Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

15.06.2014
niedziela

„Afera taśmowa”: mleko się rozlało

15 czerwca 2014, niedziela,

„Wprost” ujawnił taśmy z nagraniami rozmów ministra spraw wewnętrznych i administracji Bartłomieja Sienkiewicza, prezesa NBP, prof. Marka Belki i innych, w tym Sławomira Nowaka, b. ministra, nadal szefa regionu Platformy. Wybuchł wielki skandal, ponieważ…

Nagrany został m.in. przełożony wszystkich tajnych służb, Sienkiewicz, bardzo możliwe, że przez swoich podwładnych, aczkolwiek nie można wykluczyć innych sprawców nagrania. Okazało się, że najważniejsze osoby w państwie, w rozmowie na drażliwe tematy, nie mogą zapewnić sobie dyskrecji albo są po prostu niefrasobliwe, bo nie musiały spotykać się w restauracji.

Nagrania ogłoszone zostają akurat w pomyślnym dla rządu okresie, po wizycie Obamy, obchodach 25-lecia wolności i roli odgrywanej przez Polskę w sprawie Ukrainy. Być może motywy były inne, może nawet komercjalne – ktoś miał taśmy i postanowił na nich zarobić. „Wprost” nie zna pochodzenia taśm, ale zdecydował się je ogłosić, oczywiście dla dobra ojczyzny.

Większym problemem jest sam fakt i treść rozmów, które – przypomnijmy – miały miejsce kilkanaście miesięcy temu. Oto przedstawiciel rządu, jeden z najważniejszych ministrów, namawia prezesa NBP – instytucji niezależnej od rządu – żeby pomógł ratować budżet, ponieważ ożywienie gospodarcze się opóźnia, wpływy do budżetu też, nastroje wyborców są uzależnione od dynamiki gospodarki, Platforma może przegrać wybory, a gdy zwycięży PiS, to inwestorzy odwrócą się od Polski. (Czyli: co jest dobre dla Platformy – jest dobre dla Polski).

Polityk partii rządzącej ma prawo tak myśleć, może nawet apelować do prezesa NBP, żeby wsparł gospodarkę, ale – po pierwsze – tylko w granicach prawa, po drugie – nie jako transakcję wiązaną, gdyż prezes Belka postawił warunki: odwołanie ówczesnego ministra finansów Jacka Rostowskiego, którego uważa za szkodnika, oraz zmiany w Ustawie o NBP, zaś rozegranie Rady Polityki Pieniężnej, w której opór postawi prof. Hausner, bierze na siebie.

Tak się składa, że warunki prezesa zostały spełnione, Rostowski odszedł, a Ustawa wchodzi pod obrady Sejmu. Rozmowy takie w świecie polityki nie są chyba niczym nadzwyczajnym. Pod warunkiem, że są zgodne z niezależnością NBP. Fakt, że jeden minister rządu Tuska, za plecami ministra finansów, negocjuje jego przyszłość z szefem NBP – musi budzić zdziwienie.

Poza tym w rozmowie minister Sienkiewicz wyraża się fatalnie o stanie państwa (ulubiony wątek opozycji), a z innej taśmy dowiadujemy się, że b. minister Nowak (ten od zegarków) rozmawiał z b. wiceministrem, któremu podlegała „skarbówka” i który zablokował prześwietlanie („trzepanie”) rachunków małżonki ministra, który ma wyraźnie za uszami. To zblatowanie bliskiego do niedawna współpracownika premiera z b. szefem skarbówki i jego przysługa jest kompromitujące dla wszystkich zainteresowanych. Jest jeszcze wiele szczegółów, które przekraczają granice bloga. Całe zdarzenie, tuż po ataku na PP. Kwaśniewskich i porażce Platformy w sprawie immunitetu posła Mariusza Kamińskiego, umocni tylko przekonanie, że źle się dzieje w państwie polskim, rządzi zblatowana elita i „układ”.

Premier Tusk zapowiedział konferencję prasową w poniedziałek, 16 czerwca, o godz. 15.00. W zaistniałej sytuacji premier może:

1) Wziąć wszystko na siebie, uznać, że min. Sienkiewicz działał z jego upoważnienia i dlatego podaje (lub nie podaje) rząd do dymisji. Jest to bardzo mało prawdopodobne.

2) Idzie w zaparte – nic wielkiego się nie stało, minister Sienkiewicz przekroczył swoje kompetencje, dostanie reprymendę lub dymisję.

Tak czy owak, ujawnione rozmowy nie nastrajają optymistycznie, w takiej formie, czasie i miejscu nie powinny się zdarzyć. To poważny kryzys, o którym nie możemy zapomnieć, zresztą opozycja na to nie pozwoli – i słusznie.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 1 683

Dodaj komentarz »
  1. Z pewnością będzie trzecie wyjście: odwołanie się do klauzuli sumienia . To teraz takie modne …

  2. …porażce Platformy w sprawie immunitetu posła Mariusza Kwiatkowskiego,…

    Kamińskiego – szanowny Autor popełnił błąd z nazwiskiem

  3. Ja bym jednak radził wysłuchać tej „normalnej” rozmowy polskich „dżentelmenów”, zajmujących najwyższe stanowiska w państwie polskim:

    https://www.youtube.com/watch?v=7GVXPc5LP9w#t=303

    Jest ona tak żenująca – prowadzona fatalną polszczyzną – na tak nędznym intelektualnie (o moralnym nawet nie wspominam) poziomie, że głowa boli.
    (Ten idiotyczny rechot Sienkiewicza, kiedy Belka nazywa prof. Hausnera „ch.jem dygotalnym”, to znak firmowy „normalnej rozmowy polskich dżentelmenów”. I niestety, sam „ch.j dygotalny” przejdzie do historii, wraz z wybitnym polskim ekonomistą i błyskotliwym intelektualistą, człowiekiem wielkiej kultury, Markiem Belką. Zresztą, jest tam jeszcze cała masa innych „kwiatków”. Niestety, nie uważam, że to są drobiazgi – jak chcą to zbagatelizować co poniektórzy – bo przecież wiadomo, że diabeł siedzi w szczegółach. I oczywiście dojdzie do tego prawne, a nawet konstytucyjne, znaczenie tego, co padło w tych wszystkich rozmowach.)

    PS. Sam nie wiem, czy to jest mleko, czy może jednak szambo?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. przykro mi to mówić, ale jest to też skutek zbyt pobłażliwego traktowania ludzi „naszej” opcji politycznej przez media.

    jeżeli władza robi coś, co jest obiektywnie złe, należy to korygować, może tym bardziej, im większą sympatię ma się do ugrupowania rządzącego i im lepiej mu się życzy.

    u nas media działają inaczej – jeżeli popierają, to do oporu, zawsze, bez względu na obiektywna ocenę.

    to się mści, bo polityków również należy wychowywać.

    władza psuje. będąc u władzy, zwłaszcza przez dłuższy czas, coraz trudniej zachować obiektywizm, zwłaszcza, gdy media są tak przyjazne…

    o jakość demokracji musimy dbać wszyscy, bo potem trzeba jeść żabę – a im dłużej się czeka, tym żaba większa i trudniejsza do przełknięcia.

  6. gospodarka powinna byc dobrym stanie, jak polska polityka może być w dobrym stanie, cóż ludzie potrzebująca pieniędzy, i nawet dobrej polityki, rozmowy polityków, nawet sa interesujące, nawet spotkanie w restauracji, które jest dobra restauracja, polityka jest dla ludzi ambitnych, mające swoje aspiracje i ambicje, cóż gospodarka tez powinna być w dobrym stanie,

  7. Nowy wpis więc pozwolę sobie swoją hipotezę tu przekleić:
    eszcze coś:
    Odpowiedź na pytanie dlaczego dopiero teraz ujawniono taśmy. Bez sensu by było gdyby dysponenci od razu ujawnili taśmy, bo tak jak już wcześniej pisałem kluczowe dla całej sprawy nie były słowa, ale działania, które po nich nastąpiły, bo to one weryfikują wagę rozmów. Pierwsze zdarzenie już nastąpiło – zmiana na stanowisku ministra finansów. Natomiast drugi element dealu jest w toku. Jak się dziś dowiedziałem z loży prasowej na najbliższe posiedzenie RM ma trafić projekt zmian ustawy o NBP. Może na to czekali z ujawnieniem taśm.
    Odpowiedź na pytanie dlaczego rozmawiają po knajpach – bo nie ufają swoim własnym służbom! Bezpieczniej się czują w przypadkowej knajpie niż u siebie, bo tam mogą ich z łatwością nagrać ich ludzie. Niestety nie pomyśleli, że trzeba zmieniać knajpy.

  8. agent wpływu
    Zerknij pod poprzedni wpis Gospodarza, bo napisałam tam do ciebie coś, co wiąże się także z jego obecnym wpisem.

  9. Niegramatyczni politycy
    Może któś wyjaśni, zinterpretuje w sprawie podsłuchanej rozmowy Sienkiewicza z Belką – jak można z niej wywieść naruszenie prawa w rodzaju deliktu konstytucyjny. Szermuje się sloganami pozostawiając za sobą meritum. Jakie prawne znaczenie może mieć jakakolwiek prywatna rozmowa chociażby generallissimusa z cesarzem (pod warunkiem, że nie jest to planowanie przestępstwa)? Czy przestępstwem jest dymisja ministra lub zmiana prawa przez Sejm?

    Ja rozumiem święte oburzenie, zaskoczenie, że politycy klną, używają nieprzyzwoitych wyrazów i niegramatycznie się wysławiają. Można się dąsać, obrażać i szydzić. Ale gdzie tu jest aspekt prawny?
    Pzdr, TJ

  10. Po destabilizacji Ukrainy przyszedł czas na destabilizację Polski.
    Ważny jest termin publikowania tych nagrań. Dlaczego wybrano tych ministrów?
    Prawdopodobnie służby mają wiele taśm do wyboru.
    Artyści i politycy zawsze mówili językiem ulicy w prywatnych rozmowach.
    Normalni ludzie mówią różnym językami. Inaczej mówi się do kobiety , inaczej do policjanta , inaczej do rodziców itd, itd.
    Tygodnik „Wprost” jest szmatławcem publikując prywatne rozmowy w restauracji.
    Czekamy na nagrania z sypialni polityków, z ubikacji lub izby porodowej, tam dopiero
    jest ciekawie?
    Politycy i intelektualiści polscy powinni zbojkotować „Wprost”, który kolejny raz okazał się instrumentem w obcej grze . Destabilizowanie polskiej sceny politycznej w czasie wojny domowej na Ukrainie jest działaniem samobójcy.

  11. ad LA 15 czerwca o godz. 15:16

    Ponieważ prawdopodobna jest dymisja Rządu, to z żalem informuję, że razem z nim pewnie będzie musiał odejść – moim zdaniem – zdolny i perspektywiczny gość, który miałby szansę posprzątać po Rostowskim, mianowicie Mateusz Szczurek. Zdolny, super-kulturalny, który nawet jako nastolatek nigdy nie posługiwał się ‚knajackim” językiem i wyraźnie się tym wyróżniał choć nie był żadnym dziwakiem.
    Kulturę wyniósł z domu, pochodzi z wielodzietnej rodziny i sam ma chyba z pięcioro dzieciaków. Język i maniery nienaganne, naturalne, niewytresowane. Światowiec. Bezpartyjny fachowiec.
    Szkoda go. Odejdzie zanim zdąży się wykazać. Jego mi będzie żal.
    Pozdrawiam, Nemer

  12. Po prostu nie pojmuję tej niefrasobliwości, z jaką Sienkiewicz i Belka głośno i bez niedomówień uprawiają jak najkonkretniejszą politykę. Ta niefrasobliwość to niekompetencja i przecenianie własnej siły i własnego znaczenia. To jest jedna rzecz.

    Jednak o wiele bardziej dyskwalifikuje Sienkiewicza stwierdzenie, że „nie ma państwa”. Jeden z ważniejszych ministrów rządu nawet nie powinien nawet tak myśleć, a co dopiero ględzić bez opamiętania w jakimś publicznym lokalu. Widocznie sam się sobie podoba z taką oceną rzeczy i sposobem jej werbalizowania. A jak to było z oceną programu inwestycyjnego? Ch… d… i kamieni kupa? Jestem pewna, że to będą od teraz „uskrzydlone słowa”, często cytowane w rozmowach.

    Inna rzecz, że na taką modłę robi się politykę wszędzie, tylko rzadziej przenika to do publicznej wiadomości.

    Czy panowie Sienkiewicz i Belka są małymi dziećmi i naprawdę nie wiedzą, że KAŻDA rozmowa może dzisiaj być podsłuchana i nagrana?

    Najciekawsze jest jednak, kto te nagrania robił i kto je podsunął mediom. Ciekawam, czy tego się kiedykolwiek dojdzie.

  13. @TJ
    „Niegramatyczni politycy”

    Ty jesteś jakiś niegramotny czy tylko udajesz? No przecież napisałem jak dziecku, nie patrz tylko na rozmowy, patrz na to co się działo po rozmowach czyli, że scenariusz ustalony w trakcie rozmów został zrealizowany. A jeśli tak to oznacza to, że prezes NBP, który powinien być niezależny i trzymać się z dala od spraw personalnych w rządzie przekracza swoje konstytucyjnie określone kompetencje. Dlatego można mówić o delikcie konstytucyjnym.

  14. Minister Sienkiewicz, który nie potrafi poradzić sobie z „kibolami”, antysemickimi wyskokami, piratem drogowym z Warszawy świetnie daje sobie radę z wymianą Ministra Finansów.
    Były członek rządu Sławomir Nowak załatwia sobie prywatne sprawy na publicznym gruncie bo za przeproszeniem żona sobie z księgowością nie radzi?
    Prezes NBP „pomoże” rządowi jak mu się ustawę zmieni?
    Gratuluję Panowie! Co za propaństwowa postawa!
    A potem wielkie zdziwienie, że Korwin-Mikke przekracza próg wyborczy.

    Ps. Czekam na taśmy z PiS-em w roli głównej bo i na takie się pewnie doczekamy;-).

  15. @nemer
    „Szkoda go. Odejdzie zanim zdąży się wykazać. Jego mi będzie żal.”

    Nie bądź śmieszny, jego zadaniem było właśnie niczym się nie wykazać. Miał być niewidzialny politycznie.

  16. Panowie są pod wpływem i forma rozmowy jest bardzo tym spowodowana.
    Z poważaniem W

  17. Minister Szczurek – minister na autopilocie prezesa Belki. Parodia państwa.

  18. Nemer,
    jeżeli Mateusz Szczurek ma takie zalety, o których mówisz, to wierzę, że znajdzie on dla siebie miejsce, gdzie będzie mógł swoje zdolności wykorzystać, niekoniecznie mieszając się z politycznym bagnem, (które zrobiło z niego „technicznego” ministra).
    Tego mu życzę,
    Pozdrawiam,
    S.

  19. „Państwo polskie istnieje tylko teoretycznie” – Bartłomiej Sienkiewicz, szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych

    Nie ma to jak piękne podsumowanie 25-lecia :/

  20. @Therese Kosowski

    Trudno powiedzieć, kto te nagrania robił. Ale „pluskwy” można dziś kupić w każdym sklepie dla hobbystów. Tak jak np. mundury bez dystynkcji 😉

  21. N dobra, znalazłem ciekawą analizę całej sprawy, głównie od strony tego jak NBP miałoby pomóc
    http://www.urbas.mpolska24.pl/6469/patriotyczna-gra-belki

  22. Podobno policja złapała dziś jednak Froga z BMW M3 chociaż nie było na necie ani zdjęcia ani filmu z takiego wspaniałego wydarzenia. Facet dekował się gdzieś nad morzem Bałtyckim, może chciał nawiać na Bornholm ?. No ale w takim razie możemy wrócic do naszych „moutonów ?”

  23. Przy okazji znalazłem też coś takiego:
    „Zyta Gilowska zdaje sobie sprawę z … gwałtownego wzrostu rezerw walutowych NBP od 2008 roku do … UWAGA ok. 100 mld USD!!! Gwałtownego, niczym nie uzasadnionego przy czym stosunek naszego długu zagranicznego do rezerw wynosi ok. 71 mld USD długu do 100 mld USD rezerw w NBP. Czyli jak Tomasz Urbaś zauważył chyba w 2 części po CAŁKOWITEJ SPŁACIE DŁUGU ZAGRANICZNEGO SKARBU PAŃSTWA JESZCZE ZOSTAŁOBY NAM OK. 30 mld USD REZERW CZYLI NA POZIOMIE REZERW NBP Z ROKU 2003!!! WTEDY WYSTARCZAŁO NA OBSŁUGĘ I ZABEZPIECZENIE ROZLICZEŃ I WIARYGODNOŚCI TO CHYBA I TERAZ BY WYSTARCZYŁO. NIE UWAŻACIE PAŃSTWO? Polecam przesłuchanie części I w całości, bardzo ciekawa.”

    Niezłe, co?

  24. 25 cytatów z 25-lecia
    W przedostatniej Polityce, od strony 100, przeczytałem te cytaty i ich genezę.
    Szkoda, że na 2014 p. Bartek Chaciński wybrał „Korwin naszym krulem!”
    Mam świeżą propozycję:
    „siurak, pupa i kamieni kupa”

  25. Jeśli rząd upadnie to minister Szczurek bez problemów znajdzie dobrą posadę w jakimś renomowanym banku.
    Ma przecież w tym zakresie doskonałe kwalifikacje, predyspozycje i praktykę.
    Epizod polityczny z kierowaniem ministerstwa finansów po prostu uatrakcyjnia jego CV. Pamietam, że gdy go nominowano również na blogu podkreślano, że rządowa robota jest dla niego formą intelektualnej przygody a nie życiowej konieczności.

    Nie sądzę więc by minister Szczurek zamartwiał się mozliwym upadkiem rządu – tak jak jego koledzy z ławy rządowej.

    Pozdrawiam

  26. Wolę czytać, niż zabierać głos. Czekam na wystąpienie premiera i czytam, co mają do powiedzenia blogowicze obyci w takich potyczkach.
    Odnotowuję z radością powrót na blog @Agi – bardzo sobie jej niebanalne komentarze ceniłam.
    Dziwię się zdziwieniu niektórych panów, którzy się dziwią i oburzają na knajacki język i takież, przyciężkawe dowcipasy panów przy restauracyjnym stole. Panowie byli przekonani, że rozmawiają we własnym, niewielkim gronie i sobie pożartowali mimochodem.
    To nie były żarty, przeznaczone dla osób postronnych.

    Na tym blogu nie takie dowcipasy były wypisywane i to seryjnie.
    Pamiętam, że nikt się nie oburzał, niektórzy nawet wyraźnie się radowali i dodawali kolejne pozycje „z kajecika rezerwisty”.
    Panowie! Nie róbcie za takich świętych i oburzonych.
    To, tak na marginesie. Do meritum się nie wtrącam, bo cokolwiek było do powiedzenia, już zostało chyba powiedziane a w TV też o niczym innym.

  27. @KZP
    „Pamietam, że gdy go nominowano również na blogu podkreślano, że rządowa robota jest dla niego formą intelektualnej przygody”

    Bycie pionkiem polityków intelektualną przygodą :-)? Jestem pewien, że minister Szczurek nie czuje się zbyt fajnie w tym momencie.

  28. https://twitter.com/MajewskiMichal/status/478124406523592704

    Gdzie jest ta specjalistka od rachunków za dorsza, ta no, Pitera? To jest chyba temat dla niej.

  29. motto: polskie państwo praktycznie nie istnieje
    (B. Sienkiewicz, mister spraw wewnętrznych RP)

    „Polityka” (10.12.13): Jeśli jednak (B. Sienkiewicz) przetrwał na stanowisku ministra, to dlatego, że wciąż potrzebuje go Tusk, który ministra broni, a w rozmowach z innymi podkreśla jako swój wyjątkowo trafny personalny wybór. Dlaczego? Tu hipotez jest kilka. Oczywiście łączy ich obu diagnoza polityczna, wręcz cywilizacyjna. Premier uważa, że podstawową funkcją jego władzy jest utrzymanie pokoju społecznego w kraju silnie zdestabilizowanym przez społeczną zmianę. Jednak dla samego tylko publicznego potwierdzenia przez Sienkiewicza słuszności własnej diagnozy Tusk by go nie musiał zatrudniać. To mógł mieć za friko, ponieważ Sienkiewicz bywa lojalny wobec polskiego państwa nawet wówczas, kiedy go to państwo akurat nie zatrudnia.

  30. @Sylwia
    Wg oświadczenia NBP, inicjatywa spotkania wyszła z NBP.

  31. Fidelio

    Pewnie, że intelektualną przygodą jest poznanie państwa od podszewki. Minister Szcurek zyskuje unikalne doświadczenia.
    To zdecydowanie atrakcyjniejsza i bardziej poznawcza droga przez państwo niż czytanie stenogramów z podsluchów.
    To jak podróż.

    Pzdro

  32. czyli III RP jest rządzona przez mafie z PO,
    a Tusk jak zwykle łże,
    przy pomocy pracowników Baczyńskiego, Michnika i im podobnych

  33. @KZP
    „Pewnie, że intelektualną przygodą jest poznanie państwa od podszewki. Minister Szcurek zyskuje unikalne doświadczenia.”

    Uważaj bo pęknę ze śmiechu i będziesz mnie miał na sumieniu 🙂

  34. Tusk nie ma dobrego wyjścia. Prawdopodobnie zdymisjonuje Sienkiewicza, ale to nie załatwia sprawy zwyczajnego chamstwa i prymitywu naszej klasy politycznej. Dotyczy to wszystkich partii politycznych, również tych polityków, którzy najgłośniej się oburzają.

  35. Z cyklu: raport o stanie państwa

    Premier Donald Tusk powierza nadzór i zadanie koordynowania działań Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, CBA oraz wywiadu i kontrwywiadu wojskowego Bartłoniejowi Sienkiewiczowi.
    Ten, pół roku później oświadcza, że polskie państwo „praktycznie nie istnieje”.

    Co z takim fantem zrobią obywatele Rzeczypospolitej Polskiej?

  36. Fidelio

    Bez obaw, nie pękniesz.

    Pzdro

  37. Nowak ma na imię Sławomir a nie Grzegorz dobrze jednak jest pilnować wiarygodności poprzez szczegóły bo inaczej cały wywód staje się …no taki wątpliwy

  38. @LA
    „Premier Donald Tusk powierza nadzór i zadanie koordynowania działań Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, CBA oraz wywiadu i kontrwywiadu wojskowego Bartłoniejowi Sienkiewiczowi.
    Ten, pół roku później oświadcza, że polskie państwo „praktycznie nie istnieje”.

    Myślę, że w ogóle jeżyk ministra to jest temat na ciekawy artykuł bo te sformułowania nie są przypadkowe. Otóż minister Sienkiewicz popełnił swego czasu recenzję, jest nadal do przeczytania w sieci słynnej książki Jana Sowy „Fantomowe ciało króla”, która przedstawia tezę, że polskie państwo nie istnieje już od mniej więcej XVII wieku. Może to była ważna lektura dla naszego ministra i mocno wpłynęła na jego myślenie oraz język opisywania rzeczywistości.

  39. Zastanówcie się blogowicze co wypisujecie na blogu .
    Zasadnicze pytanie, jaki i kto miał interes używając szmatławiec Wprost do tej publikacji.
    „Ujawniona przez Wprost rozmowa wskazuje na rozłam we władzach państwa. Sienkiewicz i Belka zdają się kierować interesem narodowym przy poszukiwaniu narzędzi walki z grożącym kryzysem gospodarczym.”

  40. No i nie można zapominać o tym, że Tuska i Sienkiewicza „łączy diagnoza polityczna, wręcz cywilizacyjna „. (tygodnik „Polityka”)

  41. Humorystyczne zdanie dnia: „Sienkiewicz i Belka zdają się kierować interesem narodowym przy poszukiwaniu narzędzi walki z grożącym kryzysem gospodarczym.” (Wojciech K. Borkowski na blogu Daniela Passenta)

    No proszę, a ci niewdzięcznicy (polscy bezpaństwowcy) jutro ich za tę szlachetną, altrusityczną i zupełnie pozbawioną egoizmu postawę, zlinczują (najprawdopodobniej już jutro).

  42. Sensowny tekst na temat sprawy, polecam:
    fragment:
    „Generalnie, w związku z tym, że prezesa NBP nie da się odwołać w trakcie kadencji, sprawa byłaby śmiechu warta, gdyby nie delikatnie mówiąc nieeleganckie sformułowania prezesa Belki dotyczące RPP i Jerzego Hausnera. Tu sprawa wygląda słabo zwłaszcza w kontekście dalszej współpracy członków RPP z prezesem NBP. W najbliższy wtorek akurat jest jednodniowe, zaplanowane wcześniej, posiedzenie RPP. To dobry moment, żeby sobie w swoim gronie wszystko wyjaśnić i zdecydować o dalszej wspólnej pracy. Warto by też po tym posiedzeniu zrobić konferencję prasową, albo przynajmniej wydać komunikat. Natomiast jeśli to się nie uda i jeśli członkowie Rady poczują się na tyle dotknięci, że nie będą dalej chcieli pracować z Markiem Belką, to rezygnacja prezesa NBP w trakcie kadencji może okazać się rozwiązaniem niestety uzasadnionym. Niestety, bo to zupełnie dobry prezes NBP. Istotne jest, że w związku z formalną i prawną niezależnością NBP, swoją decyzję Belka powinien podejmować wyłącznie w oparciu o opinie członków Rady, kompletnie olewając w tej kwestii premiera, polityków i dziennikarzy. Myśle, że spokojnie da sobie z tym radę.”
    http://passent.blog.polityka.pl/2014/06/15/afera-tasmowa-mleko-sie-rozlalo/#comment-532718

  43. „Jest jeszcze wiele szczegółów, które przekraczają granice bloga. ”
    Czego to sa granice w ktorych one sie mieszcza ?
    Czy miara tego burdelu pt RP ( poniewaz ciagle jestem jej obywatelem to mam prawo sobie ulzyc ) jest fakt , ze restauracja zamiast wydawac obiady wydaje oswiadczenia dorownujace .. zabawnoscia ( rownie zabawne ) butom w rozm. am. ?
    Pytam ale odpowiedzi napewno nie sa ciekawe .

  44. A już się wydawało, że przy pomocy usłużnych dziennikarzy udało się wmówić społeczeństwu, iż jedyną aferą była sprawa zegarka min. Nowaka.

  45. Im bardziej drążę ten temat tym więcej zaczynam mieć wątpliwości na temat tej sprawy.

  46. Panie Passent co Pan robi ?
    w demokratycznym panstwie nikt nie ma prawa nagrywac prywatnych rozmow
    ludzi rowniez rzadu ,chyba ze ,ze sa podejrzane o przestepstwo…
    Bardzo mi przykro ale pan Belka moze z panem Sienkiewiczem opowiadac sobie co im slina na jezyk przyniesie i nam i Panu nic do tego ..
    W polityce licza sie czyny nie „domniemane zamiary” .
    …ani ja przeciw PO ani za …
    Czyzby Pan pobieral nauki u Kaminskiego?
    Pozdrawiam

  47. Szanowny Panie Danielu

    To nie mleko się rozlało, a maź wyciekła.

    Mleko jest przyjemne w smaku i zapachu.

    Maź cieknie jednak nie tylko tu i teraz. Cieknie, ciurka, sika strugą od dawna i z prawie każdej politycznej rury.

    ‚Nie bądź pan rura i nie pękaj” – znaczy: bądź hydraulikiem i uszczelniaj. Wytwarzaj, ale nie daj mazi wyciec. To przesłanie naszych nie-dzielnych polityków, że się tak w niedzielę wyrażę.

  48. @Polonia Sawa
    „W polityce licza sie czyny nie „domniemane zamiary”

    Właśnie chodzi o czyny.

  49. Mi wydaje się że możliwe są aż 4 obcje – ktoś z obsługi restaurcji zorientowal się że jest zarobek ,mało prawdopodobne , zbyt wyrafinowana gra – odczekanie wiele miesiecy ,wiele nagranych rozmów, sprawka polskiego lub obcego wywiadu / TU BYM SIĘ ZATRZYMAŁA BO UPADEK TUSKA TERAZ PRZED ROZMOWAMI W BRUKSELI O UNII ENERGETYCZNEJ JEST BARDZO NA RĘKE ROSJI / ,opozycja chce doprowadzić do wczesniejszych wyborów bo ma dosyć czekania na władzę , najbardziej pasuje mi wątek rosyjski ,najsilniejszy motyw ,najpaskudniejsza metoda

  50. Tanaka
    Otóż to! Te wszystkie „polityczne rury” są przerdzewiałe, zapchane i do wymiany.
    Tylko skąd wziąć nowe? No skąd?!

  51. Zanim dotknięci Alzheimerem jedyni tacy „prawi i sprawiedliwi” zakrzykniecie „O Tempora o Mores” i poczujecie się wstrząśnięci ,zawiedzeni i zmieszani, przypomnijcie sobie tak niedawno przecież ujawnione „Opinii publicznej” „Taśmy Beger” i porównajcie sobie „wagę spraw”
    Dla ułatwienia podaje .A przeczytajcie sobie to.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Afera_ta%C5%9Bmowa
    „Wtedy to Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich potępiło telewizję TVN za wyemitowanie Taśm prawdy. W swoim oświadczeniu SDP oświadczyło, że przygotowywanie materiałów dziennikarskich w celu propagandowym nie mieści się w kanonie rzetelnego dziennikarstwa.”
    Teraz to tamci potępiający jakoś siedzą cicho. Dlaczego ?

  52. Skoro wśród blogowiczów interesujących sie przecież polityką i zorientowanych w wielu tematach zdania są tak podzielone, to biedni mieszkańcy Polski, reagujący jedynie na stopień głośności jazgotu przekaziorów…….

    O ile dane statystyczne nie kłamią, to Belka wyczuł moment.
    Wzrost gospodarczy wystrzelił sporo powyżej 3%, czyli ryzyko sie opłacało…..

    Fidelio
    Interesujące materiały podesłałeś.
    Też się zastanawiam, po kiego tak wysokie rezerwy dewizowe, skoro na obsługę kredytów wydajemy ponad 40 miliardów rocznie…..
    Wcześniejsza spłata uwolniłaby sporo gotówki, bo odsetki byłyby mniejsze.
    A lokowanie nadwyżek na procent obecnie ujemny, mija się z celem.
    Największym problemem bankierów jest obecnie lokowanie tego sztucznie wykreowanego, niepowiązanego z niczym pieniądza.
    Cóż, gramy tak, jak duzi pozwalają……

    Miałem rację sądząc że pomiedzy panami V.R i M.B chemii nie ma.
    Inne podejście do roli pieniądza.
    Ale Rostowski zrobił jedną rzecz dobrze.
    Zlikwidował OFE praktycznie.
    Chętnych jest poniżej 100 000, a niedawno było przymusowo 14 000 000…..
    Składki zasilą ZUS odwlekając jego upadek nieco, zamiast prywatne kieszenie kilku cwaniaków…..

  53. Sprawa nie jest taka prosta jak się wydaje. Postulowany zapis w ustawie o NBP jest potrzebny, gdyby przepadł w wyniku afery nie byłoby dobrze.

  54. Ewoluujemy, jak mi sie wydaje, tyle że kierunek mi sie nie podoba…..

    Był człowiek z marmuru, żelaza.
    Czegoś chcieli.
    Potem nastał człowiek ze styropianu, unoszący sie lekko na falach zawirowań porewolucyjnych.
    Zastapił go człowiek z wazeliny, podczepiony pod któryś z dworów styropianowców.
    Na jakim jesteśmy etapie?
    Człowieka z gliny, czy plasteliny, z którego można ulepić dowolnego figuranta w dowolnej konstelacji politycznej?

    Czas ludzi bez właściwości, konformistów, nastał?

  55. Fidelio ;
    Dałeś wczoraj link do słuchania Taśm po czym na tym blogu i u Red.Paradowskiej oszalałeś !!!i dalej tłuczesz bez wytchnienia .
    Odpocznij ,nabierz dystansu do taśm ,dobrze Ci zrobi /
    ps.
    Alez wrażliwcy ,jezyk knajacki ( nawet red J.Solska -link dał Kartka nie wytrzymała .)
    Tak jak sobie obiecałem od wczoraj nie odbieram polskich stacji radiowych i telewizyjnych ,wiec moje samopoczucie jest OK .
    Moim zadniem żadna to sprawa , a już pisać o delikcie konstytucyjnym , ?!
    Usunięcie Rostowskiego to dobroczynność dla Polski , mam jeszcze jednego na „muszce ” też szkodnika ,to Radek Sikorski , z jego małżonką w tle .

  56. @Waldemar
    „Moim zadniem żadna to sprawa , a już pisać o delikcie konstytucyjnym , ?!”

    To poczytaj opinie prawników konstytucyjnych, wszyscy zgodnie twierdzą, że prezes NBP przekroczył swoje kompetencje.

  57. Dyskusja na blogu kręci się w kółko bez sensu. Czuję się jakbym był na zebraniiu wspólnoty mieszkaniowej lub związku zawodowego. Typowe głosy, ekscytacje, huzia na Józia, chór potępienia, oburzenia, jakto tak, jakże tak, bociana dziobał szpak, itd.
    Pzdr, TJ

  58. Ta afera w porównaniu z t.zw. „aferą Rywina” to małe piwo. Ani afera hazardowa, ani Amber Gold, ani wiele poprzednich nie przebije afery afer, w wyniku której upadł rząd tylko dlatego, że jeden facet przyszedł do prominentnego dziennikarza załatwić interes, który żadnym interesem nie był,a w końcu głównym wątkiem było sformułowanie „i czasopisma”.
    Jeśli chodzi o rzad Tuska, najwyżej będzie dymisja ministra SW, trochę smrodu przy prezesie NBP, parę „mocnych ” słów w kierunku byłego ministra transportu i kilku innych osób i przejdzie się do porządku dziennego. A dlaczego nie będzie dymisji rządu?
    Bo pewnym środowiskom w tym kraju ten rząd i ta koalicja gwarantuje życie. Środowiskom opiniotwórczym, zwłaszcza. Cóż będą one znaczyć, kiedy zlikwiduje się „listy płac”?
    Także, ja jestem „spokojny” o przyszłość tego rządu i tej koalicji.
    Problem będzie miał dziennikarz (lub dziennikarze
    ), który ujawnił te nagrania.
    A rozśmieszył mnie dziś Struzik, Szejnfeld i chyba Zalewski, którzy autorów tych podsłuchów szukali na zewnątrz kraju (czytaj w Rosji).
    Znaczyło by to tyle, ze dzięki Rosjanom my Polacy dowiadujemy się bardzo ciekawych rzeczy o polskiej klasie politycznej i jej interesach.
    Przecież o tym, ze nas Polaków trują producenci żywności w Polsce, również dowiedzieliśmy się dzięki służbom rosyjskim.
    Jako jeden z licznych ruskich agentów mówię głośno: dzięki ci Rosjo.

  59. Po sformuowaniu „i czasopisma” miało być: Buuuuhahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha!!!!!!!!!!!!!! Za sklerozę przepraszam.

  60. Wojciech K.Borkowski
    15 czerwca o godz. 15:55
    Żenada. Czy to obawa, przed możliwością utraty koryta?

  61. @Wojciech
    „Tygodnik „Wprost” jest szmatławcem publikując prywatne rozmowy w restauracji.
    Czekamy na nagrania z sypialni polityków, z ubikacji lub izby porodowej, tam dopiero
    jest ciekawie?”

    Prywatna rozmowa to by była jakby rozmawiali sobie o mundialu, a nie o tym kto ma być ministrem finansów w zamian za określoną politykę ze strony NBP. To w żadnej mierze nie są rozmowy prywatne.

  62. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że po nich mogą przyjść inni – tacy sami, a może nawet jeszcze gorsi.
    Polskie fatum?

  63. Basia
    ONI już dawno doszli do przekonania, że w tym kraju są nietykalni, bo obywatele nic im nie mogą zrobić (protesty są żenująco śmieszne, głównie te z „solidarności”, innych raczej brak, drugi Budapeszt to kosmos, zwłaszcza że niedawno parlament przyjął ustawę o pomocy zewnętrznych służb porzadkowych w wypadku potencjalnych ulicznych awantur, a i bardzo przychylne są im elity, które trzymają władzę nad umysłami ludzi).
    Ta ich bezczelność i choćby brak prób robienia dobrej twarzy do złej gry nie bierze się z niczego. ONI wiedzą, że im nikt nic nie zrobi, bo było już tyle podobnych przypadków i nie było żadnych tego konsekwencji. Z wyjątkiem rządu Millera, który musiał paść, bo był rządem nie tolerowanym tu i ówdzie.

  64. @LA
    „tacy sami, a może nawet jeszcze gorsi.”

    Obawiam się, że gorsi. Jak sobie wizualizuję minister Fotygę albo innych potencjalnych asów to mam ciarki.

  65. @fidelio
    15 czerwca o godz. 17:00

    Tym bardziej, że świadom problemu polskiej państwowości powinien znać wagę i siłę słów, które są przez Wprost cytowane, a które wypowiedział.

    Recenzja Sienkiewicza do książki Sowy jest znakomita. Szczególnie istotne jest odniesienie do dzisiejszej sytuacji państwa. Tu jeden cytat: „Zimna wojna domowa jaką toczymy od siedmiu lat jest jak pełzająca konfederacja – udając politykę de facto jest jej zaprzeczeniem. Paraliżuje państwo i zdolność do jego korekty, do jednej słabości dodaje kolejne.”

    Tu link do tej recenzji, która faktycznie uzmysławia, jak minister Sienkiewicz myśli:

    http://www.przegladpolityczny.pl/aktualnosci/90/fantomowe-cialo-krola.html

    Tylko, że jako urzędnik państwa nie może „wszystkiego, co pomyśli głowa” jak „piorun jasny, prędki” z siebie wyrzucić, bo może to mieć fatalne skutki dla tego właśnie państwa. O ministra mniejsza.

  66. Tak będzie wyglądał Bliski Wschód po amerykańskim rozboju.
    A jak będzie wyglądać Ukraina i Polska?
    http://www.globalresearch.ca/articlePictures/The%20Project%20for%20the%20New%20Middle%20East.jpg

  67. Adam 2222 16:50
    Pamiętasz w latach 90-tych i po 2000 roku, takie grupy przestępcze wymuszające haracze na restauratorach?
    Od lat o nich jakoś cicho się zrobiło. A może to oni w tym kraju sprawują władzę? To samo dotyczy „Pruszkowa” i „Wołomina”.

  68. @therese
    „Tylko, że jako urzędnik państwa nie może „wszystkiego, co pomyśli głowa” jak „piorun jasny, prędki” z siebie wyrzucić, bo może to mieć fatalne skutki dla tego właśnie państwa. O ministra mniejsza.”

    Wydaje mi się, że Sienkiewicz to bardziej intelektualista niż sprawny urzędnik zwłaszcza w takim miejscu jak MSW. Sienkiewicz powinien być doradcą, strategiem, ale do roli MSW to on się średnio nadaje.

  69. Tak, to prawda: gdy się usunie niewinny wpis, to straszne fakty też znikną.

  70. @atalia
    Twój wpis o samobójczyni zniknął :-)?

  71. fidelio
    15 czerwca o godz. 18:43

    Myślą, że w ten sposób fakty (Prawda) też zniknie.

  72. @atalia
    To chyba trzeba poprosić byłą pierwszą damę o jakieś lekcje z szyfru konfekcyjnego w różnych rozmiarach.

  73. Waldemar

    Też mnie rozbraja ten okazywany niesmak dla języka biesiadników.
    Tak jakby to państwo było jakąś majestatyczną katedrą w której kląć nie można.

    Przy okazji tych stenogramów przypomniałem sobie okres wczesnej jesieni ubiegłego roku gdy coraz głośniej było o dymisji Rostowskiego. Reuter chyba trzy razy podawał tę wiadomość ale wciąż rozchodziło się po kościach. Z bólami Rsotowski odchodził.

    Pamiętam, że kilku komentatorów blogu uparcie nie chciało przyjąć do wiadomości, że czas Rostowskiego się kończy. Miałem nawet z nimi polemiki, bo uważałem za wskazane by odszedł. I to nie tyle z powodu jego błędów, bo się na ekonomii nie znam, ale z powodów politycznych. Niestety Rostowski ze swym „parciem na szkło” i skłonnością do gadulstwa z perspektywy budżetowej kutwy obciążał ten ledwie dryfujący rząd. Spieniał opinię publiczną. Więc jego eleganckie usuniecie przez Tuska uznałem za krok w dobrym kierunku.
    Ciekawe jest poznanie na podstawie stenogramów kulis decyzji o jego odwołaniu.

    Co do samej afery podsłuchowej. Nie doszukiwałbym się jakiś głębi w tym spisku. Chodziło moim zdaniem po prostu o obnażenie brudów kuchni politycznej – jakiś drobnych geszeftów osobistych, naruszeń prawa, brutalności, cynizmu … . To celne uderzenie bo wymierzone w wyjątkowo zakłamany propogandowo przekaz o tej władzy. No i dające asumpt do rozmaitych ocen, spekulacji, krytyki. Każdy w tych stenogramach coś dla siebie znajdzie. Trochę też jest to paraliżujące dla zwolenników PO i Tuska – szczególnie tych, którzy widzą ten rząd w idealistycznej perspektywie sukcesu i moralnej niewinności.
    Niestety, jak widać król jest nagi.

    Ciekaw jestem jakie polityczne skutki przyniesie zderzenie realiów z propagandową wizją.
    Kluczowym pytaniem jest jak opinia publiczna to przyjmie. Czy „oleje” czy ją to politycznie ruszy?

    Pzdro

  74. Wziąć wszystko na siebie, czy pójść w zaparte

    (ang. to take everything on yourself, or to go in zaparte)
    Aż się włos jeży na taki niewielki wybór możliwości jaki premierowi Tuskowi daje redaktor Passent.

    A także na myśl, że prezes Belka nie mógł się przebić ze swoimi niestandardowymi propozycjami usprawnienia „działania NBP dot. stabilności finansowej Polski” (cyt. z komunikatu NBP). Przy tym nagonka blogowa na ministra Rostowskiego szczytuje, że niepolskie ma pochodzenia i zaprzedaje nas obcym – nota bene zadłużenie zagraniczne polskich podmiotów (ang. external debt) wynosi 326 mld USD (a nie 70 mld USD), czyli 47% PKB, co i tak jest jednym z niższych wskaźników w UE i w ESW. Wrzaski o kryzysie i rozkradaniu, oraz obcym elemencie we władzach były, są i będą składnikiem polskiego folkloru.

    Ale skoro taki wybór premierowi redaktor daje, to jutro pójdzie on raczej w zaparte, w ocenie redaktora. Nie poda się do dymisji, bo niby po co i dlaczego. Dyskusje się rozkręcą na temat ustawy i roli NBP. Tylko proszę nie porównywać gospodarki Polski i jej finansowych możliwości do USA. Idea skupowania obligacji MF przez NBP jest poroniona. Ani PLN nie jest walutą rezerwową jak USD, ani NBP nie jest bankiem na tyle zewnętrznym wobec polskiego systemu finansowego, jak EBC wobec banków Południa euro-strefy. Jest to idea przypominająca wyciąganie się samemy z bagna za własne włosy. Co nie znaczy, że uważam iż Polska jest w bagnie … eh, dziwacznym krajem jest, zamieszkanym przez dziwaków i to wszystko.

  75. Z materiałów wskazywanych na blogach i innych ja zrozumiałem, że Marek Belka i Bartłomiej Sienkiewicz rozmawiali nie tylko o pomocy formacji rządzącej i kwestii zmiany „von Rothfeld-Rostowskiego” na innego ale przede wszystkim o pozbyciu się przeszkody, czyli Dżeka Vincenta, na drodze budowy prawnych podstaw do ewentualnego zastosowania na wypadek możliwego kryzysu finansowego o zasięgu europejskim bądź światowym i w celu ochrony naszych finansów i gospodarki.

    Przypomniałem też sobie, że razu pewnego, Rostowski po powrocie z jednego ze spotkań Bilderbergów zaczął w Sejmie niejasno bredzić coś o konieczności zabezpieczania się Polaków w paszporty i wizy. Stąd mnie nie dziwi, że Belka podejmuje jakieś działania o charakterze zabezpieczającym, w tym do tego, by w trudnym momencie można było w odpowiedni sposób zareagować bazując na rezerwie walutowej. Tak czy nie?
    Jeśli tak, to może jesteśmy w domu a afera podsłuchowa obliczona jest na utrącenie tej inicjatywy bowiem ważne decyzje miały w tej kwestii zapaść pojutrze i się robi gorąco???

    Podsłuchy na szefów resortu SW i NBP to nie żarty. Sprawcy musieli sobie zdawać sprawę co im grozi i nie jest to kabaret typu Lipiński-Beger. To gruba rzecz jest. Czekali na właściwy moment. Nowak, jego zegarki i przekrętki finansowe jego żony to pierdy dla „przykrycia” rzeczywistego celu „podsłuchowców” i ich zleceniodawców.

  76. 15 czerwca o godz. 16:22
    Kochani Blogowicze,

    tekst ten opublikowałem po poprzednim wpisem p. Daniela w momencie, gdy pod obecnym już w najlepsze wrzała dyskusja taśmowa.

    Proszę o wybaczenie.
    czy nie uważacie, że jutro po około 15.30 dowiemy się, że najbardziej poszkodowanym w tej aferze
    będzie pan Sowa:-), którego zaczną omijać klienci ten wyjątkowo intensywnie reklamowany lokal.
    P.s. Nemer,

    Może wyglądałem na oszołoma, gdy pisałem, że oddać władzę powinien cały układ polityczny (POPIS i KRK), który sprawuje ją, bądź nadzoruje od ćwierćwiecza.
    Teraz wydaje się, że zmierza on ku upadkowi mogącemu wywołać katastrofę społeczną.
    Rację ma p. Sienkiewicz, gdy mówi o istnieniu jedynie teoretycznego państwa.

    Być może nieszczęsny p. Adam Michnik chciał dobrze, gdy w drugiej połowie lat siedemdziesiątych ubw. marzył o przymierzu z kościołem.
    Sam zamysł nie był pozbawiony logiki, ale wykonanie ma opłakane skutki dla narodu.
    Kościół wpływa nie tylko na stanowienie wygodnego dla niego prawa i zręcznie egzekwuje od państwa znaczne środki finansowe na swoje potrzeby oraz nabywa nienależne mu dobra, lecz także, w wyniku przygniatającej dominacji w najważniejszych obszarach życia społecznego, faktycznie decyduje o wpływie na politykę partii politycznych.
    W najbardziej uzależnionej partii kościół wpływa nawet na obsadę mandatów poselskich czołowych polityków, a w konsekwencji także na obsadę kluczowych stanowisk w administracji państwowej ( przykładowe rekomendacje na stanowiska państwowe, to Wałęsa, Gronkiewicz – Waltz).
    Nikt się nie przejmuje, że państwo watykańskie jest podmiotem prawa międzynarodowego, a na ternie Polski działają jego funkcjonariusze realizujący nie tylko misyjny charakter tego państwa.
    Zbieżność racji stanu obu państw często nie jest tożsama.

    Doskonale ze wsparcia i politycznych wpływów kościoła zdają sobie sprawę zarówno D. Tusk jak i J. Kaczyński.
    Partia Kaczyńskiego bez wsparcia potężnego ojca Rydzyka skurczyła by się do rozmiarów planktonu politycznego.
    Tusk zaś, o którym prawicowy publicysta Krasowski przytoczył opinię, że jest absolutnie niewiarygodny, leniwy i ma skłonności do spisków, nawet z agnostyka stał się wierzącym (dla bycia na topie politycznym).
    Ludziom znającym chociażby pobieżnie historię Polski nietrudno skojarzyć, że gdy rosła w siłę władza kościelna, władza świecka, przeciwnie, słabła.

    Twój wpis o zakamuflowanej roli oligarchy ukraińskiego jest wstrząsający.
    Poszperam i poczytam na ten temat.
    Pozdrawiam

  77. No patrzcie, Belka jest głupi a Sylvia jest mądra laska i Belka powinien brać u niej korepetycje.

  78. fidelio
    15 czerwca o godz. 18:50

    Zaraz udam się na korepetycje, ale to nic nie da: i tak usuną, bo wierzą, że usunięcie opisu faktu usuwa zarazem opisany fakt.

  79. @KZP
    „Chodziło moim zdaniem po prostu o obnażenie brudów kuchni politycznej – jakiś drobnych geszeftów osobistych, naruszeń prawa, brutalności, cynizmu”

    Chyba nie zdajesz sprawy z konsekwencji tego zamieszania, bo po pierwsze:
    „Natomiast jeśli to się nie uda i jeśli członkowie Rady poczują się na tyle dotknięci, że nie będą dalej chcieli pracować z Markiem Belką, to rezygnacja prezesa NBP w trakcie kadencji może okazać się rozwiązaniem niestety uzasadnionym.”
    Czyli Belka może odejść, a cała sytuacja może też ruszyć kursem złotego.
    Po drugie cała sprawa może zatopić ważny zapis w NBP, który może uratować finanse państwa w krytycznej sytuacji.
    Także ja się nie zgadzam, ze to ot tak nagranie z robienia politycznej kiełbasy, nieestetyczne i tyle.
    To może mieć poważne konsekwencje różnego rodzaju:
    -polityczne
    -ekonomiczne
    -prawne.

  80. fidelio
    15 czerwca o godz. 18:38

    „Wydaje mi się, że Sienkiewicz to bardziej intelektualista niż sprawny urzędnik zwłaszcza w takim miejscu jak MSW.”

    Za to, że intelektualista cenię go w szczególności.

    Może się mylę, bo nie śledzę dokładnie jego poczynań, ale wydaje się, że on jednak coś osiągnął.

    Pytanie najważniejsze w tej historii, kto się tymi nagraniami zajmuje, kto je do prasy przekazał. Jeśli to jego służby specjalne, to jednak nie panuje nad nimi.

    Kartka z podróży
    15 czerwca o godz. 18:51

    „Kluczowym pytaniem jest jak opinia publiczna to przyjmie. Czy „oleje” czy ją to politycznie ruszy?”

    Czytałam właśnie oświadczenie NBP

    (http://www.nbp.pl/home.aspx?f=/aktualnosci/wiadomosci_2014/komunikat_2014-06-15.html)

    i uważam, że ostra broń przeciwko rządowi jest rozbrojona. Pytanie tylko, która propaganda (opozycji czy rządowa) się przebije.

  81. @Sylwia
    „Ani PLN nie jest walutą rezerwową jak USD, ani NBP nie jest bankiem na tyle zewnętrznym wobec polskiego systemu finansowego, jak EBC wobec banków Południa euro-strefy. Jest to idea przypominająca wyciąganie się samemy z bagna za własne włosy. ”

    No wiesz, ale w krytycznej sytuacji jednak lepiej mieć jeden instrument więcej niż mniej.

  82. J. Pitera, jak zwykle niezawodna. W programie Olejnik na pytanie, czy do wyjaśnienia sprawy potrzebna jest komisja sejmowa, bez wahanie odpowiedziała – nie. Na kolejne pytanie, czy gdyby na miejscu Platformy był PiS, również bez wahania stwierdziła, ależ oczywiście, byłaby niezbędna.

  83. B. Sienkiewicz: „Wystarczyło by polityk sprawujący przez ostatnie pięć lat władzę zachwiał się w swoim autorytecie politycznym, a wydaje się, że wszystko zaczyna wracać do normy: państwo przestaje istnieć, zaczyna rozkładać się w przyspieszonym tempie, skoro jedyna siła je scalająca była władzą jednego człowieka, a nie reguł i procedur, rozsądku i dobrego zwyczaju.”

    B. Sienkiewicz, skoro jest „intelektualistą” powinien jeszcze raz przemyśleć swoje słowa. I zastanowić się dlaczego nic nie zrobił, by władza jednego człowieka” nie była „jedyną siłą scalającą” państwo – a działał wręcz przeciwnie, bo chciał (nota bene tak nieudolnie, że jego indolencja może wysadzić z siodła owego władcę) umocnić status quo, czyli stan, w którym państwo polskie „praktycznie nie istnieje”?
    Jako intelektualista powinien wiedzieć, że na PO świat się nie kończy. Na PO nie kończy się nawet Polska – może tylko pewien układ (wcale nie „mityczny”) oraz związane z nim posady, stołki, korytka, tudzież inne synekury.
    W sumie – czy można poważnie traktować jego insynuację, że koniec Tuska (jako premiera), to koniec polskiej państwowości? Ale jakiej państwowości, skoro – wedle jego własnych słów – polskie państwo teraz „praktycznie nie istnienie”? Pokrętne to jednak rozumowanie.

    Koniec końców – oto jeszcze jeden przykład guseł i fanaberii odprawianych przez tzw. „intelektualistów” nad obecnym – i byłym – stanem Polski.

  84. Ch*, d* i kamieni kupa

    Pomijając inne bulwersujące aspekty aferki, co Bartłomiej Sienkiewicz chciał nam powiedzieć?

    Powtórzę za TK (18:26) inne jego słowa, cytat z recenzji zapisany drukiem – nie elektronicznym nagraniem ulotnego głosu:
    Zimna wojna domowa jaką toczymy od siedmiu lat jest jak pełzająca konfederacja – udając politykę de facto jest jej zaprzeczeniem. Paraliżuje państwo i zdolność do jego korekty, do jednej słabości dodaje kolejne.

    PiS wypowiadając tę wojnę siedem lat temu doprowadził polską politykę do upadku i paraliżu w debacie. Platforma w tej sytuacji jest jedyną partia, gdyż PiS jest antypartią nie nadającą się do rządzenia. Stąd hasło – „co jest dobre dla Platformy, jest dobre dla Polski”.

  85. Winno być:
    B. Sienkiewicz, skoro jest „intelektualistą” powinien jeszcze raz przemyśleć swoje słowa. I zastanowić się dlaczego nic nie zrobił, by władza jednego człowieka” nie była „jedyną siłą scalającą” państwo – a działał wręcz przeciwnie, bo chciał (nota bene tak nieudolnie, że jego indolencja może wysadzić z siodła owego władcę, któremu podjął się służyć) umocnić status quo, czyli stan, w którym państwo polskie „praktycznie nie istnieje” – opierając się na władzy jednego człowieka?

  86. @LA
    „W sumie – czy można poważnie traktować jego insynuację, że koniec Tuska (jako premiera), to koniec polskiej państwowości? Ale jakiej państwowości, skoro – wedle jego własnych słów – polskie państwo teraz „praktycznie nie istnienie”? Pokrętne to jednak rozumowanie.”

    Ej no nie, on przecież uczciwie przyznaje, że państwo nie istnieje także aktualnie pod rządami Tuska. Tzn. nie istnieje jako jeden spójny organizm, bo jako rozczłonkowana biurokratyczna bestia niestety istnieje.
    Śmieszyć może co innego, że po przejęciu władzy przez PIS uciekliby inwestorzy etc. to na pewno musiało rozbawić Belkę.

  87. LA
    15 czerwca o godz. 19:10

    „Pokrętne to jednak rozumowanie.”

    To, moim zdaniem, jednak skomplikowana tematyka.

    Prawdziwość jego (Sienkiewicza) rozumowania potwierdza tylko to uwikłanie w tak rozumianą polskość nawet najbardziej świadomych ludzi władzy.

  88. @Rybo,
    u nas nazywa się taki koleś jak Plichta -„słup”. U nich – „krysza”.
    Plichta gra głupa ale żadnej pary z gęby nie puszcza bo mógłby się pewnie doczekać losu Artura Zirajewskiego czy Abner „Longy” Zwillmana.
    Pizdrawiam, Nemer

  89. Fidelio

    Moim zdaniem nie należy przesadzać z tymi konsekwencjami. Najwyżej rząd upadnie a to przecież nie koniec świata. Jak mówią „Psy szczekają, karawana jedzie dalej”.

    Pzdro

  90. Sylwia: „PiS wypowiadając tę wojnę siedem lat temu doprowadził polską politykę do upadku i paraliżu w debacie.”

    Tak więc, znów wszystkiemu winien PiS.
    Koniec dyskusji.

  91. @KZP
    „Moim zdaniem nie należy przesadzać z tymi konsekwencjami. Najwyżej rząd upadnie a to przecież nie koniec świata. Jak mówią „Psy szczekają, karawana jedzie dalej”.

    W każdym razie konsekwencje mogą być poważniejsze niż czysto polityczne przetasowanie.

  92. @Sylwia
    15 czerwca o godz. 19:13
    Ch*, d* i kamieni kupa
    „Pomijając inne bulwersujące aspekty aferki, co Bartłomiej Sienkiewicz chciał nam powiedzieć?
    Powtórzę za TK (18:26) inne jego słowa, cytat z recenzji zapisany drukiem – nie elektronicznym nagraniem ulotnego głosu:

    Zimna wojna domowa jaką toczymy od siedmiu lat jest jak pełzająca konfederacja – udając politykę de facto jest jej zaprzeczeniem. Paraliżuje państwo i zdolność do jego korekty, do jednej słabości dodaje kolejne.

    PiS wypowiadając tę wojnę siedem lat temu doprowadził polską politykę do upadku i paraliżu w debacie. Platforma w tej sytuacji jest jedyną partia, gdyż PiS jest antypartią nie nadającą się do rządzenia. Stąd hasło – „co jest dobre dla Platformy, jest dobre dla Polski”.”

    Dokładnie tak samo też to widzę. Nie ma symetrii między tymi głównymi siłami politycznymi w Polsce! Moim zdanie dojście do władzy PiSu i Kaczyńskiego skończyłoby się następnym głębokim kryzysem państwowości.

  93. Therese Kosowsky

    „ostra broń przeciwko rządowi jest rozbrojona”

    Jak na razie jest próba rozbrojenia dwoch kilkuminutowych fragmentów dyskusji z imprez. Wszystko więc przed nami.

    No ale założe się że „Ch …, d… i kamieni kupa” wejdzie do klasyki polskiej aforystyki politycznej.

    Pzdro

  94. Jest jeszcze jedna opcja, panowie chcieli zarobić, jeśli zajęli w piątek tzw. krótkie pozycje na złotym to mogą sporo zarobić.

  95. Co czynią inne banki centralne na świecie …

    Ni to pytanie, ni stwierdzenie, tylko cytat z dzisiejszego komunikatu Marka Belki (NBP). Który bank centralny na świecie kupuje obligacje długookresowe własnego MF? Może Belka zna takie banki. Ja znam tylko jeden – The Fed w USA. Ale nie podjęli się tej niestandardowego procederu zanim nie obniżyli stopy banku centralnego wpierw, jako pierwszy element pobudzający gospodarkę, de facto walczący z deflacja. Do zera. W Polsce jest w tej chwili 2,5%, o wiele wyższa – dlaczego się jej nie obniża?

    Jaka „krytyczna sytuacja”, jaki „instrument”. Zdaje mi się, że spór idzie merytorycznie o to, czy wprowadzić eksperymentalny mechanizm Belki? Kto podał uzasadnienie? Nikt, ale wszystkim się podoba, to jakaś polska jest choroba.

  96. Fidelio
    dzięki za link z 16:20 , fajnie to rozegrali dodając Nowaka…

  97. Hirsch,na swoim blogu i Solska,w POLITYCE, piszą rzeczowo o sensie podsłuchanej rozmowy.Cała reszta komentarzy,także na tym blogu ,to zwykła dulszczyzna.Włącznie z załamywaniem rąk Passenta nad upadkiem obyczaju .Co powie Tusk ? Moim zdaniem winien właśnie to powiedziec.Obiecujac zarazem soplennie,ze podsłuchujacy zostaną przykładnie ukarani kastracją chemiczną.

  98. @Therese Kosowski

    przy całym szacunku i zrozumieniu dla tego stanowiska – zamykanie oczu na fakty nigdy nie kończy się dobrze.

    jednak to nie PiS rządzi od dobrych kilku lat, sorry. Miało być lepiej, a jest jak zwykle.

    Na tym konflikcie korzystają obie strony i ja już tego negować ani ignorować dłużej nie mogę.

  99. @Sylwia
    „Który bank centralny na świecie kupuje obligacje długookresowe własnego MF?”

    Fed, Bank Anglii czy Bank Japonii.

  100. Skoro, mimo 7 lat rządzenia krajem przez jedną partię, państwo polskie praktycznie nie zaistniało (jak twierdzi Sienkiewicz), to co to za rządy?
    Czy Sienkiewiczowi nie wpadło do głowy to, że stało się tak waśnie ze względu na słabość „władcy” (i jego partii) – któremu nota bene podjął się służyć – a nie dlatego, że był on „jedyną siłą (to państwo) scalającą”?

    Niestety, im bardziej „inteligentniej”, tym głupiej (różnej maści „intelektualiści” mocno zapracowali na tę konstatację).
    Na wielu z nas nadal określenie „intelektualista” robi wrażenie, przez co mamy skłonność do tego, by bezkrytycznie przyjmować jego tezy i uznawać je wręcz za prawdę objawioną.

  101. http://www.pb.pl/3286119,35862,mf-chce-by-nbp-mogl-kupowac-obligacje

    „Proponuje się stworzenie możliwości sprzedaży i kupna dłużnych papierów wartościowych przez NBP także poza operacjami rynku otwartego” – pisze MF w założeniach do nowelizacji ustawy o NBP.

    MF prawdopodobnie zabezpiecza się na wypadek, gdyby nastąpiła wyprzedaż polskich obligacji przez zagranicznych inwestorów. NBP mógłby odkupować od nich papiery, żeby rentowności nie wystrzeliły. W podobny sposób interweniuje od dawna Fed, Bank Anglii czy Bank Japonii. Tworzą nowy pieniądz, za który kupują skarbowe papiery.

    – To jest rozsądny pomysł, o ile cel tej operacji byłby przejrzyście przedstawiony jako stabilizacja rynku długu, a więc i całego systemu finansowego w Polsce. Rząd powinien jednak ustalić jasne zasady, jak NBP miałby korzystać z tego instrumentu, by nie naruszyć niezależności banku centralnego (by odrzucić obawy, że w przyszłości NBP będzie finansował dług państwa, a nie stabilizował system finansowy) – mówi Rafał Benecki, ekonomista ING Banku Śląskiego.

    Być może MF przygotowuje się w ten sposób do zbliżającej się decyzji Fed o wycofaniu ultraluźnej polityki pieniężnej. Ograniczenie płynności na rynkach finansowych może spowodować masowy odpływ inwestorów z rynku długu gospodarek wschodzących.

    – Umożliwienie NBP interweniowanie jako „pożyczkodawca ostatniej szansy” byłoby dobrym posunięciem, które zredukowałoby ryzyko wstrząsów w Polsce, zwłaszcza w ekstremalnych scenariuszach ogromnego odpływu kapitału z rynków wschodzących – komentuje Piotr Kalisz, główny ekonomista Citi Handlowego.

    Co prawda, Konstytucja nie pozwala NBP na finansowanie rządu.

    – Dlatego wszystkie zmiany w prawie musiałby zostać dokonane w taki sposób, by rozwiały wszelkie wątpliwości odnośnie niezależności NBP – zaznacza Piotr Kalisz.

    MF wkrótce ma opublikować oficjalny komunikat w tej sprawie.

    Po południu do sprawy odniósł się Marek Belka, prezes NBP. Jak twierdzi, propozycja zmian prawnych to tylko „kwestia techniczna”.

    – Skarbowe papiery wartościowe może bank centralny skupować na rynku wtórnym w celu regulowania płynności sektora finansowego i zapewnienia jego stabilności, niekoniecznie w operacjach otwartego rynku. Propozycja, którą zainteresowała się prasa to kwestia techniczna, wynikająca z niespójności prawa związanego z operacyjną działalnością NBP obecnie regulowaną w ustawie o NBP i w ustawie o obrocie instrumentami finansowymi. Zgodnie z obecną ustawą o NBP bank centralny ma możliwość organizowania obrotu papierami własnymi, skarbowymi lub gwarantowanymi przez Skarb Państwa, ta ostatnia kategoria nie była natomiast wymieniona w ustawie o instrumentach finansowych – powiedział Marek Belka w Obserwatorze Finansowym.

  102. @Kartka

    „Moim zdaniem nie należy przesadzać z tymi konsekwencjami. Najwyżej rząd upadnie a to przecież nie koniec świata. Jak mówią „Psy szczekają, karawana jedzie dalej”.”

    Czyli:

    Jezeli rzad upadnie to znaczy, ze Polska wladaja sluzby. Jak nie upadnie to znaczy, ze wladze maja oszusci.

    Ach, ta dialektyka.

  103. Drodzy blogowicze
    Tak się wszyscy wzmożyli politycznie, moralnie i nasrożyli, że nie ma zmiłuj się! Jakby nie było wiadomo, że politykę uprawia się nie tylko w parlamencie, lecz w tzw. kuluarach. Dzieje się tak i działo nie tylko w III RP, lecz w wielu krajach demokratycznych i niedemokratycznych.
    Również „w temacie” karczemnego, jak się drzewiej mówiło, języka, jakim posługują się politycy, jest wielkie oburzenie. W końcu, nie publicznie, lecz w rozmowach prywatnych.
    Myślałby kto, że zwyczajni obywatele na co dzień między sobą mówią literacką, nienaganną polszczyzną, wolną od wszelakich wulgaryzmów.
    Sorry, ale ta cała dyskusja blogowa coraz bardziej zaczyna mnie śmieszyć.
    Dlatego dla odprężenia zacutję wierszyk:
    Hej, posadzili bacę
    na kamieni kupie.
    Hej obchodzili w koło
    Całowali w coło.

  104. Rządy są w Polsce kadencyjne, a tzw. służby? Może trwała i realna władza największe szanse do okrzepnięcia miała właśnie w łonie służb.

  105. Wyszła nowa płyta z polskich nagrań pt. terminal lng
    https://twitter.com/10murzynkow/status/478219100892962816/photo/1

  106. „Polskie państwo praktycznie nie istnieje”
    Jak się głębiej zastanowić, to faktycznie , państwo jako główny zarządzający, nie istnieje. Wszelkie jego działania sprowadzają się do zapowiedzi i na zapowiedziach się kończą. I nie mam tu na myśli spraw wielkich – takie różne drobne zmiany, były zapowiadane – i to z wielką pompą – i nikt później o nich więcej nie słyszał.
    Może dla tego, ze Polaków jakieś tam bzdety ułatwiające życie, czy uwalniające obywateli spod kontroli państwa – tu trzeba przyznać, że w tym względzie to państwo działa – nie interesują. My chcemy autostrad i stadionów, a reszta nie ma znaczenia; tak było, jest i może być dalej; jeśli ktoś nie wie, że może być inaczej, nie chce żadnych zmian.
    PS. Czy Polacy uczą się czegoś od cywilizowanych nacji? Uczą się, ze u nas fajniej – jeśli np. w Niemczech ktoś rozpali ognisko to mu wlepią taką grzywnę, że mu się odechce. U nas można palić opony i jest OK.
    My ciągle na etapie pre – cywilizacyjnym.

  107. @Kartka z podróży
    15 czerwca o godz. 19:24

    „No ale założe się że „Ch …, d… i kamieni kupa” wejdzie do klasyki polskiej aforystyki politycznej.”

    To samo napisałam krótko po ukazaniu się wpisu Redaktora Passenta. Wyjątkowo udatne wyrażenie 😉

  108. No zaraz, zaraz, a pomysłowość językowa prezesa Belki i jego dygotalny ch.uj? Przecież to jest językowo brawurowe i awangardowe.

  109. Equinox

    „Polska wladaja sluzby”

    Chyba trzy lata temu definitywnie skończyłem pisać o przestrzeganiu praw obywatelskich i drastycznej inwigilacji w RP – również na tym blogu. Uznałem bowiem, że napisałem już wszystko i że walę głową w mur obojetności. A nawet niechęci, bo moi oponenci podkreślali potrzebę inwigilowania obywateli przez państwo – dla ich bezpieczeństwa. Uznałem, że sensu nie ma zwracać uwagę na ten nabrzmiewający problem i wywoływać awantur z ludźmi tak głęboko zalęknionymi, neurotycznymi.
    Z ludźmi w których owe przydatne do zgody na podsłuchy lęki wywoływał rząd.

    Dziś, po 3 latach mam niezłą satysfakcję czytając stenogramy z podsłuchów założonych szefowi rządowych służb od podsłuchów.
    Nosił wilk razy kilka, poniesli i wilka.

    Pozdrawiam

  110. Therese Kosowsky

    „Aforyzm (łac. aphorismus, gr. aphorismós) – zwięzła, lapidarna, przeważnie jednozdaniowa wypowiedź, wyrażająca ogólną prawdę filozoficzną lub moralną”

    Pzdro

  111. Ja nie wiem, może w PO ruszyły jakieś językoznawcze zawody:

    „Z d… wyszedłeś i do d… wrócisz, a nie do Wrocławia!” – tak Grzegorz Schetyna mówił do działacza PO, który w wyborach na Dolnym Śląsku poparł Jacka Protasiewicza. O ostrych słowach polityka PO pisze na swojej internetowej stronie tygodnik „Wprost”.”

    Olimpiada językowa czy co?

  112. Ciekawe co dla zwycięzcy, może fotel Ministra Kultury?

  113. … z poprzedniej strony….
    ===================
    .
    Pojawiaja sie tu i ówdzie nieśmiałe dywagacje nt. ewentualnej wymiany zasobów nuklearnych ( @Indoor Prawdziwy; pozdr. ).
    To interesujacy temat.
    Putin mi ani brat ani swat, ale widze że od 20 lat cofa sie i cofa i obecnie jest juz przy ścianie. Ani mi on brat ani swat, ale rozumiem jego kolejne kroki. Na jego miejscu sam bym tak to widział.
    Na miejscu opozycji natomiast widze butę, bezczelność, wiarolomstwo i sk…synstwo.
    .
    A religią moją ukochaną jest antyskur..synizm właśnie. Więc wybór moj łatwy.
    .
    Zostalo Rosjanom już bardzo male pole manewru.
    .
    Wydaje się, że jedyne co zostalo – zanim nie bedzie za późno – to ZGRILLOWAC jeden zespol uderzeniowy lotniskowca. Albo lepiej dwa. Gdzies w bezpiecznej odleglosci od brzegow, zeby niewinnym się nie dostało. Zeby tylko najemnym sk..synom.
    I powiedziec :
    „Odpie…dolcie sie od nas. Ten lotniskowiec weźcie po męsku na klate ( jako Collateral damage; tak to lubicie ).
    Albo wszyscy umrzemy razem przed zachodem słońca.
    Wybierajcie.”
    .
    Wtedy to NDŚ (*) bedzie miała to zaszczytne zadanie zdecydować, czy zobaczymy jeszcze raz wschodzace słońce.
    Ciekaw bylbym niezmiernie, co NDŚ zadecyduje w tym temacie…
    .
    Czas pracuje na ich ( Rosjan ) niekorzysc. I zostalo go już niewiele. Coraz bardziej są w potrzasku. To oczywiste że na dłuższą metę takiego nacisku nie wytrzymają.
    Chyba że zechcą paść plackiem bez protestu.
    Ani mi oni brat ani swat, ale zycze im by nie padli.
    .
    Mnie nie zależy; niewiele czasu mi już zostalo. Kolo mnie nie ma instalacji wartych takiej kosztownej bani. Więc nad Wami mam przewage co najmniej paru miesiecy. Te pozostalych pare miesiecy moge przetrwac bez internetu i benzyny.
    .
    Za to zachody słońca zapowiadają się (madrzy ludzie obiecuja ) nieziemsko przepięknie…
    …………….
    …………….
    (*) NDŚ – Najlepsza Demokracja Świata.

  114. Jak nic stoi za tym wszystkim putinowska razwietka. To jest jedyne logiczne wytłumaczenia. Taśmy są spreparowane, tak jak są spreparowane zapisy udostępnione przez Sowieta po katastrofie smoleńskiej.

  115. Fidelio

    Ale się uśmiałem z 10 murzynków. Cud dialogi!

    Pzdro

  116. „Polskie państwo praktycznie nie istnieje”, czyli jak rozumiem, albo jesteśmy częścią wielkiego państwa UE, albo faktycznie jesteśmy rozebrani.
    Jeśli chodzi o to pierwsze, to w takim razie po co mamy rząd, parlament, żyrandola, inne instytucje państwowe?
    A może Polacy już zdają sobie z tego sprawę i przestali chodzić do wyborów?

  117. @KZP
    Mają fantazję chłopaki, co? Najlepsze z tym tankowcem co to ma sobie po Bałtyku pływać.

  118. @Karka

    „Dziś, po 3 latach mam niezłą satysfakcję czytając stenogramy z podsłuchów założonych szefowi rządowych służb od podsłuchów. Nosił wilk razy kilka, poniesli i wilka.”

    Pisalem o tym wczoraj, ale DP zakonczyl watek wkrotce, wiec powtorze tutaj:

    Odrębną sprawą jest kwestia latwosci nagrania tak waznych urzednikow panstwowych. Wydaje sie niebywale z jaką swobodą mozna w Polsce nagrac szefa służby specjalnej. To rodzi oczywiscie pytania o zabezpieczenie kontrwywiadowcze najwazniejszych osób w państwie. Mysle, ze pod wzgledem chociazby czysto technicznym polskie sluzby rzadowe nie maja nawet dobrego pojecia co jest mozliwe w pierwszej lidze i jak to sie robi. Operacyjnie tez pewnie nie jest o wiele lepiej. W ktorej lidze oni graja?

  119. Po przeglądnięciu różnych opinii z prawa i lewa pokusiłem się o następującą klasyfikację prób odpowiedzi na pytanie, kto za tym stoi:

    A. Tropy krajowe:
    1. Zemsta Kwaśniewskiego.
    2. Rozgrywki wewnątrz służb specjalnych przeciwko ministrowi Sienkiewiczowi w związku z przeprowadzaną reformą tychże służb.
    3. Zemsta Schetyny.

    B. Tropy rosyjskie:
    1. Próba zdestabilizowania polskiego rządu w związku z sytuacją na Ukrainie.
    2. Próba zdestabilizowania polskiego rządu w celu całkowitego przejęcia Azotów i kontroli nad łupkami.

    C. Tropy zachodnie:
    1. Uderzenie w Tuska i Belkę przez międzynarodową finansjerę za likwidację OFE.
    2. Uderzenie w Belkę za to, że prowadzi niekorzystną dla zachodniej finansjery politykę (np. proponuje rozwiązanie, o którym rozmawia z Sienkiewiczem).

    A jak było naprawdę, pewnie i tak się nigdy nie dowiemy.

  120. do Rem godz.20;30
    C/2 dobry trop

  121. @rem
    Brzytwa Ockhama powinna odciąć teorie z Kwachem i Schetyną, zbyt naciągane. Chociaż, chociaż… Schetyna dość długo był MSW, mógł sobie wyrobić w tym czasie jakieś dobre wtyki w służbach.

  122. Jeżeli nigdy się nie dowiemy kto nagrał tę rozmowę , to jest to kompromitująca porażka polskich służb specjalnych .
    Jeżeli te służby nie ustalą „pluskwy”, to trzeba te służby rozwiązać.
    Polska jest bezsilna i skazana na manipulację obcego kapiatału, obcych służb , obcej polityki . Dlaczego wybrano tych polityków , a nie twitterowego mądralę.

  123. @Equinox
    ” ktorej lidze oni graja?”

    Przeczytaj mój link z 19:55 to się dowiesz w której.

  124. Mleko się rozlało, ponieważ dawno trzeba było kazać – jak już tu sugerowano – pozrzucać ten cały szpiegowski złom z dachów wrogich wolnej Polsce ambasad, można by wtedy spokojnie rozmawiać, jeść, pić i zakąszać, a tak klops; nagrywają kogo chcą i gdzie chcą, nawet szefa wszystkich szefów (sic!) – to już obciach, archiwizują haki i odpalają aferę, w odpowiednim dla nich czasie.

    Pewnie dla wszystkich jest oczywiste, że afera taśmowa Wprost to ewidentne dzieło koszer-nostry, która postanowiła spróbować utrącić rząd z wielu przyczyn, a p. Belkę dlatego, iż chciał okresowo finansować deficyt z polskiego banku centralnego NBP. Swoją drogą od tego p. Belka jest na stanowisku prezesa, aby ratować budżet, a sam NBP nie może być niezależny od rządu, to oczywisty absurd, gdyż jest bankiem Polski, niczyim więcej.

    Niestety, Rotszyld ze swoim gangiem jest zdania, że wszystkie banki centralne na świecie są jego i mają realizować syjonistyczną agendę, przeciw krajom, do których nominalnie należą. Jak się dowiadujemy, afera została odpalona na dwa dni przez planowaną zmianą ustawy o NBP. Jeśli budżet byłby finansowany z NBP, to żydowscy lichwiarze nie zarobiliby ani centa na swoich kredytach niewolących wszystkich obywateli, udzielanych z pieniędzy – jak mawiał Marszałek Józef Piłsudski – wypłukanych z powietrza. Zatem odpowiedź na pytanie „cui bono?” wyjaśnia pewnie, którzy szatani za tym stoją.

    Od dawna już nie jestem fanem premiera Tuska, który otwarcie i bez krępacji kłamie w żywe oczy, jakby był elementem obcej Polsce cywilizacji. Czy ktoś może sobie wyobrazić Ignacego Paderewskiego, który wychodzi na mównicę i łże jak z nut, albo Marszałka? Jednak mimo wszystko nie posądzam go o złą wolę, widać w tych warunkach, kiedy państwo polskie nie istnieje, a istnieje obce, niewiele ma człowiek do powiedzenia. Jak tak dalej będzie się certolił z „przyjaciółmi”, od których Boże chroń, bo z wrogami można sobie poradzić, to wkrótce przyjdzie wrócić na kominy…

    No dobrze, powiedziałem co myślałem, a teraz idę poczytać Jewriejski Kijew, bo anglojęzyczną RT zakłócają w Polsce jak niegdyś Wolną Europę, a całkiem ciekawej irańskiej Press TV całkowicie wyłączyli głos, więc nie ma już co oglądać.

  125. @ rem, 15 czerwca o godz. 20:30
    A jak było naprawdę, pewnie i tak się nigdy nie dowiemy.
    Jeszcze przed południem byłem skłonny przyznać, że stają za tym tropy krajowe oraz – z małą dozą prawdopodobieństwa – tropy rosyjskie. Po skierowaniu blogowej dyskusji w kierunku przez @fidelio (chapeau bas! fidelio) nadanym, choćby przez wprowadzenie wątku z Zytą Gilowską, coraz bardziej skłonny jestem przyjąć wariant tropów zachodnich, ze szczególnym uwzględnieniem – jak piszesz – Uderzenia w Belkę za to, że prowadzi niekorzystną dla zachodniej finansjery politykę. Wychodzi na to, że Belka, prócz barwnego języka (cudowna charakterystyka Hausnera), ma jaja prawdziwego patrioty.

    Pozdrówka

  126. Który z banków centralnych, gdy kupował papiery rządowe, czyli robił QE, Swiss CB, ECB też są na tej liście, ustalił stopę banku centralengo powyżej 0,5%?

    Żaden. A stopa NBP jest teraz 2,5%.

    Oczywiście można zmienić Konstytucję już teraz, na wypadek, gdy waluta polska nabierze mocy, a przy groźbie deflacji stopy procentowe zejdą do zera i trzeba będzie zrobić QE. Ale wtedy mamy mieć walutę euro. Jakaś gonitwa myśli powstaje…

    p.s. Blogowisko wyczekuje upadku rządu, jakby to widowisko należało się mu jak psu buda. Polska to radosny barak, niezależnie od systemu, ale tylko w momentach kataklizmu – gdy państwo polskie (praktycznie) nie istnieje, Polacy wyczekują kataklizmu, modlą się o zesłanie kataklizmu, ożywiają się, gdy kataklizmem powieje, z entuzjazmem kombinują jakby tu jakiś kataklizm ściągnąć na kraj.
    Poza tym zieje nudą.

  127. a mnie się wydaje, że po dzisiejszej nagonce jutro Główny Snajper rzuci nam pod nogi odstrzelonego dzika z NBP.
    Dzisiaj poważni szperacze (Halicki i Szejnfeld) poszli właśnie tropem tego szkodnika.
    On jest singlem, który, co prawda, dorównuje językowo odyńcowi z MSW, ale jest stary (ma przykry zapach) i jest nie rozwojowy.

    P.s.

    Pan Premier musi nie być kontent, że mu takimi drobiazgami zakłócają ulubione widoki z Brazylii.

  128. Wojciech K.Borkowski 15 czerwca o godz. 20:40 Jeżeli nigdy się nie dowiemy kto nagrał tę rozmowę , to jest to kompromitująca porażka polskich służb specjalnych

    Szanowny Wojciechu K. Borkowski,
    myślę sobie, ze mogą znaleźć „słupa” który nagranie na nośniku (np. cm kwadratowy, z telefonu komórkowego) sprzedał, może znajdą „nagrywacza” ale wątpię, by znaleźli zleceniodawcę i jego szefa, głównego gracza.
    Pozdrawiam, Nemer

  129. Jutro chyba pierwszy raz w życiu kupię Wprost, chyba że rodacy wykupią nakład.

  130. Equinox

    Specyfika Polski polega na tym, że politycy unikają służb (np ochrony) w pewnych sytuacjach bo uważają, że te służby nie tyle ich chronią co inwigilują.
    I mają do tego podstawy.

    Na przykład Prezes Kaczyński utrzymuje z dotacji budżetowej prywatną ochronę.

    Z tym, że jak wcześniej napisał Fidelio, każdy racjonalnie myślący człowiek wie iż jeśli załatwia sprawy poufne w knajpach to musi je zmieniać, nie anonsować się w nich wcześniej, unikać jakiś podpisów na fakturach …. . To tak elementarne zabezpieczenie jak unikanie poufnych spraw w rozmowach przez telefon.

    To jest najbardziej zaskakujące, że faceci, którzy tak własnie urządzili ten świat uważają iż są od niego wolni.
    To przykład skrajnej alienacji.

    Pzdro

  131. @Sylwia
    Często ludzie mylą dług zagraniczny Polski z długiem zagranicznym publicznym (rząd, samorząd, NBP).
    Dla zainteresowanych
    http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_external_debt

    A z innej beczki.
    Główny spór pomiędzy Rostowskim a Belką, publicznie artykułowany, to „stopy referencyjne”.
    Wielokrotnie słyszałem, że R. chce je obniżyć, podczas gdy B. powtarzał ‘langsam langsam aber sicher’.

    Obserwujmy, komentujmy.

  132. Sowa nagrała i odleciała, nic nie znajdą moim zdaniem.

  133. Mamy chyba nieprofesjonalną mafię i nas wtedy zagraniczne mafie będą rozgrywać i tyle.

  134. Wiecie Państwo, co w pierwszej chwili pomyślałem w temacie „kto nagrał”.
    Ano, że nagrał B. Sienkiewicz (żopochron), zgrał na swój dysk, a ten padł ofiarą hakera.

    Puknąłem się po chwili w łeb, bo przecież nagrań jest kilka i w różnym składzie.

    Ale kiedy zastanawiam się kto zaciera łapki, to widzę Schetynę. Tusk i aktualny dubler Schetyny przy Tusku, Sienkiewicz właśnie dali ciała.

  135. Sylwio,

    nie zgadzam się z tobą, że nie można było przez siedem lat zreformować i umocnić państwa.
    Trzeba było przeciwności brać na klatę, a w przypadku stawiania oporu rozbić łeb o najbliższy mur.
    Rządzenie Polską, to nie rozrywkowe mecze piłkarskie na oświetlonych orlikach klasy elite ino tyranie aż do bulu.

    Pozdrawiam

  136. Sylwia 15 czerwca o godz. 20:51 p.s. Blogowisko wyczekuje upadku rządu

    @Sylwio,
    mnie proszę wyłączyć, po raz pierwszy od siedmiu lat tego nie oczekuję, wręcz przeciwnie, spodziewam się, że w końcu Rząd pokaże, że ma jaja i że określenie „dygotalny”, nie jest wobec jego członków trafne a jeśli jest inaczej , to c… z takim rządem.
    Pozdrawiam, Nemer

  137. Therese Kosowski
    15 czerwca o godz. 16:03

    Po prostu nie pojmuję tej niefrasobliwości, z jaką Sienkiewicz i Belka głośno i bez niedomówień …. Jednak o wiele bardziej dyskwalifikuje Sienkiewicza stwierdzenie, że „nie ma państwa”.
    ———————————–

    A ja uważam, że to stwierdzenie nie dyskwalifikje Sienkiewicza … Jego dyskwalifikuje fakt, że stojąc na czele służb, dał się nagrać.

    A co do samego stwierdzenia, to słowa o tym, że „nie ma państwa” raczej tylko potwierdzają powszechne odczucie…, że NIE MA PAŃSTWA …, że zostało odpuszczone przez mieszkańców, którym nie chce się zmienić w obywateli, „rozparcelowane” przez wszelkiego autoramentu lokalne sitwy, oddane bez walki kościołowi katolickiemu …

    W tym sensie Bartłomiej Sienkiewicz ma w/g mnie w 100% rację, nie ma państwa ….

  138. @stasieku
    „Ale kiedy zastanawiam się kto zaciera łapki, to widzę Schetynę.”

    No właśnie, właśnie. Zwłaszcza, że był Ministrem Spraw Wewnętrznych czyli miał potencjalny kontakt ze służbami, no i miał motyw, dość pokaźny motyw, ja bym mu się naprawdę nie dziwił, bo go jednak upokorzyli dość solidnie. A czy nagrano kogoś z jego drużyny? Chyba nie, co?

  139. Mi wydaje się po analizie wypowiedzi PANA BARTŁOMIEJA SIENKIEWICZA że te tasmy to materiały operacyjne MSW UPUBLICZNIONE PRZEZ SAMEGO PANA BARTŁOMIEJA SIENKIEWICZA MINISTRA MSW – TYLKO ON MIŁA DO NICH SWOBODNY DOSTEP – STA D TAKIE BOGADZTWO MATERIAŁÓW – MAMY NOWEGO KUKLIŃSKIEGO MOCIUM PANIE ,STAD TEZ OPÓZNIONA RAEAKCJA BO Z POCZĄTKU NIE MIAŁY BYĆ WCALE PUBLIKOWANE W PRASIE , PAN BARTŁOMIEJ MÓWIAC NIEŁADNIE ZOSTAŁ ZA MOCNO SPONIWIERANY PRZEZ SWOJEGO SZEFA KTÓRY UCZYNIŁ Z NIEGO CHŁOPCA NA POSYŁKI I PRZY SWOIM FANATYCZNYM PATRIOTYZMIE UWAŻA / NIE MA PAŃSTWA / ZE TEN RZĄD SZKODZI POLSCE A MONENT JEST TAKI ZE POTRZEBNA JEST RZETELNA OCHRONA – LUDZIE WARIATÓW NIE SIEJĄ SAMI SIĘ RODZĄ

  140. @Ryba
    Główny Snajper nie może odstrzelić Belki. Ten jest chroniony konstytucyjnie, jest inteligentny a konflikt z nominatem Komorowskiego, byłby dla Tuska katastrofą.
    Jest dupa blada, Rybo. Te scenariusze dalszych wydarzeń są coraz trudniejsze do napisania w wieczór niedzielny.
    Ścisk.

  141. @joanna
    W takiej sytuacji najpierw sam by odszedł z rządu i dopiero wtedy wrzucił taśmy żeby go już guano nie ochlapało.

  142. Therese Kosowski
    15 czerwca o godz. 20:01

    @Kartka z podróży
    15 czerwca o godz. 19:24

    „No ale założe się że „Ch …, d… i kamieni kupa” wejdzie do klasyki polskiej aforystyki politycznej.”

    To samo napisałam krótko po ukazaniu się wpisu Redaktora Passenta. Wyjątkowo udatne wyrażenie 😉
    =============================

    Przecież to wyrażenie, to klasyka wyrażeń, ze „świętym organem” w roli głównej!

  143. stasieku 15 czerwca o godz. 21:14 … nominatem Komorowskiego,

    @Stasieku,
    a nie pozajączkowało się coś z tym „nominatem Komorowskiego”?
    Pozdrawiam, Nemer

  144. stasieku
    Też coś mi się zdaje, że Schetyna mógł stać za tym, co się wydarzyło.
    Sugerował to, nie wymieniając zresztą nazwiska, jakiś faciu politolog w faktach po faktach. Żeby nie tyle w samą PO uderzyć jako taką, co Tuska jako takiego.
    Jakoś mniej prawdopodobna wydaje mi się intryga Putina czy polskich paparazzich, co niektórzy sugerują.

  145. Marek Belka skomentował te nagrania w rozmowie radiowej:
    „Ja się nie wypieram tych sformułowań, które są na taśmie – podkreśla Marek Belka, komentując nagranie. Według Marka Belki rozmowa dotyczyła tylko możliwości finansowania długu państwa, w razie zagrożenia dla budżetu państwa.”
    Główne pytanie pozostaje dalej aktualne. Kto manipuluje opinią publiczną i na czyje zlecenie nagrywa się prywatne rozmowy w czasie obiadu? Kto chce dolewać oliwy do ognia , które podłożono sąsiadowi na wschodzie. Tam dzieją się rzeczy straszne.
    A one mogą być udziałem Polski i Polaków w najbliższej przyszłości.

  146. Jest i fragment rozmowy dotyczący Amber Gold nieostrzegalnie przechodzący w tematykę lotniczą.

    „MAREK BELKA: Kilka miesięcy przed faktem zadzwoniłem do Donalda i powiedziałem mu, że sprawa Amber Gold jest dość poważna, że jest to piramida finansowa. Poważniejsza dlatego, że oni są właścicielami tego szybko rozwijającego się OLT Express, że będzie jakaś awantura z tym OLT Expressem, ale przeszło na tematy związane… ja nie wiem… czy on myślał sobie że ja wiem?
    SŁAWOMIR CYTRYCKI: Nie skąd, on nie wiedział o tym…
    MAREK BELKA: To bardzo prawdopodobne. Natomiast wiesz, tu jest inna gra np. moje lotnisko im. Reymonta, czyli w Łodzi, malutkie lotnisko, ch… wie komu potrzebne, ale jest. Ale jeszcze nie aż tak bardzo niepotrzebne jak lotnisko w Gdyni, otóż to lotnisko, to lotnisko w Łodzi wisiało na tym OLT.
    BARTŁOMIEJ SIENKIEWICZ: No tak, tak jak wisi na WizzAir, RyanAir, wisi przecież… Dlatego my ich dotujemy pod stołem, żeby w ogóle był jakiś ruch lotniczy.”

    Pozdrawiam

  147. Po wyjaśnieniach NBP upadają teorie: (a) teoria o wzięciu przez Tuska wszystkiego na siebie z winą włącznie, oczywiście winy nie musi brać, o już jest winien, jest zdrajcą i nie mówi jak żyć, oraz (b) teoria o podaniu rządu do dymisji, czyli hucznego upadku rządu. Hucznego, bo tak właśnie celebrowano by na blogu en-pa, gdyby do niego doszło. Póki co, zawiedzeni komentatorzy odwołują się do słowników i uciekają w aforyzm. Inni wciąż węszą polską katastrofę, oraz wieszczą i biadolą bez poparcia w faktach – temu nie ma końca.

    „Stopa referencyjna” (też jest w słowniku) – podstawa stopa NBP, spadała przecież. W ciągu 14 miesięcy od maja 2012 do lipca 2013 spadła o 2,25 punktu proc. – wcale nie tak powoli, choć Rostowski chciałby jeszcze szybciej, i odtąd utrzymana jest na poziomie 2,5%.

    W dokumentach prognozy z marca (w linku załączonym przez TK – 19:05) pisze się o 1,1% inflacji w 2014. Mamy już połowę czerwca a inflacja jest w przedziale 0,1-0,3%. Czy nie można stopy procentowej jeszcze niecom obniżyć?

    Z jednej strony Belka i zdaje mi się – jastrząb Hausner, którym Belka się zasłaniał w podsłuchanej rozmowie z Sienkiewiczem, są przeciw obniżaniu stopy porcentowej. Z drugiej rozważa się zmianę Konstytucji, aby dozwalała na QE na wypadek czegoś katastroficznego w gospodarce. Pomieszanie tematów jakieś. Ale jak się któryś rzuci do dzieży, podgrzeje tajnymi nagraniami nie wiadomo jakiego pochodzenie, to rośnie on na polskich drożdżach do rozmiarów pokaźnej baby.

  148. @ stasieku, mag

    Schetyna?
    A gdzie jego korzyść?

  149. Ostatni raz.
    Wpisy mi wcina. Pewnie coś knocę bo dlugo dziś dawałem..
    Podzielę i popróbuję.
    Ilekroć czytam lub słucham grzmotów, językowych purystów, moralmych ascetów, tropicieli i regulatorów właściwych zachowań człowieczych w idealistycznym obrazie, tylekroć mam przed oczyma scenę z polskiego filmu. Niestety, nie pomnę ani tytuł, ani jakiejś szerszej treści, ani nawet aktorõw tej konkretnej, zapamiętanej sceny. Może Wojtek zatrybi?
    Mgliście kojarzę, że rzecz dzieje się w Krakowie, środowisko cyganerii, druga połowa XIX wieku.
    Krąg uczestników ( może wkoło ogniska), menski, przy alkocholu ale nie libacja. Peroruje młody idealista, chyba uciwkinier z powstania albo przed represjami. Płomienie wyrzuca z siebie frazy o ojczyźnie, obowiązku, patriotyzmie, wierze. Gdy milknie rozpalony, jeden ze słuchajæcych ( mgliście widzę że to K. Jasiński z przed 30 jakich lat, z długim piórem i wąsem) obejmuje go ramieniem i pyta:
    No tak. Jesteś pan Polak, patriota….
    A…..na koorwy……, pan chadzasz?

  150. @Jiba
    „Schetyna?
    A gdzie jego korzyść”

    No jak gdzie, Grzesiu stoi i patrzy jak grillują jego wewnątrzpartyjnych wrogów, którzy chcieli go politycznie wykończyć.

  151. Jiba (g.21:31)
    Korzyść? A no dopier… Tuskowi co go upokorzył.
    Przecież to takie ludzkie, bo nie twierdzę, że akurat polskie.

  152. @KZP
    „BARTŁOMIEJ SIENKIEWICZ: No tak, tak jak wisi na WizzAir, RyanAir, wisi przecież… Dlatego my ich dotujemy pod stołem, żeby w ogóle był jakiś ruch lotniczy.”

    Bo to przecież jest patologia – lotnisko w każdej pipidówie, tak samo aquapark, a że dług wystrzeli pod sufit… eee co tam.

  153. @Sylwia
    „Z drugiej rozważa się zmianę Konstytucji,”

    Błądzisz. To będzie zmiana tylko na poziomie ustawy bo ma dopuszczać skup obligacji na rynku wtórnym a nie pierwotnym a to nie narusza konstytucji.

  154. Ryba,

    A ja nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że państwa nie reformowano przez 7 lat. Ani gospodarki. Do tego Orliki, autostrady …
    Wszystko można przegadać, przenicować, poprawić teoretycznie i wywrócić. Ale jedno jest pytanie kryterialne – czy obecnie jest alternatywa dla rządu Platformy? Czy ktoś czeka na koniec kadencji, jak POPiS w 2005, jak Miller z Belką w 2001, jak Krzaklewski w 1997? Jak SLD w 1993? Nawet prezes PiS objęcia władzy się nie spodziewa, jedynie mówi swoim wyborcom w ramach gry, bo jakby przestał, to oni by mu nie uwierzyli, a jakby mu nie wierzyli, to prezes byłby skończony jako prezes i główna siła opozycji, i to jak patriotycznej.

    Którego to upadku rządu @nemer nie chce. I super że tak nie chce, acz myli się minimalnie, bo to nie o członku rządu padła uwaga, że jest dygotalny, lecz o członku RPP, zresztą też konstytucyjnym. Właściwie to wg. porządku konstytucyjnego to wyborcy i inne partie powinni pokazać, że mają jaja i dać alternatywę, a nie bezradnie bezwolnie biadolić na państwo i Platformę i Tuska. Eh, ileż razy jeszcze mam tę oczywistość powtarzać?

  155. Halen

    Sceny nie kojarzę. Ale może to Twoje wspomnienie z serialu „Z biegiem lat, z biegiem dni…” Wajdy z 1980.

    Z tym, że Jasiński w nim nie grał.

    Ale tematyka pasuje.

    Pozdrawiam

  156. halen
    15 czerwca o godz. 21:34
    Kartka dobrze zgadl. A ten cynik to byl Przybyszewski, na pewno nie gral go Jasinski, ale nie potrafie sobie przypomniec nazwiska aktora.

  157. Jiba

    Oczywiście, że mozna tę aferę interpretować jako walkę o przywództwo w PO – słynną „walkę buldogów pod dywanem”.
    Zresztą takie opinie są wyrażane. I moim zdaniem uprawnione.

    I nie chodziłoby o jakieś pokerowe zagrania, czy wyrafinowane plany, ale po prostu o zmasowaną kanonadę artyleryjską rozkruszającą tuskową fortecę i skłaniajaca resztki lojalnej wobec niego załogi do zdrad i ucieczki.

    Dlatego przewiduję dalsze przecieki taśmowe. ONET zapowiada już rozmowy Bieńkowskiej z Wojtunikiem z CBA. CBA wydało już oświadczenie, że spokojni bo nie mają sobie nic do zarzucenia. Natomiast Bieńkowska jak na razie milczy.

    Pozdrawiam

  158. Brawo, bravissimo panie Bartłomieju, fraza „ch.., d… i kamieni kupa” jest równie soczysta i esencjonalna, jak diagnostyczna i prognostyczna.
    A co niby otrzymaliśmy w spadku po kontrreformacji, rozbiorach, realnym socjalizmie i 25 latach III RP klęczącej przed firmą JPII?
    I co może mieć większy potencjał rozwojowy niż rzeczone „ch.. d… i kamieni kupa”?
    Oburzonym „niepokalanym” przypominam, że tylko firma JPII odżegnuje się od „ch… i d….” stawiając na „niepokalaną czystość”. Co oczywiście nie przeszkadza dymać finansowo „ch …. i d…” firmie JPII, będąc na ich utrzymaniu i pozostawiając im budowaniu naszego kraju z „kamieni kupy”, rezerwując sobie „deklaracje wiary”..
    Brawo panie premierze Tusk, że zechciał Pan skorzystać z taktyki i pragmatyki Angeli Merkel, która dokładnie w ten sam sposób ratowała Euroland przed rozpadem.
    Wolę waszą „grzeszność” od „niepokalaności ” proponowanej przez PiS przy poparciu katolibanu.
    Doskonałość nie istnieje!

  159. fidelio
    15 czerwca o godz. 21:42

    „BARTŁOMIEJ SIENKIEWICZ: No tak, tak jak wisi na WizzAir, RyanAir, wisi przecież… Dlatego my ich dotujemy pod stołem, żeby w ogóle był jakiś ruch lotniczy.”
    „Bo to przecież jest patologia – lotnisko w każdej pipidówie, tak samo aquapark, a że dług wystrzeli pod sufit… eee co tam.”

    Fidelio, tak samo nabudowano małych lotnisk np. w Niemczech, a zapewne w innych krajach też. To wszystko było przed kryzysem, a przynajmniej przed kryzysem zaplanowane. Lotnisko w Kassel-Calden stoi puste, a jak jakaś linia lotnicza planuje ewentualnie raz w tygodniu w sezonie startować i lądować, to szeroko się o tym rozpisują wszystkie gazety. A potem i tak nic z tego nie wychodzi.

    Ale w czasie, kiedy te wszystkie małe lotniska były planowane, sytuacja była inna.

  160. Sylwia 15 czerwca o godz. 21:51 @nemer …myli się minimalnie, bo to nie o członku rządu padła uwaga, że jest dygotalny

    @Sylwio,
    nie przyznaję się, bo „mię się rozchodziło” o nowy przymiotnik dygotalny , co dla mnie oznacza, mający dygotki, tchórzliwy znaczy się a Ty mi tu walisz, że Hausner to „jaszczomb”. To czy taki „ptok” jest dygotalny?
    Nowy przymiotnik mnie zachwycił i wymyśliłem na jego bazie nowy, pomocny np. w określeniu księgowego, co spóźnia się z przelewem wypłaty –
    „c.. digitalny”.

    Pozdrawiam, Nemer

  161. @nemer, 21:21
    Mam w tyle głowy, że Belkę wybrał/nominował zgodnie z kompetencją prez. Komorowski.
    Nie rozumiem ‘zajączkowania’, ‘nemerze’
    Pozdr

  162. Lewy

    Przybyszewskiego w serialu Wajdy grał Jerzy Święch

    http://www.filmweb.pl/person/Jerzy+Święch-88663

    Pzdro

  163. @Stasieku,
    a ja bym się nawet o jakąś „Punto Final Reserva Malbec Mendoza” założył, że nominował go kto inny.
    Pozdrawiam, Nemer

  164. @Nemer
    „a ja bym się nawet o jakąś „Punto Final Reserva Malbec Mendoza” założył, że nominował go kto inny.”

    Przegrałeś:
    http://www.forbes.pl/artykuly/sekcje/Wydarzenia/marek-belka-prezesem-nbp,4585,1

  165. @nemer
    Chyba wszystkie wróble ćwierkają, że alternatywny ośrodek władzy tworzy się w okolicach Belwederu.
    Marek Belka jest jednym z atutów kadrowych prezydenta. Taki nie lewy, nie prawy, dobry fachowiec, ale bezpartyjny. Pasuje do nieboszczki – Unii Wolności.

    Prezes Kaczyński zna swoje, osobiste ograniczenia (wiek, zdrowie), swoją kadrę też umie ocenić, najlepsze co PISowskie zginęło pod Smoleńskiem, inni odeszli-zdradzili o świcie (Kurski, Ziobro, itp) – PIS nigdy, na pełną kadencję nie przejmie władzy.
    Tak od lat sądzę, cokolwiek o „głodzie władzy dla zemsty” słyszę z ust PO.

  166. @Stasieku,
    to jednak mnie się pozajączkowało. Przegrałbym wino, bo rzeczywiście, Komorowski jak był PO. Odszczekuję 😉 Alzheimer winien.
    Pozdrawiam, Nemer

  167. Z tymi ch..ami to nie tylko my mamy problem polityczny:

    „Putin to ch…” – Będzie stanowisko Kremla na obraźliwe słowa Deszczycy.Sekretarz prasowy prezydenta Federacji Rosyjskiej Dmitrij Pieskow zapowiedział, że Kreml zareaguje na obraźliwe wyrażenie pod adresem Władimira Putina, użyte poprzedniego dnia przez ministra spraw zagranicznych Ukrainy.

    http://www.rmf24.pl/news-putin-to-ch-bedzie-stanowisko-kremla-na-obrazliwe-slowa-desz,nId,1442711

  168. @nemer
    Z Wiki:
    ”27 maja 2010 tymczasowo wykonujący obowiązki Prezydenta RP Bronisław Komorowski wyznaczył go na kandydata na urząd PrezesaNBP[11]. Po ogłoszeniu decyzji o kandydowaniu Marek Belka ustąpił ze stanowiska dyrektora Departamentu Europejskiego MFW[12][13]. 10 czerwca 2010 Sejm VI kadencji wybrał go na stanowisko Prezesa Narodowego Banku Polskiego[14], a dzień później – po złożeniu przysięgi – Marek Belka objął urząd.”

    Masz jasność?

  169. W wielkiej, zmieniajacej oblicze polskiej sceny politycznj – Aferze Michnika i Rywina zaistnialy jedynie negocjacje na temat zmiany w ustawie.

    Tutaj Panowie sie nie tylko dogadali ale wywiazali sie z umowy…dotyczacej ksztaltownia polskiego prawa.
    Dla przypomnienia chodzilo tu o utrzymanie sie u wladzy takiej a nie innej grupy politykow – Partii PO
    a nie jak sie sugeruje…”dobra Polski” chyba, ze dla lemingow to jedno i to samo.

    Reperkusji jednak chyba nie bedzie jak kiedys – PO przyzwyczailo elektorat do fetoru szamba – wszystko ujdzie – wystarczy postraszyc PiS-em.

    Orban za ingerencje w obowiazkowo niezalezny Bank Narodowy spotkalo straszne lanie z Unii a Michnik…nazwal Orbana Hitlerem w wywiadzie do niemieckiej prasy.

    Wszystkie moje opinie na temat PO, ktore glosilem w morzy krytyki na tym blogu okazuja sie prawdziwe a znamy jedynie czubeczek gory lodowej.

  170. @ stasieku, 15 czerwca o godz. 22:22
    A za kilka lat może doczekamy się podobnej piosneczki, ale już nie w wykonaniu jednego z najlepszych w pierwszych latach tzw. transformacji kabaretów.
    https://www.youtube.com/watch?v=uCRtia5iQhY

  171. Nemer, Stasieku

    Zachowała się w necie (Wprost) wypowiedź Waldemara Pawlaka z 2010 roku o wysunięciu przez Komorowskiego (wtedy marszałka sejmu) kandydatury Marka Belki na prezesa NBP

    „Zachęcam polityków Platformy, żeby z pewną refleksją podeszli do propozycji pana marszałka Bronisława Komorowskiego, ponieważ pan premier Marek Belka nie ma szczęścia w polityce i raczej zatapiał tych, którzy się z nim związali. SLD odczuł to bardzo boleśnie”

    Pzdro

  172. Pytanie czy to zemsta agenta z krainy deszczowcow bylego szefa sluzb – Schetyny.
    Czy to ludzie gajowego Bronka z WSi a moze „Psy” Kwasniewskiego daja do zrozuymienia, ze Olek jest nietykalny bo jak nie…to.

  173. @rem
    „Z tymi ch..ami to nie tylko my mamy problem polityczny”

    Nie no dla mnie to jest już jakiś problem medyczny, powinni ich badać jednak, no bo co ich nie nagrają to wychodzi na to, że to prędzej czy później sprowadza się do tego kto ma dłuższego – tak było z Hoffmanem, teraz to samo z Belką.

  174. Stasieku

    Wypowiedź Pawlaka jest z 29 maja 2010 a Komorowski był prezydentem od sierpnia.

    Czyli Komorowski dwukrotnie wysuwał na stanowisko Belkę – jako marszałek a potem jako prezydent.

    Stąd uzupełnienie wypowiedzi Pawlaka we Wprost z 29 maja 2010.

    „Według Pawlaka najlepiej byłoby, gdyby kandydata na prezesa NBP zgłaszał nowo wybrany prezydent. Dodał, że okoliczności nie uzasadniają pewnych decyzji Bronisława Komorowskiego, ale „widać, że pan marszałek czuje się w pełni uprawniony do zgłaszania swoich postulatów””

    Pzdro

  175. @Nemer
    Ty mnie piszesz z dużej litery a ja jestem ‘stasieku’. Teraz zauważyłem, że Ciebie piszę z małej, a jesteś ‘Nemer’.
    To a propos ‘zajączkowania’.

    Mieliśmy ileś lat temu spór w En passant, czy można zaczynać zdanie nickiem z małej litery.
    Ja argumentowałem, że tak jak adres e-mailowy, nick jest tworem wirtualnym i można go odróżnić od imienia własnego, właśnie pisząc z małej litery. Na wszelki wypadek biorę nicka w apostrof.

    Nasza Dama blogowa ‘mag’ nie obraża się widząc siebie na początku zdania z małej litery.
    ‘mag’, kochanie, prawda?

    Jest jeszcze ‘halen’, ‘staruszek’ – i jeszcze kilka nicków bym znalazł.

    Francuzi rozbijają Honduras 3:0, ale najciekawiej będzie w nocy. Zobaczymy Argentynę z Messim.
    Pozdr

  176. D. Passent: „Nagrania ogłoszone zostają akurat w pomyślnym dla rządu okresie, po wizycie Obamy, obchodach 25-lecia wolności”.

    Na litość Boską, co też Pan Redaktor pisze? Te argumenty z 25-leciem wolności to są bzdeta. Taśmy zostały puszczone w ruch po wyborach do PE, kiedy okazało się, że PO jest na równi pochyłej i stacza się coraz szybciej, a jej „stronnictwa sojusznicze” nie mają się lepiej tylko gorzej. Jesteśmy w roku 475, Rzym upadł rok później.

    Dlaczego teraz? Wybory do Sejmu za 16 miesięcy. Ktoś (zapewne Partia Bez Nazwy) znów postanowił przeorganizować (czytaj: zamieszczać) scenę polityczną w Polsce w ten sposób, aby pozbyć się sił wyjątkowo skompromitowanych i postawić na inne siły, które też będą się kompromitować, ale dopiero za parę lat. Chodzi o to, aby na tyle w Polsce namieszać, by do władzy nie doszedł PiS, który realnie ma powyżej 40 proc. poparcia. Wybory – wyborami, demokracja – demokracją, ale III RP mogą rządzić tylko jej dotychczasowi właściciele.
    Pewnie Gromek Czempiński, ojciec założyciel Platformy Obywatelskiej, jest teraz urobiony po łokcie. 🙂

  177. „Komunikat SANEPID: W restauracji „Sowa i Przyjaciele” są pluskwy.”

  178. Poszło jakoś…
    No to, nie czytając wpisów, sory jak coś za bardzo powielę, jadę swoje….
    Igrzyska szykują się, że stõpki lizać. Procentowe zwłaszcza.
    Może ja jednak jestm jakiś dziwny, bo w stenogramach widzę zupełnie coś innego, niż chyba wszyscy kom.
    Skąd się urodziło przekonanie ,że dealem była dopłata do budżetowej dziury z zysku NBP? Po co? Co niby można było na tym zyskać? I to w zamian za głowę min F, który miałby niby być temu w poprzek? + jakaś koncesja w noweli o NBP na rzecz uprawnień banku?
    O Rostowskim powiedziano hałdy bredni, ale nie słyszałem, żeby najzagorzalsi antagoniści, mieli go za idiotę.
    W rozmowie, wyraźnie mówi się o rozwiązaniu,( w domyśle wypada uznać jae za pewnik),że istnieje powszechnie znany scenariusz o takich działaniach niestandardowych NBP, których celem jast nadanie takiego kopa naszej gospodarce, który uśmierzyłby, zniwelował i wyprostował, zapaść z pierwszego põłrocza roku 2013. A sytuacja w dniu rozmowy jest taka, że oto ( lipiec 2013) planowany deficyt na cały rok, jest wykonany w …. 80%. Dołują nie tylko wpływy budżetowe, ale też inne wskaźniki makro. Podjęte wcześniej działania, mające rozruszać gospodarkę jak cięcie stóp %, liberalizacja tzw. Rekomendacji T ponad normę,że się tak wyrażę, czy zamach w postaci Inwestycji Polskich, nota bene ruszyły właśnie w lipcu, nie dały ożywczego impulsu.co więcej! W lipcu 2013, nawet najwięksi optymiści przewidywali, że ozżywienie przyjdzie najwsześniej, nmiej więcej teraz. Mało kto liczył, że nowelizacja budżetu, zakończy się na wrześniowej poprawce z planowanych 35 mld na 51. RPP, w prawdze cieła stop % z miesiąwca na miesiąc, ale efekty tamtych cięć, widaćdopiero wroku obecnym. I jednak to Rostowski miał racje,, kiedy na odejściu wypalił o znakomitej kondycji naszej gospodarki jaką zostawia i o jej eksplozji. ( deficyt, cóż….na koniec2013, spadł do 42 mimo asekuracyjnej noweli……)A mogła być jeszcze większa, gdyby nie zachowawczość RPP. Pokorny, a teraz też i Sylwia, są przekonani o obniżkach w styczniu i kwietniu, po ćwiartce każda. Ja, że trzeba było już w grudniu i poprawić w marcu. No alejako radykał( w tej sprawie) ryzykowałbym jeszcze jednąćwiarę w czerwcu…..a tak… Deflację półroczną, mamy jak ta lal, i co raz bardziej wygląda mi , że roczną też.
    Chaos tu widzę we wpisie. Wątki mi pączkują.
    We wtorek, miało odbyć się posiedzenie RM, na którym stanąć miała sprawa noweli ustawy o NBP….. Zgłaszane propozycje, min. dotyczące zmiany sposobu powoływania członków RPP, pewnych przesunięć kompetencyjnych między radą a kierownictwem NBP, nie budzą żadnych wątpliwości. Są zasadne i umotywowane. Polem do nieokiełznanej spekulacji, zdają się być propozycje rozszerzenia kompetencji NBP w temacie kupna i sprzedarzy papierówdłużnych na rynku wtórnym. Ktoś to chyba właśnie uwalił . Oby tylko to….

  179. Jak ich w końcu wszystkich nagrają, to wtedy się dowiemy kto ma najdłuższego i w ten sposób skończą się w końcu wszystkie polskie spory polityczne. Zwycięzca tych zawodów zgodnie z doktryną darwinizmu społecznego Janusza Korwina Mikke zostanie królem a Polska rozkwitnie.

  180. @fidelio, mag, KzP

    e tam – spytajcie na ulicy, kto to jest Schetyna.
    O ile w ogóle skojarzą, odpowiedzą, że podwładny Tuska.
    Jeśli popłynie PO, Schetyna zginie w niepamięci.
    To nie jest typ lidera, nic nie zyska na rozłamie.

    Mnie zastanawia coś innego.
    Dlaczego akurat „Wprost”?

    pzdr

  181. Andrzej Falicz: „Wszystkie moje opinie na temat PO, ktore glosilem w morzy krytyki na tym blogu okazuja sie prawdziwe a znamy jedynie czubeczek gory lodowej”.

    Nie licz, że na tym blogu ktoś odszczeka swoje ukąszenie tuskizmem. 🙂

    Raczej pójdą tropem TVN, który dziś na okrągło pokazuje M. Belkę w towarzystwie … J. Kaczyńskiego. Jednak telewizja za czasów komunistycznych była bardziej subtelna w propagandzie, no ale wówczas chodziło o znacznie mniejsze kasę i nie aż takie interesy.

  182. @Nemer
    Zakładasz się o wino za ca 17 – 20 USD w rocznikach 2007-2013. (Punto Final Reserva Malbec Mendoza)
    Każdy zakład przyjmę, nawet kiedy obstawię wygraną B. Komorowskiego w 2015.

    Ja się teraz upadlam Rioja Gran Familia, 2006 za ca 45 zł. Ale jak na trzeźwo można analizować aferę podsłuchową?
    Dobrze, że przed nosem Mundial.

  183. Z informacji odszukanej w sieci
    NBP wpłacał do budżetu państwa część swojego zysku w latach 2009 – 2013. W 2014 roku nie było wpłaty z NBP do budżetu.
    Jeśli chodzi o wpłatę NBP do budżetu w 2013 roku (5,3 mld zł z zysku za 2012 rok) oraz nie wpłacenie w 2014 roku (z zysku za 2013 rok), to jaki to ma związek z łamaniem prawa i przez kogo?
    Pzdr, TJ

  184. @Jiba, 22:51
    Napisałem o „zacieraniu rączek”, jako przysłowiowemu gestowi, przypisywanemu nawet podświadomej satysfakcji.
    Masz pewnie rację, że jeśli PO pójdzie się j…ć, to o Schetynie, facecie bez charyzmy, publika zapomni.
    Ale poczuł pewnie Schetyna remarkowskie „ale to nie ja…”
    Pozdr

  185. @Stasieku,
    bo ja choć jestem kilka lat młodszy od Ciebie, to w pewnych sprawach jestem starej daty. Nauczono mnie przeszło pół wieku temu, że imiona i nicki pisze się z Wielkiej litery. Ja wiem, że Świat się zmienia i teraz przez te internety i inne diabelskie wynalazki nawet zasady gramatyki się zmieniają ale dopóki się nie zmienią aż tak, by moje przedpotopowe traktowano jako błędne, to będę po swojemu. Chyba ze komuś przeszkadza.
    Mnie nie razi, gdy ktoś do mnie pisze -nemer – skoro jest to poprawne a niektórzy profesorowie uważają, że tak.
    Podobnie, staram się pamiętać, czy „dany” interlokutor zwrócił się kiedyś do mnie na „ty”. Jeśli nie albo nie pamiętam to wolę użyć Pani/Pan bo czasami potrafię być dostatecznie nieprzyjemny i ostry by adwersarza nie „dotykać” dodatkowo. Wiem, że przyjęte jest w internecie, że jesteśmy wszyscy na „ty” ale nie wszystkim musi pasować. Staram się to rozumieć, mnie nie razi „tykanie” internetowe ale kogoś może.
    No i tak to jest ze mną, bo ja ze wsi jestem 😉
    Pozdrawiam, Nemer

  186. Kartka,Lewy
    Też projektowałem tą scenę na Wajdę… Oglądałem ,, Z biegiem……kilka krotnie, wyrywkowo põźniej…. Sześć epizodów chyba… Ale z całą pewnością, choćby z tego epizodu, nie zapadła by mi w pamięci tylko ta scena…. To jakaś słabizna być musiała, bez powtõrek. Petelsko- Konicowa… Ale to jakoś mam w z tyłu głowy i zawsze mi się tak kojarrzy
    3

  187. @TJ
    „nie wpłacenie w 2014 roku (z zysku za 2013 rok), to jaki to ma związek z łamaniem prawa i przez kogo?”

    Za 2013 NBP nie miało zysku więc nie mieli co wpłacać. Rozmowa dotyczyła zmian w prawie, które umożliwiłyby skup obligacji rządowych przez NBP na rynku wtórnym w razie potrzeby. Takim operacjom sprzeciwiał się Rostowski więc musiał odejść.

  188. @ Mauro Rossi
    15 czerwca o godz. 22:51
    „Raczej pójdą tropem TVN, który dziś na okrągło pokazuje M. Belkę w towarzystwie … J. Kaczyńskiego”
    =====
    To może oznaczać, że Belka został już przeznaczony do odstrzału.

  189. @Maja
    „Brawo, bravissimo panie Bartłomieju, fraza „ch.., d… i kamieni kupa” jest równie soczysta i esencjonalna, jak diagnostyczna i prognostyczna.”
    Ta fraza to plagiat z lat 60-tych . Słyszałem ją wielokrotnie w Łodzi, w parku Wenecja.
    Była popularnym zwrotem podsumuwującym dyskusję . W 2014 roku znowu będzie modna. Ten cykl jest stały.

  190. Droga blogosfero możesz sobie dyskutować do woli co z tym fantem począć. Co z tym zrobi Tusk, Kaczyński Miller i inni. To w sumie nie ma znacznie co z tym ktokolwiek i cokolwiek zrobi. Prawda jest jednak jedna i najcelniej ją określił i podkreślił
    @ Cytat
    15 czerwca o godz. 16:15

    Gratuluję mu z całego serca tak celnego podsumowania , bo w sumie jestem zasmucony tym, że szmat mojego życia i ciężkiej pracy mojej oraz pozostałych jeszcze w kraju i pracujących współobywateli, został najzwyczajniej zmarnotrawiony. Miało dobrego nosa 2 mln. obywateli, którzy się stąd w porę zabrali. Ale tak się kończy gdy jakaś opcja dochodzi do przekonania, że posiadła władzę (i jedyną mądrość) na wieki. A do takiego wniosku doszedł właśnie „styropian”. Że mimo wszystko mieli jakieś osiągnięcia. Poprzednicy, którzy ogłaszali, że zdobytej władzy nie oddadzą nigdy, też jakieś osiągnięcia mili. A władzę oddać musieli – po czterdziestu latach jej sprawowania. Dobrze że znalazł się prawdziwy mąż stanu, który władzę przekazał bezkrwawo. Jeżeli drodzy twierdzicie, że to nieprawda, to spójrzcie na Ukrainę.
    Pozdrawiam serdecznie
    Lech

  191. Rem

    To jest (TVN) raczej propagandowe wskazanie wroga. Nie wiedzą co robić to tak kombinują.

    Belka może ewentualnie złożyć dymisję.

    Odwołanie jest praktycznie niemozliwe.

    „Odwołanie Prezesa NBP może nastąpić, gdy:
    1) nie wypełnia on swych obowiązków na skutek długotrwałej choroby;
    2) został skazany prawomocnym wyrokiem sądu za popełnione przestępstwo;
    2a) złożył on niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne, stwierdzone prawomocnym orzeczeniem sądu;
    3) Trybunał Stanu orzekł wobec niego zakaz zajmowania kierowniczych stanowisk lub pełnienia funkcji związanych ze szczególną odpowiedzialnością w organach państwowych.”

    Pzdro

  192. @Stasieku,
    z tym winem to tak walnąłem, bo pamiętam, ze lubisz Malbecka a taki akurat leży mi tu przed ślepiami. Ja się nie bardzo znam, z łakomstwa , „zdrowotności”, dla flawonoidów lubię sobie kieliszeczek, no, najwyżej „dwóch” czegoś ciemnego i wytrawnego.
    Pozdrawiam, Nemer

  193. No comment:
    „Policja w Strzelcach Opolskich postanowiła przećwiczyć rozpędzenie nielegalnego zgromadzenia. Wymyślono, że budynek starostwa powiatowego zajęli i podpalili rodzice dzieci niepełnosprawnych ze szkoły specjalnej. Rodzice są oburzeni

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75248,16160827,Pomysl_policji_na_cwiczenia__Rodzice_niepelnosprawnych.html#ixzz34kEymQQl

  194. Nawrót na deal
    Lecę od tyłu i natrafiłem na wpis TJ, apro popo( moje, nie ortega)
    Zakładana wpłata do budżetu ztytułu zysku NBP na rok 2013, wynosiła ok. 400 miloonów zł.
    Może Belka mõgł wyczarować w lipcu jeszcze jakieś miliardy z milionõw, ale twardo zapowiadał do konca tego roku, że z pustego i salmonella nie zarazi, apoza tym transfer ewentualnego zysku NBP do budżetu, jest ściśle regulowany. Wynosi dokładnie 95% osiągniętegi zysku NBP w danym roku, i jest automatyczny. Były lata, że transfer szedł w miliardy.

  195. Nos Pinokia już jest tak długi jak belka, Belka: „”Kilka miesięcy przed faktem zadzwoniłem do Pinokia i powiedziałem mu, że sprawa Amber Gold jest dość poważna, że jest to piramida finansowa”.

  196. Jiba
    Dobre pytanie. Dlaczego właśnie „Wprost”?
    Ja postawiłam nieśmiałą tezę jeszcze pod poprzednim wpisem Gospodarza, że dla zwiększenia „czytalności”, bo nie za bardzo ostatnio przędli. Nie chcą bowiem popierać teorii spiskowych, bez dowodów, co jest w naszej „umęczonej” regułą. Ktoś im podrzucił, to i wykorzystali. A dlaczego akurat prawie po roku, to wie chyba tylko pan bożyczek w niebie.
    Mój post był w samej końcówce i nie doczekał się żadnego komentarza, bo Redaktor akurat zamieścił nowe przemyślenia.

  197. @KZP
    „Odwołanie Prezesa NBP może nastąpić, gdy:”

    Teoretycznie, ale powiedzmy, że we wtorek ta pi…przona Rada Polityki Pieniężnej włącznie z dygotalnym członkiem odmówi współpracy z prezesem z powodu utraty zaufania i co zrobi pan Belka wtedy, ha?

  198. Jiba
    Głupia literówka – nie chcę ja, a nie oni, czyli „Wprost” uprawiać teorii spiskowych.

  199. @ Kartka z podróży
    15 czerwca o godz. 23:10

    W takich przypadkach można zastosować metodę zachęcenia do złożenia dymisji za pomocą przekonujących argumentów 😉

  200. @halen
    „Zakładana wpłata do budżetu ztytułu zysku NBP na rok 2013, wynosiła ok. 400 miloonów zł.”

    Nic nie kumasz chłopie tak samo jak TJ. Żeby się nie powtarzać to napiszę to samo co napisałem TJ-owi:
    „Rozmowa dotyczyła zmian w prawie, które umożliwiłyby skup obligacji rządowych przez NBP na rynku wtórnym w razie potrzeby. Takim operacjom sprzeciwiał się Rostowski więc musiał odejść.”

  201. Fidelio

    Nic nie zrobi. Bedzie chodził do roboty jak co dzień i czekał na zmianę sytuacji politycznej.

    Nie sądzę też by zlożył dymisję. Czemu miałby to robić dla Tuska?
    Zresztą cholera wie.

    Pzdro

  202. Lech
    15 czerwca o godz. 23:10

    „prawdziwy mąż stanu, który władzę przekazał bezkrwawo” – uhm: ci z „Wujka” to się zastrzelili…

  203. @KZP
    „Nic nie zrobi. Bedzie chodził do roboty jak co dzień i czekał na zmianę sytuacji politycznej.
    Nie sądzę też by zlożył dymisję. Czemu miałby to robić dla Tuska?

    Nie tyle o Tuska co o ludzi z RPP, których dość mocno obraził, ja nie wiem czy oni mu podadzą rękę, a trudno prowadzić politykę pieniężną bez wsparcia ludzi z RPP. Prezes NBP nie działa w próżni.

  204. mag!
    Mój nie był w końcówce i też nie doczekał się komentarza, ale już nikt nie stroi fochów, że takie bezeceństwa panowie przy stole wygadywali…
    Choć tyle dobrego.
    Dobranoc.

  205. Rem

    Czemu mieliby go naciskać? Nie sądzę by złożenie jakiegoś „kozła (kozłów)ofiarnego” w wydźwięku tej historii zmieniło.

    Pzdro

  206. Czy ZAiKS zażąda tantiem?

  207. fidelio 15 czerwca o godz. 23:20 .. i co zrobi pan Belka wtedy, ha?

    @Fidelio,
    a wtedy to musi popróbować metody Hanny Gronkiewicz-Walz, która nie miała RPP na głowie i Duch Święty ją „natychał”. No to Belka też może go poprosić o „natychanie” ale że to chłop, to ma małe szanse, chyba.
    Pozdrawiam, Nemer

  208. Lech
    Ale komu ten mąż stanu oddał tę władzę? Warto było?

  209. atalia 15 czerwca o godz. 23:28 … uhm: ci z „Wujka” to się zastrzelili…

    Szanowny Atalio,
    a wyrok to się czytało?. Nikt ich nie zastrzelił, tylko zostali „pobici ze skutkiem śmiertelnym w ten sposób, że …” itd.itd.
    Pozdrawiam, Nemer

  210. @Kartka
    „Czemu mieliby go naciskać?”
    – Bo może chodzić o punkt C-2 z mojego komentarza z 20:30.

  211. Maja
    15 czerwca o godz. 22:05

    „przy poparciu katolibanu” – hm, to kto w końcu szedł po kolędzie do Dziwisza? Kaczyński czy Tusk?

    Ps. „Doskonałość nie istnieje!” – nieprawda: doskonałość istnieje: Tusk.

  212. Fidelio

    Kilka dni temu czytałem, że hiszpański król Juan Carlos od 30 lat nie dość, że nie sypiał ze swą żoną królową Zofią to na dokladkę z nią nie rozmawiał.
    Trwające od 30 lat „ciche dni” wywolane jego notorycznymi romansami (prasa hiszpanska naliczyła mu ok.1500 kochanek łącznie ze śp Księżną Dianą) nie przeszkadzały parze krolewskiej wzorowo wypełniać liczne obowiązki wynikające protokołu.
    Dwór działał jak dobrze naoliwiony mechanizm a poddani nawet się nie domyślali, że para królewska jest kompletnie skłócona i patrzeć na siebie nie może.

    Pozdrawiam

  213. NELA 15 czerwca o godz. 23:31 Dobranoc.

    @Nelu,
    no nie bądź taka, nie chodź jeszcze spać. Blog rozgrzany do czerwoności a Ty w kimę? Bój się Zeusa, (jak pisał kiedyś Kadett).
    Pozdrawiam i dziękuję przy okazji za pochlebstwa, które mile połechtały moje ego.
    Nemer

  214. Okazuje się, że nowelizacja ustawy o NBP dotyczyła nie tylko możliwości skupu obligacji przez NBP, ale również modyfikowała procedurę wypłacania zysków NBP do budżetu.
    http://dobrowol.org/blog/2014/06/co_po_razem_z_prezesem_nbp_zmi.html

  215. No lecę tak od tyłu po kom. i trafiłem na dyskutanta – dopowiadacza. Akurat tego, ktõreko po prawie każdym wpisie, mam ochotę zapytać, czy na …….chadza…. Fajny nadentek, ale niechcącyc coś dotknął….
    Otóż, jeżeli proponowony zapis do noweli o NBP, tyczący się możliwości zakupu i sprzedarzy papierów dłużnych na rynku wtórnym przez banknarodowy, (a zdaje mi się że ta wojna atomowa wybuchła właśnie o to i rozgrywającymi nie są podejrzane z definicji strony) jest wynikiem dealu S&B, to nie zostajje nam nic inego, jak chwalić panów pod niebiesi. W tym odcinku.

  216. @halen
    Sprawa jest rozwojowa, co chwila coś nowego wyłazi.

  217. Rem

    Ale myslę, że to przypadek iż akurat Belka tam jadł obiad z Sienkiewiczem i się rozgadał.
    Nie sądzę by to była pułapka zastawiona akurat na Belkę czy na Sienkiewicza.

    Po prostu ktoś wiedział, że tam bywają prominenci więc zastawił sieć i czekał na frajerów gadatliwych. A potem wybrał z sieci co smaczniejsze kąski. Tyle ile nazbierał do początku czerwca tj do odpalenia akcji.

    Przecież ten podsluch nie był związany z konkretnymi ludźmi tylko z knajpą.
    To są podsluchy z jednego miejsca dotyczące w sumie przypadkowych ludzi (tyle, że ze świata władzy), którzy się tam akurat znaleźli.

    Gdyby to była inwigilacja Belki to byłoby kilka taśm z różnych miejsc dotyczących jego osoby.

    Pozdrawiam

  218. @KZP
    „Ale myslę, że to przypadek iż akurat Belka tam jadł obiad z Sienkiewiczem i się rozgadał.”

    Właśnie nie, podobno to jego ulubione miejsce, chodził tam jak jeszcze funkcjonowało pod innym szyldem.

  219. A właśnie, nie wszystkie nagrania są z Sowy, to z Bieńkowską jest podobno z jakiegoś pałacu, nie pamiętam jakiego, ale to chyba też jakaś knajpa.

  220. Zaczyna się mecz. Dylematy moralne proponuję pozostawić do 15-tej.

  221. Fidelio

    Bieńkowska ma problem bo tam (u Sowy)urządzała 50 urodziny. Jak pisano było wesoło, swobodnie i gadatliwie.

    Pzdro

  222. Mamy już poniedziałek, to chyba e-wydanie Wprost powinno się już pojawić?

  223. „ak mówi cytowana przez agencję Reuters Elżbieta Chojna-Duch z RPP, sytuacja „jest trudna” i podczas wtorkowego posiedzenia Marek Belka będzie musiał wytłumaczyć się ze swoich wypowiedzi.”

    Ciekawe jak się wytłumaczy, proponuje zacząć od „Była Pani kiedyś w kiblu w Dżakarcie?”

  224. Nemer (23:45)

    „Blog rozgrzany do czerwoności a Ty w kimę?”

    To nie jest rozgrzanie rury. Przy tym tOmacie – „Belka to, nieBelka tamto” – kazdy przysnal. Ludzie! Czy wy naprawde nigdy nie wiecie kiedy „afera” moze byc AFERA?

    Takich GW-ien, tym razem WPROST zaserwowanych durnemu ludowi ktory wszystko kupi, juz dawno nie bylo. Durny lud blogowy to kupil. A popyt wywoluje podaz!

    Praw rynku, jak chooja, nie przeskoczysz

  225. Wiara w cuda

    Dziwić się nie wypada, że większość Polaków wierzy w cuda. Ale w cuda ekonomiczne?

    Po przemyśleniu, po prostu jestem przeciw skupowaniu długu MF przez NBP. Wszystko jedno, czy na rynku pierwotnym, czy wtórnym – jeśli już miałoby do tego dojść, to lepiej gdyby operowali na rynku pierwotnym oczywiście.

    Wygląda na to, że poparcie dla takich cudacznych, pardon – niestandardowych operacji bierze się z przeświadczenia, że przyczyną wszelkich trudności z finansowaniem długu w upadłych państwach, jak Portugalia czy Hiszpania (o Grecji wolę nie wspominać) spowodowali banksterzy od Goldmana Sachsa, a nie bogu ducha winni Portugalczycy, czy Hiszpanie. Zatem NBP mógłby chronić Polskę przed banksterami wrazie czego, gdyby im zachciało się zaatakować. Taka metafizyka ekonomiczna jest mi obca.

    QE jest metodą na deflację, na konkretne zjawisko monetarne, a nie na barbarzyństwo rynków finansowych. A w Polsce deflacja się nie zapowiada. NBP przewiduje inflację, a jak zmieni tę prognozę pod naporem coraz nowych danych, to obniży wreszcie stopy procentowe. W dłuższym okresie polska gospodarka skazana jest na pewną „strukturalną” inflację, a gdy zacznie się poważniejsza rozmowa o przyjęciu waluty euro, to złoty się wzmocni, a po jej przyjęciu sprawa polskiej QE przestanie być aktualna, zaś prezes NBP i jego urząd zrobią się ciupeńcy. Jeśli Rostowski tak rozumował i był ofiarą polskich przepychanek, to cudownie się stało.

  226. Kartko, nie sądzę, aby to była pułapka zastawiona na panów B. i S. w określonym dniu o określonej godzinie. Wydaje mi się, że „podsłuchiwacz” prowadził działalność na szerszą skalę i zgromadził bardzo obszerny zbiór nagrań nagrań nie tylko panów B. i S. Dziś w polityce wszyscy wszystkich podsłuchują, jeśli tylko się uda. Bo gdy podsłuchuje się kogoś przez wystarczająco długi czas, to zawsze trafi się na coś, co można wykorzystać przeciwko niemu.

    Według mnie należałoby raczej zadać pytanie, dlaczego podsłuchiwacz wybrał akurat ten fragment rozmowy tych właśnie panów i dlaczego podrzucił go mediom właśnie teraz.

  227. @rem
    „i dlaczego podrzucił go mediom właśnie teraz”

    Timing wrzutki wskazywałby jednak na grzebanie w ustawie o NBPie jako sedno afery. Ktoś chce chyba zabić nowelkę.

  228. Prof. Staniszkis:
    „To ewolucyjne kończenie się rządu Tuska trwa. Już wybory do Parlamentu Europejskiego pokazały, że PiS ma większe poparcie wśród młodzieży i że odpływ z Platformy jest większy niż z PiS-u. Widać do jakich sposobów ucieka się Platforma, żeby utrzymać władzę. (…) Teraz mamy kolejną falę informacji w związku z tymi taśmami. W tych nagraniach pojawiają się fragmenty dotyczące właśnie wyborów, poparcia dla partii politycznych…
    Widać, że straszenie PiS-em, straszenie odpływem inwestorów, było głównym argumentem Sienkiewicza, żeby namówić prezesa Belkę do działania wbrew obowiązującemu w Polsce prawu. NBP nie może, kierując się motywem politycznym, odłużać i skupywać obligacji. Widać, że minister Rostowski, który Parafinowicza odwołał – niestety Tusk go wstawił na lepszą jeszcze pozycję w PGNiG, opierał się takim posunięciom, bo szanuje prawo i reguły gry, musiał odejść z rządu. Równocześnie nie uzyskał żadnego wsparcia w wyborach do europarlamentu. To pokazuje, że gdzieś tam pod aparatem wykonawczym państwa i pod polityką, działa jakaś szara sfera (…)
    W tych nagraniach mamy jego zupełnie mafijną rozmowę z Nowakiem.
    Przy Belce natomiast stał minister Cytrycki – od dziesięcioleci obecny w polskiej polityce. To stawia pod znakiem zapytania nie tylko szacunek dla prawa, nie tylko metody wygrywania przez niszczenie prawa, ale także kto właściwie w Polsce decyduje. Trzeba ustalić kto wysłał Sienkiewicza: czy Tusk, czy Bielecki, czy z własnej inicjatywy.
    Natomiast Marka Belkę miałam za fachowca, a w tej chwili nie mam go ani za fachowca, ani uczciwego człowieka. (…)
    Dlatego Ci ludzie powinni odejść.
    (…)
    Jest przecież ustrojowa zasada konstytucyjna, niezależności NBP. Po prymitywnych naciskach politycznych Sienkiewicza – te argumenty takie były, bo Belka doskonale wie, jaki był stan gospodarki za czasów PiS-u, jaki za czasów PO – Belka im ulega. To zasługuje na Trybunał Stanu, bo jest to ewidentnie łamanie konstytucji w imię politycznego interesu rządu.”

    więcej:
    http://wpolityce.pl/polityka/200727-prof-staniszkis-pod-aparatem-wykonawczym-panstwa-i-pod-polityka-dziala-jakas-szara-sfera-uklad-tuska-sie-boi-nasz-wywiad

  229. Nestety, w Polsce nie uprawia się teraz polityki, tylko geszefciarstwo.

  230. Ciemny lud blaga o zmiane tematu

    Sylwio vel Sylvio (0:33)

    „Wiara w cuda. Dziwić się nie wypada, że większość Polaków wierzy w cuda.”

    Wiara w cuda jest wierzenie, ze ladowanie Aliantow w Normandii – bez Rosjan, no bo jak? – bylo JEDYNA sila sprawcza zakonczenia II WS. Celebrowalismy wlasnie te okazje. W Paryzewie i nie tylko. A oto jak zesmy celebrowali:

    „Normandy, June 1944, is 2.5 years after Germany lost the war in the Battle of Moscow. As historians have made clear, by June 1944 Germany had little left with which to fight. Whatever was left of the German military was on the Eastern Front. At the 70th annual Normandy landing celebration in France, Obama informed his French vassal, President Hollande, that he, Obama, the ruler of the Exceptional Country, would not sit down to dinner with the Russian Putin. Americans are too good to eat dinner with Russians. So Hollande had to have two dinners. One for Obama, and then one for Putin. – See more at: http://www.intrepidreport.com/archives/13279#sthash.yMhrgzav.dpuf

    O czym to jest?

    „Na 70. corocznej celebracji lądowania w Normandii we Francji, Obama poinformował francuskiego wasala, prezydenta Hollande, że Obama, władca Wyjątkowy kraju, nie moze usiąść do kolacji z rosyjskim Putinem. Amerykanie są nazbyt dobrzy by zjeść obiad z Rosjanami. Więc Hollande miał mieć dwie kolacje. Jedna wycelowana na Obamę, druga na Putina.”

    Na tym polega proces nabierania wagi przez looserow. Niestety, rowniez looserem ostal sie Obama. Putin juz nim sie nie ostal. Albowiem, Obame potraktowal posilkiem jeszcze i tandem Tusk-Komoruski. Putinowi zatem darowano te dodatkowe funty nadwagi. Przez zabojadow zaaplikowanej

    Prawdziwego przyjaciela poznajemy przy stole. Long live Wladimir Wladimirowicz!

  231. Tu cos dla macka.g. I innych historykow. Prawdziwych lub urojonych

    „Normandy, June 1944, is 2.5 years after Germany lost the war in the Battle of Moscow. As historians have made clear, by June 1944 Germany had little left with which to fight. Whatever was left of the German military was on the Eastern Front.” – See more at: http://www.intrepidreport.com/archives/13279#sthash.yMhrgzav.dpuf

    „Normandia, czerwiec 1944 r. Niemcy sa po 2,5 latach przegrania wojny w bitwie pod Moskwą. Jako historycy jasno wiedzieli, ze przez czerwiec 1944 Niemcy mieli trochę w lewo, z kim do walki ruszyc. Cokolwiek zostało z niemieckiego wojska [po bitwie pod Mokwa], pozostalo był na froncie wschodnim.”

    ‚http://www.intrepidreport.com/archives/13279’

    Kto wygral II WS? Niektorym sie wydawalo, ze Alianci wygrali. Ci to bez Rosjan funkconowali. Bez miesa armatniego. Co za pojebki

  232. Czyli co, we wtorek na posiedzeniu RPP oficjalne mierzenie członków?

  233. Niech wujek Gugle zmierzy te czlonki. Wyjdzie mu jak tlumaczenie na rozne jezyki mu wychodzi.

    Wierze ze nadejdzie czas gdy wujek Gugle bedzie powodowal instant ciaze. I to u wszystkich osobnikow na to chetnych. Bez roznicy rodzaju. Czyli bez roznicy dzender. I bez zadnych ruchow frykcyjnych, na dodatek. Tylko Babciusia wciaz jeszcze sie nie wybzdycza. Co za ulga

  234. Tygodnik WPROST opublikował rozmowę dwóch ministrów nagraną w miejscu prywatnym, bez zgody właściciela lokalu. Wyobraźcie sobie, że to się stało w waszym domu, do którego zaprosiliście znajomych,
    a za parę miesięcy w gazecie ukazuje się zapis rozmów waszych gości.
    Właściciel warszawskiej restauracji gwarantuje klientom prywatność w jego własnym lokalu. Ci dwaj ministrowie byli prywatnymi gośćmi właściciela restauracji. Nagrywający ich rozmowy agent lekceważył zasady prywatności i gościnności. Tygodnik WPROST publikując nagrane rozmowy miał pełną świadomość, że zrujnuje reputację właściciela i narazi go na straty wynikające z upadku prestiżu firmy. Polityczna walka na taśmy kompromituje demokrację. Po taśmach nagrywanych w kawiarniach, możemy czekać na taśmy z sypialni, ze szpitala, lub spowiedzi. Cynizm komercyjnych mediów nie zna granic. Walka równie cynicznych polityków sprowadza politykę do poziomu pojedynku gangsterów, gdzie wszystkie chwyty są dozwolone. Korporacje ponadnarodowe narzucają małym krajom nowy kodeks „honorowy” prostytutki. Politycy polscy przyjmują jednak ten brak stylu i szacunku dla własnej osoby jako garnitur europejskości.

  235. Prawicowe prostytutki grajo ma ludzkich nerwach i nie majo wzglendu na osobe prezydeta . Typowe polaczkowo predzej sie pozabijajom anizeli wybijom nat przecietosc .

  236. Ted
    16 czerwca o godz. 6:30

    Spokojnie, bez przesady: Prawicowi Polacy z PO dotują pod stołem obce firmy i nie mają względu na ciebie. Typowi patrioci: prędzej cię oskubią do cna, abyś nigdy się nie wybił nad przeciętność, aby tylko pomagać obcemu.

  237. Szeroko publikowany w mediach transkrypt:

    Marek Belka: Grawitacją on tylko dodaje i myśli, że ma dłuższego.

    Podczas gdy wyraźnie nawet ma moje emigracyjne ucho Belka mówi:

    Grawitasu on tylko dodaje i myśli, że ma dłuższego.

    Istnieje dość zasadnicza różnica pomiędzy Gravitation (Grawitacja) and Gravitas (Grawitas?) w angielskim przynajmniej i Belka wyraźnie odnosił się do tego drugiego (chęć szpanowania podejrzewam angielskim mało znanym wyraźnie w Polsce terminem). Reszta języka na poziomie dawnego trzeciego garnituru sekretarzy partyjnych (Belka był sekretarzem komitetu uczelnianego PZPR na Uniwersytecie Łódzkim) ciekawe że nic się gość od Oleksego nie nauczył.

  238. Wojciech K.Borkowski
    16 czerwca o godz. 5:23

    Restauracja jest lokalem publicznym, a poza tym – gdy Michnik nielegalnie nagrywał w swoje firmie, to nikt go nie posadził za kratki, ale przeciwnie: stał się bohaterem…

  239. Od wczoraj trwa kampania pt. „pomóż Tuskowi” ze strony mediów, co ten bidok ma dziś powiedzieć w czasie konferencji prasowej.
    Najdalej posuniętą podpowiedzią jest to, że nagrania to sprawka zewnętrznych służb specjalnych, których celem jest destabilizacja Polski.
    Dziś, jeden z nieformalnych rzeczników tej władzy, Żakowski z GW, napisał artykuł mniej więcej w tonie, że nic się nie stało, a Polakom zaleca terapię „kubeł wody na głowy”.
    Według Żakowskiego, kłamstwo Tuska w sprawie amber gold,
    finansowanie pod stołem lotniska w Łodzi, żeby coś się kręciło, próby odebrania mennicy jej aktualnemu właścicielowi, załatwienie zatrzymania kontroli skarbowej wobec żony właściciela słynnego zegarka (w sytuacji kiedy kilkanaście dni wcześniej popełniła samobójstwo kobieta, którą służby skarbowe i prawne ścigały przez lata), czy stwierdzenie, że polskiego państwa już nie ma, i to wszystko pada z ust wysokich urzędników państwowych, to nic i trzeba głowy polać zimną wodą, to ja się pytam: po co 25 lat temu zmieniono w tym kraju ustrój? Ponoć Żakowski walczył jak lew o zmianę ustroju, zeby Polska w końcu była państwem prawa, porządku, normalności, etc…
    Czy o taką normalność mu chodziło?
    Co dziś ma powiedzieć mąż zaszczutej samobójczyni, kiedy dowiedział się, że jeden z prominentnych by dlaków załatwia sobie u szefa służb skarbowych, wycofanie kontroli działalności jego żony?
    A może idąc śladem łódzkiego lotniska, które finansuje się pod stołem, inni obywatele prowadzący działalności gospodarcze zażądają finansowania pod stołem swoich firm?!
    ONI szukają pieniędzy w budżecie na ważne społeczne cele mówiac nam, ze takich pieniędzy nie ma! No to jako obywatel tego państwa podpowiadam! Takie pieniądze są pod stołami waszych urzędów !!!

  240. Ktoś kiedyś – nawet często i namolnie, nachalnie i indoktrynacyjnie – mówił o etosie, zasadach, partii „wysokiego morale”, tradycji „polskiej demokrcaji” i nadwiślańskim sznycie równoznacznym z zachodnioeuropejskimi czyli wysoce-cywilizowanymi kryteriami porządku publicznego ….. Ktoś kiedyś to mówiąc, pisząc i napominając mnie „wrednego komucha” i „agenta Putina” przypomnieć mi chciał mój parszywy rodowód, moją kiepską (i przede wszystkim; NIEMORALNĄ, PSIĄ i ETYCZNIE podejrzaną) proweniencję. Moją i wszystkich en bloc „komuchów” znad Wisły. Bo ci co tak mówili, mówią i będą na pewno dalej tak mówić („….lewicy mniej wolno” – czyli swoim wolno wiecej Panie Redaktoprze, tak rzekła była 132 lat temu promonentna przedstawicielka maisntreamu i środowiska „wybiórczej gazety” pani Elżbieta Milewicz i w tym szlagworcie zawiera się wszytsko o czym tu piszę) mają się za krynicę praw, zasad, rozumienia demokracji, wolności, swobód, obywatelskości etc. etc. Po prostu za „coś lepszego……”. PO to klon „Mumii Wolności” w każdym calu i w każdym wymiarze. Dlatego opisywana przez Gospodarza Blogu sytuacja ani mnie mierzi, ani zaskakuje, ani bulwersuje – tym bardziej wzburza i denerwuje. A nie mnówiłęm, pisałem …… Też na tym Blogu. Ot, po prostu tak jest w Polsce, ponoć demoratycznej, wolnej i „silnej jak nigdy” (przychodzi mi na myśl dawne – kiedy to było Drogie Blogowisko ? – zawołanie: „Nie oddamy ani guzika !”; i konkluzja – co było po tym ?). Że państwa „nie ma”, to nic odkrywczego Panie Ministrze Sienkiewicz, to „widać, słychać i czuć” od dawna. Od kiedy rządzi „etos do kwadratu” (czyli POPiS – w głowach, w głowach Panie i Panowie; jestem przekonany że prędzej czy później taka koalicja – może bez liderów majacych wobec siebie fobie, fumy i kompleksy – powstanie na pewno, władza sama w sobie ma bowiem „siłę grawitacji” Jowisza).
    Smutną konstatacją dla mnie jest tylko taki fakt (świadczący o ignorancji „elit rządzacych” Polską, 38 milionowym krajem, w sercu Europy, członku NATO – prominentny i silnie poddzierżający morale owych elit sojusz – i UE) iż Minister SW, „fachowiec” daje się „podsłuchać” w taki sposób (czyli prowadzi takie rozmowy, na takie tematy – przyzwoistość, tzw. zasady, moralność i etyka tu są jak zawsze w polityce od wieków czczą retoryką i mięsem armatnim dla maluczkich – w taki właśnie sposób świadczący nie tylko o braku profesjonalizmu ale o braku jakiejkowliek świadomosci i dystansu do tego co nas otacza, co jego otacza, że nie działa u niego „mechanizm ochronny” i immamnetne każdemu, rozsądnemu człowiekowi – zwłaszcza Ministrowi Spraw Wewnętrznych z racji pełnionej funkcji – dystans do świata i swoista „introwertyczność”). Że prowadzi takie rozmowy w pomieszczeniu niesprawdzonym najzwyklejszym skanerem, który wyłapuje urządzenia nagrywające, a które muszą emitować określone fale. Wszystko na ten temat.
    To jest właśnie profesjonalizm tego „państwa”, jego „funkcjonariuszy”, jego elit (nim rządzacych). I to jest najsmutniejsze.
    Drugi aspekt – już o tym pisałem: pouczanie wszystkich wokoło o swej moralności, zasadach, przypominanie Innym o ich kiepskiej proweniencji i pochodzeniu (krytyka PiS jest ze strony „platformersów” i powolnych im dziennikarzy absolutnie nie-merytoryczna i prowadzona jest z pozycji mentorskich, autorytarnych, absolutnie nie-etycznych); to rozumienie „elitarności” genetycznej – czyli rozwinięcie tego co tzw. „Mumia Wolności” nosiła sobą lecz o tym tak nachalnie nie mówiła. Nazwałbym to styropianowym paternalizmem. I dlatego jest też tak powszechne oburzenie na „aferę taśmową”.
    A po trzecie – jak te elity, tak rządzace, tak sie zachowujace, tak funkcjonujące mogą kogokolwiek pouczać, stawiać do kata, wykazywać „naszą wyższość” moralną i stawiać siebie jako „wzorzec metra z Sevres” demokracji i swobód, wolności i praworządności, anty-korupcji politycznej (i wszelakiej) i zasad cywlizowanego świata Zachodu wobec dzikich, azjatyckich „pod-ludzi” za jakich uważaja, jakimi jawią się w ich przekazie Rosjanie (i ich kraj – Rosja) ? O Kiejkutach, więzieniach-czarnych dziurach, serwilizmie wobec Wuja Sama (tu winna jest całą klasa polityczna – tak zwana, tak zwana – od lewa do prawa) nie wspominajac.
    To kolejny przyczyenk aby nie chodzic na wybory. Nie mój cyrk …..
    A teraz jako „stary komuch” i „agent Putina” powinienem – z schadefreunde” z „schadefreunde” – przypiąć opornik i zawołać „im gorzej tym lepiej”. Niech zwycięża PiS. Bo to i tak nic (lub prawie nic) się nie zmieni. POPiS bowiem wiecznie (jak Lenin) żywy …… Ten akapit napisałem jako kontynuację pewnego postępowania i myślenia. Napisałem, aby ją po raz kolejny obśmiać i wykazać jej miałkość intelektualną.
    Pozdrawam Blogowisko i Autora, zapadając się (ponownie) w stan hiberancji blogowej.
    Wodnik 53

  241. atalia (7:45)

    „gdy Michnik nielegalnie nagrywał w swoje firmie, to nikt go nie posadził za kratki, ale przeciwnie: stał się bohaterem…”

    Te nasze podniety nt. nagrywan rozmow roznych osob zostaly o kant d..y rozbite cwierc wieku temu. Ze to tak trudno zrozumiec jest, dla niektorych (p)oslow, podstawowe realia demokracji. Choc MFR juz w latach 70-tych powtarzal: realia, panowie, realia.

    http://passent.blog.polityka.pl/2010/09/22/realia-panowie-realia/

    Co jest najciekawsze w tym wszystkim to to, ze MFR juz wtedy mowil ‚panowie’. Zamiast ‚towarzysze’. Albowiem jesli o dzialania z ul. Gnojnej chodzi to nie ma zadnej roznicy pomiedzy jednymi i drugimi.

    Symboliczna ulica ‚Gnojna’ znajduje sie tylko w Priwislanskim Kraju. I nie w zadnym innym. Nawet slynne amerykanskie ‚Watergate’ z przed 40 lat bylo bardziej wysublimowane. Nic zatem nie przebije naszego ‚przyszedl Rywin do Michnika’. Czy ‚pogadal se Sienkiewicz z Belka’.

    A sezon ogorkowy przed namy wciaz

  242. Balcerowicz widzi to tak
    http://tvn24bis.pl/informacje,187/marek-belka-naruszyl-niezaleznosc-nbp,439904.html
    I ma sporo racji bo szef NBP powinien być z dala od polityków , bo oni co zresztą Balcerowicz wspomina ciągle próbują wpływać na NBP.
    Belka nie jest wszechmocny jako prezes NBP i nie ma kompetencji by uruchomić finansowanie Państwa, bo musi uzyskać zgodę nie tylko RPP z którą jak widać toczy boje. Właśnie po to zrobioną tą niezależność i dano mechanizmy zabezpieczające by politycy nie mogli manipulować bankiem centralnym. I jak widać mechanizmy działają.
    Wg mnie jest to faktycznie próba kupienia sobie Prezesa NBP dla celów politycznych by wywierał on tam naciski zgodnie z intencjami politycznymi rządu.
    Politycy zawsze będą próbować wielu sposobów by skutecznie działać i sposoby te często są na granicy prawa (czasem nawet to prawo naruszają).
    Ujawnienie tych rozmów jest z pewnością niekorzystne dla PO i dla prezesa banku. Niemniej z nich możemy się dużo więcej dowiedzieć o polityce niż z analiz pożal się Boże dziennikarzy politycznych i tzw politologów.
    W PIS mamy polityka który od dawna stosuje metodę wszystko dozwolone , bo polityka moralność nie obowiązuje liczy się skuteczność i jakoś ludzie nie chcą tego dojrzeć i PiS popierają.
    Takie działania jak prezesa PIS rozzuchwala polityków i psuje polską politykę.
    Obawiam się że ujawnione rozmowy posłużą do ogłupienia politycznego ludzi i wykorzystane dla poparcia politycznego niekorzystnych dla polaków partii i polityków. Zobaczymy jak to bedzie się rozwijało.

  243. Wracajac zas do spraw waznieiszych. Takie przypomnienie wydaje sie na czasie

    „On December 5, 1941 the tide turned, because it was there that the Blitzkrieg failed and that Nazi Germany was consequently forced to fight, without sufficient resources, the kind of long, drawn-out war that Hitler and his generals knew they could not possibly win.” Jacques R. Pauwels, author of The Myth of the Good War: America in the Second World War, James Lorimer, Toronto, 2002.

    http://www.paulcraigroberts.org/2014/06/09/world-war-ii-unknown-war-paul-craig-roberts/

    [„W dniu 5 grudnia 1941 roku przyplyw sie odwrócił w odplyw, bo to właśnie tam Blitzkrieg zawiodł i że w związku z tym hitlerowskie Niemcy były zmuszone do prowadzenia wojny bez wystarczających środków, czyli rodzaj długiej, długotrwałej wojny, ktorej Hitler i jego generałowie wiedzieli, że nie mogła być wygrana.”]

    Caly geniusz Hitlera, jesli o pokonanie Stalina chodzi, opieral sie na blitzkriegu, w co uwierzyl tzw. Zachod. „Uderzyc blyskawicznie, uderzyc skutecznie”. Polska byla tylko pionkiem do zmiecenia z szachownicy, po drodze do Moskwy. To stad wynikala ta „dziwna wojna 39-40”, o ktorej tyle razy przypominal nam wszystkim maciek.g. Zachodni tzw. „alianci” Polski najpierw liczyli na pokonanie bolszewizmu przez Hitlera. Dopiero potem by sie (moze) zabrali za zwalczanie hitleryzmu.

    Maciek.g?

    Bitwa o Moskwe, w pierwszych dniach grudnia 1941, powalila Blitzkrieg. Kontrofensywa Armii Czerwonej 5 grudnia byla decydujacym dniem II WS. Bylo to w przeddzien Pearle Harbour. USA jeszcze nie przystapily wtedy do wojny!

  244. Lech
    Podpisuję się pod Pańskim wpisem oburącz. Nie wiem z czego się to bierze, że praktycznie z każdym Pańskim wpisem identyfikuję się. Być może stąd, ze pochodzimy z tego samego województwa, biednego województwa, być może dlatego biednego, że jako jego mieszkańcy wierzyliśmy w coś, w co wierzył Żeromski, a wycwaniony świat nam w tym czasie uciekał, niekoniecznie grając fair?

  245. cytat z macka g. (przed chwilą):
    „W PIS mamy polityka który od dawna stosuje metodę wszystko dozwolone , bo polityka moralność nie obowiązuje liczy się skuteczność i jakoś ludzie nie chcą tego dojrzeć i PiS popierają.
    Takie działania jak prezesa PIS rozzuchwala polityków i psuje polską politykę.
    Obawiam się że ujawnione rozmowy posłużą do ogłupienia politycznego ludzi i wykorzystane dla poparcia politycznego niekorzystnych dla polaków partii i polityków”.

    Tak, szanowny panie macku, to niedopuszczalne, aby Błaszczak prowadził potajemne rokowania z Prezesem NBP, aby utrzymac PIS u władzy.
    Obrzydliwe też jest to, że Hofman pertraktuje z Cytryckim, aby ten użył swego wpływu w celu rezygnacji z kontroli skarbówki u żony Hofmana.
    Nie może też w żadnym wypadku Fotyga potajemnie knuc na spotkaniu z szefem jednej ze służb.
    No i jasne, że za wszystkim stoi ten obleśny Kaczyński, który – mimo nieustannych, kolejnych afer, od 7 lat tkwi u władzy…
    W Kalifornii jest (był?!) dobry zwyczaj, że pije się dopiero po zachodzie słońca.

  246. Jest wrzesien 1939 roku. Zachodni tzw. „alianci” Polski najpierw liczyli na pokonanie bolszewizmu przez Hitlera. Dopiero potem by sie (moze) zabrali za zwalczanie hitleryzmu. To stad byla ta „dziwna wojna”

    http://ww2.cba.pl/pojecia/dziwna_wojna.html

    Z ta tylko poprawka:

    az do dnia 5 grudnia 1941 roku ta ‚dziwna wojna’ trwala. Czyli dluzej niz historycy sugeruja.

    Bo to dopiero wtedy sie okazalo, ze tzw. Blitzkrieg Hitlera przeciwko sowieckiej Rosji nie bedzie powtorka sukcesu jego kampanii wrzesniowej przeciwko Polsce. Do tej pory wszystko wskazywalo na to, ze Hitler moze pokonac Stalina. A to o to wtedy szlo

  247. Wszystko wedlug polskiej zasady , gowno Prawda , to tyz Prawda ..
    Przepraszam ..
    Pozdrawiam

  248. Hitler by mianowany przez tzw. Zachod, w latach 30-tych, jesli nie wczesniej, na zwyciezce Stalina. Co z tego mianowania wyszlo, wszyscy dzisiaj wiemy. Dziesiatki milionow smiertelnych ofiar wojen na roznych frontach. Czy to aby nie o to samo sie rozchodzi dzisiaj w amerykanskiej wojnie przeciwko tzw. ‚islamizmowi’?

    Tak tylko mysle. I pytam glupio

  249. Podsluchiwanie cudzych rozmow jest obrzydliwe i basta. Ale mam satysfakcje, ze na tych gnojkow politykow padl blady strach i ze dzisiaj wielu z tych matolow trzesie sie ze strachu. Bo jesli taki facet jak Belka czy Sienkiewicz sa rodem z rynsztoku, to co powiedziec o innych orlach intelektu, ktorzy siedza w lawach sejmowych z nadania Narodu?

  250. Ja NAPRAWDE mam dosc tych pi.rdol o nagrywaniach i podsluchach. Czy tam naprawde nie ma istotniejszych spraw, w tej POmrocznej naszej?

    Ludzie, wierzcie mi. To co wyscie stworzyli z tej bzdury wam wyprodukowanej przez brukowiec WPROST, przerasta nawet wasz wlasny bruk. A moze nawet i rynsztok.

    W tej bzdurze tasmowej WPROST nie ma absolutnie nic. Czy naprawde az wojny swiatowej potrzeba bedzie zeby te prawde w koncu durnemu Narodowi ukazac?

  251. Panie pawle markiewicz :
    Piszesz , że * obrzydliwe i basta * ,poczym sam włazisz do rynsztoku ,tam jesteś kiedy piszesz , a nie Belka z Sienkiewiczem w lipcu 2013 w czasie ich rozmowy .
    Wyłąś na powierzchnię ,prysznic i na …. Nawietrzną tak żeglarze radzą by szybciej pozbyć sie osobistego smrodku.

  252. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Sprawa jest wyjatkowo czytelna … http://deser.pl/deser/51,111858,16158039.html?i=1

  253. Finansowanie pod stołem jakiegoś małego lotniska, to jest nic.
    Kłamstwo premiera rządu, ze nie wiedział o piramidzie Amber Gold, nic.
    Załatwienie sobie wycofania kontroli skarbowej, w sytuacji, kiedy pewna kobieta popełniła samobójstwo, bo skarbówka i sądy ją do tego czynu doprowadziły, to nic.
    Załatwienie dymisji ministra finansów i właściwej ustawy o NBP, to nic.
    O interesie partyjnym, żeby wygrać wybory, bo może je wygrać ktoś inny, nawet nie wspominam. Ale to też nic.
    Na to wszystko trzeba spuścić zasłonę milczenia i przejść do porządku dziennego, czyli nadal kopać rowy między Polską i Rosją strasząc wojną.
    Oczywiście również kontynuując propagandę, ze afera Rywina była największą aferą 25-lecia wolnego kraju, który ponoć nie istnieje (tak bynajmniej mówił minister, ekspert od finansów, piastujący stanowisko ministra SW).
    W tamtej aferze chodziło o „i czasopisma”, teraz o nic nie chodzi.

  254. Kpię sobie głupawo, aż tu nagle przypomniałem sobie zdarzenie sprzed lat i oblałem się potem ze wstydu.
    Jakże, wszak Pani Ministra Pitera czas jakiś temu wykrywała macki korupcji wiodące wprost do J. Kaczyńskiego.
    Chodzi o posła PIS, który, korzystając ze służbowej karty płatniczej nabył dla Prezesa dorsza o wartości 8,60 zł.
    Przepraszam, Panie Macku G., błądziłem.

  255. Kontrofensywa Armii Czerwonej przeciwko nacierajacym na Moskwe wojskom Wermachtu Hitlera w 1941 roku rozpoczela sie dnia 5 grudnia 1941 roku. Przystapienie USA do wojny datuje sie 6 grudnia 1941 roku

    http://www.globalresearch.ca/70-years-ago-december-1941-turning-point-of-world-war-ii/28059

    Byla ona skuteczna, ta kontrofensywa radziecka. Hitler odstapil od bitwy zmierzajacej do zajecia Moskwy. Kleska Hitlera pod Staligradem byla konsekwecja jego kleski pod Moskwa.

    Przystapienie USA do II WS datuje sie dzien pozniej, 6 grudnia 1941 roku. Koincydetalnosc jakas czy co? No bo jak inaczej moze to wytlumaczyc
    historyk Dr. Jacques Pauwels?

    (Jacques R. Pauwels, author of The Myth of the Good War: America in the Second World War, James Lorimer, Toronto, 2002.)

  256. Orteq,

    Nie marudz juz wiecej
    BLAGAM!

    – tak tak Stalin pokonal swojego sojusznika Hitlera!
    Zaplacono za to zyciem 20 milionow sowietow, ktorzy lecieli na Niemcow jak na skrzydlach -gorzaly i strachu przed wlasnymi oficerami politycznymi, ktorych sie bali bardziej niz SS z GESTAPO razem wzietych.
    Ofiary byly tym wieksze, ze Stalin rozwalil polowe oficerow tuz przed wojna bo …spiskowali – wlasciwie to wszyscy spiskowali i gdyby Hitler zaatakowal swojego kumpla pozniej to by nie bylo juz nawet jednego oficera w sowieckiej armii.

    Lepiej sie czujesz?

  257. I jak tu nie lubić Andrzeja Falicza???
    On mnie czasami przy życiu trzyma.
    Pod warunkiem, że wpis krótki i treściwy.
    Taki, jak ten właśnie.
    Dzień dobry!!!

  258. (10:40)

    „I jak tu nie lubić Andrzeja Falicza??? On mnie czasami przy życiu trzyma.
    Pod warunkiem, że wpis krótki i treściwy. Taki, jak ten właśnie.”

    Noo

  259. > Nagrania ogłoszone zostają akurat w pomyślnym dla rządu okresie, po wizycie Obamy, obchodach 25-lecia wolności i roli odgrywanej przez Polskę w sprawie Ukrainy.
    I tuż po zachowaniu immunitetu przez Mariusza Kamińskiego. Czy to nie był znak, że każdy działający nielegalnie przeciwko rządowi może liczyć na bezkarność?

    > Oto przedstawiciel rządu, jeden z najważniejszych ministrów, namawia prezesa NBP – instytucji niezależnej od rządu
    Czytam to trochę inaczej.
    Po pierwsze, prezes Belka pokazuje się jako osba niezależna — jest dla rządu partnerem, nie podwładnym. Takie relacje powinny między tymi instytucjami zachodzić. Prezes NBP nie dostrzegający problemów kraju będzie złym prezesem; a rząd ignorujący NBP może niewiele.
    Po drugie, warunki prezesa Belki wyglądają rozsądnie — minister Jacek Rostowski i ustawa mają blokować inicjatywy takiej współpracy, tworząc problemy bądź to polityczne (minister), bądź prawne (ustawa). Trudno to uznać stawianiem warunków — to raczej wskazywanie na praktyczne ograniczenia współpracy.
    Po trzecie, wygląda na to, że prof. Hausner jest oceniany jako osoba znacząca i chwiejna w RPP, której przekonanie może być kluczowe.

    Nie zgłaszałbym więc zastrzeżeń do treści, przynajmniej na takim poziomie ogólności.
    Zastrzeżenia budzi język, oraz relacje między ludźmi i instytucjami. Szczerze mówiąc, nie widze możliwości, by prezes Belka pozostał prezesem NBP po takich wypowiedziach na temat RPP. Trudno tu będzie o zaufanie i współpracę.
    Minister Sienkiewicz w roli zaufanego posłańca… To też ciekawe. Jak i to, że to wyraźnie mu zrobiono numer, który stawia pod znakiem zapytania sprawność podległego mu resortu.

  260. atalia 15 czerwca o godz. 23:28
    Lech
    15 czerwca o godz. 23:10
    „prawdziwy mąż stanu, który władzę przekazał bezkrwawo” – uhm: ci z „Wujka” to się zastrzelili…”
    Pierwszy raz muszę to skomentować: jedni i drudzy się postawili bo ich ktoś napuścił. A trzeba było chwilę odczekać i nic by się nie stało. Powiedziano na tym blogu ” Wszystkie choroby biorą się z nerwów, tylko …….. z przyjemności” Podżegaczy do starcia w Wujku nie ustalono i nie rozliczono

  261. Myślę, że jak zwykle dużo się zmieni żeby się nic nie zmieniło.

  262. AeFka polubic jest mus. Z powodu NELI trzeba tego wyczynu dokonac.

  263. Co za szmata z tego Żakowskiego, napisał tekst „afera językowa”:
    http://wyborcza.pl/1,75968,16161191,Afera_jezykowa.html?v=1&obxx=16161191#opinions

    Że nic się nie stało i wszystko jest w porządku, co za świnia.

  264. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Mam nadzieję, że premier zakończy wreszcie ten żenujący spektakl i poda się honorowo do dymisji. W pewnych sytuacjach trzeba być facetem, a nie chłopcem chlipiącym na „Królu lwie”. Nie ukryje dłużej obrzydlistw swego dworu. To atrapa rządu. Próchno.
    Brak kontroli sytuacji nad państwem i poszczególnymi ministerstwami, gry buldogów pod dywanem, intrygi, korupcja, kolejne skandale zdegenerowały aktualne elity władzy, które w ciągu siedmiu lat się zużyły i wyczerpały formułę „zły Kaczyński jest wszystkiemu winny”.
    Mam nadzieję, że Tusk poda się do dymisji i oszczędzi wstydu i sobie, i rodzinie (wielkiej, coraz większej rodzinie, jak się okazuje), w końcu Polakom i Polsce. Tyle nadziei.
    Fakty są takie, że mamy do czynienia z quasi-mafią ” …

    ” Wszystkich n a s nie nagracie ! ” …

    http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/82283,narada-gangsterow.html

    – Tak naprawdę Marysia ma dopiero 17 lat, nie wie, co mówi, powtarza to, co słyszy w domu i wśród rówieśników, i to jest najsmutniejsze. Gdyby ona swoje poglądy wymyśliła sama, to byłoby pół biedy – prawda?

  265. Po śniadaniu, a potem przy espresso (i zapoznaniu się z menu ‚literatów’ z NBP i MSW w „…& Przyjaciele”), zacząłem zastanawiać się czy po politycznym trzęsieniu ziemi pan Sowa stanie się oficjalnym restauratorem opozycji?

  266. Serio, chciałbym żeby przyszedł Putin i wy…lił to całe polskie polityczne szambo w kibitkach na Sybir do jakichś kamieniołomów, niech tam zdychają.

  267. Wodnik 53 (8.23),

    no i masz za ten wpis pięć z plusem, a nawet celujący.

    Pozdrawiam

  268. Pisowcy są tak zdesperowani parciem do władzy, że nie zdziwiłbym się gdyby to ludzie J. Kaczyńskiego załatwili z Rosjanami ten profesjonalny podsłuch. Jaf

  269. Szanowni Panstwo,

    jesli ktos jest gadatliwy, to niech ponosi konsekwencje. Chyba, ze w Polsce obowiazuja inne zasady? W innym przypadku niech sami sobie pluja w brode i nie zawracaja glowy wyborcom.

  270. Ależ milusio na serdusiu: obrońcy Tuska zachowują się identycznie tak samo podobnie, jak i obrońcy Kaczyńskiego (Berger – Lipiński) i na odwrót.

    Ale jeszcze milej, najmilej: gdyby to Macierewicz ustalał z Belką, jak niezależna od rządu instytucja państwowa mogłaby wesprzeć Kaczyńskiego, by wygrał z Tuskiem – ho, ho, hi, to dopiero by się tu działo…

  271. Jaf:
    tak, to pisowcy pospołu z Putinem założyli podsłuch u Sowy.
    A cztery lata temu Lech Kaczyński pod groźbą pistoletu kazał Protasiukowi wyrżnąc tupolewem w brzozę, aby zwiększyc szanse swego brata Jarosława w wyborach prezydenckich, bo sam był bez szans.
    Kaczyńscy spiskowali też z Hitlerem oraz carem Mikołajem.
    Ale ty jesteś mądry, Misiu.
    Iście senatorski łeb.

  272. Leszex
    16 czerwca o godz. 10:53

    Podżegaczy nie ustalono… – hm, Kiszczak miał 200 000 tajniaków i nie udało mu się niczego ustalić, dziwne, miał na to prawie dziesięć lat…

  273. Fidelio

    Przyznam, że dziwi mnie czemu ty tak tę aferę przeżywasz.

    Przecież to nie pierwszy raz mamy doczynienia z takimi zachowaniami, dialogami polityków i bredniami, którymi to usiłuja jakoś tłumaczyć rozmaici publicyści.

    Choc przyznam, że ten cis jest wyjątkowo silny.

    Tak naprawdę w tej aferze chodzi o jedno – o to by pierwszą myślą, która wpada krajanom do głowy gdy zobaczą premiera mówiącego do nich o państwie na tle jakiejś stoczni, czołgu, wału przeciwpowodziowego albo łanu zbórz było „Ch …, d…. i kamieni kupa”.

    I taki będzie finalny efekt tej afery taśmowej.

    Pozdrawiam

  274. Orteq
    16 czerwca o godz. 8:25

    Nie mam podniet z nagrania rozmów, ale mam doskonałą zabawę, gdy jeden nagrywający staje się OSTOJĄ MORALNĄ i nawet dostaje prestiżowe NAGRODY, a drugi nagrywający okazują się k… s… oraz d…

  275. mag
    15 czerwca o godz. 23:18

    „(…)Ktoś im podrzucił, to i wykorzystali.(…)”

    Myślisz, że to był handel obwoźny od redakcji do redakcji? „Kup pan taśmę”?
    A we Wprost powiedzieli, „no dooobra” ?
    no nie wiem :)))
    ————————————————————————————
    @ Z.B.I.G.
    16 czerwca o godz. 9:09

    Tu nie chodzi o to, że PiS jest boskie a PO obrzydliwe.
    Nie masz się na kim rozczulać, bo ci Twoi ulubieńcy mają tez nieźle nawinięte za uszami np. radosną działalność prymitywnego agenta.

    Zamiast licytować, kto tu jest bardziej skompromitowany, trzeba zacząć myśleć, jak doprowadzić do zmian, które wymuszą konieczność odpowiednich zachowań, np. takich z klasą.
    Choć parę tonów wyżej.

  276. @KZP
    „Przecież to nie pierwszy raz mamy do czynienia z takimi zachowaniami, dialogami polityków i bredniami, którymi to usiłują jakoś tłumaczyć rozmaici publicyści.”

    No chociaż od takiego Belki można by oczekiwać jakiejś klasy, w końcu jest prezesem NBP, ale nie ten kraj to faktycznie ch…, d…, i kamieni kupa.

  277. mag
    15 czerwca o godz. 15:41 naiwnie wierzy, ze Rakowski cokolwiek „ugral”. Ugral to co mu ugrac pozwolono. Nie mialo to nic wspolnego z jego „chytra (co za okreslenie …Mag) inteligencja….
    Saldo mortale

  278. Całą sprawę niezwykle ostro już skomentował Balcerowicz, co wskazuje że chodzi o personalny atak na Belkę i że powodem jest zemsta za OFE. Warto patrzeć uważnie kto czego będzie się domagał, i w czyim interesie.

  279. andrzej falicz
    15 czerwca o godz. 22:28 pisze, ze mamy czubeczek, tylko nie gory lodoeej…..
    Saldo mortale

  280. @KZP
    „Tak naprawdę w tej aferze chodzi o jedno – o to by pierwszą myślą, która wpada krajanom do głowy gdy zobaczą premiera mówiącego do nich o państwie na tle jakiejś stoczni, czołgu, wału przeciwpowodziowego albo łanu zbórz było „Ch …, d…. i kamieni kupa”.

    Eee tam, to i tak każdy wie kto ma oczy otwarte. Moment ujawnienia jednoznacznie wskazuje na szantaż wobec rządu żeby nie robić zmian w ustawie o NBP. Śledząc losy tej nowelizacji będzie można się dowiedzieć czy szantaż zadziałał czy nie. O ile w ogóle ten rząd przetrwa.

  281. Jak to dobrze, że Pan redaktor ujął się za tym biednym Premierem i za tym biednym Ministrem – wsparcie niezależnych mediów to to, co im teraz jest naprawdę potrzebne.
    Czekałem na ten wpis już w sobotę – niestety: Polityka TVN24, GW milczały, jak zaklęte – pełna dezorientacja. Powód: SMS-y nie doszły? (fachowcy od PR w KPRM ustalali dopiero strategię, więc musiało to potrwać).

    PS. ”…gdy zwycięży PiS, to inwestorzy odwrócą się od Polski…” Gdy nieszczęsny PIS rządził, kraj dynamicznie się rozwijał, jak nigdy dotąd; malała korupcja i bezrobocie (a europejskie miliardy nie płynęły wtedy szeroką rzeką). Dziś rano słuchałem agorowej ”szczekaczki” TOK FM (warto poszukać w sieci) – tam jest jeszcze ‚obiektywniej’: dwie redaktorki z GW sugerowały, że nawet min. Sienkiewicz nie powinien podawać się do dymisji, a taśmy mogą być spreparowane. Jaka ”demokracja”, taki ”rząd” i takie ”media” = układ samosmarujący się…

  282. Żakowski w „Gazecie Wyborczej” inteligentnie i sensownie oraz kojąco pisze, cytuję:

    „Sorry, ale się nie wzmogę. (…) Nic nas siedem tłustych lat Tuska nie zmęczyło, nie kosztowało, żebyśmy znów dawali się złapać na stare numery Kaczyńskiego”.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75968,16161191,Afera_jezykowa.html?v=1&obxx=16161191#opinions#ixzz34nYWsXy5

  283. Ciekawa rozmowa na Polsat News z I. Morawskim ekonomistą rzuca nowe światło na sprawę:
    1. Pomoc NBP o jaką prosi Sienkiewicz byłaby niedopuszczalna, ponieważ taki rodzaj pomocy byłby uzasadniony tylko gdyby miał miejsce jakiś kryzys globalny a nie trudna sytuacja wewnętrzna Polski.
    2. Powyższe wyjaśnia dlaczego Sienkiewicz uważa, że Rostowski by się na takie rozwiązanie nie zgodził

    Coraz więcej wskazuje na to, że najbardziej przyzwoitym gościem w tej całej sprawie jest Rostowski. Nie chciał robić przekrętów dla dobra Platformy to go wywalili. Szacun dla niego.

  284. Jiba:
    zgoda, to klasa polityczna jest do …. (tu wpisac, jak kto chce). Zresztą, jest ona emanacją społeczeństwa, krew z krwi i kośc z kości.
    Przyznaję też, że robię na tym blogu za tzw adwokata diabła.
    Ponieważ mnie po prostu mdli, jak wciąż czytam, że za całe zło RP odpowiada Kaczyński.
    Zaś kolejna afera w Platformie, świadcząca o kompletnym lekceważeniu wyborców i konstytucji, komentowana jest zawołaniem: „nic się nie stało, Polacy, nic się nie stało…”
    I to jest, niestety efekt głupawego, acz powszechnego argumentu, że „należy głosowac na PO, bo ci służby wejdą do domu o 6 rano”.
    No to macie, co chcieliście. A na domiar jest też Korwin, któremu rośnie i rosnąc będzie – bo Żakowski i Paradowska usprawiedliwiając każde świństwo Platformy, doprowadzili do efektu odrzucenia tradycyjnych ugrupowań.

  285. Obejrzałem fragment serwisu INFO.

    Dziennikarze sugerują linię obrony rządu – dość ryzykowną moim zdaniem. Chodzi bowiem o zwalenie calości odpowiedzialności na ruskie służby, że to niby ruskie taśmy.

    To miałoby szansę zamknąć dobijającą rząd dyskusję nad treściami przekazywanymi przez biesiadników knajpy. Przecież każdy kto by to podnosił jak dowodzi niedawna histeria nad Ukrainą zostawałby niejako z „automatu” ruskim agentem.

    Podobnie widzi to a nawet geoipolitycznie rozwija Cezary Michalski w dzisiejszym felietonie dla Krytyki Politycznej pt „Wunderfaffe Tuska albo jego koniec”

    Fragment: „Dynamika sytuacji – nie faktów, ale faktoidów, które robią za fakty w dzisiejszej „demokracji medialnej” – już jednak pokazuje, że obecny układ władzy zostanie albo zniszczony, albo bardzo mocno osłabiony. Chyba że premier posiada Wunderwaffe w postaci precyzyjnej – nie insynuacyjnej, bo bez porównania silniejsze insynuacje i narzędzia do produkowania insynuacji mają teraz w rękach przeciwnicy Tuska – wiedzy o tym, kto nagrał taśmy, że nagrał je po to, by zdestabilizować polskie państwo i polską politykę w sytuacji frontowej. Mówiąc bardziej wprost, premier uszedłby z życiem (prawdziwym, a nie życiem politycznego zombie) jedynie wówczas, gdyby był w stanie pokazać twarde dowody, że to „obce służby” – przy współpracy polskich sojuszników – chciały Polskę zniszczyć w momencie, kiedy stała się państwem frontowym ukraińskiego kryzysu. I kiedy wydawała się przez moment jednym z silniejszych odcinków tego frontu….”

    Pozdrawiam

  286. Przepraszam, jeszcze link na całość felietonu Michalskiego.

    http://www.krytykapolityczna.pl/felietony/20140616/wunderwaffe-tuska-albo-jego-koniec

    Pzdro

  287. @nemer i @stasieku

    Ósmy ma cztery znaki, a modernistyczny liczebnik porządkowy 8. dwa.

    Bajtowcy są namolni.

    Wycofano się z propozycji, aby darowny był nasz Elementarz.
    Pierwszoroczniacy nie zostaną na siłę wstawieni do centrum języka (czyli do metaforycznie rozumianej przestrzeni zmian w języku) i dostaną Elementarz.

    Oczarowani dogodnościami kompów chcieliby jednak, aby ciotka zapytała: Grzesiu! Czy wrzuciłeś mego mejla na fejsa? i aby Grześ odpowiedział: Tak ciociu! I przeczesywał wtedy weba taki mały staruszek!

    Da sie. Jak się wybuli.

    @staruszek jest instancją (egzemplarzem) ekstensji (klasy) bywalców u Daniela – tych pokpiwających z głodziowych reżymowych z podrządu przeżuwaczy komentów o ewentach i przesłuchach.
    Ten egzemplarz zna pojęcie odległości sygnału od szumu i potrafi odróżnić melorecytację baskijską od chwytającej za serce ornametyki klawiszy równo temperowanych.

    Od czasu gdy rachunkowość księgowa została skodyfikowana przez Luca‚ę(?!?!?!) Pacioli przy pomocy zasady podwójnego zapisu entuzjaści lapidarium (cha! ha! cha! ha!) używają swobodnie @ jako w ciężar konta @staruszek lub uznanie konta @staruszek
    (lub tylko jedno z tych gdy niniejsze objaśnienie czyta upierdliwy życzliwiec lu gdy konto jest analityczne).

    Konto syntetyczne nakazuje zapis po jednej ze stron:
          Debet (Dt) lub Winien (Wn)
    lub
          Credit (Ct) lub Ma (Ma)
    a tradycja zakazuje zmieniać inicjalne majuskuły na minuskuły.

    Znak @ nie jest młody. Wręcz przeciwnie: już 4 maja 1536 roku pojawia się on w liście florenckiego kupca Francesco Lapi, wysłanym z Sewilli do Rzymu i opisującym przybycie trzech statków z Ameryki Łacińskiej. „Jest tam amfora wina, równa trzeciej części pojemności beczki, warta 70 lub 80 dolarów” – pisał kupiec, skracając słowo „amfora” do litery „a” otoczonej własnym ogonkiem: „jedna @ wina”. Ponieważ po hiszpańsku amfora nazywa się „arroba”, właśnie taką nazwą do dziś określa się znak @ w Hiszpanii i Portugalii.

    Według innej teorii znak @ jest jeszcze starszy – nawet eksperci nie wiedzą jednak, o ile dokładnie. Już w VI lub VII wieku mnisi mogli wykorzystywać go jako skrót odpowiadający łacińskiemu „ad”. Miałoby to oszczędzać czas, miejsce i atrament. Podobnych teorii jest wiele, ale jedno jest pewne: od kiedy symbol przejęli kupcy tacy jak Francesco Lapi, poprzez szlaki handlowe rozprzestrzenił się on po całej Europie i przyjął się zwłaszcza wśród Brytyjczyków. Tamtejsi sprzedawcy oznaczali nim cenę jednostkową towaru, np. „dwie skrzynki whiskey @ 10 dolarów” (czyli „po 10 dolarów za jedną”).

    Zobacz więcej: http://www.chip.pl/artykuly/trendy/2012/10/poznaj-historie-e-maila-i-znaku#ixzz34nUWm7hd

    W baskijskim „@staruszekk” nudzący odróżniany jest od „@staruszek” nudzonego egzaltacją, gigantomanią i agresywnym pretensjonalnym egotyzmem.

    Baskowie sa powściagliwi i grają na piano bo forte to oni używają do zwalczania umęczonych reżymem.

    http://www.youtube.com/watch?v=RXAwOWBSLS4

    PS
    Wstawcie do komentarza zmniejszone HTTP i obejrzyjcie po opublikowaniu, albo do jasnej cholery poczytajcie cosik o hypertekście.

  288. Kartka z podróży
    16 czerwca o godz. 13:38

    Obejrzałem fragment serwisu INFO.

    Dziennikarze sugerują linię obrony rządu – dość ryzykowną moim zdaniem. Chodzi bowiem o zwalenie calości odpowiedzialności na ruskie służby, że to niby ruskie taśmy.
    …”

    Bez falszywej skromnosci…

    Pisalem dwa dni temu, ze rzad najprawdopodobniej przyjmie idiotyczna pijarowska taktyke o swiadomej destabilizacji polskiego panstwa (ktore wedlug ministra MSW istnieje JEDYNIE teoretycznie…) przez sluzby wrogiego panstwa – Rosji…. I ze dzieci nie pojda do szkol 1 wrzesnia jezeli TEN rzad zostanie zmuszony do dymisji.
    Ze niby Kaczynski bylby dla Putina lepszy !?

  289. I jeszcze jedno – to nie sa DZIENNIKARZE ale funkcjonariusze propagandy I to kiepskiej.

  290. Andrzej Falicz

    Andrzeju, przepraszam – nie doczytałem Twego komentarza sprzed dwóch dni.

    Ale poczekajmy, zobaczymy co „Tata” o 15,30 powie.

    Pozdrawiam

  291. Premier Tusk chce dobrze, jest miłosierny dla siebie i elektoratu.
    Mam nadzieję , że zachowa się rozsądnie i nie poda się do dymisji.
    W ten sposób przedłuży nam życie w teorii o której mówi minister
    Sienkiewicz. Lud boży będzie mu wdzięczny. Nie ma co się
    spieszyć do ukraińskiego dobrobytu, na to zawsze jest czas.
    Dymisja to konieczność wprowadzania oszczędności budżetowych
    – a tego nikt nie lubi.
    Z resztą cokolwiek zrobi – zrobi źle. Jest przy ścianie.
    Mamy problemy ponad ludzkie.

  292. ET
    16 czerwca o godz. 12:39
    Drogi panie Et wszyscy wiedza na blogach ze zakochal sie Pan w Mag,
    ale niestety jako stary kawaler nie potrafi Pan w innej formie wyrazic swych
    uczuc …
    Skoncz Waspan wstydu oszczedz ,meskiej plci polskiej ..
    Albo kochaj sie Pan potajemnie albo wikwintnie .
    Pozdrawiam

  293. Kabaret Nic-Się-Nie-Stało

    Jacek Żakowski: „Nawet najbardziej nagłośnione zdanie ministra Sienkiewicza o słabości państwa się broni. PiS idzie dużo dalej w ocenie problemów konstytucyjnych.”

  294. Zgadzam się z Nelą, że duzi chłopcy potrafią mówić dosadnie. Ale co dalej?
    SLD miało taśmy Rywina, PiS taśmy Berger i niech nie udają świętoszków!
    PO ma sporo taśm.A największy skandal to nagrać szefa wszystkich służb!! Wstyd. Kto może sprawować rząd? Może wynająć z zagranicy?.

  295. Chojna-Duch z RPP uspokaja prezesa Belkę, w ogóle nie ma pretensji i już nawet mu współczuje, a powinna po prostu powiedzieć: Mareczku uspokój się, wiemy że masz najdłuższego członka wśród członków w naszej szacownej Radzie.

  296. Ricardo: o, to!,to!
    pozwolę sobie na cytat z blogera seamana@ z portalu salon24, bo najlepiej chyba oddaje istotę rzeczy:

    „Ale jest jeden faktor, czyli czynnik w tej sprawie, z którego Tusk musi się wytłumaczyć osobiście. Chodzi mianowicie, skąd on wziął takich hebesów do rządu, którzy gremialnie łażą do jednej restauracji i nie dość, że pytlują bez umiaru o sprawach wagi państwowej, to jeszcze dają się nagrywać? Jak to się mogło stać, że dorośli w końcu ludzie, z doświadczeniem życiowym i politycznym, którzy z niejednego pieca chleb jedli, dali się tak podejść? Co oni mają w głowach, skoro nie dociera do nich najprostsza z możliwych nauk, jaką jest doświadczenie?”

    Właśnie o to chodzi: dymisja za głupotę. Tak, jak więzienie dla złodzieja nie za to, że kradnie, a za to, że tak głupio dał się złapac…

  297. Tusk ma duże doświadczenie w zamiataniu afer pod dywan, więc z tej też się wywinie. Nie wiem, co wymyśli tym razem – czy jak zwykle objawi się jako „jedyny sprawiedliwy”, który „nie będzie tego tolerował” i „podejmie zdecydowane kroki”, tj. poprzesuwa parę osób z jednych stanowisk na inne, czy też na przykład stwierdzi, że to robota wrogów zewnętrznych (czyli Rosjan), wobec czego Platforma w obronie ukochanej Ojczyzny musi jeszcze mocniej zewrzeć szeregi, tzn. nikt nie wyleci, najwyżej dla przykładu zostanie ukarany jakiś kapral z BOR za niesprawdzenie podsłuchów w knajpie.

    Jeśli Tusk nadal korzysta z porad Misia Ryngrafa Kamińskiego, to stawiam na ten drugi wariant, bo Misio zrobi wszystko, żeby dowalić Kaczyńskiemu, a taka „narracja” zaprezentuje Platformę jako obrońcę Polski przed Putinem, więc zdezorientuje i osłabi PiS: jeśli Kaczyński zaatakuje Tuska, wyjdzie na obrońcę Putina.

    O piętnastej spodziewam się więc popisu piarowskiego kunsztu na najwyższym światowym poziomie. To jedyna dziedzina, w której Tusk jest naprawdę dobry.

  298. @ZBIG
    „że dorośli w końcu ludzie,”

    Dorośli ludzie? Dorośli ludzie prowadzą rozmowy typu kto ma dłuższego? Naprawdę?

  299. Donald Tusk: Jestem poruszony zawartością tych taśm. Dziękuję dziennikarzom, za wspieranie demokracji poprzez ujawnienie kompromitującego przypadku skandalicznej korupcji politycznej jakiej dopuścił się PiS. Miliony Polaków mogły poznać dzięki tym nagraniom kulisy kuchni politycznej kompromitującej obecny rząd (Tusk o „taśmach Renaty Beger”)

  300. Wodnik 53 (agent Putina i „ruskij czełowiek”)
    16 czerwca o godz. 8:23

    To się zgadza.
    W mózgach z przodu, lub z tyłu siedzi „moralność katolicka”. A ona wyższa jest nad wszystko. Tak twierdzi.
    Dlatego te skutki.

  301. NIE IDĘ NA WYBORY !!! NIE IDĘ NA WYBORY !!! NIE IDĘ NA WYBORY !!!
    NIE IDĘ NA WYBORY !!! NIE IDĘ NA WYBORY !!! NIE IDĘ NA WYBORY !!!
    NIE IDĘ NA WYBORY !!! NIE IDĘ NA WYBORY !!! NIE IDĘ NA WYBORY !!!

    Bo czy kolejny raz mam przykładać swoją rękę do wybierania ze zbioru: baranów, hipokrytów, cyników, fałszywych w mowie i piśmie ludzi?

  302. I jeszcze jedno. Dziś rano w TVN zapytano Z. Ćwiąkalskiego (dziennikarz miał zdaje się z góry przyjętą tezę), czy on, gdy był członkiem rządu, nie prowadził także prywatnych, czy też półprywatnych rozmów, pozostających jednakże w związku z wykonywanym stanowiskiem.
    Odpowiedź brzmiała: oczywiście, ale wyłącznie w przeznaczonych do tego celu pomieszczeniach.
    To dedykuję wszystkim tym, którzy twierdzą: „a co, po robocie chłopaki nie mogą sobie pogadac?!”
    Ale wszak Ćwiąkalski to też pewnie pisowski oszołom…

  303. Heh, coraz ciekawsze rzeczy, w tvn24 były szef UOP powiedział, że po dojściu do władzy przez PO setki oficerów zostało zwolnionych za to, że byli efektywni w czasach kiedy pracowali za rządów PIS. W praktyce kontrwywiad nie istnieje. Dodał też, że przecież w tym lokalu nie musiał być podsłuch, ale np. bomba.

  304. Coraz wyraźniej widać, że tym krajem rządzą ludzie o umysłowości gimnazjalistów.

  305. PiSowskie ożywienie gospodarcze dopiero nastąpi gdy trójki prawdziwków pójdą obrywać nać z badylarzy.

    Nastepnym premierem po powrocie Premiera i przewrocie będzię następny uzurpator Tadeusz II lub Prymas II Tysiąclecia.

    Na Ask.com zostanie zacementowany przez niedorstków stary mem o liczbie tablic:

    Masz tu dwadzieścia ….
    Łup!
    … masz tu dziesięć przykazań!

  306. Ricardo 14:05

    „SLD miało taśmy Rywina, PiS taśmy Berger i niech nie udają świętoszków!
    PO ma sporo taśm”.
    Wkurza mnie taka paplanina!
    PO a wcześniej PiS, po aferze Rywina zapewniały, że jako POPiS, takiej gangreny jak za SLD nie będzie!
    POPiS nie powstał, gangrenę wprowadził PiS.
    Potem były wybory 2007 i znów zapewnianie Tuska i jego kumpli, ze Polska będzie od pierwszego dnia jego rządu, państwem praworządności, sprawiedliwości i wszelkiego dobrobytu. Jego rzad będzie się kierował najwyższymi standardami etycznymi i moralnymi.
    SLD już nie ma, PiSu już nie ma. Władzę sprawuje Tusk i jego koalicja PO-PSL. I co zostało z jego zapowiedzi? Ano to, że robią to samo, a nawet większą gangrenę, z tą róznicą, ze mają parasol ochronny ze strony elit i takich jak „Ricardo”. Rzygać się chce na takie „argumenty”, bop inni wcześniej robili to samo!

    Kartka z podróży 12,23
    Zapomniałaś Kartko, że po rozmowie Nowaka z Parafianowiczem, okazało się, że załatwił dla żony odstąpienie US od kontroli jej działalności. Takiego szczęścia nie doświadczyła pewna kobieta, która była ścigana przez lata przez US i sądy, by w końcu popełnić samobójstwo. Ale ona miała pecha. Jej mąż nie był prominentnym politykiem PO i bliskim człowiekiem Tuska.
    Cóż to za problem? Jedna śmierć mniej czy więcej…? Nieprawdaż?

  307. Parafrazując Żakowskiego:

    Nawet najbardziej nagłośnione zdanie ministra Sienkiewicza (ch.j, dupa i kamieni kupa) się broni. PiS idzie dużo dalej w ocenie problemów obecnego rządu.

  308. ZAPROSZENIE do radia TOK FM

    Kryzys czy katastrofa? O aferze taśmowej dyskutować będą: dr Anna MATERSKA-SOSNOWSKA – politolog, UW, Jarosław MAKOWSKI – Instytut Obywatelski PO i red. Piotr PYTLAKOWSKI – „Polityka”.
    Radio TOK FM, wtorek, 17 czerwca, g. 20.05. Zapraszam!

  309. Trzeba przyznać, że były szef UOP Nowek po prostu zmiażdżył obecne zwyczaje i praktyki, jednym słowem to jest gówniarzeria.

  310. atalia;7:41, nie wiem komu to piszesz bo ja z tym wpisem
    z godz 6:30 nie mam nic wspolnego.

  311. Ale „bul”,
    nowohucki „Dąb Wolności” wkopany z okazji ćwierćwiecza przez Prezydenta RP „wzięły i ukradły”.
    Ząb zupa zębowa, Dąb zupa dębowa.

  312. Stychowski;11:22 pisze.

    Mam nadzieje,ze premier zakonczy wrescie ten zenujacy spektakl
    i poda sie honorowo do dymisji.
    +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
    Felku; honorowo to zakonczyl tylko Jaruzelski,reszta honor ma
    w dupie,liczy sie tylko kasa.

  313. Remedium na tę chorobę, jaką dotknięte jest obecnie państwo polskie („warunkiem excuse mea”), byłaby wymiana CAŁEJ „klasy” politycznej. A to jest niemożliwe. Dlatego nadal będzie miało miejsce taplanie się w błocie.
    Niestety, jakie społeczeństwo i jego „elity”, tacy politycy.
    Przykro to pisać.

  314. Polacy nic się nie stało, teflonowy premier idzie w zaparte.

  315. fidelio
    16 czerwca o godz. 14:21
    Dorośli ludzie? Dorośli ludzie prowadzą rozmowy typu kto ma dłuższego? Naprawdę?
    `*__*`
    Ależ tak! Naprawdę!
    Chłopcy dojrzewają do siódmego roku życia… potem to już tylko rosną.
    Niestety zresztą.

  316. Właśnie oglądam prawdziwe oblicze polityków Unii Europejskiej , których Tusk jest również twarzą.

  317. Ted
    16 czerwca o godz. 15:00

    Piszę temu, który to napisał o 6:30.

  318. Bezczelność tego faceta zwala z nóg.

  319. Porównajcie sobie reakcje mediów:
    http://wyborcza.pl/0,76763.html?binsec=3648825767635#CoversIndex

    No tak, ale układ jest mitem oczywiście.

  320. Sympatyczny, miły gość, sympatyczne pogaduszki. Zostawcie w spokoju Tuska i jego Zieloną Wyspę. Do roboty!

  321. „Wypowiedź Tuska, jako komentarz taśm Begerowej: „Jestem poruszony zawartością tych taśm. Dziękuję dziennikarzom, za wspieranie demokracji poprzez ujawnienie kompromitującego przypadku skandalicznej korupcji politycznej jakiej dopuścił się PiS. Miliony Polaków mogły poznać dzięki tym nagraniom kulisy kuchni politycznej kompromitującej obecny rząd”

    Przypominam o wczesniejszej nagonce na Wprost ze strony POlityki, TVN i Wyborczej, kiedy ukochany tenisista Passenta okazal sie starym alfonsem.
    Wychodzi na to, ze Wprost jest jedyna do bolu, niezalezna gazeta w Polsce.

  322. Czy ja dobrze rozumiem? Czy na pewno Minister Spraw Wewnętrznych, który sam daje się nagrać i nie jest w stanie zabezpieczyć przed nagraniem innych, nie zasługuje na dymisję? Niech mnie ktoś uszczypnie.

  323. Tusk „Zażądał nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu i głosowania nad wnioskiem o jego samorozwiązanie.”

    „Jarosław Kaczyński chce dymisji rządu Donalda Tuska.”

    Nie lękajcie się.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,3648711.html#ixzz34oJ9noaI

    http://www.money.pl/banki/wiadomosci/artykul/jaroslaw;kaczynski;chce;dymisji;rzadu;donalda;tuska;jesli;nie;,154,0,1564826.html

  324. A gdzie jest nasz blogowy kolega Lewy; dlaczego nie broni Tuska ?
    co sie z nim stalo,czy ktos wie ?.

  325. Możemy chyba co najwyżej panu premierowi skoczyć, czy jak to Kobuszewski w tym skeczu to sformułował.

  326. Teraz już nie wiem co jest większym skandalem, nagrania czy zachowanie Tuska.

  327. Na styku afery podsłuchowej z Mundialem
    Piszę po konferencji p. Tuska, ale mam spostrzeżenie z dziedziny wrażliwości na podsłuch.
    Ci z Państwa, którzy oglądają Mundial, lub jakiekolwiek wielkie zawody piłkarskie, zauważyli, że przed wykonaniem stałego fragmentu gry, zawodnicy stojący przy piłce coś ustalają zasłaniając usta.
    Bez komentarza.
    Pozdr

  328. 1) Namiętności Prezesa PIS mnie nie interesują, chociaż sposób ich wyrażania może być interesujący dla psychologów. To po wysłuchaniu kolejnych wypowiedzi Prezesa. Do sukcesów Prezesa PIS w walce z Premierem muszę zaliczyć wepchnięcie Rządu w sprawy Ukrainy i powstały w związku z tym konflikt polityczny i gospodarczy z Rosją.
    2) Chodzi o Państwo a nie o Rząd powiedział Premier na konferencji prasowej. Jak opozycja będzie miała większość to Rząd może odwołać. Czy w takim przypadku wszystkich zadowoli podział łupów? Osobiście żal mi Sławomira Nowaka. Jeśli to wszystko prawda to lekkomyślność polityka zatrważająca. Niemniej Jan Maria Rokita czy Protasiewicz to też szczególne przypadki politycznego losu.
    3) Wypowiedzi polityków PIS po konferencji prasowej rozbawiają. Znowu kandydat techniczny na premiera. Przecież jest Prezes.

  329. Taki jeden

    Przepraszam ale nie rozumiem Twego komentarza.

    Przecież nie mam nic wspólnego ani z PO ani z organami tego panstwa.
    Więc czemu mnie próbujesz jakoś wiązać ze śmiercią tej zaszczutej przez państwo kobiety?

    Pozdrawiam

  330. Tusk chyba przelicytował, aż takimi debilami to ludzie chyba nie są żeby to łyknąć.

  331. Fidelio

    Radziłem żebyś tak emocjonalnie do tego nie podchodził, bo prostu bedzie śmiesznie.

    No ale wprost o ruskich taśmach nie było, tylko takie lepkie insynuacje.

    Czyli mozna nadal ten cyrk komentować nie narażając się na epitety „ruskiej agentury”.

    Pzdro

    Ps. Przecież nie mógł zdymisjonować Sienkiewicza, bo następne taśmy się szykują. Następni politycy są „do golenia” – Graś, Bieńkowska i cholera wie kto jeszcze. Tak więc dymisjonując Sienkiewicza stworzył by pretekst do dymisjonowania następnych – coś jak obcinanie salami.
    Sam by w końcu został na placu boju.

  332. @KZP
    „bo następne taśmy się szykują. ”

    Podobno trwa obława z nagonką na te taśmy i ich posiadaczy przez ABW, może je po prostu zlikwidują.

  333. Forumowicze, tak powinno być: Sienkiewicz wyjaśnia sprawę Sienkiewicza i każdy forumowicz niech se wyjaśnia swoje sprawy. Każdy prokuratorem, adwokatem i sędzią w swojej sprawie. No, to mi się podob.

  334. Belka i Sienkiewicz będą u Olejnik się spowiadać myślę, że oficer prasowy ich rozgrzeszy 🙂

  335. Fidelio

    Też o tym myślałem. Likwidacja przestępczych taśm byłaby dla premiera w sumie najlepszym rozwiązaniem.

    Pzdro

  336. Tusk stwierdził, że była to próba zamachu stanu.
    Ciekawe.
    Wystarczy upublicznić to, co mówią między sobą politycy, ażeby dokonać zamachu stanu. I to upublicznienie jest największą zbrodnią, która powinna być ukarana, a nie to, co mówili związani z rządem „politycy”.
    Czyli: trzeba dorżnąć posłańca, który przynosi złe wieści.

    Czy Tusk nie zauważa, że wysadzić z siodła jego rząd może to, co mówią ci politycy, a nie to, że ich ktoś nagrał?

    Nie byłoby sprawy, gdyby ci ludzie zachowywali się (kulturalnie, mądrze i dojrzale) jak przystoi tym, którzy piastują najwyższe stanowiska w dużym europejskim kraju, a nie jak wulgarni i nieodpowiedzialni smarkacze, przyłapani na robieniu i mówieniu „brzydkich” rzeczy.

    Dobrze byłoby, aby to wszystko poprawiło sposób uprawiania polityki w naszym kraju, ale to płonne nadzieje. Geszefciarstwo pozostanie, bagna się nie osuszy, szambo będzie przeciekać dalej…

  337. Kolejne rozczarowanie to Sienkiewicz myślałem, że po takim czymś poda się do dymisji. Ten kraj to jednak masakra.

  338. Wysłuchałem w całosci konferencji premiera Tuska , nawet namolnego pytania dziennikarki Gazety Polskiej .Namolnego ponieważ , nie słucha co do niej mowiono prze chwilą .Chodziło jej wraźnie o to by wygłosić ponownie pytanie z TEZĄ.
    Przed konferencją doproszono do mikrofonu b.szefa UOP Nowka _wyłączyłem głos ,wiem , że ruszał ustami .
    Mój powrót do odbioru mediow jest chwilowy ,po meczu Niemcy _Portugalia o 20:00 w Kropce nad i .panowie Sienkiewicz i Belka .
    Zalecam koledze @ Fidelio by nie ogladał , bo widzę ,iz nerowo nie wytrzymuje od popołudnia .
    ps.
    @Stasieku ,te rozmowy piłkarzy wymagają skrupulatnego śledztwa a do tego jakieś sygalizacje rekami przed stałymi fragmentami _ potrzeba Pilnie pisowca .Trzeba im tego zabronić.
    Kibicuje drużynie niemieckiej ,a w drużynie Szwajcarii naliczylem 6 zawodników grajacych zawodowo w Bundeslidze , a tam gra się do ostatniego gwizdka ,..może dlatego wygrali zremisowany mecz ?!.

  339. Czyli teraz taśmy są „przestępcze”?

  340. LA

    No tak o nich premier mówił na konferencji przed godziną.

    Pzdro

  341. KzP: Też o tym myślałem. Likwidacja przestępczych taśm byłaby dla premiera w sumie najlepszym rozwiązaniem.

    Wojtku, skoro tak dużo myślisz o tym, jak by tu uratować skórę tych krętaczy, to może znajdziesz u Tuska fuchę, jako jego doradca?

  342. wszystkiemu jest winnien Kaczynski bo on wszystkim steruje aby zniszczyc panstwo ,wysyla ludzi na cmentarze i do restauracji aby podsluchiwac ,a wczoraj jak stawialem klocka w toalecie to microfon odbijal sie w muszli klozetowej,to wszystko na temat

  343. Trzy wnioski:

    3. Winni jesteśmy my: przypadkowe społeczeństwo, zdemoralizowani Polacy.

    2. Rząd to ludzie, sympatyczni, mili, zatroskani o dobro Ojczyzny.

    1. Opozycja to nie ludzie, ale cyniczni podżegacze przyłączający się do tych, co chcieli dokonać zamachu stanu i podpalić Ojczystą Ojczyznę.

    Ps. No, do roboty, Zielona Wyspa troszeczkę się zadłużyła i możecie mieć kłopociki.

  344. To, ze opozycja wali w PO jak w beben, to jej prawo. To ze stopien tego walenia w beben jest rozny od palikotowego , glupawego twierdzenia, ze *Tusk panicznie boi sie oddac wladzy*, , mlodego Kaminskiego, ktory powtarzal w kolko, ze Tusk pluje i udaje, ze pada deszcz(Na ogol mowi to ten , ktoremu sie pluje w twarz, ale Kaminski zmienil zasady plucia), Wenderlich o grzeTuska w pomidora i granie w ping-ponga dwoma paletkami. No i na koniec zagrzmial sam wielki wodz Kaczynski, ktory zada dymisji i zmiany rzadu(profesor Glinski juz antyszambruje i czeka na nominacje.)
    No to tyle politykow z opozycji.
    Ale na blogu tez *opozycja * podniosla glowe. Porownania z afera kaptowania pani co to miala owsiki, profesjonalnymi aresztowaniami Blidy, handlowaniem willami i butami przez Kaminskiego i Kaczmarka jest bardzo adekwatne.
    Ci dwaj koryfeusze polskiej polityki rzucajacy miesem jednak nie mieli na celu osobiste dorobienie sie czegokolwiek i nie zamierzali kogokolwiek umoczyc.
    Jezeli wychodzili z takiego zalozenia, ze dobro Platformy rowna sie dobru Polski i zastanawiali sie nad stosowanym przez Amerykanow dosypywaniem paliwa, pfuj pieniedzy do gospodarki, to takie zastanawianie wstrzasnelo i oburzylo blogowych *opozocjonistow*
    A przeciez kazda partia uwaza podobnie jak PO, ze dobro tej parti jest tozsame z dobrem Polski.Wystarczy zapytacsie Hofmana, Palikota, Millera czy Klopotka, na pewno potwierdza.
    To ze opozycyjni polityce wyrazaja swiete oburzenie to taka gra, maja swoj interes, ale swiete oburzenie na blogu jest rzeczywiscie bezinteresowne.
    Ze Poncyliusz pyta sie , czy Sienkiewicz sam zaplacil za zarcie i za wodke,czy tez mysmy zaplacili z wlasnej kieszeni, my podatnicy, to zwykla rzecz u polityka.
    Jestem w klopotliwej sytuacji, bo niejaki fidelio juz z gory i bezkompromisowo okreslil tych co lykna jako debili.
    Ps
    Kiedy ktorys z dziennikarzy poprosil Tuska, zeby ustosunkowal sie do artykulu *W Sieci*, ktory to artykul zarzuca prokuraturze co najmniej niekompetencje, jesli nie gorzej. Pewnie ow dziennikarz mial z ta prokuratura sporo racji. Ale Tusk opdpowiedzial, ze jesli ma wybierac miedzy opinia wyrazana przez W Sieci i prokuratura, to przychyla sie do tej drugiej. Ale zaznaczyl skromnie, ze to jego prywatna opinia.
    To tyle moich debilnych przemyslen, ale musialem jakos ustosunkowac sie do zamsowanego ataku opozycjonist

  345. SYMETRIA

    Jacek Żakowski w GW:
    „Gdyby nie infantylny język i idiotyczne plotkarstwo, byłaby to budująca rozmowa polityków poważnie martwiących się o państwo i gospodarkę.”

    Czytelnik na forum pod artykułem:
    „Wyobraźmy sobie, że prezes NBP rozmawia w ten sposób z PiS-owskim szefem MSW … Pan Jacek Żakowski dostałby takiej piany, że spokojnie mógłby się ogolić…”

  346. bardzo sie martwie o Nowaka ,no bo za zegarki (kilka tys. )nic mu nie zrobili , w pociagi go chcieli wrobic( tylko kilka mln ) a tu moze posliznac sie na pomocy dla zony fajny chlop kocha chyba ta swoja zone , dobry jest. a moglby se wziasc „trophy wife” ( taka mlodsza i nie przechodzona a nie wzial) i dlatego go lubie

  347. atalia 16 czerwca o godz. 12:17
    „– hm, Kiszczak miał 200 000 tajniaków i nie udało mu się niczego ustalić, dziwne, miał na to prawie dziesięć lat…”
    To stąd dzisiejsze podsłuchy. Nie wiedziałem, że aż tylu. Musiało kosztować.
    PS. Generał Kiszczak prezentował się znakomicie. Nie wierzę by działał w złych zamiarach. Między szefem MSW a tajniakiem jest zawsze wieloszczeblowa struktura urzędnicza gdzie giną prawdziwe informacje.

  348. Jeszcze nigdy nie słyszałem, aby Poncyliusz i Celiński (a przedtem Palikot) mówili jednym głosem – przed chwilą w tvn24.
    Recz o tym, że nawet wytrzymałość platformersów (niektórych) na żenujące wystąpienie Tuska o 15:00 przekroczyła stan krytyczny. Co rokuje nowe, nieoczekiwane rozdanie na scenie politycznej.
    Koniec tej żenującej ekipy jest chyba bliski.
    I doprawdy nie trzeba Kaczyńskiego po Tusku, a jakiejkolwiek nowej ekipy, aby to, co jest dziś tematem dnia, zmalało do tyciego pana pikusia.

  349. LA

    A skąd ten niesprawiedliwy pogląd, że chcę „uratować skórę tych krętaczy”?

    Po prostu opisuję sytuację polityczną. Nie angażując się w nią jakimiś deklaracjami moralno-politycznymi, bo ona się „sama toczy”. Ma swoją własną dynamikę.
    Nie mam więc na nią wpływu.

    Przecież to oczywiste, że z punktu widzenia premiera byłoby gdyby służby spuszczone ze smyczy dopadły te taśmy i pożarły.

    Pzdro

  350. @mayor
    „Jacek Żakowski w GW:
    „Gdyby nie infantylny język i idiotyczne plotkarstwo, byłaby to budująca rozmowa polityków poważnie martwiących się o państwo i gospodarkę.”

    Czytelnik na forum pod artykułem:
    „Wyobraźmy sobie, że prezes NBP rozmawia w ten sposób z PiS-owskim szefem MSW … Pan Jacek Żakowski dostałby takiej piany, że spokojnie mógłby się ogolić…”

    No cóż, to jest oficer prasowy w działaniu.

  351. TadeuszK.
    16 czerwca o godz. 14:28

    Racja, w ramach protestu nie idźmy na wybory.
    Niech rządzi nami Artur Zawisza, na którego zagłosuje 1% zwolenników Ruchu Narodowego.

    @Z.B.I.G – napisze jeszcze

  352. Kolejny ciekawy wątek:
    „Tygodnik „Wprost” upublicznił nagranie rozmowy szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza z prezesem NBP Markiem Belką. Tematem rozmów jest m.in. współpraca między NBP i Mennicą Polską, której właścicielem jest Zbigniew Jakubas.

    Belka mówi m.in., że Rostowski „zachował się jak ci..” nie doprowadzając ostatecznie do likwidacji bicia monet groszowych. Sienkiewicz doradza, jak prowadzić dalsze negocjacje z Mennicą Polską. – Może trzeba mu powiedzieć, jak można go bardziej okraść. Może zrozumie – mówił szef MSW o Jakubasie.

    Jakubas:
    „– Jestem zdruzgotany tym, co dzisiaj przeczytałem i składa mi się to w całość. Od roku czasu jestem szykanowany. Moje firmy są kontrolowane, nachodzą je różni urzędnicy. Ja mam osobistą kontrolę od roku czasu, kontrolę majątkową – mówił.

    – Pan Sienkiewicz powiedział mi, że chce mnie pałą utłuc. Jeżeli konstytucyjny minister ma takie zamiary, to gratuluję naszemu krajowi 25 lat wolności – mówił Zbigniew Jakubas.”
    http://www.tvp.info/15640937/zbigniew-jakubas-sienkiewicz-chcial-mnie-pala-utluc

    Polacy nie się nie stało, Polacy nic się stało! 🙂

  353. 1- Nasze służby są profesjonalne czy nie?
    Starych zlustrowano, bądź jako pochodzących z obcego nadania wyrzucono.
    Zostali wierni Partii, a nie fachowcy i mamy efekty.
    Przy kolejnej zmianie władzy cykl się powtórzy, preferowani sa mierni bierni ale wierni, nie profesjonaliści.

    2-Czy pomysł Belki był dobry czy zły dla kraju, gospodarki, NBP?
    Zmiany które proponował były potrzebne, konieczne, wskazane.
    Konsultowanie było sensownym posunięciem.
    Zero prywaty.
    Skąd więc taki kwik?
    Kto ma interes w tym, żeby nic nie zmieniać?
    Moim zdaniem takie roszady uniemożliwiłyby granie złotówką, co widać obecnie na rynkach finansowych. Wyciek zapewne został skorelowany z grą na zniżki.
    Kto zarobił?
    Ten kto wiedział……..

    2- Zbujeckim prawem opozycji jest palenie głupa i moralne oburzenie.
    Tyle że jak to ma się do werbalnych deklaracji o naczelnej wartosci- Polsce?
    Zatroskani niby, a szkodzą jak tylko to możliwe, mając na celu jedynie partyjne interesy.

  354. Takie wspomnienie na kanwie afery taśmowej.

    Pierwszy raz spotkałem się z tą metodą prowadzenia walki politycznej w 1981 roku. Na fali zmian ustąpił ze stanowiska I sekretarz PZPR na Śląsku Zdzisław Grudzień zwany „Dezember”. Był to wyjątkowo dogmatyczny i ograniczony komunista. Na jego miejsce trafił Andrzej Żabiński uznawany za partyjnego liberała.
    Jakoś latem 1981 roku wypłynęły nagle taśmy ze spotkania Żabińskiego z tzw „aktywem” MO i SB ze Śląska. Żabiński będąc przekonanym, że jest wsród swoich pozwolił sobie na wyjątkową szczerość wypowiedzi.
    No i szlag trafił jego opinię liberała.

    Mowił miedzy innymi o wpływaniu na Solidarność: „„…trzeba również inspirować jak najbardziej absurdalne plotki. Bo jest szansa po tym uderzenia w to wszystko (..) Należy im wszystkim udostępnić lokale. Najbardziej luksusowo je urządzić jak tylko można. Ja to już ciągle mówię, ale jeszcze raz powtórzę w tym gronie: nie znam człowieka, którego by władza nie zdemoralizowała, to tylko kwestia jak szybko i w jakim stopniu (ha! ha!). To się już u nich obserwuje. Łatwy dostęp do pieniędzy. Taksówkami do Gdańska, telefony, kontakt z sekretarzem KW, wicepremierem, jeżdżą i po prostu zaczynają szastać pieniędzmi …”.

    Słowa te niestety okazały się prorocze.

    Taśmy trafiły do Solidarności i przez całe lato były transmitowane przez radiowęzły w zakładach pracy, akademikach – krązyły w niezliczonych kopiach po całym kraju. Miałem okazję je dość dokładnie wysłuchać ponieważ transmitowano je z samochodu dostawczego zamienionego w radiowęzeł. Traf chciał, że nadawano tę taśmę przez kilka tygodni akurat pod oknem mojej stancji.
    Przyznam, że rzygałem już tym Żabińskim.

    Nigdy nie wyjasniono w jaki sposób taśmy te wypłynęły z zamknietego, milicyjnego zebrania. Krążyły plotki, że był to efekt walk frakcyjnych w śląskiej PZPR.

    Pzdro

  355. Leszex
    16 czerwca o godz. 17:16

    Ja też nie wiedziałem.

    I kosztowało, więc PRL zbankrutował.

    To mi się najbardziej spodobało, gratuluję: „Generał Kiszczak prezentował się znakomicie. Nie wierzę by działał w złych zamiarach.”

    No, a jak znakomicie wygląda np. taki Kim Dzong Un, świetnie, modnie, elegancko. Nie wierzę więc, żeby działał w złych zamiarach.

  356. Heheheh… umrę ze śmiechu. ABW od kilku godzin przeczesuje restaurację Sowa i Przyjaciele. To ja nie wiem gdzie ABW ma siedzibę, że dotarcie do restauracji zajęło im dwie doby :-)?

  357. Wiesiek:
    „- Zbujeckim prawem opozycji jest palenie głupa i moralne oburzenie.
    Tyle że jak to ma się do werbalnych deklaracji o naczelnej wartosci- Polsce?
    Zatroskani niby, a szkodzą jak tylko to możliwe, mając na celu jedynie partyjne interesy.”

    Tak, Wiesiu, Partia – naród, naród – Partia.
    I jeszcze: ta opozycja jest okropna. Tylko patrzą, jak tu ciężko pracującemu Donaldowi wbijać szpilki.
    To nie ludzie, to wilki.
    P.S. Rozumiem literówki, ale zbuj???
    Bul, zbuj, to jakaś epidemia?

  358. Tusk Pinokio czyli kłamstwo na kłamstwie:
    „Przychodzi Belka do Sienkiewicza…

    Premier zbył rozmowę Belka-Sienkiewicz zapewnieniem, że gdy panowie rozmawiali, ustawa o której mowa już dawno była procedowana i można to łatwo sprawdzić. Sprawdziłam.

    Lipiec 2013 roku rozmowa Sienkiewicza z Belką w knajpie u Sowy.

    14 sierpnia 2013 roku na stronach Rządowego Centrum Legislacji opublikowano „rostowską” wersję założeń do ustawy. Nie zawiera ona jednak nic z tego, o czym rozmawiali panowie Belka i Sienkiewicz.

    założenia – wersja „rostowska”

    16 sierpnia 2013 roku Ministerstwo Finansów wysyła projekt do konsultacji, także do Narodowego Banku Polskiego.

    20 sierpnia 2013 roku „Newsweek” informuje o dymisji Rostowskiego. „Minister Rostowski nie złożył żadnej dymisji. Plotki czy nagonka?”. – pyta na twitterze premier.

    2 września 2013 roku Narodowy Bank Polski pisze pismo z uwagami do projektu „rostowskiego”. To tutaj po raz pierwszy pojawia się postulat Belki, ten o którym była mowa na spotkaniu u Sowy.

    Pismo NBP z uwagami do projektu

    20 listopada 2013 roku dymisja Jacka Rostowskiego.

    22 listopada 2013 roku pojawia się nowa wersja projektu założeń, uwzględniająca propozycję Belki.

    Założenia – wersja „porostowska”

    Do całości obrazu dodam jeszcze, że po wprowadzeniu tak zasadniczych zmian, nie kierowano już projektu do konsultacji, wszystkie odbyły się przed dopisaniem do projektu propozycji Belki, konferencja uzgodnieniowa też miała miejsce jeszcze w listopadzie, to znaczy zanim w projekcie pojawiły się zmieniające go zasadniczo zapisy.

    Premier być może wygrał dzisiejszą konferencję, ale po prostu kłamał mówiąc, że projekt był od dawna znany. Nie dość bowiem, że stał się znany miesiąc po rozmowie Belka-Sienkiewicz, to jeszcze wtedy nie było w nim tego zapisu, na jakim tak zależało Belce. Pojawił się on dopiero po dymisji Rostowskiego. ”

    http://kataryna.blox.pl/2014/06/Przychodzi-Belka-do-Sienkiewicza.html

  359. fidelio:
    „To ja nie wiem gdzie ABW ma siedzibę, że dotarcie do restauracji zajęło im dwie doby 🙂 ?”
    Kpisz sobie?
    Był weekend, a w poniedziałkowe przedpołudnie leczy się kaca.

  360. Tadeusz K & Jiba
    Popieram Tadeusza K.(„pozdrowionka”). Mam w …… ten interes (tak jak ci pożal się Boże tzw. „politycy” jak te „elyty” z własnego nadania, ci co to walczyli o moją twoją, naszą wolność i demokrację). Interes o którym te „walczaki” made in „panna S” dziś rozmawiają knajackim, plugawym i prymitywnym językiem rodem z „Baru pod Żubrem” (był onegdaj taki we Wrocławiu przy ul.Dworcowej)…………………..Mordownia „erste klasse”. Kto zna Wrocław to wie o czym mówię.
    @ Jiba – jeszcze raz z mego poprzedniego wpisu: schadefreude i ….. niech rządzi Zawisza, Korwin, Begerowa, Tejkowski/Winnicki/i spólka, Prezes z Brudzińskim i Hoffmanem i kto jeszcze tam chce a może: im gorzej tym lepiej dla …. naszych wnuków (bo dzieci jeszcze załapią się absolutnie na ten syf o nazwie zielona wyspa – chyba że wyjadą).
    Pozdrawiam
    Wodnik 53

  361. @ZBIG
    „Kpisz sobie?
    Był weekend, a w poniedziałkowe przedpołudnie leczy się kaca.”

    Ale to był przecież zamach stanu, a służby to chyba nigdy nie śpią :-)?

  362. Kartka z podróży
    Proszę jeszcze raz przeczytać mój fragment wpisu, to jest dość prosty tekst, w którym nigdzie nie napisałem że jesteś „Kartko” w jakikolwiek sposób powiązana z PO czy śmiercią tej kobiety.
    A co do konferencji Tuska wniosek jest jeden.
    Trzeba wymienić społeczeństwo, bo rząd i jego skromna osoba jest spoko.
    I jeszcze wypowiedź Belki.
    Czekał czekał i się doczekał. Otrzymał już rozgrzeszenie od ekspertów oraz mediów i do dymisji się nie poda.
    Uwierzył, ze okazał się mężem stanu. Tak mu dziś wmawiano od samego rana.

  363. Wodnik53 (agent Putina i „ruskij czełowiek”)

    Pamietam dobrze „Pod Żubrem”. Faktycznie, klimatyczna knajpa.

    A pamiętasz „Unibar Zlota Kaczka”?

    Pzdro

  364. Wodnik53 (agent Putina i „ruskij czełowiek”)

    Tu dla przypomnienia fotka „Złotej Kaczki”

    http://wroclaw.fotopolska.eu/77878,foto.html

    Pzdro

  365. Taki jeden

    Dziękuję, czuję się uspokojony.

    Pozdrawiam

  366. I kogo jeszcze obchodzi deklaracja wiary polskich lekarzy?
    Nikt nie ma do tego głowy i będzie, jak ma być.
    Nie warto iść na wybory?
    Ja jednak pójdę, choć akurat ginekologa już nie potrzebuję, jednak jest spora ilość kobiet, które jednak takiego lekarza potrzebują i to nie wyłącznie dla dokonywania aborcji, a do normalnego leczenia i normalnych, życzliwych kontaktów z lekarzem.
    Jest też parę ważniejszych spraw niż zegarki Nowaka, męskość różnych posłów, mierzona centymetrem i używanie brzydkich wyrazów w rozmowach przy jedzeniu i kieliszku.
    Ja z całą pewnością na wybory pójdę.
    Choćby po to, żeby Korwin nie został premierem.

  367. Deal, który był, bo miał następstwa, dlatego był
    Lewy, Jako jedyny (plus częściiowo Wiesiek) dotknąłeś meritum konferencji Tuska. Inni nic nie robią, ino pałają świętym oburzeniem, próbują unieść blog honorem, apelują do sumień, potępiają ze wstrętem grzech, przekręt, deal, „gó..nem jest PIR” (Polskie Inwestycje Rozwojowe), finansowanie pod stołem lotnisk, nieoddawanie w terminie terminalu gazowego, państwo, które nie działa i różne inne mniej sensacyjne odkrycia, których dokonali szlajający się pokątnie po restauracjach politycy.

    Inną sprawą jest wykonywanie przez polityków rozmów, nawet prywatnych, w lokalach publicznych. To jest elementarna głupota i naiwność, co pokazuje, że niedojrzałość demokracji, a przede wszystkim polityków, to poważny problem. Infantylizm aż kipiał w rozmowie, taki gimnazjalny, chlopacki.

    Na blogu nic o meritum, kompletnie nic, ino gotowce, które krążą po blogach, tego samego rodzaju, jak skierowane do Tuska pytania dziennikarki zawierające w sobie prawidłową odpowiedź opierającą się na następstwie zdarzeń – w rozmowie Belki z Sienkiewiczem został zawarty deal, a potem procedowano ustawę, która wynika z dealu, a więc zawarto deal – czy tak. Masło maślane.
    Prostowanie premiera, że ustawę procedowano wcześniej, a projekt ustawy był sporządzony w porozumieniu (oficjalnym) z szefem NBP i jest jawny, nie zrobiło żadnego wrażenia na audytorium dziennikarskim. Zaraz poszła zmiana – na Nowaka. Premier tłumaczy, że Nowak był od dawna wykopany z ministerstwa, a teraz jest wystąpiony z PO. My wiemy swoje, Tusk kręci, nie przyznaje się do winy, wciska ciemnotę.

    Z takich spekulacji wyłania się na końcu nieśmiertelny delikt konstytucyjny (mądra nazwa, szczęka opada), czyli przestępstwo, które kwalifikuje delikwenta pod Trybunał Stanu. Słówko „pod” brzmi antycypująco – pod ściankę lub pod szubienicę. Zabarwia emocjonalnie postulat.
    Pzdr, TJ

  368. @ fidelio, 16 czerwca o godz. 17:29
    Chciałbym spuentować Twój bardzo ciekawy wątek konstatacją, że koszt wybicia jednej groszówki to sześć groszy, a Jakubas mając monopol na ich wybijanie zarabia kokosy. Z jego lamentu w TVP.INFO, do którego linka zapodałeś, wynika, że Brytyjczycy proponują cenę dumpingową. Otóż proponują realną. Ja słowa Sienkiewicza Może trzeba mu powiedzieć, jak można go bardziej okraść. Może zrozumie traktuję jako ironię, gdyż to raczej Jakubas nieźle „rżnie” państwo produkując groszówki za tak grubą forsę. Pan Sienkiewicz powiedział mi, że chce mnie pałą utłuc. Jeżeli konstytucyjny minister ma takie zamiary, to gratuluję naszemu krajowi 25 lat wolności – załkał publicznie jeden z najbogatszych Polaków. Nie dostrzegasz, fidelio, śmieszności tej wypowiedzi.

    Link do artykułu pokazującego ile kosztuje jednogroszówka:
    http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,13266632,Ile_to_kosztuje_i_dlaczego_tak_drogo__1_grosz.html

  369. @TJ
    „Prostowanie premiera, że ustawę procedowano wcześniej, a projekt ustawy był sporządzony w porozumieniu (oficjalnym) z szefem NBP i jest jawny, nie zrobiło żadnego wrażenia na”

    Rany jak tacy chłoptasie są śmieszni, narzekają na brak meritum a sami zamiast wnieść coś merytorycznego jedyne co potrafią to powtórzyć krętactwa Tuska. No więc podtykam ci chłoptasiu meritum pod nos – projekt nowelizacji ustawy został zmieniony tak żeby uwzględniać postulatu Belki dopiero po rozmowie Sienkiewicz-Belka. Kalendarium wydarzeń masz wklejone w moim poście z 17:54.

  370. @anumlik
    Bez względu na to co robi Jakubas takie teksty ministra mające potem efekt w nękaniu gościa służbami skarbowymi to nie są europejskie standardy tylko te od Wujaszka Putina raczej. Także serio, bronisz przegranej sprawy.

  371. ” Zbójeckim prawem opozycji jest palenie głupa i moralne oburzenie.
    Tyle że jak to ma się do werbalnych deklaracji o naczelnej wartosci- Polsce?”
    Szanowny Wieśku, takie sprawy omawia się w gabinetach a nie w knajpach.
    Jak się ma wartość-Polska, jeśli pod stołem finansuje się przewoźników jednego z lotnisk?
    Dlaczego minister finansów, następca Rostowskiego, ma być tym samym co Buzek dla Krzaklewskiego? A propos ministra finansów, na miejscu Szczurka w tej sytuacji zrezygnowałbym z funkcji.
    Dlaczego kiedyś sprzedano (albo….) mennicę państwową? Po to, aby dziś próbować ją zabrać?
    Gdzie jest napisane, że jeśli PiS wygra wybory to inwestorzy wyniosą się z kraju, który przecież nie istnieje? Przed laty identycznie straszono mnie przed wygraną SLD i Kwaśniewskiego.
    10 lat temu przy okazji afery Rywina padało tak mnóstwo wielkich słów o moralności w polityce i to ze środowiska, które dziś sprawuje władzę.
    Co się od tamtego czasu wydarzyło, ze dziś tymi wielkimi słowami można się podetrzeć?

  372. Popieram opinię Lewego, TJ i Wieśka59
    Tak żeście się ci oburzeni panowie wzmożyli moralnie, że jeszcze chwila i się rozpukniecie.
    Czy ktoś ze szczególnie wzmożonych istotnie przeczytał ze zrozumieniem „taśmy prawdy”? I wysłuchał ze zrozumieniem konferencji prasowej premiera?
    Puls Biznesu, jak oświadczył dziś jego naczelny, że też te taśmy otrzymał, ale nie skorzystał. Podobnie nie była zainteresowana Rzepa, redakcja którą trudno posądzać o sympatię dla tego rządu.
    Pisałam wcześniej, że „Wprost”, szmaciany „tygodnik opinii” co i rusz wypuszcza jakąś żabę, bo cienko przędzie. Choć akurat z prof. Chazanem dobrze się wstrzelili (należało się dziadowi!)

  373. @fidelio
    Nie bronię żadnej sprawy. Pokazałem „drugie dno”. A co do „nękania przez skarbówkę”, to wolałbym przeczytać o tym w jakimś artykule, choćby w „Naszym Dzienniku” czy na portalu „Niezależna pl.” niż czerpać wiedzę z wypowiedzi zainteresowanego.

  374. Uprzedzając czyjeś tłumaczenie moich wypowiedzi zaznaczam, że nie podoba mi się rozmowa dwóch podsłuchanych panów w miejscu do tego nie przeznaczonym, ani jej treść, ani też forma.
    Nie mam zamiaru lekceważyć, ani tłumaczyć pazerności i bezczelności fana drogich zegarków i nie żal mi go ani trochę.
    Jednak jesteśmy świadkami kolejnej zadymki, mającej zmienić optykę wydarzeń w kraju i za jego granicami.
    Pytanie tylko – komu tak naprawdę na tym zależy.
    Bo, że sprawa nie wypłynęła przypadkowo, chyba nikt nie wątpi.
    Tylko te motywy… i kto dymi. Kiedyś pokazywał się na blogu @Wulkan.

  375. @anumlik
    „Nie bronię żadnej sprawy. Pokazałem „drugie dno”. A co do „nękania przez skarbówkę”, to wolałbym przeczytać o tym w jakimś artykule, choćby w „Naszym Dzienniku” czy na portalu „Niezależna pl.” niż czerpać wiedzę z wypowiedzi zainteresowanego.”

    Jeśli już o bicie tych monet chodzi to w ogóle dziwię się, że dalej są bite bo od lat się mówi, że to nieopłacalne i trzeba wycofać? I co? I g…o, ch…j, d..pa i kamienie. I tak ze wszystkim. I co może to wina Jakubas, że mu pozwalają swoją inercją decyzyjną zarabiać na nas?

  376. @ taki jeden
    15 czerwca o godz. 23:37
    @ Leszex
    16 czerwca o godz. 10:53

    Dziękuję za uznanie. To miło, gdy się z nim spotykam, szczególnie, że należę do ludzi o niszowych poglądach w tym społeczeństwie. Sądzę jednak, że nie pochodzenie z biednego województwa jednoczy nasze poglądy. Przypuszczam raczej, że jest to podobna droga życiowa, podobne doświadczenia i świadomość marnowania się naszego materialnego dorobku, który stworzyliśmy niekoniecznie dla siebie, ale dla tzw. pro publico bono.
    Generał przekazując władzę w ręce obozu ludzi solidarności sądził, że ma do czynienia z ludźmi honoru do jakich on sam należał. Generał miał kompleksy i poczucie winy wobec ludzi z plebsu. Sam pochodził z herbowej rodziny. Poznał biedę i okrucieństwo syberyjskiej tułaczki, gdzie bez pomocy zahartowanych w nędzy Rosjan, nie mógłby przeżyć, ani on, ani ta część rodziny, którą się opiekował. Później okrucieństwa wojny. Następnie okres powojenny, w którym usiłowano w sposób realny wydźwignąć ludzi z poniżenia. Sądził, że likwidując analfabetyzm, dając wielu z nich awans społeczny, podaruje im się nową, wyższą świadomość. Nie będąc socjologiem, ani psychologiem, lecz pozostając nadal idealistą, nie wiedział, że jest to niemożliwe. Nie przypuszczał nawet, że ci ludzie nie zasługują nawet na elementarny szacunek. Nie mógł też przewidzieć przyszłości. W sumie był bardziej chrześcijański niż sam Jezus. Wierzył w ludzi, bo katolickie wychowanie potraktował serio.
    Leszex, a nie zadałeś sobie trudu, aby wyobrazić sobie tak prostej okoliczności, że ofiary z „Wujka” mogły być skutkiem desperackiej obrony wściekle atakowanych ludzi, którzy widząc lecące w ich kierunku łańcuchy, kamienie i inne żelastwo, strzelali bez niczyjego rozkazu po prostu w obronie własnej. Mieli broń. Nie byli ani wytrawnymi żołnierzami, ani służbami specjalnymi.
    Prowokatorzy, zapewne byli. Ostatecznie jeden z prominentnych obecnie polityków, też usiłował sprowokować rozlew krwi robotników Stoczni Gdańskiej w czasie strajku, aby świat o tym usłyszał. Przywódcy strajku jednak w porę zdążyli go wówczas spacyfikować.

  377. taki jeden
    16 czerwca o godz. 18:43

    Mam poważne wątpliwości co do prywatyzacji monopolistów naturalnych typu mennica wytwórnia papierów wartościowych, czy dających wysokie dochody spółek skarbu państwa.
    Przecież obniża to znacząco dochody budżetowe…..

    Inwestycje rozwojowe to bardzo dobry pomysł, który sie niemożebnie ślimaczy.
    Równie dobrym jest idea przynajmniej częściowej reprywatyzacji banków.
    I PZU……
    Prywatyzacja energetyki dała niewiele jeżeli chodzi o unowocześnienie, więc po co to robiono?
    Dla idei? Czy prowizji?

  378. Najlepiej prezentowała się pani kanclerz Merkel. Takie dobre drużyny a z boiska wieje nudą

  379. Chloptasiu fidelio
    Ja wcale nie twiedrdze, ze Tusk nie klamie. Klamia wszyscy na wschodzie i na zachodzei, to nalezy do instrumentarium(ze sie wyraze wykwintnym jeszykiem Wodnika) kazdego polityka.
    Tylko dawni absolutni krolowie a obecnie takie satrapy jak Kim nie musza klamac, bo to co powiedza automatycznie staje sie prawda. W demokracji, nawet tak ulomnej, jak w Rosji, polityk musi klamac, no chyba ze uwazasz, ze Putin to taka szczera czekistowska dusza co to ma czyste rece i gorace serce.
    Ale odnosnie inkryminowanego podsluchu dwoch panow, niewidoczna jest wina Tuska. Ci panowie sobie przy wodce planowali plan skoku na kase.Ty to precyzyjnie ujales w ramy czasowe, powtarzasz za dziennikarzami Gazety Polskiej, ze najpierw oni to obgadali, potem usunieta Rostowskiego, a dalszy ciag tego skandalicznego przekretu stulecia zobaczymy w Sejmie.
    A nawet jesli tak bylo, no to co ?
    Dobrze by bylo, chloptasiu, zebys jak ci proponuje chloptys Tjot wrocil do meritum i zastanowil sie, czy warto bylo aby Bank podsypal gospodarke pieniedzmi, czy tez zle. Ale ten aspekt sprawy albo cie nie interesuje albo sie na tym nie znasz.
    Fakt, fidelio, Tusk i PO to nie sa aniolki. Dobrze by bylo jakbys znalazl takich uczciwych, chyba ze juz ich znalazles w PISie, a to przepraszam.
    Biedna ta Polska, ze tyle w niej wrzaskliwych wszechwiedzacych.
    Powtarzam
    To co dobre dla PO jest dobre dla Polski – powiada Tusk
    Co do dobre dla PISu jest dobre dla Polski – powiada Kaczynski
    To co dobredla SLD jest dobre dla Polski – powiada Miller
    itd
    I komu tu wierzyc ?

  380. Z.B.I.G.
    16 czerwca o godz. 9:09
    Twój wpis pokazuje, że jesteś zauroczony PiS’em, tak że nie dostrzegasz zła, które ta partia zrobiła i robi. Nie prześledziłeś kariery przywódców tej parti , a oni wszak działają od okrągłego stołu i sporo o ich działaniach jak ktoś chce to się dowie , choćby z internetu (ale po co lepiej wierzyć że to zbawcy Polski). Idiotyzmy wypisujesz tak wielkie że trudno w ogóle podejmować dyskusję (bo z człowiekiem ortodoksyjnym nie ma żadnej dyskusji)
    Nic dziwnego, że z tej przyczyny nie zrozumiałeś mego wpisu. Stwierdziłem , że zabezpieczenia przed politycznym wykorzystywanie banku centralnego dobrze zadziałało. Zgadzam się z oceną Balcerowicza , że to była próba wpłynięcia na działanie banku w celach politycznych i że to nie powinno mieć miejsca. Politycy zawsze starali się wpływać na bank centralny i prokuraturę i będą to robić , dlatego właśnie ustalono, że te ciała są niezależne od rządu i odpowiednio zabezpieczone przed manipulacjami politycznymi. Tym razem ktoś podsłuchał i te wpływanie wyszła na jaw próba takiego wykorzystania prezesa banku.
    Inną sprawą jest jakimi intencjami kierowała się partia robiąc tego typu działanie. Nawet jeśli uznamy, że podjęli takie działanie słusznie obawiając się złych skutków dla Polski z dojścia do władzy konkurenta, to i tak nie można polityków za takie działania rozgrzeszyć, bo to są groźne precedensy i następnym razem inny polityk wykorzysta ten sposób dla działań szkodliwych dla Polski i Polaków.
    PO z pewnością poniesie konsekwencje z tego ujawnienia i jasnym jest, że partie opozycyjne zrobią wszystko by konsekwencje były jak największe. Obawiam się mediów które rzucą się jak sępy na padlinę zaczną działania nie liczące się w ogóle z interesem Polski i wypromują choćby dla przykładu partię Korwina MIkke. Potem wybory pokarzą, że zdecydowanie wygrała partia anty unijna i głosząca skrajny system rynkowy i na dodatek antydemokratyczna i będą leli krokodyle łzy, że zamknięto im buzie, postawiono do pionu i zaczęto przygotowywać przewrót systemowy.Może okazać się, że będzie wtedy duży problem z obronieniem demokracji, a idiotyczne tezy wczesnego kapitalizmu wcielane w życie położą gospodarkę. Na dokładkę powstaną poważne konflikty z innymi krajami które uderza Polskę i Polaków.

  381. Przypuszczalnie przypadkiem jest, że wielkie afery ze służbami i podsłuchami w tle, skierowane sa przeciwko ludziom należącym umownie do lewicy?
    Byle pierdołę nadmuchuje się do monstrualnych rozmiarów.
    A celuje w tym niestety Wprost, swego czasu przejęte przez pana Króla, sekretarza KC…..

    Obalono Millera, Oleksego, Cimoszewicza, teraz usiłuje się obalić Belkę.
    I to za pomocą tych samych metod.
    Przypadek?

    Ps.
    Nasi ministrowie powinni obejrzeć kilka filmów typu political fiction, czy przeczytać kilka książek tego typu.
    Traktując je nie rozrywkowo, tylko INSTRUKTAŻOWO!!!
    Bedą mieli pojęcie o współczesnych technikach inwigilacji……przynajmniej blade……

  382. @Lewy
    „Ja wcale nie twiedrdze, ze Tusk nie klamie. Klamia wszyscy na wschodzie i na zachodzei, to nalezy do instrumentarium(ze sie wyraze wykwintnym jeszykiem Wodnika) kazdego polityka.”

    Lewy na zachodzie polityk złapany na kłamstwie ma jakieś 24 godziny na spakowanie się i ogłoszenie dymisji, natomiast po takiej aferze jak ta to już dawno by nie było śladu po całym rządzie, a prasa i media by przerobiły bohaterów takiej historii na dżem truskawkowy.

  383. Teraz podszczypnę mego przyjaciela @Kartkę po Podróży.

    (modlitwa Władimira w Soborze Chrystusa Zbawiciela: Panie! Obroń mnie przed przyjaciółmi! Bo z wrogami sobie poradzę! Poczęstuję ich sernikiem na zimno!)

    Jako deista, czynił starania na rzecz wprowadzenia we Francji kultu Istoty Najwyższej jako obowiązującej religii. Wbrew temu, co się dość powszechnie uważa, Robespierre nie był inicjatorem Wielkiego Terroru w czerwcu i lipcu 1794. Cieszył się opinią niezwykle skromnego człowieka, a przez cały okres rewolucji mieszkał w jednym wynajętym pokoju.

    Jakobini z Maximilienem Robespierre’em na czele objęli samodzielne rządy w Republice. W Konwencie prócz nich pozostało tylko słabe
    Bagno. Jakobini doszli do wniosku, że ich władza (a także ich życie) zależy wyłącznie od utrzymywania poczucia strachu. Zmieniono prawo tak, iż Trybunał Rewolucyjny mógł wydawać wyroki bez uprzedniego przesłuchiwania oskarżonego i świadków (prawo prairiala). Trybunał uzyskał możliwość sądzenia grupowego, mógł tylko skazać na śmierć bądź uniewinnić. Miał także prawo zażądać wydania każdego z deputowanych, bez zgody Konwentu. W okresie Wielkiego terroru, tj. w czerwcu i lipcu 1794 roku, zgilotynowanych zostało prawie 18 tysięcy ludzi. Ginęli wszelcy przeciwnicy rządów jakobińskich, masowo oskarżani o zdradę i szpiegostwo. Na gilotynę trafiali oficerowie, którym zarzucano nieudolność: m.in. generał Aleksander de Beauharnais, pierwszy mąż przyszłej cesarzowej Józefiny. Ginęły także osoby dawniej związane z dworem królewskim, m.in. siostra Ludwika XVI Elżbieta, Philippe de Mouchy czy Guillaume-Chrétien de Lamoignon de Malesherbes. Wielu ludzi trafiało do więzień, m.in. Emmanuel Joseph Sieyès oraz generałowie Francisco de Miranda i Lazare Hoche. Zdecydowana większość straconych i uwięzionych w okresie Wielkiego Terroru była niewinna.

    Jakobini mieli oparcie w sankiulotach. Powodem tego był dekret Konwentu, zakładający, iż ziemia osób skazanych zostanie skonfiskowana i rozdzielona między biedaków. Populistyczna polityka pozwoliła jakobinom na krwawą rozprawę z kordelierami. Jednak w czasie Wielkiego Terroru sytuacja się zmieniła i niezadowolenie z rządów jakobinów stało się powszechne. Kupcy często bankrutowali i nie kupowali towarów od chłopstwa, co z kolei powodowało niezadowolenie w tej grupie społecznej. Przemysłową burżuazję ograniczały ceny maksymalne i w dłuższej perspektywie była zmuszona do zmniejszania pensji robotniczych.

    —————

    Bagno – czyli

    oddziaływanie radykalnych nastrojów w Paryżu na działania Legislatywy było ogromne. Miał na to wpływ także fakt, że najliczniejsza grupa deputowanych, określana jako Bagno, składała się z ludzi niezdecydowanych, głosujących zgodnie z panującą koniunkturą, panicznie obawiających się gniewu paryżan zrzeszonych w sekcjach i Komunie Paryża – prawdziwie ludowym zarządzie miejskim. (cytat z ***http://www.wrs.rdl.pl/?q=node/37)

    Rewolucja Francuska trwała dekadę.

    Proponuję zapoznać się na najbliższe bezgazowe dni z korzyściami z solonego dorsza, zwanego po portugalsku bacalhau.

  384. mag:
    pyszna jesteś. „Wprost” jest szmatą, jeśli publikuje coś, co obnaża bankructwo obecnej, rządzącej ekipy.
    No i jest OK, gdy „wstrzela” się w temat Chazana.
    Napisz jeszcze coś o katolibanie, ciemnym, pijanym motłochu zaludniającym ten kraj oraz podkreśl swoją „jałowość” i uczucie szczęścia stąd wynikające. Sorry, że o tym piszę, lecz sama epatujesz tym od osiemnastu wpisów na blogu (a ściśle ścieku) Hartmana.
    Boże, a ja myślałem, że status dziennikarza, nawet byłego, do czegoś zobowiązuje.

  385. Lech
    16 czerwca o godz. 18:57

    Dawno temu dowodziłem że KAŻDA władza strzela do protestujących.
    Ważna jest skala strat.
    Patrząc na obecne czasy, śmierci na żywo niemalże, zdumiewa oszczędność „zbrodni komunistycznych”……
    Kilkunastu, czy kilkudziesięciu zabitych w 1956, 1970, 1981, to nie setki, czy tysiące, ścielące się pokotem w ościennych krajach.

  386. @Lewy
    „Tjot wrocil do meritum”

    Ja czekam aż TJ kiedyś napisze coś o meritum, dla ułatwienia powiem mu, że istnieje coś takiego centrum legislacyjne rządu, tam może sobie przejrzeć projekty ustaw, ale to dość nudne więc wątpię żeby TJ coś merytorycznego tutaj wniósł.

  387. Lewy
    16 czerwca o godz. 19:08
    Podoba mnie się twój wpis. Oczywiście dla każdego przywódcy partii dobre jest to co pozwala poprawiać jej kondycje i osłabiać przeciwników. Przecież każdy z nich po to działa by wygrać wybory i uzyskać mandat do rządzenia. Oczywiście Ludzie w demokracji powinni oceniać działania i dążenia przywódców pod kątem najkorzystniejszym dl nich. Ludzie powinni wiedzieć, że polityk mówi prawdę jedynie wtedy, gdy jest dla jego partii korzystna , ale jak życie pokazuje są to nie częste przypadki. Z tych powodów by zyskiwać poparcie dobry polityk stara się robić taką propagandę by jego partia zyskiwała , ale żeby nie można było 100% udowodnić że to było kłamstwo (żeby zawsze się z tego jakoś wytłumaczyć) Niestety obecnie mało jest takich polityków , a młoda demokracja i demoralizacja społeczeństwa powoduje, że jawnie kłamiąc polityk w Polsce często zyskuje , a mimo udowodnienia kłamstw nic nie traci. Czyli na razie w Polsce jest raj dla polityków , bo społeczeństwo nie karze ich za jawne kłamstwa i obmowy. Na dokładkę można to społeczeństwo kopic irracjonalnymi hasełkami i propagandą , a doskonale skutkuje pokazywanie, że przeciwnik polityczny zyskał prywatnie pieniądze (bo w Polsce zawiść jest ogromna motywacją )

  388. fidelio
    16 czerwca o godz. 19:13
    Naprawdę, tacy oni są prawi. Rozbawiłęś mnie

  389. @maciek
    „Naprawdę, tacy oni są prawi”

    Przecież nie są prawi, różnica polega na tym, że muszą liczyć się z konsekwencjami. Co było po Watergate? Amerykanie nic się nie stało? Musiał gościu wy… lać ze stołka i Tusk też powinien wy…ać.

  390. Lech 16 czerwca o godz. 18:57
    Ogólnie się zgadzam. W sprawie wydarzeń w „Wujku” chyba się nie zrozumieliśmy. Nigdy nie pisałem nic na ten temat (poza dzisiejszym wpisem 10.53) bo to bolesny narodowy dramat. Tylko przypuszczam, że gdyby jedna strona nie poszła na ostro lub druga się chwilowo wycofała to do tej tragedii by nie doszło. O możliwym nacisku na górników przez kogoś czytałem na blogu i uznałem to za bardzo prawdopodobne. Niemniej wiele zdarzeń jest celowo prowokowanych i obecne też do nich należą. Rządzić Polską nigdy nie było lekko. Obecnie to już bardzo trudne zadanie. Rządy opozycji to już byłaby farsa.

  391. @Fidelio,
    Tj-ot jest czasami merytorycznie naprawdę na 5-tkę. Przypomnij sobie esej
    mleczny. Podał rzecz ciekawie i bardzo fajnie, oczyścił pole ze szkodliwych mitów a z pseudodietetyków je głoszących zrobił miazgę, nie czytałeś? – to żałuj.
    Pozdrawiam, Nemer

  392. Staruszek

    Dzieki serdeczne za przypomnienie jakobińskiej fazy rewolucji francuskiej – fazy terroru.
    Pamiętam, że gdy miałem dwadzieścia kilka lat, w czasie przełomu solidarnościowego i poczatku stanu wojennego zaczął mnie interesować mechanizm rewolucji.
    Nie było wtedy dostępnych, obiektywnych ksiązek o rewolucji bolszewickiej więc zacząłem od nieźle opisanej rewolucji francuskiej. Chyba od fundamentalnej pracy Baszkiewicza „Rewolucja francuska 1789-1794: społeczeństwo obywatelskie”. A może od biografii Dantona, Robespierre,a … . W każdym razie sporo i z pasją czytałem na ten temat. „Nakręcanie się” terroru mnie frapowało.
    Wtedy też Wajda we Francji zrobił „Dantona” wg Przybyszewskiej. Gerard Depardieu grał Dantona a Wojciech Pszoniak Robespierre,a. Film o rewolucji w ściśniętej imadłem stanu wojennego Polsce był gorąco przyjmowany. Pszoniak dyktatora zagrał „pod Jaruzelskiego”. Był taki kostyczny, sztywny, zamkniety. Gdy oskarżał Dantona wspinał się na palce by wydawać się wyższym. Pamietam jak emocjonalnie widownia na to reagowała tupaniem i gwizdami.

    Ciekawe czasy, ciekawe lektury, ciekawe filmy …

    A tu masz coś w nastroju tych lat

    Jim Morrison z „The Doors” popularnego na strajkach uczelnianych a la „Śmierć Marata” Davida.
    http://jimmorrisonsparis.com/2011/10/24/death-of-jim-morrison-and-the-french-revolution/#jp-carousel-6008

    Pzdro

  393. @Nemer
    „Tj-ot jest czasami merytorycznie naprawdę na 5-tkę. Przypomnij sobie esej
    mleczny. Podał rzecz ciekawie i bardzo fajnie, oczyścił pole ze szkodliwych mitów a z pseudodietetyków je głoszących zrobił miazgę, nie czytałeś? – to żałuj.”

    Masz rację, zapomniałem że nastąpiła cudowna zamiana szamba w mleko, które się rozlało i w sumie to jest teraz meritum.

  394. Coś mi tu nie pasuje.
    Nagrano Grasia, Nowaka, Parafianowicza, Sienkiewicza i tę od „sorry, taki klimat”.
    Graś, Nowak, Parafianowicz przestali pełnić swoje funkcje od pewnego czasu, dwie pozostałe osoby pełnią je.
    Czy Tusk mógł wcześniej wiedzieć o tych nagraniach, dlatego wcześniej odwołał bliskich mu Nowaka i Grasia (nie wiem kim był dla Tuska Parafianowicz), a dwie pozostałe osoby, nie na tyle mu bliskie, chciał poświęcić?

  395. maćku g. (nie wiem, czy dobrze napisałem nicka, ale chyba tak: g i kropka (auf deutsch: punkt) czyli g punkt, albo punkt g(?!)
    Nie zrozumiałem twojego tekstu.
    Jestem zauroczony pisem.
    I idiotyzmy wypisuję wielkie.
    Nie zrozumiałem wpisu, bo jestem idiotą.
    Jestem idiotą, bo zauroczyłem się pisem.
    Zauroczyłem się pisem i dlatego niczego nie rozumiem.
    Już odchodziłem od telewizora; Niemcy prowadzą wyraźnie – aby poczytać sobie „Naszą szkapę” (to szczyt moich możliwości intelektualnych), lecz zaintrygowała mnie Twoja wnikliwa analiza mojej osobowości.
    Ponieważ urodziłem się w czworakach, matka moja była służką w pobliskim klasztorze, a ojciec ogrodnikiem u zarządcy, istotnie nie śledziłem drogi życiowej przywódców pisu. Nie miałem czasu, musiałem służyć do mszy. A że słabowałem na umyśle (jak zauważyłeś), myliłem mszał z brewiarzem, a monstrancję z kielichem. Potem, oczywiście, mnie molestowano.
    Ale: było, minęło.
    Dzięki regularnemu podczytywaniu TJ-a (na widok zajawy „mój komentarz” wciąż szczytuję) oraz jasnych analiz politycznych Wieśka uczłowieczyłem się nieco.
    Teraz z pokorą przyjmuję Twoje życzliwe uwagi.
    Całuję Cię namiętnie – wybacz, ale to mi pozostało po złych dotykach księdza plebana…

  396. staruszek 16 czerwca o godz. 19:13
    Czytam pana wpisy z dużą przyjemnością. Tylko czy te przesłania trafiają do adresatów. Mam nadzieję, że dobry gospodarz zdąży zrobić inwentaryzację (może ktoś pomoże?) i przestrogi trafią do buńczucznych polityków. Pozdrawiam

  397. Czy kogoś też dziwi, że w tym gorącym okresie ani razu na ekranie ani w eterze nie pojawił się Leszek Miller?

  398. No i co? Tyleśmy się tu nadyskutowali, komentarzy napisali, hipotez nastawiali, a okazało się, że żadnej afery nie było.

    To znaczy było tam coś z Nowakiem, ale tę rękę władza już dawno odrąbała razem z zegarkiem, a poza tym dziś ta odrąbana ręka sama się wypisała z Platformy, więc nie ma problemu.

    Radujmy się więc i weselmy, bracia i siostry, albowiem słuszną linię ma nasza władza i nasz premier Tusk Donald, który oby nam rządził wiecznie, amen.

  399. Z.B.I.G.
    Przecież nie musisz się ze mnę zgadzać, a dziennikarstwo nie ma tu nic do rzeczy. Zwłaszcza na takim poziomie, z jakim mamy coraz częściej do czynienia.
    „Bankructwo rządzącej ekipy” to może efektowna fraza, ale raczej niemerytoryczna.
    Nie wiem, czy warto zamieniać siekierkę na kijek, póki co.
    Bardziej widzę bankructwo i burdel totalny w przypadku rządu technicznego z Glińskim na czele. Już raz zgłaszał listę swoich „ekspertów.” Marniutka ona była. A może na czele z JK i jeszcze z takimi postaciami jak Gowin, JKM? To ja już wolę trochę poczekać.
    Problem główny widzę w tym, że cała „klasa polityczna” nadaje się do wymiany. Nie tylko ta związana z PO.
    Może ty wiesz, jak to zrobić?
    I drugi niemały problem widoczny gołym okiem, to brak rozdziału Kościoła i Państwa, czyli nieprzestrzeganie Konstytucji.
    Nie uważam, by „prawo boże” może miało stać wyżej niż prawo stanowione w świeckim formalnie a nie wyznaniowym państwie, które respektuje różne światopoglądy.

  400. @mag
    „Nie wiem, czy warto zamieniać siekierkę na kijek, póki co”

    Nie, nie, nie. Nie można tolerować takich rzeczy, niech się zmieniają, niech się rotują, aż do skutku. Muszą dostać solidnego kopa to może być jakaś nauczka dla innych.

  401. Żeby zaspokoić merytoryczny głód niektórych podaję link do wypowiedzi Balcerowicza, który chyba jest osobą kompetentną do oceny zachowania prezesa NBP:
    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,16162167,Balcerowicz__Belka_naruszyl_niezaleznosc_NBP__Sienkiewicz.html#TRNajCzytSST

  402. wiesiek59
    „Inwestycje rozwojowe”? Czym one są? Tym samym co koleje dużych prędkości w polskich warunkach? A może nowoczesne technologie?
    Dla mnie, w sytuacji kiedy jesteśmy w długach po uszy, nie mając własnego majątku, to brzmi jak utopia.
    I jeszcze reprywatyzacja niektórych banków, PZU, czy tej mennicy. To po jaką cholerę to prywatyzowano? Podobnie jak w przypadku OFE, które miały na celu pieniędzmi polskich płatników składek ZUS, stworzyć w tym kraju ( który nie istnieje) t.zw. klasę średnią, trzeba było swoim kumplom pozwolić się wzbogacić?
    I jeszcze taki smaczek, zasłyszany dziś rano od jednego dziennikarza z jednej z telewizji informacyjnych.
    Mówiąc o tej (już nie) aferze, bo zamieciona pod dywan, również przez media, powiedział że w Polsce mamy rosyjskie standardy. Nie wiem dlaczego takie sformuowania padają, a nie mówi się o polskich standardach. A może rosyjskie standardy są bardziej cywilizowane niż polskie?

  403. Z.B.I.G.
    16 czerwca o godz. 19:56
    No i co z tobą gadać jak ty nawet nicka nie potrafisz prawidłowo z blogu odczytać (prościej jest go przekopiować)

  404. Ważny chyba szczegół.
    Przed chwilą prezes NBP przyznał, ze raz w życiu był w tej zapluskwionej restauracji i to wtedy, kiedy robale działały.
    Skłaniam się do opinii wieśka59, że podsłuchiwanie Belki, to ciąg dalszy podsłuchiwania polityków związanych z SLD. Żeby opuścił swoje stanowisko, bo komuś wyraźnie bruździ. Tak jak jego partyjni koledzy wcześniej.
    Ciekawe, czy ministrant SW, będzie ścigał siebie, albo swoich kolegów?

  405. @rem
    „No i co? Tyleśmy się tu nadyskutowali, komentarzy napisali, hipotez nastawiali, a okazało się, że żadnej afery nie było.”

    Magia, po prostu, magia.
    No to trzeba czekać na kolejną salwę taśmami.

  406. wiesiek59
    16 czerwca o godz. 19:18

    Ano właśnie… walczę o zauważenie tej skali.
    Pozdro
    Lech

  407. Przed chwilą w INFO wysłuchałem i obejrzałem rozmowę redaktora Kraśki z cichym bohaterem całej afery czyli panem Robertem Sową w ktorego lokalu podsłuchiwano.

    Cóż można powiedzieć – nudna i głupawa konferencja prasowa premiera nawet się do wywiadu z panem Sową nie umywa.

    Restaurator był w fatalnym stanie psychicznym, bo świeżo po nalocie ABW. W niczym nie przypominał mistrza kuchni ktorego znamy ze srebrnego ekranu. Krązył nerwowo oczami po scianach i suficie … . I bardzo, naprawdę bardzo emocjonalnie opowiadał o politykach, służbach specjalnych i podsłuchach.
    Moim zdaniem to dramaturgicznie jeden z lepszych momentów tej całej afery.
    Może to małostkowe, bezduszne z mojej strony ale wywiad był tak komiczny, że się popłakałem ze śmiechu.

    Pozdrawiam

  408. Kartka z podróży
    16 czerwca o godz. 20:57

    Efekt jest trudno przewidywalny.
    Albo zniszczono dorobek życia pana Sowy, NIKT nie przyjdzie……
    Albo otrzymał bezpłatną reklamę i będą walić tłumy, może nie gangsterów i polityków, ale zwykłych zjadaczy chleba, by sie otrzeć o tajemniczość……
    W TYM domu straszy…..

  409. Wiesiek59

    Tak to jest gdy się opiera powodzenie życiowe na głupawych politykach, kupie dziada.

    Nie wiem czy widziałeś ten materiał – jego wyraz twarzy był po prostu bezcenny.

    Pozdrawiam

  410. @KZP
    No wiesz biznes mu zabili, a może jeszcze oskarżą o zamach stanu, a jak w karcie miał jakieś płazy to dodatkowo dowalą mu za pełzający zamach.

  411. @rem@fidelio@Z.B.I.G i kto tam jeszcze , przeszli do ofensywny ironicznej, bo oni sie tu tyle nagadali, a afery nie bylo, wiec po co sie tyle nagadywali ?
    A moze afery rzeczywiscie nie bylo ? Moze to taka malutka jaszczurka, ktora w waszych wyobrazniach zamienila sie w krokodyla ?
    Nie chcecie wysluchac takich argumentow, jak to, ze ci panowie rzeczywiscie rozmawiali o tym jak rozgrzac gospodarke, nie chcecie wiedziec, ze podlsluch byl nielegalny, nie widzicie, ze w tej rozmowie nie bylo nic o jakichs prywatnych korzysciach, ze nie knuli przeciwko komus, ze nie kupowali nikogo, jak niegdys Lipinski Beger.
    Ze bylo to glupie, wulgarne gadanie dwoch chlopakow, ale nie ma tam sladow jakiejs podlosci, ktora wyroznial sie szeryf Ziobro, Kaminski z Tomkiem od grozenia meblem ?
    I co tu ma do roboty Tusk ?
    No to sobie chlopcy dalej ironizujcie, bo juz wam slow brakuje, wyczerpaliscie sie w tym moralnym wzburzeniu na ta swinie Tuska, ktory zamiast zalatwic sprawe w swoim gabinecie umowil w knajpie dwoch panow i pewnie sterowal nimi pilotem.
    Jak ironizowac to ironizowac: wlasnie przyszla mi do glowy mysl, ze to Tusk nagral panow B i S , poczekal sobie prawie rok i postanowil umoczyc swojego ministra, tak jak swojego wicepremiera Leppera chcial umoczyc Kaczynski. Trzeba rzyznac, ze Tuskowi to lepiej wyszlo niz niezdarze Kaczynskiemu. Wiadomo Rudy jest wredny.

  412. taki jeden
    16 czerwca o godz. 20:21

    Ruskie trumny, ruska technika, ruskie standardy…..
    Technika pomniejszania innych by wywyższyć siebie jest dość stara i prymitywna.
    Deprecjonować, by na tym tle wyglądać lepiej.
    Obiektywnie, W CZYM jesteśmy lepsi?
    Jakiej dziedzinie?
    Jakoś trudno mi dostrzec…….

    Przy czym nie lekceważyłbym działań mediów w kreowaniu rzeczywistości.
    Fachowcy od urabiania opinii publicznej maja spektakularne czasem sukcesy.
    Serbów przerobiono na morderców, Jelcyna na męża stanu, wojnę w Iraku na obrone demokracji……
    Za ciężkie pieniądze oczywiście.
    Więc nie wiadomo kto w naszej aferce będzie winien po opadnięciu kurzu…..

  413. Leszex
    16 czerwca o godz. 19:39
    Wszystko co piszesz jest prawdą. Ja to wszystko znam od uczestnika zdarzeń, a raczej jego żony, bo on (bezpośrednia uczestnik) już nie żył. Górnicy byli rozjuszeni. Wyraźnie prowokowani i mieli przekonanie, że są bezkarni. Naprzeciw stanęło istne pospolite ruszenie. Niedoświadczone i lękliwe. Dalej potoczyło się jak napisałem.
    Dlatego sprawy w sądzie toczyły się tak długo i praktycznie nikogo nie osądzono, chociaż usiłowano. Bo takie było zamówienie polityczne. Tak jak ciąganie Generała przed sądami. Człowieka sponiewieranego wiekem, chorobą i wmówionej mu winy. Istna Golgota. Dostrzegasz podobieństwo? To wszystko w katolickim, miłującym bliźniego swego jak siebie samego i demokratycznym (?!?!?!) kraju. Kto tu był prawdziwym chrześcijaninem? Jedynie Generał. Naprzeciw stanęli faryzeusze. Stoją do dzisiaj. Dlatego rządzić nimi nie tylko trudno, ale jest to niemożliwe. Dowodzi tego obecna „afera” taśmowa, ciągnąca się jak taśma od dziesięcioleci. Od początku tzw. odzyskania niepodległości. Dla kogo jest ta niepodległość i kto się czuje niepodległym, a jeśli niepodległym, to od kogo? Koń by się uśmiał!

  414. @Lewy
    „A moze afery rzeczywiscie nie bylo”

    Skoro pierwszy sekretarz wyszedł i powiedział, że nie było to na pewno nie było. Dyskusja zaś powinna być po linii i na bazie towarzyszu Lewy.

  415. Lewy
    16 czerwca o godz. 21:12

    Z mojego punktu widzenia ta afera jest klasy „matka Madzi”…..
    Dęta niemożebnie, jak trotyl Gmyza.
    Bardziej ciekaw jestem jutrzejszego spotkania RPP, czy losów ustawy o zmianach w NBP.
    Zdecydowanie bardziej istotne dla naszej przyszłości….

  416. @fidelio
    Opanuj emocje, kręcisz się na blogu ze swoimi emocjami, podsycanymi przez opozycję z telewizora.
    Piszesz
    ”natomiast po takiej aferze jak ta to już dawno by nie było śladu po całym rządzie,”

    Jeśli „aferą” nazwałeś fakt, że od lat politycy polscy są podsłuchiwani i nagrywani i nikt ich nie wykrył, to masz rację.

    Ale dla przykładów polnische wirtschaft przypominam, że spadł samolot prezydencki, że spadł samolot z elitą lotników, że spadł helikopter z premierem.
    Mam wymieniać jeszcze?

    Jeśli posłuchałeś, co powiedział Sienkiewicz i Belka rozemocjonowanej Monice O., to chyba zdałeś sobie sprawę, że ich rozmowa towarzyska była jedną z tysiąca podobnych w PIS, SLD, PSL, itp.

    Kiedyś nie wyłączono mikrofonów Lisowi i Durczakowi – bluzgali, że ja dostałem pypcia, a „ludzkim słowem” rzucam czasami. Bluzgali jak szewcy ci mistrzowie słowa.
    Możesz sobie wyobrazić jak z partnerem rozmawia Monika O.? Ja mogę, ja to słyszę oczyma wyobraźni.
    Belka obśmiał zarzut, że chciał dymisji Rostowskiego, bo „pani już zdymisjonowała parę gabinetów”.

    A więc forma – mówi premier. Okropna forma – pewnie guys popili i hamulce rozluźnili.

    ‘fidelio’ przeczytaj jeszcze raz wszystko, załóż, że część może być wyrwana z kontekstu, poczekajmy na resztę, może zobaczymy polityków opozycyjnych w podobnych nagraniach. Ten przypadek z Beger i Lipińskim to pryszcz.

    A wyobrażasz sobie ile jest smaczków obyczajowych? Kochanki, „miłości inaczej”, skrobanki…

    I na koniec ‘fidelio’: jeśli ktoś mówi, że przegrana PO na korzyść PIS grozi Polsce, to ja i miliony od 8 lat przyznają rację.
    (nie zwalniając siebie od konstruktywnego krytycyzmu)

    Pomyśl qui bono po rozstrzygniętych wyborach a przed reformą służb.
    Albo w czasie wojny domowej w Ukrainie.

    Pomyśl spokojnie i napisz co Ci przyszło do głowy. To będzie ciekawsze od emocjonalnych powtórzeń.

    Pozdr

  417. wiesiek59
    16 czerwca o godz. 21:18
    Ciesze sie, ze sie zgadzamy

  418. fidelio
    16 czerwca o godz. 21:17
    Ech fidelio, skoro nazywasz mnie towarzyszem, to ja juz musze sie schowac pod ziemie. Strasznie mnie upokorzyles.
    Az mi wstyd za ciebie, takie argumenty !

  419. Piskorski wlasnie powiedzial, ze Tusk nie zwolnil Sienkiewicza, bo nie wie jak by sie wtedy Sienkiewicz zachowal.
    No prosze slynny gracz ruletkowy insynuuje, ze Sienkiewicz moglby np. ugryzcTuska.
    Ach jak ten tvn lubi aferzystow i ich zlote mysli

  420. @@mag, Lewy
    Ja mam w domu system wielookienkowy, oglądam nowinki we wszystkich kanałach i do tego Mundial.
    Sienkiewicz powiedział dwukrotnie, że dostał ostatnie zadanie od Tuska (znaleźć organizację nagrywaczy) i to będzie koniec jego kariery politycznej.

    Polska, to jest smutne państwo czasami, a właściwie często.
    Widok tej opozycji, głodnej zawartości żłobu, jest żałosny.

    Mnie ciągle gryzie tajemnica, „jakie papiery ma na Tuska Kaczyński?”

    Ten cieszący się w pewnym sezonie naszą sympatia Palikot oszalał. Gada takie głupstwa, jakby był na fleku, albo pociągnął skręta. Dzikie oczy i wrzaski – łomatko!

    Obserwujmy rozwój spokojnie. To chyba dopiero początek.

  421. Wiesiek59

    Ta afera jest przede wszystkim osmieszająca. To co napisałem wczesniej – zderzenie realiów tej rozmowy z obrazem propagandowym, który wokół siebie stworzyli czyni z z nich żalosną groteskę. I dlatego Tusk ma taki problem by z niej wybrnąć. Tu każde tłumaczenie jeszcze bardziej ośmiesza tłumaczącego.
    Najlepszym wyjsciem byłoby przemilczeć ale nie mozna.

    Dziś przed konferencją się zastanawiałem na jakim tle on będzie wystepował. Bo przecież uwielbia scenografię – jakieś czołgi, kobiety w ciąży, łany zbóż itp. A on w związku z komicznym wątkiem „zamachu stanu” wybrał flagi narodowe. I na tle flag narodowych tłumaczył się z tej absurdalnej historii sugerując jeszcze ruską ręką. I jeszcze bardziej się w nią wikłał i ośmieszał.

    Gdyby opozycja miała trochę oleju w głowie to by go zabiła śmiechem. Ale oni niestety potrafią tylko pierdzielić o majestacie umęczonej.

    Zobaczymy jak bedzie z następnymi taśmami. Nie oczekuję jakiś skandali prawnych czy nadużyć. Ale śmiesznie na pewno będzie.

    Pozdrawiam

  422. @Lewy
    I widzisz teraz takie typki jak Piskorski, kiedyś infant, młoda nadzieja liberałów.
    Wydaje Piskorski, w ciągle niekorzystnym dla PO okresie przedwyborczym (sondaże zmienne), coś w rodzaju „dziadka z wermachtu”.
    Nie pomaga sobie, jego historia ruletkowa i zalesianie zostawiły trwały ślad u wyborców.
    Chyba nie szkodzi też zbytnio Platformie.

    Co takich facetów ciągnie w brudnych butach na salony?
    Kto im mówi, że mają szansę na powrót do wielkiej polityki?

    ‘Lewy’, humanisto, wytłumacz mi to zjawisko na starość.

  423. @staruszek
    „jeśli ktoś mówi, że przegrana PO na korzyść PIS grozi Polsce, to ja i miliony od 8 lat przyznają rację.”

    Czyli potencjalne dojście do władzy PIS legitymizuje wszelkie działania PO. No to faktycznie, wtedy nie może być mowy o żadnych aferach.

  424. wiesiek59 16 czerwca o godz. 21:13
    taki jeden 16 czerwca o godz. 20:21
    „Ruskie trumny, ruska technika, ruskie standardy…..
    Technika pomniejszania innych by wywyższyć siebie jest dość stara i prymitywna.”
    W zawodach uczestniczyło dwóch zawodników Polak i Rosjanin. Polak wygrał. Polska prasa pisała: wygrał Polak, Rosjanin ostatni. Rosyjskie gazety doniosły; Rosjanin wicemistrzem, Polak przedostatni.

  425. Daniel Passent: „Wszystko to razem powoduje, że autorytet polityków jest w Polsce bardzo niski, ludziom nie chce się nawet iść do wyborów, skoro w elicie władzy nie brak prostaków, którzy przynoszą wstyd w kraju i zagranicą. Ile czasu musi upłynąć, zanim słowo ‚poseł’ będzie znaczyło ‚człowiek z klasą’, kiedy nie będziemy musieli się wstydzić za naszych wybrańców? I co zrobić, żeby ten czas skrócić?”

  426. @Leszex – dziękuję ci za łechcące moją prózność słowa.

    Odwdzięczę się niewdzięcznością i stwierdzę, że w swym komentarzu z 16 czerwca o godz. 19:57 obrażasz inteligencję gości tego bloga.

    Nawet gdyby przjąć, że gros komentarzy jest jedostronna i związana z jedną stroną, to bez białego dokonywanego wobec gości tylko czytających nie można stwierdzić nic o dominancie poglądów gości tego bloga.

    Uporczwywie namawiam do stawiania pytań w rodzaju:
    Czy poza mną, ktoś tu ceni komentarze [tu rzeczownik wskazujący komentatorkę lub komentatora z tego blogu]?

    Otóż zachęcony twą dobrą opinią chcę napisać o moim rozumieniu sytuacji już świeżo po wywiadzie udzielonym przez Bartłomieja Sienkiewicza Monice Olejnik.

    Podobnie jak Tadeusz Mazowiecki, obecny minister spraw wewnętrznych Rzeczpospolitej był ukształtowany końcowo jako aktywny działacz Klubu Inteligencji Katolickiej. Zapewne znasz moje wzmianki o aktywistach tego środowiska i również o tym, że człowiek po zaniku grasicy jest fizjologicznie i mentalnie usztywniony.

    Moim zdaniem wśród osób ukształtowanych w środowiskach inteligencji katolickiej jest bierny, a nawet aktywny, opór wobec pretensji (w sensie: domagania się) do życia i do sprawowania władzy przez średniaków wypaczających sens katolicyzmu.

    Kneble jaki założył Jarosław Kaczyński swojemu otoczeniu nie pozwalają stwierdzić, czy jest tam pokój na górze. Skromnie żyjący oraz żyjący w ubóstwie prosty człowiek może być zauroczony Jarosławem Kaczyńskim, Antonim Macierewiczem i innymi odważnie pyszczącymi.

    Ale ci niecierpiący głodu, wiedzą że w wystąpieniach czolowych oszołomów średniaczych skrzywdzonych przez układ, przez starość i przez historię nie ma ochoty na dzielenie się chlebem, rybą i winem. Jezus czynił cuda biednym za życia nie poprzestając na obietnicy bezbolesnego życia po smierci w ogrodzie Swego Ojca.

    A obrzędowo rozumiejący katolicyzm zwolennik PiSu nie rozumie co to są polskojęzyczne wiadome siły. Stąd przerażające wykształconych powodzenie szarlatanów medycznych u prostych ludzi i brak wzorców typu: będąc biednym podziel się ostatnią kropką z innym głodnym.

    Prosty człowiek słyszy od cynicznego spaślaka Adama Hofmana: najpierw weźmiemy władzę, a później rozprawimy się ze złodziejami. I po cichu mafia ignorująca dyrdymałki Joachima Brudzińskiego robi samotne stare wdowy w kukułę w prowadzonych przez siebie domach opieki nad starszymi.

    Wykształceni katolicy wiedzą, ze boże cialo jest metaforą krwi i potu jakie płyną gdy bliźni dba o siebie i o innych członków wspólnoty.

    I nie zdziwiłbym się, gdyby nagrywanie podstępne polskich polityków bylo wykonywane przez fanatycznych zwolenników PiSu pracujących w tajnych służbach.

    Polska stoi szarą strefą nie odkładjącą podatkowej renty do Skarbu Państwa. Pesymiści szacują to na 1/2 polskiej gospodarki. Po politycznym zwycięstwie Solidarności, bardzo szybko mit solidarności skurczył się do śliwek w czekoladzie firmy Solidarność.

    Jednym z ważnych, być może mało ważnych, czynników braku postaw obywatelskich jest pozorne zrównanie po 1989. (to nowoczesny sposób zapisu liczebników porzadkowych) co do prawa stanowienia o innych. Bez treninngu, bez rozeznania, bez sita.

    Niedawno pisałem tu o mym tajnym pisaniu bibuły przed 1968. dłonią na co dzień nieużywaną. Młoda piekielnie inteligentna dziewczyna dla żartu szpilką mi skaleczyła opuszek i włożyła długopis do tajnej dloni i poprosiła: Podpisz cyrograf! Twój brak lękliwości jest wynikiem twej skromności. Jakbyś nie miał nic do stracenia. Nie ze mną te numery!.

    Dawano mi zarobkowe zadanie popularyzacji bibuły traktując mnie jako lekkiego przygłupa i to ociążałego. Więc mam za sobą od młodości trening w obśmiewanym A co za tym się kryje?.

    Po tym gdy UE ponowiła powiadomienie o likwidacji KRUS okazało się, że rolnicy są warstwą zamożniejszą niż średnia polska. I mieszkańcy wsi sa jednocześnie zbiorowością z największym zróżnicowaniem zarobkowym. Pisałem kilkakrotnie o polskim przywiązaniu do mieszkania. PiSowscy średniacy chcący objąć władzę od sołtysa po prezydenta muszą się spieszyć. Ich zaplecze wyborcze wymiera i narasta w nim strach przed nacjonalizacją upraw podfoliowych papryki.

    Polacy są zatomizowani. I nie solidarni. I wychodzacych z mszy pogrzebowej Radziwiłłów witają okrzykami: Precz z komuną!

    I PiSowskim średniakom zaczęło się spieszyć. Oni wiedzą, że w dniu w którym 200 osób poparło fanatyka ginekologa, zapewne 2 dzieci w kraju zamordowano i dokonano w kraju 300 aborcji. A Cezaremu Żakowi będącemu wójtem i proboszczem jednocześnie policzki się nie zapadły.

    Zdzisław Krasnodębski pokazał, że nie zamierza mówić mniej uczenie do posiadaczy licencjatów otrymanych od skundlonych polskich uczonych i bez owacji ze strony bardzo cichego Komitetu Politycznego PiS zakończył wykład.

    Dwie, czy trzy godziny temu wystawiony na pierwszą linię PiSiak stwierdził, że muszą objąć władzę nie przebierając w środkach.

    Czy sądzisz, że to była metafora?

    A powszechne ściąganie na maturze nie było zakazane na kamiennych tablicach …

    Ja nie jestem Robert Krasowski. Ja jestem świadek, że prawdziwa polska elita jest nadzwyczaj skromna i zbyt dumna by opluwać ojczyznę mimo iż nie jest karmiona mulami na chorwackich wakacjach. To był dar losu i owoc rozsądku tych którzy mnie przeciętniaka otaczali w młodości.

    Chwaląc mnie kłaniasz tym, którym nie była potrzebna chwalba.
    I takich sąsiadów w metaforycznie rozumianym twym człowieczym otoczeniu ci życzę. Bez fantomów istoty doskonałej.

    Niestety! grozi nam solidaryzm odgórnie zadekretowany przez sforę używjącą liczby mnogiej: teraz my, szlachetni i kasztelanowie.
    Tylko zamki ktoś zburzył! Oj rzucą się sobie do gardeł!

  427. @Kartka z podróży
    O jakim wikłaniu i ośmieszaniu piszesz?
    Chyba oglądaliśmy inne przedstawienie.
    Tusk sprawę olał. Sprowadził zarzut do niestosownej formy.
    Wiem, ze nie lubisz władzy, ale w tej sprawie radzę przeczytać starannie tekst we Wproście i postawić się w miejscu Tuska.

    Mnie najbardziej boli niekompetencja służb, ale Ty, anarchista, zawsze krzyczałeś, że „kamerują”, „podsłuchują”, „śledzą” – słowem opresja stalinowsko-hitlerowska.
    A więc ‘Kartko’ władza nie inwigiluje dostatecznie. To władzę inwigilują.
    PS
    Pewnie będziesz bronił tego pirata w BMW. Przecież najważniejsza jest wolność – napiszesz.
    Tak, jak ten mój sąsiad, którego pies szczeka już od 4 godzin, taki wolny pies, w wolnym kraju.
    Pozdr

  428. Żona przyłapała kolegę na zdradzie „Zapieraj się”-poradził mu drugi. „Jak? Nakryła nas w łóżku” „Zapieraj się, zapieraj się, zapieraj się”

  429. No i zaparł się.

  430. Jest jeszcze jedna mało realna, ale prawdopodobna hipoteza, z gatunku political fiction….

    Pan Sienkiewicz zagrał we własną grę.
    Wiedząc o podsłuchu, chciał zagrać rolę prowokatora i zdobyć nagrania kompromitujące Belkę.
    Skoro Belka mówi, że był tam pierwszy raz, a Tusk, że Sienkiewicza nie wysyłał, to zdobycie haka mogło być celem samym w sobie.
    Taki polski Hoover…….
    To tak dla porządku, wywołam temat.

    Obaj panowie wykazali raczej klasę, wymieniając uwagi, choć słownictwo jest bezdyskusyjnie „bezklasowe”…….
    W tej dziedzinie zrobiliśmy olbrzymi krok naprzód!!!

  431. @staruszek
    „I nie zdziwiłbym się, gdyby nagrywanie podstępne polskich polityków bylo wykonywane przez fanatycznych zwolenników PiSu pracujących w tajnych służbach.”

    Nasz erudyta blogowy się pogubił. Otóż akurat nagranie ze strony PIS-owej można spokojnie odrzucić, bo takie nagranie by się pojawiło PRZED wyborami, a nie po. Natomiast moment nagrania a także ofiary nagrania mocno wskazuje na jakąś frakcję w PO, jeśli do tego dodamy motyw pewnej frakcji w PO, której szef był ministrem spraw wewnętrznych to jest to o wiele bardziej spójna i sensowna hipoteza.

  432. Stasieku

    Wczoraj pisałem do Equinoxa, że mam satysfakcję iż po kilku latach pisania o łamaniu praw obywatelskich i szaleństwie inwigilacji, ktorego to zresztą pisania zaniechałem jako zajęcia beznadziejnego, doczekałem chwili w której ministra od inwigilacji, obrońcy tej inwigilacji wykończono inwigilacją.

    Spełniły się moje przeczucia.

    Mam też satysfakcję w związku z eks ministrem Nowakiem. Jesienią wiele pisałem o tym bufonie i narcyzie. Ostrzegałem narażając się na blogową krytykę.
    I tym razem wyszło na moje.

    ———————————————————————————

    Materiał Wprost oczywiście czytałem. Dzisiejszą konferencję też widziałem. Ale nie odniosłem wrażenia, że Tusk problem olał. Raczej miałem wrażenie, że nie potrafi z niego wybrnąć i że się go boi. I trudno mu się dziwić.

    Okazało się przecież, że skupieni wokół niego ludzie władzy dokonali swoistego, politycznego coming out. Ujawnili się.

    Wiesz, ja mogę do woli i szczerze pisać, że gospodarcze przedsięwzięcia rządu to „ch…, d…, kamieni kupa”.
    Ale jeśli minister to robi … . Trudno taki coming aut uznać za wyzwalający jak w przypadku gejów. W przypadku polityków to jest śmierć a nie wyzwolenie. To jest podcięcie gałezi na której z kolegami ministrami się siedzi.
    Bagatelizowanie tej soczystej oceny przez premiera niewiele zmienia.

    Zwracałem niejednokrotnie uwagę, że marketing polityczny, propaganda – podobnie jak inwigilacja – ma krotkie nogi. Trudno na tym budować fundamenty polityki i państwa. Niestety, taśmy z Wprost zrujnowały ten lipny, propagandowy fundament rządu Tuska. A jaki ma inny? Strach przed Kaczyńskim? To też ma krótkie nogi.

    —————————————————————————————–

    Co pirata z BMW. Długa i pełna perypetii historia poscigu za gówniarzem jest też jakąś metafora tego państwa.

    Pozdrawiam

  433. Z.B.I.G.
    16 czerwca o godz. 13:05

    A ja wierzę w przypadkowe społeczeństwo. W zbiorową mądrość. Myślę, że wierchuszka – wszystko jedno, polityczna czy kk, może gadać, co chce – i tak ludzie potrafią ich ocenić, mimo wszystko.
    Dzięki wydarzeniom wokół afery Sienkiewicz&Belka zyskaliśmy pewność w jednej kwestii – politycy się zużyli, w zasadzie co do sztuki. Musi wykrystalizować się ktoś nowy i tak się pewnie wcześniej czy później stanie. I niekoniecznie musi to być skrajna prawica – są widoczni od kilku lat i jakoś nie spotkali się z szalonym poparciem.

    Na razie wrze i dobrze, że wrze.
    ————————————————————————————-
    @ Wodnik 53 (agent Putina i „ruskij czełowiek”)
    16 czerwca o godz. 17:58

    „(…)niech rządzi Zawisza, Korwin, Begerowa, Tejkowski/Winnicki/i spólka, Prezes z Brudzińskim i Hoffmanem i kto jeszcze tam chce a może: im gorzej tym lepiej dla …. naszych wnuków(…)”

    Jasne, jasne, myślałby kto;)
    Mnie tez czasem dopada bezsilność i mam ochotę pójść sobie w siną dal. Tylko co to zmieni poza odroczeniem?
    Nie daj się, Wodnik.

  434. fidelio
    „Skoro pierwszy sekretarz wyszedł i powiedział, że nie było to na pewno nie było. Dyskusja zaś powinna być po linii i na bazie towarzyszu Lewy.”
    Nie kojarzyłbym Tuska z byłymi sekretarzami, bo jak w podobnych sytuacjach zachowaliby się pokazał były sekretarz Miller. Po aferze Rywina poddał się wotum zaufania i mimo, że wygrał, później podał się i swój rząd do dymisji.
    Tusk i jego przyjaciele ze styropianu mają inne standardy. Typowo styropianowe.

  435. Mnie dziś bardzo mocno uderzyły słowa byłego szefa UOP, który porównał obecną sytuację do tej za Buzka, kiedy odpowiadał za bezpieczeństwo. Przede wszystkim stwierdził, że on sobie nie przypomina bizantyjskiego zwyczaju omawiania spraw państwowych na biesiadach w knajpach. Robiono to w gabinetach przy kawie. No ale państwo stać bo przecież państwo może zaoszczędzić na rodzicach niepełnosprawnych, albo opiekunach niepełnosprawnych. I takiego państwa bronią tu dzielnie szanowni komentatorzy. Państwo pozwolą, że puszczę pawia na tę okoliczność.

  436. na temat konferencji prasowej,…”Ch.., dupa i kamieni kupa”,…a moze „tusk, dupa i kamieni kupa”,…”co za gnojek” (MT) ma tupet mowic: „charakter i styl przeprowadzonej rozmowy pozwalał dżentelmenom używać pewnych brutalnych skrótów, które sprawiają wrażenie dość paskudne, ale w żaden sposób nie są adekwatne do rzeczywistości”.

  437. stasieku
    16 czerwca o godz. 21:51

    Mogę parę słów, choć zapytałeś Lewego?
    Widzisz, jakoś nie pamiętam afer ruletkowych czy zalesiania. Ale właśnie zagranie typu „dziadek z Wermachtu” – dla mnie – było dyskwalifikujące.

    „(…)Co takich facetów ciągnie w brudnych butach na salony?
    Kto im mówi, że mają szansę na powrót do wielkiej polityki?(…)”

    Doświadczenie. Czy znasz jakiegoś polityka, który skompromitował się tak, że przepadł na zawsze?
    Te nasze salony wcale takie eleganckie nie są.
    Naprawdę spalony jest chyba tylko Rokita, ale to dlatego, że się ośmieszył.

    Pozdrowienia!

  438. „dzentelmen” MSW B.Sienkiewicz „Bo istota tej afery jest po prostu nielegalne nagrywanie pollitykow polskich przez lata”

    – i ten minister ma tupet to powiedziec, moje pytanie to co z niego za minister. Sprawy o znaczeniu panstwowym omawia sie przy kieliszku w knajpie (Sowa i Przyjaciele), gdzie rozum?…, jak najbardziej sa wyjscia prywatne, ale tam nie powinno byc rozmow dotyczacych panstwa polskiego, chyba ze tak jak powiedzial „Państwo polskie istnieje teoretycznie, praktycznie nie istnieje,…”?

  439. @fidelio natomiast terminował u Roberta Krasowskiego.
    I wyrósł na eksperta. On wie, a więc gdybać nie musi.
    U niego często alternatywa jest jednoczłonowa.

    PiSiakowi Wprost dawało więcej niż Telegraf – to jest jeden z wielu członów alternatywy nieodrzucanych przez tych nie kumających polityki tak dobrze jak @fidelio.

    A poczytaj sobie wyzwolony czeladniku, że pewnik wyboru prowadzi paradoksalnego rozkładu kuli na dwie kule, z których obie mają obiętość kuli wyjściowej? I ten rozkład zapewne był rozłożony gdy @fidelia jeszcze nie bylo wśród przytomnych: w 1924.

    Chodzi sobie po peronie facio z młotkiem o długim trzonku i stuka w koła wagonów. Pytają go po co stuka.
    Kiedyś wiedziałem …
    Do jakiej partii temu odprawiaczowi pociągów bliżej?
    Czy to on schrzanił zakup Pendolino?
    Pendolino jest git.
    Spór jest o to gdzie obciąc premię: w Alstom czy w PKP?
    A może winny jest telegrafista Piotr Płaksin?

  440. M.Belka
    „Młody Tusk się okazuje jest zatrudniony w firmie, k***, nie wiadomo jakiej. (…) Nawiasem mówiąc, ja o tym nie wiedziałem, ale kilka miesięcy przed faktem zadzwoniłem do Donalda i powiedziałem mu, że sprawa Amber Gold jest dość poważna, że jest to piramida finansowa, ale poważniejsza ze względu na to, że oni są właścicielami tego szybko rozwijającego się OLT Express. Że będzie jakaś awantura z tym OLT Expressem.”

    DT
    „Prezes Belka przy okazji innej rozmowy wspomniał mi, że ocenia tę kwestie jako niepokojącą, niebezpieczną ze względu na charakter Amber Gold jako piramidy finansowej. Było to w czasie, kiedy tą sprawą zajmowała się już prokuratura”

    ????????

  441. @staruszek
    „wyrósł na eksperta. On wie”

    Tak, ja wiem, bo skończyłem akurat studia w dziedzinie, która zajmuje się tym co może a czego nie może prezes NBP, albo czym jest ład konstytucyjny, czym są zasady konstytucyjne etc. Także, sorry, ale ja się mogę tylko pośmiać patrząc jak Donald idzie bezczelnie w zaparte, a Belka robi sobie jaja. Ewentualnie mogę zapłakać, ale jednak wolę się pośmiać. Puścić pawia też można. Natomiast jak ktoś nie ma o tym za bardzo pojęcia to może się bawić w dogmatyzm partyjny, no to się baw staruszku, na zdrowie.

  442. Ale dla dogmatyków partyjnych mam dobre wieści, skoro tylko Wprost opublikowało taśmy to wystarczy, że przejmą Wprost i skończą się afery.

  443. afery tasmowe, a u pana prezydenta cos cichutko,…, nasz prezytent zapewne jest poograzony w bulu i nadzieji,…?

  444. Fidelio,
    „Wprost” jest tylko slupem,…

  445. staruszek 16 czerwca o godz. 22:01
    Przeczytałem z radością. Nie wszystko jeszcze zrozumiałem ale tekst przekalkowałem i do niego wrócę. Z perspektywy wiekowej wybieram rzeczy proste i sytuacje nieskomplikowane. Nie mamy być może wpływu na bieg wydarzeń niemniej nie tylko byt kształtuje świadomość ale i życzliwość. Toteż pozdrawiam serdecznie ku chwale ojczyzny (to może zbyt pretensjonalne ale uczciwe)

  446. Aby zrozumieć komiczny, kompromitujący kontekst treści przekazywanych sobie przez biesiadników u Sowy trzeba byłoby cofnąc się do źródeł poruszanych problemów.

    Słynne już sienkiewiczowskie „Ch…, dupa i kamieni kupa” było oceną tzw Programu Inwestycji Polskich, którego założenia premier przedstawił w trakcie swego tzw „drugiego expose” Sejmowi 12.102012 roku.

    Premier mówił Wysokiej Izbie i obywatelom:

    ” … przygotowaliśmy narzędzie bankowe i wymagające także dodatkowych instrumentów w postaci specjalnej spółki pod program zatytułowany Inwestycje Polskie. Operatorem będzie BGK. 40 miliardów złotych do 2015 roku znajdzie się jako kapitał dla BGK po to, aby w tym przedziale czasowym, a więc do 2015 roku, uzyskać możliwości inwestycyjne na poziomie 40 miliardów złotych. Będzie to możliwe bez naruszania bezpieczeństwa finansowego państwa, a więc bez obciążania tą kwotą deficytu lub długu publicznego. Będzie to możliwe poprzez aktywne użycie kapitału dzisiaj zamrożonego – mówimy tu głównie o udziałach państwowych w spółkach Skarbu Państwa. Chcielibyśmy, aby te aktywa w jakimś sensie, użyję cudzysłowu, pasywne w tej chwili zaczęły pracować na inwestycje, wiążąc również kapitał prywatny i większe możliwości kredytowe. Według obliczeń, które szczegółowo jutro zaprezentują ministrowie Rostowski i Budzanowski, powinniśmy zbudować w ten sposób taką dźwignię na rzecz inwestycji i kredytowania polskiej gospodarki. Jak już wspomniałem, do 40 miliardów złotych do roku 2015 i około 90 miliardów złotych, licząc przez 6 lat, będą służyły inwestycjom, które muszą być inwestycjami opłacalnymi. Nie będą mogły być sposobem na pomoc publiczną, a więc będziemy musieli precyzyjnie zakreślić obszar, w którym te pieniądze będą mogły pracować. Ale jesteśmy na to przygotowani i jutro ta informacja w szczegółach zostanie, jak wspomniałem, przedstawiona….”

    Jak przebiegała realizacja tei gospodarczej idei wraz z zagadkową historią społki Polskie Inwestycje Rozwojowe, która miala finasować ten program (o niej konkretnie mówił Sienkiewicz) opisała GW 15.04.2013 roku. Nad tekstem jest film z sugestywnego wystąpienia Tuska w Sejmie na ten temat.

    http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,13738858,Program_Inwestycje_Polskie_dziala__Tylko_nie_wiadomo.html

    Mnie się już nawet nie chce czepiać tego poronionego pomysłu.

    Mam tylko pytanie – po co premier w expose o tym mówił?

    Przecież gdyby nie snuł tych propagandowych bzdur to by się nie doczekał po dwóch latach sienkiewiczowskiego „Ch…, dupa i kamieni kupa” na ten temat.

    Warto zresztą do tego mitomańskiego expose wrócić bo jest w nim wiecej tematów, które po dwóch latach równie soczyście jak minister Sienkiewicz można ocenić.

    Pzdro

  447. „..zadanie, które dostałem jako ostatnie jest bardzo jasno wyrysowane. Ponieważ tutaj czas reakcji jest bardzo ważny […] Ja muszę tę historię jak najszybciej wyjaśnić, to jest moje ostatnie zadanie, które mam do wykonania – mówił Sienkiewicz w „Kropce nad i”.

    To się zgadza: ta zniewaga, krwi wymaga i pan Minister jest od tego, aby „nieznanych sprawców” publiczności ujawnić.

    Tyle, że jak to w praktyce wykonać, skoro państwo polskie nie istnieje? A nie istnieje. Zeznawał przed dobrą chwilą p. Sowa „od przyjaciół” redaktorowi Piotrowi Kraśko na TVP Info, że dowiedział się o całej aferze na wyjeździe. Wrócił w sobotę, wchodzi do swojej knajpy, a personel mu powiada: szefie, dwóch panów do pana. Siadają razem i tych dwóch do niego tak: „panie Robercie, wpadlibyśmy jutro po 10.00, OK?

    Poważnie. Chyba, że się przesłyszałem, bo sam nie mogę w to uwierzyć do tej chwili, bo „czas reakcji jest bardzo ważny”.
    Tak działają służby specjalne w Polsce w miejscu, gdzie nielegalnie nagrywano ministra rządu RP oraz prezesa NBP. Nie wjeżdża tam natychmiast po publikacji Wprost odpowiednia brygada (a nawet przed, gdyż nagrania oferowano również np. Polityce, która odmówiła publikacji, sam Gospodarz mówił), nie pruje mebli, nie zbiera odcisków palców, nie szuka sprzętu, śladów montowania podsłuchów, psami tropiącymi nie szczuje kucharzy, żeby spękali i śpiewali jak z nut, jeśli coś wiedzą, nie karmi Sowy marchewką i nie okłada kijem na przemian przez 48 godzin, itd. Nic się nie dzieje. Umawiają się z p. Robertę na niedzielę, jak gdyby nigdy nic. Ktoś się może dziwi? A dlaczego? Przecież był szabas.

    Dobrze p. Premier zrobił, wyjaśnienie dał najlepsze, jakie w tej sytuacji mógł dać: brzydki język, ale merytorycznie nie ma o czym mówić i do widzenia.

    Priorytetem dla państwa polskiego (tyle, że go nie ma…) powinno teraz istotnie być złapanie za pejsy tych, którzy całą kabałę uknuli i przykładne rozstrzelanie ich w ramach dostosowywania się do standardów amerykańskich nie tylko w kwestii druku pustego pieniądza, ale także postępowania z prawdziwymi terrorystami, jak na „najlepszego przyjaciela USA” przystało.

    Sprawa wygląda poważnie. Ktoś chyba pichci kilka pieczeni na tym ogniu, a jedną z nich miałby zapewne być polski Majdan z pospólstwa podjudzonego przez media oraz obcych agentów ulokowanych po wszystkich partiach.

    Jeśli tak, to moim zdaniem Premier powinien wykonać ruch, dzięki któremu Polska będzie go miała we wdzięcznej pamięci przez stulecia. Mianowicie, powinien przekazać całą władzę społeczeństwu, demokracji, a przed tym zwołać Sejm, który w trybie pilnym, zanim się sam rozwiąże, uchwaliłby prawo, mówiące m.in. że:

    1. Wybory od tego momentu są w Polsce obowiązkowe, imienne, w pełni nadzorowane przez społeczeństwo w czasie rzeczywistym. Obsługują je wyłącznie polskie serwery.
    2. Kadencja posła nie może przekraczać dwóch lat, a dana społeczność ma prawo odwołać go w dowolnym momencie kadencji i zastąpić innym, jeśli uzna, że źle wypełnia powierzone mu zadania.
    3. Poseł jest zobowiązany do zdawania okresowych relacji samorządowi, który reprezentuje, z tego, co wykonał w Sejmie.
    4. Udział w posiedzeniach Sejmu oraz w głosowaniach jest obowiązkowy. Zniesione zostają wszystkie komisje sejmowe.
    5. Działalność wszystkich partii politycznych zostaje zawieszona na czas nieokreślony, funkcjonują jedynie samorządy.
    6. Nie ma list partyjnych, wybierana jest wyłącznie ta osoba, na którą głosuje większość z danego „sejmiku”.
    7. Minimalny próg ważności głosowania obywatelskiego to 2/3 uprawnionych.
    8. Stanowiska w administracji państwowej Polski mogą sprawować wyłącznie Polacy. Oraz John Godson.
    9. Urzędnik państwa za niesprawiedliwą decyzję przeciw obywatelowi ponosi karę podwójną w stosunku do normalnej.
    10. Prawo nie podlega żadnej interpretacji urzędniczej, zostaje maksymalnie uproszczone i jest stosowane literalnie.

    Tyle z grubsza, taki reset i można wreszcie zacząć w Polsce budować prawdziwą demokrację. Eh, rozmarzyłem się…

  448. Podsumowanie dnia skłania mnie do bardzo smutnej refleksji. Po lekturze wielu tutejszych wpisów dot. tematyki aktualnej nasuwa się tyleż banalne, co i pesymistyczne w swej wymowie spostrzeżenie.

    Dopóki D. Tusk może być pewien, że istnieje wciąż znaczna liczba obywateli, dla których takie pojęcia jak moralność, przyzwoitość, uczciwość, poczucie sprawiedliwości, zdolność odróżniania zwykłego szalbierstwa od troski o Polskę są czystą abstrakcją, dopóki jest przekonany, że ta część społeczeństwa gotowa mu jest wybaczyć bardzo wiele i jeszcze więcej, dopóki ma świadomość tej zwierzęcej wręcz niechęci do opozycji, dopóty ma dobrze uświadomione i skrzętnie wykorzystywane przez niego przyzwolenie społeczne na kolejne krętactwa i opowiadanie, że deszcz pada, kiedy wypada splunąć w twarz wytrawnego kłamcy.

    To przekonanie, które skutkuje kolejnym dzisiejszym „Polacy nic się nie stało!” z poczuciem bezkarności nie zrodziło się wczoraj. Ono poddawane było kolejnym próbom ogniowym (od radykalnej zmiany pozycji z kontestatora III RP do jej zagorzałego konserwatora począwszy, poprzez darowanie wielu publicznie składanych pustych obietnic i głośnych projektów reformowania państwa, które nie wyszły nigdy poza werbalizm, poprzez darowanie mu afery hazardowej, poprzez przemilczanie bądź lekceważenie stałego zadłużania państwa zagrażające jego bytowi, poprzez wyzbywanie się podmiotowości państwowej i lizusowskie przylepianie się do silniejszego sąsiada, aż po układanie się z premierem Rosji w celu osłabienia autorytetu prezydenta RP i demonstrowaniem z jednej strony bezradności w podejściu do skutków katastrofy smoleńskiej, z drugiej zaś podejmowanie celowych działań uniemożliwiających jej wyjaśnienie).

    Kto raz darował D. Tuskowi wiarutne łgarstwo (które słusznie obruszyło kiedyś D. Passenta), że nic nie wiedział o chęci wyjazdu prezydenta do Katynia w 2010 i dowiedział się o tym z prasy, ten daruje mu wszystko i wszystko gotów jest puścić w niepamięć.

    Te wszystkie próby ogniowe przeszedł D. Tusk w oczach swych zwolenników niemal bez szwanku i kolejne powodzenie w tych próbach, które w innych warunkach dawno byłoby powodem wystarczającym do złożenia urzędu, umacniały tylko przeświadczenie D. Tuska, że tym społeczeństwem może nie najłatwiej jest rządzić, ale z pewnością można liczyć zawsze i bezwarunkowo na tolerowanie największych bezeceństw przez liczącą się jego część. Inaczej tego, czego świadkami byliśmy dzisiaj wytłumaczyć nie można.

  449. Jeśli ktoś jest zainteresowany wywiadem redaktora Kraśki z panem Sową to jest pod poniższym linkiem.

    Niestety nie mogę otworzyć więc nie wiem czy to calość materiału ktory dziś z ciekawością obejrzałem

    http://www.tvp.info/15645078/sowa-w-tvp-info-nie-jestem-jedyna-restauracja-na-linii-podsluchow-jestem-kolejna

    Pzdro

  450. w tym wszystkim Kwachowi upieklo sie z butami,…a wszyscy zidiociali wyborcy moga isc na szczaw i mira-belki bo „Polska wyjdzie z tego puczu obronna reka”

  451. Teraz poczytałem trochę podsłuchaną rozmowę Nowaka i widzę, że to naiwny człowiek który myślał, że jak jest politykiem to nikt nie będzie sprawdzał jego oświadczeń finansowych i sobie lekceważył wypełnianie tych druków. Teraz pewnie zrozumiał, że właśnie skoro wlazł w dużą politykę to powinien bardzo pilnować by wszystkie finanse były przejrzyste , bo opozycja nie śpi i lubi korzystać z prezentów jakie dają tacy naiwni ludzie. On myślał, że będą go jedynie rozliczać za to co robił jako polityk i bardzo się pomylił.
    Przy okazji tych podsłuchów wyszło, że to żaden malwersant i żadnej korupcji i szwindli nie robił.

  452. Z cyklu: polscy politycy z klasą

    Stefan Nisiołowski: „Premier jedną, genialną konferencją ukazał całą nicość Kaczyńskiego, zaplutego, nienawistnego, który musi mówić, że trzeba obalić rząd. Jaka klasa, jaka przepaść jest między Tuskiem a Kaczyńskim.”

  453. @ Mysiupysiu, 16 czerwca o godz. 23:34
    No weź i przestań. Marzyciel. Ale choćby to: System wyborczy reprezentacji proporcjonalnej odziera posła z odpowiedzialności osobistej. Czyni zeń maszynkę do głosowania, a nie myślącego i czującego człowieka. (Karl Popper, „Społeczeństwo otwarte i jego wrogowie”). Od czegoś przecież trzeba zacząć w naszym misyjnym kraju.

  454. Kartka z podróży
    16 czerwca o godz. 23:47
    Fajnie że to zalinkowałeś. Widać jakich metod chwytają się(sądzę że polscy) politycy by niszczyć swą konkurencję. Jak widać po aferze Rywina doszli do wniosku, że to znacznie skuteczniejsze niż walka na argumenty i programy. Tylko jakie to wielkie robi działanie.
    destrukcyjne.
    Coś zaczynam się przychylać do tego że jednak należny tych co nielegalnie nagrywają prywatne rozmowy (nawet polityków) wykryć i postawić przed sądem, bo oni więcej zła czynią niż czegoś dobrego.

  455. Z cyklu: genialne myśli pojawiające się w komentarzach na bogu Daniela Passenta.

    maciek.g: „Coś zaczynam się przychylać do tego że jednak należny tych co nielegalnie nagrywają prywatne rozmowy (nawet polityków) wykryć i postawić przed sądem, bo oni więcej zła czynią niż czegoś dobrego.”

  456. maciek.g
    17 czerwca o godz. 0:09

    – prywatne rozmowy nie dotyczyly spraw prywatnych, dotyczyly panstwa polskiego ktore istnieje teoretycznie, praktycznie nie istnieje,…

    – szef MSW wie o podsluchach od lat i co z tego?

  457. Co tu deliberować, ta cała afera potwierdza niestety, że Bartłomiej Sienkiewicz ma wiele racji stawiając dość brutalną diagnozę RP.

    Jeśli rząd Donalda Tuska się kolejny raz „wywinie” świadczyć to będzie o nędzy całej klasy politycznej.
    Mnie tam ta cała rozmowa Belka-Sienkiewicz-Cytrycki jakoś specjalnie nie bulwersuje ale krew mi się w żółć przemienia gdy widzę, np. przy rozmowie Nowak-Parafianowicz, że kolejne kliki i kliczki PO-wskie „prywatyzują” sobie instytucje takie jak np. urzędy skarbowe, gdy widzę, że służby specjalne to dzieciaki nie mające pojęcia o robocie i może, by jednak udowodnić potrzebę swego istnienia, dokonały jak kiedyś „Ochrana”, zamachu na własnego ministra przy pomocy jakiegoś swojego agenta (na szczęście skutki nie są aż tak drastyczne), gdy widzę, że premier wije się i łże w sprawie „Amber Gold” i „OLT-Express” , bo w sierpniu zeszłego roku mówi, że dowiedział się o aferze z prasy a „Rzeczpospolita” twierdzi, że ABW pismem informowała w maju i Belka w lipcu mówi o przekazaniu informacji „parę” miesięcy wcześniej.
    Coś tu nie gra.
    Kiedyś „0” Ziobro pokazywał „gwóźdź” przy pomocy którego miał dobić Leppera.
    Okazuje się, począwszy od peregrynacji Rywinowych do Michnika, że „gwoździe”, to podstawowe narzędzie polityki służące do wymiany rządów.
    Ciekawe co jest w „gwoździu” na Bieńkowską i Wojtunika. Jak wyjdą jakieś afery z funduszami unijnymi, to wydaje mi się, że „obrotowa partia koniczynkowa” dobije rząd, co chyba będzie implikować całkowity rozpad PO.
    Niemcy szykują nam nowy „cieplarniany pasztet” a tu tego nieistniejącego państwa tym bardziej nie będzie, jak prosiaczka.

  458. @mysiupysiu
    „który w trybie pilnym, zanim się sam rozwiąże, uchwaliłby prawo, mówiące m.in. że:”

    Jest do zrobienia, tylko najpierw musiałby ktoś pomóc w Majdanie, wybór jest dość wąski albo Vicki Nuland, albo Putin.

  459. @maciek
    „prywatne rozmowy”

    Gdybyś miał resztki mózgu to byś wiedział, że skoro przedmiotem rozmowy są sprawy publiczne to przestaje ona być prywatna, zwłaszcza jeśli prowadzące tę rozmowę osoby są jednocześnie organami państwowymi.

  460. @Nemer
    „Niemcy szykują nam nowy „cieplarniany pasztet”

    No właśnie, czytałem. Jeśli zrobią to na poziomie prawa unijnego to i tak się nie obronimy. Ja nie wiem czy jednak Korwin w tej sytuacji nie ma racji, że trzeba spie…ać z UE, bo nas wykończą tym CO2. Droższa energia to jest mniej konkurencyjna gospodarka.

  461. Mam coś wesołego na dobranoc.
    Otóż na sąsiednim blogu „Polityki” znalazłem taki oto tekst:

    Już w czasie poniedziałkowej konferencji Donalda Tuska nadeszły informacje o akcji przeszukiwań mieszkań osób mogących mieć związek z nielegalnym podsłuchiwaniem, nagrywaniem i rozpowszechnianiem rozmów między politykami PO, w tym rozmowy min. Sienkiewicza z prezesem Belką. Oby te przeszukania pomogły wyjaśnić tę sprawę i ująć sprawców.

    Wicie, rozumicie?
    Od czwartku a na pewno od piątku wiadomo kto i gdzie był podsłuchiwany a już w poniedziałek ABWera wzięła się do roboty. Tempo zaiste zabójcze. Potencjalni podejrzani mieli tylko trzy dni na pozbycie się jakichś domniemanych dowodów. Dobre, dobre. Podoba mi się.

  462. Nemer,
    oczywiście, że Sienkiewicz ma rację: polskie państwo istnieje tylko teoretycznie. (Jako minister Spraw Wewnętrznych powinien wiedzieć, co mówi.) Praktycznie istnieją tylko partykularne, partyjniackie, egoistyczne, geszeficiarskie układy i grupy interesów, które kraj traktują jak foiwark, gdzie można się utuczyć i nachapać. Troska o dobro Polski czy społeczeństwo to fasada. Struktury państwowe – to też fasada (minister Spraw Wewnętrzych RP wie, co mówi). Najważniejsza jest władza – nieważne jakimi środkami zdobyta i utrzymywana. Państwo to Ja – mówi Tusk. Polskę bez PO czeka katastrofa – mówią PeOwcy.

    Czy Ty naprawdę masz jeszcze jakieś złudzenia, że polska klasa polityczna nie jest nędzna?

    Całe to towarzystwo (łącznie oczywiście z opozycją – choć tam można by jeszcze wyłuskać kilku mądrzejszych ludzi) nadaje się do wymiany. Jednakże największym nieszczęściem Polski w chwili obecnej jest brak kompetentnych i uczciwych ludzi, którzy by mogli Polską rządzić – dla dobra ludzi i kraju jako całości, a nie tylko swojego własnego.
    Zagranica pogrywa z nami jak chce – albo nas straszy albo kupuje (a polscy politycy bardzo łatwo dają się kupić – o urzędnikach nie wspominając). Polskie społeczeństwo jest w klinczu od wielu lat – w zwarciu, z którego żadna ze stron nie może się wyzwolić. (Tak, że wygląda to nawet na jakąś – patologiczną – symbiozę.)
    Ale, między Bogiem a Prawdą, od kilkuset lat nie mieliśmy ani jednego dobrego rządu… Wszyscy nasi prezydenci to jakieś katastrofy, wszyscy ci cieniaści premierzy, kupa polityków od siedmiu boleści… Czy tylko na taką jakość zasługujemy?
    Więc to może jakieś fatum? A może po prostu zwykła nieudolność?

  463. Nie wiem o co wy tu tak się srożycie. Jest jedna tylko afera – podsłuch wysokich funkcjonariuszy państwowych. To jest przestępstwo a nie bełkot paru facetów mających się za najważniejszych na świecie. Bo gdyby tak osądzać, to uczestników tego blogu trzeba by zamknąć albo rozpędzić na cztery wiatry, takie bzdury czasem wygadują. 🙂
    Przykre jak uległo zatraceniu poczucie prawa w Polsce. Podobna afera była chyba w Anglii, prawda? I w doope dostali nagrywający bezprawnie, bo tak jest słusznie i sprawiedliwie.

  464. LA,
    długa droga przed Polakami i Polską. Inne kraje zaczęły dużo wcześniej, my musimy to nadrobić.

  465. fidelio,
    Korwin nie ma racji 🙂
    Chyba było trochę czasu na przygotowanie się do pasztetu?

  466. @Ewa Joanna
    „Chyba było trochę czasu na przygotowanie się do pasztetu?”

    Czasu? Przecież państwa Europie Zachodniej będąc na naszym etapie rozwoju nie musiały liczyć się z żadnymi ograniczeniami emisyjnymi! No i gdybyśmy mieli polityków, a nie marionetki to by tak te sprawy stawiali.

  467. Z cyklu: genialne myśli pojawiające się w komentarzach na bogu Daniela Passenta.

    Ewa-Joanna: Jest jedna tylko afera – podsłuch wysokich funkcjonariuszy państwowych. To jest przestępstwo, a nie bełkot paru facetów mających się za najważniejszych na świecie.

  468. Oczywiście miało być „na blogu”, a nie „na bogu Daniela Passenta”…
    (Przecież wiadomo, że DP jest bezbożny 😉 )

  469. @Ewa Joanna
    „Nie wiem o co wy tu tak się srożycie. Jest jedna tylko afera – podsłuch wysokich funkcjonariuszy państwowych.”

    Jednak Kurski miał rację z tym ciemnym ludem, wszystko kupi.

  470. fidelio,
    coś mi się widzi, ze próbujesz mnie obrazić. To spróbuj również zrozumieć jak działa prawo. A w prawie nie ma, ze nie możesz pierniczyć głupot na temat jaki to jesteś ważny i co to ty nie możesz, ale jest na temat nielegalności podsłuchu.
    I to jest bardzo istotna strona tej „afery”.

    Ale my musimy ( to o CO2 ) i trzeba się do norm dostosować. O ile pamiętam było na to ładnych kilka lat.

  471. @Ewa Joanna
    „To spróbuj również zrozumieć jak działa prawo. A w prawie nie ma, ze nie możesz pierniczyć głupot na temat jaki to jesteś ważny i co to ty nie możesz, ale jest na temat nielegalności podsłuchu.”

    Akurat jestem magistrem prawa i wiem coś na tym temat, a Ty jakie masz wykształcenie w tej dziedzinie? Z tego co chrzanisz o prawie to raczej żadne, więc jak nie masz kompetencji to może lepiej milcz, a pogadaj sobie może o lakierze do paznokci albo o aktorach filmowych czy o czym tam na pudelku piszą?

  472. Fidelio,
    Fuj i na dodatek mizogin! Zawiodłeś mnie.
    P.S. A ja jestem szach perski.

  473. Ewa-Joanna: Jest jedna tylko afera – podsłuch wysokich funkcjonariuszy państwowych. To jest przestępstwo a nie bełkot paru facetów mających się za najważniejszych na świecie.

    Aferą jest kolejna ewidencja (ujawniona w nagraniach) nędzy polskiej klasy politycznej – poziomu etycznego oraz kulturalnego osób zajmujących wysokie stanowiska państwowe.
    I właśnie ten „bełkot paru facetów mających się za najważniejszych na świecie” – bo oni w ten bełkotliwy sposób załatwiają sprawy wagi państwowej.
    Jeżeli prawo nie ma na to paragrafu, to tym gorzej dla prawa (i dla Polski).

  474. LA,
    to gadanie przy obiedzie ma być prawnie zabronione? Ja się zgadzam!

  475. @Ewa
    „to gadanie przy obiedzie ma być prawnie zabronione? Ja się zgadzam!”

    Zabronione jest namawianie prezesa NBP do wsparcia określonej partii w nadchodzących wyborach. Zabronione jest ingerowanie przez prezesa NBP w politykę personalną rządu.

  476. Fidelio,
    magistrze prawa – udowodnij. Nie na podstawie gadania ale na podstawie dowodów działania. Jakieś pisma, zarządzenia, przelewy itp. z podpisem? No, do dzieła!

  477. @Ewa Joanna
    „magistrze prawa – udowodnij. Nie na podstawie gadania ale na podstawie dowodów działania. Jakieś pisma, zarządzenia, przelewy itp. z podpisem? No, do dzieła!”

    Dlaczego dowodem namawiania ma być pismo? Może być też nagranie.

  478. Okazuje się, że Polacy znają się nie tylko świetnie na medycynie, ale są też ekspertami od prawa konstytucyjnego. Wybitny naród – dobranoc.

  479. Fidelio,
    precyzuje: pismo z poleceniem działania na korzyść. Poniał?
    Nagranie? Oczywiście, ale ze skutkiem w konkretnym działaniu, czyli fakcie zaistniałym. Wyjaśniam: nagranie może służyć za dowód, jeżeli mamy do czynienia z zaistniałym działaniem.
    No ale nie wątpię, ze jako wybitny magister prawa takie działanie znajdziesz bez gadania!

  480. Prawicowe koltuny sie kloco a kozysta natym opozycja . Polaczkowie to jednak prymitywny narod do wymarcia .Stalin by was naluczyl rozumu ras dwa

  481. atalia (16 czerwca o godz. 12:26)

    „Nie mam podniet z nagrania rozmów, ale mam doskonałą zabawę, gdy jeden nagrywający staje się OSTOJĄ MORALNĄ i nawet dostaje prestiżowe NAGRODY, a drugi nagrywający okazują się k… s… oraz d…”

    Jesli dobrze czytam twoje skroty (myslowe tez), ten jeden nagrywajacy ostatnio dal sie jeszcze poznac jako i rozdawacz, a nie tylko dostawacz, prestizowych nagrod

    http://metromsn.gazeta.pl/Gwiazdy/51,135233,16013489.html?i=1

    Natomiast jesli chodzi o nagrywaczy, tych od restauratora Sowy, to tam o prawdziwego zlamasa prawa sie rozchodzi. Tak przynajmniej nabazgrala Ewa-Joanna. A ja jej wierze bezgranicznie.

    Adas nie byl prawdziwym zlamasem prawa. On bowiem zlamal polska lewice. A ta z prawem, ani ze sprawiedliwoscia, nie miala i wciaz nie ma absolutnie nic wspolnego. Natomiast PiS to nic innego tylko prawo oraz sprawiedliwosc. Dlatego Adas wyrezyserowal nagranie najslynniejszego podsluchu aferowego.

    ‚Przyszedl glupi do glupiego cwaniaka’

  482. Nagranie „afery” Rywina wynioslo PiS do waadzy. A czy czasem nie tego samego mozna sie spodziewac po nagraniu afery „Pod Sowa”?

    Hej, hej! Za ta kolejna afera musi stac ten sam chooj. Czy CBA przeczesalo juz Czerska?

  483. Orteq,
    no, ciekawa byłam kiedy przylecisz. Jakoś późno dzisiaj 🙂

  484. Andrzej Falicz (16 czerwca o godz. 10:33)

    „tak tak Stalin pokonal swojego sojusznika Hitlera! …gdyby Hitler zaatakowal swojego kumpla pozniej to by nie bylo juz nawet jednego oficera w sowieckiej armii. Lepiej sie czujesz?”

    Dlaczego mialbym sie czuc lepiej? Jesli juz mialbym sie czuc lepiej to tylko dlatego, ze (ancy)NELA ci w sukurs (?) przyszla. Innych powodow do lepszego samopoczucia brak.

    Bo tu idzie o te niedawne celebracje z ladowaniem Aliantow w Normandii. Chyba obaj zesmy wczesniej wyrazili na ten temat jakies tam opinie. A ja czytam taka zawiastke. O obcym jezyku, do tego:

    „Obama and the British prime minister, who Obama has as a lap dog, just as George Bush had Tony Blair as lap dog, had managed to celebrate the defeat of Nazi Germany at the 70th anniversary of the Normandy invasion without mentioning the Russians.”

    http://www.paulcraigroberts.org/2014/06/09/world-war-ii-unknown-war-paul-craig-roberts/

    „Obamie i brytyjskiemu premierowi [Cameron], którego Obama traktuje jako pieska do poglaskania na kolanach, tak jak George Bush traktowal Tony Blair jako takiego samego pieska, udało się wycelebrowć klęske hitlerowskich Niemiec w 70. rocznicę inwazji w Normandii, nie wspominając Rosjan.”

    Cala Druga Wojna Swiatowa sie toczyla z powodu zaistnienia nowych, wowczas, tworow w swiecie: sowieckiej Rosji i hitlerowskich Niemiec. Polska byla pionkiem. Przeszkadzajacym najpierw w drodze (hitlerowcow) do Moskwy. Piec lat pozniej pionkiem przeszkadzajacym w drodze (sowietow) do Berlina.

    Daj seczego

  485. Ewa-Joanna (4:39)

    „ciekawa byłam kiedy przylecisz.”

    Wrong gender. Miotly u nas sprzedajom plci przeciwnej niz moja

  486. No to na czym latasz?

  487. Jakbys nie pojela, E-J:

    przylotu oczekuje ja. Nie ty. Lenistwo (male) tez tu moze grac jakas tam role. Rozwody? Takowych nie znamy. W tym wieku? Give me a brake

  488. Pivotal(lny) wdł dzisiejszego tłumaczenia GW to „obrotowy”. I jak tutaj rąk nie załamywać?

  489. I rzeczywiscie mleko sie rozlalo…a sprawa powyzsza, gdyby miala miejsce na moim terenie (Szwecja) toby: 1. odpowiedzialni za nagranie poniesliby kare; 2.odpowiedzialny za publikacje (red.nacz.) musialby opuscic swoje stanowisko 3. a sami bohaterowie zdarzenia, niestety, byliby zmuszeni pozegnac sie ze swoimi stanowiskami (ku przestrodze na przyszlosc).
    Niegdys przywodca socjaldemokratow Hakan Juholt (2011) musial pozegnac sie ze stanowiskiem lidera partii za domaganie sie zwrotu za czynsz , ktory mu sie nie nalezal. Prasa dziala w tym wypadku wedlug istniejacych przepisow prawnych. Podsluch (nielegalny) jest zakazany i nie stanowi jako dowod czegokolwiek. Redakcja „Wprost” musi poniesc tego konsekwencje.

  490. Orteq
    17 czerwca o godz. 4:10
    Nasi politycy od czasu afery Rywina doszli do (poniekąd słusznego) wniosku , że lepiej niż na programy i licytowanie się ko lepiej przysłużył się obywatelom , walczyć z przeciwnikami politycznymi przy pomocy tzw „haków” pomówień i podsłuchów na podstawie których robić afery polityczne i polityczne komisje. Ostatnio już niektórym partiom (szczególnie rządzącej) przeszła ochota do tworzenia komisji politycznych (takich jak Rywina która wyniosła Rokitę i partie postsolidarnościowe do władzy.) Teraz po woli zauważam coraz mniejszy entuzjazm dla tych „haków” i podsłuchów (bo PO sama wpadła w to co kiedyś robiła przeciw SLD, tylko że teraz to przeciw niej robi to głównie PiS).
    Może po ostatniej „aferze” PO dojdzie do wniosku, że najwyższy czas by Państwo zaczęło funkcjonować w zakresie ochrony osób publicznych przed pomówieniami i podsłuchami i rozpocznie drastyczne działania przecie tym zjawiskom. Myślę, że Sienkiewicz jest teraz zdeterminowany w tej sprawie

  491. Ewa-Joanna
    17 czerwca o godz. 2:21
    Mnie ten osobnik już pisał, że jest historykiem gospodarczym i powinnam go przeprosić za to co o jego wpisie napisałem. Teraz się okazuje że jest też magistrem prawa (tylko coś z wpisów nie widać że się na tym prawie zna). Pisał. że ma koneksje z wysoko urodzonymi.
    Jednym słowem konfabuluje na potęgę (a może jednak świadomie kłamie co jest bardziej prawdopodobne)
    Szkoda czasu na blogową dyskusję z nim.

  492. @Ewa-Joanna
    Z najbardziej pracowitym blogowiczem magistrem prawa fideliem wygrasz na jakosc ale nie na ilosc i nie na epitety(chociaz troche go wychowalem i juz nie uzywa epitetow typiu *jolop*, tylko nazwal mnie ostatnio *towarzyszem* co go bardzo wzmocnilo we wlasnych oczach)
    Ale wygrana na jakosc nie jest przekonywajac, bo fideio i tak wie, ze ma racje.
    Slusznie przywolalas Anglie, gdzie Murdoch slono zaplacil za nielegalne podsluchania, ale wg fidelio Anglia to zadna demokracja.
    Pracowity fidelio, ktory nawet siedzac na sedesie nie rozstaje sie z laptopem miedzy innymi napisal tak: …Zabronione jest ingerowanie przez prezesa NBP w politykę personalną rządu….
    No to ja sie pytam, dlaczego Belka nie moze ingerowac w prywatnej rozmowie, a fidelio moze na blogu ingerowac.
    Swoj nocny komentarz przed pojsciem do lozka tak konczy:
    Okazuje się, że Polacy znają się nie tylko świetnie na medycynie, ale są też ekspertami od prawa konstytucyjnego. Wybitny naród .

    I napisal to jeden z ekspertow z tego narodu, kolega magistra prawa Zbigniewa Ziobry tez wybitnego konstytucjonalisty.

  493. 16 czerwca o godz. 13:55

    Premier Tusk chce dobrze, jest miłosierny dla siebie i elektoratu.
    Mam nadzieję , że zachowa się rozsądnie i nie poda się do dymisji.
    W ten sposób przedłuży nam życie w teorii o której mówi minister
    Sienkiewicz. Lud boży będzie mu wdzięczny. Nie ma co się
    spieszyć do ukraińskiego dobrobytu, na to zawsze jest czas.
    Dymisja to konieczność wprowadzania oszczędności budżetowych
    – a tego nikt nie lubi.
    Z resztą cokolwiek zrobi – zrobi źle. Jest przy ścianie.
    Mamy problemy ponad ludzkie.
    —————————————————————————————-
    Tyle napisałem przed godz.15,00 i umieściłem w Internecie.
    Premier Tusk postąpił racjonalnie. To że w pewnych sprawach naciąga
    – te jego polityczne prawo.
    Rozróba z dymisją , wyborami byłaby bez sensu.
    Mamy taki a nie inny poziom intelektualny elektoratu i klasy politycznej, i czy to się komu podoba , czy nie – to Tusk jest najlepszy w działaniu.
    Lepszych, lub nawet mu równych nie widać.
    A że idzie w zadłużanie, w duszy ma oszczędności – to jego strategia.
    Elektorat jest zadowolony.
    W dobie powszechnego “sztuczkowania ” z finansami, z ekonomią zachowanie cnotliwe, jest – może się okazać niezbyt racjonalne.
    Jesteśmy krajem w”teorii”, jak mówi min. Sienkiewicz, i chyba ma rację,
    w destabilizacji jak cały Zachód, z rozlazłą Unią, z wielkimi długami.
    Z wojną na Ukrainie, i wielu innych miejscach.
    W tej sytuacji kierowanie się rozumem, racjonalnością jest bez sensu.
    I ma rację prezes Belka, że namawia do wykupu obligacji na pokrycie deficytu budżetowego.
    Jako światowiec z długim…, jak sam mówi , dla nas mówi abstrakcyjnie, czas pokaże kto ma rację.
    Los Polski i tak zależy od tego, co zrobią sąsiedzi, jesteśmy dla nich pyłkiem.

  494. Pan Redaktor Pisze:
    „„Afera taśmowa”: mleko się rozlało”

    Szanowny panie Redaktorze nic sie nie rozlalo, poniewaz banka, ktora akurat
    zostala przewrocona, juz od dawna jest pusta.
    Kto przewrocil banke? Byc moze wiatr, ktory od paru miesiecy zaczyna nad srodkowa
    Europa zmieniac kierunek.
    (Byc moze to ten sam wiatr, ktorego podmuch zmiotl Janukowycza.)
    Coraz wyrazniej widac, ze marionetki z teatrzyku „Niemiecko- Rosyjskie Kondominium”
    nie pasuja do przedstawienia „Wazny Sojusznik USA”, wiec musza ulec wymianie.

  495. @fidelio

    Nie neguję twego przygotowania do rozsądnej i fachowej analizy sytuacji politycznej i/lub sytuacji gospodarczej.

    Jesli byłem niekonkretny, to wyraźnie to poprawiam.

    Odrzuciłeś mą niefachową sugestię, że za ujawnieniem nagrań może kryć się fanatyk proPiSowski w szeregach służb tajnych Rzeczpospolitej.

    Nie wspominałem o rozwiązaniu Wojskowych Służb Informacyjnych oraz zastąpieniu ich młodzieżą po szkoleniach wakacyjnych.

    A ty odrzuciłeś moją hipotezę, bo gdyby to stronnik PiS stał za ujawnieniem nagrań to zrobiłby to przed wyborami – w domyśle: przed minionymi wyborami do parlamentu UE.

    Bo ty byś tak postąpił.
    Z podobną uczciwością intelektualną mogę stwierdzić, że Putin nasłał na Nebrascę toranada jako retorsje za minioną wizytę Obamy w Warszawie. Po, a nie przed.

    Jakiekolwiek krytyczny uwagi moje o prominenntnych działaczach PiS oraz o modelowym zwolenniku PiS jesteś gotów uznać za dogmatyzm.
    Dziękuję zz pozwolenie do zabawy w dogmatyzm.

    To się pobawię.

    Marek Kordos stwierdził, że w pracy doktorskiej porządkującej aksjomatykę geometrii eliptycznej popełnił błąd – niczego nie precyzując. Zaniechał zachęty mej osoby, do poprawienia błędu w darowanym mi egzemplarzu rzeczonej publikacji.

    Z Januszem Onyszkiewiczem wiążę nastepującą opowieść ponownie tu umieszczaną:

    Jest marzec słoneczny. Wzmożenie emocjonalne związane z zimową sesją egzaminacyjną minęło, a pozimowy brak witamin miesza się z suchością nawiewanego powietrza do pomieszczeń Pałacu Kultury i Nauki. Ktoś wpadł na pomysł przejścia do kina Wiedza od ćwiczeń wykonywanych pod batutą Onyszka. Posłaniec zjechał, kupił i położył bilet na biurku Onyszka. Przyszedl czas ćwiczeń i spokojnie grupa zasiadła w fotelach kultowego kina polskiego.

    W czasie krótkiej przerwy po Polskiej Kronice Filmowej wpada Onyszek i rzecze: Kogo dzisiaj nie ma? Szybciutko!

    Mija pół wieku. W wysokich górach giną młodsi koledzy Janusza Onyszkiewicza. I nasz były Onyszek, dziś Prezes Polskiego Związku Alpinizmu rzecze: W górach wypadki się zdarzają.

    Może dużo gorzej znam się na polityce od ciebie @fidelio.
    Ale drobne kwestie dialogowe przeciwne mi nie skłaniają mnie do sięgania po łatki -yzmu do przyszycia komuś.

    Wyznawcą to ty jesteś – nawet nominatywnym.
    I wykształcenie masz wzmocnione objawieniem.
    Ja to szanuję i nie szkodzi to memu zdrowiu.

    Życzę ci też zdrowia, które to wyzdrowienie może podnieść klikalność tego bloga.

    Ja miałem lepszych nauczycieli od ciebie i bliższa mi niż tobie jest uczciwość w argumentacji. I nie wywracam szachownicy.

  496. @staruszku, gdybyż tylko wywracał szachownicę. On czasem łamie krzesła, jak mawiał Horodniczy. A to dla ukojenia nerwów. Takie antyfado.
    https://www.youtube.com/watch?v=Wjib7ad6Y5Y

  497. Lewy
    17 czerwca o godz. 8:42
    tak ,tak Lewy w Polsce to sami „spekulanci ” bankowi ? HI HI
    spekuluja na „duszach „, bo naprawde umia tylko liczyc do trzech..
    Bog ojciec ,syn Bozy i ten cholerny nie zawsze zrozumialy ; duch swiety ?…
    Pozdrawiam

  498. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Są zatrzymania w aferze podsłuchowej. Pierwsi na celowniku Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego znaleźli się menedżer „Sowa i przyjaciele”, w której nagrano Bartłomieja Sienkiewicza i Marka Belkę, a także były oficer BOR. Jest jednak problem. Ten pierwszy w restauracji pracował od niedawna – nagrań dokonano natomiast rok temu.

    Informację o pierwszych zatrzymaniach podaje TVN24 i „Gazeta Wyborcza” – info z pierwszej reki (?). Według ich informacji ABW namierzyła majora BOR Dariusza P., który trzy miesiące temu został zwolniony ”

    http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/82388,dymisji-nie-bedzie.html

  499. Polonia-Sawa
    17 czerwca o godz. 9:42
    Przeciez Ptak. Nie wiesz ze ten trzeci to ptak. Ostatnio politycy lubia sie tymi ptakami przechwalac
    Uklony

  500. @maciek
    „Mnie ten osobnik już pisał, że jest historykiem gospodarczym i powinnam go przeprosić za to co o jego wpisie napisałem. Teraz się okazuje że jest też magistrem prawa (tylko coś z wpisów nie widać że się na tym prawie zna). Pisał. że ma koneksje z wysoko urodzonymi.
    Jednym słowem konfabuluje na potęgę (a może jednak świadomie kłamie co jest bardziej prawdopodobne)
    Szkoda czasu na blogową dyskusję z nim.”

    Ty kompletnie zdemenciały idioto, mylisz mnie z absolwentem. Jak siostra będzie zmieniać Ci nocnik, to poproś o jakieś mocniejsze proszki na głowę.

  501. @Lewy
    „No to ja sie pytam, dlaczego Belka nie moze ingerowac w prywatnej rozmowie, a fidelio moze na blogu ingerowac.”

    Może dlatego, że nie jestem prezesem NBP kretynie.

  502. @staruszek
    „Bo ty byś tak postąpił.”

    Nie chodzi o mnie, tylko chodzi o logikę działania.

  503. @staruszek
    „Może dużo gorzej znam się na polityce od ciebie @fidelio”

    Tu nie chodzi o politykę, tu chodzi o zasady ustrojowe, o coś obiektywnego.

  504. fidelio
    17 czerwca o godz. 1:51 pisze, ze jest wierny „arrywistom” intelektulanym na poziomie garazowym obrazajac drugich/drugie…..
    Saldo mortale

  505. @ET
    „e jest wierny „arrywistom” intelektulanym na poziomie garazowym obrazajac drugich/drugie….”

    Czasem trzeba użyć języka elit.

  506. fidelio
    17 czerwca o godz. 10:08
    No to nasz magister prawa fidelio wrocil do dawnej krewkiej formy; nazwal mnie kretynem.
    Fidelio, zaluzmy, ze jestem kretynem, ale na prawde uwazasz, ze prezes NBP nie ma prawa do prowadzenia prywatnych rozmow przy kielichu ?
    A ja myslalem, ze juz cie troche wychowalem !

  507. @fidelio, 0:34, napisał do ‘maćka’ :
    ”Gdybyś miał resztki mózgu to byś wiedział, że skoro przedmiotem rozmowy są sprawy publiczne to przestaje ona być prywatna, zwłaszcza jeśli prowadzące tę rozmowę osoby są jednocześnie organami państwowymi.”
    I tym po raz któryś przedstawia swoją wyrafinowaną osobowość.
    Organem, jesteś ty, ‘fidelio’ – zareaguję w twoim stylu.

    Dla magistra prawa (mąż stanu, znany nagrywacz, p. Ziobro też jest magistrem prawa), tylko toaleta domowa jest miejscem prywatnym.
    Jeśli „organowi państwowemu” wsadzi się pluskwę do sypialni i opublikuje w Gazecie Polskiej pikantne wymianę zdań na temat preferencji pieszczot, przeplecionych stymulacyjnymi przekleństwami (te formy zalecają renomowane poradniki), to magister prawa pewnie oburzy się publicznie.
    Dzisiaj rano, w poważnym radiu słyszałem, że knajpa to przestrzeń publiczna, zatem trzeba używać literackiego języka. Nie jesteś sam ‘fidelio’. Wielu ludziom znudzonym Platformą diabeł rozum odbiera.
    PS1
    Jako oportunista towarzyski, unikam połajanek, prób obrażania kogokolwiek, ale ty przekroczyłeś już normę w En passant. Przeczytaj spokojnie Wprost i przyjmij, że p. Sienkiewicz, poproszony o spotkanie przez p. Belkę, chciał się przy okazji czegoś od prezesa nauczyć.
    Sugestia, że lepiej byłoby prezesowi z premierem, niż z rozpolitykowanym p. Rostowskim jest dla trzeźwych obserwatorów zrozumiała. Min. Rostowski, wielokrotnie na mównicy sejmowej był bardziej politykiem, niż księgowym Polski.
    PS2
    I nie szukaj przewag w dyskusji pisząc, że jesteś prawnikiem. Zawiłości prawnych w tej aferze na razie nie widać.

  508. @mackowi.g tez sie dostalo od idiotow.
    Ja juz kiedys przeprowadzilem taka psychoanalize fidelia: musi co ten magister prawa jako synek czesto bywal wyzywany przez mamusie i tatusia od kretynow, idiotow, jolopow. Teraz to wylazi i nic tu nie pomoze tytul magistra prawa.

  509. Może dlatego, że nie jestem prezesem NBP kretynie.
    Tak kretynie, nie-dlatego ..
    Pozdrawiam
    z chwila kretynie ,przepraszam ,jak przychodzisz na Forum publiczne,kazdy moze ingerowac w twoja wypowiedz ,taka jest ta demokracja ,kretynie ..Przepraszam.

  510. @Lewy
    „No to nasz magister prawa fidelio wrocil do dawnej krewkiej formy; nazwal mnie kretynem”

    Przepraszam, następnym razem sięgnę do języka Twoich idoli politycznych, tylko nie wiem co bardziej preferujesz czy może ch..j czy d..a?

    Uważam, że jesteś kretynem bo nie rozumiesz, że fidelio może sobie powiedzieć o wiele więcej niż konstytucyjny organ państwa.

  511. Feliks Stychowski
    17 czerwca o godz. 9:54

    kozly ofiarne…

    „Pewnie dlatego, że wielokrotnie moje pomieszczenia były sprawdzane przez BOR pod każdym względem i dziwi mnie, że nagle wychodzą takie kwiatki. Przed chwileczką miałem spotkanie z gen. Dukaczewskim, który ewidentnie powiedział, że takim miejscu jest milion możliwości. Obszedł moją Winotekę i stwierdził, że tutaj przy starym budynku jest megaidealna akustyka. Tak naprawdę to tutaj nikt wielkich podsłuchów nie musiał ani wynosić, ani podłączać – wystarczyło przystawić ucho do wentylacji, żeby słyszeć co kto mówi. Cały czas oficerowie ABW sprawdzają moją restaurację i bardzo się cieszę.”

    Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/raport-podsluchy-tasmy-wprost/komentarze/news-robert-sowa-dla-rmf-fm-nie-ja-ustalam-procedury-przewozu-pan,nId,1443561?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

  512. stasieku
    17 czerwca o godz. 10:37
    Jako uczen Zygmunta Freuda Fidelie rozgryzlem. Trzeba by wielu godzin terapi na kozetce, hipnozy, powrotu do dziecinstwa, to moze wyleczylbym go.
    Pss
    stasieku, wiem, ze Cie denerwuje moje notoryczne nieuzywanie polskich znakow diaktrycznych. Moj bratanek przywiozl mi takiego super laptopa, ale ten mi sie wymyka.Pare razy ukradl mi moje madre teksty i ludzkosc nigdy sie z nimi nie zapozna. Wiec wrocilem do mojeje poczciwej szkapy starego pceta, a ten taki Francuz, czasami pozwala mi na wrzucenie polskich liter a czasami blokuje je.
    Latem spotkam sie z moim bratankiem i przejde intensywny kurs obslugi tego *rumaka*

  513. Palikot w radiu Zet powiedział:
    „Cała elita jest zdegenerowana. Rzygać się chce”
    W tym krótkim obwieszczeniu ukazuje istotną część postawy obywatelskiej krajan:

    1) Silna tendencja do budowania osądów skrajnych, czarno-białych

    2) Nie do powstrzymania skłonność do wygłaszania sądów prostackich, z gruba ciosanych oraz posługiwania się w konstruowaniu tych sądów językiem skrajnie wulgarnym by dodać mocy swoim orzeczeniom. Ta cecha krajan doskonale jest zilustrowana w rozmowie Belki z Sienkiewiczem. Różnica między nimi, a Palikotem jest zasadnicza – oni nie wyszli ze swoimi ewaluacjami na publiczne klepisko.

    3) Obowiązkowe wplatanie do tych sądów moralności i honoru w postaci moralnego oburzenia i obrzydzenia w możliwie skrajnej formie, na przykład- rzygać się chce.

    4) Jeśli wygłaszany osąd dotyczący elity przez członka tej elity, to zawsze dotyczy onych, przy czym pojęcie „elita” jest specyficznie aksjomatyczne – nadawane jest po uważaniu. Oni są elitą, ja tylko skromny szeregowy polityk.

    Jeśli chodzi o język giętki, to słowo Palikota by mnie nie oblatało, gdyby np. reformował on skutecznie polskie prawo, usuwał absurdy, uzupełniał niedoróbki, itd, do czego kiedyś się zabrał i do dziś nie wiadomo – nie dał rady, czy go elity wyłączyły. Czyny by się liczyły Palikota, a nie słowa.
    Pzdr, TJ

  514. @stasieku
    „Jeśli „organowi państwowemu” wsadzi się pluskwę do sypialni i opublikuje w Gazecie Polskiej pikantne wymianę zdań na temat preferencji pieszczot, przeplecionych stymulacyjnymi”

    Gdyby Belka z Sienkiewiczem rozmawiali o pieszczotach to miałbyś rację, niestety rozmawiali o tym jak pomóc PO wygrać wybory, dlatego nie masz racji.

  515. @Lewy
    „Jako uczen Zygmunta Freuda Fidelie rozgryzlem.”

    Tak, zostań przy psychoanalizie, może akurat na tym się znasz.

  516. fidelio
    17 czerwca o godz. 10:41
    Ales sie zacial, chyba jakies twoje synapsy nie chca sie polaczyc. Wiec ci powtarzam: to byla prywatna rozmowa, to byla prywatna rozmowa, to byla prywatna rozmowa…Moge jeszcze powtorzyc, jesli synapsy dalej sie nie lacza.
    A w prywatnej rozmowie nawet cesarz, papiez, krol, minister, fidelio, Lewy i wszyscy na swiecie moga sobie opowiadac co chca, jesli podoba sie to jego interlokutorowi, a swinia jest ten co wlazl pod, lozko i nagrywa brzydkie slowa, ktore fidelio szepcze do uszka swojej lubej, szczegolnie jesli fidelio jest magistrem prawa.

  517. @@Ewa-Joanna, Lewy
    Piszę do Was z czystej potrzeby wyrażenia sympatii, ale także, aby dać Wam znak solidarności w Waszych próbach kulturalnej polemiki z ‘fidelio’.

    Wydaje się, że ‘fidelio’ traci nerwy, zaczyna wyzywać.
    Wydziały prawa upadają, skoro po wykładach absolwenci zapamiętują takie „prawne frazy” jak:

    Ty kompletnie zdemenciały idioto, mylisz mnie z absolwentem. Jak siostra będzie zmieniać Ci nocnik, to poproś o jakieś mocniejsze proszki na głowę.

    Może dlatego, że nie jestem prezesem NBP kretynie.

    Gdybyś miał resztki mózgu to byś wiedział, że skoro przedmiotem rozmowy są sprawy publiczne to przestaje ona być prywatna, zwłaszcza jeśli prowadzące tę rozmowę osoby są jednocześnie organami państwowymi.

    Albo adres do Ewy-Joanny
    Akurat jestem magistrem prawa i wiem coś na tym temat, a Ty jakie masz wykształcenie w tej dziedzinie? Z tego co chrzanisz o prawie to raczej żadne, więc jak nie masz kompetencji to może lepiej milcz, a pogadaj sobie może o lakierze do paznokci albo o aktorach filmowych czy o czym tam na pudelku piszą?

    ‘fidelio’, opanuj emocje i przypomnij sobie czego cię babcia uczyła.

  518. fidelio
    16 czerwca o godz. 23:07 pisze, ze wie, bo skonczyl ze studiami????
    Saldo mortale

  519. Niejaki Fidelio chwali sie dyplomem 3-letniego kursu dla pracownikow bylej administracji (czyt. szeroko rozumianej administracji PRLu).
    Saldo mortale

  520. @Lewy
    „Ales sie zacial, chyba jakies twoje synapsy nie chca sie polaczyc. Wiec ci powtarzam: to byla prywatna rozmowa,”

    No nie, to jest szalenie prymitywne intelektualnie podejście uważać, że jeśli ktoś rozmawia w prywatnym miejscu to jest to zawsze prywatna rozmowa, nie jest tak. Zresztą z komunikatu NBP wynika, że to było oficjalne spotkanie na zaproszenie Sienkiewicza w celu omówienia zabezpieczenia banknotów itd.

  521. @stasieku
    „Wydaje się, że ‘fidelio’ traci nerwy, zaczyna wyzywać”

    Ja nie wyzywam, ja używam języka elit, języka Tych, których bronisz.

  522. anumlik
    Popper miał rację, choć już strożytni Grecy mówili to samo…

    fidelio
    Takie mam przeczucie, że gdybym się z kimś założył, czy aby już syjonistyczne żydostwo typu Nuland, Kerry itd. nie szykuje nam tu Majdanu (jak wcześniej trybunem ludowym za pięć szekli kucharzem Tarasem oraz pejsbookami, bez powodzenia), notabene zgodnie z literą Protokołów, to niekoniecznie musiałbym przegrać. Putin nie w tym żadnego interesu.

    Obrazy masowych mordów dokonanych ostatnio w Iraku w bolszewickim stylu przez finansowanych z naszych, zachodnich podatków terrorystów obiegły cały świat. Prasa pisała wczoraj o co najmniej 1700 rozstrzelanych ofiarach. Zbrodniarze związali im ręce z tyłu, kazali położyć się na brzuchach w wykopanych dołach, po czym strzelali im w tył głowy.

    Czy ktokolwiek w Polsce może mieć wątpliwości, kim są ci zbrodniarze na samym szczycie? Kto uczył katów Syryjczyków oraz Irakijczyków techniki eksterminacji ludzi, znanej nam doskonale z rozkazów żydowskich bolszewików w Katyniu?

    W ramach budowy krwawego imperium Wielkiego Izraela, armia zachodnich de facto najemników-morderców z Syrii pod medialną nazwą „Islamic State in Iraq and the Levant” lub „Islamic State of Iraq and Syria”, mającą u publiczności zintensyfikować wirtualną wizję konfliktu religijnego islam-islam, islam-chrześcijaństwo oraz zastraszyć społeczeństwa perspektywą utworzenia ekstremistycznego „islamskiego państwa szariatu”, ruszyła na zrujnowany przez syjonistyczną agresję amerykańskimi rękoma Irak. Ma w niej także swój niechlubny udział słynny szewc z Polski, który musiał ostatnio sprzedać własne buty w rozmiarze europejskim. Tony Blair – to ten gość od swojej żony z filmu Romana Polańskiego – stwierdził, że aktualna sytuacja w Iraku nie ma nic wspólnego z nominalnie amerykańską agresją. Na to burmistrz Londynu ogłosił publicznie, że Blair postradał zmysły.

    Gang NATO pręży muskuły, pieni się oraz szczerzy kły przed Rosją. W Europie znikają z radarów samoloty patentem użytym niegdyś przez Izrael przed bombardowaniem Syrii, prasa pisze, że między 5 a 10 czerwca z radarów zniknęło ok. 50 samolotów w Austrii, Niemczech, Czechach i na Słowacji. Trwa wojna psychologiczna. Koszerni puczyści na Ukrainie chcą ogłosić stan wojenny na wschodzie kraju. W Polce tzw. patriotyczna prawica spod znaku wPolityce, TV Republika itp. posługuje się służalczą wobec jaceniukowo-poroszenkowego żydostwa retoryką, świadczącą, że jeśliby doszła do władzy po zamachu stanu na rząd Tuska, to pierwszą decyzją będzie powszechny pobór wojskowy oraz wysłanie polskich czołgów na Ukrainę. Nie wygląda to najlepiej. Widać ciemna strona mocy chce rozstrzygnięcia przed rokiem 2017

  523. @ET
    „Niejaki Fidelio chwali sie dyplomem 3-letniego kursu dla pracownikow bylej administracji (czyt. szeroko rozumianej administracji PRLu).”

    Miałem 12 lat jak upadał PRL, więc masz chyba zbyt wysokie mniemanie o mnie, że już mogłem pracować w administracji 🙂

  524. @fidelio, 10:54
    Nie starasz się mnie obrazić (to nie jest łatwe), więc odpisuję.

    Czy twój kochany prezes nie kombinuje codziennie, od 8 lat, jak wygrać wybory?
    Przecież to nie grzech u polityka!
    Twój prezes zbratał się z poskomuchem kombi, Lepperem, aby rządzić!

    Czy jak prezes NBP czyta codziennie o 8:00: „zbrodnicza Platforma zadłuża państwo!”, a o 20:00: „mamy plan na ożywienie gospodarki i 3 biliony (polskie) rezerwy”, albo wskazuje konieczne, inne socjalne wydatki w kryzysie, to nie ma prawa obawiać się o powrót PIS do władzy?

    Przypominasz sobie niezależnego prezesa śp. Skrzypka?

    Przecież Belka to postkomuch, a Platforma była współtwórcą IPN!

    ‘fidelio’ pohamuj emocje i wróć do cywilizowanej, popartej argumentami dyskusji.

  525. Stasieku,
    dziękuje za poparcie 🙂
    Już 40 lat temu nauczyłam się, że kiedy zgadzam się z rozmówcą to jestem inteligentna i mądra, a kiedy nieostrożnie wyrażę zdanie odmienne – jestem głupia baba i do garów. Niewiele się przez te lata zmieniło niestety.

  526. @fidelio, 11:06
    Stajesz się bohaterem En passant, ‘fidelio’.
    A może ty prowokujesz, cierpisz, jak wielu na blogu, na „pragnienie zaistnienia”?

    OK, mam uwagę.
    Jeśli potępiasz załatwianie spraw państwowych (mennica) w knajpie, za służbowe pieniądze, to ja to rozumiem.
    Także z oczywistym zrozumieniem czytam zgorszonych sprawą politycznego zombi, Nowaka.
    Może jeszcze coś niesmacznego wypłynie, poczekajmy.

    Ale przerywnik koorwa po wódce, to odpowiednik „f..k” w angielskim, które słychać w Gabinecie Owalnym na trzeźwo.
    Jeśli nie rzuciłeś mięsem przez ostatnie dwa dni, to jesteś chory, ‘fidelio’.

  527. Wypowiedź Pana Premiera, w jednej kwestii, nieco zaskakuje i otwiera pole do domysłów. Mianowicie chodzi o kwestie porządku i stabilności Państwa, zakłóconego ujawnionymi nagraniami dwóch polityków. Czy, jeśli Pan Premier stojący na straży porządku publicznego natrafi na własne nagrania nie usunie Ich w imię tegoż porządku publicznego? Pan Premier zachował się na poniedziałkowej konferencji prasowej jak policjanci, którym pobito kolegę na służbie i szukają po całym mieście winowajców. Jeśli pracownik Pana Premiera wypowiada takie słowa o swoim urzędzie i o Państwie rządzonym przez swojego pryncypała, to jest pytanie, czy po godzinach urzędowania nie ma prawa do takich poglądów? Może to właśnie Minister Sienkiewicz pokazał ducha demokracji wewnątrz PO i aktualnego Rządu, a Premier wskazał Mu brutalne realia sprawowania władzy w Polsce. Przecież Pan Premier wie, że marketing polityczny i rządzenie to dwie, jak odległe od siebie sprawy. Okazało się, że mamy obecnie również podwójne standardy komunikacji politycznej, społecznej, i wreszcie rządowej.

  528. Zagadka dla mądrali od „prywatnych rozmów””

    Załóżmy, że ministrowie omawiają w gabinecie treść projektu jakiegoś aktu prawnego, następnie wychodzą z gabinetu kontynuując rozmowę i idą do knajpy gdzie nadal kontynuują swoją rozmowę na temat treści akty prawnego.

    Pytanie: w którym momencie ich rozmowa staje się prywatna i dlaczego? A może w ogóle nie staje się prywatna?

  529. @stasieku
    „Czy twój kochany prezes nie kombinuje codziennie, od 8 lat, jak wygrać wybory?
    Przecież to nie grzech u polityka!
    Twój prezes zbratał się z poskomuchem kombi, Lepperem, aby rządzić!”

    Nie wiem, nie interesuję się polityką.

  530. „Bo istota tej afery jest po prostu nielegalne nagrywanie politykow polskich PRZEZ LATA” – B.Sienkiewicz szef MSW

    koncz wasc wstydu oszczedz…nie osmieszaj sie.

  531. @stasieku
    Dogmatyzm partyjny mnie nie interesuje, używając języka elit mam tak samo w d..pie PIS jak PO.

  532. Merkel to ma szczęście
    Nie ma naszych domorosłych doradców i polityków od siedmiu boleści.
    Inaczej już dawno musiała by podać sie do dymisji za to że podsłuchiwali ją ”przyjaciele ” zza kałuży.
    U nas każdy obszczymurek uważa za swoje tak prawo jak i obowiązek obsrywać rząd , premiera, wszystkie rzeczy tak dobre jak tez i złe
    // przy okazji// i by zyskiwać status bezstronnego.
    Wymyślamy kolejne władze trzecia czwartą , piąta , i tylko nikomu jakoś nie przychodzi do głowy że oprócz władania trzeba pracować no i wymagać tej pracy czyli wypełniania codziennych obowiązków
    przede wszystkim od siebie.
    Dlatego też rosną nam kolejne pokolenia bufonów.
    Mamy prawo wymagać poszanowania naszego sumienia, tak tylko jeśli przypomnimy iż -DUCHOWNY PRZYSIĘGA NIE BOGU A SWEMU SZEFOWI- BISKUPOWI to jakoś powoływanie na Prawo Boże zaczyna wisieć w powietrzu.
    ukłony

  533. @TJ, 10:52
    Solidaryzuje się z Twoją, nie pierwszą już oceną, Janusza Palikota.

    Kiedyś, kiedyś, zaimponował mi swoją gładką polszczyzną. Te jego wywiady były zwykle „concise&consistent” i Palikot umiał postawić kropkę. (to cecha wyrobionych polityków zachodu).

    Dla mnie pierwsze dupodajstwo Palikota, wręcz obrzydliwość dyskwalifikująca w polityce, a wyrok śmierci w mafii, to była książka – tytułu nie pamiętam – w której zwierzał się z treści prywatnych rozmów.

    Potem to ADHD, nieznośne zachowania przed widownią na żywo (ciągle lepszy jest un deux w tele.), cechy pajaca, charakteryzujące społeczności kochające inaczej.

    Januszu Palikocie, wydymał cię JKM, ‘Kartka z podróży’ ci nie pomoże, „maryśkę przesrałeś”, fuzje kolesiowskie nie były trafione, Palikocie, get lost!

    PS
    Tylko proszę, nie róbcie ze mnie chama za kolokwializmy.

  534. wg
    17 czerwca o godz. 6:28
    Pivotalny-
    „I jak tutaj rąk nie załamywać?”
    W samej rzeczy , dzialo sie przeciez w restauracji a nie na meczu koszykowki i kazde sr. rozgarniete dziecko przedgimnazjalne rozumie ze chodzilo o konesera pilsnera albo leszka ntp ( no , moze o tzw oliwe , czyli lubiacego byc naoliwionym jak jaki zawias czy do zawiasa (u) podobnego cos )

  535. Wczoraj pisałem tu o zaniepokojeniu jakie wywołuje u mnie skrajny permisywizm znaczącego wciąż odłamu społeczeństwa polskiego, dla którego zawsze znajdzie się stosowne usprawiedliwienie dla łamania podstawowych zasad konstytucyjnych w obronie raz zdobytej władzy przez jedynie słuszną partię, której działanie pogrąża Polskę coraz bardziej i sprowadza ją do roli folwarku.

    Dzisiaj czytam ze zdumieniem:
    …przyjmij, że p. Sienkiewicz, poproszony o spotkanie przez p. Belkę, chciał się przy okazji czegoś od prezesa nauczyć.
    Sugestia, że lepiej byłoby prezesowi z premierem, niż z rozpolitykowanym p. Rostowskim jest dla trzeźwych obserwatorów zrozumiała.

    Po pierwsze, po za wszelką dyskusją pozostaje fakt, że nauki jakie pobierał jeden od drugiego dotyczyły sposobu wypychania obywatelom zbyt cienkich portfeli oraz zasypywania dziury budżetowej poprzez dodrukowanie pieniądza w kontekście nie nadchodzącej i hipotetycznej katastrofy finansowej o zasięgu międzynarodowym (jak to usiłował przedstawiać wytrawny kłamca D. Tusk na wczorajszej konferencji prasowej), a ta część rozmowy miała wyraźny kontekst ewentualnej przegranej PO w nadchodzących wyborach, stąd w rozmowie zatroskanie B. Sienkiewicza wzrastającym sondażowym poparciem dla opozycji i wydumane, za to łatwo PR-owo sprzedawalne skutki po przejęciu przez nią władzy. Prezes NBP kwituje tę „troskę” stwierdzeniem, że podoba mu się takie stawianie sprawy, przy czym podkreśla bez skrępowania, że woli jasne stawianie sprawy od gadania o… duperelach typu gospodarka, etc.

    Po drugie: Prezes NBP, słysząc o propozycjach umiejscawianych przecież w b. konkretnym kalendarzu wyborczym (kiedy to trzeba wykonać, by zachować władzę), zaczyna stawiać konkretne żądania, przy czym nie odnoszą się one do poziomu sympatii do ówczesnego ministra finansów, ani do jego wiedzy, a do roli typowego zawalidrogi, którego trzeba koniecznie usunąć, by scenariusz z dodrukiem przedwyborczej kasy mógł się powieść, w czym obaj rozmówcy są wyjątkowo zgodni. Dalej przedstawia szczegóły rozwiązań ustawowych, które prowadzą wprost do podporządkowania (właściwie „objechania” RPP). Rozmowa w częściach publikowanych przez media kończy się toastem: aby złe scenariusze nie spełniły się!

    Nie najlepiej jest jak mi się wydaje z trzeźwością obserwatorów, skoro nie potrafię tego dostrzec…

  536. @kadett
    „Nie najlepiej jest jak mi się wydaje z trzeźwością obserwatorów, skoro nie potrafię tego dostrzec…”

    To jest tzw. trybalizm polityczny, zamiast w miarę obiektywnych obserwatorów mamy plemiona, plemię PIS i plemię PO. Obserwując z takiej pozycji obraz zawsze będzie wypaczony.

  537. wróć – tryb przesadnie proszalny, czas były domniemany rzutowany przodem do tyłu

    Staram się wobec ciebie @stasieku być grzeczny, więc proszę, abyś ozdabiał swe modlitwy uśmiechniętymi buźkami i lepiej dobierał czasowniki.

  538. Dlatego rację ma Balcerowicz:
    „Samo sugerowanie takiego targu politycznego nie mieści się w normach konstytucyjnego państwa. Jeżeli ta nasza wielka zdobycz ustrojowa, jaką jest niezależny i apolityczny NBP, ma być zachowana, to w jej obronie Marek Belka powinien podać się do dymisji. Nie przemawiają przeze mnie względy personalne, odnoszę się do kwestii ustrojowych”

    Dokładnie, mówi to samo co ja, kwestie ustrojowe. No ale co ciemny lud może o tym wiedzieć? Ciemny lud może najwyżej krzyknąć: PIS! Albo: PO! Albo dowolny inny skrótowiec. No i to jest prawdziwy dramat.

  539. Stasieku

    Tak a propos Palikota.
    Oczywiście, że rację ma TJ wskazując na obłudny charakter wstrętu, który do elit okazuje z nagła Palikot – sam przecież z elit.

    Tym niemniej jego hipoteza dotycząca afery taśmowej jest warta uwagi.

    Przypomnę, że Palikot twierdzi, że taśmy ośmieszające polityków z najwyższej pólki po prostu zostały wykradzione z archiwum Sienkiewicza by osmieszyć premiera. Jego zdaniem to Sienkiewicz był kolekcjonerem prywatnych rozmów, ktorych nagrywanie zlecał swym agentom – również tych w których uczestniczył.
    To by wyjaśniało dlaczego w sposób ewidentny dla każdego kto ma ucho do dialogów i języka w zapisie stenograficznym rozmowy naprowadza Belkę na pewne niewygodne tematy.

    Stasieku, odrzuć uprzedzenia, zadaj sobie trud i popatrz zimno na tę hecę z tej perspektywy. To stawarza dość spójny i logiczny obraz tej historii.

    Na peno hipoteza ta bardziej trzyma się kupy aniżeli trucie o jakimś zamachu stanu.

    Pozdrawiam

  540. I podsumowanie:
    „Mamy kolejny sprawdzian, jakie państwo budujemy. To jest zadanie dla rządu, społeczeństwa i mediów. Jeżeli sprawa rozejdzie się po kościach, to znaczy, że w Polsce nie mamy żadnych norm ograniczających władzę polityków oraz urzędników publicznych. Normy są szanowane tylko wtedy, kiedy za ich łamanie ponosi się odpowiedzialność”

    Zwycięży oczywiście złota wolność szlachecka czyli brak odpowiedzialności.

  541. @fidelio
    To jest tzw. trybalizm polityczny, zamiast w miarę obiektywnych obserwatorów mamy plemiona, plemię PIS i plemię PO. Obserwując z takiej pozycji obraz zawsze będzie wypaczony.

    Czy mam przez to rozumieć, że wypaczam ten obraz..? Nie mam wszak wrażenia, że podkreślając ewidentny scenariusz polityczny tamtej knajpianej rozmowy, wpleciony jednoznacznie w kalendarz wyborczy („na 8 miesięcy przed wyborami”), oparty na jawnej próbie zapobieżenia ewentualnemu zwycięstwu partii opozycyjnej poprzez dodrukowanie pieniędzy pisuję się w jakikolwiek interes plemienny. Wspólnotowy, jak mi si wydaje, i owszem…

  542. @KZP
    „Przypomnę, że Palikot twierdzi, że taśmy ośmieszające polityków z najwyższej pólki po prostu zostały wykradzione z archiwum Sienkiewicza by osmieszyć premiera. Jego zdaniem to Sienkiewicz był kolekcjonerem prywatnych rozmów, ktorych nagrywanie zlecał swym agentom – również tych w których uczestniczył.
    To by wyjaśniało dlaczego w sposób ewidentny dla każdego kto ma ucho do dialogów i języka w zapisie stenograficznym rozmowy naprowadza Belkę na pewne niewygodne tematy”

    To nie jest głupia myśl, skoro teraz przyznał, że rozmowy były nagrywane przez LATA! Oczywiście nie chciał powiedzieć skąd o tym wie 🙂

  543. @kadett
    „Czy mam przez to rozumieć, że wypaczam ten obraz..?”

    Ja nie napisałem, że TY wypaczasz, czytaj uważnie. Napisałem, że obraz wypacza jeśli „należysz do plemienia PO albo PIS”, czyli jesteś skłonny widzieć rację po określonej stronie politycznej.

  544. @KZP
    Jeszcze jedna sprawa – wyobraźmy sobie, że afera nie wychodzi na jaw, a taśmy faktycznie ma Sienkiewicz.
    Idziemy scenariuszem Sienkiewicza, zbliżają się wybory parlamentarne, sytuacja z budżetem nieciekawa, rząd naciska na Belkę żeby użył swoich instrumentów i ratował sytuację no bo wybory. No i powiedzmy, że Belka stawałby okoniem, żądał czegoś w zamian, bo wiemy że potrafi żądać np. zmiany ministra finansów. No i wtedy Sienkiewicz mówi: „no wiesz Marek, pamiętasz nasze rozmowy? No to wszystko jest nagrane więc lepiej podejmij właściwą decyzję”. Tak, to by miało sens mieć haka na prezesa NBPu, bardzo przydatne.

  545. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    max
    17 czerwca o godz. 10:45
    ” … Kto zechce ten się zgodzi, kto nie zechce będzie przeczył, ale dla mnie sprawa jest dość oczywista. Nie uruchamia się takiej afery, żeby zrobić kuku jednemu podrzędnemu ministrowi albo załatwić robotę szwagierce. Pokazano publice całą zgniliznę nagromadzoną wokół Tuska i jego rządów. O nic innego nie mogło chodzić, jak tylko o walkę z Tuskiem i w tym zakresie nie mam cienia wątpliwości. Skoro uderzono w Tuska, to mamy próbę sił przed nowym rozdaniem lub porządkowaniem szeregów PO. W tej chwili istnieją tylko dwa duże obozy w ramach tej samej sitwy, po jednej stronie stoi Bronek z WSI i zapleczem politycznym, po drugiej jeszcze stoi Tusk ” …

    https://www.youtube.com/watch?v=_EYA7uv3zbQ#t=37

    max
    Jezeli sie nie myle Donek nic nie wiedzial o Amber Gold – byl b. zaskoczony – prawda?

  546. Poprzez analogię
    Jak mały Antoś sobie by wytłumaczył taki dużej wagi fakt, w pełni analogiczny do rozmów Belki z Sienkiewiczem.
    Bank Europejski finansował skupowanie długu (obligacji). Dotykało to bezpośrednio instytucji finansowych w krajach strefy euro, wymagało olbrzymich funduszy, a źródła pieniędzy były skromne. Działanie tego rodzaju było to dla jednych krajów w interesie partii rządzących, dla innych wbrew temu interesowi.
    Gdzieś taka taka metoda walki z kryzysem została postawiona, zaakceptowana, skonkretyzowana, wymagało to wielu rozmów, z pewnością większość z nich, to były rozmowy nieoficjalne.

    Kto z kim omówił tę ideę, kto te wszystkie zamierzenia wstępnie omawiał, gdzie powstał plan działania, kto rozpisywał go na konkretne instytucje, jeśli wg małego Antosia pewne instytucje są niezależne i niezależność ta polega na tym, że nie ma kontaktu, nie ma styku, nie ma rozmów. Pozostaje telepatia, albo komunikowanie się przez media.

    Kto to wszystko nakręcał, bo przecież planowanie, to szereg etapów od wstępnej idei, poprzez skonstruowanie założeń podstawowych do konkretnego opisu procedur wykonawczych. Gdzie i kiedy, skoro wg małych Antosiów każde spotkania ministrów i prezesów banków centralnych w tego rodzaju sprawie, to łamanie konstytucji, delikty konstytucyjne, łamanie niezależności banku centralnego, ciężkie naruszenie moralności (z pewnością tego typu rozmowy nie odbywały się przez kwiatki), itd.
    Pzdr, TJ

  547. @TJ
    „Bank Europejski finansował skupowanie długu (obligacji)”

    Żeby wygrać wybory z PIS-em? No więc to jest ta różnica.

  548. Co do „prywatności” tej rozmowy, to o ile dobrze zrozumiałem, rachunek za ten obiad zapłacił podatnik, a to oznacza, że nie było to spotkanie prywatne, tylko jak najbardziej służbowe, choć poza biurem.

    Przykro mi, panowie byli w pracy, więc ich rozmów nie można traktować jako prywatnych pogaduszek. To chyba oczywiste, zwłaszcza ze dotyczy członków rządu, który tak skrupulatnie rozlicza swoich obywateli z każdego kilometra przejechanego w sprawach prywatnych służbowym samochodem

  549. Pisałem tu wczoraj, że najprawdopodobniej żadne głowy w rządzie nie polecą, najwyżej jakiś kapral BOR będzie miał nieprzyjemności. Dziś Wyborcza informuje, że podejrzany jest major BOR, więc i tak potraktowano sprawę poważnie 😉

  550. Unikam dalej mediów ,.
    Blog red.Passenta wystarczy by wiedzieć, i …..wyobrażać sobie treść informacji ,komentarzy w TVP,TVN , Polsat oraz w rozlicznych stacjach radiowych + te tłumy ekspertów ( pomijam tzw .prawicowe i tabloidy BRR!!) którzy zapraszani chetni jak zawsze dzielą się „swoją wiedzą” .
    Lipiec 2013 roku , za chwilę minie rok od tamtej rozmowy u SOWY, a dopiero jesienią 2015 wybory parlametarne .
    Pytam , to jaki to okres przed wyborami miał miejsce latem 2013 ,chyba że w POosce stale mamy okres przedwyborczy ( vide kilka dni po 25 maja już pojawiły się nowe sadąże i zaśmiecały przestrzeń publiczną .)
    To POLSKA jako państwo została wykpiniona tymi taśmami a nie PO ,nie PIS nie PSL ,nie SLD tylko Polska , a gdzie Ci sprawiedliwi którzy pomyślą o ochronie Najaśniejszej przed inwigilacją — GRILUJA !!!to wstyd , dla mnie od soboty niema tzw. Sprawy , to bitwa między Kuzynami .
    Za dwa dni Katolickie swieęo BOŻE CIAŁO . Przekonamy się jak Dziwisz ,Nycz czy Głódź będa alarmować , nie bedeą bronić struktur państwa ,LARUM głosić będą , bo im Ono słabsze ,tym dla „pasterzy ‚lepiej .
    Być może nowy prymas Polak zdobędzie sie na zdanie odrębne , liczę na tego biskupa.Nazwisko ekstra zobowiazuje .
    ps.
    Mundial , swietne studio w TVP Plaża , wypadałoby pokazać gdzie te miasta leżą na ogromnym terytorium Brazyli .( korzystam z portalu „Spiegla” tam mam czytelne i wszystko co było , będzie i gdzie ,a to nie sportowa gazeta ). Komentarze spawozdawców ze stadionów wyłaczam od samego poczatku, na amen , przywracam w momentach krytycznych i kiedy pada GOL, dla powtórki .

  551. @rem
    „Dziś Wyborcza informuje, że podejrzany jest major BOR, więc i tak potraktowano sprawę poważnie”

    To jest pewnie major BOR odpowiedzialny za pilnowanie kolekcji nagrań Sienkiewicza.

  552. Już widać, że poza rewelacjami (czyżby?) dotyczącymi byłego ministra, a właściwie jego żony, nie dojdzie do rewolucji. O wiele groźniejsza był afera hazardowa, w której operowano poważnymi kwotami i pokazywano zblatowanie polityków z właścicielami kasyn, a skończyło się na odsunięciu od polityki kilku przedstawicieli PO. Może też być tak, że została dolana ostatnia kropla do dzbana, a ten tego już nie wytrzyma. Nic jednak na to nie wskazuje. Prezes czeka na prawdziwe afery i ma rację, bo osobiście nie chce mi się wierzyć, że nikt nie skusił na wielką kasę przy wielkich inwestycjach infrastrukturalnych. Tak się działo wszędzie na świecie i Polska nie będzie tu wyjątkiem. Kaczyński ma rację, lepiej poczekać, aż najbardziej nawet zagorzali wyborcy PO powiedzą: dość, tego nie poprzemy i zostaną w domu. I nie chodzi tu tylko o zwykłe afery z przekrętami finansowymi i nepotyzmem (ten jest przez Polaków w pełni akceptowany), ale choćby o ciągłe wycofywanie się państwa przed naporem fundamentalistów katolickich. Najnowsze wydanie Polityki mieści dwie publikacje na ten temat i właściwie należy się zgodzić z postawionymi tam tezami. Mnie to już nie dotyczy, więc będę z satysfakcją obserwował tych wszystkich młodych, którym teraz nie chce się kopać z koniem.

  553. Stasieku
    Czy nie masz wrażenia, że w rozmowie S & B, nie chodzi o nasze QE ( niby dlaczego Rostowski miałby być tu przeszkodą) do których to użycia NBP, na razie instrumentów nie ma, a raczej o użycie rezerwy, czy raczej jakiejś jej części na jakiś program dający dodatkowega kopa naszej gospodarce? Albo o ruch NBP w stylu jaki wykonał niedawno EBC sypiąc 400 mld € w sektor MiŚP? Bo temu to Rostowski mógły być w poprzek, wtedy. Kartka dowodzi na przykładzie Polskich Inwestycji Rozwojowych, jaki to fatalny jest stan naszej gospodarki bo kupił Sienkiewczowe określenie. Nie chciało mu się sprawdzić na stronach PIR, że przyjmowanie wniosków zaczyna się 19 czerwca 2013 ( jakieś trzy tygodnie przed rozmową) i do dziś, w rok ma ich wstępnie zatwierdzonych 47 na kwotę prawie 5 mld zł. W dniu rozmowy, wszystko jeszcze leży, a sytuacja budżetu, jest więcej niż marna i nawet optymiści liczą na poprawę, najwcześniej za rok. Nadal z resztą trwa pełne zaskoczenie wśród profesjonalistów bo każda ich prognoza, okazuje się ostrożnościowa. Eksport buchnął, nadwyżka z importem, inflacja zerowa, zatrudnienie rośnie, inwestycje też, produkcja szybuje, złoty stabilny. PKB na wyścigi podnoszone w prognozach i niektórzy przebąkują nawet o ponad 4%, ale rok temu, nikomu się o tym nie śniło.I żadne QE, zastosowane być nie musi. A są jeszcze rezerwy na stopach i pewien problem z rezerwą NBP. A jest tego grubo ponad 100 mld $. Co z tymi pieniędzmi jeśli wedziemy do strefy? Trafią do budżetu naszego czy EBC? Rezerwa, stale przyrastająca, wydaje się być dalece za duża jak na potrzeby celu dla której jest gromadzona i może być użyta….. Więc?
    3
    Ps.
    Podziękuj wnukowi, że Cię uchronił przed wydatkami w knajpie pełnej pluskiew. Intuicyjny ekonomista Ci rośnie chyba. A swoją drogą, to państwo działa jednak fragmentarycznie, bo gdzie był sanepid?

  554. @Śleper
    „ale choćby o ciągłe wycofywanie się państwa przed naporem fundamentalistów katolickich.”

    Stawiasz tezę, że PIS się nie wycofa przed tym naporem? Dość szokujące szczerze mówiąc.

  555. Ujawniamy plany zamachu stanu: Menadżer restauracji chciał zostać premierem, szatniarz szefem MSW a ochroniarz szefem MON.

  556. „Jest w naszej rzeczywistości coś, co sprawia, że nawet najbardziej absurdalne wyjaśnienia są akceptowane jako zrozumiałe, pod warunkiem, że zostaną oficjalnie ogłoszone na konferencji.”

    Też mnie to zdumiewa, to musi być coś w powietrzu, albo w wodzie, albo w mózgach.

    Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/tomasz_skory/blogi/news-drugie-zycie-sienkiewicza,nId,1443961#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

  557. Halen

    A jaki ja, prosty obywatel, mam powod by nie wierzyć tak sugestywnej i wyrażonej szczerze opinii ministra spraw wewnętrzych na temat Polskich Inwestycji Rozwojowych?

    Halen, powiedz sam – czemu mam nie wierzyć najbliższemu współpracownikowi premiera?

    Pozdrawiam

  558. @fidelio
    17 czerwca o godz. 13:34

    Gdy rządził PiS, a PO było w opozycji, to każde fundamentalistyczno-katolickie posunięcie PiS wywoływało wielki sprzeciw Platformy, jej potężnego zaplecza medialnego i wyborców, czyli znacznej części opinii publicznej, bo Platforma chciała się czymś odróżnić od PiS. To te fundamentalistyczne zapędy hamowało.

    Łatwo sobie wyobrazić, co by się działo, gdyby w czasach PiS ministerstwo sprawiedliwości próbowało wprowadzić tylnymi drzwiami całkowity zakaz aborcji lub lekarze podpisali „deklarację wiary”.

    Dziś na straży interesów Opus Dei stoi PO, więc nie ma kto protestować. Wyborcy PO, których w czasie rządów PiS podobne przypadki tak bardzo oburzały, przepoczwarzyli się w ogłupiałe lemingi, które coś tam pomruczą, ale i tak zagłosują na Platformę, bo „inaczej przyjdzie Kaczyński i nas zje”. A funkcjonariusze Opus Dei z rządu PO spokojnie robią swoje.

    Z dzisiejszej perspektywy uważam, że w czasach PiS sytuacja była pod tym względem zdrowsza.

  559. Co dziwne to dobre wpisy znikajo .
    Jedyne mondre wpisy fidelio so przykrywane zlosliwosciami krzykaczy .
    Z zazdrosci chyba ze on sie zna na prawie a reszta troche sorry: glupiutka

  560. ~POdwórko OPrychów do televidz: L. Rywin nie wzial ani nie dal zadnej lapówki, a za pijany belkot z A. Michnikiem spedzil w wiezieniu prawie 2 lata. Za to za czasów koalicji PO i PSL mamy afere za afera:
    1) afere z korupcja poslanki Sawickiej,
    2) afere z inwestorem katarskim i likwidacja polskich stoczni,
    3) afere hazardowa z udzialem Mira, Zdzicha i Rycha zamieciona pod dywan,
    4) afere korupcyjna w Walbrzychu przy wyborach samorzadowych
    5) afere z sola drogowa sprzedawana jako spozywcza
    6) afere z kradzieza kruszywa podczas budowy autostrad
    7) afere z ekranami akustycznymi podczas budowy autostrad
    8) afere smieciowa
    9) afere Elewatora,
    10) afere AMBER GOLD,
    11) afere z kupnem ubran dla premiera, jego zony i ministra MSZ z pieniedzy PO
    12) afere zegarkowa Nowaka
    13) afere wyborcza Protasiewicza,
    14) mega info-afere przetargowa w MSZ, MSW, GU
    15) przekret z utworzeniem Kolei Slaskich
    A to tylko to co dotarlo do opinii publicznej. Czy któras z tych afer zostala uczciwie wyjasniona i rozliczona ?
    ====================

    Nazbierało się tego trochę…….
    Znając fachowość naszych służb i ich szybkość działania, nie liczę na wyjaśnienie i ukaranie sprawców.
    No chyba że będzie to korzystne POLITYCZNIE…..

    Dziesięciolecie minęło od śmierci Kuronia, jednego z ostatnich idealistów.
    Teraz rządzi niepodzielnie TKM.

  561. @ fidelio
    17 czerwca o godz. 13:49

    Tusk wprawdzie nie radzi sobie z państwem i gospodarką, o czym najlepiej świadczą wypowiedzi panów B. i S., ale w robieniu wyborcom wody z mózgu jest mistrzem. Wczoraj po raz kolejny to potwierdził.

    Czytałem niedawno powieść sensacyjną autorstwa byłego agenta polskiego wywiadu, niejakiego Severskiego (to pseudonim). Akcja rozgrywa się współcześnie w środowisku polskich służb specjalnych. Główny bohater, oficer wywiadu, ma trudności z przekonaniem swojego nowego szefa, aby ten zgodził się na poważną i ryzykowną operację przeciwko Al-Kaidzie. W Polsce właśnie zmienił się rząd, a nowy premier postawił na czele polskiego wywiadu człowieka, którego zadaniem było unikanie, o ile to możliwe, poważnych i ryzykownych operacji, bo z takiej operacji może wyjść jakaś afera, która zaszkodzi notowaniom partii rządzącej. Partię tę autor nazwał złośliwie Partią Gładkiej Gadki (PGG).

  562. Lewy: „Więc ci powtarzam: to byla prywatna rozmowa, to byla prywatna rozmowa, to byla prywatna rozmowa…”

    Joanna Solska („Polityka”): To jest rozmowa o sprawach najważniejszych. Nawet nie o samej gospodarce, ale o Polsce. O przyszłości kraju. To jest rozmowa polityczna.”

    Marek Belka nie jest chamem, nie jest chamem, nie jest chamem…

  563. @rem
    To jest w sumie logiczne, że Tusk nie musi troszczyć się o elektorat anty-PIS wiadomo, że zatkają oczy i uszy i zagłosują na PO. Dlatego z jego punktu widzenia lepiej przypodobać się elektoratowi Opus Dei, samemu w ten sposób zyskać jednocześnie osłabiając PIS.

  564. Dlatego Ci tłumaczę, Kartko. Przeedstawiam fakty i chronologię i przypominam sytuację.Wtedy, z punktu widzenia oczekiwanych efektów w postaci zamachu gospodarczego, stymulowanego, to IPR, jeszcze był ch…dupa i kamieni kupa.
    Slucham właśne Szczurka, potwierdzającego słowa Tuska, które kładą teorię dealu. Magister praw, opublikował gdzieś wyżej, dowody kataryny i przy okazji dowiedział się o rządowym Centrum Legislacji.
    Taśmy, wydają się mieć związek z nowelą o NBP i moment ich upublicznienia prawdopodobnie przeciągnie sprawę, lub uwali. Zmiana jest na tyle mało kontrowersyjna, aby nie mogło dojść tu do konsesusu, szerokiego. Więc?

  565. Fidelio

    Koncepcja, że wykradzione tasmy pochodzą z pieczołowicie zbieranej kolekcji ministra Sienkiewicza ma ręce i nogi.
    Im dłużej nad nią myslę tym więcej zaczynam rozumieć ze spraw, które od kilku dni raziły mnie brakiem logiki.

    Weźmy na przykład moment ujawnienia taśm, który tu był obszernie dyskutowany. Głównie chodziło o to, czemu nie przed wyborami do PE.
    Teraz jest dla mnie jasne, że chodziło o to by na skutek skandalu PO żenująco nie przegrało tych wyborów. Chodziło o to by do PE nie wpuścić deputowanych z antyunijnej prawicy.
    Z tego wynikają dwa wnioski.
    Po pierwsze, że za aferą nie stoi opozycja pis-owska.
    Po drugie, że ktoś by zainteresowany prounijnym kursem Polski i stabilizacją polityczną w PE.
    Czyli ktoś wykazuje poczucie odpowiedzialności politycznej. To nie jest wariat ani msciciel z typu po trupach. Nie są to też Rosjanie.

    Czemu zaś afera wybucha zaraz po wyborach?
    Ano po to by mieć czas na przekomponowanie sceny politycznej pod nadchodzące wybory parlamentarne. Przekomponowanie czyli upadek kompletnie wypalnego rządu Tuska, PO i stworzenie nowej politycznej alternatywy dla pis. A to oznacza, że ktoś silny uznał, że rząd Tuska już się po prostu zużył – że już koniec zabawy z tym „trwaniem”.

    Zwracam uwagę na słowo którego użyłem – „ktoś silny”.

    I z tego punktu widzenia wszystkie pogmatwane wątki afery „taśmowej” zaczynają ukladać się w jedną spójną całość.

    Pozdrawiam

  566. @ fidelio
    17 czerwca o godz. 14:17

    I w ten sposób Polska stacza się w otchłań katociemnoty znacznie szybciej niż gdyby rządził PiS.

  567. @ Kartka z podróży
    17 czerwca o godz. 14:19

    Ale kto tu jest dzisiaj „silny”?

  568. Halen

    A ja ci tłumaczę, że do zwykłego, znękanego życiem człowieka trafia przekaz „Ch… , dupa i kamieni kupa” a nie „analizy absorbcji wniosków do PIR” i „efekty ewaluacji programu”.

    Jak napisał Passent – „mleko się już rozlało”. Teraz to mozna do woli sie tłumaczyć. To jest bez znaczenia.

    Mam nadzieję, że rozumiesz o co mi chodzi.

    Pzdro

  569. @halen
    „Taśmy, wydają się mieć związek z nowelą o NBP i moment ich upublicznienia prawdopodobnie przeciągnie sprawę, lub uwali. Zmiana jest na tyle mało kontrowersyjna, aby nie mogło dojść tu do konsesusu, szerokiego. Więc?”

    Więc… warto zauważyć, że istota dealu nie dotyczy tego żeby stworzyć instrument (aspekt ustawodawczy), ale kiedy go UŻYĆ (aspekt wykonawczy). Zatem nie, jesteś w mylnym błędzie, że to co minister techniczny niepolityczny nam opowiada wszystko wyjaśnia.

  570. Nie wszystkie wynalazki człowieka wychodzą mu na zdrowie:
    urządzenia podsłuchowe. kamery na każdym skrzyżowaniu,
    w szczególności fotoradary, które nie mają wpływu na stan bezpieczeństwa
    drogowego;
    Zwykła komórka, wspaniałe urządzenie, ale może być również „ogłupiaczem”,

    Szczególne znaczenie ma wynalazek OGNIA: – najpierw spowodował lepszą
    przyswajalność pokarmów poddanych obróbce cieplnej; Jana Kwaśniewski
    ten od diety optymalnej pisze , że waga mózgu człowiekowi powiększyła się
    o 0,5 kg zrobił się homo sapiens ,
    wszystko było dobrze, ale pojawiło się rolnictwo, człowiek zaczął przyprawiać
    produkty roślinne, uprzednio nie jadalne na surowo do konsumpcji, i do tego
    czasu degeneruje się, zmniejsza mu się sprawność umysłu. Ta degeneracja przyspieszyła w XX wieku po zastosowaniu przemysłowej produkcji żywności,
    szczególnie białko poddane głębokiej penetracji termicznej jest szkodliwe dla człowieka.
    Głupiejemy na potęgę; zauważyli to ludzie nauki, piszą w gazetach, że jest tragedia
    na uniwersytetach. Taki jeden w GW w sobotę napisał, że konieczny jest strajk
    profesorski – nie napisał tylko przeciwko komu. Nasi mądrzy profesorowie, do tej pory nie wiedzą ,że żeby człowieka od małego czegokolwiek nauczyć to trzeba go najpierw nakarmić.
    Spróbujcie zapytać dowolnego profesora, może taki tutaj jest; -jak trzeba karmić mózg człowieka, żeby był sprawny. Nie otrzymacie odpowiedzi. Takich badać, rozmyślań, roztrząsań się nie prowadzi. Wszyscy myślą ,że wystarczy się urodzić, i
    już jest się mądrym jak cholera, a głupich nie ma.
    Nawet Jan Kwaśniewski niewiele ma na ten temat do powiedzenia.
    Na dyskusję w tym „mądrym ” temacie polecam stronę
    http://www.forum.dr-kwasniewski.pl stronę prowadzi syn Jana Tomasz Kwaśniewski
    człowiek z wielką wiedzą jak być mądrym i zdrowym. Jest tylko mała przeszkoda, przed wejściem na forum, trzeba napisać maila do administratora, adres jest w linku „kontakt” i można zadawać pytania dotyczące wszystkich swoich bolączek.
    Archiwum jest tam przebogate, lepsze niż niejeden poradnik o zdrowiu

  571. Rem

    Nie wiem. Ale ktoś taki jak widać jest.

    Pozdrawiam

  572. Wacław 14.35
    Wacuś błagam cię,. napisz że dr Kwaśniewski jest po prostu BOGIEM, albo jego wysłannikiem i zakończ ten bełkot.
    A potem się porządnie najedz. bo gołym okiem widac że masz ogromne niedobory niezbędnych dla mózgu substancji, witamin, płynów itd. !

  573. Polemika rozumniejszej części blogowego koleżeństwa z tą silnie emocjonalną, ale za to utytułowaną (np. mgr fidelio – prawa i ekonomii, może dr nawet) staje się coraz bardziej groteskowa.
    Zamiast komentarza pozwolę sobie zacytować wpis Therese Kosowski z blogu red. Szostkiewicza.
    Uważam, że pani Teresa trafiła w sendo i mam nadzieję – nie będzie mi miała za złe, że się na nią powołuję.
    „Przerażające jest moim zdaniem to, że rozmowa Sienkiewicza z Belką otrzymuje jakiś inny wymiar niż na to zasługuje. Trudnymi do zrozumienia dla przeciętnego odbiorcy jest zarówno treść, jak i język (pomijam wulgaryzmy, mam na myśli autentyczne skróty myślowe) rozmowy nieprzeznaczonej przecież dla masowego odbiorcy.
    Gawiedź się cieszy z wpadki i nic nie rozumie. Albo rozumie opacznie.
    Nie rozumie przede wszystkim, jak bardzo niebezpieczna dla Polski jest tego rodzaju destabilizacja rządu.
    Obawiam się, że dla wielkich patriotów spod znaku PIS (tu dodam od siebie – Gowinów, Ziobrów Palikotów) i innych „państwowców” spod znaku BOR i ich „zaprzyjaźnionego” posła bardziej interesująca jest ich własna zemsta i wszelaki inny interes – jak to zresztą w starodawnej polskiej tradycji zawsze było praktykowane.”

  574. @mag
    „Polemika rozumniejszej”

    Mag brawurowo odebrała rozum prof. Balcerowiczowi (byłemu szefowi NBP) i to wszystko swoim polonistycznym rozumkiem, zdolniacha 🙂

    „„Samo sugerowanie takiego targu politycznego nie mieści się w normach konstytucyjnego państwa. Jeżeli ta nasza wielka zdobycz ustrojowa, jaką jest niezależny i apolityczny NBP, ma być zachowana, to w jej obronie Marek Belka powinien podać się do dymisji. Nie przemawiają przeze mnie względy personalne, odnoszę się do kwestii ustrojowych”

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16162167,Balcerowicz__Belka_naruszyl_niezaleznosc_NBP__Sienkiewicz.html

  575. Jedrus; dlaczego obrazasz Polakow pod moim nickiem i napuszczasz
    jednych na drugich,dwa wpisy z godz 3;47 i 13:58.
    Wyjatkowo perfidna z ciebie kanalia i do tego tchorz.

  576. Kryzys czy katastrofa?

    Ależ to była kopulacja – o przepraszam za skrót myślowy – koordynacja działań rządu i NBP, a raczej NBP i rządu wobec zagrożeń, ze strony Mennicy Polskiej i Bóg jeden raczy wiedzieć kogo jeszcze. I o tym będzie audycja dzisiaj o 20-tej? Mleko się rozlało, jeszcze trochę wycierania pozostało, czyli tłumaczenia (się) przed RPP, przed MO, przed KzP itp.

    Odetchnęłam z dwóch powodów. Po pierwsze prezes Belka i ja nie różnimy się w poglądach na możliwości stosowania wykupu długu MF.

    Po drugie, histeria pierwszych dni po piątku 13-tego zanika i już jest po szczytowaniu. Pozostaje szarość codziennego dnia, tj. odwieczny podział narodu. Szef opozycji prezes PiS jasno to ujmuje to w liście do Prezydenta – albo jesteś Polakiem, albo jesteś za sitwą. I jak tu śnić o POPiSie, gdyby przez sam jego środek przebiegać miała taka linia podziału. Na blogu en-pa też taki podział się uwidacznia. Jeden z blogowiczów przytoczył 15 dowodów na sitwę, a to tylko czubek góry lodowej; inny wpisał się ponad 100 razy ukazując jak sitwa żyje na karkach inwalidów i kalkich i ich ssie, a premier jest pierwszym kłamcą w kraju i szefem sitwy.

    Jesteśmy zatem w starych koleinach – my i oni. Jeszcze się tli realne pytanie – z czyjej kolekcji są te taśmy, pardon za duży skrót myślowy – te nagrania. Kto przyjmuje zakłady?

  577. Kartka z podróży
    17 czerwca o godz. 12:14
    Po dlugich przemysleniach doszedles Kartko do konkluzji, ze te przecieki pochodza ze zbioro Sienkiewicza i ze Sienkiewicz je udostepnil, bo jakies *mocne sily* podkresliles *mocne sily* chca wreszcie zlikwidowac ten POPISowski burdel. Te wnioski obliczyles przy pomocy kalendarza, ze ten Sienkiewicz zrobil to po wyborach. Nadaktywny fidelio protekcyjnie cie poklepal po barkal mowiac:W tym os jest.
    Ok maly Antos, jak pisze Tjot, ma prawo do snucia roznych scenariuszy.
    Mnie tylko jedno zastanawia, czy aby dotrzec do *ciemnego ludu* Sienkiewicz uzywajac tego knajackiego *Ch;,zupa ..* on jako prawnuk noblisty rzeczywiscie ryzykowalby utrata twarzy , a noblesse oblige i kompromitowalby pradziadka ? Nawet jakby naprowadzal Belke na pewne tematy przy pomocy koszarowego jezyka, to przeciez mogl potem te krwiste kawalki, ktore wyszly z jego ust, skasowac.
    Takiego scenariuszaown by nie wymywlil, ale skoro fidelio ja akceptuje .
    Mysle, ze po kolejnych dlugich przemysleniach, znowu cos wymyslisz i wrzucisz na blog.

  578. Marni ci jacyś spiskowcy, bo z tempa prac nad nowelą, jasno wynika, że użytek będą mogli zrobić, najwcześniej….po wyborach.
    Pewnie, że rozumiem Kartko. I smuci mnie, że nawet taki wytrawny blogowicz jak Ty, nie jest władny do weryfikacji sufitowego wniosku z lipnej przesłanki. Wiem, nie chciało Ci się, a że pasował aby przygrzmocić…

  579. Cos sie pomieszalo, mialo byc
    Takiego scenariusza nie wymyslilby nawet Don Brown

  580. @Lewy
    „przeciez mogl potem te krwiste kawalki, ktore wyszly z jego ust, skasowac.”

    Mógł, ale dlaczego miał to robić od razu skoro nie wiadomo czy ten materiał w ogóle byłby użyty? Poza tym to jest przecież tylko hipoteza, nikt nie twierdzi, że tak być musiało.

  581. @halen
    „najwcześniej….po wyborach.”

    Których wyborach?

  582. mag: Uważam, że pani Teresa trafiła w sendo: „Przerażające jest moim zdaniem to, że rozmowa Sienkiewicza z Belką otrzymuje jakiś inny wymiar niż na to zasługuje”.

    Prof. Kazimierz Kik: „Oczekiwałem dymisji ministra Sienkiewicza. Ale premier woli iść w zaparte. Powtórzył, iż Polska jest zagrożona „z zewnątrz”. Mówię tu o jego słowach na temat próby dokonania „zamachu stanu” na Polskę, jak ocenił wyciek nagrań szef rządu. Donald Tusk odwrócił kota ogonem. Przecież to słowa jego ministra oraz szefa NBP stanowią zagrożenie dla państwa, a ci, którzy to nagrali, po prostu to upowszechnili. Dzięki temu mogliśmy się o wszystkim dowiedzieć.

  583. Lewy

    Jak myślę Sienkiewicz po prostu nie brał pod uwagę, że mu te taśmy z kolekcji mogą wykraść.

    Wiesz, on nie jest tak bystry jak wygląda w tych srebrnych okularkach.

    Pamietam, że na początku lat 90 było o nim głośno, bo jako początkujący funkcjonariusz służb specjalnych wybrał się z wizytą do Moskwy prosić tamtejszych kolegów z FSB o materiały obciązające polityków SLD w sprawie tzw „moskiewskiej pożyczki”. Czym ich nieźle rozbawił.

    Zresztą polskie media również.

    Pozdrawiam

  584. Halen

    Nikomu nie przygrzmacam. To byłoby bez sensu bo ta historia ma swoją własną dynamikę – niezależną odemnie.
    Po prostu rozpatruję jedną z hipotez zgłoszonych publicznie i upowszechnioną przez media.

    Pozdrawiam

  585. Niebezpieczeństwo destabilizacji rządu

    Ależ jakiego rządu? Jak w miejsce RZĄDU podstawi się słowo SITWA, to niebezpieczeństwo znika. Destabilizacja SITWY jest korzystna w powszechnej opinii. A to przecież jest sitwa, nie rząd. Jak się ze szwagrem spotkam w knajpie i naszymi skrótami myślowymi się z nim powymieniam na tematy rodzinne i nie tylko, to wiadomo, sumienie nam to cicho podpowiada, że jesteśmy SITWĄ – na szczęście nikt nas jeszcze nie nagrał. No i tak było z tymi „rządowymi taśmami”.

    Aż dech zapiera ilu zwolenników ma prezes PiS na blogach. Ale do tej wiedzy nie potrzeba internetu, idąc tropem tezy Stanisława Lema. Wystarczą wyniki sondaży i wyniki wyborcze. Chęć destabilizacji SITWY jest wśród nas. W niektórych z nas. Niech się tłumaczą teraz, ale ubaw jest, radocha, wysuwają te swoje argumenty, który ma dłuższy, ha-ha-ha …. my wiemy swoje, przecież studiujemy te ich ustawy i procedury, znamy się, mamy dużo wolnego czasu, poświecamy go i nikt nam nie powie, że jest dobrze. Ktoś może być mądrzejszy od nas!?

  586. Prezes mnie wprost rozczulił swoim kolejnym genialnym ruchem strategicznym. Napisał list do prezydenta, że Tusk musi odejść (jak Lepper kiedyś o Balcerowiczu).
    Zgoda. Ale Kaczor TEŻ musi odejść, bo taka opozycja (podobnie jak cały plankton polityczny, który się tylko przetasowywuje) jest bez sensu.
    Inaczej wciąż będziemy jechać na jałowym biegu.

  587. Lewy

    „bo jakies *mocne sily* podkresliles *mocne sily* chca wreszcie zlikwidowac ten POPISowski burdel”

    To nie prawda – tego nie napisałem.

    Natomiast napisałem wyraźnie – stworzyć alternatywę dla pis-u, bo dotychczasowa (PO) się już nie sprawdza. Jej polityczny potencjał jest wyczerpany.

    Pzdro

  588. Rozszalal sie fidelio. Stasieku wypunktowal wszystkie *merytoryczne* argumenty magistra prawa. Ale zaczynac z fidelio jest niebezpiecznie;lata ze sztacheta po blogu i kto sie z nim nie zgodzi to lubudu.
    Wlasnie oberwala @mag bo ma maly rozumek i jest *zdolniacha*. Ta zdolniacha to oczywiscie w sensie pejoratywnym.
    Oj bedzie sie jeszcze dzialo na blogu, fidelio dalej biega i tylko czeka.
    Czy ktos policzyl ilosc wpisow fidelio. To chyba absolutny rekordzista.
    Czy on w tej swojej kancelari adwokackiej nie ma nic do roboty . Pewnie zrazil sobie swoja kultura klientow i dlatego tyle ma czasu.

  589. LA
    No i co to za argument, ze prof. Kik akurat powiedział to, a inny co innego?
    Różne magistry mają różne opinie, to profesory tym bardziej.
    Tobie radzę mieć swoją i sobie też.

  590. @Sylwia
    Ale tę narrację plemiennych walki kiboli PISu i PO, to mogłabyś sobie darować. Może jednak lepiej o meritum.

  591. No tak polonistyczny rozumek mag przecież ogarnął w mig istotę ustrojową i porządek konstytucyjny więc nie potrzebuje opinii profesorów, a tym bardziej magistrów, jasna sprawa. Wszak przynależność plemienna zawsze nieomylnie wskaże mag kto rozumniejszy.

  592. Prof. Andrzej Zybertowicz: „Donald Tusk pozwala sobie na bezczelne zagrywki, a szefowie MSW i NBP mogą iść do programu TVN24 bez większych obaw, że sobie tam jakoś poradzą. Bo przecież w innych mediach nie zabraknie dziennikarzy gotowych usprawiedliwiać bohaterów nagrań.

    Punktem ciężkości nie jest to, iż ludzie władzy działają patologicznie, egoistycznie i niesprawnie (bo to zdarza się w każdym systemie społecznym), ale to, że po 25. latach budowania wolnej Polski mamy tak niski poziom świadomości i aktywności obywatelskiej, tak niską jakość mediów, że pole do nadużyć władzy rośnie miast maleć.
    (…)
    Rozczarował mnie dzisiejszy przegląd prasy w TOK FM redaktora Jana Wróbla, który swoją inteligencję redukuje do retoryk prześmiewczych. Tak, jakby chciano znieczulić społeczeństwo na podstawowe zjawiska i procesy przecież przesądzające o losie naszego kraju. Możemy rozważać różne, mniej lub bardziej sensacyjne wypowiedzi, bawić się w tworzenie profilu osobowościowego samców alfa (mam tu na myśli rozmowę Belki i Sienkiewicza, którzy, co pokazało nagranie, czują, że są w siodle i rozdają karty), ale w tle polityki zawsze jest wymiar gospodarczy, warstwa zorganizowanych grup interesu i transakcji pod stołem. Transakcji, które mogą pogłębić degradację polskiej gospodarki.

    Mamy próby przejmowania Polskich Azotów przez rosyjskiego oligarchę, sprzedaż Ciechu jednej z firm Jana Kulczyka i to, co zostało zasygnalizowane w słowach ministra Sienkiewicza: Polskie Inwestycje Rozwojowe gospodarczy projekt bez większej wartości. Jeśli chcemy zrozumieć rzeczywiste procesy, to nie możemy zatrzymać się na tym, co dzieje się w polityce. Premier Tusk występuje na scenie, szef MSW, prezes NBP, b. minister transportu i b. wiceminister finansów zawierają układy za kulisami polityki.

    Nagrania odsłoniły nam ważne elementy sposobu myślenia polityków, ale trzeba pamiętać, że istnieje niemniej poważny aktor polityki, który z natury rzeczy działa jeszcze głębiej, zakulisowo. I nie mam na myśli tajnych służb, ale wielki biznes funkcjonujący zgodnie z formułą, że wielkie pieniądze lubią ciszę. Niezależnie od tego, kto i z jakich powodów, zainicjował nagranie i ujawnienie tych taśm, powinniśmy bardzo uważnie monitorować to, co się dzieje w Ministerstwie Skarbu Państwa, to, co dzieje się w sferze zamówień publicznych oraz jakie ruchy kadrowe występują między administracją publiczną a biznesem, zwłaszcza sektorem finansowym. Dopiero uwzględnienie tych wymiarów daje nam przybliżony wgląd w faktyczny układ sił.”

  593. Magistrze praw…
    No chyba po tych, na które szykowali scenariusz? A to jakoś w przyszłym roku będzie, jesienią pewnikiem. A tam jeszcze o jakimś zapasie ciæżowym się mówi, a nawet większym…..coby zadziałał.To nowela, musiałaby być w Monitorze w listopadzie br, najpóźniej. A gdzie jest dzisiaj?

  594. Kartka
    Fakt, nie uzyles pleonazmu *mocne sily*. Napisales tak
    *..A to oznacza, że ktoś silny uznał, że rząd Tuska już się po prostu zużył – że już koniec zabawy z tym „trwaniem”.

    Zwracam uwagę na słowo którego użyłem – „ktoś silny”.

    To powtarzanie i podkreslanie wojegp odkrycia sprawilo, ze pozwolilemsobie na ten pleonazm. No dobrze *Ktos silny* Zwracam uwage *Ktos silnyµ

  595. LA
    17 czerwca o godz. 15:11

    A mnie cały czas się wydaje, że taka analiza zagrożeń i budowa odpowiednich narzędzi prawnych w celu reagowania- co zresztą dziś zostało uchwalone- leży
    W INTERESIE Państwa…..

    Pan Balcerowicz wielkim człowiekiem BYŁ.
    Podejmując się roli prekursora reform.
    Miał odwagę wynikającą z nieświadomości…..
    Niestety, ostatnimi czasy zmienił się w doktrynera broniącego za wszelką cenę dokonań młodości- bezkrytycznie.
    Nawet Sahs sie wycofał z poprzednich założeń, MFW zmieniło podejście.
    Tylko nie Balcerowicz- ostatni z wiernych….

    Wspieranie Państwa w polityce gospodarczej przez banki, to norma we współczesnym świecie. Gdzieś te uzgodnienia zapadają, często na obiadach, rautach, czy innych spotkaniach biznesowych…….

    Ps.
    Jeżeli te podsłuchy funkcjonowały od co najmniej roku, to ktoś ma niezłą kolekcję na każdą okazję i być może na dziesiątki ludzi….

    A zdumiewające jest to, że kolejny raz Wprost jest beneficjentem przecieków po umiarkowanej cenie, być może nawet za darmo…..
    Moja spiskowa dusza cieszy się na kolejną porcję sensacji.
    Wszak sezon ogórkowy mamy w pełni…..

  596. „Eksport buchnął, nadwyżka z importem, inflacja zerowa, zatrudnienie rośnie, inwestycje też, produkcja szybuje, złoty stabilny. PKB na wyścigi podnoszone w prognozach i niektórzy przebąkują nawet o ponad 4% … żadne QE, zastosowane być nie musi”

    O cholerka! Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle. To właśnie jest nasz skrót myślowy, my jesteśmy sól ziemi i lud pracujący, a te elity to … kamieni kupa. Wymienić je, a nie prać nam mózgi ekspercką gadką. Zresztą B. Sienkiewicz dobitnie to wyraził frazą 25-lecia. Sienkiewicza puszczamy, dobrze powiedział. I dlatego go chcą wywalić, sam zapowiedział, że kończą jego karierę polityczną, a ci dwaj siedzą na stołakch i idą w zaparte … no kto jeszcze ma argumenyt przeciw naszej prawdzie, prawdzie obiektywnej, wręcz powszechnej?

  597. @Lewy
    Obywatelu Lyonu, ja rozumiem, że mówiąc językiem elit masz w d..pie co gada magister fidelio. To weź chociaż pod uwagę co mówią jednak w tej sprawie większe autorytety niż mój 🙂 Takie jak prof. Balcerowicz, to jest jednak osoba, która współtworzyła autorytet NBP.

  598. @halen
    „Magistrze praw…
    No chyba po tych, na które szykowali scenariusz? A to jakoś w przyszłym roku będzie, jesienią pewnikiem.”

    Eee nie, spokojnie zdążą, to kupa czasu jest.

  599. Lewy

    Oczywiście, że ktoś silny.

    Nie wiem czy zwróciłeś uwagę na wyraźny brak entuzjazmu w obronie rządu – w mediach, które zazwyczaj niezłomnie stały po jego stronie.

    Oglądam reżimową tv. I jestem od kilku dni zaskoczony wyraźnym dystansem dziennikarzy wobec tej afery.

    Mało dystansem – oni „w białych rękawiczkach”, puszczając „perskie oko” do widza topią ten rząd, dodatkowo osmieszają.

    To dla mnie też jest dowód, że ten „ktoś” jest silny.

    Pozdrawiam

  600. Sylwia
    17 czerwca o godz. 15:29

    Przecież Belka trafnie przewidział przed rokiem, że zaczną się żniwa finansowe….
    Ale, gdyby się mylił, to byłaby posucha i jakoś trzeba by wybrnąć z sytuacji budżetowej.
    Po to miały być te narzędzia, konsultowane przez cały rok w różnych gremiach, co Szczurek dziś potwierdził…….

    Nawet osłabienie złotego jest dla gospodarki korzystne.
    Eksport jest bardziej opłacalny…..
    A że wczasy droższe?
    Więcej będzie wydawać w kraju….

  601. @fidelio

    Od MERITUM to ja mam halena, stasieku, Therese Kosowski, TJ, mag, Lewy’ego …

    Faktycznie moim małym meritum jest psychologia tłumku, do którego należysz, w moim osobistym odbiorze. A że przypomina on tłumek pisowski z uwagi na ustawienie się wobec argumentów (merytorycznych) drugiej strony, to wcale nie znaczy, że jest to ten sam tłumek. Ale bardzo podobny.

    I dlatego cenię sobie en-pa, ze umożliwia mi ocieranie się z takim tłumkiem, wdychanie jego zapachów, branie w płuca jego wyziewów … ale staram się nie uzależniać.

  602. 17 czerwca o godz. 15:11
    Z powolywaniem sie na opinie profesorow to bylbym ostrozny.Jest to obecnie najbardziej pod wzgledem intelektualnym poniewierana grupa zawodowa(no moze jeszcze niektorzy magistrzy prawa osiagaja ten sam poziom) Tylko pasterze owiec podhalanskkich stoja jeszcze nizej. Chociaz jeszcze zaden paterz podhalanski nie pokazywal gniotac puszke po piwie jak spadaja samoloty.

  603. @KZP
    „Nie wiem czy zwróciłeś uwagę na wyraźny brak entuzjazmu w obronie rządu – w mediach, które zazwyczaj niezłomnie stały po jego stronie.

    Oglądam reżimową tv. I jestem od kilku dni zaskoczony wyraźnym dystansem dziennikarzy wobec tej afery. ”

    Dziennikarzy mamy genialnych, rem na blogu zwrócił uwagę jakim cudem to mogła być prywatna rozmowa skoro podatnicy fundowali posiłek przy którym się toczyła (abstrahując od jej treści, która również dotyczyła spraw publicznych), no i czy oficer prasowy Olejnik użyła tego argumentu wobec Belki, który udawał gimnazjalistę przyłapanego na masturbacji? Gdzie tam! Media nie muszą być przychylne, wystarczy że są wykastrowane.

  604. fidelio
    17 czerwca o godz. 15:32
    fidelku, Belka tez profesor i co bedziemy toczyc gombrowiczowski pojedynek przy pomocy profesorow ?
    O profesorach napisalemwyzej do @La

  605. @Lewy
    „Z powolywaniem sie na opinie profesorow to bylbym ostrozny.Jest to obecnie najbardziej pod wzgledem intelektualnym poniewierana grupa zawodowa(no moze jeszcze niektorzy magistrzy prawa osiagaja ten sam poziom) Tylko pasterze owiec podhalanskkich stoja jeszcze nizej. Chociaz jeszcze zaden paterz podhalanski nie pokazywal gniotac puszke po piwie jak spadaja samoloty.”

    No tak, to nie mamy wyjścia, musimy zaufać @mag i @stasieku.

  606. @Lewy
    „Belka tez profesor”

    Ciut przesadzasz z demagogią panie psorze.

  607. @Sylwia
    „Od MERITUM to ja mam halena, stasieku, Therese Kosowski, TJ, mag, Lewy’ego …”

    No tak, bo to pewnie do nich się dowiedziałaś, że powtarzanie o konieczności zmiany konstytucji to bzdura, a nie ode mnie?

  608. @halen, 13:30
    Najpierw prezes, potem trójka z MF – wszystko jasne.
    Zacząłem czytać posty od końca, zauważyłem, że masz jasność, więc nie podejmuję wątku w pytaniu.
    KzP chyba oszalał z tą wersją „własnych zasobów” p. Sienkiewicza. Sam, przez chwilę tak pomyślałem, ale absurdalność tego podejrzenia zmusiła mnie do zwierzenia się z tego idiotyzmu na blogu.

    ‘Lewy’ zajął się cierpliwie tłumaczeniem absurdu o 15:03, a konkluzję podaje o 15:06.

    Wracając do sedna opublikowanej rozmowy B&S w wątku ekonomicznym, to wydaje się, że S. pobiera u B. lekcję podstaw polityki finansowej. I to mnie zadziwia, że wieloletni ekspert, minister z dużym budżetem, człowiek, którego klasę odbierałem bez nikakich (mniejsza o pradziadka), zadaje pytania, na które odpowiedziałoby 50% komentatorów En passant.

    Po dwóch rozmowach z menadżerką (na szczęście) Sowy, z którą ustalałem szczegóły menu, negocjowałem jak stary Ormianin cenę „za pakiet” ( a jakże, były desery i butelka wina), oczekuję wizyty „dwóch panów”.
    Gryzę się w język, rozmawiałem z abonamentowego, zastrzeżonego telefonu stacjonarnego, więc tylko Mosad mnie może dopaść.

    Ma rację jakiś kpiarz na blogu, kiedy kpi z refleksu służb, które wg oficjalnych wieści „weszły na obiekt” wczoraj.
    I, koorwa, pluskiew uny szukały, głąby…

    Śledzimy wydarzenia, ‘helenie’, dzielimy się obserwacjami, jest smutno, ale ciekawie.
    3msie
    PS
    Ten tytuł z GW „Tusk: to próba zamachu” pod zdjęciem pięknych, roześmianych chłopców z BRD (dwaj naszej krwi w rezerwie) jest potknięciem edytorskim, nie pierwszym, w tej coraz gorszej gazecie.

  609. Stasieku

    Czas pokaże czy ta hipoteza jest prawdziwa.

    Na pewno będziemy jeszcze na ten temat rozmawiać.

    Pozdrawiam

  610. Sylwia
    17 czerwca o godz. 15:02
    Szef opozycji prezes PiS jasno to ujmuje to w liście do Prezydenta – albo jesteś Polakiem, albo jesteś za sitwą.

    Mój komentarz
    Sylwio, dobrze, że wyeksponowałaś tę wypowiedź Prezesa jak najbardziej polityka i członka elity.

    Z mediów (onet.pl)
    „Zdaniem prezesa PiS, w Polsce istnieje sitwa, która chce utrzymać władzę za cenę wolności Polaków. – To test, kto gdzie stoi, kto należy do sitwy. Jeśli prezydent nie jest po stronie „sitwy”, musi się domagać odejścia rządu – stwierdził.”

    Wypowiedź ta podobnie jak powyżej przytoczona przez mnie w innym komentarzu ciągota Palikota – „rzygać się chce”, ilustruje po raz kolejny styl, kulturę, poziom debaty publicznej w Polsce oraz mentalność polityków złaknionych władzy.

    Stereotypowość analizy, zerojedynkowe szacowanie, wulgaryzowanie języka, wysokie nasycenie wypowiedzi insynuacyjnością.

    Prezes rozpracował prezydenta. Wg Jarosława K. uwikłany Komorowski jest zakleszczony w alternatywie – ma tylko dwa wyjścia – gdy będzie się domagał odejścia rządu, to pokaże, że stoi poza sitwą, jeśli nie będzie się domagał, to pokaże, że należy do sitwy.
    Podziwiam polityczną sprawność i intelektualną dojrzałość Jarosława K.
    Pzdr, TJ

  611. Prof. Bugaj:
    „- Analizując jego wypowiedzi, trzeba zwrócić uwagę nie tyle na skłonność przyjęcia przez niego sugestii, żeby poluzować politykę pieniężną, ale o to, że w sposób oczywisty odpowiada na polityczne zamówienie, grę wyborczą. Gdy pada propozycja, że trzeba pomóc, bo jest deficyt, nie mówi: konstytucja mi zabrania, musicie zmienić prawo. On mówi: wiele da się zrobić pod warunkiem, że będzie tak i tak. A to niedopuszczalne. ”

    Ciekawe co na to mag , pewnie odbierze rozum kolejnemu profesorowi 🙂 Nierozumni Ci profesorowie wszyscy, rozum w szatni zostawili.

  612. wiesiek59 (15:38)

    Jakie narzędzia? – rozwiń ten skrót myślowy.
    Handlowanie przez NBP papierami dłużnymi własnego rządu (w zgodzie z unijnymi regulacjami)???

    Zdaje mi się, że niestandardowo łączysz te działania NBP ze zjawiskami w makrogospodarce. QE (skup obligacji MF) z kursem złotego, deficyt budżetowy z QE, deficyt płatności z deficytem budżetu, itp.

    Moja opinia jest taka, że skup długu MF nie jest remedium na deficyt budżetu, który wynika z innych zjawisk. Najpierw trzeba się zająć realnymi przyczynami deficytu. Poza tym kryzys gospodarki nie zawsze wynika z deficytu budzetu, o czym świadczy przykład Hiszpanii w latach po 2008. Skup długu MF może być na sytuacje faktycznie kryzysowe. Stąd pytanie – zdaje mi się rozumiane tutaj – kto będzie arbitrem orzekającym, iż wolno/trzeba to robić, a nie dla zwykłego nakręcenia koniunktury dla potrzeb wyborów, z negatywnymi skutkami w dłuższej perspektywie.

    Stąd zapisy nt. składu RPP. Ustawa wypracowuje jakąś równowagę uprawnień i mocy. Aby członek RPP był jeszcze bardziej pivotalny, zdaje mi się.

  613. 151 wpisow fidelio na 629.
    Nudzilem sie to policzylem. jeszcze takiego rekordzisty na blogu nie bylo. teraz mozna zrozumiec daleczego od pewnego czasu latwo osiagalny jest mityczny 1000.
    Gdyby nie wojowniczy charakterek zajadlego fidelka, ktory ze wszystkimi wojuje, kazdemu odgryza sie, to pan Passen nigdy by nie mial takiej wydajnosci

  614. Fidelio

    Nie wiem jak jest na TVN24 bo jej nie ogladam – depresyjnie na mnie wpływa.

    No ale oglądam reżimową, znaczy państwową. Czyli robioną przez ludzi, którzy biorą pod uwagę swe położenie w wypadku radykalnej zmiany politycznej. Powiedziałbym szczególnie wyczulonych na nagłe zmiany wiatrów politycznych.
    I takie mam wrażenia jak napisałem wyżej.

    Pzdro

  615. @Lewy
    „Gdyby nie wojowniczy charakterek zajadlego fidelka, ktory ze wszystkimi wojuje, kazdemu odgryza sie, to pan Passen nigdy by nie mial takiej wydajnosci”

    Może w nagrodę zostanę przyjęty do SITWY :-))))

  616. W każdym razie mam już sekretarza, który nosi za mną blogową teczkę i liczy moje wpisy :-)))

  617. No i karci mnie czasem po ojcowsku za nadużycie języka elit.

  618. Kartka z podróży
    17 czerwca o godz. 16:06

    Jak dotychczas, każda zmiana władzy powodowała trzęsienie kadrowe do poziomu konserwatora powierzchni płaskich, we wszystkich zależnych od Państwa, czy Samorządu instytucjach, spółkach, urzędach.
    Dziennikarze muszą ważyć słowa, by nie narazić sie przyszłym władcom RP……
    Przecież przedłużenie koncesji na nadawanie jest zależne od polityków- na przykład…

  619. @Kartka z podróży, 12:14
    Dotarłem przed chwilą do Twojego postu do mnie.
    Apelujesz o odrzucenie uprzedzeń, zabierając się do komentowania czegokolwiek.
    Zapewniam Cię, że „odrzucam”, czasami coś palnę w afekcie, ale to nie przez uprzedzenia, jeno z głupoty ludzkiej.
    Powtórzę po raz setny swoja deklarację polityczną:
    1. Jarosława Kaczyńskiego i jego wszystkie twory, uważam za nieszczęście 25 lecia, większe, niż wybór Wałęsy i porażkę Mazowieckiego.
    2. Donalda Tuska odbieram w zmiennym nastroju, często mnie drażni, czasami imponuje. Będę głosował na PO.
    3. Czekam na silną, nowoczesną lewicę, układ z dwiema, różniącymi się ideowo partiami, ale bez większości konstytucyjnej. W środku jedna, dwie małe partie obrotowe, w tym PSL.
    4. Marzy mi się (dobra interpretacja „I have a dream”) kościół zajmujący się duszą i zbawieniem, księża walczący o mniejszą ilość grzechów pospolitych w społeczeństwie, kościół godzący.

    Bądź szczery do bólu, ‘Kartko’, – i napisz, kiedy będziesz się czuł lepiej w Polsce.
    PS
    Przeczytałem tekst przed wklejeniem zg z zaleceniem ‘staruszka’ i stwierdzam, że „pojechałem”.
    Ale widocznie miałem taką potrzebę w rozmowie właśnie z Tobą, okropny anarchisto, szwendający się po świecie bez celu.
    Chyba, – chyba, że celem można nazwać poszukiwanie skręta…

  620. @fidelio
    „Czekam na silną, nowoczesną lewicę,”

    Czekanie na Godota.

  621. fidelio (16:03) re. prof. Bugaj

    Powszechny jest skrót myślowy, zdaje mi się, nb. zupełnie dla mnie niepojęty, że NBP kupując dług MF zaradzi problemowi deficytu.

    Bezpośrednio absolutnie nie zaradzi, rzecz jasna. Dług MF pozostanie długiem MF. Jedynie działanie NBP zmniejsza presję na stopy procentowe, tzw. rentowność tych obligacji, czyli zmniejsza koszt ich dalszego wypuszczania przez MF. (Oraz obniży koszty długu w kraju).

    Pośrednio QE (skup obligacji) poprawić może koniunkturę gospodarki, obniżając długookresowe stopy procentowe, a to przełoży się na wzrost dochodów budżetu. Generalnie, polityka budżetowa, zwana polityką fiskalną, bo przecież jej częścią są podatki ma wpływ na koniunkturę, podobnie jak polityka monetarna, w tym pierwsze narzędzie – stopa banku centralnego (referencyjna, obecnie 2,5%). I po to mógłby prezes Belka sięgnąć, na przykład, w zgodzie z Konstytucją, ale pivotalny członek RPP, prof. Hasuner mógłby przeważyć szale głosowania. Itd, itp.

    Ten cytat z prof. Bugaja jest niewątpliwie skrótem myślowym.

  622. Wiesiek59

    O to własnie chodzni. Dlatego warto równiez to brać pod uwagę patrząc w pudło czy czytając.

    To chory kraj więc człowiek musi być jak psychiatra – nie tylko słuchać trzeba ale i patrzeć zimnym okiem na zachowanie pacjenta.

    Pzdro

  623. TJ: Wypowiedź ta podobnie jak powyżej przytoczona przez mnie w innym komentarzu ciągota Palikota – „rzygać się chce”, ilustruje po raz kolejny styl, kulturę, poziom debaty publicznej w Polsce oraz mentalność polityków złaknionych władzy. Stereotypowość analizy, zerojedynkowe szacowanie, wulgaryzowanie języka, wysokie nasycenie wypowiedzi insynuacyjnością.

    Prof. Andrzej Zybertowicz: „Donald Tusk pozwala sobie na bezczelne zagrywki, a szefowie MSW i NBP mogą iść do programu TVN24 bez większych obaw, że sobie tam jakoś poradzą. Bo przecież w innych mediach nie zabraknie dziennikarzy gotowych usprawiedliwiać bohaterów nagrań.
    Punktem ciężkości nie jest to, iż ludzie władzy działają patologicznie, egoistycznie i niesprawnie (bo to zdarza się w każdym systemie społecznym), ale to, że po 25. latach budowania wolnej Polski mamy tak niski poziom świadomości i aktywności obywatelskiej, tak niską jakość mediów, że pole do nadużyć władzy rośnie miast maleć.
    (…)
    Rozczarował mnie dzisiejszy przegląd prasy w TOK FM redaktora Jana Wróbla, który swoją inteligencję redukuje do retoryk prześmiewczych. Tak, jakby chciano znieczulić społeczeństwo na podstawowe zjawiska i procesy przecież przesądzające o losie naszego kraju. Możemy rozważać różne, mniej lub bardziej sensacyjne wypowiedzi, bawić się w tworzenie profilu osobowościowego samców alfa (mam tu na myśli rozmowę Belki i Sienkiewicza, którzy, co pokazało nagranie, czują, że są w siodle i rozdają karty), ale w tle polityki zawsze jest wymiar gospodarczy, warstwa zorganizowanych grup interesu i transakcji pod stołem. Transakcji, które mogą pogłębić degradację polskiej gospodarki.
    Mamy próby przejmowania Polskich Azotów przez rosyjskiego oligarchę, sprzedaż Ciechu jednej z firm Jana Kulczyka i to, co zostało zasygnalizowane w słowach ministra Sienkiewicza: Polskie Inwestycje Rozwojowe gospodarczy projekt bez większej wartości. Jeśli chcemy zrozumieć rzeczywiste procesy, to nie możemy zatrzymać się na tym, co dzieje się w polityce. Premier Tusk występuje na scenie, szef MSW, prezes NBP, b. minister transportu i b. wiceminister finansów zawierają układy za kulisami polityki.
    Nagrania odsłoniły nam ważne elementy sposobu myślenia polityków, ale trzeba pamiętać, że istnieje niemniej poważny aktor polityki, który z natury rzeczy działa jeszcze głębiej, zakulisowo. I nie mam na myśli tajnych służb, ale wielki biznes funkcjonujący zgodnie z formułą, że wielkie pieniądze lubią ciszę. Niezależnie od tego, kto i z jakich powodów, zainicjował nagranie i ujawnienie tych taśm, powinniśmy bardzo uważnie monitorować to, co się dzieje w Ministerstwie Skarbu Państwa, to, co dzieje się w sferze zamówień publicznych oraz jakie ruchy kadrowe występują między administracją publiczną a biznesem, zwłaszcza sektorem finansowym. Dopiero uwzględnienie tych wymiarów daje nam przybliżony wgląd w faktyczny układ sił.”

  624. Sylwia
    17 czerwca o godz. 16:06

    Akurat regulacji tyczących systemu bankowego zazdrości nam kilka krajów…..
    Wielka w tym zasługa Balcerowicza między innymi, SPRZED epizodów politycznych.

    Rozstrzygnięcie co jest przyczyną deficytu budżetowego, jest trudne
    -nadmierne wydatki
    -zbyt małe dochody?
    Czytałem swego czasu o polityce gospodarczej Japonii- MIT, Korei, Francji, USA.
    Wszędzie banki stymulowały gospodarke w myśl instrukcji płynących z politycznych centrów decyzyjnych.
    Kredyty preferencyjne, ulgi podatkowe, zamówienia rządowe.
    W zamian za to, banki miały gwarancje kredytowe rządów na wyłożone sumy.

    Nie widzę powodu by nasz bank centralny nie był takim narzędziem, ułatwiającym rozwój gospodarczy kraju.

  625. TJ (16:01),

    Dziwi kogoś „wulgaryzowanie” języka?
    Przecież to norma.
    Przykład idzie od góry.

  626. To co powiedział Prezes (sitwa) jest b. adekwatne do sytuacji z knajpy. pana Sowy. M. Belka, który lubi jasne stawianie sprawy (zamiast pieprzenia np. o gospodarce) i stawia swoje warunki umożliwiające realizację zarysowanego scenariusza pod potrzeby wyborczej partii rządzącej, trudno nazwać bardziej oględnie.

    W liście do Prezydenta z pewnością nie użył tak dosadnych określeń, ale ma prawo wymagać od Prezydenta, by był strażnikiem Konstytucji. Od Prezydenta w końcu wypada wymagać więcej niż pilnowanie żyrandoli.

  627. @TJ
    „Wypowiedź ta podobnie jak powyżej przytoczona przez mnie w innym komentarzu ciągota Palikota – „rzygać się chce”, ilustruje po raz kolejny styl, kulturę, poziom debaty publicznej w Polsce oraz mentalność polityków złaknionych władzy.”

    Kolejny bezmyślna defekacja blogowa, co wspólnego ma Palikot z łaknieniem władzy skoro postuluje rozwiązanie Sejmu co dla niego jest po prostu samobójstwem politycznym gdyż wszystko wskazuje na to, że nie przekroczy progu w najbliższych wyborach.

  628. @kadett
    „W liście do Prezydenta z pewnością nie użył tak dosadnych określeń, ale ma prawo wymagać od Prezydenta, by był strażnikiem Konstytucji”

    No tak, ale poza tym sloganem o strażniku to co on może panu Belce zrobić :-)? Belkę to można jedynie pod Trybunał Stanu postawić, poza tym jest nie do ruszenia. A ponieważ ton medialny został ustawiony raczej pod narrację typu niesforny Belka nadużył po prostu winka i języka elit, ale przeprosił więc mu wybaczamy 🙂

  629. Stasieku

    Jak ja się czuję w Polsce? Raz gorzej, raz lepiej. Czyli normalnie.

    Ale to tylko dlatego, że nie czuję się zależny od tutejszej polityki. Więc mi nawet pis i jego państwo nie straszne choć budzi moją głęboką niechęć.
    Bo przecież wiesz jaki mam stosunek do państwa.

    Jednym zdaniem – nie czuję się na Polskę i jej opary polityczno-państwowe skazany.
    To też odpowiedź na pytanie czemu od czasu do czasu „szwendam się po świecie bez celu”.

    Tak więc nie mam co do Polski i jej polityki oczekiwań. A to co piszę na blogu jest własciwie tylko formą intelektualnej gimnastyki. Czy może takich rad od siebie by innym było lepiej.
    Choć naprawdę nie chcę nikogo uszczęśliwiać.

    Czasem, gdy Polska wzbudzi we mnie złe emocje (na szczęście coraz rzadziej) życzę krajanom by spełniły się ich polityczne marzenia. Z taką mściwością myślę np: „Dobra, wywołuj wojnę z Rosją. Skoro chcesz to zaznaj tego. Ponieś odpowiedzialność za swoje słowa. Doznaj tego czego w najczarnieszych snach nie widziałeś. Może cię to czegoś nauczy”

    No ale potem mi przechodzi, bo mam do ludzi dobry stosunek.

    Tak więc nie mam oczekiwań poza oczywiście utrzymaniem otwarcia granic, bo gdyby mnie tu zamknieto jak za PRL to bym chyba zdechł.
    Choc to też jest jakimś wyjściem.

    Ale z drugiej strony przecież zdąże się ruszyć przed ich ewentualnym zagrodzeniem.

    Pozdrawiam

  630. „Sprzedawali most Kierbedzia”

    Rostowski o rozmowie dwóch panów w warszawskiej knajpie:
    http://biznes.pl/wiadomosci/kraj/rostowski-sam-chcialem-odejsc-z-rzadu-rozmawialem-,5642918,news-detal.html

    Jeszcze o „skrócie myślowym” – NBP kupuje obligacje MF i ratuje deficyt budżetu. Jak zaważono na blogu en-pa – i to nie jeden raz 😉 – min. Sienkiewicz jest ignorantem ekonomiczno-finansowym, i ze swobodą wprowadził do obiegu tę tezę, i to jest jeszcze większe jego przewinienie, niż „kamieni kupa” o PIR. Dlatego powinien odejść, to jest mój postulat, z uwagi na ignoranctwo finansowe.

    Zaś Wieśka59 (16:36) „skrótem myślowym” jest zrównanie roli banku centralnego z funkcjami systemu bankowego. Czyli pomieszaniem (funkcji) i poplataniem (rozumowania).

    W sprawie przyczyn deficytu budżetowego, jest tylko jedna przyczyna – decyzja MF i rządu, czyli polityka fiskalna w całej swej rozciągłości. Oczywiście jest strukturalna, świadczeniowa część budżetu, która wykracza poza politykę fiskalną, ale nie stanowi ona całości wydatków, mam nadzieję. Wg. Szwedów, unijnych teoretyków budżetu, oraz wszystkich neoliberałów, polityka fiskalna powinna być antycykliczna, tj. gdy jest ożywienie w gospodarce, budżet powinien mieć nadwyżkę, a w fazie spowolnienia dobrze jest fiskalnie stymulować i mieć deficyt.

  631. Ewa-Joanna
    17 czerwca o godz. 1:16

    Podobna afera była chyba w Anglii, prawda? I w doope dostali nagrywający bezprawnie, bo tak jest słusznie i sprawiedliwie.
    ********
    Możesz napisać coś więcej na ten temat?

  632. Podobno pivotalny członek RPP nie przybył na dzisiejsze posiedzenie. Szkoda, to by było epickie spotkanie.

    RPP bez pivotalnego bohatera bardzo się cieszy z faktu, że jest pieprzona i wydaje takie oto oświadczenie:
    http://t.co/09zjsdXm4L

  633. kadett
    Nie chodzi o to, CO powiedział Prezes do prezydenta, tylko KTO.
    W czym JK jest lepszy od Tuska? W jaki sposób on akurat bronił Konstytucji, gdy był premierem? Już nie pamiętasz afer z tamtego okresu? Jakimi metodami rozgrywał choćby własnych koalicjantów i „szukał układów”?
    Nie daj bóg, gdyby PIS miało znowu dojść do władzy.
    Napisałam wyraźnie WSZYSCY są do wymiany. A skoro nie bardzo jest na kogo głosować, to wybiera się mniejsze zło i pracuje od podstaw nad stworzeniem jakiejś naprawdę nowej jakości. Tyle tylko, że kto się garnie do polityki? Selekcja jest raczej coraz bardziej negatywna. A poststyropiany trzymają się. mocno. I co gorsza ich „młodzieżówki” są jeszcze bardziej kunktatorskie i cyniczne. Przecież jak widzę różnych Hofmanów, Wiplerów czy Błaszczaków to mi się nóż w kieszeni otwiera
    A Komorowski nie jest prezydentem od żyrandola. Pełni całkiem dobrze ten urząd właśnie w ramach prerogatyw, jakie wyznacza prezydentowi Konstytucja, czyli np. nie kłóci się o przysłowiowe krzesło w Brukseli. Cieszy się rekordowo wysokim poparciem nie bez powodu.

  634. @MAja
    „Podobna afera była chyba w Anglii, prawda? I w doope dostali nagrywający bezprawnie, bo tak jest słusznie i sprawiedliwie.
    ********
    Możesz napisać coś więcej na ten temat?”

    No ale czy przy nagrano ministra Zjednoczonego Królestwa, który prosi szefa Bank of England o pomoc w zwycięstwie wyborczym? Nie wydaje mi się, więc co to ma wspólnego z aferą taśmową? Odpowiedź: nic.

  635. @Halen
    Halenku kochany mam coś dla Ciebie Hahahahaha:

    https://twitter.com/Samueljrp/status/478565864116334593/photo/1

  636. Lewy 16,06
    Jak wynika z Twoich obliczen Fidelio tworzy 25 % wszystkich wpisów.
    No cóż, jak mawiała pewna blogowiczka
    Młody jest ( 36 lat zaledwie), roboty nie ma ,dorwał się na bezrobociu do komputra ( może ma stypendium z jakiejś partii) to pisze bo się nudzi. Szkoda że tak niewiele wnosi do dyskusji, ale wśród typowych trolli lepszy on niż toczący antytuskową pianę Jedruś F z miasta Lodzi albo ET, który w ogóle nic nie ma do powiedzenia.

  637. @absolwent
    „Jak wynika z Twoich obliczen Fidelio tworzy 25 % wszystkich wpisów.
    No cóż, jak mawiała pewna blogowiczka
    Młody jest ( 36 lat zaledwie), roboty nie ma ,dorwał się na bezrobociu do komputra ( może ma stypendium z jakiejś partii)”

    E tam z partii, z Kremla!

  638. Niesforny i nie do zdarcia fidelek; ten niby magister prawa.. Biega od plotu do plotu, sasiedzi juz sie skarza ,ze za duzo robi wrzasku. Nikt nie moze przejsc spokojnie jesli nie wypowie sie za dymisja Tuska.
    Jeszcze jedno;fidelek nie nalezy do PISu i jemu gleboko wisi ta czy inna partia. No to czemu on robi tyle halasu.
    Ciekawe, ze inny pisowiec Jedrek Falicz tez zapiera sie, ze on nie ma nic wspolnego z PISem. Ze on tylko lubi prezesa.
    No chyba ze tak. Fidelek tez prezesa lubi. A jak ktos lubi to na to nie ma rady. Sa rozne gusta na tym skamplikowanym swiecie.
    Ps
    Juz chyba dobija do 200
    Moze ktos sprawdzi.

  639. @Lewy
    „eszcze jedno;fidelek nie nalezy do PISu i jemu gleboko wisi ta czy inna partia. No to czemu on robi tyle halasu.”

    Tak bardzo mi się podoba PIS, że wróciłem do Polski dopiero jak PIS odszedł do władzy.

  640. absolwent
    17 czerwca o godz. 17:16
    Przy 25% powinien dostac jakas nagrode od Hofmana albo Blaszczaka, bo przeciez nie od samego PANBOGA Kaczynskiego, za wysokie progi dla fidelka
    Ps
    Fidelku, jak pan absolwent rozmawia z panem lewym to masz nie przeszkadzac, jasne ?!

  641. Nie podniecajcie się tak, oczywiście jak zwykle błądzicie, ale wam podpowiem, policzcie nie ilość moich postów, tylko ilość słów, wtedy się wszystko wyrówna.

  642. Witam, nie piszę, ale przeglądam blog. Wpisów ponad 650 w ciągu ok. 2 dni.
    Głównie dzięki Wam: Lewy, TJ, stasieku, Sylwia – czytam też czasem kilka innych nicków – „objęłam” temat zadany przez Gospodarza. Z uwagą słuchałam Konferencji prasowej Premiera wczoraj o godz. 15tej.
    Nie da się przecież oglądać, słuchać, nadawanej przeż 24 godz./dobę nagranej rozmowy- a wrażenie jest takie, że jest ona (ta rozmowa) nadawana li jedynie z powodu tych „słów”. Pozdrawiam.

  643. Lewy widzę zawziął się udowadniać swoje umysłowe sekciarstwo, które polega na czczeniu świętych dogmatów (PO), oraz zwalczaniu szatana (PIS). Gdybym był wierzący ty bym się pomodlił za Twój powrót do zdrowia, ale ponieważ nie jestem to się nie pomodlę 🙂

  644. Lewy, w zasadzie to ja Cię rozumie, jako mieszkaniec miasta Lyon spotykasz się z działaniami polskiego rządu tylko w telewizorze, a tam zawsze lepiej widzieć PO, to się zgadza. W rządzie telewizyjnym dałbym im nawet dożywotnią kadencję bo są estetyczni wizualnie.

  645. Sylwia
    17 czerwca o godz. 16:53

    Jeżeli czytam o ustawieniu przez banki centralne stopy procentowej na poziomie zero, lub ujemnej i pożyczaniu bankom komercyjnym nieograniczonej puli pieniędzy na akcję kredytową, to co to według Ciebie jest?
    Nie polityka przypadkiem?

    Przedsiębiorcy na takich warunkach kredytu nie dostaną.
    Banki KOMERCYJNE i owszem……

    Jednocześnie, za duże banki w przypadku niepowodzenia, będą płacić podatnicy.
    Jedynie na Islandii sie zbuntowali.
    Nasz system bankowy jest bardzo konserwatywny i chwała mu za to.
    Pytanie, czy nie za bardzo?
    Tęgie głowy z RPP mają o czym dyskutować.

  646. @wiesiek
    „Jedynie na Islandii sie zbuntowali.”

    NA Islandii się zbuntowali, ale wyciągnęli też wnioski: nie wchodzą do UE, chociaż wcześniej chcieli.

  647. Czułe pozdrowienia

  648. Kolejny wniosek z afery jest następujący – red. Michnik nagrywał Rywina nielegalnie. W związku z powyższym należałoby dokonać obywatelskiego zatrzymania red. Michnika. Mag chyba mieszka w Warszawie więc może wykonać swój obywatelski obowiązek i schwytać przestępcę, taksówki nie zamówię, ale mogę podać adres redakcji w razie czego.

  649. Lubiem mlodych chlopcuw a taki mi sie wydawal Fidelio. A zato wszystkie jego wpisy wkladam do klastera na pamiontke

  650. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    – Tak naprawdę Marysia ma dopiero 17 lat, nie wie, co mówi, powtarza to, co słyszy w domu i wśród rówieśników, i to jest najsmutniejsze. Gdyby ona swoje poglądy wymyśliła sama, to byłoby pół biedy” – prawda?

    ” … Gra toczy się na najwyższym szczeblu i stawką jest… WSZYSTKO. O ile przyjmie się takie założenie, to wystąpienie i decyzje Tuska są do bólu konsekwentne, po drugie potwierdzające stawkę. Donald mógł zrobić dwie rzeczy. Przestraszyć się, wycofać i zacząć budować swoją małą PO, która pozwoli mu spokojnie żyć w bezpiecznej opozycji albo walczyć do końca. Wybrał walkę, w dodatku na śmierć i życie, stąd takie i nie inne posunięcia. Tusk na bezczelnego ocenił całą sytuację i musi wiedzieć, że to, co powiedział poirytuje nawet zwolenników PO, ale priorytet miał zupełnie inny. Wyborcom zawsze można rzucić jakiś ochłap, znajdzie się następne BMW szalejące po Warszawie, znajdzie się coś jeszcze głupszego i gawiedź zapomni o „ch..j w dupe i kamieni kupę”. Pierwszą potrzebą było wysłanie komunikatu do wroga, co też Tusk zrobił. Zwracam uwagę, że brak dymisji, połączony z poszukiwaniem nagrywających jest niczym innym, jak wyprowadzeniem ciosu ” …

    http://www.jweekly.com/article/full/71826/israels-new-jewish-identity-campaign-fuzzy-on-details/

  651. Nasze banki są konserwatywne, czyli ostrożne w udzielaniu kredytu

    wiesiek59 (17:52)

    Czy nie za bardzo konserwatywne? – pytasz, i trafiasz w sedno. Ale czy to nie Ty przypadkiem dałeś link do artykułu amerykańskich akademików, którzy chwalili kanadysjki system i regulacje za zabezpieczenia i ograniczenia, za ostrożność, czyli za konserwatyzm … komentując przy tym krytycznie, że USA jest roznosicielem kryzysów. Coś łatwo zmieniasz zdanie??? Ile Ty masz lat? 😉

    Zupełnie nie rozumiem o co Ci chodzi w 1. akapicie.
    Wydawało mi się, że jasno i zrozumiale piszę, iż bank centralny prowadzi politykę pieniężną i USTALA stopę procentową do obrotu z dnia na dzień z bankami komercyjnymi (choć nie USTAWIA, to słowo mi tu nie pasuje z powodu dwuznaczności sugerującej, że prezes NBP notorycznie spotyka się w knajpach z zainteresowanymi i potem jakieś USTAWKI robi). Pisałam, że NBP od stycznia słabo się stara z tym obniżaniem, zbyt konserwatywny, czyli gołębi jest. Dlaczego? Nikt tego nie podnosi, ni Belka, ni Sienkiewicz, ni Bugaj, ni Hausner, ni Chojna-Duch, ni Balcerowicz, ni merytoryczny @fidelio …

    Faktycznie, system bankowy jest jak kościół, nieomylnym papieżem jest prezes NBP, członkowie RPP są Kurią Rzymską, banki handlowe są episkopatem i klerem, a przedsiębiorcy wierzą albo nie wierzą, dostają kredyt na warunkach negocjowanych z bankiem – aczkowiek są inne metody zbawienia, jak rynek papierów wartościowych, a tam jeszcze inni pośrednicy i kredytodawcy rządzą się. Jest jednak różnica – jest konkurencja między bankami. I dlatego stopa procentowa NBP ma odbicie w oprocentowaniu kredytów udzielanych klientom banków, przedsiębiorcom i konsumentom, np. kredyt hipoteczny na zakup nieruchomości. Oprocentowanie zależy od wyceny ryzyka pożyczkobiorcy, wszak banki są rozliczane z ilości złych kredytów, i to nie tylko przez kurię.

    I tak w życiu wszystko zależy od podejścia. A są na ogół dwa, standardowe i niestandardowe (tj. teoretyczno-spiskowe).

    Z tą RPP nie jest podobno tak wesoło, jak pisałam o 16:06 o wzmocnionej roli Rady jako arbitra w nowej ustawie. Otóż ustawa idzie w drugim kierunku – no cóż, sitwa, powiem niestandardowo.

    Jeszcze jedno. Balcerowicz zasadniczy dał wykład wczoraj w TOK FM o niezależności NBP ponad wszelkie podejrzenia. Co Belka wieczorem u MO zbył jako wykwit elegancji ze strony emerytowanego premiera i prezesa NBP. I rynki walutowe przyznają więcej racji emerytowi. Belka wydaje się tryskać nonszalancją, przy całej błyskotliwości i fachowości, co może kosztować go stanowisko prezesa. Ale nie spekulujmy zanim @fidelio nie odnajdzie czegoś merytorycznego na prezesa Belkę.

  652. Ojojoj:
    „Donald Tusk zaprzeczył wczoraj, że projekt ustawy o NBP jest „owocem rozmowy” Sienkiewicz – Belka. To nieprawda. Już dwa dni po dymisji Jacka Rostowskiego, która była warunkiem „pomocy” Narodowego Banku Polskiego dla Platformy Obywatelskiej, pojawił się nowy projekt dokumentu zawierający kluczowy punkt o zwiększeniu kompetencji prezesa NBP kosztem Rady Polityki Pieniężnej.

    Ten ruch pozwoli szefowi banku centralnego na samodzielne dokonywanie kluczowych decyzji finansowych, w tym m. in. nabywanie obligacji rządowych (drukowanie pieniędzy), bez udziału RPP. „Proponuje się, aby przedmiotowe zmiany dotyczyły uporządkowania instrumentarium NBP poprzez wprowadzenie rozróżnienia instrumentów polityki pieniężnej od instrumentów działających na rzecz stabilności krajowego systemu finansowego” – tak brzmi fragment nowej wersji projektu zmian, z 22 listopada 2013 r. – już po dymisji ministra Jacka Rostowskiego.

    To co w rozmowie z ministrem Sienkiewiczem Belka nazywa „instrumentami, żeby objeżdżać Radę Polityki Pieniężnej” na piśmie brzmi tak: „Wyodrębnienie instrumentów na rzecz zapewnienia stabilności krajowego systemu finansowego od instrumentów polityki pieniężnej”. W tym celu w projekcie pojawił się nawet dodatkowy punkt pod tym hasłem.

    W lipcu 2013 roku panowie rozmawiali, o możliwości finansowania deficytu przez NBP. Celem ministra było nie dopuszczenie do zwycięstwa PiS w wyborach, w czym miałoby pomóc dodrukowanie pieniędzy. Prezes NBP zgadza się i zaczyna wymieniać warunki: moim warunkiem excusez-moi le mot jest dymisja ministra finansów. Chciałby też powołania technicznego niepolitycznego ministra finansów. Oprócz tego zaznacza, że jest w stanie poprzeć te zmiany, jednak potrzebuje większej niezależności od RPP. Rozmówcy zaznaczają, że trzeba nowelizacji ustawy o NBP, która umożliwi skup obligacji rządowych przez bank centralny.

    – Możecie państwo sprawdzić, że projekt tej ustawy, skierowany przez Narodowy Bank Polski i procedowany wspólnie przez ministra finansów jest sprzed kilku miesięcy wcześniej i to jest łatwe do sprawdzenia. Być może pan mówi o momencie, kiedy ten projekt trafia do rządu – powiedział wczoraj na konferencji prasowej Donald Tusk. Sprawdziliśmy.

    Miesiąc po spotkaniu Belka – Sienkiewicz projekt ustawy o zmianach w Narodowym Banku Polskim został upubliczniony. Autorem jest Ministerstwo Finansów. Projekt został opublikowany na stronach Centrum Legislacji. W czasie, kiedy jeszcze szefem finansów jest Jacek Rostowski dokument nie zawiera części punktów, o których rozmawiano w restauracji.”
    http://niezalezna.pl/56454-transakcja-wiazana-zobacz-jak-zmieniano-ustawe-o-nbp

  653. Red. Michnik nagrywał Rywina nielegalnie?

    Co najwyżej półlegalnie, wszak sam wyraził zgodę na nagrywanie rozmowy. No i działał w interesie prywatnym, a nie państwa.

    Po drugie, @fidelio jest połowicznie merytorczny (jakość kłania się ilości). Wszak powodem tego, że Islandia nie chce stowarzyszać się z UE nie są finanse czy bankowość. Główną przyczyną są ryby i ich kwoty połowowe.

  654. @Sylwia
    „Co najwyżej półlegalnie, wszak sam wyraził zgodę na nagrywanie rozmowy.”

    Rywin wyraził zgodę? To ja poproszę jakiś dowód na to twierdzenie.

  655. Sylwia
    17 czerwca o godz. 18:45

    Taka konkluzja z naszej wymiany zdań wynika dla mnie…..

    Belka by móc wesprzeć polityke gospodarczą rządu, musiał mieć rozluźniony gorset prawny.
    Wyłuszczył konieczne zmiany, podchwycone lub nie- tu kwestia sporna- przez Sienkiewicza i premiera.
    Czy te zmiany obecnie wprowadzane w życie są pozytywne?
    Wydaje mi sie że tak.
    A że przy okazji dobro rządu jest współbieżne z dobrem Polski, i PO w szczególności, to odrębna historia.

    Można upierać się przy doktrynie, ale gdy szkodzi to ludziom, czy gospodarce, chyba nie ma sensu. Tyle doktryn nie wytrzymało próby czasu……
    Jedynie ortodoksi są odporni na zmiany…..
    Jak Balcerowicz na przykład.

  656. @mag
    Skąd ja to znam, no skąd..? O, już sobie przypomniałem…
    Zapomniałaś jedynie dodać:
    1. Jarosława Kaczyńskiego i jego wszystkie twory, uważam za nieszczęście 25 lecia, większe, niż wybór Wałęsy i porażkę Mazowieckiego.
    2. Donalda Tuska odbieram w zmiennym nastroju, często mnie drażni, czasami imponuje. Będę głosowała na PO.

    A nie otwiera Ci się nożyk składany, taki maluśki choćby, kiedy widzisz J. Piterę, S. Nowaka, S. Niesiołowskiego, A. Szejnfelda, P. Olszewskiego (niedorzecznik PO). A dlaczego się wtedy nie otwiera? Zaciął się? Reaguje jak pies Pawłowa?

    Jak natkniesz się kiedyś na tego prokuratora z Gdańska Kaczmarka, który do tej pory nie może sobie przypomnieć co robił na piętrze R. Krauzego w hotelu Mariott w W-wie w noc poprzedzającą kontrolowane wręczenie łapówki P. Rybie (tego od odrolniania gruntów rolnych, człowieka A. Leppera), to spytaj się go, czy już sobie przypomniał, OK? A potem będziemy roztrząsać powody jego selektywnej amnezji… i czy to była naprawdę afera wymyślona przez Kaczora, czy może jednak P. Ryba i A. Kryszyński odrolniali działki rolne za odpowiednią opłatę, OK?

  657. absolwent
    17 czerwca o godz. 14:43
    Wacław 14.35
    Wacuś błagam cię,. napisz że dr Kwaśniewski jest po prostu BOGIEM, albo jego wysłannikiem i zakończ ten bełkot.
    A potem się porządnie najedz. bo gołym okiem widac że masz ogromne niedobory niezbędnych dla mózgu substancji, witamin, płynów itd. !
    =================================================================================================
    To dla ciebie ABSOLWENT robię te wstawki żywieniowe.
    Słabo piszesz. Masz trudności ze znalezieniem tematu.
    Jesteś agresywny, to konsekwencja złej diety, „zakanszasz” zbyt dużo
    białka prawdopodobnie. Warto się nad tym zastanowić, poczytać choćby trochę Kwaśniewskiego.
    Mam do Ciebie prośbę: napisz jak interpretujesz stwierdzenie min. Sienkiewicza
    że Polska jest państwem teoretycznym.
    Jak otrzymam do przeczytania tekst to dopiero pogadamy

  658. @Sylwia
    Wracając do tematu potrzeby zmiany konstytucji, który sygnalizowałaś w kontekście nowelizacji ustawy o NBP to w zasadzie sprawa nie jest przesądzona, bo to że na etapie projektu uznano, że to jest zgodne z konstytucją nie przesądza sprawy, są różne głosy na ten temat. Także ostatecznie może się okazać, że miałaś rację, że to wymagałoby zmiany konstytucji. Osobiście za słaby jestem w tym temacie żeby to rozstrzygać.

  659. „Funkcje można sprawować różne, ale twarz ma się tylko jedną”. Czyje to słowa? Ktoś pamięta? To pytanie do tych, którzy uważają, że zachowanie dzisiejszych rządzących, to relikt PRL.

  660. fidelio
    17 czerwca o godz. 18:58

    W taśmach Beger, Michnika, czy Sawickiego, chodziło o PRYWATNE interesy robione za pomocą rozdawnictwa państwowych posad, czy pieniędzy.
    W przypadku rozmów panów B i S chodziło o usprawnienie współpracy organów konstytucyjnych dla dobra nas wszystkich.

    Nie czujesz różnicy?

    Belka dość dosadnie wypowiedział się, że jemu osobiście to….ryra….
    Na poprzedniej posadzie zarabiał krocie, na posadzie w NBP traci finansowo, ale robi to.
    Definiowanie polskiej racji stanu jest trudne.
    Na ogół partie decydują się na realizacje własnych interesów i prosperity swych członków.
    Belka to raczej gatunek wymierający, a nie dominujący…..

    Nasz Klasyk robiący za Katona, ujął to dość lapidarnie:
    „teraz K… MY”
    Buzek podobnie
    „teraz NAM będzie dobrze”…….

    Podejście większości naszych polityków wcale daleko od podejścia rosyjskich, czy ukraińskich, nie odbiega…..
    Naszym tylko mniej wolno, dzięki paru idealistom którzy za czasów Mazowieckiego ustalili pewne standardy.
    Jedno pokolenie i mamy Brudzińskich, Giżyńskich, Hofmanów…….

  661. @wiesiek
    „W taśmach Beger, Michnika, czy Sawickiego, chodziło o PRYWATNE interesy robione za pomocą rozdawnictwa państwowych posad, czy pieniędzy.
    W przypadku rozmów panów B i S chodziło o usprawnienie współpracy organów konstytucyjnych dla dobra nas wszystkich.”

    Znaczy pomoc Belki w wygraniu przez platformę wyborów nie przekłada się na prywatną korzyść dla Sienkiewicza? A jak Belka pomoże im wygrać wybory to jak myślisz kogo Sejm wybierze na kolejną kadencję prezesa NBP? Wieśku kochany, masz Ty mózg? To weź go używaj, a nie powtarzasz to co Ci Ministerstwo Prawdy podyktuje.