Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

18.04.2014
piątek

Święta z polityką

18 kwietnia 2014, piątek,

Zainteresowanym polityką polecam na święta nową książkę Roberta Krasowskiego „Czas gniewu. Rozwój i upadek imperium SLD”. Jest to drugi tom cyklu o historii politycznej III RP, obejmujący lata 1996–2005, czyli od Buzka i Krzaklewskiego do Millera i Kwaśniewskiego.

Książka ma „plusy dodatnie i ujemne”. Jej główną słabością jest traktowanie polityki jako gry, ambicji, walki, bijatyki w gronie wtajemniczonych. Polityka to świat darwinowski. Jedynym jej celem jest władza, dlatego żaden polityk nie wychodzi z tej książki cały. Skoro polityka to wolna amerykanka, to ci, którzy ją uprawiają to – delikatnie mówiąc – łobuzeria, same rekiny i hieny, w najlepszym wypadku niezdary.

Pewne względy ma Krasowski tylko dla ekonomistów, Balcerowicza i Kołodki (których jednak nie oszczędza) i prof. Hausnera, którego potraktował najlepiej; to chyba jedyny bohater pozytywny opisywanej dekady. Gratulacje, Panie Profesorze!

Drugą słabością książki jest rozpatrywanie polityki w oderwaniu od społeczeństwa, kultury, mediów, wpływów zagranicy, Kościoła. O tym ostatnim wspomina tylko raz i to z sarkazmem („ma autorytet tylko w niedzielę”). Krasowski przypomina chirurga, który operuje na ściśle ograniczonym polu, resztę pacjenta ignoruje.

Największym atutem książki jest język, styl, pisarstwo Krasowskiego, które ujawnia się np. w ciętych i dowcipnych charakterystykach. O Marianie Krzaklewskim: „Nigdy w historii III RP polityk tak mały nie znaczył tak dużo”. „Komizm Krzaklewskiego rodził się z kontrastu między skalą jego ambicji a skalą jego osoby”. O Balcerowiczu pisze, że to po przypadek monstrualnej ambicji: „Gdyby urodził się pingwinem, uczyłby się latać. Bo skoro natura dała mu skrzydła, pragnąłby z nich skorzystać”.

Książki Krasowskiego czyta się jednym tchem, są napisane znakomicie. Jego opinie, sądy, argumentacja często budzą zdumienie i sprzeciw, np. apologia Lecha Wałęsy w książce „Po południu” czy jednowymiarowy portret Adama Michnika, typowy raczej dla dziennikarzy „niepokornych” niż dla rozsądnego publicysty. Krasowski jest także autorem świetnych paradoksów. Np.: „Buzek nie wiedział, że czasem trzeba sięgnąć po brutalne metody. Miller nie wiedział, że istnieją inne”.

Autor ocenia bardzo krytycznie swoich protagonistów i w ogóle III RP, włącznie z osławionymi czterema reformami rządu AWS. Uważa, że w ciągu minionych 25 lat polityka polska nie osiągnęła żadnego ze swych wielkich celów. Jestem odmiennego zdania, ale książkę polecam. Dobra lektura dla pasjonatów polityki, rzadka, a może jedyna na naszym rynku próba syntezy tego, co na co dzień przeżywamy i komentujemy na tym blogu.

W jednej z nielicznych wycieczek do nastrojów społeczeństwa Krasowski pisze: „Społeczeństwo nie poszło za Balcerowiczem, bo wolało drogę dłuższą, ale bardziej bezpieczną i bardziej wygodną. (…) Ludzie od polityki nie oczekują wielkości. Raczej przewidywalności i spokoju. Nie sukcesów, lecz braku porażek. Polityką rządzi niepisana umowa między władzą a obywatelami, która mówi: nie wymagajmy od siebie zbyt wiele. Obie strony pragną, aby nikt nikogo do galopu nie zmuszał”.

Czyż nie jest to mimowolna apologia polityki ciepłej wody?

ZAPROSZENIE
Jak co tydzień zapraszam do Radia TOK FM we wtorek o godz. 20:05. We wtorek, 22 kwietnia, naszymi gośćmi będą: socjolog, prof. Andrzej RYCHARD (IFiS PAN), dr Malgorzata BONIKOWSKA (prezes Centrum Stosunków Międzynarodowych) i Roman IMIELSKI („GW”). Zapraszam na rozmowę o polskiej polityce!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 1 290

Dodaj komentarz »
  1. Wydawnictwo jest dobre to może i książka będzie interesująca. Ciepła woda w kranie jest jakąś interesującą opcją. Mniej interesującą dla mnie państwo socjalne. Trzeba też przypomnieć euroentuzjastom, że państwo narodowe jest immanentną częścią nowoczesnego państwa i jeszcze jakiś czas w takim kształcie pozostanie.

  2. „Czyż nie jest to mimowolna apologia polityki ciepłej wody?”

    Koszmar powrócił.
    Czy Czcigodny Gospodarz poruszy temat polityki ciepłej wody w kontekście porządku ustrojowego tego kraju i kto za co odpowiada zgodnie z konstytucją i ustawami? Wtedy na pewno posłucham.

  3. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  4. No, cóż można powiedzieć, że najlepiej by było aby nie było po 30% Ruskich na Łotwie i w Estonii, co do Ukrainy to trudno jednoznacznie powiedzieć, że są tam jedynie kolonistami. Podobnie wygląda jak sprawa Ruskich na Łowie i Estonii sprawa grobów oficjeli na cmentarzu zasłużonych, no bo w zasadzie wielu komunistów Polsce się nie zasłużyło,a zasłużyło się Rosji. Może więc porozmawiać o ich przenosinach na Plac Czerwony. Myślę, że obie strony Polacy i zmarli mogliby być z tego rozwiązania radzi.

  5. Daniel Passent
    Ja zawsze czytałem/czytam Roberta Krasowskiego z największą przyjemnością, mimo, ze nie wszystkie poglądy Autora podzielałem. Krasowski i Michalski to wartość dodana papierowej Polityki, szkoda, że tak rzadko coś w niej publikują.
    Pisze Pan o świetnym języku RK, a ja dodam, że czasami język w tematach politycznych bardziej przyciąga niż treść.
    WESOŁYCH ŚWIĄT DLA CAŁEJ RODZINY PASSENTÓW

  6. Stasieku

    Cezarego Michalskie możesz czytać na portalu Krytyki Politycznej. Chyba dwa felietony tygodniowo plus dobre wywiady z prominentami rozmaitymi.
    Warto zaglądać bo go kryzys ukraiński inspiruje i dobrze daje!
    To jego najnowszy tekst „Muza zrzędząca pośród szczęku broni”

    http://www.krytykapolityczna.pl/felietony/20140417/muza-zrzedzaca-posrod-szczeku-broni

    Pzdro

  7. Wroce jeszcze do poprzedniego tematu, czyli Ukrainy.
    Mam bardzo ciekawy tekst dawnego blogowego weterana, ktory sie zowu pojawil @adamjer
    Kłopoty i perspektywy nowej Ukrainy (z nr 469)
    Gdy w wyniku rozpadu ZSRR zaistniała niepodległa Ukraina, mieszkałem w Polsce. Większość moich rodaków dobrze życzyła obywatelom nowopowstałego państwa, ale mało kto wierzył w jego długotrwałość. Główne tego przyczyny upatrywano w:

    – sąsiedztwie Rosji, której chwilowo uśpione ambicje imperialne prędzej czy później się obudzą i skłonią do sięgnięcia „po swoje”;

    – braku doświadczeń ukraińskich społeczności w tworzeniu mechanizmów demokratycznych z jednoczesną integracją obywateli państwa wokół pryncypiów niepodległej państwowości;

    – duchowej i moralnej degrengoladzie ludzi poddanych długoletniej bolszewickiej indoktrynacji;

    – wielkim zróżnicowaniu narodowościowym i kulturowym obywateli Ukrainy.

    Dziś, z perspektywy mojego kilkunastoletniego pobytu na Ukrainie, wiem, że podane wyżej powody nie uwzględniły bardzo istotnej kwestii, jaką jest zagubienie czy raczej błędne konstruowanie etosu niepodległościowego, budowanego wokół tak zwanego aktu założycielskiego niepodległości. Rosja usiłuje wmówić światu, że ma z Ukrainą wspólny akt założycielski w postaci Rusi Kijowskiej.

    Nieprawda – jej aktem założycielskim stało się powołanie do życia Wielkiego Księstwa Moskiewskiego w 1328 roku; dokonał tego wielki książę włodzimierski i dziedzic moskiewski Iwan I Kalita. Także dla Ukrainy dzieło Olega Mądrego z 882 roku – Wielkie Księstwo Kijowskie – trudno uznać za akt założycielski, bo po rozbiciu dzielnicowym w XI wieku utraciło ono na zawsze ciągłość swej państwowości.

    Zbudowanie opartego na prawdzie etosu niepodległościowego współczesnej Ukrainy – państwa odrodzonego dzięki przyjęciu przez cywilizowany świat zasady poszanowania praw człowieka i obywatela jako wyznacznika owej cywilizacji – jest warunkiem sine qua non dla osiągnięcia niekwestionowanego szacunku.

    Zatem z czego należy budować ów etos? Mówiąc ogólnie, ze zdarzeń przynoszących chwałę, a konkretnie, to sprawa przede wszystkim dla historyków i etyków, ale już tu można wymienić następujące wydarzenia: „Majdan 2013/2014”,„Pomarańczowa Rewolucja 2004”, udział Ukraińców w bojach antyhitlerowskich, osiągnięcia Tarasa Szewczenki i innych tuzów kultury w kształtowaniu ukraińskiej odrębności narodowej, powstania narodowo-wyzwoleńcze Kozaków …

    Demokratyczny świat nie zostawi Ukrainy na pastwę współczesnych barbarzyńców. Chyba, że sama Ukraina nie zechce się cywilizować. Póki co, dobre siły sprzyjają Ukrainie, tyle że bardziej na zasadzie piętnowania naruszeń prawa międzynarodowego przez Rosję, aniżeli w wyniku prostej przyjaźni.

    Ponieważ w interesie gospodarek zachodnich nie leżą konflikty polityczne, Ukraina musi stać się wyraźnie aktywna w sensie twórczym, a nie destrukcyjnym, jak w modelu po 2004 roku.

    Głównym osiągnięciem „Majdanu 2013/2014” jako protestu Ukraińców przeciwko oszustwu w kwestii integracji z Unią Europejską jest uświadomienie sobie, że demokracja to nie tylko wolność w podejmowaniu osobistych decyzji i nieskrępowanym wyborze władz, ale także i przede wszystkim tworzenie mechanizmów i instytucji kontroli funkcjonowania wybrańców narodu.

    Obrzydliwe złodziejstwa Janukowycza i jego kumpli wyzwoliło w społeczeństwie złość wystarczającą – jak należy sądzić – do podjęcia wreszcie walki z wszechogarniającą – niestety – nieuczciwością. Wymaga to ogromnej pracy organizacyjnej i edukacyjnej. Te same wymagania odnoszą się do uruchomienia wreszcie procesu integrującego spolaryzowane grupy w jedno społeczeństwa. Do takiej pracy powinno wydatnie włączyć się duchowieństwo wszystkich kościołów Ukrainy.

    Nowe władze, a także pozarządowe organizacje, powinny także zadbać o zobiektywizowanie historii Ukrainy, o wyciągnięcie mądrych wniosków z wykorzystywania przez Rosjan wszystkiego, co daje im pretekst do „bratniej pomocy”. Zresztą wypada to zrobić nie tylko ze względów taktycznych, czy z szacunku do Polaków – najliczniejszych ofiar czystek etnicznych UPA, ale i z dbałości o własny wizerunek. Najwyższy czas przyjąć do wiadomości, że jest różnica miedzy światłym patriotyzmem a ponurym nacjonalizmem, że nacjonalizm nie jest synonimem patriotyzmu, że na odwrót: uruchomił wystarczająco wiele zła, aby zdelegalizować jego propagowanie.

    Od lat oglądam w moim rejonie plakaty ze Stefanem Banderą i jego bardzo zdezaktualizowanym przesłaniem: „Ukraina z uwagi na swoje geopolityczne położenie, może zdobyć swoją niezależność tylko własnymi siłami”. Czekam na refleksję fanów Bandery, że nawet bohaterowie czasem się mylą, a sam Bandera jako internowany przez Niemców nie miał żadnego wpływu na wydarzenia. Czekam na otrzeźwienie z otumaniających mitów.

    Ale oczywiście, co do własnych sił, to z powodzeniem mogą one wystarczyć do uporządkowania własnego domu i zdobycia zaufania oraz szacunku demokratycznego świata. Trzeba tylko chcieć. Gdy zaistnieje taka wola i wystarczy samozaparcia w dochodzeniu do szczytnego celu, powstanie grunt do budowania w układzie zglobalizowanej gospodarki światowej nowoczesnego państwo prawa i dobrobytu. Czy ta atrakcyjna perspektywa się ziści? Ambicja myślących budowniczych powinna wygrać z apetytem bezmyślnych barbarzyńców.

    Rosjanie „wielkomocarstwowi” tkwią mentalnie w XIX wieku. Odrzucają podpowiedź swojego noblisty, Aleksandra Sołżenicyna, że imperialne ambicje to żelazna kula, balast krępujący modernizację Rosji. Miejmy nadzieję, że i oni zmądrzeją – najwyższy czas zająć się Syberią, gdzie jakoś niebezpiecznie szybko przybywa Chińczyków …

  8. Sąsiedztwo Rosji rzeczywiście niewiele dobrego Ukrainie wróży. W moim przekonaniu kluczową rzeczą dla Ukrainy jest faktycznie jakość ich nacjonalizmu. Nowoczesne państwo bowiem, tak czy inaczej, musi być w obecnych warunkach państwem narodowym. Sądzi się, moim zdaniem mylnie, że Częścią nacjonalizmu Ukrainy jest mit Bandery. Rzecz jednak w tym, że Banderowcy nie byli nacjonalistami, lecz faszystami, a to jest bardzo duża różnica. Kiedy dzisiaj patrzę na prawicowe Ukraińskie portale, to wyraźnie widzę to samo co na polskich faszystowskich portalach, a taka ideologia w ogóle nie służy budowli państwa. Natomiast wspaniale nadaje się na kolejny reżim typu Ramzana Kadyrowa, oczywistą rzeczą jest że jeśli Rosjanom udałoby się zdemontować całkowicie Ukrainę, to w jakieś części ustanowią tam faszystowską władzę bo jest ona z wielu względów wygodna dla nich, a poza tym skuteczność tej opcji prowadzącej do zupełnej degradacji społeczeństwa przetestowali w Czeczenii. Ostatnio czytam dwie książki poświęcone Birmie. Jedna Emmy Larkin pt. „Spustoszenie nieopowiedziana historia o katastrofie i dyktaturze wojskowej w Birmie”, a druga Lydii Cacho pt. „Niewolnice władzy, przemilczana historia międzynarodowego handlu kobietami.” W tej drugiej książce kilka rozdziałów jest także poświęcona w kontekście tematu książki sytuacji w Birmie. Ukraina jest niestety krajem który znajduje się w sytuacji krajów biednych i zdezorganiozowanych. Wiadomo, że jest tam potężna mafia związana z oligarchami i wszystkie możliwe związane z tym zagrożenia, łącznie z handlem żywym towarem. Ale Birma jest o tyle interesująca, bowiem to był kraj socjalistyczny o specyficznej ideologii, która odpowiada gaworzeniu na banderowskich portalach. A wiadomo, że jest to jeden z dwóch najbiedniejszych krajów świata, rządzony przez trudną do wyobrażenia sobie w swej bezwzględności juntę, której gospodarka opiera się na praniu brudnych pieniędzy. I ten model Birmański, niejako najbardziej odpowiada Rosjanom. I to jest widoczne, że oni coś w tym rodzaju próbują w tych krajach, które chciały się wyemancypować spod rosyjskiego kolonializmu, stosować, bowiem celem deklarowany Rosji jest właśnie, że: Rosjanie i Ukraińcy to jest jeden naród, co oznacza że będą chcieli wyrwać z korzeniami wszystko co stanowi o odrębności narodowej Ukraińców. I dlatego owe złe życzenia dla Ukrainy jakie często padają na blogu Passenta, są tak przykre, bo one pochodzą od nie wiem czy jeszcze Polaków. Ale w każdym razie ja bym się do takich rodaków na ulicy nie przyznał nigdy. Być może trzeba ich wysłać na Plac Czerwony razem z elitą komunistyczną z cmentarza Powązkowskiego, póki jeszcze czas, bo to jest zraza. Czerwona. Zwolennicy faszystowskiej Rosji, bo faszyzm Rosyjski stał się już do dawna faktem.

  9. Żabka konająca (18 kwietnia o godz. 11:18)

    „w sumie to mi jest smutno z powodu smierci pisarza, i jakos pisać się nie chce, ale może nie być już okazji: „wietrzne miasto” to porównanie do kobiety która wietrzną jest. A ja mieszkam w miescie, które też ma inne okreslenie: „forest city” i rzeczywiscie kiedy się budzę widzę przez okno konary starych drzew.”

    A w ktorym „forest city” mieszkasz, jesli mozna wiedziec? Bo ich az cztery oficjalnie jest w Polnocnej Ameryce. Cleveland, Ohio; Portland, Maine, Rockford, Illinois oraz London, Ontario, Kanada.

    http://www.lfpress.com/2013/12/02/the-forest-city—not

  10. „- Nie trzeba! Wszystkie jesteście krwiożercze. Cierpicie wszystkie na wściekłość macicy. Nie macie kochanka, męża nie macie. Bestia wam miedzy nogami siedzi. I przez głupi język ta ognista trąba powietrzna wychodzi z was na zewnątrz – wrzeszczał rosyjski parlamentarzysta.

    Zwrócił się do jednego ze swoich ochroniarzy i rozkazywał mu: – Podbiegasz do niej i brutalnie gwałcisz. Chrystus zmartwychwstał. Zaiste zmartwychwstał! ”

    „Żyrinowski nie pierwszy raz poniewiera i publicznie wyzywa w Dumie kobiety. Nigdy nie został za to ukarany. I nigdy w parlamencie Rosji nie znalazł się mężczyzna, który w takiej sytuacji dałby mu, jak należy, w pysk.”

    Doprawdy czepianie sie kagiebowskiego wdzieku Putina , szczerzacego zeby do snowmena to najczystszej wody swiateczna , zeby nie napisac wielkopiatkowa , rusofobia

  11. Kartka z podróży
    18 kwietnia o godz. 20:20
    nie zapomne jego dyskusji na temat smolenska z ziemkiewiczem, pycha!

  12. Książkę p. Krasowskiego chyba kupię, p. Redaktor umiejętnie zachęcił pisząc, że „skoro polityka to wolna amerykanka, to ci którzy ją uprawiają to – delikatnie mówiąc – łobuzeria, same rekiny i hieny”, ale przede wszystkim chciałbym się dowiedzieć, co też p. Krasowski dostrzegł pozytywnego w owym pingwinie z przerośniętym ego – słupie Balcerowiczu, gdyż to wielka dla mnie zagadka.

    Ze swej strony także chciałbym polecić na Święta ksiązkę, jeśli można, a właściwie dwie, jedną starą, a drugą nową. Pierwsza Arnolda S. Leese pt.: „Jewish Ritual Murder” (Żydowski mord rytualny) – to bardzo a propos w tym czasie, no i okazja, gdyż biały kruk, ostatni egzemplarz w księgarni Amazon.com, więc nie ma na co czekać:
    http://www.amazon.co.uk/irrevelant-defence-meditations-inside-prison/dp/B0007HGTBK/

    Drugą książką jest „The Death of Money: The Coming Collapse of the International Monetary System” (Śmierć pieniądza: Nadchodzący upadek międzynarodowego system finansowego) Jamesa Rickardsa – warto wiedzieć, co nam szykują, kto i kiedy można się tego spodziewać.

    Nie ma też Wielkiego Piątku bez projekcji okolicznościowego filmu, zatem polecam evergreen forever – „Pasję” Mela Gibsona. Właśnie rozwijam ekran do projekcji, jak co roku. To świetny film, warty wielokrotnego oglądania, gdyż pamięć ludzka jest zawodna, szczególnie poddawana tak nachalnej socjotechnice oraz zakłamanej sofistyce, jak obecnie, płynącej szerokim ściekiem niemal zewsząd, z każdego telewizora, radia, z każdej mainstreamowej gazety. Trudno w to uwierzyć, ale na skutek propagandy, indoktrynacji i załgania jeden z autorów poczuł się w obowiązku napisać książkę pod tytułem..: „Kto zabił Chrystusa?” Poważnie.

    Spokojnych Świąt! Zaprzyjaźnieni Ukraińcy przekraczając próg na Wielkanoc zawsze wtedy mówią: „Chrystus zmartwychwstał!” W tym roku obchodzimy Święta razem, choć oni zgodnie z kalendarzem Juliańskim, też słonecznym, bo są tacy na tym najpiękniejszym ze światów, którzy posługują się kalendarzem księżycowym, nie światła, a ciemności, ale to raczej nikogo nie zaskakuje.

  13. Oldwanker.
    Byl michas, fagmyasswithjoy a teraz jest oldwanker.
    You just can’t make this stuff up ! Leave it to oldwanker, I mean, Oldthinker. Popraw sobie majteczki, ptaszek ci wychodzi co podnieca snowdenow (agenta w.) i wprowadza w zachwyt orteqa;
    Oh ! To jeden z naszych ! Poznaje po kroju …

    fidelio
    Forgive meeee … „dynamite”, my Figure of Speech.
    How about this: „Scislej o zbrodni Ameryki dokonanej na wlasnych obywatelach (9/11).”
    Congratulation, you’ve graduated from the f*cking idiot to massive moron (irreversible state).

    Goodbye old farts.

  14. ”Ponieważ w interesie gospodarek zachodnich nie leżą konflikty polityczne, Ukraina musi stać się wyraźnie aktywna w sensie twórczym, a nie destrukcyjnym, jak w modelu po 2004 roku.”
    A słyszałeś drogi Lewy o takimś czymś jak ”umiędzynarodowienie bogactw naturalnych Rosji”? Albo o słynnej chociaż ponoć żle cytowanej wypowiedzi pani Albright jakoby ”jest to niesprawiedliwe, żeby tyle bogactw naturalnych był w posiadaniu jednego kraju”?
    Przecież trwa walka o surowce, w naszym przypadku energetycznei szlaki handlowe.
    A reszta to bajki na dobranoc.
    Dodam dla uspokojenia – żeby mieć surowce nie są potrzebni mieszkańcy. Nawet przeszkadzają.

    ”Głównym osiągnięciem „Majdanu 2013/2014” jako protestu Ukraińców przeciwko oszustwu w kwestii integracji z Unią Europejską … ”

    Chodzi Ci o ten wideoklip, gdzie Jaceniuk obiecuje natychmiastowe podniesienie emerytur, poprawę służby zdrowia i wydłużenie długości życia o 5 (chyba) lat?
    To jakim to jest osiągnięciem wybrać oszusta na premiera?

  15. Co tam polityka, co tam święta, co tam SLD, co tam III RP, co tam Ukraina, co tam Putin.

    Natomiast: Passent wielbiciel Allende wspierający Tuska wspierającego Michasia Kamińskiego będącego wielbicielem Pinocheta – to dopiero frajda. Frajda frajd.

  16. @Legionnaire
    „How about this: „Scislej o zbrodni Ameryki dokonanej na wlasnych obywatelach (9/11).”

    „According to the new New York Times/CBS News poll, only 16% of Americans think the government is telling the truth about 9/11 and the intelligence prior to the attacks:
    „Do you think members of the Bush Administration are telling the truth, are mostly telling the truth but hiding something, or are they mostly lying?

    Telling the truth 16%

    Hiding something 53%

    Mostly lying 28%

    Not sure 3%”

    Seems that you’re a moron.

  17. Obejrzałem „Nagrodę” Pauli Markovitch. Film na motywach autobiograficznych wyprodukowany w kooprodukcji francuskiej, meksykańskiej, niemieckiej i polskiej.
    Historia dziecka, dziewczynki 7 letniej, która ukrywa się z matką w czasie dyktatury argentyńskiej. Dziewczynka coś widziała, słyszała ale dla bezpieczeństwa musi milczeć – jakby wyprzeć część swego życia – między innymi uwięzionego czy może już nieżyjącego ojca i nie rozumie czemu ma to robić. Dziecko rozdarte między propaństwową socjalizacją szkoły a rygorami konspiracji. I cały ten dramat kręcony z perspektywy dzieciaka.
    Dramatyczna historia, niesamowite zdjęcia Wojciecha Staronia i sceneria zimowej plaży oceanicznej, bo tam, w dziurawej chacie matka z córką się ukrywa.
    Przejął mnie ten film.

    Pzdro

    Film oczywiście zaprezentował Kultura.

  18. Gdyby ktoś był ciekaw „Nagrody” Pauli Markovitch oto trailer
    http://www.youtube.com/watch?v=o-wVMEaCdBA

    Pzdro

  19. Lewy (20:35)

    „Obrzydliwe złodziejstwa Janukowycza i jego kumpli wyzwoliło w społeczeństwie złość wystarczającą… Rosjanie „wielkomocarstwowi” tkwią mentalnie w XIX wieku. Odrzucają podpowiedź swojego noblisty, Aleksandra Sołżenicyna, że imperialne ambicje to żelazna kula, balast krępujący modernizację Rosji. Miejmy nadzieję, że i oni zmądrzeją – najwyższy czas zająć się Syberią, gdzie jakoś niebezpiecznie szybko przybywa Chińczyków …”

    Troska o Ukraine, troska o Rosje. A ze to wystarcza ci tego zatroskania. Chcialbym tylko niesmialo przypomniec, ze ani Ukraincy ani Rosjanie nie mieli, a nawet i nie chcieli tego co u nas robil Balcerowicz. Czyli prywatyzacje wedle wzorow Sachsa, poprzez system NFI. A nie poprzez oligarchow. Trzepanych lewa reka Jelcyna oraz Kuczmy. Jakos bowiem trzeba bylo zaczac odchodzic od upanstwowienia wszystkiego, do uwlaszczenia tego co sie latwo uwlaszczac dawalo.

    Jak ja slysze populistyczne pokrzykiwanie o kradzeniu Jelcyna czy Janukowycza, to momentalne padam na kolana i wolam wielkim glosem wielkopiatkowym: Slawa Balcerowyczu, heroiwi slawa. Tys do populizmu doprowadzil tylko PiS. A nie wszystkich, i Lewych i Prawych, Ukraincow.

    Rosja wciaz probuje sie ratowac przy pomocy Chinczykow. Od Syberii poczynajac. Metoda na uwlaszczenie to jak rzyc. Kazdy ja ma

  20. fidelio
    Read your own quote, again:
    „Scislej o zbrodni Ameryki dokonanej na wlasnych obywatelach (9/11).”
    What the hell this has to do what Joe or Jeanne thinks or with the polls conducted by newspapers ? Polls are not facts !
    Speaking about public opinion polls, I’ve asked my delivery man (stuff for Easter): What do you think about Putin ?
    I don’t like it, but my wife, she likes all of those English puddings.

    And there you have it.

    Man oh man ! Talking to you is like banging on a trash can …
    That is it for me.

  21. Lewy
    dzięki za tekst adamjera…wnikliwy, bezstronny, napisany z sercem …

  22. @Legionnaire
    „„Scislej o zbrodni Ameryki dokonanej na wlasnych obywatelach (9/11).”
    What the hell this has to do what Joe or Jeanne thinks or with the polls conducted by newspapers ? Polls are not facts !”

    http://www.luogocomune.net/site/modules/sections/index.php?op=viewarticle&artid=167

  23. @Legionnaire

    „Pole golfowe mokre, fala na oceanie, siedze i czekam na lunch …”

    Legionisto! Kszy, kszy, halo, Legionisto – pobudka! Spoko, odłóż ten plastikowy karabin, to tylko majaki senne, z głodu, ale lunch już jest w drodze, zaraz ci przywiozą z kantyny twoją ulubioną pizzę na wynos, tak, tę za dolara z dostawą. Na razie opędzluj resztkę Big Maca, pamiętasz, wczoraj poprosiłeś w bufecie o doggie bag, jak zwykle. W końcu 50 cenciaków piechotą nie chodzi… No i koniecznie popij swoim ulubionym Burbonem – że się pieni i słodki jak diabli? To normalne, burbon-cola tak ma. Jedz do syta, pij żołnierzu, a potem marsz na to pole, bo czas posprzątać, lewa, lewa!

    PS To nieładnie podglądać cudze ptaszki.

  24. @Legionnaire
    Może to da ci do myślenia:
    „Operation Northwoods was a series of false flag proposals that originated within the Department of Defense (DoD) and the Joint Chiefs of Staff (JCS) of the United States government in 1962. The proposals, which called for the Central Intelligence Agency (CIA), or other operatives, to commit acts of terrorism in US cities and elsewhere, were rejected by the Kennedy administration.[2]” ?
    http://en.wikipedia.org/wiki/Operation_Northwoods

  25. Fidelio,

    O asertywnosc w wybieraniu dyskutantow blagamy cie panie

  26. @Orteq
    „O asertywnosc w wybieraniu dyskutantow blagamy cie panie”

    Nie skreślajmy Legionnaire, niech poszerzy swoje horyzonty 🙂

  27. Z poprzedniego wpisu.

    Przypominam blogowiczom ze na blogu ciagle jest dwoch Ted-ow
    tak jak juz pisalem nie mam zamiaru komentowac ktory jest ktory
    ani odpisywac na nie swoje wpisy.
    Sorry Orteg; i Muchosraniec.

  28. https://www.youtube.com/watch?v=rVgWXfwKX2A#t=77

    Ciag dalszy rozdeptanej stonogi,polecam to szczegolnie Lewemu.

  29. @agent wpływu, 18 kwietnia o godz. 19:54, jak trafnie zauważył jeden z komentujących rzecz ma miejsce w katolickim kraju, w czasie poprzedzającym Wielkanoc.
    Bedę głosować na partię, która ma w programie likwidację tej absurdalnej i kosztownej instytucji, ale czy taka jest? (ta partia)

  30. @Kartka z podróży,18 kwietnia o godz. 20:20, przeczytałam, to nie są felietony z klasą. Nie moja wina, że wychowywalismy się na lepszych.

  31. @Orteq 18 kwietnia o godz. 21:16, z przyjemnoscią odpowiadam że wszystko odgrywa się w niezbyt odległej okolicy, ale własciwie dlaczego chcesz mnie zlokalizować?

  32. dywersji c.d.

    Historia, Wielkanoc

    1.

    Gdyby Bog kierowal tym
    co potocznie
    nazywa sie historia,
    to bylby On tym,
    ktorego potocznie
    nazywa sie sadysta,
    brodzacym przez potoki krwi
    od zbrodni
    do zbrodni.

    2.

    A dzisiaj?
    Oswiecenie ponioslo porazke.
    Socjalizm bezradny.
    Koscioly skorumpowane.
    Czyzby czlowiek stal sie rakiem ziemi?
    Historia polyka nature.
    Glod postepuje.
    Rozwoj zbrojen darowuje nam high – tech.
    I nawet krew nie musi plynac w tej wojnie:
    Promienie laserowe karbonizuja z szybkoscia swiatla
    krajobrazy, miasta, ludzi,
    spalaja bez plomieni,
    w ulamku sekundy
    wszystko czarne
    wszystko zweglone.

    3.

    Obojetnie jaki Bog,
    obojetnie jaka by to byla historia,
    przenigdy spelnia sie Jego wola
    w wyscigu z calkowitym zniszczeniem.
    Stwierdzam to, ach tak,
    bez dowodu,
    stary czlowiek z pustymi rekami,
    raz wsciekly
    to znow pelen nadzieji,
    ciagle pytajac:
    Wielkanoc,
    czy to nie byla Wielkanoc?

    4.

    Jednak nie Dzingis Chan,
    nie Napoleon,
    ani Gulbenkian, czy Krupp
    wstali z martwych.
    Pewnemu galilejskiemu prowincjuszowi jednakze
    ( jak krazy niezmordowana plotka)
    mialo to sie zdarzyc,
    jednemu,
    ktory byl tak slepy historycznie,
    a moze owladniety swietym szalem,
    ze kochajacym i bezbronnym,
    przyrzekl ziemie,
    ktora
    – od kryzysu do kryzysu
    od wojny do wojny –
    wydaje sie byc
    w pewnych rekach
    wladcow i bankierow,
    wraz z ich spekulantami zbrojeniowymi
    i pieciogwiazdkowymi biurwami.

    5.

    Tak ide,
    jak ide?
    Myslac, pytajac:
    czy nie bylo tam Marii z Magdali,
    ostatniej pod krzyzem,
    pierwszej o switaniu,
    apostoli apostolorum,
    podzegaczki wiary,
    serca pierwszej wspolnoty?
    I ide,
    krok za krokiem,
    mruczac, proszac:
    Zaraz nas
    twoja wytrwaloscia,
    o ty,
    wieloimienna Mario,
    uczyn pewniejszymi
    nasze codzienne kroki
    przez prawde,
    ktorej doswiadczylas:
    CHRYSTUS ZMARTWYCHWSTAL.

    Kurt Marti
    trans @byk

  33. @Wszyscy, żadnej polityki przy swiątecznym stole!, skończy się jak zawsze na argumentach ze sztachetą w ręce. I bardzo proszę moi mili, nie piszcie zbyt wiele w tym czasie, pogadajcie z rodziną, żony Panowie pochwalcie za trud, przytulcie je. Takie są moje swiąteczne życzenia, jesli ktos potrzebuje przeżyć wzniosłych – nie mam nic przeciwko.

  34. nielekki jest los stonogi, gdy bocianom wpadnie pod nogi…

  35. ”żadnej polityki przy swiątecznym stole!”
    Żabo!
    Możemy się założyć. Powiem przy stole słowo: Tusk. Albo Kaczyński.
    Odezwie się chór: NIE PRZY JEDZENIU !!!!! Święta nawet nie są potrzebne do tego.
    Spokojnych i pogodnych Świąt życzę wszystkim.

  36. Fidelio (1:26)

    Ten amerykanski general, Lyman Louis Lemnitzer, jako zywo Putina mi przypomina. Proponowana przez Lemnitzera Operation Northwoods przeciwko Kubie to, wypisz wybazgraj, putinowa operacja przeciwko Majdanowi. I Kuba i Majdan to dwa pryszcze. Kuba pryszczem na nosie luteranina Lemnitzera, Majdan pryszczem na rzyci kacapa Putina. Roznica pomiedzy tymi dwoma operacjami przeciwko pryszczom jest tylko taka, ze pierwsza zostala uwalona przez Kennedy’ego na etapie planow i propozycji. Podczas gdy operacji Putina w poludniowej (Krym) i wschodniej Ukrainie nikt nie mogl mu uwalic, bo on nikogo nad soba nie mial. General Lemnitz mial nad soba prezydenta panstwa. Jak sie okazalo, bylo to i jego i Kennedy’ego, nieszczescie. Jemu nie udalo sie usunac pryszcza Kuba, Kennedy’emu nie udalo sie przezyc zamachu. Przeprowadzonego w niewatpliwym odwecie za uwalenie Operation Northwoods.

    http://en.wikipedia.org/wiki/Lyman_Lemnitzer

    „Within a few months, after the denial of Operation Northwoods, Lemnitzer was denied another term as JCS chairman. Author Richard Cottrell suspects Lemnitzer of the key role in the Kennedy assassination, out of revenge for the demotion and for being soft on communism.”

    [W ciągu kilku miesięcy, po negacji Operacji Northwoods, Lemnitzerowi odmówiono kolejnej kadencji przewodniczącego JCS. Autor Richard Cottrell podejrzewa Lemnitzer kluczowej roli w zabójstwie Kennedy’ego, z zemsty za degradację i za to, że Kennedy byl miękki na komunizm].

    Dobrze zatem sie stalo, ze Putinowi nic nie odmowiono w sprawie usuwania pryszcza Majdan. Bo gdyby odmowiono, to napewno bysmy sie musieli znow liczyc z jakims, na kogos, zamachem. Na mur trotyl!

  37. Jak zwykle delikatnie jakby Pan niechcialby urazić nikogo.A ja to to mam gdzieś bo rzeczywistość jest jak gowno w kwiatach.

  38. lekkowiosenna
    18 kwietnia o godz. 23:50
    Milo spotkac osobe, ktora czyta ze zrozumieniem, wychwytuje to co naistotniejsze w przeczytanym tekscie.
    Bo zdarzaja sie na swiecie osobnicy, ktorzy po przeczytaniu danego tekstu zaczynaja mowic o czyms innym, np o umiedzynarodowieniu bogactw i skandalicznym wg Albright posiadaniu nadmiaru tych bogactw przez Rosje(to dziadziusiowi Indoorowi ktory takie dziwy prawi ).
    Albo o tym okrutniku Balcerowiczu, na ktorego zeslizgnelo sie blogowemu dowcipnisiowi orteqowi,ktorego reforma(Balcerowicza nie orteqa) doprowadzila kraj kwitnacy kartkami zywnosciowymi i pelen milonerow(oj pamietam, lza sie w oku kreci, jak mialem w porfelu banknot polmilionowy) do ruiny, pustych pulek, kolejek za masle, miesem i smietana.
    No i gadaj tu z dziwakami, ktorzy uparcie twierdza, ze lod jest goracy, a wrzatek zimny.
    Jeszcze raz dziekuje @lekkowiosenna w imieniu @adamjera za zdrowy rozsadek, bo gdyby nie Ty, to jeszcze pomyslalbym, ze ja i @adamjer nie mamy racji, skoro dwaj mysliciele myslacy inaczej wspierani przez @zabcie ktora kona i poetesse Ewe-Joanne twierdza co innego.

  39. Fidelio (2:14)

    „niech poszerzy swoje horyzonty”

    Poszerzaniem horyzontow hominidow zajmowala sie slynna Jane Goodall. Jednym z jej wybrankow byl Frodo. Tu Frodo

    http://ngm.nationalgeographic.com/ngm/0304/feature4/online_extra2.html

    „Frodo, Fifi’s second oldest child, an aggressive male who would frequently attack Jane, and ultimately forced her to leave the troop when he became alpha male.”
    [Frodo, drugie najstarsze dziecko FiFi, agresywny samiec, którzy często atakowal Jane, i ostatecznie zmusił ją do opuszczenia stada kiedy stał samcem alfa]

    Osmielam sie zaprognozowac, ze niczym innym sie nie zakoncza i twoje proby poszerzania horyzontow szympansa

  40. Lewy

    Przypomniał słowa z Ewangelii świętego Mateusza: „Nikt nie może dwóm panom służyć. Nie możecie służyć Bogu i mamonie”.

    – Pieniądz jest „bogiem widzialnym” w przeciwieństwie do Boga prawdziwego, który jest niewidzialny – powiedział o. Cantalamessa. Zauważył, że podczas gdy Pismo Święte mówi: „Wszystko jest możliwe dla tego, kto wierzy”, świat powiada: „Wszystko jest możliwe dla tego, kto ma pieniądze”.
    http://www.tvn24.pl/nowym-wcieleniem-szatana-jest-pieniadz,419981,s.html
    ===================

    Straszny lewak, komunista, anarchista, z tego księdza.
    Chce podważyć piramidę władzy, podstawę tego że tym na szczycie łańcucha pokarmowego wolno więcej…….

    Z wiekiem robisz się coraz bardziej PRAWY?

  41. Żabka konająca (5:25)

    „dlaczego chcesz mnie zlokalizować?”

    Nosze sie z zamiarem odwiedzin..

    A powazniejac. Tam byl zalaczony link do tekstu. Przekornego, jakby.

    http://www.lfpress.com/2013/12/02/the-forest-city—not

    London, „forest city”, i takie rzeczy?

    „Staropolskim zwyczajem, trącimy sie jajem”

  42. wiesiek59
    19 kwietnia o godz. 7:56
    No to zadales mi mocny cios, ze z wiekiem staje sie coraz bardziej PRAWY
    z ubolewaniem stwierdzam, ze z Toba jak i innymi szlachetnymi duszami duskusja jest jakas nieporadna. Ja np. mowie, ze kolo jest okragle, a Ty ze sol jest slona. Czyli ze mowimy o czyms innym.
    Ja sie zgadzam, ze polaryzacja , pauperyzacja, ze waska grupka multimiliarderow , a miliony biedalow. No i Ty piszesz o tym.
    Ale ja , subiektywny obserwator zycia w Polsce, widze , ze zmieniko sie tu na lepsze. No chocby te kartki zeywnosciowe znikly a pojawil sie papier toaletowy. Wiem, wiem w Somalii czy Burkina Fasso papieru nie ma i Twoja szlachetna dusza z tego powodu cierpi. A ja , stary egoista mam wmontowany taki mechanizm samoobronny, ktory pozwala mi zyc, mimo ogromnego nieszczescia jakie dotyka milionow ludzi, glodujacych , chorych na aids, katowanych dzieci,pracujacych za 1 eoro dziennie Chinczykow. Bo gdybym o tym wszystkim nieustannie mysla, o tej niesprawiedliwosci, ktora dotykala, dotyka i bedzie dotyka ludzi po wsze czasy, to bym zwariowal.
    Ciekawe jak Ty sobie radzisz nieustannie cierpiac za miliony, kiedy np. rano smazysz sobie jajecznice na boczku i potem zjadasz ja z pysznym kawalkiem chleba ? Czy Ci nie staje w gardle, skoro caly czas masz uwage skierowana na cierpienie swiata ?
    Jakbys mi podpowiedzial jak Ty to robisz, to ja tez zajalbym sie wszystkimi nieszczesciami panujacymi na swiecie, bo wtedy nie przeszkadzaloby mi to w zjedzeniu sniadania i po spozyciu zasiadania do laptopa, zeby wylac na blog wlasna szlachetna dusze. Wtedy przestalbym byc dla ciebie takim obrzydliwym PRAWYM.

  43. Lewy;7:28 w swojej wyliczance brakow zapomniales jeszcze
    o papierze toaletowym.
    Ps.
    A tak na marginesie,nie wiesz przypadkiem kto bedzie splacal
    te dlugi ? a on ciagle rosnie,milo sie zyje za pozyczone pieniadze
    ale do czasu kolego Lewy; do czasu.
    http://www.zegardlugu.pl/

  44. Lewy (7:28)

    „Albo o tym okrutniku Balcerowiczu, na ktorego zeslizgnelo sie blogowemu dowcipnisiowi orteqowi,ktorego reforma(Balcerowicza nie orteqa) doprowadzila kraj kwitnacy kartkami zywnosciowymi i pelen milonerow(oj pamietam, lza sie w oku kreci, jak mialem w porfelu banknot polmilionowy) do ruiny, pustych pulek, kolejek za masle, miesem i smietana.
    No i gadaj tu z dziwakami, ktorzy uparcie twierdza, ze lod jest goracy, a wrzatek zimny.”

    I nie zapominaj, ze czarne jest biale a wojna to pokoj. Pokoj ten niesiony nam, poprzez oceany oraz morza, na 5-cio miliardowej tacy, przez oltar boys and girls. O skautach Roberciku i Vicki mowa jest.

    A co z tymi Lewymi i Prawymi populistami na (nie)Samoistinoj Ukrajnie? Czy tam czasem nie naprodukowano tych roznych oligarchow w celu wywolania populizmu? Bo bez populizmu bardzo trudno jest obalac te wszystkie tymczasowe rzady Kierenskiego/Janukowycza/Putina. Aha, jeszcze i Tuska. Choc on sie broni maskarada POPiSowa.

    REWOLUCJE ZAWSZE TRZEBA DOPROWADZAC DO KONCA.

    Z tymi magdalenkami, z tymi okraglymi stolami, trzeba raz i na zawsze skonczyc.

  45. Jedni odeszli, przychodzą następni, znacznie gorsi, brutalni i niebezpieczni.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15827274,Siemoniak__Obecnosc_wojskowa_USA_w_Polsce_bedzie_rosnac.html?lokale=krakow#BoxWiadTxt
    Czy ten pajac kogoś pytał? Może sejmu, może ludzi, może referendum? Pytał jednakże tylko CIA.

  46. @ Lewy, 19 kwietnia o godz. 8:28
    Ciekawe jak Ty sobie radzisz nieustannie cierpiąc za miliony?
    Tak samo jak poeta z wiersza Andrzeja Bursy:

    Poeta cierpi za miliony
    od 10 do 13.20
    o 11.10 uwiera go pęcherz
    wychodzi
    rozpina rozporek
    zapina rozporek
    Wraca chrząka
    i apiat
    cierpi za miliony

  47. Rozmaitym ponurakom i śledziennikom z życzeniami, aby sobie odpuścili w czasie Wielkanocnym albo chociaż przemówili ludzkim głosem (kurcze, to nie te święta!).
    Wszystkim innym słońca i pogody!

  48. Ted
    19 kwietnia o godz. 8:34
    Zapomniałeś o occie na półkach. Ten facet został octem macerowany lub marynowany.

  49. agent wplywu;8:44, rzeczywiscie zapomnialem.

  50. Długi, jak całą resztę, dzielimy na słuszne i niesłuszne……
    Długi słuszne są biedaków- z obowiązkiem ich spłacenia z odsetkami.
    Długi niesłuszne są Demokratycznego Świata.
    I te kraje niedemokratyczne na ogół, je finansują…….

    Dlaczego kraje niedemokratyczne mają nadwyżki finansowe, a demokratyczne są zadłużone?
    Jeden Szatan wie……

    Trzeba jednak przyznać, że kraje demokratyczne są motorem postępu technicznego.
    Szczególnie jeżeli chodzi o broń…..
    Być może dlatego kraje niedemokratyczne finansują długi?
    Ze strachu?
    No ale byłby to bandytyzm zwykły……
    „Daj pan stówkę za cegłówkę, a jak nie cegłówką w główkę”……

  51. A ftorys ty, Ted(ziu) aktualnie jest? Bo ani jak nie rozrozniam juz.

    Wlasciwie to wroc. Mnie to wszystko fuk. Badz sobie Ted(ziem) jakim tylko fcesz

  52. wiesiek59
    19 kwietnia o godz. 8:56
    No a Ty dalej o tym niesprawiedliwym swiecie. A jajecznica smakowala ?

  53. Jajecznica? Pod shiraz? A w zyciu!

  54. mag
    19 kwietnia o godz. 8:42
    Magus, mam nadzieje, ze mnie nie zaliczasz do ponurakow. Mnie sie wydaje, ze ja raczej staram sie ponurakow rozweselic.
    Obserwowalem Twoje zmagania z Krzysiem u Hartmana. Martwilem sie o Ciebie, tam nie ma lekko.Pewnie jestes troche poobijana, masz pare siniakow za to ze nie podziwiasz Hartmana.
    Zycze Ci szybkiego powrotu do zdrowie i Wesolych Swiat

  55. Falicza znowu jest silnie odczuwalny brak. I to jest jedyna prawda obiektywna. Cala reszta to erzace. E-J zostanie wywolana do tablicy w innym, stosowniejszym czasie

  56. Lewy
    19 kwietnia o godz. 9:02

    Całkiem spokojnie wypiję trzecią kawę….

    Śniadań nie jadam, zmądrzałem, Adam……

    Takie skojarzenie…..
    Świat Morloków i Elojów?
    Zadłużony Zachód skonsumowany przez pracowity Wschód?

  57. Orteg’a; na razie to ja orginal ale jak bedzie tak dlugo to niewiadomo.
    Andrzejek byl na drodze krzyzowej i teraz spi,jak sie obudz bedzie
    sie podszywal to pewne.
    http://www.economicnoise.com/2014/04/17/small-bully-meets-big-bully/

  58. Zaufałem rekomendacji i zamówiłem obie książki, choć mam wątpliwości: nieufność moją budzą wzmianki o załączonych opiniach, które mogą wskazywać na skłonność Autora do nadmiernego pouczania o tym, jak należy oceniać zdarzenia i osoby. Nie mniej jestem bardzo wdzięczny za sugestie dotyczące lektury i proszę o więcej, gdyż ukazywanie się wielu wartościowych książek i innych tekstów pozostaje niezauważonych.

  59. Ted
    19 kwietnia o godz. 8:34
    Tedziu ja bym sie o te dlugi nie martwil. To sa takie cyferki na bankowych serwerach i jak przyjdzie odpowiednia pora, to sie te cyfry z wieloma zerami wykasuje(suprimer), a w miedzyczasie wybudowanych z takim trudem autostrad, mostow, stadionow, papier toaletowego nikt nam nie odbierze.
    Dam Ci taki przyklad. W ciezkich czasach, kiedy wszystkiego brakowalo, znalazlem sie z moja 4letnia coreczka i zona w gorach. Z coreczka poszlismy do schroniska i tam recepcjonistka wzruszona widokiem dziecka dala nam 21 czeresni. Kiedy wyszlismy ze schroniska, zaproponowalem coreczce, zebysmy podzielili sprawiedliwie czeresnie na trzy czesci. Coreczka zgodzila sie i szybko zjadla swoje siedem. Potem spojrzala na mnie badawczo i zapytala czy ja lubie czeresnie.Powiedzialem, ze owszem. Ale coreczka dalej drazyla ten temat, pytajac, czy w tej chwili mam na nie ochote. Wiec poddalem sie i powiedzialem, ze nie specjalnie i ze moze je zjesc. Coreczka szybko zabrala sie domojej porcji i kiedy wyplula ostatnia pestke, szla jakis czas zerkajac na mnie spod oka, ja udawalem, ze jestem zapatrzony w gorski pejzaz. Wtedy coreczka zabrala sie do siedmiu czeresni swojej mamy. Ja perfidnie udawalem, ze tego nie widze tylko dalej patrze sie w przestrzen. Wreszcie kiedy wszystkie czeresnie zostaly zjedzone, wtedy ja niby ocknalem sie z zadumy i pytam coreczki:A gdzie sa czeresnie dla mamy ? Coreczka rozlozyla bezradnie raczki i powiedziala:Nie Ma !
    Mysle Tedziu, ze tak to sie skonczy z tymi wszystkimi dlugami Amerykanow, Polakow, Grekow, Hiszpanow i kogo tam jeszcze. Kiedys jak moja coreczka kraje te powiedza Chinczykom: Nie ma !
    Bedzie to taki reset, Fukuyama znow baknie cos o koncu histori, a historia wbrew temu prorokowi bedzie sie toczyc dalej;
    A czeresnie pozostana w brzuszku mojej coreczki.

  60. wiesiek59 (9:22)

    „Śniadań nie jadam, zmądrzałem, Adam…”

    Ten Adam to jakis gender musi byc. Moj chrzesniak o tym samym imieniu gdy dorosl do pewnego wieku, powtarzal: chrzestny, chodze tylko na te proszone obiady, ktore sa ze sniadaniem

  61. Lewy; 9:29.

    Oj najwny ty Lewy najwny,nie wiem moze Gierek tez podobnie myslal.

    https://www.youtube.com/watch?v=ai5kD1uF-U4&feature=related

  62. Orteq
    19 kwietnia o godz. 9:37

    To już ci kolacja ze śniadaniem nie wystarczy?

    Lewy
    19 kwietnia o godz. 9:29

    Mój szkrab był lepszy, stwierdzając kiedyś:
    „pieniądze nie są ważne, ważne jest to, co za nie można mieć”…….

    Prawie jak pan minister Wilczek:
    „złoty to bardzo dobry pieniądz, pod warunkiem że ma się ich DUŻO”

  63. @Dla trzech gentlemanów wymądrzających się o śniadaniu Adama:

    Dziś na obiad będzie plewa
    Do Adama rzekła Ewa
    Na to Ewie odrzekł Adam
    Jam nie świnia plew nie jadam

    (Kornel Ujejski)

    Tak, tak. Ten sam. Od „Maratonu” i „Z dymem pożarów”.

  64. @byk (5:31)
    co to jest „pięciogwiazdkowa biurwa”?
    Marti pisał o sierżantach.
    Czy to nie jest dostatecznie uwłaczające wobec generałów?
    No i ta „podżegaczka” (Anzettlerin) 🙄
    podżegacz = awanturnik, mąciciel, mąciwoda, warchoł, wichrzyciel, inspirator, judziciel, podszczuwacz
    „Anzetteln” ma wiele znaczeń, ale tu akurat zostało użyte w sensie
    „anbahnen, anfangen, beginnen, einführen, einfädeln” czyli Magdalena – inicjatorka
    Kurt Marti naprawdę nie jest tak wulgarny i prymitywny jak Twoja znajomość niemieckiego 🙄

  65. wiesiek59 (9:48)

    „To uż ci kolacja ze śniadaniem nie wystarczy?”

    No, przylapales mnie. Chrzesniak operowal natenczas w niepolskiej jurysdykcji. Tam gdzieproszony obiad byl ostatnim posilkiem dnia. Dinner i supper byly synonimami. Bo istnial lunch. Ktory obiadem nie jest

  66. Ted
    19 kwietnia o godz. 9:40
    Tedziu ,no obejrzalem ten wstrzasajacy wyklad, gdzie caly swiat jest zadluzony. Cos w tym jest, ale chyba jest tu pewna nielogicznosc, bo jak caly swiat jest zadluzony, a poza swiatem nie ma niczego, no to znaczy, ze ten swiat zadluzyl sie u samego siebie.tak mi to wychodzi z tej lewackiej demagogi. ten zadluzony wobec siebie samego swiat jednak dalej sie rozwija buduje miasta, produkuje samochody, rowery telewizory. Ten sam u siebie zadluzony dluznik to ma jednak werwe, ze mimo tego straszliwego dlugu dalej sobie tak beztrosko poczyna. Ech Tedziu, wpadles w depresje.
    Ale kwiatki na tle ktorych te glebokie prawdy sa przedstawiane, sa ladne.Ciekawe skad sie wziely pieniadze na te kwiatki ? Pewnie z banku.
    Wlasnie wybieram sie do banku, zeby z bankomatu wyciagnac troche pieniedzy bo mi sie skonczyl papier toaletowy.

  67. … albo polskiego 🙄

  68. To było do byka

  69. Lewy; zamiast moralizowac idz do banku i zadluz sie,przeciez to
    tylko cyferki w komputerze.

    https://www.youtube.com/watch?v=uaMgtdgWxEc

  70. Wesołe Święta w Muchosrańsku
    Nina Grubodajewa była żoną Miszy, a Misza był mężem Niny. Misza mizernej postury, lekko kulejący na lewą nogę, pracował w tajnej jednostce w Muchosrańsku, zajmującej się jak to mówili w jednostce: „prostowaniem światopoglądowym”. A jak on pisał na klawiaturach. Towarzysze pisał niczym cała orkiestra symfoniczna! Pisał lewą ręką i prawą jednocześnie na jednej klawiaturze. Pisał Prawą i lewą ręką jednocześnie na dwóch klawiatura. Pisał lewą nogą i prawą ręką na jednej klawiaturze, a i potrafił pisać lewą nogą i lewą ręką na tej samej klawiaturze. Potrafił obiema nogami na klawiaturze stoją na głowie, a także jedną ręką i jedną nogą stojąc tylko na jednej ręce. Nic wiec dziwnego, że teksty które pisał miały nieodparty walor prawdziwości i były bardzo przekonywujące. A Misza jednocześnie był tym i tamtym i to wszystko na dziesięciu blogach. Jak on się nie mylił w tym wszystkim? Do dzisiaj zachodzę w głowę. Ale w łóżku Misza był słaby, słabiutki. Nina Grubodajewa nie miała z niego dużego pożytku. A piękna to była i jest zresztą nadal kobieta. Piersi miała wieeelkie jak Baalony. Usta zmysłowe miała jak u murzynki. Pośladki niespotykane nawet w najczarniejszej Afryce u najbardziej dupiastych, jakie można sobie wyobrazić, Afrykanek. Nina jednak nie rezygnowała. Co dzień jak kurczaka ścigała Miszę po sypialni. A on się jej chował, zapierał nogami, krzyczał w niebogłosy. Ale i tak ona zawsze zgrabnie łapała go za kark i po chwili twarz jego tonęła w wielkim krzaku miłosnym, nigdy nie przystrzyganym, na który, trzeba przyznać, z rzadka tylko pryskała ona wodą przed spaniem i obowiązkową próbą miłosną. Zawsze było tak, że na początku Misza wierzgał nogami, ale to nie trwało nigdy długo. Niecałe trzy sekundy. I Misza opadał, cały. Co robić z chłopem, który po trzech sekundach jest cały sflaczały? Krótki wąsik mu się oblepiał w obfitych sokach, które mu niczym ślimaka ślad jasnymi pasmami na twarzy odznaczały. Tak, że rano musiał go wykałaczką przeczesywać z organicznych odpadków. No, ale przyszedł ten dzień świąteczny. Tym świętem była rozmowa z …….. Lud cały zadawał mu pytanie. W tym roku trzy miliony trzysta pytań zadano. A to dlaczego u nas w Muchosrańsku kaczki są inaczej zbudowane tzn. dzioby mają odwrócone do kupra do tyłu, a chodzą do przodu, albo kiedy ziemię ruską w końcu odzyskamy całą. I Misza zadał też pytanie. Niestety było to jedno z miliona trzystu pytań: dlaczego u nas płacić trzeba podatek transportowy, a drogi nawet bitej nie ma? I wódz odpowiedział Miszy i Misza był uszczęśliwiony. Odpowiedź brzmiała: – „a samochód macie? Jak nie macie, to trzeba kajakiem pływać przez błoto do pracy.” I na drugi dzień w pracy wszyscy mu gratulowali, a Ninka tylko powiedziała, że go w nocy jeszcze raz złapie i jak on jej tym razem nie uszczęśliwi, to ona go teraz będzie, trzymając za kark, przystawiała nie do miłosnego krzaka, lecz z drugiej strony, pomiędzy pośladki do gazowego wulkanu, bo ona czuje, że ma teraz już gazów w nadmiarze, a jego tzn. Misze może to postawić na sztywno w łóżku i zmusić jego maluteńką glizdeczkę do właściwego działania.

  71. Składne nieskładne życzenia świąteczne
    Dżdżownice drążą
    Płot się zieleni
    Tkacze wiążą,
    Kot się leni
    Pies linieje
    Świat istnieje
    W krzyżu dzisiaj nie dolega
    W EP czytam o co biega
    Rześko wiosną miało być
    A tu – trollu, kuśnij w żyć
    Moron z ciebie, a ty kłamca
    Won na zmywak, kawał samca
    Monotonność i michałki
    Pudełeczko i zapałki
    Tylko drasnąć i płomyczek

    Wszystkim blogowiczom życzę
    Świąt wesołych, upominków
    Dobrych rozmów i wspominków
    Niech w nas krąży, niech się składa
    Niech co leci dalej spada
    Niech przybywa choćby hurtem
    A my zawsze wartkim nurtem
    TJ

  72. Co to ja chcialem powiedziec. Aha. Nie karmic trolla! Troll poznym rankiem obudzony, to jest troll nowonarodzony.

    NIE KARMIC TROLLA.
    OTO BOZA WOLA

  73. Ted
    19 kwietnia o godz. 10:07
    Tedziu, Ty chyba nie rozumiesz wszystkich slow, np *moralizowac* Gdzie to ja moralizuje ? Przciez to Wiesiek moralizuje, a ja jestem cynicznym Prawakiem.
    Wiec jak juz chcesz mi cos wytknac, to badz bardziej precyzyjny.

  74. A zlodziej w kolko krzyczy lapac zlodzieja, to znaczy , chcialem powiedziec, to troll krzyczy lapac trolla. Chodzi od tego od TOmatu

  75. Nie rozumiem. Z całości „komentarzy” tylko posty: Oldthinker 18 kwietnia o godz. 21:45, stasieku 18 kwietnia o godz. 20:10, głos zwykły 18 kwietnia o godz. 19:54, fidelio 18 kwietnia o godz. 19:55 i mój poprzedni, dotyczą komentowanego felietonu. Reszta to są jakieś przekomarzania się między wyraźnie przekonanymi o swej mądrości, niewyżytymi dyskutantami. Przecież to jest proste chamstwo, gdy osoba będąca gościem wpycha się ze swoim zdaniem, które może ma sens, ale wyłącznie na własnym blogu.

  76. Dobre! 😀
    Pieniacz i grafoman Stach lansujący swój blog (?) na cudzym i wypominający innym komentatorom „wpychanie się ze swoim zdaniem” 😆
    Alleluja i do przodu!

  77. III RP
    http://nczas.com/wiadomosci/polska/drastyczny-wzrost-liczby-samobojstw-za-tuska/
    Według policyjnych statystyk coraz więcej osób w Polsce popełnia samobójstwo, aktualnie mamy najwyższy wskaźnik samobójstw od początku lat 90.

    W całej Polsce w 2013 roku życie odebrało sobie 6097 osób, podczas gdy w 2007 roku (kiedy rząd Donalda Tuska przejmował władzę) było 3530 samobójstw. Oznacza to wzrost aż o 73 procent!

    Z własnej ręki ginie 17 Polaków na 100 tys. mieszkańców, a jeszcze dekadę wcześniej było ich ok. 15. Przed 2009 rokiem samobójców było rocznie o tysiąc mniej niż w latach późniejszych.

    – W czasach kryzysu liczba samobójstw się zwiększa – komentuje w serwisie nto.pl dr Włodzimierz A. Brodniak z Polskiego Towarzystwa Suicydologicznego.

  78. Na zdrowie – czyli jak kto pije ?.

    Lekarz na zdrowie.
    Matematyk na potege.
    Grabarz na umor.
    Ormitolog na sepa.
    Bankowiec na kredyt.
    Polarnik na rozgrzewke.
    Pediatra pomaluchu.
    Aptekarz po kropelce.
    Filozof po namysle.
    Syndyk do upadlego.
    Fryzjer do lustra.
    Nurek do dna.
    Anestezjolog do utraty tchu.
    Kuba do Jakuba.
    Jakub do Michala.
    Profekcjonista raz a dobrze.
    Kamerzysta az mu sie film urwie.
    Tenisista setami.
    Kolarz w kolko.
    Higienistka tylko czysta.
    Gastryk zoladkowa gorzka.
    Lunatyk ksiezycowke.
    Blizniak brudzia.
    Nocny stroz w ciemno.
    Ichtiolog pod sledzika.
    Pilot jak leci.
    Hydraulik z grubej rury.
    Wedkarz zalewa robaka.
    Stolarz wali klina.
    Zolnierz strzela lufe.
    Krawiec po naparstku.

    Kazdy dla siebie cos znajdzie.

  79. Lewy;10:21, postaram sie.

  80. Ted
    19 kwietnia o godz. 10:51

    Małe uzupełnienie:
    Kynolog- po szczeniaczku….
    Literat- literek…..


  81. Anorektyk – nie zagryza.
    Egzorcysta – duszkiem.
    Ksiadz – na amen.
    Laborant – aż zobaczy biale myszki.
    Koło Gospodyń Wiejskich…

  82. wiesiek59;11:03, dziekuje za uzupelnienie.

  83. Panienki- po maluszku….
    Sekretarki- sekretnie….

  84. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Zainteresowanym polityka polecam tzw. „zbitke” …

    ” Im Streit um Russland ist Deutschland gespalten. Zwei Drittel der Bürger stehen gegen vier Fünftel der politischen Klasse. Woran liegt es, dass so viele Bürger die Krimkrise ganz anders beurteilen als Politik und Medien? Was bei uns gerade im Streit um Russland und die Krim passiert, habe ich in dreißig Jahren Debattenerfahrung noch nicht erlebt. Es gab Themen, die das Land tief gespalten haben, wie die Atomkraft, und solche, die über Jahre Millionen Menschen auf die Straße gebracht haben, wie die Nato-Nachrüstung. Sogar eine Diskussion, bei der – wie auch jetzt – veröffentlichte und öffentliche Meinung schroff gegeneinanderstanden, hat es vor vier Jahren schon einmal gegeben. Doch erscheint die Sarrazin-Kontroverse gemessen an der Russlanddebatte im Nachhinein gut erklärlich und leicht fassbar. Wenn die Umfragen nicht täuschen, dann stehen zurzeit zwei Drittel der Bürger, Wähler, Leser gegen vier Fünftel der politischen Klasse, also gegen die Regierung, gegen die überwältigende Mehrheit des Parlaments und gegen die meisten Zeitungen und Sender.” HB

    http://www.infowars.com/washingtons-corruption-and-mendacity-is-what-makes-america-exceptional/

  85. Z przygotowanej przez Australijczyków listy 15 państw wynika, że największe zagrożenie ludobójstwem występuje obecnie w Republice Środkowoafrykańskiej, Demokratycznej Republice Konga i Czadzie. Na kolejnych pozycjach znalazły się m. in. Somalia, Angola, Myanmar i Sri Lanka, a także Afganistan (miejsce 10.) i Syria (miejsce 11.). Ciekawym przypadkiem jest zajmujący 8. miejsce Ekwador, gdzie w ostatnich latach kilkakrotnie dochodziło do ostrych napięć na tle politycznych i społecznym, które w 2010 roku omal nie doprowadziły do obalenia prezydenta Rafaela Correi.
    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/na-linii-frontu-spelnily-sie-niepokojace-prognozy-zagrozenie-dla-15-panstw/vrnhb
    ==================

    Wesoło będzie tu i ówdzie…….

  86. „aby nikt nikogo do galopu nie zmuszał”

    To zależy na jakim etapie. W latach 1990. w Polsce wychodzącej z traumy realnego socjalizmu i głębokiego kryzysu gospodarki galop był niezbędny, bo trucht takich choćby Węgier na dobre im nie wyszedł. Polska galopowała najszybciej w (postRWPG-owkskim) regionie, najszybciej w Europie. I dalej galopuje szybko, i jakimś cudem społeczeństwo nie odczuwa okładania batem – w sensie pozytywnym. Nie mam zamiaru wchodzić w szczegóły – emerytury pomostowe, wydłużenie wieku emerytalnego, elastyczność na rynku pracy (tzw. umowy śmieciowe) …

    Prawdę mówiąc, gdy czytam publicystykę polityczną to język ma dla mnie znaczenie trzeciorzędne, oczywiście powinien być jasny i sprawny. Albowiem dla delektowania się językiem przyciągnie mnie tomik Szymborskiej lub sięgnę po powieścidło choćby i Pilcha.

    Wracając do Krasowskiego, tj. relacji o jego nowej książce – „społeczeństwo nie poszło za Balcerowiczem”, są tacy którzy ubolewają, że społeczeństwo poszło – komu wirzyć? – i starają się ten trend odwrócić wszelkimi publicystycznymi sposobami. To jest zwykłe mielenie jęzorem, jedni poszli za Balcerowiczem i dobrze na tym wyszli, innym się nie chciało i pozostaje im biadolenie, albo się zaparli w swoich ideologicznych dołkach, oczywiście jakaś część po prostu za Balcerowiczem pójść nie mogła. Takie były realia.

    Balcerowicz … to po przypadek monstrualnej ambicji – a to dobrze czy źle? W Polsce nadal pokutuje mantra, że nadmiar ambicji jest szkodliwy dla zdrowia psychicznego, oraz rujnuje otoczenie społeczne i ekonomiczne, do tego jest niemoralny, wręcz bezbożny – ach, ta katolicka kultura. Dla takiego języka, sensu largo, nie zamierzam brać tej książki do ręki nawet.

    WESOŁYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH i przyjemnych lektur!

  87. Milton Friedman na temat transformacji powiedział zdanie, które b. zapadło mi w pamięć. Jeśli chcecie przeprowadzić transformację planową gospodarki z gospodarki planowej do wolnorynkowej, to najbogatsi będą autorzy i znajomi autorów tego planu, a zwykli ludzie znajdą się na samym końcu. Dla Miltona Friedmana największą wartość miała taka gospodarka, która w warunkach wolności gospodarowania jest tworzona przez przedsiębiorców, bez udziału państwa, stąd też kiedy zobaczył Hutę Katowice, zakrzyknął ten planowy pomnik bzdury najlepiej byłoby zburzyć, a grunt pod nim zaorać. Prof. Leszek Balcerowicz chociaż jest zwolennikiem Miltona Friedmana nie miał jednak nigdy takiej siły politycznej, aby przeprowadzić transformację gospodarki w sposób nie planowy. Dlatego też plany tej gospodarczej transformacji szybko się załamywały, a sama transformacja tworzyła obszary biedy, które początkowo były wchłaniane przez spontanicznie powstający rynek produkcji i dystrybucji towarów. Wraz jednak z umacniającym się fiskalizmem państwa, ponowną rozbudową biurokracji, upartyjniania przez multinomenklautrę gospodarki, korporyzacji zawodów, wzrostem barier wejścia i zaburzeniem gry podaży i popytu usług i towarów na rynku, który był coraz bardziej regulowany zmniejszał się obszar wolności gospodarczej, a zwiększał obszar bogactwa i biedy, przy stałym wzroście przeciętnych dochodów, ale i długu państwa, odsetka osób niepracujących a zdolnych do pracy. W rezultacie autorzy i znajomi planowej transformacji mają się dobrze a inni gorzej, choć wielu odniosło sukces.

  88. Zgadzam się z Sylwią.

    Przykre, bolesne zabiegi, a taka operacja na żywym ciele społecznym przypadła Balcerowiczowi do wykonania, trzeba robić szybko i zdecydowanie.
    Trudno byłoby zaakceptować dentystę, który chorego zęba rwie na raty cucąc co chwilę mdlejące z bólu pacjenta. To tortury nie leczenie. To powolne wykańczanie pacjenta.

    Po książkę Krasowskiego również nie sięgnę. Ale nie z powodu z uszczypliwości pod adresem Balcerowicza, które rażą Sylwię. Po prostu nie chce mi się już wracać do historii polskiej polityki. Wszystko już w zasadzie na ten temat powiedziano – również na blogu.
    Na święta do czytania mam pryzmę kryminałów skandynawskich pisanych z pozycji lewicowych. Są zdecydowanie ciekawsze niż meandry polityczne polskiej lewicy. A na okrasę, jako przerywnik w galerii skandynawskich potworów, zbójców, psychopatów i zboczeńców, którym mi autorzy pozwalają współczuć jako ofiarom kapitalistycznego systemu „Morderstwo doskonałe” starego Johna Le Carre. Też lewicowe, bo to o podskórnym, dekadenckim gniciu konserwatywnej Anglii, które odsłaniają emerytowani, pozbawieni jakichkolwiek złudzeń agenci tamtejszego wywiadu.

    Pozdrawiam

  89. Stach Głąbiński
    19 kwietnia o godz. 10:32
    Stachu, czy Ty jesteś z tych Głąbińskich ?

  90. Jak sięgnę pamięcią, to faktycznie – za Balcerowiczem ludzie gremialnie nie szli. W jesieni 1991 roku ponad 80 procent głosów padło na partie przeciwne szybkim reformom. A jednak za Balcerowiczem lud popędzili właśnie politycy, że tak to ujmę. Czy to SLD, czy sławetna AWS. Nawet PSL przyczynił się do reform, gdy premier Pawlak wstrzymywał przekazywanie najlepszych przedsiębiorstw do NFI, czyli na pożarcie ich biurokratycznym zarządcom, a potem można je było sprzedać na wolnym rynku. Polska prywatyzacja miała setki ścieżek. Dzięki kilku z nich przypłynął do Polski zagraniczny kapitał w formie inwestycji bezpośrednich, a także pośrednio przez GPW.

    Ja bym tak na klasę polityczną III RP nie ujadała, jak to czyni publicysta Krasowski, ani nie robiła z nich wielkanocnych jaj i nurzania się w anegdotkach, pieprznych i przesolonych, co jednakowoż mu przyniesie czytelników zadowolonych.

    p.s. A ja na święta nie mam nic do czytania, za to lodówka jest pełna. Jak ja temu wydolę?

  91. Ted
    19 kwietnia o godz. 12:17
    No i jaki masz z tego moral ? No, moze przechwycono, a moze nie ? A jak przechwycono, to co ? Jest przechwycony i koniec i kropka. Wiec po co i to akurat przed swietami podajesz taka sensacyjna wiadomosc ?
    Moze Amerykanie chcieli sobie popatrzec na tych zielonych ludzikow ? Co to, nie wolno im ?

  92. Sprawa jednak nie jest jeszcze przesądzona. Jak świadczą o tym niepowodzenia MAI, FTAA i setki rund rokowań w WTO, robienie z „handlu” użytku w charakterze konia trojańskiego po to, aby dokonać rozbiórki ochron społecznych i wprowadzić rządy junty chargés d’affaires światowego biznesu już nieraz skończyło się fiaskiem. Nic nie wskazuje na to, że i tym razem tak to się nie skończy.
    http://www.monde-diplomatique.pl/index.php?id=3_1
    =================

    Rekiny chcą być jeszcze większe.
    Biada małym rybkom……

  93. Jak czytam w maju prezydenci Rosji, Kazachstanu i Białorusi podpiszą deklarację, na mocy której wszystkie trzy kraje wprowadzą wspólną walutę o nazwie altyn. Altyn ma zastąpić rubla do 2025 roku. Jest to konsekwencja przekształcenia Unii Celnej w Euroazjatycki Związek Ekonomiczny.
    Jak piszą prace nad wprowadzeniem nowej waluty przyśpieszyły nałożone na Rosję sankcje.
    W najbliższej przyszłości planowane jest stworzenie Euroazjatyckiego Banku Centralnego czego konsekwencją będzie utrata znaczenia narodowych banków trzech krajów posługujących się w przyszłości altynem.
    Analitycy twierdzą, że altyn może nawet kilka lat wcześniej wejść do obiegu i funkcjonować równolegle do rubla – tak jak było w przypadku kilku krajów europejskich przyjmujących euro.

    Najwięcej dystansu wobec altyna wykazuje Bat’ka Łukaszenka wiernych starej, chłopskiej zasadzie „moja chata z kraja”. Co oczywiście nie ma większego wpływu na przyjęcie przez Białoruś altyna.

    Pzdro

  94. Jeszcze źródło wiedzy o altynie.
    W materiale widać jak walutowego altynosceptyka Bat’ke Łukaszenka ten temat męczy. Można powiedzieć jak walutowego eurosceptyka Donalda Tuska.

    http://www.youtube.com/watch?v=oGXNt5afJmc

    Pzdro

  95. mag
    19 kwietnia o godz. 8:42

    Jak to – nie te święta? A kurczaki? Niech mówią ludzkim głosem..!

  96. Lewy
    19 kwietnia o godz. 10:23
    A może to nie złodziej?
    Tylko strażak – podpalacz…???

  97. Zaraz po śniadaniu jutro biorę się za lekturę dwóch książek z polecenia…
    – „Rzeczpospolita zwycięska” Ziemowita Szczerka
    – „Bandera terrorysta z Galicji” Wiesława Romanowskiego.
    Obydwie nie dawno nabyłam, ale w gorączce przedświątecznych porządków, problemach z nowym komputerem, oraz trochę z własnym zdrowiem, nie było klimatu, bo jest to lektura z tych wymagających skupienia.
    No to się będę skupiała w fotelu, na co już się cieszę.

  98. Nela

    „Bandera” Romanowskiego się bardzo dobrze czyta. Pochłonąłem ją jednym tchem.
    Usmiejesz się!

    Pzdro

  99. Wielkanoc, święto dobroci, pokoju i szczęścia. Najbardziej szczęśliwym narodem na globie są dzisiaj Rosjanie mieszkańcy Krymu. W ostatnim momencie udało się im oderwać od skorumpowanego państwa nazistowskich bandziorów i banderowców. Mają powód do wielkiej wdzięczność dla ich dobroczyńcy Putina.

  100. agent wpływu
    19 kwietnia o godz. 14:39

    agent wpływu ciekawie pisze, cytuję:

    „Najbardziej szczęśliwym narodem na globie są dzisiaj Rosjanie mieszkańcy Krymu. W ostatnim momencie udało się im przyłączyć do skorumpowanego państwa współpracującego z Hitlerem, wspólnie maszerującego z nazistami w Brześciu; państwa komunistycznych bandziorów rozstrzeliwujących dziesiątki tysięcy niewinnych ludzi i zniewalających setki tysięcy w gułagach; państwa, które zagłodziło kilka milionów Ukraińców itd. Mają więc powód do wielkiej wdzięczność dla ich dobroczyńcy Putina z KGB, czyli następcy zbrodniczych CzeKa i NKWD”.

    No, no, no, w Wielkanoc, w święto dobroci agent wpływu wypisuje takie rzeczy, no, no, no.

  101. Olborski

    Ciekawy materiał o niesporczakach „wodnych misiach”. Faktycznie, wygląda na to, że są nieśmiertelne.

    W zamian za niesporczaki przesylam Ci życzenia świateczne od naszego Premiera Donalda Tuska. Moja ulubiona Fronda – sadomasochistyczny portal katolicki – z satysfakcję odnotowała jasne przesłanie religijne, ktore premier RP przekazuje obywatelom RP.
    Są też aspekty „jagiellońskie”
    http://www.youtube.com/watch?v=C3OGM2_3mug

    Pozdrawiam

  102. Kartka z podróży
    19 kwietnia o godz. 15:17
    Dziekuje i W S .
    Do aspektow nie dotarlem . Sprobuje po otwarciu Deumayen Trez r.m-c 07 ( wtedy zrobie sie bardziej wyrozumialy) na co wciaz u mnie za wczesnie bo jeszcze j..a nie pomalowane i co za tym idzie nie wyswiecone . Ale co ma wisiec .. pozdrawiam

  103. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Kartka z podróży
    19 kwietnia o godz. 15:17

    Na slicznie-soczystym-wiosenny tele Donek przemowil czysta Polszczyza – prawda?
    Gdzies jest mi tego pana & Co. np. zal, tak jak p. Waldemara R-Kuczynskiego.

  104. Propozycje tematyczne Frondy do przemyśleń w świeta wielkanocne.

    1. Bóg znalazł mnie na ulicy…
    Miał na ręku tatuaż „Urodziłem się, by tworzyć piekło na ziemi”. I stworzył. Sobie i rodzinie. Alkoholik.

    2. Biznes pornograficzny jest faworyzowany w mediach

    3. Szpital Pro-Familia czy Pro- Aborcja?

    4. ONZ za zielonym totalitaryzmem

    5. Jan Paweł II był orędownikiem klauzuli sumienia

    6. Prorosyjscy bojówkarze jak naziści

    7. Katolik ma powód do dumy!

    8. Cóż znaczy tajemnica zstąpienia do piekieł?

    9. Żydzi czekali na Majdan!

    10. „Skrócenie procesu umierania”. Belgijscy lekarze chcą likwidować pacjentów bez ich zgody!

    11. Skoro płeć nie ma znaczenia… Związki ze zwierzętami?

    12. Polska coraz bliżej zdobycia potężnej broni

    13. Uwaga, uwaga, nadchodzi gender!

    14. Antropologia Putinów

    15. „Piłaci umywają ręce”

    16. „Eutanazja dziecięca w Belgii”

    17. Wykastrowany z woli życia Zachód. Jeśli chcemy pokoju musimy szykować się do wojny!

    18. Dlaczego TVP pozwala opluwać katolików w Wielki Piątek?

    19. To media krzyżują Chrystusa!

    20. Kochać aż do umycia nóg

    21. Sukces! Wciąż można leczyć homoseksualne dzieci

    22. NATO wreszcie umocni militarnie wschodnio-środkową Europę!

    23. „Modlę się, żeby to się po prostu samo rozwaliło”

    itp, itd, itp, itd ….

    Pzdro

  105. W obwodzie donieckim, gdzie ostatnio koncentrują się napięcia separatystyczne, ponad 41 proc. badanych opowiada się za decentralizacją państwa, ponad 38 proc. za federalizacją Ukrainy, co proponuje Moskwa, a 10,6 proc. za utrzymaniem status quo.

    Aż 72,5 proc. chciałoby przyłączenia do strefy wolnego handlu pod przywództwem Rosji, wobec zaledwie 9,4 proc. badanych, którzy opowiadają się za wejściem do UE.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/sondaz-donieck-przeciwko-wlaczeniu-do-rosji-lecz-wrogi-wobec-kijowa/gb7sl
    ===================

    Wychodzi na to, że gdyby politycy pozwolili się wypowiedzieć ludziom, wyniki byłyby wcale niezgorsze dla demokratycznych przemian.
    Niestety, jedna ekipa złodziei zastąpiona została inną, z poparciem niosących demokrację.
    Liczą że ich s..syny będą demokratyczne?
    Nie będzie ciągnąć wilka do lasu?

  106. Co najmniej 15 domniemanych członków Al-Kaidy i trzech cywilów zginęło w ataku amerykańskiego samolotu bezzałogowego (tzw. drona) w prowincji Al-Bajda w południowo-zachodnim Jemenie – podały jemeńskie służby bezpieczeństwa, na które powołuje się AFP.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/jemen-15-domniemanych-czlonkow-al-kaidy-i-3-cywilow-zginelo-w-nalocie/zpzbc
    ==================

    Jakiś niezawisły sąd, prawo do obrony?
    Jakieś prawa człowieka?

  107. Przyłączam się do gratulacji dla Hausnera. Najpierw jako PZPR aparatczyk odłożył sobie kapitał na starość, a potem jako neoliberał okradł bezczelnie emerytów w ramach słynnego Planu Hausnera

  108. Weźmij grzybów suchych, spłocz pięknie, wstaw w przestronnym garncu, włóż pietruszki wiązankę, zasól tak jako kapłoni rosół, warz, a nakryj dobrze, będziesz miał polewkę na zalanie ryb na potaź. Weźmij szczupaka, oczesz, zrysuj, pokraj na małe dzwona, włóż w naczynie srebrne albo gliniane, albo drzewiane, zalej octem winnym, dobrym i soli dostatek, niech moknie przez godzinę. Wyjmij potym, osusz, weźmij mąki pszennej, potrząśnij, a smaż w maśle albo oliwie, a gdy się ociągnie, wybieraj. Przybierz do tego z inszych ryb ksieńców i wątróbek, ponakładaj i poociągaj wprzód w wodzie, a potym w oliwie albo maśle. Weźmij potym chleba białego, nakraj grzanek cienko, a ułóż tymi grzankami misę srebrną albo cynową, kładź na grzanki szczupaka ociągnionego, na wierzch ksienie i wątróbki. Weźmij pietruszkę, która wrzała w grzybach, rozłóż po wierzchu, a tą polewką, w której grzyby wrzały, zalej i nakryj misą drugą. Warz, a gdy dowiera, daj z polewką na stół.
    http://historia.newsweek.pl/jak-wygladal-post-na-dworze-jana-iii-sobieskiego-na-newsweek-pl,artykuly,284396,1.html
    ================

    Smacznego wszystkim!!!….

    Pewne przepisy są nie do powtórzenia w dzisiejszych czasach erzaców…….

  109. @wiesiek
    „Jakiś niezawisły sąd, prawo do obrony?
    Jakieś prawa człowieka?”

    Nie po to przeprowadzali 11/9 żeby teraz zawracać sobie głowę takimi drobiazgami.

  110. Pani Monika deklaruje, że nie zostanie na starość endekiem, chociaż był nim we wczesnej młodości ojciec. Tyle, że wcześniej pisała, iż jej tata sympatyzował z Obozem Narodowo Radykalnym. W świetle polityki Rosjan z ostatnich lat w Czeczeni i tego co może się zdarzyć na Ukrainie, zamiłowanie Rosjan do stawiania na czele terytoriów zależnych osób o przekonaniach faszystowskich jest symptomatyczne. Powiedziałbym raczej, że gen. Wojciech Jaruzelski mógł przejść ewolucję od pozycji polskiego faszysty do komunistycznego endeka, to jest nadal bardzo tajemnicza postać naszej polityki. Mam nadzieję, że ujawnią się kiedyś jego pamiętniki, bowiem trudno uwierzyć z tego co pisze o nim jego córka Monika Jaruzelska, że ojciec jest tym jedynie, jakim się prezentuje społeczeństwu, jako osoba publiczna. W każdym razie jest to ostatni przywódca endecki Polski, który prowadził politykę w sojuszu z Rosją i zrealizował wszystkie marzenia Romana Dmowskiego. Na wschodzie od Polski bowiem zrealizował się faszyzm, a na zachodzie od Polski mamy przyjazny demokratyczny rząd i społeczeństwo Niemieckie. Czy historię polski stać w ogóle na większy jeszcze chichot?

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Ob%C3%B3z_Narodowo-Radykalny

    Ten wybudowany dla zaufanych ludzi Józefa Piłsudskiego budynek sąsiaduje teraz z pomnikiem Romana Dmowskiego. To prawdziwy chichot historii. 11 listopada podczas okolicznościowych demonstracji robi się tutaj gorąco i głośno. W zeszłym roku z ciekawości dołączyłam do skandującego tłumu i poczułam jego wielką siłę. Siłę, której nie można już lekceważyć. Choć historia lubi się powtarzać, nie zostanę chyba na starość endekiem, mimo że był nim we wczesnej młodości ojciec.

    Monika Jaruzelska Towarzyszka panienka

  111. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    absolwent
    19 kwietnia o godz. 16:19

    Ktory to o ktorym piszesz, pytam gdyz na fotce wszyscy b. zadowoleni … (?)

    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/20/Zmiany_w_rzadzie_Belki.jpg

  112. @atalia
    19 kwietnia o godz. 14:54
    Bardzo dobra obserwacja. Okazuje się, że Muchosrańce w sposób specyficzny pojmują rzeczywistość i obrzędy, oraz święta religijne. Mamy tutaj okazję na blogu poznać bliżej ich mentalność. Chyba długo pisują na polskich portalach, bo całkiem dobrze im idzie pisanie po polsku, tylko ten łeb, ten łeb jest nadal bardzo Muchosrański

  113. A’propos transformacji: Henryk Lewandowski – http://www.stachurska.eu/?p=5162 .

  114. Istnieje jeszcze taka możliwość, że pośród muchosrańców znajdują się jacyś Polscy faszyści (ilu?). Faszyzm i Komunizm nigdy nie był odległy od siebie w swojej treści. Uważam więc to tylko za kwestię czasu, kiedy jakaś grupa blogerów popierających Putina, a dotąd uważająca się za przedstawicieli poglądów lewicowych, weźmie udział w marszu radykalno narodowym (oczywiście wspierając osiągnięcia Putina i bratniego narodu rosyjskiego :D.

  115. GajowyM.
    19 kwietnia o godz. 9:56
    klugscheisser (tlumacz jak chcesz) z ciebie, ptysiu…

  116. Dzisiaj na Kulturze o 20,15 „Żona doskonała” Francoisa Ozona. Dobre kino europejskie – w tym przypadku francuskie.
    W roli głównej piękna urodą dojrzałej kobiety Catherine Deneuve.
    Kto lubi Ozona albo jest ciekaw Ozona, kto lubi inteligentne francuskie komedie, kto lubi europejskie kino ma perspektywę dobrze spędzonych dwóch godzin.

    Pozdrawiam

  117. Teresa Stachurska
    19 kwietnia o godz. 19:08
    Materiał bynajmniej nie jest o transformacji, lecz o płacy, a właściwie do jakiego poziomu subsydiować płacę. Realia są jednak takie jakie są: specjaliści zajmujący się sprawami aktywizacji zawodowej utrzymują, że nie mogliby realizować swoich celów statutowych, bez wsparcia firm (tzn. w postaci zatrudniania pracowników), które z założenia łamią przepisy prawa pracy w tym przepisy dotyczące czasu pracy oraz minimalnego wynagrodzenia. W tym właśnie tkwi dramat ułomnego systemu gospodarczo socjalnego, że niezrównoważony rynek, rynek pozbawiony wolności, jako warunku jego funkcjonowania, rynek regulowany przez państwo – nie daje szans najuboższym. Jedyną opcją byłaby powrót do idei państwa policyjnego i uprzywilejowanej własności państwowej. Własność państwowa z własnością prywatną może wprawdzie istnieć i istnieje w wielu państwach zachodnioeuropejskich (przykładem jest Francja), ale trzeba także patrzeć na poziom zadłużenia. Na poziom wzrostu gospodarczego.

  118. „Nie po to przeprowadzali 11/9 żeby teraz zawracać sobie głowę takimi drobiazgami.”
    Pacjenci wszystkich zakładów łączcie się!

    „Jakiś niezawisły sąd, prawo do obrony?
    Jakieś prawa człowieka?”
    Dlaczego drony nie strzejają rakietami do aspirujących terrorystów w Niemczech? Dlatego, że to by „narobiło smrodu i było niewygodne politycznie”. Dlaczego by takie było? Dlatego, że Niemcy są działającym organizmem państwowym.

    A zatem tak długo jak długo @wieśki nie będą mieli znajomych, którzy:

    1/ podłożyli bombę,
    2/ chcieli podłożyć bombę,
    3/ budowali bombę,
    4/ zachęcali do zbudowania bomby,
    5/ uczyli jak podłożyć bombę,
    6/ sami dostali bombą

    ORAZ tak długo jak długo @wieśki

    1/ nie mieszkają na niedziałającym zadupiu świata,
    2/ sami nie wykazują jakiejkolwiek ochoty do zaangażowania się w działania od 1 do 5

    tak długo prawdopodobieństwo, że @wieśki nie dostaną rakietą jest bardzo małe.

    Że nie jest zerowe? Oczywiście, że nie jest. Radzieckie czołgi, transportery i ciężarówki też wjeżdżały w polskie chałupy i samochody. W czasie pokoju, w drodze na poligon. Podobnie wjeżdżały polskie czołgi. Wypadki na poligonach i w okolicach poligonów zdarzały się cały czas. Ruskie podobno płaciły większe odszkodowania. Bo smród był większy.

    Że powyższe kryteria są gówno warte, ponieważ:

    1/ nikt ich nigdy nie opublikował, nie potwierdził, że w ogóle istnieją?
    2/ o ile w ogóle istnieją to są aplikowane przez nie wiadomo jaki zespół ludzi odpowiadających przed nie wiadomo kim,
    2/ każdy Ziemianin od każdego terrorysty jest oddalony przez co najwyżej 6 znajomych i takim razie każdy z nas może oberwać bombą?

    Ależ oczywiście, że każdy głupi potrafi wypisać te wątpliwości! I równie oczywistym jest fakt, że kryteria oraz procedury nie zostaną zmienione tak długo, jak długo któraś rakieta nie „narobi wystarczająco smrodliwego smrodu”, np. trafiając kongresmana albo bogacza albo celebrytę.

    Wszystkie przepisy BHP powstały skutkiem czyjejś śmierci.
    Przepisy budowlane, o ruchu drogowym, etycznym postępowaniu lekarza, wszelkie kodeksy powstały nie PRZED TRUPAMI ale PO TRUPACH.

  119. że @wieśki nie dostaną rakietą
    mialo być „dostaną rakietą”

  120. W tej sytuacji po komentarzu kolegi zza kałuży widzę tylko jedno honorowe rozwiązanie dla Wieśka59, coby zmienił nicka na: „wieśki”, albo przynajmniej „Wiesiek59-Rakieta”.

  121. zza kałuży
    19 kwietnia o godz. 19:40

    Pozdrowienia dla neofity……
    Zawsze można poznać, po nadgorliwości….

    Skoro głosi się ZASADY i występuje z pozycji moralnej przewagi, to nie wolno łamać ustaleń przez siebie głoszonych i jednocześnie wymagać ich przestrzegania od reszty świata.
    Pozycja największego osiłka w okolicy do tego nie upoważnia…..

    Przyczyny rodzą skutki.
    Sponsorowanie „swoich” terrorystów zrodziło nieswoich.
    Bin Laden nie powstał samoistnie…..
    Na początku kariery miał wsparcie CIA.

  122. @byk
    tak myślałem, że nic innego z siebie nie wydusisz, du Kuhstall-Musensohn 😉
    Ostern, Neuzeit:
    Christus lebt, die Hasen sterben aus.
    (Kurt Marti)

  123. GajowyM.
    19 kwietnia o godz. 20:03
    vice versa

  124. czepiasz sie jak rzep psiego ogona…

  125. errata:
    z dwoch dywzji sikorskiego zrobily sie dwa bataliony; media niemieckie ida znowu zgodnie na pasku propagandy msz-u,jak trwoga, to do boga?
    czasami hadko sluchac tych wywiadow – w jednym zdaniu 4 bledy(sic) – z polski, rosji, czy ukrainy, puszczanych na szczescie, glownie w nocy (wojna tylko dla doroslych?).

  126. „allgemeine stimmung auf der golgatha?
    schadenfreude”
    nie ma w polskim jezyku slowa schadenfreude /radosc z cudzego wypadku/
    niniejszym oglaszam konkurs na najlepsze tlumaczenie tego zwrotu
    the winner take a sixpack newcastle brown ale, realy…

  127. głos zwykły,

    Jerzy Żyżyński: Tanią siłą roboczą nie zbudujemy dobrobytu – http://www.stachurska.eu/?p=15975 .

  128. Schadenfreude? Alez oczywiscie, ze ‚dobrze mu tak’

  129. Po węgiersku po prostu ”káröröm” 🙂 Krótkie a zwięzłe.

  130. Orteq
    19 kwietnia o godz. 20:55
    no, 3+, ale prowadzisz 😉

  131. @byk
    „no, 3+, ale prowadzisz ;)”

    konkurs można uznać za rozstrzygnięty, po polsku nie ma nic lepszego.

  132. Lewy
    ..a mnie z kolei, miło spotkać blogowicza rodzaju męskiego, któremu zdarza się wątpić w swoją rację 🙂 …pozdro

    Szanownemu Gospodarzowi oraz Blogowiczom życzę na nadchodzące Święta pogody, spokoju i wytchnienia od polityki ….

  133. Indoor Prawidziwy
    19 kwietnia o godz. 21:00
    káröröm, dobre!
    ale, bardzo mi przykro, poza konkurencja, tak jak i szokratész..

  134. „Jeśli jest coś, o czym nie chcesz informować innych, może powinieneś w pierwszym rzędzie tego nie robić” – to inny cytat.

    – Za takimi stwierdzeniami stoi stan umysłu charakterystyczny dla totalitarnych reżimów, a nie liberalnych społeczeństw – twierdzi Dopfner. Równie dobrze takie stwierdzenia brzmiałyby w ustach szefa Stasi – tajnej policji NRD.

    Google nie chodzi jednak o dominację dla samej dominacji. Firma, tworząc fikcję darmowych serwisów, buduje swoisty kapitał, którym jest baza danych na temat ludzkich zachowań w sieci. W tym sensie Google jest największym bankiem na świecie, choć jego aktywa to nie tylko pieniądze.

    Dopfner wzywa do rozbicia tego banku na przykład przez polityczne inicjatywy jak te, które ograniczyły monopole IBM czy Microsoftu. Jego zdaniem nie ma już na co czekać.

    Read more: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,15825882,Google_jak_totalitarne_panstwo___niemiecki_wydawca.html#BoxBizTxt#ixzz2zMXcmLW2
    =======================

    Totalitaryzm niejedno ma imię…….

  135. @byk napisał o 20:40
    allgemeine stimmung auf der golgatha?
    Po czym dodał schadenfreude i dopiero potem ogłosił swój konkursik. Pozostając w konwencji proponuję:
    schadenfreude = paruzja.

    A ten sześciopak newcastle brown to gdzie, @byku?

  136. LEKKOWIOSENNA: Dziękuję za życzenia. I wzajemnie. Całemu blogowisku najlepsze życzenia zdrowych, wesołych świąt i do zobaczenia na en passant.

    STACH GŁĄBIŃSKI: Dziękuję za wpis. Obiecuję, że jak trafię na dobrą książkę to polecę ją na blogu. Co do tego, że wiele komentarzy nie dotyczy tematu poruszonego przez gospodarza, to mnie to nie martwi. Widocznie nie zawsze moje posty bulwersują blogowiczki (-ów). Wolę, żeby dyskutowali tutaj, gdzie mam szansę ich zainteresować, niż żeby” „emigrowali”. Pozdrawiam!

  137. wiesiek59 19 kwietnia o godz. 20:00
    „Skoro głosi się ZASADY i występuje z pozycji moralnej przewagi, to nie wolno łamać ustaleń przez siebie głoszonych i jednocześnie wymagać ich przestrzegania od reszty świata. Pozycja największego osiłka w okolicy do tego nie upoważnia….. Przyczyny rodzą skutki. Sponsorowanie „swoich” terrorystów zrodziło nieswoich.”
    To jest popłakiwanie impotenta. Proszę pokazać mi wspaniałomyślne imperium, którego nie można by oskarżyć twoimi słowami.

    „Bin Laden nie powstał samoistnie…..Na początku kariery miał wsparcie CIA.”
    Tylko pośrednio, tzn. pomagali mu ci, którym pomagała CIA, przy czym wcale nie jest takie pewne, czy CIA była w stanie kontrolować komu Hekmatyar przekazywał czy nie przekazywał wyposażenie.

    Proszę nazwać najbardziej ulubioną broń wszystkich terrorystów świata za ostatnie (conajmniej) pół wieku.

  138. Równiutko rok trafiłem do Manoppello – sanktuarium znanego z chusty świętej Weroniki. Jak mówią na chuście tej odbiła się twarz cierpiącego, wleczonego na ukrzyżowanie Jezusa.
    Wcześniej wiele dni szedłem z Rzymu przez górzysta Abruzję przy fatalnej pogodzie, w deszczu, chlodzie i mgłach. W zapyziałych miasteczkach i półwymarłych wsiach obserwowałem przygotowania do Wielkiej Nocy. Byłem już wymęczony drogą z Rzymu do Pescary. Potrzebowałem wysuszyć przemoczone rzeczy, wyspać się porządnie. Gdy w sanktuarium spytałem zakonnicę o nocleg powiedziała: „tam spowiada jeden z waszych, porozmawiaj z nim”. W Manoppello spowiadali nie przy konfesjonałach ale w pokojach – twarzą w twarz, siedząc w fotelach. Jak się okazało do tego „jednego z naszych” ustawiła się kolejka. Odczekałem, wszedłem … . Zakonnik franciszkanin z Polski (sanktuarium od wieków opiekują się kapucyni) okazał sie świetnym, gościnnym człowiekiem, takim ewangelicznym w najlepszym rozumieniu tego słowa. Bez zbędnego wypytywania udostępnił mi na noc salkę konferencyjna z łazienką. Po tych kilkunastu dniach wędrówki po zdziczałych abruzyjskich górach wydało mi się to rajem. Rozwiesiłem mokre łachy, umyłem się. A potem zrelaksowany obejrzałem dokładnie sanktuarium. To był dobra pora, bo ludzie już się rozchodzili, świątynia pustoszała, nabierał głębi w półmrokach. Relikwiarz z chustą zrobił na mnie wrażenie. Głównie wizerunek twarzy lekko podpuchniętej. Bardzo sugestywna twarz. Mam ją w pamięci, wraca do mnie czasem nocami.
    Przypomniał mi się dziś ta historia. I zakonnik dzieki któremu Wielkanoc w ubiegłym roku miała dla mnie tak inspirujący wymiar.

    http://www.manoppello.eu/index.php?go=start

    Pozdrawiam

  139. wiesiek59 19 kwietnia o godz. 21:35
    „Jeśli jest coś, o czym nie chcesz informować innych, może powinieneś w pierwszym rzędzie tego nie robić” – to inny cytat.
    – Za takimi stwierdzeniami stoi stan umysłu charakterystyczny dla totalitarnych reżimów, a nie liberalnych społeczeństw – twierdzi Dopfner. Równie dobrze takie stwierdzenia brzmiałyby w ustach szefa Stasi – tajnej policji NRD.
    Totalitaryzm niejedno ma imię…….”
    Google zapisał twoje słowa na jego serwerach. Tak samo jak i te porzednie ponad 1000 twoich wpisów w tym roku.

    Czy CIA zapukało do twoich drzwi?
    Dron zabil cię rakietą?
    Jak myślisz po ilu wpisach milicja czy inna esbecja w czasach komuny wyłamała by twoje drzwi? Możesz mi przypomnieć jak nazywał się ten bohater Mrożka, który był takim wielkim opozycjonistą, że robił ze strachu w portki nawet siedząc w zamkniętym kiblu i skrobiąc jakieś „antypaństwowe” napisy na ścianach tego kibla?

    Ty miesiącami publikujesz 10 wpisów dziennie na blogu poczytnego czasopisma w czasach, gdy w Warszawie rządzi ambasador Imperium Dobra i włos ci z głowy nie spada.

    Czy mógłbyś robić to samo za rządów ambasadora Imperium Zła?

  140. Daniel Passent (22:09)

    „Co do tego, że wiele komentarzy nie dotyczy tematu poruszonego przez gospodarza, to mnie to nie martwi.”

    No dobrze juz dobrze, Gospodarzu. Zaliuziju ja panial. Wracamy wiec do szeregu. I bierzemy pod lupe Panski wpis nt. książki Roberta Krasowskiego „Czas gniewu. Rozwój i upadek imperium SLD”.

    Taki cytat z Panskiej recenzji:

    „Krasowski pisze: „Społeczeństwo nie poszło za Balcerowiczem, bo wolało drogę dłuższą, ale bardziej bezpieczną i bardziej wygodną. (…)Polityką rządzi niepisana umowa między władzą a obywatelami, która mówi: nie wymagajmy od siebie zbyt wiele. Obie strony pragną, aby nikt nikogo do galopu nie zmuszał”

    Tak napisal Krasowski. Wtedy Pan tak zapytal:

    „Czyż nie jest to mimowolna apologia polityki ciepłej wody? ”

    Ja z kolei zapytam tak: a dlaczego ‚mimowolna’ ta apologia niby jest? Wedle mnie, jest ona jak najbardziej zamierzona! Oto cytat z biografii Roberta Krasowskiego, wyraznie na to wskazujacy”

    „Krasowski krytykował zwłaszcza prawicę zarzucając jej ideologiczny maksymalizm i polityczny romantyzm. Sformułował opinię, która weszła na stałe do debaty publicznej, że celem polityki nie powinny być wielkie cele, a „ciepła woda w kranie”

  141. @zza kałuży
    „„Bin Laden nie powstał samoistnie…..Na początku kariery miał wsparcie CIA.”
    Tylko pośrednio, tzn. pomagali mu ci, którym pomagała CIA, przy czym wcale nie jest takie pewne, czy CIA była w stanie kontrolować komu Hekmatyar przekazywał czy nie przekazywał wyposażenie.”

    „Former British Foreign secretary, Robin Cook said:
    Bin Laden was, though, a product of a monumental miscalculation by western security agencies. Throughout the 80s he was armed by the CIA and funded by the Saudis to wage jihad against the Russian occupation of Afghanistan.”

    „After Ronald Reagan was elected in 1981, U.S. funding of the mujahideen increased significantly and CIA Paramilitary Officers played a big role in training, arming and sometimes even leading mujahideen forces.
    The CIA trained the mujahideen in many of the tactics Al Qaeda is known for today, such as car bombs, assassinations and other acts that would be considered terrorism today.”

    http://newsone.com/1205745/cia-osama-bin-laden-al-qaeda/

    No to już wiesz komu możesz podziękować za profesjonalizm terrorystów.

  142. (nieelegancko trochę w czas świąteczny o tym, sorry)

    @zza kałuży …. A zatem tak długo jak długo @wieśki nie będą mieli znajomych, którzy:
    1/ podłożyli bombę,
    2/ chcieli podłożyć bombę,
    3/ budowali bombę,
    4/ zachęcali do zbudowania bomby,
    5/ uczyli jak podłożyć bombę,
    6/ sami dostali bombą

    tak długo prawdopodobieństwo, że @wieśki nie dostaną rakietą jest bardzo małe.

    Zakładając że miało być „@wieśki dostaną” zamiast „nie dostaną” to raczej luźne kryterium bo lekko licząc będzie z 2-3 milionów takich bombowych co to podkładają, chcą podkładać, etc, t.j. całe siły zbrojne w USA, rezerwy, przemysł i laboratoria bombowe) co by pod kryterium @zza się pięknie kwalifikowały na drona czy dwa. Plus wszystkie ekwiwalenty na całym świecie.

    Problem jest elementarny, jakiekolwiek mordowanie poza granicami swego kraju to albo ciężki kryminał albo wojna a ta nie kryminalna tylko jeśli zlecona prawomocnie przez ONZ.Używanie dronów do zabijania ludzi poza własnym krajem to zawsze to pierwsze (ciężki kryminał i bandytyzm) bez względu kto to robi, SZAP czy ktokolwiek inny.

    Pakistan od lat próbuje wyrzucić Amerykańców z własnego kraju siebie albo przynajmniej zabronić im mordowania dronami ale idzie im jak Gomułce w Polsce z ZSRR.

    Polska pod PO zaś na odwrót, patrz ten od „guzika nie oddamy” w Pentagonie Siemoniak, poczekajmy parę wiosen i jak dobrze pójdzie drony amerykańskie będą likwidować terrorystów na wschodzie Ukrainie z baz polskich.

    Mogą w Afganistanie czemu nie tu?

    Świateczności!

  143. To Krasowski jest jest sprawca tuskowej „cieplej wody w kranie”. Ot cala sprawa z dolowaniem PO wyjasnila sie na koniec. Mimowolnie..

  144. Pani Tereso,
    Jeśli chodzi o Chińczyków, to wbrew temu co napisał Pan Jerzy Żyżyński Państwu Chińskiemu nie udało się zrestrukturyzować wielu państwowych przedsiębiorstw, które poupadały natomiast dobrze funkcjonują nowe przedsiębiorstwa Chińskie (często są to Joint-Ventures z zagranicznym kapitałem). Kwestia prywatyzacji jest ściśle związana z polityką rządu T. Mazowieckiego. Jak wiadomo był to rząd koalicyjny, a pierwsze sprzedaże miały na celu stworzyć sytuację nową polityczną wynikającą z głębszego powiązania kapitałowego Polski z Zachodem, bez czego Polska i tak nie mogła samodzielnie funkcjonować, począwszy już od epoki E. Gierka. Zresztą niedawno w sposób brutalny o tym mówił na jednym z wykładów Marek Belka, że państwa i przedsiębiorstwa postrzegają lepiej zagrożenia dla swoich materialnych interesów, niż naruszeń praw człowieka. Prywatyzacja powodować musiała zawiązanie się takich materialnych interesów zachodu w Polsce. Dalsze kroki gospodarcze były natomiast związane z upadkiem ZSRR i aspiracjami Polski wstąpienia do UE. Jeśli Polska aspirowała do UE, to biorąc pod uwagę tekst traktatu akcesyjnego musiała w zasadzie zdecydować się na wyprzedaż majątku. Słusznie Pani zauważyła, że jedną ze ścieżek prywatyzacyjnych był akcjonariat pracowniczy, drugą sprzedaż, ale akcjonariat pracowniczy to jest tutaj także owe 20% akcji dla załogi. Następne ścieżki to likwidacja etc. etc. Podstawowym problemem była jednak rzetelna wycena przedsiębiorstw. Były różne metody wyceny stosowane, ale nie ta która jest dzisiaj najważniejsza tzn. ile płaci giełda, bowiem giełdy jeszcze wówczas nie było. Tak czy inaczej jednak nieefektywność państwa polskiego jest nieefektywnością nie państwa liberalnego, lecz państwa socjalnego, zarządzanego gospodarczo przez biurokrację i partie polityczne w dużym stopniu. Państwa nadto które istnieje w socjalnej Europie. Polska i Europa w gruncie rzeczy jest socjaldemokracją opartą o wzorce bliższe myśli Johna Kennetha Galbraitha, a nie szkoły ekonomicznej Chicagowskiej co się np. Polsce niesłusznie imputuje. Tego się po prostu nie da zmienić, bez zmiany samej UE, bez wystąpienia Polski z tej struktury, co w tym stanie rzeczy jest obecnie niemożliwe. Tak więc trzeba w ramach obecnego porządku prawnego i gospodarczego tworzyć politykę, a nie opowiadać w kółko niestworzone rzeczy o zniszczeniach tsunamicznych Polski i co trzeba było lepiej zrobić. Zresztą o ile dobrze wiem, to właśnie Chiny przez wiele lat dobrze się rozwijały, bowiem niemiłosiernie gnębiły własnych pracowników niskimi płacami, a środowisko naturalne obciążały kosztami produkcji ponad wszelki rozsądek. W Chinach dobrze żyje tylko grupa osób politycznie ustosunkowanych oraz inwestorów kapitału. Nie ma natomiast tzw. klasy średniej, która w USA liczy kilka milionów osób.

  145. @byk
    Schadenfreude funkcjonuje od wielu lat w języku polskim jako wyraz obcy wyrażający nieobce i Polakom uczucia czyli uciechę z cudzej krzywdy, niepowodzenia, nieszczęścia…
    Nie każdy język nadaje się do tworzenia tak precyzyjnych słów i wyrażeń jak niemiecki i nie każdy ma tyle słów związanych z funkcjami fizjologicznymi układu pokarmowego 😉
    Twoje tłumaczenie poezji Kurta Marti jest niczego sobie, ale miejscami przesadnie wulgarne, gruboskórne i po polsku zwyczajnie nietrafne.
    Feldweibel to po polsku „feldfebel”, którego można zwulgaryzować do „trepa” (zawodowy wojskowy, raczej ograniczony)
    Robienie z pięciogwiazdkowego feldfebla nieuprzejmej i niekompetentnej urzędniczki (biurwy) jest po prostu bez sensu i obraża oryginał.
    „Kiedy feldfebel odzyskał przytomnosc, Szwejk, stojąc nad nim, rzekł:

    – Muszę to panu dokończyć. Czy pan mysli, panie feldfebel, że ten maszynista sobie to zapamiętał? Wszystko pomieszał i poplątał, i pomnożył przez trzy, ponieważ przypomniał sobie o Trójcy Bożej.” 😉

    Alleluja!

  146. anumlik
    19 kwietnia o godz. 22:03
    bardzo dobrze, ale tez poza konkursem.
    GajowyM.
    19 kwietnia o godz. 23:52
    znakomicie, patrz: powyzej.
    ——————————————
    @orteg prowadzi na zakrecie

  147. Partie faszystowskie i faszyści są dzisiaj najważniejszymi sojusznikami Rosji i W. Putina w Europie.

    „Były czasy, gdy przyjaciele Rosji sytuowali się po lewej stronie politycznej barykady” – czytamy w artykule. Jak dodaje gazeta, ostatnie tygodnie pokazały, że „koledzy Kremla” znajdują się obecnie po prawej stronie sceny politycznej. Tygodnik wymienia siły polityczne, który legitymizowały nieuznane przez Zachód referendum na Krymie. Chodzi o Jobbik (Ruch na rzecz lepszych Węgier), belgijski Vlaams Belang (Interes Flamandzki), austriacką Freiheitliche Partei Österreichs (Wolnościową Partię Austrii) i Lega Nord, czyli włoską Ligę Północną.

    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/europejska-skrajna-prawica-ramie-w-ramie-z-kremlem-to-woda-na-mlyn-dla-putina/snws9

  148. agent wpływu (nomen omen?)

    „Kolejna podłość IPN, podpory reżimu”.
    ” …. rzecz ma miejsce w katolickim kraju, w czasie poprzedzającym Wielkanoc”.

    Z punktu widzenia teologii katolickiej Bóg wezwał ich do siebie, aby ich ukarać. Co w tym niezwykłego? Ich doczesne szczątki i tak zostały potraktowane bardzo dobrze, w porównaniu np. ze zbrodniarzami nazistowskimi, których ciała spalono w krematorium na cmentarzu Ostfriedhof w Monachium, prochy rozrzucone, więc grobów nie ma.
    Doprawdy straszne to było barbarzyństwo, a rzecz cała działa się w katolickiej Bawarii.
    Czy skazani w Norymberdze naziści byli aż tacy źli?

    Z drugiej strony piękny grób na cmentarzu moskiewskim ma niejaki Wasilij Michajłowicz Błochin, człowiek, który prawdopodobnie ma ponury rekord świata, osobiście zamordował co najmniej 50 tys. osób. w czasie stalinowskich czystek, a później także w Katyniu. „Pochowany w alei zasłużonych Cmentarza Dońskiego w centrum Moskwy, gdzie znajduje się jego okazały pomnik nagrobny ozdobiony krzyżem prawosławnym i napisem: „Wieczna pamięć”, z własnym wizerunkiem w mundurze generalskim”.

  149. zza kałuży
    19 kwietnia o godz. 23:11

    Posiadanie dominującej pozycji kusi wycięciem konkurencji wszelkimi metodami.
    Niemiecki wydawca właśnie na to zwraca uwagę.
    Kontrolując 90% rynku przeglądarek na przykład, wpływa się na przepływ informacji.
    Kontrolując oprogramowanie, umożliwia się zbieranie informacji.
    Kontrolując sektor bankowy, można wpływać na państwa i ich politykę.

    Przed chwilą na Info skończył się film o roli Goldman& Sachs w kryzysie finansowym.
    Skazano JEDNEGO człowieka, zrujnowano miliony, wykoszono konkurencję banku, pozwalając jej upaść.
    Instytucje finansowe przestały byc narzędziem polityki, zaczęły ją tworzyć.
    Zdumiało mnie, ilu wysokich urzędników państwowych wielu krajów przewinęło się przez wysokie stanowiska w tej firmie…….

    Wyłania się po tym filmie dziwny obraz.
    Lojalność KORPORACYJNA przeważa nad lojalnością krajową, o ludzkiej nie mówiąc.
    Nowe, ponadpaństwowe więzi…….
    Olbrzymia władza bez odpowiedzialności, to wynaturzenie…..

    Chrześcijaństwo było wspaniałą przykrywką do łupienia świata.
    Neoliberalizm jest równie doskonałą atrapą wiary.
    Czym jest imperializm, też doskonale wiemy.
    Te trzy religie są okazją do wzbogacenia się nielicznych, przy ogłupieniu i rabowaniu wielu.
    Nawet neofita powinien to widzieć dość wyraźnie.

    Ps.
    Konkurencja może istnieć pomiędzy podobnej wielkości bytami.
    Plankton w starciu z wielorybem nie ma szans……

  150. Głos zwykły 23.34
    Panie zwykły, kto Panu sprzedał ten cały zmurszały kit ekonomiczny na temat polskiej transformacji, który pan kolportuje ? Co polska praktyka gospodarcza ma wspólnego z Galbraithem ? Czy czytał pan choćby książki Kołodki, Kowalika albo Kieżuna na powyższe tematy ?
    I jeszcze jedno. Czy wie Pan że Cato Institute, który właśnie uhonorował Balcerowicza za jego niezwykłe osiagniecia to najbardziej skrajny neoliberalny, a własciwie libertarianski think tank w USA, na prawo od Heritage i American Enterprise ?

  151. „tzw. klasy średniej, która w USA liczy kilka milionów osób.”

    Podle lgarstwo. Nie kilka milionow tylko przynajmniej kilkadziesiat milionow. Jesli nie kilkaset

    „the middle class constitutes anywhere from 25% to 66% of households.”

    http://en.wikipedia.org/wiki/American_middle_class

    Populacja USA to 320 milionow ludzi. Jedna czwarta tej populacji to 80 milionow. O wiele wiecej niz kilka mlionow. Dwie trzecie z 320 milionow to ponad 200 milionow ludzi!

    Ja bym sie przestal zamartwiac o te rzekome „kilka” milionow osob nalezacych do klasy sredniej USA. Noo, chyba ze ktos maksymalista jest. Wtedy wolno sie zamartwiac. Bo problemy z rozdzwiekiem zarobkow najwyzszych i najnizszych wystepuja w Ameryce tez. Choc nie az tak drastycznie jak w Rosji czy na Ukrainie. O POmrocznej Zamglonej dyskretnie zamilkne w danym momencie

  152. @absolwent
    20 kwietnia o godz. 0:26
    Czytałem T. Kowalika i W. Kieżuna na tematy patologii polskiej transformacji. Generalnie za słuszne uważam ich uwagi dotyczące braku dyskusji ze strony rządu nad problematyką prywatyzacji i transformacji. Tym nie mniej merytorycznie w konkretnych sprawach zarówno Kowalik i Kieżun załatwiają się z przeciwnikiem na kilku stronach, a to jest o wiele za mało na poważną dyskusję o temacie patologii. Polska gospodarka z pewnością nigdy nie miała charakteru liberalnego. W konstytucji RP i szeregu ustawach ma pan wybite czarno na białym zasady państwa socjalnego. Do tego dochodzi ustawodawstwo europejskie. Państwo polskie dopłacało przez lata masę pieniędzy do polskiej gospodarki i inwestycji i chce ten proces zintensyfikować.

  153. Mniej czytac bezmyslnie, wiecej myslec.

  154. Diaspora 18.29
    JH to drugi od lewej. Miedzy Belka i Kwasniewskim. Słodziak nieprawdaż ? Zresztą wszystkie te miśki to fajne chłopaki !

  155. Czy ‚Fajne chlopaki’ to czasem nie okreslenie E-J? Czyzbysmy sie do czegos tu dokopali?

    Staropolskim zwyczajem, tracamy sie jajem

  156. Czytałem prawie wszystko co napisał L. Balcerowicz i wiem, że jest on liberałem gospodarczym, ale to że jest liberałem nie oznacza wcale że miał możliwość implementowania w Polsce gospodarki liberalnej. Zresztą w okresie gdy był Ministrem Sprawiedliwości i Premierem nie było możliwości ekonomicznej wprowadzenia liberalnej gospodarki do Polski, a potem już nie było takiego układu politycznego, który na to by pozwalał. Dwa spore tąpnięcia w stopie bezrobotnych przypadają na okres rządów AWS i bezpośrednio potem SLD, które zdecydowały się na bogate wydatki socjalne i zainicjowały pasożytowanie różnych większych i mniejszych grup interesu na ledwo co żywym ciele naszej gospodarki. Komornicy na państwowych posadach nagle zaczęli zarabiać tyle co najbogatsi adwokaci, a za to płacili wszyscy, a w szczególności przedsiębiorcy dla których jedno potknięcie oznaczało już mogiłę na zawsze. W Wlk Brytanii koszty niepowodzenia w biznesie są kilka razy mniejsze niż w Polsce i tam można się podnieść i próbować dalej. W Polsce już nie. W związku z tym także 500 tys. małych przedsiębiorców zbankrutowało w Polsce po 2000r. i nigdy się nie podniosło, nie zatrudnili oni żadnego pracownika. A bezrobocie, rosło i rosło, a płace realne spadały, spadały, a ludzie nie dojadali, nie dojadali. Wiadomo, przecież że największą barierą ochronną przed bezrobociem jest sytuacja mikro, i makro firm. A takie firmy z powodu nieprzyjaznej polityki państwa w Polsce słabo się rozwijają.

  157. @głos zwykły
    „Czytałem prawie wszystko co napisał L. Balcerowicz i wiem, że jest on liberałem gospodarczym, ale to że jest liberałem nie oznacza wcale że miał możliwość implementowania w Polsce gospodarki liberalnej.”

    Masz rację oddanie za darmo (tzw. prywatyzacja) całego przemysłu+banki to nie liberalizm. To głupota.

  158. Być może nie była to głupota, skoro Polska ma PKB tylko niewiele mniejszy niż połowa PKB Rosji, zaś terytorium 50 razy mniejsze. A z tego PKB pieniądze nadto nie są polokowane w nieruchomościach NY i Londynie oraz w innych egzotycznych i drogich miejscach.

  159. Zresztą Rosjanie oddali majątek państwowy Oligarchom za darmo, a ci gorzej zarządzają nim niż to się działo w ZSRR. To jest dopiero głupota co Rosjanie zrobili, a plus władza Putina = gwarantowana mogiła dla Rosji. Ciekawe czy w ogóle z tego pierdzielnika jeszcze da się jakąś rakietę międzykontynentalną wystrzelić na USA, bo okręty podwodne to im same toną zaraz po wypłynięciu w morze.

  160. głos zwykły 049
    Podziwiam twoja kompetencje. Piszesz ze Balcerowicz był Premierem i Ministrem Sprawiedliwości. Zapomniałes dodac że był Prezydentem i Ministerm Rolnictwa oraz Ministrem Smiesznych Kroków, jeśli chodzi o książki to napisał „W pustyni i w puszczy”.!
    Koniecznie pisz jak najczęściej !

  161. Ortek 048
    „Wszystkie Ryśki to fajne chłopaki” to cytat ze Stanisława Tyma i tego mu nikt nie odbierze!

  162. wg 19 kwietnia o godz. 23:17
    „Problem jest elementarny, jakiekolwiek mordowanie poza granicami swego kraju to albo ciężki kryminał albo wojna a ta nie kryminalna tylko jeśli zlecona prawomocnie przez ONZ”
    Ja bym chciał aby istniał i decydował rząd światowy. Dla mnie istnienie państw jest śmiesznie przestarzałe. Podobnie jak wojujących religii.
    Z drugiej strony zakładając, że żyjemy w okresie przejściowym, nie dziwię się tym krajom/państwom, które mając po temu możliwości bronią przede wszystkim swoich członków stada/plemienia. Mało tego, znając historię i naturę ludzką nie dziwię się, że tym plemionom wydaje się, iż najlepszym środkiem obrony jest zbrojenie się po zęby i mordowanie innych.

    Proszę mi nie wmawiać, że Polska mając takie możliwości nie chciałby wytyczyć polsko-rosyjskiej granicy na Uralu a polsko-niemieckiej na Renie. I obu państwom zakazać posiadania sił zbrojnych.
    USA ma takie możliwości i dlatego po ataku na Hawaje przesunęło swoje granice na drugą stronę otaczających je oceanów budując tam setki baz i obsadzając je swoim wojskiem. Trzeba sobie zdać sprawę, że granice USA przebiegają morskim brzegami kontynentów po drugiej stronie oceanów. A czasami nawet dalej, o co na przykład tak usilnie prosi teraz polski rząd. I nie jest w tym błaganiu odosobniony.

    Ja uważam, że amerykański pomysł Korpusu Pokoju jest sto razy lepszy niż Pentagon. Ja wolałbym aby światem rządził jeden rząd i aby religijni przywódcy nie szczuli jeden na drugiego. Aby ONZ nie był takim pokurczem-impotentem.
    Wydawanie forsy na broń to jest kretyństwo. Te same środki przeznaczone na inne cele (woda. ochrona środowiska, nowe technologie, medycyna, edukacja, szczególnie kobiet, transport, mieszkania, itd) dałyby niepoliczalnie większe korzyści.

    Proszę się tylko nie dziwić, iż jest jak jest. Z jakiegoś powodu zakup jednego atmowego okrętu podwodnego przechodzi niemal bez echa a postawienie jednej elektrowni atomowej wywołuje nieskończone demonstracje. Koszt obu inwestycji jest bardzo zbliżony.

    Realistycznie patrząc Polska kosztem około 20 miliardów euro mogłaby zakupić 4 francuskie atomowe okręty podwodne. Czy Francja sprzedałaby Polsce rakiety z głowicami nuklearnymi to inna bajka, ale mając na oceanach zawsze 2 okręty na patrolu, jeden w drodze, jeden w remoncie czy szkoleniu mielibyśmy wreszcie poważny straszak na Rosję.

    Idę o zakład, że Polacy prędzej się ze sobą zgodzą co do zakupu tych okrętów i tych rakiet (o ile ktoś by je nam sprzedał) niż co do wybudowania w Polsce 4 elektrowni atomowych.

    Taka durna jest ludzka natura. Szczypię blogowiczów podkreślających cyniczny charakter działań różnych krajów, w tym USA wskazując na to, że alternatywa prawie zawsze byłaby gorsza.

    Wolałbym, aby Saddama w Iraku zatłuczono dronami a nie robiono z agresji na Irak wojnę pokazową dla przestraszenia reszty świata i zabijano lub tworzono warunki do zabijania setek tysięcy czy więcej Irakijczyków. Wolałbym aby Osamę zatłukły siły CIA w Tora Bora zamiast aby i tę wojnę przeciągnięto w bezsensowne i krwawe „budowanie demokracji”.

    Pamiętajmy tylko, że ptakiem herbowym USA jest orzeł-padlinożerca. USA zdrowe zwierzęta atakuje tylko wtedy, gdy samo jest przez nie zaatakowane. USA wybiera do ataku tylko zwierzynę słabą i chorą. Wystarczy być w miarę zdrowym i sprawnym i USA na nas nie napadnie.

    No i na koniec zwróćmy uwagę na alternatywę. Ile razy USA wróciło do swojej budy tyle razy np. tacy Europejczycy rzucali się sobie do gardła i trzeba było gówniarzy rozdzielać. Ostatnio Holendrzy obronili Bośniaków. Widzieliśmy jak. Amerykańscy imperialiści musieli Serbom dać w tyłek, bazę założyć i masakry się skończyły.
    Chcecie aby USA zabrało swoje zabawki z Europy i wyniosło się do innej piaskownicy? Uważajcie, aby wasze życzenie się nie spełniło.
    Nie bójcie się podłej natury Amerykanów. Bójcie się podłej natury Europejczykółw. W końcu tam wymyślono faszyzm i komunizm.

  163. @zza kałuży
    „Ja bym chciał aby istniał i decydował rząd światowy. Dla mnie istnienie państw jest śmiesznie przestarzałe. Podobnie jak wojujących religii.”

    Tylko, że to wyklucza kapitalizm, który do rozwoju potrzebuje podziału na centrum i peryferia.

    „Wolałbym aby Osamę zatłukły siły CIA”

    Towarzysza broni z Afganistanu zatłuc? Nieładnie.

  164. Bedac juz niezle wyrozumialym wpadlem przypadkiem na to i ta wyrozumialosc jakby jeszcze we mnie … wezbrala ale juz nie przypadkowo . Troche jej bylbym moze nawet sklonny przeznaczyc dla rozmaitych wplywowych a…… „blyskotliwych krakowskich intelektualistow” (?) Cytuje z pamieci wiec moze niezbyt dokladnie .
    W przeciwienstwie do Cyganow sa (?)jeszcze prawdziwi Rosjanie .

    http://wyborcza.pl/magazyn/51,137863,15825703.html?i=2

  165. zza kaluzy (1:56)

    „Wolałbym aby Osamę zatłukły siły CIA w Tora Bora”

    Przeciez Osame zatlukly sily CIA. Nazywaly sie United States Navy SEALs

    http://en.wikipedia.org/wiki/United_States_Navy_SEALs

    „In the early morning of May 1, 2011 local time, a team of 40 Navy SEALs along with a Belgian Malinois Military Working Dog (Cairo), support by Special Activities Division officers on the ground, killed Osama bin Laden in Abbottabad, Pakistan about 35 miles (56 km) from Islamabad in a CIA operation.[36][37] ”

    Sorry ze nie bylo to w Tora Bora..

  166. Czy wladza Putina, bedaca podobno gwarantowana mogila dla Rosji, jest dla nas dobra czy zla?

    Oto pytanie za 5 PLN dla wszystkich polskich rusofobow. Tzn. dla tych wszystkich rusofobow, ktorzy swoje antyputinowe tromtadractwo wyprowadzaja z prozni wyprodukowanej pomiedzy ich uszami przez ostatnie cwierc wieku. Wczesniej istnienie takowej prozni bylo niemozliwe z racji przymusu nauczania jezyka rosyjskiego do wieku lat 18. 19 dla inaczej myslacych

    Troska o przyszlosc Rosji wzruszajaca jest. Mam nadzieje, ze Zofia, nieustraszona promotorka prezydenta Putina, zauwaza ja na blogach POLITYKI. I odpowiednio komentuje na lamach Voice of Russia. Czy innej tuby tego Imperium, ktore odmawia skorzystania z prawa do CALKOWITEGO upadku

  167. wiesiek59
    20 kwietnia o godz. 0:25
    I znowu Wiesku ubolewasz nad tym, ze Amerykanie wymyslili internet a potem googla i inne opresyjne instrumenty do panowania nad swiatem. Jak zwykle przenikliwie napisales Posiadanie dominującej pozycji kusi wycięciem konkurencji wszelkimi metodami.
    Ano kusi, co na to poradzisz.Chyba, ze wzielibysmy sie do roboty i wymyslili jakies instrumenty, ktore konkurowalyby z tymi amerykanskimi, ktore kusza.

    Kurcze , jeszcze nie zjadlem swiatecznego sniadania, a przez Ciebie musze sie zajmowac tymi opresyjnymi Amerykanami. Twoja obsesja nie pozwala Ci chyba spac, bo nawet po polnocy drecza cie jankesi.
    Wesolego Alleluja Wiesku, przestan chociaz dzisiaj zadreczac sie tymi paskudami.

  168. Wiesku, zadreczaj nas tymi paskudami jak najwiecej. I w ogole sie nie zadreczaj lewusowo-prawicowymi paskudami zadnych tam lewusow. Czy to z lewej czy z prawej nogi przestepujacych niecierpliwie. Bez najmniejszego do tego powodu.

    Alleluja i do zadu, Lewusku

  169. głos zwykły,

    może się przyda: Wołk-Łaniewska – http://www.stachurska.eu/?p=7796 .

  170. Orteq
    20 kwietnia o godz. 6:51
    Oj Ortequ,Ortequ, zebys ty jeszcze umial gotowac !!

  171. Orteq 20 kwietnia o godz. 5:44
    „Przeciez Osame zatlukly sily CIA. Nazywaly sie United States Navy SEALs „In the early morning of May 1, 2011”
    Wszystko ci się pokręciło.
    Po pierwsze Navy Seals jak sama nazwa wskazuje to część Marynarki a nie CIA. Znasz angielski?
    A po drugie to ja pisałem o zdobywaniu grot, w których chował się bin Laden w grudniu 2001 roku, dziesięć lat wcześniej. Wiele osób sądzi, że gdyby posłuchano próśb o pomoc miejscowych agentów CIA współpracujących wtedy z życzliwymi Amerykanom Afgańczykami to bin Ladena można było złapać szybko i tanim kosztem. Bez narażania Afganistanu na kolejną wojnę i bez tylu ofiar po obu stronach. Niestety dowództwo wojskowe przejęło kontrolę z rąk CIA i zamieniło wszystko w pełnoskalową i skutek tego powolną wojnę. Plus uszanowało zawieszenie broni pomiędzy jedną ze szturmujących Tora Bora grup afgańskich a bojownikami Al Kaidy. Wtedy podobno bin Laden uciekł do Pakistanu. Niektórzy i w tym widzą kolejną teorię spiskową.

  172. Warto rzucić okiem, bo straszny, na zaaranżowany w WaPo po pentagoński wywiad ministra Siemoniaka parę dni temu, jeśli to co on tam mówił rzeczywiście odzwierciedla politykę polskiego rządu, to zimne ciarki mi przechodzą po plecach.

    Minister Siemioniak idzie na pełną militarną konfrontację z Rosją oferując wiodącą w niej rolę Polski, oczywiście pod głównym “patronatem Stanów” jak się wyraził. Czyli pełna wojna rosyjsko polska. Którego głównym benefitem (bo jakikolwiek inny trudno sobie wyobrazić) ma być odrodzenie NATO – “będzie miało ono w końcu jakiś cel po Afganistanie” jak się wyraził.

    ——
    Szaleju proszę państwa w mojej skromnej opinii chyba się w Warszawie napili. Kompletny “reckless irresponsibility” regionalny ba geopolityczny bo rozmach geopolityczny Siemioniaka miary tego w Berlinie w 39. Z Ruskimi na całego chce iść. A szansa jest że skończy tak jak tamten.

    Jedyny ratunek w Berlinie, w Stanach lub w polskich wyborcach, jak im się nie uda to Siemoniak i kompani wojnę nam zafundują w tym kącie Europy lub co najmniej zmilitaryzuje, zdestabilizuje, podpali region na lata efektywnie. Z efektywnymi konsekwencjami ekonomicznymi.

    Wspomniałem wyborców bo mogliby by zaproponować Siemoniakowi by najpierw się sprawdził załatwiając np sprawę Zaolzia. Bo jakby co to Siemioniak z kompanami się wyewakuuje przez Zaleszczyki do Stanów, reszta Polaków nie.

    I Stany, bo nie wydaje mi się żeby poszły na tą obłędną konfrontację proponowaną przez Polskę. Skończy się na paru atrapach kartonowych sądzę i trochę starego złomu wojskowego.

    Miejmy nadzieję.

  173. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    głos zwykły
    20 kwietnia o godz. 0:18

    ” Partie faszystowskie i faszyści są dzisiaj najważniejszymi sojusznikami Rosji i W. Putina w Europie.
    Były czasy, gdy przyjaciele Rosji sytuowali się po lewej stronie politycznej barykady (…) Tygodnik wymienia siły polityczne, który legitymizowały nieuznane przez Zachód referendum na Krymie. Chodzi o Jobbik (Ruch na rzecz lepszych Węgier), belgijski Vlaams Belang (Interes Flamandzki), austriacką Freiheitliche Partei Österreichs (Wolnościową Partię Austrii) i Lega Nord, czyli włoską Ligę Północną. ” –

    – ” Russia sees no reason why its relationship with the West can’t normalize, President Putin said amid growing tension between the opposing camps over the ongoing political crisis in Ukraine.
    “You know, it doesn’t depend on us, or rather on us alone. It depends on our partners. I believe there is nothing hindering normalization and normal cooperation,” the Russian president told Rossiya channel’s news show “Sergey Brilev’s News on Saturday”.
    Vladimir Putin added that he is on good terms with former Norwegian Prime Minister Jens Stoltenberg, who was selected to replace NATO’s Secretary General Anders Fogh Rasmussen in October.
    “He is a very serious and responsible man. We’ll see how the relationship will develop in his new capacity,”Putin said, according to a pre-broadcast transcript of the interview cited by news agencies.” … rt.com

    http://www.faz.net/aktuell/politik/ukraine-steinmeier-will-keine-sanktionen-mehr-12903039.html

  174. Polityka to jest zestaw instrukcji wyjaśnijących jak cudze zrobić moim i zadbać, aby raz zdobyte nie stało się publiczne.

    Niesety, ten zestaw jest niedopracowany. Na serdecznym palcu mej lewej dłoni płytka paznokciowa pokłóciła się z naskórkiem oraz głębią cielesną i duchową. I żaden z teoretyków głoszących, że polityka to dziedzina dbania o moją płytkę paznokciową nic w tej sprawie nie zrobił. Doszło do tego, że masy nie chcą podgrzewać zbyt chłodnych wód termalnych i samoloty spadają bez pozwolenia.

    Może winni są dzielący się niegdyś władzą na Bliskim Wschodzie i trzeba było jednak ukrzyżować Barabasza?

    Zapytałem o to Makaranowego Potwora, ale wciąż mi się nie dał nawinąć i z kąpieli w pomidorowym sosie wołał:
    A tak krótko: to o co chodzi @staruszku?
    Czyżby Łazanka puściła cię kantem?

    Na to wtrąciła się Moja:
    Gdybym wcześniej wiedziała, że nawijasz makaron na widelec z wrogim krętem to wyszła by z kina z dikaprio, a nie za ciebie.
    W tym PRLu to władze miały ciemniaki ponure, bez jaj i kiełbasa była profanum.

    Następna legenda obublikowana przez teoretyka gier będzie wskazywala jak Polska ma dogonić Wielką Brytanię przechodząc przez Kanał suchą nogą i śpiewając o radosnym zwycięstwie koalicja Husa z Braćmi Polskimi nad Wielką Smutą.

    Księżniczka Niekorpulentna Łazanka zaproponowała mi wspólne przedsięwzięcie: Wytapetujemy En passant i polożymy panele podlogowe!

    Z tyłu dobiegł krzyk:
    Tylko nie zasłaniać wylotów silosów z rakietami!
    oraz wspomagajacy wielokrotnie złożony podmiotowo głos Jańcia (zresztą znawiasowany prze cudze wielosłowy):
    Nie bój dydy! Łazanka jest racjonalna i kolaboruje z kluseczkami lanymi.

    Po drodze do wydawcy Robertowi wypadlo kilka kartek.
    Ale, aby złogi imperium nie upomniały się skutecznie o nie, nie zdradzę na której partycji dysku je schowałem.

    Coś przecie z haków w czarnej teczce trza zachować do dalszych negocjacji z wydawcą …

    Gołubiew w grobie kichnął i po rozwieszeniu upranego ubrania @Kartka z Podróży owinęła się chustą Weroniki.

    A zaprzańcy wielkie święto profanują i strzelają Walońską Strzałą.

    Dziewczyny i chlopaki! Na metę to ktorędy? Suszy mie!

  175. @Wiesiek
    Wiesz Wiesku, lubie stosowac takie jezusowe(a to dzis odpowiedni dzien) porownania czy parabole.
    Wiec wuobrazmy sobie kraj pustynny po ktorym kursuje karawany wielbladow.
    Pewnego razu zjawiaja sie tu jacys francuscy albo angielscy inzynierowie i buduja linie kolejowa. Beduini przesiadaja sie z wielbladow do wagonow, bo szybciej, wygodniej. Tyle, ze trzeba placic za bilety.Poza tym dyrekcja kolei zada danych od uzytkownikow kolei. Dla kolejarzy staje sie kuszace wykorzystywanie danych osobowych beduinow do wlasnych nie zawsze czystych celow.
    Beduini maja do wyboru; albo wrocic na wielblady albo narazac sie na to, ze kolejarze beda znali ich dane. Ot dylemat.

  176. bezposrednia transmisja z wojny peloponeskiej c.d.
    zapytany przez radio jerewan, co jest przyczyna obecnej wojny,slynny naukowiec sowiecki tuki dydes twierdzi, ze jest nim strach sparty i pycha zwiazku atenskiego…

  177. …a persowie maja radoche 😉
    (radocha! czy to nie slowo, ktorego szukalem?)

  178. Waham się z lekturami

    Między „Granicami Partnerstwa: Stosunki amerykańsko-rosyjskie w XXI wieku” Angeli Stent …
    Dwa spotkania na szczycie jako studium kontrastów. W czerwcu 2010 r. Barack Obama zaprosił prezydenta Miedwiediewa do ulubionej knajpki w Arlington, VA na „Cheesburger summit”. Obaj prezydenci podwinęli rękawy, smakowali wyśmienite burgery i przerzucali się kawałami w przyjaznej atmosferze. Ten szczyt ukazał dwóch młodych liderów, po zakończeniu zimnej wojny, prawników z wykształcenia, oraz nowe otwarcie „wysokich technologii” w relacjach amerykańsko-rosyjsko. Oto reset Obamy – jako krok ku poprawie stosunków z Moskwą – połączony z zrozluźnionym językiem ciała w pełnej krasie. Dwaj liderzy ogłosili partnerstwo dla innowacji, Miedwiediew poleciał do Krzemowej Doliny, gdzie spotkał się z młodymi przedsiębiorcami i z dumą otworzył swoje pierwsze konto na twitterze.
    Dwa lata później odbyło się spotkanie na szczycie w bardzo odmiennym klimacie. W czerwcu 2012 r. Obama spotkał się z Putinem przy okazji szczytu G-20 w Los Cabos w Meksyk; było to pierwsze ich spotkanie od odzyskania Kremla przez Putina. W słowach rządowej sieci telewizyjnej Russia Today obaj przywódcy usiedli naoprzeciw siebie z „pokerowymi twarzami”, językiem ciała sygnalizowali ostrożność i wzajemną nieufność.

    Dzisiejszy NYTimes (piórem Petera Bakera) rozstrząsa wypowiedzi członków administracji Obamy w artykule pod znamiennym tytułem: „Jako echo zimnej wojny, strategia Obamy spisuje Putina na straty”.

    A może poczytam sobie coś lżejszego, co nie znaczy – płytszego, coś damskiego że tak powiem; mam na podorędziu opowiadania Alicji Munro.

  179. Staruszek

    Nie wiem czy znasz tę piękną interpretację „Cucurucucu Paloma” Loli Beltran. Wczoraj polecałem komedię francuską „Żona doskonała” w ktorej jak się okazało również ta piosenka była tłem muzycznym.
    I chodzi mi po głowie ten kawałek. Pozwolisz, że się podzielę z Tobą.

    http://www.youtube.com/watch?v=BZkrUZVNwOQ

    Pzdro

  180. Kartka z podróży
    19 kwietnia o godz. 22:58

    Bardzo wielkanocne. To co piszesz i jak piszesz.
    Link niezły, ale tylko jako tło.
    Dzięki za namiar na wczorajszy film z Catherine. Lekkie, strawne, z nutą żartu i nutą serio. Estetyczne. Francuskie. Gdzie są teraz takie aktorki jak ona…
    Pozdrawiam

  181. Kartka z podróży
    20 kwietnia o godz. 10:00

    Piosenkę pierwszy raz usłyszałem i zobaczyłem u Almodovara. wrażenie było mocne.

  182. p.s.
    Ale jeśli ktoś woli cięższą strawę, a są tu tacy ze swoimi sprawnymi żołądkami, to polecam Thomasa Piketty „Kapitał w XXI wieku”. Okrywczo pisze autor – nierówności dochodów i majątkowe są imanentnymi składowymi kapitalizmu, oraz że ekscesy kapitalizmu należy mitygować i równoważyć interwencją aparatu państwa – EUREKA. A jak równoważyć ekscesy interwencji państwa? – zapytałabym. I tak się toczy ta odwieczna dyskusja, tymczasem państwo wchodzi w alianse z kapitałem, bowiem państwu zależy, wręcz priorytetowo traktuje urawniłowkę i opiekuństwo od kołyski po grób, więc kapitał jest do jego dyspozycji i stawia się na takie zawołanie. Poza tym autor utrzymuje, że technologia, postęp techniczny, te wszystkie gadżety nas nie wyzwolą. Nie odwrócą one trendu pełzającego, marazmu i stagnacji społecznej – i to jest moim skromnym zdaniem przepowiednia końca kapitalizmu, co mnie zasmuca odrobinę. Na szczęście wiosna jest już w pełnym rozkwicie i wydaje się, że nic tego nie zatrzyma.

  183. Tanaka

    Link trzeba traktować tylko jako tło. Coś w rodzaju współrzędnych geograficznych z fotką. Tylko po to go wkleiłem.

    Niestety tak już bywa, że gdy doznajemy jakiegoś pieknego nastroju, dotykamy inspirujacej tajemnicy to nam to zwykle potem paskudzą nadgorliwym, łopatologicznym wykładem – jak w przypadku zalinkowanego materiału. Chcą te nasze wzruszenia przerobić na swoje.
    Na szczęscie się temu nie poddaję i pielęgnuję w pamięci pierwsze wrażenia, nastroje. Nie daję sobie ich spaskudzić.

    Cieszę się, że film Cie odpręzył. Miałem wrażenie, że aktorom, którzy mogli sobie brawurowo zagrać ten inteligentny tekst też dał satysfakcję. W warstwie politycznej też film wyluzowujący po tym huku propagandowych armat grzmiacych od miesięcy.

    Pozdrawiam

  184. @Karta i Błogosławiona Obwoluta!

    Ja ci odpuszczam
    do wtorku
    i dziekuję.

    A nawiasem zamykającym biorąc bez odbioru, to od kiedy kury wołają Kukuryku!!!!!!!

  185. Tanaka

    Tak, to piosenka również z filmu „Porozmawiaj z nią (Hable con ella)” Almodovara w świetnym wykonaniu Caetano Veloso.
    To już kompletnie rozklejające wykonanie. Najwyższa nuta, sublimacja … .

    http://www.youtube.com/watch?v=1emgUdD3_pE

    Pzdro

  186. Simes podkreśla, że wraz z kryzysem ukraińskim ostatecznie pękła wiara w to, że Rosja i Zachód „mają identyczne interesy i wartości, i że jednocześnie mogą lekceważyć sobie rozbieżności w konkretnych kwestiach”. Nie wypaliła taka wersja polityki. Waszyngton nie jest w stanie dobrze „współpracować z Moskwą w niektórych sprawach”, a w innych realizować „odrębny porządek dzienny”. Tymczasem reset w stosunkach z Kremlem wymagał od Waszyngtonu uświadomienia sobie, że Moskwa „działać będzie w imię interesów własnych, ustalanych przez nią samą, a nie przez Waszyngton”.
    http://wiadomosci.onet.pl/prasa/sankcje-i-nowe-pearl-harbour/tz1cp
    ================

    Nic odkrywczego co prawda, że nastąpił konflikt INTERESÓW i systemów wartości.
    I nie każdy uznaje przywodztwo Imperium Dobra…..
    Ale takie zdanie, inne niż Waszyngton oficjalny, wymaga odwagi.
    Szkoda że jedynie emerytowani politycy na nie się decydują…..

  187. Oglądałem wczoraj transmisję z uroczystej rezurekcji z cerkwi katedralnej w Moskwie. Niezwykła ceremonia religijna w operowej oprawie, rodzaj widowiska głęboko przeżywanego przez Rosjan. Udział brało bardzo liczne duchowieństwo i przywódcy Rosji z Putinem na czele. Putin wydawał się bardzo wzruszony i dziękował Bogu za powrót Krymu do macierzy. W Rosji tymczasem życie przebiega normalnie, a na czoło wydarzeń wybija się ogromny festiwal Wielkanocny festiwal muzyki z udziałem samego Giergiewa, wspaniałej Anny Netrebko i wielu światowych wykonawców. Pozazdrościć. http://polish.ruvr.ru/2014_04_20/Muzyczna-Wielkanoc-8536/

  188. „Putin wydawał się bardzo wzruszony i dziękował Bogu za powrót Krymu do macierzy.”

    Mój komentarz
    Agent-literat wymieszał geopolitykę, religię i sztukę w głowie Putina. Smakowity kicz.
    Pzdr, TJ

  189. TJ
    20 kwietnia o godz. 12:07
    Cytowane przez Ciebie zdanie przeznaczone było dla tego typu zaślepionych rusofobów jak Ty. Odezwą się także i inni.

  190. Kartka z podróży
    20 kwietnia o godz. 10:40

    Mój komentarz
    Znakomite, wzruszające, duszeszczipatielnoje niesamowicie. A przy tym kamera prezentuje podtekściki, drugie dna, niesamowicie postrzegająca i subtelnie bez włażenie butami do środka pokazuje uczucia.
    Piekne światełko w każdym ujęciu, rzeźbi scenę, tworzy aurę.
    Pzdr, TJ

  191. Moja wczorajsza wyrozumialosc ( rowniez do wyborczej pl) na szczescie diabli wzieli dlatego „jeszcioraz ”

    „Władimir Władimirowicz nie jest, niestety, zbytnio intelektualnie rozwinięty, on tylko wie, czego chcą Rosjanie. Zgrywa czasem ”swojego chłopa”, mówi knajackim dialektem – jestem swój człowiek, można się ze mną napić i mordę komuś obić. Słyszałem w radiu rosyjskim rozmowę wojskowych: jak już się zebraliśmy, wódkę pijemy, to może byśmy tak powojowali trochę? Co to za naród?”
    http://wyborcza.pl/magazyn/1,137863,15825703,Ktos_podpieprzyl_moja_Rosje.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk

  192. Kartka z podróży
    20 kwietnia o godz. 10:40

    Nic mniej; to brzmienie w wieczór pod gołym niebem, to przeciągnięte haj-jaj-jaj-jaj-jaaaaaj…. ta liryczność, ulotność melodii jak palomy, cichutkie zawodzenie wiolonczeli i mruczenie kontrabasu…

  193. TJ

    To wzruszająca scena, pieknie zagrana i nakręcona. Almodovar jest wrażliwcem. Genezy tej wrażliwości jednej strony można szukać w emocjonalnych ranach, które zadał mu w dzieciństwie kościół katolicki a zdrugiej w artystycznym anarchiźmie – też tak bardzo hiszpańskim.

    Tak o sobie mowił w wywiadzie dla GW:
    „Całe życie walczę, aby być szczęśliwym. Świat byłby lepszym miejscem, gdybyśmy rodzili się w cieplarnianych warunkach, mieli radosne dzieciństwo, a potem żyli długo i spokojnie aż do późnej śmierci. Bez poczucia winy.(…)Kościół katolicki, który w Hiszpanii jest bardzo silny, od dziecka wpaja ludziom paraliżujące przeświadczenie, że nosimy w sobie winę i grzech. To przerażające, zdrowy rozum nie stworzyłby takiej ideologii. Niby dlaczego cierpienie miałoby być odpowiednią reakcją na zło świata i nieść ze sobą dobro? Życie nie jest równaniem matematycznym, a człowiek nie działa jak automat. Scorsese jest katolikiem, robi filmy o uduchowionych bohaterach, którym nawet nie zadrży ręka, gdy mają kogoś zabić. I to jest ludzka natura.”

    Tym niemniej ulubiony, inspirujacy Almodovara aktor czyli Antonio Banderas jest katolikiem. I to nie byle jakim bo członkiem bractwa Fusionadas z Malagi. Banderas w czasie Semana Santa kieruje 160 facetami w kapturach niosącymi tron z Chrystusem.

    Skomplikowane, pogmatwane to wszystko. No ale piękne.

    http://www.youtube.com/watch?v=o-cYsSMmoc4

    Pozdrawiam

  194. @ Kartka z podróży, 20 kwietnia o godz. 13:22 (z @TJ-em w tle)
    Skomplikowane, pogmatwane to wszystko. No ale piękne.
    To, o czym piszesz dla mnie uwidoczniło się najpełniej u Almodóvara w „Volverze”. Już od pierwszej sceny na cmentarzu w Puertollano, gdzie Raimunda, jej córka Paula i jej siostra Sole, czyszczą grób swoich rodziców i dziadków, którzy zginęli w pożarze. Na cmentarzu jest mnóstwo kobiet czyszczących swoje własne groby. Wykupują je za życia i traktują jak domek letniskowy, komentuje Raimunda (genialna rola Penelope Cruz). Scena ta długo mnie prześladowała po obejrzeniu „Volver”. Stanowiła dla mnie i początek i koniec filmu. Klamrę spinającą całość. Chyba i Almodóvar takie jej przeznaczył miejsce. Sam to zresztą wyjawił w artykule publikowanym w Gildia.pl – film, „Almodóvar o filmie Volver”:

    To film o kulturze śmierci w moim rodzinnym regionie, La Manchy. Życie tamtejszych ludzi cechuje zaskakująca prostota. Zmarli pozostają ważną częścią ich życia. Ta obecność w połączeniu z bogactwem i ciepłem wiejskich zwyczajów sprawia, że ich bliscy tak naprawdę nigdy nie umierają. Volver burzy wszelkie stereotypy mrocznej Hiszpanii i ukazuje, jak bardzo ten kraj jest zróżnicowany. Świat pokazany w Volver to Hiszpania jasna, spontaniczna, radosna, nieustraszona, piękna i solidarna.
    (…)
    Volver jest hołdem wobec sposobu, w jaki ludzie z mojej wioski odnoszą się do śmierci i zmarłych. Dla nich zmarli nigdy nie umierają. Zawsze podziwiałem i zazdrościłem swym sąsiadom łatwości, z jaką mówią o zmarłych, podtrzymują ich pamięć i nieustannie odwiedzają ich groby. Podobnie jak postać Agustiny, wielu z nich opiekuje się własnymi grobami jeszcze na wiele lat przed śmiercią. Może przemawia przeze mnie optymizm, ale mam wrażenie, że udało mi się zaszczepić w sobie ten sposób myślenia i że w przyszłości też będę tak postrzegał tę kwestię. Nigdy nie pogodziłem się ze śmiercią, ani jej nie rozumiałem (o czym już zresztą mówiłem). Chyba po raz pierwszy potrafię teraz spojrzeć jej w oczy bez strachu, choć nadal jej nie rozumiem i nie akceptuję. Zacząłem się jednak przyzwyczajać do myśli, że istnieje. Choć nie jestem wierzący, próbowałem przywołać postać Carmen Maury zza grobu. Kazałem jej mówić o niebie, piekle i czyśćcu. Nie jestem pierwszym, który odkrył, że z zaświatami mamy do czynienia na co dzień. Sami jesteśmy piekłem, niebem i czyśćcem. Tkwią one w nas samych. Zresztą Sartre ujął to lepiej ode mnie
    .

    Pozdrawiam radośnie w dniu zmartwychwstania. W dniu – być może – największej iluzji jaką Bóg uczynił. Abyśmy nie zapominali, że nawet jeśli umieramy to zmartwychwstajemy we wspomnieniach naszych bliskich. A cierpienia? Jeśli ich nie zadajemy innym, to nie ma się czym (u)martwić. Nie lubię Scorsese, choć – przyznaję – „Taksówkarza” oglądałem kilka razy.

  195. To ma też wyraz „viva la muerte”. Czyli takiego prowokowania śmierci jak byka muletą. To też forma oswajania się ze śmiercią.
    Gdzieś czytałem, że chłopki z republikańskich wsi rozstrzeliwane przez frankistów krzycząc „viva la muerte” potrafiły podnosić do góry spodnice pokazując co mają pod nimi – na znak pogardy – żołnierzom plutonów egzekucyjnych.

    Mialem okazję widzieć ten zwyczaj cmentarnego sprzątania – obcowania ze śmiercią, o ktorym piszesz na kanwie „Velvuetu”. I to zarówno na cmentarzach troszkę podobnych do naszych jak i cmentarzach z wybudowanymi kryptami. Właściwie na takich małych miasteczkach cmentarnych, bo te krypty miewają formę mini willi, zresztą o wyszukanej formie, z pieterkami wysokimi na tyle by wsunąć do środka trumnę. Drzwiczki są oszklone więc to duchwe obcowanie z nieboszczykiem jest bezproblemowe. No i fundator wie, że po smierci nie trafi do piachu ale zamieszka sobie w domu – za szybką.
    W sztuce sakralnej to przenikanie się życia i śmierci też jest widoczne. Nikogo nie dziwi figura świetej z naturalnymi włosami albo świetego obciągnietego przed wiekami naturalną skórą. Co prawda napisy tłumaczą, że to np skora cielęca ale cholera wie jakiej skóry artysta użył przed wiekami.

    Masz rację, Hiszpania to fascynujący kraj. Wiele się od nich można nauczyć.

    Link na temat „viva la muerte”. Czołówka z filmu o takim tytule w reżyserii Fernando Arrabala. To surrealistyczny dramat rozliczeniowy z okresem wojny domowej z 1971 roku. Wykorzystano rysunki Rolanda Topora.

    http://www.youtube.com/watch?v=Rai4d7Wl8cE

    Pozdrawiam

    Ps. „Ostatnie kuszenie Chrystusa” Scorsese’go trafiło do indeksu filmów zakazanych przez Watykań katolikom. Tak więc jego katolicyzm też jest nieźle zapętlony.

  196. TJ,

    Zdanie „dziękował Bogu za powrót Krymu do macierzy” – to absolutny crème de la crème en passant. Tego typu reakcje neuronów lustrzanych musimy ocalić od zapomnienia. Niekiedy, w głebi mego ducha, dziekuję (temu samemu któremu dziękował modlący się wódz), za zesłanie na blog tych kilku niepowtarzalnych postaci.

    Mój niezawodny przyjaciel Rosjanin, również pod wrażeniem rocznicy Zmartwychwstania, przekazał mi w Wielki Piątek to:

    Napoleon zostaje osobiscie zaproszony przez WWP na paradę wojskową. Ku zdumieniu zgromadzonych na trybunie oficjeli, zmartwychwstały Bonaparte kompletnie nie interesując sie paradą, poświęca czas wyłącznie na wertowanie najnowszego wydania Prawdy.

    Ktoś ze świty Władimira: Generale Bonaparte, czy ta gazeta jest teraz najważniejsza, a może nasz nowoczesny sprzet bojowy macie w niskim poważaniu?

    Napoleon: Wasze rakiety wyglądają owszem nieźle ale… Gdybym miał przynajmniej jedną gazetę w stylu waszej Prawdy, to Waterloo
    byłoby moim największym zwycięstwem.

  197. W Wielkanocnej Gazecie „Pokój Ukrainie i Światu” ukazał się wywiad gazetowej hieny z młodym indoktrynowanym Żydkiem Jonnym Danieslsem. W rozpędzie nawijania o Holocauscie opowiadał, że w wielu polskich miastach, przez które przejeżdżały transporty Żydów do Treblinki lub Auschwitz, zgromadzeni tam Polacy z radości bili brawo. http://wyborcza.pl/magazyn/1,137863,15826041,Holocaust_unosi_mnie_w_gore.html Sam byłem świadkiem wielu wydarzeń z czasów okupacji, z getta, obozów i miejsc pracy tysięcy Żydów. Wiele czytałem o Jedwabnym, obozach, kazamatach UB lub ludobójstwie w Palestynie, ale takiego skur…syństwa jak żyje nie spotkałem. Wnet będą pouczać, że Hess lub Eichmann byli Polakami, podobnie jak przyrównują teraz Putina do Hitlera a Sikorskiego do Polaka. Totalne kłamstwo i propaganda ogarnęła cały glob, a Jezus Zmartwychwstały widzi to i nie Pier..olnie w to tak, aby się rozleciało

  198. duende
    20 kwietnia o godz. 16:55

    Napoleon miał Le Moniteur Universel….dokładnie tego samego typu tubę propagandową.
    Propaganda istniała na długo wcześniej niż nam się wydaje.

  199. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Kartka z podróży
    20 kwietnia o godz. 16:29

    ” … To ma też wyraz „viva la muerte”. Czyli takiego prowokowania śmierci jak byka muletą. To też forma oswajania się ze śmiercią. … Masz rację, Hiszpania to fascynujący kraj. Wiele się od nich można nauczyć. ”

    http://www.washingtonpost.com/world/national-security/during-cold-war-cia-used-doctor-zhivago-as-a-tool-to-undermine-soviet-union/2014/04/05/2ef3d9c6-b9ee-11e3-9a05-c739f29ccb08_story.html?hpid=z4

  200. A może by tak po łacinie ?
    Jak ostatnio zauważyłem co drugi blogowicz chwali się opanowaniem!!!!? – HI HI
    języka innego od tej kulawej polszczyzny używanej nad Wisłą.
    Wiadomo , gdzież jej do elegancji francuskiej , precyzji sformułowań germańskich czy powszechności angielskiej .
    Po co sięgać do naszej kultury i cytować Reya z jego -POLACY NIE GĘSI I SWÓJ JĘZYK MAJĄ – może i mają ale szanować to przecież go nie muszą.
    Cóż więc byłoby złego w tym by Politykę a i jej blogi również
    drukować w wersji anglojęzycznej.
    Tak sobie jednak przy Święcie zastanawiam się co skłania ludzi -KTÓRYM CIASNO JEST W JĘZYKU POLSKIM -wypisywać”swoje” i ”nie swoje” mądrości nabyte albo pożyczone a póżniej przyklejać do naszej sytuacji po to by oświecać tutejszych prostaczków.
    Czego więc szlaja się tu po blogach jeden z drugim np: Stychowski ,Ted , malowany Legionista , czy kto tam jeszcze i szuka licho wie czego,-może wielkanocnych pisanek.
    Rozwiązaniem byłoby wprowadzenie blogów równoległych ale – jeśli nie potrafimy sie zgodzić czy wypadek smoleński to katastrofa albo zwykłe morderstwo- to dopiero byłby mętlik.
    Lepiej zostawmy sprawę do rozstrzygnięcia mądrzejszym – przecież to im za to płacą.
    A na blogach ?
    Na blogach będziemy się dogadywać jak Polak z Polakiem na migi.
    ukłony

  201. Feliks Stychowski

    Ciekawe, CIA jako mecenas literatury.
    10 milionów rozprowadzonych nielegalnie na terenie bloku wschodniego książek to niesamowita ilość.
    Rosjanie „Doktora Żywago” wydali dopiero w 1988 roku. Podejrzewam, że film o tym samym tytule chyba z roku 1967 też wszedł na ich ekrany też pod koniec lat 80.
    Przyznam, że nie przypominam sobie czy czytałem „Doktora Żywago” wydanego poza cenzurą czy już legalnie. Nie pamiętam też kiedy i w jakiej formie oglądałem film.
    Nie oglądałem natomiast rosyjskich ekranizacji nakręconych po 2000 roku.
    Ciekaw ich jestem.

    Pzdro

  202. Feliks Stychowski

    Jest cała historia wydawania w Polsce „Doktora Żywago”.
    Oto wypis z „Polskie wydawnictwa niezależne 1976-1989. Druki zwarte: P – Pas” opublikowany na stronie Muzeum Wolnego Słowa.

    Od pierwszego nielegalnego wydania przez oficynę NOWA aż do wydania legalnego PIW.

    „Pasternak Borys: Doktor Żiwago.
    B.m.[Warszawa]: b.w., b.r. [1983].
    A5, 507,[2] s., off. z oryg., [c. 1900 zł].
    Z rosyjskiego przełożył Paweł Hostowiec [pseud.]. Wiersze przełożył Józef Łobodowski. Przedruk z wyd.: Paryż: Instytut Literacki 1959.
    K-2669*, G-83/400, CD-1805[wg G], J-2603, BN-4234[wg K], Sup-851=Sup-852[wg Pil] – op
    Pasternak Borys: Doktor Żiwago.
    B.m.[Warszawa]: b.w., b.r. [1984].
    A5, off.
    Przedruk z wyd. turyńskiego.
    Sup-853[wg Pil] – op
    Pasternak Borys: Doktor Żiwago.
    B.m.[Warszawa]: b.w., b.r. [1984].
    A4, off.
    Sup-854[wg Pil] – op
    Pasternak Borys: Doktor Żiwago oraz stenogram ogólnego zebrania pisarzy moskiewskich z 31 X 1958 w sprawie B[orysa] Pasternaka.
    B.m.[Kraków]: Oficyna Literacka 1983.
    A6, okł.kart., 543,[1] s., off. z oryg. i masz., [c. 700 zł].
    Wstęp do wydania krajowego: Andrzej Drawicz. Z rosyjskiego przełożył Paweł Hostowiec [pseud.]. Wiersze oraz stenogram zebrania przełożył Józef Łobodowski. Przedruk z wyd. [2]: Paryż: Instytut Literacki 1967. Na okładce portret autora.
    K-2670, G-83/401, CD-1804, BK-495/I, J-2604, BN-4235, S-189/2127, Sup-850/I, Ka-4139, BJ-3494, KJ-511* – op
    Pasternak Borys: Doktor Żiwago oraz stenogram ogólnego zebrania pisarzy moskiewskich z 31 X 1958 w sprawie B[orysa] Pasternaka.
    B.m.[Kraków]: Oficyna Literacka 1983.
    A6, okł.kart., 543,[1] s., off. z oryg. i masz., [c. 700 zł].
    Wstęp do wydania krajowego: Andrzej Drawicz. Z rosyjskiego przełożył Paweł Hostowiec [pseud.]. Wiersze oraz stenogram zebrania przełożył Józef Łobodowski. Przedruk z wyd. [2]: Paryż: Instytut Literacki 1967. Na okładce fotografia pęknięta w kształcie czerwonej gwiazdy.
    BK-495/II, Sup-850/II, BJ-3495, KJ-512* – op
    Pasternak Borys: Doktor Żywago.
    – druk w odcinkach w tygodniku Argumenty w 1987 r. – tłumaczył Bazyli Grodzicki.
    – uw
    Pasternak Borys: Doktor Żywago.
    – druk w odcinkach w tygodniku Życie Literackie w 1987 r. – tłumaczył Igor Śniatyński.
    – uw
    Pasternak Borys: Doktor Żywago.
    Warszawa: Państwowy Instytut Wydawniczy 1990.
    20 cm, 595,[1] s.
    Przełożyła [z rosyjskiego] Ewa Rojewska-Olejarczuk. ISBN 83-06-02020-0.
    – uw – MM”

    Pozdrawiam

  203. @agent wpływu 17:27
    „W Wielkanocnej Gazecie „Pokój Ukrainie i Światu” ukazał się wywiad gazetowej hieny z młodym indoktrynowanym Żydkiem Jonnym Danieslsem.”

    Czy naprawde sadzisz, ze takie zachowanie Polakow jak opisal Daniels nie zdarzalo sie? Z tego co wiem to niestety ale tak. Trudno powiedziec jak czesto, ale jesli nawet sporadycznie to i tak zasluguje to na potepienie aby ocalic humanizm w naszych sercach i duszach.

    A propos, zerknij na wyniki sondazu przeprowadzonego niedawno przez Uniwersytet Warszawski na temat postaw antysemickich obecnych wciaz w polskim spoleczenstwie. Az 63% respondentow wciaz swiecie wierzy w swiatowy spisek Zydow, chociaz 90% z nich przyznaje, ze nie zna osobiscie zadnego Zyda. (Link po angielsku, nie potrafilem dotrzec do polskiego oryginalu).

    http://forward.com/articles/191155/poland-poll-reveals-stubborn-anti-semitism-amid-je/?p=all

    p.s. Czy chcialbys by twoi znajomi z zagranicy (jesli takowych masz) nazywali cie „Polaczkiem”? N.b., jego nazwisko jest Daniels. Mozesz poprawic, jesli uwazasz ze warto.

  204. @Equinox
    „Czy naprawde sadzisz, ze takie zachowanie Polakow jak opisal Daniels nie zdarzalo sie? Z tego co wiem to niestety ale tak. Trudno powiedziec jak czesto, ale jesli nawet sporadycznie to i tak zasluguje to na potepienie aby ocalic humanizm w naszych sercach i duszach. ”

    A może pora żeby środowiska żydowskie zamiast maniakalnie wracać do Holocaustu powinny przyjrzeć się krytycznie swoim działaniom na własnym podwórku?

  205. @Teresa Stachurska
    20 kwietnia o godz. 8:14
    Tereso,
    Tekst dot. konferencji ekonomistów nie liberałów jest jedynie jałowym gadaniem. Tadeusz Kowalik zresztą nie żyje od 2 lat. Polecam jakąkolwiek książkę jak w USA nauka wykreowała nowe innowacyjne przedsiębiorstwa, które są dzisiaj najważniejszymi częściami gospodarki światowej, od jak dawna i dlaczego świat nauki w USA, buduje potęgę gospodarczą tego kraju. Niesłychaną rzeczą jest w Polsce gadanie naukowców, którzy w praktyce nic nie potrafią zrobić, tak jak gadanie i produkcja papieru polskich biurokratów, którzy nie są nic w stanie zrobić, aby ludzie w Polsce znaleźli pracę. Po prostu nic. Jałowe towarzystwo. Warto przeczytać autobiografię choćby Steve Jobsa, tam wszystko jest opisane. Jaki był wkład wojska, a jaki nauki w rozwój nowych technologii, a jaki wkład samych przedsiębiorców. Jak to się zaczęło, jak rozwijało i dlaczego się udało.

  206. frankfurckie gazety(takze fr) sa obecnie zdecydowanie najlepsze jesli idzie o relacje z europy wschodniej; berlin i hamburg mozesz zapomniec..

  207. Equinox
    20 kwietnia o godz. 18:36
    Każde słowo użyte zostało z rozmysłem i z premedytacją, bo uważam że w sposób nieodpowiedzialny przekroczono pewne granice. Jak pisałem sam widziałem wiele i widziałem także te wagony z oknami zadrutowanymi. Znałem zachowania moich rodziców i Polaków z mojej okolicy. Wszędzie znajdują się kanalie. Teraz ich znacznie więcej niż wtedy. Wszytko to składa się na moje maksymalne oburzenie. Nazwisko rzeczywiście pomyliłem i poprawiam na DANIELS.

  208. …na tym majdanie(18 II) to wystrzelano głownie naiwnych szczawikow,
    nie jak zajace, a jak gołebie, albo, nie wiem…

  209. to nie igła i nitka, a i rezultat bedzie inny;
    tutaj szyją grubą nicią maszyny prowokacji.

  210. Byk
    Z dyskusji na FAZ
    REGINE MEYER: Sagen Sie das auch Außenminister Sikorski, der der Russland-Politik des Westens eine polnische …
    richtig!
    VERA SCHMIDT: Wenn die Polen ums Verrecken krieg mit Russland wollen, sollen sie doch bitte alleine marschieren und sich die Sache mit Putin aushandeln. Drum prüfe, wer sich ewig bindet! Kriegsgeile Mitgleider brauchen wir nicht in der EU!

  211. fidelio
    20 kwietnia o godz. 18:41
    Ten artykuł przedstawia stan zdrady narodowej. Szkoda, że podobnej treści analizy nie napisze żaden z cwaniaków POLITYKI.

  212. tymczasem tymoszenko, niczym skoropadski przed, no, prawie, stu laty
    trenuje (wg faz)swoją gwardie;
    ciekawe jakie beda spodnice, czerwono-czarne, w pepitke, czy w kratke? 😉

  213. Ciekawa inicjatywa.
    http://biznes.onet.pl/palac-saski-reaktywacja,18493,5616529,3219548,194,1,news-detal
    Kiedy projekt zostanie zrealizowany, warto waśnie na tym pięknym placu ustawić piękną tęczę, która niektórym – w tym i mnie – nie pasuje nijak do placu Zbawiciela. Jako łuk triumfalny dla kompanii honorowej WP.
    Tu będzie się prezentowała godnie i zachwycała tych, co lubią taki folklor.
    Trzeba jedynie wprowadzić ją do powstającego projektu założenia planowanego, paradnego placu.

  214. @indoor:
    opanowanie dialektu oksfordzkiego i flat w ny, to duzo, ale nie wszystko…

  215. głos zwykły,

    wysokie bezrobocie było i jest zamierzone. To środek do celu jakim jest utrzymanie niskich wynagrodzeń. Jeśli Pan nie czytał jak niskich – http://www.stachurska.eu/?p=5162 .

  216. …zona tez nienajgorsza; jako jedna z nielicznych zna dobrze tematyke wschodnioeuropejska i trudno nie podziwiac jej, niekonwencjonalnych zgola, studiow 🙂

  217. co tam wiadro wody… a jak kto ciebie „parfumem” obsika,
    to kiecke, czy marynarke, do smieci mozesz wyrzucic, wysoka izbo!

  218. Na powrót USA do Europy, choć z zupełnie innych powodów niż Chiny, liczy Polska. Pekin chce, by Ameryka skoncentrowała się na Europie i tam związała swoje siły, co doprowadzi do rozluźnienia sytuacji w chińskim sąsiedztwie, gdzie Amerykanie zawiązali sojusze z sąsiadami Chin, a Polska chciałaby, by Stany opuściły Azję i broniły nas przed Rosją. Ta jednak w XXI wieku może być potencjalnym sojusznikiem USA. Zapewne nie raz jeszcze zrobi zwrot w stronę Zachodu. Władimir Putin działa brutalnie, co nie zjednuje mu zwolenników nie tylko w Polsce. Ale dobrze to wykalkulował. Wie, że jeśli rywalizacja chińsko-amerykańska będzie się zaostrzać Rosja znajdzie się pomiędzy dwoma mocarstwami. I od tego, kogo poprze, może wiele zależeć. Tym tłumaczyłbym fakt, że Zachód niewiele Rosji zrobi, a Chiny nie włączyły się i nie włączą w najbliższej przyszłości w rozwój sytuacji na Ukrainie. Gra w XXI wieku dopiero się zaczyna.
    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/radoslaw-pyffel-nie-moze-byc-wielkiej-rosji-i-wielkich-chin/c3vqc
    ===============

    Niezłe……

  219. @Teresa Stachurska
    20 kwietnia o godz. 21:06
    Stwierdzenie, że wysokie bezrobocie w Polsce jest z góry założone tak jak niska płaca, należy do kategorii absurdów, które można wykazać danymi z małego rocznika statystycznego. Akurat dzisiaj rozmawiałem o Szkocji. Córka mojego brata zaręczyła się z mężczyzną, którego prawie cała rodzina wyjechała do Szkocji. Zaczęli oni wyjeżdżać 7 lat temu. A dzisiaj są tam już zdecydowani na pozostanie na stałe, ponieważ dobrze zarabiają. W związku z tymi informacjami zadałem dwa podstawowe pytanie ile poszczególnie członkowie rodziny, która poprzednio mieszkała w Warszawie zarabiali w Warszawie, a ile zarabiają w Szkocji. Okazało się, że w Polsce ich zarobki na osobę wynosiły ok. 2200 złotych brutto, zaś w Szkocji wynoszą one ponad 8000 złotych przy czym ceny towarów, usług oraz nieruchomości w Szkocji nie różnią się od cen w Polsce. PKB Szkocji w 2010r. która ma ok. 5 mln. mieszkańców wynosił 216 mld USD podczas gdy PKB Polski, która ma 38 mln. mieszkańców w 2010r. wynosił ok. 530 mld USD. Z samego porównania PKB obu krajów wynika określona różnica w dochodach na głowę mieszkańca, które przekładają się na realne zarobki. Jeśli chodzi o bezrobocie to stopa bezrobocia w Szkocji wynosi 6,4% zaś w Polsce 14%. Stopień aktywizacji zawodowej w Szkocji wynosi 69,4% w Polsce zaś 54%
    (The employment rate in Scotland, using the European age definition (15-64), in 2012 was 69.4% which is 0.1 percentage points lower than the previous year. When compared against the 34 members of the OECD, Scotland was ranked 14th highest in terms of employment rates. Between 2011 and 2012 the gap in employment rates between Scotland and the country with the 5th highest rate (Sweden in 2011 and 2012) increased from 4.1 percentage points in 2011 to 4.4 percentage points in 2012.)
    http://www.scotland.gov.uk/Topics/Statistics/Browse/Labour-Market/TrendEconomicActivity

    Różnica przychodów pomiędzy Polską a Szkocją wynika więc wprost z różnych ekonomicznych wskaźników, które są pochodną stopnia rozwoju gospodarczego danego kraju oraz wynikają z historii politycznej i gospodarczej danego kraju oraz polityki danego kraju. Bynajmniej nie da się postawić tezy, że Polska jest eksploatowana przez kapitał zachodni i nie da się takiej tezy udowodnić porównując dane statystyczne poszczególnych krajów.

  220. wiesiek59
    Co myśli niejaki Radosław Pyffel już mnie przestało interesować. Bardziej mnie interesuje z czego żyje ta masa wschodnioznawców gdy akurat nie wyzwalają Ukrainę od Rosjan lub Rosję od Ukraińców.
    Tych przeróżnych Instytutów Wschodnich jest taka niezliczona ilość i tych ekspertów taka masa, że ja sobie nie wyobrażam kogo oni uszczęśliwiają tymi ekspertyzami na co dzień. Kto to do cholery kupuje?

  221. Indoorku, raczej powinieneś zapytać, kto to dotuje.

  222. @wieśki w swoich kalkulacjach zapominają, że taka Polska to w rękach USA jedynie marionetka, tak więc jeśli Polska namieszała na Ukrainie to tylko pociągana za sznurki przez imperialistów w USA. Wynika stąd, że imperializm Amerykański ma podzielność uwagi strategicznej i może aktywnie działać w kierunku przeciwko Chinom i przeciwko Rosji. Imperializm ten poza tym chętniej będzie widział konflikt Chińsko Rosyjski niż konflikt Chińsko Amerykański tym bardziej że USA robi z Chinami dobre interesy, a z Rosjanami nie ma żadnych interesów, a na dodatek Rosjanie brużdżą Amerykanom na Bliskim Wschodzi, a Bliski Wschód szczególnie USA interesuje.

  223. Głosie. Tego typu instytucje zwykle dotowane są w ten sposób, że zamawia się u nich ekspertyzy i płaci się za nie. Oczywiście nie można wykluczyć, że jakaś fundacja je utrzymuje .. Nie wiem. Ale jest ich od cholery.

  224. Indoorze
    Może i jest ich sporo, ale i tak ich ilość i wydajności oraz jakość jest o wiele mniejsza niż Instytucji tego typu z poszczególnych państw zachodnich oraz USA i Kanady. Jakiś czas temu dowiedziałem się, że sama Ambasada USA w Polsce ma taki potencjał analityczny, że produkuje materiały opisujące różne aspekty życia politycznego, społecznego i gospodarczego Polski, które są większe niż cały ekwiwalent pracy wszystkich Polskich instytucji zajmujących się tego rodzaju tematami.

  225. Tym dla których każdy śpiew jest jakąś dzienkczynną modlitwą:

    https://www.youtube.com/watch?v=iZcVLgCjt5o

    Dobranoc.

  226. miało być dziękczynną

    będzie bonus:

    https://www.youtube.com/watch?v=SJuEJEcO1iM

  227. Niech wam się przyśni święto kwitnacej wiśni …

    https://www.youtube.com/watch?v=dUQWgwFnAWo

  228. Indoor Prawdziwy

    Oto Instytuty Wschodnie.
    Jak sądzę w tych placówkach naukowo badawczych należy szukać źródeł kleski polskiej polityki wschodniej – zwanej „jagiellońską”. Przyznać trzeba, że to solidne zaplecze klęskowe.
    A są jeszcze rozmaite instytuty spraw międzynarodowych – pewnie z katedrami wschodnimi,
    Katedra Historii Europy Środkowo-Wschodniej (Uniwersytet w Białymstoku)
    Zakład Systemów Politycznych Polski i Państw Europy Środkowej i Wschodniej (Uniwersytet Śląski)
    Katedra Kultury Słowian Wschodnich (Uniwersytet Jagielloński)
    Instytut Rosji i Europy Wschodniej (Uniwersytet Jagielloński)
    Katedra Historii Europy Wschodniej (Katolicki Uniwersytet Lubelski)
    Zakład Historii Krajów Europy Wschodniej (Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej)
    Katedra Europy Wschodniej (Uniwersytet Łódzki)
    Katedra Historii Krajów Europy Środkowo-Wschodniej (Uniwersytet Opolski)
    Zakład Historii Europy Wschodniej (Uniwersytet Adama Mickiewicza)
    Centrum Badań Ormiańskich (Uniwersytet Mikołaja Kopernika)
    Zakład Badań Wschodnich (Uniwersytet Warszawski)
    Zakład Badań nad Europą Wschodnią (Uniwersytet Wrocławski)
    Ośrodek Badań Wschodnich (Uniwersytet Wrocławski)
    Centrum Badań Europy Wschodniej (Uniwersytet Warmińsko-Mazurski)

    Pozdrawiam

  229. Indoor Prawdziwy

    Jest jeszcze oczywiście Polski Instytut Spraw Międzynarodowych z programem badawczym Europa Wschodnia i Południowo Wschodnia.
    http://www.pism.pl/obszary-badawcze/programy/europa-wsch-i-pldwsch#

    Pzdro

  230. http://wyborcza.pl/magazyn/1,137863,15826118,Co_Bog_polecil_Putinowi.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk
    ===============

    Jeszcze jeden teoretyk, który wie co Putinowi i Rosji w duszy gra……..
    Choć tekst ciekawy, to przypomina dawne bajki kremlinologów, czy znawców meandrów polityki Zakazanego Miasta.
    Żadna prognoza się nie sprawdzała.
    Prawie jak Sztaniskis…….

    Może warto liczyć na to, że oni po prostu zarabiają na chleb, a się nie znają?

  231. Wiesiek59

    Ja tych ludzi z instytutow schodnich w tv reżimowej (INFO) czasem słucham. Dla nich najwyraźniej nobilitacją jest występ wiec grzecznie plotą co im redaktor sugeruje. Najczęściej brednie propagandowe.
    Bo wiedzą, że jak nie będą pletli bzdur to ich więcej nie zaproszą. A i kariera może ucierpieć przez to niezapraszanie.
    Jeden taki chyba z Lublina wyrażał dobitnie co myśli o polityce Tuska – Sikorskiego. Myślałem, że redaktor Ziemiec pod biurko wpadnie tak ten z lublina psuł telewidzów.
    No i go nie ma – zniknął po tym występie!

    Takie życie w umęczonej. Każdy orze jak może … . Rodzinę trzeba wyżywić a nie analizy obiektywne i wnikliwe pisać.

    Pzdro

  232. @głos … co robią? …

    To robią . T.j. fajki palą w przerwach pomiędzy produkowaniem ton makulatury analitycznej, rozbijaniem się po świecie po konferencjach, doradzaniem w Zulustanach (Ukraina np ostatnio), reprezentowaniem w organizacjach międzynarodowych, zasiadaniem w komitetach, radach nadzorczych, ględzeniem w mediach, udawaniem ekspertów, uprawianiem propagandy, etc, etc.

    Lub jak w tym konkretnym przypadku (patrz fotografia powyżej, znana amerykańska instytucja wpływu w Warszawie, pensja dyrektora w 2012 $300k+) dywersją polityczną w kraju ulokowania.

    Generalnie to wszystko jest finansowane przez podatników bezpośrednio lub pośrednio, tj z budżetu lub przez służby, uniwersytety publiczne, ba ambasady czasami nawet, patrz doroczny festiwal przyjaźni polsko amerykańskiej we Wrocławiu (Wrocław Global Forum). Prywatne finansowanie zdarza się, chociaż nierzadko, fundacja Batorego w Polsce np.

    Polska wyraźnie idzie w kierunku amerykańskim*, wyraźny wpływ ich doradztwa, think tank-ów jak psów się narobiło, zdecydowana większość sądzę płacona z budżetu. PISM np. opłaca Sikorski tj MSZ. Produkują generalnie jak się powszechnie wie kompletnie bezużyteczną makulaturę której nikt generalnie nie czyta, ich główna funkcją efektywnie to dostarczanie dobrze płatnych posad dla pociotek i pociotków.


    * tutaj tego jak szarańczy, Brzeziński np jest członkiem kilkunastu takich think-tank-ach, fundacjach w Stanach, ich wpływy roczne są generalnie znane (IRS), źródła prawie nigdy nie podawane.

  233. duende (16:55)

    „Napoleon: … Gdybym miał przynajmniej jedną gazetę w stylu waszej Prawdy, to Waterloo byłoby moim największym zwycięstwem.”

    Putin: Ja jestem PRAWDA i ja wam mowie, ze Majdan był moim największym zwycięstwem

  234. https://www.youtube.com/watch?v=zMMySboBGdY#t=20

    Prosba do Putina o interwecje wojskowa na Ukrainie.

  235. cos zamiast Putina i Ukrainy z okazji Swiat Wielkanocnych:

    „Mama, put my guns in the ground
    I can’t shoot them any more”…

    Read more: Bob Dylan – Knocking On Heaven’s Door Lyrics | MetroLyrics

    http://www.youtube.com/watch?v=-jPg2M1UYgU#t=243

  236. Ted(ziu) – 1:07

    Z twojego linku, ten tutaj pod-link jest o wiele ciekawszy

    http://www.globalresearch.ca/donetsk-letter-to-jews-found-to-be-a-forgery/5378487

    „Sekretarz stanu Johm Kerry wpuszczony w antysemickie maliny. Doniecki „List do Zydow”, nakazujacy im przymusowe rejestrowanie sie, okazal sie nastepna prowokacja.”

    Kto zostal sprowokowany? A no tylko sekretarz Kerry. Zaden Zyd sie nie zarejestrowal. Bo nie bylo gdzie!

  237. „Of course, with the CIA operating freely in Kiev, and having been rather instrumental in the establishment of the current political regime (as it did in the US-foreign policy “success stories” of Libya and Egypt), one can be sure that the provocations will only get more grotesque, surreal and most likely, violent from this point onward.”

    [Oczywiście, w zwiazku z CIA operacujaca swobodnie w Kijowie, i majaca raczej instrumentalna rolę w ustanowieniu obecnego systemu politycznego (jak to miało miejsce w amerykańskiej polityce zagranicznej „sukcesów” w Libii i Egipcie), można mieć pewność, że od tego momentu prowokacje będa bardziej groteskowe, surrealistyczne i najprawdopodobniej z uzywaniem przemocy.]

  238. Orteq
    21 kwietnia o godz. 1:50

    „Zaden Zyd sie nie zarejestrowal. Bo nie bylo gdzie!”

    niezupelnie,… sa tacy co chcca sie rejestrowac i wyjechac do Ziemi Obiecanej

    ‚We are talking about Jewish people returning home to Israel,’ he said. ‚It is hard to talk about numbers now but I see that there are more people who come for advice asking how to apply for repatriation.

    ‚I cannot say for sure that they will make a decision to leave for Israel, but I do see a rise in the level of interest. People call the Israeli embassy in Kiev. They start gathering the documents.’

    http://www.freenewspos.com/news/article/c/1472465/today/jews-in-ukraine-seeking-escape-to-israel-over-letter-demanding-they-register-with-pro-russian-forces-that-has-been-branded-fake-by-a-rabbi

  239. To troche smieszne gdy sam szef najwiekszych w swiecie ‚sluzb’ znanych z prowokacji, zostaje przez te sluzby… sprowokowany.

    Sekretarz Stanu John Kerry cytowal antyzydowski list z Doniecka na spotkaniu „Wielkiej Czworki” w Genewie. I potepil w najostrzejszych slowach! A to byla falszywka CIA..

  240. Max,

    Czyli problem jest dalej ten sam: nie gdzie sie zarejestrowac. I nikt nie chcial wziac tych $50 oplaty, wymienionej w liscie.

    A ze bedzie teraz wiecej Zydow chetnych do wyjazdu ze wschodniej Ukrainy do Izraela/Ameryki, czy w ogole na Zachod, to masz jak w Russiabanku. Bo to i to szlo w tej prowokacji CIA

  241. Orteq,

    czy tak, czy tak, pewne jest ze im obleci…

    i tak zapewne, bedzie duzo chetnych do wyjazdu do Israela i USA.

  242. Orteg’a; 1:50.

    No coz, caly ten ukrainski Majdan to jedna wielka prowokacja
    i dobrze ukryty cel,rozpoczeta akurat w dniu otwarcia zimowych
    igrzysk olimpijskich w Soczi.
    http://cs606326.vk.me/v606326215/4e39/6_r1CcTRp8M.jpg
    Rosjanie dobrze o tym wiedza i w maliny wpuscic sie nie dadza.

  243. Ted(ziu) 2:46

    „Rosjanie dobrze o tym wiedza i w maliny wpuscic sie nie dadza.”

    Dadza, nie dadza, ale dali.

    Rosjan wpuszczono w maliny samoistiennosci. Ukrainy, Gruzji, Czeczenii. I wszystkich innych potworkow posowieckich.

    Ze to niby te potworki powstaly, po rozwaleniu ZSRR przez opoja Jelcyna, w celach samostanowienia „narodow”. A tam zadnych narodow nie bylo! To wszystko byly erzace. Gotowe do ich przejecia przez Ameryke. Uwielbiana przez ten Ameryka zauroczony „swiat”.

    Putin nie zdola odwrocic szkod wyrzadzonych po-sowieckim terenom przez zapijaczenie Jelcyna. Tam ziarna zasiane przez CIA, wymierzone na amerykanska hegemonie swiatowa w nadchodzacym „Nowym Wieku Dla Ameryki”, beda kielkowaly przez dlugie lata. Nie dawanie sie Rosjan we wpuszczaniu ich w maliny przez Amerykanow trzeba bylo zaczac za Jelcyna. Dzisiaj jest kapke za pozno.

    Talibie Rado! Przyszlosc przed toba sie sciele. Nastepny swiatowy konflikt zbrojny u stop twych. Wystarczy sie schylic..

  244. Orteg’a; 3:46.

    Masz racje,ale za Putina takie pomylki juz sie prawie nie zdarzaja.

    http://konserwatyzm.pl/img/articles/PUTIN-TZAR.jpg

  245. @anumlik:
    „…to zmartwychwstajemy we wspomnieniach naszych bliskich.”
    a jesli to bliscy nas ukrzyżowali, to też?
    n.p w formie wyrzutów sumienia?

  246. Karto!
    Lista na pewno nie pełna ! Którego dnia widziałem eksperta (panią ekpert?) z Instytutu (chyba) Wschodniego jakiegoś Wyższej Szkoło Gospodarstwa Wiejskiego i Gastronomii w Rzeszowie. Nie jestem pewien ani nazwy ani miejscowości, ale jakoś tak brzmiało.
    Nie bedę szukał, patrzyłem w Wikipedii Polaka Zorbasa co nawet ostatnio jakoś wygląda (kiedyś wyglądał jak Trocki na Katafalku) Obecnie Zakład Bezpieczeństwa Narodowego Wojskowej Akademii Technicznej i Zespół Doradczo-Konsultacyjny Strategicznego Przeglądu Bezpieczeństwa Narodowego.
    Według mnie to on te wszystkie nazwy wymyśla.
    Najbardziej mi się spodobała nazwa .

    W 2008 stworzył organizację Ład na Mazowszu: Stowarzyszenie Ochrony i Promocji Miast Ogrodów i Historycznych Miejscowości Centralnego Mazowsza, obejmując stanowisko prezesa zarządu tej organizacji.
    skrót ŁnM:SOiPMOiHMCM.

  247. okna czasu,
    albo lawina bieg od tego zmienia po jakich toczy sie kamieniach
    moim zdaniem na ukrainie dzieje sie teraz( od 2013) to, co na wegrzech w 1953/6,czs 63/68, czy w polsce 80/1;
    i jak zwykle wszyscy „zawodowcy” i „opinia publiczna”(patrz @kartka wyzej) sa takim rozwojem sytuacji zaskoczeni; najciekawsze, ze znowu zrobila sie moda na polaka, ale nie na jpII, tylko feliksa edmundowicza 😉

  248. tymczasowy rzad w kijowie apeluje do ludnosci o dobrowolne datki na armie;
    odzew – mierny.
    przeczytalem esej andruchowycza(faz,14/4/20) o lwowie; mieszane uczucia…

  249. kazdy szejk ma w swoim terrarium, obok bentlleya, przynajmniej jednego leoparda;kiedys, raz, jeden chlop na balkanach z najwieksza duma poprowadzil mnie do szopy i pokazal…dzialko przeciwlotnicze.

  250. @indoor:
    o zorbasie – zioberku czeka na moderacje 😉

  251. p.s.
    wyglada na faceta o multiple personality, taki kameleonman,transformer,
    albo samodzielnie operujacy tetan(patrz: ron hubbard) 🙂

  252. taki, nie uwlaczajac marusze, gajowy 😉

  253. Programu Wschodnioeuropejskiego Instytut Przestrzeni Obywatelskiej i Polityki Społecznej przy Uczelni Łazarskiego: IV konferencja: Białoruś i jej sąsiedzi: kontekst historyczny i polityczne uwarunkowania, 9-11 grudnia 2011 r. Grantodawcy: National Endowment for Democracy, Konrad Adenauer Stiftung, Open Society Institute.

    Chyba Głos ma racje o bezpośrednich dotacjach.
    Państwowa Wyższa Szkoła Wschodnioeuropejska w Przemyślu

    Zakład Kulturologii Wschodnioeuropejskiej – Instytut…
    podejrzewam, że istnieje też Wydział Kulturologii Stosowanej a w nim Katedra Jak Nie Pluć Na Podłogę.

  254. Ted(ziu) – 4:13

    „za Putina takie pomylki juz sie prawie nie zdarzaja.”

    Bo i nie powinny sie zdarzac. Wystarczy porownac tych takich dwoch

    http://www.tomatobubble.com/putin_obama.html

    „2 mar 1:42
    Nieoficjalny zapis dzisiejszej rozmowy pomiędzy Obamą a Putinem:

    Obama: „Siema, to ja. Słuchaj…”
    Putin: „Robię co chce.”
    Obama: „Nom.. ale ja myślę, ze może lepiej by…”
    Putin: „Ej, sorry, ale muszę kończyć, bo w dupie mam to co ty myślisz.”
    Obama: „Okej, nie szkodzi. Tylko daj znać kiedy będziesz chciał podbić następny kraj. Trzymaj się!” „

  255. @wieśki jak zwykle dobre linki zapodają, ale za grosz nie mają orientacji co jest dobre, a co złe.
    Dobre jest takie cóś:
    „Z kolei publicyści ongiś komunistycznych, a dziś parafaszystowskich ”Izwiestii”, m.inJegor Chołmogorow, nazywają rebeliantów w Doniecku i Charkowie ”zwolennikami federalizacji”. Sądzę, że Moskwa planuje teraz co innego niż na Krymie – marzy jej się „kosowizacja” Doniecka i Charkowa.”
    albo patrzta @wieśki takie cóś:
    „Ale i dla Putina, i dla putinowców samo bycie mocarstwem regionalnym jest wielkim postępem.”
    i takie cóś:
    „- Rosja przy tak ogromnym potencjale jest zdumiewająco słaba, przede wszystkim gospodarczo. Umie tylko eksploatować surowce za Uralem, gdzie ma nie tylko ropę i gaz, ale też całą tablicę Mendelejewa. Utrata dochodów z ich sprzedaży byłaby dla Kremla gwoździem do trumny. Przecież eksport mięsa do Europy nie uratuje Rosjan. Dlatego, jak sądzę, w dłuższej perspektywie Putin przegra tę wojnę. Ale to, niestety, perspektywa 10-15 lat.”
    ło i i takie cóś:
    „Putin zdaje się XIX-wiecznym darwinistą społecznym i heglistą: silniejszy musi pokonać i pożreć słabszego. A mistyczne prawosławie wpisuje się w taką wizję świata, bo potrafi być okrutne, nie ogranicza się tylko do kontemplacji. Leontjew mówił o strachu bożym i kulcie pałki.”
    polecam tyż takie cóś:
    „Nasze media niepotrzebnie porównują Putina do cara. Carowie to jednak normalni ludzie. Raz lepsi, raz gorsi, więksi i mniejsi imperialiści, ale zawsze byli ludźmi swych czasów. A Putin to żaden car – zachowuje się jak człowiek z innej epoki i stara się odwrócić koło historii.”
    @wieśki muszą tyż poprzerabiać się na ONR-owców spowrotem, bo Putin już nie potrzebuje rewolucyjnych lewicowów, to bedzie bardzo proste tu trza zaszyć dziurę, a tam we łbie ją wydziergać:
    „Żyrinowski nie liczył przecież na odpowiedź polskiego rządu, ale na rozbudzenie polskiego nacjonalizmu.”

  256. Ktos moglby zapytac: jak to jest mozliwe, ze Putin wuja z Obamy robi i to jest ok? Odpowiedz jest prosta az do bulu komoruskiego:

    robienie wuja z Putina przez Obame w projekcie PNAC bylo taka amatorszczyzna, ze nawet kagiebowiec konus WWP to wylapal. Bo CIA sie peta po ulicach Langley, VA z opuszczonymi po kostki gaciami i nikt nie wie co z tym fantem zrobic

    http://www.sott.net/article/275994-Protocol-12-How-American-neocons-stage-attacks-against-alternative-media-report

    A tu dzisiaj kazdy jest ekspertem. Na internecine jest absolutnie wszystko! Noo, chyba ze Snowden jeszcze cos nowszego wyjawi w danym tOmacie

  257. dzisiejsze notowania giełdowe:
    gethsemane szoo – – 15 %
    golgatha holding – +15 %

  258. @wieśki
    Słuchajta wieśki. Nie tylko instytutów spraw wschodnich jest za dużo, ale także samochodów komunikacji miejskiej i w ogóle samochodów jest za dużo. W Albanii w czasach Envera Hodży, kiedyś nie było prawie w ogóle samochodów, a ludzie jakoś żyli, no nie? Pomyślcie jak byliście szczęśliwi w czasach swojej młodości. Nawet dróg bitych była wówczas umiarkowana ilość, to i wieśki nie bite w ciemię wyrosły nam tęgie na przechadzkach per pedes do szkółki wiejskiej pod górkę.

  259. Wczoraj obejrzałem w tv „Nietykalnych” – francuski film z 2011 roku, który kiedyś mi uciekł. Znów kino europejskie.
    Niesamowity film w reżyserii Oliviera Nakache i Erica Toledano z Francoisem Cluzet oraz Omarem Sy. Ryzykowny temat kalectwa, pomocy, współczucia, solidarności … Ale jak bezpretensjonalnie i prawdziwie, życiowo podany!
    Jestem pod wrażeniem. Poteżna dawka witalności i optymizmu. Nastrój trzyma.

    I sukces – 25 milionów widzów. Nie jest jeszcze z nami tak źle jak z pozoru wygląda.

    http://www.youtube.com/watch?v=H7g_OjLKeZ4

    Pzdro

  260. Ten chamulec nawet nie wie, ze prawdzimym sprawdzianem wyrosniecia na jakakolwiek tegosc byla zdolnosc chodzenia do szkoly pod górkę w obie strony. No ale czego mozna od trolla oczekiwac

  261. Ted, 1.07. Należało koniecznie podkreślić, że to szkolenie ukraińskich SS manów w Legionowie było organizowane i finansowane przez polskie MZS z inicjatywy Sikorskiego. Mamy w ten sposób konstruktywny wkład w budowie demokracji na Ukrainie. Podają także, że dziś nawiedzi Kijów emisariusz „społeczności międzynarodowej” niejako Bidet.
    Ta złowroga społeczność zawsze kojarzy się z bombami lub wojną.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/biden-leci-na-ukraine-spotka-sie-z-turczynowem-i-jaceniukiem/hdzkd

  262. Dla naszych blogowych oszolomow pod rozwage.

    http://obserwatorpolityczny.pl/?p=21231

  263. Cos Felek Czujny-Stychowski dawno nie napisal po niemiecku, wiec ja go wyrecze

    Ich sage Guten Tag un zusamen do kupy also entschuldigung vorsicht, weil meine kleine hat zwei Hunde und verantworten wie ein Teufel wer Kartofeln essen kann wenn Volkswagen korrigieren machen muss un viele Gluck auf wiedersehen

  264. @fidelio 20 kwietnia o godz. 18:41, tak by to z grubsza wyglądało, ale ja ciągle swoim małym rozumkiem (tu kokietria, panowie to lubią) nie mogę pojąć dlaczego

  265. agencie wplywu; dobrze piszesz ale ja ciebie skads znam.

    https://www.youtube.com/watch?v=BrUjAz4Kh5A&list=PLCDD26B740113C095

  266. PNAC. Temat dysertacji PhD Faluska. Andrzeja zreszta. Czekamy na rewelacje w tOmacie od brownie Vicky Nuland i od scouta Robercika Kagana. Malzenstwa zreszta. Obojga gotowych do ujawnienia szczegolow Projektu dla Nowego Stulecia dla Ameryki.

    Putin te szczegoly od dawna zna. KGB, you know

  267. głos zwykły,

    plan Balcerowicza zakładał 20-procentowe bezrobocie na wiele lat. Po pierwsze uczestniczyłam w szkoleniu prowadzonym na ten temat w całej Polsce przez CUP, po drugie w internecie były publikowane dokumenty do książki prof. Kowalika pt „www.polskatransformacja.pl” – dla mnie lektura wręcz wstrząsająca. Między innymi. O dochodach pracownkówi w Polsce pisałam tu – http://www.stachurska.eu/?p=4781 . Wysokość PKB zależy od popytu na wytworzone dobra i usługi, ten zaś przede wszystkim od dochodów społeczeństwa.

    W Szkocji też mam znajomych.

  268. Odpowiedzialność, ważne słowo, ale czy rozumiane – http://www.stachurska.eu/?p=16182 .

  269. Kartka z podróży 19 kwietnia godz 22.58

    Czy to nie jest znak dla Pana ?
    „Twarz” mówi : poznaj Mnie w Ewangelii ?

    Zachęcam do poczytania czasem Filipa Memches –
    pisze: Komentarze”Rz”

  270. „…W tej sytuacji niektórzy wskazują, że region Europy Środkowo-Wschodniej mógłby skorzystać z niektórych elementów modelu nordyckiego. Zainteresowanie doświadczeniami Skandynawii wzrosło przede wszystkim dlatego, że to jedyna część świata zachodniego, która wielki kryzys po roku 2008 przetrwała w zasadzie nietknięta. Stanowi ona również diametralne przeciwieństwo Europy Środkowej i Wschodniej: poziom zatrudnienia jest najwyższy w Europie, płace są bardzo wysokie, demokracja silna, korupcja wyjątkowo niska, a sytuacja fiskalna stabilna. Rodzi się w związku z tym oczywiste pytanie: czy Europa Środkowa i Wschodnia może się uczyć od Skandynawii?

    Zastrzeżenia jako alibi dla samozadowolenia i bezwładu

    Zanim odpowiemy na to pytanie, musimy się rozprawić się z kilkoma częstymi zarzutami, których fundamentem są rozmaite mity. Konstruuje się je zazwyczaj, opierając się na założeniu, że „oni (Skandynawowie) mogą sobie na to pozwolić, bo są bogaci”, względnie „za pięćdziesiąt lat, jak już będziemy tak zamożni jak oni, będzie nas stać na ich system socjalny”.

    Na takie tezy Skandynawowie odpowiedzieliby – i słusznie – że są bogaci właśnie dlatego, że mają taki system, a nie odwrotnie…”

    Więcejhttp://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/wybory-europy/20140414/sekret-modelu-nordyckiego-rozmawiamy-ze-soba .

  271. @Ted 21 kwietnia o godz. 10:03, co dziewczyna, co za dziewczyna ona mi kogos przypomina
    i tobie też @agent wpływu kogos przypomina?, pozdrawiam @agenta.

  272. Przełączam się na EP i cóż znajduję? Tasiemiec. Wesołkowie nawzajem się zapewniają – listu nie było, a skąd, prowokacja, CIA, 5 mld, cha,cha, dylu, dylu, Kerry w malinach, oczywiście, że to prowokacja, nie było, prymitywna propaganda, szkolili, szkolili w Legionowie i guzik z tego. Putina chcieli oszukać, to mądry pan, kupi, sprzeda, a i przywalić potrafi, jakie Legionowo, jakie instytuty, pociotki, darmozjady, knują, podkopują, finansują, przekupują, nic nie umią, wzięli się z zadzieranie z Rusią, cha, cha, pewnie, że tak, jak zwykle, ograni nie rezygnują, jątrzą, kombinują jak okłamać, wykręcić kota ogonem, podpuścić kilku naiwnych, przemówić i usłyszeć kupione oklaski, a Putin mruży oczy, pewną ręką w białej rękawiczce nieznacznie przesuwa figurę, ze stoickim spokojem wypowiada – szach. Panika, dolary się rozsypują, transportery w niewolę popadają, gaz ucieka, świnie w chlewiku. a Żydzi nie dają się nabrać, siedzą cicho, itd., itp.

    Blogowicze mają uznanie od wiersza, czy od sztuki, ze tak się gorliwią? Nikt nie protestuje, a oni zapewniają, upewniają się, ręczą, kpią, szydzą i dowodzą do ściany. Przekonują swoje echo.
    Pzdr, TJ

  273. Emi

    Znam Ewangelie.
    Natknąłem się też na publicystykę Filipa Memches. Ale nie podzielam jego poglądów.
    Inna droga … .

    Pozdrawiam

  274. @TJ, nie udawaj że spadłes z księżyca i trafłes na blog przypadkowo, jestes tu i cały czas smęcisz i patrzysz komu tu jeszcze dołożyć; tym razem wziąłes w obroty wszystkich. A większosć piszących lubi podzielić się z innymi swoimi myslami, wnioskami, dobrymi radami; trochę gorzej byłoby z kasą, ale Tobie nic do tego.

  275. Żabka konająca
    21 kwietnia o godz. 11:12
    @TJ, nie udawaj że spadłes z księżyca i trafłes na blog przypadkowo, jestes tu i cały czas smęcisz i patrzysz komu tu jeszcze dołożyć; tym razem wziąłes w obroty wszystkich.

    Mój komentarz
    Uściślam. Twoje „wszyscy”, to moje kilka osób, mnej niż 10.
    Pzdr, TJ

  276. Ale to już było…
    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/7/73/Repin_Cossacks.jpg

    Kartko!
    Okazuje się, że i tym razem byliśmy w tym samym kinie i na tym samym filmie.
    Też jestem pod wrażeniem…

  277. TJ
    21 kwietnia o godz. 11:26
    Zabka ktora kona nadela sie i chciala Cie postawic do pionu, zakumkala

  278. Nela

    Miałem przed obejrzeniem wątpliwości, bo anonsowano film jako biograficzny a to zwykle niesie niebezpieczeństwo poprawności czy dydaktyzmu. A wyszła kapitalna opowieść – prawdziwa i tchnąca witalnością.
    Myslę, że prawdziwi bohaterowie tej historii czyli arytokrata i biznesmen Philippe Pozzo di Borgo i marokański emigrant Abdel Yasmin Sellou są świetnymi ludźmi.
    I co najbardziej krzepiące – ta historia zachwyciła ludzi. 25 milionów widzów kinowych to nie w kij dmuchał.

    Uzupełniający, ciekawy tekst:
    http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53668,11485583,Nietykalny_Philippe_Pozzo_di_Borgo.html

    Pzdro

  279. Stasieku

    Nie tak dawno pisałeś o niedosycie tekstów Cezarego Michalskiego.
    Dziś w Krytyce Politycznej nowy błyskotliwy felieton Michalskiego pt: „War is coming!”.

    Tym razem o tzw „ruskich agentach”.

    Fragment:

    „Wojna nadchodzi!”, jak to z satysfakcją powtarza znany fan „Gry o Tron” Saakaszwili. Czy na wojnie warto prowadzić ćwiczenia z bezstronności? Nie chodzi o to, że się zostanie nazwanym „agentem” przez tych, którzy takich ćwiczeń nie próbują prowadzić nawet w czasach pokoju. Ale czy rzeczywiście warto, czy ma to jakikolwiek wpływ na rzeczywistość? George Orwell uznał, że warto; Simone Weil uznała, że warto. Dla mnie to wystarczy (to nie jest argument z autorytetu, ale przywołanie ludzi, którzy na autorytet zasłużyli dzięki argumentom).

    Taki, Panie Dziejaszku, Orwell, choć nie czuł żadnej sympatii do Adolfa Hitlera, wpadł jednak na pomysł napisania powieści „1984” wcale nie wówczas, kiedy słuchał hitlerowskiego Radia Berlin czy stalinowskiego Radia Moskwa. Pierwsza mroczna wizja przyszła mu do głowy, kiedy słuchał informacji „naszego” BBC z frontów drugiej wojny światowej. Słyszał, rozumiał, czuł – że to także są kłamstwa, propaganda, zagrzewanie do boju, krycie trwającego w najlepsze handlu małymi krajami pozbawionymi znaczenia. Miał ochotę odpowiedzieć na słynne „London Calling” raczej tekstem Clashu, niż bezrefleksyjnym entuzjazmem polskich cichociemnych. I właśnie dlatego, kiedy słuchał BBC, objawiły mu się trzy walczące ze sobą imperia (Oceania, Eurazja i Wschódazja), które nie tylko trwonią w wojnie całe bogactwo wyprodukowane przez proletów i mieszczaństwo zorganizowane w Partii Zewnętrznej, ale dodatkowo poddają swoich obywateli poniżającej emocjonalnej obróbce.”

    Całość pod linkiem. Polecam!
    http://www.krytykapolityczna.pl/felietony/20140420/war-coming

    Pzdro

  280. Kartka z podróży
    21 kwietnia o godz. 12:31
    Mój komentarz
    Michalskiego roztrząsania, to bardziej literatura niż publicystyka, dywagacje niż sublimacje, antytezy niż syntezy. Takie sobie atrakcyjne frazeologicznie narzekanie, płycizny, mielizny, baloniki, wykrzykniki, sentencje, pretensje.
    Pzdr, TJ

  281. TJ

    Moim zdaniem to jest doskonała publicystyka.

    Oczywiście może czytelnikom nie odpowiadać z powodów politycznych ale trudno jej odmówić wartości.
    Publicystyka zresztą z natury ma charakter subiektywny. Mało, odwołujacy się do innych form wypowiedzi – np literatury.
    Komentatorzy blogowi często o tym zapominają oczekując od publicystyki objawiania jakiejś bliżej niezidentyfikowanej prawdy. Stąd ujawniane w komentarzach pragnienia „analiz” sugerujących że wypowiedzi mają mieć walor naukowy czyli obiektywny.

    Dlatego nie mogę zgodzić się z Twoją oceną publicystyki Cezarego Michalskiego – moim zdaniem doskonałen, błyskotliwej i co najważniejsze inspirujacej do przemyśleń.

    Pozdrawiam

  282. Ted
    21 kwietnia o godz. 10:03
    Być może, że spotkaliśmy się w Jak-40 lądującym szczęśliwie w Smoleńsku tuż przed wiekopomną katastrofą. Innych okoliczności nie pamiętam.

  283. Kartka z podróży
    21 kwietnia o godz. 13:13
    Wyjatkowo zgadzam sie zToba a nie z Tjotem. Tekst Michalskiego jest bardzo dobry.

  284. Lewy

    Warte uwagi są też wywiady, które na łamach „Krytyki …” Michalski przeprowadza z ludźmi władzy – zarówno obozu rządzącego jak i opozycji. Zauważam, że oni traktują go poważnie i dzięki temu wyciąga z nich rozmaite ciekawe sprawy.

    Pozdrawiam

  285. @KZP
    Najbardziej podoba mi się ten fragment:

    „Jacek Saryusz-Wolski, nasz człowiek w Brukseli, i to naprawdę wcale nie najgorszy (bardzo dawno temu, kiedy polska polityka sama nie przeszła jeszcze procesu durnej „renacjonalizacji” przekonywał, zwykle bez efektu, że Polacy powinni się orientować na wzmacnianie instytucji unijnych, a nie na tego czy innego – amerykańskiego, angielskiego czy niemieckiego – patrona w UE lub w globalizacji), powiedział właśnie publicznie, że rządzący Bułgarią socjaliści ułatwiają budowę South Streamu, „bo są rosyjskimi agentami”. Sylogizm sformułowany przez niego brzmi następująco: skoro robisz z Rosjanami biznesy opłacalne dla ciebie finansowo lub politycznie, łamiąc solidarność unijną, to musisz być rosyjskim agentem, bo przecież nie możesz tego robić z „małego realizmu”, z nacjonalistycznego egoizmu, z fundamentalnej dla kapitalizmu żądzy maksymalizacji krótkoterminowego zysku, itp. Ten sylogizm jest do niczego. Jego prostota upodabnia go do słynnej platońskiej definicji człowieka – „istota żywa, dwunożna, nieopierzona” – którą pięknie sfalsyfikował Diogenes kynik rzucając na stół Likejonu oskubanego koguta z tryumfalnym okrzykiem: „oto człowiek Platona!”. Najsmutniejsze jednak jest to, że Saryusz-Wolski stosuje ten i tak już kiepski sylogizm wyłącznie wobec słabych, a nie wobec silnych. Wie doskonale, że gdyby powiedział, iż „niemieccy chadecy i socjaldemokraci zgodzili się na budowę North Streamu, a teraz zgadzają się na budowę jego drugiej nitki, bo są rosyjskimi agentami”, wyleciałby z list PO do europarlamentu szybciej niż Protasiewicz. Z kolei, gdyby powiedział, że Cameron i Hague realizują w rzeczywistości doktrynę City: zero sankcji istotnych, a Orban jest zwolennikiem (bardzo praktycznym) South Streamu, „bo wszyscy oni są rosyjskimi agentami”, przestałaby na niego głosować cała PO-PiS-owa prawica, na której głosy liczy i się nie przeliczy.”

  286. @ Lewy, 21 kwietnia o godz. 13:32
    Trudno nie zgodzić się z konstatacją @Kartki – Komentatorzy blogowi często o tym zapominają oczekując od publicystyki objawiania jakiejś bliżej niezidentyfikowanej prawdy. Stąd ujawniane w komentarzach pragnienia „analiz” sugerujących że wypowiedzi mają mieć walor naukowy czyli obiektywny. Ale to jest wszystko z czym się zgadzam. Nie oczekuję od Michalskiego zbyt wiele, podejrzewam, że sam Michalski nie oczekuje od siebie zbyt wiele. I dlatego zgadzam się z konstatacją @TJ-a, że są to takie sobie atrakcyjne frazeologicznie narzekania, płycizny, mielizny, baloniki, wykrzykniki, sentencje, pretensje. Tekstowi Michalskiego „soli” dodał komentarz Teodora Parnickiego (pojawiającego się i w blogosferze „Polityki”) oraz odpowiedź Michalskiego na komentarz Parnickiego.

    A w nawiązaniu do niedopowiedzeń Michalskiego, które @TJ nazywa „płyciznami i balonikami”. Przypomnę (za Michałem Krzymowskim z „Newsweek Polska”, z 31 lipca 2013 roku) niezwykle ważny tekst wywiadu: Jest kwiecień 1998 r. Poseł niezrzeszony Jarosław Kaczyński udziela obszernego wywiadu „Gazecie Polskiej”. Rozmowę przeprowadzają redaktor naczelny tygodnika Piotr Wierzbicki i Tomasz Sakiewicz, wtedy czołowy dziennikarz „Gazety”. Wywiad sprawia wrażenie bardzo szczerego. Kiedy pada pytanie o Radio Maryja, Kaczyński stwierdza: „Po naszej stronie działają aktywnie rosyjskie służby specjalne. Radio Maryja jest dziś głęboko antyzachodnie, niechętnie nastawione do hierarchii kościelnej, prorosyjskie, wcale nie nieżyczliwe PRL, ma nadajniki na Uralu. W Rosji panuje wprawdzie bałagan, ale niektórych rzeczy pilnują tam jednak dość dobrze”. W odpowiedzi na kolejne pytanie idzie jeszcze dalej. Porównuje toruńską rozgłośnię do Targowicy: „Prorosyjskość ubrana jest tam w maskę patriotyczną. (…) Problem w tym, w którym miejscu kończą się pospolici głupcy, a zaczyna zwyczajna agentura”.

    Gdyby Michalski nawiązał do tego wywiadu, a nie mógł go nie znać, gdyż sam wówczas pisywał do „Gazety Polskiej”, ja jego tekstu nie nazwałbym za @TJ-em – takie sobie atrakcyjne frazeologicznie narzekanie, płycizny, mielizny, baloniki, wykrzykniki, sentencje, pretensje. A jakby jeszcze Michalski ów „Kaczyńsko-Rydzykowo-Targowicki” wątek pociągnął, przywołując i inne teksty, które w polskiej publicystyce się ukazały (ot, choćby esej-książeczkę Piotra Wierzbickiego „Cholerna niepodległość”, gdzie w tle hula sobie „mroczny duch Targowicy”), to mógłbym za Tobą i @Kartką napisać: Moim zdaniem to jest doskonała publicystyka.

    Pozdrówka

  287. E, tam…..
    Rusofobia została w naszym kraju podniesiona do rangi Prawdy Wiary, czy aksjomatu.
    Każdy niewierzący jest w związku z tym uznany za heretyka.
    Stosów nie rozpala się- jeszcze…….
    Ale nadgorliwcy już ustanawiają coś w rodzaju komisji MacCarthy’ego.

    KOsztowało nas to juz kilkukrotnie sporo pieniędzy, kosztować będzie jeszcze więcej.
    ALe, co tam pieniądze, liczą się wartości.
    Wartości nasi sąsiedzi przeliczają na pieniądze właśnie……

    Z tytułu bycia „osłem trojańskim” profitów materialnych mamy stosunkowo niewiele.
    Jesteśmy raczej na minusie, psując sobie przy okazji opinię w wielu krajach arabskich i islamskich. Jest jakaś rekompensata za utracone profity?
    Nadymamy sie do absurdalnych rozmiarów, usiłując występować w wyższej niż podwórkowa lidze raczej bezzasadnie…..

  288. anumlik
    21 kwietnia o godz. 14:18
    Pewnie razem z Tjotem macie racje.Przedstawiles obszerny kontekst, ktory mi jest nieznany. Nie znam przeszlosci Cezarego Michalskiego. Widzialem go ze dwa razy w tv i wydal mi sie rozsadny, przekonywujacy.Ja odebralem tekst bez kontekstu, jako pewne zamkniete w sobie rozwazanie. Pewnie sa tam plycizny, ale biorac pod uwage inne teksty, ktore dopiero sa pelne belkotu, przeklaman , wobec tego zalewu bzdur, to Michalski wydaje mi sie krynica normalnosci. Moze jestem zbyt tolerancyjny.

  289. Anumlik

    Ale Michalski o tym pisze.

    „Skoro wojna nadchodzi, to teraz wszyscy będziemy musieli zachowywać się grzeczniej wobec o. Rydzyka, abp. Hosera, abp. Gądeckiego, ks. Oko… Już nie z chęci dialogu, nie z szacunku dla chrześcijaństwa (z szacunku dla chrześcijaństwa nie powinniśmy akurat nigdy tym panom odpuścić), ale ze zwyczajnego strachu, bo inaczej… przejdą na stronę Putina. W końcu on robi to, co oni głoszą. Żadnych praw dla gejów, żadnej „propagandy zboczeń”, żadnego świeckiego państwa i prawa, używanie Cerkwi (czyli Kościoła) do namaszczania najdzikszego oligarchicznego kapitalizmu połączonego z nacjonalizmem mającym zasłaniać chciwość oligarchów i patologie zacofanych gospodarek, „konkurencyjnych” dzięki surowcom (Rosja) albo taniej pracy (Polska). Zatem mniej więcej to, co mają w głowach nasi biskupi i wspierający ich „thatcheryści”, „narodowcy”, „smoleńszczacy” oraz ich koktajlowe mieszanki na całej polskiej prawicy. Oczywiście tylko mniejsza część parareligijnej polskiej prawicy jawnie się do inspiracji Putinem przyznaje („narodowcy”). Inna część („patrioci”) udaje, że jej regresywna wizja człowieka, gospodarki i państwa jest przeciwieństwem wizji Putina, „bo nasza jest polska, a tamta jest ruska” (tyle by było całej refleksji).

    Zatem zimna wojna, jeśli istotnie nadchodzi, zmusi nas – a jeszcze bardziej nasz rząd, a nawet nasz „rząd dusz”, obojętnie, kto by się na te rządy nie składał, jacy politycy i jakie media – do kapitulacji przed abp. Hoserem i abp. Gądeckim (ciszej już nad tą trumną ks. Lemańskiego!). Nie z szacunku dla chrześcijaństwa, nie z chęci dialogu. Teraz naprawdę przyszedł moment, kiedy Gądeckiego i Hosera musimy zacząć się bać. I wyłącznie na strachu przed ziemską siłą polskiego Kościoła i przed tym, co taka siła mogłaby polskiemu świeckiemu państwo zrobić, gdyby została podrażniona, będzie ten realizm Polaków wobec Kościoła zbudowany. Hoser, Oko, Rydzyk, Gądecki… mogliby otwarcie przejść na stronę Putina, ale jeśli będziemy miękcy, jeśli sami wycofamy się z oburzających – szczególnie w Polsce, „kraju katolickim” – roszczeń do posiadania tu świeckiego państwa, świeckiego prawa, praw kobiet, związków partnerskich, liberalizacji (albo choćby nie przeciwstawiania się dalszemu utwardzaniu) prawa antyaborcyjnego; jeśli z 0.5 procenta podatku kościelnego nie zrobimy 1.5 procenta, w dodatku buforowanego dotacjami państwa jak wierni okażą zbyt mało entuzjazmu, to „konserwatywni ludzie Kościoła” przejdą na stronę Putina, który już zaprosił ich do tego 12 grudnia 2013 w swoich słynnym orędziu przedstawiającym Moskwę jako Trzeci Rzym, konserwatywny biegun prawa naturalnego przeciwstawiony liberalnemu ‚pomieszaniu Dobra i Zła’”

    Zwróć uwagę na sformułowanie: „Hoser, Oko, Rydzyk, Gądecki… mogliby otwarcie przejść na stronę Putina”. Zwróć uwagę na słowo „otwarcie”. To nie pozostawia złudzeń.

    Pozdrawiam

  290. Obejrzalam, a takze wysluchalam wywiadu z poludniowo-afrykanska reporterka, dziennikarka nagrodzona Nagroda Pulitzera Carlotta Gal w zwiazku z wydaniem jej ksiazki – „The wrong enemy: American in Afgasnistan2001-2014”. W dzisiejszych czasach chyba nalezy ja nazwac globalna dziennikarka, ktora te wymienione lata zawodowe poswiecila nie tylko stukaniu w klawiature, ale byla kilkanascie razy przez wiele miesiecy w Afganistanie, Pakistanie i innych zwiazanych z terroryzmem krajach. Dzielna i madra kobieta.
    Stwierdza ona, ze przez caly czas rzad Pakistanu z Pervezem Musharrofem na czele, ktory tak pieknie sciskal dlonie z Amerykanami i doil ich jak mogl prowadzil podwojna gre. Jak wiemy ostatnie 6 lat Osama mieszkal w Pakistanie pod nosem akademii wojskowej, ktora go chronila, USA wiedzialo juz o tym od kilku lat, ale nie bylo w stanie nic od wladz pakistanskich wyegzekwowac. Zreszta dziennikarka stwierdza, ze nowy prezydent gra podobna podwojna gre. Ale coz jej opinie, tym gorzej dla nich na tym forum.
    @Wiesiek pisze, juz na nawet nie wiem o kim, ze „jeszcze jeden teoretyk, co wie co Putinowi i Rosji w duszy gra…” O, zupelnie jak Wiesiek – „jeszcze jeden teoretyk, co wie co Obamie, CIA i Ameryce w duszy gra… Liste mozna rozciagnac na wszystko, teraz np. na Google. Poznalam kiedys na wycieczce na dalekim ladzie przewodnika Polaka Solidarnosciowca. Przewodnikiem byl dobrym, jeno, ze kilka razy dziennie wpadal w kartelowo- korporacyjny ton, z tym, ze wg jego widzenia swiata globem ziemskimn rzadzi jedna rodzina – Oppenheimerow. Najgorsze bylo to, ze jego nie mozna bylo wylaczyc, bo sie zapalal jeszcze bardziej.

  291. @Kartka z podróży, 12:31
    Dziękuję, ‘Kartko’ – czytanie p. Cezarego to dla mnie radocha.

    Przez ‘TJta’ przemawia chyba zazdrość.
    „Takie sobie atrakcyjne frazeologicznie narzekanie, płycizny, mielizny, baloniki, wykrzykniki, sentencje, pretensje.” – to typowe dla polemik w Polsce, najłatwiejsze dezawuowanie czyjegoś tekstu/wypowiedzi.
    Ktoś inny, mniej kulturalny niż ‘TJ’, dodałby jeszcze „bełkot, demagogia, brednie”.
    Chrystus zmartwychwstał!

  292. No i zapomnialam dodac, ze McCain w czasie wizyty w Moldawii przeprosil za swoja ostatnia niefortunna wypowiedz o Rosji jako stacji benzynowej. Prawidlowo powinno byc: „Rosja to miafia przebrana za panstwo”

  293. @TJ
    Zachęcam do komentowania tekstu pod oryginałem tekstu w witrynie Krytyki Politycznej.
    Pan Michalski wymienił tam opinię z ‘Teodorem Parnickim’, znanym nam pod kilkoma postaciami.

  294. @ Kartka z podróży, 21 kwietnia o godz. 14:36
    Zwróciłem uwagę na sformułowanie Hoser, Oko, Rydzyk, Gądecki… mogliby otwarcie przejść na stronę Putina, ze szczególną zaś rewerencją zanotowałem owo „otwarcie”. Jednak brakowało mi refleksji, że już wcześniej, bo w 1988 roku, na „targowicki” rodowód dziś najpotężniejszej siły w polskim KK, a wówczas dopiero „rosnącej w siłę”, czyli na Rydzyka i Radio Maryja, zwracał uwagę Jarosław Kaczyński. Ta refleksja Michalskiego nie wykluła się w jego głowie nagle, po Majdanie i Krymie. Ani po genderowych sexcesach Hosera, Oko, Rydzyka i Gądeckiego. Ta refleksja ma dłuższą historię, czego Michalski, – jako że w latach osiemdziesiątych współpracował z „Arkanami”, „Frondą”, „Życiem” (Wołka), „Tygodnikiem Solidarność”, „TV Puls” oraz „Gazetą Polską”, czyli środowiskiem zdecydowanie anty Rydzykowym (później doszli Hoser, Oko i Gądecki) – nie może nie wiedzieć. I tyle. I tylko tyle.

  295. @stasieku, 21 kwietnia o godz. 15:00
    Przytoczyłem ową wymianę opinii (godz. 14:18): Tekstowi Michalskiego „soli” dodał komentarz Teodora Parnickiego (pojawiającego się i w blogosferze „Polityki”) oraz odpowiedź Michalskiego na komentarz Parnickiego.

  296. Według @TJ Cezary Michalski pracuje w niższej warstwie abstrakcji i z uwagi na położenie dalej mu do głębi.

    Te czaruś to jest prosty krytyk polityczny. Nie umie bełkotać, nic nie kuma z Jadwigi Staniszkis, jest mniej płodny niż @TJ i jutro jak polityczna chorągiewka wesprze pruski militaryzm pogłębiając polskie życie polityczne przy pomocy totalitaryzmu firmy Krupp:

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Bagger_288

    Chciałbym poznać współrzędne płycizn czarownych, ale jak znam @TJ każdy aspirant inteligencji ma operowanie GePeESem w małym palcu lewej ręki. Moja teściowa nie chce, aby główna Moja została wdową i prosi, abym pływał po wierzchu. Golono, strzyżono, klikano, rozkładano zdobny ogonek z mało praktycznymi mądrymi wzorami.

    Więć wespnę się na diapazon:
    eexp(π * i)+1 = 0

  297. Kartka z podróży
    21 kwietnia o godz. 13:13
    TJ
    Moim zdaniem to jest doskonała publicystyka.

    Mój komentarz
    Nie oceniam publicystyki Michalskiego, tylko ten jeden komentarz.
    Co mnie razi w nim?

    1) Więcej jak polowa felietonu poświęcona jest niesprawiedliwym wpływom KK w Polsce oraz rzekomej niezniszczalnej symbiozie KK z czołowymi politykami, którzy nic nie robią, tylko idą na ustępstwa względem Kościoła. Michalski nie wspomina o demokracji i jej mechanizmach, a powinien, tylko narzeka i propaguje.

    2) Odwołanie się w temacie „skąd się biorą agenci” do Orwella, którego rzekomo zainspirowała propaganda BBC i przeciwnej strony do napisania „Roku 1984”. BBC miała mało z tą inspiracja wspólnego. Orwell przeżył przemianę światopoglądową już przed wojną – zawód i rozczarowanie lewicowością taką jaką zobaczył w praktycznym rewolucyjnym działaniu. Jasnym jest, że polityki mocarstw również były inspiracją, lecz nie jedyną.

    Co akceptuję w felietonie.
    Apele o obiektywizm i odrzucenie polskiej ciasnoty nacjonalnej w ocenie postępowania różnych polityków wschodniounijnych, które nie musi wynikać z agenturalności, lecz z szeregu innych uwarunkowań, nacisków, interesów. Uważam, że to jest główny temat rozważań, lecz obecny jest tylko w jakichś 30 do 40 % w felietonie Michalskiego. Reszta, to urywki, odwołania, ograne teorie, wycieczki w boczne uliczki, itd.
    Pzdr, TJ

  298. @anumilk, 15:29
    Przepraszam, przegapiłem, pozdrawiam.

  299. zyta2003
    21 kwietnia o godz. 14:54

    OBAMA W MIARĘ SWOICH MOŻLIWOŚCI SIE STARA.
    Jego pomnikiem będą zakończone wojny i Obamacare.
    Poprzednicy jedynie wojny inicjowali i dbali o rozwój sektora finansowego i jego bezkarności, znosząc kolejne regulacje.
    Najbardziej- podobno- rozwinięte państwo świata zaczęło dbać o swoich najuboższych obywateli dopiero za jego kadencji, w tym segmencie.
    Tyle że to psuje interesy firmom ubezpieczeniowym……

    O co stara się Putin?
    O powrót do pierwszej ligi światowej.
    Łechcąc przy tym ego obywateli …..
    Narodową dumę ma każdy prawie naród.
    I poczucie wyjątkowości, misji dziejowej i podobne farmazony.

    Po stronie Imperium Dobra- jako że jest obszerne- stoi wiele mafii przebranych za państwa. Ważne tylko by były to ich s..syny.
    Zasady wówczas schodzą na plan dalszy.
    A i trochę grosza podatników przeznaczy się na łapówki zwane pomocą, by mogły zarabiać prywatne firmy, nie płacące podatków zresztą…..
    Sojusznicy Imperium mają utrzymywac porządek na swoim podwórku.
    Jakimi metodami, to już mało istotne.
    Te same metody będą gromko potępiane u nie będących sojusznikami…..

    Ps.
    Każda analiza coś wnosi, poszerza naszą wiedzę o jakichś aspektach, interakcjach, tle historycznym, uwarunkowaniach historycznych.
    Z wyjątkiem jednego rodzaju: PSYCHOLOGIZOWANIA.
    Profilowanie psychologiczne może się sprawdzać w przypadku jednostek i ich czynów.
    W przypadku przywódców państw jest raczej bezsensowne.
    Nawet w najgorszym przypadku nie są to monarchie absolutne, przywódcy nie podejmują decyzji jednoosobowo.

  300. Anumlik

    Życie to dojrzewanie. Również w sferze poglądów politycznych.

    Mam do Michalskiego miękką rękę bo również ewoluowałem politycznie, wiec to rozumiem. Zresztą od lat obserwowałem ewolucję poglądów Michalskiego z którą się nie krył.
    Rozumiem też, że zmiana poglądów być niestrawna w przypadku czynnych polityków mających za sprawą posiadanej władzy realny, konkretny wpływ na nasze życie. Którzy zresztą zmieniając poglądy nadużywają zaufania, łamią konkretne umowy wyborcze. I co najgorsze nie są najczęściej zdolni do elementarnego wyjaśnienia, usprawiedliwienia : „Myliłem się”.
    No ale w przypadku np publicystów jest inaczej.

    Publicystyka Michalskiego jest warsztatowo dobra, atrakcyjna i akurat teraz politycznie jest mi z nim po drodze.
    I to dziś zaspokaja moje oczekiwania wobec niego.

    Pozdrawiam

  301. anumlik
    21 kwietnia o godz. 14:18

    Mój komentarz
    Lech Kaczyński w rzeczonym wywiadzie opisał pewien mechanizm, który był i jest szeroko wykorzystywany i który w rękach odpowiednio spokojnych i wytrwałych promotorów pozwala osiągnąć chyba najwyższy stosunek cena/jakość dotyczący korzyści jakie można wycisnąć w polityce niejawnej z jawnych układów, które się odszuka i spokojnie eksploatuje.

    A propos wypowiedzi Lecha, to przypominam sobie jego wywiady dla periodyków „S” w latach przełomu, tuż przed i tuż po. To co on tam rozpatrywał, dzisiaj przeczytane całkowicie odwraca legendę jaka piszą mu smoleńczycy. To był rozsądny, trzeźwy, daleko patrzący analityk, polityk realista, nie żaden hunwejbin, czy inny radykał. Jedno pamiętam – jakość jego wypowiedzi, pragmatyzm, rozsądek, dociekliwość, miara rzeczy, w moim odbiorze, że się tak wyrażę, były bardzo odległe od jakości politycznych ocen głoszonych przez jego brata, uproszczonych, kanciastych, agresywnych
    Pzdr, TJ

  302. @Kartka!

    Spłucz z siebie w Śmigus trochę brudnej polityki i wykąp się dzięki blogowemu kinu w źródle wspólnoty pornografii i zbrodni:

    https://www.youtube.com/watch?v=I_nn654AV7I

    Polecam fraszkę ciotki Wiki o zdolniasze mającym ksywkę Boris Vian.

    ——

    @TJ
    Jako lekko niedorozwinięty zaczynam zwykle od analizy.
    Dziękuję. Lepiej później niż wcale.

  303. @Kartko! … ani chibi jedna z mnogich …

    Boris Vian sympatycznie został w witrynie Filmweb:

    Całym sobą należał do powojennej paryskiej bohemy. Był znany z tego, że brał z życie pełnymi garściami, z pełną świadomością, iż ma go przed sobą niewiele. Boris Vian bowiem od wczesnej młodości chorował na serce.
    Z zawodu był inżynierem, pasjonował się matematyką. Bywał zaś aktorem, muzykiem, kompozytorem, śpiewakiem, dziennikarzem, tłumaczem i pisarzem. To ostatnie zajęcie przyniosło mu międzynarodową sławę. Pisał powieści, nowele, wiersze i sztuki teatralne, a jego surrealistyczny styl zjednywał mu wielu entuzjastów w pewnych kręgach i jednocześnie gorszył i oburzał w innych.
    Vian zmarł na atak serca w wieku lat 39-ciu. Jego dziedzictwem są, między innymi, takie powieści, jak „Piana dni”, „Jesień w Pekinie” czy „Wyrywacz serc”. Niestety nie pozostawił po sobie wielu ról i scenariuszy filmowych.

  304. fidelio 21 kwietnia o godz. 14:03
    W pełni się zgadzam. Pozdrawiam, Nemer

  305. stasieku
    Trafia do mnie argumentacja telegrafika, na fantasmagorie Michalskiego. Jako ten, mniej kulturalny, tekst CM określę jako rombanka od czapy. Lewicowi deklaraci, cierpią ostatnio na jakąś dziwną przypadłość. Ciągle postrzegają Putinowską Rosję jako jakigoś spadkobiercę-kontynuatora państwa socjalistycznego dobrobytu bez wypaczeń i jednocześnie nie widzą, że tamtejszej ideologi państwowej, najbliżej jest właśnie do Hosera……..Do tego dochodzi jeszcze XIX wieczna doktryna, nakazująca utrzymywać strefy wpływów poprzez sąsiedztwo z jak najsłabszymi państwami, takimi co to nie bardzo wiedzą po co są i co mają ze sobą począć. Przy tak pojmowanym interesie własnym, doprawdy trudno określić jaka jest ta odnoszona korzyść z takiego sąsiedztwa? Chyba tylko taka, że nie ma strachu aby słaby nam podskoczył, jakby co. ( Takie Stany, dajmy na to, nie napadają na Kanadę siłami samoobrony bo tak wymyślił ich jakiś prezydent, czy Niemcy na nas, ale Rosja ma prawo jak dowodzą niektórzy…..Rosyjsko języcznych bronoć niby mają. To tylko patrzeć jak najedziemy Anglię bo Cameron ukrócił naszym jakieś zasiłki. Niech no jeszcze Merkelowa się z czym wychyli, albo Czaesi na Zaolziu.Bo na Wilno to już mamy prawo wzorem Putina i jego lokalnych wspieraczy, iść choćby dzisiaj.)Taka niekonkurencyjność zwija zresztą obie strony. Chyba nikt w świecie nie myśli już takimi kat,egoriami i nkt tak nie działa, bo to nieskuteczne zwyczajnie jest i w dłuższej perspektywie przynośi więcej st,rat niż korzyści.
    Eh, nie c.hce mi się dalej gadać o tych cyrkowych szpagatach.
    3

  306. @Halen
    „Ciągle postrzegają Putinowską Rosję jako jakigoś spadkobiercę-kontynuatora państwa socjalistycznego dobrobytu bez wypaczeń”

    Albo podasz cytat konkretnej wypowiedzi, albo będziemy musieli uznać, że bredzisz.

  307. Na Ukrainie pokazywano w „Człowieka z nadzieji”, a „teoretyk” globalizmu Janusz Głowacki wygłosił własną opinię o państwie Słowian w czasie wymuszonej przez głobalizm wojnie secesyjnej na Ukrainie.
    Ten film Głowackiego, który powstał za pieniądze globalistów, powinien mieć roboczy tytuł ” Kolumb neokolonializmu” – bo taką rolę odegrał
    Lech Wałęsa pod koniec XX wieku.

  308. TJ

    1. Na temat genezy „Roku 1984” prezentujesz naiwno antykomunistyczne poglądy sprzed 30 lat. Chyba z czasów lektury tej wydawanej wówczas na powielaczu ksiązki.

    Na przesłanie „Roku 1984” w takim samym stopniu wpłynęło obserwowanie czystek stalinowskich w szeregach republikańskiej armii w Hiszpanii (W hołdzie Katalonii) jak jego praca dla BBC w okresie wojny.
    Nie bez kozery powieściowy pokój udręczeń („najgorsze miejsce na świecie” dla ludzi którzy dopuścili się „myślozbrodni”) ma numer 101. Tyle, że dla Orwella nie był to pokój w jakiejś katowni gestapo czu NKWD ale pokój konferencyjny londyńskiego BBC o takim numerze. Tam się odbywały spotkania dziennikarzy i wydawców z cenzorami i ludźmi ze służb specjalnych. Tam Orwella, dzienikarza łamano.
    Tak więc to praca w BBC nadała decydujący szlif antytotalitarnej powieści Orwella.
    Żeby było ciekawiej to BBC zaprezentowała kilka lat temu film na ten temat.
    Prawdziwy Orwell – prawda?

    2. Czy Ty naprawdę uważasz, że pozycja kleru w tym państwie wynika z mechanizmu demokratycznego?
    Znów Orwell się z zaświatów kłania.

    Pozdrawiam

    Ps. Z radością odnotowuję Twą fascynację geopolitycznym wizjonerem Lechem Kaczyńskim.
    Przyznam, że od dawna czekałem na wyznanie, ktore zaprezentowałeś w komentarzu do Anumlika z 15,59. Inaczej byc nie mogło, to zrozumiała ewolucja.

  309. cie, choroba…
    ale tych katolikow z leningradu i moskwy teraz sie niemczech narobilo,a wszyscy spokrewnieni z synem ciesli z nazaretu (sic!);
    kazania teraz w telewizji prawia i nie wstydza sie mowic, ze kiedys bardzo, a bardzo to grzeszyli, no, ale teraz sie nawrocili i arkonia, jak szafa, w pierwszej lidze gra 😉

  310. @ staruszek, 21 kwietnia o godz. 16:24
    Ach, ten Boris Vian, ach ta „Jesień w Pekinie” – niegdyś moja najulubieńsza książeczka.
    W tłumaczeniu Bartka Chacińskiego „Le Deserteur”, Borisa Vian, który piosenkę sam śpiewa:

    Panie Prezydencie
    Dziś list ten Panu prześlę
    Przeczyta Pan go jeśli
    Mieć tylko będzie czas
    Dziś właśnie otrzymałem
    Do wojska powołanie
    Bym we środę nad ranem
    Na wojnę ruszyć miał
    Panie Prezydencie
    Nie mogę się z tym zgodzić
    Nie po tom się urodził
    By zabijać ludzi
    I nie chcę Pana złościć
    Lecz muszę Wam to wyrzec
    Podjąłem już decyzję
    Zdezerterować chcę

    Widziałem, dokąd żyję
    Jak ojciec życie traci
    Widziałem odjazd braci
    I dzieci moich płacz
    Ma matka tak cierpiała
    Że dawno leży w grobie
    I z bomb może kpić sobie
    Z robaków też już kpi
    A kiedy jeńcem byłem
    To żonę mi skradziono
    Mą duszę ukradziono
    Z nią to, co drogie mi
    Więc jutro skoro świt
    Wyruszę drogą w świat
    Przed nosem martwych lat
    Zatrzasnę moje drzwi

    Me życie przewędruję
    Po drogach całej Francji
    Z Bretanii do Prowansji
    I ludziom powiem to
    Zbuntujcie wszyscy się
    Na wojnę nie ruszajcie
    Gdy każą – odmawiajcie
    Powiedzcie wreszcie: nie!
    Gdy krew potrzebna będzie
    Niech Pan utoczy swojej
    Pan dobrym apostołem
    Jest, Panie Prezydencie
    Żandarmów za mną śląc
    Niech to Pan powie do nich
    Że mieć nie będę broni
    Zastrzelić mogą mnie

    W wykonaniu Vian’a wolę jednak „J’suis Snob”
    https://www.youtube.com/watch?v=ojY1Sj1-E0Q

  311. Kartka z podróży: Podzielam opinię o filmie „Nietykalni”. Świetny, acz temat ryzykowny. Nie dziwię się, że obejrzało go 25 mln widzów.
    Co do Cezarego Michalskiego, to dzielnie stawał w Faktach po faktach (TVN 24) na tydzień przed kanonizacją, a propos teologii wyzwolenia, Soboru oraz wpływów Kościoła katolickiego w państwie polskim.

  312. Staruszku

    Dziękuję!
    To w rewanżu coś z mojego ulubionego Sama Peckinpaha. Ta lepsza, piekniejsza Ameryka.

    http://www.youtube.com/watch?v=ZYaItNsVlz0

    Pzdro

  313. amarcord
    polowa lat 80-tych u.s., wizyta jpII w indiach,wracam ze szczotkami z drukarni i gdy rzucam na stol podchodzi do mnie postepowa dyzurna feministka i mowi:
    -jak ty tak mozesz!
    – co, moge?
    – obrazac tak watykan!
    – watykan? ja? gdzie? acha, masz na mysli moj kartun?
    – tak, to skandal !- ciemnopiwne oczy ciskaja iskry
    – to znaczy, ze papieza krytykowac nie wolno?
    – nie! -waskie usteczka zamieniaja sie w absolutna kreske.

  314. @ Kartka z podróży, @TJ
    Cieszy radosna wymiana poglądów Szanownych Panów na temat Kaczyńskiego. Jeno Jarosława, nie Lecha. Wywiadu „Gazecie Polskiej”, którego fragmenty przytoczyłem, udzielił Jarosław Kaczyński, który – co zresztą zostało już wiele razy opisane – „robił za mózg” w bliźniaczym tandemie. Lech nie był ani analitykiem, ani wizjonerem, jak Jarosław. Po katastrofie w Smoleńsku zupełnie zresztą ześwirował i nie jest to już ten sam polityk, co sprzed Smoleńska.

  315. Daniel Passent

    Cieszę się, że Panu też „Nietykalni” się spodobali. Licząc widownię telewizyjną to już będzie ponad 25 milionów widzów.

    Niestety Cezarego Michalskiego nie słuchałem, bo unikam TVN. Ale wyobrażam sobie, że musiał dzielnie walczyć, bo temat kanonizacji politycznie gorący. Jak kartofel.

    Pozdrawiam

  316. Anumlik

    Przepraszam, zakłopotany jestem.
    Mogę tylko tak tę pomyłkę tłumaczyć, że zawsze miałem problemy z ich rozróżnieniem.

    Pozdrawiam

  317. @halen, 16:43

    „fantasmagoria” – fantastyczna wizja stworzona przez nadwrażliwą wyobraźnię

    To co byś z tą Rosją, ‘halenie’, zrobił w XXI wieku?
    No powiedz/napisz proszę.
    Tylko bez nadwrażliwości i w ramach Realpolitik, OK?
    3msie

  318. @Kartka z podróży
    Śledź ‘Kartko’ tytuły filmów europejskich, nagrodzonych w USA.
    To są zawsze filmy, które trudno zapomnieć.
    Z „Nietykalnymi” dałeś ciała. Lepiej późno niż wcale.
    Dobrze, że wspominasz często na blogu program w niedocenianym, ciągle niszowym kanale w reżimowej telewizji -„Kultura”.
    Cieszę się, że występuje Kultura w zestawie naziemnej tele. cyfrowej.
    Ściskam
    PS
    Pan Cezary zaciera ręce. Jego tekst wzbudził zainteresowanie u Passenta i pewnie ilość czytelników „War is coming” wzrośnie dramatycznie.

  319. Marszałek Sejmu wyraziła nadzieję, że uchwała zostanie przyjęta przez aklamację. – Nie można się w tej konkretnej sprawie spierać. Wiemy, kim dla nas, dla Polski był Jan Paweł II. Nie powinno być sporów na sali sejmowej, kiedy taki projekt uchwały będzie prezentowany – podkreśliła Kopacz.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15832130,Zapowiada_sie_spor_w_Sejmie_ws__kanonizacji_Jana_Pawla.html#BoxWiadTxt
    ====================

    Delikatnie mówiąc, dyskusyjny pogląd pani Kopacz……

  320. a wracając do świąt – podobno jezus zmartwychstał. Ale dlaczegóż, na miłość boską, na tę okoliczność malujemy jajka i polewamy je wodą? Jaja sobie z nas robią?

  321. staruszek 15.31
    eexp(π * i)+1 = 0 – niestety nie. brakuje nawiasów, e(exp(π * i)+1) = 0 albo za długo przytrzymałeś klawisz na literze e, bo na pewno
    exp(π * i)+1 = 0

  322. Na portalu TVN24 znalazłem rozmowę o kanonizacji JPII, którą przeprowadziła Anita Werner z Michalskim, Hołownią i o. Ziębą.
    Rozmowę, którą zarekomendował Daniel Passent.
    Jest pod budzącym ciekawość tytułem „Michalski boi się „trucizny Konstantyna””

    Bardzo ciekawa!
    Można powiedzieć, nawiązując do Orwella o którym była mowa wyżej, że Cezary Michalski rozprawia się też z „nowomową”.

    http://faktypofaktach.tvn24.pl/holownia-o-swietosci-jana-pawla-ii-michalski-boi-sie-trucizny-konstantyna,420394.html

    Pozdrawiam

  323. Stasieku

    TVP Kultura to jedna z niewielu instytucji państwowych, którą bardzo cenię i daję temu wyraz publicznie.
    Tylko czasem z lękiem myslę czy oni jej nie sprzedadzą. Szkoda by było.

    Pozdrawiam

  324. Kartka z podróży
    21 kwietnia o godz. 17:02
    TJ
    Na temat genezy „Roku 1984″ prezentujesz naiwno antykomunistyczne poglądy sprzed 30 lat. Chyba z czasów lektury tej wydawanej wówczas na powielaczu ksiązki.
    Na przesłanie „Roku 1984″ w takim samym stopniu wpłynęło obserwowanie czystek stalinowskich w szeregach republikańskiej armii w Hiszpanii (W hołdzie Katalonii) jak jego praca dla BBC w okresie wojny.
    Nie bez kozery powieściowy pokój udręczeń („najgorsze miejsce na świecie” dla ludzi którzy dopuścili się „myślozbrodni”) ma numer 101. (…) Tam Orwella, dzienikarza łamano.

    Mój komentarz
    Kartko, sugerujesz, że Orwella złamała praca w BBC i cenzura wojenna.

    Co do cenzury wojennej, to chyba Orwell nie był naiwny, że mogło być inaczej. Co do łamania Orwella w BBC, to teza taka łagodnie mówiąc jest kontrowersyjna.
    W 1984 w Oceanii panował angsoc, a nie angnazi, czy BBCtot. Orwell miał poglądy antykomunistyczne po prostu, a jego antytotalitaryzm kształtował się na kanwie totalitarnej utopii komunizmu-stalinizmu wspomagając się obserwacją nazisocjalizmu.
    Pzdr, TJ

  325. @KZP
    „Żeby było ciekawiej to BBC zaprezentowała kilka lat temu film na ten temat.”

    Ten?
    http://www.youtube.com/watch?v=czR8gTX-yJY

  326. TJ

    Nie upieram się. Może użyłem za mocnego słowa. Może nie „łamano” Orwella ale „obrabiano”.

    Orwell nie był moim zdaniem naiwny ale uczciwy w swych lewicowych przekonaniach. Myślę, że mimo totalitarnych doświadczeń zachował polityczną niewinność czy bezkompromisowość właściwą anarchistom. To ona własnie kazała mu krytycznie patrzeć na praktyki brytyjskiej Partii Pracy („Na dnie w Paryżu i w Londynie”), czystki stalinowskie dotykające go również osobiście w Hiszpanii („W hołdzie Katalonii”) czy praktykę wojennej propagandy uprawianej przez BBC w której uczestniczył. Ta metafora pokoju 101 jest jednoznaczna i jak pisałem podnoszona przez jego biografów – również z BBC.

    Moim zdaniem suma tych wszystkich doświadczeń kazała mu przed śmiercią (spodziewaną) wywalić z siebie „Rok 1984”. Jak testament.
    Ta wizjonerska książka jest tak nośna, że trwa od lat, od publikacji walka o jej wykorzystanie polityczne. I na ten użytek upraszcza się, mistyfikuje z prawa albo z lewa biografię Orwella.

    Pozdrawiam

  327. Fidelio

    Dzięki, własnie o ten film chodzi.

    Pzdro

  328. Z Michalskim w wałkowanym na blogu felietonie jest tak po trosze, jak z Palikotem i jego ludźmi. Michalski zbacza w antykościelność, Palikota stale jakaś siła wpędza w antyklerykalizm. Michalski idzie w ozdóbki, atrakcje semantyczne i bon moty, a palikotowcy w eventy, przebrania, teatrzyki.
    Przewodniczący Palikot twierdzi, że tak trzeba, bo taka metoda w Polsce jest skuteczna, a Kartka twierdzi – że co, że KK w Polsce się nie panoszy i nie trzeba go przyciosywać, kiełznać i zastawiać nań?
    Tematem był problem – dlaczego niektórzy ludzie mianują innych agentami, a nie relacje państwo-KK.

    A propos słów JK na temat Radia Maryja (jak pisze anumlik i prostuje), a ja napisałem o transformacji Lecha w duplikat Jarosława, to mi również naprostowały się ścieżki skojarzeń. Niemniej 24 lata temu wielu mówiło mocno inaczej niż teraz.
    Pzdr, TJ

  329. zyta2003 21 kwietnia o godz. 14:54
    „Stwierdza ona, ze przez caly czas rzad Pakistanu z Pervezem Musharrofem na czele, ktory tak pieknie sciskal dlonie z Amerykanami i doil ich jak mogl prowadzil podwojna gre.(…) nowy prezydent gra podobna podwojna gre.”
    That’s elementary my dear @zyta2003. Niestety mało komu zarówno w Polsce jak i w USA chce się popatrzeć na motywacje Pakistańczyków w tej całej zabawie. Dla nich Afganistan to jak dla Polski Ukraina, tyle tylko, że już w stanie rozpadu i gnicia. Pakistan zasadniczo ma Aganistan w doopie, bo dawno stracili tam jakiekolwiek nadzieje co do rozwoju cywilizacji w Afganistanie. To, o co w tym z punktu widzenia Pakistanu chodzi to zrobienie wszystkiego w celu zapobieżenia uczynienia sobie Afganistanu sojusznikiem przez Indie.
    Ale kto pamięta historię tego regionu? Dzieje powstania Pakistanu i Bangladeszu? Dzieje późniejszych wojen Pakistanu z Indiami?

    Kretynizmem ze strony USA było i jest próbowanie uporządkowania spraw afgańskich bez uprzedniego doprowadzenia do polepszenia stosunków pakistańsko-indyjskich. Co oczywiście może być zadaniem niewykonalnym w obliczu rywalizacji chińsko-indyjskiej i w dużym stopniu na tym tle popierania przez Chiny Pakistanu.

    Co tu język strzępić gdy tzw. opiniotfurcze media robią czytelnikom wodę z mózgu na modłę pana Szostkiewicza, który np. z okazji nagłego ocieplenia stosunków pomiędzy USA a Myanmar (Birmą) rozpisywał się o kompletnie nieistotnych szczególikach zamiast wykrztusić z siebie, iż 99% amerykańskich powodów tego nagłego ocieplenia było spowodowanych amerykańskimi próbami zrównoważenia chińskich wpływów w Myanmar. W ramach przesuwania się punktu ciężkości amerykańskich zainteresowań do Azji.
    Mój wpis na ten temat nie znalazł uznania i został ocenzurowany. Nie pasował do wirtulanego świata pana Szostkiewicza.

    W USA niewiele osób interesuje się takimi zagadnieniami, niewiele osób rozprzestrzenia rzetelne informacje skutkiem czego mamy potem do czynienia z próbami demokratyzowania Afganistanu w sytuacji, gdy celem walki są Talibowie nie mający nic wspólnego z atakami na USA a podpierani przez kraj, który też do USA nic nie ma, jest mu raczej w większości przyjazny (cała wykształcona, cywilna i wojskowa elita Pakistanu) a „tylko” uważa, że ma nóż na gradle przystawiany przez Indie i „musi” zrobić wszystko, w tym popierać Talibów, aby nie wpuścić Hindusów do Afganistanu.
    USA wchodzi między młotek a kowadło i bedąc tam koncentruje swoja uwagę na nieistotnych pinezkach. Ludzie giną a rozwiązanie wcale się nie przybliża.

    Miejmy nadzieję, że dysproporcja sił pomiędzy USA+UE oraz Rosji jest większa a fanatyzm mniejszy i nie dojdzie w tym punkcie Europy do „stanu ustalonego” chaosu i wojny podobnego do pogranicza chińsko-pakistańsko-indyjskiego czasami niewiedziec czemu nazywanego Afganistanem.

  330. Media donoszą, że nowy „dokument” antypolski szykuje Leszek „Leo” Kantor, żyd ze Szwecji – mówi, że to będzie „trudny film dla prawdziwych Polaków”. A jakież wy inne filmy robicie, koleżko Kantor? Jakie książki piszecie, jakie artykuły i jakie robicie programy telewizyjne, czy audycje radiowe? Wyłącznie trudne dla prawdziwych Polaków, a trudne przez to, że po waszemu załgane, stanowiące konglomerat kłamstw, jak „Pomalowany Ptak” z którym biegał po Nowym Joirku oszust Kosiński, czy „Pokłosie” w najlepszym razie szabesgoja Pasikowskiego.

    Kantor straszy, że będzie o roku 1968. Czy opowie swoim ziomkom w USA i w Izraelu o hordach esbeków żydokomuny, o szpiclach, mordercach i sadystach, którzy po prostu uciekli wtedy z Polski w obawie przed sprawiedliwością, która mogłaby ich dosięgnąć za sprawą Gomułki? Czy przypomni żydokomunistyczne rządy Bieruta, Krwawej Luny, Michnika, Bermana i Salomona Morela? Czy przedstawi swoim żydowskim współplemieńcom prawdziwą historię i umieści żydowską emigrację do Izraela w kontekście budowy tego państwa, „wojny sześciodniowej” oraz projektu zasiedlania ziem okupowanych przez żydów, nadzorowanego przez Goldę Meir?

    Panie Kantor, jeśli masz w sobie choć krztynę uczciwości, to zrób pan film „trudny dla prawdziwych żydów” – takiego filmu brakuje nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie i ogłoś prawdę kompletnie wam nieznaną, niewygodną. Będziesz miał widownię nad widowniami. Opowiedz o żydowskich bolszewikach w Rosji, o żydowskich oficerach i żołnierzach Hitlera (być może to oni tworzyli Einsatzgruppen oraz obozowe kadry), o syjonistach współpracujących z Goebbelsem i s-ką, o Judenratach, policji żydowskiej i żydowskim gestapo, o kafelkach z gwiazdami Remfana na wewnętrznej stronie, którymi były wyłożone krematoria Treblinki, o żydowskim „ciągu technologicznym” w fabrykach śmierci, obejmującym brutalne łapanki Żydów, dostawy na Umschlagplatz, załadunek, aż po obsługę krematoriów. Masz niedosyt prawdy? Nie krępuj się p. Kantor. Nie zapomnij o żydowskich korzeniach Ewy Braun.

    Opowiedz też o powstaniu w getcie, przypomnij jakie flagi tam zawisły, kto to powstanie organizował oraz ilu żydów brało w nim udział, ale korzystaj z w miarę uczciwych źródeł, jak Marek Edelman, a nie tych waszych standardowych, w których żydowskie ofiary są mnożone razy 100, podobnie jak bohaterscy żydzi.

    A potem zrób film o współczesności, o żydowskich banksterach z Goldman Sachs, z agencji ratingowych, o żydowskim City i o żydowskiej Wall Street. Tylko się na koniec nie powieś zżerany przez wyrzuty sumienia, niczym Judasz Iskariota – żyj 100 lat, nawet po waszemu 120, i rozmyślaj.

    Panie Kantor, wytłumacz pan też publiczności, co z ciebie za wygnaniec r. 1968, skoro w Wikipedii stoi, że po wydarzeniach marca proponowali ci robotę na Uniwersytecie Łódzkim, ale odmówiłeś, a z Polski wyjechałeś w r. 1969, po śmierci matki.

    I co ty sobie w ogóle wyobrażasz, że oplujesz Polaków, a potem przyjedziesz ot tak i będziesz chciał przeprosić, niczym Lusię „wariatkę”, którą wraz z dziećmi napiętnowałeś niegdyś swym szowinistycznym ostracyzmem, zupełnie bez powodu? Widzisz Kantor, nawet ta „wariatka” nie chciała z tobą potem gadać…

  331. TJ

    Przecież Cezary Michalski reprezentuje lewicowy punkt widzenia. To jaki on ma być Twoim zdaniem – klerykalny?

    To przy okazji tematu Rosja – Ukraina – Polska – Reszta Świata ma nie zauważać że polski kościół katolicki lgnie do cerkwi prawosławnej jak czarna mucha do czerwonego lepu?

    Ma nie zauważać, że „abp. Michalik już wcześniej – kiedy był Przewodniczącym Komisji Episkopatu Polski i w imieniu całej KEP – podpisał antyliberalny i antyzachodni manifest, którego sformułowania pokrywały się dokładnie z orędziem Putina. Uczynił to wspólnie z Patriarchą Cyrylem, ozdobą władzy Putina na Kremlu, wisiorkiem, który pięknie dynda …”

    Mnie się zdaje TJ, że Cezary Michalski robi to co do niego należy. Natomiast Ty się już całkiem w tym wszystkim pogubiłeś.

    Pozdrawiam

  332. A pytany o komunizm i teologię wyzwolenia papież stwierdza, że komunizm go wprawdzie nie uwiódł, ale ceni komunistów, którzy potrafili za swoje przekonania cierpieć, a nawet ponieść śmierć, jak jedna z jego wykładowczyń na uniwersytecie w Buenos Aires: „Miałem wykładowczynię, którą szanowałem i darzyłem przyjaźnią. Była gorliwą komunistką. Często mi czytała i dawała do czytania teksty partii komunistycznej. W ten sposób poznałem tę bardzo materialistyczną koncepcję. (…) Kobieta, o której mówię, została później aresztowana, poddana torturom i zamordowana przez reżim dyktatorski, jaki wówczas rządził w Argentynie”. To dzięki niej zrozumiał później, jak wiele elementów wspólnych z komunizmem miała nauka społeczna Kościoła.
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/zmagania-franciszka
    ===================

    Za pomocą paru bon motów można w naszym kraju zostać wielkim.
    Świętym nawet.
    Słowa nie czyny wystarczą.
    Oczywiście słowa pracowników mediów i monstrualne pompowanie sympatycznej choć tuzinkowej postaci.

    Jeżeli ktoś miałby zostać świętym, to Franciszek, zmieniający świat na lepsze nie tylko słowem, ale i własnym przykładem.
    I o tym ciekawy artykuł……

    Ps.
    Dawno temu- jeszcze w latach siedemdziesiątych, czytałem o „Pomniku Przeciętności”.
    Wybrano przeciętną modelkę i za pomocą kampanii promocyjnej zrobiono z niej
    TOP model.
    Sprawdzono przy okazji model psychologicznego oddziaływania propagandy……

    Ten sam model zastosowano przy okazji postaci Wojtyły i Kaczyńskiego.
    Tyle że skuteczność nie jest taka doskonała jak w założeniu…….

  333. Kartka z podróży
    21 kwietnia o godz. 19:54

    Kartko, zlituj się nade mną i przyjdź do tematu – niektórzy politycy wschodniounijni jako mianowani agenci Kremla.
    To był problem, który Michalski miał dogłębnie rozpatrzyć. Analogia z Palikotem nie leży w tym, że Michalski ma gdzieś rację, czy jej nie ma, tylko w ciążeniu ku jednemu wygodnemu tematowi niezależnie o czym pisze, gdzie występuje, co chce wytłumaczyć.
    Temat był o agentach, więc niechże rozwinąłby i pogłębił tę kwestię, a nie odjeżdżał w strefy wygodne i atrakcyjne, nie szedł na publicystyczną łatwiznę.
    Pzdr, TJ

  334. Daniel i Marta Passentowie. Związek z przeszłością
    to w Onecie trzystronicowy, ciepły artykulik o rodzinie Passentów.

    Choć przebijam Daniela Passenta w konkurencji „szczęśliwe małżeństwo z drugiej ręki” o 4 lata, pozostaję pełen uznania, bo ja nie miałem dzieci, a moja druga była panną.
    Innymi słowy, nam było/jest łatwiej.

    Panie Danielu, zdjęcie Wam zrobili piękne, p.Marty niepełny kadr amerykański chyba naturalny, a u Pana widać jakiś zabieg „pociągający twarz”. Wyglądacie jak państwo młodzi przed cywilna ceremonią zaślubin.
    Jeszcze raz „Szczęścia w byciu razem” życzymy rodzinnie

  335. @TJ
    „Kartko, zlituj się nade mną i przyjdź do tematu – niektórzy politycy wschodniounijni jako mianowani agenci Kremla.
    To był problem, który Michalski miał dogłębnie rozpatrzyć.”

    Zabawne, a co zamówiłeś u Michalskiego tekst na ten temat?

  336. G. Orwell to był bardzo prawy człowiek i zresztą przyjaciel Polski, który w czasie II Wojny Światowej wyłamywał się z linii dziennikarstwa podporządkowanego bieżącej brytyjskiej polityce. Natomiast jeśli chodzi o lewicę, to sowieci zawłaszczyli ten termin i określili nim system rządów, który w sumie bardzo szybko przestał mieć wiele zbyt wspólnego z ideałami lewicy, natomiast był ekwiwalentem nazizmu i rosyjskiego imperializmu, co jest zresztą i dzisiaj widoczne i to w sposób karykaturalny przez pryzmat Putinizmu. Jeśli zaś chodzi o poglądy L. Kaczyńskiego, to uważa się go za gorszego polityka niż Jarosława, jego brata. Całkiem niesłusznie traktuje się PiS jako partię poza systemową i poza zdroworozsądkową. Takie stanowisko ma charakter demagogiczny. Cechą Polaków jako osób i zbiorowości jest zagubienie, które wynika z słabości intelektualnej jednostek i zbiorowości. W związku z tym Radio Maryja, Gazeta Wyborcza, ale też Politycy PO, PSL, i PiS, zdarza się opowiadają niestworzone pierdoły na temat transformacji, spisków, gospodarki, ustroju, życia społecznego, polityki zagranicznej, Unii Europejskiej etc. Odzwierciedleniem tego zjawiska są także @wieśki na tym blogu, którym napisałem dość dosadnie, co w gruncie rzeczy dolega. @wieśki co oczywiste nie są jednak w stanie tego zrozumieć na co chorują (chorują one na głowę), bo żadnej wariat nie postawi sobie samemu trafnej medycznej diagnozy 🙂

  337. TJ

    Ależ tekst jest o agentach. Czy precyzyjnie mówiąc o politycznych konsekwencjach zimnowojennego tropienia agentów.
    Albo może o niewygodnych politycznie, niespodziewanych rezultatach takiego tropienia

    Jak inaczej można zinterpretować np ten fragment:

    „Skoro wojna nadchodzi, to teraz wszyscy będziemy musieli zachowywać się grzeczniej wobec o. Rydzyka, abp. Hosera, abp. Gądeckiego, ks. Oko… Już nie z chęci dialogu, nie z szacunku dla chrześcijaństwa (z szacunku dla chrześcijaństwa nie powinniśmy akurat nigdy tym panom odpuścić), ale ze zwyczajnego strachu, bo inaczej… przejdą na stronę Putina. W końcu on robi to, co oni głoszą.”

    I Ty TJ nawołując do wstrzemięźliwości w ocenie kleru (taki przecież sens ma bagatelizowanie czy wyśmiewanie antyklerykalizmu Michalskiego) sam do takiej „grzeczności” przymuszasz.
    Po prostu nie pasuje Ci w tej sytuacji dość oczywiste stwierdzenie, że Putin robi to co polski kler głosi.

    Całe szczęscie, że lewicowy krytycyzm intelektualny pozwala to Michalskiemu widzieć i dobitnie napisać.

    Pozdrawiam

  338. Kartka z podróży
    21 kwietnia o godz. 21:15
    I Ty TJ nawołując do wstrzemięźliwości w ocenie kleru (taki przecież sens ma bagatelizowanie czy wyśmiewanie antyklerykalizmu Michalskiego) sam do takiej „grzeczności” przymuszasz.
    Po prostu nie pasuje Ci w tej sytuacji dość oczywiste stwierdzenie, że Putin robi to co polski kler głosi.

    Mój komentarz
    Kartko, nie nawoływałem do „wstrzemięźliwości w ocenie kleru”. Tutaj już zaczynasz bajdurzyć nie na temat. Taplasz mnie w emocjach, sam krążysz w niezamoczonych kamaszkach wokół sadzaweczki z napisem „KK” wołając do spryskanego błockiem TJ-a – nie wzdrygaj się, jeszcze, jeszcze, a będziesz czarny jak oni.
    Wskazywałem na temat o agentach i daleką pośredniość, a praktycznie jej brak w felietonie Michalskiego z wyraźnie zdefiniowanym tematem polityków-agentów z mianowania.
    Michalski zastosował metodę jak w grze w skojarzenia – agenci, kraje Unii, Polska, kościół,wyznanie, cerkiew, Putin, itd.
    Pzdr, TJ

  339. „Skoro robisz z Rosjanami biznesy opłacalne dla ciebie finansowo lub politycznie, łamiąc solidarność unijną, to musisz być rosyjskim agentem” – taką tezę rzuca Saryusz-Wolski. Na co Michalski odrzuca – „Ten sylogizm jest do niczego”.

    To właściwie po kie licho zawracać sobie łeb unijną jednością, na co nam ta integracyjna gaduła. Rozwiążmy tę fasadową Unię i róbmy co kto chce z Putinem, albo bez Putina. W ten sposób w końcu wszyscy zostaniemy agentami Putina.
    Gdy kupujemy w Gazpromie i konkurujemy między sobą, to podbijamy cenę jaką ten monopolista nam narzuci.

    Aż mi żal czytać te debilizmy polityczne, za przeproszeniem.

  340. TJ

    Żebyś miał jasność o kim pisze Cezary Michalski kpiąc sobie z agenturalnej histerii. Na pewno nie o miłośnikach piosenek Żanny Biczewskiej, filmów Bałabanowa czy kryminałów Marininy. Ani o tych, którzy uważają, że Polska nie ma wschodzie Ukrainy politycznych interesów lub, że Ukraina do Europy pasuje jak pięść do nosa.

    Pozwolisz, że zacytuję końcową część przyjętego ochoczo Wspólnego Przesłania do Narodów Polski i Rosji Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, Arcybiskupa Józefa Michalika, Metropolity Przemyskiego i Zwierzchnika Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchy Moskiewskiego i Całej Rusi Cyryla z 17 sierpnia 2012 r. w Warszawie.

    O tym „antyliberalnym i antyzachodnim manifeście, którego sformułowania pokrywały się dokładnie z orędziem Putina” pisze w felietonie Michalski.

    Jak piszą Putin pod okiem Cyryla i przy wizjach Dugina przeżywa aktualnie swoje wielkoruskie nawrócenie.

    „Dzisiaj nasze narody stanęły wobec nowych wyzwań. Pod pretekstem zachowania zasady świeckości lub obrony wolności kwestionuje się podstawowe zasady moralne oparte na Dekalogu. Promuje się aborcję, eutanazję, związki osób jednej płci, które usiłuje się przedstawić jako jedną z form małżeństwa, propaguje się konsumpcjonistyczny styl życia, odrzuca się tradycyjne wartości i usuwa z przestrzeni publicznej symbole religijne.

    Nierzadko spotykamy się też z przejawami wrogości wobec Chrystusa, Jego Ewangelii i Krzyża, a także z próbami wykluczenia Kościoła z życia publicznego. Fałszywie rozumiana świeckość przybiera formę fundamentalizmu i w rzeczywistości jest jedną z odmian ateizmu.

    Wzywamy wszystkich do poszanowania niezbywalnej godności każdego człowieka stworzonego na obraz i podobieństwo Boga (Rdz 1,27). W imię przyszłości naszych narodów opowiadamy się za poszanowaniem i obroną życia każdej istoty ludzkiej od poczęcia do naturalnej śmierci. Uważamy, że ciężkim grzechem przeciw życiu i hańbą współczesnej cywilizacji jest nie tylko terroryzm i konflikty zbrojne, ale także aborcja i eutanazja.

    Trwałą podstawę każdego społeczeństwa stanowi rodzina jako stały związek mężczyzny i kobiety. Jako instytucja ustanowiona przez Boga (por. Rdz 1,28; 2,23-24), rodzina wymaga szacunku i obrony. Jest ona bowiem kolebką życia, zdrowym środowiskiem wychowawczym, gwarantem społecznej stabilności i znakiem nadziei dla społeczeństwa. To właśnie w rodzinie dojrzewa człowiek odpowiedzialny za siebie, za innych oraz za społeczeństwo, w którym żyje.

    Ze szczerą troską, nadzieją i miłością patrzymy na młodzież, którą pragniemy uchronić przed demoralizacją oraz wychowywać w duchu Ewangelii. Chcemy uczyć młodych miłości do Boga, człowieka i ziemskiej ojczyzny oraz kształtować w nich ducha chrześcijańskiej kultury, której owocem będzie szacunek, tolerancja i sprawiedliwość.

    Jesteśmy przekonani, że Zmartwychwstały Chrystus jest nadzieją nie tylko dla naszych Kościołów i narodów, ale także dla Europy i całego świata. Niech On sprawi swoją łaską, aby każdy Polak w każdym Rosjaninie i każdy Rosjanin w każdym Polaku widział przyjaciela i brata.

    Zarówno Polacy, jak i Rosjanie żywią głęboką cześć do Najświętszej Maryi Panny. Ufając wstawiennictwu Matki Bożej, polecamy Jej opiece wielkie dzieło pojednania i zbliżenia naszych Kościołów i narodów. Przywołując słowa Pawła Apostoła: Sercami waszymi niech rządzi pokój Chrystusowy (Kol 3,15), błogosławimy wszystkim w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.

    + Józef Arcybiskup Michalik, Metropolita Przemyski

    + Cyryl, Patriarcha Moskwy i Całej Rusi

    Całość tego kwitu wyjaśniająca zastanawiające milczenie polskiego kk wobec wydarzeń na Ukrainie pod linkiem.

    Jest agentura czy nie?

    http://episkopat.pl/dokumenty/pozostale/4396.1,Wspolne_Przeslanie_do_Narodow_Polski_i_Rosji.html

    Pzdro

  341. „Problem w tym, w którym miejscu kończą się pospolici głupcy, a zaczyna zwyczajna agentura”.
    ___________
    Chodzi o to w którym miejscu kończą się pospolici głupcy (czyli @wieśki), a zaczyna zwyczajna agentury [wpływu].

  342. Druga teza Mchalskiego dotyczy wzmocnienia KK w Polsce, jeśli idzie ona na zimną wojnę. Rzekomo – jak twierdzą „realiści” – Kościół zada cios w plecy temu państwu … Michalski wielkim realistycznym strategiem jest.

    Tymczasem bitwa z KK toczy się na zupełnie innym polu, m.in. spada liczba powołań:
    http://wiadomosci.onet.pl/religia/opublikowano-rocznik-statystyczny-kosciola-katolickiego-w-polsce-1991-2011/06wr1

    Co ma aborcja i in vitro do zakupu gazu od Putina? Te argumentacyjne zawijasy Michalskiego żałosne są.
    (TJ znów ma rację).

  343. Sylwia

    Nie manipuluj tekstem Michalskiego celowo.

    Albo postaraj się przeczytać ze zrozumieniem.

    Dalej pisze przecież:

    „Najsmutniejsze jednak jest to, że Saryusz-Wolski stosuje ten i tak już kiepski sylogizm wyłącznie wobec słabych, a nie wobec silnych. Wie doskonale, że gdyby powiedział, iż „niemieccy chadecy i socjaldemokraci zgodzili się na budowę North Streamu, a teraz zgadzają się na budowę jego drugiej nitki, bo są rosyjskimi agentami”, wyleciałby z list PO do europarlamentu szybciej niż Protasiewicz. Z kolei, gdyby powiedział, że Cameron i Hague realizują w rzeczywistości doktrynę City: zero sankcji istotnych, a Orban jest zwolennikiem (bardzo praktycznym) South Streamu, „bo wszyscy oni są rosyjskimi agentami”, przestałaby na niego głosować cała PO-PiS-owa prawica, na której głosy liczy i się nie przeliczy.”

    Pzdro

  344. No, generalnie trudno powiedzieć gdzie w kościele są agenci wpływu, a gdzie @wieśki i w jakiej proporcji. No, ale jak to się mówi: po owocach ich poznacie 🙂

  345. @Sylwia
    „To właściwie po kie licho zawracać sobie łeb unijną jednością, na co nam ta integracyjna gaduła. Rozwiążmy tę fasadową Unię i róbmy co kto chce z Putinem, albo bez Putina. W ten sposób w końcu wszyscy zostaniemy agentami Putina.
    Gdy kupujemy w Gazpromie i konkurujemy między sobą, to podbijamy cenę jaką ten monopolista nam narzuci.
    Aż mi żal czytać te debilizmy polityczne, za przeproszeniem.”

    Po prostu nie ma czegoś takiego jak Europa w sensie politycznym, bo nie ma państwa europejskiego. Dlatego trzeźwi politycy europejscy dbają o to co istnieje w sensie politycznym – o interes ich państw. Jak powstanie państwo europejskie – będzie można mówić o europejskim interesie. Dopóki go nie ma trzeba dbać o swój interes. Proste? Proste. Niestety nie dla wszystkich jak widać.

  346. Sojusz KK z duetem Putin-Cyrul, przeciw liberalizmowi europejskiemu i państwu polskiemu wojującemu z Rosją?!

    Fantazji naszym pulicystom blogowym nie brakuje.

  347. Niemieccy chadecy i socjaldemokraci owszem są agentami, ale amerykańskimi, trzeba bowiem zawsze pamiętać, że rozpierducha na Ukrainie zaczęła się po wybudowaniu North Streamu. I teraz można na Ukrainie prowadzić wszelkie możliwe działania, bo jest gazowa alternatywa.

  348. fidelio (21:54)
    Czyli mamy zrozumieć, że Unia Europejska nie jest żadną unią, a wszelka integracja jest fikcją i mydleniem oczu?

  349. Gdy komukolwiek z komentatorów zarzucam niedbałość, to podświadomie staram się umieścić w takim krytycznym komentarzu horrendalne głupstwo. Przez przypadek prawie udało mi się poprawnie zapisać tożsamość używaną do wskazania pięciu najważniejszych liczb matematyki jako całości.

    Przyzwyczajenia z wczesnych lekcji algebry nakazują zapisać po prawej stronie tożsamości Eulera liczbę -1, ale idea wskazania niczego czyli liczby 0 oraz jedności czyli liczby 1 nakazuje liczbę 1 czynić składnikiem wyrażenia stojącego po lewej stronie tożsamości.

    Tymczasem @jjagr zalecił mi o godzinie 18:31 dwuczłonową alternatywę z oboma czlonami wartymi skomentowania – wedle mnie.

    exp(π * i) w moim rozumieniu konwencji pisarskiej jest prawidłowym wyrażeniem jakiego powinienem użyć. Co do tego zgoda!!! Tyle, że e wcieliło się w exp i kwintet liczbowy najważniejszych liczb matematyki staje się trudniejszy do oglądania.

    Organizacja edytora blogowego nie pozwala umieszczać liter na podwyższonym poziomie i na poziomie obniżonym. Nie możemy stosować indeksów gornych i ineksów dolnych.

    Zbitka liter wraz z wytłuszczeniem ee wygląda na błąd edycyjny i takim – zamierzonym – jest. Jednak takiej zbitki nie da się na tym blogu napisać w wyniku powtórzenia naciśnięcia klawisza z literą e. Trzeba mianowicie wklikać ukrywane później znaki dyrektywy pogrubiania.

    Pierwszy czlon alternatywny @jjagr’a może być traktowany jako udany żart. W tożsamości Eulera liczbę 1 można przenieść na prawą stronę operacją dodania do obu stron liczby -1. Przeniesienie liczby 1 z wykładnika nie da się wykonać tylko operacją addytwną (ani odejmowanie, ani dodawaniem).

    Dostawiona z przodu pogrubiona literka e miala być subtelnym wskazniem:
    Też potrafię pisać niedbałe komentarze.

    Chyba przeceniam wiekszość gości tego bloga dopuszczając ich zrozumienie moich ponoć jawnych, ponoć delikatnych, ponoć zasadnych szyderstw z niedbałości w tworzeniu tekstów komentarzy.

    =======

    W kwestii antykościelnych i antyreligijnych filipek polityków i komentatorów politycznych mam jasne zdanie spaczone nieustanną mą ucieczką w jutro.

    Jutro PiS może mieć konstyucyjną większość w obu izbach parlamentu. I wtedy polityczne wolty Cezarego Michalskiego będą wskazywane jako zabawa w piaskownicy przez komentatorów widzących przejścia publicystów z podczerwieni w nadfoilet.

    Taki weźmy @wiesiek mając do wyboru plucie na Putina ku zadowoleniu Komisji Nadzoru nad Mediami pod przewodnictwem Joachima Brudzińskiego lub zamilknięcie sięgnie po paletę i przejście przez widmo dostępne wzrokowi czy przestanie klikać?

    Ę?

    Tat mnie przestrzegał, abym nie był prawicowym lewakiem oraz lewym naiwnym. Cześć jego pamięci i niech w spokoju spoczywają porzucone poglądy moje i cudze.

  350. stasieku (20:46)

    „Daniel i Marta Passentowie. Związek z przeszłością to w Onecie trzystronicowy, ciepły artykulik o rodzinie Passentów.”

    No cieply. Tylko ten „Beethoven” pod pacha.. Wiem, wiem, to nie to samo co fortepian na swiatecznie wyborczym obrazku J. Kaczynskiego z przed lat kilku. Ale zawszec tak jakos troche jakby smiesznie

  351. Sylwia

    Wcale się nie dziwię Twojej nerwowości ani nerwowości TJ.

    Ostatecznie Cezary Michalski snując na kanwie agenturalności analogie polsko-putinowskie tak je podsumowuje: „… żadnego świeckiego państwa i prawa, używanie Cerkwi (czyli Kościoła) do namaszczania najdzikszego oligarchicznego kapitalizmu połączonego z nacjonalizmem mającym zasłaniać chciwość oligarchów i patologie zacofanych gospodarek, „konkurencyjnych” dzięki surowcom (Rosja) albo taniej pracy (Polska). Zatem mniej więcej to, co mają w głowach nasi biskupi i wspierający ich „thatcheryści”, „narodowcy”, „smoleńszczacy” oraz ich koktajlowe mieszanki na całej polskiej prawicy. Oczywiście tylko mniejsza część parareligijnej polskiej prawicy jawnie się do inspiracji Putinem przyznaje („narodowcy”). Inna część („patrioci”) udaje, że jej regresywna wizja człowieka, gospodarki i państwa jest przeciwieństwem wizji Putina, „bo nasza jest polska, a tamta jest ruska” (tyle by było całej refleksji).”

    Mnie też by było głupio i nerwowo gdybym się w tym czarnym worze na skutek swych politycznych ograniczeń znalazł.

    Pozdrawiam

  352. Rozwiążmy tę fasadową Unię i róbmy co kto chce z Putinem, albo bez Putina. W ten sposób w końcu wszyscy zostaniemy agentami Putina.
    ____________
    Nie całkiem agentami Putina, lecz sojusznikami, których Putin obecnie w Europie Zachodniej nie ma. Gdyby Putinowi przez skrajną prawicę w pastwach starej UE i polskich oraz innych faszystów w państwach nowej UE, faszystów którzy w młodości uważali się niesłusznie za lewicowców, zdemontować do spółki z kościołem UE, to odniósłby realny sukces, a wszystkie kraje UE realną porażkę. Rozpad UE niewątpliwie zmieniłby bieg historii w kierunku pożądanym dla Rosji, ale i tak Rosja nie byłaby w stanie wykorzystać tego sukcesu, bo Rosją od zarania jej dziejów rządzą gangi kryminalne polityczne, które nie potrafią zapewnić jej warunków do rozwoju gospodarczego i społecznego.

  353. @Sylwia
    „Czyli mamy zrozumieć, że Unia Europejska nie jest żadną unią, a wszelka integracja jest fikcją i mydleniem oczu?”

    Nie. Masz rozumieć różnicę pomiędzy Unią Europejską, która jest traktatem podpisanym przez grupę państw, a państwem (np. takim jak USA).

  354. znaczy się gdyby mógł zdemontować do czego wykorzystuję Rosja swoje służby specjalne, tak jak wykorzystywała wcześniej ZSRR tzw. komunistów i ich partie, oraz różne lewicowe środowiska.

  355. Jeśli Unia jest traktatem, to g… jest zapachem 🙂

  356. Sylwio droga.
    Jeśli na tym blogu ktoś ‚prezentuje ‚debilizm polityczny” a konkretniej poprawność polityczną graniczącą debilizmem to własnie Ty.
    Wytłumaczę w czym rzecz.
    1. W Europie gazem handlują (gaz importują) nie państwa a firmy, i to w większości firmy prywatne. Firmy te konkurują między sobą i każdy stara się uzyskać jak najlepszą cenę. Chcesz to upaństwowić? Powodzenia.
    2. Dla kraju który obecnie importuje gaz z Algerii lub z Libii to własnie gaz z Rosji jest ”dywersyfikacja”.
    3. Gdy Francuzi i Niemcy usłyszeli o polskich planach ”bezpieczeństwa energetycznego” to od razu powiedzieli co trzeba robić – zintegrować rurociągi. WIęc dokładnie to przed czym Polska rekami i nogami broniła się (byle umożliwić Ukrainie szantaż i kradzież gazu)
    4. Bezpieczeństwo energetyczne jako hasło nie dotyczy gospodarstw domowych. Tyle gazu ile do kuchni trzeba można w każdej chwili kupić sobie w Rotterdamie, pojutrze będzie w Polsce. Gazu używa bardzo wiele przedsiębiorstw przemysłowych i jest jednym z główniejszych składników kosztów. Jeśli cena gazu skoczy – całe gałęzie mogą stać się niekonkurencyjne. Więc bezpieczeństwo to nie tylko czy ale za ile. W tym kontekście trzeba traktować pomysł ”dywersyfikacji” z Kataru – skąd gaz kupujemy w takiej cenie jak nikt inny w Europie. To samo dotyczy gaz z USA, który ( o ile kiedykolwiek przypłynie – mam wątpliwości_) wiadomo, że będzie dwa razy droższy niż gaz rosyjski.

    Rzeczywiste bezpieczeństwo w Europie ma Ukraina – o ile tylko sam zapłaci za gaz nigdy mu gazu nie zabraknie, a może nawet nieco zalegać, tagować się, brać na kredyt i nie zapłacić bo zakręcenie kurka dla Ukrainy oznacza zakręcenie kurka dla pozostałych odbiorców.

    Kierunki przesyłu gazu to jedne z najważniejszych szlaków handlowych XXI wieku. Zawsze kraje leżące na szlaku są uprzywilejowane. Polska z tego biznesu (jak z wielu innych ) na własną prośbę się wyeliminowała. A teraz ma pretensję do innych? I się dziwi że inni w czoło stukają?

  357. „Trollowanie polega na zamierzonym wpływaniu na innych użytkowników w celu ich ośmieszenia lub obrażenia (czego następstwem jest wywołanie kłótni) poprzez wysyłanie napastliwych, kontrowersyjnych, często nieprawdziwych przekazów czy też poprzez stosowanie różnego typu zabiegów erystycznych.”

    WIESKU. Bron cie Panie Boze: NIE KARM TROLLA!

  358. Fidelio

    Ale o problemie integracji unijnej też Cezary pisze przeciwstawiając dawnego prounijnego Jacka Saryusza-Wolskiego dzisiejszemu nacjonalistycznemu jastrzębiowi Saryuszowi – Wolskiemu.
    „Jacek Saryusz-Wolski, nasz człowiek w Brukseli, i to naprawdę wcale nie najgorszy (bardzo dawno temu, kiedy polska polityka sama nie przeszła jeszcze procesu durnej „renacjonalizacji” przekonywał, zwykle bez efektu, że Polacy powinni się orientować na wzmacnianie instytucji unijnych, a nie na tego czy innego – amerykańskiego, angielskiego czy niemieckiego – patrona w UE lub w globalizacji)”

    Jeśli się nie chce integracji to jej nie ma. Jeśli się nie chce rezygnować z suwerenności na rzecz Unii (euro, Karta Praw, …) to się w procesie integracji nie uczestniczy.

    O Unię można być spokojnym natomiast o integrację polski z UE już nie, bo stanęła.

    Michalski powtarza to do znudzenia.

    Pzdro

  359. Kartka z …
    Jeśli nerwowość się wdarła, to raczej z powodu przytachania na blog tego tekstu anarchizującego wszelką logikę, o zdrowym rozsądku szkoda wspominać. Cytat jaki dajesz jest wyśmienitą ilustracją tej anarchizacji – bo co dają cudzysłowy? „Konkurencyjny” – jak to rozumieć? W moim odbiorze autor chowa się za rozmytymi pojęciami, bo jak można gospodarkę polską porównywać z rosyjską. Zwyczajne ble ble, o jakich „thacherystów” mu idzie, co mają wspólnego ze „smoleńczykami”.

    Groch z kapustą, i już Kartki uszy lgną ku Michalskiego ustom?

  360. Generalnie to, żeby kpić sobie z czegoś należałoby stosować poprawnie pojęcia. Stosowanie jednego pojęcia agentury na wszystkie zjawiska wpływu, które są precyzyjnie opisane przez inne pojęcia to raczej imbecylizm. Obecnie nie mam jednak jasności czyj: czy C. Michalskiego i czy osoby, która imputuje C. Michalskiemu pewne poglądy. Skądinąd C. Michalski jest inteligentnym publicystą i nie mogę uwierzyć, aby pisał takie pierdoły, jakie mu się imputuje od dłuższego czasu na tym blogu.

  361. fidelio
    21 kwietnia o godz. 21:54
    Po prostu nie ma czegoś takiego jak Europa w sensie politycznym, bo nie ma państwa europejskiego. Dlatego trzeźwi politycy europejscy dbają o to co istnieje w sensie politycznym – o interes ich państw.

    Mój komentarz
    No nie ma państwa Europa. Jest związek państw – UE, w którym ścierają się interesy członków związku, ale także są godzone interesy państw składowych, jest respektowane prawo unijne, są zawierane umowy Unii z podmiotami pozaunijnymi, itd. Tak że nie można mówić – wszystko albo nic.

    Ostatnim, najbardziej znanym dowodem, ze istnieje wspólny interes unijny, jest wspólna odpowiedź unijna na list Putina do 18 państw europejskich importujących gaz, do każdego oddzielnie. To jest szczegół dość symptomatyczny, pokazujący kształtowanie się, harmonizowanie działań politycznych Unii.

    Umowy stowarzyszeniowe zawiera Unia, umowy o przyjęciu nowych państw, o przyjęciu wspólnej polityki, np. fiskalnej, zawierają poszczególne państwa a następnie realizuje Unia.
    Tak więc nieistnienie jednego państwa Europa nie wyklucza postępującej wspólnotowości w ramach Unii Europejskiej.
    Pzdr, TJ

  362. IP (22:18)
    wszystko fajnie i bombowo, ale czy cokolwiek z tego neguje imperatyw solidaryzmu politycznego krajów UE naprzeciw Putina, USA czy kogokolwiek jeszcze?
    Czy możliwa jest unijna karta negocjatora z Gazpromem i innymi agencjami rządu FR?

  363. Indoor(ku)

    Czy Wiktor Orban to agent (wplywu i wyplywu) Gazpromu? Czy samego Putina?

    Wierz czy nie, ale tam jest nieznaczna roznica pomiedzy Putinem i Gazpromem. Pomiedzy Orbanem i Putinem? I dunno

  364. Kolejny wielkanocny, błyskotliwy tekst Krytyki Politycznej.

    Tym razem Agata Bielik-Robson, żona Cezarego Michalskiego.
    Felieton poświęcony genezie historyczno-religijnego wstrętu polskiej prawicy (owego „czarnego wora”) wobec UE ma tytuł: „UE, Różokrzyż i pelagianizm – czyli rekolekcje paschalne”

    Fragment:

    „Może niektórzy jeszcze pamiętają, jak kilka miesięcy temu zachwycałam się tu, na felietonowych łamach KP, książką Krzysztofa Mrowcewicza pt. Małe folio. Powodem tego zachwytu był sposób, w jaki Mrowcewicz, profesor z Instytutu Badań Literackich PAN, opowiada alternatywną religijną historię Polski, czyli – co by to było, gdyby w Polsce, kraju bądź co bądź północnym, przyjęło się chrześcijaństwo reformowane, i Polska nie stała się bastionem jezuickiej kontrreformacji, którym jest do dziś. Ten z pozoru ezoteryczny temat wciąż powraca w moich namysłach nad dzisiejszym wzorcem polskości, do którego należy odruchowa niechęć do projektu Unii Europejskiej – dla mnie nie całkiem zrozumiała, ale właśnie dlatego warta nieco głębszej refleksji. Dziś zatem, w ramach rekolekcji wielkanocnych, chciałabym zastanowić się nad tym, czy istnieje związek między „trydenckim wyborem“ Polski, która w wieku XVII postanowiła pozostać twardo katolicka, a obecnym odrzuceniem Unii, która polskiej prawicy, samozwańczo reprezentującej wzorzec polskości, nieodmiennie kojarzy się z obcą, narzucaną przez protestancką Północ reformą tradycyjnego modelu życia – czyli z kolejnym „potopem szwedzkim“, który dobrej i niewinnej Polsce zwalają na głowę kolejne wcielenia „zdrajców Radziwiłłów“. Dawno już mnie w szkole podstawowej nie było, ale jakoś nie sądzę, by cokolwiek w tej historycznej narracji uległo zmianie …”

    Całość tekstu pod linkiem:
    http://www.krytykapolityczna.pl/felietony/20140420/ue-rozokrzyz-i-pelagianizm-czyli-rekolekcje-paschalne

    Pzdro

  365. Indoorku, emocję donikąd cię nie doprowadzą, zwłaszcza że twoja sytuacja w sprawie zrozumienia istoty debilizmu powinna także brać pod uwagę ewentualność wnikliwej introspekcji.

  366. Sylwia

    Tu Cię boli… .
    Ale sama się w tym towarzystwie znalazłaś.
    Uprzedzałem kilka miesięcy temu żebyś nie szarżowała z tą Ukrainą, bo będą konsekwencje polemiczne.

    Pozdrawiam

  367. Ja to bym sobie darował dalsze czytanie Agaty Bielik-Robson już po passusie:
    „a obecnym odrzuceniem Unii, która polskiej prawicy, samozwańczo reprezentującej wzorzec polskości, nieodmiennie kojarzy się z obcą, narzucaną przez protestancką Północ reformą tradycyjnego modelu życia – czyli z kolejnym „potopem szwedzkim“, gdyż to jest jakiś tekst głęboko ideologicznie zaangażowany w spór lewicy z prawicą, a w ogóle wątpliwe jest czy podział w Polsce na prawicę i lewicę ma jakiekolwiek znaczenie. Nie wspomnę już że prawica to bardzo szerokie pojęcie samo w sobie. Wnoszę raczej że autorce chodziło o katolicki integryzm, albo skrajną prawicę. W takim razie jednak cały tekst jest nierzetelny.

  368. Jakieś takie strasznie bełkotliwe teksty dzisiaj omawiacie, to trzeba się sporo opić, aby je brać na poważnie, a i wówczas trudno byłoby je zrozumieć.

  369. @TJ
    „Ostatnim, najbardziej znanym dowodem, ze istnieje wspólny interes unijny, jest wspólna odpowiedź unijna na list Putina do 18 państw europejskich importujących gaz, do każdego oddzielnie. To jest szczegół dość symptomatyczny, pokazujący kształtowanie się, harmonizowanie działań politycznych Unii.”

    List to żaden dowód, talk is cheap, słowa są tanie. Dowodami są działania bądź ich brak. Dowód siły UE miałeś jak przyszło do sankcji dla Putina, efekty które budzą tylko śmiech politowania. To jest cała prawda o tym co ważniejsze, interes UE czy interes państw.

  370. Unia Europejska jest szczególnego rodzaju osobą prawną, która nie tylko powstała na podstawie szeregu traktatów i wynikających stąd zobowiązań prawno międzynarodowych, ale ma możność samodzielnego tworzenia i egzekwowania prawa, które nie tylko jest implementowane przez ustawodawstwa krajów członkowskich, ale w jakieś części stosowane bezpośrednio. Nadto cały dorobek prawno instytucjonalny UE w postaci EU acquis czyli zakumulowanej legislacji, aktów prawnych, orzeczeń sądowych stanowi korpus prawny prawa europejskiego i staje się w momencie przystąpienia nowego kraju częścią wewnętrznego porządku prawnego nowo przyjętego państwa, tak jak i pozostałych państw członkowskich. Taki stan rzeczy pozwala na prowadzenie przez UE polityki za pośrednictwem narzędzi, które są charakterystyczne dla państw federalnych m.in. ustalanie jednolitej polityki gospodarczej np. w sprawach o strategicznym znaczeniu dla bezpieczeństwa energetycznego UE lub w ogóle polityk bezpieczeństwa UE.

  371. Dobrą politykę od złej odróżnić dość łatwo.
    Po efektach…….

    Jakie efekty dała dotychczas nasza?
    Sankcje- dla polskich eksporterów.
    Obniżenie obrotów z Ukrainą.
    Niepewność.

    No i radosną wiadomość:
    KUPIMY F-35, zabawka kosztuje 200 milionów sztuka- zielonych, nie złotówek…..

    Bardzo skuteczna polityka, trzeba przyznać.

    Sylwio.
    O kierunkach polityki już dawno przestali decydować ludzie jako wyborcy.
    Decydują natomiast ci, którzy sponsorują kampanie wyborcze.
    To ścieranie się lobbystów reprezentujących różne interesy daje wypadkową kierunku bieżących decyzji politycznych.
    Mała zwycięska wojenka bywa przydatna, ale Sarkozemu na przykład nie pomogła.
    Merkel ma inne priorytety, unijne kraje prawosławne nigdy przeciwko Rosji nie wystąpią z przyczyn historycznych, Turcja- jako kraj NATO- załatwia sobie w chwili obecnej zniżkę na gaz.

    Drobnica unijna zaś może robić co chce.
    I tak decydują głosy największych.

    Polacy potrafią ginąć za cudze sprawy tysiącami, emigrować milionami, dbanie zaś o interesy mieszkających tu, sprawia jakąś dziwną trudność.
    Klimat rozsądkowi nie służy?

  372. Bardziej zrozumiałym językiem a co najważniejsze – celnie;
    http://gazetapoludniowa.pl/pytanie/

  373. Pani Marszalek Sejmu imienia Jana Pawła II prosi, aby się jej nie sprzeciwiać.

    Ciekaw jestem co na to bohaterowie filmu
    U Pana Boga za płotem?

    Co na to Dymitr Jarema?

    Czy gdy Łemkowie w Michałowie rozpalą Watrę w dniu 2014.04.27 to zostaną oskarżeni o wypowiedzenie wojny Rzeczpospolitej?

    Czy do nadania Sejmowi imienia PII konieczna jest aklamacja?

    Czy Michael Schudrich poprze Ewę Kopacz?

    Czy w Bohonikach jest ciepło?

  374. @głos zwykły
    „Unia Europejska jest szczególnego rodzaju osobą prawną”

    „Rozważania na temat osobowości prawnej Unii są przedwczesne, albowiem osobowość prawna Unii opiera się wciąż na państwach członkowskich. Fakt, że Unia posiada zdolność traktatową oraz, że coś drgnęło w sferze unijnej struktury, świadczy jedynie o embrionalnej fazie rozwoju UE.”

    Traktat o UE z komentarzem.

  375. Tymczasem w Polsce tworzy się odpowiednik amerykańskiej organizacji DARPA (Agencji Zaawansowanych Obronnych Projektów Badawczych) zajmującej się rozwojem technologii wojskowych, czyli Inspektorat Implementacji Innowacyjnych Technologii Obronnych (I3TO). Głównym jego zadaniem będzie koordynowanie i inicjowanie polskich programów badawczo-rozwojowych.
    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/modernizacja-polskiej-armii-bedziemy-musieli-zmierzyc-sie-z-cyberatakiem/g6l91
    ========================

    Ta akurat „WINA TUSKA” bardzo mi sie podoba.
    Poprzednie rządy potrafiły jedynie rozwalać.
    Może premierowi uda się coś stworzyć, przynajmniej w tym segmencie?

  376. Jeszcze jeden ciekawy tekst na koniec dnia.

    W GW rozmowa Jarosława Makowskiego z prof. Grzegorzem Przebindą, historykiem idei i znawcą Rosji pt „Co Bóg polecił Putinowi”.

    Rzecz dotyczy ideowych i religijnych inspiracji Putina. Prof. Przebinda oczywiście odnosi się do nawrócenia Putina w duchu wielkoruskim pod okiem cerkwi i wspomnianego wyżej patriarchy Cyryla. Ale omawia też idee Prochanowa, Limonowa, Dugina, którymi mebluje Putin swe wizje.
    W tej gmatwaninie geopolityczno-religijno-panslawistyczne zainteresowało mnie gdzie Putin widzi Polskę.
    No i okazuje się, że on planując ekspansję wcale nie jest Polską zainteresowany. On Polski nie chce.
    Profesor Przebinda mówi:
    „Dla Polaków czyni wyjątek. Rosyjscy panslawiści zawsze mieli problem z Polską i Dugin też nie liczy na to, że Polskę uda się przyłączyć do tego monstrum. Twierdzi, że będziemy czymś w rodzaju buforowej marionetki między dwoma mocarstwami (Rosja i UE – znaczy Niemcami, bo Rosjanie to tak widzą).”

    I choć nie inspiruje mnie panslawizm ani cerkiew muszę przyznać rację Putinowi. Obserwując polską politykę i stan oczadzenia rodaków (na dziś) jestem przekonany, że Polska w przyszłości na skutek głównie niechęci do UE zostanie taką właśnie „buforową marionetką” – politycznym popychadłem. Głupia megalomania narodowa prowadzi dokładnie w tym kierunku.

    Całość rozmowy pod linkiem
    http://wyborcza.pl/magazyn/1,137863,15826118,Co_Bog_polecil_Putinowi.html

    Pozdrawiam

  377. staruszek 22.02
    Rozumiem problem edycyjny. Podejrzewam, że to u mnie odruch psa Pawłowa – eexp(x) zawsze będzie równoważny z mnożeniem e*exp(x). W każdym razie matematyka potrafi być urokliwa, czego przykładem, jest właśnie to równanie ze wspomnianymi pięcioma najważniejszymi w matematyce liczbami (i,0,1,e i pi) exp(π * i)+1 = 0. Co więcej w rozwiązaniu występują starożytne sinusy i cosinusy. Pamiętając, że cos(π)=-1 a sin(π)=0 oraz, że nie trzeba bać się potęgi liczby e, gdy w grę wchodzą jednostki urojone, rozwiązanie równania jest natychmiastowe:
    exp(π * i)+1=cos(π)+isin(π)+1=-1+1=0
    Niestety święto się kończą i poziom urojeń jednostek rzeczywistych znowu wzrośnie.

  378. Bardziej zrozumiałym językiem a co najważniejsze – celnie;
    __________
    O właśnie bardzo dobry przykład z tym Krzysztofem Dąbkiem z Gazety Południowej, bo to jest właśnie przykład pracy agenta wpływu, który tworzy tzw. fikcyjną świadomość czytelnika dot. rzeczywistego stanu rzeczy.

    W jaki sposób?

    http://gazetapoludniowa.pl/pytanie/

    1) Dąbek pyta się : czy chcemy wojny? a powinien zapytać się czy raczej chcemy zachowania Rosyjskiej strefy wpływów na Ukrainie, co jest sprzeczne z prawem międzynarodowym (który nie zna takiego terminu), czyli trwałego pogwałcenia jej suwerenności w interesie Rosji.
    – A ja się pytam, a co nam do interesów Rosji na Ukrainie, dlaczego niby mamy ich interesy, bezprawnie egzekwowane przez Rosję od lat na Ukrainie popierać, czy warte jest takie poparcie dla bandytyzmu politycznego w zamian za sprzedaż żywności. Jeśli mielibyśmy działać jak bandyci czyli jak Rosjanie, to czy raczej nie powinniśmy żądać, czegoś większego tzn. pieniędzy w postaci niskich rynkowych cen gazu, albo np. prawa do inwestowania i eksploatowania Ukrainy?
    2) Dąbek sugeruje manipulację mediów na żywym ciele widzów pisząc pokazuje nam się ( w jednym niby kanale TV i radia oraz w jednej i tej samej gazecie codziennej) fałszywy obraz Rosji (a to już jest spiskowa teoria, w więc kto niby pokazuje nam CIA?)
    3) Dąbek łączy domniemaną manipulację mediów z pytaniem dlaczego taka wroga propaganda nie pozwala na zadanie pytania: „dlaczego polska dyplomacja akurat tak zaciekle wojuje o Krym dla Ukrainy, skoro żyje tam ponad 60 procent Rosjan”. Ale kto niby komu zabrania zadania takiego pytanie, jak sam Dąbek je zadaje, nie zauważając, że zajęcie Krymu jest bezprawnym odwetem Rosji za Ukraińskie aspiracje samodzielnego decydowania o swojej polityce, odwetem naruszającym prawo międzynarodowe, a nadto że na Krymie mieszka 40 % nie Rosjan i wcale nie jest oczywiste, czy wyrazili oni w sposób demokratyczny swoją wolę przyłączenie się do federacji Rosyjskiego skoro głosowało za przyłączeniem Krymu nie tradycyjne Ruskie 99% ludności, jak w czasie II WŚ i później , lecz 125% ludności.

    Dalej mamy takie same bzdury co krok. I nie bardzo mi się dalej chce o nich pisać, bowiem może i ten tekst jest w sam raz dla pomocy kuchennej, ale żeby przekładać taki tekst na rozsądek to trzeba by godzinami elaboraty naukowe pisać, a pomoc kuchenna wszak…. i tak nie uwierzy (bo tekst jest w sam raz skrojony dla niej).

  379. „I choć nie inspiruje mnie panslawizm ani cerkiew muszę przyznać rację Putinowi. Obserwując polską politykę i stan oczadzenia rodaków (na dziś) jestem przekonany, że Polska w przyszłości na skutek głównie niechęci do UE zostanie taką właśnie „buforową marionetką” – politycznym popychadłem. Głupia megalomania narodowa prowadzi dokładnie w tym kierunku.”
    ________________
    Uważam to za bardzo odległą konkluzję w stylu Wieśka59, zresztą on nawet „odlatując” zazwyczaj coś w miarę związanego z tekstem artykułu przytacza, a tutaj nie ma zupełnie niczego w konkluzji komentatora, co wynika z samego komentowanego tekstu.

  380. ach, ci dominikanie…
    psy boga, no i (nie tylko) na kobiety 😉

  381. Tak więc panowie i panie o godzinie 11.47 strona zdroworozsądkowa pobiła na blogu @wieśki 10 do 0. @wieśki jednak na pewno nic o tym nie wiedzą i nigdy w to nie uwierzą 😉

  382. Z tekstu Debka, przeznaczonego dla pomocy kuchennej:

    „Ta nieustanna wroga propaganda uniemożliwia zadanie najprostszego pytania, na przykład: dlaczego polska dyplomacja akurat tak zaciekle wojuje o Krym dla Ukrainy, skoro żyje tam ponad 60 procent Rosjan (czego nikt nie kwestionuje) mających prawo nie chcieć być gnębioną mniejszością? Dlaczego onegdaj takie prawo przyznaliśmy Kosowarom – jako pierwsi na świecie uznając Kosowo – a Rosjanom z Krymu takiego prawa odmawiamy? Wiadomo dlaczego: bo nie lubimy Rosjan. Więc natychmiast uznaliśmy separację Kosowa, bo to było przeciw Rosjanom wspierającym Serbię, a teraz walczymy o jedność Ukrainy też na złość Rosjanom.”

    I teraz pytanie konkludujace: czy w takie sytuacji polskie swinie maja jakies szanse? Odpowiedz sama sie cisnie na klawiature: alez oczywiscie tak. One pozyja troche dluzej. Az w koncu i tak zostana zaslachtowane. Tyle ze nastapi to na samym dnie cyklu swinskiego

  383. Wynik rozgrywek Wielkanocnych w Slowiansku – 3:2

    http://www.fakt.pl/strzelanina-na-wschodzie-ukrainy-sa-zabici-,artykuly,456566,1.html

    „Pięć osób zginęło w niedzielę rano w wyniku ataku uzbrojonych ludzi na punkt kontrolny obsadzony przez prorosyjskich separatystów koło Słowiańska w obwodzie donieckim na wschodzie Ukrainy – podał kanał informacyjny rosyjskiej telewizji państwowej Rossija 24. Powołując się na swego korespondenta w Słowiańsku, stacja poinformowała, że trzech zabitych to prorosyjscy separatyści, którzy kontrolują Słowiańsk, a dwóch pozostałych to członkowie grupy, która zaatakowała punkt kontrolny.”

    Najwazniejszym dla nas zadaniem teraz jest zeby przekonac opinie swiatowa, ze ma najmniejszych oznak, iz swiat zmierza do wielkiego konfliktu zbrojnego. Traktat Genewski rules!

  384. „Dlaczego onegdaj takie prawo przyznaliśmy Kosowarom – jako pierwsi na świecie uznając Kosowo – a Rosjanom z Krymu takiego prawa odmawiamy?”
    ___________
    Fakty są takie w latach 1991-1992 Rozpadowi uległa Jugosławia. Do 2003r. Jugosławia funkcjonowała jako federacja Serbii i Czarnogóry. W roku 2006 powstało państwo Serbia, a w 2008 proklamowało się jako państwo Kosowo. Rozpad Jugosławii był wynikiem niemożności przezwyciężenia przez komunistów kwestii rywalizacji narodów składających się na Jugosławię, inaczej jak za pośrednictwem trzymania wszystkich za mordę przez jednego bandytę stojącego na czele jednej partii. Pytanie jest więc takie: jeśli Jugosławia rozpadła się na sześć państw to dlaczego nie mogła się rozpaść na siedem skoro w terytorium Kosowa zamieszkiwała większość Albańska. Rozpad Jugosławii ma się nijak do aneksji Krymu przez Rosję. Ani Rosja się nie rozpadła ani Ukraina się nie rozpadła, a doszło do agresji wg. wzorów znanych sprzed II WŚ. Natomiast Rosja miała pretensję o to, że nie uwzględniono jej ochrony jaką udzielała ludobójczemu reżimowi i go zbombardowano. I to jest wszystko. A ruskie obowiązują szmatami głowę pomocy kuchennych i krzyczą rety, rety, popaliły się schabowe kotlety! A winna jest CIA i Zachodu kraje.

  385. „czy w takie sytuacji polskie swinie maja jakies szanse? ”

    – jesli beda kosherne to tak 🙂

  386. @głos zwykły
    „Ukraińskie aspiracje samodzielnego decydowania o swojej polityce”

    Od tego są wybory. Inaczej to jest zamach stanu. Zachód Ukrainy obalił prezydenta, który został wybrany głównie przez obywateli wschodniej części tego kraju. Ukraina to nie tylko Kijów.

  387. A wszystko to zostalo przewidziane, i drobiazgowo zaplanowane przez Otto von Bismarcka (thanks Ted(ziu). Ew. byk(siu) )

    http://cs606326.vk.me/v606326215/4e39/6_r1CcTRp8M.jpg

    „Sila Rosji moze byc tylko podwazona oderwaniem od niej Ukrainy”

    Nulandzianka, wraz ze slubnym Kaganem, realizuja plany Bismarcka. Idzie jak po grudzie. Obama slabo sie spisuje..

  388. Fidelio

    „Ukraina to nie tylko Kijow”

    Prawda. Niby. Prawdziwsza prawda jednakze jest to, ze kijowska Ukraina nie ma zadnej sily przebicia. Nawet Majdan musial byc wyprodukowany przez CIA..

    Cala sila Ukrainy – jesli w ogole mozna mowic o jakiejs jej sile – znajduje sie na jej wschodzie. A tam jest jak jest. Szkoda slow

  389. max (0:32)

    Te twoja koszernosc swin odpuszcze tym razem. Choc ja sam lubie uzywac tego slowa. Wiem jednakze skad ty przychodzisz i dokad zmierzasz. Nie za bardzo po drodze nam

  390. Mam w swoim gronie znajomych Chorwatow i Serbow. A nawet Bosniaczke z Sarajewa. Osobiscie znajaca „wiolonczeliste z Sarajewa”

    http://en.wikipedia.org/wiki/Vedran_Smailovi%C4%87

    Ich wersja rozpadu Jugoslawii nijak sie ma do tej przedstawianej na tym blogu przez jednego wesolka. A jesli o Kosowo chodzi, to szkoda gadac.
    „Gowno wywalczone serbskimi trupami z nalotow NATO”. Tyle od nich slysze o Kosowie.

    Wietrze zwierciadlana powtorke we wschodniej Ukrainie. Donieckaja Oblast’, na przyklad. Putin bombarduje Kijow i uzyskuje gowno pn. Donieckaja Oblast’. A to zupelnie co innego niz Krym.

    Sewastopol to nie zaden tam Slowiansk

  391. Orteg’a, a czytales to,zastanawiam sie czy rusofoby beda
    w stanie przeczytac ten tekst do konca.

    http://obserwatorpolityczny.pl/?p=21434

  392. Cos dla rusofobow. Samoobrona w Doniecku zestrzelila amerykanski dron ktury wczesniej latal na Korsuniem .A moze to byla znowu antkowa brzoza .

  393. Orteg’a;ja patrze na wpisy i sie dziwie skont tyle w rusofobach nienawisci.Moj tato sluzyl w MO do 1957 roku. Potem sie go pozbyli ale Rosje zawsze mile pamienta.

  394. Zasłuchałem się w tych Beatlesów, ale nie bardzo zrozumiałem, co autor miał właściwie na myśli, gdyż tekst był chyba zaszyfrowany, choć początek rozpoznałem bez pudła: „Hej, Żydzie!”

    Całość – jeśli mnie słuch nie zmylił – brzmiała mniej więcej tak: „Hey Jew, don’t make it bet, take a set son Andy make it better, ta dida, dada, dada, ha, ha, hy”.

    Dość trudno to przetłumaczyć, gdyż „take a set” może oznaczać np. coś sprośnego, ale kluczem do szyfru będzie prawdopodobnie ten czytelny początek utworu, gdyż na YouTube z kolei, ilustracją do piosenki artysty Burro Bantona (ale skomplikowana szarada!) pod tytułem „take a set” jest… lew Judy! Co więcej, sam artysta zdaje się nawiązywać do frazy „dida, dada, dada, ha, ha, hy”, swoim autorskim, trochę odmiennym kulturowo, ale jednak „ribi bu pam, ribi bum pum hej! Berang baram bam berrang barrambam, itd.”

    http://www.youtube.com/watch?v=y0ohtFteWjY

    Jeśli miałbym się pokusić o próbę tłumaczenia tej naprawdę odważnej interpretacji Beatlesów, wyszłoby chyba coś takiego: „Hej Żydzie! (tu jest jasność, no problem) nie czyń z tego zakładu! Odwal numerek synu, Andy robi to lepiej, ta dida, dada, dada, ha, ha, hy.”

    Ja ten ukryty przekaz z podświadomości rozumiałbym tak: „sytuacja jest marna z powodu tych od lwa Judy, którzy uczynili sobie także z Polski hazardowe kasyno, choć nie powinni. Trzeba to wszystko rozp…ieprzyć synkowie i urządzić samemu lepiej, bo wszyscy tu w końcu zwariujemy.”

    Ee, poźno już, lepiej się prześpię.

  395. Ten Wpis o 1 49 to nie moj, to znowu znajomy kretyn.

  396. Ted(ziu) – 1:49

    „czy rusofoby beda w stanie przeczytac ten tekst do konca”

    Jako typowy rusofob, doczytalem do konca. A koniec taki jest:

    „Wielką ideą dla Rosji – jest ONA SAMA. Rosja nie potrzebuje się definiować, nie potrzebuje uzasadniać swojego prawa do istnienia, do terytorium, do oryginalnej kultury, czy też własnego rozumienia relacji międzynarodowych na które oddziałuje. Rosja nie musi nikomu niczego udowadniać, miała wystarczająco dużo „przygód i wyzwań” w ubiegłym wieku. Dla Rosji wystarczy, że TRWA.”

    I ostateczne zakonczenie tego konca:

    „dla części świata, rządzonego przez mocodawców rzeczników złej sprawy – nawet to, że Rosja trwa to zbyt wiele. Rosjanie nie mogą przestać o tym pamiętać…”

    Bo jesli przestana pamietac, to zgina. Zgodnie z projektem PNAC. Falicz wszystko wie na temat PNAC. Putin absolutnie nic o PNAC nie moze wiedziec

  397. Kunegundo . Spij dobrze,rence trzymaj na koldrze tak jak ci twuj kapucyn kazal.

  398. Orteq
    22 kwietnia o godz. 0:55

    „Wiem jednakze skad ty przychodzisz i dokad zmierzasz. Nie za bardzo po drodze nam”

    Orteq, tak tylko zapewne Ci wydaje sie, nie masz zadnego wplywu na to dokad zmierzamy, a na to skad przychodze, to nie ma nic do rzeczy.

  399. Coś dla rozrywki poświątecznej. Let’s go to war! John McCain o Ukrainie. Przypomina niestety to trochę obecną politykę polską.


    Sen. McCain w Polsce był parę razy, ostatnio reklamowany jako legenda amerykańska na finansowanym przez ambasadę USA “Wrocław Global Forum”.

    Gość ma kontrowersyjną przeszłość, pilot od nalotów dywanowych na Wietnam w dawnych czasach, strącony przez rakietę radziecką, wyłowiony z jakiegoś bagna Mekongu, torturowany w więzieniach wietnamskich, wżenił się w wielkie pieniądze (Hensley) po powrocie jak zaczął robić za wielkiego bohatera narodowego.

    Jeden z bardzo niewielu polityków z prawicy amerykańskiej otwarcie się wypowiadający przeciwko torturom CIA.

    Zdziwaczał na stare lata (co pewnie będzie losem większości z nas).

    Jeden z pierwszych objawów było to tutaj, potem tutaj a teraz jak w pierwszym linku.

    ——
    Jestem z @ET, styl Michalskiego to karkołomna żonglerka słowna, klasyczny masywny przerost formy nad treścią. Żeby się nie obraził takim stylem też pisze czołowa kolumnistka WaPo, Maureen Dowd.
    —-

    Co do screed-u (po polsku?) Przebindy “Co Bóg polecił Putinowi” odpadłem gdzieś po 1/4 – język, logika, argumentacja anarchistycznego wiecu partyjnego czy Michnika w jego najbardziej rozhuśtanych emocjonalnie histeryzujących wstępniakach. I pomyśleć że to akademik z Katedry Kultur Wschodnich UJ. Hospody pomyłuj!

  400. Eeee Ruskie takich już mają od dawna… tylko taki, bowiem żołnierz może przeżyć posługiwanie się ruskim sprzętem bojowym (zwłaszcza okrętami podwodnymi).

    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/amerykanie-chca-ulepszyc-czlowieka-wojna-calkowicie-zmieni-oblicze/gpwgx

    – Rewolucja biotechnologiczna przekształci żołnierzy w cyborgów. Do 2040 roku ich biometryczna osobowość zmieni się nieodwołalnie i nie do poznania. Żołnierze walczący „w realu” będą specjalnie wyselekcjonowani pod względem genetycznym i neurobiologicznym, dobrze wyszkoleni z wykorzystaniem nowych technik zwiększających szybkość uczenia się i zapamiętywania, takich jak psychofarmakologia nowej generacji czy magnetyczna, elektryczna lub akustyczna stymulacja mózgu – tłumaczy w rozmowie z Onetem dr Łukasz Kamieński z Instytutu Amerykanistyki i Studiów Polonijnych Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.

    – Ich zdolności będą wzmacniane i rekonfigurowane za pomocą modyfikacji genetycznych oraz takich technologii cyborgów, jak neuromodelowanie i neurochipy.

  401. Kartka wrzucil kolejne dywagacje , tym razem Agaty Bielik-Robson. Jest to ciekawy tekst, rozbuchuje intelektualna wyobraznie, pobudza do sennych marzen na temat Europy. Bo tak ja we snie jedne tematy przechodza w drugie, nakladaja sie na siebie, tworza swoista logike. Ale kiedy obudzimy sie , to ze zdziwieniem stwierdzamy, ze ta logika wcale nie jest taka zelazna i dziwimy sie, ze w swiecie snu wierzylismy w jej moc.
    Mamy tam wiec kontreformacje i rozokrzyzowcow, Schillera i Beethovena, Unie i Watykan. Cos w tym jest, ale te asocjacje , to wrzucanie do jednego garnka roznych przypraw sprawia, ze potrawa jest oryginalna, ale wlasciwie nie nadajaca sie do spozycia dla konsumenta, ktory woli proste dania.
    Kiedy autorka wskazuje na wplyw rozokrzyzocow na Hegla, to zaczynam sie gubic. Wiec jacy sa wlasciwie ci rozokrzyzowcy pozytywni czy negatywni ? Bo co do Hegla mam swoje zdanie, podparte przez nie byle kogo, bo jednego z najwybitniejszych matematykow Gaussa, ktory z ubolewaniem stwierdzil, ze Hegel to jest najwieksze intelektualne nieszczescie Niemiec. Zarazil on zdolna mlodziez swoimi tautologiami historiozoficznymi, a w tym samego Marksa, tym wedrujacym duchem, ktory szuka samego siebie az zaczyna kapowac kim jest uswiadamiajac siebie samego i utozasamiajac sie z panstwem pruskim.
    Podejrzewam , ze pani Agata, zreszta nie tylko ona, tez jest ukaszona przez Hegla.
    A ja Jasiu prostaczek jakos nie daje sie wciagnac w ten labirynt z ktorego trudno jest sie wydostac. Trudno, nie doroslem do tego typu dywagacji.
    Z podziwem patrze jak powstaje nowy most, albo rosnie 30to pietrowy wiezowiec i nie moge sie nadziwic, ze ci fachowcy potrafia taka wielka rura wtryskiwac na 30te pietro plynny beton. Podziwiam tych konstruktorow za to, ze te ich mosty, domy nie zawalaja sie, fizykow, ze oni jak wariaci lapia jakas czastke Higgsa.
    A jakas nie moge zachwycic sie kontrowersjami miedzy Pelagiuszem a Augustynem.
    Niestety sam jestem takim zakompleksialym humanista, coz bledy mlodosci, lenistwo: zamiast przylozyc sie do prawdziwej wiedzy, wolalem bujac w oblokach i teraz zaluje
    I dlatego zdroworozsadkowy Tjot jest dla mnie bardziej wiarygodny.

  402. Nie wiem jak państwo ale w kanonizacji jest coś archaicznego, coś średniowiecznego, parafialnego, coś zatęchłego kryptą cmentarną, zakurzonymi rozsypującymi się relikwiami, co by mi generalnie nie przeszkadzało poza tym że odbiera mi za dużo z wielkości Wojtyły.

    Wielkości politycznej bo bez niego i jego (i sui generis Jaruzelskiego) mądrości/umiarkowania politycznego Polska by suchą nogę przez 89 nie przeszła i mielibyśmy dzisiaj coś takiego jak Ukraina na dzisiaj.

    I wielkości ludzkiej bo to był po prostu prosty porządny, uczciwy człowiek. Porządny porządnością miary innego porządnego człowieka z tamtych czasów, Gierka. Czy Mazowieckiego.

    Zamiast go “wynosić na ołtarze” pilnie by było prosić niebiosa by trochę rozumu tamtych ludzi łaskawe by były użyczyć Tuskowi i Komorowskiemu. Wiem że brzmię tutaj jak episkopat ale co robić jak Ojczyzna w potrzebie bo rząd ewidentnie w warcholstwo kontynentalne się nam stacza.

  403. @jjagr

    Ja w zasadzie nie mam kłopotów edycyjnych na blogu.

    Ale ze sporym napięciem przeglądam gotowany do publikacji tekst:
    gdy nie domknę znacznika pochylenia lub wytłuszczenia, to piszący jeden akapit na cztery ekrany obsobaczą za zgubny wpływ na obraz innych.

    Wspinanie sie na diapazon miało oznaczać sięganie do wykładnika zwykle umieszczanego w pozycji indeksu górnego i cudzą górnolotność jako taką.

    Wraz z wprowadzeniem do masowego użytku hypertekstu ujawnia się pomieszanie z poplątaniem znaku i znaczenia nawet w najszlachetniejszych głowach . Niekiedy nie wiadomo, czy komentator ozdabiający wyraz [b]tak[/b] kpi, czy o drogę pyta.

    Polska mentalność sądzi o sobie, ze zdroworozsądkowo jest wzmagać się dusznie transcendencją ciala w duch albo szydzić z tego wzmożenia.

    Gdyby Cezary Michalski miał kandydować na Ministra Dziedzictwa Narodowego, to może nie sugerował by, że Dąbrówka nieslusznie odrzuciła zaloty jednego z Mogołów i niedoceniła roli Rady Bezpieczeństwa ONZ.

    Po wymarciu pokolenia aktywistów politycznych PRL Robert Krasowski w stylu Brzechwy zabawia publisię nie wysuwając na plan pierwszy powiadomienia, że idiota potrafi zrozumieć arytmetykę, ale nudzi go otrzymywanie wciąż tej samej sumy z tych samych składników.

    No bo posyłanie statków z rakietami na Kubę nijak się ma do rozgłaszania przez megafon trudnej Apokaliptycznej muzyki nad polami wietnamskimi z pokładu śmigłowca.

    Polska szkoła od dziesięcioleci produkuje sentymentalnych separatystów: na podobieństwo Emmy Bovary śnią o lepszym życiu widząc wszystko odrębnie. W czasach studenckich bawiłem się z otoczeniem szarganiem świętości po kilku szklaneczkach Istry:

    Matka blondynka powiadamia ojca bruneta, że urodzila się ruda i strasznie płacząca córka. Na to ojciec: Oddaj sąsiadowi!

    Myślenie w ujęciu dominującego w Polsce chrześcijaństwa jest bardzo młode: Wzięlo się ze Skargi!. Wina Tuska i nalewki Kaczyńskiego zmieszane z syberyjskimi kostkami lodu.

    Czyli martwa historia jest górą na aktywnym życiem.

  404. Orteg’a; 2:26, i jaki z tego moral ? a no taki.

    http://polish.ruvr.ru/2014_02_05/Pieskow-Zachod-polubi-Rosje-kiedy-rozwiaze-ona-armie-i-odda-zasoby/

    Komentarz tutaj chyba zbyteczny.

  405. W Rosji nie zapomnieli o tym, w przeciwieństwie do naszych „elit”:
    http://zabolshevizm.wordpress.com/2014/01/30/volynskie-podvigi-geroev-upa/

  406. Z zainteresowaniem czytam opinie i komentarze, dotyczące aktualnej sytuacji za naszą wschodnią granicą. Moja prywatna opinia jest dosyć krytyczna w odniesieniu do działań polskiego rządu i poszczególnych polityków w tej, tak dla nas istotnej sprawie. Uważam, że będąc członkiem UE dobrze byśmy robili nie wyrywając się przed szereg innych państw – członków. Sąsiadów sobie nie zamienimy na innych, na wyspie nie mieszkamy, dobrze by było, gdybyśmy w tej konkretnej sprawie śpiewali w chórze, nie wyrywając się do solowych popisów koloraturowych.
    Poparliśmy pomarańczową rewolucję, radowaliśmy się, jak dzieci, z tego, że za wschodnią granicą nastały nowe porządki, nowy – demokratycznie wybrany prezydent Juszczenko… no i co?
    Ten nowy prezydent ogłosił bohaterem narodowym Stepana Banderę!
    W każdym większym mieście już stoją odpowiednie pomniki – pamiatniki – ku jego czci. Tylko czekam, kiedy polska delegacja państwowa złoży wieniec pod którymś z nich. Nowy rząd już wydał ustawę o języku ukraińskim, który ma być obowiązującym językiem na Ukrainie – to w ramach walki z językiem rosyjskim, ale w państwie ukraińskim żyje też spora mniejszość polska… ciekawe, jak ich potraktuje nowa władza.

    Jestem tylko skromną emerytką, z humanistyczną przeszłością z młodości. Praca biurowa w zakładzie przemysłowym wypłukała mi z mózgu sporo z tego, czego się kiedyś uczyłam, jednak obserwuję, porównuję, czytam co mówią inni i wyciągam własne wnioski.
    Zawsze się starałam być blisko mądrzejszych od siebie, równałam i nadal równam w górę.
    Przypomnę tu stary rysuneczek Mrożka; Polacy w krakowskich czapeczkach z piórkiem pędzą tłumnie z uniesionymi szablami… w dymku napis: „Bij kto w Boga wierzy!!!” a w rowie siedzi spokojnie paru z gołymi głowami… podpis w dymku; „Ateiści”
    Moje marzenie?
    Więcej ateistów na odpowiedzialnych, państwowych stanowiskach.

  407. Wiecej ateistow jak najbardziej. Czy jednakze zepchniecie ich do rowu to najlepsze na co nas stac?

    W panstwie wyznaniowym bezboznosc nie bedzie uznana za cnote. A tu nam jeszcze nowy Swiety przybyl!

  408. Orteq
    22 kwietnia o godz. 10:16
    Musze ci cos wyznac, ortequ; Ja cie jednak lubie. Gdybys ty tak jeszcze nie byl takim fundamentalista putinofilem ?! Ale trudno; kazdy ma jakiegos bzika.

  409. Kartka z podróży
    21 kwietnia o godz. 23:16
    Jeszcze jeden ciekawy tekst na koniec dnia.
    W GW rozmowa Jarosława Makowskiego z prof. Grzegorzem Przebindą,

    Mój komentarz
    Autorze, jaka ulga – Putin Polski nie chce. Niech tam sobie trwa jako marionetkowy bufor pomiędzy UE a Rosją.
    Z tego drugiego wynika, ze jednak Putin czegoś chce.

    No i polskich świń Putin nie chce. Ukraina nie chce, Białoruś nie chce, Litwa nie chce, Chiny nie chcą, Japonia nie chce. To wszystko w ramach sankcji. W zmowie są z Putinem.
    Mnóstwo wniosków można powyciągać z tych niechceń i chceń. Ciekawe, ze propagandziści blogowi tylko w stosunku do Rosji geopolityzują handel z najbliższą zagranicą, tym samym w domyśle wyznaczają jej strefę wpływów obejmującą także Polskę (ze wszystkimi nakazami i zakazami).
    Pzdr, TJ

  410. NELA, 10.05 pisze „Zawsze się starałam być blisko mądrzejszych od siebie, równałam i nadal równam w górę.” W takim razie kobieto, co Ty tu jeszcze robisz? Tu równa się dół.

  411. Ted
    22 kwietnia o godz. 8:23
    Tedziu, Ten Pieskow to jakis przenikliwy facet. Odkryl rzecz niebywala. A ty lubisz obcowac z takimi genialnymi myslami.

  412. @ Lewy, 22 kwietnia o godz. 6:45
    Spointuję to cytatem z Charlesa Bukowskiego: Intelektualista to człowiek mówiący zawile o rzeczach prostych; artysta – to człowiek mówiący prosto o rzeczach zawiłych.
    Z panią Agatą Bielik-Robson jest wszakże pewien kłopot. Ani ona intelektualistka ani artystka.

  413. agent wpływu
    22 kwietnia o godz. 10:27

    Przesadzasz…

  414. TJ

    To prawda, duża ulga, że jak mówi profesor Przebinda, Putin nas nie chce.
    Ale się zastanawiam czemu on nas nie chce.
    Bo przecież chcielibyśmy żeby ze strachu nas nie chciał.
    A tu wygląda – jak pisze Przebinada – że on z pogardy nas nie chce.
    Więc wychodzi na to, że on nas nie chce tak jakbyśmy chcieli?

    Pozdrawiam

  415. Lewy
    22 kwietnia o godz. 6:45 „Podejrzewam , ze pani Agata, zreszta nie tylko ona, tez jest ukaszona przez Hegla.”
    ” lenistwo: zamiast przylozyc sie do prawdziwej wiedzy, wolalem bujac w oblokach i teraz zaluje ”

    Nie „znam” sie na Heglu (i Marksie) ale ” ukaszenie ” intuicyjnie wydaje mi sie niezlym okresleniem , sugeruje jakies niepokojace choc przejsciowe objawy , swedzenie , zaczerwienienie , opuchlizna ,itp w tym przypadku mozgu.
    Gdyby trzymac sie tej terminologii to ukaszonych Heglem a w konsekwencji Marksem nie trzeba by daleko szukac ( te opasle cytaty jakis czas temu . Na szczescie jako objaw ukaszenia minely ale dokladnie nie wiadomo czy nie pozostawily zadnych sladow )
    Jako jeszcze jeden prostaczek preferujacy ” prawdziwa wiedze” probowalem swego czasu ugryzc ( zeby nie napisac odgryzc sie ) H. ale skonczylo sie to bezobjawowo , dla obu.

  416. Kartko!
    Myslę, że w twoim tekście zabrakło jednego małego *nie*…
    *Więc wychodzi na to, że on nas nie chce tak jakbyśmy nie chcieli?*
    Mam rację?

  417. Nela

    Oczywiście masz rację.
    „Wygląda na to, że on nas nie chce tak jakbyśmy nie chcieli”

    Pozdrawiam serdecznie

    Ps. U mnie duszno, zbiera się na deszcz. Tylko nie wiem czy to od Polski czy od Czech idzie. Chmury bezładnie krążą nad górami.

  418. Lewy (10:26)

    Jak juz byc putinofilem to tylko fundamentalnym

    http://palmertalk.blogspot.ca/2012/03/vladimir-putin-caricature.html

    No i czyz to nie wykapany Antek Policmajster? Prekrasnyj czelawiek

  419. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Komisarz UE ds. energii Guenther Oettinger jest spokojny o dostawy gazu z Rosji do krajów Unii Europejskiej. Chodzi oczywiście o ryzyko wstrzymania przepływu gazu ze wschodu na zachód w związku z kryzysem ukraińskim. Co więcej, unijny komisarz uważa, że nie ma potrzeby zmniejszania w przyszłych latach zakupów gazu z Rosji, nie mówiąc o całkowitej z nich rezygnacji (…) Państwa „starej” Unii nie rozumieją obaw o politykę Rosji w takich państwach jak Polska, bo one stosunkowo niewiele gazu kupują od Gazpromu. Guenther Oettinger uspokajał Niemców stwierdzeniem, że Rosja ma tylko 25-procentowy udział w europejskim rynku gazowym. (…) Im bliżej otwarcia gazoportu, tym więcej dowiadujemy się też o tym, jaki to „wspaniały” kontrakt podpisał rząd Donalda Tuska z Katarczykami. Gaz skroplony znad Zatoki Perskiej ma być o połowę droższy od rosyjskiego. Więc Polacy, którzy jak najbardziej popierają dywersyfikację dostaw gazu, mogą zmienić zdanie, gdy za tę dywersyfikację przyjdzie im słono zapłacić, gdy przyjdzie do regulowania rachunków za gaz dostarczany do ich domów. Ciekawe, jak wtedy rząd to wytłumaczy rodakom? ” pisze nie ich D

    http://www.sueddeutsche.de/politik/ukraine-in-der-krise-polen-fordert-eu-energieunion-gegen-abhaengigkeit-von-russland-1.1941042

  420. Orteq
    22 kwietnia o godz. 11:17
    Gdzies ty tego Belfegora znalazl ? I ty takiego lubisz ? A moze ja juz nic nie rozumiem. Wez no Ortequ wytlumacz. Kiedys namawiano mnie do wstapienia do partii, uzywajac takiego przekonywujacego zwrotu: Powinienes sie Lewy samookreslic !
    To moze ty Orteq bys sie samookrelil, zebym cie mogl okreslic ?

  421. Kartka z podróży
    22 kwietnia o godz. 11:16

    „Wygląda na to, że on nas nie chce tak jakbyśmy nie chcieli ”
    Nie wiem jeszcze dlaczego ale odczuwam cos jakby lekkie swedzenie (?)

    „Bo przecież chcielibyśmy żeby ze strachu nas nie chciał. ”
    Przeszlo … hmm

  422. olborski
    22 kwietnia o godz. 11:11
    Ukaszenie heglowskie, to nie ja wymyslilem. Ja to tak sobie wyobrazilem: Jak sie wchodzi zbyt gleboko w system Hegla, to potem trudno wyjsc:jest to jak dom z pokojami pelnymi luster, gdzie przechodzi sie z jednego do drugiego i ciagle widzi sie albo swoja twarz, albo tyl glowy. Mam przyjaciela, calkiem madrego czlowieka, ktory wlazl do tego domu i teraz majaczy na temat jakiejs spirali, przechodzenia ilosci w jakosc, samorealizacji ducha dziejow. Po prostu wpadl w potrzask.

  423. anumlik
    22 kwietnia o godz. 10:30
    Tak samo uwazam. Duzo wiecej dowiedzialem sie od Prousta, Joyce’a, Marqueza,Flauberta(tea moj ulubiony pisarz), Maupassanta , Kafki i jeszcze paru, niz od Kanta, Heideggera, Husserla ,Sartre’a.
    Chociaz przyznasz, ze czasami filozofowie inspirowali artystow;chocby Bergson Prousta.

  424. Nowiutkie studolarówki i mapy satelitarne poręczone przez samego Jarosza
    „Pięć osób zginęło w niedzielę rano w wyniku ataku uzbrojonych ludzi na punkt kontrolny obsadzony przez prorosyjskich separatystów koło Słowiańska w obwodzie donieckim na wschodzie Ukrainy – podał kanał informacyjny rosyjskiej telewizji państwowej Rossija 24.”

    Taką wiadomość z trzeciej ręki wrzucił na blog Orteq. Nie wybiegł przed szereg, bowiem wstrzemięźliwie zaanonsował incydent, pominął istotne odkrycia, których dokonali broniący się przed Majdanem patrioci rosyjsko-ukraińscy, a co rzetelnie zrelacjonował przypadkowo przechodzący tamtędy dziennikarz rosyjski Kisielow, który przekazał nie kłamiącym mediom, jakie przedmioty znaleziono przy majdanowcach atakujących posterunek obronny patriotów rosyjsko-ukraińskich:

    1) wizytówkę Dmitryja Jarosza – przywódcy Prawego Sektora
    2) pliki banknotów studolarowych prosto z drukarni
    3) mapy satelitarne okolicy
    4) mnóstwo amunicji produkcji amerykańskiej

    Nie podano, czy znaleziono te dowody przy zabitych, czy majdanowcy uciekli porzucając wizytówki i studolarówki. W każdym razie w Doniecku można już tworzyć Izbę pamięci i w gablotach umieszczać dowody. Na razie kopie. Oryginały do OBWE, mogą skserować i zrobić zdjęcia.
    Pzdr, TJ

  425. Lewy (11:28)

    „Kiedys namawiano mnie do wstapienia do partii, uzywajac takiego przekonywujacego zwrotu: Powinienes sie Lewy samookreslic ! To moze ty Orteq bys sie samookrelil, zebym cie mogl okreslic ?”

    Dobrze. Ale dopiero wtedy gdy ty samookreslisz jaka jestes partia.

    PS. Nie chodzi o partie matrymonialna. Domyslam sie, ze nie umiesz gotowac

  426. Orteq
    22 kwietnia o godz. 11:51
    No dobrze, ale powiedz, dlaczego zatailes te studolarowki porzucone przez majdanowcow, o ktorych wspomina Tjot. Chciales czy musiales zataic ?

  427. @ Lewy, 22 kwietnia o godz. 11:35
    @olborski, 22 kwietnia o godz. 11:11
    Heglowskie ukąszenie pochodzi ze „Zniewolonego umysłu” Miłosza.

  428. Uważam, że wiara smoleńska to jest mały pikuś przy wierze @wieśków i skromnych pomocy kuchennych na różne tematy. Gdyby @wieśki i pomoce kuchenne miały faktycznie coś do powiedzenia w Polsce, to Polska byłaby Białorusią, gdyż ich świadomość społeczna, gospodarcza i polityczna jest odpowiednikiem świadomości siermiężno kołchoźniczej. Niedawno oglądałem wywiad Moniki Jaruzelskiej z K. Piesiewiczem, który powiedział, że owszem dostaje bardzo dużo ciekawej korespondencji od Polaków, świadczącej o ich wysokich walorach intelektualnych. Niestety korespondencja ta napływa jedynie z dużych zachodnich ośrodków akademickich. Poza tymi ośrodkami za granicą, jak i Polsce nie ma Polaków, którzy by potrafili cokolwiek sensownego napisać, ba mamy do czynienia z swoistą wołowatością i bezmyślnością. Taki stan rzeczy jest właśnie groźny dla naszego kraju gdzie @wieśki i pomoce kuchenne przez wiele lat budowały socjalizm z tym skutkiem, że Polska stała się jednym z większych zadupiów cywilizacyjnych, wspierających swoją pragmatykę działania na urawniłowce, bezmyślności, truciu głupot. Kiedy socjalizm upadł jak domek z błota pod wpływem deszczu nie tylko nacjonaliści i katolicy spod znaku radia Maryja, ale @wieśki, PiS-u LPR-u, ale i pomoce kuchenne i wiele innych dziwaków, których wydała na świat nasza ziemia wyprodukowały taką ilość insynuacji, niestworzony teorii, nieziemskich opinii, że dwa miliony rodaków, którzy mieli trochę oleju w głowie czym prędzej czmychnęło za granicę (co ciekawe jednak nie do Rosji, albo jakiegoś innego kraju po radzieckiego), @wieśki i pomoce kuchenne z kolei trzymają się mocno, nie chcą wcale wyjechać do swojego nowego raju – związku putinowskiego. A przecież nic by nie zaszkodziło Polsce, gdyby zamiast 2 milionów ludzi przedsiębiorczych Polskę opuściło 2 miliony tych dziwaków spod różnych znaków.

  429. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Treu wie nie stehen die Russen zu ihrem Präsidenten. Sein Kurs in der Ukraine-Krise wird bejubelt, selbst von ehemaligen Oppositionellen. Warum nur? Zustimmungsraten von weit über 80 Prozent – demokratisch legitimierte Staatschefs des Westens können davon nur träumen. So hohe Quoten sind in der Regel das Markenzeichen von Diktatoren wie dem „geliebten Führer” in Nordkorea. Veröffentlicht werden sie von gleichgeschalteten Statistikbehörden.
    Kremlchef Wladimir Putin dagegen kam nach dem Russland-Beitritt der Krim selbst bei kritischen Meinungsforschern auf stolze 82 Prozent Zustimmung. Die linientreue Konkurrenz attestierte ihm 85 Prozent. Das ist mehr als im März 2000, als er zum ersten Mal gewählt wurde und im In- und Ausland noch als Lichtgestalt ohne Fehl und Tadel galt. Nach dem finalen Rundumschlag gegen Opposition, Zivilgesellschaft und kritische Medien zu Beginn seiner dritten Amtszeit 2012 dagegen vertraute weniger als die Hälfte der Russen noch Putin.” … zeit.de

    – … Od kilkunastu dni Danielu jestem rusofobem. I uważam, że Pan Bieleń opowiada głupoty zapewniając, że Rosja jest normalnym państwem, a Putin normalnym politykiem. Rosja pokazała bandyckie oblicze. Gotowość zmiany granic poprzez najazd. Przez państwo mające broń atomową. I mówienie, że nasz niepokój to rusofobia jest niewyobrażalną ślepotą, idiotyzmem. Mam w nosie takich profesorów. To samo gadali o Sojuzie. Nawet jeździli na Kanał Białomorski patrzeć na nowe metody wychowawcze. Dziś Rosja to państwo, przed którym trzeba się bronić, także rozbudowując naszą armię … Pisze tzw. wyspecjalizowany specjalista do prywatyzacji 16 marca o godz. 23:58

    http://www.kontrowersje.net/agenci_wp_ywu_ydowscy_bankierzy_ropa_gaz_teatr_dla_ubogich

    Post Christum.
    I kto jest tutaj takjakby „przymulonym” … (?)

  430. Kartka z podróży
    22 kwietnia o godz. 11:16
    U nas chłodno i popaduje a możemy się spodziewać jakiejś burzy pod wieczór. Bardzo dobrze! Mój ogródek wprost eksploduje!
    Wodnik proponuje jakieś spotkanie w celu podzielenia się wrażeniami z podróży swego życia na Syberię. Może się zainteresujesz?

  431. Nela

    Trudno mi dziś powiedzieć. Czy raczej coś zaplanować.

    To wygląda na to, że deszcz od Polski idzie. U mnie też przyroda szaleje. I też na burzę się zanosi – w kościach czuję.

    Ciekawe co u Waldemara? Jakoś ostatnio nie pisze.

    Pozdrawiam

  432. K z P
    Te wiatry z Czech dobrze wróżą .
    Ostatnio niosą z południa rozsądek
    Zresztą Czesi zawsze się tym właśnie odznaczali
    ukłony

  433. Zezowaty

    Góry są granicą dwóch światów. Bywa nawet, że chmury się na nich zatrzymują. Płyną po niebie i nagle stają.

    Poszedłem w góry gdy umierał JPII. Wielotygodniowa, medialna celebracja tego umierania mnie w koncu dobiła, zdołowałem. Po prostu miałem dosyć tych żałosnych lamentów. I tak intuicyjnie by się z tego doła wygrzebać poszedłem do Czech. Czasem człowiek po prostu czuje co ma zrobić by mu ulżyło. Szedłem do góry ostro, ofensywnie, dałem sobie w kość by się psychicznie uwolnić od tej oblepiającej psychikę funeralnej histerii. Wypociłem te syfy.
    Na szczytach jeszcze, jak pamietam, śnieg leżał płatami. I tam poczułem, że się wyrwałem z doła. Rozprostowałem się z tego depresyjnego pokulenia. A bure chmury, które płynęły znad Polski stanęły, zostawiłem je za sobą. I zszedłem w dół do czeskiego schroniska. A tam luzik, ludzie poleguja w slońcu, dzieci się bawią, zakochani tulą do siebie. Przy jednym ze stolików siedzi ksiądz „po cywilnemu” ale w koloratce. I pije piwo taki rozluźniony, usmiechnięty, zrelaksowany marszem … . Szczęsliwy jak inni.

    Tak w kilka godzin można przejść granicę między dwoma światami.

    Pozdrawiam

  434. anumlik 10.30
    Piszesz że Agata Bielik Robson to ani artystka ani intelektualistka. Ponieważ przeczytałem WSZYSTKIE twoje wpisy na blogu, myśle ze Ty jesteś czymś znacznie ciekawszym. Mianowicie inspiracją do piosenki Lady Pank M…j .
    n.. ż. z..o. !
    Ale pisz dalej ! Może pojawi się ktoś na jeszcze niższym poziomie artyzmu i intelektu od Ciebie 🙂

  435. Kartka z podróży
    22 kwietnia o godz. 13:18

    Bardzo pożyteczne, konieczne i ozdrowieńcze. Schodzisz po czeskiej stronie i widzisz ludzi normalnych. Niezwykłe, bo w Polsce rzadkie. Którędy szedłeś po tych czeskich górach?

  436. Lewy (11:56)

    „No dobrze, ale powiedz, dlaczego zatailes te studolarowki porzucone przez majdanowcow, o ktorych wspomina Tjot. Chciales czy musiales zataic ?”

    Ej tam, zaraz zataic. Nie dotarlem na czas do TeJotkowego zrodla, to wszystko. Tylko czego TeJotek sie wstydzil to zrodlo przytoczyc? Przytoczmy te wykladnie obiektywnosci. Dla dobra wszystkich ludzi dobrej woli to uczynmy

    http://wpolityce.pl/swiat/192257-rosyjska-prowokacja-w-slowiansku-zmylila-swiat-trzeba-uczyc-mlodych-obywateli-polski-o-strategii-i-taktyce-wojny-w-tym-sil-i-sluzb-specjalnych

    „wPolityce.pl: Rosyjska prowokacja w Słowiańsku zmyliła świat.”

    Mnie tam ona nie zmylila za bardzo. Takim komentarzem opatrzylem swoj link do wiadomosci w Fakt.pl :

    „Najwazniejszym dla nas zadaniem teraz jest zeby przekonac opinie swiatowa, ze nie ma najmniejszych oznak, iz swiat zmierza do wielkiego konfliktu zbrojnego. Traktat Genewski rules!”

  437. Jak tak dobrze mi poszlo z pierwszym linkiem do Fakt.pl, to dajmy drugi

    http://www.fakt.pl/rosja-chce-zajac-cala-ukraine,artykuly,456820,1.html

    „Nowe władze (te w Kijowie – red.) dużo ryzykują rozpoczynając operację na wschodzie, bowiem ci, którzy zginą, staną się męczennikami wschodniej Ukrainy, tak jak wcześniej bojownicy z Majdanu zastrzeleni przez snajperów stali się świętymi ukraińskiej rewolucji. A to trwale, na lata, podzieli Ukrainę na dwie wrogie sobie części. Zgodnie z interesem Moskwy”

  438. Pan Waldemar Kuczyński zaplanował kiedyś opasanie PiS kordonem Sanitarnym i dzisiaj nadszedł najwyższy czas, aby rozszerzyć ten program na opasanie kordonem @wieśków oraz skromne pomoce kuchenne. Uważam jednak że należy rozważyć, jako opcję: specjalny program ścisłych rezerwatów typu zulu stan lub bantusan, albo swojsko brzmiące: baćko stan np. przy granicy z puszczą Białowieską. Baćko stan może być nawet realizowane we współpracy z Białorusią. Jestem ciekawy ilu blogowiczów ze strony passent.blog.polityka zainteresowanych byłoby przesiedleniem na wschód kraju, bliżej pożądanego przez nich raju?

  439. Tanaka

    Dokładnie nie pamietam kiedy wówczas szedłem się terapeutyzując.

    Ale zwykle przechodzę wysoko, żeby było pięknie. W okolicach Łabskiego Szczytu, Śnieżnych Kotłów … . To takie magiczne miejsca, bo z wysoka widać to co się zostawia i to gdzie się zmierza. Po prostu naturalna granica. A co może być piękniejszego niż przekraczanie rozmaitych granic.
    Na dokładkę niedaleko są źródła Łaby czyli już zlewnia Morza Północnego. A to przepiękny szlak do Hamburga, Kilonii… . Więc woda przepływająca między palcami aż tam płynie. Nic tylko iść wzdłuż rzeki.
    To bardzo piekne, wolnościowe, wyzwalające z osaczenia chwile. A zarazem uświadamiające prawdziwy obraz cywilizacji, kultury w której się żyje a nie jakieś geopolityczne dogmaty, głupoty. Nie chcę nadużywać tego słowa ale gdy się tak swobodnie przekracza granice, idzie starymi, wydeptanymi przez tysiące lat scieżkami, traktami, rzymskimi drogami wzdłuż Łaby, Dunaju czy Ebro to się człowiek czuje europejczykiem. Jest się u siebie.
    Tak w każdym razie to czuję.

    Pozdrawiam

  440. Feliks Sychowski (12:07)

    „Dziś Rosja to państwo, przed którym trzeba się bronić, także rozbudowując naszą armię … Pisze tzw. wyspecjalizowany specjalista do prywatyzacji 16 marca o godz. 23:58 ”

    Wyglada na to, ze od tamtej pory, od 16 marca, pan minister Kuczynski tak jakby stonowal troche swoja rusofobie:

    „Nie formułuję oskarżeń, bo nie mam do tego prawa. Nawet rozumiem; po 25 latach nieustającej katastrofy gospodarczej część kusi rosyjski „dobrobyt”, chwiejny, bo z ropy i gazu, a nie z pracy, ale jednak. A resztę wcale nie cieszy cierniowa droga na zachód może i świetlana, ale póki co pełna wyrzeczeń dodatkowych. ”

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,126914,title,Waldemar-Kuczynski-Czy-przetrwa-Samostijnaja-Ukraina,wid,16540440,wiadomosc.html?ticaid=112974&_ticrsn=3

  441. Tanaka

    Błąd się wdarł. Miało być: Dokładnie nie pamietam którędy wówczas szedłem … .

    Pzdro

  442. z tego co zdazylem sie ostatnio w gazetowym lesie zorientowac,
    to polacy umieraja najchetnie za darmo, czesto bez sensu i staraja sie ten model percepcji rzeczywistosci rozlekramowac, tfu, rozkleramowac, ej, rozreklamowac…
    po drugiej stronie slusznie podejrzewaja oni, ze inni – i to nie od czasow wielkiej armady i francisa drakeá – robia to planowo i dla pieniedzy i bardzo ich to denerwuje…
    a w czikago lany poniedzialek, al capone mozna miedzy bajki wlozyc.

  443. @KZP
    „Tak w kilka godzin można przejść granicę między dwoma światami.”

    Przypomniało mi to felieton Ziemowita Szczerka do przeczytania na stronie ha.art.pl. Chciałem zalinkować, ale nie puszcza bez moderacji. Jak ktoś chce przeczytać to musi wejśc na stronę, w sekcji autorzy znaleźć Szczerka i felieton, którego tytuł zaczyna się od „karel gott mit uns…”

    Z kolei na stronie wyborczej dobry tekst Żakowskiego o przemilczeniu rocznicy zniesienia pańszczyzny.

  444. Orteq
    22 kwietnia o godz. 14:57

    Jaki procent ludzi żyje dniem dzisiejszym, a jaki jest w stanie planować na rok, pięć, czy dwadzieścia pięć?

    Mnie się wydaje, że 90% Ukraińców zajmuje się tym, czy stać ich będzie jutro coś do gara włożyć…….
    Świetlana przyszłość za lat 25 dostępna jest jedynie ich oligarchom i pobierającym żołd z różnych ambasad- do czasu utraty zainteresowania przez nie.

    No chyba że pociągnie się temat od momentu:
    „Na początku był Chaos”…….

  445. Uświadomiłam sobie, że nie mam na to wszystko wpływu, zwłaszcza po tym, jak odkryłam cztery strony fanowskie na Facebooku, pod moim nazwiskiem. Zaczęłam pisać do tych ludzi, zgłosiłam to administratorom Facebook’a, ale jak zaczęłam pisać z czterema Karolinami Czarneckimi, to miałam lekką schizofrenię i spasowałam.
    http://muzyka.onet.pl/alternatywa/karolina-czarnecka-internetowe-uzywki-a-teatr/zht5s
    =================

    Wasza ulubienica- i koszty sławy…….

    Na marginesie- laska nebeska jest……

  446. ukaszenie heglowskie:
    tutaj karl popper mial racje
    http://de.wikipedia.org/wiki/Historizismus

  447. A co tam w Deutsche Welle – tubie niemieckiego rządu?

    Tym razem o zgrozo tematem dnia nie są problemy ukraińskie ale polskie.
    I co ciekawe jest wyraźna zbieżność miedzy oceną sytuacji w kraju której dokonał Cezary Michalski w linkowanym wczoraj felietonie i oceną niemieckiej prasy. Mnie to zresztą nie dziwi bo wyczuwam ten zadziwiający nastrój w komentarzach na blogu.

    Tematem dnia jest tekst z „Die Welt”: „Polska, największy beneficjent UE, najmniej zainteresowana eurowyborami”.

    „Polska odniosła sukces gospodarczy dzięki subwencjom z Brukseli, ale wybory do Parlamentu Europejskiego niewiele interesują Polaków, pisze „Die Welt” w artykule pt. „Beneficjenci są znużeni wyborami”.
    Artykuł w „Die Welt” o przewidywanej niskiej frekwencji Polaków w eurowyborach ilustruje historia Marcina Małeckiego, ogrodnika i odnoszącego sukcesy przedsiębiorcy. Małecki po ukończeniu ogrodnictwa i praktykach za granicą wrócił do Polski i tylko dzięki unijnym subwencjom założył własną firmę, jak sam przyznaje w rozmowie z „Die Welt”. „Lecz pomimo, że Małecki należy do pierwszego pokolenia w Polsce, które ciągnęło bezpośrednie korzyści z członkostwa Polski w UE i był jednym z tych, którzy doświadczyli dobrodziejstw otwartego rynku pracy w Anglii, nie weźmie on udziału w wyborach” – ponieważ jak sam mówi, nie ma nikogo, kogo chciałby wybrać, wyjaśnia gazeta. Tę opinię podziela bardzo wielu Polaków, zauważa „Die Welt” i stara się dociec, gdzie leżą przyczyny tak małego zainteresowania Polaków wyborami do PE w Polsce. Frekwencja wyborcza wyniesie, według prognoz, jedynie ok. 30 procent.
    Polska, informuje berlińska gazeta, należy od 2004 roku do największych beneficjentów programów operacyjnych unijnej polityki regionalnej. W ramach Narodowej Strategii Rozwoju Regionalnego na lata 2007-2013 otrzymała z Brukseli 64,3 mld euro dofinansowania do ogółem 94 053 projektów. Kolejne unijne środki w wysokości 82,5 mld euro przeznaczone są na dofinansowanie kolejnych przedsięwzięć w latach 2014-2020. „Die Welt” zauważa, że 10 lat członkostwa w UE „drastycznie zmieniło” Polskę. Dlatego, jak zaznacza gazeta, nie dziwi, że w marcu 2014 aż 83 proc. Polaków wyraziło aprobatę dla członkostwa Polski w UE. „Lecz równocześnie zadziwiające jest, że w tym samym sondażu 71 proc. Polaków twierdzi, że nie są zainteresowani udziałem w wyborach do Parlamentu Europejskiego””

    Kto ciekaw dalszych rozważań o „zadziwiającej” naturze politycznej rodaków może poniżej przeczytać całość tego frapującego tekstu.

    http://www.dw.de/die-welt-polska-największy-beneficjent-ue-najmniej-zainteresowana-eurowyborami/a-17582658

    Pzdro

  448. huć , @wiesiu, huć byla pierwsza 😉

  449. @kartka:
    w niemczech nie jest, niestety o wiele lepiej ; dzisiaj dostalem zawiadomienie o wyborach do sejmu w stolicy(bruksela, przypominam) i, jak to ja, znalazlem pieć bledow, w tym jeden rzeczowy, i tuzin literowek, stosunkowo duzo jak na niemcy i 16-to stronnicowa broszure, ktora wysyla sie do 50 milionow wyborcow…

  450. Oj niedobrze, panie bobrze, nawet więcej niż niedobrze – coraz gorzej… Na stronie księcia sensownego felietonu red. Michalkiewicza została umieszczona publikacja z Le Nouvel Observateur w sprawie „zaginionego” malezyjskiego Boeinga. Podpięty plik PDF zawiera francuski oryginał po stronie lewej oraz polskie tłumaczenie po stronie prawej. Niestety, w polskim tłumaczeniu pominięte zostały wszystkie wątki oraz odniesienia do Izraela, izraelskich technologii, izraelskich precedensów w prowadzeniu wojny elektronicznej np. w Syrii już w r. 1987, kiedy z syryjskich radarów miały zniknąć samoloty izraelskie, aby się potem nagle znowu pojawić deus ex machina. Nie ma także opisu przyszłego izraelskiego ataku na Iran, z zastosowaniem broni elektronicznej. Pominięto również wątek niedawnego ataku terrorystycznego na dworzec w Kunming, gdzie zginęły 33 osoby, a 133 zostały ranne, jako ostrzeżenie dla Chińczyków, aby nie mieszali się do nabierającego tempa konfliktu USrael/Rosja, znanego publiczności jako „ukraiński Majdan” – takie wytłumaczenie podaje autor artykułu i chyba nie ma powodu, żeby mu nie wierzyć.

    Dobrze, że pozostała konkluzja artykułu, wskazująca jasno „cui bono” ów Boeing został „zniknięty”. Rzecz ma dotyczyć patentu, a więc sporych pieniędzy oraz kontroli nad nowoczesną technologią. Kilka dni po wyparowaniu lotu MH370, przez Urząd Patentowy w Austin w Texasie został zatwierdzony ważny patent, którego właścicielami było 4 Chińczyków oraz amerykańska firma Freescale Semiconductor – w sumie pięciu udziałowców, każdy otrzymał po równe 20% na twarz.

    Pech chciał, że na pokładzie znikniętego Boeinga znajdowało się owych czterech Chińczyków od patentu. A skoro zginęli, to jedynym właścicielem patentu stał się piąty udziałowiec, mianowicie amerykańska firma Freescale Semiconductor. Dociekliwy spyta: a któż to, jakiż szczęśliwiec jest właścicielem firmy Freescale Semiconductor? Otóż, nie kto inny, jak sam w czepku urodzony Jakub Rotszyld, pośrednio, poprzez firmę Blackstone. Jeśli do tego dodamy łasy ładunek złota, który miał się znajdować na pokładzie, to połączenie przyjemnego blasku budulca złotego cielca z pożytecznym dla wszechświatowej żydowskiej sprawy patentem militarnym, sugeruje rozwiązanie zagadki, pomijając nawet inne ewentualne korzyści z tego „wypadku”, gdyż anihilowano w nim co najmniej 20 tęgich głów, chińskich, malezyjskich, zdolnych naukowców o dużej wiedzy, pracujących dla militarystów…

    W normalnym świecie powstałoby pytanie, dlaczego dopuszcza się do takich „wypadków” i winni nie wiszą na szubienicach, albo nie pracują dożywotnio w kamieniołomach, ale my nie żyjemy w normalnym świecie, tylko w świecie rządzonym przez tuwimowskich „chorych obłąkańców”, a wszystko co widzimy, to jedynie Platonowski teatr cieni.

    http://michalkiewicz.pl/do_sciagniecia/boeing_777.pdf

    PS Google prowadzi Orwellowską edycję usuwając w niebyt niepożądane przez sanhedryn treści – teraz po wpisaniu „Julian Tuwim wiersz Żydzi” nie wyskakują już linki do wiersza… Szkoda, bo ta taka dobra poezja faktu.

  451. Fidelio

    Dzięki za namiar na Żakowskiego, bo na razie jego przeczytałem. Potrzebny i dobitny tekst z okazji wstydliwie zapomnianej rocznicy zniesienia pańszczyzny:

    „Pańszczyznę zniósł car, mszcząc się za powstanie styczniowe. Wpisanie likwidacji pańszczyzny w narrację antypolskich represji sprawiło, że nie powstała narracja wyzwolenia 80 proc. Polaków z niewoli i poniżenia zadawanego przez kilka procent uprzywilejowanych. To, że trzeba było obcej interwencji, by polskie elity uznały większość rodaków za godnych praw człowieka, do dziś ciąży na mentalności i relacjach tych elit z resztą społeczeństwa.

    Prof. Leder ma rację, że jeśli chcemy budować nowoczesne państwo i dobre społeczeństwo, trzeba się z tym dziedzictwem rozprawić. Bez tego folwarczne relacje, polegające na odczłowieczeniu innego, będą trwały w stosunku szefów do podwładnych, aparatu państwa do obywateli, lekarzy do pacjentów, prokuratorów do podejrzanych, nauczycieli do uczniów, ekonomistów do ofiar ich reform. I vice versa. Pod każdym z tych względów Polska odstaje dziś od Europy także dlatego, że nigdy nie rozliczyła się z grzechem najdłużej tu pokutującego niewolnictwa.”

    Całość pod linkiem
    http://wyborcza.pl/1,75968,15833355,Najtrudniejsza_rocznica___1864.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk#ixzz2zceUwenH

    Pzdro

  452. obrazek:
    bilboard(3x2m) na przystanku: odziany tylko w szorty murzyn przeskakuje przez płotek na stadionie; na jego tle siedza trzy biale babcie; jedna je parowke.

  453. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Putin pokazuje kły
    1 marca (czytaj: 1 kwiecien-plecien) 2014, sobota, Daniel Passent

    Na wniosek prezydenta Putina, Rada Federacji Rosyjskiej jednomyślnie udzieliła zgody na wprowadzenie wojsk rosyjskich na terytorium Ukrainy. Bez względu na motywy i okoliczności, o których można dyskutować, pogróżka Rosji nie ma chyba precedensu od upadku ZSRR. Jest to godna potępienia manifestacja siły, a także bezsilności wobec wydarzeń na Ukrainie / ” Dziś Rosja to państwo, przed którym trzeba się bronić, także rozbudowując naszą armię.” … rozbudowywujac nasza armie (?!)

    Kto by pomyslal – prawda?

    http://bobolowisko.blogspot.de/2014/04/jeszcze-nie-umarla-ukraina-ale-niewiele.html

    Orteq
    22 kwietnia o godz. 14:57
    ” Wyglada na to, ze od tamtej pory, od 16 marca, pan minister Kuczynski tak jakby stonowal troche swoja rusofobie ”

    Blogowiczu! jestes w b.w. bledzie – barbier „przystrzygl” sznaucerowi Schnauze, od co …

  454. Kolokwium ukrainskie……..
    97% Rosjan mieszkjacych we wschodniej czesci Ukrainy opowiada sie za przylaczeniem do Rosji, bo czuja sie zagrozeni przez ukrainskich faszystow. Rosjanie stanowiacy wiekszosc 97% obawiaja sie 3% Ukraincow zamieszkujacych Wschodnia Ukraine……??????
    Saldo mortale

    PS
    Info dla Staruszka: et to spojnik miedzy winien i ma, a szarocien przechodzi w sepie……

  455. miłosz to znakomity eseista;”zniewolony…” czy „widzenia…” czyta sie jednym tchem; za wierszami nie przepadam…

  456. Kartka z podróży
    22 kwietnia o godz. 15:29
    Mój komentarz
    Die Welt ma się czemu dziwić. Polskie społeczeństwo jest wyjątkowe, słabo uspołecznione, ciekawe skandali i dziwolągów, a nie polityki, biorące od Unii i wykazujące zero zainteresowania dlaczego i po co.

    Nie powiem, ze to są skutki działalności polityki jagiellońskiej, misji różokrzyżowców, jezuitów, czy ukąszenia heglowskiego. Nie. Polska, to jest jeszcze jedna wielka Konopielka jeśli chodzi o wzajemność, zainteresowanie, pytania i odpowiedzi, poszukiwanie i odnajdywanie.
    Krajanie po prostu nie mają odpowiedzi, nie pytają jaki to duszek w nich siedzi. Nie znajdują, bo nie szukają, biorą to co im się daje, bo są przekonani jak w kulcie cargo, że to im się należy skoro zostało zesłane. Po co pytać? Brać jak dają.

    Taką mam tragicznie trywialną ocenę intencji rodaków, ich wrażeń ze świata i kompetencji. Wybory jak nieszpory, nie ma obowiązku, a zresztą nie widzę w tym wszystkim z niczym związku – tak kalkuluje przeciętny wyznawca kultu UE cargo.

    Czarno widzę. Dziś znów ciemne chmury wyszły zza pagórków, skowronki zamilkły, bociany ciężko łopocą skrzydłami.
    Pzdr, TJ

  457. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Oldthinker
    22 kwietnia o godz. 15:41

    http://poema.pl/publikacja/85891-zydzi

  458. ET
    22 kwietnia o godz. 16:08
    nie pij tyle;
    mowiac z grubsza, na wschodzie panstwa ukrainskiego mieszka:
    55 % rosjan,30 % ukraincow, a reszta to rozne mniejszosci n.p. tatarzy.

  459. p.s.
    ormianie i zydzi po 0,2 %, ale wiekszosc z nich, tak jak i polacy czy madziarzy na zakarpaciu; czytalem reportaz o tatarze, ktory uciekl z rodzina do lwowa,z obawy przed pogromem nad morzem czarnym…

  460. @KZP
    „Tematem dnia jest tekst z „Die Welt”: „Polska, największy beneficjent UE, najmniej zainteresowana eurowyborami”.

    Zamiast lamentować nad Polakami, może lepiej przyjrzeć się zasadności istnienia tej instytucji. Wybrany na najlepszego naszego europosła w rankingu Rzepy Konrad Szymański twierdzi, że europarlament jest niepotrzebny:
    http://www.rp.pl/artykul/10,1103784-Szymanski–europarlament-jest-niepotrzebny.html

  461. p.s.p.s.
    no i milion katolikow, przewaznie niemcy i polacy, na 45.426.666 (1. Januar 2014)mieszkancow

  462. TJ

    Żeby Cię trochę ożywić, wyciągnąć z rustykalnej atmosfery Konopielki proponuję znów inspirującą Agatę Bielik Robson.
    Tekst dotyczy polskości a napisany jest na kanwie lektury książki „Morfina” Szczepana Twardocha. Pamietam, że jego lapidarny ale pełen emocjonalnej treści aforyzm dotyczący Polski zrobił kiedyś na Tobie duże wrażenie.

    Tak więc sami znajomi.

    Felieton nosi tytuł „„Morfina”, albo psychoanaliza polskości”.

    „Akcja Morfiny toczy się w roku 1939 w zajętej przez Niemców Warszawie, gdzie klęska staje się katalizatorem ujawniającym wszystkie dewiacje, odchyły i szaleństwa, jakie współtworzą ów jedyny w swoim rodzaju syndrom zwany „polskością”. Bohater, Konstanty Willemann, o osobowości upłynnionej niczym tytułowa morfina, nieustanie oscylującej między figurami żeńskimi i męskimi, Polską a Niemcami, bezosobowym „się” i osobowym (choć rzadko) Ja, miota się w grząskiej, lepkiej, onirycznej rzeczywistości, która przypomina upiorne łono, z jakiego nie sposób wyjść i narodzić się naprawdę: łono-grób (womb-tomb), jak mawiał Samuel Beckett, podobnie jak Twardoch przerażony żeńsko-chtonicznym charakterem tej strasznej Wielkiej Matki, którą była dlań „irlandzkość”. Warto także przypomnieć, co o Irlandii mówił mistrz Becketta, James Joyce, porównując ją w Portrecie artysty z czasów młodości do „szalonej maciory, która pożera własne dzieci”. Tak sprawę „polskości“ widzi również Twardoch: synowie Polski nie mogą się narodzić, nie mogą w pełni zaistnieć i nabrać jakiejkolwiek tożsamości (Willemann do końca jest niczym, ani Niemcem, ani Polakiem, ani facetem, ani babą, ani Ja, ani nie-Ja). Na zawsze pozostają w łono-grobie tej na wpół rzeczywistej, na wpół fantastycznej macierzy zwanej „polskością”, która im zabrania upodmiotowienia.”

    Całość pod linkiem
    http://www.krytykapolityczna.pl/felietony/20130107/morfina-albo-psychoanaliza-polskosci

    Pozdrawiam

  463. pewien bosniacki dziennikarz pyta sie,w radiu niemieckim, czy nie stoimy aby na progu III wojny swiatowej?
    radio jerwan odpowiada:
    tak, od 69 lat.

  464. Franciszek spotyka się faszystowskim banderowcem.
    http://polish.ruvr.ru/news/2014_04_22/Papiez-wyznaczyl-audiencje-Arsenijowi-Jaceniukowi-9479/
    Tradycja sięga jeszcze Piusa XII.

  465. My tu gadu, gadu o umeczonej, Ukrainie, Putinie … a tymczasem piosenka aktorki Karoliny Czarneckiej, którą tu kilkanaście dni temu zalinkowałem z życzliwą rekomendacją ma już blisko 6 milionów odsłon na youtube.
    Jedna szósta populacji sobie klika i buja się przed kompem podśpiewując „Hera koka hasz LSD”.
    Znak czasu.

    http://www.youtube.com/watch?v=iSHG_B4GhFg#t=207

    Pzdro

  466. jesli idzie o restrukturyzacje ludowego wojska polskiego, ktore, jak oglosil arcybysiu michalik, bylo, jest i takim pozostanie(jak i zreszta cala polska) to proponowalby stworzenie specjalnej dywizji dywersyjnej, ktora ladowala by na tylach przeciwnika i siala poploch; tacy nowoczesni lisowczycy,;
    do jednostki tej nalezaloby wcielic wszystkich kiboli, a dowodca powinien zostac admiralkapelan ojciec zieba i wojna wygrana 😉

  467. gong!
    szkoda, ze panstwo tego nie widza!
    dwa samoloty niemieckie pelne urzednikow z termosami i liczydlami i jeden amerykanski, z ksiazeczka czekowa i kartonem bananow, wyladowaly na srodku ringu, budzac ozywienie wsrod publicznosci, ktora zgromadzila sie w prawym narozniku areny,pozostawiajac lewy wiiatrowi historii…
    gong!

  468. no, WŁAśNie wszystkim umęczonym Polskością proponuję natychmiastowy wyjazd to baćko stanu. Tam:

    gospodarz wziąwszy siatkę
    Idzie mrokiem na usadkę
    Albo sidła stawia w lesie;
    Jednak zawżdy co przyniesie.

    W rzece ma gęste więcierze,
    Czasem wędą ryby bierze;
    A rozliczni ptacy wkoło
    Ozywają sie wesoło.

  469. @KZP
    „My tu gadu, gadu o umeczonej, Ukrainie, Putinie … a tymczasem piosenka aktorki Karoliny Czarneckiej, którą tu kilkanaście dni temu zalinkowałem z życzliwą rekomendacją ma już blisko 6 milionów odsłon na youtube.
    Jedna szósta populacji sobie klika i buja się przed kompem podśpiewując „Hera koka hasz LSD”.
    Znak czasu.”

    To może dla odmiany coś innego:
    http://www.youtube.com/watch?v=6A8Rf8-lyg0

    Zwłaszcza od 4:15 bo tam „Murzyn”, polecam.
    Zresztą cała impreza godna uwagi.

  470. @kartka:
    twardoch, chwali sie, ze jest etnicznym slazakiem, to jeden z ciekawszych neofaszystow, mozna powiedziec wybija sie nad poziom 😉

  471. Ministerstwo Finansów spodziewa się, że w OFE pozostanie ok. 20 proc. ubezpieczonych. Najnowsze dane pokazują, że może to być tylko ok. 200 tys. osób, czyli nieco ponad 1 proc.

    Read more: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,15837244,Ile_Polakow_zostanie_w_OFE__Jedna_piata_czy_tylko.html#BoxBizTxt#ixzz2zdJ92KxR
    ====================

    Krewnym i znajomym kacyków fuchy się kończą?
    Zmasowana krytyka ZUS, propaganda, obietnice, reklamy, nie pomogły.
    Ludzie jakoś nie wierzą w przewagę prywatnego przekrętu nad państwowym.

    Prywatnego jak wiatru w polu można szukać.
    Państwo na ogół nie przemieszcza się i ma jakąś ciągłość……

  472. Fidelio

    Ale odlot z tym „Murzynem”!!!
    Kurcze, popłakałem się ze śmiechu.

    Dzięki!

  473. Byku

    To Twardoch ma szczęście, bo przynajmniej wie kim jest jeśli chodzi o etniczność.
    Bo ja np nie wiem.
    Zresztą specjalnie mnie to nie męczy.
    Po prostu gdzie mi dobrze to tam lokuję swą etniczność.

    Pozdrawiam

  474. agent wpływu
    22 kwietnia o godz. 16:52
    Jak Sikorski szkolił nazistowskich terrorystów.
    http://www.globalresearch.ca

    Mój komentarz
    Cytat z globalresearch o szkoleniu majdanowców w Legionowie (za „Nie” urbanowym) i o dziadku Tuska dobrowolnie w Nazi army.

    „but we should also be reminded of the controversy which broke out in the 2005 Polish presidential election, when journalist and MP Jacek Kurski revealed that Józef Tusk, the grandfather of Donald Tusk, had intentionally enrolled in the Wehrmacht.
    After denying the facts, the Prime Minister finally admitted that his grandfather had indeed served in the Nazi army, but claimed he had been forcefully conscripted after the annexation of Danzig. A recollection that speaks volumes about how Washington selects its agents in Eastern Europe.”

    Globalresearch, to solidna firma, nie pominie niczego, pisze tylko prawdę – dziadek premiera Tuska dobrowolnie w Wermachcie, czyli w Nazi army. Teraz wszystko jasne – naziści w polskim rządzie ręka w rękę z nazistami Majdanu. Tusk utrzymuje, że siłą wcielono dziadka do Wermachtu.

    Ciekaw jestem, czy Tusk dał swoje wizytówki bojówkom majdanowym,
    Pzdr, TJ

  475. Kartka z podróży
    22 kwietnia o godz. 16:58
    Mój komentarz
    Nie jestem drugim Twardochem, ale wpadłem na chwilę w ten sam dołek lamentacyjny.
    Pzdr, TJ

  476. Niesiołowski w „Kropce nad i” upiera się, że Watykan nie jest obcym państwem. W zasadzie nie wiem jak to skomentować. Pomóżcie 🙂

  477. Amerykanie wiedzą z obserwacji, że jakiś ruski żołnierz uczestniczył w wyprawie w Gruzji, a potem znalazł się na Krymie. Amerykanie nie wiedzą z obserwacji, że u nich w domu ktoś wlazł nieproszony do samolotu, zrobił wycieczkę na Hawaje i dziwnie przeżył. Dziwny jest ten świat.

  478. fidelio
    22 kwietnia o godz. 20:21

    Dla Niesiołowskiego byc może.
    Specjalista etymolog niekoniecznie jest znawcą historii Polski…..
    Do tego ZCHN kładzie się cieniem na poglądy.

    Grube tomy zapisano na temat wpływu Papiestwa na nasze dzieje.
    Powinny mieć CZARNĄ oprawę.
    Począwszy od Stanisława ze Szczepanowa- arcyzdrajcy podniesionego do rangi świętego.
    Wpuszczanie nas w walki z Turcją, czy Moskwą, to też ich zasługa.
    Mieliśmy walczyć w ich interesie, za własne pieniądze.
    I coś mi to przypomina z obecnych czasów……..

  479. Bardzo dawno temu, głupi facet, którego teraz zwą legendą apelował do innego głuptasa Reagana aby zaprzestał sprzedawać Polsce karmę dla drobiu. W ten sposób kury pozdychały, pozdychali i ludzie. Ludzie się jakoś uchowali a legenda obrósł w tłuszcz i forsę. Teraz Putin bez żadnych legend przestaje kupować jedyny cenny nasz produkt, czyli wspaniała polskie jabłka. Sadownicy z Mazowsza lub Sandomierza po wycięciu sadów będą wiedzieć komu za tę przysługę dziękować. Sława gierojom!
    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,15838042,Rosja_grozi_Polsce_embargiem_na_owoce_i_warzywa.html?biznes=krakow#BoxBizTxt

  480. @Fidelio,
    ja to rozumiem, bo inaczej to trzeba by przyjąć, że polska komórka Opus Dei jest wywiadowczą agenturą obcego państwa i jako taka, podobnie jak jej członkowie, powinni być rozpracowywani, czasami wyłapywani i stawiani przed sądem jako obcy szpiedzy.
    Wg mnie, byłoby to słuszne i sprawiedliwe.
    Pozdrawiam, Nemer

  481. Popatrzcie do czego doszedł Steve Jobs odpowiednio żywiąc się. W Baćko stanie oderwani od wszelkiej Polskości możecie zajadać się borówkami, grzybkami i popijać wszystko bimbrem z szyszek. Szybki odlot gwarantowany. Uwaga jednak na drzewa. Drzewa bywają dla niektórych śmiertelną przeszkodą.

    Steve Jobs Copyright © Walter Isaacson, 2011
    „Obsesje Jobsa na punkcie żywienia stały się jeszcze dziwaczniejsze po tym, jak przeczytał książkę Mucusless DietHealing System [System bezśluzowej diety leczniczej], napisaną przez Arnolda Ehreta – urodzonego na początku xx wieku niemieckiego fanatyka żywieniowego. Uważał on, że nie należy jeść niczego poza owocami i niezawierającymi skrobi warzywami, by w ten sposób zapobiegać wytwarzaniu przez organizm szkodliwego śluzu; był także zwolennikiem oczyszczania organizmu poprzez długotrwałe posty. To oznaczało koniec nawet z płatkami Roman Meal, podobnie zresztą jak z wszelkim ryżem, chlebem, zbożami czy mlekiem. Jobs zaczął przestrzegać znajomych przed śluzowymi zagrożeniami, czającymi się w ich bajglach. „Wciągnąłem się w to w mój typowy, wariacki sposób” -stwierdził. Pewnego razu wraz z Kottkem przez cały tydzień jedli wyłącznie jabłka; później Jobs zaczął próbować jeszcze ściślejszych postów. Zaczął od poszczenia przez dwa dni, by w końcu starać się przedłużać posty do tygodnia, a nawet dłużej, przerywając je ostrożnie przyjmowaniem dużych ilości wody oraz zielonych warzyw. „Po tygodniu zaczynasz się czuć fantastycznie – powiedział. – Masz mnóstwo witalności dzięki temu, że nie musisz trawić całego tego jedzenia. Byłem w świetnej kondycji. Czułem, że w dowolnej chwili mógłbym wstać i ruszyć na piechotę do San Francisco”. (Ehret zginął w wieku pięćdziesięciu sześciu lat, kiedy podczas spaceru upadł i uderzył się w głowę).”

  482. TJ
    22 kwietnia o godz. 19:31
    Czy mógłbyś jaśnie wytłumaczyć o co Ci chodzi? Czy to tylko Twoje normalne blogowe marudzenie.

  483. @ Kartka z podróży, 22 kwietnia o godz. 16:58

    Upiorna dość Bielik Robson, Morfiną zachłyśnięta,
    W dość oniryczną polskość żeńsko-chtoniczną wpięta,
    Wyznaje mętnym żargonem z mętnego łono-grobu:
    Polsko! Psychiatryczny symptomie! Nie mam na cię sposobu
    .

    @ absolwent, 22 kwietnia o godz. 13:52
    Gdybyś był choć odrobinę lotniejszy, to poleciałbyś innym bon motem:
    Popełniłbym błąd nazywając anumlika „zerem”. To byłoby – niestety – wyraźne przeszacowanie go.

    I anumlik nie miałby możliwości odwinięcia się. A tak. Oto dalszy ciąg z „Lady Pank”:

    Zawodowi macherzy od losu
    Specjaliści od śpiewu i mas
    Choćbyś nie chciał i tak znajdą sposób
    Na swej wadze położą nie raz
    Choć to fizyce wbrew
    wskazówka cofa się

    Mniej niż zero.

    Och. Żebyś Ty, absolwencie, miał choć połowę wdzięku i inteligencji Leszka Millera;-)))

    Pozdrawiam obu panów.

  484. „17 kwietnia 2014 na przejściu granicznym Krakowiec/Korczowa funkcjonariusze ukraińskiej Straży Granicznej wręczyli mi decyzję o zakazie wjazdu na terytorium Ukrainy. Stempel z zakazem wbito również do mego paszportu. Jechałem z prywatną wizytą do Lwowa, aby spędzić tam Święta Wielkanocne w gronie najbliższej rodziny.

    W ciągu ostatnich 5 lat przebywałem na Ukrainie dwukrotnie: od 12 do 15 października 2012 roku w Żytomierzu jako członek delegacji województwa śląskiego na V Festiwal Kultury Polskiej w Żytomierzu, na oficjalne zaproszenie Żytomierskiego Obwodowego Związku Polaków na Ukrainie oraz od 14 do 17 października 2011 roku w Piotrowcach Dolnych koło Czerniowiec jako członek delegacji śląskich górników na poświęceniu kościoła pw. Przemienienia Pańskiego w Piotrowcach Dolnych.

    Nie przekroczyłem więc terminu pobytu na Ukrainie w ruchu bezwizowym (90 dni). Na Ukrainie nie popełniłem również żadnego wykroczenia, nie byłem legitymowany przez tamtejszą milicję.

    W takim wypadku zakaz wjazdu wydaje się konsekwencją mojej działalności pisarskiej i publicystycznej uprawianej w Polsce. Jestem autorem książki „Oddajcie nam Lwów” (Warszawa, wyd. Bollinari, 2012) oraz licznych artykułów prasowych, w których negatywnie wyrażam się na temat odrodzenia na Ukrainie banderowskiego nacjonalizmu i podnoszenia jego do rangi mitu państwotwórczego. Warto dodać, że w swoich publikacjach nigdy nie stawiałem postulatu zmiany granic państwa ukraińskiego. Książka „Oddajcie nam Lwów” dotyczy rewindykacji Lwowa dla polskiej kultury, tożsamości i historii. Pokazuje również przypadki fałszowania na Ukrainie historii oraz wskazuje zachowania antypolskie, od jakich – niestety – nie jest wolna część elit na terytorium tzw. zachodniej Ukrainy.

    Warto podkreślić, iż takich sądów nie wypowiadałem publicznie w czasie moich wizyt na terenie Ukrainy. Zakaz wjazdu na teren Ukrainy jest więc represją za korzystanie przeze mnie z konstytucyjnego prawa wolności słowa i poglądów na terytorium Rzeczpospolitej Polski, której jestem obywatelem.

    Wyrażam nadzieję, że polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, któremu przekażę to oświadczenie, podejmie w tej sprawie interwencję. Sprawa ma bowiem wymiar nieuzasadnionej szykany wobec obywatela polskiego i równocześnie represji za korzystanie z wolności słowa.

    Sprawa ma także wymiar ludzki. Uniemożliwiono mi odwiedziny u ciężko chorego członka najbliższej rodziny. Ze stempla wbitego do mego paszportu wynika, że zakaz wjazdu obowiązuje do 11 października 2016 roku.
    MH”

    http://naszeblogi.pl/45926-ukraina-szykanuje-polskiego-publicyste

  485. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Gdyby wprowadzic nasz system ekonomiczny na sahare – smial sie w kabarecie „Pod egida” W. Pszoniak … (?)

    http://www.arte.tv/guide/de/046598-000/sand-die-neue-umweltzeitbombe

  486. fidelio
    22 kwietnia o godz. 20:21

    Nie istnieją słowa, których Niesiołowski by już nie wypowiedział.

  487. wiesiek59
    22 kwietnia o godz. 20:37
    Pomyłka co do rzeczy, racja co do faktów:
    tomy napisano niezbyt grube, choć grube być powinny. Rzecz nie ma właściwych proporcji.
    To co napisano, chowane jest przed oczami ludzi malutkich.
    Ludzie malutcy nie odczuwają wyraźnej potrzeby. Odjęto im ją mocą katechezy. A i z konstrukcji potrzebę mają wątłą. Razem – efekt anemiczny.
    Polska to bezpieczny kraj: śmierci na szosach wprawdzie dużo, ale ksiądz żyje jak w raju. Zarobek ma zacny z kropienia tych co idą do raju. Do raju idący zostali przez księdza ubezpieczeni. Nie ma motywacji by statystyki wypadków obniżać. na to potrzeba kraju protestanckiego: nein-nein-nein

  488. Podszeregowy 22 kwietnia o godz. 20:35
    Gdyby @Podszeregowy miał cokolwiek wartego pilnowania, np słoik konfitur,
    gdyby @Podszeregowy miał też jakąś bliską osobę, np. żonę,
    gdyby była to nawet żona @Podszeregowego,
    to przed kim by @Podszeregowy pilnował w/w słoika,- przez żoną czy np. przed @wieśkiem59?

    *****************************************

    Właśnie dlatego te same metody, jakie są ZALECANE w postępowaniu z BARBARZYŃCAMI są ZAKAZANE w odniesieniu do OBYWATELI RZYMU.

    Żadnego z Rzymian nie dziwi, że reszta świata jest podglądana, podsłuchiwana i – jak trzeba – oszukiwana. Każdy z nich wścieknie się z oburzenia, gdy odkryje, że być może i on sam był traktowany tak, jak barbarzyńcy.

  489. Feliks Stychowski

    Tuwim chwilowo uratowany – hurra! Widać jeszcze wizja Orwella nie do końca się spełniła, choć ewidentnie jesteśmy nie dalej, jak o rzut beretem; „Departament Archiwów” usuwający niewygodną przeszłość działa pełną parą, a nowomowa „Newspeak” propagowana za sprawą Pejsbooka oraz Twittera dominuje dziś „dyskurs” publiczny, w którym internetowe poszczekiwanie maksymalnie 140 znakami (ze spacjami) staje się uprzywilejowaną formą „komunikacji” nie tylko zwykłych ludzi, ale także najważniejszych osób w rządzie RP.

    To absolutny upadek. Programowa infantylizacja oraz kretynizacja państwa postępuje dziś z prędkością neutrin. Nie będę tu złośliwie przytaczał dowodów degrengolady, choćby w postaci produkcji parawokalnych pewnych pozbawionych samokrytycyzmu osobników, którym doradcy, notabene realizujący ściśle zapisy Protokołów, zasugerowali prawdopodobnie ocieplenie wizerunku freestylową interpretacją niegdysiejszego hiciora, co nabrało niezamierzonego, acz uzasadnionego zapewne stanem podświadomości brzmienia: „Hej, Żydzie!”, szczególnie w kontekście kto tą unią tak naprawdę rządzi.

    Oczywiście na krótką metę taka niewyrafinowana socjotechnika zadziała, gdyż ludzie w
    większości są z natury dobrzy, więc kiedy widzą i słyszą tak wielką ludzką nieporadność oraz rozpaczliwą walkę o odrobinę choć sympatii społecznej, to w sposób naturalny po prostu się litują, u płci pięknej natychmiast uruchamia się instynkt macierzyński, piersi nabrzmiewają pokarmem, na ręce by gościa brały, ale to tylko na krótką metę, gdyż zaraz przychodzi racjonalna refleksja, a po niej zimny prysznic: przecież ten żałosny człowiek to premier mojego kraju! On ma pilnować dobra całej Polski! O w mordę jeża, a tośmy popadli w kałabanię!

    Premier świętuje 10 lat naszej obecności w UE. Ma pełne prawo – on z pewnością jest beneficjentem tego ordynarnego przekrętu, tak samo jak cała ta, roizrośnuięta jak rak, bizantyńska struktura urzędnicza państwa polskiego, wraz z unijnymi „parlamentarzystami” oraz nomen omen komisarzami typu Hubner, Buzek, Lewandowski, łysy pała i s-ka, żyjącymi na koszt polskiego społeczeństwa, a także cały ten gang uwłaszczony na funduszach unijnych, ale zwykli Polacy toną przez niego w astronomicznych długach, natomiast Polska jako kraj robi postępy iście żółwie, w stosunku do możliwości, które miałaby do Unii nie wchodząc.

    TJ-ocie, mijasz się z prawdą w żywe oczy, co innego podajesz w cytacie z renomowanego, kanadyjskiego portalu Globalresearch, a co innego piszesz w komentarzu. To nieładnie – albo nie zrozumiałeś zapodanego przez siebie fragmentu „After denying the facts, the Prime Minister finally admitted that his grandfather had indeed served in the Nazi army, but claimed he had been forcefully conscripted” , albo nie masz za grosz szacunku dla uczestników tego bloga.

  490. Anumlik

    Szczerze zazdroszczę umiejętności (daru!) lirycznych komentarzy. Kapitalnie Ci to wychodzi.

    Pzdro

  491. agent wpływu
    22 kwietnia o godz. 20:43
    TJ
    22 kwietnia o godz. 19:31
    Czy mógłbyś jaśnie wytłumaczyć o co Ci chodzi?

    Mój komentarz
    Agencie, czy mógłbyś jaśniej zapytać?
    Pzdr, TJ

  492. Pamietam, że chyba na początku lat 90 pojechałem do Łodzi po ksiązki. Łódź wtedy to było dno socjalne – praktycznie cały przemysł upadł. Upadłe miasto.
    Zabładziłem w centrum, podjechałem pod jakiś hotel a tam tłum dzieci z wiadrami, szmatami rzucił się by myć samochod. Dzieci biegły i się potrącały, biły żeby tylko wytrzeć szybę za pare groszy.
    Książki odbierałem z drukarni nomen omen im „Rewolucji 1905 roku”. Stary budynek z czerwonej cegły, jeszcze z czasów rozkwitu „Miasta Łodzi”. A na nim wymalowany białą farbą napis „Niesioł Osioł”. Komus się ulało i po nocy sobie ulżył. Niesiołowski był wtedy zchn-owskim, tryumfującym posłem z Łodzi. Na marginesie – przegrał następne wybory.
    I przez tyle lat ilekroć widzę Niesiołowskiego to mi się ten napis „Niesioł Osioł” przypomina na tym ponurym gmaszysku kompletnie zdegradowanego, upiornego miasta.

    Pzdro

  493. Kartko!
    W Łodzi nie ma drukarni im. ”Rew.1905” za to jest Drukarnia Dziełowa przy ul. Rewolucji 1905 r.
    Co do dzieci myjących samochody to alternatywa jest grupa nieco bardziej dorosłych co za dwa złote chętnie popilnują. W sensie ”kup Pan cegłę”
    Mi się Niesiołowski przypomina jak prawie przejechał mnie po jak szedłem po pasach na rogu Matejki i Narutowicza,. Fakt, że czytałem przechodząc.

  494. Kartka z podróży
    22 kwietnia o godz. 22:08

    Można wymienić wielu wodzów, czy przywódców w historii którzy wiedli swe plemiona, czy narody na zatracenie FIZYCZNE.

    W dzisiejszych- demokratycznych czasach, przywódcy wiodą swą trzódkę na zatracenie POLITYCZNE.
    Gdzież jest ZCHN, KPN, i wiele innych formacji?
    Nieumiejetność adaptacji do nowych warunków jest zgubna.
    Zostaje jedynie elektorat, przerzucający swe poparcie na kolejnego wodza.
    Wodzowie zaś przechodzą w niebyt.
    Lub do kolejnej spółki Skarbu Państwa jako przechowalni.

    Nieudacznik Kropiwnicki, czy Romaszewski, też miękko wylądowali……..
    Zdyskredytowane egzemplarze styropianu warto trzymać w odwodzie.
    A nóż się przydadzą w kolejnym rozdaniu?

  495. Indoorze Prawdziwy

    Dzieki za poprawkę. Ale i tak nieźle z moją pamięcią, bo przecież chyba ponad 20 lat minęło. Ważne, że „Rewolucji 1905 roku” w niej utkwiło.

    Co do dzieci … . Po prostu dorosły.

    Pzdro

  496. ”kompletnie zdegradowanego, upiornego miasta”
    Za Buzka gdy wprowadzono wizy dla Rosjan zaczęły się jaja. W Tuszynie był i jest olbrzymie centrum hurtowe przemysłu lekkiego i nagle klienci przestali przyjednać. Było tego codziennie 10-15 pełnych autobusów. Przyjechał wicepremier Balcerowicz i gdy tamci zaczęli narzekać, że bankrutują, to wice mówi ”Polska takiego handlu nie potrzebuje”. Na pytanie jakie wobec tego handlu potrzebuje Polska, jeśli klienci płacący dolarami w gotówce nie odpowiadają, Balcerowicz powiedział ”Kulturalny handel. Na kredyt”. Pamiętam bo (przez przypadek) słuchałem w lokalnym radiu. Może się przejęzyczył, nie wiem.
    Klienci przestali przyjeżdżać, tamci pobankrutowali, ja byłem pewien, że cały ten biznes hurtowy się zredukował do jakiegoś regionalnego szajsu.
    Ze dwa lata temu pomagałem pewnej węgierskiej biznesłomen w zakupach i coś tam chciała w hotelu załatwić (rabat) i jakieś reklamacje więc cały dzień z nią jeździłem po tym Tuszynie i okolicach.
    Okazało się, że biznes kwitnie, pół europy środkowej i wschodniej przyjeżdża na zakupy. Ale handlarzami są już Hidusi i Pakistańczycy a towar przyjeżdża z Hamburga.

    Szlaki handlowe są trwalsze niż by się wydawało. Bo niby dlaczego Rosjanie muszą w Łodzi kupować od Hindusów?

  497. Wiesiek59

    „Gdzież jest ZCHN, KPN, i wiele innych formacji?”

    Jak to gdzie? W naszej pamięci jak żelazem wypalone szkarłatne litery.

    Ale mi się napisało!
    Niesiołowski – żelazem wypalona w mej pamięci szkarłatna litera!

    Pozdrawiam

  498. Co Hindusi powykupowali jakieś gospodarstwa rolne. W stodole ma magazyn, w salonie sklep. Weszlismy do jednego bo tamta chciała kupić zielony materiał na mundur dla jakiegoś klubu myśliwych (albo armię prywatną jakąś organizowała, nie wiem). Hindus ni cholerę nie chciał rozumieć o co mi chodzi, mimo iż mu tłumaczyłem pokazałem, pifpuf, las, no wiesz, myśliwy. On ni ząb. Ciągle przynosił rożne materiały tylko nie tego zielonego. W końcu namówił tą biznesłomen na jakieś lila w haft turecki, wzór przyszłoroczny proszępaninasukenkęnagarsonkę (tak że gdybyście w lesie kiedyś spotkali myśliwego w lila sukience) A jak wychodzimy z tym materiałem to Hindus puszcza do mnie oko i mówi ”pifpaf”.

  499. Kim z zawodu jest Oldthinker?
    Ja nie dziwię się panu Michałkiewiczowi, że wypisuje bzdury, bo jakie jest prawdopodobieństwo znalezienia w pszenno-buraczanej kogoś znającego się na produkcji układów scalonych? Jednak powtarzanie i rozsyłanie takich banialuków jest objawem głupoty do kwadratu.

    Oldthinker 22 kwietnia o godz. 15:41 kieruje nas do jakiegoś artykuliku napisanego przez technicznego ignoranta, gdzie wymienia się następujących autorów patentu, który niby miałby być powodem „zniknięcia” malezyjskiego samolotu:

    Peidong Wang, Suzhou, Chine (20%)
    Zhijun Chen, Suzhou, Chine (20%)
    Zhihong Chen, Suzhou, Chine (20%)
    Li Ying, Suzhou, Chine (20%)
    Freescale Semiconductor, Etats-Unis (20%

    Rzeczywiście amerykański Urząd Patentowy 11 marca 2014 przyznał takim autorom patent numer 8,671,381.

    **http://pdfpiw.uspto.gov/.piw?PageNum=0&docid=08671381&IDKey=19D36E32EBD5%0D%0A&HomeUrl=http%3A%2F%2Fpatft.uspto.gov%2Fnetacgi%2Fnph-Parser%3FSect1%3DPTO1%2526Sect2%3DHITOFF%2526d%3DPALL%2526p%3D1%2526u%3D%25252Fnetahtml%25252FPTO%25252Fsrchnum.htm%2526r%3D1%2526f%3DG%2526l%3D50%2526s1%3D8%2C671%2C381.PN.%2526OS%3DPN%2F8%2526RS%3D

    Tyle tylko, że dotyczy on procesu optymalizacji krojenia płytki krzemowej na poszczególne uklady scalone tak, aby maksymalizować liczbę uzyskanych układów. Michałkiewicz za jakimś durniem powtarza bzdury o radarach i super-duper technice wojskowej a w rzeczywistości mamy tutaj do czynienia z patentem na sposób krojenie tortu z wafli. Takiego przekładańca inaczej nazywanego piszyngerem.

    Otóż wyobraźmy sobie taki wafelek, jakiego używamy do zrobienia piszyngera. Jak na niego popatrzeć z góry, to ma on kolumny i rzędy małych wgłębień. Tak wyglądał wzór foremki, w której został wypieczony i dlatego tak wygląda. Dla półprzewodnikowca jest to wzór bardzo przypominający obraz płytki krzemowej z układami scalonymi.

    Do produkcji takich układów używa się płaskich płytek o kształcie koła. Po angielsku nazywają się one nawet „wafers”, czyli wafelki.

    Na początku są one gładkie, bez żadnego wzorka ani bez zadnych wgłębień. Lustrzanie błyszczące. Na końcu na jednej płytce może być wykonane od kilkuset do kilku tysięcy układów scalonych. Aby je móc uzyć w radiu, telewizorze, komputerze czy telefonie trzeba je od siebie oddzielić. Robi się to za pomocą cięcia płytki/wafelka na kawałki.

    Piła tnąca jest wirującym dyskiem, pod którym przesuwa się stolik z naszym wafelkiem. Dlatego taki wafelek można ciąć tylko na równoległe paski.

    Tak jakby pizze pociąć najpierw pionowymi cięciami na pionowe paski, potem obrócić o 90 stopni i powtórzyć cięcie w pionie, tym razem produkując całą masę prostokącików.

    Pizza na początku nie miała wzorku wgłębień jak wafelek do piszyngera. To od nas zależało, na jak szerokie kolumny i rzedy ją potniemy naszą piłą.

    Gotowy piszynger, jakbyśmy chcieli podzielić na tyle maciupeńkich kawałeczków ile jest tych malutkich wgłębień w wafelku, musielibyśmy pociąć wzdłuż waflowych „grzbiecików” oddzielających poszczególne jamki od siebie. Musielibyśmy mieć jakis cudownie ostry nóż i cudownie sprawną rękę aby w procesie cięcia piszyngera nie zamienić go na bezkształtna masę zamiast uzyskania kilkuset czy kilku tysięcy maluteńkich piszyngerków, każdy o powierzchni pojedynczej jameczki.

    W produkcji układów scalonych piszynger (płytka krzemowa) jest gładki, ale ma znaną średnicę. Współcześnie najczęściej jest to 300 mm. Wiadomo także, że z róznych powodów sam brzeg pizzy/piszyngera/płytki jest zwykle „spalony”, niedobry. Układy scalone położone przy krawędzi płytki nie będą działały albo z błędami.

    Fabryka ma noże/tarcze do krojenia pizzy/piszyngera/płytki o określonej grubości cięcia. Nie ma nic za darmo, trzeba przewidzieć miejsce pomiędzy układami scalonymi na szerokość tarczy piły.

    Projektant układu scalonego wie ile on tych swoich tranzystorów i w jakiej konfiguracji musi umieścić.

    W rezultacie nie jest całkiem trywialnym zadanie zoptymalizowania kształtu, położenia i liczby układów scalonych na płytce. Zoptymalizowania foremki do produkcji wafelków na nasze piszyngery, przy założeniu, że będziemy je potem chcieli pociąć na pojednycze jamki.

    Program wamaga danych wejściowych w postaci średnicy płytki, szerokści cięć, min i maks rozmiarów pojedynczego układu scalonego, pożądanego stosunku szerokości do długości, minimalnej powierzchni, szerokości paska na odrzuty przy krawędzi płytki, itd., itp.

    Patent mający być jakoby powodem zniknięcia samolotu malezyjskiego, gdyż na jego pokładzie mieli podróżować super cenni fachowcy od technologii wojskowych jest jednym z całej masy znanych sposobów optymalizacji procesu cięcia piszyngera albo pizzy na kwadratowe albo prostokątne kawałki, przy danych założeniach dotyczących owych kawałków oraz samej pizzy lub piszyngera.

    22 kwietnia o godz. 15:41

  500. „Piła tnąca jest wirującym dyskiem, pod którym przesuwa się stolik z naszym wafelkiem”
    Jak ktoś widział pilarkę używaną przez stolarzy na budowie, gdzie drewno przesuwa się na stoliku pod wirującą w pionie tarczą tnącą będzie wiedział, o co chodzi.

  501. Indoorze Prawdziwy

    Łodź jak przez mgłę pamiętam z przełomu lat 60-70 ubiegłego wieku. Gdy byłem dzieckiem wysyłano mnie pod Łódź na wakcje do babci. Babcia była nauczycielką na wsi pod Zduńską Wolą i miała naturę podróżniczą. Gdy był czas to prowadziła mnie przez pola do Zduńskiej Woli – na bosaka szliśmy, buty w rękach. Na rogatkach buty wzuwaliśmy i do koscioła albo na lody. Albo do pociągu i do Łodzi. I tam do kościoła i na lody. Albo do jakiegoś muzeum.
    Babcia się wywodziła z łódzkiej rodziny robotniczej i nosiła w sobie taką kompilację socjalizmu wyniesionego z domu i endecji nabytej na posadzie. No i ludowy katolicyzm. Babcia uważała, że jestem zaniedbywany ideologicznie przez rodziców na tych kresach zachodnich więc mnie w tym duchu formowała – narodowo-katolicko-socjalistycznym.
    Niezłe były te podróże geograficzno-polityczne z babcią. Sugestywne bo do tej pory niektóre sceny mam w pamięci.

    Pozdrawiam

  502. @Zza Kałuży
    Po pierwsze to Michalkiewicz (a nie Michałkiewicz) niczego nie pisze a tylko dał wskazówkę do tłumaczenia jednego z artykułów z „Le Nouvel Observateur” przesłanego mu przez jednego ze swych czytelników i jak wynikałoby chociażby stąd to o żadnych „krzemowych płytkach” i „optymalizacji procesu cięcia piszyngera” nie było tam mowy więc kto wypisuje bzdury i to nie wiadomo po co i dlaczego, to szkoda w ogóle komentować.

  503. fidelio
    22 kwietnia o godz. 20:21
    no bo nie jest, przeczytaj tekst konkordatu, ktory podpisal kwachu, podobno na trzezwo…

  504. poczucie humoru Tuska- „Hey Jude” (niem.) „Hej Zyd”

    http://www.youtube.com/watch?v=gGwq2vlys-U

  505. @byk
    „no bo nie jest, przeczytaj tekst konkordatu, ktory podpisal kwachu, podobno na trzezwo…”

    Z tego co mi wiadomo to konkordat jest umową międzypaństwową.

  506. @Byku,
    „Kwachu” nie podpisał, tylko ratyfikował a jak to było z podpisaniem, to świetnie to oddaje wpis jednego z forumowiczów GazWybu, który zdaje się, ze posiłkował sie tygodnikiem „Nie’ Otyo ten wpis:

    28 maja 1993 r. Sejm przegłosował wotum nieufności dla rządu Hanny
    Suchockiej, w którym Rokita był szefem Urzędu Rady Ministrów, a podobno i
    szarą eminencją. Wydarzenie to przeszło do historii za sprawą posła Zbigniewa
    Dyki, który w chwili głosowania utknął w kiblu; tego jednego głosu zabrakło
    rządowi. Następnego dnia prezydent Wałęsa rozwiązał parlament. Nowe wybory
    zapowiedziano na wrzesień 1993 r. I oto mamy dziś Polskę bez parlamentu, rząd
    bez parlamentarnej legitymacji ? ubolewał Adam Michnik (?Gazeta Wyborcza? nr
    130/93).
    28 lipca 1993 r. ten upadły rząd podpisał konkordat z Watykanem ? wielkiej
    wagi umowę międzynarodową określającą stosunki między państwem a Kościołem
    kat. i dotyczącą ważnych spraw osobistych milionów ludzi, np. religii w
    szkole czy ślubów. Kon-kordat przesądzał sprawy, które powinna rozstrzygnąć
    dopiero nowa konstytucja.
    Negocjowano go w tajemnicy przed opinią publiczną, podpisano zaś bez debaty w
    Sejmie i bez żadnej szerszej dyskusji społecznej. W pośpiechu, byle tylko
    stworzyć fakty dokonane, zanim dojdzie do władzy ekipa mniej pobożna. Sondaże
    wskazywały bowiem, że wybory wygrać może lewica, wtedy zdecydowanie
    antyklerykalna ? co też się stało.
    Dlaczego z konkordatem nie zaczekano do uchwalenia nowej konstytucji czy
    choćby powołania nowego Sejmu i rządu? ? pytała ?GW? z 17 sierpnia 1993 r.
    negocjatora strony kościelnej, bepe Orszulika. Odkładanie podpisania go aż do
    wybrania nowego parlamentu oznaczałoby niepoważne traktowanie Stolicy
    Apostolskiej ? objaśnił zręcznie biskup.
    O ile mocniejszy był demokratyczny mandat Belki teraz w Brukseli niż
    Suchockiej 11 lat temu. On miał – realną, jak się okazało – szansę na wotum
    zaufania, czyli przekształcenie rządu prowizorycznego w pełnoprawny, ona zaś
    tę szansę straciła. On, podpisawszy traktat, przywiózł go Sejmowi, który
    zaraz może zacząć debatę nad ratyfikacją (a będzie i referendum), ona
    wykorzystała moment, kiedy Sejmu w ogóle nie było. Wywołała zresztą w ten
    sposób polityczną wojnę o konkordat, która trwała aż do jego ratyfikacji 8
    stycznia 1998 r.
    Paru znanych prawników, np. Marek Gromelski, wprost zarzuciło Suchockiej
    przekroczenie kompetencji. Nie było jednak wtedy polityków tak zażartych, jak
    dziś Giertych, i nikt nie próbował zaciągnąć premierzycy przed Trybunał
    Stanu.

    No i wreszcie najważniejsza różnica: eurokonstytucja odpowiada długofalowym
    interesom Polski, a konkordat ? wprost przeciwnie.

    * **

    Jakoś nie słychać było wtedy, żeby protoplaści dzisiejszej opozycji ?
    Kaczory, ZChN-owcy (dziś w większości w PiSuarze), Tusk z liberałami,
    ludowcy ? ubolewali nad skandalicznym wybrykiem parafianki Suchockiej.
    Pozujący dziś na wielkiego demokratę Rokita uznał podpisanie konkordatu za
    wielki sukces. Był pewny, że jego rząd ma moralne i polityczne prawo do
    zawarcia tej umowy; że można nakładać takie zobowiązania na państwo, nie
    pytając o zdanie społeczeństwa.

    Kto milczał wtedy, niech zamknie gębę teraz.

    Pozdrawiam, Nemer

  507. niemiecka inkwizycja działała(i działa nadal? patrz: ratzinger) z precyzja szalonego zegarka;
    raz, XVI w., dominikanie spalili połowe mieszkancow sporego miasta (chyba marburg, wyleciało mi z głowy) z burmistrzem na czele, dokumentujac ten proces akrybicznie; istnieje nawet specjalne muzeum (takze wirtualne, ale nie mam linku pod reka, a czasu niestety mało, coraz mniej).

  508. Oldthinker (21:46)

    „TJ-ocie, mijasz się z prawdą w żywe oczy, co innego podajesz w cytacie z renomowanego, kanadyjskiego portalu Globalresearch, a co innego piszesz w komentarzu. To nieładnie – albo nie zrozumiałeś zapodanego przez siebie fragmentu „After denying the facts, the Prime Minister finally admitted that his grandfather had indeed served in the Nazi army, but claimed he had been forcefully conscripted” , albo nie masz za grosz szacunku dla uczestników tego bloga.”

    To drugie. On nie ma szacunku dla uczestnikow tego bloga, kpiac z nich w zywe oczy. Z ciebie, ze mnie, ze wszystkich. Bo tylko on wie co na Majdanie piszczy.

    ‚Majdanowe rezuny, czy amerykanski agent Tusku, wraz z jego dziadkiem Jozefem wermachtowcem, to zadni faszysci’ – napisal przekretnie TeJotek. Ze w miedzyczasie wybory 2005 wygral PiS, dzieki klamstwu Kurskiego, to juz zeszloroczny snieg. Natomiast to, ze dzieki „klamstwu” o faszystowskich korzeniach majdanowcow Majdan wygral, to dowod na to, ze stala sie sprawiedliwosc dziejowa.

    Ot, caly TeJotek. Trzeba go umiec czytac

  509. wiosna tego roku, obrazek:
    witryna ksiegarni w b.; oddzał dzeciecy; do nabycia – noże i bandaże(sic)

  510. Skrot myslowy w sprawie Majdanu jest nastepujacy

    Jesli Rosjanie nazywaja Majdan, czy Prawy Sector, faszystami, to musi oznaczac, ze i Majdan i PS w porzadku sa. Wiecej; tam jeszcze odezwa do Narodu zostaje wydana:

    Polacy! Musimy obronic rewolucje Majdanu. Ofiary rzezi wolynskiej o to wolaja zza grobow

  511. @nemer:
    podpisywac nie musial; mogl odlozyc pioro, wstac i powiedziec, ze sumienie nie mu pozwala decydowac nad glowami narodu i oddac sie do dyspozycji sejmu, no ale to by go uderzylo po kieszeni..
    @fidelio:
    przeczytaj tekst i porownaj z podobnymi podpisanymi przez mussoliniego (1920) lub hitlera (1933)

  512. Orteq
    23 kwietnia o godz. 0:25

    „Polacy! Musimy obronic rewolucje Majdanu.”

    Orteq, a ktorych Polakow masz na mysli…?

  513. Max(iu)

    No jak ktorych? Przeciez ze tych wszystkich ktorzy do Majdanu doprowadzili i ktorzy go dzis bronia. Generalnie, sa to POPiSowcy

  514. interesujace, ze wielu nazistow przeciwko decyzji hitlera ostro oponowalo;
    jeden wyladowal nawet za to w kacecie, a gotfried benn dostal ostrego zalamania nerwowego 😉

  515. zza kałuży

    Artykuł jest z renomowanej gazety Le Nouvel Observateur, wydawanej od 50 lat, jednej z najważniejszych we Francji obok L’Express i Le Point (to ta, która pisała ostatnio o żydowskich korzeniach Ewy Braun), więc nie ma najmniejszego powodu, aby w ujawnione rewelacje nie wierzyć, a już szczególnie – z całym szacunkiem – stawiając na szali obok autorytet blogera „zza kałuży”. Skoro autor napisał, a poważna redakcja wydrukowała, to znaczy, że mają twarde dowody na podane tezy.

    Nie będziemy tu Państwa zanudzać analizą patentu, ale skoro dotyczy optymalizacji procesu cięcia „wafera” na różne kształty, aby otrzymać z niego maksymalną ilość płytek, to prawdopodobnie oznacza, że technologia ta zostanie użyta przy wytwarzaniu każdego mikroprocesora na planecie Ziemia, ponieważ jest to w ekonomicznie uzasadnionym interesie producenta, a mamy świadomość, że wszędzie, nawet w każdym domu jesteśmy dziś otoczeni przez mikroprocesory. Oczywiście procesory używane do zastosowań militarnych nie będą stanowiły wyjątku.

  516. ludzie chcą i prawdopodobnie muszą wierzyc; nawet w to, ze nie muszą.

  517. Nemer 22 kwietnia o godz. 23:31
    Jesteś pozbawiony umiejętności czytania ze zrozumieniem. Ten twój niewątpliwy palant-antysemita michalkiewicz czy jak on tam się wabi wlepił na samym środku swojej powitalnej strony wiadomość o tej sensacji.

    Napisałem palantowi emaila o idiotyźmie tej kolejnej spiskowej teorii i zobaczymy kiedy antysemita przeczyta, pojmie jakiego durnia robi z siebie i zdejmie te debilne bzdury ze swojej powitalnej strony.

    Cała ta michałkowa, spiskowa teoria zniknięcia malezyjskiego samolotu zasadza się na durnowatym założeniu, że Żydowi-bogaczowi, co to niby ma być właścicielem firmy półprzewodnikowej zależało na zabiciu czterech Chińczyków, niby-właścicieli cudownego i super-militarnego patentu.

    Banialuków o strukturze własnościowej Freescale Semi ani o prawodawstwie w dziedzinie IP nie mam zamiaru komentować bo niewiele osób zrozumie.

    Opisałem to, co wydawało mi się nałatwiejsze do zrozumienia, czyli przedmiot owego niby-superważnego i mającego zastosowania wojskowe patentu.

    Debil tłumaczył na polski, debil pisał po francusku, ale największy z nich debil komponował całość fałszywki, gdyż patent jest o cięciu płytek krzemowych i nie ma żadnych wojskowych ani tajnych zastosowań.

    To jest patent za rozwiązanie zadania z geometrii o wykładaniu prostokątnymi kafelkami podłogi w łazience o kształcie koła.

    Tylko głupek porwie samolot z ponad 200 osobami na pokładzie aby zabić 4 kafelkarzy i chcieć przejąć „prawa do patentu”, który jako „właściciel firmy” i tak i tak już ma. Pisał to debil, który nigdy niczego nie patentował.

    A michalek-antysemita to wszystko rozpowszechnia nie dlatego, że cokolwiek zrozumiał ale dlatego, że fałszywka ma za czarnego bohatera bogatego Żyda.

  518. Orteq
    23 kwietnia o godz. 0:35

    Orteq, ktos tam komus kasa sypal…, zapewne wiesz jak te sprawy sie maja, diaspora jest czujna…

    i no nie, chyba sam nie wierzysz w to co piszesz: „tych wszystkich ktorzy do Majdanu doprowadzili”…, tam byli inni gracze…;
    nie wiesz…przeciez wnuczek dziadka Jozefa z Wermachtu spiewal „Hey Jude” – zachodni koszerni zastapia tych wschodnich…

  519. Fidelio (0:35)

    „No dobra, zapnijcie pasy…”

    Tu masz ze zblizeniem

    http://www.fakt.pl/kontrowersyjne-groby-panskie-dzis-wielka-sobota-wielka-sobota-2014,galeria,456144,1,3.html

    Te pasy zapinano juz 3 lata temu

    „Rumianin: ‚Chciałbym zauważyć, że ten oto TU-154M był użyty ze trzy lata temu. Nie ma co podburzać ludzi. Po co ta sensacja? Komu ma to służyć? Czy za rok też dacie takie zdjęcia sprzed kilku lat? ‚ „

  520. Oldthinker kwietnia o godz. 0:45
    „Artykuł jest z renomowanej gazety Le Nouvel Observateur, wydawanej od 50 lat, jednej z najważniejszych we Francji obok L’Express i Le Point (to ta, która pisała ostatnio o żydowskich korzeniach Ewy Braun), więc nie ma najmniejszego powodu, aby w ujawnione rewelacje nie wierzyć, a już szczególnie – z całym szacunkiem – stawiając na szali obok autorytet blogera „zza kałuży”.”

    Rozumiem twój tok myślenia. Nie masz pojęcia o technologii produkcji układów scalonych. Rozumiem; na świecie a w Polsce w szczególności, niewiele osób ma takie pojęcie.
    Poczekamy zatem, kto i kiedy te banialuki wyśmieje.
    Malezja, Tajwan, Filipiny, Chiny, USA, Japonia, Korea, Niemcy – a nawet Francja. W tych krajach jest kilkadziesiąt tysięcy opratorów (robotników) umiejących kroić płytki piłami. I kilkanaście tysięcy inżynierów, którzy od pół wieku projektują zarówno procesy jak i maszyny.
    Dla mnie to kolejny magnes, hel, sztuczna mgła, trotyl, dobijanie rannych, podstawiony samolot, rakieta, złośliwi kontrolerzy, w dowolnej kombinacji.

    „Skoro autor napisał, a poważna redakcja wydrukowała, to znaczy, że mają twarde dowody na podane tezy.”
    To znaczy, że autor jest debilem a poważna redakcja jest niepoważna. Ja się nie zabieram za pisanie artykułów o gramatyce łaciny w IV wieku bo nie mam o tym zielonego pojęcia.

    „Nie będziemy tu Państwa zanudzać analizą patentu, ale skoro dotyczy optymalizacji procesu cięcia „wafera” na różne kształty, aby otrzymać z niego maksymalną ilość płytek, to prawdopodobnie oznacza, że technologia ta zostanie użyta przy wytwarzaniu każdego mikroprocesora na planecie Ziemia, ponieważ jest to w ekonomicznie uzasadnionym interesie producenta, a mamy świadomość, że wszędzie, nawet w każdym domu jesteśmy dziś otoczeni przez mikroprocesory. Oczywiście procesory używane do zastosowań militarnych nie będą stanowiły wyjątku.”

    Zgadza się. Nowy sposób otwierania puszek też należy utajnić a jego pomysłodawców zabić aby przejąć prawa patentowe do wynalazku. Szczególnie wtedy, gdy byli oni twoimi pracownikami. W końcu puszki mogą być z tuszonką i mieć zastosowania militarne.

    Masz ty człowieku jakiś patent w jakiejkolwiek dziedzinie?

  521. komu kijów?

  522. bar wzięty!

  523. zza kałuży 23:01
    „dotyczy on procesu optymalizacji krojenia płytki krzemowej na poszczególne uklady scalone tak, aby maksymalizować liczbę uzyskanych układów”
    Patent nazywa się „System for Optimazing Number of Dies Produced on a Wafer” i nic nie mówi o optymalizacji krojenia „waferków”. Mówi o sposobie komputerowej optymalizacji ułożenia „wysp” (die) tak by można z jednego „waferka” wyprodukować maksymalną liczbę elementów półprzewodnikowych założonego typu. Jeśli już chodzi o cięcie to z grubsza są trzy metody: zarysowanie i mechaniczne odłamanie, cięcie „piłką” i cięcie laserem.
    Tyle przynajmniej ze szkoły pamiętam. Tej na Wybrzeżu Wyspiańskiego.

  524. max (1:00)

    „ktos tam komus kasa sypal…, zapewne wiesz jak te sprawy sie maja, diaspora jest czujna… i no nie, chyba sam nie wierzysz w to co piszesz: „tych wszystkich ktorzy do Majdanu doprowadzili”…, tam byli inni gracze…;”

    Pisalem tylko o POLSKIM wkladzie majdanowym. Tym podjetym w jednosci z Nowym Wielkim Bratem US i z Nowa Wielka Siostra UE. Pewnie ze to inni gracze, o wiele wieksi niz ci POPiSowi, pociagali za sznurki. Nie wydaje sie, zeby diasporze pozwolono na jakas w tym role. Tych naprawde wielkich nikt rozsadny nie nazywa juz diaspora.

    Ale masz pelna racje w tym, ze tam kasa byla sypana wielka. Od ponad 20 lat. Wystarczy pamietac o pani Victorii Nuland i jej 5 mld USD

    http://ksi.kresy.info.pl/pdf/numer35.pdf

    LIST OTWARTY DO WSZYSTKICH POLITYKÓW I
    DZIENNIKARZY W POLSCE.
    W związku z haniebną i złowrogą dla Polski postawą polityków wszystkich opcji oraz dziennikarzy relacjonujących rewolucję na Ukrainie apeluję, ażeby politycy nigdy nie powoływali się, że reprezentują Naród Polski a dziennikarze, że jesteście dziennikarzami polskimi. Nie jesteście godni, aby reprezentować nas gdziekolwiek, nie mówiąc już o arenie międzynarodowej. Waszą postawą okryliście hańbą Polaków oraz Rzeczpospolitą Polską, której rozumna część Narodu Polskiego Wam nie wybaczy. Wasze zaangażowanie w rewolucję na Ukrainie odbieramy jako wrogie mieszanie się w wewnętrzne sprawy innego państwa. Mając na względzie, że głównymi uczestnikami
    tych zajść są potomkowie bandytów UPA, kultywujący ich tradycje i identycznie jak tamci zbrodniarze są wrogo nastawieni do Polaków oraz roszczą sobie pretensje do 20 polskich powiatów, prześladujący Polaków na zagarniętych ziemiach polskich w wyniku zdrady przedstawicieli Wielkich Mocarstw w Jałcie (m.in. dzisiejszych, Waszych mocodawców), wyklucza Was z grona Polaków, którym można oddawać jakikolwiek szacunek. Ponadto wspieranie obecnych bandytów UPA na zleconej, przygotowanej wcześniej i finansowanej przez środowiska światowej mafii rewolucji, stawia Was w szeregu kolaborantów tejże mafii. Nie waham się użyć słowa
    „mafia” ponieważ związek polityków z pospolitymi przestępcami nie można nazwać inaczej. Pisząc „pospolici przestępcy” mam na myśli całe towarzystwo bankierskie, okradające ludzkość z jego pracy poprzez emitowanie pustego pieniądza odsetkowego i zagarnianie przez wąską grupę ludzi, całego bogactwa ziemi. Wspólnikami z bandytami bankowymi są mafiosi będący właścicielami przeróżnych korporacji (często ci sami ludzie). Dobrze wiecie, że to oni pociągają za sznurki i wybierają rządy
    (jesteście tego przykładem), przedstawicieli we wszystkich międzynarodowych organizacjach oraz znaczących przedstawicieli UE, że nie kto inny jak oni wzniecają wojny, rewolucje, są autorami zamachów i morderstw (Irak, Libia, Syria, Afganistan a teraz Ukraina).”…

    WSZYSCY POLITYCY I PSEUDODZIENNIKARZE, POWINNIŚCIE STANĄĆ PRZED TRYBUNAŁEM STANU, ZA ZDRADĘ NARODU POLSKIEGO I NAJJAŚNIEJSZEJ
    RZECZYPOSPOLITEJ.

    Dziennikarz: Jerzy Truchlewski
    18 marca 2014.”

  525. na nic modlitwy do minerwy
    kupido zostal zmobilizowany
    i pisze list do wenus: „szanuj nerwy,
    po wojnie sie spotkamy”.

  526. Orteq
    23 kwietnia o godz. 1:41

    Orteq, mocne…!

  527. amarcord
    kiedys, raz, ostro narozrabiałem i cała moja(właściwie nie moja, bo mnie wcielono, ot taki zwykly los poborowego) druzyna musiała cały dzien obierac kartofle w kuchni, podczas gdy ja lezałem zwiazany i zakneblowny w jakiejś szopie, wiec szykowała mi sie niezła kocowa, ale jak zwykle uratowała mnie moja zdolnośc opowiadania niesamowitych historii usłyszanych od babci
    (siedmiogrod), tak, ze cały namiot… uśpiłem;i tak, do konca manewrow musialem co wieczor, aby miec spokojna noc, robic za misia z okienka 🙂

  528. dodatek do sPOtu Donalda…
    ” a tu widzicie budujemy nowa tradycje…”,
    „bo ja tu wiecej nie chce wrocic”.

    http://www.youtube.com/watch?v=Qbl8EaUYbwk#t=168

  529. No i jeszcze ks. Isakowicz-Zaleski zaskakujacy oszolomow pro-majdanowych:

    „To jest polski amok. Ukraina banderowska nie jest lepsza niż sowiecka”

    http://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/wywiady/kontrwywiad/news-ks-isakowicz-zaleski-polski-amok-ukraina-banderowska-nie-jes,nId,1357051

    „To niepokojące, że do nowego rządu na Ukrainie wprowadzono banderowców. Ukraina obala pomniki Lenina i na to miejsce stawia pomniki Bandery. Janukowycz był łobuzem i banderowcy to też łobuzy, a premier Jaceniuk się od nich nie odciął. To niebezpieczne” – mówi ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski w Kontrwywiadzie RMF FM.

    „Bandera był terrorystą. Jego ludzie mają poglądy z założenia antypolskie. W Polsce to temat tabu, ale wiadomo, że system Bandery to najbardziej antysemicki system. Jakiekolwiek związki z nim są dla nowego rządu Ukrainy dyskwalifikujące. Ukraina banderowska nie jest wcale lepsza niż sowiecka” – dodaje. „Żydzi ciągle mówią, co im się nie podoba. Wskazują antysemitów. Czemu my z banderowcami nie możemy tak samo?”- pyta. „Nie popierajmy banderowców, nie wpadajmy w amok”

  530. Napisal Bohdan Piętka w „Tragedii Ukrainy” i „W oparach rusohisterii”:

    „Nie ulega wątpliwości, że Ukrainę w rezultacie stowarzyszenia z UE i negocjacji z Międzynarodowym Funduszem Walutowym czeka tzw. terapia szokowa i to o wiele ostrzejsza niż ta, jaką zaaplikowano po 1989 roku Polsce. Wicepremier rządu Krymu Olga Kowitidi nazwała rabunkowymi warunki, na których Kijów jest gotów podpisać porozumienie z MFW.”

    http://januszmyszynski.salon24.pl/580337,bohdan-pietka-w-oparach-rusohisterii

    „Przewidują one m.in. przekazanie całego krajowego systemu transportu gazu w ręce amerykańskiej firmy Chevron oraz częściowe przekazanie przemysłu metalurgicznego i węglowego firmom niemieckim. Ta rabunkowa
    perspektywa ekonomiczna dla Ukrainy była jedną z głównych przyczyn secesji Krymu, kto wie czy nie ważniejszą niż kwestia dyskryminacji językowej.

    Rząd Jaceniuka zapowiada też rozbudowę armii oraz starania o pozyskanie
    broni jądrowej (sic!). 6 marca Jaceniuk zdymisjonował trzech zastępców
    ministra obrony, przeciwnych nadaniu bojówkom Prawego Sektora statusu formalnych oddziałów zbrojnych. A zatem stojąca na skraju bankructwa Ukraina gotuje się do wojny? Wszystko to coś mi to przypomina. Deklarację tzw. rządu Jarosława Stećki z 30 czerwca 1941 roku, w której oferował on III
    Rzeszy bogactwa naturalne Ukrainy oraz proklamował ścisły sojusz wojskowy banderowców z Niemcami przeciw ZSRR.”

    Tego nie bylo w 89-90 w Polsce!

    „Istotnie, ma rację dr. Kozakiewicz – celem tej całej gry prowadzonej przez USA i UE nie jest Ukraina, jest nim Rosja. Bez względu na to jak rozwinie się sytuacja na Ukrainie – czy dojdzie do oderwania wschodnich obwodów przez Rosję, do upadku obecnych władz i zainstalowania jawnie prorosyjskiego rządu, czy do utrzymania władzy przez opcję banderowsko-oligarchiczną z poparciem USA i UE – ten kraj jest przegrany. Nigdy nie powróci on już do stanu poprzedniego – wydaje się najlepszego – stabilnego bufora pomiędzy Zachodem i Rosją. W imię realizacji imperialnych celów USA i UE został skazany na głęboki kryzys, chaos i dezintegrację.”

    Zdaje sie, ze to wlasnie z takim scenariuszem zetknal sie dzisiaj wice prezydent USA Joe Biden w Kijowie. Genewskie szutki sie skonczyli. Rozpoczal sie reality show

  531. jjagr 23 kwietnia o godz. 1:32
    „Patent nazywa się „System for Optimazing Number of Dies Produced on a Wafer” i nic nie mówi o optymalizacji krojenia „waferków”. Mówi o sposobie komputerowej optymalizacji ułożenia „wysp” (die)”

    Dlaczego zabierasz głos w sprawie, o której masz blade pojęcie? Jasno widać, że nawet nie znasz angielskiego na tyle, aby to robić. Być może znasz angielską terminologię medyczną albo ogrodniczą, ale technologiczna część elektroniki to dla ciebie czarna magia.

    Po pierwsze nie chodzi tylko o UŁOŻENIE. Patentowany algorytm ma też za zadanie optymalizować ROZMIARY i KSZTAŁT pojedynczej „die” tak aby ich liczba na płytce była jak największa.
    A tego nie da się zrobić nie uwzględniając grubości cięcia („kerf”), stąd mój opis tego procesu.

    Jak myślisz, jak po angielsku nazywa się pojedynczy kawałek płytki krzemowej (za moich czasów tak się mówiło po polsku) po pocięciu tejże płytki na te malutkie kawałki?
    Nie jest to żadna „wyspa” a tylko prostokącik, ew. kwadracik. Bierzesz nóż i kroisz pizzę. Najpierw pionowo, w pionowe kolumny a potem poziomo, znowu równoległymi cięciami. Pokroiłeś pizzę na dużo identycznych protokącików. Gdyby pizza była krzemową płytką (ang. „wafer”) to one nazywałyby się „dice”. Niektórzy zresztą piszą „dies”. 😉
    Nikt nie robi żadnych skojarzeń z jakimiś wyspami.

    Te prostokąciki lub kwadraciki to diody, tranzystory albo układy scalone. Setki i tysiące kawałeczków, na które pociąłeś płytkę.

    „Jeśli już chodzi o cięcie to z grubsza są trzy metody: zarysowanie i mechaniczne odłamanie, cięcie „piłką” i cięcie laserem.”
    Ja i bez tych szczegółów tak za bardzo się rozpisałem. Ale tej „piłki” to ci nie odpuszczę. Czy to może laubzega?

    A na Wybrzeżu Wyspiańskiego nie było żadnych zajęć z przedmiotów zawodowych. Elka miała tam tylko wykłady, ćwiczenia i laoratorium z fizyki. Technologiczne rzeczy były na Janiszewskiego.

  532. W każdym razie aby nie zamącać – fałszywka z „poważnej francuskiej gazety” na blogu niejakiego Michalkiewicza jest nieudolnie głupiutkim bzdetem. Napisaną tylko po to, aby jakiegoś bogatego Żyda skojarzyć z czymś złym, w tym wypadku oskrżyć go o porwanie samolotu. I dlatego antysemita Michalkiewicz ją zamieścił na swojej stronie. Za głupi aby pojąć głupotę „argumentów” fałszywki w postani powoływania się na patent ni z gruszki ni z pietruszki ale wystarczająco złośliwy aby oblizać się na antysemickie skojarzenia.

  533. zza kałuży 6.54
    zwyczajnie bredzisz

  534. jjagr 23 kwietnia o godz. 7:16
    Podaj markę, model i rok produkcji samochodu, którym jeździsz oraz model twojego smartfona a jest duża szansa, że podam ci które z pracujących w nich układów typu MEMS powstały przy moim udziale.

  535. Pojawia się tutaj temat agentów wpływu w blogowym baćko stanie. Jacy my agenci wpływu? My wyrażamy jedynie słuszne opinie baćko stanowe zwłaszcza na tematy Ukrainy, oraz wszelkich przypadłości polskiego rządu opozycji, systemu politycznego, systemu gospodarczego, charakteru Polaków etc. No owszem niektórzy w baćko stanie pojadając borówką takie swoje opinie wyrażają. Ale czym jest baćko stan? Nie ma on żadnych podstaw aby funkcjonować. Nikt za niego złamanego grosza nie zapłaci. Na świecie są kraje które żyją wyłącznie z korupcji, handlu niewolnikami, przemytu oraz prostytucji, głównie nieletnich. Gdyby zrealizować w praktyce idee powołania do życia Baćko Stanu, to państwo miałoby właśnie taki charakter. Ono nie byłoby oparte na zasadach polskiej szlacheckiej anarchii, braku zaintersowania sprawami poza własnym folwarkiem, gnuśności szlacheckiej, lecz byłby to folwark zdobyty przez chłopską ciemnotę przeciwko Panom i realizujący ideały chłopskiej ciemnoty w praktyce. Skąd my to znamy, ano z historii? Ano to się zdarzyło. Muchosrańcy to alfonsi prowadzący na blogach swoje przyszłe i teraźniejsze panienki i chłopców. Zadaniem alfonsa jest tylko to, aby zarobić, aby osiągnąć swoją korzyść demoralizując osoby, które traktuje całkowicie przedmiotowo. Muchosrańcy w wymiarze świadomości indywidualnej i zbiorowej starają się po prostu zrobić z baćko stanu burdel. I tylko taki sens faktycznie ma właśnie powiedzenie o sobie: – „jestem agentem”. Więc ja się pytam: – „to dlaczego za darmo dajesz? Zarób sobie jakieś pieniądze jak jesteś na emeryturze, albo bez pracy, albo mało ci płacą. Dlaczego chcesz być tylko niewolnikiem, jak możesz być prostytutką? Dlaczego nawet w charakterze k…. występując masz takie małe chłopskie, pańszczyźniane aspiracje?”

  536. 300 niemieckich intelektualistów pisze przyjazny list do Putina. Bardzo znamienne i bardzo niebezpieczne. Myślę, że niewielu przeczyta.
    http://www.globalresearch.ca/ukraine-crisis-300-german-intellectuals-support-putin-criticize-us-nato-influence-in-europe-and-mainstream-media-propaganda/5378823

  537. zza kałuży 8:18
    nie mam samochodu, ale jakieś 30 lat temu tłumaczenie słowa „die” jako „wyspa” (obszar na, którym wytwarza się pojedyńczy element półprzewodnikowy typu tranzystor, bramka, procesor, itd) było dopuszczalne w ITE PWr. Cóż swiat się zmienia, możliwe, że „number” da się przetłumaczyć jako „cięcie”. Dłubanie gwoździem w kontakcie zdecydowanie to ułatwia.

  538. Między W a W
    Dla wyjaśnienia Watykanem a Waszyngtonem
    Sami w tą pułapkę wleżliśmy i udajemy ze nam w tym dobrze
    – pewnie jak lisowi w suchej studni.
    Pomieszanie z poplątaniem króluje we wszystkich mediach.
    Bronimy SAMOISTNEJ jak niepodległości – tylko jakoś na Ukrainie nie widać
    obrońców tej niezawisłości.
    Rozpoczęły się tam polowania z nagonką na zielonych ludzików 10 000 zielonych za jednego zielonego i nie słychać by znależli chociaż jednego mimo ze jak głoszą nasze media od tych zielonych tam aż się roi.
    Może by wysłać naszych z PIS , to przecież tacy zaprawieni łowcy , podreperowali by budżet a i Putinowi pokazali by gdzie raki zimują.
    Jak on śmie nie kupować naszej wieprzowiny?
    – a ostatnio to i o naszych jabłkach czy warzywach ma zdanie wręcz przeciwne.
    My sobie poradzimy , nasi hodowcy papryki wyjaśnią sadownikom ze wystarcza porządne przymrozki //o co powinien zadbać rząd// by rozwiązać problem jabłeczny.
    Więc ”niech no tylko zakwitną jabłonie”.
    My niestrudzeni , waleczni będziemy żądać dwu albo nawet czterech dywizji pancernych ,oraz następnych F-16 tym razem już uzbrojonych nie tylko w korkowce by nas broniły, przed kim ? podobno Łukaszenko ostatnio coś powiedział że niby Ukraińcy POWINNI SAMI O SOBIE.
    Facet jest niedouczony.
    Powinien przyjechać do Polski , postudiować w którymś z INSTYTUTÓW WSCHODNICH – których to u nas na pęczki i dopiero głos zabierać.
    Nie powinno go interesować że w szkołach dzieciaki nie mają w Polsce szklanki mleka ,instytuty ważniejsze – bo tam jest szkoła kadr.
    – My mamy a w zasadzie za parę dni będziemy mieli nowego polskiego ŚWIĘTEGO.
    Pod jego opieka nic złego nam stać się nie może .
    Wszak o tym zapewnił nas z całą mocą swego autorytetu pan Niesiołowski.
    Tak przy tejże okazji to Sejm R P powinien przedłużyć czas obowiązywania Konkordatu na czas wiekuisty a procent na biednych sukienkowych do 1,5 %.
    Na taki cel to byłyby jak już uprzednio udowodniono NAJLEPSZE INWESTYCJE.
    A , i koniecznie musimy pamiętać o złożeniu zamówień na uzbrojenie , Ukraińcy dostali nawet kredyty na zakup broni – kto wie gdybyśmy i my lepiej się przylozyli to
    to i nam by cos skapnęło za tworzenie miejsc pracy w USA.
    Więc do boju z jednymi a przeciw drugim i nadymajmy się coraz bardziej.
    uklony

  539. Profesor Karol Myśliwiec, archeolog pisze dziś w GW: ” Chyba wyjdę na ostatniego komunistę, bo się nią nie zachłysnąłem. Za PRL czułem się absolutnie wolny i pod wieloma względami pracowało mi się lepiej niż teraz. Szedłem pod prąd i robiłem, co mi się podobało, choć nikt nie chciał wierzyć, że jest to możliwe. Teraz wszystko jest zaszufladkowane, podporządkowane schematom. Codziennie robimy coś, żeby tę naszą wolność ograniczyć.”
    Ja także czułem się wolny, nawet jeszcze wolniejszy. Na szczęście są jeszcze odważni i mądrzy profesorowie

  540. Ted
    23 kwietnia o godz. 7:13
    Ten wywiad z tym Leontiewem to prawdziwa rewelacja. Nie głupi facet, i prawda także ponura.

  541. Wielkie dzieło polskiej Lewicy. http://sophico21.blogspot.com/2014/04/polska-gminna.html
    Niestety po nim przyszła paskudna prowokacja Michnika z Rywinem i na tym się skończyło.

  542. Tutaj nie chodzi o Ukrainę i wieprzowinę, lecz o cywilizację i państwa niewolnicze lub zacofane bez nadziei na przyszłość. Książki które są ważne cywilizacyjnie, to nie te: o Polskości, ani nie artykuły o chłopskim rodowodzie polskiego społeczeństwa, oraz o rabunkowej genezie państwa i społeczeństwa polskiego wzniesionego na ruinach gett i ziem zabranych, a dóbr zrabowanych, pod kierownictwem komunistów z przekonania, którzy czuli się absolutnie wolni, bowiem robili co chcieli. Na marginesie chciałem zaznaczyć, że ta ostatnia teza nie jest prawdziwa co wykazała w swojej monografii:” Za żelazną kurtyną. Ujarzmienie Europy Wschodniej 1944-1956″ ,Anna Applebaum. Książki prawdziwie ważne to książki o tym jak i dlaczego technologia zmienia świat i zmienia człowieka dając mu nowe narzędzia. Książki przedstawiające globalne zasługi inżyniera, finansisty, fizyka ciał stałych, biotechnologa. Tam gdzie robi się miejsce w gospodarce dla ludzi z takich książek, będzie się ludziom lepiej żyło, a tam gdzie pisze się o mitach i kompleksach nowoczesną technologię się będzie kupowało w postaci gotowych produktów i usług w zamian za płody rolne, surowce oraz usługi seksualne i sprzedaż niewolników. Za to dużo się nie kupi, także broni.
    Jeśli chodzi jednak Ukrainę: pytajcie się chłopi co dostaniecie za możliwość sprzedawania świniaków na wschód? Rosja bowiem z historii to widać jest bardzo skąpa. Lupami zazwyczaj nie chce się dzielić, także z lokalnymi bogaczami i władcami i wie to także Alesandr Łukszenka, to i wiedział by władca i biznesman w baćko stanie.

  543. Ted!
    Dzięki za bardzo interesujące linki.
    Jeśli dodać opinie ks. Isakowicza, to przyszłość nam się szykuje ponura.
    A nasze władze świeckie i nieświeckie ciągną nas w te bagna i oczerety z siłą stada słoni. Ktoś jednak tymi słoniami kieruje i nawet się nie trzeba wysilać, aby zgadnąć kto i po kiego…

  544. Zimą antyrządowych demonstrantów na Ukrainie odwiedziło wielu prominentnych polityków zachodnich, w tym amerykański senator John McCain i Victoria Nuland z Departamentu Stanu USA, która rozdawała im ciasteczka. Ale w ostatnich tygodniach odbyły się też bardzo duże antyrządowe protesty w wielu krajach Europy Zachodniej, które nie otrzymały takiego wsparcia, ani od takich osobistości, ani od elitarnych zachodnich komentatorów medialnych. Manifestanci nie otrzymali też darmowych ciasteczek od urzędników z Departamentu Stanu USA.

    Z pewnością, gdyby wszyscy oni byli tak bardzo zainteresowani antyrządowymi protestami ulicznymi w Europie i traktowali je jak najprawdziwszą formę “demokracji“, to McCain i Nuland wyraziliby również solidarność z protestującymi na ulicach Madrytu, Rzymu, Aten i Paryża? Jestem zdezorientowany. Czy ktoś może mi pomóc?
    http://pracownia4.wordpress.com/2014/04/22/jestem-zdezorientowany-czy-ktos-moze-mi-pomoc/#more-8186
    =====================

    Wszystko co służy amerykańskim interesom, jest dobre i słuszne.
    Wszystko co nie służy im, trzeba potraktować Hellfire…….

  545. Jest jeszcze jedno pytanie: Dlaczego mój kraj szuka przyjaciół daleko a wrogów blisko? I po co rząd i parlament skoro mamy już amerykańską ambasadę?

    komentarz – autor: trevor — 22 Kwiecień 2014
    ==================

    Bardzo rozsądne pytanie……..

  546. Polska nie jest jeszcze dziś i nie powinna być przedstawicielem Stanów Zjednoczonych w Europie. A patrząc i słuchając naszych polityków, można mieć wrażenie, że do tego dążymy. Robimy to po raz kolejny w ciągu ostatnich 25 lat polskiej demokracji. Bez realnego rezultatu. Warto chyba przypomnieć, że Polacy wolnych wiz do USA nie mają dalej.
    http://studioopinii.pl/azrael-czas-na-realizm-ukrainski/
    ====================

    Azrael też zadaje pytania…….
    I zapewne zostanie zaliczony do agentów….

    Cóż.
    Skoro myślenie własnym mózgiem skazuje na agenturalność, to takich Polaków jest większość- sądząc po sondach na Onecie.

    Można zadać sobie więc pytanie, czyi agenci wpływają na politykę naszego rządu?
    I dlaczego tak wytrenowany w reakcjach na sondaże i słupki rząd Platformy, tym razem ślepo idzie pod prąd naszej opinii publicznej?
    Na mózg się rzuciło, czy też dyspozycje nie pozostawiają żadnego marginesu manewru?

  547. Całą naszą wielowiekową politykę można scharakteryzować krótko- potrafimy wygrywać bitwy, natomiast dzięki politykom zawsze przegrywamy wojny……
    Zawsze okazuje się po czasie, że obstawiamy nie te sojusze.
    I paradoksalnie, jedynie na wymuszonym sojuszu z Rosją zyskaliśmy terytorialnie, ekonomicznie i nie płaciliśmy krwią własnych żołnierzy w cudzych wojnach……

  548. Polscy politycy się nadymają ponad stan tu wspierając, tam się deklarując… a amerykańskich wiz wciąż jak nie było, tak nie ma a i naszego mięsa nie chcą ani Rosjanie, ani też ukochani i popierani Ukraińcy.
    Groteska.
    Nie potrafimy, czy też nie chcemy zadbać o własne interesy?

  549. zza kałuży

    Cóż, odczekałem nieco, aby się przekonać kto i kiedy te – jak piszesz – „banialuki” wyśmieje, gdyż tobie argumentów rzeczowych ewidentnie zabrakło, ale się nie doczekałem.

    Dziwny z ciebie adwersarz – w drugim akapicie bez zdania racji kwestionujesz moją orientację w temacie, po to tylko, żeby w akapicie czwartym się ze mną zgodzić.

    Nie wiem na co liczysz starając się trywializować problem przykładem otwierania konserw z tuszonką, gdyż dziecko nawet zrozumie, że patent o którym mowa będzie źródłem gigantycznych dochodów, ponieważ każdy „wafer” na świecie zostanie wkrótce pocięty z zastosowaniem software’u optymalizującego proces produkcji, opartego na opatentowanym schemacie, a więc właściciel patentu będzie otrzymywał „działkę” od całej globalnej produkcji „dies”.

    Wmawiasz „laubzegę” jjagr’owi, choć sam piszesz o „robotnikach krojących płytki piłami” sugerując, że mamy do czynienia z najzwyklejszą, czarną, pospolitą robotą.

    Wadliwa jest także teza: „Tylko głupek porwie samolot z ponad 200 osobami na pokładzie aby zabić 4 kafelkarzy i chcieć przejąć „prawa do patentu”, który jako „właściciel firmy” i tak i tak już ma.”

    Że głupek, to zgoda, ale po pierwsze, właściciel firmy miał jedynie 20%, po drugie nie musiało wcale chodzić wyłącznie o zabicie „4 kafelkarzy”, a po trzecie skazanie na śmierć 200 osób, 300, 500, tysiąca to dla niektórych żaden problem – w swojej historii bywali przyczyną śmierci milionów osób na całym świecie jako mega dealerzy opium w Chinach, dostawcy broni oraz aprowizacji dla zwaśnionych własnoręcznie stron konfliktów (np. w USA Wojna Secesyjna, lista jest długa), jako macherzy na oszukańczych giełdach towarowych, finansowych, manipulujący cenami surowców, paliw, „papierów wartościowych”, kursami walut, albo cenami produktów żywnościowych, powodując tym morzenie ludzi głodem w Afryce.

    Co do intencji red. Michalkiewicza, to nie sądzę, aby kierowała nim ochota dokopania utuczonym ludzką krzywdą krwiopijcom, gdyż to nic oryginalnego – sensację oraz konsternację wzbudziłby raczej wtedy, gdyby napisał o nich coś pozytywnego.

    Orteq

    Podpisuję się po listem otwartym p. Jerzego.

  550. zza kałuży
    23 kwietnia o godz. 0:55
    „Malezja, Tajwan, Filipiny, Chiny, USA, Japonia, Korea, Niemcy – a nawet Francja. W tych krajach jest kilkadziesiąt tysięcy operatorów (robotników) umiejących kroić płytki piłami. I kilkanaście tysięcy inżynierów, którzy od pół wieku projektują zarówno procesy jak i maszyny.
    Dla mnie to kolejny magnes, hel, sztuczna mgła, trotyl, dobijanie rannych, podstawiony samolot, rakieta, złośliwi kontrolerzy, w dowolnej kombinacji.”

    Mój komentarz
    Dla wesołków blogowych, to nie ma żadnego znaczenia. Przyczepią się do dowolnego tematu i żują go na blogu miesiącami, latami. W ten sposób istnieją i samopotwierdzają się.

    Dobrze, że wyłożyłeś z grubsza temat waferów oraz patentowania. Na ogół przeciętny obywatel nie ma bladego pojęcia o tym, że w archiwach urzędów patentowych są dziesiątki tysięcy, może i setki tysięcy, niewykorzystanych patentów i jakoś bojówki antysemickie nie przypuszczają szturmów na Urzędy i prokuratury, by odkryć kolejne zasoby krętactw zapowiedziane w Protokołach Mędrców Syjonu.
    Bojówki wesołków jak na razie czuwają, łowią debilizmy, by podkarmiać siebie i zatruwać blogi.
    Pzdr, TJ

  551. Ktoś jednak tymi słoniami kieruje i nawet się nie trzeba wysilać, aby zgadnąć kto i po kiego…
    ______________
    A, to dobre ktoś (kto u licha?) słoniami kieruje, ale kto jest od „gładkiej gadki”, tego nie wiadomo. (gładka gadka, to podstawowa technika działania alfonsów, także tych z sekcji agentów wpływu)

  552. głos zwykły
    23 kwietnia o godz. 11:39
    Lepiej ci? To się cieszę.

  553. Wolny rynek? Tylko wtedy, gdy to gigantom pasuje – jak się okazuje, przez kilka lat Google, Apple i Intel miały zawiązane nieformalne porozumienie: nie podbieramy sobie nawzajem pracowników.

    Proces, który obejmuje też Adobe, rusza w przyszłym miesiącu. A na jaw wychodzą coraz pikantniejsze szczegóły.

    Według oskarżenia, w latach 2005-2009 między koncernami obowiązywała niepisana umowa, by nie podbierać sobie pracowników, a tym samym nie musieć podwyższać pensji i premii tym, którzy potencjalnie chcieliby odejść.
    http://www.biztok.pl/tech/wielka-zmowa-koncernow-dogadaly-sie-by-nie-podwyzszac-pensji_a16063
    =================

    Ten krótki tekścik polecam głoszącym wiarę w Wolny Rynek……
    Prawdopodobnie taka zmowa dotyczy stanowisk pracy większości Polaków.
    Wyzysk ekonomiczny jest znacznie subtelniejszy niż czyste niewolnictwo.
    No i nie trzeba ponosić kosztów utrzymania niewolnika…….

    Do Wałęsy w końcu dotarło, że chyba nie o taki kapitalizm walczył- tak na marginesie.
    Być może dotrze to do większej ilości ludzi?

  554. jjagr 23 kwietnia o godz. 9:06
    „jakieś 30 lat temu tłumaczenie słowa „die” jako „wyspa” (obszar na, którym wytwarza się pojedyńczy element półprzewodnikowy typu tranzystor, bramka, procesor, itd) było dopuszczalne w ITE PWr.”
    Bardzo wątpię.
    „Procesy technologiczne w elektronice półprzewodnikowej”, WN-T, 1980, używa pojęcia „struktura”. Polskie tłumaczenie „Przyrządów półprzewodnikowych” Streetmana z 1976-go stosuje „układ” a „Miernictwo elementów półprzewodnikowych i układów scalonych”, WKŁ, 1984 no właśnie, „elementy i układy”, „Projektowanie Układów VLSI” Murogi, WN-T, 1986, mówi o strukturach, „Przyrządy półprzewodnikowe” Świta i Póltoraka, WN-T, 1979 pisze o „strukturach i elementach”.

    Jedyne co mi przychodzi do głowy to to, że pokręciły ci się obrazki wysp typu n wyciętych w warstwie epitaksjalnej naniesionej na podłożu typu p z obrazkiem całej struktury czyli z „die”. Na powierzchni pojedynczej struktury/die może być prawie tyle wysp izolujących złączami p-n ile sobie zechcemy, tzn. np. tyle, ile mamy tam pojedynczych tranzystorów.

    A co do tego porażenia prądem z sieci, które to według ciebie jest śmiertelne w 100% to gratuluję nie posiadania tego dośńwiadczenia. Zapytaj się kiedyś znajomych i rodziny, czy ktokolwiek był kiedyś w życiu „trzepnięty” napieciem sieci. Skoro według ciebie nie istnieje nikt, kto by przeżył 230V to masz prosty test na wykrycie parszywych kłamców wśród rodziny i znajomków. Swoją drogą, musisz być lepszym uparciuchem z takimi poglądami! 😉

  555. Dzisiaj pytanie dzisiaj odpowiedź.
    1). Dlaczego mój kraj szuka przyjaciół daleko a wrogów blisko?
    No, ależ my szukamy przyjaciół blisko. Ukraina jest blisko i Niemcy są blisko. Blisko jest Słowacja i Czechy, a nawet jest Litwa blisko i całkiem blisko jest Szwecja. Tak więc nieprawdą jest, że Polska szuka przyjaciół daleko. Natomiast pytanie czy szuka wrogów blisko dotyczy najwyraźniej Rosji. Ale czy Rosja jest oficjalnie wrogiem Polski? Nie Rosja nie jest wrogiem. Tak jak Rosja nie jest wrogiem USA. Rosja po prostu nie należy do obszaru wspólnoty gospodarczej oraz politycznej w której jest Polska. A Polska jest związana sojuszem oraz traktatami z USA i krajami UE, nie może więc nie wychodząc z sojuszu i nie wypowiadając traktatów popierać polityki i interesów gospodarczych Rosji.
    2). Polska nie jest jeszcze dziś i nie powinna być przedstawicielem Stanów Zjednoczonych w Europie. A patrząc i słuchając naszych polityków, można mieć wrażenie, że do tego dążymy.
    Faktycznie polscy politycy dążą do tego aby USA udzieliła Polsce specjalnych gwarancji bezpieczeństwa oraz pogłębiła z Polska współpracę, także w obszarze zaawansowanych technologicznie produktów i usług, które mogą być wykorzystywane do osiągnięcia przewagi w gospodarce i uzbrojeniu. Ale czy to jest źle. Normalną rzeczą jest, że Polska o to zabiega. W związku z czym musi prowadzić politykę, która wspiera interesy USA. Pytanie jednak jest takie, czy nie powinna Polska jednocześnie to samo czynić we współpracy z UE i krajami UE i mnie osobiście wydaje się, że to właśnie czyni.
    3). Zawsze okazuje się po czasie, że obstawiamy nie te sojusze.
    No, biorąc pod uwagę zmiany jakie zaszły w Polsce po 89r. wydaje się że obstawiliśmy w czasie II WŚ właściwy sojusz. Owoce zaś skonsumowaliśmy zarówno tego sojuszu jak i sojuszu wymuszonego. Uważam to za pełny sukces naszej polityki.
    4). Nie potrafimy, czy też nie chcemy zadbać o własne interesy?
    Nie do końca nam się to udaje. Pozbyliśmy się pasożyta związkowego, który niestety niemal nam zdechł przy tym jako pracownik wyzyskiwany i pozbawiony ochrony prawnej i pracujący ponad siły, ale nie pozbyliśmy się wcale pasożyta inteligenckiego, który na transformacji skorzystał, a poza swoistą zaściankowością i egoizmem własnym, niewiele więcej sobą prezentuje. Jakoś brak wiz nie przeszkadza ludziom wykształcony pracować za granicą w zawodach istotnych dla rozwoju zagranicznych gospodarek, a nie tylko jako kierowcy i na zmywaku. W Polsce natomiast zostali nam jacyś dziwacy spod różnych znaków o wyraźnych tendencjach samobójczych i mózgowiu jak u pańszczyźnianego chłopa.

  556. Orteq
    23 kwietnia o godz. 4:45 pisze, ze nauczyl sie mowic, szkoda jednak ze brak mu jezyka…….
    Saldo mortale

  557. Wyzysk ekonomiczny jest znacznie subtelniejszy niż czyste niewolnictwo.
    ___________
    Wyzysk ekonomiczny miał miejsce w Polsce za czasów Stalina. O wyzysku takim nie można jednak już mówić sensownie w czasach Gomułki, a imputowanie że Polska jest wyzyskiwana ekonomicznie po 89r jest po prostu demagogią debilną.

  558. Oldthinker 23 kwietnia o godz. 11:33
    „Cóż, odczekałem nieco, aby się przekonać kto i kiedy te – jak piszesz – „banialuki” wyśmieje, gdyż tobie argumentów rzeczowych ewidentnie zabrakło, ale się nie doczekałem.”
    Na tym blogu? 😉 Tutaj technologów raczej nie znajdziesz – poza mną. 😉
    Ja miałem na myśli kogoś na internecie – na świecie. W Polsce układów scalonych się nie robi. Na Białorusi – tak. Polsce się nie opłaca.

    „Nie wiem na co liczysz starając się trywializować problem przykładem otwierania konserw z tuszonką, gdyż dziecko nawet zrozumie, że patent o którym mowa będzie źródłem gigantycznych dochodów”
    W Polsce niektóre osoby lubią mówić o „polskim grafenie”. Nie wiedząc, że „polska” była metoda wytwarzania grafenu a nie sam grafen. Takich metod są znane setki. Jedne lepsze inne gorsze, ale jest ich setki. Podobnie tutaj. Metod optymalizacji rozmiarów i sposobu ułożenia struktur na powierzchni płytki jest od cholery i ciut-ciut. Zacytowany patent nie jest unikalny. Być może najlepszy z dotychczasowych, nie wiem, aż tak bardzo nie siedzę w tym temacie i nie będę udawał, że umiem ocenić jakość tego patentu. Ale tak na nosa, to p-o, iż jest rewolucyjny jest bardzo nikłe.
    Poza tym artykuł z poważnego czasopisma jest napisany tendencyjnie, gdyż insynuuje jakieś powiazanie tego patentu z tymi wszystkimi nazwami super-wojskowych technik i technologii. A takiego powiązania nie ma. Koniec kropka.

    „sam piszesz o „robotnikach krojących płytki piłami” sugerując, że mamy do czynienia z najzwyklejszą, czarną, pospolitą robotą.”
    Bo taka jest, chociaż w cleanroomie no i piłę trzeba zaprogramować. Ale zadanie jest na poziomie skomplikowania maszyny CNC:
    **http://www.youtube.com/watch?v=hAC-f7py-mo
    Zacznij ogladać proces cięcia piłą krzemowego wafelka od 4-tej minuty bo się zanudzisz.

    „właściciel firmy miał jedynie 20%”
    No właśnie, widać, że nie masz żadnego patentu. Współcześnie, a już z pewnością we Freescale, jak pracownik coś opatentuje to własność tego patentu automatycznie przechodzi na pracodawcę. Przy zatrudnieniu podpisujesz taki cyrograf. I przy zwolnieniu drugi. To była nastepna sprawa, która natychmiast przykuła moja uwagę, ale już się o tym nie rozpisywałem, bo bym każdego uśpił. Ten dziennikarzyna, który wysmażył fałszywkę też nie ma pojecia, (albo go nie doceniam i on kłamał z premedytacją) gdyż pisanie o pracodawcy jako o posiadaczu 20% w sytuacji gdy reszta autorów to jego właśni pracownicy jest idiotyzmem. Z pewnościa idiotyzmem w USA i z podwójną pewnością jeżeli chodzi o Freescale.

    Nie mówiąc o tym, że w USA nawet w całkowicie nieprawdopodobnej sytuacji, czyli gdyby tych czterech Chińczyków miało po 20% to w wypadku ich śmierci mogliby dziedziczyć ich spadkobiercy a niekoniecznie pozostały przy życiu piąty współautor.

    Co do reszty spiskowych teorii się zgadzam. Nie czuje się specjalistą, ale się zgadzam. 😉

  559. Wiesiek i inni w swoich opiniach geostrategicznych nie bierze pod uwagę podstawowej rzeczy: za czasów PRL nasze granice były gwarantowane przez ZSRR, ale dzisiaj nasze granice są gwarantowane przez USA i traktaty z Niemcami, zaś Rosja bez polski, którą włada nie jest zainteresowana jej integralnością terytorialną, zresztą tak jak integralnością terytorialną Gruzji, Mołdawii, Ukrainy. Dlatego też polityka Rosyjska wobec tych krajów stwarza pośrednio i wobec Polski stan zagrożenia. Zagrożenia że możliwa jest rewizja granic przez silniejszego, a nawet zabór czy rozpad państwa.

  560. głos zwykły 11.59
    Można się zgodzić z takim podsumowaniem ale co to pomoże. Zatem z rozważań teoretycznych proponuję zejść na ziemię chociaż jesteśmy w okresie trzech świąt i raczej był się skłaniał ku obłokom. We Wrocławiu jak zawsze piękna wiosna. Niedługo bo już 14 maja zapowiedziane otwarcie kolejnego odcinka S-3, jeszcze w tym kwartale A-1, potem kolejne odcinki S-8. Być w Europie jest pięknie. Po co politykom jeszcze wschodnia zawierucha. Od kiedy tu piszę namawiam do zgody i przyjaźni (dawniej przyjaźń w naszym obozie była obowiązkiem teraz jest dobrowolna). Pozdrawiam serdecznie i życzę optymizmu z okazji 10 lat świet(l)nych.

  561. głos zwykły
    23 kwietnia o godz. 12:31
    Glos zwykly czyli glos rozsadku. Ale wiesiek i tak wie swoje.

  562. Poza tym za bardzo niesmaczne uważam afiszowanie się na blogu pomocą alfonsów blogowych, którzy co oczywiste, za pracę swą biorą pieniądze od rosyjskiego rządu, a nie od jakiegoś niewiadomego pochodzenia słonia. Wspieranie swoich poglądów w taki sposób jest w ogóle nie do pogodzenia ze jakąkolwiek etyką blogową i ja takie osoby będę lał wirtualnie po łbie kondonem do skutku (niezależnie od tego czy to chłopiec czy dziewczynka i w jakim wieku), aż go sobie takie osoby na głowę założą i zamilkną bo ich nasienie jest szkodliwe i nie swoje.

  563. 11:47, 12:32

    Nie karmic! Nie karmic! Bedzie sral

    12:38

    Ten bedzie karmic. Na zlosc mamie. Sranie mu nie przeszkadza

  564. Wszystkim blogowym euroentuzjastom, sympatykom EU, Europy, kontynentu bez granic i uprzedzeń, ze wspólna walutą i tolerancją wynikającą z Karty Praw Podstawowych życzę wszystkiego najlepszego z okazji naszego 10 lecia w Unii.

    To było piekne 10 lat, oby więcej takich.

    http://www.youtube.com/watch?v=yRxst6upirA

    Pozdrawiam

  565. 23 kwietnia o godz. 12:57
    Ciekawostka, czy to red. Passent powołał i akceptuje samozwańczego porządkowego = ciecia, co to w jego imieniu??? będzie lać?
    Nie ma to, jak dobre samopoczucie.
    Już wiem, kogo mieli za przykład Wojewódzki z Figurskim, kiedy tak sobie opisywali prawdziwego Polaka.

  566. Lewy
    23 kwietnia o godz. 12:38

    Pokuś się o podliczenie zysków i strat- na zimno…….
    Począwszy od Możejek- przepłaconych.
    Niewykorzystywania szerokotorowej magistrali do Sławkowa.
    Braku Jamał II z przyczyn politycznych.

    Stracone miliardy zielonych.
    Jakie zyski?
    Ja ich nie dostrzegam…….
    EKONOMIA głupcze.

  567. Orteq
    23 kwietnia o godz. 13:02

    Jest taki nowy dość termin na pewne osobniki- OBSZCZYMUR…….

  568. A wystarczyloby nie karmic i samoczucie wszystkim by sie poprawilo. Co to przyniesie dla blogu? Aaa, to juz zupelnie inna sprawa. Mozna zapytac pana ministra Kuczynskiego..

  569. zza kałuży 11:55
    z wyspą pewnie masz rację, ale by uniknąć nieporozumień zaraz za tym słowem umieściłem w nawiasie wyraz die. Kostka, odlew, forma, struktura czy nawet wyspa, co za różnica, jeśli wiadomo mniej więcej o co chodzi. I patent dotyczy komputerowej optymalizacji rozmieszczenia kostek, odlewów, form, struktur (niepotrzebne skreślić) na płytce krzemowej a nie sposobów jej rżnięcia na mniejsze.
    „A co do tego porażenia prądem z sieci, które to według ciebie jest śmiertelne w 100% to gratuluję nie posiadania tego doświadczenia. Zapytaj się kiedyś znajomych i rodziny, czy ktokolwiek był kiedyś w życiu „trzepnięty” napięciem sieci. ”
    Nie opowiadaj głodnych kawałków. Weź sobie miernik w ręce to zobaczysz, że twoja rezystancja gdy nie jesteś spocony jest rzędu kilooma co z grubsza daje prąd ćwierć ampera gdy się podłączysz pod 230V. Jeżeli jesteś spocony to łatwiej o większy prąd. By wysłać człowieka w zaświaty wystarczy kilkadziesiąt miliamperów, stąd różnicówki są ustawione na prąd między przewodem neutralnym a uziemieniem na około 25mA.. „Trzepnięcie” to zupełnie inna historia, bo do twojej rezystancji dokłada się rezystancja kapci, skarpetek, podłogi itp. I jest na pewno dużo mniej przyjemne niż głaskanie generatora Van der Graafa.

  570. Ted(ziu) – 13:21

    Im niesmaczniejsze tym wymowniejsze. Tam tylko brakuje stars and stripes

    http://en.wikipedia.org/wiki/File:Stars_and_Stripes_Forever_1.jpg

    Kto by pomyslal, ze pulapka jednosci antyputinowskiej bedzie tak skuteczna

  571. NELA
    23 kwietnia o godz. 13:10

    Jak nie ma bramy
    To … chyba znasz to, ale to jest akurat przewrotny tekst. Wali po prostu mieszane polsko ruskie towarzystwo (w tym hetro i homo), a dom jest nasz Polski, choć bez bramy.

  572. @Lewy
    „Glos zwykly czyli glos rozsadku’

    Rozbawiłeś mnie.

  573. Ambasador Mamiedow osobiscie gwarantuje, ze oni granicy ukrainskiej nie przekrocza

    http://news.nationalpost.com/2014/04/22/russian-ambassador-heckled-at-toronto-speech-on-ukraine-crisis/

    „Of course we are concerned, because Ukraine is on the brink of civil war. Will we use them? I can give you my personal assurance: our troops won’t cross the Ukrainian border,” he told the luncheon event. “It’s the last thing we want. It would be a disaster. Not for the world community … It would be a total disaster for the Russian identity”

    Wystarczy mu tylko uwierzyc i Ukraina bedzie samoistnaja po wsze czasy

  574. fidelio
    23 kwietnia o godz. 13:45
    Wiem fidelio. Ciesze sie, ze cie rozbawilem. Ale mimo ze inaczej widzimy pewne rzeczy jestem Ci wdzieczny za link do Kartki z koncertem *Mp4*. Dawno nie ogladalem czegos tak wspanialego, tej mieszanki poezji, szalenstwa,humoru ; Obejrzalem wszystkie odcinki.
    Ta piekna, inteligentna polska mlodziez !! A wykonanie *Milord* wcale nie gorsze od tego Edith Piaf
    JKeszcze raz dzieki

  575. Amerykańscy urzędnicy przyznają, że choć trudno znaleźć twarde dowody na wieloletnią współpracę wojskową Niemców i Rosjan, to postęp w działaniach rosyjskich sił specjalnych od czasu inwazji na Gruzję w 2008 roku jest ewidentny. Pojawiają się sugestie, że to właśnie wytrenowani przez Niemców żołnierze zasilili oddziały specnazu GRU. – Ludzie są wkurzeni – mówi jeden z oficerów amerykańskich służb specjalnych. – W Pentagonie mówi się, że temu służyły te szkolenia – dodaje.

    Rosja utrzymuje bliskie stosunki gospodarcze z wieloma państwami NATO, a z Niemcami w szczególności. Z niektórych źródeł wynika, że nasi zachodni sąsiedzi wyeksportowali do Rosji dobra o wartości blisko 50 mld dolarów. „The Daily Beast” podkreśla, że dziesiątki, jeśli nie setki tysięcy miejsc pracy w Niemczech są uzależnione od handlu z Rosją.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/niemcy-pomogli-rosjanom-zrewolucjonizowac-armie-oburzenie-w-usa/5hcsy
    ======================

    Dlaczego nasi politycy i inni „wschodnioznawcy” nie biorą przykładu i nie namawiają do WSPÓŁPRACY z Rosją?
    To co dobre dla Niemców, powinno być dobre i dla Polaków.

    No chyba że zwycieża romantyzm, mesjanizm, posłannictwo, liżydupstwo…….
    Osobiście wolałbym pragmatyzm.
    A zwolennicy Rymkiewicza zawsze mogą na ochotnika się zaciągnąć.
    Czy do Legii Cudzoziemskiej, Marines, Black Water, czy do innych talibów.
    Byłaby to okazja do pozbycia się idiotów ze świata żywych……

  576. Banał oficjalnych wystąpień i orędzi polityków do swych narodów potrafi dobić nudą.
    Na szczęście są jeszcze tacy, którzy potrafią to robić ciekawie.
    Na przyklad prezydent Bialorusi Bat’ka Łukaszenka.

    Tym razem w corocznych orędziu do narodu Bat’ka poruszył problem dietetyki.
    Tak wypowiedział się na temat racjonalnego odżywiania:

    „Ja oczywiście sam wielu rzeczy spróbowałem. Ale wybaczcie, po co jeść mięso z ziemniakami? Po co na noc żresz kartofle z mięsem? Jak ty będziesz spać? Nie jedz z mięsem, zjedz ze śledziem! Żremy cokolwiek i byle jak. Sami siebie trujemy. (…) jeść należy tylko własną żywność, w żadnym przypadku nie wolno żywić się zagraniczną, ponieważ nie jest dla naszego organizmu … ”

    Powyższy fragment orędzia pod linkiem:
    http://www.youtube.com/watch?v=kfAZUjNWcUc

    Pzdro

  577. wiesiek59
    23 kwietnia o godz. 13:11
    Przywaliles mi brutalnie EKONOMIA glupcze.

    Jest jeszcze cos takiego jak POLITYKA glupcze.
    Co do ekonomi, to ja wciąż jestem taki zagubiony mały Jasiu, co to nie rozumie, ze jak w Polsce pobudowali sobie wszędzie ladne domy, jak jednak łażą po tych supermarketach i wychodza stamtąd z pelnymi koszami, ze Polska wypiekniała., no to ja taki głupiec nie rozumiem, dlaczego przejście spod rosyjskiego (dawniej radzieckiego) parasola pod amerykanski spowodowało pogorszenie.
    Wiem, wiem dwa miliony młodych za granicą, narastajacy dług, który tak niepokoi Tedzia !
    Lepiej może by bylo wrócić do dawnych czasów, gdzie było ubogo ale zdrowo, wprawdzie długi tez były ale nie takie, za mięsem stało sie w nocnych kolejkach, mimo ze zwięrzeta wtedy byly.
    Ja sie Ciebie Wiesku zapytam: Jak to jest, ze ta olbrzymia Rosja posiadająca tyle ziemi, nie potrafi sie sama wyżywic, musi kupować zywnosc za granica? Wprawdzie od nas nie chce, ale wiadomo dlaczego. Ale za to łakomie patrzy na sasiadow i marzy jej sie powrot do Litwy, Lotwy, Estoni, Polski, moze nawet NRD. Chyba dlatego, ze chciałaby te rozkwitąjace kraje zamienić spowrotem w niewydajny ugór ? Ma taką zachciankę ?
    Z PRLu malo kto wyjeżdżał, bo bylo trudno, więc gnietliśmy sie w tych gomulkowskich m3, zarabialiśmy tyle, aby egzystować. Z głodu sie nie umierało, bo niepokorni chlopi jakąś żywność produkowali. Fakt, że nie było korków, bo nie było samochodow…
    No co ja glupi Jasiu będę tu jeszcze opowiadal..ale to Twoje widzenie a rebours mnie dziwi. To że Jasny gwint albo Wodnik tęsknią za PRLem to jakoś rozumiałem, ale ty inteligenty człowiek, którego córka dostała stypendium Fulbrighta myśli podobnie i zaraża tym nieustannym jojczeniem fidelia , a nawet Nele…

  578. ~Szczerbiec : Analityk twierdzi, że USA przygotowuje się na poświecenie milionów ludzi w europie dla swoich własnych, strategicznych interesów pchając Europę w wojnę z Rosją podaje Press TV.
    „USA przygotowuje się na pogrążenie europy w wojnie z Rosją w celu zachowania hegemoni Waszyngtonu na osi transatlantyckiej„ napisał Fininan Cunninghan na stronie Press TV. Stwierdził, że wojna ma na celu zapobiegnięcie bliższej współpracy handlowej i politycznej między Rosją a Europą jak i zachowanie amerykańskiego dolara jako światowej waluty rezerwowej.
    „Waszyngton nie chce widzieć integracji rosyjskiej i europejskiej ekonomi w ważnych kwestiach takich jak ropa czy gaz, które są podstawami ekonomicznego i społecznego rozwoju” zauważył komentator.

    Stwierdził, że ogromne ilości ropy i gazu dostarczane przez Moskwę doprowadziły do znacznego dostosowania się ekonomi Rosji i Europy w ciągu dwóch dekad po zakończeniu zimnej wojny między USA a byłym związkiem radzieckim.

    Roczna wartość europejsko-rosyjskiej wymiany handlowej wynosi około 1 biliona dolarów, co stanowi dziesięciokrotność handlu miedzy USA a Rosją, dodał.
    Zauważył, że strategiczne zagrożenie dla USA jest dwojakie. Pierwsze to zmniejszenie roli USA w Europie przez bliższe więzi miedzy Rosją a Europą. „Drugie to, że europejsko-rosyjski handel energetyczny podkopuje rolę dolara jako światowej waluty rezerwowej. Wymiana na tak kluczowym rynku pomiędzy tymi krajami nieuchronnie brnie w kierunku wymiany euro-rubel. Będzie to oznaczać koniec globalnej, finansowej hegemoni Ameryki i koniec potwornie zadłużonegoekonomicznie USA” tłumaczy komentator.

    Podkreślił, że USA odegrały kluczową rolę w tworzeniu kryzysu na Ukrainie podżegając do zmiany reżimu „który jest obecnie pod rządami niewybranych, faszystowskich junt w Kijowie będących realnym zagrożeniem dla Rosji”.

    „Rzeczywistość jest taka, że Waszyngton dla swoich własnych, strategicznych interesów zrobi wszystko dla eskalacji konfliktu pomiędzy Rosją a Europą, włączając w to rozpętanie wojny w całej Europie wywołanej przez piromanów z Waszyngtonu”.

    Tłumaczenie: Niezależny Serwis Informacyjny NSI
    ======================

    Jak dla mnie, trzyma się kupy.
    Każde podważanie pozycji dolara kończyło sie wojenką i obalaniem tych bezczelnych dyktatorów……..
    Ale Rosja to spory kąsek…..

  579. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    wiesiek59
    23 kwietnia o godz. 14:11

    ” „The Daily Beast” podkreśla, że dziesiątki, jeśli nie setki tysięcy miejsc pracy w Niemczech są uzależnione od handlu z Rosją. Dlaczego nasi politycy i inni „wschodnioznawcy” nie biorą przykładu i nie namawiają do WSPÓŁPRACY z Rosją? To co dobre dla Niemców, powinno być dobre i dla Polaków.”

    ” … Russland will sich nicht durch Sanktionen einschüchtern lassen – und droht stattdessen mit Gegenmaßnahmen. Sanktionen seien eine „Sackgasse“, sagte Ministerpräsident Dmitrij Medwedjew am Dienstag im Parlament. Wenn der Westen sie trotzdem verhänge, habe Russland „keine andere Wahl“, als sich dagegen zu wehren ” …

    http://www.handelsblatt.com/finanzen/rohstoffe-devisen/rohstoffe/palladium-russlands-geheimwaffe/9788746.html

    Blogowiczu nie dawaj sie podpuszczac przez wytresowane sznaucery – ok?

  580. Feliks Stychowski
    23 kwietnia o godz. 14:51 zapomina przy tym o popycie, sama podaz nie wystarczy……
    Saldo mortale

  581. wiesiek59
    23 kwietnia o godz. 14:36 trzyma sie….wlasnie kupy……..
    Saldo mortale

  582. Kartka z podróży
    23 kwietnia o godz. 14:21

    To są słowa pożyteczne i ciekawe.
    Łukaszenka ma rację: najzdrowsza jest żywność lokalna, pochodząca ze środowiska i klimatu w którym człowiek żyje. Podobno naturalna botaniczno-ekologiczna granica produktów które jemy wynosi około 200 km od miejsca w którym przez dłuższy czas żyjemy. Nasz organizm zgrywa się z powietrzem, słońcem, wiatrem, wilgocią et caetera. Bat’ka więc wyłożył rzecz całkiem przytomnie, światłością świetlistą z narodem się podzielił, co może mieć dobre dla narodu skutki trawienne. O śledziu zapewne bałtyckim mówił.
    Przypomina mi to pożyteczność porad ze starych kalendarzy. ciągle jak znalazł.
    I w tym Bat’ka ma rację, że ucisza nadkwaśne burczenie w brzuchach u obywateli. Nasz bat’ka – odwrotnie – niezdrowo podnieca obywateli ku przekonaniu, że teraz to nam już tylko pomóc mogą dwie pełne brygady amerykańskich marines i ze 60 sztuk F-35, po 200 milionów za sztukę.

  583. wiesiek59
    23 kwietnia o godz. 14:11 wiesza wiesci w blogosferze i nic z tego nie wyniknie……
    Saldo mortale

  584. Wiesiek59 z godz. 14:36

    Z tej polityki USA wobec Rosji o której piszesz, z jej skutków Unia się wywikła ograniczając się wyłącznie do strefy unii walutowej – strefy euro.
    Strefa unii walutowej, czyli unijny polityczny rdzeń nie da się wciągnąć w parawojnę z Rosją.
    W tej chwili widać już, że proces podejmowania decyzji politycznych w UE przenoszony jest na unię walutową. Są też jasne zapowiedzi pogłębienia tego procesu.
    Myślę, że kryzys ukraiński ten podział na Unię „właściwą” czyli walutową i pozbawioną większego znaczenia unijną resztę pogłębi.

    Pzdro

  585. Po kilku dniach nieobecnosci poza strefą zasięgu polskich mediów ,wczoraj po południu wróciłem do domu .
    Nie wykonałem skoku samobójcy poprzez otwarcie stacji tv czy radia ,mimo to epizdycznie dotarła do mnie fala Tsunami -JPII i Ukraina ,a to dopiero wtorek .
    Wieczorem zostałem uratowany przez nieocenionej wartości TV KULTURA .
    Spektakl ” Narty ojca świętego” z Gajosem w roli księdza Proboszcza
    i miejscowa elita Grantowych Gór z burmistrzem, szefem policji -wszyscy dziarsko popijajacy wódeczkę i prowadzący z minuty na minute coraz to bardziej zagmatwane asocjacje nad ( wymyśloną przez proboszcza ) zbliżającą się niespodziewanie do Grantowych Gór wizyta Ojca Świętego ,oczywiście JPII.
    Nie ,nie bede kometował tego spektaklu , tylko sceny finałowe w wykonaniu Władysława Kowalskiego w brawurowej Opowieści o roli Karola Wojtyły jako SuperStar -piłkarza który jako lider Polski zmiata ,pokonuje zwyciężą wszystkie inne najlepsze Nacje Teamy Swiata ( na końcu też Ruskich )!!!
    Kiedy opadł kusz piłkarskich bitew Wojtyła w mimo stoczenia tak nieprawdopodobnych ciezkich potyczek ( zawsze raczej powyzej 10:0 stał w nieskazitelnie czystej bieli jego szat i w zadumie pyta i co Polsko dalej ,kiedy mnie zabraknie ?! Dopiero rano zobaczyłem ,że nagranie z 2006 roku a autorem spektaklu jest Jerzy Pilich pochodzący z górskiej Wisły -Protestant , stało sie jasne kogo trzeba ,,, by stanąć obok niewątpliwej wielkosci Karola Wojtyły – JPII i napisać to co napisał o jego Roli teraz — ON za Nas myśli ,projktuje wykonuje i stawia ten wybrany Naród na Podium nr.1 .

    Kartko !
    Jutro II cześć filmu ” Ludzie i Bestie ” ,czy nasze oczekiwnia spełnią się ?

  586. Tanaka

    Też mnie uderzyła życiowa mądrość Bat’ki. Ziemniaki z mięsem przed snem … . Jak się wyspać po takiej bombie kalorycznej?
    Nie wiem czy zauważyłeś na zalinkowanym filmie, że Bat’ka to bardzo sugestywnie, z aktorskim zacięciem przekazywał.

    Oczywiście zgadzam się z Tobą, że jeśli już człowieka musi tych orędzi słuchać to na pewno by wolał coś praktycznego, ciekawego usłyszeć. Zdecydowanie lepiej słuchać o sledziu na kolację (bałtyckim!) niż o dwóch brygadach (amerykańskich) u granic. Z których zresztą w praktyce pozostaje jakaś żałosna kompania.

    Pozdrawiam

  587. Lewy
    23 kwietnia o godz. 14:34

    Wojna jest kontynuacją polityki innymi środkami……
    A polityka sztuka wykorzystywania okazji.
    I ich STWARZANIA……

    Majdan był kontynuacją polityki kolorowych rewolucji.
    Bezczelne ruskie wykorzystali okazję stworzoną przez kogoś innego…….

    Gdyby porozumienie z Janukowyczem było honorowane, nie byłoby całej tej zawieruchy i prężenia muskułów.
    Niestety, pani Nuland się poryrało nieco, w swoim triumfalizmie zaszła za daleko.
    Obiecała Niderlandy Ukraińcom, bez realnego wsparcia.

    Gra o interesy bywa brutalna.
    I całe szczęście że Ukraińcy w swojej przytłaczającej masie nie chcą uczestniczyć w tym spektaklu reżyserowanym przez kogoś innego, ginąć za kolejnych oligarchów różniących się jedynie stanem konta…..i orientacją na wschód, czy zachód.

  588. anumlik 21.03
    Gdyby anumlik miał w czaszce mózg, zamiast brudnej galarety, to zorientowałby się ze „pan jest zerem” w wykonaniu LM to jednak wyższa ocena niż moje „mniej niż zero”, a całą reszta piosenki LP jego nie dotyczy, gdyż nie zasługuje żeby się nim dłużej zajmować, jako intelektualna ameba. I nie odszczekuj się ani nie odgryzaj, bo ci sztuczna szczęka do sedesu wpadnie.

  589. Waldemarze d

    Dzięki za przypomnienie o filmie.

    Nie wiem czy widziałeś przed świętami w reżimowych informacjach materiał o separatystach ze Świnoujścia.

    Materiał utrzymany w konwencji satyrycznej dotyczył połączenia Świnoujścia z Polską. Jak wiesz do Świnoujścia od strony Polski mozna się dostać jedynie przeprawą promową. Ludzie od lat stoją w kolejkach do promu godzinami i szlag ich trafia. Dali to wyraz w komentarzach. Również burmistrz nie ukrywał co o takiej formie połączenia z macierzą mysli. Tym większe to robiło wrażenie, bo zaprezentowano piękne, szerokie drogi, które łączą Świnoujście z Niemcami.

    Oczywiście w materiale chodziło o tunel, który RP od swego powstania obiecuje przekopać do swych obywateli w Świnoujściu. Nawet pokazano fragment filmu archiwalnego w którym stary endek Giertych (Tata) w czasie rządów Prezesa kopiąc szpadlem inaugurował tę budowę. Oczywiście jak to w naszej umęczonej na kilku sztychach szpadlem sie skończyło.

    No i własnie w tym materiale objawili sie sepratyści świnoujscy. Na pytanie dziennikarza czy liczą na tunel do ojczyzny mieszkańcy odpowiadali, że na nic już nie liczą poza przesunieciem granicy niemieckiej. Chcą być po prostu w Niemczech, bo to ich uwolni od gehenny stania w kolejkach do przeprawy promowej.

    Pozdrawiam

  590. wiesiek59
    23 kwietnia o godz. 15:26
    Jak zwykle nie odpowiadasz, tylko o czyms innym.
    No dobrze, wiec ja uprzykrzajac sie powtorze, ze wyrwanie sie spod parasola rosyjskiego(jaki by on byl radziecki czy putinowski) i schowanie sie pod parasol amerykanski sprzyja rozwojowi kraju.
    Ukraincy w przytlaczajacej masie nie chca uczestniczyc w tym spektaklu. Ale na Majdanie byli tacy w przytlaczajacej masie, ktorzy chcieli i wtedy zjawily sie niezidentyfikowane zolnierzyki, ktore po czasie Putin ze zdumieniem zidentyfikowal jako wlasnych zolnierzy i spowodowali, ze proces przechodzenia do normalnosci(normalnej , kontrolowanej chocby przez Unie gospodarki) zostal sztucznie poroniony. Ukraina przegrala, przyznaje. To cie cieszy(a dobrze tak Jankesom i ich polskim pacholkom, ktorzy szkolili ukrainskich terorystow), mnie ich szkoda.

  591. Ty @absolwent, to chyba jesteś absolwentem zawodówki. I za cholerę dowcipów innych niż „klozetowe” nie pojmujesz. Toż powiedzenie LM Popełniłbym błąd nazywając Ziobrę „zerem”. To byłoby – niestety – wyraźne przeszacowanie go. wyraźnie wskazuje, że LM ma obecnie Ziobrę za „mniej niż zero”. W miejsce Ziobry wstawiłem „anumlik”, żeby ci było łatwiej finezję powiedzenia Millera uchwycić. Nie załapał absolwent, jak widzę. No, tośmy se pogadali jak ameba z amebą. Bez odbioru.

  592. wiesiek59
    23 kwietnia o godz. 14:36
    ~Szczerbiec : Analityk twierdzi, że USA przygotowuje się na poświecenie milionów ludzi w europie dla swoich własnych, strategicznych interesów pchając Europę w wojnę z Rosją podaje Press TV.

    Mój komentarz
    Wypowiedź powyższą należy traktować jaklo propagandową z powodu histerycznego biadolenia o milionie ludzi, które USA chcą poświęcić w wojnie z Rosją oraz z powodu ignorancji autora jeżeli chodzi o ekonomię Rosji.

    Oto cytat świadczący o dowolności danych:

    „Roczna wartość europejsko-rosyjskiej wymiany handlowej wynosi około 1 biliona dolarów, co stanowi dziesięciokrotność handlu miedzy USA a Rosją, dodał.”

    Otóż wartość całego handlu zagranicznego Rosji (wikipedia) w 2012 roku, to 964 mld USD, Wartość handlu z UE była znacznie mniejsza, w 2012 roku – 336 mld euro, co z w przybliżeniu równa się 464 mld USD
    Udział Rosji w eksporcie unijnym – 7 %,
    udział Rosji w imporcie unijnym – 12 %

    Dla porównania obroty handlu zagranicznego Polski, w 2013 roku wyniosły około 300 mld USD.

    Podanie suchej liczby – „1 bilion dolarów” po pierwsze mało mówi poza ogromem liczby, po drugie nie pokazuje struktury handlu, stosunku obrotów Rosji z UE do całości handlu UE, do całości handlu Rosji, itd.

    Pzdr, TJ

  593. Media są obecnie największym i najskuteczniejszym narzędziem wojennym – potrafią wywołać inercję u całych narodów z którymi potem można zrobić wszystko. Wystarczy tylko podawać odpowiednią propagandę i ‘instrukcje’ w środkach masowego przekazu…

    Przykładem niech będzie Syria. W mediach głównego nurtu junty najemników z różnych krajów opłacane przez kraje zewnętrzne w celu destabilizacji kraju i obalenia prezydenta Bashara al Assada przedstawiane są jako tzw. Wolna amia syryjska. Wystarczy trochę pogrzebać w Internecie aby przekonać się jak bardzo jest‘wolna’ i na ile jest ‘syryjska’, pomijając już to jakich okropności dopuszcza się w Syrii na cywilach. Ale nie o to chodzi. Chodzi o pewien trend. O to, że w mediach głównego nurtu puścić można obecnie wszystko. Nawet to, co w najbardziej podstawowy sposób jest po prostu kłamstwem. Większość to łyknie a ci co nie, zostaną posądzeni o wiarę w teorie spiskowe i zdyskredytowani. To jest właśnie posiadanie całego status quo.
    http://www.prisonplanet.pl/kultura/gdy_slysze_slowo_media,p1403363106
    ==================

    Ciekawy ten portal i teksty autorów…….

    Lewy.
    Nie cieszy mnie to, że wnuki obecnych Ukraińców będą miały dobrze.
    I to te, które urodzą się na obcej ziemi.
    Tak jak te polskie w Wielkiej Brytanii, czy Irlandii.
    O klasie przywódców kraju świadczy fakt, czy są w stanie zapewnić swoim rodakom warunki bytu takie, by nie musieli emigrować.
    Klasą wyższą są ci, którzy stwarzają warunki do emigracji do swoich krajów.

    To lokalne, czy globalne centra cywilizacyjne.
    Patrząc pod tym kątem, w tej kategorii mieści się i Rosja, i Białoruś.
    Polska niestety nie.

    PROCESU zmian społecznych nie da się wymusić bagnetami- w dzisiejszych czasach.
    Zmiany narzucone zostaną przez społeczeństwo odrzucone.
    Przed Ukrainą świetlana przyszłość- na emigracji…..

  594. Kartka z podróży
    23 kwietnia o godz. 15:21

    Bat’ka od tego jest bat’ką by sugestywnie i przekonująco mówić. Wyglądało to zgrabnie. A siedzący równo deputowani chłonęli w skupieniu. Ciekaw jestem, czy youtube mogłoby podejrzeć, jak po powrocie do domów deputowani siadają wieczorem przed kotletem i przeżywszy przełom wewnętrzny, odstawiają go na bok. Wzywają po tym swe żony by poddać przy stole głębokiemu przewartościowani dotychczasowe nawyki żywieniowe.
    Byłby to dowód pożyteczności istnienia bat’ków.
    Rzecz powinna być do wyłowienia statystycznie.

  595. TJ
    23 kwietnia o godz. 15:56

    Wartość handlu z UE była znacznie mniejsza, w 2012 roku – 336 mld euro, co z w przybliżeniu równa się 464 mld USD
    ================

    Bardzo dobrze.
    Dodaj do tej kwoty IMPORT z krajów unijnych, tworzący tam zresztą miejsca pracy, a otrzymasz kwotę zbliżoną do biliona, lub ją przekraczającą…..
    Poparcie wyborców w demokracji zależy również od umiejętności utrzymania zatrudnienia przez przywódców.
    Dlatego prezydenci udają się w zagraniczne podróże z setkami przedsiębiorców i triumfalnie podpisują w świetle jupiterów wielomiliardowe kontrakty.
    Z wyjątkiem do niedawna- naszych……
    Dla Merkel, czy Sarkozego była to norma.

  596. Tanaka
    23 kwietnia o godz. 15:57

    Przełoży się to na import śledzi, czy nie?

    Śledź a sprawa białoruska…….

  597. Tanaka

    Tak, Bat’ka jest bardzo naturalny. Myslę, że to iż Bialorusini mogą się z nim identyfikować, utożsamiać jest daleko bardziej sensownym wytłumaczeniem czasu i stylu jego rządów aniżeli pogląd, że rządzi tylko dzięki przemocy policyjnej.

    Ciekawy pomysł by zbadać skuteczność orędzia. Myślę, że za pomocą statystyki spożycia sledzi bałtyckich można by to było zbadać. Wzajemnie korelacje spożycia wieprzowego i śledziowego przed i po orędziu do narodu. Pole do popisu dla analityków politycznych.
    Zresztą pewnie w zainteresowanych ambasadach będą to robić.

    Pozdrawiam

  598. frankfurcka gazeta powszechna(faz) podaje, że msz rfn frank walter steinmeier odrzucil żądania moldawii i georgii o szybkie dolacznia do ue,
    ale „wyrazil zrozumienie dla zaniepokojenia obu panstw obecna sytuacja”; steinmeier znajduje sie obecnie (razem z francuskim msz fabiusem) w drodze do kiszyniowa i tibilisi.

  599. wiesiek59
    23 kwietnia o godz. 16:07
    TJ
    23 kwietnia o godz. 15:56
    Wartość handlu z UE była znacznie mniejsza, w 2012 roku – 336 mld euro, co z w przybliżeniu równa się 464 mld USD
    ================
    Bardzo dobrze.
    Dodaj do tej kwoty IMPORT z krajów unijnych, tworzący tam zresztą miejsca pracy, a otrzymasz kwotę zbliżoną do biliona, lub ją przekraczającą…..

    Mój komentarz
    Autorze, gmatwasz jeszcze bardziej niż cytowany przez Ciebie autor.
    Obroty handlowe, to jest suma eksport plus import. Nic tu dodawać, a ni ujmować nie da się, bo obroty, to są obroty. Wartość handlu UE z Rosją, to są właśnie obroty handlowe UE z Rosją.

    Proponowane przez Ciebie dodawanie do liczby (wartości obrotów), która w sobie zawiera eksport i import jeszcze raz importu i uzyskanie miliarda jest zdumiewającą operacją, która czyni z ekonomii gałganek do pucowania politycznych fantazji.
    Pzdr, TJ

  600. ale jaja…
    podczas testu supernowoczesnej armatki wodnej przez policjie w turyngii(rfn) doszło do powaznych uszkodzen pojazdu, m.in. pekła szyba pancerna, po tym jak obrzucono ja… jajami i piłkami golfowymi 😉

  601. Eurostat prawdę wam powie
    Jedno jest pewne. Bilans handlu EU z Rosją jest ujemny. Kupujemy więcej niż sprzedajemy. Deficyt wynosi ponad 90 mld euro, Polska -13,8 mld, Słowenia i Dania są na największym plusie.