Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

23.02.2014
niedziela

Powodzenia Ukraino!

23 lutego 2014, niedziela,

Ostatnie dni przyniosły wydarzenia historyczne dla Ukrainy, a w konsekwencji dla Europy i Rosji. Rewolucja kijowska rozlała się po kraju i odniosła pierwsze zwycięstwa. Nastąpił powrót do konstytucji 2004 r., która ogranicza władze prezydenta, Janukowycz został odwołany ze stanowiska, choć sam uznaje decyzje parlamentu za bezprawne. Wybory prezydenckie 25 maja. Julia Tymoszenko wyszła na wolność, prosto na Majdan, gdzie została przyjęta z rezerwą. W wygłoszonym przemówieniu, które nosiło charakter kampanii wyborczej, była premier powiedziała coś ważnego, co uchodzi uwadze komentatorów. Mianowicie, że wydarzenia na Ukrainie to dopiero początek procesu demokratycznego w autorytarnych krajach byłego ZSRR, a ja bym poszedł jeszcze dalej, i powiedział, że w Rosji również. W tym widzę wielkie znaczenie międzynarodowe rewolucji ukraińskiej. Na Białorusi już rozpędzono manifestację poparcia dla Majdanu. Rosja, Kazachstan, Kirgizja, Uzbekistan – wszędzie tam wydarzenia ukraińskie nie mogą być niezauważone. Majdan zadał bolesny cios imperium Putina, a nawet osłabił jego pozycję.

Dotychczasowy bilans wydarzeń dla Polski jest mieszany. Z jednej strony wzrost pozycji naszego kraju w Unii Europejskiej i na Ukrainie. „Tytaniczna” – jak powiedział Sikorski – praca Tuska nad zaangażowaniem Unii na Ukrainie oraz udział m.in. Sikorskiego w misji mediacyjnej, obok ministrów RFN i Francji, wreszcie sukces tej misji, to mocne „plusy dodatnie” dla Polski. Ktoś może powiedzieć, że mediacja „trzech” była w ogóle niepotrzebna, nie trzeba było paktować z Janukowyczem, ale jednak to porozumienie spowodowało przerwanie strzelaniny, odsunęło niebezpieczeństwo krwawej łaźni, i w tym sensie słowa Sikorskiego do opozycji („albo podpiszecie, albo będziecie mieli stan wojenny i wszyscy będziecie martwi”) uważam za uzasadnione. Kompromis, acz krótki, zmusił Janukowycza do zgody na skrócenie jego kadencji i przyspieszone wybory. Snajperzy zniknęli z dachów, krew przestała się lać. A że Majdan nie zadowolił się kompromisem i poszedł dalej, że Janukowycz zniknął, że parlament pozbawił go stanowiska, a on sam wyjechał – to już wszystko dynamika rewolucji, na tym etapie bez rozlewu krwi. Zagrożenia dla naszego kraju też są widoczne, to groźba wojny domowej na Ukrainie, podziału kraju, wzrostu pozycji nacjonalistów i zwolenników „wielkiej Ukrainy”.

Jak ktoś słusznie powiedział: teraz rozpoczynają się schody. Czy stary system podda się bez walki? Czy społeczeństwo będzie w stanie zorganizować kampanię wyborczą, powołać rząd tymczasowy, opracować choćby wstępny plan reform, który byłby podstawą do pomocy ekonomicznej, jakiej Ukraina desperacko potrzebuje. No, i jaka Ukraina wyłoni się z tego rewolucyjnego chaosu – to tylko niektóre pytania. Przed naszymi sąsiadami długa, trudna, ale niezbędna droga do Unii Europejskiej przy zachowaniu potrzebnej równowagi w stosunkach z Rosją.
Powodzenia – Ukraino!

ZAPROSZENIE
Co dalej z Ukrainą? Zapraszam do dyskusji, w której udział wezmą: Aleksander KWAŚNIEWSKI, były prezydent RP, dr Adam EBERHARDT – wicedyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich oraz Katarzyna KWIATKOWSKA-MOSKALEWICZ – dziennikarka z kilkuletnim stażem w Rosji i na Ukrainie, laureatka nagrody Amnesty International. Wtorek, 28 lutego, g. 20.05. Radio TOK FM. Zapraszam!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 479

Dodaj komentarz »
  1. Obejrzałem wczoraj i wysłuchałem wystąpienia J.Tymoszenko na Majdanie. Było emocjonalne – to zrozumiałe; było „pod Majdan” – to też zrozumiałe, zabrzmiało mi jak wielka próba „przypochlebienia się ” Majdanowi w kiepskim stylu – to już trochę mniej zrozumiałe.
    Najzabawniejsze – w mojej ocenie – były jednak komentarze polskich „specjalistów” i „analityków” politycznych. Ci piali z zachwytu: wspaniałe, świetne, doskonałe…. . Okazuje się, że Majdan bardzo chłodno przyjmując to emocjonalne wystąpienie okazał się bardziej przytomnym i krytycznym odbiorcą słów J. Tymoszenko niż nasi „specjalisci” od wszystkiego. Widocznie obecni na Majdanie dobrze wiedzieli „z kim mają okoliczność”.
    Obejrzałem także rozmowę p. Jaceniuka ( p. Jaceniuk to szef Batkiwszczyzny – partii J. Tymoszenko podczas jej odsiadki) z
    J. Tymoszenko po jej uwolnieniu. Pana Jaceniuka rozsadzała radość. być może nawet szczera. Ciekawy jestem czy również radośnie p. Jaceniuk podejdzie do upomnienia się J. Tymoszenko o władzę w partii.
    Ktoś kiedyś powiedział, że zdobytej czy pozyskanej władzy nie oddaje się łatwo. Z pewnością odnosi się to do J.Tymoszenko. Czy również do p. Jaceniuka ?

  2. Pisze dziś TVN:
    „Kliczko, Jaceniuk, Tiahnybok przegranymi rewolucji? Nikt w nich już nie wierzy”

    Cóż, Murzyn zrobił swoje, Murzyn może odejść. Już p. Null przekazała przecież Pyatt’owi, że Kliczko ma wylecieć z ringu. Tylko skoro ci dwaj są przegrani, to chwilowo wygrany ma być chyba Tiahnybok, a skoro tak, to jak pogodzić jego tezę o konieczności wyzwolenia Ukrainy z żydowskiej mafii (nie oceniam tej tezy, nawet per analogia) z lansowaniem Tymoszenko na carycę Ukrainy? Oj Oleh, Oleh, a toś popadł w kałabanię, psubracie.

    Taki kawał mi się przypomniał, a propos kłamczuszki Julii w jej propagandowym hand-mobilu, ledwie biedaczka usiedziała, żeby nie wstać:

    Po zanurzeniu się w słynnym jeziorze następuje cud ozdrowienia. Wjeżdża więc sparaliżowany człowiek na swym starym wózku inwalidzkim w wodę, zanurza się po pas i prosi o cud. Wyjeżdża, patrzy, a wózek ma nowe opony.

    Którzy szatani są na Ukrainie czynni nietrudno dociec choćby ze względu na ekspresową ścieżkę wypuszczenia Julii z ciurmy, czy na narrację koszernego mainstreamu, twierdzącego zgodnym chórem, że bezprawie to sukces, a wciąż niedowierzający mogą zerknąć na zdjęcia tłuszczy wpuszczonej na chawirę Janukowicza. To obrazki żywcem z żydowskiej rewolucji październikowej, kiedy bolszewicy wchodzili w obłoconych buciorach do domów pomordowanych „panów”, walali się po ich wannach, kradli mienie i srali po salonach, jak Izraelczycy w palestyńskim ośrodku kultury na filmie dokumentalnym Johna Pilgera „Palestina is still the issue”. Nie twierdzę, że Janukowycz to „pan” w pozytywnym tego słowa znaczeniu, strażnik kultury patriotyzmu i domowego ogniska, przeciwnie, to oligarcha uwłaszczony na majątku obywateli jak ci u nas, lecz propagandowy schemat dla ciemnego ludu jest wciąż ten sam. Kompletny brak kreatywności. Ale czego tu się spodziewać, taka społeczność, procedury ponad wszystko.

    http://dcs-193-111-38-245.atmcdn.pl/scale/o2/tvn/web-content/m/p1/i/6d9c547cf146054a5a720606a7694467/9a877646-9c22-11e3-b1e4-0025b511229e.jpg?type=1&srcmode=0&srcx=1/1&srcy=37/100&srcw=1/1&srch=21/25&dstw=640&dsth=360

  3. Gdyby Kunegunda nie zaistniała na tym blogu, to należałoby ją wymyślić.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Schody , to chyba za malo powiedziane . Podobno na Ukrainie jest okolo 500 tys szt broni w prywatnych rekach a Rosja tez siebie warta , juz ma pretensje ustami Lawrowa , o nie przestrzeganie umowy ktorej nie podpisala .
    Wszystko zmierza raczej do podzialu Ukrainy na czesc z Krymem i bez niego ale do tego potrzebna bedzie „bratnia pomoc „. Ta czesc bez Krymu za to z nacjonalistami … czy oni beda sie bawili w podpisywanie czegokolwiek ?
    Wczoraj jeden z nich (?) wykrzykiwal na Majdanie cos w tym stylu ;
    „Teraz bez Majdanu nic , krok w prawo, krok w lewo bedziemy rozstrzeliwac ! ”
    Tradycja ukrainska „rezat budu ! ” w narodzie nie ginie jak widac

  6. Niestety ,.Mam inną wizję.Majdan to Koń Trojański Chrystusowej Europy.To jej koniec jak Troi. Bo taoiści kosztem demokracji ,budują potężne gospodarczo państwo.Gdy będzie bogate pomyślą o swobodach politycznych.I razem z nienawidzonym Putinem staniemy w obronie jak to było w 13 wieku.

  7. Panie Passent, rok, dwa lata (moze nawet przesadziłem) i okaże się, że król jest nagi, a cudów nie ma. Niech tylko Ukraińcy zorientują się, że ktoś ich robi w wała i obiecuje coś, czego się ot tak sobie nie zdobywa.
    Oni podziękują nam Polakom przez was polityków i dziennikarzy.

  8. Coś się skończyło i można już oceniać?
    Bardzo to ciekawe. Bo jak na razie to dopiero zaczęło się. W dodatku nie wiadomo co się zaczęło.

  9. „…że wydarzenia na Ukrainie to dopiero początek procesu demokratycznego w autorytarnych krajach byłego ZSRR, …..”
    Na dobry początek zbrojne przejęcie władzy.

  10. Żarty się skończyły, zacznają się schody – Jonasz Kofta.

  11. Polityka, a tektonika płyt
    Redaktor napisał:
    „wydarzenia na Ukrainie to dopiero początek procesu demokratycznego w autorytarnych krajach byłego ZSRR, a ja bym poszedł jeszcze dalej, i powiedział, że w Rosji również. W tym widzę wielkie znaczenie międzynarodowe rewolucji ukraińskiej. Na Białorusi już rozpędzono manifestację poparcia dla Majdanu. Rosja, Kazachstan, Kirgizja, Uzbekistan – wszędzie tam wydarzenia ukraińskie nie mogą być niezauważone. Majdan zadał bolesny cios imperium Putina, a nawet osłabił jego pozycję.”

    Mój komentarz
    Podzielam tę konkluzję, nawet w sensie ściśle antycypacyjnym, że to początek szerszego procesu. Uważam, że jest to bardzo poważny impuls, któryś z rzędu w strefie poradzieckiej, skłaniający polityków tej strefy (chodzi przede wszystkim o Rosję) do przemyślenia, czy kierunek, który obraliśmy jest właściwy.
    Jednocześnie jest to bardzo poważny powód do obaw – jak to zrobić – jak oceniać, jak przewidywać, jak działać?

    W polityce liczą się przede wszystkim stany równowagi. Obecny stan równowagi, z wielkim trudem osiągnięty, działa jako tako przez ostatnich dwadzieścia kilka lat. Lecz ewolucja powolutku, ale biegnie.

    Polityka jest troszkę podobna do tektoniki płyt i w tym tkwi największe niebezpieczeństwo.
    Ziemia mówiąc obrazowo się gotuje, wrze od wewnątrz. Nie gotuje się bąbelkowo, tylko prądami cieplnymi, tak jak woda przed zagotowaniem. To „gotowanie się” jest niesamowicie powolne w skali ludzkiego życia.

    Prądy cieplne wewnątrz planety Ziemia idą od gorącego jadra w górę, w górze rozpływają się na boki i pociągają w różnych kierunkach umieszczone na płaszczu ziemi (w litosferze) płyty. Płyty te (kontynentalne i oceaniczne) oddalają się lub nacierają na siebie, gromadzą się naprężenia. To pływanie i zderzanie płyt odbywa się bardzo wolno.
    W końcu sytuacja staje się nie do zniesienia, naprężenia się wyzwalają, płyty na nowo układają się od czoła przesuwając się kilka metrów w górę, w dół, czy do przodu.
    Taki proces gromadzenia się naprężeń trwa w skali życia ludzkiego bardzo długo, w jednych miejscach jest intensywny, co rusz są trzęsienia ziemi, w innych spokój trwa setki, tysiące lat, nic się nie dzieje.

    Podobnie jest w polityce, gromadzenie się naprężeń w społeczeństwie jest słabo widoczne, a niektórzy nie chcą tego widzieć. Przychodzi dzień, gdy następuje tąpniecie. Ustala się nowy stan równowagi. Nie w każdym państwie zderzenia płyt wywołują trzęsienia. Są państwa mające dobrych geologów i czułą aparaturę, i potrafią namierzyć, przewidzieć skutki zderzeń i uprzedzająco kształtują czoła płyt, wpływają na kierunki ich ruchu, by zderzenie było jak najłagodniejsze, a nawet „ułożone”.

    Na trzęsienia ziemi nie mamy wpływu. Na trzęsienia w polityce mamy wpływ. Największa niewiadomą dla polityków w każdorazowym trzęsieniu jest – w którym kierunku pójdzie zderzenie, jaki stan równowagi się ustali, jak mamy działać.

    Ukraina jest dziś epicentrum. Główne płyty tektoniczne, to Unia Europejska i Rosja. USA jako dostarczyciel energii politycznej i reprezentant potencjału pozostający w ścisłym związku z Europą, również bierze udział w tektonice.
    Z Rosją należy rozmawiać, to jest oczywiste, Unia nie może udawać, że nie jest płytą, tylko taką sobie z boku tratwą, z której można wystawić nogę i odepchnąć się od problemu.
    Pzdr, TJ

  12. Kunegunda, zobaczysz jedno zdjęcie i się podniecasz

  13. gong!
    niemiecki koncern „tchibo” wstrzymal kampanie reklamowa swoich produktow z braćmi (blizniacy 😉 ) kliczko
    gong!

  14. Daniel Passent napisal:
    wydarzenia na Ukrainie to dopiero początek procesu demokratycznego w autorytarnych krajach byłego ZSRR, a ja bym poszedł jeszcze dalej, i powiedział, że w Rosji również. W tym widzę wielkie znaczenie międzynarodowe rewolucji ukraińskiej</I

    Moj ulubiony komentator @Tj tak to skomentowal:

    Podzielam tę konkluzję, nawet w sensie ściśle antycypacyjnym, że to początek szerszego procesu

    Zyczylbym z calego serca i Ukraincom i Rosjanom, zeby w koncu wyzwolili sie z petli , ktora od wieku zakladaja im na szyje krwawi carowie , czerwoni satrapi i dzisiaj bezwzgledni skorumppowani mafiozo.
    Tamci ludzie maja takie samo prawo jak my do godnego zycia. Nie przepadam za niektorymi rodakami, ktorzy zyjac w dzisiejszej Polsce wynosza sie ponad Ukraincow czy *Ruskich*, uwazajac sie za jakas lepszy ludzki gatunek. Ten prymitywizm jest odrazajacy.Juz zapomnieli, ze jeszcze20lat temu my tez bylismy pariasami Europy, wyjezdzajacymi na Zachod z butelka zubrowki, kremem nivea z zamiarem aby ten *towar*sprzedac i *odkuc sie*dzieki niebywalemu przelicznikowi walutowemu.
    Chcialbym, zeby braciom Ukraincom i Rosjanom tez sie udalo, ale mam watpliwosci, szczegolnie w stosunku do Rosji a rykoszetem rowniez wobec Ukrainy.
    Otoz wszelkie proby demokratyzacji Rosji zawsze prowadzily do chaosu, smuty,a potem do kolejnego zamordyzmu. Demokratyczny rzad Kierenskiego zostal brutalnie zmiazdzony przez czerwonego gangstera Lenina. Zapedy Gorbaczowa skonczyly sie jego odsunieciem od wladzy, ktora przejal alkoholik Jelcyn. Byl to krotki moment, taka historyczna szczelina, w ktora nam i pozostalym pensjonariuszom obozu postepu udalo sie wslizgnac.
    Ale szczelina sie zamknela.Rosja rzadzi capo de tutti capi. Rozszalala gangsterka w czasach Jelcyna, zostala wzieta w garsc przez sprawnych chlopcow z KGB. Zwyklemu, prostemu czlowiekowi jest zyc bezpieczniej dopuki nie przeciwstawi sie ,jak Chodorkowski, samemu Putinowi.
    Ludzie wszedzie marza o demokracji. Wiosna arabska dawala nadzieje no i jakos to sie skonczylo nie tak.
    Mam taka pesymistyczna wizje, ze sa takie narody ktore nie potrafia zyc na trzezwo, bez wodki i sa takie, ktore nie potrafia w demokracji, i ze wszelka proba jej wprowadzenia konczy sie karambolem i nawrotem kolejnej dyktatury.
    Bardzo chcialbym sie mylic co do Rosji.

  15. : „Idiotka polska, Stankiewicz, robi politykę na Ukrainie. No żesz k* mać, jak można”.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15510769,Stankiewicz_przeprasza_Majdan_za_Sikorskiego___To.html#BoxWiadTxt

  16. Lewy
    23 lutego o godz. 14:15
    Zwyklemu, prostemu czlowiekowi jest zyc bezpieczniej dopuki nie przeciwstawi sie ,jak Chodorkowski, samemu Putinowi.
    ………………………………………………………………………………………..
    Czy Chodorkowskiemu faktycznie chodziło o demokratyzowanie Rosji?
    I czy sami Rosjanie są zainteresowani demokracją jak na zachodzie Europy?

  17. Panie Redaktorze, bardzo Pana proszę o zapytanie A. Kwaśniewskiego jakie wyciągnął wnioski z niepowodzenia pomarańczowego projektu, w którym brał aktywny udział . I jeszcze jedno. Jak ocenia wspólną z Coxem misję wielomiesięcznego nawiedzania Ukrainy w celu przekonania Janukowycza, że podstawowym warunkiem stowarzyszenia z UE jest wypuszczenie na wolność Julii Tymoszenko. Czy jest przekonany, że stawianie tego rodzaju warunku nie było sygnałem, że tak naprawdę to UE nie jest zainteresowana obecnością Ukrainy w Unii.
    I po raz drugi “jeszcze jedno“. Czy A. Kwaśniewski uważa, że sposób w jaki rządzi i tworzy prawo przepoczwarzony ukraiński parlament może dawać nadzieję na budowanie podstaw do tworzenia cywilizowanego i demokratycznego systemu politycznego. Polscy politycy wyrażnie popierają taki sposób władztwa. Wczoraj Saryusz-Wolski na estradzie majdańskiej zadeklarował nawet pomoc Parlamentu Europejskiego.

    A mnie, niestety, z rewolucją ukraińską kojarzy się obraz Goi pt. “Gdy rozum śpi, budzą się upiory ”. Pasuje mi to do samych rewolucjonistów,
    jak i do wspierających ich na estradzie majdańskiej różnych polityków, głównie polskich.

  18. We Wprost bardzo ciekawa analiza sytuacji politycznej na Ukrainie „Kilka uwag na temat sytuacji politycznej na Ukrainie” autorstwa Rostisława Wygranienki.
    Tekst obszerny ale bardzo ciekawy a zarazem trzeźwiący.

    „Zachód Ukrainy jedynie nominalnie jest „proeuropejski” – na poziomie słynnej kawy, serwowanej w kawiarniach na zabytkowych uliczkach zachodnioukraińskich miast. Żeby wyobrazić sobie stopień „europejskości” nastawionego nacjonalistycznie społeczeństwa Zachodniej Ukrainy, wystarczy sobie przypomnieć stopień euroentuzjazmu skrajnej prawicy w Polsce. Gdyby doszło do konkretów, do negocjacji z Unią, Lwów i okolice natychmiast stałyby się ostoją nacjonalizmu nie antyrosyjskiego, lecz antyunijnego. (…)
    Ukraina w tej chwili – to zbyt duży, zbyt ciężki, zbyt stary, zbyt chory, zbyt przerdzewiały i zniszczony kraj, żeby można było w nim skutecznie dokonać jakichś większych zmian. Raz „pacjent jest bardziej żywy, niż martwy”, raz jest odwrotnie. Niestety, w tej sytuacji żadne rozwiązanie nie będzie nawet „mniejszym złem”.
    Zaś największą hipokryzją cechują się, niestety, politycy europejscy. Ociekające kiczem frazesy o „walce o niepodległość” (!), o „europejski wybór”, o „demokrację”, o „prawa człowieka”, nijak się mające do rzeczywistości, powinny zapalić czerwone światełko w głowie każdego, kto uważnie śledził wydarzenia Rewolucji Pomarańczowej i to, co miało miejsce potem. To wszystko już było! Mniej razi, gdy owe frazesy pojawiają się w więziennej twórczości epistolarnej Julii Tymoszenko, lecz nie do przyjęcia jest, gdy bezrefleksyjnie powielają je doświadczeni politycy, dyplomaci, eksperci i dziennikarze europejscy, zwłaszcza polscy. Cynizm to czy głupota – nie ma chyba większego znaczenia…. ”

    Polecam ten tekst. naprawdę warto przeczytać.

    http://www.wprost.pl/ar/437311/Kilka-uwag-na-temat-sytuacji-politycznej-na-Ukrainie/?pg=0

    Pzdro

  19. Passent pisze: „wydarzenia na Ukrainie to dopiero początek procesu demokratycznego.” Pytanie pozostaje otwarte, czy ten proces będzie przebiegał według technologii Irackiej, Libijskiej lub Syryjskiej. Czy może innej z udziałem broni jądrowej. To już znamy. W Iraku zginęło 4,6 miliona ludzi, w Syrii jak na razie 130 tysięcy.
    Rosja zachowuje takt i milczenie, gdyż nie chce zakłócić zwycięskich dla siebie igrzysk w Soczi. A Rosyjskie zdanie będzie w tej majdanowej ustawce decydujące. To tak jak gdyby z USA wyrwano Teksas lub na Kubie zainstalowano nowe rakiety. Ale pomarzyć o demokracji można. U nas już marzą przez 25 lat.

  20. Lewy
    Trudno podważać Twój rys historyczny, ale….. nam się w końcu udało. To znak, że trzeba próbować stale. Bo ,,albo-albo” jak mawiał prezydent Balbo.
    Te płyty tektoniczne o których pisze TJ, już nie nawalają się na siebie, a mniej czy bardziej przesuwają. I wreszcie ułożą się na trwalej ,wygodniej.
    3
    Ps.
    dobrze Ci robią te francuskie spektakle. Musimy kiedyś o tym pogadać….po brazylijsku

  21. @Kunegunda
    23 lutego o godz. 12:41

    ***Taki kawał mi się przypomniał, a propos kłamczuszki Julii w jej propagandowym hand-mobilu, ledwie biedaczka usiedziała, żeby nie wstać:
    Po zanurzeniu się w słynnym jeziorze następuje cud ozdrowienia. Wjeżdża więc sparaliżowany człowiek na swym starym wózku inwalidzkim w wodę, zanurza się po pas i prosi o cud. Wyjeżdża, patrzy, a wózek ma nowe opony.***

    Droga Kundi!
    Nie kpij z wózka pani Julii. Znam się na tym z autopsji i wiem, że miała wózek najlepszej firmy europejskiej „Meyra”. Było „lokowanie produktu”. Opon nie sprawdzałem, podziwiałem tylko fakt, że śmiertelnie chora kobieta ma tyle werwy do walki o szczęście Ukraińców (i swoje zagrabione narodowi mienie), to dobry prognostyk w kampanii wyborczej. Uzdrowiła ją adrenalina i nadzieja na krwawą zemstę.

  22. Płyty tektoniczne wymagają SMAROWANIA…….
    Gdy go brak, zaczynają się problemy.

    Jak dotychczas, Majdan był pełen gorących słów.
    Niestety, politycy tam się wybierający, zapominali w ferworze przygotowań do wyjazdu książeczek czekowych- nagminnie.
    Widać jakąś zmianę w nastawieniu, ale deklaracji i sum dalej brak.

    Na razie rządzi ukraiński parlament, wydając decyzje poprzez głosowanie.
    Ludowładztwo pełną gębą?
    Być może odkryto nową formę demokracji?

    Dziwne jest jednak to, że to kraje ościenne wpływają na dobór członków nowego rządu.
    Kliczko się nie podoba, Tymoszenko nie porwała……
    Zamiast nominantów Kremla, nominanci Brukseli będą lepsi?

    Mamy okazję przyjrzenia się w krzywym lustrze naszym przemianom sprzed 25 lat.
    Co by było gdyby zamiast umiarkowanego Mazowieckiego, któryś z rewolucyjnie bezkompromisowych powiódł na barykady.
    Najbliższy tydzień zadecyduje CO z Ukrainą i CZYJA ona będzie…..

  23. @byk
    gong! Bliźniacy Kliczko urodzili się w odstępie 5 lat.

  24. Jak ktoś kiedyś napisał, z demokracją to tak jak z angielskim trawnikiem.
    Trzysta lat pielęgnacji i po krzyku………
    Czas- START.

    Nasza to jeszcze osesek, zaledwie 25 lat.
    Przedwojennych ośmiu nie liczę.
    Tych ludzi już nie ma wśród nas- prawie.
    Początki bywają dość trudne…….

  25. „Polsce udała się demokracja”. Pewnie tak, tylko ta demokracja dla każdego Polaka co innego oznacza. Dla beneficjentów przemian jest to coś pozytywnego, ale dla przeciętnego polskiego obywatela, który dziś jest zbędnym balastem w czasie olimpiady (okresu między wyborami), a potrzebny jest, choć niekoniecznie podczas igrzysk olimpijskich (wyborów), demokracja jest jak gangrena.
    Dla mnie już na początku zmian (początek lat 90-tych), było jasne jak to się wszystko potoczy i komu demokracja będzie służyć, a kto będzie ją przeklinał.
    I służy ona polskim oligarchom (z oczywistych powodów o nich się nie mówi, bo nie mamy mediów z prawdziwego zdarzenia), politykom wszystkich opcji i tym, którzy uważają, że stanowią niezależną i obiektywną klasę dziennikarską i są głosem narodu.
    Służy ona również wysokim urzędnikom państwowym i nadmiernie rozdętej sferze budżetowej włącznie z tymi, którzy siedzą w zarządach państwowych spółek i w związkach zawodowych na czele z „solidarnością”, udających, że bronią polskich robotników, których liczba się stale zmniejsza.
    Ten sam, a nawet smutniejszy czeka Ukraińców, głównie z płn-zach jej części, która jest zdecydowanie biedniejsza niż ta prorosyjska.
    Uważam, ze Ukraina się podzieli i to jest jedyne wyjście, aby nie doszło do wojny domowej. Niezadowolenie w części dążącej do UE nastąpi, kiedy ukraiński „balcerowicz” wprowadzi im jego „reformy”.
    Nie będzie mi ich jednak żal, bo sami sobie gotują własny los.

  26. ‚Przed naszymi sąsiadami długa, trudna, ale niezbędna droga do Unii Europejskiej przy zachowaniu potrzebnej równowagi w stosunkach z Rosją’

    Tu jest klucz. Takie porozumienie gospodarcze UE-Ukraina, zeby srednioterminowo tez moglo byc korzystne i akceptowalne dla Rosji. Mysle, ze to lepsze dla nas, niz rozpad Ukrainy na tez nacjonalistyczna zachodnia Ukraine.

    Ktos napisal w komentarzach o CHinach – tu jest dlugoterminowy problem, ktory pierwsza na siebie wezmie Rosja. Stad lepiej powsciagnac radosc z kopniaka Putinowi i pomyslec o ramach, ktore pozwole na konstruktywna wspolprace z Rosja w kwestii Chin.

  27. Red. Passent odetchnął, Tymoszenko wolna . Sprawy idą w dobrym kierunku.
    Ukraina ze śmieciową oceaną prawie bankrutem, ale oligarchowie ukraińscy bogaci. Miłość oligarchów do ojczyzny jest znana .
    Wkroczy szczodrobliwy MFW i da kredyty. Jak się okaże skąpy do kredyty da UE.
    Naród ukraiński ujęty miłością oligarchów do ojczyzny zaciśnie pasa i podda się ukraińskliemu Balcerowiczowi.
    Ten odda ukraińskie banki, które dalej będą ukraińskie, choć będą własnością „fachowców” zagranicznych i Ukraina wtedy dopiero będzie wolna.
    Media przejmą zachodnie korporacje finansowe i zaczną mówić głosem wolności i suwerenności ?
    Czy taki scenariusz jest możliwy ? Skąd my to znamy ?
    Wolność i suwerenność będzie wtedy emanowała tylko z blogu ukraińskiego Passenta.
    Tam będą Ukraińcy mogli sobie pogadać i narzekać .
    Oligarchowie nie czytaja wpisów na blogu.

  28. Kartka z podróży
    23 lutego o godz. 14:46
    „Cynizm to czy głupota – nie ma chyba większego znaczenia…”
    Przeczytalem i zdecydowanie stawiam na glupote

  29. długa droga do Unii Europejskiej, cóż Ukraina na aspiracji przystąpić do Unii Europejskiej, nawet Ukraina nie boli się ciężkiej pracy, i jakiś podstępu rozwojowego, cóż rewolucja to jest cos dobrego, nawet do rozwoju, demokratyczna Ukraina, może być marzeniem wielu ludzi, który maja marzenie o normalnym i równowagi życiu, cóż Julia Tymoszenko jest godna naśladowania, nie ma jak swobodna twórczość, nawet pisania, rewolucja to nawet jakiś podstęp., rozwój,

  30. Emocjami jestem za Ukrainą, rozumem za Polską i … za Ukrainą

    Byliśmy kolonizatorami Ukrainy, nie chcieliśmy Ukraińcom dać statusu trzeciego narodu w wieloetnicznej Rzeczpospolitej Obojga Narodów, obok Polaków i Litwinów. Traktowaliśmy ich instrumentalnie od zarania II RP, wysyłaliśmy kolonistów na ich ziemię i ograniczaliśmyy ich autonomię. Historia naszych relacji jest krawa. Słyszałem wiele żalów od nich. Obdarzam Ukraińców najsympatyczniejszym uczuciem ze wszystkich naszych sąsiadów. Ten dumny naród, kolebka cywilizacji wschodniej Słowiańszczyzny, jednocześnie najbardziej związana z zachodem jej cześć, ma szanse powrócić na należne im miejsce w Europie.

    Droga do demokracji w Rosji wiedzie przez Kijów, Lwów i Charków. W naszym interesie leży, aby Rosja przestała prowadzić politykę agresji, narodowych ambicji i interesów. Aby tak jak Niemcy stała się przyjaznym partnerem Polski i Europy, bez chęci dominacji i odgrywania roli imperialnej potęgi globalnej w stylu Wielkorusów i Sowietów. Aby demokracji i modernizacja gospodarcza zakorzeniła się u naszych wielkich wschodnich sąsiadów.

    Życie polityczne ma także inną od tektoniki metoforę – mecz hokeja. Gdy słabsza drużyna po stracie gola próbuje wyrównać i rzuca się do szalonego ataku, gdy osłabia swoje linie obronne, wtedy przychodzi kontra i utrata kolejnego gola. Rosja nacisnęła na Ukrainę i jej prezydenta, aby odrzucił wynegocjowany pakt z Unią, Rosja chciała wyrównać w meczu z Europą i … straciła gola. Wygrana demokracji na Euromajdanie jest oczywista. Teraz przychodzi etap rekonstrukcji demokracji oraz budowy kolejnych instytucji. Jest wiele sygnałów i dowodów na to, że Ukraińcy są o wiele dojrzalsi politycznie niż w roku 2004. Rosja słabnie ekonomicznie, gdyż era drogich surowców, w tym energetycznych, powoli przemija – jej marzenia o imperium i podporządkowanej Ukrainie sypią się. Europa prowadzona przez Niemcy wychodzi z kryzysu gospodarczego, a może i kryzysu fedaralizmu. USA nadają spokojne sygnały z oddali, tęsknota za izolacjonizm ich tonuje, mają też rolę do odegrania na Dalekim Wschodzie.

    Teraz wszystko zależy od polityków i oligarchów, od klasy średniej i od aktywności demokratów ukraińskich. Ciekawe jak zagrożenia i szanse dla Ukrainy widzą Goście Passenta.

  31. – Niech każdy z was, nowych urzędników, uświadomi sobie, że po to dochodzi do władzy, by pracować na rzecz interesów narodowych, a nie na własny biznes. Biznes osobno, władza osobno. Będziemy przyglądać się, jak rośnie wasza zamożność – ostrzegł aktywista Automajdanu.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Automajdan-przechodzi-do-opozycji-by-kontrolowac-nowe-wladze,wid,16427754,wiadomosc.html?ticaid=112419&_ticrsn=3
    ========================

    Wzór godny naśladowania…….i u nas też…….

    J. Pokorny
    23 lutego o godz. 16:17

    Ukraina jako rynek zbytu firm zachodnich, mających moce produkcyjne obłożone w 60% jest atrakcyjna. Zachodnie banki chętnie udzielą kredytu.
    Jako konkurent w pewnych dziedzinach zaś- na przykład zbrojeniówka, przemysł lotniczy, maszynowy, niechętnie będzie widziana bez zamknięcia tych działów gospodarki.

    Wolny Rynek jest tylko dla najsilniejszych, globalnych graczy……
    Reszta to poddostawcy komponentów.

  32. Snowden,

    Nudy na pudy, powtórka z gwinta już nas tak bardzo nie rajcuje. Przedłużające się stany lękowe, fobie CIA oraz neolibs, poczucie okrążania – wymagają medycznej interwencji. Miej więcej zaufania do mądrości oraz pokojowych zamiarów prezydenta Putina. Trudne czasy, trudne decyzje – niemniej przyszłość przed nami wygląda świetlanie.

    Wybór własnego nicka również bywa trudny:

    Question 4: A cook decides to recover some table salt that has been completely dissolved in water. Which of the following processes would be the most effective method of extracting salt from the solution?

    spinning the solution in a mixer
    boiling away the water
    pouring the solution through cloth
    dripping the solution through a paper filter
    bubbling oxygen through the solution

    Powyższe pytanie z fizyki pochodzi z testu GED ( zaocznej matury), którego Edzio Snowden przez parę lat nie był w stanie zaliczyć.

  33. Lewy, moje zdanie o demokracji
    Trzęsienia ziemi w polityce rodzą nową jakość, ale nie zawsze, a raczej tylko niekiedy. Tak jak kłótnie w rodzinie niekiedy rodzą nową jakość. Też tylko niekiedy.

    Trwalszą równowagę w polityce tworzą działania wyprzedzające, czyli rozpoznanie stanu aktualnego, analiza sytuacji, stworzenie planów A i B, wykonanie. To brzmi, jak pastisz konspektu wykładu w akademii wojskowej.

    Wszelkie plany, które politycy podejmują, są wykonywane na żywym ciele społeczeństwa oraz w konfrontacji lub we współpracy, szczególnie dzisiaj – w erze globalizacji, z sąsiadami bliższymi i dalszymi.

    Czy demokracja jest dla wszystkich? Odpowiedź na takie fundamentalne pytanie, jeśli ma być rzetelna, nie może być krótka, definitywna.

    Zgrubnie, bez wnikania w niuanse ujmując problem – i tak i nie. Ale przecież w sprawach społecznych, ustrojowych niuanse są najważniejsze. Niuanse, to mnogość zmiennych oddziaływujących na siebie.

    Na polu walki przewaga sił lub położenia lub taktyki załatwia zwycięstwo. Na polu społecznym działa chociażby taka chytra zmienna, jak niezadowolenie społeczne, trudna do zdefiniowania, do okiełznania, nieprzewidywalna jak baba w bajce o złotej rybce – można mieć mało i nie chcieć dużo (nowe koryto wystarczy), ale można mieć dużo i chcieć jeszcze więcej.

    Praktyka pokazuje, że na terenach poradzieckich im dalej na wschód, tym silniej się ujawniają tendencje do poszukiwania i utrwalania stanu równowagi w zasadzie rządów autorytarnych.

    Weźmy dwa kraje – Kazachstan i Rosję. Różnią się one pod względem udziału społeczeństwa, jego przedstawicieli we władzy. W obu krajach przeprowadzane są kampanie wyborcze, powszechne wybory, działają władze terenowe i centralne wg konstytucji, obywatele biorą jakiś udział w debatach społecznych.

    Różnica między Kazachstanem a Rosją leży w stopniu kontroli, jaką państwo sprawuje nad „działami” demokracji. W Kazachstanie ta kontrola jest dużo większa niż w Rosji, ale w obu państwach jest ta kontrola niezależnie od formy i fasady efektywna, ukierunkowana na podtrzymanie łagodniejszej lub ostrzejszej formy autorytaryzmu.

    Stan taki jest nie tylko konsekwencją woli polityków, lecz przede wszystkim produktem ogólnej świadomości społecznej, mentalności ludzi, tradycji, obyczaju, historii niedawnej.

    Wszystko to pozwala politykom, na taką, a nie inną ścieżkę dojścia do władzy i powzięcie takiej, a nie innej kontroli nad państwem i społeczeństwem.

    Czy obywatele w Ukrainie maja mocno różną mentalność od rosyjskiej, czy kazachskiej?
    Tu również można odpowiedzieć – tak i nie. Są elementy wspólne, są odmienności, ale podobieństw jest mniej, różnic więcej.

    Elementem wspólnym przyjmowanym przez wielu obywateli jest przekonanie, że tylko silna władza, natychmiast reagująca, karząca i nagradzająca jest gwarantem sprawnego państwa.

    Elementem wspólnym jest także traktowanie prawa jako instrumentu państwa, państwa jako posiadacza tego instrumentu. Łączy te mentalności także inne rozumienie podmiotowości obywateli niż wymaga tego demokracja.

    Państwo wg tej mentalności ma działać nie tylko zgodnie z prawem, ale mądrze i dobrze, cokolwiek te słowa oznaczają. Ostatnie dwa warunki stoją w sprzeczności z zasadą działania w zgodności z prawem. Nie koniecznie, ale w praktyce tak się dzieje.

    Ta sprzeczność sprzyja kształtowaniu się autorytarnych rządów. Sprzeczność, która kryje sie w oczekiwaniu i życzeniu obywateli – w wyjątkowych sytuacjach, dla dobra narodu można omijać prawo, bo inaczej nie da się utrzymać w garści całości.

    A że sytuacji nadzwyczajnych w państwach mało demokratycznych jest bardzo dużo, a nawet nadmiar, więc pragmatyka demokracji stosowanej w tych państwach zamienia ją w swoje przeciwieństwo. Omijamy chwilowo prawo, bo to jest sytuacja wyjątkowa, przymykamy na to oko.

    By zniuansować argumentację przypomnę, że do chwilowego omijania prawa zachęca także złe prawo, niespójne, niejednoznaczne, itd.
    Dla przykładu, nie należy oczekiwać, że Rada Najwyższa w Ukrainie w tych dniach pod wieloma różnorodnymi naciskami będzie w stanie uchwalać bezbłędne prawo.
    Niestety taki czas przyszedł, że należało wybrać – jedno albo drugie.

    Tak więc jest wiele zadań do wykonania. Transpozycja władzy, to tylko pierwszy etap.

    Jak pokazują najświeższe przykłady Tunezji i Egiptu, nie jest to takie proste. Mentalność, to uparta i bardzo władcza zmienna, nie czeka, działa powoli acz skutecznie systematycznie niwecząc niedbale ułożone i wykonywane plany, rozkruszając kawałek po kawałku wyniki doraźnych działań.
    Pzdr, TJ

  34. Elementem wspólnym przyjmowanym przez wielu obywateli jest przekonanie, że tylko silna władza, natychmiast reagująca, karząca i nagradzająca jest gwarantem sprawnego państwa.
    Elementem wspólnym jest także traktowanie prawa jako instrumentu państwa, państwa jako posiadacza tego instrumentu. Łączy te mentalności także inne rozumienie podmiotowości obywateli niż wymaga tego demokracja.
    ——————————-

    „Wystarczą cztery źobra, by Polska była dobra”??????

    Ten opis szanowny TJ idealnie pasuje do pewnej partii, której szef korzeniami rodzinnymi zanurzony jest w odesskiej glebie…….
    Dokładnie takie pociągnięcia zostały wykonane po 2005 roku i grozi podobno recydywa.
    Zastępy Agentów Tomków szkolone w głębokiej konspiracji, już czekają na swoje pięć minut sławy i blasku kamer.
    I automatyczne wejście po pełnej przygód sexualno- alkoholowych służbie do Parlamentu.
    Europejskiego, najlepiej……..tam lepiej płacą.

    Być może nieprzypadkowy jest rozkład głosów na PiS.
    Dość dobrze pokrywa się z granicą zaboru rosyjskiego.
    Tylko czemu galicyjska bieda na nich głosuje?
    Proboszczowie?

  35. Temat jest niepomiernie trudny, przyszłość Ukrainy nieprzewidywalna.
    Dotychczasowe komentarze w większości bardzo merytoryczne, chociaż taki jeden z jakąś drugą piszą zakropione jadem bzdury.
    Jeśli na Ukrainie dojdą do władzy ludzie mądrzy, umiarkowani, dążący do pojednania, to szanse na sukces będą i nawet Putin wiele nie zaszkodzi.
    Jeśli zatryumfuje opcja rozliczeń krzywd i zemsty, to czarno to widzę.
    Jeżeli chcemy pomóc, to wysyłajmy tam ludzi, którzy będą potrafili do tego Ukraińców przekonać. Polskie przemiany są na Ukrainie doceniane, wiec starajmy się to wykorzystać.

  36. Wiesiek 59

    Motyw rozliczeń z reżimem Janukowicza jest do oporu eksploatowany na portalach prawicowych – jego piernikowa posiadłość, wyłapywanie urzędników, walizki pełne kosztowności, linczowanie jakiś snajperów … .
    Te tematy budzą silne emocje u wyborców pis-owskich. Gorące głosy poparcia. Można powiedzieć, że ten janosikowy ukraiński wątek rozliczeniowy prowadzony pewnie przez najbliższe kilka miesięcy budził będzie politycznią solidarność i nadzieję wyborcze pis-owców.
    Zresztą w niektórych komentarzach również na blogach polityki takie tęsknoty dają się odczuć.

    Pozdrawiam

  37. demokracja to bardzo kosztowny sposób organizacji społeczeństwa
    zapłaciliśmy już za to dużo i jeszcze będziemy zaciągali kredyty
    kto poręczy za Ukrainę aby się mogła zadłużać i wejść do elitarnego klubu społeczeństw korporacyjnych?
    nie mają atutów ani zastawu, oligarchowie nie poręczą majątkiem aby zbudować dostatnie społeczeństwo obywatelskie
    Ukrainie znowu pozostaje coś w rodzaju oświeconej dyktatury
    muszą tylko co jakiś czas wymieniać dyktatorów unikając większej rozróby

  38. Kartka z podróży
    23 lutego o godz. 17:40

    To po prostu zaczyna się robić nudne……
    Sztampa przekazu, prymitywizm dziennikarzy relacjonujących, tendencyjność, szukanie obrazów pod założenia, dorabianie tez………

    Pokoju w POPiS starczyło na dwa dni.
    Stankiewicz jak hiena, brakuje jej padliny i zerwała się ze smyczy…….

    Sikorski wzywający do boju
    zamiast do POKOJU
    Byłby lepszy?
    Kolejne dziesiątki trupów usatysfakcjonowałyby hieny?
    A co z ich rodzinami?

    Janukowycz się ewakuował, podobnie jak poczuwający się do winy wysocy i niscy funkcjonariusze państwowi.
    Z rewolucją nie ma żartów…….
    Walizki kosztowności, zagraniczne konta, posiadłości, dzieci na studiach.
    W byłych demoludach pełno takich przykładów.
    PAryż, Londyn, Nowy Jork, czekają na takich ludzi ze wszystkich stron świata.
    Nawet byli dyktatorzy moga się przydać w następnej rozgrywce.
    A bankom,żywa gotówka.
    Zarobić na upadku dyktatora też się da.
    Nie każdy wychodzi z zawieruchy żywy, a miliardowe konta są TAJNE…….

  39. Janukowycz lawirował między Kremlem i Unia tak długo jak mógł.
    Biedak miał polityczne poparcie z Rosji, ale konta na zachodzie. Groźba utraty poprzez sankcje Unii owoców ciężkiej pracy politycznej, skłoniła go do ustępstw politycznych wobec trzech europejskich tenorów. Te ustępstwa dokonane bez konsultacji z Rosja z kolei tak rozsierdziły Kreml, ze pozbawił on go swojego poparcia.
    Rosja i Ukraina to dwa światy. W Rosji decyduje Putin, kto może być oligarcha, a w Ukrainie decyduje oligarchia, kto może być prezydentem. To właśnie rekami tej ukraińskiej oligarchi Putin pozbawił Janukowycza swojego poparcia.
    Czy można z tad wyciągnąć wniosek, ze Putin także na Ukrainie decyduje o tym kto może być oligarcha?
    Patrząc na ścisłe związki i uzależnienie gospodarcze Ukrainy od Rosji, wniosek taki wydaje się być nie całkiem bezsensowny. Biedny Janukowycz w każdym razie stracił w ostatnich dnia całkowicie poparcie w wschodniej Ukrainie kontrolowanej całkowicie i to wraz z środkami przekazu, przez rosyjskojezyczna oligarchie.
    Co po Janukowyczu ?
    Niektórzy blagierzy widza już nad Dnieprem rozkwit demokracji i Ukrainę jedna noga w UE. Myśle, ze ktoś tu zrobił rachunek bez Unii, która oferowała Ukrainie jedynie status kraju stowarzyszonego, podobnie jak Moldawi i Gruzji, bez ukraińskiego społeczeństwa, które woli regularnie rozwiązywać swoje polityczne dylematy na ulicach zamiast w wyborach i w parlamencie, bez ukraińskich polityków których jedynym efektywnym zajęciem była dotychczas korupcja i oczywiście bez Rosji, która napewno ma plan B i nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.
    W obecnym momencie na Ukrainie najistotniejsza siła polityczna wciąż jeszcze jest Majdan, opanowany przez siły ekstremistyczne, a ten nie ufa i to niestety słusznie, ani swoim politykom, ani Unii i napewno nie Rosji.
    To są najlepsze warunki na kolejne egipskie, albo ukraińskie rozwiazanie, to przecież tez są i były demokracje.

  40. Do: „Kartka z podróży”.
    Bardzo dziękuję za rekomendację tekstu Rostisława Wygranienki pt. „Kilka uwag na temat sytuacji politycznej na Ukrainie” zamieszczonego w tygodniku „Wprost”. Jakaż to ulga, przeczytać tekst o Ukrainie napisany przez człowieka znającego Ukrainę. Ponadto mądrego, o wolnym umyśle i zupełnie nieskażonego wścieklizną majdańską.

  41. Panie Redaktorze.
    Dziwi mnie Pana entuzjazm.
    Ja w takich sytuacjach, gdy mnie „pozytywne” emocje rozsadzają, idę sobie pokornie do kąta i cierpliwie czekam, aż mi przejdzie.
    Panu zalecam zimną wodę z lodem – na głowę, nie do szklaneczki w whisky.
    Majdan Majdanem a w Polsce nadal przed nami poważne gospodarcze i ekonomiczne problemy Polski.
    Pozdrawiam.

  42. Nie do wiary czego doczekałem. Daniel Passent będzie się bił z Rosją, do ostatniego Ukraińca?.

  43. Gospodarczo Ukraina nie ma nic do stracenia

    W okowach starego systemu z oligarchami pociągajacymi sznurki nie tylko polityki gospodarczej, ale całej polityki kraju, w archaicznej strukturze nastwionej na wymianę handlową z Rosją, ta postradziecka półkolonia dostarcza mniej niż 2/5 dochodu narodowego na głowę co Rosja, tylko 1/3 tego co sąsiadujące z nią od zachodu kraje: Polska, Słowacja, Węgry, czy choćby Litwa. Ukraina chce zrzucić te łańcuchy niewolnictwa.

    Nie jest prawdą, że Unia nic nie oferuje Ukrainie wraz z umową stowarzyszeniową. Ale tak jak Rosja daje miliardy na wsparcie odpowiadającego jej systemu i wycofuje je natychmiast jak coś jest nie po ich myśli, tak samo Europa nie będzie wspierać tej zacofanej ukraińskiej studni bez dna i napychać sakiewki oligarchów wschodnich: donieckich, dniepropietrowskich czy charkowskich. Warunkiem pomocy finansowej jest wprowadzenie unijnych regulacji, uwolnienie gospodarki i uwolnienie waluty. Wymiana handlowa Ukrainy jest także niemal 3 razy niższa niż Polski, w znacznie mniejszym stopniu z UE. Producentom ukraińskim nie opłaca się eksportować, gdy hrywna jest sztucznie przewartościowana. Opłaca się to jedynie oligarchom i ich nierozwojowym sektorom na wschodzie. Na otwarciu z UE skorzystałaby głównie zachodnia, jak dotąd biedniejsza część kraju. Jest to stan i struktura zbliżone do gospodarki Polski w 1990 roku. Oczywiście przeorientowanie i przekucie gospodarki na unijne tory wymaga czasu i wysiłku, wymaga wyrzeczeń przez kilka lat.

    Nie wiadomo czy oligarchowie ukraińscy chcą do Unii, zdania są podzielone. Pewnie oni sami są podzieleni w tej sprawie, w większości są przeciw. Zresztą na zabetonowanie obecnych stosunków stawiają różne siły, nie tylko na Ukrainie.
    Proletariusze wszystkich krajów Unii, łączcie się przeciw wolności na Ukrainie.

  44. Przeczytałem komentarze do 20:02, nareszcie ciekawa i bez „wredoty” wymiana opinii.
    Boję się, że za chwilę odezwą się zawodowcy.
    Pozdrawiam Amatorów.

  45. Czarno to widzę. Dokładnie czerwono-czarno.
    Pierwsza rzecz, jaką uchwalił parlament w Kijowie to cofnięcie ustawy językowej gwarantującej mniejszościom narodowym (i językowym tj. Węgrom, Rumunom i Rosjanom. Polaków brak, bo ich wyrżnięto) możliwość korzystania z języka ojczystego na terenach, gdzie mieszkają w zwartych skupiskach.
    Biorąc pod uwagę, że wyznacznikiem KAŻDEJ demokracji jest stosunek do mniejszości, nie wiem o jakiej my w ogóle mówimy demokracji.

  46. andiboz
    23 lutego o godz. 17:35
    Kwestionujesz moje prawo do własnego zdania?
    Skopiuj sobie własny wpis, a za jakiś czas go sobie przeczytaj i palnij się w swój napełniony demokracją, która uszami ci się wylewa, sagan.

  47. NELA ;
    W pierwszej chwili zmartwiłem sie z tym mostem ,ale …za chwile zrozmiałem że został zdemontowany , a jak zamontują nowe drugie przęsło to… proszę napisz .
    Lubię dobre wiadomości .
    ps.
    Przed chwilą zakończylem rozmowę via skejp z Margarett z Berlina .Ona mówiła , że niemieccy komentatorzy przez te 17 dni byli zachwyceni Obiektami ,Organizacją Olimpiady ect .no i finałem .
    Niestety zapomniałem wyłaczyc TVPI i rozpoczął się dziennik więc dochodził mnie głos z telewizora.Oczywiście , wypomniano nieotwarcie 5 kółka Olimijskiego i takie tam znane „wpadki” ale na tym nie koniec >Wprawdzie wygrali Rosjanie Olimpiadę _Sportowo , ale nie wygrali Hokeja ,no i ta Ukraina ktora przyćmiła Soczi ogłosiła red ,pani Bojke takie i inne glupotki wygadywała chwile po zakończeniu pięknego finału !!!
    Jak tu lubić takie polskie media ,jak lubić publiczną telewizję kiedy na żywo brakuje im minim przyzwoitości .
    Tym bardziej ,że Szaranowicz ,z Kolegami bardzo sympatycznie relacjonowali .przed chwilą.
    Niemcy oglądali IO z Soczi via ich publiczna telewizje . Było w ich opini wspaniale , a ich Ziomek jest Szefem MKOL .

  48. Wiesiek 59
    Twój sceptycyzm w sprawie Ukrainy jest ponury na granicy cynizmu, ale realistyczny.
    Wydaje mi się, że rozsądny głos dał były minister spraw zagranicznych (?) Olechowski w tefałenie dzisiaj wieczorem.
    Poza tym zapytany o „odwieszenie” pojednania międzypartyjnego i powrót do napastliwej retoryki PIS (ataki na Sikorskiego), powiedział uprzejmie, że to po prostu niemądre.
    Ale odkąd to PIS mądrością stoi? Zwłaszcza we wrażliwych sprawach dotyczących polityki zagranicznej.

  49. Po zakończeniu olimpiady w Soczi, Putin stał się liderem świata. Pod każdym względem. Olimpiada była wielkim wyczynem organizacyjnym, sportowym i kulturalnym Rosji i Putina. Teraz Putin będzie miał wolną głowę aby zająć się kibolami z Majdanu i cała tą rozróbą CIA i jej europejskich sługusów.

  50. @Olborski
    23 lutego o godz. 12:30
    Drogi Panie! Przepraszam ale:
    1. Słowa „resat budu” to jednak w języku rosyjskim, a nie ukraińskim.
    2. Nowość o 500 tys. szt. broni w prywatnysh rękach w Ukrainie
    otrzymana chyba z rosyjskiej telewizji.

  51. Druga rzecz co mnie zastanawia to ów niebywały sukces naszej dyplomacji.
    Otóż kiedyś zawarto pewne przmierze, stare , którego częścią było 10 przykazań. Co do treści są rozbieżne wersje, ale co do numeracji jest zgoda – zaczyna się od pierwszego a kończy się na dziesiątym. W zasadzie była to umowa, przy czym żeby jakakolwiek umowa mogła zostać zawarta, trzeba było przyjąć milcząco założenie, że umowę się dotrzymuje.
    Więc tą zasadę (Pacta sunt servanda) można traktować jako zerowe przykazanie , nawet jeśli dopiero Rzymianie ją sformułowali.
    Otóż Radosław Sikorski poświadczył pewną umowę zawartą pomiędzy wszystkimi siłami politycznymi Ukrainy która miała regulować sposób wyjścia z kryzysu politycznego. Okazało się, że umawiające się strony w ogóle nie zamierzają trzymać się umowy.
    Nie wiem więc o jakim mówimy sukcesie! Janukowicza nikt nie lubi(ł). Sami Rosjanie przezywali go (gdzieś widziałem) Janek Berkut. Mało sympatyczna postać. Ale jakby nie było – reprezentował około jedną trzecią obywateli Ukrainy.
    Konsekwencji jest kilka
    1. Okazuje się Radosław Sikorski podpisuje coś, następnie nie dotrzymuje słowa i się chwali na lewo i prawo jakim jest świetnym dyplomatą.
    2. Nie wiadomo kto rządzi na Ukrainie, jeśli trzej sygnatariusze owej umowy nie są w stanie egzekwować jego dotrzymanie. Zakładając, że podpisali w dobrej wierze. Jeśli nie – są oszustami. Jeśli tak – nie mają rzeczywistej władzy.
    3. W najbliższym czasie Ukraina musi zawrzeć kilka bardzo ważnych umów (finansowych) bowiem jest bankrutem. Jak można i z kim można podpisać cokolwiek z kimkolwiek w świetle 2.?

  52. Snowden z g. 20:41
    Ty, dla odmiany, sprawiasz wrażenie sługusa Putina.
    Gdybyś miał „wolną głowę” ( czyli swoją), to nie wypisywałbyś takich bredni.
    A że olimpiada nieźle się udała, zwłaszcza z punktu widzenia sukcesów naszych sportowców, to inna sprawa.

  53. Dzień dobry!, u mnie południe, minus 15 stopni. Piszę o tym dlatego, aby wytłumaczyc się @Snowdenowi, @amulikowi z nieodrobionego zadania domowego, ot całkiem niedawno wstałam. Ale obiecuję poprawę.
    Red.Passentowi dziękuję za dobre życzenia Ukraincom jako narodowi i to nie bezinteresownie – moja babka była Ukrainką, wyszła za mąż za Polaka i przyjęła jego wiarę. To były inne czasy, wg. słów mojej mamy Polacy i Ukraińcy zamieszkiwali obok siebie, wspólnie klepiąc biedę, co najwyżej padały takie okreslenia „ruski”, nawet nielekceważące, ale po to żeby kogos bliżej zdefiniować.
    @Falicz, @halen prosze czytac uważnie:
    Każdy, nawet ten najnędzniejszy który zginął na Majdanie nie był samotny, ktos go kochał. I teraz ten, co pozostał żywy wolałby sam umrzeć bo nawet nie wie co ze swoim życiem zrobić, jak przeżyć żeby nie oszaleć z rozpaczy, jak przespać skoro nie można usnąć, jak zapomnieć, co zrobić żeby tak nie bolało. Teraz ci żywi bliscy składają rzeczy zmarłych „na pamiątkę”, lub wyrzucają ich rzeczy w nadziei, że im to pomoże a nie pomaga, rozpamiętywują ostatnie chwile i pytają dlaczego. Ich cierpienie jest tak dojmujące, że nijak się do nich mają najszczytniejsze idee, interesy polityczne, czy sprawy materialne. Dlatego pisałam o pokojowym rozwiązywaniu konfliktów, wykorzystywaniu wszystkich możliwych procedur które temu służą, a jesli ich jeszcze nie wymyslono, to najwyższy czas to zrobić. Panowie, Falicz, Halen prosze nie tkwić mentalnie w roku 1864, inaczej nic nowego i twórczego nie pozostawi po sobie nasze pokolenie

  54. Mam pytania , czy obalenie na drodze przewrotu legalnie wybranej władzy jest przestępstwem czy nie ? czy władza legalnie wybrana ma prawo się bronić przed tym przewrotem używając siły czy nie ?. Jak ktoś mi odpowie na te pytania, to ja będę wiedział czy się cieszyć czy nie

  55. Czy deputowani do parlamentu ukraińskiego też zostali „wymienieni” w międzyczasie? Ktoś użył słowo „przepoczwarzenie” – doskonale pasujące do głosowania i podejmowanych decyzji przez deputowanych „Wierchownej Rady” w ostatnich tygodniach i dniach. To pewien prognostyk na przyszłość.

  56. Indoor Prawidziwy
    23 lutego o godz. 20:51
    Okazuje się Radosław Sikorski podpisuje coś, następnie nie dotrzymuje słowa i się chwali na lewo i prawo jakim jest świetnym dyplomatą.

    Mój komentarz
    Autorze, chyba oglądasz TV. Sikorski, Steinmeier i Fabius podpisali umowę jako świadkowie. Umowa została zawarta między prezydentem Janukowiczem i opozycją.
    Sikorski nie może jej dotrzymywać lub nie dotrzymywać, nie był stroną, mógł ją interpretować jedynie.

    Jedna strona umowy – Janukowicz oddaliła się, porzuciła nie tylko umowę, ale urząd i państwo. Zapewne otrzymała niedobre wiadomości i postanowiła zaniechać wykonywania umowy.
    To jest sytuacja absolutnie nadzwyczajna, gdy jedna ze stron bez powiadomienia, wymówienia, potwierdzenia lub zaprzeczenia wycofuje się i gdzieś z oddali ogłasza, że się nie zgadza.
    Pzdr, TJ

  57. Absolutnie za wczesnie na szampany!
    Rosja dopiero zareaguje.
    Sytuacja jest w najwyzszy sposob niestabilna.

    Tytaniczna praca Tuska to chyba zart.
    Wszystko bylo zawsze za pozno – niezapominajmy, ze odrzucenie porozumienia z UE nastapilo na skutek zle przygotownego Parterstwa Wschodniego – brak wyobrazni, odwagi i wizji.
    Rzez na Majdanie nie byla konieczna!

    Nie mozna codziennie rano wstawac jakby sie zaczynalo wszystko od poczatku.
    Wczoraj jeszcze Sikorski nasmiewal sie z Kaczynskiego i pomocy ekonomicznej dla Ukrainy a dzisiaj jest oczywiste ze taka pomoc jest konieczna (np Brzezinski).

    Porozumienie wymuszone na opozycji w obliczu masowej dezercji sluzb silowych (przechodzili na strone protestantow), oligarchow coraz wyrazniej odcinajacych sie od Janukowycza i odwracajacych sie od niego najblizszym wspolpracownikow stanowi dzis pretekst do obrony system.

    Rosja dopomina sie od trojki UE realizacji porozumienia – czyli POPARCIA praw Janukowycza…!

    Tak zycie zweryfikowalo te porozumienie, ktore moze byc prawnym pretekstem do przelewu krwii i podzialu Ukrainy.

    Autopromocja Sikorskiego w kazdej sytuacji wzbudza niesmak – czy mozna sie do tego przyzwyczaic?

    Z perspektywy czasu jedynie Kaczynski okazal sie mezem stanu.
    Na PO zemscilo sie kunktatorstwo i taktyka „wyczuwania skad wiatr wieje”… zawsze o dwa kroki za pozno.

    Z pesrpektywy Polski – zwlaszcza w stosunku do mlodych zdesperowanych Polakow – przyklad Urainy moze miec daleko idace konsekwencje natury psychologicznej.

    Co do analizy znaczenia ukrainskiego powstania i aspiracji czesci spoleczenstwa (tej najbardziej aktywnej) dla zmian w Rosji to ciesze sie, ze czytam u Gospodarza to co pisalem od miesiecy jeszcze gdy nie bylo to modne…
    Wtedy gdy obowiazywalo straszenie ukrainskim „faszyzmem”.

    Kto to dzisiaj pamieta?

    Jak PO tak i jego prasa.

  58. TJ!
    Radosław Sikorski był gwarantem umowy. Powinien był działać na rzecz dotrzymania umowy przez strony umawiające się.
    Z tego co mi wiadomo umowa nie zobowiązała Janukowicza do pozostania w Kijowie. Miał spowodować, by Berkut zniknął z Majdanu i miał następnie podpisać to co parlament uchwali (ograniczenie uprawnień Prezydenta przez powrót do Konstytucji z 2004 r.).
    Tyle, że nie zdążył nic podpisać, bo go zdjęli. Mało mnie obchodzi osoba Janukowicza, natomiast chodzi o ciągłość władzy, umocowanie konstytucyjne obecnych władz i najważniejsze: czy obecny parlament jest rzeczywistą władzą, czy też uchwali wszystko co tajemniczy „Majdan” sobie zażyczy. Kłopot w tym, że „Majdan” może pożyczyć, a następnie kolejny „Majdan” dojdzie do wniosku, że niech odda ten poprzedni, który pożyczył.

  59. @Passent: Przed naszymi sąsiadami długa, trudna, ale niezbędna droga do Unii Europejskiej przy zachowaniu potrzebnej równowagi w stosunkach z Rosją.

    Propozycja zbożna ale nie za logiczna bo proponuje efektywnie kwadraturę koła. By to zobaczyć proszę się postawić w sytuacji rosyjskiego polityka odpowiedzialnego za Rosję. Kraj jego znalazł się w sytuacji pod ścianą, zewnętrzny blok (EU/USA) właśnie mu podszedł jakieś 1000 km bliżej. Z Ukrainą w EU balans w Europie zmienia się  zdecydowanie na ich niekorzyść. Także wóz albo przewóz czasu zostało im strasznie niewiele. Sytuacja obiektywnie przypomina kryzys kubański. mogą zareagować jak Kennedy lub podwinąć ogon i podłożyć się jak Gorbaczew.

    Putin ma zgryz, jak odpuści to historycznie skończy jak Gorbaczew, a na nie-odpuszczenie warunków chyba nie ma.

    Także dla tych co wszędzie widzą zewnętrzną konspirację, rachunek za Syrię, Snowdena, olimpiadę, etc wyrównany z takim nadmiarem że dwa razy pomyślą w przyszłości w podobnych sytuacjach.

    Re Kraj, podzielam domyślną ostrożną nadzieję red. Passent że jakoś się tam sprawy na Ukrainie ułożą w bardziej europejskim kierunku chociaż z tego profit długoterminowy dla Polski będzie raczej mierny IMO, sprawy w najlepszym razie skończą się na poziomie Polska-Litwa na przewidywalną przyszłość.

  60. O Janukowyczu będzie. Moja jego ocena jako polityka dokonana przez „domorosłego ” (czyli mnie) komentatora wydarzeń na Ukrainie. Taka subiektywna, zwięzła ocena krytyczno – analityczna z cynicznymi nieco akcentami 😉 .
    *
    Jakukowycz okazał sie być politykiem …. dupowataym lub dupiatym,
    ( Gospodarza, szanowne blogowisko a zwłaszcza panie przepraszam za dosadność określenia ) gdyż od listopada „smrodziło” mu się na Majdanie a on, polityczna d…. , do końca nie potrafił połapać się o co chodzi;
    *
    Janukowycz okazał się byc politykiem…. głupim – bo mimo najgorszego dla niego rozwoju sytuacji politycznej nie potarfił zdobyć się na zdecydowane działanie w czasie gdy jeszcze mógł działać i miał ku temu środki. Brak zdecydowania i zaniechania w polityce to juź nie grzech – to głupota (polityczna) właśnie.
    *
    Janukowycz okazał się być politykiem naiwnym. Naiwnym gdyż uwierzył w moc prawną i sprawczą porozumienia podpisanego pod auspicjami trzech ministrów. ( Nie podzielam poglądu TJ, że ministrowie podpisali sie pod tym dokumentem jako świadkowie jedynie. Wydaje mi się, że dla obu stron tego porozumienia ich podpisy stanowiły gwarancję dotrzymania zapisanych w nim ustaleń. Ministrowie w moim przekonaniu wystapili w Kijopwie i podpisali ten dokument nie jako świadkowie a raczej – arbitrzy, jeśli się zważy, że to oni byli spiritus movens całego przedsięwzięcia). Podpisanie tego porozumienia było widocznym dla zwolenników Janukowycza , a także i dla opozycji majdanowej sygnałem, że kapituluje, a skoro kapituluje – to jaki interes i przyszłość w trzymaniu z przegranym ? Wiadomo; jak okręt tonie to szczury
    ( zwierzaki skądinąd bardzo mądre ) – pryskają. I zaczął się „exodus” jego zwolenników na bezpieczne pozycje. Teraz okaże się że wszyscy jak jeden mąż i jedna żona byli przeciw.
    *
    Zusammen i do kupy: ma na co zasłużył i sobie zapracował. Głupota i naiwność kosztują. Zwłaszcza w polityce.To od dawna wiadomo.

  61. ciekawe jest tylko to że cały czas mogliśmy oglądać tylko jedną słuszną stronę, ja nie widziałem nigdzie kogoś przedstawiającego racje podobno zbrodniczego reżimu, a podobno w demokracji należy znac stanowiska obu stron, z drugiej strony nie jestem taki pewien czy podobne zajścia w Rosji będa korzystne dla naszego kraju

  62. Lex

    Ministrowie byli notariuszami tego porozumienia. Tak bym to nazwał.

    Pozdrawiam

  63. Indoor Prawidziwy
    23 lutego o godz. 21:26
    Mój komentarz
    Autorze, barwność Twojego języka dorównuje barwności argumentacji – Janukowycz nie zdążył, bo go zdjęli.
    Pzdr, TJ

  64. Nie wiem, ale właśnie naruszono pewną świętość.
    DOTRZYMYWANIE zobowiązań wyrażonych na piśmie…….

    Tysiące lat budowano dyplomatyczne konwenanse.
    Łamano je raczej nieczęsto.
    I nagle, w XXI wieku ustanowiono precedens.

    TŁUSZCZA nie ma zobowiązań.
    Tłuszcza stanowi własne prawa.
    Majdan był domeną KOZAKÓW.
    Majdan decydował o wszystkim.
    Obawiam się, że Majdan opanowała czerń.
    A ta na Ukrainie miała niewielkie prawa i obowiązki……..

    Pacta sunt servanda……..
    To jest dla wielu umysłów za skomplikowane.

  65. Lex
    Dodam tylko do Twojego resume Janukowycza jako polityka, że miarą jego klasy (również jako człowieka) są burackie, obrzydliwie nowobogackie, mega kiczowate rezydencje (jedna z nich była ponoć usytuowana na obszarze równym wielkości Księstwa Monaco).
    Nie bawią mnie wprawdzie sensacje na poziomie „pudelkowym”, ale tak zły smak i prostackie poczucie wszechwładztwa należy mimo wszystko do rzadkości. Przynajmniej na naszym kontynencie

  66. No właśnie………
    Czy Chiny, Rosja, USA, i inne kraje, mogą dowolnie nie dotrzymywać ZOBOWIĄZAŃ?
    Traktatów, granic, umów, sojuszy?
    Gdzie jest koniec wiarołomstwa w międzynarodowym obrocie prawnym?…….

  67. Lex

    Pomyliłem się. Występują jako świadkowie. „Poświadczają”
    O ile to nie ma w dyplomacji jakiegoś specjalnego znaczenia.

    Pzdro

  68. Z Janukowyczem to troche jak za naszym „Okraglym Stolem”.
    Liberalno-lewicujaca strona Solidarnosci uparla sie zeby wypelnic warunki porozumienia z komunistami pomimo, ze narod jednoznacznie porozumienie to odrzucil.
    Patrz wynik wyborow.

    Polski mebel jak sie okazalo nie da sie wyeksportowac – bo byl jak sie okazalo kulawym I tak naprawfe niepotrzebnym kompromisem.

    Zaloze sie, ze Sikorski dokona kolejnej wolty by udawac Talleyranda XXI wieku (juz raz przeciez „uratowal” Syrie…).
    W ramach bezustannej autopromocji i doganiania rzeczywistosci oswiadczy, ze „wymusil” porozumienie wiedzac, ze tak naprawde oslabi ono Janukowycza i za moment bedzie niepotrzebne…

  69. Tu, w tym tekście, jest fotka tego porozumienia i ich podpisów

    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103086,15505284,Jest_porozumienie_na_Ukrainie__Parlament_przywrocil.html

    Pzdro

  70. .

    PL musi dbac o bezpieczna
    wschodnia flanke, to strategiczny
    interest – taka geografia…

    Ciekawym ile podejsc trza
    sasiadom to get it right?
    Nowi ludzie w polityce potrzebni
    of zaraz, tym razem kleptomani
    don’t need to apply !!
    Z julka lepiej dac se spokoj…

    Pare spraw do zalatwienia;…

    I/ patrzenie na lapy politykom
    ii/ $$$$$$$$$$$$ kredyt
    iii/ ekonomia + prawo do przeroby
    – very heavy stuff
    iv/ homo sovietikus ukrainensis
    – przeroba na europejczyka…
    (przewidywany czas zakonczenia
    podobnego procesu w PL ~ 5 pokolen)

    Wniemanie sasiady – bedzie bolalo !!

    🙂

  71. Waldemar – 20:38
    A poprzedni wpis o transporcie pierwszego przęsła barką widziałeś?
    Wpisałam pod poprzednim felietonem, chyba trzy dni temu, adresując do ciebie.

  72. Powodzenia…Ukraino.

    Jak wkroczysz na sciezke cywilizowania bedzie za pare dekad jak w Unii.

    Rozprawisz sie z korupcja jak zrobiono to w Grecji…gdzie, gdy UE ratowala gospodarke dociskajac srube spoleczenstwu
    elity greckie wywiozly w walizkach 120 miliardow Euro, ktore spowodawaly boom na londynskim rynku nieruchomosci.

  73. Andrzej Falicz

    Sikorski, podobnie jak minister niemiecki i francuski działali w Kijowie na mocy pełnomocnictw unijnych – jak sądzę pełnomocnictw wydanych przez panią Catherine Ashton. Pełnomocnictwa mają charakter czasowy i określają ramy czy cel mediacji. I cel osiągnęli.
    To jest bardzo konkretna materia i nie ma sensu deliberować o okragłym stole i innych, kompletnie nie związanych z tematem problemach.

    Pzdro

  74. Nie powodowany bynajmniej uporem ” w trzymaniu sie swojego”….
    Wprawdzie pod tekstem dokumentu podpisy trzech ministrów istotnie opatrzone są sygnaturą „poświadczają” ale przecież odegrali oni aktywną rolę w ustaleniu jego tresci i skłonieniu obu (niechętnych zresztą ) stron do jego podpisania ( czego dowodem cytowana i krytykowana np. przez niektórych wypowiedź Sikorskiego ). Spełniali tam więc rolę znacznie wykraczającą poza zwykłe „poświadczanie”. Ministrowie mieli swój udział i to decydujący w ustaleniu treści porozumienia i jego warunków. Stąd moja ocena, że jako aktywni uczestnicy negocjacji – byli więcej niż „świadkami”, – byli właśnie: arbitrami, (lub jak ktoś woli: rozjemcami, mediatorami) , – kimś zatem więcej niźli to wynika z sygnatury, pod którą się podpisali.

  75. Kartko!
    Co prawda na końcu podanego przez Ciebie artykułu Radosław Sikorski określa siebie i swoich kolegów ministrów jako ”świadkowie” ale równocześnie określa swoją rolę jako gwaranta. Świadek lub notariusz nie ”monitoruje” czy strony dotrzymują umowę czy nie. Świadek i notariusz tylko poświadczają fakt podpisania.
    Może inaczej – oni są świadkami, którzy poświadczają , że Unia Europejska jest gwarantem.
    ”Teraz Unia Europejska i świadkowie tego porozumienia musimy uważnie monitorować jego wprowadzanie w życie. Wiemy, że z tym czasami bywa tu problem.”

  76. Lex

    Za Twoim rozumieniem „poświadczania” (zresztą też podobnie to widzę) przemawia stanowisko Rosjan, którzy przypominają UE by wyegzekwowała „poświadczone” przez siebie porozumienie. Mało, przecież rosyjski dyplomata uczestniczący w tej mediacji odmówił „poswiadczenia” podając jako przyczynę niemozność ustalenia odpowiedzialnych za realizację porozumienia. Zrozumiałem jego wypowiedź jako niemożność określenia kto tam naprawdę rządzi, do kogo należy władza.

    Jest to niestety problem prawno-dyplomatyczny, ktorego chyba nie rozstrzygniemy.
    Tym bardziej, że nie wiemy co się stało nocą, po upokorzeniu przez majdan sygnatariuszy i odrzuceniu porozumienia. To nocą ujawniła się realna władza i zmusiła Janukowycza do ucieczki. I na pewno nie był to ten malowniczy majdan.
    Możemy więc sobie co najwyżej pospekulować.

    Pozdrawiam

  77. Indor Prawdziwy

    Już napisałem do Andrzeja Falicza by nie nadawać Sikorskiemu jakiejś nadmiernej rangi. On był tam tylko jednym z trzech dyplomatów reprezentujących Unię – oczywiście ważnym, jak pozostali. Ale jasne, że dla nas istotnym bo nasz minister. No i jak sobie przypominam, to wynegocjowane również przez niego porozumienie ulgę nam przyniosło. Ja w każdym razie odetchnąłem z ulgą. Tym niemniej był tylko członkiem misji Unii.
    Natomiast nie podejmuję się dyskusji o tym co oznacza w tym dokumencie słowo „poświadczył”, bo ani nie znam pełnomocnictw członków tej misji mediacyjnej ani nie wiem co znaczy w języku dyplomacji.
    Poświadczył przecież niesie rozmaite znaczenia. Jego synonimami są np potwierdzić, poręczyć, zaświadczyć, uwierzytelnić … .
    Po prostu nie wiem jak to rozumieć.

    Pozdrawiam

  78. Panie Passent, jak może być osłabione państwo które wydaje na igrzyska 50 mld dolarów.W tej chwili tą sumą nie dysponuje budżet Ukrainy,i długo nie będzie dysponować.

  79. Zostaja dwa wyjscia rospiepszysc Rosje za pomoca Chin albo demokratyczna Ukraina przy pomocy UE i 300 mld EU na gospodarke.

  80. @Daniel Passent

    1.Janukowycz żadnej wojny nie rozpętał – jego siły policyjne próbowały ratować państwo przed terrorem uzbrojonych i agresywnych bojówek spadkobierców ideowych i czcicieli UPA/OUN, morderców z SS Division Galizien oraz katów Wołynia i Powstania Warszawskiego (warto rzucić okiem na miejsca pochodzenia „ofiar Majdanu” (taka specyficzna spora próbka!) – przeważa zdecydowanie Zachodnia Ukraina, mało jest nawet … Kijowa, nie mówiąc o Ukrainie Wschodniej !), które okopały się na Majdanie i zajmowały przemocą budynki rządowe!!! To normalne zadanie i prerogatywa władzy państwowej – bez tego ona jest niczym, o czym zaświadcza choćby historia dojścia do władzy … bolszewików. W roku 1992 w demokratycznych praworządnych USA Gwardia Narodowa zastrzeliła w Los Angeles ponad 40 osób by stłumić rozruchy po emisji filmu pokazującego brutalność policji (pobicie Rodneya Kinga). Stanami rządził wtedy Bush senior. Czy ktoś nazwał go mordercą albo krwawym dyktatorem??? 😉
    Wygląda więc na to, że Pan stosuje podwójne standardy… 😉
    2.Zapowiedział Pan udział w swojej audycji p.Kwiatkowskiej – Moskalewicz! To raczej antyreklama – na sąsiednim blogu p.Moskalewicz wykazuje się wiedzą polityczno-historyczną(!) i emocjonalnością gimnazjalistki w sprawach ukraińsko-rosyjskich … 😉

  81. @alex
    > rospiepszysc Rosje za pomoca Chin<
    A za pomocą czego * rospiepszysz* Chiny??? 😉

  82. Pełniący obecnie rolę prezydenta Ukrainy zaczął od słów „Rozgrabiono nas …”
    Ten polityk był ważną osobą przez wiele lat , pełnił rownież ważne funkcje jak Julia Tymoszenko zostawała milionerką. Dlaczego wtedy nie krzyczał „Rozgrabiają nas” ?
    Tylko politycy zdolni są do takiej przemiany. To są aktorzy dell’arte.
    Pojedynek oligarchowie – naród dopiero się zaczyna. Dotyczy to wielu krajów , również Polski. Jest jednak pewna różnica, oligarchami w Polsce są globalne korporacje , a ich udziałowcy anonimowi.
    Natomiast ich wasali można już nazwać po imieniu i reprezentują nieformalną koalicję PO- PiS.

  83. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Pora odpocząć od Majdanu, ale jeszcze kilka zdań muszę napisać, że przejść do części właściwej felietonu. Ukraiński zryw pokazał, że dzieje się coś poza systemem politycznym, taki powrót do wspólnoty plemiennej, często wyśmiewanej, bo magowie polityki koncesjonowanej zdają sobie sprawę jaki we wspólnocie drzemie potencjał. Wystarczy popatrzeć na miny Komorowskiego, Tuska i nawet Sikorskiego, któremu Majdan szybko wybił sukces z głowy, żeby wiedzieć, co w tych przerażonych głowach siedzi. Oni, ci słynni Oni, daliby sporo i kto wie, czy nawet nie ze swojego portfela, żeby obraz ukraińskiej wspólnoty plemiennej zatarł się jak najszybciej. Problem polega na tym, że tak się zrobić nie da i dlatego przerażani „demokraci europejscy” z całą pewnością siedzą teraz w gabinetach i w bólach rodzą „narrację”. Cała sztuka polega na przekuciu niebezpiecznego wzorca ukraińskiego w peerelowskie byle co” …

    – … W latach 2009–2010 Ministerstwo Skarbu Państwo pod kierownictwem Aleksandra Grada przeprowadziło operację wymiany akcji elektrowni i kopalni należących do akcjonariuszy mniejszościowych na akcje spółek, które wspomniane elektrownie i kopalnie wchłaniały (następowała konsolidacja np. kopalni X, której większościowy pakiet akcji posiadał Skarb Państwa, ze spółką energetyczną Y, gdzie również większościowy pakiet akcji posiadał Skarb Państwa). Problem w tym, że dziesiątki tysięcy akcjonariuszy mniejszościowych czuje się oszukanych przez Skarb Państwa ” …

    http://www.niewygodne.info.pl/artykul2/01002-roszczenia-wobec-Skarbu-Panstwa-moga-siegnac-miliarda-zl.htm

    ” … Czas wypaść ze stajni pierwszym kursem do końskiej jatki i NIC nie pomoże! „Rozgrabiają nas” …

  84. Feliksie,

    Nie przypadkowo Michnik patrzy – o czym otwarcie pisze – na Majdan z podziwem i lekiem.

    Okazuje sie, ze nie wszystko da sie zmanipulowac i skontrolowac „od gory”.
    Teraz elity boja sie najbardziej… rzadow tlumow – inaczej mowiac ludzi/mas/narodu dla wygody nazywanej czernia, motlochem, warcholami.

    Wszedzie pisza o zagrazajacej „stabilizacji” (jakiej stabilizacji?) prozni wladzy.

    „Gdzie sa do cholery te ukrainskie elity, z ktorymi mozna ubic interes ?”
    Porozumienie Sikorskiego zbudowane bylo na wierze, ze mozna przejac rewolucje – bo w Polsce sie udalo.

    Swojego czasu tego rowniez bal sie najbardziej nasz Gospodarz piszac w POLITYCE o „widmach wolnosci” to przed nimi „uratowal” nas general… – te widma nie wiedziec czemu zawsze kojarzone sa z wybuchem „ludowego antysemityzmu”.

    Taj uz teraz wyglada ta nasza demokracja, ze najbardziej jej zagraza …demos.

    TJ
    23 lutego o godz. 13:23
    Polityka, a tektonika płyt…”

    Twoja malownicza metafora (jakos mi dziwnie znajoma…) to nic innego jak marksistowska dialektyka gdzie zasadnicza role pelni prawo przemiany ilości w jakość –

    „…polegające na tym, że poszczególne drobne przemiany materii sumują się, aby w pewnym momencie osiągnąć punkt krytyczny, na którego skutek powstaje zupełnie nowa jakość…”

  85. Kartko,

    To naprawde bardzo przygnebiajaca powiedzialbym fatalistyczna wizja.
    Czy naprawde jest az tak zle?
    „….
    Jeżeli Janukowycz ustąpi i zostanie wybrany nowy prezydent, również nic się nie zmieni. Żaden kolejny prezydent nie będzie miał sił ani środków, żeby zmusić oligarchów do przewartościowania swoich potrzeb, żeby móc wreszcie przeprowadzić niezbędne reformy kosztem jeszcze drastyczniejszej biedy, która dotknie całe społeczeństwo. Pamiętać należy, że ludzie po 23 latach stagnacji i biedy są niesłychanie zmęczeni i nie mają już żadnych rezerw wyrzeczenia, na które mogliby się jeszcze zgodzić w jakimś wyższym celu. Żaden nowy prezydent nie będzie miał możliwości walki z korupcją, którą przeżarty jest każdy pion władzy na Ukrainie, wręcz całe społeczeństwo, gdzie korupcja i łapówkarstwo od wieków wchodzi do kanonów pożycia społecznego.

    Wraz ze zmianą prezydenta szemrany biznes, klany, grupy interesów nie znikną. Odbędzie się co najwyżej roszada, kosmetyczna zmiana, która nie przełoży się na ogólne poprawienie sytuacji z korupcją. Nowy prezydent momentalnie zostanie otoczony kolejnymi dworzanami, szukającymi dla swoich interesów obrony i wsparcia na najwyższym poziomie. Decydując się na prawdziwie radykalną, a nie tylko pozorowaną zmianę, przyszły prezydent ryzykuje zostać sam na polu bitwy, i nie fakt, że samotny snajper, który uchowa się w okolicach Majdanu, w pewnym momencie „błędu” nie naprawi.

    Główny problem Ukrainy tkwi nie w prezydencie i nie w opozycji, nie w Rosji i nie w Unii, a w jej własnym społeczeństwie. Niezależnie, czy na Zachodzie, czy na Wschodzie, kultura społeczna nie uwzględnia autentycznego, szczerego dbania o interes całego kraju kosztem własnej korzyści; nie uwzględnia prymatu interesu strategicznego nad interesem doraźnym. Niestety, nawet zrywy narodowe (2004/05, 2013/14) nie sprawiają, iż choćby przez krótki okres Ukraińcy poczuli się włodarzami, a nie tylko pasożytami swojego państwa. Nawet zagrożenie, wewnętrzne (czemu jesteśmy świadkiem) czy zewnętrzne (przed ewentualną inwazją Rosji do obrony Ukrainy nie stanie żaden Ukrainiec, nawet mieszkaniec Galicji, która najwyżej ogłosi wówczas niepodległość i odgrodzi się od reszty kraju) nie jest w stanie sprawić, żeby mieszkańcy Ukrainy poczuli się za nią naprawdę odpowiedzialni.

    Żadna władza, wybierana spośród tychże Ukraińców, nie będzie miała możliwości wzniesienia się nad powszechnie akceptowalną „normą” społeczno-kulturową. Nie będzie miała możliwości porwania za sobą takiej liczby osób, której wystarczy do wprowadzenia trwałych zmian mentalnościowych w państwie i w świadomości społecznej.

    Ukraina niejako skazana jest na niemrawe dryfowanie, egzystowanie na dole światowych rankingów, upodobniając się do Albanii czy Macedonii (Europa spoza UE) lub Bułgarii czy Rumunii (UE). Nie zaradzi temu ani ewentualne członkostwo w UE, ani ewentualny sojusz z Rosją.

    Społeczeństwo ukraińskie zdaje się nie rozumieć, że nikt Ukrainie dobrobytu, oprócz własnych obywateli, nie zapewni, i że wymarzonego europejskiego poziomu życia nie da się zbudować cudzymi rękoma i pieniędzmi. Jeżeli Ukraina chce żyć na europejskim poziomie, powinna go sama sobie zbudować i zapewnić, a żadne unijne pieniądze na infrastrukturę nie wyrównają poziomu mentalnego i cywilizacyjnego społeczeństwa. Również sprzyjające możliwości dla skoku cywilizacyjnego mogą nigdy się nie zdarzyć.

    Ukraina w tej chwili – to zbyt duży, zbyt ciężki, zbyt stary, zbyt chory, zbyt przerdzewiały i zniszczony kraj, żeby można było w nim skutecznie dokonać jakichś większych zmian. Raz „pacjent jest bardziej żywy, niż martwy”, raz jest odwrotnie. Niestety, w tej sytuacji żadne rozwiązanie nie będzie nawet „mniejszym złem”. ..”
    Rostislaw Wygranienko

    W jego analizie mozna czesto znalezc wiele gorzkiej prawdy odnoszacej sie rowniez do polskiej sytuacji i ogolnie do stanu polityki jako takiej.
    Nic tylko sobie strzelic w leb….

  86. @Lex 21:39 wymienil wszystkie bledy dupowatego Janukowicza,@mag do tego dorzucila kiczowaty gust tego nuworysza.
    Przeczytalem, ze Janukowicz jest takim azjatyckim self-made-manem, polsierota niczym Oliwer Twist, ktory ziarnko do ziarnka i dorobil sie takiej kapiacej od zlota parodii Wersalu.
    Zaczne od rewelacyjnego odkrycia; fundamentem kapitalizmu jest wlasnosc prywatna.
    Kiedy bolszewicy postanowili te wasnosc zniszczyc , przekazujac wszelkie bogactwa w rece ludu pracujacego, to okazalo sie, ze wszyscy stali sie biedni ze Stalinem wlacznie, ktory niczego nie posiadal, tyle tylko, ze mial dostep do Kremla, limuzyn, kawioru i szampana, a jego totumfacki erotoman Beria taki dosteep mial do kazdej upatrzonej kobiety, ale nie byli oni prywatnymi posiadaczami tych dobr i kobiet, tylko uzytkownikami wlasnosci ludu pracujacego.
    Podobnie jest w kosciele. Przeciez papiez , kardynal czy proboszcz tez sa biedni jak mysz koscielna, nie sa wlascicielami Watykanu, czy skromnego probostwa. Wszystko to nalezy , jest wlasnoscia ludu bozego, a ci hierarchowie z papiezem na czele tylko maja bezposredni dostep do tych dobr.

    Jak sie rodzi wlasnosc prywatna – tak to tlumacze moim wnukom

    Gdzies w jakims Teksasie zjawia sie, zalozmy, pan Rockefeller z grupa zaopatrzonych w papier , atrament i piora prawnikow. Spotyka sie z tubylcami Indianami. Oferuje im jakies nieznane im ale pozadane dobra: perkaliki, alkohol, nawet winchestery. Wypalaja fajke pokoju, wodz indianski stawia parafe na jakims przygotowanym przez prawnikow dokumencie i oto kawal ziemi z wszystkimi bogactwami staje sie wlasnoscia prywatna Rockefellera, o czym Indianie nia maja pojecia, bo w ich kulturze cos takiego jak wlasnosc prywatna ziemi, hipoteka itp, sa pojeciami nie znanymi.
    Ale dokument pana Rockefelera wcale nie dotyczy Indian, tylko zabezpiecza go przed innymi bialymi amatorami roponosnej ziemi. On jest pierwszy, ma dokumenty, ktore jasno stawiaja sprawe, wprowadzajac porzadek w zakres wlasnosci.
    A z Indianami cywilizowani Amerykanie rozprawiaja sie przy pomocy wnchesterow, bo Indianie sa zli, okrutni i brzydcy, co poswiadczaja hollywoodzkie filmy.

    Inny przyklad moje kochane wnuki.

    W Palestynie od wiekow zyja sobie tubylcy. Uprawiaja gaje oliwkowe, cytrusowe, hoduja kozy, owce. Wlasnosc nie potwierdzona zadnym dokumentem, przechodzi od pokolen z ojca na syna.
    Po tragedii holokaustu odczuwajaca wyrzuty sumienia Europa(sprawujacy mandat Brytyjczycy) wpuszczaja do Palestyny uratowanych z masakry Zydow. Ci stopniowo osadzaja sie miedzy Arabami, kupuja albo przejmuja nieuzytki, ktore stopniowo przeksztalcaja w swietnie prosperujace gospodarstwa rolne. No i Zydzi maja dokumenty, potwierdzajace ich prawo do wlasnosci. Arabowie takich nie maja, gdyz u nich wlasnosc byla przekazywana tradycyjnie jako niepisane prawo, zadnych hipotek, zadnych notariuszy.
    No i musialo dojsc do konfliktu.

    Inny przyklad dla moich wnukow

    Komunisci zburzyli przedwojenny poprzadek wlasnosciowy. Slynny dekret Bieruta uniewaznil wszelka wlasnosc prywatna na terenie Warszawy,zreszta nikt sie niczego wtedy w tym gruzowisku nie domagal, bo nie mogl sie domagac.
    Przyjaciel Stalin ofiarowal nam Palac Kultury. No i pojawil sie wlasciciele dokumentow z zamierzchlych czasow, ktorzy roszcza sobie pretensje do kawalka Palacu Kultury. Kosciol opierajac sie na roznych mniej lub bardzie wiarygodnych dokumentach wydziera co sie da, nawet tereny, ktore przed wojna nie nalezaly do niego tylko do ewangelikow.

    A w Rosji moje wnuki

    Gorbaczow a potem Jelcyn stworzyli no-men’s-land , taka gospodarcza prerie.Pojawili sie oligarchowie. Wyobrazacia sobie, ze ktos rok wczesniej mial 100 dolarow calego majatku a dzis posiada kilka miliardow ?
    Otoz majatek nalezacy do ludu pracujacego jak preria nalezala do Indian, nagle znalazl swoich prywatnych wlascicieli. Jacys tajemniczy prawnicy potwierdzili te nowa wlasnosc i oto pojawili sie Chodorkowski, Abramowicz i inni.
    Ale, ale.. nie jest tak dobrze. Jest w Rosji bog, bog Putin i kto obrazi boga ten jest stracony do piekiel.
    A sam bog Putin. Toz on jak Stalin tez jest biedny , przeciez nie jest prywatnym wlascicielem Kremla, a to ze ma gdzies tam ukryte pare miliardow zaskorniakow ? Bog tez musi dmuchac na zimne.

    No dobrze. Wrocmy do Janukowicza. Ten sobie bez zenady sprywatyzowal co sie dalo. Majdan zawarczal, zginelo 100 osob.
    Co dalej ? Czy jest jeszcze jakas szansa dla nowych Rockefelerow ?
    Czy Janukowycz to zlodziej czy busimesmen ?

    Ech, hitoria to koszmar, z ktorego nie mozemy sie obudzic(James Joyce)

  87. NELA:
    Dzień dobry ! widziałem …i dlatego przez moment miałem wątpliwości czy to dobra wiadomość .
    z Pozdrowieniem
    ps.
    a’propo Ukrainy ,gdzieś na pasku TV ( Polsat ) zobaczyłem opinie Arcybiskupa Głodzia ( tego z Gdańska) .Wyraził opinię ,że na Ukrainie rodzi sie społeczeństwo obywatelskie .OJ , szanowny „Flaszko ” to już nie Naród tylko obywatelskie ? Prezes może sie pogniewać ,lub być
    zaniepokojony .

  88. Lewy!
    Muszę się pochwalić, że byłam pierwsza! To ja pisałam do @mag o klozecie i bidecie na złoconych lwich nogach w domu Janukowycza.
    Dodam kolejny kwiatek… chyba jeszcze piękniejszy!

    http://wyborcza.pl/1,75477,15515115,_Narcystyczny_skarb__w_domu_bylego_prokuratora_generalnego.html

    Ech dusza słowiańska nieokiełznana! Wiedzą, jak żyć!
    Zobaczymy pewnie jeszcze parę takich cacek, jak z disneylandu.
    Albo pałacu zimowego…

  89. Do bajki dorzuciłbym jeden jeszcze przykład.
    Ambitny porucznik artylerii Bonaparte i zgraja jego obdartusów, w ciągu kilku lat stała się cesarzem i książętami, marszałkami, hrabiami.
    I wszystkie te tytuły zostały ZATWIERDZONE w ramach ugody przez króla Ludwika XVIII.

    Ukraina i jej gospodarka zostały sprywatyzowane przez poprzednie ekipy.
    Czy Majdan wyznaczy nowych beneficjentów, czy utrzyma stare podziały by nie zadrażniać stosunków z Unią i Rosją?
    Przecież Prawo Własności jest święte?
    Kombatanci ostatnich bojów zapewne będą chcieli- tak jak i nasi- dostać coś za rany, śmierć i bohaterstwo.
    I przy podziale łupów może się polać jeszcze sporo krwi…….

    Nuworysze wszelkiej maści i z wszelkich kontynentów nie mają gustu…….
    Blichtr, złoto, skóra fura i komóra……

    Wszystkich przywódców oceniam pod kątem tego, co zrobili dla LUDZI.
    Co zrobią dla ludzi przywódcy Majdanu, a co dla siebie, się okaże…..

  90. Na czołowej stronie internetowej Polityki powiewa dumnie flaga demokratycznej Ukrainy sino żołta.
    http://www.polityka.pl/TygodnikPolityka
    Czy nie powinna raczej powiewać czerwona czarna? Niby drobiazg ale istotny i brzemienny w skutki.

  91. Sprawiedliwosc ludowa!
    Panstwowa kiedys posiadlosc Janukowycza zostal sprywatyzowana teraz Majdan ja ponownie znacjonalizowal a jak wroca ludzie Putina to ja znowu sprywatyzuja.

    Gospodarka Ukrainy stoi na krawedzi katastrofy…

    Majątek pierwszej setki najbogatszych Ukraińców wynosi 67 mld dolarów w roku 2013. Co odpowiada 37,6 proc. PKB. Dla porównania, w Rosji ta relacja wynosi 20,5 proc., w USA – 7,9 proc., a w Chinach – 3,8 proc.

    Czołówka rankingu z 2013 r :

    1. Rinat Achmetow metalurgia SCM Holdings Donieck 18,3 mld USD
    2. Hennadij Bogolubow metalurgia PrivatBank Group Dniepropetrowsk 3,9 mld USD
    3. Ihor Kołomojski finanse PrivatBank Group Dniepropetrowsk 3,46 mld USD
    4. Wiktor Pinczuk metalurgia Interpipe Group Kijów 2,98 mld USD
    5. Wadym Nowinski metalurgia Smart Holding Group Kijów 2,8 mld USD
    6. Wiktor Nusenkis metalurgia Donetskstal Donieck 2,5 mld USD
    7. Serhij Kurczenko energetyka Gaz Ukraina Charków 2,4 mld USD
    8. Dmytro Firtasz energetyka Group DF Czerniowce 2,3 mld USD
    9. Ołeh Bachmatiuk przemysł rolny UkrLandFarming Iwano-Frankiwsk 1,36 mld USD
    10. Ołeksij Martynow metalurgia Solm Ltd Dniepropetrowsk 1,33 mld USD
    plus
    Jurij Kosiuk – $1.6 (agrokultura)
    Petro Poroszenko – $1.6 (wyroby cukiernicze)
    Kostiantyn Żewaho – $1.5 (górnictwo)
    Serhij Tihipko – $1.2 (finanse)
    Andrij Werewski – $1 (agrokultura)

  92. NELA
    24 lutego o godz. 9:38
    Drobne przeoczenie, bo nie tam nic o „bunga bunga”, zjawisku typowym dla tego etapu budowania demokracji. Zwykle taki zbrodniarz, były partner od bunga bunga powinien co najmniej wisieć. Sadam, Mubarak lub Kaddafi. A tego Ukraińca powinni zadźgać widłami jak siekierą w sposób typowy dla tej nacji. Ćwiczyli to już skutecznie na Wołyniu i na Majdanie. W sumie operacje się nie udała, krwawy zbrodniarz żyje, mimo że wydano na to 5 miliardów dolarów.

  93. …dzis wszyscy z Ukraina !! a co bdzie po Majdanie ?? zpapewne zdrow dadza nam popalic emigranci z Ukrainy i radosc moze zamienic sie w nienawisc !!! powodzenia Ukraino!

  94. Poszukiwanie sukcesu dla PO trwa!

    Wciaz nurtuje mnie czy Sikorski dostanie pokojowa nagrode Nobla , ktora sie wedlug Protasiewicza i GW-na Radkowi nalezy jak „psu zupa”.
    Skoro Obama dostal to Radek musi – przeciez to sukces – (a tak ich ostatnio brakuje) – PO!

    To przeciez dzieki niemu podpisano porozumienie, ktore jest chyba wyjatkowe w historii dyplomacji po nie przetrwalo nawet kilkunastu godzin i ktorego zadna ze stron nie ma najmniejszej ochoty przestrzegac.
    Majdan porozumienie odrzucił uznając je za zdradę, Janukowycz nie podpisał nowych ustaw, parlament odwołał Janukowycza..itd.

    Porozumienie przestrzegac chce Rosji… ktorej obserwator akurat jako jedyny go nie podpisal…

    Czapki z glow, ze Ukraincy nie daja sobie niczego narzucic.

  95. Dlaczego w POLITYCE nie ma analiz najwiekszego eksperta od spraw ukrainskich – Wojewodzkiego guru fajno-Polakow ?

  96. Snowden – 9:53
    Chyba pomyliłeś adres.
    Żyjemy w Europie XXI wieku i obowiązują nas prawa, ustanowione dla demokratycznych krajów. Z widłami i siekierami proszę się nie ustawiać na scenie i nie oczekiwać oklasków..
    Janukowycz i paru jego oligarchów powinni stanąć przed sądem ukraińskim albo miezynarodowym, zostać po jawnym procesie osądzonymi i skazanymi na wieloletnie pozbawienie wolności, bez prawa wcześniejszego wyjścia z łagru.
    No i przepadek majątku, gdziekolwiek on jest zdeponowany.
    Powinni po odbyciu kary wyjść na wolność bez prawa opuszczenia rodzinnego kraju, aby nie mogli skorzystać z pieniędzy, ulokowanych na kontach w jakiejś przysłowiwej Szwajcarii.

    Widły i siekiera są dobre do prac polowych i leśnych.

  97. Andrzej Falicz (24-02-g.5:37)
    Tym razem zgadzam się z tobą w zupełności.
    Główny problem Ukrainy tkwi w jej własnym społeczeństwie, właśnie ze względu na powszechnie akceptowaną „normę” społeczno-kulturową nie do przyjęcia w „normalnym” jakoś tam cywilizowanym kraju.
    Pisałam o tym na blogach niejednokrotnie, opierając się na własnych obserwacjach i kontaktach z Ukraińcami, wśród których mam sporo przyjaciół.
    Już po przekroczeniu granicy masz uczucie, że znalazłeś się w Polsce sprzed kilku dekad. Poznałam trochę prowincję, rozmawiałam z wieloma tubylcami i byłam wprost przytłoczona ich inercją i marazmem – zaniedbane obejścia, przy których nawet mało komu chce się posadzić jakieś kwiaty, rozwalające się ogrodzenia, tragiczne drogi. Pytałam np. w jakiejś wsi, dlaczego nie zasypią dołów na drodze, nie nawiozą szutru i co właściwie robi ich samorząd (który formalnie istnieje), to tylko wzruszali ramionami. Już nie wspomnę o upiornych toaletach, do których strach wejść, czy o środkach komunikacji publicznej, niemytych chyba od lat. No i o niewyobrażalnej skali korupcji, do której tak przywykli, że jest po prostu normą.
    Normalne życie i jakieś cywilizowane standardy mogłam zobaczyć dopiero we Lwowie, czy Stanisławowie, no i – oczywiście – w Kijowie.
    Z kolei powrót stamtąd, gdy już przekraczasz granicę, to powrót bez mała do raju.
    Dlatego ostatnie zdanie twojego komentarza jest grubą przesadą, a już na pewno nie widzę powodu do strzelania sobie w łeb.
    Trzeba po prostu dalej robić swoje i tyle.

  98. Snowden
    24 lutego o godz. 9:53

    NELA
    24 lutego o godz. 9:38

    A tego Ukraińca powinni zadźgać widłami jak siekierą w sposób typowy dla tej nacji. Ćwiczyli to już skutecznie na Wołyniu i na Majdanie…”

    Gdzie im tam do Niemcow – narodu filozofow.
    Ci dopiero maja przemyslowa wydajnosc i organizacje.

    Wynalazcy obozow koncentracyjnych Brytyjczycy tez nie sa najgorsi.
    Amerykanie w Wietnamie, Francuzi w Algierii, Wlosi w Etiopii, Belgowie w Kongo, Rosjanie w Katyniu itd.

  99. Pan Andrzej Falicz zaprezentował nam liste najbogatszych ukraińskich oligarchów.
    Panie Andrzeju,
    na pańskiej liście jakoś nie znalazłem „gazowej księżniczki Ukrainy” – pani Julii Tymoszenko.
    A majątek pani Julii jest niebagatelny, szacowany w granicach od 2 do 6 mld $ USA. Wprawdzie p. Tymoszenko ze swoim majątkiem – w przeciwieństwie np. do Janukowycza ( którego nota bene też na liście nie ma ) – się nie obnosi i jest pod tym względem bardzo dyskretna ( stąd dane szacunkowe ) ale to nie powód aby na listach ukraińskich oligarchów ją pomijać. Szacowana wartosć jej majątku lokowałaby ją na górnych pozycjach pańskiej listy.
    To tak, w formie uzupełnienia gdyż – o czym wielu na blogu mogło się przekonać – ma pan lekko wybiórczy stosunek do faktów i ilustrujących je danych.

  100. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    A co slychac – bo w GW nagle zrobilo sie b. cicho – u nadwislanskich „dobroczyncow” ochoczo wspieranych przez wladze i m. media?

    ” … Na początek pragnę serdecznie podziękować blogerowi Cheshire Cat za zmotywowanie mnie do wysiłku poznawczego. Pod jedną z cyklu moich notek traktujących o zabawach WOŚP z kasą, ten żarliwy obrońca cnoty WOŚP zarzucił mi brak wiedzy do zajmowania się finansami WOŚP. Przejąłem się tym bardzo i ostro zabrałem się za lekturę Dziennika Ustaw, Monitora Polskiego, BiP-a oraz statutu i sprawozdań finansowych WOŚP. No cóż, z jednej strony wysiłek mój opłacił się (…) Boczki mam co prawda oskubane nie tak mocno jak leszcze rasowe, ale zawsze to nic przyjemnego. Ale do rzeczy … 2 + 2 = 5 ” …

    http://marucha.wordpress.com/2014/02/24/tak-sie-bawi-wosp/

  101. No to teraz pora na Białoruś…….
    Nie może być tak, że jakiś kraj w Europie ma pełne zatrudnienie, majątek jest w rękach Państwa, istnieje bezpłatna służba zdrowia, szkolnictwo…….
    Konkurencyjne systemy gospodarcze są plamą na jednolitej twarzy korporacjonizmu, którego celem jest ZYSK kosztem ludzi.

    http://wiadomosci.onet.pl/lukaszenka-wyklucza-powtorzenie-majdanu-na-bialorusi/1x9fj

    Pod tekstem opinie.
    Jakże odbiegające od prasowego przekazu……
    Media muszą jeszcze sporo popracować, by zdemonizować Łukaszenkę…..
    Jako dyktator, zdaje się wywiązywać z obowiązków dbania o podległych mu obywateli.

  102. PO znalazlo swoj sukces!
    Jest nim masakra na Majdanie…:

    „…Kuźniar stwierdził, że niepodpisanie umowy stowarzyszeniowej Ukraina-UE „to było coś najlepszego, co mogło się przydarzyć.” – To był katalizator zmian na Ukrainie. Gdyby w Wilnie podpisano umowę z UE, to byłaby stagnacja – powiedział…”

    Ludziom z PO zaczyna wyraznie odbijac.

  103. Tydzien bez przewalu jest dla PO tygodniem straconym!

    Najzdrowsze przekręty – wiceminister i prywatna klinika, szef NFZ i protokoły CBA
    „…Sławomir Neumann, wiceminister zdrowia w skandaliczny sposób pilotuje interesy prywatnej kliniki, która oszukuje pacjentów. Z kolei szef NFZ naciska podwładnych, by wycięli jego nazwisko z protokołów CBA. …”
    http://www.wprost.pl/ar/437337/Najzdrowsze-przekrety-wiceminister-i-prywatna-klinika-szef-NFZ-i-protokoly-CBA/

  104. Jak tak dalej pojdzie to i w Posce bedzie konieczny jakis Majdan…

  105. Do ponurych ale jakże prawdziwych opisów ukraińskiego społeczeństwa dodam jeszcze 2 obrazki. Podczas przejmowania ziemi kołchozów i ich majątków dochodziło do scen co najmniej dziwnych. Palone obejścia tych nowych kułaków ( którzy wzięli po 10ha ziemi z podziału) czy traktory przepiłowane na pół podczas podziału majątku (sam widziałem resztki sprawiedliwie rdzewiejące w obejściach). Dodajmy wszechobecny alkoholizm, chore więzi rodzinne i takie poczucie że nic od nas nie zależy, omnipotentne państwo musi dać. I daje. Kartoszkę i kapustę bo na więcej nie stać.

  106. Andrzej Falicz
    24 lutego o godz. 3:14
    TJ
    23 lutego o godz. 13:23
    Polityka, a tektonika płyt…”
    Twoja malownicza metafora (jakos mi dziwnie znajoma…) to nic innego jak marksistowska dialektyka gdzie zasadnicza role pelni prawo przemiany ilości w jakość –

    Mój komentarz
    Prawo przechodzenia ilości w jakość było sformułowane przez Hegla, Marks to prawo „zmaterializował” i dołączył do swojej teorii. Nawet gdyby Hegel tego prawa nie sformułował, to kto inny by to ujął.

    Gdyby Darwin nie sformułował teorii ewolucji, to ogłosiłby ją Wallace. Rzeczy nieodkryte zostałyby odkryte.

    Fakt, że istnieje takie prawo jak przechodzenie ilości w jakość nie czyni ze mnie jakiejś papugi marksistów. Poza tym ja nie o tym prawie i nie o dialektyce, której także nie wymyślił Marks, ani Engels.

    Niemal wszystko można podciągnąć pod seks. W polityce można wszystko wepchnąć lub powiązać z marksizmem, a nawet z nazizmem, jest tu jeden taki artysta na blogu, który i to potrafi.

    Nawiasem mówiąc teorię tektoniki płyt sformułował po raz pierwszy Wegener. Niewiele ma to wspólnego z Marksem. Również kumulacja naprężeń w płytach tektonicznych i ich wyzwalanie w postaci trzęsień ziemi jest zdarzeniem mało marksistowskim. Również przesiadka z roweru na samochód, chociaż nie da się zaprzeczyć, że rodzi ona nową jakość.

    Dla przykładu – istnieje tzw. darwinizm społeczny, co nie oznacza, ze jego wyznawcy są darwinistami, tylko oznacza, że uważają oni, że stosunki społeczne opierają się faktycznie na walce między jednostkami, rasami czy narodami, w podobny sposób jak ujmuje to teoria ewolucji Darwina.

    Czy każdy, kto pisze o społeczeństwie i przemianach w nim, musi być mianowany marksistą, np. z powodu, że postuluje powstawanie nowych jakości. A heglistą, to już nie może zostać?
    Pzdr, TJ

  107. TJ
    24 lutego o godz. 11:40

    A mnie sie Twoja metafora z tektonika i tak podobala!

  108. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Panie Andrzeju … 24 lutego o godz. 3:14 / 24 lutego o godz. 10:07

    Wyglado na to, ze ktos b. sie zachlysnol, no bo jak nazwac to inaczej – prawda?

    Na miejscu osilka W do roboty chodzilbym kanalami …

  109. Dziekuje TJ-ocie za wyklad,

    Pisales o polityce i przemianach spolecznych a to wlasnie Marks zastosowal prawa dialektyki heglowskiej do historii, ekonomii i polityki w postaci materializmu historycznego –
    marksistowskiej teorii, będącej zastosowaniem materializmu dialektycznego na obszarze historii i nauk społecznych.

    To sa te napiecia tektoniczne, poszczególne drobne przemiany – co sie sumuja dodaja by w krytycznym momencie nastapilo przemieszczenie plyt – czyli zmiana jakosciowa.

  110. Andrzej Falicz
    Już ty nam lepiej nie urządzaj Majdanu. Nie prowokuj, siedząc bezpiecznie gdzieś nad Atlantykiem, czy inna Wielką Wodą.
    I nie porównuj rzeczy nieporównywalnych.
    Tzw. kręcenie lodów i nadużywanie władzy, gdy się ją akurat ma, jest w Polsce udziałem ludzi z różnych partii. I na lewicy, i na prawicy, ale co to za „lody” w porównaniu z tymi ukraińskim choćby, czy rosyjskimi?
    Zresztą u nas nie da się tych „lodów” zamiatać pod dywan, bo media są czujne i wolne. I oliwa na wierzch wypływa. Gorzej z wymiarem sprawiedliwości, a zwłaszcza prokuraturą.
    Tylko polski kk stoi ponad prawem i nikt ani z lewicy, a tym bardziej z prawicy (która zawsze liczy na poparcie Kościoła) nie potrafi albo nie chce przywołać go porządku, a przecież Kościelna Komisja Majątkowa to największy przekręt w III RP.

  111. Lewy
    24 lutego o godz. 9:09
    Mój komentarz
    Lewy, historia, to koszmar.
    Wszystkie państwa poradzieckie, to raje dla oligarchów (jak elegancko zwie się przywłaścicieli). Oligarchowie tym się różnią od wzbogaconych doliniarzy, że są zalegalizowani.
    W obliczu faktów, żywiołowych przemian, obaw i nadziei musiało tak być. Teoretycznie mogło być inaczej, ale teoria rzadko chce współdziałać z praktyką w okresie tak globalnych przemian, jak zmiana ustroju państwa. Rewolucja 1917 roku jest przykładem, trzeba było zaangażować miliony towarzyszy mauzerów i naganów, by uzyskać jakiś porządek, a mimo to ten porządek był bardzo daleki od celu wyznaczonego teoretycznie. Historia, to koszmar.

    Rosja i Ukraina funkcjonują w tym samym systemie „prezydenckim”. Różnica jest taka, ze Rosja ma bogate tradycje i system jest tam sprawniejszy niż na Ukrainie.

    Casus Chodorkowskiego, to był przykład, w którym w niepisany sposób państwo w osobie Putina i dworu wyznaczyło nieprzekraczalne granice dla oligarchów – tu my, a tam wy. Wszyscy uznali tę umowę i szlus. Państwo funkcjonuje. Mieszczą się w nim zarówno przywłaściciele, dworzanie, jak i nowi Rosjanie, a na końcu jakoś sobie tam przytupują starzy Rosjanie. Sprawa jest zamknięta na razie. System oligarchiczny się wyprofilował, zostały nakreślone granice władzy, zakres interwencji władzy, wolność gospodarcza, klasyczna, teoretyczne wolność „smithowska” została ścięta, by pozostała reszta dokładnie pasowała do wypróbowanych procedur, metod i zasad, które dziedziczy kultura państwa Rosja.

    Na Ukrainie tego nie było, bo po pierwsze nie było takich tradycji, jakie ma Rosja, po drugie świadomość Ukraińców jest inna niż Rosjan, jest propaństwowa w zupełnie inny sposób niż w Rosji.
    To, co widzimy na Majdanie, to mieszanka tradycji galicyjskich oraz nowego stylu myślenia, nowej mentalności reprezentowanej przez Kijów i okolice (nie koniecznie najbliższe geograficznie, chodzi mi o okolice myślenia). Przewagę ilościową ma styl drugi. Czy ta przewaga na Majdanie oraz waga w państwie będzie wystarczająca, by powstały, zostały nakreślone nowe granice wewnątrz ustroju państwa Ukraina? Być może.
    Pzdr, TJ

  112. Andrzej Falicz
    23 lutego o godz. 11:19 ….brawo p. Falicz. Prosze sie nie przejmowac krytyka Mag i drugich postpolitycznie udajacomyslacych…
    Saldo mortale

  113. W Wyborczej ciekawa ale i pesymistyczna analiza perspektyw gospodarki ukraińskiej autorstwa Witolda Gadomskiego.
    Zdawałem sobie sprawę, że państwo w rozmaity sposób dotuje koszty życia Ukraińców – np dopłacając do nośników energii. Na marginesie, Rosjanie też ich dotowali obniżając preferencyjnie ceny gazu. Ten brak liczników gazowych o których wspominał kiedyś Waldemar jest tego symbolem.
    Ale nie sądziłem, że owo dotowanie prowadzone było na tak dużą skalę.
    Gadmoski pisze: „Dług państwa, choć relatywnie niski, szybko rośnie. Rząd uchwalił znaczne podwyżki emerytur i pensji urzędniczych, nie ograniczył hojnych dotacji do energii, a na dodatek miał wydatki związane z mistrzostwami Europy w piłce nożnej. W ostatnich czterech latach wynagrodzenia realne na Ukrainie wzrosły o prawie 50 proc., choć gospodarka wzrosła nieznacznie. To była polityczna decyzja prezydenta, który chciał utrzymać władzę. Nie utrzymał. Ale jak powiedzieć ludziom na Majdanie, że zarabiają za dużo?”

    No właśnie… .

    Całość tekstu pod linkiem
    http://wyborcza.pl/1,75477,15514634,Ukrainska_gospodarka_nad_przepascia__Czy_da_sie_ja.html

    Pozdrawiam

  114. Za dwadziescia lat, Mag i pozostali postpolitycznie udajacomyslacy beda sie wstydzili swoich wpisow o Ukrainie.
    Saldo mortale

  115. Andrzej Falicz
    24 lutego o godz. 10:13

    Dopisanie mojego nicku w tym kontekście jest zwykłym, ordynarnym świństwem
    Widać nmie doceniłam twego cynizmu.

  116. Nowa definicja głupoty i draństwa. „Usprawiedliwiony zamach stanu”. Powiedział doradca prezydenta niejaki Kuźniar. Jaki prezydent taki i doradca. Innym takim usprawiedliwionym zamachem stano było zabicie przez CIA Allende w Chile. Głupota sięgnęła do Belwederu.

  117. Wg mnie tam się dopiero zaczęło coś dziać. Podjudzili putina. Teraz przez dwa najbliższe miesiące to będzie bardzo trudny czas dla ukrainy

  118. ET
    Twoje wpisy przewijam, a w każdym razie nie reaguję na idiotyczne zaczepki pod moim adresem (zresztą równie idiotycznie czepiasz się innych blogowiczów), bo nie masz nic sensownego do powiedzenia.
    W przeciwieństwie choćby do AF, z którym mogę się nie zgadzać w różnych sprawach, ale z którym warto się spierać. I nie przeszkadza mi, że ma inne poglądy.
    Ty chyba nie masz żadnych. Bawisz się tylko słowami, wypisujesz jakieś niby bon moty, quasi sentencje i to wszystko.

  119. Falicz; 5:37.

    Jeszcze wczoraj wypisywales bzdury na temat Ukrainy a tu raptem
    dzisiaj dobry realistyczno wizjonerski wpis o godz 5:37,pod ktorym
    moglbym sie smialo podpisac.
    Pijesz cos lykasz,a moze jest was dwoch tylko ja nie wiem ktory
    jest ktory.

  120. Do cytowanego przez AF wpisu Snowdena odniosłam się;
    http://passent.blog.polityka.pl/2014/02/23/powodzenia-ukraino/#comment-435974
    Proszę mi nie przypisywać poglądów, do których się nie poczuwałam, nie poczuwam i nie dałam najmniejszego powodu, aby mnie z takim tekstem, jaki Snowden wpisał utożsamiać..
    Wypraszam sobie!

  121. Lewy;9:09.

    Nie sztuka jest opisywac swiat jaki on jest,chodzi jednak o to
    by go zmieniac na lepszy,bardziej sprawiedliwy.

  122. rudy
    24 lutego o godz. 12:37
    dwa miesiace? optymista!
    same przelewy bankowe i dyskusje po rumunsku nic nie zmienia…
    wyciagnieto tymoszenko z trumny i zaserwowano jak musztarde po obiedzie;
    musiala sie ta krew polac?niestety, tak; bo inaczej radek i walter nadalby spali.

  123. Ponieważ w kraju zaczyna się polityczne rozgrywanie problemu ukraińskiego na użytek wewnętrzny warto zwrócić uwagę jak do tej sprawy podchodzą Niemcy. Nie ukrywem, że mi rozważne niemieckie podejście do tej sytuacji odpowiada.

    Niemiecka prasa pochlebnie pisze o swym ministrze spraw zagranicznych Steinmeierze, zaznaczając, że wraz z ministrami Sikorskim i Fabiusem odniósł „porywający dyplomatyczny sukces” wstrzymując rozlew krwi. Gazety niemieckie zauważają również, że ministrowie musieli zwlekać z mediacją z powodu braku zgody Janukowycza. Dopiero strzelanina na ulicach Kijowa skłoniła go do przyjęcia unijnej mediacji. Niemcy podkreślają również kompetencję i przygotowanie Sikorskiego do rozmów.
    No i akcentują dystans niemieckiego rządu dotyczący akcesji Ukrainy do UE.

    Pozdrawiam

  124. Ted
    24 lutego o godz. 12:57
    No to go zmieniaj. Sciagnales ostatnia Teze o Feuerbachu Marksa.
    Lenin ja zastosowal i wyszlo jak wyszlo

  125. ciekawe, ze teraz wszyscy chca zostac szwajcarami, albo waregami 😉

  126. @kartka:
    tak, to trzej geniusze.

  127. p.s.
    gong!

  128. Narodowo-rasistowska „wizja” Lewego……

    Mam taka pesymistyczna wizje, ze sa takie narody ktore nie potrafia zyc na trzezwo, bez wodki i sa takie, ktore nie potrafia w demokracji, i ze wszelka proba jej wprowadzenia konczy sie karambolem i nawrotem kolejnej dyktatury.
    Bardzo chcialbym sie mylic co do Rosji.

    Saldo mortale
    PS
    Czasem warto czekac na obnazanie sie drugich…..

  129. Lewy
    24 lutego o godz. 13:11 myli sie piszac o Leninie…..Lenin przeciez ulepszyl Marksa. WUML sie klania…..???
    Saldo mortale

  130. Dokładnie takie same problemy z miejscowymi oligarchami ma obecnie Indonezja, Egipt, Turcja- trupy, demonstracje, kontra nepotyzm i korupcja…..
    Pełne sejfy kontra puste brzuchy.

    Londyn udzieli kredytów Ukrainie.
    Byc może z tych samych funduszy z których Ukraińców wyzuto za pomocą systemu bankowego…….
    Brytyjczykiem można zostać łatwo.
    Wystarczy mieć milion funtów na koncie- podobno….

  131. Kartka z podróży
    24 lutego o godz. 13:07 zapomnial dodac, ze rzeczywistosc jednak wyprzedzila relacje politykow i prasy w Niemczech…podobnie bylo w NRD, Polsce….
    Saldo mortale

  132. Włosi i Niemcy mogą dołączyć do projektu magistrali kolejowej, która od południa ominie nasz kraj – pisze „Puls Biznesu”.
    Plany budowy rosyjskiego szerokiego toru przez Słowację do Wiednia, omijającego Polskę, stają się coraz bardziej realne.
    http://finanse.wp.pl/kat,1033703,title,Rosjanie-poszerzaja-koalicje,wid,16428265,wiadomosc.html?ticaid=11242e&_ticrsn=5
    ================

    Rusofobia szkodzi interesom.
    Są tacy, którzy na tym skorzystają.
    Ekonomia głupcy!!!

  133. ET

    Tak, życie nie do końca jest przewidywalne.

    Pzdro

  134. W końcu jest mowa o konkretach

    Donald Tusk w Białymstoku

    „Polska powinna być zainteresowana stabilnością gospodarczą i finansową (Ukrainy), ale nie wyprujemy sobie żył. To nie jest tak, że Polska będzie tutaj jakimś kluczowym donatorem, czyli tym, który będzie dawał swoje środki. (…)Nie może być tak, że my będziemy organizowali duże środki finansowe dla Ukrainy, a na Ukrainie dalej będą te środki marnotrawione, np. przez skorumpowane rządy czy przez oligarchów. Tutaj potrzebne jest sprzężenie zwrotne”

    Pzdro

  135. – Nie róbcie awantury ani w Warszawie, ani w Kijowie – apelował Tusk. Jak mówił premier, celem Polski jest formułowanie relacji polsko-ukraińskich na podstawie spójnej polskiej polityki. Te słowa po raz kolejny odnosiły się do polityków Prawa i Sprawiedliwości i ich ostatnich działań. – Uważam za niedopuszczalne próby dezawuowania polityki państwa polskiego. Nie do zaakceptowania są działania polityków, którzy powiększają potencjał konfliktów na Ukrainie – dodał premier.
    http://wiadomosci.onet.pl/tusk-w-sprawie-ukrainy-nie-wyprujemy-sobie-zyl/3kvql
    ===================

    Nie liczyłbym na lojalność małych podpalaczy, czy ich umiejętność rozumienia polityki, czy racji stanu.
    Ich obchodzi jedynie TKM……
    I dla realizacji tego celu obojętna jest im ilość obcych trupów.
    Dokładnie tak samo, jak zmieciona ekipa Janukowycza, panowie Lipiński, czy Czarnecki, nie rozróżniają interesu własnego od narodowego.
    Liczy się jedynie zachłanne czerpanie z państwowego skarbca.

    Tusk miał niezłą konferencję prasową.
    I wygłosił sensowny program działań.
    Czwarty dzień mija i nikt z książeczką czekową się nie spieszy…….

  136. A propos Ukrainy… ale i nie tylko.

    http://www.krytykapolityczna.pl/Serwisukrainski/EasyWorkPostpomaranczowaUkraina/menuid-431.html.

    Niby z przed kilku lat, ale…

  137. Wiesiek 59

    Chyba mali podpalacze się opamietali. Jak na nich bardzo ugodowo dziś się wypowiadają.

    Ale ten fragment z Prezesa o Sikorskim – znaczy misji mediacyjnej UE – mnie szczególnie ubawił. Cały Prezes!
    „Czasem się robi coś niedobrego, a wychodzi dobrze. Jeśli zanalizować to, co tam się działo – to była obrona Janukowycza z użyciem ciężkich gróźb. Jest oczywiste, że on nie miał wtedy żadnych szans. Ewakuacja musiała trwać, gdy prowadził rozmowy. A ja na przykład otrzymałem informacje o ucieczce Janukowycza jeszcze przed północą, od jednego z europosłów mających kontakt z ambasadą w Kijowie. Janukowycz nie miał już żadnych kart. (…) Oczywiście to co tam się działo było jego obroną i to taką bardzo daleko się posuwającą. Nikt nie mógł powiedzieć „wszyscy zginiecie, jeśli się nie zgodzicie”. Ale wyszło dobrze, bo to porozumienie miało udział w przygotowaniu Ukraińców. Tak bywa, że robi się jedno, a wychodzi drugie”

    Paść można!

    Pzdro

  138. Nela 12.53
    Stwierdzenie że Kundzia zalatuje Michasiem i Matką Kurką na setki kilometrów, to eufemizm. Kto tego nie czuje, ma nieuleczalny katar.

  139. Kartka 14.43
    Prezesunio od kilkudziesieciu lat wszystko WIE, ALE NIE POWIE. On po prostu wszystko czuje nosem!
    Skąd się biora tacy kosmici?
    pozdro

  140. Po chwilowej konsternacji związanej z fiaskiem porozumienia kijowskiego
    (które ma wszelkie dane zostać zapisanym w Księdze Guinessa gdyż przestało obowiązywać w chwili jego podpisywania, a być może nawet i przed ) odbywa się na naszych oczach i uszach kampania zaklinania rzeczywistości i przekształcania fiaska ( częściowego przynajmniej ) w sukces ( zdaniem niektórych i nie tylko w kraju – niebywały). Głosi się mianowicie, że tym sukcesem było zaprzestanie rozlewu krwi na Majdanie i w jego okolicach. Zgoda, w tym zakresie sukces jest faktem nie do zakwestionowania ale przecież zaprzestanie przelewu krwi nie było jedynym celem tego porozumienia.
    Bądźmy sprawiedliwi w ocenach. Drugim celem – w moim być może błędnym przekonaniu – równie ważnym było stworzenie konsensualnej płaszczyzny szybkich przemian politycznych na Ukrainie, łącznie z odsunięciem Jabukowycza od władzy, z zachowaniem i wykorzystaniem demokratycznego instrumentarium i procedur. W tym zakresie porozumienie okazało się nic nie znaczącym świstkiem papieru a dalszy błyskawiczny rozwój wydarzeń nie był „zasługą” realizacji jego zapisów a wynikiem ich całkowitego odrzucenia przez Majdan. Janukowycz w chwili podpisywania nie miał już nic do gadania i to sobie uzmysłowił; że od niego już nic nie zależy.

  141. Opowieść o dwóch transformacjach

    W sprawie Ukrainy i jej gospodarki można być optymistą i postawić na nią parę groszy. Wbrew temu co piszą blogowicze @jeden taki (23 bm., 23:02), @W.K.Borkowski (23 bm., 16:12), smutasy @Ted i @Snowden oraz inni poławiacze pereł cynicznego pesymisymizu i malkontenctwa, oraz poszukiwacze ratunku w Rosji.

    Ukraina musi przejść prawdziwą transformację gospodarczą. Tamtejsza prywatyzacja, podobnie jak w Rosji, była zamknięta, ograniczona do własnego wąskiego kręgu i za jeszcze większy bezcen. Tyle wylano pomyj na polską prywatyzację, a była ona wręcz wzorcowa, popełniono kilka pomyłek – drobnych z perspektywy całego przedsięwzięcia, niemniej sciągnieto miliardy kapitału w postaci BIZ, przy okazji sprowadzono know-how, dano możliwości wzrostu polskiego biznesu od zera. Są na to setki i tysiące przykładów pozytywnych. I jeden podstawowy, że stopa i warunki życia w Polsce znacznie się poprawiły w 25-leciu. Tylko ekstrema komusza i pisowska twierdzi, że jest coraz gorzej, że okrągły stół doprowadził Polskę do upadku.

    Ukrainie potrzeba stabilizacji walutowej i finansów publicznych, kredytów i pomocy, inwestycji i wzorów dobrego rządzenia publicznego i samorządowego, oraz zarządzania biznesem. Także otwarcia na rynki światowe, przede wszystkim Unii.

    Kartka (13:07) relacjonuje: akcentują dystans niemieckiego rządu dotyczący akcesji Ukrainy do UE. Co to znaczy? Jak dokładnie napisano, albowiem interpretacja oryginalnego tekstu jest wielce zawodna. Oczywiście Ukraina nie wstępuje do UE i nie dostanie pieniędzy z budżetu w ramach polityki regionalnej czy rolnej. To jest daleka perspektywa. Ale już w porozumieniu z UE, od którego Janukowicz odstąpił, była mowa o otwarciu rynków. Za tym mogą pójść BIZ-y, prywatne inwestycje z krajów UE, kontakty na szczeblu organizacji rządowych. To jest pierwszy krok ku akcesji, ten krok Polska wykonała w latach 1990.

    Niewątpliwie pierwszy krok Ukrainy będzie najtrudniejszy. Trzeba coś zrobić z subsydiami konsumpcyjnymi oraz zniwelować cześć wzrostu płac w sektorze publicznym i zasiłków, aby nieco zrównoważyć budżet. Trzeba wynegocjować warunki MFW i EBR. Ukraina musi się otworzyć na zachód.

    Model oligarchiczno-wschodni, który lansowały kolejne rządy, także Juszczenki i Timoszenko, skompromitował się doszczętnie. Nie tylko nie przyniósł dobrobytu, opartego na trwałej bazie wzrostu gospodarki a nie na deficycie budżetu. Do tego doprowadził do rozlewu krwi. Marnotrawstwo i kradzież publiczna sięgnęła szczytu. Wydaje mi się, że ukraińska opinia publiczna odrzuciła właśnie ten model. Że większą rolę będą odgrywać politycy „galicyjscy” opowiadający się za modernizacja i za transformacją wg. polskich wzorów. Pozostaje problem mniejszości rosyjskojęzycznej na wschodzie i południu. Jest ich niemal 30 procent. Tylko część z nich to Rosjani, trudno powiedzieć jak liczna. Krytykuje się cofnięcie rozporządzeń Janukowicza w sprawie języka urzędowego. Ale przecież nie chodzi tu o prześladowania Rosjan, jedynie o ograniczenie prawa stosowania języka rosyjskiego w sferze publicznej. W Kijowie 25 lat temu nie mówiło się w urzędach po ukraińsku. Teraz rosyjskiego używa się rzadko, np. w szkole baletowej do której zachodni (kanadyjscy) dyplomaci wysyłają swoje dzieci.

    Ukraina jest podzielona, z pewnością bardziej i nieco inaczej niż Polska (której wschodnia część jest pisowska, zachodnia – peowska). Teraz jest czas na przesunięcie środka ciężkości na zachód Ukrainy. Tam upadały dotychczas drobne firmy, nie było warunków do prowadzenia biznesu ani przyciągania unijnych inwestycji, w tym z Polski. Stary model upadł, skompromitował się. Czas na przeprowadzenie prawdziwe ukraińskiej transformacji. Droga jest przetarta. Wzorce i kolejne etapy są znane. Umowa stowarzyszeniowa, ugoda z wierzycielami, reformy szeroko zakrojone, prorynkowe, prounijne, usuwające złe wzorce korupcji i subsydiowania, inwestycje i handel, szybki wzrost gospodarczy, za circa 10-15 lat wejście do UE i dalszy wzrost. Także emigracja zarobkowa. Pogoń za poziomem życia w Polsce i na Litwie. I patrzenie jak modelowana wg. wschodnich wzorców przeszłość zostaje daleko w tyle. Mam nadzieję, że na Majdanie krew nie została przelana bez powodu i nadaremno.

  142. Kurczę blade – jakiego Jakubowycza…..
    JANUKOWYCZA, JANUKOWYCZA !!!!!!!

  143. ….I oliwa na wierzch wypływa……napisala/powiedziala M a g .
    Saldo mortale

  144. Otoooooooooooooooooooo, co Ma g ma do powiedzenia…..

    ….Saurom
    Puknij się w głowę…..

    Bez komentarza…..

    Saldo mortale

  145. Klasyk frazesów i banałów, insynuacji i podżegań, stwierdził:

    „- Przestrzegałbym przed tym, co można było już zauważyć, przed małodusznością. To naprawdę nie ma sensu. O takich sprawach trzeba później rozmawiać za zamkniętymi drzwiami. Takie demonstracje małoduszności i odwoływania się do tych, którzy nie potrafią pokazać gestu, są tacy, można powiedzieć niepolscy, bo Polacy mają gest, to nie jest dobra rzecz -”
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/pis-chce-od-wladz-zdecydowanego-dzialania-w-ue-dla-ukrainy/6yzzx
    ===============

    Wikicytaty znów się wzbogacą o kolejną „perełkę”……
    Jak widać, jednym głosem nie potrafimy mówić my.
    A co dopiero Ukraińcy……

  146. Lex

    Piszesz: „Janukowycz w chwili podpisywania nie miał już nic do gadania i to sobie uzmysłowił; że od niego już nic nie zależy.”

    To jest możliwe.
    Dlatego widzę sens i pozytek z tego porozumienia jedynie w węższym zakresie – powstrzymania przemocy na ulicach. Przecięcia spirali przemocy.
    Sikorski podkreślał rolę dyplomaty rosyjskiego, który pracował nad tym tekstem (w końcu go nie podpisał). Ale zwracał uwagę, że dyplomata ten pomógł, doradzał w opracowaniu planu wycofania jednostek wojskowych i policyjnych z Kijowa. Tak więc porozumienie de facto rozbroiło Kijów. Danie czasu na ucieczkę Janukowiczowi i jego współpracownikom było też elementem rozbrojenia miasta.
    I w tym sensie porozumienie było skuteczne, bo jakby na to nie patrzeć ten przewrót jak na razie ma pokojowy i kontrolowany charakter.

    Pozdrawiam

  147. Lewy
    23 lutego o godz. 14:15
    Mówisz ciekawie.
    Chciałbym zwrócić uwagę na kilka rzeczy w Twoim komentarzu, jak i co do szerszego tła sprawy Majdan-Ukraina-Rosja.
    1. Nie sądzę, że są narody nie mogące żyć „bez wódki”. Chyba, że „wódka” ma znaczenie niedosłowne, a symboliczne, znamionujące odcięcie się od własnego, wewnętrznego „ja” przez osoby tworzące dzięki podobnemu odcięciu się, owe „narody”.
    2. Odcięcie się o którym wyżej, ma podłoże religijno-kulturowe. A historię zwykle bardzo długą. Jest przez to niezauważalne dla większości odciętych od własnego „ja” ludzi.
    3. Rozważanie, że w jakimś kraju jest więcej gangsterki, korupcji, dyktatury nie będzie prowadzić do zrozumienia przyczyn i w konsekwencji znalezenia dobrych rozwiązań, jeśli nie sięgnie się do związków kulturowo-religijnych.
    4. Pojęcie „narodu” w przypadku Ukrainy jest mylące. W tym państwie mieszka wiele narodów. Najwyrazistszym, definicyjnym, jest naród rosyjski żyjący w granicach państwa zwącego się Ukrainą. Czy istnieją jednoznaczni „Ukraińcy”? Może, ale można w to silnie wątpić. Czy krymski Tatar jest „Ukraińcem”? A Żyd z Ukrainy – czy jest „Ukraińcem”? I wreszcie, czy Rosjanin z Ukrainy jest „Ukraińcem”, czy właśnie Rosjaninem (narodowościowo patrząc) z Ukrainy?
    5. O Ukrainie mówi się w Polsce jak o jakimś monolicie narodowo-społecznym. To gruby błąd, skutkujący niezdolnością pojęcia obserwowanego problemu. Zapewne jest to proste przeniesienie polskiej prostej dychotomii: „naród – przeciw partii.” Co nawet w polskim przypadku było silnym uproszczeniem, co daje określone skutki. A Polacy w Polsce są niemal wyłącznie Polakami etnicznymi. Nie ma już kilku milionów Żydów, ani kilku milionów prawosławnych, w tym Rusinów, Ukraińców, Białorusinów, Litwinów, Łotyszy, oraz kilkuset tysięcy Niemców – jak do II wojny światowej było.

    Tak więc uproszczone, nieadekwatne, nierozumne schematy jakie się stosuje do relacji Majdan-Ukraina-Rosja z otoczeniem, bardziej zaciemniają niż rozjaśniają. bardziej fałszują, niż pomagają dojść istoty. W tej sytuacji nie ma powodu nie być sceptykiem co do pomyślności rozwoju sytuacji. Zresztą – dla kogo byłoby to „pomyślne”? W najprostszym ujęciu – pomyślność jest wtedy, kiedy ludzie się nie zabijają. Przed chwilą się jeszcze nie zabijali. Więc była pomyślność?
    „Pomyślność” w kraju dużym, ludnym, złożonym jest bardzo trudna do osiągnięcia. należy najpierw do niej dojrzeć. I znowu pytanie – czy „Ukraińcy” już dojrzali, a Majdan jest tego dowodem?

  148. To jest początek przemian ale nie na lepsze bo to już miało być po rewolucji pomarańczowej. Jeśli miliarderka Tymoszenko jest czysta to i Janukowycz się legalnie dorobił /hi,hi,hi/.
    Jeszcze to nam i tzw normalnym ludziom na Ukrainie wyjdzie bokiem. Dlatego Mag nie powinna się dziwić tej apatii, tam już wszyscy wszystkim wszystko obiecali.
    A grupa oligarchów tworzy 36 %PKB Ukrainy to jest neokolonializm./za Feliksem Sychowskim -dane/.
    Co będzie to dopiero zobaczymy ale to jest przede wszystkim decyzja samych Ukraińców i nikomu nic do tego, poza popraciem zmian na lepsze.
    JERZY

  149. Klany Karamanlisów i Papadopulosów rządziły prawie nieprzerwanie Grecją.
    Do czego to doprowadziło?
    Klan Saudów nieprzerwanie rządzi Arabią Saudyjską.
    Do czego doprowadzili?

    Być może niedoceniana jest rola jednostek w historii, czy rodów władających krajami?
    Sporo może zależeć od formatu ich członków.
    W dziesiątkach krajów władza jest dziedziczna.
    I wychodzi to poddanym na dobre.
    Pod warunkiem, że istnieje relacja zwrotna, jakaś umowa społeczna, wzajemne zobowiązania.
    Demokracja jest obecna w bardzo niewielkiej części świata i obejmuje może miliard ludzi?
    W każdym razie, nie jest dominującą formą sprawowania władzy……

  150. Kijów zdobył Prawy Sektor.To ci bojownicy nacierali pod kulami pod ochroną tarcz blaszanych.
    Warto zauważyc tą nową siłę.Utworzoną przez ,paradoksalnie,rosyjsko języcznych kiboli Dynama.Obrosłą kilkoma innymi skrajnymi organizacjami,vide TRYZUB.”Swoboda” dla nich jest zbyt miękka i konformistyczna.Uważaja,ze UE to aparat opresyjny narodów Europy.Rosji nie chcą…misz masz geopolityczny.Lecz siła wynikajaca z determinacji i zaprawy kibolskiej.

    Hasło „kibole wszystkicj krajów łączcie się” chyba nie grozi…chyba..

    http://www.bbc.co.uk/news/world-europe-25826238

  151. Daniel Passent pisze:
    Wtorek, 28 lutego, g. 20.05. Radio TOK FM. Zapraszam!

    A to chyba nie tego roku? Czy raczej – 25 lutego.

  152. Chyba najbardziej zacierają ręce z obecnej sytuacji na Ukrainie oraz zachowań UE i USA w tej sprawie Chińczycy!!! Oto każdy rządzący (i nie tylko!) na świecie mógł się po raz n-ty przekonać, że oba te twory nie szanują żadnych zobowiązań ani porozumień, a pod byle pretekstem bez elementarnego perspektywicznego myślenia rozbijają (lub wiążą ręce, co na jedno wychodzi!) struktury w innych krajach!!! Co owocuje dużo większymi ofiarami niż najkrwawsze dyktatury!!! 😉 Lekarstwo – własna potęga (model Korea Płn) odstraszająca lub odpowiednio mocny sojusznik, który nie da sobie w kaszę dmuchać … 😉 Wnioski są oczywiste!!

  153. Chodziło oczywiście o rozbijanie struktur władzy!!! 😉

  154. wiesiek59
    24 lutego o godz. 15:50
    Klasyk frazesów i banałów, insynuacji i podżegań, stwierdził:

    „Takie demonstracje małoduszności i odwoływania się do tych, którzy nie potrafią pokazać gestu, są tacy, można powiedzieć niepolscy, bo Polacy mają gest, to nie jest dobra rzecz -”

    Mój komentarz
    Prezes nie po raz pierwszy tokuje na temat niepolskości i niepolaków.

    Refleksja w stylu Prezesa.
    Coś Prezesa gryzie. Może polskość?
    Pzdr, TJ

  155. Fajny kawał dziś słyszałem……

    Spotyka Prezes pana Ziobro z wózkiem w parku.
    Pochyla się, patrzy…..
    I mówi- JA bym TO zrobił lepiej…….

    W zasadzie, poza uwłaszczeniu się na majątku RSW, niewiele Prezesowi wyszło.
    No i poza mąceniem, oczywiście…….
    Kwalifikacje co do innych dziedzin działalności, jakieś nikłe, a przynajmniej nie widać efektów.
    Rokita ma podobny syndrom.

  156. Pan Makowski, dziennikarz Polityki (tak mi się wydaje przynajmniej), cenzuruje wypowiedzi komentatorów. Nie wiem czy to jest w porządku, ale wiem, że jest to nieetyczne jeśli robi to dziennikarz, osoba publiczna. Chyba, ze pan Makowski ma fuchę w redakcji jako pracownik ochrony, albo konserwator powierzchni płaskich i dorabia pisaniem bloga.
    Fajnie jest. Wróciły dawne czasy. Szkoda tylko, że nie wiąże się to z jakością polityków i dziennikarzy, którzy w tedy prezentowali zdecydowanie wyższy poziom niż ich dzisiejsi „potomkowie”.

  157. wiesiek59
    24 lutego o godz. 15:50
    Co tu jeszcze mozna by powiedziec o prezesie tysiaclecia. Kpiny, drwiny, to juz sie wypalilo. Ten *ekonomista* uwaza, ze 30 miliardow euro to za malo dla Ukrainy, on by dal bilion, ale chcialby siegnac do zaskorniakow bogatszych krajow. Przeciez ta Merkel to na pewno trzyma zloto w szafie.
    Boze, jako ateista zwracam sie do ciebie, czemu stworzyles takiego cymbala i dlaczego pzryslales go akurat do nas ? Za co ? Czy mysmy niedosc wycierpieli i jeszce to musialo na nas spasc ?

  158. Lewy
    Ten *ekonomista* uwaza, ze 30 miliardow euro to za malo dla Ukrainy, on by dal bilion, ale chcialby siegnac do zaskorniakow bogatszych krajow. Przeciez ta Merkel to na pewno trzyma zloto w szafie.
    Boze, jako ateista zwracam sie do ciebie,

    Mój komentarz
    Też się zastanawiam, dlaczego tak skromnie, tylko 30 miliardów. W Polsce uruchomił już bilion, a na Ukrainie chce sępić, unijnej kasy mu szkoda.

    Krzyczy w kierunku Tuska, że mało ofensywny, a sam jakiś taki bojaźliwy, trzydziestoma miliardami unijnymi chciałby się wykpić.
    I do szafy kanclerskiej Merkel boi się zajrzeć. A może tam jakaś niemieckość z antypolskością siedzą i bilion trzymają na czarną godzinę dla siebie? Czas powiedzieć, ze nie przez przypadek szafa bogata w fundusze jest.
    Pzdr, TJ

  159. Lewy
    24 lutego o godz. 17:20

    +Oferowanie Niderlandów………
    Dzielenie skóry na niedźwiedziu……

    Zdecydowanie bardziej konkretne, rzetelne, było przedstawienie sytuacji przez Tuska, niż Kaczyńskiego.
    Przestrzeganie w skali globalnej, by nie ingerować w WEWNĘTRZNE sprawy innych krajów, światu wyszłoby raczej na dobre.
    Ale przeszkadzałoby INTERESOM…….

    Moje ulubione TRZY POKOLENIA, tyczą się i Ukrainy.
    Wzmożenie moralne nie zastąpi wiekami ukształtowanej mentalności i odruchów warunkowych.
    Mojżesza im trzeba, albo zamordysty z autorytetem w stylu Łukaszenki.
    Inaczej, wzorem Siczy Zaporoskiej, zaczną najeżdżać ościenne kraje……
    I to niekoniecznie jako budowlańcy i konserwatorki powierzchni płaskich.

    Palikot parę dni wcześniej błysnął frazą, że należy pozwolić Janukowyczowi uciec.
    I miał rację.
    Ucieczka wodza spowodowała rozsypkę armii.
    Bez mediacji, Janukowycz spróbowałby trwać do końca.
    Co mogłoby spowodować dodatkowe setki ofiar.
    Durnie tego w stanie zrozumieć nie mogą.
    Walczyć można do ostatniego Ukraińca- o coś.
    I co potem?
    Pyrrus też zwyciężał……

  160. ,,Rosja i Ukraina, funkcjonują w tym samym systemie ,,prezydenckim”. Różnica jest taka, że Rosja ma bogate tradycje i system jest tam sprawiedliwszy niż na Ukrainie”
    Nieco na kanwie tego zdania TJ, nie czepiając się prawdziwości tego punktu widzenia, i nie uwalając innym spłaszczonym jednak, choć prawdziwym twierdzeniem, że większa sprawiedliwość Rosji leży bardziej w dostępnych bogactwach surowcowych niż tradycjach, podzielę się innymi spostrzeżeniami.
    To, co wydaje się być największą zmorą obu systemów, to raczej brak dostatecznych i równoległych reform politycznych z możliwie najszerszą transparentnością w postaci niezależnych instytucji kontrolnych z niczym nie skrępowanymi mediami, przy przejściu na regulację rynku kapitalistycznego. Stoi to jednak w jawnej sprzeczności z systemem jakiego się pieczołowicie dopracowano.
    Poszukiwanie przyczyn w mentalności, tradycjach czy dostatecznym braku świadomości społecznej czy politycznej, co czynią niektórzy blogowicze, wydaje się być zajęciem tyleż pasjonującym co jałowym. Przy takim podejściu, to co najwyżej możemy rozeprzeć się wygodnie w fotelach i w samozadowoleniu pokiwać głowami.
    Transformacja systemowa, przybrała w krajach byłego bloku socjalistycznego, bardzo różne oblicza, choć startowała z niemal identycznych pozycji. Wspólnymi cechami wiodącymi było to, że nikt nie wiedział jak, i nikt nie miał za co wprowadzić kapitalistycznego dobrobytu powszechnego, który uregulować miał wszystko samoistnie, a wszyscy chcieli. Początkowy wachlarz możliwości jest niczym nieograniczony i powoduje eksplozję kapitalizmu,który w warunkach nienadążającego za zmianami państwa, jest nieokiełznany i całkowicie dziki. W takich uwarunkowaniach, nie może być zresztą innym a jedynym priorytetem jest jak najszybsze zaspokojenie głodu braku kapitału. Na tym etapie wyścigu po kapitał, pozytywny regulator rynku, jakim jest konkurencja, ma znaczenie marginalne i zastępowany jest powszechnie przez inny mechanizm konkurencji w którym dozwolone są wszystkie chwyty w tym wyścigu. Wręcz sam wymusza. Ty się zawahasz, bo to za brudne, to będzie rzesza innych i w konsekwencji sam zdechnąć możesz.
    Głód kapitału, jest też powszechny wśród przedstawicieli organów administrujących państwem i nawet jak zręby państwa prawa już zaczynają jakoś funkcjonować, to i tak właśnie oni najlepiej wiedzą gdzie są jeszcze jakieś nieszczelności. Zblatowanie obu grup. jest jak najbardziej naturalne. Ważna jest tylko skala.Tu jednak zaczynamy mieć do czynienia ze zjawiskiem, w których budowa przewag konkurencyjnych nie jest już dominującą czy właściwie jedyną. Ma miejsce, ale skalą nie jest już wstanie rozwalać rynku. Przewagi konkurencyjne nie tylko można ale i trzeba budować w inny sposób.
    Polską prywatyzację obrzygano chyba ze wszystkich stron. Poważni zdawałby się ludzie, charczą o kolonizacji i wyprzedaży obcemu kapitałowi, i są jednocześnie ślepi że ci właśnie najeźdźcy przywlekli ze sobą cywilizowane wzorce, kapitał żywy i know how, a nasz pozytywny potencjał, nie tylko nie dał się zdominować ale wręcz eksplodował. To oni obok uszczelniającego się i jednak coraz bardziej świadomego i demokratycznego państwa, położyli tamę zgubnej oligarchizacji.
    Mechanizmy takie nie zadziałały nigdzie w krajach post sowieckich poza pribałtyką. Swoją drogą, czy sama mentalność mieszkańców tych akurat terenów, tak dalece odbiega od Ukraińskiej, że wszystko ma uspakajająco tłumaczyć? A nasza? Też tak odbiegała?
    Zostawmy jednak tą dygresje na boku i wróćmy na wschód.
    Regulacje prawne Rosji czy Ukrainy, już same w sobie ograniczały dopływ krwi zewnętrznej, licząc że możliwym jest kapitalistyczny dobrobyt na własną jedynie rękę. W pełni samo uwłaszczeniowa prywatyzacja, przyniosła ze sobą błyskawiczną oligarchizację gospodarki ale nie przyniosło kapitału, bo go po prostu nie było. Nowi właściciele, nie musieli konkurować ze sobą według reguł rynkowych ale zostali zmuszeni wręcz samoistnie, do tworzenia coraz bardziej brutalnych i bezwzględnych mechanizmów ochronnych, które miały zabezpieczyć stan posiadania i umożliwiać rozrost. Przestała to już być walka o sam kapitał, a zaczęła dosłownie o życie. Dostrzegł to, zdaje się Chodorkowski i popróbował ucieczki do przodu. Uznał, że tort jest już podzielony, i że w związku z tym możliwe jest wprowadzenie konkurencji wolno rynkowej. Wszystkie biliony i tak są już nasze, to żeby dalej móc się rozwijać, musimy zacząć konkurować normalnie. Tą drogą,nie mamy już ani gdzie, ani jak iść, zdawał się mówić. Poradzimy sobie w kraju, ale prędzej czy później, świt albo doły, położą nas na łopaty. Przykład transparentności Yukosu, miał być inplantowany nie tylko na biznes ale i państwo. Tyle,że nikt nie był na to gotowy, a zwłaszcza państwo nie mogło być tym zainteresowane, w osobach głodnych jeszcze swoich przedstawicieli. Był to zresztą ostatni chyba moment, aby to władza koncesjonował oligarchów a nie odwrotnie jak stało się na Ukrainie.
    Głowę prawie daję, że zapalony narciarz ma na swojej podmoskiewskiej ,,daczy” alpejski stok narciarski i brylantową inkrustację desek sedesowych.
    I w Rosji i na UA, okopano się wygodnie na identycznych pozycjach licząc ,że taki stan rzeczy nie zawali się za ich życia. Obie drogi prowadzą donikąd, choć surowce wiecznie tanieć nie będą. Zaprowadzone reguły, mogą już tylko uwsteczniać. Bez ich zmiany, żaden niezależny kapitał nie jest wstanie utrzymać się poza nimi. Nie udają się nawet próby dostosowania do tych już istniejących, bo to też za duże zagrożenie.
    W tej sytuacji, pro-europejskość ukraińców, wydaje się nie mieć większego znaczenia. Umowa stowarzyszeniowa to raczej wyidealizowana nadzieja na możliwość wyjścia z tego śmiertelnego uścisku. Czy można się dziwić, że pozbawieni jej Ukraińcy gotowi byli oddać życie? Że stworzyli na Majdanie świadomość wspólnoty? I, że wytworzyli sytuację w której żadne nowe TKM nie będzie już możliwe.
    Reformy polityczne, wydają się być bardziej konieczne niż ekonomiczne. Paradoksalnie, obecny parlament kontraktowy jakby , może wręcz zdziałać legislacyjne cuda. Siła świadomego ludu jest jednak przepotężna. Nie może im się nie udać. zbyt dużo pozytywnej energii. Z czasem połamie inercje i zwinie mentalność, bo to już inne czasy przyszły

  161. Szafa Lesiaka miała skrywać TYLE tajemnic…….
    I teczek na czarną godzinę…..

    Co skrywa szafa Merkel?
    Prezes się zdaje się w swoim stylu już o tym wypowiedział?
    Paranoja i Schizofrenia.
    Wypowiem się i ja, cytując kogoś……..

  162. Tanaka
    24 lutego o godz. 16:10
    Oczywiscie ta wodka to byla tylko przenosnia.
    Poruszyles wazna rzecz:heteronomicznosc Ukraincow. No coz obywatele USA tez nie sa homogenicznie, ale jednak kraj ten ma politykow, ktorzy prowadza zwarta, jednoznacznie egoistyczna lub altruistyczna polityke, ktora zawsze sluzy USA.(Chociaz kretynowi Bushowi z Irakiem nie wyszlo tak jak myslal).
    A na Ukrainie jak na razie nie wylonila sie jakas istotna grupa politykow propanstwowcow, wiekszosc to takie Radziwilly, ktore ciagna postaw kazdy ku sobie. Nic dziwnego, ze Majdan ma ich dosyc i nikt nie uwierzyl pasjonarii pieknej Julii, ktora tez sobie nakradla.
    Ukraina przypomina niektore kraje afrykanskie, gdzie tez tzw. *elity* dorabiaja sie milionow na szwajcarskich kontach, a lud klepie nedze.
    U nas na szczescie nie jest tak najgorzej, co nie znaczy ze nie mogloby byc lepiej. Dlatego wciaz bronie Tuska i PO przeciwko roznym oszolomom, ktorzy koniecznie chcieliby te umeczona ojczyzne naprawic.
    Tutaj na blogu tez jest taka grupka *patriotow*, ktorzy az pala sie zeby razem z prezesem tysiaclecia ten kraj podpalic.
    Przeciez te pisowskie miesiecznice na Krakowskim Przedmiesciu to byl taki nasz maly Majdan.
    Trzeba byc propanstwowcem popierac rzad, ktory mimo bledow dziala skutecznie, bo taki jest jedyny prawdziwy patriotyzm.
    We Francji nauczylem sie odrozniac propanstwowa krytyke od krytyki nihilistycznej, czyli warcholstwa. Rzad trzeba krytykowac, ale nie odmawiac mu legitymacji, tak jak to systematycznie czyni Kaczynski.
    Na Ukrainie nie zanosi sie na to, zeby wylonil sie skuteczny, cieszacy sie poparciem wiekszosci rzad. Ale poczekajmy.
    @Tj i @Wiesiek sa optymistami, ja tez usiluje nim byc

  163. Pokorny
    Nieco powieliłem część Twojego wpisu, ale nie był to plagiat.
    Całość diagnozy podzielam w pełni.
    Dodam, że oligarchiczne biznesy, powinny być także ukraińską szansą. Będą bowiem musiały przystosować się do cywilizowanych reguł. I tylko tak się utrzymywać i wzrastać.

  164. Jeżeli już ma rozkwitać jakiś nacjonalizm, czy szowinizm, to niech to bedzie w stylu Angellego.
    WŁOSKI kapitał ma bronić miejsc pracy we Włoszech……..

    Pomimo kosmopolityczności elit finansowych, niektóre świadome własnych zobowiązań rody- ale to raczej „stare pieniądze”- poczuwaja się do jakiejś łączności z plebsem……

    Ukrainie, czy USA tego zabrakło.
    Rosyjski kapitał został przywołany do porządku siłą i przykładem Chodorkowskiego.
    Nie jest sztuką zmaksymalizować WŁASNE zyski w zglobalizowanym świecie.
    Efekt skali działa bezbłędnie.
    Sztuką jest, dostrzec w mniej zamożnym CZŁOWIEKA.
    A tego nuworysze nie potrafią.

    Kapitału w Rosji, czy Ukrainie nie ma, bo……wyjechał na Cypr.
    Polska idzie tą samą drogą.
    I bezrobocie rośnie……..

  165. Zaciekawił mnie fragment komunikatu PAP sprzed kilku godzin.
    ”Władze w Kijowie zwróciły się do partnerów zagranicznych, szczególnie USA i Polski, o udzielenie kredytu w ciągu 1-2 tygodni.” … (z tego co wiem chodzi o jakieś głupie 14 mld USD)
    Ciekaw jestem skąd ta krótka lista adresatów. Fakt, że patrząc z Ukrainy Polska i USA leżą w tym samym kierunku, wiec zwracając się do USA od razu zwraca się i do Polski. Może być też tak, że na chybił trafił jakaś sierotka wylosowała kraje spośród tych wyglądających na bardzo bogatych. Może być też tak, że minister Radosław Sikorski coś naobiecywał, tylko my o tym jeszcze nie wiemy.

  166. @Indoor Prawidziwy
    24 lutego o godz. 18:37

    No jak to skąd?
    Amerykanie bogaci, a Polacy głupi
    Jedni i drudzy zrobią każde głupstwo na złość Rosji.

    W każdym razie tak uważają. Oby się mylili. Ale głowy za to nie dam…

  167. halen
    24 lutego o godz. 17:50

    Mój komentarz
    Halen, zgadzam się z większością Twoich tez, jednak nieco bym je zmodyfikował.
    Napisałeś:
    „To, co wydaje się być największą zmorą obu systemów, to raczej brak dostatecznych i równoległych reform politycznych z możliwie najszerszą transparentnością w postaci niezależnych instytucji kontrolnych z niczym nie skrępowanymi mediami, przy przejściu na regulację rynku kapitalistycznego. Stoi to jednak w jawnej sprzeczności z systemem jakiego się pieczołowicie dopracowano.”

    Mój komentarz
    Ten brak reform skądś się bierze. Generalnie z oporu materii.
    Robienie polityki , to nie jest jazda po jasno wytyczonej drodze, bo takowa istnieje tylko w teorii, lecz podążanie nieraz po omacku, zygzakami i zakosami w materii, która stawia opór.
    Najważniejszym składnikiem tej materii działającym długofalowo jest świadomość społeczeństwa (w tym klasy politycznej), jego mentalność, obecność w tej mentalności doświadczeń i tradycji tyczących się państwa.
    To ten składnik materii stawia największy opór.

    Reformowanie jest oczywiście ułatwione, jeśli klasa polityczna uniezależnia się w jakiś sposób od reszty społeczeństwa i działa, jak to sobie wyobrażają prawacy – dla dobra narodu, tylko i wyłącznie. Takie reformowanie przybiera charakter odgórny.

    I znów, jak mówi Wałęsa, musimy uwzględnić fakt, że klasa polityczna w Rosji, czy Ukrainie nie została zrzucona na spadochronach do państwa, nie jest pilnowana lub sterowana przez okupantów, jak to było w Niemczech lub Japonii zaraz po wojnie. Tam się udało nie tylko dlatego, że klasa polityczna była nie tylko powściągana i przymuszana, ale przede wszystkim dlatego, ze glebą dla reform było stosunkowo wykształcone, zdyscyplinowane społeczeństwo, wysoki kapitał ludzki i społeczny.

    Autorze, napisałeś:
    „Transformacja systemowa, przybrała w krajach byłego bloku socjalistycznego, bardzo różne oblicza, choć startowała z niemal identycznych pozycji. Wspólnymi cechami wiodącymi było to, że nikt nie wiedział jak, i nikt nie miał za co wprowadzić kapitalistycznego dobrobytu powszechnego, który uregulować miał wszystko samoistnie, a wszyscy chcieli. Początkowy wachlarz możliwości jest niczym nieograniczony i powoduje eksplozję kapitalizmu,który w warunkach nienadążającego za zmianami państwa, jest nieokiełznany i całkowicie dziki.”

    Mój komentarz
    Transformacja ustrojowa przybrała różne oblicza ponieważ kraje te były na różnym poziomie rozwoju cywilizacyjnego. Kapitalizm eksplodował w każdym kraju tak, jak mu warunki na to pozwalały. W jednych krajach starano się postawić ograniczenia tej eksplozji, w innych zadziałał żywioł.
    Ciekawe, że w społeczeństwach, które nigdy nie doświadczyły demokracji, żywioł był najskuteczniejszy i najdziksze wyprawiał brewerie (w początkowej fazie). Później następowały próby okiełznania tej dzikości, które polegały na zagonieniu kapitalistów na ogrodzone pastwiska, wyznaczeniu im pół działań, co na przykładzie Rosji widać.
    Na Ukrainie nic takiego nie zaszło. To nie oligarchowie byli we władzy państwa, a państwo w niewoli oligarchów.

    O transparentności, przejrzystości, czystości intencji, państwie prawnym trudno mówić, gdy walka wewnątrz państwa sprowadza się nie do wdrażania reform, tylko kiełznania dzikiego kapitalizmu, nieraz z elementami zaczerpniętymi z kapitalizmu państwowego. I na tym koniec, byle by był jaki taki porządek. Ten porządek, to cel podstawowy. O dalszych reformach można sobie pomarzyć. Opór materii.

    Podzielam w ogólności Twoje zdanie na temat transformacji w Polsce. Była inna, także w krajach bałtyckich. Najważniejsze z przyczyn, to inne podłoże społeczne, inne tradycje.

    Podkreślić wypadałoby także znamienny fakt – narodowość kapitału nie uratowała Ukrainy, Rosji, Kazachstanu, etc, przed skrajna oligarchizacją, która z kolei pociągnęła za sobą autorytaryzm.
    Autorytaryzm w tamtych przypadkach transformacyjnych był niejako niezbędny. Ktoś musi pilnować państwa przed oligarchami, ktoś musi być arbitrem, by przestrzegano hierarchii korzyści – temu się należy więcej, bo jest dużym i zasłużonym biznesmenem oraz propaństwowym, a temu nie, bo się nie kwapi do udziału i marnie mu idzie.

    Prawicowi teoretycy głoszą, że kapitał jest dobry, gdy jest miejscowy, a szkodliwy, gdy jest zagraniczny. Na przykładzie Ukrainy widać, że krajowcy, jeśli maja takie możliwości, jeśli otrzymają cichy, zwyczajowy placet, to biorą ile wlezie nie oglądając się na ojczyznę i teorie o dobroczynności krajowego kapitału.

    Każdy kapitał musi podlegać regulacjom i musi się do nich stosować. Każdy kapitał będzie próbował przekupywać miejscowych. Tutaj sama ideologia, czy etyka skutecznie nie zadziała.

    Autorze, treściwy komentarz napisałeś. Inspirujący.
    Pzdr, TJ

  168. Trochę o mediach i sprawie ukraińskiej czyli kibel Janukowycza i akt Janukowycza
    Tekst smaczny z uwagi na konteksty.
    http://www.tokfm.pl/blogi/huzar/2014/02/kolejna_klapa_pseudopropagandy_polskich_mediow/1#BoxSlotI3img

    Pzdro

  169. Trochę o mediach i sprawie ukraińskiej czyli kibel Janukowycza i akt Janukowycza
    Tekst smaczny z uwagi na konteksty dziennikarskie.
    http://www.tokfm.pl/blogi/huzar/2014/02/kolejna_klapa_pseudopropagandy_polskich_mediow/1#BoxSlotI3img

    Pzdro

  170. m^2!
    To co Kuczyński pisze powinno być dla każdego myślącego człowieka od dawna oczywistą oczywistością. Dobrze, że ktoś napisał w miarę sensownie, ale można by snuć dalej. Bowiem jeśli są to rzeczy oczywiste, to w co grają nasi politycy?

  171. Indorze Prawdziwy,

    W co grają nasi politycy, pytasz?
    Możliwe, że oszaleli. Choroby psychiczne mogą dotknąć każdego.
    Ale stawiam na to, że zapłacą każde pieniądze, żeby zrobić na złość Rosji.
    Był kiedyś taki dowcip jak to Polakowi powiedziano, że może zażądać czego chce, ale sąsiad dostanie to w dwójnasób. I zażądał, żeby mu jedno jądro urwało. Długo myślałem, że to głupi żart. Dziś jednak już jestem stary i widzę, że to wymyślił jakiś dobry obserwator.
    Ale jeżeli tym sąsiadem miałby być Rosjanin, to ów Polak z dowcipu pozwoliłby, żeby mu urwało oba własne za cenę jednego u sąsiada.

    Niepojęte to, a jednak prawdziwe.
    Niestety.

  172. Janukowycz. Prezydent Ukrainy pozbawiony być może funkcji w wyniku usprawiedliwionego zamachu stanu. Kręcił się w polityce od dłuższego czasu. Nudny, bez wyrazu, charyzmy, milczący, ale coś w sobie miał, że wygrał demokratyczne wybory. Być może musiał wygrać, bo za przeciwnika miał amerykańskiego intryganta i oszusta Juszczenką razem z giga oszustką, ulubienicą Kwacha, blond Julią. Razem wszyscy rozkradli i rozgrabili ten nędzny, niechlujny słowiański kraj. Mógł on ten agresywny Majdan rozpędzić w jednej chwili. Może stchórzył lub był zbyt słaby. Aż nagle, ni stąd ni zowąd stał się negatywnym bohaterem, zbrodniarzem, krwawym despotą, złodziejem, utracjuszem, sługusem Moskwy, zboczeńcem, pławiącym się w przepychu, mordercą i wszystkim najgorszym z Bushem, Berluskonim lub Kadafim. I tak nagle się stał z pomocą mediów i zmasowanej propagandy osobą wredną w sam raz do powieszenia co najmniej za przyrodzenia. Lub zginąć śmiercią typową dla wszystkich usprawiedliwionych zamachów stanu przećwiczonych na Allende, Ceausescu, Sadamie, Kadafim lub Bin Ladenie. Motłoch potrzebuje padliny a nowi zwycięzcy ofiar.

  173. Tymczasem, Chiny delikatnie, dyplomatycznie, pytaja……
    Z KIM rozmawiać o projektach uzgodnionych i kredytach?
    Kto będzie wiarygodnym przedstawicielem Ukrainy?

    Rząd p.o?
    Majdan?
    Rada Najwyższa?

    I tak rewolucjoniści muszą się zdeklarować.
    Kraj w próżni prawnej przez trzy miesiące, nie ma racji bytu.
    Honorowanie zobowiązań, następstwo prawne, odpowiedzialność, to trudne dla rewolucjonistów……

  174. Kilka ukraińskich faktów umyka ich poławiczom
    tj, niektórym blogowym komentatorom, a nawet panu P. Kuczyńskiemu:

    1. Ukraina, dokładniej – panstwo ukraińskie jest na krawędzi bankructwa. Każdy o tym wie. Ale mało kto zwraca uwagę na przyczynę tego stanu, tj. na deficyt ich finansów publicznych, stworzony przez rząd Janukowycza w efekcie malejących przychodów przy spadających cenach surowców, zerowym wzroście gospodarczym, bankructwie większości drobnych firm prywatnych i do tego, przy wzroście płac sektora publicznego i świadczeń, aby utrzymać stopę życiową ludności przy zdychającej gospodarce. Aby kupić ludność, uspokoić ją, uśpić.

    Tego stanu nie da się odwrócić metodami wschodnimi, Putina czy Janukowicza. Ten deficyt jest nieodwracalny bez wprowadzenia głebokich i bolesnych reform. Alternatywą jest przejście Ukrainy na garnuszek Rosji, tak jak kiedyś zrobiła Kuba i ZSRR.

    Nota bene, na blogach POLITYKI pojwiła się przepowiednia dotycząca Rosji:
    http://szostkiewicz.blog.polityka.pl/2014/02/22/trzecia-szansa-ukrainy/#comment-255368

    W podobnym stanie w jakim jest obecnie Ukraina z grubsza biorąc gospodarkę odziedziczył rząd Mazowieckiego i Balcerowicza po władcach PRL.

    2. Wracając do Kuczyńskiego, dopuszcza on, że Ukraina po uzyskaniu kredytów pomostowych decyduje się na „drastyczne balcerowiczowskie reformy”, wtedy górnicy wschodniej Ukrainy ruszą na Majdan (jak twierdzi Kuczyński „Solidarność” chroniła rząd Mazowieckiego – jak długo to było? 3-6 miesięcy o ile dobrze pamiętam).

    3. Kuczyński daje swój niepodważalny aksjomat (bo należy on do 25 procent nieomylnych jak się chwali): O wejściu do UE może Ukraina zapomnieć, o ile Rosja nie zostanie do Unii przyjęta. A dlaczego nie? Skąd ten aksjomat, wszak UE może Rosji odmówić, a Ukrainie nie, zaś Ukraina jest suwerennym krajem i Rosja nie może jej zakazać.

    4. Jednak w następnym zdaniu pyta Kuczyński: Jakie dla Polski będzie to miało znaczenie? Bardzo przepraszam, ale Polsce zależy na tym, aby Rosja przystąpiła do UE, najpierw stowarzyszyła się, potem spełniła warunki polityczne i gospodarcze, i wreszcie została przyjeta. Może jeszcze Rosja do NATO przystąpi, wszak otrzymała tę ofertę. To jest właśnie ten geopolityczny cel-marzenie Polski na temat przyszłości Rosji. I nie tylko Polski.

    Coś mi się wydaje, że pan Piotr się rozdokazywał i zapętlił w swoich rozważaniach.

  175. NELA
    24 lutego o godz. 12:48

    Do cytowanego przez AF wpisu Snowdena odniosłam się;
    http://passent.blog.polityka.pl/2014/02/23/powodzenia-ukraino/#comment-435974
    Proszę mi nie przypisywać poglądów, do których się nie poczuwałam, nie poczuwam i nie dałam najmniejszego powodu, aby mnie z takim tekstem, jaki Snowden wpisał utożsamiać..
    Wypraszam sobie!
    …”

    Oczywiscie,
    Skopiowalem wpis Snowdena do Ciebie, nic nie dopisalem – to sa jego poglady.
    Wyszlo dwuznacznie
    Przepraszam

  176. „Ale Janukowycz nie był przecież przyczyną, lecz produktem głębokiego kryzysu elit i społeczeństwa. Zależność od Rosji, brak demokratycznej tradycji i kultury, korupcja, potęga oligarchów i mafii, deprawacja policjantów, sędziów, urzędników, deputowanych, biznesu – to wszystko jest, tak jak było.”Red.Żakowski, „Miliard dla rewolucji „, GW
    A.Żakowski poza natychmiastowym, beztroskim nawoływaniem do finansowania Ukrainy, napisał cos bardzo ważnego: głęboki kryzys społeczeństwa. I teraz my Polacy patrząc z unijej wyższosci na zacofany ukraiński naród, zapytajmy o własne społeczeństwo, teraz i wczesniej, nawet o wiele wczesniej za czasów słusznie itd., kiedy cos się zakombinowało, załatwiło, ukradło. Sprawiedliwie, rzecz jasna bo to była walka ze znienawidzonym ustrojem , walczono nawet rabując, gwałcąc i zabijając co udowodniła amnestia z 1989r. Moim zdaniem nasz naród nie jest o wiele lepszy (koniec ze mną na tym blogu), może bogatszy w materialne dobra, a nawet jakby bardziej zdziczały moralnie (to już naprawdę koniec).
    Pozostaje jednak pytanie skąd ta siermiężnosć, chciwosć, brak obywatelskich postaw u ludzi (niech będzie Ukraińców, daruj babko!) się wzięła, trochę nam to wyjasnił (nie celowo zresztą) nasz własny prezydent Komorowski słowami „wszyscy pochodzimy ze wsi”. Rok 1864r rzuca trochę więcej swiatła na losy „zdrowego organizmu narodu”, głód, nędza, analfabetyzm, ogólnie pojęta ciemnota; proszę tylko nie mysleć, że przeczytałam jeden artykuł w życiu i ciągle się nań powołuję.

  177. halen
    BBC odpowiada sobie na pytanie o to, kto obecnie przewodzi Ukrainie:

    * Olexandr Turchynov – deputy leader of the Fatherland party and a long-time opponent of Mr Yanukovych; appointed interim president
    * Arsen Avakov – also a key Fatherland MP, now interim interior minister
    * Arseniy Yatsenyuk – parliamentary leader of Fatherland and the main negotiator during Maidan protests; tipped as a possible future prime minister
    * Vitali Klitschko – boxer turned politician who was a leading figure in the Maidan; heads Ukrainian Democratic Alliance for Reforms (Udar); expected to run for presidency
    * Oleh Tyahnybok – leader of far-right Svoboda (Freedom) party; key Maidan protest leader
    * Yulia Tymoshenko – former prime minister and opponent of Mr Yanukovych; released from jail as opposition took control of parliament; has ruled out running for PM

    Na premiera wybrałem Jaceniuka (ur. w Czerniowcach, piękne miasto, mój znajomy, który tam mieszkał kilkanaście lat po urodzeniu godzinami potrafi je wspominać), kiedyś obwołali go żydem, ale główny rabin Ukrainy zdementował. Czy nadaje się na ukraińskiego Balcerowicza?

    Kliczko zaś na prezydenta, ale tylko na jedną kadencję, jako ukraiński Wałęsa … giełdę nazwisk sobie robię, taki prywatny Majdan solidarności z Ukrainą. Resztę osób z listy odpuszczam.

    Wydaje mi się, że przewrót na Ukrainie ma sporo konstytucyjnej legalności. Prezydent zbiegł, izba legalnie wybranych posłów po rozpadzie klubu rządzącej partii i przejściu części posłów do klubu opozycji odwołała go i zniosła kilka jego ustaw.

    Przestraszeni zwolennicy autorytarnej władzy rozważają jaki rodzaj śmierci zada się b. prezydentowi, np. za co go powieszą etc, a może wbiją na pal. Tymczasem kara śmierci na Ukrainie jest zniesiona. Jeśli wpadnie w ręce sprawiedliwości, to dostanie wyrok wieloletniego więzienia. Na jego miejscy nie ryzykowałbym i zgłosił się na najbliższy posterunek milicji.

  178. Głęboki kryzys (ukraińskiego) społeczeństwa

    Może w Polsce na przełomie epok (25 lat temu) taki był, nie znam się, nie przyglądałem się pod tym kątem. Ale elity, wbrew temu jakie pomyje się na nich wylewa z jednej i z drugie strony, stanęły w Polsce na wysokości zadania. Zajęło im trochę czasu, to fakt. Ale było ostro pod górę.

  179. Aaa, Janukowycz jest w Sewastopolu.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/sbu-janukowycz-wciaz-jest-na-ukrainie/qwfdf

    Więc będzia miała Ukraina kolejny punkt przetargowy z Moskwą.

  180. J.Pokorny: Dziękuję bardzo za korektę w zaproszeniu do radia TOK FM.
    Oczywiście, wtorek, 25 lutego, godz. 20.05. Goście programu: b. prezydent Aleksander Kwaśniewski, Katarzyna Kwiatkowska-Moskalewicz i dr Adam Eberhardt.
    Przepraszam za pomyłkę i zapraszam!

  181. Przeczytałam jeszcze drugi polecony przez m^2 24 lutego o godz. 18:55
    http://kuczynski.blogbank.pl/2014/02/24/jesli-chcemy-by-wszystko-pozostalo-tak-jak-jest-wszystko-sie-musi-zmienic/
    Myslę, że to jest rzetelna ocena.

  182. Żabka Konająca

    Też przeczytałem tekst Kuczyńskiego.
    Podzielam Twoje zdanie.

    Pozdrawiam

  183. Andrzej Falicz
    24 lutego o godz. 21:12
    Dziękuję.
    Bardzo się zdenerwowałam.

  184. @J.Pokorny
    Jeśli Janukowycz jest na Krymie albo w Zagłębiu Donieckim to Majdan i jego władze mogą mu … 😉

  185. „Nie jestem zachwycony rozwojem sytuacji”

    Pan Kuczyński taki tytuł powinien dać blogowemu artykułowi. Bowiem taki wniosek można wyciągnąć z jego wywodu. Natomiast efekciarcką frazę „Jeśli chcemy, by wszystko pozostało tak, jak jest, wszystko się musi zmienić” – cytat z di Lampedusy można zrozumieć zgoła odmiennie od niego. Jeśli pozycja Rosji ma być zabezpieczona, tj. jej geopolityczne interesy oraz status mocarstwa co najmniej regionalnego, to Ukraina powinna się politycznie i gospodarczo wzmocnić, także przy czynnym udziale Rosji. Status autonomiczny obwodu krymskiego da się wtedy utrzymać, gospodarka ukrainska nie będzie kulą u nogi i drenażem rosyjskich funduszy na wypadek dalszych zamieszek. Bo są one nieuniknione, kraj jest w ruinie, poziom życia zagrożony. Jedynym ratunkiem może być w końcu wprowadzenie stanu wojennego i spacyfikowanie narodu. Może Rosja powinna pozwolić Ukrainie wejść do Unii z uwagi na swoje mocarstwowe korzyści. Niech Unia funduje reformy, a Rosja zbiera owoce. Tego Kuczyński nie rozważa. Kuczyński słusznie zauważa, że miliardy Putina są marchewką, że wywiera presję na Ukrainę, a nie chce jej pomóc.

    Trend globalny powoli zmienia się niekorzystnie dla Rosji. Jej gospodarka nie rośnie, a może nawet już się kurczy. Niewątpliwie Piotr Kuczyński stawia na siłę reżimu Putina w swych rozważaniach. Ja z kolei uważam, że musi Rosje poddać głębszym reformom, aby wzmocnić jej pozycję. Jednocześnie odejść od konfrontacyjnego kursu z UE i USA. Podejmuje duże ryzyko. Jego plany tworzenia bloku gospodarczego z Kazachstanem, Białorusią, Armenią i teraz ewentualnie z Ukrainą nie rokują powodzenia.

    Ma rację pan Kuczyńskie w kilku punktach. Julię Timoszenko chłodno przyjęto na Majdanie nie z powodu populistycznej nuty (ciekawe kto tak utrzymuje), lecz że nie wzbudza zaufania jako jedna ze skompromitowanych oligarchów. I to świadczy o dojrzałości Majdanu.

    Po drugie, zapewne w zamieszkach zginęli milicjanci. Nie wiadomo ilu. Ale demonstracje były pokojowe przez wiele tygodni. Były reakcją na decyzję prezydenta o odejściu od umowy z Unią. Ciekawe jakie są opinie ukraińskiego społeczeństwa w tej sprawie, czy jakiś ukraiński CBOS nie ogłosił wyniku sondażu? A jeśli to była zimna rozgrywka polityczna, jak domniewa Kuczyński, czego nie da się wykluczyć, to o co w niej chodziło? O nakłonienie Janukowycza do zmiany tej decyzji, czy o pretekst do jego obalenia? Tutaj domniemania Kuczyńskiego się kończą, a szkoda.

    Po trzecie emgracja ukraińskiej taniej siły roboczej do Unii. Ona ma już miejsce w sposób kontrolowany. Z jednej strony umowa stowarzyszeniowa nie przewidywała otwarcia granic przez wiele lat. Polska była w takiej samej sytuacji, od 1991 do 2004, a w przypadku wielu krajów do 2012 roku. Po latach „płacowa konkurencyjność” Ukrainek i Ukraińców spadnie, gdy poziom życia w ich kraju relatywnie się podniesie. Z drugiej strony utrzymywanie obecnego kryzysu gospodarki ukraińskiej bez niezbędnych reform prowadzi tylko do dalszej desperacji emigrantów, co wymagać będzie uszczelnienia jej granicy z Polską, Słowacją etc. Te argumenty są co najmniej tak mocne jak wątpliwe straszenie Europy i Polski ukraińskimi hydraulikami.

    Wiele argumentów Piotra Kuczyńskiego, także w innych sprawach, chwytają proletariacką duszę i dlatego nie zawsze do mnie trafiają 😉 .

  186. Jeśli chcemy, aby wszystko się zmieniło, to musi pozostać tak jak jest

    To znaczy niech rządzą oligarchowie na przemian z Majdanem, wszak jest on instrumentem gry politycznej, niech Rosja utrzymuje kontrolę nad Ukrainą. I niech utrzymuje ukraińską gospodarkę w kryzysie, tj. niech pożycza, niech sprzedaje im gaz za pół ceny, niech finansuje dacze dygnitarzy i służby bezpieczeństwa. Bo porządek trzeba będzie wprowadzać na Majdania i w zachodniej części kraju.

    Jest też rewolucyjna propozycja zdaje mi się sądowana przez Rosję, że należy dokonać podziału Ukrainy, jak za dawnych lat bywało. Na Ukrainę europejską i Ukrainę rosyjską, pardon federacyjną, albo „ludowo-demokratyczną”.

    W obu wypadkach Rosja przyjmie na siebie koszt utrzymania tego kraju, lub jego połowy. Koszt ekonomiczny i koszt polityczny. Na razie zachód nie dojrzał do tej drugiej koncepcji.

  187. Lewy; 13:11.

    Kazdy system polityczny potrzebuje czasu aby ewauluowac komunizm
    rowniez, w Europie wschodniej go zbraklo zostal odebrany w latach
    80 tych za pieniadze upadajacego juz w tym czasie kapitalizmu.
    Dzieki temu zabiegowi panstwa zachodnie widmo upadku i destrukcji
    odsuneli od siebie o kolejne kilkadziesiat lat.
    W Chinak komunistycznych ten manewr sie nie udal,czym sa Chiny
    dzisiaj kazdy widzi,rzad rzadzi a kadry komunistycznej partii Chin
    o wszystkim decyduja.Juz teraz sa pierwsza gospodarka swiata,to co
    masz na sobie Lewy; to no czym piszesz pochodzi z Chin,malo tego
    jak umrzesz zostaniesz pochowany w komunistycznej Chinskiej
    trumnie,Made in China.

  188. Nie bardzo rozumiem argumentację Kuczyńskiego
    Kuczyński używa wahliwych argumentów, supozycji i antycypacji (przede wszystkim z zalewaniem Polski przez Ukraińców zarówno dla zdobycia pracy, jak i odzyskania Przemyśla), dobiera argumenty wybiórczo i specyficznie je interpretuje, przede wszystkim z punktu widzenia tradycyjnie postrzeganej geopolityki.

    Ostatni akapit jego komentarza jest tak enigmatyczny, że nie wiem, jak go interpretować:

    „Jednak na razie wygląda na to, że zmieni się bardzo dużo, a Ukraina i tak docelowo będzie bliska Rosji, która choćby ze względu na interesy geopolityczne (flota na Krymie) i gospodarcze oraz ze względu na bezpieczeństwo swoich krajan, których na Zachodniej Ukrainie jest mnóstwo, z Ukrainy nie zrezygnuje. Polska wchodząc Rosji w paradę musi się szykować na odpłatę z jej strony, a zyski z Ukrainy stowarzyszonej z UE są wysoce problematyczne.”

    Kuczyński używa w nim takich barwnych supzycji, jak „Polska wchodząca Rosji w paradę”. Lekkość tej frazy wywołuje ciarki w zwojach mózgowych.

    Druga fraza główna Kuczyńskiego – Rosja z Ukrainy nie zrezygnuje.
    Cóż ona może oznaczać, jak nie właścicielstwo strefy wpływów co najmniej. Taka geopolityczna przeplatanka jakoś do mnie nie dociera.

    Polska nie występuje do Rosji z żądaniem „zrezygnowania z Ukrainy” oraz z propozycją zaboru Ukrainy pod flagą Unii. Polska występuje w ramach Unii z propozycją ułożenia stosunków z Ukrainą, a w tej propozycji mieści się stowarzyszenie z Unią. Na to stowarzyszenie wstępną zgodę wyraził w negocjacjach legalny wybrany w powszechnych wyborach prezydent Ukrainy. Więc o jakie wchodzenie w paradę wchodzi?

    Propozycja stowarzyszeniowa nie była przymusem, nie obejmowała gwarancji wyjazdu i zatrudnienia Ukraińców w Polsce, nie obejmowała darmowych pieniędzy ot tak dla kupienia Ukraińców, a wręcz przeciwnie, obejmowała udzielenie pewnej wstępnej pomocy pod wyraźnie określonymi warunkami, które w ogólnych zarysach były znane, bo przecież negocjacje stowarzyszeniowe z Unią prowadziły różne państwa, a negocjacje utajniane nie były. Skąd to zaskoczenie, że za negocjacjami z Ukrainą kryło się „wchodzenie Rosji w paradę”?

    Propozycja dotyczyła ułożenia sąsiedztwa Unii z graniczącym z nią krajem na wyraźnie określonych warunkach. Propozycja nie obejmowała likwidacji bazy na Krymie, nie obejmowała wrogich przejęć kapitału rosyjskiego, nie obejmowała podpisania traktatu wrogości wobec Rosji i tym podobnych spraw.
    Dlaczego Kuczyński opisuje oficjalną propozycje unijną, przekazaną drogą dyplomatyczną i omawianą na zasadzie rokowań z państwem Ukraina, jako wchodzenie Rosji w paradę?
    Pzdr, TJ

  189. J.Pokorny

    „Lampart” Lampedusy z którego cytuje Kuczyński kończy się zadaniem: „Potem wszystko zamarło w usypisku sinego kurzu”

    Pzdro

  190. Pokorny.
    Dzięki, że odwaliłeś większość roboty i z punktowałeś skądinąd lubianego prze zemnie P.Kuczyńskiego.
    Rozumiem, że p.Piotr chciał nieco studzić może i nadmierny gdzie nie gdzie entuzjazm, ale po co zrobił to tak słabym tekstem? Buńczuczny tytuł a uzasadnienie rozłazi się na każdym kroku. Prawdę powiedziawszy to prościej było napisać, że najlepiej jest jak było i że to Janukowicz stanowił gwarancję najlepszego z możliwych stanu rzeczy. Bo taki jest właściwie wydźwięk całości Trudno mi uwierzyć, żeby nie zdawał sobie sprawy, że nie jest żadnym aksjomatem wciąganie UA do Unii tylko dla naszej korzyści a środkiem mogącym przeobrazić Europę na trwale w przyjazną wspólnotę bez groźby przeciwstawnych podziałów. Frymarczy coś jednak o tym, że nikt nie odpowiada mu rzeczowo:dlaczego i dokłada kompletne banialuki o jakiejś niby strefie buforowej i jeszcze to zbija…..Chyba tylko dla samego efektu zbicia, tyle tylko, że ma się to nijak do niczego.
    Równie efektowny jest ciąg logiczny kończony frazą ,,opozycji się śpieszyło, więc postanowiła doprowadzić do zamachu stanu. To co oglądaliśmy, to nic innego jak walka o władzę” . Zupełnie nieistotnym w tej konstrukcji jest fakt, dlaczego opozycji i nie tylko, tak nagle zaczęło się spieszyć. I dlaczego uzyskała tak znaczne poparcie aby powstrzymać nieodwracalne kierunki w jakie chciał wepchnąć UA Janukowycz. Szarość Kuczyńskiego jest jedynie deklaratywna. Przykrym jest widzieć, czystą czerń w opisie Majdanu. Tylko ociupinkę stara się ją maskować niby obiektywizmem. Właściwie to brakuje jedynie banderowców bo sztampa na inne poglądy wschodu i zachodu UA jest. Tylko na co,że tak zapytam? Z kim nam będzie lepiej czy może w ocenach zdegenerowanego państwa i rządzących nim struktur jest ta inność ocen? Eh, nie chce mi się dalej gadać.
    W końcówce jest kilka drobnych wątków, nad którymi można się jakoś głębiej pochylić ale nie zasługują na rozdęcie i nie są raczej pewne.
    3
    Ps.
    Tandem Jaceniuk & Kliczko wydaje się być na razie optymalny, o ile oczywiście Julia zajmie się tylko leczeniem w niemieckich klinikach. Pełna marginalizacja Tiahnyboka wdaje się niemożliwa i mogłaby przynieść znaczne szkody. Padła też propozycja czy nawet zapowiedź, że Majdan dostanie wiceministra w każdym resorcie. Kontrolnie. Trudno wyrokować czy to zagra czy raczej szybko rozsadzi ale czuć powagę i wymóg chwil i na szczęście to nie my będziemy mieć cokolwiek do powiedzenia.

  191. O w mordę. Klepałem swoje a w miedzy czasie wskoczył wpis TJ. Pewnie sporo powieliłem bo na razie zobaczyłem tylko tytuł. A jeżeli nie, to mamy komplet ocen Kuczyńskiego.

  192. „Ranni z Majdanu przylatują do Wrocławia. 18 osób potrzebuje pomocy” – głosi nagłówek TVN24.

    Dlaczego akurat do Wrocławia? Powinni ich przyjąć na własny wikt i opierunek ci, którzy podjudzali Majdanowców do anarchii, a więc: wielce oryginalnej urody p. Ashton, p. Null ze swym kumplem Pyattem, p. Syriusz-Wolski, pp. Kaczyński, Protasiewicz, Kwaśniewski, Schulz, Wildstein i s-ka. Co to za koszerny zwyczaj, żeby kosztami własnych wrednych działań obciążać społeczeństwo, niczym bankstery bailoutami, a teraz już nawet otwarcie i bez pytania bail-inami.

    Powinni także zrzucić się na pokrycie kosztów pogrzebów dotychczasowy ofiar – to również niewątpliwa ich „zasługa”, zresztą nie jedyna, gdyż prawdopodobnie wszystko dopiero przed Ukraińcami.

  193. TJ
    24 lutego o godz. 23:28
    Na to stowarzyszenie wstępną zgodę wyraził w negocjacjach legalny wybrany w powszechnych wyborach prezydent Ukrainy. Więc o jakie wchodzenie w paradę wchodzi?
    …………………………………………………………………………………………….
    Wstępnie tak, potem jednak zaczął się wahać czy nawet wycofywać.
    Nie spodobało się to części społeczeństwa (czy większości?) Ukrainy.
    Dzisiaj legalny „wybrany w powszechnych wyborach” prezydent ukrywa się poszukiwany podobno już przez skrzyknięte w trybie rewolucyjnym władze. Niewiadomo tylko dokładnie na jaki obszar Ukrainy rozpościera się ich legalność…

  194. Żabka konająca
    24 lutego o godz. 21:44
    ……………………………………………………………………………………
    Zgadzam się także z oceną.

  195. Zanim całkiem skonam na tym blogu trochę literatury, okazuje się że nie tylko H.G.Wells, J.Verne, i nasz rodzimy S.Lem z powodzeniem prognozowali przyszłosć. Oto frament książki opisujący podpisanie rozejmu pomiędzy bojownikami o wolnosc i demokrację a legalnym rządem, liberalni negocjatorzy złosili się do do przywódcy powstań z propozycjami:
    ..”żądali przede wszystkim zrezygnowania z rewizji tytułów własnosci ziemskich, aby odzyskać poparcie liberalnych włascicieli ziem. Żądali poza tym zaprzestania walki przeciwko wpływom kleru, aby pozyskać poparcie ludnosci katolickiej. Żądali wreszcie z rezygnacji z dążeń do wyrównania praw między dziećmi z nieprawego i prawego łoża, aby zachować integralnosć ogniska domowego…”
    Wiem, że większosć blogowiczów czytała „Sto lat samotnosci” i wie że rozejm w tym kształcie został podpisany, przeciwnicy zdrady ideałów zostali rozstrzelani.
    c.d. wydarzeń:..” rząd konserwatystów popierany przez liberałów (dawni rewolucjonisci przyp. mój) reformuje kalendarz, tak by każdy prezydent sprawował władzę przez sto lat; że w końcu podpisano konkordat ze Stolicą Apostolską i że przyjechał z Rzymu kardynał w koronie z dimentów, zasiadający na tronie z czystego złota, i że ministrowie liberalni kazali się fotografować na klęczkach w chwili całowania jego pierscienia; że główna chórzystka hiszpańskiego zespołu podczas występów w stolicy została porwana ze swojej garderoby przez grupę ludzi w maskach, a następnej niedzieli tańczyła nago w letniej rezydencji prezydenta republiki…”
    Naprawdę nie trzeba sledzić bieżących wydarzeń, G.G.Marquez przewidział wszystko, w tym także tragiczny koniec przywódców powstań, oto przemyslenia matki pułkownika Arkadio Buendia: „…zrozumiała, że prowadził tyle wojen nie przez idealizm, tak jak wszyscy uważali, i nie ze znużenia zrezygnował z bliskiego zwycięstwa, lecz zwyciężał i przegrywał z tej samej przyczyny, przez zwyczajną i grzeszną pychę…” Jakby o Kliczce mowa
    Bardzo proszę oderwać się od cynicznych mediów i pokosztowć innych przyjemnosci. Żabka
    Spróbowałam wysłać ten wpis, ale nie przeszedł, więc skopiuję może jutro się uda.

  196. Andrzej Falicz,
    ponieważ często cytujesz przedmówców to znak „” nie zawsze jest dobrze widoczny, szczególnie gdy jest cytat w cytacie i stajesz się niezrozumiały. Proponuje używanie druku pochyłego lub pogrubionego. Do tego używamy tagów:
    (italic) oraz (bold) na rozpoczęcie tekstu i bez spacji przed drugim ostrym nawiasem, oraz odpowiednio i na zakończenie tekstu cytowanego.
    Wtedy wyraźnie rozgraniczysz własna wypowiedz od cytowanej i unikniesz nieporozumień.

  197. Ale uparta zaraza!
    na italic trzeba wpisać i w ostrych nawiasach , na bold odpowiednio b. Na zakończenie tagów oraz litera i lub b odpowiednio w środku nawiasów. Jak nie zakończysz to cały blog będzie albo na grubo albo na pochyło. Skrypt taki niedorobiony.

  198. No zaraza! Powinno byc: Na zakonczenie tagow: nawias ostry / litera i lub b nawias ostry.

  199. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Wystartowała kampania do Parlamentu Europejskiego w Polsce. Od jej wyniku – a konkretnie od wyniku wyborczego Platformy – być może zależeć będzie nowy układ sił w europarlamencie. Bruksela z EPP na czele z niepokojem przygląda się więc spadającej w sondażach PO. Tymczasem dobry wynik partii Donalda Tuska pozwoli jemu i Radosławowi Sikorskiemu na poważnie powalczyć o najważniejsze stanowiska w Unii Europejskiej ” … itd.

    Dobrze byloby aby trojka Tusk – Sikorski – Lewandowski zdominowala PE w celu ratowania Polskisci na terenie RP – ” Bruksela z EPP na czele z niepokojem przygląda się więc spadającej w sondażach PO ” …

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15520599,Ogromne_nerwy_w_europarlamencie__Bruksela_z_niepokojem.html#MT

    POst Christum.
    TSL – To jest to !!

  200. Rozpieprzyc Rosje to nie jest zly pomysl,chinczycy tez sa zaintersowani,z jednego powodu zeby nie ogladac mordy Lalwrowa Hitler przy nim to primabalerina.

  201. Żabo. Akurat w tym przypadku całą literaturę światową można spokojnie jednym wierszem Tuwima zastąpić. I nie chodzi o ”Rzepkę”, tylko o ”List do prostego człowieka”.
    Przecież tej biednej Ukrainy nikt w Unii nie chciał ani nie chce.

  202. Oczywiście bez „List”.

  203. Ciągnąc kontynuację myśli Indoora, dodam skrót swojej opinii…
    Rosja proponuje Ukrainie pieniądze, za które Ukraina kupi od Rosji gaz…
    UE wraz z USA proponuje Ukrainie pieniądze, za który Ukraina kupi rosyjski gaz…
    Prosty Ukrainiec dostanie kopa we wszystkie cztery litery – DUŻE! – niezależnie od tego, kto wyłoży pierwsze pieniądze.
    System naczyń połączonych jest nie do podważenia. Tu wlata tam wylata…
    Cała reszta, to komentarze i takie sobie dywagowanie… niezależnie od wagi i powagi argumentów oraz ich naukowej podbudowy.

  204. NELA
    25 lutego o godz. 8:20

    A w zamian za pieniądze, każda ze stron chce od Ukrainy ustępstw POLITYCZNYCH…..
    Prawo do samostanowienia jest w dzisiejszym świecie dość…ograniczone.
    Tzw. RYNKI żądają za obligacje ukraińskie 10% odsetek….
    Greckie i włoskie chodzą poniżej 7%…….

  205. Wieśku!
    I te nie do pokonania ciągoty do rozbuchanego luksusu kolejnych, sprawujących władzę czy to na Ukrainie, czy też Białorusi, choć pierwszeństwo ma naturalnie Rosja, ale u nich to wielowiekowa tradycja. Ogromna ilość, jeśli nie większość pieniędzy uzyskanych na rozwój gospodarczy prowadzi w prostej linii do tego cudnego klozetu na złotych łapach.

    Choć z drugiej strony…
    Ktoś to cudo zaprojektował, ktoś wydobywał złoto, ktoś w jakiejś hucie toto odlał, no i ktoś musiał zainstalować…
    Tak dla wspólnej korzyści i dla dobra wspólnego
    Wszyscy muszą pracować mój maleńki kolego!

    Paru prostych ludzi też zarobiło!

  206. Nela

    Uzupełnił bym Twoją analizę fundamentalną dość kwestią zamontowania liczników gazowych. Obawiam się bowiem, że nikt tych pieniędzy na rosyjski gaz nie wyłoży gdy nie będzie liczników. Nazwałbym tę reformę „narodowym ulicznikowieniem” lub „majdańskim ulicznikowieniem”. A jest to problem dla Ukrainy tak ważki jak niegdyś leninowska elektryfikacja.

    Już 7 lat temu ścigany obecnie Janukowycz dostał od UE granty na zakup i zamontowanie liczników na gazociągach i naftociągach biegnących z Rosji. Natomiast wciąż nie rozwiązanym problemem są liczniki w domach i fabrykach Ukraińców.
    Jak piszą „w znacznej części mieszkań w Ukrainie nie ma liczników gazu. Opłata za gaz jest wliczana ryczałtowo w opłatę za mieszkanie. Nic więc dziwnego, że lokatorzy mieszkania bez licznika nie interesują się zużyciem tego źródła energii.
    Istnieje, co prawda, możliwość zainstalowania licznika w mieszkaniu. Na własny koszt lokatora. Przy czym koszt ten jest bardzo wysoki. Dodatkowo, postsowieckie instalacje gazowe niekiedy uniemożliwiają zainstalowanie licznika bez gruntownej przeróbki całej instalacji, przez co koszt założenia licznika przekracza możliwości finansowe mieszkańca Ukrainy.
    Co prawda, władze Ukrainy planują założenie liczników w każdym mieszkaniu do ok. 2018 roku. Problem w tym, że nie wiadomo, kto za to zapłaci? Niektóre lokalne władze próbują realizować akcje montowania liczników na koszt państwa, na razie jednak są to inicjatywy o ograniczonym zasięgu. Są poważne wątpliwości, czy projekt montażu liczników w mieszkaniach do 2018 roku jest w ogóle realny.”

    Pozdrawiam

  207. Swoją drogą ciekaw jestem czy Janukowycz w tej swej upiornej willi miał liczniki. To jakoś w obfitych relacjach z jego posiadłości umyka.

  208. NELA
    25 lutego o godz. 8:49

    Tam gdzie zasięg wpływów Bizancjum, tam sporo złota na ozdoby……
    Bliski Wschód ma ten sam styl przecież.
    I nikogo to nie razi…..

    Azja też ascetyczna raczej nie jest?

    Stworzono fakt medialny- przepych, rozpusta, przesada.
    Mnie ciekawi akt własności tych wszystkich posiadłości.
    Żeby nie okazało się przypadkiem, że są to ośrodki rządowe a nie prywatne….

    Sądząc po ostatnich doniesieniach, PiS będzie musiał odszczekiwać komentarze tyczące wypowiedzi Sikorskiego.
    Ktoś na blogu też…….
    Skoro był plan pacyfikacji Majdanu, wystrzelania protestujących, to Sikorski był znacznie lepiej poinformowany niż śmiała marzyć nasza pożal się boże opozycja…….

  209. Ted
    24 lutego o godz. 23:14 zapomnial, ze Chiny (za Chiny) nie maja nic wspolnego (nie mialy) z komunizmem.
    Saldo mortale

  210. Defense Secretary Chuck Hagel is deeply troubled by the escalating violence in Ukraine and has urged the country’s armed forces not to get involved in the uprising unfolding in Kiev, Pentagon press secretary … said.

    OK!

    Rok jest 1992 a ja patrzę z kompletnym niedowierzaniem na ekran telewizora bo tam pokazują jakieś straszne zamieszki uliczne, sodoma i gomora generalnie, wszystko się dookoła pali. Wychodzę na zewnątrz i widzę to naocznie 30 mil na północ ode mnie łuna na horyzoncie, Los Angeles się pali, napięcie wisiało tam od od dawna w powietrzu, niewiarygodnie bezkarna brutalność, bandytyzm efektywnie, lokalnej policji, udokumentowana wreszcie przypadkowym nagraniem wideo. Nie do pomyślenia by to im mogło ujść na sucho tym razem powszechna opinia, ale oczywiście wyszło, sąd ich uniewinnił. Ulice natychmiast wybuchły z tej latami długo tłumionej desperacji, rozpaczy.

    Reakcja aparatu bezpieczeństwa wewnętrznego w Stanach?

    a) 1700 ciężko uzbrojonej policji federalnej natychmiast przerzucono do ochrony budynków rządowych.

    b) 8 tysięcy wojsk obrony cywilnej z ostrą amunicją przerzucono w 48h do miasta gdzie zaczęło od razu patrolować ulice. Pieszo i w transporterach opancerzonych.

    c) Bush (starszy,ten od Panama i CIA)) ogłasza publicznie że żadnej anarchii rząd nie będzie tolerował. I cytując the „urgent need to restore order”, he warned that the „brutality of a mob” would not be tolerated, and he would „use whatever force is necessary” .

    d) wprowadzenie na drugi dzień godziny policyjnej (od zmierzchu do świtu)

    e)  w czwarty dorzucono posiłki stricke wojskowe: 2,000 7th Infantry Division, and a company’s worth of military policemen from Fort Ord, along with 1,500 U.S. Marines from Camp Pendleton (jakieś 60 mil na południe ode mnie).

    f) masowe areszty, 6 tys jednego tylko dnia, miesiąc później 11 tys siedziało jeszcze w więzieniach.

    Efekt tego błyskawicznego terroru policyjno-wojskowego, kompletne stłumienie zamieszek w 6 dni, ok 58 zabitych, 2000+ rannych. Sporo budynków spalonych (mam jeszcze Hi8 wideo z mojej tam wycieczki póżniej), ale źadnych barykad, czy obozów typu majdan, czy zajęcia budynków publicznych nie było.

    W porównaniu efektywność Ukrainy w utrzymaniu porządku publicznego, w tłumieniu ich „anarchii” u siebie pożałowania tylko była godna w swojej kompletnej amatorszczyźnie, nieskuteczności.

    Nie wiem czemu ale ta indolencja Ukrainy znacznie bardziej mi pasuje do koncepcji państwa cywilizowanego niż ta imponująca efektywność amerykańska w tłumieniu jakiegokolwiek protestu u siebie.

  211. Kartka z podróży – 8:56
    O tych licznikach już kiedyś czytałam, ale nie bardzo pamiętałam, jak to właściwie wygląda w rzeczywistości.
    A rzeczywistość może sięokazać dramatycznie trudna do zaakceptowania przez zwykłego Ukraińca, bo nie ma chyba niczego gorszego, jak nagle być zmuszonym do płacenia za coś, co się zwyczajnie należało. Diabeł tkwi w szczegółach…

    A bizantyjski przepych… pewnie, że wiem, ale… czy to tak naprawdę nie przeszkadza tym, co ten przepych widzą u innych a sami ledwie na kolczyki dla żony mogą sobie pozwolić? Albo i nie.

    A tak wracając jeszcze do tego cacka na złotych łapach…
    Jestem ciekawa, czy on – ten klozecik – podaje łapę i aportuje?

  212. „Bratnia pomoc” w Bahrajnie czy Omanie, była słuszna.
    Strzelanie, czy aresztowanie demonstrujących, również.
    Dlaczego ta sama miara nie jest stosowana wszędzie?

    Tajowie są daleko, ale demonstrują równie długo co Ukraina przeciwko korupcji, klanowości, podłym warunkom życia.
    Kapitalizm oligarchiczny jest dobry tam, gdzie Rosja nie ma wpływów, a ma USA, zły gdy jest odwrotnie?

    Urabiana przez dziesięciolecia opinia publiczna zdaje się to akceptować…….
    Zaiste, siła propagandy bywa wielka…….
    Siła głodnych, skazanych na dziedziczenie biedy, również……

  213. Nela

    O licznikacj tj ich braku kiedyś napisał Waldemar.
    A mnie to wciąż inspiruje. Chyba dlatego, że za tym całym rewolucyjnym patosem Majdana takie właśnie realia skrzeczą. Tak się własnie zastanawiam jak ci ludzie przyjmą wieści, że te liczniki muszą montować, wymieniać instalację – i to na własny koszt. I to szybko! A potem płacić za ciepło. A tam jest cholernie zimno!
    No chyba, że będą oponami domy ogrzewać – jak na Majdanie.

    Co do klozetu … .
    Nie wiem – szczerze Ci napiszę.
    Zastanawiają mnie takie ponadstandatrowe wymagania w stosunku do klozetu.

    Pzdro

  214. Kartka z podróży
    25 lutego o godz. 8:56 idac Twoim duktem…moznaby wspomniec o braku izolacji (ocieplenia) budynkow, co przyniosloby ca. 30% oszczednosci energii. tylko przy braku licznikow, nikt tego nie policzy……Wierze jednak, ze Ukraina podobnie jak Polska bedzie sie stawala spoleczenstwem obywatelskim. Patrzenie niektorych w blogosferze ” z gory” na Ukraine imputuje, ze Polska takim juz jest…..
    Saldo mortale

  215. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … – Myślę, że Rosjanie mogli szantażować Janukowycza dokumentami dot. jego operacji finansowych, co było jedną z przyczyn decyzji o niepodpisaniu umowy stowarzyszeniowej z UE – powiedział Aleksander Kwaśniewski w programie „Tomasz Lis na żywo”. – Teraz Janukowycz musi ratować własną skórę. Jego ucieczka jest elementem walki o życie – dodał. ” GW

    ” … Dlaczego polskie media uznały polskiego ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego za bohatera? Teoretycznie za to, że powstrzymał w Kijowie rozlew krwi. Tyle tylko, że do rozlewu tego doprowadziła realizacja chorego w założeniach projektu pod nazwą „Partnerstwo Wschodnie”, którego autorem jest właśnie R. Sikorski. ”

    ” … USA przestały już kryć się z faktem, że były inicjatorem „Pomarańczowej Rewolucji” w 2004 r. Teraz też specjalnie nie kryją się z tym, że finansowały obecny przewrót. 13 grudnia ur. stworzyły w tym celu specjalny fundusz o wartości 5 miliardów dolarów. Trzeba przyznać, że były to dobrze zainwestowane pieniądze ” …

    http://polish.ruvr.ru/2014_02_24/Polska-Ukraina-Okno-z-widokiem-na-psychiatryk-Cz-II-7666/

  216. @Ewa-Joanna 25 lutego o godz. 1:42 przemyciła supozycję oraz złudzenie w adresie do

    Andrzej Falicz, … cytujesz przedmówców …

    Wtedy wyraźnie rozgraniczysz własna wypowiedz od cytowanej i unikniesz nieporozumień.

    Proponuję spokojnie – to również znaczy: bez wpisywania na blog skutków odruchów bezwarunkowych – przeczytać i przemyśleć treść (obecną!) hasła Dyskurs w Wikipedia.pl.

    Oto fundament dyskursu o naprawie Andrzeja Falicza skopiowany z podanego źródła:

    Wprowadzony przez Ferdinanda de Saussure’a klasyczny podział zjawisk językowych na langue (język) i parole (mowę), czyli na system sterujący produkcją wypowiedzi językowych oraz zbiór wyprodukowanych w ten sposób wypowiedzi, zainteresowanie dyskursywistów będzie się lokowało przede wszystkim po stronie „parole”. „Parole”, to system, który przejawia się w praktyce życia społecznego, i którego znaczenie przez tę praktykę jest wyznaczane.

    Moja ocena sytuacji:

    (1) Blogi nie służą porozumieniu.

    (2) @Andrzej Falicz nie uniknie nieporozmienień na blogu.
    Na tym i na żadnym innym.

    (3) @Andrzej Falicz swymi komentarzami przypomina mi cudowronka oraz inne ptaszki. Stroszy piórka, tanćzy i śpiewa nie w celu osiągnięcia ugody. Okrajanie cełów komentarzy i niezamierzanych zysków wypływających z komentarzy @Andrzeja Falicza do osiągania porozumienia z nim być może jest pisaniem jemu wbrew …

    … bo …

    Prawo prawem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie.

    @Andrzej Falicz potrzebuje potwierdzenia z intensywnością kani łaknącej dżdżu.

    I JEST JEDNYM Z NIELICZNYCH KOMENTATORÓW POTRZEBY TAKIEGO POTWIERDZENIA NIEKRYWAJACYM.

    (4) Demokratyczne zrównanie obywateli polskich mających choćby śladową sprawność językową sprawia, że stało się powszechne jednoczesne mówienie. Skrajne przypadki takiej równoczesności slyszałem w audycji EKG Tadeusza Mosza. W dalszym ciagu możemy się nacieszyć taką rownoczesnością ogladając i słuchając audycji Moniki Olejnik. Blogowanie nie ma cechy rownoczesności. Ono ma cechę rozszczepialności. Komentator dopiero po opublkowaniu komentarza i po moderacji tegoż komentarza dowiaduje się, że w zbliżonym czasie ktoś napisał nius:
    Premier wygrzebal się z zaspy.
    I autorowi czerstwego niusa miesza się smak deseru ze smakiem musztardy.

    Blogowe komentowanie nie jest zwykłym MÓWIENIEM i nie jest zwykłym PISANIEM. Wprowadzony przez Ferdinanda de Saussure’a klasyczny podział na parole i langue jest dziś anachroniczny.

    Podobnie jest z polityką rozumianą jako dziedziny zajmującej się dobrem publicznym. Niech będzie tego przykładem zaniedbanie ze strony globalnych i lokalnych firm farmaceutycznych poszukiwania lekarstwa na uczulenie @ET na @mag.

    Wedłg Janusza Czapińskiego blogowanie jest formą leczenia frustracji.
    W blogowaniu nie leży sprzężenie zwrotne, będące kluczowym warunkiem rozmowy.

    Internaci są siłą sprawczą niezależnie od złudzeń jakie miał Alfred Habdank Skarbek Korzybski, że naprawa języka naprawi ludzkość.

    A chwilami bywa zabawnie; co na swój sposób praktykuje @NELA.

    W jednym z komentarzy w radiu TOK FM o sytuacji na Ukrainie mającej dwie głowy dwóch swych kościołów prawosławnych specjalista z Katolickiego Uniwersytetu Lbelskiego poprawia swe przejęzycznie tak: Jezus! Maria!.

    W ten sposób stworzyłem 1 622 835-y tegoroczny przyczynek do zwycięstwa formy nad treścią.

  217. ET

    Nie chodzi o to by sobie poczucie wartości podbijać porównaniami z Ukraińcami bez liczników.
    Natomiast istotne jest czy oni sobie zdają sprawę co ich czeka – jeśli oczywiście zechcą i uda im się wybrać tę drogę rozwoju. Liczniki w ich sytuacji nabierają wymiaru symbolu.
    Mam wątpliwości co do tego.

    Pzdro

  218. Liczniki i ocieplenie budynków – projekt na wiele lat, bardzo kosztowny, ale jeszcze bardziej opłacalny, co przerobiłam na własnym przykładzie.
    W pierwszych latach po zamieszkaniu w uzyskanym po wielu latach oczekiwania mieszkaniu marzłam niemiłosiernie, wiatr prznikał przez szczeliny w ścianach, które zalepiano jakąś brunatną substancją, ale nie wiele to dawało. Moje mieszkanie jest szczytowe, więc mnie podiwiewało z każdej strony, także od piwnicy, bo na dodatek to parter. Wypłakałam ocieplenie szczytowej ściany wełną mineralną – z azbestem!!! i było o wiele lepiej, ale dopiero po ściągnięciu tej warstwy i ociepleniu wszystkich ścian mam w mieszkaniu naprawdę ciepło i sypiam przy uchylonym oknie także zimą.
    Zmiany te są jednak opłacone wieloletnimi składkami na fundusz remontowy, a specjalne unijne fundusze umożliwiły przeprowadzenie tej inwestycji. Wszystkie budynki mojej i nie tylko mojej spółdzielni są ocieplone dzięki funduszowi unijnemu a także wkładom mieszkańców, bo bez tego Unia nie dałaby grosza.

    Przed naszymi sąsiadami długa, długa droga i wiele wyrzeczeń.
    Czy są tego świadomi? Mam wątpliwości.
    Myślę jednak, że słynne nie chcem, ale muszem! w końcu zwycięży.
    Bez tego klapa generalna – czyli superklapa.

  219. Tu jest ogromna odpowiedzialność niektórych państw Unii Europejskiej, które my przez wiele tygodni namawialiśmy, aby zrobiły coś z tymi majątkami, o których wszyscy wiedzieli, że są przechowywane na zachodnich kontach – powiedział szef polskiej dyplomacji.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,15521719,Sikorski__zagraniczne_aktywa_ludzi_Janukowycza_powinny.html
    ===================

    Sikorski nam się wyrabia……
    Jeszcze kilka lat i będzie niezłym politykiem……

  220. wiesiek59
    25 lutego o godz. 9:36
    „Bratnia pomoc” w Bahrajnie czy Omanie, była słuszna.
    Strzelanie, czy aresztowanie demonstrujących, również.
    Dlaczego ta sama miara nie jest stosowana wszędzie?
    Tajowie są daleko, ale demonstrują równie długo co Ukraina przeciwko korupcji, klanowości, podłym warunkom życia.

    Mój komentarz
    Tajlandia jest słabą analogią dla Ukrainy, ponieważ tam były tradycje kolonialne, jedyne doświadczenie państwowości, to królestwo oraz była i jest rzekoma zmora, którą się przypisuje Ukrainie – wieloetnicznośc, w tym wielu Chińczyków (nie „chińskojęzycznych”, ale Chińczyków), czyli tych, których wg politologów blogowych sąsiednie mocarstwo ma obowiązek i będzie bronić ogniem i mieczem.

    Tajlandia była typowym krajem trzeciego świata, zacofanym, biednym, źle rządzonym, zależnym politycznie i gospodarczo od kogo tylko się dało, komu tylko się udało tam wejść lub wywierać naciski. GDP Tajlandii był w porównaniu z GDP Ukrainy niziutki, a jego podział był taki, że ludowi pozostawała miska ryżu.

    Dziś Tajlandia ma GDP na głowę większy niż Ukraina, wydobyła się z biedy i dalej idzie do przodu.
    Są tam oligarchowie, ale jest i rząd, który nie trzyma rąk założonych na klacie, władza jest stabilna, kraj się reformował i dalej ma pomysły. Cierpienia i praca były i są, ale systematycznie maleją. A my w Europie widzimy na niektórych wyrobach „made in Thailand”.
    Pzdr, TJ

  221. Takie sobie myśli i pytania:
    W listopadzie 2013 r Unia odmówiła Ukrainie pomocy w wysokości
    20 mld. Euro.
    Na przełomie lutego-marca 2014 r Unia skłonna jest udzielić Ukrainie pomocy w wysokości 35 mld $ USA. Po przeliczeniu kursowym – kwoty podobne. Na podobnych warunkach i zarówno wtedy jak i teraz – bez gwarancji, że pomoc ta nie zostanie zmarnowana.
    Czy zmiana stanowiska Unii musiała być okupiona śmiercią ok. 100 i ranami ok. 700 osób (różne liczby ofiar są podawane ) ?
    Czy przypuszczenie, że tak naprawdę to mieliśmy do czynienia z grą polityczną mającą na celu obalenie Janukowycza jest pozbawione podstaw tylko kalkulacje, że odbędzie się to bez ofiar – zawiodły ?

  222. Napisałem o niespełnionych kalkulacjach gdyż o tak skrajny cynizm polityków unijnych nie posądzam.
    A może jestem stary i naiwny ?

  223. Kryzys demokracji jaki obserwujemy w Polsce i w wielu krajach cywilizowanych ma szczególne rysy w krajach prawosławia oraz w krajach z inną niż chrześcijańska cywilizacja.

    Prawoslawie nigdy nie zerwalo z bizantyjskim przepychem.
    I długo Azja z nim nie zerwie. Po dziś dzień też król tajlandzki jest ponad racją i nigdy się nie myli. Ubóstwianie władcy jest trochę obce Polakom nasyconym wspomnieniami o królach elekcyjnych.

    Krzyż grecki i styl bizantyjski w architekturze kościołów wschodnich siłą rzeczy wywoływał dekoracyjność budownictwa religijnego oraz innych szutuk silnie związanych ze wschodnio-chrześcijańskim kościołem.

    Ale dla typowego Polaka po raz pierwszy opuszczającego katolicki zaścianek jest zaskoczeniem oddzielenie kapłana od wiernych ikonostasem. Podwładni chrześcijańskiego władcy boskiego i świeckiego muszą zachować dystans.

    Być może znamiennym jest w preludium Mistrza i Małgorzaty potraktowanie pejczem Jeszui za zrównanie namiestnika z dobrym człowiekiem.

    Prze blogi e-Polityki przewija się przekonanie, że każda władza jest zła; a demokratyczna być może najmniej. Oczywiście można być @Kartką z Podróży wielbiającego krótkotrwałą ewolucyjnie – ba! nawet migawkową – formę organizacji jaką jest horda.

    Hlaj dusza! Tyle, ze Grekom i Ukraińcom skończyło się wino i mięsiwo.

    I trzeba wziąć się do nużącej pracy.

    Wpierw szlachta polska zepchnęła kolonizowaną Ukrainę na gospodarcze peryferium swą rabunkową gospodarką. Potem Stalin wyrżnął znających się na uprawie roli i zakazał chować zmarłych z głodu byle gdzie. Później odrodzona Polska uważała, że Ukraina jest polska.

    A jutro znany koncern amerykański za cichą zgodą Moskwy po dumpingowych cenach zaoferuje Ukrainie kukurydzę GMO. Będzie czym zapłacić za rosyjski gaz i karmić zachodnio-eropejskie świnie za niewiele euro.

    Mołdawia na swych czarnoziemach nietolerująca upraw roślin genetycznie modyfikowanych zapłacze się.

    Gdy nad Londyn leciały pociski V2 jacyś fantaści wymyślili na walijskiej prowincji pannę Wspólnotę Eropejską.

    A dziś dalekosiężnie myśląca Moskwa zrobi wszystko, by zebrać jeszcze kupkę dutków za jamalski gaz, zanim w Świnoujście zatka się pólnocnoamerykańskim gazem łupkowym.

    Duńczycy obniżą cenę na wiatraki. Jarosław Kaczyński wpadnie w depresję. A od Lublina prze Białystok po Wrocław i Poznań szara strefa zacznie wołać: Ukraińce! Doma!

    Rzepak GMO na biopaliwo, ziemniaki GMO na Absolut tańszy niż Borzomi ośmieszą pomysł Rosyjskiego Dzięcioła zagłuszającego propagandę o wyższości dublińskiej Molly nad Braćmi Karazamow.
    Na potrzeby zasilania tego systemu zagłuszania zbudowano elektrownię w Czernobylu. A być może Dunajem będzie płynął płynny gaz na Węgry.

    Chyńczycy zechcą oderwać Mandżurię od Federacji Rosyjskiej i będzie powtórka z dynastii mandżurskiej.

    Senator Henryk Stokłosa zarobi kolejne kokosy.
    Tym razem na eksporcie Toi-Toi na Ukrainę.
    Pieniądz masom nie śmierdzi.

    Obyście żyli w ciekawych czasach.

    I niech nie obkładają Światyni Opatrzności styropianem.
    Styropian głuszy.

  224. Kartka z podróży
    25 lutego o godz. 10:22 nie mam watpliwosci, jesli przyjmiemy, ze proces bedzie trwal 25 lat. Podobnie z innymi krajami.
    Saldo mortale

  225. Nie bede sie chwalil, ze wiem jak funkcjonuje telewizor. Wprawdzie staram sie zrozumiec, do jakiejs wiedzy dochodze, ale wciaz brak mi ostatecznego zrozumienia; coz jestem tepym humanista.
    Ale zawsze znajdzie sie taki ekspert od telewizora, ktory zwroci uwage na brak galki od telewizora u sasiada. Pochyli sie nad ta nieistniejaca galka i zacznie snuc glebokie rozwazania na temat skrzeczacej rzeczywistosci i realiow galki.
    Tak daleko zabrnie w te galke, ze przestaje ogladac telewizje, bo tak jest zafascynowany swoim odkryciem, galka go inspiruje i wcale nie chodzi mu o to, aby poczucie wartosci podbijac sobie w stosunku do zaniedbanego telewizora sasiada. Istotne jest to, zeby sasiada zdal sobie sprawe z tego co go czeka.
    Czasami chodzi o brak galki a czasami o brak licznika gazowego, ktory to brak tez moze inspirowac.

  226. Zastanawiam sie, dlaczego p. Adam Szostkiewicz sadzi, ze Niemki oraz Niemcy dali sie wciagnac w „polityke” i zbrodnie Hitlera. Moim zdaniem oni/one (toutes proportions gardeés) ciagneli te polityke; piszac oni mysle o wiekszosci. Mniejszosc opozycyjna polegla, wiekszosc wbrew domniemaniu autora ulegla…….
    Saldo mortale

  227. Lewy
    25 lutego o godz. 12:10 zapomnial o galce ocznej. Moze kiedys…..
    Saldo mortale
    PS
    Pisanie o tepym humaniscie jest tania kokieteria; czyli samochwaleniem sie.

  228. W kapitalizmie chciwość była nawet niekiedy gloryfikowana, zwłaszcza w okresie rozwoju usług finansowych i giełd. Było nawet takie powiedzenie, że chciwość jest dobra.
    Zbigniew Mikołejko: Ale to dlatego, że za wszelką cenę szuka się moralnego alibi. I to moralne alibi znajduje się w aktywizmie. Dokonuje się takiego fałszywego podstawienia – chciwość równa się aktywizm. A to nieprawda. Pewnego rodzaju pożądanie dóbr jest oczywiście czymś naturalnym, ale ta zaślepiająca chciwość jest zjawiskiem, którego wszyscy jesteśmy teraz ofiarami. W dodatku, co jest charakterystyczne, z jednej strony powiada się, że ten system bankowy, system finansowy ma być maksymalnie racjonalny i praktyczny, a z drugiej strony przywołuje się coś mętnego, nieokreślonego, żarłocznego, czarnego, jako uzasadnienie działalności gospodarczej. Rodzi się jakiś rodzaj potwora, hybrydy jakiejś strasznej, smoka o dwóch głowach, który zżarłszy wszystko dookoła zaczyna pożerać także samego siebie.
    http://polska.newsweek.pl/zbigniew-mikolejko–chciwosc-jest-najwieksza-przeszkoda-w-zdobywaniu-pieniedzy,95185,1,1.html
    ====================

    Kto następny padnie ofiarą własnej chciwości, tak jak Janukowycz?

  229. Lex
    25 lutego o godz. 11:31
    W listopadzie 2013 r Unia odmówiła Ukrainie pomocy w wysokości
    20 mld. Euro.
    Na przełomie lutego-marca 2014 r Unia skłonna jest udzielić Ukrainie pomocy w wysokości 35 mld $ USA.

    Mój komentarz
    Bardzo ogólne stwierdzenia.
    Moim zdaniem propozycje określane jako listopadowe, to były kwoty finansowania różnych zamierzeń w Ukrainie, które miały być przekazywane po stowarzyszeniu Ukrainy z Unią, w ramach tego stowarzyszenia, rozłożone na 5 – 7 lat.

    Moim zdaniem kwota 35 mld USD, to inna sprawa, to suma różnych finansowych przedsięwzięć pomocowych planowanych wspólnie przez Unię, międzynarodowe instytucje finansowe, i państwa. Te krążące w mediach kwoty, to nie są pieniądze tylko unijne i nie są to pieniądze, które miałyby być wydane w ramach programu stowarzyszeniowego, tylko jest to pomoc doraźna. Także nie są to pieniądze w całości bezproblemowe. Są obwarowane warunkami, które mają zapobiec ich utopieniu.

    Nawiasem mówiąc Ukraina prowadzi rozmowy na temat współpracy z Unią, z różnym natężeniem i skutkami od roku 1994, gdy Ukraina podpisała z Europejską Wspólnotą Węgla i Stali układ o partnerstwie i współpracy.
    Już w 1997 r. Prezydent Leonid Kuczma potwierdził dążenie Ukrainy do stowarzyszenia z Unią. Rozmowy unijne z Ukrainą, to nie jest żadna nowość. One się odbywały systematycznie od drugiej polowy lat dziewięćdziesiątych i dotyczyły między innymi stowarzyszenia.
    Nie przynoszą natychmiastowych wymiernych rezultatów, ale to jest inna sprawa.
    Pzdr, TJ

  230. Kartka z podróży
    25 lutego o godz. 8:56
    Liczniki gazu lub… „Krew, pot i łzy”. Czy ktoś wytłumaczył „ciemnemu ludowi” o co „biega” w drodze do świetlanej przyszłości gospodarczej?

  231. TJ
    25 lutego o godz. 11:25

    Obawiam się że Ukraina JEST państwem postkolonialnym, z właściwą temu stanowi mentalnością elit…….
    Na ogół sprowadza się ta mentalność do służenia swoim interesom i pobierania prowizji od kontraktów przyznawanych globalnym korporacjom.
    Zezwalanie na wykorzystywanie własnych obywateli, też jest taką usługą.

    Tajlandia awansowała na montownię, tak jak i Polska.
    Polepszyło się części ludności.
    Ta część która zaś nie pracuje, została wyzuta z wszelkich praw.
    Dokładnie to samo będzie w każdym kraju poddanym neoliberalnej koncepcji gospodarczej.
    Dbanie o Rynki wyklucza dbanie o ludzi……

  232. Oczywiście, że zainteresowanie licznikami gazowymi czy gałkami telewizorów u sąsiada można uznać, jak mawia Prezes Kaczyński, za przejaw małostkowości. Nie wiem tylko czy Prezes akurat reprezentuje realistyczną szkołe polityczną. Nie wiem czy warto Prezesem się inspirować.

    Myślę, że ci politycy którzy starają się jakoś wpłynąć na sytuację ukraińską własnie o licznikach gazowych, gałkach od ukraińskich telewizorów, masowo wydawanych na Krymie rosyjskich paszportach czy innych banałach małostkowo myślą.

    Motyw liczników gazowych (oczywiście w sensie symbolicznym) przewija się np w bardzo interesującym wystąpieniu profesora Dugina, rosyjskiego myśliciela, zatytułowanym „Kwestia podziału Ukrainy jest już przesądzona”
    Co ciekawe profesor wygłosił ten odczyt w roku 2009 – z okazji wyborów parlamentarnych na Ukrainie. Zachęcam do przeczytania tego tekstu, bo pozwala on zrozumieć posunięcia polityczne Rosjan w ostatnich dniach.

    „… Ukraińcy zajmują się teraz wyborem, którego nie mogą dokonać, to wybory bez wyboru, oni mogą wybrać tylko jedno: rozpaść się teraz, czy odłożyć to na jutro. Rosja długo próbowała zamykać oczy na te problemy, ryzykować: zakręcić, nie zakręcić, ale ostatecznie nie może decydować za te dwa narody. A te narody każdego dnia rozchodzą się bardziej i już widać dwie Ukrainy. Jedna Ukraina będzie na Ukrainie, a druga w Ukrainie. Chodzi o zbudowanie dwóch form ukraińskiej państwowości: zachodnio-ukraińskiej i wschodnio-ukraińskiej. Jedna będzie zorientowana na Rosję i na Europę, druga będzie przeciw Rosji i za Europą

    Oczywiście konflikt jest nieuchronny, a proces wytyczenia granic bolesny, bo przebiegający w ludzkich sercach i duszach. Zapewne do końca będziemy mówić o „niezawisłej Ukrainie”, ale myślę, że kwesta jej podziału jest już przesądzona. Tam nie ma polityków, nie ma sił, nie ma partii politycznych, nie ma klimatu społecznego, nie ma niczego, co mogłoby powstrzymać Ukrainę od upadku. Nikt tego nie może zrobić, nawet Amerykanie, bo jeśli w takim stanie przyjmą Ukrainę do NATO, to muszą się liczyć z tym, że w jednym z natowskich państw wybuchnie wojna domowa. Czy to im potrzebne? Chyba nie. To byłby z dla innych państw znak, że NATO nie może zapewnić swym członkom terytorialnej suwerenności, dlatego Amerykanie nie będą ingerować w rozpad Ukrainy. My również, bo i Juszczenko i Tymoszenko to dla nas nie jest strona w rozmowach.

    Dlatego nie będzie gazu, niczego nie będzie, prócz rady: bracia Ukraińcy podzielcie się, szybciej, koledzy i bracia Ukraińcy, podzielcie się szybciej i budujcie zachodnio-ukraińskie i wschodnio-ukraińskie państwa.

    Teraz na Ukrainie nikt nie może wygrać, to już jest agonia, tak kończą państwa. Bardzo wielu, w tym znany niemiecki politolog Aleksander Rahr, otwarcie mówi: „Ukraina nie stała się państwem”. Trzeba w jej miejsce zbudować dwa stabilne państwa. Teraz trzeba śledzić, czy granica, jaka wykształci się między tymi państwami, niezbyt różni się od granicy cywilizacyjnej, która już dzieli te narody.

    Granice kulturowe nie zawsze przebiegają tylko po linii terytorialnej, ale w tym przypadku będą musiały przebiegać po terytorium, „po ziemi”. Nam zależało, aby granica przebiegała maksymalnie na zachód, a geopolitycy w Waszyngtonie myślą, co zrobić, żeby przebiegała maksymalnie na wschód, taki jest problem Ukrainy. Jeśli ktoś mówi o innym, to tylko dyplomacja, albo brak orientacji.”

    Całość wystąpienia pod linkiem
    http://geopolityka.net/prof-dugin-kwestia-podzialu-ukrainy-jest-juz-przesadzona/

    Pozdrawiam

  233. Takie sobie …gdybanie ( choć nie do końca )….
    Jakby nie oceniać; ratowanie Ukrainy przed bankructwem ( owa pomoc doraźna ) i koszt sfinansowania jej przemian po stowarzyszeniu
    ( stowarzyszenie ma nastąpić podobno jeszcze w tym roku ) będzie kosztowało znacznie więcej niż to na co było na rachunku przedstawionym przez Azarowa w Wilnie w listopadzie ub.roku .
    Tu potwierdzenie, za RMF-FM;
    Jeden z dyplomatów (europejskich) przyznał, że w listopadzie już mówiono o pomocy rzędu 20 mld euro na „pomoc we wdrażaniu umowy stowarzyszeniowej”. Jednak sytuacja się zmieniła i wszyscy dostrzegli znaczenie Ukrainy, więc teraz może to być dużo ponad tamte 20 mld.
    Gdyby Unia zadeklarowała (a nie mówiła tylko ) co Azarow zaproponował Ukraina ( najprawdopodobniej ) podpisałaby układ stowarzyszeniowy , zapoczątkowane zostałyby przemiany na Ukrainie gdyż korzyści ( także w postaci transz finansowych ) jakie układ dawał Ukrainie można było od realizacji tych przemian uzależnić ( i tak by się z pewnością stało ) no i nie byłoby ofiar ludzkich…. Ale…. byłby Janukowycz. I tu przysłowiowy pies zdawał się być pogrzebany.

  234. Lex
    25 lutego o godz. 14:20

    Cenę transformacji Ukrainy do nowych warunków gospodarczych Janukowycz szacował na 180 miliardów- w kilkuletniej perspektywie.
    Transformacja NRD kosztowała ponad bilion euro……

    W Grecję wpompowano ponad 100 miliardów.
    Bez specjalnych efektów……

    Ekonomia miesza się w politykę.
    I odwrotnie.
    Nie mam przekonania, że istnieje w tej sprawie wola polityczna.
    Może nacisk opinii publicznej to zmieni?
    Wszak dodrukować, zawsze można…..
    Tylko, kto poniesie odpowiedzialność, z kim rozmawiać, kto ma władzę?
    In statu nascendi…..albo inne quo vadis Ukraino…..

    Mnóstwo krajów czeka na zastrzyk kapitału, czy promyk nadziei.
    Często od kilkudziesięciu lat.

  235. – Europa musi wzmocnić swoje bezpieczeństwo energetyczne oraz podjąć działania na rzecz ponownego uprzemysłowienia. W innym razie Europa stanie się miejscem bez pracy i bez dochodów, narażonym na ostre napięcia społeczne – powiedział podczas spotkania Europejskiej Partii Ludowej w Krakowie Janusz Piechociński. Minister gospodarki podkreślił potrzebę szybkich decyzji w tych obszarach, ostrzegając Unię Europejską przed „wygasaniem” gospodarek i postępującą deindustrializacją.
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/piechocinski-ostrzega-europie-grozi-utrata-miejsc-pracy-i-napiecia-spoleczne/pw4nt
    =======================

    Pan Piechociński ma rację.
    Politycznych decydentów ten problem jakoś mało jak na razie obchodzi…..

  236. Pomyliłem język angielski, (nie znam różnic pomiędzy rosyjsko-ukraińskim), dlatego niezależna młodzież z sąsiedniego i bliskiego Kraju idzie do przodu. Polski „Okrągły Stół” w wykonaniu zespołu od prof. L. Balcerowicza do prezydenta L. Wałęsy jest już skostniały i na dzisiaj nie istnieje. Drogi D. P zwróć uwagę na dążność młodych studentów z Ukrainy do osiągnięcia „wolności” i Prezydent W. Putin z premierem z sąsiedniego kraju znają te wyzwania. Itd. i itp.

  237. Twój komentarz:

    „Jakoś bardzo cicho jest o ukraińskim milicjancie, któremu dzielni wojownicy o wolność, na Majdanie wydłubali oczy. O orłach z ptaszarni Janukowicza, które przez tęskniących z zachodnimi standardami Ukraińców,zostały żywcem poprzybijane do krzyży. Nie,neguję tego że Janukowycz był barbarzyńcą, ani nie twierdzę że wszyscy uczestnicy rewolucji to bandyci, jednak apeluję do mediów o nieco obiektywizmu. Dobre dziennikarstwo polega na prezentowaniu racji i zachowań obu stron konfliktu , obojętnie jakie by one nie były, a jak dotąd bardzo niewiele jest informacji o tym co dzieje się na wschodzie Ukrainy. O tym, że mieszkańcy tamtego regionu w zdecydowanej większości są przeciw temu co się w ich kraju dzieje. Obecne, nowe elity polityczne Ukrainy twierdzą, że ich celem jest wstąpienie w przyszłości do Unii Europejskiej, to samo powtarza kijowska ulica. Pamiętać jednak należy, że na majdanie zwyciężyła grupa społeczna którą, Sienkiewicz w Trylogii, określał jako „czerń” (kto czytał ten wie o co chodzi), a oni nie mają zielonego pojęcia, jakie warunki będą musieli spełnić, by do Unii ich przyjęto. W momencie kiedy zdadzą sobie z tego sprawę, ponownie poczują się oszukani i prędzej wywołają nową rewoltę niż na te warunki przystaną. „

  238. Konflikt jest realny

    Wschodnia część Ukrainy, donbaska i cieżkoprzemysłowa, dotychczas zamożniejsza, na przystąpieniu do Unii ucierpiałaby, straciłaby relatywnie do części „galicyjskiej”, gdyż wiemy jak niewdzieczna dla takiej gospodarki jest transformacja ku wolnemu rynkowi i Europie. Dziwi przy tym, że górnicy Donbasu godzą się pracować za tak marne pieniądze, dwa lub trzy razy mniejsze od zarobków w Rosji.

    Z drugiej strony, Unia nie może patrzeć jak przepaść w dochodach między zachodnią Ukrainą i jej sąsiadami w Unii się rozwiera. W tej chwili PKB na osobę ma się jak 1:3, ale za kilka lat będzie 1:4, za kilkanascie 1:5, gdyż Polska, Słowacja i inne kraje rozwijają się nieustannie, zaś Ukraina na ogół się zwija, po kiilku latach wzrostu znów grozi jej stagnacja jeśli nie gorzej. Wtedy trzeba będzie zbudować mur i obstawić granicę. Tymaczasem negocjowanie stowarzyszenia i akcesji trwa już latami …

    Najlepszym rozwiązaniem byłaby ewolucja rosyjskiego systemu gospodarczego i faktyczne zbliżenie Rosji z Ukrainą ku Europie. Rosja, jej elity i władcy muszą zdać sobie sprawę, że ich mocarstwowość, historycznie uzasadniona, nie może obejść się bez modernizacji i odejści od gospodarki opartej na surowcach. A jeśli to będzie się przedłużać to podział Ukrainy okaże się najlepszym rozwiązaniem. Oczywiście autonomia Krymu, który chyba nigdy w histori nie był ukraiński, jest oddzielną sprawą i prostą do wynegocjowania.

  239. J.Pokorny

    Autonomia Krymu wydaje się już chyba być załatwiona.
    Za GW: „”Unia Europejska nie jest zaniepokojona pojawiającymi się doniesieniami o możliwej groźbie wprowadzenia rosyjskich wojsk na Krym” – powiedziała w Kijowie szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton.”

    Co z resztą zobaczymy.

    Pozdrawiam

  240. Kartko, przytoczony przez Ciebie link do wywiadu z rosyjskim profesorem- wizjonerem pozwolił zaprezentować próbkę jego sposobu myślenia o Ukrainie i stosunku do Ukraińców i tego „bękarckiego” tworu (jak przedwojenna Polska) państwa:

    „Jeśli w tym państwie, te dwa narody mogłyby dogadać się ze sobą, osiągnęłyby równowagę. Nieco przybliżamy się do Europy, ale nie zrywamy związków z Rosją, „otrzymujemy od Rosji gaz, szanujemy ją”. Ale gastarbeiterom bliżej do Rzymu, Paryża, albo po prostu do tradycyjnych „polskich panów” czy Austriaków. Zachodnio-ukraińscy mieszkańcy dawno nie widzieli „niemiecko-polskiego buta” i zatęsknili za nim, dlatego bezwarunkowo trzeba im to dać, jednocześnie dając mieszkańcom wschodniej Ukrainy tani gaz, swobody wizowe, czyli to, co pomaga integracji z Rosją, częścią której oni się czują.”

    Mój komentarz
    Bliżej profesorowi Duginowi do Żyrinowskiego niż do Machiavellego, czy Talleyranda z oczywistymi prognozami jak w grach planszowych, z pogardą i chwytającym za radzieckie serca protekcjonalizmem – „polskie pany, „niemiecko-polski but”, itd.
    Pzdr, TJ

  241. Kartko
    Mylisz autonomię z aneksją, zdaje mi się.

    Autonomia Krymska jest rzeczywistością od bodaj 20+ lat. W Sewastopolu mieści się baza czarnomorskiej floty i armia rosyjska tam stacjonuje. Półwysep w większości zamieszkują „Rosjanie Krymscy”. Krym włączono do USRR za czasów Chruszczowa.

    Groźba wprowadzenia wojsk rosyjskich na Krym nie niepokoi Unii – w jakim sensie?

  242. TJ

    Wkleiłem go tylko dlatego, że reprezentuje klasyczne, tradycyjne, geopolityczne poglądy rosyjskie.

    Po prostu warto wiedzieć jak oni na tę sprawę patrzą. Ostatecznie od ich punktu widzenia wiele zależy.

    Pozdrawiam

  243. J.Pokorny

    Nie wiem.
    Baronessa Ashton tym skwitowała pytanie o dyslokację rosyjskich wojsk. Jak rozumiem chodziło o wprowadzenie ich poza bazy. Inaczej to pytanie nie miałoby sensu.

    Pozdrawiam

  244. Kartka z podróży
    25 lutego o godz. 15:19
    TJ

    Wkleiłem go tylko dlatego, że reprezentuje klasyczne, tradycyjne, geopolityczne poglądy rosyjskie.
    Po prostu warto wiedzieć jak oni na tę sprawę patrzą. Ostatecznie od ich punktu widzenia wiele zależy.

    Mój komentarz
    Kartko, ten tekst nie pokazuje, jak „oni myślą”. Pokazuje, jak prof. Dugin myśli.
    W Rosji istnieje, co jest zrozumiałe, pewne spektrum poglądów w polityce, różne prądy, kierunki. Jedne są jawne, inne podskórne – jak wielu innych państwach.

    Jak w każdym spektrum tak i w rosyjskim spektrum są skrajności, jak nie neobolszewicy, to prawosławni ekspansjoniści. Prof. Dugin występuje w tym wywiadzie troszkę jak Pytia , czyli wróży. Ale też populistycznie uzasadnia swoje wróżby, miłymi dla serc prostodusznych argumentami. A że z tego wychodzą skrajności, to już nie profesora zmartwienie. Będą się martwić, ci, którzy pójdą i odłączą.
    Pzdr, TJ

  245. TJ

    Wczesniej łączyłeś Dugina z Żyrinowskim – i słusznie.
    Jest teoria, że co Putin myśli i czego z powodów dyplomatycznych powiedzieć nie może to mówi za niego Żyrinowski.
    Dlatego moim zdaniem nie warto lekceważyć wizji Dugina.

    Kiedyś spytałem pewnego człowieka o wyjątkowo dramatycznym, wojennym życiorysie – Jakim cudem Ty przeżyłeś wojnę?
    Odpowiedział – Dlatego, że przed wojną przeczytałem „Mein Kampf”

    No ale oczywiście każdy ma prawo do swych ocen Dugina.

    Pozdrawiam

  246. Wielokrotnie cytowano wypowiedzi zachodnich polityków- Rice, Sarkozy, Thatcher, mówiących o obronie narodowych INTERESÓW w różnych zakątkach świata.
    Dlaczego Rosja ma nie mieć własnych, tuż u swych bram?

    Sympatycznie by było, żeby o przynależności państwowej, czy powstaniu Państwa, mogły decydować nie polityczne uwarunkowania a ludność danego obszaru.
    Katalonia, Szkocja, czekają na decyzje swych obywateli.
    Dlaczego Kurdowie, Kaliningrad, czy Krym, maja być takiego prawa pozbawieni?

    Prawo narodów do samostanowienia jest w Karcie ONZ.
    W praktyce, decydują w dalszym ciągu stolice państw oddalonych o tysiące mil od zainteresowanych…….
    Hipokryzja polityczna jest zdumiewająca.
    Mamy wszak już XXI wiek, a divide et impera dalej działa…..

  247. Hiszpański premier Mariano Rajoy podkreślił we wtorek, że planowane na listopad przez katalońskich nacjonalistów referendum w sprawie suwerenności Katalonii „nie może się odbyć”, ponieważ taki plebiscyt jest nielegalny.
    http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/katalonczycy-chca-referendum-ws-suwerennosci-premier-mowi-nie,401989.html
    ===============

    Politycy wiedzą lepiej czego Ludowi trzeba……
    No i nie pozwolą na uszczuplenie swego władztwa nad Ludem…..

  248. Kartka z podróży
    Dzięki za przybliżenie postaci i ideologii A. Dugina.

    Czwarta filozofia (obok liberalizmu, komunizmu i faszyzmu) – tradycjonalizm lądowy – że tak ją nazwę – oparty na gazie. Prawdę mówiąc, najbardziej zbliżony do dwóm ostatnim i zaciekle przeciwny liberalizmowi (amerykańskiemu). Ciekawe, koniecznie trzeba wiedzieć, co studiują w szkole sztabu generalnego armii rosyjskiej.
    Zadziwiające, że Ty go przytaczasz, a nie któryś z blogowych tradycjonalistów-antyliberałów.

  249. Wiesiek!
    Komu ile można o tym decyduje każdorazowo Redaktor Naczelny Gazety Wyborczej. SLD można na przykład mniej. Tak na prawdę to decydują trzy ”domy medialne” dysponujące po uważaniu 80% rynkiem reklam w Polsce. Dwa mają siedzibę w Chicago. Jeden w NY.

  250. A przeczytawszy komentarze ja bym zmienił tytuł wpisu z ”Powodzenia Ukraino” na ”Trzymajta się Ukraińce”. I podtytuł ”(mocno, bo będzie trzęsło)”

  251. J.Pokorny

    Przez przypadek.
    Znalazłem ten tekst wraz z namiarem na stronę internetową we wczorajszej Angorze. Tuż obok fotoreportażu o złotych klopach w willi Janukowicza.
    Naklad pisma 490 349.
    Tekst wydał mi się ciekawy i symptomatyczny dla obozu putinowskiego więc się nim podzieliłem z komentatorami.
    Zawsze warto wiedzieć co słychać u konkurencji. Prawda?

    Pzdro

  252. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” A przeczytawszy komentarze ja bym zmienił tytuł wpisu z ” Powodzenia Ukraino” na ” … ?

    Domyslam sie co Blogowicz chce powiedziec;
    ” Owsiak – trzymaj się ! ! ! ! ”

    Gdyby Wyobek to wiedzial – prawda Gospodarzu?

    Post Christum.
    O ironio losu … https://www.youtube.com/watch?v=4oQ7eUEVrdQ

  253. Feliks Stychowski.
    Korzystając z chwilowej wolności słowa napisałem dokładnie to co miałem zamiar napisać i to co miałem na myśli. Nie wiem co ma do tego obywatel Owsiak, nie śledzę jego poczynań.

  254. I. Prawdziwy (17:34/7)

    I piszesz w ten sposób po przeczytaniu „Sto lat samotności” G.G. Marqueza? Poważnie?

    Chyba lepiej odłożę tę lekturę na kiedy indziej.

  255. @Indor Prawdziwy, godz.6:18
    Nie mogłam się oprzeć, taka moja żabia natura. Wiadomo że nikt poezji teraz nie czytuje (patrz sąsiedni blog), ale jak mówi ulubiony przeze mnie i @Staruszka poeta L.Cohn: „…nie pozwólmy im zatrzymać się po drodze..”

    Julian Tuwim Do prostego człowieka
    Gdy znów do murów klajstrem świeżym
    Przylepiać zaczną obwieszczenia,
    Gdy „do ludności”, „do żołnierzy”
    Na alarm czarny druk uderzy
    I byle drab, i byle szczeniak
    W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
    Że trzeba iść i z armat walić,
    Mordować, grabić, truć i palić;
    Gdy zaczną na tysięczną modłę
    Ojczyznę szarpać deklinacją
    I łudzić kolorowym godłem,
    I judzić „historyczną racją”,
    O piędzi, chwale i rubieży,
    O ojcach, dziadach i sztandarach,
    O bohaterach i ofiarach;
    Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
    Pobłogosławić twój karabin,
    Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
    Że za ojczyznę – bić się trzeba;
    Kiedy rozścierwi się, rozchami
    Wrzask liter pierwszych stron dzienników,
    A stado dzikich bab – kwiatami
    Obrzucać zacznie „żołnierzyków”. –
    – O, przyjacielu nieuczony,
    Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
    Wiedz, że na trwogę biją w dzwony
    Króle z panami brzuchatemi;
    Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
    Gdy ci wołają: „Broń na ramię!”,
    Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
    I obrodziła dolarami;
    Że coś im w bankach nie sztymuje,
    Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
    Lub upatrzyły tłuste szuje
    Cło jakieś grubsze na bawełnę.
    Rżnij karabinem w bruk ulicy!
    Twoja jest krew, a ich jest nafta!
    I od stolicy do stolicy
    Zawołaj broniąc swej krwawicy:
    „Bujać – to my, panowie szlachta!”

  256. J.Pokorny!
    Ostatnio (dziś w tramwaju 9A) czytałem „Rzeczpospolitą Obojga Narodów (Dzieje agonii)” P. Jasienicy strona 220-258. Może pod wpływem tej lektury napisałem to co napisałem? A może przez to, że gdy dotarłem do strony 230. – nagle uświadomiłem sobie, że NIE MAM W DOMU GAZOMIERZA.
    Zapłaciłem zaległy ZUS już dawno, nawet abonament RTV zapłaciłem za cały rok, mimo iż w ogóle nie oglądam. Ale gazomierza nie mam. Czy jestem wobec tego Europejczyk czy też nie?

  257. @Nela, pozdrawiam i donoszę że zupełnie nie ekscytują mnie złote łapki; a gdyby tak zajrzeć do domostw naszych nowobogackich? Jasne, że nie zaproszą. Bardziej przejmujący wydał mi się komentarz jednego ze zwiedzających siedlisko przepychu, nie cytuję, bo dobrze nie pamiętam ale sens był taki:
    – tyle bogactwa, i to dla jednego człowieka
    Tę refleksję kieruję do wszystkich z zapytaniem ile tych dóbr materialnych tak naprawdę jest nam potrzebie, żeby przeżyć życie godnie?
    Nie oczekuje zbyt wielu przemysleń na blogu, tu rzadzą mężczyzni i polityka.
    Ps.tylko bez żadnych tam wpisów o walczących feministkach, lubię mężczyzn.

  258. W ciągu jakichś 5 000 lat pisanej historii świata, politycy nie byli w stanie określić punktu krytycznego dociskania śruby społeczeństwu.

    A przecież jest on dość czytelny.
    Wystarczy pozbawić maluczkich NADZIEI na poprawę losu…….

    Nadzieje Ukraińców Janukowicz przekreślił nie podpisując partnerstwa.
    I pierdykło……

    Jak w kawałach o blondynkach, TRZEBA społeczeństwu dać SZANSĘ.
    Skoro cztery dni minęły bez dintoiry.
    I skoro Unia jakiś pakiet pomocowy szykuje.
    To Ukraina szansę ma.
    Reszta zależy jedynie od nich samych.
    Niech Majdan patrzy na ręce przebierającym nogami do władzy.
    Może wybiorą mądrych, sprawiedliwych, powściągliwych, uczciwych?
    W pierwszych wolnych wyborach, nam się udało.
    Potem to raczej TKM……

  259. I have a dream…
    No, może nie aż tak…. Przysnęło mi się trochę, a że myślami byłem na Ukrainie, to nie wiedzieć kiedy, znalazłem się na Majdanie. Przemawiająca ze sceny postać, wydała mi się dziwnie znajoma. Mimo, że stałem blisko, nie byłem wstanie nawet rozeznać płci. Mówiła wyraźnie, dobitnie, głośno i choć była to najczystsza polszczyzna, nie rozumiałem o czym. Zdezorientowany, zacząłem szukać wzrokiem pomocy dookoła i zorientowałem się nagle, że jestem wśród morza zasłuchanych Ukraińców. 10, padło gdzieś z boku. Mierzy, doleciało z dala. 20, usłyszałem wyraźnie z przodu. Szmer się taki podniósł, że nic więcej nie mogłem wyłapać. Ściągnąłem za rękaw sąsiada.
    -Co się stało?!
    – Idą na nas…. nie słyszałeś co prorok mówi.?…a twarz mu zszarzała w sekundę
    Kto?! krzyknąłem zaniepokojony
    – 30 milionów….gazomierzy. szepną zrezygnowany.
    Nie zdążyło mi jeszcze przywrócić mowy, a już znad Instytuckiej, dzika wichura niosła nieskończony tuman śmieci. Niczym błyskawica przeleciał nad głowami tłumy, ale mignęło mi na którymś skrawku: Umowa o Pracę a na innym Bild cyrilicą.
    Powoli zaczynało mi świtać, gdy nagle, ten co zszarzał, złapał mnie za klapy.
    -Słyszałeś? Słyszałeś? uwiesił się prawie na mnie – Wylądowali już na Krymie….zwisał już całkiem.
    -Wodomierze?! skojarzyłem szybko z morzem…
    -Durak , usłyszałem z dołu
    -Montownie!!!! osunął się pod moje nogi.
    Nie zdążyłem nawet schylić się po niego, bo w sekundzie niebo poczerniało.
    Zadarłem łeb do góry i wszystko stało się jasne. Całe niebo przesłaniały spadochrony. Już nie musiałem nikogo pytać. Wiedziałem dokładnie, że to korporacje i banki.
    Spojrzałem jeszcze sprawdzająco pod nogi, czy już markety zaczęły wyłazić spod ziemi ale klęczał tam
    ten osunięty.
    -Cwaniaki, pomyślałem, i rozejrzałem się dalej dla pewność. Błonia atakują; kombinowałem pośpiesznie; gdy nagle do mnie dotarło, że tylko jeszcze ja jeden na całym Majdanie, stoję.
    Apokalipsa była pełna.
    Przez zawodzenia, błagania i obietnice poprawy, usłyszałem ze sceny :
    Tak więc widzicie co Was czeka !!!! Jak teraz macie dobrze!!!!!! I zaprawdę, powiadam Wam!!!! Gdybyśmy my wiedzieli 25 lat temu co nas czeka, to nigdy byśmy nie zmieniali systemu!!!!! -i przeżegnał się po trzykroć zamaszyście.
    Coś wtedy we mnie nagle wstąpiło. I już miałem hardo krzyknąć : Co ty, Im tu ptysiu pierd..isz,??? kiedy się obudziłem.

  260. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @ 25 lutego o godz. 18:00

    Sorry .. mialo byc …

    ” Gdyby wyrobek to wiedzial – prawda Gospodarzu?
    No bo ile razy mozna? …

    http://www.youtube.com/watch?v=E8xwnY4QOeI

    Post Christum.
    Jak to bylo Gospodarzu?, … $ placily „Zwiazki Zawodowe Gornikow Wegla Brunatnego” … czy % bylo to w gestii „Polmosu” – sliczne!?

    Lza sie w oku kreci – prawda?
    To byly czasy …

  261. Czy jestem wobec tego Europejczyk czy też nie? – pyta I. Prawdziwy.

    Nie dla mnie takie banalne pytanie. My na Ursynowie też nie mamy GAZOMIERZA. Raz mieszkałem na Brooklynie, też nie było. Po prostu ogrzewanie i woda do mycia (się) przychodzi z ciepłowni, zaś w kuchni gotuje się i piecze na prąd.
    Może Ukraińcy powinni się stowarzyszyć z Ursynowem, albo ze stanem New York.

    Ale skąd przychodzi zapał do czytania Jasienicy w takich chwilach dziejowych?

  262. @halen, 25 lutego o godz. 19:26
    DOBRE! i styl przedni. A ja myslałam że tylko J.Pieczul umie pisac na blogach literaturę.

  263. Jasienicę znalazłem w swojej teczce. Normalnie to w tramwaju korzystam z tableta (do pracy czytam dokumentację, wracając z pracy gram w pasjansa) ale dziś zabrakło ENERGII w tabletce więc sobie poczytałem książkę.
    Co do gazomierza to pamiętam, że jak wprowadziłem się w Budapeszcie z ojcem do nowego mieszkania w 1958 (stare budownictwo) to był gazomierz, mimo iż do Europy było daleko. Teraz jestem w Europie, a gazomierza nie mam.
    Ale to jeszcze nic. Niedawno nocowałem w Budapeszcie u starego znajomego, (też stare budownictwo – z okresu pierwszej wojny światowej) a okazało się, że w mieszkaniu jest centralny odkurzacz, nieczynny zresztą. Zapewne któryś z przechodzących w międzyczasie tamtędy licznych frontów zabrał ze sobą vakum-pompę.

  264. Ostatnio globalna synagoga w swej pysze, notabene całkiem nieźle zwizualizowanej przez nadęte oblicze pewnego brodacza z przyblogowej fotki, kompletnie utraciła miarę oraz wszelkie hamulce; zresztą, czy je w ogóle kiedykolwiek miała? Raczej nie, albowiem już relacje biblijne temu przeczą, wystarczy poczytać proroków: Izajasza, Ezechiela, Barucha, Jeremiasza itd. żeby zobaczyć obraz zrozpaczonego swoją ewidentną pomyłką boga izraelskiego plemienia – Jahwe, który w odpowiedzi na ówczesną degenerację moralną, zaprzaństwo, wyuzdanie, zbrodnie, złotocielostwo oraz notoryczne kłamstwo swoich kompletnie nietrafionych wybrańców, lał ich i w zapalczywości swojej i wyrzynał tak, że kilka razy ledwie się powstrzymał przed totalną eksterminacją. Tak mówi Biblia. Już w Egipcie niemal kompletnie stracił nadzieję i zamierzał wszystkich izraelitów wytracić. Potem drugi raz, tuż po wyprowadzeniu ich z Egiptu (z fantami), na pustyni, gdzie przez 40 lat błąkali się w drodze do ziemi obiecanej oddalonej zaledwie o rzut beretem. Zburzył im Jerozolimę, jako siedlisko wszelakiego zła i zepsucia. Odbudowali. Zburzył drugi raz, a całe towarzystwo zdziesiątkował i na cztery wiatry rozpędził. I to na nic, od dwóch tysięcy dążą do odbudowania świątyni Salomona po raz trzeci, choć rzeczy się w niej działy takie, że strach się bać. Cóż, sam tego chciałeś Grzegorzu Dyndałbergu, próbuj, do trzech razy sztuka.

    Kiedy Jahwe wygnał niedobitki tego „krnąbrnego plemienia o twardych czołach i nieczułych sercach” z ziemi świętej, aby w pokucie świadczyły światu o zbrodniach i niegodziwości swoich ojców, trafili Izraelici do obcych państw, na ich łaskę. Jednak z genami człowiek nie wygra, a te determinują zarówno konstytucję fizyczną, jak i psychiczną i choć jest możliwe włączanie oraz wyłącznie genów tak, aby np. z psychopaty zrobić człowieka wrażliwego, to wiedzę tę w formie naukowej uzyskaliśmy dopiero dziś, za sprawą epigenetyki.
    Korzystając więc przez wieki z obcej gościny, robili gospodarzom wbrew, za to sobie dobrze, łamiąc przykazania swego boga, siłą rzeczy działali więc przeciwko państwom udzielającym im gościny, skutkiem czego nie było chyba kraju na przestrzeni wieków, z którego by ich nie wypędzono. Poza Polską. Tu znaleźli pełny azyl, wolność i swobodę nieznaną im gdzie indziej. Tak im się podobało, że niektórzy z nich parodiując Ojca Świętego nawet ziemię całowali po wyjściu z samolotu, dziękczyniąc za Statuty Kaliskie. Polacy bowiem wyznają zasadę: gość w dom, Bóg w dom i gościom gotowi są nieba przychylić. Jednakowoż, po tych wszystkich wiekach trzeba przyznać, że zupełnie nie trafiliśmy w target, źleśmy niestety ocenili grupę docelową, niesłusznie sądząc według siebie, gdyż to nie niebo pociągało od wieków gros żydostwa, lecz raczej wręcz przeciwnie. Toteż i wysiłki gospodarzy, choć z aprobatą przyjęte ze względu na partykularny zysk (geszeft git), nigdy nie zostały z wdzięcznością docenione, a wręcz przeciwnie; odwzajemniali się Żydzi zawsze knuciem przeciwko Polsce. Z małymi wyjątkami, gwoli sprawiedliwości.

    Wystarczy wspomnieć Jakuba Franka, trzeciego w Sanhedrynie chachama, zdegenerowanego oszusta z piekła rodem, korzystającego z fuzji odwiecznego kłamstwa, składającej się z programu Majmonidesa, zwanego przez Żydów drugim Mojżeszem, a namawiającego ich do pozornego przyjmowania chrześcijaństwa, aby je wewnętrznie rozbić i zniszczyć – co ma miejsce do dziś – oraz Mojżesza Mendelssohna, tytułowanego trzecim Mojżeszem, zalecającego zawsze szowinistycznie wyalienowanym Żydom udawanie wiernych obywateli państw, w których osiedli, aby uzyskać dostęp do tamtejszych urzędów, zasobów, mediów i przejmować nad nimi kontrolę, czego mamy ogląd nie tylko w Polsce, biednej Francji, Belgii, Holandii, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii i wielu innych krajach, ale przede wszystkim w rozniecających wciąż wojny USA. Nikt już z tamtejszych oficjeli nie kryje swych żydowskich korzeni. Ta dobrze. Członkowie Sądu Najwyższego, Kongresu, Senatu, Pentagonu, właściciele mediów, finansjera, członkowie rządu itd. Do żydostwa chętnie przyznała się Madeline Olbricht, uważająca ofiarę śmierci 500.00 irakijskich dzieci za wartą poniesienia. W końcu to nie jej dzieci, a gojowskie, na dodatek babilońskie. Żydem z pochodzenia jest John Kerry aka Cohen, którego – jak czytam – zakapował ostatnio rodzony brat w izraelskiej prasie, broniąc go przed zarzutem antysemityzmu ze względu na rozmowy z Palestyńczykami. Żydami są Rahm Emanuel, Ben „Shalom” Bernanke, Blankfein, Chertoff, Liberman, Silverstein (ten od ubezpieczenia WTC), Greenspan, Wolfowitz, Kissinger, Clinton, Feinman, miejsca nie starczy, a „pierwszym żydowskim prezydentem” mainstream okrzyknął Baracka Obamę. To oczywiście nieprawda, gdyż z pewnością nie pierwszym.

    Po tym króciutkim wstępie czas na meritum, trzeba więc zadać pytanie: jaki jest cel zamachu stanu na Ukrainie? Prawdopodobnie jest ich kilka, jak zwykle, ale realizują je ci sami wciąż ludzie, wsparci marionetkami oraz pożytecznymi idiotami. Kluczowym wydają się dwa aspekty, zlewające się w judaizmie w jedno: religijny oraz polityczny, judaizm rabiniczny jest bowiem systemem stricte politycznym, ma przygotować świat na fizyczne przyjście plemiennego boga, pod którego wodzą Żydzi będą rządzili wszystkim i wszystkimi – tak im się uroiło, bo Biblia temu przeczy. Oto na naszych oczach moim zdaniem powstaje alternatywne dla ewakuującego się Izraela państwo żydowskie, znane nie tylko z tekstów twórcy Betaru oraz zajadłego syjonisty Żabotyńskiego, czy z konspiry syjonistów z Hitlerem, ale przede wszystkim ze starych idei Jakuba Franka, gdyż państwo żydowskie miało powstać kosztem Polski już w XVIII w.

    Ukrainy nie można dziś tak jak Polski za Solidarności wrogo przejąć i zmonopolizować jej system bankowy, gdyż banki ukraińskie od wielu lat w co najmniej 90% są już w rękach obcych. Nie można im także zabrać mediów, nie można obalić oligarchów Ukraińskich i zastąpić ich żydowskimi, gdyż niektórzy spośród nich mają nawet izraelskie paszporty, jak Vadim Rabinovich, nie można im „sprywatyzować” przemysłu, gdyż przemysł jest na wschodzie, nie można też zadłużyć Ukraińców zadłużonych po same uszy. To znaczy można, rzeczy niemożliwych na świecie nie ma, co pokazuje ekipa Tuska w Polsce, wciąż zadłużając Polaków bez ich zgody i wiedzy, ale to jedynie doczepianie kolejnych żelaznych kul d o nóg, do kilku już przypiętych, więc jedna więcej, jedna mniej, nic nie zmienia. Niewiele zatem można ukraść, ale… można Ukrainę podzielić, zachodnią część wciągnąć do Unii i literalnie wykupić jej ziemie za lewe pieniądze z derywatów albo wprost z pras drukarskich, wtedy na legalu powstanie wymarzone państwo żydowskie, z dawna planowany Pentagon świata. To cel pierwszy, ale drugi, nie mniej ważny, to wojna wypowiedziana Rosji, a właściwie znienawidzonemu Putinowi, który Żydów takich jak Chodorkowski pakował do kryminału, gdzie ich miejsce, a w Rosji dopuścił do renesansu znienawidzonego przez żydostwo chrześcijaństwa, ostoi wolności człowieka. To jest wojna przeciw chrześcijaństwu i Rosji, w której Ukraina jest jedynie bitwą, a że nie ma co do tego wątpliwości, wystarczy przemyśleć to, co powiedział gen. Leonid Ivashow, były szef relacji zagranicznych w rosyjskich siłach zbrojnych: http://www.globalresearch.ca/russian-general-we-are-at-war/5370348

    „Konflikt na Ukrainie oraz w Syrii reprezentuje nowy typ wojny, która rozpoczyna się jako operacja informacyjna oraz psychologiczna. Oficjele UE oraz Sekretarz Stanu John Kerry (Cohen) bardzo świadomie oraz skrupulatnie studiowali i kontynuują doktrynę Dr. Goebbelsa (szkolna ksywka: rabbi), ministra propagandy nazistowskich Niemiec… Oni prezentują wszystko odwrotnie do rzeczywistości. To jedna z zasad które propaganda niemiecka zastosowała z takim sukcesem. Oskarżają stronę, która się broni, o agresję. To co się dzieje na Ukrainie i w Syrii jest projektem Zachodu (Zachód jest parszywieńki…), nowym typem wojny: w obydwu miejscach widać jasno anty-rosyjskie podejście, dobrze dzisiaj wiadomo wojny zaczynają się od psychologicznych oraz informacyjnych operacji wojskowych… Kerry z Obamą podjudzają Kijów do tego, co sami w swoim kraju zawzięcie zwalczają. Liderzy europejscy przerywają nieautoryzowane protesty armatkami wodnymi, wtrącając demonstrantów do więzień, podczas gdy w przypadku Ukrainy działają dokładnie odwrotnie, a na samym szczycie tego godzą w Rosję. Logicznie rzecz biorąc, to jest część informacyjnej wojny…”

    To wszystko oczywiście wyłącznie moje prywatne opinie, nikt nie musi się z nimi zgadzać. Wolna wola. Chociaż na życzenie mogę podać linki do poszczególnych tez oraz cytaty z Biblii.

  265. Ostatnio globalna synagoga w swej pysze, notabene całkiem nieźle zwizualizowanej przez nadęte oblicze pewnego brodacza z przyblogowej fotki obok, kompletnie utraciła miarę oraz wszelkie hamulce; zresztą, czy je w ogóle kiedykolwiek miała? Raczej nie, albowiem już relacje biblijne temu przeczą, wystarczy poczytać proroków: Izajasza, Ezechiela, Barucha, Jeremiasza itd. żeby zobaczyć obraz zrozpaczonego swoją ewidentną pomyłką boga izraelskiego plemienia – Jahwe, który w odpowiedzi na ówczesną degenerację moralną, zaprzaństwo, wyuzdanie, zbrodnie, złotocielostwo oraz notoryczne kłamstwo swoich kompletnie nietrafionych wybrańców, lał ich i w zapalczywości swojej i wyrzynał tak, że kilka razy ledwie się powstrzymał przed totalną eksterminacją. Tak mówi Biblia. Już w Egipcie niemal kompletnie stracił nadzieję i zamierzał wszystkich izraelitów wytracić. Potem drugi raz, tuż po wyprowadzeniu ich z Egiptu (z fantami), na pustyni, gdzie przez 40 lat błąkali się w drodze do ziemi obiecanej oddalonej zaledwie o rzut beretem. Zburzył im Jerozolimę, jako siedlisko wszelakiego zła i zepsucia. Odbudowali. Zburzył drugi raz, a całe towarzystwo zdziesiątkował i na cztery wiatry rozpędził. I to na nic, od dwóch tysięcy dążą do odbudowania świątyni Salomona po raz trzeci, choć rzeczy się w niej działy takie, że strach się bać. Cóż, sam tego chciałeś Grzegorzu Dyndałbergu, próbuj, do trzech razy sztuka.

    Kiedy Jahwe wygnał niedobitki tego „krnąbrnego plemienia o twardych czołach i nieczułych sercach” z ziemi świętej, aby w pokucie świadczyły światu o zbrodniach i niegodziwości swoich ojców, trafili Izraelici do obcych państw, na ich łaskę. Jednak z genami człowiek nie wygra, a te determinują zarówno konstytucję fizyczną, jak i psychiczną i choć jest możliwe włączanie oraz wyłącznie genów tak, aby np. z psychopaty zrobić człowieka wrażliwego, to wiedzę tę w formie naukowej uzyskaliśmy dopiero dziś, za sprawą epigenetyki.
    Korzystając więc przez wieki z obcej gościny, robili gospodarzom wbrew, za to sobie dobrze, łamiąc przykazania swego boga, siłą rzeczy działali więc przeciwko państwom udzielającym im gościny, skutkiem czego nie było chyba kraju na przestrzeni wieków, z którego by ich nie wypędzono. Poza Polską. Tu znaleźli pełny azyl, wolność i swobodę nieznaną im gdzie indziej. Tak im się podobało, że niektórzy z nich parodiując Ojca Świętego nawet ziemię całowali po wyjściu z samolotu, dziękczyniąc za Statuty Kaliskie. Polacy bowiem wyznają zasadę: gość w dom, Bóg w dom i gościom gotowi są nieba przychylić. Jednakowoż, po tych wszystkich wiekach trzeba przyznać, że zupełnie nie trafiliśmy w target, źleśmy niestety ocenili grupę docelową, niesłusznie sądząc według siebie, gdyż to nie niebo pociągało od wieków gros żydostwa, lecz raczej wręcz przeciwnie. Toteż i wysiłki gospodarzy, choć z aprobatą przyjęte ze względu na partykularny zysk (geszeft git), nigdy nie zostały z wdzięcznością docenione, a wręcz przeciwnie; odwzajemniali się Żydzi zawsze knuciem przeciwko Polsce. Z małymi wyjątkami, gwoli sprawiedliwości.

    Wystarczy wspomnieć Jakuba Franka, trzeciego w Sanhedrynie chachama, zdegenerowanego oszusta z piekła rodem, korzystającego z fuzji odwiecznego kłamstwa, składającej się z programu Majmonidesa, zwanego przez Żydów drugim Mojżeszem, a namawiającego ich do pozornego przyjmowania chrześcijaństwa, aby je wewnętrznie rozbić i zniszczyć – co ma miejsce do dziś – oraz Mojżesza Mendelssohna, tytułowanego trzecim Mojżeszem, zalecającego zawsze szowinistycznie wyalienowanym Żydom udawanie wiernych obywateli państw, w których osiedli, aby uzyskać dostęp do tamtejszych urzędów, zasobów, mediów i przejmować nad nimi kontrolę, czego mamy ogląd nie tylko w Polsce, biednej Francji, Belgii, Holandii, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii i wielu innych krajach, ale przede wszystkim w rozniecających wciąż wojny USA. Nikt już z tamtejszych oficjeli nie kryje swych żydowskich korzeni. Ta dobrze. Członkowie Sądu Najwyższego, Kongresu, Senatu, Pentagonu, właściciele mediów, finansjera, członkowie rządu itd. Do żydostwa chętnie przyznała się Madeline Olbricht, uważająca ofiarę śmierci 500.00 irakijskich dzieci za wartą poniesienia. W końcu to nie jej dzieci, a gojowskie, na dodatek babilońskie. Żydem z pochodzenia jest John Kerry aka Cohen, którego – jak czytam – zakapował ostatnio rodzony brat w izraelskiej prasie, broniąc go przed zarzutem antysemityzmu ze względu na rozmowy z Palestyńczykami. Żydami są Rahm Emanuel, Ben „Shalom” Bernanke, Blankfein, Chertoff, Liberman, Silverstein (ten od ubezpieczenia WTC), Greenspan, Wolfowitz, Kissinger, Clinton, Feinman, miejsca nie starczy, a „pierwszym żydowskim prezydentem” mainstream okrzyknął Baracka Obamę. To oczywiście nieprawda, gdyż z pewnością nie pierwszym.

    Po tym króciutkim wstępie czas na meritum, trzeba więc zadać pytanie: jaki jest cel zamachu stanu na Ukrainie? Prawdopodobnie jest ich kilka, jak zwykle, ale realizują je ci sami wciąż ludzie, wsparci marionetkami oraz pożytecznymi idiotami. Kluczowym wydają się dwa aspekty, zlewające się w judaizmie w jedno: religijny oraz polityczny, judaizm rabiniczny jest bowiem systemem stricte politycznym, ma przygotować świat na fizyczne przyjście plemiennego boga, pod którego wodzą Żydzi będą rządzili wszystkim i wszystkimi – tak im się uroiło, bo Biblia temu przeczy. Oto na naszych oczach moim zdaniem powstaje alternatywne dla ewakuującego się Izraela państwo żydowskie, znane nie tylko z tekstów twórcy Betaru oraz zajadłego syjonisty Żabotyńskiego, czy z konspiry syjonistów z Hitlerem, ale przede wszystkim ze starych idei Jakuba Franka, gdyż państwo żydowskie miało powstać kosztem Polski już w XVIII w.

    Ukrainy nie można dziś tak jak Polski za Solidarności wrogo przejąć i zmonopolizować jej system bankowy, gdyż banki ukraińskie od wielu lat w co najmniej 90% są już w rękach obcych. Nie można im także zabrać mediów, nie można obalić oligarchów Ukraińskich i zastąpić ich żydowskimi, gdyż niektórzy spośród nich mają nawet izraelskie paszporty, jak Vadim Rabinovich, nie można im „sprywatyzować” przemysłu, gdyż przemysł jest na wschodzie, nie można też zadłużyć Ukraińców zadłużonych po same uszy. To znaczy można, rzeczy niemożliwych na świecie nie ma, co pokazuje ekipa Tuska w Polsce, wciąż zadłużając Polaków bez ich zgody i wiedzy, ale to jedynie doczepianie kolejnych żelaznych kul d o nóg, do kilku już przypiętych, więc jedna więcej, jedna mniej, nic nie zmienia. Niewiele zatem można ukraść, ale… można Ukrainę podzielić, zachodnią część wciągnąć do Unii i literalnie wykupić jej ziemie za lewe pieniądze z derywatów albo wprost z pras drukarskich, wtedy na legalu powstanie wymarzone państwo żydowskie, z dawna planowany Pentagon świata. To cel pierwszy, ale drugi, nie mniej ważny, to wojna wypowiedziana Rosji, a właściwie znienawidzonemu Putinowi, który Żydów takich jak Chodorkowski pakował do kryminału, gdzie ich miejsce, a w Rosji dopuścił do renesansu znienawidzonego przez żydostwo chrześcijaństwa, ostoi wolności człowieka. To jest wojna przeciw chrześcijaństwu i Rosji, w której Ukraina jest jedynie bitwą, a że nie ma co do tego wątpliwości, wystarczy przemyśleć to, co powiedział gen. Leonid Ivashow, były szef relacji zagranicznych w rosyjskich siłach zbrojnych: http://www.globalresearch.ca/russian-general-we-are-at-war/5370348

    „Konflikt na Ukrainie oraz w Syrii reprezentuje nowy typ wojny, która rozpoczyna się jako operacja informacyjna oraz psychologiczna. Oficjele UE oraz Sekretarz Stanu John Kerry (Cohen) bardzo świadomie oraz skrupulatnie studiowali i kontynuują doktrynę Dr. Goebbelsa (szkolna ksywka: rabbi), ministra propagandy nazistowskich Niemiec… Oni prezentują wszystko odwrotnie do rzeczywistości. To jedna z zasad które propaganda niemiecka zastosowała z takim sukcesem. Oskarżają stronę, która się broni, o agresję. To co się dzieje na Ukrainie i w Syrii jest projektem Zachodu (Zachód jest parszywieńki…), nowym typem wojny: w obydwu miejscach widać jasno anty-rosyjskie podejście, dobrze dzisiaj wiadomo wojny zaczynają się od psychologicznych oraz informacyjnych operacji wojskowych… Kerry z Obamą podjudzają Kijów do tego, co sami w swoim kraju zawzięcie zwalczają. Liderzy europejscy przerywają nieautoryzowane protesty armatkami wodnymi, wtrącając demonstrantów do więzień, podczas gdy w przypadku Ukrainy działają dokładnie odwrotnie, a na samym szczycie tego godzą w Rosję. Logicznie rzecz biorąc, to jest część informacyjnej wojny…”

    To wszystko oczywiście wyłącznie moje prywatne opinie, nikt nie musi się z nimi zgadzać. Wolna wola. Chociaż na życzenie mogę podać linki do poszczególnych tez oraz cytaty z Biblii.

  266. Gazomierze na Ukrainie spędzają również sen z powiek nie tylko profesorowi Duginowi z Moskwy ale i prominentnym politykom Platformy Obywatelskiej. Trudno się zresztą dziwić skoro premier mówi, że nie będziemy sobie żył wypruwać na ukraińskie długi wobec Rosji wynikające z niechęci Ukraińców do gazomierzy.

    Marcin Święcicki – poseł PO – w tekście ze stycznia tego roku „Czy Unia Europejska rzuci Ukrainie koło ratunkowe?” pisze o gazomierzach na Ukrainie” …Jedną z przyczyn marnotrawstwa energii są kilkakrotnie zaniżone taryfy, tak iż nikomu nie opłaca się oszczędzać. W wielu mieszkaniach nie ma nawet gazomierzy, jest tylko jeden zbiorczy na kamienicę. Samorządy lokalne nie mają samodzielności finansowej. Do ogrzewania miast budżet centralny dopłaca olbrzymie kwoty. Miasta nie oszczędzają energii, gdyż efektem tego byłoby jedynie zmniejszenie dotacji. Konsumenci energii płacą więc za nią niewiele, ale budżet państwa, czyli podatnicy, muszą płacić Gazpromowi pełną cenę. (…) Trzeba zmienić zasady finansowania samorządów lokalnych, uruchomić programy instalacji gazomierzy, termoizolacji itd. Od oszczędności energetycznych, w tym podniesienia taryf, MFW uzależnia udzielenie Ukrainie 15 mld dol. kredytu na dogodnych warunkach.”

    Z kolei w tekście sprzed dwóch dni zatytułowanym „Potrzebny ukraiński Balcerowicz” sugeruje, że problem gazomierzy może tylko rozwiązać twórca naszej transformacji gospodarczej. Święcicki pisze: „Przełom na Ukrainie to tylko szansa. Ukraina już miała taką szansę po Pomarańczowej Rewolucji i jej nie wykorzystała. W pomarańczowym obozie premier Julia Tymoszenko i prezydent Wiktor Juszczenko prowadzili ze sobą wojnę podjazdową, zaniedbując niezbędne reformy. Dziś sytuacja gospodarcza jest dużo gorsza, ceny gazu wynosiły wówczas 50 dolarów za 1000 m. sześć. a dziś 270 i to jeśli Rosja utrzyma zniżkę, dług publiczny, krajowy i zagraniczny, na bieżąco był obsługiwany a dziś Ukraina stoi u progu bankructwa. (…) Połowa hut i przemysłu chemicznego pracuje na starych urządzeniach, miasta nie oszczędzają na ogrzewaniu, bo każda oszczędność to zmniejszenie dotacji, a mieszkańcom oszczędzanie też się nie opłaca, bo wielu z nich nie ma indywidualnych gazomierzy. (…) Na Ukrainie symbolem powodzenia gospodarczego postkomunistycznego kraju jest Polska i Plan Balcerowicza. Czy znajdą na Ukrainie kogoś kto weźmie na siebie tę rolę, czy rząd i prezydent będą gładko uchwalać jego ustawy, a niech by jeszcze był tak mądry, że po 25 latach doświadczeń transformacyjnych zrobi to lepiej niż Balcerowicz. Ukrainie przydałby się bardziej ukraiński Balcerowicz … ”

    Pozdrawiam

  267. Czy przywódcy Majdanu i ich sojusznicy wspomagajacy słowem, czynem opór przeciw władzy spią spokojnie? Zapewne tak, skoro główny winowajca krwawych zamieszek i ofiar został rozpoznany i wskazany. Co do mnie, czuję się nieswojo z myslą że skromny przecież podatek, potrącany obligatoryjnie z mojej emerytury w jakis sposób przyczynił sie do smierci człowieka w Kijowie.

  268. W lżejszej tematyce ….
    „….zupełnie nie ekscytują mnie złote łapki; a gdyby tak zajrzeć do domostw naszych nowobogackich? Jasne, że nie zaproszą.” – napisała do Neli żabka…..
    Zapraszają, żabko, zapraszają. Przynajmniej niektórzy. W tv-kablówkach jest stacja ( nie podam jej nazwy aby nie być posądzony o kryptoreklamę ) która m.innymi emituje programy: „Dach nad gwiazdami” i „Dom & wnętrze” . Oba o domach różnych gwiazd, „gwiazd” , celebrytów i innych – jak piszesz -nowobogackich. Jest na co popatrzeć ( akurat nie o panie prowadzące te programy mi chodzi, choć i one całkiem, całkiem …). Wprawdzie złotych sr… y i bidetów itp. utensyliów w nich nie pokazują ale to co pokazują też może zdołować mniej odpornych…..
    PS. Wiem gdyż żona czasem ogląda i zdarzy mi się okiem zahaczyć gdy nie zdążę uciec na Eurosport, National Geografic lub któryś z programów Discovery.Najwidocznej do tych mniej odpornych się zaliczam . 😉

  269. Konanie jest długie i bolesne (stąd jeszcze moja obecnosć na blogu), ale ten stan nijak się nie ma do długich i zrodzonych w bólach wywodów @Kunegundy; kobieto o swiatłym umysle streszczaj się, my wiemy jak się korzysta z internetu chcąc znalesć potrzebną wiedzę, a przede wszystkim nie obrażaj Pana J.Hartmana – to się nazywa „obmowa za plecami”. Boisz się wejsć na własciwy blog, Pani Cnoto.

  270. I. Prawdziwy,
    Nie mogę zrozumieć – czyżby ten Jasienica mi umysł omotał – czy BRAK GAZOMIERZA wynika z przynależności do UE, czy dlatego, że nie gaz nie jest dostarczany do mieszkania?

    Ale o GAZOMIERZACH nie wspominano w czasie narady u PASSENTA. Prez. Kwaśniewski wspomniał natomiast o paraliżującej (czy powszechnej) korupcji panującej na Ukrainie. Np. że na uniwersytetach są stawki za stopnie od nauczającego. Chyba czytał ten sam artykuł BBC co ja, chociaż tam podawali inne przykłady, ze szpitala, z przedszkola i ze szkoły podstawowej i podobno w zakładach pogrzebowych też jest korupcja.

    Z jednej strony mówili (Goście Passenta), że są straszliwe nierówności, nazwałbym je – kominowe, np. najbogatszy polski „oligarcha” nie zmieściłby się w pierwszej dziesiątce oligarchów Ukrainy, podliczając ich posiadanie w miliardach dolarów, a przecież polskie PKB jest 3 razy większe (przy nieco mniejszej ludności). Wydaja mi się, że jak się pominie oligarchów, to nierówności dochodów na Ukrainie są mniejsze niż w Polsce, oczywiście jeśli nie wliczy się szarej strefy i korupcyjnych płatności.

    Myślę, że dla zwolenników socjalizmu na blogu, Ukraina jest rajem utraconym przez Polskę bezpowrotnie 25 lat temu. Ach, ten Balcerowicz!

  271. Kartka z podróży
    25 lutego o godz. 20:53
    Mój komentarz
    Czy znajda się na Ukrainie reformatorzy, którzy załatwią sprawy montowania liczników, modernizacji hut, oszczędzania energii, zapobiegną desantom banków, montowni i wyłanianiu się hipermarketów z podziemi?
    Patrząc w przeszłość trudno odpowiedzieć zdecydowanie – tak.

    Kandydatów na reformatorów można sobie wyobrazić mnóstwo, bo mnóstwo jest na Ukrainie ludzi inteligentnych, rzutkich, pomysłowych, itd. Zadajmy sobie pytanie – dlaczego ci pomysłowi i rzutcy nie ujawnili się w polityce za czasów Kuczmy, Krawczuka, Timoszenko? Ha? Było dużo czasu. I nic.

    Otóż polityka, to realia, a realia, to opór materii. Opór materii, to mentalność ludzi oraz bieżąca konfiguracja sił politycznych, która często może absorbować więcej energii politycznej niż potrzebne to jest do reformowania państwa. Aby tę absorbcję zminimalizować, opór materii pokonywać, trzeba konsensusu. Czy taki stan jest łatwy do osiągnięcia teraz, gdy wszystko się gotuje? Czy Ukraina ma tradycje porozumienia? Czy jest w klasie politycznej świadomość, że kompromis polega na ustąpieniu obu stron?
    Pozostaje jeszcze suweren, czyli obywatele. Co oni na to? Czy zniosą?

    Taki rzutki kandydat na reformatora oprócz tęgiej głowy powinien mieć po pierwsze mnóstwo innych zdolności potrzebnych w polityce, a po drugie musi mieć do dyspozycji poparcie polityczne. W republicze parlamentarnej jest to poparcie partii, poparcie większości, w ustroju autorytarnym jest to poparcie dworu i koterii. Najbliższy przykład dla Ukrainy pokazuje, że konsesusu można uniknąć, jeżeli nie ma stron. Ale ten przykład został wypracowany w specyficznej, wyjatkowej sytuacji, sprzyjały mu dawne i niedawne tradycje.

    Spójrzmy wstecz. W krajach Wschodu Europy (umownego Wschodu) jakiekolwiek reformy wymagały zawsze dwóch warunków – kandydata do reformowania z poparciem oraz chwili dziejowej, która by stworzyła sytuację – wróg stoi u bram miasta.

    Rewolucja lutowa w Rosji odbyła się pod naciskiem chwili, wyłoniła wielu kandydatów do reform, lecz poparcia nie znalazła. Poparcia nie było, ponieważ Rosja była przed chwilą cesarstwem i to mało prawnym. Wykorzystali to bolszewicy, dosłownie garstka, oświadczyli, że poparcie już mają, ponieważ teoria naukowa tak przewidziała i zabrali się do wykonywania tej teorii. Przyszło im to stosunkowo łatwo, ponieważ nikt w Rosji i na świecie nie podejrzewał, że poparcie można uzyskać drogą zalegalizowania teorii zwanej naukową jako źródła władzy.

    Na ogół we wszystkich krajach Wschodu reformy podejmowano, gdy sytuacja stawała się albo krytyczna, albo nie do zniesienia. Nie było tam zwyczaju patrzenia w przyszłość, szanowania planów A, B i C. Nawet kierownictwo radzieckie, które działało wg planów sporządzonych pod rygorami nauki marksizmu-leninizmu, w 1939 roku uznało (trwało w tym uznaniui do 1941), że po zajęciu Polski jest po ptakach i należy się odpoczynek, co najwyżej jakaś mała wyprawa na Finlandię, by nie zaśniedzieć.
    O odpowiednie ustawienie wojsk, rozmieszczenie sił i środków nie zadbano, ponieważ chwila odprężenia jest dla ludzi Wschodu święta, sjesty nie można odpuścić sobie. Na razie nic się nie dzieje (tu u nas, bo tam to się dzieje, ale to przewidziała nasz nauka, że tak ma być), porozumienie działa, to co będziemy się wygłupiać.

    W Polsce reformy 1989 podjęto w sytuacji skrajnej. Przez cały czas po stanie wojennym trwała dla władzy sjesta i uganiania się za podejrzanymi i niesłusznymi demonstrantami. Rząd sobie da radę, ma także przyjaciół gdyby co.

    Lata całe tak system trwał w zastoju i żywił się sam. Dopiero gdzieś po roku 1988, gdy nóż był blisko gardła, znalazła się grupa w eszelonach władzy, która zameldowała – obywatelu generale, nasze położenie jest fatalne, sytuacja niebezpieczna, jeśli nie podejmiemy działań, klęska jest gwarantowana, podjęto jakieś ruchy mające ożywić gospodarkę, które okazały się tylko wstępne, nieśmiałe, nieskuteczne.

    W krajach wschodu reformy są na poważnie podejmowane tylko w sytuacji – wróg stoi u bram miasta.
    W Polsce też można wskazać na symptomatyczny przykład – konstytucję 3 Maja, której tragizm reformatorski polegał na tym, że była spóźniona o co najmniej pięćdziesiąt lat, nie tyle konstytucja jako dokument, ale jako zamiar energicznego reformowania państwa.

    W Ukrainie właśnie wróg stoi u bram miasta. Czy jego trąby i tarabany zagłuszą zamiary reformatorskie w państwie? Mogą, ale nie muszą. Nietrudno się domyślić jacy trębacze będą dąć, a dobosze tarabanić.
    Pzdr, TJ

  272. Dwie godziny temu odpisałam Żabce konającej dosyć obszernie i cały wpis wcięło nieodwołalnie. Zniechęciłam się, więc tym razem krótko;
    Żabko! Ja się tym urządzeniem na złotych łapach tak zachwyciłam, że zaczęłam mu przypisywać przeróżne funkcje, stąd ten aport, podawanie łapy, jej podnoszenie… choć nie mam pewności, czy to on?, czy też ona? a nawet, czy podchodzi do nogi na gwizd???
    Różne kicze w życiu widziałam, ale toto przebija wszystko.
    Wyobraźnia mi spokoju nie daje. Nie ma na to siły.

    A na poważnie, nie jestem feministką, unikam wchodzenia do jakiejkolwiek grupy.
    Idę sobie przez świat jako samojedna.
    Lubię swoje nieduże, ale urządzone na własny wymiar i gust mieszkanie.
    Nawet w przybliżeniu sobie nie wyobrażam, że mogłabym mieszkać w takim koszmarnym muzeum, jak te pozłacane rezydencje.
    Pewnie bym nie zasnęła.

  273. J. Pokorny
    25 lutego o godz. 19:47
    Ale skąd przychodzi zapał do czytania Jasienicy w takich chwilach dziejowych?
    …………………………………………………………………………………………
    Być może początek lektury zaczął się od „Polski Piastów” – a tam autor stara się na początku nieco scharakteryzować Polan co może okazać się pomocne w obecnych „chwilach dziejowych”.

  274. TJ
    25 lutego o godz. 22:24
    Lata całe tak system trwał w zastoju i żywił się sam. Dopiero gdzieś po roku 1988, gdy nóż był blisko gardła, znalazła się grupa w eszelonach władzy, która zameldowała….
    …………………………………………………………………………………………
    Kto w Polsce dzisiaj melduje i CO?

  275. Kungundo,

    Twoja wieczorna Szema naładowana jest silnymi, w większości złymi emocjami. Poglądy przeciwne mi nie przeszkadzają; męczy mnie jednakże „pasztunizm” pewnych dyskutantów, wywołany nie tyle inteligentna oceną – co węszeniem krwi wspólnego wroga.

    Deklarujesz się jako antybolszewik – ale chętnie łapiesz sie za cytaty L Iwaszkowa. Od kiedy przefarbownay na dziennikarza sowiecki politruk-nacjonalista jest twoim autorytetem?

    Miłujesz Naród Wybrany na swój sposób, jednocześnie wpadasz w objęcia Choussudovskiego oraz jego 5 Międzynarodówki z Montrealu.
    Delektujesz sie rewelacjami z globalresearch, przymykając twoje czujne, narodowe oko na geny Michasia. Gdzie twoja czujność?

    Wreszcie, na koniec, kokieteryjnie oznajmiasz, że to wszystko jest „twoją prywatna opinią”.

    Wytłumacz mi Kunegundo, dlaczego twoje prywatne opinie, toczka w toczkę przypominają cytaty z globalresearch albo la szmonde diplomatiqe?

  276. TJ

    Jeśli mówimy o legendarnych reformatorach.
    Balcerowicz, którego poleca Ukraińcom Święcicki działał od lat na Ukrainie. Jest szanowanym, utytułowanym przez tamtejsze uczelnie autorytetem. Tam ma zresztą oddział związana z nim Fundacja CASE.
    No ale jak widać jego możliwości doradcze na niewiele się zdały. Chyba przez ten opór materii o którym piszesz.

    Co do wroga u bram. Oni nie mają zdolności mobilizacji do takiego wspólnego celu. Moim zdaniem rozpad tego niby państwa jest nieunikniony.
    Przed chwilą widziałem film z Odessy na którym widać wlokące się po mieście ciężarówki z rosyjskim wojskiem. Co mnie uderzyło? Poza Ukraińcem, który filmował nikogo te ciężarówki na ulicach nawet nie zainteresowały. W takim momencie dramatycznym. A przecież Odessa to nie Sewastopol.

    Pozdrawiam

  277. J.Pokorny!
    Gaz jest – gazomierza brak. (Wodomierz jest, ale mniejsze o to).
    zezem. Zacząłem od ”Polski Piastów” ale to dawno było. Według mnie wszystkie części są bardzo pouczające. Kilka razy przeczytałem je, zwykle sięgam po nie w ”chwilach dziejowych” i ”ciekawych czasach”. Innych książek Jasienicy nie czytałem poza ”trylogią” w pięciu tomach. Trzeci tom „Rzeczypospolitej Obojga Narodów” dwa tygodnie temu wpakowałem do torby którą cały czas noszę ze sobą, trochę przypadkiem, trochę nie przypadkiem.
    Nela! Rezydencje są rzeczywiście koszmarne, ale trzeba ostrożnie traktować te medialne doniesienia. Nie wiem jaka firma PR organizuje, ale już w kilku przypadkach okazało się, że to pic na wodę. (autoportret na golasa, filmik-apel z Ukrainką, rezydencja w Stanisławiowie) Co ciekawe ludzie niezależnie od tego dalej się nimi podniecają.

  278. Żabka konająca & Nela
    Dziewczyny miłe, czyli kobiety (niekoniecznie feministki).
    Przeleciałem te dzisiejsze posty i mam tylko jedną refleksję na dobranoc.
    Tyle piany/bitej śmietany, ile tu się ubiło, wystarczyłoby na dekorację tortów na meeega wesele! Albo na inną wielką okazję. A tymczasem ani się smucić, ani cieszyć nie ma z czego. Wszystko już przegadane, a nawet zagadane na śmierć.
    A że ja za takimi „daniami” nie przepadam, to poczekam, gdy „coś” nowego wyskoczy z jakiejś zamrażarki albo dowiozą nowy towar.
    Pozdro

  279. Sikorski znowu pokazuje swoje tlenty dyplomatyczne.

    Tym razem proponuje nacjonalizowac majatki „niedobrych” oligarchow.
    Wybierac sie ich bedzie wedlug politycznego klucza.

    Ci co kombinuja pod Janukowyczem zli.
    Ci co pod Tymoszenko sa OK.

    A co co stoja za Kliczko sa rewelacyjni.

    Lekajcie sie Kulczyki i Solorze…
    Pamietajcie wladza zawsze moga was pogonic…

  280. Indoor Prawidziwy
    25 lutego o godz. 23:10

    filmik-apel z Ukrainką,

    Mój komentarz
    Naczytałem się o tym filmiku teorii, których sam Macierewicz by się nie powstydził. Między innymi przeczytałem, że nakręciła go jakaś znana firma, kosztowało to krocie, ponieważ wymagało to przedsięwzięcie nie tylko scenariusza, ale i złożonej aparatury, bo przecież takie filmy kręci się profesjonalnymi kamerami w profesjonalnym studio, a następnie fałszuje, kompresuje, by wyglądały jak z komórki, wymaga specjalistów od PRu, od psychologii społecznej, że aktorkę ściągano aż z Mołdawii, że to amerykańska sługuska, itp.

    Dzisiaj każdy ma możliwość nakręcić dowolny klip video z własnym udziałem, miliony takich produkcji są w youtube, a tu fantaści z tych paru słów wypowiedzianych do telefonu komórkowego przez Ukraińską dziewczynę klecą teorię o CIA+Hollywood+NATO+5 mld USD = fałszywa Ukrainka.

    Za chwile pojawią się teorie o inwazji latających spodków na Ukrainę wypuszczonych przez CIA w ramach prób z tajną bronią. CIA ma specjalny dział, który zajmuje się badaniami wykorzystania latających spodków do nalotów na nieposłuszne kraje, a w tym dziale ma magazyn latających spodków skonfiskowanych kosmitom.
    Pzdr, TJ

  281. Żabko konająca!
    Czy ty przypadkowo nie jesteś córką, albo też wnuczką @Starej żaby?
    Ona tu wpadała niegdyś, pisała króciutkie teksty, po czym udawała się nad strumień, czy też rzeczkę, aby usiadłszy na kamieniu oczekiwać, aż trup wroga przypłynie z prądem…
    Siadywałam wraz z nią na tym kamieniu, ale ona już się nie pojawia… może przysnęła?

  282. żabko (nie wierzę już w twoje deklaracje, zbyt długo to trwa)

    Bardzo przepraszam, ale dla mnie oblicze owego 100-procentowego nacjonalisty, notabene wg jego własnej tezy (z czym się zgadzam), choć nieco inaczej wyrażonej, jest ewidentną personifikacją narodowej pychy.

    Za długość tekstu przepraszam, chciałam krócej, ale się nie udało, problem zbyt złożony, a swoją drogą marna ze mnie realizatorka Orwellowskiego profetyzmu werbalnego samoograniczania sią społeczeństw na lansowaną manierę Twitterową, aż do momentu, kiedy nie będzie już możliwe wyrażenie żadnej krytyki.

    duende

    Emocje mam zawsze bardzo dobre, być może odniosłeś mylne wrażenie dlatego, że czasem piszę o złych rzeczach, ale ktoś musi. Przytaczam fakty, które mogę udokumentować, więc nie ma mowy o poszukiwaniu wroga – ja wroga znam jak zły szekiel, tfu, szelong i widzę go tak jasno, jak Bob Dylan w swojej piosence Masters of War.

    Iwaszkow jest dla mnie miarodajny właśnie jako sowiecki generał, znający doskonale materię, w której się wypowiada. Nie oceniam go, tylko słucham, co mówi, a on wie, co mówi.

    Obawiam się, że kanadyjskiego portalu Glogalresearch.ca nie jesteś w stanie zdyskredytować żebyś nawet na głowie stanął, sorry, to zbyt poważna i zbyt fachowa instytucja – poczytaj teksty, popatrz na nazwiska autorów piszących dla nich, a zrozumiesz, że nie masz żadnych szans. Moje opinie mogą Ci przypominać cytaty z Globalresearch.ca, owszem, a to dlatego, że bardzo często się z nimi zgadzam, myślimy podobnie: zarówno dla nich, jak i dla mnie wobec tego morza fałszu mainstreamu najważniejsza jest prawda, a nie rozkazy i procedury oraz żydowska zasada, że cel uświęca środki– tam odnajduję bratnich mi duchowo ludzi cywilizacji łacińskiej.

  283. No to jeszcze na dobranoc(?!).
    W ataku islamistów na szkołę w północno-wschodniej Nigerii ginęło 59 uczniów!
    Ale co to obchodzi NAS, czyli tzw. świat, a zwłaszcza Europę?
    Wiadomo, „bliższa ciału koszula”, czyli np. ofiary na Majdanie (z całym dla nich szacunkiem i smutkiem).

  284. Oczywiście – miało być – Zginęło.

  285. staruszek
    25 lutego o godz. 10:13

    Moja ocena sytuacji:

    (2) @Andrzej Falicz nie uniknie nieporozmienień na blogu.
    Na tym i na żadnym innym.

    Blogowe komentowanie nie jest zwykłym MÓWIENIEM i nie jest zwykłym PISANIEM. Wprowadzony przez Ferdinanda de Saussure’a klasyczny podział na parole i langue jest dziś anachroniczny…”

    Nie wiem czy tak glupi temat jak Falicz zasluguje na tyle madrych slow – tym bardziej na blogu pisma wyksztalciuchow (czyli inteligencji post PRL-owskiej w pierwszym pokoleniu – do ktorej sam sie zaliczam) jakim od zawsze byla POLITYKA.

    Erudycja w nadmiarze moze byc niestrawana.
    jak mowil Picasso:
    „Cztery lata zajęło mi nauczenie malowania jak Rafael, ale całe życie, aby malować jak dziecko”.

    Cudownego przemienienia doznal na swoim blogu Pan Adam Szostkiewicz.

    Dokladnie 4 tygodnie temu gdy w Kijowie byl Kaczynski Pan redaktor ostrzegal, ze Majdan to w duzej mierze faszysci i kibole.
    Gdy do Kijowa pojechal Sikorski zamienieli sie oni w idealistycznych euroentuzjastow.

    Gdy zacytowalem bez komentarza wczesniejszy felieton o faszystowskim Majdanie Pan Redaktor uznal to za atak ad personam….

    Dowiedzialem sie, ze zarowno fakt parafowania umowy z UE jest sukcesem PO i Parterstwa Wschodniego – jak w wypadku Gruzji i Moldawi – niepodpisanie natomiast przez Ukraine jest sukcesem nawet wiekszym…bo zapobieglo stagnacji.

    Po prostu czego by nie zrobil Sikorski i PO to sukces.

    Sukcesem wedlug Kuzniara (doradca prezydenta od spraw miedzynarodowych) jest masakra na Majdanie tak jak i jej zapobiezenie przez Sikorskiego.

    Okazuje sie, ze Janukowycz opuscil miejsce pracy…dzieki podpisaniu porozumienia z Sikorskim, ktore dawalo mu 10 miesiecy wladzy uznawanej przez Unie.
    Nalezy sie jedynie domyslac jaki bylby jeszcze wiekszy sukces gdyby tego porozumienia Sikorski nie wymusil…I jak szybko wtedy Janukowycz opuscil by miejsce pracy.

    Zgodnie z bolszewicka moda na publiczne trzepanie szuflad obalonych ciemiezcow ludu Sikorski proponuje wzbogacic sie Ukraincom na majatku oligarchow, ktorzy popierali nie te wladze, ktora trzeba.
    Jest to wyraznie pogrozenie palcem polskim oligarchom – niech sie maja na bacznosci – Sikorski patrzy.

    Sikorski rowniez otwartym tekstem w wywiadzie do Expressu Wieczornego… (co juz jest postepem w stosunku do tweetowania) sugeruje nowym wladzom Ukrainy by potraktowaly Rosje jak waznego sasiada…
    Moge sie zalozyc, ze bedzie to kolejny sukces Sikorskiego i Ukraincy zrobia dokladnie to co im Radek poradzil.

    Gdyby to zalezalo od PO – Nobel murowany!

  286. Pisac jak dziecko wcale nie trzeba sie uczyc a jezeli , to nie cale zycie . Zalozenie , ze ktos konajacy moze byc wnukiem albo synem , corka kogos starego jest dziecinne .
    Czy trzeba byc zaawansowanym wiekowo aby zdziecinniec ? Sadzac z podwojnej biografii ZB. i TB – niekoniecznie .
    Jezdzenie na Ukraine aby sprawdzac realizacje „porozumienia Sikorskiego ” nie jest dziecinne a raczej wrednie debilne .

  287. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15520599,Ogromne_nerwy_w_europarlamencie__Bruksela_z_niepokojem.html#TRNajCzytSST

    „Ogromne nerwy w europarlamencie. Bruksela z niepokojem spogląda na Polskę i Platformę..”

    Wyborczej udalo sie to uwazalem do tej pory za niemozliwe!
    Otoz bede glosowal w wyborach do Parlamentu Europejskiegona PO…

    Wedlug wybiorczej jezeli PO wyraznie te wybory przegra nie uda nam sie pozbyc Tuska ani Sikorskiego zamiast zawisnac
    zyrandolami w Brukseli beda dalej musieli „ratowac Polske”!

    Polacy glosujcie na PO taka szansa moze sie dlugo nie owtorzyc!

  288. olborski
    26 lutego o godz. 5:26


    Jezdzenie na Ukraine aby sprawdzac realizacje „porozumienia Sikorskiego ” nie jest dziecinne a raczej wrednie debilne …”

    Rzeczywiscier moze nie debilne a na pewno zbedne.
    Ukraincy jak jeden maz uznali wymuszone przez UE I Sikorskiego „porozumienie” za zdrade I probe ratowania zbrodniarza.

    „Porozumienie” rzeczywiscie wydaje sie conajmniej dziwne.
    Skoro uzbrojony w to „porozumienie” Janukowycz – porzucil ze strachu – nastepnego dnia – swoje stanowisko pracy…
    To mozemy jedynie zgadywac co zrobilby bez poparcia UE.

  289. Reasumujac:

    Rozumiem, ze media moga zrobic z Polakow idiotow po raz kolejny.

    Udawalo sie to wielokrotnie i byc moze uda sie (choc z coraz wiekszym trudem) jeszcze raz zwlaszcza z tymi, ktorym do tego z natury niewiele brakuje.

    Prawda jest taka, ze to Sikorski chcial „porozumienia” – straszac i grozac.
    Sikorski nie wierzyl, ze rewolucja moze zwyciezyc, chcial sie koniecznie z Janukowyczem ukladac.
    Dostal swoje porozumienie, ktorego nikt nie mial zamiaru przestrzegac.
    Ono nikogo nie uratowalo i NIC nie wygralo dla nikogo.

    Uznane zostalo za zdrade i jest teraz traktowane przez Moskwe jako pretekst do legalistycznych protestow.

    Majdan tego nie chcial – i domagal sie ustapienia prezydenta Janukowycza (chyba do 10 rano nastepnego dnia).

    W rezultacie Janukowicz zwial a Majdan wygral!
    TAKIE SA FAKTY!

    Zwial z porozumieniem i pewnie szybciej by zwiewal BEZ!

    Majdan mial racje.
    Sikorski nie.

  290. Andrzej Falicz – 3:10
    pisze ni mniej ni więcej, przyganiając oczywiście min. Sikorskiemu;
    Zgodnie z bolszewicka moda na publiczne trzepanie szuflad obalonych ciemiezcow ludu Sikorski proponuje wzbogacic sie Ukraincom na majatku oligarchow, ktorzy popierali nie te wladze, ktora trzeba.
    Jest to wyraznie pogrozenie palcem polskim oligarchom – niech sie maja na bacznosci – Sikorski patrzy.

    A zatem, zgodnie z tą opinią należałoby pozostawić uciekającemu prezydentowi i jego świcie te majątki w postaci domów i kont w przeróżnych bankach, bo własnopść prywatna, to rzecz święta. Własną pracą i zapobiegliwością zdobyli, co zdobyli i nie ma co stosować tu jakichś obcych nam duchowo, bolszewickich metod.
    Roodzina będzie miała jaką taką stabilizację, będzie im mogła wysyłać paczki do łagru, a oni po odsiedzeniu wyroku będą mieli jakieś oszczędności na przystosowanie do nowych warunków.

    Nawet to się jakiejś kupy trzyma…
    Ale – czy na pewno o to właśnie chodzi???
    Trzeba by z Hofmanem ustalić.

  291. Hofman zaś pewnie za dni parę nam dowiedzie i nas przekona, że żadne interwencje ze strony Rosji nie były w ogóle w planie, bo nie znaleziono dokumentów, że Sikorski straszył pistolecikiem na wodę, no i należało pojechać na Majdan z transparentem, aby Ukraińcom pokazać kto przyjaciel a kto wprost przeciwinie.
    Historia powtarzalna do mdłości.

  292. PiSowczyków interesują jedynie krwawe, pyrrusowe zwycięstwa……
    Jakiś kompromis, ugoda, porozumienie, nie wchodzą w grę .

    Janukowycz był jak Dariusz pod Issos.
    Pod naciskiem dyplomatów, ustąpił, dał sygnał do ucieczki.
    Gdyby trwał, historia potoczyłaby się inaczej.
    Bardziej krwawo.

    Kłamczuszek Macierewicz szedł w zaparte, że żadnego raportu Wassermana nie było.
    Okazuje się jednak, że istniał.
    Mam nadzieję, że spowoduje to istotne kłopoty.
    Krzywoprzysiężcy nie powinni zajmować stanowisk państwowych.
    Konfabulanci też……..

  293. NELA
    26 lutego o godz. 7:42

    Nawet na Ukrainie można by zbadać źródła dochodów.
    Majątek niezgodny z dochodami podlegałby konfiskacie.
    Włosi już dawno w ten sposób postępują w sprawach swojej mafii.
    Wola polityczna i stosowanie PRAWA wystarczy…….

  294. Dla tych którzy czarno widzą perspektywy Ukrainy radzę od czasu do czasu sprawdzić co o tym sądzą rynki, nie te spekulacyjne (giełda) ale te długoterminowe. 10 year Ukraine bond . Żadnego załamania tam nie widać, ba efektywne wartościowanie jest na całkiem dobrym poziomie 9.5% jak na kraj w tak paskudnej ekonomicznie sytuacji jak się generalnie sądzi.

  295. Wenezuela (kraj znacznie solidniejszy długoterminowo, ropa!), ropa) jest dla porównania 16% w tej samej perspektywie czasowej!

  296. wiesiek59
    26 lutego o godz. 8:01

    PiSowczyków interesują jedynie krwawe, pyrrusowe zwycięstwa……
    Jakiś kompromis, ugoda, porozumienie, nie wchodzą w grę .
    …”

    Krwawo juz bylo zanim wkroczyl Radus od zabijania rosyjskich zolnierzy w Afganistanie!

    Zginelo kilkadziesiat osob na Majdanie na skutek zawieruchy rozpetanej nieudanie i niekompetentnie zorganizowanej akcji – Parterstwo Wschodnie!

    Malo tego Kuzniar – doradca do spraw miedzynarodowych prezydenta Bronka z PO – uwaza, ze ta krwawa jatka na Ukrainie to bylo najlepsze co moglo sie wydarzyc bo zapobieglo …stagnacji.

    Rymkiewicz moglby sie uczyc.

  297. wiesiek59
    26 lutego o godz. 8:04
    Jasne! Stosowanie prawa wystarczy i tak też uważam.
    Praktyka jednak dowodzi, że jeśli to prawo mają egzekwować prokuratorzy tacy, jak ten, którego skromną rezydencję ostatnio nam pokazywano… to do tej egzekucji raczej nie ma prawa dojść.
    Chciałam jedynie wypunktować wypowiedź AF, bo on w wykręcaniu kota ogonem jest mistrzem, porównywalnym z samym Hofmanem.
    Po prostu nasz własny, blogowy Hofman i jego opowieści dziwnej treści.

  298. NELA
    26 lutego o godz. 7:42

    Nela,
    Olbrzymia czesc narodowego majatku siedzi w kieszeni oligarchow.
    Wszyscy sa „podejrzani” bo caly ten majatek powstawal glownie na baize korupcyjnej prywatyzacji I kohabitacji z klasa polityczna.

    Robienie porzadku jedynie z oligarchami, ktorzy mieli pecha skumac sie z przegranymi politykami to ciekawe podejscie do sprawiedliwosci…

  299. Andrzej Falicz
    26 lutego o godz. 8:37
    A gdzież to ja napisałam, że należy rozliczyć jedynie tych oligarchów, co mieli pecha i stali po niewłaściwej stronie?
    Myślę, że uczciwie by było każdego, niezależnie od piórek, w które się przystroił, skąd u niego te złote kurki, i przeróżne precjoza, na które wg oficjalnych, deklarowanych zarobków ni byłoby go stać?
    Ja zawsze byłam bezpartyjna i bez względu na przynależność, każdego złodzieja i mafioso rozliczyłabym indywidualnie.
    Ale to tylko marzenie na poziomie pensjonarki… wiem, wiem.

  300. Ukraina jest jedna wielka figa pokazana polskim elitom politycznym.

    Okazalo sie, ze Rymkiewiczowski uzbrojony w paly i tarcze „dziki” lud – gotowy na smierc, sama swoja determinacja potrafil postawic na swoim.

    Do konca probowano uczesac, zmanipulowac i przejac rewolucje tak jak udalo sie to w Polsce.

    Majdan wygwizdal zdrajcow i Sikorskiego – nie odpuszczajac nawet o krok.

    I zwyciezyl!

    Janukowycz uciekl.
    Dalej poszlo juz samo poszlo.

    Pomimo prob tworzenia „rzadu jednosci narodowej” – ugody…ze bandytami i zlodziejami i innych polskich wynalazkow – ludzie nie dali sie zwiesc.

    I wygrali.

    Dlatego Michnik jest pelen podziwu zmieszanego z lekiem!

    W rezultacie zginelo kilkadziesiat osob.
    Mniej niz wszystkie ofiary polskiego stanu wojennego.

    Ale nie nastapil ukrainski okragly stol – zbrodniarz wczesniej czy pozniej zawisnie.
    Nie bedzie dobiegal swoich dni w willi w Aninie podrywajac swoja sluzaca.

  301. NELA
    26 lutego o godz. 8:44

    Andrzej Falicz
    26 lutego o godz. 8:37
    A gdzież to ja napisałam, że należy rozliczyć jedynie tych oligarchów, co mieli pecha i stali po niewłaściwej stronie?
    …”

    Napisalas o Janukowyczu i jego kregu.
    Nigdzie nie pisalas o rozliczaniu oligarchow jakotakich.

    Z tego wynika, ze tak jak Sikorski chcesz rozliczac i nacjonalizowac jedynie majatki oligarchow zwiazanych z Janukowyczem.
    A z Tymoszenko czy Kliczko…?

    Nie piszesz o zasadach, procedurach, systemie, instytucjach, przepisach itd.
    Piszesz o ludziach zwiazanych z wladza, ktora przegrala.

  302. Andrzej Falicz
    26 lutego o godz. 8:44

    Pogląd trąci naiwnością…..
    Wbrew pozorom, decyzje tyczące państw, czy narodów, nie zapadają na majdanach, placach, ulicach, tylko przy stołach i biurkach……
    Często bardzo odległych od miejsc zamieszek.
    Kryterium uliczne to zaledwie początek rewolucji.

    Parę miesięcy temu pisałem, że nasi politycy zamiast jeździć na Majdan, powinni jeździć do Brukseli, Londynu, Waszyngtonu, Moskwy.
    Tam zapadną decyzje.
    i miałem rację…..

  303. Żabka konająca
    25 lutego o godz. 18:56
    Może im tam nafta z ziemi nie sikła, ale dolarami to obrodziło, że hej i w bankach także wszystko im sztymuje. Tylko naszym w głowach nie sztymuje.

  304. Rozliczenie z majątku pani Tymoszenko byłoby……pouczające?
    Jak mawiał klasyk już:
    „gdy ktoś ma pieniądze, to skądś je ma”……

  305. Dużo wiedzieć, a mało rozmieć, to jest właśnie nadmiar słów.

    Dziękuję Ci @Andrzej Faliczu za osobisty przykład takiego nadmiaru będący przyczynkiem do zaprezentowania powyższej definicji.

  306. Ekspert prawa międzynarodowego z UW, były wiceminister spraw zagranicznych dr hab. Karol Karski zwraca uwagę, że nawet jeśli państwa UE zdecydują się zamrozić aktywa współpracowników byłego prezydenta, to pozostanie problem np. Szwajcarii, która do wspólnoty nie należy.

    Konfiskata aktywów na terenie UE byłoby trudniejsza od ich zamrożenia. – Pytanie, czy na takie działania zdecydowałyby się konkretne państwa, bo to prowadziłoby do naruszenia zaufania do systemu bankowego – podkreślił Karski.

    Jego zdaniem, aby mogło dojść do prostej konfiskaty (a nie odebrania majątku np. przez nałożenie jakiegoś podatku), należałoby wykazać, że pochodził on z przestępstwa. – Wtedy oczywiście konfiskata jest możliwa na rzecz państwa, na terenie którego to się obywa. Ukraina mogłaby się ewentualnie zwrócić o przekazanie tego majątku, ale nie miałaby do tego żadnego szczególnego roszczenia – zaznaczył ekspert.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114912,15314620,Parlament_zdecydowal_o_nowych_wyborach_prezydenckich_.html
    ===================

    Nie takie to proste, jak się okazuje.
    Czekistowskie myślenie niektórzy wykazują…..

  307. staruszek
    26 lutego o godz. 8:56

    Dużo wiedzieć, a mało rozmieć, to jest właśnie nadmiar słów.

    Dziękuję Ci @Andrzej Faliczu za osobisty przykład takiego nadmiaru będący przyczynkiem do zaprezentowania powyższej definicji.
    …”

    Nie ma za co – zawsze do uslug.
    Gratuluje dobrego samopoczucia i samooceny.

  308. wiesiek59
    26 lutego o godz. 8:54

    Andrzej Falicz
    26 lutego o godz. 8:44

    Pogląd trąci naiwnością…..
    Wbrew pozorom, decyzje tyczące państw, czy narodów, nie zapadają na majdanach, placach, ulicach, tylko przy stołach i biurkach……
    …”

    Sikorskiemu tez sie tak wydawalo – malo tego bylo z nim jeszcze paru ministrow i prezydent – takie piekne porozumienie wyszykowali.
    A ulica sie wypiela i postawila na swoim.

  309. Andrzej Falicz
    26 lutego o godz. 10:24

    staruszek
    26 lutego o godz. 8:56

    Tak przy okazji, moja prosta osoba jest zaklopotana zainteresowaniem wiedzacego staruszka.

    Mnie bardziej interesuja sprawy omawiane na blogach niz wystawianie laurek blogowiczom.

    Nie znam ich i kto mi moglby dac do tego prawo by sie tak nabzdyczac i wywyzszac.

  310. Udział płac w wartości wytwarzanych dóbr jest najniższy w historii. To jest szara rzeczywistość, nie związkowa propaganda – mówi Philip Jennings*
    PATRYCJA MACIEJEWICZ: Bogacze i gospodarczy decydenci zauważyli, że dystans, jaki dzieli elitę od przeciętnych ludzi, stał się zbyt duży. To zaskakujące?

    PHILIP JENNINGS: Zorientowali się, że coś jest nie w porządku! Cieszę się, że w ostatnich raportach zarówno Międzynarodowy Fundusz Walutowy, jak i Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju przyznały, że te nierówności zarobków są szkodliwe dla gospodarki. Bo oto koszty spadły, zyski wzrosły, ale wszystko zostało na górze drabinki. To coraz mocniej przyciąga uwagę. Barack Obama powiedział, że to wyzwanie definiujące nasze czasy. Amerykański sen przestał działać, skoro ludzie nie wierzą w to, że mogą wiele osiągnąć. Zarobki przestały być godziwe i nie ma nadziei, że takie znowu będą

    Read more: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,15514584,Korporacje_zarabiaja_coraz_wiecej__A_placa_coraz_mniej.html#TRNajCzytSST#ixzz2uQ3Fcp00
    ==========================

    W końcu dociera?
    Jeżeli ludzie maja pieniądze, to kupują.
    Jeżeli banki maja pieniądze, to spekulują………

    Panie Falicz.

    Ukraina może być „samostijna”.
    Pod warunkiem zaprzestania wymiany handlowej z zagranicą.
    Tyle że takie odcięcie się od świata spowoduje autarkię i biedę.
    Banki nie będą rozmawiać z przywodcami Majdanu, tylko Państwa.
    Romantyczna wizja rewolucji, wiecowania, nijak ma się do nowoczesnego społeczeństwa. Żeby wiecować, nie można pracować…….

    Wśród przywódców Majdanu na pewno jest sporo ludzi uczciwych, patriotów.
    Wśród przywódców Solidarności też.
    I zobacz, jak skończyli……
    Władza deprawuje.
    Romaszewskiego też zdeprawowała……

  311. Kiedy ten Jedrek Falicz pracuje ?. Skad ma na chleb z kielbasa i ogorkiem, skoro siedzi 24 na 24 i 7 na 7 przy laptopie i zalewa swymi *przemysleniami* blog Passenta. Skad u niego taki wigor, taka pracowitosc. Ani chybi co musi byc oplacany z tego samego zrodla co inny zywotny glosiciel pawdy Macierewicz.
    A moze to taka maszyna skostruowana przez zartownisiow w dolinie krzemowej, ktora nie potrzebuje ani kielbasy ani ogorka, bo dziala na prad. Dopoki pradu nie zabraknie taka maszyna bedzie funkcjonowac jak perpetum mobile i tworzyc paralelne rzeczywistosci.

  312. Andrzej Falicz (26-02-g.10:27)
    „Ulica się wypięła” i bardzo dobrze!
    Ale po to, by mogła to zrobić, była właśnie misja trzech europejskich ministrów z UE. Przestała lać się krew.
    Uważasz, że to nieistotne?
    Nie czytałeś o ujawnionych planach Janukowycza co do ostatecznej „likwidacji” Majdanu, mówiąc super eufemistycznie?
    Opozycja przechwyciła sprawy w swoje ręce, bo już nie miała z kim dotrzymywać warunków porozumienia. Sytuacja była dynamicznie rozwojowa, poczynając od „czarnego” czwartku w zeszłym tygodniu. Satrapa i jego poplecznicy „dali nogę”.
    A czy, kiedy i jak Ukraińcy się rozprawią z Janukowyczem, to ich problem.
    Najpierw niech stworzą jakiś rząd.

  313. mag
    26 lutego o godz. 10:59

    Andrzej Falicz (26-02-g.10:27)
    „Ulica się wypięła” i bardzo dobrze!
    Ale po to, by mogła to zrobić, była właśnie misja trzech europejskich ministrów z UE. Przestała lać się krew.
    Uważasz, że to nieistotne?
    …”

    Krew przestala sie lac bo po pierwsze milicja juz wczesniej zaczela przechodzic na strone Majdanu odmawiajac wykonania rozkazu.

    Broniacy Majdanu okazali sie bardziej zdeterminowani niz Janukowycz kalkulowal.

    Rozmiar tragedii spowodowal powszechne oburzenie na swiecie i na Ukrainie.

    Pozycja Janukowycz byl juz bardzo oslabiona bo finansujacy go oligarchowie juz wczesniej zaczeli sie od niego odwracac.
    Tosamo dotyczy jego wspolpracownikow.

    Gdyby bylo inaczej Janukowycz nie uciekalby zaraz po podpisaniu porozumienia, ktore go przeciez zabezpieczalo, UMACNIALO i gwarantowalo mu wladze jako prezydentowi w oczach Unii.

    Gdyby mogl i chcial poczekalby na zlamanie porozumienia przez Majdan by wtedy sie z nim rozprawic.

  314. Osobiście wstrzymałbym się z oceną tej rewolucji. To jak wykorzystają ją Ukraińcy zależy tylko od nich. To jest jak z samochodem – pomaga nam szybko dojechać do celu, ale jak nie umiemy prowadzić, albo zgubi nas brawura to roztrzaskamy się na najbliższym drzewie.

    Wydaje mi się, że zmiana na Ukrainie wymaga zmiany systemu. Także tego myślowego. To jest wschodnia mentalność. Tego nie zmieni żadna rewolucja. Rozwalenie systemu oligarchicznego może zająć całe lata, a w zasadzie może nigdy się nie powieść.

    Przed Ukrainą bardzo daleka droga – rewolucja na Majdanie to tylko pierwszy, bardzo mały kroczek. Zobaczymy jak sytuacja się rozwinie, jednak nie jestem dobrej myśli i prawdopodobnie Ukraina rozpadnie się na co najmniej dwie części.

  315. Lewy
    Już kiedyś AF zaprzeczył jakoby pracował na etacie w necie. I nawet jestem skłonna mu uwierzyć. Może żyje z oszczędności (był ponoć wziętym architektem) albo jest już na emeryturze?
    AF to raczej perpetuum mobile oddane bez reszty słusznej sprawie.
    Przecież pisze nawet na plaży, czyli ma zawsze pod ręką jakiegoś laptopa.

  316. Gotuje się na autonomicznym Krymie.
    Jest to szalenie ważny sprawdzian dla rodzącego się nowego ładu na Ukrainie.
    Wydaje się, że jedyną rozsądną drogą, jest podjęcie ryzyka gry na czas i skutecznego szachowania.
    Nowe władze ,niezwłocznie powinny ogłosić, że o przyszłości Krymu, będą decydować jej mieszkańcy w referendum, ustalając nawet termin. Możliwie jak najbardziej odległy, rzecz jasna. To mogłoby schłodzić nieco nastroje, zneutralizować nieco ofensywę Rosji na tym kierunku i zyskać czas na przekonanie, że nowy diabeł nie taki straszny. Może udałoby się wtedy, Krym zatrzymać bezkrwawo, przy UA, z jakąś może szerszą autonomią. Mam nadzieję, że jest świadomość i odwaga, na taki konieczny krok bo ryzyko, że nie skończy się tylko na samym Krymie, będzie tylko wzrastać.
    Czy trzeba do tego, następnego szantażu Sikorskiego? Bo zanim Unia się zbierze to będzie już po jabłkach. A może prezes w końcu gdzieś zdąży, tylko co on dla Ukraińców znaczy?

  317. Lewy
    26 lutego o godz. 10:58

    Przeciez sie obraziles i obiecales, ze wiecej na tym blogu sie nie pojawisz…
    Ale jak widze bez Falicza nie mogles wytrzymac.

  318. halen
    26 lutego o godz. 11:35

    Mam nadzieję, że jest świadomość i odwaga, na taki konieczny krok bo ryzyko, że nie skończy się tylko na samym Krymie, będzie tylko wzrastać.
    Czy trzeba do tego, następnego szantażu Sikorskiego? …”

    Rozumiem, ze to zart.
    Jaki byl pierwszy szantaz Sikorskiego?

  319. mag
    26 lutego o godz. 11:28
    Ja sie Tobie i wielu innym rozsadnym ludzia dziwie, ze wchodza w polemike z maszyna na prad, ktora przez zartownisiow z krzemowej doliny zostala nazwana Andrzejem Faliczem. Z maszyna zaden zywy czlowiek jeszcze nie wygral. Ty np. musisz spac, jesc, pojsc na spacer, zjesc, napic sie wina, a maszyna takich potrzeb nie ma. Podstaw takiej pod nos smaczna kielbase zywiecka, to nawet nie powacha, tylko dalej bedzie wyrzuca z siebie zaprogramowane mysli.
    Ja np.jestem przekonany, ze Macierewicz to tez taki cyborg na baterie. Przeciez jego oczy sa martwe kiedy wyglasza te niesamowite prawdy smolenskie. Wprawdzie tworcy Macierewicza wyposazyli go w celu ocieplenia wizerunku w taki usmieszek, ale te martwe oczy zdradzaja cyborga.
    Ciekawe jaki oczy ma cyborg Falicz

  320. Andrzej Falicz
    Będziesz bronił do upadłego stanowiska uzgodnionego na prawicy, a to tylko spekulacje politykierskie osób, których tam NIE BYŁO w przełomowym momencie, bo nikt by z nimi rozmawiał poważnie. Nie miały do tego mandatu, jaki miał Sikorski, aktualny minister spraw zagranicznych, czy ci się to podoba, czy nie, podobnie jak Tusk, który w Brukseli przekonywał UE do wsparcia opozycji ukraińskiej.
    Już PO, pojechała na Majdan delegacja PIS-wska, żeby „sprawdzić”. Co sprawdzić i po co?!
    Odszczepieniec Kurski (ale prawak) nawet się pięknie sfotografował na Majdanie z tarczą berkutowską. Śmieje się z tego cała Polska, a on dalej brnie, idiotycznie się tłumacząc.
    Dla Prezesa i PIS podpięcie się pod Sprawę Ukrainy to jeszcze jeden sposób na przedwyborczy lans, bo siły sprawczej nie mają żadnej (od tego jest rząd RP) a i pojęcie o sensownym uprawianiu polityki zagranicznej więcej niż mizerne, czego dowiodły lata 2005-2007 i mocno kontrowersyjna, delikatnie mówiac, w tej mierze prezydentura LK aż do jego tragicznej śmierci.

  321. A tymczasem, Achmetow wzywa do płacenia podatków na Ukrainie, utrzymania zatrudnienia, reform demokratycznych…….

    I na tym polega nowoczesny patriotyzm.
    Ciekawe, czy zacznie od siebie?
    Ściągnie swój wolny kapitał do kraju?
    Czy też to tylko populistyczna zagrywka i strach przed rozliczeniem go z majątku?

  322. Putin nie ma wyjścia i nie może rosyjskich obywateli na Ukrainie (gdzie Rosja hojnie swoje paszporty rozdawała) pozostawić bez opieki. Putin opiera swój cały autorytet na tym, ze jest twardym politykiem.
    Utrata tego autorytetu zagrazalaby nawet jego pozycji w Rosji.
    Przed nami wiec wciąż ciekawe czasy i pozostaje tylko mieć nadzieje, ze samostinna Ukraina nie posunie się za daleko w swoim antyrusycyzmie.

  323. Falicz mi zarzuca; Nie piszesz o zasadach, procedurach, systemie, instytucjach, przepisach itd.
    Od pisania analiz naukowych tu, na blogu jest paru specjalistów, więc ja im w drogę nie wchodzę, tylko bym się ośmieszyła, bo nie przeczytałam kilku podręczników i prac naukowych, abym się mogła podpierać autorytetem.
    Znam swoje miejsce. I kompetencje też.

    Skoro nasi znakomici śledczy a w ślad za nimi politycy potrafili się doliczyć nieścisłości w oświadczeniu podatkowym posa Nowaka i jego zegarek przez długi czas rozgrzewał nastroje w środowiskach opiniotwórczych, to także majątek miliardowej wartości można w przybliżeniu określić, jako zdobyty uczciwą pracą, czy też zwyczajnie ukradziony, wyłudzony, uzyskany z nielegalnych źródeł, w sposób nie pozostawiający wątpliwości, że jego źródło było przestępcze.
    Wystarczy biegły księgowy.

    Wiesiek mnie wprawdzie ubiegł, ale powtórzę za nieustraszonym pogromcą przestępców, prezesem – z pełnym uszanowaniem! – Jarosławem Polskęzbawem;
    <Jeśli ktoś ma pieniądze, to znaczy, że skądś je ma!
    To jest myśl na wagę złota i tu już mnie krytyka A. Falicza nie dosięgnie, bo ja nad poziomy z tym cytatem wyleciałam!
    A Kliczki, to ja bym się wcale nie czepiała. Z kolorowej i nie tylko kolorowej prasy można się dowiedzieć, ile zarabia dobry, albo bardzo dobry zawodowy bokser.

  324. NELA
    26 lutego o godz. 12:44
    I ty Nelu tez sie kopiesz z koniem ? Albo z niezniszczalna maszyna ?
    Ja bym sie nie przejmowal zarzutami maszyny.
    Ale podjednym wzgledem zgadzam sie z Toba i prezesem, ze jak ktos ma pieniadze to skads je ma.
    Zrobilem sobie taki myslowy eksperyment; Otoz pracujac przy pomocy kilofa albo lopaty zaczalem obliczac , ile lat musialbym machac takim narzedziem, zeby dorobic sie miliardow i zlotych sedesow, jesli nawet dzienna stawka wynosilaby 100 euro(tak sobie zawyzam).Tak wiec mnozac przez 365 dni(zakladam, ze pracuje w niedziele rowniez), wychodzi, ze po roku zarobilem 36500euro, po 10 latach byloby 365000, a po stu latach 3 miliony 650 tysiecy. Wiec ja sie pytam ,skad te miliardy, przeciez nikt nie zyje dluzej niz sto lat !!

  325. Lewy – 13:14
    Czasami człowiek musi!
    Inaczej się udusi! Uuuu!
    Właśnie wróciłam z rejestracji do specjalisty od krążeenia.
    Dostałam numerek na 6 listopada; na pocieszenie – jeszcze bieżącego roku.
    No i jak ja mam się czuć? Trzeba wentylek popuścić… i udać się do zaprzyjaźnionego lekarza; może da się załatwić na maj? Przecież zawsze ktoś tam z kolejki wypada.
    Bo nie doczekał.

  326. Putin skończył olimpiadę w Soczi i zaczyna kolejną. Na Krymie. Co było do przewidzenia bo Putin nie lubi faszyzmu i rozboju.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/rosja-putin-polecil-sprawdzic-gotowosc-bojowa-wojsk/41pze

  327. NELA
    26 lutego o godz. 13:37
    To okropne! Opieka zdrowotna na niby.No bo jakies terminy podaja, dobrze, ze nie na XXII wiek..
    Mam nadzieje Nelu, ze stac Cie na prywatna wizyte.
    A gdyby nie, gotow jestem Ci pomoc, bo Cie lubie . Bo tak ogolnie to ja jestem chytrym sknera

  328. Przed nowymi urzędnikami Majdan postawił wymóg wykazania się co najmniej 7-letnią praktyką (prócz struktur MSW, służb specjalnych i ministerstwa obrony), w tym doświadczenie na stanowiskach kierowniczych minimum 5 lat, a także brakiem powiązań o charakterze korupcyjnym.

    »Sprawdzimy według tych kryteriów każdego kandydata zaproponowanego przez parlamentarną większość, bo każdy członek rządu musi uzyskać akceptację Majdanu« – głosi oświadczenie »Koła ludowego zaufania« *), w którym reprezentowane są główne organizacje Majdanu, mające największy autorytet.
    »Koło ludowego zaufania« nie jest organem kierowniczym Majdanu, lecz tylko pośrednikiem między Majdanem a menadżerami, których lud będzie zatrudniał« – wyjaśnił jego członek, władyka Stefan.
    ===========================

    Bardzo długi i wielowątkowy, mądry tekst.
    Szukajcie w dyskusji pod wywiadem z Bukowskim:

    ~em-ka do a.silesian: Ukraina: BUNT NIEWOLNIKÓW
    Słuszny. Bez własnego programu. Opłacony. Bez przyszłości dla zbuntowanych.

    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/bukowski-lech-kaczynski-mial-racje-taka-byla-intencja-putina/8k98v

  329. Janukowycz grał o wszystko i nie chciał się dzielić. W ciągu trzech lat swoich rządów potrafił przerzucić do swojej kieszeni – tylko z budżetu państwa – co najmniej 30 mld dolarów USA. Skutkiem tego w tym też czasie o połowę zmniejszyła się wartość majątków tych oligarchów, którzy niekoniecznie chcieli być w jego bandzie. Stan posiadania zwiększyli jedynie ministrowie i syn prezydenta Wiktora Janukowycza Ołeksandr. Najbogatszy ukraiński oligarcha, Rinat Achmetow, posiada obecnie „tylko” 17,8 mld dolarów. A w ubiegłym roku miał 25,6 mld dolarów. Innemu oligarsze, Ihorowi Kołomojskiemu pozostało jedynie 3,4 mld dolarów, choć roku temu miał 6,2 mld. Z kolei Wadim Nowinski zachował 3,3 mld dolarów, a przed rokiem miał dwa razy więcej.
    ================

    Chytry dwa razy traci……
    Bóg nakazał się dzielić…..

  330. informacja sportowa:
    spotkanie towarzyskie bejtaru tel-aviw z bejtarem berlin zakonczylo sie zwyciestwem.

  331. Lenin ze Stalinem na chwile przerwali gre w dupniaka by sie posmiac …

    Podpisany Traité de Versailles w 1919, a w przypadku Polski The Locarno Treaties, wyprodukowal nie tylko w Europie nowe kraje ale tak wytyczyl granice panstw ze rezultatem byla WWII.
    Bolszewicy w przerwach pomiedzy masowymi mordami a piciem bimbru kleczeli na carskimi mapami by krwawymi paluchami wytyczac granice nowych republic. Tak wyprodukowali, miedzy innymi, Bialorus i Ukraine. Kraje ktore nigdy nie istnialy.
    Kazdy wyprodukowany nowy kraj ze sztucznie wytyczonymi granicami jest wczesniej czy pozniej skazany na konflikt.

    P.S. http://www.globalshitheads is actively seeking new members.
    All idiots are welcome, the bigger the better. For questionnaire see; Snowden (gwint, spin, adam 22..), Hundescheiße, I mean Kundegunda or wg.

  332. ”Obecna na Ukrainie delegacja polityków PiS udaje się na Krym, gdzie odbywają się demonstracje zwolenników i przeciwników jedności tego regionu z Ukrainą. ” pisze WP (16:43).
    Ciekawe. Mamy szansę na pierwszego demokratycznego męczennika.
    Wiesiek59!
    Jak cytujesz, to podaj łaskawie źródło. Szczególnie, gdybyś miał jakieś informację o tym, iż Janukowicz był ludożercą.

  333. Właściwe już wcześniej można było stawiać w ciemno, że Lipiński też muś być skończonym głupcem. Ale tak długo potrafił się jakoś maskować…

  334. @wiesiek59, godz. 14.06
    I jak tu się dziwić, że oligarchowie ukrainscy „odkleili się” od Janukowycza. Toz za jego rządów ponieśli straty w miliardach $ USA liczone.
    A u nas się trąbi: Janukowycz szedł „ręka w rękę ” z oligarchami….
    Przecież on ich w skarpetkach (jedwabnych wprawdzie jak przypuszczam ) puszczał niczym ten nasz jedyny, ten który z panią Szczepkowską komunizm wykończył. Znawcy twierdzą, że życie nie znosi próżni. Poczekajmy zatem na rozwój wydarzeń i pojawienie się nowego zastępu oligarchów z post i anty (?) – janukowyczowego zaciągu.
    PS. Indor ma rację: podawaj skąd te dane.

  335. Lex
    26 lutego o godz. 18:06

    Przecież podałem!!!

    Jeden z wpisów pod wywiadem z Bukowskim był bardzo obszerny i naszpikowany faktografią.

    Problem w tym, że rano wpisów było z 200, a teraz ponad 1000…..
    A nie da się zrobić linku- tak jak na blogach Polityki…..
    ctrl-F też na nic, trzeba chyba ręcznie poszukać?

    ~em-ka do a.silesian

  336. ”A nie da się zrobić linku- tak jak na blogach Polityki…..”
    Kurdę to gdzie ja jestem !?
    Ta geopolityka mnie całkiem zdezorientowała. Jeszcze tydzień temu gdyby ktoś mnie nagle zapytał „gdzie jest Krym?” to bym bez zastanowienia bym odpowiedział ”w Napuleonce”.

  337. O matko! Politycy PIS udają się na Krym, przeczytałam przed chwilą.
    A czegóż tam te dyplomaty szukają? Janukowycza?
    A może chcą odbić Krym dla Rosji albo wprost przeciwnie – wymóc na Putinie, by z Krymu raz na zawsze zrezygnował?
    Wystarczy że Lipiński zmarszczy swoje krzaczaste brwi i groźnie spojrzy, w imieniu – oczywiście – Nadprezesa.
    Może tę zagwostkę wytłumaczy AF?

  338. Indoor Prawidziwy
    26 lutego o godz. 18:28

    Klikając tu w datę i godzinę wpisu, otrzymujesz link.
    Na Onecie to nie działa.

    A kopiowanie pięciu stron maszynopisu wydawało mi się przesadą.
    Gospodarz jest zdecydowanie cierpliwym człowiekiem, ale- nie przesadzajmy…….

  339. Indoor pPrawdziwy
    Toś pomylił Rzym z Krymem, a napoleonkę z kremówką.

  340. Wiesiek!
    To się pisze (na przykład) ” … jak podaje niejaki ”pimpek” w dyskusji pod wywiadem z Bukowskim tu i tu”. I już wiemy, że to z pewnego źródła.

  341. ”Olha Bohomolec – znana lekarka, która opatrywała rannych podczas krwawego ataku milicji na protestujących, ma zostać ministrem zdrowia.” (WP)
    Pytanie: KTO BĘDZIE MINISTREM FINANSÓW?

  342. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … The Ukrainian gruesome and somewhat insane disaster deserves one explanation: Zbigniew Brzezinski. The Polish-born American geopolitical expert deserves indeed to be read like Adolph Hitler, who demonized Russia in his time like „general” buffoon McCain does today. He predicted the American attitude and the global evolution in the nineties in his book The Grand Chessboard. This book is actually the Mein Kampf of the Global Elite and the New World Order. (…) Brzezinski knows the hostility of Russia to the American manipulation of Ukrainians, as gullible as the other human beings. The aggressive and conquering attitude of NATO motivated a Russian reaction, even during the disastrous Yeltsin era.” …

    http://www.tv.rp.pl/artykul/873524,1089811-Bizancjum-w-MSZ–Ekspresy-do-kawy-za—.html

  343. Kolejny tajemniczy: czy te mądrości o Zbiniu to z tego ekspresu do kawy czy też to inna Pravda?

  344. Indoor Prawidziwy
    26 lutego o godz. 18:38

    Wybacz, ale materiały dziennikarskie, czy agencji prasowych, bywają równie niewiarygodne jak wpisy internautów……..
    Internetowe przynajmniej mają ten walor, że są raczej niezamówione….

    Wiarygodność – to zaczyna byc problem w dzisiejszym świecie natłoku informacji.
    „Gmyzowatość” grozi wielu informacjom……..
    Całkiem niezły zamiennik tendencyjności.

  345. Feliks Stychowski
    26 lutego o godz. 18:48

    Przypuszczam że luksusy „strefy zdekomunizowanej” bardzo odstają od „luksusów” dawnych sekretarzy…..
    I nijak się mają do blichtru wszelkiej maści oligarchów.
    O smaku, estetyce, guście, nie wspominając.

  346. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha min. Sikorskiego, który najwidoczniej rozkręcił się na dobre, gdyż po przekazaniu ukraińskim terrorystom „propozycji nie do odrzucenia”, zresztą bardzo słusznie, zwrócił się dziś do Putina va banque, choć w nieco zawoalowany sposób, i dalejże go straszyć – jak rozumiem – wojną atomową.

    Przypomniał, że USA, Rosja i Wielka Brytania (skądś znam ten gang), po przystąpieniu Ukrainy do traktatu o nierozprzestrzenianiu broni nuklearnej w 1994r., zobowiązały się do respektowania jej granic. Ukraina zobowiązała się wówczas do wyeliminowania całej broni nuklearnej na swoim terytorium. W podtekście: zobowiązała się, ale tylko frajer pozbywałby się całkowicie takiego straszaka.

    Ciekawe, czy jak Putin nie pęknie i przejmie Krym w circa kwadrans, to p. Sikorski mu zapowie: I’ll be back!

    Szkoda Ukrainy. Tak by się chciało zaśpiewać wraz ze słowiańskimi braćmi „Hej sokoły!” (banderowcy to dziś wyolbrzymiony margines, choć może dać się podjudzić, jak wówczas), ale kto i jak to wymówi po hebrajsku?

    Co ma być, to będzie, tymczasem wychodzą na jaw sprawy niesamowite, jak mawiają Chińczycy – jeden obraz jest wart tysiąca słów:

    http://i.dailymail.co.uk/i/pix/2014/02/25/article-2567570-1BD274AE00000578-897_634x413.jpg

  347. Lewy – 13:57
    Nigdy ci tego nie zapomnę. Na szczęście zdrowie nie opuszcza mnie bardziej, niż przystoi w moim wieku. Tylko trochę szwankuje, ale to raczej dolegliwości nie choroby.
    Kręgosłup mi dokucza na wszystkich odcinkach, ale naprzemian, więc jakoś sobie radzę.
    Mam zaprzyjaźnionego, wspaniałego lekarza, który opiekuje się chyba od zawsze mną i moją rodziną, wspomaga też różnych znajomych w potrzebie. Doskonały diagnosta, a co najważniejsze człowiek o ogromnej życzliwości dla pacjenta. Przed laty przepisywałam mu pracę doktorską, koleżanka w biurze projektów robiła wykresy i rysunki, to się kserowało na przepisanej stronie, w pozostawionym na to miejscu.
    Praca wyglądała, jak z drukarni.
    O komputerach nikt jeszcze nawet nie śnił.
    Ja mu tę pracę pisałam w czynie społecznym, on mnie w czynie społecznym leczy i ułatwia dostęp do szpitala, czy badań diagnostycznych.
    Staram się nie nadużywać tej uprzejmości, ale kiedy trzeba, nie waham się.
    Wizytę u wskazanego specjalisty ttraktuję oczywiście, jak prywatną i mogę liczyć na znaczące przesunięcie w obowiązującej kolejce.
    Ale samo to, że w taki sposób uzyskuję coś, co mi się przecież należy jest bulwersujące. Pomijam już fakt, że do dentysty chodzę prywatnie od zawsze, bo szkolny popsuł mi kilka zębów, których się nie dało uratować, ale od tamtego czasu nie usunęłam już ani jednego. Okulary ooczywiście zamawiam prywatnie, nawet nie próbuję inaczej. Ale operację łękotki, czy też woreczka żółciowego, albo usunięcia migdałków robili mi znakomici chirurdzy, mistrzowie w swoim fachu i to w państwowych szpitalach, choć ta łękotka to w prywatnej klinice, ale z uprawnieniami i nie płaciłam jakiegoś haraczu, tylko dzień wcześniej trzeba było zrobić badania krwi za opłatą, w szpitalnym laboratorium.
    Ale ja mając takiego zaprzyjaźnionego lekarza jestem dzieckiem szczęścia.

    Przyznaję, że na własnym zdrowiu nie oszczędzam, więc i oszczędności nie mam, ale po co mi one? Nie tak dawno opisywałam los swojej sąsiadki, która wciąż mnie namawiała, żebym oszczędzała na czarną godzinę, a ja jej na to, że ja wydaję pieniądze po to, aby ta czarna godzina nie przyszła za wcześnie, a jak już przyjdzie, żebym nie była atrakcyjna dla przeróżnych profesorów, co sobie pacjenta podrzucają z rąk do rąk a pacjent i tak umiera, tylko trochę dłużej.
    Każdy rok, przeżyty w niezłej kondycji uważam za wygraną na loterii życia.
    I tym życiem się cieszę, tak, jak potrafię.

    P.S. Też cię lubię!!!

  348. Na kiblu ”strefy zdekomunizowanej” nieraz siedzą koronowane głowy. Musi być gustowne.

  349. http://www.wykop.pl/ramka/397825/tak-wyglada-palac-prezydenta-zimbabwe/

    Trzeba przyznać, że Mugabe miał niezły gust, albo dekoratorów…….

    I nikt mu przepychu nie wyrzucał.
    A najmniej Francja…..

    Afrykańscy dyktatorzy mieli sporo do zawdzięczenia dawnym metropoliom.
    Gust też.
    W zamian za to, metropolie otrzymywały korzystne kontrakty.
    I trzymanie poddanych za mordę……

    Coś się na świecie zmieniło w układzie metropolia- kraje wasalne?
    Jakoś nie widzę…….

  350. Następnych siedem lat Bokassa spędził na wygnaniu we Francji i na Wybrzeżu Kości Słoniowej. Mieszkał wraz z piętnaściorgiem spośród swoich dzieci w luksusowych warunkach, posiadając we Francji cztery zamki, hotel, willę i prywatny samolot odrzutowy. Bokassa wrócił do Republiki Środkowoafrykańskiej w 1987 r., oczekując triumfalnego przyjęcia. Zamiast tego stał się pierwszym afrykańskim obalonym szefem państwa, któremu wytoczono proces pod zarzutami zabójstw, torturowania i ludożerstwa. Podczas trzymiesięcznej rozprawy prokuratorzy stwierdzili, że stary pałac Bokassy był wypełniony dowodami okrucieństw, w tym zamarzniętym ciałem nauczyciela, zawieszonym na haku rzeźnickim – powiedział.

    Były kucharz Bokassy stwierdził, że przygotowywał potrawy z ludzkiego mięsa i obserwował, jak jego szef zjada to mięso „ze smakiem”. Inni świadkowie zeznali, iż Bokassa zwykł podejmować niczego nieświadomych cudzoziemskich dygnitarzy befsztykami ze swych przeciwników. Zalany łzami Bokassa zaprzeczył oskarżeniom.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/okrutny-dyktator-kanibal-zostal-zrehabilitowany/m3k07
    =======================

    A to migawka z OJCZYZNY Praw Człowieka……..

    Janukowycz przy nim, to ANIOŁ…….
    TYLKO kradł……
    Ale, może i przeciwników likwidował?
    Jak kapitalizm, to kapitalizm, i zobaczymy co będzie dalej…….

    Nasza „komuna” wsadzała.
    Ale nie zjadała…….

  351. Wiesiek 59

    Dla równowagi proponuję ten tekst o rządzących

    „Do José Mujiki, nazywanego przez Urugwajczyków po prostu Pepe, przylgnął przydomek „najbiedniejszy prezydent świata”. 77-letni Mujica oddaje 90 proc. pensji na cele społeczne, odmówił mieszkania w pałacu prezydenckim, jeździ 26-letnim niebieskim garbusem i uprawia chryzantemy. Mało kto poza Urugwajem wie, że filozofię życiową, traktor, dom i kwiaty dzieli z równie intrygującą postacią jak on sam – senator Lucią Topolansky, od 30 lat swoją towarzyszką życia, a od ośmiu lat żoną. (…)
    Pierwsze, co się rzuca w oczy na prezydenckiej farmie, to popękane ściany i dach pokryty zieloną blachą falistą oraz kury krążące po podwórku wokół trzepoczącego na wietrze prania”. Do rozmowy z dziennikarzem prezydent zasiadł w fotelu, na którym leżała ulubiona poduszeczka 18-letniej suczki Manuelity – trzynożnego kundelka, który łapkę stracił w wypadku z traktorem – i pociągał yerba mate z nieodłącznego kubeczka.”

    Całośc pod linkiem – polecam!
    http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53662,14825076,Jose_Mujica_i_Lucia_Topolansky___najskromniejsza_para.html

    Pzdro

  352. W kraju niesprawiedliwe, głupie, prymitywne, pis-owskie ataki na ministra Sikorskiego za ukraińskie porozumienie.
    A na Onecie ciekawy wywiad, którego udzielił Spieglowi Franz-Walter Steinmeier, niemiecki minister spraw zagranicznych. Minister w rozmowie wraca do tej misji a zarazem bardzo jasno mówi o europejskim zaangażowaniu na Ukrainie.
    Pada też kluczowe pytanie:
    „Jeśli spojrzeć z perspektywy czasu, czy nie jest słuszne stwierdzenie, że Unia Europejska ze swoją umową stowarzyszeniową postawiła Ukrainę przed wyborem między Rosją a Europą? Czy europejscy politycy nie są współodpowiedzialni za zaostrzenie się konfliktu?

    Mleko już się rozlało. Nie możemy jednak zapominać, że to Ukraina chciała umowy stowarzyszeniowej z UE.”

    Całość tej ciekawej rozmowy pod linkiem
    http://wiadomosci.onet.pl/prasa/wszystko-moze-jeszcze-pojsc-nie-tak/ljyqj

    Pzdro

  353. Kartka z podróży
    26 lutego o godz. 20:53

    W kraju niesprawiedliwe, głupie, prymitywne, pis-owskie ataki na ministra Sikorskiego za ukraińskie porozumienie.
    …”

    Glupie to jest lansowanie Sikorskiego na zbawce Ukrainy i przedstawianie go do nagrody Nobla.

    Robione to jest tak na sile i wbrew faktom, ze nie ma sie co dziwic, ze budzi okreslone reakcje sprzeciwu.

    Raz sie pisze, ze przeciez byl jedynie wyslany przez Ashton a gdzie indziej, ze to jego inicjatywa…

    Pytanie wciaz bez odpowiedzi – dlaczego Janukowycz uciekl POMIMO korzystnego dla niego porozumienia, ktore podpisal.

    Odpowiedz jest dosyc prosta – w przeciwienstwie od oceny Sikorskiego – Janukowycz wiedzial, ze jest slaby i jego dni sa policzone.
    Wiedzial, ze resorty silowe juz go nie sluchaja a oligarchowie odcinaja sie od niego.
    Ze wspolpracownicy sie pakuja i szukaja deski ratunku.

    Jezeli czlonkowie PiS jada na Krym to jedynym wytlumaczeniem jest, ze chca sami z pierwszej reki zorientowac sie co tam sie naprawde dzieje.
    Niektorym wystarcza GW-no.

    Kurski pokazal na facebooku dziesiatki zdjec czlonkow PO jakie sobie zrobili na Majdanie.
    I nic…!?
    Kurski jezdzil na Ukrainie od miesiecy a nie tylko z okazji…masakry.
    Czlonkowie Majdanu prosily go o zdjecia – chcieli miec fotki z poslem do Parlamentu Europejskiego.

  354. Poławiacze faktów

    Łowią fakty w wodzie mętnej, światło się w niej załamuje, jeśli w ogóle przenika … zaś wydobycie ich na powierzchnię, ich ogląd i wycena też nie są łatwe.

    Bo z Janukowyczem i jego partią (Regionów) i ze wspierających ich oligarchami jest tak, że się różnią od opozycyjnej partii (Batkiwszczyna – Ojczyzna) i jej przywódcy Tymoszenko. Po pierwsze, Putin wolał prowadzić interesy z Tymoszenko. Po drugie, ma ona nieco więcej charyzmy od Janukowicza, zdaje mi się. Po trzecie, kanclerz Merkel też wyraziła swoje preferencje, co nie jest bez znaczenia.

    Czy można porównywać politykę (w sensie policy</i) partii Janukowycza, politykę regionalną, gospodarczą i reformowanie państwa, oraz orientację proeuropejską, z dokonaniami Tymosszenki i polityką opozycyjnej do nie dawna Partii Ojczyźnianej?

    No nie ma porównania. Więc dlaczego Ukraińcy w roku 2010 wybrali Janukowicza, nota bene niewielką liczbą głosów? Na to pytanie nie znajduję odpowiedzi, jedyne satysfakcjonujące wytłumacznie jest takie, że wyniki (49:45,5) były sfałszowane.

    Po co Janukowycz kluczył z podpisaniem umowy stowarzyszeniowej? po co wsadził przywódcę opozycji do więzienia? po co tak nieudolnie postępował z zimowym majdanem? po co …
    Bo był nieudolnym politykiem i nie powinien nigdy stanąć na czele partii, ani do wyborów na urząd powyżej szczebla powiatu. Nawet na ludożercę.

    W dodatku Putin miał haki na temat machlojek, co domniemywa nawet b. prezydent RP. A czy na Julię T. też mają haki?

    Cisną się też pytania, czy konieczne było przyspieszenie zmiany rządów o 8-10 miesięcy? Czy majdanowcy stanowią realną trzecią siłę polityczną? Czy doszło do takiej polaryzacji między regionami, że musiało dojść do wybuchu i do rozruchów?

    O krymkę myloną z kromką chleba ze smalcem … szkoda pytać.

  355. J.Pokorny

    Batkiwszczyzna dominuje w przedstawionym przed godziną projekcie rządowym. No i kilku ekscentryków by zadowolić majadan.

    Pzdro

  356. Kartka z podróży
    26 lutego o godz. 21:33
    http://www.youtube.com/watch?v=yxVa-6LUCCU

  357. Zezem

    No właśnie.
    A Putin Julię lubi, dobrze się rozumieją. Na razie Julia będzie leczyć kręgosłup u Angeli Merkell. Potem zobaczymy.

    Tak na marginesie, między wierszami czytam, że majdan nie był dziś zachwycony.

    Pzdro

  358. Najwazniejsze jest czy nowa ukrainska wladza podpisze porozumienie stowarzyszeniowe z UE.
    (po wyborach prezydenckich).

    Czy pomoc ekonomiczna bedzie zwiazana z konkretnymi reformami panstwa – skutecznie monitorowanymi.

    Na ile potencjalna pomoc berdzie odczuwalna przez ludzi.

    Dzieki Bogu, ze „porozumienie” Sikorskiego bylo nic niewarte – inaczej mielibysmy dalej Janukowycza karmiacego strusie na swojej posiadlosci z przerwami na niszczenie dokumentow (to ten czas, ktory Sikorski chcial mu podarowac) i niekonczace sie „negocjacje” – rzadu „zgody…” narodowej.

  359. http://www.tvn24.pl/mial-byc-chluba-zostal-wstydem-burza-wielki-szpital-w-zabrzu,402356,s.html
    ========================

    Uzdrawianie przez likwidację…….
    Tu, niszczenie szpitala w Zabrzu……..
    Służba zdrowia jest kosztowna.
    Szpitale też.
    A poza tym, po co to ludziom?
    Rząd wyleczy się sam, a reszta…….

    Gigantomania gierka miała służyć zatrudnieniu i ludziom.
    Likwidacja takich obiektów ma służyć efektywności i minimalizacji kosztów, zyskom.
    Ciekawe dokąd takie nastawienie nas doprowadzi?
    Pięcioletnie kolejki do specjalistów, którzy wyjeżdżają na Zachód?
    Czy też likwidacja „nawisu emeryckiego” drogą łagodnej eutanazji?

  360. Andrzej Falicz

    Ale sprawy które kolejny raz podnosisz wyjaśnia w wywiadzie, który zalinkowałem wyżej minister Franz-Walter Steinmeier. Wcześniej też podawałem oceny niemieckiej prasy dotyczące tej misji. I wywiad z Sikorskim. No i fotkę ostatniej strony porozumienia wyjaśniającą w jakim charakterze mediatorzy byli.
    Ile mozna Andrzeju?
    Sikorski jest silną indywidualnością, to zwierzę polityczne, zawsze budził emocje. Ale akurat w przypadku tego porozumienia – wraz z kolegami z Francji, Niemiec i Rosji – wykazał się godną uznania skutecznością.

    Pozdrawiam

  361. Kartka z podróży
    26 lutego o godz. 22:20

    Andrzej Falicz

    Ale sprawy które kolejny raz podnosisz wyjaśnia w wywiadzie,
    …”

    Po tym jak po raz kolejny przyczepiles sie do nieusprawiedliwonej jakoby krytyki bufona Sikorskiego.
    Po raz kolejny odpowiedzialem, ze skrajnym idiotyzmem i robieniem ludziom wody z mozgu jest kreowanie Sikorskiego na zbawce Ukrainy tylko po to zeby cos ugrac w nadchodzacych wyborac do parlamentu Europejskiego.

    Sikorski to slon w skladzie porcelany.
    Zupelnie nie nadaje sie na pierwszego dyplomate RP.
    Powinien w najlepszym wypadku byc wiceministrem Obrony.

  362. @Lewy

    Nie masz pojęcia jak wiele osiągnęli twórcy sztucznej inteligencji.
    Zamiast sugerować napęd na prąd, zastanów się czy można ten białkowy robot sieciowy poddać denatracji a przynajmniej liofilizacji …

    Trochę proppedeutyki:

    „http://fr.wikipedia.org/wiki/Andro%C3%AFde”

    http://pl.wikipedia.org/wiki/HAL_9000

  363. ,,Jezeli czlonkowie PIS jada na Krym to jedynym wytlumaczeniem jest, ze chca sami z pierwszej reki zorientowac sie co tam sie naprawde dzieje.
    Niektorym wystarcza GW-no”
    Pozwólcie mu pisać! proszę…..To najczystsza intelektualnie myśl pisowska i obiektywna uczciwość takaż.
    Więcej (tego) światła!

  364. Andrzej Falicz
    26 lutego o godz. 22:27

    Jak rozumiem, dyplomaci niemieccy i francuscy są równie niewiarygodni co Sikorski?
    Niepotrzebnie się fatygowali?

    Prawdopodobnie uratowali kilkaset istnień ludzkich.
    Ale cóż to znaczy dla bezkompromisowców……
    Lipiński sprawdza.
    Oby tylko jakichś taśm nie pozostawił.
    Jak w przypadku Beger……..

    Wbrew zdaniu Wojewódzkiego, Ukrainki powstały z kolan, widać ich twarze.
    Oby im się udało byc podmiotem, a nie przedmiotem intryg mocarstw……

  365. Pomijajac fakt co mowi niemiecki minister o swoich wlasnych dokonaniach masakra na Majdanie jest faktem.

    Zamiast wypinac sie do orderow za uratowanie Ukrainy ktos powinien poniesc polityczna odpowiedzialnosc za brak dzialania, wyobrazni, CHOJNOSCI i odwagi – co do tragedii doprowadzilo.

    Dzialanie Unii w stosunku do Ukrainy to byla podobno dzialka Sikorskiego.
    Zaowocowalo krwawa rzezia.

  366. Andrzej Falicz

    Krytyka Sikorskiego jest nieusprawiedliwiona ponieważ wraz z kolegami z Niemiec i Francji skutecznie zrealizowal cele, ktore wskazała mu UE. Działał zgodnie z instrukcjami i pełnomocnictwami baronessy Catherine Ashton.
    Miał wygasić konflikt, rozlew krwi i to zrobił. Janukowycz uciekł, Ukraina formuje nowy rząd … .
    Jest dobrym dyplomatą.
    Czego Ty od niego chcesz?

    Pzdro

  367. Andrzej Falicz

    Jaka polityczna odpowiedzialność za brak działania?

    Przecież, żeby mogła zaistnieć mediacja to się strony sporu muszą na nią zgodzić. Przecież Sikorski z kolegami z Niemiec, Francji i Rosji zaczęli mediację dopiero gdy Janukowycz o nią poprosił – gdy się już krew na ulicach lała.
    Wcześniej to mogliby jeździć po wiecach jak ci nieszczęśnicy z pis-u, którzy się wloką dziś nocą na Krym. Nie wiadomo po jaką cholerę ogłaszając to w mediach, bo to przecież ich prywatne wojaże.

    Pzdro

  368. ,,Jezeli czlonkowie PIS jada na Krym to jedynym wytlumaczeniem jest, ze chca sami z pierwszej reki zorientowac sie co tam sie naprawde dzieje.
    =====================

    To oni znają jakieś języki obce?
    Pan Czarnecki może być native speaker, ale z angielskiego.
    A reszta?
    Ktoś mówi biegle po rosyjsku, ukraińsku?
    Z kim i o czym chcą rozmawiać?
    Jakie mają kompetencje, instrukcje, możliwości decyzyjne?
    Dysponują jakimś budżetem?
    Wpływem na finanse?
    Czy jedynie gołosłownymi obietnicami, dającymi iluzoryczne nadzieje ludziom?

    Kretynizm…….

  369. Krytyka Sikorskiego i calej polityki UE w stosunku do Ukrainy jest jak najbardziej na miejscu.

    Udawanie teraz, ze sukces Ukraincow jest wynikiem dzialania Sikorskiego jest ponurym zartem.

    Gdyby to zalezalo od Sikorskiego dalej na Ukrainie wszystko byloby po staremu.

    Jeszcze niedawno media prorzadowe probowaly za wszelka cene zdyskredytowac Majdan – od kiboli przez faszystow do banderowcow… warcholow itp.
    Sugerowano dzialania ala-jaruzelski itd.

    Pierwszy, ktory poparl Majdan – Kaczynski spotkal sie z lawina krytyki i niewybrednych kpin.
    „Podpalacz” itd.

    Janukowycz nie uciekl bo „zawstydzil” sie podpisanym przez siebie porozumieniem dajacym mu miedzynarodowa legitymacje do sprawowania wladzy.
    Uciekl pomimo porozumienia, ktore mialo mu te wladze wzmocnic.
    Uciekl nie na skutek dzialan Sikorskiego ale wbrew nim.
    Uciekl na skutek determinacji Ukraincow odrzucajacych porozumienie Sikorskiego.

    Od poczatku ocena Sikorskiego i UE co do sytuacji na Ukrainie byla bledna.
    Dzialania zawsze spoznione w stosunku do biegu wydarzen.

    USA wprowadzilo konieczne sankcje wczesniej niz UE…!
    Sikorski drwil z koniecznosci pomocy dla Ukrainy.
    itd itd.

  370. Już miałem zamiar, wzorem innych blogowiczów, machnąć ręką na Andrzeja Falicza, aż tu nagle jego najzagorzalsi krytycy zaczęli pluć, solidarnie z nim, na polską służbę zdrowia, tę perłę w koronie wiekopomnych osiągnięć Tuska. Ki diabeł, pomyślałem sobie, czyżby Falicz miał jednak rację twierdząc uparcie, że obecny rząd jest do luftu? Dlaczego w takim razie oni wciąż wyzywają go od oszołomów? Przecież w sumie myślą tak samo jak on! Może to są jacyś kryptopisowcy, którzy nagle odsłonili swoje prawdziwe oblicza. Innego wytłumaczenia, szczerze mówiąc, nie widzę.

  371. Wiesiek 59

    Czarnecki chyba na Krym nie jedzie, bo go widziałem w INFO. Przemawiał rewolucyjnie wraz Kurskim i Kowalem w PE na temat Ukrainy. Przemawiali po polsku do pustej sali.
    Tak więc chyba Prezes Lipiński sam jedzie zdobywać Sewastopol.

    Pzdro

  372. Kretynizmem jest zarzucanie kretynizmu tym poslom, ktorzy chca na wlasne oczy zobaczyc co naprawde dzieje sie na Krymie.
    Na zasadzie symetrii – poslowie PO wykazuja sie genialnoscia przez nie jezdzenie…

    Akurat nierobienie czegos albo spoznione reakcje wychodza im doskonale.

    Kto powiedzial, ze poslowie PiS nie maja tlumaczy.
    Na ile poslowie PO mowia lepiej od poslow PiS-u po ukrainsku…
    Za 2 tygodnie odbedzie sie wielki sped poslow PO na Krymie – gwarantuje to.

  373. Kartko
    Chyba tylko dla Rosji

  374. Przez 3 miesiace kazdy z odrobina wyobrazni zdawal sobie sprawe, ze Majdan zaowocuje rozlewem krwii.

    Zdawali sobie z tego sprawe „majdanowcy” – barykadujac sie, zbrojac, szkolac i organizujac.
    Przygotowywali sie do walki – ktora musiala nastapic.

    Co robil wtedy Sikorski i Unia?
    Sikorski , ktory jakoby dla Unii trzymal reke na pulsie Ukrainy.
    Siedzieli na dupach i czekali na masakre.
    Sikorski uprawial tweetowanie i smial sie z tych co jechali do Kijowa.

    Jak nastapila rzez, ktora mial nastapic.
    Nagle Unia przebudzila sie ze snu i postanowila dzialac.

    Wyslano Sikorskiego i dwoch gosci liczacych na znajomosc sytuacji ukrainskiej przez eksperta…Sikorskiego.
    I zaczeli sie ukladac z bandyta, ktory po podpisaniu papierka – uciekl.

    Majdan wygwizdal Sikorskiego a on wrocil do Polski jako potencjalny laureat nagrody Nobla…
    Malo tego ludzie PO (Kuzniar) sugeruja, ze w Parterstwie Wschodnim kierowanym przez Sikorskiego z ramienia Unii chodzilo wlasnie oto…by Ukraina go nie parafowala.

    To absurd.
    Nie pierwszy i nie ostatni.

  375. Halen

    Przepraszam, co dla Rosji?

    Pzdro

  376. Lipiński Krym zdobywa

  377. Zostawcie pana Falicza ,On w rezerwie ma Annę Fotygę ,Waszczykowskiego i samego prezesa + chłopca co usta słodsze ma od Malin ( ich rzecznik prasowy ) .
    ps.
    Miałem okazję oglądać na żywo w TVNBiznes -Swiat -relacje spektaklu przed ogłoszeniem i samo ogłosznie listy kandydatów do rządu Ukrainy . Nie znam tych ludzi z wyjątkiem kandydata na premiera ,ale w okresie przedłużającej sie ceremoni ogłoszenia listy co rusz podchodzili nowi chętni do Mowy . Reprezentant Prawego Sektoru zgłosił kandydata na ministra Obrony Narodowej !!!.,uzasadniał kompetencje ich człowieka tym ,że to własnie ONI ruszyli na Berkut i ….polała sie krew tamtego dnia
    Przytomne komentarze ministra Sienkiewicza i … po meczu Schalke -Real -b.minista Piechoty . Nie wiedziałem ,że na Ukrainie tak powszechnie ludzie korumpują sie wzajem np .Studenci uzyskują zaliczenia i stopnie trzymajac portfel przy sobie ,a prowadząca program mówiła , ze kilka dni temu we Lwowie chcąc kupić bilet kolejowy dała „wziatkę” pod rygorem braku biletu !.
    To oznacza ,iż na Majdanie _AGORZE – też mają życiorysy Korumpowiczów , ale chętnie krzyczą Sława Ukrainie .Kto im wreszcie powie Mamy wolnosc a teraz czas przestać kraść . Policja rozwalona -boi sie ,co za cudowne czasy dla pospolitycch złodzieji .
    Całe szczęście, ,że umowy Schengen chronia Nasz Kraj przed zaniesieniem Wiz dla Ukraińcow ,
    Pisowcy chcieliby im to dać od ręki .
    Tak pospolitego głupactwa inne partie nie maja w swoim zestawie .

  378. Halen

    Masz rację! Dla Rosji Krym zdobywa.

    Pozdrawiam

  379. W poniedziałek i wtorek wiceprezes PiS Adam Lipiński oraz europosłowie Tomasz Poręba i Ryszard Czarnecki spotykali się z szefami frakcji Batkiwszczyny i UDAR-u w parlamencie, a także z kandydatami na ministrów w nowym rządzie.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15531828,Hofman_i_Lipinski_jada_na_Krym___Jezeli_obroni_sie.html
    ================

    Tyle prasa.
    Jest wiarygodna?
    Bo ci panowie dla mnie nie za bardzo…..

  380. Nie doceniłem jednak Lipińskiego. Okazuje się, że będzie kształtował ,,przyszły geopolityczny ład w Europie” A tu mi ktoś pisz, że tylko się po rozgląda….

  381. halen
    27 lutego o godz. 0:00
    Nie doceniłem jednak Lipińskiego. Okazuje się, że będzie kształtował ,,przyszły geopolityczny ład w Europie” A tu mi ktoś pisz, że tylko się po rozgląda….

    Spotyka sie, rozmawia i jezdzi tam gdzie sie cos dzieje.
    Lad geopolitczny swiata za to ksztaltuje Sikorski – siedzac przed kompem i tweetujac.

  382. Ależ się panowie rozpolitykowali, wystarczy. Teraz czas na moje porachunki osobiste:
    @Snowden, 25 luty 18:56
    Słowa uznania należą się @Indorowie Prawdziwemu za przypomnienie wiersza.
    @Nela 25 luty 23:46 i kolejne wpisy
    Niestety, poza wiekiem podeszłym (który jak wiadomo, zaczyna się po 60-tce) i zamiłowaniem do chińskich przysłów nic więcej wspólnego nie mam ze @Starą Żabą. Być może to zle, ale za krótko jstem na blogu i nie znam. Droga Nelu życzę zdrowia, a na pociesznie wiedz, że nie jestes osamotniona w swych przypadłosciach. Z jedną różnicą: za wizytę u lekarza ogólnego zapłaciłam w USA 230$, lekarstwa 127$, tyle kosztowało banalne zapalenie zatok, a zważ że 30% społeczeństwa nie ma tutaj ubezpieczenia. W sprawach poważnych jeżdżę do kraju. Pozdrawiam.

  383. Wpis poswięcony @ Kunegundzie osobno, ponieważ dbam o taktowną rozsadę gosci przy stole.
    @Kunegunda,26 lutego o godz. 0:07
    „Bardzo przepraszam, ale dla mnie oblicze owego 100-procentowego nacjonalisty, notabene wg jego własnej tezy (z czym się zgadzam), choć nieco inaczej wyrażonej, jest ewidentną personifikacją narodowej pychy.”
    Kunegundo, o umysle nie skażonym pożądaniem cielesnym a jedynie nienawiscią do innych nacji nie przepraszaj, tak się po prostu nie postępuje. Napisz wprost do adresata co o nim sądzisz, może znajdzie cos na usprawiedliwienie swojej pychy; ja osobiscie piszę do gospodarzy innych blogów o swoich wątpliwosciach ( nie dopuszczają tego do publicznej oceny, oj nie dopuszczają), ale sumienie mam czyste.
    Motto na dzis: „Nikt nie ma tylu wad,co nieobecny”- Ambrose Bierce ( pisarz amerykański)

  384. Na koniec same przyjemnosci a to:
    @Wojciech Borkowski, zajomi przywiezli mi z Chicago „Dziennik Związkowy” w którym znajduję Pański artykuł „Klęska demokracji”, między innymi o sytuacji na Ukrainie. Bardzo wyważone opinie, bez histerii i stronniczosci własciwej naszym mediom; moje wyrazy uznania. Co ciekawe, w gazecie znajduję też krótkie informacje innych autorów na ten temat, również emocje są stonowane, wychodzi na to, że polscy komentatorzy są bardziej papiescy.
    W tejże gazecie znajduję dowcip, osmielem się przekazać dalej (już słyszę głosy: znamy, znamy), ale tresć znakomicie odzwierciedla sens dyskusji na blogu. Dla niecierpliwych informacja : dowcip jest przydługi, ale przeczytać warto

    Sherlok Holmes wybrał się z dr.Watsonem do lasu. W pwenym momencie Holmes budzi Watsona i pyta:
    -Drogi Watsonie, czy spisz?
    -Nie
    -A co widzisz nad sobą drogi Watsonie?
    -Widzę miliony gwiazd drogi Sherloku.
    -I co ci to mówi drogi Watsonie?
    – Zależy jak na to spojrzeć: z astronomicznego punktu widzenia mówi mi to, że są miliony galaktyk z miliardami gwiazd, z astrologicznego widzę, że wchodzimy w znak byka; z metorologicznego punktu widzenia mówi mi to, że jest szansa na dobrą pogodę; z futurystycznego punktu widzenia, sądzę że kiedys ludzie będą latać do gwiazd… A cóż tobie to mówi drogi Sherloku?…
    – Mnie to mówi drogi Watsonie, że ktos nam ukradł namiot!

    Miłego dnia. żabka

  385. Co tam Lipinski na Krymie.
    Dla kontrastu Protasiewicz we Frankfurcie.

    Co wyprawiaja poslowie PO to dopiero katastrofalny obciach – wstyd jak cholera.

    „… Protasiewicz – eurodeputowany PO z Wrocławia, szef dolnośląskich struktur tej partii, wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego …- (we Frankfurcie) miał słaniać się na nogach, być agresywnym i zabrać innemu pasażerowi wózek na bagaż sprzed nosa.

    Gdy wylegitymowali go celnicy miał – według „Bilda” krzyczeć w ich kierunku „Heil Hitler” i pytał przy tym wszystkich naokoło: „Czy był ktoś z nich kiedykolwiek w Auschwitz?”. Według świadka zdarzenia wykrzykiwał także po angielsku, że „jest z Unii Europejskiej”.

    Cały tekst: http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,15533566,_Bild___Pijany_Protasiewicz_wywolal_awanture_na_lotnisku.html#BoxSlotIMT#ixzz2uUVQaqXo

  386. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Takie nawyki-przyzwyczajenia-wzorce jak wychodzenie z sejmu-parlamentu-itp. przez okno po drabinie wychodzi z mody (?!)

    http://si.wsj.net/public/resources/images/WO-AR477_UKRAIN_E_20140226175512.jpg

  387. Moze to ma sens, ze ciagle niektorzy kopia sie z koniem Faliczem. Wprawdzie to nie Bucefal ani senator Incitatus, nie mniej jest on grozny niczym jego szlachetni antenaci.
    Z mlodosci pamietam taka piosenke zespolu *Slask*

    Gdybys koniom nie dal paszy
    Tylko ciagle biczem straszyl
    To na prozno twa udreka
    Sam do wozu sie zaprzegaj
    Hej ha wista wio
    Kon nie mowi ani pyta
    Ale twarde ma kopyta
    I ta czesto rzecz sie zdarza
    Ze dosiegnie gospodarza
    Hej ha wista wio

    Dlugo kopalem sie z Faliczem, przeczytalem ze dwa razy Kunegunde, przestalem i spadlo mi cisnienie. Za to dochodza mnie posrednie wiesci, slysze jeki poturbowanych przez konia Falicza i antysemitke Kundzie ofiar, ktore zbyt zblizyly sie do nich, bo chcialy polemizowac !! Polemizowac !!! Powtarzam. No to polemizujcie np. z Macierewiczem

  388. Parę luźnych uwag.

    a) intelektualnie nie podoba mi się media coverage w Kraju, za bardzo jednostronny, jeśli się chce dojść do jakiegoś modus vivendi w tej EuropoRosji to trzeba słyszeć wszystkie zainteresowane strony a to wymaga żeby np. wiedzieć np co Rosja ma do powiedzenia na temat. To jest Rosja a nie jakiś pacan/extrema typu Żyrynowski (patrz Michnika rozpaczliwe komentarze w GW).

    Także musiałem się przeprosić z CNN, jedna z niewielu stacji (również w Stanach) gdzie daje się usłyszeć głos strony przeciwnej czasami. Tutaj dla angielskojęzycznych.

    b) z puntu czysto legalistycznego to co parlament teraz w Kijowie wyczynia funta kłaków nie jest warte, bo tam żadnego kworum nie mówiąc już o 2/3 potrzebnych na poważne zmiany konstytucyjne nie ma, gdzieś z połowa zrejterowała. Co praktycznie nic nie znaczy oczywiście bo rewolucje własnymi prawami się rządzą.

    c) Sikorski nagle (po moim przypomnieniu w Polityce kilka dni temu) sobie przypomniał o Budapest Memorandum (gwarancja Rosji, USA, UK integralności terytorialnej Ukrainy za rezygnację w broni atomowej). Patrz CNN again. Lepiej poźniej niż wcale. I również Helsinki agreement (IV. Territorial integrity of States) co zupełny ewenement ze strony polityka natowskiego jako że artykułem 6 tegoż reliktu nikt się od dawna już nie przejmuje z oczywistego powodu : VI. Non-intervention in internal affairs. The participating States will refrain from any intervention, direct or indirect, individual or collective, in the internal or external affairs falling within the domestic jurisdiction of another participating State, regardless of their mutual relations.

    Teoretycznie to nieładnie, bo sytuacja zawsze się kiedyś może zmienić i się odbije na zasadzie jak Kuba bogu tak bóg Kubie, tj Kijów zacznie nam ustawiać sprawy w Polsce.

    d) Helsinki agreement przypomniałem bo na niego strasznie się kiedyś Kissinger powoływał gdzieś z 2 tygodnie po wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce wychodząc z założenia że to wprowadzenie było zorganizowane przez Moskwę i że tkwn full-court presence wojsk ZSRR w Polsce była tylko kwestią tygodnia czy dwóch najwyżej. Link do tego niewiarygodnego na dzisiaj wywiadu („There can be no American interest in having Eastern Europe ..”) pod tym klipie z niego na tym YouTube-ie

  389. Lewy – 6:36
    Co ci nagle ten koń zrobił, że tak go oprowadzasz po blogu?
    Falicz jest Faliczem i nie jest reformowalny, to jasne.
    Jeśli od czasu do czasu wypadne, jak ta kukułka z zegara i coś mu zrobię… nie na rękę, ale wbrew – to tylko i jedynie po to, aby mu uświadomić, że mnie nie przekonał, tak jako i ja jego.
    Nie biorę sobie tego tego z przesadną powagą do głowy, a koń, jak to koń – można go widzieć i tak, jak np. mój ukochany K.I.G.
    (*_*)

    Gałczyński Konstanty Ildefons

    Koń

    (poemat z kategorii wiecznotrwałych, nadający się
    do tłumaczenia na wszystkie języki świata)

    Koń to zwierzak.
    Animal.

    Rży i wierzga.
    Patrzy w dal.

    Lecz do dali
    się nie pali –
    no bo niby
    co z tej dali?

    Metafizyka
    i streptokok.
    A tu muchy go
    rąbią w oko;

    łza mu ciecze.
    Rzecze: – Uch,
    skąd na świecie
    tyle much?

    Lecz świat kicha
    na ankietę.
    Więc koń stoi,
    klepiąc biedę.

    Klepie, klepie
    klepu-klep;
    a w dodatku
    deszczyk z nieb;

    moknie Kutno,
    moknie Tokio.
    O, przesmutna
    hippologio!

    Mokną wierzby, mokną pola
    i do stajni tak daleko,
    a koń nie ma parasola
    ani płaszcza gumowego.

  390. „Niezindetyfikowany” uzbrojony oddzial w mundurach bez dystynkcji zajal parlament na Krymie i…
    wywiesil rosyjska flage.

    Co zrobi Sikorski na Tweeterze?

  391. wg
    27 lutego o godz. 7:54
    Ważne w tym wszystkim jest także to, że według danych TV rosyjskiej Putin zyskał znacznie w sondażach. W czasie lutego notowania Putina wzrosły z 60 procent do 67,7 procent. To ważna informacja dla świata i dla wywołania wściekłości u naszej elity. Więcej optymizmu!

  392. Andrzej Falicz
    27 lutego o godz. 8:26

    Dlaczego miałby być to problem POLSKIEGO ministra?
    Od wczoraj są ukraińscy, odpowiedzialni za SWÓJ kraj.
    Nie rozwiązali chyba swoich grup antyterrorystycznych?

    Destabilizacja to świetny okres dla bandytów podszywających się pod rewolucjonistów.
    Być może chłopcy przyszli po fanty?

    Chiny upominają się o długi.
    I to jest problem.
    Zdaje się że ekipa Janukowycza kradła wszystko co się da…….

  393. Żabka konająca – 3:57
    Co ty wypisujesz???
    Wiek podeszły po 60-ce? Ależ skąd! Po 60-ce to dopiero podlotek = podlatuje do siedemdziesiątki!!!
    Proponuję ci wziąć jakieś witaminy, kroplówkę, wypić dobry drink i przestać konać.
    Zeskocz z łoża boleści i znajdź sobie jakiś optymistyczny nick.
    Ten aktualny jest dołujący a słowo znaczy wiele i ma swoją siłę.
    A @Stara Żaba była fajna. Naprawdę.
    Pewnie hibernuje, ale być może z wiosną się spod kamienia wygrzebie?

  394. Komentowanie Majdanu i wydarzeń na Krymie sobie aż do wieczora odpuszczam.
    Sytuacja jest zbyt dynamiczna.
    Protasiewiczem się nie będę zajmowała, niech on sam sobą się zajmie, albo też jego koledzy partyjni nim.

  395. Andrzej Falicz
    Obecność Andrzeja Falicza w En passant ożywia blog. Mam znakomitą przeglądarkę Internetu ‚Google Chrome’, która ma standardową funkcję Ctrl+F, badającą ilość występujących kombinacji znaków na otwartej stronie internetowej.
    Zbadałem „zjawisko” ‚Falicz’ dla obecnego i poprzedniego wpisu.
    „Powodzenia Ukraino” (godz. 9:50): 95 Faliczów (23%) na 405 komentarzy
    „Ironia losu” (wpis zakończony): 150 Faliczów (28%) na 545 komentarzy
    Andrzeju Faliczu, przyjmij gratulacje od zazdrosnego ‘stasieku’.

  396. Jako prawnuk młynarza zwracam uwagę, że produkcja słów nie jest wykroczniem administracyjnym, nie jest przestępstwem oraz nie gwałci genius loci. To ostatnie wyjaśnił nasz Gospodarz: masywny klikopotok klawiaturowy nie jest podstawą do zbanowania. Może Daniel Passent wypowiada się i wypisuje zbyt prosto dla nośników sztucznej inteligencji.

    Więc jeszcze raz neurofizjologicznie – zanim ktoś zaproponje ostateczne rozwiązanie kwesti trollowej.

    Prawdziwa inteligencja pojechała z Polski na południowy wschód, aby załatwić trochę Lwów dla zoo oraz Kijów na grzbiet.

    Walka z korupcją w Polsce nie przyniosła profitów, natomiast prysnęła kroplą paliwa na ukraiński nacjonalizm i podsyciła niechęć do Wielkorusów.

    Tutejsze wbijanie liter w klawiaturę pomija kwestię głodnej na przednówku trzody i ryczącego z niedożywienia bydła. Najlepiej by to przyszłe mięso sprzedać Wielkorusom. Ale politycy Prawa i Sprawiedliwości walczą o to aby sprzedać to drogie w przedłużającym się karmieniu przyszłe mięso bardzo tanio Ukraińcomy, którzy powinni się odwdzięczyć znaczącą wpłatą na szwajcarskie konto spółki Srebrna.

    Widzenie osobne i przesadne dążenie do zwięzłości spowodowało u słowotokowych trwałe rozszczepienie trzech atraktorów dynamiki ludzkiej. Jedni każą szukać kobiety, inni twierdzą, że rządzą pieniądze. A wiekszość udostepni swą kobietę i odda pieniądze za pływanie mojszej racji po powierzchni nie tylko wody, ale także oliwy.

    Putin dla zmyłki podniósł poziom wojskowej czujności gdy unijne jajogłowe zdecydowały się pojechać na Kreml, aby wywalczyć zniesienie embarga na mięso.

    A zdanie może być integralne i zróżniczkowane: świat się kręci wokół majętnej dobrze gotjącej i utwierdzającej baby, która raz na miesiąc głosi: Jakiś ty mądry!

    A ulica warszawska odnajdującą szkiełko kontaktowe głosi: Nie leczmy banderowców z przejedzenia skorumpowanym mięsem!.

    Sztuka słowa jest tańsza niż sztuka mięsa.

    Złapał troll Tatarzyna a Tatarzyn za bebech trzyma.

    Przewidjue: Benia Krzyk wstanie z masowego grobu ukraińskiego.

  397. A nie mówiłam – jeden obraz wszystko wyjaśnia: http://i.dailymail.co.uk/i/pix/2014/02/25/article-2567570-1BD274AE00000578-897_634x413.jpg

    Skoro wiceprzewodniczącego PE, posła Protasiewicza szargają ich matki z ojcami jak Polaków w Auschwitz, to co dopiero zwykłego obywatela? Wychodzi na to, że starsi powinni sobie przypomnieć, a młodzi nauczyć się chociaż kilku słów z hitlerowskiego słowniczka, jak: Halt! Raus! Hande hoch! Schnell! Polnische banditen!, żeby nie być zaskoczonymi na granicy, albo podczas niemieckiej interwencji w Polsce w ramach uchwalonej ostatnio ustawy o „bratniej pomocy”. Chociaż z drugiej strony, doskonale wiadomo kto na całym świecie przejął także kontrolę pasażerów na lotniskach, więc może język niemiecki nie jest tu najwłaściwszy, w końcu – jak pisze Dr. Mark Rigg – pod wodzą Hitlera zaatakowało Polskę 150.000 niemieckich gości.

    Żeby nie było tak ponuro, to może coś zaśpiewajmy:

    Siekiera motyka piłka szklanka, w nocy nalot, w dzień łapanka, siekiera motyka piłka gwóźdź, masz górala i mnie puść!

    Was? Kapusta i kwas!

  398. Les duperelles dominuja w blogosferze…….

    Saldo mortale

  399. Żabko konająca!
    Może i Nela ma rację co do Twojego nicku.
    Mimowoli robisz za taką dickensowską bidulkę zdołowaną, którą – w istocie rzeczy – przecież nie jesteś.
    Aż się chce cię przytulić i pocieszyć.
    Posłużę się więc spolszczonym tekstem „Ody do żabki konającej” w wykonaniu Piotra Selima z Lubelskiej Federacji Bardów (niestety na youtube jeszcze nie ma nagrania, albo ja nie znalazłam).
    Cytuję obszerny fragment:
    Tak lubiłem patrzeć żabko
    Jak pływałaś wdzięcznie żabką
    Brdą, wkrą, drwęcą tudzież rabką

    Mała biedna, mała drżąca (2x)
    Żabko, żabko, żabko konająca.

    Teraz leżysz z mokrym brzuszkiem
    Trzeba by cię na poduszkę
    Ledwo ruszysz lewym uszkiem.

    Mała biedna, mała drżąca….

    Gdy za oknem pluszy olucha
    Trzeba wytrzeć cię do sucha
    Trzeba ogrzać i odchuchać

    Mała biedna, mała drżąca…

    Będę dla cię łapał muszki
    Smakowite karaluszki
    Aż postawie cię na nóżki.

    Mała biedna, mała drżąca….

    A tak w ogóle, to życie zaczyna się po sześćdziesiątce.
    Właśnie wczoraj obejrzałam sobie film na CD „Hotel Marigold”, m.in. z genialnymi Judi Dench i Maggie Smith.

  400. @wiesiek59
    >Dlaczego miałby być to problem POLSKIEGO ministra?
    Od wczoraj są ukraińscy, odpowiedzialni za SWÓJ kraj.
    Nie rozwiązali chyba swoich grup antyterrorystycznych?<
    No właśnie rozwiązali "niedobry" Berkut, a jeszcze nie stworzyli żadnego "dobrego" bijącego ramienia Ukrainy … 😉

  401. staruszek (27-02-g.10:17)
    Świetny tekst a propos Ukrainy i gorliwości naszych pisowskich „dyplomatów”!
    Pytałam AF, czego oni szukają na Krymie, ale mi nie odpowiedział.
    Bo na Majdanie, dla odmiany, tropili ślady Sikorskiego.
    Zawsze mi się wydawało, że od „naocznego” oglądu sytuacji i jej przekazu są raczej reporterzy (AF coś napomykał, że taka była „misja” PIS-owskich parlamentarzystów), a nie politycy z partii opozycyjnej, których celem jest po prostu lans przy okazji politycznej zadymy w sąsiedzkim kraju, lans będący elementem kampanii wyborczej w naszej umęczonej.
    Co innego misja dyplomatyczna z mandatu aktualnego rządu RP – ministra Sikorskiego, uzgodniona z UE.

  402. mag
    27 lutego o godz. 11:28

    Jest takie powiedzenie:

    „Podpalić nie miał kto, ale grzać się wszyscy przyszli”…..

    Politycy polscy, czy europejscy, poszli nieco dalej.
    Podrzucają chrustu słownego spore ilości, by ogień trzymał.
    Minął tydzień, kasa zamiast słów nie płynie…….

    Szowinizm to dość niebezpieczna muzyka.
    Podzielenie obywateli ze względu na język, narodowość, wyznanie, to gwarancja kłopotów.
    Oby nowy ukraiński rząd był nieco mądrzejszy i delikatniejszy w tym temacie…..

    O prywatyzacji gospodarki ukraińskiej sporo mógłby powiedzieć Jaceniuk…..
    Przecież zajmował się doradztwem prawnym przy przejmowaniu za bezcen i fikcyjne długi tych firm.
    Być może, wiele z tych prywatyzacji dałoby sie odkręcić?
    Wszystko zależy od jego pamięci i osobistej uczciwości……..

  403. statystyka prawdę Ci powie.
    Jak tu nie być cyborgiem z tytanu dla taaakiej Idei? Tylko podziwiać i zazdrościć….
    Jeden blog; dwa systemy!- rzec by wypadało, i przy maskować nieco własną podłość, bo wpis jest tylko dla zachwiania statystycznych proporcji. Dobry i promil.

  404. Dzien bez afery w PO dniem zmarnowanym.

    Juz prawie udalo sie poszczuc lemingii na paru poslow PiS na Krymie jak wyszla afera napitego glupka z PO na lotnisku we Frankfurcie – czyli prawej reki Tuska – niejakiego Protasiewicza.
    To ten sam, ktory wygryzl Schetyne dzieki zalatwianiu poparcia przez rozdawanie synekur w panstwowych spolkach – za glossy…

    U naszego „laureata” pokojowego Nobla tweetera Sikorskiego tez wesolo.
    Zapragnal dorownac Janukowyczowi i kupil sobie meble… takie jak stol za 170 tysiecy!
    To moje mieszkanie na Balutach…
    A co – uratowal Ukraine to mu sie nalezy.
    http://natemat.pl/93275,dyplomacja-i-drogie-meble-resort-nie-oszczedzal-na-wystroju-wnetrz

    Według sprawozdania kontroli resort w latach 2009-2013 kupował bardzo drogie meble, mimo że mnóstwo dotychczasowych i ciągle ładnych sprzętów zalegało w magazynach.
    Resort dyplomacji kupował bardzo drogie meble, …. na prośbę (polecenie) samego ministra.

    Proponuje poszukac obrazow z Sikorskim przebranym za Cezara.

  405. Andrzej Falicz
    27 lutego o godz. 12:19

    Rozumiem, że Sikorski powinien się zadowolić meblami z Ikei?
    A MSZ zaopatrywać w….Praktikerze?

    Pani Fotyga na pewno zadowoliłaby się drewnianym krzesłem…….

    Nie przesadzajmy z tymi duperelami.
    Do wystroju pałaców Mobutu, czy Janukowycza sporo brakuje.
    Gomułkowska asceza raczej naszym ministrom nie grozi.
    Ale jak na nowobogackich nieczęsto przesadzają z ostentacją.

    Alkoholowe ekscesy nie ominęły żadnego ugrupowania.
    Bufonada i poczucie własnej ważności, też.
    Za dwa pokolenia będzie może lepiej, a na razie, eliminować z polityki.
    Ale nie ze względu na chlanie, tylko na niestabilność emocjonalną i brak samokontroli.
    Ci którzy decydują o INNYCH powinni byc solidni…..

  406. Hofman,Lipinski,Protasiewicz i im podobni to osly a nie posly
    rownie dobrze mozna by bylo wyslac do Frankfurtu czy na Krym
    osla,efekt bylby ten sam a posmiewisko mniejsze.
    Uczcie sie robic polityke od Rosjan barany a Putin i Lawrow
    niech wam beda przykladem jak zwyciezac trzeba.
    https://www.youtube.com/watch?v=JuaMEF76zxk

  407. Zapowiada się ciekawe posunięcie- referendum w sprawie Krymu……
    Usunięcie kości niezgody, uzyskanie pomocy gospodarczej od Rosji, uspokojenie nastrojów.
    Mistrzowskie moim zdaniem zagranie……

    Ale ustanowienie takiego precedensu może wywołać falę separatyzmów.
    Choć jest to bardziej cywilizowane niż wojna….

    Ciekawie pisze Kuczyński o przemianach:
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Waldemar-Kuczynski-Majdan-w-szprychach-Ukrainy,wid,16436768,wiadomosc.html

    Krew, pot, i łzy…..
    Jaceniuk nie owija w bawełnę…..

  408. Z wolnego Kijowa;
    We wtorek ok 17tej metro już było zamknięte, z pracy wracaliśmy na drugi brzeg Kijowa przez 3 godziny w objazd, korki byli 10-balowe, ale głównie było dojechać do domu bez ekscesów… komunikacja miejska pracowała biezplatnie, ale marszrutki to nie zwykła komunikacja miejska, lecz prywatna… w marszrutce ludzi nerwowo oglądali nowości z centrum przez I-pody… nawet Tvzje… na pełną głósność…tam ciągle krzyczali kierownicy majdanu: „rozbierajcie bruk, niescie puste butelki po koktejl (molotowa)… potem gadał główny sprzedawca Gruzji Srakaszwili… jakby został spotkany na ulicach Gruzji, ludzi bym zaplewali go podle oczy… sprzedał kraj i uciekł za granicę, a teraz podbiją Ukraińców na to samo….. ale kto tyle wie o nim?… :/

    W następnym dniu musieliśmy być w pracy, ponieważ zamknięte zostali tylko szkoly w centrum… Dojazd był spokojny, oczywiście dłużej, no, bo w objazd. Ludzi było nie tak, jak zwykle na ulicy, lecz mniej – niektóre fabryki zostali też zamknięte. W pracy już się doznali, ze do podpalonej merii majdanowcy radykalowie nie dopuścili pozarników (byli pewni, ze poradzą sobie), a gdy dopuścili, już zapóżno bylo – pożarniki nie dali rady.

    Bojowniki majdanowcy podpalili tez Konserwatorium, wlamali się do Studia Operowej i najpierw wzłamali kasę biletową… dzialacze „za ideję”… zajęli uczelnię, będą srali tam, jak przez cały miesiąc w centrum miasta i merii…. nikt nie jest pewen, że fortepiany koncertowe nie pójdą na ogień czy na barykady, a tam jeszcze organy w salach, także kostiumowa sala, jak w zwykłym teatrzu, bo to scena teatralna na uczelni, no, i sama uczelnia…. te stado debiłow nie wie, ile kosztuje kultura…. :/

    Także doznali się, ze z kobiet , pracujących w merii (gdy czasowo majdan owcy opuścili merję) zrywali złoto i kosztowności, a jakiś chłop zaproponował wypuścić kobiet ztąd – został zastrzelony z bliska. Wieczorem środy także zjęli Pocztę główną, inne ministerstwo.

    Dzisiaj, w czwartek, kolejki do bankomatów, kolo godz. 17 pieniądze się konczają… a i system bankowy zawiesza czas od czasu od napięcia… W naszej kolejce było ok. 30 osób, bankomat dawał tylko jakąś limitę, ale przed nosem kasa się skończyła… ale powiozło w markecie.

    W kolejce doznaliśmy, ze banki pozamykane, apteki też… działa „masowa psychoza”… Zamknięty okazał się sklep Ewa (w rodzaju Rossmana, tylko ukraiński). Po drodze spotkaliśmy aptekę całodobową, ale za parę godzin tez już była zamknięta. W sklepach paniki nie było, spokojnie ludzi kupowali, ale ażyotaża dziala… mówili, ze kolejki i tłum był z rana i koło poludnia.

    Ok 18 godziny pólki na najważniejsze artykuły spożywcze zostali puste – kasze (grzeczana, jagliana, pszeniczna, jęczmienna, ryż, manna, mąka), cukier, sól, makaron, chleb, tanie mydło… zostało troche makaronu ukraińskiego i drogi wloski… rozbierali olej (w innym sklepie też masło, wszystkiego potrochu – na ile kogo stać…).

    W markecie zapewnili, ze chleb jeszcze będzie, bez paniki, bo ich piekarnia pracuje. Odział mięsny był pusty, ponieważ nie ma dowozu do miasta. Ale bazary (targi) dzialają – tam można kupić i mięso, i ser domowy, smietanę, warzywa, etc…. jak na zwykłym rynku prosto od ludzi czy fermerów z wsi albo od sprzedawców.

    Kolejki z powiatu jeżdzą, dojazd zamknięty tylko na trasach, ale radykalowie znają objazdy…

    Warzyw było jak zwykle, inne artykuly – tez. Ze sklepów spożywczych odwiedziłem market „Pieriekriostok”, „Silpo” i sklep „Jagotińskie produkty”.

    W komunikacji miejskiej staram się jezdzić „nosem w okno”, zeby nikt ni zaczepial z agresywnie nastrojonych „majdanowcem albo wspierających.. już byla akcja raz w metrze. Także widac od razu, ze to majdanowcy – agresywne, straszne mordy bandyckie, takie wysportowane bydlaki, albo gówniarże nastolatki, studenci, którym poprzewracalo w głowie… większość to zapadeńcy – Galiczyna, Wolyń – słychac po brzydkiemu akcentu… jeździli metrzem, bo nocują na osiedlach…. Trza także uważać na torebki, bo rzną…. W calym sytuacja kryminalna od grudnia bardzo niezdrowa, ponieważ policja jest zajęta w centrum, a pozjezdzali się złodzieje z calego kraju…..

    Wieczorem kolega z pracy (dzielnica Borszczagowka) powiedział, ze u nich na ulice strzelali, slyszył to z domu, także banda ozbrojonych bandytów wdarla się do marszrutki, zastrzelili kierowce i pograbowali ludzi. Kolegi z pracy zrezygnowali iśc do pracy w piątek, bo każdy dojeżdza z róznych dzielnic…strasznie. Szkoły zostali zamknięte tylko w centrum, do Niedzieli. A metro już pracowało (tylko zamknięte te parę stacji w samym Centrum miasta).

    W nocy u nas na dzielnicy był jeden strzał, się boję – nie śpię drugą noc… To samo było w Kirgizii, gdy bandy „powstańców” gromili i maroderstwowali wszędzie, strzelali w ludzi na ulicach… nowy rząd nie dawal z nimi rady. Teraz u nas to samo się dzieje..

    W nocy też dużo samolotów wylatywało z miasta – VIPy, bogaci uciekają… Majdanowskie „dzialacze” dostają azyl w krajach eu (nawet kupując dowody – zaświadczenie od lekarza – 300 – 500$, zaświadczenia cieprpienia albo groźb– od 500 do 10000 euro), a zwykle ludzi zostają na laskę Boga…

    Niestety ludzi nie rozumieją, ze to samo było w Jugoslawii 15 lat temu… te same panstwa mieli te same interesy, tak samo wtrącali się do spraw wewnętrznych, te same metody, i wykorżystany został ten samy tłum – bio-material – technologje Gene Sharpa… tylko ludi się nie uczą na blędach susiedzi.

    A wam na zachodzie podawana przekłamana informacja od samego początku: co do ilości „majdanowców”, co do ich przynależności panstwowej oraz orijentacji politycznej, co do samego sosu, pód którym podawają polskim, niemieckim, eu -obywaicelam Majdan…

    Od samego początku majdanu stali tam z Zachodniej Ukrainy banderowskie organizacje nacjonal-faszystowkie, UPA-UNSO, OUN, Swoboda, SS Galiczyna, Tryzub, nazi, ultra-radykalowie, odzzialy bojowników, wycwiczone wczesniej, także terorysci zza granicy (Gruzja, Czecznia, Dania, Stany….), bardzo dobrze zorganizowane i sporo kasiorki ze Stanów i EU na to poszło ….

    Także byli studenci, o czym pisałem wcześniej, i bezrobotni (zarabiali kasę za „stojanie”). Jednego podpalacza samochodów na osiedłach złapali wtedy – się okazał obywaciel Gruzji, mieł na rękach listę z numerami samochodów, adresami, za kazdy płacili ok 30$… dostal listę od „klijentów”, majdanowskich, jak i sam.

    Nikt u was nie pokazywał ANTI-majdan… a ja ktos pokazywal, to widac gołym okiem, ze zaangażowani wasze reporterowie…

    Zwykle kijowianie pracowali i pracują. I się boją, bo lazą bandy z majdanu uzbrojone, ktos mówi, ze też są prowokatorowie.

    A ostatnio poslanka od opozycji w Radzie powiedziała, ze snajpiery strzeljaące po majdanowcach także strzelali i po berkutowcach – kto to był?..

    I jeszcze prosimy uważać, ze 1 tys. majdanowców, nawet jakby 1 mln – to nie 46 mln. ludności kraju, nie 5 mln. Kijowian!

    I NIE ZAPOMINAJCIE, po ODZYSKANIU NIEZALEŻNOŚCI DZIECI UKRAIŃSKIE na UCZELNIACH od DZIECIŃSTWA NAUCZANO PRZEKLAMANEJ HISTORII co do BANDERY, SZUCHIEWICZA, WOLYNI I GALICZYNY.

    Mieszkaniec Kijowa

  409. Od dziecka cierpię na nie dobrą przypadłość. Mam jakiś pęd aby równać do najlepszych, zwłaszcza intelektualnie. Nie zawsze się udaje, ale próbować trzeba.
    Ponieważ wyjątkowo leżą mi na sercu losy i dobro kraju, muszę szczerze jak tylko prawdziwy bolszewik potrafi, zaprotestować przeciwko rozkradaniu naszego wspólnego dobra. 4 miliony zł na meble do ministerstwa i to dla zagraniczniaków!!!!!?????.
    Skandal, skandal i jeszcze raz skandal!!!!! Toż to by starczyło przez cztery lat na ochronę dla samego prezesa!!!!!.
    Jakież to szczęście, że już niedługo Ania Fotyga to przejmie. Jeśli mógłbym być jakoś pomocny, to widziałem w Nomi bardzo przyzwoite komplety ogrodowe po 299/szt. w dwu kolorach. Naprawdę przyzwoite, to te się schowa do magazynu bo nawet prawi ludzie patrzeć na coś takiego nie powinni i też będzie wygodnie. A jak się za jakieś trzy, cztery lata doprowadzi przetarg do końca, to kto wie czy nawet nie będzie taniej.
    Niedopuszczalnym jest aby tak kompromitować Polskę. Trzeba to piętnować z całą mocą!!! i wyciągać natychmiastowe konsekwencje!!!! Napić się każdy ma prawo ale powinien robić to w domu. Tak, żeby nikt nie widział. Najlepiej w jakimś zamkniętym ośrodku na Podkarpaciu. Oby tylko dało się znaleźć taki gdzieś na Krymie, bo zdaje się, że jadą tam nasi niezbyt pewni w tym temacie reprezentanci….
    Za całkowicie niewiarygodne uznaje plotki, że to oni już zdążyli zająć dwa państwowe budynki, każdy po jednym. To jest zupełnie nieprawdopodobne, ze względu chociażby na stopień organizacji i tempo. Prawdą natomiast jest, że sam ich pobyt będzie jak niezwykle pomocny tym, którzy wywiesili flagi na zajętych budynkach. Jest jednak nadzieja, że w czasie jazdy na tą globalną misję, chłopaki umilą sobie jakoś czas. Powszechnie wiadomo, że Hofman ma wielkie nie tylko przyrodzenie, wiec jak będzie targał swojego imiennika pod pachą z dworca, to nie zostaną rozpoznani. O barierę językową nie ma się co martwić. Z takim łbem i po pijaku, to nie tylko Hofman dogada się po tatarsku.
    Krym wzięty!
    Ps
    Muszę jeszcze popracować nad stylistyką. Sam widzę, że za mało jadu, bo myśl to chyba jest blisko?
    Będę próbował.

  410. Panie Falicz.

    Oto Ambasada Francuska w Rzymie.
    Perełka……..
    Pałac Elizejski też wychodka nie przypomina…….
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/wlochy-zabytkowe-wnetrza-ambasady-francji-czeka-renowacja/jbhvl

  411. No co Ty, Wiesiek!!! Przecież na oko widać, że to wszystko stare, nic nie warte. No cyborga z gołymi rękoma!? Ale się podłożyłeś…. Weź to jakoś skasuj czy coś. Albo uciekaj. Przecież Ci zaraz rozszarpie!!!

  412. halen
    27 lutego o godz. 14:04
    Nawet jakbys na uszach stanal to pod wzgledem jadu cyborga , konia Falicza nie przebijesz. A jak Ci sie uda przebic, to Cie bede podziwial.
    Kiedys rozzalony na moja luba, ze mnie nie podziwia, wygarnalem jej mowiac, ze nawet gdybym stanal na uszach, to ona i tak by mnie nie podziwiala. Wtedy ta odpowiedziala mi z bezczelna flegma, ze jakbym stanal na uszach, to by mnie podziwiala.
    Jak na razie podziwiam konia za niebywala ilosc jadu, ktory mu z pyska pryska.

  413. Lewy
    Chyba się nie doczekam Twojego podziwu bo pisząc tamto, na uszach stałem. Podeśle Ci kiedyś z tego swet-focię. Mnie chodzi jeno aby utrzymać wysoki merytoryczny poziom na e@Pass. a jak się stoi na uszach, to i sprawa wyważenie robi się konieczna.

  414. halen
    27 lutego o godz. 14:19

    Wyobraź sobie tylko cenę gruntu po wyburzeniu Wawelu, Kremla, czy Kwirynału……

    Grunt po naszych stoczniach był wart więcej niż one.
    A tamte lokalizacje są lepsze……
    Samo city!!!

  415. halen
    27 lutego o godz. 14:04
    Mój komentarz
    Świetne. Język, styl, lekkość.
    Pzdr, TJ

  416. Gdy rano przeczytałem o problemach Jacka Protasiewicza przypomniał mi się wywiad z niemieckim ministrem spraw zagranicznych Franzem-Walterem Steinmeierem, który nocą wkleiłem na blog.
    A szczegolnie przypomniało mi się pytanie Spiegla do ministra o to czy nie miał racji Gerhard Schröder mówiąc iż zaangażowanie Unii na Ukrainie może przynieść jej więcej szkód niż pożytku. Ważne było również pytanie czy Unia nie postawiła Ukrainy wobec tragicznego wyboru między sobą a Rosją oferując jej umowę stowarzyszeniową. W tym przypadku chodzi o forsowane przez Polskę Partnerstwo Wschodnie. Przypomnę, że Steinmeier przyznał rację Spieglowi odpowiadając: „Mleko się już rozlało”. Rozumiem tę odpowiedź jako :”Stało się. Trzeba ratować co jest jeszcze do uratowania – głównie własny (Europy) tyłek”.
    Sprawę Protesiewicza widzę właśnie w tym kontekście.

    Na lotnisku we Frankfurcie pokazowo skuto po pijackim ekscesie nie byle ale eurodeputowanego wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego odpowiedzialnego za relacje z krajami Partnerstwa Wschodniego oraz politykę bezpieczeństwa. Wcześniej Przewodniczącego Delegacji Parlamentu Europejskiego ds. relacji z Białorusią i członka Rady Fundacji Kolegium Europy Wschodniej. Jeszcze wcześniej stypendystę The Kettering Foundation w USA. Władze niemieckie nie skorzystały z powszechnej wobec tak wysokiej rangi polityków praktyki tuszowania ekscesu. Wręcz przeciwnie – nadały wydarzeniu wymiar pokazowy. Sygnał poszedł w świat.
    Premier Tusk na konferencji prasowej stwierdził, że Jacek Protasiewicz staje się dla PO ciężarem.
    Zgadzam się z tym – od fiaska szczytu w Wilnie aktywność ukraińska Jacka Protasiewicza i innych polityków polskich goszczących na majdanie pod osłoną brukselskich immunitetów jest nie tylko dla PO ale i dla Polski politycznym ciężarem.
    Dobrze, że Angela Merkell Donaldowi Tuskowi tak dobitnie przypomniała jakie jest polskie miejsce w szeregu.

    Pozdrawiam

  417. Korekta

    Miało być : „… nie byle eurodeputowanego ale wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego …”

    Pzdro

  418. Po tym, jak po 1989 r. decyzje o aresztowaniu i zarzutach wobec obu działaczy uchylono, wystąpili oni do Wojskowego Sądu Okręgowego w Warszawie o przyznanie im odszkodowań i zadośćuczynień za doznane krzywdy. Rozpłochowski chciał zasądzenia mu ponad 305 tys. zł, a Jedynak – 505 tys. zł.
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/sn-ws-dzialaczy-solidarnosci-mozliwe-wyzsze-zadoscuczynienia/55fgq
    ======================

    Nasi drodzy kombatanci……

    Zdumiewa mnie, że powracając z emigracji w USA pan Czuma, czy Rozpłochowski, nie przywieźli kilku milionów baksów.
    Nie dorobili się w kapitalizmie.
    Nie wykorzystali szansy?
    Przecież o to walczyli…….

  419. Kartka z podróży
    27 lutego o godz. 15:05 praktyka kolejnych ministrow spraw zagranicznych naszych sasiadow polegajaca na „rozmiekczaniu” tzw. Wschodu sprawdzila sie przypadkowo po czterdziestu latach. Ukraina nie miala tyle czasu. S. udaje zaklopotanego, bo taka jest jego rola jako dyplomaty.
    Saldo mortale

  420. halen
    Ubiegł mnie TJ, a właśnie chciałam Cię pochwalić za tekst z g.14:04
    Dodam tylko, że jadem o silnym stężeniu strzykać nie warto, bo jaki koń jest, każdy widzi (kurcze i znowu ten koń się plącze).
    A co do potrzeby przepychu, której Prezes widać nie odczuwa (jemu wystarczy pilnie strzeżony bunkier przy ul. Lisa Kuli i siedziba na Nowogrodzkiej, nie wiem na ile elegancka, całodzienna obsługa siebie i kota oraz limuzyna z kierowcą na gwizdek), to i nie dziwota, że zapracował sobie na taki, a nie inny wizerunek.
    Wszak stylizuje się mniej czy bardziej świadomie na tow. Gomułkę (retoryka i tenor jego mowy do ludu), a miejscami go przebija.
    Nie pali nawet po pół sporta w fifce i chyba jest wolny od wszelkich nałogów. Prawdopodobnie są mu obce także namiętności, jakim ulega przeciętny mężczyzna, bo cierpi ponoć na przypadłość zwaną oziębłością płciową.
    No nie są to raczej cechy pożądane u Ojca Narodu i Męża ( również Stanu).
    Taki np. Stalin (oczywiście tout proporcion gardee) lubił kobiety i nie spał, bo przemyśliwał nad losem swego imperium i świata. I zawsze na Kremlu paliło się w nocy światełko.
    Muszę się wybrać na Lisa Kuli po północy, bo mam blisko i podejrzeć, czy Prezes czuwa. Gdyby balangował, co wydaje mi się mało prawdopodobne, to też usłyszę.

  421. Zastanawia mnie krótkowzroczność NASZYCH polityków…..
    Czy oni naprawdę chcieliby upadku Rosji?
    Są świadomi skutków?
    Próbka za Jelcyna im nie wystarczy?

    Dyplomaci zachodni są znacznie bardziej wstrzemięźliwi w swych gestach i wypowiedziach.
    Globalne skutki byłyby niewyobrażalne taki kolaps globalnego gracza, pociągnąłby w destabilizację nawet miliard ludzi.
    A próżnia musiałaby być czymś wypełniona…..

    Tak więc ostrożnie z marzeniami, bo mogą się spełnić…..

    Ps.
    Czekam na Falicza, ubarwi nam blog.
    Architekci powinni mieć jaki taki smak i gust?
    I wiedzieć, ile to kosztuje?

  422. Halen

    Miałeś nocą rację pisząc o wyzwalaniu dla Rosji Krymu przez pis-owskich aktywistów.

    Krym zywiołowo i rewolucyjnie zareagował na przyjazd Prezesa Lipińskiego i Hofmana.
    Tamtejsi Rosjanie widząc delegację pis-u zajęli parlament prowincji i ogłosili referendum ws przynależności Krymu do Rosji. Referendum, jak czytam, wyznaczono na 25 maja.

    Ciekawe dokąd teraz pojadą Lipiński z Hofmanem. Może zagłębie Donieckie?

    Pozdrawiam

  423. ET

    Ale w tym przypadku Protasiewicza mamy doczynienia z samorozmiękczaniem „wschodu”.

    Pzdro

  424. Ucieczka Kuklińskiego ma też postscriptum. To opowieść gen. Kiszczaka, który w pierwszej połowie lat 80. jako minister spraw wewnętrznych przebywał z wizytą w Moskwie. Jednym z jej punktów było spotkanie z szefem KGB gen. armii Wiktorem Czebrikowem. Ten zaproponował swojemu gościowi rozmowę z byłym już wieloletnim (24 lata) szefem GRU, gen. armii Piotrem Iwaszutinem. Podczas rozmowy Iwaszutin wręczył Kiszczakowi osobliwy prezent, teczkę, w której znajdowała się jego rosyjskojęzyczna biografia, opracowana fachowo z wywiadowczego punktu widzenia. Iwaszutin skomentował zawartość teczki słowami: „Jeden z waszych przyjaciół do Ameryki to wywiózł, a drugi wasz przyjaciel z Ameryki przesłał to nam”. Po dokładnej analizie tej biografii i dokumentów jej towarzyszących wysnuto wniosek, że do Stanów materiały te mógł wywieźć płk Włodzimierz Ostaszewicz, a stamtąd do Moskwy mógł je przesłać tylko Ryszard Kukliński. Podwójny agent.
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/podwojny-agent
    ==============

    IPN napisze „właściwą” historię……..
    A może na brązie się zaoszczędzi?

  425. stasieku
    27 lutego o godz. 10:00
    ………………………………………………………………………………
    Opublikowana statystyka jest o tyle ciekawa ,że byłoby
    możliwe i 100 % ale to wymagałoby od innych dużej samodyscypliny.

  426. Kartka z podróży
    Dobre pytanie. Też się zastanawiam, dokąd teraz pojadą Lipiński z Hofmanem. Co tam Donieck czy Nowosybirsk albo Krzywy Róg.
    Powinni prosto do Moskwy, do Putina. Rzucić go na kolana, rzecz jasna.
    Pozdro

  427. STASIEKU, 27 lutego o godz. 10:00, dziękuję za b. ciekawą statystykę aktywności Andrzeja Falicza na blogu. Myślę, że zainteresowała nie tylko gospodarza.
    KUKŁOWOD, 27 lutego o godz. 13.59: Dziękuję za b. ciekawy reportaż z Kijowa.
    Tak trzymać! Pozdrawiam!

  428. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Kukłowod
    27 lutego o godz. 13:59

    ” Po misji na Ukrainie kariera w Brukseli? Sikorski poważnym kandydatem na szefa unijnej dyplomacji
    Udział Radosława Sikorskiego w powstrzymaniu rozlewu krwi na Ukrainie będzie jednym z najjaśniejszych punktów CV najdłużej urzędującego ministra spraw zagranicznych III RP. Szczególnie jeśli zauważy go Komitet Noblowski. Ale gdzie mógłby awansować 51-letni polityk, kiedy już przestanie pełnić funkcję? Szefostwo NATO? Zaklepane. Rada Europy? Zajęta. ONZ? Ban Ki Moon może nią kierować jeszcze nawet 8 lat.
    Całonocne kijowskie negocjacje ministrów spraw zagranicznych Trójkąta Weimarskiego (a później tylko Radosława Sikorskiego i Franka Waltera Steinmeiera) przyniosły skutek i udało się zawrzeć porozumienie między Wiktorem Janukowyczem a reprezentantami protestujących na Majdanie ”

    – … Dziennik „Bild” podał, że będący pod wpływem alkoholu Protasiewicz wywołał tam skandal na lotnisku, kłócąc się z celnikami i krzycząc „Heil Hitler”. ”

    http://www.kontrowersje.net/komorowski_i_tusku_patrzcie_uwa_nie_na_protasiewicza_bo_wasz_koniec_b_dzie_bardziej_a_osny

  429. Putin, w odpowiedzi na ostatnie wydarzenia oraz groźby opętanego szowinistycznym mesjanizmem syjonistycznego żydostwa, zwerbalizowane przez Johna Kerry’ego – Cohena z „Czaszek i Piszczeli”, że jakiekolwiek militarne ruchy w kierunku Ukrainy byłyby „grobową pomyłką” ogłosił, iż Rosja rozszerza swoją obecność w bazach militarnych w państwach trzecich tj. na Kubie, w Wietnamie, Wenezueli, Nikaragui, na Seszelach w Singapurze i w innych krajach. Realizacja od zaraz.

    http://www.infowars.com/russia-responds-to-us-warning-expands-military-presence-globally/

  430. Sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen wyraził zaniepokojenie sytuacją panującą na należącym do Ukrainy Krymie, gdzie uzbrojeni napastnicy zajęli siedzibę regionalnego rządu i parlamentu. Zaapelował do Rosji o niepodsycanie napięcia.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/nato-zaniepokojone-sytuacja-na-krymie-prosi-rosje-o-powsciagliwosc/642×4
    ======================

    Być może Waszyngton powinien taką samą notę wysłać do PiS?
    Niech nie podgrzewają chłopcy atmosfery……….

  431. Pamiętnik z Kijowa jest tak autentyczny, ze aż się popłakałem. Ze śmiechu.
    Najlepsze jest ten fragment wspomnień zwykłego obywatela z dzielnicy, gdzie on zapewnia, że samoloty wylatujom z Kijowa, bogaci i majdanowskie działacze lecą by dostać azyl w krajach eu.

    Pewnikiem samolot Janukowicza też leciał, tylko zaraz za Kijowem prezydent kazał zawrócić i dostał azyl w kraju poza eu.
    Pzdr, TJ

  432. Wiesiek59!
    Całym szacunkiem dla Twojej mrówczej pracy przeglądu prasy – Rasmussen się zaniepokoił przed dwunastą, teraz jest po dwudziestej, w międzyczasie parlament Krymu zdążył wyznaczyć datę referendum na 25. maja a nawet treść pytań referendum znamy – prawdopodobnie przejęli się widokiem zmartwionego Rasmussena i stąd ten pośpiech.
    Jak czytam w łotewskiej rosyjskojęzycznej prasie – przed dwudziestą Ukraina poprosiła NATO o zabezpieczenie integralności kraju. To by była dopiero ciekawa wiadomość (gdyby się okazała prawdziwa).

  433. Gra Muzyczka! Jak wyłożą 5 mld USD na „zmianę reżimu” w Polsce (może już wyłożyli, ze sprzedaży kradzionego gazu łupkowego, kto wie?), to tak będą rozmawiali niewybrani wybrańcy Majdanu z urzędnikami w prokuraturach i ministerstwach:

    http://www.youtube.com/watch?v=mlKEF5uoU_I#t=56

  434. @TJ 20:16, a ja potraktowałam opis wydarzeń w Kijowie poważnie, wyglada na to że jestem naiwna, a Pan cyniczny.

  435. Indoor Prawidziwy
    27 lutego o godz. 20:21

    Zrobiłem sobie dzień telewizyjny…….
    Ileż to gadających głów się przewinęło…..
    Borowski, Jurek, Janas, Palikot, Ostrowski…..

    Biada śmiertelnikom, gdy Bogowie grają w kości.
    Mocarstwa w kości grac zaczęły, więc kości maluczkich zaczynają zaściełać ziemię…..
    Gra o tron, nieco uwspółcześniona.
    Za chwilę może się okazać, że i Turcja się opowie jako strona.

  436. @Nela, @mag, dziękuję za słowa wsparcia. Wcale nie jest ze mną zle, tylko ta ufnosć w ludzką uczciwosć przeszkadza.

  437. Na marginesie.
    Czy Sewastopol jest tej samej rangi znaczeniowej co Guantanamo, czy Okinawa, Bahrajn?
    Bo jeżeli tak, to kiepsko……

  438. A ja czytałem przed chwilą, że na granicach Krymu – coś w rodzaju szlabanów granicznych – ustawiono już rosyjskie flagi.
    Niezwykła skuteczność Prezesa Lipińskiego i Hofmana.

    Pzdro

  439. TJ
    27 lutego o godz. 20:16
    Czy aby nie posikałeś się ze śmiechu? Tam bandy oprychów faszystowskich strzelają, terroryzują i zbijają, a tobie do śmiechu.
    Wstyd nędzniku.

  440. Daniel Passent
    27 lutego o godz. 17:53
    Dzięki za uznanie. Cieszę się, że Pana zainteresowało. Wobec totalnej propagandy, kłamstwa i manipulacji jest to godne uznania. Tam tworzą już prawdziwą demokrację. Końcowego szlifu nabiorą od nas. Wpierw radziłbym im utworzyć IPN, a później poleci samo, jak z płatka.

  441. Napracował się nasz oczytany, głęboki myśliciel z Krakowa. Humanista głęboki. Nawet za gospodarza się wpisał i proszę, jest chociaż jeden efekt. Pamiętnik paluszki lizać, ale na szczęście nie znać reki Piotra Skrzyneckigo.

  442. Daniel Passent
    27 lutego o godz. 17:53

    STASIEKU, 27 lutego o godz. 10:00, dziękuję za b. ciekawą statystykę aktywności Andrzeja Falicza na blogu. Myślę, że zainteresowała nie tylko gospodarza.
    ….”

    Ciekawe kto sie pokusi o analize aktywnosci pozostalych blogowiczow.

    (z zachowaniem proporcji)
    Byc moze jest tak jak z wizytami w Kijowie – gdzie wsrod tlumu polsow PO media dostrzegaly jedynie nieduzego prezesa…

    Niemniej jednak – uwaga poswiecona moje aktywnosci bardzo mi pochlebia.

  443. TJ

    Prawda jest straszna. Pamiętnik z Kijowa nie był znaleziony w Kijowie. Ani w Saragossie
    To zalatywuje na twórczość krakowską, z naleciałościami z Natolina, na zasmażce z Łubianek, doprawionej sosem moczarkowym.

    Do tej pory – to chyba najwybitniejsze osiągniecie znajomego nam autora.

  444. Żabko konająca.
    Nie wiem, czy jestem cyniczny będąc wysoce sceptycznym wobec np. takiej informacji podawanej przez zwykłego kijowianina:

    „Od samego początku majdanu stali tam z Zachodniej Ukrainy banderowskie organizacje nacjonal-faszystowkie, UPA-UNSO, OUN, Swoboda, SS Galiczyna, Tryzub, nazi, ultra-radykalowie, odzzialy bojowników, wycwiczone wczesniej, także terorysci zza granicy (Gruzja, Czecznia, Dania, Stany….), bardzo dobrze zorganizowane i sporo kasiorki ze Stanów i EU na to poszło ….”

    Ten zwykły kijowianin wie, ze od samego początku na Majdanie stali SS-Galiczyna i nazi oraz oddziały bojowników wyćwiczone wcześniej. Skąd obywatel wie, że wcześniej wyćwiczone i że z Gruzji, Czeczenii Dani i Stanów? Jak obywatel kijowianin ich rozpoznał? Legitymowali mu się, obnosili się po ulicach – jesteśmy z Gruzji i Danii?

    Skąd zwykły kijowianin wiedział, że majdanowcy odlatuja do krajów UE, aż w uszach mu huczy? I że dostaną tam azyl? I dlaczego majdanowcy już uciekają? Po odgłosach silników samolotów poznał, że to majdanowcy?

    Jak ten zwykły obywatel doszedł do tego, że:
    „to samo było w Jugosławii 15 lat temu… te same panstwa mieli te same interesy, tak samo wtrącali się do spraw wewnętrznych, te same metody, i wykorżystany został ten samy tłum – bio-material – technologje Gene Sharpa… tylko ludi się nie uczą na blędach susiedzi.”

    Jakie technologie Gene-Sharpa? To zwykły obywatel jest tak głęboko zaznajomiony z historią najnowszą, że poczuł się już teraz bio-materiałem?

    Ten pamiętnik zwykłego mieszkańca, to mieszanina prawd, półprawd, ćwierćprawd i nieprawd. Zmieszane ze sobą wrażenia, dogodne fakty i propagandowe wtręty, które w mojej cynicznej głowie nijak nie chcą się skojarzyć z głową zwykłego kijowianina.

    Gdyby ten kijowianin zastrzegał przy opowiadaniu o terrorystach z Gruzji, czy Danii i SS-Hałyczyna, że słyszałem coś takiego, opowiadają na mieście mówi się, itd., to brzmiało by troszkę inaczej.
    Czytając ten opis faktów (rozprzężenie, przestępczość, itd., co w takich sytuacjach ma miejsce wszędzie) i rzekomych faktów odnoszę wrażenie, ze ten mieszkaniec Kijowa daje wykład o intencjach, rażących interwencjach, zagranicznych dobrze wyszkolonych terrorystach, poucza i ostrzega postronnych na kanwie zasłyszeń i propagandowych oskarżeń, które nie tyle dzieją się w Kijowie, co w jego głowie (Jugosławia, bio-materiał, dobrze wyszkoleni terroryści z Danii, itp.).
    Pzdr, TJ

  445. halen – 14:04
    Bardzo mi się podoba!. Styl można powiedzieć brawurowy, jednak chcę przypomnieć pewien fakt, związany z kadencją Anny Fotygi.
    Ona miała piękny pomysł ujednolicenia wystroju polskich ambasad we wszystkich krajach świata. Tak, aby gość wszedłszy do ambasady w Nowym Jorku, Buenos Aires, czy też Moskwie, nmie wspominając i Rzymie, czy też Paryżu czuł się bezpiecznie wiedząc, że w tym pomierszczeniu zastanie takie a nie inne biurka, krzesła stół konferencyjny. Poczęstunek podadzą na identycznej zastawie, a nad głową Swiecił będzie żyrandol taki, jak w każdej ambasadzie polskiej.
    Bo to jest polska ambasada – prostota, umiar, elegancja, bezpieczeństwo i pewność jutra razem zdzisiem…
    A tu się posypało i przyszedł jakiś partaczunio. Tylko się pochlastać.

  446. Okropne literówki!!! Przepraszam.

  447. No i stało się! Tak długo przebywałem poza granicami kraju, że w końcu zapomniałem mowy ojczystej. Trzy razy podchodziłem do REPORTAŻU Kukłowoda i ani w ząb nie mogłem pojąć, o czym ten Pan do mnie rozmawia. Z czwartego podejścia zrezygnowałem, bo ile razy można. Lecz w tym momencie włączyli się redaktor Passent z blogowiczem TJ, wychwalając reportaż Kukłowoda pod niebiosy. Znaczy oni jakimś cudem zrozumieli to, co dla mnie było jednym bełkotem od początku do końca – pomyślałem sobie w pierwszej chwili. Jednak w następnej chwili przyszła refleksja: To nie był żaden cud, to po prostu ja zapomniałem mowy polskiej. Czy może ktoś z blogowiczów wie o jakimś internetowym samouczku dla emigrantów pragnących podciągnąć się we współczesnej polszczyznie? Będę wdzięczny za link.

  448. wiesiek59
    27 lutego o godz. 20:47
    Kosowo uwzględnione?

  449. Strach słuchać, czytać, oglądać.
    Komukolwiek wierzyć i w cokolwiek.
    Apel Janukowycza, który jakoby siedzi jako azylant pod Moskwą ,to być może fałszywka, bohaterowie z majdanu byli opłacani przez CIA (więc kto w końcu do nich strzelał i w czyim interesie?!
    A na blogu jedna wielka mistyfikacja z Gospodarzem w roli ofiary. Pamiętnik znaleziony na Majdanie (nie mylić z Saragossą), za którego ujawnienie dziękuje red. Passent, a następnie znalazca (względnie autor) dziękuje Passentowi.
    Puk, puk! Panie Danielu Gajowy, chyba pora pogonić z lasu to towarzystwo.

  450. Dla ciekawych
    Wiesiek59 umiescil – 61 wpisow

    pod obecnym felietonem (chwala mu za to czytam wszystkie).
    (jzeeli jakis pominalem to przepraszam – niech Stasieku sprawdzi)

    a Kartka z Podrozy – 45 wpisow (tez czytam).

    Falicz musi wziasc sie doroboty – bo tylko 42-43 wpisy!
    Tym bardziej, ze jego punkt widzenia w zdecydowanej mniejszosci!

    Proponuje komus kto ma czas policzyc ilosc slow oraz ilosc wpisow nie na temat …np. o „Faliczu”.

    A przede wszystkim „slusznosc pogladow”.

    Smialo do dziela.

    Ile jest wpisow – przytakiwaczy.
    To by bylo ciekawe.

  451. NELA
    27 lutego o godz. 21:29
    Ona miała piękny pomysł ujednolicenia wystroju polskich ambasad we wszystkich krajach świata.
    ……………………………………………………………………..
    Pomysł mógł się narodzić po zakupach w kolejnym punkcie
    sieci „Lidl”. Obojętnie czy to w Polsce czy w Niemczech, wchodząc wiemy, że soki i napoje znajdują się w środkowych rzędach, a do wyrobąw mięsnych trzeba nieco powędrować do zamrażarek ulokowanych po drugiej stronie patrząc od wejścia.
    To się nazywa bodaj know-how.

  452. Jeszcze o dolnośląskich reperkusjach politycznych związanych ze skandalem z pijanym Jackiem Protasiewiczem.
    Jak pisze wrocławska GW konsekwencją będzie najparwdopodobniej dymisja Protasiewicza ze stanowiska szefa kampanii PO do europarlamentu. W innym przypadku kampania kampania sprowadziłaby się do pokazywania, że Platforma jest partią awanturujących się pijaków. Na włosku wisi też możliwość kandydowania Jacka nie tylko z pierwszego miejsca na liście, ale do europarlamentu w ogóle. Z podobnych powodów.

    Oczywiście sprawa może mieć wpływ na funkcjonowanie struktur dolnośląskiej Platformy Obywatelskiej. W tej chwili, po wielomiesięcznej wojnie domowej Schetyny z Protasiewiczem, przypominają one zresztą struktury panstwa ukraińskiego.
    Dziś dymisję złożył wojewoda dolnośląski kojarzony z Grzegorzem Schetyną. W przypadku gdyby Protasiewicz zostałby zawieszony w prawach członka PO, zgodnie ze statutem PO przywództwo objąłby najstarszy wiekiem z jego wiceprzewodniczących. A tym jest obecny wiceminister administracji i cyfryzacji Stanisław Huskowski. Niewykluczone, że w przypadku usunięcia Protasiewicza z listy wyborczej do europarlamentu to właśnie on będzie „jedynką” Platformy w okręgu dolnośląsko-opolskim. Ale tutaj jest postacią kompletnie nieznaną.
    Oczywiście skandal z Protasiewiczem jest wyborczym gwoździem do trumny dolnośląskiej PO. Część z jej struktur przejął już zresztą ruch polityczny skupiony wokół prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza. Część zaś szuka politycznych promotorów spoza PO albo tkwi w głębokiej opozycji wraz z Grzegorzem Schetyną.
    I czeka na swój czas.

    Pozdrawiam

  453. Indoor Prawidziwy
    27 lutego o godz. 20:21
    Jak czytam w łotewskiej rosyjskojęzycznej prasie – przed dwudziestą Ukraina poprosiła NATO o zabezpieczenie integralności kraju. To by była dopiero ciekawa wiadomość (gdyby się okazała prawdziwa).

    Mój komentarz
    Jak czytałem w rosyjskiej prasie trzy dni temu, to Janukowicz został przemycony przez Amerykanów do USA. Gdyby ta wiadomość się okazała prawdziwa, to by były jaja. Jak berety. Z Waszyngtonu szły by dekrety na Ukrainę. A jaką Putin by miał minę! Tak myślałem trzy dni temu. Niestety.
    Pzdr, TJ

  454. W sprawie Krymu najpierw Chruszczow, a potem pijak Jelcyn nawarzyli piwa.
    Jeśli wróci do Rosji, będzie spokój. Jeśli będzie pod ukraińskim panowaniem, konflikt będzie za konfliktem, a to jest na rękę „przyjaciół” zza oceanu.
    No i Protasiewicz Show. Raus, hande hoch, heil H. Jaja jak berety!

  455. TJ
    Czy dokument jest autentyczny, tego nie wiem. Ale wyobraź sobie, że miejscowi mogą więcej wiedzieć niż Ci się wydaje. Ba. Więcej Ci powiem. Dowolny w miarę inteligentny czytelnik może więcej wiedzieć niż Ci się wydaje.
    Na przykład to, że ci sami ludzie to gówno mieszają co w Jugosławii, to jest bardziej niż oczywiste.
    To, że na Ukrainie dokonano faszystowski pucz, niewykluczony, że za pomocą polskich służb specjalnych też jest oczywiste.
    To, że nie ma to nic wspólnego z interesami Polski też jest oczywiste.
    I jest kilka jeszcze oczywistych spraw.

  456. Indoor Prawidziwy
    27 lutego o godz. 22:01
    TJ
    Na przykład to, że ci sami ludzie to gówno mieszają co w Jugosławii, to jest bardziej niż oczywiste.
    To, że na Ukrainie dokonano faszystowski pucz, niewykluczony, że za pomocą polskich służb specjalnych też jest oczywiste.

    Mój komentarz
    Autorze, jakbym słyszał Prezesa – oczywistość goni oczywistość.

    Zaiste, potęga polskich służb jest niezmierzona. Ale mam małą wątpliwość – chyba nie na tyle, by mogły pstryknięciem palców przeprowadzić faszystowski pucz w Ukrainie.

    Nie bardzo wierzę w samodzielność polskich służb specjalnych. Ileż to ludzi było do szkolenia – z Czeczenii, Danii, USA, obozy pojemne trzeba było założyć, poligony obszerne zakontraktować, języka nauczyć, strzelania, obsługi kostek brukowych, koktaili Mołotowa, wyzwisk, czołgania, żegnania się, patrzenia, słuchania, klękania, topografii Kijowa, itd.
    To wszystko nie jest takie proste, wymaga czasu, fachowych dowódców, instruktorów, pieniędzy (kto wie, czy 5 mld USD wystarczyło).
    Musieli mieć pomoc Mossadu. A ci – wiadomo, CIA mają pod sobą.
    Nie czytałeś odpowiedniego wersetu w Protokołach Mędrców Syjonu.
    Pzdr, TJ

  457. Kukłowod nie podał źródła reportażu.

    Ten tekst ukazał się sześć dni temu pt „Publikujemy relację z Kijowa, napisaną przez mieszkańca tego miasta, w nocy z 20-21 lutego AD 2014. Zachowaliśmy oryginalną pisownię. Autor chce być anonimowy.”

    http://ksd.media.pl/publikacje/1882-kijow-oczami-mieszkanki

    Pzdro

  458. @TJ 27 lutego o godz. 21:28
    również pozdrawiam, jednak nie przekonują mnie pańskie wyjasnienia. Pisze Pan o swoich poglądach z pełnym przekonaniem, jednak odmawia Pan prawa do osobistego przekazu i oceny oceny faktów i korzystania z posiadanej wiedzy innego blogowicza (ja wiedzy o technologiach Gene-Sharpa nie mam i nie sądzę aby mi była potrzebna) tylko dlatego że jest „zwykłym kijowianinem”.
    -„Gdyby ten kijowianin zastrzegał przy opowiadaniu o terrorystach z Gruzji, czy Danii i SS-Hałyczyna, że słyszałem coś takiego, opowiadają na mieście mówi się, itd., to brzmiało by troszkę inaczej” – to znaczy jak?, bardziej wiarygodne byłyby opisy rozbojów niszczenia mienia i ogólnego bezprawia? czy wówczas przejąłby sie Pan uciążliwoscią życia w miescie ogarniętym rebelią? Również Pana stanowisko o nieuchronnosci aktów przemocy jest przyzwoleniem na tę przemoc.
    Pan nie kwestionuje „prawd, półprawd itd.” te rzeczy nie są do zweryfikowania, szczególnie przy jednostronnym przekazie medialnym, myslę że chodzi o niezgodę z „innym punktem widzenia”.

  459. Szanowny Panie Danielu Passentcie.

    Prosze zawsze sprawdzac materialy zrodlowe.
    Taka podstawowa zasada dziennikarstwa…

    stasieku
    27 lutego o godz. 10:00

    Andrzej Falicz
    Obecność Andrzeja Falicza w En passant ożywia blog. Mam znakomitą przeglądarkę Internetu ‘Google Chrome’, która ma standardową funkcję Ctrl+F, badającą ilość występujących
    ….
    „Ironia losu” (wpis zakończony): 150 Faliczów (28%) na 545 komentarzy.

    Wyglada na to, ze przegladarka Stasieka nie jest taka znakomita…
    Wystarczy szybko sprawdzic by stwierdzic, ze np. pod poprzednim tematem „Ironia losu”… przegladarka lub Stasieku „dla efektu” dodal Faliczowi niesluzona prawie SETKE wpisow.

    Niestety nawet Falicz nie jest az tak plodny.
    Jak zwykle iloscia wpisow bija go na leb inni.

    Ale widocznie cos w nich jest skoro sie czytelonikom dwoja a byc moze nawet troja.

    Za zainteresowanie pnownie dziekuje i zapraszam do dalszych sledztw.

    Acha – meble kupowane przez Sikorskiego nie byly do ambasad.

    A te zalegajace magazyny nie byly z IKEI.
    Takie po prostu mamy tanie panstwo PO w czasie kryzysu – jak ten stol Sikorskiego za 170 tysiecy!
    I polska prezydencja europejska TRZY razy drozsza niz wczesniejsza dunska.

  460. Zacytuje – wydarzenie tygodnia:

    „…Protasiewicz przeżył przesłuchanie na gestapo, nie sypnął i nie oddał broni ukrytej w bokserkach. „Naziści” próbowali go upić dwoma butelkami wina, które szef działu propagandy PO cudownie zamienił na dwie buteleczki. W obronie Majdanu i zniewolonej Białorusi wymachiwał deputowany immunitetem, następnie zareagował na złowrogą niemczyznę patriotycznym wykładem sięgającym czasów, gdy Niemcy byli postrzegani jak w „Czterech pancernych i psie”, nie jak w „Naszym ojcach i matkach”. Nieszczęśnik Jan Maria Rokita ma dziś swój dzień, kolega Protasiewicz przebił go i to kilkukrotnie. Raz, że nawalony jak Messerschmitt, dwa, że podniósł rękę na stosunki polsko-niemieckie histeryczną „narracją”, więcej niż pisowską, trzy, że jego tłumaczenia lepiej wypadają tylko na tle posła Chlebowskiego i to zależy, z której strony spojrzeć. Przy wszystkich ewidentnych skeczach dałoby się jeszcze z przymrużeniem oka spojrzeć na idiotę Protasiewicza…”

    MATKAKURKA

  461. @halen 14:04, @Wiesiek 13:32 (z którego poglądami zazwyczaj sie zgadzam) i inni którzy podjęli trud obrony MARNOTRAWSTWA, bo tak się nazywa wyrzucanie pieniędzy w błoto. Temat mebli został potraktowany jako sprawa polityczna pomiędzy PO i PiS i to zaciemniło obraz; oto WOSP w 2014r. zebrała od całej polskiej społecznosci kwotę około 35 milionów zł – jak się ma ta dobroczynnosć podbudywująca morale narodu do wydatków na wykwintne urządzanie gabinetów według własnego gustu ale nie za własne pieniądze?

  462. @ Kartka z Podróży pisze że to przedruk, tym bardziej tekst wydaje mi się być wiarygodny.

  463. Dla TJ i innych podobnych
    https://www.youtube.com/watch?v=uXTl3ZQeK5M
    Życzę Wam, abyście znaleźli się w takiej sytuacji – może
    coś zrozumiecie z tego co dzieje się na Ukrainie.

  464. Kartka z podróży
    27 lutego o godz. 22:30
    „Kukłowod nie podał źródła reportażu.”

    Z linku, który podałeś, wynika, że REPORTAŻ, który wzbudził zachwyt redaktora Passenta, dotarł do niego za pośrednictwem Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy. Dla mnie jest to zadziwiająca zgodność upodobań. Zdeklarowany ateista dmucha w jedną dudkę z katoprawicą! Czyżby to był początek końca wojny polsko-polskiej?

  465. Witam Wszystkich!!!
    Propozycja Rosji żeby rozebrać Ukrainę jest głupia i nierealna. Jako Polak szanuję integralność Ukrainy. Każdy dzień jest patrzeniem na waszą przyszłość. Chciałbym aby nasze narody były kiedyś narodami przyjaznymi. Nie takimi jak robi to Rosja, bratni naród ale musi robić to co ja każę. To nie przyjaźń tylko dziwka, którą się wykorzystuje!! Przepraszam ale przyjaźń nie dyktuje dyktatura ale to co jest w sercu zwykłego człowieka. A ja jako człowiek Polski chcę tego co by chciał zwykły Ukrainiec. Przyjaźni, pokoju i poszanowania. Jestem za wami Ukraino!!!

css.php