Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

4.05.2014
niedziela

Leder ogłasza pobudkę

4 maja 2014, niedziela,

Kiedyś mogłem pisać długie felietony, na pół kolumny dużego formatu, i proszę sobie wyobrazić, że byli ludzie, którzy to czytali! Do dzisiaj zdarza się, że na ulicy ktoś do mnie podchodzi, jak do starego znajomego, i mówi: „Panie Toeplitz, czytam pana już pół wieku!”.

Teraz muszę się streszczać. Polecam znakomitą książkę Andrzeja Ledera, filozofa kultury i polityki, o Polsce 1939–1956, z wycieczkami aż po dziś dzień, z Wałęsą i Tuskiem włącznie. Tytuł: „Prześniona rewolucja”. Obok „Wielkiej trwogi” Marcina Zaremby – kolejna świetna praca o polskiej tożsamości.

Leder uważa, że każdy naród raz jeden w swoich dziejach przeżywa rewolucję. W Polsce rewolucja miała miejsce w latach 1939–1956, a nawet do 1989 i później. Była to rewolucja „prześniona”, ponieważ została dokonana przez okupantów niemieckich i radzieckich, choć nie tylko, bo przy pewnym udziale Polaków.

Rewolucja „została dokonana przez Innych, bez tego, żeby najbardziej podmiotowe części narodu utożsamiły się z decyzjami, z działaniem i odpowiedzialnością za to, co się stało. W efekcie rewolucja została doświadczona przez polskie społeczeństwo niczym koszmarny sen. W którym spełniają się najskrytsze i najokropniejsze marzenia i lęki. (…) Wszystko zdarzyło się samo. To nie ja podpisywałem wyrok, to nie moje oczy widziały śmierć, to nie moje usta wypowiadały przekleństwa, to nie ja wszedłem do cudzego domu… To się jakoś stało samo”.

Za najważniejsze składniki polskiej rewolucji uważa autor zagładę Żydów (czyli w dużym stopniu mieszczaństwa i klasy średniej) oraz likwidację ziemiańsko-szlachecko-urzędniczej warstwy wyższej o rodowodzie szlacheckim, a także gigantyczne przemieszczenia ludności po wojnie, grabież, szaber, bandytyzm, wojnę domową, sowiecki terror. Znaczne odłamy społeczeństwa – czytamy – pragnęły tego, co się dokonało. Była to niechęć do Żydów, pragnienie, „by znikli”, jak również niechęć do podziału na „panów i chamów”, do szlachecko-urzędniczych elit. „Prześniony”, bo dokonany przez Innych, był to pierwszy etap rewolucji mieszczańskiej, etap drugi stanowi transformacja po 1989 roku.

Rewolucja została doświadczona przez społeczeństwo jako koszmarny sen, spełnienie marzeń i lęków, ale pasywne, bez swojego udziału. Obaj okupanci zaczęli realizować działania o charakterze rewolucyjnym, które nieodwracalnie zmieniały oblicze polskiego społeczeństwa. Na określenie stosunku części społeczeństwa do „prześnionej rewolucji” autor używa terminu „transpasywność” – gdy inny raduje się ze mnie albo robi za mnie coś, bym ja się radował.

„Mimo że to Niemcy – tylko z niewielkim udziałem Polaków – realizowali wywłaszczenie i wymordowanie Żydów, polski podmiot mógł transpasywnie w tych wydarzeniach uczestniczyć i doprowadzić do końca niektóre z ich konsekwencji” (np. przejmowanie mienia pożydowskiego). „Choć to Rosjanie – z większym tym razem udziałem polskich komunistów – niszczyli klasę ziemiańską i przedstawicieli przedwojennych polskich elit, polski podmiot, szczególnie ten w przedwojennym porządku skazany na wykluczenie, mógł transpasywnie skorzystać ze skutków tych działań” (reforma rolna – Pass.).

„Złamanie wielowiekowej, głęboko zakorzenionej dominacji elit szlacheckiego pochodzenia, które dokonało się w Polsce lat 40., jest obok Zagłady najbardziej przełomowym momentem polskiej rewolucji”.

Jeżeli dobrze odczytałem intencje autora, to uważa on, że bez przemyślenia i rozliczenia się tamtą rewolucją, społeczeństwo nie dotrze do sedna swojej tożsamości, nowa klasa średnia, która teraz dominuje w III RP, a która jest dziecięciem beneficjentów tamtej rewolucji, nie będzie znała swoich korzeni. Wystarczy jej polityka ciepłej wody.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 792

Dodaj komentarz »
  1. staruszeczek (22:02)

    „Ponad pół wieku temu kwitły kasztany i zdawałem maturę. I wtedy za Atlantykiem tęskniło czarne Missisipi do zmian, tak jak teraz Ukraina …”

    No nie opowiadaj. A ktorzy Ukraincy za czarnych robia? Majdanowi czy ci drudzy?

    Bo jesli majdanowi to oni juz te zmiany osiagneli. Ponad dwa miesiace temu. Tyle tylko, ze im one bokiem wyszly, te zmiany wytesknione. I ciagle wychodza i wychodzic beda. Az do skutku.

    Zaskakujaca jest ta analogia ukrainsko-murzynska staruszeczka. Maturzysty z zamierzchlych czasow rasizmu. Ktory to rasizm do dzisiaj sie uchowal nad Dniestrem. A kto wie, moze i nad Wisla tyz

  2. Zastąpmy słowo „rewolucja” terminem „zbrodnia” w pewnym zakresie, zwłaszcza w odniesieniu do okupacji hitlerowskiej, a wszystko będzie moralnie bardziej jasne. Zgoda na zbrodnie i zgoda na rewolucję oznacza dla Polaka wejście w pole beneficjenta lub też w tzw. martwe pole, gdzie korzyści trzeba sobie częściowo lub całkowicie samemu wypracować. Zgoda może być dobrowolna lub wymuszona np. przez prostą chęć życia własnego i swoich bliskich, czy też szerzej pojmowanej społeczności, aż do narodu. W przypadku zgody dobrowolnej mamy do czynienia ze zdradą lub kolaboracją. Zawsze trzeba pamiętać o tym, że część obywateli Polskich została zdradzona, chodzi tutaj o tych którzy stracili życie lub mienie na skutek zbrodni lub rewolucji. Pozostaje kwestia wchodzenia w tzw. martwe pole i jego zagospodarowania przez tych co nie mieli żadnej alternatywy, poza własną śmiercią lub emigracją. Czy to ma i jakie znaczenie? I tutaj uważam, że jeśli ktoś jest wewnętrznie w miarę moralny, to będzie starał się oddać sprawiedliwość tym, którzy na przemianach stracili. I tutaj trzeba wiedzieć realnie straty. Straty wbrew moralistom, bowiem dotyczyły całego Polskiego społeczeństwa. Zginęło 3 miliony Żydów, którzy stracili majątek i zginęło 3 miliony Polaków, ale majątek, dorobek życia straciło kilkanaście milionów Polaków. Nieuczciwą rzeczą byłoby zarzucać im, że generalnie nie odzyskali strat własną pracą, lecz lepszą pozycję zawdzięczają zbrodni i rewolucji. Przeciwne myślenie jest moim zdaniem wobec Polaków indywidualnie i patrząc na nas jako na naród, nieuczciwe naukowo, publicystycznie i politycznie.

  3. Mój punkt widzenie jest więc podobny do poglądów Andrzeja Wajdy na sprawy awansu społecznego Polaków w PRL-u. Uważam, że Polacy, którzy taki status uzyskali, sami zapracowali na status klasy średniej. Podobnie rzecz ma się ze statusem inteligenta. Natomiast kwestia czy nowy inteligent z III RP i członek klasy średniej jest lepszy od członka klasy średniej w II RP i wcześniej oraz inteligenta w II RP i wcześniej, wcale tak źle nie wygląda. W II RP i wcześniej wcale nie taki duży znowuż procent warstw posiadających i inteligentów wykazywał się altruizmem i dobrymi cechami, był to bowiem czas feudalnego społeczeństwa stanowego, ogromnych nierówności, biedy i wyzysku społecznego prowadzącego do trwałego upodlenia klas nieuprzywilejowanych.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Tak więc moim zdaniem Leder zaledwie wpisuje się w przybierający nurt demagogicznego myślenia, o korzeniach lub przynajmniej inspiracjach niepolskich: totalitarnych i szowinistycznych, które w gruncie rzeczy jest intelektualnie jałowe i bez powodu i przekonywującej racji obraża Polaków.
    Inspekcji wnikliwej należy więc w tej dyskusji podać także korzenie „analityków” od dendrologii klasy średniej III RP.

  6. Panie Danielu,

    pierwsze zdanie pańskiego wpisu jest jak najbardziej prawdziwe.
    Potwierdzam taki przypadek.
    Jeśli idzie o drugie zdanie, to, jeśli o mnie idzie, raczej błędu pamięciowego bym nie popełnił, chociaż coraz częściej starsze panie kłaniają mi się pierwsze na ulicy, na co ja reaguję z zażenowaniem (czas wg marksistów jest kategorią obiektywną, niestety).

    Dzieła, które Pan sugeruje do intelektualnej konsumpcji jeszcze przed letnią kanikułą jeszcze nie przeczytałem.

    Zdołałem jedynie przeczytać wywiad, którego autor książki udzielił Żakowskiemu (nie pamiętam daty, a Gazetę pożyczyłem znajomej i zamierzam do wywiadu powrócić) w Gazecie Wyborczej.

    Przyznaję, że jestem zszokowany i, cokolwiek zdruzgotany
    przytoczonymi przez Ledera faktami i konkluzjami z nich
    logicznie wynikającymi.
    Mało wiemy o sobie, i stąd zapewne ta wywołana kompleksami pycha, która odbicie Polaków w krzywym zwierciadle stara się bezzasadnie upiększyć.

    Dokładna lektura dzieła profesora Ledera dla wielu okaże się drogą przez mękę.

  7. Ksiązki Andrzeja Ledera nie czytałem ale mam dwa pytania do felietonu.

    Pisze Gospodarz w podsumowaniu:

    „Jeżeli dobrze odczytałem intencje autora, to uważa on, że bez przemyślenia i rozliczenia się tamtą rewolucją, społeczeństwo nie dotrze do sedna swojej tożsamości, nowa klasa średnia, która teraz dominuje w III RP, a która jest dziecięciem beneficjentów tamtej rewolucji, nie będzie znała swoich korzeni. Wystarczy jej polityka ciepłej wody.”

    Po pierwsze.

    Po co polska klasa średnia ma się mordować bolesnymi rozliczeniami z przeszłością skoro świetlaną wizję przeszłości dostarcza jej tzw „narracja narodowa”? Redaktor Pietrasik nie tak dawno napisał w Polityce, że nurt „narracji narodowej” wynikający z prawicowej polityki historycznej wyparł z dyskursu społecznego jakiekolwiek inne nurty. I zgadzam się z jego opinią. On w tej chwili bezapelacyjnie panuje i jest podstawą nacjonalistycznego samozadowolenia Polaków.
    Po cóż więc wspomniana przez Gospodarza klasa średnia ma sobie psuć nastrój rozliczeniami z rozmaitymi rewolucjami które tak czy inaczej ustawiały jej przodków?

    Po drugie.

    Czemu polska klasa średnia ma odstępować na skutek tych bolesnych rozliczeń od „polityki ciepłej wody w kranie” skoro się w tej polityce spełnia – dzięki tej polityce jest szczęśliwa?

    O ile „narracja narodowa” wyraża polskie ambicje polityczne w sferze majaków symbolicznych o tyle „ciepła woda w kranie” wyraża je realnie.
    Polacy czy polska klasa średnia czują się z tym spełnieni i szczęśliwi więc po co to zmieniać?

    Pozdrawiam

  8. Odpowiada mi ta narracja. Nie dość, że w telegraficznym skrócie, to dokładnie taka, jaką sobie wymyśliłam.

    Uporządkuję co nieco. Oto po pierwszym etapie rewolucji – nazwałbym go fizycznym, krwawym, a cezura roku 1956 jest nieco arbitralna, nastąpił okres zawieszenia ruchu społecznego, już się ukształtował ludowy katolicyzm i swoista mieszanka małego pragmatyzmu i rozmażonego egalitaryzmu, ale warunki zewnętrzne nie pozwalały Polsce na zrobienie drugiego kroku. A mocno parła, aby go wykonać.

    Właściwie najciekwszy do opisania (i poczytania) byłby przebieg tego drugiego etapu polskiej rewolucji po roku 1989. Wtedy to masy wiejskie, oraz miejskiego proletariatu: inteligenckiego i wielkoprzemysłowego ruszyły na podbój. W tym na podbój Europy. Ileż sięsłyszy w Warszawie, nie tyle najpiękniejszym, co najdynamiczniejszym z miast, zaciągania w mowie, a jednocześnie jest pragmatyczne skupienie na tym co się robi, żadna chwila nie jest zmarnowana. Ten etap też jest wypełniony nieubłaganą walką. Niewątpliwie wg. reguł liberalizmu, ekonomizmu, wolnego rynku … Andrzej Leder podobno wyjaśnia, dlaczego polska klasa średnia polubiła sushi. Albo że w każdym sklepiku można kupić wino z rozlicznych regionów świata.

    Faktycznie, w masowej świadomości nie powstał most między dawnymi i nowymi czasy. Między przedwojennym krajobrazem społecznym i kulturą zdominowaną przez literaturę szlachecką, między Sienkiewiczem i Orzeszkową, a rozbuchaniem się zmotoryzowane, zgrillowane, już rozwarstwionej klasy średniej lat 2010-tych. Aczkolwiek może tę lukę wypełania literatura rozpięta między Myśliwskimi i Masłowską? A tak na prawdę, do świadomości docierają popularne pogawędki wspomnieniowe z tych przejściowych lat – Danuta Wałęsa, Monika Jaruzelska …

  9. Tzw. „narracja narodowa”

    W zaściankach, w głuchej puszczy, gdzie telewizja tylko dociera z internetem, może się wydawać narracją dominującą. Nie wydaje mi się, aby ktoś w mieście lub miasteczku nią się zbytnio podniecał. Sądzę, że jest ona nadinterpretowana, wciskana w usta Tuskowi i Komorowskiego. W wiadomych celach.

    Według mojego oglądu, blog En Passant wypełniony jest myślami dusznymi, produktami umysłów niespełnionych, szukającym dziury w całym, po prostu nieustannie biadolącymi nad Polską. Oczywiście Polacy potrzebują dowartościowania. Oczywiście siła kraju jest wprost proporcjonalna do siły jej klasy średniej. Oczywiście nowa klasa średnia się uczy zachowań klasy średniej. Oczywiście w Polsce wszystko jest na dobrej drodze, bo … rewolucja już się dokonała. Teraz tylko ją opisać uczenie, albo pogawędzić przy grillu … uwaga – żubr podchodzi.

  10. Sylwia (23:51)

    O szlacheckosci rodowodow Andrzej Leder wypowiedzial sie w ubieglym roku tak:

    „W Polsce kulturową stawką jest to, czy 70 procent byłych chłopów będzie udawać, że jest szlachtą, co jest aktualnie realizowanym scenariuszem, czy przynajmniej część z tych ludzi powie sobie, że ich tożsamość jest przeciwko szlachcie, że szlachta to jest jednak popaprana tożsamość.”

    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/opinie/20130905/leder-dosc-tych-dworkow

    I podpierajac sie Dmowskim, tak konczy

    „W tym sensie jestem sojusznikiem Dmowskiego, nie ma lepszego krytyka szlachetczyzny. Nie lubię też zresztą wizji szlachecko-lewicowej, bo ona jest zawsze nieznośnie romantyczna. Wszystkie wady szlacheckości są zawarte w tej tradycji. Dopóki lewicowość w Polsce będzie czerpać przede wszystkim z tradycji romantycznej, szlacheckiej, będzie symbolicznie nieautentyczna i bardzo słaba. Powiedzenie sobie „dość dworków” może być pierwszym momentem upodmiotowienia, w którym szuka się innej genezy.”

  11. Do Moniki Jaruzelskiej zas Krzysztof Iszkowski nawiazal tak:

    „Warto uzupełnić tę rozmowę o uważną lekturę (czyli czytanie między wierszami) wspomnień Moniki Jaruzelskiej. Wychodzi na to, że 1968 rok to była kontrrewolucja, a stan wojenny wręcz restauracja. Wszystko w biografii Generała składa się w logiczną całość:
    – ziemiańskie pochodzenie (i do dziś ziemiańskie maniery).
    – działalność w przedwojennej endeckiej młodzieżówce.
    – świadkowanie na ślubie Moczara.
    – dyskretny antysemityzm (odbity np. w zapiskach abp Dąbrowskiego, któremu Generał się skarżył na prałata Jankowskiego, że „niedługo dopuści tego Żyda Michnika do odprawiania mszy”).
    – dopuszczenie Kościoła do de facto współrządzenia w latach 80. („w latach 1986-89 żadna poważna decyzja nie została podjęta bez wiedzy biskupów” – Paweł Kowal).
    – typowe dla ziemiańskiej konserwy braki autokrytycyzmu I ironii oraz bardzo powierzchowne postrzeganie świata (vide wywiad Torańskiej przed rocznicą 13 grudnia parę lat temu).”

    Zeby tak jeszcze jakies odniesionko do Danuty Walesowej. Mielibysmy wtedy pelny przekroj naszej tożsamości narodowej..

  12. Korzenie polskiej warstwy średniej w III RP są o wiele bardziej złożone. Od początku III RP spotykał osoby, które w ogóle w Polsce nie mieszkały, albo nie miały z Polską kontaktu. Rok 89r., a także wcześniejszy okres odtworzył możliwość inwestowania w Polsce kapitału z zagranicy, ale także otworzył możliwość wykorzystywania zasobu wiedzy zdobytej poza Polską do zdobycia i umocnienia pozycji społecznej. Dotyczyło to także Polaków. Małych i większych interesów. Klasa średnia w Polsce nie wzięła się z zawłaszczania majątku narodowego wypracowanego przez lud wsi i miast, lecz z zaspokajania luki popytowej z konkurowania z doświadczenia w biznesie na zachodzie, z wykształcenia zdobytego na zachodzie. Z wdrażania wynalazków tworzonych w PRL i później w prywatnych przedsiębiorstwach. Zostały błyskawicznie odbudowane związki gospodarcze pomiędzy Polską, a dziesiątkami różnych państw, za pośrednictwem Polaków o mentalności, doświadczeniu i wiedzy wyniesionej z tych różnych państw. Tymczasem różni myśliciele uparli się analizować ewolucję właścicieli szczęk, lub drogę do zawodów zaufania publicznego, względnie od opozycji czy establishmentu PRL do udziału w działalności gospodarczej państwa w III RP, wraz z przeskokiem do stworzenia własnych prywatnych przedsiębiorstw. To nie jest takie proste. Minęło już 23 lata od transformacji. Na klasę średnią i inteligencję składają się dzisiaj bardzo różne grupy wiekowe, różne że tak powiem pod względem backgroundu klasowo średniowego.

  13. Andrzej Leder z Krytyki Politycznej jest

    Zapędziłam się w niewłaściwą nieco stronę, zdaje mi się. Posłuchałam sobie wywiadu Agnieszki Lichnerowicz ( http://audycje.tokfm.pl/audycja/20 z 22 kwietnia) z autorem – streszczającego się Teoplitza, pardon – Passenta warto czymś podeprzeć 😉

    Otóż Leder wskazuje moim zdaniem na krzywe zwierciadło w którym się przeglądamy. Kataklizmy społeczne 1939-56 nas ukształtowały, ale nie chcemy się do tego przyznać. Po roku 1989 na gruncie wówczas stworzonym mieszczaństwo-klasa średnia zdominowało przemiany, ale w przedziwny sposób nie chce się przyznać do swego rodowodu. Powstało wszak w wyniku wymordowania Żydów, którzy w znacznym stopniu pełnili rolę pośredników między ziemiaństwem i chłopstwem, wreszcie ziemianie zostali sprowadzeni do poziomu chłopów. Jednak ziemiański, szlachecki etos pozostał, do tego stopnia dominuje, że wszyscy chcemy być ziemianinami, często bez majątku, choćby potomkami, z manierami i opowieścią rodzinną, fikcyjną. Śmieszne to, ale prawdziwe. I Zydów nadal traktujemy jako pośredników.

    Ten stan otumanienia utrudnia klasie średniej przejęcie odpowiedzialności, najpierw spojrzenia prawdzie historycznej w oczy – że jesteśmy tworami nazimu i bolszewizmu w Polsce, i skoro tak, to z tą prawdziwą i wyzwolającą świadomością twórzmy bez leków, identyfikujmy się prawdziwie.

    A może Andrzej Leder też jest pośrednikiem? Między nami samymi a naszą historią społeczną? Niewątpliwie narodowo-socjalistyczny katolicki konserwatyzm mi nie leży.

  14. Jaka szkoda, że nasi dobroczyńcy nie napadają na Polskę np. co dekadę, nie wybijają po 6 mln obywateli, nie niszczą do cna miast… – dopiero wtedy byśmy zyskiwali, że ho, ho, a nawet oho ho!

  15. Orteq (0:14) – no tak … (0:28) – a kto to jest K. Iszkowski?

  16. Jeśli zaś chodzi o narrację narodową, to wszelkie wynurzenia tzw. trzepaczy ruskiego, że użyję bardzo adekwatnej formuły Orteqa do tego czym się od lat zajmuje na polskich blogach, sprowadzają się, jak widzę do bezkrytycznego popierania nie narracji multinarodowej, będącej odzwierciedleniem wielokulturowości, lecz jedynie jednostronnej nacjonalistycznej narracji otwarcie wrogiego Polsce państwa, czyli Putinowskiej Rosji, przeciwko zresztą narracji innego państwa Ukrainy, która nie jest nam obecnie wroga.
    Na kanwie natomiast Grossomanii, czyli wywodów o upadku moralnych społeczeństwa polskiego, jego winach i współudziale w zbrodni ludobójstwa, a także korzyściach jakie całe polskie społeczeństwo wyniosło z tego faktu, a co także jest garbem moralnym tego społeczeństwa, po wsze czasy, można jeszcze mówić o jednostronnie nacjonalistycznej żydowskiej narracji skierowanej przeciwko polskiej narodowej narracji. Przypomnę w tym miejscu, że dwa ważne filmy Andrzeja Wajdy z wątkiem żydowskim, zrobiona w PRL: „Ziemia Obiecana”, oraz wyreżyserowany w III „Korczak” RP spotkały się z odrzuceniem przez krytykę zachodnią opartą na zarzutach znanych nam współcześnie dzięki zaznajomieniu czytelnika III RP z szowinizmem żydowskim poprzez różne dość agresywne wobec Polaków publikacje oparte na wzorach żydowskiej propagandy stalinowskiej i prawicowej, czego najlepszym przykładem jest film „Pokłosie” malujący problematykę polsko żydowską w kontekście morderstwa i grabieży żydowskiego mienia, oraz agresji polskiej ciemnoty wobec Żydów, wywołanej ujawnianiem tego faktu, ku zachwytowi Nowojorskich krytyków filmowych. Ja rozumiem, że na gruncie stosunków Polsko Żydowskich w krajach multikulturowych i wielu kulturowych w starciu ze zjawiskiem mulitinacjonalizmu, polski nacjonalizm jest skazany na zupełną porażkę. Nie rozumiem jednak zupełnie celu przeszczepiania na grunt polski żydowskiego nacjonalizmu i szowinizmu. Przecież nacjonalizm i szowinizm to jest rzecz wstydliwa i niegodna, a w Polsce nie mieszkają jedynie osoby o umysłowości trzepaczy ruskiego , czy też klasa średnia z awansu narodowego lumpenproletariatu PRL-owskiego, lecz przede wszystkim osoby normalnie myślące, które rozumieją czym jest humanizm, czym oddanie tego co należne jest sprawiedliwości, a czym nieuczciwość jednostronnej dyskusji i na czym ona polega.

  17. Wracajac do tematu dyzurnego

    „Waszyngton odpowiedzialny za faszystowska masakrę w Odessie”

    http://www.globalresearch.ca/washington-responsible-for-fascist-massacre-in-odessa/5380413

    „Zbrodnia ta oddaje charakter prawicowego rządu zainstalowanego w Kijowie przez mocarstwa zachodnie. Dowodzi rowniez popychania, przez Stany Zjednoczone i ich sojuszników, do krwawego stłumienia przez reżim powszechnej opozycji, głównie rosyjskojęzycznej, na południu i wschodzie Ukrainy.”

    I zeby nie bylo zadnych watpliwosci

    „Zaraz po dokonaniu zbrodni w Odessie, prezydent USA Barack Obama wystapil na wspólnej konferencji prasowej w Białym Domu z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. Obama wyraźnie poparł ofensywę wojskową, przeprowadzona przez niepochodzący z wyborów rząd w Kijowie, przeciwko protestującym okupantom oficjalnych budynków we wschodniej Ukrainie.”

  18. Sylwia (1:02)

    „no tak …– a kto to jest K. Iszkowski?”

    Taki jeden

    http://www.centrumprasowe.swps.pl/stosunki-miedzynarodowe-i-polityka/dr-krzysztof-iszkowski

  19. Obawiam się że Andrzej Leder jest jedynie pośrednikiem narracji skrajnie nacjonalistycznej narodu Żydowskiego. Tak po prostu odbieram w Polsce grossomanię. I nie ukrywam, że główny nurt inteligenckiego rozrachunku polskiego z przeszłością, obecnie prezentowany, po prostu Polski nie jest, bowiem jest to tylko nurt szowinizmu Żydowskiego. Jedyna korzyść z tego jest taka, że tylko w ten sposób Polacy mogą zrozumieć w jaki sposób ściera się w zachodnich społeczeństwach wielokulturowość, że to multikulti to jest także dziki mulitinacjonalizm, w którym narracja polska (nie koniecznie nacjonalistyczna) jest po prostu zupełnie pomijana, nie zauważana.

  20. Piosenka o czasach 1989-2014 – opisuje okres kolejnej rewolucji
    Piosenka z pytaniem ?

    Nie było nigdy lepiej?
    …dawniej nie było nas
    skąd my to mamy wiedzieć
    gdy przed nami był las
    dziś żyjemy
    marzymy
    śmiejemy się do gwiazd
    żenimy
    rozwodzimy
    a krew krąży bypass

    nie było nigdy gorzej?
    …oj było sam to wiesz
    nieszczęście jak zły pieniądz
    czepia się nas
    jak wesz
    więc póki szczęście nasze
    przy boku z nami trwa
    cieszmy się każdą chwilą
    bo chwila
    kres swój ma

    nie było nigdy śmieszniej?
    …zależy w co kto gra
    w polsce zrywają boki
    tam transformacja trwa
    tak się stransformowali
    i zakłamali w tym
    że kraj nawet sprzedali
    z wystrzału został dym

    co będzie z nami dalej?
    …bo karuzela trwa
    czy śmiać się
    czy też płakać
    i brać ile się da
    pytanie szekspirowskie
    lecz nie dotyczy nas
    nawet gdybyście chcieli
    łapówka…
    nie dla mas

    autor: Wojciech K.Borkowski

  21. Aby odetchnac troche od pracy i blogowych niektorych kretynizmow
    wyjechalem na dwa dni na lono natury poza miasto do Hunter Valley
    ( Falicz wie gdzie to jest )
    Jest na blogu kilku szurnientych co to dla dobra Rosji chcieliby ja
    podzielic az na 50 czesci a jedna czesc ta z Katyniem i Smolenskiem
    napewno oddac Polsce.
    Wtedy Polacy w smolenskich lasach mogliby w koncu wybudowac
    slawojki z serduszkiem w drzwiach ( to taki polski wynalazek )
    aby swietobliwe dupy nie musialy wiecej kucac.
    Ruskie w tym roku zamontowali dyskretnie kamery aby caly ten
    cyrk kucania nagrac ale ktos zyczliwy dal cynk i polska szarancza
    w tym roku nie przyjechala.
    Ale coz,jednak to nie Rosja bedzie dzielona tylko Rosja bedzie
    dzielic Ukraine,zachodnia czesc ta banderowska zostawi sie na razie
    Polsce i zachodowi aby ja wzieli na swoj garnuszek.
    Polska bedzie jch karmic swinina ktorej teraz w Polsce jest w brod
    a amerykanie beda dostarczac gaz w butlach.
    Ps.
    Moje uklony dla spokojnego; ktory teraz juz calkowicie przejrzal
    na oczy i pisze prawie jak jasny gwint,pojawil sie tez taki jeden;14:08
    ktorego tez warto czytac.
    https://www.youtube.com/watch?v=76neA1kam4M

  22. https://www.youtube.com/watch?v=NKuDzXAgdf4#t=157

    Czy takiej Ukrainy Polska potrzebuje ?.

  23. My sobie pierdu pierdu o jakichs nikomu do niczego niepotrzebnych „narodowych narracjach”. Podczas gdy normalni Niemcy – normalnych Polakow jeszcze nie doswiadczono w tym tOmacie – tak pisza do Putina:

    „Związek Radziecki zlozyl niezrównane ofiary w jego decydujący wkład w wyzwolenie Europy od nazizmu. Niemniej jednak, w 1990 roku , byl gotowy wesprzeć zjednoczenie Niemiec w 1991 roku, rozwiazac Układ Warszawski i zaakceptowacc członkostwo w NATO w zjednoczonych Niemiec. Fakt ten nie został uhonorowany jako taki przez Zachód . Bo oto co ambasador USA w Moskwie ( 1987/91 ) , Jack Matlock , potwierdził kilka dni temu w Washington Post:

    czy prezydent Bush zgodził się nie wykorzystać hojności prezydenta Gorbaczowa? Alez jak najbardziej sie zgodzil. To byla ta niespisana umowa pomiedzy Bushem i Gorbaczowem: rozwiazujemy ZSRR. Zostawiamy Rosje taka jaka moze istniec w nowym, po-sowieckim swiecie.”

    http://wikispooks.com/wiki/Document:Open_letter_to_President_Putin_from_300_Germans

    Co z tej niespisanej umowy sie utrzymalo w zyciu politycznym swiata? Prawie nic. Zgodnie z zasada Yogi Berra: niespisane umowy nie sa warte papieru na ktorym zostaly niespisane

  24. Ted(ziu)

    Tys prawdziwy tym razem, prawda? Czy tez tylko tym co prawi dziwy? Ten bratanek. On nas wszystkich pozaganial w kaczy rog!

  25. To sie czyta prawie tak latwo jak Grishama. Johna zreszta

    „Rozszerzenie NATO na byłe republiki radzieckie , utworzenie baz wojskowych w krajach byłego Układu Warszawskiego i utworzenie tarczy antyrakietowej w Europie Wschodniej, z jednostronnym wypowiedzeniem traktatu ABM przez Stany Zjednoczone, są nie tylko rażącym naruszeniem dobrej wiary bushowo-gorbaczowej z tamtego okresu. Te posuniecia Zachodu są rozumiane przez nas jako nasze, zachodnie roszczenia do władzy skierowanej przeciwko państwu rosyjskiemu i konsolidacji gospodarczej kraju po objęciu urzędu [prezydenta Rosji przez Putina] w 2000 roku.”

    Więcej, więcej!

    Keir A. Lieber i Daryl G. prasy w ich 2006 Spraw Zagranicznych w artykule
    „Rise of US Nuclear Primacy” przekonująco pokazał to co USA zrobiło w ramach dazenia do pokoju w swiecie:

    „celem tarczy antyrakietowej ustawionej w Polsce jest ułatwienie pierwszego uderzenia amerykanskiego zmierzajacego do neutralizacji zdolnosci jądrowego uderzenia Rosji przeciwko Ameryce.”

    Neutralizacja zdolnosci jądrowego uderzenia Rosji przeciwko Polsce nie zaistniala, jak dotychczas, na radarze Obamy. No i niby dlaczego mialaby zaistniec? Przetargowe mieso armatnie jest zawsze tylko tym czym jest. Miesem armatnim. Przetargowosc takiego miesa, jesli trafi na stol przetargowy, to czysty plus. Dodatni albo ujemny.

    Wplyw Wielkiego Elektryka na nasza Historie nie do przecenienia jest

    „The Soviet Union made unparalleled sacrifices in its decisive contribution to the liberation of Europe from Nazism. Nevertheless, in 1990 it was ready to support German reunification in 1991, to dissolve the Warsaw Pact and accept NATO membership of the reunified Germany. This was not honored by the West. The then US Ambassador in Moscow (1987 to 1991), Jack Matlock, confirmed a few days ago in the Washington Post that President Bush had agreed not to take advantage of the generosity of President Gorbachev. The expansion of NATO into former Soviet republics, the establishment of military bases in former Warsaw Pact states and the establishment of a missile defense shield in Eastern Europe with a unilateral termination of the ABM Treaty by the United States are not only blatant breaches of good faith. These measures are understood by us as a Western claim to power directed against the Russian state and the economic consolidation of your country after you took office in 2000. Moreover, Keir A Lieber and Daryl G Press in their 2006 Foreign Affairs ​​article „The Rise of U.S. Nuclear Primacy” convincingly showed that the purpose of the missile defense shield is to facilitate a first strike nuclear neutralization of Russia.”

  26. Orteg’a; 3:21, jam prawdziwy jak najbardziej

    http://www.americanthinker.com/2014/05/bogus_world_bank_report_says_china_economy_larger_than_us.html

    a tu masz jeszcze troche prawdy.

  27. Kto o zdrowych zmyslach bedzie dzisiaj obwinial Putina o agresje? Napewno nie wiekszosc swiata!

    „Z Waszyngtonem, który się wycofał, oraz z Berlinem, wciąż alergicznie reagującym na konflikty, Ukraina i jej sąsiedzi są zdani na siebie wobec agresji Putina” – pisze John Vinocur na łamach „Wall Street Journal”.
    Sytuacja w Europie Wschodniej stanowi pilne wyzwanie dla Zachodu – ocenia Vinocur. ”

    Ukraina to jakis nieistniejacy swiat. Chyba sepoleje. Albo – nie

  28. Uprasza się uprzejmie o nie śmiecenie w miejscach publicznych.

  29. ”Barack Obama has already sent token forces to eastern Europe and is under pressure, both from Republicans and Nato hawks such as Poland, to send many more.”
    http://www.theguardian.com/commentisfree/2014/apr/30/russia-ukraine-war-kiev-conflict
    ciekawe.

  30. Jesli my to jaszczepmnie, to chyba Nela nasz dziób 🙂

  31. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Kartka z podróży
    4 maja o godz. 23:42 pisze:

    ” Po co polska klasa średnia ma się mordować bolesnymi rozliczeniami z przeszłością skoro świetlaną wizję przeszłości dostarcza jej tzw „narracja narodowa”? ”

    No wlasnie … polkska klasa srednia co to jest, kto to jest (?)

    http://zaprasza.net/a.php?article_id=32581

  32. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Kartka z podróży
    4 maja o godz. 23:42 pisze:

    ” Po co polska klasa średnia ma się mordować bolesnymi rozliczeniami z przeszłością skoro świetlaną wizję przeszłości dostarcza jej tzw „narracja narodowa”? ”

    No wlasnie … polska klasa srednia co to jest ?, kto to jest ?

    http://wpolityce.pl/polityka/193759-stanislaw-janecki-obchody-10-rocznicy-obecnosci-polski-w-ue-byly-dziecinada-bufonada-i-parodia-na-miare-infantylnego-gestu-rozy-thun-ktora-z-zachwytem-zjadla-banana

  33. Ted, a mozzies nie gryzły?

  34. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Z pewnym rozbawieniem obserwuje bieg najnowszych wydarzen w Naszej Umeczonej Ojczyznie i jej najblizszym otoczeniu na wschodzie. Wczoraj uplynela dziesiata rocznica jednego z najbardziej odrazajacych aktow zdrady narodowej jakim bylo przystapienie Polski do IV Rzeszy -Nowych Wielkich Niemiec- znanej pod eufemistczna nazwa Unii Europejskiej. Jak slysze z Wiadomosci telewizyjnych 80% polskiej populacji uwaza owe przystapienie za ruch politycznie i gospodarczo sluszny. Jest to smutne ale statystycznie uzasadnione . Jak swego czasu pisalem ” …

    http://www.faz.net/aktuell/politik/ausland/nach-kritik-an-osze-mission-in-ukraine-unions-schelte-fuer-peter-gauweiler-12923330.html

  35. Felek (5:59)

    „No wlasnie … polska klasa srednia co to jest ?, kto to jest ?”

    Ten Diaspora. On zawsze maskuje tresci przez siebie linkowane jakimis komentarzami ni przyszyl ni doszyl. Bo z linku Szczesliwego tyle mozna bylo sie doczytac:

    „Mówienie, jak tytaniczną pracę polscy politycy wykonali, żeby nasz kraj znalazł się w UE, jest zwykła kpiną i idiotyzmem. Przecież w Unii znalazły się wszystkie państwa postkomunistyczne spoza dawnego ZSSR, z wyjątkiem (ze zrozumiałych dla każdego względów) Albanii, Serbii, Bośni i Hercegowiny, Macedonii i Czarnogóry. A nawet znalazły się w niej Litwa, Łotwa i Estonia, przez dziesięciolecia inkorporowane w skład ZSSR.”

    I na koniec takie uderzenie dyszlem w chomato:

    „W Polsce musieliby rządzić jacyś kompletni kretyni, żeby nasz kraj nie znalazł się w grupie tych, których przyjęto do UE w 2004 r.”

    A kretyni rzadzili, rzadzili. Nawet bohaterska walke – „Nicea o muerte, Nicea albo śmierć” – prowadzili.

    Eh, Paliaki. S wami charaszo. Nu a biez was jeszczo łutsze

  36. A z Felkowego linku o 5:50 takie tresci padly kamieniem wegielnym bedacym fundamentem wiekszej sprawy:

    „Pozwolę sobie teraz na metaforę odwołującą się do zjawisk atmosferycznych. Położenie niektórych cywilizacji stwarza wiele niebezpieczeństw. Są ludy, które od tysiącleci żyją w strefie tajfunów – niszczących wszystko – co po drodze albo takie, które toczą swoje życie w cieniu wulkanów. Do ich tradycji kulturowych należy świadomość zagrożeń płynących z położenia geograficznego.”

    I tak Felus dotarl do sedna tego wszystkiego:

    „Od tysiąca lat Polacy dotknięci są zagrożeniami wynikającymi z położenia politycznego… po 1989 roku dokonano zorganizowanej akcji wmówienia Społeczeństwu Polskiemu, że nasza wiedza na temat historii jest przejawem fobii i manii prześladowczych. Że cała ta „polskość to nienormalność”, bo można ją wyleczyć przez wstąpienie do Unii Europejskiej.”

    Pytanie do Szczesliwego Felka:

    po co zes tak sluszna tresc maskowal swoim nie pri czom komentarzem:

    ‚No wlasnie … polkska klasa srednia co to jest, kto to jest (?)’

  37. PRZEGLĄD zapowiada nową książkę Andrzeja Karpińskiego o Polsce. Profesor Łagowski sygnalizuje kilka zawartych w niej myśli;
    – Gospodarka Polska ma charakter półkolonialny w tym sensie, że na rynku wewnętrznym sprzedaż produktów importowanych jest znacznie wyższa od produkcji własnej.
    – Ani zaborcy ani okupanci nie zniszczyli tak polszczyzny, jak zrobili to Polacy w wolnym kraju sami.
    – Polska jest krajem kulturowego brudu.
    – Społeczeństwo ogłuszone krzykiem wszystkich mediów nie jest nawet zdolne zapytać, co my na tej Ukrainie mamy do roboty i po co się tam pchamy. Czy nie wystarczy trzymanie kciuków?

  38. Rosja chce wojny

    http://www.google.pl/imgres?imgrefurl=http%3A%2F%2Fignitioncontrol.wordpress.com%2F&tbnid=uplPsB1tdcyciM:&docid=44HyJ2IavozMMM&h=446&w=622

    „Spojrz jak blisko naszych baz militarnych ona sie usadowila”. (Thanks Nemerku)

    Ten Putin musi miec nerwy jak konopne postronki

  39. Och, ten nasz Gospodarz. On taki cutie cutie jest:

    „Kiedyś mogłem pisać długie felietony, na pół kolumny dużego formatu, i proszę sobie wyobrazić, że byli ludzie, którzy to czytali! Do dzisiaj zdarza się, że na ulicy ktoś do mnie podchodzi, jak do starego znajomego, i mówi: ‚Panie Toeplitz, czytam pana już pół wieku!’. Teraz muszę się streszczać.”

    A do mnie jesli ktos podchodzi to tylko zeby zapytac: te, Orteq, czegos ty nie stworzyl tego En Passant pol wieku wczesniej?

    No ale teraz muszę się streszczać

  40. Sylwia
    Być może z „zaścianków, z głuchej puszczy” lepiej widać, że głupawa, krzepiąco – entuzjastyczna „narracja narodowa” zdominowała życie umysłowe kraju. Z daleka zwykle lepiej widać.
    Tym niemniej chciałbym zwrócić uwagę, że i z Warszawy to widać. Jeszcze raz przypomnę, że nie dawno pisał o tym wnikliwy publicysta Polityki Zdzisław Pietrasik. Wypowiedź ta zresztą wzbudziła nastroje zwycięskie w nacjonalistyczno-prawicowych mediach.
    To, że rząd utrzymuje jakąś trupę teatralną kontestującą ten typ narracji albo niszową telewizję o trzeźwym przekazie nie zmienia tego stanu rzeczy. To jedynie kwiatek do burego-ojczyźnianego kożucha, którym szczelnie polska prawica opatuliła tzw klasę średnią.
    I jak się okazuje jej to odpowiada, czuje się w tym durnowatym, ojczyźnianym barchanie szczęśliwa.

    Więc jeszcze raz pytam – po co to zmieniać? Po co psuć jej nastrój?
    Po co Król, Leder, Michalski, Passent … dzwonią „pobudkę”?

    Pozdrawiam

  41. cukier krzepi

  42. Tadeusz Mazowiecki naznaczyl Leszka Balcerowicza do zapobiezenia dzikiemu uwlaszczaniu nomenklatury. Nie wszyscy w to wierzyli.

    Dopiero doswiadczenia Rosji jelcynowej i Ukrainy kuczmowej wykazaly madrosc Polskiej Drogi Transformacji Ustrojowej. Balcerowicz stanal na czele tej Drogi i jej przewodzil wbrew rosyjskim przeobrazeniom. Dzieki temu w Polsce nie istnieje potrzeba nastepnej, kolorowej, rewolucji. Obalajacej tymczasowy rzad Kierens.., chcialem powiedziec, Tuska.

    Ta dojrzalosc „Polskiej Drogi” rewolucyjnej jest wynikiem SGPiS-owej szkoly z przed lat. Skad ta droga, rewolucyjna a nie ewolucyjna przeciez, sie zrodzila na SGPiSie, posrod pier.l komuszych? Niech „historycy” IPN-u sie wypowiedza w tOmacie. Ja swoj tytul magistra nauk ekonomicznych z tej uczelni zachowam sobie w moich prywatnych archiwach. If I may, that is. No bo nigdy nie wiadomo kto jakie uczelnie i kiedy uzna za nieblagonadioznyje

  43. Warto w temacie pobudki dodać jeszcze, jako przyczynek do książki prof. Andrzeja Ledera „Prześniona rewolucja” informację o rodzinie prof. Andrzeja Ledera, oraz polecam książkę Stefana i Witolda Ledera o tym: jak osoby z rodzin żydowskich o skromnym intelektualnym i materialnym dorobku, dzięki komunizmowi awansowały do polskiej elity intelektualnej… i co z tego wynikło. Nie będzie to paszkwil, bowiem autorzy piszą o swoim środowisku, a kim oni są o tym poniżej.

    Tak więc może książkę prof. Andrzeja Ledera „Prześniona rewolucja”, faktycznie warto przeczytać, jeśli pisząc o klasie średniej ma na myśli, także własne środowisko polskich Żydów, którzy awansowali społecznie dzięki rezultatom działań dwóch totalitaryzmów, oraz przewrotu ustrojowego z 1989r. i w wolnej Polsce okazali się ludźmi niezainteresowanymi głębiej polską racją stanu, tak jak ich ojcowie i dziadkowie, a jednocześnie pozostali kontynuatorami lewicowej tradycji komunistycznej. zwalczania wszystkiego w Polsce co narodowe, co obiektywnie może służyć interesom obcych państw – Polsce wrogich w walce propagandowej za granicą i w kraju. Niestety w tak daleko posuniętą refleksję socjologiczno historyczną i polityczną prof. Andrzeja Ledera w książce „Prześniona rewolucja” prawdę mówiąc szczerze wątpię, a szkoda, bo autor pochodzi z rodziny, którego tata kierował szpitalem psychiatrycznym i powinien być w stanie odróżnić przejawy funkcjonowania chorego i zdrowego umysłu…. 😉
    _____________
    Stefan Leder

    O A U T O R Z E

    Urodził się w Warszawie. W latach 20. przebywał wraz z rodziną w Polsce, Niemczech i w Związku Radzieckim. Przez rodzinę ściśle związany z ruchem robotniczym. Studiował medycynę w Moskwie. Po ukończeniu studiów został lekarzem Armii Czerwonej, od 1943 r. w Wojsku Polskim. W późniejszym okresie, po 1952 r. zmienił specjalizację na psychiatrię. Początkowo pracował w Tworkach, następnie w Instytucie Psychoneurologicznym w Warszawie. Stworzył tam Klinikę Nerwic i kierował nią 30 lat. Po przejściu na emeryturę prowadził nadal aktywną działalność jako lekarz i psychoterapeuta

    Witold Leder (ur. 8 grudnia 1913, zm. 16 kwietnia 2007) – polski tłumacz, pułkownik Wojska Polskiego, oficer wywiadu wojskowego Oddziału II Sztabu Generalnego WP, od marca 1946 zastępca szefa Oddziału II Sztabu Generalnego WP ds. operacyjnych. Aresztowany niespodziewanie w marcu 1952, zwolniony 6 grudnia 1954.

    Grób Witolda Ledera
    Pochowany na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie.

    Autorzy: Stefan Leder, Witold Leder

    Wydawnictwo: Iskry
    Data wydania: 2005
    Kategoria: Literatura faktu

    ISBN: 83-207-1789-2
    Ilość stron: 348
    Format: 150 x 235 mm
    Oprawa: twarda z obwolutą
    Cena: 45.70 zł Kup w świetnej cenie
    Wasza ocena: 1 / 6 Głosów: 2
    Oceń tę książkę: / 6
    Czerwona nić. Ze wspomnień i prac rodziny Lederów

    Książkę dodał(a): Magdalena Różycka dnia 04-10-2005 o 12:20:49

    O P I S

    Przedstawiona w bardzo osobisty sposób historia rodziny, której dzieje splotły się ściśle z rozwojem komunizmu w Polsce. Zasymilowani Żydzi, należący do inteligencji, którzy stykali się bezpośrednio z działaczami ruchu rewolucyjnego takimi jak Róża Luksemburg, Leon Jogiches, Feliks Dzierżyński czy Julian Marchlewski, poświęcali życie sprawie ich zdaniem najważniejszej – dobru społeczeństwa. Traktując dzieje rodziny jako kanwę swej opowieści, autorzy starają się odpowiedzieć na ważne pytania: jak w ciągu jednego czy dwóch pokoleń drobni przedsiębiorcy awansowali do elity intelektualnej, dlaczego zostawali komunistami oraz jak dokonywała się asymilacja ludzi ze środowiska żydowskiego?

  44. Obawiam się i jest to obawa uzasadniona, że poleconej lektury nie przeczytam. Ze względów technicznych nie kupię, a pożyczyć tutaj trudno. Dlatego analizuję recenzję Gospodarza i muszę przyznać że nie do końca rozumię przesłanie (ideę), autora książki a to:
    „Za najważniejsze składniki polskiej rewolucji uważa autor zagładę Żydów (czyli w dużym stopniu mieszczaństwa i klasy średniej) oraz likwidację ziemiańsko-szlachecko-urzędniczej warstwy wyższej o rodowodzie szlacheckim, a także gigantyczne przemieszczenia ludności po wojnie, grabież, szaber, bandytyzm, wojnę domową, sowiecki terror. Znaczne odłamy społeczeństwa – czytamy – pragnęły tego, co się dokonało…”
    Moje uwagi:
    -we wrzesniu 1939r. rozpoczęła się wojna swiatowa a nie rewolucja, byli zwyciężcy i pokonani, w barbarzyństwie wojny kiedy najsilniejszy jest instynkt przetrwania, trudno mówic o prawie wyboru i realizacji pragnień,
    -zagłada Żydow, likwidacja inteligencji i tzw. klasy sredniej była generalnie dziełem okupantów, zaplanowanym i konsekwentnie realizowanym,
    -stosunek Polaków do narodu żydowskiego kształtowano przez wieki, a najaktywniej w okresie I RP poprzez politykę społeczną , rozwiązania prawne i nauczanie religijne,
    -przemieszczenia ludnosci po wojnie mają swoje uzasadnienie historyczne wynikające ze zwycięstwa aliantów
    – grabież, szber bandytyzm, to dziwne uproszczenie ze strony autora obarczające jedynie Polaków, w sytuacji gdzie okupanci dokonali rzeczywistej grabieży bogactw kraju.
    Samo sformułowanie „przesniona rewolucja”, uważam za wydumane i pretensjonalne, to tak jakby po wojnie ludzie żyjąc, pracując, odbudowując kraj po zniszczenieniach wojennych na niespotykaną w Europie skalę, nie bardzo mieli swiadomosć tego co robią- ja osobiscie jestem pełan podziwu dla swoich rodziców i ich generacji.
    Szczerze mowiąc nie bardzo wiem, co autor chce udowodnić, czy należy ubolewać nad niedolą zdetronizowanej, lub jak kto woli unicestwionej kasy sredniej, a co za tym idzie szukac w tym przyczyny niepowodzeń społecznych w II RP?
    Bardzo proszę innych blogowiczów o wyjasnienie, być ja może zle zrozumiałam recenzję.
    Ps. tylko nie @Sylwia, tylko nie @Sylwia, przykro mi ale Pani wpisy bazujące na wyrywkowej internetowej wiedzy są niestrawne.

  45. Sylwia
    5 maja o godz. 0:06
    Tzw. „narracja narodowa”
    W zaściankach, w głuchej puszczy, gdzie telewizja tylko dociera z internetem, może się wydawać narracją dominującą. Nie wydaje mi się, aby ktoś w mieście lub miasteczku nią się zbytnio podniecał.

    Mój komentarz
    Otóż to, narracja narodowa jest dmuchana w nieskończoność przez partie centrowo-prawicowe oraz prof. Ledera.
    Dla tych pierwszych jest podłożem kulturotwórczym, platformą ideologiczną, dla Ledera jest symbolicznym źródłem złych emocji, podłożem kontrrewolucji, konserwantem dla wstecznictwa, złym ziarnem.

    Jeśli chodzi o przestrzeń propagandową oraz gesty symboliczne wykonywane w tej narracji przez różnego rodzaju marsze i pikiety, to jak zdążyłem zaobserwować przez ostatnie 50 lat, to znaki te mają takie samo znaczenie dla ogółu jaki miały szturmówki i okrzyki „niech żyje towarzysz Stalin” w pochodach pierwszomajowych. Mający się za reprezentantów krzyczą, a ogół myśli swoje.

    Prof. Leder rewolucję 1945-1956 wkłada w serca i umysły obywateli. Tymczasem po pierwsze ta „rewolucja” była niewypowiedzianą wojną, przyspieszyła dopiero w 1948 roku (bitwa o handel), wątpię czy ogarnęła serca i umysły obywateli, została wyhamowana gwałtownie wraz ze śmiercią Stalina. Po drugie rewolucja, to nie symbolika i demonstracje siły, czy poparcia.
    Mentalność ogółu nie zmienia się pod wpływem haseł, czy apeli.
    Mentalność polska ewoluuje systematycznie, jest w dużym stopniu chłopska, z elementami symboliki narodowo-szlacheckiej. Z tego powodu nie jest mi przykro.

    W ogólności wywody prof. Ledera są bardzo finezyjne tym bardziej, że u podstaw rozumowania profesora leży kilka prostych założeń.
    Tezy profesora tyczące się wczesnych lat powojennych w Polsce zdają się być wyczytane, doświadczone negatywną refleksją i nieco uporczywe. Takie jakieś skolarskie, scjentystyczne.
    Pzdr, TJ

  46. Ja do dyskusji proponuję włączyć wywiad z Andrzej Lederem , bo zanim przeczytamy jego książkę, to gospodarz zdąży zamieścić kilka innych felietonów. Oto ten wywiad: http://wyborcza.pl/magazyn/1,137770,15785648,Folwark_polski.html
    Czy się to komuś podoba czy nie, to wydaje się, że tezy Ledera mają mocne podstawy, a wystarczy się tylko rozejrzeć dookoła, poszperać w rodzinnych zakamarkach. Ja jestem ze Śląska, więc jako Volksdeutsche mieliśmy niewielki udział w podziale łupów. Ba, nierzadko byliśmy obiektem do złupienia (tu warto przypomnieć sobie moi mili opowieści niepiszącego już tutaj @Antoniusa), fizycznej likwidacji, wypędzenia.
    Jako że nie urodziłem się w dworku, a moi przodkowie zarabiali na swoją pomyślność tylko przy pomocy swoich rąk i głów, to na przemiany w powojennej Polsce patrzyłem raczej z sympatią. Jestem przekonany, że Polska bez tego powojennego doświadczenia byłaby znacznie gorsza pod każdym względem. Najbardziej jednak zaskakuje mnie u dzisiejszych Polaków poszukiwanie korzeni z dworków, a w przypadku ich ewidentnego braku tworzenie falsyfikatu w postaci budowy niby dworku na wsi (w Polsce więcej ludzi mieszka na wsi niż w mieście). Gdyby się ta sztuczność tylko przejawiała w nostalgii do nie mającej miejsca przeszłości, to można by machnąć na zjawisko ręką i poczekać aż się „ziemianom i szlachcicom” znudzi. Ale nie o to przecież chodzi, ponieważ „uszlachcona” masa z czworaków, rozpoczęła odtwarzanie społeczeństwa klasowego, które będzie głęboko podzielone i nigdy nie stworzy silnego państwa w żadnym wymiarze.

  47. Rosjanie zniszczyli rowniez chlopow i robotnikow w Polsce; na sile ich urbanizujac i industrializujac….
    Saldo mortale

  48. Szanowny Panie Passent,
    niestety obok zonkili kwitna rowniet ( przeaznie i czesciej) zolte i bilae narcyze…
    Z powazaniem.
    Saldo mortale

  49. Nie tak dawno Żakowski w okolicznościowym tekście zwrócił uwagę na okrągłą rocznicę zniesienia pańszczyzny. Przypomniał o tym na blogu Fidelio wklejając link na tekst.

    Nie wzbudziło to na tym blogu dyskusji choć teza Żakowskiego była ciekawa i zgodna z tezami Ledera. Otóż twierdził on, że brak rozliczenia z pańszczyzną wpłynął na charakter zależności miedzy ludźmi w wolnej Polsce. Głównie chodziło mu o postfeudalne stosunki pracy oparte na bezwzględnym wyzysku.
    Krajowa klasa średnia zmilczała temat. Choć jej nacjonalistyczne odłamy zabulgotały nerwowo.
    Co ciekawe w tym samym czasie Komentatorzy zza oceanu, emigrancka klasa średnia, podkreślali zbawienny wpływ na spoleczeństwo USA rozliczenia się z epoką niewolnictwa.

    Ale trudno się dziwić milczeniu nt pańszczyzny krajowej klasy średniej, bo utrzymana w narracji narodowej interpretacja tego niewolnictwa jest zgodna z jej interesami Tutejsza klasa średnia żyje przecież głównie z wyzysku. Cóż może lepiej usprawiedliwiać czy maskować jej chciwość i wyzysk niż głupawo ojczyźniana bajeczka o „dobrym panisku i poczciwym parobie”- taka polska wersja „Chaty wuja Toma”.

    Nie sądzę by polska klasa średnia była zainteresowana np filmami ukazującymi brutalne realia pańszczyzny. Tak wstrząsającymi filmami jak potrafią robić Amerykanie by otrzeźwić szokowo tamtejsze społeczeństwo. To by jej przecież psuło nastrój samozadowolenia.
    Tak jak „Poklosie” zepsuło co niektórym samopoczucie.

    Pozdrawiam

  50. Zgadzam się, że bardzo dobra książka. Powiem więcej, jak dla mnie pozycja obowiązkowa. Leder „rulez” jak to mówią moi synowie 🙂

  51. No i wyszło, ze wszystkiemu winni Rosjanie – zniszczyli chłopów i robotników w Polsce, a teraz niszczą ukraińska demokracje. Ha!

  52. Warto pamiętać, że korzenie z reguły są zgrzybiałe, szczególnie te stare, przez dekady zagrzebane w ziemi, a do których z lubością lubimy się odwoływać. Nie jest mi żal ziemiaństwa, tej zgniłęj, sfeudalizowanej mentalnie warstwy pasożytniczej, stanowiącej w swej znakomitej większości ostoję kato-nacjonalizmu polskiego. Rozjechanie sfory ziemiańskiej przez walec historii, złamanie jej karku raz na zawsze to jedno z najbardziej pozytywnych zjawisk historii. Żal za to zahamowania rozwoju burżuazji, klasy średniej, której praca i osiągnięcia stanowią podstawę zamożności nowoczesnych społeczeństw.

  53. Ewa-Joanna
    5 maja o godz. 13:46

    …no bo Rosjanie to niszczycielski żywioł, nie tylko w swej masie, ale również pod względem mentalności przywódców rosyjskich, a więc rzeczywiście: wszystkiemu winni Rosjanie (tylko bez wyjeżdżania z Puszkiniem, Czajkowskim czy Lermontowem – wszędzie są wyjątki).

  54. Tony Judt, autor niewygodny:

    „W 1963 r. Judt wyjechał do Izraela, do kibucu Chukok w Galilei dzięki pośrednictwu lewicowego skrzydła ruchu kibucowego związanego z izraelską socjaldemokratyczną partią Jedność Pracy. Jak wspominał: „Widziałem Izrael przez różowe okulary, jako wyjątkowy lewicowy kraj, gdzie wszyscy należeli do kibuców i gdzie mogłem rzutować szczególny, żydowski, socjaldemokratyczny idealizm na całą żydowską populację”. Jednak fascynacji lewicowym syjonizmem położyła kres wojna sześciodniowa 1967 r., kiedy Judt został tłumaczem między żydowskimi oficerami oraz anglo- i francuskojęzycznymi ochotnikami służącymi w oddziałach Izraela.

    Wtedy zobaczył inne oblicze żydowskiego państwa: „Marzenie o wiejskim socjalizmie było tylko marzeniem […]. Spotkałem Izraelczyków, którzy byli szowinistami w każdym znaczeniu tego słowa – ich niechęć do Arabów graniczyła z rasizmem […]. Pogardzali »dziedzicami Holokaustu« oraz Żydami urodzonymi poza Izraelem, którzy nie rozumieli i nie cenili nowych Żydów, rodowitych Izraelczyków”. Był to kraj, opowiadał Judt, „który nienawidził swoich sąsiadów i szykował się do katastrofalnego, mającego trwać pokolenia zerwania z nimi na skutek zajęcia ich terytoriów”. To głębokie młodzieńcze rozczarowanie państwem żydowskim z pewnością zaważyło na późniejszej perspektywie Judta.”

    http://www.nowakonfederacja.pl/judt-autor-niewygodny/

  55. Jestem bardzo ciekawa jak miałoby wyglądać „rozliczenie” z „prześnionymi rewolucjami”?
    Wersję psychoanalityczną czy IPNowską Państwo polecacie?

  56. Na medialnym forum z uczestnikami Ogólnorosyjskiego Frontu [Putin] oświadczył, że „Internet to projekt specjalny CIA”.

    No po prostu Hun. Brak mu tylko wąsika pod nosem.

  57. Kartka z podróży 5 maja o godz. 12:47
    Żakowski niedawno powtórzył, że skoro potomkowie polskiej arystokracji domagają się zwrotu swoich pałaców, to gdzieś tak 80% Polaków powinno wystąpić wobec nich z pozwem zbiorowym o wypłatę odszkodowań za pracę niewolniczą swoich przodków. Jak ciągłość, to ciągłość i zobaczymy czy jaśnie panom starczy tych pałaców na zasądzone odszkodowania.
    Największym błędem polskiej transformacji ustrojowej po 1989 roku była częściowa zgoda na zwracanie znacjonalizowanych majątków tym bardziej, że odzyskali tylko najsprytniejsi, oszuści i kk. Trzeba było wszystkim jasno powiedzieć, że teraz kochani startujemy od początku i każdy „pałac” może wrócić do dawnych właścicieli pod warunkiem, że go sobie kupią w wolnym przetargu.
    Leder pisze jednak o tych najbardziej wstydliwych przejęciach majątku, czasami z udziałem nowych właścicieli i to jest taki cios, że jak widać nawet po zwykłym na tym blogu strumieniu komentarzy na każdy temat, który odbiera oddech. No bo jakże to, spało się pod żydowską pierzyną, jadło z garnka po czulencie, a nierzadko mieszkało w sztetlu.
    Niedaleko mojego miast jest Będzin (słynie z targu i całego zamku po Kazimierzu Wielkim), który przed wojną był zamieszkały prawie wyłącznie przez Żydów. Jakiś kompletny idiota (inscenizowano egzekucji i maltretowanie Żydów) zorganizował niedawno w tym mieści widowisko plenerowe pt. „Likwidacja będzińskiego getta” i mieszkańcy, szczególnie ci młodsi bardzo się zdziwili. Teraz są tą średnią klasą, która prze jak walec do kompletnej odbudowy struktury klas polski przedwojennej.
    Pozdrawiam

  58. Ewa – Joanna;7:28.

    Mozzies troche gryzly ale o tej porze roku nie ma jch duzo
    mialem ze soba spray aerogard co dosc skutecznie je ploszy.
    Ps.
    Skoro juz o ksiazkach mowa, Falicza kolega napisal i wydal
    ksiazke (Falicz go zna ) Boze dzielo Wojtyly.
    Narazie staraja sie sprzedawac potem beda rozdawac za darmo
    Falicza gdzies nie ma,napewno jedna kupil i czyta.
    http://naszeblogi.pl/46063-boze-dzielo-wojtyly

  59. Z Polski wyemigrowało już 17-22 tys. lekarzy, a wyjedzie ich jeszcze więcej. Jakie będą tego konsekwencje? Jedna trzecia Polaków może zostać pozbawiona podstawowej opieki medycznej – alarmuje tygodnik „W sieci”.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Wielka-ucieczka-polskich-lekarzy,wid,16579919,wiadomosc.html
    =================

    Jeden z istotnych składników klasy średniej nam umyka……
    Dlaczego?
    Jedną z przyczyn są FEUDALNE stosunki w szpitalach i klinikach.

    Inny rodzaj feudalnych stosunków widzimy na styku Państwo- Kościół.
    Konserwatyzm wsparty religią jest wspaniałą receptą na odtwarzanie społeczeństwa klasowego.
    I gwarancją uprzywilejowania już coś posiadających…….

  60. Śleper:

    80% Polaków powinno wystąpić wobec nich z pozwem zbiorowym o wypłatę odszkodowań za pracę niewolniczą swoich przodków. Jak ciągłość, to ciągłość

    Popieram w całej rozciągłości !

  61. Pisanie o rewolucji w 1939 ma sie podobnie do przegladowego (ostatni numer) pisania o zagospodarowywaniu Ziem Zachodnich O ile mi wiadomo, w 1939 roku zostalismy ponownie „rozebrani” (czyt. napadanieci przez Niemcow i Rosjan). Wiadomo mi rownoez, ze tzw. Ziemie Odzyskane byly dobrze zagospodarowane. Tak dobrze, ze nie tylko Rosjanie wywozili sprzet i materialy, lecz rowniez Polacy z tzw. Centralnej Polski, nie tylko sprzet i materialy „budowlane” do stolicy…..
    Saldo mortale
    PS
    Takie sobie peusoprofesorow „gadanie”..czyt. les duperelles.

  62. Lederowi pomieszala sie skora z „derma”; stad jego pesudorewolucyjne „gadanie”. Moze napatrzyl sie na gwiazdy, zauwazajac li tylko jedna; siebie samego?
    Saldo mortale

  63. W RWPG Polacy za swinie i jablka mieli od Ruskich rope i gaz
    w UE musza placic twarda waluta.
    Teraz polskie swinie jedza polskie jablka a dzielni Polacy polskie
    swinie,tylko po to aby nie wpadly w Ruskie gardla.
    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/mija-10-lat-czasu-gdy-polska-zostala-skolonizowana-przez-ue?page=1

  64. Pozew zbiorowy przypomina mi troche zywienie zbiorowe. Nie wiem jednak czy starczyloby pieniedzy pozywajacym na koszty sadowe oraz splate nawet czesciowego dlugu (czynszu etc.), o innych splatach niewymyslonych przez adwokatow nie wspominam.
    Saldo mortale

  65. Liczenie mleczarki, czylii bredzenie Wieska, ze 16% lekarzy (ci, ktorzy wyjechali) opiekuje sie 1/3 populacji. 33% lekarzy zajmuje sie jedna tzrecia populacji. Bredzacy pomyli sie o polowe…..
    Saldo mortale
    PS
    Wszytskie mleczarki przepraszam.

  66. Wierny odkryl odkrytego,w odkrytego rowniez w blogosferze Judta.

  67. Joachim von Ławrow idzie na całego :

    Resort dyplomacji Rosji zamieścił w niej listę przypadków – jak twierdzi – masowego łamania na Ukrainie praw człowieka, popełnionych w okresie od końca listopada 2013 do końca marca 2014 roku przez „siły ultranacjonalistyczne, ekstremistyczne i neonazistowskie”.

    Von Ławrow zapomniał o tym: http://niniwa22.cba.pl/czwarta_rzesza.htm

  68. KzP (10:19, 12:47) TJ (11:38)
    Jak pisałam, opowieść o „folwarku polskim”, o historycznej tożsamości Polaka w wydaniu prof. Ledera mi odpowiada. Jednak zastanawia mnie, co on proponuje – porzucenie bajdurki o dworku w sielskim plenerze, romantyzmie i szlacheckim rodowodzie? Toż to jest utopia. To dopiero byłoby odaranie Polaków z resztek polskości. Wyjaśnianie czym była pańszczyzna – to zdaje mi się robiono na lekcjach historii w PRL, ściganie i piętnowanie językowych negatywnych stereotypów – ok. Ale robienie „rewolucji kulturalnej” pod hasłem – szlachectwo jest zbrodnią- jest pomysłem dziwacznym. Burżuazja francuska nie była święta, wrażliwa i odpowiedzialna, np. w XIX wieku – wystarczy przeczytać kilka francuskich powieści. Podział Anglii, całej Brytanii, na klasę górną i dolną, jeszcze przed II w.ś. był bardzo głęboki. Zestawienie polskiego podziału pany-chamy z podziałami rasowymi w USA jest nośne, ale czy nie jest ucieczką w mity. Walka z „chamofobią” – ależ tak, byle bez przesady.

    Zlinkowany przez Ślepera (11:43) wywiad z prof. Lederem ma jeszcze szerszy program. Jest w nim walka z nierównościami na świecie, z neoliberalizmem, z „pańszczyzną” we współczesnym kapitalizmie, w tym w polskiej korporacji. Postuluje wyczyszczenie polskiej świadomości z wszelkich kłamstw, wysterylizowanie symboliki narodowej. Jeszcze jeden idealizm, żeby nie powiedzieć – romantyzm.

    Cała ta opowieść o mentalności Polaka jest dziwnie sfokusowana. Chyba ma ona być metodą na ożywienie dyskursu lewicowego, i na rozwiązanie problemu braku obywatelskiej odpowiedzialności, i na postawienie tamy narodowo-katolickiemu naporowi. Powodzenia, choć wątpię.

  69. @Sylwia
    „porzucenie bajdurki o dworku w sielskim plenerze, romantyzmie i szlacheckim rodowodzie”

    Najwyższy czas! To właśnie gospodarka folwarczna skazała Polskę na upadek!

  70. Śleper

    Też nie rozumiem pełnego hipokryzji ukrywania przed światem a nawet samym sobą, że się żyje w cudzym. Bo nie daj Boże zabiorą … .

    Też żyję przecież w cudzym, bo to był niemiecki dom. I nie ma znaczenie, że moja familia kupiła go od państwa. No bo przecież państwo nie uregulowało tej sprawy z niemiecką właścicielką, wdową wojenną z gromadką dzieciarów wywaloną z niego w 1947 roku z jedną walizką. A wcześniej zmuszonej przez życie do przyjmowania ruskich żołnierzy by na mleko dzieciarom starczyło.
    Żeby było ciekawiej moi sąsiedzi Niemcy, którzy tu żyli do śmierci w 1981 roku też mieszkali w cudzym, bo zajęli wygodniejszy dom po wywiezieniu swoich rodaków po wojnie. A sami uniknęli wywózki tylko kwalifikacjom zawodowym niezbędnym polskiemu państwu.
    Podobnie sąsiedzi Ukraińcy żyli w cudzym, bo ich tu przymusowo przywieziono w ramach akcji „Wisła”. Ktoś kto zajął ich dom i gospodarstwo we wschodniej Polsce też przecież zamieszkał w cudzym.

    I tak można w nieskończoność.

    Co do Branickich.

    Jestem podobnego zdania jak Ty i Żakowski. Powinni odzyskać pałace po zapłaceniu odszkodowań potomkom swych dawnych niewolników.
    Ale nie wiem czy zwróciłeś uwagę, że o ile palace budzą emocje o tyle o reformie rolnej wykańczającej bogoojczyźnianą klasę pasożytniczą cicho.
    Przyznam, że nie wiem jak się snuje narracja narodowa wokół dekretu komunistycznego PKWN o reformie rolnej.
    Jak oni to widzą by zachować dobre samopoczucie?

    Mam nadzieję, że za chwilę coś pryncypialnego ideologicznie na ten temat przeczytam.

    Pozdrawiam

  71. „Klasa średnia prze do kompletnej odbudowy struktury klas polski przedwojennej”? – Śleper (14:41)

    Nie do wiary! Czy aby nie o jeden slogan za daleko w opisie polskich transformacyjnych zmór?

  72. Kartka z podróży
    5 maja o godz. 16:23
    ***
    skoro nie widzisz powodów do wstydzenia się, że się mieszka w cudzym, i słusznie, nie my urządziliśmy II WW i cały pojałtański porządek, to o co Ci chodzi, kiedy piszesz o potrzebie (?) dokonania bolesnych rozliczeń?
    Kto, po co, z czego i jak ma się rozliczać?

  73. Śleper,
    z tym parciem do odbudowy przedwojennych struktur, to kompletnie przeginasz. Masz jakieś dane empiryczne na poparcie swojej tezy?

  74. Dopiero zaczęłam czytac te książke, ale juz pierwsze zdania w moim przekonaniu dezawuuja jej kolejne tezy i wnioski.
    Pisze autor:
    „W Polsce w latach 1939-1956 dokonala sie rewolucja spoleczna. Okrutna, brutalna, narzucona z zewnatrz, ale jednak rewolucja. Nieslychanie głęboko przeorala ona tkanke polskiego społeczenstwa, tworzac warunki do dzisiejszej ekspansji klasy sredniej, czyli po prostu mieszczaństwa. To zas oznacza, ze utorowala droge do najgłębszej moze od wiekow zmiany mentalnosci Polakow – odejscia mentalnosci okreslonej przez wies i folwark ku zdeterminowanej przez miasto i miejski sposob zycia.”

    Niestety, ale autor ma powazne braki w wiedzy historycznej. W latach 1939-1956 z pewnościa dokonala sie rewolucja spoleczna. Zostala unicestwiona klasa ziemiańska i inteligencka, ale na ich miejsce z pewnoscia nie weszlo tzw. mieszczanstwo, bo wejść nie moglo. Burzuazyjny model mentalnosci, nie mowiac juz o działalnosci gospodarczej, byl zawzięcie tepiony, a przedstawiciele rzemiosla i drobnego handlu byli wysmiewani w publicystyce i kabaretach oraz niszczeni finansowo przez PRL-owska biurokracje. Zielone swiatlo dla przyszlej klasy sredniej zaswiecilo dopiero w latach 80-ych, a ksztaltowanie sie tej klasy ruszylo pełna para po 1989 r.
    Mieszanie w to zaglady Żydow polskich jest równiez nieporozumieniem, bo nie Holocaust umozliwil powstanie polskiej klasy sredniej w III RP. W miejsce zydowskiego „interesu” bynajmniej nie powstal „interes” polski. Polacy co najwyzej zagarneli dobytek swych zydowskich sasiadow lub wykopali zlote zeby w Treblince. A zaklady przemyslowe należące do Żydow przeciez przejelo ludowe państwo.
    Autor łamie rece wobec faktu, ze ta zwycieska dzis klasa spoleczna ma ciagoty postziemianskie lub „hiperglobalne”, czego widomym znakiem ma byc popularność restauracji sushi:)) Chyba czas powiedziec autorowi, ze dzisiejsza klasa srednia, to nie tylko dawni cinkciarze i kombinatorzy uprawiajacy w PRL-u kontrabande, ani tez PRL-owska „czerwona burzuazja”, ktora pierwszy milion zwyczajnie ukradla polskiemu spoleczenstwu. Ta klasa, to takze potomkowie rodzin, ktore uciekly grabarzowi spod lopaty w czasach czystek stalinowskich. Nie musieli kraść pierwszego miliona, bo wyprocesowali go od wladz III Rzeczpospolitej w postaci zagrabionych miejskich nieruchomości. Nie musza wiec „plawic sie w nostalgicznych rojeniach na temat swojej pseudoszlacheckiej przeszlosci”, gdyz wywodza sie z ziemianstwa, a czasem nawet z polskiej arystokracji. Wystarczy jeden przyklad: córka Jana Kulczyka wyszla za mąż za syna ksiecia Lubomirskiego na Wisniczu. Dokonał sie proces znany już z powiesci Balzaca i charakterystyczny dla przemian spolecznych na ziemiach polskich w końcu XIX w. – fuzja arystokracji z kapitalem. Kiepsko co prawda rozwineła sie cala sprawa – jeszcze kilka lat temu pan Kulczyk nie mogł w sadzie uzyskać prawa do wisnickiego zamku:))
    Żeby nie ciągnąć sprawy dalej – Andrzej Leder moze zapomniec poki co o charakterystycznej dla mieszczanstwa mentalnosci polskiej klasy sredniej. Ta klasa odbiera sobie to, czego pozbawila ja PRL w sferze kultury i swiadomosci. Nie zawsze sie temu postziemianskiemu i wciąż inteligenckiemu srodowisku udaje biznes. Mojemu mezowi, synowi znanej inteligenckiej rodziny poznańskiej nie udalo sie rozkrecic wydawnictwa. A jego bratu sie udalo. Dzis jego syn noszacy dobre nazwisko jest wlascicielem duzego warszawskiego domu aukcyjnego. A ze wyrosł w kulturze szlachecko- inteligenckiej, to i tak sie nosi, zachowuje, tak sie ozenil i tak chowa swoje dzieci:))
    I tak trzymać.

  75. ZAPROSZENIE

    Senator Józef PINIOR, europoseł Paweł KOWAL i red. Dorota WARAKOMSKA – rzeczniczka Kongresu Kobiet, będą naszymi gośćmi w Radiu TOK FM, wtorek,
    6 maja, godzina jak zwykle 20.05.

    Zapraszam!

  76. Sucharek
    5 maja o godz. 13:55

    Gdy w przyszłości potomków Sucharka i ich dorobek rozjedzie walec historii, to warto by pamiętali, że takie rozjechanie to jedno z najbardziej pozytywnych zjawisk.

  77. @kalina
    „Niestety, ale autor ma powazne braki w wiedzy historycznej. W latach 1939-1956 z pewnościa dokonala sie rewolucja spoleczna. Zostala unicestwiona klasa ziemiańska i inteligencka, ale na ich miejsce z pewnoscia nie weszlo tzw. mieszczanstwo, bo wejść nie moglo”

    Przecież w cytacie, który przytoczyłaś mowa jest o DZISIEJSZEJ ekspansji klasy średniej czyli mieszczaństwa. Autor nie twierdzi, że na ich miejsce WÓWCZAS weszło mieszczaństwo. Przynajmniej nie czyni tego w zacytowanym fragmencie.

    „Nieslychanie głęboko przeorala ona tkanke polskiego społeczenstwa, tworzac warunki do DZISIEJSZEJ ekspansji klasy sredniej, czyli po prostu mieszczaństwa”

  78. @atalia
    „Gdy w przyszłości potomków Sucharka i ich dorobek rozjedzie walec historii, to warto by pamiętali, że takie rozjechanie to jedno z najbardziej pozytywnych zjawisk.”

    Oj, przydałby się walec, przydał 🙂

  79. @fidelio

    Sęk w tym, ze tamta „rewolucja” bynajmniej nie stworzyla warunkow do powstania klasy sredniej. Tamta „rewolucja” zwyczajnie doprowadzila do zapasci spolecznej i gospodarczej przez eliminacje warstw zamoznych i posiadajacych wiedze know how w dziedzinie gospodarki. Dzis tworzy sie klasa srednia POMIMO tej „rewolucji”, a potomkowie tamtych „klas umarlych” wykorzystujac resztki majatkow tworza nowa tradycje rodzinna.

  80. Maja

    Ale wyraźnie napisałem nocą, w pierwszym komentarzu z 23,42, że nie widzę powodów by polskiej klasie średniej psuć samopoczucie rozliczeniami.

    Napisałem: „Po co polska klasa średnia ma się mordować bolesnymi rozliczeniami z przeszłością skoro świetlaną wizję przeszłości dostarcza jej tzw „narracja narodowa”?

    Dalej dodałem: „O ile „narracja narodowa” wyraża polskie ambicje polityczne w sferze majaków symbolicznych o tyle „ciepła woda w kranie” wyraża je realnie. Polacy czy polska klasa średnia czują się z tym spełnieni i szczęśliwi więc po co to zmieniać?”

    A rano dodałem: „Więc jeszcze raz pytam – po co to zmieniać? Po co psuć jej nastrój?
    Po co Król, Leder, Michalski, Passent … dzwonią „pobudkę”?”

    A może Ci chodzi o to, że wsparłem Ślepera w przekonaniu, że Braniccy żadając odszkodowania za krzywdy powinni wpierw sami zadośćuczynić przez siebie krzywdzonym. Ale to tylko mój ogólny pogląd odnoszący się zresztą nie tylko do Branickich. Zasada życiowa. To nie jest wezwanie do rozliczeń, bo tak naprawdę wisi mi co z tym ich pałacem się stanie. Nie czuję się bowiem tego pałacu jakimś narodowym współwłaścicielem.

    Pozdrawiam

  81. atalia
    5 maja o godz. 17:12

    Kulą w płot, drogi kolego. To właśnie ten walec właśnie rozjechał moich przodków nie przychodzi do łepetyny, żeby – w przeciwieństwie do dalekiej cioteczki Branickiej – procesować się o zwrot. Tak jak pratrzę na tych swoich wujów, stryjów, ciotki-klotki i stryjenki, szczególnie tych „pamiętających”, to po prostu żal mi jest tych żywych skamienielin. Herbowy park jurajski, zaś historia, tak jak asteroid 70 mln lat temu, przetasowała karty i usunęła do niebytu sklerotyczną tkankę społeczną, niezdolną do ewolucji w jakimkolwiek pożytecznym kierunku.

  82. Mieszczaństwo przedwojenne stanowiło jakieś 30 procent populacji Polski.
    Może z dziewięć milionów.
    Likwidując Żydów, część polskiej inteligencji, przesiedlając ludność niemiecką, pozostało może po wojnie 4-5 milionów mieszkańców miast z dziada pradziada.
    Na to miejsce napłynęła ludność wiejska.
    Z własnym kodem kulturowym, zwyczajami, psychiką.
    Natura nie znosi próżni…….

    Obecnie w miastach żyje 70% ludności.
    A i ta wiejska w nieporównanie lepszych niż przed wojną warunkach.
    Obecna w miastach większość zdominowała miasta, nadając im specyficzny koloryt.
    Ułatwione możliwości awansu, zdobywania wykształcenia, zatrudnienia, stworzyły nową klasę średnią.
    Te Maliniaki, Karwowskie, Birkuty, maja właśnie takie korzenie……
    I każdy co najmniej z folwarku pochodzi, nie z chaty strzechą krytej, jednoizbowej, z gnojówką na podwórzu…..tuż obok studni……

    Gomółkowskie mieszkania były ciasne, ale zbudowano ich trzy miliony, dla takich właśnie, granatem od pługa oderwanych. Fabryki również zbudowano dla nich.
    Bez kredytów zachodnich, zadłużania Państwa, na miarę możliwości wyniszczonego kraju.

    A tymczasem, Braniccy chcą Łazienek……..
    Szkoda że nie przywrócenia prawa pierwszej nocy w dobrach rodowych……

  83. @kalina
    Sugeruję sprawdzić jak to etnicznie wyglądało w II RP jeśli chodzi o udział Polaków w klasie średniej i czy czasem nie była ona zdominowana przez Żydów.

  84. fidelio
    5 maja o godz. 17:40

    Pani doktor historii jest dość…..nieprzemakalna….jeżeli chodzi o argumenty.
    Może to nie jej epoka?

    W Przeglądzie jest artykuł oparty na przedwojennym roczniku statystycznym.
    Niezły uzupełniający materiał do dyskusji na ten temat……
    Arkadią nasz kraj nie był na pewno, przynajmniej dla większości i to znaczącej.

    Niespełna 20,7 mln mieszkańców Polski określiło siebie w 1931 r. jako wyznawców religii rzymskokatolickiej i ormiańskokatolickiej. Zgodnie ze spisem w Polsce było wówczas 3,8 mln prawosławnych, 3,3 mln grekokatolików, 3,1 mln wyznawców judaizmu, ponad 800 tys. ewangelików (protestantów).
    W 1931 r. 72,8% ludności Polski mieszkało na wsi, 27,2% – w miastach. W porównaniu ze spisem z 1921 r. ludność miast wzrosła tylko o 2,6%. Polska do 1939 r. pozostawała państwem o zdecydowanej przewadze ludności wiejskiej.
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/byla-inna-polska

  85. Sylwia

    Nie czytałem ksiązki Ledera, opieram się na tym co streścił Daniel Passent. Ale z tego zrozumiałem wynika, że Leder proponuje dokonanie głębokiej, krytycznej wobec idiotyzmu „narracji narodowej” analizy historii. Tego typu intelektualne rewolucje robi się po to by otrzeźwić, zracjonalizować sposób myślenia otumanionych bzdurami ludzi.

    Tyle, że mam wątpliwości co do skuteczności tego typu wymuszanych intelektualnie działań. Mam przekonanie, że do takich refleksji sklania społeczna, polityczna praktyka a nie dyskusje.

    Do trwającej kilkadziesiąt lat wiwisekcji własnej historii i obnażenia jej zakłamań zmusiła Niemców dopiero poniżająca klęska wojenna. Podobne refleksje u rodaków może wymusić też polityczna klęska a nie dyskusje intelektualistów ją przeczuwających.

    Sylwio, samo życie dowodzi, że ludzie którzy czują potrzebę euforycznego odurzenia, życia w amoku, iluzji siły, odwagi, atrakcyjności i nieomylności odporni są na uwagi: „Może byś już dzisiaj nie pił, bo chlejesz już trzy miesiące …” Ba, tacy ludzie owe życzliwe uwagi odbierają jako wrogie. Więc nie ma co im truć tylko trzeba czekać aż znajdą się na dnie. Wtedy sami poproszą o radę, popatrzą na siebie, na swoje życie bez mitomańskich złudzeń samozakłamań i dokonują weryfikacji swego sposobu myslenia.

    Pozdrawiam

  86. Debata „Czy Holocaust zastąpił Polakom rewolucję burżuazyjną”
    Andrzej Leder, Irena Grudzińska-Gross, Antoni Dudek, Sławomir Sierakowski.

    Link do zapisu tekstowego oraz audio:
    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/historia/20130512/czy-holokaust-zastapil-polakom-rewolucje-burzuazyjna

  87. Tatiana Samojłowa aktorka swiatowej sławy po filmie „Lecą żurawie ”
    zmarła wczoraj w dniu swoich urodzin ,miała 80 lat .
    Ostatnie 40 lat praktycznie nie wystepowała ,Ciężka choroba skróciła jej życie .

  88. Na TVN24 będzie teraz audycja na temat czy polskie media obiektywnie relacjonują wydarzenia na Ukrainie. Ciekaw jestem konkluzji 🙂

  89. Takie luźne skojarzenie……

    Nasz właściciel „Strefy zdekomunizowanej” pochodzi z przeciętnej rodziny.
    O jego korzeniach nie wiadomo, albo nie chce mi się szukać.
    Co robi w momencie rozpoczęcia zawrotnej kariery?

    Kupuje sobie DWOREK!!!
    Ucieleśnienie marzeń wielu Polaków…….
    Standardem jest poszukiwanie starych bohomazów z protoplastami, herbów niby przodków. To nobilituje we własnych i nie tylko oczach…..

    Nobilitacja nuworyszy, arystokraci wychodzący za parweniuszki z pieniędzmi, szlacheckie tytuły na sprzedaż……
    To pewien schemat, choć zapewne lepszy niż system kastowy panujący w wielu krajach, gdzie urodzenie decyduje o prawie wszystkim.
    Pompatyczne tytuły i pochodzenie decydują o miejscu w hierarchii dziobania.
    Bill Gates III był SKAZANY na sukces……
    Zapewne Jeb Bush, również…..

    Tendencja do oligarchizacji społeczeństw jest determinantą rozwoju?
    I przełamać tendencję może tylko rewolucja?

  90. Eksperci zrzeszenia skupiającego 34 najbardziej rozwinięte państwa na świecie nie mają wątpliwości, że zamożni osiągają dużo większe korzyści ze wzrostu gospodarczego niż biedna część społeczeństwa.

    Dane z 2010 r. pokazują, że średni dochód 10 proc. najbogatszych mieszkańców krajów OECD był ponad dziewięciokrotnie wyższy niż najbiedniejszych 10 proc. O tym, że nierówności się pogłębiają świadczyć może fakt, że 25 lat temu te proporcje
    wynosiły 7 do 1.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/oecd-nierownosci-spoleczne-zagrozeniem-dla-wzrostu/c0lrd
    ==================

    Stwierdzenie nie po linii i nie na bazie……..
    Jak tak można psuć neoliberalne fantasmagorie?
    Herezja się szerzy……

  91. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Kartka z podróży
    5 maja o godz. 18:07 pisze:

    ” Sylwia
    Nie czytałem ksiązki Ledera, opieram się na tym co streścił Daniel Passent. ”

    Zaczynasz byc coraz b. ciekawszym B-blogerem z tendencja na C … (?) – serio!

    Jak sie ustawia ludzi-kregi-srodowiska tzw. przydatnych „intelektualistow” dojdz – prosze – do materialow roboczach takich rzemislnikow w fachu jak Jay Levenston + Thomas W. Brandel – oni na take wybryki natury jak A. Michnik, D. Passent, Urban i paru holyszy z Oxfordu itp. – nie dokoncze jakie mieli zdanie – po prostu smiechu warte.

    Kartko! … baw sie trurystyke ale nie w polityke – ok?

  92. Kartka z podróży 5 maja o godz. 12:47, przeoczyłes, a ja ciągle o tym piszę. Nawet wyciągam na swiatło dzienne przodka batami rozbitego na miazgę, publicznie w ramach nauki dla ludu jak to my, szlachta zwyciężać mamy. I mam w zanadrzu wiele, może mniej drastycznych, ale okrutnych opowiesci.
    Zastanawiają mnie nieustające ciągoty do społeczeństwa klasowego (kastowego?), mimo swiadomosci że to bieda i niewolnicza praca, brak edukacji i równosci w starcie społecznym produkują wyznawców JKM. Dziwi się temu zjawisku W.Władyka w swoim felietonie „Korwin wita sie z Brukselą”. Będę sledzić wpisy pod tamtym artykułem.

  93. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Kartka z podróży
    5 maja o godz. 18:07

    Zbieraj notaki do ” Cichego Dniepur ” … to tez interes – prawda?

  94. Jacobsky
    5 maja o godz. 17:31

    O. to przepraszam.

    Ps. Twoi przodkowie legalnie się bogacący byliby dumni, że pochwalasz obrabowanie ich przez Gomułkę i Bieruta.

  95. @fidelio

    Alez polska burzuazja przedwojenna byla zdominowana przez Żydow! Czy tak trudno sobie jednak wyobrazic, ze wyeliminowanie tych Żydow z polskiego spoleczenstwa bynajmniej nie otworzylo drogi do pojawienia sie w tym czasie burzuazji polskiej? PRL trwal lat 45. W tym czasie nie bylo zadnej klasy sredniej, ktora wylonilaby sie droga dzialalności gospodarczej, bo nie istnial kapitalizm. Co najwyzej uwlaszczona i uprzywilejowana kasta „wlascicieli Polski Ludowej”, czyli tzw. czerwona burzuazja, ktora zerowala na wlasnosci panstwowej, czyli niczyjej. Warunki do powstania rzeczywistej klasy sredniej powstaly dopiero po 1989 r. Do konkurencji gospodarczej staneli tez i Żydzi. O ile sie nie myle, jedna druga duetu Bagsik-Gasiorowski byla pochodzenia zydowskiego:))

  96. wiesiek59 5 maja o godz. 19:03, jakos tak się złożyło, że polecony przez ciebie link zbiegł się czasowo i tematycznie z moim wpisem. Przecztałam, brak jakichkolwiek komentarzy tzw. opinii społecznej, ja tam się nie loguję, ale przy okazji jesli Ty cos piszesz, popros redakcję onetu.pl by nie straszyła pokazując znienacka twarze nadszarpnięte zębem czasu, lub sponiewierane chorobą.

  97. @atalia, 5 maja o godz. 19:28
    Widzisz, można inaczej, a ty całe życie z kulą u nogi

  98. @kalina
    „Alez polska burzuazja przedwojenna byla zdominowana przez Żydow!”

    No więc burżuazja zdominowana przez Żydów, gdyby nie Holocaust nadal byłaby zdominowana przez Żydów. Ponieważ Holocaust zlikwidował żydowską burżuazję to pojawiła się wolna przestrzeń, która nie została zajęta w epoce komunistycznej ze względów ustrojowych, ale w 89 już tak.

  99. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    kalina
    5 maja o godz. 19:34

    Hej Kalino Ty jedyna … kiedys Bobola nucil pod nosem … prawda?

  100. Żabka konająca
    5 maja o godz. 19:47

    To prawda: można inaczej, np. nie wziąć rozparcelowanej ziemi właściciela, jak to zrobił mój dziadek…

    Ps. A ty, całe życie na skradzionym?

  101. Jeszcze raz @atalia, 5 maja o godz. 19:28, wróciłam uwagę tylko na przeprosiny, a tu znajduję takie okreslenie:”legalnie bogacący się przodkowie”, bardzo proszę o rowinięcie tematu na przykładzie znanego legalnego bogactwa w historii, nie tylko Polski.

  102. @Żabka
    „”legalnie bogacący się przodkowie”, bardzo proszę o rowinięcie tematu na przykładzie znanego legalnego bogactwa w historii, nie tylko Polski.”

    To nie jest niemożliwe, przecież pańszczyzna też była legalna.

  103. To jest granie na uczuciach, a nie historia. Rozbitkowie w katastrofach samolotowych to nawet zwloki zjadali. Kazdy ma obowiazek przezyc i wrocic do swoich bliskich.

    Jestem etnicznym Polakiem, a moi zydowscy koledzy nie naleza do „politycznie poprawnych” i mowili mi co ich rodzice ( syjonisci z Izraela ) mowili o tych co im w d..pe bez mydla wchodza: 1) kradna w sklepach; 2) potrzebuja kija. Ale pieniadze takim sie daje. Im zawsze trzeba bylo dawac.
    …………
    Wszelkie „rozliczenia” zaczynalbym od siebie. Filmy takie jak „Shoah” i „Lista Schindlera” mozna rozpatrywac jako filmy wspolczesne, aczkolwiek oparte na faktach autentycznych. To nie przypadek ze „Liste Schindlera” zrobiono w stolicy polskiej kultury, to nie przypadek, ze chyba nikt w 40-milionowym kraju tego filmu nie rozumie. Dla ulatwienie dodam ze jest to film o charakterach facetow.

  104. Trzy miliony Żydów i jedenaście milionów Niemców, się posunęło…….
    Do tego milion Ormian, trzy Ukraińców…….
    Zagospodarowaliśmy przestrzeń przez nich zwolnioną, czy nie?

    Nasi przodkowie mieli sporo zwolnionego miejsca i zrównane warunki startu.
    Nasze wnuki mogą polegać na sobie.
    Przegrani wyemigrują, bądź przejdą na umowy śmieciowe.
    O OTAKE Polske walczylim…….

  105. Feliks Stychowski

    A propos turystyki do której mnie zachęcasz.

    W Krytyce Politycznej doskonały tekst Sierhija Żadana „Śniadanie na trawie” w tłumaczeniu Michała Petryka. Tekst oparty na opisie behawioralnym dotyka samej istoty konfliktu ukraińskiego. Tekst tchnie prawdą czego oczywiście na da się udowodnić bo to się czuje. Po prostu prawdziwa narracja.

    Pozwolę sobie wkleić w całości:

    „– Chłopaki, a wy czasem nie z Banderowszczyzny? – zapytała po rosyjsku.
    – A co – boisz się? – odpowiadam.
    – Taa-już – odpowiedziała zbyt ostro. Jej odpowiedź, zdaje się, w ogóle nie była potrzebna, swoje bojowe „ta-już” powiedziała tak na wszelki wypadek.

    Zeszliśmy z szosy, zbliżyliśmy się. Siedzieli przy drodze, koło płotu, wprost na trawie. Takie sobie śniadanie w otoczeniu natury na zielonych przedmieściach Ałczewśka. Jedna, ta która pytała, czarnowłosa, miała na sobie podrabianą bluzę Pumy i gumowe klapki.

    Druga, farbowana na rudo, miała dżinsy i wyglądała na bardziej wciętą. Chociaż brunetka też za kołnierz nie wylewała – trzymała w dłoni litrowe piwo Sarmat, poprzednia pusta już plastikowa butelka walała się w trawie obok. Trzecia była w domowym fartuchu. Siedziała na stołeczku, otyła i uśmiechnięta.

    Był jeszcze z nimi siwy mężczyzna, koło czterdziestki, w spodniach od dresu i dziecko, na oko dziesięcioletnie, też w dresie. Mężczyźni milczeli, tutaj mówiły kobiety. Zauważyły nas już rano, zainteresowały się. Obcy tędy nie chodzą, a my byliśmy wyraźnie obcy, więc powstało całkiem logiczne przypuszczenie, że jesteśmy z „Banderowszczyzny”.

    – Z Charkowa – mówię.
    – A skąd w Charkowie? – zapytała, prawie jednocześnie brunetka i ruda. Dając do zrozumienia, tak łatwo nas nie nabierzesz, nie owiniesz wokół palca, nie wystrychniesz na dudka.
    – Z ulicy Czerwonoprapornej – mówię.
    – Mieszkałam przy fabryce traktorów w Charkowie – zapewniła brunetka.
    – W Charkowie tak nie mówią – dalej wątpiła ruda.
    Sięgnąłem do plecaka po dowód.
    – Co tam masz – zainteresowała się brunetka – bombę?
    – A jednak się boisz? – jeszcze raz zapytałem.
    – Taa – nakręciła się – już się zesrałam ze strachu.
    Wyciągnąłem dowód. Brunetka się rozluźniła.
    – Dobra, chłopcy, co wy – powiedziała obrażona.

    Nie chciała sprawdzać meldunku. Zamiast tego zapytała, co tu robimy. – Szykujemy koncert – odpowiedziałem. W końcu się uspokoiła i zaczęła wypytywać o koncert.
    – Słuchaj – nagle odezwała się trochę zawstydzona otyła – a możesz dać siedem rubli?
    – Mogę – przyznałem się.
    – A dziesięć? – Zawstydziła się jeszcze bardziej.
    Wyciągnąłem dziesięć hrywien.
    – Bóg zapłać – z zakłopotaniem, ale wesoło podziękowała otyła.
    – Chłopaki – uściśliła na pożegnanie brunetka – no przecież jesteście za pokojem, za przyjaźnią?
    – No jasne – zapewniłem.
    – No ty – zwróciła się do mnie – jesteś porządny człowiek. A twój przyjaciel – pokazała na Iwana, który stał w czarnych okularach i podkoszulce z napisem IRA – bandyta na całego. Coś tam w przeszłości nawyrabiał.
    – Tak-tak – zgodziła się otyła.
    Ale dziesięciu hrywien nie oddała.

    Nie zaznamy spokoju z tymi naszymi bredniami. Nie zaznamy radości z naszym strachem. Nie zaznamy pokoju z naszym zamknięciem i niechęcią do rozumienia się nawzajem. Będziemy się bać siebie nawzajem, nie będziemy sobie ufać, będziemy się podejrzewać, będziemy wrogami, nie będziemy się słyszeć, nie damy rady rozmawiać.

    Zapominając o wszystkim tym, co nas rzeczywiście łączy, zapominając o wszystkim tym, co powinno nas uszczęśliwiać i wypełniać miłością do tego życia.

    Będziemy potem przychodzić do Boga, stawać przed nim, wymyślać coś na swoje usprawiedliwienie – pozbawieni wiary, przygnębieni i rozwścieczeni. Ze swoimi rozerwanymi sercami i pustymi rękami. W czarnych okularach, w dresach.”

    Pozdrawiam

  106. @fidelio

    Nie bardzo rozumiem. Czy Pan sobie wyobraza klase burzuazji, tej sprzed wojny, jako constans, ktora po jej odrodzeniu mialaby miec taka sama liczebność i strukture? Przeciez to totalna bzdura, Drogi Panie:)) W latach 90-ych zostal reaktywowany w Polsce kapitalizm, z ktorego kto chcial i mógl – korzystal. Żydzi, którzy zostali wymordowani w latach okupacji, przeciez i tak nie zyliby w roku 1989! A wiec i tak nie mieliby szans zostac ponownie polskimi burzujami. Prosze troche myslec nad tym, co Pan pisze.
    Ciaglość polskiej klasy średniej zostala przerwana nie przez Holocaust, ale przez narzucenie Polsce rezymu komunistycznego, w ktorym wszelka dzialalność prywatna gospodarcza byla niemozliwa, poniewaz srodki produkcji zostaly przejete przez panstwo. Nota bene – w tej swiatlej przemianie dużą role odegrali dzialacze polityczni zydowskiego pochodzenia. Obecne jeki pana Ledera uwazam w zwiazku z tym za smieszne.

  107. @kalina
    „Żydzi, którzy zostali wymordowani w latach okupacji, przeciez i tak nie zyliby w roku 1989”

    Chodzi o strukturę społeczną, a nie o konkretnych Żydów, która ot tak by się nie zmieniła gdyby nie wydarzenia o charakterze rewolucyjnym takie jak Holocaust. Może to Panią zdziwi, ale Ci Żydzi, którzy nie żyliby w roku 1989 raczej nie byli bezpotomni.

  108. Fidelio o 18 :48 zapowiadał ,że w TVN24 ma odbyć sie dyskusja na temat -Czy polskie media są obiektywne czy nie, w swoich relacjach i komentarzach o Ukrainie .
    Niestety nie zdążyłem , zostałem na programie Durczoka „Fakty „i nie zawiodłem się .
    Podobnie jak zimą kiedy sypnie śniegiem ( sorry taki mamy klimat ) szlachcice wychylają się ze swoich aut i …..wiadomo co gardłuja tak teraz Durczok i jego koledzy „pojechali ” po budowniczych A-1 – bo niema stacji benzynowych , hoteli nawet policzyli – na dystansie 230 km
    Tym Gamoniom kierowcom i Durczokowi komunikuje, że Autostrada to nie jest droga do jazdy po pieczywko czy inne drobne zakupy do sąsiedniej wsi .
    Za 10 dni Gen. Dyrek. zapowiada oddanie do użytku nowego odcinka S-3 Gorzów – Miedzyrzecz ( w terminie )i tym samym mamy połacznie S-3 od Szczecina z A-2 na węźle Jordanowo ( nach Berlin lub Warszawa ) .
    Praktycznie do Nowej Soli pojadę ekstra, a potem via Kożuchów do A-4 i sru do Katowic ,Krakowa czy nawet Rzeszowa .Też źle wrażliwi Polacy ??!.
    Pisze o tym ponieważ na trasie Szczecin – Katowice ( tj 600km ) nie potrzebuję Stacji Paliw .Szlag mnie trafia na taki program Durczoka tym bardziej, że zapowiada za chwilę Bugaja, Urbańskiego a potem tego b.ministra Sprawiedliwości ( tego „biskupa” ,a zapowiedź , że w studio we Wrocławiu oczekuje Frasyniuk nie ratuje sytuacji .Kasuje stacje .
    Pisze tak ad Hoc ,ponieważ przyznaje ,że nie rozumiem potrzeby wiwisekcji Ledera ,choć skorzystałem z linku podanego przez @Ślepera .
    Wybrałem kiedyś z powodu MORZA Szczecin jak miasto życia ,polubiłem inność ( dla mnie swojskość) Pogranicza ,może dlatego ,że nic się zasadniczo nie zmieniło -urodziłem sie 15 km od granicy niemieckiej i dalej mam 15 km do tej granicy .
    Lubie ślady niemieckości w moim miescie ,podobne ślady nadeptywali moi rodzice w Katowicach przed wojna .( mam na myśli dobrze ułożoną kostkę brukowa – która po 70 latach trzyma sie dobrze i dowodzi porządności wykonywanej pracy .Porządności i satysfakcji z dobrze wykonanej pracy . Durczok i jego TV nie powinni psuć finału prac na A-1 bo to inżynierskie roboty !! Mosty ,Konstrukcje itp.
    Nie zaprasza inżyniera , ale Urbańskiego i Bugaja -stałych gości tak PO CO ??!!

  109. @Waldemar
    „Nie zaprasza inżyniera , ale Urbańskiego i Bugaja -stałych gości tak PO CO ??!!”

    Nie zostali zaproszeni od dyskusji o mostach tylko o lewej kasie KLD. To że drogi w końcu są budowane to dobrze, pytanie tylko dlaczego tak drogo i dlaczego mieliśmy przy tym falę bankructw wykonawców, pytania dość zasadne moim zdaniem.

  110. Kartko,
    widocznie źle zrozumiałam Twój wpis. Przepraszam.

  111. @fidelio

    Pochodze z miasta, w ktorym stan posiadania i kapitał zydowski byl znaczny. Moi rodzice mieli wiec wielu kolegow szkolnych, a nawet przyjaciół Żydow. I tak przyjaciółka mojej Mamy przezywszy jako jedyna z rodziny Oswiecim, gdzie zginął jej mąż i dwoje dzieci, powrocila do miasta, gdzie jej mąż byl przed wojna wlascicielem i dyrektorem kliniki, a ojciec – zakladu przemyslowego. Kolo fabryki bylo mieszkanie jej rodziny. Niestety – komitet robotniczy przejął caly majatek, ktory miał byc wkrotce prawnie znacjonalizowany, i nawet nie pozwolono jej przenocowac w jej wlasnym domu. Musiała szukac pomocy u moich rodzicow. Czy Pan naprawde sobie roi, że po 45 latach „gospodarki” socjalistycznej Żydzi wrociliby w Polsce do swojej roli spolecznej?:))

  112. @wiesiek59

    „O OTAKE Polske walczylim…….”

    Dokladnie tak, Panie Wiesku. Ja o take Polskie walczylam i wielu z nas. I jestesmy bardzo zadowoleni. A ci przegrani niech szukaja szczęścia, gdzie moga…

  113. @kalina
    „Czy Pan naprawde sobie roi, że po 45 latach „gospodarki” socjalistycznej Żydzi wrociliby w Polsce do swojej roli spolecznej?:))”

    Przecież gdyby nie II wojna światowa nie byłoby żadnej gospodarki socjalistycznej w Polsce.

  114. Prof. Leder w jednym z wywiadów objasnił jasno źródło i warunek konieczny pierwszej rewolucji z lat 1939-1945.

    Cytat z Ledera:
    „Początkiem rewolucji było najechanie Polski przez Niemcy hitlerowskie. To właśnie określiło jej niezwykle ważny moment – polskie społeczeństwo nie było jej aktywnym podmiotem. Co wcale nie znaczy, że ogromne jego odłamy nie pragnęły tego, co się dokonało. Pragnęły, i to bardzo. To pragnienie zrealizowane zostało jednak przez Innych, najbardziej podmiotowe części narodu nie utożsamiły się z decyzjami, działaniem i odpowiedzialnością za to, co się stało. W efekcie rewolucja doświadczona została przez polskie społeczeństwo niczym koszmarny sen; sen w którym spełniają się najskrytsze i najokropniejsze marzenia i lęki. Sen, w którym jednak to spełnienie marzeń i lęków doświadczane jest pasywnie, jakby wszystko zdarzało się samo. To nie ja podpisałem wyrok, to nie moje oczy widziały śmierć, to nie moje usta wypowiadały przekleństwa, to nie ja wszedłem do cudzego domu… To się jakoś stało samo.”

    Dlaczego prof. Leder sytuuje początek rewolucji w roku 1939? Jest to początek Holocaustu, wydziedziczenie Żydów z praw, z własności, a następnie likwidacja fizyczna. Usuniecie Żydów (poprzez ludobójstwo) było wg profesora Ledera realizacją nieuświadomionego pragnienia Polaków zrobienia jakiegoś porządku w problemie żydowskim, które to pragnienie zostało zrealizowane, a następnie skonsumowane wejściem do Ich domów, czyli nastąpiło dopełnienie koniecznego warunku rewolucji – zastąpienia mieszczaństwa w dużej części żydowskiego kandydatami na mieszczan. Ci kandydaci uwłaszczeni na Ich domach terminowali długo, by gdy nowy walec historii (znacznie łagodniejszy) przejechał po ojczyźnie w 1989 roku, przystąpić do egzaminów wyzwoleńczych.

    Z drugiej strony to spełnione pragnienie kandydatów na mieszczan będących w lwiej części potomkami folwarcznej masy roboczej zrodziło w nich odpychane, chroniące się w podświadomości poczucie winy, które do dziś nie zostało rozliczone, przedyskutowane, oświadczone, opatrzone szczerymi deklaracjami etycznymi. To zrealizowane Pragnienie wciąż tkwi w nas, jest zamrożonym wyrzutem, który broniony jest i neutralizowany poprzez wskazywanie – winni są Inni, co jest ważną częścią narodowej narracji. Tak naświetla swoją teorię pierwszej i drugiej rewolucji prof. Leder.

    To zrealizowane pragnienie jest ukrytym składnikiem etosu dzisiejszych elit, a jednocześnie zadrą, której obywatele nie pozwalają tykać zagłuszając ją narodową narracją.

    Profesor interpretuje winę zbiorową w kategoriach freudowskich, co mu wypomina Irena Grudzińska-Gross jako rodzaj metodologicznego błędu.
    Pzdr, TJ

  115. Maja

    Nie ma za co

    Pozdrawiam serdecznie

  116. @fidelio

    Czyli Niemcy hitlerowskie winny, psia ich…ze w Polsce burzuazja jest polska:))

    Kiedy Pana czytam, przychodzi mi na mysl, ze ustroj republikańsko-demokratyczny obecna Rzeczypospolita zawdziecza krolowi Stanislawowi Poniatowskiemu, ktory abdykował:))

  117. @kalina
    „Czyli Niemcy hitlerowskie winny, psia ich…ze w Polsce burzuazja jest polska”

    Na pewno Niemcy hitlerowskie przyłożyły się bardzo do tego, że powojenna Polska była tak jednolita etnicznie jak chyba nigdy przedtem.

  118. Sylwia
    „walka z nierównościami na świecie, z neoliberalizmem, z „pańszczyzną” we współczesnym kapitalizmie, w tym w polskiej korporacji. Postuluje wyczyszczenie polskiej świadomości z wszelkich kłamstw, wysterylizowanie symboliki narodowej. Jeszcze jeden idealizm, żeby nie powiedzieć – romantyzm.”
    ___________
    Aby zrozumieć, co to w gruncie rzeczy jest polecam jednak lekturę książki pt. „czerwona nić” taty i brata taty Andrzeja Ledera, czyli Witolda i Stefana Lederów. Ważne też jest z jakich kręgów inteligenckich, ten kierunek się wywodzi. Po prostu grupa lewicowej inteligencji, beneficjentów przemian, owego mieszczaństwa w dużej mierze, postanowiła odkopać hasłowo trupa komunizmu (chyba na wzór podobny do hasła z ugrupowania im przeciwnego tj. towarzyszy ze stowarzyszenia Grunwald: tj. hasła wykopać Geremka z Powązek), a wraz z nim odkopać narrację stalinowską dotyczącą relacji polsko żydowskich, szczególnie w czasie II Wojny Światowej. Witold Leder w młodości członek stalinowskiej bezpieki pisze tak na str. 6 w/w książki: „kapitalizm nie jest w stanie rozwiązać podstawowych problemów ludzkości. Kapitalizm baza ekonomiczna kapitalizmu udowodnił wyższość nad modelem radzieckim, […] ale nie rozwiązuje wielu problemów, ale tworzy nowe i niebezpieczne pole minowe”. Właśnie warto czytać historie rodzin polskich komunistów, aby wyraźnie zrozumieć, że to byli ludzie na niskim poziomie intelektualnym, których potomkowie dzisiaj zawracają po prost ludziom dupę w prasie pseudo naukowymi wypocinami, zapewniając przy tym dzięki własnemu dorobku naukowemu i dydaktycznemu stałe 500 miejsce polskich uczelni w gronie uczelni kapitalistycznego zachodu. W zasadzie należy postawić zasadnie pytanie o jakość części polskich elit, które świetnie komunikują się z masą ludzi bez jakiegoś większego wykształcenia, erudycji, i umiejętności logicznego myślenia, plotąc im przy tym kosmiczne bzdury na wszelkie możliwe tematy. Taka elita intelektualna ma swoją nazwę, a nazwą tą jest nie czterdzieści i cztery, lecz zacofanie!

  119. @fidelio, 5 maja o godz. 20:50, przygnębiająca prawda, tylko gdzie oni wtedy byli, ci polscy naukowcy, intelektualosci

  120. Waldemar

    Mnie się wydaje po przeczytaniu komentarza TJ z godz. 20:43 (TJ dzięki!), że akurat my nie mamy powodu z racji odporności na infekcję „narracji narodowej” dokonywać wiwisekcji naszej tożsamości historycznej.

    Pzdro

    Dzieki za wspomnienie o Tatianie Samojłowej.
    http://www.youtube.com/watch?v=TTxKVQfNWQI

    Pzdro

  121. XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
    Andrzej Leder: Zalecałbym przepracowanie swojego poczucia winy, szczególnie jeśli jest ono wyparte. Nie ma dobrej pracy nad świadomością siebie, jeśli się nie próbuje skonfrontować ze złymi czy raniącymi czynami, które człowiek w swojej historii sprawił. Tu nie chodzi o to, że zalecam zagłębienie się w poczuciu winy i posypywanie głowy popiołem, ale należy mieć świadomość swoich win. A na pytanie, jaka ma być ta świadomość, to nie umiem teraz odpowiedzieć. Na pewno musi być związana ze świadomością własnej genezy.

    Sławomir Sierakowski: Nie chcesz być Leninem klasy średniej w Polsce?

    Andrzej Leder: Jeszcze nie, choć może przyjdzie taki moment.
    _______________
    Jeszcze raz powtórzę swoją konkluzję nie mamy tutaj do czynienia z Leninem, ani z mężem opatrznościowym typu czterdzieści i cztery, tylko ze zwykłym tłukiem pochodzącym ze środowiska żydowskich politruków, którzy głupotą swą ściągnęli apokaliptyczne nieszczęścia na miliony ludzi. Ponieśli przy tym sami tego konsekwencje po rodzina Lederów została w dużej mierze zlikwidowana w czystkach stalinowskich, ale i wystawili na odwet swoich przeciwników całą społeczność Żydowską. Mało tego w przypadku zwycięstwa rewolucji, której służyli i tak by doprowadzili do likwidacji społeczności Żydowskiej, tyle że własnymi rękami. Przyczyna bowiem likwidacji Żydów jako społeczeństwa była jego cecha w postaci ogromnej różnorodności postaw się w nim przejawiająca się, która kwitła jasnym światłem w diasporze. Takie społeczeństwo było fermentem, którego nie można było zuniformizować, a zarówno totalitaryzm hitlerowski jak i Stalinowski, czy szerzej radziecki, dążył do uniformizacji człowieka i społeczeństwa. Stworzenia nowego człowieka i nowego społeczeństwa. Podobną cechą odznaczało się także społeczeństwo polskie, tutaj także mieliśmy do czynienia z ogromnym zróżnicowaniem i pomimo wielu tarć także o charakterze nacjonalistycznym nasze społeczeństwo nie miało jednorodnego stosunku do Żydów – wbrew temu co twierdzi Leder – nie zamierzało i nie marzyło o tym, aby społeczność w Polsce zlikwidowano.

    W ogóle w tej dyskusji w krytyce politycznej znaczenia ma wątek winy. Leder, Grudzinska, chcą przepracowania tego wątku tylko pod kontem rozumienia przeszłości wojennej, w szczególności stosunku do Żydów, jako odpowiedzialności osobistej, moralnej, tu i teraz. Ale jakie ma to znaczenie dla owego mitycznego polskiego mieszczaństwa, którego faktycznie nie ma? Szok wywołany uświadomieniem sobie rabacją ma spowodować powstanie w polskim mieszczaństwie troski o pracobiorcę o dobro ogólne.
    Przepracowanie winy ma sens natomiast w kategoriach świadomości narodowej, i tutaj jest sensowne mówienie o tzw. narracji narodowej katolickich integrystów i nacjonalistów polskich. Nie ma jednak sensu przepracowywanie tej świadomości tylko jednokierunkowo wobec problematyki Holocaustu i Żydów. Słusznie prof. A. Dudek zauważa, że Polacy skorzystali z dorobku pokoleń 11 milionów Niemców, a także dokonali przesiedlenia i wynarodowienia ukraińskiej mniejszości narodowej w ramach planu „Wisła”. Nie pada tutaj w tej dyskusji sprawa winy wobec klas polskich: inteligencji i ziemiaństwa, która była ofiarą obu totalitaryzmów. Sens jednak przeprowadzenie tej wiwisekcji winy i tak jednak jest ograniczony, gdyż logicznym następstwem jest gotowość zadośćuczynienia. A tutaj wielokierunkowo nie ma nie tylko woli z różnych powodów, ale nie ma także realnej możliwości, aby wynagrodzić komukolwiek nawet w niewielkim stopniu krzywdy. A krzywdy dotyczą też i samych polskich chłopów. Tych przesiedlonych. Wykorzenionych. Wydziedziczonych z tradycji i wiary ojców. Chłopi także potracili majątki podobnie jak mienie utracili robotnicy, którzy wcale nie byli w II RP tak biedni, jeśli tylko mieli pracę.

    Ta wymiana zdań:

    Sławomir Sierakowski: Nie chcesz być Leninem klasy średniej w Polsce?

    Andrzej Leder: Jeszcze nie, choć może przyjdzie taki moment.

    To jest po prostu kapitalna pointa dla całego kierunku myślenia o przeszłości i przyszłości części polskiej lewicy liberalnej, która szuka sobie nowego miejsca, najraźniej niestety na czele tego odłamu polskiego społeczeństwa, które można nazwać sprawiedliwie mianem współczesnej ciemnoty. Nie jest to mały elektorat, ale z pewnością nie jest to polska klasa średnia ani mieszczaństwo, lecz pseudo intelektualny niedouczony Pan/Pani nieudany i wiecznie niezadowolony Pan/Pani wielce roszczeniowi.

  122. Żabka konająca
    5 maja o godz. 19:56

    Rozwinę tak: aż do 22 lipca 1944 Polacy się bogacili nielegalnie, wszystko w Polsce przez 1000 lat było nielegalne, totalna anarchia. Dopiero komuniści zalegalizowali bogacenie się.

    Ps. Podkreślam, że umowy śmieciowe we współczesnej Polsce też są nielegalne i anarchistyczne, więc uwaga na walec historii…

  123. @ fidelio, 5 maja o godz. 20:50
    Na blogu red. Paradowskiej ktoś umieścił link do dobrego wywiadu z prof. Kieżunem

    Inaternautka Madzia zamieściła. Z przyjemnością zamieszczam też moją odpowiedź na jej zamieszczenie:
    Prof. Kieżun zdaje się zapominać, że Polska z początków lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, którą dość zgrabnie opisał, to nie ta sama Polska z połowy drugiej dekady obecnego stulecia. Co najmniej od dziesięciu lat nie ta sama. Przyrównywanie jej do państw afrykańskich, którym lata świetlne temu doradzał, jest żałosne. Dobrze by zrobił, przemiły skądinąd staruszek, gdyby porównał nas do sąsiada zza wschodniej granicy, z którym na początku lat dziewięćdziesiątych dwudziestego wieku mieliśmy podobny start w „uwalnianie się” z pęt gospodarki nakazowo-rozdzielczej. Analizy prof. Kieżuna dotyczące początków tzw. transformacji w Polsce oraz prześledzenie przez niego mechanizmów uwłaszczania się partyjno-esbeckiej wierchuszki „na państwowym” są cenne poznawczo. Ale na tym etapie mądrość doradcy prezydenta Burundi się kończy. Chwatit. Niech się lepiej profesor zajmie pisaniem pamiętnika – chętnie przeczytam.

  124. @Sylwia „Właściwie najciekwszy do opisania (i poczytania) byłby przebieg tego drugiego etapu polskiej rewolucji po roku 1989. Wtedy to masy wiejskie, oraz miejskiego proletariatu: inteligenckiego i wielkoprzemysłowego ruszyły na podbój. W tym na podbój Europy. Ileż sięsłyszy w Warszawie, nie tyle najpiękniejszym, co najdynamiczniejszym z miast, zaciągania w mowie, a jednocześnie jest pragmatyczne skupienie na tym co się robi, żadna chwila nie jest zmarnowana. Ten etap też jest wypełniony nieubłaganą walką. Niewątpliwie wg. reguł liberalizmu, ekonomizmu, wolnego rynku … Andrzej Leder podobno wyjaśnia, dlaczego polska klasa średnia polubiła sushi. Albo że w każdym sklepiku można kupić wino z rozlicznych regionów świata.”
    Tak mi sie wydaje, ze to jednak lata powojenne byly rewolucja dla mas wiejskich. Trudno znalezc jakies dane statystyczne, ale dokopalam sie np: na Politechnice Warszawskiej w 54 studiowalo 19% pochodzenia chlopskiego i odpowiednio 66r -14%, 75r – 9%. Od lat 90-tych nie prowadzi sie statystyk na temat pochodzenia kandydatow, bylo to efektem postulatu wprowadzajacych transformacje ustrojowa, szacuje sie jednak, ze studentow pochodzenia chlopskiego na dobrych polskich uczelniach jest najwyzej 1-2%. Te ostatnie informacje za prof. Maria Jarosz w wywiadzie w Przegladzie 2011r.
    To we wczesnych latach powojennych dla tych ludzi odbyl sie podboj swiata i byly to znacznie wieksze zmiany niz polubienie sushi, czy grillowanie przez obecna klase srednia. Zarowno spiewny akcent przybyszy ze sciany wschodniej, czy sloik w torbie podrecznej nie sa polskim wynalazkiem. . To jest tendencja swiatowa, tworza sie centra dowodzenia gospodarkami krajow i swiata, niezaleznie od rodzaju transformacji. Do Moskwy tez sciagaja tlumy nieszczesnych mlodych, malutko z nich podbija swiat, a reszta…. A jaki procent polskich sloikowcow ( jak wdziecznie podobno nazywaja ich prawdziwi warszawiacy) zasililo , lub zasili ta klase srednia?
    W przedstawionej w felietonie trzypunktowej rewolucji jaka to miala sie odbyc w owych latach Autora ksiazki, brakuje mi innych rewolucyjnych zmian jakie w tych latach nastapily, ktore w mojej opinii byly rownie wazne. Juz nikt o nich nie pamieta?

  125. Jak można władać ciemnotą. Oczywiście wpajając im paradygmat winy. Niezmywalnego piętna Kaina. Ależ owa ciemnota, niby ma już piętno winy wpojone poprzez wiarę chrześcijańską. Owszem chrześcijańska ma, ale nie chrześcijańska nie ma, a przecież społeczeństwa się laicyzują. Zamiast Chrystusa i religii trzeba im więc nowego przywódcy. Wykopmy więc z Mauzoleum i obleczmy w nowe szaty Lenina i Marksizm-Leninizm. A piętnem Kaina niech będzie Holocaust.

    Czy taki jest prosty i nieskomplikowany plan zdobycia władzy następnego pokolenia inteligencji wyrosłej ze dorobku społecznego politruków, pracowników wywiadu, służb specjalnych oraz stalinowskiego wymiaru sprawiedliwości?

  126. Królewskie miasto Kraków oklejono bilboardami Ziobry, Legutki i Gowina. Na razie. Łagowski natomiast pisze o kraju kulturowego brudu. właśnie mamy brud.

  127. Wciąż mnie nurtuje sprawa Ukrainy i jakoś intuicyjnie szukam rozwiązań podobnych sytuacji. Dlatego wracam uparcie do unikalnego politycznie „aksamitnego rozwodu” Czechów ze Słowakami.

    Wczoraj znalazłem ciekawy tekst Martina M. Simecki z 2012 roku zatytułowany „Kręte ścieżki „aksamitnych” rozwodników””. Simecka jest słowackim publicystą ale formalnie ma dwa paszporty – czeski i słowacki. Tekst dotyczy przezwyciężania przeszłości, przepracowywania historii, więc śmiało mieści się w temacie dzisiejszej dyskusji. Zamieszczony został w praskim „Respekcie” i przedrukowany przez Presseurop.

    Simeczka pisze:
    „Siedemnastego lipca 1992 r. słowacki parlament ogłosił deklarację suwerenności republiki, torując w ten sposób drogę do „aksamitnego rozwodu” z Czechami. Po dwudziestu latach Słowacy potrafili pokonać swoje demony i przystosować się do Europy. Natomiast Czesi muszą dopiero zrobić rachunek sumienia.

    Dwadzieścia lat temu, po wyborach z czerwca 1992 r., na pierwszej stronie tego czasopisma (Respekt), wydawanego jeszcze wówczas w Czeskiej i Słowackiej Republice Federacyjnej, znalazł się taki oto nagłówek: „Dwie cywilizacje”. Z podtytułem: „Sami na drodze do Europy albo razem na szlaku ku Bałkanom”. Bez wątpienia warto tu przypomnieć współczesnym czytelnikom, zwłaszcza tym najmłodszym, że pod pojęciem tej innej cywilizacji ciągnącej Czechów na Bałkany kryła się dokonująca secesji Słowacja.

    Można uznać za ironię dziejów fakt, że dziś, ze względu na swą przynależność do strefy euro, Słowacja jest dużo bardziej zakorzeniona w Europie niż Republika Czeska. Ale też prawdą jest, że ów tytuł w Respekcie dobrze oddawał atmosferę tamtej epoki. Nawet wśród samych Słowaków wielu dostrzegało w nasileniu się słowackiego nacjonalizmu cechy niebezpiecznej bałkanizacji. Czeska opinia publiczna przeszła stopniowo od uczucia żalu, spowodowanego rozpadem wspólnego państwa, do przekonania, że ta decyzja faktycznie przyniosła Czechom ulgę. Oto w naszym programie reform ekonomicznych i na naszej drodze ku Zachodowi nie będziemy już hamowani przez Słowację.

    Oba narody w różny sposób przeżyły podział Czechosłowacji. Czesi – jeśli pominąć żal związany z utratą Tatr Wysokich – jako ulgę połączoną z poczuciem, że pozbyli się ciężkiego brzemienia; Słowacy zaś – jako szok porównywalny do wpadnięcia do lodowatej wody, w której grozi utonięcie. (Kartka – przypomnę, że szaleństwo pierwszych lat niepodległości, którego doznała Słowacja pod rządami Mecziara doprowadziło do izolacji tego kraju na arenie międzynarodowej – wstrzymało przygotowania do akcesji UE i NATO) Te dwa odrębne przeżycia miały i wciąż mają swoje konsekwencje, nawet po upływie dwudziestu lat, chociaż dla obserwatorów z zewnątrz oba kraje są dziś podobne jak dwie krople wody, zarówno gdy chodzi o ich poziomu gospodarczego rozwoju, wewnętrzną strukturę państwową, jak i problemy związane z korupcją i partiokracją.

    Słowacki premier Robert Fico złożył niedawno dwa bardzo znaczące oświadczenia. Czeski dziennikarz zapytał go, jak zagłosowałby dwadzieścia lat temu, gdyby doszło wówczas do referendum w sprawie podziału Czechosłowacji. Odpowiedział on, że jest to czysto hipotetyczne pytanie i że należy patrzeć w przód, a nie wstecz. W innej wypowiedzi, zwracając się do słowackich mediów, stwierdził on, że Unia Europejska stanowi „naszą przestrzeń życiową” i że jako mały naród Słowacja musi pokazać dominującym siłom w Europie, którymi są Niemcy i Francja, że „w perspektywie ewentualnego podziału UE (Europy dwóch prędkości) zasługujemy na to, aby znaleźć się w grupie państw silnych”.

    Te dwie wypowiedzi dobrze ilustrują różnice w nastawieniu w obu krajach. W Czechach – inaczej niż jest to na Słowacji, gdzie gorący spór między zwolennikami i przeciwnikami utworzenia niepodległego państwa nie poszedł jeszcze całkiem w niepamięć – każdy polityk może powiedzieć, że nie opowiadał się za podziałem republiki federacyjnej (ani, co za tym idzie, za utworzeniem państwa czeskiego) bez obawy, że narazi na szwank swoją popularność i własny kapitał wyborczy. Natomiast nie może on powiedzieć, nie ryzykując utraty tegoż kapitału i popularności, że chciałby, aby Czechy poszły w kierunku większej integracji wewnątrz UE, z pełną wymaganą do tego lojalnością i dyscypliną.

    Jak zrozumieć te różnice dzielące oba społeczeństwa, jeśli chodzi o ich stosunek do przeszłości i do przyszłości? Klucz do wyjaśnienia tego zjawiska może leżeć właśnie w ich ewolucji po podziale Czechosłowacji. Słowacy podjęli bolesny wysiłek introspekcji. Ich dramatyczna walka wewnętrzna wokół kwestii, jaki ma być charakter państwa, nauczyła ich trochę pokory i uświadomiła im, że suwerenność narodowa może mieć sens tylko wówczas, gdy gwarantuje ona wolności. W tej perspektywie konieczne jest oddanie części tej suwerenności na rzecz tego, co uważają oni za swoją „przestrzeń życiową”, to znaczy Unii Europejskiej.

    Czeska historia jest inna. Czesi żyli w latach 90. w poczuciu bezpieczeństwa i naturalnej ciągłości, uznając swoje państwo za kontynuację państwa czechosłowackiego, a nie za zupełnie nową rzeczywistość (geopolityczną). Oni nigdy, ani przez chwilę, nie wątpili w swoją przynależność do Zachodu, który utwierdzał ich w tym poprzez szacunek, jaki okazywał wobec prezydenta Václava Havla. Poczucie, że udało się dokonać stosunkowo bezbolesnej transformacji gospodarczej, nie skłaniało ich do podjęcia wysiłku introspekcji, ani tym bardziej do nauczenia się pokory. Słowacki dramat, o ile już zwracali na niego uwagę, było dla nich jedynie potwierdzeniem, że podział federacji był najlepszym, co im się mogło przydarzyć.

    Oto powody, dla których nie uznawali oni Unii Europejskiej za „przestrzeń życiową”, gwarancję bezpieczeństwa i suwerenności narodowej (na wzór Słowaków), lecz raczej za zwykłe ramy współpracy gospodarczej odpowiadającej ich handlowym interesom. Paradoksalnie sytuacja z 1992 r. powtarza się dziś w innej formie. Wówczas to Czesi naciskali Słowaków, aby jasno wyrazili swoje intencje (…). A obecnie to Czesi proszeni są o jasne określenie swoich zamiarów, podczas gdy z jednej strony odrzucają ściślejszą integrację z UE, a z drugiej strony nie mają bladego pojęcia, jak inaczej mogłaby ona rozwiązać kryzys.

    Oczywiście to absolutnie nie oznacza, że część czeskiego społeczeństwa nie jest zdolna do samokrytycyzmu. Petr Pithart nie jest jedynym, który zarzuca Czechom, że w toku całej swojej historii zawsze woleli pozbywać się wszystkich tych, których uważali za ciężar – począwszy od Żydów, przez Niemców po Słowaków – i mieli to nawet za duże zwycięstwa. Obecnie można by niemal odnieść wrażenie, że czescy przywódcy uznają UE za brzemię, którego lepiej byłoby się pozbyć. Jeżeli ta hipoteza się potwierdzi, będzie to dowód na to, że, w przeciwieństwie do Słowaków, czeskie społeczeństwo nie potrafiło wyciągnąć nauki z historii. Można by wówczas pomyśleć, że czeka je bolesna lekcja.”

    Tekst był pisany dwa lata temu. Przez ten czas wiele zmieniło się w Czechach. Wbrew obawom Simecki nasi południowi bracia potrafili wyciągnąć naukę z historii – jak myślę równiez z kryzysu ukraińskiego. Nowa ekipa rządząca tym krajem postawiła na głęboką integrację z UE. Padła jasna zapowiedź przystąpienia do strefy waluty euro. Czeski pragmatyzm, czeski styl politycznego myślenia nakazał wyrwać się im z gnuśności i spiąć do jeszcze jednego wysiłku.

    Pozdrawiam

  128. Może każda rewolucja społeczna rozrywa błony osmotyczne społeczeństw, które się dość szybko zasklepiają?
    Beneficjenci przemian, dorwawszy się do nieosiągalnych wcześniej stołków, błyskawicznie wchodzą w buty i zwyczaje obalonych w słusznym gniewie elit.
    Powielając ich nawyki, styl życia i…..błędy…..
    I od tego momentu możliwa jest jedynie powolna dyfuzja z klasy ekonomicznej niższej, do wyższej…….

    Czysto biologiczny mechanizm.
    Tkanka społeczna dąży do homeostazy.
    Tym po drugiej stronie błony pozostaje być genialnym, bądź emigrować, nie chcąc dziedziczenia jedynie społecznej pozycji po rodzicach.
    A z czasem ta błona robi się coraz bardziej nieprzenikliwa.

    Syn adwokata będzie w palestrze, córka prostytutki przekaże pałeczkę potomnym……
    Skoro DARWINIZM, to i determinizm……

    Ps.
    Nasi konserwatyści na spółkę z Kurią, jedynie zakonserwują ten układ, jeżeli nawet nie będą mieć siły do dokonania regresu.

  129. @anumlik
    Chodzi o pewien modus operandi nowoczesnego kolonializmu. Zresztą to o czym mówi Kieżun jest dość spójne z tym co pisała na ten temat Naomi Klein w Doktrynie Szoku.

  130. zyta (22:15)
    A mnie bardziej ciekawi II etap, po 1989 roku.
    Ponieważ I etap jest znany, rozwałkowany w prasie, noweli i na rodzinnych imieninach. II etap jest świeży, w odmiennych warunkach ustrojowych, wcale nie taki mały i nadal nie opisany.

    Nie mały, bo liczba studentów może być nawet wyższa, co z tego, że nie na renomowanych uczelniach, w końcu które są renomowane sensu stricto? Polska wieś w latach 1970-tych była nadal przeludniona. No ciekawi mnie i już! do tego emigracja na Wyspy. Generacyjnie, cywilizacyjnie i ustrojowo jest mi bliższa. Ale migracje po I wojnie też są ciekawe 😉

  131. Sylwia

    Jestem podobnie jak Ty ciekaw jakiegoś sensownego opisu przemian w ostatnim 25 leciu. Nie da się ukryć, że mamy doczynienia w tej chwili z dwiema fałszywymi narracjami. Pierwsza ten okres opisuje jako spiskowe, mafijne wyprzedanie „rodowych sreber” międzynarodowym politycznym gangsterom. A druga jest równie fałszywą apoteozą sukcesu ujętą w stylistyce gierkowskiej propagandy.
    Jakby na to nie patrzeć na obu tych opisach ciąży tzw „narracja narodowa”.

    Myslę, że długo przyjdzie czekać na jakieś sensowne podsumowanie tych ciekawych lat.

    Pozdrawiam

  132. Czym straszyc oglupione spoleczenstwo? Znowu Leninem klasy średniej w Polsce? Podczas gdy dzieja sie rzeczy naprawde STRASZNE. Takie sobie niewinne zestawienie wiadomosci z dzisiejszej prasy krajowej:

    „- Premier i minister spraw zagranicznych mowia juz o wojnie na Ukrainie. Wojnie nowego typu – `niewypowiedzianej’ lub `hybrydowej’.

    – Minister spraw wewnetrznych Bartlomiej Sienkiewicz mowi: `chce zapewnic, ze jezeli idzie o obrone polskich granic, porzadek publiczny, zdolnosc rozpoznawania polskich sluzb specjalnych to jestesmy spokojni, jezeli chodzi o nasze interesy’.

    – Wielkie, intrygujace, calostronicowe, kolorowe reklamy pojawily sie w glownych gazetach. Kilka flag (wsrod nich polska). I tekst `Silna wolna Polska to gwarancja bezpieczenstwa w Europie’. Myslimy – kampania wyborcza do Europarlamentu (haslo PO to `Silna Polska w bezpiecznej Europie’). Dokladny oglad pozwala znalezc w kaciku mala czcionka napis `MEADS International inc’. I wszystko jasne: MEADS to amerykansko-wlosko-niemiecka firma ktora chce nam sprzedac system antyrakietowy. Startuje w przetargu na polski system obrony powietrzenej sredniego zasiegu `Wisla’.

    – Armia przyspiesza zakupy nowoczesnych smiglowcow szturmowych. Przygotowania do przetargu na 8 mld zl.”

    No ale jak ktos musi to bedzie o Leninie znowu nadawal. Oraz o ubekach. Bo i takie mozgi sie uksztaltowaly w powojennej rzeczywistosci

  133. Rozpad Czechosłowacji i podział Ukrainy

    Bezzasadne jest moim zdaniem wyciąganie daleko idących analogii. Po pierwsze granica między obu krajami – Czechami i Słowacją istniała od samego początku istnieja Czechosłowacji i przedtem, stabilna, językowo i narodowo ugruntowana.

    Jak podzielić dziś Ukrainę? Wzdłuż jakiej granicy, bo przeciż nie po linii Dniepru? Granic wpoprzek było wiele w historii. I podział byłby na wieki, zachód ku Unii, reszta gdzie Bóg da i oczy poniosą. Dniepropietrowsk podobno chce z zachodem. Charków pewnie też. Odessę na wschód pchają bojownicy z Zadniestrza.

    Nastroje odśrodkowe ludności warunkuje niezadowolenie z polityki Kijowa, który krok po kroku ukrainizował się, czy raczej od odrusyfikował, oraz kryzys gospodarki i państwa. A nade wszystko kieruje nimi – Donbasem: Donieckiem i Lugańskiem – lęk przed tym co narodowo ukraińskie i co zachodnie. Paniczny lęk nakazujący widzieć wszędzie banderowszczyznę.

    Tych zjawisk w Czechosłowacji nie było. Wiadoma była droga ku zachodowi, nie było ingerencji z zewnątrz i ostrej polityki narodowej i rozgrzania ideologicznego jak to ma miejsce na Ukrainie. Nie było kwesti NATO i „okrążania” Rosji. Granica czesko-słowacka to raptem 100 km długości. Oddzielnie dwóch obowodów Donbasu to już 200 km, w innych wariantach nawet 500 km. I to byłaby granica między dwoma strefami globalnymi, jak się o tym mówi w Moskwie.

  134. Głos zwykły 21.12
    Jakże pięknie @Głos zwykły demaskuje się ze swoja nienawiscią do Żydów i jak efektywnie wykorzystuje metodologie sięgania do metryki, opracowaną przez autorów Resortowych Dzieci. Prawdziwy sarmata i szlachcic z krwi i kosci.

  135. @ fidelio, 5 maja o godz. 22:33
    Naomi Klein „Doktrynę Szoku” opublikowała w 2007 roku, Kieżun swoje „Drogi i bezdroża polskich przemian” oraz „Patologię transformacji” w roku 2012. Klein opisała niemal cały znany jej współczesny świat przemian sterowanych przez globalny (czytaj – amerykański) system korporacji gospodarczych i finansowych, sterowanych przez zachodnich „krwiożerczych” bankierów. Sporo miejsca poświęciła też Polsce, a Balcerowiczowi w szczególności. Kieżun pełnymi garściami czerpał z przemyśleń Klein, rozszerzył jeno jej tezy o polską egzemplifikację polskiej patologii. Przykłady, tabelki, statystyki, ilość firm przejętych, ilość upadłych, ilość przejętych przez rodzimych pseudo oligarchów (kudy im do rosyjskich czy ukraińskich), ilość przejętych przez zachodnich kapitalistów i postawionych w stan upadłości. To w pracach Kieżuna jest cenne. Zapomina jednak, podobnie jak Klein, że w miejsce „upadłych” trzech polskich przedsiębiorstw-molochów, pojawiało się w połowie lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku od siedmiu do dziesięciu nowych, nowocześniejszych, konkurencyjnych nawet z zachodnimi z podobnej branży. Miałem okazję obserwować ten proces. Oczywiście mógłbym równie sporo miejsca poświęcić patologiom, rozrostowi administracji dławiącej innowacyjność, złemu prawu. To druga strona tego jasnego pieniążka. Prof. Kieżun jednak skupił się w przywołanym przez Madzię i Ciebie wywiadzie na ukazanie ciemnej strony. A tak nie lzia. Nie nada, znaczy się.

  136. KzP
    Mam nadzieję, że „narracja narodowa” nie jest takim wygibusem językowym jak „polityka jagiellońska” 😉

    Czytałam kiedyś powieść Stasiuka – „Dziewięć” (1999). Masakra.
    Znam kilka indywidualnych losów oczywiście, słuchałam z zapartym tchem i oglądam nadal. Nie jest to wszystko takie beznadziejne jak … np. losy budowniczych Nowej Huty opisane przez wrażliwych i błyskawicznie zakneblowanych reporterów z tamtych lat. Hłasko, Kapuściński …
    Oczywiście porównywanie tych epok nie ma sensu. Ale przyznaj, że jakaś narracja narodowa narodowi jest potrzebna.

  137. Orteq
    5 maja o godz. 22:56

    Z lat siedemdziesiątych pamiętam stopniowanie:
    -dobre
    -lepsze
    -najlepsze
    -amerykańskie
    Telefunken……….

    Sąsiedzi mają na składzie sporo tego złomu…..
    Za oceanami nie trzeba szukać.

    Stary, ale ciekawy raport.
    Klich był wyjątkowo nieudolny, a problemy decyzyjne pozostały…..
    http://www.altair.com.pl/magazines/article?article_id=3299

  138. @anumlik
    ” w miejsce „upadłych” trzech polskich przedsiębiorstw-molochów, pojawiało się w połowie lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku od siedmiu do dziesięciu nowych, nowocześniejszych, konkurencyjnych nawet z zachodnimi z podobnej branży”

    I w efekcie miliony Polaków musiało wyemigrować, co i tak nie zmniejszyło wysokiego bezrobocia, a rzesza ludzi pracuje na śmieciówkach, sytuacja demograifczna coraz bardziej demograficzna. Serio nie trzeba być profesorem żeby się zorientować co się stało 25 lat temu skoro takie zbieramy owoce.

  139. korekta: Sytuacja demograficzna coraz bardziej dramatyczna.

  140. Sulwio

    „Polityka jagiellońska” jest dziecięciem „narracji narodowej”.
    Gdyby nie snucie „narracji narodowej” nikt by nie wpadł na tak absurdalny (w efekcie tragiczny) pomysł jak prowadzenie „polityki jagiellońskiej”.

    A Stasiuka polecam „Jadąc do Babadag”. Kapitalna książka o Europie środkowo-wschodniej – Słowacji, Węgrach, Słowenii, Chorwacji, Albani, Ukrainie, Rumuni, Mołdawi i Naddniestrzu. Takie eseje, refleksje z podróży. Przeczytałem jednym tchem.

    Sikorskiem, Tuskowi też bym tę ksiązkę polecał. No ale już po ptakach – mleko się rozlało jak podsumował mój ulubiony Frank-Walter Steinmeier.

    Pozdrawiam

  141. Sylwia

    Nie odpowiedziałem na Twoje pytanie – przepraszam.

    Oczywiście, że naród musi mieć swoją narracje. To znaczy społeczeństwo – tak wolę to określać.
    Polecam tu często narrację czeską, słowacką, niemiecką … . Ich narracje wychodzą im na zdrowie.

    Jeśli chodzi o ukraińską narrację to propaguję Sierhija Żadana czy Oleksija Radynskiego.

    A jeśli chodzi o sprawy naszego umęczonego narodu (społeczeństwa!) to ostatnio odpowiada mi narracja Cezarego Michalskiego.
    No i Gospodarza oczywiście.

    Pozdrawiam

  142. absolwent (23:07)

    „efektywnie wykorzystuje metodologie sięgania do metryki, opracowaną przez autorów Resortowych Dzieci. Prawdziwy sarmata i szlachcic z krwi i kosci.”

    Najsmieszniejsze w tym wszystkim jest to, ze to jest ‚resortowe dziecko’. Istnieje podejrzenie, graniczace z pewnoscia, is osobnik ten absolutnie nic wspolnego nie ma z rodowodem sarmacko-szlacheckim. Jest to zwykly beneficjent – a wiec nie glos – systemu uksztaltowanego w wyniku ‚rewolucji 1939-45’ Andrzeja Ledera. Tyle tylko, ze z rozkoszy wygod komuszych mozg mu sie zlasowal doszczetnie po Roku Cudow 89. Stad te niby antysemickie wyglupy na tym blogu. Przypadek prawie taki sam jak „Syna czerwonego ksiecia”

    http://www.youtube.com/watch?v=kKwkJKTlzEU

    Antysemita Michalkiewicz prowadzi spotkanie autorskie Antka Zambrowskiego. Zyda z krwi i kosci, ktoremu sie cos poprzestawialo. Z rozkoszy komuszego dobrobytu mu sie tak poprzestawialo.

    Odpusc sobie tego erzaca, Spokojniutki. To nie twoja bajka. Wierz mi.

  143. wiesiek59 (23:16)

    „Stary, ale ciekawy raport. Klich był wyjątkowo nieudolny, a problemy decyzyjne pozostały…”

    Raport stary, Klich stary. Czas na zapomnienie. Pytanie jednakze dzisiaj takie jest: jak ma sie zachowac panstwo FRONTOWE, Polska, wobec agresji Rosji przeciwko Samoistijnoj Ukrajnie?

    Na moj rozum, taka mamy sytuacje:

    absolutnie nic nie ma Polska do ugrania na Ukrainie. Kasztanka jest zdechnieta i pochowana zostala z honorami. Wiec pytanie jest tylko takie: jak tu z honorem sie wycofac rakiem z tzw. „polityki wschodniej” sikorsko-kaczynskiej?

    Wycofywanie sie rakiem z czegokolwiek to niezbyt przyjemna aktywnosc zawodowo-rekreakcyjna

  144. Poprawka do (1:02)

    Mialo byc ‚Absolwenciku”. A nie ‚Spokojniutki’. Jam nie jest o kojarzenia jednych nickow z drugimi nickami

  145. Orteq
    6 maja o godz. 1:22

    chyba zartujesz o jakiej „Samoistijnoj Ukrajnie” mowisz, ile lat istnieje to „panstwo”, jaka ma historie, kulture,…

  146. Jacobsky (17:31)

    „Tak jak pratrzę na tych swoich wujów, stryjów, ciotki-klotki i stryjenki, szczególnie tych „pamiętających”, to po prostu żal mi jest tych żywych skamienielin. Herbowy park jurajski, zaś historia, tak jak asteroid 70 mln lat temu, przetasowała karty i usunęła do niebytu sklerotyczną tkankę społeczną, niezdolną do ewolucji w jakimkolwiek pożytecznym kierunku.”

    Asteroid i 70 mln lat? Hola, hola. Tu doszlo do pewnego zagalapagowania sie, wydaje mi siem.

    Tzw. ‚pozyteczny kierunek’ to wciaz materializm dialektyczny. Czy naprawde o to ci sie rozchodzi?

    A tak w ogole to pozdro. Pochwa dla wierzacych inaczej

  147. max (2:02)

    „chyba zartujesz o jakiej „Samoistijnoj Ukrajnie” mowisz, ile lat istnieje to „panstwo”, jaka ma historie, kulture,…”

    No wlasnie o tym mowa jest

  148. „Za naszą cierpliwość i stoicyzm Bóg podarował nam Krym /…/ ale czarna sperma (tłumaczenie słowo w słowo – przypis WJ) faszyzmu rozlała się na Kijów – matkę ruskich miast. W złotej absydzie Soboru Mądrości Bożej zaczął rosnąć zdeformowany embrion z włochatą twarzą i rogami, niczym diabeł na freskach cerkiewnych /…/ Faszyzm, jak zgnilizna rozlewa się po Ukrainie”.

    Писатель Александр Проханов — о нашем новом Дне Победы

    Читайте далее: http://izvestia.ru/news/570303#ixzz30tElSmHp

    http://izvestia.ru/news/570303#ixzz30qyjunY9

  149. Popołudniowy przegląd informacji na Yahoo, wiadomosć pierwsza: 111 letni Polak w New York celebruje swoje urodziny. Nie zapomina o recepcie na długowiecznosć; poza sprawdzonymi metodami (no alkohol, no drugs i inne ble, ble, ble) podaje: brak potomstwa, wiadomo że kłopoty i wydatki skracają życie. Polska polityka prorodzinna sprzyja długowiecznosci i niech tak będzie. Zaciekawia jedynie miejsce wychowania jubilata okresie dzieciństwa, podano: w Czechosłowaqcji, na południu Polski.
    http://news.yahoo.com/oldest-living-man-111-years-old-153317407.html
    Ps. na szczęscie wypowiedzi internautów (patrz pierwsza poniżej artykułu) pozwalaja z optymizmem spojrzec w przyszłosć, oto historia prababki która pijąc, paląc, karmiąc się hamburgerami i unikając higieny osobistej dożyła 102 lat, czyli wszystko w rękach boga tj. genów.

  150. Żabus (2:20)

    Tys jest to. Tylko – please – nie konająca badz. We need you alive! And kicking, too

  151. Orteg, to zobacz sobie jeszcze na Yahoo tę żabkę usmiechniętą, cute ona jest, ale miejsce pobytu straszliwe.

  152. Orteq,

    polecam zalaczony link,

    Пусть президент Путин примет военный парад и отдаст приказ проходящим полкам и боевым машинам прямо с Красной площади, мимо храма Василия Блаженного отправиться в Донецк, где раненый ополченец слабеющей рукой бросает бутылку с зажигательной смесью в фашистский бандеровский танк.

    Читайте далее: http://izvestia.ru/news/570303#ixzz30tI6TIhY

    do parady zwyciestwa zostalo kilka dni…

  153. Żabka konająca
    6 maja o godz. 2:33

    wyglada na to ze zabka miala szczescie, ryba byla zbyt zachlanna, zabka nie skonala 🙂

    kiedys mialem sytuacje, polowalem z kusza na ryby, ustrzelilem szczupaka w momencie gdy upolowal rybe, mial ja w pysku gdy strzala z mojej kuszy go dosiegla;

  154. absolwent
    5 maja o godz. 23:07
    Głos zwykły 21.12
    Jakże pięknie @Głos zwykły demaskuje się ze swoja nienawiścią do Żydów i jak efektywnie wykorzystuje metodologie sięgania do metryki, opracowaną przez autorów Resortowych Dzieci. Prawdziwy sarmata i szlachcic z krwi i kości.
    ________________
    Absolwent ja wyraźnie piszę o konkretnych Żydach, a nie o wszystkich Żydach. Poza tym ja ci żadnych metryk, czy fiszek z IPN nie cytuję, lecz cytuje pamiętniki i wspomnienia polskich Żydów wydane w polskim języku. W każdym razie to o czym napisałem, to … nazywa się takie zachowanie (zastąpienie Chrystusa, Leninem i nowym Leninem): wielka chucpa. Dzisiaj jest to takie głupie i bezczelne, że aż śmieszne, ale kiedyś, oj kiedyś…. no cóż, miliony ludzi znalazło się w piachu przed czasem. Bóg nie lubi złotych cielców, to go bardzo gniewa.

  155. Pieskie historie

    II wojna światowa. Okupacja. Młody Karol Wojtyła podąża ulicami Krakowa do pracy. Nagle zatrzymuje go hitlerowiec i woła:
    – Dokumenty!
    Przestraszony Wojtyła mówi, że nie ma, zapomniał. Hitlerowiec odbezpiecza karabin:
    – Dokumenty albo strzelam!
    Wojtyła zaczyna błagać by nie strzelał, ale Niemiec jest zawzięty. Już, już ma pociągnąć za spust, gdy nagle z nieba zstępuje anioł :
    – Oszczędź tego człowieka. On jest bardzo dobry i kiedyś zostanie papieżem.
    Niemiec myśli przez chwilę, po czym odpowiada:
    – Dobrze oszczędzę go, ale pod warunkiem, że ja zostanę następnym.

    I tym sposobem Rottweiler wypromowal siebie na German shepherd. Dopiero Franciszek skonczyl z tymi psiajuchami

  156. Leder łaczy nonsensy marksistowskie (konieczność rewolucji) z nonsensami endecko-rasitowskimi (konieczność wygnania Żydów). Ciekaw jestem jak, zdaniem Ledera, powstało mieszczaństwo w Hiszpanii albo Finlandii. Tam też była jakaś rewolucja i wypędzenie Żydów? A może nie mają mieszczaństwa i klasy średniej?

  157. @Krzysztof Mazur

    Alez oczywiscie, ze wygnano Żydow z Hiszpanii. W XV wieku!!!! Tak wiec jest oczywiste, ze wszelkie zawody praktykowane wowczas przez Żydow dzis sa obsadzone przez Hiszpanow-nie-Żydow. Co niewatpliwie dowodzi, ze wyparli oni bezczelnie nie tylko Żydow z zycia gospodarczego Hiszpanii, ale tez wyparli ze swiadomosci poczucie niewatpliwej winy wobec nich:))

  158. W wolnej Polsce odbędzie się festiwal NAZIROCKA.
    http://wyborcza.pl/1,75478,15906310,Inwazja_nazirocka__Neonazistowskie_zespoly_przyjezdzaja.html
    Udział zapowiadają nazistowskie zespoły z całej Europy i rocksotnie Prawego Sektora szkolone przez Sikorskiego w Legionowie. Precz z Putinem!

  159. @fidelio

    „Na pewno Niemcy hitlerowskie przyłożyły się bardzo do tego, że powojenna Polska była tak jednolita etnicznie jak chyba nigdy przedtem.”

    Z pewnościa ma Pan racje. Trzeba jeszcze do tej kategorii „winnych” dorzucic Zwiazek Radziecki, ktory ustalil wschodnie granice zgodnie z postulatami przedwojennej endecji, dzieki czemu poza granicami Polski pozostaly rzesze Litwinow, Bialorusinow i Ukraińcow. Nalezy tez dodac PRL-owskie wladze, które po 1968 r. wygonily z kraju rzesze polskich obywateli pochodzenia zydowskiego.
    Dzis mamy sytuacje odwrotna: do Polski sciagaja emigranci, np. dawni obywatele Zwiazku Radzieckiego: rzesze mieszkańcow Azji Środkowej, Ukraincy, Bialorusini itd. Wykonuja prace, ktorych polscy bezrobotni wykonywac nie chca. Jest to mały przyczynek do problemu dziejowych przeksztalcen i przewartosciowań, do ktorych nalezy podchodzic wyposazonym w warsztat historyka. Natomiast jakieś inwokacje do Polakow, ktorzy „wypieraja ze swiadomosci poczucie winy”, sa groteskowe i nie waham sie uzyc tego slowa – NIEUCZCIWE. Ale w tym sensie nieuczciwym juz okazał sie wczesniej pan Gross, ktorego zona dzis bredzi w dyskusji zorganizowanej przes „Krytyke Polityczna”.

  160. @glos zwykly

    Pisze Pan:

    „Czy taki jest prosty i nieskomplikowany plan zdobycia władzy następnego pokolenia inteligencji wyrosłej ze dorobku społecznego politruków, pracowników wywiadu, służb specjalnych oraz stalinowskiego wymiaru sprawiedliwości?”

    Nie martwilabym sie tak bardzo. Takie tendencje sa niewatpliwie, jednak z tego, co sie orientuje, ta grupa, nazwijmy ich, badaczy nie jest szczegolnie dobrze tolerowana w polskim srodowisku naukowym. Raczej ich aktywność ogranicza sie do wlasnego grona kolegow, sluchaczy i czytelnikow. Prosze zwrocic uwage, z jaka napastliwoscia prof. Leder pomstuje na „dworki” i inne pseudoszlacheckie resentymenty. Najwyraźniej mu doskwiera fakt, ze w Polsce sa Polacy majacy polskie wzorce kulturalne i dążący do luksusu „po polsku”. Niewatpliwie przedwojenna burzuazja zydowska takich wzorcow nie kultywowała:)))
    W dyskusji, ktora odbyla sie nad książka Ledera w „Krytyce Politycznej”, prof. Dudek pyta Ledera: a jaki wzorzec etosu by Pan proponował nowej polskiej burzuazji? Na to Leder – Nie wiem:))

  161. Sylwia 5 maja o godz. 16:38
    Przeginam? A spójrz choćby na takiego Sikorskiego, który jeszcze sygnetu herbowego nie nosi, ale dwór już wybudował, dzieci do katolickiej szkoły wysłał za granicę. Czy myślisz, że jego potomstwo będzie zaczynało od zera, albo raczej przejmie w spadku po rodzicach nie tylko majątek, ale także pozycję społeczną. Szanse moja droga mamy wszyscy jednakowe, ale możliwości już nie, dlatego twierdzę, że struktura klasowa łącznie z „ziemiaństwem” zostanie odtworzona. Oczywiści jesteśmy już w innym miejscu historii i nie będzie to wyglądało jak w przedwojennej Polsce, ale co do zasady, będzie to samo. Jednak nie to jest tematem felietonu Pana Passent. On nam proponuje przedyskutować tezy z książki Ledera, której nikt na forum blogowym nie przeczytał, choć możemy się zapoznać z głównym motywem tego dzieła.
    Według niego jest ważne, żeby wiedzieć trochę więcej o sposobie w jaki się doszło do obecnej pozycji społecznej. Każe Polakom trochę poskrobać w przeszłości i się dowiedzieć. Nie chodzi mu przy tym chyba o kajanie się za winy, które ciążą na innych, sprawcach tej jednak rewolucji, lub jak ktoś woli przewrotu społecznego, jaki dokonał się po II wojnie. To są fakty i trzeba by się jakoś do tego odnieś. Monika Strzępka i Paweł Demirski w sztuce „W imię Jakuba S” wykrzyczeli ze sceny część tego, co Leder proponuje Polakom przemyśleć (Kto wam k..wa wmówił żeśta wszystkie ślachta?!”.
    @Kartce też nie wytykam, że mieszka tam gdzie jeszcze do niedawna mieszkała kto inny, bo niby gdzie miałby mieszkać, skoro wichry rewolucji przegnały go na inne miejsce. To nie jest problem, tak się stało i już. Nie można jednak pokryć wszystkiego tynkiem milczenia niczym wnętrze bazyliki Hagia Sophia i udawać, że tak było od stuleci.
    W Polsce zwykło się reagować na tego typu publikacje w sposób dla mnie niezrozumiały, bo przecież nikt nie chce odkręcać przeszłości, to jest niemożliwe. Możliwe jednak jest chłodne podejście i zastanowienie, czy przypadkiem Leder nie ma racji.
    Pozdrawiam

  162. Kalina pisze, ze nie bredzi??????
    Saldo mortale

  163. Sławomir Sierakowski: Nie chcesz być Leninem klasy średniej w Polsce?

    Andrzej Leder: Jeszcze nie, choć może przyjdzie taki moment.

    To jest po prostu kapitalna pointa dla całego kierunku myślenia o przeszłości i przyszłości części polskiej lewicy liberalnej, która szuka sobie nowego miejsca, najraźniej niestety na czele tego odłamu polskiego społeczeństwa, które można nazwać sprawiedliwie mianem współczesnej ciemnoty. Nie jest to mały elektorat, ale z pewnością nie jest to polska klasa średnia ani mieszczaństwo, lecz pseudo intelektualny niedouczony Pan/Pani nieudany i wiecznie niezadowolony Pan/Pani wielce roszczeniowi.
    __________________
    Tutaj jeszcze można zastanowić w kategoriach psychiatrycznych co to oznacza dla wariata termin: „Lenin klasy średniej”, oraz „że jeszcze może przyjdzie taki moment”. Wariat tutaj myśli, że ów kapitalizm nie zaspokoi potrzeb roszczeniowej ciemnoty, oraz osób faktycznie z różnych powodów upośledzonych i wówczas obiektywnie powstanie sytuacja rewolucyjna. Na czele tłumu frustratów, paranoików stanie wówczas Lenin klasy średniej, czyli Andrzej Leder lekarz i filozof, praktykujący profesor i terapeuta, wspierany przez Krytykę Polityczną, Gazetę Wyborczą oraz autorów różnych prac na temat odpowiedzialności polskiej klasy średniej za Holocaust. I padnie hasło adresowane do klasy średniej i mieszczaństwa. No, a teraz wyskakiwać z cudzych butów i koszuli i oddawać majątki! A może chodzi tylko o szantażowanie przez populistów i manipulantów klasy średniej i mieszczaństwa.

    Dla mnie taki kierunek myślenia jest sprzeczny z polską racją stanu, gdyż stanowi idealną pożywkę dla agentów wpływu i gownojedów do głoszenia różnych chorych teorii i stwierdzeń w interesie polityki zagranicznej obcych krajów, a szczególnie Rosji. A przecież gdyby się dysponowało taką władzą nad ciemnotą w Polsce, to można ją zawsze sprzedać lub leasingować wyspecjalizowanym organom obcego wywiadu w związku np. z konkretnym rozwojem wydarzeń i interesami obcych państw. Nabywcą może być nie tylko FSB, ale także CIA czy Bundesnachrichtendienst.

    Mam nadzieję, że wydarzenia na Ukrainie i konsolidacja polityki w ramach NATO i UE przetną radykalnie taki kierunek publicystyki polskiej lewicy, który jest także dla niej szkodliwy i pozwala na uczciwe i szczere zadanie pytań o jej rodowód i agenturalność wczoraj i dziś, i co najważniejsze patriotyzm i moralność. Dlaczego dzisiaj lewica w Polsce jest słaba? No, wynika to z tego, że przez lata służyła obcym interesom w Polsce, a potem odwróciła się od swojego elektoratu. Uwłaszczyła się wykorzystując okazję, a teraz krzyczy łapaj złodzieja, to klasa średnia… Zaraz, zaraz, a kto ma wyższe studia, stanowiska w zarządzaniu i zawodach zaufania publicznego, kto ma prywatny majątek nieruchomości i środki produkcji? Towarzysze z pod znaku PZPR i lewicowej opozycji spod znaku okrągłego stołu. Co wam do łba strzeliło. Czy jeszcze wam mało? Nie chcecie stracić majątku i resztki władzy nad ciemnotą i klasą średnią oraz mieszczaństwem w Polsce?

  164. Zadaje sobie pytanie, skad bierze sie nieustajacy optymizm wobec czasu zaprzeszlego. Jest on wprawdze niezbyt czesto uzywany , przy tym li tylko przez literatow, nie zawsze jednak asocjuje sie z doskonaloscia. Mimo wszystko ubolewamy nad “faktem”, ze mlodzi ludzie niewiele wiedza lub wiedziec nie chca o czasach dla nich juz realnie zaprzeszlych. Zapominamy rowniez, ze mlodzi ludzie do lat czterdziestu wydaja sie niesmiertelni, dlatego mierza oraz oceniaja czas, jesli wogole, to przy pomocy innych wielkosci.

    Fakt, ze nikt nie pragnie powrotu tych czasow, nawet Lizakowi Ludzie ograniczaja sie do wspominania defilad, niektorzy nawet defilad wojskowych (czyt. wojennych).

    Dolaczaja jednak do histerycznego tlumu, tlum ten slusznie krytykujac. Zapominaja, ze mlodzi ludzie z natury nie ulegaja slepo jakiejkolwiek polityce (nie mowie tu o grupach, lecz o wiekszosci), tak jak nie ulegali pokusom polityki historycznej w czasach, za ktorymi LL szczegolnie tesknia. Wrecz przeciwnie, wowczas byli w politycznej opozycji, dzisiaj natomiast w pedzie do wiedzy i kariery staja sie apolityczni. O dziwo nie widze w tym zadnej sprzecznosci, bo obecna polityka (po obu stronach) jest gra pozorow przy obsadzie zaledwie kilku postaci. LL ten mikrokosmos polityczny zrecznie redukuja. Imputuja jednoczesnie ciaglosc polityczno-historyczna, o ktorej nie moze byc mowy. Nie ma bowiem ciaglosci miedzy dniem dzisiejszym, a czasem zaprzeszlym. LL zapominaja, ze dokonala sie rewolucja, nie tylko polityczna, dokonala sie przy okazji emancypacja obywatelek i obywateli. Poza tym zapominaja, ze polityka czasow zaprzeszlych nie moze miec ciaglosci, bo zawalila sie na wlasne zadanie (zyczenie). Nie jestem za pomijaniem lat czasu zaprzeszlego. Zastanawiam sie, dlaczego niektorzy licza czas od 44. Rosjanie zajeli bowiem w 39 roku nasze wschodnie ziemie. Lata 44-89 nie byly czarna dziura i nadszedl czas na pisanie o nich bez grubej kreski.

    Zastanawiam sie dlaczego stosunek mlodych Polek i Polakow do przeszlosci ma byc wywazony. Nie sadze, ze zycie w PRLu bylo naszym wlasnym zyciem. Takie pozory probowano wprawdzie stwarzac, o upodmiotowieniu obywateli mowy byc nie moglo, nawet po 56 roku. Lat 44-89 nie trzeba przedstawiac w karykaturalny sposob, one byly karykatura spoleczenstwa obywatelskiego z prymitywna i skuteczna propaganda, ktorej skutki odczuwamy po dzien dzisiejszy. LL znajduja sie w stanie ciaglego poszukiwania szarocienia czasow zaprzeszylych, w ktorym mozna sie tak chetnie, szczegolnie podczas tych upalnych dni schronic. Powtarzam wiec, ze wierze w energie oraz zainteresowanie dzisiejszych studentow, profesorow “jutra”, ktorzy dokonaja rzetelnej oceny czasow 39-44-89 zapominajc o grubej kresce, bo dzisiaj ona nikogo przed niczym nie musi chronic. Uczynia to prawdopodobnie nastepne pokolenia,

    Saldo mortale

  165. Czy obywatelki i obywatele moga zawlaszczyc panstwo. Czy panstwo moze wywlaszczyc obywateli?

    PRL byl tworem, w ktorym wszystko co panstwowe podlegalo ostrej “obywatelskiej” krytyce. Krytyka owa byla oczywiscie ukryta i polegala na totalnym ignorowaniu pozornych wysilkow tworzenia pozorow panstwowosci. Ignoracja obywatelek i obywateli wynikala poniekad z leku przed urzedem i symbolami panstwowosci.

    W latach “odwilzy” ignoracja byla bardziej refleksyjna i wynikala po prostu z niecheci do propozycji “panstwowych”. Ignoracja urzednikow (przedstawicieli panstwowosci) wynikala natomiast z braku wyksztalcenia, proporcji (raczej ich braku) partyjnych oraz panujacego wowczas mainstream, ktory byl antyspoleczny w panstwie quasi spolecznym (pozbawionym prywatnosci oraz wlasnosci). Traktowalismy wiec “realnosocjalistyczny” Disneyland jako Ogrodek Jordanowski. Panstwo nie pozostawalo w tyle i odwzajemnialo sie adekwatnym traktowaniem “wlasnych” obywateli redukujac ich do przedmiotu.

    Oczywiscie wstep na plac zabaw byl bezplatny. Cene za dekady darmowej zabawy przyszlo nam uiscic po zmianach 89. W PRL ograniczone bylo jednak wejscie do eksluzywnego salonu gier, ktorym byla PZPR, stad poniekad nikla ilosc jej czlonkow w stosunku do calej populacji.

    W te interpretacje trudno uwierzyc nawet bylym czlonkom partii. Slady “prlowskiej” rzeczywistosci widoczne sa natomiast po dzien dzisiejszy nie tylko w architekturze, mediach, naszym zachowaniu etc.. Dlatego tez nawet najglebsze tesknoty za czasami zaprzeszlymi nie sa w stanie ich, nawet w rytmie turbo wyrugowac.

    Od lat cierpimy na brak wiary w wartosc obywateli jako podmiotu. Sluzby panstwowe natomiast cierpia na permanentny brak poczucia roli sluzebnej wobec wyemancypowanych obywateli. I tak tkwimy w permanentnym konflikcie wobec panstwa i poniekad wobec siebie samych. Podobne zjawisko widoczne jest w blogosfere. Kazdy piszacy “ponadprzecietnie” poddany zostaje krytyce. Slusznie, ze mamy taka mozliwosc, nieslusznie sie jednak dzieje, ze owa krytyka ograniczona jest czesto do injurii oraz prymarnych argumentow generowanych na bazarze. Zdaje sobie jednak sprawe z zalet spolecznej subkultury bazaru, dlatego tez w nim chetnie uczestnicze.

    Nasza niechec do urzedow oraz instytucji panstwa pozostaje nienaruszona, mimo wysilkow ze strony NGOs w ostatnich latach. Kierujac sie zasada subsydiarnosci probuja czlonkowie oraz pracownicy NGOs nieustannie usuwac pozostalosci mentalne i instrumentalne, ktore wykreowali pryncypalowie PRLu. Jako ze naszym owczesnym pryncypalom brakowalo jakichkolwiek pryncypiow, pozostaje nam wiec czekac na mozolne i wydluzone w czasie przejmowanie wzorow UE.

    Mozolne, bo nie wszystkie sa mozliwe do rychlego zaadaptowania w nowych realiach. Poza tym niechec do instytucji UE ma swoje zrodlo w tym samym miejscu, z ktorego wyrasta nasza zasadnicza antypanstwowosc. Zrodlem tym byla oczywiscie PRL, wczesniej warunki historyczno-spoleczne. W niniejszym wpisie ograniczam sie do lat powojennych, bo owe lata zachowalismy najbardziej w pamieci, wielu z nas mialo okazje je tworzyc, wielu z nas z nich korzystalo, natomiast wszyscy bylismy ofiarami czasow zaprzeszlych. Dotyczy to rowniez uprzywilejowanych w tamtych latach.

    Tragiczny jest fakt, ze wielu z nas nosi je w sobie lub na sobie ( przypomina mi sie tu przywieziony z USA Garb-us Passenta). Wielu probuje odegrac swoja ostatnia role. Wiekszosc z nas na szczescie ograniczona jest do blogosfery, bo scena polityczna ulegla gwaltownemu skurczeniu, od kiedy czytelniczki iczytelnicy decyduja o tym, co chca czytac (czytaj rynek). Pisac na szczescie moze kazdy. Na nieszczescie prawie kazdy podchodzi teologicznie do prawdy i wierzy li tylko w slowo pisane, co wywoluje kolejne sprzecznosci.
    Saldo mortale

  166. Skutki rewolucji, ktora nie miala miejsca…..

    Kolektywizm w blogosferze czyli szansa Towarzystwa Wzajemnej Adoracji czy-li siebie samego(samej)……….

    Samodzielnosc nam sie wprawdzie rzadko zdarza (praca intelektualna oraz samodzielne myslenie sa rzadkimi zjawiskami, prawie zjawa), a czar kolektywizmu nas nie opuszcza. Owo wspolne postrzeganie swiata umozliwa nam w znaczacej mierze uproszczenie jego zlozonosci. Wystarczy bowiem stwierdzenie MY, aby uprawdopodobnic nawet najbanalniejasza teze. Jesli w cokolwiek wierzymy, musi to siegac obszaru prawdy i tylko nasza wiara jest w stanie to potwierdzic. Czy jest to jednak prawdziwe nie ma zadnego znaczenia. Wazne jest nasze subiektywne postrzeganie owej „prawdy“. Kazda fobie mozna minimalizowac jakimkolwiem Ersatzem. Dlatego mity sa rowniez wszechobecne w naszej wspolczesnej kulturze. Dlatego traktujemy teorie spiskowe prawie jak odzywki dla dzieci. Tylko w ten sposob mozemy zachowac zdrowa kondycje spoleczna, tak sie nam przynajmniej wydaje. Stawiamy w ten sposob opor wiedzy, nawet gdy ratio nam podpowiada zachowanie umiaru w naszych pseudopsychologicznych dywagacjach. Oddalamy sie wiec na kilka chwil od psychologii kognitywnej i zadowalamy sie przestrzenia, w ktorej nie ma miejsca na sens, spojnosc, zwiazek przyczynowo-skutkowy etc..Godzimy sie na czekanie, na chwile olsnienia w sytuacji nawet najbardziej beznadziejnej. Nie probujemy rozwiazywac problemow wedlug jakiejkolwiek metody, wybieramy oportunistycznie wiare w cokolwiek jako dostepna wszystkim opcje (kolektywizm).

    Ocieramy sie w ten sposob o pozorna rzeczywistosc rugujac z naszej nieswiadomosci, oczywiscie na miare naszej intelektualnej mozliwosci, wszelkie racjonalne argumenty. Wierzymy bowiem ciagle w niecodzienne, nagle uzdrowienia naszej woli oraz naszej mysli. Wystarcza nam proste rytualy (stad ta niepodzielna tesknota Lizakowych Ludzi za totemami czasow zaprzeszlych), aby osiagnac stopien samozadowolenia umozliwiajacy nam funkcjonowanie w czasie i przestrzenii. Zapominajac przy tym, ze sa one nam wprawdzie dane, pomijamy fakt mozliwosci ich ksztaltowania. Te prosta zasade negujemy, bo obawiamy sie odpowiedzialnosci za kazdy czyn, nie obawiamy sie natomiast odpowiedzialnosci za brak czynow, za nasza intelektualna inercje. Inercje, ktora wypelniamy pozornymi dzialaniami, kierujac sie mitem oraz codziennym rytualem, obecnoscia krzyza np.. Wymieniona postawa jest typowa postawa kompensacyjna. Tak funkcjonuje kazda ideologia, tak funkcjonuje populizm, tak funcjonowala ideologia narodowa. My natomiast spychamy te odpowiedzialnosc za samouprzedmiotowianie sie na politykow, najchetniej na jednego wybranego doraznie polityka, pozostajac w cieniu. Podobnie reagujemy poddajac krytyce obrazy nam obce, zjawiska nam niechetne. Chetnie natomiast zapominamy, ze to nasza postawa lub jej brak ma znaczacy wplyw na biezaca polityke, na tworzenie sie nowych ideologii. Prawdy i problemy wielostronnie zlozone probujemy rozwiazac jednostronnie, przy czym ulegamy zdziwieniu, ze swiat nie jest krazkiem, lecz kula. Ten fakt nie ma dla nas wiekszego znaczenia w zyciu codziennym, wazne, ze Copernicus byl Polakiem. Nie uwalniamy sie jednak od konfliktu miedzy irracjonalnym bytem w racjonalnym swiecie, a naszymi tesknotami za idealnym obrazem rzeczywistosci. Stad juz niedaleko do skrajnych ideologii, bo same obrazy czesto nie wystarcza.
    Saldo mortale

  167. Śleper

    Toteż nie „pokrywam wszystkiego tynkiem milczenia niczym wnętrza bazyliki Hagia Sophia i udawaję, że tak było od stuleci”.

    Choć pamietam, że za PRL na tych wielokulturowym, transgranicznym obszarze w najlepsze prowadzono „narrację narodową” indoktrynując przypadkowo tu zebranych ludzi tezą iż mieszkają na odwiecznych ziemiach piastowskich, które po setkach lat heroicznych wysiłków wróciły do umęczonej macierzy. W sumie z epizodu historycznego, jak przecinek w wielokrotnie złożonym zdaniu, tworzono nacjonalistyczną polityczną doktrynę, które czasem uniemozliwiała integrację z wieloetnicznymi sąsiadami – również zza niedalekiej granicy.
    Z kilku kosmopolitycznych rozbójników przed wiekami kontrolujących szlaki handlowe z powodu ich przypadkowo pogmatwanych rodowodów robiono fundamenty tutejszej polskości.

    Pozdrawiam

  168. Śleper
    6 maja o godz. 9:00
    „struktura klasowa łącznie z „ziemiaństwem” zostanie odtworzona. Oczywiści jesteśmy już w innym miejscu historii i nie będzie to wyglądało jak w przedwojennej (…)
    Nie chodzi mu przy tym chyba o kajanie się za winy, które ciążą na innych, sprawcach tej jednak rewolucji, lub jak ktoś woli przewrotu społecznego, jaki dokonał się po II wojnie. To są fakty i trzeba by się jakoś do tego odnieś.”

    Mój komentarz
    1) By odtworzyć jakąkolwiek warstwę społeczną należałoby odtworzyć stosunki społeczne, co w przypadku ziemiaństwa wymagałoby nie dworków, a ziemi dla ziemian oraz pewnej podległości chłopów im, chociażby ekonomicznej. W Prusach ziemiaństwo zaczęło ewoluować już w końcu 18 wieku, a prawo regulowało podległości ziemanom dużo wcześniej.

    2) Leder mówi jednoznacznie o rewolucji 1939-1956, a nie o rewolucji 1945-1956. Zasadnicza różnica.
    Pzdr, TJ

  169. Poniewaz prof. Leder jest równiez lekarzem, dobrze byloby przypomniec, ze w ostatnich latach przed I wojna swiatową w zaborze rosyjskim, a takze w II RP w zawodach: prawniczym i lekarskim dominowali Żydzi. Skad sie to wzieło? Otóz w 1905 r. wybuchl strajk szkolny pod haslem spolszczenia oswiaty w Krolestwie Polskim. Strajk przyniosł efekt polowiczny: zezwolono na powstanie szkół prywatnych z polskim językiem wykladowym. Spoleczenstwo nastawione narodowo zas rozpoczęło bojkot szkolnictwa rosyjskiego, aby zapewnic byt tym polskim szkolom prywatnym. Z bojkotu wylamała sie mlodziez zydowska (nie cala, trzeba przyznac uczciwie), ktora pozostala w rosyjskich szkolach państwowych. Zdobycie zas rosyjskiej matury bylo rownoznaczne z nabyciem prawa do studiowania na rosyjskiej wyzszej uczelni, takze na kierunkach prawnym i medycznym. Dla abiturientow polskich szkół prywatnych przestrzegajacych bojkotu rosyjskich uniwersytetow pozostawały studia na Zachodzie lub w zaborze austriackim. Po zdobyciu dyplomu np. Uniwersytetu Jagiellonskiego z zakresu polonistyki, matematyki czy historii mozna bylo nostryfikowac ten dyplom po powrocie do Krolestwa. Nie bylo jednak takiej mozliwosci dla prawnikow i lekarzy. Te studia nalezalo odbyc na terenie Imperium Rosyjskiego. A wiec prawnicy i lekarze tamtych lat – to mlodziez konczaca uniwersytety rosyjskie, a wiec w wiekszosci mlodziez zydowska.
    Mam więc powazne podejrzenia, ze prof. Leder oraz jego przodkowie wypełnili lukę, jaką w zawodzie lekarskim stworzyly rosyjskie przepisy zaborców. Powinien wiec mieć świadomość winy wobec tej bezkompromisowej części spoleczenstwa polskiego, ktora takich studiów podjąć nie chciala. A jesli takej swiadomosci nie ma – niech ja jak najszybciej „przepracuje”:))

  170. XXXXXXXXXXXXXX
    Sławomir Sierakowski: Nie chcesz być Leninem klasy średniej w Polsce?

    Andrzej Leder: Jeszcze nie, choć może przyjdzie taki moment.

    To jest po prostu kapitalna pointa dla całego kierunku myślenia o przeszłości i przyszłości części polskiej lewicy liberalnej, która szuka sobie nowego miejsca…
    _____________
    Teraz zastanówmy się na terminologicznymi sprzecznościami, jakimi posługuje się przyszły Lenin klasy średniej. Zacznijmy od tego co to jest klasa średnia, i czym faktycznie włada. Klasa średnia, to wg ogólnie dostępnych definicji: obejmuje kategorie społeczno-zawodowe ludności, charakteryzujące się względną samodzielnością (osoby pracujące we własnych firmach w usługach lub wytwórczości lub wykonujących pracę umysłową lub zarządczą w gospodarce i z tego tytułu także posiadające lub nie posiadające udziały w firmach, ale także kategorię osób wykształconych, co najmniej na poziomie średniego wykształcenia zarządzających sprawami społecznymi i państwowymi w ramach trójpodziału władzy, oraz klasę rentierów i spekulantów lub tylko akcjonariuszy giełdowych (szerzej kapitałowych), a także innowatorów, czyli osoby dysponujące i tworzące najszerzej pojętą kulturą, czyli naukowcy, akademicy, twórcy, ale także tak skromne osoby jak bibliotekarze i bibliotekarki. Do tego można także dodać kategorię wojskowych, członków służb specjalnych i policjanci, którzy w Polsce są bardzo dobrze sytuowani (także jako emeryci) i mają szersze dojście do korzystania z zasobów społecznych niż przeciętniacy. Dalej mamy ogromny sektor pracowników służby zdrowia, lekarzy różnych specjalności, ale także wyspecjalizowane osoby świadczące różne usługi medyczne. Tak więc ważne są dwie rzeczy. Po pierwsze, że nastąpiła ilościowa i jakościowa ekspansja klasy średniej do stanu z przed II WŚ. Po drugie, że klasa średnia to nie tylko mieszczaństwo, ale także osoby zamieszkałe i pracujące w gospodarce i administracji na wsi, łącznie z rolnikami będącymi właścicielami towarowych przedsiębiorstw rolniczych. Majątek tej klasy średniej jest także niewspółmiernie większy niż przedwojennej klasy średniej. A trzeba pamiętać o tym, że w tej przedwojennej klasie średniej Żydzi, która była tylko ułamkiem jednocyfrowym dzisiejszej klasy średniej, poza drobnych handlem i rzemiosłem oraz małą i średnią produkcją przemysłową Żydzi nie mieli przewagi, a w wielu przypadkach nawet znaczącego udziału. Tak więc niezasadne jest twierdzenie o przejęciu martwego pola po Żydach przez nową klasę średnią, nie tylko z tego względu, że cezura PRL, uniemożliwiła realizację tego procesu w handlu, rzemiośle i produkcji, bo ją jako własność prywatną zlikwidowano lub znacjonalizowano, ale także dlatego że nowe struktury władzy opierały się na biurokracji gospodarczej i publicznej, na wojsku i policji, gdzie Żydzi przed wojną nie mieli często żadnego udziału. Trudno mówić, także o zastępowaniu większości żydowskiej w działalności kulturalnej i innowacyjnej, bo nie tworzyli oni na zasadach przewagi dóbr niematerialnych tego rodzaju w przedwojennej Polsce. Tak więc i pojęcie prześnionego rewolucyjnego zastępowania jest zawieszone w realnej pustce i faktycznie adresowane do ciemnoty z obu stron barykady ideologicznej, nie tylko spośród nieudanych w III RP sierot po komunizmie i wszelkich lewicowych frustratów na emeryturach i rentach, ale także ciemnoty, która myśli w kategoriach, że wszystkim od wieków rządzą żydzi, która myślę jest faktycznie nośnikiem antysemityzmu w Polsce, ale której w Polsce nie ma dużo, bo to zazwyczaj są jednak ludzie o wykształceniu podstawowym (choć oczywiście zdarzają się i wyżej edukowane grupy osób).

  171. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Systemowi bezpieczeństwa w Europie grozi zniszczenie. Zerwanie dialogu z Rosją w chwili, gdy na Ukrainie rośnie napięcie, byłoby niesłychanym błędem. Jesteśmy zdani na dyplomację – mówi Frank-Walter Steinmeier
    BARTOSZ T. WIELIŃSKI: Polski premier Donald Tusk, a także szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski mówią, że na Ukrainie trwa wojna. Zgadza się pan z taką oceną?

    FRANK-WALTER STEINMEIER: Wiadomości, jakie do nas docierają, są przerażające. Pogarszająca się od kilku dni sytuacja na wschodniej Ukrainie i krwawe zajścia w Odessie [w piątek podczas starć między zwolennikami jedności Ukrainy a separatystami zginęło tam ponad 40 osób] uświadamiają nam, że tylko kilka kroków dzieli nas od otwartej konfrontacji zbrojnej.

    To, co się dzieje teraz na Ukrainie, przypomina lato 1914 r. Wówczas też wszystkim wydawało się, że mamy do czynienia z lokalnym konfliktem Wybuchła wojna światowa.

    – Między 1914 r. a dzisiaj doszło do dwóch wojen światowych i konfrontacji Wschodu z Zachodem. ” GW

    http://ignacynowopolskiblog.salon24.pl/582228,putin-monstrum-czy-zbawca

  172. kalina
    6 maja o godz. 10:47 pisz, ze jest podejrzliwa…..
    Saldo mortale

  173. Ależ @TJ, użyłem cudzysłowu, skrótu myślowego. Dzisiejsze „ziemiaństwo” nie potrzebuje ziemi, wystarczą mu niby dworki na wsi. Rolę poddanych spełniają pracownicy, którzy obsługują ich biznesy i włości. Jak polski pan traktował swoich chłopów to wiemy i wiemy też, że nie lepiej współcześnie jest traktowany najęty przez niego pracownik. Z doniesień prasowych można się już było dowiedzieć, że współczesny pan może „kmiotkowi” nie zapłacić, zapłacić ile mu się zechce, opóźnić wypłatę, zwolnić go pod byle pretekstem, pobić, a nawet zakopać żywcem w lesie. Część tych przypadków znana mi jest z życia i nie muszę się tego dowiadywać z mediów. Zaświadczają o tym nawet obcokrajowcy, którym szczęka opada, jak widzą polskiego menadżera na ich miejscu (kalka karbowego, ziemianina z dostępnej literatury polskiej). Jak zaczynałem pracę, spotkałem jeszcze starego górnika spod Częstochowy (tam zamykano kopalnie rudy żelaza i przenoszono ich na Górny Śląsk do węgla) i on opowiedział mi jak przed wojną francuski przemysłowiec budował tamte kopalnie. Powiedział polskiemu zarządcy, że strasznie mu przykro, ale na początek może zapłacić górnikom tylko 50 zł na miesiąc, ale jak się interes rozkręci, to on im to wszystko wyrówna. Zgadnij, co mu na to odpowiedział polski zarządca? Dobra, bo zaczynam nie na temat, a przecież Lederowi chodzi o refleksję rodzącej się polskiej klasy średnich nad korzeniami tego powodzenia. Ja bym jednak włączył do tego okres wcześniejszy, bo w Jedwabnym (i nie tylko tam) nikt nie czekał na koniec wojny, dokonano podziału po „zniknięciu” sąsiadów.
    Pozdrawiam

  174. Za Deutsche Welle:

    „Zaostrza się sytuacja na wschodzie i południu Ukrainy. Niemieccy obywatele powinni opuścić te regiony i to jak najszybciej, zaleca Ministerstwo Spraw Zagranicznych Niemiec. MSZ w Berlinie zaostrzył tym samym ostrzeżenia dla podróżujących na Ukrainę. Do tej pory ministerstwo tylko „pilnie odradzało” wyjazdy do tego regionu. (…) Po rozpoczęciu przez ukraińskie siły bezpieczeństwa operacji antyterrorystycznej skierowanej przeciw ukraińskim separatystom sytuacja „dalej się zaostrzyła”, czytamy w ostrzeżeniu dla podróżujących. (…) MSZ ostrzega też dziennikarzy. „Wobec najnowszego rozwoju sytuacji trzeba przyjąć, że przedstawiciele mediów są szczególnie narażeni na zatrzymanie lub ujęcie przez siły separatystyczne” (…) MSZ „pilnie odradza“ wyjazdy na zaanektowany przez Rosję Krym. Ze względu na obecną sytuację podróżującym nie można zapewnić ochrony konsularnej, informuje resort Franka-Waltera Steinmeiera. (…) Podróżującym po innych, spokojniejszych regionach Ukrainy niemieckie ministerstwo spraw zagranicznych zaleca „rozwagę”. Obywatele RFN wybierający się tam powinni uważnie śledzić ostrzeżenia dla podróżujących MSZ i doniesienia mediów o rozwoju sytuacji na Ukrainie. Unikać powinni wszelkiego rodzaju demonstracji, wieców i zgromadzeń. (…) Natomiast obywatelom Niemiec, którzy przebywają na wschodzie i południu Ukrainy ministerstwo zaleca opuszczenie tego kraju. Do Niemców znajdującym się w innych regionach Ukrainy MSZ apeluje, by zarejestrowali się na specjalnej liście MSZ obejmującej obywateli Niemiec przebywających poza granicami kraju.”

    Pzdro

  175. Już kilka lat temu postawiłam taką właśnie śmiałą tezę, jak w artykule Pawła Wrońskiego. I nawet wpisałam na blogu, ale nie pamiętam, czy tu, czy też może u Kuczyńskiego. Wygląda na to, że nie tylko blondynkom takie myśli chodzą po głowach;
    jeśli zwycięży patriotyczna wersja historii lansowana przez część IPN i prawicowych publicystów. Nasze dzieci będą się uczyć, że II wojna światowa zaczęła się 17 września. Po 1945 r. Polska znalazła się pod drugą okupacją, najstraszniejszą i wyniszczającą, która trwała do 1989 r., a jak twierdzą niektórzy – do dziś. Tylko co to będzie miało wspólnego z prawdą? I co nasi żołnierze razem z Armią Czerwoną robili w maju 1945 r. w Berlinie?
    Całość artykułu tu;
    http://wyborcza.pl/1,75968,15906322,_Bohaterska__wojna_z_pomnikiem.html
    Komentatorzy oczywiście dają odpór i to gwałtowny.
    A ja sobie i tak swoje myślę i wierzę, że mam racje, choć sprawa się rozstrzygnie dopiero wtedy, kiedy będę sobie leżała tak martwa, jak bym jej wcale i nigdy nie miała. Szkoda!

  176. Nela

    Wyobraź sobie, że kilka dni temu w reżimowych informacjach pokazano słynne ale współcześnie zapomniane (pomijane) zdjęcie polskiego żołnierza wieszającego flagę na bramie brandenburskiej. Przyznam, że byłem zdumiony tym niespodziewanym wyłomem w obowiązującej aktualnie „narracji narodowej”. Byłem tak zdziwiony, że nawet nie wysłuchałem komentarza zilustrowanego tym zdjęciem.
    Ale być może, jak sugerujesz, zdjęcie symbolizować miało początek okupacji naszej umęczonej.

    Pzdro

  177. #Orteq (5 maja o godz. 3:17): CZŁOWIEKU, „puściłeś” jeden z najważniejszych tekstów (http://wikispooks.com/wiki/Document:Open_letter_to_President_Putin_from_300_Germans) z bardzo wielu powodów:
    – ja staram się jednak śledzić „wszystko” w przekaziorach „polskojęzycznych” i nie znalazłem ŻADNEGO ŚLADU informacji o tym liście „300” z Niemiec. Bdzety Sierakowskiego w The Guardian, NYT czy Wybiórczej nie mówiąc o KP – to i owszem.
    – to co wyżej znaczy tylko i aż tylko o klasie dziennikarstawa (cokolwiek by to znaczyło) w RPjakiśtamnumer. Klasycznym numerem jest to, że Sierakowski ostatni tekst jako przedruk w KP umieścił w NYT, który z kolei ma duże „kłopoty” z wiarygodnością dziennikarską w USA (http://www.washingtonsblog.com/2014/05/new-york-times-admits-russia-sending-pro-russian-fighters-ukraine.html czy http://consortiumnews.com/2013/12/29/nyt-backs-off-its-syria-sarin-analysis/). Jeżeli się uwzględni, że KP dzisiaj jest „okazjonalnie” sponsorowana przez MSZ RO (a nieokazjonalnie przez Fundację Batorego > Open Society Sorosa) to widzimy poziom zglajszlachtowania przekaziorów („tu” zwłaszcza a „tam” tyż).
    W świetle tej Twojej informacji – a zwłaszcza jak się zacznie „drążyć” po dokumentach w tym liście „300” przywołanych – to widać wyraźnie, jak niesławną rolę odgrywa Sikorski/Tusk et consortes. A mówiąc szczerze: odgrywają rolę agentów USA/NATO i tylko się zastanawiam (obserwując „podchody” czy to Izraela czy Egiptu czy nawet Afganistanu – myślę o rządzących tymi krajami) dlaczego to robią tak BEZDURNO.
    Jeszcza raz DZIĘKI – POZDRO ZE ŚLĄSKA.
    PS. # Orteq (5 maja o godz. 10:26) – dzisiaj – po Kowalikach, Kieżunach, Sadowskich, etc moja opinia o tzw. „planie Balcerowicza” jest taka jak wg określenia US MARINS: FUBAR (F..ck up beyond all recognitions). Sorki.

  178. http://valya-11.livejournal.com/1692.html

    Polacy tez przylozyli do tego swoj palec,oj bedzie jch to drogo
    w przyszlosci kosztowac.

  179. głos zwykły 3.21
    Slusznie powołałeś się w swej odpowiedzi na Pana Boga, bo zapewne działasz w jego imieniu. Wystarczyłby jednak Ojciec Dyrektor albo abp Hoser. Ale przyznaję że trochę mi brakuje jakiś fiszek z IPN. Może powinieneś poszukać cos o starych żydowskich ubekach którzy spłodzili profesora Ledera ?

  180. anumlik 23.09
    Teza ze na miejscu trzech upadłych PRL owskich molochów powstawało 7 do 10 super nowoczesnych przedsiebiorstw kapitału zagranicznego, jest obezwładniajaca w swej głupocie. Poprosze o przykłady – chyba ze autor ma na myśli stacje benzynowe i hipermarkety. A jaki był bilans zatrudnienia?. Pracowałem w firmie zagranicznej (z innej branzy) i wiem jak to wyglądało oraz gdzie odprowadzaliśmy zyski. Ponadto ani poglądy Naomi Klein ani Jeffreya Sachsa ani Josepha Stiglitza czy prof. Kiezuna na błędy w czasie niszczenia polskiego przemysłu, nie zostały przez zadnego polskiego autora , łącznie z Balcerowiczem obalone.

  181. Gorąco polecam „Alternatywny elementarz dla dzieci”!

    Alternatywny elementarz dla dzieci utrzymany jest w duchu „narracji narodowej”. Autorkę elementarza prowadzącą blog „jesień fetyszysty” zainspirowała, jak mówi, lektura „Prześnionej rewolucji” Andrzeja Ledera.

    Bezcenna lektura!

    http://karo.iwasz.pl/blog/?p=7158

    Pozdrawiam

  182. No cóż jeśli chodzi o wydarzenia w Odessie to nie miałem świadomości, że doszło tam do takiego bestialstwa. Jak to zobaczyłem to przewiduję na Ukrainie długotrwałą i okrutką wojnę domową. Uwaga zdjęcia są bardzo drastyczne:

    http://opolczykpl.wordpress.com/2014/05/06/oskarzam-o-masowa-zbrodnie-przeciwko-ludnosci-cywilnej-w-odessie/

  183. Ofiary wojny i rewolucji mają wybaczyć katom i bić się w piersi, bo same są winne.

    Katom prawo równiejszych wśród równych i pomnik w alei zasłużonych albo mauzoleum.

    Słowem, nic nowego, nic, nic nowego.

  184. Śleper
    6 maja o godz. 11:46
    Ależ @TJ, użyłem cudzysłowu, skrótu myślowego. Dzisiejsze „ziemiaństwo” nie potrzebuje ziemi, wystarczą mu niby dworki na wsi. Rolę poddanych spełniają pracownicy, którzy obsługują ich biznesy i włości.
    (…)
    Ja bym jednak włączył do tego okres wcześniejszy, bo w Jedwabnym (i nie tylko tam) nikt nie czekał na koniec wojny, dokonano podziału po „zniknięciu” sąsiadów.

    Mój komentarz
    Mentalność, kod społeczno-kulkturowy zmienia się wolniej niż stosunki społeczne, podąża za nimi.
    Byle jakie zarządzanie i byle jakie traktowanie ludzi, to nie ziemiaństwo, tylko mentalność, która niekiedy stroi się w tradycje ziemiańskie, a raczej usiłuje się uszlachetnić i wywyższyć demonstrowaniem tych tradycji. Dla przykładu – jak nazwać wysyłanie przez Sikorskiego w dworku służbowych borowców autem służbowym po pizzę?

    Z drugiego akapitu wynika, że Jedwabne (zniknięcie sąsiadów by zająć ich miejsce na ziemi) było składnikiem rewolucji.

    Rewolucjoniści aby zapoczątkować rewolucję, muszą mieć jakiś program. Tu leży problem Ledera.

    Leder dokleja do holocaustu taki zewnętrzny program (narodowy). Argumentacja jest standardowa. Skoro tak zrobili, np. w Jedwabnem, to mieli taki zamiar, a ten zamiar przerodził się w realizację, we współuczestnictwo.
    Leder sztukuje do swojej teorii rzekomy wieloletni program zakorzeniony w społeczeństwie katolickim, również nieuświadamiany jako program, niesiony przez wieki jako wiara, misja i mocno zakorzeniony w mentalności tutejszych.

    Leder pośrednio traktuje mentalność, teologię, ksenofobię, stosunek tutejszości do innych jako spójnym program, który nie tyle wywołał rewolucję, co przyłączył, wchłonął w siebie jej pierwszy etap – ludobójstwo Żydów umożliwiające wejście „tutejszych” na ich miejsce.

    To wystarczy wg Ledera, by głosić tezę o rewolucji zapoczątkowanej w 1939 roku.
    Pzdr, TJ

  185. Fidelio

    Zdjęcia i filmy dokumentujące masakrę w Odessie są od wczoraj w necie.
    Polskie media z powodów oczywistych pomijają ten temat – okrucieństwo tej zbrodni.

    Ale sprawę stara się rozwikłać ukraiński dziennikarz z Kijowa Anatolij Szaryj – zresztą w jednej z ukrainskich telewizji.

    Podzielam Twoje zdanie, że masakra w Odessie jest punktem granicznym tej wojny. Za daleko to zaszło by się mogło „rozejść po kosciach”.

    Pzdro

  186. absolwent
    6 maja o godz. 13:14 zapomnial, ze zyski zawsze odprowadza sie do zrodla (czyt. wlasnej kieszeni; i dlaczego nie), wazne jest natomiast placenie podatkow i tworzenie miejsc pracy…..
    Saldo mortale

  187. absolwent
    6 maja o godz. 13:14 nie podaje zadnegoprzykladu zniszczonego
    p o l s k i e g o
    przeymyslu, ktpory moglyb przetrwac znajdujac kupujacych dane towary, produkty etc..
    Saldo mortale

  188. anumlik (23:09) i komentarze doń

    No i padłeś braciszku pod ciężarem argumentów rzuconych przez mentalnych centralnych planistów. „chyba masz na myśli stacje benzynowe i hipermarkety”, „a jaki jest bilans zatrudnienia?” …

    Tak myślano 30+ lat temu, liczyły się dymiące fabryki i tysiące ton spuszczonej surówki, oraz „pełne zatrudnienie”, zaś usługi nie wnoszą żadnej wartości dodanej do gospodarki, najlepiej niech konsument sam się pofatyguje na bazar, niech zmagazynuje zapas paliwa w piwnicy, i tym podobne ekscesy ucieczki konsumentów od gospodarki socjalistycznej. Efekty tej „polityki gospodarczej” znają miliardy ludzi na całym świecie. W Polsce eksport (pomijając RWPG – „wzajemną pomos gospodarczą” i kilka zacofanych krajów III świata) ograniczał się do surowców, żaden przetworzony towar nie był konkurencyjny na wolnym rynku. A teraz, eksport jest jednym z motorów polskiego wzrostu i rosnącego krajowego dobrobytu, na liście dowarów przodują samochody, maszyny, elektronika …

    Ale zawiedzeni centralni planiści wiedzą lepiej i podpierają się biedoleniem Kieżuna i Klein, „ekonomistów dla ubogich”.

  189. Sylwio!
    Tak infantylnej propagandy dawno nie czytałem. Czy Ty w wolnych chwilach nie zajmujesz się pisaniem reklam telewizyjnych?

  190. Uwagi o znaczeniu kultury zastepczej w wstepujacym swiecie.
    Kolejne wpisy nie tylko domoroslych psychologow oraz politologow w blogosferze ilustruja fakt, ze poruszamy sie w obszarze kultury zastepczej. Gdy do niedawna wystarczyly nam przez lata li tylko hasla (moze stad bierze sie dzisiejsza fascynacja blyskotkami technicznymi). Tak tworzylismy mozolnie przestrzen dla obecnosci mitu, ktory w naszym zyciu staje sie skad inad imperatywem. Zastepuje on bowiem sztuczny oraz wszechobecny patos czasow zaprzeszlych. Mitem posluguja sie historyczni psycholodzy oraz poganiajacy ich historyczni politolodzy wypisujacy kolejne „les duperelles“ w blogosferze. Nawet nasz pryncypal, felietonista z ograniczonymi pryncypiami odwoluje sie do wiary piszac o swojej przeszlosci politycznej (nie wierzyl w komunizm, wierzyl natomiast, rzekomo w socjalizm, co bylo mu i nam zakazane).

    Brakiem mitow posluguja sie natomiast geszczacy sie w blogosferze krytycy USA. Ich poniekad sluszna krytyka jest bowiem naga i „larmlajantna“

    Saldo mortale

    PS
    Sylwia ma racje…….

  191. Indoor Prawdziwy
    6 maja o godz. 14:46 pisze, ze nic nie przeczytal, dawno…..
    Saldo mortale

  192. Rewolucja 1939-56 i II etap 1989-2014

    W tezach Ledera o rewolucji podoba mi się to, że po pierwsze autor zastrzega i iż dokonała się w wyniku zewnętrznej interwencji, choć były polskie zapędy i planu ku temu przed 1939 – antysemityzm i parcelacja majątków ziemskich. I zasadnicze zmiany się dokonały, własnościowe itd. Były to najważniejsze dwie zmiany, trzecią równie ważną była zmiana granic i połączone z tym niemal całkowite wyczyszczenie społeczeństwa z innych mniejszości – ukraińskiej, niemieckiej, etc.

    Co mi zupełnie nie pasuje w wywodzie Ledera to wyniesienie rozlicznych sentymentów snujących się po domu i zagrodzie do sarmatyzmu, polskości w szlachecko-inteligenckim wydaniu. Innych odniesień narodowych Polak nie ma w kulturze. Chłopskość ma swoje pole w kulturze, ograniczone, starano się ją ująć i uwzględnić. Ale na ukształtowanie potocznych obyczajów, np. w relacjach przedsiębiorca-pracownik, o wiele większy wpływ mają doświadczenia PRL, tamtejszy etos pracy i nadal obowiązujące niektóre reguły gry.

    Ale nie po raz pierwszy buduje się ideologiczne domki z kart na bazie najnowszej i nieco starszej historii, które mają być przydatne w bieżącej walce i rozwoju.

  193. @Sylwia
    „Tak myślano 30+ lat temu, liczyły się dymiące fabryki i tysiące ton spuszczonej surówki, oraz „pełne zatrudnienie”, zaś usługi nie wnoszą żadnej wartości dodanej do gospodarki, ”

    Dlatego Niemcy są najsilniejszą gospodarką Europy i jedną z silniejszych na świecie bo pozbyły się przemysłu i postawiły na usługi. Zaraz się dowiem, że księżyc jest zrobiony z sera.

  194. Indoor P.

    Nie musisz przede mną się obnosić że jesteś sunkiulotem, kontestatorem reżimu i mainstreamu i działasz w intelektualnym podziemiu.

    Wylicz zatem ile eksportowała PRL i ile eksportuje III RP, wartościowo i w rozbiciu na grupy wg. poziomu przetworzenia towarów. Oraz ile biznesów eksportowych jest z polskim kapitałem i/lub zarządzaniem – silnik wysokoprężne VW, autobusy o napędzie elektrycznym, okna, meble, kable, odzież projektowana …

    Jeśli reklamy od wiadomości w seksji biznesowej odróżnić nie potrafisz, to nie pchaj się na afisz.

  195. fidelio (14:58)
    Przerzucanie się argumentami z Tobą jest wielkim zaszczytem dla mnie …

    Czy chcesz powiedzieć, że BRD powiela model ekonomiczny PRL? Że tam nie ma hipermarketów i stacji benzynowych, a usługi stanowią 1/4 PKB?

  196. @Sylwia
    „Czy chcesz powiedzieć, że BRD powiela model ekonomiczny PRL? Że tam nie ma hipermarketów i stacji benzynowych, a usługi stanowią 1/4 PKB?”

    Chcę powiedzieć, że Niemcy nie przerabiają swoich fabryk na hipermarkety, dlatego są potęgą.

  197. fidelio
    Przypominasz mi Jerzego Janowicza 🙁

  198. @Sylwia
    „Przypominasz mi Jerzego Janowicza”

    Nie odpowiadam za wytwory Twojego umysłu.

  199. Niemcy nie przerabiaja swoich fabryk na hypermarkety, jak naiwnie stwierdzil jeden z blogujacych, lecz przenosza je np. do Polski, za „chwile” na Ukraine. Na jedno wychodzi.
    Saldo mortale
    PS
    W Niemczech od lat zamyka sie tzw. fabryki (chodzi o przemysl ciezki). Przykladem sa tu m. innymi huty, stocznie oraz kopalnie; jesli uznamy je za fabryki produkujace wysokiej jakosci wegiel.

  200. absolwent
    6 maja o godz. 13:14 pisze, ze pracowal w firmie zagranicznej, jakby to mialo dzisiaj znaczenie. Absolwent wie, gdzie odprowadzano pieniadze/zyski, jakby to malo dzisiaj jakiekolwiek znaczenie. Absolwent studiowal na WUMLu, na ktorym to Uniwersytecie odprowadzano wiedze z d o b y t a…..
    Saldo mortale

  201. We Francji utworzyli nawet specjalne ministerstwo do spraw reindustrializacji ale co oni tam wiedzą…

  202. „W czasach ostatniego kryzysu okazało się, że lepiej poradziły sobie te gospodarki, które mają dobrze rozwiniętą produkcję przemysłową. O reindustrializacji coraz głośniej mówi się w Unii Europejskiej, a w wypracowaniu jej modelu mogłoby pomóc wspólne stanowisko Polski, Niemiec i Francji – trzech dużych krajów o odmiennym podejściu do polityki klimatyczno-energetycznej.”

    http://www.wykop.pl/ramka/1859010/to-mit-ze-gospodarka-moze-prosperowac-bez-przemyslu/

  203. Sylwio

    Ale nie można przeciwstawiać „sentymentów snujących się po domu i zagrodzie do sarmatyzmu, polskości w szlachecko-inteligenckim wydaniu” „doświadczeniom PRL, tamtejszemu etosowi pracy i nadal obowiązującym niektórym regułom gry.”

    PRL w swym okresie okresie schyłkowym tj od drugiej połowy lat 70 był przesiąknięty „narracją narodową” odwołującą się również do sentymentów przedwojennych. To co peerelowskie tworzyło miks z tymi sentymentami. Zdychające idee państwa komunistycznego były na bieżąco uzupełniane, „ubogacane” jak mawiał klasyk idiotyzmem „narracji narodową”.

    Stąd moja teoria, że kompletnie jałowa „narracja narodowa” zawsze zwiastuje dramatyczne przesilenie a nawet klęskę. „Narracja narodowa” jest ostatecznym majakiem trawionego gorączką społecznego organizmu.

    Pzdro

  204. Kolejna lektura dla Sylwii:
    Reindustrializacja Europy: gospodarka oparta na usługach była błędem

    http://m.forsal.pl/makroekonomia/reindustrializacja-europy-gospodarka-oparta-na-uslugach-byla-bledem

  205. ”Nie musisz przede mną się obnosić że jesteś sunkiulotem, kontestatorem reżimu i mainstreamu i działasz w intelektualnym podziemiu.”

    Jestem przeciwnikiem prymitywnej i nachalnej propagandy sukcesu. Jest kilka dobrych firm o lokalnym znaczeniu które wbrew rządzącym odnoszą sukces w jakiejś niszy i nawet przebijają się na pobliskich rynkach (do czasu gdy komuś nadepną na odcisk), reszta to montownie, centra biznesowe, call center i podobne – do likwidacji w momencie gdy trzeba by zacząć płacić podatek. Prawdopodobnie nawet wypożyczanie tanich robotów (co się sami umyją po robocie – zresztą nie wszyscy o czym niebawem siuę przekonam wracając do domu autobusem) się kończy, bowiem od początku transformacji ustrojowej nie wybudowano na przykład ani kilometra linii energetycznych, nie oddano ani jednego nowego bloku energetycznego – więc nawet ta wypożyczalnia polega na rabunkowej eksploatacji tego co za komunę (znowu nie dzięki ale wbrew idiotom co Polską (za)rządzali ) stworzono.
    Taka jest prawda. I wtedy VW przenosi produkcję silników wysokoprężnych tam, gdzie są drogi, jest gotowa infrastruktura i wykształcona siła robocza.

  206. Kiedy Kaczor ogłaszał swoją pobudkę („Obudź się Polsko”), lewicowi publicyści kulali się ze śmiechu i pukali się w czoło. Kiedy pobudkę ogłasza profesor Leder, zachowują pełną uszanowania powagę.

    Kaczyński przyrównywany był do kierowcy, który zamiast patrzeć w promienną przyszłość, uparcie spogląda we wsteczne lusterko, rozpamiętując bez końca przeszłość, i w dodatku domaga się jakichś rozliczeń. Profesor Leder robi dokładnie to samo – rozpamiętuje przeszłość i domaga się rozliczeń – jednak ze strony lewicy nie spotyka go z tego powodu najmniejszy wyrzut.

    Trudno zaprzeczyć, Kaczyński mocno majaczy. Ale profesor Leder niestety też. I tak samo jak Kaczyński znajduje wierną publiczność. Jego frywolna teza, że Hitler i Stalin, likwidując 6 milionów polskich obywateli, spełnili najskrytsze marzenia połowy pomordowanych, przyjmowana jest przez sympatyków lewicy niczym prawda objawiona.

    Nazywanie „rewolucją” wieloletniej krwawej łaźni, jaką ci dwaj bandyci urządzili mieszkańcom Polski, to kpina ze zdrowego rozsądku. Poczynione przez Ledera założenie, że bez tej „rewolucji” w II Rzeczpospolitej nie dokonałby się żaden postęp społeczny jest ordynarnym nadużyciem intelektualnym. Ale czytelnicy szczycący się posiadaniem serca po lewej stronie zupełnie tego nie dostrzegają i ręce same składają im się do oklasków.

    Profesor Leder zarzuca współczesnym Polakom niezdolność do samookreślenia się i oczekuje od nich rozliczenia się z zaistniałej w latach 1939-1956 „rewolucji”. Lewicowy czytelnik bezkrytycznnie akceptuje te banialuki. Już zdążył zapomnieć, że wzmiankowana „rewolucja” w języku profesora oznacza zbrodnię Holocaustu, i nie rozumie, że to właśnie z tej zbrodni Polacy mają się rozliczać, żeby wreszcie dotrzeć do swojej tożsamości. Ale jak ma rozumieć, skoro pozwolił sobie zrobić ciepłą wodę z mózgu.

  207. fidelio

    Pozwolisz, że poczuję się odpowiedzialny za Twoje wytwory umysłowe …

    Nie napisałam nic o polityce przemysłowej UE – nie wiem po co mi narzucasz ten temat. Dyskusja zaczęła się zupełnie gdzie indziej. W transformacji polskiej gospodarki od realnego socjalizmu traktującego cieżki przemysł, niekonkurencyjny wobec krajów rozwiniętych, jako priorytet i totalnego równania z ziemią wszelkich usług. Nie odpowiedziałeś na moje pytanie o porównanie rozwoju usług w PRL w BRD. Schowałeś głowę w piasek i wrzuciłeś zupełnie odmienny temat.

    A w tym temacie też napotykasz na sprzeczność. Wszak polska gospodarka najlepiej dała sobie z kryzysem 2008 w całej Europie, lepiej niż niemiecka. Dlaczego? Bo zajęła się m.in. konkurencyjną produkcją przemysłową na eksport. Też pociągnęłam ten temat, a Ty? … znów w piachu Twoja głowa. I taka z obrazem jest rozmowa.

  208. Wszak polska gospodarka najlepiej dała sobie z kryzysem 2008 w całej Europie, lepiej niż niemiecka…..pisze Sylwia i oczywiscie przesadza….kwiatki?????
    Saldo mortale

  209. KzP
    Bardzo cenię i uwielbiam Twoje teorie. A szczytuję, gdy jałowość „narracji narodowej” rozciągasz na Tuska, Platformę i klasę średnią. Powodzenia

  210. Leder’owe, Kieżuniowe i @Kartkowe bujanie w obłokach utkanych z wartości przemilcza, że starozakonni w Polsce nie mogli uprawiać ziemi bo nie mieli tego prawa i domorośli antropologowie twierdzili, że Żydzi stronili od czarnej roboty.

    Przed majdanowym protestem jeden z najbogatszych potencjalnie rejonów byłego ZSRR jakim jest Ukraina miał szanse być beneficjentem eksportu i krajem samowystarczalnym gospodarczo.

    Gdybyż zasypano choćby trochę w tym kraju głębię mentalności kołchoźniczej! Dziś pięknodchy użalają się nad trumnami spalonych w Odessie, a nikt nie podpowiada, że zachód Europy zrobi zapewne kokosy na długoplanowej dostawie liczników gazu oraz liczników energii elektrycznej po cenach promocyjnej.

    Zassycanie liczników przez dawne Kresy Polskie będzie silniejsze niż zasycanie iPadów i zapewne będzie sabotowane przez tracący obroty Gazprom.

    Gdyby Ukraina przed „Majdanem” bardzo zbliżyła się do Unii Europejskiej, to UE wyssałaby z Ukrainy kadrę ludzi wykształconych oraz proste zasoby pracy i ukrainskie rolnicze zagłębie Federacji Rosyjskiej zarosłoby chwastami. A w Odessie zainstalowana byłaby ochrona antyrakietowa dowodzona z terytorium USA.

    Drastyczna różnica poziomu życia między Ukrainą a Fedracją Rosyjską sprawia, że dziś wielu Ukraińców jest gotowych wziąć rosyjskie srebrniki i przeciwstawić się ukraińskim fanatykom nacjonalistycznym. Rosyjscy przebierańcy z bronią – a bez wojskowych dystynkcji – dla autystycznego obserwatora są tematem wartym omówienia. A historyczne wysysanie krwi ukraińskiej prze braci Rosjan nie jest tematem wygłaszanych opinii.

    Strach przed militarnymi przyczółkami NATO i widmo reglamentacji żywności w Federacji Rosyjskiej po zbliżeniu Ukrainy z Zachodem ma większą moc niż zawodzenia pogrzebowe z okazji śmierci garstki ludzi.

    Koreańczycy stracili dziesiątki dzieci przez głupotę dowodzacych morskim wycieczkowcem i świat nie zawodzi jak żydowskie płaczki.

    A Rosja do garnka nie włoży gazu i ropy. Ukraina stowarzyszona z UE, to dla Fedracji Rosyjskiej katastrofa humanitarna. Bo Rosjan stać by było na zupę z brukwi, a nie na zupę z brukselki.

    Paprykarz odkułby sobie w rublach szkody po dawnej nawałnicy i Mlekowita program darmowych wizyt swoich pracowników w Licheniu rozbudowałaby na wycieczki czarterowanymi samolotami do Fatimy.

    Kasa! Kasa! Ona rzaązi – przypominam podświadomie zakłamanym Paniom i zakłamanym Panom mieszkającym w zamiecionych ukraińską miotła domach za oknami umytymi przez Ukrainki przebywającymi w Polsce jako turystki.

    Ile osób zmarło z przepracowania w Bangladeszu podczas czytania tego komentarza?

    Czy naprawdę nie ma to żadnego związku ze zbydlęcaniem czarnoskórych przez uroczych bohaterów Przeminęło z wiatrem?

    Ach kochane pięknoduchy nieskalane przyswajaniem jednej postaci bialka i wydalaniem przetworzonego w inną postać chętnie przypominanym z imienia na tym kulturanym blogu!

  211. @absolwent
    Daruj sobie proszę epitety kierowane pod moim adresem. Od czasu, gdy okazało się, że, mimo góralskiego jakoby rodowodu, znasz Tatry ciut gorzej niż Nela i ja, walisz we mnie przy lada okazji określeniami w rodzaju „obezwładniająca głupota”. Nie życzę sobie i lepiej żebyś to sobie zapamiętał. Na temat wyższości molochów peerelowskiego przemysłu nad usługami (a usługi to nie tylko sprzedaż w „Biedronce”), odpowiedziała ci już Sylwia oraz ET. Dodam, że w gminie, gdzie przez dwadzieścia lat mieszkałem, z czego siedem przed 1990 rokiem, „upadły” trzy energochłonne socjalistyczne molochy, które dawały zatrudnienie kilku tysiącom osób, a w ich miejsce powstało dwa i pół tysiąca firm. Od małych, dwu, trzyosobowych, po duże, zatrudniające po kilkaset osób, ale dające zatrudnienie trzydziestu tysiącom osób, zbywających swe produkty w tychże firmach. Budżet tej gminy, w przeciągu 25 lat zwiększył się z dwudziestu milionów w roku 1990, do ponad 100 milionów w roku 2013. Wiem coś na ten temat, bo opracowałem w ubiegłym roku dla tej gminy Strategię rozwoju na lata 2014-2020 – przyjętą przez radę gminy na początku tego roku. Takich gmin jest w Polsce więcej niż połowa spośród 2479 gmin. Nie będę cię zarzucał dodatkowymi informacjami, wystarczy umieć czytać choćby Rocznik Statystyczny.

  212. Brawo Staruszek, prawie wszytsko zrozumialem…
    Saldo mortale

  213. mayor
    6 maja o godz. 15:49 raczy zapominac, ze dwaj bandyci nie mordowali sami w prozni…
    Saldo mortale

  214. Sylwio

    Jeszcze raz zachęcam – zerknij do alternatywnego elementarza dla dzieci klasy średniej

    http://karo.iwasz.pl/blog/?p=7158

    Pozdrawiam

  215. Francuzi wiedza wiele, Fidelio nie wie, ze stoja w miejscu ocierajac sie o bankructwo…..

  216. Odbieram tezy Ledera jak freudowskie projekcje. Być może sam ma problemy z własną tożsamością. Nie istnieje nic takiego, jak zunifikowana tożsamość narodowa. Ludzie są różni toteż w różny sposób definiują, rozumieją i przeżywają swoją polskość.
    Różne są też „narodowe narracje” różnych grup społecznych w Polsce. Koncentrowanie się na prawicowo- dworkowej narracji i podnoszenie jej do rangi rzekomo „narodowej” wydaje mi się gruba przesadą. A nawet brakiem rzetelności w stawianiu diagnozy.

  217. @TJ cosik mi się zdaje, że ty z jakichś przyczyn nie chcesz usłyszeć o czym Leder komunikuje Polakom. Użyty przez niego termin „rewolucja” jest odpowiedni, ponieważ rzadko się zdarza (może podasz jakiś przykład) taka zamiana ról w piramidzie społecznej. Ci co jeszcze do niedawna nie mili nic do gadania (jak próbowali to do nich strzelano) zajęli miejsce dawnych elit (do których w ramach rewanżu też sobie postrzelali). Oprócz tego nadarzyła się historyczna okazja do przejęcia dóbr, które można było brać bez obaw, że ktoś krzyknie: złodziej! Z ustroju feudalnego nastąpił przeskok w industrialny niby komunizm, a teraz beneficjenci tej rewolucji odtwarzają porządek, który w przeszłości nie dałby im żadnych szans (no, szanse może by mieli, ale możliwości już nie). Nie dość, że obecna klasa średnia zawdzięcza swoją pozycję tamtej (wdł. Ledera) „rewolucji”, to po 1989 roku nie kto inny jak oni zostali beneficjentami kolejnego przewrotu. I dobrze, ale oni sądzą, że zdobyli pozycję sami i nie będą się z nikim dzielić, a swoje państwo traktują jak pasożyta, który ich okrada, każąc płacić podatki. Tak przecież mówią. Nie szanują swojego państwa i nie szanują współobywateli, którym się tak dobrze nie powiodło. Wszystko jest ich, nikomu nic nie dadzą i nie będą dochodzić skąd się to tak naprawdę wzięło. Ot i cały Leder.
    Pozdrawiam

  218. ET
    6 maja o godz. 16:01
    „mayor raczy zapominać, że dwaj bandyci nie mordowali sami w prozni”

    Dziękuję za przypomnienie. Oczywiście, że nie mordowali w próżni. Robili to w Polsce, we własnych krajach i w ogóle gdzie się dało, rękami swoich rodaków, a nierzadko również rękami swoich ofiar…

  219. Nie bardzo rozumiem skąd pomysł, aby zacząć rewolucję od 1939r. i sprawnym ruchem piórka pociągnąć ją do 1944r.,podczas gdy mieliśmy w tym własnie czasie do czynienia ze kolniany zaborem, okupacją, likwidacją elit, niszczeniem majątku narodowego oraz jego eksploatacją, a także wynaradawianiem, wykorzystywaniem separatyzmów narodowych przez oba okupacyjne państwa w ich interesie. Komuniści Żydowscy i Polscy do 1944r, nie miel żadnego znaczenia dla społeczeństwa Polskiego. W latach 1944-1947 dopiero przygotowywali grunt pod rewolucję społeczną, która zaczęli realizować od roku 1947 do 1956. W roku 1956 nastąpił przełom i w gruncie rzeczy koniec okupacji sowieckiej. Staliśmy się państwem wasalnym ZSRR. Był to ogromny postęp do poprzedniego stanu rzeczy. Staliśmy się także na nowo państwem narodowym. Natomiast w całym tym okresie nie doszło do szybkiej i fundamentalnej społecznej, ekonomicznej i kulturowej zmiany. Przeciwnie do nurt odbudowy włączyły się elementy szlachecko ziemiańskie. Wydziedziczone i fizycznie likwidowane, wychowały następne pokolenie i przekazało mu swój etos. Następne pokolenie ze zdziesiątkowanej warstwy komunistów Żydowskich, którzy z pozycji udzielnych władców Polski stali się uciekinierami, lub ludźmi bez żadnych wpływów etos ten właśnie przejmowali od polskich ziemian i szlachty. Okazuje się jednak, że chama i politruka nie bardzo można wychować, że owa politura dobrego wychowania i wartości jest bardzo powierzchowna. Po okresie szczęśliwych lat 90. gdy towarzystwo się odkuło wspierając i przymykając oko na korupcję w ramach przekształceń gospodarczych i ustrojowych w ramach tym razem refolucji, zaczęło ono tracić stopniowo władzę i wpływy. Pojawiło się więc praktyczne zagadnienie jak wrócić do koryta i ugruntować swoją przy nim pozycję na dalsze pokolenia. Zaatakowano więc brutalnie przeciwnika ideowego: kościół i prawicę, wmawia się społeczeństwu, że jest klasą średnią, która faktycznie powstała i doszła do czegoś z własnej pracy i wiedzy i dzięki własnej inicjatywie, że majątek swój i pozycję społeczna oraz zawodową zawdzięcza prześnionej rewolucji w której okupant brunatny i czerwony, usunęła konkurentów. Faktycznie jednak rzecz ma się tak, że pomimo tego, że nie było społeczeństwa Żydowskiego i ziemiańskiego oraz szlacheckiego, społeczeństwo polskie zdołało zbudować dość nowoczesną gospodarkę, choć nie poradziło sobie jeszcze z pasożytami w nadbudowie. Temu społeczeństwu Lenin w budowie, ani żaden inny Icek nie jest potrzebny do przepracowania przeszłości, lecz sprawne instytucje publiczne i kształceniowe pozwalające rozwinąć skrzydła przedsiębiorczości i innowacyjności. Dobra regulacja i egzekucja prawa, przyjazna obywatelom i biznesowi. Natomiast komunistycznej głupoty już mamy dość i tej warstwy następnych politruków nowej starej epoki, która znalazła sobie nowe zajęcie: szantażowanie klasy średniej, przez schizofrenie polskiej ciemnoty. Zacofanej cywilizacyjnie, impotentnej umysłowo, ułomnej moralnie i operującej narracją obcych nacjonalizmów w obcym interesie. Ale to se ne wrati. Ciemnoto! To se ne wrati – durny politruku!

  220. Maja

    Pełna zgoda.

    Mam tylko uwagę do zdania: „Koncentrowanie się na prawicowo- dworkowej narracji i podnoszenie jej do rangi rzekomo „narodowej” wydaje mi się gruba przesadą.”

    Nie wiem czy ono dotyczy Ledera, bo nie czytałem jego ksiązki.

    Natomiast niewątpliwie wysiłek państwa od kilku lat „koncentruje się prawicowo- dworkowej narracji i podnoszeniu jej do rangi „narodowej””. To widać gołym okiem.

    Pozdrawiam

  221. staruszek
    6 maja o godz. 15:58

    To jakim prawem Żydzi w Polsce mieli gospodarstwa rolne i jakim prawem mieli też całe całe wsie?

    I dlaczego podczas obrad Sejmu Czteroletniego pojawiały się różne pomysły, np. przymusowego osadzenia Żydów na roli?

    Ps. Czy w miastach, gdzie głównie osiedlali się żydowscy handlarze i rzemieślnicy będący uciekinierami z Zachodu, była ziemia rolna?

  222. Śleper,
    Jeśli klasa średnia państwo traktuje jak pasożyta, który ich okrada, każąc płacić podatki etc, a owa klasa średnia to obecnie kilkanaście milionów obywateli, to może ona po prostu chce państwa liberalnego a nie opiekuńczego i zetatyzowanego, a nie ma w państwie kapitalistycznym tylu policjantów i kontrolerów, aby wymusić na takiej klasie średniej dzielenie się swoim dochodem. Niestety pozostała część społeczeństwa chce czegoś odwrotnego, być może nawet socjalizmu, z tym, że ona chyba w swojej masie roszczeniowej, jednak nie płaci podatków, bo nie bardzo ma z czego.
    Ja widzę tylko jedno rozwiązanie, trzeba jak najwięcej ilości osób z tej części społeczeństwa po prostu zapewnić pracę i przez nią odpowiednie dochody (to jest zadanie państwa, które może zrealizować, usuwając się z gospodarki zupełnie), tak aby zaczęła płacić sama na swoje utrzymanie i na innych. Wówczas być może zmieni ona zdanie, co do sensowności wysokiej stopy opodatkowania i zrozumie, że w dobrze funkcjonującym państwie i społeczeństwie liczy się: wolność, praca, rodzina, subsydiarność i altruizm wobec społecznie upośledzonych.

  223. @ET

    „Francuzi wiedza wiele, Fidelio nie wie, ze stoja w miejscu ocierajac sie o bankructwo…..”

    Jakie to szczęście, że żyję w dostatniej Polsce i będę mógł wysyłać Francuzom paczki jak już niebaraczki upadną przygnieceni swoim przemysłem.

  224. Staruszku

    „Kariejewo, 160 kilometrów od Moskwy, kiedyś było częścią sowchozu Nauki Iljicza. Upadł w połowie lat 90., ale biedy tu nie ma. Widać budujące się domy, przy każdym garaż i samochód. – Czasy się zmieniły – kiwa głową Nikołaj Soin. 10 lat temu był dyrektorem sowchozu. Za reformatorskie zapędy stracił posadę i został rolnikiem indywidualnym, zwanym w Rosji farmerem. – Jeśli ktoś chce pracować, wiedzie mu się dobrze – mówi Soin.

    W czterech wioskach, które tworzyły sowchoz, mieszka dzisiaj 800 ludzi. Obok każdego domu spory ogród. Działki na własność rozdawał mieszkańcom Soin, jeszcze jako szef sowchozu. Dzisiaj stanowią główne bogactwo Kariejewa. Z każdej 30-arowej działki można zebrać około 25 ton kapusty. Gdy się ją zakisi i sprzeda na moskiewskim rynku, działka przyniesie gospodarzowi niemal 10 tysięcy dolarów rocznie. Przy średnich zarobkach ok. 150 dolarów miesięcznie to niezły dochód. Wielu mieszkańców Kariejewa dorabia w zakładach w sąsiednim miasteczku, jednak większość z nich nigdzie nie pracuje. Formalnie są bezrobotni, ale harują w pocie czoła. Państwo nie płaci im ani kopiejki, a oni z kolei nie deklarują dochodów, nie płacą podatków i ubezpieczeń. Żadne statystyki nie obejmują produkcji ich minigospodarstw. Takich ludzi są w Rosji miliony….”

    Całość pod linkiem

    http://swiat.newsweek.pl/rosyjski-spichlerz,26399,1,1.html

    Pzdro

  225. @Sylwia
    „Nie napisałam nic o polityce przemysłowej UE – nie wiem po co mi narzucasz ten temat.”

    Napisałaś coś w duchu tego bełkotu, który był w Polsce popularny kiedy zwijano u nas przemysł bo był „be” i zamiast przemysłu miały być usługi. Oczywiście po latach ta ideologia jest już w śmietniku.

  226. @Sylwia
    „Dlaczego? Bo zajęła się m.in. konkurencyjną produkcją przemysłową na eksport.”

    Dlaczego? Bo polski złoty się zdewaluował plus i tak niskie koszty pracy polskich niewolników. Taka to gospodarka oparta na montowniach AGD i outsorcingu, który dziś w Radomiu a jutro w Ugandzie bo tam nieco taniej.

  227. Śleper
    6 maja o godz. 16:21
    @TJ cosik mi się zdaje, że ty z jakichś przyczyn nie chcesz usłyszeć o czym Leder komunikuje Polakom. Użyty przez niego termin „rewolucja” jest odpowiedni, ponieważ rzadko się zdarza (może podasz jakiś przykład) taka zamiana ról w piramidzie społecznej.

    Mój komentarz
    Śleper, zdaje mi się, że omijasz meritum. Cezurę 1939.
    Ja piszę o teorii Ledera, która zakłada, że w 1939 roku rozpoczęła się nie tylko wojna ale i rewolucja.

    Moim zdaniem jeżeli to miała być rewolucja, to największym rewolucjonistą był za przeproszeniem Hitler.

    Zdarzenia wojenne, gwałtowne i zabójcze Leder potraktował jako społeczną rewolucję zaplanowaną i wykonaną współuczestnicząco przez tych z polsko-narodowej narracji, którzy w czasie kataklizmu zaplanowali, przewidzieli i wykonali jako sojusznik na dokładkę zamianę elit, które w rozumieniu Ledera były w przeważającej części żydowskie oraz przewłaszczyli mienie, zajęli ich pozycję, co Leder ujął w metaforę – weszli do ICH domu.
    To był początek rewolucji – 1939 rok wg Ledera.
    Pilnie dbasz o to, by nie wymienić tej daty. Pojawiają się niedomówienia.
    Pzdr, TJ

  228. Kartko,
    rzecz w tym, że ja nie widzę wysiłku państwa, o którym Ty piszesz. Może nieuważnie patrzę, może źle interpretuję? Ale nie widzę.
    Będę Ci wdzięczna za podanie przykładów.
    Oczywiście widzę różne, indywidualne, ciągoty do budownictwa a’la dworkowego. Próby reanimowania niegdysiejszych rytuałów. Wszystko w sferze prywatnej i o dość ograniczonym zasięgu.
    W dużo większym stopniu widzę przejawy „narracji zglobalizowanej”.

  229. A 1968?

    Przez 1000 lat polscy chrześcijanie nie wygnali tylu Żydów, co tylko w jednym 1968 polscy ateiści i komuniści.

    Hańba i niepowetowana strata.

    Czy ci, co wyganiali, zostali ukarani? Czy nagrodzeni? Na pewno to drugie…

  230. Panie Danielu tak z ciekawości.. czy czyta Pan komentarze pod swoimi wpisami?

  231. Maju

    Tzw „politykę historyczną” prowadzi IPN – instytucja państwowa.

    „Narrację narodową” snuje TVP z mutacjami tematycznymi (TVP Historia) Jest to przecież instytucja państwowa.

    Z dotacji Ministerstwa Kultury równiż wspomaga się tę narację. Wspomnę tylko o zalewie filmów bogoojczyźnianych.

    Ministerstwo Obrony wspiera np tzw „grupy rekonstrukcyjne” uświetniające uroczystości państwowe inscenizacjami bitew narodowych na niby.

    Nie wspomnę już o indoktrynacji tą narracją mlodego pokolenia przez MEN.

    Tego typu przykłady sponsorowania tej narracji przez państwo czy samorządy (przecież też element państwa) można mnożyć bez końca.

    Dominacja „narracji narodowej” o której wspominał Zdzisław Pietrasik z Polityki (powoływałem się już na tę wypowiedź) z powodu jej intelektualnej jałowości nie byłaby mozliwa bez wsparcia państwa.

    Pozdrawiam

  232. @glos zwykły

    Dziekuje Panu za panskie wpisy na tym forum. Moge jedynie podsumowac: kolejna próba skoku na wladze i kase w Polsce. Odszkodowania jeszcze nie zostaly wyplacone, o ile wiem:))

  233. Narracja patriotyczna twierdzi że forsowna industrializacja kraju, jego odbudowa, odtworzenie inteligencji jako warstwy opiniotwórczej, zlikwidowanie analfabetyzmu, budowa mieszkań i zakładów pracy, była błędem.
    Gomułka i Gierek to klęska, zapaść cywilizacyjna, pustynia technologiczna i kulturowa.
    Cóż, można i tak…….

    Z prywatyzacji uzyskano jak dotychczas chyba ponad 123 miliardy zł
    Tyle płacą za pustynię.
    Polscy lekarze, inżynierowie, i inni hydraulicy, zdominowali niektóre kraje zachodnie.
    Wykształceni w nieistniejących szkołach i uczelniach, na nasz koszt jako podatników……
    Bezczelne są te emeryckie darmozjady, którym komuna zapewniła 45 lat nieprzerwanej pracy, co maja udokumentowane i żądają emerytur…….
    Przemysł nie jest nam potrzebny, bo wszystko kupimy tam, gdzie robia to taniej i efektywniej. Za wpływy z eksportu soku jabłkowego…….

    Czytając niektóre wpisy łapię się za ucho, potomkowie żołnierzy wyklętych wychynęli z lasów. Doczekali Andersa na białym koniu!!!
    Tylko on nie doczekał…….

    Ps.
    Usługi są dla tych którzy mają czym płacić, stać ich na ich zamówienie.
    Zamawiający muszą sporo zarabiać.
    Niestety, sektor managerów w naszym kraju jest zbyt nieliczny by utrzymać resztę.
    Lekarze? bankowcy? górnicy? faceci od PR? politycy? informatycy?
    Ponad 95% Polaków należy do pierwszej grupy podatkowej- do 36 000 zł.
    To nie jest piramida.
    To naleśnik płacowy……..

  234. W latach 1945-1955 wyjechało z Polski z górą 200 tys. Żydów, w tym w latach 1949-1951 w zorganizowanych transportach do Izraela wyjechało blisko 28 tys. osób.
    W latach 1968-1969 miał miejsce dobrowolny, ale w istocie wymuszony przez tzw.
    przymus sytuacyjny, exodus ludności żydowskiej z Polski. U przyczyn tego zjawiska, które objęło swym zasięgiem około 20 tys. osób leżały rozgrywki polityczne w łonie kierownictwa PZPR. Wyjeżdżający kierowali się głównie do Izraela, Europy Zachodniej oraz USA.

    W latach 1945-2014 z Polski wyjechało w różnych falach emigracyjnych ok 4 mln. Polaków.

    Do Polski nie mogło lub nie powróciło po wojnie 0,5 mln. Polaków.

    W następstwie migracji politycznych i ekonomicznych (te ostatnie od końca XIX w.) poza obszarem państwa polskiego zamieszkuje 14 do 17 mln (szacunki są rozbieżne) Polaków oraz osób przyznających się do polskiego pochodzenia.

  235. kalina
    6 maja o godz. 18:48
    Ja także dziękuje za Pani wypowiedzi. Widzę jednak, że nie jesteśmy sami, a nawet śmiem powiedzieć, że jesteśmy w tym temacie w większości i jest to większość pluralistyczna światopoglądowo, co mnie osobiście bardzo cieszy.

  236. TJ
    6 maja o godz. 17:17

    W moim rozumieniu terminu, rewolucja to obalenie starego porządku, wymiana elit i tworzenie nowego.
    I to miało miejsce.
    A że przez siły zewnętrzne a nie wewnętrzne?
    Cóź……
    Takie położenie geopolityczne.

    W trakcie poprzednich rozbiorów, elity polskie utrzymały w nowym rozdaniu swe pozycje.
    Intensywnie współpracując z zaborcami zresztą.
    Nie była więc to rewolucja, a jedynie zmiana panujących.

    Po 1939 mieliśmy najpierw zmianę panujących nad obszarem kraju, a potem prawie całkowitą zmianę elit z przyczyn strat ludzkich i doktryny politycznej.
    Było to nie do uniknięcia, wpływu na to nie mieliśmy żadnego.
    A III światowej nie było na podorędziu…….

    Ps.
    Wpływ jednostek na geopolityczne szachy mamy obecnie okazję obserwować u sąsiadów. Strasznie dużo mają zwykli luzie do powiedzenia wobec broni najemników z obu stron……

  237. Ted 6 maja o godz. 12:50 i po co ja to otworzyłam, ogladałam – przerażające

  238. wiesiek59
    6 maja o godz. 18:50
    Przesadnie czarno widzisz narrację patriotyczną na tym blogu. A co do Andersa na białym koniu, to sparafrazuję Wł. Gomułkę dla twojej wyłącznej przyjemności: że jeszcze raz odzyskanej wolności nikomu za swojego życia już nie oddamy. Nawiasem mówiąc udział własności zagranicznej w polskim majątku produkcyjnym to 20%.

  239. Martwię się o Radka Sikorskiego. BORowcy musieli dowieźć mu pizzę do dworku z czego wynika, że Anka Apfelbaum mu nie gotuje. Być może książka Ledera miała na to jakiś wpływ.

  240. Oto przykład cynicznej demagogii będącej – w oderwaniu od zanurzenia w zbiorowym dyskurcie politycznym – zwykłą nieuczciwością intelektualną.

    atalia 6 maja o godz. 16:46 daje echo komentarza
    staruszek z 6 maja o godz. 15:58

    To jakim prawem Żydzi w Polsce mieli gospodarstwa rolne i jakim prawem mieli też całe całe wsie?

    Źródłem takiej nieuczciwości intelektualnej jest zazwyczaj wyniesiony ze szkół model myślenia skrystalizowany w filmie „Barwy ochronne”:
    Ja mam rację, bo ja jestem magister!”

    Nie można @atalii zarzucić klamstwa!
    Rzeczywiście! kilka milionów Żydów w II RP mialo więcej niż 60 gospodarstw i co najmniej 6 wsi!
    Zaprzczysz @atalio?

    Pod adresem:

    http://www.izrael.badacz.org/zydzi_w_polsce/dzieje_rzeczypospolita.html

    znalazłem tekst:

    Z uprawy roli utrzymywało się zaledwie 4% polskich Żydów, w większości na Kresach Wschodnich. Nieliczni byli właścicielami majątków ziemskich.

    Na innej witrynie spotkałem informację, że wiele majątków było zarządzanych prze Żydów.

    Jedni mają rację w conajmniej 101%, a inni twierdzą że słonie są albinosami. Dokladniej cztery. Było pięć, ale jednego zabili mieszkańcy Klewek ciekawi jak smakują flaczki ze słonia albinosa.

    Nie dowiemy się, bo ci co to jedli odlecieli na gapę w statku kosmicznym.

    Aby uchronić te slonie od szykan @NELA przemalowała ocalony kwartet na zielono …

    Mówimy dzisiaj, że ktoś zrobił coś albo uzyskał coś „prawem kaduka”, jeśli zrobił to czy uzyskał bezprawnie, bezpodstawnie, bez uzasadnienia, bez podania przyczyn, prawem silniejszego, nielegalnie

    Żydzi to przebiegli uzurpatorzy do dziś szkodzacym głowom Polaków!

    cbdo

  241. Chyba już wiem czym inspirował się Stanley Kubrick kręcąc swój ostatni film „Eyes Wide Shut”:
    http://www.hangthebankers.com/photos-from-a-1972-rothschild-illuminati-party/?fb_action_ids=10154138090510533&fb_action_types=og.likes

  242. Lewica lederowska, passentowska, bendykowska i pewnie jeszcze w stu innych wcieleniach pisze, czyta i do studiowania podaje miazmaty przeszości. Nie mam pojęcia w jakim jest to robione celu. Legitymizacji swojej dotychczasowej roli przy podatniczo-unijnym korycie? Aż tak bardzo uwiera sumienie? Strach na wypadek gdyby ten kawałek oddartego sukna zaczął się zachowywać jak koszula Dejaniry? Antidotum? A może jest to element przygotowania artyleryjskiego do nadchodzących transferów bankowych?

    Polska jeszcze nie zamarzła i ataki są kontynuowane. Israel Singer w 1996-tym roku obiecał i tak jest. Polacy nie będą dziedzicami majatku 3 milionów pomordowanych Żydów gdyż Żydzi na to nigdy nie pozwolą. Słowa pana Singera. Wprawdzie złodzieja, ale przecież nie mieszajmy wewnątrzżydowskiego okradania się ze stanowiskiem wobec nieprawnych dziedziców kamienic.

    W 2014-tym, a zatem prawie wczoraj, 15 posłów do brytyjskiego parlamentu plus 35 lordów i barones także ogłosiło, że nie chce żadnego dziedziczenia kamienic przez właścicieli ulic.
    Ciekaw jestem jak bardzo do ich apelu przyczyła się wytężona praca Heleny Sz. aka @Kot Mordechaj? Nie wyobrażam sobie bowiem aby tak atywna osoba, która przy pomocy argentyńskich rabinów i polskich dziennikarzy koresponduje z rzymskimi papieżami pozostała na marginesie tej brytyjskiej inicjatywy. Widocznie przeoczyłem jakiekolwiek o tym wzmianki na blogach „Polityki” lub u słynnego niewatpliwie Bobika. My bad.

    Mógłby ktoś dać mi namiary na jakiegoś żydowskiego prawnika (wiecie, powszechnie się uważa, że oni są najlepsi) aby mi pomógł rozplątać zawikłane sprawy mienia zaburzańskiego. Moja mama ani jej zmarły brat nie mieli jakoś do tego głowy a moich dziadków z ich burżuazyjnych włości sowieci albo do Magadanu albo na tzw. Ziemie Odzyskane, zawsze w tych samych bydlęcych wagonach, zawsze z ładnym śnieżkiem padającym sobie wesolutko z nieba, wyprawiali.

    Poszukuję kompanów do podróży na Kresy. W poszukiwaniu (dużego!) garnka z miodem, słoika ze srebrnymi, przedwojennymi polskimi monetami (niestety mama nie pamięta jak duży był to słoik ani ilozłotowe były to monety), kompletu srebrnych sztućców oraz radia (sztuk 1) zakopanych pod gankiem „dworku”.

    Ja biorę miód i radio. Tu nie ma dyskusji! Ze sztućcami, po ćwierć wieku w Ameryce, nie wiedziałbym co zrobić tak więc oddam je bez żalu. Słoik monet do podziału.

    Jako mapę zabierzemy „Pana Tadeusza”. „Majątek” czyli „dworek” jest tam opisany. Powinno się udać!

    Jacyś chętni?

  243. głos zwykły
    6 maja o godz. 19:10

    Jako skazani na Geopolityczny Cycek Mniejszy, zrobiliśmy jako kraj to, co było możliwe.
    Skazana na Geopolityczny Cycek Większy- Hiszpania- zrobiła niewiele więcej, choć miała i kolonie, i w 1939 była porównywalna z Polską.
    Tyle że do Unii była przyjęta 30 lat wcześniej, z nieporównywalnie większymi funduszami rozwojowymi.

    Motorem wzrostu może być dług, ale trzeba go zacząć spłacać w pewnym momencie.
    Polski obecnie wynosi ponad bilion zł.
    Jego obsługa to 40 ponad miliardów rocznie.
    Banki to cieszy, tym bardziej że same ustalają stopę procentową.
    Czy cieszy to Polaków?
    Rządzący są jak na razie radośni……..

    I raczej nieprawdą jest, że polskie przedsiębiorstwa wytwarzają 80% PKB.
    To raczej te, z udziałem kapitału zagranicznego.
    Typu FIAT.
    Przez niedopatrzenie księgowych, po raz pierwszy od 20 lat, zapłacił w Polsce podatki…….
    Nasze giganty- Orlen, PZU, KGHM, maja mniejszościowy udział Skarbu Państwa, czy polskich podmiotów w swojej strukturze własnościowej.
    80% banków jest obcych.
    Zdobycie kredytu w nich na konkurencyjne przedsięwzięcia w stosunku do krajów macierzystych graniczy z cudem.

  244. @zza kałuży
    Dziś przeczytałem, że USA jest jednym z trzech czy czterech państw świata, które nie mają instytucji płatnego urlopu macierzyńskiego. Rozumiem, że to też taka lewacka fanaberia.

  245. W telewizyjnych wiadomościach pokazują wielką demonstrację w Moskwie: Rosjanie płaczą i ubolewają nad tym, co Putin zrobił w Czeczenii. Sam zaś Putin w przypływie samokrytyki chce stanąć przed międzynarodowym trybunałem, aby ponieść karę.

  246. Rozwiązałem problem polskiego długu:
    @wiesiek
    „Motorem wzrostu może być dług, ale trzeba go zacząć spłacać w pewnym momencie.
    Polski obecnie wynosi ponad bilion zł.
    Jego obsługa to 40 ponad miliardów rocznie.”
    +
    @zza kałuży
    „Israel Singer w 1996-tym roku obiecał i tak jest. Polacy nie będą dziedzicami majatku 3 milionów pomordowanych Żydów gdyż Żydzi na to nigdy nie pozwolą. Słowa pana Singera”
    =
    wyjdziemy na zero :-)?

  247. @wiesiek
    „Zdobycie kredytu w nich na konkurencyjne przedsięwzięcia w stosunku do krajów macierzystych graniczy z cudem.”

    Nie, nie, nie, to nie może być prawda, przecież doskonale pamiętam ten dogmat o tym, że kapitał nie ma narodowości, a wszystko najlepiej załatwia niewidzialna ręka rynku 😉

  248. @mayor 6 maja o godz. 15:49 znajduję odpowiedz na postawione przeze mnie wczesniej pytanie, chyba że na zasadzie: „lubimy takich, którzy się z nami zgadzają”.
    Takie własnie mysli chodziły mi po głowie, wyłączając Kaczyńskiego, któremu zdecydowanie nie poswięcam uwagi.
    Uwaga ogólna, korespondująca z przemysleniami tych wszystkich, którzy wolą patrzeć w przyszłosć; następne pokolenia na naszej plancie powinny zdecydowanie odciąć się od zgniłej teorii ras, stanów, klas wyższych i poslednich, zrewolucjonizowac, jesli chodzi o zaspokajanie potrzeb człowieka, prymitywny system wartosci – ufam że kiedys to nastapi.

  249. i oby, nie po trupach

  250. fidelio
    6 maja o godz. 20:12

    Szczęściem, dziedziczą osoby, nie nacje……..
    Wyobrażasz sobie dziedziczenie zasobów USA, Australii, czy Kanady, przez Pierwsze Narody?………

    Bieruy miał niegłupich prawników wydając dekret o mieniu niemieckim i porzuconym.
    I pomimo braku dewiz, hurtowo spłacając roszczenia spadkobierców w zamian za rekompensaty wobec krajów Zachodu.

    Podobną strategię obrali Szwajcarzy.
    Za chyba 5 miliardów $ zawarli ugodę co do swoich kont bankowych z USA.
    Teraz mogą ich organizacje sępów cmoknąć…….
    Od strony prawnej, nasza pozycja jest niezła.
    Chyba że nasze elity są do kupienia?
    Jedna ustawa według wieści gminnej kosztowała trzy miliony do właściwych kieszeni.
    Prywatnych zresztą.
    A że Naród zapłaci jej efekty, to inna bajka- publiczna…..

  251. fidelio 6 maja o godz. 20:05
    „Dziś przeczytałem, że USA jest jednym z trzech czy czterech państw świata, które nie mają instytucji płatnego urlopu macierzyńskiego.”
    Ucz się ucz. Nauka to potęgi klucz.

    „Rozumiem, że to też taka lewacka fanaberia.”
    Lewactwo poznajemy po chęci życia na cudzy koszt. Trzeba tylko przekonać okradanego, że urzędnik mu zrobi lepiej niż podatnik sam jest w stanie. @fidelio do szczęścia potrzebuje urlopów macierzyńskich a sama liczba urodzonych dzieci jest dla niego bez znaczenia. Pamięta @fidelio co Matka Boska powiedziała Styce?
    Ile dzieci rodzi się w USA? Mało?

    @fidelio, wszyscy wiemy jakie jest najlepsze lekarstwo na nałogową masturbację. To jest seks z żywą kobietą. Przestań @fidelio masturbować się Ameryką. Kup bilet na samolot i sam sobie pooglądaj.

    Jak będziesz robił to co robisz – oślepniesz i Ameryki nigdy nie zobaczysz.

  252. @wiesiek
    „Wyobrażasz sobie dziedziczenie zasobów USA, Australii, czy Kanady, przez Pierwsze Narody?………”

    W momencie kiedy znajdują się w rezerwacie to nie wyobrażam sobie, ale kiedy są włąścicielami banków czy instytucji finansowych, których te panśtwa są dłużnikami to tak, wyobrażam sobie.

  253. @Wiesiek59 mniejszościowy udział oznacza, że ktoś ma w spółce udział większościowy, a tak nie jest w spółkach, o których piszesz. Polskie przedsiębiorstwa to takie, które działają wg prawa polskiego, nawet jeśli są własnością spółek lub osób zagranicznych. Jeśli chodzi o politykę kredytową, to przecież Solorz dostał kredyt na kupno Polkomtelu, a więc można dostać kredyt na strategiczną inwestycję, która ma konkurentów w postaci spółek telekom. będących własnością zagranicznego kapitału. Okoliczność, że 80% Banków jest częścią światowej sieci bankowej i ich właścicielem są duże zagraniczne banki nie jest zła dla Polski. Natomiast dług publiczny jest zbyt duży i należy go ograniczyć.

  254. @zza kałuży
    „Kup bilet na samolot i sam sobie pooglądaj.”

    Jak sobie pomyślę o tej grze wstępnej, która by mnie czekała na amerykańskim lotnisku to mi przechodzi ochota na nawiązanie realnego stosunku z tym krajem.

  255. @fidelio, obywatele USA nie mają także prawa do edukacji zapisanego na szczeblu federalnym!
    Dlatego też USA ma najgorszy system uczelni wyższych na świecie a dzięki art. 70 polskiej Konstytucji młodzież z całego świata tłumnie wali do Polski. 😉

  256. @staruszek 6 maja o godz. 15:58 no, no
    i dobrze że któs wreszcie napisał o „zaprzjaznionych narodach”, sama tego nie robiłam, żeby nie wszczynac niepotrzebnych pyskówek na blogu, ale kusiło mnie zapytać: dlaczego nie Polki sprzątają te brudy, czy są nie dosć profesjonalne?, a jak tam wynagrodzenie?, a umowa jaka: zlecenia, o dzieło czy żadna?, a podatek od wynagrodzenia odprowadzany do własciwego miejscowo urzędu skarbowego?
    Na tej samej zasadzie przyjazni zatrudniane są w USA Polki do sprzatania, do pilnowania dzieci, opieki nad ludzmi starszymi, teraz tych rodaczek jakby mniej, a na ich miejsce przychodzą Mołdawianki, Ukrainki, Koreanki, Wietnamki itd.

  257. @głos zwykły
    Poczytaj sobie o tym co się stało z firmą Malma produkującą makarony, która miała kredyty w Peako SA (unicredit), które kapitałowo było powiązane z włoską Barillą konkurentem Malmy. Możesz przeżyć prawdziwy dysonans poznawczy.

  258. @zza kałuży
    „obywatele USA nie mają także prawa do edukacji zapisanego na szczeblu federalnym!
    Dlatego też USA ma najgorszy system uczelni wyższych na świecie a dzięki art. 70 polskiej Konstytucji młodzież z całego świata tłumnie wali do Polski”

    Chciałeś chyba napisać najdroższy a nie najgorszy, potraktuję to jako przejęzyczenie 🙂

  259. @Kartka z Podróży

    Wyimek z treści hasła Ukraina w Wikipedia.pl:

    Ukraina była największą po Rosyjskiej FSRR i Kazachskiej FSRR republiką ZSRR. Wartość produkcji Ukrainy czterokrotnie przewyższała produkcję następnej w kolejności republiki. Żyzne ukraińskie czarnoziemy dawały ponad 25% rolniczej produkcji Związku Radzieckiego. Stąd pochodziły też znaczące ilości mięsa, mleka, zboża i warzyw przeznaczone dla innych republik. Analogicznie przemysł ciężki Ukrainy dostarczał wyposażenie i surowce do ośrodków przemysłowych i wydobywczych pozostałych republik.

    Strona została zmodyfikowana dnia 2014.05.05
    Dane ekonomiczne zawarte w treści cytowanego artykułu pochodzą z roku 2007.

    Ja też mógłbym umieścić zdjęcie dojrzałej brunetki z naturalnymi włosami urodzonej z rodziców Finów i uzepełniające stwierdzenie, że Finowie to bardzo jaśni blondyni.

    Oto dowodny przykład jak trudną dla Finek jest polszczyzna.
    Szczególnie dla Finów:

    http://www.youtube.com/watch?v=1ygdAiDxKfI

  260. głos zwykły
    6 maja o godz. 20:34

    Polskie prawo nie działa na Cyprze, Kajmanach, czy innym raju podatkowym…….
    Poza opłatami za korzystanie z infrastruktury i od płac, niewiele wpływa z tych potężnych konglomeratów do budżetu.
    KTOŚ takie prawo uchwalił.

    Możesz sprawdzić, jakie sumy z dywidendy wpłynęły do skarbu państwa z podatków od naszych największych firm.
    I jaki jest udział podmiotów zagranicznych.
    Gdyby udziałów nie sprzedawać w samograjach typu PZU, czy KGHM, wpływy byłyby większe.

    Chyba pan Balazs był autorem hasła:
    „najlepsza polityka gospodarcza, to brak polityki”…….
    Obecnie pan na 6 000 ha, nie zabiera głosu.
    Skromny jest, takie włości mu wystarczą.
    Beneficjent koncepcji?

  261. Zmarła Tatiana Samojłowa. Wielka gwiazda filmu.

  262. fidelio 6 maja o godz. 20:39
    „Jak sobie pomyślę o tej grze wstępnej, która by mnie czekała na amerykańskim lotnisku to mi przechodzi ochota na nawiązanie realnego stosunku z tym krajem.”
    Prosta rada; młotek, piłę i żabkę wyślij paczką. Broń boże nie wkładaj ich do walizki! Zresztą narzędzia są tu bardzo tanie, ale ty mi i tak nie uwierzysz. Powiesz, że to imperialistyczna propaganda. Do walizki włożysz gwintownicę i komplet narzynek a potem się będziesz dziwił jak cię skierują prosto do sali odlotów.

    Podróże kształcą @fidelio, a ty masz duże braki w edukacji. Nawet jak ciebie zawrócą z tego lotniska do domu to jest szansa, iż zrobi to bardzo ładna Murzynka mówiąca tak czysto po polsku, że aż ci się głupio zrobi.
    Tak, @fidelio, podróże kształcą!

  263. wiesiek59. To sławne hasło kretynów solidarnościowych „najlepsza polityka gospodarcza, to brak polityki”… wygłosił inny dureń, niejaki Syryjczyk z Krakowa. Był także ich ministrem. Biedne miasto, niby królewskie a tylu durni. W wyniku jesteście półkolonią.

  264. @zza kałuży
    „Powiesz, że to imperialistyczna propaganda.”

    Oj, nie traktuj wszystkich swoją miarą, nie każdy jest tak ideologicznie zacietrzewiony.

  265. aqnumlik 15.59
    Dyskusja z anumlikiem w zasadzie nie jest możliwa, ponieważ anumlik jest geniuszem i zna się na wszystkim nie wyłaczając strategii gminy na lata 2014-20.
    Jeżeli do tego dodamy ze Anumlik jako superekspert od Tatr, osobiście postawił krzyż na Giewoncie, wytyczył Orla Perc, zgruntował Morskie Oko i wracajac do domu zebrał kilka desek i postawił betlejemke (wraz z Nelą,) to trudno żeby nie ufać w jego talenty ekonomiczne. Trochę gorzej jest u niego z pamięcią, gdyż nie przypomniał sobie nazwy ani jednego PRL molocha który po upadku stworzył zagraniczne Eldorado w swej gminie. Ja wiec podrzucę mu taki jeden przykład.
    Mianowicie Stocznie Gdanską im Lenina.
    Może poinformuje nas ile tysięcy przedsiebiorstw i setek tysiecy byłych bezrobotnych pracuje obecnie na jej miejscu ?

  266. @zza kałuży
    „Nawet jak ciebie zawrócą z tego lotniska do domu to jest szansa, iż zrobi to bardzo ładna Murzynka mówiąca tak czysto po polsku, że aż ci się głupio zrobi.”

    Rozmawiałem nie raz z Murzynkami, ale akurat żadna z nich nie mówiła po polsku i w niczym mi to nie przeszkadzało wyobraź sobie.

  267. – Martwiła mnie skala rozprzestrzeniania przez USA na świecie broni, która w ciągu dekad trafiała do różnych wspieranych stron. Uzbrojenie jest dosyć wytrzymałe, co dzieje się z nim, gdy przeminie czas konfliktu? Iloma z tych karabinów AK-47 i granatników RPG-7, które przeszły przez magazyn i trafiły do bojowników o wolność, wymachują dziś islamiści? – pytał Thomson na łamach „New York Timesa”.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Tajny-magazyn-broni-CIA-ujawniony-To-prawdopodobne-zrodlo-najglosniejszych-operacji-wywiadu-USA,wid,16583548,wiadomosc.html
    =====================

    Podziwiam Amerykanów za dwie rzeczy:
    -prasę
    -sądownictwo

    Kulisy niesienia pochodni wolności, podpalającej przy okazji i niosącej miliony ofiar cywilnych, są dosć znane dzięki nim.
    Demokracja skończy się, w momencie upadku tych dwóch filarów.
    Korporacje mają coraz więcej pieniędzy na łapówki.
    A podobno każdy człowiek ma swoją cenę…….

    Zapewne z podobnych źródeł zaopatrywana jest obecnie Ukraina.
    A stawka najemnika jest niewielka.
    1000$ dziennie jest niczym, w porównaniu z potencjalnym zyskiem.
    Wystarczy ich kilkudziesięciu, by destabilizować sytuację.

  268. Wróćmy @Kartko do szczenięcych lat, gdy emigranci na blogu to był Leśmian skrzyżowany z szyfrantem szpiegowskich kłamst o świetlanym ustroju przetrzymywany w psychuszce w podwarszawskich Tworkach, czyli bajki o stadzie żelaznych wilczyc cienko śpiewających …

    http://www.youtube.com/watch?v=6JWWKiAlqZc

    … zgasły zdecydowanie optymistyczne rokowania lekarzy …
    … i cienka folia plastykowa zastąpiła dawno bibułę
    … a o camino śpiewają nawet nad Pacyfikiem …

  269. @zza kałuży
    „Podróże kształcą”

    To prawda, dlatego ja nie rzucam takich frazesów.

  270. agent wpływu
    6 maja o godz. 21:03

    Dzięki za poprawkę.
    Syryjczyk tez nie bieduje na średniej, ani umowach śmieciowych.
    Trzeba docenić jego wkład.
    I orientację gdzie stoją konfitury……

    W 2001 nie uzyskał ponownie mandatu w parlamencie. Po porażce wyborczej do 2003 ponownie prowadził firmę doradczą. W 2003 odszedł z UW, w tym samym roku objął funkcję dyrektora w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju w Londynie (jako przedstawiciel Polski w Radzie Dyrektorów). Stanowisko to zajmował do 2007. W tym samym roku został ekspertem w Zespole Doradców Gospodarczych Tor.

    Stanowiskami dyrektorów, czyniących ich milionerami, uczyniło wielu polskich polityków wiele zagranicznych banków.
    Schroeder miał u nas prekursorów?
    Marcinkiewicz, Waltz……..

  271. @Fidelio,
    nie Apfelbaum tylko Applebaum, niby prawie to samo ale inaczej się pisze … 😉

  272. Staruszku

    Gdy zaczął się kryzys ukraiński i zaczęto mówić o sankcjach wobec Rosji na portalu Deutsche Welle publikowano wywiady z niemieckimi biznesmenami, którzy tam prowadzili interesy. Między innymi swoimi obawami dzielił się dystrybutor nowoczesnego sprzętu rolnego – chodzi o te kosmiczne traktory, kombajny zbożowe itp. Z rozmowy wynikało, że on ma w Rosji całą sieć dystrybucyjną tych nowoczesnych, bardzo kosztownych „zabawek” i niesamowite obroty. I pytanie – po co to komu w tym jak piszą upadłym kraju?

    Mnie to cholernie zaskoczyło, bo miałem wbity do łba stereotyp kompletnego dna rolnego w Rosji – zarośniętych samosiejkami pól, zrujnowanych kołchozów i wiecznie zapitych kołchoźników. Tak jak to przedstawiały filmy rosyjskie z okresu jelcynowskiej „smuty”. I jak do dziś przedstawia to polska propaganda. Gdy zacząłem grzebać okazało się, że rosyjskie rolnictwo coraz lepiej sobie radzi i reprezentuje całkiem niezły poziom.
    Na tyle dobry by mieć w dupie import żywności i nięzle żyć ze swojego rolnego eksportu – doświadczają teraz tego nasi chłopi.

    I nie piszę tego, by podkreślać jakoś walory Rosji. Jak niejednokrotnie zaznaczałem nie mam sympatii do postsowieckiej strefy. Nie przepadam za tym stylem sprawowania wladzy i nacjonalizmem. Nie ciągnie mnie tam.
    Nie licząc oczywiście pociągu do wybranych filmów, muzyki czy kryminałów Marininy.

    Po prostu (pamiętasz naszą dyskusję nt szrotówka kasztaniowiaczka) jednak lubię sprawdzać, weryfikować rozmaite informacje. Również te wiążące się z kryzysem ukraińskim. Zresztą samo życie mnie do tego zmusza.

    A propos Aleksandry Marininy. Świetne kryminały pisze – tłumaczona na wiele języków, milionowe nakłady. Polecam!

    http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Aleksandra_Marinina.jpg

    Pozdro

  273. @Wiesiek59, a co ty byś chciał, aby wpływało jeszcze poza podatkiem od płac, podatkiem od nieruchomości? Tak naprawdę wpływa jeszcze podatek od osób prawnych a także VAT. Jeśli zaś firma w dużym procencie eksportuje towary i usługi oraz dzięki temu ma pieniądze na rozwój, także na zagranicznych rynkach, to czego chcieć więcej? Może tego, że taka firma jest otoczona wianuszkiem firm kooperujących, że pracownicy z tej firmy utrzymują inne firmy w danej miejscowości i poza nią. Firmy spożywcze, usługowe, budowlane etc. Duże firmy zazwyczaj są także firmami giełdowymi. Jeśli są stabilne pozwalają zabezpieczyć przyszłość także inwestorom giełdowym. Tworzą krwiobieg systemu finansowego kraju. Giełda oprócz banków jest także źródłem kapitału, im większa tym lepiej dla kraju. Banki krajowe zazwyczaj finansują bieżącą działalność firm i tutaj masz dodatkowe miejsca pracy i zatrudnienie. Tak więc duży koncern jest źródłem wielu różnych zarobków dla osób fizycznych i różnych instytucji w kraju. Nie zawsze ludzie sobie z tego zdają sprawy, że taka firma miewa kapitalizację porównywalną do dochodów jednego kraju, a wiec i ma odpowiednie duże środki na rozwój na kształcenie swoich pracowników także w Polsce, i także Polskich za granicą. Pracownicy dzięki takiej firmie mogą pracować w warunkach najlepszych z możliwych i wykorzystywać swój potencjał, a potem mogą zakładać swoje własne polskie firmy. W tym także są korzyści.
    Ja osobiście uważam, że dywidenda od spółek skarbu państwa nie powinna być dochodem skarbu państwa, lecz podatek zryczałtowany od zysków kapitałowych od dywidendy. Jeśli chodzi o kwestie polityki gospodarczej, to wydaje mi się, że nie rozumiesz różnicy pomiędzy gospodarką rynkową, a gospodarką centralnie planowaną. Gospodarka rynkowa wymaga polityki gospodarczej. Rynkowa jest regulowana parametryczne przez Ministra Finansów. Rolą Ministerstwa Skarbu i Ministerstwa Rozwoju Gospodarki oraz Infrastruktury i Rozwoju czy Sprawiedliwości jest zapewnienie odpowiedniej infrastruktury, do tego mamy samorządu. Tutaj nie ma miejsca na planowanie gospodarcze, bo w gospodarce rynkowej nie ma planu. Cały mechanizm gospodarczy po prostu inaczej funkcjonuje. Polityka gospodarcza funkcjonuje raczej na innym poziomie i jest to inna polityka rozdzielona pomiędzy różne instytucje państwa, a nawet różne instytucje systemu politycznego państwa. Faktycznie taka polityka funkcjonuje, bowiem istnieje plan narodowy podniesienia efektywności funkcjonowania państwa i gospodarki, lepszego wykorzystania kapitału pracy, koordynowana przez Ministerstwo Cyfryzacji pod nadzorem Urzędu Rady Ministrów. Wszystkie takie plany są obecnie skoordynowane z polityką regionalną UE i branżową UE. I tam mamy wielką ilość różnych planów w postaci różnych regulacji, programów i instytucji.

    Tak więc po prostu siedzisz sobie Wiesiu i z nudów i nieróbstwa oraz braku elementarnej wiedzy ci się wynurzają z umysłu różne horrory, zagrożenia, ostateczne katastrofy. Tymczasem wszystko jest pod kontrolą i na dobrej drodze do rozwoju. Polska jest stabilnym krajem, wśród średnich europejskich gospodarek na dodatek mającym największe osiągnięcia ekonomiczne w całej UE. Gorzej funkcjonuje natomiast państwo, bo państwo, jego władze i organy jest w Polskich rękach. A Polska i Polacy są zacofani cywilizacyjnie wobec innych krajów i innych narodów. A do tego mamy jeszcze całą masę schizofreników, którzy dalej żyją w komunizmie i tam chcą być po śmierci pochowani razem z kilkoma przyszłymi pokoleniami.

  274. @Nemer
    Wiem, wiem, w moim odczuciu tak brzmi smaczniej, ale nie wiem co Radek na to. On jak wiemy woli Pizzę od BORowików.

  275. Przykłady z tekstu Ledera wskazują, że ksiązka pachnie historycznym aleatoryzmem, narzucającym nakaz narodowej pokuty. Bo bez tego, my Polacy będziemy nadal unikalnej rangi czarną, grzeszną owcą.

    Narracja taka jest mi znana 4 letniej lektury en passant, z wpisów nachalnie zmuszących wszystkich do bicia się w piersi za feudalizm, Jedwabne, za ZMP, krk itp. Teksty tego typu charakteryzują się często efektownym, gramatycznie dobrym językiem, połaczonym z brakiem dyscypliny myślowej. Biały wiersz.

    Przykład:
    …rewolucja miała miejsce w latach 1939–1956, a nawet do 1989 i później

    Rewolucja według Ledera skończyła sie w 56 (?) ale… później znowu trwała gdyż chyba sie nie skończyła do 1989… A moze i w 1989 się nie skończyła i nadal trwa. Hmmm… to sie mówi jasność i precyzja.

    Idąc dalej pokrętną drogą: istotną składową „polskiej rewolucji” było gazowanie Żydów, szaber, wojenna katastrofa, poźniej NKWD. Polski fetysz herbu i sarmackiego wzdęcia jest owszem żałosny oraz godny napietnowania, niemniej pomieszanie awansu chłopów oraz upadku szlachectwa z cyklonem B oraz cała tragedią 2 WŚ jest ostrą jazdą po bandzie.

    Leder egzemplifkuje polskie przemiany społeczne po 1945 jako unikalną rewolucję, przymykając oczy na fakt na popularna w Europie tendencję upadku „lordów”, związaną z niezatrzymywalną dziejową lokomotytwą: industrializacją.
    To żaden polski patent, profesorze. A przydałoby się parę porównań z krajami gdzie szlachta zbiedniała sama, bez pomocy NKWD (np. lordowie brytyjscy).

    Wiemy, wiemy…. Bez Hitlera, cyklonu B oraz Stalina, nasz chłopski stan do dzisiaj byłby gwałcony w folwarkach. Jakaś nowa, czerwona kartka w kalandarzu sie należy.

  276. @duende
    „Przykłady z tekstu Ledera wskazują, że ksiązka pachnie historycznym aleatoryzmem, narzucającym nakaz narodowej pokuty”

    Eee.. tam. Dla mnie to po prostu kwestia świadomości pewnych historycznych faktów. Nikt Ci nie narzuca co z tym zrobisz. Natomiast nieprzepracowanie takich tematów powoduje, że właśnie jesteś wobec nich bezbronny.

  277. kalina (18:48)

    „Dziekuje Panu za panskie wpisy na tym forum.”

    Kwadrans dobrze nie uplynal od Twojej laurki wystawionej Osobnikowi i o (19:03) juz on Ciebie zakwalifikowal, że ‚jesteś w tym temacie w większości’ razem z nim.

    Gratuluje wiekszosciowej jednosci z Osobnikiem w tOmacie. Te skumbrie, och te skumbrie

  278. http://studioopinii.pl/pawel-wimmer-10-lat-w-unii-europejskiej-kto-zyskal-najwiecej/

    Parę tabelek…….
    Dlaczego we wzroście PKB prześciga as Białoruś?
    Dziwne……
    My wzrost o 47%, oni o 97……..

  279. @absolwent
    Na miejscu Stoczni Gdańskiej im. Lenina (musowo dużymi literami) stoi pomnik absolwenta z czasów gdy był studentem.
    ze spiżu pomnik i ze spiżu cokół,
    ze spiżu także allegorie wokół:
    Księgi, Pochodnie, Globusy i Sowy
    wszystko artysta w kształt zaklął spiżowy,
    a potem zaklął potwornie. Punkt. Czyli
    za pomnik widać mu nie dopłacili.
    Lecz mniejsza o to. My pomnik pokażmy:
    Więc na cokole stoi młodzian straszny
    pod względem garderoby. Odzian letko,
    agrafką spina przewiewne paletko,
    a pod paletkiem, w miejscach dolno-tylnych,
    nie rozwiązany ma problem tekstylny

    Co widać i czuć, gdyż straszy widzów wyłącznie gołą sempiterną, którą nie ma nic do powiedzenia.

  280. @absolwent!
    http://www.pza.org.pl/img/betlejemka-2007.jpg
    Tak wyglądało zbudowane przez @anumlika z moją uprzejmą pomocą schronisko „Betlejemka”.
    Troszkę wyżej widać też „Księżówkę”.
    Oba obiekty powstały przy pomocy imagineskopu, sporządzonego z kawałka gontu, co był spadł z dachu szałasu w dolinie Jaworzynki.

  281. „w tOmacie. Te skumbrie, och te skumbrie”

    Właśnie zamierzam skonsumować.

  282. głos zwykły
    6 maja o godz. 21:33

    Jak czegoś nie wiem, zadaję pytanie.
    Twoja opinia jest spójna.
    Wezmę pod uwagę, choć nie do końca się zgadzam.

    Fiat i Opel udowodniły, co sie liczy w ostateczności.
    WŁĄŚŃI pracownicy……
    W firmach macierzystych są patenty, działy rozwojowe, pracownicy badawczych działów.
    Odtwarzanie ich trwałoby lata.
    Ale najpierw, trzeba je mieć…….

  283. Wiesku (21:59)

    Chodzi glownie o roznice poziomow startu Bialorusi i Polski. Tak mi sie to widzi..

  284. duende (21:37)
    … wiemy, wiemy … dzisiejsza klasa średnia nie byłaby tym czym jest, tylko w większości nadal parobkami rozrzuconymi po folwarkach. Zaś klasą średnią byłoby przedwojenne, pardon – przedrewolucyjne mieszczaństwo, w większości Żydzi. Zatem dzisiejsza klasa średnia powinna być wdzięczna Hitlerowi i Stalinowi. Trzeba jej to wyraźnie powiedzieć, wbić do głowy, bo nie wiedzą z czyjej ręki jedzą sushi.

    Czyli – Prawda ich wyzwoli.
    Ale jaki to ma związek z ALEOTORYZMEM, jakimś wproawdzaniem elementów przypadkowych? Coś mi tu nie gra.

  285. @absolwent
    Na miejscu Stoczni Gdańskiej im. Lenina jest sklepik z suwenirami, gdzie można nabyć to co zostało w Polsce z idei Solidarności.

  286. Sukces i porażka gospodarki białoruskiej zależy od koniunktury kilku przedsiębiorstw, to jest mały kraj i mała gospodarka, 2,4% wzrostu mieli na samej sprzedaży rosyjskiej ropy na zachód na kwotę zaledwie 2,4 mld USD, bez płacenia cła Rosjanom. Ludność Białorusi to zaledwie 9,4 mln. zaś dochód PKB brutto: 64 mld USD.

  287. @Nela
    „Tak wyglądało zbudowane przez @anumlika z moją uprzejmą pomocą schronisko „Betlejemka”.
    Troszkę wyżej widać też „Księżówkę”.”

    Naprawdę?

  288. Autor recenzowanego dzieła pozazdrościł Czerwonym Khmerom.

    Czerwoni Khmerzy nie przespali Rewolucji Komunistycznej: zlikwidowali religię, szkoły, banki, fabryki, forsę, miasta, własność.

    Wygnawszy ludzi na wieś, dokonali Rewolucji Kulturalnej i Wielkiego Skoku w iście chińskim stylu. Góra trupów świadczy, że im się udało!

  289. Fidelio (22:05)

    Orteq: „w tOmacie. Te skumbrie, och te skumbrie”
    Fidelio: „Właśnie zamierzam skonsumować.”

    Noo, nie mow. A z jakim winem skumbrie daje sie sparowac?

    (Wedlug niektorych slownikow, skumbria to rowniez …rupucha.. Czyli, wytwor wyobrazni K.I.G.)

    NELA?

  290. – Żaden cywilizowany kraj nie uzna wyników referendum. A jeśli Rosja podejmie kolejne kroki, aby powtórzyć scenariusz nielegalnej aneksji Krymu we wschodniej lub południowej Ukrainie i wyśle więcej sił przez granicę, nastąpią zdecydowane sankcje USA i UE – podkreśliła rzeczniczka Departamentu Stanu Jen Psaki.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/kerry-referendum-na-wschodzie-ukrainy-spreparowane-i-fikcyjne/t8pe3
    ================

    Szkoda że USA nie pomogą w przeprowadzeniu UCZCIWEGO referendum…..
    Parę miesięcy temu już pisałem, że unika władza Majdanu tego tematu jak wampir czosnku.
    Wyniki są niepewne…….
    W skład tej wersji demokracji nie wchodzi komponent pytania ludzi o zdanie?

    Siłowe rozwiązania Janukowycza były gwałtem na demokracji.
    Pacyfikować Majdanu nie było można.
    Siłowe rozwiązania Turczynowa są słuszne i usprawiedliwione?
    To wsparcie demokracji?
    Kali się cieszy z wyznawców…..

    Nie wiem czy minięto już punkt bez powrotu.
    Ale Kerry intensywnie nad tym pracuje.

  291. @fidelio!
    Jak bonie dydy!
    http://ri.search.yahoo.com/_ylt=A0LEVvlsRmlTJS4AwF5fiAx.;_ylu=X3oDMTBya3R2ZmV1BHNlYwNzcgRwb3MDNARjb2xvA2JmMQR2dGlkAw–/RV=2/RE=1399437037/RO=10/RU=http%3a%2f%2fmapa.targeo.pl%2fBetlejemka-Gasienicowa-Hala-Gasienicowa-Zakopane~5860140%2fZdjecia%2fadres/RK=0/RS=dTYGgTOcSPtGWlqo4kX4EaK33gk-

  292. @Orteq
    „Noo, nie mow. A z jakim winem skumbrie daje sie sparowac?”

    Pewnie z białym, ale nie próbowałem 🙂

  293. @NELA
    Imponujące, pewnie duch Witkacego gdzieś tam się kręci. Ja niestety daleko od gór więc zazdroszczę tym co mają blisko.

  294. fidelio
    6 maja o godz. 22:18

    Pan Premier bawił ostatnio w Elblągu.
    Z racji więzi rodzinnych też bywam w tym mieście.
    Po dawnych halach ZAMECHu dalej krążą duchy, albo funkcjonują butiki.
    ABB przejęło konkurencję, by zlikwidować produkcję.
    Ludzie sobie radzą, wyjazdem, lub przemytem……

    A wyroby- turbiny, silniki, możemy sobie kupić…….
    Za soj jabłkowy.

  295. Sen. Pinior + pos. Kowal + red. Warakomska u Passenta o Ukrainie

    Bezgraniczne rusofoby, dla których wszystko co Putin zrobi lub powie jest złe – mówiąc języka bloga. Planują wybory prezydenckie, plan Marshalla dla Ukrainy i stabilizację bez rozpadu kraju. No, no, byłby to wielki sukces polityki zagranicznej III RP, od Kwaśniewskiego do Sikorskiego.

    Istna narracja narodowa, wręcz jagiellońska. Tymczasem masy blogowe oddają się swoim igrzyskom. Nie zazdroszczę im, a niech się oddają jeśli tylko sprawia im to frajdę.

    Świat rozwinięty zafascynowany jest traktatem Thomasa Piketty „Kapitał w XXI wieku” z roku 2013, wyd. ang. 2104. Niektórzy zarzucają mu, że jest za mało marksowski, a przecież to dopiero I tom. Nie żartuje, sprawa jest poważna, choć w Polsce niemal zupełnie nie znana. Wspominał go w GW Paul Krugman ponad tydzień temu. Chodzi o nierówności w kapitalizmie i walka z nimi. Nierówności zamożności najlepiej moim zdaniem można redukować podatkiem od nieruchomości i innych trwałych przejawów zbytku. Reszta działań nie wydaje mi się sensowna. Oczywiście w długim okresie strona publiczna (państwo i inne agendy) powinna postawić na szeroką, ogólnodostępną i nowocześnie rozwijającą edukację. Co jeszcze?

  296. @fidelio!
    http://ri.search.yahoo.com/_ylt=A0LEV7hCR2lTOEcAsYNfiAx.;_ylu=X3oDMTByMG04Z2o2BHNlYwNzcgRwb3MDMQRjb2xvA2JmMQR2dGlkAw–/RV=2/RE=1399437250/RO=10/RU=http%3a%2f%2fwww.pza.org.pl%2fszkolenie%2findex.acs%3fid%3d308004/RK=0/RS=ITd_LfOl4cF_hMH5VKd.vyfIrVo-
    Tu możesz poczytać o historii „Betlejemki”.
    Choć ja osobiście odczuwam pewien niedosyt, bo nie piszą tu o Jeremiaszu Apollonie Hytzu, który w historii tego obiektu odegrał rolę znaczącą.

  297. @wiesiek
    „Pan Premier bawił ostatnio w Elblągu.
    Z racji więzi rodzinnych też bywam w tym mieście.
    Po dawnych halach ZAMECHu dalej krążą duchy, albo funkcjonują butiki.
    ABB przejęło konkurencję, by zlikwidować produkcję.
    Ludzie sobie radzą, wyjazdem, lub przemytem……”

    Znam temat dość dobrze bo stamtąd pochodzę. Już nie ABB tylko ALSTOM.

  298. @Sylwia
    „choć w Polsce niemal zupełnie nie znana.”

    Linkowałem niedawno tutaj jego artkykuł w Guardianie na temat UE.

  299. @fidelio,
    A więc jednak oślepniesz.
    Ja ostrzegałem.

  300. @zza kałuży
    „A więc jednak oślepniesz.
    Ja ostrzegałem.”

    Może przyjadę jednak do tych Stanów, kupiłbym sobie taki breloczek w kształcie Guantanamo na pamiątkę.

  301. @NELA
    „Tu możesz poczytać o historii „Betlejemki”.”

    Z tego by wynikało, że tę Betlejemkę budowaliście jeszcze jak mnie na świecie nie było.

  302. wiesiek59 6 maja o godz. 21:21
    „Podziwiam Amerykanów za dwie rzeczy:
    -prasę
    -sądownictwo”
    Pocieszę cie. Nie ma za co. Przynajmniej dla mnie nie odbiegają wcale od innych dziedzin życia.
    Prasa – dla osób poznających USA z ekranu kompa za pośrednictwem google to rola śledcza prasy, Watergate itd.
    Jak byłem dzieckiem też tak myślałem. Po wojnie w Iraku, kiedy w czasie jej trwania byłem a USA i czytałem miejscową prasę zaświadzczam ci, że stopień serwilizmu (raczej dno) amerykańskiej prasy z okresu przed napaścią przebił chyba wszelkie trybuny ludu i żołnierzy wolności z peerelu. Chciałoby się napisać, że to rząd całkowicie wyprał mózgi dziennikarzom ale jestem przekonany, że z porządnej kobiety bardzo trudno jest zrobić koorwę. Amerykańska prasa, za wyjątkiem jednego dziennikarza (teraz nie pamiętam jego nazwiska) to był jeden wielki boordel. Wtedy pomyślałem, że presstytutki to mają w genach.

    Sądownictwo natomiast jest bardzo silnie sprawiedliwsze w funkcji zamożności oskarżonego, a w wielu wypadkach zależy też od jego kolru skóry.

  303. @fidelio!
    Możliwości imagineskopu są wprost nieograniczone!
    A zarówno @anumlik, jak też i ja posługujemy się tym fantastycznym przyborem dość swobodnie.
    Dobranoc!

  304. fidelio 6 maja o godz. 22:58
    „Może przyjadę jednak do tych Stanów, kupiłbym sobie taki breloczek w kształcie Guantanamo na pamiątkę.”

    Taki?
    Nie trzeba jeździć, wystarczy internet i karta kredytowa. Aha….i tu się cały pomysł wysypuje….

    http://www.zazzle.com/guantanamo_bay_cuba_key_chain-146088541874281408

  305. @NELA
    „Możliwości imagineskopu są wprost nieograniczone!”

    Czyli to była bajka na dobranoc, rozumiem.

  306. @fidelio!
    Jaka bajka?! Prawda prawdziwa!
    Wpisz w wyszukiwarkę, to zobaczysz!
    http://iktotikryjeczny.blox.pl/2007/08/Moj-ulubiony-imagineskop.html
    Tym razem do już naprawdę się odłączam od internetu.

  307. @zza kałuży
    „Taki?
    Nie trzeba jeździć, wystarczy internet i karta kredytowa. Aha….i tu się cały pomysł wysypuje….”

    Chodzi o więzienie a nie o zatokę. Masz kartę kredytową z piasku, że Ci się wysypuje? Jakaś nowa technologia, ziarenka kwarcu :-)?

  308. Sylwio,

    Aleatoryzm – z założenia czerpie korzyści z chaosu. Na przykładzie muzyki wspólczesnej, przypadkowo powtarzany klaster z przypietą woltą rozpisaną na golarkę stacatto i saksofon, może stworzyć podstawy dzieła sztuki.

    Aleatoryzm w dowodzie historycznym działa podobnie, licząc na dobre, końcowe brzmienie. Cierpliwości tylko…

  309. @ duende, 7 maja o godz. 0:35

    Artura Rimbauda „Samogłoski”

    A czerń, E biel, I czerwień, U zieleń, O błękity,
    Tajony wasz rodowód któregoś dnia ustalę;

    A, włochaty gorsecik much brzęczących wspaniale
    W locie nad kupą gnoju; mrok w zatokę zaszyty;

    E, śnieżny blask namiotów, igła w lodowatej skale,
    Opary, biali króle, dreszcz pod baldaszkiem skryty;

    I, plama krwi w plwocinie, purpurowe rozkwity,
    Śmiech pięknej wargi w gniewie lub w pokutniczym szale;

    U, cykle, opalowa gra mórz, spokój pastwiska
    Usiany zwierzętami, spokój, który odciska
    W skórze uczonych czół bruzda alchemii głęboka;

    O, trąba niebiańska, co dziwne światy kołysze,
    Obszary, gdzie Anioły i Światy prują ciszę:

    Omego, fioletowy promieniu Jego Oka!

  310. @anumlik
    „Artura Rimbauda „Samogłoski”

    A jak absynt.

  311. Żabka konająca
    6 maja o godz. 20:23
    „Takie własnie mysli chodziły mi po głowie”

    Mnie w związku z tym tematem zawsze przychodzi do głowy jeszcze jedna myśl, ta mianowicie, że gdyby nie Hitler i Stalin, moi rodzice nigdy by się nie spotkali i nie dane by mi było korzystać z owoców ciężkiej pracy tych „rewolucjonistów”. Jest to śmieszny paradoks, dzielony zresztą przez miliony Polaków, ale profesor Leder robi z tego wielkie halo i pragnie, byśmy budowali na tym fundamencie swoją tożsamość i doznali wreszcie oczyszczającego poczucia winy. Albowiem wbrew słowom Szekspira nie ma takiej rzeczy, która by się nie przyśniła natchnionemu filozofowi. Ja zresztą profesora Ledera doskonale rozumiem, miałem okazję poznać nieco jego środowisko i wiem, co tym ludziom stale w duszy gra, zanim nie dochrapią się tytułu profesora zwyczajnego, a gra im: znaleźć temat, znaleźć temat! I zaraz potem: czy to chwyci, czy to chwyci? Sądząc po wpisie Gospodarza blogu – chwyciło. W każdym razie redakcja „Krytyki Politycznej” już się pyszni jego recenzją.

    http://www.krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/passent-poleca-ledera

  312. anumlik

    Ten blog odciąga moją uwagę od I oraz odwróconego E.

  313. ET; podnosi niektorym cisnienie krwi co skutecznie zapobiega
    dymencji starczej ale zbyt duza dawka moze z kolei grozic wylewem
    i tak zle i tak nie dobrze.
    A ja czytam sobie jak strzyga Polskie barany i zastanawiam sie
    czy bedzie ich kiedys stac na jakis solidarnosciowy bynt bis.
    http://wolnemedia.net/gospodarka/strzyzenie-polskich-owiec/

  314. @Ted
    „czy bedzie ich kiedys stac na jakis solidarnosciowy bynt bis.”

    Nie, zamiast się buntować wyjeżdżają.

  315. fidelio;2:47, ale tam tez ich strzyga i to dobrze.

    https://www.youtube.com/watch?v=icDHmjEDG7c

  316. Taki cytat z linku (wczesniejszego) NELI:

    „Istnienie Polski zawdzięczamy temu, że jeden totalitarny system okazał się silniejszy niż drugi totalitarny system. Brytyjski historyk Antony Beevor twierdzi, że gdyby nie istniał zbrodniczy system sowiecki, Rosja pod ciosami Niemiec rozsypałaby się jak Polska w 1939 i Francja w 1940.”

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75968,15906322,_Bohaterska__wojna_z_pomnikiem.html#ixzz30zV4l3iu

    Klina klinem wyklinaj. Innego ratunku wtedy nie bylo . A jak jest dzisiaj, z ratunkiem dla Ukrainy?

    Rezun rezuna rezaty. Innego ratunku nie ma. I nie bedzie

  317. anumlik (0:48)

    Skoro juz zeszlismy na Autora „Poematu dla doroslych”. Bo to On tylko mogl TAK przetlumaczyc Rimbauda..

    „Quo pinus ingens albaque populus
    Horacy

    Gdzie sosna wielka i biała topól,
    gdzie świszczy w uszach wiatr nadwiślański,
    tam w młodość wczesną zapadł jak w topiel
    wiersz horacjański.

    I trwał, jak niegdyś, na dnie stuleci,
    i po dwudziestu latach mnie dościgł:
    stoi przedziwna topola, świeci
    sosna trwałości.

    On przeżył dom mój, w godzinę trudną
    przekroczył śmierć i nienawiść pojął,
    to on mnie wywiódł za rzekę siódmą
    i pamięć moją,

    zanim obnażył w łacińskiej sośnie
    i dał w antycznej dojrzeć topoli
    rzecz nadwiślańską, co trwa i rośnie –
    i trwa, i boli…”

    A z samego „Poematu” taka slicznosc nadwislanska:

    „na szyi sznurek – krzyżyk z Częstochowy,
    trzy piętra wyzwisk, jasieczek puchowy,
    maciora wódki i ambit na dziewki,
    dusza nieufna, spod miedzy wyrwana,
    wpół rozbudzona, wpół obłąkana”..

    Ten Wazyk. I pomyslec ze to Zyd zwykly byl. Pewnie dlatego taki glos zwykly mial

  318. Orteg’a; 4:33, a gdzie brzoza, nie ma brzozy ? czytalem ze ktos
    ostatnio ta zlamana brzoze zmierzyl i wyszlo mu ze ma wysokosc 666 m.

    http://www.nytimes.com/2010/03/21/world/asia/21marja.html?_r=1&

  319. Putin ma cojones

    http://img7.demotywatoryfb.pl//uploads/201403/1395201117_cj5qrr_600.jpg

    У Путина есть яйца. Po rozwodzie z Ludmila one, te cojones, mu sie objawily raptem.

    Przedtem tylko do kaczek umial strzelac z wiatrowki. I to na nieistniejacych lotniskach blotnych. A dzisiaj popatrzcie. I Krym, i Rzym. A Obama? A ch.j c nim

  320. Ted (4:57)

    „a gdzie brzoza, nie ma brzozy ?”

    Jest brzoza. Noo, moze nie dokladnie brzoza, ale close – kasztany!

    „przeflancowane kasztany zielenią się, szumią o zmierzchu.
    Pod kasztanami dzieci większe i mniejsze biegną,
    z półrozebranych rusztowań ciągną do kuchni drewno.
    Na schodach huczy od imion żeńskich, zdrobniałych, śpiewnych,
    piętnastoletnie kurewki schodzą po deskach do piwnic,
    uśmiech mają jak z wapna, mają wapienny zapach,
    w sąsiedztwie radio po ciemku zagrywa do tańca w zaświatach,
    nadchodzi noc, chuligani bawią się w chuliganów.
    Jak trudno usnąć w dzieciństwie pośród szumiących kasztanów”

    Wystarczy przeczytac „Poemat dla doroslych” Adama Wazyka ze zrozumiemiem. I wtedy wszystko staje sie jak slonce jasne

  321. @ Sylwia, fakt, ze awans chlopstwa itd zostal juz zilion razy przewalkowany nie znaczy, ze Autor ksiazki ma to wyrzucic ze swiadomosci czytelnika, pomijajac przy wymienianiu podstaw tej rewolucji. Uwazam to za manipulacje autora.
    Czy sa jeszcze kraje, oprocz Niemiec, (co jest wogole nieporownywalne z historia Polski z tego okresu), ktore bijac sie w piersi wybily juz wszystkie swoje przewiny? Taka debata narodowa wywola odwrotny skutek. A moze wystarczy tylko mniej „nacjonalistyczna naracja” w debacie publicznej i jedynie troche wiecej obiektywizmu w podrecznikach szkolnych? I nie tylko w kwestii zydowskiej, ale chociazby w kwestii stosunku wladz polskich do mniejszosci, albo uczciwym przedstawieniu okolicznosci „utrwalania wladzy ludowej”.

  322. @ Orteq, 7 maja o godz. 4:33
    Skoro zeszliśmy na Ważyka w kontekście Rimbauda.
    O Anno, Anno poślę – swój głód na twoim ośle jet jest dla mnie tak genialnym tłumaczeniem Ma faim, Anne, Anne, Fuis sur ton âne, że aż „przerasta” oryginał.

  323. @TJ, korespondujemy pomiędzy sobą, nikt się nie wtrąca, a jednak coś nie pozwala nam się zrozumieć. Przecież ja napisałem: „Ja bym jednak włączył do tego okres wcześniejszy, bo w Jedwabnym (i nie tylko tam) nikt nie czekał na koniec wojny, dokonano podziału po „zniknięciu” sąsiadów.”, co przecież potwierdza, że „niespodziewana zamiana miejsc” rozpoczęła się od wybuchu wojny. Leder nazwał to rewolucją, która wypchnęła polską biedotę w górę. Sukces tej liczebnie przeważającej grupie społeczeństwa miał swoje korzenie w 1939 roku, a po roku 1945 nabrał ten proces nowej dynamiki. Może się ktoś z tym nie zgadzać po tysiąckroć, a to i tak na nic się zda, faktów się nie da zakrzyczeć. Ja akurat nie widzę w tym „rewolucyjnym” procesie nic nagannego i nie namawiam też dzisiejszych beneficjentów do biczowania. Chodzi tylko o to, ażeby zrozumieli korzenie swojego sukcesu i nabrali dystansu do tego co robią dzisiaj. Odtwarzają wszystko to, co zmiotła „rewolucja”.
    Poza tym, chciałbym już zakończyć, podziękować za wymianę poglądów. Zmywam się, bo na blogu zaczyna znowu śmierdzieć Cyklonem B.
    Pozdrawiam

  324. @ Orteq
    Tak sobie dumałem przez cały ranek nad tym fragmentem Rimbauda, w znakomitym tłumaczeni Ważyka, i wydumałem, że sam przetłumaczyłbym to tak:
    Mój głód, ma Anno, poślę, w twój tyłek na mym ośle.
    Podwójne znacznie słowa âne (osioł i tyłek) nabrałoby właściwszego dla „Uczty głodu” Rimbauda znaczenia.

  325. Widzicie, widzicie…

    Ci, którzy wprowadzili tę straszną Rewolucję i którzy przez pół wieku pod groźbą kary kazali wam czcić Rewolucjonistów na akademiach, wiecach, pochodach itp, recytować apoteozy na cześć Wodzów Rewolucji – teraz każą wam bić się w piersi. Widzicie, widzicie…

  326. Orteq
    7 maja o godz. 5:43

    Orteq inteligentnie pisze, cytuję: „Wystarczy przeczytać Kazimierza Wierzyńskiego ze zrozumieniem. I wtedy wszystko staje się jak słońce jasne”, hm, prawda…

    „Za dywizję wołyńską, nie kwiaty i wianki –
    Szubienica w Lublinie. Ojczyste Majdanki.
    Za sygnał na północy, bój pod Nowogródkiem –
    Długi urlop w więzieniu. Długi i ze skutkiem.
    Za bój o naszą Rossę, Ostrą Bramę, Wilno –
    Sucha gałąź lub zsyłka na rozpacz bezsilną.
    Za dnie i noce śmierci, za lata udręki –
    Taniec w kółko: raz w oczy a drugi raz w szczęki.
    Za wsie spalone, bitwy, gdzie chłopska szła czeladź –
    List gończy, tropicielski: dopaść i rozstrzelać!
    Za mosty wysadzone z ręki robotniczej –
    Węszyć gdzie kto się ukrył, psy spuścić ze smyczy.
    Za wyroki na katów, za celny strzał Krysta –
    Jeden wyrok: do tiurmy. Dla wszystkich. Do czysta!.
    Za Warszawę, Warszawę, powstańcze zachcianki –
    Specjalny odział śledczy: „przyłożyć do ścianki”.

    „Ale może pan w końcu się dowie
    Od swoich szpiclów po takiej obławie
    Jak to naprawdę wygląda,
    Jak ludzie klną,
    Jak w rowie przydrożnym
    Na zmiętej trawie
    Rzeczpospolita pańska,
    Dziwka stargana,
    Przeklina to wszystko i pana,
    Towarzyszu Wniesławie.”

  327. anumlik 22.02
    Anumlik ma niepodważalny talent. Do cytowania wierszy K.I.Gałczyńskiego jako swoje. Prawdopodobnie „Strategię rozwoju gminy na lata 2014 – 20” tez zerżnał z Planu Szescioletniego na lata 1950- 1955.. No i na koniec przekręcił Rimbauda /Ważyka (Mój głód, a nie swój)

  328. Rosyjska prasa o faszyzmie na Ukrainie „Czarna sperma faszyzmu przelała się na Kijów, matkę miast ruskich. Wśród świątyń zaczął rosnąć potworny embrion faszyzmu z owłosioną twarzą i czarnymi różkami. Faszyzm jak zgniłe ciasto zaczął rozpełzać się po całej Ukrainie. Jego kapłani urządzili rytualną kaźń w Odessie, czterdziestu rosyjskich męczenników spłonęło żywcem pod radosnymi okrzykami katów. To była faszystowska modlitwa, ofiara złożona pamięci Himmlera, Adolfa Hitlera. Tymoszenko, ta wściekła kaleka, splotła sobie warkocz z włosów więźniów Auschwitz”.
    Dużo w tym barwnym opisie prawdy, pamiętając przy okazji, że niemieccy naziści zamordowali 6 029 000 Polaków, a naziści ukraińscy zadźgali siekierami i widłami ponad 200 tysięcy. Po raz pierwszy od 70 lat polski służalczy rząd oficjalnie, wszelkimi sposobami i propagandą popiera ten zbrodniczy odradzający się system.

  329. Śleper
    7 maja o godz. 9:08
    @TJ, korespondujemy pomiędzy sobą, nikt się nie wtrąca, a jednak coś nie pozwala nam się zrozumieć. Przecież ja napisałem: „Ja bym jednak włączył do tego okres wcześniejszy, bo w Jedwabnym (i nie tylko tam) nikt nie czekał na koniec wojny, dokonano podziału po „zniknięciu” sąsiadów.”, co przecież potwierdza, że „niespodziewana zamiana miejsc” rozpoczęła się od wybuchu wojny.

    Leder nazwał to rewolucją, która wypchnęła polską biedotę w górę. Sukces tej liczebnie przeważającej grupie społeczeństwa miał swoje korzenie w 1939 roku, a po roku 1945 nabrał ten proces nowej dynamiki.

    Mój komentarz
    Śleper, do czego byś włączył okres wcześniejszy? Do zamiany miejsc? Jakiej zamiany? Podczas wojny odbyła sie zamiana miejsc, która była podstawą sukcesu?

    „Leder nazywa to rewolucją.” A Ty Autorze jak nazywasz? Dokonanie podziału pierzyn pochodzących z mordu, to rewolucja? W Jedwabnem nie zamordowano przemysłowców ani landlordów, tylko zwyczajnych obywateli. Jedwabne jako początek rewolucji socjalnej, awansu biedoty i jej sukcesu? Mord założycielski rewolucji?
    A potem już samo poszło? Holocaust jako zaczyn sukcesu?

    Strasznie to wszystko enigmatyczne, niedopowiedziane, rozwodnione. -Jak u Ledera.

    Śleper, powiadasz, że sukces „liczebnie przeważającej grupy społeczeństwa” miał swoje korzenie w 1939 roku. Taki gołosłowny argument można przedłużyć wstecz – miał korzenie w 1938, 1937, 1936, itd., bo jakieś ruchawki, protesty były, jakieś procesy trwały, a przedtem rodzili się ludzie i gdyby się nie urodzili, to nie mieliby sukcesu.
    Sprowadzam argumentację do absurdu, by pokazać jałowość tego rodzaju uzasadnień, które wszystko co było przedtem wrzucają do jednego worka i pokazują jako przyczyny nie – wszystkiego, które było potem, tylko wybranych, wyselekcjonowanych zdarzeń i procesów społecznych, które określa się jako specyficzne dla narracji polsko-narodowej mimo, że tłumaczone są hurtowo ujętymi przyczynami bez względu na ich znaczenie, przypadkowość, swoistość, zasięg historyczny, itd.
    Pzdr, TJ

  330. Kilka dni temu pisałam o moich obawach, dotyczących postępowania polskiej dyplomacji, nie tylko tej oficjalnej, bo opozycja z prezesem na czele jest jeszcze bardziej skora do wspierania i popierania wszelkimi sposobami ukraińskiej „rewolucji” pod flagą sino żółtą i czarno czerwoną – tej drugiej jakby nie dostrzegając w cieniu pierwszej.
    My tu, w Polsce niszczymy pomniki upamiętniające żołnierzy amii czerwonej, z którą polscy żołnierze dotarli do Berlina – co za niestosowność!
    Tymczasem Ukraina stawia liczne pomniki Stepana Bandery – swego oficjalnie czczonego bohatera.
    Zastanawiam się kiedy oficjalna polska delegacja złoży wieniec pod takim pomnikiem. Wydaje się, że gotowość już jest, choć jeszcze oficjalnie nie wyartykułowana.
    Moje obawy potwierdza taki oto tekst;
    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/ukraina-prawdziwe-oblicze-banderowcow-2014-05
    Wygląda na to, że całkiem poważnie kręcimy sznur i ostrzymy kosy na własną szyję.
    Pocieszam się, że pewnie nie dożyję.

  331. agent wpływu
    7 maja o godz. 9:58

    agent wpływu bardzo ciekawie pisze o tym, jak Rosjanie mają siebie za faszystów, którzy zagłodzili miliony Ukraińców, razem z Hitlerem napadli na Polskę i zakatowali kilkaset tysięcy Polaków.

    A respektując prawo narodów do samostanowienia, okrutnie zdławili dążenia niepodległościowe Czeczeńców.

    Hm, moim zdaniem, agent wpływu kapkę ubarwia samobiczowanie się nacjonalistycznej Rosji…

  332. absolwent, 9:56
    Cieszę się, że choć Gałczyńskiego rozpoznałeś, choć „Pomnik studenta”, to jeden z najbardziej rozpoznawalnych wierszy KIG.
    swój głód Ważyka, zamieniłem na mój głód, co się onomatopeicznie skomponowało z ma Anno. W całość trza się wczuć, absolwencie. A ta całość (u anumlika, oczywiście) to Mój głód ma Anno. Czaisz?

  333. @absolwent nie czai. On herbaci.

  334. NELA
    7 maja o godz. 10:40

    To co robimy, przypomina mi postać z kawału……

    „złapano członka bandy Łupaszki, skazano na śmierć.
    Sąd pyta o ostatnie życzenie.
    -chcę wstąpić do partii!! mówi podsądny.
    dlaczego? pyta sąd.
    -bo lubię jak czerwonych wieszają…..odpowiada skazaniec”

    Nasze elity zwiążą się z każdym i usprawiedliwią wszystko, by dokopać ruskim.
    Polski byczek mamiony czerwoną płachtą torreadora…….
    Tylko po co?
    Nie lepiej brać przykład z sąsiadów i „bratanków”?
    INTERESY DURNIE!!!!

  335. Z tym poleceniem przez Pana Daniela Passenta książki Pana Prof. A. Ledera na stronie krytyki, to po prostu wyborna sprawa. Jak ktoś przeczyta wpisy pod tekstem Pana Passenta, być może z jeszcze większą chęcią książkę przeczyta, aby mieć własne zdanie na ten temat, a może ją zignoruje, jako nietrafioną próbę znalezienia życiowego tematu i nowej funkcji społecznej odkopanego Lenina, nowej ideologii nowego proletariatu, tylko jak się owa ideologia ma nazywać: Lederyzm, czy nowa cholera?.

  336. @NELA
    Jakiś czas temu absolwent wyznał, że czyta wszystkie moje komentarze, jak jakiś porzucony kochanek, niemal. A ja przeca fragmencikami „Pomnika studenta” Gałczyńskiego na tym blogu już kilka razy leciałem, z podaniem źródła, oczywista. Musi co absolwent nie wszystkie moje posty czyta, uuu.

  337. Zmagajacym sie z przeszloscia polecam lekture Leopolda Tyrmanda „Cywilizacja komunizmu“. Tytul wprawdzie nieaktualny, bo nie o komunizm w PRLu chodzilo (nie bylo ani komunizmu, ani socjalizmu), nie chodzilo rowniez o spoleczenstwo obywatelskie (cywilne). Autor postrzegaga jednak ostrym okiem owczesna rzeczywistosc. Niekture spostrzezenia sa nieaktualne, lecz ciagle warte lektury o czasach juz zaprzeszlych (na szczescie).
    Saldo mortale

  338. Wydaje się, że amerykańscy stratedzy powrócili do raportu Departamentu Obrony z 2004 r. na temat przyszłości energetycznej w Azji, w którym twierdzono, że stawiające sobie jako nadrzędny cel zabezpieczenie surowców energetycznych na rzecz prowadzonego procesu modernizacyjnego, Chiny tworzą wokół siebie „sznur pereł”, mających takie surowce zapewniać. Sporo na ten temat pisał Robert D. Kaplan w wydanej i u nas książce „Monsun”.

    Tymczasem teraz odnosi się wrażenie, że to Amerykanie tworzą taki naszyjnik, otaczający z kolei Chiny w sensie militarnym.
    http://wiadomosci.wp.pl/title,Amerykanski-naszyjnik-wokol-Chin-USA-zwiekszaja-obecnosc-w-Azji,wid,16584874,wiadomosc.html?ticaid=112aeb&_ticrsn=3
    ================

    Każdy kraj dba o SWOJE interesy…..
    Tylko polski pionek nie ma żadnych?

  339. NELA
    7 maja o godz. 10:40 przyznaje, ze wogole nie rozumie dyplomacji i niepotrzebnie sie obawia; czego, kogo? Samej siebie z pewnoscia. takie blogowe gadanie o niczym.

  340. ET
    7 maja o godz. 11:31——- No toś mi oczy otworzył! Dziękuję stokrotnie!

  341. NELA
    7 maja o godz. 10:40
    Oto pierwsze z brzegu tytuły w linkowanym pzrez ciebie patriotycznym źródle:

    „10 lat unijnego oszustwa”

    „3 maja – święto masonerii”

    „Ukraina – w Odessie chazaro-ukrofaszyści wymordowali ponad 116 ludzi”

    Fragment pierwszy z brzegu, pierwszego z brzegu artykułu – o dziedzictwie Jana Pawła II (negatywnym!)

    „Trzeba sobie to uprzytomnić, że pokolenie JPII, nie lękając się, pozwoliło wydziedziczyć siebie i wszystkie swoje przyszłe pokolenia z dziedzictwa materialnego, ze spuścizny kulturowej, duchowej i etycznej. To pokolenie wraz z jego duchowymi przywódcami w cichości ducha i bierności ciała przyzwoliło na profanację naszej świętej polskiej ziemi. Na to, by wszerz i wzdłuż plugawiły ją hordy sodomitów i wszelkiego lewactwa. Podczas gdy spychano na margines, prześladowano, a nawet zabijano polskich kapłanów, inna grupa niewierzących w Boga i suwerenną Polskę hierarchów knuła przeciwko Polakom przy „Okrągłym Stole”. Przez ich zakrystie uwiarygadniali się Polakom też niewierzący członkowie KOR-u i całe watahy żydostwa.”
    Pzdr, TJ

  342. Globalny kryzys finansowy pokazał, że filozofia maksymalizacji zysku, zysku oderwanego od realnej gospodarki jest pokusą z dramatycznym finałem – powiedział premier Donald Tusk.

    „Kryzys pokazał tę część natury ludzkiej, która potrafi obracać się przeciwko interesowi publicznemu, kiedy to pogoń za szybkim i łatwym zyskiem zmienia się w brak fundamentalnej odpowiedzialności za wspólnotę” – mówił Tusk. Podkreślał, że właśnie na Śląsku widać, iż pojęcie wspólnoty nie jest archaiczne, i że optymalizacja kosztów czy opłacalność produkcji nie muszą oznaczać bezlitosnej walki o krótkotrwałe efekty finansowe.
    http://biznes.pl/wiadomosci/kraj/tusk-bezpieczenstwo-energetyczne-oznacza-rehabilit,5635718,news-detal.html
    ====================

    Czyżby pan Premier sie ocknął ze snu?
    Czy to tylko taktyczna zagrywka przed wyborami?
    Słowa niewiele kosztują……

  343. Śleper wygląda na zaślepionego wywąchawszy cyklon „B” na tym blogu. Jeśli chodzi i Jedwabne widzi tylko rewolucję włościańską, zresztą dziejącą się na terenie Polski wschodniej tylko w trzech miejscach. Ale pomińmy ten niewygodny dla fanatyków rewolucyjnych temat. Chciałem powiedzieć, że Władysław Leder, dziad ANdrzeja w roku 1912 opublikował w tygodniku Karla Katuskiego „Die Neue Zeit” artykuł podpisany Z. Leder pt. „Zur Judenfrage in Russland”, zamieszczony w książce Stefa i Witolda Ledera pt. „Czerwona Nić”, którą w odróżnieniu o „wypocin” syna Witolda Ledera Andrzeja, warto przeczytać. W artykule wywodzi on, że antysemityzm endecki z inspiracji ochrany Cesarstwa Rosyjskiego się wywodzi, ale pisze o członkach kręgów monarchicznych w Rosji, które ustami posła Dumy Szulgina II i Markowa II, obiecuje Żydom, że za wystąpienie przeciw Caratowi cytuje: „nie będzie się już rozpruwać pierzyn, będzie zabijać Żydów do ostatniego”. Brzmi to całkiem podobnie do poglądów n a kwestię żydowską A. Hitlera. Zdarzyło się także w Jedwabnym i kilku innych miejscach doszło nie tylko do rozpruwania pierzyn, ale przede wszystkim do odwetu. Postawę Polaków niechętnych Żydom w czasie wojny tymczasem rozpatruje się w kategoriach rabunku i zastąpienia ich miejsca w strukturze społecznej, tuszując okoliczność która była najważniejsza dla wrogów Żydów po stronie Caratu, Hitlera oraz po Polskiej stronie, że występowali oni zbrojnie i poprzez terror przeciwko narodowi Rosyjskiemu, Niemieckiemu i Polskiemu. Tymczasem jeśli mówimy o motywacji do mordów na Żydach i nienawiść do Żydów, to trzeba zapytać się jaka ona była? Tutaj nic po wyjaśnieniach, że powód był dyskusyjny, bowiem nie wszyscy Żydzi występowali przeciwko interesom tych państw i narodów.

    Ja przyznam się, że nie rozumiem dlaczego po tylu doświadczenia tragicznych romansu Żydów z ideologią totalną, która przyniosła żydom jako narodowi w nią przecież też uwikłaną, jakby na to nie patrzeć, w odwecie zagładę nie ma w kręgach intelektualnych Żydostwa woli przepracowania znaczenia działań tych Żydów służących ideologii totalnej w ich całopaleniu. Krytykuje się chętnie Powstanie Warszawskie za błędy. I słusznie. Krytykuje się z lewej strony: politykę podziemia w kraju i za granicę za to że nie chroniła przede wszystkim polskiej ludności i majątku narodowego, przed wyniszczeniem, a nie ma w ogóle refleksji, że polityka rewolucyjna klasowa i imperialna wystawiła na zupełne wyniszczenie ludność żydowską i doprowadziła do przepadku ich majątków i dorobku społecznego i cywilizacyjnego na obszarach objętych rewolucją.

    Tak już wydarzyło się co jest udokumentowane, że rewolucjoniści reprezentujący interesy mniejszości etniczną pod globalnymi hasłami, nie tylko sami giną, ale pociągają za sobą współziomków. Polecam więc samą książkę Lederów pt. „Czerwona Nić” i artykuł „Zur Judenfrage in Russland”.

    I zachęcam wszystkich, aby dali sobie spokój z rewolucją w Polsce przeciwko polskiej klasie średniej. Z nazywaniem rządu niepodległego państwa Polskiego – reżimem. Bo to jest beznadziejna głupota i chamstwo, oraz w gruncie rzeczy służenie interesom obcych państw i środowisk, wrogich lub co najwyżej obojętnych na los lumpenproletariatu w III RP. Po co pomstować na Jarosława Kaczyńskiego i PIS i Rydzyka, a potem wchodzić w ich buty, tym razem jako niby lewica i próbować wykorzystywać różne frustrację ludzi, jako jeden z istotniejszych instrumentów do walki o władzę. Tutaj jest zresztą następna warstwa tej wojny nienawiści pomiędzy Kaczystami a Antykaczystami. Prof. Andrzej Leder przewiduje, że do władzy w Polsce dojdzie PIS i prawica. Społeczeństwo polskie stanie się bardziej konserwatywne, na znaczeniu straci lewica, a wówczas Gazeta Wyborcza i Krytyka Polityczna ma dla Kaczusia niespodziankę – załatwi go własną bronią – przejmie frustratów z ich obozu, połączy ich ze swoimi i urządzi mu kocią muzykę pod pałacami władzy, podkładając ogień pod polską klasę średnią. Trzeba przyznać, że w swym ubeckim i służb specjalnych, oraz resortowych dzieci, to jest ruch genialny! Niestety negliżujący zupełnie ich rodowód, a także pokazujący, że to środowisko jest zupełnie nieodpowiedzialne (tak to zostanie przypisane całemu środowisku). Nie nadaje się do przewodzenia społeczeństwu (tak to zostanie przypisane całemu środowisku). Uwikłane w przeszłość i nienawiść partyjniacką (tak to zostanie przypisane całemu środowisku), idącą środowiskami przez następne pokolenia idiotów, ze szkodą dla Polski i Europy.

    Tak więc walka polityczna z wykorzystaniem ciemnoty, manipulacją ciemnotą z lewa i prawa trwa w Polsce od dawna i ma się bardzo dobrze, ze szkodą dla nas….. ciemnoty. I tutaj się ciemnocie blogowej nisko kłaniam, nie odżegnując się od niej. Bracia i siostry tylko mówię, a może by tak przestać być w końcu CIEMNOTĄ? Czy to naprawdę takie trudne. Mamy przecież książki i internet. Możemy się nawet i na stare lata czegoś pożytecznego dla siebie i społeczeństwa dla swoich wnuków i wnuczek nauczyć.

  344. Nie mam korzeni kresowych, ale za to miałam cudownych sąsiadów spod Wilna i Lwowa. Sąsiadka była krawcową, czasem pomagała mojej mamie i mnie również w problemach krawieckich; to były czasy, kiedy chcąc mieć fajną sukienkę trzeba było ją sobie uszyć albo iść do krawcowej. Ja wraz z mamą szyłam od czasu do czasu korzystając z fachowych porad sąsiadki.
    Kupiłam sobie krawiecki centymetr… po jednej stronie żółty, po drugiej czerwony. Sąsiadka się ze mną zamieniła, bo ktoś na jej prośbę kupił jej również nowy… niebieski po jednej, żółty po drugiej stronie.
    I ona tych kolorów panicznie nie lubiła!
    A mnie nie przeszkadzał „syno/żółty”. Ja z centralnej Polski.
    Ale tamten drobny incydent z sąsiadką w pamięci mi utkwił na dobre.

  345. Po przeczytaniu dyskusji dochodzę do wniosku, że miałem rację pisząc w pierwszym komentarzu pod tym felietonem, iż nie ma co trąbić pobudki i wzywać do rozliczenia przeszłości psując tym samym jak zwykle doskonałe sampoczucie klasy średniej.

    „Narracja narodowa” od dziesiątek lat jest jak opium dla tego społeczeństwa. Kiedyś opium dla inteligencji (tak nazywano tę społeczną grupę) a teraz dla klasy średniej. Wyrwanie się z jej otumaniająco – relaksującej chmury budzi zrozumiały sprzeciw i bunt. Bez względu czy ta chmura jest mieszanką wulgarnego maksizmu z narodowo-martyrologicznym erzstzem czy coktailem tego ersatzu z wulgarnym neoliberalizmem.

    Jedno jest bezdyskusyjne – bez tego opium klasa średnia żyć nie może. Czy może raczej życia sobie nie wyobraża.

    No a na próby uwolnienia od tego mentalnego uzależnienia reaguje tak jak to zwykle bywa w takich sytuacjach – od histerycznych spazmów aż do podważania metodologi w sumie niezbędnej terapii.

    No ale przypomnieć należy, że rachunku sumienia a tym jest przecież rozliczenie się z przeszłością dokonywać mogą tylko ci ludzie, którzy tego chcą. Przymusić się do tego nie da. To jest przywilej a nie wymuszona konieczność.

    Tak więc myślę, że bez książki Ledera ci, którzy czuli potrzebę rozliczenia społecznej przeszłości swego kraju już to zrobili. Mają jasność kim i gdzie są. Wiedzą na co mogą liczyć.
    Natomiast ci, których taka zmiana lęka niech błądzą.
    Szerokiej drogi.
    Przecież każdy odpowiada tylko za siebie.

    Pozdrawiam

  346. TJ
    7 maja o godz. 11:40
    Idiotów nigdzie nie brakuje. Dałam link do tekstu, który mnie zainteresował i mam wrażenie, oparte na różnych źródłach pisanych i mówionych, że jest uczciwy. Jeśli uważasz, że jest kłamliwy, to uzasadnij swój pogląd.
    Prawda nie wybiera. Bywa, że leży w gnoju. Nie każdy chce ją wtedy wydostać na powierzchnie, oczyścić, wywietrzyć i pokazać.
    To nie jest zajęcie dla estetów. Wygodniej się oddalić z godnością na bezpieczną odległość… tylko kto gwarantuje, że ta odległość jest naprawdę taka bezpieczna, jak by się chciało estetom?

  347. anumlik 9.40
    Zainteresowanie Anumlika tyłkami, o których tęsknie pisze w każdym kolejnym wejściu jest wręcz zadziwiające. Czy jakiś psychiatra, psycholog lub seksuolog mógłby nam wyjasnic o co mu chodzi i o czym marzy?

    PS w guglu cytując ten wiersz pisza MÓJ GŁÓD a nie „swój głód” i jest to logiczne gdyż swój, swoje, dotyczy raczej rzeczy, a mój, moje dotyczy uczucia. Mówi się i pisze po polsku moja miłość, a nie swoja miłość, polonisto od siedmiu boleści!

  348. TJ

    W polemice z Nelą zamieniasz się w propagandziste dyskredytując źródło tekstu na który się powołała a nie odnosząc się do jej wątpliwości. Moim zdaniem wątpliwości zrozumiałych i wymagających uczciwej odpowiedzi.

    Unikam w dyskusjach blogowych podejmowania problematyki narodowościowej na Ukrainie – oczywiście myślę o położeniu naszych rodaków. Unikam dlatego, że nie chcę się wikłać w bezsensowne dyskusje.

    Tym niemniej problem istnieje.

    Na dowod wklejam ci rozmowę z nauczycielką, panią Julią Tomczak, która wybrała najrozsądniejsze życiowo wyjście to znaczy wyjechała z Ukrainy i pracuje, żyje w Polsce.

    Rozmowa zatytułowana :”Mam resztki akcentu i gdy ludzie to słyszą, mam nadzieję, że skojarzą mnie z jakimkolwiek krajem, nie z Ukrainą” została zamieszczona w Gazecie Pomorskiej.

    http://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=%2F20140502%2FREPORTAZ%2F140509931

    Pozdrawiam

  349. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … ” Czy Radek Sikorski może zbawić Europe? ” ( „Can Radek Sikorski save Europe?”).
    Nie mniej, nie więcej: ” Jak nie podpiszecie to wszyscy zginiecie ” (?)

    Ten temat światowej wagi podjęły szybko (jak na telefon?) dwa polskojęzyczne portale, te same co zwykle czyli „Onet” i „Wyborcza.pl”: Porykiwania Radka już nikogo nie bawią. Ale widać ktoś zainwestował dużo czasu i kasy w wyszkolenie naszego Afgańczyka z Chobielina. Trwa więc dosyć zdesperowana operacja pod tytułem „Saving Private Radek”. ” … itd.

    http://www.handelsblatt.com/politik/international/-liveblog-putin-verhandelt-mit-osze-chef/9855044.html

  350. Kartko!
    Dziękuję. Troszkę się zdziwiłam, że to właśnie TJ postawił mi tak prymitywny zarzut.
    Akurat po nim takiej reakcji się nie spodziewałam.
    Podobnie, jak i ty nie biorę udziału w dyskusjach o antysemityzmie oraz wojennych zbrodniach na kresach.
    Nie oznacza to jednak, że nie mam własnego zdania, tylko to, że każda dyskusja na te tematy przeradza się w pyskówkę i kończy wyzwiskami, a mnie taka dyskusja zupełnie nie interesuje.
    Wczoraj akurat u Moniki Olejnik „dyskutowali” poseł Iwiński z posełką Kempą. Po trzech minutach skorzystałam z pilota. Tego się słuchać bez szkody na zdrowiu po prostu nie da.

  351. http://wyborcza.pl/1,75478,15912721,UJ_odwoluje_honoris_causa_dla_Barroso__Bo_promuje.html
    Albośmy to jacy tacy!!!
    Kraków to cudowne miasto… z jednej strony Boy, Mrożek, Lem, Szymborska, Piwnica pod Baranami a z drugiej… Rokita, Ziobro, Legutko z rąsią do pocałowania. Cuda… cuda…
    Może to i nie dziw… ale wstyd! i stęchlizna a mole polatują stadnie.

  352. NELA
    7 maja o godz. 11:56
    TJ
    7 maja o godz. 11:40
    Idiotów nigdzie nie brakuje. Dałam link do tekstu, który mnie zainteresował i mam wrażenie, oparte na różnych źródłach pisanych i mówionych, że jest uczciwy. Jeśli uważasz, że jest kłamliwy, to uzasadnij swój pogląd.

    Mój komentarz
    Tekst opiera się na obrazowym opisie jednego z licznych mordów, których dokonali banderowcy na Ukrainie. Obraz tego mordu jest przyczepiony do dzisiejszej Ukrainy na stałe i przeniesiony nie tylko na dzisiejszych banderowców, ale na partię Swoboda, konglomerat Prawy Sektor oraz sugerująco na cały rząd ukraiński (powstały wskutek puczu (który był oczywiście faszystowski, bo jakżeby inaczej), co czyni Ukrainę państwem faszystowskim.
    Stąd wynika już nie sugestia i aluzja, ale konkluzja – zarządzające dzisiejszą Ukrainą faszystowskie ugrupowania dokonują również dzisiaj mordów, co z kolei umacniać powinno opinię u niedowierzających, że skoro dokonują mordów, to są faszystami. Dowód przy pomocy tezy. Stąd na banerkach wywieszanych przez separatystów w Doniecku, czy Ługańsku, swastyki i napisy „faszistom niet”

    Są na tej polsko-patriotycznej witrynie liczne nawiązania do Zachodu i Południa Ukrainy ze szczególnym przykładem Odessy, z jednoznacznym wskazaniem – banderowcy. Dalsze łamańce logiczne, przez które czytelnik tej witryny musi brnąć, doprowadzają do aktualnej interpretacji – banderowcy, to tylko dzisiejsza naklejka. ONI byli dawniej banderowcami, dzisiaj są to ukrochazarofaszyści.

    Dla narodowców z linkowanej witryny tak naprawdę istnieje świat dobra i zła, a zło reprezentuje tylko jedna ogólna kategoria wrogów. Wszyscy ci lewacy, katolewica, czerwoni, różowi, masoni, genderowcy, sodomici, itd., to potomkowie jednego jedynego nurtu, który jest przedstawiony w słynnych Protokołach Mędrców Syjonu. Dwoją się troją, manipulują, przybierają różne postaci, wszystko po to, by objąć w pełni rządy nad światem.

    Banderowcy, nie banderowcy, swoboda nie swoboda, wszystko to są ukrochazarofaszyści. Oni nadają ton dzisiejszej Ukrainie, oni są zarzewiem konfliktu, przez nich i tylko przez nich ta wojna – tak krzyczą z linkowanej witryny krajowi narodowcy.

    Gdzie w tym oszołomskim ideologizowaniu, ksenofobicznym bełkocie jest prawda? Jak ją Nelu wydestylowałaś?

    Czy w Polsce ludzie nie zdają sobie sprawy kim byli banderowcy? Pamiętam z odległej przeszłości, gdy się pokłóciło dwóch krajan, a jeden był gdzieś z Wołynia, to najgorszą obelgą było – ty banderowcu.
    Pzdr, TJ

  353. JUREK 6/V g. 18.41:
    Oczywiście, że czytam prawie wszystkie wpisy na blogu. To dzięki nim nasz blog jest taki dobry. Dziękuję. Pozdrawiam!

  354. Ano dokonują mordów… (uwaga – drastyczne!)
    http://valya-11.livejournal.com/1692.html
    chyba ze to taki wyrafinowany sposób popełniania samobójstwa.

  355. Ewa-Joanna, 13.20. To przeraża, zważywszy że są to przyjaciele Tuska, Sikorskiego i innych. Mam jeszcze coś gorszego.
    http://zabolshevizm.wordpress.com/2014/01/30/volynskie-podvigi-geroev-upa/

  356. (11:56)

    „Idiotów nigdzie nie brakuje. Dałam link do tekstu, który mnie zainteresował i mam wrażenie, oparte na różnych źródłach pisanych i mówionych, że jest uczciwy. Jeśli uważasz, że jest kłamliwy, to uzasadnij swój pogląd.
    Prawda nie wybiera. Bywa, że leży w gnoju. Nie każdy chce ją wtedy wydostać na powierzchnie, oczyścić, wywietrzyć i pokazać.”

    No to wydostanmy tem prawdem na powierzchniem. Z poslania/misji Forum Wolnej Polski. Ktorej patronem wydaje sie byc Henryk Pajak

    Masa śpi

    „Masa śpi, bo przestała być narodem i zapomniała o swoich bohaterach. Nie łudźmy się pozorną bezczynnością: nowi przewodnicy, a w chwili próby nawet wojownicy, muszą wziąć na własne barki ciężar odpowiedzialności. Wyrastając z polskiej krwi i ziemi, nigdy nie poprzemy tzw. demokratycznej większości sprzeniewierzającej się dobru narodowemu. Władza winna zamiany narodu w stado, zaprzedana wrogom tradycji, nie jest warta nawet nienawiści, ale wyłącznie pogardy. (…) My nie uprawiamy demokratycznej polityki, ale jesteśmy przeznaczeni do misji odrodzenia Narodu. (…) Nasz Ruch jest Zakonem, w godzinie walki i poświęcenia nie możemy tłumaczyć się oklepanym frazesem: „Rezygnuję, bo mam rodzinę”. Wiedziałeś o tym od początku i nikt cię nie zmuszał do bycia nacjonalistą.” Śp. Robert Larkowski

    Nic, tylko Polske zbawa. I zbawa. I zbawa

  357. TJ! Pamiętam z odległej przeszłości, gdy się pokłóciło dwóch krajan, a jeden był gdzieś z Wołynia, to najgorszą obelgą było – ty banderowcu.
    Jakie to niesprawiedliwe!
    Dziś Bandera ma w wolnej Ukrainie kilkadziesiąt pomników.
    Bez komentarza.
    A historia ma to do siebie, że lubi powtórki.
    Od Rosjan wymagamy przeprosin, pokajania, przyznania się do zbrodni i okupacji naszej umęczonej ojczyzny…
    Od Ukraińców tego nie oczekujemy.
    Czy to pragmatyzm, czy też krótkowzroczność?
    Mój czerwono/żółty centymetr był już nieco zużyty a sąsiadka oddała mi za niego swój całkiem nowy niebiesko/żółty.
    I ja to dobrze pamiętam.

  358. @ absolwent, 7 maja o godz. 12:04
    Ty nie porównuj z „guglem”, ty porównuj z oryginałem. A u Rimbauda jest wyraźnie: Ma faim, Anne, co znaczy Mój głód, Anno. Ważyk „mój” zmienił na „swój” – O Anno, Anno poślę – swój głód na twoim ośle. Ja, utrzymując się w Ważykowej konwencji, ale pozostając w zgodzie z oryginałem, zamieniłem „swój”, na „mój”. Gdzie ty się u mnie doczytałeś słówka „swój”, nie wiem.
    A co do „tyłka”, Rimbaud użył słówka ” âne”, co oznacza zarówno „osła”, jak i „tyłek”. Gałczyński pisząc o „warstwach dolno-tylnych” też miał na myśli „tyłek”, a to, że ty sempiterną (też „tyłek”) myślisz, a nie głową, to juz nie moja wina.

  359. Aha,

    Wolna Polska, pod patronatem Henryka Pajaka, jeszcze Ukraine zbawa. Bylbym zapomnial gdyby nie TeJotek. I ta jego misja.

    Wlasnie, misja. A jaka to misja jest? Bo my zawsze musimy miec misje. Poslaniem podparta

  360. Blogowym Poetom dedykuję:

    „Może nie jestem geniusz, lecz i nie dupa
    też bym napisał Dziady gdybym się uparł”

  361. Na Ukrainie zdaje się spełniać sen pana Rymkiewicza.
    O taką Polskę walczył.
    Żeby był mord założycielski, nienawiść, rozliczenie, wieszanie, palenie i gwałcenie…..

    Niebiańska Sotnia z Majdanu zaczyna mieć bliźniaczą- z Sewastopola.
    Niedługo kuren można będzie sformować.
    Tyle że każda ze stron będzie miała swoich męczenników…..

    Wracając do słów Sikorskiego- podpiszcie bo zginiecie- były to słowa sensowne.
    Pod warunkiem że umów by się przestrzegało.
    Genewa też była sensowna.
    I też jej się nie przestrzega.
    Więc leje się krew…….

    Możemy obserwować takich zdjęć- mordów- sporo, w najbliższym czasie.
    I zadać sobie proste pytanie
    CUI BONO?………
    Na konflikcie moim zdaniem nie zyskuje nikt.
    Poza mediami, politykami, najemnikami i producentami broni.
    I tam należy szukać winnych eskalacji.

  362. @ Nela, ja mam podobne „niebiesko-zolte” wspomnienia na okolicznosc ozdobek w tych kolorach, ktore powiesila na choince kolezanka, a pozdzierala je z awantura wychowujaca ja ciotka. Po latach zorientowalam sie, ze ta rodzina miala tez niewygodne fragmenty w swojej historii. Dwa dni temu bylam w kinie na argentynskim politycznym thillerze „German doctor”, dziejacym sie w argentynskiej Patagonii w latach 60-tych. Kiedy w zagubionym z nieprzyjazna przyroda swiecie dzieci z niemieckiej szkoly spiewaja pelna piersia na poczatku zajec: „Deutchland, Deutchland uber….. zrobilo mi sie dziwnie. Mam ta dziwnosc uczuc rozciagac na wspolczesnych Niemcow, czy potomkow zyjacych w Ameryce Pld.? W dobrym samopoczuciu rosnie klasa srednia w Chinach, czy Rosji, czy Turcji. W Rosji tez lubia sushi, w Chinach jak by mniej, bo Japonczycy to odwieczni wrogowie. Czy podejrzewamy te spoleczenstwa o jakakolwiek refleksje nad zaszlosciami, nie mowiac o tak wielkim przepracowaniu jakie proponuje autor? W Rosji jakas refleksja jak by nawet szla w zupelnie przeciwnym kierunku.
    Miedzy calkowitym przemilczaniem, czy przeinaczaniem faktow i ich kontekstu, a wrzaskami przy dyskusji politycznej na imieninach u wujka, bo kazdy wlasnie dokopal sie swojej kolejnej warstwy jest ogromna przestrzen, na ktorej mozna dzialac. Jak juz wspominana przeze mnie nowelizacja podrecznikow.

  363. TJ
    7 maja o godz. 13:07

    Tekst opiera się na obrazowym opisie jednego z licznych mordów, których dokonali banderowcy na Ukrainie. Obraz tego mordu jest przyczepiony do dzisiejszej Ukrainy na stałe i przeniesiony nie tylko na dzisiejszych banderowców i t.d. i t.d.
    No właśnie! Po co przynudzać???

    Nie mam już czasu. Do wieczora!

  364. anumlik 13.43
    Napisałeś „SWÓJ głód” o 7.41 cytując wspaniały twoim zdaniem przekład Ważyka . Znacznie później zacząłeś się popisywac miłoscia do tyłków, lub innymi talentami, w szczególności savoir vivrem prosto ze stajni z osłami.

  365. NELA
    7 maja o godz. 13:34
    TJ! Pamiętam z odległej przeszłości, gdy się pokłóciło dwóch krajan, a jeden był gdzieś z Wołynia, to najgorszą obelgą było – ty banderowcu.
    Jakie to niesprawiedliwe!
    Dziś Bandera ma w wolnej Ukrainie kilkadziesiąt pomników.
    Bez komentarza.
    A historia ma to do siebie, że lubi powtórki.
    Od Rosjan wymagamy przeprosin, pokajania, przyznania się do zbrodni i okupacji naszej umęczonej ojczyzny…
    Od Ukraińców tego nie oczekujemy.

    Mój komentarz
    Mówię tylko za siebie. Nie napisałem nigdzie, że od Ukraińców nie należy oczekiwać rozliczenia ze zbrodni banderowskich. Również nie napisałem, że banderowcy nie popełniali zbrodni w czasie wojny.
    Byli tacy Ukraińcy, którzy zarekrutowali się do niemieckich formacji i rozstrzeliwali masowo Żydów. Znacząca część z nich już jako członkowie ugrupowań banderowskich dokonywali ludobójstwa Polaków na Ukrainie. Wodzowie OUN, UPA mieli prostą koncepcję – oczyścić należy naszą Ukrainę od obcych. Niestety znaleźli się tacy i było ich niemało, którzy wcielili tę koncepcję w czyn – dokonali czystki etnicznej poprzez masowe morderstwa wszystkich w zasięgu oddziału zbrojnego, jak leci. Powstała rana historyczna, która z biegiem czasu przyschła, ale która z różnych powodów, przede wszystkim z braku gotowości Ukraińców, nie została „rozliczona”.

    Tradycje banderowskie dzisiaj są w pewnych kręgach w Ukrainie kultywowane jako niepodległościowe, narodowe, przedstawiane jako wyzwoleńcze. Mieszanka faszyzmu, oszołomstwa, narodowego socjalizmu, ksenofobii, etnocentryzmu, itd. Także jedna z wielu zapór przeciwko sowietyzmowi.

    Ta mieszanka usiłuje dziś wypłynąć na wierzch, zająć dobrą pozycję, uczynić siebie niezbędną, pomocną, uzyskać wiodącą pozycję, itd. Te wysiłki są przedstawiane przez różnych wesołków blogowych jako w pełni powodzenia, skuteczne na tyle, że każdy żołnierz ukraiński, to rezun, każdy pojazd woskowy, to forteca banderowska.
    Nie nalezy mylić propagandy z rzeczową dyskusją.
    Pzdr, TJ

  366. NELA
    7 maja o godz. 13:34 zapomina o koniecznosci przepraszania Ukraincow przez Polakow….

  367. NELA
    7 maja o godz. 12:43 pisze, ze lubi swiat bezsporny; prosty, kwadratowy…jak czekolada…

  368. Do stajni z osłami wniósł Absolwent talent,
    Gdy wyszedł, w stajni został jeno zamęt.
    Savoir vivre przysiadła pośród gnoju,
    Westchnęła: zostaw mnie, facet, w spokoju
    .

  369. A zatem udowodniono tu, czego udowadniać nie trzeba, bo oczywiste samo przez się: LENIN WIECZNIE ŻYWY.

    Ps. Wprawdzie głównej ulicy w moim miasteczku już nie nazywają ul. Lenina i co prawda placówka edukacyjna już nie ma za patrona wybitnego Rewolucjonisty fizycznie eliminującego niewinnych i zdezorientowanych ludzi, to jednak na strychach, w garażach nadal gigantyczne portrety Lenina. Czekają na odpowiedni czas.

  370. Fatum i fakty…….

    We wspolczesnym swiecie mediow, w ktorym dominuja obrazy czesto tworzace imanentna, autonomiczna sile mozemy tylko pozornie lub w ograniczony sposob poruszac sie w kierunku realnych obszarow. Swiat medialny dostarcza nam bowiem obrazy z zewnatrz, co z kolei redukuje nasza zdolnosc do ich wewnetrzenego tworzenia. Obrazy te traktujemy po niejakim czasie jako wlasne, mimo ze sa one czescia swiata fikcji. Poruszajc sie z trudem w takiej dla nas nowej estetycznej rzeczywistosci nie jestesmy w stanie odroznic jej od prawdy oraz sztuki. Krotko mowiac zyjemy w swiecie, w ktorym zludzenie staje sie rzeczywistoscia i odwrotnie. Oba zjawiska walcza o poszerzenie swojego semiotycznego obszaru, co oczywiscie powoduje splycenie obszaru naszej percepcji. W ten sposob tworzy sie miejsce na obszary, w ktorych dominuje fatum. Ono poniekad opisuje i tlumaczy spora czesc naszej rzeczywistosci. Kierujac sie racjonalnoscia probujemy oczywiscie hamowac ograniczanie wolnosci rozumu. Rugujemy przy tym emocje towarzyszace naszej percepcji. Kwestia otwarta jest jednak czy i jak sie nam to udaje. Konfrontowani jestesmy bowiem na codzien ze zjawiskami przypadkowymi, mniej lub bardziej „szczesliwymi“, ktore wywoluja napiecie, leki potegujace nasza slabosc (slabostki). Wobec tego postulujemy chetnie racjonalnosc, samoopanowanie jako centralne i w miare stale obiekty naszej etyki czy estetyki. Stoa towarzyszy nam od starozytnosci i przydaje sie oczywiscie w sytuacjach kryzysowych. Nie sadze jednak, aby bylo ono spolecznym remedium minimalizujacym ryzyko i rugujacym kryzysy (katastrofy) z naszej rzeczywistosci lub swiadomosci. Wlasciwa reakcja byloby racjonalne zachowanie przed, podczas i po kryzysie (katastrofie). Z drugiej strony zdajemy sobie doskonale sprawe, ze sam rozum nie gwarantuje nam wiecznosci, bo przemijanie i smierc nam ciagle towarzysza. Wspolczesna antropologia nie widzi juz sprzecznosci w dualizmie zmyslowosci, rozumu oraz ciala. I tak zachowujemy sie od tysiacy lat, gdy boski swiat traci swoja sile i znaczenie. Nierozwiazywalny problem chrzescijanskiej wolnosci woli i niezbednego pragmatyzmu nie otwiera nam jednak drogi poza nasza rzeczywistosc. Dlaczego godzimy sie na obecnosc fatum w naszym zyciu, jako czesc boskiego planu. Wydaje mi sie, ze fatum ulatwia nam zaakceptowanie stanu obecnego i nieznanego stanu przyszlego. Jednak jedynym powaznym kryterium, ktorym mozemy sie poslugiwac jest przeszlosc. Czerpiac wiedze z przeszlosci mozemy minimalizowac stale konflikty wynikajace z powyzej opisanego dualizmu i ksztaltowac obecna rzeczywistosc, wbrew lekowi, kryzysowi i grozacej, badz obecnej katastrofie. Zdajemy sobie oczywiscie rowniez sprawe z tego, ze swiat, w ktorym przyszlo nam zyc nie jest z gory opisany, ze bardzo wiele zalezy li tylko od nas samych. Dlaczego wiec godzimy sie jednoczesnie na obecnosc „nadbytu“ w naszym bycie. Dlaczego byt jest mniej wazny od bycia? Wiemy bowiem, ze nie ma znaku rownosci miedzy fatum jako sily boskiej i sila rozumu. Dlatego pytamy sie permenentnie czy nie jestesmy w stanie uniknac naszego losu oraz czy nie mamy wplywu na nasza przyszlosc. Nie jestesmy jednak w stanie okreslic na ile kierujac naszym losem zmieniamy losowo nasza przyszlosc, pamietajac przy tym, ze bez przeszlosci nie ma przyszlosci. Niezaleznie od tego czy wierzymy w nasza boskosc i boskosc otaczajacego nas swiata jestesmy czesto w stanie go zmieniac. Jesli wiara jest wyzsza forma wiedzy, to mamy ulatwione zadanie w kazdej konfrontacji z silami nam niesprzyjajacymi. Jesli natomiast wiedza jest kolejna forma wiary, to nie pozostaje nam nic innego, jak pogodzic sie z przeszloscia, terazniejszoscia i oczekujaca nas przyszloscia. Owa droga powoduje jednak totalna inercje. Inercja z kolei hamuje postep. Otwarte pozostaje pytanie, jak my ow postep zdefiniujemy, na jaki postep sie godzimy, jaki odrzucamy. Owe kwestie czynia nas jednak suwerenem wlasnego losu, mimo wielu zmiennych w naszym zyciu.

  371. Fakty i Fatum cd.
    Nie ma wiec zadnego sensu powolywanie sie na teologiczne opisy apokalipsy, mimo pociagajacej ezoterycznej sily obu testamentow. Z drugiej strony wspolczesna teologia uczy nas (mimo przekladania wiary nad rozum), ze rozsadne postrzeganie swiata nie zaspokoi naszych tesknot za konformistycznymi rozwiazaniami. Jednoczesnie sami zauwazamy, ze brak jasnosci w etyce i polityce prowadzi prosto do dualistycznych , czesto ze soba sprzecznych poczynan. Sila nadzieji pomaga nam bowiem kreowac nowe obrazy pelne fikcji lub oczekiwan niemozliwych do spelnienia. Tworzymy dwie rozne frakcje spoleczne No Future in Future now, obie jednak szukajace milosci we wspolnocie, kazdy z nas bowiem potrzebuje drugiego. Czlowiek potrzebuje rowniez utopii, ktora mozeprobowac zastapic sztuka.Obecnie zjawisko to dotyka rowniez obszarow polityczno-spolecznych. Gdy chetnie mowimy o polityce historycznej, zapominamy czesto o filozofii historycznej oraz o wynikajacej z takiego postrzegania naszego czasu i przestrzenii etyki. Do tego dochodza kategorie jak poczatek i koniec, ktore uzupelniaja poniekad nasza wielowymiarowa racjonalnosc oraz nasze wielowymiarowe myslenie. W ten sposob stwarzamy pozory faktow i przyznajemy sobie oraz pozostalym racje okraszajac nasz dyskurs jak powyzej. Negujemy wobec tego z cala slusznoscia prawde absolutna oraz poruszamy sie miedzy manipulacja a wyobraznia, przez co pozbawiamy sie elementow stalych lub mozliwych do ustalenia. Wybieramy sobie dowolnie, w zaleznosci od sytuacji, punkty okreslajace granice naszej prawdy. Niezaleznie od tego cechuje nas nadal postepowy optymizm, graniczacy niemal z sacrum. Medializacja kultury i polityki prowadzi nas prosto do miejsc, ktore staja sie „antymiejscami“. Ogarnia nas apatia, nasiakamy latwo idelogiami i stajemy sie w naszym mysleniu bardziej fundamentalni. Energii dodaje nam nadzieja i tesknota za spelnieniem oraz przekroczeniem ww granicy. Bowiem tylko sila wizji umozliwia nam pogodzenie sie ze soba samym. Wielu z nas szuka rzeczywistosci w swiecie spirytualnym (dzisiaj czesto ideologicznym). Wiaze sie to jednak z brakiem zrozumienia (porozumienia) miedzy idealistami i racjonalistami.

  372. Kartka z podróży 7 maja o godz. 11:49
    Wpadłem na chwilę, bo chciałem się przekonać, czy mój adwersarz ma już dosyć i może choć trochę dopuszcza do siebie myśl, że Leder może mieć rację. Ale nie, nie doczekam się.
    Dzisiaj usłyszałem w radio wiadomość, że UJ (do niedawna rektorem był tam mój starszy kolega, który też nosił tornister do tej samej szkoły podstawowej co ja) nie przyzna tytułu doktora honoris causa panu Przewodniczącemu Komisji Europejskiej Jose Manuelowi Barroso. Otóż pokomunistyczna dziatwa profesorska, która jest beneficjentem Lederowskiej rewolucji społecznej, przebrała się w pozostawione po poprzednikach stroje polskiego kołtuna i pierdzi nonsensami. Oni różnią się od niejakiej prof. Pawłowicz tym, że mówią to samo co ona, ale za zamkniętymi drzwiami (okazało się, że ich trochę nie domknęli). Założę się o każą kasę, że jeśli Wolszczan dostanie Nobla, to te miedziane czoła z UJ nie złożą mu nawet gratulacji (przecież był komuchem i ciągle na nich donosił tak, że oni nie mieli czasu na jakiekolwiek dokonania naukowe).
    No nic, kończę, chciałem ci tylko napisać, że masz rację, nie ma się co szarpać, za mało nam już zostało.
    Pozdrawiam

  373. ET

    Nie chcę odpowiadać za Nelę.

    Tym niemniej ja przyjmuję gorzkie brzemię kolonizacji tzw „kresów wschodnich” przez moich rodaków.
    Zdaję sobie w pełni sprawę z tragicznych konsekwencji polskiego nacjonalizmu. Jak umiem tak staram się to „przepracować”. Mnie Gross czy Leder do tego nie musieli przymuszać. Nigdy nie wymigiwałem się od tej odpowiedzialności. Co mi zresztą pomogło w życiu.

    Mogę więc oczekiwać podobnego wysiłku od Ukraińców.
    Tym bardziej, że twierdzą, iż pociąga ich Europa czyli europejski system wartości z którym się przecież nie da pogodzić toksycznego nacjonalizmu. Sami prosili o podpisanie umowy stowarzyszeniowej. Jak twierdzą przelewali za nią krew. Podpisali zresztą jej polityczną część. Zobowiązani są więc (sami się zobowiązali!) do zgodnego z europejskim systemem wartości rozwiązania konfliktów narodowościowych – tak jak Polacy, Niemcy, Hiszpanie, Węgrzy … .

    Jak się do tego systemu wartości ma obchodzenie rocznicy rzezi mniejszości etnicznej, wymordowania za pomocą wideł i siekier kilkuset sąsiadów jako zwycięskiej bitwy? I jeszcze manifestacyjne obnoszenie się przed światem z tą demonstracją?

    Nie piszę o potrzebie jakiegoś wzajemnego wyrównywania rachunków krzywd, wzajemnych przeprosin czy innych gestów. Piszę o podstawach tworzenia społeczeństwa w którym mniejszości mogą żyć spokojnie a kraje spełniać warunki dobrego sąsiedztwa. Czyli o fundamencie UE!

    Pozdrawiam

  374. Podoba mi się zarówno termin „narracja narodowa” jak i termin: „chmura relaksacyjna” narracji narodowej, jako stan otumanienia. Zadać sobie Jadnak należy pytanie, czy pisząc o wyprzedawaniu majątku narodowego zatroskany jest, czy nie jest w tej chmurze. Bowiem jeśli tak to owa chmura nie ma jednak charakteru relaksacyjnego, lecz pobudzający, spazmatyczny, w krańcowych przypadkach sraczkę odwadniającą powodująca. Z drugiej strony co powiedzieć o „narracja narodowej” separatystów blogowych trzepiących ruskiego na podstawie informacji zaczerpniętych z portali i mediów uprawiających ewidentnie jednostronną narrację narodową rosyjską? W jakiej chmurze znajdują się polscy separatyści na polskiej ziemi trzepiący ruskiego? Czy to jest jakaś chmura burdelowa, czy chmura lizusostwa, względnie chmura spolegliwości wobec interesów narodowych i imperialnych obcego państwa?
    Dalej mamy przykład myślenia pomocy kuchennej: specjalistki od słoni i bąbelków coca-coli, czy jej narracja dotycząca mordów ukraińskich na Polakach oraz banderowskiej propagandy, nie jest przypadkiem przejawem narodowej narracji? W jakiej chmurze żyje więc nasza koleżanka blogowa.

    Czy zasadne jest twierdzenie, że w podanych wyżej przykładach mamy do czynienia z: chmurą mieszanką radzieckiego wulgarnego marksizmu z narodowo-martyrologicznym rosyjskim erzstzem czy z cocktailem tego ersatzu z wulgarnym socjalizmem narodowym.

    Przyznam się, że dotąd jeszcze kogoś tak chorego na umyśle nie widziałem, gdy ten kto sprzeciwia się i pogardza narodową narracją uparcie się w swoich przemyśleniach do niej odwołuje, tyle że owa narracja jest narracją narodową innego niż Polska państwa.

    Czy rację ma więc Kaczyński i Legutko, że lewica zasadza się na trzepaniu obcego, na upartym opowiadaniu się za obcą narodową narracją, a ignorowaniu rodzimej. Róża Luksemburg w końcu rozeszła się z socjaldemokracją, gdy zrozumiała, że w gruncie rzeczy służy ona i opowiedziała się za interesami narodu i państwa Niemieckiego. W przypadku Marksizmu Leninizmu wielu ludzi po nie w porę też zrozumiało, że służyło tylko interesom Rosji (inni nie są w stanie tego zrozumieć do dzisiaj). Tak samo jest z Putinem. Nie ma w tej sprawie neutralnej i nie narodowej narracji. Każdy powołuje się na określone wszak narodowe serwisy informacyjne i na ich treści opiera swoje komentarze. Proste. Na bezkrytycznym przyjęciu takich informacji polega właśnie narodowa narracja.

  375. Śleper

    Dzięki za informację (żenującą) o odmowie uhonorowania doktoratem Jose Manuelowi Barroso.

    No ale to nie powinno zaskakiwać. To logiczna konsekwencja wieloletniego, „narodowego” dryfu tego uniwersytetu do nikąd.

    Pzdro

  376. Jaki procent populacji w jakimkolwiek kraju, jest zainteresowany historią?
    I to nie hasłowo, rocznicowo, manifestacyjnie, a dogłębnie?
    5-10%?
    Ten odsetek może przepracowywać, wartościować, przyznawać się do błędów, współczuć.
    Reszta bezkrytycznie i bezrefleksyjnie, będzie przyswajać narrację mediów, polityków, osób znaczących.

    Polacy jako te lelije, bohaterscy, miłosierni, niosący pomoc wszystkim potrzebującym, antykomunistyczni, genetyczni patrioci……
    Przecież niczym się to specjalnie nie różni od bez skazy bohaterów OUN, strzelców siczowych, czy weteranów SS Galizien.
    Szaulisi, czy strzałokrzyżowcy, ci z SS Viking, czy Błękitnej Dywizji, połączeni jedynym elementem- walką z Bolszewią, w wielu środowiskach mają status bohaterów.
    Tak jak nasza Brygada Świętokrzyska…….

    Politycy, media i „polityka historyczna” są w stanie wyjaśnić ciemnemu ludowi wszystko.
    Ciemne plamy w historii ma każdy naród.
    Nie każdy ma potrzebę ekspiacji, jedynie nieliczni intelektualiści.
    Porządki we Francji, Hiszpanii, Holandii, Wielkiej Brytanii, też trzeba by zrobić.
    Ale czy trzeba, o tym decydują politycy……
    A oni upiorów przeszłości wywoływać nie chcą.
    Może dlatego, że podważenie wiary w nieomylność poprzedników, mogłoby zachwiać ich pozycję?

  377. do Kartka z podróży
    7 maja o godz. 14:46
    Zgoda. Jestes dla mnie wiarygodny (pisze to jako ateista). Tylko dajmy Ukrainkom i Ukraincom troche czasu; powiedzmy 25 lat. Wowczas dyskusja bedzie prawdziwa miedzysasiedzka debata. My rowniez potrzebujemy czasu, ba trwonimy go nie zmagajac sie z pamiecia spoleczna. Napisze o tym jutro. Nela „kokietuje” werbalnie piszac/chowajac sie przed pamiecia spoleczna.
    Pozdrawiam.
    Saldo mortale

    Nacjonalizm ukrainski nam nie zagraza, ba zagraza samym Ukrainkom i Ukraincom.

  378. @ET
    „Tylko dajmy Ukrainkom i Ukraincom troche czasu; powiedzmy 25 lat.”

    „Od 1991 roku Ukraina jest suwerennym państwem.”

    Mijają już 23 lata szansy, zostały im jeszcze 2.

  379. Przykład realnych konsekwencji wynikających z nierozliczenia się, nieprzepracowania przeszłości przez Ukraińców i pewnie też Polaków – chodzi o konflikty nacjonalistyczne czy etniczne.

    Według konsula honorowego Ukrainy Aleksandra Baczyka Przemyśl jest deklarowany jako atrakcyjne miejsce docelowe przez wielu Ukraińców. Baczyk stwierdził, że „duża liczba osób (z Ukrainy) chce kupić mieszkania w Przemyślu i zakładać swój biznes”. Satysfakcję z tego powodu wyraził prezydent Przemyśla. Powiedział, że „każda firma, która chce inwestować będzie u nas mile widziana”. W ślad za tym administracja odnotowała nagły wzrost, w porównaniu do poprzedniego roku, liczby wniosków o status uchodźca ludzi z Ukrainy.

    Tu, u mnie, na kresach zachodnich tego typu informacje są powodem do powszechnego zadowolenia. Z radością się wita Czechów czy Niemców, którzy się do nas przenoszą i otwierają interesy. Podobnie zresztą jak władze i społeczeństwa Czech lub Niemiec nie mają nic przeciwko Polakom, którzy po ich stronie układają sobie życie. Nikt z tego powodu lęków nie czuje, nie ględzi głupot o wyprzedaży umęczonej oprócz nacjonalistycznych oszołomów, których tu zresztą jest jak kot napłakał.
    A dzieje się tak dlatego, że konfliktowe sprawy narodowościowo-graniczne zostały już dawno przepracowane.

    No ale inaczej jest w Przemyślu w którym nierozliczona tematyka narodowościowa jest wciąż gorąca. I co gorsza podgrzewana. Wizja najazdu nacjonalistów ukraińskich wywołuje na Podkarpaciu ożywioną dyskusję i odgrzewa wojenne, tuż powojenne nastroje. Na przykład Mirosław Majkowski ze Wspólnoty Samorządowej Doliny Sanu wskazuje na żywotność ukraińskiego nacjonalizmu i tego, że w jego kręgu pojawiają się hasła rewizjonistyczne właśnie względem ziemi przemyskiej. I ma rację, bo hasła takie podnosiła współrządząca Ukrainą i granicznymi obłastiami partia. I co gorsza tego nie odszczekała. Mało, je kultywuje z dumą po swojej stronie granicy.

    Co pozostaje ludziom w Przemyślu? Ano nic – co najwyżej tzw „rozpoznanie bojem”.
    Ale nie sądzę by to była dobra atmosfera do prowadzenia biznesu.

    Pozdrawiam

  380. wiesiek59
    7 maja o godz. 15:05

    A co, a co, a co?

    Czyżby okazywało się, że 50 lat wbijania Polakom do głów, że bohaterami i dobroczyńcami są ci, co napadli razem z Hitlerem na Polskę, wybili inteligencję, łajdakami zaś ci, co się bronili, poszło na marne?

    Czyżby przez 50 lat (mając media, cenzurę, oświatę itp) nie udało się przekonać, że oprawcy zasłużyli na pomnik i poemat, a ich ofiary na pohybel?

  381. Brawo NELA; 10:40, coraz bardziej mi sie podobasz,piszesz jak
    jasny gwint,a na drugi swiat jeszcze sie nie wybieraj,zyj nam
    100 lat a nawet dluzej,to najciekawsze jeszcze przed nami.
    https://www.youtube.com/watch?v=bcALhlHh7Tk&feature=em-subs_digest

  382. ET

    Miło mi.
    Miejmy nadzieję, że te 25 lat jakoś miną.

    Pozdrawiam

  383. do Kartka z podróży
    7 maja o godz. 15:47
    Jak lata mina, z lub bez nadzieji zalezy w duzej mierze rowniez od nas. Dlatego mieszajmy sie i idzmy duktem, w blogoferze duktem debaty, dyskusji….
    Pozdrawiam.
    Saldo mortale

  384. atalia
    7 maja o godz. 15:40

    Zastanawiałeś się kiedykolwiek, KTO wydawał rozkazy?

    Austriak Schicklgruber, przy współudziale Niemców, w tym Prusaków z polskim rodowodem.
    Gruzin Dżugaszwili, Ukrainiec Chruszczow, Kaganowicz- ukraiński Żyd……

    Wielukulturowymi społeczeństwami niekoniecznie rządzą przedstawiciele większości…..
    Ale wykonawcami, pod groźbą śmierci, sa społeczeństwa……

    Dlatego wszelkie „izmy” uważam za groźne.
    Regionalizmy, szowinizmy, patriotyzmy, wyznawców jedynych prawd i prawdziwych religii.

    Jedyne co bym zostawił, to HUMANIZM.
    Tyle że on w naturze prawie nie występuje.

  385. ET

    Masz rację. Dyskusje blogowe, choć czasem nawet ostre a nawet niemiłe, są wlasnie formą przepracowania trudnych problemów.

    Pzdro

  386. wiesiek59 (16:10)

    „Zastanawiałeś się kiedykolwiek, KTO wydawał rozkazy? Austriak Schicklgruber, przy współudziale Niemców, w tym Prusaków z polskim rodowodem. Gruzin Dżugaszwili, Ukrainiec Chruszczow…”

    Jaki tam z niego Ukrainiec

    „Nikita Siergiejewicz Chruszczow
    Data i miejsce urodzenia: 15 kwietnia 1894 Kalinówka, gubernia kurska, Imperium Rosyjskie”

  387. Orteq
    7 maja o godz. 16:55

    Korsykanin Napoleon też był niezłym podpalaczem Europy, winnym śmierci milionów…..
    Narodowość w dzisiejszym rozumieniu, ma niewielką wartość poznawczą w odniesieniu do przeszłości.
    Raczej kultura w której sie wychował dzieciak……

  388. Wiesku,

    Prawnuczka Chruszczowa, Nina Chruszczowa, zaprzecza ukrainskosci pradziadka

    Q: What was your grandfather’s relationship to Ukraine?
    A: Khrushchev was from a poor peasant family in Russia. When he was 16, he moved to Ukraine, where industry was booming, and was a coal miner there for a number of years. Then, during the Bolshevik revolution, he became a Russian revolutionary—and later a political commissar. Eventually, in 1938, he was chosen to be first secretary of the Communist party of Ukraine by Joseph Stalin. So he spent most of his career in Ukraine.”

    http://www.macleans.ca/politics/worldpolitics/nina-khrushcheva-on-what-her-grandpa-nikita-would-think-of-putin/

    Prawnuczka Nina jeszcze tak uscislila:

    „Also, Khrushchev’s wife, Nina, was western Ukrainian. I remember my grandmother saying that Khrushchev spoke Ukrainian all the time and that it was so embarrassing because it wasn’t the real thing! That said, Khrushchev was a Russian. It’s erroneous to say that he was Ukrainian—as Henry Kissinger just did, in a recent article. He did not transfer Crimea to Ukraine because he was Ukrainian. He was a Russian.”

    [Również żona Chruszczowa, Nina, była zachodnia Ukrainka. Pamiętam, że moja babcia mówila, że Chruszczow mówił po ukraińsku cały czas i że to było bardzo żenujące, ponieważ jego ukrainski to nie była prawdziwa rzecz! Gdyz Chruszczow był Rosjaninem. Jest to błędne stwierdzenie, że był Ukraińcem, jak to uczynil Henry Kissinger, w ostatnim artykule. On nie przylaczyl Krymu do Ukrainy, ponieważ był Ukraińcem. On był Rosjaninem]

  389. Ukraine: Thinking Together
    Konferencja w Kijowie, 16-19 maja 2014
    ___________________________________________________
    informacja: http://www.eurozine.com/articles/2014-05-06-newsitem-en.html

    m.in. uczestnicza Timothy Garton Ash, Adam Michnik, Bernard Kouchner, Timothy Snyder, Agnieszka Holland

  390. Obama will have to recognize the complex reality of Ukraine, a society deeply divided between the west and east, and acknowledge that the U.S.-backed Maidan revolt overthrowing elected President Viktor Yanukovych was indeed spearheaded by neo-Nazi militias who continue to brutalize political opponents, including the May 2 massacre in Odessa that killed dozens of ethnic Russians.
    http://consortiumnews.com/2014/05/06/what-obama-can-do-to-save-ukraine/
    ============

    A ten Parry, to taki drugi Snowden…….

  391. TJ
    7 maja o godz. 14:10
    Zgoda. Do tak przedstawionego problemu nie mam uwag. Pisałam już zresztą, że jest to jeden z tematów, na który staram się nie zabierać głosu, bo wszelkie dyskusje schodzą do poziomu pyskówek i kończą się wyzwiskami. @Głos zwykły już się moim kosztem dowartościowuje. Biedny.
    Jak marną opinię trzeba mieć o sobie samym, aby się odbijać od kogoś, kogo się uważa za gorszego.
    A ja się nie wstydzę tego, że będąc na marnej emeryturze dorabiam sobie z powodzeniem, opiekując się czyimiś dziećmi. Po prostu się przekwalifikowałam. Nie miałam szans na pracę urzędniczą w moim wieku i z moim doświadczeniem oraz absolutną bezpartyjnością.
    Zarabiam na swoje potrzeby, jestem samodzielna.
    A to jakoś @Głosowi zwykłemu niszczy wątrobę od kilku lat. I z tą chorą wątrobą przeniósł się tu właśnie i znów mu lepiej, kiedy sobie na mój temat popisze. Wg mnie głupio i bez sensu, ale każdy może pisać co chce. Mamy w Polsce demokracje.

  392. „I z tą chorą wątrobą przeniósł się tu właśnie i znów mu lepiej, kiedy sobie na mój temat popisze. Wg mnie głupio i bez sensu, ale każdy może pisać co chce. Mamy w Polsce demokracje.”

    To nie jest pisanie. To jest wydalanie. Inaczej, oproznianie. Okropnie smrodliwe. Nastepuje po kazdym karmieniu. A karmicieli wciaz kilku sie znajduje, pomimo monitow i ostrzezen.

    Nie wiem czy to o take demokracje chodzilo ojcom zalozycielom. Nawet tym od styropianu chyba szczytniejsze nieco idealy przyswiecaly kilka dziesiatkow lat temu

  393. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Jak nie podpiszecie to wszyscy zginiecie” … (?)

    ” Donezk außer Kontrolle
    Die Welt schaut auf die kleinen umkämpften Städte der Ukraine. In der Millionenmetropole Donezk hat die Regierung in Kiew schon jetzt nicht mehr das Sagen. Sollte die ukrainische Übergangsregierung eines Tages ihre „antiterroristische Operation” im ostukrainischen Slowjansk beenden, wird sie vor der nächsten Herausforderung stehen: In der Zwischenzeit hat sie die Kontrolle über die regionale Hauptstadt Donezk verloren.
    Im vergangenen Monat sind die Gebäude der regionalen Verwaltung, des Staatssicherheitsdienstes SBU, der Staatsanwaltschaft und des Katastrophendiensts in die Hände prorussischer Separatisten übergegangen, meist mit viel zerbrochenem Glas, aber ohne großen Widerstand. Die besetzten Gebäude sind seitdem mit Reifen und Sandsäcken verbarrikadiert. Vermummte, oft auch bewaffnete Männer bewachen die Eingänge ” …

    http://www.faz.net/aktuell/politik/ausland/eskalation-befuerchtet-putin-fordert-verschiebung-des-referendums-in-der-ostukraine-12927914.html

  394. ozzy (17:36)

    Przypomiales kowala, ktory ukul termin ‚reFolution’. Timothy Garton Ash.

    „Putin ma więcej zwolenników niż zachód może pomyśleć”

    http://www.theguardian.com/commentisfree/2014/apr/17/vladimir-putin-admirers-india-china-ukraine

    Chiny, Indie, Brazylia, Poludniowa Afryka. O Ukrainie, a przynajmniej o jej wschodnio-poludniowej czesci, nie zapominajac. I, jak to Ash konkluduje:

    wraz z dalszym zaglebianiem w 21-szy wiek, Ukrain bedzie nam przybywalo

    A Putin jeszcze bardziej olsnil swiat przed kilkoma godzinami:

    – wycofujemy wojka z nad granicy ukrainskiej
    – apelujemy o odlozenie na pozniej referendum w Donbasie
    – wybory 25 maja moga miec pozytywny wplyw na sytuacje

    Jeszcze troche takiego piaru i sam Obama dolaczy do Chin i Indii w popieraniu Putina

  395. Z uwagą przeczytałem pana felieton traktujący o rewolucji.
    Też , mogę powiedzieć , że pańskie felietony czytam od 50 lat, Są jak wyrocznia
    dla czytelników.
    Niestety w ostatnim felietonie przypodchlebia się pan autorowi książki Andrzejowi
    Lederowi ,który, moim zdaniem bezmyślnie łączy ZAGŁADĘ Żydów z problematyką rewolucyjnej w stosunkach społecznych w Polsce – to jest absurd
    .
    Szanowny „autorze” Holocaust to był zwykły mord na niewinnym narodzie
    żydowskim. Mord, który do dzisiaj nie ma jasno określonej przyczyny, a sprawca
    jest glorifikowany. Próbuje się wplątać w tą masakrę dziejową Polaków (grossomania),
    moim zdaniem dla odwrócenia uwagi, od istoty sprawy, a przy okazji zarobi się kilka dolarów z tytułu publikacji.
    Mnie przebieraczkę słowną , w temacie żydowskim, mocno oświetlił pewien dziennikarz Gazety Wyborczej, który przy okazji grossomanii pojechał w okolice Lublina, i szukał świadków wygrzebywania z ziemi żydowskiego złota. Jeden z nich powiedział: – panie, co pan od nas chce, to przecież Żydzi sami zgotowali sobie ten los?
    W mojej głowie zapaliło się światełko, zmuszony zostałem do analizy historii II wojny: grudzień 1941 Hitlera zatrzymało coś pod Moskwą, na Pacyfiku początek wojny Ameryka -Japonia. W styczniu 1942 roku słynna narada w Geensee. Hitlerowi mogło brakować pieniędzy na dalsze prowadzenie wojny, możliwa była dżentelmeńska umowa(ustna): my damy pieniądze, a wy za to zrobicie porządek z naszą biedotą, za dużo jej się namnożyło w Europie.
    W Polsce przedwojennej przyrost naturalny Żydów był znacznie wyższy niż Polaków.
    To jest moja osobista hipoteza, nigdzie jej nie wyczytałem.
    Naród żydowski był, i jest nie lubiany przez narody z którymi przyszło mu żyć. Przykładów jest bardzo dużu. W przedwojennych Niemczech w tym celu wymyślono nazizm,żeby narodowi niemieckiemu uzasadnić potrzebę zagrabienia majątków Żydom.

    Panie Danielu, żeby zrozumieć o co chodzi z problemem żydowskim na swiecie, judaizmem, trzeba koniecznie zapoznać się piśmiennictwem lekarza medycyny Jana Kwaśniewskiego, tego od żywienia optymalnego człowieka – polecam jego stronę w Internecie http://www.dr-kwasniewski.pl
    Zapewniam Pana, inaczej spojrzy pan na sprawę, niewątpliwie kontrowersyjną. Wiemy wszyscy o tym, ze jest pan jednym z nielicznych uratowanych od ZAGŁADY.

  396. Sad konstytucyjny w Tajlandii pozbawil stanowiska pania premier za przekroczenia uprawnien konstytucyjnych, korupcje, nepotyzm, jak zwykle..Tajlandzki majdan trwal od listopada, a wlasciwie kilku lat, kiedy to pani premier zastapila na tym stanowisku swojego brata, ktory uciekl z kraju za podobne przewinienia, zeby nie stanac przed sadem , a siostra nastepnie wprowadzila amnestie dla takich jak on.
    Jakie interesy mialy tam Rosja, Chiny, no i USA i jakich oligarchow ciemne interesy, nie wspominajac o CIA zwyciezyly – powinien wyjasnic Wiesiek. W kazdym razie nie z polskich mediow dowiedzialam sie o tym fakcie, a przeciez Tajlandia taka bliska polskiej klasie sredniej bez slusznie okreslonej tozsamosci jako dodatek do sushi i grillowania. A jeszcze wiecej tam klasy sredniej rosyjsko -syberyjskiej, o chinskim tsunami nie wspominajac. Wiec kto za tym stoi? Swiat jest nieco wiekszy niz niektorym sie wydaje i bardziej skomplikowany.

  397. zyta2003
    7 maja o godz. 19:09

    W mojej ocenie, jeżeli nierówności, nepotyzm, niesprawiedliwość, są długo tłumione, to żadne machinacje nie powstrzymają wybuchu niezadowolenia.
    Ani wewnętrzne, ani zewnętrzne.

    Ale, taki bunt dość łatwo skanalizować.
    Wystarczy zacząć sponsorować przychylną sobie frakcję buntowników…..
    Zakładam, że powtórzony będzie schemat egipski.
    Obalenie przez wojsko w zamian za dotacje, demokratycznie wybranego Mursiego- który nie był po myśli demokracji zachodnich- powinno dać do myślenia.

    Tajlandia to kontrola szlaków morskich do Chin.
    Nie można odpuścić baz.
    Więc prozachodni figurant akceptowany przez tubylców potrzebny od zaraz.
    Najlepiej po zachodnim uniwersytecie i z kontami w rajach podatkowych, na które bez problemów można będzie wpłacać okrągłe kwoty……

  398. Z linku Diaspory tez szlo wyczytac: guter Junge Putin.

    Ani slowa w tym linku o ‚jak nie podpiszecie to wszyscy zginiecie’. Rozumiemy jednakze, tym razem, o co Szczesliwemu chodzi. O to samo co przedtem..

  399. Banderowskie rezuny bestialsko zaszlachtowaly ponad setke Rosjan w Odessie i co Putin zrobil? Wycofal wojska z nad granicy ukrainskiej. To ci dopiero wspanialomyslna deeskalacja. Takiej deeskalacji to chyba nawet traktat genewski sprzed kilku tygodni nie przewidywal.

    Pytanie za 5 hrywien: ile kacapow beda musialy rezuny zarezaty zeby Putin wycifal sie z Krymu?

  400. Mapka dla Zyty
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Cieśnina_Malakka#mediaviewer/Plik:Map_of_the_Strait_of_Malacca-de.jpg
    ================

    Kontrola cieśniny Malakka leży” w żywotnym interesie”………
    Tamtędy idzie jakieś 3/4 zaopatrzenia Chin w ropę.
    Kto zakłóci dostawy, będzie miał Chiny na łopatkach, tak samo jak Japonię zresztą.

    No, chyba że Rosjanie wybudują rurociągi do Chin na czas…….
    Wówczas bazy i lotniskowce stracą na znaczeniu.
    Zyskają rakiety i bombowce……

  401. Orteq
    7 maja o godz. 19:37

    Przesadzasz…….

    Daj naszym kibolom szansę, a sprawią się jeszcze lepiej.
    Zafunduj im skrzynkę wódki na czterech i bezkarność, a puszczą z dymem miasto całe w pijanym amoku.
    Kibole z Sewastopola to pokrewny gatunek.
    NARZĘDZIA…….w czyich rękach?
    Płacących.

  402. Arletta Bojko znów nadaje z Doniecka dla reżimowych wiadomości.
    Precyjnie mówiąc z Mariupola czyli tam gdzie jest naprawdę gorąco i niebezpiecznie.
    Materiał przywraca wiarę w polskie dziennikarstwo. Dobra robota. Arletta Bojko kompetentna, odważna, profesjonalna, uczciwa.
    Jestem pod wrażeniem

    Pozdrawiam

  403. @Wiesiek59 nie jest obeznajmiony z prawem. Nie rozumie więc, czym jest rozstrzygnięcie w sprawie. Rozstrzygnięcie w sprawie bezprawnych poczynań USA nie rozstrzygającym precedensem w sprawie naruszeń prawa międzynarodowego Rosji. Innymi słowy jak Jacek okradnie Marynę i ją zgwałci, to nie jest usprawiedliwienie że potem przyjdzie Wiesiek ponownie ją zgwałci i wyłupi jeszcze oczy, oraz obetnie język.

  404. Mamy swoj wklad w deeskalacje. Pozytywny tym razem: okragly stol.

    „Putin uczynił to na konferencji prasowej na Kremlu po rozmowach z rotacyjnym przewodniczącym Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE), prezydentem Szwajcarii Didierem Burkhalterem, który przybył do Moskwy, aby omówić koncepcję okrągłych stołów, których celem byłoby rozładowanie napięcia na Ukrainie.”

    Tym razem jednakze mamy liczbe mnoga: okragle stoly. Rezuny przy swoim stole, zarezani przy swoim?

  405. A co powie na to Kartka z Podróży jak NELA zainfekuje narodową narracją dzieci którymi się opiekuje czytając im artykuł z Gazety Pomorskiej? A może nic nie powie, bo otumania go jakaś inna chmura relaksacyjna nie narodowa?

  406. wiesiek59 7 maja o godz. 19:37
    „Kontrola cieśniny Malakka leży” w żywotnym interesie”………”
    Jakiś czas temu red, Szostkiewicz rozpisywał się o polepszaniu się sytuacji w Myanmarze pod względem praw człowieka, jakichś mnichach i odwiedzinach sekretarz Clinton.

    Moją odpowiedź, w której wykpiłem jego mrzonki rodem z wirtualnej rzeczywistości, ocenzurował i nie puścił. A ja tylko napisałem, że powodem dla którego pani Clinton wizytuje tę zapadłą dziurę jest konieczność równoważenia wpływów i inwestycji Chin. I chińskich prób wyjścia na Ocean Indyjski przez drogę i linię kolejową idące przez Myanmar.

  407. Rozstrzygnięcie w sprawie bezprawnych poczynań USA nie jest precedensem w sprawie naruszeń prawa międzynarodowego Rosji.

  408. W Polsce pod względem materialnym jest już tak dobrze, że celebrytka polskiego dziennikarstwa w swoim programie w prime timie na tvn24 podejmuje problemy dotyczące sfery symbolicznej: wczoraj pomniki żołnierzy radzieckich dziś tęcza.

  409. @Nela, wszystkie wpisy – wyrazy szacunku.

  410. zza kałuży
    7 maja o godz. 19:55

    Bardzo dużo swoich poglądów na geopolityczne niuanse zawdzięczam Clancy’emu…..
    Przenikliwie opisywał strategię i taktykę MOCARSTW.
    A to ble, ble, dla opinii publicznej i ścierwojadów dziennikarskich, można pominąć.
    Rozstawianie pionków na szachownicy było kiedyś również domeną Polski.
    I nikt nie wybrzydzał.
    Teraz nas rozstawiają, i możemy mieć wątpliwości.
    w końcu to o życie naszych dzieci nam chodzi…….
    Ale cóż znaczą cudze dzieci dla polityków?

    Niezły material Onet zaserwował na temat tych rosyjskich dzieciaków decydentów…….
    Bez wyjątku siedzą na Zachodzie.
    Tatusiowie łupią własny kraj, sporo jednak robiąc dla rządzonych, bezsprzecznie więcej niż ich odpowiednicy z Tajlandii.
    Mimo wszystko jednak, ta progenitura powinna pracowac dla własnego kraju- moim zdaniem…..
    Swoją drogą, Tajowie maja swoich Wielkich Braci tuż obok- Chiny i Indie….

  411. wiesiek59 (19:41)

    „Przesadzasz……. Daj naszym kibolom szansę, a sprawią się jeszcze lepiej.
    Zafunduj im skrzynkę wódki na czterech i bezkarność, a puszczą z dymem miasto całe w pijanym amoku. Kibole z Sewastopola to pokrewny gatunek.”

    Czy widziales te poobcinane glowy? Ty naprawde sadzisz, ze do takiego bestalstwa mozna dojsc poprzez skrzynke wodki? A nie poprzez historyczne tradycje? Dzisiaj dumnie wywlekane na piedestaly. Przeciez tam nawet ta uwarkoczowana kretynka Dzulia potrafila palic Rosjan ogniem i atomem. Przez telefon tylko, ale i to wystarczylo. Rezuny w Odessie atomu nie mieli. Ogien i napalm juz tak. Obcinanie glow robili starym sposobem wolynskim.

    To jest jakas znieczulica. Pewnie z wirtualu rodem. Nie widziec zezwierzecenia ukrainskiego. Nie pojmuje tego

  412. Za Krytyką Polityczną

    „Ujawniamy list do José Manuela Barroso, przewodniczącego Komisji Europejskiej, wysłany przez władze Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zawiera on autentyczne przyczyny decyzji o nieprzyznawaniu mu tytułu doktora honoris causa. Zdajemy sobie sprawę, że zawiera on fakty sensacyjne i przerażające, jednak w trosce o dobro polskiej opinii publicznej decydujemy się go ujawnić in extenso.

    ***

    Szanowny Panie Barroso,

    z przykrością informujemy, że zdecydowaliśmy o nieprzyznawaniu Panu zaszczytnego tytułu doktora honoris causa Uniwersytetu Jagiellońskiego. Niebagatelną rolę odegrał tutaj fakt – wcześniej nam nieznany – że w rozmaitych swoich działaniach politycznych kieruje się Pan zasadami równości płci, tolerancji, a także poszanowania praw mniejszości. Że aktywnie występuje Pan przeciwko przemocy wobec kobiet i że nie brak w Pańskich wypowiedziach akcentów kładzionych na kwestie emancypacji.

    Jako instytucja akademicka przywiązująca ogromną wagę do metodologicznej rzetelności nie możemy popierać tego typu postulatów, nie mają one bowiem wystarczającej podbudowy w badaniach empirycznych. Stanowią natomiast istotną składową genderyzmu, a zatem czegoś, co przez tak wybitnych badaczy o niekwestionowanym międzynarodowym autorytecie, jak ks. prof. Dariusz Oko, ks. prof. Mariusz Ucho czy ks. prof. Paweł Bortkiewicz, bywa określane mianem ideologii gorszej od nazizmu i komunizmu. Ci luminarze polskiej nauki – zwłaszcza ks. prof. Oko – wielokrotnie już, posługując się nienaganną z perspektywy metodologicznej analizą i argumentacją, wskazywali, że propagowane przez Pana idee mają na celu legalizację pedofilii oraz innych przerażających seksualnych praktyk, a także, last but not least, zagładę globu ziemskiego (w dalszej perspektywie). Sam Pan rozumie, że ktoś reprezentujący podobne stanowisko, nie może być w progach polskiej uczelni przyjmowany z wszelkimi honorami.

    Nie to jednak jest główną przyczyną naszej decyzji. Dowiedzieliśmy się mianowicie, że stał Pan za porwaniem Madeleine McCann. Zwrócił na to uwagę jeden z najwybitniejszych współczesnych badaczy rozmaitych zakulisowych działań, David Icke, autor wydanej także w Polsce naukowej monografii Największy sekret. ….”

    Kto ciekaw jest dalszego ciągu uzasadnienia znajdzie je pod linkiem:

    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/opinie/20140507/odprawa-barroso

    Pzdro

  413. Bo żonaci żyją jak w bajce http://www.almoc.pl/img.php?id=1900 ale nie wszystkim ta bajka odpowiada i…

  414. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Jak nie podpiszecie to wszyscy zginiecie” … (?)

    Orteq 7 maja o godz. 19:29

    Wychodze li tylko zzalozenia ( nic wiecej ) , ze uzycie w tzw. dojrzalej-powaznej-wytrawnej dyplomacji zwrotu „wszyscy zginiecie” – naja?! – domyslam sie dlaczego ‚polska kuchnia’ po angielsku nigdy nie bedzie bestsellerem – no bo jak?

    Dopisano do solidnej kartoflanki na wolowach kosciach zbyt wiele „Ketschupu” – capito?

    Ps.
    Smacznego

  415. @KZP
    „Co więcej, badania Icke’a wskazują jednoznacznie, że nie jest Pan w ogóle człowiekiem – wyłącznie zaś ludziom, na mocy naszego regulaminu, możemy nadawać naukowe i honorowe tytuły.”

    Eeee nie, to musi być jakiś żart ze strony KP.

  416. @Orteq, @anumlik, …za młodam by wyjsć za mąż, by za mąż wyjsć za młodam,
    i to jest chyba przyczyna. Pozostawiłam w Polsce swój zbiór książek, pocztą wysłałam tylko te, bez których życ trudno. A.Rumbaud pozostał i to nie z powodu niestandardowego formatu książki „Poezje wybrane”; ciągle te wiersze budziły we mnie kontrowersyjne odczucia, musiałam nie dorosnąć o czym napisałam wyżej.

  417. Orteq
    7 maja o godz. 20:23

    Nasi kibole z maczetami spokojnie wcieliliby się w Hutu……..
    W ramach nie tylko inscenizacji historycznej, ale i na zywo.
    Eksperyment Zimbardo się kłania…….

    Dać przyzwolenie, rozluźnić kontrolę społeczną i państwową, a efekty można przewidzieć bez pudła. Natura ludzka zmienia się powoli.
    Psychologiczne uwarunkowania i atawizmy również.

    Nie chce mi się wierzyć w informację, że Arabia Saudyjska przerzuciła do Kijowa czeczeńskich i dagestańskich bojowników z Syrii, zaprawionych tam w bojach i okrucieństwie.
    I że wcielono ich do ukraińskiej Gwardii Narodowej…..

    Czy jest taka usługa możliwa?
    Rosja wspiera Syrię, więc zemścimy sie na Ukrainie na Rosjanach?
    „Są na świecie rzeczy, o których się filozofom nie śniło”…….
    Tyle że politycy nie śnią, realizują plany……

  418. @ fidelio, 7 maja o godz. 20:40
    Eeee nie, to musi być jakiś żart ze strony KP.
    Żart? Żartujesz chyba.

  419. @anumlik
    „Żart? Żartujesz chyba.”

    Nie 🙂

  420. głos zwykły
    7 maja o godz. 19:51

    Prawo Anglosaskie oparte jest w przeciwieństwie do prawa Kontynentalnego na PRECEDENSACH……..
    Tak jak i Prawo Międzynarodowe zresztą, czy Prawo Morskie.

    Precedensowe akcje w Libii, czy Jugosławii, dają podstawy prawne do ingerencji na Ukrainie, niestety…..
    A popieranie bandytów to nie precedens, a reguła, jeżeli chodzi o niektóre kraje.
    Byle taki s..syn popierał właściwe interesy.

    Co zreszta widać.
    Obecnie popierającym Turczynowa oligarchom nikt kontrolą kont i majątków nie grozi. Dżulii nikt nie rozliczy, bo przystała do naszych s..synów….
    Ale, by zgromadzić kilka miliardów, musiała pozostawić za sobą ślady.
    I trupy…..

  421. Fidelio

    Kto to wie, kto to wie …. ?

    Pzdro

  422. @ Żabka konająca, 7 maja o godz. 20:42

    Idzie gruby Burns
    Stuka koci bruk
    Lec-i Muza w skos
    Dźwiga z wiisnem sak

    Śpiewa gruby Burns
    Śpiewa gruby Burns
    Śpiewa gruby Burns
    Śpiewa gruby tak:

    „Każdy ma ten kąt
    A w tym kącie piec
    Każdy pewien jest
    Miłości

    Jestem gruby Burns
    Nie mam w życiu nic
    Za to pełen wór
    Swych kości

    Pierwszą pożre pies
    Drugą pożre kot
    Trzecią weźmie czort
    Do kotła

    Tak na świecie tym
    Nawet biedna kość
    Nawet każda kość
    Samotna”

    Idzie gruby Burns
    Stuka koci bruk
    Leci Muza w skos
    Dźwiga z winem sak

    Tańczy gruby Burns
    Pląsa gruby Burns
    Skacze gruby Burns
    Jak pijany ptak

    (Stanisław Grochowiak, „Burns”)

  423. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Orteq

    To jest dyletantcwo par excellenc’e w obu przypadkach, inaczej mowiac !: prawdziwe nieszczescie chodzi parami, cos w tym jest – prawda?

  424. @ fidelio, 7 maja o godz. 20:49
    W tej samej konwencji, co list do José Manuela Barroso. Ale to już jest inny Krakówek, niestety.
    https://www.youtube.com/watch?v=fhepn_Ozdb4

  425. @KZP
    „Kto to wie, kto to wie …. ”

    Ksiądz Ucho pewnie to wie, występuje w tym liście.

    „Ks. Mariusz Ucho – mężczyzna, posiada setki doktoratów we wszystkich możliwych dziedzinach wiedzy, studiował na wszystkich prestiżowych uniwersytetach, jest jedynym człowiekiem na świecie, który przeczytał wszystkie książki i – w sensie jak najbardziej dosłownym – wie wszystko. Od wielu lat ukrywa się przed bojownikami gender, którzy usiłują doprowadzić go do masturbacji, a następnie zmienić mu płeć. Prezentowana rozmowa jest pierwszym wywiadem, jaki ksiądz Ucho udzielił mediom. Mieszka w Warszawie, Krakowie, Nowym Jorku i Otwocku.”

  426. @KzP, to daje pewne nadzieje zmian, na poczatku jest satyra

  427. Kartka z podróży
    7 maja o godz. 20:26
    Za Krytyką Polityczną

    „Ujawniamy list do José Manuela Barroso,

    Mój komentarz
    Jeszcze jedna wersja tajnych protokołów.
    Pzdr, TJ

  428. Polecam Ł. Wójcika artykuł u Ukrainie z szerszej perspektywy geopolitycznej. Pierwsze coś wyważonego co widziałem w polskich mediach od początku histerii. Rodzynek niesłychany nawet jak na Politykę.

  429. wiesiek59
    7 maja o godz. 16:10

    Aj, pogięło mi umysł od tego prania mojego mózgu przez wytrawnych speców, gdy byłem szkrabem…

    Ps. No, ale już sobie powolutku wszystko prostuję. To jest tak: kiedy Polak napada na Polskę razem z Rosjaninem, aby Polski nigdy nie było, to ten Polak jest bohaterem, np. Marchlewski.

    A kiedy inny Polak walczy z napastnikiem w obronie Polski, to jest zdrajcą i łajdakiem.

    No, w sumie to proste i bardzo logiczne.

  430. Lubię Rosjan. To dobrzy ludzie, anioły. Mili, uczynni, rozśpiewani, pogodni. Dusze, nie ludzie. Dobrze dla nich, że w końcu doczekali się wodza z prawdziwego zdarzenia, przedowodnika, zjenoczyciela. Z Putinem na czele Rosjanie jeszcze nie jednego dokonają, i to w stylu, że całej reszcie gały z orbit powychodzą, a szczęki opadną jak kopara. Nami też się zajmą. Z pożytkiem dla nas samych. Cierpliwości.

  431. wiesiek59 (20:44)

    „Nasi kibole z maczetami spokojnie wcieliliby się w Hutu… W ramach nie tylko inscenizacji historycznej, ale i na zywo. Eksperyment Zimbardo się kłania… Dać przyzwolenie, rozluźnić kontrolę społeczną i państwową, a efekty można przewidzieć bez pudła. Natura ludzka zmienia się powoli.
    Psychologiczne uwarunkowania i atawizmy również.”

    ‚Dać przyzwolenie’, powiadasz. A czy nie zapominasz, ze najczesciej to nie z przyzwoleniem mamy do czynienia tylko z ROZKAZEM?

    Owszem, natura ludzka moze miec cos do czynienia z rozbuchanym bestialstwem. Niemniej faktem jest, ze najgorsze zbrodnie: katynska, Holokaust, wolynska, Hutu czy teraz ta w Odessie, nastapily po wydaniu ROZKAZU do mordowania.

    Tak, tak, wiem. Rozkaz to tez forma przyzwolenia. Tyle tylko, ze przyzwoleniem trudno jest w sadzie sie wywinac od kary. Podczas gdy rozkazem o wiele latwiej

  432. Mam pytanie do tych, którzy czytali blog opolczyka i nie przeraża ich ponura sceneria Domu Związków w Odessie. Na początku piątej minuty filmu (czas 4:00) idący korytarzem natrafiają na zwłoki człowieka w pasiastym podkoszulku, którego wcześniej sfotografowano na ulicy (?). Dwukrotnie słychać pytanie – „Nasz?” Szybko ustalono, że nie. Nie zrozumiałem wytłumaczenia dlaczego. Blog sugeruje wymianę ubrania. Czemu ci ludzie byli tak zaskoczeni widokiem?
    http://rutube.ru/video/3e34a21d0a15b5d1deed7a2912ebdeed/?ref=logo

  433. W kwestii ukraińskiej, dziś blisko 22, widać jakieś liche światełko w tunelu.

    Jak pisze GW: „Uznawany za faworyta wyborów prezydenckich na Ukrainie Petro Poroszenko zareagował pozytywnie na apel prezydenta Rosji Władimira Putina do separatystów na wschodzie Ukrainy, by przełożyli referendum niepodległościowe planowane na najbliższą niedzielę.
    – Propozycja Putina jest wspaniałą wiadomością służącą uspokojeniu sytuacji we wschodniej Ukrainie – powiedział Poroszenko niemieckiej telewizji ZDF.”

    Oświadczenie Putina po spotkaniu z przewodniczącym OBWE, prezydentem Szwajcarii Didierem Burkhalterem wskazuje, że cel jakim było uznanie tzw „separatystów” przez władze Ukrainy (OBWE wspiera tzw okrągły stół z ich udziałem) został osiągnięty. Akceptuje to przyszły (najprawdopodobniej) prezydent tego kraju. Wygląda na to, że Unia po tragedii w Odessie zaczyna godzić się z realiami ukraińskimi. Poroszenko jak widać też rozumie, że bez dogadania się z Rosją sytuacji się nie uspokoi.

    Natomiast symptomatyczna jest nerwowość Jaceniuka reprezentującego partię Batkiwszczyznę pięknej Dżuli – kontrkandydatki Poroszenki. Która zresztą starym obyczajem już zapowiada, że nie uzna wyboru Poroszenki i grozi kolejną rewolucją.

    No ale światełko widać w tunelu o 22.
    Za chwilę może zgasnąć.

    Pozdrawiam

  434. Ted – 15:42
    Serdeczne dzięki za „Wyspy szczęśliwe”.
    Mama mojej koleżanki przed miesiącem skończyła 100 lat i jest teraz bogata! Stulatkom przysługuje dodatek za długowieczność – całe 3000 złocistych!!!
    To już jest COŚ!
    Może spróbuję?

    Żabko 20:17 – Także dziękuję. Będę ci to pamiętała.

  435. atalia (21:31)

    „Aj, pogięło mi umysł od tego prania mojego mózgu przez wytrawnych speców, gdy byłem szkrabem…Ps. No, ale już sobie powolutku wszystko prostuję. To jest tak: kiedy Polak napada na Polskę razem z Rosjaninem, aby Polski nigdy nie było, to ten Polak jest bohaterem, np. Marchlewski.”

    Wyprostujmy ten twoj umysl co nieco

    „Julian Marchlewski – W okresie I wojny światowej działał w socjaldemokracji niemieckiej, od 1916 w komunistycznym Związku Spartakusa(wspózałożyciel). Za działalność komunistyczną został aresztowany, a następnie wymieniony w 1918 za szpiega niemieckiego w Rosji Radzieckiej. Prowadził z ramienia bolszewików rokowania z Polską w 1919.”

    Rokowania z Polska prowadzil on, ten socjaldemokrata niemiecki, ktorego Sowieci sobie zdobyli w wymianie szpiegowskiej z Niemcami. Nic nie ma o zadnym jego napadzie na Polske. Jego rokowania z Polska byly w sprawie ustalenia granicy polsko-sowieckiej. Nie pojmuje zatem tu czegos..

    „A kiedy inny Polak walczy z napastnikiem w obronie Polski, to jest zdrajcą i łajdakiem.”

    A ktory inny Polak, na przyklad walczacy w Bitwie Warszawskiej w 1920 roku – czasy Marchlewskiego – zostal zdrajca i lajdakiem? Zadne nazwisko na mysl nie przychodzi..

  436. Orteq
    7 maja o godz. 21:51

    Zwycięzców nikt nie sądzi, takie jest credo wielu despotów……
    No, może poza historią pisaną daleko od danego kraju.
    Choć i to w zglobalizowanym świecie może być trudne.

    Odessa mogła otrzeźwić sporo ludzi, którzy jeszcze sumienia nie stracili.
    Reszta będzie przeć do zwycięstwa za wszelką cenę.
    Julia też. Bez bezwzględności nie odnosi się sukcesów w biznesie i polityce.
    Ten sam profil osobowości jest wymagany dla skuteczności działań.

    Ustalenie zaś KTO wydał rozkazy, może być trudne.
    Politycy wszystkich krajów chronią się wzajemnie.
    Tak jak bankierzy zresztą.
    Co najwyżej jakiś kozioł ofiarny zostanie znaleziony……
    Karuzela kadrowa w siłowych resortach Ukrainy mówi sporo o problemach.
    Nikt nie chce nim zostać.

  437. aTALIA

    Jak rozumiem, strzelanie i rąbanie chłopów biorących ziemię z reformy rolnej, wieszanie nauczycieli, mierniczych, instruktorów rolnych, rabunki i gwałty, były słuszne. Jak wieszają czerwonych jest to miłe bogu.
    Jak czerwoni wieszali leśnych, było to niesłuszne.
    Bezczelni, bandytów łapali…….

    Niestety, wojna domowa rządzi sie dość okrutnymi prawami.
    Przegrywający są trupami, choć jeszcze często o tym nie wiedzą.
    Po prostu postawili na niewłaściwą opcję polityczną.

    Ten sam proces będzie obecnie się toczył w wielu krajach, zdestabilizowanych, toczonych rakiem wojny domowej.
    Jeden niewlaściwy wybór, odpowiedź na pytanie, i kończysz życie w bezimiennym grobie- o ile nie w rowie…….

    A rozróżnianie komunistów od socjalistów, działaczy chłopskich, chrześcijańskich, narodowych, to trudny problem.
    Niekoniecznie czerwono- czarny……
    Tych odcieni i kolorów było znacznie więcej.
    Tak jak i idei przewodnich i metod stosowanych dla objęcia władzy.
    Nie mówiąc już o źródłach pochodzenia funduszy na działalność.
    Rabunki jako zdobywanie funduszy bywały normą.
    Tak jak i dotacje obcych wywiadów.

  438. Jak czytam we wschodniej Ukrainie w czasie protestów obok narodowościowych podnoszone są coraz częściej sprawy socjalne. Tym samym bunt wschodnich obłasti nabiera wymiaru klasowego. I to nie tylko w formie ataków demonstrantów na banki miejscowych oligarchów.

    Wygląda na to, że bunt z ulic miast przenosi się do fabryk, które dotychczas utrzymywały mimo napięcia politycznego produkcję.

    Jak piszą Donbas szykuje się do strajku generalnego. Już w kwietniu część górników w obwodzie donieckim groziła strajkami. Z końcem poprzedniego miesiąca doszło do kilku wieców.
    Sytuacja zaostrzyła się po maskarze odesskiej. 4 maja w Jenakijewie w obowodzie donieckim strajk rozpoczęli górnicy kopalni. Następnie zbuntowała się załoga miejscowego zakładu metalurgicznego Metinvest należącego do słynnego Rinata Achmetowa – dawnego stronnika Janukowycza, który w czasie kryzysu opowiedział się po stronie nowych kijowskich władz. Nad jego fabryką podniesiono flagę tzw Donieckiej Republiki. Strajk objął także pracowników zakładu koksochemicznego.

    Mozna powiedzieć, że robotnicy zaczynają stosować sankcje wobec ludzi odpowiedzialnych za ich socjalne nieszczęście.

    Pzdro

  439. „Następnie zbuntowała się załoga miejscowego zakładu metalurgicznego Metinvest należącego do słynnego Rinata Achmetowa – dawnego stronnika Janukowycza, który w czasie kryzysu opowiedział się po stronie nowych kijowskich władz. Nad jego fabryką podniesiono flagę tzw Donieckiej Republiki. Strajk objął także pracowników zakładu koksochemicznego.”
    _____________
    No, to już wiemy, że za klasowym wymiarem nowych działań stoi nowy właściciel kopalń, zapewne ktoś z bezpośredniego otoczenia Putina i z KGB. Czytałem że właśnie niepewność Ukraińskich Oligarchów, że utrzymają swoje majątki pod rządami Rosji, była przyczyną, że opowiedzieli się jednością Ukrainy. Rinat Achmetow jednak jest bogaty ma 4 mld USD, podobnie bogaty jest i Klan Doniecki. Ale tak to bywa w Rosji zmiana granic na większe tradycyjnie oznacza tam w tych większych granicach zmianę właścicieli na innych. Poprzedni właściciele zazwyczaj kończą w dole z wapnem, jeśli w porę nie uciekną. I jak tutaj nie kochać Rosjan za skuteczność w działaniu i za ich piękną narrację narodową?

  440. W ogóle to piękne jest chłopie podnosić wymiar klasowy w interesie Rosji, która przecież klasowa nie jest, ale dba socjalnie o ludzi, a szczególnie o byłą awangardę proletariatu, która ma majątku miliardy. Ludzie zwykli są pewniejsi, ale przecież wiadomo, że pieniądz szczęścia nie daje, a mono dieta z kapusty jest bardzo zdrowa. Przy tym i żadnych chmur nie ma depresyjnych, a przy tym są same radosne, słowem ludzie ciszą się w Rosji ze władzy, polityki, historii, a zapewnia im, to jednolity i prawdziwy przekaz telewizyjny, radiowy, oraz prasowy. I nie trzeba płacić abonamentu, jak u nas. Ale czy to jest tam narracja narodowa? Nie a może to jest narracja klasowa. Tak jest z pewnością u Ruskich to jest narracja klasowa, albo nawet socjalna. Nieoceniony, ten @KZP, co za przenikliwa głowa! I jak precyzja myśli! (Leninowska?)

  441. @Wiesiek59
    Nie kombinuj pod górkę z tym prawem Międzynarodowym jak z tą no…Polską gospodarką, jego treść określa prawo, a ono nie jest precedensowe.

  442. @głos zwykły
    Po co się tyle męczysz przecież nikt tu nie stawia Rosj na piedestał.

  443. @Wiesiek59 ukuł nową definicję Wojny Domowej, dla niego wojną domową teraz jest każda wojna w której dokonało się niewłaściwego wyboru. Wniosek z tego, że najrozsądniej było w Polsce zostać oficerem abwery, ale pracować dla wywiadu Rosyjskiego niczym Kapitan Kloss, a potem już po wojnie wykorzystać swą wiedzę w Informacji Wojskowej, jak gen. W. Jaruzelski, a potem oddać władzę bez oporu narodowcom z Solidarności, dając przy tym do zrozumienia, że on też był w młodości z ONR-u. I w taki sposób można przeżyć i 90 lat w zgodzie z każdą władza, bez względu na warunki zewnętrzne i to zawsze będzie wojna domowa. A że tam się komuś w głowę strzeli. Drobnostka. Jak to mówią: „tu pier..ol.nie, tam pier..ol.nie, jak to na wojnie”.

  444. fidelio
    7 maja o godz. 23:46
    Ja tam się nie męczę, bo też Rosji nie stawiam na piedestał.

  445. @głos zwykły
    „Ja tam się nie męczę, bo też Rosji nie stawiam na piedestał.”

    A w jakim celu produkujesz te banały o tym, że Rosja to nie jest najlepsze miejsce do życia?

  446. Kzp (23:04)

    „robotnicy zaczynają stosować sankcje wobec ludzi odpowiedzialnych za ich socjalne nieszczęście.”

    Mnie sie widzi, ze odpowiedzialnosc za nieszczescia robotnikow ponosi dziki sposob w jaki przeprowadzono przelom ustrojowy. Byl to jelcynowo-kuczmowy proces uwlaszczania. Ci ktorym porozdawano dobra panstwowe – bo komus trzeba bylo porozdawac, jesli nikt nie wpadl na zorganizowanie prawidlowej PRYWATYZACJI – nie ponosza winy za bezrozumne decyzje wladz. Ich wina dzisiaj polega tylko na tym, ze oni uporczywie trwaja w systemie, ktory nie ma szans na przetrwanie.

    Mleko sie rozlalo, Humpty Dumpty spadl ze sciany i sie potrzaskal. Czas na nowe kombinacje w celu dalszego trwania

  447. Merytoryczna wymiana:

    Putin: „Rosja wycofala wojska z nad granicy na poligony. Mozna to latwo zweryfikowac uzywajac nowoczesnych metod rozpoznania terenowego.”

    Haig: „Putin mowi jedno, robi drugie. Mozna to latwo zweryfikowac uzywajac nowoczesnych metod propagandowych.”

    Kazdy ma swoje metody, jak widac. Jak to na wojence, na ktorej jest ladnie. Bec bedzie temu na kogo wypadnie..

  448. @Kartko z Podróży,
    wszystko więc zmierza do tego, że problemy socjalne i porządek będzie musiał zapewnić Putin, np. tak jak to zrobił w w Pikaliewie , no bo kto? -Dżulia?

    A o „PrivatBank” Kolomoisky’ego, to nie ma się co martwić, bo nie po to ściągnął kilkuset „blackwatersów”, żeby mu jakiś motłoch na bank napadał a przy tym czuwa nad wszystkim jako gubernator Dniepropietrowska, mianowany przez duo Turczynow-Arseniuk. Się z Genewy przyjechało by pilnować interesu, no nie?

    Pozdrawiam, Nemer

  449. fidelio
    7 maja o godz. 23:58
    A w jakim celu produkujesz te banały o tym, że Rosja to nie jest najlepsze miejsce do życia?
    ___________
    No, właśnie w takim, aby nie stawiać jej na piedestał, na blogu tym bowiem nikt jej tam nie stawia.

  450. @Kartko z Podróży,
    a gdybyś chciał się dowiedzieć, kto odpowiada za zbrodnie w Odessie które na blogach tak jakby tylko Panie zauważają, to odpowiedź znajdziesz tutaj .
    Pozdrawiam, Nemer

  451. Fidelio (23.58)

    „w jakim celu produkujesz te banały o tym, że Rosja to nie jest najlepsze miejsce do życia?”

    Rosja rzeczywiscie nie jest najlepszym miejscem do życia. To, oczywiscie, staje sie zwyklym banalem, jesli ktos sie upiera przy powtarzaniu tej oczywistej prawdy. Dwa niedawne wyjatki, Snowdena i Depardieu, sluza oczywiscie jako utwierdzacze tej nienaruszalnej reguly.

    Tylko – co zrobic z 97 procentami mieszkancow Krymu, ktorym sie zachcialo znalezc w Rosji, po opuszczeniu Ukrainy? Pewnie i ich przyjdzie proklamowac wyjatkami potwierdzajacymi nienaruszlnosc reguly..

    Z wyjatkowoscia Donbasu bedziemy sie zmierzali wtedy, gdy i tam Putin zezwoli na wymierzenie kijowskim rezunom referendalnego kopa w ich zafajdana, ukrainsko-kartoszkowa rzyc

  452. Widzę z filmu, że Oleg Deripaska chciał zawłaszczyć pióro W. Putina. Mało mu, że ma 6,5 mld USD, to jeszcze połasił się na pióro BIC za 30 centów? Och ci Oligarchowie, trzeba nad nimi cały czas stać z naganem. Czy Barak Obama, to w ogóle tak potrafi rządzić swoim państwem, jak Władymir? W USA wszystkie stalownie produkujące z rudy są pozamykane. Upadły bo stal z zagranicy, tańsza była.

  453. Nemer (0:22)

    „Oddaj mi dlugopis”

    Klasyczny Putin. Indeed

  454. W Rosji maja przynajmniej takie filmiki jak ten z Pikaliewa. Gdzie Putin wielomiliardera Deripaske (o pysku Wolowiny z Pruszkowa) powala klasycznym Putina: ‚oddaj moj dlugopis’. A co maja Ukraincy?

    Im tylko pozostalo rezaty. Ewentualnie, Putin. Ale on ich nie chce. I ja mu sie nie dziwie. Co skazuje mnie na wyrazenie wspolczucia dla Ukraincow. I na nic wiecej

  455. A namawiano, namawiano. I Gorbaczowa i Jelcyna. Zeby wybrali polska droge przeobrazen ustrojowych. Te balcerowiczowsko-sachsowa. Z uporzadkowana prywatyzacja, poprzez NFI. Choc nie tylko przez NFI..

    Nic z tego. Nawet Vincent Rostowski, jeszcze wtedy nie „nasz’ tylko brytyjski, musial sie z Moskwy wycofac. Zwyciezyl koncept dzikiego uwlaszczenia. Za darmo, i nagle. A co nagle to wiadomo..

    No to i teraz mamy to co mamy. Putin nie bedzie mogl ponawypisywac swoim dlugopisem nowych umow pracowniczo-wlascicielskich we wszystkich uwlaszczonych fabrykach zarowno Rosji jak i Ukrainy.

    On padnie juz na Donbasie

  456. Z tym stawianiem Rosji na piedestale to takie toto infantylne. Z czym to Jasiowi wszystko sie kojarzylo? A mial on byc cwaniura, podobno

  457. Jak ja klikne na ‚narracje narodowa’ to momentalnie Smolensk mi wciska na monitor komputera. Skad to skojarzenie wirtulne, tak przewrotne, mojego peceta? Babciusia, na swoim Apple wozniakowo-jobsowym, nie doswiadcza tych problemow. Chyba bede musial i ja przeplacic na te konkurencje do Billa Gatesa

    I dunno

  458. „Tylko kompletni idiocy wierza dzisiaj, w swiecie Global Village, w narracje narodowa”

    Noo. Mamy takich..

  459. Jak mozna dopatrywac sie czegos pozytywnego w gebach rezunow? Czy to naprawde tak trudno rozpoznac gebe rezuna? W 43, Polacy na Wolyniu te pyski rozpoznawali w oka mgnieniu. Bo tylko tyle mieli czasu na rozpoznanie.

    Te pyski sie nie zmienily nic a nic. Proces ewolucyjny Darwina powolny bowiem jest. Nic nie przesadzam. Tak mi sie wydaje

  460. Zasloniety pysk rezuna. Dokladnie tak jak w 43 roku

    gid,16570023,gpage,2,img,16570115,kat,1356,title,Na-Ukrainie-znowu-polala-sie-krew,galeria.html

    A naiwniacy mowia ze tym razem to o co innego chodzi. Podczas gdy wszyscy wiedza, ze o nic innego nie chodzi.

    A tu wciaz chodzi o rezaty Polakiw. I wszystkich innych uznanych za wrogow (nie)istiennoj Ukrajny. Bo Ukrainy jako panstwa nikt nigdy nie potrafil stworzyc. I nigdy nie stworzy. Tylko Jelcyn o tym nie wiedzial. Stad ten caly bardak dzisiaj

  461. Jesli istnieje cos takiego jak narracja narodowa polska, na nia nastal dzisiaj czas:

    NIGDY WIECEJ REZATY POLAKIW.

    Ani kogo innego

  462. Slowo ‚Polakiw’ podobno obrazliwe jest. Wiec zamieniam haslo na

    NIGDY WIECEJ REZATY LACHIW

  463. Poniewasz niektorzy maja tu dymencje starczom ja sobie pozwolem przygaic ze zaniedlugo bedzie rocznica zwycestwa Zwiazku Radzieckego z Hitlerem . Nate okazje wczoraj poszlem na mojom ulubiono golonke . A Jutro idem na akademie polonczona z wystempami churu wojskowego .

  464. Zadzwonil Honza. Dawno nie dzwonil. Z Moraw dzwonienie troche uciazliwe, a moze i kosztowne, jest.
    – Te, Orteq, co ty masz do Ukraincow?.
    – O, czytasz blogi, tak, Honzuniu?
    – Czytam nie czytam, pozartowac mozna. I nie nazywaj mnie zadnym tam Honzuniu. Tym mnie nie przekupisz. Czego chcesz od Ukraincow?
    – Nic nie chce, Honza. Jesli czegos to tylko tego, zeby to swoje rezunowanie oni ograniczyli do nacji inych niz polska.
    – A niby dlaczego mieliby ograniczyc do nacji innych niz polska? Raz rezun, zawsze rezun, you know.
    – No niby tak, Honza. Nie zmienisz skory leoparda przemalowujac jego futro wedle swoich upodoban.
    – Czyli wiec, co? Rezun zawsze rezun, tak?
    – Chodzi o to, Honza, ze rezun to nie zawod. Rezun to charakter

  465. wczoraj, in der führerinhauptquartier:
    5:35 pobudka
    6:00 na silowni
    6:30 jogging z gorylami
    7:00 aerobik z sekretarzami
    7:45 prysznic
    7:00 sniadanie (müsli)
    8:00 fryzjer
    8:27 krawiec
    10:15 prochorenko z czekoladkami
    11:00 solarium
    12:00 lancz (salatka z pokrzyw i mineralna)
    c.d.n.

  466. Te(dziu)

    Jam z tobom

  467. wiesiek59
    7 maja o godz. 22:38

    Ależ ja Понял: bracia Rosjanie wyzwolili Polskę, najpierw na nią napadłszy wraz z Hitlerem. Po wyzwoleniu Polski zrobili w Polsce Rewolucję.

    Ci Polacy, którzy nie chcieli rosyjskiej własti, to leśni bandyci, a ci Polacy, którzy kolaborowali i zdradzili Polskę, to bohaterowie.

    Ja wsio Понял.

  468. Nawiąże do postu @ TEDA z godziny 7:27 ;
    Miałem zamiar nie wypowiadania się o sprawie która od kilku tygodni zajmuje przestrzeń publiczną .Mam na myśli pomniki żołnierzy Radzieckich na obszarze Polski , dla mnie szczytem Głupoty były wypowiedzi posłanki Kempy z Solidarnej POlski (?) w TVN24 . Jej apel „wstanimy wreszcie z kolan ” krzyczy Kempa i zlikwidujmy te 300 pomników Radzieckich żołnierzy .No to niech wstanie !
    Moim zdaniem te zabiegi o usuniecie pomnikow są powodowane
    głównie tym ,iż psują narrację Narodową ,są one dowodem na to , że POLACY nie byli zdolni sami wyzwolić się z okupacji III RZESZY ,
    Nie byli zdolni !!!

    Wczoraj poseł Girzyński z PiS w TVN24 z dumą ogłosił iż właśnie wToruniu za chwilę zostanie odsłonięty pomnik żołnierzy Wyklętych .
    Girzyński jako dr nauk historycznych powinien wiedzieć , ,że bez Armi Czerwonej i ( pomijanego udziału polskich żołnierzy z orzełkami piastowskimi na czapkach -dziwne ,że IIIRP uporczywie ich pomija! ) Patriotom Polskim pozostał by obszar tzw. Priwislańskiego kraju ,bez Wrocławia ,Opola , Szczecina , Zielonej Góry czy Kołobrzegu ect.
    Rano po godzinie 6-tej profesor UW ( rocznik 1949 ) -nie zapamietałem jego nazwiska ) opowiadał ekstra głupoty tworząc nową Historie , przez to ,co Kempa czy Girzyński , to mały pikuś .
    Czekam na objawienia nowych dociekań polskich histyrykow ,że to Powstanie Warszawskie 1944 ( premiera nowego filmu )i „Wyklęci ” jakże to ekstytujące ) stworzyli granice Polski Anno Domini 2014 .

  469. atalia

    Dokształć się………
    I do bandytyzmu nie dorabiaj ideologii…..

    Keith Lowe: – Historia Europy w pierwszych miesiącach po wojnie to przede wszystkim osuwanie się w anarchię. Na wielkich połaciach Europy panował chaos. Nie istniały prawie żadne instytucje. Nie było granic. Nie było rządów, szkół, uniwersytetów. Od tygodni nie widziano gazety. Nie dochodziły listy. Niczego nie produkowano i na wielu obszarach masy ludzi głodowały, a nieraz umierały z głodu. Kobiety prostytuowały się w zamian za jedzenie. Prawo przestało istnieć, bo nie było ani policji, ani sądów. To jest świat, w którego istnienie trudno nam uwierzyć. „The New York Times” pisał w roku 1945: „Amerykanin nigdy nie zrozumie tego, co dzieje się w dzisiejszej Europie”. Nazywano ją nowym Czarnym Lądem. I fakt, że Europa wydobyła się z tej zapaści, graniczy z cudem.
    http://historia.newsweek.pl/keith-lowe-wywiad-newsweek-pl,artykuly,285561,1.html

  470. fidelio 7 maja o godz. 23:58
    „A w jakim celu produkujesz te banały o tym, że Rosja to nie jest najlepsze miejsce do życia?”
    Że też ja nie wpadłem na pomysł aby ciebie o to samo zapytać… w jakim celu @fidelio opluwa USA jako najlepsze miejsce do życia?
    Może @fidelio podać kraj na ziemi z większą ilością pchających się (i często-gęsto topiących, ginących z pragnienia, zabłądzenia, itp.) do niego ludzi? Ma @fidelio pojęcie ile tych ludzi rocznie się tam pcha?
    Wie @fidelio, że tyle, iż Obama deportuje ich już od kilku lat w tempie 1000 osób dziennie i nadążyć nie może?

  471. @Wiesiek59 jak zwykle zaatakował wychowaczo, odwrócony, stojąc na głowie, i w jednej ręce trzymając kanapkę ze serem i piklami. Całkiem jak inspektor Inspector Jacques Clouseau udzielający lekcji samoobrony chińczykowi Cato. Tym razem niestety powołał się na „Dziki Kontynent”: Kietha Lowa, sprawnym ruchem drugiej ręki robiąc dalszą dziurę w „narodowej” ścianie świadomości, osoby która „poniała” o co w dyskusji w gruncie rzeczy chodzi. I teraz wszyscy już wiedzą, w oparciu o uczone dzieło brytyjskiego historyka, że ci Polacy, którzy nie chcieli rosyjskiej własti, to bandyci, a armia czerwona wyzwoliła Polskę zaś bat’ka Stalin przydzielił nam do zamieszkania życia nowe dobre ziemie i jeszcze zapewnił ochronę NKWD do walki z bandytami. I teraz już nikt bezkarnie nie wyburzy cmentarzy mauzoleów Armii Czerwonej, albo nie przebuduje ich na cmentarze żołnierzy wyklętych, jako że wiadomo, kto jest kto i w jakiej chmurze relaksacyjnej żyje. Zresztą jakby miały wyglądać pomniki na cmentarza żołnierzy wyklętych zastanawiają się niektórzy na tym blogu: może odcięta głowa tępym nożem małego dziecka, albo może bagnetem rozdzierany brzuch kobiety ciężarnej, czy też zbiorowy gwałt oddziału partyzanckiego. Inspiracji oczywiście trzeba poszukać w książce Keitha Lowe najpierw jednak….trzeba ją przeczytać?????…..najlepiej ze zrozumieniem?????

  472. Mieszkańcy Krymu to szczęściarze. Na dodatek mają panią prokurator, piękną Natalie. Chciałoby się mieć taką. http://wiadomosci.dziennik.pl/swiat/galeria/453746,1,natalia-poklonska-nowa-prokurator-generalna-krymu-ma-fanow-nawet-w-japonii-galeria-zdjec.html

  473. Masz tu @fidelio rezultat mojej ciężkiej pracy na podstawie danych ze strony *http://www.geoba.se/population.php

    Porównałem dane dla tych krajów świata, które mają więcej niż 30 mln mieszkańców i na wykresach zaznaczyłem USA, Polskę i Rosję.

    1/ śmiertelność na 1000 mieszkańców
    *http://tinypic.com/view.php?pic=av23q&s=8

    2/ długość życia kobiet
    *http://tinypic.com/view.php?pic=119rpfm&s=8

    3/ długość życia mężczyzn
    *http://tinypic.com/view.php?pic=24b3tyc&s=8

    4/ śmiertelność niemowląt
    *http://tinypic.com/view.php?pic=zu493b&s=8

    5/ migracje ludności
    *http://tinypic.com/view.php?pic=qsuwxw&s=8

    6/ wzrost albo kurczenie się populacji
    *http://tinypic.com/view.php?pic=34fe6u0&s=8

    Wynika z tego, że w Rosji w miarę bezpiecznym miejscem jest tylko szpitalna porodówka. Po urodzeniu należy z Rosji wyemigrować. Do Polski albo jeszcze lepiej, do USA lub Europy Zachodniej.

    Czego zdaje się nie trzeba tłumaczyć ani dzieciom tamtejszego cara ani dzieciom jego dworzan.

  474. „Zwierciadła” to tytuł nowego filmu rosyjskiego o Marinie Cwietajewej.
    http://polish.ruvr.ru/2014_04_29/Marina-w-Zwierciadlach-6260/

  475. wiesiek59
    8 maja o godz. 8:23

    Jasne, Inka, której grób wreszcie chyba znaleziono, to bandytka. Ja wsio Понял.

    I to, że Stalin razem z Hitlerem napadł na Polskę, to samo dobro. Ja wsio Понял

  476. atalia
    8 maja o godz. 10:43

    Ofiar wojny domowej mieliśmy jakieś 50 000, po wszystkich stronach konfliktu.
    Tylko tyle i aż tyle……
    Mniejsze od nas kraje- obecne- ponoszą podobne lub większe ofiary.
    Wojna to czasy nieludzkie, gdzie wszystkie strony obnażają bestialskość człowieka.
    Przywrócić jaki taki porządek można natomiast jedynie siłą.
    Gdy jej nie ma, panowie wojny mnożą się jak króliki.

    Jaki jest końcowy bilans- to jest istotne.
    Nasz wypada nienajgorzej …….
    Śmierć jednostki to tragedia, potem to niestety jedynie statystyka.
    No i wybór mniejszego zła.

  477. No to jedyna rada na Panów, którzy się mnożą, jak króliki, to faza pierwsza: rozpocząć wojnę jedynie siłą i w trakcie jej Panów wymordować, w czasie okupacji: Panów wymordować, a następnie w czasie wyzwalania Panów wymordować, a następnie w czasie po wyzwoleniu: Panów wymordować. I już mamy populację królików opanowaną. Ale co z politrukami Wiesiek, co z politrukami? Teraz oni mnożą się jak króliki i nic na ograniczenie ich populacji nie pomaga, bo ich naturalni wrogowie w naturze Panowie już dawno nie żyją, bo nie potrafili się przystawać do sposobu myślenia politruków, a poza tym wiadomo Panowie….nie ta co trzeba klasa.

  478. Dziś w reżimowej tv filmowa narracja rosyjska

    Na „Stopklatce” po 20 jedna z adaptacji „Doktora Żywago” Pasternaka. Niestety nie widziałem tej telewizyjnej kooprodukcji niemiecko – amerykańsko – brytyjskiej. No ale recenzje ma słabe. Piszą ludzie, że to kompletna pomyłka.
    Do samej ksiązki i kolejnych ekranizacji nie będę wracał bo jakiś czas temu wymieniałem uwagi na ten temat z Feliksem Stychowskim.

    Natomiast na „Kulturze” po 21 dobry ukraińsko-rosyjski dramat obyczajowy „Kierowca dla Wiery” w reżyserii Pawła Czuchraja z 2004 roku. Ciekawa, przejmująca historia miłosna ze złowrogim KGB w tle. Również interesujące, mało znane realia bo akcja dzieje się na początku 60 lat na Krymie, w środowisku elit partyjno – wojskowych.
    Polecam film.

    Zwiastun pod linkiem

    http://www.youtube.com/watch?v=UXO8mh-5kEQ

    Pzdro

  479. Kartko!
    „Kierowcę dla Wiery” już kiedyś widziałam i oczywiście obejrzę jeszcze raz.
    Zupełnie inaczej odbiera się film, kiedy zna się przebieg wydarzeń i finał.
    Można się skupić na szczegółach, których w pierwszym zetknięciu nie zauważyliśmy.

  480. A jeśli ktoś nie ma ochoty na ruską narrację narodową ma okazję zaznać narracji indyjskiej z z silnym polskim wątkiem niepodległościowym. I to leczniczej!

    Jak informuje portal Fronda od jutra charyzmatyk, ojciec James Manjackal w parafii pw. Matki Bożej Dobrej Rady w Miedzeszynie rozpoczyna trzydniowe kilkutysięczne rekolekcje.
    Ojciec James zapragnął za sprawą Ducha Świetego uzdrowić mistycznie umęczoną gdy sparaliżowany i nieprzytomny leżał pod respiratorem w dalekich Indiach.

    Jak mówi w wywiadzie: „Zdaję sobie sprawę, że Polacy potrzebują szczególnie uzdrowienia, nie tyle uzdrowienia fizycznego, ale bardziej duchowego, wewnętrznego. Znam ich historię polityczną, wiem o komunistach, którzy rządzili tym krajem. Polska została pozbawiona swojej tożsamości i doświadczała kompleksu niższości. Rzeczywiście Polacy potrzebują wewnętrznego uzdrowienia bardziej niż inni. Wiem jak bardzo Polska cierpiała przez nazistów i komunistów, czytałem wiele książek o historii Polski, znam ich historię i życie Jana Pawła II. I wiem, że Polacy potrzebują tego wewnętrznego uzdrowienia, z którym wiąże się uzdrowienie fizyczne.
    Widzę, że rodziny są rozbijane, są pozbawione swojego wewnętrznego pokoju. Widzę także jako katolik i charyzmatyk przyczynę tego wszystkiego: ducha podziałów i rozwodów. Duchy, które atakują rodziny pochodzą z konkretnych źródeł, nie zawsze z naszych konkretnych grzechów, ale także naszych związków z ezoteryką, New Age. Ponieważ jest to modne, ludzie w ten sposób ściągają na siebie złe duchy”.

    Niestety Fronda nie zamieszcza informacji o wpisowym na seans ozdrowieńczy.

    Trailer seansu „Uzdrowienie dla każdego” pod linkiem:

    http://razem.tv/filmy/-/Uzdrowienie-dla-kazdego

    Pozdrawiam

  481. Nela

    Przypominam sobie ciekawe wątki związane z Kubą, bo akcja dzieje się w czasie kryzysu kubańskiego.
    Podobnie jak Ty, z chęcią obejrzę jeszcze raz.

    Pozdrawiam

  482. Matko kochana!
    Jeszcze jeden charyzmatyk i w dodatku Manjackal!
    Przybywają z końca świata różni mocno opaleni i uzdrawiają.
    A tu tymczasem próbują oczerniać „bożego człowieka” z Nowego Targu.
    Pewnie boją się konkurencji.
    Czekam na powrót Kaszpirowskiego. Jak tylko zaczynał odliczanie, to ja natychmiast zasypiałam. Bezapelacyjnie!
    Ale oni przez sen podobno leczył…

    Czy to jest kraj normalnych ludzi???

  483. Nela

    Mnie rozbroili występujący w majakach charyzmatycznego guru naziści i komuniści. Na naszych oczach rodzi się „narracja narodowa spirituals”.

    No ale skoro wypędzenie z dusz rodaków tych złych duchów ma ich uzdrowić to czemu nie.
    Tylko jak potem narrację narodową prowadzić bez wypędzonych ze schorowanej świadomości rodaków komunistów i nazistów? Kim ich zastąpić?

    No ale prorokuję wielotysięczne zgromadzenie bez względu na wysokość wpisowego.

    Pozdrawiam

  484. Bora Bora – czy jak mu tam było? Poseł Godson by wiedział; miał pełen stadion!
    Trzeba się mieć na baczności, bo jak te wypędzone duchy zaczną sobie szukać nowych siedzib, to mogą w nas wstąpić i co wtedy?
    Tylko egzorcyzmy i odczynianie.

  485. @zza kałuży
    „w jakim celu @fidelio opluwa USA jako najlepsze miejsce do życia?”

    Krytykuję politykę rządu USA, zresztą żaden imperializm mi nie w smak czy to rosyjski czy amerykański. Moim zdaniem USA to nie jest idealne miejsce do życia, we wszelkiej maści rankingach tego typu z reguły najlepiej wypadają kraje skandynawskie. Natomiast rozumiem, że ktoś może uważać inaczej.

  486. Narracja narodowa jest bardzo zdrowa. Co rano trzeba sobie powtarzać „Kto ty jesteś ?” oraz koronkę różańca. Koniecznie na głos. Najważniejszymi składnikami rewolucji w rozumieniu narracji narodowej są Mickiewicz i Słowacki. No i „Kamienie na szaniec”

    Rozbiórka szańców celem pozyskania kamienia na budowę czegokolwiek jakoś nigdy nie miała wzięcia w Polszy.

    I tak pewnie zostanie.

  487. Nela

    Dzięki za „Pamiętniki z Hajfy” – fajny tekst! No i oczywiście świetnie prowadzona narracja narodowa.

    A wielebny nie nazywa się Bora Bora tylko John Baptist Rubara Bashobora.

    Mam związane z nim sympatyczne wspomnienia.

    Otóż w ubiegłym roku, wczesnym latem, szedłem z Hamburga brzegiem morza na Usedom – w okolice Waldemara. No i za Rostokiem musiałem przejść przez plażę dla nudystów. Trochę głupio się czułem kompletnie ubrany wśród tysięcy gołych Niemców. Lecz nie mogłem się rozebrać bo nie miałem gdzie schować ubrania – plecak miałem wyladowany zapasowymi ciuchami i prowiantem. I nagle na wprost mnie zobaczyłem parę w średnim wieku komletnie ubraną. Okazało się, że to rodacy. Po chwili rozmowy mówią: „Jak ta Europa gnije, jakie to obrzydliwe …” I patrzą wymownie na tych gołych Niemców. „My Polacy dokonamy powtórnego nawrócenia kontynentu … . Polska jak Mesjasz zarazi nowym duchem Europę, skończy się to zgorszenie”. Spytałem więc skąd to przekonanie. A oni: „Ojciec Bashobora nam to przekazał”. Więc spytałem kim jest ojciec Bashobora. „To pan nie wie?” – zgorszyli się. „Nie wiem” – odparłem. „Dawno mnie nie było w kraju”. „Proszę pana, ojciec Bashobora objawił się Polsce. Na stadionie 60 tysięcy ludzi go słuchało. My też!” Na pożegnanie dali mi zresztą książkę wielebnego Bashobory – zbiór kazań pt „Jesteśmy ambasadorami Boga na ziemi.” Przeczytałem je zresztą wieczorami, przed snem na pięknych niemieckich plażach. Było też o nudystach.

    Popatrz więc Nelu jak ta narracja narodowa się smuży … . Przez dalekie Indie przenika, przez Ugandę i nagle objawia się nieoczekiwanie na plaży dla nudystów za Rostokiem.

    Pozdrawiam

  488. @ Kartka z podróży, 8 maja o godz. 11:50

    Jeśli już jesteśmy przy magii, to też mam ciekawostkę 🙂

    Otóż telewizja TTV nadaje od pewnego czasu program, w którym dziennikarz Przemek Kossakowski podróżuje po krajach Europy Wschodniej, szukając różnej maści szamanów, wróżek, uzdrowicieli, magów itp. Ostatnio odwiedził serbskiego jasnowidza, z którego usług ponoć często korzystają tamtejsi politycy, i pokazał mu zdjęcia trzech panów z Polski: Tuska, Palikota i Kaczyńskiego.

    Dwóch pierwszych mag ocenił bardzo nisko – zdziwił się, że osiągnęli sukces w polityce mimo tak marnego poziomu umysłowego i duchowego 🙂 Zaskakujące rzeczy powiedział natomiast o Kaczyńskim: stwierdził, że to jedyny z tej trójki polityk z prawdziwego zdarzenia, mądry i utalentowany, ale robi nie to, czego naprawdę by chciał, bo… sterują nim potężni czarni magowie, którzy znajdują się w jego najbliższym otoczeniu lub rodzinie.

    Ciekawe, co by ten jasnowidz powiedział, gdyby zobaczył zdjęcie Macierewicza 😉

    Tu jest link do tego programu (drugi film):
    http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/to-juz-oficjalne-swiatem-rzadzi-magia,122047.html

    Dobrej zabawy 🙂

  489. Po pacyfikacji budynku związków zawodowych w Odessie. Poniżej link zapożyczony z blogu A. Szostkiewicza a podany tam przez blogowiczkę o nicku Anna Poll. Do obejrzenia przez osoby o mocniejszej psychice. Komentarze – niestety – po angielsku.
    Mowa w nich m. innymi – w formie pytań; skąd na górnych kondygnacjach budynku, gdzie nie dotarł pożar wzięły się spalone lub nadpolone zwłoki ludzkie, z których wiele miało rany postrzałowe:

    http://www.liveleak.com/view?i=749_1399286176

  490. W uzupełnieniu tego co wyżej; dla radzących sobie lepiej z rosyjskim niż z angielskim:
    w pierwszym zdaniu linkowanego angielskiego tekstu jest także link do wersji rosyjskiej komentarza, zawierającej te same zdjęcia.

  491. Rem

    Dzięki za link. Ciekawe materiały. Przyznam, że pierwszy raz słyszę o Lwie Gerszmanie.

    Poszukam o nim w internecie.

    Co do jego opinii o Kaczyńskim się zgadzam.
    Trzymając się tematu czyli „polityki historycznej” lub „narracji narodowej”, której prezes jest przecież klasykiem, trudno nie odnieść wrażenia, że ma ona w sobie silne pierwiastki czarnej magii. Stad ta silna reakcja maga Lwa Gerszmana.
    Nie jestem niestety magiem ale tę czarną magię jakoś przez skórę wyczuwam – o tym piszę.

    Jeszcze raz dzieki za inspirujące materiały.

    Pozdrawiam

  492. @KZP
    „Trzymając się tematu czyli „polityki historycznej” lub „narracji narodowej”, której prezes jest przecież klasykiem, trudno nie odnieść wrażenia, że ma ona w sobie silne pierwiastki czarnej magii. Stad ta silna reakcja maga Lwa Gerszmana.”

    Prezes ma słabość do kotów, a kot jak wiadomo to atrybut czarownic.

  493. Z linka Rosyjskiej narracji wydarzeń z 2 maja 2014r. w Odessie
    http://www.liveleak.com/view?i=749_1399286176
    P.S. The number of killed people can be as high as 300. Most of
    people, especially children and women, were hacked with axes and beaten to death with wooden sticks in the basement of the Trade Unions House
    Read more at http://www.liveleak.com/view?i=749_1399286176#CrFPAYWwElPYZc5u.99

    tłumaczenie: Postscriptum. Liczba zabitych ludzi może wynosić nawet 300. Większość
    ludzi, zwłaszcza dzieci i kobiet, zostało zasiekanych siekierami i pobitych na śmierć z drewnianymi drągami w podziemiach Domu Związków Zawodowych

  494. Polska klasa średnia się rozwarstwia: jedni czytają kaznodziei z III świata, drudzy latają LOT-em do miejsc tolerancyjnych:
    http://wyborcza.pl/1,75248,15923350,LOT_zaprasza_do_podrozy_do_miejsc_tolerancyjnych_.html

  495. Z linka Rosyjskiej narracji wydarzeń z 2 maja 2014r. w Odessie
    http://www.liveleak.com/view?i=749_1399286176
    P.S. The number of killed people can be as high as 300. Most of
    people, especially children and women, were hacked with axes and beaten to death with wooden sticks in the basement of the Trade Unions House

    tłumaczenie: Postscriptum. Liczba zabitych ludzi może wynosić nawet 300. Większość
    ludzi, zwłaszcza dzieci i kobiet, zostało zasiekanych siekierami i pobitych na śmierć z drewnianymi drągami w podziemiach Domu Związków Zawodowych

  496. Rosyjska narracja narodowa w odpowiedzi na rosyjską narracje informacyjną jest taka, że: Rosyjski lud żąda krwi. Chce, by Putin zaatakował Ukrainę
    Embrion faszyzmu z owłosioną twarzą

    Wczoraj pisarz Aleksandr Prochanow w komentarzu w bliskim Kremlowi dzienniku „Izwiestia” tak opisał to, co się dzieje w sąsiednim kraju: „Czarna sperma faszyzmu przelała się na Kijów, matkę miast ruskich. Wśród świątyń zaczął rosnąć potworny embrion faszyzmu z owłosioną twarzą i czarnymi różkami. Faszyzm jak zgniłe ciasto zaczął rozpełzać się po całej Ukrainie. Jego kapłani urządzili rytualną kaźń w Odessie, czterdziestu rosyjskich męczenników spłonęło żywcem pod radosnymi okrzykami katów. To była faszystowska modlitwa, ofiara złożona pamięci Himmlera, Adolfa Hitlera. Tymoszenko, ta wściekła kaleka, splotła sobie warkocz z włosów więźniów Auschwitz”.

    Zdaniem Prochanowa, który jest też szefem cenionego dziś na Kremlu Klubu Izborskiego złożonego z nacjonalistycznych, czerwono-brunatnych politologów, Putinowi nie pozostaje nic innego, jak wydać rozkaz oddziałom, które 9 maja w rocznicę zwycięstwa przejdą przez plac Czerwony, by prosto z defilady pomaszerować „na Donieck, gdzie ranny powstaniec słabnącą ręką rzuca koktajl Mołotowa w faszystowski banderowski czołg”.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75477,15912554,Rosyjski_lud_zada_krwi__Chce__by_Putin_zaatakowal.html#TRNajCzytSST#ixzz31837Ligo

    Co na to polscy separatyści blogowi, posługujący się rosyjską narracją narodową postkomiternowską, czy uformują wreszcie czerwony legion polski i pomaszerują „na Donieck, gdzie ranny powstaniec słabnącą ręką rzuca koktajl Mołotowa w faszystowski banderowski czołg”.

    P.S.1
    Czerwony Legion, to ma być trochę więcej niż 3 osoby z kraju i dwie z zagranicy.
    P.S.2
    Zabrania się zabierania nocników i kaczek do plecaka, rolek papieru toaletowego zawieszania na sznurku wokół piersi. W plecaku mają być tylko: cyjankali w razie wpadki, żelazna racja żywnościowa, zdjęcie Putina i tylko jedna para majtek na zmianę, na piersi zaś naboje na banderowców, w ręku cocktaile Mołotowa i granaty, oraz w ręku ręczne wyrzutnie rakiet p-panc. Całość ekwipunku ok. 45 kilogramów.
    P.S.3
    Trzeba wziąć mocne spodnie bo będzie sporo czołgania. I gumofilce: na Ukrainie wiadomo błoto.

  497. Nie bardzo rozumiem, czy to było czterdziestu rosyjskich męczenników spłonęło żywcem pod radosnymi okrzykami katów, czy 300 wg pewnych informacji blogowiczki o nicku Anna Poll.

  498. Fidelio

    Nie wiem czy kot prezesa nie wabi się Demon

    Pzdro

  499. Sylwio

    Dzieki za link.

    Z radością witam otwarcie obyczajowe LOT-u.
    Ale Ateny, Barcelona, Londyn, Tel Awiw czy Amsterdam to nie jedyne wolnościowe miejsca do których liberalizująca się część klasy średniej może uciec z umęczonej „narracją narodową” ojczyzny.

    Jak podaje GW wiecepremier Bieńkowska zapowiadziała, że na dniach otwarta będzie A1, którą w 4 godziny będzie można uciec do wolnościowej Pragi.

    Pozdrawiam

  500. Głosie.
    Sprawa masowego mordu jest o wiele bardziej poważna, niżby tego sobie życzyli dziennikarze z Gazety Wyborczej.
    Czy ofiar było 40 czy 106 czy 300 jest obojętne.

  501. Zgodnie z własnym nickiem, jako mag, czuję pismo nosem, czyli wyczuwam maga na odległość.
    Do pewnego stopnia Prezes spełnia wymogi istoty nawiedzonej czyli korzystającej z mocy własnej pomnożonej przez udzieloną.
    I tu zachodzi problem. Owa moc jest dwojakiego rodzaju, a upraszczając wywód maksymalnie – Zła lub Dobra. Ciemna i Jasna.
    Z pełną odpowiedzialnością stwierdzam, że Prezes stoi po Ciemnej Stronie Mocy.
    To nie jest udowodniawalne, to/tak JEST.
    Sorry, że w taki oto sposób jakby zabawowy (ale nie do końca!) włączam się w ważną – skądinąd – dyskusję do jakiej skłania książka „rewolucja według Ledera”, jak ją zarekomendował Edwin Bendyk.
    Książki nie przeczytałam jeno omówienia i uwagi na kanwie. I nie wiem, czy to uczynię (czyli przeczytam), bo mnie jakoś odrzuca ta bebechowatość bebechowata nurzania się pokutnego w polskości, tożsamości, beznadziejności i w ogóle wszelkiej „ości” na ojczyźnianym ołtarzu.
    Przecież tak naprawdę w kółko to przerabiamy na rozmaite sposoby, wynajdując coraz to nowe narracje na temat narracji. Już samo to słówko narracja doprowadza mnie do skrętu kiszek, podobnie jak wcześniej filozofia (wszystko miało filozofie).
    Nie oznacza to, że uciekam od trudnych pytań i jeszcze trudniejszych odpowiedzi, ale nie odpowiada mi ten namaszczony rytuał.
    Wolałabym zamiast kolejnej profesorskiej mnie lub bardziej trafionej analizy otrzymać pulsującą życiem, operującą konkretem! Bliższą raczej esejowi reporterskiemu (bo to siłą rzeczy pogranicze gatunków) opowieść o Polakach w stylu książek Vargi (o Węgrach i Węgrzech) czy Szczygła o Czechach.
    Jestem pewna, że takie książki są najbliższe prawdy i nie żądają od nas jakiegoś nadętego heroizmu w samookreślaniu się na co dzień i w dni świąteczne.

  502. Mag

    Przykro mi ale nie przypominam sobie eseju reporterskiego na temat Polski spełniającego Twoje oczekiwania.

    Są tylko „narracje”, niestety

    Pzdro

  503. Ukraina… kto posiał wiatr, ten zbiera burzę. Kto wie, czy odpowiedzią na bezkarne rosyjskie prowokacje nie powinno być dawanie nauczki, tak jak to było w Odessie. Spontan za spontan = full spontan.

    Na szczęscie nie moje małpy i nie mój cyrk. Według mnie, to Ukraińcy mogliby się powybujac z Ruskimi do ostatniego, a na miejscu tych dwóch krajów mógłby powstać ocean.

    Kagda by morie było s wodki,
    a rjeki były is wina,
    Tagda katalis by ma łodkie,
    I zapiwalis do utra !

  504. Stasieku

    Jest już nowy Cezary Michalski.
    Traf chciał, że jego tekst o Ukrainie dotyczy również naszej „narracji narodowej” tym razem w aspekcie złowieszczego słowa „kondominium”

    Pisze Michalski w felietonie „Kondominium globalizacji”:

    „Jak wygląda na dzisiaj najbardziej optymistyczny scenariusz dla Ukrainy, Europy i świata? Najbardziej optymistyczny (choć nie najbardziej prawdopodobny) scenariusz dla Ukrainy, Europy i świata polega na tym, że USA, UE i Rosja wezmą polityczną odpowiedzialność za słabe i rozbite (zarówno przez Rosję, UE i USA, jak też przez polityczne błędy Ukraińców) państwo i społeczeństwo. Od „Gazety Wyborczej” po pisma prawicowe, cała polska hegemonia nazywa jednak z pogardą ten scenariusz „kondominium”.”

    Reszta pod linkiem:

    http://www.krytykapolityczna.pl/felietony/20140508/kondominium-globalizacji

    Pzdro

  505. LiveLeak to angielska strona. Nie rosyjska.

  506. Indoor Prawdziwy
    8 maja o godz. 15:30
    Nie jest wcale oczywiste, że mamy do czynienia z masowym mordem.

  507. Linki do liveleak, która prezentuje materiały fotograficzne i wideo pochodzą ze stron rosyjskich, komentarze także.

  508. ”LiveLeak to angielska strona. Nie rosyjska.”
    Lex!
    Jest to tłumaczenie z rosyjskiego, nie do końca wiadomo do jakiego stopnia wszystko jest wiarygodne – to znaczy są filmy na Youtube z których wynika, że do pewnego momentu była to prowokacja z udziałem miejscowej milicji (niekoniecznie milicjanci musieli wiedzieć w czym uczestniczą i jak to się kończy) i tłumu młodych i kilku starszych spoza Odessy. Widać współpracę milicja z jakimiś oznaczonymi osobnikami, strzelanie przez cywilów na oczach milicji lub zza pleców milicji.
    Okoliczności masakry w siedzibie ZZ nie do końca są jednoznaczne i nie do końca wiadomo czy był to planowana część prowokacji czy też wydarzenia wymknęły się spod kontroli.
    To co dla mnie nie jest jasne to zdjęcia z siedziby ZZ.
    Znowu – są na Youtube filmy które nakręcili sami uczestnicy – tam jest plądrowanie budynku (chyba parter bocznego skrzydła), jakąś kobietę o rudych włosach targają, ale morderstw tam nie ma. Jest obecność kamerzysty z profesjonalnym sprzętem.
    Są też jakieś filmy, gdzie operator idzie, kijem szturchają umarłych, ale nie wiadomo kto to idzie tym korytarzem.
    W zasadzie wiemy tyle, że była masakra, wiemy kto to robił (są zdjęcia oprawców, np. ”sotnik Mikoła” strzela z pistoletu do okien) ale nie ma pewności skąd i od kogo pochodzą zdjęcia z wewnątrz budynku.

  509. Głosie.
    To, że był to masowy mord to wiemy. Wiemy też kto to robił. Wiemy też, że władze póki co nic nie robią by wyjaśnić. Ani ”społeczność międzynarodowa” niewiele sobie z tego robi (poza tym, że w redakcji Gazety Wyborczej zapewne szampany strzeliły)

  510. Jak to dobrze, że w latach wojen czeczeńskich żadne LiveLeaks nie usrywały życia specjalistom ze specnazu.

  511. Prawdę mówiąc, to wojna na szerszą skalę byłaby jak najbardziej wskazana. Skoro nie da się inaczej zmienić tego butwiejącego świata, no to może wojna regionalna, kontynentalna, lub nawet globalna przebije ten rosnący wrzód, jakim jest świat i zamieszkujący go ludzie A.D. 2014. Armie nawołują do wstepowania w szeregi.

    Bez wroga nie ma walki, a bez walki nie ma zwycięstwa.

    To mi się podoba ! Oczywiście słowo „zwycięstwo” nalezy wymawiać prawidłowo: pabieda.

  512. fidelio 8 maja o godz. 13:42
    „we wszelkiej maści rankingach tego typu z reguły najlepiej wypadają kraje skandynawskie”
    Oczywiście. Ale „krajów skandynawskich” W SUMIE jest tylko około 25 mln. I dlatego nie załapały się na moje zestawienie. Zawsze przy okazji statystyk porównujących wszystkie kraje świata, od Igrzysk po badania PISA, śmiech pusty mnie ogarnia, gdy jednym tchem wymienia się kraje mające po kilkaset milionów mieszkańców i maleństwa mające po milionie czy po kilka milionów.

    Nie jestem pewien jak by wyglądały próby sensownego zainwestowania 50 i więcej % dochodów miliardów obywateli świata przez wydelegowanych do tego celu urzędników państwowych… czy w globalnej skali socjalizm nie przeszedłby już w komunizm z dobrze znanymi nam konsekwencjami? Lewicowiec powie, że wszystko lepsze od koncentracji własnosci w rękach „top 0.01%” ale czy ja wiem…
    …zgadzam się natomiast, że gdyby Polakom udało się powołać do życia tyle rozpoznawalnych na świecie firm co skandynawom to byłoby cudownie…a póki co Polaków jeszcze jest więcej!

  513. Indoorze ( 16,41),
    otóz to właśnie.
    No, może z wyjątkiem tego szampana w redakcji Wyborczej .

  514. Dziennikarz „Rzeczpospolitej” przy okazji tego wystąpienia przypomina fakty, które ujawnił – wspólnie z Piotrem Śmiłowiczem – osiem lat temu. Chodzi mianowicie o to, co Grzegorz Jasiński robił w 1976 roku. Wtedy właśnie, pod koniec czerwca, wybuchają protesty przeciwko władzy – w Radomiu, Ursusie i rodzinnym mieście obecnego posła PiS, Płocku.

    Wedle ustaleń dziennikarza, Jasiński był wówczas szefem Wydziału Spraw Wewnętrznych płockiego Urzędu Miasta i świeżo przyjętym członkiem PZPR. – W płockich archiwach odnaleźliśmy akta wydziału, którym kierował Jasiński. A w nich – obok pieczątek i jego podpisów – m.in. poufne telegramy z MSW oraz korespondencję z konsulatami PRL na Zachodzie. Towarzysze generałowie z Warszawy instruowali towarzysza Jasińskiego, jak postępować wobec Polaków z RFN czy Izraela starających się o odzyskanie obywatelstwa – opisuje Stankiewicz.

    Dodaje, że najpewniej – co za prawdopodobne uważa sam zainteresowany – Jasiński opowiedział się za wykluczeniem z partii Andrzeja Woźniakiewicza, wówczas pracownika urzędu miasta, który wziął udział w manifestacji, a w czasie publicznego zebrania przyznał, że nie do końca podoba mu się to, co robi władza.

    W załączeniu do artykułu fota Jasińskiego (plus Kaczyński) przed pomnikiem radomskim.

    Narracja narodowa…..

  515. Rekoczyn

    Dzięki za cenny komentarz.
    Na opisanym przykładzie doskonale widać cechy charakterystyczne dla „narracji narodowej”.

    Przede wszystkim jej ponadczasowość i uniwersalność. Opisany narrator snuje swą gawędę narodową już blisko 40 lat i wciąż ona zachowuje krzepiącą aktualność. Opowieść rozpoczęta w 1976 roku Wojewódzkim Urzędzie Spraw Wewnętrznych w Płocku wciąż trwa, rześko płynie i się ubogaca w nowe wątki. Jej pewien rozdział po uplywie 37 lat kończy się pod pomnikiem radomskim ale my wiemy, że kontynuacja nastąpi bo wciąż z perspektywy narracji cyklicznie badać trzeba czystość narodową tych z Izraela, Niemiec … .
    I niestety wciąż są tacy jak ów wspomniany referent urzędu miasta w Płocku, którzy nie chcą skupiać w dramaturgicznie ważnych momentach narodowej opowieści wokół narratora.

    Pozdrawiam

    Pozdrawiam

  516. @Kartka z podrózy,

    Ta narracja rymuje sie z „masturbacja”.
    A więc narratorzy-masturbatorzy. (Swoją droga, to jacy narratorzy, tacy masturbatorzy).

    Z innej półki:

    Rosja szykuje się na podbój kosmosu. Ambitny plan kolonizacji Księżyca

    Już raz było:
    – Ruskie zamalowali połowe Księżyca na czerwono !
    – Poczekajmy aż skończą, to wtedy walniemy na tym tle Coca-Cola.

  517. Są zdjęcia z polskim komentarzem…
    Nie dałam rady obejrzeć do końca.
    http://valya-11.livejournal.com/1692.html

  518. Ostatnio nie mogę czytać tygodnika „Polityka”
    – mam wrażenie że teksty piszą lobbyści od GS,
    a znani redaktorzy tylko to podpisują.
    Spadnie panu frekwencja redaktorze Baczyński —
    jak tak dalej pójdzie.
    Nawet felietony Daniela Passenta nie pomogą.

  519. Indoor Prawdziwy
    8 maja o godz. 16:41
    Indoorze, ja nie wiem. Catherine Ashton zażądała niezależnego śledztwa w sprawie. Z mojego punktu widzenia mamy do czynienia z okupacją części suwerennego państwa i działaniami separatystów, mającymi na celu okrojenia Ukrainy z kolejnej części terytorium. Takim działaniom zazwyczaj towarzyszy dezinformacja. Poza tymi osobami w gmachu ZZ zginęło 15 osób w zamieszkach, które miały b. gwałtownych charakter. Wcale nie wykluczam, ze osoby które podpalił gmach chciały zabić, być może wrzucono jakoś substancję która powodowała zaczadzenie, być może odcięto drogę ucieczki na dach, ale dla mnie to są takie spekulacje jak w sprawie katastrofy smoleńskiej. Obie strony pokazują zdjęcia, tory lotu, ekspertyzy, a ja po prostu jestem w takiej sytuacji, że aby zająć stanowisko muszę opowiedzieć się za jakąś narracją wydarzeń. Ja nie mam tymczasem dostatecznych danych ku temu, aby zajmować stanowisko a polskie media nie są dla mnie reżimowe. Gazeta Wyborcza, choć bywa tendencyjna nie jest dla mnie niewiarygodna. Ja w ogóle bardzo ostro krytykuje Ledera, czy Grossa, ale uważam, że opinie należy publikować, byle nie było tabu, że na jakiś temat nie można mówić, albo jakichś tych i innych prawd opowiedzianych podważać, bo to np. Żydzi, Ukraińcy czy Rosjanie lub Amerykanie. Bardzo cenię sobie np. wypowiedzi Noama Chomskiego i wcale nie uważam, że są one antyamerykańskie, a wypowiedzi Normana Finkelsteina antyizraelskie. Ten artykuł w Gazecie Pomorskiej o Ukraińcach i Ukrainie też do mnie trafia. Uważam jednak że jak Ukraińcy mają dojrzewać do bycia obywatelami państwa i w ogóle cywilizowanymi ludźmi, założywszy że nie są jeszcze dojrzali to dlaczego nie mają tego procesu doświadczać z dala od Rosji, a bliżej UE.

  520. Indoor (16:41)

    On ma dzisiaj dzien Mr Hyde’a. Wszystkie mordy popelnione PRZEZ Ruskich sa mordami masowymi. Wszystkie zas popelnione NA Ruskich sa w ramach narracji narodowej. On nawet mogl tak daleko sie posunac, ze sam zataszczyl szampany do redakcji GW..

    Szkoda zachodu na takiego. Naprawde

  521. Nie dałam rady obejrzeć do końca.

    A ja dałem radę.

    Oto sa skutki moskiewskiej polityki, popierającej i uzbrajającej ruski motłoch na usługach Putina. Polityki, której celem jest wiązanie rąk rządowi w Kijowie, wiązanie groźbami, że jesli Kijów zdecyduje się na rozprawę z uzbrojonymi rebeliantami (do czego Kijów ma pełne prawo), to bedzie to uznane przez Kreml jako akt agresji (czytaj: pretekst do agresji na Ukrainę), a z drugiej strony Kreml podżega do rebelii wszlekimi sposobami.

    Widać ukraiński motłoch wziąl sprawy w swoje ręce, skoro ręce oficjalnej włady są związane przez Moskwę, pohukującą i pierdzącą ostrzegawczo. Bo rządy motłochu zawsze prowadzą do krwawej jatki.

    Przecież Rosja krwawo tłumiła wszelkie objawy rebelii w ramach swego terytorium. I naszczęscie wtedy samtfony nie były w obiegu.

  522. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Rosyjskie działania na Ukrainie łamią zasady pokojowego współżycia narodów – powiedział Radosław Sikorski podczas sejmowego przemówienia ” RP …
    Bez tak zwanego cienia prawdy: ” Jak nie podpiszecie to wszyscy zginiecie ” …
    Prawda, ze ten gogus podpierajacy sie brukowcami jest rozbrajajacy figolasem… (?)
    Wacław
    8 maja o godz. 18:57 pisze:

    ” Ostatnio nie mogę czytać tygodnika „Polityka”. Nawet felietony Daniela Passenta nie pomogą” … Ba?

    POst Christum.
    Panie Toeplitz, czytam pana już pół wieku! … (?)

  523. rękoczyn (16:05)

    „Według mnie, to Ukraińcy mogliby się powybujac z Ruskimi do ostatniego, a na miejscu tych dwóch krajów mógłby powstać ocean.”

    Ocean krwi, oczywiscie. Odessa. Przednie miejsce na nowy cud przyrody

    http://ic.pics.livejournal.com/frallik/12164489/882668/882668_original.jpg

    Odrabane glowy ruskie plywajace na powierzchni Samoistnoho Okeana Majdan. Plywajace na powierzchni dlatego, ze Putin pozbawil ich mozgow zanim zostali zarezaty

  524. rękoczyn (19:46)

    „Oto sa skutki moskiewskiej polityki, popierającej i uzbrajającej ruski motłoch na usługach Putina…. Widać ukraiński motłoch wziąl sprawy w swoje ręce, skoro ręce oficjalnej włady są związane przez Moskwę, pohukującą i pierdzącą ostrzegawczo.”

    Znowu zes sobie przedawkowal? Miales popierdywac, tym nowym glosem, jako Dr Jekyll. Mr Hyde juz jest. Po co dwa Mr Hydy? Something poje..los i to zdrowo, jak widac, slychac i czuc.

    A tu dowod na Ruskie knowania przeciwko nam

    „Prywatka w podziemiach Kremla, jenerały żłopią wódkę późno w nocy.
    Wchodzi sprzątaczka z wiadrem i ścierką nie przejmując się, stawia wiadro na biurku na papierach i różnych guzikach.
    Generał wytrzeszcza oczy i wrzeszczy do sprzątaczki:
    – Paszła w piiizduuu!
    – Ja, towariszcz gienieral?
    – Niet, Zapadnaja Jewropa!”

  525. Może to skojarzenie nie na miejscu (sytuacja na Ukrainie jest dynamiczna, mówiąc oględnie), ale tak mi się jakoś pomyślało a propos słynnych schodów z „Pancernika Patiomkina”.
    Może Odessa doczeka się nowego Eisensteina? Tylko co tym razem miałoby się stoczyć z tych schodów?
    Kurcze, minie niedługo 100 lat od tamtej rewolucji i co dalej?!

  526. @mag, 15:35
    Z radością zanotowałem Droga „madrino”, że lubisz moich ulubionych ostatnio autorów, Vargę i Szczygła.
    Nawet „Duży format” zajaśniał tęczowym blaskiem – właśnie z nimi (i nie tylko).
    Od tych „ości” i „filozofii” rzygać się chce równo.
    Pozdrowienia

  527. Ha. Jednostki ciężko chorobowe zasiadły do komputera i działać będzie do rana. 🙂

    Uf. Na razie jest jedna głowa i nie wiadomo czy gumowa, czy też domalowana.

    E. Może rano będzie więcej głów, tak się głowie 🙂

    D. Nic tu po mnie.

  528. Kurcze, minie niedługo 100 lat od tamtej rewolucji i co dalej?!
    ______________
    Pędzi może już do nas jakaś kometa z kosmosu. Będzie ciekawie. Ludożerstwo, masowe gwałty i takie tam sprawy. 🙂

    Ciekawe, czy faktycznie w kosmosie byliśmy, jako organizmy żyjące i myślące, sami?

  529. Nela z godziny 18:56 ;
    To co zobaczyłem do ostatniego Trupa jest obrazem wstrzasającym .
    Liczba zamordowanych jeszcze nie ustalona ,poszukiwnia zaginionych trwaja .Nie pozostawili żadnego świadka zabili wszystkich którzy byli wtym budynku .
    A ta Kobieta w Ciąży !
    Dziekuję za link.
    Bodaj dwa dni temu poseł PO Święcicki ( kiedyś nawet prezydent Waszawy ?) w TV POLSAT pytany o Odesse ocenił – ich Milicja nie dała rady a zwyciężyła po prostu ludność Oddessy .
    Tak powiedział ludność – po prostu ludność.
    Panie Święcicki ,nie możliwe by poseł z elity politycznej Polski był taką ciemnota i Barbarzyńca -chciał pan być poprawny politycznie ?!
    Odessa bedzie krwawić , żadnych progonoz nie stawiam .
    Zbrodnia najczystrzej postaci a sprawcy ?, trzeba by zacząć od ministra spraw wewnetrznych UKRAINY .

  530. Mag

    Też o schodach z „Potiomkina” ostatnio myślałem

    Proszę

    http://www.youtube.com/watch?v=2DjOw5xhZpg

    Pzdro

  531. Orteq
    8 maja o godz. 20:24

    poczułeś się dotknięty ? Dlatego, że też pohukujesz i popierdujesz ostrzegawczo ?

    Gdzie drwa rąbią, tam krew się leje. I dlatego doświadczony drwal nie jest w stanie zamówić pięciu piw gestem jednej dłoni, bo palców za mało.

    Może obrazki z Odessy trochę otrzeźwią ruskich rebeliantów. W sumie to dobrze, że te LeakiLeaks istnieją.

  532. @Kartka z podróży, 16:07
    I znowu powtórzę, że jako przyglądający się polityce staruch, nie szukam w publicystyce politycznej rewelacji.
    Np. czytam w Polityce tygodniowe sprawozdania p. Janiny Paradowskiej dla Jej specyficznego, niepowtarzalnego języka. Pani Janina pisze o czymś, co ja wiem z gazet, Internetu, telewizji. Ale tak pisze, że czytam od A do Z.

    To samo z Michalskim. Zawsze po przeczytaniu jakiegoś kawałka C.M. coś mi zostaje do przemyślenia, a nawet zweryfikowania własnego sądu ( co w moim wieku niełatwe).

    Dziękuję za podsyłane linki, asta la proxima!

  533. Kartka z podróży (9-05-g.15:56)
    Dzięki, że podchwyciłeś moją myśl (a raczej antymyśl) a propos narodowych narracji sprzeciwiającą się pokutniczemu rozdrapywaniu blizn i doskrobywaniu się kolejnych warstw tożsamości rzeczywistej bądź zmitologizowanej.
    Wiem, ze taka narracja eseistyczno-reporterska, jaka mi się marzy, chyba nie powstała w odniesieniu do naszej umęczonej.
    Wyobraź sobie analogicznie do książki Vargi „Gulasz z turula” nasz swojski odpowiednik np. „Bigos na orle” a zamiast „Zrób sobie raj” Szczygła – „Witaj w kotle” (piekielnym, rzecz jasna).
    Pozdro

  534. Na dwójce „Idy marcowe”, czyli kulisy polityki……
    To dla mających złudzenia.

    Kino Ameryka ma niezłe- zza kałuży……..
    Przynajmniej jak na razie PRAWDZIWE.

  535. @wiesiek
    Już to linkowałem tu. Na euroentuzjastów to nie działa, bo kierują się czystą emocją.

    Co do Odessy to wyobraźcie sobie co by się działo w mediach gdyby takie coś zrobiła druga strona. A tak nic, cisza. Pożar był, zdarza się, banalna sprawa.

  536. NELA, 18,56. Te zdjęcia budzą przerażenie. Przedsmak tego co będzie się działo, może i w Polsce. Przypominają one rzezie na Wołyniu. Ta sama technika, podobna brutalność i zdziczenie. Tylko tam byli Ukraińcy. Najgorsze w tym, to nasz /ich/ udział w tych zbrodniach. Mordercy byli szkoleni w Polsce w Legionowie na kursach zabijania i tortur organizowanych przez Sikorskiego, przy pełnej aprobacie Tuska i innych dygnitarza rządzącej sitwy. Nigdy nie myślałem, że doczekam czasu sojuszu mojego rządu z banderowcami, upowcami i nazistami i udziału z nimi we wspólnych zbrodniach i agresji. Świat stanął na głowie.

  537. I bardzo dobrze, że Tusk z Sikorskim wzieli się do roboty i kształcą kogo trzeba, skoro tak ma być, jak pisze agent wpływu. Lekcji tortur, to udzielał osobiście Sikorski, w przerwie między kęsami pizzy z borowikami, zaś Tusk uczył jak zabijać swym wilczym spojrzeniem.

    Żiwu welikaja Ukrainu (na głowie) !

  538. Czy KTOŚ wie, kto ożywił tego Golema Odesskiego?

    Ktoś w jego usta włożył formułę, by przywrócić go do życia.
    I stracił na nim kontrolę.

    Jaki kolor miał papierek z zaklęciem?
    Nie zielony, przypadkiem?

  539. Zaprosili morderców do Warszawy:

    „Organizatorami są EuroMajdan Warszawa i Fundacja Otwarty Dialog. Zaproszono m.in. przedstawiciela Oleha Tiahnyboka – lidera nacjonalistycznej partii „Swoboda” oraz reprezentanta radykalnie nacjonalistyczngo ugrupowania Prawy Sektor. ”

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz%2Fbanderowscy-politycy-z-ukrainy-na-debacie-w-centrum-warszawy#

  540. Waldemar (20:45)

    „Zbrodnia najczystrzej postaci a sprawcy ?, trzeba by zacząć od ministra spraw wewnetrznych UKRAINY .”

    Za plytko bys zaczynal. Mnie sie widzi, ze ten samozwanczy minister z Majdanu wykonywal tylko rozkazy. Te wydane przez mocodawcow zza oceanu. Tydzien czy dwa temu kilku z nich goscilo w Kijowie z „wizyta przyjazni”..

  541. Rzekome szkolenie majdanowców w Legionowie
    Rosyjskie media rozpowszechniały szeroko wiadomość o tym, że w Polsce w Centrum Szkolenia Policji w Legionowie byli szkoleni majdanowcy z Prawego Sektora we wrześniu 2013. Prawy Sektor zawiązał się w grudniu 2013 r.

    Jako źródło informacji media rosyjskie podają tygodnik NIE.
    Blogowi geopolitycy potwierdzają, że takie szkolenia się odbyły i miały na celu uczenie tortur i morderstw. Powołują się owi znawcy na rosyjskie media.

    Oto poniżej oficjalne oświadczenie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, które zawiera prośbę do Urbana, by sprostował informacje o szkoleniu majdanowców w Legionowie. Urban się przychylił i zamieścił w swoim „NIE” oświadczenie, że to był żart primaaprilisowy. Ładny mi żart!

    Oświadczenie CSP
    W Centrum Szkolenia Policji w Legionowie nigdy nie realizowano szkolenia dla przedstawicieli Prawego Sektora Ukrainy ani innych ugrupowań mających związek z obecną sytuacją polityczną na Ukrainie.
    28 marca br. w numerze 13 (1227) (28 – 3 kwietnia 2014) Satyrycznego Tygodnika Politycznego „NIE” ukazał się artykuł Pana Marka Miszczuka pt. „Tajemnica stanu tajemnica Majdanu”.

    W treści artykułu znalazły się nieprawdziwe informacje, jakoby w Centrum Szkolenia Policji w Legionowie szkolono „bojowników” z Ukrainy. W CSP nigdy nie prowadzono tego rodzaju szkoleń, a opisana przez Pana Marka Miszczuka historia absolutnie nie miała miejsca.

    Biorąc pod uwagę, że opublikowany tekst zawiera nieprawdziwe twierdzenia, które wprowadzają czytelnika w błąd i przedstawiają zniekształcony obraz Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, Komendant CSP wystąpił o ich sprostowanie.

    Zgodnie z informacją zamieszczoną w numerze 14 (1228) (4 – 10 kwietnia 2014) tygodnika, artykuł pt. „Tajemnica stanu tajemnica Majdanu” był prima aprilisowym żartem.

    W związku z powyższym wszystkie informacje i komentarze dotyczące CSP, jakie pojawiają się w mediach w związku z opublikowaniem artykułu pt. „Tajemnica stanu tajemnica Majdanu” należy uznać za niezgodne z prawdą
    podinsp. Hanna Grochowska
    Rzecznik Prasowy Centrum Szkolenia Policji”

    Tak oto primaaprilisowy „żart” Urbana zyskał rangę jednego z najmocniejszych dowodów dla twierdzenia, że pucz faszystowski w Kijowie był wykonany polskimi ręcamy poprzez odpowiednie przeszkolenie puczystów w Legionowie.
    Pzdr, TJ

  542. Co to za wojsko te zielone ludki?

    https://www.youtube.com/watch?v=NwCiTmbaxeg
    https://www.youtube.com/watch?v=XMvhQRPYPEA

    W gruncie rzeczy smutne toto wszystko. Chyba nieprędko się skończy.

  543. (21:10)

    Sam zes zostal? Tego drugiego odpusciles w koncu? Wam sie tam frazy zaczely mieszac I dublowac, prawda?

    Slawa Ukraini. Rezunom slawa. I tylko ta slawa im przypadnie w udziale. Bo reszte to znowu ‚Wielcy’ za banderowcow rozstrzygna..

    http://fakty.interia.pl/raport-zamieszki-na-ukrainie/aktualnosci/news-steinmeier-ukrainscy-separatysci-nie-sluchaja-moskwy,nId,1421954

    „Niemiecki minister wypowiedział się przeciwko wzmacnianiu obecności wojsk NATO na wschodnich rubieżach Sojuszu”

    Ile razy w historii narodu, jakiegokolwiek narodu, mozna byc tak brzydko kiszkowanym? No ile? Rezuny wiodom prym!

  544. Przeszlo miesiac temu skrajna islamska organizacja Boko horam uprowadzila ponad 300 uczennic szkoly sredniej. Kilka dni temu kolejne. Ta sama organizacja ze dwa lata temu zamordowala w akademiku ok. 50 studentow. Uwolnienie dziewczat jest wielce delikatna sprawa, poniewaz szalency z Boko horam groza zemsta, dalszymi porwaniami i morderstwami. Nawet matki dopiero w tym tygodniu publicznie protestowaly rzadajac radykalnych krokow. Kraje zachodnie dysponuja srodkami, ktore przyspieszylyby odnalezienie dziewczat , ale strach paralizuje mieszkancow Nigerii, a wladze sa zbyt slabe. O tym strachu mowili dziennikarze, dziennikarki z Nigerii. Przerazajace.
    Nigeria ma najwiekszy produkt krajowy brutto w Afryce , o 1/3 wiekszy niz RPA, glownie za sprawa exportu ropy i innych kopalin, a mieszkancy tak biedni, wladze tak bierne, czy slabe, ze jeden watazka terroryzuje caly kraj. Mniej wiecej polowa to chrzescijanie, a polowa to muzulmanie.

  545. TJ
    8 maja o godz. 21:51

    Nowe Protokoły Mędrców Syjonu. I pomysleć, że NIE stało się nagle tak wiarygodne…

    Ale nawet jeśli… Przecież każdy kogoś szkoli. Rosjanie szkolili i szkolą sobie posłusznych, a więc czemu nie szkolić posłusznych nam, którzy będą robić Rosjanom koło przysłowiowego pióra.

    Ukraińcy powinni zrobić jeszcze jedną tego typu jatkę. Oczywiście spontanicznie, oficjalnie bez wiedzy władz, podobnie jak spontanicznie zajmowano budynki oficjalne na Wschodzi Ukrainy przez niezidentyfikowanych osobników mających nowoczesne uzbrojenie kupione na Allegro lub na Ebay-u.

  546. „Mamy dość oskarżeń” – Łagrow ostrzega kraje Zachodu.

  547. Jeśli Rosjanie mają poczucie humoru, to na samym początku defilady powinni maszerować tacy zielone ludziki w kominiarkach.

  548. Wiera ,dziecko i Chłopak kierowca .Kiedyś oglądałem ten film ale nie ostatnie ca. 20 minut . Nie komentuje ,nie mam siły .

  549. TJ
    8 maja o godz. 21:51
    Jeśli rzeczywiście taki żart primaaprilisowy ukazał się w NIE, to jest to już samo dno degeneracji i podłości.
    Bardzo jestem ciekawa, czy nie podlega on bezpośrednio pod jakiś paragraf?
    Nie do wiary, że wolna prasa tak sobie poczyna i nie jest to czyn karalny.
    A może jednak jest???

  550. Waldemar

    Polecam Ci jeszcze „Złodzieja” Pawła Czuchraja. To jego pierwszy znaczący film.
    Kooprodukcja francusko-rosyjska z 1997 roku. Świetny, na miarę „Kierowcy Wiery”, uhonorowany nominacją do Oscara, Złotego Globu, Felixa (najlepszy film europejski), nagrodzony w Wenecji.
    Akcja zaczyna się na początku lat 50 a kończy na wojnie kaukaskiej.
    Nie wiem czy Kultura będzie go emitowała. Ale pewnie jest w wypożyczalniach.

    Paweł Czuchraj urodził się i wychowywał na Ukrainie. Potem zamieszkał w Rosji.

    Pzdro

  551. http://niewiarygodne.pl/gid,10790177,img,10790181,kat,1017185,page,8,title,Smierc-z-dostawa-do-domu,galeriazdjecie.html

    4. Zwłoki w fazie permanentnego rozkładu
    Kiedyś kupowało się pluszowe misie i pieski, które sadzało się na kanapie. Teraz te maskotki można zastąpić czymś naprawdę „świeżym”. Ceny nie należą do najniższych, bo zaczynają się od ok. 500 dolarów.

    Na dalszych stronach są też do nabycia odcięte głowy, a także dzieci zombie i inne. Polecam także dla prawdziwych koneserów gigantyzm gnilny Caspra. Istnieje możliwość realistycznego wykonania eksponatów w dobrej jakości materiałach, na których można przysiadać, ewentualnie w formie dmuchanej lali dla bardziej wyrafinowanych eksperymentatorów.

    Oczywiście wszystko powyższe stanowi standardowe wyposażenie policji w Legionowej specjalnie do okresowego dokształtu członków Prawego Sektora w ramach seminarium z technik ćwiartowania i palenia, mniejszości narodowych, zgodnie z najlepszymi tradycjami OUN-B oraz greckokatolickiej cerkwi najświętszego coś tam…

  552. Waldemar
    8 maja o godz. 23:21
    Oglądałam po raz drugi. Wstrząsające.
    Jak może się bronić jednostka w tak strasznym systemie?
    Każdy, w każdej chwili może zostać pozbawiony wszystkiego, zanim ostatecznie straci życie.
    Chciałabym, aby ten i parę innych rosyjskich filmów obejrzeli ze zrozumieniem entuzjaści od niszczenia pomników radzieckich żołnierzy.
    Może trochę wiatru z żagli by im ubyło?

    „Jednostka zerem!
    Jednostka bzdurą!
    ”’
    Choćby największą była figurą!”

    P.S. dla @absolwenta;
    Nie jestem autorką tego, co „w kawyczkach”
    … ale też nie jestem pewna… skąd ja to znam?

  553. oj agencie, agencie,
    ależ ty masz w głowie namieszane!
    Wierzysz bez cienia wątpliwości, jak niewinne dziecko, we wszystko, co wymyśli i zapoda putinowska propaganda.
    Skąd w tobie ta niezłomna wiara w wielkość i prawość faceta, który był i pozostał kagiebistą znającym na wylot wszystkie sztuki i sztuczki walk podjazdowych i walk wręcz z przeciwnikiem? Jest w tym prawdziwym fachmanem, za którym stoją wieki mniej i bardziej krwawych doświadczeń jego poprzedników i nie ma najmniejszego powodu, by przypisywać mu dobre intencje wobec sąsiadów, czy sławić – w czym się specjalizujesz – jego rzekome zalety jako strażnika światowego pokoju, zalety których są pozbawieni wszyscy bez wyjątku przywódcy Zachodu.
    Całkiem niechcący a propos Krymu (bo właśnie „szedł” na Kulturze) obejrzałam świetny film Czuchraja „Kierowca dla Wiery”. Piękny Krym (jakże rosyjski w każdym calu dla reżysera, co wcale nie dziwi) i jakże potwornie uwikłani w system ludzie. Ludzie budzący zresztą w większości sympatię i współczucie.
    Minęło pół wieku od filmowej fabuły. Nie ma tamtego strachu, którym poszyte było życie codzienne i nieoczekiwanych dramatycznych zwrotów w prywatnych biografiach (tak przypuszczam), ale i zabrakło poczucia dumy z potęgi i wielkości ojczyzny, która się posypała po 1990. Mentalność Rosjan aż tak bardzo się jednak nie zmieniła. Najlepiej tego dowodzi poparcie dla Putina, który to poczucie im przywraca.
    Niezależnie od naszych sympatii lub ich braku dla Sprawy Ukraińskiej trudno nie mieć wrażenia, że Rosja nie zamierza zrezygnować ze swojej perły w koronie, bo azjatyckie byłe republiki to przecież nie Europa!, a pribałtykę i Polskę – mam nadzieję – chyba już sobie odpuściła.

  554. Mag

    Podobnie jak Wlaldemara i Nelę zachęcam Cię do obejrzenia „Złodzieja” Pawła Czuchraja.
    Warto!

    http://www.youtube.com/watch?v=Fs7FGGvRQYU

    Pzdro

  555. Orteg’a; 7:44, niestety nie zemna.

  556. Blogowa dyskusja o kinie trwa w najlepsze a juz dawno temu
    towarzysz Lenin nauczal,ze kino to najwazniejsza ze sztuk.

    http://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/pochowek-dla-rezuna

  557. Ameryka teraz to juz nie to co 20 / 30 lat temu pozostal z niej
    pozostal z niej juz tylko mit.
    Wystarczy wsiasc w pociag i przejechac kilka polnocno wschodnich
    stanow USA aby sie przekonac patrzac przez okno ze Ameryka
    juz zbankrutowala.
    A to ze ludzie tam jeszcze sie pchaja, no coz – cmy tez leca do ognia.

    https://www.youtube.com/watch?v=T6WKMNmFsxM

  558. Można zapytać po co wracać do korzeni skoro wiadomo, że wszyscy pochodzimy od Adama i Ewy. Moje powroty do rodzinnego miasta to kilkaset tysięcy przejechanych kilometrów. Na ile winni są Rosjanie lub rodacy trudno ocenić ale nie mam żalu do nikogo. W ogrodzie położonym w rodzinnej miejscowości niespełna 300 kilometrów od Wrocławia kwitną jabłonie, pachną konwalie, kwitną bzy, niedługo rozjaśnią się jaśminy. Rośnie kilkadziesiąt iglaków i innych drzew, które osobiście posadziłem. Utrzymywanie ojcowizny tak jak wspomnień jest kosztowne i może całkiem się nie opłaci. Rzeka płynie jak dawniej chociaż nie te ryby, raki i żaby wśród których się wychowałem. Pozdrawiam entuzjastów powrotów do przeszłości.

  559. Indoor (23:16)

    Nie wiem za duzo o maszerowaniu zielonych ludzikow. Tu mam jedne zielone ludziki rozbrajajace drugie zielone ludziki.

    http://www.youtube.com/watch?v=VNig07RtWxA

    Oni zdecydowanie wola jazde na wierzchu pojazdow opancerzonych. Z rozbrojonym kalaszem w poprzek kolan.

    Smieszne niektore rezuny sa. Prawie tak samo smieszne jak ludziki putinowe. Ukraina to smieszny kraj. Nie dla ludzi tam zyjacych, co prawda. Ale wciaz smieszny

  560. Chciałem przeciąć kawałek szkła.
    Na internecie jest obrazek narzędzia i jego opis z ceną.
    *http://www.homedepot.com/s/glass+cutter?NCNI-5

    Czytam więc:

    „Glass Cutter features easy-to-use operation that’s ideal for helping you cut glass (not included) to a variety of sizes.”

    I znowu Ameryka okazuje się najlepszym do życia krajem na świecie. Przecież mógłbym oczekiwać, że kupując nożyk do cięcia szkła owo szkło będzie już dołączone. Jestem wdzięczny sklepowi, iż przewidział moje myśli i dokładnie mnie poinformował.

  561. Odessa. Z wiarygodnego – „Wolna Polska” – zrodla

    „Kiedy ogień przycichł, pierwszymi do Domu Związków Zawodowych wpadli banderowcy. Wielu, jeszcze żywych ludzi, zabijali oni wystrzałem kontrolnym w głowę. To dlatego wśród zabitych tak dużo jest zmarłych od strzałów z broni palnej. Niektóre trupy były w sposób bestialski porąbane na części.”

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/sie-wydarzylo-sie-odbywa-odessie-2014-05

    „Na pewno nie wszyscy ludzie rosyjscy wiedzą, że milicja odeska „nie drzemała”. Prawda, dopóki ludzi palono żywcem i duszono gazami, ona nie zjawiała się. Ale kiedy przestępstwo zostało już dokonane, milicjanci aresztowali, według ich oświadczenia, aż 130 „złoczyńców”. Myślicie, że bandytów z „Prawego Sektoru” i tych, co byli z nimi? Nie, ci są u nas „nietykalni”! Aresztowano tych ludzi, którym udało się przeżyć i jakimś cudem uratować się z Domu Związków Zawodowych. Natychmiast obwiniono ich całą kupą przestępstw, poczynając od „organizowania masowych nieporządków” i kończąc „masowymi zabójstwami”!!! Wychodzi na to, że to oni zabijali samych siebie, za co ich, jak uważa ślepa Ukraińska Temida, należy skazać na dożywocie!!!!!”

    I kropka nad i:

    „Nowym elementem w tej całej historii jest prowokacja przeciwko Cerkwi Prawosławnej, Diecezji Odeskiej i osobiście przeciwko jej głowie, Wysokonajświętszego Metropolity Agafangela. Ale oni czynią to na próżno! Nasi wierzący i duchowieństwo nie pożałuje dusze swoje położyć za wiarę!!”

    Dusze polozyc za wiare. Tego chyba jeszcze nie bylo

  562. zza kałuży (4:31)

    „ideal for helping you cut glass (not included).
    I znowu Ameryka okazuje się najlepszym do życia krajem na świecie. Przecież mógłbym oczekiwać, że kupując nożyk do cięcia szkła owo szkło będzie już dołączone. Jestem wdzięczny sklepowi, iż przewidział moje myśli i dokładnie mnie poinformował.”

    Tys sledziennik nastojaszczy jest, prawda? O wiele wyzej wyniesiony na wyzyny sledziennictwa niz Andy Roonay na CBS „60 minutes”.

    http://www.youtube.com/watch?v=S7LqsAnhrR4&list=PL1A5A133D6E408D70

    „Polands Spring Watern. Nic z Polska nie ma wspolnego”

    Tak trzymac, kaluzo (zza). Idz sladami Andy Roonay’ego. Jak wszyscy sledziennicy powymierajom, to co nam (PO)zostanie? Kaczorstwo i nic wiecej? Dretwieje na mysl takom

    Kaluzo (zza)! Andy Roonay, choc pomarl, to wciaz zyje! Tys jego reinkarnacjom jest. Tak trzymaj i nie popuskaj

  563. Parafia sw. Jacka zobowiazuje. Jackowo to nie zaden tam wypierdek polonijny. A o tej godzinie (8:31 E.S.T) to ci parafianie, w okregu wyborczym prezydenta Obamy, Chicago, juz sie udali luli pa do podusi. Too bad

  564. Zegary sie poprzestawialy. Na Jackowie aktualnie PO winien panowac czas jedenasta 46 nad ranem. Gleboka spiaczka zatem. Czyzby GPSy znowu numery mi wywinely?

  565. 25 lat
    najlepsze urodzinowe GAZECIE WYBORCZEJ
    i gratulacje Czlowiekowi Roku GW panu Chodorkowskiemu

  566. Gazecie Wybiórczej strzeliło już 25 lat? Łał… jaka to dopiero była dobra amerykańska inwestycja w budowanie polskiej demokracji… za cały offset wystarczy sama jedna!

    Czy ja już nadmieniłem, że była ona ehm, ten tego, ehm, „amerykańska”?
    Ehm, ehm, w budowanie, ehm, „polskiej”, ehm, „demokracji”, ehm?

    I nie tylko o środeczkach pieniężnych tu mówimy, nie tylko! Ekspertyza taka eXpercka była zaimportowana, że mucha nie siada!
    Mucha?
    Jaka mucha?
    Tylko że mnie coś podkusiło, staropolszczyzne się mnie zachciało!!

    Hi, hi, i taka dobra gazeta wyszła, że przez ćwierć wieku nikt i nic na „wolnym” rynku jej nie tylko nie przebiło, ale nawet nie zbliżyło się do niej! Czy to nie cud? Zdecydowanie tak.

  567. Czy kiedyś dożyjemy czasów, gdy takie gratulacje jak te debilizmy @ozzego pod adresem złodzieja chodorkowskiego będą spotykały się z jednym wielkim wybuchem śmiechu?

    Ja nie mówię, że całkowicie uczciwym może być zarobienie miliardów przez kilkanaście, nawet kilkadziesiąt lat. Ale jakiej kategorii hucpą jest gratulowanie złodziejowi, który w tak oczywisty sposób i tak błyskawicznie nakradł miliardy korzystając z bandyckich pięciu minut podczas rozpadania się jego „ojczyzny”?
    Czy plemienna solidarność @ozzych, Michników i Chodorkowskich do tego stopnia zaciemnia im wzrok, iż nie widzą jacy stają się śmieszni?
    A może to bezczelność?
    „Budowanie” firm w poradzieckim bagnie to „budowanie” firm w postpeerelowskim szambie tylko do dziesiątej potęgi. Jak tym ludziom nie wystarczą same nakradzione majątki tylko będą reszcie społeczeństwa demonstracyjnie wpychać swoje śmierdzące onuce do buzi to przepowiadam, iż kiedyś dadzą za swoje koorestwo – swoje szyje.
    Obrazki mordów na Ukrainie to będzie przy nadchodzącym rozliczeniu małe piwo. Drażnijcie jeszcze bardziej, „panowie” Chodorkowscy, drażnijcie.

  568. mag, 23.55. O Putinie nic nie pisałem, aczkolwiek mam na jego temat zdecydowaną opinię. Więcej piszą amerykanie, w tym jedna zdolna i mądra kobieta. Warto przeczytać. http://www.globalresearch.ca/who-is-vladimir-putin-why-does-the-us-government-hate-him/5381205
    Imponująca była także defilada w Moskwie. Dodaje pewności, że nikt Rosji nie zaatakuje. Przeraża jednakże ogrom zmarnowanych pieniędzy na te pokazane różne rodzaje zabójczej broni. A ile nie pokazano? USA wydają na zbrojenia połowę tego co wydaje cały świat. Rosja tylko około 10 procent. A i to robi wrażenie. Nasuwa się przy okazji defilady refleksja, dlaczego nie uczestniczy w niej Polskie Wojsko. Wszak byliśmy wtedy drugą liczebnie armią na globie i razem zatykaliśmy sztandary na gruzach Berlina. U nas panuje histeria antyrosyjska. Bardzo kosztowny przypadek do leczenia.

  569. Wiara w zatykanie sztandarow jest rowniez czescia choroby…….propagandowej.
    Saldo mortale

  570. Kaluza wierzy w miliardy, ktorych nie widzial. Nie wierzy namiast w ich zarabianie……Labilna jest wiara kaluzy, nawet z zza kaluzy…..
    Saldo mortale

  571. agent wpływu
    To nie histeria, ale historia. Suma złych i bardzo złych doświadczeń. Stąd dmuchanie na zimne (nie takie znowu zimne!), gdy ma się pod bokiem takiego potężnego i nie do końca przewidywalnego sąsiada.
    Bułat Okudżawa rozumiał to lepiej niż ty.

  572. To dziś jubileusz Wyborczej?

    Cholera, zapomniałem.

    Mam do Wyborczej stosunek jak do starej kochanki. Bez złudzeń.
    Choć czasem jeszcze jakaś chemia się wyzwala, trochę zaiskrzy. Jak kapiszon.
    Choć coraz rzadziej.
    Starość nie radość panno Wyborcza.

    Pzdro

  573. Choć jedna uroczystość bez kompromitacji…
    http://polish.ruvr.ru/2014_05_07/Kwiaty-na-grobach-zolnierzy-radzieckich-w-Braniewie-2698/
    Warto sobie uzmysłowić – ilu radzieckich żołnierzy pozostało na zawsze na naszej, polskiej ziemi, częstokroć bezimiennie, anonimowo zginąwszy śmiercią żołnierza w drodze do Berlina. Czy oni myśleli, że walczą z hitlerowskim okupantem, czy też, że zdobywają polskie ziemie na własność?

    Jednak „prawdziwy Polak” pluje im na pomniki i depce po grobach.
    Bo Polak to brzmi dumnie!

  574. NELA
    9 maja o godz. 11:14 zredukowana w swojej empatii nie pisze o deptanych grobach niemieckich…..
    Saldo mortale

  575. Na temat.

    W znanej piosence T.Love spiewa „…Hitler ze Stalinem zrobili co swoje..”
    Po Pana felietonie rozumiem, ze powinno byc raczej…Hitler ze Stalinem zrobili co TRZEBA…

  576. ET
    9 maja o godz. 11:1
    I tu się mylisz. Wielokrotnie pisałam o niszczonych niemieckich cmentarzach na ziemiach uzyskanych po ustaleniu nowych, powojennych granic Polski.
    Obserwowałam to we Wrocławiu na własne oczy i niejednokrotnie – także w tym blogu na ten temat pisałam.
    Jestem za tym, aby cmentarze były szanowane, bez względu na to, kto jest na nich pochowany.
    Nigdy nie napisałam niczego, co by sugerowało, że myślę inaczej.
    Warto się troszkę zastanowić i odpuścić, zanim się kogoś personalnie zaatakuje. Jakie znaczenie ma dla ciebie fakt, że napisałeś te głupie i nieuprawnione słowa?
    „Nie wiedział a powiedział!” powiedział „Znaczy kapitan”
    Zamiast salta robisz stójkę na śledzionie, a saldo jest ujemne.

  577. Przeszlosc w przyszlosci bez przyszlosci??????????????????????????????? czyli

    Zmaganie sie z przeszloscia po 89 roku oraz kultura pamieci spolecznej

    Kazda nagla zmiana zmusza nas niejako do stawiania kwestii zwiazanych z pamiecia. Nie znaczy to jednak, ze nasze czesto krytyczne uwagi dotyczace przeszlosci utozsamiane sa z jej kwestionowaniem, a jej kwestionowanie z negacja etc..

    Pozostaje wiec podjecie proby tworzenia kultury pamieci, kultury przypominania. Jakiekolwiek relatywizowanie zjawisk oraz faktow z przeszlosci, projektowanie ich na drugich lub co gorsze w przyszlosc jest conajmniej mitogenne, nawet dla tych, ktorzy sie przed mitami werbalnie bronia. Rozliczenie sie z przeszloscia jest niezbedne, bo tylko w ten sposob mozemy budowac przyszlosc oraz porozumienie spoleczne na bazie solidarnosci.

    Zmagania sie z wlasna historia implikuja niejako koniecznosc zmagania sie ze soba samym. Prowadza jednak bardzo czesto do twierdzen subiektywnych. Niektorzy z nas zaslaniaja sie podjetymi probami w ramach instytucji panstwowych, spolecznych i to im zupelnie wystarczy. Drudzy z kolei nawoluja do dokonania proby analizy wlasnej, inni pragna tabula rasa i nowego poczatku. Zadaje sobie wowczas pytanie, poczatku czego? Poczatku do czego? Nie sadze bowiem, ze ow poczatek umozliwi nam rowne szanse.

    Tylko spoleczne rozliczenie sie z przeszloscia oraz rozliczenie sie kazdego z nas osobno umozliwi nam zaistnienie w przyszlosci niezaleznie od obecnego miejsca zamieszkania. Waznym elementem kultury pamieci sa wystapienia politykow oraz historykow. Panstwowa kultura pamieci kostnieje dosc szybko, bo posluguje sie rytualami oraz pusta forma dwu kolorow (czarnym i bialym; ostatnio rowniez bialo-czerwonym). Jej przeciwnicy natomiast uciekaja do szarocienia, blednie sadzac, ze znajduja w nim adekwatne schronienie.

    Permanentne prezentowanie poczucia wstydu oraz winy za przeszlosc moze powodowac taki odruch odrzucenia. Trudne do zaakceptowania, lecz jakze niezbedne jest poczucie wspolodpowiedzialnosci (nie winy) za nasza wspolna przeszlosc (dotyczy to zarowno czasow wojny, jak rowniez nasze zmagania z narzucona rzeczywistoscia po wojnie). Odrzucamy jednak zarowno role ofiar jak i katow.

    Najchetniej chielibysmy podazac ku nowemu w calkowitym zapomnieniu. W ten sposob spychamy siebie do antymiejsc pozbawiajac sie jakichkolwiek atrybutow umozliwiajacych nam funkcjonowanie w przyszlosci. Wyszukiwanie kolorowych plam w przeszlosci niewiele pomoze, bo nie jestesmy w stanie unikac czasu przeszlego oraz rozbitej przestrzenii jednoczesnie. Osobnicy o pogladach prawicowych posluguja sie w spoleczno-politycznej debacie nieustannie argumentem grubej kreski i postrzegaja ja jako katalizator spoleczny oraz maczuge jako przeszkode w kreowaniu przyszlosci.
    Saldo mortale

  578. O przeszlosci cd.

    Lewicowcy natomiast chcieliby uchronic jak najwiecej atrybutow z przeszlosci oraz umozliwic ich funkcjonowanie obecnie. W ten sposob, zachowujac pamiec spoleczna z przeszlosci umozliwiaja sobie wlasny transfer do przyszlosci, przynajmniej im sie tak wydaje skutki sa jednak marne; biedna rzeka).

    Burzac mosty konstruuja intelektualny pomost ku przyszlosci, ktorej po prostu nie ma. Ulegaja zludzieniu, ze unikajac antyniejsc zachowaja swoja tozsamosc tu i teraz oraz w przyszlosci. Zapominaja jednak, ze w przeszlosci nie bylo miejsca na lewice, ktora nalezaloby dopiero stworzyc od podstaw. Mieszczanskie natomiast elementyw polityce PRLu byly niemozliwe do transplantacji w jakikolwiek inny (drugi) byt polityczny.

    Polityczna oraz obywatelska reedukacja odbierana jest negatywnie i asocjowana jako kara, a nie obowiazek. Poslugujemy sie przy tym, prostym archetypem ONI. Chetnie relatywizujemy nasza role jako wpsoluczestnikow, niechetnie natomiast relatywizujemy nasza role, jako ofiary. Bycie ofiara nie uraga nam i w ten sposob godzimy sie na jakikolwiek handicap upiekszajacy nam zyciorys.

    Czesto tez do pozornej dobrowolnosci (wlasny wybor) naszej emigracji dorabiamy cala ideologie; w kraju nie bylo nam zle, nie bylismy biedni, bylismy dobrze wyksztalceni etc.. Kierowalismy sie jedynie checia przygody bez nacisku z zewnatrz. Znam tysiace sposobow podobnej argumentacji celem zachowania twarzy. Dorabiamy sobie kolejna maske, zapominajac maski z czasow zaprzeszlych. Dlatego tez wyszukujemy bez jakiekgokolwiek oporu wewnetrzenego argumenty z niedalekiej przeszlosci koloryzujac zapamietane obrazy.

    Jako ze sa to obrazy czesto z dziecinstwa lub mlodosci (prawie zawsze asocjowane pozytywnie), to proces ten przebiega w miare latwo. Niestety nie zdajemy sobie sprawy z faktu, ze nasza psychika nie jest w stanie permanentnie rugowac z nieswiadomosci doznania negatywne. Dlatego „trzepiamy“ sie poszczegolnych przykladow pozytywnych i ograniczamy nasze zmagania z przeszloscia do kilku postaci (general, zacny profesor, dobrze funkcjonujace prawo; poblakani przypominaja przemysl ciezki). Kierujemy sie przy tym lekiem przed utrata tozsamosci. Lekiem przed utrata odzyskanej z trudem suwerennosci.

    Gdy wiekszosc spoleczna uznaje zmiany po 89 roku jako zmiany niezbedne i pozytywne, to po dwudziestu pieciu latach nie cichna glosy relatywizujace te nasza przeszlosc (tu podejmujemy sie uogolnienia bez jakiegokolwiek ryzyka, wydawaloby sie). W ten sposob stapamy w miejscu zamiast wykorzystac szanse na dalsze zmiany prowadzace do emancypacji obywatelek i obywateli, w kraju i na emigracji.

    Owa postepujaca emancypacja drazni dzisiejsza „dierrière garde“, ktora w czasach zaprzeszlych zajmowala miejsca w pierwszym szeregu, ba uzurpowala sobie prawo do tytulu avant garde lub im sie tak przynajmniej wydawalo. W swoim rzekomym postepie znajdujemy bez skrupulow dyzurnych do bicia; dzisiaj sa nimi USA oraz Izrael, bo przeszlosc zmusza nas do skrzetnego skrywania naszych fobii, naszej ksenofobii.

    Dlatego lapiemy sie kazdego kola ratunkowego, co z kolei odsuwa od nas konieczna samokrytyke. Nie mamy przy tym zamiaru tworzyc memorialow kultury, chociaz pamietamy protagonistow przeszlosci czyniac z nich bohaterow (Stalin) i mordercow jednoczesnie. Podobna role odgrywa w procesie tworzenia kultury pamieci Jaruzelski. Fokusowanie krytyki czasow zaprzeszlych na pojedyncze osoby nie ma zadnego sensu, bo chodzi glownie o krytyke systemowa. Na rozliczenie pojedynczych osob jest juz niestety za pozno. Radykalne odciecie sie od przeszlosci nie pasuje kazdemu z nas, bo oznaczaloby dla niektorych niebezpieczenstwo suicydalnosci spolecznej.

    Zapominamy przy tym o wartosci nadrzednej, ktora jest wolnosc kazdego z nas.

    Jako, ze wolnosc wymaga niejako poczucia odpowiedzialnosci, niechetnie z niej korzystamy poddajac sie nostalgicznym nastrojom. To prowadzi nas na trop tematow drugorzednych i zastepczych, a proces oraz kulture pamieci redukujemy do kultury piknikowo-wspominkowej iiweto flagi tu nic nie pomoze.

    Saldo mortale

  579. FLY
    9 maja o godz. 7:18 mowi, ze jezyk i mowa moga byc „plugawe” i ma racje. Jezyk i mowa, niezalezne od slusznej lub nieslusznej, pozadanej lub niepozadanej krytyki Fly sa „plugawe” i prymarne.
    Saldo mortale

  580. Fly wstydzi sie reakcji w mediach uzywajac jezyka mediow; tu – kanalizacyjnych….
    Saldo mortale

  581. Nela
    To jest stała metoda pisarska ET. Jeśli nie zamieszcza sążnistych przemyśleń w formie wykładów „odkrywających” powszechnie znane prawdy (dość rzadko), to komentuje tyleż lapidarnie co idiotycznie cudze wypowiedzi, przeinacza je albo wręcz zmyśla.
    Dlatego już dawno przestałam reagować na jego niedorzeczne zaczepki (niedorzecznośc z lubością przypisuje innym) i Tobie też radzę.

  582. Mag

    Napisałaś do Agenta Wplywu, że Putinowska Rosja jest nie do końca przewidywalna.

    Zastanawiam się skąd ta opinia – zresztą dość rozpowszechniona.

    Moim zdaniem ona jest przewidywalna. Cele Rosji są jasno określone jak i asortyment środków polityczno-militarnych, których używa do ich realizacji.
    Przecież Putin się nawet specjalnie z tym nie kryje.

    Pozdrawiam

  583. mag!
    Z całym szacunkiem i t.d.
    Jak długo ET, czy też ktokolwiek inny pisze, że uważa mnie za głupszą od siebie, to ja nie reaguję, bo każdy ma prawo uważać się za mądrzejszego ode mnie – mnie to nie szkodzi ani nie przeszkadza.
    Czasem skomentuję, ale raczej oszczędnie.
    Nie zgodzę się jednak nigdy, aby mi przypisywano poglądy, których nie podzielam, albo się z nimi głęboko nie zgadzam.
    Mam parę takich, granitowych, żelaznych, czy jak je tam określić prawd, których się nigdy nie odrzeknę, ani nie zmienię, ani nie pozwolę nikomu ich sobie odebrać, ani też przypisać mi poglądów, które są mi obce, którymi gardzę. I w takich chwilach jestem nieustępliwa i nie żartuję.
    ET taką granicę mojej prywatności przekroczył a teraz udaje, że jest jakimś autorytetem, czy też innym wielepem.
    A ja go lekceważę.

  584. 90 lat temu urodził się Bułat Okudżawa. Rosjanin.
    Z ojca Gruzina i matki Ormianki lub – gdyż nie jestem tego na 100 % pewny: – matki Gruzinki i ojca Ormianina.

  585. „Jak może się bronić jednostka w tak strasznym systemie?
    Każdy, w każdej chwili może zostać pozbawiony wszystkiego, zanim ostatecznie straci życie.
    Chciałabym, aby ten i parę innych rosyjskich filmów obejrzeli ze zrozumieniem entuzjaści od niszczenia pomników radzieckich żołnierzy.
    Może trochę wiatru z żagli by im ubyło?”
    ________________
    No, a jak może się bronić jednostka w systemie hitlerowskim. Czy z tego powodu taż mielibyśmy konserwować mauzolea pomniki, żołnierzy hitlerowskich, którzy w czerwcu 1941r. wkraczając na kresy, uratowali Polaków przed zagładą z rąk NKWD?
    Rzecz to może mało znana, ale na kresach Niemcy uzbrajali dywizje partyzanckie AK, a dowódcy tych dywizji uzbrojenie przyjmowali, wbrew wyraźnym rozkazom Londynu, aby tego nie robić. Alianci natomiast nie realizowali polityki zrzutów broni dla Polskiej partyzantki z uwagi na poszanowanie interesów ZSRR w tej wojnie, które m. in. polegały na likwidowaniu oddziałów i administracji cywilnej i wojskowej na ziemiach wyzwalanych spod okupacji niemieckiej. Co więcej zarówno interesy polityki sowieckiej i postawa anglosaskich aliantów, było faktyczną przyczyną tego, że Polska partyzantka nie koncertowała się na tym, na czym powinna i do czego miała środki tj. na ocalaniu ludności cywilnej oraz majątku. Tak więc myślenie naszej drogiej pomocy kuchennej jest wyrazem jedynie narracji wpojonej jej w czasach PRL. Owa narracja to swoisty łamaniec ideologiczny, nakazujący czcić służbę obcych żołnierzy, obcemu państwu, systemowi totalitarnemu, którzy w drodze do Berlina musieli i tak zdobyć Polskę. Zdobyć, a nie wyzwolić, bowiem na jej obszarze wojska owe zachowywały się jak okupanci likwidujące legalne władze i wojsko państwa Polskiego, a instalujący swoją administrację wojskową i budujący na terytorium Polski wbrew ustaleniom a aliantami administrację cywilną i wojskową de facto rosyjską poprzez swoich agentów. Chodziło wówczas nie o strefę wpływu, ale o coś więcej o okupację ziem polskich z wykorzystaniem do tego kolaborantów. Polska odzyskała częściowo suwerenność dopiero po 1956r. Należałoby raczej wiec postawić w Warszawie pomnik Chruszczowa, w miejsce pomnika śpiących żołnierzy i składać przed nim regularnie kwiaty. Jak by ktoś się uparł to można i postawiać parę pomników Ł. Berii nie za Katyń, lecz za to, że pozwolił umrzeć Stalinowi na udar w 1953, kiedy ten był jeszcze dosyć młody. W końcu też należałoby wg radzieckiej narracji Neli zastosowanej do hitlerowców, postawić kilka cmentarzy mauzoleów na wschodzie na Ukrainie, Białorusi, Litwie, Łotwie i Estonii żołnierzom Niemieckim i obchodzić z weteranami Waffen SS z tych krajów, czyn zbrojny żołnierza Niemieckiego i jego aliantów na wschodzie.

  586. Do deski deska………

    Niniejsze uwagi poswiecam specjalnie czlonkom i czlonkiniom Towarzystwa Wzajemnej Adoracji oraz pozostalym ratujacym werbalnie swiat, nie tylko w blogosferze, lecz przy wschodzie i zachodzie slonca nie tylko na Bliskim i dalekim Wschodzie, ktory wielu z nas tak malo naprawde obchodzi.

    Nienaturalne zmiany klimatyczne oraz nagle zmiany pogody (prosze o odroznianie pogody od klimatu) maja niewatpliwy wplyw na katastrofy naturalne. Nie chodzi przy tym o „wybryki“ natury, lecz o katastrofy majace na nasze zycie znaczacy wplyw i pozostawiajace niewatpliwy slad w naszej kulturze. Ciekawe jest postrzeganie najwiekszych katastrof wlasnie w tym aspekcie. Wlasciwie mowienie o katastrofach naturalnych jest kolejnym nieporozumieniem wynikajacym z artykulowania zaledwie problemu, bo tylko czlowiek, ktory je przezyl lub je wywolal jest w stanie naprawde poznac zakres ich znaczenie oraz skutki. Natura jako taka przezyje w takiej lub innej formie. Niestety nie udaje sie nam sztuka przewidywania oraz rozpoznanie katastrof w odpowiednim czasie. Czlowiek jest wprawdzie w stanie wyliczyc jakosciowa i ilosciowa skale kosztow szkod w stosunku do PKB, nie potrafi jednak przekonac drugich do ponoszenia znikomych kosztow profilaktyki i tu nalezy szukac zrodla naszej ludzkiej niedoli, a nie spogladac wysoko w niebo. Nalezy przy tym pamietac, ze tylko niewielka czesc potencjalnych szkod byla dotychczas ubezpieczana. Mimo wzrostu ilosci polis, ubezpieczona byla ostatniej dekadzie (UE) mniej niz polowa obszarow, na ktorych owe szkody powstawaly. Podczas gdy wiemy, ze kazde zaklocenie Golstrom moze doprowadzic do ponownego zlodowacenia polnocnej hemisfery, to ignorujemy rokrocznie zaklocenia pogodowe, traktujac je jako igraszki natury wystepujace przeciez raz na kazde tysiac lub sto lat. Tak postrzegamy wybuchy wulkanow, ktore doprowadzaly niejednokrotnie do zniszczenia calych kultur w Europie i Ameryce Poludniowej (wspomne tu Pompeje i Herkulaneum, nastepnie upadek kultury Majow). Troche inaczej zachowujemy sie do czesciej wystepujacych trzesien ziemii. Trzesienie w Lizbonie malo niemaly wplyw na Oswiecenie; chodzilo wowczas o kwestie tzw. sil wyzszych lub sil natury. Dzieki Oswieceniu wyzwolilismy sie od rzekomej kary sil tzw. wyzszych kierowanych przez jedynego, najwyzszego. Kryzys gospodarczy na poczatku XX wieku po trzesieniu ziemii w USA czy Japonii postawil nas przed kwestia nie tylko fizyczna, lecz finansowa wplywu srodowiska na czlowieka oraz wplywu czlowieka na srodowisko. Podobnie bylo podczas powodzi w Holandii, w Hamburgu (1962 / 2002) oraz podczas Tsunami. Niestety dopiero w obecnych czasach stawia sie czlowieka w centrum wydarzen, niekoniecznie jednak jako glowna przyczyne katastrofy, prawie zawsze jako indolenta w walce z jej skutkami. Rzadko mowimy dzisiaj o silach wyzszych oraz zlym losie. Czesto, zbyt czesto widzimy nature jako naszego wroga, rzadziej nas samych ingerujacych wrogo w nature. Rzadko widzimy czlowieka i jego mozliwosci, szczegolnie w domenie profilaktyki. Wiekszosc katastrof bylaby bowiem do unikniecia, gdyby czlowiek w pore staral sie im zapobiec. Katastrofa Tsunami byla przed wszystkim porazka sluzb informacyjnych. Przez stulecia ludzkosc zajmowala sie wymiarem boskim wszelkich katastrof. Faktycznie czlowiek byl jedynie konfrontowany ze zlem wynikajacym z ich naturalnosci. Nie wiem jednak czy brak szkod na Saharze podczas domniemanej tam powodzi nie mialby zadnego wplywu na nasze zycie w Europie.
    Saldo mortale

  587. Deski cd.

    Oczywiscie, ze nie. Szczegolnie przy braku wody na pustyni. Jedno jest znaczace: podczas ostatniego dziesieciolecia podwoila sie liczba duzych katastrof naturalnych, szkody w sferze gospodarki narodowej w poszczegolnych krajach wzrosly przy tym szescokrotnie. O wiele wieksze wartosci byly naliczane naliczane i wyplacane w zakresie ubezpieczen. Problem katastrof naturalnych nalezy postrzegac w plaszczyznie socjoekonomicznej. W polowie obecnego wieku wzrosnie liczba ludnosci do ponad ???? mld. Rosna miasta o ponad milonowej liczbie mieszkancow. Wiekszosc z tych miast znajduje sie w tzw. Trzecim Swiecie, wiele z nich lezy w regionach szczegolnie zagrozonych (powodziami, wybuchami wulkanow oraz trzesieniami ziemii). Jako ze nasze srodowisko zmienia sie nieustannie pod wplywem dzialalnosci czlowieka; brak wody zdatnej do picia, brak zasobow rybnych, erozja ziem zdolnych pod uprawe, zmiany klimatu, staje sie bardziej niz problematyczny, a ewentualne ubezpieczenie strat w przyszlosci bedzie niemozliwe i nie ma to nic wspolnego z permanentnym kryzysem finansowym. Krotko mowiac, istniejace koncerny ubezbieczeniowe nie sa w stanie lub nie chca ubezpieczac potencjalnych strat na terenach zagrozonych. Oszacowanie wysokosci tychze szkod staje sie po prostu niemozliwe ze wzgledu na zlozonosc systemu „ziemia“. Sama kwestia czy zmiany klimatu maja miejsce nie jest wazna, wazniejsze jest, jak szybko owe zmiany zachodza i naruszaja niezbedna ekologiczna rownowage. Jedno jest pewne; katastrofy zwiazane ze zmiana pogody beda wystepowaly coraz czesciej. Katastrofy wynikajace ze zmiany klimatu (ocieplenia) zarejestruja dopiero nasze dzieci lub ich dzieci. Jako ze samo podwyzszanie wysokosci walow, bez poszerzenia polderow nie ma zadnego sensu, tak bezsensowne jest budowanie autostrad przyciagajacych i powiekszajacych ilosc uzytkownikow, bez zapewnienia alternatywnych, tanich, spolecznie dostepnych srodkow komunikacji. Dokonane wiercenia na Grenlandii i Antarktydzie umozliwiaja nam wszak ocene i sklad atmosfery w ciagu ostatnich 800.000 lat, nie jestesmy jednak przy tym w stanie ogarnac mentalnie takiego czasokresu. Niestety stwierdzamy przy tym, ze zawartosc CO2 w atmosferze przekracza granice wachan okresowych. Reszte pozostawiam wyobrazni i zdolnosciom szacunkowym czytajacych. Np. jednym z problemow ocieplenia moglby byc czasowy brak wody do chlodzenia temperatury w elektrowniach atomowych. Brak chlodnej wody mozemy jednak zniwelowac wlaczajac wielkie lodowki etc.. Tak napisza interlokutorzy. Przypominam, mimo ze obecnie zajmujemy sie raczej nadmiarem wody oraz powodziami, to w roku 2003 panujaca wowczas susza powodowala wysychanie takich rzek jak Dunaj, Rodan, Ren (wymienilem tylko kilka). Niezaleznie od tego czy cierpimy z powodu nadmiaru wody (powodzi) czy tez z powodu suszy potrzebujemy innej kultury umozliwiajacej profilaktyke oraz procedury szybkiego reagowania wobec katastrof, ktore ze wzgledu na pogode sa trudne do przewidzenia. Potrzebujemy innej kultury w postrzeganiu katastrof oraz innej kultury przy probach zwalczania ich skutkow.
    Saldo mortale

  588. głos zwykły
    9 maja o godz. 12:51 powninien sobie ustawic glos, nastepnie zajmowac sie kwestia stawiania pomnikow…
    Saldo mortale

  589. Mag-rud pisze, ze zbliza pis-ze do granitowej prawdy……Magrudowej prawdy. Zastanawiam sie jak z Magrud powstala Mag.
    Saldo mortale

  590. Uprzejmie informuję przeciwników polskiego reżimu na blogu, że Aleksandr Łukaszenko jest z nami. Urrrra!
    Jeśli NATO zaatakuje Białoruś, Białoruskie wojsko da NATO niezłego łupnia. Urrrra!
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/bialorus-zaniepokojona-aktywnoscia-nato-u-swoich-granic/59p0b

    Zaznaczył jednak, że białoruskie siły zbrojne są gotowe bronić kraju. – Znamy cenę pokoju i zgody i będziemy niezłomnie bronić swoich ideałów. Nasze siły zbrojne są gotowe w każdej chwili bronić suwerenności Białorusi oraz pokoju i zgody społecznej przed zamachami z zewnątrz i wewnątrz – oświadczył.

    – Wydarzenia w Odessie – powiedział w Moskwie Łukaszenka – przywodzą na myśl niedobre paralele. Pamiętamy Chatyń, gdy kilkaset wiosek na terytorium Białorusi zostało spalonych przez faszystów. Nie możemy na to spokojnie patrzeć, bo to nasi ludzie. Wołają oni o pomoc i domagają się reakcji.

    Zwracając się do prezydenta Rosji Władimira Putina zapewnił zaś, że Białoruś będzie stać z Rosją ramię przy ramieniu. – Nie mamy innego wyjścia jak być razem. Osobno będzie to samo, co na Ukrainie – powiedział.
    ______________
    Niech mi będzie wolno wyrazić stan ducha i umysłów, „poważnej” części uczestników tego blogu, że i „poważna” części uczestników tego blogu będzie, także stała ramię w ramię z Białorusią i Rosją w jednym szeregu. Bardzo „poważna” część uczestników tego blogu. Nie ma bowiem innego wyjścia jak być razem. Osobno będzie, bowiem to samo, co na Ukrainie, a Kaczyści zlikwidują nam jeszcze wszystkie pozostałe pomniki mauzolea Armii Czerwonej, o które tak bardzo dbamy na znak tego jak szczęśliwie nam się żyło w PRL i jak bardzo lubiliśmy każdego z osobna przywódcę KC PZPR ZSRR, jego zastępcę. W ogóle całe politbiuro. A także I sekretarzy organizacji obwodowych oraz wszystkich tych z Rejkomu. Urrrra!Urrrra!Urrrra!

  591. Jako ze jezyk zawsze rozni sie od mowy, prowadzi to do nieporozumien oraz konfliktow zen wynikajacych. Twierdze, ze wszechobecne zniewolenie po 45 roku i jego perwersyjnosc polegalo oraz wynikalo poniekad z niezauwazalnosci zjawiska przez wiekszosc (jedni zrezygnowali i pogodzili sie z takim stanem rzeczy, drudzy z niego korzystali, a pozostali wierzyli w jego nieodwracalnosc) malo kto wierzyl w sama „sprawe“. Oczywiscie nikt takiego perfidnego ukladu nie planowal z gory, bo w takie zdolnosci bylych pryncypalow trudno byloyby mi uwierzyc. Ow porzadek wynikal raczej z ich indolencji i braku koncepcji na panstwo obywatelskie lub braku koncepcji na jego wykluczenie z samego zalozenia (chodzilo przeciez o dyktature proletariatu; dyktowana przez kilku zwalczajacych sie wzajemnie facetow). Oni mieli jeden cel; podporzadkowac sie Rosji i przy okazji podporzadkowac sobie obywateli. Nie wykluczam, ze wsrod nich znalezli sie pojedynczy tzw. porzadni ludzie, przekonani, przynajmniej w pierwszych latach po wojnie (wojna naznaczeni), o swojej racji. Dlatego tez nawet « granitowa » prawda Neli, Neli nie pomoze,
    m a g r u d z e n i e Mag rowniez nie.
    Saldo mortale

  592. N e l i piszacej

    ….Jednak „prawdziwy Polak” pluje im na pomniki i depce po grobach.
    Bo Polak to brzmi dumnie!….wydaje sie li tylko, ze jest lepsza, granitowa…….nijaka…

    Saldo mortale

  593. „Parada, która trwała godzinę, odbyła się przy słonecznej, bezdeszczowej pogodzie. Przyczyniły się do tego siły powietrzne, które przy użyciu specjalnych reagentów, rozpylonych w przededniu defilady z samolotów An-12 i An-26, rozpędziły deszczowe chmury w rejonie Moskwy.”
    ____________
    I co na to przeciwnicy ideowi Antka od rozpalania helu? Jak są w stanie przy użyciu specjalnych reagentów rozpylonych rozpędzić deszczowe chmury to dlaczego sztucznej mgły nie można było wyprodukować na powitanie Prezydenckiego samoliota, a?

  594. Jeden polityk i jeden publicysta rozpatrują problem – co dalej z Rosją w niekonwencjonalnym ujęciu
    Były polityk znający Rosję od środka (z pozycji ambasadora) oraz pewien publicysta „Rz” rozpatrują sprawę Ukraińską w podobny sposób.

    1) Twierdzą, że Zachód (przede wszystkim USA) nie rozumie lub nie chce rozumieć Rosji.

    2) Pierwszy mówi, że się zachodni politycy nie liczą z Rosją, nie biorą pod uwagę jej interesów i priorytetów, nie rozumieją przeszłości, nie patrzą w przyszłość, drugi twierdzi, że Rosja na Majdanie została pchnięta nożem w miękkie podbrzusze. Obaj postulują, że Rosji trzeba pomóc.

    Moim zdaniem sam opis sytuacji oraz postulat pomocy dla niedostatecznej Rosji jest dla dzisiejszych polityków rosyjskich, a i zwykłych obywateli, nieco uwłaczający.
    W tle u obu publicystów Rosja jest przedstawiana jako nie radząca sobie, nie przystosowana, uwikłana, nieuporządkowana, itd. By nie użyć bardziej dobitnych określeń.
    Tego rodzaju opiekuńcze koncepcje będą odrzucone jeśli nie wyśmiane.
    Pzdr, TJ

  595. W sztucznym mgle też nie wolno lądować.

  596. głos zwykły 12.51
    Coraz ciekawsze wiadomości publikuje wybitny polski historyk @głos zwykły.Niedawno udowodnił że profesor Leder to dziecko resortowych oprawców i ubeków, a wiec „wsio czerez jewrei” następnie pisze ze Niemcy w 1941 roku ( prawdopodobnie SS Galizien), zaopatrywali w bron AK ( na rozkaz Himmlera oczywiście ). Za chwile dowiemy się że ruskie razem z Żydami założyli Auschwitz, który musieli wyzwalać Niemcy i konwojować uratowanych więźniów do Reichu. Czy ktoś zna jakąś bibliografię odkryć historycznych @głosu i jego prawdziwe nazwisko, bo Wieczorkiewicz już nie żyje?

  597. Długo miałam mylny pogląd na inteligencję i mądrość @głosa zwykłego.
    Myślałam, że wprawdzie poglądy mamy różne, ale jest on mądrym człowiekiem. Pomyliłam się. Przyznaję. Głos zaczął fałszować.
    Może to mutacja…

  598. Lex
    9 maja o godz. 12:34
    Okudżawa był Rosjaninem z wyboru, był rosyjskim patriotą. Kochał Moskwę, Arbat i los rosyjskich żołnierzy.

  599. Nela
    Nie lubię tego robić, ale powiem marudnie – „a nie mówiłam?”
    Otrzymałam w odpowiedzi od ET kolejną porcję bełkotu nie na temat.
    Co jeszcze kwitnie w Twoim ogródku? Bo u mnie już wszystko co wiosenne przekwita.
    Pozdro

  600. Nela
    Kurcze, miało być „otrzymałaś” od ET, choć ja otrzymałam też.

  601. agent wpływu
    Okudżawa kochał też Polaków. Z wzajemnością. I doskonale ich rozumiał (rzecz jasna, nie mam na myśli znajomości języka.)

  602. mag!
    Nie spodziewałam się czegoś innego, niż to, co otrzymałam… i na tym kończę wymianę zdań z ET, bo ani ja go nie czytuję, więc nie mam o czym pisać, ani on moich wpisów nie czytuje, skoro taką bzdurę napisał, co głos twórczo rozwinął.
    A ja co o nich dubeltowo myślę, to napisałam i starczy.
    Kto czytuje moje wpisy – swoje wie.
    Do wieczora!

  603. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ET
    9 maja o godz. 13:03

    Widze, ze na watpliwym intelekcie W. Cimoszewicza nie pozostawiles suchej nitki nie lejac wody – umoczyles go w prawdzie.

  604. Kartka z podroży (9-05-g.12:09)
    Wbrew pozorom obydwoje mamy rację.
    Putinowska Rosja, jak każda inna WIELKORUSKA (z racji dużego apetytu), jest nieprzewidywalna o tyle, że nigdy nie wiadomo jak daleko się posunie w realizacji swoich planów.