Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

19.07.2014
sobota

Herezje profesor Staniszkis

19 lipca 2014, sobota,

Powiedzieć dzisiaj jedno dobre słowo o PRL to narazić się na zarzut bycia komuchem i na inne gorzkie oskarżenia.

Prawda o PRL dopiero się uciera, jedni widzą wyłącznie dobre strony (tych jest stosunkowo niewielu), zapominają, że naród jednak system narzucony Polsce odrzucił. Drudzy – znacznie głośniejsi – widzą przede wszystkim zbrodniczy i satelicki charakter systemu oraz liczne jego absurdy. „Nic tak nie ‘kręci’ obozu panującego w III RP jak właśnie Polska Ludowa” – pisał niedawno Bronisław Łagowski. „(Mamy) nieprzeliczoną ilość książek, czasopism, filmów, przedstawiających PRL w sposób oczerniający, ośmieszający, oskarżycielski”.

Na tym tle warto docenić to, co mówi dziś o niektórych aspektach Polski Ludowej prof. Jadwiga Staniszkis w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”.

Jadwiga Staniszkis, partnerka intelektualna Jarosława Kaczyńskiego, weteranka opozycji antykomunistycznej od 1968 roku, doradczyni Solidarności, wyrobiła sobie taką pozycję, że może bez obaw powiedzieć kilka zdań „pod prąd”. A drukuje to renomowany prawicowy dziennik! Co się dzieje?

Oto niektóre herezje Jadwigi Staniszkis.

„W końcu odbudowano kraj, czyli zniszczone miasta, porty, nabrzeża; tworzono nowe osiedla czy fabryki i przeludniona wieś miała po prostu awansować do miasta. Pamiętajmy, że ta wieś często była niezelektryfikowana. Sama elektryczność, ubikacja czy szkoła w pobliżu naprawdę dawały tym ludziom poczucie awansu.

… Jako dzieciaki mieliśmy domy pełne książek, a biblioteki szkolne działały pełną parą. Pamiętam też biblioteki z książkami niepotrzebnymi, wyrzuconymi z innych państwowych bibliotek. To nie były tylko zakazane pozycje, ale też niepraktyczne z ideologicznych pobudek romansidła…

Pamiętam, że po 1956 roku wychodziły całe serie literatury południowo-amerykańskiej. Zresztą słynna Biblioteka Klasyków Filozofii zaczęła wychodzić jeszcze podczas stalinizmu. Esej ‘Rozważania dotyczące rozumu ludzkiego’ Johna Locke’a, czyli swoisty hymn na cześć wolności, wyszedł w 1955 r. I te wszystkie książki naprawdę leżały nawet na półach nauczycieli prowincjonalnych szkół. Mogli sobie na nie pozwolić, bo książki były niesamowicie tanie. Liczba książek, które można było kupić za przeciętną pensję, była z dzisiejszego punktu widzenia wręcz niewyobrażalna.

… Mnie wychowywano w komunistycznym etosie, że dobro wspólne zależy od mojej pracy. Na obozach byliśmy rozliczani z tego ile stonek – oczywiście zrzucanych przez Amerykanów – udało nam się uzbierać do słoiczków, ile wyzbieraliśmy ze zboża sporyszu. Patrzono nie na ględzenie o sporyszu, tylko na realnie wydłubane czarne ziarenka”.

Na każdą z tych uwag jest odpowiedź: kraje zachodniej Europy bez socjalizmu doszły dalej, książki były tanie, ale cenzura robiła swoje, migracji do miast towarzyszyło pranie mózgów i nachalna propaganda.

Ktoś powie, że w tej rozmowie prof. Staniszkis skupia się na awansie społecznym i egalitaryzmie, pomijając takie fakty, jak wieloletnie oczekiwanie na mieszkanie, samochód, telefon, nie mówiąc o prawach człowieka.

Ale na tle oficjalnej, IPN-owskiej wersji historii głos pani profesor godny jest odnotowania. Kto by pomyślał, że „Rzeczpospolita” w ten sposób odnotuje 22 lipca (dawniej „E. Wedel”)?!

Nie zdziwiłbym się, gdyby pani profesor – znanej z antykomunistycznych przekonań – ktoś wysłał czerwone goździki.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 970

Dodaj komentarz »
  1. W końcu odbudowano kraj, czyli zniszczone miasta, porty, nabrzeża; tworzono nowe osiedla czy fabryki

    A to jest największy przekręt intelektualny piszących o prl-u. Proszę pokazać kraj w Europie, który nie odbudował się po wojnie. Bez względu na panujący system, naturalną rzeczą jest dźwigać się z ruin !

    I gdyby POlska miała dostęp do tych instrumentów, z których korzystały odbudowujące się po wojnie kraje zachodnie, to prawdopodobnie odbudowę zrobiono by lepiej, sprawniej i taniej w sensie politycznym. O opóźnieniu cywilizacyjnym, które teraz trzeba nadrabiać za wszelką cenę nie wspomnę.

  2. Panie Redaktorze !

    Ten wpis to z okazji nadchodzæcej 70 rocznicy tzw. Manifestu Lipcowego ?

    Ale z Pana kokiet !

    Pozdrawiam

  3. Jadwiga Staniszkis odwołuje się do sentymentów peerelowskich. I to wcale nie jest zaskakujące w świetle „czarnej legendy” PRL uprawianej przez jej obóz polityczny.

    Dwie sprawy składają się bowiem na prawicową ocenę tamtych lat.
    Z jednej strony jest wizja państwa przypominającego łagier z komunistami-strażnikami a z drugiej strony gorący duch więzionej w łagrze wspólnoty. Wspólnoty narodowej, patriotycznej, katolickiej odbudowujacej ręka w rekę, wbrew komunistom, swe porty i zbierajacej stonkę do słoików.

    Obie polskie prawice mają zresztą tak paradoksalny, sadomasochistyczny stosunek do PRL. Z jednej strony go z obrzydzeniem odrzucają a z drugiej czerpią z niego rozkosz.
    Różni je tylko jedno.
    O ile prawica pisowska ową wstydliwą rozkosz wspomnień czerpie z czasów siermięznej wspólnotowości Wladysława Gomółki, która tak silnie wpłynęła na dziecińsywo Prezesa czy Jadwigi Staniszkis o tyle prawica PeOwska pobudza się i swój elektorat dynamiczną epoką Edwarda Gierka.
    Wspomnieć wystarczy współczesne, peowskie trawestacje starych haseł „Polak potrafi”, „Oby Polska rosła w siłę a ludziom zyło się dostatniej”, „Partia kieruje, rząd rządzi” czy ta słodka w swym sentymentaliźmie propaganda sukcesu a la Maciej Szczepański.

    Tak więc nie ma co się dziwić – polska prawicowa polityka tylko na sentymentaliźmie stoi. Na tej wstydliwej przyjemności zdrapywania strupów na starych zadrapaniach.

    Pozdrawiam

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Dla mojej baci najpiekniejsze byly czasy Sanacji.
    Dla Pana Passenta czasy komuny.

    Trudno odmowic sentymentu do lat mlodosci.

    http://bi.gazeta.pl/im/0/11799/z11799980O.jpg

    Jadwiga Staniszkis z Wlodzimierzem czarzastym….1981 rok.

    A Polacy daliby sobie rade znacznie lepiej bez PRL-u.

  6. Ośmielę się strawestować wspomnienia Janiny Staniszkis. Dla wykazania, że dla pozoru można mówić, że każdy medal ma dwie strony. Tylko po co? Prawda nie jest dwustronna, dwuwartościowa.

    Gdy doszedł do władzy kanclerz, zmieniło się wszystko. Kraj odetchnął, ludzie dostali pracę, inflacja się oddaliła, naród odzyskali godność, zapanował porządek, biblioteki były przepełnione książkami i czytelnikami, miło było słuchać radosnych pieśni i marszów w radiu, kina były zapełnione, uniwersytety i Technische Hochschulen pracowały pełną parą, ludzie stali się życzliwi (z wyjątkiem notorycznych wrogów), pojawiały się samochody, rosła produkcja, rosło zaopatrzenie, kraj się modernizował, rósł entuzjazm, rodzina była na pierwszym miejscu, dzieci były porządnie wychowywane i darmowo, zasiłki wspomagały, doradcy kierowali, ludzie słuchali, prosty człowiek otrzymał szansę i z niej korzystał, koncerny zostały wzięte w karby, wielki kapitał został przytemperowany, pisarze jak jeden mąż szli za ludem, ludzie zostali gospodarzami i masowo wstępowali do partii, czy też do sił bezpieczeństwa w obronie ojczyzny, itp. itd.
    Pzdr, TJ

  7. Max 12.21
    Ja nie muszę pożywiać się tym co ktoś w parku na ławce zostawił.
    Lektury wybieram sam.
    A znajomość spraw polskich jest Panu tak bliska jak ta druga strona księżyca.
    ukłony – znalezionym w parku kapeluszem.
    Nie żebym musiał używać ale mogę się powachlować.

  8. Ta dyskusja powraca, tak jak kilka innych tematów.
    Więc nie będę się powtarzał w argumentacji.

    Ale, wolta środowiska pani Staniszkis jest ciekawa……
    Gospodarka zbudowana w czasach PRL dobiega kresu żywotności.
    A chętnych do wyłożenia kasy na nowocześniejszą, jakos przymało.
    Kapitał woli inwestować ostatnio w derywaty, nie moce produkcyjne…..
    Łatwiej wycofać walory w dogodnym momencie…..

  9. @rękoczyn, piszesz nie apropos, obiektywnym faktem jest, że komuniści odbudowali i zbudowali państwo (np. uprzemysłowienie), a co by było gdyby ktoś inny rządził?… Cóż…, po części możemy sobie odpowiedzieć na to. Przed wojną rządzili „nasi” i we wszystkich najważniejszych sprawach polegli, nie dali rady, np. wspomniane wyżej przeludnienie wsi i co za tym idzie realne i stałe prawie 80% bezrobocie – jedynym sposobem sanacji na rozwiązanie tego problemu był pomysł eksportu siły roboczej do Ameryki Płd. i równie kosmiczny pomysł zdobycia kolonii na Madagaskarze…. A COP to kwiatek na sparciałym, połatanym kożuchu i tyle…

  10. Mnie dziwi wybiórcza pamięć Polaków; wszystkie pretensje, a wręcz nienawiść do ruskich – za PRL oczywiście, a kto nas w ten kołchoz wrobił, jakoś nikt nie pamięta. Ruskie chętnie wzięli co im podano na tacy. A kto podał? Nasi najukochańsi dziś przyjaciele.

  11. Taki jeden, Janusz. Trochę odbieracie mi chleb. Czuję się tym samym raźniej widząc ciekawych i bliskich argumentami sojuszników. Warto jednakże ciągle podkreślać, że Ukraina jest kolejnym etapem w sekwencji wojen i krwawych podbojów świata, których końcowy etap stanowią Irak, Afganistan, Libia, Syria i Serbia. Etap realizowany na Ukrainie wynika z agresywnej doktryny krwawego Zbiga, której nikt nie chce tutaj przypominać. Chodzi o podbój i bałkanizację Rosji z równoczesnym otwarciem drogi do bogatych zasobów Azji. Gdyby nie reakcja Putina, na Krymie mielibyśmy wielka bazę militarną NATO, podobną do BondSteel w Kosowie, szachującą Bliski Wschód i Azję. Putin ich ubiegł, jest bardziej od nich inteligentny i sprytny, pokazał gest polskiego sportowca i dlatego są tak na niego wściekli. Gotowi nawet zestrzeliwać samoloty pełne ludzi. A do „mag” w tej sprawie nie dotrą żadne logiczne argumenty. Ona wie, że Putin to krwawy satrapa, podobny do Hitlera, a Rosja to imperium. Biedna ofiara propagandy.

  12. rękoczyn
    19 lipca o godz. 14:49
    A to jest największy przekręt intelektualny piszących o prl-u. Proszę pokazać kraj w Europie, który nie odbudował się po wojnie. Bez względu na panujący system, naturalną rzeczą jest dźwigać się z ruin !

    Pięknie pięknie i prawdziwie.
    Tylko proszę powiedzieć, kto nam zapewnił taką akurat pozycję na mapie Europy? A także ustrój i granice określił?
    Czy ktoś z naszych z naszych sojuszników protestował?
    Może ja znowu czegoś nie wiem.

  13. W PRLu wydawano Johna Locke’a (1632 – 1704)? 😯
    My goodness!!! 😯 Co jeszcze? 😯 Moze Homera albo Spinoze? 😯
    Brawo PRL! Brawo intelektualna partnerka Jaroslawa Kaczynskiego! Nie moge sie doczekac nastepnego odcinka.

  14. Ja proponuję czytać red. Giedroycia,który wielokrotnie próbował(bez skutku, PRL odmawiał) załatwić ludowej ojczyźnie pieniądze na modernizację przemysłu węglowego.Dla ludzi obeznanych z gospodarką nie powinno stanowić problemu oddzielenie inwestycji rozwojowych od propagandowych PRL u.Również polecam lekturę dziennika Stefana Kisielewskiego zaciekłego liberała i jawnego opozycjonisty wobec zainstalowanego w Polsce socjalizmu.Warto czytać i dowiedzieć się jak wyglądał awans społeczny w Polsce po 1945 roku.W tym dzienniku zobaczymy również Kościół Katolicki taki jaki jest dzisiaj w pełnej krasie, budowany przez „prymasa tysiąclecia” i popierany przez Kisiela.Chyba dyskutanci nie zdają sobie sprawy z jakiej biedy i zacofania wydobyła się wieś w latach siedemdziesiątych.Oczywiście można było inaczej,ale zaklęciami nie cofniemy historii i władzy z Lublina nie zmienimy,bo za późno.Kulawo,bo kulawo ale jednak Polska szła do przodu co nie znaczy,że nie zbankrutowała.Zresztą nie potrzeba jak widzimy tzw komunistów,jest wielu chętnych do zaorania ziemi po III Rzeczpospolitej.Pozdrawiam i życzę wszystkim,sobie również,porządnej książki o PRL u nie napisanej przez IPN.

  15. Sezon ogorkowy czy intelektualne pierdzenie?

  16. @ Kartka, 19 lipca o godz. 12:01

    „[…] widać, że nie ma wiekszego związku miedzy militarystycznymi gadaniem a militarystyczną polityką. Tak więc wschodnią politykę polska wspartą na nastrojach społecznych śmiało można zdefiniować słynnym przed laty stwierdzeniem Jana Himilsbacha, który w jednej z dawno zapomnianych komedii tak skacowany od rana dopominał się od matki pieniędzy na piwo: “Mamuśka, bo się pochlastam”
    Himilsbach klasykiem polskiej geopolityki.”

    Bardzo trafna obserwacja. Ja uprzednio dworowalem z Twojej propozycji odciecia sie od rosyjskiego cycka naftowego, jako opcji zupelnie nierealistycznej do zrealizowania w PL. Tymniemniej wyrazam uznanie za konsekwencje rozumowania. Tylko, ze Ty ze swoimi pogladami powinienes sie szybko z PL wyniesc do jakiegos powazniejszego kraju bo w PL zadnej konsekwencji nigdy nie bylo i chyba nie bedzie bo taki genotyp juz tutaj dominuje.

    Juz ktos kiedys zauwazyl, nie pamietam czy Witkacy czy Boy-Zelenski, ze PL najtrafniej mozna opisac w tonie komedii, farsy, absurdu. To samo nie jest prawda dla Anglikow, Norwegow czy Niemcow. W PL nikt nie potrafil ujac sedna rzeczy tak jak Gombrowicz, Morozek czy Bareja (w filmie). Inaczej sie tutaj nie da Mocium Panie.

  17. @rękoczyn – do przemyślenia, tak jak inne państwa rozwijały się gdy w Polsce mieliśmy PRL, tak i rozwijają się teraz gdy mamy III RP.
    przesyłam link, w którym w tabelarycznej formie przedstawiony jest ranking The Economist „Gdzie najlepiej się urodzić”. Polska w 1988 roku (u schyłku PRL) sklasyfikowana była na 23 miejscu, w 2013 roku na 33, czyli o 10 pozycji niżej!
    http://powrotnik.eu/wp-content/uploads/2013/01/150224_10151310243574583_704678421_n2.jpg

  18. Niech pan red. Passent nam przypomni, na jakim etapie rozwoju znajduje się obecnie Polska, która po wojnie startowała mniej więcej z tego samego poziomu co Finlandia, Hiszpania i była bogatsza od Korei Południowej. To powinno zamknąć usta wszystkim, którzy uważają PRL za czasy dobrego gospodarowania

  19. Przed chwilą przeczytane na Onet:
    „Dziennikarze są zastraszani na miejscu katastrofy malezyjskiego samolotu – relacjonuje Paweł Pieniążek, który przygotowuje relacje dla Polskiego Radia. Jak wyjaśnia, usłyszał groźby pod swoim adresem. Gdy dzwonił do jednego z dziennikarzy, w słuchawce usłyszał głos mówiący po rosyjsku, że „jeżeli uderzy w niego pocisk artyleryjski, to nic go nie ochroni”.”
    Panie redaktorze Passent, czy nie uważa Pan, że ma Pan wśród swoich kolegów po fachu dziennikarskim, pospolitych idiotów?
    Dziennikarz, zawód zaufania publicznego, rany boskie, jak on zszedł na psy!

  20. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Kot Mordechaj
    19 lipca o godz. 17:20

    – W PRLu wydawano Johna Locke’a (1632 – 1704)? –

    Ale nie drukowano tzw. romansidla „Dr. Ziwago” B. Pasternaka – inaczej mowiac beletrystycznego widziadla ” Tabula rasy ” – w postaci rosyjskiej balalajki jako DNA …
    Tego typu „barwy walki” zaczeto wprowadzac po likfidacji L. Berii – a potem byly rozruchy w Poznaniu, … a potem … a potem – na koncu okragly stol.
    Post Christu.
    Kiedys na dzien dobry wyslalem „Zew kwi” J. Londona z adnotacja ” A jednak B. Pasternak w DR. Z mial racje …
    Odpowiedziano, ze to literatura dla podstawowki …

    Naja … szkoda, ze DP nie odnosi sie dlaczego w PRL-u np. Leo Strauss byl na indeksie – no ale to jest juz tj. inna liga …

  21. Equinox
    19 lipca o godz. 17:57

    Mój komentarz
    Equinox, zwracasz się do Kartki w dyskusji na temat problemu – co będzie, jak odetną nam, lub my sami uniesieni honorem odetniemy się od gazu rosyjskiego i paliw płynnych.
    Piszesz:
    „Bardzo trafna obserwacja. Ja uprzednio dworowalem z Twojej propozycji odcięcia się od rosyjskiego cycka naftowego, jako opcji zupełnie nierealistycznej do zrealizowania w PL.”

    Otóż już ekipa Gierka o tym myślała i rozpoczęła w Gdańsku budowę bazy przeładunku paliw płynnych. Baza została dokończona. Jej zdolność przeładunkowa wynosi w tej chwili około 30 mln ton paliw płynnych.
    O ile dobrze pamiętam w budowie jest nowa baza.
    Obie bazy będą mogły przyjmować tankowce największe, jakie są w stanie przepłynąć przez Cieśniny Duńskie na Bałtyk (15,5 m zanurzenia, około 105 000 ton ładowności).

    Zanosi się na to, że Rosjanie mogą zrezygnować z eksploatacji rurociągu ropy naftowej Przyjaźń i zaproponować dostarczanie tego surowca od siebie droga morską po Bałtyku.

    Jeśli chodzi o gaz, to terminal na gaz skroplony w Świnoujściu ma być gotowy w połowie 2015 roku. Jego zdolność przeładunkowa, to 5,5 mln ton, z możliwością dalszej rozbudowy. Obecne krajowe zużycie gazu, to około 16 mld metrów sześciennych, z tego krajowe wydobycie, to 4,5 mld m3. Zbiorniki na zapasy gazu również są.

    Nie można pisać tak od ręki, że nie myślało się i nie myśli w Polsce o dywersyfikacji dostaw paliw, bo taka jest genetyka narodu.
    Pzdr, TJ

  22. Equinox

    Nie jest tak źle.

    Zwróć uwagę, że opisując polską politykę wschodnią przywołałem Jana Himilsbacha czyli postać z tradycji peerelowskiej, postać legendarną dla tego okresu.

    Tu korekta, wczoraj pomyliłem się, pamięć już zawodna. Tak naprawdę tę kwestię wygłaszał wielki aktor Zdzisław Maklakiewicz.

    I jak się okazuje zachowała ona uniwersalność, bo za pomoca tamtych zachowań czy formułowanych wtedy myśli („mamuśka, bo się pochlastam”) można świetnie ująć współczesne dylamaty – równiez polityczne.

    Tak więc twórczo tradycja w nas tkwi. I wbrew bredzeniu prawicowych polityków nie jest to tylko męczeństwo zbieraczy stonki czy żołnierzy wykletych. Albo euforia wspólnego, kolektywnego budowania jakiś kopców okolicznosciowych, pałaców kultury czy hut. Ona się nie daje politycznie wykastrować i pozwala jakoś tu przeżyć.

    Jest to również swoiste poczucie humoru często absurdalnego czy czarnego pozwalajacego jakoś ogarnąć te polityczno-moralno-martyrologiczne odmęty w której od lat umęczona tonie.

    Dziś czytając felieton Gospodarza zastanawiałem się na ile osobiste wspomnienia oddziałują na zaskakująco łagodną wizję Peerelu Jadwigi Staniszkis. Skąd to przekonanie o atrakcyjnosci wspólnego zbierania stonki w niej tkwi?

    Już mam swoje lata i też zaczynam wspominać. Jakoś te wspomnienia w najmniej oczekiwanych momentach do mnie wracają. A dotyczą one przełomu lat 70-80 gdy byłem studentem, młodym facetem.
    Ostatnio przypomniało mi się akurat spotkanie z Kuroniem we Wrocławiu chyba z 1981 roku. Pamietam tłumy młodzieży ze wszystkich uczelni cisnące się w jakiejś auli. Co ciekawe jak przez mgłę pamiętam Kuronia ale za to doskonale przypominam sobie dziewczynę, która koło mnie na podłodze przycupnęła. Zaprzyjaźniliśmy się na tej podłodze, kilka godzin później z rewolucyjną radością skonsumowaliśmy tę przyjaźń i poszliśmy swoimi drogami. No bo to był czas zmian, przemian, wolności – również w aspekcie osobistym. Więcej jej nie spotkałem.
    Na pewno z perspektywy tamtej przygody erotycznej, inspirującej swobody jej rozpoczęcia, przeprowadzenia i zakonczenia PRL ma dla mnie wymiar radosny i nie mogę się „wpisać w narrację martyrologiczną”.
    Podobnie jak Jadwiga Staniszkis.

    Pozdrawiam

  23. 15:34 – 17 de lipca de 2014 Los radares militares si recogieron los datos del misil lanzado al Avion, nie los radares civiles

    „Radar Wojskowy zebrane dane z pocisków wystrzelonych z samolotu, radary cywilne nie”

    15:36 – 17 de lipca de 2014 Los Altos Mandos militares nie ordenaron el lanzamiento del misil,,, alguien se le FUE la mano en nombre de Ukraina

    „Dowództwo wojskowe nie wydał rozkaz strzelania rakiety, ktoś wkręcić ine nazwy Ukrainy”

    15:38 – 17 de lipca de 2014 para el que no lo SEPA, digamos Asi, siano Militares się las Órdenes del Ministro de Defensa y Militares się las Órdenes del Ministro del wnętrze

    „Dla tych, którzy nie wiem, Powiedzmy, istnieją wojskowe na rozkaz ministra obrony i wojsko na rozkaz ministra spraw wewnętrznych”

    15:38 – 17 de lipca de 2014 Los Militares las Órdenes del Ministro del wnętrze conocían en cada momento lo que sucedió,.

    „Wojsko na rozkaz ministra spraw wewnętrznych nie wiedział, co się cały czas.”

    16:06 – 17 de lipca de 2014 Mandos militares aquí (ATC), Torre de kontrola, confirman que el misil es del Ejercito de Ukrainie

    „Dowódcy wojskowi tutaj (ATC), wieża kontroli, potwierdzają, że pocisk jest z wojska ukranian”
    http://www.globalresearch.ca/was-ukraines-ministry-of-interior-behind-the-downing-of-malaysian-airlines-mh17/5391909
    ===============

    Co tu się k…..dzieje?
    Bez flaszki, się nie da,,,,,,

    Gdy poszczególne resorty podlegają innym panom, nietrudno o kłopoty.
    No i jest to koniec Państwa……..

  24. Poroszenko walczy o Ukrainę, Netanjahu o Izrael, a Passent oczywiście o PRL.

    Symptomatyczne!

    Literatura światowa opisała już takie przypadki. Tak jak Iwan Szatow nie mógł wyrwać ze swego serca Mikołaja Stawrogina, tak Gospodarz naszego blogu nie może wyrwać ze swego serca PRL.

    Rzecz jasna, jest to w sumie nieszkodliwa słabostka. Szkoda tylko, że dla zaspokojenia jej redaktor „Polityki” zasłania się kobietą.

  25. @Kartka

    ” Co ciekawe jak przez mgłę pamiętam Kuronia ale za to doskonale przypominam sobie dziewczynę, która koło mnie na podłodze przycupnęła. Zaprzyjaźniliśmy się na tej podłodze, kilka godzin później z rewolucyjną radością skonsumowaliśmy tę przyjaźń i poszliśmy swoimi drogami.”

    A czy zastanawiales sie kiedys, ze ona mogla byc agentka wiadomych sluzb specjalnie oddelegowana na odcinek aby uspic Twoja czujnosc rewolucyjna? Widac ze jej sie to doskonale udalo. Gdybys byl twardziel jak James Bond to bys dodal, ze po przygodzie z nia niestety musiales pomoc jej utopic sie w Odrze. 🙂

  26. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Kot Mordechaj
    19 lipca o godz. 17:20

    – W PRLu wydawano Johna Locke’a (1632 – 1704)? –

    Podczas tzw. rozruchow np. w Poznani postrzegane przez Johna Locke’a DNA grozilo obcinaniem konczym na ul. Rakowieckiej – co i czyniono z b. wielkim zaangazowaniem – sa nawet bd wypracowane emerytury wysylane np. do Szwecji – ale nie tylko …

    Post Christum.
    Capito! … te przestrzen + light year?

  27. Pal sześć tę stonkę, ale te masy dokształconych na kursach wieczorowych, przedstawicieli miast, a zwłaszcza wsi. Te rzesze ich dzieci, z tytułami magistra, doktora, a nawet profesora…
    Pomyślności.

  28. @ Equinox, 19 lipca o godz. 17:57
    Już ktoś kiedyś zauważył, nie pamiętam czy Witkacy czy Boy-Zelenski, że PL najtrafniej można opisać w tonie komedii, farsy, absurdu.
    Co niniejszym czynię, przywołując – jakże aktualny dziś – fragment, napisanego na blogu Balsama, tekstu. Pewnie @kadett znów mnie nazwyzywa „politycznym pornografem”. Ale co mi tam.

    Baba Jadźka zgasiwszy erekcję prezesa, całą swoją moc skupiła na podziale wzdłużnym Gwizdły. Uzbrojona w grzęzło owalne luzem, giezło starozakonne i resztki konnicy Budionnego rozwierała wzdłużnice nie bacząc na wyjące psy, gwiżdżące pęcherze z tombaku i płonące sady żoliborskie. To i ówdzie tląca się komuna podnosiła łby hydrze, a biwakujący nieopodal prezesa oddział harcerzy wołał w boskim uniesieniu łeb wydrze hydrze, do nieba pójdzie po laury, nasza nowa Minerwa podwórkowa. Nadmuchiwane post marki pękały z suchym trzaskiem, a sam Gromowładny, zwisnąwszy nad Żoliborzem jako cumulonimbus capillatus, patrzył z lękiem kiedy i w co może pierdyknąć piorunem.
    – Iskander, wpiered, w Bady rot!
    – Sława rodiny, tawariszcz pałkownik!
    Iskander ze złowieszczym gwizdem wyprysnął ponad horyzont Obwodu Kaliningradzkiego.
    Grzęzło.
    Uwięzło nad Cechem Krawców. Iskander wydał z siebie żałosny rzęch. Och, dubinuszku, da dziorniem, wyrzęził jego źle spasowany system naprowadzania, złożony w Centralnym Biurze Konstrukcyjnym Titan w Wołgogradzie z SS-21 Scarab mod.C Toczki, z dodanym za Putina systemem SS-X-26 Stone. Och, zielonaja, sama pajdziot odpowiedziała Baba Jadźka, kończąc podział wzdłużny Gwizdły. Da, dziorniem, da uchniem. Uch…niem.
    – Priwied, gałubczik. Nie ispugajsia. U niej dwojnoj dżender i kromie razbojnika, imiejet iszczo kisku. Czuwstwujtie siebia kak doma, Iskander.
    – A gienirał Koziej gawarił, czto Iskandiery jawliajutsa moszcznym orużjom.
    – Oszibiłsia. Nie pierwoj raz.
    Gwizdła, podzielona wzdłużnie, stanęła obok swej bliźniaczki. Prezes uważnie spojrzał na obie Gwizdły.
    –Ja też tak chcę, Baba Jadźka, ty mnie też podziel wzdłużnie.
    Baba Jadźka schowała swe łapki urokliwie błyszczące, z zalotnie zakręconymi nail-artowskimi nakładkami jedwabnymi Raffian Gold, za nie mniej zalotną sempiternę.
    – Co, kurna, w której, znaczy się?
    Prezes aż bulgotał zniecierpliwieniem. Oczy, dotąd stalowo-sine, wyłapujące najdrobniejszy fałsz i wykreślające najkrótsze połączenia pomiędzy odległymi galaktykami, zmętniały.
    – No, w której ręce trzymam pańską przyszłość, prezesie? W jednej – dodana zostanie panu kopia równie durnego brata, który pozwolił się rozpieprzyć pod Smoleńskiem, i wszystko zostanie iunctim, a w drugiej – dostanie pan kopie dojrzalszą. Dojrzalszą, ale niczego nie gwarantującą. Bo jak pan pewnie wie, dojrzałość gwarantuje jedynie bardziej wyrafinowany orgazm intelektualny.
    – I nie powiesz mi, co jest w której?
    – Wy, gaspadin, chatieliby jarłyk, cztoby pojti. Nie nada, gaspadin pretsiedatiel.
    Prezes łapczywie patrzył na miejsca po Raffian Gold. Iskander, uwięziony nad Kozią 16, rozwarł wyrzutnie wypełnione małymi paskudnymi fukiya ninja, czekając którą rękę-ence-penkę wybierze prezes.

  29. Pani Prof Staniszkis od jakiego juz czasu wykazuje powazny zanik obiektywizmu i pamieci. Pozwole sobie przypomniec kilka faktow, z pozoru niewaznych, dla ktorych ja serdecznie nienawidzilem PRL-u

    1. Kompletny zanik szacunku do autorytetu, wiedzy, doswiadczenia i wysztalcenia. PRL pozwiolil ludziom z ograniczonymi zdolnosciami do nauczenia sie czegokolwiek zostawac lekarzami, dyplomatami, inzynierami tylko dlatego, ze mieli tzw pochodzenie a nie mozgi.

    2. Totalne oglupienie Narodu propaganda w stylu „Polak Potrafi”. Duzo lat mi zabralo zeby sie dowiedziec, ze ten slogan byl uciety a wersja kompletna brzmi „Polak Potrafi Kombinowac”.

    3. Pochwale miernoty, sredniactwa, prowizorki. Popatrzcie tylko na naszych sportowcow. Jakze oni sie ciesza kiedy zajmuja 17 miejsce w swoich dyscyplinach. Jak smieja im sie gebusie. Anglicy czy Niemcy

    4. PRL zrobil z Polakow zebrakow i dziadow. Za sto dolarow tygodniowo polscy doktorzy praw i nauk wszelakich, docenci, profesorowie machali mlotkami i lopatami na budowach w NY, Londynie czy Sztokholmie. wielu z nich nawet sie do tych zajec nadawalo bardziej niz do tego czym byli w PRL-u

    To tyle. Niech sie Pani Prof Staniszkisowa zajmie jakims pozytecznym zajeciem a nie medrkowaniem.

  30. do @taki jeden
    19 lipca o godz. 18:45

    ….@taki jeden – manipulator?

    link do oskrobanej z sensu przez w/w całości:

    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/temat-dnia/20140719/pieniazek-z-artemiwska-nikt-nic-nie-robi-walki-sie-zaostrzaja

  31. Polska Ludowa?

    Z kolei mnie zadziwiają doniesienia z PRL, jak to w (prywatnych) gospodarstwach chłopskich w dniu 22 Lipca pracowano zamaszyście, kosząc zboża albo młócąc je, bez oglądania się na komunikaty PZPR. A obowiązywał sojusz robotniczo-chłopski. Co prawda Stefan Kisielewski, piewca i „wyglądacz” polskiego kapitalizmu w ludowych masach gospodarskich – d. kułackich – widział zaczyn i siłę na przyszłość. Co okazało się mirażem, aż do czasu jak wkroczyła Unia ze wspólną polityką rolną. Klasycy marksizmu widzieli w chłopach i rencie gruntowej największe zagrożenia na drodze do komunistycznego raju. Ech, poplątane to sprawy, muszę się zapisać na jakiś kurs dokształcający … może ktoś oferuje na blogu en passant?

    W PRL nie wydawano poematów Miłosza. Większość ludu nie wiedziała, że taki uciekinier z PRL gdzieś się skrywa nad zatoką San Francisco. Dziatwie szkolnej oszczędzono obrazoburczych wizji, czy może chodziło o samego autora. Może winien ludowy przywódca Mikołajczyk, wybory do Sejmu w 1947 roku i inne personalia …

    Eh, trzeba było upadku PRL, aby te historie wyjaśnić i właściwie naświetlić, do czego nie trzeba było IPN. Im zostały do badania i ścigania same zgniłki i śmieci.

  32. @TJ, 19 lipca o godz. 18:58
    „Equinox, zwracasz się do Kartki w dyskusji na temat problemu – co będzie, jak odetną nam, lub my sami uniesieni honorem odetniemy się od gazu rosyjskiego i paliw płynnych.”

    TJ,
    Komentarz Kartki, do ktorego sie odnioslem byl ideowy a nie techniczny i w takim tonie tez byla utrzymana moja odpowiedz. Drogi Kartka zauwazyl „albo rybka albo pipka” (z czym ja sie zgadzam), czyli jak sie dasamy na Ruskich to badzmy choc raz konsekwentni i zrezygnujmy z dostaw paliw od nich bo to rzeczywiscie by ich jakos dotknelo ekonomicznie w odroznieniu od tzw. polskiego gledzenia uprawianego w PL z wielka namietnoscia. To nie mialo wiele wspolnego z wieloletnim, opoznionym, przezartym przez korupje i afery oraz wciaz nieadekwatnym planem dywersyfikacji dostaw surowcow energii tylko z Kartkowym posulatem spontanicznej akcji w stylu jak to Anglosasi mawiaja „walk the talk” czyli po polsku „nie robmy z geby cholewy”. Nasz Kartka oglosil nawet gotowosc pojscia w las gdyby koniecznosc zaszla. Ja wyrazilem tylko podziw za oddanie sprawie i konsekwencje w mysleniu i gotowosci dzialania oraz przypuszczenie, ze wiekszosc krajan nie pojdzie w slad bo konsekwencja w mysleniu i dzialaniu nie jest cecha ich wyrozniajaca. Czego sie dalej trzymam.

    Zycze zdrowia.

  33. @KzP 18:59
    ==========
    .
    >>>…spotkanie z Kuroniem we Wroclawiu, chyba w 1981 >>>
    .
    Bylismy razem w tej sali; bylo tylko jedno tej wiosny.
    ///////

  34. Ale to nie jest dziwne. Właśnie środowisko PISu bojące się nowoczesności i odrzucające III RP za otwartość, kosmopolityzm, koloryt etc. z sentymentem wspomina system na swój sposób łatwy, gdzie nie nagradzano za inwencję i aktywność obywateli.

  35. Equinox

    A kto by sobie wtedy tym zawracał głowę. Nie to było istotne … .

    —————————————————————

    Tak na marginesie. Jak sobie przypominam wtedy świadomość istnienia i metod działania tzw Służby Bezpieczeństwa była powszechna ( w każdym razie w środowiskach akademickich). II obieg wydawniczy kolportował nawet z powodzeniem poradnik „Obywatel a SB”.
    Ale nie był psychozy agenturalnej.

    Natomiast z racji specyfiki tutejszej prawicy ostrej psychozy agenturalnej na tle przeszłości peerelowskiej doswiadczyła już wolna Polska.

    Ciekawe, że podobny jak w PRL poradnik, oczywiście zmodyfikowany do realiów spółczesnych, jest kolportowany również teraz.

    Fragment:
    „W drodze na komisariat

    W czasie jazdy na komisariat rozmawiaj z innymi zatrzymanymi na temat waszych praw, ale ani słowa o tym co ty/wy zrobiłeś/zrobiliście. Pamiętaj, iż może być między wami szpicel, lub podsłuchuje policjant, nawet jak wydaje ci się, że wszystkich dobrze znasz.”

    Całość pod linkiem
    http://www.rozbrat.org/dokumenty/kontrola-spoleczna/800-poradnik-uczestnika-demonstracji

    Pozdrawiam

  36. Georges53

    Ale spotkanie! Miło mi!

    Pzdro

  37. Nie mam nic przeciw rewelacjom profesor Staniszkis – nota bene, pisanie „Staniszkisowa” jest gwałtem na jej życiorysie i języku polskim, wszak nie jest to nazwisko po mężu, ani jednym, ani drugim.

    Oto żyjemy w czasach totalnego rozdygotania i nieustannego przekopywania gleby w poszukiwaniu skarby prawdzy historycznej, o ekonomicznej, politycznej, moralnej etc. szkoda nawet wspominać. Kto wie, może prawica z jej czołowymi intelektualistami przesuwa się ku pozycjom pochwały PRL, a nawet silnego władcy Putina. Krok po kroku, wszak o Tusku już teraz łatwo jest powiedzieć, że liberalne ma poglądy zachodnie oraz popiera krwiożerczy kapitalizm. Wszystko można powiedzieć. Mnie ani to dziwi, ani denerwuje, ani inaczej podnieca. Takie czasy ruchomych metafor nastały. Niech się nad tym profesor Bauman pochyla i mitręży umysł swój.

    Jeszcze uwagę językową nie chętnie poczynię: „naród jednak system narzucony Polsce odrzucił” – pisze autor „Herezji prof. S”. To ciąganie orzeczenia na sam koniec frazy jest językowi polskiemu raczej nie miłe i pachnie germanizmem. Wszak szyk zdania u nas jest dowolny, ale wolność tę ogranicza przykazanie o jasności przekazu i ułatwianiu zrozumienia. O ileż łatwiej czytałoby się – Naród odrzucił jednak system Polsce narzucony, albo ewentualnie i dla kwiecistości wypowiedzi – System narzucony Polsce jednak naród odrzucił. Ale może ulegam regule trzymania podmiotu i orzeczenia koło siebie, najlepiej na początku zdania, która obowiązuje w języku angielskim???

    A co tam Panie Redaktorze w lekturach polecanych na plażę?
    Ja sięgnęłam po Myśliwskiego „Ostatnie rozdanie” i jest to literatura wartka i upajajaca lekkimi intelektualnie, życiowymi, jeśli nie filozoficznymi skojarzeniami. Oraz kilka leciuteńkich pozycji angielskojęzycznych, których nie ma na polskim rynku.

  38. Agencje podały informacje, że w odwecie na amerykańskie sankcje wobec Rosji, Rosjanie zabronili wstępu na ich terytorium 12 zbrodniarzom i oprawcom z Gauntanamo i Abu Graib. Nie warto komentować. Przy okazji warto pamiętać, że za te zbrodnie Obama dostał Nobla pokojowego.

  39. Polityka zimnej wody

    Ależ TAK. Pod warunkiem, że woda będzie lodowata i lana prosto na rozpalone łby. Jeśli chodzi o mycie ciała, temperatura i ilość wody nie jest tak istotna jak to, czy używa się mydła. Ciepła woda lana w nadmiarze może być ekstrawagancją, co jeszcze się okaże.

    Oczywiście, że winę za zestrzelenie „MH 17” ponosi Europa zachodnia. To ona przyjęła warunki handlowania z Rosją, jej ceny gazu ustalane przez kontrolowanego z Kremla monopolisty. Krajom Unii, ich politykom i korporacjom było wygodnie i korzystnie. Na krótką metę. Często w historii wyobrażenia o jakimś kraju mijały się z faktami. O nazistowskich Niemcach, o saddamowym Iraku, o post-kagebowskiej Rosji. W tym ostatnim przypadku wcale nie mniej niż w innych.

    Dlaczego Rosja swoją strefę wpływów musi wyznaczać, kształtować i opierać jedynie na twardej sile, militarnej, dominowania w handlu i bezczelności propagandy. Owszem, zarzucić można takie kroki krajom zachodnim, polska dusza ugodzona zdradą sojuszników zachodnich łatwo je podchwyci. Ale w tej epoce, powiedzmy od lat 1990-tych, taki zarzuty w Europie można skierować tylko przeciw Rosji. Co więcej, Rosja oferuje ideologię, nie tak silną i zamkniętą jak sowiecki komunizm; ale jeszcze bardziej antyeropejską. Chociaż w dobie budzenia się nacjonalizmów i konserwatyzmu, trudno ocenić, co jest teraz europejskie. Nie ma czystości ideologii w XXI wieku. Coraz bardziej liczy się brutalna wola kilku chuliganów popisujących się przy tym stekiem haseł bez ładu i składu.

  40. Warto obejrzeć ten komentarz Kolonki choćby dla zabawnej wpadki z amerykańskiej TV w kontekście zestrzelenia samolotu na Ukrainie:
    https://www.youtube.com/watch?v=ULKJwrywzPo

  41. @Kartka,

    Piszesz:
    „Tak na marginesie. Jak sobie przypominam wtedy świadomość istnienia i metod działania tzw Służby Bezpieczeństwa była powszechna […]. Ale nie było psychozy agenturalnej. Natomiast z racji specyfiki tutejszej prawicy ostrej psychozy agenturalnej na tle przeszłości peerelowskiej doswiadczyła już wolna Polska.”

    Czytajac Twoj komantarz, przypomniala sie bardzo a propos ksiazka, ktora czytalem po angielsku ale w miedzyczasie, jak zobaczylem w internecie, zostala juz przetlumaczona na jezyk polski: Robert S. Robins and Jerrold M. Post, Political Paranoia: The Psychopolitics of Hatred, Yale University Press (1997), tytul polski: „Paranoja polityczna. Psychologia nienawiści”, KiW (2007). Tak wiec podaje za Robinsem i Postem:

    SIEDEM ELEMENTÓW PARANOI POLITYCZNEJ:

    1. Podejrzliwość :
    Podejrzliwość to najbardziej widoczna cecha paranoika. Wciąż szuka ukrytych znaczeń, sygnałów wskazujących na obecność wrogów, o których wie, że go otaczają. Interpretuje swoje spostrzeżenia zgodnie z przyjętymi założeniami i wnioskami.

    2. Ksobność :
    Świat paranoika zaludniają wrogowie, a on sam stanowi ośrodek ich uwagi. Ksobność, jedna z najbardziej znamiennych cech paranoika, ma charakter defensywny – lepiej być głównym obiektem wrogich knowań niż być lekceważonym.

    3. Mania wielkości :
    Aroganckie przekonanie o własnej wielkości pozostaje w bliskim związku z wiarą paranoika, iż jest on centralnym obiektem zainteresowania. Jest pewien swoich racji, nie dopuszcza żadnej różnicy zdań. Zna całą prawdę i żywi swego rodzaju pogardę dla głupców, którzy mają odmienne zdanie.

    4. Wrogość :
    Pierwszą cechą, jaka rzuca się w oczy nawet przy przypadkowym zetknięciu z paranoikiem, jest nie tyle jego przekonanie o spisku czy arogancja, ile generalnie wrogie nastawienie do świata. Paranoik jest wojowniczy i łatwo się irytuje, nie ma poczucia humoru, jest niezwykle wrażliwy na oznaki lekceważenia, kłótliwy, spięty, nastawiony obronnie.

    5. Lęk przed utratą niezależności :
    Paranoik jest wciąż w stanie gotowości. Wciąż jest przygotowany na niespodziewane okoliczności, które określa jako zamach na swoją niezależność lub wolną wolę. Jest w stanie nieustannej wojny z prawdziwymi i wyimaginowanymi przeciwnikami, którzy chcą nad nim zapanować i odebrać mu niezależność.

    6. Projekcja :
    Jeden z narcystycznych mechanizmów obronnych; przypisywanie innym własnych poglądów, zachowań lub cech, najczęściej negatywnych. Przyczyną jest większa dostępność tych poglądów, zachowań i cech u osoby, która je posiada, a tym samym łatwiejsze podciąganie pod daną kategorię. Według Zygmunta Freuda, projekcja wynika z normalnej skłonności do przypisywania wewnętrznych stanów i przemian przyczynom zewnętrznym. Na przykład ludzie mało znaczący albo bojaźliwi będą uważać swoich wrogów za nadzwyczajnie licznych i potężnych. Ma to określone implikacje w świecie polityki.

    7. Myślenie urojeniowe (lęk przed utratą znaczenia) :
    Paranoik chroni się przed niemożliwą do zniesienia rzeczywistością, konstruując rzeczywistość zastępczą. Jest ona pocieszeniem dla zranionego ego. Potrzeba podtrzymania pozytywnego wyobrażenia o sobie wyjaśnia, dlaczego tak kurczowo trzyma się przekonania, że jest obiektem spisku. Choć można by się spodziewać, że z ulgą przyjmie wiadomość o nieistnieniu spisku, w rzeczywistości będzie zdruzgotany. Pozbawiłoby go to poczucia własnej ważności. Lepiej być prześladowanym niż ignorowanym.

  42. Nie trzeba się rozczulać nad Polską Ludową. Było to realnie istniejące państwo Polaków. Innego w tamtych warunkach mieć oni nie mogli i takie im podarowano, przez można powiedzieć wspaniałomyślny gest Rosji pod przywództwem Stalina. I takie istnieje do dziś, mimo wysiłków wykreślenia przez dzisiejszy obóz władzy faktu jego istnienia, błędów, terroru, sukcesów i porażek. Żyłem w nim świadomie od samego początku. Żył także Passent ale jako zupełnie inny człowiek. Dokonano wtedy głębokiej rewolucji społecznej i cywilizacyjnej. Odbudowano kraj ze zniszczeń wojennych, zagospodarowano Ziemie Zachodnie, stworzono przemysł, rolnictwo, szkolnictwo, służbę zdrowia i niezwykle wysoką kulturę, dostępną dla każdego. Była to także moja ojczyzna, którą mimo oporów uznałem i włączyłem się aktywnie do jej budowy, do umacniania mojego państwa, które zawsze będzie istnieć, mimo zmiany ustrojów, reżimów i systemów społecznych. Włączyły się czynnie dwa pokolenia Rodaków i odnieśli wielki sukces, który niezależny myśliciel ocenił na 3 z plusem. To bardzo wysoko, zważywszy na trudne okoliczności realizacji i bierną postawę tzw elit . Pani Staniszkis nie robi nikomu łaski. Polskę Ludową oceni historia. NIe ta z IPN. Sama przyczyniła się do destrukcji wszystkiego co zbudowano i do poparcia władzy niekompetentnych kościelnych obskurantów dyszących rządzą zemsty i odwetu. Dla mnie nie istnieje to państwo i ta ojczyzna. Państwo dla mnie głuche, w którym prymitywne głosy kłamstwa, propagandy i manipulacji dobywające się z radia, telewizji i gazet budzą wstręt o obrzydzenie. Nie mówiąc o zakazanych mordach tzw elit politycznych.

  43. scrambler

    19 lipca o godz. 19:44
    scrambler – manipulator?
    Link z głównej witryny Onet:http://wiadomosci.onet.pl/swiat/polski-dziennikarz-pawel-pieniazek-zastraszany-na-miejscu-katastrofy/hfjlc

  44. Paweł Markiewicz 19.44
    Rózne mniej lub bardziej głupie teksty, na dowolne tematy, już ukazywały się na tym blogu, ale takiego bełkotu stanowiącego zmiksowaną zygotę kłamstw Błaszczaka, Brudzinskiego , Macierewicza i Hofmana, jeszcze nie było.
    Pobiłeś wszystkie rekordy zakłamania i prymitywnego bełkotu. Nawet gdyby korzystać wyłącznie z cytatów z „dzieł” najgłupszych prawicowych historyków z IPN, a nie umiarkowanej Staniszkis, można by bez trudu obalić kazdą litere i każdy przecinek z twojej zakłamanej propagandy. Czy ty uwazasz obecne na blogu osoby za kosmitów, którzy nigdy nie mieszkali i nie pracowali w PRL, czy też sam jesteś kosmitą z Jackowa lub Greenpointu ?

  45. Equinox

    „Paranoję polityczną. Psychologię nienawiści” przeglądałem jesienią. Chyba nawet nawiązalem do niej w którymś z komentarzy.

    Nie wiem czy sobie dobrze przypominam, nie mam ksiązki pod reką, ale zdaje mi się, że autorzy poświęcili trochę miejsca polskiemu paranoicznemi antysemityzmowi. Coś mi się kołacze po głowie, że również temu który wypełzł z otchłani jaźni narodowej na powierzchnię życia politycznego po 1989 roku. Jak sobie przypominam nawiązali nawet do kampanii prezydenckiej z 1990 roku w trakcie której kandydat Mazowiecki na żadanie kandydata Wałęsy musiał dowodzić na podstawie kościelnych kwitów rodowych swe polskie pochodzenie.

    To żenujące wydarzenie dobrze pamietam.

    I jakoś mi się to wiązę z książką „Paranoja polityczna…”. Choć pewnosci nie mam. Niestety upały mąca w głowie.

    Pozdrawiam

  46. IPN nie tworzy „czarnej legendy PRL”. Instytut zajmuje się pamięcią historyczną, której publikowanie w PRL było zabronione i surowo karane.

    Polacy żyli w państwie, którego władze nigdy nie zostały przez Polaków wybrane. Władzę utrzymywały siłą i dopuszczały się mordów i prześladowań na swoich przeciwnikach. Swoich obywateli traktowały jak niewolnikow, wydzielając im żywność, ubranie, kontrolując dostęp do informacji, przemieszczanie się i pozbawiając własności. Brzmi to dramatycznie, ale takie są fakty.
    Takiego systemu politycznego nie da się obronić w cywilizacji opartej na „prawie do wolności i poszukiwania szczęścia”.
    A że w tych dramatycznych okolicznościach ludzie jakoś układali sobie życia i mają dobre wspomnienia? Nikt tego nie neguje. Krytyka dotyczy rządzących a nie ich ofiar.

  47. Sylwia 19 lipca o godz. 20:40 pisze: Oczywiście, że winę za zestrzelenie “MH 17″ ponosi Europa zachodnia.

    Szanowna Sylwio
    Mam takie głupie pytanie – a skąd Ci jest wiadome, że „MH17” został zestrzelony?
    Pozdrawiam, Nemer

  48. @absolwent

    a co konkretnie uwazasz za brednie w tym co napisalem? a moze jestes jednym z tych docentow, ktorzy machajacych lopata w Londynie? Ci co machali wstydzic sie nie powinni PRL za to tak

  49. NELA,

    a co ma jedno z drugim wspólnego ? Czy nas sprzedano w Jałcie, czy by nie sprzedano, to i tak odbudowano by Polskę, co nie ? A więc o co ochodzi ?

  50. Jeszcze odpowiedz do

    TJ
    19 lipca o godz. 13:27

    bom ci dopierom na komputer sie wdrapal .

    TJ – ocie wyklad zaprawde dech w piersi mej zatrzymujacy .
    Jasny , klarowny i logiczny az do bulu !
    Tylko ( pytanie powracajace jak stary , wielokrotnie w y r z u c a n y bumerang ) komu to i po co ?
    Jesli myslisz ze kupisz tymi ” koralikami ” ludozercow i fantastow tego
    blogu , to sie grubo mylisz .
    Ich jedynym rzeczowym i wiarodajnym promotorem , a i egzaminatorem zarazem , jest ich wlasne lustro .
    To ze „… naukowcy wielokrotnie udowodnili …” , dla nich oznacza
    tylko jedno : TYM GORZEJ DLA NAUKOWCOW I NAUKI !!!

    Myslenie zdroworozsadkowe od lat jest w zaniku , wiec i ten blog
    nie mogl sie przed tym procesem uchronic .
    Cieszmy sie ze nie wroza tu niektorzy z fusow po kawie.
    Ze ” oko Horusa ” nie zarzadza blogiem ( tylko , jak niesmialo
    mniemam , jeszcze Daniel Passent ) , a obowiazkiem kazdego tu
    obecnego blogera , nie jest nanizanie ” pierscienia Atlantow ” na
    palec .
    Ot , blogosferyczna proza zycia .

    A swoja droga , gdybym tak dzis wynalazl jednoczesnie agrafke ,
    kolek rozporowy ” fischera ” i na dokladke opracowalbym nowa ,
    scisle tajna recepture ” Coca – Coli ” – to bym Cie zabral TJ – ocie ,
    oraz paru innych tu blogujacych , na niekonczaca sie podroz dookola
    swiata .
    Z dala od zgielku cywilizacyjnego , z dala od …

    Takie tam : Enpassantckie Neverending Story.

    Pozdrowionka.
    PS. pojechalby Pan redaktorze Passent ?

  51. Art63

    Jedna uwaga.

    IPN nie zajmuje się zajmuje się jakąs „pamięcią historyczną” – cokolwiek by to nie znaczyło.

    IPN zajmuje się z grubsza biorąc zasobami peerelowskiego aparatu tzw „bezpieczeństwa” państwa.
    Zgadzam się, że z powodów oczywistych owe zasoby były w PRL strzeżone jak oko w głowie i niedostępne.

    Tym niemniej są to materiały specyficzne i budowanie na nich ocen PRL jest delikatnie mówiąc jednostronne.

    To tak jakby budować ocenę 25 lat wolnej Polski jedynie w oparciu o tajne zasoby obecnego aparatu tzw „bezpieczeństwa” państwa. Aparatu zresztą bardzo rozbudowanego i jak myslę zasobnego w rozmaite treści.
    Zresztą takie próby były podejmowane i wizja RP miała w ich przypadku paranoiczny wymiar.

    Pzdro

  52. Sylwia,

    no właśnie ! Skąd wiesz, że zestrzelono samolot malezyjski ? Byłaś przy tym ? Widziałaś jak pocisk lub rakieta trafiały w ten samolot ? Wszyscy na świecie się mylą. Ty również. Tylko Nemer się nie myli, bo on niczego ni potrafi potwierdzić, ani niczemu zaprzeczyć.

  53. @KzP,

    W zasadzie się zgadzamy. Napisałem (może niejasno), że IPN zajmuje się pewnymi szczególnymi aspektami naszej historii. Branie jego publikacji za ogólny obraz tamtych czasów to nieporozumienie.

  54. Kartka,

    „Equinox
    “Paranoję polityczną. Psychologię nienawiści” przeglądałem jesienią. […] Nie wiem czy sobie dobrze przypominam, nie mam ksiązki pod reką, ale zdaje mi się, że autorzy poświęcili trochę miejsca polskiemu paranoicznemi antysemityzmowi. Coś mi się kołacze po głowie, że również temu który wypełzł z otchłani jaźni narodowej na powierzchnię życia politycznego po 1989 roku. Jak sobie przypominam nawiązali nawet do kampanii prezydenckiej z 1990 roku w trakcie której kandydat Mazowiecki na żadanie kandydata Wałęsy musiał dowodzić na podstawie kościelnych kwitów rodowych swe polskie pochodzenie. To żenujące wydarzenie dobrze pamietam.
    I jakoś mi się to wiązę z książką “Paranoja polityczna…”. Choć pewnosci nie mam. Niestety upały mąca w głowie.”

    Masz dobra pamiec. To jest ta sama ksiazka. Maly wyjatek ponizej (niestety nie dotarlem do calosci tekstu po polsku, wiec podaje cytat w oryginale):

    „In the 1990 election campaign, Walesa asserted he was „clean” because he had no Jews among his ancestors. He said he was „100 percent Pole” (Brinkley A5). During the 1991 political campaign, Lech Walesa’s main opponent was Tadeusz Mazowiecki, who was „accused” of being Jewish (Foreign Broadcast Information Service, Eastern European Report, 18 March, 1991). Not recognizing the anti-Semitism in their response, the Catholic Church defended Mazowiecki, asserting that they had gone back through 200 years of church records of Mazowiecki’s family and found „not a drop of Jewish blood.””

  55. Art63

    Teraz rozumiem, dzięki.

    Pzdro

  56. @ pawel markiewicz
    19 lipca o godz. 19:44 i inni w ten sposób „widzący”,l czy „pamiętający”.
    Przepraszam, ale my, teoretycznie nic nie ważni obywatele PRL, na takie argumenty, odpowiadaliśmy „Boże! Spuść nogę i kopnij”. 🙂
    Pomyślności.

  57. Szanowny Rękoczynie,
    a kto to są wszyscy? Na razie to, że MH17 zostal zestrzelony to tylko spekulacje. Pewno bardzo to prawdopodobne jest ale jeśli zamiast „czarnych skrzynek” w tym MH17 było coś innego.

    Ci „wszyscy” podążają kanałem w jaki się ich wtłacza. Bo ci „wszyscy” to takie stado baranów jest jak zwykle.

    Otóż malezyjskie samoloty, to takie dziwne jakieś, bo nikt nie wie co się stało z MH370.
    Rekoczyn może wie? – czy tak jak „wszyscy? – nic nie jarzy.

    Pozdrawiam, Nemer

  58. Equinox

    To się cieszę, że jeszcze nie jest tak źle z moją pamięcią.

    Pewnie dlatego cytowany fragment zapamietałem, bo podjęcie przez autorów wątku przejawów polskiego antysemityzmu między innymi z okresu wyborów 1990 mnie zaskoczyło.
    Sądziłem, że to pożałowania godne wydarzenie zostało zapomniane. Czy może raczej nie wypłynęło poza kulturowe granice umęczonej.

    A tu proszę, obok członków Świątyni Ludu Jima Jonesa, sekty Aum Najwyższa Prawda również polscy prawicowi wyborcy żadający od nieszczęsnego Mazowieckiego koscielnych kwitów na polskie pochodzenie.

    Pzdro

  59. Red. Passent ,
    Staniszkis kontrowersyjna jest .
    Osobiscie zywie do niej niechec ( chyba jej sluzalczosc wzgledem
    Jarkacza tak mi ja znegawicila ) osadzona racjonalnie i irracjonalnie
    gdzies w mojej potylicy .
    To ze ” smutni chlopcy ” Jaruzela zrobili ze mnie kotlet schabowy
    ( faza obrobki przed smazeniem ) , to nie zasluga caloksztaltu
    komuny w Polsce .
    Ja juz sie w takiej Polsce urodzilem .
    No i powiem szczerze , ” Sto lat samotnosci ” Gabriela Garcii Márqueza,
    poznalem w tej zapyzialej komunie .
    Witkacego , Bruno Schulza czy Wojaczka tez w tej komunie
    poznalem .
    Hasior czy Grotowski , Wajda i Starowiejski tez w tej komunie
    stworzyli swe najwieksze dziela .
    Pytanie astrofizyczne wrecz : czym bylby polski kabaret bez komuny ,
    jako materialu niezbednego dla istnienia kabaretu ?
    Czy zaistnialby w ogole TEY ?
    Czy warto by bylo czytac Solzenicyna i Kulture Paryska ?
    Sluchac wieczorami BBC , Wolnej Europy , Radia Ameryka ?

    Pytan sa na pewno miliony i przewodnie pytanie : co by bylo , gdyby
    nigdy nie otrzyma odpowiedzi.
    Jedno jest jednak pewne: ten dlugi etap jest za nami i to bezpowrotnie.
    Jako pokolenie zstepujace , robimy miejsce dla pokolen mlodszych ,
    wstepujacych .
    Czy beda to pokolenia postepowe ( wiedza , nauka , kultura , oswiata )
    przynajmniej w takim stopniu , jak nasze za komuny ?
    Czas pokaze .

    Ale podejrzewam , ze jak mawiaja nasi poludniowi sasiedzi :
    ” To se nevrati ” .

    Pozdrowionka.

  60. @Nemer, gdyby separatyści nie mieli z tym nic wspólnego, to robiliby wszystko, żeby odsunąć od siebie podejrzenia i wyjaśnić sprawę, tymczasem utrudniają badanie miejsca katastrofy, chcą przekazać skrzynki do Rosji itp. Niektórzy próbują zepchnąć winę na Ukraińców, ale żaden nie zasugerował, że w samolocie wybuchła bomba. Ich zachowanie wskazuje na to, że zestrzelili ten samolot.

  61. Cynamon29

    W prezencie za wspominki

    http://www.youtube.com/watch?v=5YJz7C7gFG8

    Pzdro

  62. @cynamon
    „To ze “… naukowcy wielokrotnie udowodnili …” , dla nich oznacza
    tylko jedno : TYM GORZEJ DLA NAUKOWCOW I NAUKI !!!”

    Pozdrowienia od naukowców:
    http://www.youtube.com/watch?v=stOQ5Vl9d0k

  63. @rem
    „@Nemer, gdyby separatyści nie mieli z tym nic wspólnego, to robiliby wszystko, żeby odsunąć od siebie podejrzenia i wyjaśnić sprawę, tymczasem utrudniają badanie miejsca katastrofy, chcą przekazać skrzynki do Rosji itp. Niektórzy próbują zepchnąć winę na Ukraińców, ale żaden nie zasugerował, że w samolocie wybuchła bomba. Ich zachowanie wskazuje na to, że zestrzelili ten samolot.”

    Zgadzam się. Strasznie głupio się zachowują swoją drogą.

  64. Equinox, solidaryzujesz się z Kartką nie wiem w czym, może w tym by Polacy nie robili z gęby cholewy, by przerwali to swoje puste ględzenie o agresji Rosji i honorowo sami zamknęli zawory na rurociągach z Rosji.

    Koncepcja sprowadzająca pojęcie honoru, geopolitykę i konsekwencję w myśleniu i działaniu do absurdu. Idea zgoła fantastyczna, która według Kartki miałaby sprowadzić na ziemię polityków uparcie jagiellońskich, dać im materiał do przemyśleń nad po pierwsze małością ich zamierzeń, przerostem ambicji nad rzeczywistością w cieniu potęgi od Wschodu, po drugie nad ulotnością ich marzeń, po trzecie nad niekonsekwencją i zmiennością postaw, idei i czynów, która jest podstawową cechą duszy polskiej, zwiewno-żarliwej, nadętej i pustej. Itd., itp.

    W kontekście konfliktu wywołanego przez mocarstwowość rosyjską jest to pusta gadanina o niczym. Przeciwwaga z kłębka waty dla granatu na drugiej szali.
    Pzdr, TJ

  65. Rem, Fidelio

    Ale weźcie pod uwagę tamtejsze realia. Przecież tam wojna trwa. To jest inny swiat, inni ludzie.
    Mam wrażenie, że nie bardzo rozumiemy co sie tam odbywa, jakie reguły rządzą.

    Ja w każdym razie czuję, że za mało wiem by wyrabiać sobie osąd.

    Pzdro

  66. rękoczyn
    19 lipca o godz. 21:59
    NELA,
    a co ma jedno z drugim wspólnego ? Czy nas sprzedano w Jałcie, czy by nie sprzedano, to i tak odbudowano by Polskę, co nie ? A więc o co ochodzi ?
    ?????????????????????????????????????????????????????????????????
    No właśnie… o co chodzi?
    Odbudowano, choć sprzedano… równie dobrze byłoby, gdyby nie sprzedano.
    U nas się mówiło; Ten to ma łeb!

  67. NELA,

    bredzisz…

  68. @KZP
    „Rem, Fidelio
    Ale weźcie pod uwagę tamtejsze realia. Przecież tam wojna trwa. To jest inny swiat, inni ludzie.
    Mam wrażenie, że nie bardzo rozumiemy co sie tam odbywa, jakie reguły rządzą.
    Ja w każdym razie czuję, że za mało wiem by wyrabiać sobie osąd.”

    Biorąc pod uwagę co wiemy do tej pory, wszystko wskazuje na to, że to robota partyzantów z koniecznym wsparciem armii rosyjskiej. Robota nieumyślna oczywiście, zwyczajne partactwo. Taką roboczą hipotezę można przyjąć do momentu aż nie wypłyną jakieś istotne fakty, które zmienią postać rzeczy.

  69. W zwoazku z sentymentalna wersja PRL-u fundowana przez Daniela Passenta za posrednictwem wybiorczego cytowania profesor Staniszkis –
    Polecam Andrzeja Kusniewicza, ktory w w swojej ksiazce „Trzecie Krolewstwo” opisuje momenty euforycznego szczescia przezywanego przez niego w obozie koncentracyjnym.

    Do roznych absurdow mozna dojsc probujac cos nam wmowic abstrahujac czyjas wypowiedz z z ogolnego kontekstu.

    Ale biorac pod uwage ostanich pare felietonow – nic juz nie dziwi.

  70. @Kartko, Putin też mógłby sugerować, że to bomba – w tej sytuacji byłaby to najbardziej sensowna wersja, która odsuwałaby od Rosjan podejrzenia. On jednak również zachowuje się tak, jakby wiedział, że samolot zestrzelili separatyści i że nie będzie się dało tego na dłuższą metę ukryć.

  71. Nemer,

    tak, tak, ponieważ samolot jest malezyjski, no to trzeba we wszystko wątpić, jeśli chodzi o przedwczorajszą katastrofę. Podobnie jak NELA: bredzisz…

    Ale masz rację: nikt nikogo nie zestrzelił. Tak jak prezydencka tutka zawadziła o brzozę, tak malezyjski boeing zahaczył w BUK.

  72. rem
    19 lipca o godz. 23:14

    Nemer powienien doradzać Putinowi

  73. Powiedzieć dzisiaj jedno dobre słowo o PRL – to nic nie powiedzieć.

    Więc po pierwsze, jego zaletą było to, że święto 22 Lipca było w czasie wakacji i nie trzeba było iść w pochodzie przed trybuną, ani uczestniczyć w demonstracji na wolnym powietrzu lub w nudnych i długich akademiach w sali gimnastycznej, jakie odbywały się na początku listopada. Bo inne kraje demokracji ludowej – tzw. demoludy – nie miały tak dobrze i ich święta odrodzenia państwa czy wydania manifestu były w czasie roku szkolnego.

    Po drugie, w Polsce Ludowej była pewność ustrojowa. Wszyscy wiedzieli, że partia się umacnia, a naród skupia się ciasno wokół niej. Teraz takiej pewności nie ma, i to jest poważna wada ustrojowa. A to raz PiS jest górą, a innym razem POPiS, a znów kiedy indziej Ruch P wychodzi z tyłu, a wszystkim bokiem wychodzi SLD, AWS lub UW. Jedynie PSL daje jakieś podstawy stabilizacji, jak kiedyś – tylko dla wąskiej grupy. Z kolei ustrój gospodarczy też jest niestabilny. Pomijam system emerytalny, który ciągle się kształtuje i można w nim wybierać, a jakże, nawet jest obowiązek, a i tak trafi się do ZUS. Wreszcie upadł neoliberalizm, i nie wiadomo co będzie dalej. Co tam neokoni z chłopcami z Chicago znowu wymyślą. A nasz rząd zajmuje się tylko ciepłą wodą w kranie. A co ze sznurkiem do snopowiązałek, kto ma się tym zająć? Oraz zaopatrzeniem ludności! Wszyscy teraz handlują. Wojny na terenach polskich dawno się skończyła, ostatnia ponad 30 late temu, a ludzie handlują. I tak żyją. Jeśli miałabym porównać ten kraj z PRL-em, to wolałabym się urodzić w tym kraju, a resztę życia spędzić w PRL-u. Ale do tego potrzeba wehikułu czasu. I tego bardzo mi teraz brakuje.

  74. Jacobsky
    19 lipca o godz. 23:15
    Litości! W ogóle nie pisałam na temat katastrofy/zestrzelenia malezyjskiego samolotu!
    O co ci chodzi???

    Dobranoc.

  75. Jacobsky
    19 lipca o godz. 23:11

    Ja? Czy rękoczyn?

  76. Szanowny Remie,
    OK ale to tylko są spekulacje na podstawie podsuwanych nam mniej czy bardziej wiarygodnych informacji.
    Jako niepoprawny „zwolennik spiskowej teorii dziejów” wolałbym jakieś fakty poza spekulacjami. W katastrofie ginie kilkudziesięciu specjalistów o światowej sławie i znaczeniu w dziedzinie walki z AIDS i leczeniu HIV. Wśród nich jest Joep Lange, np. propagujący na Świecie jakąś tanią metodę zapobiegania przenosinom wirusa z matki na dziecko. Jeśli prawdą jest, że wirus HIV wcale nie przeniósł się z małpy na człowieka a raczej trafił do Afryki inną drogą, po stworzeniu go i „wypróbowaniu” na homoseksualistach w USA a następnie „zastosowaniu” w celach depopulacyjnych, to specjaliści od leczenia byliby zagrożeni. Tak tylko sobie spekuluję.

    Więcej może miałby do powiedzenia występujący tu np. Kot Mordechaj, której ojciec, wybitny wirusolog kierował badaniami wśród homoseksualistów w USA nad szczepionką na „hepatitis B” a ich uczestnicy „zeszli” na AIDS jako pierwsze ofiary tej choroby.

    Wraz z MH370 „zapodziało” się pięciu z sześciu współwłaścicieli patentu na osłonę przeciwradarową a mieli taka umowę (podobno), że po śmierci któregoś, prawa do patentu przechodzą na pozostałych.

    Sprawa z MH17 to też ciekawa, bo puścić go nad terenami objętymi działaniami wojennymi to chore jakieś. Skoro mówi się, że winnych za to potworne zdarzenie należy szukać wśród tych, którzy odniosą ewentualną korzyść, to kto skorzysta, Putin? – oligarchiczni władcy Ukrainy wśród których zaczyna się wojna (np. Kołomoysky chcący przejąć kilkunastomiliardowy majątek innego gangstera, spadkobiercy Akhata Bragina, który wyleciał w powietrze wraz z polową trybuny stadionowej)? – Chocolate King? No kto?
    Z pewnością zwolennicy „depopulacji” przy pomocy AIDS i HIV bez tej setki fachowców będą mieli łatwiej.

    Jacobsky
    Może i bredzę ale przynajmniej używam do tego mózgu a nie przyjmuję jak debil podkładanej mi papki, dla Ciebie może strawnej, dla mnie nie. Tym się widać różnimy.

    Pozdrawiam Panów, Nemer

    Pozdrawiam, Nemer

  77. TJ

    Jak czytam nie mozesz się jakoś uporać z postulowaną przeze mnie zgodnością między deklaracjami a czynami polskich politykow wobec mocarstwowości Rosji. Kluczysz, cofasz się rakiem … .

    Chciałem też zauwazyć, że nie pisałem o jakimś honorowym zamykaniu zaworów z ruskim gazem czy ropą. Pisałem po prostu o zamknieciu zaworów co jest moim zdaniem logiczną konsekwencją deklarowanego stosunku do Rosji. Co ma honor do dość oczywistej prawdy, że za słowami powinny iść czyny. Przecież pieniędzmi z tego gazu i ropy Ruscy również finansują rebelię na wschodzie Ukrainy. Pustym gadaniem się tego nie ukryje.

    Tak więc proponuje przeciwstawić ruskiemu granatowi czyny a nie jak dotąd kłębek żałosnego pustosłowia.

    Mogę przecież w świetle wygłaszanych przez polskich polityków antyruskich deklaracji oczekiwać od nich odważnych decyzji.

    Jak i realnej ofiarności, poświęcenia od polskiego społeczeństwa. W każdym razie od tej jego części, którą oburza imperialna Rosja.

    Jak wiesz zachowuję krytyczny dystans wobec polityki wschodniej. Tym niemniej gdy suweren tak zadecyduje lub wybrane przez suwerena władzę solidarnie ze społecznością przyjmę na klatę wyrzeczenia. Jak napisałem wczoraj jakoś zime przeżyję bez ruskiego gazu i ropy.

    Pozdrawiam

  78. Ponieważ atmosfera w komentarzach jest dość frywolna i w większości wypowiedzi nie dotyczy tematu,pozwolę sobie zacytować z dzisiejszej koszernej wersy Janusza Minkiewicza,podejrzewam z roku 1940 napisane w Wilnie.
    WIERSZYK HISTORIOZOFICZNY
    Ukrainiec dał nam w gębę
    Litwin mu siedzenie sprał
    Niemiec wybił wszystkie zęby
    Potem kulę w łeb mu dał
    Nad śmiertelnym go barłogiem
    Spytał go,ciekawski zbyt
    Kto największym twoim wrogiem?
    Ów nim skonał,charknął:Żyd!
    Przyznają państwo,że z poprawnością polityczną ten wiersz nie ma nic wspólnego.
    Dobranoc

  79. @TJ

    „Equinox, solidaryzujesz się z Kartką nie wiem w czym, może w tym by Polacy nie robili z gęby cholewy, by przerwali to swoje puste ględzenie o agresji Rosji i honorowo sami zamknęli zawory na rurociągach z Rosji.”

    Nie bierz tego tak za powaznie do siebie ale moze staraj sie czytac jednak troche dokladniej bo jest dokladnie odwrotnie niz napisales. Powiedzialem przeciez wyraznie, ze idea zakrecenia kurkow na rurociagach po polskiej stronnie jest nierealna. Nawet troche zartowalem sobie z Kartki i jego gotowosci do partyzantki lesnej.

    Tymniemniej solidaryzuje sie z Jego uczciwoscia intelektualna i konsekwencja w rozumowaniu. Kartka juz wylozyl nam tautologie problemu: „albo rybka albo pipka”. Czyli konkretnie, skoro Polacy sa tak przywiazani do swojej nowo nabytej cieplej wody i nie ‚kalkuluje im sie’ zadzierac ekonomicznie z Rosjanami (i maja prawo do takiego wyboru) to moze by w takim razie zamilkli z godnoscia (jak onegdaj prezydent Francji radzil) i nie klapali jadaczkami jak na komende juz w godzine po wypadku, ze to terroryzm wiadomego pochodzenia tylko poczekali z oglaszaniem wyroku az pojawia sie wiarygodniejsze analizy. Troche powsciagliwosci w obszczekiwaniu i obsikiwaniu sasiada ktoremu nie ma sie ani odwagi ani sily spojrzec w oczy w pojedynke bez asekuracji duzego brata. A dobre przyklady sa tak blisko, np. Czesi czy Austriacy.

  80. Rem, Fidelio

    Zgadzam się, ale jednak potrzebuję czasu by sobie wyrobić pogląd na całość tych dramatycznych wydarzeń w ich rozmaitych kontekstach.

    Pzdro

  81. ”Biorąc pod uwagę co wiemy do tej pory, wszystko wskazuje na to, że to robota partyzantów z koniecznym wsparciem armii rosyjskiej. ”
    A co wiemy poza tym, że samolot spadł?
    Ja wiem, że przez 4 miesiące (tyle sięga baza danych flightware) nie leciał tym odcinkiem korytarza l980 żaden samolot Wszyscy omijali od południa i latali alternatywnymi korytarzami.
    Aż nagle Radek Sikorski 15. 07 oznajmia (The Economist), że separatyści zestrzelą samolot pasażerski i będzie to wina Rosji, a tu dziwnym trafem nagle nad Donieckiem 17.07 pojawią się MH17 i SQ351 (Singapore Airlines).
    Co ciekawe Lufthansa, której samoloty do 17.07 latali aż nad Krymem – zaczął na tych samych trasach latać – nad Donieckiem (trasa Frankfurt – Delhi)
    Sprawdzałem od 04.04.2014 trasy Amsterdam-Kuala Lumpur, Amsterdam-Bangkok, Frakfurt-Delhi, Frakfurt-Kuala Lumpur linii Lufthansa, Air India, Malaysia Airlines, Singapore Airlines.

  82. @Kartka

    Czy na tym Kuroniu na wiosne 1981 we Wroclawiu byl rowniez i Michnik? Pamietasz moze?

  83. @ TJ, 19 lipca o godz. 23:02
    Zaproponowałem @Equinoxowi – na jego wyraźnie życzenie (broń Boże nie do mnie kierowane – wciąłem się), cytuję: PL najtrafniej można opisać w tonie komedii, farsy, absurdu – kawałek absurdeski. Ot, kawałek jak kawałek. Zmilczał. Ale to prawda co napisał. Tego co się dzieje w naszej Umęczonej nie da się inaczej opisać. Gdyby większość blogowych komentarzy opatrzyć didaskaliami – jak z mojej pure nonsensowej historyjki – i umieścić w wyimaginowanym świecie warszawskiej (krakowskiej, wrocławskiej, gdańskiej) ulicy, to byłby czysty absurd. Postsowiecki zresztą. Podobnie jak postsowiecka jest cała ta historia z zestrzeleniem za pomocą Buki malezyjskiego samolotu. Absurdem bowiem (godnym pióra Borysa Viana) jest sytuacja, w której od trzech dni nikt (NIKT) nie jest w stanie zabezpieczyć terenu o powierzchni około 15 km2. Gdyby Ukraina miała jakąkolwiek armię, to w przeciągu kilku godzin samoloty transportowe dokonałby zrzutu 300 osobowego batalionu komandosów, który zabezpieczyłby teren, a w przeciągu następnych kilkunastu godzin śmigłowce bojowe sfrunęłyby na ten teren, sprowadzając setki, jeśli nie tysiące, cywilnych ekspertów. Po dwóch dniach ciała, fragmenty samolotu i osobiste bagaże byłyby opisane, skodyfikowane i – zapakowane w specjalne worki – przesłane do laboratoriów. Rosja by nie pisnęła pod presją międzynarodowych obserwatorów. Ponieważ Rosja jest taką samą absurdeską, jak Ukraina i nasza Umęczona.

    Oto fragment z najnowszej książki („Akimudy”) Wiktora Jerofiejewa, jednego z najwybitniejszych pisarzy współczesnej Rosji, który ową pure nonsensową rzeczywistość opisuje:

    Gdybym był amerykańskim szpiegiem i CIA wysłało mnie do Moskwy, żebym dowiedział się, o czym tam myślą ludzie, popadłbym w całkowitą depresję. W Moskwie każdym jest niezależnym bytem samym w sobie i myśli po swojemu. Wszyscy mają w głowach wielki zamęt, ale każdy ma w głowie indywidualny zamęt, żeby więc uporać się z tym swoim zamętem, ludzie albo bardzo się przyjaźnią, albo biją do krwi. Co więcej, w ciągu dnia ich myśli mogą się diametralnie zmieniać. Rano moskwianin obudzi się jako zwolennik demokracji i kibic „Spartaka”, a w południe dojrzeją w nim uczucia nacjonalistyczne, zapragnie powrotu Związku Radzieckiego i zacznie go mdlić na wspomnienie Europy, a wieczorem rozczaruje się do „Spartaka”.

    Pozdrówka dla powagą ociekających blogowiczów.

  84. Equinox

    Dzieki za jasne wyłożenie mej myśli.

    Dokladnie o to mi chodzi.

    Albo rybka albo pipka. Albo „ciepła woda w kranie”na ruskim gazie albo wolna Ukraina.

    Pzdro

  85. http://flightaware.com/live/flight/SIA326/history/20140414/0555Z/WSSS/EDDF
    To jest jeden z typowych tras – tu Singapore Airlines 326 z Singapuru do Frankfurtu 14. kwietnia. Nikt z tego co przejrzałem *klikałem okoł 2 godzin) do 17,07 nie latał nad Donieckiem.

  86. Equinox

    Na pewno w 1981 był Michniak na uczelnianym wiecu. To pamietam. Nie pamietam tylko czy na uniwerku czy politechnice.

    Ale nie był z Kuroniem. Oni byli niezaleznie od siebie.
    To były dwa wiece.

    Pzdro

  87. Korekta, miało być „Michnik”

    Pzdro

  88. @indoor
    „A co wiemy poza tym, że samolot spadł?”

    Jeśli by to była robota Ukraińskiej armii to byś miał diametralnie inną postawę Rosji i samych partyzantów. Jedni i drudzy zachowują się tak jakby ich przyłapali ze spuszczonymi gatkami.
    Taka jest moja ocena sytuacji, ale nie wykluczam, że pojawią się jakieś nowe okoliczności, które rzucą inne światło na sprawę. Chociaż uważam to za mało prawdopodobne.

  89. @anumlik, 19 lipca o godz. 23:55
    „@ TJ, 19 lipca o godz. 23:02
    Zaproponowałem @Equinoxowi – na jego wyraźnie życzenie (broń Boże nie do mnie kierowane – wciąłem się), cytuję: PL najtrafniej można opisać w tonie komedii, farsy, absurdu – kawałek absurdeski. Ot, kawałek jak kawałek. Zmilczał. Ale to prawda co napisał.”

    Zmilczalem. Dotychczas. Ale przeczytalem z zainteresowaniem. Jakos duzo sie zrobilo tych wpisow i poprostu nienadazam z odpowiedziami. A przeciez poza matrixem zycia blogowego jest jeszcze prawdziwe zycie. Albo nam sie juz tylko tak wydaje?

    Napisales uprzednio, ze zacytowany fragment (domyslam sie, ze Twojego autorstwa choc nie bylo to wyraznie powiedziane) byl opublikowany uprzednio na blogu >>Balsama<<. Moze wyjde na ignoranta, ale kto zacz? I czy moglbys dodac kilka slow wyjasnienia o okolicznosciach tej/tych publikacji? Dobranoc.

  90. W PRLu też tak było?

    „46 zł i 18 gr – tyle zapłacił informatyk Tomek Motyliński za zakupy dla bezdomnego mężczyzny. Historię opisuje na Facebooku. „Przez kilkanaście minut nie mogłem się pozbierać i ryczałem, siedząc w aucie” – wspomina. Jego post zrobił duże wrażenie na internautach. Niektórzy nazywają go bohaterem, choć nie brakuje też głosów krytyki.
    „Przed Tesco podszedł i zapytał, czy nie mam 10 gr, bo na chleb zbiera. Wyglądał schludnie, nie zalatywało od niego alkoholem, więc dostał 2 zł. Po chwili stał przed sklepem z bochenkiem chleba i jadł go tak, jakby to było najpyszniejsze jedzenie na świecie” – tak zaczyna historię swojego spotkania z bezdomnym Tomek Motyliński. „Wziąłem go do sklepu i pozwoliłem zrobić zakupy” – kontynuuje.”
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16350680,Zabral_bezdomnego_do_marketu_i_zaplacil_za_jego_zakupy_.html#BoxSlotI3img

  91. Kartka w sprawie Ukrainy wmawia krajanom poczucie winy
    Equinox
    19 lipca o godz. 23:46

    Mój komentarz
    Equinox, Kartka nie przedstawił idei zakręcania kurków na rurociągach jako czynu, który powinien być dla krajan konsekwencją ich bezpłodnego gębowania na FR, tylko nawiązując do tej idei wysłał za pośrednictwem blogu do szerszej opinii kolejne ostrzeżenie (swoje), by nie międlić ozorem, niesprawiedliwie nie pomawiać powstającej z kolan potęgi, bo jęzor uschnie, a może się zdarzyć i coś gorszego.

    Kartki ostrzeżenia i usprawiedliwienia od szeregu miesięcy są współbieżne z wydźwiękami propagandy mocarstwowej FR oraz promujące ulubione przez niego zachowanie – „siedzenie cicho”, są ideami ekspansji koniecznej i usprawiedliwionego zasięgu siły przez kraj, który powstał z kolan.

    Kartka nie propaguje małego realizmu jak w Czechach, ani roztropnych analiz, jak w Brandenburgii, ani trzeźwych spojrzeń Berlusconiego, na to co widać gołym okiem. Kartka proponuje siedzenie cicho, wyrzeczenie się kłamstw polskich, porzucenie polityki jagiellońskiej, itd. Proponuje rezygnację z fantomów ideowych, które nadmuchał dla potrzeb usprawiedliwiania konfliktu, dla spreparowania równowagi racji, dla przedstawiania agresji jako normalności, której aksamitna nawałnica zagarnia wschód Ukrainy.

    Kartka usiłuje traumatyzować krajan sprawą ukraińską, co w przekładzie na język zwyczajny oznacza wmawianie im poczucia winy.
    Ubieranie spraw poważnych w argumenty przybrane, zastępcze przynosi odwrotny skutek od zamierzonego.
    Pzdr, TJ

  92. Honorowe zakręcenie kurka z ruskim gazem

    Ja bym poszła dalej. Przestała sprzedawać wieprzowinę Ruskim = o już nie kupują bo w Polsce zaraza! – no to cokolwiek tam jeszcze zostało z obrotów, i wprowadziła im zakaz wczasowania w Mikołajkach i Zakopanem, cokolwiek jeszcze z tego zostało. A Rafała Majkę wycofała z ruskiej drużyny Tinkoff-Saxo. Co jeszcze?

    Niehonorowo właśnie wykończymy gazoport w Świnoujściu i będziemy kupować gaz skroplony gdzie indziej. Nie od razu Kraków zbudowano.

    Czy Putin może zmienić politykę wobec Ukrainy w tej niewesołej dla siebie sytuacji? Pospekulowała bym.

  93. @Kartka
    „Equinox
    Na pewno w 1981 był Michnik na uczelnianym wiecu. To pamietam. Nie pamietam tylko czy na uniwerku czy politechnice. Ale nie był z Kuroniem.”

    Wiec bylismy na dwoch roznych spotkaniach. Ja na tym z Michnikiem. Tez nie pamietam zeby tam byl Kuron ale myslalem, ze moze zapomnialem, ze moze siedzial gdzies z boku i mi umknelo. To bylo na uniwerku, gmach glowny jakas sala, dokladnie juz nie pamietam, na parterze. Moze marzec albo kwiecien. Pamietam jak Michnik przywital z nazwiska porucznika „Kowalskiego”, nazwiska dokladnie nie pomne, z ktorym zdolal sie juz niezle zapoznac bo ten byl oddelegowany do jezdzenia za Michnikiem po calym kraju. Witajac go Michnik spojrzal w kat sali gdzie stalo kilkadziesiat osob i ci wszyscy ludzie zaczeli sie sobie przygladac nieco podejrzliwie starajac sie zgadnac ktory z nich jest agentem bezpieki. Reszta sali chichotala z radosci, tak nieiele trzeba bylo wtedy do smiechu. Wiec widac ze w socjotechnice to Adas juz wtedy byl dobry.

  94. ”Jedni i drudzy zachowują się tak jakby ich przyłapali ze spuszczonymi gatkami.”
    Kłopot w tym tylko, że jak się zachowują powstańcy to wiemy od władz ukrainskich, które kłamią jak z nut a informacje są powielane bezkrytycznie przez media. Patrz wypowiedź Poroszenko o ostrzelaniu obserwatorów OBWE
    Tytuł: Poroszenko: separatyści ostrzelali misję OBWE
    ‚Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko oświadczył, że prorosyjscy separatyści ostrzelali misję Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE), która przybyła wczoraj na miejsce katastrofy malezyjskiego samolotu pasażerskiego na wschodzie jego kraju. Przedstawiciele OBWE natychmiast zaprzeczyli.
    Komentarze oczywiście nawiązują do tytułu a nie do treści.
    Jak było nie wiadomo, ale śmierdzi na odległość bardzo brudną prowokacją.

  95. Paweł Markiewicz 21.50
    Na pytanie co uważam za brednie i bełkot w twoim tekście odpowiadam WSZYSTKO. Byłem i w Londynie i w USA i jeszcze parunastu innych krajach. Wiem kto był na zmywaku, kto był na stypendium i kto prowadził wykłady i badania. A ty w d. byłes, g. widziałeś i g. wiesz.
    Jasne ?
    Bez odbioru.

  96. Indoor Prawidziwy
    19 lipca o godz. 23:48
    „Aż nagle Radek Sikorski 15. 07 oznajmia (The Economist), że separatyści zestrzelą samolot pasażerski i będzie to wina Rosji,”

    http://politikus.ru/events/24650-mnenie-polsha-zameshana-v-katastrofe-malaziyskogo-boinga.html

  97. fidelio 20 lipca o godz. 0:13 pisze: … uważam to za mało prawdopodobne.

    @Fidelio,
    to co jest mało prawdopodobne wcale nie musi być przecież niemożliwe. Ja sobie postawiłem jakąś tam hipotezę, może i mało prawdopodobną ale by w miarę obiektywnie coś wyjaśnić, to hipotezy po kolei należy wykluczać.
    Poprawnościowcy polityczni żądają, bym przyjmował, że separatyści-terroryści zestrzelili MH17 przy pomocy sprzętu dostarczanego im za aprobatą Putina.
    Czy ja twierdzę, że tak nie jest? Nie, ale „wszystkowiedy”, którzy innych opcji nie potrafią dostrzec przed wyjaśnieniem sprawy, co może nigdy nie nastąpić, są przecież śmieszni więc mam ich tam gdzie miewał ich Julian Tuwim. No, może ich opinie tylko.

    Pozdrawiam, Nemer

  98. @Nemer
    „to co jest mało prawdopodobne wcale nie musi być przecież niemożliwe.”

    Oczywiście.

  99. kto i z czego cieszy sie,…dla jednych radosc, dla drugich tragedia.
    polecam link i obejzenie wszystkich zdjec i video

    http://scgnews.com/cnn-confirms-israelis-cheer-as-civilians-are-murdered-in-gaza-video

  100. Sylwia o.29
    Jak już piszesz o heroicznym zakreceniu kurka to napisz proszę ile ten gaz z Kataru ma kosztowac i ile będzie kosztował w polskich fabrykach i mieszkaniach. Jezeli chodzi o mnie to nie mam ochoty ani zakręcać kurka ani brać pana Petruszenki na utrzymanie i nie bardzo rozumiem dlaczego zestrzelenie samolotu Malayzji ma być zdaniem pana Jacyniuka zbrodnia swiatowa, a zestrzelenia rosyjskiego Tupolewa kilka lat temu przez ukrainska Armie nie skierowano do Trybunału w Hadze ?

  101. Polonia-Sawa

    A to łaskawa Pani miała fantazję okazać się tutaj wczorajszością, w sensie światopoglądowym rzecz jasna, jakżeby inaczej, albowiem szpiegowanie wszystkich przez wszystkich to obecny żydowski standard, a przoduje w tym procederze USraelska demokracja nad demokracjami, z NSA, PRISM, Google, Pejsbukiem, Twitterem itd., będąca latarnią morską dla wszystkich żeglarzy obecnego establishmentu politycznego w Polsce, choć trik p. Sikorskiego może być mylący, ale przecież nikt mu nie kazał „robić laski amerykanom”, sam robił.

    Wyjaśniło się nareszcie, dlaczego na Ukrainie leje się krew oraz mordują tam obcokrajowców w samolotach pasażerskich; dlaczego w Iraku izraelski szpicel Abu Bakr al-Baghdadi, lider ISIS, tworzy na zamówienie swoich mocodawców kalifat, podczas gdy w Palestynie wciąż zbrodnia, i nie widać końca zbrodni.

    Sprawa jest całkiem prosta, w innych okolicznościach można by powiedzieć, że banalna. Otóż żydzi posługujący się hebrajskim w ogóle nie znają słowa „pokój”. Nie istnieje w ich słowniku, to dla nich abstrakcja, niezrozumiały koncept, natomiast słowo „shalom!” mylnie brane za „pokój”, czy „pojednanie”, jest określeniem stricte szowinistycznym i wcale nie oznacza pokoju, jak się powszechnie sądzi, tylko: „bezpieczeństwo dla żydów”. Bez żartów. Pisze o tym w swoim artykule Gilad Atzmon dla Veterans Today, a on wie, co pisze.

    “In Hebrew, the word ‘Shalom’ doesn’t mean peace, harmony or reconciliation. It means ‘security for the Jews.’ In other words, Israel does not have a proper word for peace or reconciliation. Hence it is not surprising that Israel is not a partner in peace. It can’t even contemplate the concept.

    „Shalom” stało się zatem naprawdę zagrożone kilka dni temu, kiedy państwa BRIC powołały swoje własne alternatywy dla zbrodniczo-łupieżczych gangów Banku Światowego oraz Międzynarodowego Funduszu Walutowego, rządzonych przez żydów w ich intetresie, co notabene przeszło zupełnie bez echa w „polskich” mediach, które jak pisał Henryk Pająk „hodują nas jak pieczarki: trzymają w ciemności i karmią gównem”. To niesamowite, jak bardzo daliśmy się zmanipulować tej para-dziennikarskiej hołocie, okupującej przekaziory w Polsce, przecież inicjatywa BRIC jest zdarzeniem o doniosłości odkrycia Mikołaja Kopernika, oznaczającym początek rychłego końca dolara, drukowanego „on demand”, który w wirze inflacyjnym stanie się tak gorącym kartoflem, że nie do utrzymania w żadnej dłoni, nawet przez grubą rękawiczkę.

    Gdyby więc celowali w samolot Putina, ale skrewili, jak donosiły media bezpośrednio po zdarzeniu, to nie byłoby w tym nic dziwnego. Chociaż to mało prawdopodobne, gdyż cwane gapy z rachunków w obliczeniach się nie mylą, co jak co, ale liczyć to oni potrafią, choć niewiele ponad to.

    http://www.infowars.com/nsa-doc-reveals-isis-leader-al-baghdadi-is-u-s-british-and-israeli-intelligence-asset/

  102. cos nowego,…nie zyli juz przed katastrofa, … ruska „prawda”, czy rzeczywistosc?

    http://www.ibtimes.co.uk/malaysia-airlines-mh17-rebel-commander-claims-victims-died-days-before-crash-1457355

  103. c.d do wpisu max 20 lipca o godz. 1:04

    a moze ten Rosjanin mowi prawde?…,i zestrzelony MH17 jest MH370 tym ktory zaginal nad Oceanem Indyjskim?

  104. Ameryka od wolności do faszyzmu:
    http://www.youtube.com/watch?v=kHcr5bq7Jv8

  105. @@KzP, Exuinox
    =================
    .
    Michnik byl w ’80, koniec listopada/poczatek grudnia, na Universytecie. (*)
    Kuron wiosna ’81.
    Bylem wtedy zaczadzony i glodny wolnej Polski, wiec zwracalem pilnie uwage.
    Przypuszczam, że pamietam dobrze.
    G53.
    .
    P.S. Michnik zrobil na mnie wieksze wrażenie.
    Skad wtedy mialem wiedziec, że on taki szczery jajcarz ( Oskar! Oskar! za interpretację! ), okaże się po latach…
    .
    (*) Mialem szczescie, mnie tlum WTŁOCZYŁ do sali. Korytarz byl pelny, i dziedziniec. Na zewnątrz wystawiono glosniki. Poleciała szyba. MagTasmę z Grundiga jeszcze pewnie gdzieś mam…
    EHhhhh…, był entuzjazm w narodzie.
    .
    … ale od tego czasu, dorosłem…
    … trochę szkoda, że w końcu trzeba dorosnąć…
    … piękny był sen…
    /////////////

  106. W CNN rozmowa przewodniczacego europejskiej komisji do spraw bezpieczenstwa lotow, z tej nocy. Wlasnie przed chwila ow ekspert zostal ostrzelany. PrzedwcZoraj po dlugich targach uzyskal od rebeliantow jedna godzine czasu do spedzenia na terenie karastrofy, dzisiaj dwie. Wbrew waszym dywagacjom politycznym w tej chwili sa bardziej przyziemne i ludzkie sprawy. Zebranie zwlok, identyfikacja zwlok i szczatkow. Ow ekspert widzial ciezarowke na ktora wrzucano worki z cialami, nie zadna chlodnie. Gdzie ciala wywieziono, nie wiadomo, poinformowano go jedynie ze przed zapakowaniem do workow robiono fotografie cial. Co zostanie z tych cial i szczatkow za kilka dni, kiedy dotra do nich rodziny? Nawet po Smolensku, omal natychmiast zaczela sie identyfikacja zwlok. Wsrod ofiar jest 80 dzieci, jadacych z rodzicami na wakacje. Inny ekspert mowi, ze mozna sie spodziewac podobnego scenariusza jak wiele lat termu na Syberii. Zadnej komisji nie dopuszczono, dowody znikly, teren zaorano i zadne komisje miedzynarodowe nie mialy co robic. Dowodow, ustalen zadnych nie bylo.
    :Po raz kolejny odgrzewany kotlet jak bylo w PRL. I po raz kolejny widze, ze historia, to takie same opowiastki jak w biblii. Tym razem wystarcza 30 lat, zeby rozne opowiastki z zycia PRL, traktowac tak samo serio jak te z biblii.

  107. Szostkiewicz u siebie podpiera się Goliszewskim. Przykre to ale rozumiem, jak się dawno temu straciło na wiarygodności to czym się trzeba podpierać. Ale Goliszewskim?

    Z Goliszewskiego screed-u: … Polska by liczyła się w UE i na świecie na miarę naszych ambicji, musi być bogata.

    A jest ktoś w Polsce kto twierdzi że nie powinna być bogata? Również, bogactwo pomaga (każdemu, także zdanie znaczeniowo kompletnie puste) ale nie wystarczająco, potrzeba też pewnego rozsądku, umiarkowania, stabilności, a z braku tychże Europa ewidentnie ostatnio ignoruje Polskę. Cała reszta Goliszewskiego w tym stylu. Szostkiewicz sam niewiele lepszy. Kończy ten swój insynuacyjno histeryczny klasyczny w jego stylu gniot, Szekspirowskim: No dobrze, a po co by Ukraińcy mieli strącać malezyjski samolot? A po co Rosjanie, czy separatyści mieliby p. Szostkiewicz?

    Sprawa IMO najprawdopodobnie prosta jak drut, separatyści w jakiś sposób weszli w posiadanie wyrzutni rakietowej, pewno niekompletnej, i zakładając że nikt nie będzie taki nieodpowiedzialny żeby latał cywilnie nad wschodnią Ukrainą strzelili w pierwszy większy cel jaki im się na radarze wyrzutni pokazał. I się skończyło jak się skończyło.

    W końcu sami Amerykanie odpali dwie rakiety w kierunku Airbusa A300 strącając go w zatoce Perskiej pomimo znacznie lepszych radarów, komputerów i systemów informatycznych niż paru Waniów z jedną starą wyrzutnią gdzieś chyłkiem zaczajonych pod jakąś wiochą na Ukrainie. A porównać przecież potęgi i możliwości identyfikacyjnych nowoczesnego niszczyciela marynarki wojennej i paru Waniów z wyrzutnią z demobilu toż to nawet Szostkiewicz by takiej bezczelności nie miał, sądzę.

    Rada dla Szostkiewicza: zamiast podpierać się jakimś szarpniętym transatlantykiem, proponowałbym przeczytać Applebaum wpierw, identyczny animus, ale wywody generalnie logiczne, warte przeczytania. Szostkiewicz i szczególnie już Wilczek u której co zdanie to insynuacja a Buki to najnowocześniejsze rakiety rosyjskie, ręce opadają.

  108. @KzP,
    ============================
    .
    Re: „albo rybka albo pipka”
    .
    Z zadowoleniem obserwuje szeroki oddźwięk na Pana slogan. Ja postulowalem podobnie, gdzieś że trzy lata temu, wk…wiony kolejnym wzmozeniem patriotycznym.
    ( cyt. z siebie, z pamieci )
    „Jak sie nie podoba to nie kupowac od Ruskiego. Niech Polska kupuje gaz z Pernambuco. A to dopiero Putin się zmartwi.
    I nie sprzedawac im naszych świń. Niech sobie kupują w Holandii i w Danii. A polski rolnik niech szczeźnie ”
    Z tym że ja użyłem hasła „albo rybka albo akwarium”; no cóż, czasy byly jeszcze wtedy bardziej wytworne na blogach Polityki.
    .
    Moj wpis przeszedl bez echa, jesli nie liczyc „Ty ruski sługusie!” od znanej skądinąd ( wciąż ) osobistosci blogowej.
    Dobrze że Pana postulat nie przeszedl bez echa.
    Pan się cieszy ( słusznie ) większą siłą rażenia niz ja.
    🙂
    Keep it up. G53.
    .
    P.S. W nagrode – przerywnik videomuzyczny. Rzucam dla zachety : Walt Disney/Salvador Dali.
    http://m.youtube.com/?#/watch?v=1GFkN4deuZU
    ( zalecana dobra rozdzielczość 1080 )

  109. absolwent (0:55)

    ile będzie gaz kosztował w polskich fabrykach i mieszkaniach?

    Nietrudno sprawdzić, że ceny gazu (spot) na poszczególnych rynkach zależą od bilansu importu lokalnego wydobycia i zużycia. I wahają się od $2 do $20 (za mBtu) między USA i Japonią (w różnych okresach). Obecna cena PGNiG płaci $385 za 1000 m3, czyli $13,5 za mBtu, co jest o ca. 15% powyżej średniej na rynku europejskim. Teza, że cena LNG przez Świnoujscie musi byc wyższa od ceny Gazpromu jest naciągana. Nota bene, w polskich gospodarstwach domowych konsumuje się mniej niż 1/4 całego zużycia gazu. Istotne dla bilansu jest zużycie przemysłu chemicznego.

    zestrzelenia rosyjskiego Tupolewa kilka lat temu…

    Chodzi zapewne o lot Siberia Air 1812 w dniu 4.10.2001. Akurat było to dzieło posowieckiej armii ukraińskiej ćwiczącej na sprzęcie radzieckim (rakieta S-200), jak dowiedziono błąd ćwiczących i niedoskonałość sprzętu przyczyniły się do śmierci 66+12 ludzi. Odszkodowania Ukraina wypłaciła (łacznie $15m) obywatelom Izraela. Oraz wstrzymała ćwiczenia podobnym sprzętem na 7 lat. Okoliczności i następstwa tego zestrzelenia pasażerskiego samolotu są znacząco odmienne od MH17.

  110. Equinox 20 lipca o godz. 0:30
    Gmach główny Uniwersytetu Wrocławskiego, parter, Sala Longchamps to była.
    Pomyślności.

  111. Dla tych co zainteresowani gazem, etc polecam blog Szczęśniaka, gość kiedyś był na poziomie decyzyjnym w kraju, teraz pisze niezależnie o gazie etc. Fachowo, t.j generalnie bez sosów ideologicznych, znacznie bardziej fachowo niż Polityka np. Tutaj jego analiza importu (jesli Amerykanie sie zgodza kiedykolwiek na eksport takiegoż, na razie jest zakaz) gazu amerykańskiego.

  112. Czytam te wspomnienia ze spotkań z Kuroniem i Michnikiem i mam do szanownych uczestników zapytanie. Może ktoś z obecnych uczestniczył w sesji latającego uniwersytetu w Bierutowicach w obiekcie „Nasz domek”?
    Nocowałam tam wtedy, będąc na „Rajdzie z baranem”. Przyszliśmy wieczorem, wstawiłam do lodówki słoik z bigosem, chwilkę postaliśmy pod drzwiami pokoju, gdzie odbywał się wykład, ale tłok był duży, wejść się nie dało, poszliśmy spać. Rano się okazało, że spiskujący wstali wcześniej i sobie poszli, ale zdążyli zjeść mój bigos, co był przeznaczony dla paru osób.
    Mężnie tę stratę przebolałam, koledzy nie dali zginąć – jedzenie na rajdzie szło na wspólny stół.
    Jeśli ktoś z blogowiczów ten bigos jadł, to niech choć powie, czy był dobry? Starałam się!

  113. Ej zyta, zyta, na Syberii nie było co orać, KAL 07 spadł do morza po zestrzeleniu. I na tym morzu doszło do zdrowych przepychanek. Dzisiaj powinno około 200 Malezyjczyków dotrzeć. Dużo za późno, podzielam, ponura niekompetencja służb ukraińskich, widać ich tam przy wraku w ich charakterystycznych kombinezonach, czyli ich dopuszczają, ale w śladowych ilościach i bez sprzętu. Skandal ale po trochu wytłumaczalny biorąc pod uwagę słabość Ukrainy jako państwa. Mam nadzieję że przynajmniej mogą zapewnić bezpieczeństwo ich elektrowni atomowych, chociaż nie byłbym tutaj tak pewny.

  114. @ikka133

    „Gmach główny Uniwersytetu Wrocławskiego, parter, Sala Longchamps to była.”

    Wow! Dobra masz pamiec, to juz 33 lata. Albo ze starych notatek sluzbowych czytasz (por. Kowalski?) 🙂

    A tak na powaznie, to wielkie dzieki i pozdrowienia.

  115. jjagr
    20 lipca o godz. 0:42
    Inna trasa lotu w Polsce nie ma żadnego znaczenia. Podobnie (nieco inaczej) trasa załamuje się kilka razy nad Polską przed 17.07. Chociażby
    http://flightaware.com/live/flight/MAS17/history/20140708/1000Z/EHAM/WMKK
    Znaczenie ma fakt, iż nad Donieckiem przez 4 miesiące samoloty nie latały, aż nagle pojawi się MH17, którego powstańcy jednym strzałem zestrzelą z niewiadomych przyczyn (bo samoloty latające na 10.000 m im nie zagrażają), w niewiadomym celu na dodatek wydarzenie jest zapowiadane 2 dni wcześniej przez Radka Sikorskiego.
    Jak mógł Radek Sikorski 15.07 zapowiadać zestrzelenie samolotu pasażerskiego, gdy przynajmniej od 4 miesięcy samoloty omijały tereny walk?
    PS. Ja wczoraj sporo czasu poświęciłem szukając jakiegokolwiek lotu przed 17.07 który by przebiegał nad Donieckiem i nic nie znalazłem (wszystkie samoloty latały korytarzami na południe od Dniepropietrowska). Nie wynika z tego iż na pewno takiego lotu nie było. Baza danych na takiego rodzaju wyszukiwania nie jest przygotowana więc trzeba ręcznie szukać. W każdym razie przeglądając kilkaset lotów w okresie 04.04 – 17.07 nie znalazłem żadnego.

  116. Ja tesz sobie wontek spotkan z Kuroniem przypominam bo bylem wtedy mlody ale w pracy mi kupili nowiotki cassetowiec Sanyo . I moglem duzo nagrywac

  117. A ja w momencie gdy w sklepach spożywczych już był tylko ocet (a spożycie wołowiny na łebka w Polsce był 12 razy większe niż dziś) wchodząc do zwykle pustej księgarni Pegaz na ul. Piotrkowskiej nagle zobaczyłem widok nie byle jaki – cała księgarnia zastawiona egzemplarzami jednej książki : ”Patologia struktur organizacyjnych” autor Jadwiga Staniszkis. Wówczas doktor.

  118. @TJ

    „Equinox, zwracasz się do Kartki w dyskusji na temat problemu – co będzie, jak odetną nam, lub my sami uniesieni honorem odetniemy się od gazu rosyjskiego i paliw płynnych. […]

    Otóż już ekipa Gierka o tym myślała i rozpoczęła w Gdańsku budowę bazy przeładunku paliw płynnych. Baza została dokończona. Jej zdolność przeładunkowa wynosi w tej chwili około 30 mln ton paliw płynnych. […]

    Nie można pisać tak od ręki, że nie myślało się i nie myśli w Polsce o dywersyfikacji dostaw paliw…”

    Drogi TJ,
    Ze sie w ogole nie myslalo to byc moze i nie mozna ale co waznego z tego myslenia po 40 latach glowkowania wyszlo to jednak chyba mozna a nawet nalezy jako przypadek studyjny zaniedban w dziedzinie startegicznego bezpieczenstwa panstwa. No ale jak sie ma ministrow, ktorzy jak nie kradna to o panstwie ktorym maja kierowac ‚z przekasem’ mowia ch…, d… i kamieni kupa, to czego mozna oczekiwac.

    Dane z ubieglego roku, ale wiele sie nie zmienilo w tym czasie:

    –> 95,5% ropy naftowej importowanej do Polski pochodzi z Rosji.
    Tylko 3,4% z Norwegii.

    –> 80% gazu ziemnego importowanego do Polski pochodzi z Rosji.
    Reszta z Niemiec, Czech, i innych krajow.

    Te liczby same mowia za siebie. Zainteresowanym polecam zalaczony grafik.
    http://bi.gazeta.pl/im/6/15673/m15673156,GAZ.jpg

  119. Errata – moj wpis z 3:11
    =======================
    @Equinox, przepraszam za literowke w Pana nicku.
    G53.

  120. @G53
    Dzieki za wpis. Literowki nawet nie zauwazylem. Czasami lepiej sie nie przyznawac bez bicia 🙂

  121. Uwaga. Ten wpis przeznaczony byl na blog „Patrząc ze wstrętem na wschód”, ale sie nie zaszczepił.
    Temat aktualny wiec przeklejam bezczelnie.
    ……………………………………………..
    @ redink 18 lipca o godz. 22:24
    ( a takze min. Autorka; Alla 21:33; MediaWRosji 21:25; )
    =================================
    .
    >>> Szanowny Jasny Gwincie, >>>
    .
    Oh, jakze milo sie czyta taki wpis. Przenosi mnie on w lata mojej mlodosci, gdy tez bylem takim durnym szczylem, aroganckim i zarozumialym. I wszystko wiedzialem najlepiej, a czego nie wiedzialem, to w ogole nie warto bylo wiedzieć.
    .
    Otoz, drogi szczylu, choc z Pana perspektywy trudno w to uwierzyć, świat istnial i działał, zanim jeszcze Pan kupił swoj pierwszy smartphone.
    Rzeczy się dzialy, o ktorych Pan nie słyszał.
    To nie jest pierwszy zestrzelony pasazerski samolot. Amerykanski okret w Zatoce Perskiej zestrzelil tez taki z 290 osobami; tez kobiety i dzieci, też zabawki dzieciece plywaly wsrod trupow.
    I co…? Ano nic.
    Okret zostal powitany w domu fanfarami, kwiatami, orkiestra wojskowa na nabrzezu, tudzież medalami za dobra sluzbe, awansami i nagrodami. Wystawiono pomnik ( okretowi i zalodze, nie ofiarom; o ofiarach nikt sie nawet nie zająknął… ).
    Otoz, drogi szczylu, nic takiego nadzwyczajnego sie nie stalo. Nasi najlepsi przyjaciele Ameryjanie nazywaja to „collateral damage” i nawet nie liczą. „We dont do body count” they say officially.
    .
    To prawda że pare lat wczesniej, Rosjanie zestrzelili koreanski pasazerski, ktory znalazl sie nad ich strefa zakazaną w do dzis niewyjasnionych okolicznosciach. Cos podobnie jak ten dzisiejszy.
    Ale Rosjanie przynajmniej nie puszyli się jak dzikie pawiany…
    .
    Dzialo sie to w czasach, gdy Autorka dwojga imion, nosila spodniczki krótkie, a podkolanówki wprost przeciwnie, długie, wiec pamięć moze ja zawodzic.
    Ale ja pamietam.
    .
    Dobrze jest miec perspektywę i kontext…
    .
    P.S. Że co? Że to są nasi a tamci byli nie nasi…?
    Aaaaahhh… Trzeba bylo od razu tak powiedzieć….

  122. @indor coś nie gra, na Economist nie ma śladu żeby Sikorski jakiekolwiek zestrzelenie kiedykolwiek zapowiadał. Nieładnie tak pomawiać ludzi.

  123. @Equinox 7:20
    ==============
    .
    >>> Literowki nawet nie zauwazylem. Czasami lepiej się nie przyznawac bez bicia >>>
    .
    Ehhh, nie… Przyzwoitosc obowiazuje.
    Szczegolnie że tu grasuja tacy, co przekrecaja nicki z czystej małpiej złośliwości. Taki humor z piaskownicy.
    Niektorzy z nich nawet uwazaja się za wyrocznie dobrych manier.
    ( Wiecie kim jesteście! )
    Pozdrawiam.

  124. Za Kuronia nasza blogowa mag, gotowala zupki na czym sie zna
    po jego smierci przeszla do polityki na czym sie niezna.

  125. @ Equinox, 20 lipca o godz. 0:13
    Napisales uprzednio, ze zacytowany fragment (domyslam sie, ze Twojego autorstwa choc nie bylo to wyraznie powiedziane) byl opublikowany uprzednio na blogu „Balsama”. Moze wyjde na ignoranta, ale kto zacz? I czy moglbys dodac kilka slow wyjasnienia o okolicznosciach tej/tych publikacji? Dobranoc.
    Blog Balsama, istniejący pod nazwą „Balsam Łomżyński:Wiele hałasu onuc”, skupia wokół jego autora/animatora grupkę „zwariowanych literatów”, którzy poprzez pure nonsensowe opowiastki kpią sobie z naszej i obcej rzeczywsstości. Fragmencik mojego autorstwa – przyznaję – jest częścią wspólnie napisanej absurdeski, powstałej pod wpisem/felietonem Balsama Łomżyńskiego, o tytule „Gender pisu”, ze stycznia tego roku. Podaję linka do felietoniku i do komentarzy:
    http://balsamlomzynski.blox.pl/2014/01/Gender-pisu.html

    Pozdrówka

  126. @absolwent

    Misiu, domyslam sie, ze jestes jednym z tych orlow, ktorym PRL dal jakis dyplom i wbil do glowy, ze „nie matura a chec szczera…itd”. Co do Twojego bywania w roznych krajach, to kto wie, moze i w moim ogrodzie grabiles liscie i scinales trawe. I nic w tym wstydliwego bo zadna praca nie hanbi a Ty miales okazje spradzic sie w zawodzie do jakiego masz talent

  127. To jak naprawdę było z tym Sikorskim
    i jego przepowiednią odnośnie zestrzelenia Boeinga ??
    Czyżby w naszym kraju objawił sie prorok albo Pytia jakaś co potrafi
    przyszłość samolotów przepowiadać ?
    Pytam bo sam nie natknąłem się na realny tekst a są jakieś pogłoski
    i teksty takie jak komuś z radia grożono przez telefon i to z moskiewskim akcentem że może go trafić pocisk z działa.
    A co nie może ??
    Chociaż kto by strzelał do próżni.
    uklony

  128. http://wyborcza.pl/1,75478,16348356,_Where_is_Radek_____pyta_brytyjski__The_Economist_.html
    Tygodnik wyraźnie zaznacza, że na kilka dni przed zestrzeleniem malezyjskiego samolotu Sikorski ostrzegał: – Nad ukraińskim niebem latają rakiety, których sprzedaż jest obwarowana międzynarodowymi prawami. Gdyby dostały się w ręce jakiejś niepaństwowej organizacji, stałoby się to zagrożeniem dla cywilnego lotnictwa na całym świecie.
    Kłopot w tym, że Radek Sikorski zapowiada coś co nie ma prawa nastąpić, bowiem samoloty omijają teren walk na dodatek jest nielogiczne do bólu – a nagle nastąpi. Prorok jakiś.

  129. http://www.economist.com/blogs/easternapproaches/2014/07/polish-politics
    The foreign minister also presciently warned about the dangers posed by such supplies, especially ground-to-air missiles. These are mobile rockets whose sale is governed by international rules and they are forbidden from being supplied to non-state groups, because that creates the possibility of the proliferation of these kinds of weapons, which creates a danger to civil aviation around the world

  130. @indor rzeczywiscie prawdziwy, cytat sam za siebie mówi także zwracam honor, jakoś go przeoczyłen pewno dlatego żeś wspominał 7/15 i pod tą datą szukałem, pozd.

  131. Prawda o amerykańskiej wojnie na Ukrainie.
    TOTAL UKRAINIAN LOSSES

    Killed in Action: 1600
    Wounded in Action: 4723
    Tanks: 35
    Armoured Battle Vehicles: 96
    Artillery: 38
    Aircraft: 7
    Helicopters: 2
    Automobiles: 104

    TOTAL MILITIA LOSSES

    Killed in Action: 48
    Wounded in Action: 64
    Tanks: 2
    Armoured Battle Vehicles: 0
    Artillery: 5
    Automobiles: 8

    TOTAL CIVILIAN LOSSES

    Killed: 496
    Wounded: 762

    SIGNED & SUBMITTED BY: Arsen Avakov (Minister of Internal Affairs) and V. Gritsak (Head of ATO)

  132. Wiedzieliście, że amerykański urząd skarbowy pobiera od Amerykanów podatek dochodowy mimo, że nie potrafi wskazać podstawy prawnej? Muszę przyznać, że mnie ta wiadomość zszokowała. W każdym razie jeśli jesteście obywatelami USA to nie musicie płacić podatku dochodowego. Dziwne, ale prawdziwe.
    Więcej na ten temat w tym znakomitym filmie:
    http://www.youtube.com/watch?v=kHcr5bq7Jv8

  133. ”Prawda o amerykańskiej wojnie na Ukrainie.”
    Podejrzewam, że jest to tłumaczenie Global Research pisma podpisanego odręcznie publikowanego na SevastopolVoice. Źródło bardzo niepewne, tam gdzie można ich informacje weryfikować zwykle mniej lub bardziej fantazjują. Albo jak ten oddział Dan w Odessie – po co z Polski morzem transportować haubice samobieżne? Ty wiesz? Bo ja nie. Oczywiście część informacji może być prawdziwa, ale trzeba zweryfikować.

  134. Indoor Prawidziwy
    To dobrze, że są jeszcze takie „dłubki” co wydłubią z całości rodzynki.
    Ukłony.

  135. @wiesiek59 20 lipca o godz. 9:03
    Odpowiadam tutaj gdyż z red. Szostkiewiczem działamy sobie na nerwy.

    „dopasować współczesny program komputerowy pisany pod Windows, wymagający powiedzmy 20 M RAM”
    20 MB RAM powiadasz… mój komp z Windows 98SE plus Explorer 6 wyświetlił tę stronkę bez problemu. A to jest 15-letni OS.

    Chyba, że ci się pokićkało i chciałeś napisać 20GB. Ale po co? Jaka współczesna przeglądarka tyle wymaga?

    „do stacji roboczej baterii rakietowej, z nieznanym typem programowania uzywanego w latach siedemdziesiątych, i z pamięcią wielkości 1K……”
    Piszemy to dla rozrywki, rozumiem. Spekulujesz jak ta lala. Nie mamy pojęcia co to była za wyrzutnia. Nawet jak BUK to nie wiemy która wersja. Czy i kiedy była modernizowana. Być może złom a być może nie. Nie wiemy, czy mieli do dyspozycji samą wyrzutnię czy też oświetlający cel radar na osobnym podwoziu. Podobno (nie mam oczywiście pojęcia) w takim zestawie ta osobna stacja radarowa odpowiada m.in. właśnie za rozpoznanie celu. Gdzieś czytałem, że separatyści mieli tylko „gołą” wyrzutnię, która umożliwia tylko strzelanie do celu bez tych dodatkowych identyfikacji i dla niej cele dające podobne echo są nierozróżnialne. A więc nie wiemy co mieli i jak to-to było nowoczesne.

    „Moja wyobraźnia ma jednak granice, twoja nie……”
    To nie wyobraźnia tylko brak wiedzy 😉 obaj niczego konkretnego nie wiemy.

    „Powtórzę się. Rosja nie stosuje zachodniego systemu rozpoznawania samolotów. Ich procedury przewidują traktowanie WSZYSTKICH nie posiadających ich transpondera jako wrogie.”
    Dla mnie to nowość i czarna magia. Nie ośmieliłbym się o takich sprawach nic pisać.

    „I niestety Malezyjczyk przelatujący przez obszar dozorowania tak został potraktowany.”
    Coś dziwnego, że Ukraińcy nie zamknęli tego obszaru dla samolotów pasażerskich.

    „Pani Applebaum- Sikorska napisała porywający tekst.(…)
    A co z INNYMI najemnikami i wsparciem?”
    Oczywiście, że się zgadzam.

    „Niektórych interesem jest wszak WOJNA……..”
    Masz rację, że są tacy, którym zależy na rozpętywaniu wojen. Ja skłaniam się do wniosku, że Amerykanom chodzi bardziej o proaktywne dziel i rządź, bycie jedynym policjantem po upadku ZSRR uderzyło im do głowy i neokonsom marzy się przeflancowanie mapy całego świata. Niekoniecznie z powodów finansowych jakie motywują psy wojny ale z powodów ideowych. Co może być jeszcze gorsze.

  136. @fidelio 20 lipca o godz. 10:04
    „jeśli jesteście obywatelami USA to nie musicie płacić podatku dochodowego”
    Po pierwsze obowiązek płacenia podatków obejmuje nie tylko obywateli. A drugie masz tu specjalnie dla ciebie napisali:
    **http://www.irs.gov/pub/irs-pdf/p2105.pdf

  137. Najzabawniejsz są głosy tych, którzy PRL oglądali tylko na półkach księgarni albo z wózka dziecięcego.
    Ustrój był beznadziejny a do 1955 zbrodniczy, wyjątkowo niewydolny i niedemokratyczny. Narzucony siłą – najpierw przez rosyjskich komunistów, potem utrzymywany przez rodzimą nomenklaturę.
    Ale w tym państwie robiliśmy co się dało i to z nienajgorszym skutkiem. Przykładów można wymieniać sporo. Całkiem dobrze funkcjonowała edukacja, przy tym obowiązkowa komunistyczna indoktrynacja była odklepywana z przymrużeniem oka jak dzisiejsza indoktrynacja religijna. Koleje były w latach ’70 praktycznie na europejskim poziomie – no może poza czystością sraczyków. Ba, nawet piłkę nożną mieliśmy na światowym poziomie. Itd. itp., nie dzięki ale mimo albo obok ustroju.

  138. Indoor Prawidziwy 20 lipca o godz. 6:47
    „Inna trasa lotu w Polsce nie ma żadnego znaczenia.”
    Możliwe, że ma znaczenie ekonomiczne, tj, zużycie paliwa. Po zakręcie nad Warszawą, przelot powyżej Morza Azowskiego wydaje się tańszy, korekta lotu w dalszej części trasy jest mniejsza.
    Skoro o herezjach tutaj mowa to Rosja24 pracowicie udowadnia, że nagrania rozmów separatystów, zaprezentowanych przez MSW Ukrainy, to fałszywki a filmik z ciężarówką , na której brakuje rakiety, zrobiony w Krasnodonie zawiera widoki z Krasnoarmiejska. Dodając do tego rosyjskie twierdzenia, że radary ukraińskich BUKów były aktywne 17 to snuć można różne dziwne teorie, równie prawdopodobne jak zamach na Putina.
    Możliwe, że za dużo filmów się naoglądałem, ale zazwyczaj po trafieniu rakietą w samolot na niebie widać jakieś eksplozje, samolot rozpada się na części, powstaje jakiś hałas, itd. Tutaj jest tylko eksplozja po zderzeniu samolotu z ziemią. Świadków innych zdarzeń brak.
    Jeśli sprawa się wyjaśni to pewnie nieprędko.

  139. – Rosjanie od zawsze tak projektowali swoje systemy obrony przeciwlotniczej, aby w razie potrzeby mógł ich użyć prosty żołnierz, któremu da się instrukcję rozpisaną na kartce. A on tylko po kolei naciśnie klawisze i pocisk sam poleci do celu – mówi Marek Duczek, emerytowany żołnierz 69 pułku przeciwlotniczego, jednostki uzbrojonej w systemy KUB.

    Otwartym pozostaje pytanie, czy strzelający do malezyjskiego samolotu, wiedzieli, że to nie jest maszyna wojskowa tylko cywilna. Wszystko zależy od tego, czy użyto samodzielnej wyrzutni. Wówczas nie posiada ona systemu identyfikacji samolotów pasażerskich, a jej operatorzy na radarze widzieli jedynie kropkę, do której wystrzelili. Jeżeli jednak był to pełen system, czyli wóz ogniowy wsparty stacją radiolokacyjną, wtedy jego obsługa doskonale wiedziała, że nie strzela do samolotu wojskowego.
    http://polska-zbrojna.pl/home/articleshow/13186?t=Dla-Buka-samolot-jest-latwym-celem
    ===============

    Częściowa odpowiedź…….

  140. Kartka z podróży
    19 lipca o godz. 15:21

    Tak, prawica, czy też polskie prawice mają w sobie imperatyw masochistyczny. Ale też żyją w stanie schizofrenii: potępiają w czambuł PRL i jednocześnie się nim karmią. Kaczyński broni „polskiej gospodarki” czyli tego, co stworzył Gomułka z Gierkiem, i widzi „kondominium rusko-niemieckie”, z czym (niemieckim) walczyli obaj PRL-owscy przywódcy (Niemcy, zwane wtedy NFR/RFN), lub od czego usiłowali się dystansować mimo formalnej afiliacji i oficjalnej „przyjaźni” (zwłaszcza Gomułka – wobec politycznej dominacji ZSRR).

    Narracja wywiedziona od Gierka,jest nieustanie silna i ciągle wtórna. Zaczął Wałęsa: bądźmy drugą Japonią; kontynuuje Kaczyński: bądźmy drugimi Węgrami, a teraz bodaj Turcją.
    Hasła wtórne i mało ambitne: bądźmy zawsze drudzy i kopiujmy po innych. Prawica nie ma konceptu na oryginalność. Ma natomiast koncept na wtórność i zaściankowość.

  141. Equinox
    19 lipca o godz. 17:57

    Przywołujesz Kartkę z jakiegoś innego bloga, tu tej nie ma.
    Co do Himilsbacha, bo był to Maklakiewicz; sądzę, że pamięć mnie nie myli.

    Polska zaplątała się we własnej historii. Realnej nie chce zobaczyć, więc wymyśla sztuczną, ale ładną. W konsekwencji wchodzi w strefę absurdu, który jest zabawny w komedii filmowej, a smutny w rzeczywistym życiu.
    Norwegowie, Holendrzy, Duńczycy, Finowie i inne podobne im nacje, mają większy kontakt z rzeczywistością. Są może nudniejsi i mają słabsze poczucie absurdalnego humoru, ale lepiej sobie z rzeczywistością radzą.

  142. Na pojeździe-wyrzutni znajduje się więc tylko ekran zintegrowanego radaru z plamką symbolizującą nadlatujący statek powietrzny. Radar ten tylko zgrubnie jest w stanie określić wysokość, natomiast na pewno nie może przeprowadzić procesu identyfikacji. Najnowsze wozy – wyrzutnie systemu Buk-1M mają zintegrowany system identyfikacji radiolokacyjnej swój-obcy (urządzenie zapytujące), ale w przypadku Ukrainy był to prawdopodobnie system pochodzenia rosyjskiego, który identyfikuje jedynie, czy mamy przed sobą swój samolot, czy „nie swój”. Nie ma natomiast możliwości sprawdzenia w modach S i 3 – czyli tych, jakie wykorzystują cywilne statki pasażerskie.

    Dlatego „separatyści”, mogli tylko w „prostacki” sposób strzelać do wszystkiego co lata nad ich terytorium i to robili, ponieważ nie mając doświadczenia i wiedzy operatorskiej myśleli, że każdy statek powietrzny, który się tam pojawi należy do sił powietrznych Ukrainy. Świadczy o tym chociażby wypowiedź z rozmowy telefonicznej przechwyconej przez ukraińskie służby specjalnej, w której kozacki watażka Kozicyn wyraźnie nie rozumie, że jest coś takiego jak cywilny ruch lotniczy: „Znaczy, że przywozili szpiegów. Na ch…a lecą. Teraz jest wojna k…a”.
    http://www.defence24.pl/news_niewyszkolona-zaloga-mogla-zestrzelic-samolot-jak-dziala-system-buk-rekonstrukcja
    =====================

    Wynikałoby z tej analizy, że nie była to kompletna bateria z wyszkoloną obsługą, tylko zbieranina na zdobycznym sprzęcie.

  143. TJ

    Przyznam, że nie podejrzewałem iż tak Cię zbulwersuje myśl o logicznym związku radykalnej retoryki z równie radykalną praktyką.

    Czytam Twój nocny komentarz i czuję w nim lęk jakiś przed konsekwencjami tego związku. Snuje się ten strach między zdaniami jak kilka miesięcy temu gdy w czasie aneksji Krymu plotka o mobiliazacji wstrzasnęła pomstującymi na Ruska krajanami.

    I by ukryć ten strach przed zmianą, może utratą jakiejś częsci komfortu życia, w sumie niestotniej dla potęgi Twych antyimperialnych potrzeb politycznych, brniesz w propagandowe absurdy i przekłamania.

    Czy ja proponuję antyrosyjskim radykałom by „siedzieli cicho”? Wręcz przeciwnie, radząc by zrezygnowali z ruskiego gazu, ropy piszę by w końcu zrobili coś głośno. Krzyczę – zróbcie to w końcu zamiast jałowo gadać.
    Zimą polecałem Ci kilkakrotnie wywiad Michalskiego z ministrem Sikorskim na temt jego polityki jagiellonskiej. Nie pasował Ci do koncepcji wiec go zmilczałeś. No ale pewnie przeczytałeś. Więc przypomnę, że Sikorski jako przykład skutecznej reakcji na ruski imperializm podał Łotyszy, którzy w czasie zatargu politycznego z Putinem przez wiele tygodni obywali się bez ruskiego gazu i ropy. Sikorski był pełen uznania dla tej małej społeczności, która nie godząc się na ruski bat dzielnie znosiła zimę w mieszkaniach wychłodzonych niemal do zera.
    Stać na to było radykalnych Łotyszy a nie stać równie radykalnych Polaków?
    Stać było na to polityków łotewskich a nie stać polskich?

    Dalej piszesz :”Kartka nie propaguje małego realizmu jak w Czechach, ani roztropnych analiz, jak w Brandenburgii”.
    Wybacz ale się mylisz. Nie dalej jak wczoraj pisałem o powściągliwych reakcjach Niemców na kryzys ukrainski. Pisałem cytując niemiecką prasę, że kanclerz Merkel uwzględnia wolę Niemców, którzy jasno mówią, że nie chcą umierać, marznąć czy cokolwiek tracić za Donbas.
    Tak więc konsekwentnie i na przykładach propaguję polityke opartą na zrozumieniu potrzeb społecznych przez władze.
    Przecież tylko dlatego zastanawiam się głośno czemu polskie władze przekonane o antyrosyjskim radykaliźmie swych wyborców nie chcą tych emocji przełożyć na radykalną praktykę polityczną.

    Czy rodakom wmawiam poczucie winy?
    Mam krytyczny stosunek do polskiej polityki wschodniej, nie popieram jej więc nie meczy mnie poczucie winy gdy płacę za ruski gaz, grzeję się w jego cieple. Choc przecież oczywiste jest, że wspieram w ten sposób ruski imperializm i w jakimś drobnym procencie składam się na żołd dla bojowców Igora Striełkowa. Ale jest mi to obojętne, bo nie spedza mi snu z powiek ukraińska wojna.
    No ale zastanawiam jak Ty moralnie sobie z tym radzisz. Wypierasz jakoś ze świadomości to, że finansujesz ruski imperializm? Przecież to orwellowskie „dwójmyślenie”.
    Tak więc nie wpieram Ci poczucia winy tylko sytuacja w której się sam znalazłeś to poczucie nieuchronnie rodzi.

    No chyba, że się to jakoś zakłamie pustą gadką. Gdy się w końcu samemu w tę gadkę uwierzy.

    Pozdrawiam

  144. jank
    19 lipca o godz. 17:33

    Porządnej książki o PRL-u można sobie życzyć, ale taka, sama z siebie, nie zmieni Polaków. Zresztą wiele porządnych książek powstało. Tyle, że mało kto je czyta. Czytanie, zwłaszcza ze zrozumieniem, to sztuka ciągle za trudna dla Polaka. O czym wiadomo od czasów Reformacji.

    Inna rzecz, która jest wiadoma, ale nie ogółowi, to taka, że Polak nie był Polakiem. tylko niewolnikiem u Polaka, zwanym nieco zgrabniej „chłopem pańszczyźnianym”. Tenże niewolnik stawał się Polakiem, stopniowo, dopiero w XX wieku. On też głównie tworzył PRL i tworzył polski Kościół katolicki. Ze wszystkimi skutkami.

  145. do: @Indoor Prawidziwy:

    „Powiedzieć dzisiaj jedno dobre słowo o PRL to narazić się na zarzut bycia komuchem i na inne gorzkie oskarżenia.”- red. Passent
    A ty piszesz coś o „spadniętym” samolocie, w dodatku raczej nierzetelnie, bo:

    link:
    http://www.bbc.com/news/world-europe-28357880

    nawet bez znajomości j.ang – wystarczy zweryfikować dane z zamieszczonych ilustracji .
    Nie siej człowieku popeliny i nie nakrecaj sie , tudziez innych blogowiczów, czymś, co nawet trudno uznać za manupulację, bo jest tylko – jak się okazuje – wyłącznie ograniczeniem horyzontu Twojej osobistej percepcji i/lub – typowej skądinąd dla pokoleń „internetowych” (vide @taki jeden)- tendecji do obrazkowego skrótu myślowego. Nie miej do mnie urazy. Połowę swojego życia spędziłem w PRL. Ponieważ człowiek na ogół żyje od urodzenia (excl. The Curious Case of Benjamin Button) – czy miałem, czy mieliśmy, inny wybór? Mimo takiego „skażenia” najbardziej sobie cenię: „nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe” i „kto bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem” . Zapewniam cię, że jest dużym wyzwaniem przejechać na takim paliwie do wieku, kiedy juz nie myśli sie gruczołami i nie umawia na wygrana w lotto na wtorek. Czego i Tobie życzę.

  146. „“@Nemer, gdyby separatyści nie mieli z tym nic wspólnego, to robiliby wszystko, żeby odsunąć od siebie podejrzenia i wyjaśnić sprawę, tymczasem utrudniają badanie miejsca katastrofy, chcą przekazać skrzynki do Rosji itp. Niektórzy próbują zepchnąć winę na Ukraińców, ale żaden nie zasugerował, że w samolocie wybuchła bomba. Ich zachowanie wskazuje na to, że zestrzelili ten samolot.”
    A skąd wiadomo, że separatyści utrudniają śledztwo? Z polskich mediów, które już chyba wszyscy poznali? A może niektórzy z was czynnie tam uczestniczycie jako eksperci od wyjaśniania katastrof lotniczych?
    Przypuszczam, że separatyści czekają na międzynarodową komisję d/s wyjaśnienia tej sprawy, a mając świadomość krętactw, intryg, oszustw, tych, którzy w Kijowie sprawują rządy, w dodatku nieprawnie, nie pozwalają aby ktokolwiek ktoś tam cokolwiek tknął.
    Przypuszczam, że ta zwłoka z powołaniem takiej komisji, bierze się stąd, że im później ona powstanie, tym dłużej będzie bita piana, że zbrodni dokonali separatyści, a decyzje podjęto na Kremlu.
    A jak już po dłuższym czasie taka komisja powstanie, ewentualne niepasujące poszlaki, czy dowody” we własną stworzoną teorię zamachu, będzie można zrzucić winę na separatystów i ruskich.
    Tak to działa od dziesięcioleci. Smoleńsk też tak zadziałał.
    Samolot się rozbił i nikt z polskiej strony nie poniósł żadnej winy, a minęło w kwietniu 4 lata. Przecież tamta katastrofa i jej przyczyny były i są jasne jak słońce w pogodny dzień.
    A czy są jakiekolwiek oficjalne dowody na to, że ten samolot faktycznie był zestrzelony? A może tam wybuchł ładunek wybuchowy?
    Tak łatwo się oskarża innych, macie (co niektórzy), jakieś geny od sekciarzy pisowskich? Oni wręcz uwielbiają oskarżać, a Ruskich w szczególności.
    A nie przyszło komukolwiek do głowy, że operatorami buka (
    o ile to była przyczyna), byli nasi panowie zza oceanu, obecni czynnie w konflikcie? Jaki interes w zestrzeleniu tego samolotu miała Rosja, czy separatyści? Przecież z góry było wiadomo, że awantura się rozpocznie i pół świata „siądzie” właśnie na nich.
    Pewnie za jakiś czas dowiemy się prawdy, ale kogo to będzie wtedy obchodzić? Mord w Odessie już dziś nikogo nie obchodzi. Winni skutecznie go uciszyli.

  147. jjagr
    20 lipca o godz. 10:58
    Jeśli sprawdzisz trasę MH17 w dniu 17.07 (gdzie jest załamanie niedaleko Warszawy) i porównujesz z trasą w innych dniach to widać, że różnica zaczyna się już w Amsterdamie (17.07 startowano na północ, 16.07 na zachód), załamanie trasy około Warszawy to powrót do zwyczajnej trasy na Lwów (na L980) . Dopiero za Lwowem zaczyna się koszmar – powtarzam – wszystkie loty do feralnego MH17 skręcają na południe, nikt nie korzysta z bliskiego mi (bo przebiega nad Łodzią) korytarza L980 na dalszym odcinku. Dopiero MH17.
    I bardzo ciekawa rzecz – jak do Googla wpisujesz MH17 i l980 pojawia się masa dezynformacji.
    Dlaczego MH17 leciał nad Donbasem? Dla bezpieczeństwa
    http://tygodnik.onet.pl/swiat/dlaczego-mh17-lecial-nad-donbasem-dla-bezpieczenstwa/yb4je
    i powielana we wszystkich artykułach informacja Korytarz L980, którym poruszała się malezyjska maszyna, należy do najbardziej zatłoczonych „powietrznych autostrad” w tej części świata. To trasa, którą przebiegają szlaki z całej południowej Azji – Indii, Malezji, Singapuru – do najbardziej obleganych europejskich portów lotniczych: Heathrow, Frankfurtu czy amsterdamskiego Schipholu.
    I się zgadza. Tak jest aż do Lwowa. A od Lwowa na wschód z L980 od kwietna (przynajmniej) do 17.07 nikt nie korzystał. Malezyjczyków rozumiem, kwestia odpowiedzialności (finansowej też). Ale dlaczego nikt nie sprawdza jakim korytarzem odbywał się ruch do Azji? Korytarz powietrzny ma 20 mil szerokości. Więc tu nie chodzi o to, że ”zboczył z trasy”. Korzystał z innego korytarza niż inni jak też sam do 17.07.

  148. Georges53
    20 lipca o godz. 7:25

    Należy koniecznie dodać, że sami Ukraińcy, nie tak dawno zestrzelili rakietą duży samolot pasażerski nad Morzem Czarnym, blisko ich granic. Kłamali, że nie oni, że nic im nie wiadomo, sugerowali, że to Rosja. Jednak zostało udowodnione, że wystrzelili rakietę w trakcie manewrów wojskowych; rakieta namierzyła się na samolot i go zniszczyła.

    Kluczem do badania obecnej tragedii musi być bezstronność. Ona nie istnieje, a wybitnym przedstawicielem stronniczości, jest Polska.

  149. @rękoczyn
    19 lipca o godz. 14:49
    „O opóźnieniu cywilizacyjnym, które teraz trzeba nadrabiać za wszelką cenę nie wspomnę”.
    ======

    Opóźnienie cywilizacyjne Polski jest rezultatem wielowiekowego panowania na tych ziemiach ustroju niewolniczego, którego strażniczką była szlachta. Komuniści nie mają z nim nic wspólnego, wręcz przeciwnie: byli pierwszą od czasu Jagiellonów władzą , która popchnęła tę krainę i jej mieszkańców w kierunku cywilizacji. Przeprowadzili tu zaległą rewolucję społeczno-oświeceniowo-przemysłową, która na Zachodzie zaczęła się kilkaset lat wcześniej, ale w Polsce nie nastąpiła ze względu na wściekły opór zwyrodniałej szlachty i wspierającego ją kościoła katolickiego.

    Ta rewolucja miała wiele defektów – została przeprowadzona zbyt szybko i „od siekiery”, przez władzę zależną od obcego mocarstwa, przez co ludność nie do końca ją sobie uświadomiła i zaakceptowała. Pisze o tym Andrzej Leder w książce „Prześniona rewolucja”, która była omawiana również na tym blogu.

    Gdyby po roku 1989 nowe polskie władze postawiły sobie za cel dokończenie i poprawienie tej „prześnionej rewolucji”, to pewnie bylibyśmy dziś krajem cywilizowanym. One jednak wolały nawiązać do „jedynie słusznych polskich tradycji” ziemiańsko-szlachecko-kontrreformacyjnych.

    Wszelkie wartości oświeceniowe, modernizacyjne i równościowe zostały więc odrzucone jako „komunistyczne”, czego efekty właśnie obserwujemy w postaci tryumfu ciemnoty, fanatyzmu religijnego i feudalizacji stosunków społeczno-gospodarczych. Tak się składa, że zjawiska te oddalają nas kulturowo od Zachodu, za to przybliżają do Rosji, od której mieli nas uwolnić obalacze komunizmu. Znakomicie przedstawił ten problem prof. Jan Sowa, autor „Fantomowego króla”, w wywiadzie dla „Przeglądu” sprzed kilku tygodni (całości nie ma, niestety w internecie, jest tylko krótkie streszczenie: http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/spoleczenstwo-lepszych-gorszych-rozmowa-dr-janem-sowa ).

    W ciągu ostatnich 20 lat polskie społeczeństwo z pewnością dokonało postępu cywilizacyjnego na takich obszarach, jak styl życia, higiena, dbałość o wygląd czy sposób spędzania wolnego czasu. Pod względem umysłowym mocno się cofnęło.

  150. Tanaka
    Bardzo fajną książkę „Zielone pomarańcze” o PRL napisała moja synowa.
    Dla swoich dzieci, bo zamęczały ją pytaniami, jak się żyło wq PRL. Napisała ją oczywiście ze perspektywy swojej, jako dziecka z przełomu lat 70. i 90., a ilustrował znakomity Butenko. Polecam tym, co mają dzieci lub wnuki. Czyta się świetnie, bo jest autentyczna i mimowoli zabawna.
    Potem obydwie żałowałyśmy, że nie weszłam z nią w spółkę. Po prostu nie przyszło jej to głowy, że również ja jako babcia mogłam opowiedzieć swoją historie, tyle że 20 lat wcześniejszą (byłam młodą mamą). Ta moja część mogłaby mieć tytuł „Mamo, a co to jest banan”?, dla utrzymania jednolitej konwencji.
    PRL w oczach dziecka to przecież całkiem interesujący przyczynek do historii.

  151. A nie przyszło komuś do głowy, ze ten samolot spadł, bo „buk” tak chciał?

  152. taki jeden
    20 lipca o godz. 11:27

    Przytomnie mówisz.
    Każde badanie opiera się na szacowaniu motywów. Nie ma go ani Rosja, ani separatyści. Putin doskonale wie, a zdarzenia wielu miesięcy tego dowodzą, że za wszystko będzie przez stronę zachodnią obciążany,niezależnie od tego, za co rzeczywiście odpowiada.
    Motyw ma natomiast Ukraina, która ma za mało możliwości i środków, by uporać się z konfliktem. Mogła więc użyć takiej metody, która podniesie poziom potępienia wobec Putina na jeszcze wyższy poziom, z domniemanym dobrym skutkiem dla siebie.
    Kolejnym motywem mogła być chęć odwrócenia uwagi od zbrodni w Odessie.

    Motyw nie jest tożsamy z czynem. Motyw jest jednak tym, co musi być starannie zbadane. Nie widać żadnej ochoty, by badać motyw ukraiński. Dobitnie wykazał to Michnik, bez żadnych ogródek, pisząc wczoraj: „Zbrodnia Putina”.
    Jak zawsze, prawda pada pierwsza ofiarą manipulacji i wojny. Obojętnie, ideologicznej, czy militarnej. Michnik stoi na pozycji wybitnego ideologa i wybitnie stronniczo to robi.

    Rozum, racja, dystans konieczny do odnalezienia faktów i prawdy nic nie znaczą. Gdyby chcieć to skomentować pod względem etycznym i moralnym, należałoby powiedzieć, że to co jest czynione jest drwiną z ofiar. Jednak i etyka i moralność także nic nie znaczą.

  153. Equinox
    20 lipca o godz. 7:11

    Mój komentarz
    Zdolności przeładunkowe ropy naftowej istnieją od dawna w Gdańsku i są wykorzystywane w części, m.in. do niedawna – do eksportu rosyjskiej ropy dostarczonej rurociągiem (odnogą rurociągu Przyjaźń do Gdańska, o której pomyślano dużo wcześniej jako o linii przesyłowej ropy w odwrotnym kierunku – importowanej przez Gdańsk do Płocka).
    Infrastruktura przeładunkowa dla ropy naftowej jest i działa od lat. Więc nie wypada pomijać tego faktu poprzez cytowanie do znudzenia kalamburów w rodzaju „c…j, dupa i kamieni kupa”.

    Nawisem mówiąc traktowanie tej infrastruktury jako zamachu na handel z Rosją lub jako fanaberii jagiellońskich Sikorskiego (nie twierdze, że to robi Equinox) jest standardową metodą kreowania nie do końca jasnych podejrzeń. Takie niejasne sugestie pełnią znakomitą rolę jako karma dla naiwnych.

    Rosja generalnie obrała strategię budowania linii przesyłowych gazu do Europy poprzez morza, bo to uniezależnia infrastrukturę przesyłową od tranzytu przez przyległe państwa strefowe (Białoruś, Ukraina) oraz państwa bliskiej zagranicy. Jest w tej strategi założenie dywersyfikacji celów, co można wytłumaczyć sobie obiegowo – nigdy nie wiadomo, co tam się może zdarzyć, a przez morze choć drożej, to przewidywalnie.
    Pzdr, TJ

  154. ”nawet bez znajomości j.ang – wystarczy zweryfikować dane z zamieszczonych ilustracji .”
    Zamieszczona ilustracja nie ma się nijak do danych z konkurencyjnego serwisu śledzącego w czasie rzeczywistym i archiwizującego ruch samolotów (flightaware).
    Szczególnie duża jest różnica w trasie LH754. Według flightaware LH754 systematycznie latał przez Mołdawię na południe od Krymu.
    http://flightaware.com/live/flight/DLH754/history/20140717/1100Z/EDDF/VOBL
    trasa LH754 w dniu 17.07

  155. Tanaka

    Polska prawica nieuchronnie niesie w sobie pierwiastki klęski.

    No bo ona opiera się jedynie na tym co było a nie na tym co będzie. Przyszłość dla niej jest więc tylko powrotem do przeszłości. I to przeszłości zakłamanej.
    Wzorem politycznym dla Prezesa Kaczyńskiego, tym co kształtowało styl jego politycznego myslenia zawsze była II Rzeczpospolita. Może jeszcze w większym zakresie dla jego śp brata. Z tym, że Prezes „wykroił” z tego historycznego okresu klęską wrześniową. W swych zachwytach na IIRP pomija jej finał.
    Podobny zabieg stosuje się do Powstania Warszawskiego. W tym przypadku uroczyście, podniośle czci się rocznicę jego wybuchu. Natomiast pomija się rocznicę upokarzającej kapitulacji.

    A przecież tak się nie da żyć. Takie polityczne konstrukcje są sprzeczne z logiką tego świata.

    Pzdro

  156. mag
    20 lipca o godz. 11:35

    Jeśli Butenko przyłożył ręki – biorę w ciemno.
    Czytałem inną ciekawą rzecz,o tytule bodajże takim: PRL – jak fajnie się żyło. Napisane przez kobietę, niestety nie pamiętam w tej chwili nazwiska, a nie pogrzebię w necie. Punkt obserwacji nieideologiczny, a własny, swoisty dla autorki, i jej licznych znajomych. Można powiedzieć, punkt normalny, bo przeciętny i powszechny. Tyle, że rzecz dobrze, z darem obserwacji, napisana. I zwyczajnie przez to mądra.

  157. Pozdrawiam wszystkich uczestników turnee Jacka Kuronia i Adama Michnika po Wrocławiu w 1981 roku.

    Miłe wspomnienia.

    Fajnie, że się po 33 latach na tym blogu pozbieraliśmy dzięki inspiracji Jadwigi Staniszkis.

  158. No ale zastanawiam jak Ty moralnie sobie z tym radzisz. Wypierasz jakoś ze świadomości to, że finansujesz ruski imperializm? Przecież to orwellowskie “dwójmyślenie”.

    Mój komentarz
    Dotarłem do powyższego wygibasa argumentacyjnego i zrezygnowałem. Zachodzę w głowę – jak mam moralnie sobie poradzić z orwellowskim dwójmyśleniem finansując ruski imperializm, itd. Uff!
    Dodawanie jabłek do gruszek, by rachunek się zgadzał, ważenie kłębka waty z granatem jako odważnikiem.
    Kartko, wybacz. Nie nadążam.
    Pzdr, TJ

  159. @George53 , @Tanaka, @Kartka z podróży
    ………………………………………………………..
    Zamiast komentarza: + !

  160. Kartka z podróży
    20 lipca o godz. 11:50

    Pierwiastki klęski? To mało powiedziane. Prawica jest klęską sama w sobie. Zwłaszcza ta „patriotyczna”, „polska”, „prawdziwa”.
    Jeśli się popatrzy i posłucha, co ona wygaduje, jakie ma wyposażenie umysłowe, jakie horyzonty myśli i i jakie tak rządzą emocje, które są we wszystkim najważniejsze – to zgroza bierze.
    Gdyby nie oddziaływanie czynników mitygujących, od polityki międzynarodowej, przez zjawiska gospodarcze, przytomnych ludzi na miejscu, aż po zagadnienia kulturowo-cywilizacyjne ( te wredne dżendery, równości, ateizmy, feministki i cykliści) Polska byłaby rozsadnikiem zaraźliwych problemów. Czymś jak niepilnowane laboratorium broni biologicznej.
    Polska jest wybitną specjalistką, może światowym liderem w tej kategorii, kłamstwa na temat siebie samej. „Grande finale” 1939, oraz m.in. Powstanie Warszawskie, są tego mocnymi dowodami, choć daleko nie jedynymi.
    Co zaś do samego Powstania, brzydzi mnie po odruch womitacyjny to, że pod niebiosa wynosi się „powstańców” za zawzięcie lekceważy 200.000 ofiar cywilnych (też „powstańców”, ale mimo woli lub z przymusu) i totalną ruinę miasta i gigantyczną zapaść traumatyczną wśród ludzi, gigantyczne ilości ludzi poszkodowanych nie tylko fizycznie,ale i psychicznie, ogromny upust krwi wśród ludzi w ogóle, ale i wśród ludzi wykształconych, wśród dóbr kultury, czyli tego, co jest pierwszą potrzebą w każdej powojennej sytuacji.

  161. TJ

    Przyjmuję do wiadomości, że nie nadążasz.
    Rozumiem Cię.

    Pozdrawiam

  162. @Geoege53
    Pytanie: czy „kangury” mają jakieś aktualne informacje w sprawie MH 370?

  163. PRL
    Czytam co niektóre komentarze o PRL i widzę jej obraz sporego szamba, z którego wydobywa się fetor, ale gdzie nie gdzie pływają w nim pachnące g…a (przepraszam za ostatnie słowo, ale jeśli Grabowski (vel Kiepski) w czasie Kabaretonu potrafił publicznie używać gorszych słow, znaczy że jest ogólne przyzwolenie i zapotrzebowanie (owacje publiczności).
    Są również wypowiedzi w miarę pozytywne o tamtej Polsce, z którymi się zgadzam. Co prawda, nie pamiętam lat 50-tych, czy początku lat 60-tych, ale te lata które pamiętam, wspominam pozytywnie. Mimo wielu przeciwności, tak losu jak i celowych działań pewnych środowisk, które od początku powstania Polski Ludowej, robili wszystko, by tamtą Polskę rozwalić, co ostatecznie im się udało (przy wydatnej pomocy ….)
    PRL w krótkim czasie osiągnęła bardzo wiele. A jeśli się weźmie pod uwagę z jakim bagażem startowała, a co przekazała następcom, moja ocena jeszcze wzrasta. Ale to jest tylko moja ocena, z którą nikt nie musi się zgadzać. Ja nie patrzę na PRL wyłącznie z materialnej perspektywy. Patrzę na całokształt, mając w świadomości powiedzenie, ze „nie samym chlebem człowiek żyje”, aczkolwiek wtedy go nikomu nie brakowało. Dziś niestety jest inaczej.

  164. Nigdy nie bylam niestety zwolenikiem prl-u szczegolnie w Prlu ,potem jednak
    a moze przed kilku laty ,gdy poznalam histerie prawicy postanowilam zostac
    jedyny obywatelem urodzonym w Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej.
    Prawica mowi ,ze nie to nie byla Polska…???…a napewno nie Rzeczpospolita ?
    Nawet ci nacjonlistyczni Rosjanie szanowali Polakow za „ich drogi” .. do Polski
    i bezkompromisowa walke z faszyzmem ,a polska prawica nie potrafi ?
    Pozdrawiam
    ps.
    Ja napewno urodzilam sie w Polsce RZECZPOSPOLITEJ Ludowej .

  165. Tanaka

    Piszesz: „Gdyby nie oddziaływanie czynników mitygujących, od polityki międzynarodowej, przez zjawiska gospodarcze, przytomnych ludzi na miejscu, aż po zagadnienia kulturowo-cywilizacyjne ( te wredne dżendery, równości, ateizmy, feministki i cykliści) Polska byłaby rozsadnikiem zaraźliwych problemów.”

    Tak się zastanawiam ostatnio jak długo te „czynniki mitygujące” jeszcze zadziałają.
    Przy tego typu schorzeniach podstawą jest lekarstwo. A tu najwyraźniej pacjent nie chce zażywać tych „mitygujących” leków. Buntuje się, wyrywa jak może … . Udaje, że łyka a ukradkiem wypluwa ze wstrętem.

    Pzdro

  166. No więc jak to jest z tym samolotem ?

    Radek zapowiada zestrzelenie samolotu (indoor), który to samolot nie wiadomo, czy został zestrzrlony (Nemer). A więc po co mieszać w to wszystko Radka?

    Chyba tylko po to, żeby mieszać

  167. Sceptyk
    20 lipca o godz. 10:56
    Mądrze mówisz.

  168. Nie wiem o co to całe zamieszanie……
    W „Zmierzchu Zachodu” pan Buchanan snuje wizję kolapsu cywilizacyjnego do roku 2050.
    Juz teraz z 20 krajów o ujemnej demografii, 18 znajduje się w Europie.
    A wszystkiemu winien dobrobyt, gender i równouprawnienie płci……

    Lukę zapełnią uchodźcy z właśnie powstającego Kalifatu, zapewne.
    No i z kolejnych wojenek rozpętanych dla pozyskania surowców za broń…..
    Mają niektórzy z nas szansę na doczekanie „końca cywilizacji białego człowieka”.
    Albo czasu gdy żywi będą zazdrościć umarłym…….

  169. Tak ,tak nasze mizerne szlachciury ..pokaza jeszcze raz Polsce ,
    co potrafia ????.. Niedoczekanie Wasze .. i dosc z tymi histerycznymi spazmami .
    Nawet krolowa Angieleska utoczyla swoja krew z krwia anglieskiego gornika
    aby ratowac swoj Kraj ; Anglie i Jej narod.
    Pozdrawiam

  170. rem
    (20-07-g.11:34)
    Zgadzam się w 100%.
    Dokonaliśmy wręcz skoku cywilizacyjnego, nadganiając Zachód we wszystkich dziedzinach, jakie wymieniasz, ale jednocześnie nastąpiła absolutna cafka czyli dramatyczne tąpnięcie mentalne, umysłowe.
    W tej dziedzinie postępuje, ale radykalizacja fundamentalistów od kk i „świeckich” w stylu Terlikowskiego po uczelnie (!), a w nich liczne zastępy profesorów w rodzaju Legutki czy Pawłowicz oraz instytucje publiczne, np. szpitale (niekatolickie!), którymi zarządzają Chazanowie o bezwzględnym sumieniu po ministrów i wysokich urzędników państwowych z Opus Dei.

  171. rem,

    pozwolisz, że się nie zgodzę z Twoim wywodem na temat roli komunistów w domniemanym wyciąganiu Polski z zacofania cywilizacyjnego, choć zgadzam się z calą resztą uwarunkowań historycznych, przez ciebie opisanych. Po prostu jedne pasożyty (herbowi) zostały wyparte przez drugie pasożyty (partyjne).

    Wspomniana przez ciebie zaległa rewolocja dokonywała sie w okresie oświecenia w oparciu o rosnącą w siłę burżuazję i mieszczaństwo – grupy oparte na własności środków produkcji oraz wynikającej z tej własności świadomości własnej roli oraz potrzeb, w tym swobód obywatelskich. Nawet jeśli XVIII-to i XIX-to wieczny kapitalizm był okrutny w swej treści, to z uwagi na akcenty liberalne, niósł on w sobie zalążki znian, jakie dokonały się w takich krajach, jak Niemcy, Anglia czy Francja na przelomie XIX-go i XX-go wieku.

    Komuniści zastąlili arystokratów pozostawiając ten sam poziom podporządkowania partii i jej funkcjonariuszom, jak to było przed wojną w odniesieniu do tzw klas posiadających. A nawet więcej, bo odebrano robotnikom i chłopom podstawowe prawa obywatelskie, tłumiąc w ten sposób to, co było fundamentem prawdziwego postępu cywilizacyjnego w krajach zachodnich: tłumiąc rozwój społeczenstwa obywatelskiego. To społeczenstwo obywatelskie rodzi się dopiero teraz, po upadku komuny. W jak wielkich bólach się rodzi, to już inna sprawa.

  172. wiesiek59
    20 lipca o godz. 13:05
    zapisz sie Pan na pokutny rozaniec ,jak waspan tak czarno widzi..
    Nawet przy bombie atomowej ,liczy sie trzezwy rozum , i to realne
    pytanie ile ludzi mozemy uratowac ?
    Mnie ono interesuje ,a Pan chcialby pozostac we „wlasnym socie swojego
    nieszczescia” ???
    Pozdrowienia

  173. PRL to był, bez wątpliwości, najlepszy okres w całej znanej nam historii Polski, przynajmniej z punktu widzenia olbrzymiej większości Polaków. Pozostałe czasy to był bowiem albo wyzysk feudalny (I RP) albo też kapitalistyczny (czasy zaborów oraz II RP). Co też mogą pozytywnego powiedzieć na temat tego rzekomego sukcesu obecnej kapitalistycznej, wolnorynkowej Polski (III-IV RP) te miliony Polaków, którzy po roku 1989 stracili pracę czy też kolejne miliony, które zostały zmuszone do emigracji przez skandalicznie wręcz niskie place w porównaniu do cen, które obecnie w Polsce osiągnęły poziom zachodni? Zgoda, w Polsce jest dziś znacznie lepiej niż na Ukrainie, a jeszcze lepiej, jeśli porównamy się np. z Bangladeszem czy też innym Burkina Faso (dawna Górna Wolta).
    Przecież to właśnie na skutek ponownego wprowadzenia w Polsce, tak dziś przez redakcję Polityki chwalonego modelu kapitalizmu rynkowego, z jego nieodłącznym przecież bezrobociem, to w Polsce biedni są biedniejsi, bogaci płacą podatki za granicą, a ludzie w sile wieku emigrują do krajów, gdzie jest to, tak przez (neo)liberałów z redakcji Polityki pogardzane “państwo opiekuńcze”. No cóż, wiara w wolny rynek jest jak wiara w Boga – tu nie da się nikogo z wyznawców tych idei przekonać argumentami racjonalnymi. A tymczasem prawda o wspólczesnej Polsce jest taka:
    1. [b]Upadek polskiego przemysłu. [/b] Prawda jest tu niestety taka, ze upadł on zaraz po roku 1990 i to bynajmniej nie dla tego, ze był on rzekomo niewydolny i mało konkurencyjny i że dotychczasowe rynki zbytu przestały potrzebować jego produktów, jak się to nam dziś wmawia w reżymowych mediach, ale dla tego, ze był on zbyt dużą konkurencja dla zachodniego (głównie niemieckiego) przemysłu i ze dawał on pracę milionom Polaków, którzy nie stanowili by dziś taniej siły roboczej na Zachodzie, gdyby przedtem nie zniszczono celowo polskiego przemysłu w ramach tzw. Planu Balcerowicza.
    2. [b]Pojawienie się olbrzymiego, strukturalnego oraz chronicznego bezrobocia. [/b]Przecież to wielomilionowe, chroniczne i strukturalne bezrobocie jest straszliwa wręcz tragedia wspólczesnej Polski (i nie tylko Polski). Przecież realna stopa bezrobocia w Polsce wynosi od lat dobrze ponad 30%, jako iż do tych oficjalnych ok. 10% należy dodać co najmniej drugie tyle osób, które z powodu tragicznej wręcz sytuacji na polskim rynku pracy uciekły na wcześniejsze renty oraz emerytury oraz drugie tyle osób, które z powodu braku pracy w Polsce, zmuszone zostały zmuszone do emigracji albo w ogóle zrezygnowały z wejścia na rynek pracy po ukończeniu edukacji. A przecież w PRLu bezrobocia nie było, a prawdziwe ukryte bezrobocie to mamy w Polsce właśnie dziś, głównie zaś w administracji państwowej i samorządowej a także w sektorze finansowym, gdzie mnóstwo osób jest formalnie zatrudnione, ale ich praca nie przynosi społeczeństwu żadnych korzyści, a wręcz przeciwnie. Tak wiec efekty tej “pracy” olbrzymiej większości urzędników oraz finansistów należało by odejmować od PKB, jako iż ci urzędnicy i finansiści nic użytecznego nie produkują, a tylko konsumują a na dodatek przeszkadzają innym ludziom w ich produktywnej pracy.
    3. [b] Olbrzymie zadłużenie państwa, zarówno w kraju jak tez i zagranicą. [/b]Dawno temu Karl Marx opisał dokładnie powody, dla których prawicowe oraz centrowe rządy (a wiec u nas PO i PiS) zadłużają się u prywatnych bankierów – w skrócie chodzi tu o transfer pieniędzy od podatników do kieszeni bankierów, którzy za ten transfer odwdzięczają się władzy. Oto dane (według CIA):
    Dług publiczny: 48.2% PKB (2013), 48.3% PKB (2012)
    Bilans rachunku bieżącego: -$11.06 mld (2013), -$18.14 mld (2012)
    Eksport: $202.3 mld (2013), $191.0 mld (2012)
    Import: $207.4 mld (2013), $197.7 mld (2012)
    Dług zagraniczny: $365.2 mld (31/12/2013), $364.2 mld (31/2/2012)
    Wynika z tego, że współczesna Polska jest krajem znacznie bardziej zadłużonym niż PRL, krajem żyjącym od lat na kredyt, krajem z chronicznie negatywnym bilansem wymiany z zagranicą oraz rosnącym zadłużeniem zagranicznym, które jest dziś w Polsce co najmniej 10 razy większe niż za Gierka.
    4. [b] Masowa emigrację Polaków z (podobno) wolnej Polski. [/b]To jest olbrzymie nieszczęście, jako iż miliony młodych (na ogol) ludzi z tej podobno wolnej Polski uciekają a w kraju nadal mamy miliony bezrobotnych, a świadczy to wyraźnie o upadku gospodarczym Rzeczypospolitej. I co Polsce po tym, że ci emigranci poznają zagranicą wiele nowych rozwiązań, skoro oni tu raczej nie wrócą tym bardziej im więcej tych rozwiązań oni poznają. Piszą o tym często, że wrócili, próbowali ale tu się nie da wytrzymać – zbyt wiele jest wedlug nich w Polsce zwykłej głupoty, zawiści, mgły smoleńskiej i dusznej parafiańszczyzny. Poza tym w Polsce nie ceni się wiedzy uzyskanej przez Polaków na tzw. Zachodzie.
    5. POSUMOWUJĄC:
    Współczesna Polska jest więc, na skutek dojścia do władzy tzw. styropianu, państwem pozbawionym niezależności na rzecz UE oraz NATO i Watykanu (Konkordat!), bankrutem, takim samym jakim była Rzeczpospolita Szlachecka (I RP), która, tak samo jak obecna III-IV RP też zrzekła się swej suwerenności przez co została ona fizycznie rozebrana przez jej sąsiadów. Faktem jest więc że najlepszym okresem w całej ponad 1000-letniej historii Polski były czasy PRLu. Obecny koszmar (bezrobocie, bezdomność, zapaść demograficzna, masowa ucieczka Polaków z Polski, ogromy dług zagraniczny oraz wewnętrzny etc.) zaczął się zaś znów w Polsce, na skutek działalności wyżej wymienionego „styropianu”, w roku 1989 i trwa on aż do dnia dzisiejszego. 🙁
    Szalom!
    Lech.Keller(małpa)gmail.com, były wspólpracownik (wówczas) Pani Doktor Staniszkis w IOZiDKK w Warszawie, na ul. Wawelskiej

  174. Georges53; 7:25, wspomniales o koreanskim samolocie zestrzelonym
    przez Rosjan,pozwol ze rozwine ten temat.
    ==============================================
    Wrzesien 1983 roku Boeing 747-200A z 269 pasazerami na pokladzie
    leconcy z Anchorage na Alasce do Seulu w Korei Poludniowej.
    Z nieznanych przyczyn zboczul z kursu i wlecial w glab przestrzeni
    powietrznej ZSRR po czym zostal zestrzelony przez radzieckie mysliwce
    ktore poczatkowo chcialy go zawrocic albo sprowadzic na dol ale
    nie reagowal.
    Nie to jednak w tym wszystkim jest najwazniejsze i nie wiem czy wiesz
    ze w tym samolocie siedzial i mial leciec do Seulu Richard Nixon
    wtedy juz jako byly prezydent amerykanski.
    I doslownie na kilka minut przed startem amerykanskie sluzby
    specjalne wyciagnely go z tego samolotu,co mu uratowalo zycie.
    Ciekawe skad o tym wiedzialy gdzie ten samolot poleci.

  175. Autopoprawka.
    Znalazłem jeden jedyny (póki co) lot, który dosyć regularnie korzystał z korytarza L980 (dzięki scramblerowi i BBC) to lot (o którym zresztą wspomniałem w pierwszym komentarzu na ten temat) SQ351 Singapore Airlines z Singapuru do Frankfurtu(?). Jeden lot na kilkaset przejrzanych do tej pory. Co ciekawe tą trasą lecieli i 17.07 i 18.07 i 16.07.
    Pozostałe informacje BBC zaliczam do manipulacji, która ma rozmazać sprawę zmiany korytarza powietrznego przez MH17.

  176. Kartka z podróży
    20 lipca o godz. 12:47

    Pacjent, czyli Polska,niektóre leki zażywa nieświadomie. Część leków na smak leku, więc jest zażywana niechętnie, a doświadczenie przykre jest dłużej pamiętane. Część leków jest zażywana z przyjemnością, bo są słodkie i wyglądają apetycznie. Przykładem słodkim jest wolność podróży i pobytu w dowolnym kraju UE, przykładem gorzkim płytkość gospodarki, bazowanie głównie na sile rąk, nie umysłów, oraz kwestie praw i kultury, w tym religii.

    Jak długo będą działać siły mitygujące? Tak długo, jak długo będą miały siłę i dynamikę biorącą się z autentyczności, a czasem głębokiego interesu.
    Mitygujące jest przekonanie Europy, że za Ukrainę nie ma sensu umierać, bo pokój i dobrostan Europy jako takiej jest ważniejszy. Zwłaszcza w kontekście pamięci o przeszłości. A kwestia wschodu Ukrainy, nawet całej Ukrainy jest, stety czy niestety, kwestią lokalną. W dodatku związaną silnie z Rosją. A Rosja ma decydujący wpływ na pokój, spokój i dobrostan reszty Europy.
    Rosja i UE mają wspólny interes – wzajemnie zarabiać i mieć co do siebie spokój.

    W kwestii lokalnej, polskiej, religijno-kulturowej, siły mitygujące i posuwające Polskę nieco bardziej w kierunku demokracji, republiki, oświecenia, czyli razem biorąc – ludzkiej wolności, oparte są na znacznie większym autentyźmie i racji niż siły konserwy i religijnego mroku. Jeśli więc, jak chce inż.Michnik (specjalność zawodowa: inżynier dusz ludzkich), wolność zawsze zwycięży, zwyciężą też siły jasności i wolności, przeciw siłom konfabulacji, strachu i zwykłego oszustwa.
    Ale, oczywiście,nie dzieje się to nigdy darmo. O czym także inż. Michnik zaświadcza sobą. Siedział nieraz w kiciu.

  177. Na co Polacy i Polki powinni być dumni, to na zdrowy rozsądek. Ten umożliwił Polsce przeżyć czasy komuny i wejsc samodzielnie do Europy.. Czym kończy sie pseudo patriotyzm i prawicowe myślenie mozna było obserwować na Balkanie i obecnie na Ukrainie. Mam nadzieje, ze w Polsce nadal zwycięży rozsądek, a nie głupota XIX wiecznej myśli politycznej.

    Pozdrawiam z Europy.

    Notabene komunie zawdzięczam moje wszechstronne wyksztalcenie, które rzeczywiście nie było najgorsze ( w Polsce wszystko rozwijało sie trochę inaczej niż w tzw. bratnich krajach)

  178. wiesiek59
    20 lipca o godz. 13:05
    W “Zmierzchu Zachodu” pan Buchanan snuje wizję kolapsu cywilizacyjnego do roku 2050.
    ………………………………………………………………………………………….
    Na temat „zmierzchu” są i inne opracowania podparte statystykami.
    Ciekawa w tym kontekście jest obecna polityka w Europie co do przybyszów z krajów Afryki i Bliskiego Wschodu.

  179. Przed Ukrainą nie widać jasnych perspektyw. Jedynym wyjściem z kryzysu, byłoby porozumienie realnych aktorów tego konfliktu – Stanów Zjednoczonych i Rosji. Jednak Ukraina jest dla Rosji zbyt żywotnym punktem bezpieczeństwa i zbyt atrakcyjnym miejscem dla Ameryki, próbującej osłabiać Rosję, aby takie porozumienie miało szanse powodzenia. Rozgorzał konflikt, który oby nie doprowadził do wojny na dużą skalę.

    Andrzej Szczęśniak

    http://nowadebata.pl/2014/06/23/ukraina-epicentrum-miedzynarodowej-rywalizacji/
    ====================

    Polonia-Sawa

    Polecam.
    Wieloaspektowe naświetlenie problemu……

    W walce mocarstw ludzie się nie liczą zupełnie.
    Szczególnie wtedy, gdy wojnę prowadzi się rękami tubylców i najemników.

    Ps.
    Fly podał ciekawy portal do wglądu……
    Warto zaglądać chyba.

  180. @zezem 12:13
    ==============
    .
    >>> Czy „kangury” mają jakieś aktualne informacje na temat MH370? >>>
    .
    Ależ tam! Ten temat juz dawno umarł.
    Obecny temat dyżurny, uprawiany przez dziennikarzy, polityków duzych i małych, stanowych i federalnych to jest „Putin, ty świnio!”, wedle zapodanego strychulca.
    Zadnych niespodzianek.
    Z ciekawosci zaguglowalem MH370; ostatnia wiadomosc dwa dni temu; moja rodaczka-kangurzyca stracila brata w MH370 i przybrana córkę w MH17.
    Human interest plug-in.
    Pozdrawiam i dziękuje za plusik dodatni.
    G53.

  181. Ted
    20 lipca o godz. 13:36
    ha,ha ale z Pana ubaw ,przymajniej dla mnie , po jaka cholere Rosjanie
    mieliby zestrzelic Nixona , tak bardzo skoprominownego w USA ,ze gorzej
    nie mozna ??
    HI ,Hi ,Hi musze duza litera ,zapewne chcieli Rosjanie ? ulzyc Amerykanom w ich
    cierpieniu nad niepraworzadnym prezydentem …Hi Hi..
    Pozdrawiam

  182. rem; 11:34 i taki jeden; 12:25, dobre wpisy.

    Faktem jest zas ze najlepszym okresem w calej ponad 1000 letniej
    historii Polski byly czasy PRL-u,ale na to trzeba jeszcze poczekac
    historia to dopiero oceni.

  183. Polonia-Sawa; 13:58.

    Widze ze nie zrozumialas mojego tekstu do konca i nie wiesz o co
    w tym wszystkim chodzilo.
    Tu nie chodzilo o Nixona ktorego i tak wyciagnieto z samolotu
    przed startem, ale o kamery podczepione w tym samolocie ktore
    mialy sfotografowac cos co jch na dalekim wschodzi w ZSRR
    interesowalo,liczac na to ze Rosjanie do pasazerskiego samolotu
    strzelac nie beda,no i przeliczyli sie.
    Chociaz w ostatniej chwili w Ameryce ktos nie mial juz tej
    pewnosci i Nixona z samolotu poprostu zabrano.
    Aby sie smiac pani Sawo najpierw trzeba wiedziec z czego.

  184. Georges53
    20 lipca o godz. 13:58
    Czyli nihil novi*. Tym nie mniej dziękuję.
    *-mimo takiej techniki „obserwacyjnej”

  185. Ted
    20 lipca o godz. 14:28
    … serdecznie usmialam sie z Pan „kaltulacji” …
    Bo historia ,jako historia znana jest na calym swiecie .
    Pozdrawiam

  186. „To społeczenstwo obywatelskie rodzi się dopiero teraz, po upadku komuny. W jak wielkich bólach się rodzi, to już inna sprawa.”
    Aaaahahahahaha!
    Jasne. Społeczeństwo obywatelskie. Pod warunkiem, że tym społeczeństwem obywatelskim jesteśmy MY, klasa panująca.
    Za każdego ustroju, kolejni ich beneficjenci powtarzali i powtarzają te same banały.

  187. Radosław S. Czarnecki : Cień Kosowa – http://www.stachurska.eu/?p=17056 , polecam Państwu.

  188. Pisze Pan Daniel Passent:
    „Prawda o PRL dopiero się uciera, jedni widzą wyłącznie dobre strony (tych jest stosunkowo niewielu), zapominają, że naród jednak system narzucony Polsce odrzucił.”
    Mam 64 lata, jestem „rodowitą” warszawianką. W moim otoczeniu jest tak, że nie lubią PRL-u osoby z pokolenia moich rodziców, natomiast moje przyjaciółki i koleżanki nadal za nim tęsknią. Ja też.

    Czasów Stalina, a nawet Gomółki oczywiście nie pamiętam, zaczęłam dostrzegać otaczającą rzeczywistość ok. roku 1968-1970.
    Zamieszanie z „Dziadami” minęło mnie bokiem, nie byłam jeszcze studentką.
    A potem miałam inne zajęcia.
    W każdą letnią sobotę prywatka, w tygodniu bieganie po sklepach w celu znalezienia nowego koloru i wzoru kretonu na nową spódniczkę lub bluzkę, potem szycie tychże, aby w sobotę wystąpić w czymś nowym.
    A, jeszcze wyprawa z Mokotowa na „Różyca”, żeby upolować jakieś nowe „kawałki” rockowe na „płytach” czyli takich prostokątnych kartach z płytką na środku.. mam ich jeszcze całą paczkę, klasyka muzyki z tamtych lat…
    Po drodze jeszcze księgarnie – do dziś w domu najwięcej miejsca zajmują szafki, regały i półki na książki, większość zakupiona w PRL-u, w tym cały zbiór Biblioteki Nike, oraz cały zbiór klasyki północno-amerykańskiej – Hemingway, Erskine Caldwell, John Steinbeck i inni nie aż tak sławni.

    To były piękne lata NIE DLATEGO, że byłam młoda. Poprostu życie było spokojne i bardzo fajne.
    Jak zaczęłam pracować, ulubionym zajęciem stało się odwiedzanie wraz z przyjaciółkami warszawskich kawiarni.
    Oczywiście nie tych najmodniejszych, gdzie się zbierała śmietanka intelektualna lub artystyczna Warszawy.
    Miałyśmy skromniejsze, ulubione miejsca. Ze 3-4 razy w tygodniu kawusia z ciasteczkiem? Ależ oczywiście, nic nadzwyczajnego dla panny w pierwszej pracy…
    Teraz, po 38 latach pracy, z emeryturą wyższą niż przeciętna, raczej mnie na to nie stać.

    PRACA.
    Była. Obowiązkowo. Dla każdego.
    Doceniłam to, kiedy w 2005 roku musiałam odejść na wcześniejszą emeryturę, chociaż wcale nie chciałam.
    Wiedziałam, że jak nie skorzystam z prawa do wcześniejszej emerytury, to i mnie zwolnią. „Doniesiono mi” o tym.
    Na moje miejsce przyszła dziewczyna z Krakowa, świeżo po studiach, za połowę mojego wynagrodzenia.
    Czy to się rzeczywiście firmie opłacało?
    Oczywiście nie, byłam, bez fałszywej skromności, bardzo dobrym pracownikiem.
    Ale trzeba było „ciąć koszty” bo firmę kupiła większa firma austriacka i tylko te mityczne „koszty” się liczyły.

    Cieszyłam się, że do tej emerytury udało mi się dotrwać, jestem samotna, bez pracy zginęłabym marnie.
    Tego w „złym” PRL-u nie bywało. NIC złego w tym zakresie mi nie groziło, czułam się bezpiecznie.
    Oczywiście mogli mnie okraść lub nawet zamordować… teoretycznie.
    Nawet znałam kilka osób, którym obrobiono mieszkania – w czasie, kiedy pracowałam jako pośrednik ubezpieczeniowy w PZU, na UMOWIE o PRACĘ.
    Tak, tak, w tym „złym” PRL-u nawet tego typu praca była na normalną umowę, oczywiście wynagrodzenie prowizyjne, bez jakiejś stałej „podstawy”, za to z własnym „rejonem” do obsługi.
    Wielu młodych „wrogów socjalizmu” pewnie dało by bardzo wiele, aby móc pracować w tak komfortowych warunkach….

  189. Odżywa Smoleńsk
    Ciekawe. już sie wydawało że pancerne brzozy spełniły swe zadanie
    a jednak okazuje się ze temat odżył.
    Pan H… z panem M.. ”patrz oświadczenia ”doszli do wniosku ze SPADNIĘTY //tak pisze bo niektórzy twierdzą że to była mina i coś tam jeszcze , może Hel// Boeing został trafiony odłamkami rakiety z BUK-a wystrzelonej do polskiej Tutki nad Smoleńskiem.
    Winni sa oczywiście znani , Fotyga przecież przywiozła dowody
    uklony

  190. Katolicka Fronda też poleca wywiad z Jadwigą Staniszkis na temat PRL. Co ciekawe portal nie komentuje ocen Staniszkis.

    Nie licząc wykrzyknika w zapowiedzi.

    „W dzisiejszym dodatku „Plus i Minus” („Rzeczpospolita”) Jadwiga Staniszkis wspomina okres młodości i czas PRL. Warto przeczytać ten wywiad, który ukazuje jak to żyło się w PRL!

    Poniżej fragment wywiadu:

    MP: Egalitaryzacja okresu PRL polegała wyłącznie na równaniu w dół?

    JS: Nie, bo przy tym niskim poziomie i małej rozpiętości dochodów było naprawdę wiele egalitaryzujących działań u podstaw. Tworzono na przykład stołówki w szkołach. Pamiętam, że właściwie całe studia żywiłam się darmową zupą w stołówce. Dla mojego pokolenia jakieś banany czy pomarańcze w ogóle nie istniały. Nasze marzenia nie dotyczyły więc tego rodzaju rzeczy, żadnych przedmiotów, modeli samochodów itd. Marzyliśmy raczej o stworzeniu czegoś w sobie, czyli o sprawach cywilizacyjno-kulturowych. To było znacznie łatwiej dostępne, bo działały rozmaite instytucje, jak liczne domy kultury czy biblioteki. Wtedy nie do pomyślenia było to, z czym mamy do czynienia obecnie: gminy, w których nie ma ani jednego kiosku czy księgarni.

    Jako dzieciaki mieliśmy domy pełne książek, a biblioteki szkolne działały pełną parą. Pamiętam też biblioteki z książkami niepotrzebnymi, wyrzuconymi z innych państwowych bibliotek. To nie były tylko zakazane pozycje, ale też niepraktyczne z ideologicznych pobudek romansidła, których akcja toczyła się gdzieś w dworach. Co tydzień mama z tych bibliotek znosiła do domu mnóstwo tytułów, oprócz, oczywiście, książek kupionych w księgarniach.

    MP: Co można było kupić w tych księgarniach?

    JS: Pamiętam, że po 1956 r. wychodziły całe serie literatury południowoamerykańskiej. Zresztą słynna Biblioteka Klasyków Filozofii zaczęła wychodzić jeszcze podczas stalinizmu. Esej „Rozważania dotyczące rozumu ludzkiego” Johna Locke’a, czyli swoisty hymn na cześć wolności, wyszedł w 1955 r. I te wszystkie książki naprawdę leżały nawet na półkach nauczycieli prowincjonalnych szkół. Mogli sobie na nie pozwolić, bo książki były niesamowicie tanie. Pamiętam, jak kosztowały jeszcze 2,40 czy 2,50 zł. A wartość pieniądza była porównywalna do dzisiejszej. Liczba książek, które można było kupić za przeciętną pensję, była z dzisiejszego punktu widzenia wręcz niewyobrażalna.

    Stąd nasze głowy pełne były marzeń o wartościach. Toczyliśmy później w towarzystwie wspaniałe dyskusje, bo dzięki łatwemu dostępowi do świetnej literatury wszyscy dysponowaliśmy pokaźnym kapitałem intelektualnym.

    MP: Mówiła pani o stołówkach w szkołach i na uczelniach, podawano też dzieciom tran. Co jeszcze?

    JS: Ja na przykład miałam problem z płucami. Pamiętam, że bez problemu zapewniono mi prewentorium dla dzieci z cieniami w płucach. Do tego były oczywiście coroczne kolonie i różne wycieczki szkolne. Dzieci, także te biedne, miały możliwość poznawania Polski. Zresztą w wielu miejscowościach do dziś stoją te stare pensjonaty, które kiedyś były pełne obozów i kolonii. Niestety, obecnie tylko straszą pustką, podupadają i bankrutują. Chodziło się też z klasą do muzeów, teatrów. Dziś moje wnuki chodzą do najlepszych warszawskich liceów, ale wydaje mi się, że one mniej otrzymują w tych szkołach, niż ja otrzymywałam w żeńskim państwowym liceum w Poznaniu w latach 50. Dzisiejsza szkoła nie rozbudza w uczniach wyższych potrzeb. Pamiętam, że we mnie szkoła wzbudziła potrzebę, by poznawać, doskonalić się. Zjeździłam wtedy całą Polskę autostopem i poznałam naprawdę wspaniałe miejsca i ciekawych ludzi. Oczywiście, takie inspiracje wynosi się też z domu, ale chodzi o to, że wtedy dostęp do kultury był na wyciągnięcie ręki. A to kultura buduje w nas chęć pójścia do przodu.”

    Pzdro

  191. Wiesiek 13.57
    Raport Andrzeja Szczesniaka ( którego poznałem kiedyś osobiście i zro9bił wr4ażenie osoby wyjątkowo kompetentnej w sprawach gazu i ropy ) rewelacyjny !!!.
    W całkowicie wyczerpujący i OBIEKTYWNY sposób naswietla całą sytuacje Ukrainy i skrajna głupotę naszych polityków którzy uznali Ukraine za najważniejszą Świeta i nietykalną krowę dla Polaków. Tymczasm ta krowa może nas ciężko zatruć swoim prywatnym metanem (nie kopalnym, lecz biologicznym) – co jest groźne dla całego świata.
    Jako zadanie domowe polecam wszystkim blogowiczom lekturę tekstu Szcześniaka. Kto nie przeczyta, jest i co najgorsze zostanie idiotą !

  192. Tanaka
    20 lipca o godz. 13:49
    Przykładem słodkim jest wolność podróży i pobytu w dowolnym kraju UE, przykładem gorzkim płytkość gospodarki, bazowanie głównie na sile rąk, nie umysłów, oraz kwestie praw i kultury, w tym religii.
    Mój komentarz
    Tanaka, chodzi mi o passus dotyczący płytkości gospodarki opartej głównie na sile rąk, a nie umysłów.
    Rozumiem, że chodzi w nim o pracę fizyczną, że gospodarka opiera się na prostych pracach.
    Nie chce mi się wierzyć, że taki jest sens Twojej wypowiedzi, ponieważ nawet w rolnictwie, gdzie praca rąk była przez wieki podstawą, dzisiaj większość tej pracy wykonują maszyny (większość, bo truskawki nadal się zbiera ręcznie, no bo jak inaczej). W portach już nie ma dokerów, ulice sprzątają zamiatarki, ale w hipermarketach jeszcze wykonuje się to ręcznie, taki gość siedzi na maszynie, która szczotkuje podłogę lub idzie za maszyną w ręku dzierżąc dyszel z panelem sterowania.
    Pzdr, TJ

  193. zezem
    20 lipca o godz. 13:56

    Jeżeli celem rozpętywania coraz to nowych konfliktów lokalnych nie jest kontrola zasobów, to może być nim wymuszenie imigracji.
    Tania siła robocza wyzuta ze swych praw, godząca się na każdą pracę, może być konkurencją dla azjatyckiej……
    Cóż za wspaniała redukcja kosztów!!!
    A przy okazji, zasklepienie ubytku demograficznego starzejącej się Europy…….

    Takie pokrętne hipotezy w tym upale wychodzą……

    W którymś z tekstów Szcześniak pisze o wymuszeniu na nowych władzach libijskich kontraktów na ropę dla firm francuskich za ułamek wartości złoża.
    Lewy przyklaśnie- z tego bierze sie dobrobyt Francji od wieków…….

  194. fidelio
    19 lipca o godz. 22:53

    Pozdrowienia od Kopernika :

    http://sensacjenauki.manifo.com/kopernik-sie-mylil-

    Pozdrowionka.

  195. Kartka z podróży
    Dobrze pamiętam snobizm na książki, w czasach słusznie minionych, które kupowało się nierzadko spod lady, jak np. Ulissesa Joyce’a, albo pierwsze prawie pełne wydanie (choć częściowo ocenzurowane), bo bez Dziennika, dzieł wszystkich Gombrowicza, ustawiało się nawet w kolejkach, tak jak po autografy ulubionych pisarzy, gdy trwały Targi Książki pod PKiN-em.
    Nie wiem, co mówiły ówczesne statystyki czytelnictwa, bo chyba jakieś były.
    Myślę jednak, że trochę ten temat demonizujemy.
    Dziś oferta wydawnicza jest oszałamiająco bogata, książki stosunkowo drogie (w porównaniu z okresem PRL), ale jednak ktoś je kupuje, podobnie jak ktoś jednak korzysta z bibliotek. Sama widzę w swojej dzielnicowej.
    Czy się nam to podoba, czy nie, zmieniają się wzorce kulturowe, tradycyjne obszary tzw. uczestnictwa w kulturze, dostępie do informacji itp.
    Czy np. są jakieś statystyki dotyczące czytelnictwa e-książek w internecie? Czy wiemy, ile książek kupuje się w internetowych księgarniach, albo na allegro (antykwarycznych bardziej)?
    Jeśli ktoś coś wie na ten temat, będę wdzięczna…
    Pozdro

  196. Wiesiek59, Absolwent

    Sensowny raport Szczęśniaka. Pisany jeszcze, jak się zorientowałem, przed wybuchem wojny w Donbasie.

    Można go więc zilustrować płonącą od 3 dni rafinerią w Liszańsku. Rafineria, jedna z wielu jak pisze Szcześniak, które od kilku lat nie działałały z powodu braku ropy. Była własnością rosyjską. Kilka tygodni temu Ukraińcy zapowiedzieli jej nacjonalizację. Teraz płonie.
    http://www.youtube.com/watch?v=hde44I7LM5o

    Pzdro

  197. Po pierwsze, jeśli chce Pan wysunąć taki argument, to najpierw musi Pan zapytać, czy kapitalizm istniał zawsze. Odpowiedź brzmi: oczywiście, że nie. Sądzę, że kapitalizm to system, który ma tylko 500 lat. Po drugie, żaden system nie jest wieczny. Tutaj odwołuję się do całego nurtu we współczesnych naukach przyrodniczych, zwanego „nauką o złożoności”, w którym mówi się, że nieefektywne systemy kończą swoją egzystencję. Zachodzą w nich pewne procesy i systemy tracą nieuchronnie równowagę, a gdy się tak stanie, upadają. Jest to prawdziwe dla nauk fizycznych oraz a priori dla systemów społecznych. Tak więc żaden system nie żyje wiecznie. Teraz możemy dyskutować o tym, czy system kapitalistyczny znajduje się już w stanie swego strukturalnego kryzysu, czy jeszcze nie. Można przeciwko temu protestować, ale czy przez to będzie żył wiecznie? Nie. Żaden system nie żyje wiecznie
    http://monde-diplomatique.pl/LMD26/index.php?id=6
    =================

    Ciekawy tekst, nawiązujący do koncepcji interregnum……..

  198. Kartka z podróży
    20 lipca o godz. 16:23

    Była ubezpieczona?
    Bo byłby to dobry sposób na kapitalizację ubezpieczenia, najlepiej w jakiejś zachodniej instytucji…….

    Może warto zastanowić się nad podobnym posunięciem w sprawie Możejek?
    Litwini idą nam bardzo na rękę, by była to instalacja nierentowna……
    A daje z podatków kilka procent PKB Litwie.
    Spalić, skasować ubezpieczenie i się nie przejmować fochami Grzybowskiej.
    Bo nikt tego kupić nie chce…..

  199. @cynamon
    „Pozdrowienia od Kopernika”

    Co ma Kopernik do WTC?
    Czekam na Twoją polemikę z 1500 architektami i inżynierami, którzy podważyli oficjalną wersję wydarzeń.

  200. Paweł Markiewicz 8.29
    Słuchaj chłopcze, Misiu, to sobie możesz mówić do zony, tym bardziej że do mnie mówiłęs ” Panie dyrektorze” kiedy czyściłeś szambo w moim domu. Słyszałem jaki opowiadałes ze twoim marzeniem jest wyjechać do jueseju i robic to samo za dulary. Widać ze ci się udało. No a teraz wracaj do roboty, bo komputra zapaćkasz brudnymi łapami i trzeba go będzie myć. Najlepiej ze szlaucha !

  201. Mag

    Jak sądzę piszesz a propos fragmentu rozmowy ze Staniszkis, który wkleiłem.

    Z tym, że ja nie jestem specjalnym admiratorem PRL, bez sentymentów na ten okres patrzę, choć oczywiście doceniam jego pewne pozytywy.
    Na przykład ułatwienia dla rozwoju intelektualnego obywateli, które ten system chcącym stwarzał – jak zauważa Staniszkis. Na pewno ogół był lepiej motywowany do nauki, samokształcenia, gimnastykowania głowy itp.

    Dowodem na to były duże nakłady książek, kolejki przed kasami biletowymi kin, różne elektryzujące masy wydarzenia artystyczne.

    Teraz już tej dobrej presji nie ma. To sprawa indywidualna.

    Priorytety mas idą w innym kierunku – umysłowej wygody, gnuśności, wsobności, ucieczki od realnych problemów … .

    Czy to dobrze? Czas pokaże.

    Pzdro

    Ps. Nakłady książek w Polsce są żenująco małe. Są w internecie zestawienia, porównania no ale upał mnie wykancza i nie mam siły szukać.

  202. Wiesiek59

    Nie wiem czy jest ubezpieczona. Ale podpalono ją w czasie walk. Ta rafineria leży koło Ługańska.

    Pzdro

  203. Do macherow i moderatorow na tym blogu .
    Taki oto kwiatek :

    ” Wykryto duplikat komentarza: wygląda na to, że już to powiedziano! ”

    No to dlaczego tego nie opublikowano ?
    Tekst jest moja wlasnoscia i skoro go powierzam w wasze rece ,
    to nie po to aby czytac jakies bzdurne komunikaty ,
    ale po to by trafil on do odbiorcy .
    Nie uzylem przeklenstw , ani slow niecenzuralnych .
    Prosze o wklejenie go na blog i to w miare szybko.

    Pozdrowionka.

  204. Sylwia 5.10
    A ciebie gdzie tak wyszkolili w manipulowaniu cudzym tekstem ?
    (Pytam z czystej ciekawości) Napisałem „ile będzie kosztował ten gaz z Kataru” , ale ty oczywiście pominełąs zarówno konkrety „TEN ” jak i eksportera czyli „KATAR” podczas gdy wiadomo ze umowę podpisaliśmy na drogi gaz z Kataru, a nie wirtualny i dla nas niedostępny gaz z jueseju ani nawet z Norwegii.
    Pozatem nikt na swiecie nigdy nie podniósł takiej histerii jak Jacyniuk w sprawie samolotu, mimo że takich dziwnych wypadków było sporo, zaś już na następnej konferencji prasowej zażądał NAJNOWOCZESNIEJSZEJ broni w galaktyce.
    Wiec jak to jest? Nacisnał osobiście Putin ten guzik czy nie?.

  205. Newsweek publikuje artykuł;
    http://swiat.newsweek.pl/walki-izraela-z-hamasem-w-strefie-gazy-palestyna-newsweek-pl,artykuly,344066,1.html
    a na zakończenie przeprowadza sondę:
    Czy środki używane przez Izrael wydają Ci się nieadekwatne do sytuacji?
    Wynik interesujący…
    tak
    36%
    nie
    62%
    nie wiem
    2%

  206. mag
    nowy krok w rozwoju ludzkości. Amazon otwiera Flatrate do swojej księgarni „Kindle”. Za opłatą 10$ miesięcznie ma się swobodny dostęp do księgozbioru 600 tys. książek. .Dzięki tej możliwości, jeżeli dasz radę możesz czytać 100 książek dziennie, a i tak braknie ci życia do ich przeczytania.

  207. Kartka z podróży
    20 lipca o godz. 16:57
    Dowodem na to były duże nakłady książek, kolejki przed kasami biletowymi kin…
    …………………………………………………………………………………………..
    B. dawno temu Kałużyński pisał m.in.,że do Polski (tej pe-er-elnej) sprowadza się najbardziej wartościowe filmy zachodnie. Wtedy nie wierzyłem mu na zasadzie „eeech..tam..”. Po latach, musiałem zrewidować mój ówczesny pogląd w tej sprawie.

  208. Ted, dziękuję za linka 🙂

  209. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” – Europa zrobiła za mało, żeby wpłynąć na postawę Rosji w różnych fazach konfliktu – stwierdził Radosław Sikorski w wywiadzie dla „Welt am Sonntag”. – Gdybyśmy pokazali Moskwie granice, a jednocześnie okazali solidarność Ukrainie, prawdopodobnie nie doszłoby do tej eskalacji – dodaje minister spraw zagranicznych. Z kolei w hiszpańskim „ABC” mówi: My w Polsce nie jesteśmy i nawet nie możemy czuć się bezpieczni.
    W wywiadzie dla „Welt am Sonntag” Radosław Sikorski, polski minister spraw zagranicznych, opisuje swoje stanowisko ws. Rosji. Po ostatniej wizycie w Kijowie (we wtorek 15.07) Sikorski był mocno zaniepokojony faktem, że prorosyjscy separatyści weszli w posiadanie supernowoczesnych rakiet ziemia-powietrze i że zamiast odprężenia we wschodniej Ukrainie niezmiennie obserwuje się eskalację napięcia. We will also call the ICAO again on Monday, because it would be good to know exactly which ICAO procedures Eurocontrol uses or would be supposed to use in a situation as the one that led to the crash of Malaysian Airlines Flight MH17. We will of course also call the Ministry of the Interior and the Ministry of Defense, Eurocontrol, Amsterdam Airport, and others who can help us and our readers answer the question whether MH17 was lured into a trap or not.” …

    http://nsnbc.me/2014/07/18/malaysia-airlines-flight-mh17-lured-into-a-death-trap/

  210. ukrainscy zolnierze lub ladunek zostal zrzucony nad Moldogwadejskiem po tym jak wojskowy transportowiec AN-26 zostal trafiony, 20 lipiec 2014

    http://www.youtube.com/watch?v=nK6W64eBpGo

  211. @ fidelio
    20 lipca o godz. 16:38

    Propozycja zerwana z wierzby , na ktorej niegdys mialy rosnac
    gruszki:
    1 cynamon przeciw 1 500 naukowcom – toz to jak pasikonik
    przeciwko mrowisku nawiedzonych mrowek .
    Chyba sam nie wierzysz w to co piszesz
    Szkoda ze nie umiesz doszukiwac sie podtekstow , w przesylanych
    do Ciebie tekstach.
    Tracisz Ty – inni maja ubaw .
    A tu , gwoli czlowieczenstwa :

    ( tutaj link ktory prawdopodobnie powoduje ze komentarz nie
    przechodzi – wysle go osobno jako uzupelnienie do tego tekstu )

    Oni tez marzyli o lepszym , wspanialym swiecie .
    A doczekali sie swiatowego szamba .

    Pozdrowionka.

  212. p.@Georges53
    Zauważone po niewczasie…
    Przepraszam za pomyłki przy pisaniu pańskiego nicku.
    Starość nie radość…

  213. Zezem

    To już muszę potwierdzić z czystym sumieniem. Pod koniec lat 70 w kraju był najlepszy repertuar światowego kina. W dystrybucji powszechnej, w ramach sieci dkf czy np w ramach „Konfrontacji” – takiego corocznego przeglądu, który trafiał również na prowincję.

    Gdy przyszedł rok 81 i we Wrocławiu miałem okazję na półoficjalnych pokazach obejrzeć filmy niedopuszczone wcześniej przez cenzurę to okazało się, że jest ich niewiele. I to część z nich została niedopuszczona z powodów obyczajowych np „Salo 120 dni sodomy” Passoliniego czy „Mechaniczna pomarańcza” Kubricka. Ale opowiadano mi, że „Mechaniczną pomarańczę” w latach 70 oglądano na pokazach zamkniętych – dla ściśłej nomenkltury.
    Mam na myśli oczywiście filmy artystyczne.

    I grano te filmy przy pełnych salach.

  214. Kartka z podróży
    20 lipca o godz. 18:49
    “Salo 120 dni sodomy” Passoliniego…
    ………………………………………………………………..
    Film oglądałem także, choć już niewiele pamiętam. Widocznie nie był
    „aż taki” jak np. „Pociągi pod specjalnym nadzorem”…
    W ramach „17 opowiadań włoskich” wydanych bodaj w 2-giej połowie lat 60-tych zamieszczone było i opowiadanie pióra Passoliniego (niestety
    książki doszukać się nie mogę). A sam Passolini padł ofiarą morderstwa
    bodaj na tle seksualnym…

  215. @cynamon
    „Propozycja zerwana z wierzby , na ktorej niegdys mialy rosnac
    gruszki”

    Co, już Ci się autorytet naukowców przestał podobać bo nie pasuje do tego co wtłoczyły Ci do głowy media? Żałosne.

  216. @Kartka z podróży
    Errata!!!
    „13 współczesnych opowiadań włoskich”
    P.P. Passolini – „Obrazki z życia Testaccio”
    Książka jest! -co ma wisieć nie utonie.
    M.in. Alberto Moravia „W obcym kraju”. Najbardziej zapamiętałem: „Wycieczka niedzielna” – Carlo Montella.

  217. Nie tylko ksiazki, dostep do nauki, zwlaszcza w pierwszym okresie, dzieci chlopskich, czy dobry, klasyczny teatr w TV powinny zostac w pamieci z PRL-u. Dla mnie sa to tez warunki socjalne w jakich wychowywaly sie w tych czasach dzieci. Pomijam indoktrynacje na rzecz slusznego ustroju, ktora zostala teraz zastapiona inna, intensywniejsza, dzieci mialy bardzo dobre warunki. Jezdzily na omal darmowe kolonie, obozy, w tym nawet specjalistyczne jak zeglarskie, czy sportowe. Mogly chodzic na najrozniejsze darmowe zajecia do wszelakich domow kultury. Nie wspominam, ze muzycznie utalentowane dzieci mialy ( no i chyba maja) darmowe szkoly muzyczne. Nie wiem jak jest w Europie zachodniej, tu gdzie mieszkam nie ma nic za darmo. Dlatego moje dawno dorosle dzieci wychowane w kilkudziesieciotysiecznym polskim miescie w srednio zamoznej, jak na tamte czasy, rodzinie czesto wyrozniaja sie – bo liznely wszystkiego. Od plywania, zeglowania, przez obozy wedrowne, po narty, szachy czy tp.. Nie musialam ich wozic na plywalnie, bvo mialy to w ramach zajec szkolnych wystarczajaco dlugo, azeby nauczyc sie plywac, za darmo zmienialy pomysly na uprawianie jakiegos sportu, a w zimie na dodatek jezdzily na zimowisko. Nie sa zadnymi sportowcami, ale w zyciu doroslym maja te wszystkie umiejetnosci, ktorych ich dzieci ucza sie za duze pieniadze rodzicow i ich wysilek organizacyjny. Nie wiem, czy teraz jest tez to wszystko tak dostepne w Polsce. W Ameryce duzo rodzicow nie stac na takie „aktywnosci”. Wiekszosc dzieci nigdy, nigdzie nie jezdzi, a nawet zupelnie zamozni tez nie wysylaja na dlugotrwale obozy. Jesli rzadkie wakacje z rodzicami, to gora kilka dni, tydzien. A drogi oboz skautow, czy tp wcale nie gwarantuje, ze dziecko wroci bez wszy, jak to sie drzewiej w Polsce sie zdarzalo. Wszy byly i poszly, a pamiec i rozwoj po obozie zostaly.
    PS, niestety zycie nie sklada sie z samych tanich obozow wakacyjnych dostepnych w PRL.

  218. Nic nie jest w stanie mnie dobic , ale hieroglify w stylu ” En passant ”
    dobija mnie kiedys na pewno .
    Ktory to juz raz moj tekst leci w kosmos , a powtorne go
    wyslanie ( z wydajna i wredna pomoca hieroglifow ) melduje
    moderacja ze ten tekst juz jest znany .
    Kpiny z pietruszki upitej na urodzinach koperka !
    Ale sprobuje jeszcze raz :

    TJ
    20 lipca o godz. 12:04

    ” Zachodzę w głowę – jak mam moralnie sobie poradzić z orwellowskim dwójmyśleniem finansując ruski imperializm, itd. Uff! ”

    Oj TJ – cie , to bardzo proste .
    Jak juz musi byc orwellowskie , to instrukcje masz w
    ” Folwarku zwierzęcym ” tegoz autora .
    Ale ze @Kartka z podrozy wpadl na taki diaboliczny i karkolomny pomysl , to az mnie zatkalo !!!
    To tak jakby odswierzyc pierzyne za pomoca granatu .
    Swietne , ze nie powiem : wrecz genialne !

    Ale o czym innym chcialem .
    Zauwazylem , i ufam ze sie ze mna zgodzisz , ze katastrofy lotnicze
    byly , sa i musza koniecznie dalej byc – inaczej ” En passant ” po
    prostu padnie .
    Ozywienie jakie natychmiast zapanowuje tu , na blogu po kolejnym
    niekonwencjonalnym zetknieciu jakiegos statku powietrznego z
    ziemia , jest tylko porownywalne z ozywieniem z powodu kolejnego
    Mundialu .
    A ilu ekspertow my tu mamy !
    Toz Macierewicz niepotrzebnie za oceanem szukal .
    Jak nasza prezydencka tutka , wdala sie w pechowe starcie z brzoza
    smolenska , to omal mi monitora nie rozsadzilo od goracej dyskusji
    domoroslych ekspertow lotnictwa , tu na blogu .
    Niektorzy tak sie przy tym zgrzali , ze az przegrzali i wypadli z
    blogowego obiegu .
    A teraz nie brzoza , tylko inne wredne drzewo BUK , zagrzewa naszych
    wszystkowiedzacych de domo ekspertow do nowych bojow.

    Nie wiem jak dla Ciebie TJ – ocie , ale dla mnie to stary ,
    porysowany vinyl , lub jeszcze lepiej tzw. zdarta plyta pocztowkowa ,
    na gramofonie marki ” Bambino ” .

    Kiedys papier byl cierpliwy dla wszelakich idiotyzmow .
    Dzis – internet.

    Pozdrowionka.

  219. @Tanaka

    „Polska zaplątała się we własnej historii. Realnej nie chce zobaczyć, więc wymyśla sztuczną, ale ładną. W konsekwencji wchodzi w strefę absurdu”

    Trafne spostrzezenie. Mnie najbardziej uderza brak jakiejkolwiek sensowniejszej glebi w dyskursie narodowym i spolecznym. W domenie krajowej dominuje tematyka i jezyk targowiska (deal/no deal, jaka cena?) a w zagranicznej czysty machiavellizm (podworkowej prowiniencji zreszta) sprowadzajacy sie do dywagacji typu komu zrobic laske a komu dokopac (jak sie stosowna okazja nadarzy). Na takich podstawach nie da sie zbudowac sensownej przyszlosci jako niepodlegle panstwo.

  220. Zezem

    Pamiętam, że miałem problem z perwersyjnym okrucieństwem „Salo …”. Ledwie dotrwałem do końca. Zresztą jak sobie przypominam ludzie wychodzili w czasie projekcji.

    Zboczony sadyzm tego filmu miał zresztą przesłanie polityczne bo obrazował zdegenerowany, dekadencki upadek systemu faszystowskiego, ktorego komunizujący Pasolini nienawidził.

    Pasolini został brutalnie zamordowany przez męską prostytutkę. Oczywiście jego śmierć z racji jego lewicowego radykalizmu budziła rozmaite spekulacje polityczne – dopatrywano się spisków politycznych.

    Zresztą reżyser kilka lat wcześniej przewidział okoliczności swej śmierci.
    Chciałem Ci to zacytować ale moderacja, chyba z powodów obyczajowych, mi komentarz zajęła.

    Ciekawa postać, wielki artysta, pokręcony dramatycznie człowiek. Szkoda, że zapomniany.

    Pozdrawiam

  221. Aha. Filmy. Jak 2. września 1971 (w dniu gdy przyjechałem do Polski nie znając języka w ogóle) i poszedłem na spacer po ulicy Piotrkowskiej (jak to w Łodzi) to pierwsza rzecz co mnie zaskoczyła to repertuar kina Polonia – nowy film Luisa Bunuela. Myślę sobie – ma żonę. OK. Nazywa się Luisa. OK. Ale że też filmy kręci.

  222. Z tym pogrubieniem mi nie wyszło. A tak się cieszyłem z kapci, że trzy cyferki 🙁 Teraz też

  223. fidelio
    20 lipca o godz. 19:28

    ” Co, już Ci się autorytet naukowców przestał podobać bo nie pasuje do tego co wtłoczyły Ci do głowy media? Żałosne. ”

    Fidelio , calkiem meska propozycja : zajmij sie prosze tymi Twoimi
    naukowcami – a jest co robic bo ich 1 500 !
    Zajmij sie swoimi obsesjami i wlasnymi maniami przesladowczymi ,
    ale prosze Cie : mnie do tej stadniny koni nie wciagaj .
    Jalowosc dyskusji z Toba , przypomina pejzaz ksiezycowy i ani mam
    na nia ochote , ani nikt nie jest mnie w stanie zmusic .

    A co do stadniny koni : nigdy w zyciu sie do zadnej nie zapisalem ,
    ale widze ze tobie sluzy ona dobrze .
    Moze to przez te Scheuklappen na oczach .
    Tak trzymaj , przynajmniej utrzymasz kierunek .
    A na pozegnanie : wio ! i …

    Pozdrowionka.

  224. Indoor Prawidziwy
    20 lipca o godz. 20:33
    Chylę czoła za doskonałe opanowanie poprawnej polszczyzny.

  225. Zdarta płyta wciąż odgrywa spiskowe melodie
    cynamon29
    20 lipca o godz. 20:17

    Mój komentarz
    Tak cynamonie, ta stara zdarta płyta wciąż się kręci, wciąż charczy ten sam utwór – spisek, zmowa Żydów, rząd światowy, Żydzi na Ukrainie, Żydzi przy WTC, żadnych samolotów nie było, to fotomontaż, wieżowce WTC były opancerzone grubymi blachami, które by zmiażdżyły aluminiowe samoloty (1500 specjalistów tak twierdzi, a jeden cynamon dalej nieprzekonany), a ojciec znanej blogowiczki testował na czarnych homoseksualistach szczepionki do zabijania, Żydzi w tajnym rządzie światowym w porozumieniu z FED radzą między sobą jak zredukować gojów poprzez epidemię AIDS lub huragany na Filipinach lub technikę stratosferyczną HAARP lub rozpylanie z samolotów NATO proszków nad Krakowem lub założenie faszyzmu w USA albo też przez rozpoznanie gwiazdy polarnej jako fałszerstwa teorii heliocentrycznej. Huk roboty mają.

    A przeciwko temu koszernemu potworowi samotny św. Jerzy z rakietkami z demobilu broni chrześcijaństwa przed koszernostrą światową oraz Rosji przed Ukrainą wraz ze swoimi toczka w toczkę takimi samymi oligarchami, z tą różnicą, że jedni – ci w Rosji są żarliwymi Rosjanami (i obrońcami chrześcijaństwa), a drudzy – ci na Ukrainie są patentowanymi judeofaszystami prowieniencji SS-Galizien i w dodatku tak perfidnymi, że nawet nazwiska zmieniają, np. z Kłyczko na Kłiczko, by się skutecznie zamaskować, uchodzić za prawdziwych ukraińskich patriotów.
    Pzdr, TJ

  226. zyta2003
    20 lipca o godz. 19:49
    Zyto, piszesz o bardzo ważnych aspektach, będących niewątpliwą zaletą PRL-u. Dzieci, kolonie, sport, różnorodna pozaszkolne zajęcia,darmowa szkoła. Wszystko to darmo, rozumiane jako brak opłat ze strony rodziny.
    Natomiast sądzę, że zatrzymujesz się w pół zdania, w pół myśłl kwitując kwestę stwierdzeniem, że życie nie składa się tylko z darmowych kolonii.

    To „kilkudziesięciotysięczne miasteczko”, i większość innych takich miasteczek, większych i mniejszych, składało się przecież głównie z biedaków, z tych,m co przed wojną byli pariasami. Tym ludziom tzw. komuna dała prawo do bycia ludźmi, dała godność. To jeszcze ważniejsze niż darmowe żaglówki i kolonie. Praw tych ci ludzie różnie użyli. Część dobrze, część źle. Ale tak jest zawsze.

  227. Napisałem parę lat temu słowa do słynnej piosenki Hotel California
    śpiewał ją w polonijnym kabarecie Wojciech Stanisław Malec.

    Żyliśmy za kurtyną
    którą wymyślił świat
    za siódmą górą był gdzieś Eden
    a obok wielki brat
    marzyliśmy jak dzieci
    i wierzyliśmy w to
    że przefruniemy mury
    i zostawimy zło
    słuchaliśmy proroków i i ich zbyt łatwych prawd
    że szczęście można kupić oraz garściami brać
    marzenia, tanie wino i mitologii łyk
    w muzyce tamtych czasów
    był ten bluesowy rytm
    …aż ktoś zaśpiewał Hotel California
    tak jakbyś dotknął mit
    w ten kolorowy świt
    bo jak słyszymy Hotel California
    to Eden jest tuż, tuż
    jakby u twoich stóp

    Potem się okazało
    że to nie było tak
    że hotel wyjścia nie ma
    tak jakbyś w otchłań wpadł
    że oni też tam marzą
    jak marzyliśmy my
    że nie ma czystych krajów
    są tylko nasze sny
    nic nam nie pozostało jak serce czyste mieć
    i nie dać się poniżyć jak pospolity śmieć
    piosenki też nas kłamią a problem ten w tym tkwi
    że do spokoju serca są tylko jedne drzwi
    a więc zaśpiewaj Hotel California
    bo to melodia tych
    którzy już milczą dziś
    bo jak słyszymy Hotel California
    to Eden jest tuż, tuż
    jakby u twoich stóp

    Historia się powtarza
    Hotel legendą już
    chwasty porosły ziemię
    zamiast bukietów róż
    dzieci dziś ojców kłamią
    kryzys u naszych drzwi
    muzyka jest dla głuchych
    a rozum znowu śpi
    obłuda starych graczy
    i media pełne kłamstw
    robią z nas znów wariatów
    jakbyś w wirówkę wpadł
    więc pytam się was ludzie
    jak mamy dzisiaj żyć
    czy Hotel California
    otworzy znowu drzwi
    wiec zaśpiewajmy Hotel California
    ten transcendentny krzyk
    przegoni wszystkie mgły
    bo jak słyszymy Hotel California
    to Eden jest tuż , tuż
    jakby u twoich stóp

  228. Equinox
    20 lipca o godz. 20:19

    Owszem, nie da się zbudować sensownej przyszłości jako niepodległe państwo. Jednak wystarczy do niepodległości oficjalnej, czyli głównie militarnej. Żadne obce wojska nie zajęły kraju , więc kraj jest niepodległy. Reszta obchodzi już niewielką część ludzi.

  229. @TJ
    „(1500 specjalistów tak twierdzi, a jeden cynamon dalej nieprzekonany),”

    Tak, oficjalna wersja wydarzeń jest taką obrazą fachowej wiedzy specjalistów, że zorganizowali się w formę stowarzyszeń żeby odpierać te absurdy w formie zorganizowanej. Tak powstały stowarzyszenia Architeckts & Engineers for 9/11 truth i Pilots for 9/11 truth. Niestety potem i tak znajdą się kretyni, którzy mają gdzieś wiedzę fachowców bo sami „wiedzą lepiej”.

  230. Moja odpowiedz do

    fidelio
    20 lipca o godz. 19:28

    jest tak niebezpieczna , ze czekajuz prawie godzine na litosc
    moderatorow , z dopiskiem :

    ” Twój komentarz czeka na moderację. ”

    a jest w niej jedno obcojezyczne slowo , na dokladke niemieckie .
    Brrr ! to moze byc niebezpieczne .
    Brawo molodojcy !!!

    Pozdrowionka.

  231. TJ
    20 lipca o godz. 21:14

    Bingo !
    A ten nawiedzony z godz. 21:24 dalej nic nie kuma .
    Malo tego – cytuje jako Twoje , slowa ktorych nie wypowiedziales .
    Ale tak juz maja nawiedzeni : co im nie pasuje , to to przekreca ,
    podkreca , przenicuja byle by tylko na ich modle wyszlo .

    Pozdrowionka.

  232. Premier Turcji Racep Erdogan oskarżył Izrael o to, iż: „przewyższył Hitlera w barbarzyństwie atakami na terytorium palestyńskie”.

    Panie premierze Tusk, gdzie jest twój katolicki głos przeciwko izraelskim zbrodniarzom? A jak nie katolicki, to chociaż głos porządnego człowieka – bo uważasz się za porządnego człowieka, prawda? Gdzie polskie sankcje, gdzie wywalenie ambasadora za polskie drzwi?

  233. @cynamon
    „Malo tego – cytuje jako Twoje , slowa ktorych nie wypowiedziales.”

    Udowodnij. Pokaż że potrafisz coś poza wyssaniem bredni z brudnego paluszka, czekam z niecierpliwością 🙂

  234. Kartko !
    Wszystkie informacje o Ukrainie ktore wczoraj mój zajomy opowiadał mnie i kilku innym przy tym samym stole nad wodą , po kilku dniowym pobycie w Kijowie i Charkowie (był przed 17 lipca ) NIE nadają się do publikacji na tym blogu z zasadniczego powodu ,sa anty ukrainskie do Bólu.
    Stawki łapówek wzrosły plus większa niepewność realizacji umowy handlowej .
    Tak sie dzieje wśród partnerów którzy kooperuja od lat .
    Pozdrawiam

  235. Waldemar

    Dla mnie to nie nowina.
    Domyślałem się co Ci przyjaciel opowie.

    Pozdrawiam

  236. NELA
    20 lipca o godz. 17:42

    Newsweek publikuje artykuł;
    http://swiat.newsweek.pl/walki-izraela-z-hamasem-w-strefie-gazy-palestyna-newsweek-pl,artykuly,344066,1.html
    a na zakończenie przeprowadza sondę:
    Czy środki używane przez Izrael wydają Ci się nieadekwatne do sytuacji?
    ….”

    Bombardowanie Gazy przez Izrael przypomina pacyfikacje getta przez Niemcow.
    Nie ma mozliwosci ucieczki – cala spolecznosc zamknieta jest w klatce przez przez uzbrojonego po zeby oprawce.

    80% wiezniow tego obozu koncentracyjenego – Gazy (ponad million Palestycznczykow) to potomkowie lub sami wygnancy z „domow” (ktore zamiszkiwali odponad 14-tu stuleci) wprowadzaja sie inni – zapraszani z calego swiata wedlug klucza rasowo – religijnego.

    Bicie piany wokol szczegółówto swiadoma strategia rozmywania tej oczywistej zbrodni nie majacej precedensu w XXI wieku.

  237. Tusk jest szczęściarzem. Tym razem szczęście spadło z nieba razem z samolotem i zagłuszyło niewygodny hałas o podsłuchach i innych skandalach. Na krótko, nawet nie do wyborów sejmowych. Na horyzoncie gromadzą się czarne chmury gradowe z Ziobrą, Gowinem, Kurskim i całą falangą PiSowców. Gotuje się do skoku na platformę Sikorski, Pitera, Kamiński łysy i inni cwaniacy. I mamy rząd gotowy, nawet stanowiska można przewidzieć; na czele dostojny Gowin premier, Ziobro sprawiedliwość, Sikorski sprawy Ukrainy, Kurski na MON i Rokita kultura. Sama radość.

  238. @Andrzej Falicz
    „Bicie piany wokol szczegółówto swiadoma strategia rozmywania tej oczywistej zbrodni nie majacej precedensu w XXI wieku.”

    Łatwość z jaką manipuluje się świadomością mas jest przerażająca. Najgorsze, że ludzie nie chcą wiedzieć, wolą konsumować i przeżuwać jak krowy to co im zaserwuje mainstremowa TV. Ludzkość to paskudny gatunek.

  239. Andrzej Falicz
    20 lipca o godz. 22:09
    Pozwolisz panie Andrzeju, że pozostaniemy przy swoich opiniach.
    Nie będę cię przekonywać, skoro jesteś przekonany.

  240. Waldemarze i Kartko!
    Również nie miałam najmniejszych wątpliwości, jaka będzie relacja naocznego świadka.

  241. Popatrzyłem na węgierską prasę.
    Nepszabadsag – tylko wzmianka o ”ostatniej szansie Putina”
    Magyarhirlap – króciutki tekst jakoby separatiści i władze uzgodniły szczegóły transportu zwłok ofiar, nie wiadomo tylko gdzie mają być przewiezione zwłoki.
    Dyskusja niemrawa, za drugim artykułem, który (wbrew tytułowi) jest takim podsumowaniem wydarzeń dnia – raptem dwa komentarze, bardzo sceptyczne w stosunku do poprawnego politycznie artykułu .
    http://magyarhirlap.hu/cikk/1222/Kijev_es_a_szakadarok_megegyeztek_a_holttestek_elszallitasarol

  242. Nela

    W reżimowej INFO, ku memu zdumieniu, tydzień temu emitowali reportaż o rzeziach wołyńskich.
    Zresztą bardzo dobrze zrobiony. Oparty był głównie na wspomnieniach, ludzi którym się udało uciec.
    Chodzi mi po głowie opowieść kobiety, która jako dziecko uciekła spod siekiery swych ówczesnych ukraińskich sąsiadów. Miała szczęście, bo całą jej rodzinę wyrżnięto.
    Ona tam jeździ co kilka lat zapalić świeczkę w kapliczce symbolizującej grób jej rodziny.
    No i mówi dziennikarzowi tak (cytuję z pamięci): „Gdy tam przyjeżdżam, to czuję że Ukraińcy mnie obserwują. Unikają mnie, nie widać ich, nie wychodzą z domów ale czuję, że patrzą zza firanek. A gdy już zapalę świeczkę to idę samotnie obejrzeć pola czując na plecach ich oczy. Pola są zarośnięte chwastem, samosiejkami drzew, nikt ich nie uprawia. Tam są też pola mojej wymordowanej rodziny. I tak się zastanawiam po co ich zabito skoro tych ich pół im się nawet nie chce uprawiać”.

    Chodzi niepokojąco mi po głowie opowieść tej kobiety.

    Pozdrawiam

  243. Kartko!
    Też trochę usłyszałam od swoich sąsiadów z pod Wilna i Lwowa.
    Dziś ich dzieci odwiedzają rodzinne strony swoich rodziców, spotykają się z krewnymi, którzy tam pozostali – o dziwo, oni mówią, że ci, co wyjechali do Polski zdradzili ich, zostawili.
    Ale kiedy spytałam syna sąsiadki, zresztą już od dawna ojca dzieciom, czy mu choć troszkę nie żal, że nie pozostali? popatrzył na mnie przeciągle i odpowiedział stanowczo NIE.
    Pojechać do Lwowa albo Wilna, popatrzeć na cudowny obraz Ostrobramskiej, odwiedzić rodzinę – jak najbardziej, ale mieszkać tam?
    Co to, to nie.

  244. @Kartka z podróży
    „I tak się zastanawiam po co ich zabito skoro tych ich pół im się nawet nie chce uprawiać”.
    Chodzi niepokojąco mi po głowie opowieść tej kobiety
    .

    Wiesz ile pól w Polsce zarasta ugorem, bo ich użytkownicy nie chcą ich uprawiać? Może nie są tak obficie nasączone krwią, ale są – jak i te ukraińskie – widomym świadectwem postsowieckiej obojętności.

  245. Od. czasu do czasu odwiedzam Polskę
    i za każdym razem mam problemy ze znalezieniem księgarni. Za każdym razem jestem sfrustrowany, bo nikt w małychiastach
    nie potrafi mi powiedzieć, gdzie sie takowe
    znajdują. Przypominam to czasy PRL, kiedy to w celu kupna ciekawych książek trzeba było sie wybrać do Warszawy.

    Pozdrawiam z Europy

  246. Nela

    To naturalne, że ludzie szukają swych korzeni po latach i odwiedzają ten wschód. Nasłuchałem sie relacji z takich wypraw do oporu. Znajomi, przyjaciele mi opowiadali kozackie historie.

    Mnie te sentymentalne powroty nie dotyczą, bo korzeni rodowych na wschodzie nie mam. I nawet w sensie podróżniczym mnie tam nie ciągnie. Jakoś ten postsowiecki wschód mnie odstręcza. W każdym wymiarze.

    Pzdro

  247. @anumlik
    „Wiesz ile pól w Polsce zarasta ugorem, bo ich użytkownicy nie chcą ich uprawiać?”

    Jest dokładnie odwrotnie, ze względu na unijne dopłaty.
    http://natemat.pl/97279,kup-tani-hektar-zaoraj-raz-w-roku-i-zbieraj-doplaty-zysk-lepszy-niz-w-banku-polscy-kosiarze-doplat-zbieraja-po-10-mln-zl-rocznie

  248. @Nela
    Pojechać do Lwowa albo Wilna, popatrzeć na cudowny obraz Ostrobramskiej, odwiedzić rodzinę – jak najbardziej, ale mieszkać tam? Co to, to nie.
    Trochę zmienię Twoje – skądinąd celne – zdanie. „Pojechać do Wrocławia albo do Warszawy, popatrzeć na Ostrów Tumski czy Pałac Kultury, odwiedzić rodzinę – jak najbardziej, ale mieszkać tam? Co to, to nie”
    Jakbym słyszał moje dzieci i dzieci moich przyjaciół, mieszkające – a to w Wiedniu, a to w Nottingham. Samo życie. No i – powiem z pewną dozą cynizmu – co z tego?

  249. Anumlik

    Widzę uprawiane pola, wykorzystane pastwiska.
    Choćby z tego powodu, że za nieuprawione nie przysługuje unijna dotacja.

    Pzdro

  250. @smb
    „Od. czasu do czasu odwiedzam Polskę
    i za każdym razem mam problemy ze znalezieniem księgarni.”

    Wystarczy sprawdzić przed wyjazdem w internecie lokalizację księgarni i problem z głowy. Nie mówiąc o możliwości zakupu książek online.

  251. @fidelio
    <Jest dokładnie odwrotnie, ze względu na unijne dopłaty.
    Nie wierz bałamutnym artykułom. Unia dopłaca już coraz mniej, bo zorientowała się w przekrętach cwaniaków. Uprawianie ziemi, to nie jest proste zaoranie i obsianie byle czym, a gospodarowanie nią. Zmiana, co roku, struktury upraw, właściwe nawożenie, opryski. Wreszcie – zbieranie plonów. Tego w statystykach unijnych dopłat nie uświadczysz.

  252. @Kartka, z godz. 23:45
    Na to samo odpowiedziałem fidelio. Chodzi o to, aby ziemia nie pozostawała z tzw. czarnym ugorze. A co się na niej zieleni? Kogo to obchodzi, byle by Unia dopłacała.

  253. anumlik 20 lipca o godz. 23:31 pisze: Wiesz ile pól w Polsce zarasta ugorem, bo ich użytkownicy nie chcą ich uprawiać? Może nie są tak obficie nasączone krwią, ale są – jak i te ukraińskie – widomym świadectwem postsowieckiej obojętności.

    @Anumlik,
    Ty to masz chyba jakąś obsesję z tą „postsowieckością” bo o ile wiem, to za „ugorowanie” UE nagradza bo dopłaca. To co, prześladuje tę Unię „postsowiecka obojętność” ? 😉 A nie mówiłem, że UE to „Sowiety” nowego typu?
    Anumilk, czy Ty tak poważnie? Jednak jajcarz z Ciebie jest.

    Pozdrawiam, Nemer

  254. Anumli

    To o polach i plonach to chyba do mnie.

    Nie wiem jak to Unia sprawdza ale nie jest źle moim zdaniem z polami. W każdym razie jest lepiej niz było. Nie leżą odłogiem.
    Nawet tu u mnie, na niewykorzystywanych od dobrych 30 lat pastwiskach widzę stada krów.

    W Hiszpanii, na goracej messecie, na kompletnych nieużytkach spotykałem olbrzymie plantacje słonecznika. Ten słonecznik był uschły i wydziobany przez ptaki. Z pozoru kompletny nonsens.
    No ale biorąc pod uwagę doplatę wymuszającą to, że ziemię trzeba choć zaorać i obsiać nabiera to sensu.

    Pzdro

  255. @Kartko z Podróży,
    wydaje mi się, że nie masz racji, za „ugorowanie” przysługują dopłaty. Za odłogowanie nie przysługują o ile wiem. Niby to samo ale nie za bardzo 😉 trochę.
    A w ogóle, to z Anumlikiem i Fideliem nie zwracaj na mnie uwagi, bo ja tak czasami specjalnie „kij w mrowisko” i czekam co wyniknie.
    pozdrawiam, Nemer

  256. @anumlik
    „Chodzi o to, aby ziemia nie pozostawała z tzw. czarnym ugorze. A co się na niej zieleni? Kogo to obchodzi, byle by Unia dopłacała.”

    Jakieś uprawy pewnie tam pozorują dla picu, ale to jednak nie jakieś ugory.

  257. Nemer

    Przyznam Ci się, że specjalnie się na tym nie znam.

    Mnie po prostu cieszy gdy coś rośnie na polach i widać, że ktoś uprawia, czas wypełnia czymś sensownym. Krowy mnie cieszą na pastwiskach, kozy … .
    Widzę więc sens w tym unijnym dotowaniu, motywowaniu, inspirowaniu … .

    Tu u mnie na pogórzu była kompletna degradacja rolnictwa. Stado podstawowe owiec wybito jeszcze w latach 80. Zaś na początku lat 90 stado podstawowe krów. A przecież tu zawsze hodowla kwitła z uwagi na dobre pastwiska nasycone ziołami.

    I teraz z radoscia obserwuje renesans krowi, kozi, owczy. Nawet piekne konie na pastwiskach widuję. Mało, stawy rybne zadbane, obok stawów knajpy. Powoli to wszystko po wielkiej smucie wraca do dawnego poziomu.

    To budujace.

    Pozdrawiam

  258. Kartko z Podróży,
    ja też nie bardzo się znam i wydaje mi się, że „ugorowanie” wymaga pewnej dbałości o grunt a odłogowanie, to kładzie się lachę i już – co powoduje, że kaski nie będzie choć dla środowiska, to może lepiej by było bo większa rozmaitość. Ale kto tam trafi za unijnymi „tfurcami” przepisów.
    Dobranoc, Nemer

  259. @ Nemer, 20 lipca o godz. 23:59
    Oj tam, oj tam. Oszibiłsia ja. Taki skrót myślowy. Powinno być „zarasta chwastem”, a wyszło, że ugorem zarasta. Ale „ugorowanie” to jednak co innego niż „uprawianie”. Bo też sporo ziemi uprawnej, i to przyzwoitej klasy, obsiewanych jest byle czym, albo wręcz obsadzanych orzechem, którego nikt nie zbiera. Czasem wierzbą energetyczną – łatwą w uprawie, którą opalane są domki w specjalnych piecach. Za wszystko dopłaca Unia.

    Co do „postsowieckości”. To rodzaj mentalności, wynikającej z pewnego, specyficznego wzorca zakotwiczonego w psychice ludu pracującego. Unia – niestety – też tym przesiąknęła. Tu zgodzę się z Tobą. Ale pomieszał się ten mental z innym, wypływającym z samego rdzenia Rosyjskości i CK-Austriakości – z „czynownictwem”. Sowieci zrobili z tego karykaturę, a my, w wielu dziedzinach naszego patriotycznego uniesienia, nie wyzbyliśmy się tego mentalu. Ale to temat na dłuższą rozmowę, nie po północy.
    Dobranoc

  260. Kartka z podróży
    20 lipca o godz. 23:39
    Mnie może nie odstręcza, ale i nie pociąga ani trochę. Raz jedyny byłam na orbisowskiej wycieczce Moskwa, Leningrad Tallin i starczy.
    Zaraz po przejechaniu granicy do wagonu wpadli handlarze, pobudzili nas i wyciągali, co kto ma na handel a ja jak ta głupia nie miałam. W każdym hotelu wpadały etażne, podkręcały radio na max i ta sama polka.
    W drodze powrotnej, po kontroli celnej, już po naszej stronie celnicy z lusterkami na drucie i wykrywaczami złota buszowali po wagonie aż do Warszawy, łącznie z przetrzepaniem kubłów w toaletach.
    Nigdy więcej!!!
    No ale w Leningradzie i w Moskwie było na co popatrzeć, a Tallinie trochę mniej.
    Czytam książki Mariusza Wilka i wystarczy.

    @Anumlika informuję, że pod uprawę wierzby energetycznej trzeba teren wyrównać, aby można było przeprowadzać zbiór mechanicznie.
    A to jednak spora praca, bez której tylko z maczetą w krzaki!

    Cóś mi spać nie daje…..

  261. Dwa linki:

    a) do oficjalnej strony Służby Bezpieczeństwa Ukrainy gdzie pokazują dowody na BUKi na wschodniei Ukrainie.
    http://www.sbu.gov.ua/sbu/control/uk/publish/article?art_id=129099&cat_id=39574
    Trzeci pokazany BUK ma numer identyfikacyjny 312. http://humanrightsinvestigations.files.wordpress.com/2014/07/0_10dbee_b2c60b07_orig.jpg?w=580&h=346

    b) wideo kolumny wojsk rakietowych Ukrainy stacjonujących w Horlivka na wschodniej ukrainie. Posted a marcu tego roku. Trzeci BUK tam ma ten sam numer 312.
    https://www.youtube.com/watch?v=Bj-VZB0ZdEA

    Co z tego wynika nie wiem poza tym że to jest wojna pełną gębą, konflikt globalny z zaangażowaniem wszystkich świętych, a w czasie wojny wszyscy łżą na potęgę. Jedyna szansa że się prawdy dowiemy to naprawdę niezależne międzynarodowe śledztwo. I o to trzeba się modlić a nie o to by tam Afganistan zrobić o co Szostkiewicz z ferajną modły do nieba wydaje się zanosić.

  262. To, że do tej pory nie zabezpieczono właściwie miejsca tragedii zestrzelonego samolotu na Ukrainie to jest skandal i kompromitacja tzw. „cywilizowanej” Europy. Ci wszyscy nadęci i ważni politycy potrafią tylko gadać, potępiać, oburzać się, deklarować… Gęby pełne frazesów, dbanie tylko o własny interes, roszada stołków, widzenie nie dalej jak czubek własnego nosa…
    Europa gnuśnieje, kunktatorzy i oportuniści moszczą się w tych swoich wygodnych posadkach – wydaje się, że dopiero wstrząs w jakimś ważniejszym europejskim kraju (Francja, Niemcy, Wlk. Brytania) mógłby coś zmienić i pobudzić ludzi do działania.
    A że się mordują w takiej Ukrainie (tak jak wcześniej na Bałkanach), to przecież nie to samo, co w Europie ustabilizowanej, dostatnie, zadowolonej z siebie, mającej poczucie wyższości nad peryferyjną, bardziej azjatycką, niż europejską, „dziczą”. To właściwie nas nie dotyczy. (Tort kroją ci, którzy chcą go skonsumować.) My jesteśmy bezpieczni. Nam tak naprawdę zwisa ludzkie cierpienie. Tragedie innych interesują nas o tyle, że można o nich pogadać, rozwiać tymczasowo nudę i poczucie jałowości własnej egzystencji.
    Mowa trawa. I nic ponadto.

  263. ”Od. czasu do czasu odwiedzam Polskę
    i za każdym razem mam problemy ze znalezieniem księgarni. ”
    Jeśli szukasz tej samej księgarni a masz coraz większy kłopot, to prawdopodobnie przyczyna leży w Tobie.
    Jeśli szukasz dowolnej to zgadza się – w Łodzi większość znanych mi księgarni zostało zlikwidowanych, w małych miastach podejrzewam że może być gorzej. Dostępność do książek moim zdaniem teoretycznie wzrosła – w końcu w Polsce też ruszyła sprzedaż wysyłkowa, jest internet (widzę czasami ludzi z e-bookami rano w autobusie, ale to są Ci, którzy jeszcze mają pracę).
    Uważam, że najlepszym rozwiązaniem będzie wypożyczanie liter – każdy będzie mógł napisać sobie dowolną książkę o dowolnej treści. A jeśli firma Apple opatentuje kształt litery ”A” to na znak protestu przejdziemy na cyrylicę .

  264. ”To, że do tej pory nie zabezpieczono właściwie miejsca tragedii zestrzelonego samolotu na Ukrainie to jest skandal i kompromitacja tzw. “cywilizowanej” Europy.”
    To ma przyczyny obiektywne. Ale co stoi na przeszkodzie by powstała międzynarodowa komisja, ujawniła się, urządziła pierwszą konferencję prasową, powiedziała nam jakie materiały zabezpieczyła a jakich nie?

  265. @Indoor Prawidziwy 21 lipca o godz. 6:30
    „A jeśli firma Apple opatentuje kształt litery ”A” to na znak protestu przejdziemy na cyrylicę.”
    1/ W cyrylicy „a” wygląda tak samo jak po polsku. 😉
    2/ Apple już dawno, bo ponad 30 lat temu opatentowała kształt litery „a”. O TrueType słyszałeś? 😉 😉

  266. Wróć. Wikipedia mówi, że bliżej 20 lat temu a nie 30-tu. My bad.

  267. @LA 21 lipca o godz. 4:21
    „To, że do tej pory nie zabezpieczono właściwie miejsca tragedii zestrzelonego samolotu na Ukrainie to jest skandal i kompromitacja tzw. “cywilizowanej” Europy.”
    Na pokładzie, wśród dzieci nie było żadnej z trzech małych księżniczek.
    To co piszę jest makabryczne i przenigdy im czegoś takiego nie życzę, ale myślę, że gdyby były wśród zabitych to kompania holenderskich żółnierzy też już by tam na tym polu była.

  268. @Kartka z podróży
    Broń boże nie sugerując nieczego i nie wmawiając tobie żadnej choroby, ale przypadkiem wpadłem na tę książkę:

    **http://www.amazon.com/The-Man-Who-Walked-Away/dp/1620403110

    To nie jest twoja historia, bo ty pamiętasz swoje podróże. A więc nie cierpisz na dromomanię:

    **http://en.wikipedia.org/wiki/Dromomania

    poniżej fragment książki:

    **http://www.npr.org/books/titles/282653724/the-man-who-walked-away#excerpt

  269. Indoor Prawdziwy 6,33
    Moim zdaniem, to że nie powstała międzynarodowa komisja ma swoją przyczynę. Im później ona powstanie, tym więcej kubłów pomyj będzie można wylewać na już oskarżonych Rosjan i separatystów.
    Tu nie chodzi o to, aby złapać trop, tu chodzi o to, żeby gonić tego króliczka.
    I nie na darmo rządzący w Kijowie puścili plotkę (jak się okazało), że separatyści ostrzelali przybyłych na miejsce upadku szczątek samolotu, grupę ludzi z różnych krajów (to nie była komisja do badawcza), sami zresztą przyznali, że był jeden strzał ostrzegawczy, ni związany z ich pobytem.
    A jeśli już dojdzie do badań i efekty ich nie pokryją się z oskarżeniami rzucanymi głównie z Warszawy, Kijowa czy Waszyngtonu, najwyżej winę się zrzuci na zwłokę od dnia katastrofy do początku badań i że ruscy mogli zacierać ślady i fałszować dowody. To takie pisowskie.

  270. PRL to awans Polaków z epoki „kurnej chaty do salonów”
    Kurna chata to siedlisko z podłogą z gliny i słomą na dachu, jakby ktoś nie wiedział.
    Uprzemysłowienie; na kapitale z II połowy XiX wieku z fabrykami
    gotowymi do uruchomienia, rozmieszczonymi od Sosnowca do Białegostoku;
    gotowe do zagospodarowania miasto Łódź.
    Pan Daniel Passent może mieć inne spojrzenie na PRL; wtedy , po wojnie, obracał się w ówczesnych elitach. Miedzy innymi dla niego zrobiono tygodnik „Polityka”, żeby a miał gdzie pracować, pisać felietony. A my wszyscy , tak przy okazji.
    Niektórzy mówią i piszą, ze dopiero po drugiej wojnie staliśmy się narodem

  271. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    taki jeden
    21 lipca o godz. 9:06 pisze:

    – A jeśli już dojdzie do badań i efekty ich nie pokryją się z oskarżeniami rzucanymi głównie z Warszawy, Kijowa czy Waszyngtonu, najwyżej winę się zrzuci na zwłokę od dnia katastrofy do początku badań i że ruscy mogli zacierać ślady i fałszować dowody …

    To takie pisowskie –

    http://www.strategic-culture.org/news/2014/07/21/will-military-rule-save-ukraine.html

    Rozumiem, ze bez „profesjonalizmu” p. marszalek Kopacz – prawda?

  272. Feliks Stychowski
    Miało być „to takie pisowskie i platformerskie”. Lepiej?

  273. ciekawostka.Zmieniono wstecz trasę samolotów lotu MH17 (i nie tylko MH17) w serwisie Flightaware.com, który archiwizuje dane lotów. Obecnie wszystkie samoloty na trasie Amsterdam – Kuala Lumpur przelatują nad obszarem walk.
    http://en.wikipedia.org/wiki/FlightAware

  274. Ograniczanie środków językowych w obserwowanej na blogu En passent gorączce obrad oraz zwykłe niechlujstwo językowe oraz uczuciowe i/lub myślowe obrazuje zasadniczą zmianę między ogłaszaniem w PRL oraz tokowaniem w III RP umęczonej przez reżim.

    W PRL policjant lepiej wiedział o którym rządzie krzyczymy, gdy słyszał nasze: Rząd jest do du.py!, a zecer został zwolniony z pracy za gospodra. Bo publikacje były starannie oraz skutecznie przesiewane i nie było tych środków przekazu nad którymi nadzwyczaj trudno zapanować.

    To skanalizowanie przekazu we wczesnych latach powojennych po IIWŚ sprawiło krótkotrwałe zaistnienie niema pisanego łącznie obok nie ma pisanego rozłącznie. Powstały lub odrodziły się tysiące nazw miejscowych dotyczących tak zwanych Ziem Odzyskanych do dziś będacych ziemiami zaniedbanymi.

    Gdy KIG w Kronice olsztyńskiej zapowiadał Starym borom nowe damy imię, to mało kto słyszal o Górze Gołdapskiej, Puszczy Romnickiej i dzisiejszych stepach obok Żytkejm.

    Duża liczba Polaków przeniosła się ze wsi do miast, a słowo trójpolówka wyszło z głównego obiegu wyparte przez pomy (Państwowy Ośrodek Maszynowy).

    No i wobec niedoboru męższczyzn wiele starych panien leżało odłogiem.

    Ideowy plan walki z analfabetyzmem sprawił, że dziś broszura jest pojęciem zabytkowym dla czytelników eboków gapiących się w swoje kindle.

    Popędliwość i niechlujstwo chowa się dziś za szybkością życia i kolejny wpis Gospodarza bloga myli się z postulowanym jego kolejnym blogiem, a jutro usłyszymy agitkę z trybuny sejmowej: Polski rolnik powinien dostać od Unii zapłatę za skazanie na życie z dopłat!

    W polskich miastach walczy się ze stawianiem kiosków, a powodowani bezwładnością umysłów bywalcy szukają na bazarach kebabów oraz gadżetów wykładanych przez ruskich na polówkach.

    Gorzej już władający polszczyzną emigrant z uporem szuka księgarni korzystając z dyrektywy: koniec ulicznego języka za przewodnika.

    W dawnej wypożyczalni kaset kupuję piwo oraz puszczam totka i mogę sobie kupić kartofleoraz zjełczałe pistacje.
    Bo ziemniaków polski bystrzak w sklepie nie szuka, a WC jest dzisiaj także w kamperze.

    Zawstydzający upór w trwaniu w świecie Pawlaka i Kargula oraz we wspomnieniach o ranieniu kosą za skaleczenie miedzy pługiem można obserwować także na En passent. Zamorski gość bloga narzekający na półdniową moderację komentarza żegna się życzoną innym gościom dobranocką i nie odróżnia ćwierakania od fejsowania i od blogowania.

    Przyjdzie(!!!) na stołek ministra kultury doktor od językowej propagandy ( Metodologiczne aspekty poglądów) i odbierze niektórym klawiaturom rżnącym głupa prawo do zabierania głosu w sprawach publicznych.

    @Kartka Z Podróży nie ukrywał, że marszem leczy depresję.
    A na włóczęgostwo cierpi obatel bedący ponoć zięciem kosmonauty. Strasznie upierdliwy jest ten świat @staruszka.

    A niemiecki protestantyzm powstał dzięki czcionkom nanoszącym tusz na broszury.

    Dostępność do książek

    nie ma ani jednego kiosku czy księgarni

    odwiedzam Polskę
    i za każdym razem mam problemy ze znalezieniem księgarni

    Za wszystko dopłaca Unia

    Wpierw bylo słowo, a później nastąpił bełkot.
    Które to stwierdzenie wynika z głównej tezy kopernikańskiej.
    Bo ziemianie kręcą(!!!) korzystając z wolności pieprzenia.

  275. Na żywo premier Jasieniuk w TVNSwiat .
    Holandia mogłaby przyjąć wszystkie ciała ,on mówi odzyskaliśmy 272 ciała .<sa trudnosci z przejazdem via Donieck ( ale to tam Ukraina bombarduje od rana )
    Miedzynarodowa organizacja mialaby prowadzić śledztwo .!
    A Ukaraina ? No , powiada wystarszony Jacieniuk, Rosja wypowiedziała swiatu wojne, nie tylko Ukrainie .
    Wiec Ukraina chciałaby mieć posprzatane .Sekcje , ustalanie tożsamosci ofiar nie My , niech Holandia .Śledztwo międzynarodowe nie MY, bo brak kompetencji ?!.
    To co usłyszalem prowadzi do wniosku .
    Władze Ukrainy ogłosiły upadłość , niczego ważnego nie potrafią sami zorganizować niczego .Wczoraj BUJAK w TVN24 oskarżył władze Ukrainy o skrajną bezsilność od godziny upadku .Nie przejeli kontroli nad miejscem upadku a dzis Jacieniuk boleje po 4 dniach, że nie może ruszyć transport ze ofiarami .
    Trzeba było tam wyladowac tego samego dnia – To mieliby dowody u siebie .a najlepiej gdyby ten tragiczny samolot upadł na terytorium Rosji .

  276. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Wagony chłodnicze z ciałami ofiar katastrofy malezyjskiego samolotu, który rozbił się w czwartek w obwodzie donieckim, wciąż pozostają na stacji kolejowej w mieście Torez, na terenie kontrolowanym przez prorosyjskich separatystów – podały władze Ukrainy (…) Panuje coraz większe przekonanie, że samolot został zestrzelony pociskiem rakietowym odpalonym z terenów kontrolowanych przez separatystów i że broń tę, zapewne zestaw rakietowy Buk, separatyści musieli otrzymać z Rosji ” … Rzepa – posadzil diad riepku …

    In zweiter Reihe:

    Der amerikanische Präsident Obama hofft, dass die Eskalation in der Ukraine die Europäer dazu bringt, den Ernst ihrer Lage zu begreifen. Gegenüber Putin bleibt er selbst aber zurückhaltend (…) Nach dem Abschuss des Passagierflugzeugs war Hillary Clinton eine der ersten, die mit dem Finger auf Berlin und Brüssel zeigte. Wenn sich der Verdacht auf eine russische Verwicklung bestätige, sagte die frühere Außenministerin und mögliche Präsidentschaftskandidatin schon am Donnerstag, seien zunächst die Europäer gefordert, den Kreml härter zu bestrafen. „Europa muss seine Sanktionen gegen Russland verschärfen, Alternativen zu russischen Energiequellen erschließen und enger mit den Vereinigten Staaten zusammenarbeiten, um die Ukraine gegen die russische Aggression zu unterstützen“, forderte Clinton. – faz

    http://english.pravda.ru/opinion/columnists/21-07-2014/128103-malaysian_crash-0/

  277. Podobno w „Polityce” cenzury nie ma, a napisałem krótki komentarz pod herezjami p. Fristera i wcięło niestety. Jedno zdanie zaledwie:

    „Równie dobrze mógłby Pan rozpaczać nad śmiercią 13 hitlerowców w Generalnej Guberni”.

    PS Okazało się właśnie, że dwóch spośród tej trzynastki miało także paszporty amerykańskie, jak ci z Białego Domu i z Wall Street.

  278. Swoją drogą robić dramat z powodu śmierci 13 żołnierzy izraelskich kiedy w tle mamy setki zabitych cywilów to już nie jest nawet propaganda. To jest… nie wiem, brakuje mi słów, co to jest?

  279. Waldemar
    Bujak miał wczoraj rację mówiąc, że Ukraina jest kompletnie niepozbierana i niezdolna do szybkiego reagowania, co oznacza brak decyzyjności wtedy, gdy potrzebny jest szybki refleks.
    Jaceniuk pochlipuje, cały zasmarkany, ratujcie nas! Pozałatwiajcie te różne trudne sprawy, bo my sami nie dajemy.
    Już sam prośba o wsparcie militarne jest kompletnie nieodpowiedzialna.
    Czy on chce III światówki z powodu niemrawej Ukrainy, która nie umie się rządzić?
    Przespała ponad 20 lat od odzyskania niepodległości. Przebudziła się na chwilę, stąd „pomarańczowa rewolucja” i znowu zapadła w letarg.
    I znowu zryw, czyli kijowski Majdan. Nawarzyli sobie piwa, oj nawarzyli.
    Ale co dalej? Dobiega kresu sezon państwa sezonowego?
    Przykro mi, że to co piszę, może brzmi ciut cynicznie, ale jestem wkurzona. Na Ukraińców, bo że Putin robi swoje , wcale mnie nie dziwi.
    A niby co miałby robić? Wykorzystuje sytuację, by odzyskać choć część Ukrainy.
    Krym już odbity. A co dalej – zobaczymy.
    Być może utrzyma się taka Ukraina kadłubkowa od Kijowa w dół mapy patrząc, czyli do granicy z Polską.

  280. Zza Kałuży

    Dzięki za link na książkę. Cenny, bo mnie to szczególnie interesuje.

    Dromomania określana jest w jezyku polskim jako poriomania czyli popęd do włóczęgi czyli bezustannej podróży. Z tym, że to określenie wywodzi się z psychiatrii i tym różni się od ciekawości świata, żadzy przygód czy włóczęgostwa, że poriomani wędrując cierpią i mają ograniczoną świadomość swoich czynów. Porioman tęskni a nie może wrócić i nie bardzo kuma co się z nim dzieje. Klasyka poriomanii to wędrowcy z Alzheimerem. Zreszta w komentarzu zauważyłeś ten aspekt.

    Oczywiście spotykałem wędrujących ludzi z zaburzeniami psychicznymi z tym, że nie poriomanów, bo nie cierpieli a wręcz przeciwnie – w nastroju euforycznym przemierzali ten świat.
    Trochę to przypominało pacjentów z „Lotu nad kukułczym gniazdem”, których Nicholson wyzwalał spod twardej kurateli upiornej siostry Ratched.

    Pozdrawiam

  281. Waldemar
    21 lipca o godz. 10:59

    Mój komentarz
    Waldemarze, z badaniem wypadków lotniczych na Ukrainie sprawa nie jest prosta

    1) Jak powiedział w TVN dwa dni temu szef polskiej komisji KBWL – Lasek, przeczytał on na oficjalnej stronie ukraińskiej, że Ukraina nie ma komisji badania wypadków lotniczych pracującej na bieżąco. Ukraina wg jego słów ma podpisaną umowę z MAK, która przewiduje oddawanie badań wszystkich wypadków lotniczych MAKowi. Nie przypadkowo MAK, to Mieżgosudarstwiennyj Awiacionnyj Komitet działający we Wspólnocie Niepodległych Państw, do której należy Ukraina. MAK jest oficjalnie uznany, certyfikowany przez ICAO.

    2) Ukraina jest destabilizowana przez agresję na Wschodzie.

    3) Ukraińskie siły zbrojne są stosunkowo nieliczne i wyprztykane ze środków, a separatyści są stale zasilani we wszystko co potrzeba i nie trzeba łącznie z systemami rakietowymi, pojazdami pancernymi (czołgami i transporterami), artylerię rakietową, moździerzami, itd.

    4) Teren upadku samolotu jest wciąż zajęty i zarządzany zbrojnie przez separatystów będących w stałym porozumiewaniu się z decydentami w Rosji co do czarnych skrzynek, dopuszczania wszelkich ratowników, specjalistów, wszelkich komisji, itd.
    Separatyści pod zdalnym nadzorem decydentów w Rosji starają się przede wszystkim znaleźć, rozpoznać i zabezpieczyć wszelkie oznaki, ślady, rejestratory, itd, które mogłyby mieć znaczenie dla rozpoznania przyczyn katastrofy oraz co najważniejsze do udowodnienia czarno na białym konkretnej przyczyny. To jest priorytet bezwzględny dla separatystów. To jest podstawowy powód, który generuje zamęt, niepewność i destabilizuje wszelkie dociekania, oględziny, śledztwa na miejscu wypadku oraz dezorganizuje, paraliżuje wysiłki organizacyjne, jakie by one nie były.

    5) Inną sprawą jest, ze te wysiłki ze strony Ukrainy rażą niekompetencją (jak na razie). Na wrakowisku jest chaos. To jest strefa Republiki Donieckiej, która jak każda efemeryda, jest jednym wielkim chaosem. Ci ludzie z kałachami dumnie paradujący po wrakowisku z czujnymi spojrzeniami, bronią gotowa do użycia. Czy w takim cyrku można mówić o systematycznych badaniach wypadku przez jakąkolwiek komisję?
    Pzdr, TJ

  282. wydaje sie ze starsza pani opisuje swiat swojej mlodosci. nic wiecej i nic mniej. dlaczego to robi ? bo to starsza pani.
    po co drazyc temat ? do czego ma sluzyc innuendo redaktora ?
    to nie moja wina ze zyli w prlu.

  283. Ktos tu napisal o Gospo-drace w prlu …
    Serdecznie i prawie entuzjatycznie popieram .
    Wiekszosc „nas” wtedy mimo Piewnicy pod baranami w Warszawskiej stodole ..
    Wiekszosc moich Polakow wtedy ,to inzynierowie ,architekci , matematycy.
    Sorry , pamietam Maryske … /Maryska byla architektem ,bynajmniej nie kobieta
    z powodu swojej francuskiej mamy/ ktory rzucal sie po podlodze cala noc , bo nasi „kochani” partyjni SKRESLILI mu okna w kuchniach w jego projekcie.
    No po jaka cholere mialby polski robotnik miec okno w kuchni ???
    O innych partyjnych idiotach i dyletantach technicznych nie pisze .
    Pozdrawiam
    sorry ,jestem zdechle, brutanie przyziemna i oprocz Misia i Swierszczyka , i tych
    ksiazeczek DO pomarzenia … lubilam wtedy czekolade i banany..

  284. mag
    21 lipca o godz. 11:44

    Otóż to.
    Państwo tak rozległe terytorialnie, ludne i mające mnóstwo problemów wewnętrznych, nie może długo istnieć w stanie letargu, jakiejś bezwoli, rozciągane na wszystkie strony siłami prywaty, korupcji, olewactwa i niekompetencji, oraz tworzenia bytów zastępczych,jak choćby wielkich stadionów na Euro 2012.
    Nikt za Ukrainę tych problemów nie rozwiąże. Żadna Unia, żadne NATO, żadne USA, a tym bardziej Polska.
    Konflikt na wschodzie jej terytorium nie służy rozwiązaniu problemów Ukrainy, a jej zamrożeniu i przeciąganiu.

  285. Tak ,tak panie TJ Rosjanie otworzyli granice do Ukrainy dla swoich
    „patriotow ” dali im system Baku dla zestrzelania samolotow do 25 km
    ponad powierzchnie ziemi … I teraz siedza w g.. przepraszam jak Amerykanie
    wtedy w Afganistanie .
    Pozdrawiam

  286. W nurt heretycki wpisał się także p. Zemke, nieodrodny jak się okazuje syn szowinistycznej korporacji, ewidentnie przygłuchy na co najmniej jedno ucho, skoro twierdzi, iż „nie spotkał się z opiniami, że Rosjanie nie ponoszą za tę katastrofę odpowiedzialności politycznej i moralnej.”

    Takich opinii jest mnóstwo, ale oczywiście poza propagandą żydowskiego mainstreamu, czemu trudno się dziwić, bo przecież nie będą sami podcinali gałęzi, na której siedzą.

    Jednak p. Zemke nie wpisał się w ten nurt swoją szowinistyczną głuchotą oraz ślepotą, tylko najzwyklejszą podłością połączoną z żądzą krwi, postulując, aby Polska uzbroiła koszernych puczystów ukraińskich, czyli Jaceniuka, Poroszenkę, Kołomojskiego oraz ich gang. To mniej więcej tak, jakby osoba publiczna, przedstawiciel pożal się bożę „Parlamentu” europejskiego, żądała, aby uzbroić terrorystów i zbrodniarzy wojennych, w celu umożliwienia im zbombardowania domu p. Zemkego, wymordowania mu rodziny, a gdyby była wyznania katolickiego, to ukrzyżowania jej, niczym chrześcijan w Syrii, w Iraku, czy Berkuty u Juszczenki.

    Zgoła odmienne zdanie od opinii p. Zemkego, oświadczającego, że nie ma wątpliwości w kwestii kto wystrzelił rakietę, prezentuje artykuł na stronie portalu „Afery Prawa”,
    wspierany faktami, a nie li tylko osobistym przekonaniem, wynikającym z zasady „kiedy wpadniesz między wrony” (pozostań czerwony, jak pisał Adam Ważyk).

    http://www.aferyprawa.eu/Pol/Dlaczego-stacono-malazyjskiego-Boeinga

    „Trasy Boeinga 15-go, 16-go i 17-go lipca.

    1. Malezyjski Boeing został naprowadzony na terytorium DNR rozmyślnie, przesunięcie kursu wyprowadzającego go na terytorium TWD (?) noszą oczywiście umyślny charakter. Machinacje z trasą Boeinga są identyczne, jak w znanej prowokacji z południowokoreańskim Boeingiem, który Amerykanie naprowadzili w przestrzeń powietrzną ZSSR w 1983 roku, po czym został on strącony.

    2. Boeing współpracował tylko z ukraińskimi dyspozytorami – kijowskimi i dniepropietrowskimi, właśnie tam było zorganizowane przesunięcie korytarza na północ od zwykłej trasy. Rosja lub powstańcy w żaden sposób nie mogli skierować go w strefę konfliktu.

    3. Boeingowi towarzyszyły 2 samoloty WWS junty (istnieją rozbieżności – jedne źródła piszą o Su- 25, inni o Su- 27); jednego z nich, odchodzącego na Diebalcewo, naoczni świadkowie widzieli obok miejsca katastrofy Boeinga. Co się stało z drugim samolotem nie wiadomo; obserwowane 2 spadochrony w okręgu katastrofy Boeinga zapewne mogły należeć do pilotów WWS junty. Nieco wcześniej nadeszły niepotwierdzone wiadomości o strąconych Su- 25 i AN- 26, ale znaczących potwierdzeń tego nie było. Striełkow żadnych oświadczeń z tego powodu oficjalnie nie wydał.

    4. Hiszpański dyspozytor dokonujący śledzenia Boeinga potwierdził fakt obecności ukraińskich samolotów obok Boeinga, a także sam fakt ostrzału przez samoloty junty, którą to wypowiedź potwierdzili ukraińscy wojskowi, twierdząc, że istotnie nie wiedzą, kto wydał rozkaz (stąd poszły wersje o Kołomojskim i Awakowie). Właściwie fakt obecności ukraińskich samolotów obok Boeinga, świadectwa hiszpańskiego dyspozytora i zeznania naocznego świadka katastrofy Boeinga pozwalają wiarygodnie ustalić winną stronę…”

  287. Wolnoamerykanka.
    My razem szli /
    Szli
    Naszli kożu ?
    Naszli
    Ja go Tiebia dał ?
    Dal
    Ty jego wział
    Wziął
    Gdie koża
    Kakaja koża
    Ty każ ją Putinowu oddać.
    ON WINOWAT
    Ot dyskusja z Panem Kerrym.
    ukłony

  288. fidelio
    21 lipca o godz. 11:34
    To proste. Śmierć jednego człowieka to dramat, śmierć kilkuset, to już statystyka. Taką mądrość kiedyś wyczytałam a może usłyszałam.
    I tak wygląda prawda.

  289. Ups, sorry Panie Boże, oczywiści miało być Boże, ale jak człowiek, ten niedoskonały pył zaledwie czyta p. Zemke, to czasem nerwy puszczają…

  290. Janusz
    21 lipca o godz. 13:18

    Najbardziej żądna krwi w tym towarzystwie jest Dżulia…….
    Skoro proponowała użycie broni atomowej, to niewykluczone że wykorzystała wpływy w kołach wojskowych by zaognić konflikt.

    Nie dziwi Państwa systematyczne łamanie ustaleń?
    Począwszy od tego Z Janukowyczem- miano zaprzestać przemocy i rozbroić nieuprawnionych.
    Potem chyba Genewa- też porozumienie o deeskalacji……
    Komus strasznie zależy na podsycaniu konfliktu.

    W Gazie eksterminacja, w Doniecku eksterminacja i pacyfikacja.
    Ale miary stosowane różne…….
    Popierać należy SWOICH s…synów?

    Okrągły Stół jeszcze poczeka.

  291. Hiszpański dyspozytor potwierdził fakt etc.
    Tyle że nikt nie potwierdził faktu istnienia hiszpańskiego dyspozytora.
    Linie lotnicze same decydują o użytkowaniu korytarzy powietrznych. Nikt nie „naprowadza” samolotów na określone trasy. W ostateczności decyduje kapitan statku powietrznego, m.in. na podstawie informacji o sytuacji atmosferycznej i np. w przypadku burzy lub cyklonu sam decyduje o zmianie trasy.

  292. cytat;
    Komus strasznie zależy na podsycaniu konfliktu.
    KOMU PANIE WIESKU ZALEZY na podsysaniu konfliku ,i przosze mi uprzejmie
    nie pozostac przy aluzjach,bo to potrafi nawet nasz domowy gluopek Kaczynski ….
    KOMU ?
    Pozdrawiam

  293. Stan Ukrainy jako państwa i Ukraińców jako społeczności tworzącej to państwo nie jest czymś unikalnym.

    W kilku takich tworach państwowych w otoczeniu UE odbywa się to samo, że wspomnę chocby Syrię czy Irak.

    Z tym, że z naszej perspektywy Syria czy Irak jest czymś egzotycznym, dalekim … . A Ukraina pod bokiem, mozna się z nią identyfikować co budzi emocje.

    Ale gdy się bliżej przyjrzeć to widać wyraźne podobieństwa między państwami i społecznościami doświadczającymi w tej chwili beznadziejnej degrengolady. Mechanizm samounicestwienie wydaje się w nich nie do opanowania. Nie można im w jakikolwiek sensowny sposób pomóc, bo nie są w stanie po prostu przyjąć pomocy.

    Mechanizm autodestrukcji tkwiący w tych społecznościach i ich państwowych tworach musi się po prostu sam wypalić. A jedyny ratunek dla ludzi, którzy zdają sobie z tego sprawę (nielicznych) to ucieczka stamtąd – i to szybko.

    Pzdro

  294. TJ z godziny 11:54 ;
    Twoj pkt 5 potwierdza to co mówił Jaceniuk , a ja tylko lekko skomentowałem . Nie zabezpieczyli miejsca tragedi na terenie swojego państwa Ukrainy .Mają prezydenta wybranego niedawno .Mają nowego kolejnego ministra Obrony Narodowej ,który w dniu powołania w ich Radzie Najwyższej ogłosił , iz jego celem jest zdobycie KRYMU i przeprowadzenie tam Defilady Zwyciestwa ,
    Takim oszołomom dałbyś za darmo nowe uzbrojenie i kase na wykorzystanie ?. Posłuchaj Jaceniuka na żywo ( staram sie przyjmowac komunikaty na żywo ) i wsłuchuj się w jego pisklenie ,o tym , to jest wojna przeciwko Demokratycznemu Zachodowi . _DAJCIE nam wszystko .
    A to jest bitewka regionalna USA vs .Rosja, a My Polska jako pomocniczne narzedzie Wiekiego brata . ,Tak to mi wyglada .
    Z tym MAKIEM oczywiście masz rację , To jednak nie znaczy by nic nie robić ,mieliby władanie nad miejscem tragedi, to byliby panami sytuacji ,
    Jaceniuk mowi ,że zabezpieczyli ciała ,poszukali . Te Patyki z białymi szmatami wbijane w miejscach upadku Ofiary bedę długo pamietał jako współczesne umiejetności państwa UKRAINA .
    Pozdrowienia

  295. Współczesne umiejętności państwa Ukraina to też umieszczenie zwłok ofiar katastrofy w wagonach chłodniczych na stacji Torez. Bez włączonego chłodzenia.

  296. GajowyM.
    21 lipca o godz. 14:04
    …najwieksza „zakala” mojego narodu polskiego jest niestety braki szacunku do innych narodow… ZBSP. Waldemar i Pan..
    Pozdrawiam

  297. Waldemar
    21 lipca o godz. 13:54

    Mój komentarz
    Waldemarze, ja o sprawie badania katastrofy, o złożonych warunkach jakie tam panują, a Ty zaraz o oszołomach, o dawaniu kasy, o piskleniu Jaceniuka, o bitewce regionalnej USA-Rosja, itd.
    Pzdr, TJ

  298. W Holandii mieszka córka Putina ze swoim holenderskim partnerem:
    http://nlru.blogspot.com/2014/03/putins-daughter-lives-in-dutch-village.html

  299. „Te Patyki z białymi szmatami wbijane w miejscach upadku Ofiary bedę długo pamietał jako współczesne umiejetności państwa UKRAINA.”
    „Współczesne umiejętności państwa Ukraina to też umieszczenie zwłok ofiar katastrofy w wagonach chłodniczych na stacji Torez. Bez włączonego chłodzenia.”

    To nie jest kompromitacja „państwa Ukraina” (które jakie jest każdy widzi), ale kompromitacja EUROPY. Ci, którzy kontrolują miejsce tragedii, dopuścili do jej zbadania grupę Ukraińców, jak i jakąś tam (nieliczną) delegację europejską. Czyli to nie jest kwestia tego, że oni tam stoją z karabinami i warczą jak pies na każdego, kto chce pomóc w zabezpieczeniu miejsca wypadku, zapewnieniu godnego traktowania ciał tych, którzy zginęli. Szkopuł w tym, że do tej pory żaden taki zespół z prawdziwego zdarzenia się nie pokazał. A przecież to nie jest tak daleko – zaledwie parę godzin lotu od tzw. „cywilizowanej” Europy. (Czy nie można by choćby wysłać tam chłodni z prawdziwego zdarzenia, ludzi odpowiednio przeszkolonych w traktowaniu ciał ofiar podobnych wypadków? Separatyści sami powiedzieli, że na coś takiego czekali, ale się nie doczekali.)
    Czym to można tłumaczyć?
    Jaka ta Ameryka jest, to jest, ale nie wyobrażam sobie, że gdyby w podobnej katastrofie zginęli Amerykanie, to na miejscu tej katastrofy, już na drugi dzień, nie byłoby kilkuset Amerykanów, wiedzących co robić, dysponujących wszelkimi środkami do zabezpieczenia i zbadania tego miejsca.

  300. Kartka z podróży
    21 lipca o godz. 13:48

    Niestety, mechanizm autodestrukcji sam się nie wypali. Mechanizm ten trzeba zdemontować. Żeby go zdemontować, najpierw należy pojąć, że jest to autodestrukcja. Mało kto się godzi z takim wnioskiem na Ukrainie.
    Są „jakieś” problemy, oczywiście poważne, ale bardzo różnie są nazywane i określane. Jest korupcja ? Jest, ale dlaczego, jakie są jej żywotne źródła i co z nią zrobić – nie ma zgody . Jest problem wschodniej Ukrainy? Tu nawet w tym pytaniu nie ma jasności. Kijów twierdzi, że nie ma, bo Ukraina ma mieć granice takie,jakie narysował Chruszczow, a Jelcyn nie zmienił gdy Imperium się sypało.
    Jeśli nie ma problemu wschodniej Ukrainy to można widzieć wyłącznie nieuzasadnioną agresję Putina lub Putina z separatystami. Tak z niczego. Putin wstał rano lewą nogą i postanowił być agresywny. A jeśli jest jednak problem – to na czym on polega? I tu znowu nie ma jasnej odpowiedzi. Wreszcie – jak problem rozwiązać? Tu już Kijów ma odpowiedź: strzelając. Innej nie ma.
    Tyle, że jeśli się nie zdefiniuje problemów poprzedzających, lub zrobi to źle, strzelanie jest tym gorszą odpowiedzią.

  301. ”Taka jest moja ocena sytuacji, ale nie wykluczam, że pojawią się jakieś nowe okoliczności, które rzucą inne światło na sprawę. Chociaż uważam to za mało prawdopodobne.”
    Otóz drogi Fidelio dniem wczorajszym pojawiły się dwie dodatkowe okoliczności.
    1. Wywiad Kerry w CNN. Gościu po prostu ordynarnie kłamie. Jako dowód na to iż to Rosjanie zastrzelili samolot podaje fakt, że wojska ukraińskie nie posiadają tam żadnych rakiet maki BUK. Tyle, że jest to nieprawda. Są dostępne (znaczy wczoraj jeszcze były dostępne o tym za chwilę) nagrania TV Ukrainy o instalacji BUK (przy okazji reportażu z nominacji oficerskich na linii frontu), nagrania przejeżdżających kolumn kompletnych instalacji bowiem jak oficjalny komunikat MON Ukrainy jeszcze w maju podało – przesunięto dywizjon z BUKami na wschodnią granicę po doniesieniach o tym, że rosyjskie samoloty systematycznie naruszają przestrzeń powietrzną Ukrainy.
    2. Wczoraj zostały wykasowane wszystkie dane pochodzące z radarów cywilnych na terenie Ukrainy z ogólnodostępnego serwisu śledzenia ruchu samolotów Flightaware z siedzibą w Huston(TX). W efekcie nagle wszystkie samoloty przelatujące nad Ukrainą zmieniły kurs w całym zakresie czasu. Kursyobecne, wobec braku danych, są obliczane i – o dziwo – wszystkie przelatują nad krytycznym obszarem które jeszcze wczoraj omijały. Prawdopodobnie z siostrzanego, bardziej popularnego i widowiskowego ale o wiele mniej dokładnego serwisu Flightradar24 już wcześniej usunięto. Flightaware – coś, ktoś niedopilnował.

    I teraz dwa pytania:
    Czy mogą mieć separatyści lub Rosjanie dostęp do serwerów w Houston?
    Jeśli nie, to kto mógł i po co manipulować w taki infantylny sposób danymi kluczowymi do wyjaśnienia zamachu?
    Jaki w zasadzie mamy dowód na udział separatystów w zamachu (poza nagraniami SBU, które można przygotować, zmontować lub od nowa nagrań w 5 minut) ?

  302. @Gajowy
    „Współczesne umiejętności państwa Ukraina to też umieszczenie zwłok ofiar katastrofy w wagonach chłodniczych na stacji Torez. Bez włączonego chłodzenia.”

    Jakiś link do źródła tej informacji? Bo przed chwilą na żywo w tvn24 była wypowiedź członków międzynarodowej komisji, którzy stwierdzili, że ciała w pociągu są przechowywane jak należy.

  303. The Guardian witnessed the arrival of a delegation from the international monitoring body the Organisation for Security and Cooperation in Europe (OSCE) at around midday local time to inspect the wagons, accompanied by a convoy of heavily armed and nervous rebels. (Guardian)

    http://www.theguardian.com/world/2014/jul/20/mh17-victims-train-torez-ukraine

    … w towarzystwie uzbrojonych po zęby i podenerwowanych rebeliantów…

    A więc jaka jest w tym przypadku odpowiedzialność państwa ukraińskiego za stan wagonów do przechowywania zwłok, skoro miasto Torez jest w rękach umiłowanych przez wielu bojowników o uwolnienie się od Ukrainy ?

    Rebelianckie bydło na żołdzie Adolfa Putina liczy, że temperatura zrobi swoje i zatrze dowody ich zbrodni.

  304. Polonia-Sawa
    21 lipca o godz. 13:45

    W kolejności dowolnej:

    1-Lobby militarno- przemysłowe z USA.
    2-Kompleks naftowy, koncesje pod Ługańskiem. Exxson?
    3-Obecnie rządzący na Ukrainie- nowe rozdanie stref wpływów i cesji.
    4-Separatyści, próba wykrojenia dla siebie własnego księstwa, analogicznie do Naddniestrza, czy Osetii.
    5-Oligarchowie ukraińscy.

    Za dużo interesów, stron, pieniędzy, by rozwiązać ten problem gładko.
    No i za dużo najemników różnych stron.

  305. Rękoczyn!
    Wobec tego do Ciebie pytanie:
    Jaki po zęby uzbrojony rebeliant wykasował dane pochodzace z ukraińskich radarów w amerykańskich serwerach?
    Kto tu kłamie?

  306. @Indoor
    W dniu katastrofy śledziłem (Flightaware) trasę samolotu lecącego w tym samym czasie z Kopenhagi do Singapuru. Leciał tym samym korytarzem powietrznym. Miał więcej szczęścia. Doleciał punktualnie.
    Do dnia katastrofy większość linii lotniczych (z paroma wyjątkami) korzystała z tego korytarza, bo to najbardziej ekonomiczna (najkrótsza) trasa z Europy do Azji. Latanie samolotów pasażerskich nad obszarami objętymi konfliktami zbrojnymi to codzienność, a o trasach decydują linie lotnicze w porozumieniu z ICAO.
    Ukraina zamknęła przestrzeń powietrzną dopiero po katastrofie. Zamykając przedtem musiałaby się oficjalnie przyznać do działań wojennych, a przecież zwalczała tylko terrorystów…

  307. Tak mi przyszło na myśl, że najprostszych rzeczy nie wykonali ani separatyści, ani rządzący Ukrainą.

    1-Czasowe zawieszenie broni na tym obszarze- a walki dalej się toczą z użyciem artylerii podobno.
    2-Zaproszenie ekspertów z kraju neutralnego i umożliwienie im bezkonfliktowego dojazdu na miejsce.

    Takie to trudne, niewykonalne dla stron?
    Najemnicy musza być bezlitośni.
    Ale przydało by sie czasem trochę MIŁOSIERDZIA….

  308. Tanaka

    Wypali się jak na Bałkanach.
    Ta spirala autodestrukcji w którymś momencie się wypala. Czy raczej dochodzi do momentu w którym nie ma już co płonąć.

    Myślę, że politycy europejscy są tego świadomi i dlatego nikt się nie pali do rozbrajania ukraińskiej miny.

    Z kolei propozycja dozbrojenia ukrainskiej armii o której tu komentatorzy pisali jest niczym innym jak gaszeniem pożaru lasu ogniem. To nie żart – jest taka technika pożarnicza by szybciej się wypaliło i nie roznosiło z wiatrem po okolicy.
    To też stosowano na Bałkanach, dozbrajając strony.

    Pzdro

  309. @indoor
    „Jaki w zasadzie mamy dowód na udział separatystów w zamachu (poza nagraniami SBU, które można przygotować, zmontować lub od nowa nagrań w 5 minut) ?”

    Dla mnie główny dowód to właśnie to nagranie, którego autentyczności nikt do tej pory nie podważył.
    Kolejny dowód to fakt, że Sriełkow zaraz po katastrofie chwalił się na facebooku, że właśnie zestrzelili samolot ukraiński. Po tym jak się okazało, że to samolot cywilny został strącony wpis został usunięty.

  310. ZAPROSZENIE

    Gorąco w kraju i za granicą. Zapraszam do rozmowy, w której udział wezmą:
    Dr Renata MIEŃKOWSKA-NORKIENE, politolog, socjolog, UW;
    Red. Piotr SKEIWCIŃSKI, „Do Rzeczy”;
    Dr Karolina WIGURA, UW, „Kultura Liberalna”.
    Radio TOK FM, wtorek, 22 lipca, godz.20.05
    Zapraszam!

  311. Wciskanie dnia wczorajszego w dzisiejszy dzień zglobalizowanej Europie będzie trwało do czasu, aż wymrze pokolenie w którym z Konopielki oraz z Dulszczyzny ludzie przewędrowali do miast.

    Wpierw budowano czteropiętrowe, bo William Lindley budował zbyt niskie wieże ciśnień. Później budowano sześciopiętrowe, bo nie nadążano z produkcją dźwigów osobowych, a siódmopietrowięc musiał mieć windę.

    Teraz prawdę o Polsce, o Europie i o reszcie Wszechświata buduje się na wspomnieniach. O kórniku.

    Nie wiem czy już oddano do użytku warszawską ulicę Nowolazurową. Ale zapewne wyjazd z Warszawy planowaną Autostradą Wolności zostanie rozpoczęty nie nożyczkami tnącymi wstążkę kretonową, a zbliżeniowym przyciskiem tabletu aktualizującym wszystkie polskie prywatne i publiczne bazy danych w urządzeniach GPS.

    Dziś jeszcze kierowcy nie są naprowadzani na odcinki obwodnic miast, bo właściciele GPSów traktują swe urządzenia jak gramofony Bambino lub jak wiejska biedota buty zakladane w niedzielę gdy już kościół był tuż tuż. Zamiast zasilać te GPSy informacjami na bieżąco przekazem strumieniowym.

    Dzis bezrobotny podjeżdżza rano do pośredniaka autem marzeń mego taty i spieszy mu się do roboty na czarno, a część prawdy zna Henryka Bochniarz uznająca związki zawodowe za złogi PRLu.

    W głowach i w skrzyniach biegów postmodernizm, a traktowaniu bliźniego wczesny feudalizm i średniowiecze.

    A @Nela niech nie jedzie na wycieczkę do Maroka, bo tam stwierdzenie I tak wygląda prawda. grozi chłostą.

    W Alhambrze jest jedno z przedstawień naocznych wyglądu świata. Kilka słoni podtrzymuje dysk Ziemi. Kalif ukrył to za mirtami, aby poddani kalifa nie dowiedzieli się prawdy. Być może król Judei będący ofiarodawcą tej rzeźby stwierdził: Kijów jest u nas dosyć.

    Więc nie głoś @Nelu obruzoburczych tez o wyglądzie prawdy.
    Szczególnie ukraińskiej.

    Nie wierzę, że ktokolwiek z czwórki: Tomasz Terlikowski, Tadeusz Rydzyk, Jarosław Kaczyński i Piotr Nisztor ukazał ci @Nelu choćby część Prawdy.

    A na mnie możesz liczyć:

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Prawda.16.3.1917.png

    Nie spodziewam się, abyś po napaściach zarozumiałego bandyty blogowego o przydomku @staruszek zmieniła elementy języka.
    Ale przynajmniej pobój siem ciupkie:

    … nie znasz dnia ani godziny …

    https://www.youtube.com/watch?v=gaS9ueFY1oU

  312. The Guardian witnessed the arrival of a delegation from the international monitoring body the Organisation for Security and Cooperation in Europe (OSCE) at around midday local time to inspect the wagons, accompanied by a convoy of heavily armed and nervous rebels. (Guardian)

    Co w tym dziwnego, że „uzbrojeni po zęby” i „nerwowi”? Czy ktoś spodziewał się czegoś innego?
    A te stwierdzenia wspomnianej „delegacji” („ciała ułożone i przechowywane w pociągu jak należy”) są po prostu żałosne (i jak to się ma do informacji, że chłodnie zostały na dłuższy czas wyłączone?)
    OSCE wysłała tam paru „monitorujących” (trzęsących portkami przed bojowcami) i myśli, że się tym wykpi?

  313. fidelio
    21 lipca o godz. 14:42
    Tego kłamstwa o wyłączonej klimatyzacji jeszcze nikt nie wymyślił, więc GajowyM chciał być pierwszy by zaistnieć.
    Miał pecha, bo dość szybko jego kłamstwo zdementowano.

  314. Daniel Passent
    21 lipca o godz. 14:55
    Ta rozmowa ma być dyskusją, czy jednym jednostronnym słowotokiem, jaki obserwujemy w mediach od miesięcy n/t Ukrainy?

  315. Gajowy!
    Opisujesz stan na dziś.
    Do wczoraj poza lotem singapurskim SQ351 samoloty omijały obszar od południa. Można było na Flightaware przekonać się porównując dane z lotu z poprzedniego dnia. Jest o tym sporo literatury w sieci. Ja sprawdziłem wstecz do 04.04 i nigdy nie przelatywał mh17 przez miejsce gdzie został zestrzelony. Zawsze leciał w ten sposób, że obszar był omijany od południa.
    Od dziś te same loty przelatują przez krytyczny obszar.
    Stało się to w ten sposób, że usunięto dane pochodzące z radarów ukraińskich i loty obliczają w ten sposób jakby pomiędzy Polską a Indiami w ogóle nie było radarów. W efekcie loty przesunęły się na północ do krytycznego obszaru.
    Jak wspomniałem – jest sporo materiałów, screenshoty, statystyki itd. przygotowanych na podstawie danych uwzględniających radary ukraińskie więc sprawa jest oczywista.

  316. @fidelio
    Słyszałem w niemieckim radiu dziś w południe, poza tym czytałem (nie wiem czy znasz niemiecki) w poważnej gazecie
    Entgegen den Darstellung der Aufständischen in der Region war von einer Kühlung der sterblichen Überreste in ihren schwarzen Säcken jedoch nichts zu merken, starker Verwesungsgeruch drang aus den Waggons. Den mit Stirnlampen ausgerüsteten Ermittlern, die von Vertretern der Organisation für Sicherheit und Zusammenarbeit in Europa (OSZE) begleitet wurden, schlug bei ihrer Untersuchung starker Verwesungsgeruch entgegen. Der Gestank in den Waggons war so penetrant, dass mehrere Umstehende und auch Vertreter der Separatisten ins Taumeln gerieten
    Mowa jest o inspekcji (przez ekspertów i przedstawicieli OBWE) wagonów-chłodni, z których po otwarciu wydobywał się fetor rozkładających się zwłok, tak silny, że wiele stojących obok osób, również przedstawicieli separatystów, doznało zawrotów głowy.
    Chłodzenia nikt nie dostrzegł.
    Polonia-Sawa może Ci to lepiej przetłumaczy

  317. @LA
    „A te stwierdzenia wspomnianej “delegacji” (“ciała ułożone i przechowywane w pociągu jak należy”) są po prostu żałosne (i jak to się ma do informacji, że chłodnie zostały na dłuższy czas wyłączone?)
    OSCE wysłała tam paru “monitorujących” (trzęsących portkami przed bojowcami) i myśli, że się tym wykpi?”

    OBWE też jest w sojuszu z Putinem? Weź może włóż głowę do jakiejś sprawnej chłodni na moment.

  318. „ile będzie kosztował ten gaz z Kataru”

    Tego nie wie nikt, gdyż cenę gazu wyliczy się z formuły uwzględniającej ceny ropy w okresie poprzedzającym, czyli są to przyszłe ceny. Czy absolwent i jego eksperci już dowiedli, że cena gazu Gazpromu jest zawsze najniższa z nam dostępnych?

    Czy dowierzają rządowi, że formuła katarska jest/będzie korzystniejsza niż rosyjskia? Oczywiście cena rosyjska może się zmienić, tj. obniżyć wobec konkurencji ze strony innych dostawców, gdy zdywersyfikujemy nasz import gazu.

    Rozgarnięty (nie ciemny) lud zdaje sobie sprawę, że terminal LNG w Świnoujściu ma docelową przepustowość 7,5 mld Nm3 rocznie, niemal tyle ile kupujemy w Rosji. Kontrakt na gaz z Kataru opiewa na 1,5 mld m3 rocznie i staramy się te zakupy zwiększyć. Są też dostawcy w Algerii i Nigerii, w dalszej perspektywie w Ameryce Płn.

    Niewątpliwe argumentacja dla ciemnego ludu jaką oferują eksperci absolwenta ma swą moc odurzającą. Ale ciemny lud nie decyduje o wszystkim, póki co.

  319. @Gajowy
    „Mowa jest o inspekcji (przez ekspertów i przedstawicieli OBWE) wagonów-chłodni, z których po otwarciu wydobywał się fetor rozkładających się zwłok, tak silny, że wiele stojących obok osób, również przedstawicieli separatystów, doznało zawrotów głowy.
    Chłodzenia nikt nie dostrzegł.”

    No właśnie widziałem i słyszałem na żywo wypowiedź tych inspektorów z OBWE jak jednoznacznie stwierdzili, że ciała są przechowywane w sposób prawidłowy.

  320. @fidelio,
    ja się nie będę z Tobą użerał o coś, czego żaden z nas nie widział osobiście. Ja przytoczyłem jedną opinię, Ty inną.
    Czy inspektorzy sprecyzowali, co to znaczy „przechowywane w sposób prawidłowy”?

  321. Dla mnie główny dowód to właśnie to nagranie, którego autentyczności nikt do tej pory nie podważył.
    Nieprawda. Rosjanie twierdzą, że to prymitywny montaż, zlepek z kilku rozmów.
    Podobnie jak słynne zdjęcie o holowanym do Rosji BUK, gdzie miejscowi poznali, że nagranie dokonano Kranoarmijsku która jest od maja pod kontrolą sił kijowskich.
    Kto mówi prawdę? Druga informacja podaje ulicę i numer domu więc jest do weryfikacji.
    Sriełkow zaraz po katastrofie chwalił się na facebooku, że właśnie zestrzelili samolot ukraiński. Tyle, że oni polowali na AN-26 i mieli do tego odpowiedni sprzęt (nie BUKy, ale też na gąsienicach) więc po pierwszym meldunku spokojnie mógł podejrzewać, że polowanie się udało. Z tego po prostu nic nie wynika.

    Powstańcy nie mieli motywacji i nie wiadomo czy mieli możliwości.
    Rzekome dowody pochodzą od strony który miał i motywację i możliwość i preparować dowody.

    Uważam że zachowanie Amerykanów z kasowaniem (w efekcie – fałszowaniem) danych na serwerach spokojnie można potraktować jako matactwo.

  322. @Gajowy
    „ja się nie będę z Tobą użerał o coś, czego żaden z nas nie widział osobiście. Ja przytoczyłem jedną opinię, Ty inną.”

    Widocznie są sprzeczne relacje, natomiast dla mnie większą rangę ma oficjalna informacja od specjalisty, który zajmuje się tym zawodowo niż prasowe spekulacje czy plotki.

    „Czy inspektorzy sprecyzowali, co to znaczy “przechowywane w sposób prawidłowy”?”

    Nie, w ogóle tego nie rozwinęli, bo złapali ich na chwilę w terenie jak tam działali.

  323. The Guardian:
    …the large grey door to one of five train carriages was levered open. A ghoulish stench poured out; inside the glint of shiny black body bags piled in a heap was visible. A group of international monitors from the OSCE peered in briefly, and then the door was swung shut again.

    I na tej podstawie („zerknęli do wagonów”) „eksperci” OSCE wydają oświadczenie, że “ciała są ułożone i przechowywane w pociągu jak należy”.

    A ONZ w cztery dni po tragedii się ocknęło i deliberuje nad rezolucją, czy aby nie potępić tej zbrodni i czy nie warto byłoby kogoś tam wysłać.
    Kupa pierdzących w stołki biurokratów i technokratów.
    Nic dziwnego, że ten świat się rozsypuje.

  324. Mnie w tej chwili nie obchodzi to, kto zestrzelił ten samolot (choć jest to oczywiście bardzo ważne).
    Mnie bulwersuje to, jak Europa – rządzący, politycy – potraktowali tę tragedię od strony logistycznej: ta ich indolencja to jest według mnie skandal i kompromitacja.
    (Mam teraz na względzie głównie godność tych, którzy zginęli i cierpienie ich rodzin. Ale kto by się tam przejmował podobnymi sentymentami?)

  325. Indoor Prawidziwy
    21 lipca o godz. 14:46

    a co ma jedno z drugim wspólnego ?

    Myślał o niedzieli, a w sobotę… i tak dalej

  326. Z Twittera korespondentki The Guardian Harriet Salem:

    „Dutch forensic expert in #Torez observes body bags in train says storage condition „acceptable” but train needs to move today #MH17 #Ukraine”

    https://twitter.com/HarrietSalem/status/491157142305783808

  327. Jeżeli z wagonów wydobył się „upiorny smród”, to znaczy, że nie są one prawidłowo chłodzone – i to choćby świadczy o tym, że ciała nie są przechowywane jak należy (wbrew opinii europejskich „ekspertów”).

  328. Indoor prawdziwy,

    A poza tym kto wykasował ? Co wykasował ?

    http://fr.flightaware.com/live/flight/MAS17/history/20140717/1000Z/EHAM/WMKK

    Chcesz mieć więcej inforacji o tym locie ? Zapisz się na płatny serwis.

  329. @Indoor
    W wojnie informacyjnej prawda ginie pierwsza, prawdopodobnie nigdy się nie dowiemy jak było naprawdę.

  330. @LA
    „Jeżeli z wagonów wydobył się “upiorny smród”, to znaczy, że nie są one prawidłowo chłodzone – i to choćby świadczy o tym, że ciała nie są przechowywane jak należy (wbrew opinii europejskich “ekspertów”).”

    Rozumiem, że Holendrom też nie ufasz w tej sprawie?

  331. fidelio!
    Zanim wykasowano porobili ludzie kopie. Na tyle wystarczają, by udowodnić manipulację dowodami. Niekoniecznie na tyle, by udowodnić winę. Ale to jest inna sprawa.
    Nastąpiła infantylna manipulacja dowodami, to jest fakt udowodniony.
    W zasadzie jest to póki co jedyny udowodniony fakt.

  332. Tymczasem współcześni hitlerowcy ostrzelali szpital w Gazie.

  333. W Gazie giną setki ludzi, ale to Putin jest globalnym czarnym charakterem. Witajcie w świecie współczesnych mediów.

  334. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Zbrodnia Putina
    Adam Michnik 19.07.2014 , aktualizacja: 18.07.2014 21:11

    Pisał Aleksander Hercen do cara Aleksandra II po krwawym stłumieniu demonstracji patriotycznej w Warszawie w 1861 r.: „Stał się Pan pospolitym mordercą, mordercą zza węgła”. Pisał też o „pozbawionej skrupułów i bezwstydnej” prasie rosyjskiej. Powtórzyć dziś wypada te słowa wielkiego Rosjanina i odnieść je do Władimira Putina oraz wielkorosyjskich propagandystów, którzy łżą nieprzerwanie i bezczelnie (…)

    Uzbrajanie tych bandytów w znakomity sprzęt wojskowy jest zbrodnią. Dobrze, że rząd RP zajmuje dziś stanowisko rozumne i uczciwe – bez pokazywania muskułów, ale też bez iluzji i hipokryzji ” …

    Cały tekst:

    ” …. At the moment of the MH17 crash an American satellite was flying over the area of eastern Ukraine, according to Russia’s Defense Ministry. It urged the US to publish the space photos and data captured by it.
    In addition, MH17 crashed within the operating zone of the Ukrainian army’s self-propelled, medium-range surface-to-air ‘Buk’ missile systems, the Russian general said ” …

    http://rt.com/news/174412-malaysia-plane-russia-ukraine/

  335. Mała dygresja na kanwie dyskusji o zestrzeleniu samolotu.

    Samolot spadł koło miasta Tores. Na dworcu tego miasta w pociągu chłodni oczekują na swą ostatnią drogę ofiary tej koszmarnej katastrofy.

    Jak myslę nazwa górniczego miasta w Donbasie pochodzi od nazwiska francuskiego komunisty Maurica Thoreza. To był komunista-stalinowiec, wieloletni sekretarz Francuskiej Partii Komunistycznej. W czasie wojny dezerter z armii, który trafił do ZSRR. Potem ułaskawiony przez de Gaullea był nawet wicepremierem rządu francuskiego.
    Śmierć go połączyła na amen z Rosją/Ukrainą bo zmarł na początku lat 60 w czasie rejsu wypoczynkowego po Morzu Czarnym.

    Tu u mnie na Dolnym Śląsku pamiątką po francuskim komuniście jest nieczynna od lat kopalnia węgla kamiennego w Wałbrzychu – nazwana im Thoreza. Nazwę po wojnie nadano kopalni (otwartej w 1776!) nie bez powodu. Osiedlano bowiem w tym mieście komunistów polskich, którzy wracali z Francji do kraju w drugiej połowie lat 40.
    Wcześniej kopalnia nazywała się „Fuchs” (okres niemiecki). W 1945 przemianowano ją na „Julia”, rok później na „Biały Kamień” od 1950 własnie na „Thorez”.

    Jak pisałem od 1996 roku kopalnia jest nieczynna.
    Obecnie mieści się tam Park Wielokulturowy Stara Kopalnia KWK Thores/Julia

    Kto ciekaw dziejów kopalni Thores znajdzie wiedzę pod linkiem:

    http://dolny-slask.org.pl/549512,Walbrzych,Park_Wielokulturowy_Stara_KopalniaKWK_Thorez_Julia_dawna.html

    Pzdro

  336. Feliks Stychowski
    21 lipca o godz. 16:47

    Ja bym sobie raczej zadał pytanie, KIM OBSADZIĆ już posiadany chce Jaceniuk…..
    I kto będzie za niego ginął w bratobójczej wojnie.

    Bilans rządów Saakaszwilego to osiem miliardów długów za najnowszy sprzęt wojskowy i instruktorów z Izraela i USA.
    Ale, poszło w błoto, bo ducha walki w armii gruzińskiej nie było.
    Z armią ukraińską było jeszcze gorzej.
    I nagle ma się to zmienić, jak za dotknięciem różdżki?

    Ta wojna jest stosunkowo tania, ale podobno kosztuje 130 milionów miesięcznie.
    Na kredyt?
    Odsetki będą astronomiczne…..

    Za wyzwolenie Kuwejt zapłacił, Arabia Saudyjska pokryła pozostałe koszty.
    Kto zapłaci za tę wojenkę?
    Niepotrzebną, moim zdaniem?
    Nikt nie chce brać przykładu ze Słowacji i Czech?
    Szkoda……

  337. Wiesiek59

    „Kto zapłaci za tę wojenkę?”

    Jak to kto? Ukraińcy zapłacą.

    Rosjan, jak tu już kiedyś pisałem, niewiele w stosunku do ich potencjału gospodarczego ta wojna kosztuje.

    Pzdro

  338. @Kartka
    Tak, to ten Thores. Do jego śmierci (1964) miejscowość nosiła nazwę Czestiakowo.
    W tym samym, 1964 roku inne miasto – Stawropol nad Wołgą zmieniło nazwę na Toliatti, na cześć Palmiro Togliatti’ego – długoletniego sekretarza generalnego Włoskiej Partii Komunistycznej.
    To miasto znane jest z fabryki WAZ („Łada”).

  339. I jeszcze drobna uwaga.
    W Donbasie panuje anarchia.
    Zapewne służby ratownicze nie działają.
    Totalne rozprężenie w administracji.
    Dlatego nie dziwię się, że poszukiwanie zwłok trwa tak długo, panuje chaos decyzyjny i prowizorka.
    Poza tym, zwłoki po upadku z 10 000 metrów, czterodniowe, w upale, to widok dla ludzi o mocnych nerwach i słabym powonieniu……
    Nie zazdroszczę ochotnikom tej makabrycznej ale potrzebnej pracy.

  340. Wódz rewolucji i tym razem trafił w sedno. „Żadne środowisko nie orędowało na rzecz współpracy z Rosją Sowiecką równie wytrwale i skutecznie jak sfery przemysłowe i handlowe z Europy i Ameryki” – pisze Richard Pipes w monografii „Rosja bolszewików”. „Los rosyjskich kapitalistów nie spędzał snu z powiek ich zachodnim kolegom; chętnie robili interesy z sowieckim reżymem”.
    Gdy wszystkie kraje zachodnie nawiązały stosunki dyplomatyczne z bolszewickim reżymem, na wschód ruszył tłum inwestorów.
    http://www.forbes.pl/jak-zachod-wspieral-komunizm,artykuly,178670,1,1.html
    ================

    Powtórka z rozrywki
    z rozrywki powtórka
    słuchają jej biura
    słuchają podwórka……..

  341. GajowyM

    Dzięki za potwierdzenie i uzupełnienia.

    Pozdrawiam

  342. To chyba dobrze, że za wojnę zapłacą Ukraińcy, no nie ? Przecież powszechnie wiadomo, że Ukraińcy muszą zapłacić za wyrządzone krzywdy, a więc niech płacą. Za banderowców, za faszystów, za odcięte głowy, strącone samoloty… Chyba o to chodzi, żeby ich pokarało, no nie ?

  343. No tak ! Zanim wykasowali (wiadomo kto…), ludzie porobili kopie…

    Kogoś nieźle kopie w kwestii teorii spiskowych.

    A może nie kipie, ale backUPA ? Uwaga ! W tym słowie jest UPA !!!

  344. Wiesiek59

    Jeszcze uzupełnienie do Twojej „drobnej uwagi”, że „w Donbasie panuje anarchia.

    Mam wrażenie, że dziennikarze piszący w kraju elaboraty na temat Donbasu i komentatorzy na tej podstawie wyrabiajacy sobie pogląd nie zdają sobie sprawy z sytuacji w tym rejonie.

    Wczoraj w reżimowych informacjach redaktor Maria Stepan relacjonowała z miejsca katastrofy. W materiale zauważyłem bojowców z przynajmniej czterech niezależnych od siebie formacji. Najpierw wyszedł z chałupy facet z kałachem i przedstawił się jako górnik z „Samoobrony Donbasu”. Potem zaprezentowano jakiś bojowców rozmaicie oznakowanych, którzy się nawet prezentować nie chciali. Na koniec pojawili się faceci w czerni – jak twierdziła Stepan z Berkutu donbaskiego.

    W linku do Waldemara sprzed dwóch dni wkleiłem materiał niemiecki o tym, że po stronie separatystów operują przynajmniej trzy, niezależne od siebie a nawet skłócone, kilkutysięczne formacje zbrojne. Niemcy piszą też, że Rosja nie ma nad częscią tych bojowców kontroli.
    No i na dokładkę armia ukraińska, która też podszywa się pod te formacje by uniknąć zarzutów o pacyfikację miast.

    Kilka dopiero co podano informację, że kilka godzin temu Król Czekolady Poroszenko wydał rozkaz wstrzymania ognia w strefie katastrofy i utworzenia bezpiecznej zony dla inspektorów międzynarodowych.
    Tam jeszcze rano toczyły się walki.

    No to jak w świetle tych faktów mozna wydziwiać na to co się tam dzieje?

  345. Kartko. Chciałeś dowody – masz dowody.
    https://www.youtube.com/watch?v=BrhEzecCdTI#t=64
    Trwa ponad pół godziny, ale to są konkrety

  346. Rękoczyn

    Ja nie wiem czy to dobrze czy źle, że Ukraińcy ponoszą i ponosić będą koszty tej wojny.
    Nie jestem od oceniania.
    Ale tak już jest, że kto prowadzi wojnę ten ponosi jej koszty.

    No bo kto inny ma je ponosić?

    Pozdrawiam

  347. No tak. Anarchia, bezhołowie, powszechny chaos…
    Jak czytam wypowiedzi mieszkańców Torez o zwożeniu zwłok nocą z soboty na niedzielę, trzy dni po katastrofie… O śladach przed dworcem posypywanych trocinami i zamiatanych…
    Inspektorzy KBWE zerknęli w niedzielę do wnętrza wagonów, Holendrzy dotarli dzisiaj. Mówią o dostatecznym (acceptable) sposobie przechowania zwłok. A co mają mówić? Skoro już ktoś wykonał tę trudną robotę i pozbierał to, co zostało z pasażerów samolotu, to nie pozostaje nic innego, jak dyplomatycznie powiedzieć – acceptable 🙄

  348. No właśnie, Kartko.
    Prezydent Ukrainy potrzebował 4 dni, aby wstrzymać działania bojowe ze strony rządowej. Na ile skutecznie?

  349. Indoor Prawdziwy

    Jak pisałem mam swoje przypuszczenia co do przebiegu wydarzeń.

    Ale czekam spokojnie na rozwój akcji.

    Ciekaw jestem czy wyjdzie na moje.

    Dzięki za materiał

    Pzdro

    Pozdrawiam

  350. Kartka z podróży
    21 lipca o godz. 17:52

    KAŻDA uzbrojona grupa stanowi własne Prawo.
    Do rabowania, gwałcenia, wymuszania, też.
    Kerry apeluje do Putina o powstrzymanie separatystów, jakby miał wpływ na te grupy zbrojne które wykreował w Libii, Syrii, czy rząd w Bagdadzie- tez przez siebie stworzony….

    Ale medialnie to brzmi dobrze.
    Tyle że marionetki nie chcą w pewnym momencie słuchać lalkarza.

    Szkoda mi tych wszystkich cywilów.
    Nie przelewało im się, a teraz pozostanie jedynie ucieczka z miejsc gdzie ścierają się geopo;ityczne potęgi…..
    Miejsca urodzenia wszak nie da się wybrać.
    Przydałby się jakiś gajowy, który to całe towarzystwo by popędził…..

    Mój bezsprzecznie faworyt, to ktoś pokroju Łukaszenki.
    Idealnie by pasował do mentalności Ukraińców.
    Po odebraniu tego co rozgrabiono, Ukraina byłaby dość bogatym krajem.

  351. Wiesiek59 z 18,06

    Tak samo widzę działanie tamtych grup. Mało, wojna domowa wymusza silną polaryzację społeczną. Trudno stać z boku. Tak więc zaciąg do odziałów ludzi coraz bardziej zdesperowanych wzrasta.

    Co do odebrania tego co rozgrabiono przez 22 lata … .

    To już by była rewolucja a nie wojna domowa na tle nacjonalizmu.

    Czy może do tego dojść? Nie wiem.

    Pzdro

  352. Wszystkie ciała znaleziono, pociąg z ciałami właśnie ruszył do Charkowa.

  353. Kartka z podróży
    21 lipca o godz. 14:53

    Właśnie na Bałkanach samo się nie wypaliło. Albo inaczej, zależnie od tego co się rozumie pod pojęciem samowypalenia: wypaliło się samo wtedy, jak wykonana została określona suma mordów, wylano określoną ilość krwi określonych narodów, społeczności i rodzin, jak wykonano określoną ilość bombardowań, zniszczeń wsi, miast, infrastruktury, jak osiągnięto określone cele, choć niekoniecznie te, które były planowane.
    I nie jestem wcale pewien, czy ogień jeszcze się nie tli i nie wybuchnie nowym płomieniem w sprzyjających okolicznościach.
    Jeśli to ma być samowypalenie, to można się zgodzić na taką definicję. Aczkolwiek ona jest bardzo pokraczna i mało użyteczna. Kiedyś wszystko się kończy, wszystko wypali.

  354. Najpierw musi być kapłan, polityk, czy watażka, dziennikarz……

    To oni daja pierwszy impuls do pogromu.
    A dalej toczy się samo.
    Znajdą się łowcy okazji, „życzliwi” dostarczający funduszy , szkolenia, broni, zainteresowani eskalacją przemocy.

    Nieznani snajperzy działali już w Egipcie, Syrii, Ukrainie.
    Zapewne pojawią się w kolejnych miejscach świata.
    Rozstrzelanie demonstracji to najpewniejszy sposób do wywołania wrzenia i obalenia nieakceptowanej władzy.
    Tani sposób…….

  355. @Kartka z podróży

    „Tanaka
    Wypali się jak na Bałkanach. Ta spirala autodestrukcji w którymś momencie się wypala. Czy raczej dochodzi do momentu w którym nie ma już co płonąć. Myślę, że politycy europejscy są tego świadomi i dlatego nikt się nie pali do rozbrajania ukraińskiej miny.”

    To co sie dzieje potwierdza wczesniejsze obserwacje ze Ukraincy nie maja zdolnosci do samostanowienia, nie wiedza jak sie zaklada i prowadzi biznes pod nazwa panstwo. To rodzi oczywiste pytanie czy w ogole zasluguja na swoje panstwo? Jak na razie udowadniaja ze nie.

    Ale wazniejsza jest Europa i to co ona robi. Pisales niedawno z pewnym uznaniem (tak to odebralem) o Komisji EU i Radzie EU. Ja, ktory sie z Toba czesto zgadzam, mialem bardzo mieszane uczucia bo tych zbiurokratyzowanych siedzisk roznej masci karierowiczow po porostu nie potrafie darzyc szacunkiem. I co oni teraz robia? Nic! Lub prawie nic. Jak w starym dowcipie z PRLu: Co sie zbiera w pierwszej kolejnosci gdy rychla powodz zagraza plonom? Odpowiedz: Plenum KC.

    Katastrofa MH17, jak by nie patrzec, miala miejsce w Europie. Niestety wydarzyla sie na zapadlych rubiezach i tubylcy najzwyczajniej nie radza sobie z ogarnieciem sytuacji. Nie tak dawno EU czynila przymilne gesty w kierunku Ukrainy zapraszajac ja do umowy stowarzyszeniowej. Roll the tape fast forwadd… i co? I nic. Wsrod ofiar bylo wielu Holendrow, Anglicy, Niemcy. Dlaczego zadna z tych pierdzacych w stolki komisji, majacych wielu czlonkow z tych krajow, nie potrafi zorganizowac akcji pomocy z prawdziwego zdarzenia, wysylajac odpowiednie srodki i ludzi do nieodleglej przeciez Ukrainy? To jest niewytlumaczalne. Ok, Ukraincy po prostu nie potrafia – to juz wszyscy wiemy – ale dlaczego bogata Unia, wyksztalcona i wypieszczona, skladajaca sie z krajow o najwyzszych GDP na swiecie robi tak malo i tak pozno? To znieczulenie, brak pamieci i pocucia obowiazku wzgledem ofiar sa porazajace. To jest nihilizm. Opisy fetoru i zdjecia rozkladajacych sie fragmentow zwlok ofiar w Ukrainskim stepie przywoluja nieodwolanie na mysl zdjecia z ekshumacji ofiar w Katyniu. Wydawalo by sie, ze takie fotografie byly mozliwe tylko wtedy ale nie teraz, w Europie, dlugo po WW2, w 21. wieku. A jednak… Jesli to jest kierunek w ktorym EU swiadomie podaza to prognozy nie sa pocieszajace jak sie EU zachowa w obliczu wiekszych zagrozen, kataklizmow, wojny. Co by sie dzialo z solidarnoscia, gotowoscia do poswiecen, wzajemnej pomocy? Krytykuje sie czesto rzad Tuska, ze uprawia polityke cieplej wody w kranach ale wlasciwie co tu sie dziwic skoro cala niegdysiejsza Wspolnota Wegla i Stali przeradza sie dzis w jedna wielka Cyniczna Wspolnote Cieplej Wody.

  356. @Equinox
    „Ale wazniejsza jest Europa i to co ona robi. Pisales niedawno z pewnym uznaniem (tak to odebralem) o Komisji EU i Radzie EU. Ja, ktory sie z Toba czesto zgadzam, mialem bardzo mieszane uczucia bo tych zbiurokratyzowanych siedzisk roznej masci karierowiczow po porostu nie potrafie darzyc szacunkiem. I co oni teraz robia? Nic! Lub prawie nic”

    Ale co mieliby robić i dlaczego?

  357. Hehe, a tutaj można posłuchać w orginale, jak najwyższy funkcjonariusz państwa uzasadnia uzasadnia atak na drugie państwo.

    Może nie trwa pół godziny, ale też są tam konkrety.

  358. @Equinox
    „Wspolnota Wegla i Stali przeradza sie dzis w jedna wielka Cyniczna Wspolnote Cieplej Wody.”

    Ciepło, ciepło, właśnie taki charakter ma UE – gospodarczej umowy między państwami. Dlatego dziś na Ukrainie działał Dutch Forensic Team, bo nie ma zwyczajnie żadnego EU Forensic Team, tak jak nie ma European Army etc.

  359. Na 90% jestem pewien, że rakieta została odpalona w kierunku niezidentyfikowanego celu, przez niezgraną, niekompetentną załogę.
    Te 10% pozostawiam na informacje, że w okolicy kręciły się ukraińskie myśliwce.
    Rozpoznanie czy trafiła rakieta ziemia- powietrze, czy powietrze- powietrze, nie powinno być trudne.

    Tak na marginesie……
    W trakcie toczonych ostatnio „małych zwycięskich wojenek” sporo było przypadków „friendly fire”…….
    Pomimo doskonałego sprzętu i wyszkolenia, w najlepszych armiach się zdarzają.
    I nikt nie ponosi za nie odpowiedzialności.
    Nawet ci, co siali wiatr…….

  360. @fidelio
    Przeciez wyraznie napisalem co. Ja sie nie ustosunkowywalem do wielkiej polityki tylko do kwestii humanizmu w nas samych. Oczywiscie mozna tez pozostawac cynicznie niewzruszonym.

  361. http://dziennikzbrojny.pl/artykuly/art,3,11,7562,pole-bitwy,konflikty-zbrojne-po-1945-r,buk-m1-vs-boeing-777
    =================

    Cztery minuty na zapoznanie się z archaiczną- 35 lat!!!, ale dalej śmiercionośną wyrzutnią BUK M1.
    I niezłą analizą tego, co się zdarzyło.

    chłop strzela, buk rakiety nosi……..

  362. @ Kartka z podróży, 21 lipca o godz. 17:52
    Piszesz – W linku do Waldemara sprzed dwóch dni wkleiłem materiał niemiecki o tym, że po stronie separatystów operują przynajmniej trzy, niezależne od siebie a nawet skłócone, kilkutysięczne formacje zbrojne. Niemcy piszą też, że Rosja nie ma nad częscią tych bojowców kontroli.
    Oto link do artykułu Roberta Chedy, byłego pracownika naszej Agencji Wywiadu, w którym pisze on, że prócz „separatystów” w Doniecku walczy ze sobą „o wpływy” kilka skłóconych band przestępczych powiązanych z miejscowymi oligarchami.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Kryminalny-Donieck-Konflikt-we-wschodniej-Ukrainie-sprowokuje-nowa-wojne-gangow,wid,16649663,wiadomosc.html

  363. @Equinox
    „Przeciez wyraznie napisalem co. Ja sie nie ustosunkowywalem do wielkiej polityki tylko do kwestii humanizmu w nas samych. Oczywiscie mozna tez pozostawac cynicznie niewzruszonym.”

    Po prostu pokazałem Ci jak krowie na rowie, że chcesz żeby działało coś czego nie ma. UE nie ma swoich służb, które mogłaby tam wysłać, bo UE ma swoje określone kompetencje, w ramach których działa.
    Także tu nie chodzi o cynizm, tylko o brak wiedzy na jakiej podstawie i w jakim zakresie może działać UE.
    To tak jakbyś wymagał od koguta żeby znosił jajka.

  364. Polityczna pani Wilczak pisze:

    „Cały świat wie, że to Rosja obudziła demona nacjonalizmu”
    +++++++++++++++++++++++++++++++++++++
    A ja tak sobie myślę, że bez „wypaczeń” w polskiej prywatyzacji pisowskie demony nacjonalizmu nie miałyby aż tak dużej pożywki. Tak jak pisałem na blogu nawiedzonego misją histeryka Szostkiewicza, nie tylko Putin jest „winny”. Można zaczynać od Wikingów ale można zapytać, czy ćwierć wieku rozkradania Ukrainy nie przyczyniło się przypadkiem do obudzenia demona nacjonalizmu?

    Kto napisał pani Wilczak te słowa? Bo ona za młoda na takie komusze egzegezy z czasów Gomułki i Gierka. Dajcie robolom tańszą kiełbasę to nie będą im w głowie żadne inne myśli powstawać. Wartości? Jakie tam wartości! Przecież te prymitywy tylko o 2 tys. podwyżki na miesiąc strajkowały! A ileś lat wcześniej o ceny kiełbasy się wykłółcały.
    Gdyby nie klechy, RWE, VofA to nie mielibyśmy teraz tego burdelu.

    Dzisiaj jeszcze różne @Tanaki nawiedzają blogi ideowej „Polityki” i ubogacają przemyśleniami o godnym życiu robotnika w peerelu. Podkreślają, że nie tylko należy towarzysze zapamiętać żaglówki i FWP ale że spoczywa na nas obowiązek przekazania potomności prawdy o szacunku dla klasy robotniczej miast i wsi, jakim tylko dzięki najbardziej świadomym elitom Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej w sojuszu ze Związkiem Radzieckim i bratnimi partiami ludowymi w kraju i zagranicą, stojąc na straży tych nienaruszalnych sojuszy, się cieszył. Tym szacunkiem, znaczy siem une robotniki cieszyły, nie tylko zarobkami równymi inżynierowi. Co zresztą było dobre i sprawiedliwe.

    Najbardziej wiadać szacunek robotniczej waadzy do robotnika na dialektycznym przykładzie ciągłego wzrostu szacunku z upływem czasu. Najpierw waadza za nieposłuszeństwo w tył głowy strzelała i w nieoznaczonych dołach chowała po nocy. Teraz niepotrzebny IPN destabilizuje i judzi na waadzę ich wykopując. Potem już jawnie ręce obcinać chciała aby w końcu honorowo, bo z karabinów maszynowych do szacownych robotników sobie postrzelać. Czyste intencje waadza miała. Polewaczkami często-gęsto polewała i wszy gazowymi granatami z łbów zawszonych karłów reakcji wyganiała.

    Aktyw się spierał czy zaczadziałe robotnicze umysły pacyfikować tylko kolorową telewizją i pozwoleniem na budowę kościoła czy także półlegalnie przemycanymi dżinsami, płytami z jazzem i rockiem i nieelegalnymi cinkciarzami całkiem jawnie wymieniającymi świstki makulatury na kupony i na pieniądze albo zupełnie odwrotnie.

    Aktyw same najlepsze ze siebie na straży wartości stawiał. Polska urbanistyka i architektura za przykład całemu światu mogła służyć! I służyła, towarzysze, służyła!
    Nasze narodowe sześciany z suporexu, cegły i płyt stropowych o nośności 100 ton a ukradzione z budowy 11-piętrowego pomnika szacunku dla robotnika, pięknie udekorowane dnami butelek po piwie czy pokruszonym odpadem z fabryki szklanych kafelków to najlepsze świadectwo! Jak ładnie ogrodzone ażurową blachą pozostałą po wycięciu z niej łyżew!
    Gdzie indziej na świecie waadza pozwoliłaby dom robotnikowi ogrodzić tak piękną blachą?! Sama ilość tych butelkowych denek świadczy o ilości wypitych butelek piwa! I kto je wypił, ja się pytam, no kto?

    Nie będzie nas tu żaden warchoł reakcyjną propagandą mamił! Te butelki sam nasz Robotnik wypił! I to w godzinach pracy! Taki był szacunek waadzy robotniczej dla Robotnika!

    Nie tylko jakieś tam żaglówki.. Pamiętajcie!

    „że wspiera ruchy odśrodkowe”
    +++++++++++++++++++++++++++++++++++++
    Zależy jak się zdefiniuje środek. To p. Wilczak do głowy nie przychodzi.

    „że ma interes w destabilizowaniu Ukrainy.”
    +++++++++++++++++++++++++++++++++++++
    Pani Wilczak (redakcja „Polityki”? Jeszcze wyżej?) nie zadaje pytania jak ma wyglądać „stabilna” Ukraina. Tak samo rozkradziona jak czasowo stabilna Polska?

    ” Przełyka gładko rosyjską propagandę. Od czasu do czasu jest wstrząśnięty. I tyle.”
    +++++++++++++++++++++++++++++++++++++
    Jaka inna była funkcja „Polityki” jak nie funkcja słodzika umilającego przełykanie gorzkich pigułek propagandy i skrzeczącej rzeczywistości zapewnianej Szanowanemu Panu Robotnikowi przez Waadzę?
    Kiedyś cynicznie nazywającą siebie „ludową” a dzisiaj „normalną”?

    WIARYGODNOŚĆ, pani Wilczak, wiarygodność. To jest ten drobny problem.

  365. @Equinox (18:53),
    podpisuję się pod każdym słowem.

    To wszystko źle wróży naszej „zjednoczonej” Europie. Mam wrażenie, że punkt ciężkości (tam gdzie zapadają decyzje dotyczące najważniejszych spraw Europy) leży gdzie indziej, niż w oficjalnej polityce UE i rządów krajów europejskich. Jest zakryty przed naszym wzrokiem. Innymi słowy, to co najważniejsze i najistotniejsze rozgrywa się poza naszymi plecami.

    To dlatego słowa europejskich „przywódców” nie mają większych konsekwencji – podobnie zresztą, jak deklaracje polityków amerykańskich (z prezydentem Obamą na czele).
    Taka polityczna mowa trawa, snucie zasłony dymnej, substytut rzeczywistego działania…

    Tylko jakiś większy wstrząs może spowodować zmianę obecnego status quo – i niestety, nie jestem pewien, czy byłyby to zmiany na lepsze. Przez to wszystko odnoszę wrażenie, że pchamy się – z naszą zachodnią cywilizacją – w jakiś ślepy zaułek, gnuśniejący, usypiani rzekomym dobrobytem i jeszcze bardziej rzekomą liberalną (ponoć) demokracją.

  366. @LA
    „To wszystko źle wróży naszej “zjednoczonej” Europie.”

    Zejdźcie na ziemię w końcu, nie ma czegoś takiego. Przypomnę, że ta „zjednoczona” Europa odrzuciła pomysł konstytucji europejskiej. Są jak zawsze różne państwa europejskie, które prowadzą swoją politykę. Jak UE ma prowadzić swoją politykę zagraniczną skoro nie ma armii?

  367. Kartka z podróży
    21 lipca o godz. 17:58

    Bardzo dobrze, że jest jak piszesz, że kto prowadzi wojnę ten ponosi jej koszty.

    I dlatego mam nadzieję, że ta wojna pójdzie Ruskim w pięty.

  368. Jakiś rosyjski polityk (Żyrynowski?) niedawno w palenisku pogrzebaczem mieszał „proponując” Polsce trzy ukraińskie obwody/powiaty.
    Ale jak się tam sytuacja potoczy według wzorca jugosłowiańskiego albo syryjskiego to co Europa/USA z Rosją zrobią? „Z Rosją” nic nie zrobią, bo nie będą chcieli za to zapłacić. Ale „na spólkę” z Rosją nie zechcą podzielić Ukrainy? Na ile kawałków? Czy te kawałki będą (samodzielnie) miały szansę ekonomicznego przetrwania? Czy ktoś w Polsce ma czas i rozum aby zastanawiać się nad kilkoma scenariuszami?
    Czy pomiędzy naturalnie normalnymi obiadkami w ceniu minimalnej pensji polska elita ma jeszcze głowę do takich rzeczy?
    Czy jedyne co ich zajmuje, to jak utrącić (lub przekupić) Kaczora aby im dał spokój i nie zaczął ich po komisjach, sądach i trybunałach ciągać?

  369. fidelio,

    Po pierwsze, pilnuj prosze troche jezyka jesli chcesz ze mna wymieniac opinie.

    Po drugie, my myslimy na zupelnie innych plaszczyznach. Jesli kraje unii zwlekaja trzy dni z pozbieraniem zwlok swoich obywateli i pozwalaja im gnic w polu to taka unia jest niewiele warta na dluzsza mete. Ja pisalem o sprawach zasadniczych a ty sie skupiles na formulkach uzasadniajacych dlaczego biurokraci z brukseli maja wygodnie zwiazane rece i dlaczego nie moga nic zrobic. Chciales byc spostrzegawczy i krytyczny ale uderzyles w proznie, jedynie uzsadniajac staus quo, ktore nie prowadzi sensownej przyszlosci.

    Piszesz ze chce aby sie stalo cos czego nie ma. Tak, zaiste chce. I co w tym dziwnego? Nie jestwm ani pierwszy ani ostatni. Nb. tak np. zbudowano Ameryke i zrobiono jeszcze kilka innych waznych rzeczy.

  370. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Nie chce jak prymitywny gesior krakac: – V. Putin morderca !!! …

    Cos mi sie wydaje, ze jestesmy swiadkami budowania ” wieze Babel ” … (?)

    http://www.zeit.de/politik/ausland/2014-07/obama-malaysia-airlines-putin-aufklaerung

  371. „Jak UE ma prowadzić swoją politykę zagraniczną skoro nie ma armii?”

    To jest infantylne pytanie, fidelio.
    Czy uważasz, że polityka zagraniczna może być uprawiana tylko z nożem w zębach i kałasznikowem w grabach?

  372. @LA
    „To jest infantylne pytanie, fidelio.
    Czy uważasz, że polityka zagraniczna może być uprawiana tylko z nożem w zębach i kałasznikowem w grabach?”

    Wszystko można, ja też mogę prowadzić politykę zagraniczną republiki Fidelio, jest tylko pytanie o skuteczność takiej działalności. No więc skuteczność i prestiż unijnych ministrów spraw zagranicznych jest porównywalna z właśnie utworzonym moim osobistym ministerstwem spraw zagranicznych. I zawsze tak będzie dopóki UE nie przekształci się w normalne państwo, co raczej nigdy nie nastąpi.

  373. @Equinox
    „Po drugie, my myslimy na zupelnie innych plaszczyznach”

    Nie mam dostępu do Twoich myśli, jedynie do Twoich słów. Myśli zawarte w Twoich słowach były na zasadzie „Wishful thinking” więc zwróciłem na to uwagę. Prowadząc poważną dyskusję nie można abstrahować od rzeczywistości. Przepraszam za zbyt mocny język z mojej strony.

  374. Chyba pobije rekord blogu .
    Moj komentarz czeka na moderacje od wczoraj godz. 20:41 .
    Moderatorzy albo zapili , albo dolaczyli do rodziny zolwi .
    Przynajmniej mamy napite hieroglify do rozszyfrowania.

    Oby wam sie ! , moderatorstwo .

    Pozdrowionka.

  375. Wracając do samolotu – może by tak chwila refleksji na łacińską sentencją „is fecit, cui prodest” – czy korzyści odnosi Rosja dostająca od wszystkich po d…….e, czy państwo któremu na gwałt oferowane są kredyty na broń (sporo się przy tym obłowi) i ogólne poparcie tzw „społeczności międzynarodowej” aczkolwiek nikt jak dotąd nie poda definicji tego tworu.

  376. @LA, 19:29
    „To wszystko źle wróży naszej “zjednoczonej” Europie. […] Tylko jakiś większy wstrząs może spowodować zmianę obecnego status quo ”

    Mysle, ze zmiany sa mozliwe jesli jest wola aby je ksztaltowac i placic konieczna cene za ich wprowadzanie nawet jesli niosa one chwilowe niewygody i wymagaja wyrzeczen. Niestety tej woli w EU nie widac. I wlasnie ten dorazny konformizm jest najwiekszym zagrozenie dla Unii. Powinni czytac Wyspianskiego: „chocholi taniec”, „miales chamie zloty rog”, no i kluczowe „chinczyki trzymaja sie mocno” – bioroc pod uwage, ze pisane 100 lat temu, calkiem trafna opinia ekspercka. No, ale oni maja swoich wysoko platnych ekspertow i sie ich kurczowo trzymaja.

  377. fidelio: „Prowadząc poważną dyskusję nie można abstrahować od rzeczywistości.”

    No właśnie.
    Problem w tym, że Ty swoje urojenia (exemplum: teorie spiskowe dotyczące zamachu na WTC, które usilnie propagujesz na tym blogu) bierzesz za rzeczywistość.
    Niestety, inteligencja nie chroni ludzi przed głupotą. (Uwaga ogólna, niekoniecznie musisz ją brać do siebie.)

  378. Tanaka, Equinox

    Przepraszam, pozwolę sobie połączyć odpowiedź bo jednego problemu dotyczy.

    Przykro mi to pisać ale są takie sytuacje w polityce wobec których wspólnoty międzynarodowe są bezradne. Użyłem porównania, że takie sytuacje muszą się same wypalić. Miałem na myśli pożar bo to sobie najprościej można wyobrazić. To jest zresztą symbolem wschodniej Ukrainy.
    Po prostu są takie sytuacje, obrzmiałe tak wielką nienawiścią, tak zakleszczone w rozmaitych interesach politycznych, że nie podobna się podjąć ich gaszenia.
    Zresztą byłoby to skazane na niepowodzenie.
    Tak było na Bałkanach, w Ruandzie, na Bliskim Wschodzie (Syria, Irak …) i tak jest teraz na Ukrainie.

    Nawet myślę, że to nie jest wyraz cynizmu czy egoizmu polityków, którzy się nie chcą w to pakować ale realna ocena sytuacji.

    Dziś nie widzę innej opcji aniżeli jakaś ograniczona kontrola tej wojny za pomocą nieszczęsnych, nieuzbrojonych obserwatorów OBWE.

    Mandat międzynarodowy do interwencji (ONZ) jest niemożliwy z powodu weta Rosji w Radzie Bezpieczeństwa.

    Bez mandatu nikt o zdrowych zmysłach interwencji się nie podejmie, bo ryzyko jest zbyt duże. Nikt poza Ukraińcami nie chce trzeciej wojny światowej.

    Zresztą nawet gdyby ktoś chciał podjąć ryzyko to co ta interwencja mogłaby osiągnąć? Zamrozić ten konflikt? Na jaki czas? A co później?

    Zresztą te sprawy powinny być rozstrzygane w grudniu ubiegłego roku. To wtedy zapadały decyzje o wojnie na Ukrainie. Krym, Donbas i zestrzelenie samolotu są tylko logiczną konsekwencją wtedy podejmowanych decyzji.

    Niestety, mimo, że serce boli gdy się na ten dramat patrzy to trzeba się pogodzić z tym iż jesteśmy wobec niego bezsilni.

    Pozdrawiam

  379. @LA
    „Problem w tym, że Ty swoje urojenia (exemplum: teorie spiskowe dotyczące zamachu na WTC, które usilnie propagujesz na tym blogu) bierzesz za rzeczywistość.”

    A to jest ordynarne kłamstwo po prostu. To nie są moje teorie. Ja po prostu zgadzam się z profesjonalną opinią wyrażoną w tej sprawie przez stowarzyszonych fachowców, którzy są autorytetami w swoich dziedzinach (inżynierów, architektów i pilotów).
    Twoje zachowanie jest typowe dla kogoś kto z braku rzeczowych argumentów sięga po epitety typu „teoria spiskowa” co ma stygmatyzować adwersarza. Zachowanie bardzo niskie i właściwe dla osób wątłych intelektualnie.

  380. Kartka z podróży
    21 lipca o godz. 20:21

    Wydaje mi się że tu akurat się mylisz…….

    Putinowi zapewne wystarczyłoby, gdyby separatystów uznać za STRONĘ w tym konflikcie.
    Jak dotąd, nikt z nimi nie negocjował.
    Palestyńczyków, czy Kurdów, też długo nie uznawano.
    Aż w końcu się doczekali…….

    Błękitne hełmy byłyby wyjęciem z twarzą dla wszystkich, z wyjątkiem obecnych władz Ukrainy, prących do rozwiązań siłowych.
    NEUTRALNE, oczywiście, czyli spoza krajów NATO, czy WNP.
    Zaczęło się skromnie, od rugowania rosyjskiego jako języka, czy odcięcia wody Krymowi.
    Gdyby się miało skończyć, to rozmowami.
    Kerry mógłby się wykazać……

  381. Wykładowca UJ w latach 70-tych ubiegłego wieku przezentował filozofa J.Locke’a w kontekscie rozważań o przypadkowosci a koniecznosci; jak większosć ludzi nauki posiadał on (stopnia naukowego i nazwiska nie pamiętam) ogromną wiedzę i dużo mniejszy dar jej przekazywania. Przyznaję, że przysypiałam na wykładach a przedmiot zaliczyłam na wymagane 3. To wspomnienie dedykuję wątpiącym blogowiczom.
    Na temat: odnoszę wrażenie, że rozmówcy miotając się pomiędzy octem a bananem, własnymi wspomnieniami a poprawnoscia polityczną, traca z oczu głowną ideę czasów słusznie minionych – równosć szans, która to idea sama w sobie jest słuszna i sprawiedliwa. I zapominają, że sami byli (co prawda w różnym stopniu), wykonawcami tej idei; którys z blogowiczów w poprzednich dyskusjach napisał o niedoskonałosci materiału ludzkiego. Nie operuję nickiem bo szkoda czasu na pózniejsze poszukiwania, ale z zgadzam sie z tą myslą. Więc jesli to było piekło, to własnymi rękami i na własne życzenie. Teraz mamy piekiełko i ogromne możliwosci z których jedna jest na pewno wykorzystywana: wolnosć wypowiedzi, pozwala to różnym, w tym ludziom bez honoru, kozuchom-kłamczuchom i innym frustratom ujrzeć wydrukowane własne przemyslenia. I to juz jest cos.
    Tadeusz Różewicz napisał krótkie opowiadanie o dziecięcym zachwycie bananem, ale nie było to o pożądaniu, a o radosci odkrywania swiata.

  382. @Zabka konajaca
    To ja. Do Kartki. Ale oczywiscie nie mialem Ciebie na mysli. Zabka jest doskonala, choc niestety konajaca.

  383. KzP: „Dziś nie widzę innej opcji aniżeli jakaś ograniczona kontrola tej wojny za pomocą nieszczęsnych, nieuzbrojonych obserwatorów OBWE.”

    Problem w tym, że wspomniana organizacja UE zatrudnia… 110 osób. (Widocznie wszyscy w Europie czują się bardzo bezpiecznie, skoro organizacja zajmująca się bezpieczeństwem Europy, liczy tylu pracowników, co magistrat małego miasteczka. To jest dziwne, zwłaszcza jeśli się weźmie pod uwagę, jak bardzo zbiurokratyzowane są inne organy UE.)

    Jak widzimy, jesteśmy pozbawieni instrumentów działania w sytuacjach kryzysowych, zwłaszcza w takich, które wymagałyby zastosowania siły zbrojnej.

    Ale wracając do katastrofy. Ja wcale nie oczekiwałem, że tam się wyśle jakąś dywizję wojska, która zrobiłaby z tym wszystkim porządek. Nie, tam, moim zdaniem, trzeba było wysłać porządną grupę specjalistów, odpowiednie środki i ludzi, którzy byliby w stanie zabezpieczyć miejsce tragedii, a zwłaszcza zająć się w sposób właściwy ciałami ofiar. Niczego takiego nie zrobiono właściwie do tej pory. I na tym polega skandal i kompromitacja europejskiej „wspólnoty”.

  384. @LA
    „Problem w tym, że wspomniana organizacja UE zatrudnia… 110 osób. (Widocznie wszyscy w Europie czują się bardzo bezpiecznie, skoro organizacja zajmująca się bezpieczeństwem Europy,”

    UE zajmuje się bezpieczeństwem Europy? Możesz przestać choć na moment bredzić?

  385. Wiesiek59

    Uznanie separatystów za stronę oznacza de facto uznanie Republiki Donieckiej. Do tego dążyła Rosja przy mediacyjnym wsparciu Europy.

    Ale tego nie chce Ukraina naciskana do wojny przez USA.

    Czyli jest to niemozliwe. Więc wojna.

    Pzdro

  386. ” LA
    21 lipca o godz. 20:18

    fidelio: “Prowadząc poważną dyskusję nie można abstrahować od rzeczywistości.”

    No właśnie.
    Problem w tym, że Ty swoje urojenia (exemplum: teorie spiskowe dotyczące zamachu na WTC, które usilnie propagujesz na tym blogu) bierzesz za rzeczywistość.
    Niestety, inteligencja nie chroni ludzi przed głupotą. (Uwaga ogólna, niekoniecznie musisz ją brać do siebie.) ”

    Albo przezylem wlasnie Déjà-vu czytajac Twoja opinie @LA ,
    albo nie jestem odosobniony w ocenie ” produkcji ” nawiedzonego
    @fidelio .
    Ciekawa jest metodyka jaka sie posluguje :
    plotac co mu slina na jezyk przyniesie , ciagle podpiera sia
    albo autorytetami , albo naukowcami , albo ogromem liczb
    ( ” 1 500 profesorow ” cyt. z @fidelio ) .

    Daj mu boze zdrowie , bo …

    Pozdrowionka.

  387. @LA
    „Problem w tym, że wspomniana organizacja UE zatrudnia… 110 osób.”

    Hahahaha OBWE organizacją UE? Przecież do OBWE należy również Rosja, USA i Kanada. Nonsens dekady, umarłem ze śmiechu.

  388. Kartka z podróży
    21 lipca o godz. 20:54.
    Generalnie zgoda, ale nie zgadzam się, że uznanie separatystów za stronę oznacza uznanie Republiki Donieckiej. Historia zna milion różnych form autonomii od federacji przez konfederację do pełnej lub częściowej autonomii (w różnych dziedzinach).

  389. fidelio: Ja po prostu zgadzam się z profesjonalną opinią wyrażoną w tej sprawie przez stowarzyszonych fachowców, którzy są autorytetami w swoich dziedzinach (inżynierów, architektów i pilotów).

    I na tym polega Twoje urojenie, jeśli chodzi o rzekome zniszczenie WTC przez amerykański rząd i żydo-masonerię… czy kogoś tam jeszcze.

    Teorie spiskowe mają w sobie nieodłączny pierwiastek urojeniowy (jeśli nie są akurat jakąś cyniczną manipulacją – bo i to się zdarza).
    Jeżeli ktoś im ulega, to znaczy, że te urojenia sam niejako przyswaja, ergo: jego myślenie też staje się urojeniem.

  390. @cynamon
    Prowokacja gliwicka, słyszałeś o takiej teorii spiskowej? Incydent w zatoce Tonkin, słyszałeś o takiej teorii spiskowej? Rozumiem, że według Ciebie to są urojenia. No cóż, można i tak.

  391. Indor Prawdziwy ;
    Wysłuchałem te 32 minuty nagrania . Warto było , oni zapowiadają dalsze niczego nie przesądzam .
    ps.
    Interesujacy fakt ,premier Malezji uzgodnił z samozawańczym premierem DRL odbiór czarnych skrzynek ,to ważny moment zaważywszy na treść tego 32 minutowego nagrania .

  392. @LA

    Opowiedz coś jeszcze o UE albo o OBWE, tylko uważaj bo mogę pęknąć ze śmiechu 🙂

  393. LA

    OBWE nie jest armią.
    Ona koordynuje wysyłanie misji wojskowo-policyjnych do obserwacji konfliktów, rozdzielania stron metodami Mahatmy Ghandiego, rozkopywania mogił zbiorowych itp.

    Natomiast na miejsce dramatu nie można było wysłać specjalistów bo tam trwały walki. Dopiero dziś ogłoszono (po stronie ukraińskiej)zawieszenie broni w strefie upadku samolotu.
    To są tereny realnie wyłączone z państwa ukraińskiego.
    Kwadratura koła.

    Pozdrawiam

  394. @LA
    Z przykrością informuję, że to co wypisujesz na temat UE oraz OBWE to się nie mieści nawet w ramach najbardziej absurdalnej teorii spiskowej, to jest po prostu kompletny odlot. Na przyszłość rada – jak nie wiesz, to nie zmyślaj, tylko się dowiedz.

  395. Kartka z podróży
    21 lipca o godz. 20:54

    Ech, te analogie…….

    Skoro negocjowano z IRA, ETA, Fatah, to dlaczego nie z Donieckimi?
    MUSI popłynąć więcej krwi?
    Komu to służy?

    Pan kapitan najemników Grimaldi zajął swego czasu twierdzę i wykroił sobie księstwo udzielne.
    Niewykluczone że któryś z tych watażków dokona tego samego za cenę pokoju w Donbasie.
    Za wysoka cena dla „społeczności międzynarodowej”?
    Nie takich kompromisów i wolt byliśmy świadkami…….
    Obojętności też- Kambodża, Ruanda……

    Barbarzyńcy mają nad cywilizowanymi jedną przewagę.
    Nie boją się poświęcać życia.
    Walczyć o teren, poświęcając ludzi tam mieszkających, może jedynie psychopata.
    No, chyba że chodzi o to, co się pod nim znajduje.
    Ten gaz jest tego wart?

  396. @LA
    „I na tym polega Twoje urojenie, jeśli chodzi o rzekome zniszczenie WTC przez amerykański rząd i żydo-masonerię… czy kogoś tam jeszcze.”

    Nie chodzi o to kto za tym stał, chodzi o to, że tego nie ustalono. Jak zwykle zamiast sprawdzić zmyślasz. Powodzenia z takim podejściem.

  397. Dyskusja o cezurze zestrzelenia samolotu Boeing 777 nad Ukrainą, jak to bywa w krajowych warunkach, odpowiada na zapotrzebowanie mentalności krajan – polaryzacja, polaryzacja, jeszcze raz polaryzacja.

    Z jednej strony carte blanche dla Rosji i separatystów rozkazywanych z Rosji, a z drugiej strony zdziwienie i niedowierzanie – co się z tą Unią stało – bezwolny twór, ociężały, niezdecydowany, niewiarygodny, nie jest w stanie zająć stanowiska w sprawie śledztwa, w sprawie ciał ofiar, zwleka, krąży, się tłumaczy nie wiadomo z czego, itd.

    To drugie zapytanie jest zadawane w kontekście oczekiwanej zdecydowanej interwencji na miejscu upadku samolotu w sprawie ciał ofiar, stanowczych działań organizacyjnych, interwencji dyplomatycznych, poprzez OBWE, itd.

    Skrajność ocen i poglądów rodzi dualizm nie do przezwyciężenia. Z jednej strony oczekuje się poważnych, efektywnych, zdecydowanych działań władz unijnych, z drugiej strony jeszcze niedawno ci sami postulatorzy zaklinali się, że nie, tak nie można, nie należy wtrącać się, nie należy przeciągać liny z Rosją, to nie nasza sprawa, precz z demonstracją zdecydowania i włażeniem w nie swoje sprawy, itd.

    Dzisiaj obrót o 180 stopni – należy zdecydowanie wejść na wrakowisko, co tam jacyś wartownicy z kałachami, co tam Doniecka Republika Ludowa, co tam Rosja – oni wszyscy nie mają wpływu, nie mają prawa mieć wpływu. A są, bo są a jakby ich nie było.

    Czego można oczekiwać przy takich skrajnych dwóch postawach w jednej? – Z pewnością jakiegoś dysonansu poznawczego. A na drugim etapie rozpoznawania geopolitycznej sytuacji – głębokiego poczucia winy – no i co braciszku – na co ci były te kolorowe rewolucje i ten cały Majdan z puczystami?
    Środka nie ma, istnieją tylko skrajności.
    Pzdr, TJ

  398. Jeśli OBWE nie jest organizacją UE, a na dodatek zatrudnia jedynie 110 osób, to tym gorzej dla Europy.

  399. Indoor Prawdziwy

    Piszesz: „…nie zgadzam się, że uznanie separatystów za stronę oznacza uznanie Republiki Donieckiej. Historia zna milion różnych form autonomii od federacji przez konfederację do pełnej lub częściowej autonomii ”

    Moim zdaniem na to już jest za późno. Na temat ewentualnej autonomii rzad ukraiński miał szansę rozmawiać z samozwańczymi władzami ale przed referendum Donbasie.
    Teraz ci faceci występować będą jako Republika Doniecka. Mają do tego mandat. Tak więc ich udział w negocjacjach byłby formą jej uznania.
    O to chodziło Putinowi gdy stawiał warunek ich udziału w rozmowach.

    Pzdro

  400. @Kartka

    Z Twoim wpisem do mnie i Tanaki dotyczacym Ukrainy i jej prospektow politycznych na przyszlosc zgadzam sie w zasadzie. Tam nie ma dobrych rozwiazan. Wiec albo trzeba pieprznac w to mocno (jak chca niektorzy Ukraincy, moze szalency) albo wybrac mniejsze zlo, otoczyc kordonem i cierpliwie czekac. Niestety, jak sie warzy piwo przez stulecia to i potem pic go trzeba bardzo dlugo.

    Moj wpis skupiony byl jednak na czyms innym, na braku szybkiej i zdecydowanej akcji humanitarnej Unii w sprawie identyfikacji, zabezpieczenia cial i godnego pochowku ofiar. To dla mnie sprawa podstawowa.

    Np. Amerykanie niejednokrotnie w podobnych sytuacjach pokazywali jaki wysoki priorytet ma to dla nich i prestizu ich panstwa. To jest sprawa ktora prezydent i rzad zajmowali by sie w pierwszych 24 godzinach, odkladajac polityke na zaraz pozniej (ale jednak na pozniej aby wyraznie podkreslic co jest priorytetem). Oczywiscie FBI, CIA, NTSB, etc. w miedzyczasie robily by swoje dochodzenia, troche w tle do czasu zakonczenia zasadniczej akcji humanitarnej.

    Rozumiem, ze Poroszenko byl zaplakany i zasmarkany, jak ktos tu juz napisal. Ale dlaczego zasobna i dysponujaca wszelkimi srodkami technicznymi Unia nie mogla sie zdobyc na jakas wspolna akcje humanitarna zaraz po katastrofie? Ten konformizm i ociaganie sie sa wymowne i nie bardzo humanitarne. Ja uwazam, ze pewne dzialamia powinny byc tak silnie kulturowo zakotwiczone ze niemal odruchowe. Kiedy to polaczenie zostaje zerwane, dosc latwo moga zaczac sie dziac dziwne i trudne do przewidzenia rzeczy.

  401. fidelio: „Hahahaha (…) umarłem ze śmiechu.”, „uważaj bo mogę pęknąć ze śmiechu”, „spadłem z krzesła i turlam się”… etc.

    I Ty oczekujesz, aby z Tobą prowadzić poważną rozmowę? (fid:“Prowadząc poważną dyskusję nie można abstrahować od rzeczywistości.”)

  402. I co Panowie ustalili ?
    Bo dla mnie to brzmiało jak zjednoczony odgłos wrzawy stadka gęsi.
    ukłony

  403. „- Podczas agresywnych prowokacji policyjnych po atakach z 11 września 2001 roku Federalne Biuro Śledcze „zachęcało, nakłaniało, a czasami nawet opłacało” amerykańskich muzułmanów, by dokonywali oni zamachów – głosi dzisiejszy raport Human Rights Watch.”
    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103086,16358592,HRW__Po_11_wrzesnia_FBI_naklanialo_muzulmanow_do_dokonywania.html

    Oczywiście dla @LA i @cynamon to pewnie teorie spiskowe

  404. ”Wysłuchałem te 32 minuty nagrania . Warto było , …”
    Waldemar – ważne jest również to czego nie powiedzieli. Udowodnili bowiem, że można instalacje BUK zlokalizować z satelity i jak wygląda. Nie twierdzą przy tym, że strzelano z nich.
    wniosek : prosimy o podobne zdjęcia instalacji z BUK z którego strzelano.
    itd.
    Ciekawa rzecz z tym myśliwcem – z informacji wynika, że leciał przez jakiś czas prawie równolegle po czym skręcał i poszedł na czołowe tuż przed wybuchem.
    ”oni zapowiadają dalsze niczego nie przesądzam ”
    Ja do wczoraj próbowałem znaleźć jakiś logiczny powód dlaczego powstańcy mogliby strzelać do samolotu lecącego w wysokości 10.000 km który im nie zagraża ale samo odpalenie rakiety zdradza i istnienie i miejsce stacjonowania.
    Gdyby to był (jak mi się do pewnego czasu wydawało) jakiś pierwszy od kilku miesięcy lot w tym miejscu – zgoda. Zobaczyli samolot, mieli czym strzelać(?) noto bum. Ale tam przynajmniej kilka razy na dobę jakiś pasażerski samolot latał!
    Ostatecznie mnie przekonało o winie Ameryki wykasowanie danych z radarów ukraińskich w serwerze Flighaware. To jest ewidentne zniszczenie dowodów – przyznanie się do winy.

  405. Mi kiedyś delikatnie sugerowano ze lokalny meczet to takie ładne miejsce. Nie skorzystałem.

  406. Wiesiek59

    Gdy toczyła się na blogu dyskusja nt autonomii obłasti ukraińskich pisałem, że rząd Jaceniuka gdyby poważnie podchodził do tego postulatu powinien poprosić o konsultacje Hiszpanów.

    Tak bowiem każda prowincja ma status autonomii. Zakres tej autonomii określają indywidualnie wynegocjowane umowy prowincji z rządem w Madrycie. I tak nieporównywalnie wiekszy zakres mają Baskowie, którzy wywalczyli ją sobie zbrojnie aniżeli np Andaluzja, której pasuje bliższa współpraca z Madrytem.

    Oczywiście umowy o autonomii muszą być zgodne z hiszpańską Konstytucją. Spory rozstrzyga tam więc sąd.

    I jakoś mimo napięć to się trzyma kupy.

    No ale jak wiesz na Ukrainie Konstytucja zmieniana jest średnio co dwa lata pod bieżace potrzeby polityczne wymuszane przez jakieś majdany. Tam się system dopasowuje do potrzeb a nie realizuje potrzeby w ramach systemu. A teraz swoje potrzeby drogą wojny usiłuje zaspokoić zachodnia Ukraina. I są to potrzeby nad wyraz centralistyczne.

    Tak więc Jaceniuk zaprosił do pomocy w sprawie autonomii zamiast Hiszpanów Marcina Święcickiego – polityka z kraju słynącego wręcz z głębokiej decentralizacji i uznania dla idei autonomii. Wystarczy wspomnieć toczącą się od lat walkę Śląska o status choćby przedwojennej autonomii.

    Pozdrawiam

  407. @LA
    „I Ty oczekujesz, aby z Tobą prowadzić poważną rozmowę?”

    Poważna dyskusja z kimś kto nie odróżnia UE od OBWE? No to raczej nie o polityce, nie wiem, może znasz się na gotowaniu albo czymś innym, nie mam pojęcia.

  408. Equinox
    21 lipca o godz. 21:18

    Nie odnosisz wrażenia że jest to wojna elit, zagranicznych mocodawców, i ich najemników?
    Z dość ograniczonym poparciem mieszkańców tych terenów, ale jednak.
    Ludzi stawia się pod ścianą.
    WYBIERAJ!!!
    A oni najchętniej mieliby to w d……
    Z tym, że bardziej zdeterminowana i nieobliczalna jest moim zdaniem strona ukraińska.
    Chcą za wszelką cenę zyskać teren, bez względu na koszty ludzkie.
    Cóż ich tak determinuje?
    Co tak motywuje?

    Nie wyobrażam sobie Anglików pacyfikujących Szkocję- na przykład.
    Dlaczego Poroszczenko chce pacyfikować Donbas?
    Może zyskać jedynie nienawiść na długie lata.
    Bo przypadkowych ofiar może być dziesiątki tysięcy przy tej nieudolności.
    Te złoża są tyle warte?
    Pan Biden będzie niezadowolony?
    Przecież giną JEGO OBYWATELE!!!

  409. @Equinox
    „Moj wpis skupiony byl jednak na czyms innym, na braku szybkiej i zdecydowanej akcji humanitarnej Unii w sprawie identyfikacji, zabezpieczenia cial i godnego pochowku ofiar. To dla mnie sprawa podstawowa.”

    NA jakiej podstawie prawnej i jakie służby konkretnie UE powinny to zrobić Twoim zdaniem?

  410. @LA
    @Kartka z podrozy

    OBWE jest jak najbardziej odpowiednia i kompetentna instytucja w
    zaistnialej sytuacji .
    Z tymi 110 zatrudnionymi w OBWE to niestety @LA masz racje ,
    przynajmniej tak podaje Wikipedia ( sic! kolejny blamaz @fidelia ! ) .
    Ale jak kazda zinstytualizowana struktura OBWE ma wiele wad .
    To niestety kolejna machina biurokratyczna EU , w ktore to machiny i
    inne podobne monstra biurokratyczne obrasta obecna Unia Europejska ,
    jak kadlub statku pelnomorskiego w muszle .
    Struktura OBWE nie jest wcale glupio skonstruowana , ale w jej
    szybkim i skutecznym funkcjonowaniu przeszkadza rozrosnieta armia
    urzednikow ( nie stanowiacych scislego trzonu OBWE,
    przyp . 110 osob ) biur satelickich wokol samej OBWE .
    No ale kto nie chcialby ogrzac swojego tylka prz cieplym ognisku EU ?
    Nie mowiac juz o stanie konta …

    Tu za Wiki uproszczona struktura OBWE :

    Struktura instytucjonalna OBWE

    Organy o charakterze politycznym[4]:
    Spotkania Szefów Państw i Rządów (tzw. szczyty) – spotkania odbywające się co dwa lata, których celem jest ustalenie zasadniczych kierunków działań Organizacji;
    Konferencje Przeglądowe – ich zadaniem jest dokonywanie przeglądów przyjętych już aktów prawnych i ocena ich realizacji. Ponadto opracowują nowe dokumenty, które przyjmowane są na Spotkaniach Szefów Państw i Rządów. Konferencja organizowane są co dwa lata;
    Rada Ministerialna (d. Rada KBWE) – główne forum konsultacji politycznych. Stanowi także naczelny organ decyzyjny i odpowiada za przygotowanie Spotkań Szefów Państw i Rządów. Zbiera się przynajmniej raz do roku na szczeblu ministrów spraw zagranicznych państw członkowskich;
    Wysoka Rada (d. Komitet Wysokich Przedstawicieli) – organ zarządzający. Spotyka się przynajmniej dwa razy w roku na szczeblu dyrektorów politycznych ministerstw spraw zagranicznych. Określa kierunki działań politycznych Organizacji oraz podejmuje decyzje w tym zakresie. Koordynuje także współpracę gospodarczą państw – raz w roku funkcjonuje jako Forum Gospodarcze. Znaczenie tego organu spadło wraz z utworzeniem Stałego Komitetu;
    Stała Rada (d. Stały Komitet) – koordynuje prace organizacji między poszczególnymi sesjami Wysokiej Rady. Podejmuje również decyzje związane z bieżącą działalnością OBWE. Organ tworzony jest przez przedstawicieli państw przy Organizacji;
    Urzędujący Przewodniczący – koordynuje działania Organizacji. Funkcję tę sprawuje rotacyjnie przez jeden rok minister spraw zagranicznych z danego kraju członkowskiego. Wraz ze swym poprzednikiem i następcą tworzy tzw. Trójkę;
    organy o charakterze administracyjnym[4];
    Sekretariat – pełni funkcje usługowo-techniczne. Jego siedzibą jest Wiedeń. Podlega mu Centrum Zapobiegania Konfliktom (jako departament Sekretariatu). Filia Sekretariatu mieści się w Pradze – znajduje się tam archiwum OBWE;
    Sekretarz Generalny – najwyższy urzędnik struktur Organizacji. Nadzoruje i organizuje ich pracę. Podlega zwierzchnictwu Urzędującego Przewodniczącego;
    Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka (d. Biuro Wolnych Wyborów) – instytucja odpowiedzialna za działania w zakresie wymiaru ludzkiego OBWE. Jej siedzibą jest Warszawa. Organizuje m.in. szkolenia, konferencje, nadzoruje wybory, odpowiada za kontakt m.in. z Radą Europy i organizacjami pozarządowymi. Tworzy także bazę informacyjną o sytuacjach kryzysowych.;
    inne organy[4];
    Wysoki Komisarz OBWE ds. Mniejszości Narodowych – odpowiada za wczesne ostrzeganie i wczesne reagowanie w związku z potencjalnymi konfliktami o charakterze etnicznym na obszarze Europy. Zastrzeżenia może zgłaszać Wysokiej Radzie. Powoływany jest na trzyletnią kadencję przez Radę Ministerialną;
    Przedstawiciel ds. Wolności Mediów – zajmuje się kontrolną w zakresie wolności środków masowego przekazu;
    Forum ds. Współpracy w Dziedzinie Bezpieczeństwa – organ autonomiczny zajmujący się sprawami rozbrojenia i zapobiegania konfliktom oraz CSBM;
    Zgromadzenie Parlamentarne OBWE – tworzone przez parlamentarzystów państw członkowskich, zbiera się raz do roku. Omawia sprawy dotyczące funkcjonowania i realizacji zasadniczych celów Organizacji;
    Trybunał OBWE ds. Koncyliacji i Arbitrażu – trybunał powołany na mocy Konwencji o arbitrażu i koncyliacji z 1992, pozostający de facto instytucją martwą.

    Z uwagi na fakt stopniowego rozwoju instytucjonalnego OBWE obecna struktura budzi zastrzeżenia. Przede wszystkim podział kompetencji pomiędzy poszczególne organy uważany jest za nieczytelny. Z drugiej jednak strony OBWE nie jest organizacją zbiurokratyzowaną – jej organy zatrudniają łącznie ok. 110 osób[4].

    Pozdrowionka.

  411. TJ: „Z jednej strony oczekuje się poważnych, efektywnych, zdecydowanych działań władz unijnych, z drugiej strony jeszcze niedawno ci sami postulatorzy zaklinali się, że nie, tak nie można, nie należy wtrącać się, nie należy przeciągać liny z Rosją, to nie nasza sprawa, precz z demonstracją zdecydowania i włażeniem w nie swoje sprawy, itd.
    Dzisiaj obrót o 180 stopni – należy zdecydowanie wejść na wrakowisko…”

    Moim zdaniem nie należy mylić ze sobą pewnych spraw: stosunku do polityki w tamtym rejonie (Europa-Ukraina-Rosja) i samej katastrofy per se (stanowiącej o kryzysie humanitarnym, który dotknął obywateli wielu państw postronnych).
    Innymi słowy: wysłanie na czas odpowiednich środków i ludzi mających zabezpieczyć miejsce wypadku nie ma nic wspólnego ze stosunkiem do Rosji i Putina.

    I nie można się zasłaniać tym, że OBWE to nie armia i że w tamtym rejonie trwały walki. Przez kilka dni nawet nie spróbowano czegoś takiego (wysłania odpowiedniej ekipy) zrobić.
    Według mnie to jest kompromitacja na europejską skalę.

  412. Moderacja mój wpis z linkiem do służby bezpieczeństwa Ukrainy czeka do tej pory na decyzje, 21/4:14.

  413. @wiesiek59 21 lipca o godz. 21:33
    „Nie wyobrażam sobie Anglików pacyfikujących Szkocję- na przykład.”
    @Wiesiek59, nie wyobrażałem sobie, że taki kiks historycznej amnezji przydarzy się właśnie tobie. Przypomnij sobie brytyjskie masakry w Indiach i w Afryce. Zapytaj się Irlanczyków o ich opinię. Przypomnij sobie plany lorda Amhersta wobobec Indian.

  414. albo Leopolda króla Belgów…

  415. Dalczego nikt nie zakłada koordynacji działań zamachowców. Ładunek wybuchowy włożony do bagażu tego samolotu mógł zostać zdalnie odpalony nad terytorium separtystów.
    Służby wszystko mogą w czasach wojującego globalizmu.
    Z dotychczasowych ustaleń nic nie wynika . Klasyczny pojedynek fachowców od propagandy.

  416. Jeszcze mala wrzutka z OBWE .
    Warto sie nieco wglebic :

    http://www.osce.org/

    Pozdrowionka.

  417. Equinox

    Myślę, że rządy europejskie (te ważniejsze) juz po kilku godzinach miały jasność co tam się wydarzyło, jak to wszystko przebiegało.
    Potem trwały polityczne kalkulacje, uzgodnienia co z tą wiedzą zrobić. Jak się zachować?

    Natomiast jesli chodzi o wysłanie misji to było niemozliwe, bo nikt nie był wstanie zagwarantować jej bezpieczeństwa. Ten obowiązek ciążył na Ukrainie, która nie mogła czy nie chciała się z niego wywiązać. A przecież Rosja podkreśla, że nie ma wpływu na separatystów. I może na część z nich nie ma. A gdyby doszło do prowokacji?
    Powtarzam, Król Czekolady dopiero dziś wydał rozkaz wstrzymania ognia w strefie upadku samolotu.

    Przecież było mozliwe, że misja specjalistów będzie leżeć w polu pod ostrzałem i liczyć własnych zabitych. I co w takiej sytuacji zrobić?

    To już lepiej nie wysyłać, czekać.

    Pzdro

  418. @cynamon
    „To niestety kolejna machina biurokratyczna EU , w ktore to machiny i
    inne podobne monstra biurokratyczne obrasta obecna Unia Europejska ,”

    Hehehehe, nie no to jest jakiś kabaret.
    OBWE nie ma nic wspólnego z UE.
    Z wikipedii:
    „Dzisiejsza OBWE jest najliczniejszą organizacją regionalną na świecie (57 państw). Oprócz państw europejskich należą do niej również USA, Kanada oraz państwa azjatyckie powstałe po rozpadzie Związku Radzieckiego, współpracuje z krajami basenu Morza Śródziemnego (Algieria, Egipt, Izrael, Jordania, Maroko i Tunezja), Japonią i Koreą.”

  419. @Kartka
    „Przecież było mozliwe, że misja specjalistów będzie leżeć w polu…[..]. To już lepiej nie wysyłać, czekać.”

    Przekonales mnie. Wszyscy (za wyjatkiem sluzb) lezymy i czekamy. To w sumie komfortowa pozycja jak sie nie wie co robic.

  420. @Zyta 2003, będziesz wiedzieć.
    Dalismy Afroamerykanom (poprawnosć) złom. Dużo tego zostało po poprzednim włascielu i kiedy córka jadąc ulicą w dniu wywozu smieci zobaczyła rodzinę grzebiącą w poszukiwaniu metalu podała im adres i dzień odbioru. Przybyli oczywiscie całą rodziną, starsze dzieci pomagały, małe siedziały na wózku ze złomem a kobieta pracowała na równi ze wszystkimi. Z tego wszystkiego dałam tym małym jakies słodycze.
    Sąsiad: zle pani zrobiła, teraz przyjdą zamordują i okradną. Nienawidzą białych.
    Córka: zle zrobiłas dając im czekoladę, pomyslą że jestesmy bogaci, przyjdą i okradną nas. Psa zastrzelą.
    @Zyta, czy to możliwe?

  421. Za BBC:

    20:39:
    The UN Security Council has unanimously passed the Australian resolution. It demands an end to military activity, insists the victims’ bodies be treated respectfully, and calls for the provision of safe access to the crash site.

    20:40:
    Russia voted for the UN resolution.

    20:48:
    The UN resolution, proposed by Australia, calls for a „full, thorough and independent international investigation” into the downing of Malaysia Airlines Flight 17 over Hrabove. All 15 council members voted in favour.

    Czyli istnieją instrumenty, by zająć się to sprawą na forum międzynarodowym. Ale to trzeba było zrobić następnego dnia po katastrofie, a nie czekać, aż ciała ofiar zaczną się rozkładać, a miejsce zostanie stratowane przez tłumy reporterów i „zbadane” przez górników z okolicznej kopalni, tudzież „zabezpieczone” przez gangsterów z kałachami.

  422. Porównywanie IRA z armią (ukraińskiego) Donbasu ????

    Bo część Donbasu, mniejsza, leży w Rosji. I o którą IRA chodzi. Prawdziwa IRA z lat irlandzkiej wojny o niepdoległość (1919-21) różni się zasadniczo od bojowników Donbasu. Przede wszystkim jej bojownicy pochodzili z Irlandii, podczas gdy bojownicy Donbasu rekrutują się w rosnącym stopniu z bojowniku zagranicznych. Wielu dowódców jest „na etacie” służb specjalnych Rosji. Sprzęt wojenny, ciężki i lekki, pochodzi w całości z zagranicy. Pieniądze, zapewne ciężkie, też płyną spoza Ukrainy. Gdyby Ukraina była wyspą, jak Irlandia, to bojowników byłoby mniej i armia ukraińska już by ich rozbroiła.

    Donecka RL przypomina Zadniestrze. Oczywiście Ukraina mogłaby machnąć ręką na te dwa obwody bez przyszłości ekonomicznej. Przyjąć setki tysięcy uchodźców, jak to było z Gruzinami uciekającymi z Abchazji. Zgodzić się na wypędzenie Ukraińców, a są oni w Donbasie jednak w większości.

    Czy ktoś zastanawiał się jaka byłaby przyszłość DRL, gdyby faktycznie pozwolono na jej utworzenie? Byłoby to z korzyścią dla gospodarki i budżetu Ukrainy. Ale ma to rozwiązanie swoje negatywne strony. I czy o to Rosji chodzi? Czy to zaspokoiłoby jej geopolityczny plan wobec Ukrainy?

  423. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Nie chce jak wyjatkowo prymitywna-twarda „cielecina na talerzu” …. „Gesioar” gęgac … + krakac :

    – ” Putin morderca ! ” – Zbrodnia Putin !! … –

    Tak sie sklada, ze „Kabaret pod Egida” po czesci „Pod Baranami” programowo z Tbalula r…. emitowal … jak to dziala z ta … no, no … z ta ” Johna Lacke ” – Tabula rasa ….
    Oczywiscie wczesniej musial byc Katyn!

    Bez Katynia napisanie Dr. Ziwago / B. Pasternak / bylo po prost nie-mozliwe … – to byl nawoz, grzybia , DNA – John Lacke sensu stricte!

    Konieczny byl pomost, pomost „swiatelko w tunelu” miedzy wiara a …no! , no! … tak jest! – a … (?)

    Post Stychowski.
    pi x oko +/- 2016 – 2020 – sorry tak to widze
    FS

  424. Equinox

    Dlatego pisałem, że to jedna z tych beznadziejnych politycznie sytuacji z którymi nie można nic zrobić. To się może tylko samo wypalić.

    Tym bardziej, że zamknieto przestrzeń powietrzną i nikt poza stronami konfliktu nie może tamtędy na szczeście już latać.

    Wiesz, zastanawiałem się niejednokrotnie jak tamtędy transyt miedzynarodowy się odbywa przy tych blokadach i wysadzonych mostach.
    Ale do głowy mi nie wpadło, że przestrzeń powietrzna nad Donbasem jest otwarta. Pierwszą moją myslą na wieść o tym dramacie było – jak ten samolot się tam znalazł?

    Pzdro

  425. @fidelio, 21:35
    „NA jakiej podstawie prawnej i jakie służby konkretnie UE powinny to zrobić Twoim zdaniem?”

    fidelio,

    Nie chce Ci przytykac ale chyba sie zapetliles bez konca domagajac sie podstaw prawnych wszystkiego podczas gdy my to mowimy o imponderabiliach (czy inpomdrabiliach jak mowil tow. Wieslaw). Odpowiedz sobie na ponizsze pytania zanim mnie jescze raz zapytasz o podstawy prawne czegos.

    Na jakiej podstawie prawnej alianci wyladowali w w 1944 roku Normandii? Przeciez byli juz tam Niemcy. I zreszta tez na jakiej podstawie prawnej?

    Na jekiej podstawie prawnej rozpoczal sie strajk w stoczni gdanskiej w 1980 roku? Przeciez legalnie patrzac OPZZ byl jedynym zwiazkiem zawodowym.

    W koncu, na jakiej podstawie prawnej Amerykanie polecieli i wyladowali na ksiezycu w 1969 roku? Tow. Brezniew twierdzil, ze bezprawnie bo nie mieli odpowiednich wiz i nie powinni byli w ogole ladowac.

  426. @ NELA ,
    tyle tu powagi i hasajacy jelonek fidelio ,
    ze postanowilem Tobie na dobranoc cos ciekawego wyslac ,
    w oderwaniu od przytlaczajacych tematow .
    Tak bezinteresownie , spontanicznie .

    Nie tylko jablka z cynamonem NELU …

    http://kobieta.onet.pl/zdrowie/zycie-i-zdrowie/cynamon-na-odpornosc-i-odchudzanie/35xqz

    Pozdrowionka.

    PS . * hasać – «biegać, bawić się wesoło». 2. «tańczyć z werwą».

  427. Manifest PKWN to pouczająca lektura. To już 70 rocznica. Polecam przeczytać ze zrozumieniem. Po 7 latach odbyłem podróż autobusem po Polsce. Też pouczające. Nowe drogi i stare dworce PKS. To powinna być wizytówka, a wrażenie przygnębiające. Rękoczyn pisze, że inny system byłby sprawniejszy. W okresie wolności dworce PKP i PKS tego nowego dotychczas nie doświadczyły. Oby granice naszego państwa i Pałac Kultury trwały niezmiennie. Pozdrawiam wszystkich miłośników postępu w granicach prawa.

  428. @Equinox
    „Nie chce Ci przytykac ale chyba sie zapetliles bez konca domagajac sie podstaw prawnych wszystkiego podczas gdy my to mowimy o imponderabiliach”

    Oczekujesz aktywności od określonej instytucji i jednocześnie ignorujesz zasady, na których działa. Wracasz ciągle do koguta, który nie znosi jajek. No nie znosi, bo jest kogutem. Tak samo Unia Europejska robi to co ma zapisane a traktatach stowarzyszeniowych, a nie to co szanowny Equinox uzna za słuszne, godne i sprawiedliwe.

    „Na jakiej podstawie prawnej alianci wyladowali w w 1944 roku Normandii? Przeciez byli juz tam Niemcy. I zreszta tez na jakiej podstawie prawnej?”

    Wylądowali żołnierze określonych państw, UE nie jest państwem ani nie ma żołnierzy. Podstawą prawną ich działania było wypowiedzenie wojny Niemcom.

    „W koncu, na jakiej podstawie prawnej Amerykanie polecieli i wyladowali na ksiezycu w 1969 roku?”

    Myślisz, że NASA działała bez odpowiedniej uchwały Kongresu czy innego aktu prawnego?

  429. Znany i poważany w świecie dziennikarz śledczy Robert Parry, który między innymi relacjonował aferę Iran-Contra dla Newsweeka oraz Associated Press, pisze, że wg jego informacji samolot malezyjski zestrzeliła lokalna armia – jak wszyscy wiedzą będąca pod kontrolą zainstalowanych na Ukrainie oraz w pełni kontrolowanych przez żydostwo koszernych zbrodniarzy pt.: Jaceniuk, Poroszenka i s-ką.

    W wolnej prasie nagłówki:

    Whistleblower: U.S. Satellite Images Show Ukrainian Troops Shooting Down MH17

    MH17 Was Being Flanked By Ukrainian Fighter Jets

    Was Ukraine’s Ministry of Interior behind the Downing of Malaysian Airlines MH17?

    Malaysian Plane Crash: Lies and Sinister Political Agenda by the West

    Russia Provides Photos that Kiev Forces Deployed BUK Missiles In East Ukraine, Radar Proof Of Warplanes in MH17 Vicinity

    “Fake News” on Palestine, Ukraine, Syria, Iraq: Support Global Research’s Battle against The Mainstream Media

    Kiev Deployed Powerful Anti-air Systems to East Ukraine ahead of the Malaysian Plane Crash

    Ukraine’s Security Service Has Confiscated Air Traffic Control Recordings With Malaysian Jet

    Itd. A w Polsce ani słowa.

    Rozsądnie o tym ewidentnie talmudycznym moim zdaniem mordzie z zimną krwią oraz o sprawach, o których nie dowiemy się z propagandowej narracji żydowskiego mainstreamu, pisze także niedawny kandydat na prezydenta USA kongresmen dr Ron Paul (jaka szkoda, że nim nie został – gdyby startował w jakiejś prawdziwej demokracji, to już dawno byłby prezydentem).
    http://www.infowars.com/what-the-media-wont-report-about-malaysian-airlines-flight-mh17/

    Tymczasem zdemaskowany w kwitach NSA ujawnionych przez Snowdena syjonistyczny szpieg al-Baghdadi, przywódca ichniego, nonsensownego, acz morderczego (taka gmina) wynalazku pt. „Islamskie Państwo”, wyrzyna oraz krzyżuje chrześcijan w Mosulu, z polecenia swych diabelskich mocodawców-zbrodniarzy, masowo z kolei mordujących Palestyńczyków. Na świecie protesty i potępienie psychopatycznego żydostwa, zamieszki we Francji, gdzie syjonista Holland zakazał manifestacji przeciwko Izraelowi, wielkie protesty w Austrii, w Londynie, w Brukseli w Sztrasburgu, w Marsylii, Turcji itd. W Polsce doświadczonej przez hitlerowców jak nikt na świecie, pod żydowskim butem cisza.

    Na potępienie Izraela nie zdobył się dotąd żaden rząd z UE, o żydolandii amerykańskiej nawet szkoda gadać. Stać na to natomiast Wenezuelę, Boliwię, czy Turcję, której premier p. Erdogan nie tylko powiedział w związku z tą agresją, że „Izrael nie ma honoru, sumienia oraz godności”, ale także, iż „swoim barbarzyństwem przewyższa Hitlera w czasie wojny”.

    Syjonistyczne żydostwo w swoim mesjanistycznym amoku ewidentnie postradało zmysły oraz wszelkie hamulce, wyobrażając sobie zapewne, że ze swym talmudycznym statusem nadludzi, przejąwszy kontrolę nad szczytem piramidy w wielu kluczowych państwach, jest już nietykalne. Nic bardziej błędnego, oddolne inicjatywy obywatelskie na całym świecie typu „Wake Up the World!” pokazują wielkie przebudzenie społeczne, upowszechnienie informacji przez Internet pozwoliło miliardom ludzi poznać mechanizmy oszustwa żydowskiej finansjery, która swoimi złodziejskimi wynalazkami niewoli całe państwa i kontynenty. Niezależne portale pokazują całą prawdę całą dobę, i to tę jedną jedyną, grecką, a nie relatywistyczne gównoprawdy, jak niektórzy. Dlatego osobiście sądzę, choć nikomu źle nie życzę, że kontynuacja próby wywołania przez żydostwo wojny światowej skończy się dla nich tragicznie.

    Wspomniano tu o podobieństwie zamachu na ten samolot do działań terrorystycznych IRA. Jest istotnie bardzo duże i ci sami szatani są czynni, którzy dziesięciolecia skłócali tam katolików z protestantami. Podobieństwo jest szczególne do słynnego zamachu w Omagh, notabene 15 sierpnia, w święto Matki Boskiej, który został zrealizowany przy współudziale przejętych także w Irlandii władz.

  430. Kartka z podróży
    21 lipca o godz. 20:21

    Oczywiście, że są takie sytuacje, takie konflikty, których z zewnątrz nie da się rozwiązać, przynajmniej w jakiejś fazie ich trwania. Czy tak jest na Ukrainie – nie wiem, to jest świeża sytuacja; ale też z powodu konfiguracji czynników może to być rzeczywiście nie do ruszenia z zewnątrz.
    Być może kluczem do rozwiązania problemu jest sama Ukraina. Gdyby potrafiła się dopracować decyzji czy na pewno chce utrzymać swoje granice tak jak je wyznaczył Chruszczow, mogłoby – pewnie – dojść do szybkiego – w teorii – rozwiązania. Ale tego nie jest w stanie zrobić, bo sama nie wie czym jest,czego chce, jak, a jej stan wewnętrzny to taki rozgardiasz, który sobie przez ponad 20 lat kat skutecznie udoskonaliła,że pod jego ciężarem się sypie. W dodatku na przeszkodzie mogłyby stanąć USA, mające swój interes w zamykaniu Rosji wyłącznie w jej narodowych granicach i obrzydzaniu jej światu, dla własnej korzyści. Na co Rosja sobie nie pozwoli. Musiałaby Ukraina dać własny silny i klarowny głos. A z tym największy problem.

    Gdyby Ukraina zdecydowała odpuścić terytoria wschodnie, musiałaby przełknąć gorzką pigułkę. Byłaby to może nadwątlona godność i duma,ale – znowu będę gdybał – do przepracowania. dawne potęgi kolonialne też musiały się z tym uporać. De Gaulle odpuścił Algierię, mimo ogromnego sprzeciwu wewnętrznego skutkującego próbami zamachu na niego, ale Francja w perspektywie na tym zyskała. Nie ma tu oczywiście pełnej analogii, ale są istotne podobieństwa sytuacyjne i emocjonalne.
    Jeśli obecny stan będzie trwał na Ukrainie dłużej,nieuchronne stanie się rozważenie takiej alternatywy. Musieliby ją przemyśleć i o niej zdecydować odważni i poważni politycy,mający wystarczające poparcie oparte na autorytecie podobnym do de Gaulle’a .Jednak na Ukrainie nikogo takiego nie ma i nie zanosi się na to, że będzie w wyobrażalnej perspektywie. Trzeba mieć na czym budować taki autorytet.

    Jest możliwe, że Ukraina, pomimo formalnego rozmiaru,jest tak wewnętrznie słaba i rozciągnięta pomiędzy rozbieżnymi wektorami sił, że nie uda jej się wyjść z tego dobrze. Jakieś regiony może poradzą sobie lepiej, inne się zapadną. Te lepsze i silniejsze będą jądrem grawitacji przepoczwarzającej się i stabilizującej Ukrainy, a reszta zostanie przyciągnięta przez galaktykę Rosję.

  431. Equinox
    21 lipca o godz. 22:10

    Nooooo ! Brawo !

    Pozdrowionka.

  432. Hhm, Rosjanie oświadczyli dzisiaj że mają zdjęcia satelitarne BUK–ów na wschodniej Ukrainie na kilka dni przed „downing” i twierdzą że były wyjątkowo aktywne radarowo. Co by zaprzeczało Ukraińcom którzy twierdzili że żadnych buków tam nie mieli. Gorzej Rosjanie twierdzą że mają dowody radarowe i fotograficzne że przy tym Boeingu był w momencie strącenia myśliwiec ukraiński, ponoć lecial 5km obok niego.

    Prawda to czy nie, nie mi osądzać, to samo z implikacjami, ja Wilczkową nie jestem, pełne międzynarodowe śledztwo (to jest nie tylko zachodnie) jest tutaj absolutnie potrzebne. I potępienie Ukrainy za skandaliczną bezczynność, indolencję na miejscu „wypadku”. W końcu to jest ich terytorium a nie Rosji. Taka bezczynność mogła być teoretycznie Ukraińcom na rękę jeśli to oni byli tutaj zaangażowani ale to niedopuszczalna insynuacja, Wilczkowej klasy, także ją natychmiast wycofuję z rozważań.

  433. @Wiesiek, Ty naprawde masz dobre serduszko, wspolczujesz tym co pracuja jako ochotnicy przy poszukiwaniu i wywozce zwlok, nie zauwazylam zeby inne momenty w tej tragedii wywolaly u ciebie slowa wspolczucia. Ciagle piszesz o zlym swiecie, a na tym swiecie codziennie odbywa sie taka praca, niekoniecznie z przyczyn CIA i calej Ameryki.
    @zabko. Nie rozumiem dokladnie o czym chcialas mnie powiadomic: a. ze jestes poprawna politycznie i jak Wiesiu masz dobre serduszko b. ze czarni to bandyci i zlodzieje c. ze masz rodzine i sasiadow o takich, a nie innych pogladach. Wychodze z tematu, bo czuje sie zazenowana.

  434. Tanaka

    Dzięki za wspomnienie o tym jak się de Gaulle wycofał z Algierii, kalkulując (słusznie!) że na dłuższą metę Francji się to już nie opłaca – znaczy wojna w Algierii. Lepiej zamienić fizyczną obecność na wpływy.

    Jakiś czas temu wspominałem na kanwie wydarzeń ukraińskich czecho-słowacki aksamitny rozwód w latach 90. Genialne, pragmatyczne, wyjątkowe w polityce rozwiazanie podobnego problemu z jakim dziś boryka się Ukraina. Co ciekawe oba państwa tj Czechy i Słowacja bardzo się po rozwodzie lubią. To formalne rozstanie ich układy wzajemne uzdrowiło. Nawet ostatnio postanowiły utworzyć wspólny system swej obrony powietrznej.

    No ale do takich decyzji potrzeba głowy, rozumu.

    Ukraina do tego niestety nie ma głowy. I ten brak głowy jest głównym powodem beznadziejności jej położenia.

    I myślę, że masz rację sugerując iż w mękach i bolach będzie do rozumu dochodzić – dojrzewać politycznie. Niestety to bedzie miało siłą rzeczy charakter żywiołowy.
    Na pewno coś z tego rozkładu powstanie. Ale co to bedzie trudno prorokować.

    Pzdro

  435. zza kałuży
    21 lipca o godz. 21:40

    Cywilizacje nie rozwijają si e linearnie przecież….
    I bezsprzecznie, anglosaska przoduje.
    Wojny secesyjne przerabiano na ich terytorium jeszcze sto lat temu.
    Teraz, byłyby niedopuszczalne.

    Inne zakątki globu obserwujemy w czasie rzeczywistym.
    Tam gdzie dziennikarze, tam swoboda działania lokalnych rządów jakby mniejsza……
    Chociaż….
    Indianie kanadyjscy, czy meksykańscy, dalej traktowani sa dość brutalnie.
    Tubylcy nie mają praw wobec przewagi WASP.
    Najpierw trzeba ich uznać za OBYWATELI.
    Potem jest już łatwiej.

  436. ”Hhm, Rosjanie oświadczyli dzisiaj że mają zdjęcia satelitarne BUK–ów na wschodniej Ukrainie”
    Rosjanie nic nie oświadczyli, tylko pokazali zdjęcia satelitarne.

  437. Ukraina do tego niestety nie ma głowy. Nie ma bo jest rozgrywana przez innych.

  438. @indor, oświadczyli i pokazali, nie czepiaj się. pozd.

  439. @ fidelio, 21 lipca o godz. 21:26

    Podczas agresywnych prowokacji policyjnych po atakach z 11 września 2001 roku Federalne Biuro Śledcze „zachęcało, nakłaniało, a czasami nawet opłacało” amerykańskich muzułmanów, by dokonywali oni zamachów – głosi dzisiejszy raport Human Rights Watch.
    Czy Ty czasem, fidelio, nie głosisz cały czas i na wszystkich forach, teorii, że atak z 11 września 2001, został zaaranżowany przez FBI i CIA? Tak tylko pytam, bo raport Human Rights Watch dotyczy przypadków po 11 września.

  440. Wypadki PO 11 wrzesnia 2001 dotycza, przewaznie, 9/11. What’s your point, anumliku?

  441. Indoor Prawidziwy
    21 lipca o godz. 22:54

    w temacie, mozna zobaczyc, nie tylko zdjecia…
    nie widzilem a polskich wiadomosciach

    http://rt.com/news/174412-malaysia-plane-russia-ukraine/

  442. Ja się obawiam, na poważnie, żadne szutki tutaj że się okaże że to była jakaś pomyłka ukraińska. Obawiam się bo to MÓJ kraj przewodzi w oskarżaniu Rosji. A to po Snowdenie, inwigilacji globalnej, etc, wizerunkowi kraju to by nie pomogło. A poprawę chciałoby się widzieć oj chciałoby.

  443. Equinox
    21 lipca o godz. 18:53

    W dużej mierze podzielam Twoją troskę, obawy i brak zgody na to co robi,lub raczej nie robi, KE I Rada Europy.

    Wielu urzędników to pierdzistołki, karierowicze, skupieni na własnej wygodzie i interesie. To bez wątpienia prawda.
    Z pewnością Unia powinna „coś” wobec Ukrainy i w obliczu katastrofy samolotu zrobić inaczej i więcej. Na razie zostańmy przy tym „coś”, bo chcę zrobić do tego pojęcia uwagi wyjaśniające.

    Otóż sądzę, że jest prawdopodobne, że Europa, po doświadczeniach II wojny, po długiej epoce rosnącego dobrobytu i pokoju oraz spokoju u swoich granic oduczyła się zachowań twardych, ostrych, agresywnych, gotowych na znacznie wyższe i poważniejsze ryzyko nie tylko i nie tyle jakiegoś lokalnego konfliktu w Europie pomiędzy państwami czy państewkami słabymi (jak na Bałkanach), ale wręcz na groźbę wojny na serio. Każdy europejski polityk, gdy pomyśli,że miałby do czynienia z Rosją, która bynajmniej nie straciła instynktu walki, a jej siły zbrojne są w zwyżkującej fali modernizacji, doznaje ciężkiej palpitacji serca.
    Poza tym, nikt nie chce w Europie żadnej wojny. chce mieć spokój i chce robić normalne interesy.
    To jedna strona. Czy to źle, że Europa doszła do takiego stanu rzeczy ? Generalnie, raczej dobrze. Europa dopracowała się stosunkowo najbezpieczniejszej dla siebie sytuacji. Cały świat tak powinien, cały deklaratywnie tak chce. Ludzie wolą pokój od wojny.

    Druga strona jest taka, że Europa nie ma najmniejszego pojęcia co to takiego Ukraina, Krym, Mołdowa. Więcej słyszał o Rosji, ale to też tylko hasła. Europa nie wie, co i jak miałaby z tym zrobić. To zupełnie coś innego, niż pomoc ofiarom zawalonego budynku w Bangladeszu, czy ofiarom wybuchu wulkanu w Gwatemali. I coś innego niż udział w wojnie w Afganistanie. Żaden wzór nie pasuje.
    Byłoby Europie znacznie łatwiej, gdyby Ukraina wiedziała czego jej potrzeba, czym sama jest i chce być. Gdyby jasno umiała komunikować swoje chęci i było tam z kim naprawdę odpowiedzialnie rozmawiać. A europejczycy dobrze wiedzą, że nie ma z kim i jak. wiedzą, że władze obecne wcale nie muszą być lepsze niż wczorajsze, że jutro może ich nie być, a darowane pieniądze, sprzęt, żywność, wszelka pomoc, rozpłyną się we mgle. Unia ma swoje kryteria, ma swoich wyborców, nie chce, by pompować miliardy euro podatników wiedząc z wielkim prawdopodobieństwem, że przepadną. A Ukraina jest w stanie wchłonąć i nie oddać nieskończoną górę pieniędzy. Jest za wielka na to, by ją pieniędzmi zasypać po sufit i w ten sposób wreszcie osiągnąć cele.
    W takiej sytuacji może tym , co w miarę sprawnie UE mogłaby zrobić, jest pomoc na terenie samego upadku samolotu, szukanie szczątków ofiar, identyfikacja, przewiezienie do Holandii, czy do innego centrum kryzysowego i tam podejmowanie dalszych czynności. I tutaj można mieć najwięcej pretensji do UE.
    Ale też niewiele pewnego wiemy o tym,co na miejscu się faktycznie dzieje, kto kogo, do czego dopuszcza, a do czego nie, kto na co pozwala. W samej kwestii tego, kro miałby badać przyczyny upadku samolotu panuje pełna niejasność. Zasadniczo powinien to badać MAK, tak stanowią umowy między Ukrainą a Rosją, bo Ukraina nie ma własnego komitetu badawczego i odpowiedniego doświadczenia, dla krajów b. ZSRR robi to MAK. Nie zajmują się tym żadne komisje „międzynarodowe”, bo takiego czegoś nie ma, co wiemy od czasu katastrofy smoleńskiej. Nie zajmie się tym ani Holandia, ani Malezja, bo Holandia nic do tego nie ma poza faktem, że w samolocie było wielu Holendrów, a Malezja ma tylko tyle, że był to samolot malezyjskich linii lotniczych. Więc komisja nadająca musiałaby być rezultatem jakiegoś wielostronnego porozumienia. Musiałaby być umocowana prawnie, musiałby być tryb odwoławczy itp itd
    cały ten konglomerat spraw może być przyczyną, że nic ani szybko, ani jasno, ani skutecznie się w na Ukrainie i w związku z nią nie zdarzy. A na pewno nie, jeśli strony są silnie skonfliktowane i nie chcą się dogadywać. Pomimo dobrej woli wielu ludzi i pomimo lenistwa i olewactwa, a może obaw innych.

  444. Za BBC:

    Dutch Foreign Minister Frans Timmermans tells reporters in New York: „Until the day I die I will not understand how it is possible it would take us days to get an act of human decency together which is simply to be able to gather the remains in a respectful way, bring them to a morgue and bring them back home.”

    Dokładnie z tym samym pytaniem obudziłem się dzisiaj rano: jak to możliwe, że „cywilizowana” Europa nie zrobiła do tej pory nic, by tej profanacji ofiar i zbałaganieniu miejsca tragedii zapobiec.

  445. @anumlik
    „Czy Ty czasem, fidelio, nie głosisz cały czas i na wszystkich forach, teorii, że atak z 11 września 2001, został zaaranżowany przez FBI i CIA? Tak tylko pytam, bo raport Human Rights Watch dotyczy przypadków po 11 września.”

    Nie wiem przez kogo został zaaranżowany, tego można się tylko domyślać. Na pewno musiało być przyzwolenie na wysokim szczeblu w CIA i FBI skoro raporty agentów dotyczące aktywności tzw. „terrorystów” były ignorowane.

  446. Tanaka (22:33)

    „Gdyby Ukraina zdecydowała odpuścić terytoria wschodnie, musiałaby przełknąć gorzką pigułkę. Byłaby to może nadwątlona godność i duma,ale – znowu będę gdybał – do przepracowania. dawne potęgi kolonialne też musiały się z tym uporać. De Gaulle odpuścił Algierię, mimo ogromnego sprzeciwu wewnętrznego skutkującego próbami zamachu na niego, ale Francja w perspektywie na tym zyskała. Nie ma tu oczywiście pełnej analogii, ale są istotne podobieństwa sytuacyjne i emocjonalne.”

    Ja bym sie przychylal do obserwacj, ze tam nie ma ZADNEJ analogii.

    Porownywac Ukraine – panstwo znikad. Courtesy of president Jelcyn. Czyli wynik tzw. traktatu budapesztanskiego, 1994. Panstwo z prawdziwie KOLONIALNA przeszloscia. Takaowa zas, na terenach obecnej Ukrainy, miewaly tylko kraje takie jak Rosja. Ewentualnie, Polska. Szczegolnie ta pod kasztankowym batem Ziuka bedaca..

    Ukraina NIGDY nie byla tworem panstwowym. Epizod, 28-dniowy, w 1918 roku byl tylko, noo, epizodem.

    Ta dzisiejsza bzdura pn. Ukraina nie ma prawa istniec na zasadach okreslonych w 1994 roku. Ta bron nuklerna, wycofana z terenow Ukrainy na podstawie umowy budapesztanskiej94, byla w pelni ROSYJSKA. Ukrainie nic bylo to tej broni.

    Ludzie! Zakrzyczal Wielki Elektryk. I mial slusznego. Tylko Danuska nie jest pwena tej jego slusznosci. Po urodzeniu sporej ilosci elektrykowych dzieckow

  447. cynamon29
    21 lipca o godz. 22:14
    Dziękuję za link! „O sobie dobrze mów!” – piękna maksyma.
    Same miłe rzeczy o mojej ulubionej przyprawie, ale nie napisali, że dobry grzaniec bez cynamonu po prostu nie istnieje.
    Oglądam trochę, długo nie wytrzymuję, relacje z akcji na pobojowisku i nie mogę sobie miejsca znaleźć. Myślę o rodzinach tych, co tam w trawach i burzanach leżeli, nie mogąc się doczekać podjęcia i umieszczenia w godnych warunkach, jeśli w ogóle o jakiejkolwiek godności w takich warunkach można mówić. A w mediach dziesiątki ekspertów opowiada niestworzone rzeczy dodając sobie powagi i znaczenia, podobnie na blogu, „już każdy powiedział to co wiedział”.
    To jest ponad moje siły.
    To już lepiej zadedykuję ci piosenkę

    http://www.youtube.com/watch?v=Wfq2YpcubSs

  448. Kartka z podróży
    21 lipca o godz. 22:46

    Czechy i Słowacja to też dobry przykład, choć znacznie gładszy niż to co musiał załatwić de Gaulle i co musi Ukraina. Ale najbliższy geograficznie, choć to nie najważniejsze. Z kolei kulturowo – to odległy przykład.

    Na Ukrainie jest i będzie żywioł. Ale on z czasem się będzie oczyszczał do sił i zjawisk wystarczająco autentycznych, żywych i poważnych. Z czego wyłoni się jakaś nowa formuła istnienia Ukrainy. Taka, która straci, zgubi, odda to, co w niej fałszywe,nadmierne, nie dość uzasanione, nie do obrony.Może więc zostać po prostu Ukraina w granicach jakie się same, bez sztucznej kreski na mapie w latach 50-tych wystarczająco bronią i uzasadniają.

  449. @ Equinox, 21 lipca o godz. 22:10
    Na jekiej podstawie prawnej rozpoczal sie strajk w stoczni gdanskiej w 1980 roku? Przeciez legalnie patrzac OPZZ byl jedynym zwiazkiem zawodowym.
    Polubiłem Cię, Equinoxie, więc muszę Ci wytknąć bardzo wyraźny błąd. Ten kiks świadczy o tym, że albo bardzo jesteś młody, albo nie byłeś w Polsce przed 1980 rokiem. Bo to, że nie znasz historii najnowszej jest faktem. OPZZ powstało po wprowadzeniu stanu wojennego. Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych zostało utworzone 24 listopada 1984 na mocy ustawy o związkach zawodowych z 1982, która to ustawa również delegalizowała NSZZ „Solidarność”, jako Zgromadzenie Przedstawicieli Branżowych Związków Zawodowych. Do 1990 OPZZ było silnie podporządkowane PZPR. W czasie gdy powstawała „Solidarność”, to znaczy w czasie gdy zaistniał strajk w stoczni gdańskiej, istniała CRZZ – Centralna Rada Związków Zawodowych.

    Pozdrówka

  450. @LA
    „jak to możliwe, że “cywilizowana” Europa nie zrobiła do tej pory nic, by tej profanacji ofiar i zbałaganieniu miejsca tragedii zapobiec.’

    Bo Europa nie ma do tego instytucjonalnych narzędzi i kompetencji. Zrobić może w tej sprawie coś tylko zainteresowane państwo w miarę swoich możliwości – Holandia zrobiła tyle ile mogła w tych osobliwych okolicznościach.

  451. @Tanaka
    „Wielu urzędników to pierdzistołki, karierowicze, skupieni na własnej wygodzie i interesie. To bez wątpienia prawda.
    Z pewnością Unia powinna “coś” wobec Ukrainy i w obliczu katastrofy samolotu zrobić inaczej i więcej. Na razie zostańmy przy tym “coś”, bo chcę zrobić do tego pojęcia uwagi wyjaśniające.”

    Nie, to nie jest tak, że urzędnik unijny może robić to co mu się wyda w danej chwili słuszne i dobre dla Europy. Żeby UE mogła coś zrobić to musi mieć do tego wyraźną kompetencję zapisaną w traktatach unijnych. Bez tego choćby pękł to unijny urzędnik nic nie może zrobić.
    Dlaczego nie potraficie tego przyjąć do wiadomości, przecież to nie jest jakieś rocket science?

  452. Tanaka

    Pannstwo z ‚prawdziwie kolonialna przeszloscia to oczywiscie, Francja. Kudy Ukrainie do tej przeszlosci? No kudy? Daj se siana z tymi analogiami Ukraina-Francja.

    Chyba zem czegos nie zlapal. Bo Babciusia coraz czesciej powtarza: tys nie zalapal tego, tys nie zapalal owego. Jej pewnie glownie o owego biega.. A moze i o tego. Who knows

  453. Panie Redaktorze, niech Pan się nie daje nabrać na takie chwyty. Byłby Pan pierwszą ofiarą V RP gdyby JK wygrał wybory, a wtórowałaby mu pani Staniszkis, która swoją wiedzę socjologiczną traci w relacji do JK o PiS. Jej analizy tej formacji są infantylne i naiwne. Ale ona jest tam stroną. Częściowo jej obraz PRL jest prawdziwy i dla Pana i dla mnie i pewnie jakoś dla Pani socjolog, ale myliłby się kto brałby to poważnie. To tylko takie zaloty wobec „pożytecznych idiotów”, a nuż ktoś naiwny zagłosuje na PiS? Nie doszukiwałbym się w jej głosie autentyzmu. Po tamtej stronie trwa śmiertelny bój o to aby PiS wygrał wybory i czym prędzej zapędził całą Polskę do epoki kamienia łupanego w pełnym entuzjazmie ciemnogrodu, bigoterii, fundamentalizmu i wszechogarniającej zawiści… w imię miłości bliźniego. Skutecznym narzędziem tego scenariusza będzie wszechogarniająca strategia wielu konfliktów, czyli jedynie znanego narzędzia JK. Na szczęście zwycięstwo PiS nam nie grozi a Pani S. i jej pryncypał na trwałe pozostaną wyłącznie osobliwościami.

  454. Orteq
    21 lipca o godz. 23:20

    taki twardy w ocenie Ukrainy nie jestem. Jest naród ukraiński, to niewątpliwe.Jest historia, do której i Rosjanie i Ukraińcy nawiązują. Czy naród ukraiński ma czytelne poczucie tego, kto się w nim mieści, a kto nie , tego nie wiem i nie chcę się wypuszczać na żądne spekulacje. Myślę, że Ukraina jako byt państwowy wystarczająco się broni. Ale w jakim zakresie, w jakim terytorium, w jakim ustroju, formie rządów, statusie obywatelstwa, wewnętrznych powiązań przeważajacych nad siłami wewnętrznej destrukcji – chyba sami mieszkańcy tego państwa nie wiedzą. To się będzie dopiero okazywać.Nie jest wykluczone, że będziesz miał na koniec rację np, w tym, że powstaną dwa, trzy państwa, z których jedno czy dwa przyłączą się do Rosji. A może nie, może zostaną terytoriami za-granicznymi,ale podporządkowanymi. Bo uzasadnienia dla pełnej niezależności i wobec Ukrainy- ukraińskiej i wobec Rosji chyba nie da się na dłuższą metę stworzyć.

  455. @ Orteq, 21 lipca o godz. 23:03
    Wypadki PO 11 wrzesnia 2001 dotycza, przewaznie, 9/11. What’s your point, anumliku?
    Mój punkt widzenia, Ortequ, jest taki, że „siejesz popelinę”. Jak można wyczytać z dzisiejszego artykułu w „Gazecie Wyborczej” W czasie agresywnych prowokacji policyjnych po atakach z 11 września 2001 roku FBI „zachęcało, nakłaniało, a czasami nawet opłacało” amerykańskich muzułmanów, by dokonywali oni zamachów – głosi poniedziałkowy raport Human Rights Watch. Odbywało się to PO atakach 9/11, Ortequsiu. I dalej – Z raportu wynika, że prawie jedna trzecia wyroków skazujących po zamachach z 11 września 2001 roku była wynikiem prowokacji, w których podstawiony agent odgrywał aktywną rolę w spisku. Ale wszystko to odbywało się PO 11 września, a nie przed.
    http://wyborcza.pl/1,75477,16358589,Human_Rights_Watch__FBI_prowokowalo_muzulmanow_do.html

  456. manipulacja,…rozmow „terrorystow”

    http://day.zp.ua/news/38651.html

  457. fidelio
    21 lipca o godz. 23:32
    Czemu się napinasz?
    Urzędnik UE musi działać w ramach prawa. To nie było kwestionowane. Opisywałem sytuację w inny sposób, tak biegł sposób narracji i dyskusji, nie z Tobą. Jak się wtryniasz do cudzej dyskusji, to postaraj się robić to zgrabniej.

  458. A co EU może zrobić z Izraelem i Gazą? Co? Nic przecież. Jedyną technicznie realistyczną możliwością bo mają odpowiednie, dobrze funkcjonujące służby (patrz Smoleńsk) byłaby tutaj Rosja z ich służbami od różnym katastrof. Ale to politycznie byłoby samobójstwo z ich strony. No to gniły przez parę dni.

  459. @Tanaka
    „Czemu się napinasz?
    Urzędnik UE musi działać w ramach prawa. To nie było kwestionowane. Opisywałem sytuację w inny sposób, tak biegł sposób narracji i dyskusji, nie z Tobą. Jak się wtryniasz do cudzej dyskusji, to postaraj się robić to zgrabniej.”

    Bo to jest niestety powszechne zjawisko tutaj, wiele osób oczekuje, że UE ma coś zrobić. Nikt przy tym nie zadaje pytania czy ma do tego jakiekolwiek narzędzia. Równie dobrze mogliby oczekiwać od inwalidy na wózku, że nagle wstanie i pobiegnie. Przecież to absurd.

  460. fidelio: „Bo Europa nie ma do tego instytucjonalnych narzędzi i kompetencji.”

    Jeśli Europa nie ma do tego (zabezpieczenia miejsca wypadku, zebrania ciał ofiar i przechowania ich we właściwych warunkach, przeprowadzenia śledztwa w sprawie przyczyn tragedii) „instytucjonalnych narzędzi i kompetencji”, to co to za Europa?

  461. Dodam (zgrabniej mam nadzieję) że tragedią tego procesu samookreślania się Ukrainy jest czynna obecność w nim, wtrącanie się do niego ludzie kompletnie spoza regionu. Ludzi dla których jest to czysta gra geopolityczna, nic więcej. Tych od f… the EU. Wstyd mi.

  462. Włąściwie to nie mogę mieć żadnych pretensji do lokalnych ludzi, którzy starali się zebrać te zwłoki z miejsca wypadku. Odwalili, bądź co bądź, kawał strasznej i ciężkiej roboty.
    Mam pretensje do „cywilizowanej Europy, która nic nie robiła, tylko się temu przyglądała, gardłując.

  463. No to na dobranoc, na ostatek…
    http://izrael.org.il/opinie/4327-gdzie-sa-uczciwi-arabowie.html
    Trochę inna strona świata, ale problemy wciąż porównywalne.
    Gdzie jest ten nowy, wspaniały świat?

    Dobranoc
    Białe wino + niezły ser troszkę mnie usypia.

  464. @LA
    „Jeśli Europa nie ma do tego (zabezpieczenia miejsca wypadku, zebrania ciał ofiar i przechowania ich we właściwych warunkach, przeprowadzenia śledztwa w sprawie przyczyn tragedii) “instytucjonalnych narzędzi i kompetencji”, to co to za Europa?”

    Europa w sensie Unia Europejska, natomiast poszczególne kraje europejskie jak najbardziej mają możliwości działania, oczywiście w zależności od potencjału każdego państwa. Dlatego jak już wcześniej pisałem, w akcji był dziś Dutch Forensic Team czyli służby konkretnego kraju a nie organizacji ponadnarodowej jaką jest UE. Nie ma w tym nic dziwnego Europa zawsze tak działała.

  465. Spotkamy się na Kasjopei…

  466. fidelio,
    wycofuję się z tej nieszczęsnej Unii Europejskiej. (I dajmy spokój tej dziecinadzie osobistego czepiania się. Sorry.)

    Pisząc Europa mam na myśli właśnie poszczególne kraje Europy, społeczność europejską, która powinna poczuwać się do stosowania i egzekwowania pewnych standardów humanitarnych i etycznych. (Ale poniekąd dotyczy to także UE jako organizacji będącej częścią Europy i ją reprezentującą.)

  467. @anumlik, 23:22

    Sluszna uwaga. Choc bylem w Polsce te akronimy, nie uzywane juz tyle lat, zaczynaja sie po prostu mieszac. Ale i tak wiemy o co sie rozchodzi bo wtedy wsystko bylo tylko jedno: partia przewodnia, zwiazki zawodowe, i pasta do zebow. Ech, prosto sie zylo…

  468. A co EU, pal sześć EU, UN zrobiła ze śledztwem w sprawie snajperów na majdanie? Nic przecież.

  469. @LA
    „Pisząc Europa mam na myśli właśnie poszczególne kraje Europy, społeczność europejską, która powinna poczuwać się do stosowania i egzekwowania pewnych standardów humanitarnych i etycznych. (Ale poniekąd dotyczy to także UE jako organizacji będącej częścią Europy i ją reprezentującą.)”

    Nie zawsze jest taka możliwość. Działała głównie Holandia bo większość ofiar to Holendrzy. Warunki na miejscu trudne bo wręcz frontowe, partnerem nawet nie regularna armia tylko partyzanci bez odpowiedniej infrastruktury i służb. Biorąc powyższe pod uwagę to i tak dość sprawnie to wszystko przebiegło, mogło być gorzej.

  470. @LA, 23:17
    „Za BBC: Dutch Foreign Minister Frans Timmermans tells reporters in New York: “Until the day I die I will not understand how it is possible it would take us days to get an act of human decency together which is simply to be able to gather the remains in a respectful way, bring them to a morgue and bring them back home.””

    LA,

    Dzieki za znalezienie tego cytatu. Nie zeby to bylo jakies wielkie odkrycie, ale w sposob celny posumowuje on to co Ty i ja staralismy sie tutaj powiedziec. Nie wszyscy, choc sporo osob zgodzilo sie z nami.

    Niestety niektorzy nie zrozumieli prostego przeslania, ktore w zasadzie bylo zdziwieniem ze az tyle czasu potrzeba bylo aby zajac sie tym co z punktu widzenia zwyklej przyzwoitosci powinno byc pierwszym gestem. Zamiast zaczynac od opluwania domniewanych winnych (po obu stronach konfliktu) zajac sie na poczatek pochowkiem ofiar wypadku. Tylko tyle.

  471. fidelio: … to i tak dość sprawnie to wszystko przebiegło, mogło być gorzej

    Zawsze mogło być gorzej, ale i mogło też być lepiej.

    Nie mogę się zgodzić z Tobą, że „dość sprawnie to wszystko przebiegało”.
    Tam po prostu nie było kompetentnych ludzi i nie dysponowali oni odpowiednimi środkami, aby sprostać tej sytuacji. Oni zrobili to może sprawnie – stosownie do swoich możliwości i zważywszy na okoliczności – ale to nie są takie standardy, które pozwoliłyby uznać, że zajęto się tym we właściwy sposób. Tylko profesjonalni, przeszkoleni w tym celu ludzie, powinni to zrobić. Tych zabrakło i moim zdaniem winni są temu europejskie władze (politycy, rządy, organizacje…), mówiąc ogólnie: Europa.

  472. @Tanaka, 23:16

    Przed chwila napisalem do @LA i to w zasadzie podsumowuje moje wszystkie dzisiejsze komentarze. Koncept byl bardzo prosty i wydawal sie oczywisty, dziwne wiec ze wzbudzil tyle komentarzy.

    Dzieki za Twoj wnikliwy wpis. Moge tylko powiedziec, ze w ramach dostepnych informacji (i to jest bardzo istotny kwalifikator) zgadzam sie z Twoim opisem. Ja jednak nie podejmuje sie prorokowania przyszlosci Ukrainy. Pozostawie to tym ktorzy wiedza (wierza?) lepiej.

    Pewnie slyszales o grze w trzy karty popularnej na bazarach i festynach ludowych. Prognozowanie rozwoju wydarzen na ukrainie to tak jak proba zgadniecia w tej grze. Dealer wygrywa kiedy tylko zechce.

  473. oczywiście powinno być: „winne są temu europejskie władze”

  474. Oh boy, jaka szkoda, że blogi jan ten nie istniały w epoce poprzedzającej II wojnę światową. Hitler jak Putin, II Rzesza jak putinowska Rosja – iluż miałyby apologetów na blogu Passenta ?

  475. Equinox: Dealer wygrywa kiedy tylko zechce.

    Kim (czym) jest dealer? Czy to tylko los? A może fatum? Konieczność? Przypadek? Może zwykła sekwencja wydarzeń w czasie?
    Bo chyba do heglowskiego „ukąszenia” nikt już nie chce się odwoływać.

  476. @Orteq 21 lipca o godz. 23:20
    „Ta bron nuklerna, wycofana z terenow Ukrainy na podstawie umowy budapesztanskiej94, byla w pelni ROSYJSKA. Ukrainie nic bylo to tej broni.”
    Ja jak zwykle o szczególikach. To co tutaj napisałeś to banialuki prima sort. Załóżmy, że @Orteg postroił sobie bombę jądrową. I co dalej? @Orteq może teraz najwyżej tę bombę zakopać przy drodze, bo żadnej rakiety @Orteq nie ma. Po rakiety zaś @Orteq pójdzie do Jużmaszu.
    **http://en.wikipedia.org/wiki/Yuzhmash

    W taki to właśnie sposób „Ukrainie nic bylo do radzieckiej/rosyjskiej broni nuklearnej”, że bez ukraińskich rakiet to Rosjanie mogą sobie swoją broń zakopać na poboczu drogi. W razie Amerykance będą tamtędy przejeżdżać.

  477. mag; 11:44.

    Polska to tez kraj sezonowy tak jak i Ukraina,tylko sezon w Polsce
    potrwa troche dluzej.

  478. Może POlska to kraj sezonowy, ale Rosja to była, jest i będzie dzicz nasączona azjatycką bezwzględnością i przebiegłością. Najbardziej drapieżna słowiańska nacja skolonizowała ogromne połacie Ziemi tylko po to, ażeby je mieć, bo tak naprawdę nikt tam nie wie, jak takim obszarem rządzić. Od wieków milionami “niemych” mieszkańców Rosji rządzą tzw. elity: dawniej arystokracja, później bolszewicy, teraz oligarchia finansowa, co na jedno wychodzi. Układać się z Ruskimi ma taki sens jak rozmowa ze ścianą. Jedyny dialog jaki ta barbaria rozumie, to ten prowadzony za pomocą przeważającej siły drugiej strony. Stan umysłów mieszkańców np. Moskwy nie różni się niczym od tego z czasów ZSRR. Ci ludzi dzisiaj powtarzają te “same” brednie jakie wygadywali w poprzednim systemie. Oni są całkowicie impregnowani na krytyczny osąd swojego państwa i to pomimo tego, że dziś mogą z łatwością skonfrontować wtłaczane im w głowy “fakty” z rzeczywistością. Jestem przekonany, że gdyby sprawy zaszły naprawdę daleko, to poszliby w bój z okrzykiem: “za Rodinu za Putinu” – nawet lepiej brzmi od oryginału. Świat zachodni nie ma obowiązku rozmawiać z bandytą Putinem. (autor – Blogowicz Śleper, z blogu red. Szostkiewicza).

    Kwintencja tego tych zmarnowanych kilkunastu milionów kilometrów kwadratowych.

  479. Jacobsky;

    A bedac w tym roku w Polsce sprawdziles chlopy sznurek do
    snopowiazalki maja ? bo z tego co wiem to maja ale nie maja co
    wiazac i z tego powodu na sznurku jak Leper sie wieszaja.
    Za PRL-u na powrosle powiesic bylo sie nie sposob,teraz po
    Rosyjskich sankciach na wieprzowine liczba zgonow w srod
    chlopow na sznurku z pewnoscia wzrosnie.
    https://www.youtube.com/watch?v=OS-iqDjphKg&feature=em-subs_digest-vrecs
    Spiewajaca dzicz.

  480. @Sylwia 21 lipca o godz. 21:58
    „Porównywanie IRA z armią (ukraińskiego) Donbasu ????”
    Nic podobnego. Przypominanie bestialstwa Anglików.

    „Wielu dowódców jest “na etacie” służb specjalnych Rosji. Sprzęt wojenny, ciężki i lekki, pochodzi w całości z zagranicy.”
    Ale jeśli już o tym mówimy, to czy niejaki Casement nie starał się przypadkiem zarówno o niemieckich oficerów jak i o niemiecką broń?

    Nie to miałem jednak na myśli. Chodziło mi o przypomnienie wrodzonej dżentelmenerii Anglików w stosunku do swoich poddanych.

  481. I jeszcze jedno Jakobski.Jak sie jusz na tym sznurku powiesisz to pomysl o swoich kolegach prawiczkach co ich inteligecjom chciales przescigac ; i ftedy moze sie pomudl za ich duszyczki .

  482. https://www.youtube.com/watch?v=38SojIdVeLQ&feature=share

    Jacobsky; a u ciebie w Canadzie potrafia tak grac ?.

  483. A jak sankcie bendom w srut to Tedziowi tyz pirdolnie w zolondku wrzut .

  484. Brawo Jedrus; tak trzymaj.

  485. Mowio ze moze jestem trochu glupawy ale ja stego nic sobie nie robiem . Jestem I bende prowadzil czynniosci dla uzdatnienia stosonkow spolecznych

  486. Nijednego prawiczkem swojo inteligecjom zdominuje . A w krzyzowkach zemno nikt nie wygral;

  487. @KzP =
    =======
    .
    Przepraszam za prywatę, ale…
    Ciekawi mnie, czy posmakowal Pan tego mojego linku z Salvadorem Dali…(?)
    Pozdr. G53

  488. To znaczy prawdopodobnie w ciągu kilku godzin można by jednoznacznie udowodnić czy strzelano lub też nie z ukraińskich instalacji BUK-M1 obecnych tego dnia w obwodziedonieckim. Na podstawie danych satelitarnych ujawnionych na wczorajszej konferencji prasowej co do milimetra można zlokalizować wszystkie pojazdy tej dywizji anty-rakietowej armii ukraińskiej. I te które, które cały czas stały w bazie i te 3 pojazdy które stały tego dnia i tylko tego dnia stały na polnej drodze niedaleko pozycji powstańców. Koordynaty znane są co do sekundy.
    Jeśli przedstawiciele państw zainteresowanych (przez śmierć swoich obywateli) w wyjaśnienie zamachu dziś nie pojadą na miejsce i nie pobiorą próbki gruntu to znaczy nie chcą wiedzieć co się stało.

  489. Serdeczne rzyczenia 22 lipcowe skladam tym co myslom i wierzo rze Polska lipcowa jeszcze kiedys wruci

  490. ”Serdeczne rzyczenia 22 lipcowe skladam tym co myslom i wierzo rze Polska lipcowa jeszcze kiedys wruci”
    Cholera, termin ważności przecenionych ćwiartek kurczaka dziś się kończy, co je kupiłem w TESCO niedawno dla psów.

  491. Indoorze,

    A mowilem zebys nie uczyl psow czytac

  492. Tanaka (23:37)

    „Taki twardy w ocenie Ukrainy nie jestem…Nie jest wykluczone, że będziesz miał na koniec rację np, w tym, że powstaną dwa, trzy państwa, z których jedno czy dwa przyłączą się do Rosji. A może nie, może zostaną terytoriami za-granicznymi, ale podporządkowanymi. Bo uzasadnienia dla pełnej niezależności i wobec Ukrainy- ukraińskiej i wobec Rosji chyba nie da się na dłuższą metę stworzyć.”

    Da sie stworzyc, da sie. Popatrz na Balkany. Tam pozwalano na wyrzynanie sie wzajemne co durniejszych zakapiorow post jugolskich, czy postkomuszych, tak dlugo az w koncu wszyscy, niezalezni a jakze, jak sto Mefistofeli, przyszli do karmiacej reki wujka Sama. Do tego samego rezultatu zmierzaja wysilki neokonow Kagan-Nuland na Ukrainie. Po wydaniu sporej ilosci miliardow dutkow amerykanskich na destabilizacje ‚bliskiej zagranicy’ rosyjskiej, balkanizacja Ukrainy legal przed nami niczym dziewica orleanska.

    Jesli mozliwym sie stalo wyrwanie Serbii ze strefy wplywow rosyjskich, to wszystko jest mozliwe w dzisiejszym swiecie. I tym sposobem zapobiegniemy, raz na zawsze, nastepnym przypadkom powodowania wojen swiatowych przez jakichs tam niepoczytalnych Serbow Gavrilow Pricipow. Mordujacych bez daj racji arcyksiecia Franciszka Ferdynanda Habsburg z rodziną.

    Wlasnie minelo 100 lat od tego wydarzenia. Godnie zatem czcimy ten centennial. Uoj godnie

  493. Jak filozof staje się agitatorem i kłamcą. Jarosław Makowskim uczeń Tischnera i doradca PO wylewa pomyje na Putina. http://wyborcza.pl/1,75968,16358449,Putin_gra_chaosem.html
    Coraz więcej ujawnianych faktów przemawia za tym, że B-777 został zestrzelony przez juntę kijowską, Filozof agitator idzie w zaparte i fantazjuje o Putinie. Putin mu zaćmił rozum i logikę rozumowania. Powinien zacząć od początku, od grabieży Ukrainy przez potomków polskich krwiopijców, zwanych dziś oligarchami, Kołomyjskiego, Poroszczenką i innych, którzy doprowadzili kraj do ruiny a ludność do nędzy.. Międzyczasie US/NATO zamarzyło mieć bazy na Krymie i nad Dnieprem. Kosztowało ich to 5 miliardów dolarów, wysiłki pani Nuland, wizyt dygnitarzy, najemników i siatki agentów CIA. Krwawy pucz na Majdanie i władzę faszystów. Putin pokazał im gest, stąd potężna wściekłość i fale medialnego kłamstwa, manipulacji, szantażu i prowokacji. Niestety z udziałem także katolickich filozofów. Filozof zawsze kojarzył się z logiką i prawdą. Dobrze, że już niżej upaść się nie da. Osiągnięto dno.

  494. Ted
    22 lipca o godz. 4:15
    Nie wchodzi się drugi raz do tej samej rzeki, ale czule powspominać można. 22 lipca!

  495. anumlik (23:41)

    „Mój punkt widzenia, Ortequ, jest taki, że “siejesz popelinę”…prawie jedna trzecia wyroków skazujących po zamachach z 11 września 2001 roku była wynikiem prowokacji, w których podstawiony agent odgrywał aktywną rolę w spisku. Ale wszystko to odbywało się PO 11 września, a nie przed.”

    Noo, brawo. Jeszcze troche i nawet ty zrozumiesz, ze nie wszystko jest tak jak tobie propagandysci wciskaja POmiedzy uszy. I to zarowno propagandysci z jednej jak i z drugiej strony barykady. Tej utworzonej z papierow wartoscowych NYSE.

    Kapitalizm, podobnie jak wszystkie poprzednie ustroje, wciaz nie umie sobie poradzic bez wojen. Ot i cala to prawda o rozwoju ludzkosci.

  496. Proba mowy M a g ..
    mag
    19 lipca o godz. 12:05

    Ted
    Jesteś jednak wybitnym kretynem, tylko nie wiem, z którym tym razem mam do czynienia, bo jest was dwóch. Jeden niegłupi, drugi durny, więc pewnie z tym drugim.

  497. Alkogeopolityka
    Osobliwość sytuacji na Ukrainie kreuje osobliwości w doktrynach głoszonych przez blogowych geopolityków. Między innymi:

    Ukraina, to państwo krzywo narysowane na mapie przez Jelcyna. Z pewnością pijanego, tak jak było z Chruszczowem, gdy rysował Krym. W ogóle tam wszystko załatwia się pod stakan. Alkomatu przywódcom nikt nie przykłada się do ust. Wiadomo, chleją i rysują państwa na mapach.

    Tego rodzaju koncepcje geopolityczne stanowią fundament dla teorii wygaszania agresji na Ukrainie. Agresja ustanie, gdy Ukrainę narysuje się prosto. Poprawi się, co w pijanym widzie nabazgrał Jelcyn.

    Proste? Baranki boże, puknijcie się w czółko i zrozumcie, że kto myśli inaczej ten kiep i rezun jest.
    A jak byli traktowani Apacze? Trzeba mieć gest. De Gaulle go miał, Putin poważny ziemie jednoczy, nikt nie podskoczy, a Czech przy rozwodzie tylko się śmiał.
    Pzdr, TJ

  498. Szkoda, że po angielsku, ale tekst ciekawy dla zwolenników różnych teorii.
    http://themillenniumreport.com/2014/07/mh-17-and-nato-excercise-breeze-2014%E2%80%B3/

  499. zza kałuży (2:37)

    „Orteq: ‚Ta bron nuklerna, wycofana z terenow Ukrainy na podstawie umowy budapesztanskiej94, byla w pelni ROSYJSKA. Ukrainie nic bylo to tej broni.’
    zza: ‚Ja jak zwykle o szczególikach. To co tutaj napisałeś to banialuki prima sort. Załóżmy, że @Orteg postroił sobie bombę jądrową. I co dalej? @Orteq może teraz najwyżej tę bombę zakopać przy drodze, bo żadnej rakiety @Orteq nie ma. Po rakiety zaś @Orteq pójdzie do Jużmaszu.’

    Tys sobie w obie stopy walnal srutem drobiowym.

    „Yuzhmash operated initially as ‚plant 586’ in the Soviet Union [from 1954]”

    http://en.wikipedia.org/wiki/Yuzhmash#Today

    To co bylo poczete w Soviet Union, nalezy sie Ukrainie jak psu sieczka. Nie cieczka, bron panie Boze.

    Ukraina to erzac. Jesli ktos tego nie pojmuje, to kiep. Tys kiep nie jest. Wiec po co takie wycieczki?

    Donbas bedzie nastepnym Krymem. Noo, chyba ze negocjatorzy wkrocza. I wynegocjuja nastepny Traktat Wersalski. Guess kto bedzie nowym bekartem nowego Traktatu Wersalskiego

  500. ……..zagospodarowano Ziemie Zachodnie……pisze Jasny Gwint….nie pisze jednak, ze drewniane meble niemieckie (poniemieckie) zamieniono na pazdzierzowe.
    Saldo mortale

  501. fidelio
    21 lipca o godz. 23:50

    Wiele osób tutaj…, faktycznie tego nie rozumie, lub po prostu pomija. Ale tak jest zwykle – ludzie gadają niekoniecznie wiedząc co gadają. Ale po to też jest dyskusja, by się czegoś dowiedzieć. Myślę, że ci z nas, co wiedzą o czym mówią, wykonują nieraz z życzliwością robotę edukacyjną. Jedni słuchają, inni – większość – nie, ale tak to jest, kiedy nie stawia się ocen niedostatecznych. 😉

    LA
    21 lipca o godz. 23:57
    Co to za Europa?
    Normalna. Jeśli ma działać na terytorium obcego państwa, nie będącego członkiem UE, w rejonie konfliktu zbrojnego, w sytuacji koniecznych uzgodnień z różnymi stronami, w dodatku wcale nie wiadomo czy właściwymi, a działać może wyłącznie środkami pokojowymi i wyłącznie na podstawie dostatecznego upoważnienia – to nie ma się co dziwić, że jest to mozolne, w części co najmniej mało skuteczne i nie ma pewności co do zakresu tego co uda się wykonać.

    Nb. Mamy w Polsce wybitnego eksperta, będącego wybitnym pacanem, czyli gen. Polko. Który na podobną okoliczność – katastrofy w Smoleńsku publicznie twierdził, że należało wysłać do Smoleńska oddział polskich komandosów, którzy otoczą rejon katastrofy i nie dopuszczą Rosjan do miejsca wypadku, żeby nic nie mataczyli i nie zacierali śladów. Wygłosił tow polskiej TV i chyba w innych miejscach.
    Ten wybitny idiota-generał miał zamiar wywołać wojnę z Rosją – desant komandosów na terytorium Rosji! Takich „skutecznych” i wyrywnych pacanów należy trzymać w klatkach i zapewniać im stopień podszeregowego. Wikt i opierunek na jego własny koszt. Dostęp do broni – tak – pistolecików na wodę.

  502. @Zyta, twoje zażenowanie, to umywanie rąk; ktos takie rzeczy mówi, inny powtarza tak bezmyslnie jak moje dziecko (w końcu wyszło na to, że o los psa chodzi), rodzi się tzw. opinia, są dzielnice lepsze i gorsze i statystyki z podziałem na rasy. Zapytałam, ponieważ nie dawało mi to spokoju, z twojej wypowiedzi wynika że zwróciłam się z wątpliwosciami pod niewłasciwy adres.
    Osobiscie trudno byłoby mi nazwać pozbywanie się złomu dobroczynnoscią, opisałam konkretną sytuację celem wprowadzenia, fakt że doczytałas się czegos innego to już twoja sprawa.

  503. @ Orteq, 22 lipca o godz. 9:57
    Jeszcze troche i nawet ty zrozumiesz, ze nie wszystko jest tak jak tobie propagandysci wciskaja POmiedzy uszy. I to zarowno propagandysci z jednej jak i z drugiej strony barykady. Tej utworzonej z papierow wartoscowych NYSE.
    Dużo wody upłynęło w kanadyjskich rzekach, zanim zrozumiałeś, że nie ulegam żadnej propagandzie. Nawet Twojej.
    Kapitalizm, podobnie jak wszystkie poprzednie ustroje, wciaz nie umie sobie poradzic bez wojen. Ot i cala to prawda o rozwoju ludzkosci.
    Czy masz jeszcze jakąś, równie wzniosłą, „złotą myśl” pod ręką.

    Na pocieszenie obdarzę Cię komplementem. Dawno nie czytałem równie zabawnego i trafnego bon motu, jak ten do @Indoora, z godz. 8:43: A mowilem zebys nie uczyl psow czytac.

    Pozdrówka

  504. Czy tzw. prezydent Poroszenko wciaz jest na liscie plac Departamentu Stanu? Bom siem pogubil z tymi listami plac funkcjonujacymi w tzw. kraju o nazwie Ukraina.

    Ludzie! Piec mld dutkow US i wszyscy rozum traco. I dunno

  505. Georges53

    Piekny bardzo film. Dzięki.

    I jak wyczytałem dzieło o tajemniczej historii. Choć sporo czytałem o surrealistach to nie miałem pojecia o współpracy Disneya z Dalim.
    Jeszcze raz dziękuje za tę perełkę.

    Pozdrawiam

  506. anumlik (10:54)

    „Orteq: ‚Kapitalizm, podobnie jak wszystkie poprzednie ustroje, wciaz nie umie sobie poradzic bez wojen. Ot i cala to prawda o rozwoju ludzkosci.’
    Anumlik: Czy masz jeszcze jakąś, równie wzniosłą, “złotą myśl” pod ręką.’ ”

    Mam. Dlaczegos ty na te moja zlota mysl nie wpadl? Nie przypominanie prawd podstawowych wcale nie oznacza jakiejs wyimaginowanej inteligencji, you know.

  507. max

    Polskie “black boxes” zostaly, podobno, przenicerowane na wylot. Przez Lasaka dowodce. Oraz przez innych wesolkow.

    Tylko AM moze jeszcze czegos sie doszukiwac w tych czarnych skrzynkach smolenskich. No I niech mu Bozia daje. A mnie zdrowie. Bo potrzebuje

  508. W Krytyce Politycznej kolejna relacja Oleksija Radynskiego z Ukrainy pod tytułem „Doniecki Boeing i smoleński Tupolew”.

    Fragment: „…Dla ukraińskiej władzy katastrofa Boeinga zdaje się być ostatecznym dowodem na to, że za ruchem separatystów na wschodzie Ukrainy nie stoi nic, oprócz rosyjskich służb specjalnych. Niestety, to może okazać się pułapką. Nie negując ogromnej roli Rosji w ośmielaniu zbrojnego powstania w Donbasie, trzeba też powiedzieć, że Ukraina stworzyła idealne warunki dla zaistnienia i działania ruchu separatystycznego. W zasadzie, Ukraina tworzyła te warunki przez wszystkie 23 lata swojego niepodległego istnienia. To w ciągu tego czasu przemysłowych wschód stał się postprzemysłową pustynią. Mieszkańców i mieszkanki tej pustyni doprowadzono do takiego stopnia nędzy i frustracji, że dla wielu z nich dołączenie do „ludowych milicji” sterowanych przez oficerów rosyjskiego wywiadu było nie tylko ostatnią szansą na życiową realizację, ale też jedyną możliwością dostępnego zarobku.

    Państwo pod tytułem Ukraina konsekwentnie wycofywało się z coraz bardziej zacofanych połaci wschodu, przekazując tamtejsze fabryki oligarchom, a ziemie lokalnej mafii, kontrolującej nielegalne kopalnie. W całkowitej zgodzie z neoliberalną doktryną, państwo zostało zredukowane do policyjnych funkcji – i tu właśnie coś pękło. Policja Donbasu wymknęła się spod kontroli, w przestrzeni porzuconej przez państwo zaczęły powstawać zastępcze – chociaż zainspirowane zza wschodniej granicy – struktury państwowe. Tam, skąd abdykowało niesprawne państwo, powstało co najwyżej niesamodzielne parapaństwo. Doniecka Republika Ludowa jest więc symptomem klęski państwa ukraińskiego w tym samym stopniu, w jakim jest udanym projektem rosyjskiego wywiadu….”

    Całość pod linkiem
    http://www.krytykapolityczna.pl/felietony/20140722/doniecki-boeing-i-smolenski-tupolew

    Pzdro

  509. Lepiej sprawdźcie czy nie dostaliście takiego smsa:
    https://twitter.com/GazanPal/status/491139802788798465/photo/1

  510. W związku z rozmaitymi informacjami z Ukrainy przypomniał mi się stary, brzydki dowcip, pozwalający przez analogię na wymyślenie dosć skomplikowanej teorii zamachowej:

    Facet chwali sie znajomemu nowym mercedesem. „A po co jest przodu ten krzyżyk w kołku?”, pyta znajomy.
    „To po to, aby namierzyć pieszego, którego chcę prejechać. Widzisz tę staruszkę?Wyceluję w nią”!

    Przejeżdzają koło staruszki, a ta pada trupem.

    „Widzisz, jak to dobrze działa”?, mówi właściciel mercedesa.
    „A g…. by zadziałało, gdybym tej starej k…. nie stuknął, otwierając drzwi”!

    Chodzi mi o to, że podobno samolotowi pasażerskiemu „towarzyszył” myśliwiec w bezpiecznej odległosci. Jeśli zestrzelenie z Ziemi było zamierzone, a kiepsko obsługiwany buk zrobił tylko dziurę w niebie, wtedy ten myśliwiec mógł spełniać rolę drzwi w mercedesie (dobił Desdemonę). Jak wam się podoba taka wersja? Jest równie prawdopodobna (lub wręcz przeciwnie) jak pozostałe teorie.

    PS
    Powiedzonko o Desdemonie jest dla dojrzałych blogowiczów jako „wężyk”. Był taki program TV, w którym Kobiela dusił Desdemonę, ale niezby skutecznie i poprosił asystenta: „Niech kolega dodusi Desdemonę”.
    Zapomniałem nazwę programu, byl bardzo popularny (Kochajmy się???). Desdemonę dodusił chyba Jacek Fedorowicz!?

  511. Orteq
    tak lepiej: „Przez Lasaka przy wodce”.

  512. SUPLEMENT
    Nie „Kochajmy sie”, tylko „Poznajmy się”, a dodusił Desdemone „personel” – faktycznie Fedorowicz, bo Kobiela był szefem.

  513. Wlasnie przeczytal madry artykul w Polityce ,o Polakach ,ktorzy w Berlinie sa
    Polakami .Nie wstydza sie .. Przepraszam a czego mozna sie TU i TAM wstydzic?
    Co prawda mieszakam w tym „miedzynarodowym grajdolku ” tylko 10 lat, ale
    o ile sobie przypominam z zachodnich niemieckich kresow , tylko nasi Slazacy czuli sie kims lepszym ,od kogo ? nie bardzo moglam zrozumiec ?
    Pozdrawiam

  514. Błyskotliwy amerykański komentator Brother Nathanael, w swoim ostatnim wystąpieniu http://www.realjewnews.com/?p=951 (wersja bez cenzury UE: brothernathanaelchannel.com/watch_video.php?v=1057) połączył wątki z żelazną logiką i wyszło mu, że atak terrorystyczny na samolot malezyjski przeprowadziło syjonistyczne żydostwo z synagogi szatana, notabene w jego partykularnym interesie. Jeśli komuś nie odpowiadałby sam koncept szatana, to może sobie zamiennie wstawić synonim – zło.

    Nie jest łatwo przyprawić Nathanaelowi gębę „antysemity” (cokolwiek to oznacza), tak jak zbrodniarz Nethanjahu usiłował ją ostatnio przyprawić premierowi Turcji Erdoganowi, gdyż Nathanael wychował się jako żyd i dopiero będąc w pełni ukształtowanym przejrzał na oczy, a to co pośród diaspory ujrzał przeraziło go jako człowieka sprawiedliwego, nie roszczącego sobie pretensji do psychopatycznej, talmudycznej wyższości rasowej tak bardzo, że postanowił dać świadectwo żydowskich zbrodni oraz intryg światu, w myśl chrześcijańskiej zasady, iż prawdę należy rozgłaszać po dachach, gdyż milcząc człowiek staje się wspólnikiem zbrodniarzy. I dzięki za Nathanaela Panu Bogu, gdyż to prawdziwy intelektualista, człowiek odważny, niezmiernie inteligentny, dobrze zorientowany, a na dodatek obdarzony ogromnym poczuciem humoru. Jego zbitki słowne, jak choćby to bardzo celne określenie Obamy tytułem „liar-in-chief” będące parafrazą „commander in chief” muszą rozbawić każdego ponuraka, a zaraz potem nasunąć refleksję: „no dobrze, było wesoło, ale funkcję prezydenta USA pełni ordynarny kłamca, zwykły oszust – hmm, Nathanael jest sarkastycznie zabawny, ale to co mówi, wcale nie jest takie śmieszne…”

    Tyle wart polecenia Brother Nathanael, a na wakacyjny wieczór seans, prawdziwy thriller ze względu na treść:

    “Rotschild’s Obama” – youtube.com/watch?v=2HnPjClhjG0

  515. cytat;
    Kapitalizm, podobnie jak wszystkie poprzednie ustroje, wciaz nie umie sobie poradzic bez wojen. Ot i cala to prawda o rozwoju ludzkosci.
    ………..
    Coz jako „rozumne specjez” na planecie ziemi ,nie mamy naturalnych wrogow,
    a jednak zwierzeca nature ,… i zapewne uplynie jeszcze wiele czasu ,… zanim
    to naprawde zrozumiemy …Powodzenia.
    Pozdrawiam

  516. P o r z a d k i w b l o g o s f e r z e…….sciaga dla Falicza…….

    Od lewicy do prawicy. Komu jest po drodze ku lewackim tendencjom, czyli obowiazujacy antyamerykanski i antyizraelski mainstream wsrod dzisiejszych mlodych oraz gniewnych w Europie i w Polsce.

    Szyld antyfaszysty jako tarcza obronna niektorych antysemitow? Jedno drugiego jednak nie wyklucza. Postawy antysemickie mozna bowiem zauwazyc na margineseie kazdego ruchu lewicowego, w lewicowych dziennikach, czy przedpokojach mieszczanskich salonow. To co kiedys bylo marginesem przechodzi do centrum spoleczenstwa. Nie wiem jednak czy centrum zainteresowania. Pamiec spoleczna graniczy czesto z obledem budowania pomnikow oraz rownoleglego swietowania ofiar. Dochodzi do tego, ze w jednym miescie trudno odroznic Narodowe od Miedzynarodowego. Porownanie Trzeciej i Czwartej Miedzynarodowki jest dla wielu mozolnym zadaniem. Podobnie mozolne jest szukanie odpowiedzi, dlaczego trockisci z drobrych domow potrafia dobrze grac na fortepianie. Oraz dlaczego Dmowski spoglada na nas z gory?

    Podobnie mozna sie zastanawiac czy masakra monachijska w 1972 roku byla skutkiem polityki owczesnego izraelskiego rzadu wobec Palestynczykow czy byla zagrozeniem dla swieta sportowcow czy li tylko wypadkiem przy pracy niemieckiej policji. Gdy Izraelczycy odbili pasazerow porwanego samolotu Air-France w 1976 roku, nastapila po tym goraca dyskusja o prawie miedzynarodowym i naruszeniu terytorium Ugandy. Kurt Waldheim ostro skrytykowal przedsiewziecie Izraela. Porwanie samolotu nie spotkalo sie z ostra krytyka. Ci sami politycznie zaangazowani , krytycznie myslacy (nie mam tu na mysli Waldheima), ktorzy zastanawiali sie dlaczego Zydzi nie stawiali oporu podczas wojny, krytykowali 21 lat po wojnie opor Zydow.

    Czlonkowie KPD solidaryzowali sie z prezydentem Ugandy, ktorego ludzie zamordowali pozostawiona w szpitalu obywatelke Izraela oraz ugandzki personel ja broniacy. Mam nadzieje, ze niektorzy bladzacy w blogosferze pamietaja tytuly polskich gazet dotyczacych agresji izraelskiej na Ugande. Do 1989 polska prasa dzielnie maszerowala z pradem owczesnych zachodnich komunistow. Fakt, ze komunisci w Zachodniej Europie byli utrzymywani przez tzw. KDL (Polska finansowala francuska partie kumunistyczna) jestczesto pomijany przy analizie tzw. stosunkow wschodnich. Zastanawiam sie przy okazji czy polska lewica postkumunistyczna miala szanse na polityczny byt, dluzszy niz dwie kadencje.

    Pozorna sprzecznoscia jest natomiast proamerykanska postawa lewicy postkomunistycznej przy jednoczesnym popieraniu drogi europejskiej (UE). Linia proamerykanska lewicowej polityki po 1989 kosztowala polska lewice brak poparcia ze strony zachodnich partii socjaldemokratycznych, ktore per se sa antyamerykanskie. Nie pomogly tu rowniez dobre kontakty towarzyskie bylego” lewicowego” prezydenta. Tendencje proamerykanskie byly prawdopodobnie swoista proba protestu wobec prob ingerencji (pomocy) niemieckich socjaldemokratow w polska polityke. Byly rowniez proba drogi rownoleglej do korytarza moskiewskiego. Prawdopodobnie nie bylo innej drogi. Jednoczesnie (tu widoczna jest sprzecznosc) jedyna droga do spoleczenstwa obywatelskiego po 1989 byla droga przez Bruksele. Gdy t abliczki znamionowe na produktach sa czescia prawdy o produkcie (zrodlem informacji), to hasla na sztandarach postkomunistycznych ograniczaly sie do sloganow podobnych to tych rodem z PRLu. Roznica polegala na tym, ze drukowane byly one w codziennych gazetach na zamowienie lub jako komentarze polityczne,a nie z duma noszone na ramionach podczas uroczystosci pierwszomajowych.
    Saldo mortale

  517. Dla Swiatowida cd.
    Ci sami ludzie, ktorzy przed 89 popierali ruch palestynskich “wyzwolicieli” udali sie w daleka (oddalona od Europy) droge pod amerykanska kuratele. Taka postawa nie byla wowczas w Europie “trendy”. Z drugiej strony postawienie na polityke wschodnia przy pomocy Rosji skazaloby polska lewice na polityczny margines. Proby “po drodze” nie byly udane, przy czym dotyczy to rowniez polskiej prawicy. Skutki owych skrajnych prob odczuwalne sa obecnie. Nasz pryncypal nie znoszacy Giertycha jako polityka chetnie identyfikuje sie z nim jako medialnym sprawozdawca.

    Wspolczesne dzienniki zmienily oczywiscie tenor politycznego felietonu, pozostaje pytanie czy zmienily kierunek swoich wywodow na temat Izraela, widoczny w forach internetowych, listach czytelnikow do redakcji…Szczytem byl zapis w Focus Online; Izrael grozi s a m o o b r o n a. Fakt uzbrojony po zeby Izrael broniacy sie przed rakietami budowanymi na pracach recznych w szkole podstawowej stanowi zagrozenie dla swiata. Latwo jest zauwazyc, ze postawy antysyjonistyczne pozbawione sa zapachu lat 33-45. Agresja przemieszczona jest tu nie tylko zjawiskiem psychologicznym, lecz czesto celowym zabiegiem. W ten sposob mozna pozbyc sie przeciez, chociaz czesciowo wlasnej winy lub leku wynikajacego z pasywnej postawy nas samych lub naszych przodkow podczas Holokaustu i latach powojennych do 68, badz 89 roku.

    Dlaczego obsesyjna krytyka Izraela przy kazdej ekskursji do wydarzen Trzeciej Rzeszy jest na porzadku rzeczy? Skad biora sie te bezrefleksyjne asocjacje? Z pewnoscia nie chodzi tu o Izrael, lecz o wlasne obsesje. Obsesje pielegnujace ofiary? Czy chodzi naprawde o ofiary ofiar? Antysemityzm po Oswiecimiu nie mial szans na tworzenie mainstream. Niechec do Zydow mozna jednak wyrazic inaczej: np. Izrael jest sztucznym tworem na zrabowanej ziemii za wyludzone pieniadze. Jest to wariant klasycznej postawy antysemickiej; Zydzi jako krwiopijcy i pasozyci. Sztuczny twor explikuje zasadnosc dalszego istnienia.

    Pozostaje pytanie czy apelowanie do antysemickich instynktow jest postawa antysemicka. Do rytualow postawy antysemickiej jest przywolywanie zydowskich kolegow, sasiadow lub przyjaciol, gdy przywolujaca je osoba zostala “przylapana” na antysemickiej wycieczce. Owe wyliczanki sa przejawem zidiocenia, bo wlasnie w ten sposob potwierdzaja zarzuty. Podobne proby podejmowane sa przez Falicza i pozostalych, chetnie bladzacych w blogosferze.
    Saldo mortale

  518. Kartka z podróży
    22 lipca o godz. 11:31

    bardzo  łatwo teraz pisać takie oczywiste oczywistości (no i koniecznie podpieścić je neoliberalizmem, no bo jakże miałoby być inaczej w KP ?), ale co tak naprawdę zmieniło się na terenie Ukrainy od rozpadu Związku Sowieckiego, a co różniłoby ten kraj od Rosji, gdzie obserwuje się dokładnie to samo ? Czy opisany stan rzeczy to jest tylko i wyłącznie wina wad państwa ukraińskiego, czy może też, zamiast płukać sobie gardło neoliberalizmem, napisać coś o roli rosyjskiej kurateli na Ukrainą, która to kuratela (za pomocą oligarchów powolnych Rosji) trwała do upadku Janukowicza. Ciekawe, ten sam lud roboczy wschodniej Ukrainy, który teraz ma mieć tak bardzo uzasadnione rewindykacje, nie chwycił za kałasze że przed Majdanem i nie domagał się już wcześniej, po bolszewicku, pracy i chleba. Być może trzeba było ?

    Tak, tak, teraz wszystkiemu jest winne państwo Ukraina, a nie powolna Moskwie ośmiornica biznesowo-mafijna, ośmiornica dokładnie tej samej maści co jej rosyjski odpowiednik (w sumie to ten sam stwór), ośmiornica, która rządziła tym państwem Ukrainą przez wzmiankowane 23 lata. Dlaczego ci na wschodzie Ukrainy, sami z siebie czy podpuchy GRU i FSB, mają mieć uzasadnione prawa do buntu przeciw Ukrainie, ale Ukraińcy z reszty kraju odmawiani są od czci i wiary i pomawiani o faszyzm, kiedy wreszcie zdobyli się na próbę zmiany czegokolwiek z istniejącym od 23 lat porządku rzeczy ?

  519. Czy na naszych oczach świat wkracza w nową zimną wojnę, której osiami sporu są Atlantyk i Pacyfik? Jeśli nawet tak, to jest ona prowadzona innymi narzędziami. Dziś o potędze decyduje gospodarka, handel, inwestycje. Geopolityka, jak chcą niektórzy, jest zastępowana przez geoekonomię – pisze prof. Bogdan Góralczyk dla Wirtualnej Polski.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Geostrategiczna-rozgrywka-Atlantyk-czy-Pacyfik,wid,16761612,wiadomosc.html
    ===============

    Myślę że ciekawe…….
    Walka o dominację GLOBALNĄ, trwa od wieków.
    I głównemu zwycięzcy przez chwilę zdawało się iż wygrał.

  520. Jacobsky

    Wklejam systematycznie relacje z Ukrainy Radynskiego i Żadana z tego powodu, że to Ukraińcy żyjący tam. Na dokładkę Ukraińcy o orientacji lewicowej, reprezentujący praktycznie nieobecną w mediach część ukraińskiej opinii publicznej. Uznaję więc ich punkt widzenia za wart propagowania na tym blogu.

    Ani Radynski ani Żadan nie mają złudzeń co do Rosji. Nawet dziś zalinkowany felietonie Radyński kończy taką konkluzją: „Chciałbym, żeby ta katastrofa obudziła nie tylko władze Rosji, by przestały wspierać separatystów z Donbasu. Chciałbym, żeby obudziła również władze Ukrainy, by wreszcie wzięły odpowiedzialność za swoje państwo – lub przynajmniej za to, co po nim zostanie.”

    Teksty Radynskiego i Żadana również dlatego są cenne, bo odbiegają swym przesłaniem od czarno-białego obrazu konfliktu na Ukrainie, który serwują media w ramach polsko-ruskiej wojny propagandowej. To nie jest wszystko tak proste jak w pobudzającym emocje przekazie, że to niewinną dziewicę Ukrainę gwałci pijany, ruski żołdak.

    Jak myślę polska opinia publiczna co do charakteru, specyfiki Rosji nie ma złudzeń. No ale jeśli politycy polscy postanowili wiązać nadzieje z Ukrainą to warto również by na ten opinia publiczna patrzyła „na zimno”, bez iluzji. Chyba nie ma na to lepszego lepszego sposobu niż wysłuchanie opinii samych Ukraińców – w tym Żadana i Radynskiego.

    Po to własnie wklejam ich teksty.

    Pozdrawiam

  521. To nie jest wszystko tak proste jak w pobudzającym emocje przekazie, że to niewinną dziewicę Ukrainę gwałci pijany, ruski żołdak.

    Mój komentarz
    Kartko, przesadzasz, ruski mołodiec gwałci winną Ukrainę. Winną, bo dziewczyna-Ukraina nie chce się w nim zakochać.
    Pzdr, TJ

  522. dla Swiatowida=Falicza
    Czesto zapominamy, ze Zydzi rowniez moga byc antysemitami. Dlatego tez powolywanie sie na zydowskich antysemitow dodaje koloru blogosferze (czestym przykladem jest Norman Finkelstein). Szkoda ze ci sami krytykujacy nie powoluja sie nigdy na zdanie Macierewicza, gdy “traktuja” o polskiej polityce. W zasadzie nalezaloby postrzegac antysemityzm jako chorobe, na ktora choruje wielu, niezalezbie od przynaleznosci do jakiejklwiek grupy spolecznej czy religijnej. Problemem jest fakt, ze antysemityzmu nie mozna zmierzyc. Wlasciwie to nawet nie warto. Umiarkowanym antysemita lub antysyjonista jest ten (nie majacy pojecia o zlozonosci problemu), ktory pragnie rozwiazania konfliktu na Bliskim Wschodzie na drodze pokojowej; na zasadzie:… Zydzi powinni sie udac tam , skad przybyli do Izraela…, do Rosji, Polski, Niemiec , na Wegry i na Hawaje. Im dalej od ostatniej wojny, tym wiecej mamy jej bohaterow. Okazuje sie, ze czas dojrzewa do tworzenia synonimow; Gaza=Getto Warszawskie. Fakt, czas robi swoje. Faktem jest rowniez, ze w Gazie tetni zycie, ze oprocz dzielnic nedzy (o nich nie nalezy zapominac) mozemy znalezc luksusowe restauracje, pasaze handlowe, zycie na plazy etc.. Nie widze tu zadnej analogii. Poza tym wzrost populacji z 300.000 w 1967 do 1,5 mln w 2005 taka analogie wyklucza. Typowa postawe antysemicka charakteryzuje uzywanie maczugi Holokaustu, pozostaje pytanie przeciw komu. Porownanie z Gettem jest bezsensowne, bo przychod na mieszkanca w Gazie (dzieki UNRWA) jest wiekszy niz polskie minimum socjalne (czy minimum egzystencji) dzisiaj. Warto przy tym zacytowac Fassbindera: Wine ponosi Zyd, bo nas obwinia, on jest po pros – tu.

    Sladowa ilosc Zydow poglebia kryzys duchowy niektorych Niezydow. Oczywiscie jest o wiele latwiej funkcjonowac jako antysyjonista walczacy o pokoj na Bliskim Wschodzie, niz jako zwykly antysemita. Wazne jest stac oraz dzialac po wlasciwej stronie. Brak jest odpowiedzi, dlaczego ta strona ma tylko jedna strone, antyizraelska. Wiem, zadnego zla nie wyrugujemy wskazujac drugie zlo. Sam o tym pisalem. Izrael przypomina nam jednakze nasze postawy i postawy naszych przodkow w latach przed i powojennych. Technika przypominania, ze nie tylko Niemcy byli nazistami, ze wielu kolaborowalo, ba nawet sami Zydzi, pomaga zapomniec winy wlasne. Trudna jest zmiana paradygmatu z ofiary duzej, na mniejsza, ba z ofiary na czynce. A tak wlasciwie chodziloby li tylko o odpowiedzialnosc nie za to co bylo, lecz po tym, co bylo, za to co bedzie, poczynajac od wlasnego podworka.

    Antysyjonizm jest wlasciwie monolityczny jak sam ruch syjonistyczny. Od tysiecy lat debatuja Zydzi o swoim miejscu na ziemii i byloby dobrze gdyby ten temat sami przedyskutowali do konca. Traktujac Zydow jako czesc swiatowej wspolnoty nie majcej prawa do wlasnego panstwa , odmawiamy tego prawa rowniez Palestynczykom, bo oni tez sa czescia Umma. Marks mowil o emancypacji Zydow, ze jest ona emancypacja spoleczenstwa od Zydostwa. Pozostaje pytanie jak daleko nalezaloby traktowac Zydow na Bliskim Wschodzie jako cialo obce. Jak daleko cialem obycym sa Koptowie w Egipcie, Baha’I w Iranie czy Kurdowie w Turcji, Iraku, Iranie oraz Syrii, ktorzy od ukladu w Sèvres czekaja na autonomie. Dlaczego nikt o nich nie wspomina w blogosferze przy okazji debaty o tworczosci Grassa, tego nie wiem. Odpowiedz moglaby” brzemiec”, bo jednego zla nie wytlumaczymy zlem drugich. Wracajac do sztucznego tworu jakim jest Izrael, to oprocz Islandii, Japonii, Malediwow, Tuwalu i Tonga nie ma panstwa na swiecie, ktore nie byloby sztucznym tworem. Dotyczy to rowniez Polski. Po Kongresie Wiedenskim dzielono ziemie wedlug kryteriwo geograficznych, pomijajc kryteria etnograficzne. Podobnie dzialo sie w Afryce wlatach szescdziesiatych. Ciekawi mnie reakcja polskich politykow na powrot Niemcow na Ziemie tzw. Odzyskane. Jesli chodzi o uchodzcow palestynskich, to ich status jest dziedziczony i dlatego tez do Izraela powinni wrocic wszyscy uchodzcy, 4,8 mln. Rozumujac w ten sposob Polska mobglaby stac sie potega po repatriacji nacji i potomkow wczesniej ja zamieszkujacych.
    Saldo mortale

  523. Jedrus; czasami jak chcesz to potrafisz byc pozyteczny i wyreczyc
    mnie tam gdzie trzeba.
    Dobrze ze przypomniales ze dzisiaj jest 22 Lipca,za duzo rzeczy
    dzieje sie naraz wiec o tym zapomnialem.
    Na ta okazje prezentuje krotki film z tego okresu.
    https://www.youtube.com/watch?v=eOZxW_Kmi9M
    Az lza w oku sie kreci jak sie na to patrzy,to bylo prawdziwe
    polskie wojsko,nie to co teraz.
    Dzisiaj to tylko celebra,sztandary,krzyze,smrod kadzidla
    i swiecona woda,no to jak ta Polska ma nie byc sezonowym krajem.
    Teraz to juz nie tylko Putin ale nawet sam Lukaszenka
    ze swojm wojskiem w kilka godzin bylby w Warszawie i rozgonil
    to cale dziadostwo a nie wojsko w try miga.

  524. TJ

    Na to samo wychodzi.

    Pzdro

  525. Nie daje mi jednak spokoju to, co dzieje się w tej chwili na palestyńskiej ziemi. Nie mogę się pogodzić z tym, że cywilizacyjna „awangarda” (za jaką uważają się Żydzi) dopuszcza się w biały dzień (i w nocy) zbrodni (bo jakże można mieć wątpliwości, że agresja wojska izraelskiego na Strefę Gazy, w której zabito już ponad pół tysiąca Palestyńczyków jest ludobójstwem?). I wstyd mi jest, że jestem obywatelem kraju, którego minister spraw zagranicznych (Sekretarz Stanu Kerry) mówi, że napaść Izraela na Strefę Gazy jest „usprawiedliwiona i właściwa” („appropriate and legitimate”).
    Nie zgadzam się także z tym, żeby się temu przyglądać bezczynnie i poczekać, aż to się samo wypali (przypominam sobie dyskusję na ten temat tutaj na blogu parę dni temu, podjętą bodajżę przez Kartkę z Podróży, odnoszącą się do wojny na Ukrainie).
    Podobne argumenty podniósł KzP w czasie jednej z naszej dyskusji właśnie na temat konfliktu palestyńsko-izraelskiego. Myślę że warto – wobec tego, co dzieje się obecnie na Bliskim Wschodzie) część tej rozmowy tutaj przytoczyć:

    KzP: Jeśli chodzi o polityczną stronę konfliktu to myślę, że on wygaśnie, gdy życie ludzi – Żydów i Palestyńczyków – na tym skrawku ziemi stanie się naprawdę nie do zniesienia – gdy zamienią swoje życie w piekło. Wtedy gdy nie pozostanie im nic innego, niż lizanie ran.
    Jeśli zaś chodzi o cierpienie, to ma ono charakter uniwersalny. Tak samo cierpi Palestyńczyk i Żyd. W tym przypadku mówmy więc o ludzkim, egzystencjalnym cierpieniu, a nie o polityce.
    Nie stanę więc po żadnej stronie tego konfliktu. Nie chcę nawet komentarzami tego rozgrzewać.

    LA: Ale czy można rozdzielać “zimną grę interesów” od “gorącego cierpienia”, skoro zimna gra interesów powoduje to cierpienie? Moim zdaniem należy to widzieć w pełnym wymiarze.
    Piszesz Kartko: “nie stanę po żadnej stronie tego konfliktu”.
    Ale czy już nie staniesz po stronie tych żydowskich dzieci, których zabiła bomba zdetonowana przez palestyńskiego fanatyka? Albo po stronie tych palestyńskich dzieci, które zostały spalone lub poparzone przez izraelski biały fosfor?
    Tu przecież nie chodzi o zadeklarowanie się po czyjejkolwiek stronie (i ja takiego sporu nie chcę prowadzić). Tu chodzi o uświadomienie sobie nieludzkich skutków właśnie owej zimnej gry interesów i polityki. Czy o tym też nie chcesz rozmawiać? Czy raczej nie chcesz, żeby do Twojej świadomości dotarły pewne okrutne prawdy o wzajemnym traktowaniu się ludzi we współczesnym nam świecie?

    KzP: LA, ale ja rozumiem te cierpienia, choć nie mam na nie wpływu. Ci ludzie chcą cierpieć. Oni nie dojrzeli jeszcze do tego by się z tej tragedii wywikłać. Może sobie w końcu jasno powiemy, że zarówno Żydzi jak Palestyńczycy nie chcą pokoju i normalnego życia. To co do nas dociera to puste deklaracje. Oni ugrzęźli w beznadziejnej sytuacji, którą chyba traktują już jak normalną. Zaadaptowali się do okrucieństwa tej niekończącej się wojny. Ludzie to też potrafią.
    Czuję w tych komentarzach chęć opowiedzenia się po którejś stronie konfliktu albo uszczęśliwienia ich na siłę pokojem. To zrozumiałe, bo wszyscy szukamy w takich sytuacjach jakiegoś znanego nam porządku. Ale tym konfliktem rządzi inna logika. Tam pokój się nie uda póki nie będą go chcieli. To dla mnie jest oczywiste.

    LA: Zgadzam się w pełni z Twoim ostatnim zdaniem: jeśli ktoś nie chce pokoju, to go nie będzie miał. Niestety, wcześniej piszesz tak: “Może sobie w końcu jasno powiemy, że zarówno Żydzi jak Palestyńczycy nie chcą pokoju i normalnego życia.” I co gorsza: “Niestety, ci ludzie chcą cierpieć”.
    Ale jacy Palestyńczycy, jacy Żydzi?
    Jestem głęboko przekonany, że tzw. zwykli (czyli nie związani ani z polityką, ani z organizacjami typu Hamas) ludzie (a takich wg mnie jest zdecydowana większość) chcą pokoju i normalnego życia. I na pewno nie chcą cierpieć (nie wierzę, że większość ludzi to masochiści).
    Wydaje mi się, że powtarzasz opinię prof. Baumana o tym, że obie strony chcą wojny, bo bez niej żyć nie mogą. Ale on to powiedział o pewnych (niestety dotychczas decyzyjnych) grupach ludzi: “między ekstremistami izraelskimi i palestyńskimi istnieje sprzężenie zwrotne. Potrzebują się nawzajem dla przetrwania, żyć by bez siebie nie mogli.” A jeśli rozciąga się to na szerokie rzesze ludzi, to ja się z tym nie zgadzam.
    Może pora, by poprzeć wreszcie zwykłych ludzi?
    Nie chodzi więc o uszczęśliwianie “tych ludzi” na siłę pokojem (jakich ludzi?) Chodzi o to, by zapewnić tym ludziom, którzy chcą żyć w pokoju (a nie mają większego wpływu na to, co się teraz dzieje) – a jestem pewien że takich jest zdecydowana większość – życie w pokoju. Jak? Właśnie poprzez to, by przestać się opowiadać po którejkolwiek stronie (a pisząc “strona” mam na myśli owych polityków i ekstremistów, którzy podniecają ogień tego konfliktu). Wypadałoby ich wszystkich przepędzić na cztery wiatry, a jeśli nie to, to przynajmniej nie udawać, że mamy do czynienia z mężami stanu i politykami, którym można ufać i których można popierać.
    Stwierdzając, że “ci ludzie nie chcą pokoju” albo że oni “chcą cierpieć”, usprawiedliwiamy naszą obojętność i umywamy niejako ręce (nie chcąc mieć z tym cokolwiek wspólnego).

    KzP: LA, przepraszam, ale znów wrócę do wątku infantylizmu. Czy czasem nie robisz z Palestyńczyków i Żydów dzieci jak z “Władcy much” Goldinga? Jakieś upośledzone, niedojrzałe dzieci bawią się w okrutne zabijanie wsparte pierwotną dziką nienawiścią jak ze “Starego Testamentu” więc my, wspólnota międzynarodowa, zmotywowana obrazem rzezi mamy ich do pokoju nakłaniać. No ale po raz kolejny powtarzam, że oni tego nie chcą. Nie dojrzeli jeszcze do pokoju. Wyrazem ich dojrzałości byłoby wpłynięcie na swoje władze by ten pokój zapewniły. Żydzi na większości terytorium Izraela, dzięki policyjnym i wojskowym represjom wobec Palestyńczyków, mogą żyć spokojnie. Ta wojna ma dla nich wymiar ograniczony. Na ostrzał rakiet Hezbollahu wystawiają się ci, którzy tego pragną – najbardziej fanatyczni. Palestyńczycy w większości żyją podobnie. Ci którzy chcą normalnie egzystować są na emigracji. W strefie wojennej żyją fanatycy i nieszczęśnicy pilnujący tych gruzowisk.
    Ten konflikt jest jak cebula. Obieramy go płacząc, warstwa po warstwie. I z tej roboty tylko łzy pozostają – nie ma konkretów i jakiegokolwiek punktu zaczepiania. Za wcześnie jest by pomagać Izraelowi i Palestynie. Jak pisałem oni do tego jeszcze nie dojrzeli.

    LA: Dzieci na wyspie z “Władcy much” nie bawiły się w zabijanie. One walczyły o przetrwanie, cofając się coraz bardziej do swoich pierwotnych instynktów, burząc w końcu całą kulturę, wśród której zostali wychowani (co, jak się okazało, na nic się zdało).
    Jestem skłonny uważać, że każda wojna cofa nas do takiego pierwotnego stanu, gdzie górę nad nami biorą atawizmy – kultura okazuje się bezsilna, jest niszczona. I jeszcze jedno: problem w tym, że dzieci z “Władcy much” nie były upośledzone (jeśli chodzi o intelekt). I musiały bardzo szybko “dojrzeć”, aby sobie poradzić ze śmiertelnym zagrożeniem.
    Kartko, ja nie przyrównuję Palestyńczyków i Żydów do dzieci (zwłaszcza do dzieci “upośledzonych” i “niedojrzałych”). Robisz to Ty, pisząc: “nie dojrzeli jeszcze do pokoju”, “nie dojrzeli jeszcze do tego by się z tej tragedii wywikłać”… etc.
    Co to w ogóle znaczy “dojrzeć” w tym przypadku? Przypominam, że Semici (a narodami semickim są zarówno Żydzi, jak i Palestyńczycy) reprezentują cywilizację, która ma już wiele tysięcy lat. Więc jak długo jeszcze mają oni “dojrzewać”? (my, Słowianie, w porównaniu z nimi, jesteśmy jeszcze oseskami).
    Wikłasz się w jeszcze inne nielogiczności, Kartko.
    Oto piszesz, że “Żydzi na większości terytorium Izraela dzięki policyjnym i wojskowym represjom wobec Palestyńczyków mogą żyć spokojnie” oraz: “Palestyńczycy w większość żyją podobnie”, by za chwilę (dosłownie w następnym zdaniu) stwierdzić: “Ci, którzy chcą normalnie egzystować są na emigracji. W strefie wojennej żyją fanatycy i nieszczęśnicy pilnujący tych gruzowisk.”
    Nie zgadzam się z tym. Myślę, że większość ludzi żyjących w strefie Gazy, to są zwyczajni, zupełnie podobni do nas ludzie – a nazywając ich „fanatykami” czy „nieszczęśnikami pilnującymi gruzowisk”, w pewnym sensie ich odczłowieczamy i stygmatyzujemy. Podobnie: nie uważam, że „dzięki policyjnym i wojskowym represjom wobec Palestyńczyków, ludzie w Izraelu mogą żyć spokojnie”. Jest wręcz odwrotnie: przemoc rodzi przemoc.
    A może wniosek jaki można z całej tej naszej dyskusji wyciągnąć jest taki, że ludzie w ogóle nie zasługują na pokój? Zwłaszcza w rejonie, gdzie walka trwa już od ponad 60 lat? Bo gdyby na ten pokój zasługiwali, to już dawno znaleźliby sposób by zażegnać tę wojnę i żyć w pokoju? Podobnie jak my nie zasługiwaliśmy na pokój w Europie, gdzie rozpętaliśmy w pierwszej połowie XX-go wieku dwie mordercze wojny.
    (…)

    Całość rozmowy tutaj:
    http://wizjalokalna.wordpress.com/2012/11/18/czy-bogowie-domagaja-sie-krwi-rozmowa-z-kartka/

  526. Roznica miedzy porzadkiem prlowskim, postprlowskim, a obecnym…….na przykladzie pryncypalow, ich zasadach lub braku tychze…..

    Roznica jest zasadnicza. Obecny zostal wybrany niewatpliwie w wolnych wyborach, natomiast byly prezydent (Jaruzelski) ukazal sie jako rezultat grubej kreski. Niepotrzebne i niedorzeczne jest zwracanie uwagi na roznice wieku, bo Jaruzelski nie tylko wiekiem sie rozni od Komorowskiego. Jesli pomijamy wine ZSRR i nibykomunistow, to nieslusznie raczymy zapominac, ze obecna polaryzacja spoleczenstwa jest niewatpliwie pochodna wyzej wymienionych.

    Sam Jaruzelski byl bowiem aktywna czescia komunistow i ZSSR i nie ma sensu mowic o jego losie. Jaruzelski byl bowiem tworca losu wlasnego orazu przy okazji losu milionow, w tym i losu Komorowskiego. Wybory Jaruzelskiego-trudno je tak okreslic-byly dzialaniem celowym, wynikajacym z z jego przekonan, dzialnosci politycznej, wojskowej i oczywiscie powiazan politycznych (Moskwa). W blogosferze chetnie mylimy i mieszamy signifiant i signifié, co jest zreszta charakterystyczne w regularnym odwolywaniu sie do figury Jaruzelskiego. Los nikomu nic nie oszczedzil, Jaruzelski mogl w czasach zaprzeszlych natomiast oszczedzic wiele zla drugim, a przynajmniej sobie samemu.

    Kreowanie go na bohatera czy kolejnego swietego jest ublizaniem ofiarom z czasow Jaruzelskiego. Podobnie ma sie z wymienianiem Kwasniewskiego i Gierka jednym tchem, niezaleznie od tego kto i kiedy to czyni. Przegapilismy okazje na realne rozliczenie sie z przeszloscia. Przy grubej kresce proces ten bedzie trwal cale nastepne (przynajmniej dwa) pokolenia. Po szkodzie jestesmy troche madrzejsi. Sadze jednak, ze wkrotce bedziemy mieli, ze kazdy z nas bedzie mial okazje na samooczyszczenie sie lub „konfrontacje“ ofiar z „czyncami“.

    Gdyby obywatelki i obywatele traktowali PRL jak panstwo wlasne, to nie zmietli by jej z mapy politycznej oraz odstawili do historii czasow najnowszych. PRL byla wprawdzie dziura, lecz nie czarna, pozbawiona bowiem byla calkowicie wolnej energii. zauwazylem ze chetnie godzimy sie na zamazywanie czasow zaprzeszlych poslugujac sie starymi lub tworzac nowe mity opisujace PRL. Czas uplywa i z kazdym nowym dniem wystawia nam rachunki, ktore nalezaloby wreszcie uregulowac; Palac Kultury zawali sie bowiem kiedys sam.
    Saldo mortale

  527. Kiedy nie było jeszcze tak „goraco” na Ukrainie jak jest w 2014 roku znawca finansów tego państwa komunikowal w TV ( nie pamietam stacji ) iż utrzymanie Administracji Ukrainy czytaj . budżetu pochodzi z Zachodniej Ukrainy a z Wschodniej uważanej za bogatą nie ma dochodów !,ZERO !
    Pytania jak ta sytuacja wygląda dziś ,czy Oni płaca podatki ,jaki tam jest system ,?
    Informacje na ten finansowy temat bardzo mnie interesuja ,
    Bo jeśli licza na datki w MLD $ z powodu uznania się , za sztandarową nową demokrację która trzeba żywić i zbroić to prosze o To US .
    Czy Kijów pracuje nad organizacja nowego ustroju gospodarczego państwa < kiedy i czy zdecyduja sie na wybory Parlamenatrne , albo nie i dlaczego .

  528. LA

    Dzięki za przypomnienie naszej rozmowy. Budzi sentymenty jak stare zdjęcie.

    Jak widzisz trwam przy swoim. Świat mi wciąż potwierdza ten punkt widzenia.

    Pozdrawiam

  529. „”… w całkowitej zgodzie z neoliberalną doktryną, państwo (ukraińskie) zostało zredukowane …””

    Sprywatyzowanie posowiecki przemysł w ręce oligarchów (bez otwarcia na kapitał zagraniczny), wstrzymanie restrukturyzacji (l.mn.), w tym kopalnictwa węgla kamiennego, ogromwne dotowanie cen gazu zarówno dla przemysłu jak i konsumentów, powszechna korupcja oraz transfery socjalne utrzymujące nierówności dochodów (mierzone indeksem GINI) na poziomie poniżej Szwecji i Danii … no czysty, doktrynalny neoliberalizm.

    „”Policja (sic!) Donbasu wymknęła się spod kontrol …”” – czy chodzi o to, że została przepędzona – milicja, znaczy się – przez „siły porządkowe” Donieckiej RL. A system polityczny wschodniej Ukrainy rozpadł się na kijowskim EuroMajdanie. System ten utworzony przez Partię Regionów pod przewodnictwem Janukowicza, partię dominującą na wschodzi i południu, najbardziej na Krymie, partię prorosyjską (choć podobno Putin wolał robić interesy z Julią bardziej niż z Wiktorem Janukowiczem). Partia ta reprezentowąła interesy przemysłowego wschodu, biednego lub bogatego – w zależności od narracji, biednego, gdy był pokrzywdzony przez doktrynę neoliberalną, bogatego, gdy dowodzono nieuchronności rozpadu Ukrainy i upadku jej gospodarki. Okazuje się, że nie najlepiej reprezentowała. W Radzie w Kijowie się rozpadała i cześć poparła nowy reżim, w wyborach prezydenckich w maju 2014 kompletnie rozbita na cztery lub więcej partii.

    Ale czy korespondenci KP na Ukrainie, którzy wreszcie dają polskiej opinii publicznej prawdziwy sytuacji, rozważają przyszłość Donbasu?! Są dlań – w mojej niezorientowanej opinii – trzy wyjścia: (a) status Krymu, czyli włączenie do FR, (b) status Naddniestrza, czy Abhazji, czyli niepodległa republika uznana przez Wenezuelę, Kubę i Abhazję, (c) powrót do Kijowa przy uwzględnieniu wszelki planów i deklaracji rządu Poroszenki/Jaceniuka w kreaowaniu samorządności lokalnej, praw językowych i zapewnienia specyfiki etniczno-ekonomicznej regionów i obowodów.

    Co dalej z Donbasem i Ukrainą? Co dalej z Putinem?

  530. Dla nostalgiczek i nostalgikow
    Zmaganie sie z przeszloscia przy braku kultury pamieci spolecznej

    Kazda nagla zmiana zmusza nas niejako do stawiania kwestii zwiazanych z pamiecia. Nie znaczy to jednak, ze nasze czesto krytyczne uwagi dotyczace przeszlosci utozsamiane sa z jej kwestionowaniem, a jej kwestionowanie z negacja etc.. Pozostaje wiec podjecie proby tworzenia kultury pamieci, kultury przypominania. Jakiekolwiek relatywizowanie zjawisk oraz faktow z przeszlosci, projektowanie ich na drugich lub co gorsze, w przyszlosc jest conajmniej m i t o g e n n e, nawet dla tych, kotrzy sie przed m i t a m i przynajmniej werbalnie bronia.

    Rozliczenie sie z przeszloscia jest niezbedne, bo tylko w ten sposob mozemy budowac przyszlosc oraz porozumienie spoleczne na bazie solidarnosci. Zmagania sie z wlasna hostoria implikuja niejako koniecznosc zmagania sie ze soba samym. Prowadza jednak bardzo czesto do twierdzen subiektywnych. Niektorzy z nas zaslaniaja sie podjetymi probami w ramach instytucji panstwowych, spolecznych i to im zupelnie wystarczy. Drudzy z kolei nawoluja do dokonania proby analizy wlasnej, jeszcze inni pragna tabula rasa i nowego poczatku. Zadaje sobie wowczas pytanie, poczatku czego? Poczatku do czego? Nie sadze bowiem, ze ow poczatek umozliwi nam rowne szanse. Tylko spoleczne rozliczenie sie z przeszloscia oraz rozliczenie sie kazdego z nas osobno umozliwi nam zaistnienie w przyszlosci niezaleznie od obecnego miejsca zamieszkania.

    Waznym elementem kultury pamieci sa wystapienia politykow oraz historykow. Panstwowa kultura pamieci kostnieje dosc szybko, bo posluguje sie rytualami oraz pusta forma dwu kolorow. Jej przeciwnicy natomiast uciekaja do szarocienia, blednie sadzac, ze znajduja w nim adekwatne schronienie. Permanentne prezentowanie poczucia wstydu oraz winy za przeszlosc moze powodowac taki odruch odrzucenia. Trudne do zaakceptowania, lecz jakze niezbedne jest poczucie wspolodpowiedzialnosci (nie winy) za nasza wspolna przeszlosc (dotyczy to zarowno czasow wojny, jak rowniez nasze zmagania z narzucona rzeczywistoscia po wojnie).

    Odrzucamy zarowno role ofiar jak i katow. Najchetniej chielibysmy podazac ku nowemu w calkowitym zapomnieniu. W ten sposob spychamy jednak siebie do antymiejsc pozbawiajac sie jakichkolwiek atrybutow umozliwiajacych nam funkcjonowanie w przyszlosci.

    Wyszukiwanie k o l o r o w y c h plam w przeszlosci niewiele pomoze, bo nie jestesmy w stanie unikac czasu przeszlego oraz rozbitej przestrzenii jednoczesnie. Osobnicy o pogladach prawicowych posluguja sie w spoleczno-politycznej debacie nieustannie argumentem grubej kreski i postrzegaja ja jako katalizator spoleczny oraz argumentem maczugi jako przeszkody w postrzeganiu i kreowaniu przyszlosci.

    Lewicowcy natomiast chcieliby uchronic jak najwiecej atrybutow z przeszlosci oraz umozliwic ich funkcjonowanie obecnie. W ten sposob, zachowujac pamiec spoleczna z przeszlosci umozliwiaja sobie wlasny transfer do przyszlosci, przynajmniej im sie tak wydaje.
    Saldo mortale

  531. Kilka słów dla oszołomów, którzy chcą zbrojnie zdobyć obszar na Ukrainie, gdzie lezą szczątki samolotu malezyjskiego. Jaka jest sytuacja prawna? Zdarzyła się katastrofa lotnicza na terenie jednego z „niepodległych ” państw wspólnoty, która sobie zorganizowała dawno temu profesjonalny międzynarodowy komitet do badania wypadków lotniczych (MAK).
    Przyczyna katastrofy jest oficjalnie nieznana ogółowi, a teorii mnóstwo.
    Formalnie Ukraina nie jest w stanie wojny z nikim. Panoszą się terroryści, nad którymi siły państwowe nie panują. Taka sytuacja występuje w wielu miejscach na świecie, a samoloty łatają lub spadają – w całości lub kawałkach.
    Samolot był cywilny, więc Ukraina ma prawo do badania przyczyny katastrofy, ale w tej szczególnej sytuacji pewnie MAK jest właściwym organem, któremu powinna badanie zostawić … Może Ukraina podpisała jakieś porozumienie w tej sprawie? Ukraina (lub MAK) może korzystać z usług ekspertów innych narodowości, ale nie musi. Wszelkie mieszanie się zbrojne do tej sprawy jest nie dopuszczalne, również niezależne komisje holenderskie lub malezyjskie.
    Przypomnijcie sobie, gdy „Suchojebca” (lub podobnie), najnowszy samolot radziecki rozpieprzył się w Indonezji. Rosjanie chcieli szukać skrzynek i prowadzić śledztwo, ale grzecznie im odmówiono. Pozwolono jedynie na stosowanie dodatkowego sprzętu rosyjskiego przez krajową komisję. Pewnie Rosjanie zgrzytali zębami, aż w Dżakarcie było słychać , ale komandosów nie wysłali.

    Problem dla MAK jest tylko taki, że lokalni terroryści nie muszą słuchać nikogo. Rosja mogłaby oczywiście wymóc spokój na terenie katastrofy, posyłając trochę żołnierzy, jak na Krym. Jaki byłby straszny rwetes, gdyby tak zrobili bez zaproszenia ze strony rządu w Kijowie?
    W tej sytuacji MAK może odmówić badania przez swoich ekspertów w terenie ukraińskim i …róbta co chceta…!

  532. ET; 10:11.

    Wiem wiem,oberwalo mi sie niezasluzenie od mag; za Jedrusia
    czyli twojego swiatowida,ale jej wybaczylem i poslalem kwiatki.
    Zbyt dobrze znam te istoty i wiem ze;
    Kobiety zawsze mowia to,co mysla.Tylko nieco czesciej.
    Ps.
    Apropo naszego swiatowida;cos go nie ma,nie myslisz ze go
    Zydy zlapaly na mace ?.

  533. KzP, piszesz: “Żydzi na większości terytorium Izraela dzięki policyjnym i wojskowym represjom wobec Palestyńczyków mogą żyć spokojnie” oraz: “Palestyńczycy w większość żyją podobnie”, by za chwilę (dosłownie w następnym zdaniu) stwierdzić: “Ci, którzy chcą normalnie egzystować są na emigracji. W strefie wojennej żyją fanatycy i nieszczęśnicy pilnujący tych gruzowisk.”

    Nie zgadzam się z tym. Myślę, że większość ludzi żyjących w strefie Gazy, to są zwyczajni, zupełnie podobni do nas ludzie – a nazywając ich „fanatykami” czy (według Twoich słów) „nieszczęśnikami pilnującymi gruzowisk”, w pewnym sensie ich odczłowieczamy i stygmatyzujemy. Podobnie: nie uważam, że „dzięki policyjnym i wojskowym represjom wobec Palestyńczyków, ludzie w Izraelu mogą żyć spokojnie”. Jest wręcz odwrotnie: przemoc rodzi przemoc.

    ***

    Mówisz więc, że i dzisiaj obstajesz przy swoim?
    Ale czy nie zdajesz sobie sprawę z tego, że pisząc ” „dzięki policyjnym i wojskowym represjom wobec Palestyńczyków, ludzie w Izraelu mogą żyć spokojnie”. de facto akceptujesz i usprawiedliwiasz działanie państwa policyjnego i militaryzmu? Jak to się ma do Twoich deklaracji „wolnościowych”?
    Uważasz, że okupacja innego kraju jest czymś pożądanym, czymś co można usprawiedliwić i zaakceptować?
    Nie rozumiem Twojej logiki: z jednej strony umiłowanie wolności (bo dla siebie), z drugiej pochwała politycznego i militarnego terroru państwa policyjnego (bo to dotyczy innych).

  534. Wszechobecne zniewolenie po 45 roku i jego perwersyjnosc polegalo oraz wynikalo poniekad z niezauwazalnosci zjawiska przez wiekszosc (jedni zrezygnowali i pogodzili sie z takim stanem rzeczy, drudzy z niego korzystali, a pozostali wierzyli w jego nieodwracalnosc). Malo kto wierzyl w sama „sprawe“. Oczywiscie nikt takiego perfidnego ukladu nie planowal z gory, bo w takie zdolnosci bylych pryncypalow trudno byloyby mi uwierzyc. Ow porzadek wynikal raczej z ich indolencji i braku koncepcji na panstwo obywatelskie lub braku koncepcji na jego wykluczenie z samego zalozenia (chodzilo przeciez o dyktature proletariatu; dyktowana przez kilku zwalczajacych sie wzajemnie facetow). Oni mieli jeden cel; podporzadkowac sie Rosji i przy okazji podporzadkowac sobie obywateli. Nie wykluczam, ze wsrod nich znalezli sie pojedynczy tzw. porzadni ludzie, przekonani, przynajmniej w pierwszych latach po wojnie (wojna naznaczeni), o swojej racji.

    Dominowali jednak karierowicze i oportunisci. Poza tym nie chodzi mi o konkretne dzialania zniewalajace wszedzie, zawsze, wszystkich. Interesuja mnie bardziej skutki dzialanosci bylych pryncypalow, wynikajace czesto z braku ich dzialania. Powszechna inercja czesto prowadzila do powszechnego zniewolenia polegajacego na wybraniu drogi w jednym tylko kierunku. Kierunkiem tym byla « Moskwa ».

    Skutki owej inercji, szczegolnie z dzisiejszej perspektywy sa ledwie dostrzegalne, lecz widoczne. Twierdzimy czesto k o l o r y z u j a c wlasna przeszlosc: …przeciez tak naprawde;… nikomu sie krzywda nie dziala, a jesli nawet, to niewielu (stosunkowo) ucierpialo. Coz, w takim razie nalezaloby ponownie zdefiniowac pojecie zniewolenia. W naszej ciekawej debacie o roli tygodnika Polityka mowilem o tym dosc wyraznie. Nie zadawala mnie, ze wowczas Polityka byla dobrym tygodnikiem, zauwazam raczej, ze jej obecnosc jako filtra dla tzw. intelektualistow wykluczala obecnosc wielu innych, rownie dobrych lub lepszych tygodnikow. Ba, nie bylo na nie przyzwolenia nawet w zalozeniu.

    Stwarzano nam pozory wolnosc, jednoczesnie decydowano za nas faktycznie przy kazdym stawianym kroku. Przydzial do przedszkola, szkoly, pracy, miasta (miasta wydzielone), rejonizacja studiow, punkty etc… To wystarczyloby w zupelnosci, aby owczesny porzadek (raczej nieporzadek) zanegowac i traktowac go postpolitycznie bez zadnych ponawianych prob przy kazdej okazji, prowadzacych prosto do relatywizowania przeszlosci.

    Wielu z nas korzystajac z chaotycznego rezimu poruszalo sie dosc zwawo w owczesnej przestrzenii i czasie nazywajac to wolnoscia. Niewielu z nas zas mialo ochote, przytomnosc umyslu, aby walczyc o dostep do informacji (w pojedynczych, wyjatkowych przypadkach bylo to mozliwe). Panstwo, w ktorym pierwszy sekretarz partii decydowal o uwolnieniu wieznia nie bylo panstwem prawa, bo on mogl rowniez decydowac o jego uwiezieniu. Idac dalej, Polska nie byla Panstwem prawa, chociaz wielu z nas temu zaprzecza twierdzac, ze nie bylo bezprawia. Imputuje sie w ten sposob istnienie systemu spoleczno-prawnego. Taki wszakze istanial, lecz nie mial z panstwem prawa nic wspolnego. Porownywanie, dla niektorych wesolego zniewolenia PRLu z obecnymi wynaturzeniami spolecznymi w USA, Azji i Europie (mniej) nie ma sensu, bo nalezaloby porownywac zjawiska porownywalne.

  535. Podobnie reagujemy na rok 1945 postrzegajac go jako poczatek nowego zniewolenia lub jako wyzwolenie. Jedni twierdza, ze mogloby byc gorzej, drudzy, ze lepiej. Nie mam zamiaru wdawac sie w wyliczanki ofiar, chociaz kazda pojedyncza ofiara byla o jedna za duzo. Chodzi raczej o traume narodowa, do ktorej jakze trudno nam sie przyzwyczaic (przyznac). Czesto jest ona niezauwazalna przez dziesiatki lat i odzywa sie w nastepnych pokoleniach. Jesli mowie o opoznieniu cywilizacyjnym, to mam na mysli panstwo obywatelskie, upodmiotowienie obywateli. Ten proces jest zmudny i dlugi, dlatego wymaga cierpliwosci oraz zrozumienia, zrozumienie porozumienia, porozumienie rozliczenia. Zgadzam sie z glosami w blogosferze, ze w obecnych czasach nie wszyscy sa wystarczajaco wolni i jest to oczywiste. Takie porownania prowadza jednak do relatywizwania czasow zaprzeszlych. Pisalem kiedys o naszym postrzeganiu przeszlosci we wpisie o tabu i totemie. Zasadnicza roznica w stosunku do czasow zaprzeszlych polega na tym, ze dzisiaj w spoleczenstwach obywatelskich mamy wieksza szanse na obrone swojego ja, dostep do informacji, ktory w zasadzie stanowi o tym, czy jestesmy suwerenni. To wlasnie wolny dostep do informacji decyduje o naszej przyszlosci i „bogactwie“.

    Wiadomo przeciez, ze mniejsze byly szanse na obrone przed wszechobecnym oglupieniem w czasach zaprzeszlych. Zgadzam sie, ze summa poczynan specjalistow od marketingu (czyt. PR) jest ta sama, lecz poziomy zupelnie rozne. W zasadzie nie ma (bylo) roznicy w “bycie” na Zachodzie i Wschodzie, bo summa klopotow i problemow byla i pozostaje ciagle taka sama, ich poziom byl i nadal pozostaje calkowicie rozny (byla jednak roznica w byciu i bycie).

    To jednak wynika z naszych tesknot z przeszlosci i tesknot pobudzanych lub budzonych obecnie. Zdaje sobie rowniez sprawe z utozsamiania konsumpcji z ideologia, ktorej mniej lub bardziej dobrowolnie ulegamy. Roznica polega na tym czy sie na nia zgadzamy czy nie. Czy dzialamy swobodnie czy nie. W czasach zaprzeszlych nie moglismy dzialac dobrowolnie. Zredukowano wiekszosc obywateli do mydelka Fa i dlugopisu Bic.

    Dzis niektorzy redukuja sie sami i na to nie mamy totalnego wplywu. Niektorzy unikaja swiadomie wykluczenia. Ksiazka skarg zyczen i zazalen (Falicz) niestety wtedy i dzisiaj nie byla(by) wystarczajaca. Podobnie ma sie z wymarzonym mydelkiem Fa.

    Niezbednym natomiast dla zdrowia jest stan postrzegania doznanego traumatycznego przezycia, niezaleznie od tego, ze oswojenie sie z nim predzej czy pozniej nastapi. Bedzie mialo postac zaleczenia, bo z tego syndromu nie mozna sie wyleczyc. Poza tym nowego nie da sie stworzyc bez rozliczenia ze starym. Wiemy bowiem, ze dziecko nie ma szans na rozwoj i stania sie suwerennym czlowiekiem bez proby negacji rodzicow. Dla wielu z nas jest to ze wzgledu na wiek niemozliwe, jakze czesto widoczne w blogosferze.
    Saldo mortale

  536. do ET ;
    Pytam kiedy wreszcie Ty i podobni wreszcie zgodzicie się z prawdziwą historią .
    To słabiutka II Rzeczpospolita zdemolowana w czasie II wojny jest Matką Rodzicielka POLSKI po 1945 .
    Wszystko co było od 1945 roku łacznie granicami aż na Odrę były darem wschodniego Demona Stalina ,lepiej to niż granice Priwiślańskiego kraju . Jeszcze 2 tygodnie i Polacy obchodzić bedą dumnie 70 lecie zwycieskiego powstania warszawskiego jako mit Założycielski Najaśniejszej .
    ps
    ET
    Rozumiem twoj stan irytacji – Pałac Kultury przypomina codziennie , że Polacy nie byli w stanie samodzielnie uwolnić sie od III Rzeszy i musieli tak trwać kolejne 50 lat – dziś IIIRP to wygodne państwo ,tylko wg mnie znowu bez sensu bezzębnie szczerzy pojedyncze kiełki na wschodnią strone –
    Gen Koziej szef BBN użył dziś takiego strodawnego terminu wojskowego jesteśmy na FLANCE !
    to śmieszne .

  537. Tak wysmiewany w PRL-u podatek, bedzie przywrocony
    czyli bykowe i jalowe.
    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Podatek-bykowy-czyli-opodatkujmy-singli-2282040.html

  538. LA

    O tym fragmencie naszej rozmowy myslałem pisząc, że trwam przy swoim:

    „Ci ludzie chcą cierpieć. Oni nie dojrzeli jeszcze do tego by się z tej tragedii wywikłać. Może sobie w końcu jasno powiemy, że zarówno Żydzi jak Palestyńczycy nie chcą pokoju i normalnego życia. To co do nas dociera to puste deklaracje. Oni ugrzęźli w beznadziejnej sytuacji, którą chyba traktują już jak normalną. Zaadaptowali się do okrucieństwa tej niekończącej się wojny. Ludzie to też potrafią.
    Czuję w tych komentarzach chęć opowiedzenia się po którejś stronie konfliktu albo uszczęśliwienia ich na siłę pokojem. To zrozumiałe, bo wszyscy szukamy w takich sytuacjach jakiegoś znanego nam porządku. Ale tym konfliktem rządzi inna logika. Tam pokój się nie uda póki nie będą go chcieli. To dla mnie jest oczywiste.”

    Pozdrawiam

  539. https://www.youtube.com/watch?v=KgusWZ-6NcE#t=48
    Nie do konca rozumiem – to jest chyba reforma urzędu kontroli ruchu lotniczego w czerwcu na Ukrainie, ale nie do końca jestem pewien.

  540. @ Orteq 22 lipca o godz. 10:31
    „To co bylo poczete w Soviet Union, nalezy sie Ukrainie jak psu sieczka. Nie cieczka, bron panie Boze. Ukraina to erzac. Jesli ktos tego nie pojmuje, to kiep.”
    W sumie wolę się zgodzić z tobą. Miejmy nadzieję, że oni tam dalej trzepią te rakiety na podstawie projektów z czasów sojuza i nic przy nich nie dłubali. 😉
    Możesz mieć też rację w tym sensie, że za sojuza pracowali w tych zakładach Tadżykowie z Czukczami a zarządzał nimi Jakut więc o jakiej tu ukraińskości mowa być może?
    Prezes i spełnione emigrantki z blogów „Polityki” mają rację, musi minąć najmniej 7 pokoleń…
    Czy te siedem pokoleń jest gdzieś wymienione w Biblii?

  541. Antonius
    22 lipca o godz. 15:28
    Samolot był cywilny, więc Ukraina ma prawo do badania przyczyny katastrofy, ale w tej szczególnej sytuacji pewnie MAK jest właściwym organem, któremu powinna badanie zostawić … Może Ukraina podpisała jakieś porozumienie w tej sprawie? Ukraina (lub MAK) może korzystać z usług ekspertów innych narodowości, ale nie musi. Wszelkie mieszanie się zbrojne do tej sprawy jest nie dopuszczalne, również niezależne komisje holenderskie lub malezyjskie.

    Mój komentarz
    Antonius, wedle mojej pamięci (bywają w niej luki wielkie jak stodoły), to:

    1) Państwo, na którego terenie wydarzyła się katastrofa, ma wyłączne prawo do badania komisyjnego przyczyn katastrofy wg porozumienia ICAO.

    2) Państwo, na terenie którego wydarzyła się katastrofa, ma prawo przekazania badania przyczyn katstrofy do innego państwa. Jakie są wymagania formalne w sprawie takiego przekazania – nie wiem.

    3) W badaniu katastrofy w danym państwie mają prawo brać udział z określonymi przez konwencję ICAO uprawnieniami następujący przedstawiciele (jako akredytowani):
    a) przewoźnika
    b) kraju rejestracji samolotu
    c) kraj producenta samolotu
    d) kraj producenta silników

    Z powyższych regulacji wynika, że Malezja może utworzyć komisję d/s badania przyczyn wypadku, a komisja będzie formalnie na prawie, jeśli Ukraina spełniła warunki formalne konieczne do przekazania badań do Malezji. W komisji tej nie mogą uczestniczyć przedstawiciele z punktów a – d powyżej, mogą obserwować prace i mają uprawnienia do zapytań, składania postulatów, obserwowania posiedzeń, wglądu do dokumentów, itd.
    Pzdr, TJ

  542. Kartka z podróży
    22 lipca o godz. 15:55

    Pokoju nie będzie z prostej przyczyny.
    Istnieją sponsorzy…..
    Ich przywódcy żyją jak pączki w maśle z dotacji Arabii Saudyjskiej, Kataru, czy Iranu.
    Gdyby wojny nie było, trzeba by ją wymyśleć……

    Katar kupił ostatnio partie uzbrojenia za 11 miliardów.
    Przed kim chce się bronić, komu ją przekaże?
    Bez wroga nie ma INTERESÓW……

    A że giną ludzie?
    Zrobi się nowych…….
    Cisjordania powinna być oddana Palestyńczykom, ale mówi sie jedynie o ziemiach obecnie izraelskich.
    Dziwne…….

  543. KzP,
    no cóż, w takim razie ja też mogę Ci teraz odpowiedzieć to samo:

    „Zgadzam się w pełni z Twoim ostatnim zdaniem: jeśli ktoś nie chce pokoju, to go nie będzie miał. Niestety, wcześniej piszesz tak: “Może sobie w końcu jasno powiemy, że zarówno Żydzi jak Palestyńczycy nie chcą pokoju i normalnego życia.” I co gorsza: “Niestety, ci ludzie chcą cierpieć”.
    Ale jacy Palestyńczycy, jacy Żydzi?
    Jestem głęboko przekonany, że tzw. zwykli (czyli nie związani ani z polityką, ani z organizacjami typu Hamas) ludzie (a takich wg mnie jest zdecydowana większość) chcą pokoju i normalnego życia. I na pewno nie chcą cierpieć (nie wierzę, że większość ludzi to masochiści).
    Wydaje mi się, że powtarzasz opinię prof. Baumana o tym, że obie strony chcą wojny, bo bez niej żyć nie mogą. Ale on to powiedział o pewnych (niestety dotychczas decyzyjnych) grupach ludzi: “między ekstremistami izraelskimi i palestyńskimi istnieje sprzężenie zwrotne. Potrzebują się nawzajem dla przetrwania, żyć by bez siebie nie mogli.” A jeśli rozciąga się to na szerokie rzesze ludzi, to ja się z tym nie zgadzam.
    Może pora, by poprzeć wreszcie zwykłych ludzi?
    Nie chodzi więc o uszczęśliwianie “tych ludzi” na siłę pokojem (jakich ludzi?) Chodzi o to, by zapewnić tym ludziom, którzy chcą żyć w pokoju (a nie mają większego wpływu na to, co się teraz dzieje) – a jestem pewien że takich jest zdecydowana większość – życie w pokoju. Jak? Właśnie poprzez to, by przestać się opowiadać po którejkolwiek stronie (a pisząc “strona” mam na myśli owych polityków i ekstremistów, którzy podniecają ogień tego konfliktu). Wypadałoby ich wszystkich przepędzić na cztery wiatry, a jeśli nie to, to przynajmniej nie udawać, że mamy do czynienia z mężami stanu i politykami, którym można ufać i których można popierać.
    Stwierdzając, że “ci ludzie nie chcą pokoju” albo że oni “chcą cierpieć”, usprawiedliwiamy naszą obojętność i umywamy niejako ręce (nie chcąc mieć z tym cokolwiek wspólnego).”

    ***
    Niestety, myślę Kartku, że gdybyś miał wobec tych, którzy na tej wojnie ucierpieli (i cierpią) najbardziej (a bez wątpienia są to Palestyńczycy), choć odrobinę współczucia i empatii, to nigdy byś nie napisał czegoś takiego: „dzięki policyjnym i wojskowym represjom wobec Palestyńczyków, ludzie w Izraelu mogą żyć spokojnie”.

  544. W tych rozważaniach o tym kto ma badać katastrofę weźcie pod uwagę, że przecież właśnie co przeszła rezolucja ONZ, że badania ma przeprowadzić międzynarodowa komisja. Po więcej szczegółów trzeba by sięgnąć do treści tej rezolucji.

  545. Trudno o większe propagandowe zakłamanie i dezinformację, niż to co się dzieje wokół konfliktu palestyńsko-izraelskiego:

    https://www.youtube.com/watch?v=etXAm-OylQQ

    Shalom

  546. @LA 22 lipca o godz. 15:36
    „de facto akceptujesz i usprawiedliwiasz działanie państwa policyjnego i militaryzmu? Jak to się ma do Twoich deklaracji “wolnościowych”?”
    Kluczem jest tutaj religijna teoria „wyjątkowości” w którą uwierzyli nawet komuniści-ateiści. Oczywiście nie tylko żydowscy komuniści-ateiści, ale jeszcze cała masa nacjonalistów nazywanych syjonistami.

    Na tym podglebiu wyrosła niezgoda na „zniknięcie jako wyjątkowego narodu”, czyli na to, na co godzą się członkowie innych, niewybranych narodów, czyli na asymilację (w sytuacji, gdy jest się mniejszością) albo na zwykłe mieszanie się ras, religii i kultur jako rezultat naturalnej dyfuzji.
    Zapomniałbym jeszcze o siedmiopokoleniowych prezesach, spełnionych emigrankach i @Orteqach, chociaż ci ostatni nie podali od ilu pokoleń urodzonych w Kijowie zaczyna się Ukraina.
    Ileż to razy słyszałem elukubracje polskich ynteligentów twierdzących, że nie ma Amerykanów bo oni wszyscy są Europejczykami!

    Tak więc każde metody są usprawiedliwione aby zachować czystość rasową. Tak myślą syjoniści-ateiści. Oraz aby zachować czystość wyznaniową. Tak myślą ortodoksi. Oni nawet mogą się między sobą kłócić o sam fakt „przedwczesnego” powstania Izraela, ale co do konieczności obrony swoich „czystości” są bardziej zgodni niż byli naziści w III Rzeszy i Afrykanerzy w RPA.

    Najśmieszniejsze jest to, że bez gorącego wsparcia stukniętych ewangelików z USA, którzy sami żyją w najbardziej pluralistycznym społeczeństwie świata i korzystają z efektów melting pot wszystkich tych żydowskich rasistów-ateistów i rasistów-ortodoksów dawno by już szlag trafił.

  547. Indoor Prawdziwy

    Dzięki za ciekawy film. Godny podziwu zapał reformatorski.

    Pzdro

  548. Antonius
    22 lipca o godz. 15:28
    Niemcy nazywali polskich partyzantów Banditen, czyli po naszemu bandytami. Oni walczyli o swój podbity kraj. Ty niby rozważny i wrażliwy człowiek, doświadczony wiekiem co to z nie jednego pieca nazywa ukraińskich partyzantów walczących także o swoją wolność terrorystami. Czy Ci nie wstyd? Lub jesteś bezmyślną /jak wielu tutaj/ ofiarą totalnej kłamliwej propagandy. Oni także walczą przeciw nazistom dodatkowo wspieranymi przez brutalny imperializm amerykański. Podobnie z tym Suchojebcem. Powinieneś przy okazji wiedzieć, że samolot SU-50 jest najlepszy w swojej klasie na świecie. Konstruktorem jest wybitny pan Suchoj. I nie wypada. W ten sposób zniżasz się do pospolitego motłochu, którego wszędzie pełno. Tutaj także go spotkasz..

  549. @ Antonius 22 lipca o godz. 15:28
    „Kilka słów dla oszołomów, którzy chcą zbrojnie zdobyć obszar na Ukrainie, gdzie lezą szczątki samolotu malezyjskiego. ”
    Ta katastrofa mniej mnie obchodzi niż polska pod Smoleńskiem ale ponieważ wtedy pisałem o tym, co rzeczywiście mógłbyś opisać jako „zdobywanie” więc się odezwę.

    Zarówno wtedy jak i dzisiaj uważam, że jak najlepsze wrażenie wywarłby na Polakach widok kompanii polskiego wojska, oczywiście bez broni ale w mundurach, przesiewającego miejsce katastrofy.

    Nie wiem, czy premier Tusk SPRÓBOWAŁ uzyskać zgodę Putina na wysłanie takiej kompanii. Gdybym to ja był premierem i spotykał się na tym lotnisku po katastrofie to byłoby to dla mnie ważne, aby uzyskać takie pozwolenie.

    Być może Rosjanom i tak i tak udałoby się ukraść telefony i komputery polskiej delegacji, nie mówiąc już o kradzieży prywatnych kart kredytowych. Chciałoby się napisać „tam złodziejstwo jak widać jest zarówno na poziomie osobistym jak i urzędowym, państwowym” ale jako Polak muszę się ugryźć w język.

    Ale być może unknęło by się tej całej reszty, nazwijmy to eufemistycznie „wpadek” biorących się z polegania w 120% na Rosjanach. No i nie byłoby wszystkich tych kretyńskich oświadczeń-banialuków polskich polityków o przekopaniu do głębokości 1 metra i o doskonałej współpracy, o pracy ramię w ramię i pomylenia szczątków ofiar.

    Rosjanie widzący 100 polskich żołnierzy, 100 polskich prokuratorów i 100 lekarzy z własnym jedzeniem, piciem i spaniem w kilka dni po katastrofie inaczej by spojrzeli na Polskę. Od Wani w gumiakach do Putina. No ale Polski zdolnej zarówno do takiego myślenia jak i działania nie ma.

  550. Nie byłoby katastrofy po Smoleńskiem, gdyby taka Polska istniała.

  551. Jeśli komisja d/s badania przyczyn katastrofy Boeinga 777 w Ukrainie powstanie pod auspicjami ONZ i będzie działała w zgodzie z konwencją Chicagowską ICAO, to chyba nie będzie sprzeciwów z żadnej strony. ICAO jest agendą ONZ.
    Pzdr, TJ

  552. LA

    W tej starej rozmowie napisałeś mi, że jestem niezdolny do odczuwania cierpienia niewinnych Żydów i Palestyńczyków uwikłanych w ten beznadziejny konflikt. Czy raczej, że ja to wypieram nie chcąc wraz z nimi cierpieć.
    Napisałeś: „Tu chodzi o uświadomienie sobie nieludzkich skutków właśnie owej zimnej gry interesów i polityki. Czy o tym też nie chcesz rozmawiać? Czy raczej nie chcesz, żeby do Twojej świadomości dotarły pewne okrutne prawdy o wzajemnym traktowaniu się ludzi we współczesnym nam świecie?”

    Dziś to samo powtarzasz.

    Jak rozumiem Ty, zdolny do empatii, cierpisz wraz z nimi. Cierpiesz z powodu okrucieństwa tego świata.

    No wiec chciałbym się zapytać co z tego Twego cierpienia praktycznego wynika. Poza tym, że się nim dzielisz na tym blogu wystawiając moralne cenzurki – pietnując tych, którzy nie cierpią z Tobą.
    Jak to Twoje cierpienie przekłada się praktycznie na los cierpiących Żydów i Palestyńczyków?

    Bo wiesz, jak gdy cierpię za kogoś (też mi się zdarza)to staram się coś z tym zrobić. Jakoś praktycznie pomoc, zaradzić cierpieniu owego cierpiącego.
    Natomiast nie mam zwyczaju przeżywać spraw na które nie mam wpływu.

    Kilka dni temu Kolegom którzy na blogu podobnie cierpią wraz z prześladowanymi Ukraińcami zaproponowałem proste wyjscie. Skoro cierpicie za Ukrainę to zrezygnujcie po prostu z ruskiego gazu, ropy i pochodnych. Nie używajcie ich, nie kupujcie, wymuście na rządzie by jednostronnie zrezygnował z ruskich dostaw bo tą drogą przecież finansujecie ruski imperializm. To równiez z pieniędzy za gaz, ropę wypłaca się żołd rosyjskim najemnikom.
    Zadeklarowałem nawet gotowość do solidarnego obycia się przeze mnie z tych ruskich produktów. Za tę próbe uwolnienia ich od tego cierpienia zadeklarowałem nawet próbę przezycia zimy w zimnie.

    I co z tej mojej propozycji? Jajco. Cisza.

    Jak widać wszyscy gotowi są cierpieć ale duchowo. A raczej pokazowo.

    Pozdrawiam

  553. https://www.youtube.com/watch?v=00hbr_5uREI
    tego jeszcze nie grali. Zapewne napisał programista-samobójca.
    Jak się ma do tego ta infantylna manipulacja danymi w serwerze w wykonaniu geniuszy z USA. 🙂

  554. @ET 22 lipca o godz. 14:56
    ” Rozumujac w ten sposob Polska mobglaby stac sie potega po repatriacji nacji i potomkow wczesniej ja zamieszkujacych.”
    Pod warunkiem, że wszyscy byliby katolikami z zaświadczeniami od Prymasa. Konwertyci na katolicyzm się nie liczą albo ustanowi się komisję z biskupów, która będzie rozpatrywać przypadek każdego konwertyty osobno.
    Prawda, że takie przepisy brzmią znajomo w uszach manipulatorów takich jak@ET?

  555. KzP: „Jak rozumiem Ty, zdolny do empatii, cierpisz wraz z nimi. Cierpiesz z powodu okrucieństwa tego świata. No wiec chciałbym się zapytać co z tego Twego cierpienia praktycznego wynika.”

    Może coś wynika, a może nic nie wynika.
    Faktem jest, że odczuwam empatię wobec ludzi, którzy są gnębieni, zabijani, prześladowani… To jest po prostu ludzkie uczucie, którego doświadczam. To jest część mnie samego, mojego odczuwania świata, co czyni mnie (wg mojego pojęcia) świadomym człowiekiem. (Nie chcę przez to mówić, że jestem przez to lepszym człowiekiem.)
    To co piszę – mówię na ten temat – jest tego wyrazem i konsekwencją.
    A jeśli zarzucasz mi, że robię to „pokazowo”, to jest to potwarz (a może sądzisz tu wg siebie?)

    Czy wynika z tego coś praktycznego? Nie wiem.
    Moje artykuły o konflikcie palestyńsko-izraelskim były publikowane w Stanach w prasie polonijnej – być może to jest moja „praktyczna” kontrybucja do tego, by coś zmienić? Zgodna z moimi możliwościami?
    Nie wiem.
    Czy wymagasz ode mnie tego, żebym jechał do Palestyny i walczył u boku Hamasu z Izraelem? Wątpię, czy byłby to dobry pomysł. Zwłaszcza, że już nie jestem w tym wieku, by się uganiać z karabinem, a poza tym, nie chciałbym jednak używać tego karabinu do zabijania innych ludzi.

    Poza tym, czy wszystko co robimy jest praktyczne?
    Czy praktyczne jest i sensowne jest np. Twoje całodobowe udzielanie się na tym blogu i pisanie na wszelkie możliwe tematy, które się nawiną – i to bez względu na to, czy to Cię intereuje, czy nie?
    I co praktycznego z tego wynika, oprócz tego, że zabijasz czas i nudę? Ja rozumiem – to jest Twoja autoterapia. Ale co praktycznego wynika z tego dla innych? (Używam tutaj Twojego argumentu, więc się nie obruszaj.)

  556. zza kałuży
    22 lipca o godz. 17:42

    Byłby problem….
    Przed II światową katolicy nie stanowili nawet 70% społeczeństwa…….
    Repatriować potomków ewangelików, żydów, prawosławnych, obrządków wschodnich, muzułmanów?
    Niedopuszczalne…….

  557. Ted
    Bykowe nie zostanie przywrócone z prostego powodu. Wyśmiewany PRL zapewniał pracę. III RP pracy nie zapewnia i to wystarczy aby single ostro zaprotestowali, a pomysłodawców wywieźć na taczkach w siną dal.
    Prędzej wywózka na taczkach wróci do łask niż podatek zwany bykowym.
    A gazeta plecie, bo w sezonie ogórkowym , każda bzdura nadaje się na papier.

  558. @wiesiek59 22 lipca o godz. 18:33
    „Przed II światową katolicy nie stanowili nawet 70% społeczeństwa…….”
    Przecież ja tylko zakpiłem z wodolejstwa @ET i z jego manipulacji. @ET pisząc o Izraelu przemilcza najważniejszy problem „wybraniowości” a potem chce „unaoczniać” Polakom tamte problemy.
    Oczywistym jest to, co napisałeś o przedwojennym składzie społeczeństwa i właśnie dlatego moje kpinki o komisji biskupów i prymasowskim zaświadczeniu są złośliwe bo zestawiają polską (przedwojenną i współczesną) tolerancję z oficjalnie usankcjonowanym apartheidem w Izraelu.
    Jeden z najbardziej znienawidzonych prezydentów USA, (znienawidzonych przez prymitywnych zwolenników wojen oraz rasowej i religijnej czystości i wybraniowośc) czyli Carter widzi ten problem i nie boi się o nim pisać.

  559. LA

    Problem w tym, że ja pisząc od ludzi nic nie wymagam a Ty wymagasz.

    Pisząc nic w zamian nie oczekuję, nie ustawiam, nie oceniam, nie „daję świadectwa prawdzie”, nie tworzę koalicji, nikogo stąd nie wypycham osobistymi wycieczkami… .
    Nie mam poczucia misji, bo mam świadomośc to nie strefa Gazy ani Donbas. Nie myli mi się blog Passenta z polem globalnej bitwy.

    Komentarz to akurat mój czas na skręcenie i wypalenie papierosa. I podobne ma dla mnie znaczenie.

    Dzięki za wyjaśnienia dotyczące praktycznych aspektów ulżenia cierpieniom Palestyńczyków i Żydów.

    Pozdrawiam

  560. Jeszcze jedna refleksja odnośnie tego dlaczego UE niewiele robi. Warto podkreślić, że obywatele Holandii odrzucili w referendum projekt konstytucji europejskiej. Czyli ich nie interesuje tak naprawdę pogłębiona integracja europejska, chcą Unii w takim kształcie jaki jest. Dlatego teraz nie powinni mieć pretensji, że zostali de facto sami z problemem.

  561. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Kartka z podróży
    22 lipca o godz. 18:58

    ” … świadomośc to nie strefa Gazy ani Donbas.
    Nie myli mi się blog Passenta z polem globalnej bitwy.” …

    https://www.youtube.com/watch?v=YDr-WB2mDK8

  562. Fidelio

    „… obywatele Holandii odrzucili w referendum projekt konstytucji europejskiej. Czyli ich nie interesuje tak naprawdę pogłębiona integracja europejska, chcą Unii w takim kształcie jaki jest. Dlatego teraz nie powinni mieć pretensji, że zostali de facto sami z problemem.”

    Jestem tego samego zdania.

    Pozdrawiam

  563. @rękoczyn
    20 lipca o godz. 13:18

    Nawet jeśli XVIII-to i XIX-to wieczny kapitalizm był okrutny w swej treści, to z uwagi na akcenty liberalne, niósł on w sobie zalążki znian, jakie dokonały się w takich krajach, jak Niemcy, Anglia czy Francja na przelomie XIX-go i XX-go wieku.

    Owszem, niósł, ale nie w Polsce, ponieważ szlachta robiła wszystko, żeby kapitalizm w Polsce nie powstał. Szlachcie najwygodniej się żyło w ustroju niewolniczym. Kapitalizm wymagał od swoich elit ciężkiej pracy i ryzyka, niewolnictwo – nie.

    Komuniści zastąplili arystokratów pozostawiając ten sam poziom podporządkowania partii i jej funkcjonariuszom, jak to było przed wojną w odniesieniu do tzw klas posiadających.

    Folwarcznej mentalności nie dało się wyplenić dekretem i w PRL stosunki między „władzą” a „obywatelem” wciąż trąciły feudalizmem, o czym mówi wspomniany przeze mnie dr Jan Sowa. Stwierdzenie, że „komuniści zastąpili arystokratów”, jest jednak przesadzone: różnica między poziomem życia partyjnych dygnitarzy a zwykłych Polaków była nieporównanie mniejsza niż w przypadku dawnej arystokracji lub elit współczesnej Polski. A władze po 1989 roku, zamiast kontynuować rozpoczęty przez komunistów demontaż „folwarku” i dokończyć rewolucję społeczną, z radością do powróciły do „polskich tradycji”.

    A nawet więcej, bo odebrano robotnikom i chłopom podstawowe prawa obywatelskie.

    A jakież to prawa odebrano robotnikom za komuny w porównaniu z okresem przedwojennym? Ośmiogodzinny dzień pracy? Prawo do urlopu? A może bezpłatną opiekę zdrowotną?

  564. @rękoczyn
    20 lipca o godz. 13:18

    To społeczenstwo obywatelskie rodzi się dopiero teraz, po upadku komuny. W jak wielkich bólach się rodzi, to już inna sprawa.

    Jeśli kiedykolwiek pojawiło się na tych ziemiach coś, co przypominało społeczeństwo obywatelskie, to była nim pierwsza „Solidarność”. Tak się składa, że stworzyło ją pierwsze pokolenie wychowane całkowicie w PRL, a zbudowanie 10-milionowej organizacji poza oficjalnymi strukturami w czasach, gdy nie było nawet porządnej telefonii stacjonarnej, za to świetnie funkcjonowała sieć podsłuchów i donosicieli, świadczy o imponującym kapitale społecznym ówczesnych Polaków. Skąd się wziął ten kapitał?

    Chyba wiem, bo sam należę do ostatnich roczników, które całą edukację zaliczyły w PRL. Niezależnie od panującej wówczas ideologii, zależności od Moskwy czy absurdów gospodarki, szkoła i media (np. prasa i programy telewizyjne, które miały równie duży wpływ na wychowanie młodzieży) przekazywały mi takie wartości, jak odpowiedzialność za wspólne dobro, koleżeństwo, szacunek do innych i pomoc słabszym, a z drugiej strony kult nauki i rozumu oraz snobizm na kulturę wyższą.

    Po roku 90 to wszystko się nagle zmieniło. Umysły Polaków zaczęły być bombardowane takimi neoliberalnymi „mądrościami”, jak „społeczeństwo nie istnieje, są tylko jednostki i rodziny” (M. Thatcher), „każdy powinien myśleć tylko o sobie, a wtedy wszystkim będzie dobrze”, „jeśli ktoś jest biedny, to znaczy że jest leniem godnym pogardy”, „jeśli bogaci będą się bogacić, to biednym też się poprawi”. Te „mądrości” dotyczące sfery ekonomicznej znakomicie współgrały z najgorszymi tradycjami sarmackimi, do których nowe władze nawiązywały w sferze kulturowej.

    W rezultacie po 25 latach tzw. wolnej Polski mamy najniższy w Europie wskaźnik zaufania społecznego, a 80% Polaków najchętniej by stąd wyjechało.

    (Wywiad z dr Janem Sową, o którym pisałem w poprzednim komentarzu, jest już dostępny w całości. Gorąco polecam: http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/spoleczenstwo-lepszych-gorszych-rozmowa-dr-janem-sowa)

  565. Jest godzina 20:45
    Panie Danielu ! Słucham radia TOKFM -Jestem kompletnie zaskoczony
    naiwnościa ocen w sprawie Ukrainy .
    Naiwność ocen a jeszcze słabsze zalecenia do wykonania .
    Jestem rozczarowany marzeniami Pana Gości , niestety pan nawet skrajne głupie opinie nie komentował .
    5 minut audycji ,czy zawsze tak nierealne pomysły .
    Kiedy zaczęliście rozmawiac o Tusku ,koniec odbioru .

  566. Wakacje, upał, a w telewizji ci sami politycy w zgranych rolach. Trwa cykl obchodów rocznicowych. Niedługo rocznica kolejnego przegranego powstania. 22 lipca 1944 roku ogłoszono manifest PKWN. 1 sierpnia 1944 roku wybuchło Powstanie Warszawskie. Manifest niósł nadzieję. Powstanie przyniosło tragedię. Prezes skojarzył zestrzelenie samolotu nad Ukrainą z tragedią smoleńską. Tym tropem wydarzenia na Ukrainie można skojarzyć z tragedią ludności Warszawy mordowanej wiadomo przez kogo. Państwo ukraińskie zajmuje terytorium dwa razy większe niż Polska. Obywateli ukraińskich jest kilkanaście milionów więcej niż obywateli polskich. Ukraina może zalać połowę Polski. Jest się czego obawiać. To tak gwoli rocznicowych skojarzeń. Pozdrawiam miłośników upadłych powstań.

  567. @ rem

    Bardzo dobre wpisy.

  568. @Leszex
    „Państwo ukraińskie zajmuje terytorium dwa razy większe niż Polska. Obywateli ukraińskich jest kilkanaście milionów więcej niż obywateli polskich. Ukraina może zalać połowę Polski. Jest się czego obawiać.”

    No więc podobno Ukraińcy zaczęli już zwiewać do Polski, bo na Ukrainie przegłosowali właśnie częściową mobilizację.

  569. @rem, 20:44

    Dobry wywiad z Janem Sowa. W pelni zgadzam sie z jego podejsciem szukajacym przyczyn polozenia PL jglebiej niz w WW2 czy sowieckiej dominacji, ktora nastapila pozniej. To pocieszajace, ze nareszcie pojawiaja sie w Polsce humanisci potrafiacy tak wlasnie myslec. To rowniez w pelni zasluzona gorzka polewka dla elit tego narodu nie potrafiacych od stuleci juz wyprodukowac trafnej i uczciwej diagnozy sytuacji. Niestety cene zawsze placi caly narod. Dlatego w ewolucji narodow potrzebne sa takie chwile jak rok 1789 we Francji.

  570. Equinox
    22 lipca o godz. 21:20
    Radzę przysiąść na jego książką „Fantomowe Ciało Króla”. Wiele spraw łatwiej zrozumieć i się popłakać.

  571. NELA
    22 lipca o godz. 0:19
    „Spotkamy się na Kasjopei…”
    Moje ulubione przed pół wiekiem. Zawsze skutkowało. Pozdrawiam

  572. Tylko, że diagnoza Sowy jest dramatyczna, bo z niej wynika, że Polska tak naprawdę nie ma jakiegoś modelu społeczno-kulturowego, który nie cofał by nas właśnie do tej pierwotnej relacji folwarcznej.

  573. Rem

    Mam jedną uwagę do Twego komentarza

    Piszesz przywołując Thatcher: „Umysły Polaków zaczęły być bombardowane takimi neoliberalnymi “mądrościami”, jak “społeczeństwo nie istnieje, są tylko jednostki i rodziny”.

    W wariancie polskim nie było mowy o jednostkach. W polskich realiach neoliberalnych w związku z katolicyzmem panstwowym jednostka ma niewielkie znaczenie. Natomiast zgoda co do tego, że zamiast społeczeństwa zaproponowano rodzinę. Własciwie społeczeństwo w tym ujęciu jest związkiem mniej lub bardziej autonomicznych rodzin.

    To tylko jedna uwaga do Twoich komentarzy z którymi oczywiście się zgadzam.

    Pozdrawiam

  574. @LA, 2:29

    „Kim (czym) jest dealer? Czy to tylko los? A może fatum? Konieczność? Przypadek? Może zwykła sekwencja wydarzeń w czasie? Bo chyba do heglowskiego “ukąszenia” nikt już nie chce się odwoływać.”

    Podszedles do tego filozoficznie. Tak tez mozna. Odwolujac sie do przykladu gry w trzy karty, powiedzial bym ze kim jest dealer zalezy od bazaru. Na Ukrainie jest ich co najmniej kilku, nazwiska niektorych na pewno znasz. Prawie wszyscy zyja w palacach zdala od tej zawieruchy, maja eleganckie kobiety oraz takiez automobile. Inni moga pozostawac w cieniu i byc moze sie o nich dowiesz wkrotce. Albo i nie. Wszyscy bez wyjatku (inaczej nie mozna nic ugrac) graja znaczonymi kartami a dodatkowe falszywki maja pochowane w rekawach i za kolnierzem. Dlatego zrobilem to porownanie do trzech kart. Jesli nie jestes jednym z nich to przewidywanie wydarzen nie ma praktycznego sensu.

  575. Jak Sowa zwrócił uwagę w tym wywiadzie, nawet PRL wchodził w kulturowe buty tradycji szlacheckiej promując np. Sienkiewicza przez te spektakularne ekranizacje.

  576. rem,

    chociażby prawo do swobodnego zrzeszania się. PPS, KPP, partie chłopskie – do przewrotu majowego przedwojenna Polska zapewniała to, czego peerel nigdy nie zagwarantował i nie zapewnił.

  577. Obejrzałem wystąpienie syna izraelskiego generała, p. Miko Peleda, podlinkowane przez LA – bardzo interesujące. To niezmiernie budujące, że oprócz zwykłych zbrodniarzy i zbrodniarek z piekła rodem, jak Netanjahu, czy słynna Cipi ścigana listem gończym w UK, są w Izraelu także ludzie porządni, sprawiedliwi. Wystąpienie p. Peleda juniora jest dość długie, ale warte obejrzenia w całości, gdyż roznosi w pył bezczelny mit „dzielnych żydowskich pionierów” , jednak nie wszyscy mają czas, a niektórzy lepiej mówią po francusku, dlatego przetłumaczyłem kawałeczek, tak dla blogowej informacji.

    Na początek podaję przypomniany przez p. Peleda tekst rezolucji ONZ nr 3013 z 1973r., odnoszącej się dokładnie do sytuacji Palestyńczyków pod brutalną, rasistowską okupacją izraelską, żeby nie było niedomówień, co do stanu faktycznego w dniu dzisiejszym:

    „Walka ludzi znajdujących się pod obcą kolonialną dominacją oraz pod rasistowskim reżymem, dla wcielenia ich praw do samostanowienia oraz niepodległości jest legalna i w pełnej zgodzie z pryncypiami prawa międzynarodowego.”

    Pan Peled, który zna armię izraelską oraz sytuację w Gazie doskonale, mówi dalej tak:

    „Gaza jest ustanowiiona dla przyjemności izraelskiej armii. Jeśli chcą niszczyć, to niszczą, jeśli chcą aresztować i bić, to aresztują i biją, jeśli chcą torturować, to torturują, jeśli chcą mordować, to mordują i Palestyńczycy nie mają żadnej możliwości odwołania, taka jest rzeczywistość.

    Jeśli weźmiemy izraelską armię, do której chciałbym się teraz odwołać, to jest jedną z najlepiej wyszkolonych, najlepiej wyposażonych, najlepiej karmionych organizacji terrorystycznych na świecie. I oczywiście ma generałów, ładne mundury, ale jej jedynym celem jest terroryzm.

    Podam przykład, mam na myśli jeden z najbardziej zawstydzających dni Izraela w historii, najbardziej haniebny dzień w historii Żydów. Dnia 27 września 2008r. o godzinie11.25 Izrael rozpoczął naloty dywanowe na Gazę i w pierwszym dniu tych nalotów, trwających 21 dni, zrzucił tam 100 ton bomb. Jednotonowa bomba niszczy cały rząd budynków. Gaza jest jednym z najgęściej zaludnionych miejsc na świecie, 800 000 dzieci żyje w Gazie. Godzina 11.25 jest dokładnie tym czasem, kiedy ranna zmiana w szkole i popołudniowa zmieniają się, a więc wszystkie dzieci są na ulicach. To był moment w którym decydenci w Izraelu postanowili rozpocząć bombardowanie. To był pierwszy dzień 21-dniowej rzezi, która nie ma absolutnie żadnego usprawiedliwienia. Jeśli to nie jest terroryzmem, nie wiem co nim jest.”

    https://www.youtube.com/watch?v=etXAm-OylQQ

    Z polskiej perspektywy właściwego wymiaru nabierają wydarzenia z r. 1968, kiedy po wojnie sześciodniowej Izrael anektował okupacyjnie ziemie Palestyńskie na Zachodnim Brzegu. Natychmiast rozpoczął tam budowę osiedli dla osadników, których musiał skądś sprowadzić. Stąd wydarzenia w Polsce, jak zwykle zaaranżowane przez żydostwo tak, aby Polaków, traktujących wszystko na serio pozostawić z poczuciem winy, taki stary żydowski kawał.

  578. Nie mogę sobie odmówić przyjemności by z rekomendowanego przez Rema (dzięki Rem!) wywiadu z doktorem Janem Sową nie zacytować fragmentu dotyczącego tzw „polityki jagiellońskiej”

    „Skąd zatem taka popularność mitów na prawicy?

    – To nie jest konstrukcja historyczna, którą wymieniają się profesorowie historii na konferencjach. To praktyka wielu polityków. Na przykład rządy PiS kropka w kropkę realizowały w polityce zagranicznej ideę jagiellońską. Polska musi być hegemonem regionu, ma do spełnienia misję cywilizacyjną na Wschodzie. Dlatego prezydent Lech Kaczyński chciał wylądować w Gruzji przed Sarkozym, żeby pokazać, że jest najważniejszym rozgrywającym w regionie. Idea ta pozostaje więc żywa i ma bezpośredni wpływ na współczesną politykę. W dzisiejszych realiach to bezsensowny pomysł. Zupełnie nie odnosi się do obecnej sytuacji państwa polskiego, do wyzwań i problemów, które przed nami stoją. To jest dowód ograniczonych horyzontów. Prawica nie potrafi inaczej zdefiniować pomysłu na Polskę, niż wyciągając z szafy trupa sarmackiego, którym próbuje wszystkich oczarować.”

    Pozdrawiam

  579. rem 20.44
    Przeglądałem zapisy z całego dnia i dopiero na końcu trafiłem na cos naprawdę wartościowego., Jest to wywiad z dr Sową z Uniwersytetu Jagiellonskiego. Hosanna , nareszcie . A już myślałem że w miescie które głosuje na Ziobre i Gowina zyja sami idioci. Inna sprawa że był już jakiś wywiad komentowany przez Gospodarza, chyba naukowca nazwiskiem Leder, też z Krakowa , który również mówił mądre rzeczy o trwającym do dzisiaj feudalizmie i roli PRL jako największej rewolucji niszczącej szlachecki Ciemnogród. (może to jacys kumple) / A swoją droga czy odważył by się ktoś podac link do poematu Chryzostoma Bulwiecia podróż do Ciemnogrodu niejakiego KIG ?

  580. Dzięki Januszu za zwrócenie uwagi na ten link.
    Naprawdę bardzo polecam (tym, którzy znają j. angielski) wysłuchanie całości tego wykładu (tym, którzy znają sprawę konfliktu izraelsko-palestyńskiego jedynie z mediów i politycznej propagandy, może ten wykład otworzyć oczy – tak jak otworzył oczy wielu ludziom: ponad milion odtworzeń na youtube i komentarze pod tym nagraniem). Nie ma chyba bardziej kompetentnego człowieka (zarówno jeśli chodzi o wiedzę i inteligencję, jak i o własną historię rodzinną), jak Peled – „syn generała”, który jest oczywiście Żydem i zna wojsko i społeczeństwo izraelskie od podszewki.
    Co ciekawe, jego zaangażowanie się w sprawę, zaczęło się w momencie, kiedy dwójka palestyńskich nastolatków wysadziła siebie w powietrze i w zamachu tym zginęła siostrzenica Peleda. To był szok dla rodziny, ale najbardziej znaczące – i decydujące – było to, że matka tej dziewczynki sprzeciwiła się jakiejkolwiek zemście (akcji odwetowej), mówiąc, że żadna matka nie powinna nawoływać do tego, co skończy się tragedią dla innej matki (bez względu na rasę i narodowość) oraz, że tak naprawdę winny tej tragedii jest rząd Izraela, a właściwie dyskryminacyjna i agresywna polityka tego rządu, dążąca do supremacji Izraela i zepchnięcia Palestyńczyków do getta, które de facto jest największym w historii obozem koncentracyjnym.

    https://www.youtube.com/watch?v=etXAm-OylQQ

    PS. Małe sprostowanie (uwaga) do Twojego tłumaczenia. Bardziej niż o „zadowolenie” izraelskiej armii chodzi o to, że wojsko w Strefie Gazy może praktycznie robić co chce (as they pleased) bez względu na istniejące prawo międzynarodowe, a nawet to, które obowiązuje w Izraelu.
    Nota bene znam również wypowiedź byłego izraelskiego żołnierza, który mówi (podając konkretne przykłady) o tym, że Strefa Gazy jest dla Izraela poligonem doświadczalnym dla nowych rodzajów „broni”, w tym i środków chemicznych, jak również o tym, że jest to miliardowy biznes, z którego benefity czerpie grupa, której służy odpowiednie lobby – zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w samym Izraelu.

    PS2. Przy okazji przepraszam KzP za zupełną niepraktyczność mojego komentarza. Jak również za to, że nie spotka się on z żadną międzynarodową reperksują.