Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

15.02.2014
sobota

Ironia losu

15 lutego 2014, sobota,

Co za ironia losu! Najbardziej krytykowane przez media i polityków igrzyska olimpijskie stają się źródłem naszej radości. Okoliczności polityczne spowodowały, że sukcesy sportowców przyćmiły kongres PiS, zaś ani prezydent Komorowski, ani premier Tusk nie mogli być świadkami triumfu naszych sportowców na „igrzyskach Putina”. Komorowski, Tusk, Kaczyński nie będą mieli wspólnej fotografii w Soczi z Justyną Kowalczyk, Kamilem Stochem, Zbigniewem Bródką.

Na pewno nie omieszkają sfotografować się w Warszawie. Na razie premier świętuje w Zakopanem – naszej „stolicy sportów zimowych”. To całkiem zręczne posuniecie PR. Sukces, jakikolwiek sukces, Oskar dla polskiego filmu, nagroda Nobla, albo złoty medal olimpijski, jest nam bardzo potrzebny. Przyszedł w samą porę, odsuwając
W Polsce panuje bowiem smuta. Platforma i jej zwolennicy nie mogą odzyskać prowadzenia w sondażach, brakuje wielkiej idei i charyzmatycznego przywódcy, a majowe wybory do Parlamentu Europejskiego coraz bliżej. Demokraci (w polskim i amerykańskim znaczeniu tego słowa) niepokoją się postępami prawicy, aktywnością narodowców, zapowiedziami „republikanów”, że nadchodzi dzień zapłaty. Prof. Marcin Król (w „GW”) mówi o wieszaniu na gałęzi, prof. Bronisław Łagowski („Przegląd”) sygnalizuje rosnącą aprobatę dla przemocy. Z kolei opozycja (czemu trudno się dziwić) wyciąga wszystkie zagrożenia, z zapaścią demograficzną na czele. Wymiar sprawiedliwości nieporadny, ochrona zdrowia sama jest chora. Państwo okazuje się bezradne w sprawie zwyrodniałego, wielokrotnego mordercy, minister Sprawiedliwości Biernacki wnosi do sądu sprawę przeciwko jednemu z najbardziej zasłużonych opozycjonistów, Frasyniukowi. Ten pierwszy ma masło na głowie, ten drugi – niewyparzony język. „Mowa nienawiści” staje się coraz bardziej powszechna, pojawia się także na naszym blogu.
W tej sytuacji mam ochotę podziękować naszym wspaniałym medalistom, nie tylko za to, że rozsławiają nasz kraj, że dobrze przysłużyli się ojczyźnie, bo za to podziękują im politycy, ale po prostu za te chwile radości jakie im zawdzięczamy, za dreszcz wzruszenia, jakie ten i ów odczuje, za poczucie, że jeszcze nie jest z nami tak źle, a nawet wręcz przeciwnie – bywa świetnie!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 546

Dodaj komentarz »
  1. Zanim zaczeły się igrzyska ciągle słyszałem z ust prawicowców ile to Putin wydał
    na budowę swojego pomnika pod nazwą Soczi2014. A i teraz to się czasami przebija
    w wiadomościach. Każdy kto organizuje taką imprezę musi wydawać forsę. kogo to
    obchodzi ile to kosztuje , ważne że się gra. Ciągle nasi politycy próbują się ogrzać w
    cieple medali z zdobyciem których mają nie wiele wspólnego. Tak to już jest. Nic nie
    pomoże proces ministrowi sprawiedliwosci, on już jest na pozycji przegranej, nie może
    wygrać z facetem który mówi to co myśli większość/mniejszośc/ ogółu ale,obyatelska.
    Właśnie Stoch zdobył medal i ciepełko się rozchodzi.Miler wiedzial kiedy pojechać do
    Soczi, znowusz sie wykazał znajomością węchu Oby tak dalej.

  2. To że wygra PiS to częściowo jest także Pana wina. Całej oportunistycznej elity. Będzie rządzić Duopol, te same dwie partie, dwie w jednym. Z Sikorskim prezydentem , Ziobrą premierem, IPN i kościołem. A Pan na gałęzi. Nie sam.

  3. Minister Biernacki pozywa Władysława Frasyniuka!!!
    To jest ilustracja znanego powiedzenia, że jak Pan Bóg chce kogoś pokarać, to mu rozum odbiera… I nic więcej już nie musi robić. Samo się zrobi.
    Nikt nikomu nie może zabronić skompromitowania się na własne życzenie.
    Minister Biernacki nie ma kwalifikacji do czyszczenia butów ministrowi Ćwiąkalskiemu.

    A Kukłowoda trzeba będzie pewnie jak tego Turonia wywieźć poza wieś na sankach.
    Skąd się biorą takie kreatury?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Dziś Jarosława Kaczyńskiego i jego program medialnie położyli na Łopatki…. Bródka i Stoch .
    W Polityce trzeba mieć też farta i zwracać się do elektoratu kiedy jest martwy sezon .
    Formalnie luty jest takim , ale IO w Soczi – zaczadziły propagandowe pisowskie nasionka ..

  6. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Co za ironia losu! (…) Platforma i jej zwolennicy nie mogą odzyskać prowadzenia w sondażach, brakuje wielkiej idei i charyzmatycznego przywódcy, a majowe wybory do Parlamentu Europejskiego coraz bliżej ”

    http://www.youtube.com/watch?v=Jf9RclDX36c

    ” … Zmęczenie, znudzenie, poirytowanie zgraną szafą grającą, z odpadającą politurą. Jedynym elementem odwracającym uwagę jest obyczajówka i Smoleńsk, ale i tu mamy biedę. Jeśli chodzi o obyczajówkę, to PO nie przeskoczy SLD z Twoją Europą Plus Ruch i Ewentualnie z Kwaśniewskim ” …

  7. No i co, przeczytało się wpis na blogu red. Passenta i cała radość zwiędlła. Może niech PO weźmie przykład z Norakiego Kasai i jeszcze nie odpuszcza PiS-owi, bo zwycięża się tylko idąc (lecąc) do przodu. Nie piłkarze, a narciarze i łyżwiarze niech będą
    wzorcami, jak zwyciężać mamy.

  8. Mówi się „mieć fart”. Nieożywione w bierniku są równe mianownikowi, czy nie tak? Niedługo zaczniemy mówić „mieć szczęścia”, wysyłać telegrama, spóźniać się na pociąga… Pora umierać.

  9. Nie jestem kibicem „sportowej działalności gospodarczej”. Ale jak obserwuję brak obecności polskich polityków /sprawujących władzę/ na imprezach sportowych międzynarodowych to nasi odnoszą sukcesy. I można to zaobserwować już od dłuższego okresu. Hm, coś w tym jest? A w Polsce tych polityków w miejscach pochodzenia/zamieszkania sportowych mistrzów tak wielu. I gratulacji po sukcesach tak wiele. A amatorstwa w sporcie tak niewiele. I-szy Prezes MKOl. chyba się w grobie przewraca. A może był skremowany?

  10. Skoro Putin wybudował sobie pomnik pod nazwą Soczi2014, to przypominam, że nasi rządzący wybudowali ich kilka na EURO 2012. O okolicznościach realizacji tych inwestycji raczej nie wypada przypominać, a kosztami, jakie teraz ponosimy na utrzymanie nikt nie chce się chwalić. Co więcej, powstał zaiste genialny pomysł, aby wydać kolejne setki milionów złotych na na zimową olimpiadę w Krakowie. Pytanie brzmi: Czyje będą to pomniki?

  11. 3 grosze – obecnie mówi się „wysłać maila” a jednak „wysłać lista” mówi tylko Ferdek Kiepski. Nawet w internecie „napisał bloga”. Chyba obecnie w szkole w programie nie ma nauki gramatyki ? Jeszcze nie pora umierać, ale braki w wykształceniu podstawowym powalają ! Może rozpocznie się akcja obrony języka polskiego ? „Patrioci” mają pierwszeństwo.

  12. Dobrze, że Justyna Kowalczyk, Zbigniew Bródka i dwukrotnie Kamil Stoch zdobyli złote medale olimpijskie. Ale dlaczego dokonali tego w Soczi u Putina? No dlaaczeeego ?!

  13. Mam problem ze skomentowaniem dzisiejszego felietonu.
    Nie jestem kibicem ale mocno przeżyłem i wciąż przeżywam bieg Justyny Kowalczyk z uszkodzoną stopą. Cały czas kręci mi się po głowie pytanie jak ona tego dokonała, co czuła, co w sobie wyzwoliła żeby zamierzony cel osiągnąć. Ile ryzykowała, ile wycierpiała by tak, w takim stylu dobiec. To jest po prostu w sensie ludzkim, ponadsportowym niezwykłe. To budzi mój głęboki szacunek, respekt.
    W tym kontekscie wiązanie jej walki, zwycięstwa z naszymi politykami tak jakby deprecjonowało, paskudziło, brukało ten osobisty sukces, satysfakcję.
    W sumie lepiej, że się w Soczi pod nią ci „chłopcy” nie podpinali.
    Justyna Kowalczyk jest ponad wiewianiem narodową flagą.
    Ona wielką jest.

    Pozdrawiam

  14. Obrzydliwosc!

    Glowne media sa pelne „zniesmaczania” Rosji i Igrzysk w Soczi.
    Sa to media prorzadowe – inaczej mowiac „opcji dazacej do zblizenia z Rosja”…
    Wyglada to na jaks obsesje – ciagle utyskiwanie, insynuacje i szukanie dziury w calym.
    Wychodzi gigantyczny polski kompleks – „Rosjanie przygotowali najdrozsze… igrzyska w historii…. a na wsi pod Krasnojarskiej zapchala sie rura kanalizacyjna”.

    Politycy probuja grzac sie w blasku medalistow kazdy przesciga sie ze skladaniem telefonicznych gratulacji… jedynie brakuje systemowego poparcia dla rozwoju sportu (typowe dla PO) a Brodka jest klasycznym przykladem tego, ze Polacy osiagaja sukcesy wbrew i pomimo wladzy.
    Brodka trenuje w berlinie (bo w Polsce nie ma krytego toru…) i glownie utrzymuje sie z pracy jako strazak….

    Co nie przeszkadza stawiac go za przyklad sukecesu stworzonego ” …dzieki wysilkom wladzy”

  15. Kartka,
    już tak nie przesadzaj z tym przeżywaniem. Stabilne złamanie (bez przemieszczeń) jednej z pięciu kości śródstopia boli, ale nie jest przeszkodą w biegu przy stosownym usztywnieniu w bucie oraz zastosowaniu lokalnie i ogólnie środków przeciwbólowych, a także właściwej fizjoterapii. To wszystko zostało zastosowane, do tego waleczność Justyny i… jest medal 🙂
    Swoją drogą środki przeciwbólowe wielu ekspertów plasuje w szarej strefie dopingu. Niby legalne…

  16. mag,

    „swietna parodia przemowienia prezesa” opublikowana w GW-nie …
    to nic innego jak objaw skrajnego wazeliniarstwa.

    Sprobowaliby kiedys jak normalna prasa na swiecie zrobic satyre z rzadzacych – Tuska – to by sie moze uwiarygodnili.

  17. Andrzej Falicz (0:18)

    „Obrzydliwosc!…Brodka trenuje w berlinie (bo w Polsce nie ma krytego toru…) i glownie utrzymuje sie z pracy jako strazak….Co nie przeszkadza stawiac go za przyklad sukcesu stworzonego ‚dzieki wysilkom wladzy’ ”

    Pewnie ze tylko dzięki różnym wysiłkom różnych przedstawicieli władz, takich czy innych Brodka tego sukcesu mógł dokonać. Oto co powiedział sam dzisiejszy zloty medalista:

    „chciałbym zaznaczyć zasługi Państwowej Straży Pożarnej – przełożonych i kolegów z jednostki, dzięki którym mogłem wystartować w każdych ważnych zawodach.”

    Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/raport-soczi-2014/polacy-w-soczi/news-zbigniew-brodka-holendrowi-powiedzialem-przepraszam-ale-to-j,nId,1106681?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

    „Utrzymuje sie z pracy jako strażak.” No ale niech i tak będzie. Ciekawe z jakiej kasy strażacka pensja jest olimpijczykowi z Łowicza wypłacana? Podczas gdy on trenuje wiele setek kilometrów od Łowicza? Oraz gdy startuje z najprzeróżniejszych zawodach organizowanych w całym świecie? Pewnikiem Święty Mikołaj sie lituje nad nieborakiem. Ten upaństwowiony Sw. Mikolaj. Razem z Państwową Strażą Pożarną w Łowiczu

    On w pracy się pokazuje tylko od wielkiego święta. No i dobrze.

  18. Prezydent Komorowski zaś tak się niby pochwalił, składając gratulacje Zbigniewowi Bródce:

    „Po biegu Bródka rozmawiał telefonicznie z prezydentem Bronisławem Komorowskim. ‚Pan prezydent mi pogratulował i podkreślił, że wie, w jakich trudnych warunkach się przygotowywałem, że nie mamy hali. Mówił, że to wielki sukces mój i osób ze mną współpracujących.”

    Wiec zarówno sam mistrz olimpijski jak i prez. Komorowski pokreślili zasługi ‚osób współpracujących’. A ciebie na co stać, Falusku? Wciąż tylko na te same pierdoły antytuskowe?

    Do niedawna to ty tylko przynudzałeś, jak mi sie wydawało czasami. Teraz jednakże normalnie już zanudzasz. I to big time. Moze jakis urlopik by sie nadal? Ted by odetchnął kapkę

  19. białas (22:10)

    „w Polsce tych polityków w miejscach pochodzenia/zamieszkania sportowych mistrzów tak wielu. I gratulacji po sukcesach tak wiele. A amatorstwa w sporcie tak niewiele.”

    Widzę, ze doszło, tak jakby, do nieznacznego zbiegu poglądów. Twoich i moich, znaczy. To amatorstwo w sporcie.. I dunno.

    Moim zdaniem, problem – jeśli to jest jakiś wielki problem – będzie dalej narastał. I to w coraz szybszym tempie. Cena za 30 sekund reklamy podczas transmisji z Olimpiady wynosi dzisiaj, w niektórych sieciach telewizyjnych, 2 miliony USD. Dwie olimpiady temu wstecz to było tylko $200 tys. Wzrost zatem w postępie geometrycznym, co najmniej, nastąpił.

    Oglądalność transmisji telewizyjnych z Igrzysk Olimpijskich wzrosła już dzisiaj, w Globalnej Wiosce, do kilku miliardów ludzików swiatowych. Małych i dużych zresztą, tych ludzików. I ci mali oglądacze Olimpiad wcale nie liczą się zbyt wiele mniej niż duzi oglądacze. W rankingach Nielsena czy w innych. Bo rynek ma towary i dla dzieci narychtowane. Głownie przez chińskich wykonawców naprodukowane. Czy przez innych filipińskich lub hinduskich wytwórców. Trzeci świat ma wciaz największe zasoby jeśli o tania sile robocza chodzi. A dzieci potrafią wpływać na popyt rynkowy. Oj, jak potrafią.

    Na cały świat wysyłane te towary są. Wystarczy pomyslec o takich potęgach rynkowych jak Walmart, Costco, Target. Czy inne Tesco. Przy takiej bazie finansowej takich te reklamujące się firmy podczas transmisji IO, te jakies tam zarobki Zbigniewa Brodki w Państwowej Straży Pożarnej w Łowiczu to nawet nie ćwiartka na ośmiu. A tylko kilka Olimpiad temu wstecz definicja ‚nic’ to było pół litra na dwóch.

    No i weź tu wygraj cokolwiek jak żeś konsument, a nie producent, owego pol litra, ty jest. Czy ćwiartki. Palikot te sprawy zna na wylot z autopsji. Tej przeprowadzonej na niekoniecznie najtrzeźwiejszym Narodzie Biłgorajskim. Czy w ogóle na tym Nadwiślańskim Narodzie. Koniecznie duże N.

    PS. A temperatura w Soczi – 20 stopni C. Ludzie się kapią w Morzu Czarnym. Jak ten Putin tak się wpasował w idealna temperature na ZIMOWE Igrzyska Olimpijskie? No jak on tego dokonał?

  20. Wczoraj bylo plus 20 stopni C. w Soczi. Jak w Berlinie latem 1936 roku..

    ++++++++++++++++++++++++++++++

    Czytam:

    „To jest olimpiada Putina”.

    Niektórzy próbują dokonywać dzisiaj odniesień do innej, jakby podobnej, Olimpiady. Tej sprzed 78 lat. Niezbyt ciekawe te odniesienia są. Albowiem, you never know, you know. Historia ma to do siebie, ze się lubi powtarzać.

    Wtedy, w 36-tym, tez były podobne uprzedzenia Wodzusia do pewnych ludzi. Sportowców zresztą. Do Jessy Owen, na przykład. Czarnego sprintera amerykańskiego. I do homoseksualistów, na dodatek. Oraz do innych grup pogardzanych przez niego, i nie tylko przez niego, ludzi. Dzisiaj mamy do czynienia z uprzedzeniami Przywódcy Wielikoj Rossiji do LGBT. Podobieństwo uprzedzeń – czytaj dyskryminacji, nienawiścią podpartej – jest jednak nie do niedostrzeżenia.

    TAMTEMU Wodzowi zajęło trzy lata po Olimpiadzie36, żeby ruszyć na RP II. I dalej, z podbojami świata. A ile zajmie temu najnowszemu Przywódcy Olimpijskiemu żeby podonie uczynić? Ruszając z przeciwnej strony, z nowymi podbojami?

    Numeracja RP III, RP IV niekoniecznie będzie tu kluczowa, jeśli o jakaś prowokacje gliwicka, czy inna, się będzie musiało sie rozchodzić. Tak naprawdę, kaczystowski nalot na Smoleńsk 2010 może wystarczyć. Tylko nazwę prowokacji się zaadaptuje do rzeczywistości ostatniej. Na przykład, przekładając te nazwę na ‚prowokacja Macierewicza’

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Antoni-Macierewicz-katastrofa-smolenska-byla-wypowiedzeniem-wojny,wid,14424541,wiadomosc.html?ticaid=112365

    Macierewicz już Putinowi wojnę praktycznie wypowiedział. Niczym Anglicy, czy Francuzi, wypowiadający wojnę III Rzeszy 3-go wrzesnia39. Teraz tylko wystarczy wydać rozkaz silom zbrojnym żeby z bronią u nogi stały. I będzie bingo bęc bis. Dziwna wojna, znaczy. Maciek.g wszystko na ten temat wie.

    Dalej już tylko może być próba podboju tego wszystkiego co się będzie nadawało do podboju..

    PS.Czy tzw. poważna historia to zawsze takie jaja jak balony jest? Po Olimpiadzie Hitlera tez nikt nie myślał, ze Adolf się na cały świat porwie. Choć „Main Kampf” istniała na światowym rynku wydawniczym od ponad dekady. Czy Władimir Wladimirowicz już zaczął wydawać jakieś swoje książki-walki?

  21. Nic dodać, nic ująć. Selekcja negatywna w polityce polskiej zbiera swoje żniwo. Za kilka lat będziemy kupować chińsko-białoruskie produkty za unijne zasiłki. Pomstować będziemy na „ruskich” i innych, a składać hołdy panom „wolności i demokracji” za ich hojne dary.

  22. Orteq,

    A co mnie obchodzi akurat co powiedzial Komorowski.
    Ja napisalem, ze politycy probuja dyskontowac sukces sportowcow w tym Brodki.
    Brodka pracuje jako strazak a nie dostaje laskawie pensje od PO za bycie na etacie strazaka.
    Zgadzam sie z blogerem Tomala:

    „Tylko jedna uwaga, wara od tego sukcesu polskim politykom! Ten medal, zarówno jak sukcesy Stocha i Kowalczyk, nie został zdobyty dzięki, ale wbrew wam. W opozycji do waszych upartych starań, by polski sport sprowadzić na dno piekiełka związków i działaczy, pozorowanych działań, braku finansowania i jakiegokolwiek pomysłu.

    Warto podkreślić, że mistrzem olimpijskim został dziś zawodnik, który na co dzień jest zmuszony do trenowania w warunkach wręcz spartańskich, a w Polsce nie ma jednego obiektu, zadaszonego toru, który spełniałby choć minimalne wymagania zawodowych panczenistów (ktoś szykuje podobno olimpiadę w Krakowie, tak?). Sam Bródka treningi musi godzić z codzienną pracą… strażaka. W Łowiczu, gdzie ma swój zawodowy etat, muszą koledzy być z niego naprawdę dumni.

    Jak my wszyscy zresztą. Miejmy tylko nadzieję, że ten ogromny sukces będzie inspiracją i motywacją do zmian w polskim sporcie, nie przykrywką do jego żenującego stanu. Złoto Bródka zawdzięcza przede wszystkim swej ciężkiej pracy, szczerze mu dziękując życzę, by dzisiejsze spełnienie sportowych marzeń odmieniło całe jego życie. Brawo!…”

    Jednoczesnie znany polityk pisze…
    „”POLSKA jest krajem w ….
    którym stworzono w ciągu ostatnich 25 latach po transformacji takie warunki, że na olimpiadzie zdobywają w trakcie jednej imprezy 300 procent więcej niż w trakcie całego trwania wcześniejszego okresu…”

  23. Greg
    15 lutego o godz. 22:31

    „obecnie mówi się „wysłać maila” a jednak „wysłać lista” mówi tylko Ferdek Kiepski. ! Może rozpocznie się akcja obrony języka polskiego ?”

    Ależ ona się co rusz zaczyna! Budzi się purysta-misiu, powie to, co mu akurat w duszy gra i idzie dalej spać, zamiast się przespacerować po języku, popatrzeć. Kiedyś taką jednorazową akcję przeprowadzili w „Polityce” panowie Szostkiewicz i Ostrowski. W większości wypadków mieli rację, ale skrytykowali konstrukcję „wysłać esemesa” i tu się, podobnie jak Ty, potknęli. Zwyczajem przebudzonych purystów pomieszali bowiem materie. Przykładanie rygorów języka wzorcowego do języka potocznego to nakręcanie francuskim kluczem lub szwedem szwajcarskiego zegarka. Konstrukcja „wysłać mejla, esemesa” nie wzięła się z sufitu. Rzuć uprzejmie okiem: „postawić kielicha” obok „postawić kielich” (zupełnie inne znaczenie), „uchylić okna, nieba, rąbka tajemnicy” obok „uchylić wyrok”, „wygrać seta” (w relacji na żywo) obok „wygrać set” (w relacji pisanej), „pożyczyć soli, cukru, stówaka, tysiaka, dziesiątaka” obok „pożyczyć książkę”, „wypić kawy” obok „wypić kawę” (Kto mi wypił kawę?!), „uchylić kapelusza, okna, rąbka tajemnicy” obok „uchylić wyrok”, „dać – przepraszam – dupy” obok „dać dupę”(tata z pasem do psotnego dzieciaka: „Daj dupę!”. Pierw język służy człowiekowi, dopiero w drugiej kolejności człowiek – językowi, a język mówiony, zwany też „potocznym” jest praźródłem wyższych form językowej komunikacji. Nie rozumiał tego nieżyjący już pewien świetny polonista i pisarz, który nazwał „ciemniakami” ludzi posługujących się nazwą „taryfa” w znaczeniu „taksówka”. Nie zgodził się, kiedy mu wytknąłem, tak samo jak Tobie, stosowanie wysokich wzorcowych rygorów do pospolitej materii. Tłumaczył, że taryfa to cennik, a nie można jeździć cennikiem. Nie docierało do niego moje mówienie o przenoszeniu, zwężaniu, rozszerzaniu znaczeń, o wieloznaczności wyrazów. I już nie dotrze.

    Autor „Kiepskich” wymyśla sztuczne, martwe konstrukcje, bo to znacznie łatwiejsze od chwytania żywych.

  24. Tusk zjawia sie na pogrzebie Julii Bonk, córki polskiego olimpijczyka, która zmarła w wyniku skandalicznego zachowania polskich lekarzy i medycznej placówki, za ktore jako premier rowniez ponosi odpowiedzialnosc.

    Kaczynskiemu zarzuca sie, ze gra Smolenskiem – gdzie stracil brata blizniaka, przyjaciol i najblizszych wspolpracownikow …

    Ale to co wyprawia Tusk jest obrzydliwe.
    Nie wiem kto probuje odzyskac dla Tuska opinie publiczna i kto w ramach dzialan pijarowych to wymysla (Igor Ostachowicz…?) – ale pozostawia to olbrzymi niesmak i zazenoweanie.

  25. Glos z Podhala (tam nie owijaja w bawelne…)
    http://www.tygodnikpodhalanski.pl/?mod=blog&u=93&id=21901

    „Polityczny skok na cudzy sukces ”

    „…
    Premier zajechał do Zębu, by w rodzinnej wsi Kamila, trzymać za niego kciuki.

    Kilka dni temu „na plecy” Kowalczyk niepostrzeżenie wskoczył Miller, Tusk zarezerwował sobie góralskiego pewniaka, a tu proszę, śmignął jeszcze Bródka. Kurdebele, nikt się tego złota nie spodziewał. Cholera! A mógł go obstawić Palikot.

    Wstydu chłopcy nie mają! Tusk odwiedził Szkołę Mistrzostwa Sportowego, która wychowała m.in. Kowalczyk i Stocha udając, że nic nie wie o dramatycznej sytuacji placówki. Urocza pani Barbara Solańska od lat błaga o wsparcie dla szkoły, niemal żebrze, by utrzymać ją przy życiu. Szkoła nie ma sali gimnastycznej, uczniowie nie mogą korzystać z obiektów COSu, a już szczytem wszystkiego jest fakt, że skoczkowie trenują w SZCZYRKU, mając pod nosem Wielką Krokiew. Pana Premiera jednak do tej pory nie bardzo to zajmowało, choć nie raz bezpośrednio zwracano się do niego w tej sprawie.

    Bóg świeci, że przyszły Igrzyska. To idealny moment by podpiąć się pod cudze osiągnięcia, a politycy potrafią to robić, jak nikt inny. Są mistrzami stwarzania wrażenia, że sukces naszych sportowców to ICH sukces. W tej dyscyplinie macie Panowie niekwestionowane złoto!

    Bródka tymczasem przyznał, że sam, w Internecie, zbierał pieniądze na odżywki, niezbędne do tego, żeby odpowiednio przygotować się do zawodów. Nie wiedzieć czemu kombinezony Kowalczyk i naszych skoczków dosłownie oblepione są logami sponsorów, bez wsparcia których, zawodnicy mogliby skoczyć co najwyżej na piwo, do pobliskiej budki. Ale co tam. Ogłupiały Igrzyskami naród na razie nie będzie domagał się chleba. Chociaż…

    Ja życzyłabym sobie, żeby opłacany z moich podatków urzędnik państwowy, jakim jest Premier, siedział w Warszawie i zajmował się tym, za co mu płacę, czyli wyciąganiem mojego kraju z ekonomicznej zapaści. Życzyłabym sobie, żeby świętował sukcesy naszych sportowców między spotkaniami dotyczącymi poprawy bytu Polaków. Chcieć nie znaczy jednak mieć. Premier wcale nie zamierza szybko wracać do obowiązków. Jutro pojawi się u ratowników TOPR, w końcu nie ma to jak ogrzać się w blasku rycerzy błękitnego krzyża. Ciekawe, czy podobnie jak Kwaśniewski, wbije się w toprowski polarek, by choć raz poczuć się prawdziwym bohaterem…”

    Beata Sabała-Zielińska.
    Zakopane

    Brawo Pani Beato wpisalem sobie Pani blog do komputerowej zakladki

  26. Andrzej Falicz
    A ty jak zwykle – u was Murzynów biją (a propos parodii przemówienia Prezesa, która okazała się prorocza, o co zresztą nie było trudno).
    Co ma do tego Tusk? Podśmiechujki, znacznie ostrzejsze z premiera są na porządku dziennym nie tylko w mediach prawackich, które walą w niego jak w bęben. Nigdy jakoś „niepokorni” i „polskojęzyczni” nie ośmielają się robić sobie jaj z Prezesa.
    I jak zwykle wszystko według ciebie dzieje się źle, a nawet gorzej. To a propos twojego idiotycznego czepiania się złotego medalisty Bródki i jego otoczenia.
    Dlaczego człowieku wypełniony żółcią nie potrafisz się cieszyć sukcesami polskich olimpijczyków jak twoi ziomale w kraju? Nawet te złote krążki są dla ciebie pretekstem do przywalenia rządowi.
    A gdyby ten rząd był „po twojej myśli” a sukcesy te same, też byś jojczył?
    Weź waść coś „na spokojność”, to może słoneczko ci zaświeci i czarna chmura opadnie z twojego zatroskanego o ojczyznę czoła.

  27. Andrzej Falicz
    A ta pani góralka, której nie podoba się to, że Tusk na parę godzin, które powinien poświecić na ratowanie kraju, pojechał do Zębu, na pewno nie miałaby nic przeciwko temu, gdyby w analogicznej sytuacji odwiedził Ząb prezes ze swoją świtą.
    Przecież wiadomo, że Podhale to matecznik kaczyzmu.
    Wyłuskałeś pracowicie jedną wypowiedź po swojej myśli i cieszysz się jak dziecko z nowej łopatki, którą możesz walnąć nielubianego bachora w piaskownicy.

  28. mag!
    Ty nie narzekaj! Ty się ciesz, że nasi w tak fantastycznej formie!
    Nie jestem entuzjastką wszelakich masowych widowisk, w tym sportowych, ale bardzo się cieszę sukcesami „naszych”, choć z tymi sukcesami nie mam nic wspólnego, ja tylko mieszkam w tym samym kraju i cieszę się z każdego sukcesu jego obywateli.
    Równie szczerze cieszy mnie grafen, czy też niebieski laser.
    Podziwiam i szanuje zarówno wielkich sportowców, jak i wielkich wynalazców.

    (*_*)
    A teraz sobie wyobraź… co też by wypisywał Falicz, gdyby tych sukcesów nie było
    :mrgreen:

  29. Kartka z podróży
    Witaj za rana (dla mnie to rano)!
    Pod poprzednim wpisem Gospodarza zostawiłam dla ciebie nostalgiczny post post m.in. o nabożeństwach majowych.
    Pozdro

  30. A poglądami pojedynczych górali lepiej się nie przejmować. Oni już tak mają, że im zawsze pod górkę…
    A jeśli już z tej górki… to ZJAZD!!!
    Alibo tez i odjazd.

  31. Orteq
    16 lutego o godz. 2:01

    Akurat oglądałam wczoraj wywiad z szefem tego strażaka i podkreślano, że Z. Bródka pracuje jak wszyscy inni, a potrzebne wolne będzie musiał odpracować. Tak więc zanim się pomówi o „fikcyjny” etat (cyt.: On w pracy się pokazuje tylko od wielkiego święta), warto sprawdzić….

  32. Prace Andrzeja Falicza publikowane w nadmiarze pomijam ,nie czytam .
    Gdyby miał autentyczny zamiar zaiteresowania czytających to …dałby sobie na luz .

  33. mag
    16 lutego o godz. 8:57

    Dlaczego człowieku wypełniony żółcią nie potrafisz się cieszyć sukcesami polskich olimpijczyków jak twoi ziomale w kraju? Nawet te złote krążki są dla ciebie pretekstem do przywalenia rządowi.
    ,,,:

    Kochanienka,
    Wstalem o 4-tej rano!
    By ogladac na zywo sukces Polaka – osiagnietego pomimo „wysilkom” rzadu!

  34. Waldemar
    16 lutego o godz. 9:27

    Prace Andrzeja Falicza publikowane w nadmiarze pomijam ,nie czytam .
    …”

    To dopiero metoda polemiczna.
    Nie czytac.

  35. Nela
    Może z AF jest tak, że wedle jego pokręconej logiki im większy sukces, tym większa klęska?
    To się jakoś dziwnie wpisuje w strategiczne myślenie Wodza i jego wyznawców, bo jest legitymacją do przejęcia władzy, choć wcale nie jestem pewna, czy tej władzy rzeczywiście pożąda, bo nie będzie z czego rozdawać tych obiecywanych gruszek i jabłuszek. No bo chyba nie z tego biliona ukręconego z piasku.

  36. Wstalem o 4-tej rano!
    By ogladac na zywo sukces Polaka – osiagnietego pomimo „wysilkom” rzadu!

    No proszę!!!
    Przez ten parszywy rząd i premiera jego Falicz chodzi nie wyspany!
    To się domaga pioruna z jasnego nieba!!!!!
    Ze też Pan Bóg nie spuści świętej NOGI!

  37. Dzięki Putinowi i jego wspaniałej olimpiadzie Rzeczpospolita Przykościelna zdybała cztery złote medale. Tylko żaden z myszowatych pajaców, z rozkazu mocarstwa nie był w stanie udać się do Soczi razem ze sportowcami. Niektórzy sami sobie finansowali przygotowania do startu. Pieniądze poszły na świątynie pychy w Warszawie.

  38. Dzień dobry

    Tabermory

    Dzięki za wyjaśnienia dotyczące stopy Justyny Kowalczyk. Ale nie zmienia to mojego przekonania, że ona ma stalową wolę. I to mi imponuje.

    Mag

    Jasne, że czytałem. Dzięki. Mam nadzieję, że wrócimy w rozmowach do tych pięknych tradycji paskudzonych wyrachowaną polityką kk.

    Pozdrawiam

  39. mag – 9:37
    On już raz przecież władzę miał. Miał też swego prywatnego prezydenta, tylko jakoś nie zebrał koalicji, przestała mu ta władza smakować i ją oddał.
    Jeśli nawet tak się – nie daj Boże! – wydarzy, że jemu znowu ta władza w ręce wpadnie, to on się jej jeszcze szybciej pozbędzie, żeby z pozycji opozycji krytykować tych, co mu kłody pod nogi rzucali, współpracować nie chcieli, pracować im się nie chciało dla dobra jego wyśnionej we wspaniałych snach o potędze Najjaśniejszej…..
    Nie będzie już drugiego takiego prezydenta…
    No i Nic dwa razy się nie zdarza…

    Ja tam jestem dziwnie spokojna.
    Nie takie gromy biły i nie takie nieszczęścia dopadały naszą umęczoną….

  40. „Nie budujmy kariery politycznej na grobach zmarlych”
    Donald Tusk Sejm – Marzec 2012…

    Tusk na pogrzebie Julii Bonk, córki polskiego olimpijczyka, która zmarła w wyniku skandalicznego zachowania polskich lekarzy i medycznej placówki gdzie pozowal do migawek telewizyjnych i gazetowych.

  41. NELA
    16 lutego o godz. 9:41

    Wstalem o 4-tej rano!
    By ogladac na zywo sukces Polaka – osiagnietego pomimo „wysilkom” rzadu!

    No proszę!!!
    Przez ten parszywy rząd i premiera jego Falicz chodzi nie wyspany!
    To się domaga pioruna z jasnego nieba!!!!!
    Ze też Pan Bóg nie spuści świętej NOGI!
    …”

    Gdyby nie ten rzad mialbym okazje znacznie czesciej wstawac rano by ogladac polskie sukcesy.
    Niestety musze chodzic wyspany.

  42. mag
    16 lutego o godz. 9:13

    Andrzej Falicz
    A ta pani góralka, której nie podoba się to, że Tusk na parę godzin, które powinien poświecić na ratowanie kraju, pojechał do Zębu, na pewno nie miałaby nic przeciwko temu, gdyby w analogicznej sytuacji odwiedził Ząb prezes ze swoją świtą.

    Przecież wiadomo, że Podhale to matecznik kaczyzmu.
    …”

    Co za bystre spotrzezenie…

    Pani Beata to bardzo fajna kobitka i napisala trafny felieton nabiezace tematy – polskich sukcesow sportowych w Soczi.
    Mieszka na Podhalu i zna sprawy z pierwszej reki.

    Prosze sobie poczytac o tej „kaczystce” jak piszesz.
    „Bo wiesz”…
    Razem z Pauliną Młynarską napisały przewodnik „Zakopane odkopane” – skandalizujace, dowcipne – „z jajem”.

  43. Orteg’a;

    Czesto zastanawiam sie,skad u Falicza; tyle wiary w tego konusowatego
    kordupla Jarka.Przeciez jakby Falicz; stanol w rozkroku to on by
    przeszedl mu miedzy nogami nawet nie schylajac sie – nooo moze
    zawadzil by glowa o Faliczowe to i owo.
    http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/676989,czas-trutni.html
    Pilsudski imponowal Polakom bo mial sarmacki was i kasztanke
    a czym imponuje Polakom Jarek ? a Falicz; widzi w nim nawet
    opacznosciowego ojca narodu,no czym ?.
    Jarek w Polsce to bohater moherowej rewolucji,taki maly,a taki upierdliwy.

  44. Nela
    AF domaga się polemiki np. od Waldemara, który go nie czyta i że to nie fair (że nie czyta, a się wypowiada). Właściwie po co czytać, skoro z góry wiadomo, że będzie AF naginał fakty do swoich tez, a pomijał niewygodne, które ich nie potwierdzają, albo zwyczajnie kłamał.
    Doświadczenie uczy, że polemika z AF jest bez sensu, bo on i tak zawsze wie swoje. Oczywiście najlepiej i najsłuszniej.
    Właściwie nie wiem, po cholerę się nad nim „pochylamy”.
    Może dlatego, że taka Wysokość Teflonowa po prostu wkurza i prowokuje. Na tym polega „siła” harcowników hejterów, a oni o tym doskonale wiedzą, więc nie odpuszczają.

  45. Podhale…”matecznik kaczyzmu”
    Zamieszkale przez wolna w przeszlosci – w przeciwienstwie od reszty Polski – od powinności pańszczyźnianych ludnosc góralska.

    Ten „matecznik kaczyzmu” jak mowia zwolennicy tuskizmu (mag etc) to jednoczesnie
    „Od wielu stuleci kolebka polskości.
    Od momentu utracenia
    niepodległości przez Polskę … Podhalanie, zachowali Ojczyznę w sercu i stali
    na straży tradycji regionalnej i narodowej.

    To przekonanie ugruntowali w artyści, którzy gościli lub mieszkali u
    podnóża na Podhalu– Kazimierz Przerwa Tetmajer, Jan Kasprowicz, Stanisław Witkiewicz,
    Henryk Sienkiewicz, Karol Szymanowski, Mieczysław Karłowicz, Helena Modrzejewska, Henryk Mikołaj Górecki, Tadeusz Brzozowski.

    Tę wiarę podsycali wielcy Polacy bywający na Podhalu – Ignacy Jan
    Paderewski, Maria Curie-Skłodowska, Jan Paweł II.
    W Zakopanem i na Podhalu kultura ludowa i kultura narodowa zawsze istniały synergicznie.
    Stąd jej niepowtarzalność, siła oddziaływania, wielkość.

    Tu często kiełkowały pomysły, rodziły się dzieła, sławiące Polskę. Podhale i Tatry
    stanowiły i stanowią do dzisiaj miejsce, gdzie spotykają Rodacy z całego kraju i
    emigranci rozsiani po całym świecie…”

    W tym „mateczniku kaczyzmu” – gdzie nieprzypadkowo zyja od wiekow ludzie wolni bije serce Polski.

  46. mag!
    Żeby się powoływać na tak wybitną osobowość, jak Paulina Młynarska… to trzeba być Andrzejem Faliczem, który potrafi odpowiednią miarę przyłożyć do tego, co mu pasuje do całokształtu. Skoro ta góralka i P.M. są współtwórczyniami wyjątkowego dzieła literackiego… no to ja pozdrawlaju!… wsiech bagażowych Sowietskowo Sojuza!

    A Tusk akurat pośród zakopiańskich TOPR- owców… we własnej kurtce.
    Opowiada o sympatycznej wizycie w domu Kamila Stocha w Zębie.
    Hej górale!!!
    Powiedział też, że jeśli prezesowi do podjęcia dyskusji o programie naprawy Rzeczypospolitej potrzeba jego przeprosin i osobiście wyrażonej prośby, to on to zrobi, bo mu na pojedynku na programy bardzo zależy.
    Podłość ludzka nie ma granic!

  47. Andrzeju Faliczu, załóż swój blog! To jakieś natręctwo pisać i pisać u kogoś.
    Trochę skromności, proszę…

  48. Ted
    16 lutego o godz. 10:18

    Orteg’a;

    Czesto zastanawiam sie,skad u Falicza; tyle wiary w tego konusowatego
    kordupla Jarka.Przeciez jakby Falicz; stanol w rozkroku to on by
    przeszedl mu miedzy nogami nawet nie schylajac sie – nooo moze
    zawadzil by glowa o Faliczowe to i owo.,,”

    To dopiero inteligentna …wypowiedz.

    Tusk jest od prezesa 2 centymetry wyzszy… jest kurduplem i przy okazji wyglada przy Kaczynskim jak suchotnik lub przezarty nalogiem psychopata przy jowialnym starszym Panie.
    Cwany malarz kominow przy doktorze prawa.

    http://i.wp.pl/a/f/jpeg/31856/pap_donald_tusk_600.jpeg

  49. Wydaje mi się niczym nieuzasadnione wiązanie indywidualnych tryumfów Justyny Kowalczyk – trzymam się tego inspirującego przykładu – z jakimś „matecznikiem polskości”, który jakoby mieści się w górach. A tym bardziej z niedorobionymi przywódcami politycznymi tego umęczonego kraju.
    Nie róbmy sobie już jaj.

    Pozdrawiam

  50. mag
    16 lutego o godz. 10:24

    Nela
    AF domaga się polemiki np. od Waldemara, który go nie czyta
    …”

    Bynajmniej,
    Po prostu nie rozumiem wpisu, w ktorym ktos oswiadcza, ze czegos nie czyta …

    Moge napisac, ze sie z czyms nie zgadzam.
    Zignorowac (np. Stasieka) bo wpis nic soba nie niesie jedynie wlasne problemy i zlosliwosci (Ted).
    Takie wpisy jak Stasieka chociaz przynosza satysfakcje bo swoja forma i trescia swiadcza o tym, ze sie jest po wlasciwej stronie – Stasieku do Ciebie nie pisalem po co sie wcinasz?
    Ale pisac, ze sie nie czytalo…?

    Probuje odgadnac cel takiego wpisu.
    Trudno COKOLWIEK napisac o czyms czego sie jak przyznaje Waldemar z „zasady” nie czyta.
    To infantylne.

  51. Te 13 medali do 4-ech to tzw m.pikus tak samo jak te cztery do komentarzy p. Zimocha choc
    „Dzwiek niedostepny dla uzytkownikow spoza terytorium Polski”
    i to nie jest zadna ironia losu ani nawet paradoks ktory „Przyszedł w samą porę, odsuwając ”
    Wszystko sie zgadza i jest tak jak byc powinno
    Czy blogowianie a zwlaszcza kumy blogowe kumaja czy znow trzeba cos wyjasniac ?

  52. Kartka z podróży
    16 lutego o godz. 10:52

    Wydaje mi się niczym nieuzasadnione wiązanie indywidualnych tryumfów Justyny Kowalczyk – trzymam się tego inspirującego przykładu – z jakimś „matecznikiem polskości”, który jakoby mieści się w górach. A tym bardziej z niedorobionymi przywódcami politycznymi tego umęczonego kraju.
    Nie róbmy sobie już jaj….”

    Zupelnie nie zrozumiales tresci wpisu.
    Z „matecznikiem” wyskoczyla Mag.

    Chyba nie chciales zrozumiec.

    Wpis o mateczniku odnosil sie do felietonu Pani Beaty Sabały -Zielińskiej –
    Podhalanki – ktora podobno jest niewiarygodna wedlug mag… bo jest z „matecznika kaczyzmu” (cytat z mag)

    – nie mialo to zadnego zwiazku z sukcesami Justyny – jedynie posrednio z fatalna sytuacja SzkolyMistrzostwa Sportowego do ktorej chodzila i ktora w ramach sesji zdjeciowej „grzejemy sie w cieple olimpijskich medalistow” odwiedzil wlasnie Tusk.

    Brodka jest z lodzkiego – I co z tego?

  53. No i bardzo dobrze, że politycy zostali odcięci od sportowców. Oby tak dalej. Sport to dział show-businessu i nie powinien być w żaden sposób mieszany ani łączony z polityką, państwem, narodem itd. Igrzyska olimpijskie powinny organizować prywatne firmy (np. MKOL) za prywatne pieniądze, a nie państwa. Sportowców powinni finansować kibice i prywatni sponsorzy, a nie państwa ani państwowe firmy. Skończmy z nadętą otoczką sportowego nacjonalizmu. Politycy powinni mieć zakaz przebywania na olimpiadzie.

  54. Sport to piękna impreza, to igrzyska olimpijskie, to pokazanie siły, sukces w sporcie to nawet wysiłek, do pokazanie swojej siły charakteru,
    pokazanie swojej mocy, gratulacje zza zdobycie medalu, to wielki wysiłek,
    Praforma przegrywa w sondażami, cóż może musi odbyć lekcje pokory,

  55. Konia kują a żaba nogę podstawia.

    Jak się okazuje nie tylko politycy i społeczności lokalne usiłują podczepić się, ogrzać w cieple indywidualnych sukcesów sportowców.
    Również kler katolicki to robi.
    We Frondzie wypowiadają się etatowi pewnie duszpasterze olimpijczyków ks. Pleń i ks. Gołoś. Podkreślają wkład swej firmy i swoje osobiste zasługi w sukcesy sportowców.
    Ksiądz Pleń mówi: „Kamil (Stoch)mówi o wierze i Panu Bogu z wielkim szacunkiem i jest w tym autentyczny, a jednocześnie prostolinijny, delikatny. U Kamila wiara jest życiem – to, co mówi, jest w jego wnętrzu, w jego słowach, myślach, czynach”
    Z kolei ks. Łukasz Gołaś wskazuje, że Kamil Stoch „modli się za każdego skoczka i za każdego sportowca, by nikomu nie stała się krzywda. (…) Myślę, że można powiedzieć o nim, iż to polski ambasador wiary, który nie wstydzi się Jezusa”.
    Potwierdza to ks. Pleń i powieda o smsie, jakiego otrzymał od Stocha przed olimpiadą w Pekinie: „Przyjacielu! Będziemy się modlić za ciebie, żebyś miał siły modlić się za nas”.
    Ks. Pleń podkreślił, że także inni polscy sportowcy nie wstydzą się swojej wiary. Powiedział, że gdy jest w olimpijskiem wiosce w Soczi, sportowcy chętnie biorą od niego mszaliki „Oremus” i „Dzień Pański na Niedzielę”
    Wspomna też, że przed rokiem rozdał polskim sportowcom, w tym skoczkom, medaliki, które pobłogosławił papież Franciszek. „Skoczkowie przyjęli te medaliki z ogromną radością, nawet je ucałowali. (…) W piątek spotkałem Maćka Kota i widziałem, że nosi ten medalik na szyi”.

    Czy wspomniani wyżej sportowcy obnoszą się ze swoją wiarą, która zresztą pewnie pomaga im w spełnieniu ambicji?
    Czy to są sportowcy ewangeliści?
    Czy referują ekshibicjonistycznie, jak sądzę swoje osobiste, dyskrecjonalne rozmowy z księżmi?
    Nie – o tym co nosi pod swetrem, przy ciele, skromny Maciek Kot dowiadujemy się od jego tryumfującego księdza.

    Pozdrawiam

  56. Andrzej Falicz

    A przeczytaj sobie swój komentarz z 10,38
    O czym on jest jak nie o górskim „mateczniku polskości”. Polskość jak złote jajco w górskim gnieździe.

    Pozdrawiam

  57. Falicz; 10:46, a czy ja gdzies kiedys chwalilem Tuska ? jak na razie
    to w Polsce nie ma nikogo kto moglby dobrze rzadzic tym krajem.
    Ps.
    Z inteligencja to ty mi tu nie wyjezdzaj,ja zawsze z kazdym staram
    sie rozmawiac w jego jezyku,jaki pan,taki kram.

  58. „Andrzeju Faliczu, załóż swój blog! To jakieś natręctwo pisać i pisać u kogoś.
    Trochę skromności, proszę…” (pisze stasieku)
    Niestety, nie ma na to szans, dopóki nasi najlepsi nie przestaną z nim polemizować.
    Już o tym wspominałem w komentarzu do mag. Nie nobilitować trolla!

  59. „….przestała mu ta władza smakować i ją oddał….” – napisała @Nela,
    Oddał nie dlatego, że „ta” wladza przestała mu smakować (smaku na władzę Prezesowi nigdy nie brakowało); oddał gdyż musiał, musiał gdyż przegrał wybory ( do których uczciwości zgłaszał niejakie zastrzeżenia – pamiętam), przegrał wybory gdyż przekalkulował, wydawało mu się bowiem, że wykończywszy politycznie Giertycha i Leppera – samodzielną władzę ma „na tacy”. A tu klops, i d…. blada. Cóż więc miał i mógł zrobić ? Wzorem swojego idola (?) sprzed 81 lat – „przewrót październikowy” ? Aby się na coś takiego zdobyć, trzeba mieć solidne polityczne cojonesi takąż odwagę no i poparcie w narodzie. A tu ani pierwszego ani drugiego a i tego trzeciego też zabrakło……Cóż więc pozostało ? Oddać władzę ogłaszając wszem i wobec z prawa na lewo i na odwrót: patrzcie jaki ze mnie demokrata. który „nie chcem ale muszem” niczym jego kontrzawodnik w wyścigu do miana zbawiciela Polski ?

  60. Matecznik polskości, to chyba jednoznacznie kojarzy się z galicyjską biedą i austriackim gadaniem?
    O Szeli nie wspominając…….

    Im region biedniejszy, tym bardziej religijny- to zdaje się reguła bezwyjątkowa. A ksiądz ma prawie boski autorytet.
    I to cała tajemnica rozkładu głosu na Podkarpaciu i w Jackowie.

  61. Krzysztof Mazur
    16 lutego o godz. 11:05

    Celna konstatacja.
    Za państwowe, czy miejskie pieniądze, politycy fundują ludowi igrzyska, grzejąc się w sławie sponsorów i przytulając do sportowców.
    Tenże lud płaci za to podatkami, choć tego nie rozumie.

    A śmietankę spijają PRYWATNE organizacje organizujące te igrzyska.

    O ile wiem, to chyba żadna wielka impreza sportowa się po wojnie nie sfinansowała. I mnóstwo obiektów w ramach cięcia kosztów trzeba było rozebrać?
    Hale i stadiony jednorazowego użytku są bez sensu…….

    W ferworze walki politycznej, nasi włodarze przekrzykują się w żądaniach olimpiady w Krakowie.
    Niech to sfinansują- ale z WŁASNYCH pieniędzy.
    Nasi miliarderzy stanowczo są biedniejsi od ukraińskich, czy rosyjskich, więc się nie dołożą…..

    „zastaw się, a postaw się”
    nie przeminęło z Polską Szlachecką?

  62. Jak mijać się z faktami i tworzyć legendy, to na całego:

    „Od wielu stuleci kolebka polskości.
    Od momentu utracenia niepodległości przez Polskę … Podhalanie, zachowali Ojczyznę w sercu i stali na straży tradycji regionalnej i narodowej.

    O tak. Tą polskiość szczególnie dokumentowali deklarując swoją przynależnośc do „goralenvolku”.
    Na Podhalu, na ogólną liczbę 150 tys. wydano ok.27 – 30 tys. tzw.kennkart z literka „G”, co stanowi jeden z największych odsetków Volksdeutschów na terenach Generalnego Gubernatorstwa. Historycy doliczyli się, że np. w Zakopanem „narodowych” Górali było ok.23%, w Nowym Targu 33 % a w Szczawnicy – 92 %.
    Sporo tych zaprzańców było jak na „kolebkę polskości”, całkiem sporo.

  63. Brawurowy Prezes
    Z mediów – wypowiedzi Prezesa Kaczyńskiego o tym skąd wziąć bilion zł.

    1) Kaczyński podkreślił, że obecnie rządzący zasłaniają się kryzysem, a jednocześnie twierdzą, że kryzysu nie ma. Według niego kryzysu można było uniknąć.

    Mój komentarz
    Najtęższe głowy w RP myślą jak walczyć z kryzysem, jak go spłycać, skracać, łagodzić skutki, itd. Wychodzi Prezes i powiada – kryzysu można było uniknąć. Po prostu.
    I co teraz dupki? Jojczycie, zasłaniacie się kłamstwem, a nie wiecie, że kryzysu mogło nie być? To ja Prezes wam to mówię.

    2) Odnośnie biliona zł Prezes oświadczył:

    „To środki europejskie, środki z banków, które chcemy zdobywać metodami stosowanymi w Europie. To środki z dokapitalizowania BGK, to środki z firm państwowych – tych wielkich, które w zeszłym roku miały zysk netto 25 mld złotych. Można tworzyć fundusze inwestycyjne. To środki z tych przedsięwzięć, które zostały już podjęte – na przykład prowadzone Inwestycje Polskie. Chcemy zmienić jej nazwę i możliwości. To środki, które biernie leżą na kontach przedsiębiorstw” – powiedział szef PiS.
    „To jest ten przeszło bilion złotych, za który będą nas atakować. To całkowicie realne – niczego nadzwyczajnego nie wymyślamy. Te środki mają być kierowane w różnych kierunkach, ale wśród nich jest taki, który dla nas jest i zasobem, i kierunkiem właśnie. To odblokowanie małych i średnich przedsiębiorstw; tej ogromnej energii, która tkwi w polskiej przedsiębiorczość” – dodał.

    Mój komentarz
    Prezes dokładnie wyszczególnił źródła pozyskania owego biliona:

    a) Środki europejskie normalnie pozyskiwane, czyli te kilkadziesiąt miliardów euro na 7 lat z Unii Europejskiej. Dlaczego Prezes wcielił do swojej koncepcji biliona środki europejskie, dokładnie nie wiadomo. Ile lat obejmuje koncepcja Prezesa, również nie wiadomo.

    b) Środki z banków. Ta pozycja jest najbardziej enigmatyczna. Wiadomo, że w bankach sa pieniądze. Wiadomo, ze banki udzielają kredytów. Wiadomo, że kredyty trzeba spłacać, z procentami. Czy Prezes traktuje środki z banków, że już są, tylko trzeba je jakoś wydostać, np. przez opodatkowanie, czy wlicza do swojego biliona te pieniądze jako pożyczki.

    c) Dokapitalizowanie BGK oraz spółki Polskie Inwestycje rozwojowe, to części tego samego programu Inwestycje Polskie podjętego w 2013 roku przez rząd Tuska. Łącznie obie instytucje miały w 2013 r. otrzymać około 20 mld zł od państwa. Miał to być kapitał pochodzący z akcji spółek, których właścicielem jest skarb państwa. Dlaczego prezes wliczył to do swojego pomysłu? Dokapitalizowanie rozpoczęło się w 2013 roku.

    d) 25 miliardów z zysku firm państwowych. Co oznacza zaliczenie 25 miliardów zysku przedsiębiorstw do koncecji biliona na inwestycje? Firmy mają przekazać cały zysk agencjom rządowym na inwestycje, czy same zainwestują? Czy to są środki wolne, z którymi firmy państwowe nie wiedzą co począć?

    e) Środki, które „lezą biernie na kontach”. Gdzie Prezes widzi bierne środki i ile ich jest? Dlaczego są bierne? Firmy nie mają pomysłów, boja się, nie wiedzą jak wydać? Nie wiadomo na ile szacuje te środki Prezes.

    Podliczmy z grubsza – bez środków unijnych:
    c) Dokapitalizowanie BGK oraz spółki Polskie Inwestycje Rozwojowe. Łącznie obie instytucje miały otrzymać około 20 mld zł od rządu w 2013 roku.

    d) Środki z zysku firm państwowych – 25 miliardów. Tu jest problem- czy państwo zabierze te środki firmom, czy zmusi firmy do inwestowania.

    Razem – 45 mld zł.
    Prezes łaskawie doliczył pomoc unijną jako środki znalezione, które teraz szumnie oferuje ojczyźnie.
    „Wymyślonych” przez Prezesa pieniędzy można naliczyć wg jego wyjaśnień max 45 mld. zł.

    Teraz należałoby zgodnie z zasadą, ze pieniądze nie biorą się znikąd odliczyć od sum znalezionych przez Prezesa środki na 500 lub 1000 zł na pierwsze i drugie dziecko w rodzinie przez kilkanaście lat co najmniej, środki na „wyższe płace, mieszkania, dobrą służbę zdrowia, godziwe emerytury”, na „stworzenie miliona miejsc pracy”, itd.

    Zdaje mi się, że cały ten pomysł Prezesa z bilionem, który po prostu należy podnieść z ziemi, jest klasycznym przedwyborczym pustosłowiem.
    Pzdr, TJ

  64. Andrzej Falicz
    16 lutego o godz. 0:18

    Obrzydliwe te nasze antyrosyjskie kompleksy i mdlace podpinanie sie Tuskow, Biernackich, Kaczynskich pod sukcesy innych, kiedy wlasnych brak.

  65. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    mag
    16 lutego o godz. 9:13
    Andrzej Falicz

    ” Przecież wiadomo, że Podhale to matecznik kaczyzmu” …

    Co to za olimpiada gdzie mozna wygrac bieg na 10 km majac zlamana noge (?)

    „If the recent tsunami of shamefully unprofessional and politically inflammatory articles in leading newspapers and magazines-particularly about the Sochi Olympics, Ukraine and, unfailingly, President Vladimir Putin-is an indication, this media malpractice is now pervasive and the new norm,” (…) The degradation of American media started during the 1990s, after the collapse of the Soviet Union, the historian believes, speaking about the benefits that the United States was obtained from the presidency of Boris Yeltsin. Some media still describe Yeltsin as an „ideal Russian leader.” ” ….

    http://www.thenation.com/article/178344/distorting-russia#

  66. Polska musi wydać około 800 milionów złotych na obiekty sportowe, aby móc zorganizować Zimowe Igrzyska w 2022 roku. Kraków, który miałby zostać miastem – gospodarzem igrzysk, stałby się miejscem rozgrywania konkurencji na lodzie. Konkurencje narciarskie rozgrywane byłyby na Podhalu oraz na Słowacji.
    http://finanse.wp.pl/kat,1033691,title,800-milionow-zlotych-na-areny-igrzysk-zimowych-w-Polsce,wid,16410575,wiadomosc.html
    ===================

    Szacunki dość skromne, razy ile, okazałoby się w praniu.

    Pomysł by podnieść zasiłki na dzieci jest sensowny.
    Ile mamy dzieci?
    Sześć milionów?
    Wystarczy przemnożyć przez 500, a wyjdzie astronomiczna kwota.
    Stać nas na choćby 36 miliardów ROCZNIE?
    Podatnik zapłaci?

    Od kilku lat próg podatkowy jest nieruszany.
    A koszty stałe- czynsze, energia, żywność, czyli to co najważniejsze dla ubogich, rosną sobie dość szybko.
    Rząd wyżywi się sam…….?

  67. Lex
    Bardzo dobrze, że przypomniałeś o tej bolesnej i wstydliwej karcie Podhala, przez niektórych uważanego za matecznik polskości (a dziś kaczyzmu, który ma przecież patent na patriotyzm).
    Warto polecić AF książkę historyka Wojciecha Szatkowskiego (nota bene, górala) „Goralenvolk. Historia zdrady” .
    Słynny ród Krzeptowskich (Wacław Krzeptowski stał na czele delegacji górali, która 7 listopada 1939 złożyła na Wawelu hołd Hansowi Frankowi) do dziś chyba leczy się z moralnego kaca. Inna sprawa, że do nie dawna było o tym cicho.
    No ale Szatkowski rzecz całą przypomniał, czyli wymiótł spod dywanu.

  68. TJ

    A może Prezes miał na mysli po prostu nacjonalizację środków bankowych.
    To podobny mechanizm jak z OFE.

    Moim zdaniem to jedyna droga to obiecanego wczoraj biliona.

    W innym przypadku nie ma sensu sobie głowy zawracać tą imaginację prezesowską.

    Pozdrawiam

  69. Falicz 8.51
    Falicz twój głupi tekst, a właściwie kolejny atak na Tuska w sprawie pobytu premiera na pogrzebie, jest jeszcze głupszy od zakłamania redaktora Marka Magierowskiego który odmówił DT prawa do kibicowania Stochowi podczas skoków, bo powinien przez tydzień łkac niczym hinduskie zawodowe płaczki. Bezczelny Magierowski udawał publicznie ze go śmierc córki Bonka obchodziła. Gdyby tak było, to mógł wysłać kwiaty albo choćby depeszę a nawet przyjechac na cmentarz i rzucić się do grobu .
    Ale tego ani on ani Falicz nie zrobił.
    Wustarczyało mu i Faliczowi napluć z tej okazji na Tuska ( którego zreszta nie lubie, ale jeszcze bardziej nie znosze Twojej Jedrusiu hipokryzji.)

  70. Gdyby były jakies wątpliwości, że atakuje tylko Falicza, to dodaje ze Magierowskiego zawsze uważałem za zero dziennikarskie i tepęgo propagandzistę PIS. Ten skład Rzepy który sformował Lisicki był hanba dla tej ongis znakomitej gazety Dariusza Fikusa i Grzegorza Gaudena . Tak twierdze i będę się tego trzymał. Zreszta teraz też jest kiepsko, chociaż najwięksi durnie rozpełzli się po innych tytułach.

  71. @Kartka z podróży, 13:55 napisał

    A może Prezes miał na myśli po prostu nacjonalizację środków bankowych.
    To podobny mechanizm jak z OFE.

    i po raz któryś dał wyraz swojej ignorancji ekonomicznej.

    Kartko, gdyby rząd znacjonalizował III filar, to mógłbyś mechanizmy nacjonalizacji porównać.

    Mimo tylu publikacji niezależnych specjalistów, ciągle zachowujesz się, jak agent wpływu OFE.
    Przemyśl wszystko jeszcze raz, przypomnij sobie skąd się wzięły składki OFE i „nie idź tą drogą”, nie powtarzaj sloganów za którymi jest kłamstwo/manipulacja.

    A właściwie to rozumiem Twoją zajadłość w sprawie OFE. Ty, jako anarchista, popierasz nawet bezmyślnie, wszystko, co znajdujesz w nurcie antyrządowym.
    Oceniam to, jako dziecinadę, nieprzystającą do inteligenta.

    Pozdr

  72. mag 13.24
    Po pierwsze Wojciech Szatkowski, (zawodowy historyk zresztą) nie jest uznawany za górala, bo jego dziadek i ojciec nie byli góralami, tylko wżenili się w rodziny góralskie. Ponadto ksiazka Szatkowskiego, wnuka dr.Henryka Szatkowskiego, założyciela Goralenvolku, nie jest ani pierwsza ani jedyna na ten temat, więc nie wyciągnęła niczego z pod dywanu. Te sprawy sa bardzo skomplikowane i nalezy raczej odesłać czytelników do źródeł, a nie wypowiadać się na ten temat z nadmierna dezynwoltura. Zresztą na tym blogu była już na ten temat mowa.

  73. Stasieku

    Mnie OFE już od trzech lat nie obchodzą. Zresztą nigdy nie byłem związany osobiście z tym systemem zabezpieczenia. Po prostu trzy lata temu włączyłem się z Telegraphickiem Observerem w obronę pewnych zasad. To była wbrew pozorom dyskusja o pryncypiach ( w każdym razie z mojej strony) a nie o OFE. Potem się zorientowałem, że nie ma czego bronić, bo OFE i tak znikną i przestałem sobie nimi zawracać głowę. Tak się stało, OFE to już sprawa historyczna.
    Jedyną nauczką z tej żałosnej historii, klęski politycznej 25 lecia jest to, że nie ma co wierzyć w jakiekolwiek zasady czy reguły.

    Dlatego w odpowiedzi TJ pytającemu skąd Prezes chce wziąć bilion złotych odpowiadam, że z banków. Tylko tam jest ta kasa. Trzeba ją tylko znacjonalizować, przejąć pod jakimś pretekstem.

    Czy żeby to dostrzegać trzeba mieć wykształcenie ekonomiczne?

    Czy nacjonalizacja środków jakiejś wybranej, wyselekcjonowanej grupy społecznej czy instytucji gdy się ma zapewnione wsparcie polityczne dla takiej decyzji wzbudzi rewolucję? Czy na przykład przymusowa zamiana gotówki na papiery wartościowe z mglistą obietnicą wyrównania strat za kolejne 25 lat obali system?
    Nie bądź naiwny.
    No i nie pisz mi, że to niemożliwe, bo przecież tak się już zdarzyło.

    Pozdrawiam

  74. Ofe – szmofe, Podhale – srale.

    Jak redaktor Zimoch nie dostanie jakiegoś Krzyża – to ja wyjeżdżam.
    Tak mocno nie płakałem od czasów sukcesów Staszka Gazdy, w imprezie sponsorowanej przez Rude Pravo, TL oraz ND.

    (Climax najczęściej miał miejsce przy dużych głośnikach, w centrum miasta).

  75. absplwent
    A czy ja mówię, że książka Szatkowskiego była pierwsza na ten temat? Jest chyba ostatnia, bo wydana w 2012. Wcześniejszych akurat nie znam.
    Ale jakie to ma znaczenie, podobnie jak to, czy Szatkowski jest rodowitym góralem, czy wżenionym (tak czy owak środowisko zna pewnie lepiej niż historyk ceper)?
    Przywołanie przez Lexa i przeze mnie historii Goralenevolku było tylko małym kubełkiem zimnej wody na łeb AF, który nagle ujrzał w góralach wzór patriotyzmu chyba tylko dlatego, że Podhale uchodzi za matecznik kaczyzmu.
    Oceny najnowszej historii Polski, pewnie zresztą nie mniej niż dawniejszej, wzbudzają różne kontrowersje i wybudzają różne upiory z przeszłości.
    Skoro już jesteśmy przy Podhalu, to warto wspomnieć o legendarnym „Ogniu”, który dziś dla jednych jest „żołnierzem wyklętym” i bohaterem, a dla innych bandytą, który mordował „swoich” i „nieswoich”.
    Zaskoczyłeś mnie tym, że zarzucasz mi „nadmierną dezynwolturę”.

  76. Z wolnej prasy. Coraz bliżej.
    „In a number of my articles I have explained that the Soviet Union served as a constraint on US power. The Soviet collapse unleashed the neoconservative drive for US world hegemony. Russia under Putin, China, and Iran are the only constraints on the neoconservative agenda.
    Russia’s nuclear missiles and military technology make Russia the strongest military obstacle to US hegemony. To neutralize Russia, Washington broke the Reagan-Gorbachev agreements and expanded NATO into former constituent parts of the Soviet Empire and now intends to bring former constituent parts of Russia herself–Georgia and Ukraine–into NATO. Washington withdrew from the treaty that banned anti-ballistic missiles and has established anti-ballistic missile bases on Russia’s frontier. Washington changed its nuclear war doctrine to permit nuclear first strike.
    All of this is aimed at degrading Russia’s deterrent, thereby reducing the ability of Russia to resist Washington’s will.”

  77. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „Nie budujmy kariery politycznej na grobach zmarlych”
    Donald Tusk Sejm – Marzec 2012…

    Inaczej mowiac „zlote medale” Donalda Tuska …

    „Wolałbym się nie urodzić, niż na grobach zmarłych budować swoją karierę polityczną” – powiedział 13 kwietnia 2012 roku Donald Tusk, tymi słowami przekonując posłów w Sejmie by odrzucili uchwałę ws. zobowiązania rosyjskiego rządu do przekazania Polsce wraku Tu-154M. ” …

    http://niezalezna.pl/51921-cztery-medale-i-pogrzeb-nekrofil-hiena-obrzydliwy-lans-tuska-na-pogrzebie-dziecka

  78. stasieku
    16 lutego o godz. 14:33

    ”… popierasz nawet bezmyślnie, wszystko, co znajdujesz w nurcie antyrządowym. Oceniam to, jako dziecinadę, nieprzystającą do inteligenta.”

    Ej stasieku, traktujesz kartke na moj gust zbyt protekcjonalnie. Zarzucajac mu bezmyslne popieranie WSZYSTKIEGO co antyrzadowe stawiasz go tam, gdzie stoi pisowskie ZOMO, a to juz nie przystoi tobie – inteligentowi.

    i przy tym zarzucasz mu , zarzucajac mu

    Pozdr

  79. stasieku

    Przeprasam za te farfocle na koncu, ktore wymknely mi sie przed skasowaniem.

  80. Feliks Stychowski
    16 lutego o godz. 16:22

    ”Inaczej mowiac „zlote medale” Donalda Tuska …”

    Trzeba jednak czesciowo usprawiedliwic Tuska (a wczesniej Kaczynskiego) … ze czerpie on swoje wzorce dobrego ojca narodu ze wschodniego modelu kulturowego, od Brezniewa po Kim-ir-Sena. Na zachodzie glowy panstwa rzadko korzystaja z tych populistycznych chwytow.

  81. Tymczasem Prezes zajął wszystkie tematy przed następnymi wyborami: zdrowie, bezrobocie i rodzina. Tuskowi pozostał Trynkiewicz, kastrowanie pedofili i afera hazardowa. A moze chociaz Amber Gold dojdzie do jakiegoś końca? Jeden obiecuje wszystko co mu slina…, drugi nawet nie wie że są u nas takie problemy. Nie ma innego wyjścia. Jeśli PIS nie uzyska z PSL większości to czeka nas POPIS.

  82. To nie ironia losu, to polityka.
    A podobno polityki do sportu nie powinno się mieszać.
    I tak pierwsze w dziejach polskich sportów zimowych igrzyska olimpijskie, gdzie są złote medale (liczba mnoga…) , brakuje polskich przedstawicieli władz najwyższych przy ceremonii otwarcia czy też przy zmaganiach polskich olimpijczyków .
    Brawo prezydent, brawo premier i elity (tzw. polityczne)!

  83. Ty, Falusku! Czy ty naprawdę nie mieszkasz w Polszy? Na tych swoich Bałutach w Ziemi Obiecanej? Bo te twoje pierdoły krajowe, z Antypodów przekazywane na kraj, to są, you know, a little bit too much. Seodpuść wiec. Wszyscy poczują się o wiele lepiej natenczas. Natychmiast zreszta

    Wyjaśnienie składam niniejszym:
    Falusek to, tak naprawdę, jest normalny Falus. Z cala konsekwencja różnicy w definicji pomiędzy „Falusek” i „Falus” ja to stwierdzam

    PS. Mag(usiu) – 8:57
    U nich, w Kangurlandii, nie bija Murzynów. Oni maja swoich aborygenów do tej zabawowej funkcji. No ale to E-J od tych spraw jest . Oraz AeFek. Wraz z Ted(zie)m. Albo z dwoma Tedami. Ja się poddajem na wyrost. Bom nie z Antypodów ja jest. No i bogini najwyższej niech bendom za to dzienki

  84. m (9:24)

    „Akurat oglądałam wczoraj wywiad z szefem tego strażaka i podkreślano, że Z. Bródka pracuje jak wszyscy inni, a potrzebne wolne będzie musiał odpracować. Tak więc zanim się pomówi o „fikcyjny” etat (cyt.: On w pracy się pokazuje tylko od wielkiego święta), warto sprawdzić….”

    Jeśli warto to sprawdzamy. Ten cytat to taki był:

    „Orteq, (2:01) – Pewnikiem Święty Mikołaj się lituje nad nieborakiem. Ten upaństwowiony Sw. Mikołaj. Razem z Państwową Strażą Pożarną w Łowiczu. On w pracy się pokazuje tylko od wielkiego święta. No i dobrze.”

    Kto sie pokazuje w pracy od wielkiego święta, to Sw. Mikołaj. O czym każde dziecko wie.

    A ty chyba w Swietego Mikolaja to chyba wierzysz święcie, prawda? No bo jeśli ktoś wierzy ze Z. Bródka pracuje jak wszyscy inni strażacy, to musi również wierzyć i w Sw. Mikołaja

  85. Przypłynęła mgiełka nostalgii za dawnymi czasy. Przypadkowo, na starych kronikach obejrzałem wczoraj wyczyny Marka Spitza, pływaka amerykańskiego, który na Olimpiadzie w Monachium, mając 22 lata, zdobył 7 złotych medali. Normalny chłopak. Jak jego rówieśnicy wówczas, długie włosy ( nawet bez czepka ), spodenki, luz. Dziś, kosmiczne stroje, a na nich dziesiątki reklam, takież stroje, sprzęt. Plastikowe ludziki. Pomiary do tysięcznej sekundy. Duch ( szlachetny, zgodny z zasadami olimpijskimi ) odleciał. Pozostała mamona i polityka.Trochę się zagalopowałem, ale cóż wiek ma swoje prawa.

  86. mag 15.59
    Nop i tak samo jak z ttym Goralenvolkiem. Ogien był najpierw uczciwym AK owcem, potem dostał wyrok śmierci od AK właśnie, Nastepnie został szefem UB w Nowym targu, potem zdezerterował i mordował Zydów uciekających z Polski, na Obidowej i Słowaków oraz Polaków w ich własnych domach itd. Po prostu western albo eastern, w którym dobry żołnierz, albo szeryf staję się zbrodniarzem i mordercą.
    A na koniec Lech Kaczyński tego zbrodniarza mianuje bohaterem walki z komuna i osobiście odsłania pomnik w Zakopanem na ulicy Kosciuszki zaś jakiś dureń z IPN pisze o nim laudacje.
    Dla równowagi radze przeczytać książkę komucha Machejka „Rano przeszedł huragan”, bo widze ze znowu trochę powierzchowne te informacje które przakazujesz.

  87. kostek
    16 lutego o godz. 17:03

    Postulaty Prezesa są w większości sensowne- poza może centralizacją władzy.
    Te gdańskie, tez były sensowne i czekają na realizację już 35 lat……

    Co do górali…….
    Dlaczego od populacji analfabetów w 50%, mieszkającej w zależności od geopolityki w Polsce, Węgrzech, Czechach, Austrii- pomimo mieszkania w tym samym miejscu od pokoleń- wymagacie samoświadomości narodowej?
    To były dla nich PAŃSKIE wymysły, oni byli tutejsi…….
    Chłopomania Wyspiańskiego „a to Polska właśnie”?

    Przypuszczam że strategia była prosta- jeden syn szedł do AK, drugi do UPA, trzeci do NSZ, czwarty kolaborował.
    RODZINA miała zapewnione przetrwanie przy każdej opcji……

  88. absolwent
    Nie bądź taki upierdliwy, tym razem dlatego, że ci powierzchowne informacje przekazuję.
    Znam historię Ognia, więcej nawet, poniekąd również emocjonalnie. Poznałam kiedyś jego córkę, na jakimś dziennikarskim wyjeździe i przegadałyśmy pół nocy. To znaczy mówiła głównie ona, co zapamiętała jaka mała dziewczynka.
    Zakładam, bo mam o tobie dobre zdanie, że „posiadasz wiedzę w temacie”, więc tylko zasygnalizowałam sprawę przy okazji Goralenvolku.
    Znam trochę te trudne i dramatyczne historie z lat II WŚ i tuż po również z relacji uczestników i świadków tamtych wydarzeń.
    Mój dużo starszy (właściwie o pokolenie) brat cioteczny jako młodziutki chłopak uciekł z domu do „lasu”, bo chciał walczyć. Trafił akurat na oddział NSZ. Fatalnie trafił. Kiedyś po dużej wódce (byłam już dorosła) opowiedział mi straszne rzeczy, o których wolałabym zapomnieć. On nie mógł, chociaż jakoś mu sie tam potem życie ułożyło.

  89. Andrzej Falicz (8:47)

    „A co mnie obchodzi akurat co powiedzial Komorowski. Ja napisalem, ze politycy probuja dyskontowac sukces sportowcow w tym Brodki. Brodka pracuje jako strazak a nie dostaje laskawie pensje od PO za bycie na etacie strazaka”

    Zbigniew Bródka dostaje pensje od Państwowej Straży Pożarnej. Od państwa, znaczy. A kto tym państwem rządzi? Jeśli w ogóle ktoś nim rządzi..

    Komorowski powiedział to co każdy cywilizowany przywódca każdego cywilizowanego kraju powinien powiedzieć każdemu obywatelowi tego kraju, zdobywającemu zloty medal na IO. Chodzi o jakieś kulturalne wyrażenie dumy z tego, ze przedstawiciel naszego kraju zdobył NAJWYŻSZY na świecie laur w swojej dziedzinie. Dyskontowania żadnego nie słyszałem. Słyszałem natomiast wyrażoną dumę z osiągnięcia przedstawiciela kraju, którego on jest demokratycznie wybranym prezydentem.

    Ze ciebie to nie obchodzi, mnie nie dziwi. Boś ty nawykły jest do parskania śliną sp. Najlepszego Prezydenta. Który to słynął z jednego tylko: z wygłaszania żenujących kaczych banałów, przy każdej okazji.

    Wypowiedziami prezydenta Komorowskiego ja nie jestem zażenowany. Na pewno nie przy każdej okazji..

  90. Orteq
    16 lutego o godz. 20:30

    Andrzej Falicz (8:47)

    „A co mnie obchodzi akurat co powiedzial Komorowski. Ja napisalem, ze politycy probuja dyskontowac sukces sportowcow w tym Brodki. Brodka pracuje jako strazak a nie dostaje laskawie pensje od PO za bycie na etacie strazaka”

    Zbigniew Bródka dostaje pensje od Państwowej Straży Pożarnej. Od państwa, znaczy
    …”

    Brodka nic nie dostaje – on zarabia.
    Dostaje sie prezenty.

  91. Z nami nie jest tak zle,ale w wyniku zlej ordynacji wyborczej wybieramy idiotow i to tyle.I ci wybrani idioci reprezentuja caly narod.

  92. Lex
    16 lutego o godz. 12:17

    Historycy doliczyli się, że np. w Zakopanem „narodowych” Górali było ok.23%, w Nowym Targu 33 % a w Szczawnicy – 92 %.
    Sporo tych zaprzańców było jak na „kolebkę polskości”, całkiem sporo….”

    Ironia Losu – Lexa.

    Argumenty w stylu „Ojciec Kaczynskiego sluzyl w wermachcie”.
    A ilu gorali pracowalo w komunistycznym aparacie terror?
    Policzyles?

    Wychodzi na to, ze „opcja niemiecka” popiera Kaczynskiego.

    „Tylko z PiS-em do Europy”.

    Gorale – pierwsi prawdziwi polscy Europejczycy – dlatego popieraja Kaczynskiego.


    Oto nagle krawędzie wąwozu zadrgały, jak gdyby ziemia wzruszyła się z posad, jak gdyby bór rosnący w górze chciał wziąść udział w walce, i pnie drzewne, bryły śniegu, lodu, kamienie i okruchy skał jęły toczyć się ze straszliwym trzaskiem i łoskotem na zaciśnięte na dnie szeregi szwedzkie; jednocześnie nieludzkie wycie rozległo się po obu stronach parowu.

    Na dole zaś, w szeregach, wszczął się zamęt, ludzką wyobraźnię przechodzący. Szwedom zdało się, że góry runęły i zsypują się na nich. Powstały krzyki, lament druzgotanych mężów, rozpaczliwe wołania o pomoc, kwik koński, zgrzyt i straszliwy dźwięk skalnych obłamów o pancerze.

    Na koniec ludzie i konie utworzyli jedną kupę kłębiącą się konwulsyjnie, gniotącą, pełną jęków, rozpaczliwą, straszną.

    A kamienie i złamy skał miażdżyły ją ciągle, tocząc się nieubłaganie na bezkształtne już masy ciał końskich i ludzkich.

    – Górale! górale! – zaczęto krzyczeć w orszaku królewskim.

    – Ciupagami psubratów! – ozwały się głosy na górze.

    I w tej chwili po obu krawędziach skalistych ukazały się długowłose głowy, przybrane w okrągłe skórzane kapelusze, za nimi wychyliły się ciała i kilkaset dziwnych postaci poczęło spuszczać się w dół po pochyłościach śnieżnych.

    Ciemne i białe gunie, unoszące się nad ramionami, nadawały im pozór jakichś strasznych ptaków drapieżnych. Zsunęli się w mgnieniu oka; świst siekierek zawtórował złowrogo ich dzikim okrzykom i jękom dobijanych Szwedów. Sam król chciał rzeź powstrzymać; niektórzy rajtarowie, żywi jeszcze, rzucali się na kolana i wznosząc bezbronne ręce błagali o ratunek. Nic nie pomogło, nic nie wstrzymało mściwych siekier i w kwadrans później nie było już ani jednego żywego Szweda w parowie.

    Potem krwawi górale poczęli się sypać ku orszakowi królewskiemu.

    Nuncjusz ze zdumieniem patrzył na tych nie znanych sobie ludzi, rosłych, silnych, pokrytych częścią w skóry owcze, ubroczonych krwią i potrząsających dymiącymi jeszcze siekierkami.

    Lecz oni na widok biskupów poodkrywali głowy. Wielu poklękało w śniegu. Biskup krakowski podniósł załzawioną twarz ku niebu.

    – Oto pomoc boska, oto Opatrzność, która czuwa nad majestatem.

    Następnie zwrócił się do górali i rzekł:

    – Ludzie, coście za jedni?

    – Tutejsi! – odpowiedziano z tłumu.

    – Czy wiecie, komuście przyszli w pomoc… Oto król i pan wasz, któregoście uratowali!

    Na te słowa krzyk uczynił się w tłumie: „Król! król! Jezusie, Mario, król!”- Wierni górale poczęli się cisnąć do pana i tłoczyć. Z płaczem opadli go zewsząd, z płaczem całowali jego nogi, strzemiona, nawet kopyta jego konia. Zapanowało takie uniesienie, taki krzyk i szlochanie, że aż biskupi z obawy o osobę królewską musieli zbytni zapał hamować.

    Król zaś stał wśród wiernego ludu, jak pasterz wśród owiec, i łzy wielkie, jasne jak perły, spływały mu po twarzy….”
    POTOP, rodzial 24.

  93. TJ

    O ile dobrze pamietam to Tusk lekka reka „ofiarowal” 850 miliardow – wtedy jakos z liczydlem nie usiadles.

    Zadziwiles mnie swoimi wyliczeniami – to juz nie tylko jestes ekspertem od katastrof lotniczych?

    Faktem jest, ze olbrzymie rezerwy tkwia glownie w niefektywnym i rozbuchanym panstwie, administracji i styku polityki z ekonomia.
    Za to powinien sie wziasc Kaczynski jak dojdzie do wladzy.

    Zabraklo mi nacisku na gruntowna reforme tej dziedziny zycia.
    Jeden Gowin po reaganowsku popiskuje.

    Jak siegnac okiem tylko lewica na „prawicy”.

  94. Panie Redaktorze!
    Każdy z nas widzi inaczej. Pan widzi przemoc, bo straszy „GW”, a ja jestem ofiarą państwa gangsterskiego.

    W 2007 roku stanąłem w obronie krzyża, który powalił psychiatra z Gdańska (były trzy programy w TV Trwam, ludzie płakali). Napisałem do AM w Gdańsku (tam kończyłem studia w 1968 roku) i zawiadomiłem Naczelną Izbę Lekarską, aby poskromiła dzikiego kolegę, biegłego sądowego, dyrektora szpitala. Ja taki sam krzyż postawiłem, bo leżał na trasie E 7. Przez 25 lat opiekuję się tym Najświętszym Znakiem na ziemi.

    Jak zareagowała Naczelna Izba Lekarska? Prezes Konstanty Radziwiłł, katolik przystępujący do Eucharystii stwierdził zaocznie, że jestem chory psychicznie (z jednego zdania pisma).
    W krótkim czasie psychiatrzy-politrucy, koledzy dyrektora przesłuchiwali mnie jak złoczyńcę i zawieszono mi prawo wykonywania zawodu lekarza (4 miesiące przed przejściem na emeryturę)!

    Na 10 -u lekarzy rodzinnych miałem najwięcej dobrowolnie zapisanych pacjentów i nie zrobiłem żadnego błędu. Pisałem wszędzie, ale nikt mi nie pomógł. Z senackiej Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji…jednoosobowo odpisał przewodniczący!
    Teraz sprawa jest w kancelarii prezydenta, bo trwa problem z otwieraniem szpitali typu psychuszek. Pedofil -morderca jest opętany, a psychiatrzy chcą go leczyć.

    Sprawa jest nadal aktualna, bo psychiatria radziecka wciąż debatuje nad moją wiarą…w kraju katolickim! Nie potrafią odróżnić wiary (mistyki) od psychozy. Pan prezydent też jest chory, bo przecież Tam Nic Nie Ma! Modlitwa to „mówienie do siebie”, a przeżycia duchowe to „brak krytycyzmu w stosunku do własnych przeżyć”.

    Pan Frasyniuk ma całkowitą rację, bo władza uważa, że może robić wszystko: podrzucać materiały, tworzyć psychuszki i mordować wybrane osoby, które jej zagrażają (także przy pomocy rozpoznawania zaocznego choroby psychicznej).

    Czym różni się zabójstwo przy pomocy pistoletu od takiego rozpoznania przez gangstera w białym fartuchu? Pan dr Konstanty Radziwiłł (po trzech kadencjach prezesowania) jest teraz podwójnym wiceprezesem (NIL i OIL w W-wie). To normalne warcholstwo…

    Niech Pan się wykaże i zrobić szum jako niewierzący, bo nawet Kościół Święty niezbyt broni swoich wiernych.
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  95. Nie dosc , ze europejski goralenvolk to
    „…Podhale to prawdziwe zagłębie milionerów. Jedynie w zeszłym roku w powiecie tatrzańskim i nowotarskim żyło 88 osób, które zadeklarowały urzędom skarbowym dochód przekraczający 900 tys. zł. Półmilionerów, czyli osób zarabiających przynajmniej pół miliona złotych, jest u nas jeszcze więcej. Czy to oznacza, że Podtatrze to doskonałe miejsce do zarabiania pieniędzy?

    Podhale: nie było zmowy cenowej flisaków

    – Zakopane to dobre miejsce dla inwestorów – uważa Adam Bachleda Curuś junior, jeden z partnerów założonej przez seniora rodu Bachledów – byłego burmistrza Zakopanego, Adama Bachledę Curusia – Firmy Bachleda Investment. – Na Podhalu, by rozpocząć biznes, trzeba mieć dwie rzeczy.
    ∨ Czytaj dalej

    Kapitał początkowy, ale wbrew pozorom wcale nie ogromny, oraz dobry pomysł. Przykładem może być nasza rodzina. Razem z ojcem i braćmi działamy w różnych branżach. Turystyka, gastronomia, odzież – to wszystko nas interesuje, w to inwestujemy.

    Zdaniem Bachledy Curusia jest także drugi powód, przez który w Zakopanem jest tak dużo przedsiębiorców. To zasługa tradycji.

    – U nas od wieków ludzie byli wolni i woleli gazdować na swoim. Stąd niemal z mlekiem matki górale wysysają smykałkę do bogacenia się – dodaje junior, którego ojciec od lat cyklicznie znajduje się na liście najbogatszych Polaków. …”

    Podhale
    Wolni, zaradni, odwazni – zwolennicy Kaczynskiego.

    Nie dziwie sie, ze posrod ludzi wyksztalconych tez PiS ma przewage nad obciachowym PO.
    PO partia miejskiej zuli, cwaniakow, paserow i cinkciarzy.

  96. W Polsce panuje bowiem smuta. Platforma i jej zwolennicy nie mogą odzyskać prowadzenia w sondażach, brakuje wielkiej idei – cytat z blogu Daniela Passenta.

    Wielką ideą Polski i Polaków będzie odzyskanie własności , czyli suwerenności Polski.
    Polska bez własnych banków i bez własnej ziemi ornej będzie zupełnie bezbronna. Polska stanie się ofiarą własnej polityki obecnych elit, które pozbawione wizji, oddają inicjatywę polityczną w ręce bezdusznych urzędników brukselskich. Miejmy nadzieję, że nie wszystko jeszcze stracone i wreszcie przyjdzie czas refleksji obywatelskiej, która stworzy nowe elity, chroniące los własnych rodzin i własnego kraju. Normalnie funkcjonujący kraj nie może przypominać sieci wielkich sklepów, będących własnością obcego kapitału, w których towary kupują tubylcy, płacący pieniędzmi pożyczonymi na kredyt w obcym banku, który stoi na ziemi, będącej również własnością tego banku.
    To jest właśnie to pomieszannie z poplątaniem. W tym bałaganie prawnym i moralnym świetnie się czują obecni liderzy polityczni III RP.

  97. Ciąg dalszy drogi do katastrofy.
    „The Russian government (and also the government of Ukraine) foolishly permitted large numbers of US funded NGOs to operate as Washington’s agents under cover of “human rights organizations,” “building democracy,” etc. The “pussy riot” event was an operation designed to put Putin and Russia in a bad light. (The women were useful dupes.) The Western media attacks on the Sochi Olympics are part of the ridiculing and demonizing of Putin and Russia. Washington is determined that Putin and Russia will not be permitted any appearance of success in any area, whether diplomacy, sports, or human rights.

    The American media is a Ministry of Propaganda for the government and the corporations and helps Washington paint Russia in bad colors. Stephen F. Cohen accurately describes US media coverage of Russia as a “tsunami of shamefully and unprofessional and politically inflammatory articles.”

    As a holdover from the Cold War, the US media retains the image of a free press that can be trusted. In truth, there is no free press in America (except for Internet sites). See for example:

    During the later years of the Clinton regime, the US government permitted 5 large conglomerates to concentrate the varied, dispersed and somewhat independent media.The value of these large mega-companies depends on their federal broadcast licenses.Therefore, the media dares not go against the government on any important issue. In addition, the media conglomerates are no longer run by journalists but by corporate advertising executives and former government officials, with an eye not on facts but on advertising revenues and access to government “sources.”

    Washington is using the media to prepare the American people for confrontation with Russia and to influence Russians and other peoples in the world against Putin. Washington would love to see a weaker or more pliable Russian leader than Putin.
    Many Russians are gullible. Having experienced communist rule and the chaos from collapse, they naively believe that America is the best place, the example for the world, the “white hat” that can be trusted and believed. This idiotic belief, which we see manifested in western Ukraine as the US destabilizes the country in preparation for taking it over, is an important weapon that the US uses to destabilize Russia.”

  98. Andrzej Falicz
    16 lutego o godz. 21:30
    TJ
    O ile dobrze pamietam to Tusk lekka reka „ofiarowal” 850 miliardow – wtedy jakos z liczydlem nie usiadles.

    Mój komentarz
    Nie pisałem o Tusku, tylko o Kaczyńskim i jego koncepcji biliona zł na inwestycje. A więc trzymajmy się tematu.
    Ze słów samego Prezesa wynika, ze nie wiadomo, jak on wyliczył ten bilion.
    Falicz mu pomaga na blogu i sugeruje, że „faktem jest, ze olbrzymie rezerwy tkwia glownie w nieefektywnym i rozbuchanym państwie, administracji i styku polityki z ekonomia”.
    Poprzedzenie hasełka Falicza o rezerwach frazą „faktem jest” niczego nie wyjaśnia. To jest taki sam fakt, jak bilion Prezesa.

    Falicz nazywa faktem „olbrzymie rezerwy”. Prezes mówi o konkretnych pieniądzach, które niby są, a których nie umie wskazać, a Falicz o „fakcie olbrzymich rezerw, które tkwią w”. Falicz nic innego nie robi, jak wspomaga pustosłowie prezesa swoim pustosłowiem. Slogany jeszcze nigdzie nie dały pieniędzy.

    Prezes mówi o konkretnej sumie biliona złotych i sugeruje, ze wie skąd ją wziąć. Falicz niczego nie liczy, ani nie wskazuje na żadne źródła. Falicz rzuca puste hasło o olbrzymich rezerwach i uważa, że to jest w porządku, że już wyjaśnił dokładniej niż Prezes gdzie tkwi bilion.
    Pzdr, TJ

  99. Wojciech K.Borkowski
    16 lutego o godz. 22:32
    Powinieneś wiedzieć i rozumieć , że ten dziki kraj nie jest zdolny do samodzielnego istnienia, nie mówiąc już o wolności lub niepodległości. Zawsze będzie niewolnikiem lub sługusem.

  100. TJ

    Kaczyński powiedział, że na ponad bilion złożą się „środki z banków, które chcemy zdobywać metodami stosowanymi w Europie”
    Gdy Kaczyńki mówi Europa ma myśli Węgry orbanowskie. No a Orban przecież znacjonalizował węgierskie OFE (u nas za Kaczyńskiego zrobił to Tuska) i nakłada na banki podatek o wartości 0,7% obrotów i 0,1% od każdej transakcji giełdowej. Mało tego – zamierza przejąć kontrolę państwową nad 50% sektora bankowego.

    Czyli jak pisałem wyżej. Na bilion złoży się nacjonalizacja. A lud jej będzie kibicował.

    Pozdrawiam

  101. Nela

    Dobranoc!

    Pozdrawiam

  102. Prezes będzie jak ten wróbelek z dawnej studenckiej piosenki.
    „Tu podziubie, tam podziubie, ach jak ja ten bilion lubię!”

    Pzdro

  103. Wojciech K. Borkowski
    Wielkimi Ideami to piekło jest brukowane.
    Podobnie „dobrymi” intencjami (zależy wobec kogo i przez kogo).
    Potwierdza się tylko żelazna reguła – nie uczymy się na błędach historii.
    O nie!

  104. Smuta i kwas

    Ooo, trzy wpisy Kartki z P. wśród NAJNOWSZYCH KOMENTARZY to o niebo lepiej niż pięć tekstów Andrzeja F.

    Kto to jest Telegraphic Observer? – że zapytam znienacka – do którego przyłączył się Kartka w obronie zasad (ew. na odwrór z tym podłączeniem). Zasady mają rzecz jasna przewagę nad kwasami, że bogaci mają a biedni nie mają, że człowieka praca alienuje a nie wyzwala, że ruchliwość społeczna nie jest tylko w górę (bo przecież nie każdego to onteresuje bądź ma na to ochotę), że kapitał się umacnia i globalizację nam zsyła, itp, itd. O jakie zasady Kartce chodzi?

    Prezes Kaczyński jest prymitywistą ekonomicznym, może większym od A. Leppera i W. Gomułki. Nie mam najmniejszej ochoty kopać się z końskim poglądem, że w banku leży miliardy, a banków jest z tysiąc. Po pierwsze bank, to nie jest sklep delikatesowo-kolonialny, w którym na półkach leżą pachnące cytryny i stoją torebki z kawą i herbatą, a pęta kiełbasy i zwały szynki wiszą na hakach. W banku nie ma stosów pieniędzy, albowiem bank pieniędzmi obraca, zbiera na rachunkach klientów i puszcza w obieg pożyczając dalej, kombinując ryzykiem i przestrzegając regulacji władz. Im mniej pieniędzy w banku, tym więcej on zarabia dla swych akcjonariuszy (i prezesów).

    No ale ciemny lud nie musi, wręcz nie może tego wiedzieć. Ale najawięcej kwasu w narodzie wytwarzają w ostatnich dniach i miesiącach profesorowie. Ale nie wszyscy. Prof. Zielińska-Głebocka z RPP wieści, że już w tym roku wzrost PKB – czyli „powszechne krajowe bogactwo” jak to nazywał (niezbyt poprawnie ekonomicznie) redaktor Mosz – może w Polsce przekroczyć 3,5 procent. I jest to realne, gdyż wiadomości z gospodarki niemieckiej, tam idzie ćwierć naszego eksportu, są coraz lepsze. W związku z tym rosną rodzime inwestycje – czyli pieniądze idą w ruch, coraz mniej ich zostaje do rozgrabienie przez rząd, wszystko jedno czy kaczystowski czy PO/PSL.

    „Tuskizm” – proszę nie znęcać się nad ojczystą mową dla brudnych kaczystowskich celów, szczególnie z antypodów.

    „Wyobrazić sobie … co też by wypisywał Falicz, gdyby tych sukcesów nie było”. Gdyby nie było sukcesów gospodarczych, wynalazczych i sportowych, nie musiałby tyle bałamucić, przekręcać i majaczyć. Albo co gorsza kaczyzm już by zapanował i trzeba było uzasadniać dlaczego kraj grzęźnie, tzn. „kwitnie”. „Kryzysu nie było” – zakrzyknął wódz – to wszystko jest propagandą, Tusk z kolesiami robi wszystko, aby było nam jak najgorzej, choć za jednym pstryknięciem paluszków prezesa może być jak najlepiej.

    Wreszcie obiecująca teza – „Sport to dział show-businessu i nie powinien być w żaden sposób mieszany … z polityką, ani z … narodem”. Haha hihi, hejże hola – a czy polityka nie jest show-biznesem? jeszcze jakim, a naród bez niego dnia wytrzymać nie jest w stanie. O taką wolność walczyliśmy z komuną, do politycznej zabawy z rozpierduchą włącznie. Ale przyjdzie otrzeźwienie i tak rządził będzie Tusk po następnych wyborach. To jest moja zasada, i moja niesmutna przepowiadnia, tak mi podpowiada mój zatwardziały „tuskizm”. Każdy ma prawo do swojego IZMU.

    @Snowdena predykcje i sowieckie zakusy wobec Ukrainy zczezną na niczym. Ukraina się wyzwoli z naszą pomocą. Być może Putin na tym etapie rozwoju Rosji jest potrzebny, ale jego gwiazda powoli gaśnie. Na złoty medal w hokeja Rosja nie ma szans.

    Powoli zaczyna mi się podobać pomysł olimpiady zimowej w Krakowie w 2022. Jest to projekt rozwoju infrastruktury regionalnej, no i reklamy na skalę światową. Kto przyjedzie do Soczi? Ale kto będzie przyjeżdżał do Krakowa i okolic?

    Entuzjazm i zasady – niewątpliwie to się liczy w życiu.

  105. p.s. Ach, jakże mogłem pominąć wielce szanownego pana W.K. Borkowskiego z jego porządkiem moralnym i ekonomicznym. To ziemię orną już odebrano polskim rolnikom? Ale starą szkapę chyba im zostawili poplecznicy Tuska. No i bat.
    Zgodność myśli Snowdena i Borkowskiego jest bezcenna.

    No to DOBRANOC!

  106. Prezes obiecal 1000 miliardow.

    Donald poltora roku temu 850 miliardow…,
    miedzy innymi w wielkie inwestycje typu socjalistycznego modelu z przed 100 lat.

    Dzis politycy PO licytuja sie przedstawiajac absurdalnosc obietnic Kaczynskiego. ( skąd prezes Kaczyński weźmie bilion: spienięży księżyc, który ma w komórce …)
    To sa ci sami politycy, ktorzy w ciagu 6 lat potrafili zadluzyc Polske na 450 miliardow…

    Dzis pewnie Tusk spokojnie przebilby prezesa.

    Idziemy wiec na lewo jezeli chodzi o polityke ekonomiczno-spoleczna.

    Liberalow szukac ze swieca.

    Ludzie jednak nie wierza juz PO po 7-miu latach niespelnionych obietnic.
    Jezeli nie PO to kto?
    Miller …z towarzyszami ?
    Ci pewnie daliby 1.5 biliona – lewicowosc obowiazuje.

    A zapalenie skreta wraz Palikotem nie kazdemu wystarczy w zamian.

  107. @J.Pokorny
    Co waść sugerujesz łącząc mnie ze Snowdenem . Czy waść pragniesz skierować uwagę służb na poglądy mojej skromnej osoby?
    Wbij sobie waść do głowy , że w systemie w którym żyjemy , wszystko w bliższej lub dalszej przyszłości będzie własnością banków. Ziemia orna również . Tak to w niezbyt odległej przyszłości kapitalizm stanie się „komunizmem” banków.
    Zarządzanie całym majątkiem będzie w rękach bankierów.
    W bankach bedzie Biuro Polityczne globalnego świata , to będzie międzynarodówka bankierów. Jęzeli banki w Polsce będą obce , to władza w Polsce będzie w obcych rękach. Takie są realia , reszta jest milczeniem wasali.

  108. „- Ludzie, coście za jedni?

    – Tutejsi! – odpowiedziano z tłumu.

    – Czy wiecie, komuście przyszli w pomoc… Oto król i pan wasz, któregoście uratowali!

    Na te słowa krzyk uczynił się w tłumie: „Król! król! Jezusie, Mario, król!”- Wierni górale poczęli się cisnąć do pana i tłoczyć. Z płaczem opadli go zewsząd, z płaczem całowali jego nogi, strzemiona, nawet kopyta jego konia. Zapanowało takie uniesienie, taki krzyk i szlochanie, że aż biskupi z obawy o osobę królewską musieli zbytni zapał hamować.

    Król zaś stał wśród wiernego ludu, jak pasterz wśród owiec, i łzy wielkie, jasne jak perły, spływały mu po twarzy….”

    Panie Jasny gwint i co Pan na to orgiastyczne grafomanstwo ? Czyz Pan nie tutejszy?

  109. @W.K. Borkowski
    … łącząc mnie ze Snowdenem.
    Oops, moja pomyłka, chodziło o @Snowdena, naszego blogowego.
    Wszak szanownego pana poglądy nt. banków pachną mi leninizmem.

    Zdaję sobie sprawę, że do waścinej głowy nie da się wbić niczego na temat bankowości, ich pożyczania od jednych i pożyczania drugim. Czyli pośrednictwa. Jeśli X nie spłaca kredytu, to bank go wywłaszcza o ile prawo i okoliczności na to pozwalają, aby spłacić lokatę Y-a. Nie, waść nie jest w mocy tego pojąć.

  110. AF
    Przestań pan bredzić i straszyć młodsze blogowiczki po nocy.

    850 mld złotych Tusk obiecał w funduszu z Unii i dostarczył na lata 2014-20. To są konkretne pieniądze. Kaczyński jako premier Polski miałby kłopoty z uzyskaniem tej kwoty nota bene, wszyscy wypominaliby mu negocjacje polizbońskie, a kanclerz Niemiec nie przyłożyłaby palca … w każdym razie 1000 mld złotych od prezesa jest fatą mruganą, jak mawiał Wiech.

  111. OFE trudno się klasyfikuje. Czy podlegają one znanym zasadom własności? Może z tego powodu należy je znieść w tym „dzikim” kraju na dorobku?

    Bo rachunek OFE jest ni pies ni wydra. Ni to własność prywatna, ni spółdzielcza, ni państowa. W mojej interpretacji jest to społeczny, publiczny nakaz oszczędzania na emeryturę. Z drugiej strony jest w zbyt sztywnym gorsecie możliwości inwestowania. Ale skoro jest przymusowy, to roztrwonić go nie można. Czy inwestowanie na polskiej giełdzie w polskie firmy publiczne jest ruletką? Jeśli jest, to po co zawracamy sobie głowę z budową kapitalizmu w tym kraju. Rachunek OFE z pewnymi prawami własności powinien być lepiej chroniony i respektowany przez państwo polskie niż rachunek dewizowy w banku Pekao SA za PRL, zdaje mi się.

    Tak więc, jeśli idzie o zasady, to ja jestem za zasadą wzmacnianiem zaufania obywateli do państwa w sferze prawa własności i praw ekonomicznych.

  112. Liberałów szukać ze świecą

    Oczywiście … w Polsce teraz. Zarówno liberałów obyczajowych – tfu, tfu. Jak i tych diabłów-genderów neoliberałów ekonomicznych. Na palcach zliczyć ich można …

    Kiedyś był KLD, był premier Bielecki, był Donald Tusk, a teraz, szkoda gadać. Gdyby przepowiedzieć, że w roku 2007 Tusk zostanie premierem Polski, to by się ludzie pukali w głowę – ten skrajny liberał. Nie-mo-żliweeee!. No, a jakby został premierem po dwóch latach rządów Jarosława Kaczyńskiego? – Kogo? Kaczyńskiego. Kto by to wszystko przewidział??? Że liberał uwolni III RP od rządów zagorzałego krytyka ZChN.

    Wbrew temu co relacjonuje nam TJ (15 II, 15:30):

    Kamiński (…) nie przewiduje wyjścia PiSu poza jakieś 30 kilka procent popularności w elektoracie z tego powodu, ze Prezes zwrócił się zbyt mocno na prawo, poszedł w ekstremę, a tej nie jest na tyle dużo i nie jest na tyle popularna w Polsce, by zapewnić zwycięstwo wyborcze i rządzenie po zwycięstwie.

    z moich obserwacji wynika, że prezes poszedł w ekstremę jeszcze przed wyborami 2005 roku, gdy zbratał się z ks. Rydzykiem. Potem wchłonął ten elektorat wraz z elektoratem A. Leppera (d. SdRP), czyli … skonsolidował polską ekstremę. Bo z ekstremą prezesowi do twarzy. Zaś z 30+ procentowym poparciem całkiem po drodze. Aby PiS stał się jakąkolwiek alternatywą dla rządu PO/PSL musiałby prezes dopuścić do głosu rzeczowych krytyków, przyciągnąć centrowych i odpowiedzialnych polityków oraz niezależnych ekspertów, otworzyć się na liberalne środowiska … ale co wtedy miałby zrobić z ekstremą? Zbyt ryzykowny byłby to krok dla polityka w jego wieku.

  113. Snowden.
    Na imie Lenina. Pszestan pierdasic bo obrazek nagiej Krupskiej ktory przemycilem na emigracje zaczyna plakac.Pokazuja sie zacieki . To jej lzy
    Pszestan zaczepiac Borkoskiego boto nasz czlowiek.

  114. J. Pokorny
    17 lutego o godz. 2:36

    AF
    Przestań pan bredzić i straszyć młodsze blogowiczki po nocy.

    850 mld złotych Tusk obiecał w funduszu z Unii i dostarczył na lata 2014-20. To są konkretne pieniądze. Kaczyński jako premier Polski miałby kłopoty z uzyskaniem tej kwoty nota bene, wszyscy wypominaliby mu negocjacje polizbońskie, a kanclerz Niemiec nie przyłożyłaby palca … w każdym razie 1000 mld złotych od prezesa jest fatą mruganą, jak mawiał Wiech….”

    „Bredzisz” …. (!?)
    Kolejny naladowany zbednymi emocjami ” argument” …
    Pokorny – wyluzuj.
    To nie jest pijacka zabawa w remizie.

    Czym sie roznia „swietne” pomysly Tuska od „ksiezycowych fantasmagorii” Kaczynskiego ?!

    Obietnice Tuska maja raptem 18 miesiecy.
    850 miliardow inwestycji…
    …tylko niewiele ponad 1/3 tej sumy będzie pochodziło z budżetu Unii Europejskiej, resztę mają stanowić pieniądze budżetowe i środki pożyczone tyle tylko, że pożyczkobiorcą będzie Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK), państwowa spółka Inwestycje Polskie, a także inne spółki skarbu państwa w których ma on pakiety kontrolne.

    W ten sposób państwo wyprowadza pożyczanie poza sektor finansów publicznych, bo w ramach tego sektora pożyczać już nie jest w stanie. Dług publiczny przekroczył w połowie roku 2012 już 900 mld …
    Z kolei spółka Inwestycje Polskie ma być także wyposażone w kapitał pochodzący ze sprzedaży aktywów spółek skarbu państwa w oparciu o który ma pożyczać środki finansowe na rynku i wspomagać, a nawet uczestniczyć finansowo w ważnych inwestycjach infrastrukturalnych w tym także tych realizowanych przez samorządy. I tu także na zasadzie dźwigni kapitał w wysokości paru miliardów złotych ma pozwolić pożyczyć przynajmniej 4-5 razy więcej.

    Jak z tego wszystkiego wynika Tusk i jego ministrowie zaproponowali znowu jedno wielkie pożyczanie tym razem jednak już poza sektorem finansów publicznych (podobnie działa krajowy Fundusz Drogowy tyle tylko, że UE zaliczyła nam go do sektora finansów publicznych i dalsze pożyczanie poprzez ten fundusz nie ma już sensu).
    Będzie pożyczał państwowy bank, państwowa spółka Inwestycje Polskie mają pożyczać także spółki energetyczne, spółki sektora naftowego, gazowego i chemicznego i inwestować.

    Kto to wszystko za jakiś czas będzie spłacał? Ci co zostaną w kraju i tutaj będą pracowali, płacąc podatki….”
    ZK.

    Czyli tuskowe banki mydlane sa na kredyt.
    Malo PO zapozyczylo kraj – trzeba bedzie jeszcze wiecej.

    Kaczynski:
    „„Za sformułowaniem „bilion na inwestycje” kryje się idea nowej polityki gospodarczej. Na tę kwotę składają się 82 miliardy euro przyznane z budżetu UE. Do tego drugie tyle to wkład finansowy, który znajduje się w gestii samorządów i skarb państwa, konieczny do uruchomienia inwestycji unijnych. Ponad 200 mld zł to szacunkowa wysokość środków zgromadzonych na rachunkach przedsiębiorców, którzy nie reinwestują z powodu obawy przed niestabilnością sytuacji gospodarczej. Nowy projekt ustawy o CIT zawiera jasny zapis o zmianie systemu podatkowego w zakresie wydatków inwestycyjnych. Będą mogły być corocznie w całości odliczane od dochodów. Jest to zmiana radykalna, która zmobilizuje przedsiębiorców do inwestowania. Do tego mamy ocenianą na ponad 100 mld zł nadpłynność w sektorze bankowym. …”

    Co ustawicznego nudnawego medlenia jak to Tusk calujac Merkel w tylek wyprosil wyjatkowa kase dla Polski to juz na ten temat pisalismy wystarczajaco duzo.

    „Nielubiany Orban” wywalczyl dla Wegrow wiecej na glowe mieszkanca niz ukochany unii Donald.

    Marcinkiewicz „wywalczyl” onegdaj dla Polski budzet Unii Europejskiej na politykę spójności 72,823 mld Euro
    Tusek….67,186 mld Euro.

    A tu jeszcze inflacja 7-mio letnia.

    Boze jaka oferma z tego Tuska przy Marcinkiewiczu i Orbanie.
    Przydzielone dotacje:
    Polska 67 miliardów euro / 38milionów obywateli = 1.760 EUR/osobę

    Czechy 26 miliardów euro / 10,5 miliona obywateli = 2.476 EUR/osobę

    „Antyeuropejski” Orban…Węgry 25 miliardów euro / 10 milionów obywateli = 2.500 EUR/osobę – 50% wiecej niz sloneczko Andow…

    Portugalia 21 milardów euro / 10,5 milona obywateli = 2.000 EUR/osobe..!
    Fatalnie Tusku, FATALNIE!

  115. Wpis z 4:24 nie jest moj.
    To Anrzejek pomagierek prubuje sie podstawiac.Jotro jade na wakacje I jak kto bendzie sie podstawiac to mnie informujcie . Do uslyszenia. Ted .
    I rzadnych glupich komentarzy wole nie czytac.

  116. Marudzisz strasznie Pokorny.
    Kaczynski…erkstrema.

    To gdzie jest Mlodziez Wszechpolska lokujaca Kaczynskiego jako zdrajce kolo Jaruzelskiego?
    Gdzie sa Narodowcy –
    Lider Ruchu Narodowego obwinia PiS za udział w „akcie hańby”, czyli doprowadzeniu Polski do utraty niepodległości…

    Gdzie jest Ikonowicz, Komunistyczna Partia Polski itd
    To nie jest ekstrema?

    Co do Rydzyka to tez sie dziwie dlaczego nie popiera Palikota… I wciaz sie zastanawia czy Ziobre czy prezesa.

    PiS nie wchlonelo ekstremy.
    Spacyfikowalo i ucywilizowalo olbrzymie polacie usprawiedliwionego spolecznego gniewu przeciw obecnej polityce.
    To partia o najwiekszym w tej chwili poparciu w Polsce, na ktora chce glosowac wiecej (lub zblizona liczba) ludzi z wyzszym wyksztalceniem niz na PO.

    Badania z konca zeszlego roku – sondaż Millward Brown dla RMF FM. :
    …. poparcie dla Prawa i Sprawiedliwości wśród osób z wyższym wykształceniem jest wyższe (32 procent) niż dla Platformy (29 procent).

  117. „W Polsce panuje bowiem smuta. Platforma i jej zwolennicy nie mogą odzyskać prowadzenia w sondażach, brakuje wielkiej idei”
    Konieczność znalezienia takiej idei staje się oczywista nawet dla liberalnych intelektualistów.
    Oczekiwanie na złote medale olimpijskie skończą się za parę dni i tej pustki nie wypęłnią wybory do PE.
    Zostaja tylko rosnące długi i niewyobrażalne wielkie procenty od pożycznego kapitału. Jakie globalizm ma lekarstwo na tę globalną chorobę ?

  118. Wojciech K.Borkowski

    „Zostaja tylko rosnące długi i niewyobrażalne wielkie procenty od pożycznego kapitału. Jakie globalizm ma lekarstwo na tę globalną chorobę ?”

    Cos pieprzycie, wojcie Wojciechu. Niewybrazalnych procentow nie ma od ladnych kilku juz lat. MFW oraz Bank Swiatowy jakos skontrolowaly sytuacje inflacyjna w wiekszosci bozego swiata i te „niewyobrazalne” procenty naleza juz raczej do przeszlosci. Przynajmniej jak narazie.

    Lekarstwo na globalna chorobe, w odniesieniu do POmrocznosci Zamglonej, jest wciaz to samo: dajcie, ludki, seczego. Jak seczego nie pomoze, to proponuje cyjanek potasu. Ten napewno pomoze. No bo przeciez zaszkodzic kretynom nie moze! Co to to nie

  119. Andrzej Falicz (5:10)

    AF:

    „Kaczynski…erkstrema.”

    Ty czegos nie chcesz dostrzec, Falusku.

    Kaczynski, szczegolnie po Smolensku, wykreowal siebie na ekstreme. Bo tylko to mu pozostalo. A tak w ogole to jest normalny swir. Z ktorym nikt w swiecie nie chce sie wdawac w zadne rozhowory. Nawet bratanek Orban go omija lukiem kurskiego. Jacka Kurskiego, zdaje sie. Albo Neli. Ancyneli do niedawna

  120. Oni mysla, ze Kaczynski to jest normalny polityk. Tyle ze z kaczyzmu sie wywodzacy. Ludzie! A wezciez wy znajdziez, i odczytajciezsz , definicje kaczyzmu

  121. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Co za ironia losu tzw.” perotokolow systemu ” …

    ” Mario Dragi, chief of the European Central Bank, stands accused of usurpation and crimes against national sovereignty. Beyond the legalisms, that is effectively the charge brought against Mr. Draghi’s ECB before the German Constitutional Court. But Mr. Draghi need not look for another job. This is how it goes in Germany when the euro grates—again and again ”

    http://online.wsj.com/news/articles/SB10001424052702303491404579386832712088214?mod=rss_Opinion?mod=hp_opinion&mg=reno64-wsj&url=http%3A%2F%2Fonline.wsj.com%2Farticle%2FSB10001424052702303491404579386832712088214.html%3Fmod%3Drss_Opinion%3Fmod%3Dhp_opinion

    Najciekawszym aspektem w „kolomyji” jest to, ze tzw. „protokoly systemu” dotyczace strefy wolnoclowej miedzy „zagranica” a UE sa calkowicie utajnione (?) – kwestie 100% gwarancji dochodu itp. itd. …

    Co to za „protokoly systemu”, ze musza byc utajnione – pytaj komicy w niemieckiej TV?

    Mozna by zapytac Rostowskiego, gdyby jeszcze byl, no ale mini. finansow Tuska niespodziewanie zwinol „zagielki” i odplynol na b. zasluzony odpoczynek.

    Co prawda Andzia za miedza traci na autorytecie nie odpowiadajac na pytania komikow, no ale kogo to moze obchodzic – prawda?

  122. Orteq
    17 lutego o godz. 7:54

    Andrzej Falicz (5:10)

    AF:

    „Kaczynski…erkstrema.”

    Ty czegos nie chcesz dostrzec, Falusku.

    Kaczynski, szczegolnie po Smolensku, wykreowal siebie na ekstreme. Bo tylko to mu pozostalo. A tak w ogole to jest normalny swir. Z ktorym nikt w swiecie nie chce sie wdawac w zadne rozhowory.
    …”

    Chrzanisz kolego,

    Ja wiem, ze Smolensk to Twoja obsesja – ale to juz na razie interesuje jedynie oszolomow od odwracania uwagi.

    Polacy tez sa na swiecie i wiecej ich obecnie popiera prezesa niz Tuska.

    Jest rowniez osmiu poslow PiS-u w Parlamencie Europejskim w stronnictwie EKR (57 poslow) razem np. z Czechami, ktorzy wspolrzadza w Pradze i ludzmi Camerona itd.

    Czasem to resztki wlosow staja mi na glowie jak wyczytuje twoje banialuki.

  123. 2014 w toku wiec sobie Tusk przypomnial w styczniu (!?), ze mu plan dzialania potrzebny (najwyzszy czas?)…

    Wiec oglosil:
    13 punktów planu rządu Tuska na 2014 r.

    1. Utrzymanie stopy bezrobocia w ryzach – w grudniu 2014 r. ma być poniżej 13 proc.

    2. Inwestycje państwowe nie tylko w energetykę, które mają przynieść miejsca pracy.

    3. Prace nad zakończeniem ery tzw. umów śmieciowych.

    4. Wprowadzenie oskładkowania wynagrodzeń z tytułu zasiadania w radach nadzorczych.

    5. Darmowy podręcznik dla dzieci z pierwszej klasy. Książki będą przekazywane kolejnym rocznikom.

    6. Poprawa sytuacji w służbie zdrowia – w marcu harmonogram działań prowadzących do skrócenia kolejek do lekarzy. Stworzenie planu na rzecz walki z nowotworami.

    7. Oddanie w 2014 r. ogólnopolskiej Karty Dużej Rodziny, dzięki której będzie można korzystać z ulg np. w komunikacji.

    8. Utrzymanie dynamiki wzrostu polskiego eksportu na poziomie 6 proc.

    9. Wprowadzenie „paktu dla pracy”, na który będą się składać działania z jednej strony zwiększające bezpieczeństwo zatrudnienia, a z drugiej – zwiększające jego poziom.

    10. Zmiany w infrastrukturze m.in. ogłoszenie przetargu na odcinek autostrady A1 Pyrzowice-Częstochowa z obwodnicą Częstochowy. Koleje mają otrzymać największy zastrzyk gotówki od 25 lat.

    11. Ułatwienia administracyjne – PIT za 2014 r. wypełni administracja podatkowa. W tym celu od lipca ruszy specjalny portal podatkowy, który będzie kanałem komunikacji między administracją a podatnikiem.

    12. Od 1 października przedsiębiorcy będą mogli szybciej rozpocząć działalność, bo już w dniu wpisu do Krajowego Rejestru Sądowego, bez konieczności oczekiwania na NIP czy REGON.

    13. MF planuje przeznaczyć 5 mld zł na budowę 20 tys. mieszkań na wynajem.

    13 punktow „Wizja” PO.
    Najlepszy chyba ostatni – jak ktos napisal o programie Kaczynskiego:
    „co za debilizm”…

    Rzad ma rowniez ! – I teraz werble…trtrtrtratam
    Oglosic przetarg na obwodnice i odcinek ! (punkt 10) I oczywiscier „ma sie” poprawic w sluzbie zdrowia.

    To dopiero program – zmiesci sie na kawalku papieru toaletowego.
    A nie jakies tam 190 stron Kaczysnkiego.

  124. 600 tysiecy urzednikow bedzie mialo co robic – PIT-y beda wypelniac I jeden podrecznik wydrukuja.

  125. Ciąg dalszy;
    „Some Russians make apologies for Washington by explaining the anti-Russian rhetoric as simply a carryover from old stereotypes from the Cold War. “Old stereotypes” is a red herring, a misleading distraction. Washington is gunning for Russia. Russia is under attack, and if Russians do not realize this, they are history.

    Many Russians are asleep at the switch, but the Izborsk Club is trying to wake them up.

    In an article (February 12) in the Russian weekly Zavtra, strategic and military experts warned that the Western use of protests to overturn the decision of the Ukraine government not to join the European Union had produced a situation in which a coup by fascist elements was a possibly. Such a coup would result in a fratricidal war in Ukraine and would constitute a serious “strategic threat to the Russian Federation.”

    The experts concluded that should such a coup succeed, the consequences for Russia would be:

    — Loss of Sevastopol as the base of the Russian Federation’s Black Sea Fleet;

    — Purges of Russians in eastern and southern Ukraine, producing a flood of refugees;

    — Loss of manufacturing capacities in Kiev, Dnepropetrovsk, Kharkov where

    contract work is done for the Russian military;

    — Suppression of the Russian speaking population by forcible Ukrainianization;

    — The establishment of US and NATO military bases in Ukraine, including in Crimea

    and the establishment of training centers for terrorists who would be set upon the

    Caucasus, the Volga Basin, and perhaps Siberia.

    — Spread of the orchestrated Kiev protests into non-Russian ethnicities in cities of the

    Russian Federation.

    The Russian strategists conclude that they “consider the situation taking shape in Ukraine to be catastrophic for the future of Russia.”

  126. Orteq
    Apel mój do Ciebie:
    usilnie proszę, nie prowadź jałowego „dyskursu” z AF.
    Taki przekładaniec – głownie Ty i AF – robi się naprawdę ciężkostrawny.
    Sobie też wyrzucam (i obiecuję poprawę), że np. wczoraj niepotrzebnie usiłowałam z nim rozmawiać.
    On nie ustaje w swojej misji nawracania nas na kaczyzm i nic mu nie wadzi, że ogłoszony wczoraj przez Prezesa kolejny (a właściwie w kółko ten sam, tyle że wzbogacany o coraz to nowe obszary rozdawnictwa wirtualnych pieniędzy) to political fiction.
    Im częstsze reakcje na jego bełkot, tym więcej i dłuższych jego wpisów.
    A również coraz rzadziej pojawiają się tu blogowicze, którzy mają coś ciekawego do powiedzenia.
    W Warszawie wiosna. Słoneczko świeci, temp. +9, a w Soczi prawie upał, jak na tę porę roku.
    Trzymam kciuki za nasze dziewczyny.
    Pozdro

  127. Orteq
    Oczywiście miało być „Prezesa kolejny Wielki Program/Projekt”

  128. Nie tylko panowie Komorowski i Tusk ale i tez pani Merkel i pan Gauck (czyli Honeckers Rache!) nie będą mieli wspólnej fotografii w Soczi z obwieszonymi medalami sportowcami. Politycy bardzo czesto po wygranych wyborach traca zainteresowanie wyborcow.

  129. mag
    17 lutego o godz. 10:01

    Orteq
    Apel mój do Ciebie:
    usilnie proszę, nie prowadź jałowego „dyskursu” z AF.
    Taki przekładaniec – głownie Ty i AF – robi się naprawdę ciężkostrawny.
    Sobie też wyrzucam (i obiecuję poprawę), że np. wczoraj niepotrzebnie usiłowałam z nim rozmawiać.
    ….
    Im częstsze reakcje na jego bełkot, tym więcej i dłuższych jego wpisów…”

    Widac bylo, ze „rozmowa” to byla zadna, wyraznie Cie przerosla.

    Operujesz jedynie oklepanymi haslami z GW-na – merytorycznie cieniutko – nadmiar przymiotnikow i stereotypowych sloganow.
    Brak poczucia humoru, wyczucia ironii i sarkazmu.
    Takie zadecie misyjne.

    Zadnych argumentow, faktow, liczb.

    Mozna byloby sie jedynie handryczyc jak w maglu.
    Typowa histeria ala PO.

    U nas 28C a ocean do 25C a Soczi nie tylko dla tuskofanow – rozmowy tak naprawde miedzy nami nie bylo – nie masz sobie czego wyrzucac matko „matecznika kaczyzmu”.

  130. Debata programowa miedzy Tuskiem a Kaczynskim, o ktora usilnie prosi Donald ma sie podobno odbyc pod trzema warunkami:

    1. Ma sie odbyc w Telewizji Trwam
    2. Tusk ma zalozyc dlugi nos Pinokia i smieszna czapke z Peru oraz
    3. Przyniesc wlasny program.

    Tusk jest gotowy zrobic wszystko
    ale jest klopot z trzecim warunkiem.

  131. Wielce zabawne jest traktowanie jako prawd historycznych i argumentów w dyskusji bajek pisanych „ku pokrzepieniu serc” przez pisarza – nawet noblistę, dla którego zaszłości historyczne stanowiły jedynie kanwę , na której „haftował” swoje bajania.
    Fakty natomiast są takie jakie są i ich zaklinanie przy pomocy beletrystyki nic nie da. Zresztą, – kto chce niech w nią ( beletrystykę ) wierzy, nawet w krasnoludki, choć ta inna bajka i innego autora ( ach ten gender: autorki ).

  132. Sienkiewicz niebacznie zadał cios oficjalnej narracji…….
    „Odwiecznie Polski Śląsk” nie należał do Korony od wieków…..

    Szkoda że Małopolanie zapomnieli o strzelaniu do ich dziadków przez wojsko- w Krakowie, Lwowie, Przemyślu, w latach trzydziestych.
    I o wymuszonej biedą emigracji, na którą ich skazała II Rzeczpospolita.
    Potomkowie analfabetów, analfabetyzm odziedziczyli?

  133. Dzień dobry

    Zarzucając nocą zdychającego żywczyka – OFE na mętny, polski staw chciałem zwabić neoliberalnego szczupaka. I faktycznie przypłynął, bezradnie przeżuł trochę planktonu, poustawiał pis-owskie rybki po kątach, popluskał bez entuzjazmu ogonem o rosnącym PKB i odpłynął spać w szuwary. Bo przecież walczyć o PO nie ma czym, ponieważ kły stracił wspierając nacjonalizację OFE.

    Co szczupaku pozostało? Ano myśl głęboka: „Tak więc, jeśli idzie o zasady, to ja jestem za zasadą wzmacnianiem zaufania obywateli do państwa w sferze prawa własności i praw ekonomicznych.”
    Zgodnie z tą zasadą śmiało można nacjonalizować banki – jak planuje Prezes by uzyskać bilion na rozmaite wydatki. Nie ma co ukrywać, że powierzenie prywatnych pieniędzy państwu jest dowodem zaufania obywateli do swej biurokracji.

    Dylemat wyborców PO – jak tu bronić cnoty gdy ją straciło?
    Ta „smuta” o której pisze Daniel Passent to efekt utraty politycznego „wianka”.

    Pozdrawiam

  134. Do moderatora i Gospodarza blogu.

    Metoda na podszywanie sie pod kogos jest latwa do wyeliminowania.

    Wystarczy zweryfikowac adres emailowy (obowiazkowy) w ostatecznosci IP komputera.

    Moderator blokuje moje wpisy a jednoczesnie wpuszcza – mam nadzieje nieswiadomie – kogos wpisujacego sie pod moim nazwiskiem
    To nie jestem ja:

    Andrzej Falicz
    17 lutego o godz. 10:50
    No i Andrzej odgryzl sie, az dwoma wpisami z godz 4:24 i 5:07.

  135. ZAPROSZENIE

    Mowa nienawiści czy wolność słowa? Skąd tyle jadu i agresji?
    Zapraszam do dyskusji, w której udział wezmą profesorowie: poseł Stefan NIESIOŁOWSKI, Wiesław WŁADYKA – historyk, Uniwersytet Warszawski i tygodnik „Polityka” oraz Krystyna SKARŻYŃSKA – Instytut Psychologii PAN, SWPS.
    Radio TOK FM, wtorek, 18 lutego, g. 20.05.
    Zapraszam!

  136. Nadpłynność w sektorze bankowym
    Andrzej Falicz
    17 lutego o godz. 4:45
    Kaczynski:
    „„Za sformułowaniem „bilion na inwestycje” kryje się idea nowej polityki gospodarczej. Na tę kwotę składają się 82 miliardy euro przyznane z budżetu UE. Do tego drugie tyle to wkład finansowy, który znajduje się w gestii samorządów i skarb państwa, konieczny do uruchomienia inwestycji unijnych. Ponad 200 mld zł to szacunkowa wysokość środków zgromadzonych na rachunkach przedsiębiorców, którzy nie reinwestują z powodu obawy przed niestabilnością sytuacji gospodarczej. Nowy projekt ustawy o CIT zawiera jasny zapis o zmianie systemu podatkowego w zakresie wydatków inwestycyjnych. Będą mogły być corocznie w całości odliczane od dochodów. Jest to zmiana radykalna, która zmobilizuje przedsiębiorców do inwestowania. Do tego mamy ocenianą na ponad 100 mld zł nadpłynność w sektorze bankowym. …”

    Mój komentarz
    Prezes Kaczyński powiedział na spotkaniu z wyborcami w Pszczynie:
    „Wiemy, jak uruchomić bilion złotych na program inwestycji, które unowocześnią polską gospodarkę”.

    Jak zwykle wypowiedź Prezesa jest wysoce implikacyjna, aluzyjna, czyli dużo spraw w domyśle.
    Niemniej jednak Prezes mówiąc, że wie jak uruchomić bilion zł, pośrednio oznajmia, że wie, gdzie ten bilion zł na inwestycje jest.
    W wypowiedzi tej tkwi także pewne niedomówienie. Jaki okres inwestowania Prezes miał na myśli? Perspektywę unijną 2014-2020, czy krótszą? A może dłuższą? Chodzi nie o cykle inwestycyjne, tylko o pieniądze do wydania.

    Takie wyliczanie jest bez sensu, ale spróbować można:

    1) 82,5 mld euro = 320 mld zł z UE na politykę spójności (polityka spójności, to nie jest budowa przemysłu!) na lata 2014-2020.

    Pieniądze na inwestycje nie mogą być wydane bez wkładu własnego. Gdzie są źródła pieniędzy na wkłady własne dołączane do funduszy unijnych? Ten wkład wyniesie około 30 – 40 % tej sumy, czyli około 96 – 120 mld zł.
    Prezes problem ominął mówiąc, że wkład finansowy znajduje się „w gestii samorządów i skarbu państwa”. Kaczyński nie wskazał gdzie można go pozyskać, tylko ograniczył się do wzmianki sugerującej, że ten wkład jest.
    Samorządy miały i będą miały problem z wkładem własnym. W okresie 207-2013 samorządy zadłużyły się znacznie z powodu pozyskiwania środków na wkład własny do inwestycji unijnych. Samorządowcy wystosowali niedawno list do rządu z pytaniem w sprawie wkładu własnego do inwestycji unijnych na lata 2014-2020.
    Rząd też będzie miał problem z wkładem własnym rządowym na projekty inwestycyjne.

    2) Polska musi wpłacać do budżetu unijnego w latach 2014-2020 swój wkład. Za lata 2007-2013 wpłata wyniosła 25 mld euro. Szacuje się, że za lata 2014-2020 wpłata wyniesie 30 mld euro x 4,15/euro = 124 mld zł? Gdzie jest ta kwota?

    3) Czy 200 mld środków na rachunkach przedsiębiorców, to kwota, którą można zainwestować, tylko przedsiębiorcy się boją? A skąd takie informacje ma Prezes? Że można, tylko nie chcą? Czy można wliczać pieniądze z kont przedsiębiorców jako pieniądze wyłącznie inwestycyjne? Czy nowe przepisy (zwalniające od opodatkowania przychody reinwestowane) automatycznie uruchomią te środki? To sprawa jest taka prosta?
    O ile zmniejszą się wpływy podatkowe gdy te nowe przepisy zadziałają? I czy zadziałają? Rozumiem, ze inwestycje, to sukces na długa metę. Ale redukcja wpływów podatkowych, to niedobór w budżecie na krótką metę – dopóki nowe inwestycje nie zaczną dawać przyrostów w ekonomii. Jak państwo zatka tę chwilową dziurę podatkową?

    4) Czy nadpłynność 100 mld zł w sektorze bankowym, to są pieniądze inwestycyjne, które wystarczy jakimś nowym przepisem odblokować, np. poleceniem wydanym dla banków, by zainwestowały te pieniędze w budowę przemysłu lub udzieliły pożyczek na budowę fabryk?
    Sądzę, że tego typu łatwe wskazywanie źródeł nazywa się woluntaryzmem ekonomicznym, czyli amatorszczyzną.

    Jak byśmy nie liczyli, to nie otrzymamy biliona zł, który można uruchomić na inwestycje. Bilion jest, a jakby go nie było.
    Pzdr, TJ

  137. …..Tusk jest od prezesa 2 centymetry wyzszy… jest kurduplem i przy okazji wyglada przy Kaczynskim jak suchotnik lub przezarty nalogiem psychopata przy jowialnym starszym Panie.
    Cwany malarz kominow przy doktorze prawa………plecie kweitniowo FALICZ….
    Saldo mortale

  138. Andrzej Falicz
    16 lutego o godz. 10:38 piszac o sercu Polski na Podhalu zapomnial o sercu Maryji…….????
    Saldo mortale

  139. Mag jak zwykle kwietniowo….plecie….tym razem o „Ogniu” i sportowacach….
    Saldo mortale

  140. LEX,

    Potraktuj moj wpis/cytat z POTOPU z przymruzeniem oka.
    To tzw. prawdziwe zmyslenie.

    Jak Gorale pieninscy ratują życie króla Jana Kazimierza w Wąwozie Sobczańskim opowiadaja legendy turystom do dzis.

    Ma ta legenda wiecej w sobie prawdy niz Twoje wynurzenia o Goralach jako zdradzieckim narodzie…co ma wyjasniac poparcie dla PiS…

    Warto pamietac, ze ci którzy nie chcieli przyjac kart góralskich, mielibyc wywiezieni z Podhala a i tak zgodzilo sie jedynie okolo 18%.

    Bardzo mi sie podoba dowcipne zaproszenie posla Niesiolowskiego do dyskusji o mowie nienawisci… I jadu
    Szanowny Gospodarzu – toz to prawdziwy ekspert w tym tomacie.

  141. TJ
    17 lutego o godz. 11:56

    Nadpłynność w sektorze bankowym
    Andrzej Falicz
    17 lutego o godz. 4:45

    Bez nadmiernych emocji – skad wziasc pieniadze.
    PO zdolalo sie zadluzyc przez 6 lat na 500 miliardow.
    Nie mam watpliwosci, ze PiS tez potrafi…

    Nie miej pretensji do prezesa, ze ma program na 190 stron – niewystarczajaco dla Ciebie precyzyjny – gdy rzadzacy wymachuje na expose niezapisanymi kartkami a program na 2014 miesci na pol A4.

    Spokojnie mozesz zapytac i wiele sie bedzie o zrodlach obietnic prezesa jeszcze mowilo.

  142. ET
    W pleceniu u tym, co kto plecie, ty przebijasz wszystkich.
    Bo sam od siebie nie masz nic do powiedzenia. Choćby nawet głupiego

  143. Kartka z podróży
    15 lutego o godz. 22:56 raczyl zapomniec, ze chory(a) biegnie do lekarza………wszytsko pozostale jest nieodpowiedzialne i niezdrowe oczywiscie (sport to zdrowie, czy sport to mord…..?=.
    Saldo mortale

  144. do tego waleczność Justyny i… jest medal…..takie pisanie ociera sie o eufemizm……Jest dla kogo?
    Saldo mortale

  145. Nela do Mag pisze o naszych…….naszych zaslugach? Naszych podatkach?
    Saldo mortale

  146. To co Mag ma do (nie)powiedzenia…….Dlaczego człowieku wypełniony żółcią nie potrafisz się cieszyć sukcesami polskich olimpijczyków jak twoi ziomale w kraju?
    SaLDO MORTALE

  147. Gospodarz blogu zaprasza na dyskusję na temat mowy nienawiści. Ciekaw jestem, w jakiej roli wystąpi dyskutant Stefan Niesiołowski.
    W roli ofiary mowy nienawiści?
    W roli eksperta od mowy miłości?
    Czy też w roli Polityka, który po raz pierwszy w dziejach III RP uderzy się we własne piersi?
    Tylko to ostatnie miałoby sens, ale nie postawiłbym złamanego centa na to, że w Niesiołowskim mogłaby zajść aż tak cudowna przemiana.

  148. ET

    Jak widzisz Justyna Kowalczyk przełamała zwyczaj panicznego biegania do lekarza gdy tylko zaboli. Okazuje się, że ze złamaną kostką śródstopia, odmrożoną stopą bez kilku paznakci można śmiało nie tylko normalnie żyć ale i złoto olimpijskie wybiegać. Wszystko sprowadza się do znieczulenia miejscowego.
    Pamietam, że gdy doznałem w kraju zapalenia ścięgien dłoni do mi rękę w gips konował zakuł. Zresztą zdjąłem samodzielnie ten gips po kilku dniach bo mi przeszkadzał. Kilka miesięcy później dostałem w Hiszpanii zapalenia ścięgna achillesa. Okazało się, że można z tym swobodnie iść – wystarcza schładzanie lodem, bandaż elestyczny i znieczulenie np wino. Tak więc zamiast odwiedzać lekarza wystarczy odwiedzać bar, bo tam jest lód i wino.
    Podobnie jest z ranami na stopach po pęcherzach czy zerwanymi własnoręcznie paznokciami.
    Nie ma co pękać, trzeba z tym żyć, robić swoje a nie ze strachu nabijać kabzy konowałom.

    Pozdrawiam

  149. Nowy premier Włoch Matteo Renzi
    Młody, sympatyczny, centrolewicowy. Eurodeputowani włoskiej Partii Demokratycznej z której Renzi się wywodzi zgodnie pracują na rzecz integracji europejskiej w jednej frakcji socjalistycznej PE z polskimi socjalistami.

    http://cdn2.stbm.it/invidia/gallery/foto_gallery/vita-da-vip/matteo-renzi-senza-maglietta/matteo-renzi-su-chi.jpeg

    Pozdrawiam

  150. Wspaniała kontynuacja starożytnej tradycji Pokoju Bożego, świetne sukcesy Polaków i ten Mazurek Dąbrowskiego w niemal oczyszczonej już z bolszewizmu Rosji! Czarne kapelusze z głów!

    Nasi olimpionicy dali w Soczi istny popis hartu ducha, najwyższej klasy oraz patriotyzmu. Justyna z tezą „albo wygram, albo zdechnę”, mimo ogromnego cierpienia, to istna personifikacja polskiej duszy, podobne Kamil z symbolem szachownicy na kasku („ma się tych dobrych lotników, co nie, Polsko?”), przypomina Cameronowi, że bez pomocy Dywizjonu 303 szwargotałby dziś po niemiecku.

    http://www.youtube.com/watch?v=9gTlEsquK1g

    Zatem: dał nam przykład Bonaparte jak zwyciężać mamy! Niestety, Bonaparte już dawno nie żyje, wykończyli go, jak się im dobrał tam gdzie, ale nie tak jak lubią, a z „francuskich” syjonistów typu Sarkozy, czy Hollande przykład dziś brać nie sposób.

    Na szczęście pozostaje prezydent Wenezueli, Nicolas Maduro, godny kontynuator polityki ś.p. Hugo Chaveza, który wyrzucił właśnie na zbity pysk pracowników konsularnych USA ze swojego kraju: „Niech jadą spiskować do Waszyngtonu!” – powiada. To godny naśladowania precedens, jeśli byłby w Polsce uzupełniony o wizy dla urzędników amerykańskich oraz tamtejszej finansjery (antysemityzm? jaki znowu antysemityzm?), a na granicy lampa w oczy, odciski palców, kontrola tęczówki, zdejmować buty, sznurówki na ramię i w skarpetkach długim zawijasem przed skaner ukazujący delikwentów na golasa, a fotka do prasy.

    Prezydenta Maduro zdają się popierać także Niemcy, którzy będą teraz ścigać amerykańskich (powiedzmy) szpiegów oraz Obamę nawet pewnie w klozecie, gdyż, jak słusznie twierdzą: „Musimy się chronić, bez względu na to skąd nadchodzi zagrożenie”. Na początek zrzucą im pewnie te instalacje szpiegowskie z dachów ambasad, których Warszawa nie śmie nawet zauważyć.

    Tymczasem wychodzi na jaw banksterski przekręt z bitcoinem, we wtorek zhakowana została platforma Silk Road 2, oficjalnie wcięło 2,8mln USD, a nieoficjalnie wielokrotnie więcej. Wartość bitcoina powinna natychmiast spaść do zera, gdyż wyparowała jego jedyna domniemana kryptograficzna wartość, choć już od jakiegoś czasu dzięki Snowdenowi wszystkim wiadomo, że nie ma obecnie takiego zabezpieczenia, takiego szyfru, którego nie złamałaby NSA ze swymi szpiegowskimi kumplami; jeśli zechcą, mogą się włamać na każde konto bankowe, podejrzeć każdą transakcję. To nie dziwi nikogo, kto zdaje sobie sprawę z mocy obliczeniowej dzisiejszych komputerów, potrafiących symulować eksplozję nuklearną, czy planować zjawiska geoinżynieryjne. Jednak bitcoin nie padł, mimo obnażenie kompletnej bezwartościowości tego programowego szwindlu, 1 bitcoin kosztuje dziś $647.99…

    Kolejna odsłona globalnego finansowego szwindlu pojawia się na horyzoncie. W ciągu ostatnich kilku tygodni aż pięciu prominentnych bankierów – choć nie do tych z samego szczytu, niestety – nawiedził seryjny samobójca… Może zabłądził?

  151. Kaczynski i Hofman powinni zdezawuowac publicznie krecia robote naszych medalistow. Ich ordynarne zachowanie i celowe dzialanie majace na celu medialne przysloniecie ich kongresu, nachalnym zdobywaniem (akurat w sobote) zlotych medali. Mysle, ze moznaby bylo to nazwac jawnym poparciem obecnego rzadu! Poza kultura z pewnoscia sportowi oberwie sie zdrowo za te manifestacje , kiedy tylko kaczynisci dojda do wladzy!

  152. Kunegunda 15.46
    Ciekawa sprawa . Kundziomichas coraz bardziej przypomina Matke Kurke. Gdyby tak go sprawdzić jakims komputerowym programem może wyszłoby szydło z worka.

  153. Kartka z podróży
    O Matko! Też bym chciała takiego Mateo Renzi w Polsce, sensownego młodego centrolewicowego.
    Ale cóż my mamy za ofertę bardziej na lewo w naszej umęczonej? – dinozaura Żelaznego Leszka albo pajaca Palikota z silnym ADHD.
    Chyba, że serio potraktujemy program socjalistyczno-narodowy, czyli political fiction Prezesa Wszechczasów, bo premier Tusk to już w ogóle mocno się pogubił i w słowach, i w czynach, choć wciąż sprawia wrażenie (na tle tego całego cyrku) „normalsa”.
    Jak żyć Kartko, jak żyć?!

  154. POCZYTALEM SOBIE KOMETARZE I STWIERDZILEM ZE W TYM TOWARZYSTWIE NIE BEDE ROZMAWIAL…TO NIE PYCHA TO OKROPNY BOL ZE NADAL TAK BARDZO NADAL PLUJEMY NA SIEBIE ,NA RZAD ,NA PREZYDENTA ITP…

  155. Falicz 21.39
    Nikt niestety nie zwrócił uwagi na Twój tekst cytujący jednego z rodu Bachledów Curusiów.
    Tymczasem jest to kawałek bardzo ważnej informacji na temat „mocnych i odważnych” górali a w rzeczywistości bezgranicznej chciwości i złodziejstwa zakopiańczyków ( w większości górali).
    Zakopane zawsze było oaza korupcji i złodziejstwa, także w PRLu .Zakopiańczycy okradali wszystkich -państwo, powiat tatrzański Urzedy Skarbowe, turystów i siebie nawzajem, Od wielu lat żaden budynek postawiony w Zakopanem jako pensjonat nie był zgodny z przepisami budowlanymi i nigdy nie płacono zań należnych podatków. Nigdy nie budowano zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego. Nigdy turyści nie płacili uczciwych rachunków i nigdy właściciele mieszkan nie ujawniuali ze wynajmują mieszkania i nie płacili podatków od tych dochodów. Nawet najsłynniejsi sportowcy i olimpijczycy byli zamieszani w ogromne afery przemytnicze handel złotem, dewizami, na ogromna skale , a nawet zabójstwa w celu wzbogacenia się.
    Jednoczesnie tych siedzących na milionach obywateli nie stać było na żadne działania prospołeczne( np grunt na Gubałówce), a historia Szkoły Mistrzostwa Sportowego, której nie chcieli wspomóc , ufundować np. sali gimnastycznej czy basenu, jest tego najlepszym dowodem.
    Pozatem zawsze władza w tym miescie była bezsilna wobec władzy pieniądza i w mieście rzadzili zupełnie inni ludzie niż oficjalnie, zaś korupcja nadal sięga wyżej niż Kasprowy, Rysy i Giewont.
    Gdyby przyznano nam Igrzyska Olimpijskie to korupcja w Zakopanem przebiła by wszystkie miliardowe nadużycia z Soczi, chyba kilkadziesiąt razy!
    Wiele lat mieszkałem w Zakopanem, wiem o czym pisze, mam tam rodzinę i czasem mi bardzo wstyd.

  156. „Ironią losu” są poglądy niektórych blogowiczów, że dług jaki zaciągnął rząd liberalnej Platformy nic nie znaczy , a procenty od tego olbrzymiego długu są „cywilizowane”.
    @Orteg niech nam odpowie na pytanie, po co Balcerowicz zainstalował licznik długu ?
    Zadłużanie Polski jest tematen numer jeden i takim pozostanie dla rozsądnych Polaków. Dla Ortegów jest ono bez znaczenia?

  157. Danusku (16:55)

    A Ciebie co pogryzło w porze obiadowej? Mój post, adresowany do wójta Wojciecha, był taki tylko:

    „Orteq, 17 lutego o godz. 7:37
    Wojciech K.Borkowski
    „Zostaja tylko rosnące długi i niewyobrażalne wielkie procenty od pożycznego kapitału. Jakie globalizm ma lekarstwo na tę globalną chorobę ?”
    Cos pieprzycie, wojcie Wojciechu. Niewyobrażalnych procentów nie ma od ładnych kilku już lat. MFW oraz Bank Światowy jakoś skontrolowały sytuacje inflacyjna w większości krajow bożego swiata i te „niewyobrażalne” procenty nalezą juz raczej do przeszłości. Przynajmniej jak narazie. Lekarstwo na globalna chorobe, w odniesieniu do POmrocznosci Zamglonej, jest wciaz to samo: dajcie, ludki, seczego. Jak seczego nie pomoże, to proponuje cyjanek potasu. Ten na pewno pomoże. No bo przecież zaszkodzić kretynom nie może! Co to to nie”

    Zwracam uwagę na moje przypomnienie o lekarstwie na globalna chorobę o nazwie zadłużenie. Bo to o lekarstwo chodziło.

    Licznik Balcerowicza tez niby jest jakimś przypominaniem. Tyle ze przypominaniem samej choroby. Ja natomiast przypominam o lekarstwie. Taka subtelna różnica pomiędzy nami dwoma. Ekonomistami, skądinąd

  158. Mag

    No sama popatrz. A przecież Włochy były podobnie zabetonowane politycznie, równie nijakie ideowo i tak samo ogłupione przez media jak nasza umęczona.
    A zauważyłaś, że na fotce Mateo jest bez gajerka i krawata. Mało, w skorzanej kurtce.
    I nie wygląda jakby za kimś wcześniej teczkę nosil. Zresztą kiedy skoro ma 29 i zdążył być już burmistrzem Florencji i szefem prowincji.
    Talent!

    Pozdro

  159. Potraktuj moj wpis/cytat z POTOPU z przymrużeniem oka.

    Tak też i potraktowałem. Nie tylko ten cytat zresztą, nie tylko.
    *
    To tzw. prawdziwe zmyslenie.

    Hm. Czy tylko to ? I czy tylko Sienkiewicz „prawdziwie zmyslał” ?
    Rozumiem, że tekst o Podhalu jako „kolebce polskości ” to także takie
    „prawdziwe zmyślenie”. Tyle, że nie Sienkiewicza.

    Ps. Nie odmawiam góralom poczucia świadomości narodowej i patriotyzmu. Chciałem tylko przypomnieć, że z tym różnie bywało – i to w nieodległej przeszłości. I dlatego fraza o podhalańskiej kolebce polskości to i owo mi przypomniała.
    I co przywołałem aby oddać prawdzie co jej należne a umiar zawsze bywa wskazany. Także w blogowych dyskusjach.

  160. Ciąg dalszy. I coraz bliżej do konkluzji.
    „What is to be done?

    Here the strategic experts, who have correctly analyzed the situation, fall down. They call for a national media campaign to expose the nature of the takeover that is underway and for the government of the Russian Federation to invoke the Budapest Memorandum of 1994 in order to convene a conference of representatives of the governments of Russia, Ukraine, the USA, and Great Britain to deal with the threats to the Ukraine. In the event that the Budapest Memorandum governing the sovereignty of Ukraine is set aside by one or more of the parties, the experts propose that the Russian government, using the precedent of the Kennedy-Khrushchev negotiations that settled the 1962 Cuban Missile Crisis, negotiate directly with Washington a settlement of the developing crisis in Ukraine.

    This is a pipe dream. The experts are indulging in self-deception. Washington is the perpetrator of the crisis in Ukraine and intends to take over Ukraine for the precise reasons that the experts list. It is a perfect plan for destabilizing Russia and for negating Putin’s successful diplomacy in preventing US military attack on Syria and Iran.

    Essentially, if Washington succeeds in Ukraine, Russia would be eliminated as a constraint on US world hegemony, Only China would remain.

    I suspected that Ukraine would come to a boiling point when Putin and Russia were preoccupied with the Sochi Olympics, leaving Russia unprepared. There is little doubt that Russia is faced with a major strategic threat. What are Russia’s real options? Certainly the options do not include any good will from Washington.”

  161. Kartka z podróży
    Ciekawe co na temat nowego premiera będzie miał do powiedzenia mój były małżonek, który od lat mieszka w Bari (pozostajemy w przyjaznym kontakcie) i ostatnio strasznie na włoskie „porządki” pomstował, a nawet chce na dobre wracać do Polski, choć jako uniwersytecki profesór nie musi spieszyć się z przejściem na rychłą emeryturę.
    Ale to z naszego punktu widzenia i siedzenia nie jest takie istotne.
    Martwi mnie to, że nie widzę na horyzoncie jakiegoś odpowiednika Mateo bez gajerka (co to jest?) i krawata.

  162. Obudził się przed 17 lutego o godz. 11:48 duch sieci w Andrzeju Faliczu.

    Wystarczy zweryfikowac adres emailowy (obowiazkowy) w ostatecznosci IP komputera.

    Nie wystarczy. Mogę się wpisać w strumień komentarzy z konta pocztowego innego niż otrzymałem w pakiecie dostawcy internetu.

    Zajrzałem pod poniższy adres i zostałem rozpoznany jako:

    Twój adres IP to: 79.191.57.135
    Nazwa hosta: aemf135.neoplus.adsl.tpnet.pl
    Na podstawie adresu IP można ustalić przybliżoną lokalizację:

    Kraj (country): Poland (PL) Miasto (city): Warsaw Nazwa regionu, województwa (region name): Mazowieckie Szerokość geograficzna (latitude): 52.2500 Długość geograficzna (longitude): 21.0000 dane geolokalizacyjne dostarcza serwis maxmind.com

    Prawdopodobnie znajdujesz się gdzieś w tej okolicy…

    czyli jestem jednym z co najmniej 100 000 warszawiaków mieszkających obok mnie w gęsto zabudowanej dzielnicy stolicy.

    Mogę sam siebie opluć wrogim komentarzem z nickiem @staruszek i adresem konta pocztowego na Wirtualnej Polsce.

    Przećwiczyłem na tym blogu umieszczanie komentarzy z tego samego pokoju, tego samego komputera i tego samego rutera jednoznacznie w skali globalnej zaadresowanego z wykorzystaniem różnych podpisów.

    Gdybym nekrofilem, to mógłbym z nowoczesnego telefonu wpisywać komentarze będąc z wizytą na Cmentarzu Północnym w Warszawie, później z parkingu przed mokotowską Galerią Mokotów logując się do sieci z użyciem hasła. Być może jestem black hat (czarny kapelusz) nieszkodliwy i na zlecenie testujący sieć.

    Pisząc takie głupstwa jak to zacytowane powyżej umniejsza Pan wagę swych argmentów i wprost ośmiesza.

    Unieszkodliwienie najsłynniejszego hakera świata Kevin’a Mitnick’a kosztowało skarb USA krocie.

    A wartość Pana właśnie spadła.

    http://www.ip-adres.pl/

  163. @mag
    Gajerek to garniaczek, albo inaczej ancug. Dress code – w przypadku premiera – obowiązkowy. Mnie Mateo na zapodanej fotce przypomina raczej consigliere capo di tutti.

  164. Dziś w Danii wchodzi w życie zakaz uboju rytualnego zwierząt. To oznacza, że duńskie rzeźnie nie będą już mogły składać wniosków o zwolnienie z wymogu znieczulania zwierząt przed uśmierceniem – czego wymagają reguły żywności koszernej i halal. Duńskiego ministra rolnictwa Dana Jorgensena krytykują zgodnie muzułmanie i żydzi. Ale ten odpowiedział w telewizji TV2 krótko: – Prawa zwierząt są ważniejsze od religii.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15473407,Dania_zakazuje_uboju_rytualnego___Prawa_zwierzat_sa.html
    ===================

    Sorry, TAKIE mamy PRAWO…….
    Brawo dla ministrów, nie bojących się mówić prawdy.
    I dziennikarzy relacjonujących FAKTY, a nie je tworzących.

    Naśladować standardy Skandynawów, by się przydało…….

  165. Polityk Prawa i Sprawiedliwości tłumaczył, dlaczego jego partia w dalszym ciągu nie ogłosiła swoich list do Parlamentu Europejskiego. – Jesteśmy poważną partią, a nie zbieraniną ludzi od Sasa do Lasa, aby ekscytować ludzi listami wyborczymi, gdzie brylują panie znane z tego, że są znane. Albo z tego, że wywijają na rurze, a potem były zamieszane w aferę korupcyjną – mówi Brudziński, mając na myśli kandydatkę SLD, Weronikę Marczuk-Pazurę.
    REKLAMA

    Odnosi się także do kandydatury Izabeli Łukomskiej-Pyżalskiej, która startuje z list Twojego Ruchu. – Pani z rozkładówki „Playboya” nie podniesie poziomu polityki – stwierdził.
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/joachim-brudzinski-o-bylych-politykach-pis-dzieki-nam-dorobili-sie-fortun/2dqgc
    ===================

    Ciekawe dlaczego panie głosują na ludzi nie lubiących kobiet?
    Dość prymitywne poglądy głosi ten pan…….
    Taki macho?
    Głosujcie na PiS!!!
    Ten pan pewnie ministrem będzie…….

  166. Mag

    Anumlik wyjaśnił co to gajerek więc nie będę tłumaczył.
    Aczkolwiek mam inne podejście do stroju liderów lewicowych.
    Sądzę bowiem, że lewicowość powinna odróżniać się również formalnie, stylistycznie od prawicowości.
    Nie wiem czy sobie przypominasz tutejszego przywódcę lewicowego – niejakiego Napieralskiego. On miał upodobanie do gajerków „na bogato” przez co sprawial wrażenie jeszcze wiekszego wypłosza niż był w rzeczywistości. On nawet w tych gajerkach rozdawał jabłka robotnikom pod fabrykami budząc konsternację lub złośliwą wesołość – udręczonym pracą, śmierdzącym potem robotnikom, którzy schodzili z nocnej zmiany. Tak daleko ten nieszczęśnik był oderwany od rzeczywistości.
    Na tle jego stroju toczyłem wówczas na blogu Passenta dyskusje z Koleżankami i Kolegami z lewej strony wskazując, że nie powinien równać stylistycznie do drobnomieszczańskiej prawicy tylko zachowaj styl lewicowy, robociarski, wiecowy – podkoszulka, na to „skóra”. Najlepiej motocyklowa bo to sprawia wrażenie kontestującej rzeczywistość męskości. Taki rys rewolucyjny. A jesli już koszula to bez krawata.
    Niestety nie znalazłem zrozumienia. Zwracałem też uwagę, że lewicowy lider powinien uwodzić swój elektorat. Nie może być tak mdły, nijaki … . Powinien być trochę macho – oczywiście w sensie erotycznym. Nawet wklejałem linki na konwencje hiszpańskiej lewicy na której Zapatero, bez krawata, mimo twarzy Jasia Fasoli po prostu uwodził tłumy – głównie towarzyszki. Przypominałem, że Gonzalezowi (też bez krawata) Hiszpanki na wiecach śpiewały „Felipe chcemy mieć z Tobą synów”.
    Niestety purytańscy nostalgicy peerelowscy z oburzeniem przyjmowali moje uwagi.
    Ale kilka dni temu na jednym z portali prawicowych znalazłem zdjęcie Leszka Millera z Soczi. Na głowie miał czapkę wełnianą a na grzbiecie plecaczek. Wyglądał jakby go dopiero co wyeksmitował komornik na ulicę. Taki budzący współczucie, klasowy … . Może to wreszcie zmiana stylu?
    Choć nie ukrywam, że wolę czarną skórę na podkoszulek. Bo to bardziej rewolucyjne a tych emocji nam przecież potrzeba.

    Pozdrawiam

    Ps. Link na kolejne foty Mateo. Mnie on nie przypomina consigliere capo di tutti. To świetny styl oswojonej troszkę, intelektualnej rewolucji.
    Zwróć też uwagę na Beppe Grillo. On też fascynuje Włochów. I jest z tą swoją ekspresją ciekawy. Miałem okazję go kiedyś obserwować.

    http://www.melty.it/matteo-renzi-beppe-grillo-enrico-letta-top-politica-2013-theater-16877-2553428.html

  167. @Kartka
    Faktycznie na drugiej fotce nie przypomina consigliere, ale wykidajłę z antyszambra capo di tutti już bardziej. Garniak czy skóra, oto jest pytanie. Stanowisko, funkcja – zobowiązują. Ja, po dwudziestu latach obowiązkowego noszenia dress code’u – granatowego, albo marengo, z przyjemnością wbiłem się w sztruksy, dżinsy i inne tweedy. A sporą kolekcję krawatów wyrzuciłem.

  168. Anumlik

    Też byłem latami przymuszany do gajerka. Może stąd moje tęsknoty do złamania tej biurokratyczno-korporacyjnej uniformizacji.
    Tak więc niech sobie prawica uosabiające powyższe tesknoty nosi gajerki. Nie rażą mnie u Tuska, Prezesa, Gowina … .

    Ale lewica niech się nosi z wolnościowym luzem. Rewolucyjność może być również stylistycznie pociągająca.
    Skoro politycznych różnic między nimi trudno się dopatrzyć to niech się chociaż różnią stylistycznie.

    Zresztą poczekajmy na to co napisze Mag. Politycy przecież ubierają się też „pod kobiety”.
    Zaznaczam, europejscy politycy. W umęczonej chyba nie.

    Pozdrawiam

  169. kociewiak
    17 lutego o godz. 16:50
    POCZYTALEM SOBIE KOMETARZE I STWIERDZILEM ZE W TYM TOWARZYSTWIE NIE BEDE ROZMAWIAL…TO NIE PYCHA TO OKROPNY BOL ZE NADAL TAK BARDZO NADAL PLUJEMY NA SIEBIE ,NA RZAD ,NA PREZYDENTA ITP…

    Mój komentarz
    Kociewiak, jesteś mi bliski w tej konstatacji. Ale, czy ten blog jest wyjątkiem?
    Krajanie, gdy przedstawia się im na blogach prawda o masowym rozpowszechnieniu zachowań przekornych, kontradykcyjnych i nienawistnych. Czytają tę prawdę, widzą na własne oczy, ale nie chcą w nią uwierzyć. Uciekają od niej, protestują, twierdzą, że to tylko kilku takich opanowało blog i go podtruwają.

    Prawda jest niewygodna i bijąca po oczach – komunikacja społeczna w Polsce leży, empatia leży, kult wyjątkowości naszej triumfuje, kompleksy niższości funkcjonują, poczucie niskiej wartości tłamsi, tradycje warcholstwa funkcjonują. Infantylne obrażanie się w Polsce jest formą argumentacji, kompromis klęską, niemanie racji moralną porażką, itd.

    Na jakikolwiek blog, który jest moderowany na luzie, na jakąkolwiek witrynę z komentarzami nie wejść, wszędzie jest mniej więcej to samo – najpierw jest starcie ignorancji z elementarną wiedzą, następnie przypływ obrazy i dalej już zamiast wykładania racji i argumentów toczy się bezsensowna pyskówa, nurzanie w inwektywach.

    Ten mechanizm w Polsce jest uruchamiany na każdej witrynie, na każdym blogu nadzwyczaj łatwo i szybko. Krajanie nie tylko nie umieją się dogadywać, ale nie zdają sobie sprawy z tego, że nie chcą się dogadywać.

    W kłótni i poczuciu swojej jedynej racji jest im dobrze, ponieważ mechanizm ten ma jedna cudowną właściwość, blokuje myślenie, nie wymaga wysiłku, łatwo się w nim funkcjonuje, nie ma w nim żadnych innych wymagań poza umiejętnością obrzucania się standardowymi frazami. Az się komuś znudzi. A gdy się znudzi, wędruje na inną witrynę i apiać ma satysfakcję, ze dzieli się z innymi, bierze udział w komunikacji ze społecznej i ma zawsze rację.

    Tak to w skrócie można opisać. Tę specyfikę lokalną.
    Swoją drogą lekarstwo na to również jest. Przynajmniej na moderowanych blogach.
    Pzdr, TJ

  170. Kartka z podróży
    Pewnie pamiętasz, jakie katusze przeżywał Jacek Kuroń, gdy jako już ministrowi, wmawiali mu, że musi wdziać garniak.
    Wykręcał się jakąś dżinsową kurteczką , jak mógł.
    O Matko, gdzie są chłopy z tamtych czasów! Jak śpiewała nieboszczka Danuta Rin.
    Może jestem jakaś niedzisiejsza, ale gdy patrzę na różnych Hofmanów, Brudzińskich, czy Kempy to womitować mi się chce.
    Ani rozumu, inteligencji, wiedzy, ani ogłady (co niekoniecznie w garniakach musi chodzić) ani czegoś, co się kiedyś nazywało się przyzwoitością.
    Pora umierać?!

  171. Kartka z podróży
    Zapomniałam wymienić negatywnych bohaterów, według mnie, również z lewej strony, co byś sobie nie pomyślał że jestem zwyczajnym lemingiem zaślepionym. No więc dodam np. Napieralskiego i paru facetów z TR, na czele z Palikotem.

  172. TJ
    ( 17- 02 – g.20:40)
    Wpędzasz mnie swoimi konstatacjami w coraz większą smutę.
    No bo jak można zaradzić „specyfice lokalnej”, która ma się świetnie i nic nie wróży, że może nastąpić jakiś przełom?

  173. Lex
    17 lutego o godz. 17:37

    Potraktuj moj wpis/cytat z POTOPU z przymrużeniem oka.

    Tak też i potraktowałem. Nie tylko ten cytat zresztą, nie tylko.
    *
    To tzw. prawdziwe zmyslenie.

    I co przywołałem aby oddać prawdzie co jej należne a umiar zawsze bywa wskazany. Także w blogowych dyskusjach…”

    Lex,

    Przywolaj rowniez jak sie ten caly watek rozpoczal.
    Mag podwazyla wiarygodnosc felietonu TYLKO dlatego bo pochodzi jakoby z „matecznika kaczyzmu”.
    Na takie dictum wyciagnalem z kieszeni inne stereotypy i legendy.

    Absolwent,
    Dla mnie w najwiekszym natezeniu cwaniactwo wystepuje w stolicy – Podhale to przy tym maly pikus.

  174. KONIEC SMUTY
    Panie Redaktorze – wszystko zalezy od punktu widzenia.
    Dla jednych panuje smuta dla drugich wlasnie pojawia sie szansa, ze ta smuta sie skonczy.

    Swoja droga milo miec sympatie polityczne po stronie wladzy.
    Gratuluje!

  175. Ironia losu , czy przekleństwo polskiego losu , w którym pospolici karierowicze polskiego pochodzenia sprzedają polskie bogactwa spółką w których mają ogromne udziały.
    Wprost poinformował , ze AWB zajmuje sie przejęciem zasobów miedzi połozonych na polskiej ziemi przez spółkę kanadyjską , którą kieruje były prezes KGHM .
    Tak wyglądają te rządy nierządnych polityków Platformy?

  176. Absolwent
    Też zwróciłem uwagę na wklejkę z wywiadu ABC juniora. Bufonada jakich mało. Nie mieszkałem w Zakopanem, i nie mam tam żadnej rodziny ale gołym okiem wielokrotnego bywalca (wpadam tam już tylko na skoki) patrzę jak to miasto chyli się ku upadkowi. Inwestycje rodu ABC…. paradne. Wykup gruntów i lokali z dobrymi lokalizacjami….gdzie czynsze z kosmosu i niewiele więcej. Mniejsza o klan.
    Przez całą wolną Polskę, inwestycje w Zakopanem to parę hoteli, jakaś popierdółka a’la termy, BP na rondzie do Kuźnic, kostka i latarnie na Krupówkach. No, może jeszcze, niektóre pensjonaty, odnowiły fasady, mają nową pościel, łazienkę i telewizor. Długo da się jeszcze utrzymać miasto z deptakowych lanserów i sandałkowych taterników.?
    Właśnie w Zakopanem, jak w soczewce widać, zgubne skutki ekonomicznego nacjonalizmu. Jesteśmy piękni, jedyni, wyjątkowi i macie przyjeżdżać i zostawiać nam dutki. Nie wpuścimy żadnej konkurencji bo to nasze i nam się należy. Będziemy tym rządzić i dzielić się jak nam się podoba. A jak się nie podoba to , fora ze dwora. Będą inni. A jak nie będzie to i tak gówno komu damy. A, że nie chcemy i nie umiemy inaczej? A co to, źle było? Po co zmieniać?

  177. „Gdybym nekrofilem, to mógłbym z nowoczesnego telefonu wpisywać komentarze będąc z wizytą na Cmentarzu Północnym w Warszawie, później z parkingu przed mokotowską Galerią Mokotów logując się do sieci z użyciem hasła. Być może jestem black hat (czarny kapelusz) nieszkodliwy i na zlecenie testujący sieć. ”
    Bedac starym nekrofilem domniemanym a raczej niedoszlym ( chcialaby dusza do raju ? ), u cioci na imieninach passentowo-blogowych (Zresztą poczekajmy na to co napisze Mag.)…

    Gdyby nie staruszkowie nekrofile domniemani przyszlo by czytac same imieninowo – passentowe p….ly

  178. mag
    17 lutego o godz. 21:09
    TJ
    ( 17- 02 – g.20:40)
    Wpędzasz mnie swoimi konstatacjami w coraz większą smutę.
    No bo jak można zaradzić „specyfice lokalnej”, która ma się świetnie i nic nie wróży, że może nastąpić jakiś przełom?

    Mój komentarz
    Mag, nie jest tak źle, by nie mogło być lepiej.
    Stan rzeczy, jaki usiłowałem opisać nie jest wieczny, tylko sprawia takie wrażenie, a to za przyczyną właściwości, jaką ma mentalność (kod kulturowo-społeczny) – jej zmiana następuje wolno, na tyle wolno, że jest słabo dostrzegalna.

    W każdym razie w tej dziedzinie (ewolucji mentalności) przełomów nagłych się nie obserwuje. Jeżeli już one następują, to rozkładają się na lata. Historycy takie przełomy opisują, wspominają i nazywają, np. przełom oświeceniowy, przełom po rewolucji francuskiej, po Wiośnie Ludów, itd. Tamte przemiany tylko z oddali wyglądają na szybkie. To wszytko odbywało się bardzo wolno, choć z perspektywy czasowej jest określane jako przełom. Możemy się pocieszyć domysłem, że dziś te przemiany postępują szybciej, w każdym razie dużo szybciej niż taki dajmy na to przełom neolityczny, który jest przez archeologów zwany rewolucją, a który trwał wieki całe.

    Odwołam się do pewnego przykładu krajowego. Ile lat trwała walka o równouprawnienie kobiet (mimo, że w Polsce bardzo wcześnie kobiety uzyskały prawa wyborcze)? Dlaczego tak długo? Bo zmiana mentalności nie mogła się odbyć nagle, wymagała czasu. I dziś w konserwatywnej pod tym względem Polsce, najnowszy sondaż wykazał, że mężczyźni dopuszczają dla kobiet możliwość robienia kariery i godzą się na dzielenie się obowiązkami w rodzinie, które dotychczas były uznane jako przynależne kobietom (patrz gender). Pewnie praktyka odbiega od tych deklaracji, ale zmiany w mentalności nastąpiły.
    Pzdr, TJ

  179. Doczekana sobota.
    W minioną sobotę, doczekaliśmy się dwóch historycznych wydarzeń. Jednego dnia, nasi sportowcy, zdobyli dwa złote medale na zimowych IO, co nie miało miejsca nigdy przedtem. Także w sobotę, po nie całych siedmiu latach w opozycji, na całych 190-ciu stronach jak czytam, prezes ogłosił program tysiąclecia. Podobno program dla rozwoju Polski….
    I tu właściwie, nie ma ani co komentować, ani co krytykować. Trzeba tylko czytać Falicza i pozwolić mu pisać. Niech pisze jak najwięcej. Radziłbym nawet kopiować i rozdawać tej wykształconej większości co to PIS popiera. Wiem, że dyplomy rozdaje się teraz byle gdzie i byle komu, ale aż tak powszechnego skretynienia, to nie ma.

  180. Olborski
    Nie wiem, kogo cytowałeś, bo nie chce mi się się sprawdzać (może staruszka?), ale podejrzewam u siebie cechy jakby nekrofilskie od zawsze.
    Od młodości po dzień dzisiejszy uwielbiam odwiedzać różne nekropolie, zwłaszcza znane, w rodzaju warszawskich Powązek., cmentarza Łyczkowskiego we Lwowie, wileńskiej Rossy, czy Pere Lachaise w Paryżu, ale także cmentarzyki w różnych miasteczkach, gdzieś po drodze, gdzie zatrzymuję się przejazdem.
    Nie wiem, co o sobie myśleć i czego ja tam szukam, czytając niesamowite nieraz inskrypcje, podziwiając nagrobki – dzieła sztuki wysokiej, albo wspaniałe kicze, tak czy owak wyrazy materialnego triumfu (?) nad śmiercią, bo utrwalające pamięć o konkretnych ludziach materialnych, co wzięli i przeminęli.
    Cmentarzyska ogromne albo skromne siedzą w nas, również u cioci na imieninach i na en passent.

  181. Na reżimowej tv Kultura obejrzałem „Do szpiku kości” Debry Granik z kapitalną Jennifer Lawrence. Świetne kino! Nie sądziłem, że w USA jeszcze tak dobre filmy robią. Jestem pod wrażeniem! Kapitalna historia niesamowicie opowiedziana i zagrana.
    Po prostu ewangeliczna historia – sama prawda
    Warto żyć dla takich filmów.
    http://www.youtube.com/watch?v=bE_X2pDRXyY

    Pzdro

  182. mag!
    Czuję potrzebę uzupełnienia twoich uwag na temat męskich ubiorów.
    Jak głosi stare powiedzonkop, garnitur, podobnie jak i frak leży dopiero w trzecim pokoleniu. Coś w tym jest.
    Jednak jest to strój sztywny, narzucający adekwatne zachowanie. No i jest to strój wybitnie służbowy w dzisiejszych czasach.
    Mnie się podobają panowie w garniturach, dobranych krawatach i dobrych koszulach, ale w wersji służbowej, bo po pracy koniecznie coś mniej krępującego.
    Ja bardzo lubię mężczyzn w dobrych swetrach, tweedach, jeansowych spodniach.
    Mężczyzna w spodenkach bermudach wygląda pokracznie i nie może się podobać, choć jest to z pewnością strój wygodny.
    Nikt nie zwrócił uwagi na styl ubierania się mojego ulubionego posła Giżyńskiego.
    Te marynareczki z lamówkami!!! Skąd on je bierze???
    No i cudowne sweterki Czarzastego!!! Ale jemu akurat w nich dobrze i równie dobrze wygląda w garniturze. Ale nie każdy może być Czarzastym.
    Kuroń w garniturze wyglądał na przebranego i nieszczęśliwego.
    Michnik w garniturze? Chyba bym się popłakała ze śmiechu.
    Są tacy, co mają swój własny styl i jest im w tym co noszą do twarzy, figury oraz całokształtu.

  183. TJ
    Dzięki, że poświęciłeś chwilkę mojej smucie.
    Twoje argumenty za bardziej optymistycznym widzeniem ojczyźnianej rzeczywistości wytaczam sama sobie, dzień pod dniu.
    I staram się być cierpliwa, ale sorry TeJocie, wystarczy, że znowu usłyszę odgłosy wojenki polsko-polskiej, ten bitewny zgiełk, zwłaszcza w wydaniu PIS, a wszystko się we mnie wywraca.
    Kurcze, mam tysiące pretensji do PO i rządów Tuska, ale alternatywa tego duopolu w postaci PIS mnie przeraża.
    Pomroczność jasna, jaka zapanowała w Najjaśniejszej Rzpiltej to jest jedyny i wymierny sukces paranoika JK, który już ćwierć wieku knuje po swojemu choremu i zatruwa umysły co bardziej podatnych „wykluczonych”, których zbiera jak ziarnko do ziarnka , cynicznie obiecując im złote góry i poczucie absolutnego bezpieczeństwa.
    Chore wizje (w rodzaju Wielkiej Polski i nigdy „na kolanach”) nijak nieprzystające współczesnego realu, są bardzo niebezpieczne.
    Zresztą oczekiwanie na charyzmatycznego wizjonera lub upatrywanie takiego akurat w JK jest oznaką infantylności naszego społeczeństwa, które nie wyciągnęło lekcji z historii i lubi karmić się mitami, upajać megalomanią pozostającą zresztą w ścisłym związku z kompleksami.

  184. mag!
    Przed snem takie nastroje?
    To niehigieniczne! Miejże litość nad sobą, przeczytaj coś fajnego, albo posłuchaj jakiejś relaksującej piosenki…

  185. Nela
    No to jeszcze a propos „noszenia się”, bo niekoniecznie o modzie.
    Jak oglądam stare filmy czy zdjęcia, to bardzo podobają mi się faceci w garniakach i KAPELUSZACH np. typu borsalino. Nosili je również do garnituru przy ciepłej pogodzie.
    Był w tym jakiś szyk i męskość.
    Ale i tzw. stroje sportowe, popołudniowe , coctailowe, wieczorowe (zarówno w przypadku panów, jak i pań) miały swoją klasę i rasę. Odnoszę się, rzecz jasna, do międzywojnia, no – może jeszcze lat 40. i 50., najbliższej nam epoki, która przeminęła z wiatrem bezpowrotnie.
    Jednocześnie podobają mi się kolorowe sweterki Czarzastego (ma chłop swój styl), czy luzackie noszenie się Michnika, nieodżałowanego Kuronia, a także np. panów występujących w „Szkle kontaktowym” na tefałenie (za wyjątkiem Miecugowa, no ale on jest dyrektor)).

  186. mag!
    Moja nieodżałowanej pamięci przyjaciółka mawiała o takich, przebierańcach;
    „wygląda, jak świnia w kokardce”.
    No, ale ona to była córką obszarnika, mna dodadet herbowego i potrafiła czasami popatrzeć na świat z wysoka.
    Dobranoc.

  187. Jeśli już o filmach mowa..

    Mag (22:10)

    „podejrzewam u siebie cechy nekrofilskie”

    Żeby się upewnić w swoich podejrzeniach, oraz żeby się czegoś dowiedzieć o cechach nekrofilskich, proponuje obejrzenie, nawet ponowne, filmu „Zimny pocałunek”

    http://www.filmweb.pl/film/Zimny+poca%C5%82unek-1996-625/descs

    I komentarz do filmu. W formie zapytania:

    czy jest jakaś różnica pomiędzy nekrofilią i bzykaniem się z 90-letnim staruszkiem?

    „http://www.youtube.com/watch?v=Vaz3XCLRXiA”

  188. Orteq
    Coś ty mi podesłał!!!
    Toż masakra totalna.
    Jeśli jestem „nekrofilką”, to w wersji mega lajt, czyli… absolutnie platonicznej. Czyli metaforycznej.
    Nigdy trupy nie kojarzyły mi się z seksem!
    Nie rozważałam też ani teoretycznie, ani nie przyszło mi do głowy sprawdzić, jakie może być bzykanie się z dziewięćdziesięsciolatkiem.
    Nie rozumiem, Orteq(usiu) dlaczego problem życia i śmierci (co ledwo zasygnalizowałam jako fascynującą i trudną do pojęcia zgadkę przemijania) sprowadzasz do fizjologii.

  189. Smoleńsk wiecznie żywy. Natomiast blog profesora anty smoleńskiego – martwy. Świeżo ukatrupiony na salonach S24

    http://fizyka-smolenska.salon24.pl/

    „Nazywam sie Paweł Artymowicz, ale wolę tu występować jako YKW… Blog zwiniety przez pania Janke bez podania konkretow. Liczylem sie z tym, widzac dzialania przestepcze: pomowienia, kradzieze, cale bagno w salonie24 i zawiadamiajac o tym administracje. Zawieszam blogowanie do czasu, az Janke+Janke zaczna przestrzegac regulamin i prawo. Prosze tez o odwiniecie bezpodstawnie ukrywanych postow.”

    Czy ktoś może wie o co tu rozchodzić sie może? Wciąż nie dopuszczam do siebie myśli, ze Jarek i Antek aż tak długie te swoje kacze łapki mają

  190. mag(siu) – 0:49

    „dlaczego problem życia i śmierci (co ledwo zasygnalizowałam jako fascynującą i trudną do pojęcia zagadkę przemijania) sprowadzasz do fizjologii.”

    Co ja mogę poradzić na to, ze definicja nekrofilii jest jaka jest i ją każdy koń, czy troll, widzi

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Nekrofilia

    „Nekrofilia (gr. νεκρός – martwy, φιλία – miłość; ang. necrophilia; inne nazwy: tanatofilia, nekrolagnia) – zaburzenie preferencji seksualnych; stan, w którym bodźcem stymulującym seksualnie mogą być jedynie ludzkie zwłoki.”

    Fizjologia to jest czy nie jest? Osądź sama. Ale uczciwie, proszę!

  191. Widziałam go! Widziałam Hitlera! Na zdjęciu, podczas urodzin w Bariloche w Argentynie, gdzie dożywał po wojnie swoich dni. Sprawa widać się rypła, gdyż poważna koprodukcja argentyńsko-francusko-hiszpańsko-niemiecko-norweska sfinansowała film Lucii Puenzo pt. „Wakolada” („Anioł Śmierci”) o hitlerowcach żyjących jak pączki w maśle w Argentynie, całkiem niezły, nawet bardzo dobry można rzec, pomijając kilka idiotycznych tez, zresztą rzuconych lakonicznie, jakby na żer światowej policji myśli, jak ta, że Mengele – którego gra Àlex Brendemühl, notabene rewelacyjnie – przez 30 lat „wymykał się” Mosadowi. Tak jak Osama bin Laden „wymykał się” globalnej machinie szpiegowsko-wojennej. Pojawiła się też wzmianka o jedynym winowajcy niemieckiego ludobójstwa – Eichmannie (pochodzenia żydowskiego – ironia losu), którego Mossad przetransportował do Izraela, gdzie zrobili mu proces pokazowy, obciążyli wszystkimi winami za zbrodnie hitleryzmu, niczym biblijnego kozła ofiarnego, i – jak ładnie mówią dentyści – poddali go dewitalizacji, zmieniając chwilowo specjalnie dla niego prawo, aby go móc zaciukać. Nie twierdzę, że nie zasłużył, ale winowajców było jednak więcej; jakby tak poszukać po ówczesnej finansjerze na przykład, to niejednego trzeba by było pewnie powiesić… Dziwne, jakby czas stanął w miejscu.

    Właściwie w planie był „Jack Strong”, żeby dać Pasikowskiemu szansę rehabilitacji, jednak po przeczytaniu kilku miażdżących recenzji potwierdzających moje najgorsze obawy dałam sobie spokój – na mnie nie zarobi ani grosza. Niech się weźmie do jakiejś porządnej roboty, sprzątanie może, albo co. Wybrałam się „Anioła Śmierci” i nie żałuję.

    Kusiła mnie także „Hannach Arendt”, w końcu temat ciekawy, o Eichmannie i o kolaboracji żydowskiej z Hitlerem w czasie wojny, jednak reżyseria zajadłej feministki oraz ta banalna, bezsensowna i szkodliwa, rozmywająca meritum teza o „banalności zła” odstręczyły mnie skutecznie.

    Co do Matki Kurki – nie życzę „Jurasowi” źle, nikomu nie życzę, ale agresywna panika z inwektywami – jak podaje na swym blogu Kurka – typu: „faszysta, Dzierżyński, szmalcownik, wariat, bydlak, kapo z Auschwitz” nie świadczą na jego korzyść. Zobaczymy w drugim procesie, jak przedstawi dokumenty finansowe. Na razie trudno odmówić Kurce racji, zaintrygował mnie człowiek tak, że kupiłem sobie jego książkę pt. „Berek”, trzeba bliźniego wspomóc w potrzebie, bo proces to spore koszty…

  192. Zeczywiscie,wczorajsze dwa wpisy z mojm nickiem z godz 4:24 i 5:07
    nie sa moje,tylko skad o tym juz wczoraj wiedzial Falicz;11:48,no skad ?.

  193. Kunegunda (1:17)

    „Pojawiła się też wzmianka o jedynym winowajcy niemieckiego ludobójstwa – Eichmannie (pochodzenia żydowskiego – ironia losu)”

    Kundziu Pazionek! Tys jedyna. Ja każdą ironie, losu czy czego innego, sprawdzam. W ramach moich możliwości oczywiście to czynie. Wiec te rewelacje tez sprawdziłem. W źródłach tak stoi:

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Adolf_Eichmann

    „Adolf Otto Eichmann (ur. 19 marca 1906 w Solingen, zm. 31 maja 1962 w Ramli) – niemiecki funkcjonariusz nazistowski, ludobójca, zbrodniarz wojenny. Główny koordynator i wykonawca planu Ostatecznego Rozwiązania Kwestii Żydowskiej.”

    Główny wykonawca Holocaustu mógł być śmiało uznany, po schwytaniu go przez Mosad w 1960 roku*) [Passent na topie!- read on), za jedynego żyjącego sprawce tego niespotykanego dotąd ludobójstwa. No bo podczas Procesu Norymberskiego 25 lat wcześniej, drugiego slynnego Adolfa-Austriaka oficjalnie uznano za nieżyjącego. Wiec o czym Ty, za przeproszeniem, smedzisz? On byl jedynym zyjacym sprawca. Czyli, ‚główny koordynatorem i wykonawca planu Ostatecznego Rozwiązania Kwestii Żydowskiej’. O co wiec ci biega, biedulo?

    —————————————————-
    *) W maju 1960 roku Adolf Eichmann – jeden z największych zbrodniarzy w historii – został ujęty przez izraelski wywiad [Mosad] w Buenos Aires i uprowadzony do Jerozolimy. Rok później „Polityka”, za sprawą Daniela Passenta, jako jedno z pierwszych pism na świecie opublikowała obszerny zbiór wspomnień Eichmanna.

  194. Wyjaśnienie o wadze wręcz największej z największych

    Pan Redaktor Daniel Jego Ekscelencja Passent odegrał ogromna role w sprawie najważniejszej w historii tej chromej ludzkosci naszej. Czy ktoś zwrócił uwagę na to, ze to za sprawą JE Daniela Passenta, „Polityka” jako jedno z pierwszych pism na świecie, opublikowała obszerny zbiór wspomnień Eichmanna? Założę się, ze niezbyt wielu wesołków zwróciło na to uwagę. A powinni oni byli być podłączeni do tOmatu..

    A teraz weźmy na tapetę to „żydowskie pochodzenie” Eichmanna wedle Kundzi. Poczytajmy w źródłach:

    „Adolf Eichmann urodził się w rodzinie kalwińskiej, należała ona do niewielkiej protestanckiej mniejszości w katolickiej Austrii[2]. Syn Adolfa Karla Eichmanna oraz Marii z domu Schefferling…Jako dziecko, Adolf miał przyjaciół ze sfery burżuazji, a także i Żydów[3]… Matka Eichmanna urodziła pięcioro dzieci, zmarła w wieku 32 lat. Maria Eichmann miała żydowskich krewnych w Wiedniu”.

    Żydami byli niektórzy przyjaciele. A może nawet i krewni matki. Czyli co? Mniejszościowy Austriak-Kalwinin, mniejszościowy Austriak-Żyd, to nikakaja raznica? Mniejszość to mniejszość? Wiec do jednego wora ich? Tego to nawet sam Adolf Hitler chyba nie proponował. A Kundzia jak najbardziej proponuje, jak sie wydaje.

    Ja mam w Londynie anglikańskich powinowatych. A może nawet i krewnych. Czy z tego powodu przysługuje mi prawo, czy wręcz obowiązek, przynależności do królewskiego rodu Windsorów? Nic bym nie miał przeciwko takim prawom i obowiązkom. Tak naprawdę powiadając.. Za czasów obu Adolfów, chodziło raczej o zupełnie co innego..

    Eichmann to raczej kiepski dowód dla twojej teorii, iż Żydzi sami sobie ten Holocaust zafudowali. Poszukaj jakiegoś lepszego dowodu.

    Kochanieńka Kundziu ty jedna moja! Michasiem, oraz innymi świrami moherowymi, tracąca na odległość tys jest. Niestety, chyba wszystkie Kundzie tak majo. Pazionkowe napewno tak majo. A michasiowe, to juz w szczególności. Czy inne, nickowe. Tys przez kilka nickow sie przedostal/a na blogi „Polityki” I nie tylko „Polityki. Uznanie z tego powodu niniejszym ja wyrażam ci

    Podsumowanie. Te wszystkie Kundzie sa skazane na swoje wierudne pierdoły bez odwrotu. I na nic więcej one nie są skazane. Zalecam zaaplikowanie seczego. Seczego czasem pomaga. Sepuku jest, oczywiście, rozwiązaniem bardziej skutecznym. Szczegolnie gdy z gatunku secyjanek potasu ono jest. Nie zalecam ŻADNYCH takowych rozwiązań tylko z tego powodu, ze nie chce ponosić żadnej odpowiedzialności prawnej z tytułu takowego zalecenia.

    I dunno what I’m taking about

  195. Panie Redaktorze!
    „”Mowa nienawiści” staje się coraz bardziej powszechna, pojawia się także na naszym blogu. W tej sytuacji mam ochotę podziękować naszym wspaniałym medalistom…”.
    A ja wolałbym po pierwszym zdaniu podziękować tym nielicznym dyskutantom, którym się jeszcze chce być tutaj, za zachowanie umiaru w polemice, za brak radykalizmu, inteligencję, obiektywność i „normalność”. Niestety, dotyczy to jakichś 5 – 10 % blogowiczów (ale nie wpisów).
    Ale nie wiem, czy Pan zwrócił uwagę na te procenty. Czy nie przypominają one Panu przypadkiem ilości ludzi w społeczeństwach, którzy mają troszeczkę wyższe potrzeby? Już dawno naukowcy obliczyli, że od chyba czasów jaskiniowych poprzez Babilon, Grecję, Konstantynopol czy średniowieczną Polskę ilość obywateli trochę więcej rozumiejących od innych wyraża się właśnie tą liczbą. I czy porównamy ludzi piszących wiersze, je czytających, chodzących do opery, słuchających jazzu, chodzących na biennale, na wystawę fotograficzną, czytającą dużą ilość książek, angażującą się w działania samorządowe, fundacje, mających swoje zainteresowania, pasje, to daje właśnie takie liczby.
    Ten blog jest odzwierciedleniem naszego społeczeństwa, 90 % żyje mitami z „Faktów”, ogląda pasjami „Taniec z gwiazdami” i „Kiepskich”. Kogo z naszych blogowiczów zainteresują – dla przykładu – najnowsze książki: Andrzeja Chwalby „Samobójstwo Europy. Wielka wojna 1914-1918”, Magdaleny Grzebałkowskiej „Beksińscy. Portret podwójny”, Joanny Jurgała-Jureczki „Zofia Kossak. Opowieść biograficzna” czy Arkadiusza Stempina „Angela Merkel. Cesarzowa Europy”? Powyższe 5 – 10 procent. Ale to powoduje, że bardzo wielu blogowiczów ucieka od wpisów, czują się przytłoczeni banałem, agresją, radykalizmem, przewidywalnością wpisów.

  196. I na tym byłby koniec. Teraz pora na zaopatrzenie się w prześcieradła.
    „Possibly, Russia could operate from the American script. If Russia has drones, Russia could use drones like Washington does and use them to assassinate the leaders of the Washington-sponsored protests. Or Russia could send in Special Forces teams to eliminate the agents who are operating against Russia. If the EU continues to support the destabilization of Ukraine, Russia could cut off oil and gas supplies to Washington’s European puppet states.

    Alternatively, the Russian Army could occupy western Ukraine while arrangements are made to partition Ukraine, which until recently was part of Russia for 200 years.

    It is certain that the majority of residents in eastern Ukraine prefer Russia to the EU. It is even possible that the brainwashed elements in the western half might stop foaming at the mouth long enough to comprehend that being in US/EU hands means being looted as per Latvia and Greece.

    I am outlining the least dangerous outcomes of the crisis that Washington and its stupid European puppet states have created, not making recommendations to Russia. The worst outcome is a dangerous war. If the Russians sit on their hands, the situation will become unbearable for them. As Ukraine moves toward NATO membership and suppression of the Russian population, the Russian government will have to attack Ukraine and overthrown the foreign regime or surrender to the Americans. The likely outcome of the audacious strategic threat with which Washington is confronting Russia would be nuclear war.

    The neoconservative Victoria Nuland sits in her State Department office happily choosing the members of the next Ukrainian government. Is this US official oblivious to the risk that Washington’s meddling in the internal affairs of Ukraine and Russia could be triggering nuclear war? Are President Obama and Congress aware that there is an Assistant Secretary of State who is provoking armageddon?

    Insouciant Americans are paying no attention and have no idea that a handful of neoconservative ideologues are pushing the world toward destruction.”
    Paul Craig Roberts

  197. @Snowden, nie strasz kretyńskimi scenariuszami, wygrzebanymi z jakiegoś rosyjskiego portalu (adresik jakiś by się przydał, jak coś wklejasz), bo taki sam „poważny” scenariusz o zajęciu wschodnich i północnych terytorium Rosji przez Chińczyków, można tu bezkarnie wkleić. Albo o islamizacji Kaukazu, z jego ukraińską i abchaską częścią, bo w Czeczenii i Inguszetii już jest zislamizowana. I zakończyć „teraz pora na zaopatrzenie się w turbany”.

  198. Widze roznice miedzy sportem ludowym i sportem narodowym…..za wiele w blogosferze, przy okazji igrzysk, sportu narodowego……
    Sport ludowy to zdrowie, sport narodowy to ???!!
    Saldo mortale
    PS
    Nie wiem dlaczego Mag chcialaby nowego, dlaczego spory przeciwnikow politycznych traktuje jak wojne wrogow…..?????

  199. Staruszku;18:07. Falicz nie za bardzo wie o czym ty piszesz.

    http://www.youtube.com/watch?v=lYF2O7KzrPk

  200. Torlin
    18 lutego o godz. 8:21

    Panie Redaktorze!
    „”Mowa nienawiści”
    „”Mowa nienawiści” staje się coraz bardziej powszechna, pojawia się także na naszym blogu….”

    Tez zwracalem na to uwage wielokrotnie.

    Reprezentujac odmienne poglady od wiekszasci spotykam sie z tym na co dzien na tym blogu.

    Charakterystyczne jest to, ze wlasnie personalne ataki pelne jadu pochodza czesto od osob majacych wielkie aspiracje i tzw. zadecie.

    Jest wielu chamow czytajacych do poduszki Seneke i rozsadnych krytycznych ludzi wieczorami depcacych kapuste w beczce podspiewujac disco-polo.
    Proponuje wystrzegac sie napuszonych Petroniuszy.

    Poniewaz jest to blog polityczny polecam czytanie na biezaco:
    „Foreign Affairs”, „The Economist” a dla rownowagi „Counterpunch”.

    Proponuje rowniez nie traktowanie doniesien prasy brukowej jak Gazeta Wyborcza powaznie.
    To gazeta zaangazowana w propaganda i polityke a nie w informacje

    Czytac od lewa do prawa i samemu wyrabiac sobie wlasna opinie mozliwie oparte na osobistych doswiadczeniach.
    Zamiast:
    „jedzmy gówna, przecież miliony much nie mogą się mylić!””
    proponuje – „watpie…wiec mysle.”

  201. staruszek
    17 lutego o godz. 18:07

    Obudził się przed 17 lutego o godz. 11:48 duch sieci w Andrzeju Faliczu.

    Wystarczy zweryfikowac adres emailowy (obowiazkowy) w ostatecznosci IP
    …”

    Wystarczyloby przyjac jako zasade, ze przy dodawaniu komentarza po wpisaniu adresu emailowego -„Podpis” pozostal – zastrzezony” dla osoby, ktora zrobila to pierwsza.

    W ten sposob ograniczyloby to mozliwosc pojawiania sie paru np staruszkow albo jak ostatnio paru wpisow kogos kto podpisal sie moim nazwiskiem.

    Zdaje sobie sprawe, ze dla „eksperta” to byc moze liche zabezpieczenie ale jednak ograniczy to zwyczajne chamstwo.

  202. anumlik
    18 lutego o godz. 10:03
    Na Majdan, Na Majdan. Tam jeszcze zarobisz i dadzą się napić. Przy okazji nadmuchasz Putinowi.

  203. Torlin
    18 lutego o godz. 8:21
    Panie Redaktorze!
    Niestety, dotyczy to jakichś 5 – 10 % blogowiczów (ale nie wpisów).
    Ale nie wiem, czy Pan zwrócił uwagę na te procenty. Czy nie przypominają one Panu przypadkiem ilości ludzi w społeczeństwach, którzy mają troszeczkę wyższe potrzeby?

    Mój komentarz
    Torlin, zgadzam się z Twoją tezą, lecz uważam, że nie tłumaczy owa teza wszystkiego, a szczególnie szerokiego rozpowszechnienia mowy nienawiści w sieci i w polityce. Szeroki zasięg nazwijmy to pieniactwa i warcholstwa dotyczy wszystkich bez dużego względu na czytelnictwo, zainteresowania, czy potrzeby.

    To jest kwestia mentalności, postrzegania rzeczywistości, sposobu myślenia, samooceny oraz wzorców kulturowych, które otaczają człowieka od dzieciństwa aż do grobu.
    Człowiek wzrasta w takim otoczeniu trochę samopas (bo w Polsce wychowanie dzieci, to przykry obowiązek dla wielu rodziców), trochę szlifowany jest w szkole, a wchodząc w dorosłe życie jego mentalność natychmiast jest brana w obroty przez wygłodniałych żeru polityków, media i wszystkich, którzy chcą się odgryźć. Jaką postawę do świata taki człowiek będzie preferował?

    Głównymi niedostatkami wychowania, które zubażają młodego człowieka, czynią mu trudności w funkcjonowaniu w społeczeństwie, są przekazywane mu za młodu nadmierne dawki przekory, opozycji do świata – obawa, ostrzeżenia, napomnienia, byle jakie straszenie bez uzasadnienia. Wszystko to jest przekazywqane młodemu człowiekowi zazwyczaj w formach skrajnych budujących intensywnie niepewność, czujność i nieufność do innych.

    Taki jest model wychowawczy w bardzo wielu rodzinach, a raczej nie model, tylko naturalna kolej rzeczy. W Polsce dominuje wychowanie naturalne. W Polsce rzadko którzy rodzice dają swoim dzieciom podmiotowość, wykonują częste rozmowy, wprowadzają w życie bez lęku, bez nadmiernego straszenia i opieprzania. Tak wychowani w nieufności, strachu i niepewności ludzie są podatni na kłótliwość, na obronę swoich racji nie bacząc na prawdę i fakty, są nastroszeni, nadęci, stają się agresywni przy najmniejszej różnicy zdań, są nieuspołecznieni, egotystyczni i egocentryczni.

    Przymus staje się jedynym środkiem, który może stłumić takie postawy. Co rodzi w konsekwencji przykre sprzężenie zwrotne, ponieważ przymus rodzi chęć odwetu. W tej sytuacji niemal każda żywsza dyskusja staje się konfliktem, który ma swoją własną logikę. Logikę wyniesioną z domu, ze szkół marnie pracujących, opartą na bezmodelowym, naturalnym wychowaniu. Ty mi tak, to ja ci tak.

    Cyniczni politycy wykorzystują ten mechanizm do cna, grają na nim, kręcą nim, a na swoich politycznych katarynach przyklejają wzniosłe hasła – ojczyzna, patriotyzm, nie będziemy klękać prze nikim, chcemy prawdy, itd.

    Ludzie wciąż pytają – skąd się bierze mowa nienawiści. Nie biorą pod uwagę najprostszej odpowiedzi – z nas.
    Nie będę dalej zanudzał blogu.
    Pzdr, TJ

  204. NELA
    17 lutego o godz. 23:56 goni Mag do psycholozki lub psychologa?????
    Saldo mortale

  205. do TJ
    18 lutego o godz. 11:07
    Wystarczyloby zrozumiec, ze przeciwnik polityczny nie musi byc postrzegany jako wrog, „walka” o polityczna wiekszosc jako wojna etc..Moim zdaniem wielu z nas niepotrzebnie sie „podnieca” lub daje „podniecac” w blogosferze drobiazgami, okruchami politycznymi, ktore za dwadziescia lat nie beda mialy zdanego (jak obecnie) znaczenia. Prawdopodobnie wynika to z nicnierobienia…………nudy????
    Saldo mortale

  206. Dzień dobry

    Może warto przypomnieć co to jest mowa nienawiści. Wg definicji przyjętej przez Radę Europy to: „wszystkie formy ekspresji, które rozpowszechniają, podżegają, wspierają lub usprawiedliwiają nienawiść rasową, religijną, ksenofobię, antysemityzm lub inne formy nienawiści wynikające z nietolerancji, łącznie z nietolerancją wyrażoną za pomocą agresywnego nacjonalizmu i etnocentryzmu, dyskryminacją i wrogością wobec przedstawicieli mniejszości, imigrantów i osób obcego pochodzenia”

    Pozdrawiam

  207. Gwoli przypomnienia mowy typu e a, zapraszam Pana Passenta na kolejny mecz Wisly z Cracovia….
    Saldo mortale

  208. @Ted

    Postarałem się wzmocnić swą kompetencję językową, której elementem jest umiejętność porozumiewania się językiem partnerki lub partnera.

    Kilkakrotnie opisywałem krótki fragment dialog Mariana i Heli.
    I teraz ponowię:
    Marian pdnosi dłoń, aby podrapać się po głowie.
    Hela: Będziesz mnie bił?

    @Andrzej Falicz użył niezrozmiałego dla mnie słowa: łatwo.
    No to postarałem się o niedającą się zrozumieć reakcję.

    Jeszcze krwiocieku nie ma. Ale sypanie piachu w tryby rozumu trwa.

    Znów mnie walnął partner warunkiem dostatecznym: wystarczyloby.

    I wspomnienie mej słodkiej młodości wywołał. Gdy sorok godów temu jeździłem często taxi, spotkałem przeszkody na drodze do zrozumienia epistemologii. Jeden z taksiarzy powiedział:
    Jest dziesięć przykazań. No i co z tego.
    Inny wioząc w inną stronę w innym czasie na inny temat i o innej gęstości moralnej internacjonalistyczną opowiastką mnie uraczył:
    Wsiadła mi Rosjanka – palce lizać. Od słowa do słowa dojechaliśmy do hotelu z ciupcianiem. Po cudownym tygodniu dowiedziałem się od niej, że Lenin szanował kucharki. Zapytałem kto to jest Lenin i ciupcianie się urwało.

    Ja odrzekłem, że więź pęka w najsłabszym punkcie. Z miny wnioskowałem, że albo nie zrozmiał, albo lepszy był ode mnie w teorii węzłów. Lina taternicza częściej pęka w węźle.

    No to głos zabierze dobrze ubrany menel wedle się samego nazwania w Twoim Stylu. Jeszcze nie opanowałem cudzych stylów!

    https://www.youtube.com/watch?v=gwZMTbQop5M

  209. Kartka z podróży
    18 lutego o godz. 11:31

    Dzień dobry

    Może warto przypomnieć co to jest mowa nienawiści. Wg definicji przyjętej przez Radę Europy to:

    Warto zauwazyc gdzie mowa nienawisci jest najbardziej powszechna I zastanowic sie dlaczego wlasnie tam.
    Jako przyklad proponuje wpisy pod jednym dowolnie wybranym artykulem w Gazecie Wyborczej.

    Wazna tez jest ilosc tzw. lajkow.

    „Gliński: Zastanawia mnie wściekłość ataków medialnych…”

    298 wpisow!
    99%
    takich jak ten „najbardziej popularny…”:

    najnowsze
    popularne
    .

    fakiba
    4 godziny temu

    Oceniono 824 razy 656 za !

    Panie Gliński , nikt pana tak skutecznie nie ośmiesza jak Jarek robiąc z pana kandydata na wszystkie wolne stanowiska w Polsce , stał się pan taką zapchaj dziurą i popychadłem kaczora , jak pan tego nie widzi to jest pan idiotą i tyle…”
    lub

    felss
    3 godziny temu
    Oceniono 36 razy 26
    spadaj techniczny pajacu …”

    Otoz – polski socjolog, profesor, wykładowca akademicki, ekolog i polityk, w latach 2005–2011 przewodniczący Polskiego Towarzystwa Socjologicznego…
    jest idiota i popychadlem kaczora… pajacem – wedlug tysiecy czytelnikow „inteligenckiego, liberalnego” dziennika.

    Osmiela animowosc.
    Zaloze sie, ze wielu agresywnych chamow zastanowilaby sie dwa razy co napisac gdyby mieli podpisac sie wlasnym nazwiskiem.
    Dotyczy to rowniez tego blogu.
    Pod pseudonimem mozna bezpiecznie dac upust swoim kompleksom i agresji.
    To odpowiada tchorzom.

  210. staruszek
    18 lutego o godz. 11:44

    @Ted

    @Andrzej Falicz użył niezrozmiałego dla mnie słowa: łatwo.
    No to postarałem się o niedającą się zrozumieć reakcję…”

    Chodzilo mi jedynie oto by kazdy z blogowiczow mogl miec tylko jeden zastrzezony „podpis”.
    Zastrzezenie mogloby byc dokonane jak na wielu blogach przy poczatkowej rejestracji.
    Nie mnie inzynierowi wdawac sie w szranki z mistrzem wyrafinowanej i niezrozumialej z reguly gonitwy mysli i skojarzen.

  211. Andrzej Falicz

    Miałem powody by wkleić definicję Rady Europy. Ona w miarę precyzyjnie określa co jest tą mową. Proszę, przeczytaj jeszcze raz tę definicję.

    We wklejonych przez Ciebie fragmentach dyskusji akurat tego nie widzę.
    Co oczywiście nie znaczy, że mowy nienawiści nie ma w dyskusjach pod tekstami GW. Jest – tak samo jak pod tekstami portali prawicowych.
    Również na tym blogu moim zdaniem snują się od czasu do czasu wątki wyszczególnione w definicji RE. Oczywiście w sposób bardziej zakamuflowany.

    Pozdrawiam

  212. @ Snowden, 18 lutego o godz. 11:07
    A ty, widzę, napity i przedmuchany. Putin przecwelił?

  213. Orteq

    Skoro już ciągniesz temat za autorytet mając Wikipedię, to mógłbyś jednak pozbyć się lenia i przeprowadzić choćby skromną kwerendę odnośnie Eichmanna, nawet w Internecie, nie musisz czytać książek, jeśli to wyzwanie ponad siły, wystarczy dobra wola oraz kilka kliknięć.

    Wg żydowskiego prawa syn Żydówki jest Żydem, kropka. Żeby nawet ogłosił się Niemcem, Austriakiem, Lapończykiem i na dodatek buddystą, dla diaspory żydowskiej na zawsze pozostanie Żydem. Dura lex, sed lex.

    Materiałów w materii „Eichmann” jest sporo. Hennecke Kardel na przykład, w swojej książce „Hitler Założycielem Izraela” wydanej także w Polsce, pisze (w wersji angielskiej):

    “The main supporters of fulfilling the „Work of Masters” were Reinhard Heydrich, predominantly Jewish (above) and the full Jew Adolf Eichmann (below). As the organizer of the Jewish emigration prior to the Second World War Eichmann traveled to the country which today is Israel. „The only reason for the name change to ‚Eichmann’ was to get away from the ancestors name and from the history of Jewish people”, wrote the Jewish names researcher G. Kessler in Leipzig, 1935. “

    Przytacza także fragment z Hannach Arendt (Polityka byłaby kompetentna w weryfikacji, gdyż na język polski, o ile dobrze pamiętam, tłumaczył p. Arendt red. Szostkiewicz):

    „Żydowska autorka Hannah Arendt napisała w swej książce Eichmann w Jerozolimie (1964): Ta rola przywódców żydowskich w zniszczeniu własnego narodu jest dla Zydów bez wątpienia najciemniejszym rozdziałem ich historii. W Amsterdamie i w Warszawie, w Berlinie i w Bukareszcie naziści mogli polegać na żydowskich funkcjonariuszach, którzy sporządzali spisy osób i majątku, zbierali u deportowanych pieniądze na pokrycie kosztów deportacji i eksterminacji, pilnowali pozostawionych mieszkań, tworzyli siły policyjne, by łapać Żydów i ładować ich do pociągów – aż do smutnego końca (…). Powołani przez oskarżenie świadkowie potwierdzili znany już wcześniej fakt, że to żydowskie komanda zatrudnione były bezpośrednio przy eksterminacji – to „sonderkomanda „pracowały przy komorach gazowych i krematoriach wyrywały trupom złote zęby i obcinały włosy, wykopywały groby i później te same groby rozkopywały, by zatrzeć ślady ludobójstwa. To żydowscy technicy zbudowali, nieużywaną później, komorę gazową w Theresienstadt, gdzie żydowska autonomia” była tak daleko posunięta, że nawet kat był Żydem…”

    Mogę przytoczyć innych historyków, jak prof. Henry Makow, czy Dietrich Bronder, ale to chyba zbyteczne.

  214. Kunegunda
    18 lutego o godz. 12:14 celnie pisze „zbyteczne”.Pisanie K. jest zbyteczne.
    Saldo mortale
    PS
    K. dzieli los postrzegajacych swiat teologicznie; czyt. wierzacych w slowo pisane…..

  215. Kartka z podróży
    18 lutego o godz. 11:31
    Mój komentarz
    Moje rozumienie mowy nienawiści jest szersze, bardziej potoczne niż definicja Rady Europy, która ogranicza tę mowę do „nienawiści rasowej, religijnej, ksenofobii, antysemityzmu lub innych formy nienawiści wynikające z nietolerancji.”
    W ostatnim członie definicji mieści się mowa nienawiści pozaetniczna i pozareligijna, ale wynikająca z nietolerancji.

    Moim zdaniem, jeśli będziemy się stosować do tej definicji, to jak zaszeregować mowę w rodzaju (przyklady w łagodniej formie) – ty sługusie Tuska (lub Kaczyńskiego), płatny agencie, moronie, kundelku, ty gamoniu lewacki (lub prawacki), piesku Millera (lub Palikota), masz rozumu tyle co jednokomórkowiec, itd. Nie mówiąc już o ozdobnikach – ty ..u, palancie, przekupko, paniusiu z targowiska, itd.
    Nie da się w żaden sposób zaszeregować takiej mowy do mowy nienawiści wg definicji Rady Europy.
    Pzdr, TJ

  216. To jeszcze raz o chamstwie bez gonitwy myśli nienadążającego umysłowo @staruszka i bez powodzi słów @Andrzeja Falicza.

    Ani łatwo ani wystarczyłoby.

    Niegrzeczne udawanie, że się nie rozumie to jest taki szymelek realizujący fatyczną funkcję rozmowy.

    Na potrzeby tego komentarza przyjmuję, że nie robimy tu rewolucji lutowej, a tylko wprowadzamy nowe i zarazem słabe ograniczenie.
    Wtedy drugi staruszek z posiadanym legalnie unikalnym w skali światowej adresem poczty elektronicznej nie umieści na blogu swego pierwszego komentarza.

    Sytuację mogłoby poprawic logowanie się z nazwą użytkownika oraz hasłem, ale to wykracza poza łatwo oraz poza wystarczałoby.

    Jeszcze trzebaby zastosować restrykcyjne moderowanie.

    Zgubiłem moje hasło pozwalające mi zmienić parametry mego rutera. Konsultant Neostrady może sprawić, że automat wygeneruje mi nowe hasło konsultantowi niedostępne i przesłać je na wskazany esemesem na telefon komórkowy. Ale żona z komórką szopinguje i szybko nie wróci.

    I co? Bywalec ma walczyć z chamstwem, z demencją staruszka którem alchajmer hasło schował? (ch to para głosek!).

    Gdy @TJ postuluje bezwględność prawa natury jaką jest gnicie blogów szybciej niż powstają ulęgałki, to nie wywołuje to echa.

    Gdy @staruszek zwraca uwagę na naiwność osoby pretendującej do miana koryfeusza, to ma skojarzenia ni przypiął ni przyłatał.

    @Andrzeju Faliczu!
    Wyrżnąć wszystkich! Prezes groby swoich rozpozna!

    Dymny w dzień na cmentarzu straszy!

    https://www.youtube.com/watch?v=fPt1kzewBVw

  217. ET

    Świat należy postrzegać teologicznie, gdyż tylko takie postrzeganie może pomóc zrozumieć przyczyny wojennej tragedii Polaków, Żydów, Rosjan oraz innych nacji. To kwestia stricte teologiczna.

    Tak mi przyszło na myśl, że w świetle powszechnie znanych faktów należałoby teraz oczekiwać od prezydenta Komorowskiego, że będzie miał w sobie dostatecznie dużo uczciwości oraz odrobinę odwagi, aby napisać kolejny list, który zostanie odczytany przy następnym najeździe na Auschwitz już nie przez p. Mazowieckiego, jak poprzednio w Jedwabnem, ale może przez p. Bartoszewskiego na przykład, zawierający następujące słowa:

    „Naród żydowski musi zrozumieć, że był także sprawcą.”

    Poprzednio p. Prezydent napisał: „Naród musi zrozumieć, że był także sprawcą”, nie precyzując jednak, jaki naród. Czas to wyjaśnić.

  218. Kartko,

    Na podstawie przytoczonej przez Ciebie definicji właściwie prawie nie sposób zarzucić komukolwiek w Polsce mowy nienawiści. Żeby pod taką definicję podpaść trzeba być rasistą, religiofobem, ksenofobem, antysemitą, nacjonalistą, etnocentrykiem, wrogiem mniejszości. Zupełnie nie ma tu miejsca na zwykłą, ludzką nienawiść. Taką, wiesz, od dorzynania watahy, od łajdaka najgorszego gatunku i temu podobnych kwiatków.

    Przytoczona przez Ciebie definicja pasuje chyba jedynie do posła Niesiołowskiego, który powiedział między innymi:

    „Chorzy na AIDS to przede wszystkim zboczeńcy i narkomani. Oni na ogół sami sobie są winni… Na Zachodzie homoseksualiści już wywalczyli sobie ogromne przywileje. Ja się z tym nie zgadzam i nigdy nie uznam prawa nakazującego traktować zboczenie jako normę.”

    „Część z tych, którzy stoją tam i rzekomo pilnują krzyża, to rzeczywiście kandydaci do kliniki psychiatrycznej. Ostatnia stacja tej ich procesji to Tworki.”

    Więcej kwiatków posła Niesiołowskiego można znaleźć w linku poniżej. Zaproszenie go przez Gospodarza blogu do dyskusji na temat mowy nienawiści to chyba jakieś nieporozumienie – najdelikatniej mówiąc.

    http://pl.wikiquote.org/wiki/Stefan_Niesio%C5%82owski

  219. mer
    18 lutego o godz. 14:46
    Więcej kwiatków posła Niesiołowskiego można znaleźć w linku poniżej. Zaproszenie go przez Gospodarza blogu do dyskusji na temat mowy nienawiści to chyba jakieś nieporozumienie – najdelikatniej mówiąc.

    Mój komentarz
    Poniekąd. Wiele przemawia za tym, że to niewłaściwa osoba. Moim zdaniem więcej przemawia za tym, że to może być ciekawa konfrontacja.
    Pzdr, TJ

  220. TJ

    Problem z mową nienawiści polega na tym, że nienawiść jest emocją.

    Wg słownika PWN oznacza dziś zwykle „uczucie silnej niechęci, wrogości do kogoś lub do czegoś”
    W tym sensie mówi się np:
    „Dzika, gwałtowna, namiętna, śmiertelna, zagorzała, zażarta, żywiołowa nienawiść.
    Głucha, ślepa nienawiść. Głęboka, skryta, bezsilna nienawiść. Jad, wybuch nienawiści.
    Budzić w kimś nienawiść. Czuć, mieć, żywić do kogoś nienawiść. Powziąć ku komuś nienawiść. Siać, szerzyć nienawiść. Ściągać na siebie nienawiść. Stłumić w sobie nienawiść. Podsycać nienawiść. Trwać w nienawiści. Pałać, płonąć, ziać nienawiścią.
    Nienawiść kimś miota. Nienawiść zaślepia. Nienawiść narasta, wzbiera, wybucha w kimś.”

    W Wiki próbują definiować nienawiść szerzej: „Nienawiść – bardzo silne uczucie niechęci wobec kogoś lub czegoś, często połączone z pragnieniem, by obiekt nienawiści spotkało coś złego.
    Nienawiść bywa przeciwstawiana miłości i opisywana jako męczące uczucie, następujące w wyniku bólu związanego z uczuciem zranienia, zemsty, wrogości i oszukania.
    Nienawiść przybiera czasem postać obsesyjną: chęć zemsty jest tak silna, iż osoba nią zawładnięta nie jest w stanie przestać o niej myśleć; wówczas nienawiść jest głównym motywem jej działań i bardzo silnym bodźcem wpływającym na percepcję rzeczywistości.”

    Zdajesz sobie pewnie sprawę czym jest polemika z ludzkimi emocjami. De facto oznacza to terapeutyzowanie dyskutanta. Bez sensu – szczególnie w internecie, gdzie jest zwyczaj splunąć nienawiścią i odwrócić się zadem nie czekając na odpowiedź. Wywalenie z siebie jadu na kogoś jest formą osiągniecia psychicznej ulgi od frustracyjnych złogów.
    Zresztą to nie dotyczy tylko internetu. W Polsce jako normę traktuje się wywalanie złych emocji na siebie. Po uderza po powrocie z zagranicy do kraju. To po prostu słychać i czuć na ulicach. Taka karma tego kraju.

    Jeszcze inna sprawa, że ludzie często używają języka nienawiści nie czująć nienawiści. Po prostu „nie czują” swego języka. Sami nie wiedzą co przekazują.

    Tak więc moim zdaniem nie ma co do tej szeroko rozumianej mowy nienawiści – o ile oczywiście nie mieści się w definicji RE – przywiązywać większej uwagi, bo na emocje ludzkie większego wpływu nie mamy.

    Pozdrawiam

  221. Mer

    Oczywiście zgadzam się na podstawie podanych przez Ciebie cytatów, że Niesiołowiski używa mowy nienawiści w sensie definicji Rady Europy.
    I moim zdaniem, nie wynika to z jego problemów z emocjami co by mogło jakoś tłumaczyć nienawiść jego wypowiedzi. On to robi w sposób politycznie wykalkulowany. Na zimno.

    Pozdrawiam

  222. anumlik
    18 lutego o godz. 12:09
    Zapieprzaj na Majdan. Tam strzelają, mordują i masakrują. Tam ważą się losy świata i interes USA. Mogę wskazać punkty werbunkowe i miejsca otrzymania flag czarno czerwonych. Tam płacą w dolarach.

  223. J. Pokorny
    7 lutego o godz. 21:48 i przerazony jednoczesnie.
    Saldo mortale

  224. Skromność jowialnego pana.
    Chyba wszyscy komentatorzy, rozprawiają o ponad bilionie złotych jakie prezes, przeznaczy na program inwestycji, które unowocześnią polską gospodarką. Latające w powietrzu kwoty, jak i miejsca z których się je wyciąga, mogą przyprawić o zawrót głowy ale jakoś wszyscy robią to bez przekonania. Pewnie to przez ten zawrót, jakoś nikt nie zadaje pytania, do czego właściwie potrzebne jest prezesowi, to unowocześnienie gospodarki? Prawdopodobnie, niektórzy będą dowodzić, że taka nowoczesna gospodarka to siła powiększonego PKB, nowe miejsca pracy, zwiększone wpływy podatkowe, wzrost zamożności społeczeństwa, że wymienię tylko co niektóre z brzegu korzyści. Niestety, w konstrukcji prezesa, nic aż tak oczywiste nie jest. Szeroki system ulg inwestycyjnych dla firm, nijak nie będzie się miał do wzrostu budżetowych przychodów z tytułu CIT. Właściwie można przyjąć, że spadnie do zera. Zdawać by się mogło, że budżetowe straty z CIT, będą rekompensować wpływy od nowo zatrudnionych i nowo opodatkowanych wyższą stawką. Liczenie na tych ostatnich jest oczywiście iluzoryczne, zaś aby wpływy od tych pierwszych jakoś równoważyły straty, to inwestujący jak szaleni przedsiębiorcy, musieliby stworzyć min. 10 milionów nowych miejsc pracy. I to szybko. Jak pogodzić aż taki przyrost zatrudnienia z unowocześnieniem, dociec nie sposób. Najprawdopodobniej jednak, nawet ani sam prezes, ani jego eksperci nie liczą, i wpływy budżetowe, będą rekompensować na wzór swojego idola z Budapesztu tzn. powszechnymi podatkami pośrednimi. Orban, u siebie, doszedł z podatkiem Vat już do samej ściany. 27% Vat, ma najwyższy w świecie. a i tak jeszcze przebąkuje o 35% Vat od towarów luksusową. Swoją drogą, uznać za dobro luksusowe dezodorant czy nawet samochód bądź lodówkę, to tak jakby obudzić się na powrót za Kadara . Ale od czego głowa? Taki powszechny podatek jak 0,3% od każdej wypłaty bankomatowej co niby płacą banki, podatek obrotowy płacony niby przez wielko-powierzchniowych handlowców czy finansistów, znakomicie korespondujący z kosztem kredytów z których wybuchać będą coraz to nowe inwestycje, czy podatek od krwiożerczych tel-komów tj 3 forinty od każdego esemesa i minuty rozmowy. O takich krwiopijcach jak energetycy, gazociągowcy czy wodo-ściekowcy nawet nie warto wspominać. Tu wszystko jest jasne. Odbiorca płaci dodatkowy podatek od kilometra kabla czy rury. Znaczy się niby koncerny płacą. Może ja jednak mylę się co do prezesa i orbanomiką kierował się nie będzie dogmatycznie? Orban chce jednak być cwańszy niż salceson. Przywalił całą masę pośrednich podatków powszechnych ale za to wprowadził liniowy podatek dochodowy ze stawką ledwie 16%, a odgraża się nawet, że jak wygra nadchodzące wybory, to obniży go do 9%!!! Prezes tu akurat, ma iść w przeciwną stronę. Podobnie z CIT-em. Obniżka węgierska do 10% ale tu można prezesa przynajmniej zrozumieć. Nie ma sensu najmniejszego, obniżka w Polsce stawki CIT. Przecież i tak nikt nie będzie płacił bo wszystkie zyski natychmiast będzie reinwestował. To po co ma płacić choćby tylko 3% jak może wcale?
    W tym mniej więcej miejscu dochodzimy do skromności starszego pana…..
    Nikt chyba nie dostrzegł, a prezes skromnie nie powiedział, że ma jeszcze drugi bilion!!!
    Ten pierwszy idzie w całości na inwestycje. A ten drugi na nowe tanie mieszkanie po 3 tys/metr2, na natychmiastową podwyżkę pensji (o rentach, emeryturach, zasiłkach skromność nie pozwoliła ogłosić albo jeszcze nie czas) na becikowe do 18 roku życia po 500 na łebka, na refundacje leków aby zbić je do 8 zł, na niedoinwestowaną służbę zdrowia i dotację coroczną do tejże aby leczyła na cito wszystkich darmo, że wyliczę tylko z grubsza. I wszystko to, nie tak jak Tusk co zadłuża i zadłuża, ale gotóweczką bo prezes ma!
    Niektórzy wątpią, że ma bilion, a ja twierdzę, że ma co najmniej dwa! Ma je z księżyca!!! To oczywiste.
    Nie na darmo, ryzykował kradzież z bratem. Taki księżyc, to rzecz bezcenna, to jak sprzedał teraz za dwa biliony, to tylko głupi by nie kupił!!! Myślicie, że FED drukował dla amerykańskiej gospodarki?
    Niestety, nie wiem nadal po co, prezes chce inwestować ten pierwszy bilion? Przecież tylko ten drugi, zapewni nam pełną szczęśliwość, więc chyba tylko dla zmyły, ale kto by tam geniusza wyrozumiał.
    Do wyborów parlamentarnych, jeszcze ponad roczek. Pewnie więc prezes, odkrywa karty powoli. A jak wytargował za Księżyc więcej, to i obietnic będzie przybywać. Z taką kartą, to nikt go nie przebije!!!
    Będzie mógł dołożyć,bez mrugnięcia okiem, że zmieni nam klimat na śródziemnomorski.
    I prawdę powiedziawszy, ze wszystkich założeń programowych prezesa, ta akurat wydaje się najbardziej prawdopodobna urzeczywistnieniu. Właściwie to już ostrzę sobie zęby na dyskusję z wyznawcami prezesa, jakie to wielowarstwowe korzyści przyniesie nam zmiana klimatu. Oszczędności na energii, złote piaski Bałtyku raj rolniczy, oliwkowe, bananowe i mandarynkowe gaje…….I pewnie tylko jeden Pokorny, będzie dowodził ,że pomarańcze w tym roku, były u nas tańsze niż ziemniaki. Ale kto by się jednym malkontentem przejmował jak za oknami palmy?

  225. TJ,

    Konfrontacja owszem ciekawa. Trochę jak zaproszenie skunksa do debaty o zanieczyszczaniu powietrza.

    Kartko,

    Zaproszony do debaty Niesiołowski niestety nie potrafi utrzymać na wodzy również swoich emocji. Wywołanych zwykłą, ludzką, serdeczną nienawiścią. Przykłady znajdziesz w podanym linku. Jest ich od groma – do wyboru do koloru.

  226. halen
    Pięknie podsumowałeś wizję raju starszego jowialnego pana, jakim niechybnie może się stać Polska pod jego miłościwymi, lecz SPRAWIEDLIWYMI rządami (drżyjcie lemingi!)
    Poruszyłeś jednak tylko kwestie ekonomiczne i klimatyczne.
    Mi, jako osobie, której leży na sercu kultura, zaimponował śmiały projekt ustalenia (raz na zawsze zapewne), co jest sztuką i kulturą dobrą oraz słuszną z punktu widzenia racji stanu, dumy z bycia Polakiem/lką oraz wartą wsparcia budżetowego, a co nie jest.
    Już nie trzeba będzie głowy sobie psować i narażać własny intelekt na rozterki do jakiego teatru pójść, a jaki omijać szerokim łukiem, jakie książki czytać, a które odrzucać ze wstrętem.

  227. Kartka z podróży
    18 lutego o godz. 15:06

    Mój komentarz
    Mowa nienawiści, to nie jest tylko problem emocji, lecz problem tzw. kultury. Kultura dyskusji, to umiejętność trzymania w ryzach emocji, umiejętność ich prawidłowej ekspresji, umiejętność wykorzystywania rozumu, okazywania zrozumienia, to.., itd.

    Kultura bycia, obycie, kultura myślenia, kultura w obcowaniu, we współpracy, we współdziałaniu, to jest to, co się nabywa przez całe życie, ale najskuteczniej w wychowaniu i formowaniu osobowości przez rodzinę, szkołę otoczenie w młodym wieku.

    Kultura, się łączy z tzw. mentalnością, czyli jest to zespół wzorców myślenia o świecie, o społeczeństwie, o drugim człowieku, wzorców analizy stosunków między mną a innym, między innymi ludźmi pod kątem zagrożeń lub korzyści oraz wzorców podejmowania decyzji – jak się zachować w konkretnej sytuacji, w zerojedynkowym skrócie mówiąc – przywalić, czy pochwalić.

    Tu leży problem, a nie w prostej propozycji przedkładanej dla nosicieli kultury – ludzie zrozumcie siebie, po co się kłócicie, przecież to są szczegóły, itd. Tego rodzaju napominanie, to ostateczność stosowana interwencyjnie. Ta ostateczność stosowana doraźnie w niczym nie narusza mentalności oprócz chwilowego zawstydzenia, czy przywołania się do porządku. Głębokie pokłady pozostają nienaruszone.

    Kultura, mentalność, to są głębsze pokłady osobowości ukształtowane stosunkowo trwale u dorosłych ludzi. Doraźne interwencje dają tylko doraźne uspokojenie.
    Te głębsze pokłady może kształtować skutecznie tylko długotrwała działalność planowa, zamierzona, przewidująca.
    Taką działalność prowadzą rodzice, szkoła i otoczenie. Skala wpływu tych kolejnych czynników jest w przybliżeniu logarytmiczna, co oznacza, że szkoła ma mniejszy wpływ niż rodzice, a otoczenie mniejszy wpływ niż szkoła. Dużo mniejszy, nieproporcjonalnie mniejszy.
    Także z wiekiem człowieka wpływy zewnętrzne na osobowość maleją, ponieważ tak zarządziła ewolucja dając gatunkowi homo sapiens kilkanaście lat, do około 20-25, na wychowanie i formowanie osobowości.

    To co widzimy wokół siebie, to co widzisz Kartko szczególnie w Polsce po powrocie z wędrówki, to jest wynik – odpowiedź na pytanie jak rodzina i szkoła oraz otoczenie ukształtowały nas – tę obywatelkę, obywatela, tę panią, tego gościa.
    To jest wynik, a nie etap przejściowy. Tu można jeszcze coś zrobić, lecz nie więcej niż w darowanym przez ewolucję okresie. Można coś poprawić w sferze światopoglądowej, można usprawnić panowanie nad emocjami, złagodzić ekspresję poglądów, nieufność i nienawiść, itd.

    Przykładem na małą skuteczność metod wychowawczych, które są właściwe dla okresu wychowania człowieka, a które są aplikowane dorosłym, są np. apele w mediach w rodzaju – kierowco, jedź ostrożnie. Nie jestem przeciwnikiem takich napomnień, absolutnie, ale zdaję sobie sprawę z tego, że są one kierowane do ukształtowanych, jak gdyby już zamrożonych emocjonalnie osobowości i ich skuteczność jest dużo mniejsza niż środków nakazowych, np. mandatów.

    Rozmowa z dorosłym ma swoją wartość, lecz daleko mniej kształtuje osobowość niż rozmowa z dzieckiem, młodą dziewczyną lub chłopakiem. Co najwyżej buduje jakiś rodzaj czerwonego światła, obwarowanego karą. Co prawda nie zmienia to radykalnie osobowości dorosłego, bo jak nikt nie widzi…, ale przydaje się.
    Pzdr, TJ

  228. TJ

    Oczywiście się zgadzam z Twoimi krytycznymi refleksjami najogólniej biorąc dotyczącymi relacji międzyludzkich tutaj – w kraju.
    Tym bardziej, że często – niestety – mamy je wystawiane w całej „okazałości” na ekranach monitorów, w formie komentarzy. Mamy je jak na dłoni.
    Ale jednak trzymałbym się określenia „mowa nienawiści”, bo to jest oś naszej rozmowy. A nienawiść jednak jest emocją czyli stanem psychicznym, uczuciowym. W przypadku nienawiści silnie natężonym negatywnie.
    Nie jestem psychologiem ale wydaje mi się, że to ma podłoże lękowe. Człowiek spełniony, z poczuciem egzystencjalnego bezpieczeństwa, kochany, doceniany, pogodzony z sobą nie „wymiotuje” nienawiścią do bliźnich.
    Najwyraźniej część ludzi takiego psychicznego fundamentu nie ma. Masz rację, że jego brak wynika z błedów wychowawczych – z dzieciństwa.

    Słyszę na ulicach często taki specyficzny ton, który wychodzi ze ściśnietej lękiem albo agresją krtani. Taki wysoki, nieco histeryczny, trochę piskliwy. Tak ludzie tu ze sobą rozmawiają. On w Polsce nie budzi już nawet zainteresowania. Ten emocjonalny skurcz tu jest już normą. Natomiast we Hiszpanii czy Niemczech on budziłby od razu poruszenie, bo jest jak dzwonek alarmowy. On zwiastuje złe emocje. Ludzie gdy go słyszą są zaniepokojeni rozglądają co się dzieje, jak reagować, jak zapobiec nieszczęściu bo ten ton je syganalizuje … .
    A tu nic.
    Rodacy mają poważne problemy z emocjami. W polityce to bardzo wyraźnie, jasno widać.

    Pozdrawiam

  229. ” Mi, (…), zaimponował śmiały projekt ustalenia (raz na zawsze zapewne), co jest sztuką i kulturą dobrą oraz słuszną z punktu widzenia racji stanu, dumy z bycia Polakiem/lką oraz wartą wsparcia budżetowego, a co nie jest.” – napisała mag odwołując się
    ( najpoważniej 😉 ) do fragmentu nowego programu PiS dot. sfery kultury i sztuki.

    Kurna. Wprawdzie starym jest (nieprzyzwoicie) i pamięć już nie ta i taka ale cokolwiek pamiętam , a jakże. Pamiętam mianowicie czasy, gdy o tym co jest kulturą i sztuką decydował tow. Sekretarz KC PZPR ds. Pracy Ideowo-Wychowawczej ( po naszemu: propagandy).
    Za ostatniego Gierka ten ów Jerzy Łukaszewicz się nazywał ( taki oksymoron funkcyjny).
    Deja vu jakieś , czy co ?
    PS. Kto w PiS-ie jest „specem” od kultury i sztuki ? Nie aktor – Jerzy Zelnik aby ?

  230. mer,
    poseł Stefan Niesiołowski długo szczycił się tytułem największego chama polskiego Sejmu. Teraz takich jest wielu więcej (PO- PiS, TR), ale Niesiołowski cały czas „dba o formę” i jest ordynarny i chamski.

  231. Lex z g.18:24
    Specami, a raczej specjalistkami są również towarzyszki aktorki – Łaniewska, Dałkowska i Chodakowska.
    Swoją drogą nie mogą się nadziwić, dlaczego niektóre kobiety, zwłaszcza te, co się się otarły o wielki mond artystyczny i urodziwe były, a nawet pozostały mimo upływu lat, widzą w Prezesie Samca Alfa?
    Sadomasochistki jakieś, czy cóś?

  232. O nieufności – kazanie na trzeci wtorek miesiąca

    Kartka z podróży
    18 lutego o godz. 17:52
    TJ

    Rodacy mają poważne problemy z emocjami. W polityce to bardzo wyraźnie, jasno widać.

    Mój komentarz
    Najtrudniejsze problemy emocjonalne u krajan występują w interakcji z innymi współobywatelami. Być może wynika to z wychowania, które jest u wielu ludzi naturalnym przesmykiwaniem się przez życie, jak to w stadzie bywa – pod presją hierarchii, dominacji, kary i nagrody. Wychowaniem obdarzającym człowieka instynktownym, emocjonalnym pojmowaniem świata i drugiej osoby.

    Tłumaczenie zachowania krajan niespełnieniem jest równie dobre, jak tłumaczenie kompleksami, jak tłumaczenie zachwianiem wartości w społeczeństwie, jak tłumaczenie upadkiem wiary, moralności i w ogóle chorobami społecznymi. Gdzie jest przyczyna bardziej pierwsza?

    Na pierwszym miejscu w analizie osobowości krajan (jak to niekiedy się ujmuje – charakteru narodowego) postawiłbym nieufność. Stosunkowo niedawno zbadano stopień rozpowszechnienia tej cechy w Polsce i stwierdzono, że jest on bardzo wysoki. To jest punkt wyjścia.
    Przede wszystkim należy wyjaśnić czym jest nieufność – wąską, jedną z wielu cechą osobowościową, czy cechą szeroką, rozgałęzioną, wpływającą na nasz stosunek do świata, zaangażowanie, spełnienie, kompleksy, itd.

    Na drugim miejscu postawiłbym pytanie, czy są cechy w społeczeństwie współdziałające z nieufnością – ją powściągające lub wzmacniające. Oraz drugie pytanie – czy nieufność jest cechą każdego surowego człowieka i wszystkie narody ją mają, więc i społeczeństwo krajan? Czy może tak się stało, że tylko w Polsce nieufność występuje jako cecha silnie wyróżniająca się, poniewaź nikt nie pracuje nad tym by była ona jakoś zmodyfikowana, zaabsorbowana, powiązana z innymi cechami i przez nie powściągnięta?

    Najogólniej sprawę ujmując to nieufność (podejrzliwość) każe nam wszczynać szybko kłótnie, upierać się dla byle powodu przy swoich racjach i generować mowę nienawiści. To dominująca nieufność każe nam to robić bez przygotowania, bez przemyślenia skutków, bez oporów, które mogą dać inne współgrające cechy. To nieufność powoduje, ze krajanie gdzie się da, a szczególnie na blogach, rwą się do oskarżeń o wszystko, a nie znajdując wokół potwierdzeń winy tych drugich odwołują się do epitetów. Te ostatnie pełnią wtedy rolę typowo rytualną, są rodzajem zamawiania, zaklinania rzeczywistości, zamiany znaczeń, uwalniania winy z siebie i wpędzania złego ducha do partnerów, którzy okazali się nie tacy, jak oczekujemy.

    Epitety, czyli z grubsza mowa nienawiści, to jest rytuał mający bardzo standardową, banalną formę, ale ta forma nigdy się nie zużywa, ponieważ jest artykułem pierwszej potrzeby w społeczeństwach surowych, przesiąkniętych nieufnością. Nieufność, to jest podstawowe miejsce w osobowości, które rodzi najwięcej konfliktów. A epitety są niezbędnym narzędziami walki w konfliktach między nieufnymi.

    Niejakim przeciwieństwem nieufności jest empatia. Im więcej nieufności, tym mniej empatii. To są cechy antagonistyczne, chociaż takie porównanie nie jest w pełni klarowne, dystynktywne, ponieważ nieufność jest cechą jednoznaczniejszą niż empatia oraz ponieważ nieufności nie jest potrzebny rozum, zdrowy rozsądek, a empatia bez tych dwóch elementów nie istnieje.
    Czy w Polsce jest możliwe powiązanie, spętanie, okiełznanie nieufności zdrowym rozsądkiem i rozumem? W pierwszy rzędzie w polityce?
    Pzdr, TJ

  233. Kartka z Podróży
    Wyluzuj jednak Jasiu Wędrowniczku.
    Histerycznie i głośno wrzeszczą miedzy sobą np. Włosi, Grecy, Turcy i wiele innych nacji. Na ulicy, w knajpach, przy rodzinnym stole.
    Bardzo mi się nie podoba ani polski bluzg, ani „mowa nienawiści”, obecne gównie w mediach i w necie, ale nie mieszaj porządków i nie nie twórz jakichś mitów.
    Mimo wszystko nieporównanie mniej niż kiedyś obserwuję nerwowych i agresywnych zachować w tzw. przestrzeni publicznej, czyli na ulicy, w sklepie itd.
    Najgorsze są mohery (co niekoniecznie wiąże się z wiekiem ) i „patriotyczni” kibole utwierdzani w swojej „słuszności” i „prawdzie” przez polski kk, który ma wprost niebywałe zasługi w szerzeniu mowy nienawiści.

  234. „Swoją drogą nie mogą się nadziwić, dlaczego niektóre kobiety, zwłaszcza te, co się się otarły o wielki mond artystyczny i urodziwe były, a nawet pozostały mimo upływu lat, widzą w Prezesie Samca Alfa?

    @mag,
    nie będę oryginalny: któż odgadnie kobietę i zbada ścieżki, po których jej mysli biegają oraz kryteria wg. których dokonują swoich wyborów ?
    Jeśli Ty (Wy), kobita/y z krwi, kosci i paru innych rzeczy tego nie wiesz/wiecie to co my chłopy, ( niektórzy „byłe” ) możemy powiedzieć ?
    Kobita stworem nieodgadnionym była, jest i będzie.
    I niech tak pozostanie bo w tym także Wasz urok ( wśród innych uroków – gdyż pamietam „to i owo” – a amnezja starcza tak „na amen” jeszcze mnie nie dopadła ).

  235. stef (18:41): „poseł Stefan Niesiołowski… jest ordynarny i chamski.”

    A jednak jest wciąż zapraszany do mediów. Nawet redaktor Passent nie oparł się jego czarowi.

  236. TJ

    Zgadzam się z Twoją diagnozą.
    Tyle tylko, że u źródeł głębokiej, powszechnej w naszej umęczonej nieufności leżą lęki. Jak sobie przypominasz Karen Horney w analizach osobowości neurotycznej zwracała niejednokrotnie uwagę, że jednym ze skutków toksycznych, tłumionych lęków najczęściej wywodzących się z dzieciństwa, ze środowiska rodzinnego może być właśnie nieufność.

    Mnie się wydaje, że aby zrozumieć polityczną ucieczkę krajan od wolności np w objęcia autorytarnego pis-u trzeba by się było cofnąć do naszych studenckich lektur. Moim zdaniem dorobek badaczy tragedii politycznych pierwszej połowy XX wieku wcale się nie zestarzał. Również tych, którzy którzy źródeł owych tragedii doszukiwali się w społecznych lękach czy będących ich wyrazem osobowościach neurotycznych.

    Myslę, że wlasnie zdolność do empatii o której wspominasz pozwala zauważyć owe lęki i odczuć cierpienie tych ludzi. Mimo, że ranią nas często swymi nienawistnymi komentarzami.

    Pozdrawiam

  237. Mag

    Nie miałem na mysli temperamentnie awanturujących się poludniowców. Rozumiem, że krew nie woda… . Nawet ten ich temperament lubię.

    Pisałem natomiast o zachowaniach lękowo nienawistnych. Trudno mi jest w komentarzu opisać ów niepokojący dźwięk z zaciśniętej lękiem/agresją krtani, który budzi niepokój.

    Nie mogę się też zgodzić, że owe stany lekowe w sensie społecznym maleją. Ja je wyraźnie czuje – tym wyraźniej, bo one mi po prostu szkodza. Ten strach na ulicach mi śmierdzi.
    I one są. Potwierdzają je rozmaite badania – np te o których wspomina TJ czyli wysokim stopniu nieufności społecznej.

    Pozdrawiam

  238. Niesiolowski jest wedlug niektorych ordynarny i chamski. Fakt, ze jest cholerykiem, sangwinikiem i nazywa rzeczy po imieniu, nie potrafi byc grzeczny wobec wrednej mowy nienawisci Kaczynskiego i jego akolitow.
    Trzeba odroznic wredna grzecznosc, ktora tu glownie reprezentuje Falicz, czy grzecznosc zakochanego w sobie kabotyna Kartki, od autentycznego oburzania sie na owa wredna, wszystko jedno czy grzeczna czy nie grzeczna ,mowe, ktora podwaza legalnosc wybranego przez nieporozumienie Komporuskiego czy majacego krew na rekach Tuska. Na takie insynuacje i brednie, ktore rozsnuwa na blogu Falicz , reaguje moja chamska i ordynarna postawa.
    Ten cham Niesiolowski nazywa pisowcow banda kanalii, stalinowcami, lotrami, ze sie nimi brzydzi itp. Fakt, ze nie szczedzi epitetow tym kanaliom, jego jezyk jest pelen nienawisci, chamski, co na pewno oburzy niektorych kulturalnych blogowiczow, a szczegolnie kulturalnego Falicza . Co na to poradzic, jesli ten jezyk jest adekwatny.
    Ale Niesiolowski nie dal sie podpuscic Passentowi , ze powie cos jak Frasyniuk o Biernackim. Fi donc, okazuje sie, ze Frasyniuk to jeszcze wiekszy cham.
    Pozdrawiam wszystkich plotacych trzy po trzy.
    Blogowy cham, kumpel Niesiolowskiego

  239. Trwa wojna z Rosją o Ukrainę. O kolonię dla Niemców i o bazy amerykańskie. Majdan płonie, giną ludzie a nad tym wszystkim powiewają flagi czarno czerwone UPA i Bandery. Podobną pożogę i zabijanie przeżywali bezradni Polacy na Wołyniu. 200 tysięcy zadźganych widłami i siekierami. W tabloidzie wystąpił senator tchórz Cimoszewicz. Przed nosem powiewały mu czerwono czarne flagi faszystów, a on bredził o demokracji, wolności i niepodległości. Albo głupi, albo przebiegły, dbający o swoją wizę do córki w USA. „Tam im znów siknęła ropa i zapachniało dolarami”, jak pisał poeta. Trzeba mieć nadzieję, że do rana Majdan będzie wolny od terrorystów i riezunów.

  240. Kartka z podroży
    Odczucia mają to do siebie, że są subiektywne.
    Ja nie czuję w codziennych kontaktach z ludźmi jakiegoś strachu i napięcia na ulicach, ani w sklepach czy dowolnych urzędach.
    Upieram się, że więcej uprzejmości i zwykłej życzliwości spotykam teraz niż drzewiej bywało. Polacy jeżdżą po świecie i podchwytują też co lepsze wzorce zachowań. Załapują, co może być obciachem, a co nie.
    Nieufność, a wraz z nią izolowanie się od myślących inaczej, czyli budowanie rowów między, a nawet przepaści – mówiąc w uproszczeniu – między Polakami i Wolakami, jest nakręcane przez polityków, media i kk.
    Mnóstwo ludzi ma gdzieś politykę i najwyżej powtarza jakieś zasłyszane „skróty myślowe” o złodziejstwie czy korupcji, ale każdy z tych ludziów jest oczywiście osobiście czysty jak lelija, lubi ogólnie ponarzekać i pozazdrościć temu, któremu lepiej się udało w życiu, jak to Polak.
    Nie czuję jednak tej „agresji krtani” i powszechnej „podejrzliwości”, gdy jeżdżę po Polsce czy jakoś tam kumam się z tubylcami na „moim” kawałku wschodnio-północnego Mazowsza, gdzie sporo czasu spędzam na działce.

  241. Mag

    A co mogłyby media, politycy, kościół zasadzić gdyby grunt nie był żyzny, podatny na takie uprawy?
    Jeśli jest tak pieknie jak piszesz to czemu jest tak źle?

    Pozdrawiam

  242. staruszek
    18 lutego o godz. 14:20

    To jeszcze raz o chamstwie bez gonitwy myśli nienadążającego umysłowo @staruszka i bez powodzi słów @Andrzeja Falicza.
    …”

    Staruszku napisalem – niezrozumialej – dla mnie.
    Przyznalem, ze nie nadazam za Twoimi wpisami i zagadkowym (dla mnie) „strumieniem swiadomosci” bo jestem prostym inzynierem.

    Lewy,
    Odkryles prawdopodobnie klucz to szerzacego sie chamstwa.

    Otoz sa rozne wedlug Ciebie chamstwa …
    „nasze” OK tzw. sluszne chamstwo!
    I – „ich”- chamstwo chamowate.
    Chamstwo w dobrej sprawie to przejaw slusznego gniewu.

    A kto ma slusznosc decyduje …Lewy!
    Nadprzyrodzony kompas slusznosci.

    I Ty oskarzasz mnie o podla sofistyke…?
    Nie pierwszy raz kociol przygania garnkowi.

  243. TJ (18:57)
    Kzp (20:09)

    „TJ: ‚Najtrudniejsze problemy emocjonalne u krajan występują w interakcji z innymi współobywatelami.’
    Kzp: ‚Zgadzam się z Twoją diagnozą.’ ”

    A ja sie najbardziej zgadzam z diagnoza wydana w Danii w latach 30-tych ubiegłego wieku:

    „Przewidywanie jest bardzo trudne, zwłaszcza gdy o przyszłość chodzi.”

    Drugie miejsce na liście moich ulubionych diagnoz zajmuje diagnoza wydana przez Yogi Berra:

    „W teorii nie ma różnicy pomiędzy teorią a praktyką. W praktyce – jest.”

    Na trzecim miejscu stawiam następna diagnozę Yogi Berra:

    „Połowa kłamstw o mnie nie jest prawdą”

    Natomiast Majdanowe kłamstwa zarówno Cimoszewicza jak i Snowdena (20:51) są prawdami. Tyle ze subiektywnymi

  244. Wczoraj w poznych godzinach nocnych nadano w australijskiej telewizji wywiad ze Snowdenem ( gdzies…z Rosji).
    Przeprowadzili go Niemcy – Hubert Seipel z NDR
    Doskonaly.
    Facet jest niezwykle, bystry, logiczny i opanowany.
    Bardzo przekonywujacy.
    http://www.sbs.com.au/dateline/story/about/id/601800/n/Snowden-Speaks

    Ciekawe sa fragment na temat uzywania inwigilacji „przyjaciol” w sprawach ekonomicznych… wszystko co sluzyc moze interesom imperium dobra jest dobre.
    To taki odpowiednik slusznego chamstwa lansowanego przez Lewego… na blogu.

    Polecam.

    Przed Snowdenem nadano wywiad z bylym szpiegiem CIA – Christopherem Boyce , ktory opowiadal jak USA w latach 70-tych traktowalo swojego sojusznika…Australie, jak ingerowalo w wewnetrzna polityke Australii i inflirtowalo australijski ruch zwiazkow zawodowych.

    Pouczajace.

  245. Mag(us) – 21:00

    „Odczucia mają to do siebie, że są subiektywne.”

    Czy nie jest tak dlatego, ze odczucia to po prostu kłamstwa, które są prawdami subiektywnymi? Jeśli tak, to ta diagnoza się w pełni zgadzam.

  246. Kartka z podróży
    18 lutego o godz. 20:09

    Mój komentarz
    Lęki, a nieufność. Coś w tym jest. Przypominam sobie książki prof. Kempińskiego, zapomnianego niestety w Polsce genialnego psychiatry-wykładowcy. Między innymi jedna z jego książek nosi tytuł „Lęk”. Odnajdywał on w swojej praktyce i w teorii oraz przekazywał w swoich książkach liczne odniesienia do lęków, przeżyć dziecinnych, odciśniętych traumatycznych zdarzeń na psychice, opisywał ch destrukcyjne oddziaływanie na osobowość.

    Poza tym Kempiński był moim zdaniem znakomitym znawcą paranoi we wszystkich jej postaciach i natężeniach, niezwykle sugestywnie to wszystko opisywał. Przy lekturze tych opisów nieraz kropelki potu rosiły mi czoło – coś takiego, jak on potrafił wniknąć w osobowość, psychikę cierpiących ludzi, z jakim obiektywizmem i poszanowaniem, jak systematycznie i przekonywująco wszystko opisał, bez śladu profesorskie zadęcia i teoretycznego chłodu.

    Tak, że z tymi lękami coś jest na rzeczy. Np. autorytarne wychowanie, to nie tylko dyscyplina, ale i lęki, wychowanie byle jakie, bez wsparcia, to samotność i lęki, wychowanie przez osoby z lękami, to kontynuacja, reprodukcja lęków, itd.
    Pzdr, TJ

  247. Przy plugawym wsparciu naszych „mediów ” i porąbanych styropianowych kreatur ( wszystkich – od Wujca i Michnika do Macierewicza ) płonie Majdan . Miedzynarodowe nienażarte kasyno chce rozebrać Rosję , od Ukrainy zaczynając , przy wsparciu służb i i kasy USA . Czekamy na uchodżców na granicy . Z chlebem , solą i kasą na zagospodarowanie . Wszak sami mamy burdel ( na razie bez płomieni i kul ) u siebie i kasę na zbyciu . Potem wzorem ukraińskich „braci ” sami zaczniemy swój Majdan w Polsce po rozróbach 11 .11 . 2014 . Czy tłum/ motłoch będzie święty gdy zdobędzie pałac prezydencki skandując _ KomorUski won do Moskwy ? Czy przyjadą do nas ludzie Orbana aby poprzeć nacjonalistów ? Czy jak będą palić Warszawę ( po raz n-ty ) nasi plugawi politycy i media będą za ?
    Żal , że to nie Chiny . Wyjście typu Tiananmen już raz ocaliło świat . Żal , że Janukowycz jest zbyt „cywilizowany ” .

  248. AF (21:33)

    Czy ten Snowden z niemieckiego wywiadu prasowego przejawiał jakiś obcy akcent? Bo Snowden z blogu p. Passenta wyraźnie zdradza polski akcent. Jeśli nie więcej familiarnych nam cech

  249. A tymczasem, na Ukrainie wszystkie zainteresowane strony dokładają chrustu do ognia…..
    Czy ta pieczeń będzie smakowała?
    Może się dla Europy okazać ciężkostrawna.

    Wyprowadzanie ludzi na ulice- nawet w najszczytniejszej sprawie- kończy się przelewem krwi.
    „drzewo wolności trzeba podlewać krwią patriotów i tyranów’.
    Mieliśmy szczęście, czego do dziś niektórzy żałują…….

  250. Andrzej Falicz
    18 lutego o godz. 21:33

    Można by zacytować:
    „Imperium nie ma wiecznych przyjaciół, czy wrogów.
    Jedynie INTERESY”…..

    Czy coś się zmieniło?
    Nawet zasady i moralność muszą służyć interesom.
    Dość wąskiej grupy ludzi…….
    Kraje buforowe zawsze będą traktowane instrumentalnie.

  251. TJ

    Ksiązki Antoniego Kepińskiego były jednymi z bardziej popularnych lektur gdy studiowałem. Oczywiście lektur nieobowiązkowych. To było w okresie przełomu solidarnościowego i na początku stanu wojennego. Ludzie za ich pomocą racjonalizowali jakoś tamten klimat społeczny. Satrali się wygrzebać z rozmaitych stanów lekowych, depresji.
    Nie wiem czy wiesz, że zainteresowanie lękiem u Kepińskiego podobno miało związek z jego osadzeniem po kapitulacji Francji w okrutnym obozie koncentracjnym Miranda de Ebro we frankistowskiej Hiszpanii. On tam trafił po ucieczce z Francji. I przeżył jakieś koszmarne doświadczenia. Nigdy się zresztą bliżej o tych sprawach nie pisał.
    Choć czytałem, że dzięki tym traumom miał do lękowych emocji niesamowitą wrażliwość i intuicję.

    Pzdro

  252. Wiesiek59 (21:57)

    „drzewo wolności trzeba podlewać krwią patriotów i tyranów”

    Krwią tyranów tez? Myślałem ze sami patrioci wystarcza.

    Tak niewielu tyranom upuszczono jakakolwiek krew. Nicolae Ceaușescu.. zona Nicolae Ceaușescu.. Innych grzechów nie pamiętam. Czy krew dwojga TYRANÓW coś oznacza pośród powodzi krwi milionów PATRIOTÓW?

    No dobrze, dobrze. Wiem, ze w kopalni „Wujek” nie zginęły miliony patriotów. Ale mogły zginąć!

    Liczy się tylko to, co uratowano od zginięcia. Pomniki stawiane sa jedynemu padniętemu na polu chwały Popiełuszce. Reszta to barachło.

  253. Orteq
    Zapominasz, że jeszcze jeden padnięty na polu bliżej nieokreślonej chwały leży wraz z małżonką na Wawelu, ma już jakieś pomniki, ulice i skwery swego imienia.

  254. @Orteq, 18 lutego o godz. 21:50
    „Snowden z blogu p. Passenta wyraźnie zdradza polski akcent”. Prawda. Kołtuńsko patriotyczny, w rosyjskim wydaniu, typu „gaława maja papałam”. A w dodatku chyba na dwie strony pracuje, bo chciał mnie zwerbować dla Majdanu, za dolary, ale pod flagami Ukrajinśkaj Powstanśkaj Armiji. A potem zeznał, że to dla Niemców i Amerykanów ten Majdan pracuje. Poleciłbym mu „Ukaraiński palimpset” – rozmowę Oksany Zabużko z Izą Chruślińską, to może by się trochę historii polsko-ukraińskiej poduczył, ale chyba nie warto, bo jego „familiarne cechy”, o których piszesz, zanadto tępym polskim szlagonem pachną.

  255. Kartka z podróży
    To, że jest TAK źle, sądzisz właśnie na podstawie swoich subiektywnych odczuć.
    Pora chyba pogodzić się z tym, że nie wszyscy muszą je podzielać.
    Poniekąd wsparł Cię TJ, ale chyba nie całkiem mu o to szło.
    Lęki są (albo ich nie ma) przede wszystkim w nas i chyba dlatego przywołał książki Kempińskiego.

  256. anumlik – 23:00
    O Spodku! Jakiś ty zmieniony!!!
    Dobranoc.

  257. Kartka z podróży (22:06)

    „Ksiązki Antoniego Kepińskiego były jednymi z bardziej popularnych lektur gdy studiowałem. Oczywiście lektur nieobowiązkowych. To było w okresie przełomu solidarnościowego i na początku stanu wojennego.”

    No wiecie. Ten Kzp to zwykły szczyl na tym blogu jest. On do piet nie dorasta przeciętnej wieku tego blogu. I ja nie mowie tylko o sobie!

    Kzp! A udaj ty sie na następne trekking. Po swoich utartych szlakach chodź. Ale tylko chodź dopóki cie nie dogonią spadkobiercy. Ci wyprodukowani podczas owych trekkow wieloletnich. Z przygodnymi partnerkami wyprodukowani.

    UwazamRze ten blog niniejszy może cie POGRĄŻYĆ. Wiekowo, znaczy, może on pogrążyć ciebie. Twoi spadkobiercy wyprodukowani, przez pomyłkę, podczas owych wczesnych trekkingow, dzisiaj mogą już lat uniwersyteckich dorastać. A koszta studiow, choc nie wszystkich studiow, tylko w Polszy wciaz państwo pokrywa. W całej reszcie bożego świata koszta te pokrywane są przez męski gender rodzica. Az do wieku lat 25! Odpisy podatkowe czasem jakas ulgę wnoszą. Ale to wszystko. Meski rodzic wyklada kase na studiowanie latorosli i od tego ucieczki jest brak. Realia, panowie, realia. MFR-em tu sobie pozwolilem.

    Pozostawanie w stanie tzw. „wolnym” niczego dzisiaj nie załatwia w tej sprawie odpowiedzialności finansowej za naprodukowany wcześniej dobytek ludzki. A nawet i na koty czy pieski posiadane przez przygodna towarzyszke jednej upojnej nocy tez zdarza się, ze trzeba bulić. Life is brutal and very expensive

    PS. Och, mag(usiu). I dunno. Czy tam nie o inny, trochę, rodzaj ofiar chodzi? Chociaz, jak tak dobrze pomyslec, to – I DUNNO! Możesz mieć słusznego, you know

  258. Orteq
    18 lutego o godz. 22:35

    Jak dotychczas, każda rewolucja wynosi do władzy…..szumowiny.
    A;bo przywódcy się w takie zmieniają……
    Niewiele jest przykładów wodzów nie zapominających o tych, co ich do władzy wynieśli płacąc krwią.

    Psychologia humanistyczna Kępińskiego też odeszła w niebyt.
    Stała się BIZNESEM, na który stać nielicznych.
    Farmakologia dalej wygrywa.
    Pigułki szczęścia mają lepszą reklamę.

  259. (Ancy)Nela (23:11)

    „anumlik – 23:00 O Spodku! Jakiś ty zmieniony!!! Dobranoc.”

    ONA może mieć coś na rzeczy. Spodek zmienion jest!
    Czyżby nastepna podróbka nicka, zatem?

    Wesołe jest życie staruszka. Trolla, na dodatek. Ale! Dobranoc się wpasowuje w te pierdoły. Niczym śledź w puszkę sardynek

  260. Ta para skrzydel zwinietych w nas . Zwinietych forever i to jest ten … problem
    https://www.youtube.com/watch?v=UVg1np8AfUU
    Choc na chwile Fabre Mountmaou
    Kiedy wieje wiatr historii smieci ida w gore .

  261. Mag

    Ale mnie lęki nie trapią. Nie spędza mi z powiek snu strach o przyszłość naszej umęczonej, recydywę IVRP czy jakieś inne aberracje polityczno – ustrojowe.
    Nawet z pewną ciekawością i rozbawieniem na nie czekam.
    Po prostu lęki wyczuwam u ludzi. I nimi tłumaczę dziwctwa – delikatnie mówiąc – polskiej polityki. życia społecznego … .
    No albo tzw mowę nienawiści.

    Pozdrawiam

  262. @Orteq
    A „Sen nocy letniej” znasz?
    @Nela
    „Śpij, a ja cię w moje ramiona wezmę (…). Tak bluszcz dziewiczy szorstkie konary wiązu opierścienia”

    Dobranoc

  263. Lewy
    Niesiołowski bywa chamski i agresywny, bo nie owija w bawełnę i mówi to, co bardzo wielu ludzi myśli, siedząc przed telewizorem, ale politykowi wszak nie wypada, bo to niepoprawne politycznie.
    Jednocześnie wielu osób nie rażą (albo są usprawiedliwiane) odloty słowne prof. Pawłowicz, licznych arcypasterzy, czy na drugim biegunie – Palikota.
    Nie rozumiem tym bardziej hipokryzji niektórych blogowiczów. Wszak nie są chyba osobami publicznymi, politykami, celebrytami, ale anonimami o zmiennych zresztą nickach, anonimami którzy nie powinni się aż tak krępować i udawać owieczki w wilczej skórze.
    Zgadzam się z Tobą, że znacznie bardziej niebezpieczne i demoralizujące są pozory ogłady, pozornie wolnej od języka nienawiści.
    To jest właśnie ten jadzik kłamstw, sączonych namolnie półprawd, insynuacji, podstawiania nogi, wykręcania kota ogonem itp.
    Formalnie trudno im coś zarzucić, ale uporczywie ryją, kopią dołki, zgodnie z hasłem „pracy u podstaw”, która na blogach polega na hejterowaniu zgodnie z przyjętym przez nich światopoglądem i całkowitym oddaniem się idei, jakiej służą.

  264. Kartka z podróży
    Ja aż takich lęków nie wyczuwam w „eterze”, a wydaje mi się, że mam wrażliwe oczy i tzw. słuch społeczny, bo zjadłam zęby na kontaktach z ludźmi.
    Przeginasz drogi Kartko, zdecydowanie przeginasz, bo jakoś Ci to pasuje do własnej wizji naszej umęczonej na tle choćby tylko reszty Europy, za która najwyraźniej tęsknisz niezmiernie.
    No to rusz d… (pardą), weź do ręki pielgrzymi kostur i w drogę!
    Póki jeszcze obowiązuje Scheingen (nie wiem czy to poprawna pisownia).
    Dobranoc.

  265. Wiesiek 59
    Psychologia humanistyczna Kempińskiego?
    Przecież on sam (autor np. przerażającej „Schizofrenii”, czy „Melancholii” już dokładnie nie pamiętam pod jakim tytulem ta jego fundamentalna praca została opublikowana) był człowiekiem głęboko nieszczęśliwym.
    I miał na koncie co najmniej kilka samobójstw swoich pacjentów.
    Zachwycać się nim – jak KzP – jednak nie potrafię.

  266. anumlik (0:21)

    „A ‚Sen nocy letniej’ znasz? ”

    Nic nie znam

    http://www.youtube.com/watch?v=dDjyL0ZjzpQ

    Na wyżyny!
    Na wyżyny!
    My wkraczamy wnet.

    A jak zejść z wyżyn z powrotem w doliny? Ja nie znaju

  267. wiesiek59 (23:51)

    „Jak dotychczas, każda rewolucja wynosi do władzy…..szumowiny.
    A;bo przywódcy się w takie zmieniają… Niewiele jest przykładów wodzów nie zapominających o tych, co ich do władzy wynieśli płacąc krwią… Pigułki szczęścia mają lepszą reklamę.”

    O pigułkach Wiadra godosz, Wiesku? Bo to to jest ta ostatnia rewolucja, która NAPRAWDE zmieniła świat. Rok byl 1989. Kapujesz teraz?

    John Reed i jego REWOLUCJA – „Dziesięć dni które wstrząsnęły światem” – to był erzac z przed 90 lat. Ten erzac byl skriptowany (scenariuszowany) zaraz po 1917 roku. Dlaczego potrwało toto tylko tyle ile potrwało? Nikt, tak naprawde, nie wie. Erzac nie może trwac zbyt długo, zapewne. On, takowy erzac, potrwa tylko tyle ile wiadomo jest ze potrwać może. I ani dnia dłużej.

    Ciekawe jak dlugo potrwaja PROGNOZY trwania erzaca o nazwie PiS.

    Podobnie ciekawym jest zapytanie o dlugosc trwania erzaca o nazwie POPiS

  268. Orteq
    18 lutego o godz. 21:50
    ………………………………………………………………………………..
    Akcent akcentem, fakty pozostają faktami.

  269. Kartka z podróży
    18 lutego o godz. 11:31

    Dzień dobry

    Może warto przypomnieć co to jest mowa nienawiści. Wg definicji przyjętej przez Radę Europy
    …”

    Definicja ta podpada pod teorie Podhala jako „matecznika kaczyzmu” co ma dezawuwowac ludzi na podstawie ich pochodzenia.

    „Glupoty pisze… bo Podhalanka”

    Jest nawet „uzasadnienie” – czyli goralenvolk z czasow II WS.

    Kazdy – Obcy etnicznie element… pochodzacy z matecznika kaczyzmu jest podejrzany – dla mag – „et consortes”.

    Nie dlugo opinie na temat innych beda wydawane na podstawie ksztaltu nosa…
    Nie daj Boze goralskiego.

  270. Góralski nos. I jego kształt. O tym właśnie miałem napisać

    Zeziu,

    Z tymi faktami co to pozostają faktami toś się w dziesiątkę wstrzelił. Według ostatnich badań dotyczących śmiesznych ruchów frykcyjnych – firma Durex przeprowadziła te badania –
    Polacy mają w życiu średnio 4 partnerów. Jest to znacznie mniej niż Amerykanie czy zachodni europejczycy maja. I TO SĄ FAKTY. A nie jakieś poranne zmazy. Fakty zaś pozostają faktami.

    Ta statystyka podawana przez RMF była jakby z
    niewypowiedzianym w tle komentarzem: że to jest „zacofanie” Polaków na tle państw wysokorozwiniętych. Badania Durexu są wiarygodne. Podczas gdy niektórzy wesołkowie, na Jackowie w szczególności zakotwiczeni, żyją wśród rynsztokowych prymitywów emigracyjnych. I udają moralistów, na dodatek. Powiadając np. ze Francuz żeni się z Francuzką. A z kim żeni się Niemiec? Nie z Niemką czasem? Tak jak Brytyjczyk z Brytyjką?

    Nasza dodatkowa w tej sprawie zaleta jest to, ze w pisuarowych skansenach wiejskich na Podhalu, góral Gąsienica żeni się z góralką Gąsienicowna curus. I tym sposobem mamy skansem z dwustu, na przyklad, chałupami a nazwisk wśród takowej populacji jest raptem trzy. Jeśli znajdzie się tych az piec, to tylko w porywach. Problem pn. inbreeding jest jednakże wciaz taki sam

  271. Sa raptem trzy nazwiska. O ilości nazwisk w skansenach pisuarowych mowa jest

  272. Nieodwracalna strata dla blogu

    „Edward Snowden wybrany rektorem uniwersytetu w Glasgow”

    http://www.polskatimes.pl/artykul/3337331,edward-snowden-wybrany-na-studenckiego-rektora-na-uniwersytecie-w-glasgow,id,t.html

    Jak dalej żyć? Bez naszego tutaj Snowdena ten blog nie będzie miał racji bytu.

  273. Kundzia (14:41)

    „Tak mi przyszło na myśl…Naród żydowski musi zrozumieć, że był także sprawcą.”

    Czy do nikogo na tym blogowisku nie dotarła głębia tej myśli Kundzi-Michasia? Bo ze do Gospodarza tez nie dotarła, to pewne.

    No i niech Jahwe bedom za to dzienki. Albowiem jam jest ogromnym przeciwnikiem banowania

  274. Dobawka do 7:00

    Inbreeding da sie przetłumaczyć na endogamie. Jeżeli i to nie pasuje, to nazwijmy toto po imieniu: chów wsobny.

    Ale jeśli to ostanie tez wszystkiego nie wyjaśnia, to niech już każdy sobie przekłada na swoje jak fce. Z kazirodztwem włącznie

  275. Dzień dobry

    Ciekawe uzupełnienie do wątku mowy nienawiści przyniosło samo życie. Kwaśniewski o Ukrainie w rannej audycji RMF FM: „…wszystko to dzieje się w kraju, gdzie – jeszcze i przed wydarzeniami sprzed kilku ostatnich miesięcy – poziom wzajemnej nienawiści i poziom braku zaufania jest zupełnie niezwykły. To jest coś, co w czasie naszej misji rzucało się w oczy. Tam nikt nikomu nie wierzy. Po prostu wszyscy do siebie podchodzą z ogromną niechęcią, mówiąc najdelikatniej.(…) obawiam się, iż przekroczono pewną granicę.”

    A propos granicy realnej – nie psychologicznej. To znaczy granicy z RP. Jeszcze jej nie przekroczono. Na razie zablokowano w jednym miejscu.

    Pozdrawiam

  276. Orteq
    19 lutego o godz. 8:18
    Wyobraź sobie co by się stało, gdybyś Ty zniknął z tego blogu. Razem z Tobą znikną śmierdzące śmieci, bełkot i w dużym stopniu głupota.

  277. Wiecie co, ludzie? Ten Snowden nasz tutaj blogowy to może być TO. Jak coca cola A. O. Skad on z tej Putinowej Rassijii nadaje na blog JE Passenta?

    Byc albo nie byc. Oto jest zapytanije za piec kopiejek

  278. No i jeszcze odrobinę o lękach, bo o tym też wczoraj była mowa.

    Swymi lękami na kanwie wydarzeń ukraińskich dzieli się ze słuchaczami radia RFM FM Stanisław Ciosek

    „Stanisław Ciosek: Mam czarne myśli, jak wszyscy. Jeśli zwycięży ten chaos, rewolucja, bo nie wiadomo, co się z Majdanu wyłoni, Rosjanie po prostu uruchomią instrumenty, które będą dzielić Ukrainę na kawałki. Obudzimy się ze snu o stabilizacji politycznej wokół naszego państwa.
    Sytuacja na Ukrainie pójdzie w kierunku Białorusi, czyli dyktatury, czy Bałkanów, krwawego rozpadu?
    – Drzemie tu potencjał rozpadu Ukrainy. Do tej pory byłem dumny z tego, że wschodnia część kontynentu poprzez aksamitny rozpad ZSRR wykupiła sobie przepustkę do Europy, do zachodniej cywilizacji. To, co dziś się dzieje, jest niebezpieczne, trzeba z tym postępować ostrożnie. (…) mamy najgorszy scenariusz, odbudowujemy podział kontynentu. Nie chcę, żeby moje wnuczki żyły w tak podzielonej Europie, to niebezpieczne.
    Jest możliwe, że Ukraina podzieli się na dwa państwa?
    – Nawet na trzy. Gdy negocjowaliśmy, zanim Aleksander Kwaśniewski włączył się do akcji, sami Ukraińcy mówili, że grozi taka historia. Straszyli nas tym. Ukraina podzieliłaby się na zachód, wschód i Krym. Są jeszcze inne scenariusze. Nazwy jak Galicja, Zaporoże, pełno pomysłów. Najgorszym wariantem byłaby budowa nacjonalistycznego państwa pełnego pretensji terytorialnych do Polski, do sąsiadów, żeby budować własną tożsamość. To naprawdę groźne.
    Pytanie, jak się zachowa armia ukraińska.
    – Przyglądałem się wczoraj, czy dadzą sobie Janukowycz i Berkut radę z tym tłumem. Nie dają sobie rady.(…) Może to będzie przykre, ale dla pewnego demokratycznego wyboru Ukrainy, dla jej losu należy życzyć, żeby jak najszybciej zapanował tam porządek.
    Mówi pan o pacyfikacji?
    – Gdyby się udało spacyfikować bezkrwawo, tobym tak myślał. Ale odzywa się we mnie humanista, boję się krwi, nie życzę tego Ukraińcom. A na wzywanie do opamiętania jest już za późno. Tam rządzą emocje, chęć odwetu. To jest bardzo prawdziwe i nie można tu stosować sztuczek. To musi się wypalić samo.
    Powinniśmy zostawić Ukrainę samą?
    – Powinniśmy apelować, chociażby dla czystego sumienia. Bo nie można patrzeć, jak giną ludzie. Trzeba krzyczeć, wprowadzić sankcje. Ale one niewiele dadzą.”

    Pozdrawiam

  279. Za mało ludzi zginęło na Majdanie żeby się ta ukraińską bzdura zaczac przejmować. Czy straty kopalni „Wujek” zostały przekroczone?

  280. Kartka z podróży
    19 lutego o godz. 9:26
    Dzień dobry

    Ciekawe uzupełnienie do wątku mowy nienawiści przyniosło samo życie. Kwaśniewski o Ukrainie w rannej audycji RMF FM: „…wszystko to dzieje się w kraju, gdzie – jeszcze i przed wydarzeniami sprzed kilku ostatnich miesięcy – poziom wzajemnej nienawiści i poziom braku zaufania jest zupełnie niezwykły.

    Mój komentarz
    Z tej obserwacji Kwaśniewskiego wynika, ze po pierwsze Polska nie jest wyjątkiem, po drugie im dalej na wschód, tym nieufność bardziej się zagęszcza.
    Dodać można, że Bałkany również biorą udział w tym konkursie na największą gęstość nieufności wśród ludności, a 20 lat z górą temu wygrałyby wszystkie rankingi nieufnościowe.
    Pzdr, TJ

  281. Kartka z podróży
    19 lutego o godz. 9:45
    Jesteś ślepy i zmaltretowany brutalną propagandą, gdy nie dostrzegasz lasu flag czerwono czarnych powiewających na Majdanem. To kolory faszystów i UPA Bandery. To oni zabili 200 tysięcy Polaków na Wołyniu. Nienawiść do Rosji i Putina przyćmiewa ten groźny obraz. Rosję chcieli zniszczyć wiele razy; Napoleonem, rewolucją bolszewicką, Hitlerem i Jelcynem. I jakoś się trzymają. Coraz lepiej. Radziłem wcześniej abyś kupił prześcieradło.

  282. TJ

    Ja to na swój uzytek nazywam „emocjonalnym komponentem wschodnim”. U części krajan jest on silnie rozbudowany co znajduje wyraz w specyfice naszego życia politycznego.
    Nie wiem czy zwróciłeś uwagę na stwierdzenie Cioska dotyczące Ukrainy : „To musi się wypalić samo”. Do bólu prawdziwe – to tak jak z Bałkanami w czasie wojny domowej. Stara Europa dobrze wie, że tego typu polityczno-emocjonalne ogniska muszą się wypalić same.
    Jeszcze uwaga do Twoich wyliczeń prezesowskiego biliona. Chyba trzeba będzie odjąć od tego magicznego biliona kwoty z wymiany gospodarczej z Ukrainą. Izba handlowa obroty oceniała na 30 miliardów zeta rocznie.
    Można powiedzieć, że to skutki aktywności Prezesa na tzw” odcinku wschodnim” wywołane jego emocjonalnym „komponentem wschodnim”. Pamietasz jak na Majdanie po gorącej mowie z ciężarówki flagę ukraińską dźwigał?

    Pzdro

  283. Burmistrz Zdzieszowic (Opolskie ) Dieter Przewdzing -Ślązak został zamordowany .Miał 71 lat .
    W ostatnich miesiącach prowadził kampanie na rzecz Autonomi Gospodarczej .G.Ślaska .

  284. Śmiech na sali, jeśli o Ukrajne chodzi. Jak tylko pisuary zaczęły te bzdure Majdanowa popierac, to wiadomym było, ze to będzie śmiech na sali. Natomiast blogowy Snowden to jest wciaz to. Jak coca cola.

    Ze Cimoszewicz tego nie załapuje to jest duzy dla mnie disappointment . Niech jego amerykańskie dziecko mu przetłumaczy co słowo disappointment oznacza.

    Czy istnieją jeszcze w świecie jacyś Polacy co są Polakami? Tak tylko pytam. Wcale nie tęsknię do ewentualnego spotkania takowych okazów

  285. Snowden

    Wybacz, ale nie rozumiem co Ty chcesz mi wytłumaczyć.

    Pzdro

  286. Kartka z podróży
    19 lutego o godz. 10:29
    Mówiłem, że daltonista. Do tego ślepy. Nie mówiąc o innych przepadłościach.

  287. Machiavelli już dawno opisał, jak należy się rozprawiać z buntownikami.
    Janukowycz nie czytał rad dla księcia?
    Czy też sił ma za mało?

    Maksymaliści wzięli górę na Majdanie, mieli ochotę wygrać „kryterium uliczne”, wymóc kapitulację demokratycznie wybranej władzy, dokonać puczu……
    Więc mają……

    A my mamy z bezpiecznej odległości śmierć na żywo- relacje z pierwszej ręki.
    Destrukcja Państwa jest łatwa.
    Dziesięciolecia zajmuje odbudowanie go.
    Zwykli ludzie wplątani w żarna historii nie mają szans……

  288. Orteq
    19 lutego o godz. 1:20

    Prozac……..

    Partie wodzowskie trwają do chwili śmierci wodza.
    To przecież oczywiste.
    Wodzowie nadają kierunek, osobisty rys polityce.
    Dokąd prowadzą świat nowocześni Mojżesze? Tego nie wie nikt.
    Ci neoliberalni na pewno na skraj przepaści.

    Na marginesie.
    Emir Omanu rozprawił się błyskawicznie z opozycją, otrzymawszy „bratnią pomoc”.
    Demokratyczny świat przyklasnął……
    Gdyby Janukowycz uzyskał bratnią pomoc z Rosji, to by się w mediach działo!!!

    Demokracja sterowana przez media….
    Propaganda jest niezłą bronią ideologiczną…….
    Odpowiednio przedstawiając, można z zadymiarzy zrobić bohaterów, z kiboli patriotów, z buntowników terrorystów.
    Na zamówienie i za solidną opłatą……

  289. Historyczne chwile – pisze Wyborcza

    „Od wielu lat nie było takiej debaty w Sejmie. Dziś dwaj najważniejsi politycy w Polsce – premier Tusk i prezes PiS Jarosław Kaczyński – zaprzestali wzajemnej wymiany ciosów. W Sejmie panuje nastrój adekwatny do sytuacji na Ukrainie – powagi i rzadkiego skupienia. Nikt nie przerywał wystąpienia premiera Tuska. Nie było krzyków z sali, ani niewybrednych komentarzy. To niezwykłe jak na tę salę. (…)
    Gest prezesa Kaczyńskiego – brawa po słowach Tuska o odpowiedzialności władzy za to, co dzieje się na Ukrainie – zostanie zapamiętany. Tak samo jak brawa premiera Tuska po koncyliacyjnym przemówieniu Jarosława Kaczyńskiego, w którym lider PiS wsparł premiera Tuska.”

    Pozdrawiam

  290. A jednak!
    Musial sobie tak jak Kwasniewski kurteczke TOPR-u
    zalozyc…
    http://www.bojcorka.pl/_galeria/news/77095eaae995a7e7bc907cbdfa33a5e7.jpg

    Sprawdzila sie przepowiednia Podhalanki z „matecznika kaczyzmu” jak pisze mag…

    ” Premier wcale nie zamierza szybko wracać do obowiązków. Jutro pojawi się u ratowników TOPR, w końcu nie ma to jak ogrzać się w blasku rycerzy błękitnego krzyża. Ciekawe, czy podobnie jak Kwaśniewski, wbije się w toprowski polarek, by choć raz poczuć się prawdziwym bohaterem…”

    Beata Sabała-Zielińska.
    Zakopane

  291. Kartka z podróży
    19 lutego o godz. 11:06

    Bardzo dobrze!

    A jednak ktos tu popelnil wielki blad!
    UE …moze.
    Zalowano 20 miliardow teraz bedzie trzeba wysuplac setki.

    W zwiazku z debata ta wczesniejsza, ktora nie doszla do skutku.
    To chyba ewenement na skale swiatowa by rzadzacy premier prosil (!) szefa opozycji o debate… a ten pokazuje mu fige, bo jej nie potrzebuje.

  292. Kartka z podróży
    19 lutego o godz. 10:16
    TJ
    Ja to na swój uzytek nazywam „emocjonalnym komponentem wschodnim”. U części krajan jest on silnie rozbudowany co znajduje wyraz w specyfice naszego życia politycznego.

    Mój komentarz
    Jak zwał tak zwał. Ja to nazywam nieposzanowaniem słowa swojego i bliźniego swego.
    Dziś odsłuchałem przemówienia przedstawiciela PSL podczas debaty na temat Ukrainy w sejmie (Piechocińskiego). Powiedział on, że wielokrotnie prowadził rozmowy na Ukrainie z przedstawicielami władz i biznesem ukraińskiego. Nagminny zwyczaj, jaki tam zauważył, to niedotrzymywanie uzgodnień. Przyjeżdżał do kraju, oczekiwał, i… kicha. A więc nieposzanowanie danego słowa.

    Nie powiem, że w Polsce tego nie ma. Jest i to dość dużo tego nieposzanowania słowa, a także nieposzanowania prawa oraz nieposzanowania drugiego człowieka poprzez mowę nienawiści.
    W Polsce ludzie przebijają się przez te trudności tkwiące w nich samych ale jest coraz więcej takich, którzy konstatują, ze dotrzymywanie słowa się opłaca, przynosi korzystne długofalowe skutki, buduje wiarygodność. Wiarygodność, która jest wrogiem nieufności.
    Nieufność rodzi nienawiść, a ta z kolei generuje zamęt.
    Na Ukrainie to sprzężenie zwrotne w pewnych krytycznych warunkach zadziałało aż furczy. Strzeżmy się nieufności i nienawiści. Nieufność musi być usprawiedliwiona, a nienawiść zastąpiona.
    Pzdr, TJ

  293. Andrzej Falicz

    Ty już tu nie krytykuj. Dziś dzień wyjątkowy – umęczona zagrożona więc wszyscy się kochają.
    Tak jak wtedy kiedy umarł papież.

    Pzdro

  294. TJ

    Piszesz o społecznie fatalnych skutkach np nagminnego niedotrzymywania umów. Masz rację, jesli jedyną gwarancją jakijkolwiek umowy jest to, że się trzyma stronę umowy za gardło to się robi dziko.
    No ale gdy zwracam uwagę, że moja niechęć do aktualnie rządzących wynika z tego, że nie dotrzymali wyborczych umów to zbieram „bęcki”.
    Mało, mnie komentatorzy prorządowi zarzucają naiwność, frajerstwo.

    Pzdro

  295. – Chce nas pan przekonać, że na Majdanie są siły, które nie chcą porozumienia i też idą po trupach? – zapytała prowadząca rozmowę Monika Olejnik. – Tak, zdecydowanie. Dramat polega na tym, że tam żadna ze stron nie jest nastawiona na poszukiwanie porozumienia – odpowiedział Cimoszewicz. Ocenił, że obie strony konfliktu są zainteresowane tylko „stuprocentowym zwycięstwem”.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Wlodzimierz-Cimoszewicz-opozycja-popelnila-blad-wladze-skorzystaly-z-okazji,wid,16417849,wiadomosc.html
    ================

    Cimoszewiczowi znowu się oberwie za mówienie PRAWDY…….

    A na gruncie polskim…..
    Jak wyglądać by mogły kolejne „miesięcznice”?
    Władza podobno leży na ulicy……

  296. Kartka z podróży
    19 lutego o godz. 11:53
    TJ

    Piszesz o społecznie fatalnych skutkach np nagminnego niedotrzymywania umów. Masz rację, jesli jedyną gwarancją jakijkolwiek umowy jest to, że się trzyma stronę umowy za gardło to się robi dziko.
    No ale gdy zwracam uwagę, że moja niechęć do aktualnie rządzących wynika z tego, że nie dotrzymali wyborczych umów

    Mój komentarz przesadny
    Politycy rzucają obietnicami do obywateli zdając sobie sprawę, że są to takie wyborcze triki i co gorsza duża część elektoratu, klasy politycznej i publicystów przyjmuje, że istnieje pewna niepisana umowa w tej sprawie – wiadomo, trzeba coś obiecać, tak się robi na całym świecie.

    Tego rodzaju argumentacja jest uznawana w Polsce za wystarczającą mimo, że jeśli powiemy, że na całym świecie się kradnie, a więc i w Polsce kradzieże są usprawiedliwione, to wywołamy oburzenie.

    Obiecanki wyborcze są traktowane jako rytuał, obyczaj taki sam jak przyśpiewki na weselach. Krajanie, to społeczeństwo kochające rytuały i pozory, a na codzień pogrążone w narzekaniach na okropne dolegliwości, które są właśnie konsekwencją tych rytualnych przyśpiewek, inaczej mówiąc rytualnego kłamstwa, a także rytualnej mowy nienawiści.
    Pzdr, TJ

  297. Orteq

    Nie panikuj, w rzeczy samej, list prezydenta z tezą: „Naród żydowski musi zrozumieć, że był także sprawcą” powinien być odczytywany przed kamerami przy każdym odpalaniu chanukowych świec w Sejmie… RP (!), pojawić się także powinien na witrynie internetowej kancelarii, jako stała ekspozycja wraz z fragmentami poematu Icchaka Kacenelsona „O bólu mój”, ale szczerze mówiąc szanse są dość marne, albowiem stawić czoła prawdzie wobec otaczających człowieka notorycznych kłamców, ludzi złej woli oraz intelektualnych oszustów nie jest tak łatwo, jak napluć na rodaka przy ich pełnym poklasku i klepaniu po ramionach.

    Zrozumienie tragedii holokaustu należy się pamięci pomordowanych przez Niemców Żydów, przy wielkim udziale ich własnych, żydowskich pobratymców, gdyż to nie praca czyni wolnym, jak karykaturując Pismo Święte chciałby Hitler ze swoimi żydowskimi poplecznikami – nazionistami, tylko prawda, to prawda czyni wolnym.

    Rozumie to doskonale dzielna Czeszka, córka żydowskiego psychopaty, zbrodniarza Czechosłowackiej żydokomuny, Karela Vasa. Zupełnie odwrotnie niż „resortowe dzieci” w Polsce, 64-letnia dziś p. Vas jest zdruzgotana przeszłością własnego ojca i odcina się od niej do tego stopnia, że nie akceptuje dóbr nabytych za pensje swego ojca, żydowskiego kata Czechów, jak pisze obok p. Tomasz Maćkowiak:

    „Córka Vasza rozlicza się z rodzinnym dramatem, jak tylko potrafi. Częścią tego rozliczenia stało się rozdawanie odziedziczonego po ojcu majątku. Nie są to jakieś ogromne sumy – szacuje, że do dziś przelała na konta potrzebujących ok. 400 tys. „

    Postawa pani Vas rodzi pytanie: Jak wy, synowie i córki katów oraz zdrajców Polski, którzy już przed wojną knuli przeciw Niej, nosili NKWD-owskie mundury, siedzieli po więzieniach za kolaborację z sowieckimi bolszewikami, za zdradę i sabotaż, jak wy, którzy dzięki Stalinowi i waszym rodzicom niczym mafijna ośmiornica objęliście swoimi mackami środki masowego przekazu, sądownictwo, spółki nomenklaturowe, ministerstwa, itd., jak wy odcinacie się od antypolskich i zbrodniczych działań waszych protoplastów?

    W Księdze Ezechiela Bóg wielu z was mówi, że nie ponosicie winy za swych niecnych przodków, których ówczesne zbrodnie i demoralizacja opisane w hebrajskiej Biblii przerażą pewnie nawet miłośników Stevena Kinga, wszakże pod warunkiem, że jesteście od nich odmienni. Czy jesteście od nich odmienni? Czy działacie dla dobra Polski Polaków, czy przeciw niej, a jedynie w interesie własnej koterii?

    Na YouTube dostępny jest film z 2013r. o prokuratorze Karlu Vasu pt.: „Morderca z powołania”. (Vrahem z povolani). Z napisami angielskimi, niemieckimi, francuskimi, chińskimi, a może nawet polskimi można go obejrzeć za jedyne 60 koron SMS-em (9 PLN) pod tym adresem: http://www.aerovod.cz/katalog/vrahem-z-povolani/

  298. Ukraina, Ukrainą, ale jak twierdzi Ryszard Petru w perspektywie kilku lat Polsce grozi wepchnięcie w szarą strefę – między krajami strefy euro a niestabilnym wschodem kontynentu, w tym Ukrainą. Czyli niejako powrót do status quo sprzed 2004 roku.

    Jeśli ten scenariusz się zrealizuje, wystąpi poważne zagrożenie dla przyszłości Polski.
    Obecna polityka Polski wobec jednoczącego się „twardego jądra Europy” (wybory do Parlamentu Europejskiego za pasem), sprowadzająca się do hasła „noga w drzwiach” stanie się szybko nieaktualna. Rządzący Polską staną przed poważnym dylematem.

    Szczegóły są dostępne tu: http://forsal.pl/artykuly/778487,petru-europa-dwoch-predkosci-coraz-blizej.html

  299. Orteq
    19 lutego o godz. 8:49 banowania nie. Ignorowac jednak nalezaloby……..owszem.
    Saldo mortale

  300. Więzienie albo Rosja
    Dlaczego Janukowycz ufa wyłącznie „Familii”, zaś jego drogi z innymi oligarchami się rozchodzą? Specyfika ukraińskiego systemu oligarchicznego powoduje, że np. dla Achmetowa będzie obojętne, czy w 2015 r. wygra Janukowycz czy opozycja. Tak czy owak, jego interesy szczególnie nie ucierpią. Pokazały to wydarzenia po pomarańczowej rewolucji – jej zwycięzcy wcale się nie mścili i nie szkodzili oligarchom popierającym przeciwnika.

    Tymczasem, dla samego Janukowycza, wybory 2015 r. to być albo nie być. Jeśli przegra, będzie musiał uciekać z kraju. Bo po tym, co się dzieje, nie może liczyć na żadne gwarancje bezpieczeństwa po ewentualnej porażce, jak stało się to w przypadku Leonida Kuczmy w 2004 r. Janukowycz i „Familia” nie mają innego wyjścia, jak walka o pełne zwycięstwo. Jeśli przegrają, pozostanie im tylko alternatywa: proces w kraju lub azyl w Rosji.
    http://www.tvn24.pl/najbogatszy-dentysta-europy-i-familia-ile-straci-janukowycz-jesli-przegra,399907,s.html
    ======================

    Świetne who is who Ukrainy……..

    Szukanie drugiego dna w tym co się dzieje na Ukrainie jest bezsensownym zajęciem.
    Wystarczy stare- władza=kasa……
    Niejedną dyktaturę skrywa fasada demokracji.
    I niejeden dyktator jest bardziej demokratyczny niż norma przewiduje…….

    Cudownym zrządzeniem losu, mamy jednak przyzwoitsze niż w kilku krajach elity……
    Dorabiają się, ale bardziej dyskretnie i z większym umiarkowaniem niż czeskie, bułgarskie, czy rumuńskie.

  301. Piotr

    Dzieki za przypominający o realiach komentarz i linkz wypowiedzią Petru.
    Choć podejrzewam, że to głos na puszczy.
    Ale miło poczytać realistów.

    Pozdrawiam

  302. Kartka z Podróży

    Oprócz R. Petru na zagrożenia wynikające dla Polski z „kurczenia się” Unii Europejskiej zwraca uwagę zaledwie kilka osób (publicznych), np. Janusz Lewandowski. Ta krótkowzroczność ekipy rządzącej może wynikać z chęci przeczekania do wyborów parlamentarnych w Polsce i obawy o negatywne reakcje tzw. „ciemnego ludu”.
    Przy takiej postawie rządu i całej klasy politycznej, niezależnie od wyniku wyborów w 2015 r., co najmniej jeden rok dla Polski możną już teraz uznać za stracony.

    Uważam, że powszechnie nie doceniamy skutków, jakie mogą przynieść najbliższe wybory do parlamentu UE. Zainteresowanie opinii publicznej sprowadza się do błahych kwestii typu kto ile zarobi „w Brukseli” etc.

  303. Ciekawe video. Mimo, że mowa w nim o USA, całkiem możliwe, że treść odnosi się również do Polski i do Europy jako całości:

    https://youtube.googleapis.com/v/4FrGxO2Fn_M

  304. Finladia – Rosja 3:1… Car nie daruje. Głowy polecą

  305. Piotr

    Podzielam Twoje spostrzeżenia, że prawie nikt nie kuma o co w wyborach do PE chodzi.
    Na skutek tego, jak dziś czytałem, wg sondażu „TNS Polska” antyeuropejski pis ma aż 11 punktów przewagi nad PO (33 do 22) co wskazuje, że rodacy chcą się z Unii wycofać. Choć pewnie nie chcą. Precyzyjnie mówiąc nie chcą z Unii występować ale w swej nieświadomości robią wszystko by ją jak najszybciej opuscić
    Co prawda pytano o wybory do tutejszego parlamentu ale jak zauważam rodakom obojętne jest w jakich wyborach uczestniczą, bo ich nie rozróżniają. Wybór ma raczej jak mawia kościół katolicki charakter „dawania świadectwa”. Znaczy deklaracji.

    Tak więc jedyną nadzieją dla świadomej, proeuropejskiej części elektoratu jest to, że Bruksela tu zacznie na swoją rzecz prowadzić kampanię – niezależnie od zaabsorbowanych sprawami wewnętrznymi polskich polityków.

    Pozdrawiam

    Ps. Nie miem czy zwróciłeś uwagę z jaką niepewnością, nieśmialością wręcz zalinkowany przez Ciebie Petru wspominał o konieczności przyjęcia waluty euro. Tak jakby to było coś wstydliwego.

  306. Rodacy chcą się z Unii wycofać?

    Niektórzy może by chcieli przerażeni bezbożnościami i europejską sodomą i gomorą – ale pieniądze mogą nam przysyłać, bo nam się one należą, przydadzą i tak jest ich za mało. Kampania wyborcza do PE niespiesznie się rozwija, wiadomo, że idzie o pietruszkę i PiS koniecznie chce wreszcie jakieś wybory wygrać. A może idzie im o palmę?

    Z kolei KzP na blogu ma jakąś manię prześladowczą, że waluta euro to symbol europejskości – a gwiazdki na fladze i oda nie wystarczą? – i trzeba go koniecznie w Polsce wprowadzić, np. od 1 kwietnia, aby federalizm poprzeć i integrację wzmocnić. Po pierwsze, jest to sprawa przede wszystkim ekonomiczna, na co wskazują fatalne wręcz tragiczne doświadczenia gorzej rozwiniętego i bardziej rozmemłanego społecznie południa Unii i słuszne są opory i wątpliwości ekonomistów odpowiedzialnych za powodzenie tej największej gospodarki wśród krajów nowej Unii. Dyscyplinowanie walutowe skończyło się klęską, teraz Niemcy próbują narzucić dyscyplinę bankową i budżetową, i Polska te sprawy ma uporządkowane (dzięki liberałom), ale spora część kraju jest rozmemłana i z liczebnie niebagatelną ludnością pararolniczą. Po drugie, dlaczego Skandynawowie, Szwedzi i Duńczycy – o Brytyjczykach szkoda gadać – z taką pasją stronią od europesjkiej waluty, wstydzą się jej i podrzucają tego gorącego kartofla? Po trzecie, korzyści ekonomiczne z czasem – po dalszym dostosowaniu się polskiej gospodarki do unijnej z niemiecką na czele – przeważą i po wyborach można będzie ten kosztowny politycznie temat podjąć. Ale to już piszę po raz n-ty, n+10ego nie będzie, więc KzP może sobie teraz rozpisywać banialuki w tym temacie ad nauseam, tj. do upojenia.

  307. J.Pokorny

    Przepraszam, po jakich wyborach można będzie ten kosztowny temat podejmować?
    Po parlamentarnych, które wygra pis?
    Mnie się wydaje, że chyba nie będzie z kim podejmować. Prezes ma podobne podejście do waluty euro jak Ty.
    Tyle, że z innych powodów, ale to w sumie na jedno wychodzi.

    Pozdrawiam

  308. KzP

    Rodacy faktycznie jakby cierpieli na krótkowzroczność. Po pierwsze, słabo rozróżniają poszczególne wybory, traktując je wyłącznie na zasadzie plebiscytu (za swoimi lub przeciw wrogom). Po drugie, widzą na małą odległość (góra 1-2 lata). Do pewnego stopnia tą wadę kompensuje im wyostrzone widzenie barw – (czerwoni, zieloni, różowi…).

  309. A Ty się Kartko nie denerwuj
    gdy Belka z nami gra
    na szkrzydle ma Pertu
    radę sobie da.

    Kartko,
    Skąd u Ciebie ostatnio te stany lękowe?
    Prezes wygra wybory do Sejmu w 2015?
    To przecież nie da się wprowadzić waluty jak sobie wykalkulowałeś sprytnie przed tymi wyborami. Może chodziło Ci o roko 2019? Twa dalekowzroczność mnie onieśmiela.

    Ale komplementujesz mnie jeszcze bardziej zniewalająco – prezes PiS ma podobne podjeście jak ja do waluty. Powiem Ci w sekrecie, nie tylko do waluty euro … do kotów … do latania tutkami … ale jego podejścia do banderowców chyba mi nie wmówisz, plizzzzzz.

    Ale serio, co masz do powiedzenia w sprawie ekonomii walutu euro w Polsce?

  310. Netanyahu odnosząc się w poniedziałek do bojkotu przez UE izraelskich firm ulokowanych w Palestynie na terenach okupowanych, niczym IG Farben w generalnej guberni, twierdzi, że nadszedł czas aby… „zdelegitymizować delegitymizujących”. Tradycyjnie połączył europejski bojkot izraelskich okupantów z antysemityzmem oraz polityką owych mitycznych nazistów bez narodowości, wzywających niegdyś do embarga wobec żydowskich biznesów.

    Stary nędzny trik odcinacza kuponów od pasiaków pomordowanych Żydów, ale mamy przynajmniej jasność w temacie, czym według szefa szowinistycznego państwa apartheidu, brutalnego barbarzyńskiego agresora, jest UE – otóż UE to najwyraźniej… naziści. Słyszysz p. Tusk, kim jesteś wg człowieka, przed którym biłeś czołem w okupowanej Jerozolimie wraz z reprezentacją polskiego rządu, kiedy on na wiwat bombardował Gazę?

    A skoro naziści, to trzeba z nimi walczyć wszystkimi dostępnymi globalnej cosa-nostrze środkami, np.: manipulacjami na giełdach papierów wartościowych, na giełdach towarowych, na rynku walutowym oraz finansową bronią masowego rażenia typu derywaty, itp. To na zły początek oczywiście, bo z nazistami nie ma żartów, więc wszelkie środki są dozwolone, nawet broń atomowa, co już ma zresztą precedens z tego samego źródła w zbombardowanej po wojnie Japonii, dla testu, i odparowaniu setek tysięcy Japończyków w kilka sekund, więc wszystko przed nami.

    http://rt.com/news/netanyahu-antisemitic-boycott-israel-679/

    Na Ukrainie dym, ciemne siły dwoją się i troją, żeby doprowadzić do eksplozji przed zakończeniem Igrzysk w Soczi, gdyż dobrze wiedzą, że potem Niedźwiedź machnie łapą i po ptakach, koniec cyrku z faszystami ze Swobody, z Tiahnybokiem (sława Ukrainie – śmierć Lachom!) i otumanionym constans zebranymi na baniak razami Kliczką. Koniec także z inspirowanymi starym projektem mrzonkami: „pamiętaj Lasze, co od Wisły, to nasze”.

  311. Wejście do strefy euro jest koniecznością zapobiegająca pozostaniu Polski na uboczu, w szarej strefie unijnej
    Wejście do strefy euro, to nie jest przede wszystkim sprawa ekonomiczna. Ta sprawa ma silny wydźwięk ekonomiczny, ale jest przede wszystkim sprawą polityczną.
    Gdy kryzys ogarnął kraje Południa Unii, to był policzalny w kwotach zadłużenia, w kwotach budżetów, cenach obligacji, kwotach pomocowych, czyli – ekonomia, ale decyzja o udzieleniu pomocy oraz postawieniu warunków udzielenia pomocy miała charakter polityczny, przede wszystkim polityczny.

    Będąc poza strefą Polska jest wolna od decyzji podejmowanych w obrębie strefy (chociaż może się do nich dobrowolnie stosować, jak Szwajcaria do przepisów unijnych), ale jest wolna także od korzyści, przede wszystkim korzyści politycznych, które mogą być jej udziałem, wolna od pewnych odpowiedzialności, itd., co w rezultacie może przynieść wolność bycia na uboczu.
    Tu się zgadzam generalnie z Petru. Coś takiego jak Europa dwóch prędkości już przybiera rzeczywisty kształt. Na naszych oczach. Rząd nadal śpi, tzn. Tusk bezsilny.

    Strefa euro, to wewnętrzna część Unii wyłaniająca się na podstawie decyzji politycznych, a nie prostych wyliczeń finansowych. Finanse będą w niej w zintegrowane unijnymi regulacjami (dzisiaj 18 państw), zarządzane i kontrolowane na zasadach podjętych przez polityków.

    Wejście do tej strefy, im później będzie zgłoszony akces, tym będzie trudniejsze. To jest chyba jasne.

    Teraz gospodarka polska sobie eksportuje korzystając z korzystnych przeliczników, bankowość jest uregulowana jako tako (ale nie wg standardów strefy euro, ponieważ te standardy są w trakcie powstawania). Chwilowe korzyści z takiego położenia cieszą, a są i tacy ekonomiści, którzy twierdzą, że jesteśmy w dużo lepszej pozycji niż spętana ponadnarodowymi przepisami strefa euro, bo ewentualny kryzys euro by nas nie dotyczył (ciekawa teza, oj jaka ciekawa), a w razie perturbacji – ciach – ustalamy na chwilę jakiś przelicznik, sztywny kurs i korzyści płyną nadal do nas, a nie od nas.

    Dzisiaj Miller w przemówieniu w sejmie w debacie o Ukrainie mocno zaakcentował sprawę euro i wytknął Tuskowi, że rząd nie ma w tej sprawie żadnych zamierzeń, zwleka i omija temat, nawet mapy drogowej dojścia do euro nie był w stanie określić.
    Miller zwrócił uwagę na tę samą oczywistość, na którą wskazuje Petru – Polska na własne życzenie, za przyczyną ospałości rządu w sprawie euro wpycha się do szarej strefy.

    Podejrzewam, że Tusk nie jest kunktatorem, bo taki się urodził, tylko jest kunktatorem bo mu tak bieżąca sytuacja dyktuje, a on nie zwykł się kopać z sytuacją, czyli poczekamy, zobaczymy, może się rozjaśni i przestanie padać. Czekaj tatka latka – tak należy odpowiedzieć Tuskowi. Z siłą przebicia u niego jest kruchutko. On nie surfuje nawet, on płynie tratwą i to bez wioseł, co ja mówię, bez tyczki. A gdyby nawet posiadł tyczkę, to by się odpychał nią w tę stronę, gdzie rosną słupki. Fatalnie.
    Pzdr, TJ

  312. J.Pokorny

    Jakie stany lękowe? Juz Ci kiedyś wyraźnie napisalem, że widmo Prezesa mi snu z powiek nie spędza. Chyba swoimi lękowymi projekcjami na mnie rzutujesz – to się zdarza jak pisała Karen Horney o ktorej nocą wspomniałem.

    Pewnie, że jak tak dalej pójdzie Prezes wygra wybory w 2015 i jeśli zdrowie mu pozwoli porządzi przynajmniej ze trzy kadencje. Jak jego guru Viktor Orban. Jak sądzę proces gnicia tego kraju na zadupiu Europy będzie fascynujący. Tak więc nuda przed śmiercią mi nie grozi.

    A o walucie euro piszę tylko z powodów sentymentalnych, bo przecież jej przyjęcie jest nierealne w tym politycznym ukladzie. I przy tym stanie świadomości społecznej.
    Po prostu bardzo się ucieszyłem z komentarza Piotra i linku do tekstu Petru. Przecież z swym sentymentem do euro byłem na tym blogu samotny a tu nagle krzepiące powinowactwo poglądów … . Podobne spojrzenie na umęczoną ojczyznę i Europę. To pocieszające w tej „smucie”.

    Pzdro

  313. Sprawa euro wydaje się prosta, na tle tego co dzieje się z walutami „rynków wschodzących”…….

    Euro jest niepodatne ze względu na wielkość rynku, na spekulację.
    Złotówka tak.
    Granie na zniżkę, czy zwyżkę euro, wymagałoby olbrzymich środków finansowych.
    Na złotówce zarobić może każdy większy bank, spekulując kursem i wywołując trend.

    Zresztą, „kupy nikt nie ruszy” więc do niej dołączmy.
    Im nas w ścisłej strukturze Unii więcej, tym lepiej dla wszystkich uczestników…..
    Przy odpowiedniej ilości Unia może wywoływać trendy, a nie im podlegać.

  314. TJ

    Dzieki! Jest nas już trzech.

    Pozdrawiam

  315. Euro w prostych wyliczeniach finansowych?

    Niestety, prostych wyliczeń finansowych nie ma, w tej i w innych sprawach. Teoria o dwóch prędkościach nabiera prędkości, jak widzę, ostatnio na blogu. Dlaczego Skandynawowie chcą mieć wolniej? – pytam po raz kolejny. Zawsze odpowiedź pada, że sa niebotycznie silni, piękni i bogaci, że im na prędkości już nie zależy – haha hihi …

    Oczywiście, że nad wszystkim panuje polityka, jak wiadomo – lepiej lub gorzej. Jestem zwolennikiem tezy, że polityka panuje nad gospodarką i rynkami, nad globalizacją i handlem, nad rynkiem pracy i … nad drukowaniem pieniędzy, badź ich nie drukowaniem. Wbrew katakliktycznym profesorskim wizjom Baumana i M. Króla na czele, oraz licznych ekonomistów oczekujących kolejnej Wielkiej Recesji za 2-3 lata. Polityka panuje nad ekonomią, lecz ekonomia polityce narzuca ostre ograniczenia. Kryzysu pożyczek hipotecznych w Hiszpanii i Irlandii (oraz USA) polityka nie była w stanie ani przewidzieć, ani bezboleśnie rozwiązać na bieżąco. Na przykłąd, ceny obligacji są skutkiem najpierw wyceny rynkowej, potem wkracza Bank Centralny napuszczany lub/i popierany przez politykę, bywa że poza parlamentarną, potem przez Biundestag i już jest … nowa cena obligacji na nowym poziomie. Ale poprzedni poziom ustaliła ekonomia, rynki, wbrew zachciankom polityków. Długo by gadać i przykładami ilustrować.

    Strefa euro z regulacjami bankowymi i kontrolami będzie bardziej scentralizowana, m.in. we Frankfurcie, bardziej najeżona biurokratycznymi decyzjami. Czy tego chcą anarchiści blogowi?

    Tusk kunktatorem, czy wizjonerem? W sensie, widzi dalej i w kolorach. No nie wiem. Wprowadzenie euro w takim kraju jak Polska to będzie (sic!) projekt dziesięciolecia, potrwa zapewne ze 3-4 lata, ludziom gęby nie będą się zamykały, panie, w wie pan po ile będzie benzyna, a paniusia widzi jak już wszystko drożeje a to jeszcze dwa lata do tej faluty jak-jej-tam, „jurki” ją nazywają — to też są polityczne sprawy, i bazy z nadbudową.

  316. Kartka z podróży
    A ja jestem czwarta.
    Pozdro

  317. Mag

    To biorąc pod uwagę pozytywny komentarz Wieśka 59 jest nas już pięcioro. Nieźle!

    Pozdrawiam

  318. Powiem jeszcze tak:

    Tzw. reforma OFE nie jest dobra ekonomicznie (oraz konstytucyjnie i wolnościowo-obywatelsko), ale będąc premierem RP bym ją teraz przeprowadził, owszem, nie w takim kształcie, ale czy ja wiem o wszystkich diabłach, które siedzą w tych detalach.

    Wprowadzenie waluty euro jest w gruncie rzeczy bardzo korzystne dla Polski, powiedzmy za 2-3 lata można by to zrobić po odczekaniu w ERM-2 i ustaleniu kursu wymiennego. Ale będąc premierem RP siedziałbym z tym cicho aż do czasu po najbliższych wyborach do Sejmu – zakładam, że wygrałbym oczywiście.

    Nota bene, bez „reformy OFE” nie można mówić o wprowadzeniu euro przed upływem tej dekady ze względów na bilansowanie finansów publicznych.
    As simple as that.

  319. I choćby przyszło tysiąc atletów
    i atletek …
    i choćby obwołali Tuska kunktatorem Tysiąclecia
    to i tak to wiele nie zmieni, nawet w sondażowych słupkach.

  320. To mi wychodzi, że skoro J.Pokorny jest co prawda warunkowo ale „za” to jest już 5,5 komentatora w klubie walutowym euro.

    Pzdro

  321. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” POlska elektrownia jądrowa nie POwstanie nie tylko do 2024 r., ale nigdy ” …

    Inaczej mowiac „jadra-Donka” – prawda?

    http://forsal.pl/artykuly/778486,prof-mielczarski-elektrownia-jadrowa-w-polsce-nie-powstanie-nigdy.html

  322. Powiem jeszcze tak o dwóch kwestiach podnoszonych wyżej

    Obiecanki polityków

    Nie raz, i nie sto razy w historii demokracji, całkiem odpowiedzialni politycy obiecali coś i nie dotrzymali słowa, nie zrobili, nie dostarczyli, gorzej – robili na odwrót. Bo demokracja, czyli władza ludowa opiera się na ludzie, a ten nie ciemny, ale światły i niewinny to on bynajmniej nie jest. Trzeba ludziom czasem coś obiecać, ponad miarę, albo w taki sposób ich oszukać, że łatwo zrozumieją i wybaczą.
    Proszę wybaczyć, ale nie chce mi się sypać przykładami z różnych krajów. Ani tym bardziej snuć przewidywań odnośnie Polski, np. waluty euro. Nawet trudno przewidzieć, co zrobiłby prezes Kaczyński, gdyby został premierem w 2015 roku. Mógłby zabrać się za wprowadzanie euro, mógłby wypiąć się na ks. Rydzyka … przecież tego nie da się wykluczyć.

    Lęki polskie

    Biorą się one z wychowania, a nawet z życia płodowego. Bowiem w Polsce jak ją pamiętam panowały dwa systemy wychowawcze – (realno-)socjalistyczny i katolicki. W obu systemach utrzymanie moralności w ludzie oparte jest na karze, na karaniu przykładowym, karaniu przy każdej okazji. Zupełnie inaczej niż w zgniłym liberalizmie, w którym dominuje nagroda, cały system nagród rozdawanych niekiedy z pewnym opóźnieniem, pod koniec pracowitej kariery lub skrzętnego życia, ale wg. prostej zasady – the sky is the limit, stąd obecne utyskiwania na niebotyczne i rosnące nierówności nagrody materialnej (bo na nierówności w rozdzielnictwie nagród niematerialnych trudno utyskiwać, z wielu powodów).

    A więc mamy kary, za grzech, za niesocjalistyczne zachowanie, kary na każdym kroku, od niemowlęctwa po grób. Wrzaski, bicia, nienawiść, robienie koło pióra, kopanie dołków – cała gama kar, których należy się wystrzegać, czasem nie daje się rady, więc lęk nieustanny się rodzi …

    I tak boimy się losu „rynku wschodzącego”, na który czatują spekulanci zza węgła, nie wiadomo za jakie grzechy. Po pierwsze spekulanci to nie są jak te ptaki niebieskie, oni żerują na lokatach w kraje o niepewnym bilansie płatniczym, o prognozie niepewności, o sygnale zawirowania w inwestycjach płynnych w danym kraju. Polska już do tej klasy nie należy, albo nie ma destabilizatorów. Był kunktator Rostowski, jest kunktator Tusk, ostrożny polityk jeden i drugi. To zmniejsza szanse dla spekulantów.

    „Na złotówce zarobić może każdy większy bank, spekulując kursem i wywołując trend” – pisze wiesiek59 (18:30). Ech, żeby tak zarządzać jakimś wiekszym bankiem, pospekulować kursująco na jakiejś wschodzącej walucie, wywołać w niej trend … w niejednym z nas rodzi się żyłka spekulanta.

  323. W mojej ocenie Kartce z arytmetyki damy – dostateczny.

    Jedno co Kartkę upodobnia do prezesa PiS, to jest zapiekła zaciekłość wobec Tuska, nota bene z zupełnie innych powodów. A waluta euro jest dlań jak wiele innych pretekstów, ni lepsza ni gorsza.

  324. J.Pokorny

    Demagogia przez Ciebie przemawia.

    Ależ ja od zawsze chwalę Donalda Tuska za proeuropejską polityke zagraniczną. Wielokrotnie, od grudnia, podkreślałem jak sensownie podchodzi do kryzysku ukraińskiego działając nieomal wzorcowo w ramach Unii.
    Chyba zaślepienie nie pozwala Ci mych doskonałych ocen polityki zagranicznej premiera zauważać.

    Zresztą jak masz zauważać skoro tych europejskich uwarunkowań politycznych po prostu nie dostrzegasz, nie rozumiesz, nie doceniasz.
    Zupełnie jak Prezes.

    Pozdrawiam

  325. J. Pokorny
    19 lutego o godz. 19:43

    Jako że Duży Może Więcej, z efektu skali korzystają i państwa i korporacje i instytucje finansowe.
    Organizacje gospodarcze też.
    Centralizacja decyzji i kapitałów ma swoje plusy.

    Rozdrobnione Chiny czy USA nie miałyby takiej wagi.
    Rozdrobniony Goldman& Sachs, również.
    Za duzi by mogli upaść……..
    Zintegrowana Unia miałaby taki sam status.
    Ilość czasami przechodzi w całkiem nową JAKOŚĆ…….

    pS.
    Wywiady z Kwaśniewskim i Tuskiem warte odsłuchania.
    Tyle że dziennikarze je prowadzący, nie dorośli do ich przeprowadzenia.
    Kajdanowicz i Olejnik, to nie ta liga…….

    Był swego czasu termin „Chory człowiek Europy”.
    Strategie według Turcji, Bałkanów, Polski, czy Grecji, były różne.
    Dominanta było, że ZEWNĘTRZNE siły usiłowały normalizować według własnego dyktatu jakieś procesy.
    W przypadku Ukrainy, widzę tę samą procedurę.
    Drugie Monachium się kroi?

  326. Sprawa wejścia Polski do strefy euro zbiegiem okoliczności właśnie DZIŚ została poruszona w kilku miejscach: artykuł Petru, wypowiedź Millera w Sejmie, analiza ograniczeń w najnowszej „Polityce” (artykuł C. Kowandy, „Pożegnanie z łatem”). No i na blogu pana Passenta.

    Może to początek szerszej dyskusji, a mój pesymizm jest nieuzasadniony?

  327. Tydzien bez przekretu to tydzien stracony dla PO.

    Afera na miliard dolarów. Dlaczego rząd oddał złoża miedzi?

    Sprawa przekazania złóż miedzi pod lupą ABW. Agencja zbada, dlaczego Ministerstwo Środowiska oddało w niejasnych okolicznościach obcemu kapitałowi złoże warte miliard dolarów .

    resort zdecydował się … zasięgnąć opinii Komisji Zasobów Kopalin. Komisja jednoznacznie rekomendowała wybór KGHM-u. Pomimo tego, resort pod koniec stycznia tego roku wydał decyzję korzystną dla Kanadyjczyków.

  328. Piotr

    Miller do tej sprawy wraca już od kilku miesięcy. Zresztą Kwaśniewski na to zaniechanie kilka tygodni temu zwracał uwagę. I Cimoszewicz.
    Zresztą jak pisałeś również Lewandowski. Zresztą politycy z PO, głównie związani z Brukselą, są w pełni świadomi jak wiele kraju traci i ryzykuje odwlekając koniunkuralnie wejście do unii walutowej.
    To ważne, że podnoszą ten temat mimo, iż zrobiono już chyba wszystko by rodakom obrzydzić euro – by ich już kompletnie zniechęcić do tej waluty.
    Ważne, że wykazują odwagę.

    Pozdrawiam

  329. Ten obcy…kapital to:
    ” firma Leszno Copper. Spółkę kontroluje kanadyjski fundusz Lumina Capital Limited Partnership. Zarejestrowana jest w Luksemburgu, a jej dyrektorem generalnym jest Stanisław Speczik, do 2004 roku prezes KGHM, wcześniej między innymi dyrektor naczelny Państwowego Instytutu Geologicznego, a obecnie członek jego Rady Naukowej…”

    Speczik – w 2005 zajmował stanowisko sekretarza stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa w gabinecie kierowanym przez Marka Belkę – W 2000 odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski…

    Czyzby wstep do nowej koalicji dzielacej polski tort
    PO-SLD ?

    Marek Belka – byly sekretarz komitetu uczelnianego PZPR na Uniwersytecie Łódzkim w Łodzi… I byly minister finansow SLD

  330. Nieznośny rozrost klucza; słowa klucza.
    Według matematyki Kzp, jest już na blogu 5,5 za, a jak trzymać się tej metodologi dalej i dodać do tego Petru, któremu ,, nie chodzi o to, aby z tego powodu podejmować nerwowe ruchy i szybko zgłaszać swój akces do strefy euro ” to wyjdzie całe 6. A jak doliczyć halena, to i ze 6,5 wyjdzie.
    Słowem kluczem, jest niby Europa dwóch prędkości, ale ja tu przekonania wielkiego nie mam, bo kto tą prędkość ma na razie większą?
    Czy jak już strefa wyciągnie ostateczne wnioski z ostatniego kryzysu i wdroży ,,rozwiązania wprowadzające daleko idące mechanizmy surowej kontroli i automatyzmu decyzji” (jak pisze Petru) o unii bankowej i fiskalnej, co ma eliminować zjawiska nierównowag wewnętrznych i zapobiegać ich powstawaniu i da strefie możliwość bycia silną i stabilną, to wtedy ta prędkość będzie już większa od naszej? Czy może raczej mamy się pchać natychmiast, dla samego biernego chyba, uczestnictwa w sanacyjnych procesach i doczekania zwiększonej prędkość? Może mi się tylko zdaje, ale chyba to Tuskowy min. finansów, (nie pomnę już jak mu było) rok rocznie, nakładał koronę najlepszego, a nasz system bankowy i funkcjonujące w nim mechanizmy zapewniające stabilizację, sławione były pod niebiosa, nie tylko w Europie.
    Petru przestrzega, że będzie trudniej , bo trzeba będzie jeszcze spełnić wymóg partycypacji, (na wypadek niewypłacalności jednego z uczestników), przez co zdaje się sugerować, jakby ten wymóg można było ominąć będąc w strefie, zanim będzie wymagalny. Sugeruje też, że oprócz 4 warunków konwergencji, zawartych w traktacie z Mastricht a powtórzonych w Lizbonie, trzeba będzie spełnić jakieś dodatkowe wymogi zreformowanej strefy ale nie ujawnia na podstawie jakich umów. Swoją drogą, to w zeszłym roku, spełniliśmy dwa wymogi konwergencji. Z dwu pozostałych, jeden wymaga właściwie tylko zgłoszenia do ERM II tzn. deklaracji, że przez minimum dwa lata, nasza waluta będzie na sztywno powiązana z euro i nie będzie odbiegać od niej o +/- 15%. Biorąc pod uwagę średnio okresowe wahania złotego i 90 mld euro rezerwy walutowej NBP , o niemożliwość spełnienia tego warunku, można być spokojnym jak nieboszczyk a obawy o huśtanie kursem przez średniej wielkości bank, pozostawić bajkopisom.
    Gorzej jest z ostatnim warunkiem. Mówi on o poziomie zadłużenie, które nie może przekroczyć 60% PKB ( tu akurat jesteśmy na razie w domu) i deficycie budżetowym nie większym niż 3%. I tu jest gorzej, bo trzeba albo ściąć wydatki albo zwiększyć wpływy a najlepiej jedno i drugie. Swoją drogą, to ładnie się nazywa, ten ostatni wymóg :niepodleganie procedurze nadmiernego deficytu. Wprawdzie i tu strefa zostawia pewne furtki, bo niby od samych 3% ważniejszy może być utrzymujący się trend okresowy, ale doświadczenia Litwy, która poślizgnęła się przy pierwszym podejściu bo wyskoczył im deficyt 3,1%, budujące nie są. To zresztą mój ulubiony warunek. Rygorystycznie obowiązuje tylko kandydatów, a jak już jesteś w strefie, to hulaj dusza, choć podległość procedurze też jest. No i pohulała….
    Naplątał niestety Petru supełków, nie wiadomo po co, bo jak wół stoi na czarno:
    Do strefy – tak, ale przygotowanym.
    To i moja konkluzja z dodatkiem : PRZYGOTOWANEJ

  331. Zaślepienie mi nie pozwala dostrzec

    Kartko, masz rację (biję się w piersi aż dudni).
    Ale chyba przyznasz, że nie jestem aż tak zaślepiony jak monsieur Lewý.

  332. Halen

    Bardzo się cieszę, że z Twoim ostrożnym wsparciem jest już 6,5!
    To krzepiące, że Ci to leży na sercu.
    Dzięki za dający nadzieję komentarz.

    To pod te przygotowania o których piszesz.
    http://www.youtube.com/watch?v=tOloivSje7k

    Pozdrawiam

  333. J.Pokorny

    Istotnie

    Pozdrawiam

  334. wiesiek59 (20:56)

    Na ogół nie wiem o co Ci chodzi. Zapewne jest i vice versa.
    Niemniej spróbuję wyjaśnić to jedno. Przecież „spekulanci”, jak ich nazywasz, zaatakowali byli kilka razy Grecję, Włochy i inne kraje strefy euro. Całkiem skutecznie, aż się Bundestag musiał zebrać i coś z tym zrobić. I to kilkanaście razy.

    Tak więc „spekulantom” euro nie jest straszne, wystarczy odpowiednio duży bank, sensu largo – jako pula pieniędzy. Nie od tego co piszesz zależy pewność w gospodarce, zdaje mi się. Jak Soros zaatakował Bank of England, to na kogo stawiałeś? Na spekulanta, czy na Bank? Czy może najpierw przeanalizowałeś bilans rachunku bieżących płatności UK, co może zrobić każda rozgarnięta licealistka i wyciągnąć odpowiednie wnioski, o ile jest odpowiednio śmiała i zachłanna na forsę.

  335. J.Pokorny

    Przepraszam, że się wtrącam w Twoją polemikę z Wieśkiem.
    Ale właśnie chodzi o ten Bundestag, który się wtrąca w trudnych momentach.
    Własnie o to chodzi. To jest cenne.

    Pozdrawiam

  336. Warunki Maastricht

    Mnie najbardziej niepokoi – jeśli chodzi o ich spełnienie przez Polskę – punkt 1. i to nie dlatego, że dalej czytać mi się nie chciało.

    (1) Inflation rates: No more than 1.5 percentage points higher than the average of the three best performing (lowest inflation) member states of the EU.

    Czyli weźmy sobie trzy kraje strefy euro o najniższej inflacji i wyliczymy średnią – Portugalia, Irlandia i Łotwa, raptem 0,2 %, dodamy do tego 1,5 pkt procentowego, czyli 1,7% to nasz limit. Póki co jesteśmy poniżej z 0,7%, ale jak ruszy silnik napędu gospodaraczego, czyli konsumpcja krajowa, jak ruszą płace realne, to ciężko będzie utrzymać inflację w ryzach, raczej poszybuje ona do historycznego sprzed kilku lat poziomu 3-4%, wystarczy że osłabi się nieco złoty i inflacja jeszcze przyspieszy, to wtedy trzeba będzia schładzać, czyli hamować konsumpcję krajową, podnosić stopy procentowe, dławić akcję kredytową. Czyli spowalniać – przecież nie a taką predkość walczymy.

    Po prostu w trudności utrzymania inflacji w ryzach w najbliższych latach widzę największe zagrożenie co do spełnienia tych warunków, którym trzeba się poddać. Czy Kartka wie o nich? Jeśli nie wie, to ile jego jeden głos jest wart. Może ćwierć?!
    A jak na Tuska najadą millerowcy (i kaczyści) za to, że dusić trzeba inflację na plecach prostego ludu (katolickiego) tracąc bezpowrotnie szanse szybkiego rozwoju? A może nawet 1/8 punktu dla Kartki.

  337. Kartka z P. (22:51)

    Bundestag ma mieszać w suwerennej Polsce. Oczywiści kaczyści odtrąbią kondominium, a nawet GG (generalne gubernatorstwo), zaś Tuskowi przydadzą imię Hans (Frank). Jeden z politykierów klubu Glińskiego już obwołał Bundestag senatem nowego imperium – Cesarstwa Europejskiego Narodu Niemieckiego – źródło dostępne na youtube.

    A co powie Leszek Miller, jak przyjdzie do obrad tamże nad ratunkową pomocą dla polskiej gospodarki?

    Kartko, Ty chyba żyjesz poza polskim społeczeństwem, na jakimś wychodźctwie???

  338. TJ!
    Tak mi się skojarzyły Twoje słowa, że cywilizacja doprowadziła do „szerokiego rozpowszechnienia mowy nienawiści w sieci”, gdy przeczytałem, że Żyrinowski ma pretensję do mediów, że przed meczem hokejowym Finlandia – Rosja nie pokazywano filmu o snajperach fińskich zabijających żołnierzy radzieckich w czasie wojny zimowej. I dlatego Rosjanie przegrali. Zupełnie zapomniał ten rosyjski radykał – nacjonalista, kto na kogo napadł.

  339. Już już miałam się dopisać do grona fanów polskiego Euro… kiedy spojrzałam…
    i zwątpiłam. Skoro wprowadzamy do obiegu nowy rodzaj banknowów, całkiem wspaniale zabezpieczonych, to sami nasi rządzący nie biorą pod uwagę wprowadzenia Euro jeszcze długo, długo… a potem???
    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,15470054,Na_wiosne_nowe_banknoty__A_jak_pieniadze_kraza_po.html#TRNajCzytSST

  340. https://www.youtube.com/watch?v=HWGZMAVTZ4Y

    Ukraina,ale Polska tez jest peknieta na pol.

  341. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Firma „Zloty Melon” zaprasza … (?)

    Co za ironia losu.
    Najbardziej wspierane przez polskie media i polityków „igrzyska olimpijskie” stają się źródłem naszej radości … (?) Okoliczności polityczne spowodowały, że – no wlasnie?

    „Szanowny Panie Piotrze, proszę wybaczyć, że nie zmieściliśmy się w ustawowym terminie 14 dni, ale w tej chwili robimy wszystko, żeby jak najszybciej zebrać potrzebne informacje. Do końca miesiąca będzie zrobione” …

    Inaczej mowiac ruch jak na bazarze Rozyckiego – prawda? …

    ” … Dzisiejsze informacje leżą na biurku mecenasa Zagajewskiego, reszta była od dawna upubliczniona, nic tu nie zostało odkryte. Jestem cierpliwy, jak nigdy, mam arsenał dowodów, które zostanie pokazane 14 marca, tak jak się to działo 4 lutego, z tym, że będzie jeszcze ciekawiej, znacznie ciekawiej” …
    MatkaKurka

    http://www.kontrowersje.net/kto_zwin_parasol_nad_g_ow_jerzego_zbigniewa_owsiaka_i_to_nie_koniec_k_opot_w_prezesa

  342. Praworządność praworządnością, ale ze stenogramami nie będzie łatwo. Dr Borecki przyznaje, że posiedzenia komisji nie zawsze były dokumentowane. Zwłaszcza wtedy, gdy nie leżało to w interesie którejś ze stron. Na przykład próżno szukać dokumentacji z okresu rządów SLD i akcesji Polski do UE. – Z punktu widzenia jawności życia publicznego, ponieważ Kościół jest siłą polityczną w tym kraju, często nad wyraz skuteczną, taki protokół byłby zalecany – przyznaje dr Borecki. – Stronie kościelnej zależy na poufności obrad tej komisji. Jeśli one nie będą poufne, Komisja Wspólna traci może nie sens, ale pewien walor. Strona kościelna musiałaby bardziej pilnować tego, co mówi – wskazuje prawnik.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,15460386,_Wasze_dzialanie_wskazuje_na_to__ze_jestem_zbywana__.html
    ================

    Mafia też spotkań nie protokołuje…….
    Przekazywanie Kościołowi mienia wielomiliardowej wartości według tajnych kryteriów, podejmowanie decyzji według niejawnych argumentacji.
    Demokracja?
    Zapewne z przymiotnikiem katolicka…….

  343. Cos dla TO …o wielu imionach:
    „…Współcześnie to nie lewacki populizm jest niebezpieczny, aczkolwiek lekceważyć go bynajmniej nie wolno, ale właśnie prawicowy neoliberalizm stanowi realne zagrożenie sensownego i postępowego ładu społecznego i gospodarczego. To zrozumiawszy, trzeba jednak mieć klasę, aby intelektualnie puknąć się w czoło, moralnie walnąć w piersi, politycznie posypać sobie głowę popiołem…

    prof. Marcin Król, filozof i historyk idei związany z „Solidarnością”, powiada: „Głupi byliśmy. W latach 80. zaraziliśmy się ideologią neoliberalizmu, rzeczywiście sporo się tutaj zasłużyłem, namawiałem do tego Tuska, Bieleckiego, całe to gdańskie towarzystwo. Pisma Hayeka im pracowicie podtykałem. Mieliśmy podobne poglądy z Balcerowiczem, dzisiaj się rozjechaliśmy. Wygasł we mnie ten zapał dość szybko. Zorientowałem się, że w liberalizmie zaczyna dominować składnik indywidualizmu, który po kolei wypiera inne ważne wartości i zabija wspólnotę”.

    Wszystko PODZIELONE LUB SPRZEDANE – czas na kapitalizm panstwowy…

  344. Andrzej Falicz
    20 lutego o godz. 8:26 jest czujny; po szkodzie?
    Saldo mortale

  345. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Andrzej Falicz
    20 lutego o godz. 8:26

    Pan Adas musi sie dobrze czuc z „orlem bialym” na wypietej cielecinie – prawda?

  346. Przemysław Wielgosz
    Unijna alternatywa?

    Kryzys zwykle zmusza rządzących do działania. Jeżeli chcą uniknąć reform uderzających w interesy stojące za przyczynami kryzysu, często sięgają po dwa poręczne narzędzia. Pierwsze to nacjonalizm, pozwalający skierować narastający gniew społeczny na obcych – dziś przede wszystkim imigrantów i muzułmanów, których obarcza się winą za nasze kłopoty. Drugie to geopolityka, pozwalająca zastąpić konieczne zmiany u siebie poprawianiem świata u innych. Od 2008 r. przywódcy najważniejszych krajów Unii Europejskiej dość konsekwentnie próbowali lub pozwalali różnym siłom skrajnej prawicy wypróbowywać wariant pierwszy. Od niedawna testują także skuteczność drugiego. Okazja nadarzyła się wraz z protestami na Ukrainie.

    Rozkładająca się od środka i cierpiąca na ideologiczne wyjałowienie Unia poczuła wiatr w żagle. Nie mając zbyt wiele do zaoferowania swoim własnym obywatelom wykazuje się wielkim zaangażowaniem i retoryczną szczodrością wobec Ukraińców. Unijni liderzy i główne media odzyskali dawno utracony wigor i entuzjazm, gdy zapewniają, że nie możemy zostawić Ukrainy w objęciach Rosji, że musimy ją uratować i wprowadzić do wspólnej Europy obdarzając przy okazji nadzieją, demokracją… i kredytami. W Moskwie Putina Bruksela wreszcie znalazła obraz ciemnych sił, na tle których może zajaśnieć cnotami utraconymi w oczach jej obywateli. Oto jak projekt europejski zmartwychwstaje na kijowskim Majdanie.

    Cała ta eurodemokratyczna wrzawa ma zatem przede wszystkim pomóc europejskim elitom odzyskać dobre samopoczucie nadszarpnięte przez kryzys. To zbiorowa terapia dla decydentów z Brukseli, Berlina, Frankfurtu, Paryża czy Warszawy, a nie żadne wsparcie dla Ukrainy.

    Jaką demokrację i suwerenność mają do zaoferowania kraje UE?

    Krwawa okupacja Afganistanu, katastrofalna w skutkach interwencja w Libii, neokolonialne wyprawy do Mali i Republiki Środkowoafrykańskiej to nie są najlepsze referencje dla rzeczników demokracji na świecie. To samo można powiedzieć o tajnych katowniach CIA w Polsce, których istnienia bronią politycy dziś tak efektownie przejmujący się stanem wolności i praw człowieka na Ukrainie.

    Wiarygodność Unii jako demokratycznej alternatywy dla Ukrainy jest bliska zeru. Ostanie lata i zarządzanie kryzysem tylko wyostrzyły problem deficytów demokratycznych UE, które są wpisane w samo serce projektu europejskiego i od czasu traktatów z Maastricht znajdują potwierdzenie w kolejnych aktach ustanawiających unijny ład prawno-polityczny.

    Od kilku lat sytuacja się pogarsza pod pretekstem zarządzania kryzysem. Samozwańcza władza Trojki narzuca memoranda społeczeństwom Grecji czy Portugalii. Brak kontroli demokratycznej nad władzą wykonawczą UE został właśnie utrwalony i spotęgowany przez Europejski Mechanizm Stabilizacyjny. Faktycznie EMS nie tylko odbiera suwerennym ludom krajów Unii możliwość kontrolowania czy choćby wpływania na politykę ekonomiczną, ale po prostu eliminuje coś takiego jak polityka ekonomiczna. O ile ta ostatnia byłaby dokonywaniem wyborów strategicznych w obliczu wyzwań chwili czy sprzeczności systemu, to EMS takiego wyboru zakazuje, dopuszczając tylko jeden rodzaj zarządzania gospodarką – nastawiony na obniżanie „kosztów pracy”, cięcia wydatków publicznych i zaciskanie pasa pracownikom. Innymi słowy wynosi neoliberalizm do rangi jedynego źródła ustroju gospodarczego i gospodarczej praktyki krajów UE. Pomysły Erharda, Keynesa, Krugmana czy nie daj boże Marksa zostały ostatecznie i urzędowo uznane za niemożliwe, a wszelkie próby ich realizacji (jak podnoszenie deficytu, luzowanie ilościowe czy zwiększanie redystrybucji) zagrożone są dotkliwymi karami finansowymi.

    Czy Unia memorandów Trojki, EMS, reguł wydatkowych, pozbawionego władzy legislacyjnej parlamentu i realnej władzy rojów lobbystów otaczających niedemokratyczną Komisję Europejską może być alternatywą dla Ukrainy? Czy Unia kapitału, której przywódcy za plecami swoich obywateli negocjują Porozumienie Transatlantyckie, uznające priorytet zysków korporacji nad prawami i potrzebami społecznymi daje dobrą perspektywę dla ukraińskiej demokracji? Czy minister Sikorski, roztaczający wizję kredytów MFW, mających rozwiązać problemy ekonomiczne Kijowa, może być traktowany poważnie przez kogokolwiek kto wie cokolwiek o działaniach MFW? Czy były minister Adam Rotfeld może nie rozśmieszyć pomysłem uzdrowienia ukraińskiej gospodarki za pomocą wodomierzy?

    Ci sami publicyści, którzy wylewają pomyje na protestujących w Bośni, Grecji czy Bułgarii, i ci sami politycy, którzy w Hamburgu wprowadzają stan wyjątkowy (po raz pierwszy od czasów III Rzeszy), by spacyfikować protesty społeczne przeciw neoliberalnym cięciom i rasistowskiej nagonce na imigrantów, stroją się w piórka bojowników kijowskich barykad. We wstępniakach wielkich gazet przemoc demonstrantów w Atenach, Londynie, Sarajewie czy Hamburgu jest niemal terroryzmem, ale w Kijowie zmienia się w coś w rodzaju „życiodajnego impulsu chuligaństwa”, z którym należy się solidaryzować. Już tylko te podwójne standardy wystarczą, by zdyskredytować intencje zachodnich mediów i polityków zaangażowanych w „walkę o ukraińską demokrację”.

    Ukraińcy cierpią między fałszywymi przyjaciółmi demokracji z MFW i KE, a brakiem alternatywy na swojej scenie politycznej. Kolejnym ekipom rządzącym w Kijowie po 1990 r. brakowało legitymizacji. Do tego dochodzi wielkie prawdopodobieństwo, że liderzy Majdanu w chwilę po przejęciu władzy staną się kolejną inkarnacją wciąż tej samej elity. Owa delegitymizacja klasy politycznej przesądza o permanentnej niestabilności kolejnych rządów w Kijowie. Stanowi gwarancję trwałości wpływów oligarchicznego kapitału. Tłumaczy też brak zaufania tłumów okupujących Majdan do ich własnych przywódców. Komentatorzy nazywają to niedojrzałością polityczną. Ale być może właśnie w niej jest więcej nadziei dla Ukrainy niż w syrenich śpiewach unijnych liderów.

  347. Koszmarne obrazy z Kijowa. Tv Info na gorąco transmituje.
    Brak słów.

  348. Pan Adas jest bez Orla rownie piekny…..
    Saldo mortale

  349. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Andrzej Falicz
    20 lutego o godz. 8:26

    Alez oczywiscie!, p. Adasiowi nigdy nie brakowalo sexapilu – z rozeta na „bazanciej cielecinie” jest to li tylko b. wyraziste-czytelne po prostu sliczne

  350. bazanciej cielecinie…cielecina od ciala???Chyba nie od bazanta???
    Saldo mortale

  351. Kartka
    Zdjęcia rzeczywiście koszmarne, ale wygląda mi to na kapitulacje Janukowycza. Nie ma już się na kim utrzymywać. Jeżeli nie ma w odwodzie wojska ( a chyba nie ma) to właśnie po nim. Oby….
    Muszę jeszcze zrobić nawrót do wpisu Pokornego z 23:02, którego niepokoi jeden z warunków konwergencji. Warunek, który spełniliśmy w zeszłym roku, niejako niechcący. To warunek utrzymania w ryzach inflacji, na nieprzekraczalnym poziomie 1,5% w stosunku do trzech państw unii o jej najniższym poziomie. To wymóg, ściśle skorelowany z drugim warunkiem (też spełnionym przez nas w zeszłym roku) tzw. stopy procentowej, która nie może być wyższa niż 2% w stosunku do stóp % państw o największej stabilności cen. Oba te wymogi, spełniliśmy dzięki….. znacznemu spowolnieniu gospodarczemu z ubiegłych dwu lat a w szczególności z I kwartału zeszłego roku. Takie to dzięki.
    Oczywistym jest, że silniki o których wspomina Pokorny, pociągną nie tylko wzrost gospodarczy ale i będą windować inflację. Jak znacznie, nie sposób jeszcze wywróżyć, choć stawiam, na miłą tu niespodziankę. Ta z kolei może być duszona, wzrastającymi stopami% a i to nie nadmiernie by nie zadusić przy okazji rozwoju. Albo schładzać rozwój do poziomu strefy i trzymać inflację w wymaganych ryzach, tylko jak połączyć to z widełkami stopy %. Trochę to wygląda,że gdzie by się nie obrócić, to d… z tyłu.
    Takie są z grubsza koszty, i idą w parze z priorytetami. Który najważniejszy? Z jakiej perspektywy i w jakim czasie? Zależy dla kogo…

  352. Kapitalizm państwowy…..
    Mój boże…..Sensowny i postępowy ład społeczny i gospodarczy……. Sprawdził się w Wenezueli, ale żeby daleko nie szukać, to urządził też Białoruś. Modelowo, rzekłbym. Nic tylko importować.

  353. Oczywiscie …
    bo czymze innym jest zwrot PO od liberalizmu w strone „Inwestycji Polskich” jak nie idea kapitalizmu panstwowego.

    JKB – apostol liberalizmu gdy jeszcze bylo co sprzedac… dzis uwaza, ze tylko panstwo moze uratowac gospodarke.

    Po prostu trzeba znalezc nowy sposob wyciskania renty dla swoich z tego co zostalo.

  354. Zastanawiam sie jaki jest los ironii.

    Rocznica pisana gruba kreska…..czyli kolejna spowiedz na desce z twardzieli bukowej…….

    Chodzi oczywiscie o gruba kreske w sensie figuratywnym rysowana na okraglym stole. Owa kreska byla jednak poczatkiem i warto na nia spojrzec (spogladac) krytycznie. Zdaje sobie sprawe, ze uzywanie jej jako moralnej maczugi jest bezsensowne. Bezsensowne jest rowniez tlumaczenie faktow i wedrowanie od kreski do kreski. Staram sie w moim niedosycie intelektulnego dylentanta krytkowac stan rzeczy, stan samozapatrzenia wielu z nas, stan samozadowolenia wielu z nas. Nie jest mi tez po drodze krytykowanie dla samej krytyki (Falicz), chociaz zdaje sobie sprawe, ze nie zawsze udaje mi sie opuscic obszar ludyczny (Mag). Usmiecham sie wiec do kodu kulturowego TJ jako niezmiennej stalej. Wierze jednak, ze obywatelki (Mag) i obywatele sie ciagle emancypuja dokonujac kolejnych wyborow.
    Publicysci oplacani za wiersz nie sa moimi idolami i staram sie im o tym przypominac. Nie wierze, ze OS byl przemyslany i ustrojony z zamierzeniem czegokolwiek od A-Z. Byl raczej platforma dotykania sie, podpatrywania niezamierzonych zamiarow drugiej strony (czyt. rzadzacej). Zamiarem jednej bylo utrzymanie wladzy, zamiarem drugiej bylo ostrozne (blad?) jej przejmowanie. Mial OS swoj czas i swoja dynamike. Nie byl sterowany przez nikogo. Oczywiscie byly rozne oczekiwania po roznych jego stronach (coz, jednak byl to stol okragly). Nie wierze jednak, ze strona ustepujca zdawala sobie sprawe z calkowitej kleski.
    Nie stol jest moim rocznicowym wprawdzie tematem czy problemem. Irytuje mnie latwe tlumaczenie wszystkiego. Gotowce na kazda czesc dnia i nocy. Chodzi o debate dotyczaca „jutra“, a nie pojedyncze glosy. Ucieszylbym sie, gdybym mogl w blogosferze przeczytac o twrajacym sporze, a nie o trwajacej wojnie; etc..
    Saldo mortale

  355. W pesudodyskusji o kapitalizmie panstwowym….??? warto dorzucic Chiny.
    Saldo mortale
    PS
    Faliczowi zycze cierpliwosci; moze dozyje i bedzie mogl krytykowac socjalna gopsodarke rynkowa.

  356. Czy postawy anty-muzulmanskie pomagaja w integracji?

    Oczywiscie nie. Tak jak nie kazda refleksja jest zastanawianiem sie nad problemem. Czesto mamy bowien doczynienia z odruchami (refleksami), ktore myslenie znacznie utrudniaja. Pytanie o zagrozeniu Europy przez fundamentalistow muzulmanskich staje sie pytaniem retorycznym, gdy konfrontowani jestesmy z zagrozeniem wychodzacym z postawy anty-muzulmanskiej. Krotko mowiac zagrozenie wychodzi z obszarow, w ktorych panuje rasizm i fanatyzm.

    Uwaga;

    Nie kazdy fundamentalista jest zacofanym czlowiekiem.Nie kazdy zacofany czlowiek mysli fundamentalnie (radykalnie, konserwatywnie).

    Mimo ze w zyciu codziennym konfrontowani jestesmy z pojedynczymi postawami czy dzialaniem anty, to nie moze byc mowy o pojedynczych osobnikach, ktorzy mysla anty. Przy czym nalezy uwazac, ze nie kazda krytyka Islamu, jego politycznego kierunku, obstawania przy archaicznym systemie, w ktorym kobieta nie odgrywa zadnej politycznej roli j e s t postawa anty.

    Dlatego warto walczyc z kazda postawa anty, gdy jest ona bezpodstawna. Podobnie jest z tabuizowaniem kazdej krytyki politycznego Islamu. W blogosferze pojawiaja sie czesto glosy nie slyszace roznicy miedzy religia, jej odlamem ortodoksyjnym, wiara i wierzacymi. Przykladem czesto powtarzanym jest frakcja Rydzyka czy utozsamianie wszystkich wierzacych z glosem Torunia…

    Przedstawianie spoleczenstwa interkulturalnego jako streotypu w postaci kiczu spoleczenstwa wieloreligijnego nie zatrzyma jego rozwoju, mimo nawolywan politykow siejacych niezrecznie panike lub pseudopolitykow siejacych nienawisc. Tym razem przeciw muzulmanom. Na szczescie nie wszyscy maja ochote na deformowanie jakiejkolwiek religii, nie wszyscy maja tez ochote na “wietrzne” milczenie, wynikajace z politycznego oportunizmu. Nic tez nie usprawiedliwi postaw anty-islamskich czy islamskiego rasizmu w “tolerancyjnej” Europie.

    PS
    Przyklad kanclerki Merkel (koniec multi kulti) byl dosc niefortunny, bo ona, a z pewnoscia jej partia trzydziesci lat (Merkel z przyczyn obiektywnych troche krocej) powtarzala, ze Niemcy nie sa i nie beda krajem imigracyjnym. Glosy powtarzane w kraju o znacznym procencie emigrantow w calej populacji. Glosy, ktore mieszaly integracje z asymilacja, ze poprzestane na jednym przykladzie, odbijaja sie od kazdej sciany. Od oportunistow jednak nie.
    Saldo mortale

  357. Napisane w Blotach

    Dziwie sie dlaczego niektorzy blogujacy nie sa w stanie uwierzyc w antyoportunistow faktycznie istniejacych i zyjacych w PRLu. Czlonkow partii bylo niewielu w stosunku do calej populacji i o tym nie nalezy zapominac, jak to czynia niektorzy nostalgicy w blogosferze, wlacznie z naczelnymi felietonistami starego porzadku . Dziwie sie dlaczego pseudolewica mowi o oddaniu, a nie o straceniu wladzy przez owczesnych pryncypalow. Domniemam jednak, ze wynika to z owczesnej retoryki, otrzymali wladze z Moskwy i oddali ja, bo Moskwa przestala ich popierac. Tak prosta nie byla owa droga „odbierania“ wladzy. Przyczynili sie do jej odebrania w duzej mierze zachodnioniemieccy socjaldemokraci prowadzac polityke zmiekczania moskiewskiej hemisfery. Dziwie dlaczego postkomunistom przyczepia sie etykietki socjaldemokratow, dlaczego pseudolewicowcy kazda krytyke swojej pseudolewicowej postawy lub calkowitego braku wiarygodnosci (wierzyli w stary porzadek lub nie mieli godnosci) traktuja jako probe zwalczania lewicy jako takiej. Wiem jednak, ze gwarancja wiary w stary porzadek zostala jednostronnie zerwana na poczatku jego istnienia, po silowym zjednoczeniu sie socjalistow i „komunistow“. Zdaje sobie przy tym sprawe, ze oportunisci lub ich epigoni za wszelka cene probowac beda nadal, relatywizowac czasy zaprzeszle. Czasy dominacji Lizakowych ludzi/Jasnych Gwintow etc.. Permanentni nostalgicy lub ich udajacy celem zdobycia paru glosow wyboczych wiecej, udaja lub w samozapatrzeniu staja sie rzekomymi „lewicowcami“ oraz podazaja wydrazonym przez rzekomych komunistow duktem do nikad. Przyszli z nikad i udaja sie w droge do nikad uzywajac kola ratunkowego pod nazwa lewicy.
    Saldo mortale

  358. ET
    20 lutego o godz. 10:51

    W pesudodyskusji o kapitalizmie panstwowym….??? warto dorzucic Chiny.
    …”

    ET to rzeczywiscie pseudodyskusja.

    Panstwowy kapitalizm chinski jest panstwowy z nazwy – w praktyce kapitalizm zachodni to przy nich komuna.

  359. Jakze szybko czas leci.

    Pare tygodni temu w jednym ze swoich felietonow Pan Passent chwalil (jak zwykle…) Tuska za swietna robote jaka robi w sprawie inicjowania i koordynacji dzialan UE w sprawie Ukrainy…

    No i mamy.

    Jak mowi Ewangelia wg Św. Mateusza:
    „Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia, albo z ostu figi?…”

  360. Andrzej Falicz
    20 lutego o godz. 11:13
    Dlatego tez marzenie o jakiejkolwiek trzeciej drodze jest li tylko marzeniem. Brakuje demokracji bezposredniej. Tam gdzie jest mozliwa….tam niestety brakuje tokujacych w blogosferze, bo mozliwa jest na prowincji,a prowincja i prowininiencja nikomu z nas sie pozytywnie asocjuja….Cieszej sie jednak z drogi do spoleczenstwa obywatelskiego.
    Saldo mortale

  361. Wierze, ze Ukraina znajdzie sie (odnajdzie sie) w „Europie”. Obecna nibydebata przypomina mi nibydebate niektorych przestraszonych socjaldemokratow na Zachodzie w ltach 80-89.
    PS
    Socjaldemokracja w PRLu byla zabroniona.

  362. Faktycznie czas leci…

    Co to bylo – moze ze 3 tygodnie
    temu ?
    Tusk podarowal narodowi darmowy podrecznik dla dzieci za 10 milionow naszych zlotych a tu juz mowi sie o cenie blizszej 70 milionow!

    I kto tu mowi, ze nikt nie przebije w absurdalnych obietnicach prezesa.
    Tusk wciaz na prowadzeniu.

    A tu jeszcze:
    „Nauka dziecka w I klasie polega przecież między innymi na pisaniu malowaniu, wycinaniu, naklejaniu w ćwiczeniówkach…”
    Czy one tez beda wykorzystane powtórnie?

  363. ET
    20 lutego o godz. 10:49

    Usmiecham sie wiec do kodu kulturowego TJ jako niezmiennej stalej. Wierze jednak, ze obywatelki (Mag) i obywatele sie ciagle emancypuja dokonujac kolejnych wyborow.

    Mój komentarz
    Pozwolę sobie wprowadzić pewną korektę do mimowolnie ogłoszonej przez ET stałości kodu kulturowo-społecznego.

    Otóż kłania tu się paradoks strzały – im w krótszym odcinku czasu obserwujemy strzałę, tym bardziej widać (teoretycznie), że strzała się nie porusza.

    To samo jest z kodem społeczno-kulturowym. Kod ewoluuje jak wszystko inne, tylko my obywatele mamy do dyspozycji zbyt krótkie odcinki czasu, by dostrzec ten proces.

    W krótkich odcinkach czasu kod ten, podobnie jak strzała, stoi w miejscu. Przykładem jest Ukraina. Czy protesty Majdanu zmienią mentalność oligarchów? Czy apele do majdanowców zmienią generalnie ich zachowanie, stosunek do rządzących? Z pewnością nie. Niemniej jednak mogą przynieść jakiś skutek. Tylko ten skutek nie będzie związany ze z mianą ich mentalności, lecz z doraźna reakcją wymuszoną przez okoliczności.

    Doraźność walczy ze stałością w tym kodzie. Stałość kodu każe twardo walczyć, używać siły, bo tylko taka walka może dać jakikolwiek wynik, każe się przeciwstawiać, bronić, potępiać, itd.

    Doraźne działania, które mogą dać szanse na uspokojenie mogą być dwojakiego rodzaju w tym przypadku – siłowe lub takie, które znajda lukę, szczelinę w tym kodzie, poprzez którą będzie można przeciągnąć akceptację dla innego rozwiązania, np. pokojowego. Taką szczelinę bardzo trudno znaleźć, ponieważ im bardziej wzrasta frontowość, nienawiść pod wpływem świadectw starć (ranni i zabici) tym bardziej kod się usztywnia, zwiera, zamyka szczeliny by zmobilizować ludzi na jednym – walce.
    Co nie znaczy, że ze 100 % prawdopodobieństwem obie strony będą dążyć do zniszczenia.
    Pzdr, TJ

  364. ET
    20 lutego o godz. 11:22

    Wierze, ze Ukraina znajdzie sie (odnajdzie sie) w „Europie”.
    …”

    W 100% sie zgadzam!

    Uwazam tych wszystkich straszacych ukrainskim nacjonalizmem i kolejnymi rzeziami wolynskimi za szkodnikow i pozytecznych (dla kogo ?) idiotow.

    Gdyby mogli to do dzis straszyliby Polakow rewizjonistami spod znaku Hupki i Czaji.

    Biorac pod uwage polsko-niemieckie pojednanie z morzem krwi i bezprecendensowa zbrodnia w tle – pojednanie z Ukraincami to maly pikus.

    Ukraina w Europie to kolejny krok dla Rosji w Europie.
    Kto jeszcze pamieta, ze calkiem niedawno Rosja chciala do NATO.

  365. ET

    To o czym piszesz kiedyś określano jako „klerokomuna” – komunizm bez komunistów, katolicyzm bez chrześcijan. Czyli nacjonalizm, katolicyzm narodowy, syndrom oblężonej twierdzy, mitomania narodowa, etatyzm zwany teraz kapitalizmem państwowym a wcześniej realnym socjalizmem… . No i wrogowie wewnętrzni i zewnętrzni, których trzba zwalczać. Mnóstwo czychających wrogów. Psychoza wrogów.
    Polski system polityczny kamufluje ten podział społeczny, który idzie w poprzek partii. Najbardziej klerokomunistyczny jest pis – to spadkobiercy gomułkowszyzny. To piewcy smrodliwej małej stabilizacji pod flagą bogoojczyźnianą. Siedzą, pierdzą w fotele i żyją mitami o wielkości. W PO tę frakcję tworzą oportuniści. To ci którzy żerują na wyzysku albo państwie. Im z powodów merkantylnych to akurat pasuje. W SLD to nostalgicy peerelowscy. Miller przyznaje, że jest tam taka frakcja gotowa zawrzeć po wyborach sojusz z pis-em. No i PSL, którego z Unią np wiążą jedynie dotacje do zarośniętego chwastami hektara. Goście z dumnym hasłem: „Sami sobie”
    Niestety, moim zdaniem, w tym kraju klerokomuna zaczyna wygrywać.

    Pozdrawiam

  366. Andrzej Falicz
    20 lutego o godz. 11:37 w ostatniej serii tygodnikow W,P,N przeczytalem o zlodzieju, ktorego autor-ka nazwal/a rzezimieszkiem….mowa i jezyk swiadcza o naszej bezmyslnosci. Podobnie bylo o spa dla kotow.
    Saldo mortale

  367. Kartka
    Tak wlasnie,w efekcie boimy sie komunizmu, socjalizmu, ktorego nigdzie nie bylo. Paru facetow rzadzacych ….kupujacych i sprzedajacych zarazem ideologie, ktora z realnoscia nie miala nic wspolnego. Tak naprawde, to socjaldemokracja byla w PRLu zabroniona, ta obecna jest li tylko postpolityczna, posthistoryczna. Dlatego porozmawiamy ponownie na tenm temat za dwadziescia, trzydziesci lat.
    Pozdr.
    Saldo mortale

  368. Andrzej Falicz
    20 lutego o godz. 11:37 jak czesto zgadzam sie z Faliczem. Czesciej jednak nie. Nie ma to zadnego znaczenia dla zycia/bycia w blogosferze.
    Saldo mortale

  369. cd.
    Nie maja oni (pseudolewicowcy) zadnej szansy na odegranie jakiejkolwiek roli liderow nawet na prosceniu politycznym. Ubolewam nad tym, bo lewica jest konieczna w kazdym spoleczenstwie obywatelskim. Jest konieczna i ma miejsce nie tylko w opozycji. Wiekszosc z nas nalezy do grupy pracobiorcow i powinnismy sie zastanowic na naszym wspolnym losem oraz zajmowanym miejscu w socjalnej gospodarce rynkowej, dla ktorej nie ma obecnie alternatywy. Blogujacy natomiast udajac lewicowych protagonistow kategorycznie temu zaprzeczaja. Zaprzeczaja swoja postawa dzisiaj i w czasach zaprzeszlych. Nie potrafia sie oderwac od swoich idoli. Na tym polega problem kazdego sporu w blogosferze. Spieramy sie o konkretnych ludzi wymieniajac ciagle te same nazwiska; nie mamy natomiast zadnej wizji i planow na przyszlosc. Nie spieramy sie o programy i ich filozofie. Pozostajemy wiec i trwamy w tym pozornym sporze, z ktorego nic nie wynika, bo wynikac nie moze. Tak dlugo jak epigoni pseudokomuny ze swoja centralna figura swietego generala odbywaja pielgrzymki do nikad, bedziemy konfrontowani z wpisami i retoryka Lizakowych ludzi. Oni po prostu nie chca lub nie sa w stanie uwierzyc, ze wiekszosc nie chciala miec nic wspolnego z poprzednim porzadkiem.
    Saldo mortale

  370. Syjonistyczna bojówka pt. Pussy Riot (PR), przywołana z piekła przed kamery przez sowieckiego Żyda Marata Golemana, została wybatożona w Soczi. Mainstream płacze. Cóż, po wielu programowych antychrześcijańskich ekscesach doigrały się wiedźmy niestety, i tak mają wielkie szczęście, gdyż jak nic dawniej potraktowano by je osinowym kołkiem. Nie wszyscy znają osiągnięcia PR, przypomina je w swoim artykule p. Israel Shamir:

    counterpunch.org/2012/08/23/the-secret-history-of-pussy-riot/

    Największym chyba dotąd jest kradzież mrożonego kurczaka w supermarkecie i publiczne użycie go na miejscu jako… sztucznego członka – linki do fotografii w artykule powyżej. To i tak więcej, niż działające z tego samego rozdzielnika FEMEN-ówki, wywalające jedynie z krzykiem cycki gdzie popadnie.

    O tym, którzy szatani stoją za krwawym politycznym przekrętem na Ukrainie, z wieloma już ofiarami śmiertelnymi, będącymi także wynikiem podjudzania Ukraińców przez marionetki przybyłe z Polski, mówi w interesującej analizie red. Paul Joseph Watson. Okazuje się, że z kieszeni podatników amerykańskich, niczym coroczne 3mld USD dla Izraela, wyciągnięto 5 mld USD na „zmianę ukraińskiego reżimu”, a słynna z „fuck EU!” amerykańska oficjelka Victoria Nulland (Wikipedia: religia – judaizm) w opublikowanej w mediach rozmowie telefonicznej z Geoffreyem Pyattem uzgadniała, kto może, a kto nie zasiadać w przyszłym marionetkowym rządzie Ukrainy – Kliczko na przykład wbrew pozorom nie jest tam mile widziany. Nie można się specjalnie dziwić, gdyż zorientowawszy się w końcu co jest naprawdę grane, mógłby jeszcze w mordę wyrżnąć jednego z drugim psubrata, i marny los, szczęki na zawiasach, w pozytywnym scenariuszu oczywiście.

    Mainstream nagłośnił jedynie wulgarne słowa żydowskiej amerykanki, pominąwszy całkowicie meritum: http://www.infowars.com/the-truth-about-the-ukraine-crisis/

    Przez globalną cosa-nostrę wspierany jest na Ukrainie faszysta Oleh Tyahnybok, jednak dla każdego obserwatora powinno być całkowicie jasne, że po ewentualnym obaleniu rządu Janukowycza i po podziale Ukrainy tak, aby możliwa była realizacja projektu forsowanego przez Żabotyńskiego, Tyahnybok w najlepszym razie trafi na wiele lat do kryminału, jeśli nie przyjdzie do niego seryjny samobójca, gdyż nie ma takiej opcji, aby nie pamiętano mu jego tezy z 2005r.: „Ukraina musi zostać wyzwolona z moskiewsko-żydowskiej mafii”.

    Oleh zamawia 5 piw:

    globalresearch.ca/washington-collaborates-with-ukranian-neo-nazis/5367798

  371. Majdan w Kijowie to jakaś straszliwa pułapka i wielka niewiadoma
    Wszyscy już są bezradni, łącznie z Janukowyczem i ministrami spraw zagranicznych, jacy przybyli do Kijowa?
    Wojsko bije się z Berkutem, nie wiadomo kim właście są snajperzy, którzy zaatakowali tłum PO ogłoszeniu rozejmu kilka, czy kilkanaście godzin temu.
    Czy sytuacja już w ogóle wymknęła się spod kontroli?
    A ofiar przybywa z każdą chwilą.

  372. Jak wczoraj pisałem rodacy chcą najwyraźniej wystąpić z Unii.

    Najnowszy eurosondaż – „29 proc. osób, które zamierzają wziąć udział w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego, deklaruje, że odda głos na PiS; na PO zamierza głosować 19 proc. – preferencje partyjne w eurowyborach zbadał w lutym TNS Polska. SLD uzyskałby 9 proc. Pięcioprocentowy próg wyborczy przekroczyłyby jeszcze: PSL (6 proc.) i Twój Ruch (5 proc.). Pozostałe ugrupowania uzyskały: Nowa Prawica (Janusz Korwin-Mikke) – 3 proc., Polska Razem Jarosława Gowina – 2 proc. i Solidarna Polska – 2 proc. poparcia.
    Spośród tych, którzy zadeklarowali udział w wyborach, 24 proc. nie wie, na kogo zagłosuje. Niecała połowa badanych (48 proc.) zadeklarowała, że weźmie udział w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Do urn nie wybiera się 38 proc. pytanych; 14 proc. jeszcze nie wie, co zrobi.”

    Jak wyliczyłem partie antyunijne cieszą się poparciem 36 procent natomiast partie prounijne 33 procent.
    PSL nie brałem pod uwagę.

    Pozdrawiam

  373. Ktokolwiek stoi za krwawymi wydarzeniami na Majdanie i faktycznym zamachem na instytucje publiczne w Zachodniej Ukrainie (Lwów, Tarnopol itd.) jedno jest pewne – determinacja tzw. zwykłych ludzi jest ogromna.
    Utkwiło mi w głowie, co wczoraj powiedział Kwaśniewski a propos misji w sprawie stowarzyszenia Ukrainy z UE, w skład której wchodziło wielu młodych Ukraińców, którzy – gdy już było wiadomo, że Janukowycz nie podpisze akcesu w Wilnie – po prostu płakali. Takich ludzi, którzy poczuli się zdradzeni przez własnego prezydenta jest bardzo wielu na Ukrainie. Nie tylko zachodniej.
    Oglądałam też wczoraj migawki z Krieszczatika w Kijowe czy z ulic Lwowa, podczas Euro 2012. Przecież ta wspólna polsko-ukraińska wielka impreza miała niejako utorować IM drogę do UE.
    Ileż było radości z kontaktów z kibicami, którzy zjechali tam z całej Europy. Jak pięknie prezentowały się te miasta!
    Hospody pomyluj! Nie minęły jeszcze dwa lata.

  374. Kartka z podróży
    To o czym piszesz, potwierdza tylko to, co zwykle.
    30% plus minus naszego społeczeństwa to rzeczywiście ciemny lud, któremu można wszystko obiecać, byle zdjąć z ich odpowiedzialność za swój kraj.
    Mityczne Państwo w osobie Prezesa i jego partii da im na wszystko, zabezpieczy od wszystkiego, zbawi w życiu codziennym i wiekuistym przy pomocy bożej i kleru.

  375. Do dyskusji o przyszłości gospodarczej Polski dorzucę jeszcze najnowsze dane GUS o strukturze demograficznej: „… pod koniec grudnia 2013 r. mieliśmy tyle samo dzieci i młodzieży, co osób w wieku emerytalnym (7 milionów). Ubiegły rok był też pierwszym, kiedy rząd wziął więcej pieniędzy z emerytalnej rezerwy demograficznej niż ich dał z prywatyzacji. Fundusz Rezerwy Demograficznej ma coraz mniejsze rezerwy.”

    „…ZUS czy FUS załamie się w 2022 r. i zbankrutuje… W tym czasie grozi nam załamanie finansów publicznych ze względów demograficznych i emerytalnych – mówi prof. Krystyna Iglicka–Okólska, ekonomistka i rektor warszawskiej uczelni im. Łazarskiego.”

    Cała analiza jest TU: http://www.obserwatorfinansowy.pl/forma/analizy/poki-budzet-jest-niezrownowazony-rezerwy-demograficznej-nie-bedzie/

  376. Mag

    Mała poprawka do Twojego komentarza o Ukrainie. Nie dwa lata doprowadziły do tragedii tylko dwa miesiące. To chyba dwa miesiące temu mały podpalacz z kompanami „jagiellonami” szczuł na siebie z ciężarówki sfrustrowanych Ukraińców. To było chyba już po szczycie w Wilnie na którym władze tego kraju zrezygnowały z umowy stowarzyszeniowej – władze byle jakie, no ale jednak demokratycznie wybrane.
    Na marginesi – przypominasz sobie z Majdanu jakiś małych podpalaczy ze Słowacji, Rumunii, Węgier? Z krajów też graniczących z Ukrainą.

    Pozdrawiam

  377. … i jeszcze fragment z cytowanego przeze mnie artykułu:

    „Marcin Mrowiec, główny ekonomista Baku Pekao, uważa, że rzeczywista rezerwa (demograficzna) może się pojawić, kiedy będziemy mieli co najmniej zrównoważone finanse publiczne.

    – I to powinien być nasz cel strategiczny, a nie osiągnięcie deficytu tuż poniżej 3 proc. PKB.

    – Tak długo jak będzie deficyt jakiekolwiek „wolne” pieniądze (np. z FRD) będą rozdysponowane na bieżąco. Sprawa staje się jeszcze bardziej pilna, bo właśnie zagospodarowano dużą „rezerwę demograficzną” w postaci OFE. Pozwala to KUPIĆ NIECO CZASU – ale jeśli nie nastąpi istotne ograniczenie deficytu budżetu, to w stosunkowo krótkim czasie wskaźniki zadłużenia powrócą do poziomu dozwolonych progów. JAKA REZERWA wtedy zostanie „zagospodarowana”? – pyta ekonomista.

    Prof. Iglicka nie ma wątpliwości: – Wciąż będzie POKUSA SIĘGANIA PO KOLEJNE PIENIĄDZE z OFE.”

  378. Kartka z podróży
    Zgadzam się z Twoją nie tyle poprawką, co uzupełnieniem.
    Przy okazji jeszcze jedno uzupełnienie – przypomnienie.
    Ten mały polski podpalacz z Majdanu (sprzed dwóch miesięcy) proponował na krótko przez rozpoczęciem Euro 2012 przeniesienie ukraińskiej części imprezy do innego kraju.

  379. Mag

    Masz rację – uzupełnieniem.

    Przyznam Ci się, że czuję bezsilność. W takie dni jak dziś tak wyraźnie widać ten niszczycielski obłęd małego podpalacza, tragiczne skutki jego polityki.
    A do ludzi to jakoś nie dociera.

    Pozdrawiam

  380. Kartka z podróży
    20 lutego o godz. 14:30
    Mag

    Stać na barykadzie- to takie ROMANTYCZNE……
    Konsekwencje stania gdy świszczą kule, to co innego.

    Obawiam się, że zbyt wielu jest przywódców na Majdanie.
    I każdy gra o władzę.
    Solidarność była jedna, więc nam było zdecydowanie łatwiej się dogadać.

    Osobiste aspiracje rozbiły Palestyńczyków, Liban, Jugosławię.
    To samo może być z Ukrainą.
    Chwilowy sojusz skończy się wyszarpywaniem kąsków dla siebie.
    Obawiam się…..

  381. Relacjonując wydarzenia na Ukrainie mainstream kompletnie pomija fakt zrabowania przez terrorystów 1500 sztuk broni oraz 100 tys. szt. amunicji. W Iwano Frankowsku ich łupem padło 268 pistoletów, 2 strzelby, 3 lekkie karabiny maszynowe, 92 granatów i 15.000 szt. amunicji.

    Teraz snajperzy, być może obcych służb specjalnych – jak niedawno w Egipcie – mogą mordować ludzi strzałami w głowę, aby rozniecać wojnę domową (na razie), a mainstream winą obarczy Janukowycza, ewentualnie „nieznanych sprawców”, albo „zdesperowanych” protestantów.

    Ubolewać wypada, że Polityka przekazuje jednostronne relacje z Ukrainy na modłę leninowsko-goebbelsowską, czemu z drugiej strony dziwić się nie sposób, choć to przykre, kiedy gazeta mimo wszystko zaufania publicznego w Polsce robi za stronniczy propagandowy think-tank, prezentując społeczeństwu wydarzenia w wersji bliskiej trzeciej prawdy ks. Tischnera. Cóż, szowinizm i dyscyplina ponad wszystko. Procedury. Jak w krematoriach.

    Sytuacja na Ukrainie przeradza się w poważny konflikt, być może zagrażający nawet bezpieczeństwu Polski, tymczasem zdalnie sterowana łobuzeria z NATO oraz Pentagonu otwarcie jątrzy i straszy Europę wojną. Gen. Breedlove ma czelność wymagać od Ukraińców współpracy z obcym „sojuszem”(!):

    „Wzywam nowe dowództwo wojskowe na Ukrainie, by rozpoczęło z nami dialog w celu doprowadzenia sytuacji do pokojowego rozwiązania”

    A płk Steve Warren, rzecznik Pentagonu, „oznajmił, że każde zaangażowanie wojska do stłumienia demonstracji pociągnie za sobą konsekwencje. […] Nalegamy, by pozostały z boku. Ich udział będzie miał konsekwencje dla naszych relacji obronnych”.

    wpolityce.pl/wydarzenia/74689-nato-i-pentagon-wzywaja-kijow-by-nie-uzyl-wojska-wobec-demonstrantow

    Inną historię opowiadają media alternatywne, pokazują inne zdjęci oraz inne filmy: http://rt.com/news/weapons-protesters-kiev-police-745/

  382. Relacjonując wydarzenia na Ukrainie mainstream kompletnie pomija fakt zrabowania przez terrorystów 1500 sztuk broni oraz 100 tys. szt. amunicji. W Iwano Frankowsku ich łupem padło 268 pistoletów, 2 strzelby, 3 lekkie karabiny maszynowe, 92 granatów i 15.000 szt. amunicji.

    Teraz snajperzy, być może obcych służb specjalnych – jak niedawno w Egipcie – mogą mordować ludzi strzałami w głowę, aby rozniecać wojnę domową (na razie), a mainstream winą obarczy Janukowycza, ewentualnie „nieznanych sprawców”, albo „zdesperowanych” protestantów.

    Ubolewać wypada, że Polityka przekazuje jednostronne relacje z Ukrainy na modłę leninowsko-goebbelsowską, czemu z drugiej strony dziwić się nie sposób, choć to przykre, kiedy gazeta mimo wszystko zaufania publicznego w Polsce robi za stronniczy propagandowy think-tank, prezentując społeczeństwu wydarzenia w wersji bliskiej trzeciej prawdy ks. Tischnera. Cóż, szowinizm i dyscyplina ponad wszystko. Procedury. Jak w krematoriach.

    Sytuacja na Ukrainie przeradza się w poważny konflikt, być może zagrażający nawet bezpieczeństwu Polski, tymczasem zdalnie sterowana łobuzeria z NATO oraz Pentagonu otwarcie jątrzy i straszy Europę wojną. Gen. Breedlove ma czelność wymagać od Ukraińców współpracy z obcym „sojuszem”(!):

    „Wzywam nowe dowództwo wojskowe na Ukrainie, by rozpoczęło z nami dialog w celu doprowadzenia sytuacji do pokojowego rozwiązania”

    A płk Steve Warren, rzecznik Pentagonu, „oznajmił, że każde zaangażowanie wojska do stłumienia demonstracji pociągnie za sobą konsekwencje. […] Nalegamy, by pozostały z boku. Ich udział będzie miał konsekwencje dla naszych relacji obronnych”.

    wpolityce.pl/wydarzenia/74689-nato-i-pentagon-wzywaja-kijow-by-nie-uzyl-wojska-wobec-demonstrantow

    Inną historię opowiadają media alternatywne, pokazują inne zdjęci oraz inne filmy: http://rt.com/news/weapons-protesters-kiev-police-745/

  383. Kunegunda
    20 lutego o godz. 16:07

    Też mnie bawi, gdy wkroczenie armii dzielą się na „słuszne” i niesłuszne…..
    Wszystko zależy od INTERESÓW recenzującego.

    KTO wyłoży kasę na Ukrainę?
    I któremu z pretendentów do władzy udzielone zostanie wsparcie/ namaszczenie?
    Stare mocarstwa jak zwykle, podejmą decyzje za zamkniętymi drzwiami.
    Nieszczęsny kraj będzie musiał się podporządkować, jak Czechy w 1938…..
    Przecież Mocarstwa lepiej wiedzą, co jest tubylcom potrzebne do szczęścia……

  384. Wiesiek 59
    Nigdy nie uważałam, że stanie na barykadzie jest ROMANTYCZNE.
    I nie z powodu ROMANTYZMU stoją tam dziś Ukraińcy, ale z powodu desperacji.
    Ktoś słusznie zauważył, że gdy przekroczony zostaje pewien próg lęku, ludzie przestają „liczyć” trupy.
    Na zdrowy rozum ci z Majdanu powinni się już dawno przestraszyć i rozejść do domów.
    To oczywista oczywistość, że zbyt wielu jest przywódców opozycji na Majdanie i nie tylko tam.
    Ale też w żaden sposób nie da się porównywać sytuacji w Polsce z 1981 ( i z wcześniejszych pamiętnych dat), czy Budapesztu 1956 albo Pragi 1968.
    Ukraina, przynajmniej w świetle prawa międzynarodowego jest krajem suwerennym , a jej prezydent został wybrany w wyborach demokratycznych (co by nie sądzić o ichniej demokracji).
    P.S. Nie wiem, po co wdajesz się w rozhowory z Kundzią hejterką, która(y) czerpie wiedzę z globalreseach – proputinowskiej tuby propagandowej, prawackich portali i z Ksiąg Mędrców Syjonu.

  385. mag
    20 lutego o godz. 16:54

    Specjalnością naszych „małych wielkich ludzi” było zagrzewanie do boju INNYCH.
    I patrzenie co z tego wyniknie.
    Tak było w Gruzji, teraz na Ukrainie.
    Chłopcy zinternalizowali przesłanie

    „a ja z daleka bo tak lepiej
    i w razie czego nie grozi nic”

    Odpowiedzialność za słowa i czyny, to nie bajka PiS.

    Z innej beczki…….
    Cztery osoby, w tym dwóch policjantów, zginęły dzisiaj podczas starć na zamieszkanym głównie przez szyitów wschodzie Arabii Saudyjskiej – poinformowało saudyjskie ministerstwo spraw wewnętrznych. Dwóch policjantów zostało rannych.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/arabia-saudyjska-4-zabitych-podczas-starc-na-szyickim-wschodzie/br8gt
    ===============

    Czy ludzie poszaleli?
    Ideologie i religie powinny być zakazane……

  386. Nie jestem w stanie komentować tragedii Ukrainy. Patrzę i nie chcę wierzyć, że takie sceny odgrywają się tuż za naszą granicą. O występach gościnnych naszego prezesa a także kolejnych, genialnych komentarzach zupełnie nie warto wspominać.
    Zdumiewająca jest nasza, polska gotowość pchania palca między drzwi, które pewnie ten paluch przytrzasną i będzie ból i niedowierzanie.
    A reszta sąsiadów obserwuje i nie pcha się jakoś z własnym paluchem.

    Mnie wciąż w głowie brzmi głos ambasadora Cioska… że nic nie możemy pomóc, ani też zmienić. To jest wewnętrzna sprawa samych Ukraińców. To się musi samo wypalić.
    Tak właśnie powiedział.
    No i widzimy, jak się samo wypala.
    Wszyscy przeciwnicy i krytycy naszego okrągłego stołu powinni od rana do wieczora oglądać te sceny i trzeźwieć otworzywszy łby a wtych łbach zdumione oczy.
    Starczy porównać ilość ofiar całego stanu wojennego w Polsce i tych, zabijanych w blasku fleszy i kamer telewizyjnych na Majdanie.
    A kto jest przywódcą? Kto dowodzi? Nie widzę, niestety i nikt tego nie widzi.
    Nie wyobrażam sobie optymistycznego zakończenia tej tragedii.

  387. Nela
    Zgadzam się z Tobą w w 100%. Z jednym wyjątkiem. Nie pakujemy teraz palca miedzy drzwi.
    Jeżeli My możemy coś zrobić sensownego w sprawie Ukrainy, to właśnie w ramach jakichś nacisków Brukseli, przy uzgodnieniu stanowiska krajów członkowskich plus reakcja USA. Choć, być może to daremny trud.
    Postępowanie naszego rządu wydaje mi adekwatne do sytuacji. To nie jest występowanie przed szereg (2 miesiące temu nieodpowiedzialnie, jak zwykle, zachowywał się nasz kieszonkowy Napoleon, który miał za złe min. że na Majdanie nie pojawił się np. minister Sikorski).
    To chyba zrozumiałe, że skoro zaangażowaliśmy się onegdaj, również w interesie naszego bezpieczeństwa, w przeciągnięcie Ukrainy na stronę UE, to były konieczne nieustanne wizyty polskich dyplomatów wraz z innymi unijnymi, zwłaszcza na niedługo przez spodziewanym podpisaniem akcesu stowarzyszeniowego przez Janukowycza. Kwaśniewski mówił wczoraj w Faktach po faktach bodaj o blisko 30 takich spotkaniach przed klapą w Wilnie.
    WSZYSCY zostali wystrychnięci na dudka, ale oczywiście Prezes i jego drużyna trąbili o klęsce TYLKO polskiej polityki zagranicznej.
    Jestem pełna czarnych myśli.
    Dzwoniliśmy właśnie do na naszych przyjaciół we Lwowie. Tam sytuacja jest w miarę opanowana, działa komunikacja, nie ma jakiejś paniki, ale lwowianie nie wiedzą, KTO właściwie przejął budynki administracji państwowej. Niektórzy mówią, że to byli ludzie spoza Lwowa. Jeszcze jedna prowokacja?

  388. mag!
    Ten palec to był palec prezesa…

  389. Wiele osób, szczególnie bogatych ucieka z Ukrainy. „Z lotniska Kijów-Żuliany odlatują kobiety, dzieci i psy. Podjeżdżają dziesiątki mercedesów i lexusów. W ciągu 10 minut widziałam 3 odlatujące samoloty”, czytamy w relacji dziennikarki Anny Babinets na Facebooku.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114912,15314620,,,,741443.html#BoxSlotI3img
    ====================

    Standardowe zachowanie bogaczy, obserwowane w ciągu kilku ostatnich lat w Egipcie, Tunezji, czy Syrii……
    Szczury z tonącego okrętu?
    Co stoi ante portas?
    Rewolucja, walka o władzę, podział łupów, zewnętrzne machlojki?
    Tego nie wie nikt…….

    Jedno jest pewne, koktajl jest wybuchowy……

  390. red.Pochanke poniformowała ,że część ekipy sportowców Ukrainy odmówiła dalszych startów na IO . Ta cześć to…jedna zawodniczka >Jedna -do tego red.Załucha tam z Soczi .Ta zawodniczka miała jutro wystartować a ojciec jest trenerem tej „alpejki „.
    Wiem to marginez ,to pyłek , tylko do jasnej cholery po co kłamią .
    w konskwencji nie wierze innym info .
    Około południa I PROGAM TVP emitował reportaż naszej dziennikarki ( szkoda ,że nie zapamietalem nazwiska ) ktora rewelacyjne pokazała ( II odcinek ) Soczi , od strony turystycznej sanatoryjnej i co wtedy Sukces czy Dramat ?
    On jest zdania(WIE ?) że ten Majdan to własnie Swoboda i inni na prawo Nacjonaliści -Brabarzyńcy .

  391. Mały podpalacz demonstracyjnie olał dzisiaj naradę u premiera na temat Ukrainy. Byli szefowie partii, ludzie od prezydenta, ministrowie , Kwaśniewski, Cimoszewicz … .
    Mały podpalacz wyslał wiernego Lipińskiego.
    Strzelił focha jak ma w zwyczaju.
    Mały podpalacz jest ponad takie banały jak np organizacja obozów dla uchodźcow ukraińskich albo blokady na europejskich trasach tranzytowych.

  392. Przepraszam ,koncówka na czerwono jako podsumowania mojej rozmowy z przyjacielem Witkiem z Wrocławia progozujacym ” przydzielnie „wolnosci ” biednej Zachodniej Ukrainy UE …reszta poszała sobie Hen.

  393. Polskie granice. Na wschodzie smuta a na południowym zachodzie optymizm.

    Nowy premier Czech w czasie wizyty u przewodniczącego Komisji Europejskiej Barroso zapowiedział przystąpienie do unijnego paktu fiskalnego a tym samym przyspieszenie przyjęcia wspólnej waluty europejskiej euro.
    Premier Bohuslaw Sobotka poinformował również o rezygnacji z wyjątku dotyczącego stosowania Karty Praw Podstawowych UE. Tym samym w Republice Czeskiej ten fundamentalny dla Europejczyków akt prawny już obowiązuje.

    Przypomnę, że dystans Czech do wspólnej waluty euro i Karty Praw Podstawowych będący de facto przejawem eurosceptycyzmu spychającego ten kraj na margines europejskiej polityki wynikał z dziwactw tamtejszego prezydenta Klausa. Zresztą pobratymca ideowego równie zdziwaczałego prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

    Pozdrawiam

  394. Niebiezpieczna naiwnosc – „lepiej stac z boku” jezeli chodzi o Ukraine.
    Obecnosc rosyjskich naciskow, wplywo, agentur, pieniedzy itd jest oczywistym faktem.

    Madrowanie sie na temat „malego podpalacza” jest bez sensu gdy za to co dzieje jednoznacznie WSZYSCY lacznie ze sloneczkiem Andow wini wladze ukrainska.
    Za tragedie w Kijowie odpowiada Janukowycz mieszkajacy w palacu za 70 milionow dolarow et consortes.

    Wlasnie pomysl na stanie z boku stoi za porazka partnerstwa wschodniego – staje sie chyba coraz bardziej oczywiste, ze trzeba bylo zrobic duzo wiecej by „przekupic” Ukraine i przeciagnac ja na strone Europy.
    Trzeba bylo wlaczyc w ten process Rosje a nie chwalic sie ministrem, ktory zabijal rosyjskich zolnierzyw Afganistanie…

    Polska jako „koordynator i inicjator” tych rozmow – Tusk jako prawie prezydent Europy (gdyby tylko chcial…) i najblizszy przyjaciel Merkel, Sikorski jako praktycznie Amerykanin co to jakby chcial toby zostal szefem NATO…- nie zrobili nic by przygotowac propozycje dla Ukrainy od strony poparcia moznych tego swiata.

    Teraz koszty zarowno ekonomiczne jak i ludzkie beda wielokrotnie wyzsze.

    Proba zwalania wszystkiego na prezesa jest idiotyczna gdy na majdanie bylo peno poslow z PO lacznie z Protasiewiczem – prawa reka Tuska.

  395. KzP

    A więc bracia Czesi już zdecydowali o przystąpieniu do „małej Unii”. Jeśli Polska zostałaby w szarej strefie, to w towarzystwie takich krajów jak Węgry, Rumunia i Bułgaria. Bo Litwa pewnie szybko pójdzie w ślady Estonii i Łotwy, dołączając do strefy euro.

  396. Andrzej Falicz

    Spytałem Cię na blogu Szostkiewicza ile budżetu i unijnych dotacji – Twoim zdaniem – Polska powinna poświęcić by utrzymywać przy życiu trupa ukraińskiej gospodarki. A może ile Niemcy, Francuzi, Hiszpanie … powinni na ten szczytny cel przeznaczyć by dogodzić małemu podpalaczowi.
    Nie odpowiedziałeś.

    Widziałeś może na majdanie wiecujących polityków ze Słowacji, Węgier, Rumunii czyli krajow sąsiadujących z Ukrainą?
    Nie wiedziałeś, bo ich tam nie było. Może dzięki temu za ich granicami nie ma ukraińskich blokad na trasach na wschód. Może dzięki temu polscy przedsiębiorcy zwijający w tych dniach swe interesy na Ukrainie mają możliwość wywożenia swego sprzętu, maszyn, produktów ciężarówkami do kraju przez Słowację.

    Z jednym się zgodzę. Za dramat na wschodzie w takim samym stopniu można podziękować małemu podpalaczowi jak i pajacom z PO, którzy pod osłoną brukselskich paszportów tam po fiasku szczytu w Wilnie jątrzyli.

    Pzdro

  397. Piotr

    Litwa dołączy za rok – 1 stycznia 2015. Tak to zaplanowali.
    O ile oczywiście dramat na Ukrainie nie przyśpieszy decyzji litewskich władz. Przecież wejście do ścisłego grona unijnego zabezpiecza politycznie.
    To chyba też wpłynęło na nieoczekiwaną w sumie, dzisiaj ogłoszoną, decyzję czeską.

    Pozdrawiam

  398. Uwazam straszenie ukrainskim nacjonalizmem i sugerowanie, ze tylko Rosja moze je spacyfikowac (bo do tego sie taka logika sprowadza) sa kontynuacje straszenia Polakow niemieckimi rewizjonistami od Hupki i Czaji, przed ktorymi chroni nas tylko Zwiazek Radziecki…

    Pomimo bezprecedensowej zbrodni II Wojny Swiatowej jakos udalo nam sie doskonale ulozyc stosunki z Niemcami i sa oni dzis na liscie lubianych narodow wyzej niz „bracia” Rosjanie.

    We wspolnej Europie ulozylibysmy sobie rowniez stosunki z Ukraina skoro moglismy z Niemcami.

    Piszac o dziesiatkach miliardow dla Ukrainy w ramach rozmow o Parterstwie (zamiast nadchodzacych teraz SETEK miliardow strat…) niekoniecznie mialem na mysli pieniadze z budzetu „zielonej wispy”.

    Polska jako inicjator i koordynator rozmow o Parterstwie majaca najbardziej lubianego w Europie premiera, ktory „gdyby tylko chcial moglby zostac Przewodniczacym Rady Europy (prosi go oto Merkel..)”
    i ministra spraw zagranicznych z bezprecedensowymi bezposrednimi kontaktami w Waszyngtonie („gdyby chcial zostalby szefem NATO”) – nie zapewnila odpowiedniego ekonomicznego wsparcia inicjatywie Parterstwa.
    Gdyby to zrobili wladza ukrainska dalaby sie skusic jestem o tym przekonany, ze rozbilo sie o pieniadze i gwarancje bezpieczenstwa dla „Janukowyczow”…

    Pozostawanie z boku – „niech sie Ukraincy sami dogadaja…” to naiwnosc do kwadratu.
    Prosze to powiedziec Rosji, ktora jest tam wszechobecna od agentury, przez naciski ekonomiczne.

    Na koniec – polski parlament jednoznacznie oswiadczyl (slowami Tuska, ze za tragedie odpowiedzialne sa TYLKO wladze ukrainskie.

    A Ukraina i tak bedzie w Europie, taka jest logika dziejow i aspiracje narodu – szkoda jedynie, ze duzo wiekszym kosztem niz mogla.
    Na skutek krotkowzrocznosci i naiwnosci politykow UE z Polakami na czele.
    Grzech zaniechania i kunktatorstwo klania sie po raz kolejny.
    Dotyczy to calej UE i Polski przede wszystkim jako „koordynatora'”, ktory zbieralby laury w wypadku sukcesu parterstwa…- dyplomacja w krotkich majtkach

  399. Andrzej Falicz

    Cały ten upadły w tej chwili pomysł Partnerstwa Wschodniego to RP wtryniła trochę na siłę Unii. Wmanewrowała przed laty Unię w swoją megalomańską „politykę jagiellońską”.
    I jak myślę Unia dogłębnie przeanalizuje pożałowania godną sytuację w której za sprawą Polski się znalazła.
    Bo tak naprawdę to Unii do niczego nie była i nie jest potrzebna Ukraina.
    Więc nie snuj absurdalnych teorii, że ktoś bedzie finansował ten kraj. Albo że kogoś można by było do tego zmusić.

    Pozdrawiam

  400. Andrzej Falicz
    Przecież nikt nie zwala „wszystkiego” na małego podpalacza.
    Wczoraj w Sejmie niby się zrehabilitował i mówił „jednym głosem” z premierem, ale już dzisiaj walnął tradycyjnie focha i zamiast samemu się stawić, przysłał na nadzwyczajne gremium, w którym brali udział byli premierzy i liderzy partii opozycyjnych, wysłał swojego zaufanego , że niby był na uroczystościach pogrzebowych senatora Romaszewskiego. O g. 18?! Chyba że brał udział w przeciągającej się stypie.
    Rozumiem, że zawsze i wszędzie bronisz JK jak własnego zdrowia i życia, ale wydaje mi się to bardzo niezdrowe, bo bezrozumne.
    Ludzie mają dobrą pamięć. Pamiętają doskonale jego wysoce eurosceptyczne, mówiąc delikatnie, wypowiedzi, a potem wystąpienie euroentuzjastyczne na Majdanie wyłącznie dla lansu w słusznej tym razem sprawie. Widać uznał, że opłaca mu się politycznie akurat taka wolta w tym momencie.
    Co ma do tego Protasiewicz, który nie jest przecież liderem partii, w przeciwieństwie do niego?
    Dlaczego łżesz w sprawie nicnierobienia partnerstwa wschodniego przez ten rząd i poprzednie, jeszcze za czasów pomarańczowej rewolucji? Przecież są dostępne materiały na ten temat, a i ludzka pamięć nie tak krótka.
    Dwuletni epizod IV RP, nawet gdyby tamten rząd wraz ze swoim prezydentem chcieli coś zrobić, to mieli na to tylko 2 lata i to nie LK w Gruzji rozdawał karty. LK narobił tylko dużo szumu, który przeszedł do legendy. Tragikomicznej w kontekście późniejszej tragicznej katastrofy. Przypomnij sobie, kto chciał ukarać nieposłusznego, tchórzliwego pilota? Dwóch panów, którzy zginęli (pardon) polegli pod Smoleńskiem.
    Na Litwie LK też – mimo licznych „przyjacielskich” wizyt – niczego nie załatwił.
    I nawet bym tego wszystkiego nie wypominała, gdyby PIS i za nim ty tak bezczelnie, w żywe oczy nie kłamali.

  401. Mag

    Przecież dla małego podpalacza Unia to tylko jedna z licznych zapałek służących piromanii politycznej.
    Przecież on ma w dupie Unię.

    Pzdro

  402. Partnerstwo Wschodnie to inicjatywa PO, za ktora zanim sie jeszcze zakonczyly negocjacje odcinal kupony Sikorski i Tusk.

    Samo w sobie nie jest zlym pomyslem ale zostalo jak widac (!) przeprowadzone w sposob naiwny i czastkowy.
    Bez Rosji i USA (I pelnego poparcia Niemiec)- bylo skazane na porazke.

    Mysle, ze paradoksalnie jest nadzieja ze strony ukrainskich oligarchow!

    To oni trzymaja najwazniejsze sznurki i dla nich wojna domowa bynajmniej nie jest na reke tak jak i los Chodorkowskiego czy Bieriezowskiego…

    Oni potrzebuja Europy i potrzebuja stabilizacji a nie klamki Putina.

    Janukowycz powinien dostac azyl w UK.
    Powinno sie oglosic wybory do parlamentu i na Prezydenta i powinno sie zapewnic bepieczenstwo energetyczne Ukrainie plus dziesiatki miliardow pomocy/kredytow na okres przejsciowy – od zaraz.

    Wyjatkowo zgadzam sie z Wunderlichem, ktory powiedzial w radiu:
    W 11-milionową Grecję wpompowano 164 mld euro. 46-milionowej Ukrainie zaproponowano miliard. Znaj proporcję, mocium panie!

  403. mag

    Co za brak solidarności kobiecej i jaki okropny antyfeministyczny afront, tego się nie spodziewałam! To takie nienowoczesne. My, fajne laski, może nawet – powiedziałby ktoś – super lachony, powinnyśmy trzymać się razem, bo inaczej nasze miejsce zajmą marne falsyfikaty made in Bangkok, zwykłe podróbki, jak ten nieszczęśnik z cytatu Korwina-Mikke:

    „Nie istnieje posłanka Grodzka, istnieje tylko stary komuch Ryszard Bęgowski, który wyłudził miejsce w Sejmie. Nazywam go oszustem. I jeszcze raz mówię – jeśli pan Bęgowski chce udawać panią Grodzką, to niech się zgłosi do Polskiego Związku Zapaśniczego i powie, że chce startować w mistrzostwach Polski kobiet jako kobieta, a przecież wygrałby lewą ręką…”

    http://wpolityce.pl/wydarzenia/74654-korwin-mikke-pozwie-olejnik-za-faszyste-nazywa-ja-idiotka-grodzka-starym-komuchem-ryszardem-begowskim-ktory-wyludzil-miejsce-w-sejmie-wideo

    Naprawdę, kobiety powinny trzymać sztamę, a Ty namawiasz wieśka59, żeby stawał wobec mnie okoniem i w ogóle ze mną się nie zadawał. Pewnie jesteś zazdrosna, ot co. Nieładnie.

    A Protokoły radzę uważnie przeczytać, znajdziesz w nich dzień dzisiejszy, często jota w jotę. Do Goloblresearch nie namawiam, gdyż tam trzeba mieć choćby minimalną orientację w świecie oraz sprawnie posługiwać się językiem – nie tyle szybko, co sprawnie, a to czyni różnicę.

    wiesiek59

    Mnie to raczej smuci, że Ukraina jest cynicznie rozgrywana przez psychopatycznych szatanów zewnętrznych, a jeszcze bardziej mnie smuci ich marny poziom intelektualny. Przyzwyczajeni jesteśmy, że diabeł to taki szczwany jest, jak sto bandytów, sztuczka kusa, że „szewcu w nos wytnie trzy szczutki, do łba przymknie trzy rureczki, cmoknie, cmok, i gdańskiej wódki wytoczy ze łba pół beczki”, a tu dupa blada, słoma wyłazi z buciorów – „legenda” ukraińska pisana jest przez ewidentnego kretyna, dla podobnych jemu kretynów. No bo kto rozsądny ma uwierzyć w takie brednie, że to Janukowycz zaczął dziś strzelać, skoro poprzedniego dnia zawarto rozejm?? Jak na dłoni widać, że to prowokacja czarnych sił, które rozejmowi oraz procesowi pokojowemu na Ukrainie są przeciwne. Janukowyczowi na pokoju zależy, gdyż to jego być, albo nie być, ewentualnie być drugim Jaruzelskim, co nie każdy potrafi udźwignąć i przeprowadzić. Zatem to nie Janukowycz, a skoro nie on, to kto? Kto ma uwierzyć w kompletne idiotyzmy pokazywane w różnych TVN-ach i drukowane w – za przeproszeniem – Gównach Prawdach, mianowicie, że oto armia Rosyjska rusza na odsiecz Janukowyczowi… pociągami pasażerskimi? To już nie mają czołgów, wozów pancernych, ciężarówek? Może autostopem przyjadą na Majdan? No naprawdę, ręce i nogi opadają. Zero szacunku dla ludzkiej inteligencji. Ale czego się spodziewać po zwykłych, zakompleksionych od stuleci durniach, nadrabiających agresją i szowinizmem?

  404. Za kilka lat ktoś policzy, ILE JEST STRON tego konfliktu…..
    A kazda z nich ma swoje INTERESY……

    Ruchy rewolucyjne mają wiele frakcji.
    Zwycięska, napisze historię.

  405. Andrzej Falicz

    No to walnąłeś kulą w płot.
    Partnerstwo wschodnie bowiem to był jeden z priorytetów pisowskiej prezydentury Lecha Kaczyńskiego. W zasadzie jedyna rzecz, która go interesowała w kontekście unijnym. Brat małego podpalacza za pomocą Unii chciał odbijać Rosji Białoruś, Ukrainę, Gruzję, Mołdowę, Armenię i Azerbejdżan.
    To, że Partnerstwo formalnie istniało od 2008 roku nie ma żadnego odniesienia do PO, bo to był projekt międzynarodowy, którego RP była stroną. Ktokolwiek by RP nie rządził musiałby w nim uczestniczyć.
    RP uzyskała wsparcie Szwecji dla tego projektu. Na marginesie, widziałeś Szwedów na Majdanie?
    Nie było ich tam dlatego, że Partnerstwo wbrew intencjom Lecha Kaczyńskiego nie zakładało obalania demokratycznie wybranych rządów za pomocą ulicznych ruchawek i topienia wybranych partnerów w odmetach wojny domowej.
    Na czym polega partnerstwo znajdziesz pod tym linkiem
    http://lwow.msz.gov.pl/pl/wspolpraca_dwustronna/partnerstwo_wschodnie/

    Pozdrawiam

  406. Andrzej Falicz

    Jeszcze jedna uwaga.
    To, że w Grecję Unia wpompowała 164 mld euro wynika jedynie z tego iż Grecja ma unijną walute. Unia ratowała swoją walutę.
    Unia natomiast nie ma powodu by ratować ukraińską hrywnę.
    Wlasnie dlatego tak gardłuję za przyjęciem euro.

    Pozdrawiam

  407. Kartko,

    „…Partnerstwo Wschodnie – program określający wymiar wschodni polityki Unii Europejskiej w ramach Europejskiej Polityki Sąsiedztwa. Projekt Partnerstwa został zapoczątkowany działaniami dyplomacji polskiej, wspieranymi przez Szwecję.

    Program zainaugurowano w Pradze w 2009 roku, podczas prezydencji czeskiej…

    W zamiarach polskiego rządu w dłuższej perspektywie Partnerstwo Wschodnie ma przygotować objęte nim państwa do akcesji.

    Inicjatywa spotkała się z poparciem przewodniczącego Komisji Europejskiej oraz przywódców pozostałych państw Unii w czasie czerwcowego szczytu Rady Europejskiej w 2008.

    Grudzien 2013
    „Sikorski: Partnerstwo Wschodnie to spektakularny sukces…!”

    Oficjalna strona MSZ
    http://lwow.msz.gov.pl/pl/wspolpraca_dwustronna/partnerstwo_wschodnie/

    Deklaracje Partnerstwa Wschodnie podpisal w Pradze 7 maja 2009
    przedstawiciel POLSKI –
    JE Donald TUSK prezes Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej.

    Tak jak pisalem;
    idea Partnerstwa, ktorej koordynatorem i inicjatorem byla strona polska (wraz ze Szwecja) nie jest zla – prowadzona byla WYLACZNIE przez rzad PO/PSL.

  408. Kartka z podróży
    20 lutego o godz. 22:52

    Andrzej Falicz

    Jeszcze jedna uwaga.
    To, że w Grecję Unia wpompowała 164 mld euro wynika jedynie z tego iż Grecja ma unijną walute. Unia ratowała swoją walutę.
    Unia natomiast nie ma powodu by ratować ukraińską hrywnę.
    …”

    Unia ma wszystkie powody by ratowac Ukraine.

    Polska, Slowacja, Wegry, Rumunia to kraje Unii Europejskiej sasiadujace bezposrednio (granica Schnegen) z krajem gdzie wladza strzela z dachow do swoich obywatelii i gdzie za moment moze wybuchnac wojna.
    Jak myslisz czy to nie destabilizuje calego region rowniez z konsekwencjami ekonomicznymi?

    A region ten to rowniez Unia Europejska.

    Rosja wzywa Janukowycza do „twardego” rozwiazania konkfliku – bo jak nie to nie da kasy…
    Tylko czekac jak swoim zwyczajem wkroczy na wschodnia Ukraine by chronic Rosjan.
    W Charkowie juz powstala rosyjska piata kolumna tzw. Ukrainski Front zlozony z bylych bezpieczniakow, karatekow, gangu motocyklowego „Nocne Wilki” (ich fanem jest Putin…)… itp. popieranych przez Moskwe.

  409. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Kartka z podróży
    20 lutego o godz. 22:47

    Andrzej Falicz
    No to walnąłeś kulą w płot … (?)

    Skala spustoszenia umysłowego i moralnego wśród „elit” najprecyzyjniej została oddana przez Adama Michnika, który zaproponował, aby Janukowycz zachował się tak bohatersko, jak ruski agent, morderca, Jaruzelski … Elity zapiały zachwytem …

    ” … Trzeba powiedzieć brutalnie, że Ukraina to doskonały poligon historyczny, który jak na dłoni pokazuje, że nic się od czasów Jałty, a właściwie II Wojny Światowej, w stosunkach międzynarodowych nie zmieniło (…) O ile historyczny poligon ukraiński pozostawił w Polsce jakieś niedobitki naiwniaków, którzy zechcą się odwołać do naszej sytuacji geopolitycznej opartej na UE i NATO, to mnie brakuje sił, aby się tak skomplikowaną terapią zajmować. Ukraina na oczach całego świata została potraktowana identycznie, jak Polska w 1939 roku, przecież alianci z UE tak samo gwarantowali pokój i demokrację na ukraińskiej ziemi, jak wojnę Niemcom wypowiadała Anglia i Francja ” …

    – … Wydawać by się mogło, że historia już bardziej przyspieszyć nie może, a jednak dosłownie z dnia na dzień zaobserwować można narastający jej dynamizm. Spiritus movens tego zjawiska stanowią niewątpliwie Stany Zjednoczone, wraz z sojuszniczą Unią Europejską itd. …

    http://ignacynowopolskiblog.salon24.pl/567906,najnowsza-strategia-imperium-zla-i-co-z-tego-wynika

  410. gong!
    (radek sie powoli budzi, ziewa i przeciaga…)
    gong!

  411. wiesiek59
    20 lutego o godz. 22:42
    Za kilka lat ktoś policzy, ILE JEST STRON tego konfliktu…..
    A kazda z nich ma swoje INTERESY……
    Ruchy rewolucyjne mają wiele frakcji.
    Zwycięska, napisze historię.

    A przegrane założą IPN!

  412. Właśnie opadła mi szczęka………

    The Ekonomist napisało że Ukraina to wina Putina…..
    http://www.tvn24.pl/pieklo-putina-prawdziwa-twarz-rosji-na-ulicach-kijowa-zagraniczna-prasa-o-ukrainie,400535,s.html
    ============

    Czy to jeszcze dziennikarstwo, czy już czysta propaganda?
    Urabianie opinii publicznej pod jakąś tezę to norma.
    Ale żeby aż tak?

  413. Tak zeby nabrac perspektywy i krytycyzmu przypomne co pisal nasz gospodarz raptem 3 tygodnie temu:
    „Jak zyc” Daniel Passent 2.02. 2014
    „…Premier Tusk się nie zdecyduje. Ma on w tej chwili dobry okres. Gospodarka rośnie, a on sam stał się koordynatorem Unii Europejskiej do spraw Ukrainy …”

    Wtedy bezpardonowo zaatakowalem Gospodarza za te pochwale – uwazalem, ze Tusk nic nie zrobi, pozoruje i szkodzi de facto jak zwykle swoim kunktatorstwem.

    Dzis Zakowski ( a niedlugo Pan Passent…) pisze:
    ” – Od dawna żadna wiadomość tak mnie nie załamała jak ta, że dziś Unia Europejska będzie uszczegółowiała plan wobec Ukrainy. Po miesiącu? – mówił w Poranku Radia TOK FM Jacek Żakowski. – To pokazuje, jak nieodpowiedzialna jest Komisja Europejska…”

    Bo takiego ma „wspanialego koordynatora” w sprawie Ukrainy.

    Pojawiaja sie tez glosy, ze nalezalo jednoznacznie poprzec opozycje ukrainska.
    A tu rechot z prezesa wciaz wisi w powietrzu…

    Tak poznaje sie klase polityka.

  414. wiesiek59
    21 lutego o godz. 8:09

    Właśnie opadła mi szczęka………

    The Ekonomist napisało że Ukraina to wina Putina…..
    http://www.tvn24.pl/pieklo-putina-prawdziwa-twarz-rosji-na-ulicach-kijowa-zagraniczna-prasa-o-ukrainie,400535,s.html
    ============

    Czy to jeszcze dziennikarstwo, czy już czysta propaganda?
    Urabianie opinii publicznej pod jakąś tezę to norma.
    Ale żeby aż tak?…”

    Malo tego Putin bezposrednio inicjuje i popiera tworzenie sie V kolumny na Ukrainie.
    Takiej jak „Front Ukrainy” zlozonej z bylych bezpieczniakow i innych metow chcacych walczyc o przylaczenie Ukrainy do mateczki Rosji.
    Putin domaga sie rowniez od Janukowycza zdecydowanej akcji i zaprowadzenia „”porzadku” jako warunku wyplaty moskiewskiej kasy…
    \
    Ludzie Moskwy bezposrednio doradzaja Janukowyczowi a on sam w czasie rozmow z ministrami Unii „konsultuje sie ” telefonicznie z Putinem.

    Janukowycz to zbrodniarz – jedyne co mu zostalo to ratowac skore.
    Gdzie dostanie azyl to tylko kwestia umowna.

    Czlowiek srajacy do kiblow ze zlota w swoim palacu za 70 milionow dolcow w kraju europejskim daje polecenie snajperom by strzelali do wlasnych obywateli z dachow.

  415. Strasznie denerwuje mnie fakt, że premier Tusk ogrzewa się w blasku naszych olimpijczyków. Nie tylko Tusk w zasadzie, bo widziałem też Leszka Millera pod skocznią w Soczi i na dekoracji medalowej. Co za kompletny brak wstydu! Jak można wykorzystywać do swoich niecnych celów praca, wysiłek i trud innych ludzi. Naszych herosów-sportowców.

    Według mnie Bródka powinien powiedzieć stanowczo, że nie życzy sobie takiego windowania na jego barkach skoro nie może liczyć na profesjonalne warunki do trenowania. Przecież on ćwiczy na jakiejś polnej drodze i musi pracować jako strażak. To jest upokarzające dla tego sportowca.

  416. Kołodko pisze:
    „Kto był, ten był. My nie byliśmy…
    „Byliśmy głupi”, przyznaje w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” (8-9 lutego, „Magazyn”, s. 12-14) Marcin Król, filozof i historyk idei związany z „Solidarnością”. W świetnie poprowadzonym przez redaktora Grzegorza Sroczyńskiego wywiadzie, którego samokrytyczny tytuł zajmuje pół strony, profesor Król powiada:
    „Głupi byliśmy.
    W latach 80. zaraziliśmy się ideologią neoliberalizmu, rzeczywiście sporo się tutaj zasłużyłem, namawiałem do tego Tuska, Bieleckiego, całe to gdańskie towarzystwo. Pisma Hayeka im pracowicie podtykałem. Mieliśmy podobne poglądy z Balcerowiczem, dzisiaj się rozjechaliśmy.
    Wygasł we mnie ten zapał dość szybko. Zorientowałem się, że w liberalizmie zaczyna dominować składnik indywidualizmu, który po kolei wypiera inne ważne wartości i zabija wspólnotę.”

    Wyrzuty neoliberalnego sumienia

    To dobrze, że pojmują to kolejni luminarze nauk społecznych. Trochę gorzej jest wciąż z politykami i tzw. ekonomistami, o których prof. Król powiada: „nie wierzę im jak psom”. Osobiście nie mam tego problemu, bo sam jako ekonomista opieram swoje poglądy na wiedzy, a nie na wierze, ale jeśli już, to zdecydowanie bardziej ufam psom.
    Mija akurat 25 lat od pamiętnego 1989 roku, który zmienił bieg dziejów; nie tylko w naszej części świata, choć tu w największym stopniu. Ale przecież już wtedy, ćwierć wieku temu, nie brakowało głosów krytycznych wobec tzw. bezalternatywności neoliberalnego kursu. Przypomina o tym między innymi Karol Modzelewski, profesor historii, który mądry był już dawno i teraz nie musi, jak inni, tłumaczyć się z naiwności i krótkowzroczności. Warto sięgnąć po jego książkę „Zajeździmy kobyłę historii. Wyznania poobijanego jeźdźca” (Iskry, 2013, s. 456).
    Liczni inni autorzy przestrzegali przed neoliberalnym kierunkiem polityki, opierającym się na w istocie reakcyjnej ideologii, nieodosobnieni myśliciele – światli filozofowie, socjolodzy, politolodzy i ekonomiści. W Polsce chociażby profesorowie Łagowski, Jarosz, , Kowalik; na świecie między innymi Chomsky, Giddens, Posner, Stiglitz. Jest ich dużo, dużo więcej, również w gronie tworzących za granicą polskich ekonomistów, że wymienię tylko profesorów Łaskiego, Dembińskiego, Podkaminera, Poznańskiego, Pysza. Zaliczyć do tego grona wypada również wybitnego kolegę po fachu profesora Króla – też historyka idei i filozofa – profesora Andrzeja Walickiego, którego esej zatytułowany „Neoliberalna kontrrewolucja” (z podtytułem „Padliśmy ofiarą ideologicznej ofensywy mniejszości dążącej do stałego mnożenia swych bogactw. Bez względu na wszystko i kosztem wszystkich”) opublikowała ta sama „Gazeta Wyborcza” (30 listopada-1 grudnia, „Magazyn”). Wyraźnie sumienie gryzie i nie ma się czemu dziwić…
    Andrzej Walicki, który niedawno opublikował obszerną książką pt. „Od projektu komunistycznego do neoliberalnej utopii” (Universitas-Polska Akademia Nauk, 2013), pisze: „W początkowym okresie transformacji mylenie neoliberalnego ekonomizmu z liberalizmem ekonomicznym, ugruntowanym aksjologicznie i promującym głębokie reformy społeczne, było błędem popełnianym często w najlepszej wierze. Dzisiaj jednak zamazywanie fundamentalnej różnicy między liberalizmem demokratycznym i antyliberalną w istocie wolnorynkową prawicą nie ma już żadnych usprawiedliwień i uzasadnień.” Niestety, niektórzy nadal próbują to usprawiedliwiać, acz nie potrafią uzasadnić. I tak Bogiem a prawdą, nigdy nie potrafili uzasadnić na gruncie obiektywnej nauki społecznej, dlatego też uciekali się do indoktrynacji w kręgach intelektualnych i nachalnego „prania mózgów” w masmediach. Dobrze zatem, że intelektualista tej klasy co profesor Król to też zrozumiał.

    Czas na rewolucję?

    Co więcej, jakby podczas ostatnich trzech lat czytając na stronie http://www.facebook.com/kolodko z górą dwa tuziny moich komentarzy z cyklu „Czas na rewolucję?”/”Time for a revolution?”, na pytanie redaktora Sroczyńskiego „Rewolucja?” Marcin Król odpowiada: „Coś… jak się zdarzy to „coś”, to możemy wisieć na latarniach. Po prostu… Jest granica, której nie da się wytyczyć przy pomocy ekspertów, ale ona co jakiś czas się ujawnia. Granica – najogólniej mówiąc – niesprawiedliwości. I tak to sobie trwa i trwa, aż pojawi się iskra i następuje wstrząs.” Jeszcze nie jak Lenin, który zapowiadał (jak się okazało, słusznie), że z iskry rozgorzeje płomień, ale już prawie…
    Tym bardziej trzeba zrozumieć, kogo profesor Król ma na myśli, mówiąc „my”. Szeroko o tym traktuje w swojej niedawno wydanej książce, z przesadą zatytułowaną nihilistycznie „Europa w obliczu końca” (Wydawnictwo Czerwone i Czarne, 2013, s. 224), bo przecież końca nie widać; ani dobrego, ani złego. Otóż ci „my” to właśnie solidarnościowi i postsolidarnościowi intelektualiści i politycy, ekonomiści i działacze. Nazwiska niektórych z nich padają w wywiadzie, między innymi Michnika i Balcerowicza. Ale czy oni dojrzeli to tego, aby też przyznać się, że „byli głupi”? Czy też zarazili się ideologią neoliberalizmu do tego stopnia, że już nie są w stanie tego schorzenia przezwyciężyć?
    Niektórym do tego wciąż daleko. Współcześnie to nie lewacki populizm jest niebezpieczny, aczkolwiek lekceważyć go bynajmniej nie wolno, ale właśnie prawicowy neoliberalizm stanowi realne zagrożenia sensownego i postępowego ładu społecznego i gospodarczego. To zrozumiawszy, trzeba jednak mieć klasę, aby intelektualnie puknąć się w czoło, moralnie walnąć w piersi, politycznie posypać sobie głowę popiołem. Karol Modzelewski czy Andrzej Walicki – i im podobni, niestety nieliczni – nie muszą tego czynić. Innym, wyjątkom, już się to udało. Ale jest nadal wielu, mniej czy bardziej znaczących w publicznej debacie, którzy tkwią w swoich okopach i walczą o dewastujące gospodarkę i społeczeństwo neoliberalne system i politykę. Niektórzy spośród nich zorganizowani są w konserwatywnych strukturach w rodzaju Centrum Adama Smitha czy Forum Obywatelskiego Rozwoju, inni krążą w libertariańskich gremiach typu Fundacja Instytut Ludwiga von Misesa czy Nowa Prawica.
    Te lobbystyczne organizacje wszak nie są najgroźniejsze. Najbardziej niebezpieczne jest skażenie, które w minionych latach wdarło się do wielu innych, skądinąd wydawałoby się rozsądnych organizacji, partii, grup, mediów, ośrodków badawczych, a także – co ważne – opiniotwórczych intelektualistów.
    Choć to już niemało, to jednak nie wystarczy przyznać, że było się głupim. Przecież nie wszyscy byli głupi. Byli, i co dużo ważniejsze są wśród nas tacy, co mieli i mają rację. Bo wiedzą, na czym we współczesnym świecie polega istota długofalowego rozwoju zrównoważonego ekonomicznie, społecznie i ekologicznie. Bo rozumieją, co od czego tak naprawdę zależy. Jeśli zatem nadszedł czas – miejmy nadzieję – orzekania, kto był albo i nadal jest głupi, to dobrze byłoby pójść o krok dalej i powiedzieć kto był i jest mądry. Profesor Król tak daleko się nie posunął, ale za to przestrzega, że „Nic nie robiąc, hodujemy siły, które zmienią swój świat po swojemu”. Czyli na dużo gorszy.
    Kto nie robi, ten nie robi. My robimy…

    http://www.rp.pl/artykul/9157,1088393-Kolodko–W–Wyborczej–byli-glupi.html?p=1

  417. Andrzej Falicz
    21 lutego o godz. 11:05

    Miło by było, żeby WSZYSCY przestali dotować i podżegać SWOICH zwolenników.
    Poza apelami, na inne kraje nie powinno się wpływać.
    A w cywilizowanym świecie osadzanie własnych kukiełek jako głów obcych państw, powinno byc zakazane.

    Nie wiemy KTO, ani na czyj rozkaz strzelał.
    Mafia jest uzbrojona.
    Nie tylko włoskiej płacono za „usługi”, czy prowokowanie zamieszek.
    Komuś było to na rękę.

    Tyle że byłby to świat idealny.
    Utopia……

    Ps.
    Miliardy Huseina, czy Kadafieho, rozpłynęły się gdzieś w systemie bankowym.
    Czy tak będzie i z miliardami ukraińskich oligarchów?
    Zapewne……

  418. Gdybys panie Andrzeju przeczytał do końca informację- RANO, natknąłbyś sie na „tfórcze” opisywanie historii.

    Z obecnego tekstu wycięto passus o tym, że to Rosja zaatakowała Gruzję w trakcie olimpiady w Pekinie, a teraz robi to samo……
    Ktoś się zorientował, że przeholował w insynuacjach.

  419. łącznie z Janukowyczem i ministrami spraw zagranicznych, jacy przybyli do Kijowa?…pisze Mag….wlasnie jacy czy ktorzy? Jac….tego Mag nie pisze….
    Saldo mortale

  420. Dzień dobry

    Na portalach internetowych rano nastrój powiedziałbym euforyczny. Nieomal: „Wodzu prowadź na Kowno”
    Trochę mi się ten nastrój udzielił, więc poszedłem palić suche gałęzie na ogrodzie. Piekne ognisko bo wiatr znad gór, znad Czech.
    Potem wizyta starego companiero. Wczesną młodość przeżył na Wołyniu. Mówię mu przy kawie: „Chyba świeczkę musisz postawić na ołtarzu, w podzięce, że tam już nie mieszkasz”. Comaniero ma ponad 90, więc dokładnie pamieta swą burzliwą młodość na zielonej Ukrainie. Powspominał mi soczyście o hajdamakach. Spytałem co z tej wojny domowej wyniknie. Wzruszył ramionami: „A co mnie to obchodzi …” I ma rację companiero. Tym bardziej, że dzieci, wnuki, prawnuki ma na zachodzie.

    Tyle moich dzisiejszych refleksji.

    Pozdrawiam

  421. cd.
    Mimo ze byli mniejszoscia, imputuja nam swoja wiodaca role w przeszlosci. Gdy chodzi natomiast o przyszlosc, to zdaje sie na politykow UE. Wsrod nich sa rowniez politycy z Polski. Wierze rowniez, ze nie brak rozsadnych ludzi na polskiej prowincji. Jesli chodzi o postrzeganie przyszlosci, to zdaje sie na lekture filozofow i antropologow, bo nie wierze w dobre wrozki. Mozna sie ograniczyc do literatury. Samo czytanie oraz powtarzanie tresci kilku gazet codziennych, ciagle tych samych nic nie daje. Czytanie felietonu, ktory w Polsce przetrwal w formie sladowej poprawiloby nasza kondycje intelektualna, gdyby nie slady po przeszlosci przy braku sladow nowych. Pozostaja wiec filozofki i filozofowie. Blogosfera nas poniekad odrealnia. Nasza anonimowosc w blogosferze pozwala nam wprawdzie zachowac pozory wolnosci, ma ona jednak czesto funkcje rehabilitacyjno-terapeutyczna, bo wielu z nas wypelnia w ten sposob wolny czas. Zdaje sobie sprawe, ze nie kazdy jest lub stanie sie medrcem, mimo ze w blogosferze takie pozory sa zauwazalne. Jest w niej jednak miejsca na interakcje, czasem probuje takich zabiegow, czasem tworza sie tu aliancje, jest tez wiele miejsca na antypatie. Anonimowosc temu sprzyja, ruguje ona jednak resztki wiedzy, nawet wiedzy pozornej.
    Saldo mortale

  422. To, że w Grecję Unia wpompowała 164 mld euro wynika jedynie z tego iż Grecja ma unijną walute. Unia ratowała swoją walutę.

  423. Kartka z podróży
    21 lutego o godz. 13:54

    Nie wszyscy się cieszą…….

    „Rewolucja trwa” – podkreślił szef radykałów. Jak zaznaczył, Prawy Sektor oczekuje także aresztowania szefa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Witalija Zacharczenki oraz dowódców Berkutu.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/ukraina-porozumienie-ws-wyjscia-z-kryzysu-podpisane/4b8g0

    Zapędzeni w sytuację bez wyjścia, walczą do końca.
    Czego zdaje się nie wiedzieć ten pan.
    poświęcić setki ludzi w imię własnych ambicji politycznych i nieprzejednania?
    Strateg godny……Causescu?

  424. C.d. ironii losu.
    Z cyklu: ćwiczenia w obłudzie.
    Tutaj osiągnieto mistrzostwo świata.
    Oto fragmenty listu przewodniczącego Stowarzyszenia Banków Ukrainy Oleksandra Suhoniaka, do prezydenta Wiktora Janukowicza:

    „Wiktorze! Jest wiele powodów, dla których zwracam się do ciebie po imieniu. Po pierwsze, jesteśmy rówieśnikami. Po drugie, mój majątek zapewnia mi pewne przywileje. A dzięki Bogu jestem znacznie bogatszy od ciebie. Niech to będzie jasne: moje potrzeby materialne są zaspokojone. Więc dlaczego piszę? Bo mam dość, tak jak wszyscy obywatele.”
    „Nie rozumiesz, że pasożyt nie może pożreć swojego żywiciela. Nie możesz połknąć całego narodu ukraińskiego, żeby zaspokoić swój głód”.
    „Chcesz oczyścić Majdan za pomocą kul. Ale Majdan nie znajduje się za barykadami. Jest w naszych duszach i kule nie mogą go zniszczyć. Ty tego nie rozumiesz. Możesz rozpędzić tłum, ale Majdan przetrwa. Ukraińcy marzą o społeczeństwie, w którym złodzieje są karani, a dobroczyńcy mają wsparcie rządu. Ty postępowałeś na odwrót. Dlatego nie możesz dłużej rządzić tym krajem”.
    „Mówi się, że kłamca jest gorszy złodzieja. A ty jesteś jednym i drugim (…). Mówisz, że ludzie przejmują rządowe budynki. To nieprawda, oni je wyzwalają od przestępców, od tych, którzy krzywdzą naród złodziejstwem, fałszem, niesprawiedliwością, a od niedawna dokonują jawnych morderstw. Uczciwi przedstawiciele władzy przechodzą na stronę ludu”.
    „Oddałeś temu społeczeństwu jedną przysługę. Dzięki tobie narodziła się alternatywa, ruch ludzi honorowych i uczciwych. Żal mi cię, Wiktorze. Z twojego okna widać już nową Ukrainę. Wycofaj się!”.

    Swój list kończy apelem do „Partii Oligarchów”: „Jeśli sami się przebudziliście, przebudźcie prezydenta. Nie bójcie się. Jeśli jesteście uczciwymi ludźmi, Majdan podejmie z wami negocjacje”.

    Za Gazeta.pl Wiadomości

    To by było zabwane, gdyby nie było tragiczne.
    Oto jakiego pokroju ludzie rządzą 46-milionowym narodem ukraińskim, 150-milionowym narodem rosyjskim… etc.
    Ale… pecunia non olet więc są przyjmowani na salonach świata.

  425. Jak pan profesor popatrzy na to ostatnie 25-lecie, co najbardziej zawiodło,a co spełniło te marzenia, oczekiwania?

    – Zawsze zastanawiam się, kto zapłacił za te przeobrażenia. Jakby to nie brzmiało absurdalnie, jestem przekonany, że zapłacili ludzie „Solidarności”. Nawet nie przywódcy, tylko te masy, te 10 mln, które chciało żyć inaczej. Ja pochodzę ze środowiska robotniczego, dlatego to poczucie sprawiedliwości społecznej i ta siła, która prowadzi do zwycięstwa, i teraz musi za to zwycięstwo zapłacić. Zapłacić brakiem pracy. Kiedy patrzę z tej perspektywy zawodowej choćby na to, co nazywam polską biedą, to zaczynam zastanawiać się nad wolnym rynkiem, wolnymi wyborami, ale też i państwem opiekuńczym.
    http://wiadomosci.onet.pl/prasa/prof-hieronim-kubiak-probowalismy-rozwiazac-pzpr-juz-w-1981-roku/6epnh
    ==================

    Ciekawostka…..
    Są jeszcze mądrzy profesorowie.

  426. Jak patrzę na to co tam się dzieje to przypominają mi się sceny z ‚Ogniem i mieczem’. Co prawda nie ta epoka, nie te stroje, ale nastroje te same; każdy z każdym, nie wiadomo kiedy jesteś swój a kiedy nie; zabic, zginąc to bułka z masłem. To właśnie jest straszne.

  427. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Ze wszystkich stron masowo pojawiają się rozmaite analizy ukraińskiego buntu i przyszło mi do głowy, że warto spojrzeć na Ukrainę zupełnie inaczej niż się dotąd patrzyło. Czy w Polsce jest możliwa taka skala i forma protestu, czego naturalnie Polsce nie życzę i nawet odpukuję, żeby nie wywoływać wilka z lasu (…) Z pozoru nie ma nic złego w podobnym podejściu do sprawy, po tragicznych wydarzeniach w roku 1970, gdy ruski generał pierwszy raz zaczął strzelać do ludzi, liderzy ówczesnej pozaustrojowej opozycji poszli za radą Jacka Kuronia: „Nie palcie komitetów, budujcie własne”. Obawiam się, że poszli zbyt dosłownie i rzeczywiście nie spalono ani jednego komitetu, za to powstały nowe komitety, czyli dokładnie taka sama wersja demokracji ludowej. Za wieloma humanitarnymi zawołaniami trup ściele się gęsto i pokojowa strategia Solidarności nie przyniosła najmniejszych pozytywnych skutków (… ) W latach osiemdziesiątych ruski generał strzelał po raz drugi do ludzi, którzy nie podpalili żadnego komitetu. W latach dziewięćdziesiątych „pokojowo przekazano władzę”, to znaczy dawni bandyci zamienili ministerstwa na banki, „trzynastki” na akcje, Radiokomitet na „wolne media”, natomiast pokornej opozycji pozwolono startować w wyborach. Współcześnie Polska na jotę nie odbiega o wypracowanego „pokojowego” modelu, poza jedną różnicą – przykręcono śrubę upupienia. Jeszcze za czasów schyłkowego generała w dobrym tonie było ścigać się z ZOMO, malować po murach brzydkie słowa podsumowujące władzę i jechać po Ruskich ile wlezie. Dziś nie do pomyślenia ” …

    A propos „dyplomaty” R. Sikorskiego …

    … ITV News ujawnia kulisy negocjacji w Kijowie. Kamery stacji nagrały jak polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski wychodząc ze spotkania z politykami opozycji powiedział: „Jeśli nie poprzecie tego (porozumienia) będziecie mieli stan wojenny, wojsko. Wszyscy będziecie martwi ” …

    http://english.pravda.ru/photo/album/7559/

    POst Christum.
    Zdolne chlopisko z tego R. Sikorskiego – prawda?
    Szybko sie uczy, podobnie zresza jak komiwojazer handlujacy winami np. J. von Ribbentrop

  428. Pod skrzydłami rodziców najwięcej młodych ludzi w naszym regionie jest w powiecie bieszczadzkim. Na ich utrzymaniu jest co druga osoba.

    – To przez brak pracy. Nawet jeśli ktoś ma tu etat, to najczęściej dostaje minimalną pensję. Mając takie wynagrodzenie, trudno się usamodzielniać. Moi synowie 12, 11 lat temu wyemigrowali do Anglii. Wyjechali zaraz po szkole średniej, bo tutaj nie mogli znaleźć pracy. Mnie z kolei nie było stać na opłacenie im studiów. Na utrzymaniu mam w tej chwili tylko córkę. Wzięła urlop dziekański po to, by wyjechać do pracy za granicę. Wróciła, bo coraz trudniej tam o etat – mówi Renata Wolańska, sołtys Ropienki.
    Praktycznie we wszystkich powiatach i większych miastach naszego regionu jeden na trzech młodych dorosłych ludzi żyje na garnuszku rodziców. Nie ma więc żadnego znaczenia, czy to powiat z najwyższą stopą bezrobocia czy najniższą. Identycznie jest nawet w Rzeszowie, w którym są najwyższe zarobki w regionie, a i o prace stosunkowo łatwo.
    http://wiadomosci.onet.pl/rzeszow/co-trzeci-mlody-dorosly-czlowiek-zyje-na-garnuszku-rodzicow/zkqw2
    ======================

    Wracając do głównego wątku – IRONIA LOSU……
    I polskich spraw, coś warto by z tym zrobić…..

    I obawiam się, że RYNKI nie będą tym zainteresowane.
    Może Państwo?
    Politycy?
    Profesorowie?

    Praca jako dobro reglamentowane, zaczyna być w Pomrocznej problemem.
    A wszystkich do Unii, czy na Dominikanę jako księży, wysłać się nie da,

  429. Feliks Stychowski
    21 lutego o godz. 18:30

    Przecież Sikorski powiedział PRAWDĘ!!!

    Spójrz na opozycję w wielu krajach.
    Przecież jest regularnie odstrzeliwana przez rządzących.
    A snajperzy na cel biorą przede wszystkim oficerów, nie żołnierzy……

    Trafienie z 800 metrów, to nie wyczyn, tylko NORMA.
    Rekord podobno padł w Libanie.
    2290 metrów i śmiertelny strzał, oddany przez snajpera Navy Seals……
    Strzały- między innymi- padały z hotelu zajętego przez zagranicznych dziennikarzy.
    Jakiej narodowości, tego w informacji nie było.
    Pole do spekulacji- OLBRZYMIE.

  430. Wiesiek 59

    Sikorski zrobił co do niego należało i zrobił to wraz z ministrem niemieckim i francuskim moim zdaniem dobrze. Jak piszesz powiedzial dobitnie prawdę i też dobrze, że to nagranie ukazalo się w mediach.
    Unia jego głosem jasno powiedziała: „Zrobiliśmy co do nas należy, reszta to wasza sprawa”
    Dzięki jego negocjacjom przynajmniej jakoś zatarto wrażenie wcześniejszego jątrzenia na Majdanie.
    W GW jest wywiad z nim na temat tych negocjacji
    http://wyborcza.pl/1,75478,15505910,Janukowycz_zbladl.html#MT

    Ale z tego co widziałem w reżimowej tv INFO w czasie żalobnych ceremonii wieczorem tłum upokorzył przywódców opozycji, zarzucił im zdradę z powodu podpisania porozumienia i dał czas by obalić Janukowycza do 10 rano.
    Tak w każdym razie zrozumiałem to co się na tym sfanatyzowanym placu działo. Zresztą potwierdza to Wyborcza.
    Pożyjemy, zobaczymy … .

    Pzdro

    Ps. W reżimowej widziałem półnagich Kozaków walących w tarabany na Majdanie. Kurcze, jak sicz zaporoska. Mały podpalacz pewnie zachwycony na to patrzył! Rewolucje afrykańskie to pikuś przy ekspresji ukraińskiej.

  431. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    wiesiek59
    21 lutego o godz. 19:19

    Unia jego głosem jasno powiedziała … (?)

    Wracajac do tzw. „Wielkiej-Powaznej-Dyplomacji-Polityki” …

    Cos mi sie wydaje, znajac atmosferke przy grilu w tzw. towarzystwach z pod Nakla/ n. Notecia itp. , ze na wskrosc fotogieniczne chlopisko ma po prostu przez lata wytresowane parcie na „przypadkowy mikrofon-kamerke” …

    To jest b. dobry vist na wieczorne „odpalenie” GW – kliknij na video i zobacz jak to wyglada w realu > … http://www.handelsblatt.com/politik/international/liveblog-ukraine-das-gesicht-der-opposition-kehrt-zurueck/9517262.html

  432. Jednak Bruksela zaniepokoiła się dopiero pod koniec listopada ubiegłego roku, gdy w Bukareszcie na forum gospodarczym Chiny – Europa Środkowo-Wschodnia premier Li Keqiang ogłosił, że jego kraj zainwestuje w rumuńską infrastrukturę i energetykę 8 mld dolarów. Następnie wiele czasu poświęcił na negocjacje z czarną owcą UE, Viktorem Orbánem. Po ich zakończeniu premier Węgier oświadczył, że „skala chińskiej pomocy znacznie przekroczy to, co mogłaby zaoferować strefa euro”. Anonimowy europejski dyplomata miał potem powiedzieć korespondentowi „Financial Timesa”, że to, co zrobił Li Keqiang, jest „częścią strategii divide et impera, dzielącej Unię”. Pozostaje mieć nadzieję, że Pekin nie pójdzie dalej i nie sięgnie po metody europejskich mocarstw, nazwane pod koniec XIX w. „krojeniem chińskiego melona”.
    http://www.forbes.pl/gospodarcza-historia-chin-czyli-krojenie-chinskiego-melona,artykuly,170261,1,1.html
    ==========================

    Tup, tup, tup, …….
    RZECZYWISTOŚĆ skrzeczy…..

  433. Feliks Stychowski
    21 lutego o godz. 20:56

    W powodzi nieskończonych dyskusji i wywiadów, konkluzja jednego z nich utkwiła mi w pamięci.

    DLACZEGO negocjowali ministrowie Niemiec, Polski, Francji, zamiast ministra Unii Europejskiej- pani Ashton?

    Jeszcze dość długa droga przed Unią.
    W jedności siła.
    Pojedynczych członków sojuszu, łatwo rozegrać PRZECIWKO sobie………

  434. do Kartki z podróży:
    ależ to się ludzie zmieniają (a może tylko zmieniają się ich maski?)
    Aż mi się nie chcę wierzyć, że kiedyś z Tobą takie ciekawe rozmowy prowadziłem – i w takim przyjaznym tonie.

    Sfanatyzowany plac, powiadasz?
    A może sobie przypomnisz swoje niegdysiejsze anarchiczne deklaracje, nawoływanie do powstania w Polsce i bezgraniczne poparcie ruchawek w Hiszpanii czy Grecji?
    I swój ukochany „kurnik”, pełen „przyjaciół”, na który tak nagle się wypiąłeś (po całych latach z nim gruchania?)

  435. Podpisy pod porozumieniem mówią
    Pod porozumieniem prezydenta Janukowicza z opozycją jako świadkowie podpisali się trzej unijni ministrowie spraw zagranicznych.
    Sikorski podpisał się czytelnie nazwiskiem.
    Frank-Walter Steinmeier podpisał się czytelnie pełnym (podwójnym) imieniem i nazwiskiem.
    Fabius postawił zygzak.
    Pzdr, TJ

  436. Solidaryzuję się na Ukrainie z tymi protestującymi „fanatykami”, którzy do tej pory zawsze byli pod butem, poddani arogancji i przemocy autorytarnej władzy w stylu Janukowicza, tworzącej kastę uprzywilejowanych cwaniaków, wysysających własny naród. Tragedią jest to, że ten sam styl rządzenia, co Janukowicz (albo Łukaszenka), reprezentuje także Putin, a świat niejako “zmuszony” jest do dogadywania się z nim (np. olimpiada w Soczi legitymuje jeszcze bardziej jego reżim) – niby świat “cywilizowany” wie, że samowładztwo Putina to są rządy gangsterskie, ale ściska mu rękę, robi dobrą minę, pieprzy farmazony i wchodzi z nim w interesy. Dopiero taki dramat, jaki się rozgrywa teraz na Ukrainie, rozwiązuje (niektórym) języki i zaczynają nazywać rzeczy po imieniu (określając np. Janukowicza bandytą, którym on jest niestety od czasów, kiedy go skazywano za pospolite przestępstwa, i którym nie przestał być sprawując władzę). Dopóki więc nie dokona się zmiana strukturalna (konstytucyjna) w tych państwach, dopóki ludzie nie odwykną od łapówkarskiego sposobu załatwiania niemal wszystkich ważniejszych spraw ekonomicznych – jak również zwykłych “interesów” – w swoich krajach; dopóki nie wzmocni się mądrej demokracji; dopóki nie zacznie się szanować bardziej “zwykłego” człowieka (społeczeństwa)… dopóty będzie dochodzić do takich tragicznych wydarzeń, jak te w ostatnich dniach na Majdanie. Obawiam się jednak, że będzie tak jak zazwyczaj: rewolucja pożre własne dzieci, (albo “dzieci” te stworzą podobnie opresyjny układ, co funkcjonował dotychczas – bo niestety każda władza korumpuje i przewraca ludziom w głowach), zmienią się więc tylko ci, co są przy korycie (albo i nie zmienią, tylko się przefarbują i zaczną się dzielić łupami z nielicznymi wybranymi), układ się nieco przeformuje, a naród nadal będzie klepał biedę, tumaniony przez etatowych polityków i sprzedajne media.

  437. Cześć LA

    Droga, samotna wędrówka zmienia człowieka.
    Przestaje się szukać wspólnoty i wymagać czegokolwiek od wspólnoty. Zaczyna się żyć dla siebie i samemu się cieszyć swoim życiem – np swoim anarchizmem. Gdy się wolność odkrywa w sobie to się już jej nie wymaga od otoczenia. No bo po co skoro się ją ma.
    Człowiek przestaje się oglądać w społecznym lustrze.
    Uczestniczyłem w ruchawkach w Hiszpanii, we Włoszech. Takich południowych, gorących, temperamentnych … . To nie ponure okrucieństwo ukraińskie. Raczej teatr uliczny pełen ekspresji.
    Było dobrze, serce szybciej biło, ale mimo wszystko tak się trochę czułem jak za szybą.
    Droga człowieka zmienia.

    Ty też się chyba zmieniłeś. Gdy czytam Twoje komentarze to mam wrażenie, że trochę ku tradycji, konserwatyzmowi zmierzasz. Taki jesteś bardziej pryncypialny.

    Pozdrawiam

  438. Ajjajjaj! Co za niefart – znowu rozejm! Toż się na ogonie staje, kopyta po Majdanie do krwi zdziera, rogami bodzie, mamoną sypie, a tu nic, tylko pokój i pokój! Nawet zabijanie ludzi nie wystarczy do syrizacji, czy libizacji Ukrainy, z dalszą perspektywą niczym tam przeciw Iranowi, tak tu przeciw Rosji. Broń została ukradziona jak w scenariuszu libijskim (prawdziwe dostawy zrealizują „Przyjaciele Ukrainy” ), media to rozdmuchały i rozejm miałby być w takim momencie? Pech!

    Jednak nie wszystko stracone, jak pokazuje razhawor ministra Sikorskiego z faszystą Olegiem Tiahnybokiem o ile dobrze widzę i słyszę, nie jest tak różowo, jak chciałyby media:

    S: You are so rude, so wrong, so wrong (Jesteś taki niegrzeczny I tak bardzo się mylisz, tak bardzo)

    T: I hope that I’m rude (Mam nadzieję, że jestem niegrzeczny)

    S: If you don’t support this you will have marital law, the army, you’ll all be dead (Jeśli nie poprzecie tego będziecie mieli stan wojenny, armię, wszyscy będziecie martwi”)

    http://www.youtube.com/watch?v=EiI5xozu6gg

    Argument ministra Sikorskiego mocny, ale widać, że niekoniecznie przekonujący „opozycję”, mogą zechcieć sprawdzić live (do czasu), co nie jest najlepszym pomysłem dla całego regionu, potencjalnie także dla świata, dlatego moim zdaniem ci, którzy mają wpływ na swych pogiętych kumpli z piekła rodem, aranżujących „zmianę reżimu” na Ukrainie, powinni ich natychmiast powstrzymać, także w swoim własnym interesie.

    A konferencji prasowej w Brukseli rosyjski dziennikarz pyta p. Ashton:

    „Czy pani zdaniem Unia Europejska jest współodpowiedzialna za rozlew krwi na ulicach Kijowa” Przypomniał także, iż w Bośni (gdzie nie ma tylu oligarchów robiących geszefty z unijnymi oligarchami, tej samej maści) UE zareagowała natychmiast i nie chadzali tam po Majdanach europejscy politycy, nie podżegali autochtonów do nienawiści. Lewacka Baronesa Münchhausen, pardon – Ashton, zagotowała się na to ciutkę i odfuknęła: „odrzucam pańską analizę”. Uważam, że niesłusznie.

    Tymczasem TVN prezentuje spory nagłówek: „UKRAINA W OGNIU PROTESTÓW. NAJLEPSZE ZDJĘCIA”.

    Kiedy wszedł na ekrany kin film Larsa von Triera „Tańcząc w ciemności”, uderzyła mnie wizja publicznych egzekucji w USA, jakby formy rozrywki. Dziś epatowanie mordem znowu stało się nędznym standardem.

  439. A mnie się wydaje, że bardziej zmieniło Cię to towarzystwo blogowe, do którego teraz przystałeś – mam bowiem wrażenie, że czasami piszesz pod „coś”, lub pod „kogoś” – i że nie do końca jesteś tu sobą.
    Ale to nie jest mój problem – i być może nawet się w tym mylę.

    Nie, Wojtek, w tym co piszę nie kieruję się żadnymi zasadami. I nie nazwałbym nawet tego przekonaniami (bo te jednak u mnie się zmieniają). Nie uważam się też za tradycjonalistę – może rzeczywiście dryfuję nieco w stronę konserwatyzmu, ale tak naprawdę nie lubię etykietkowania ludzi. Staram się natomiast być wierny temu czemuś, co jest we mnie znacznie głębiej, niż jakieś „zasady”, czy „przekonania”. I zupełnie mi nie zależy na tym, jak to zostanie odebrane przez innych. To daje mi poczucie pewnej wolności i zgody z sobą samym.
    Nie lubię zarówno Towarzystw Wzajemnej Adoracji, jak i mocno spolaryzowanych Obozów Polemicznej Zaciętości.
    Dlatego na pewno nie zagrzeję tutaj na dłużej miejsca.
    Zresztą, w życiu jest tyle ciekawych rzeczy do zrobienia 🙂

    Pozdrawiam

  440. Piszesz Logosie: „Staram się natomiast być wierny temu czemuś, co jest we mnie znacznie głębiej, niż jakieś „zasady”, czy „przekonania”. (…) To daje mi poczucie pewnej wolności i zgody z sobą samym”. I to jest właśnie konserwatyzm.
    A ponieważ znam Was obu, to mogę stwierdzić, że zmieniliście się obydwaj, boję się napisać, w którą stronę.

  441. LA

    A czemu akurat miałbym pisać „pod kogoś”, dziś jestem tu a jutro może mnie nie będzie. Też mam swoje plany.

    Kilka dni temu jeden z komentatorów, podbierał mnie pod moją anarchię by mnie sklonić do wspierania jednej ze stron krajowego sporu. Powiedziałbym, do wspierania strony jakobińskiej. Kusił, że będzie wielkie, oczyszczające „bum” po którym nastąpi świetlana przyszłość. Coś jakby wrzód narosły przeciąć wyborczym scyzorykiem, wycisnąć i poczuć ulgę.
    No ale jak na razie w tym kraju siedzę i ludziom źle nie życze. Może to efektowne „bum” przy pomocy wyborczego noża by mi anarchiczną satysfakcję dało. No ale nieświadomym tego wszystkiego rodakom piekło by na ziemi stworzyło. To wyciskanie wrzodu na ślepo – głównie… .Tak więc nie chcę na starość przykladać do ręki do unieszczęśliwiających ludzi operacji. Nie chcę grzeszyć przeciw bliźniemu, jak mówiają chrześcijanie.
    Podobnie jak z Majdanem. Skąd ludzie mogą wiedzieć jakie konsekwencje to niesie skoro blisko 70 lat nie mieli przy granicy wojny. Jasne, lubię Isaaka Babla i anarchistyczne legendy o bat’ce Machnie ale sądzę, by rodacy w takich klimatach gustowali. Wiesz, co innego podziwiać w tv hajdamaków bijących w tarabany a co innego z nimi bliższy, wymuszony kontakt na ulicach.

    Nie chciałem Cię etykietować. To po prostu spostrzeżenie a nie ocena. Ani mi w głowie kwestionowanie Twojej niezależności, bo po prostu wiem, że masz w sobie wolność. Myślałem, że po prostu się zmieniasz, ewoluujesz. Może stajesz się bardziej radykalny. Przecież nic w tym złego.
    Też się zmieniam – jak zauważyłeś. Nabieram dystansu a to chyba służy niezależności. Z tym, że kierunku wędrówki pilnuję.

    Pozdrawiam serdecznie

  442. Logosie

    Poprawka, bo jak zwykle literówki, przeoczenia
    Miało być: ” … ale nie sądzę, by rodacy w takich klimatach gustowali. Wiesz, co innego podziwiać w tv hajdamaków bijących w tarabany a co innego mieć z nimi bliższy, wymuszony kontakt na ulicach.”

    Pzdro

  443. Mam nadzieję, że p. Passent wybaczy nam tę prywatę 😉

    Wojtku, ja pamiętam, że dokładnie tego samego argumentu, o którym wspominasz teraz, ja użyłem w polemice z Tobą, kiedy wydawało mi się, że chciałbyś żeby ktoś wreszcie rozpirzył w drybiezgi całe państwo (wtedy to chodziło chyba o bandę Bader-Meinhoff). Coś ala après nous, le déluge. Napisałem Ci wtedy, że byłoby to nikczemnością. Jeśli więc to, co teraz piszesz, jest szczere – to mnie się taka Twoja „ewolucja” podoba 😉

    Jacku, jeśli nazywasz to konserwatyzmem, to niech Ci będzie. Właściwie to nie ma dla mnie większego znaczenia, jak ktoś to nazwie. Nie czuję przynależności do żadnej frakcji ideologicznej czy religijnej – choć kulturowo (duchowo) czuję powinowactwo z Chrześcijaństwem (jednakże bez jego religijnych, a zwłaszcza dogmatycznych konotacji).
    Chcesz powiedzieć, że obaj z Wojtkiem poszliśmy w złą stronę? (Ale czy nie dlatego, że Wojtek przestał się do Ciebie odzywać, a ja zazwyczaj mam zupełnie inną opinię, niż Ty? 😉 )

    Pozdrawiam Was obu,
    S.

  444. Miało być: „…kiedy wydawało mi się, że w imię jakiejś urojonej anarchistycznej absolutnej wolności, chciałbyś żeby ktoś wreszcie rozpirzył w drybiezgi całe to państwo”

  445. @Kartka z podróży polecił w GW jest wywiad z ministrem Sikorskim,http://wyborcza.pl/1,75478,15505910,Janukowycz_zbladl.html#MT, przeczytałam (no comment), ale zaciekawił mnie wpis komentatora @gardze-presstytutkami: „Raport: próba krwawego puczu na Ukrainie.”
    Bardzo proszę o przeczytanie i refleksje na blogu.
    A tymczasem @Kunegunda odsłania kolejne oblicza; od niewinnej dziewicy, poprzez współczesnego wiesniaka dokładającego drewno do stosu na którym smażą się transseksualisci (o swięta naiwnosci!), aż po zaskakującą postawę przenikliwego obserwatora wydarzeń na Ukrainie we wpisie z dnia 21 luty 22:44. Ocenę tego wpisu traktuję bez ironii, jestem pod wrażeniem, Kunegundo.

  446. W miniony wtorek red. Passent zapraszał do dyskusji pytając * Skąd tyle jadu i agresji ” .Wysłuchałem dyskusji w radio TOKFM z udziałem profesorów .
    W tym czasie mordowano Burmistrza Zdzieszowic Dietmara Przewdzinga w „stylu wschodnim „.
    Następnego dnia portal Onet zamieszczając informacje o tej zbrodni ( nie sugerując motywu ) dał możliwość internautom wyrazić opinie o tym Burmistrzu (jeszcze rok temu anonimowym w Polsce ) który stał się znany z powodu Apelu o GOSPODARCZĄ autonomie G.Ślaska z powodu bezrozumnej fiskalnej poityki umownej Warszawy na przekładach gmniny a szczególnie Wielkiej Koksowni Zdzieszowice .
    Przez 24 godziny ca. 60 internautów zamieścilo wyjątkowo wredne komentarze dotyczące tego zamordowanego Burmistrza -tylko dlatego że jako Autochtonowi należało się ? Był wybieranym burmistrzem na kolejne kadencje od 1990 roku , do dnia śmierci .
    Na szczęście moderator portalu ONET po 24 godzinach zlikwidował tą informacje wraz z wrednymi komentarzami.
    Dziś o godzinie 12:00 rozpoczną sie uroczystości pogrzebowe Dietera Przewdzinga .
    Cześć Twojej Pamieci !
    Rzecznik Prokuratury Generalnej Mateusz Martyniuk * Prokuratura jest zainteresowana sprawą i bedzie ja obserować *
    red.Jan Dziadul z Polityki na swoim blogu „Śląsk z bliska „pisze o Burmistrzu, ktorego znał osobiście . Tam też można przeczytać wredne posty znanych blogowiczów Polityki @ Suaroma i Muratora .
    Profesor @ Antonius zamiescił też tam ważne dla mnie komentarze , nigdy nie za dużo przybliżeń świadków o traktowniu przez Mateczke Polską Autochtonów Ślązaków od 1945 roku .
    ps.
    Kuriozalną informacje przeczytałem w internetowym wydaniu Gazety Wyborczej . Red. Jakub Kowalski na łamach „Rzeczpospolitej ”
    pisze ” Katolik Stoch to miła odmiana po Małyszu ,Luteraninie bez charyzmy ,którego wiara nigdy nie pchała do zaierzeń
    Fakt, Adam Małysz Lutereanin to Ślązak z górskiej Wisły .
    Tych wrednych analogi w Naszym kraju jest tyle ,iż nie dziwię się, że na Majdanie w Kijowie tyle wschodniej Emocji .
    Życzyłbym , by Ukraina na lata całe pozostała tam na Wschodzie gdzie jest .
    Unikam telwizyjnych relacji z Kijowa ,dziś Justyna Kowalczyk na 30 km ,oby zdrowie dopisało to poradzi sobie ,oby tak jak wczoraj Biathlonistki Ukrainy które zdobyły pierwszy złoty medal dla swojego kraju .

  447. Waldemar
    Jestem pod wrażeniem tego, co piszesz (twojego resume).
    Bardzo smutne i niepokojące to wszystko.
    Od nienawistnych słów do czynów. A tych drugich, niestety, coraz więcej.
    Wprost strach wchodzić na różne fora i portale, bo nienawiść, albo „tylko” zapiekłość, nawet gdy przybiera formy bardziej cywilizowane (vide AF), poraża.
    Rozlewa się również na portalu Polityki.
    Moderować, banować, czyli – jakby nie było – zaprowadzać cenzurę? No to będzie wrzask, że tłumi się wolność słowa.
    Dieter Przewcing to jeszcze jedna ofiara nakręcania tej spirali wzajemnej nieufności i wrogości. To co wydawało się niechlubną przeszłością na Śląsku ( czym pisze Antonius) wraca w postkomunistycznej Polsce, kraju „postępowym”, zrzeszonym w UE.
    Dawno temu, wyrażana na początku lat 90. obawa A. Michnika, że owa „złota wolność” w demokracji może obudzić uśpione demony, okazały się prorocze.
    A przecież tenże Michnik, któremu do pięt nie dorostają dzisiejsze ujadające kundelki, które nie mają ŻADNYCH porównywalnych biografii albo nadmuchane (vide Ziemkiewicz) uprawiają tzw. antymichnikowszczyznę, widząc w niej przyczynę wszelkiego ZŁA w Polsce.
    Zalewa nas potok bredni, jakie wypowiada ks. Oko, prof. Pawłowicz, jakiś bliżej nieznany publicysta w Rzepie, który przeciwstawia Stocha – katolika Małyszowi – luteraninowi.
    Religia smoleńska z jej głównym szamanem Macierewiczem, całkowicie bezkarnym za przyzwoleniem prokuratury, systematycznie pompuje wodę do mózgów.
    Nasze „wschodnie emocje”, o których piszesz a propos tragicznych wydarzeń na Ukrainie, są wprawdzie nieporównanie mniejsze niż tam, ale podszyte polskimi fobiami i nie zmierzają w dobrym kierunku.

  448. Dzien dobry

    Kiedy rano wstalem, wyszedlem przed chalupe. Slonce wychylalo sie spoza gory i gleboko wdechnalem czerstwe powietrze, ktore przywial z poludnia z Czech rzeski wiatr.
    Przywiodlo mi to na mysl owa odbyta po austryjacku rozmowe ze starym Austriakiem, ktorego losem zainteresowalem sie. Ow starzec zadbal o moje zdarte do krwi w wyniku dlugiego marszu stopy. Moglbym sam o nie zadbac, ale nie chcialem urazic milego staruszka. Sam potrafie dbac nie tylko o swoje nogi i nie jest mi do tego potrzebne zadne panstwo.
    Lubie tak chodzic sam i wlasciwie nie potrzebuje innych, ale wiem, ze inni potrzebuja mnie. Kiedys na camino zaczepil mnie Australijczyk. Wywiazala sie miedzy nami bardzo interesujaca rozmowa po australijsku. Podzielilem sie z nim moimi wiktuaalami, on mnie poczestowal bardzo smaczna kanapka z miesem kangura, gdyz po dlugim marszu odczuwa sie anarchistyczny apetyt.
    Kiedy sie tak pokonuje przestrzen, to kazde spotkanie staje sie ciekawym przezyciem, do ktorego jednak nie przykladam wiekszej wagi. Ale skoro inni chca mi sie zwierzyc ze swego zycia, to ja cierpliwie slucham, a potem znow ruszam samotnie w dal. I tak raz siedzac na przyzbie przygodnego albergue popijajac jarra de cerveza bylem, ze tak powiem, spowiednikiem sympatycznej mlodej Turczynki, ktora po turecku zwierzala mi sie; jej zycie nie bylo uslane rozami.
    Pozdrawiam wszystkich, ktorzy podzielaja moj poglad na mnie samego.
    Lewy kabotyn

  449. Dzień dobry

    LA

    Piszesz: „…kiedy wydawało mi się, że w imię jakiejś urojonej anarchistycznej absolutnej wolności, chciałbyś żeby ktoś wreszcie rozpirzył w drobiezgi całe to państwo”.

    Ale to się chyba powoli samo dzieje. I to nie jest kwestia takiej czy innej wolności ale po prostu destrukcji psychicznej ludzi. Potencjał negatywny, frustracja najwyraźniej góruje.

    Pozdrawiam

  450. Lewy;8:20.

    Piszesz o smacznej kanapce z miesem kangura,nie jestem pewny
    czy to byl kangur co jadles.
    Bedac w centralnej Australii na Ayers Rock przez Aboriginal Uluru
    zwanym,byla to pozno populudniowa wycieczka autobusem
    zwiedzanie Uluru i nocnym barbecues gdzie mozna bylo probowac
    rozne egzotyczne jedzenia.
    Pamietam ze kangura nie moglem przelknac,smakowal jak stare
    smierdzace trepy,za to mieso ze strusia,goanny a zwlaszcza
    z krokodyla bylo dobre,krokodyl smakowal jak pieczony kurczak.
    http://www.youtube.com/watch?v=biuYA54nb7Y

  451. Waldemar
    22 lutego o godz. 5:03
    Mój komentarz
    Przewdzing był porządnym człowiek, to jest najważniejsze.
    Po drugie był sprawnym i do końca wykonującym zamierzenia (jeśli to możliwe) menażerem samorządowym, co jest nieocenione jako przykład dla innych.

    Czytałem komentarze prawdziwych Polaków w necie pod wiadomością o śmierci Przewdzinga. Były paskudne, wredne, głupie, niemoralne, nieetyczne. Po przeczytaniu tragicznej wiadomości o Przewdzingu nawet zastanawiałem się – zerknę na komentarze, czy będą takie jak zawsze?

    Okazało się niestety, że tak. Nienawiść, prosta, chamska, bez ogródek, zahamowań, w aurze politycznej słuszności była gorliwie serwowana przez różnych mądrali, samozwańczych specjalistów od obrony ojczyzny, gorliwych patriotów. Przerażała głupota tych komentarzy. Głupota z nienawiścią, to mieszanka piorunująca.

    Zastanawiałem się nieraz czytając te standardowe, pod jedno kopyto inwektywy – przecież wielu z tych ludzi, to chrześcijanie, jakie jest ich chrześcijaństwo? Też takie prymitywne, chamskie i krzykliwe, jak komentarze o Przewdzingu?
    Tak, innego wniosku nie można wyciągnąć. Smutna konstatacja.

    Drugi wniosek, to pytanie – czy ktoś walczy z tym, czy sprawa będzie pozostawiona swojemu biegowi, a tylko sytuacje nadzwyczajne bedą zmuszać do działania.
    Pzdr, TJ

  452. Przeglądam prasę, szukając reakcji na zamordowanie prezydenta Zdzieszowic i trudno cokolwiek wyczytać, poza krótkim komunikatem. W prasie opolskiej próba zwekslowania sprawy na boczny tor… psy tropiące nie podjęły śladu, nikt niczego nie widział, może to zabójstwo przypadkowe, a może napad rabunkowy…
    Kiedy sobie wspomnę, jaka była reakcja na zabójstwo bliżej nieznanego posła PiS w jegołózkim biurze poselskim, to się zastanawiam i porównuje… i nie wychodzi mi niestety równość w reakcji na obie te zbrodnie.
    Łódzki poseł był na wszystkich łamach i we wszystkich programacch telewizji, wypowiadali się politycy i dziennikarze wszelkich politycznych opcji.
    A tu… spokój nad tą trumną.
    Nie znałam choćby ze słyszenia zamordowanego burmistrza Zdzieszowic, z tego, co czytam, był człowiekiem nietuzinkowym, zaangażowanym w rozwój powierzanego mu kolejny raz miasta. Pracowity, uczciwy, zaangażowany.
    Tacy ludzie nie giną przypadkowo i bez pozostawienia śladów brutalnego morderstwa.
    Bez świadków.

    A w dowolnie wybranym programie TV z TVN24 na czele od rana do nocy włóćzą trupy po Majdanie, biją się w ukraińskim parlamencie, palą namioty, opony, snajperzy celnie strzelają a milicja bije.
    Nie bardzo wiadomo, czy ktoś tym tłumem dowodzi, bo nie słychać o jakimkolwiek programie na przyszłość cele są wyłącznie doraźne, polskie szpitale oddają wolne łóżka poszkodowanym w walkach, polskie państwo posyła leki, których dla polskich pacjentów brakuje dramatycznie – za pieniądze polskiego pacjenta – podatnika, nie pytając go o zdanie. Osobiście współczuję każdemu, poszkodowanemu w walce o wolność, czy też w wypadku drogowym na polskiej ulicy. Każdemu należy się leczenie, i opieka. Są na to określone sumy w państwowym budżecie. Skąd państwo, któe nie stać na pomoc własnym obywatelom, poszkodowanym w wypadkach bierze fundusze na pomoc tym,co za bliską granicą walczą o swoją wolność, którą widzą dość niewyraźnie. Nie słychać jakoś o perspektywach działania własnego państwa po uzyskaniu tej wymarzonej wolności… od czego? albo też do czego?
    Zniszczyli swoje miejsca pracy, niszczą miasto i jego urzędy… kto i za czyje pieniądze będzie to odbudowywał? Kto dostarczy energię? Gaz? Zapłaci za broń, amunicję i sprzęt używany na Majdanie?
    Każdy nowy rząd na samym początku zderzy się z rachunkiem kosztów tej rewolucji. Bo te rachunki dostanie natychmiast po ukonstytuowaniu się.
    A kto się weźmie do pracy i odbudowy zniszczeń? Podejmie jakąś produkcję, rozpisze konkurs na budowę drogi, mostu – czy znajdzie się desperat ryzykujący własny sprzęt i fundusze w interesy niepewnego płatnika?
    Czarno widzę zarówno przyszłość Ukrainy, jak i naszego z nią sąsiedztwa, bo jeśli się okaże, że do władzy dojdą skrajni nacjonaliści, co nie jest niemożliwe; to sobie przypomną, że warto by granice uporządkować… I co my im wtedy odpowiemy?

    Jak to dobrze, że już nie pozostało mi wiele życia i mogę spoglądać ze względnym spokojem o własny los na te zmagania.

  453. Takie małe skojarzenie.

    Świat bez Kadafiego jest lepszy.
    A dla mieszkańców Libii?

    Świat bez imperialnej Rosji byłby lepszy?
    Bezpieczniejszy?
    Bardziej humanitarny?

    Ile lat zajęłoby ustabilizowanie dziury po Rosji?
    Ile trupów by padło w walce o władzę, surowce, przemysł?
    Ile głowic by trafiło na rynek?

    Ukraina ma spory ciężar gatunkowy.
    Pokojowe przejęcie władzy jest wskazane.
    A gdy będzie chaos?
    Porozumienie podpisano, wyegzekwowanie go być może się uda.
    Ale zastąpienie skorumpowanych urzędników, służb specjalnych, zdobycie kredytów na rozruch ukraińskiej gospodarki, może być niemożliwe.
    I co wtedy?
    Entuzjazmem nie da się najeść……..
    Na pstryknięcie zmienić przyzwyczajeń i mentalności, też…..

  454. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Western propaganda about Ukraine, Syria, Venezuela, and a host of other so-called „human-rights files” around the world, is being churned out on an industrial scale these days. Working in unison with the politicians are NGOs like Human Rights Watch, which is currently beating the drum of war at a frenetic speed, much as we remember Amnesty International doing at the height of the Cold War. True, the arguments presented to the public stand, almost invariably, on wild assumptions and claims that have no basis in reality except in the minds of armchair strategists, secret plotters and lunatics. ” e-p

    http://nsnbc.me/2014/02/20/ukraine-at-the-brink-to-nato-backed-civil-war-as-west-demands-transitional-government/

    Emarytowany Brig. General Pierre Marie Galois nawet ciekawie mowi – prawda? Kto by pomyslal …
    Nota bena na youtube Pierre Marie Galois jest 4 x wiecej.

  455. Czytając wymianę wzajemnych uprzejmości pomiędzy Wojtkiem, Jackiem i LA, dochodzę do wniosku, że najlepszym lekiem na miłość od pierwszego wejrzenia jest następująca po tym pierwszym wejrzeniu spokojna obserwacja obiektu fascynacji.
    Drugie spojrzenie bywa trzeźwiące.
    Dajcie spokój, panowie!

  456. „Die Welt” pisze, że Polska była przygotowana na wojnę domową na Ukrainie, albo przynajmniej na to, że sytuacja tam może się jeszcze zaognić.
    Polska ma jak dotąd gotowych 750 miejsc w ogółem 12 obozach. Jeżeli byłoby to konieczne, można szybko otworzyć pięć dalszych obozów. Poza tym urząd jest w kontakcie z siedmioma województwami, jeżeli będzie potrzeba udostępnienia dalszych pomieszczeń. Także polskie są gotowe do przyjęcia pacjentów z Ukrainy. Władze Podkarpacia poinformowały, że trzy szpitale z tego regionu są gotowe do przyjęcia rannych: dwa w Rzeszowie i jeden w Przemyślu. (…) Gazeta przytacza także słowa Rafała Kostrzyńskiego z UNHCR Polska: „Dobrym sygnałem jest to, że granice są otwarte dla Ukraińców i że mogą dostać szybką pomoc, nieskomplikowaną drogą. Chwali on, że polski Urząd ds. Cudzoziemców jest dobrze przygotowany, by Polska mogła użyczyć Ukraińcom schronienia i ich nakarmić. Jest pełen uznania dla premiera Tuska, który zadbał, by Polska była przygotowana na falę uciekinierów.”

    Pzdro

  457. Kartka z podróży
    22 lutego o godz. 12:36

    750 miejsc?
    A gdy trzeba będzie 750 000?

    Nie sądzę, byśmy byli na to przygotowani…….
    Na szczęście, jak na razie, media nie donoszą jeszcze o walce wszystkich ze wszystkimi.
    Oby tak dalej…….

  458. http://wyborcza.pl/1,75968,15493709,Co_Macierewicz_dostrzegl_w_kasku_Kamila_Stocha.html#TRrelSST
    To jeszcze nic bo sa tacy ktorym wszystko kojarzy sie z kaczym (nomen omen czyli w nazwisku tkwi wrozba ?) g…m , „swiat z gory wyglada jak kupa g….a ”
    Wielka szkoda ze wsrod Polakow tak malo jest luteran , mogliby byc nawet nieprawdziwi. ” Nieprawdziwy” luteranin nie mowiac juz o prawdziwych, lepszy od najprawdziwszego katolika .
    -” Mila odmiana po Malyszu luteraninie bez charyzmy ” bo kazdy bez wyjatku prawdziwy katolik charyzme posiada , niektorym jej nadmiar uderza do glowy .

  459. Wiesiek 59

    Die Welt pisze, że na razie w Polsce jest 22 uchodźców z Ukrainy tj ludzi spełniających kryteria uchodźcy. Chodzi o Konwencję Dotyczącą Statusu Uchodźców z 1951 roku, która definiuje, iż uchodźcą jest osoba, która przebywa poza krajem swego pochodzenia i posiada uzasadnioną obawę przed prześladowaniem w tym kraju ze względu na rasę, religię, narodowość, poglądy polityczne lub przynależność do określonej grupy społecznej.
    Odczytuję ten komunikat w ten sposób, że UE gotowa jest finasować na terenie RP około 2 tysięcy uchodźcow ze statusem. W tekście jest bowiem mowa o tworzeniu nowych obozów.
    Biorąc pod uwagę, że Ukraina graniczy jeszcze z Wegrami, Rumunią i Słowacją to przewidywaną liczbę można oszacować na 10 tysięcy.
    A co z resztą to chyba jasne, biorąc pod uwagę doświadczenia bałkańskie.
    W przypadku Ukrainców liczy się chyba kto pierwszy ten lepszy.

    Pzdro

  460. @Kartka z podróży
    Piszesz o „sfanatyzowanym placu” w Kijowie, zamiast tam jechać i przeżywać swoje rewolucyjne orgazmy.
    SHAME, kartko, SHAME…
    PS
    Już kilkakrotnie użyłeś terminu „mały podpalacz” – w Twoich, anarchistycznych tekstach brzmi to żałośnie.
    Czyżbyś, po wydarzeniach w Kijowie, zrewidował swoje poglądy?

  461. @Lewy
    Uśmiałem się jak norka, po przeczytaniu Twoich wspomnień z camino.
    Coraz rzadziej zaglądam do En passant w poszukiwaniu czegoś ciekawego.
    Mam nadzieję, że po przeczytaniu „Wrednej mowy” Janickiego i Władyki, niektórzy „prawdziwi Polacy” poczują się nieswojo.
    Ściskam najserdeczniej

  462. Stasieku

    Dbaj o siebie. Mocne nerwy to podstawa.

    Pzdro

  463. No i co ? Za malo charyzmy ?
    Za WP ;

    Lutheranism 3,902,031 77.2%
    Roman Catholicism 121,130 2.4%

  464. Film stworzony przez NED, USAID, CIA, CANVAS z poparciem pani Nuland. http://www.youtube.com/watch?v=Hvds2AIiWLA

  465. Co by było, gdyby
    udało się Lechowi Wałęsie zmienić konstytucję i wprowadzić system prezydencki – zastanawiam się ostatnio.
    Ileż to głosów padało na temat imposibilizmu sytemu zaprojektowanego (Mazowiecki, Kwaśniewski) w naszej konstytucji.
    Prosty człowiek, który nie przeczytał kanonu, – co ja gadam, nie przeczytał żadnej książki! – otoczyłby się wykształconymi cynikami, generałami wojska i policji, biskupami i z Maryją w klapie, zacząłby budować swoją demokrację.
    Wszystko z miłości do ojczyzny!
    O TAKIE Polskie walczył, on wie o jakie i wie też czego chcą Polacy.
    Byliby w jego otoczeniu ludzie od „zaciągnięcia cugli” na których wódz trzymałby w swoich archiwach kwity.
    I przypominałby ciągle zdegustowanym przeciwnikom o swoim demokratycznym mandacie.

    Ostatnio ‘mały podpalacz’, zapatrzony na Węgry, też marzy o większości konstytucyjnej w sejmie i zmianie konstytucji.
    Obserwujmy Ukrainę, to nie jest daleko, gdzieś za morzami…

  466. @Kartka z podróży
    Dbam, dziękuję.

  467. Pisze TVN – „Polskie granice, urzędy, szpitale gotowe na falę uchodźców z Ukrainy”.

    Czarno to widzę. Od jakiegoś czasu słyszymy, że Polska zamierza przyjąć może i 500 tys. ukraińskich uchodźców. Jeśli ten scenariusz zostanie zrealizowany, to mamy w Polsce wojnę. Przyjdą do nas ludzie, którzy w większości Polski nienawidzą, mają wobec Polski roszczenia terytorialne, a ich sponsorzy już zadbają o to, aby uruchomić tu eskalację wzajemnych prowokacji najpierw przeciwko Polakom, potem przeciwko nim, itd., aż do apogeum, któremu kres będzie mogła ewentualnie położyć dopiero interwencja NATO. Polska zostanie okrzyknięta państwem rasistowskim, które nie zasługuje na samodzielne istnienie. Inne prowokacje, których zwiastunem moim zdaniem może być morderstwo p. Przewdzinga uzupełnią ten obraz. To jest scenariusz dla Polski rozbiorowy.

  468. Pisze TVN – „Polskie granice, urzędy, szpitale gotowe na falę uchodźców z Ukrainy”.

    Czarno to widzę. Od jakiegoś czasu słyszymy, że Polska zamierza przyjąć może i 500 tys. ukraińskich uchodźców. Jeśli ten scenariusz zostanie zrealizowany, to mamy w Polsce wojnę. Przyjadą do nas ludzie, którzy w większości Polski nienawidzą, mają wobec Polski roszczenia terytorialne, a ich sponsorzy już zadbają o to, aby uruchomić tu eskalację wzajemnych prowokacji najpierw przeciwko Polakom, potem przeciwko nim, itd., aż do apogeum, któremu kres będzie mogła ewentualnie położyć dopiero interwencja NATO. Polska zostanie okrzyknięta państwem rasistowskim, które nie zasługuje na samodzielne istnienie. Inne prowokacje, których zwiastunem moim zdaniem może być morderstwo p. Przewdzinga uzupełnią ten obraz. To jest scenariusz dla Polski rozbiorowy.

  469. Waldemar
    22 lutego o godz. 5:03 ca. 60 internautów zamieścilo wyjątkowo wredne komentarze dotyczące tego zamordowanego Burmistrza …
    Na szczęście moderator portalu ONET po 24 godzinach zlikwidował tą informacje wraz z wrednymi komentarzami.
    …………………………………………………………………………………….
    Jestem innego zdania. Tego typu komentarze powinno się zostawić.
    Dają one świadectwo tego jaką jest część polskiego społeczeństwa. To wynik wychowania.

    A propos wydarzeń na Ukrainie. Pani Julia Tymoszenko wydaje się być w pełni zdrowa i energii by stanąć ponownie do wyborów. A jeszcze nie tak dawno pokazywano ją jako pacjentkę, którą gotowe były przyjąć szpitale za granicą by ratować jej mocno nadwyrężone zdrowie.
    Tak więc może to kolejny cud…

  470. Moja mowa nienawiści.
    Dynamika wydarzeń na Ukrainie jest zdumiewająca i przybiera ze wszech miar optymistyczny obrót.
    Jeżeli przedstawiciel administracji Janukowycza, uznaje dekret nowej władzy i bez mrugnięcia okiem, zwalnia natychmiast z wiezienia Julię Tymoszenko a dzieje się to w Charkowie, gdzie urzędujący niby jeszcze prezydent próbuje przejść do jakiejś kontr-ofensywy, to znaczy, że nie ma już najmniejszego poparcia na Ukrainie nigdzie. Dodatkowo, dowództwo armii, wydaje oświadczenie, że nie da się wciągnąć w konflikt wewnętrzny i stoi na straży konstytucji a zwycięski Majdan zachowuje się odpowiedzialnie , powstrzymując nastroje rewanżyzmu, nie bije nawet szklanki w pałacu swojego śmiertelnego wroga, to dalszy przelew krwi, po prostu nie wypada uznawać za możliwy.
    Między bajki, można też włożyć interwencję Rosji. Może będą podejmowane jakieś próby separatystyczne, ale nikt nie będzie za nie ginąć, nawet jak się powiodą.
    Co więcej, jeżeli na fali obecnego entuzjazmu, uda się szybko zakotwiczyć prawa i standardy zachodniej cywilizacji i choć próbować je stosować, to już nic nie zdoła zawrócić Ukrainy z drogi do Europy, rozwoju i sukcesu. Bo jest świadomość. Wydaje się, że pełna.
    Może to popsuć jedynie ambitna Julia, ale może i nawet jej się to nie udać.
    Na zakończenie dodam, że dość nieźle znam taki kraj, który dźwignął się z bankructwa a był w znacznie gorszej sytuacji niż dzisiejsza Ukraina i nikt nie pompował w niego żadnych miliardów. Klepano go po plecach, podpowiadano kierunki reform, przysyłano doradców i zaszczepiano mechanizmy demokracji i prawa. Docierają się właśnie ,prawie do końca, wbrew temu co głoszą podpalacze. Niedługo będzie okrągłe ćwierć wieku. UA ma ogromną szansę, zrobić to szybciej.
    Ten kraj to teraz wzorzec i marzenie Ukrainy. Jest już na tyle silny, aby odgrywać kluczową rolę w tej części Europy i zdobywa coraz większy szacunek i pozycję na świecie.
    Na naszych oczach, stawiany jest milowy krok do w pełni demokratycznej i zjednoczonej Europy.
    Dalsze losy Rosji czy Białorusi, wydają się być przesądzone. Z Putinem i Łukaszenką, lub bez.
    Czytając co nie które komentarze na elitarnym pono blogu politycznym, nie sposób zastanawiać się nad mową nienawiści. Refleksję na ten temat przysłania bowiem całkowicie pytanie: Czy niektórzy komentujący, już urodzili się kretynami, czy dopiero ostatnio zaczęli pobierać przyspieszone lekcje?
    Nic tak źle na mnie nie działa jak wydumana pusta demagogia i wino w dziesięciu.
    Jeżeli ma to jakoś złagodzić moją mowę nienawiści, to niech będzie, że takie mam lęki.
    Faktycznie, boję się, że szag jaśnisty trafi mnie kiedyś na miejscu.

  471. Widzę, że nikt nie zadał sobie trudu przeczytania i skomentownia poleconej przeze mnie tresci. Szkoda. Może to być prawda nie do zaakceptowania, półprawda lub kolejne teorie spiskowe w stylu Macierewicza. Na wszelki wypadek wydruję sobie tekst, chociaż nie sądzę abym miała okazję skonfrontować te rewelacje w przyszłosci, po 50 latach kiedy odtajnią archiwa. A tymczasem nasz rząd idzie w zaparte (witajcie uchodzcy!) nie wyciągając żadnych wniosków z rozmowy Sikorskiego o której pisze @Kunegunda. To nie był brak dobrych manier!, to była zdecydowanie bandycka, nacjonalistyczna postawa i nasz minister również zbladł, kiedy to sobie uswiadomił, i takim pozostał: blady, o zaciętej twarzy do końca wizyty.

  472. Halen.
    Zgaduje: Chiny.

  473. @Halen, może jednak przeczytaj to o co prosiłam, mimo twojego entuzjazmu, ciągle mam wątpliwosci. Wiem, że tekst przydługi i nikomu się nie chce, mnie też najłatwiej wypisywać tu różnosci jakie tylko przyjdą mi do głowy, ale tym razem prosiłabym o merytoryczną dyskusję, na ile te rewelacje są prawdziwe. Skopiowałam swój poprzedni wpis:
    @Kartka z podróży polecił w GW jest wywiad z ministrem Sikorskim,http://wyborcza.pl/1,75478,15505910,Janukowycz_zbladl.html#MT, przeczytałam (no comment), ale zaciekawił mnie wpis komentatora @gardze-presstytutkami: „Raport: próba krwawego puczu na Ukrainie.”

  474. W Deutche Welle wywiad z z politologiem Fundacji Eberta w Kijowie Stephanem Meuserem dotyczący wydarzeń z ostatnich godzin dla portalu tagesschau.de.

    „Stephan Meuser: Osobiście jestem przekonany, że Putin Janukowyczem w głębi serca gardzi. A to, ponieważ – ale jest to oczywiście czysta spekulacja – Janukowycz już wcześniej twardo i brutalnie nie stłumił protestów i nie położył kresu tej, z punktu widzenia Putina, brzydkiej sytuacji. A jeżeli powieść miałby się putinowski projekt unii euroazjatyckiej, niewielki sens miałoby, aby w jej skład weszły tylko Białoruś i parę państw Azji Centralnej. Największym kąskiem, pod względem liczby ludności i siły gospodarczej, jest Ukraina. Cały projekt ma tylko wtedy sens, kiedy będzie w nim Ukraina.
    tagesschau.de: To znaczy, że lojalność Putina nie jest uzależniona od osoby Janukowycza?
    Stephan Meuser: Myślę, że Putin mógłby się też pogodzić z innym rządem. Nie wolno zapominać, że przed laty nazwał on Julię Tymoszenko „jedynym mężczyzną ukraińskiej polityki” i jakby nie było na płaszczyźnie pragmatycznej zupełnie dobrze z nią współpracował.”

    Całość pod linkiem
    http://www.dw.de/niemiecki-politolog-putin-pogardza-janukowyczem/a-17451119

    Pzdro

  475. @mag ,TJ , NELA, zezem ;
    Dziekuję za komentarze do mojego porannego posta .

  476. Waldemarze!
    Tu dla ciebie ciekawostka z nad Odry. Przebudowa mostu kolejowego na trasie Wrocław – Poznań. Ten most przebiega nad ulicą Osobowicką i dalej po nasypie.
    Na łące obok nasypu przystawały niegdyś cygańskie tabory.
    Mijałam je, jadąc Osemką, potem czternastką do szkoły podstawowej.
    http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/3342141,wroclaw-demontuja-most-kolejowy-na-odra-nowe-zdjecia-film,id,t.html
    Pozdrawiam

  477. Halen, podzielam w większości Twoją opinię. Nie napędza mnie li tylko optymizm, lecz pragmatyzm i fakty, które świadczą przeciwko banderowskości, hajdamackosci Ukrainy dzisiejszej, najogólniej patrząc. Banderowskość jest wręcz wskazywana jako główny składnik Majdanu. Propagandziści uczepili się tego jedynego tematu i sępią – ludzie, uwierzcie nam – naziści, naziści, naziści, nienawidzą was Polaków, oni będą rządzić wraz z bandą zwerbowanych za wiadome pieniądze, przyjdą i zabiorą wasze ziemie.

    Takie protekcjonalne sądy rozciągające odwetowość i zaborczość na całość Ukraińców (przynajmniej na Zachodzie), są w dużej części podtrzymywane przez projekcje literaturowe oraz nawiązania do zdarzeń sprzed 71 lat. To są stereotypy, które są dzisiaj mocno wyblakłe, nie uwzględniające zmiany pokoleniowej, która się tam odbywa.

    Pewnie, że Ukraińcy nie mają dużych, stałych doświadczeń w demokratycznym konsensie ani w politycznej współpracy, nie dość dobrze godzą konieczności z życzeniami, realia z koncepcjami, idealizm z pragmatyzmem. W każdym razie przebieg drugiego Majdanu jest bardziej dojrzały (jak na razie) niż pierwszego.

    W krajowym necie komentatorzy szablonowo analizują sytuację na Ukrainie pod kątem szkolnych argumentów – kto ma w tym interes, gdzie są surowce, pozryszłe zyski, kto ich opłacił, itd. Krajanie nie są w stanie wytłumaczyć sobie świata inaczej, jak poprzez teorie spiskowe.

    Na razie Ukraińcy wybili pionki rzekomym graczom, którzy rzekomo panują nad ukraińską szachownicą. Ta pierwsza cześć, to nie były szachy lecz domino. Druga cześć nie tylko może być, ale z pewnością będzie dużo trudniejsza.
    Pzdr, TJ

  478. TJ
    22 lutego o godz. 20:36
    Piszesz jak Michnik, głupio i naiwnie.

  479. Polska w tyle za Burkina Faso

    I za WKS (nie mylić z WKS Legia), i za Nikaraguą, o Włoszech szkoda wspominać. Żadnego kardynała z Polski papa Franciszek nie mianował. Szkoda to nawet komentować … na elitarnym pono blogu.

  480. Pożytek z wypadków na Ukrainie

    Na tym blogu chociażby, gdyż wyszło szydło z worka. Dla mnie zagadką jest zawsze rozróznienie, kto jest filosowietem. Czas taki ukrywa się za maską anarchisty. Alowiem spekulowanie na temat sukcesów Putina i traktowanie poważnie jego planów unii euroazjatyckiej jest czymś bezcennym dla mnie. Kim gardzi Putin? – o to jest temat dla elitarnego pono bloga.

  481. Zastanawiam się na czym właściwie można oprzeć dziś pogląd, że Ukraina pragnie do Europy.

    Widziałem dziś w reżimowej krotki reportaż z posiadłości Janukowycza. Zwiedzający ją ludzie mówili dziennikarce, że będzie tam przedszkole, szkoła i dom weteranów – chyba Majdanu.

    Myslę, że prognozy ukraińsko – europejskie komentatorów opierają się już tradycyjnie jedynie na dobrym samopoczuciu i entuzjazmie.

    Pozdrawiam

  482. Kliczko (to ten duży bokser, który tak wystaje z tłumu, ten co menorę niedawno odpalał) do ciemnego ludu oraz operacyjnych watah na Majdanie:

    „Powstrzymajcie się od samosądów”

    Tymoszenko (to ta słynna wnuczka – jak donoszą media – Abrama Kelmanovicha Kapitelmana, córka Vladimira, Abramowicza po tatusiu, co to ją właśnie wypuścili z kryminału, ot tak. Na fotkach widać, że jeszcze nie zdążyła pofarbować włosów na swój słynny blond):

    „Janukowycza i cały brud, który zebrał się wokół niego, sprowadzić na Majdan”

  483. Przed chwilą na Majdanie popisywał się Saryusz Wolski…
    Dno i bałwanienie do kwadratu. Cyrk i kabaret – dwa w jednym. Żenada.
    W czyim imieniu on wygłasza obietnice bez pokrycia i wykrzykuje po wielokroć, chcąc tłum sprowokować do skandowania; „Sława Ukrainie!” zebrani oczywiście odkrzykują „Hierojom sława!”
    Chciałabym zobaczyć wystąpienie przedstawiciela Czech, albo Węgier.
    Też sąsiedzi, jakby nie patrzeć.

  484. Nela

    Ona tam jak umie usiłuje pomagać Tymoszenko.
    Z tego co pisze GW to Majdan przyjął ją z delikatnie mówiąc mieszanymi uczuciami.

    Pzdro

  485. Blogowianie i politikierzy made in Poland poogladajcie sobie , posluchajcie i … wszystkiego najlepszego
    http://wwitv.com/tv_channels/b6702-Espreso-TV-Ukraine.htm

  486. Nela

    Oczywiście nie „ona” tylko – „On tam jak umie usiłuje pomagać Tymoszenko”

    Jeszcze jeden ciekawy element układanki. Białoruś wydala zdymisjonowanego p.o. ministra spraw wewnętrznych Ukrainy Witalija Zacharczenko

  487. „..Naród został okłamany przez manipulatorów, którzy choć wybrani demokratycznie, poprzez pełzający zamach stanu przekształcali Ukrainę w państwo dyktatury i korupcji. Protest na Majdanie pokazał, że Ukraińcy potrafią bronić europejskich wartości. Demonstranci otrzymali w odpowiedzi kłamstwa rządzących i represje policyjne. Usłyszeli też lawinę oskarżeń – zwykle dyktowanych przez propagandę rosyjską – że są „faszystami”, że wywołują „brunatną rewolucję”. Zabijanie ludzi na Majdanie nazwano „operacją antyterrorystyczną”.

    Na szczęście tym razem nikt w te brednie nie uwierzył. Demokratyczny świat stanął po stronie ukraińskiej wolności. Powtarzamy dziś wraz z całą Polską: „Za naszą i waszą wolność”. Naszym braciom Ukraińcom ślemy słowa solidarności.

    To nie jest ukraińska wojna domowa; to rewolucja narodowa przeciw reżymowi…”

    Adam Michnik

    Dodal, ze patrzy pelen podziwu i…
    leku (!).

    http://wyborcza.pl/1,75968,15506868,Bracia__podziwiamy_Was.html

  488. @Kunegunda
    To niewybaczalne, aby kobieta nie miała czasu przed tak ważnym wystąpieniem pójść do fryzjera, kosmetyczki i manikiurzystki. Może ona i Jewrejka ale kobieta.

    @mag, tylko mi nie wyjedź z „kwantyfikacją wedle płci, typową dla seksistowskich stereotypów”, plizzz.

  489. Kartka z podróży – 22:20
    Jesteś pewien, że nie była to freudowska pomyłka?
    Albo coś w stylu; „Z okazji Dnia Kobiet pragnę złożyć szanownemu panu dyrektorowi szczere życzenia…” Resztę każdy zna…

  490. Ukraina!

    Wystarczyl dzien by „wielkie dokonanie koordynatora i negocjatora” Sikorskiego zaczelo wygladac jak groteskowa proba ratowania skory zbrodniarza i rozsypujacego sie skorumpowanego systemu.

    Polak… grozil Ukraincom stanem wojennym!

    Gdy Janukowycza zaczeli opuszczac jego najblizsi wspolpracownicy, sluzby bezpieczenstwa odmawiac wykonania rozkazow. milicja zaczela laczyc sie z protestantami – „zbawcy” z UE dali Janukowiczowi 10 miesiecy….

    Jak zwykle wszystko za pozno, bez oceny faktycznej sytuacji z typowa arogancja i pogarda dla ludzi – wcisnieto Ukraincom polski „Okragly Stol”.

    Wypchajcie sie.

  491. TJ
    Strachy, jakie na siebie próbują podnosić niektóre Lachy, są tak bzdurne, i marginalne że nawet Falicz je z punktował. Na analityków od interesów, nie mam siły. Rzeczowo , pragmatycznie, realistycznie, to ich pozory niby się kleją. Mogę im rzucić w rozwarte dzioby tylko szmatławą prawdę, że to MY zarobimy na tym najbardziej. To nam wygołocą samochodowe komisy, wezmą maszyny, które Niemcy mieli kiedyś złomować a na których zarobiliśmy na lepsze niż oni, i tak bym jeszcze mógł lecieć po proszkach, podpaskach i gwoździu, zatykając im dzioby na chwilę. Tyle tylko, że idzie raczej o rzecz epokową. A nie o poboczne michałki. Tu wali się, ostatni mur Berliński i w dupie mam , że ktoś zarobi. Jego interes i tak ma się nijak do całokształtu.
    Piszę dziś emocjonalnie ale to ze strachu. To miejsce, ten szlag….
    Widziałem przed chwilą teatralną Julię, jak chce kupić sobie Majdan. Szału nie było, a facet, który dostał zawału ( chyba) podczas jej wystąpienia, chyba uratował przyszłość Ukrainy. Niesamowicie zyskuje u mnie Kliczko. Może nie ma erystycznych talentów, ale to chyba facet, który ogarnia chwilę i przyszłość intuicyjnie, najbardziej właściwie. Mazowieckim mi trochę pachnie, oby nie na wyrost. Ma odwagę iść wbrew, bo czuje rację. Nie kundli się.
    3
    Kartko!
    Nie godzę się na Twoją ustawkę!
    Zastanawianie się na czym oprzeć pogląd, że Ukraina chce do Europy, jest z du..y wyjętą wrzutką nie do obrony. Jeżeli masz w sobie jeszcze jakieś śladowe odruchy człowieczeństwa do swoich adwersarzy, to zbierz swoich ośmiu companieros, ja jakoś dojdę i walniemy to wino.Żeby nie było! mam przy sobie zloty siedem groszy. Może być fajnie…. Trafi mnie dopiero u Ciebie.

  492. @halen
    Mnie tez bardzo niepokoi to co dzieje sie na Ukrainie, podzielam moze nie Twoj poglad, ale Twoje nadzieje.
    Natomiast nie mam zamiaru pisac, wymadrzac sie i miedlic, jak to czyni obiezyswiat chwalipieta, co to juz poznal cala prawde o intencjach Ukraincow, tylko, ze my mu , ku jego gorzkiej goryczy ,nie wierzymy.
    Medrzec z camino powiedzial swoje, bo on nie moze nie powiedziec, nie podzielic sie swoimi glebokimi myslami z prostaczkami. Jak przewinie onuce i wyleczy rany stop, to dopiero wtedy powie nam cala prawde.
    Wtedy zdebiemy z oslupienia a przynajmniej sie zdziwimi.

  493. halen
    Post scriptum
    Wyjatkowo pisze o tej godzinie, kiedy na ogol spie: Ale bylem w teatrze i troche sie odchamilem: A co tam , jak ktos sie chwali, ze rozmawial z Australijczykiem po australijsku, to ja tez troche sie pochwale, ze ogladalem spektakl po francusku

  494. anumlik
    Przede wszystkim niejaka Kunegunda, to nie żadna kobieta, jeno jakiś zbanowany przez Gospodarza facet antysemita (już nie pamiętam jego nicku).
    Tak że spoko. Nie lękaj się moich jakoby feministycznych reakcji.
    A poza tym nie w głowie mi takie duperele, gdy wciąż ważą się losy naszych sąsiadów. Mam na Ukrainie przyjaciół i zwyczajnie się o nich martwię.
    Jeśli ktoś mnie wkurza na tym blogu to AF, który nic nie rozumie z otaczającej rzeczywistości, bo jest zaprogramowany jak jakiś cyborg.

  495. Lewy!
    Co tobie tak nagle Kartka zaczął doskwierać. Czy on ci życie komplikuje? Nie bardzo rozumiem. Mnie jego podróż szczerze zaimponowała. Trzeba nie lada charakteru, aby takową pielgrzymkę na własnych nogach odbyć. Już choćby to jest wystarczające, aby traktować go, jako osobę nietuzinkową.
    A że ma swoje nietuzinkowe poglądy?
    Siedzi sobie wraz z nimi w górach, gdzieś w pobliżu czeskiej granicy, skąd ma blisko do vycapu piwa i od czasu do czasu podrzuca nam swoje notki, swoje opinie, wyraża swoje poglądy. Można się z nim zgadzać, lub nie, ale w końcu to jest blog, tu sobie ludzie gwarzą świadomi tego, że nie tworzy się tu HISTORII, tylko komentuje.
    Bardziej, lub mniej poważnie, ale bez jakichkolwiek, istotnych konsekwencji w postaci wpływu na bieg wydarzeń.
    Troszkę wzajemnej wyrozumiałości proszę bardzo.
    Nie tak dawno był dzień przytulania… może powtórzycie???
    Bo „znak pokoju” jest przereklamowany.
    (*_*)
    Zaś na bąbelki na strudzonych stopach pielgrzyma pomaga biała, bawełniana nitka, nawleczona do igły… to się dezynfekuje spirytusikiem najdestlowaniuchniejszym, po czym przeszywa się bąbelek w dwóch miejscach. następnie nitkę przycina, aby z każdej strony bąbelka było troszkę wystającego,,, i rano bąbelka nie ma, nitkę można wyciągnąć, skórka przylega do nóżki i się odnawia cudownie, tylko trzeba plasterkiem zaopatrzyć całość.

    Dobrej nocy!

  496. Lewy
    Nie nerwujsja! Pochyl się nad prowokacyjnym zapytaniem obieżyświata mądrali – na czym właściwie można oprzeć dziś pogląd, że Ukraina pragnie do Europy?

    Bo mi się zdawało, że Janukowicz rządził puki co, Julię więził i opozycję gnębił, ale gdy odmówił podpisania umowy stowarzyszeniowej z UE. Rząd Ukrainy negocjował, przyjął tekst umowy, miał podpisać i zmienił zdanie. I od tego się protesty zaczęły. Dostały swojej dynamiki i na razie „legalny prezydent” rządzi z Doniecka.

    Rozgarnięta licealistka, która przestudiowała transformację polską i innych krajów bloku sowieckiego, oraz przystępowanie Polski do Unii, zdaje sobie sprawę, że gospodarczo Ukraina jest kąskiem dla Unii, tak samo jak Unia dojną krową dla Ukrainy. Oczywiście na przestrzeni kolejnych dekad. Niemieckie i europejskie firmy tylko czekają, aby w Kijowie się uspokoiło, aby wprowadzono demokratyczny łąd i wolnorynkowe regulacjie, a w następnym kroku wejść w jeden układ naczyń połączonych z tym wygłodniałym 60-milinowym narodem. Są opinie, że 30 procentowa rosyjska mniejszość w tym kraju też chciałaby się przyłączyć, pomijam oczywiście weteranów wojny ojczyźnianej i miłośników polityki Putina. Dla Rosji wejście Ukrainy w unijną urbitę, dla Putina byłoby to zabójcze. Putin przegrał to rozdanie, wygląda na to, ale nie da za wygraną. I to jest najgorsza widomość w tym wszystkim. Moim zdaniem, ale też zdaniem BBC, Globe and Mail, NYTimes, The Economist itd.

  497. Nela
    Jesteś jak balsam na głowę i plaster na stopę.
    I za to Cię lubię najbardziej.
    Dobranoc!

  498. Lewy
    Obieżyświatowi trzeba tłumaczyć „kawa na ławę”.

    Po co Europie Ukraina? – aby zaspokoić ciągle rosnące apetyty Bundestagu.
    Po co Ukrainie Europa? – aby Ukraina dogoniła europejski średni standard życia, zupełnie tak jak Polska to robi.

    Ale obieżyświat jest zajęty Nelą, który mu okłady robi na ropiejące stopy.

  499. TJ (21.20),
    w Twoim wpisie w ostatnim zdaniu (według mnie), zamiast kropki powinna być
    koniunkcja, a dalsza treść tego zdania powinna brzmieć: „..pojechał do Chin za interesikami, jakby ukraiński pożar mógł poparzyć jedynie ich najbliższych sąsiadów:).

    P……ny żabojad.

    Pozdrawiam

    P.s.

    Brzydsza cecha mojego charakteru miała niemałą uciechę, gdy jednej z najbardziej cynicznych postaci na Ukrainie niezbyt udał się wyreżyserowany, heroiczny powrót na Majdan.
    Obłuda Julii ostała ukarana przerwaniem jej tandetnej oracji zasłabnięciem uczestnika wiecu i parokrotnymi awanturami titowszczyków.

    Do tych ostatnich miałem wręcz sympatię za przerwanie potoku tandety.

  500. J. Pokorny
    Pseudonim: „Rozgarnięta licealistka”…

    Zupelnie nie zwaracasz uwagi na to, ze Ukraincy maja po prostu moralne prawo do obalenia skorumpowanego „postsowieckiego” (I teraz dodatkowo zbrodniczego) systemu.
    A UE ma obowiazek im w tym pomoc.

    Nie wszystko jest kwestia ekonomii, zyskow i ksiegowosci.

  501. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … W czasie stanu wojennego albo trochę po, jeszcze jako mały chłopiec usłyszałem jeden z kultowych dowcipów PRL. Przychodzi zziajany zomowiec do domu. Co ty taki padnięty? – pyta żona. Goniłem bandytów z Solidarności. No i co? No i jednemu tak przypieprzyłem, aż mu kredki wypadły z tornistra (…) „jeśli nie podpiszecie wszyscy będziecie martwi” ” ….(?)
    No i wszystko byłoby jakoś utrzymane w normie, jeśli chodzi o Radka i jego kolegów, szczególnie kolegę Protasiewicza, który zgłosił Sikorskiego do Nagrody Nobla ” …

    http://s.v3.tvp.pl/images/b/2/1/uid_b21c093c62a934f9e35dabb32bdc680b1308764947676_width_700_play_0_pos_3_gs_0.jpg

  502. UE musi wyjść poza slogany i zaoferować Ukrainie pomoc finansową, bo kraj ten jest na skraju bankructwa – powiedział w wywiadzie dla CNN były doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa Zbigniew Brzeziński….

    Genialne …
    Obudzili sie w koncu.
    Nie mogl im tego przyszly laureat pokojowego Nobla Radek Sikorski powiedziec?

  503. Andrzeju Faliczu; z takim entuzjazmem popieracie rebelie na Ukeajnie
    a ona jest robiona przeciez za pieniadze plynace z Ameryki wlasnie.
    Jak ty to godzisz w sobie przeciez Amerykanow ne lubisz,ale ja wiem
    ty Rosjan nienawidzisz jeszcze bardziej,jako Prawdziwy Polak znowu
    wybierasz mniejsze zlo.
    To co sie stalo na Ukrainie wszyscy straca i zaplaca za to wlacznie
    z Europa i Ukraina ktorzy podpalili swoj kraj a zyskaja jak zwykle
    tylko i wylacznie USA moze nie w sesie materialnym ale napewno
    politycznym,przeciez jakakolwiek jednosc nie jest ich celem.
    Twoja Polska Andrzeju jak zwykle znowu obudzi sie z reka w nocniku.
    http://www.youtube.com/watch?v=RBZgSvMjFkw

  504. anumlik

    Jak dla mnie to Tymoszenko w ogóle nie musi włosów farbować, tak byłoby zresztą uczciwiej, na pewno ma piękny kolor naturalny. Wszystko przez ten pośpiech, co to jest złym doradcą, bo – jak powiadają – gdy się człowiek spieszy, to się diabeł cieszy, szczególnie jak jest w doborowym towarzystwie. Wtedy trudno zapanować nad detalami i wychodzą na jaw rzeczy, które były co prawda tajemnicą powszechnie znaną, ale sama Julia latami szła w zaparte z determinacją godną lepszej sprawy, szczególnie wobec faktów – to notabene cecha charakterystyczna. Wywodziła swe słowiańskie korzenie do 10-tego pokolenia… Po co to i na co? Nie wiadomo. Czego tu się wstydzić? Na pewno ma jakieś talenty. Jankiel na przykład pięknie grał na cymbałach, no może to nie najlepszy przykład, bo konspirą nie gardził, przez co dziś dzieciaki w szkołach cierpią pozbawione lektury Pana Tadeusza, ale inne przykłady można mnożyć. W każdym razie w źródłach o Julii piszą tak:

    “In interview she has claimed that: “All the relatives on my father’s side were Latvians to the tenth generation, and to the tenth generation on my mother’s side they were Ukrainians”. Various researchers disagree, however. […] Vladimir Grigian’s parents were Maria Iosifovna Grighian and Abram Kelmanovich Kapitelman (respectively, the grandfather and grandmother of Yulia Timoshenko). Abram Kapitelman is well attested as being the father of Vladimir Grighian. One such documentary source is the autobiography of Vladimir Abramovich.”
    “However, he was recorded under his mother’s surname. “During the period following the Russian Revolution those Jews holding high positions in the Soviet State tended to discard their fathers’ surnames because they sounded explicitly Jewish, and to adopt new ones that sounded more Russian… Later on, this tactic was employed by other Jews. After 1936, when Soviet passports were introduced, it became more difficult, and during the massive repressions of 1937-1938 it became almost impossible. Even then, however, there remained options: when a child was born it could be recorded using either the father’s or the mother’s surname and nationality. Obviously the Kapitelmans took advantage of the possibility and gave their son Vladimir the surname of his mother – Grighian”. (Dmitriy Chobot, in his book “Makukha, or Touches to the Political Portrait of Yulia Timoshenko”)”

    http://www.wikiyulia.com/index.php?title=Origins

    mag

    Orwell przewidział twój stan, myśloszlaban uniemożliwia ci wnioski, do których musiałabyś dojść, gdyby nie on, pod warunkiem, że posiadasz zdolność samodzielnego myślenia oczywiście, co nie jest wcale pewne. Ale nie jesteś sama, to dziś reguła. Ze strachu przed własnymi myślami gotowa jesteś sama siebie okłamywać i próbować obrazić każdego, kto nie chce iść za stadem, tyle że „antysemityzm” to stara, ograna i znaczona karta, ponadto, żeby ktoś poczuł się urażony twoją rozpaczliwą bezradnością, musiałby liczyć się z twoim zdaniem.

  505. „Bałagan polityczny stworzony przez samych oligarchów”

    (…) Dla oligarchów, nie ma łatwego wyjścia. Kluczowym problemem jest waluta kraju – hrywna, której sztywny kurs rząd utrzymuje w wysokości ośmiu hrywien do amerykańskiego dolara. Wielu analityków twierdzi, że ten kurs jest zbyt wysoki i hamuje wzrost gospodarczy. Ale to miliarderom pozwola pożyczyć euro i dolary za granicą po lepszym kursie niż w przypadku, gdyby hrywna była przedmiotem swobodnego obrotu. (…) [Globe and Mail, 31-01-2014].

    Interesy oligarchów, którzy kierują polityką kraju, w tym polityką gospodarczą, nie są zbieżne z interesami mas. Tej pieprzonej klasie średniej zachciało się dobrobytu, zdaje mi się i poszła na Majdan (pod różnym flagami), bo chcę do Unii, a oligarchów w odstawkę.

    A może od razu chcą waluty euro? 😉

  506. Cos ostatnio duzo o K z p; a ja to czuje a nawet to wiem ze
    Kartka z podrozy; ma w sobie krew cyganska,mam z nimi
    sporadyczne kontakty wiec wydaje mi sie ze wiem co mowie.
    Osobiscie mam o nich pozytywne poglady.
    http://www.youtube.com/watch?v=nx9vBw5dOZI

  507. We have to talk turkey to Putin

    Czyli trzeba mu uczciwie powiedzieć – słuchaj Władimi, Ukraina stopniowo będzie wchodzić do Europy, ale nigdy nie będzie zagrożeniem politycznym ani militarnym dla Rosji – rzecze dr. Brzezinski.

    Haha hihi hejże hola … już ja widzę jak Putin bierze sobie to do serca i się godzi, UE wysupła 20 mld euro na natychmiastową pomoc stabilizującą ukraińska gospodarkę. I do tego w międzyczasie Ukraińcy wyłaniają sprawny i stabilny politycznie rząd, który stawia demokrację i gospodarkę na nogi.
    Putin syty i Ukraina cała!

    Yah, yah, talk is cheep. But without trying …

  508. J.Pokorny

    Ponosi Cię entuzjazm.
    Pozwolisz, że przypomnę iż Ukraina aspiruje jak na razie (o ile oczywiście aspiruje – nie jestem co do tego przekonany) do umowy stowarzyszeniowej z Unią. A ta umowa, jak wskazuje przykład choćby Turcji jest czymś innym niż akcesja. Powiedziałbym, że ona nie jest dla UE wiążąca w zakresie terminów akcesji. Turcja długą i bolesną drogę reform odbyła a mimo to czeka już 50 lat na akcesję. I się chyba rychło nie doczeka.
    Nie jestem pewien czy klasa średnia, jak piszesz, walcząca o wolność na Majdanie sobie z tego zdaje sprawę.

    Co do Putina i jego stosunku do umów stowarzyszeniowych „zaprzyjaźnionych” z mateczką Rosją państw.
    Ciekawe rzeczy dzieją się na Mołdowie, która na szczycie wileńskim, 3 miesiące temu, podpisała umowę stowarzyszeniową. Zerknij w wolnej chwili.

    Pozdrawiam

  509. . Nie wiem poco Andrzejek i jego spulka tak mocno Janukowicza niszczy. Zohydzanie Rosji i Putina to pszecierz najwazniejszy cel prawuchow . Wczoraj obejrzalem w Russia Today prawde o tych warcholach z Majdanu . Ohydna propaganda ,polecam
    http://www.rtnews.com

  510. Kartka (2:28)
    Przeszkadza Ci cudzy entuzjazm w dobrej sprawie?
    Napisz więc skąd wiesz, że Ukraina nie aspiruje do UE, skąd się biorą niepokoje i wątpliwości?
    Proces akcesji – od umowy stowarzyszeniowej w takiej czy innej formie – trwa od 10 do kilkunastu lat. Turcja jest jedynym wyjątkiem z przedziwnych powodów. Powołujesz się na to z jakiegoś entuzjazmu do Europy? Turcja jest oficjalnym kandydatem od lat. Od niedawna także Serbia, Macedonia i Czarnogóra. Islandia właśnie wycofała kandydaturę z powodu kwot połowowych.

    W mojej ocenie Ukraińcy chcą integracji z UE – wszak mieli podpisać umowę w ramach Partnerstwa Wschodniego. Ale jest wiele przeszkód w ich systemie władzy, oligarchowie, naciski Rosji, etc. Dlaczego Janukowicz niespodziewanie się wypiął?

    Nie wiem co się dzieje na Mołdawie, wiem natomiast co w Mołdawii. Powiedz co się dzieje takiego, co przekreśla ich kandydaturę?

    Pisałeś z krytycznym obrzydzeniem o zabitych w Kijowie (z rąk reżimu Janukowicza). Napisz ile setek ludzi zamordowała hiszpańska grupa terrorystyczna ETA, ile tysięcy było rannych w wyniku ich ataków, ile osób uprowadzili.

  511. Wiem, że to napiszę jest niepopularne, lecz nie podzielam zdania (ani euforii) większosci blogowiczów o zwycięstwie protestujących na Majdanie.
    Oto w XXI wieku, w samym srodku Europy, na oczach milionów dzieje się dramat; konflikt podsycany z lewa i z prawa, giną ludzie, sparaliżowane jest życie miast, niszczy się mienie będące dobrem wspólnym. Że sprawa jest tego warta? Żadna sprawa polityczna nie jest warta życia jednego nawet człowieka, ani odsunięcie od władzy skorumpowanego W.Janukowicza, ani uwolnienie z więzienia (poza wszelkimi procedurami sądowymi) J.Tymoszenko skazanej za przestępstwa gospodarcze, a tym bardziej zmiana konstytucji. Nie po to przebylismy tak długą drogę w historii ludzkosci, nie po to z mozołem uchwalono setki przepisów konstytucyjnych, czy stworzono organizacje chroniące życie i prawa człowieka, żeby władzę zdobywać po trupach. Majdan przegrał, tym bardziej że nie wyłonił żadnej siły mogącej w przyszłosci kierować podzielonym państwem, przegrał dlatego że umocnił te podziały i dlatego że uczestniczył w przemocy, która demoralizuje naturę jednostek.
    Czytam w ostatnim czasopismie Newsweek historię rzezi galicyjskiej i nasuwa mi się takie porównanie: wykorzystano poczucie ludzkiej krzywdy do doraznych celów politycznych.

  512. Ted
    23 lutego o godz. 1:35
    Andrzeju Faliczu; z takim entuzjazmem popieracie rebelie na Ukeajnie
    a ona jest robiona przeciez za pieniadze plynace z Ameryki wlasnie.
    Jak ty to godzisz w sobie przeciez Amerykanow ne lubisz,ale ja wiem
    ty Rosjan nienawidzisz jeszcze bardziej,jako Prawdziwy Polak znowu
    wybierasz mniejsze zlo….”

    „Kocha, lubi ” itd Tedzie zostawiam dla „srednio rozgarniętych licealistek” i dla Ciebie…

    Jezeli chodzi o relacje miedzynarodowe i polityke licza sie narodowe i panstwowe iteresy i racja stanu.

    Polska racja stanu jest europeizacja Ukrainy i w dalszej perspektywie Rosji.
    Tak bedzie lepiej dla Polakow, Europy, Ukraincow i ukochanym przez mnie Rosjan.
    Obalenie Janukowycza to krok w dobra strone.

  513. Żabka konająca
    23 lutego o godz. 6:30
    Żadna sprawa polityczna nie jest warta życia jednego nawet człowieka, ani odsunięcie od władzy skorumpowanego W.Janukowicza…”

    Mentalnosc niewolnika.
    Chwala Ukraincom, ze tak nie mysla.

  514. Żabko konająca,
    odszukałam te wypowiedz z GW i poczytałam. Moze nie ze wszystkim bym się zgodziła, ale jest w tym sporo zastanawiających zbieżności.
    Jak dotąd bowiem mieszanie się sił zewnętrznych do spraw wewnętrznych jakiegoś kraju nie przyniosło temu krajowi nic dobrego.
    A w każdym kraju znajdzie się spora część ludzi niezadowolonych i niespełnionych, takich łatwo oszukać i popchnąć do działań nieprzemyślanych. Przecież tak właśnie działo się i w Polsce w latach 80. Czyż ci strajkujący wtedy ludzie wyobrażali sobie takie zakończenie?
    Ja tez uważam, ze Majdan przegrał, ze przegrała Ukraina i ciepło myślę o Jaruzelskim dzięki któremu takie awantury nas ominęły.

  515. Andrzej Falicz,
    Polska racja stanu jest europeizacja Ukrainy i w dalszej perspektywie Rosji.

    Ogniem i mieczem? Bo jakoś nie wyobrażam sobie rozmów w takim tonie jaki jest prezentowany przez Polskę teraz.

    A tak w ogóle to: każda próba ściślejszej współpracy i powiązania Rosji z Europa będzie torpedowana wszystkimi sposobami przez USA.
    Po pierwsze dlatego, ze połączone Rosja i Europa będą zbyt mocne zarówno gospodarczo jak militarnie, a po drugie USA potrzebują wroga a Al Kaida stała się już mało poważna, Chiny maja za dużo dolarów, Indie są zbyt ściśle związane z Anglia – tylko Rosja może robić za wroga.

  516. Żabka konająca – 6:30
    Bardzo dobra, syntetyczna opinia.
    Nie ma żadnego usprawiedliwienia do takiego trybu zmiany władzy, jaki obserwujemy na Ukrainie. Widok Julii Tymoszenko na wózku inwalidzkim, próbującej z tego wózka przejąć dowodzenie – przygnębiający.
    Ona siedziała w więzieniu nie za poglądy chyba?
    Mam nadzieję, że ktoś, albo też coś przekona ją, że najważniejsze własne zdrowie i nim się intensywnie zajmie. Ma za co.
    Wprawdzie Ukraina geograficznie jest w Europie, ale mentalnie to jest odległość kosmiczna od tej nowoczesnej, zjednoczonej Europy, do której aspiruje.
    Ukraińcy muszą zrobić porządek we własnym kraju i we własnych głowach, przekonać UE, że są gootowi do przystąpienia.
    Bo w razie zbyt wczesnego przyjęcia do Unii będą w tej Europie takim problemem, jak obecnie Romowie, tylko w trochę innym stylu.
    Jak to powiedział ambasador Ciosek; „to się musi u nich wypalić. Wcześniej nie należy im stawiać warunków, ani proponować własnych pomysłów na życie.”
    A życie jest brutalne.

  517. Ewa-Joanna
    Chyba jednak przesadziłaś z tym „ogniem i mieczem”. I to mocno.
    Misja Sikorskiego i pozostałych europejskich ministrów spraw zagranicznych polegała przecież na tym, by ludzie przestali do siebie strzelać. Ostre słowa Sikorskiego, zacznijcie rozmawiać, bo wszyscy będziecie martwi, była otrzeźwieniem w sytuacji, gdy zanosiło się na dalszą eskalację i jeszcze więcej ofiar. Kubłem zimnej wody, jaki wylewa się na rozwścieczone psy, by je rozdzielić. Sorry za takie drastyczne porównanie.
    Od czegoś przecież trzeba zacząć. Nikt jednak nie załatwi za Ukraińców ich spraw. Muszą się przede wszystkim sami ogarnąć.
    Nie sądzę poza tym, żeby USA zależało na zimnej wojnie ani z Rosją,
    ani z UE.
    Nie zostały zresztą uchylone podpisane w 1994 przez Rosję oraz Zachód ustalenia, że Ukraina ma być niepodległym i suwerennym krajem. Nikt tych gwarancji do tej pory nie cofnął.
    Diabeł tkwi w szczegółach, czyli w dyplomacji.

  518. Nela
    Też podpisuję się pod mądrą diagnozą byłego ambasadora Cioska.

  519. Nela
    Tymoszenko była na Majdanie żałosna jako trybun ludowy, ale i… niebezpieczna, gdy podgrzewała temperaturę nawoływaniem do rozprawienia się z Janukowyczem. Czy miała na myśli scenariusz rumuński?
    Wyraźnie kobicie odbiło, a sama ma uszami niejedno.

  520. Wolność, niepodległość, braterstwo. Taka musi być Ukraina. Polska 25 lat po „Okrągłym Stole” może być oceniana jako spełniona (uwaga zróżnicowanie materialne ! i tego skutki).
    W ujęciu encyklopedycznym naród Ukrainy potrzebuje jak tlenu do życia i respektowania: prawa i wolności osobistej, politycznej, prawa socjalnego i ekonomicznego.
    Mam cichą nadzieję, że prezydent W. Putin jest obywatelem cywilizowanego świata i pomoże Ukrainie w dążeniach obywateli, Rosja musi wyprzedzić oczekiwania swoich obywateli itd.

  521. Mag,
    nie komentowałam Sikorskiego, komentowałam Falicza.
    Ogólnie to jednak uważam, ze pchamy się tam niepotrzebnie i niepotrzebnie podgrzewamy atmosferę.
    Co do USA – zdania nie zmieniam.

  522. Falicz;7:25, na jakim swiecie ty zyjesz,twoje myslenie to myslenie
    zyczeniowe a twoja Polska nie ma juz zadnej racji stanu to mniej
    niz pionek na politycznej szachownicy.
    Jak zajdzie taka potrzeba to Amerykanie ja podpala tak jak to
    zrobili z Ukrainan,na wszelki wypadek grunt ku temu jest juz
    w Polsce przygotowywany,kto umie patrzec ten widzi.
    Ewa-Joanna;kobieta a potrafi myslec logicznie,czemu dala dowod
    o godz 7:39.
    Andrzeju;obserwuj dalszy przebieg wypadkow na Ukrainie i ucz sie.
    http://www.youtube.com/watch?v=dZ-aQ6gJlIQ&feature=share
    Ps.
    Wpis z godz 3:08 nie jest moj.

  523. Żabka konająca
    23 lutego o godz. 6:30
    Żabko, nie umieraj, pisz dalej. Ci wszyscy przyjaciele Ukraińców mają głęboko w dupie. Ich wykorzystują jako mięso armatnie w grze imperialistycznych mocarstw o wpływy i o panowanie nad światem. Wrogiem stał się coraz mocniejszy Putin z rakietami i bombami. On jedyny może im zagrozić i on jedyny jest, jak to kiedyś nazywano „obrońcą pokoju”. Ukraina stanowi element zbrodniczego ciągu od Iraku, Afganistanu, Serbii, Libii, Syrii. Ta złowroga pani Nuland chwaliła się, że na Rosję i Ukrainę wydała jak na razie 5 miliardów dolarów. Na dywersję i na propagandę. Część tej forsy wpłynęło do polskich mediów. I widzimy obrzydliwy karnawał kłamstwa, manipulacji i nienawiści.

  524. mag – 9:10
    Czy Julia była żaosna… nie tak bardzo. Bardziej niebezpieczna.
    Ma ona „złość tak wielką w sercu, jak Medea” – że tu się moim ukochanym Słowackim podeprę.
    Najważniejszy cel, to odzyskanie pozycji we własnej partii, co się może okazać nie takie proste, bo następca sobie dość dobrze radził i pewnie łatwo nie zrezygnuje z pozycji, jaką sobie wyrobił, aby Julia spowrotem zasiadła w swoim fotelu, który już nie do końca jest jej fotelem i może nie być wygodny.
    Ale najważniejsze i ponad wszystkie inne cele, jest odegranie się i zemsta na Janukowyczu. Władzy julia potrzebuje, aby z wysokości tronu zadać ostateczny cios swojemu wrogowi, który ją upokorzył; przed tym ciosem odpowiednio się nacieszyć jego upadkiem. On ma widzieć jej triumf a ona chce go bucikiem podeptać aż do chwili, kiedy uzna, że już wystarczy, bo się jej znudziło. Janukowycz wg jej scenariusza nie mógłby ze sceny zejść. Jego by wynieśli i pogrzebali w bezimiennym grobie.
    Moim skromnym zdaniem, do tego wlaśnie celu Julia potrzebuje Ukrainy.
    Po przedstawieniu, zabezpieczywszy sobie własne środki w bezpiecznym miejscu będzie mogła spokojnie zająć się własnym zdrowiem w dowolnym kraju wolnego świata.
    Ech! Znowu mnie jakieś literackie ciągoty ogarnęły…
    A może ja zostanę wieszczką?
    Ale aby do tego doszło, Ukraińcy musieliby na własne nieszczęście (jedno mniej, jedno więcej…) wybrać piękną Julię na prezydenta.
    Pożyjemy… zobaczymy.

  525. Panie Redaktorze Passent.Dziękuję za artykuł o Prof.Janie Szczepańskim w „GW”.Wiele lat temu Jego mała książeczka „Rozważania o Rzeczypospolitej”pozwoliła mi zrozumieć niektóre polskie sprawy.

  526. NELA
    22 lutego o godz. 23:28
    Tez przeszedlem kawal drogi na camino z moja ukochana.Nie uwazam tego za wielki wyczyn. Rozmawialem z roznymi ludzmi; jak Kartka z Australijczykami po australijsku, z Teksanczykiem po teksansku, z Belgiem po belgijsku. Stop do krwi nie zdarlem, ale w wyniku nieustannych deszczow w okolicy Santander moje buty zaczely brzydko pachniec. Ale Polak potrafii; idac przez eukaliptusowy las zerwalem garsc lisci i wsadzilemje do butow. Smrod minal jak reka odjal i do dzis moje pielgrzymkowe buty pachna eukaliptusem.
    Musisz przyznac, Nelu, ze tez jestem nietuzinkowy. Prosze, pochwal mnie.

  527. Okazuje się, że Majdan przegrał….A mógł wygrać!
    Wystarczyło tylko nie rozmieszczać snajperów, żeby walili do swoich, spokojnie rozejść się do obozów, więzień i czekać. To ludzki pan. Tylko pobije, a przecież mógłby zabić. Ale my nawykli…. Kwestią czasy było, aż Ukraina zbankrutuje i stroskany Janukowycz, zaprosi opozycję do okrągłego stołu. ,, Sami widzicie, starałem się jak mogłem! Pobudowałem nawet dwa dodatkowe muza korupcji m których czasem muszę pomieszkiwać, ale nic więcej zrobić już nie mogę. Może wy macie jakiś pomysł? Ja muszę odpocząć. No nie daję rady” Wtedy można by było, ciepło pomyśleć o Janukowyczu a i wygraną mieć czysto krystaliczną. No i zacząć w końcu od samego zera.
    No ale cóż….Stało się inaczej. Same troski. I pochylić się trzeba nad nimi intelektualnie, jak europejscy humaniści. To wartość najwyższa sama w sobie. Pielęgnować, rozbudowywać i zarażać.

  528. Lewy – 10:39
    Prosisz? Masz!
    To oczywiste, że jesteś nietuzinkowy i ja to dostrzegam od dawna. Poznaję bezbłędnie, kiedy tyś prawy – Lewy a kiedy lewy – Lewy.
    Należysz do tych, których lubię i szanuję, bo do kochania to już jestem za stara.

    Co do camino… Parę lat temu czytałam „Pielgrzyma” Pablo Cohello i jestem pod wielkim wrażeniem tej lektury.
    Dla mnie ci, co weszli na tę ścieżkę pozostaną ludźmi godnymi podziwu.

  529. A te buty z o zapachu eukaliptusa… rawelacja!

  530. Dzień dobry

    Nocą w rozmowach przewijał się znów motyw entuzjazmu w polityce. J.Pokorny zalecał mi entuzjastyczne podejście do wydarzeń ukraińskich.
    Nie mam nic przeciwko entuzjazmowi o ile nie zaciemnia on widzenia problematyki politycznej. Tak więc sądzę, że nie tyle entuzjazm jest w tego typu dyskusjach pomocny co poczucie realizmu.
    W tym przypadku warto przyjrzeć się temu co odbywa się trochę na boku, w cieniu wydarzeń ukraińskich. Myślę o sytuacji politycznej w Republice Mołdowy – też przywołanej nocą. Piszę Mołdowy bo tak się to państwo samo nazwało, tak się nazywa jego ambasada w Warszawie – chyba żeby się jakoś odróżnić od historycznie geograficznej krainy Mołdawia – rosyjskie Молдавия.
    Po podpisaniu umowy stowarzyszeniowej z UE odbyło się referendum w jej prowincji Gaugazja w wyniku którego ów teren postanowił stowarzyszać się z Rosją. Na dokładkę Rosja zastosowała blokadę zatrudnienia tysięcy obywateli Mołdowy, którzy utrzymywali się od lat z pracy na jej terenie. Po prostu nie mają wjazdu do Rosji.
    Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności oraz skomplikowane relację Mołdowy z Naddniestrzem można realistycznie przewidywać, że wkrótce dojdzie do podziału tego państwa i utraty przez niego suwerenności. Tak więc wraz ze zniknięciem tego państwa zniknie problem językowy jak je nazywać – Mołdowa czy Mołdawia.
    J.Pokorny przywołał również emocjonalny argument Basków i ich organizacji ETA. Tyle, że nie mam pojęcia jakie to ma odniesienie do Ukrainy. Co ma do Ukrainy, że Baskowie terrorem chcieli sobie wykroić państwo z terytorium Hiszpanii i Francji? Chyba jedno – to mianowicie, że separatyzm nacjonalistyczny można wygasić górą pieniędzy. Ale to jest zrozumiałe w odniesieniu do tłumienia niepokojów na terytorium Unii ale nie poza jej granicami. Sądzę, że podatników europejskich latwiej skłonić do zrzutki na kraj Basków niż na Ukrainę.
    Jeszcze na jedną sprawę chciałem zwrócić uwagę. W cieniu wydarzeń na Ukrainie ginią zagrożone wybory do PE w naszym kraju. Z sondaży, które zamieszczałem na tym blogu wynika, że majowe wybory wygra mały podpalacz z kolegami ze skrajnej nacjonalistycznej, antyunijnej prawicy. Jeśli ta tendencja się utrzyma, jesli w wybory w RP nie włączy się aktywnie sama Bruksela to poważnie skomplikuje relacje unijno polskie. A tym samym polsko ukraińskie, polsko rosyjskie. Łatwo sobie wyobrazić co będa wyprawiać w PE eurodeputowani z nacjonalistycznej prawicy niesieni polityką jagiellońską. No chyba, że J.Pokorny zapomniał już ekspresję polityczną tzw IVRP.
    Tak więc może lepiej zamiast gorączkować się Ukrainą skupić się z poczuciem realizmu na swoich sprawach.

    Pozdrawiam

  531. SympatykDP
    23 lutego o godz. 9:21

    Wolność, niepodległość, braterstwo. Taka musi być Ukraina. Polska 25 lat po „Okrągłym Stole” może być oceniana jako spełniona (uwaga zróżnicowanie materialne ! i tego skutki).
    …”

    Zgadza sie oprocz tego,ze to niby nastepstwo „Okraglego Stolu” .

    Ten mebel byl potrzebny jedynie komunistom – to chyba widac dzis z perpektywy czasu

    W jakim innym postkomunistycznym kraju konieczny byl okragly stol?
    Czechach, Wegrzech, na Litwie…?
    Ilu – bez tego melba -komunistow zawislo na latarniach w Pradze?

    Czy chodzilo oto by sluzby bezpieczenstwa Kiszczaka nie strzelaly z dachow do ludzi…?
    Bo przeciez mogli – ludzie „honoru”.

    Gdyby ten mebel byl w Rumunii np. to Ceaușescu dawalby we Wroclawiu dzis wyklady z humanizmu… albo publikowal artykuly w Przegladzie.

  532. @ Snowden, 23 lutego o godz. 10:33
    Mógłbyś przynajmniej z mniejszą dozą bezczelności wklejać artykuły z Global Research. To, co zapodałeś @Żabce konającej jest przedrukiem jeno z Voice of Russia wywiadu, jaki John Anthony Robles II, etetowy prezenter Głosu Rosji przeprowadził z prof Francisem Boyle z Uniwersytetu w Illinois. John Robles w roku 2007 stracił amerykańskie obywatelstwo i przebywa, jako „polityczny azylant” w Rosji. Prof. Boyle z kolei jest zagorzałym przeciwnikiem Zbigniewa Brzezińskiego, na którego „nadaje” w tym interwiu najbardziej, i nieprzejednanym rusofilem.

    Dla przeciwwagi podaję linka do artykułu innego amerykańskiego politologa, prof. Timothy Snydera z Yale University.
    http://wyborcza.pl/magazyn/1,136738,15505912,Majdan__Zniszczyc_.html

    Myślę, że nie tylko Żabka konająca oba teksty odczyta we właściwych proporcjach.

    Pozdrówka

  533. Ewa-Joanna
    23 lutego o godz. 7:39

    Mój komentarz
    Chiny maja za dużo dolarów, Indie są zbyt ściśle związane z Anglią – prawdziwe perełki geopolitycznego myślenia.
    Pzdr, TJ

  534. Ukłon przed pracowitym @stasieku.

css.php