazał bombardować miasta!!, geniusz strategiczny…..

  273. No to zostawmy go w spokoju. Ale czy możliwa jest taka mobilizacja na rzecz zmian, jaką była „Solidarność” latem 1980 r.?
    – Moim zdaniem nie.

    Dlaczego?
    – W tej chwili chyba już nikt nie wierzy, że możliwe jest zbudowanie jakiegoś perfekcyjnego porządku społecznego. On zawsze dla kogoś będzie dobry, a dla kogoś zły. Wszelkie transformacje sprzyjają społecznej ruchliwości, ale struktura społeczna szybko się stabilizuje i na powrót zaczynają działać mechanizmy dziedziczenia pozycji. Idea równości szans to bardzo piękna mrzonka!

    Człowiek ze złudzeń
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/neoliberalizm-inne-oszustwa-rozmowa-prof-kazimierzem-frieskem
    ==================

    Są profesorowie i PROFESOROWIE……
    Ten nieźle opisuje aspekty socjologiczne.
    Od rewolucji, do Restauracji, ciągle to samo na przestrzeni wieków.
    Jedynie persony się czasami zmieniają.
    Bo już rody będące przy korycie, niekoniecznie…..

  274. Dopóki Prezes jest gwarantem obecności w sejmie, senacie i europarlamencie swoich kadr partyjnych, choćby i w opozycji, ale silnej liczebnie, może spać spokojnie.
    Jeśli mu zdrowie dopisze, to może jeszcze długo pożyć. Na tyle, że tym którzy mają dopiero „mleczaki”, zdążą wyrosnąć dorosłe zęby.
    Najmniejsze znaczenie ma jakość kadr, skoro zawsze można być w opozycji i za nic nie odpowiadać. A obiecywać gruszki na wierzbie to żadna sztuka.
    Można i Prezes chciałby wygrać wybory do Europarlamentu, bo PIS-owcy i tak tam nic nie robią. Pokażą się na chwilę, zainkasują kasę za diety i wracają do kraju, żeby mącić pod muzyczkę, jaką im Prezes zagra.
    Gorzej, gdyby wygrał wybory do Sejmu. Musiałby jednak udawać przynajmniej, że pracuje „ręcyma” swoich ludzi. A jakie ma kadry, każdy widzi.
    Myślę, że chyba bardziej go bawi to udawanie, że wciąż „idzie po całą władzę” niż naprawdę jej pożąda. Chyba ma świadomość, że jeśli nawet jeszcze raz uda mu się do władzy powrócić, to nie na długo.
    Ten nieprawdopodobny manipulant i cynik wyżywa się w pociąganiu za sznurki i kierowaniu z tylnego fotela ruchami na krajowej scenie politycznej. Tak, by nikt nie zaznał spokoju.
    Tusk i inni to przy nim prostoduszne dzieciaki, które wierzą, że są od tego, by lepiej, czy gorzej, ale jednak coś konktrtnego w tym kraju robić.

  275. Trzy opinie podane komentatorom nie zostały ozdobione gwiazdkami wartościującymi przez Gospodarza; jak to w sieci często towarzyszy od pojedyńczej której znaczenie jest opisywane jako dno, aż po piątkę gwiazdek opisywaną jako wybitne.

    A ja odebrałem wpis Gospodarza jako wypełniacz umieszczony dla podtrzymania aktywności tego bloga.

    6 mln PLN dane ma muzem będące architektonicznie częścią Świątyni Opatrzności jest skromnym wsparciem mającym utrudnić utyskiwanie na wojnę wypowiedzianą kościołowi katolickiemu w Polsce.

    Niech sobie @Kartka Z Podroży policzy ubytek przychodów z posługi katechetycznej wynikły z zamiarów likwidacji około 200 szkół średnich. W cyklu naczania kilkuletnim osczędność na pensjach katechetów będzie wielokrotnie większa niż 6 mln PLN. A przecież już pozamykano setki szkół. I do oceny skutków tych zmian nie potrzeba aparatu wyższej matematyki. Wystarczy ewidencja zmian otoczenia.

    Przy okazji ukłonu dla cerkwi w widowisku otwierającym tegoroczne zimowe Igrzyska Olimpijskie usłyszeliśmy od komentatora TVP1, że w Federacji Rosyjskiej opustoszało 10 tysięcy wsi. Nie wiemy ile cerkwi zamknięto na klucz. Polscy drobni biznesmeni jadący do Obwodu Kaliningradzkiego mijają wsie przypominające te bieszczadzkie wsie po Akcji Wisła. Nie wiem ile kościołów parafialnych dziś sztucznie utrzymuje się w stanie dostępności. Od 1 stycznia podrożała energia elektryczna i trzeba skądś wziąć na zwyżkę kosztów oświetlenia i ogrzewania kościołów.

    Amerykanie od Ryszarda Kuklińskiego moim zdaniem nie dowiedzieli się niczego nowego ani niczego istotnego.

    A rozprawianie się z Antonim Macierewiczem może się skończyć totalną kompromitacją Lecha Kaczyńskiego i dorzuceniem wielu szczap do ogniska wojny polsko-polskiej.

    Dziecko wróciło z piaskownicy i powtarza nowo poznane brzydkie słowo. Próba sanacji nowego stanu przesłania rodzicom fakt zaakceptowania i polubienia się nawzajem dzieci, które trzymając się dotychczas spódnicy mamusi nie tworzyły swego dobrostanu i nie tworzyły kapitału społecznego i nie stawały zwierzęciami stadnymi.

    Wegetatywne reakcje na polityczne skecze kabaretowe nie wymagają wysiłku. A bez znajomości działań Stalina wobec hierarchii wojskowej i politycznej w 1936-m roku gdybanie o rządach Jarosława Kaczyńskiego jest zamulaniem.

    Pierwszą ofiarą rządów Prawa i Sprawiedliwości może być Antoni Macierewicz. Chcecie pokoju, to szykujcie się do wojny.

    Tanio, prosto i łatwo nie pasuje do płynnej ponowoczesności.

  276. wiesiek59

    Co prawda popularne było niegdyś powiedzenie: „Jeśli wpadniesz między wrony, to… pozostań czerwony”, albo podobnie, jednak argumentacja, że wokół są same – za przeproszeniem – kreatury, więc przystosowanie się do środowiska jest rzeczą naturalną, kompletnie do mnie nie przemawia. To argumentacja obca Chrystusowej cywilizacji łacińskiej, wolności człowieka, wolnego wyboru. Przeczą takiej postawie przykłady Rotmistrza Pileckiego, ks. Maksymiliana Marii Kolbego i tysięcy innych osób.

    Czym innym jest wojna sprawiedliwa, obronna, a czym innym wojna agresywna, przez wieki obca zarówno polskiej mentalności, jak i tradycji. Do zszargania polskiego munduru doszło oficjalnie w Iraku i w Afganistanie, aczkolwiek nie jest wykluczone, że Kwaśniewski wraz z resztą przefarbowanych na okoliczność nowych sojuszy komuszków, za to i za obce katownie na polskiej ziemi jeszcze ładnie beknie.

    Każda wojna najeźdźcza jest tryumfem Zła nad Dobrem, to skutek przewagi cywilizacji opresji i śmierci, nad cywilizacją wolności i życia. Elementem barbarzyńskiej wojny agresywnej jest obecny, choć nie pierwszy w historii zajadły atak na katolicyzm, jako na nośniki świadomości społecznej, katolicyzm bowiem przekazuje poszczególnym ludziom bezcenną informację: masz wolną wolę, to Ty decydujesz. A więc od Ciebie, wolnego intelektualnie Człowieka wszystko zależy, zarówno wojna, jak i pokój i żaden rogaty Rotszyld, żaden inny Goldman, żaden Rockefeller, żadna ich globalna korporacja typu IG Farben nie może rozpętać wojny bez Twojego przyzwolenia. Możesz powiedzieć „non possumus!”.

    Dlaczego nie mówisz?

    Główną przyczyną wojen jest nieznajomość poezji. Gdyby ludzie czytali poezję i rozumieli to co czytają, nigdy nie doszłoby do żadnej wojny. Kto zechciałby uczestniczyć w wojnie po przeczytaniu wiersza Juliana Tuwima pt. „Do prostego człowieka” , albo „Masters of War” Boba Dylana?

    mag

    Problem to ma Gospodarz nie z takimi szczerymi dziewczynami jak ja, które piszą, co myślą, zgodnie z faktami, a z takimi jak Ty, które za wszelką cenę, dokładnie, za wszelką cenę starają się utrzymać w kanonie politycznej poprawności, wypierając ze świadomości fakty, nawet nie gardząc nimi, a najnormalniej w świecie bojąc się ich.

  277. Po zakończonej transmisji z biathlonu pań ( jest K.Wyrzykowski jako komentator – na moje szczeście ) ,pilotem wybrałem TVN24 .
    Sceny z przed budynku X .Frynkiewicza oczekują wszystkie możliwe polskie stacje radia i telewizji .Jego pełnomocnik coś im mówi , …..
    Kiedyś pewien poseł z Łodzi na Florydzie wyznał nieostrożnie , ,że * Polska to Dziki Kraj *Pamietacie co to za burza medialna wypaliła przeciwko Drzewieckiemu .
    Prorok ten pan Drzewiecki, czy co ?!.
    Oczekuje że tam w tym państwowym pierdlu znalazł się przytomny decydent i Frankiewicza w tej chwili już nie ma w więzieniu .Obym dobrze przewidywał .
    A media ,posłowie i czort jeden wie kto jeszcze ,niech dalej ośmieszają swoimi wypowiedziami ten fajny kraj ( jeszcze fajny )i niech czekają pod domniemanymi budynkami gdzie ma ukazać się …ON

  278. Kunegunda
    11 lutego o godz. 17:11

    Idealistka?
    Znajdzie się usprawiedliwienie na KAŻDĄ wojnę.
    Nasza łacińska cywilizacja toczy ją od jakichś 1500 lat.
    Zewnętrznie lub wewnętrznie.
    I jakoś nie widzę siły moderującej w religii.
    Wszak najkrwawsze były wojny religijne……..

    Wprowadzanie iluzji do polityki jest zgubne.
    Tak samo jak powoływanie się na Kolbego.
    Owoców jego nienawiści nie da się zrównoważyć jednostkową śmiercią.
    To on pisząc, wzbudzał antysemityzm wśród ciemnego ludu…..

    Myli się również pani co do oceny źródeł wojen.
    Podstawową przyczyna jest chęć sprawowania KONTROLI.
    Nad ludźmi, zasobami, terenem.
    Kontrola daje władzę, prestiż i pieniądze na dalszą ekspansję.
    Albo wzmocnienie własnej pozycji przetargowej, po zetknięciu się z podobną siłą.
    Dorabianie do tej prymitywnej motywacji jakiegoś PR, to już jedynie propaganda.

    Globalnych graczy mamy obecnie trzech.
    Chiny, USA, Rosja.
    A motywacje ich przywódców nie zmieniły się od 2500 lat.
    Sun Tsu…….

  279. Kilka godzin temu, Profesor dr hab. prawa Filar pochwalił podrzucenie fałszywych dowodów Trynkiewiczowi.
    W ten sposób awansował do Panteonu polskich profesorów, razem z profesorem Rońda, kumplem profesora Kleibera i niezrównaną prof. Pawłowicz, która stoi na najwyższym szczeblu podium, razem z profesorem Oko.
    Profesor Cwiękalskli skomentował : ” tezy profesora Filara sa delikatnie mówiąc ryzykowne”.

  280. Jarosław Kaczyński zarzucił m.in. Władysławowi Frasyniukowi, że nie umiał się „zdystansować” od więźniów i dlatego w 1989 r. została uchwalona amnestia. – Na pewno łatwiej się dystansuje w przytulnym mieszkanku na Żoliborzu, gdy mama podaje ciepły obiadek, a to właśnie przypadek Jarosława Kaczyńskiego – odpowiada Frasyniuk w rozmowie z Jackiem Gądkiem.
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/wladyslaw-frasyniuk-towarzysz-kaczynski-mowi-jezykiem-komunistow/nnql2
    ===================

    O ile się nie mylę, ani Frasyniuk, ani Bujak, nigdy nie znaleźli się w rządzie.
    A szkoda.
    Tyle pokładów zdrowego rozsądku nie zostało wyeksploatowanych…….
    Rezerwa strategiczna?

  281. Wiesiek 59 14 24
    Masz racje z tymi 300 tysiącami obywateli USA ze skośnymi oczami i ich obozami, ale czy zauwazyłes że giermancom włos nie spadł z głowy, a po wojnie załapali się na wspaniałe posady w Cape Canaveral?

  282. Absolwent

    Filar jeszcze kilka lat temu był uznawany za dobrego karnistę. Nawet autorytet. Ceniłem za rzeczowe komentarze.
    Nie wiem co się z tym człowiekiem stało.

    W ostatnich latach, a szczególnie miesiącach, obserwuję w tym kraju nieoczekiwane, niesamowite odloty intelektualne i emocjonalne. I to w skali nieomal masowej.
    Traktuję tę malignę jako objaw nadchodzącego silnego przesilenia politycznego.

    Pozdrawiam

  283. ANCA_NELA,
    od jakiegos czasu podejrzewam, ze Falicz to dubler a nie autentyk, bo niemozliwe zeby tak zglupiec.

  284. Anca _ Nella

    Naprawde w powodzi wpisow zgubilem Twoje pytanie.

    Kartka z podróży
    11 lutego o godz. 13:30

    Prezes już operował przecież obcęgami – jak umiał. Dobre dwa lata.
    Szósty rok już mija tamtych operacji.
    Niezapomniane wspomnienia.
    …”

    Wiecej z tych operacji kitu medialnego niz czegokolwiek.

    PO wyczyscilo i powsadzalo, podsluchuje i aresztuje ale skoro GW-no milczy wiec poza radarem.

    Lekarzy to juz wsadzili pewnie pary razy wiecej niz PiS ze swoim (Skazanym) doktorem G. na przyklad.

    Codzien odbywaja sie (Trynkiewicz) skandaliczne PO-wpady, ktore PiS-owi pamietano by przez stulecia.

    Najwieksza zbrodnia PiS-u to rozmontowanie postsowieckich sluzb WSI przy wydatniej pomocy poslow PO, ktorzy sprawozdanie Macierewicza w Sejmie zatwierdzili.

    Jak juz pisalem tu nie chodzi o krew na ulicach – czyli kolejna akcje pod tytulem „hysteria !- PiS idzie, bedzie III Wojna Swiatowa” – czytaj komus waznemu wyciagna poduszke spod dupy – ale o odsuniecie od wladzy PO.

    Bez tego NIC nie da sie w Polsce zmienic – a zmiana jest konieczna.
    A jak sie ich odsunie – to zaslona spadnie.
    Zrobic to moze jedynie PiS.

    PO odejdzie w niebyt jak AWS i UW a PiS jezeli sie nie sprawdzi bedzie rzadzilo krotko i tez sie rozsypie.

    Wtedy byc moze bedzie nowe otwarcie.

    Bez histerii – Kartko.
    PO na pewno i tak i tak zejdzie ze sceny politycznej i nie beda temu towarzyszyly serie z CKM-u ani wieszanie na latarniach – tak chce PO zebys wierzyl.

    Nie ma tam zadnego spoiwa oprocz konfitur i wzajemnych wojen pod dywanem – przykladem tego jest Lodz gdzie najwiekszymi wrogami I szkodnikami sa ludzie PO…
    Chodzi oto by zeszli raczej predzej niz pozniej.

  285. Ewa-Joanna
    11 lutego o godz. 21:06

    ANCA_NELA,
    od jakiegos czasu podejrzewam, ze Falicz to dubler a nie autentyk, bo niemozliwe zeby tak zglupiec.
    …”

    Joanno,
    Prosze o umiar i argumenty merytoryczne.
    Dziekuje z gory.

  286. Ewa-Joanna – 21:06
    Ja przypuszczam, że Falicz robi za przekaźnik różnorodnych informacji, opinii i wątków, dostarczanych mu według potrzeb…
    Trudno bowiem sądzić, że on w tej pięknej Australii nie ma nic innego do roboty, jak tylko ślęczeć nad komputerem, wyszukując informacje od ściany do ściany; z przeróżnych źródeł, na najrozmaitsze tematy. Potem zaś tracić czas na wklepywanie w klawiaturę tych wszystkich kocopałów i to akurat w blogu red. Passenta. Gdyby jeden facet, w dodatku architekt!!! chciał się sam zajmować taką gmatwaniną wszelkich możliwych tematów – za wyjątkiem tych z dziedziny, na której się zna!!!??? – no to nie miałby czasu na zjedzenie śniadania, obiadu i kolacji, że nie wspomnę o drinku na plaży w towarzystwie skaczących delfinów.
    Moim zdaniem Falicz to dobrze zorganizowana instytucja, obsługiwana przez silną grupę pod wezwaniem.
    Na moje, konkretne pytania dodatkowe do jego szczegółowej informacji o dokonaniach wspaniałej ekipy tego bufona w karecie nie odpowiedział. I nie odpowie.

  287. Falicz zagubił w powodzi wpisów mije pytania…
    Wyciągam je zatem z tej powodzi i daję namiar:
    Można je przeczytać w moim wpisie: 10 lutego o godz. 10:04

  288. Anca -nela

    Pytania wymagajace zmudnych badan…
    ile co i kiedy ale da sie zrobic.

    Co do tej „tytanicznej” pracy …ktora wykonuje nie majac czasu na nic innego.
    I pewnie mi ktos musi …pomagac.
    To wielka przesada – wpady PO same sie pchaja calymi stadami – nie trzeba wyszukiwac.

    Pisac oczywistosci nie probujac lapac sie lewa reka za prawe ucho by udowodnic jakie PO jest cacy tez przychodzi w sposob naturalny bo nie wymaga zaklamania.

    Tu 5 minut, tam 5 minut.
    Pol godziny w sumie dziennie dla dobra ludzkosci i zbawienia lemingow to nawet architekt z antypodow chetnie znajdzie.

    Sprobuj otworzyc oczy zobaczysz, ze pisanie prawdy jest duzo latwiejsze i nie zajmuje tak duzo czasu jak sofistyka i wspolne niezborne podskakiwanie na trybunach PO.

  289. Andrzej Falicz

    Jestem jak najdalszy od histerii.
    Ale przy całej mojej sympatii do Ciebie, jakbyś się nie starał, to mnie na recydywę pis-u nie namówisz. Prędzej by mi ręka uschła niż bym pis poparł.
    Wiesz, powiem Ci szczerze. Ja to PO nie trawię głównie z tego powodu, że mi pis przypomina.
    Jak patrzę na peowskie hece z Trynkiewiczem to mi pis staje przed oczami. Jakbym się o sześć lat cofnął.
    Odkąd Tusk zaczął ze swojej polityki prezesowską robić, odkąd zaczął wciskać na stopy buty Prezesa to stracił całą moją sympatię. To chyba było wtedy gdy wykopał ministra Ćwiąkalskiego i zamienił go na szeryfa Czumę by zadowolić populistycznych głupków.
    Tak więc z radością patrzę jak młyny histori mielą powoli Tuska, PO a wraz z nim pis- i Prezesa. Bo nawet gdy wygrają wybory to długo nie porządzą.

    I dobrze. Oby się tak dekadencka epoka jak najszybciej zakończyła.
    Gdybym w tym kraju bywał w kościołach to bym świeczkę postawił w tej intencji.

    Pozdrawiam

  290. wiesiek59

    Graczy na świecie jest tylko dwóch: Dobro i Zło. Nie istnieją interesy państw, globalnych banków, korporacji, nawet Żydów, choć wydaje im się inaczej – wszystko, wraz z otaczającą nas rzeczywistością, jest kwestią wyboru pomiędzy tymi dwiema opcjami oraz tego skutkiem.

    Z pozycji Dobra, żadna wojna agresywna nie ma usprawiedliwienia. A pozycji Zła nie warto rozpatrywać, gdyż ze Zła może powstać jedynie Zło, zatem jego zwycięstwo jest de facto przegraną zwycięzców. Nie może złe drzewo dobrego owocu wydawać.

    Szacunek dla chrześcijaństwa i wynikająca z niego miłość do Bliźniego nakazują mi powściągnąć oburzenie na twą mowę nienawiści kierowaną przeciw św. Maksymilianowi Marii Kolbemu, którego Niepokalanów stał się wybawieniem dla tysięcy Żydów. Napaść tę składam na karb ignorancji, będącej – co zauważył już Platon – przyczyną wszystkich ludzkich nieszczęść. Powinieneś obejrzeć film p. Krzysztofa Zanussiego „Życie za życie” oraz poczytać o. Kolbego, zamiast bezkrytycznie słuchać tych, którym swoimi słowami prawdy nadepnął na ogon i przetrącił kopyta.

    Sun Tsu to tradycja azjatycka, dzika, pokrętna i fałszywa, obca kulturze łacińskiej, tak – za tak mającej, a nie – za nie, bez światłocienia.

  291. Znalezione w sieci
    „Zaiste opłaca się w Polsce być przestępcą zwłaszcza tak „cenionym” jak ten. Polska nie szczędzi grosza dla bandytów. Dla państwa, dla rządu są oni więcej warci od jakich roboli i ich bachorów! Chwała styropianowi! Na leczenie dla roboli= nie ma, na zasiłki dla bezdomnych i najuboższych- nie ma, na pomoc dla poszkodowanych w czasie powodzi- nie ma, na oświatę- nie ma! Jest na Partie, przerośnięty do granic absurdu parlament, niezliczone kadry urzędnicze no i oczywiście na przestępców! ”

    Cały tekst: http://rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,15440053,Mariusz_T__opuscil_zaklad_karny_w_Rzeszowie.html#BoxSlotII3img#ixzz2t3UI4GER

  292. Na tzw. druga noge
    „Sprawa została zgłoszona na policję, ale funkcjonariusze nie wszczęli postępowania, bo dziecko nie miało na twarzy żadnych obrażeń.”
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15436589,Proboszcz_podczas_mszy_sw__uderzyl_dziecko_w_twarz_.html#BoxWiadTxt

  293. Najwieksze osiagniecia inwestycyjne Lodzi po 1989 roku:

    Centrum Handlowe „Manufaktura”
    – największe centrum handlowo-usługowo-rozrywkowe w Polsce i jedno z największych w Europie, otwarte 17 maja 2006 roku w Łodzi, pomiędzy ulicami Zachodnią, Ogrodową, Drewnowską i Karskiego, na terenie dawnego kompleksu fabrycznego Izraela Poznańskiego.
    Wiele miedzynarodowych nagrod Niewatpliwie nowe centrum Lodzi I najwieksza atrakcja miasta.

    Atlas Arena
    – nowa wielka hala sportowo- widowiskowa.
    Oddana do uzytku w 2009 roku.

    Nowe Centrum Łodzi (NCŁ)
    – obszar Śródmieścia miasta Łodzi, wydzielony ulicami Narutowicza, Kopcińskiego, Tuwima i Piotrkowską, realizowany od 2007 roku jako centrum łączące biznes, handel, kulturę oraz transport. NCŁ jest największą tego typu inwestycją w Europie Środkowej.
    Program realizacji NCŁ powstał na mocy uchwały Rady Miejskiej w Łodzi z dn. 28 sierpnia 2007 r.

    Trzy najwieksze i najwazniejsze przedsiewziecia lodzkie powstaly lub narodzily sie za czasow prezydenta od „Trzech Kroli”

    Remonty kamienic przy Piotrkowskiej i rewitalizacja Srodmiescia rowniez rozpoczely sie grubo wczesniej zanim byly agent sluzb PRL Czempinski wpadl na pomysl zalozenia PO.

    Pare pierwszych z brzegu wraz z moja ulubiona kamienica „Pod Goralem”
    Piotrkowskiej 34 (u zbiegu z ul. Jaracza).
    Piotrkowska 292 pod góralem
    Piotrkowska 243
    Piotrkowska 99
    Piotrkowska 96
    itd

    W 1981 roku bralem osobiscie czynny udzial w otwarciu
    „Pomnika Kamienicy”.

    Dla niewtajemniczonych…Kropiwnicki oprocz roznego rodzaju dziwactw (wiekszasc nieszkodliwych) – np. wolal czapki I karety niz uwalic sie za pieniadze podatnikow w Hawelku…cos tam jednak po sobie zostawil.

  294. Kartka z podróży
    11 lutego o godz. 23:04

    Andrzej Falicz

    Jestem jak najdalszy od histerii.
    Ale przy całej mojej sympatii do Ciebie, jakbyś się nie starał, to mnie na recydywę pis-u nie namówisz. Prędzej by mi ręka uschła niż bym pis poparł.
    ….

    I dobrze. Oby się tak dekadencka epoka jak najszybciej zakończyła.
    Gdybym w tym kraju bywał w kościołach to bym świeczkę postawił w tej intencji.

    Pozdrawiam…”

    Niewiele w sumie sie roznimy.

    Chodzi bardziej o taktyke niz cele strategiczne.
    PO „ma wszystko”!
    PO moze wykopac jedynie PiS.
    Atakujac PiS utrwalasz wladze PO, ktore coraz bardziej w arogancji bedzie obrzydliwialo.

    Jedyna droga by to zmienic moze byc poparcie PiS by wykopal PO a potem przyjdzie czas na nastepny etap – inaczej sie nie da.

    Przesadzajac:
    Alianci popierali Stalina (obrzydliwosc) by pokonac Hitlera (obrzydliwosc) by – gdy zabraklo Hitlera zabrac sie za Stalina.

    (Troche czasu to zajelo…).

  295. W Polsce jest już 56 łupkowych odwiertów: http://tvn24bis.pl/informacje,187/w-polsce-jest-juz-56-lupkowych-odwiertow-bedzie-300,397118.html

    Kto zaiwania z nich gaz??

  296. AF (0:24)

    „Przesadzajac: Alianci popierali Stalina (obrzydliwosc) by pokonac Hitlera (obrzydliwosc) by – gdy zabraklo Hitlera zabrac sie za Stalina. (Troche czasu to zajelo…).”

    Przesadzając dosyć sporo. Za Stalina nigdy nie zabrano za jego życia. A po jego niesławnym zejściu w 53 jeśli się za coś zabrano to tylko za zimna wojnę. Owszem, ta zajęła sporo czasu. Az do Annus Mirabilis, to be exact. I nie zakończyłaby się ta „wojna” tak jak zakończyła gdyby nie czynniki: Gorbaczow i JPII. Czynnik Teflon Man nie zdążył zadziałać do momentu upływu jego kadencji w styczniu 1989. Taka ironia historii, uważasz

    PS. Chyba powinno byc PODiwania. Zaiwania to co innego, Kundziu. Gender bez znaczenia

  297. W Stoch(i)

    „Mokry śnieg posypuje się różnymi środkami chemicznymi (m.in. chlorkiem sodu) – te rozpadają się na jony, które obniżają temperaturę zamarzania śniegu, który utwardza powierzchnię ”
    Czytalem trzy razy to zdanie .. Chlorek sodu .. czy to nie aby sol kuchenna , nie dziwota , ze ludzie (olimpijscy ) sie przewracaja a Lomonosow i Mendelejew w grobach
    Gazetowa gimbazo litosci !

  298. AF

    „by pokonac Hitlera (obrzydliwosc)”

    Z tą akurat obrzydliwością wyszło ci wcale, wcale. Pokonanie Hitlera to była naprawdę paskudna obrzydliwość! No i tak trzymać

  299. Orteq,
    To Hitler byl – obrzydliwosc.
    Dla wyjasnienia – nie pokonanie jego.
    Czytaj cale zdanie Hitler – obrzydliwosc
    Stalin obrzydliwosc. itd.

    Mysle, ze juz wszystko zostalo napisane na temat felietonu Gospodarza.
    – Muzeum dwoch wielkich Polakow jest OK – 6 milionow to tyle co dofinansowanie Madonny.
    -WSI to byly postsowieckie sluzby zwiazane z Moskwa – trzeba bylo stanowczo je zlikwidowac.Prawdopodobnie USA nie wyobrazala sobi Polskiw NATO ze sluzbami wciaz majacymi zwiazki z GRU (istnieje do dzis bez zmian…). Brawo Macierewicz!

    Kuklinski – oczywisty bohater. Na pewno nie wcmocnil sowietow a Polsce zalezalo na poziomie fundamentalnym na oslabieniu komuchow.
    Gdyby nie zostali oslabieni to do dzisiaj bysmy mieli papier toaletowy na kartki i paszporty za lapowki.
    Perspektywa Gospodarza jako beneficjenta poprzedniego ustroju jest byc moze inna, poniekad zrozumiala i chyba stad to jego wahanie…

    Dzielenie wlosa na czworo jest dowodem jak daleko zabrnelismy z realtywizowaniem historii.

    Ze Kiszczak – bo pil z Michnikiem…bohater a Kuklinski niby nie.?!
    Co sie porobilo.
    Bedziemy niedlugo stawiac pomniki Bermanowi i Bierutowi.

  300. No i co zlego z rzadami Bieruta.
    Przynajmmiej pozadek byl , Antki Maciarewicze byly cicho.
    Andrzejku, wiencej myslenia amniej podniecanki.

  301. Ted
    12 lutego o godz. 4:12

    No i co zlego z rzadami Bieruta.
    Przynajmmiej pozadek byl
    …”

    Ted,
    po jakiego diabla wyjechales do Australii – Korea Polnocna ze swoim porzadkiem czekalaby na Ciebie z otwartymi ramionami.

  302. Jak żyć, jak żyć? Jak sobie radzić ze „szkodnikami”?
    Z cyklu: życie w państwie prawa, czyli z historii politycznej rzetelności i fachowej „ciągłości” kadr:

    Fragment jednego z komentarzy:
    „W 2005 roku, PiS w swoim programie wyborczym obiecywał m.in. zlikwidowanie długiego ramienia Moskwy WSI. Gdy 24 maja 2006 roku w Sejmie RP uchwalano ustawę o Służbie Kontrwywiadu Wojskowego oraz Służbie Wywiadu Wojskowego, która łączyła się z likwidacją Wojskowych Służb Informacyjnych, na 423 biorących udział w głosowaniu za przyjęciem ustawy było 375 posłów. Zaledwie 48 (z tego 46 posłów SLD) głosowało przeciw; nikt nie wstrzymał się od głosu. Z dzisiejszej koalicji rządowej tylko jedna osoba znalazła się wśród obrońców postkomunistycznej instytucji – poseł PO Bronisław Komorowski. Trudno podejrzewać, by przytłaczająca większość głosujących za likwidacją WSI nie wiedziała, co w istocie rzeczy czyni. Ówczesne stanowisko Sejmu było po prostu przejawem właściwego rozumienia interesu narodowego oraz troski o bezpieczeństwo kraju i państw sojuszniczych. Za likwidacją WSI głosowali i Donald Tusk i Janusz Palikot i Stefan Myszkiewicz-Niesiołowski.”
    (Całość tutaj: http://wpolityce.pl/artykuly/73838-wsieci-handel-polska-bronia-przestepczosc-paliwowa-i-kontakty-z-gru-w-tle-witold-gadowski-odslania-kulisy-dzialania-wojskowych-sluzb-informacyjnych )

    Pan Daniel Passent: „Donald Tusk wypowiedział się przeciwko komisji do spraw „szkodnika” Antoniego Macierewicza. Nie była to łatwa decyzja. Za komisją przemawia ewidentne szkodnictwo i bezkarność b. likwidatora WSI. Ale są też względy przeciw. Jeden, to „ciszej nad tą trumną”, sprawy wywiadowcze nie powinny być nagłaśniane i rozdrapywane, nie każda wina jest ukarana. Drugi wzgląd „przeciw”, jaki Tusk brał zapewne pod uwagę, to że w awanturze, jaką byłaby komisja, nie będzie wiadomo kto ma rację, powstałoby wrażenie, że wart pac pałaca…”

    Oczywiście, że wart Pac pałaca, a pałac Paca (nazwiska piszemy zaczynając dużą literą).

  303. Wiesiu, absolwent …
    Wyjatki z ksiazki niepoprawnej politycznie ale zgodnej z faktami a przeznaczonej dla czytelnikow z bloku sowieckiego. Tytul publikacji: „US History for Morons; short stories”. Fragmenty w moim „tlumaczeniu”.
    W 1941 r. US Government wyslal do obozow (internowal) okolo 100-110 tys. (100-110 tys. ! A nie 300 tys, you idiots !) Japanese-Americans (w skrocie; Jap, Nip, Tojo) nie dlatego ze ich nie lubial za nielojalnosc ale dlatego, ze dokonali napasci na USA, czego nie zrobil nawet Hitler. Ale on, tj. Hitler popelnil historyczna pomylke wypowiadajac USA wojne zgodnie z ukladem The Axis Powers. Tojo (The Jap, Nip) natomiast zlamal dwa uklady (The Axis Powers i The Anti-Comintern Pact) podpisujac w kwietniu 41r. Soviet-Japanese Neutrality Pact ze Stalinem.
    Jak wam idzie do tej pory … ? I dalej …
    Gdyby Japs albo Nips dotrzymali Axis Powers i/albo Anti-Comintern Pact uklad i zaatakowali (w 1941) Sowietow zamiast USA mieliby nie tylko Kuril Islands i Manchuria ale kopalnie na Kamchatka mialyby innego CEO. Nie byloby waszego bloku, tj. sowieckiego, a moja rodzina by dalej mieszkala, nie w zielonogorskim (jak to sie dzisiaj nazywa) ale w Brandenburgi. Oprocz Japs, US Government internowal Italian-Americans. Nie dawal tez German-Americans spokoju pomimo ze oni stanowili 30% stanu osobowego US Armed Forces a w praktyce wiekszosc kadry oficerskiej. Ani Italian-Americans ani wspomniani German-Americans nie mieli problemow ze strzelaniem do swoich europejskich kuzynow, niejednokrotnie w sensie doslownym. Jedyna dywizje jaka stworzono z Jap-Americans wyslano do Wloch gdzie narzekali na klimat i tez nie mieli klopotow ze strzelaniem do swoich niemieckich sojusznikow.
    To be continued …

  304. Andrzej Falicz,
    masz pretensje o dublera czy o zgłupienie?
    Merytorycznie to: jeżeli człowiek po studiach mieniący się dobrze wychowanym i kulturalnym, używa takich określeń: Krol zebrakow i wzor dla dzieci i mlodziezy fajno-PO-lski Owsiak Jerzy i określa innych jako lemingi przekręcając przy okazji nazwiska lub nazwy (Tfuj Ruch) to o czym to świadczy?
    Ni chybi zgłupiał!
    Bo przecież takie zachowanie ani z kultura ani z grzecznością nie ma nic wspólnego. O przyzwoitej i merytorycznej dyskusji nie wspomnę.

  305. Moj pomagier Andrzej znowu rznie glupa,najpirw napisal pod mojm
    nickiem o godz 4:12 a potem zaraz pod spodem sam sobie odpowiada.

  306. Ted(ziu), AeFku

    Wkomponujcie wy jeszcze sobie do tych swoich wymian poglądów ZMYWAK. Bo tu jeszcze oscyluje taki jeden (4:49). Bedzie natenczas chicagowskie Jackowo na antypody przeniesione. Jeśli w ogóle cokolwiek, gdziekolwiek będzie przeniesione..

    http://www.youtube.com/watch?v=libfw8vC0HY

    „Co będzie gdy zabraknie nas”

  307. – W połowie lat 80. mamy więc ważny moment – na bok idą wydziały „walczące”, a na czoło wysuwają się wydziały od spraw gospodarczych i od analiz.
    – To przewartościowanie widzimy w decyzjach kadrowych. Szefem wywiadu jest człowiek z kontrwywiadu – gen. Zdzisław Sarewicz. A wicedyrektorami zostają oficerowie z WNT i Czesław Jackowski, który był dotychczas szefem pionu informacyjnego. To nie jest przypadek, że Jackowski został wicedyrektorem, a nie np. Henryk Bosak. Tymczasem Bosak, który jako szef Wydziału XI odnosił dotąd fantastyczne sukcesy w walce z „Solidarnością”, poszedł na oficera łącznikowego do Budapesztu, czyli na boczny tor. A jego następca, Aleksander Makowski, też wyjeżdża wkrótce na rezydenta do Rzymu.
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/historia-tajnego-swiata
    ————————-

    Długi tekst o historii polskiego wywiadu.
    Nie wynika z niego, że było w nim miejsce dla ideowców.
    Raczej dla pragmatyków, technokratów…….

  308. – Ale wywiad już się dogadywał z Amerykanami. Doszło do spotkania w Lizbonie.
    – 1 maja 1990 r. Jednak pierwsze sygnały przyszły o wiele wcześniej. Amerykański wywiad wysłał do polskiego rezydenta w Lizbonie sygnał, że jest gotowy podjąć dialog, nie operacyjny, ale polityczny, z polskim wywiadem. Zimna wojna się zakończyła, czas rozpocząć rozmowy, mówił wysłannik amerykańskiego wywiadu. Ale na czele lizbońskiej rezydentury stał oficer z WNT, który się przestraszył i uznał to za prowokację. I wyrzucił za drzwi oficera CIA Johna Palevicha, który był tym wysłannikiem. Skonsternowani Amerykanie postanowili więc podejść drugi raz, tym razem w Rzymie, uznając, że tamtejszy rezydent Aleksander Makowski, oficer operacyjny, absolwent Harvardu, będzie miał więcej wyobraźni. Informacje o amerykańskich staraniach zostały przekazane do Warszawy
    =================

    I tacy ludzie mieliby chodzić na pasku Rosji?
    Wydaje mi się, że bez względu na system ważna była dla nich POLSKA Racja Stanu……

  309. AF (3:22)

    „Kuklinski – oczywisty bohater. Na pewno nie wzmocnil sowietow a Polsce zalezalo na poziomie fundamentalnym na oslabieniu komuchow. Gdyby nie zostali oslabieni to do dzisiaj bysmy mieli papier toaletowy na kartki”

    Noo. W końcu się dowiadujemy o kluczowej roli odegranej przez plk. Kuklińskiego. Tam caly czas chodziło o rozwiązanie problemu z papierem toaletowym. I Kukliński ten problem rozwiązał!

    Dlaczego nikt nie rozpoczyna procesu beatyfikacyjnego dla tego zbawiciela Narodu Polskiego? No dlaczego?

  310. A Soczi; „Narciarstwo alpejskie. Zawody zakończone. Jadąca jako przedostatnia Węgierka Anna Berecz straciła do liderek 9,40 s, co oznacza, że Karolina Chrapek z tych, które przejechały jest ostatecznie trzecia od końca. A od początku 33. Złoto dla Dominique Gisin, złoto dla Tiny Maze, a brąz dla Lary Gut.”
    Gdyby nie ten Putin.

  311. A czym wytłumaczyć fakt, że w czasach powszechnej prywatyzacji nacjonalizuje się historię? Dlaczego państwo ma kontrolować przeszłość?
    – To znaczy, że antykomunizm jest wciąż ważniejszym czynnikiem tożsamości dzisiejszej Polski niż zasady demokracji liberalnej. Ten stan rzeczy uważam za aberrację. Nie można łączyć ocen historycznych z urzędem prokuratorskim. Nie wolno narzucać jednej wizji przeszłości ani dzielić zasług – inne zasługi przypisywać walczącym pod Lenino, a zupełnie inne tym spod Monte Cassino. Polscy historycy od odwilży gomułkowskiej walczyli o rozszerzenie swobody badań nad przeszłością. Nawet cenzorzy starali się przymykać oko na wiele rzeczy, rozumiejąc, że pluralizm poglądów jest korzystny dla Polski. Dziś, niestety, wiele osób ma odmienne zdanie. A przecież naród to nie plemię, które w imię integralności kurczowo trzyma się swoich mitów. W narodzie muszą współistnieć różne tradycje historyczne, które pozostają między sobą w pewnych napięciach, dyskusjach. Naród może być zjednoczony wspólnym losem, ale nie wspólnymi poglądami na przeszłość.
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/polsce-nie-bylo-komunizmu
    ==============

    Może warto przypomnieć Walickiego?

  312. Ewa-Joanna
    12 lutego o godz. 9:14

    Andrzej Falicz,
    masz pretensje o dublera czy o zgłupienie?
    Merytorycznie to: jeżeli człowiek po studiach mieniący się dobrze wychowanym i kulturalnym, używa takich określeń: Krol zebrakow i wzor dla dzieci i mlodziezy fajno-PO-lski Owsiak Jerzy i określa innych jako lemingi przekręcając przy okazji nazwiska lub nazwy (Tfuj Ruch) to o czym to świadczy?
    Ni chybi zgłupiał!
    Bo przecież takie zachowanie ani z kultura ani z grzecznością nie ma nic wspólnego. O przyzwoitej i merytorycznej dyskusji nie wspomnę.
    …”

    Joanno,
    Kazda z zartobliwych nazw jakie zacytowalas z mojego wpisu ma glebokie uzasadnienie merytoryczne.

    Lemingami okreslam tych, ktorzy sie zachowuja jak lemingii –
    Jak sie nie zachowuja to nie maja powodu sie trapic.

    Lemingi to zwierzeta, ktore w czasie okresowych migracji przebywają rzeki, a nawet wchodzą do morza i płyną przed siebie.
    (bezmyslnie) Nie potrafią ocenić odległości od celu, a jeśli odpowiednio szybko nie natrafią na ląd (nie są w stanie przepłynąć dystansu większego niż 200 m) – masowo toną.
    (Fajno-lemingi tona udajac, ze sa rozradowane.)

    Krol zebrakow to facet rozwalony w Land Rowerze za kilkaset tysiecy zlotych organizujacy zebranine dzieciakow – dzieki reklamie telewizji panstwowej, za ktora wszyscy placimy z wlasnych kieszeni.
    Ten rozwalony udaje przy tym swietego.

    Fajnopolactwo to forma zachowania lansowana przez prorzadowe media.
    To ministra Mucha latajaca po ulicach w dresie z wielkim orlem szukajaca swojego fryzjera,ktorego zrobila dyrektorem i fajno-lemingii (czytaj wyzej) .

    Tfuj Ruch jest dlatego bo „Twoj Ruch” to nazwa -od dawna – stowarzyszenia lubelskich studentow, ktorym Palikot ukradl nazwe…jakoby wymyslona przez Czubaszek ( http://twojruch.net/ )
    I nie wypada inaczej.
    Trzeba zrobic tfu tfu tfuj!.

  313. AeFek siem robi fancy!

    ++++++++++++++++++++++++++++

    Wiesku! (10:29)

    Mam wielki szacunek dla twoich linkow. Ale ten ostatni, z jego przesłaniem: „Naród może być zjednoczony wspólnym losem, ale nie wspólnymi poglądami na przeszłość”, to trochę too much. Czy ci pisatiele twoich mondrosci wiekowych nie mogą sie zdobyć na NORMALNY JĘZYK POLSKI?

  314. Orteq
    12 lutego o godz. 10:58

    Pluralizm światopoglądowy oznacza RÓŻNOŚĆ…..
    „Jeden Naród, jedna Partia, jeden Wódz” to było zaprzeczenie tego.
    Tak samo jak przewodnia siła Partii…..

    Wymieniając poglądy na temat historii na przykład, różnimy się często w ocenach, stopniu ważności jakichś zdarzeń, ich wagi.
    Wzbogacając- mam nadzieję wzajemnie- własną wiedzę.

    Ale są tacy ludzie czy instytucje, którzy chcą jednej narracji, „jedynie słusznej”.
    I to jest groźne dla demokracji i liberalizmu.
    I chyba o tym Walicki pisze……

  315. Okazuje sie,ze znalezione przez PO resztki ludzkie w celi Trynkiewicza to najprawdopodobniej jego wlasny zab, ktory ten psychopata trzymal w szufladzie od lat – dla wróżki zębinki…

    Proponuje wszystkim, ktorzy krytykuja PO miec sie na bacznosci.
    Wladza ma metody by uwalic kazdego… jak trzeba.

  316. wiesiek59
    12 lutego o godz. 11:08

    Orteq
    12 lutego o godz. 10:58

    Pluralizm światopoglądowy oznacza RÓŻNOŚĆ…..
    …”

    Wszystko dobrze ale z sowieckich kolaboratorow i trzymajacych Polakow za pysk sprzedajnych komuchow nie powinno sie robic dzis ludzi honoru i etyczne autorytety.

    Sa granice przyzwoitosci.
    Demokracja moze byc wielkoduszna ale nie powinna byc sklerotyczna i niemoralna – bo efektem jest upadek obyczajow i cyniczna zgnilizna. (idaca z gory…)

    Dopiero co mielismy wielka 25-ta rocznice „Okraglego Stolu” zartownis Tym sugeruje w POLITYCE zupelnie powaznie, ze dzieki temu meblowi upadl PRL…

    Komuna upadla wszedzie w Europie bez mebla, ktorego jedyna rola w Polsce bylo zapewnienie miekkiego ladowania dla straznikow celi zwanej niegdys PRL-em.

    To, ze polscy komunisci okazali sie cwanszy niz czescy nie znaczy, ze zasluguja na tytul ludzi honoru a nie na ustawe dekomunizacyjna…

    „W 1991 w byłej Czechosłowacji wydano ustawę lustracyjną, która przewidywała na okres 5 lat zakaz pełnienia kierowniczych funkcji w strukturach państwowych przez byłych współpracowników sił bezpieczeństwa, milicji ludowej a także funkcjonariuszy partii komunistycznej poczynając od szczebla powiatowego wzwyż. Znowelizowany kodeks karny określa jako przestępstwo propagowanie idei komunizmu. W lipcu 1993 w Czechach została uchwalona ustawa, która uznała rząd komunistyczny za bezprawny i zbrodniczy, potępiła także Komunistyczną Partię Czechosłowacji oraz jej ideologię. Jesienią 1995 okres obowiązywania ustawy przedłużono do 2000.

    Na Węgrzech w 1991 przyjęto ustawę, która likwidowała zasadę przedawnienia zbrodni o zdradę stanu oraz o morderstwa polityczne z lat 1944-90 (odrzucona przez Trybunał Konstytucyjny jako niezgodna z ustawą zasadniczą).

    Podobnie potoczyły się losy ustawy dekomunizacyjnej z 1992 w Bułgarii, zabraniającej sekretarzom Komunistycznej Partii Bułgarii oraz profesorom marksizmu i leninizmu zajmowanie wiodących stanowisk na uczelniach i w Radach Narodowych)….”
    ….
    W Polsce 4 projekty ustaw dekomunizacyjnych – do tej pory nie doczekały się rozpatrzenia.(od 20-u lat)…

  317. Andrzej Falicz,
    to potraktuj moje słowa również jako żartobliwe. Te i przyszłe, bo nie wiem czy na przyszłość uda mi się wytrzymać w powadze i nie użyć żartobliwości.

  318. Andrzej Falicz
    12 lutego o godz. 11:22
    wiesiek59

    Mój komentarz
    Autorze, bajerujesz jak zwykle blog faktami wyizolowanymi, oddzielnymi pomijając daleko istotniejsze fakty dla argumentacji o dekomunizacji w Czechach.
    Taka metoda przekonywania dyskutantów nazywa się nie mówieniem całej prawdy lub oszczędnym gospodarowaniem prawdą lub okrawaniem rzeczywistości lub…

    Czesi dekomunizowali przeszłość lecz nie zdekomunizowali Komunistycznej Partii Czech i Moraw, która funkcjonuje, bierze udział w wyborach samorządowych i parlamentarnych, ma swoich przedstawicieli w samorządach i parlamencie.

    Komunistyczna Partia Czech i Moraw ma się dobrze, nie odcięła się wcale od przeszłości, jest przeciwna UE i NATO i zdobywa regularnie kilkanaście procent mandatów w czeskim parlamencie. Także spokojnie propaguje idee komunizmu. A nawet gorzej, nie odmawia rozmów by wchodzić z w koalicję z innym partiami, by współrządzić.

    I co na to te Twoje oddzielne fakty o dekomunizacji w Czechach? Czesi dekomunizowali, dekomunizowali, zakazywali, uchwalali, a partia komunistyczna funkcjonuje.
    Pzdr, TJ

  319. Andrzej Falicz

    Jest taki pogląd, obecny również w dyskusjach na blogach Polityki, by jedynie z powodów taktycznych wspierać pis, który po przejęciu władzy bedzie katalizatorem, zapalnikiem rozsadzającym system. Ten pogląd formułują zresztą ludzie jak najdalsi od pis-owskich wizji. Oni podchodzą do pis-u w sposób instrumentalny. Uważają, że populizm pisu, ślepa represyjność jego państwa, nakręcanie nieuchronnej spirali panstwowej przemocy, amok nacjonalistyczno religijny doprowadzi do eskalacji napięć społecznych, katastrofy finansowej kraju i jego wyłączania z Unii, izolacji. Co owocować ma wlasnie oczyszczającą rozpierduchą – takim krwawym katharsis z którego się bliżej nieokreślony ale na pewno nowy, wspaniały świat wyłoni. Mozna tę taktyke określić „im gorzej tym lepiej”

    Ten pogląd jest oczywiście uprawniony bo tego typu mechanizmy polityczne istnieją, są wnikliwie opisane i w każdej sytuacji społecznej – tu również – są możliwe.

    Z tym, że akurat ja nie mam ochoty do tego przykladać ręki.
    Wyzwoliłem się na szczęście od polskiej drżączki, wyrwałem z duszy chwasty ojczyźniane i snu z powiek mi nie spędzaja lęki o przyszłość, bo stosunek do kraju mam raczej chłodny, bez złudzeń. Dla mnie liczy się spokój sumienia więc nie mogę, nie chcę rodakom – również tym sympatycznym, piszącym na blogu – życzyć piekła na ziemi. Ale jeśli wiekszość zadecyduje, że chce znaleźć się w piekle to już ich sprawa. Na pewno koszuli nie będę z rozpaczy rozdzierał.

    Pozdrawiam

  320. Chore kompleksy Katarzyny Janowskiej i innych polskich kretynów.
    http://polish.ruvr.ru/2014_02_12/Soczi-remedium-na-polskie-kompleksy/

  321. Andrzej Falicz
    12 lutego o godz. 11:22

    Zdaje się że nie pojmujesz, że demokracja musi być bezprzymiotnikowa?
    I nie może wykluczać żadnej opcji?
    Nawet tej komunistycznej, czy socjalistycznej?
    Inaczej przekształci się w jakiś totalitaryzm…….

    Jakieś 80% każdego społeczeństwa to konformiści, którzy przychylą się do każdej koncepcji której będą beneficjentami.
    Takie pełzające rewolucje, wymuszanie przez hałaśliwą mniejszość postępowania zgodnego z jej interesami, czy światopoglądem.

    Komunizację Polski mieliśmy do czasów Gomułki.
    Potem, były już tylko interesy NARODOWE.
    Po roku 1989 skończyła się epoka Narodu i jego interesów.
    Zastąpiono je interesem własnym i wasalizmem wobec innych krajów.
    Postępująca klerykalizacja jedynie utrwala takie tendencje…….
    Na kolanach, przed USA, Watykanem, proboszczem, na gwizdnięcie wysyłanie żołnierzy na krańce świata, likwidacja krajowych miejsc pracy.
    Co to jest?
    Polska właśnie……

  322. Orteq

    Jak go zwał, tak go zwał, a gaz, jak to gaz, wciąż ulatnia sią z szybów w niewiadomym (akurat!) kierunku, Polsce pozostawiając jedynie deficyt wody pitnej, trujące odpady, zatrutą glebę i zrujnowane środowisko, ale gwoli jasności pewnie i „podiwania”, co racja, to racja. Zaiwaniają, i to nieźle, to z tym gazem, co to go tak masowo „ulatniają”.

    W kwestii histerycznego wrzasku na „wielomilionową subwencję Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego na rzecz budowy Świątyni Opatrzności” wypowiedział się właśnie red. Stanisław Michalkiewicz, pozwolę sobie fragment przytoczyć, gdyż dotyczy nie tylko wpisu Gospodarza, ale także podpory Polityki, osobnika plus catholique que le pape, monsieur’a Jacka Żakowskiego, który na ową dotację „choleruje” sobie w gazecie „Gó…o Prawda”:

    „…Bo nie przypominam sobie, by pan redaktor Jacek Żakowski zapłonął podobnie świętym oburzeniem na wieść o dofinansowaniu, a właściwie, jakim tam znowu „dofinansowaniu” – nie żadnym „dofinansowaniu”, tylko po prostu sfinansowaniu budowy Muzeum Żydów Polskich w Warszawie z pieniędzy podatkowych i to w kwocie znacznie większej niż 6 milionów, bo Ministerstwo Kultury i Urząd Miasta Stołecznego Warszawy wydały na ten cel 180 milionów złotych, a więc – 30-krotnie więcej! Zatem i oburzenie pana redaktora Jacka Żakowskiego powinno być z tamtego powodu 30-krotnie większe.

    W takiej sytuacji zwykłe cholerowanie, nawet „jasne” nie wystarczy i pan redaktor Żakowski powinien rzucać już nie „cholerami”, ale słowami o znacznie większym ciężarze gatunkowym i emocjonalnym – gdyby oczywiście leżała mu na sercu krzywda podatników. Ale gdzieżby tam panu redaktoru Żakowskiemu leżała na sercu krzywda podatników! Pan redaktor Jacek Żakowski podatników ma w du… żym poważaniu, więc podejrzewam, że chodziło mu o włączenie się do kampanii propagandowej, jaką przeciwko Kościołowi katolickiemu w Polsce prowadzą bezpieczniackie watahy z wykorzystaniem swoich licznych konfidentów, poutykanych tu i ówdzie w charakterze autorytetów moralnych.

    Podobnie nie przypominam sobie by pan poseł Ryfiński, podobnie jak cała dziwnie osobliwa trzódka sprzeciwiała się dofinansowaniu Muzeum Żydów Polskich. Ba! Niechby tak pan redaktor Żakowski, czy pan Ryfiński spróbowali – to „dałaby świekra ruletkę mu!” Od razu wszyscy mądrzy, roztropni i przyzwoici przypomnieliby im, skąd wyrastają im nogi i z reputacją autorytetu moralnego trzeba by pożegnać się bezpowrotnie. Kto wie, czy również jakiś niezawisły sąd nie dopatrzyłby się jakichś niebezpiecznych związków z resortem. Słowem – trzeba wiedzieć, kiedy wolno cholerować, a kiedy nie – i tę prostą naukę pan redaktor Jacek Żakowski opanował. Dzięki temu jest autorytetem moralnym i zażywa reputacji proroka mniejszego – no bo większy jest pan redaktor Adam Michnik, a największy – sam główny cadyk Rzeczypospolitej, pan Aleksander Smolar.”

  323. Dopchali się do koryt i teraz się panoszą. Chyba długo nic w tej polsce się nie zmieni

  324. Muszę jedno wyjaśnić, bo będzie, że „antysemityzm”. Otóż osobiście nie mam absolutnie nic przeciwko żydowskiemu muzeum w Warszawie, jestem obiema rękoma „za”, nie przeszkadza mi nawet tak ekskluzywna lokalizacja, mimo że równie chyba związanym z Polską jako narodem Indianom żadnego muzeum nikt nie wybudował, nie mówiąc już o sfinansowaniu za pieniądze obywateli, bez ich zgody oczywiście. To trochę zresztą tak, jakby podejmujący decyzję minister własnoręcznie ukradł powierzone mu przez obywateli pieniądze z budżetu i przekazał siłom, które polskość tych obywateli zawzięcie zwalczają. Zresztą, czy nazwać to kradzieżą, czy wrogim sabotażem, nie mnie rozstrzygać.

    Zatem, muzeum żydowskie i owszem, chętnie kupię nawet bilet, ale ekspozycja musi być rzetelna, choćby na podstawie słynnego już, dobrze udokumentowanego bestsellera „Żydowscy Kolaboranci Hitlera”, zresztą nie jedynego w temacie, tj.: gumowe pałki policji żydowskiej, mundury, oficerki, włosy powyrywane z głów ofiar ciągniętych do wagonów na Umschlagplatz, żydowskie bramy powitalne zarówno dla bolszewików, jak i hitlerowców, zasuszone z nich kwiaty, pistolety służbowe przydzielane przez Gestapo w getcie żydowskim kolaborantom z „Żagwi”, banknoty oraz monety „Rumki” i „Chaimki”, czyli bezwartościowe pieniądze (nie)sławnego Chaima Mordechaja Rumkowskiego, wprowadzone do obiegu w getcie łódzkim, zapewne jako „pilot project” dzisiejszego bezwartościowego dolara, funkcjonującego już nie w getcie (przynajmniej w pojęciu masowym), a na skalę globalną, filmy archiwalne, np. tegoż Rumkowskiego, jak wzywa swych pobratymców Żydów: „Oddajcie mi je! Ojcowie i matki – dajcie mi swoje dzieci!”, aby wysłać je do Treblinki, zdjęcia z klubów nocnych w getcie, brylujących pośród gestapowców żydowskich kolaborantów, wypasionych niczym Esik w Ostendzie, portrety żydowskich szmalcowników, wydających swych braci Gestapo oraz pomagających Żydom Polaków, portrety także tych z policji żydowskiej, którzy zajmowali się wymuszaniem haraczu od polskich dzieciaków szmuglujących chleb do getta, w ryczałtowej kwocie 20gr od bochenka, oczywiście sale żydokomuny z katownią Bermana, z obcęgami do paznokci, nogą od krzesła Salomona Morela, kilka fotek „Trojek”, itd. – słowem, rzetelne muzeum, a nie jakieś tam hocki klocki dla zmyłki.

  325. Panie Passent,

    czy Pan jest na urlopie? Czytam i nie nie moge sie nadziwic, ze Pan dopuszcza te paskudztwa autorstwa Kunegundy (?) czyzby konkurenacja z prof. Hartmanem?

  326. Kunegunda donosi.
    Polska wydaje za mało na kk, a za wiele na Żydów.
    Paskudne żydowskie parchy same się w czasie okupacji udupily i wymordowaly, przy niewielkiej pomocy swoich przyjaciół hitlerowcow.
    Kunegunda lubi Żydów.
    A ja nie lubię kunegundy, nie lubię Żydów, nie lubię Polaków, i chyba coraz mniej lubię ten blog.
    Ale czy ja jestem od lubienia, tak jak kunegunda

  327. Powiem więcej,
    przestaję w ogóle lubić ten blog.
    Ubywa normalsów, przybywa świrusów, a red. Passent albo na urlopie, albo nie wiem już co! (się z nim stało albo dzieje).
    Tak źle chyba nigdy tutaj nie było. Aż głupio się znaleźć w takim towarzystwie.

  328. Mag(usiu).

    Polecam emigracje. Te najłatwiejszą z łatwych: wewnętrzną. Emigrujesz ci sobie wewnętrznie i jest po sprawie. Nigdy więcej żadnego głupiego poczucia z racji znalezienia sie w takim czy w innym towarzystwie. Bo ty towarzystwo zostawiasz za sobą!

    Trzeba tylko uważać żeby sie nie wplątać w nowe towarzystwo. To wewnetrznoemigracyjne. Bo ono może być jeszcze trudniejsze do polubienia niż to porzucone

  329. Kundzia zmieniła gender i to stad te odchyłki. Normalka w przypadkach wymian pomiędzy L, G, B i T. Absolutnie niegroźne dla otoczenia. Trzeba tylko przeczekać okres adaptacyjny.

  330. Orteq (usiu)
    Wyobraź sobie, że akurat Ciebie zaliczam do „lepszego” towarzystwa, ale nie w tym rzecz.
    Ty jako emigrant zewnętrzny już pewnie nie pamiętasz, że my tu na miejscu wyćwiczeni w wewnętrznym migrowaniu. A ono wcale nie mniejsze niż za tzw. komuny.
    Już mi nawet żartować tutaj odechciewa, bo nie ma z kim. Albo się obrażają poniektórzy albo nie kumają. I dunno.
    Pozdro

  331. Gdy zaczynałem pisać u Passenta – chyba z osiem lat temu – życie było na blogu prostrze, podziały jasne i nastrój entuzjazmu.
    „Prawacy” chcieli pis- u „Lewacy” pis zwalczali.
    „Prawacy” chcieli kary smierci „Lewacy” ją zwalczali.
    „Prawacy” zwalczali Żydów „Lewacy” Żydow bronili
    „Prawacy” tęsknili do USA „Lewacy” do Europy
    „Prawacy” lustrowali „Lewacy” byli przeciw lustracji
    „Prawacy” byli za represjami państwa „Lewacy” byli za wolnością
    „Prawacy” chcieli ograniczenia praw ludzkich „Lewacy” praw pragnęli.

    itd, itp, itd, itp …. .

    Po latach się wszystko popieprzyło, pokomplikowało … . Ludzie potracili azymuty, pogubili się.

    I to czuć również na blogu.

    Pozdrawiam

  332. Tzp

    Tys pogubiony człowiek jest. Ja tiebia sorry. Oraz blogowiczów

  333. Zaszokowanych historyczną rzeczywistością i obrażonych na nią, proszę o argumenty ad rem, wtedy wytłumaczę, przedstawię adekwatne cytaty, ze źródeł żydowskich, żeby nie było wątpliwości. Wojenna tragedia dotknęła także Żydów, nikt tego nie kwestionuje, w stopniu nie mniejszym, niż miliony wymordowanych przez Niemców Polaków, nawet jeśli obywateli Polski pochodzenia żydowskiego traktować jako kompletnie odrębną nację, jak chce tego Holocaust Industry.

    Jednak pomijanie ciemnego oblicza reprezentantów tego narodu nie służy niczemu dobremu i nikomu, a już szczególnie samym Żydom, w końcu wspomniane działania w największym stopniu dotknęły ich własnych rodaków.

    Rzecz dziwna, nikogo tu nie szokują hektolitry plwocin kierowanych na Kościół katolicki, na samych Polaków, a na punkcie żydostwa panuje wrażliwość precyzyjnego sejsmografu.

  334. Kartka z podróży – 20:07
    Czasami zdarza mi się zatęsknić za kimś takim, jak @Bernard, który na zasadzie zepsutej płyty /czarnej/ zadawał niestrudzenie jedno pytanie gospodarzowi blogu – red. Paradowskiej także samo.
    Wtedy rzeczywiście pisanie na blogach „Polityki” było formą relaksu i sprawiało przyjemność.
    Dziś to już chyba przyzwyczajenie…
    Wracam do korzeni i starego nicku. Wycinam ANCĘ, zostawiam resztę.

  335. Moderatorze!
    Skrócenie mojego nicku o jeden człon jest moją osobistą decyzją i nikt inny za tym nie stoi. Chcę się od teraz podpisywać jako NELA.
    Tak się podpisywałam w początkach mojej obecności na blogu.

  336. Kunegunda (20:16)

    Twoja teza jest taka: my tu na blogu „napadacie na KK”, np. w sprawie wielomilionowej subwencji Min. Kultury dla katolickiej budowli kościelnej bez żadnego publicznego nadzoru nad przyszłym muzeum, to ty zamiast argumentować przeciw – tj. że subwencja się należy, domagasz się prawa do wciągania nas w swoją wąsko nakreśloną dyskusję o Zagładzie Żydów.

    Raczysz żartować.
    Łamiesz regulamin i będziesz zbanowany, moim zdaniem.

  337. Mag(us) (19:30)

    Dzięki. I hang on! There is always light at the end o the tunnel – Quit Being Miserable

    http://talinorfali.wordpress.com/2012/08/17/there-is-always-a-light-at-the-end-of-the-tunnel-quit-being-miserable/

  338. Zapanowała moda retro na blogu

    I co mam począć, jeśli jednego dnia jestem przeciw lustracji a drugiego przeciw kastracji. Staciłem azymut?

    Chyba najbardziej pokręciły się strony świata KzP. Ten czołowy blogowy anarchista plątających się myśli i argumentów żąda od nas jasnego opowiedzenia się po Lewicy albo po Prawicy. A kiedyś podobno za dawnych dobrych blogowych czasów zamierzano zakwitnąć jako blog inteligencki, ha ha ha …

    ANCA_NELA będzie się po(d)pisywać NELA, nie! pardon -ANCA, sorry – jednak NELA. To jak ja mam się rozpisywać?

  339. Ancynela bylo kapke too much. Nela natomiast brzmi POprawnie

  340. Poprawnie tez brzmi Kzp. A nie tzp (20:12). Cuda niewidy jakieś ..

  341. J.Pokorny

    A odkąd Ty w liczbie mnogiej się wypowiadasz?
    Poza tym ja od Was J.Pokorny nic nie rządam.

    Ale dobrze zanęciłem. Rybka „Lewaków” połknęła.

    Pzdro

  342. Orteq

    Nie ma sprawy

    Pozdrawiam

  343. @ J. Pokorny

    Pokory trochę Pokorny – nie ty mnie tu będziesz banował, tylko Gospodarz, jeśli uzna, że liczy nie historia, się polityka historyczna określonego autoramentu.

    Ta rzekoma „moja teza” to jest twoja teza Pokorny, zresztą kompletnie błędna. Ciężko was zrozumieć; Hartman krzyczy nagłówkiem „Katolicy, czemu milczycie?!”, reszta towarzystwa mu wtóruje, ale jak się nie milczy, to też źle, bo trzeba nie milczeć, ale tylko tak, jak się tego oczekuje, inaczej – morda w kubeł! Nie ze mną te brunery, numer.

  344. J. Pokorny – 20:54
    Nie mam pojęcia, jak to się zakończy, bo mój wpis pod nickiem NELA oczekuje na moderację…
    Uznałam, że warto powrócić do pierwotnej wersji, bo aktualny nick jest zbitką dwóch; U Passenta pisałam, jako ANCA, u Paradowskiej NELA, bo myślałam, że skoro mam do wypełnienia rybrykę „podpis” to powinnam w każdym blogu wpisać tam coś innego…
    Byłam całkiem zielona w posługiwaniu się komputerem. Później, dla uproszczenia skleiłam te dwa nicki w jeden, ale dziś mam wrażenie, że warto jednak mieć jakiś krótszy nick. Tym bardziej, że już go w tym miejscu używałam.
    Poczekam, co zrobi moderator…
    To dla niego w gruncie rzeczy ten przydługi wywód.

  345. Kartko,
    to nigdy nie bylo takie proste

    „Prawacy” chcieli pis- u „Lewacy” pis zwalczali.
    PiS jest bardziej lewicowy niz np. PO

    „Prawacy” chcieli kary smierci „Lewacy” ją zwalczali.
    Miller wlasnie opowiedzial sie za kara smierci.

    „Prawacy” zwalczali Żydów „Lewacy” Żydow bronili
    Ostatni raz Zydow pogonila z Polski komuna -1968/
    To PiS wyslal najpowazniejsza ekipe na powitanie Knesetu w Krakowie – PO olal wysylajac pieknego Cezarego.
    „Prawacy” tęsknili do USA „Lewacy” do Europy
    Kwasniewski, Miller?
    „Prawacy” lustrowali „Lewacy” byli przeciw lustracji
    Tu sie zgadzam
    „Prawacy” byli za represjami państwa „Lewacy” byli za wolnością
    Najwieksza represja jest ograniczanie przez lewakow wolnosci GOSPODARCZEJ
    „Prawacy” chcieli ograniczenia praw ludzkich „Lewacy” praw pragnęli.
    To lewackie panstwo ma w swojej nature ograniczanie wolnosci

  346. KzP
    Zdaje mi się, że zwroty w liczbie mnogiej pochdzą od KzP:
    Ludzie potracili azymuty, pogubili się.
    I to czuć również na blogu.

    To ja już nie jestem „człowiekiem”?

  347. Repeta, bo chochlik zamieszał ogonem:

    Pokory trochę Pokorny – nie ty mnie tu będziesz banował, tylko Gospodarz, jeśli uzna, że liczy się nie historia, a polityka histo(e)ryczna określonego autoramentu.

    Sorki, też nie jestem z kamienia.

  348. wiesiek59
    12 lutego o godz. 13:53

    Andrzej Falicz
    12 lutego o godz. 11:22

    Zdaje się że nie pojmujesz, że demokracja musi być bezprzymiotnikowa?
    I nie może wykluczać żadnej opcji?
    Nawet tej komunistycznej, czy socjalistycznej?
    Inaczej przekształci się w jakiś totalitaryzm…….
    ….

    Wiesku,
    rozumiem, ze wedlug Ciebie Czechy z powodu ustawy dekomunizacyjnej staly sie panstwem totalitarnym?
    Przeciez to nieprawda.

    Mozna wykluczac rozne opcje -od komunistycznej do kanibalistycznej.

  349. Ks. Galiński przypomina też sprawę licencji na transmitowanie Radia Maryja w Rosji. Zdaniem Jerzego Morawskiego, autora telewizyjnego reportażu „Imperium ojca Rydzyka”, w zdobyciu koncesji pomogli funkcjonariusze KGB. „Czy to przypadek, że polityczne programy Radia Maryja całkowicie odpowiadały założeniom polityki zagranicznej Kremla, z pominięciem polskiej racji stanu?” – rozważa autor „Tygodnika Powszechnego”. „Czego Kremlowi nie udało się osiągnąć przez stulecia, polski redemptorysta zrobił w ciągu kilkunastu lat: podzielił polski Episkopat” – dodaje
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,15442667,_O__Rydzyk_juz_25_lat_temu_mial_pieniadze__Skad__Z.html
    =================

    No właśnie…….
    Cui bono?
    Na produkcji bzdetów firmowanych przez Rydzyka, politycznie zarabia jedynie Rosja….
    Tak samo jak na bzdetach Macierewicza……

  350. ANCA_NELA (21:10)
    Gdybym był Moderatorem to dla Ciebie, pardon – dla Twocih tekstów zrobiłbym wszystko, przepuszczał je, dublował, zasypał nimi cały św…..

    Hm, prawdopodobnie jak się Moderator zjawi, to przepchnie (automat nie zadziałał, nie będę wchodził w szczegóły moich domysływ jak to działa). Dla mnie osobiście jest wszystko jedno jak się podpisujesz, ważnie abyś pisała i … automatycznie się pojawiało. Ach, jaki jestem miły dzisiaj, aby tylko wymazać stare zgryzoty jakie wywołałem. Ech.

  351. Andrzej Falicz
    12 lutego o godz. 21:17

    Przecież nie wykluczyli Czesi komunistów….
    Ani nie rozwiązali armii, wywiadu, nie zlikwidowali przemysłu obronnego.
    Tak jak my…….

    A i produkcja semtexu im wzrosła, w odpowiedzi na zapotrzebowanie RYNKÓW.

  352. Kunegunda (21:10)
    Masz coś do powiedzenie ad meritum (subwencja ministerstwa)?
    Czy tylko się pieni(aczy)ć potrafisz?

  353. Kartka z podróży
    12 lutego o godz. 12:50

    Andrzej Falicz

    …. Uważają, że populizm pisu, ślepa represyjność jego państwa, nakręcanie nieuchronnej spirali panstwowej przemocy, amok nacjonalistyczno religijny…”

    Hola Kartko,
    Przeciez to za przeproszeniem bzdura i dorabianie mordy przez prorzadowe media.
    Jaki populizm?
    Ani go wiecej ani mniej niz w SLD czy Tfuj Ruchu – normalna dawka kazdej opozycji.
    Warto tez poczytac I przeanalizowac „program wroga” a nie tylko artykuly GW-na.

    Slepa represyjnosc panstwa?
    Przeciez juz o tym pisalismy – fakty pokazuja, ze PO jest conajmniej tak samo represyjne jak rzady PiS-u.
    Jedynie traby propagandy raja o tym jakby ciszej.
    I podsluchy i areszty wydobywcze maja sie swietnie pod Tuskliem.
    A wolnosc zgromadzen publicznych probuje sie ograniczac.

    Amok nacjonalistyczno- religijny?….
    Zadnej zasadniczej roznicy nie widze.
    Ze orzel nie bedzie czekoladowy?
    Ze zamiast 6 milionow na Muzeum znajdzie sie 12…
    Ze wieceprzewodniczaca PO jest Hanka od Swietego Ducha.

    „Amok nacjonalistyczno-religijny” to slowo ze slowniczka GW-na odziedziczone z Trybuny Ludu .
    Moze nastapic zmiana akcdentow w oficjalnej wersji pijarowej – nic wiecej.
    Jest nadzieja na pogonienie biurokracji i naprawe systemu podatkowego i emerytalnego.
    PiS bedzie musial jezeli dojdzie do wladzy – szybko i zdecydowanie pokazac swoja wole zmian.

    Moze to sie stac pod polskimi sztandarami niekoniecznie teczowymi.

    Szybciej widze normalizacje stosunkow polsko-rosyjskich pod PiS-em niz pod Radziem z proca i chwiejnym Tuskiem.

  354. wiesiek59
    12 lutego o godz. 21:22

    Andrzej Falicz
    12 lutego o godz. 21:17

    Przecież nie wykluczyli Czesi komunistów….
    Ani nie rozwiązali armii, wywiadu, nie zlikwidowali przemysłu obronnego.
    Tak jak my…….
    …”

    Czesi zrobili dokladnie to co nalezalo bo nie mieli stolu okraglego::

    Zakaz pełnienia kierowniczych funkcji w strukturach państwowych przez byłych współpracowników sił bezpieczeństwa, milicji ludowej a także funkcjonariuszy partii komunistycznej poczynając od szczebla powiatowego wzwyż.

    Znowelizowany kodeks karny określa jako przestępstwo propagowanie idei komunizmu. W lipcu 1993 w Czechach została uchwalona ustawa, która uznała rząd komunistyczny za bezprawny i zbrodniczy, potępiła także Komunistyczną Partię Czechosłowacji oraz jej ideologię. Jesienią 1995 okres obowiązywania ustawy przedłużono do 2000.

  355. J.Pokorny

    Ja piszę o ludziach a Ty o sobie w liczbie mnogiej.
    Zresztą mniejsza z tym.

    Pozdrawiam

  356. Kunegunda donosi…
    Ja tez moge.

    Izrael „jedyna demokracja Bliskiego Wschodu” znalazl sie w drugiej setce swiatowej klasyfikacji wolnosci prasy…
    kolo monarchii katarskiej.

  357. Dla zainteresowanych Kuklinskim. Dwa ciekawe teksty na jego temat w Przeglądzie Historyczno – Wojskowym.
    W numerze 4(242) 2012 „Pułkownika Kuklińskiego udział w grze wywiadów wielkich mocarstw” autorstwa Franciszka Puchały.
    W numerze 1(239) 2012 „Służba pułkownika Kuklińskiego w Sztabie Generalnym WP. Refleksje, pytania i wątpliwości” autorstwa Juliana Babula

    Oba numery dostępne w internecie.

    Pozdrawiam

  358. Andrzej Falicz

    Ale ja już wszystko co miałem do powiedzenia napisałem 12 lutego o godz. 12:50

    Pzdro

  359. KzP
    żąda od nas jasnego opowiedzenia się po Lewicy albo po Prawicy – tak napisałem.

    Czy to jest „pisanie o sobie w liczbie mnogiej”?
    To jest pisanie, że od NAS, czyli ludzi/blogowiczów i kogo tam jeszcze w tej zbiorowości chcesz utknąć, czegoś wymagasz. Czy ja do tej zbiorowości nie należę? Wykluczasz mnie z niej?

    Albo udam się (pokornie) na lekcję języka polskiego do szkoły przy parafii. Ech tam, może już przysypiasz?

  360. NELA
    12 lutego o godz. 20:31
    Weszło!
    No to niech już tak będzie 🙂

  361. wiesiek59
    12 lutego o godz. 21:22
    Andrzej Falicz
    12 lutego o godz. 21:17

    Przecież nie wykluczyli Czesi komunistów….

    Mój komentarz
    Pytania zadawane Faliczowi i luki w opowiedziach wskazują na taktykę AF – na fakty niewygodne przymykać oko lub je bagatelizować lub udawać, że ich nie ma, fakty wygodne, niech będą nawet drobne, mało znaczące i nieistotne, zgarniać do dłoni, lepić z nich gule i ciskac w niewierzących aż uwierzą.
    To jest metoda dyskusji, dowodzenia, przekonywania i wykładania swoich racji. Metoda bezprzymiotnikowa – byczki w tomacie plus brzoskwinie w winie plus ogórki małosolne plus zające polne plus myśliwy bez strzelby, lodziarnia bez melby, generał na armacie, śliwki na Arbacie, śnieg na Olimpiadzie, zgniłe gruszki w sadzie. Bo ja tak chcę i już.

    Grzesiu, a wrzuciłeś list do skrzynki? O tak.

    A jak wrzucałem list do skrzynki,
    To przechodził tatuś Halinki,
    I jeden oficer też wrzucał,
    Wysoki – wysoki,
    Taki wysoki, że jak wrzucał, to kucał,
    I jechała taksówka… i trąbił autobus,
    I szły jakieś trzy dziewczynki,
    Jak wrzucałem ten list do skrzynki…
    Pzdr, TJ

  362. J.Pokorny

    Oj, na żartach się nie znasz?

    Pzdro

  363. Kartko
    To Ty się nie znasz … bo ja myślę o sobie w liczbie mnogiej, raz jestem lewicowiec, drugi raz prawicowiec, trzeci raz ten niezależny po środku (neo)liberał, ale udało mi się tę myśl w piśmie jakoś zawoalować.
    Tylko Ty ten woal zdarłeś mi z głowy. Uff, co za ulga teraz…

  364. wszystko się zgadza:
    I Łódz… i ta ulica z numerem …

  365. Kartka z podróży
    12 lutego o godz. 20:07

    E, tam, Kartka, nic się nie zmieniło.
    Wszystko po staremu.

    Cześciej tylko prawactwo i lewactwo używane są jak narzędzia w photoshopie – by poprawić wygląd 🙂

    pzdr

  366. @TJ godz.21:59, własnie dzis w rozmowie z M.Olejnik, nurzający sie w oparach wspomnień o własnej martyrologii za czasów PRL Władysław Frasyniuk, nazwał fatalną w skutkach amnestię „pochopnym ruchem”, natomiast obecne rozpaczliwie żałosne działania rządu „sprawą kompromitujacą”. Niestety nie zdążyłam przemysleć ciężaru gatunkowego obu okresleń i ewentualnej zamiany miejscami, zaraz potem telewizja wyemitowała reklamę substancji „Permentking” i moje mysli poszybowały w zupełnie inną stronę. Czego i wszystkim blogowiczom życzę, poza @Kunegundą – jej przed snem pozostają pacierze.
    @mag, ja też kiedys zwątpiłam, a to na blogu J.Hartmana, kiedy jeden z dyskutantów nazwał F.Dostojewkiego pisarzyną i nikt nie protestował. Ale nie wyobrażam sobie blogu bez Ciebie, mimo że czasem się nie zgadzamy. Pozdrawiam

  367. Zabko konajaca.
    Poco tak autorytywnie.Dostojewski morze buty czyscic naszym wielkim pisarzom.Napewno nie znasz tworczosci Centkiewiczow ani Moczara . To ja wspolczuje.

  368. @Ted, Centkiewiczów znam, Moczara nie – też sobie współczuję. Czy ten Moczar to nie była zakazana książka w PRL?, odpisz, na pewno jestes zorientowany.
    A tak w ogóle mój wpis poruszał sprawy seksu, trzeba czytać ze zrozumieniem.

  369. TJ
    12 lutego o godz. 21:59

    wiesiek59
    12 lutego o godz. 21:22
    Andrzej Falicz
    12 lutego o godz. 21:17

    Przecież nie wykluczyli Czesi komunistów….

    Mój komentarz
    Pytania zadawane Faliczowi i luki w opowiedziach wskazują na taktykę AF – na fakty niewygodne przymykać oko lub je bagatelizować
    ….”

    No dobrze – jak trzeba jak dziecku to bedzie jak dziecku:

    Czesi wykluczyli komunistow (od szczebla powiatowego wzwyz) plus funkcjonariuszy sluzb… – z pełnienia kierowniczych funkcji w strukturach państwowych.


    W październiku 1991 roku w ówczesnej Czechosłowacji zaczęła obowiązywać ustawa zabraniająca przez 5 lat zarówno SB-kom i ich współpracownikom, jak i przedstawicielom komunistycznej nomenklatury pełnienia ważniejszych funkcji w instytucjach państwa i ubiegania się o nie.

    Każda osoba pełniąca lub starająca się o wymienioną w ustawie funkcję w organach kierowniczych państwa, w wojsku i policji, służbach specjalnych, publicznym radiu i telewizji, w spółkach z udziałem skarbu państwa, a także o pracę w zawodach prawniczych (sędziowie, prokuratorzy, notariusze) musiała wystąpić do MSW o zaświadczenie lustracyjne.

    Dokument wystawiała specjalna komisja, która potwierdzała, iż występujący o zaświadczenie nie był funkcjonariuszem/współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa lub nie pełnił ważniejszej funkcji (od sekretarza komitetu powiatowego) w partii komunistycznej.

    Otrzymanie negatywnego zaświadczenia lustracyjnego oznaczało dla pracodawcy obowiązek zwolnienia takiego pracownika w ciągu 15 dni, chyba że wcześniej stosunek pracy został rozwiązany za porozumieniem stron. Od decyzji komisji można było się odwołać do sądu w ciągu dwóch miesięcy od wydania zaświadczenia.

    Czesi przedłużyli działanie ustawy do 10 lat…”
    Dariusz Wieczorek (PAP)

    U nas bylo to nie mozliwe bo tzw. „Okragly Stol”, ktory w Czechach do transformacji nie byl potrzebny …
    (A gdzie byl?)
    – mial zagwarantowac nomenklaturze nietykalnosc i konfitury transformacji.
    Z przyszlymi ideologicznymi partnerami taka to umowe zawarli w imieniu narodu przedstawiciele i solidarnosciowej lewicy pod wodza
    Gieremka, Michnika, Kuronia i Mazowieckiego.

    Juz niedlugo media zostana zalane slodka papka zachwytow nad tym meblem, (25 lat!) ktory jak wskazuja przyklady innych krajow byl Polsce potrzebny ja piate kolo u wozu.

  370. PO nie jest w stanie przeprowadzic zasadniczych reform jakich wymaga Polska.

    Po ponad 25 latach wyczerpaly sie praktycznie wszystkie plytkie mozliwosci rozwojowe – takie jak;
    zadluzenie, sprzedaz majatku narodowego, jechanie na taniej sile roboczej.

    Polske gubi etatyzacja, biurokracja, fiskalizm, brak wizji, zapasc demograficzna i wymuszona emigracja mlodych.

    System emerytalny taki jaki jest skazany jest na bankructwo.
    Kiedy? to tylko kwestia paru dekad.

    Jedyne co Polske „trzyma przy zyciu” to niemiecka lokomotywa, ciagnaca jakos nasza gospodarke jak zdezelowany wagon.

    Jednoczesnie ludziom PO obecne stasus quo odpowiada gdyz doskonale sie urzadzili.
    Niezaleznie od deklaracji dla motlochu – podsawowym zadaniem ludzi PO sa – nie konieczne zmiany
    ale nawolywanie do niekolysania lodzia.

    Nie ma najmniejszych szans zeby obecna wladza chciala cos radykalnie zmieniac gdyz laczyloby sie to z ryzykiem utraty koryta.

    Jeden z brzegu Grad kiepski minister – geodeta – ale z klucza; to przyklad, ktory mozna by bylo pomnozyc przez dziesiatki tysiecy „ludzi wladzy”, ktorzy urzadzili sie i nie chca I nie moga (!) za wiele zmieniac.

    Grad ma jedna fuche za druga w postaci „biznesu” czyli stanowisk w roznego rodzaju spolkach z wynagrodzeniem kilkadziesiat razy wyzszym niz srednia krajowa.
    Dochodzi juz do tego, ze z „politycznego klucza” prace dostaje nawet sprzataczka w urzedzie miasta.

    Uklad wladzy nie moze wyciagnac sobie poduszki spod dupy ani tym bardziej podniesc sie za wlosy – niezaleznie od hasel i pokrzykiwania.
    Nie moze I JUZ!

    Reasumujac.
    Konieczne radykalne reform moga byc dokonane TYLKO przez opozycje.

    W kazdej wiekszej firmie nowe otwarcie zaczyna sie od zmiany kierownictwa.
    Z powodow zasadniczych.
    Stary kierownik moze kiedys dobry to stare nawyki, „kultura” i stara twarz.

    Druga sprawa to straszenie tzw. „katolicko-nacjonalistycznym amokiem”, Smolensk, WSI itp. GW-niane gadanie, ktore jest dokladnie potrzebne jedynie PO by bic piane i odwracac uwage od oczywistosci jaka opisalem wyzej.

    Cala tzw. nadbudowa to w naszej rzeczywistosci pozory – polscy politycy NIE MAJA przekonan.
    (tak jak wiekszasc politykow na swiecie…).
    Moga byc wczoraj prawicowcem a jutro lewicowcem (czy jutro liberalem) jak Palikot.
    Swiatopogladowe hasla i sztandary sluza do przejecia wladzy.
    Akurat taki byl wolny wiec go „sie go podnioslo” – czasem wynika to z jakis wizerunkowych jedynie (Miller) zaszlosci.

    Mam w nosie czy Kaczynski przeprowadzi konieczne reformy pod sztandarami bialoczerwonymi czy teczowymi – a przeprowadzic bedzie musial i mam nadzieje bedzie mogl… – byleby umozliwil pozbawienie wladzy ludzi, ktorzy juz NIC DOBREGO zrobic nie moga.

    Narazie nikt inny PO wladzy pozbawic nie moze.

  371. Żabka konająca (5:32 )

    „A tak w ogóle mój wpis poruszał sprawy seksu, trzeba czytać ze zrozumieniem.”

    Moje zrozumienie jest takie, ze w niektórych językach świata ‚sprawy seksu’ oznaczają sprawy genderu. Sex=gender. Fakt taki jezykowy. Bo to tak wynika z, na przykład, statystycznych formularzy do wypełnienia co 5 lat, w pewnych krajach. Wiec wychodząc z tej kanwy, zapytajmy odważnie: czy twój „wpis”, żabusiu, poruszał sprawy genderu? Czy tez on on może raczej po prostu poruszał sprawe śmiesznych ruchów frykcyjnych i niczego więcej? Nie idzie odcyfrować tego z twojego seksualnego „wpisu” co jest zacz

  372. wiesiek59 (21:18)

    ” ‚Czy to przypadek, że polityczne programy Radia Maryja całkowicie odpowiadały założeniom polityki zagranicznej Kremla, z pominięciem polskiej racji stanu?’ …No właśnie… Cui bono? Na produkcji bzdetów firmowanych przez Rydzyka, politycznie zarabia jedynie Rosja…Tak samo jak na bzdetach Macierewicza…”

    Nareszcie docieramy do źródeł tego wszystkiego. Zarówno pierdoły Rydzyka jak i te Antkowe kretynizmy smoleńskie to wszystko kremlowska produkcja. Dlaczego profesorowi Rondzie zajęło tak długo, żeby wreszcie usłyszeć co w murawie szura?

    Pozostali „profesorowie” smoleńscy są jeszcze wolniejsi niż prof. Ronda jest. Bo oni sie dzisiaj rychtują na III Konferencje Smoleńską. Planowana na październik 2014 roku.

    I tak będzie aż do nadejścia walca, który wyrówna te g..na. Rym! Rym musi być!

  373. Zabka konajaca; 5:32.

    Przykro mi,ale ja do Ciebie nic nie pisalem,wpis z godz 3:32 chociaz
    na gorze jest moj nick nie jest moj.
    To moj pomagier Andrzej nie potrafiacy wczuc sie w moja osobowosc
    ciagle wydala z siebie jakies bzdety.
    Ps.
    Dla mnie Fiodor Dostojewski wielkim pisarzem byl,nie tylko
    literatury rosyjskiej ale takze swiatowej, a to ze nie lubil Polakow
    to widocznie mial ku temu jakies powody.
    Przygladajac sie dzisiejszej Polsce trudno Polakow lubic,kiedy oni
    nawet sami siebie nie lubia,brakuje im solidarnosci miedzyludzkiej
    racjonalnosci w postepowaniu i zdrowej dawki samokrytycyzmu.
    =========================================
    Uprasza sie blogowiczow aby w miare z rezerwa podchodzili do
    mojego nicka,bo nie wszystko co jest pod nim napisane zawsze
    jest moje.

  374. Żabka konająca
    13 lutego o godz. 0:38
    @TJ godz.21:59, własnie dzis w rozmowie z M.Olej

    Mój komentarz
    Autorko, o co chodziło z tą rozmową Frasyniuka? Nie bardzo kojarzę.
    Pzdr, TJ

  375. Ewa-Joanna
    13 lutego o godz. 9:17

    Andrzej Falicz,
    Mam nadzieje, ze zbiórkę poważnie zasilisz.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15448513,W_Lodzi_powstanie_pomnik_Lecha
    …”

    Ales dowcipna – humor z GW-na.

  376. Fiodor Dostojewski (1821-1881) wielkim pisarzem był.

    Dostojewski o Żydach:

    “Wiem, że na całym świecie z pewnością nie ma innych ludzi, którzy by tak bardzo biadolili o swojej grupie, nieustająco, na każdym kroku i po każdym słowie – o ich upokorzeniu, ich cierpieniu, ich martyrologii. Ktoś mógłby pomyśleć, ze to nie oni rządzą Europą oraz sterują giełdami papierów wartościowych, stąd i polityką, sprawami wewnętrznymi, moralnością państw.”

    http://www.library.flawlesslogic.com/dost.htm

  377. Dzień dobry

    Szwajcarzy w referendum zanegowali unijną zasadę swobodnego przepływu ludzi w ramach UE co jak piszą specjaliści od prawa unijnego oznacza de facto wyjście ze strefy Schengen czyli powrót kontroli granicznych w samym centrum Europy.

    Przypomina mi to wędrowkę przez ten kraj – wtedy jeszcze „bez granic”. Pamiętam, że z Bawarii do Austrii przeszedłem przez góry – jakoś tak niedostrzegalnie. Po prostu zszedłem z góry w dół i była Austria. Potem przez kilka godzin szedłem przez ten kraj wzdłuż jeziora bodeńskiego i przez stare, nieczynne przejście wszedłem do Szwajcarii. Wiatr przegnał deszczowe chmury i nad mostem granicznym rozwinęła się tęcza. Stało tam kilku znudzonych gliniarzy, którzy mi radośnie pomachali rękami. Też im pomachałem.
    Ze Szwajcarii do Francji równiez przechodziłem przez gory. Nocą, jeszcze po szwajcarskiej stronie imprezowałem z chłopami. Narysowali mi na kartce jak przez te góry przejść. No i następnego dnia kierujac się szkicem przeszedłem przez jakąś niewidoczną granicę i po kilku godzinach samotnego marszu trafiłem do francuskiej wioski. Tamtejsi chłopi sie ucieszyli, że w drodze z Polski do Hiszpanii akurat do nich trafiłem. Mówili, że nie mieli jeszcze takiej wizyty. Więc znów imprezowaliśmy do późna w barze.
    I pomysleć, że komuś ten mój swobodny przepływ ponad granicami przeszkadzał.
    No ale przynajmniej się nim nacieszyłem na starość.

    Pozdrawiam

  378. Andrzej Falicz
    A ja naiwna cię broniłam, że co, jak co, ale gentlemanem starasz się być, nie tylko w stosunku do pań.
    A ty do Joanny rzeczesz – „Aleś dowcipna – humor z GW-ówna”.
    Obsesja na temat GW charakterystyczna dla prawaków, a i klasyka ichniej retoryki.
    Brawo!

  379. Kartka z podróży
    13 lutego o godz. 12:10

    Jednostkowy przepływ ludzi nie jest problemem.
    Gdy jednak wybierają się w drogę z gorzej zorganizowanych krajów do lepiej setki tysięcy, zaczyna być to problemem.
    Twierdza Europa się broni- przed milionami……

    Można by to nazwać rozcieńczaniem PKB.
    Coraz więcej potrzebujących wsparcia zderza się z barierami
    -infrastruktura
    -finanse
    -urzędy
    nie nadążają…….

    Żer dla populistów, nacjonalistów i ksenofobów.
    BLIŹNI, to swój, nie OBCY.
    W chrześcijańskiej Europie.
    „A Słodkich pierniczków dla wszystkich nie starczy i tak”……

  380. Andrzej Falicz,
    Skąpiradło????

  381. Dopiero po biegu w Soczi na 10 km stylem klasycznym można zrozumieć co to jest góralskie serce.

    Swoją klęskę w biegu Marit Bjorgem zafundowała sobie, bo chciała wygrać z J. Kowalczyk zamiast walczyć, jak Ch. Kalla, o najlepszą pozycję w tym morderczym biegu.

    W życiu takiego pogromu psychologicznego w sporcie nie widziałem.

    Pogrom norweżek może skutkować ich słabszymi wynikami w pozostałych konkurencjach biegowych, bowiem dzisiaj straciły one nimb niezwyciężonych i wkroczyły w ciężką strefę upokorzenia.
    Dzisiejsze wydarzenia na trasie biegowej w Soczi mogą przyspieszyć decyzję Marit o szybszym zakończeniu jej bogatej kariery, zwłaszcza że może ją zastąpić Weng.

  382. Korzystam z czytanego i popularnego Bloga , by zapytać Pawła Korzeniowskiego i … Jak pan dzis wygląda po Viktori Justyny ,niemal śledztwo chiał pan wdrożyc by ustalić okoliczności złamania stopy i prześwietlić prace i koszty aż 9 osobowego zespołu pracujacego dla Justyny Kowalczyk .
    Podzielam opinie @Ryby ,Ona „ugotowała Marit swoim tempem .
    Nadzwyczajny indywidulny dzień dla Justyny i Jej zespołu .
    TRansmisję śledziłem od poczatku z wyłaczonym głosem komentatorow ,to dla własnego komfortu .
    ps.
    Zobaczymy ilu też ludzi będzie grzać się przy ciepełku Justyny .
    Bardzo lubię C.Kalla i T.Joghaug_gratuluje im tego wyczynu .

  383. Dziś głosowanie w parlamencie Belgii, lokalni senatorowie projekt popierają – dzieci będą mogły być eksterminowane eutanazją.

    „To jest kur** jakaś je**** paranoja!”

  384. Wiesiek 59

    Problemem nie jest swoboda przepływu ludzi ponad granicami ale swoboda osiadania przepływających w granicach. No bo co płynie to w końcu kiedyś musi osiąść. I wtedy są problemy.
    Zauważ, że Romowie gdy są w drodze, gdy są w trakcie swobodnego przepływu budzą ciepłe, romantyczne uczucia. Tabor, gitary, tańce przy ognisku … . Natomiast gdy osiadają wzbudzają krańcowo różne emocje bo tabor staje się uciążliwym gettem.

    Ciekawe są zachowania Polaków osiadających w granicach po swobodnym przepływie ponad nimi.
    W Wielkiej Brytanii co trzeci Polak – emigrant będzie głosował na Partię Pracy wspierającą swobodny przepływ. To wydaje się logiczne i zrozumiałe.
    Ale co dziesiąty zamierza głosować na Partię Niepodległości Zjednoczonego Królestwa stawiającą sobie za cel wystąpienie z Unii i zamknięcie kraju przez emigrantami. Jak zinterpretować te dziwaczne decyzje sprowadzające się do samobójczego podcinania gałęzi na której ci emigranci siedzą?
    Trzeba chyba szukać wyjaśnienia w psychologii – w kompleksach, emocjach … . To takie bardzo polskie.

    Pozdrawiam

  385. Andrzej Falicz
    13 lutego o godz. 6:02

    „PO nie jest w stanie”……..

    Jeżeli nie PO, to tym bardziej nie PiS.
    Prezes i jego otoczenie są dobrzy jedynie w sferze ideologii, wzbudzania emocji, zarządzania lękami- NADBUDOWY.
    W sferze bazy okazali totalną indolencję i brak zaplecza kadrowego.

    Absolutnie zgadzam się z długą listą zaniechań PO, mógłbym dołożyć jeszcze kilka kwestii. O kunktatorstwie już nie raz pisałem.
    Tyle że jest to jedna z wad demokracji.
    Idzie sie po władzę by ją maksymalnie sprofitować, nie po to by wprowadzić niepopularne i kosztowne sondażowo pociągnięcia.
    To tego trzeba poczucia odpowiedzialności i odwagi.
    Tych sławetnych coyones…….

    Piłsudski miał I Kadrową, komuniści stare struktury przetrzebione przez Stalina, ale wspierane,
    Jakimi kadrami dysponują nasze partie polityczne?
    Jaki jest ich poziom?
    Próbką był Napieralski, czy Hofman, Giżyński.
    Niezachęcające…….

    Dwudziestu lat trzeba było, by nasza scena polityczna się jakoś ustabilizowała, uwolniła od planktonu. Niestety, po tych dwudziestu latach widać te same prawie twarze w kręgach decyzyjnych i mediach……
    Doświadczenie przychodzi z wiekiem.
    Niestety zmiany na lepsze, umiejętności wyciągania wniosków z błędów- często nie do uniknięcia- nie widać…..

    Ps.
    Założyć mogę z góry, że cała energia ewentualnego rządu PiS skupiona byłaby na małostkowości, zemście za krzywdy urojone, ściganiu konkurentów politycznych i wrogów.
    Taki jest profil psychologiczny paranoika, opisany w „Paranoi politycznej”……
    Energii na sprawy gospodarcze, czy problemy społeczne, po prostu w hierarchii priorytetów by nie starczyło.

  386. Kartka z podróży
    13 lutego o godz. 14:36

    Naturalna pojemność siedliska nie jest tu bez znaczenia.
    Nisze ekologiczne…..

    Nawet na moim osiedlu, każdy ze zbieraczy ma swój rewir i goni konkurencję ze „swojego” śmietnika….
    Dzięki nim jesteśmy nieźli w recyklingu….
    I część z nich walczyła o wolną Polskę.
    I wywalczyła wolność……

  387. Wiesiek 59
    Wypunktowałeś bardzo celnie to, czego AF zdaje się w ogóle nie rozumieć.
    Albo po prostu nie chce.
    On walczy z PO na każdym możliwym odcinku, z zacięciem iście misjonarskim w jakimś absurdalnym i naiwnym przekonaniu, że tzw. lemingi są zwolennikami Tuska, w dodatku bezkrytycznymi.
    Rozczarowanie Platformą w żaden sposób nie przekłada się przecież na poparcie dla PIS i Prezesa.
    Akurat ta formacja nie ma nic do zaproponowania poza NADBUDOWĄ. Jeśli PO ma istotnie marne kadry w sferze BAZY, to PIS nie ma żadnych. Chyba, żeby traktować serio najbliższe zaplecze Prezesa w postaciach Macierewicza, Fotygi, ekonomistki-entnografa (zapomniałam jej nazwiska).
    Ci lepsi dawno uciekli albo zostali spuszczeni z wodą. Przybyło za to dziwacznych profesorów wspierających mityczny program PIS, wciąż ten sam zlepek pobożnych życzeń i górnolotnych haseł, tylko w innych konfiguracjach i ze zmiennym make-upem.
    Najsmutniejszy obraz całej sceny politycznej, jakby resume, czyli porażka poststyropianu i postkomuny to tzw. młodzieżówki (już podstarzałe) wszystkich partii, które marzą o tym, by rzucić się do gardeł swoim mistrzom, a nawet się rzucają, na razie bez większego skutku.
    Przykłady każdy zna.
    Ale mistrzowie nie zamierzają ustępować z liderowania.
    Ciekawe tylko, jak długo jeszcze będziemy się tak bujać.

  388. mag
    13 lutego o godz. 17:05

    Nie robi sie u nas na szczęście Ukraina- light, gdzie władza jest sprawowana przez oligarchów a rząd to fasada jedynie.
    Niemniej jednak, nepotyzm kwitnie na wszystkich szczeblach władzy.

    Żądanie przyzwoitości od polityków jest……nieprzyzwoite…..?
    Niestety, nawet gdyby udowodniono im szkodliwość, kupią sobie rozgrzeszenie.
    Oczywiście za budżetowe pieniądze…….

    Taśmy Prawdy o politykach- Beger, Gudzowatego, czy Sawickiego, niczego naszych wyborców nie nauczyły.
    Tak wygląda polityka od kuchni.
    Mazowiecki, czy Kuroń, to była inna bajka…….ludzie z innej epoki i innego formatu.
    A przede wszystkim PRZYZWOICI ludzie.

  389. Minister Infrastruktury i Rozwoju Elżbieta Bieńkowska jako walne zgromadzenie PKP zdecydowała o powołaniu Ryszarda Petru na przewodniczącego rady nadzorczej tej spółki – poinformował rzecznik resortu Piotr Popa.
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/ryszard-petru-przewodniczacym-rady-nadzorczej-pkp/jlsyt
    ================

    Bankowiec na kolej?
    Nagroda za osiągnięcia w OFE?
    Dziwna nominacja………

  390. Waldemar
    13 lutego o godz. 13:31
    TRansmisję śledziłem od poczatku z wyłaczonym głosem komentatorow
    ……………………………………………………………………………………………..
    Z tym wyłączeniem dźwięku to był dobry pomysł. Moj komentarz do
    komentarza reportera TV(P) zwłaszcza po zakończeniu biegu : katastrofa.
    P. Justyna pokazała faktycznie wyjątkową klasę – wola zwycięstwa mimo kontuzji i bólu. Jej postawa ma w sobie coś symbolicznego, wartego stosowania i w innych dziedzinach, zwłaszcza w RP.
    Moją uwagę zwróciły wypowiedzi najbliższych rywalek p. Kowalczyk – uznanie, bez cienia zawiści…

  391. MISUNDERSTOOD!, co ze mną jest nie tak, że zostałam zle zrozumiana?
    @Orteq, odważnie przyznaję się że pisałam o seksie w dosłownym tego słowa znaczeniu, zainspirowana reklamą srodka wspomagającego potencję mężczyzn, stąd brak releksji nad wypowiedzią W.Frasyniuka , stąd życzenia dla innych blogowiczów, za które jak sądzę wszyscy byli mi wdzięczni.
    @TJ „…na fakty niewygodne przymykać oko lub je bagatelizować lub udawać, że ich nie ma, fakty wygodne, niech będą nawet drobne, mało znaczące i nieistotne, zgarniać do dłoni, lepić z nich gule i ciskac w niewierzących aż uwierzą…”, to fragment Pańskiego wpisu; pasował jak ulał do rozmówcy M.Olejnik przepraszam, nie rozwinęłam tematu z przyczyn opisanych wyżej. Faktem wygodnym dla W.F. było słowo „wolnosć” odmieniane we wszystkich możliwych przypadkach,
    @Ted najprawdziwszy w swiecie, kluczem w sprawie będzie ortografia, tego nie da się pomylić. Dostojewski jest ponadczasowy i tu biedna @Kunegunda nie dosć że nie zazna w życiu uciech cielesnych, to jeszcze będzie pozbawiona łaski obcowania z dziełami pisarza.

  392. mag
    13 lutego o godz. 17:05

    Wiesiek 59
    Wypunktowałeś bardzo celnie to, czego AF zdaje się w ogóle nie rozumieć.
    ….
    Rozczarowanie Platformą w żaden sposób nie przekłada się przecież na poparcie dla PIS i Prezesa….”

    Poltora miesiaca temu:
    „.Jeśli wybory odbywałyby się w grudniu 2013, wygrałoby je Prawo i Sprawiedliwość z poparciem średnio 35% Polaków (+5 pkt proc. względem wyborów 2011). Drugie miejsce zajęłaby Platforma Obywatelska (30%), która straciła od ostatnich wyborów aż 9 pkt proc. poparcia (tj. prawie 1/4 wyborców)….”
    Poniżej zestawiam wyniki sondaży „wielkiej czwórki” TNS, CBOS, MB i HH + 2 badania Estymatora i GFK Polonia z grudnia 1013 roku – przed Trynkiewiczem „Zima Bienkowskiej” innymi wpadami ale po „rewelacyjnej „rekonstrukcji”):
    http://blogi.polskatimes.pl/poppolityka/wp-content/uploads/sites/13/2013/12/gr.png

    Prof. Piotr Gliński – przedstawił ekspertów, którzy współpracują z nim przy programie gospodarczym:
    Są to prof. dr hab. Krzysztof Rybiński i
    prof. dr hab. Witold Modzelewski.

    W trakcie prezentacji panowie przedstawili swoje spojrzenie na aktualną sytuację gospodarczą i swoje pomysły na reformy systemu finansów i gospodarki.
    itd

    Niespełna dwa lata rządów PiS :
    -produkt krajowy brutto w czasie rządów PIS-u przyrastał rocznie o ponad 6%, produkcja przemysłowa o ponad 10%, inwestycje o 20%, produkcja budowlana o ponad 60%.
    -w okresie 2005-2007 powstało 1,2 mln miejsc pracy w kraju
    – spadło bezrobocie z ponad 3 mln osób w 2005 do około 1 mln 100 tys. w 2008
    – inflacja była niska ( spełniała kryteria wejścia do strefy euro), a zloty stabilny ( złoty nie przekroczył bariery 3.50 za euro).
    itd.

    Faktem jest, ze prorzadowe media przedstawiaja celowo PiS jako partie w katolicko-nacjonalistycznym amoku – wybor i sposob przedstawiania wydarzen – I to formatuje widzenie lemingow .

    Jako przyklad podam relacje GW-na z kilkudniowej debaty gospodarczej zorganizaowanej przez PiS – gdzie glowna wiadomoscia dla lemingow byla nieuladzona czupryna jednego z uczestnikow.

  393. TJ
    9 lutego o godz. 14:01

    Andrzej Falicz
    9 lutego o godz. 12:43

    Mój komentarz
    Po raz kolejny naciągasz blogowiczów na nieprawdziwe tezy, a tym razem niemożebnie.
    Komentując wyniki najnowszego badania CBOS dotyczącego postaw Polaków wobec innych narodów napisałeś między innymi:
    „Najbardziej lubiani sa……Niemcy!”
    oraz
    „Niemcy okazuja sie OK.”

    Mój komentarz
    Zajrzałem do omówień wyników badań. I co się okazało?
    …”

    Alez z Ciebie manipulator – dopiera teraz wychwycilem –
    Napisalem:

    Izrael należy do czterech najgorzej postrzeganych krajów świata.
    Gorszą opinię mają tylko Iran, Korea Północna i Pakistan – wynika z globalnego sondażu przeprowadzonego przez BBC.
    Najbardziej lubiani sa……
    Niemcy!
    W sondażu Globescan i programu PIPA Uniwersytetu Maryland, przeprowadzonym dla BBC wzięło udział 28 tys. respondentów, przeprowadzono go od grudnia 2010 roku do lutego 2011 r…”

    Czyli komentarz „Najbardziej lubiani sa Niemcy” wyraznie nie dotyczyl CBOS I dotyczyl sympatii na swiecie nie w Polsce.

    Natomiast na dole dodalem drugi sondaz CBOS o sympatiach Polakow i dodalem wnioski ogolne – Niemcy sa OK.

    Sprawdz sobie I…przepros.

  394. Według sondażu z listopada 2013 – poparcie Prawa i Sprawiedliwości wśród osób z wyższym wykształceniem przerasta (32 procent) to które otrzymuje Platforma Obywatelska (29 procent).

    Ekspertow jest za przeproszeniem na peczki.
    Chodzi oto by miec wole polityczna realizacji pomyslow – czyli niezwiazane rece powiazaniem z grupami interesu.
    W wypadku PO grupy interesu i partia to to samo.
    Tzw autorytety popierajace PO sa beneficjentami ukladu i sa na zasadzie sprzezenia zwrotnego nadmuchiwanijako autorytety.
    Pojecie eksperta i autorytetu w rzeczywistosci PO jest wprostproporcjonalne do ilosci wystapien u Olejnik i Lisa.
    Ktos kto nie jest pokazywany w TVN dla leminga „nie jest ekspertem”…

    Jak sie badaczom PiS-u chce to niech zbadaja zyciorysy 120-tu czlonkow rady politycznej PiS – nie pod katem wizerunkowo telewizyjnym… lub z punktu widzenia GW-na.

    Witold Maciej Orłowski (ur. 1962 w Łodzi) – polski ekonomista, profesor, wykładowca ekonomiczny.

    Ukończył studia ekonomiczne na Uniwersytecie Łódzkim, kształcił się następnie w Harvard University. W 1992 uzyskał stopień naukowy doktora na Wydziale Ekonomiczno-Socjologicznym UŁ, habilitował się w 1997 na Wydziale Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego. W 2007 otrzymał tytuł naukowy profesora nauk ekonomicznych. Specjalizuje się w zakresie ekonometrii stosowanej i makroekonomii.

    W latach 90. pracował w Biurze ds. Integracji Europejskiej i Banku Światowym. Był członkiem Rady Makroekonomicznej, doradcą ekonomicznym wicepremiera Leszka Balcerowicza oraz doradcą głównego negocjatora członkostwa Polski w Unii Europejskiej Jana Kułakowskiego. W latach 2002–2005 pełnił funkcję szefa zespołu doradców ekonomicznych prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. W 2006 został głównym doradcą ekonomicznym firmy PricewaterhouseCoopers. Prowadzi działalność naukową m.in. jako profesor i dyrektor Szkoły Biznesu Politechniki Warszawskiej. W latach 2009–2010 wchodził w skład Narodowej Rady Rozwoju przy prezydencie Lechu Kaczyńskim oraz w skład Rady Gospodarczej przy premierze Donaldzie Tusku. W 2011 prof. Orłowski został powołany na stanowisko Specjalnego Doradcy Komisji Europejskiej ds. Budżetu

    Jest wiceprzewodniczącym rady powierniczej Muzeum Narodowego w Warszawie, przewodniczącym kapituły nagrody „Orły Rzeczpospolitej”. W 1998 otrzymał Nagrodę Banku Handlowego w Warszawie SA za szczególne osiągnięcia w zakresie myśli teoretycznej w sferze ekonomii i finansów za książkę Droga do Europy. Jest autorem licznych publikacji naukowych oraz artykułów publicystycznych.

    Odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski (2005)

    Witold Modzelewski (ur. 13 lutego 1956) – doktor habilitowany nauk prawnych, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, doradca podatkowy, radca prawny, wykładowca problematyki podatkowej, w tym zwłaszcza podatku od towarów i usług, wiceminister finansów w latach 1992–1996.

    Życiorys[edytuj kod]

    Doradca podatkowy nr 00001. W 1991 uzyskał habilitację na Uniwersytecie Warszawskim. Został następnie profesorem na tej uczelni. Wykłada problematykę podatkową na UW oraz innych uczelniach m.in. na SGH. Autor około tysiąca publikacji na tematy podatkowe, m.in. redaktor serii komentarzy do ustaw dotyczących podatku od towarów i usług, podatków dochodowych oraz podatku od nieruchomości, rolnego, leśnego. Autor opinii opracowanych dla Sejmu i Senatu. W latach 1992–1996 był wiceministrem finansów. Jest jednym ze współtwórców systemu podatkowego obowiązującego w Polsce, zwłaszcza w zakresie podatku od towarów i usług, akcyzy oraz Ordynacji podatkowej. Od kilkunastu lat występuje jako pełnomocnik w sporach podatkowych. Współtwórca Instytutu Studiów Podatkowych „Modzelewski i Wspólnicy”. W latach 2002–2007 był Przewodniczącym Krajowej Rady Doradców Podatkowych. Obecnie jest Honorowym Przewodniczącym Krajowej Izby Doradców Podatkowych. W 2010 został powołany przez Prezydenta RP w skład Narodowej Rady Rozwoju.

  395. Żabka konająca
    13 lutego o godz. 21:12
    @TJ „…na fakty niewygodne przymykać oko lub je bagatelizować lub udawać, że ich nie ma, fakty wygodne, niech będą nawet drobne, mało znaczące i nieistotne, zgarniać do dłoni, lepić z nich gule i ciskac w niewierzących aż uwierzą…”, to fragment Pańskiego wpisu; pasował jak ulał do rozmówcy M.Olejnik przepraszam, nie rozwinęłam tematu z przyczyn opisanych wyżej. Faktem wygodnym dla W.F. było słowo „wolnosć” odmieniane we wszystkich możliwych przypadkach,

    Mój komentarz
    Nadal nie bardzo kumam, ale nie upieram się.
    Odnośnie Frasyniuka, to zachował się zbyt napastliwie, przekroczył pewne granice nazywając ministra idiotą i sugerując, by uważać na niego, bo jeszcze coś komuś podrzuci.
    Typowa dla krajan wypowiedź, zasadnicza, mocna, aż warcholska. Takie sa tradycje w Polsce ciągnące się wieki. Najistotniejsze jest to, że większość krajan wcale nie zważa na te tradycje, nie przyjmuje ich do wiadomości, nie ocenia ich, nie widzi negatywnych aspektów, nie troszczy się o kulturę, zasady, reguły i obyczaje, które w pewnym stopniu są pochodną tych tradycji, tylko jak to się mówi wali prosto z mostu, bo te tradycje podpowiadają, że jak nie walnie się na odlew, to nie zrozumią.
    Taka kultura. Zanikający format myślenia i wysławiania się, lecz jeszcze rozpowszechniony i wykorzystywany.

    Moja wersja w sprawie materiałów znalezionych w celi Trynkiewicza jest taka, że to jest skandaliczna sprawa. Ktoś (dyrektor więzienia?) przekazuje informację ministrowi o znalezionej w celi pornografii pod postacią szkiców i zdjęć rodzinnych oraz o „szczątkach ludzkich” (wypadnięty ząb), a minister okazuje się taki naiwny, że (nie o to chodzi, czy on uwierzył, czy nie) ogłasza z pompą tę wiadomość jakby wierzył głęboko, że ludzie są niespełna zmysłów i rozumu i nie będą sobie zadawać pytań – w jaki sposób w celi mordercy dzieci znalazła się pornografia dziecięca i szczątki ludzkie (!!!).
    Ten ostatni element, to istny szał – odrąbane ręce, głowa, wątroby ludzkie, czy co? To minister nie wiedział, że to jest ząb? Noż chyba w protokole przeszukania to wszystko było. A jak nie było, to minister nie zapytał, co to za szczątki? Z czystej ciekawości i dla poszanowania swojej pozycji i urzędu. Nie miał takiej potrzeby?

    To jest podstawa do oceny działań ministra Biernackiego. Pewnie podlegał naciskom, pewnie premier i jego świta wykreowali oczekiwania, jak to premier – natychmiast, już się zabierany do roboty, dajemy odpór, precyzyjnie zanalizujemy sprawę, nie dopuścimy, itd. Taka postawa rozniosła się szeroko na podwładnych i szał poszedł w dół, aż do samego więzienia. Prosty mechanizm działający szczególnie szybko w państwach autorytarnych. Ale czy RP jest państwem zarządzanym autorytarnie?

    Jak było tak było. W każdym razie minister teraz pali głupa, ze dyrektor więzienia go oszukał.
    O, bogowie! Gdzie minister ma głowę?
    Pzdr, TJ

  396. Andrzej Falicz
    13 lutego o godz. 21:30

    Mam przeczucie równoważne PEWNOŚCI że Kaczyński zrobi wszystko, by przychylić nieba bogatym……
    Jednym z jego pierwszych pociągnięć było zniesienie podatku spadkowego.

    Na Modzelewskiego bym sie akurat nie powoływał.
    Wiceminister od podatków, prowadzący kancelarię działająca w kierunku ich unikania, to klasyczny konflikt interesów……

  397. TJ
    13 lutego o godz. 22:08

    Niejaki MECENAS Olszewski chyba, już dawno zdiagnozował problem:
    „zabawa w Państwo Prawa”?
    Od tego czasu, panowie ministrowie się bawią, nie stosują………

    Prawnicy podżegający do dintojry, samosądów, wieszania, sprawiedliwości ludowej, zdają się normą w naszym kraju.
    Bezkarność tej korporacji przejawia się szajbą na mózg?

  398. Oczywiscie zarowno Orlowski jak i Modzelewski nie sa czlonkami Rady Politycznej PiS – ale byli i moga byc ekspertami PiS w nowym rzadzie.

  399. Nalisałem:
    Mój komentarz
    Po raz kolejny naciągasz blogowiczów na nieprawdziwe tezy, a tym razem niemożebnie.
    Komentując wyniki najnowszego badania CBOS dotyczącego postaw Polaków wobec innych narodów napisałeś między innymi:
    „Najbardziej lubiani sa……Niemcy!”

    Przepraszam. Ostatni passus powyżej odnosił się nie do sondażu CBOS, lecz do sondażu innego – międzynarodowego.

    To jest jedna sprawa – nie ten kontekst. Druga sprawa, to kontekst sondazu CBOSu.
    Z krajowego sondażu nie wynika, że Niemcy dla Polaków są OK, jak napisałes. A o to najbardziej chodzilo. Co opisałem w szczegółach.
    Pzdr, TJ

  400. TJ

    Za więziennictwo a więc za aferę celną z Trynkiewiczem odpowiada wiceminister Królikowski – świecki oblat o którym tu niejednokrotnie była mowa.
    Biernacki moim zdaniem tylko autoryzował poczynania oblata. Obwieścił na swoje nieszczęście jego twórcze dokonania. Co oczywiście nie chroni go od odpowiedzialności ale tłumaczy.

    Pozdrawiam

  401. Andrzej Falicz
    Przyznam ci rację, a tym samym uwierzę we wszystko co piszesz, jeśli zgodzisz się na eksperyment, być może – Twojego Życia.
    Otóż, jeśli PIS z armią swoich ekspertów, w tym licznych prof. od wszystkiego (bacz pilnie, bo oni mają już wyrobioną opinię w różnych kręgach, nie tylko naukowych, na podstawie swoich dotychczasowych działań na rzecz państwa i społeczeństwa) zacznie władać Polską, to przyjedź.
    Nie na urolopik wakacyjny, ale wróć, tak na stałe, by razem z nami tutaj budować IV RP.
    Zobaczymy jak długo wytrzymasz.
    Na Twoim miejscu, zaangażowanego obserwatora i komentatora Z ODDALI, miałabym jednak choć odrobinę pokory i szacunku wobec tutejszych, którzy mają rozmaite poglądy i doświadczenia zdobywane tu i teraz, na codzień, a nie przy basenie czy nad oceanem z widokiem na skaczące delfiny.

  402. @TJ. ja tu nie bronię ministra sprawiedliwosci, ani jego koscielnego. Postawa Frasyniuka umywającego ręce od wszelkiej odpowiedzialnosci jest naganna; to co działo się po 1989r. nie tylko w tworzeniu prawa, można nazwać bezmyslnym, msciwym odwetem, którego konsekwencje przychodzą wczesniej lub pózniej. A gdyby tak odpowiadać personalnie i majątkowo za złe ustawy, uchwały, przepisy wykonawcze itd., złe decyzje gospodarcze przynoszące po kilku latach miliardowe straty dla skarbu państwa, bez prawa do przedawnienia się odpowiedzialnosci. Z prawem do dochodzenia należnosci pieniężnych od członków rodziny i kolejnych pokoleń. Straszna to wizja, niedemokratyczna?, ale jak w takim razie nazwać szastanie publicznymi pieniędzmi, nawet w tak kompromitującej sprawie jak wyjscie mordercy na wolnosć. Kumasz?

  403. mag
    13 lutego o godz. 23:02

    Andrzej Falicz
    przyjedź.
    Nie na urolopik wakacyjny, ale wróć, tak na stałe, by razem z nami tutaj budować IV RP.
    Zobaczymy jak długo wytrzymasz….”

    Przyjezdzalem juz dwa razy.
    Pierwszy raz na ponad 4 lata.
    Drugi raz (PO w kraju, PiS i PO w Lodzi – po rowno…) na ponad 2 lata.
    Na pewno nie urlopiki…ale praca od rana do wieczora.

    Na pewno przyjade jeszcze na dluzej.
    Narazie MUSZE przeczekac jeszcze ponad rok ze wzgledow zdrowotnych.
    Jak przertwam „okres probny od Boga” – to moge budowac nawet V RP.

  404. TJ
    13 lutego o godz. 22:30

    Z krajowego sondażu nie wynika, że Niemcy dla Polaków są OK, jak napisałes. A o to najbardziej chodzilo. Co opisałem w szczegółach.
    Pzdr, TJ…”

    „Niemcy sa OK” – wedlug CBOS znaczy:
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1515,title,Stosunek-Polakow-do-innych-narodow-Sondaz-CBOS,wid,15302327,wiadomosc.html?ticaid=112331

    Polacy lubia:
    Niemców (po 38 proc.), Duńczyków i Chorwatów (po 37 proc.)….

    Niechetni w stosunku do Niemcow (28 proc.)…
    Chińczyków, Wietnamczyków (po 32 proc. deklaracji niechęci), Palestyńczyków (33 proc.), Żydów (34 proc.), Turków (35 proc.), Rosjan (39 proc.).
    Do najmniej lubianych nacji, które zdecydowanie częściej budzą niechęć niż sympatię, należą Rumuni (41 proc. negatywnych nastawień) oraz Romowie (52 proc.).

    OK… znaczy OK – letnio, ani zle ani dobrze – nienajgorzej.
    Swietnie byloby…
    „fantastic”, „ausgezeichnet” albo „wunderbar” – ale jest OK.

    Wyglada na to, ze mniej Polakow nie lubi Niemcow… niz Rosjan (?), Rumunow, Zydow nie mowiac o Romach.!!!

    W kontekscie II Wojny Swiatowej jest to dla Niemcow wynik conajmniej OK.

  405. @ Żabka konająca

    Dostojewski wielkim pisarzem był i nie mam co do tego żadnych wątpliwości, to bardzo mądry człowiek, wiedział, że wyparcie się Boga zaprowadzi pośród ludzi relatywizm i nihilizm, a te muszą skończyć się masowymi zbrodniami. Skoro bowiem nie ma Boga – jak pisał w Braciach Karamazow – to wszystko wolno. Poprawność tego wniosku została wkrótce potwierdzona w praktyce, za sprawą bezbożnych żydowskich bolszewików oraz milionów ich ofiar nie tylko w Rosji, ale także w wielu innych krajach świata. Natomiast casusem Raskolnikowa i Alony pokazał Dostojewski, jaki los spotyka lichwiarzy; pewnie czerpał z hebrajskiej Biblii, gdyż ewidentnie prezentował stanowisko Boga specjalistów w tym podłym procederze, który ustami proroka Ezechiela już ponad 2500 lat temu napominał swój lud „o twardych czołach” i „sercach nieczułych”, ten „dom przekory”, że za lichwę, to ręka noga, mózg na ścianie i nie ma zmiłuj się:

    „Oto wszyscy ludzie są moi, zarówno ojciec, jak syn – są moimi. Każdy, kto grzeszy, umrze./ Lecz jeżeli kto jest sprawiedliwy i wykonuje prawo i sprawiedliwość,/ Nie uciska nikogo i dłużnikowi zwraca jego zastaw, nie dopuszcza się gwałtu, udziela chleba głodnemu, a nagiego przyobleka w szatę,/ Nie pożycza na lichwę i nie bierze odsetek/ powstrzymuje swoją rękę od złego, w sporach między ludźmi rozsądza zgodnie ze słusznością,/ Postępuje według moich przykazań i przestrzega wiernie moich praw: ten jest sprawiedliwy, on też na pewno będzie żył – mówi Wszechmocny Pan./ Ezechiel 18

    Pewnie Cię zaskoczę, ale oprócz uciech cielesnych istnieją także inne radości, często znacznie bardziej ekscytujące, szczególnie dla kobiet, które więcej cenią głowę, niż inne części ciała.

  406. TJ – 22:08
    Zauważyć jednak warto, że Frasyniuk nie jest czynnym politykiem, wycofał si e na samym początku, kiedy się zorientował, co się święci (dosłownie i w przenośni).
    Mówi we własnym imieniu, jako człowiek, który w nowej Polsce zaczynał od jednej ciężarówki, którą niejednokrotnie sam prowadził. Doszedł do średniej miary sukcesu zawodowego i finansowego, poruszając się w rzeczywistości takiej, jaka się wskutek historycznych przemian wytworzyła.
    Ma też niemałe doświadczenie więzienne. Wie o czym mówi.
    A że sięga do szokujących porównań? Nie musi się bać kary partyjnej, nikt mu diety nie zmniejszy, ani też z partii nie wyrzuci. Nie musi nikomu nadskakiwać.
    To jemu mogą skoczyć, bo on jest człowiekiem wolnym.
    Wolność sobie sam wywalczył i ma prawo do własnej, może i szokującej opinii.
    Wolę takie szokowanie, jak to, fundowane przez różnych, politycznie uzależnionych od pańskiego oka co to konia tu czy tam.

  407. Andrzej Falicz
    Zdrowia ci życzę (a w perspektywie – pracy ku chwale ojczyzny), ale i namawiam do bardziej krytycznego spojrzenia na tę stronę sceny politycznej, która jest ci bliska.
    Jesteś mało wiarygodny, gdy tak nierówno rozkładasz akcenty w ocenie różnych poruszanych przez ciebie kwestii.
    Obawiam się, że niewygodnych tematów nie bierzesz na warsztat.
    Ciekawa jestem jak oceniasz np. program PIS, gdy chodzi o politykę kulturalną?
    Tylko proszę, nie odnoś się przy tej okazji do tego, co ci się nie podoba „na dzień dzisiejszy”, bo „przykryjesz” moje bardzo konkretne pytanie.

  408. Zmarł Romaszewski. Bohater walki o wolność. Wiele tu złych rzeczy kiedyś o nim pisano. Był głową rodziny walczącej. Nie bardzo wiem z kim, o co i kiedy walczył. Wiem tylko, że skutecznie walczył o wolność swoją. I wywalczył lub wyłudził wszystko co było możliwe z Orłem, odszkodowaniem i szoferem. Taka wolność to się opłaca. Wielu jeszcze takich walczących pozostało i dużo to jeszcze będzie kosztować. Droga ta wolność się okazała. I jeszcze za pogrzeb mu zapłacą.

  409. Nela
    Po pierwsze i najważniejsze, Frasyniuk jest osobą prywatną, która ma prawo oceniać ministra, premiera, szefów partii opozycyjnych itd. Podobnie jak ty, czy ja.
    Tyle, że nasz głos jest anonimowy, bo nasze „twarze” są nieznane, a on jest jedną z ikon opozycji solidarnościowej i samowycofanym politykiem.
    Minister dramatycznie się ośmiesza, strasząc go sądem, zamiast podać się do dymisji. No, ale to nie ta klasa co były minister Ćwiąkalski.
    Selekcja negatywna postępuje.

  410. Gdzies dzisiaj zapodzial sie moj pomagier Andrzej,jak zdazylem juz do
    niego przyzwyczajc sie to on gdzies zniknol i nie pisze a szkoda.

  411. Odszedl do domu pana solidarnosciowy oszolom Zbigniew Romaszewski
    pieniadze wydarte biednej zadluzonej Polsce za swoje oszolomstwo
    wydac nie zdazyl,dobry pan powolal go do siebie przedwczesnie.
    Niech mu ziemia lekka bedzie.
    http://www.youtube.com/watch?v=03H1wI-gGXE

  412. Patetyczne laurki, jakie dziś wystawiają Romaszewskiemu politycy i publicyści, wprawiają mnie w zażenowanie.
    Jakie to polskie, o zmarłym tylko dobrze albo wcale. „Wcale” nie wchodzi jednak w grę w przypadku osoby publicznej, zwłaszcza już za życia legendarnej.
    OK, to nasza kulturowa tradycja, ale może lepiej trochę ważyć słowa.
    Romaszewski sprzed 1989 i po to dwie różne osoby.
    „Prosty człowiek pamięta” i daje temu wyraz w postach na różnych portalach.
    Odkąd wielokadencyjny senator związał się uczuciowo (i nie tylko) z PIS, wywoływał liczne kontrowersje, delikatnie mówiąc.
    Ukoronowaniem jego życiorysu stała się, niestety, wycena własnych poświęceń dla ojczyzny na niemałą sumkę odszkodowania.

  413. mag
    14 lutego o godz. 9:44

    Patetyczne laurki, jakie dziś wystawiają Romaszewskiemu politycy i publicyści, wprawiają mnie w zażenowanie.
    ….
    Odkąd wielokadencyjny senator związał się uczuciowo (i nie tylko) z PIS, wywoływał liczne kontrowersje, delikatnie mówiąc….”

    Zazenowanie to budzi Twoj komentarz.

  414. mag
    14 lutego o godz. 9:18

    Andrzej Falicz
    Zdrowia ci życzę (a w perspektywie – pracy ku chwale ojczyzny), ale i namawiam do bardziej krytycznego spojrzenia na tę stronę sceny politycznej, która jest ci bliska.
    Jesteś mało wiarygodny, gdy tak nierówno rozkładasz akcenty w ocenie różnych poruszanych przez ciebie kwestii.
    ,,,,”

    To ostatnie zdanie jest naprawde zabawne.
    Bezustanna krytyka PiS-u to dopiero rownowaga akcentow.

  415. NELA
    14 lutego o godz. 7:41
    Mój komentarz
    Frasyniuk jest człowiekiem wolnym, nieczynnym politykiem w sensie nie piastowania stanowisk, lecz jako osoba znana, politycznie się angażuje poprzez swoje występy w mediach.
    Jest postacią znaną, z jakimś autorytetem i nie powinien rozmieniać tego na drobne, dawać przykładów z mową nienawiści i to w wystąpieniach publicznych o dużej oglądalności. Podobnie zresztą, jak i Niesiołowski. Ci dwaj mają na koncie wiele epitetów rozdawanych na prawo i lewo.

    Zbyt często tłumaczy się takie zachowania prostym uzasadnieniem – bo miał rację.
    Taka metoda usprawiedliwiania relatywizuje standardy, obyczaje, psuje mechanizmy polityczne, daje pretekst do kontynuowania warcholstwa w polityce innym, utwierdza przykry obyczaj okładania się polityków po pyskach, stwarza warunki społeczne do kontynuowania pieniactwa, daje zły przykład nowo wstępującym do polityki i wreszcie ściąga zainteresowanie szerokiej publiczności nie na meritum, a na pyskówę. Ale mu przywalił.
    Pzdr, TJ

  416. @ swięta Kunegundo dziewico, toż Ty lektury w ręku nie miałas, co najwyżej korzystasz z koscielnych sciąg skonstruowanych pod kątem przydatnosci w krzewieniu wiary katolickiej. Może to i dobrze, bo Dostojewski o takich straszliwych namiętnosciach ludzkich pisze, że Kunegundom czytać nie przystoi.
    Teraz ja Cię zaskoczę: orgazm, nawet ten wielokrotny akurat rodzi się w głowie.

  417. Andrzej Falicz
    Czyli obrona bandyty „Starucha”, użalanie się, że przegrał ostatnie wybory do senatu i nie będzie mu przysługiwała służbowa limuzyna, a także wystawienie państwu, czyli nam podatnikom rachunku za działalność opozycyjną jest jak najbardziej w porządku?
    Gdy ja proszę o odrobinę obiektywizmu, ty odpowiadasz – a u was Murzynów biją.
    PIS jest za co krytykować, bo to opozycja wyłącznie konfrontacyjna i niekonstruktywna, grająca na silnych emocjach, przypisująca sobie wyłączność na patriotyzm, PRAWDĘ jedyną, z którą się nie dyskutuje.
    Tak się składa, że w mediach polsko-języcznych, również w necie Tusk i PO nieźle obrywają od swoich niby sympatyków, natomiast w tych niezależnych i niepokornych mediach gra się na jedną bramkę.
    Twój relatywizm jest porażający, jak mawia klasyk.
    Oczywiście, na moje konkretne pytanie o to, czy uważasz że pomysły PIS na politykę kulturalną są OK, nie odpowiedziałeś.
    To twoja strategia – chowania głowy w piasek i ataku na adwersarza ad personam

  418. @ Żabka konająca (niedecydowana)

    Tkwisz w mylnym błędzie płazico – Fiodor Dostojewski jest jednym z moich ulubionych pisarzy, którego książki mam od lat na półkach. A podczas treści twojego życia – orgazmu, gdziekolwiek Ci powstaje, nie trać czujności, uważaj na bociany.

    Wiadomość o rytualnym mordzie dokonanym w Danii na żyrafie Marius obiegła cały świat. Zdjęcia oprawców ćwiartujących zwierzę na oczach dzieci, a następnie rzucających je lwom na pożarcie prezentował cały żydowski mainstream.
    Drugi ogród zoologiczny w Danii, słynnej nie tylko z kolaboracji z Hitlerem oraz współczesnymi ludobójcami, ale także z fanatycznej walki z chrześcijaństwem i jego tradycją, jak drzewka Bożonarodzeniowe, ogłosił, że zamorduje swojego Mariusa.
    Wyroki śmierci mieli wydać eugenicy, dążący do czystości rasowej poprzez eksterminację istot o nieodpowiedniej wg nich sekwencji genów. Na nic zdały się protesty na świecie, prośby, deklaracje przyjęcia żyrafy do siebie, a nawet zakupu za 100 tys. dolarów.

    Barbarzyński show musiał się odbyć, gdyż Marius (Mario, Marij), podobnie jak Marian pochodzi nie od Marsa itp., a od imienia św. Marii Matki Boskiej; symbolicznie mordowali zatem nie Mariusa, a Matkę Boską, wpisując ten rytuał w aktualną martyrologię chrześcijan, mordowanych na świecie za swą wiarę co 4 minuty.

    Mordercy duńskiego Mariusa wiedzą także doskonale, że św. Mariusz i jego żona Marta byli chrześcijańskimi męczennikami z Persji, zamordowanymi przez Dioklecjana podczas pielgrzymki do grobu Apostołów w Rzymie, ponieważ nie chcieli wyrzec się chrześcijańskiej wiary. Zamordowano ich wraz z dziećmi, dając pewnie inspirację Belgom, którzy będą teraz mordowali dzieci w swoim dzikim kraju.

  419. Zabko konajaca;10:41, dobry komentarz.

    http://www.youtube.com/watch?v=UWCmubP5h9c

  420. Kunegundo
    jako źródło cennych informacji jesteś niezastąpiona.
    Wreszcie wiem, kim był naprawdę Hitler i jego banda – bezbożnymi żydowskimi bolszewikami.

    I o kobietach można się od Ciebie czegoś dowiedzieć
    „… oprócz uciech cielesnych istnieją także inne radości, często znacznie bardziej ekscytujące, szczególnie dla kobiet, które więcej cenią głowę, niż inne części ciała”

    Ekscytujące czyli podniecające.
    Jak rozpoznać, czy udało nam się podniecić kobietę?

    Podniecenie pojawia się wtedy, gdy wyczuwalna jest przyspieszona akcja serca, kobieta szybciej i gwałtowniej oddycha, wydaje z siebie przeróżne dźwięki, powoli traci kontrolę na sobą i swoimi ruchami…

    Widziałem to na niektórych kazaniach, zwłaszcza gdy ksiądz był młody i przystojny, wiele parafianek miało zamglony wzrok…
    Podobno kobiety potrafią osiągnąć orgazm w myślach, poprzez czytanie powieści erotycznej lub wyobrażanie sobie intymnej sytuacji. Nie wykonują przy tym żadnych ruchów, pobudzają jedynie swoją wyobraźnię…
    Ekscytujące może być też słuchanie plotek o koleżankach i konkurentkach, snucie intryg, czytanie kryminałów, jedzenie czekolady, oglądanie domów celebrytów i analiza ich prywatnego życia na portalach plotkarskich – Kunegunda ma bogate życie i bez podniet cielesnych (poza głową) czy czytania Dostojewskiego.

    Przyznaj się Żabko, że zazdrościsz 😎

  421. Dżizas, aleś ty szurnięta, Kunegundo (11:13) 😯
    Antysemityzm jest aż tak podniecający?

  422. mag,

    Ogólnopolskie Stowarzyszenie Internowanych i Represjonowanych

    Sejm przyjął nowelizację ustawy z dnia 23.02.1991r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego. Nowelizacja obejmuje osoby represjonowane przez totalitarny system również po roku 1956 tj. do końca grudnia 1989r.

    Decyzja sądu unieważniająca represję oznacza zarazem, że wydający decyzję represji jest przestępcą. Analogicznie – wydający nakaz internowania także jest przestępcą. Paragraf 1 artykułu 557 Kodeksu Postępowania Karnego stanowi: „W razie naprawienia szkody oraz zadośćuczynienia za krzywdę, Skarb Państwa ma roszczenie zwrotne do osób, które swoim bezprawnym działaniem spowodowały niesłuszne skazanie, zastosowanie środka zabezpieczającego, niewątpliwie niesłuszne tymczasowe aresztowanie lub zatrzymanie”

    Ustawa dot. zadośćuczynienia i odszkodowania za doznaną krzywdę i poniesioną szkodę na skutek represji politycznych, o które ubiegać się osoby internowane, skazywane przez kolegia ds. wykroczeń, pozbawiane wolności itp. represjonowane przez organa sądowe jak i poza sądowe PRL (administracyjne).
    „… …. Oceniamy, że ustawa obejmie około 40 tysięcy osób. Niejednokrotnie osoby internowane i pozbawiane wolności – przebywające w obozach internowania, aresztach i więzieniach, to te same osoby…”

    Mozna sobie nawet pobrac formularz i wzor pozwu na internecie.

    Romaszewski to byl wieloletni senator, sprawujący nieprzerwanie urząd przez siedem kadencji od czasu ponownego powołania Senatu w 1989 do 2011 (I, II, III, IV, V, VI i VII kadencji), od 2007 do 2011 wicemarszałek Senatu VII kadencji, członek Trybunału Stanu. Kawaler Orderu Orła Białego.

    Akurat on moglby miec „limuzyne” skoro w 2011 Sejm wybrał go na członka Trybunału Stanu i kawaler Orderu Orła Białego – najstarszego i najwyższego odznaczenie państwowego Rzeczypospolitej Polskiej, nadawanego za znamienite zasługi cywilne i wojskowe dla pożytku Rzeczypospolitej Polskiej, położone zarówno w czasie pokoju, jak i w czasie wojny.

    Nadawany jest najwybitniejszym Polakom oraz najwyższym rangą przedstawicielom państw obcych.

    Jako przewodniczacy Komisji Praw Człowieka i Praworządności mial obowiazek bronic przeciw bezprawiu kazdego i Starucha i Mase.
    Na tym polega panstwo prawa.

  423. orgazm, nawet ten wielokrotny akurat rodzi się w głowie. (?)

    „Stawiajcie wodę na herbatę, stawiajcie wodę na kawę. Kupcie szybko szampana. Dzieciom nie chowajcie żadnych maskotek. Pozwalajcie im słuchać, chociaż nie mają ‚Jedynki dzieciom'”
    http://www.sport.pl/soczi2014/1,134861,15456207,Soczi_2014___Rozbujajmy_wszystkie_dzwony_w_kraju_.html#BoxSportTxt

  424. Dzwiek niedostepny dla uzytkownikow spoza terytorium Polski

  425. Andrzej Falicz
    Jakoś mało kto z tych „formularzy” skorzystał, a przede wszystkim nie bohaterowie KOR i „S” PIERWSZEGO SZEREGU.
    Po tym poznaje się wymiar i poczucie honoru (ach, to zdewaulowane słowo) różnych bohaterskich legend.
    Porównaj Romaszewskiego i np. Karola Modzelewskiego (spędził w peerelowskich „kazamatach” osiem lat z okładem), a zwłaszcza przeczytaj wspomnienia tego ostatniego, czyli „Zajeździmy kobyłę historii”.
    Niestety ze wspaniałego, zasłużonego opozycjonisty za PRL, wyszedł na koniec mały człowiek, na własne życzenie!
    Czy doczekam się odpowiedzi na moje pytanie, bo widzę, że zgrabnie omijasz temat, jak zwykle, gdy coś ci nie pasuje?
    Zwracała na to uwagę m.in. Nela

  426. Dostojewski wielkim pisarzem był i basta.
    Jeśli on był antysemita to co wymagać od głupszych od niego 150 lat pózniej.
    Marcin Luther tez oprócz wielkiego reformatora, wielkim antysemita był, a on to już napewno miał racje. 500 lat minęło, ale co racja to racja.
    To, ze od tego czasu zwyczaje się nieco zmieniły i ze wydawanie wyroków na jakiś cały naród, religie, kolor skory, albo opcje seksualna obecnie uważane jest za zwykły rasizm. Nie może przecież nikomu przeszkadzać, skoro wielki Dostojewski już 150 lat powiedział prawdę o Żydach.
    Swoją droga nawet mi trochę szkoda tego Rasisty Dostojewskiego, którego miłośnicy wyciągają mu najbardziej wstydliwy rozdział jego twórczości. Tam przecież musiało być jeszcze coś więcej.
    Osoby próbujące uzasadnić swoją szczególna miłość do narodu wybranego chętnie powołują się na negatywne opinie Żydów o Żydach.
    Faliicz właśnie pokazał na blogu niestety dojść krótki przegląd negatywnych opini Polaków o sobie samych. Można by do tego jeszcze sporo wypowiedzi i cytatów dodać, jeśli ma się ochotę zostać rasistowskim antypolon… Jak to się właściwie nazywa.
    Problem wpisów Kunegundy przypomina mi nie najmądrzejsza piosenkę Czerwonych Gitar z mojej młodości . Refren tej piosenki brzmiał mniej więcej tak:
    „Jestem malarzem nieszczęśliwym
    Bo chodzimy nie wiem co malował
    Zawsze wychodzi słoń ”
    Chorobliwy rasizm może zastąpić myślenie, argumentów w historii nie brakuje.
    Ale czy to już jest szczęście ?

  427. ORMO czuwa. Strony komentujące śmieć Romaszewskiego przezornie zniknęły z portalu POLITYKI.

  428. mag
    14 lutego o godz. 12:00

    Czy doczekam się odpowiedzi na moje pytanie, bo widzę, że zgrabnie omijasz temat, jak zwykle, gdy coś ci nie pasuje?…’

    Ktore pytanie jezeli mozna zapytac?

    Acha pomysly PiS-u na polityke kulturalna…dac 6 milionow na koncert Madonny – „Sorry” to bylo PO.

    „W proteście galerii i muzeów pt. „Dzień bez sztuki” udział bierze ok. 80 instytucji kultury, m.in. Muzeum Narodowe w Krakowie i warszawska Zachęta.
    Inicjatorem strajku jest Obywatelskie Forum Sztuki Współczesnej – otwarte porozumienie różnych środowisk, organizacji i osób prywatnych z całej Polski, które łączy „pragnienie przyspieszenia koniecznych zmian w sferze kultury, zwłaszcza tej związanej ze sztuką współczesną”.
    – Domagamy się od rządu, aby rozpoczął prace nad systemem, który włączy artystów, twórców kultury do systemu ubezpieczeń zdrowotnych i emerytalnych – powiedział krytyk sztuki Karol Sienkiewicz. Jego zdaniem tak zwani „wolni strzelcy” są pokrzywdzeni, bo „w Polsce nie istnieją żadne rozwiązania prawne, które pomagałyby im na rynku pracy”.
    Sienkiewicz podkreślił, że porozumienie od początku kwietnia wysyłało listy do ministra kultury w tej sprawie. – Miasto nie odpowiedziało nam na listy w sprawie Muzeum Sztuki Nowoczesnej, a minister Bogdan Zdrojewski na apele w tej sprawie. To pokazuje, jak traktuje się nasze środowisko – stwierdził Sienkiewicz. ..”

    „…w bieżącym roku w większości województw zaplanowano na rok 2013 zmniejszenie wydatków na kulturę w stosunku do roku poprzedniego, z wyjątkiem województw śląskiego, kujawsko-pomorskiego, zachodniopomorskiego i podkarpackiego, które w budżetach na rok 2013 zaplanowały niewielki wzrost wydatków na kulturę. „Rok 2013, w którym nastąpiło zdecydowane zmniejszenie wydatków samorządów na kulturę, może się okazać wyjątkowo trudny. Należy wziąć pod uwagę konieczność weryfikacji planów merytorycznych i finansowych samorządowych instytucji kultury w latach 2013-2014, należy także szukać zewnętrznych źródeł finansowania przedsięwzięć artystycznych” – mówiła Omilanowska….”

    „… zarząd Polskiego Radia alarmuje, że na skutek spadających wpływów z abonamentu sytuacja finansowa spółki jest „dramatyczna”. …””

    „…Fatalna sytuacja w TVP – Kłopoty finansowe nie opuszczają Telewizji Polskiej. Zarząd spółki, mimo wprowadzonych już cięć, wciąż narzeka na brak pieniędzy. – Nasza sytuacja jest bardzo trudna i wydatek kolejnego już nie miliona, ale tysiąca złotych jest problemem…”

    „…artyści są zgodni: kultura w Polsce jest niedofinansowana. Komu zabrać, żeby znalazły się na nią pieniądze? – Najchętniej wszyscy zabieraliby politykom, ale kolejka jest długa – mówi posłanka Iwona Śledzińska-Katarasińska, przewodnicząca sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu…”

    Przewodniczaca Komisji…Kultury martwi sie, ze artysci chca zabierac politykomz PO.

    itd.
    setki przykladow zapasci lacznie ze spadajacym czynnym udzialem spoleczenstwa w jakichkolwiek wydarzeniach czy aktywnosci kulturalnej.

    Pare dni temu zalaczylem link pokazujacy Polske na tle Europy.

    Jest fatalnie!
    Za to tez odpowiedzialne jest PO

  429. Tobermory

    Jak ktoś myśli przyrodzeniem, to dla niego podniecenie występuje tylko wtedy, gdy zbuduje namiot w spodniach. Są inne aspekty ekscytacji Tobermory, Tobie widać niedostępne – żałuj rudy (jeśliś rudy).

    Nie tylko Ty wiesz, „kim był naprawdę Hitler” – jest was znacznie więcej, ale to nic pewnego, choć niby Frankenberg i ten grób rodziców w Austrii, żydowscy oficerowie Hitlera, 150 tys. żołdaków, bankierzy, jedność rasistowskiej myśli syjonistyczno-hitlerowskiej oraz wspólne projekty, etc.; jednakowoż, przy takim założeniu wnioski burzyłyby całą politykę historyczną prezentowaną publiczności od końca wojny, więc nawet jeśli to prawda, to nigdy nie ujrzy światła dziennego w mainstreamie. Chociaż – jak powiadają – nigdy nie mów nigdy… Jeśli masz jakieś kwity…

  430. mag,
    swiat widziany przez pryzmat GW-na jest zupelnie inny niz rzeczywistosc.
    Pamietaj GW-no jest wspolczesna Trybuna Ludowa – pelni role glownie propagandowa.

    „Kandydat na premiera prof. Piotr Gliński podsumował, że PiS „nie pójdzie śladem obecnie rządzącej ekipy i nie zmonopolizuje kultury po przejęciu władzy”

    Oficjalny program PiS – 256 stron
    Rozdzial 7
    Kultura i Media

    „Prawo i Sprawiedliwość niezmiennie
    głosi, że wydatki na kulturę i ochronę dziedzictwa
    narodowego, szczególnie po wejściu Polski do Unii
    Europejskiej, powinny znajdować się pod szczególną ochroną. Ich wzrost powinien towarzyszyć wzrostowi
    gospodarczemu.
    Raz jeszcze potwierdzamy zasadę, że kultura jest
    dziedziną, w której inwestuje się w kapitał ludzki
    i która nie może być traktowana jako sfera socjalna.
    Dlatego doprowadzimy do realnego wzrostu wydatków
    na kulturę…Będziemy dążyć do tego, aby w miarę
    możliwości do końca kadencji następującej po
    wygranych przez Prawo i Sprawiedliwość wyborach,
    najpóźniej zaś do końca drugiej dekady XXI wieku,
    osiągnąć następujące cele: sala kinowo-teatralna
    w każdym mieście powyżej 40 tys. mieszkańców,
    sala operowa (koncertowa) w każdym mieście
    powyżej 100 tys. mieszkańców, wielofunkcyjna
    sala widowiskowa w każdym mieście powyżej 200
    tys. mieszkańców. Zrealizowanie tych zamierzeń,
    poprzez budowę nowych i przebudowę istniejących
    obiektów, pozwoli na wdrażanie programów
    powszechnego uczestnictwa w wysokiej kulturze. Na
    przykład w każdym mieście powiatowym możliwe
    będą wizyty dobrych zespołów teatralnych i małych
    orkiestr. Powstanie przestrzeń dla działalności
    i podwyższania poziomu lokalnych zespołów
    artystycznych, a także poznawania oferty kulturalnej
    pochodzącej z innych ośrodków w kraju i za granicą.
    Pod rządami Prawa i Sprawiedliwości większe
    wsparcie uzyska polska kinematografia, stając się
    jedną z najważniejszych dziedzin kultury wspieranej
    przez państwo. Bez dofinansowania ze środków
    publicznych nie powstaną poważne produkcje fabularne,
    nie będzie też możliwe budowanie kariery
    młodych talentów rynku kinematograficznego – reżyserów,
    scenarzystów, operatorów. Powrócimy do
    porzuconego przez rząd PO projektu utworzenia
    w Polsce miasteczka filmowego. Zdecydowanie poprawi
    ono warunki produkcji polskich filmów…”

    itd.

    mag
    jak chcesz to sobie poczytaj

  431. Andrzej Falicz
    Na miły bóg, nie pouczaj mnie, czym jest GW, bo to twoje zdanie oparte na poglądach lansowanych przez twórców tzw. michnikowszczyzny, czyli antysalonu, który stworzył własny salon.
    Umówmy się – ty wolisz inny salon niż ja, mówiąc w wielkim uproszczeniu.
    Ani ty mnie nie przekonasz, ani ja ciebie do swoich racji.
    Dzięki za odpowiedź na moje pytanie.
    Według mnie PIS obiecuje tradycyjnie gruszki na wierzbie, więc czemu nie np. salę widowiskowo-teatralną w każdym mieście powyżej 40 tys. mieszkańców, czy coś tam dla krzewienia tzw. wysokiej kultury.
    Mnie bardziej ciekawi, co jest naprawdę wysokie, a co niskie, co złe, a co dobre, gdy chodzi o edukację kulturalną i rozwój wolnej, czyli nieskrępowanej sztuki, ale w imię tzw. wspólnoty narodowo-patriotycznej.
    To mi się jakoś kupy nie trzyma, począwszy od tego, że kto niby miałby decydować, jakie gremium, co jest dobre dla ludu polskiego, a co mu może zaszkodzić.
    Zachodzi tu przynajmniej jedna wyraźna sprzeczność, między postulowaną wolnością sztuki a jej reglamentowaniem za pomocą instrumentów państwa w zależności od „ideologii”, jaką wyraża.
    Pachnie mi to brzydko i kojarzy się raczej z totalitarnym podejściem do kultury i sztuki.

  432. Dzień dobry

    Ciekawa tematyka dyskusji – orgazm i Dostojewski.

    Bohdan Urbankowski w „Dostojewski – dramat humanizmów” tak pisze o rgazmach Dostojewskiego.

    ” …zachowało się parę przekazów na temat dziecięcych grzechów przyszłego pisarza. Jedne z nich łączą inicjację seksualną z faktem, że do 16 roku Dostojewski wychowywał się razem z siostrami, inne łączą chorobę pisarza z szokiem, jakiego miał doznać w młodości, gdy idąc w ślady ojca zgwałcił jakąś dziewczynkę. Wtedy w psychice pisarza mógł wytworzyć się syndrom doznaniowy, każący mu odczuwać epilepsję niemal w formie orgazmu. „Na mgnienie doświadczam takiego szczęścia, jakie jest niemożliwe w normalnym stanie i o jakim nie mają pojęcia inni ludzie. Czuję pełną harmonię w sobie i w całym świecie i to uczucie jest tak silne i słodkie, że za kilka sekund takiej rozkoszy można oddać 10 lat życia, nawet całe życie.”

    Pozdrawiam

  433. Pan Romaszewski wielkim bojownikiem był…
    Niestety, formatu nie starczyło by być wielkim politykiem.

    Walczył o Polskę swoich marzeń.
    O więzienia bardziej przepełnione niż za KOmuny też?
    O areszty wydobywcze bez wyroków sądu, ciągnące się latami?
    O zbieranie haków na konkurentów?
    Instrumentalne traktowanie kodeksów?
    Prowokacje policyjne?
    Przecież tego miało nie być……

    To samo spotkało zresztą kilka innych postaci równie wielkich, które wystawiły rachunek Wolnej Polsce za swe niegdysiejsze działania.
    W ten sposób z autorytetów, wzorców, zeszły do poziomu prostackich najemników walczących o łupy.

    Żabiński stwierdzając że „dajcie im biurka, sekretarki, samochody a skończy się solidarność” trafnie przewidział mentalność wielu……..
    Solidarność międzyludzka zakończyła się.

    Paradoksem jest dla mnie zła ocena wypowiedzi Frasyniuka.
    Nawet SB nie stosowało takich metod chyba….
    Nieprofesjonalizm wyłazi z każdej szpary, gdy fachowców od prowokacji zastąpiono gówniarzami bez doświadczenia?

    Doraźne tworzenie fikcji prawnych, przepisów pod konkretne osoby, zemści się okrutnie. Wola polityczna nie może byc dowolnie stosowana.
    Wszak taka doraźność dotyczyć może i obecnych polityków…….

  434. mag
    14 lutego o godz. 14:19

    Działania w sferze nadbudowy, inżynierowie dusz……
    Mnie się to kojarzy z tamtą epoką.
    Poetów w kamasze!!!
    Literatów do strojbatalionów!!
    Powszechne wzmożenie moralne i patriotyzm jednego sortu.
    To trzeba mieć w genach chyba……

    I tak dobrze, że nie ma powrotu do Klasyka:
    „gdy słyszę słowo KULTURA odbezpieczam rewolwer”……
    Jakiś postęp jest…..

  435. Anca

    Co tam we Wrocławiu?
    Jak czytam na Kozanowie psychoza Trynkiewicza szaleje. Piszą, że szkoły, przedszkola jak twierdze. A ludzie w histerii.
    Napisz, bo ja mediom raczej nie wierzę

    Pozdrawiam

  436. Dziś na reżimowej tc Kultura świetne kino rodzinne – grecki „Kieł” w reżyserii Giorgosa Lantimosa.
    Warto zobaczyć.

    Pozdrawiam

  437. „Przysięgam, że dołożę wszelkich starań, by utrzymać i zwiększyć zaufanie do branży usług finansowych. Tak mi dopomóż Bóg”. Taką przysięgę będą musieli złożyć pracownicy holenderskich banków. Obowiązek nie będzie dotyczył bankierów, którzy nie są wierzącymi
    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,15457952,Zaufanie_do_bankow_moze_przywrocic_juz_tylko_Bog_.html
    ===============

    Pomoże jak umarłemu kadzidło……..
    Chciwość znosi moralność, czy sumienie.
    A indywidualne korzyści, społeczne więzi.

  438. Wiesiek 59

    Wroce do naszych rozmów u o lichwie
    Nie bardzo rozumiem jak wierzący – myślę o chrześcijanach- może być bankierem czy innym pracownikiem tzw sektora usług finansowych a nawet sprzątaczem w banku skoro Pismo jednoznacznie zakazuje praktykowania lichwy. Nie mozna służyć równocześnie Bogu i mamonie.
    Przezież taki przysięgi pogłebiają grzech w którym ci ludzie tkwią.

    Pzdro

  439. @mag i waldi59
    Co do oceny Romaszewskiego macie rację; wielki to może i był, ale przestał, i nie dlatego, ze umarł tylko długo przed tym. Mało kto dzisiaj pamięta jego rządy jako szefa Radia i Telewizji; siłą go trzeba było odrywac od stołka a on domagał się wprowadzenia sił porządkowych/ chyba nawet i wojska/ Od tego zaczęła się jego jazda w dół; dopełnieniem było wystawienie rachunku za kombatanctwo; skoro otrzymał wynagrodzenie za swoje zasługi to przestał byc bojownikiem, wykonał pracę, zapłacono mu, o co więc chodzi?? Te rachunki jako pierwszy wystawił niejaki Andrzej Słowik, a koło się potoczyło; ludzie honoru tak nie postępują, tym bardziej jeżeli w grę wchodziła walka o swój naród i demokrację.Romaszewski może i był dobry na lata 60, 70 czy 80, ale później lepiej byłoby aby się wycofał.

  440. @wiesiek59
    Bardzo przepraszam, ze przechrzciłam Ciebie na waldi59; mam nadzieję, że to nie był duży nietakt, tym bardziej, ze osoba o takim nicku tu nie pisze.

  441. Cytacik:
    Pomijam oczywiście ludzi urodzonych w rodzinach ateistycznych, gdyz oni wyssali ateizm z mlekiem matki….”
    Z lat szkolnych zapamiętałem a potwierdziłem sobie odczytawszy co trzeba w Encyklopedii , że mleko ludzkie zawiera: białko ( albuminy). tłuszcze w postaci kwasów nienasyconych, cukier (laktozę), substancje mineralne ( wapń, fosfor,potas) i komplet (niemal) witamin ale wśród składników mleka ateizmu jeszcze dotychczas nikt nie znalazł.
    Autorka cytowanego zdania, która jak mniemam dokonała analizy chemicznej mleka kobiet karmiących wywodzących się z rodzin ateistycznych i znalazła w nim ateizm o czym nie omieszkała nam ogłosić, wniosła tym samym i niniejszym swój osobisty wkład w rozwój nauki .
    Ateizm jako składnik mleka ludzkiego….
    No nie !
    PS. Odwołując się do przenośni też trzeba zachować umiar.
    Przegięcia bywają śmieszne.

  442. Boże drogi. Mój post z godz.18,33 adresowany był do bloga red. Szostkiewicza. Panie administratorze- wyciąć, wyciąć……

  443. Kartka z podróży
    14 lutego o godz. 17:12

    Kluczowe jest nieczęsto używane pojęcie INTERNALIZACJA NORM.
    Wiara jest w naszym kręgu kulturowym coraz bardziej atrapą skrywającą pustkę, sformalizowanym rytuałem odziedziczonym po przodkach, formą mimikry w środowisku.
    Prawo moralne w sobie ma niewielu.
    Albo nieczęsto tę szufladkę otwiera…….

    Najuczciwsi ze względu na wiarę powinni być Mahometanie.
    Mocno muszą się nagimnastykować, by zarobić na bankowości.
    A i tak w pewne dziedziny ze względu na zapisy Koranu inwestować im nie wolno.

    Łebski był chłop z tego Mahometa, który kompilując własną religię ze znanych sobie współczesnych ksiąg i wierzeń, doprowadził do tak głębokiej przemiany poddanych swym wpływom ludzi……
    Ale, to był KUPIEC, i może to wpłynęło na jego ogląd sytuacji?

    Sal-ad-Din, był nieskończenie uczciwszy i moralniejszy od krzyżowców.
    I SŁOWA nie łamał nigdy…….

  444. aza
    14 lutego o godz. 18:13

    Nie ma problemu…….
    Bywa tu paru złośliwców celowo przekręcających nicki.
    pomyłki się zdarzają każdemu- niezamierzone.

    Pycha moim zdaniem, jest powodem upadku, czy zdeprecjonowania swojej wartości u wielu. Woda sodowa…….
    Sympatyczniejsza i wiarygodniejsza jest dla mnie pani Krzywonos, wiedząca gdzie zaczyna się jej próg niekompetencji, niż robiący z siebie idiotów na starość i pazernych chciwców bez godności, paru innych….działaczy…..
    Parys, Czuma, Jurczyk, Wałęsa w pewnym momencie, Kropiwnicki…..
    Podobno gdy Bóg chce kogoś ukarać, najpierw rozum odbiera…..

  445. Kukłowod
    14 lutego o godz. 19:12

    Popierasz wandalizm?
    Prymitywne chamstwo?

    Dla mnie Kukliński był zdrajcą, ale niszczenie dzieł sztuki- to idiotyzm świadczący o prostactwie myślenia. Ci sami durnie niszczą nagrobki, przystanki autobusowe, elewacje odnowionych budynków.

  446. @Tobermory, 14 lutego o godz. 11:13
    Zazdroszczę, mam 62 lata i jedyne co mi pozostało to wspomnienia. Ale i powspominać warto!

  447. @wiesiek59
    Do wymienionych przez Ciebie osób dołożyłabym jeszcze Kochanowskiego-Rzecznika Praw Obywatelskich.A dlaczego?? Ano dlatego, ze on jak i inni procesowali się z państwem polskim w całkowicie prywatnych sprawach. Kochanowski bowiem wystawił rachunek za kształcenie swojego cudownie uzdolnionego dziecka podczas pobytu na placówce dyplomatycznej w Wielkiej Brytanii. Uznał bowiem, że jego syn w szkole dla dzieci dyplomatów się marnuje więc posłał go do renomowanej ,prywatnej szkoły, za którą to miał później zapłacic Skarb Państwa. Tak małostkowe osoby nigdy nie powinny pełnic funkcji publicznych, czemu on zresztą jako Rzecznik nie raz dawał wyraz. I to jest przykład pazerności, braku godności, przedkładania ambicji własnych, wycierania gęby miłością do ojczyzny.

  448. kakaz
    10 lutego o godz. 18:03
    A.L – wcale nie wycieram sobie gęby Pana poglądami. Sa one po prostu tak przewidywalne, że gdyby ktoś wykonał taki test, uznały Pana na algorytmiczny generator poglądów leseferystycznych i neoliberalnych. Rodzaj automatu deterministycznego. Oczywiście jeśli uważa Pan że Pana to obraża, może Pan albo zmienić poglądy na mniej obrażające inteligentnego człowieka, albo ja będę musiał zmienić swoje teksty pisząc „neoliberał” zamiast A.L ale proszę pamiętać że mam na myśli kogoś takiego jak Pan.
    Co do Torvaldsa i „wynalazków które się nie przyjęły” właściwie muszę stwierdzić że nie bardzo rozumiem co mianowicie ma Pan na myśli. W każdym z parametrów jakie Pan sobie wybierze – od ilości sprzedanych sztuk, poprzez zastosowani profesjonalne do zaawansowania technologicznego linux jest obecnie najlepszym produktem na rynku, to zaś oznacza, że L.Torvalds – jako osoba nadal aktywnie kontrolująca stan jądra systemu – jest najbardziej wpływową osobą świata. Opisał on kilka miesięcy temu co odpowiedział NSA na żądanie by zaszyć w jądrze backdor dla amerykańskich służb specjalnych. Warto zastanowić sie co by było gdyby osoba taka jak on nie wykazała sie całkiem niezwykłym bohaterstwem jak na przeciętnego inżyniera ( znając stosunki amerykanów do praworządności mogli go przecież zabić albo porwać do Guantaamo, mogli go zaszczuć jak Aaron Swartza. Oczywiście że usiłowano go szantażować) i gdyby zgodził sie na to co ci przestępcy mu proponowali. Linux nadal jest jedyną nadzieją na bezpieczny internet – bo jest jasne już dla każdego że nie jest ta nadzieją Ameryka ( i uprzedzając uwagi typowego neoliberała dodam, ze cytuje to zdanie wybitnych specjalistów od bezpieczeństwa systemów i kryptografii, np. B.Schneiera. Od kiedy rząd USA zaczął psuć standardy przemysłowe – jak ww wypadku kryptografii na krzywych eliptycznych i generatorów losowych – właściwie nic w internecie nie jest bezpieczne. )…
    ========================

    „Przesadzę” ciekawy wpis……

    Tzw. „Służby” zasadziły sie i na Linuxa?
    A Orwell tup, tup, tup…….

    Demokracja może byc łamana przez demokratów w imię demokratycznych wartości?
    Prawa Człowieka zaczęły przeszkadzać ich głosicielom w robieniu interesów?
    Zapowiada się interesująca dekada co najmniej…….

  449. O senatorze Romaszewskim wypowiadałam się, kiedy żył.
    Dziś po prostu milczę.
    Niech mu ziemia lekką będzie.

  450. Wiesiek 59

    W przypadku lichwy Żydzi okazali się roztropniejsi. Prawo Mojżeszowe bowiem mowi: „Jeśli Twój brat zubożeje, podtrzymasz go (…) Nie będziesz brał od niego odsetek ani lichwy (Kpł 25, 35–36) – od pieniędzy, żywności, ani „z czegokolwiek, co się pożycza na procent”. Od swoich, bo „od obcych możesz się domagać” odsetek (Pwt 30, 20–24).

    Czyli dla swoich bez procentów a dla obcych lichwa.

    Pozdrawiam

  451. Kartko!
    Nie mam pojęcia, jakie są nastroje na Kozanowie i czy Trynkiewicz tam trafił.
    Mój maluch od środy był w domu, bo ma powiększone migdałki, więc nie wiem, co w przedszkolu, a rodzice wcale nie komentowali tej sensacji.
    Zastanawiam się na losem wypuszczonego… nie może się zameldować, zarejestrować jako bezrobotny, dostać pracy, wyjść do sklepu, zresztą z czym?
    Jedynym miejscem, gdzie z głodu nie umrze i będzie się miał gdzie przespać pozostaje jakiś kąt pod szczególnym nadzorem.
    Mam wrażenie, że jego wolność jest wielokrotnie gorsza od więziennej codzienności.
    Nie oznacza to, że mu współczuje, bo nie wspułczuje.
    Ale co aparat państwowy ma w tak patowej sytuacji zrobić?
    A niech się minister i szef policji martwią, bo im za to płacą.

  452. wiesiek59
    14 lutego o godz. 19:19
    Chamstwem i wandalizmem było postawienie tam pomnika zdrajcy. A z tym dziełem sztuki coś Ci się popie…yło. Zwykle piszesz rozsądnie, a tu taki szpas. Krakowianie okazali się dzielni i odważni. Powinni tę amerykańską kukłę zrzucić z cokołu do śmieci.

  453. Fajnie, że jasny gwint wrócił. Tym razem jako Kukłowod. Od rau jest weselej i bardziej swojsko Ten nick (Kukłowod) to pewnie tak dla niepoznaki, ale z drugiej stromy czemu wstydzić się uznanej marki, jaką był na tym blogu nick „jasny gwint” ?

  454. Kukłowod
    14 lutego o godz. 21:14

    Zdrajców się wiesza, dzieła sztuki się szanuje.

    Różnimy się w oglądzie……..

    „Burząc pomniki, zostawcie cokoły” ktoś powiedział.
    I miał rację.

    Pomniki powinno się stawiać po jakichś 50 latach?

  455. Kartka z podróży
    14 lutego o godz. 19:56

    Jak to przekłada się na polskie warunki?
    Ostatnim który płacił podatki w Polsce był Gudzowaty?
    Romantyk jakiś……..
    Reszta już dawno zoptymalizowała swoje zobowiązania……
    Kosmopolici?

    Ktoś im to prawo uchwalił i przegłosował, za jakieś marne grosze…..

  456. Nie śmiem nawet dociekać, gdzie podatki płaci Rydzyk……..

    Bo może się okazać, że kolejnym odpowiedzialnym Polakiem będzie Urban…..

    I co wtedy zrobią nasi nacjo- katolicy?
    Przyjdzie się im pochlastać?

  457. wiesiek59 – 21:30
    Pomniki po 50 latach? Jestem za!
    Jeśli utrzyma się aktualne tempo ustawiania pomników, to za 50 lat trzeba będzie stawiać je w dwuszeregu a kto wie, czy nie czwórkami…

  458. NELA
    14 lutego o godz. 21:48

    wiesiek59 – 21:30
    Pomniki po 50 latach? Jestem za!
    ….”

    No chyba, ze to jest
    Port lotniczy Gdańsk im. Lecha Wałęsy

  459. @Kukłowód
    Robienie tanich, prymitywnych podróbek nie należy do dobrego tonu. Jeżeli masz coś mądrego do zaoferowania, zapraszam na zebranie Kuźnicy. Zaznaczem jednocześnie, że głupcom bez doświadczenia partyjnego wstęp jest tam wzbroniony.

  460. Anca

    Przesyłam ci link na tekst o którym pisałem. Nieco histeryczny jest. Poza tym zgadzam się z Twoją opinią o Trynkiewiczu i państwie
    http://www.polskatimes.pl/artykul/3331889,wroclaw-panika-na-kozanowie-ludzie-boja-sie-trynkiewicza,id,t.html

    Obejrzałem na tv Kultura „Kieł”, film o którym wcześniej pisałem. Tematyka familijna, klasa średnia, w tle kryzys grecki ale rodzina mimo perturbacji się nie daje. No a to najważniejsze! Choć entuzjazmu w nim nie ma za krztynę J. Pokorny byłby zadowolony.

    Pozdrawiam

    Pozdrawiam serdecznie

  461. Andrzej Falicz
    14 lutego o godz. 21:54

    Jedną z celniejszych uwag Deng- Xiao – Pinga była:
    „rewolucja francuska?, zbyt WCZEŚNIE by oceniać”……..

    Oceniajmy po trzech co najmniej pokoleniach- i bohaterów i zdrajców……
    Mogą zmienić się oceny w tym czasie.
    A i zamiana miejsc możliwa.

    Ps.
    Lotnisko im.Wałęsy?
    Ta sama reguła.
    Przedwczesne wazeliniarstwo.
    Nadgorliwość jest gorsza niż faszyzm.
    To samo z JP II……..

  462. Biblia Lemingow donosi (GW-no) na PIERWSZEJ stronie:

    ” W Engelbergu Polacy mieli czerwone stroje.
    ….
    I jeszcze się drugi konkurs nie skończył, a już polski sztab usłyszał na wieży trenerskiej, jak ktoś po niemiecku zamawia u producenta dostawę czerwonych.

    – I potem na Turniej Czterech Skoczni w czerwonych wyszli Niemcy – mówi Kruczek…”

    Czerwoni zawsze gora!

  463. Kartko!
    Czytałam ten artykuł. Dziennikarze nieźle podbijają bębenka w temacie Trynkiewicza i nie mówię tu o brukowcach, robią to media, uważane za poważne.
    To jest niepoważne.
    A tak na poważnie; w moim wpisie było „współczuje, bo nie wspułczuje.”
    No i korektor mi tego nie zakwestionował ani razu!!!
    Ty też okazałeś wyrozumiałość…
    Dobranoc.

  464. jasny gwint
    Odetchnęłam, kiedy dałeś odpór niejakiemu Kukłowodowi.
    Coś za dużo ostatnio tanich podróbek na tym blogu.
    To, oczywiście, zniechęca stałych bywalców i otwiera się pole dla trolli wszelkiej maści.

  465. Anca

    Przecież mi też zdarza. Byłbym malostkowym hipokrytą gdybym wypominał tak nieistotne sprawy. Nawet mi to do głowy nie wpadło.

    Cieszę się, że to manipulacje prasowe do których ludzie mają zdrowy dystans.

    Wracając do fimu o którym Ci pisałem. Żartowałem w tej kilkuzdaniowej recenzji. Na czarny humor mi się zebrało, by trochę odreagować, bo film cięzki jak cholera, przygniatający. Był na pewno ciekawy, mądry ale się człowiek na nim kuli, stroszy.

    Pozdrawiam

  466. Anca

    No widzisz. Zdarzyło się.
    Zjadłem „się”. Jest „Przecież mi też zdarza” a powinno być „Przecież mi się też zdarza”

    Pzdro

  467. Kartka z podróży
    Obejrzałam „Kieł”, bo go zarekomendowałeś, a mam do ciebie zaufanie jako wytrawnego kinomaniaka.
    To mocny i trudny film. „Trudny” w sensie pewnej odruchowej wręcz niezgody widza na niemiłą prawdę o relacjach między najbliższymi, o relatywizmie i „banalności zła” (takie mam skojarzenia).
    Ale to jest świetne kino, nie do „podobania się”, tylko do głębszej refleksji.
    Dobrze, że nie przegapiłam (dzięki Tobie).
    Dobranoc
    PS. Czy uważasz, że Szwajcarzy dali początek dezintegracji ponownej Europy, co by nie wpuszczać do ichniego raju jakieś przybłędy z UE?
    Obawiam się, że masz rację. Szwajcaria nie raz się skur…, zwłaszcza podczas II WŚ. Nie tylko jej banki obrabowały Żydów, którzy poszli z dymem. Znam również bardzo niefajne relacje polskich żołnierzy, którzy szukali tam azylu, gdy padła Francja wiosną 1940.

  468. Kzp

    Ty byś może zaczął sobie odpuskac co nieco, nie? Please.

    Stajesz się upierdliwcem, bowiem. If you don’t mind .. Wciąż szacun powinien być zachowany. No to i jest zachowany. Ale żeś upierdliwiec się żeś stal, to fakt. Raczej nieodwracalny ten fakt jest. Z tego co widać oraz słychać, aktualnie. A i z tego co wywąchać się da.

    Tys wciaz dobry jest. Tyle, ze nie zawsze. Więcej podróży po świecie ci trza? CIA sfinansuje..

  469. „głupcom bez doświadczenia partyjnego wstęp jest tam wzbroniony.”
    Glupcy z doswiadczeniem mile widziani a nawet poszukiwani
    W samej rzeczy to jest nie do podrobienia

  470. Jasny gwincie
    Ja sie wspulnie z mag ciesze ze czuwasz
    Prawicowa cholota probuje przchytrzyc ten blog. Jak bardzo nam brakuje mondrych komentarzy. Pozdrawiam.

  471. No no Andrzejku moj pomagierze,juz nawet jasnego gwinta; i mag;
    chcesz splatac ze mna,nic z tego gorny wpis z godz 3:21,nie jest moj.
    A swoja droga to milo ze znowu sie pojawiles tylko pisz troche lepiej.
    Ja tez Ciebie pozdrawiam i wysylam ci piekne zdjecia z dalekiej
    syberyjskiej polnocy.
    http://www.scribd.com/doc/190850695/Yamal-Russia-photographer-Sergey-Anisimov

  472. Od zarania (dziejow) holota z definicji byla zawsze po lewej stronie dlatego
    „Prawicowa cholota probuje przchytrzyc ten blog ”
    ( sugeruje to osobowosc ! blogowa – lewicowa) jest nie do podrobienia bo czy mozna przechytrzyc osobowosc ?

  473. Ogladam film dokumentalny o Galilei i zaluje ze Kunegunda nie oglonda ze mna. Pokazuja czarno na bialo jak katobasi powymyslali glupoty o Jezusie dla uciechy glupiego ludu. Historia antyczna jest taka ciekawa.

  474. Wpisy o 5:21 oraz 4:32 nie sa moje. Pije dobre whiski ,niemam i nie bede mial stosunku do Teri.

  475. @Wiesiek59
    Popieram cię w kwestii nieniszczenia pomników. Aczkolwiek w opinii, że pomniki (nieważne że zdrajcy czy bohatera) są „dziełami sztuki” powściągnąłbym się nieco i poprzestał na tym, że są dziełami. A tych (jeśli nie nasze) niszczyć nie należy – jak przystanków, koszy na śmieci, ławek itp.
    Może i zdarzyło mi się kiedyś widzieć jakiś ładny pomnik polityka przedstawiający czystą i szlachetną intencję jego fundatorów, której towarzyszył talent rzeźbiarza – ale jakoś nie kojarzę. Dziełom sztuki cieplej jest w muzeach, bo wiedzą, że odwiedzają ich potrzebujący esteci. Gdy wypychają je na ulice i skwery, są jak zbójcy przydrożni wymuszający haracz. Dlatego pomnikom wydłużyłbym tę postulowaną kwarantannę grubo powyżej 50 lat, nawet do nieskończoności. Mam tu cały czas na myśli pomniki konkretnych postaci – po co obalać, skoro prościej nie stawiać… Mniej już mam przeciwko pomnikom idei czy innych wartości niespersonifikowanych. A już cieszyć się z obalania mogą tylko…

  476. Kartko i mag!
    Nie obejrzałam, niestety filmu „Kieł”, bo mi się skończył telewizor, jako taki.
    Nowy przywiozą dopiero dziś, ale ten film mam już z głowy, czego żałuję.
    „Straszliwe skutki awarii telewizora” dopadły więc i mnie.
    Nie widziałam również Justyny Kowalczyk w jej zwycięskim biegu o złamanej i odmrożonej stopie. Podziwiam ją i szanuję. Wiem, co to znaczy dla piechura zwykły bąbel na stopie, a tutaj….
    A może jest ten film dostępny gdzieś w otchłani internetu?

  477. Kukłowod inaczej Strong, to nick Kuklińskiego w KGB. Od dnia wolności w Polsce trwa walka na pomniki. Najlepsza bronią w tej wojnie są pomniki JPII. Może być stosowana jako broń masowego rażenia, inaczej BEMAR. Ciekawe dlaczego wrażliwość na sztukę Wieśka59 nie ujawniała się gdy hołota etosowa masowo burzyła niesłuszne pomniki. Wiele z nich to dzieła sztuki wybitnych twórców.

  478. bib
    15 lutego o godz. 6:02

    Gliwicki GZUT produkował w czasach słusznie minionych pomniki Lenina w ilościach hurtowych. W czasach słusznych, produkuje dalej, pomniki JP II.
    Za moment, będzie oddzielna linia produkcyjna do produkcji popiersi i pomników Kaczyńskich?

    Z naszych „Patriotów” jakoś mentalność Priwislanskiego Kraju, czy homo sowieticus, wyjść nie może. Nasiąkli dogłębnie wzorcami młodości…….

    Jako że w polityce stałe są nie sojusze, a INTERESY, nie podoba mi sie uzależnienie mentalne naszych polityków od NATO.
    Jesteśmy dla nich- naszych obecnych sojuszników- wyjątkowo przezroczyści.
    Z wywiadem i kontrwywiadem włącznie.
    Współpraca PARTNERSKA nie polega na jednostronności wszak…..

    Szykuje się kolejna wycieczka naszych najemników.
    Tym razem wspierać będziemy francuskie INTERESY w Republice Środkowoafrykańskiej.
    Pozostaje mieć tylko nadzieję, że za ich a nie nasze pieniądze…..
    Walka o zasoby surowcowe świata niestety dalej trwa.
    Nie udało się usadzić „właściwego” kacyka przez DGSE, więc trzeba zrobić to otwarcie?
    Bratnia pomoc z CIA nie wypaliła?

  479. Kukłowod
    15 lutego o godz. 9:43

    Też mi się to nie podobało……
    A już najbardziej, grasowanie hołoty po cmentarzach.
    Ileż „odwagi” trzeba, by mścić się na zmarłych, naruszać ich spokój?
    Do tego zdolni sa jedynie katopatrioci……albo głupcy, którym jest obojętne co niszczą.
    Kamień upamiętniający Kuronia też nie ma lekko……

  480. Dzień dobry

    Nela

    Nie wiem, gdzie szukać „Kła” bo nie ściągam filmów. Czasem mi companieros, gdy ściągną coś ciekawego, dają do obejrzenia. Ale pewnie będzie powtórka, bo tv gdy kupuje to potem eksploatuje do oporu. To trudny film, jakoś mi siedzi w głowie mimo, że odespałem. Gdy wypatrzę w programach to dam Ci znać.

    Co do Justyny Kowalczyk. Trudno mi powiedzieć jak działa stopa w czasie biegu narciarskiego, bo nie biegam. Po tylu latach ona na pewno ma stopy przeprofilowane na bieg. No ale nawet biorąc pod uwagę jej niewyobrażalną siłę psychiczną, adrenalinę w czasie biegu, doświadczenie i to przeprofilowanie stopy bez pomocy lekarzy by nie dokonała tego. Chodzi o znieczulenie i zabezpieczenie stopy. Myslę o usztywnieniu. Można iść z żywymi ranami, bez osłony skóry, bez paznokci – sam straciłem kilka i mimo nieosłoniętych nawet opatrunkiem ran szedłem. Ona mówiła, że po odmrożeniu też zdjęła paznokcie. Organizm się przyzwyczaja do bólu, tolerancja na niego rośnie. To można pokonać. Ale uszkodzenie układu kostnego w zasadzie wyłącza możliwość ruchu. W stopie każda kostka, chrząstka do czegoś służy. Nie wiem jak to złamanie wpływało na ruch stopy w biegu. To jest dla mnie niewyobrażalne. Chirurg może jedynie wytłumaczyć jak oni stopę „sprotezowali”, jak ona jej „używała”.
    W każdym razie Justyna jest niesamowicie silna, twarda – mam na myśli psychikę.

    Pozdrawiam

  481. Tak na marginesie dzisiejszego święta(?) PIS, jakim będzie ogłoszenie Wielkiego, jak zwykle, Projektu/Programu dla Polski, naszło mnie skojarzenie.
    Wyczytałam właśnie w necie, że była szefowa KRRiT Elżbieta Kruk (ta od „coś tam, coś tam”) zapytowywuje dramatycznie, „czy to w ogóle są polskie media?”, mając na myśli wszystkie poza mediami ojca Dyrektora.
    Matko moja! I pomyśleć, że taka talibwomen – w razie come backu PIS – może znów szefować KRRiT.

  482. mag
    15 lutego o godz. 9:52

    Pani Kruk raczy zapominać, że rozgłośnia Rydzyka powstała za niemieckie pieniądze i korzysta z rosyjskich nadajników, a podlega Watykanowi……

    Zaiste, dziwna ta polskość…..

  483. wiesiek59
    15 lutego o godz. 10:04

    mag
    15 lutego o godz. 9:52

    Pani Kruk raczy zapominać, że rozgłośnia Rydzyka powstała za niemieckie pieniądze i korzysta z rosyjskich nadajników, a podlega Watykanowi……

    Zaiste, dziwna ta polskość…..
    …”

    Moze wlasnie to jest nowoczesnym internacjonalizmem.

  484. Andrzej Falicz
    15 lutego o godz. 10:08

    Albo plasowaniem agentów wpływu……
    A nie zaprzeczysz, że Rydzyk wpływy ma.
    I to nie tylko finansowe……..
    Kształtowanie opinii publicznej i jej nastawienia w pożądanym kierunku, warte jest pieniędzy.

    Udowodniła to Wolna Europa.
    Radio Biełorus jakoś pod dyrekcją pani Romaszewskiej sukcesów nie odnosi.
    Tak jak nie odnosiło radio Erewań, czy Tirana……
    Kasy za mało?
    Czy pożytecznych idiotów?

  485. Mag

    Jak pisałem mam ze Szwajcarii jak najlepsze wspomnienia. To rajski kraj. Choć czasem miałem wrażenie, że coś się kotłuje, kisi się pod tą sielanką jak z reklamy czekolady Milka. Z tym, że taka podskórna frustracja jest w całej Europie – mniej lub bardziej odczuwalna.
    Na pewno inaczej, lepiej człowiek jest odbierany gdy jest w ruchu, sobie wędruje z plecakiem – stąd moje dobre wrażenia.
    Dziś wyczytałem, że Norwegia chce podobnych obostrzeń. Zobaczymy czy się to wszystko posypie jak kostki domina.
    Tyle mojego, że się integracją już nacieszyłem. Choć przyznam, że pod koniec życia nie chciałbym być zamkniety w tym kraju jak szczur w klatce. Zresztą się temu nie podporządkuję.

    Pozdrawiam

  486. mag
    15 lutego o godz. 9:52

    Tak na marginesie dzisiejszego święta(?) PIS, jakim będzie ogłoszenie Wielkiego, jak zwykle, Projektu/Programu dla Polski, naszło mnie skojarzenie.
    …”

    Specjalnie dla Ciebie…I dla Was…

    GW-no juz napisalo to przemowienie piorem dziennikarza Wronskiego.

    „A jaki bedziecie mieli ubaw” czytajac je.
    Zabraklo jedynie sugestii o zebach prezesa…
    Juz wiecie co bedzie i jak to nalezy rozumiec bez sluchania i analizowania prawdziwego przemowienia – „co za wygoda!”

    http://wyborcza.pl/1,75968,15462741,Piszemy_przemowe_dla_prezesa_PiS__Aby_nie_bylo_prochnicy.html

    Cool i fajowo.

  487. wiesiek59
    15 lutego o godz. 10:12

    Andrzej Falicz
    15 lutego o godz. 10:08

    Albo plasowaniem agentów wpływu……

    Zupelnie sie pogubilem – przeciez bliskie stosunki z Niemcami i Rosja to super sprawa.
    Jezeli PiS zarzuca to PO – skrecamy sie ze smiechu z „prawdziwych” Polakow.

    Zaraz sie dowiem,ze Rydzyk z Kaczynskim chaca stworzyc niemiecko-rosyskie kondominium, a Tusk walczy o Prawdziwa Polske tylko dla Polakow.

  488. Andrzej Falicz
    15 lutego o godz. 10:04

    Moze wlasnie to jest nowoczesnym internacjonalizmem.
    *******************************************
    Gdybym nie wiedziała, że to powaga, to bym uważała, że to świetny żart.

  489. Omsknęło mi się. Wpis Falicza jest z godz. 10;08

  490. @wiesiek59
    14 lutego o godz. 14:37

    Za wcześnie urwałeś cytat Żabińskiego z tej tajnej narady. Dalszy ciąg jest uniwersalny i dotyczy całej „elyty” politycznej: „Nie znam bowiem czowieka, którego by władza nie zdemoralizowała”!
    A znał przecież wielu polityków.

    @Lex

    Nie wiem, czy stwierdzono ateizm w mleku matki, natomiast antysemityzm jest na pewno. Dowodem (już nie „żywym”, niestety) jest mój szwagier, najbardziej zażarty antysemita, którego spotkałem, a jedyny Żyd, którego spotkał w życiu to był mój przyjaciel, który go gościł z 10 dni w swoim domu w Paryżu.
    Matka szwagra pochodziła z żydowskiego miasteczka – Dąbrowa Górnicza i to przez jej mleko!

  491. Andrzej Falicz
    15 lutego o godz. 10:18

    Przeciez to już było w naszej historii.
    Polska skłócona, walcząca wewnętrznie, to Polska słaba, niewiarygodna, zmarginalizowana.
    A na rękę jest to na pewno Rosji.

    Mnie aż kłuje w oczy ta fałszywa flaga powiewająca nad Imperium Rydzyka…….

    Co do Polski dla Polaków zaś…..
    Absolutnie mi się ten pomysł nie podoba.
    Trąci zaściankiem, ksenofobią, konserwatyzmem i prymitywizmem.
    Oraz wielkimi wpływami KK- z natury wstecznego i chcącego zachować swoje zgubne wpływy. To wbrew naszej racji stanu.

  492. Niemiecka wlasnosc polskich mediow jest najzupelniej koszerna i jest oznaka nowoczesnej integracji w ramach Unii Europejskiej.

    „Niemiecki koncern medialny Verlagsgruppe Passau działający w Polsce pod nazwą Polskapresse stał się właścicielem 90 procent gazet i portali regionalnych.

    Teraz koncern z bawarskiej Passawy przejął: „Dziennik Wschodni” (ten musi sprzedać w ciągu roku), „Echo Dnia”, „Gazetę Codzienną Nowiny”, „Gazetę Lubuską”, „Gazetę Pomorską”, „Gazetę Współczesną”, „Głos – Dziennik Pomorza”, „Kuriera Porannego”, „Nową Trybunę Opolską”. Oprócz tego może kupić trzy tygodniki darmowe i dwa płatne oraz 50 internetowych serwisów informacyjnych.

    Ta decyzja oznacza, że w niemieckich rękach znalazło się 90 procent czasopism i portali internetowych w regionach, jak łatwo zauważyć, głównie zachodniej i północnej Polski.

    W Polsce doszło do sytuacji fantastycznej i niespotykanej jeszcze w żadnym kraju europejskim.
    Znowu przecieramy szlaki przyszlosci pokazujac jak powinna wygladac integracja europejska.
    Monopol informacyjny w regionach, a także bardzo duży w mainstreamie, np. poprzez portal Onet.pl, przeszedł na niemiecką własność. W kraju działają cztery potężne koncerny niemieckie. Bardzo wielu Polaków zaglądając do czasopism nie wie już, czy ma do czynienia z puntem widzenia Berlina, czy Warszawy…”
    I tak w nowoczesnej Europie powinno byc!

    Rydzyk finansowany przez Niemcow wpisuje sie wiec w ogolny nurt modernizacji naszego zacofanego przasno-slowianskiego kraiku.

    Powiazania z Rosja natomiast Rydzyk byc moze zawdziecza pomocy agentow WSI, ktorych Macierewicz wrednie pozbawil pracy – jest to forma sprawiedliwosci dziejowej I zadoscuczynienia.

    Jezeli chodzi o Watykan to jest to pierwsza ponanarodowa pan-europejska – ba pan-swiatowa – organizacja i jako taka jest historycznym pionierem internacjonalizmu.

    Rydzyk i „Trwam” stojac na tych trzech nogach (Niemcy Rosja i watykan) na poziome fundamentalnym reprezentuje nowoczesnosc, Europe i most miedzy Wschodem i Zachodem.

  493. Kartka z Podróży
    Lepiej nie kracz. Domino się jeszcze nie posypało i nie bardzo wierzę, że tak się stanie, zwłaszcza w niedalekiej przyszłości.
    Akurat te dwa kierunki: Szwajcaria i Norwegia nie są szczególnie oblegane przez Polaków. A że oba te kraje chcą strzec swoich rajów przed obcymi, to i nie dziwota. Zawsze były niesłychanie wsobne i pragmatyczne, co sygnalizowałam odnośnie do roli, jaką odgrywała Szwajcaria podczas II WŚ.
    Może i to raj, jak piszesz, ale bliższy memu sercu jest ten czeski (znasz pewnie książkę „Zrób sobie raj” Mariusza Szczygła).
    Pozdro

  494. Andrzej Falicz
    15 lutego o godz. 10:43

    Nie ma pewności co do pochodzenia pieniędzy Rydzyka, bo są niejawnego źródła.
    Tajemniczy darczyńca narodowości nie ujawnił…….

    Pełna zgoda co do głupoty styropianowców.
    Wyprzedaż banków, mediów, instytucji finansowych, zakładów produkcyjnych, jest niewybaczalną krótkowzrocznością.
    Właściciele decydują co pisać, kogo finansować i na jakich warunkach, jakie fabryki zamknąć by nie stanowiły konkurencji dla już posiadanych…….
    Podział łupów po RSW jest opisany dokładnie.
    Niezły kąsek przypadł PC…….i co z nim zrobili?

    Nie chce mi się powielać wątku z Szostkiewicza, ale Watykan ZAWSZE miał na oku własne INTERESY.
    Logiczne zresztą, że włoscy na ogół papieże i kardynałowie, przez wieki dbali o własne d….
    Znasz przykład jakiegoś papieża który by Polsce sprzyjał nie za łapówkę?
    Do Wojtyły takiego nie znajdziesz……..

  495. Rydzyk i Trwam „reprezentuje nowoczesność, Europe i most miedzy Wschodem i Zachodem – konkluduje AF.
    Już nie wiem, kiedy on szutki sobie robi, a kiedy pisze ze śmiertelną powagą.

  496. Mag

    Coś w tym jest, że rodacy kierunku szwajcarskiego masowo nie wybierają. W sumie spotkałem ich tylko dwukrotnie w tym kraju. Zresztą w nietypowych dla rodaków rolach. Ciekawe to było więc pewnie kiedyś napiszę.
    Ale akcent tradycyjnie polski napotkałem jeden. W wiosce, wysoko w Alpach, na altanie obok domu był pieknie wymalowany farbą napis „Melina”. Rozbawiło mnie to. No chyba, że w jakimś szwajcarskim, górskim dialekcie „melina” oznacza coś innego w języku naszej umęczonej ojczyzny.

    Pozdrawiam

  497. mag!
    On zawsze pisze ze śmiertelną powagą. Do tego, by bywać ironicznym, czy też zaskakującym żartownisiem, trzeba mieć tę malutką choćby iskierkę figlarności i inteligencji – nie mylić z cenzusem naukowym! – w głowie.
    Bo stopień naukowy, to tylko potwierdzenie przydatności zawodowej.
    Są tacy, którym dowcip przychodzi z trudem i bywa ciężki do bólu głowy, ale się nie poddają i wciąż opowiadają te parędziesiąt dowcipów zasłyszanych w koszarach, a spisanych w notesiku, alfabetycznie.
    Ale ludzi poważnych, godnych, autentycznie mądrych we własnym tego rozumieniu żarty płoche się nie trzymają, bo spadają, jak z tej slynnej skały tarpejskiej.
    Człowiek – monolit jest poważny i już!

  498. Anca, Mag

    Przeczytałem już drugi kryminał Asy Larsson („Burza z krańców ziemi”, „Krew która nasiąkła”). Nie wiem czy gustujecie w szkandynawskich kryminałach ale ksiązki tej autorki są warte uwagi. Dobre tłumaczenie Beaty Walczak – Larrson, bo nakładem Wydawnictwa Literackiego. No i klimatyczne nastroje. Bardzo genderowa literatura, kobieca perspektywa, wciągające.
    Polecam

    A to fotka autorki
    http://bibliojunkie.files.wordpress.com/2011/11/c3a5sa-larsson.jpg

    Pzdro

  499. Andrzej Falicz
    Parodia przemówienia Prezesa jest świetna. A jak wiadomo, parodia rządzi się swoimi prawami, z czego ty, człowiek światły, zdajesz sobie chyba sprawę.
    Red. Wroński wykorzystał zresztą nie wszystkie chwyty retoryczne, jakie stosuje przewidywalny do bólu Prezes.
    Cóż JK może powiedzieć nowego, skoro międli w w kółko to samo, a najwyżej raz obieca 3 mln mieszkań, a innym razem bilion PLN, który chyba wyjmie z bankomatu, raz postraszy Putinem, z którym trzeba ostro, a kiedy indziej pochwali „przyjaciół Moskali”.
    Otoczył się dla większej powagi gronem profesorów, dość skompromitowanych, gdy mieli okazję wykazać się konkretną działalnością.
    Zresztą tytuł profa w Polsce baaardzo się zdewaluował.
    Już sam fakt, że prof. Gliński, całkiem bezbarwna postać, może i kiedyś niezły socjolog i nauczyciel akademicki MOŻE być desygnowany przez Prezesa do wszelkich możliwych wysokich i najwyższych stanowisk w Polsce, a ewidentny świr Macierewicz (choć z piękną kartą opozycyjną) miałby zostać ministrem i ewentualnie wicepremierem budzi we mnie rozbawienie podszyte trwogą, że żyję w jakiejś absurdalnej republice rodem z „Króla Ubu” Ionesco.

  500. Kartka z podróży
    Bardzo wysoko cenię sobie szwedzkie, czy w ogóle skandynawskie „kryminały”. Użyłam świadomie cudzysłowu, bo to kawał dobrej literatury psychologiczno-socjologicznej na motywach kryminalnych.
    A Asa Larsson jest moją ulubiona autorką. Czytałam wszystkie jej książki, które się w Polsce ukazały i czekam na kolejne.
    Ech, te klimaty skandynawskie… „Czuję” je świetnie, bo od blisko 40 lat bywam w Szwecji regularnie z uwagi na rodzinne powiązania.

  501. Aparat ścigania, więziennictwo, sprawa Trynkiewicza, niedoróbki, lekceważenie procedur, bałagan, głupie tłumaczenia

    Z mediów (onet.pl).

    1) Wiceminister Michał Królikowski zapewnił dziś w rozmowie z Krzysztofem Ziemcem, że ministerstwo sprawiedliwości nie jest odpowiedzialne za ewentualne podrzucenie zdjęć do celi Trynkiewicza.

    Mój komentarz
    Słuchajcie ludzie uważnie – minister nie podrzucał żadnych materiałów do celi Trynkiewicza. Zrozumiano?

    2) „Dopytywany, czy mógł zrobić to szef więzienia bądź któryś ze strażników, wiceminister odpowiedział: „Nikt z nas nie ma 100-procentowej pewności, że to nie miało miejsca. Dyrektor zakładu karnego jest człowiekiem bardzo odpowiedzialnym. Tak jak powiedziałem już gdzieś – potrafi powiedzieć wobec ministra »nie«. On sam powiedział, że jest, po pierwsze, zdumiony tym, że te materiały zostały znalezione, ale z drugiej strony był gotów dawać gwarancję, że podrzucenie nie miało miejsca”.

    Mój komentarz
    Jaka delikatna aluzja – nikt z nas nie ma 100 % pewności. Ale przecież dyrektor powiedział, że on sam był zdumiony – relacjonuje szczerze i uczciwie wiceminister.

    3) „Jak dodał, „prawdopodobne jest to, że pan Trynkiewicz szykował się do wyjścia, a w związku z tym inaczej uporządkował swoje materiały, które szykował do spakowania”.

    Mój komentarz
    Brawo, brawo, uznanie za szybką reakcję.
    Wewnętrzne śledztwo wykazało, że Trynkiewicz szykował się do wyjścia i inaczej uporządkował swoje materiały. Ho, ho, co za profesjonalizm i przenikliwość.
    Od 25 lat wiadomo było, że Trynkiewicz wyjdzie i służba więzienną ani ministerstwo tego czasu nie zmarnowały. Wiedziały, że tak będzie.

    Pan minister zapomniał poinformować media o tym, gdzie znaleziona w celi Trynkiewicza pornografia i szczątki ludzkie się zapodziały? I co z tym dyrektorem więzienia, który jest do bólu uczciwy i sam z nieprzymuszonej własnej woli zawiadomił prokuraturę o możliwości popełnienia przez Trynkiewicza przestępstwa posiadania pornografii dziecięcej. Dostanie awans?

    Żenada. Tak wygląda funkcjonowanie władzy. Niedoróbki, brak pracy, służalczość, fasadowość, bylejakość, trudności w używaniu zdrowego rozsądku, niekompetencja, małostkowość, infantylizm, brak pracy, gra pozorów, nic się nie stało rodacy – oznajmia wysoki urzędnik państwowy.

    Dobrych kilka lat temu jarzyła się na widowni sprawa Olewnika. Niedoróbki, oszustwa, utraty pamięci, wielokrotne łamanie procedur, prywata, chodzenie na łatwiznę, samowolne upraszczanie postępowań , itd. Sprawa umarła śmiercią naturalną. Za dużo było tego by się babrać w drobiazgach. Zostało wszystko rozbabrane na dużą skalę, ponieważ tego typu sprawy są w warunkach powszechnego nieprzestrzegania przepisów, procedur, zaniedbań, kumoterstwa, nepotyzmu, tak rozgałęzione, obejmują tak wiele osób i środowisk, że wszystkim jest na rękę, by wreszcie zapadła cisza. I cisza zapadła. Nie pomogło bicie w dzwon sejmowej komisji. To był kolejny przykład pokazujący skuteczność działań tych sejmowych gremiów.

    Dzisiaj mamy drobniejszą sprawę, lecz pokazującą, że niewiele się zmieniło – bajzel, niedoróbki, bałagan, bezczelne kłamstwa, itd.

    Interpolując te dwie sprawy w przyszłość można postawić pytanie – czy tutaj coś się zmieni? Przecież w sprawie Olewnika pracowało najwyższe możliwe kolegiuim – komisja sejmowa. I niewiele to dało. Jak trzeba, to i szczątki ludzkie znajdziemy w strzeżonej całodobowo celi.

    Ewolucja mentalności guzdrze się zarówno wśród dołowych funkcjonariuszy jak i wśród ministrów. Wolno to wszystko idzie i wolno będzie szlo, rząd nie będzie niczego popychał, bo rząd jest od ciepłej wody w kranie.
    Pzdr, TJ

  502. Brawo Ojcze Dyrektorze! Polska Telewizja katolicka „Trwam”, mimo kłód rzucanych pod nogi przez różnych dworaków lingwistycznego sensu stricto, jest wreszcie na multipleksie – zaraz sobie wyszukam i sprawdzę, kiedy najbliższa audycja „Polski Punkt Widzenia”. Alleluja, i do przodu!

    Red. Kowalczyk obok pyta: co po śmierci? Dantego czytaj bracie w krawacie, to będziesz wiedział, w którym kręgu z kumplami przybijesz piątkę.

    Dziś 72 rocznica powstania Armii Krajowej. Robiący za patriotyczny, choć często kryptopropagandowy (np. w kwestiach Ukrainy, USA, czy Izraela) portal „wPolityce” podaje, że pod koniec okupacji AK liczyła ok. 250 tys. oficerów, podoficerów i żołnierzy. To może być prawda, lecz nie cała, gdyż AK w 1944r. liczyła ~400 tysięcy żołnierzy oraz miliony polskich pomocników i sympatyków. Jak gigantyczną była organizacją polskiego podziemnego ruchu oporu, jedyną tej skali na całym świecie, świadczy najlepiej fakt, że aż o ćwierć miliona żołnierzy (!) przewyższała swą liczebnością armię żydowskich żołnierzy Hitlera – jak wszyscy pamiętamy z lekcji historii, liczącej wówczas minimum 150 tysięcy chłopa, a więc o połowę więcej, niż cała dzisiejsza armia Rzeczpospolitej.

    Warto przypomnieć Rotę AK, żeby pamiętać, jakie miejsce w sercach polskich katolickich patriotów zajmował i zajmuje Bóg:

    „W obliczu Boga Wszechmogącego i Najświętszej Maryi Panny, Królowej Korony Polskiej kładę swe ręce na ten Święty Krzyż, znak Męki i Zbawienia, i przysięgam być wiernym Ojczyźnie mej, Rzeczypospolitej Polskiej, stać nieugięcie na straży Jej honoru i o wyzwolenie Jej z niewoli walczyć ze wszystkich sił – aż do ofiary życia mego.

    Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej i rozkazom Naczelnego Wodza oraz wyznaczonemu przezeń Dowódcy Armii Krajowej będę bezwzględnie posłuszny, a tajemnicy niezłomnie dochowam, cokolwiek by mnie spotkać miało. Tak mi dopomóż Bóg.”

  503. Łomatkobosko częstochowsko i ostrobramsko, trzym nas w opiece i chroń przed bezwzględnymi patriotami i katolikami, takimi jak Kundzia!
    Tak nam dopomóż Bóg! Który jeśli patrzy z góry, to jak Kościuszko z wierszyka Gałczyńskiego , gotów „zwomitować”.

  504. Kunegunda
    15 lutego o godz. 13:01

    Mam pytanie, dlaczego nie dotrzymali przysięgi i żyli dalej?
    Zgodnie z rotą, powinni walczyć aż do ostatniej kropli krwi.
    Tak jak kapitan Raginis, nie jak Bór- Komorowski……

    Dziesięć tysięcy powstań warszawskich i nie byłoby problemów z Polakami……

    Jakże łatwo politykom- a zapewne oni układali słowa przysięgi, decydować o śmierci INNYCH. Rozkazy zza biurka wydawać lekko.

  505. Mag

    A ja sobie dziś ustawiłem telewizor i na 1, tuż obok reżimowej tv mam „Trwam”.
    I się cieszę, bo zawsze się może przydać dla regeneracji psychicznej. Tam obok obok zjadliwej, toksycznej polityki są bowiem całe bloki relaksacyjnych, transowych modłów. Pełen odlot, odmienne stany świadomości i to bez środków zakazanych albo porannego kaca.
    Mogą przyjść jeszcze takie czasy, że tylko w nich bedzie można szukać ucieczki od realu.
    Sama posłuchaj, godzina takiego śpiewania i masz niesamowity odlot. Masz gdzieś Prezesa, Pana Antoniego albo inne katastroficzne problemy tego kraju

    http://www.youtube.com/watch?v=3sWxfk38NMg

    Pozdrawiam

  506. @ mag

    Zamiast tu ujawniać swój styl intelektualno-literacki powinnaś raczej być katolikom wdzięczna, gdyż to dzięki nim, dzięki Kościołowi, kardynałowi Wyszyńskiemu, papieżowi Janowi Pawłowi II, dzięki 10 milionom ludzi Solidarności (mimo żydowskiego sabotażu o tragicznych dla Polski skutkach), możesz dzisiaj pisać to, co piszesz.

    @ wiesiek59

    Dlatego, że oficjalnie wojna się skończyła, pewnie przeoczyłeś, choć dla Polski zmienił się jedynie okupant, pałeczkę od Niemców przejęła żydokomuna ze swoimi obozami koncentracyjnymi, zsyłkami, obcęgami do paznokci, strzałami w tył głowy, indoktrynacją, kapownictwem, itd. Trudno było Polakom uwierzyć, że Zachód dopuści się tak podłej zdrady, że „alianci” zostawią nas za sowieckimi kratami na kilkadziesiąt lat, że to owszem byli alianci, ale alianci żydowskich bolszewików, bankierów, szefów globalnych koncernów itd. A trzeba było słuchać Marszałka Józefa Piłsudskiego, kiedy mówił, że „Zachód jest parszywieńki”.

    Na szczęście coraz bardziej pamięta się o Unii Horodelskiej, pięknej idei, która może być słowińską alternatywą dla załganego, faszystowskiego eurokołchozu, w który można mordować dzieci zgodnie z „prawem”.

  507. Mag jest jedyną na tym blogu, której wszystkie komentarze czytam i ze wszystkimi się zgadzam. Troszkę mnie irytuje, że przeważnie są one (komentarze) inspirowane i kierowane jako polemika w odniesieniu do durnowatych wpisów obecnych na blogu hejterów. Moim zdaniem niepotrzebnie się ich nobilituje.

  508. Ups – słowiańską alternatywą.

    KzP

    Są większe odloty anty(religijne), np. w święto Purim w synagodze Izaaka w Krakowie po odlocie rabina czytającego z Księgi Estery (notabene ciekawa lektura), gdy pada imię Hamana zebrani żydzi zagłuszają rabina kołatkami, piszczałkami itd. Trochę to przypomina dzisiejszy dokument o wizycie płk. Kuklińskiego w r 1998 w Polsce, którego fragmenty były zagłuszane głośną patetyczną muzyką tak, żeby nie można było słowa zrozumieć, np. w końcówce filmu, choć i tam padło ciekawe zdanie p. pułkownika, że nie obawia się Rosjan, gdyż to właśnie Rosjanie byli pierwszymi, którzy słali mu gratulacje.

    http://www.youtube.com/watch?v=9cGDHk5lW1c

  509. andiboz
    Niejednokrotnie namawiałam blogowiczów, by hejterów olewać, czyli mówiąc elegancko – stosować ostracyzm.
    Ale to w praktyce nie wychodzi. Człowiekowi puszczają raz po raz nerwy, również mnie, i daje odpór. Choć z góry wiadomo, że np. AF, atalia czy nieszczęsna Kundzia, wcześniej występująca pod innym nickiem jako facet, który został zbanowany, są niereformowalni.
    Na nic zdawały się np. cierpliwe i drobiazgowe analizy TJ w sprawie katastrofy smoleńskiej, który zbijał z żelazną logiką i znajomością tematu kolejne brednie zespołu chorobowego Macierewicza oraz jego fanów na tutejszych blogach.
    Nie wiem, na czym polega fenomen psychologiczny niektórych umysłowości, do których nie dociera nic, skoro są zaprogramowani/zaprogramowali się na zero-jedynkowe widzenie świata.
    Znajdujesz jakieś wytłumaczenie?
    Pozdrawiam

  510. Kartka z podróży
    Jakoś nie mogłam wytrzymać nawet kilku minut, oglądając TV Trwam.
    Ale zdarzało mi się podczas jazdy samochodem usłyszeć niepowtarzalne głosy dobiegające z Radia Maryja, które nagle potrafi wystrzelić gromko, wchodząc na inną stację.
    Kiedyś o mało co nie wylądowałam w rowie, gdy huknął mi z głośników nieoczekiwanie modlitewny zaśpiew.
    Zgadza się, to jest odlot!
    Ale czy bym go zalecała na spokojność i ucieczkę od realu? Myślę, że wątpię.

  511. Wypiska z Davisa.

    Polacy stanowiący 4% populacji USA, w czasie wojny stanowili 12% poborowych. I stanowili 17% strat w sile żywej armii USA…..

    Do dzisiaj mają w stosunku do populacji nieproporcjonalnie małe wpływy polityczne. Liczba kongresmenów i senatorów, nie odzwierciedla liczebności.
    ===========

    Zapewne nasi rodacy mają podobnie jak w kraju problem.
    Jak uzgodnić WSPÓLNE stanowisko, czy kandydata?
    O jakiejś wersji historii do przyjęcia dla wszystkich, nawet nie śmiem marzyć.

    Dzielni do szaleństwa, nie mający z tego nic…..

  512. Mag

    Tam, znaczy w „Trwam”, chyba są te bloki transowe z różańcem, koronkami, litaniami loretanskimi.
    Mam nadzieję, że oni tych pięknych tradycji nie zarżnęli pod politykę.
    Pamietam, że gdy byłem dzieckiem, gdy trafiałem „na przetrzymanie” do babć na wieś w centralnej Polsce to duże wrażenie na mnie robiły np majowe spotkania starszych kobiet pod krzyżem. One własnie transowo odmawiały modlitwy bijąc pokłony na ile reumatyzm im pozwalał. W czarnych chustkach na głowach. Jak gawrony … .
    To były lata 60 ubiegłego wieku.
    W Hiszpanii, w zapadłych pueblach Andaluzji, Kastylii podobnie kobiety się modlą w kościołach. Tam księża sporadycznie docierają więc one mają klucze, otwierają sobie o 18 -gdy już chłodno – te średniowieczne, kamienne kaplice i same odprawiają. Też w takich transowych, odlotowych klimatach.
    Lubiłem sobie odpocząc w takim nastroju. Zwykle kładłem się w chłodzie na ławce i odlatywałem pod te ich pienia. Wokół święci średniowieczni w jakiś arabskich spódnicach. Czasem z naturalnymi włosami, takimi od starości spopielonymi … .
    Bardzo odprężające.

    Pozdrawiam

  513. Nasz establishment przydziela prostym ludziom jakieś mityczne dobro, przykleja cudaczne etykietki – o rzekomej duchowości, zwycięstwach moralnych i pięknie nieokiełznanego życia – a w istocie sam zagarnia dobro realne.
    http://studioopinii.pl/jaroslaw-dudycz-prosci-ludzie/
    ===================

    Już dawno to widzę…….

    I to nie tylko w naszym kraju.

  514. mag
    15 lutego o godz. 15:30
    andiboz
    Niejednokrotnie namawiałam blogowiczów, by hejterów olewać, czyli mówiąc elegancko – stosować ostracyzm.
    Ale to w praktyce nie wychodzi. Człowiekowi puszczają raz po raz nerwy, również mnie, i daje odpór. Choć z góry wiadomo, że np. AF, atalia czy nieszczęsna Kundzia, wcześniej występująca pod innym nickiem jako facet, który został zbanowany, są niereformowalni.
    (…)
    Nie wiem, na czym polega fenomen psychologiczny niektórych umysłowości, do których nie dociera nic, skoro są zaprogramowani/zaprogramowali się na zero-jedynkowe widzenie świata.
    Znajdujesz jakieś wytłumaczenie?

    Mój komentarz
    Po prostu tak jest. W każdej grupie, społeczności, zbiorze ludzi są tacy, jednacy, trochę inni i mocno inni, osobliwi.

    Wczoraj wysłuchałem w „Piaskiem po oczach” Michała Kamińskiego – byłego przybocznego Kaczyńskich, byłego rzecznika prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
    Jak ten facet się odmienił! Nagle wyostrzył mu się wzrok i słuch, powróciła logika i zdrowy rozsądek.

    Między innymi Kamiński powiedział kilka słów o Macierewiczu. To jest ten przypadek, dla którego nie znajduje wytłumaczenia Mag. Otóż Kamiński oświadczył, że po prostu tacy ludzie są i tak mają.
    Możemy mówić, że nie było wybuchu w Smoleńsku, a Macierewicz na to, że wybuch był, możemy przedstawiać dowody, a Macierewicz powie, ze to on ma dowody, możemy powoływać się na dokumenty, taśmy, czarne skrzynki, a Macierewicz bez wahania powie, że to są kłamstwa. I tyle. Nawiasem mówiąc przykłady takich zachowań mamy tu na blogu.

    Ze słów Kamińskiego jasno wynika, że Macierewicz jest niespełna czegoś tam. Ja Kamińskiemu wierzę, bo on zna blisko Antoniego, napatrzył się od kuchni, jak on postępuje w polityce i tego napatrzenia wystarczyło mu aż nadto, by nie traktować Macierewicza poważnie. Nie ma na to żadnego racjonalnego wytłumaczenia. Czynami swoimi Macierewicz dał świadectwo, że jest taki, a nie inny, czyli gość niepoważny.

    Dlaczego Prezes tak foruje Macierewicza – padło w podtekście. Kamiński uchylił się od bezpośredniej odpowiedzi. Ale wymienił dwie podstawowe przyczyny. Macierewicz jest wyjątkowo aktywny i przydatny w sprawach na których Prezesowi zależy. Po drugie Prezes w ogóle popełnił największy błąd polityczny w ostatnich latach, trwały błąd – skręcił mocno na prawo, by znaleźć sojuszników. I rzeczywiście znalazł. Znalazł takich, od których nie łatwo będzie się mu uwolnić i którzy rzucają cień prawactwa na Prezesa. Między innymi Kamiński wymienił Ojca Dyrektora. Macierewicz na swój sposób próbuje się wbudować w to prawactwo.

    Kamiński biorąc to pod uwagę nie przewiduje wyjścia PiSu poza jakieś 30, 30 kilka procent popularności w elektoracie z tego powodu, ze Prezes zwrócił się zbyt mocno na prawo, poszedł w ekstremę, a tej nie jest na tyle dużo i nie jest na tyle popularna w Polsce, by zapewnić zwycięstwo wyborcze i rządzenie po zwycięstwie. Jak wyjaśnił ogródkami Kamiński, ten zwrot na skrajne prawo podjęty po wyborach prezydenckich, także kurs na konfrontację, był podjęty wbrew radom Bielana, którego Kamiński uważa za jednego z najzdolniejszych pijarowców i w ogóle doradców w otoczeniu Prezesa.
    Ze słów Kamińskiego wynika, ze Bielan doradzał bezwzględnie umiarkowanie.
    Co się stało potem wszyscy wiemy – Bielan wyleciał, a Prezes oświadczył, że tak gadał podczas kampanii prezydenckiej, bo był na prochach, że nowy prezydent został prezydentem przez nieporozumienie, a Angela Merkel została kanclerzem nie przez przypadek, itd.
    Ten ostatni bon mot Prezesa Kamiński ocenił z najwyższym niesmakiem, jako że wustarczy spojrzeć na takie dowcipy z oddali, chociażby z Brukseli.
    Pzdr, TJ

  515. @ TJ

    Jedno trzeba wyjaśnić. Twoje komentarze są moim zdaniem niewiele warte, jeśli w ogóle cokolwiek, to zwykła propaganda, zresztą fatalna jakościowa, nie wiem, czy ktoś ci płaci za te bzdury, które niektórzy chcą uważać z niewiadomych przyczyn za racjonalne wody, a jeśli tak, to wyrzuca pieniądze w błoto; prezentowane przez ciebie tezy potrafiłoby obalić nawet dziecko, dlatego nie wdaję się z tobą w dyskusję, szkoda mi czasu. Ale to jest blog, pisać każdy może, trochę lepiej, lub trochę gorzej… I tak prezentujesz się niczym tuz intelektu na tle twoich akolitów.

  516. Jeśli ktoś wie co to jest twoja akolita, to z pewnością zasługuje na znacznie lepsze grono czytających jego głębokie przemyślenia.

  517. ” Dlaczego Prezes tak foruje Macierewicza…” ?

    Wydaje mi się, że Prezes foruje Macierewicza gdyż na obecnym etapie walki politycznej taki bullterrier jest mu potrzebny, przydatny i – co okazuje się – także skuteczny. Te 25 – 30 % sondażowego poparcia dla PiS to także – nie oszukujmy się – zasługa A. Macierewicza.
    Gdy „fabuła” sztuk odgrywanych na politycznej scenie zmieni się i będzie wymagała aktorów o innym emploi albo aktor zacznie wyrastać ponad wyznaczoną mu rolę i miejsce w szeregu, Prezes nie będzie miał żadnych skrupułów aby odesłać A. Macierewicza za kulisy lub w najlepeszym dla A.M. razie – w łaskawości swojej przydzielić mu rolę „halabardnika”.
    Paru aktorów odgrywających kluczowe role w sztukach reżyserowanych przez Prezesa miało bolesną okazję przekonać się o tym .

  518. Kartka z podróży
    Jasne że pamiętam nabożeństwa majowe i ich niesamowitą aurę, gdy odbywały się w plenerze, przy pięknej pogodzie.
    Mam na myśli różne kapliczki wokół których zbierały się kobiety (facetów sobie nie przypominam).
    Ostatni raz widziałam z pewnej odległości takie misterium jakieś 10 lat temu w Szymbarku niedaleko Gorlic. Śpiew niósł się daleko wśród wzgórz i pól.
    Babcia wielce religijna zabierała mnie nieraz jako małą dziewczynkę na nieszpory do katedry. Nawet się specjalnie nie nudziłam i ciągnęłam zawodzącym głosikiem za starszymi kobietami (bo młodych sobie nie przypominam) „godzinki”, czy jak to się zwie. Udzielał mi się ten trans.
    Z okolic np. Walencji w Hiszpanii zapamiętałam barwne i transowo-odlotowe procesje ku czci jakichś lokalnych patronek, ich ustrojone figurki na czele procesji, podstarzałe „dziewice” i „kawalerów” niosących jakieś chorągwie.
    Cuda wianki.
    Fajnie pokazywał je w swoich filmach choćby Fellini, no bo i we Włoszech przecież podobne klimaty chyba nawet do dziś przetrwały na prowincji.

  519. Znowu moj pomagier Andrzej o sobie dal znac, 5:22 i 5:31.

css.php