Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

24.07.2014
czwartek

Odłamki wspomnień

24 lipca 2014, czwartek,

O Powstaniu Warszawskim napisano tak wiele, że nie mam nic do dodania, tylko fragmenty nowej, świetnej książki Emila Marata i Michała Wójcika, „Made in Poland”. To rozmowa z jednym z ostatnich żołnierzy Kedywu AK, Stanisławem Likiernikiem (Wydawnictwo Wielka Litera).

Niżej fragment.


O LIKIERNIKU:

Stwierdzam, jako były przełożony, że ob. Stanisław Likiernik, pseudonim „Staszek”, był żołnierzem Polski Podziemnej, ZWZ-AK. Powinność swą pełnił w Kedywie Okręgu Warszawa (…), dowodzonym przez Stanisława Sosabowskiego. Brał udział z bronią w ręku prawie we wszystkich akcjach bojowych tego oddziału (…), w wysadzaniu pociągów, likwidacji osób skazanych przez Sąd Delegatury, przez wyroki AK. Uczestnik Powstania Warszawskiego: czynny udział w walkach – ranny. (…) Wzorowy, karny, oddany. Odznaczony przez gen. „Montera” Virtuti Militari V Klasy.

Gdyby nie padł rozkaz rozpoczęcia walk 1 sierpnia, poszlibyście walczyć spontanicznie? To jeden z argumentów za tym, że powstanie musiało wybuchnąć?
Skąd! Nie wierzę, żeby wybuchło spontanicznie. Właśnie dlatego, że byliśmy żołnierzami. Nikt by bez rozkazu nie rozpoczął powstania. To zbyt poważna sprawa. (…)

Nic wam się nie stało?
Jak się akcja udawała, to człowiek był szczęśliwy, że mógł się wyładować i przestawał być niewolnikiem. Przypuszczam, że Żydzi, którzy brali udział w powstaniu w getcie, wiedzieli, że zginą, ale czuli, że przestali być niewolnikami. Nie zdajecie sobie sprawy, jakie to było uczucie – przestać być zwierzyną łowną i zamienić się w polującego. I kiedy udało się odwrócić role i zapolować na Niemców, to było uczucie nieporównywalne z niczym. (…) Po zdobyciu Stawek poszliśmy na Wolę. Ten entuzjazm mieszkańców Woli był niesamowity, prości ludzie przynosili nam jakieś konfitury z buraków, chleb, co tylko mieli… I wszyscy ci ludzie zostali zastrzeleni kilka dni później. To było okropne. Tam się działy dantejskie sceny… To było ludobójstwo. Rzeź. Pamiętam to poczucie wspólnoty: nareszcie jest polskie wojsko, nareszcie będzie wolność. (…) Pamiętam natomiast ludność cywilną w piwnicach na Starym Mieście w późniejszych tygodniach. Starałem się nie schodzić do piwnic, aby tego nie słyszeć: wariaci, durnie, szaleńcy, coście najlepszego zrobili?

Znany publicysta historyczny…
Nie przepadam za historykami takimi, którzy zadają mi pytanie: czy powstanie było zwycięstwem czy klęską? Odpowiadam: No chyba nikt nie powie, że to jest zwycięstwo. On na to: Ho, ho, ho, to wcale nie takie pewne. Ja: To dla mnie jest klęska, przegrana. On: Przecież to było „moralne zwycięstwo”. Ja: Nie wiem, co to jest moralne zwycięstwo, ale wiem, że zginęło dwieście tysięcy ludzi, wiem, że miasto zostało zniszczone. Jeżeli to jest zwycięstwo, to nie potrafię odróżnić zwycięstwa od klęski i chyba trzeba zmienić znaczenie słów.

Zajmował się Pan polityką w czasie okupacji?
Skąd ! (…) Pamiętam tylko, że kilka dni przed wybuchem powstania spotkałem się na Żoliborzu z Bratnym. I Bratny wtedy powiedział, że jeśli powstanie wybuchnie, to Stalin zostawi nas bez pomocy. Ja mu na to, że przecież nasi dowódcy też to wiedzą i powstanie musi być zsynchronizowane z działaniami Armii Czerwonej. Okazało się, że nasi dowódcy chcieli dać ‘prezent’ Stalinowi, i zrobili, bo Niemcy za niego wykonali czarną robotę, zniszczyli tysiące młodych, bojowych ludzi.

Jak by Pan dzisiaj nazwał decyzję o wywołaniu powstania?
Nie wiem.

Zbrodnia?
Nie wiem.

Obłęd?
Nie wiem. Zakładam, że nasi dowódcy byli uczciwi. Może byli głupi, stuknięci, tak jak Okulicki, ale byli szczerymi patriotami. W rezultacie powstanie okazało się w jakimś sensie zbrodnią, bo nie mieliśmy żadnych szans. To na pewno była katastrofa i tragedia. Na pewno była to głupota, podyktowana ‘wishful thinking’: my chcemy powstania i skoro nie mamy broni, to weźmiemy ją sobie od Niemców. Okazało się jednak, że Niemcy nie chcieli nam jej dać ani nawet pożyczyć.

W konspiracji było oczywiste, że powstanie będzie, gdy tylko pojawi się jakaś możliwość.
… Dla nich to było najważniejsze przeżycie. Nie tylko z konspiracji, ale z całego ich życia. I nic dziwnego, że oni i ich dzieci, wnuki do dziś będą utrzymywać, że powstanie to coś dobrego.

… Rekonstruktorzy? Co pan o tym sądzi?
Absurdalne.

Dlaczego?
Granie powstania, udawanie wojny na ulicy, to bieganie z karabinami na oczach publiczności, która zjada hamburgery, to bzdura absolutna…

Przecież to dziś podtrzymuje waszą legendę…
Kochani, co to ma za sens przebieranie się… Jak mam się przebrać, to wolę od razu za Napoleona, a nie za jakiegoś pętaka z Kedywu, takiego jak ja.


Zachęcam Blogowiczów: nie polegajcie na moim doborze odłamków, przeczytajcie całą tę bombę. Ja sam 1 sierpnia w godzinie W – gdziekolwiek będę – zatrzymam się na 70 sekund, bo powstanie miało dwa aspekty: bohaterskiego zrywu wolności i fatum klęski, za którą nie odpowiadają ofiary, tylko decydenci.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 509

Dodaj komentarz »
  1. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Zbrodnia Putina Adam Michnik 19.07.2014 , aktualizacja: 18.07.2014 21:11 GW

    ” … Pisał Aleksander Hercen do cara Aleksandra II po krwawym stłumieniu demonstracji patriotycznej w Warszawie w 1861 r.: „Stał się Pan pospolitym mordercą, mordercą zza węgła”. Pisał też o „pozbawionej skrupułów i bezwstydnej” prasie rosyjskiej. Powtórzyć dziś wypada te słowa wielkiego Rosjanina i odnieść je do Władimira Putina oraz wielkorosyjskich propagandystów, którzy łżą nieprzerwanie i bezczelnie (…) Uzbrajanie tych bandytów w znakomity sprzęt wojskowy jest zbrodnią. Dobrze, że rząd RP zajmuje dziś stanowisko rozumne i uczciwe – bez pokazywania muskułów, ale też bez iluzji i hipokryzji.” …

    Patrz cóż czynisz, serce krzywdząc – alfonsie! …

    – … If Americans believe they can let the situation slide and sweep it all under the rug, they are wrong. The international community wants an independent and impartial investigation conducted by a respected international commission – it must be done to make clear what exactly happened and how the death of 300 people became possible. Americans are prone to accuse of slander and propaganda everyone who opposes their version of events and hinders their plans. They feel awkward when caught brazenly lying. Even if Washington will not convince Europeans to conduct a thorough and detailed investigation, Russia and other interested parties will go the whole hog and finally make head or tail of it. To name the perpetrators and make them face responsibility is a matter of vital importance for the whole world. – s-culture.org

    Cały tekst:

    http://zaprasza.net/a.php?article_id=32658

  2. Znowu to PW. NPHNO. Najwieksze Poronienie Historii Najswietszej Ojczyzny

    Pyskowanie na temat naszego poronionego bohaterstwa dokonanego 70 lat temu niewiele, tak naprawde, sie rozni od pyskowania na temat jeszcze bardziej poronionego „bohaterstwa” naszych gieroi smolenskich. Ladujacych ruskim samolotem na ruskim lotnisku, wbrew wszelkim znakom dawanym obficie z ziemi. Oraz z nieba. Ladowania na lotnisku, ktorego nikt nie potrafil znalezc w zadnych rejestrach lotnisk miedzynarodowych. Ludzie!

    Komu zas ono sluzy, to pyskowanie? No jak to komu? Ciagle tym samym z nas, ktorzy wciaz marnuja szanse nam dana przez historyczny fuks, o! Niestety.

    Ja tam wiecej szans mi dawanych przez historyczne fuksy nie zamierzam marnowac. Ja bede je pakowal do sloikow Wide Mouth, zalewal przegotowana solona woda (1 lyzka soli na litr wody), dodawal koper, czosnek i takie tam inne przyprawy. I bede, na trzeci dzien, serwowal jako szanse malosolne. Po uplywie 5 dni, niezuzyta reszte zdeponuje w kompostnicy. Bo te malosolne sie obroca w zaduzosolne

    Ps. Kompostnica to kostnica dla niedorobkow oraz przerobkow. Istnieja juz kompostnice dla komputerow. Dla komputerowych staruszkow jeszcze takowych chyba nie wymyslono. Nie jestem jednakze tego pewien. Staruszek albowiem jest wciaz po tej stronie. Czy jest z koniecznosci wymuszonej brakiem kompostnicy dla staruszkow IT-kowych?

  3. Nelu – do twojego pytania z poprzedniego wpisu.
    Moze dlatego bogate kraje arabskie nie lecą z ta pomocą, ze my tez niezbyt chętnie pomagalibyśmy uciekinierom z Rosji, Białorusi, Ukrainy czy okolic, a przecież to Słowianie jak my. W obrębie jednego państwa o zrozumienie miedzy rożnymi grupami ludzi trudno, a co dopiero mówić o rożnych państwach!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Rok konia 2014 według chińskiego horoskopu miał przyniesć czasy niespokojne, burzliwe. Jak dotąd złe wrózby się sprawdzają, ciekawe czemu tak rzadko sprawdzają się te dobre mimo naszych usilnych pragnień o pokoju na swiecie i szczęsliwosci każdego z osobna.
    Tymczasem ja wyjeżdżam, a własciwie odlatuję – dwa starty w każdą stronę i dwa lądowania i muszę przyznać, że czuję się trochę nieswojo. Ale lubię mieć sprawy pozałatwiane do końca dlatego wracając do poprzedniego blogu:
    @ET, nie oczekuję już odpowiedzi ale może ty się zastanowisz jak mnogosć istniejących partii przełożyła się na pomyslnosć kraju
    @LA czytasz nieuważnie, to jedynie ja lituję się nad biednymi kotkami a poglądy mam zupełnie inne niż osoby które miałes na mysli
    @Zyta 2003, przemyslałam sobie temat jeszcze raz i przyznaję że mój wpis był zbyt emocjonalny, nigdy nie miałam zamiaru postawić Cię w kłopotliwej sytuacji – jesli tak się stało, bardzo Cię przepraszam. Zapytałam dlatego, że żyję tu za krótko i liczyłam na Twoje doswiadczenie. Co do córki, była kilka lat temu ofiarą napadu rabunkowego, (za długa historia żeby opisywać ) tak czy inaczej jakis czas nie mogła przyjsc do siebie. Ale myslę że wszystko jest na dobrej drodze, skoro z jej inicjatywy wynikła cała sprawa.
    @wszyscy: do zobaczenia?, usłyszenia?, ponownej wymiany poglądów?

  6. Z poprzedniej strony; mniejszy fragment większej całości…
    …………………………..
    .
    @GajowyM
    ============
    .
    Obudzilem sie rano, jak ten skowronek i raportuje, jak obiecalem, znikniecie bezpowrotne po-zegnań.
    Pozdr.
    .
    P.S. Od dawna podejrzewalem że staruszek to stary zgred, a nie tajemnicza Pytia.
    Ale on byl pod ochroną ( służb jakichś, niewątpliwie… 🙂 ).
    Pamietam, do Ancy-Neli zwrocil się razu pewnego takimi słowy:
    „A spadaj ty na potłuczone butelki!”.
    I wszyscy byli zachwyceni ( włącznie z rzeczoną A-N, co jest juz wyzszą formą samobiczowania ):
    „Ach, jaki staruszek uroczy! Jaką kolorowa osobowość! No diament, po prostu.” (przytoczone z pamięci )…
    … zamiast, bardziej adekwatnie, „S uma sszoł…?”
    …………………..
    Kochajcie, Panowie, staruszka. Kochajcie, do jasnej cholery!

  7. Lewusk & Fallusek, powrocil i zaraz w poprzednim felietonie napisal
    taka oto madrosc.
    Zawsze fascynowaly mnie barany i owce.
    …………………………………………………………..
    Nie wie duren ze to podswiadomosc,przeciez z nich sie wywodzi
    i do nich nalezy, to i z tond ta fascynacia nimi.
    Swoj do swego ciagnie.
    https://www.youtube.com/watch?v=lqMaDVM71C4

  8. mag, gdzies zniknela,pewnie poszla po rozum do glowy i gotuje.

    http://www.poezja-smaku.pl/

  9. Dyskutowanie o szczegółach Powstania, poza historykami, nie ma sensu. Normalny człowiek powinien zapamiętać 200 tys. trupów, rozwalone miasto i końcowy sukces obu zbrodniczych najeźdźców. 200 tysiecy jako drobna część tych około 6 milionów polskich ofiar II wojny. A nawet jak ich było mniej, to też były miliony.

    Żydzi wyciągnęli wnioski ze swojej hekatomby.

    Zobaczyli, że Polska była za słaba aby obronić ich jako swoich obywateli a Europa zbyt niebezpieczna do życia. Wobec tego zrobili sobie państwo gdzie indziej i teraz nie muszą polegać na słabych Polakach jako na swoich obrońcach i nie muszą bać się Europejczyków. Zamienili wysoko stechnicyzowanych Europejczyków na prymitywnych Arabów, z którymi jak na razie jest im łatwiej wygrywać.

    Polacy natomiast i przed i po szkodzie głupi.

    Nadal nie mają broni, która zapewniłaby im choćby szansę obrony.
    Polakom te 16 czy 17% wyrżnietych obywateli w czasie II wojny nie przeszkadza. Za mało tych procentów aby na Polakach zrobiły wrażenie. Oni muszą poczekać, aż w następnej wojnie ktoś wyrżnie z połowę narodu. Albo jeszcze więcej.

    Na tzw. „Zachodzie” nie istnieje wiedza na temat polskich ofiar II wojny. II wojna w Europie kontynentalnej to żydowski Holokaust i lądowanie w Normandii. Może jeszcze, to dla Anglików, Bitwa o Wielką Brytanię i Montgomery. Plus Hood, Bismarck i konwoje.

    Powstanie w Warszawie? To już pytanie na poziomie doktoratu. I odpowiedź jest zawsze jedna:
    – Tak, ależ oczywiście, że słyszałam, chodzi ci o Powstanie w Gettcie! Widzisz, że choć Amerykanka to taka głupia nie jestem! Z filuternym uśmiechem.

    Żydzi uzyskali niemieckie zobowiazanie do obrony państwa Izrael.
    „Die besondere historische Verantwortung Deutschlands für die Sicherheit Israels (…) ist Teil der Staatsräson meines Landes.”
    Który z niemieckich kanclerzy przemawiając w Sejmie zobowiązał się do obrony Polski definiując tę obronę jako część powodów istnienia swojego kraju?

    Skutkiem takiego stosunku Niemcy, oprócz całej masy innych projektów, w dużej częsci sprezentowały (i to nie jest figura retoryczna) Izraelowi jeden z kluczowych elementów ich systemu obronnego, a więc nowoczesne, choć konwencjonalne okręty podwodne. Od Amerykanów Izraelczycy uzyskali technologię rakiet. Od Francuzów – bomby atomowe. (Oczywiście historia z Francuzami jest dużo starsza i też im pomagali z rakietami i lotnictwem.)
    Teraz dużo głosów mówi, że Izraelczycy będą w stanie pożenić niemieckie okręty z amerykańskimi rakietami i z już swoimi ładunkami jądrowymi i uzyskają moźliwość bardzo odpornego na zniszczenie ataku i/lub odstraszania jądrowego.

    Izrael ma też rakiety balistyczne. Wszyscy piszą, że umie wyposażyć je ładunki nuklearne. Nawet wtedy było mu mało, gdyż rozumował bardzo rozsądnie, że jest zbyt małym krajem, aby móc przyjąć jakiekolwiek uderzenie nuklearne na swoim terenie. Praktycznie jedna bomba w Irael i kraj ten jest zniszczony. Nie ma gdzie „schować” wyrzutni na swoim terytorium. Nie miałby jak odpowiedzieć na atak. Jego zdolność odstraszająca byłaby bardzo mała.

    Moim zdaniem identycznie jak Polska.
    Też jest za mała na chowanie w niej lądowych wyrzutni. Bredzenie o „zwiekszeniu do 2%” wydatków na obronność jakie odchodzi na blogu histeryka-fantasty żyjącego w wirtualnym świecie jako o sposobie na znaczące zwiekszenie konwencjonalnych zbrojeń jest paranoją. Pensje i emerytury przejedzą większość z tych 2%.

    Nawet jak jakimś cudem polska armia zdoła dorównać w skuteczności fińskiej obronie to Polska jako państwo ulegnie identycznej groźbie Putina jak Finlandia Stalina. Wtedy grożono zniszczeniem Helsinek z powietrza. Teraz jeden taktyczny ładunek nuklearny w Warszawę i po zabawie. Albo zmasowany atak konwencjonalnych rakiet. Nie ma przed nimi obrony. A Rosja ma kilka moźliwości dostarczenia tego argumentu.
    Samolotem.
    Rakietą z Kaliningradu.
    Rakietą gdzieś z głębi Rosji.
    Rakietą z okretu podwodnego.

    Zapytać się trzeba społeczeństwa czy godzi się na dużo większe wydatki zbrojeniowe niż te 2%. Zapytać się co sądzi o broni nuklearnej. Mieć w doopie wszelkie ewentualne zagraniczne sprzeciwy i oferty papierowych gwarancji. Znając wolę społeczeństwa per fas et nefas wejść w posiadanie rzeczywistej siły odstraszającej. Jestem zielony w temacie, ale na początek spróbować współpracy z Francuzami. Zresztą z kimkolwiek, kto tylko będzie chciał. Tak jak Izrael nie miał problemów ze współpracą z RPA. Jak Korea Północna się zgodzi to dlaczego nie.

    A jak Polacy nie będą chcieli to zadeklarować neutralność i przestać wyrzucać forsę na śnieszne ilości samolotów, śmigłowców czy czołgów. Rosji nie dogonimy, żebyśmy pękli.

  10. Co nam zostało z ich ofiary

    To był ich sierpień już ostatni
    czas za ojczyznę umierania
    niezłomnych serc
    miłości pierwszej
    tych
    którzy poszli do Powstania
    byli tak dumni i odważni
    że świat aż zadrżał z lęku o nich
    kamienie w bruku zapłakały
    spadły owoce z drzew jabłoni
    Wisła zamarła i zwolniła
    chciała odsłonić bród do Pragi
    wróble zaczęły ćwierkać głośniej
    prawie tak głośno jak karabin
    a oni piękni i naiwni
    poszli umierać za ojczyznę
    co nam zostało z ich ofiary
    kto im otuli krwawą bliznę
    zdrajcy są teraz liberalni
    ziemię sprzedają razem z krwią
    nie ma już prawie polskich fabryk
    i nie ma dumy
    został swąd
    a w niebie rozpacz
    razem z Zośką płaczą żołnierze Parasola
    teraz nie mogą za nas walczyć
    to na nas przyszła teraz pora
    lecz nas trzymają jak chochoła
    z poczuciem winy
    w polski grzech
    a Polska ginie
    nikt nie woła
    niech choć przemówi
    krótki wiersz

  11. Ewa-Joanna
    25 lipca o godz. 1:25
    No tym razem to tobie się przydarzyła nielogiczność, jak jasnaanielka!
    Już prawie się zgodziliśmy, że Palestyńczycy, to społeczeństwo działające według innych nieco zasad, na swoich własnych, odwiecznych prawach, dla nas trudnych do zrozumienia. Są członkami społeczności arabskiej, która wg mnie powinna jakoś swych braci w wierze wspomagać, dawać im szanse, udzielać pomocy w zorganizowanej formie.
    A ty mi tu prawisz, że oni z takich samych powodów, jak my….
    Jak widać problem logiki w tym akurat przypadku dał sójkę w bok nie tylko mnie, co jest dla mnie pocieszające.
    Patrzę sobie na mój biedny, obgryziony ogródek i jest mi smutno.
    Ślimaków też mi jakoś, po ludzku żal…
    Życie jest pasmem wyborów.

  12. ”Ślimaków też mi jakoś, po ludzku żal…”
    Pisze ANCA po zbombardowaniu szkoły ONZ w Gazie.
    A gnid?

  13. Ten dialog o PW, przez Gospodarza zacytowany, przypomnial mi cos..

    Wykrecam numer. W telefonie slysze meski glos. Taki jakby zmieniony kapke. Choc nie calkiem
    – Ano?
    – Czy to ty, Honza?
    – Honza junior, yes.
    – Do you speak Polish?
    – Táta speak. I speak English, yes.
    – Je tvůj táta tam?
    – Je to zachlany. Ale já jsem mohu hovořit.
    – Yes, Junior. Víte něco Varšavského povstání ?
    – Ano, ovšem. Ghetto.
    – Aha. Gheto, říkáte. Můžeš se jí zeptat tata coby volat Orteqa, jak se budete cítit lépe?

    Wyjasniam, ze moj czeski udawany co nieco. Podobnie jak polski udawany jest przez Honze. Rzecz w tym, ze Honza wiedzial, choc on tylko Czech, tyle, iz byly dwa powstania w Warszawie, podczas okupacji hitlerowskiej. On nawet potrafil rozroznic Bula Komorowskiego od Bóra Komorowskiego. Natomiast jego latorosl juz tylko o jednym powstaniu wie.

    Zatesknilo mi sie za Honza, i za jego zagraniczna wiedza o PW, przyczytawszy wpis naszego Drogiego Gospodarza. Bosmy kiedys, bardzo wiele lat temu, boje na ten temat toczyli. Wszystko w ramach Honzowych wysilkow nauczenia sie, na sile, POLSKOSCI. Jego polska, natenczas, zona takie wymogi miala. Albo uczysz sie Polski albo wont. Taka baba byla.

    Nic z tej nauki, niestety, nie wyszlo, of kors. Bo to nie o polskosc tam szlo, if you get my drift… Wiec malzenstwo polsko-czeskie sie posypalo. A Junior zrodzony z nowego honzowego malzenstwa, czesko-czeskiego tym razem, jedyne co wie o PW to getto. Jak wiekszosc zagraniczniakow.

    No i dobrze. Nie ma o co Szczerbca na nowo szczerbic. A tu cos o Szczerbcu:

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Szczerbiec#mediaviewer/Plik:Szczerbiec_Polish_coronation_sword.jpg

    „Gall pisał niemal na sto lat przed prawdopodobnym wykuciem Szczerbca. Autor Kroniki wielkopolskiej chciał najprawdopodobniej dodać nieco splendoru insygniom koronacyjnym polskich władców. Szczerba, rysa powinna była powstać od uderzenia w bramę raczej na brzegu ostrza jego krawędzi, lecz nie w środku głowni. Na mieczu jednak takiej szczerby nie ma. Do skarbca koronnego dostał się miecz dopiero w wieku XIV, i nie miał wcale szczerby. Legenda ta w dość niezwykłej interpretacji jest użyta w powieści rosyjskiego pisarza Wladimira Ordanskiego ‚Klucz Dawida’.”

  14. A ja u siebie zastanawiam się, czy odwołanie Roku Polskiego w Rosji było słuszne. Moim zdaniem powinniśmy walczyć z rządem Rosji, a nie obywatelami.

  15. Indoor!
    Wojna, czy trzęsienie ziemi – obiad trzeba ugotować, łóżko zasłać, łeb uczesać. Jestem baba, a baby tak mają.
    Żołnierz, kiedy z wojenki wraca lubi mieć czysto i syto.

    A ty jesteś zgryżliwy i tyle.
    Co osobiście zrobiłeś po zdobyciu tej wiadomości?
    Może ogryzłeś paznokcie?
    Zrezygnowałeś z obiadu?
    Psów nie wyprowadziłeś?
    A może się zdenerwowałeś?
    No to już coś!

  16. anumlik
    24 lipca o godz. 23:48
    Ja oceniłem rezultaty działalności komunistów od 1917r. do wojny 1941r. Ok. 15 mln ofiar a nawet, gdyby było kilka milionów mniej to wystarcza to do dokonania oceny komunistów, takiej a nie innej. Dla mnie jedna zbrodnia nie wybiela innej. W rezultacie postokumuniści = neonaziści. Owszem można to zabielać m in. antysemityzmem powszechnym Polaków, ale w ten argument to: „łapaj złodzieja”, wykrzywiany przez złodzieja.

  17. Antysemityzm powszechny Polaków i wina oraz odpowiedzialność za zbrodnie nazizmu, to argument: “łapaj złodzieja”, wykrzywiany przez złodzieja.

  18. Ewa-Joanna (1:25)

    „Moze dlatego bogate kraje arabskie nie lecą z ta pomocą, ze my tez niezbyt chętnie pomagalibyśmy uciekinierom z Rosji, Białorusi, Ukrainy czy okolic, a przecież to Słowianie jak my. W obrębie jednego państwa o zrozumienie miedzy rożnymi grupami ludzi trudno, a co dopiero mówić o rożnych państwach! ”

    Cos sie Szanownej posypalo. Jak tez jej, jak sie wydaje, interlokutorce sie posypalo. Choc czujnie obie panie celnie wylapaly, jak sie wydaje, zasady tej gry w trzy karty. [Kto te gre promowal na tym blogu? Zza? Kzp? Lewy? Bom przepomnial na ament].

    Przypomijmy zatem prawdy podstawowe gry w owe trzy karty

    Prawda pierwsza – Izrael
    Panstwo utworzone (1948) w wyniku Holokaustu przez capital miedzynarodowy. Nie do pobicia, przy takim miedzynarodowym poparciu, to panstwo jest. Bo, na koniec, slusznie nie do pobicia ono jest. Holokaust nie mial prawa znowu nastapic, po np. 20 latach miedzywojnia. Cala prawda.

    Prawda druga – Palestyna.
    Panstwo POSWIECONE wyzszym celom: stworzenie, na terenie Palestyny, bazy terytorialnej dla Pierwszego Narodu Wybranego. PNW, znaczy. Drugim NW jest, of kors, Narod Nasz. DNW. DNW jednakze absolutnie nic wspolnego miec nie moze ze stworzeniem PNW. Inny oboz, wicie rozumicie. I taka sytuacja sie smiedzi az do ro roku 1967. Do czerwca, bodajze. Potem byly NASTEPSTWA nazwane Marcem68.

    Prawda trzecia – Polsza.
    Uciekinierzy z dawnej Palestyny, dzisiaj bedacej w wiekszosci pod izraelska administracja, laduja w kilku krajach arabskich. Liban, Syria, Irak, Iran. Moze jeszcze Egipt. I dunno. Rzecz w tym, ze kapucha z ropy naftowej jakos musi traffic do Palestynczykow. Jako ze Palestynczycy ropy raczej nie posiadaja.

    Wiec ja siem zapytujem: na jakiej plaszczyznie businessowo-rozliczeniowej odbywajom sie rozliczenia popierania Palestynczykow przez RP III?

  19. Jan Nowak-Jeziorański w „Kurierze z Warszawy” pisał, że jednak nastąpiłby samozapłon nawet gdyby Monter nie wydał rozkazu wybuchu Powstania.
    Wierzę w uczciwość Jeziorańskiego, ale chyba się mylił; sytuacja była owszem bardzo napięta, ale to jednak było wojsko bardzo karne i niczego by nie przedsięwzięło bez odgórnego rozkazu.
    Co do reakcji Stalina. Nasi dowódcy gentelmeni popełnili ten sam błąd oszacowania pana Stalina, jaki w 1939 roku popełnili wobec pana Hitlera Chamberlain i inni gentelmeni. Ponieważ gentelmeni dotrzymują słowo, więc Chamberlain powróciwszy z Monachium wymachiwał radośnie karteczką na której był podpis pana Hitlera pod deklaracją, że on już jest usatysfakcjonowany i, że on już na nikogo nie napadnie.
    Gdyby Chamberlain złożył taki podpis to by na nikogo nie napadł, bo gentelman dotrzymuje słowa.
    Gentelman reaguje, kiedy ktoś brutalnie atakuje niewinnego człowieka, więc nasi generałowie gentelmeni nie wyobrażali sobie, że pan Stalin nie zareaguje i pozwoli, aby na jego oczach zamordowano całe miasto.
    Morał jest taki,że kiedy jest się dobrze wychowanym gentelmanem, to należy w pewnych sytuacjach wyjść ze skóry gentelmana, zawiesić skrupuły i w ten sposób zrozumieć logikę, którą kieruje się psychopata. Można by w ten sposób zapobiec wybuchowi wojny czy zagładzie miasta.

  20. To Stalin komunista ręka w rękę z faszystą Hitlerem napadli na Polskę i wspólnie w Brześciu nad Bugiem defilowali na cześć solidarnego unicestwienia pokracznego bękarta Europy, a potem sojuszniczo realizowali plan wybicia polskiej inteligencji.

    To tak dla przypomnienia, zanim zaczniecie tu pluć na niewinne ofiary ich ludobójstwa.

  21. Gdy czytam o Powstaniu to zbiera się na rzyganie. Pan Passent odbębnił rocznicową wierszówkę. A o Powstaniu to rzetelne wspomnienia napisał Bolesław Taborski, publicysta i poeta. Uczestnik tego krwawego nieszczęścia.
    http://www.empik.com/moje-powstanie-wtedy-i-teraz-taborski-boleslaw,339177,ksiazka-p

  22. Jest w pewnym państwie Masada, twierdza, w której w starożytności obrońcy sami siebie wszystkich pozabijali, byle tylko nie poddać się bezlitosnemu wrogowi.

    I do dziś ta twierdza jest dla Izraela najświętszym symbolem, miejscem, w którym żołnierze składają przysięgę…

    Ale to w Izraelu. Tu, w Polsce, Polacy plują, plują, plują na polską Masadę-Warszawę, cóż, wszak to Polacy, co im zostało, oprócz plucia na Polaków, co zginęli w obronie Polaków, i co im zostało, oprócz czczenia zbrodniarzy: hitlerowców i stalinowców wspólnie dokonujących zbrodni na Polakach…

  23. Przekopiowałem do pola wstawiania mojej przeglądarki
    bul komorowski demotywatory

    i otzymałem coś takiego udekorowanego przeze mnie gwiazdkami:

    ***https://www.google.pl/images?hl=pl&q=bul+komorowski+demotywatory&gbv=2&sa=X&oi=image_result_group&ei=R-_RU4WVJ4yAPZmtgagJ&ved=0CBMQsAQ

    czyli zamiast ciągu znaków zajmującego czternaście linii mam ten sam skutek zawarty w trzech liniach.

    Jest to przykład oddziaływania kontekstu programowego w jakim w danej chwili pracujemy na komputerze na reprezentację cząstkowego zasobu sieciowego.

    W wąskim rozumienie link jest (lekko upraszczam) zwartym ciągiem znaków niezawierającym spacji będącym formą adresu sieciowego.

    @Orteq 25 lipca o godz. 7:02 i ja tutaj najprawdopodobniej mamy ten sam owoc poszukiwania w sieci, lecz zapisany różną liczbą znaków. Nie wykluczam, że @Orteq i ja mamy te same programy na komputerze i nasze komputery są podobnie skonfigurowane.

    Ale najwyraźniej inaczej operujemy OKIENKAMI i KARTAMI przeglądarki.

    Jak traktować – moim zdaniem nadmiarowe – jedenaście linii znaków różniące mój link od linku @Orteqa?

    Doświadczenie programistów komputerowych mówi: jeśli pojemnik na daną A zapiszesz jako
    „A                        ”

    – czyli użyjesz zbyt obszernego pojemnika na daną komputerową, to w miejsce nadmiarowych spacji haker wstawi ODNOŚNIK do wirusa lub pluskwy (bug).

    Gdy używamy skrótu klawiaturowego Ctrl+V, to zwykle nie mamy unaocznione jaki jest przedmiot tej operacji wklejania i mamy sytuację po owocach poznacie ich. Jeśli wprawny użytkownik ma Wieloschowek, to może to być sytuacja: czym jest ten fant, który trzymam w ręce schowanej za plecami?

    Dla ostrożnego i nieufnego użytkownika mogą to być operacje podejrzane: na zawartości Schowka i Wieloschowka odpowiednio.

    Psychologowie zawodowi i domorośli znają mechanizm przypisywania źródeł naszego dyskomfortu obiektom zewnętrznym wobec naszego ciala i zewnętrznych wobec naszej duszy. To mnożenie bytów ponad fizyczną kolejność przejawia się w stwierdzeniu: diabeł wstąpił w moją kobietę (zdarzenie obśpiewane po wielokroć).

    W podobnej sytuacji jest zapewne @cynamon29.

    Mnodzy komentatorzy nie mają żadnych trudności w publikacji komentarzy na En passant, a on ma je częste i musi czekać. I jest to zapewne wspólna wina gdybanych polskich komunistów przewracających się w grobie oraz Władimira Putina.

    Z wielu różnych powodów wielu Polaków uważa, że cisną ich buty z powodu wrogości świata. I @cynamon29 da się pokrajać i nie przyjrzy się temu co źle robi. Bo zło jest zewnętrzne.

    —-

    Z @NELĄ jest tak: za grzecznymi i eleganckimi słowami bez językowej przesady i agresji mogą się kryć przykre postawy. To chciałem pokazać kojarzącym się z dziecięciością zdrobnieniem buteleczki. Ta nasza koleżanka moim zdaniem jest gotowa, na widok rozgrzebanego przez menela kosza na śmieci użyć okrzyku Masakra!

    Kilku komentatorów i kilka komentatorek na tym blogu określało inne i innych od głupków. Moim zdaniem jest to forma leczenia urazów spowodowanych rozczarowaniami życiowymi. Ja jestem pozbawiony wielu uczuć wyższych i NIE powiadamiam z radością, że spotkałem głupka. I taki kaleki umrę.

    Diabeł nadał!
    Spragnieni odebrali …

    http://www.youtube.com/watch?v=TJXpLIcw6PY

  24. Equinox
    24 lipca o godz. 22:37
    Wszystko to prawda co piszesz i szabrze i o cegle. Mam tę przewagę, że to wszystko widziałem i pamiętam. Byłem chłopcem przedwcześnie w wyniku wojny dojrzałym. Widziałem morze gruzów w Warszawie tuż po wojnie. W 49 roku byłem we Wrocławiu na WZO i w tym roku także w Gdańsku. Mam stamtąd zdjęcia w gazecie podczas odgruzowywania. Prawdą jest szaber i prawdą rabunek trofiejnych dóbr przez Rosjan. Ale o cegle to nie słyszałem, być może jakiś jeden czy dwa transporty. Z czegoś jednak odbudowano setki miast na czele z Poznaniem, Szczecinem, Wrocławiem i Gdańskiem. Warszawa miała swoją cegłę swoje powstańcze , bohaterskie krwawe gruzy. Cała Polska wtedy budowała, wszędzie rosły domy, fabryki i 1000 szkół. I ciekaw jestem skąd tak szybko w zrabowanych fabrykach i odceglonych miastach powstały wielkie kombinaty chemiczne w Kędzierzynie, Blachowni lub w Brzegu Dolnym. Był to wtedy bardzo trudny czas, czas mojej nauki studiów i koniecznej wtedy pracy społecznej przy żniwach, ziemniakach i przy budowie Nowej Huty. Miło to teraz wspominam, po latach. I reaguję na wszystkie kłamstwa i szyderstwa propagandy, które usiłują ten nasz czas zdeprecjonować. A nie byłoby was bez tego czasu.

  25. Logika
    SAMI SIEBIE POZABIJALI – by oszczędzić trudu bezlitosnym wrogom.
    Pewnie po co wróg miał się zmęczyć.
    Wystarczyło poczekać .
    Niech się wyrżną sami

  26. Nie znosze tego polskiego rozpatrywanie histori , zawsze to smutne
    i boli ,chyba ze wrocimy do Piastow i Jagiellonow…
    Dobrze przynajmniej ze Polacy nie wpadli w czasie wojny na ideje zrobienia
    Powstania Krakowskiego – koniec bylby podobny ,jak podobne straty .
    Coz z punktu widzenia logiki ,gdyby nie Powstanie Warszawskie , socjalizm
    w Polsce zakonczylby sie zapewne nie w 1989 ,ale w 1979 roku.
    Coz szkoda Warszawiakow ,Warszawy i tych 10-ciu straconych lat.
    Pozdrawiam
    ps. a Polacy powinni zaczac cwiczyc ta zolnierska marszrute ;
    padnij-powstan, padnij-powstan ,padnij-powstan …pomaga .

  27. Torlin
    25 lipca o godz. 7:05
    Ty walcz z rządem polskim a nie rosyjskim. Rząd rosyjski zostaw rosyjskim obywatelom.
    A jeśli już tak chcesz walczyć, to na co czekasz? Pełne oporządzenie, spadochron, do samolotu i huzia na Ukrainę! Ale innych w tę walkę nie wciągaj.

  28. No właśnie, ciekawe że w Krakowie jakoś bez powstania się obeszło, dlaczego?

  29. Nelu,
    Na mu dusiu wcale się nie zgadzałam ze Palestyńczycy to społeczeństwo działające według innych zasad. Nie i już. Choć tak ogólnie to twoje stwierdzenie ze ..to społeczeństwo działające według innych nieco zasad, na swoich własnych, odwiecznych prawach, dla nas trudnych do zrozumienia. ma jakieś tam ogólne ręce i nogi i mogę się z tym zgodzić. Dokładnie z tym, wyłączając Palestyńczyków a włączając ludzkość.
    Ale ja zakładam, ze wszyscy jesteśmy ludźmi równymi w naszych wadach i zaletach a wiec oni tez. Nam ( Europejczykom, białym, chrześcijanom – wybierz co chcesz) wolno prowadzić miedzy sobą wojny, być nielojalnym i paskudnym, im ( Arabom) również. Wspólna religia wcale nie prowadzi do współczucia czy współodpowiedzialności za współwyznawców, co historia świata udowodniła już niejednokrotnie.
    Nie wiem gdzie się na tej logice rąbnęłam, ale czy ja twierdze, ze jestem nieomylna? To tylko ET ma patent na wszechwiedze i nieomylność, gdzie mnie do niego!

    Kapcie dziś nieprzychylne…

  30. Rossvelt ,Churchill i Krakowianie z Koniewem /ha ,pod Warszawa napewno
    nie bylo zadnego ruskiego genarala ,co chcial zostac bohaterem ?/
    ba nawet nasz Jaruzelski „wspolpracowali ” z Ruskimi , aby osiagnac swoje ..
    Pozdrawiam

  31. Orteq,
    ale my nie wnikamy w historyczne zaszłości tylko w teraźniejszość. Na to co było absolutnie wpływu nie mamy, na to co jest możemy mieć niewielki. Wymieniamy poglądy usiłując dokonać rzeczy niemożliwej – wyprostować jedna drugą 🙂

  32. Ta nasza koleżanka moim zdaniem jest gotowa, na widok rozgrzebanego przez menela kosza na śmieci użyć okrzyku Masakra!
    Staruszku!
    Jak zwykle przesadzasz do kwadratu. Od wydawania słusznych okrzyków są inni. Nie ja. Ale swoje zdanie oczywiście zachowaj na własny użytek.
    Pozdrawiam z tych potłuczonych – nie mam urazy skoro tobie ulżyło.

  33. Ewo-Joanno!
    I ja zakładam, że wszyscy ludzie są równi i należą im się równe prawa.
    Jednak nie wszyscy działają według podobnych zasad – nawet we własnych grupach społecznych, państwowych, religijnych. I są to podziały dla znającego się na takich problemach /to nie ja – ja tylko intuicyjnie!/ jasne i nie podlegające dyskusji. Najbliższy przykład, to my Polacy. Długo bez własnego państwa, pod rządami różnych zaborców przetrwaliśmy, urządzamy już od wielu lat swoje państwo wciąż od początku, skreślamy coś, dopisujemy owoś.
    Jednak nasze postępowanie do postępowania Palestyńczyków ma się jak pięść do nosa. Umieliśmy stworzyć parę dzieł literackich, mieliśmy kilku uczonych, paru wojskowych, co się w świecie wsławili, jakiś przemysł tu i tam. Po uzyskaniu państwowości byli ludzie zdolni podjąć trud tworzenia państwa od zera, jednak z niezłym ludzkim kapitałem…

    Mam pisać dalej? Przecież tobie nie muszę takich prostych prawd mówić.

    Ciapcia okropna!

  34. NELA ma rację.
    Podczas gdy światowej sławy Polacy ciurkiem tworzą światowej sławy dzieła, to te palestyńskie małpy ledwo zlazły z drzewa, to dawaj tylko te bomby z cukru i saletry…

  35. Nelu,
    nie zawsze chcieć oznacza móc. Nie zapominaj, ze oni żyją nie tylko pod okupacja, oni żyją pod bombami.
    Zobacz te stronę, jej autorka jest amerykańską Żydówką, tam zdjęcia mówią same za siebie, ale jak się do mnie odezwiesz na ewa.joanna@gmail.com to przetłumaczęchileadd mix ci niektóre teksty.

  36. Eurosieroty

    Kilka dni temu pisałem o pokręconej retoryce Cezarego Michalskiego, który bojąc się, że wybory wygra Prezes i jego pis-owska katoprawica dwodził iż Tusk nie może wynieść się na nową posadę do Brukseli ponieważ w swej nieudolnosci zepsuje projekt europejski. Tak więc ma zostać w kraju i dawać odpór Prezesowi bo tylko do tego się nadaje.

    Wczoraj z kolei w radiu TOK FM o pozostanie Tuska w kraju apelowała wystraszona redaktor Paradowska w rozmowie z z równie zalęknionymi redaktorami Baczyńskim i Pawłem Wrońskim z GW.
    W tym przypadku rozmówcy nie stosowali pokrętnej retoryki Michalskiego („jestem za a nawet przeciw”) tylko wprost, po proletariacku wyłuszczali argumenty za pozostanie w umeczonej jej legendarnego premiera.
    Redaktor Baczyński mówił: ” – Dziś, z punktu wiedzenia członków Platformy i jej wyborców, byłaby to rejterada, i ogólnie coś bardzo niekorzystnego dla Polski. (…)To nie jest aż tak niesłychanie prestiżowa i z punktu wiedzenia Polski bardzo godnościowa oferta. Nie zauważyłem, by to, że Herman Van Rompuy pełnił tę funkcję, jakoś szczególnie wpłynęło na pozycję Belgii. (…)Jeśli Tusk myśli o tej posadzie, to powinien raczej przymierzać się do następnej kadencji za dwa i pół roku, po następnych wygranych wyborach, mając czas na przygotowanie partii, państwa, a także siebie do tej funkcji. Teraz byłoby to pewnym dziwactwem.”
    Wątpliwości mnożył również redaktor Wroński: „Premier bardzo mocno zastanawia się nad wyjazdem. Pytanie tylko, czy można kierować partią przez telefon z Brukseli”
    Zaś redaktor Paradowska je rozwiewała: „Ja nie mam wątpliwości, że nie można, praca w Brukseli to praca na pełen etat.” A potem dodawała z nadzieją: „Jak Tusk jest taki dobry, to na niego poczekają”.

    Gdy się czyta takie komentarze przypomina się Mickiewicz z annałów koszmaru polskiego:

    „”Pójdźcie, o dziatki, pójdźcie wszystkie razem
    Za miasto, pod słup na wzgórek,
    Tam przed cudownym klęknijcie obrazem,
    Pobożnie zmówcie paciórek.

    Tato nie wraca; ranki i wieczory
    We łzach go czekam i trwodze;
    Rozlały rzeki, pełne zwierza bory
    I pełno zbójców na drodze”.

    Słysząc to dziatki biegą wszystkie razem,
    Za miasto, pod słup na wzgórek,
    Tam przed cudownym klękają obrazem
    I zaczynają paciórek.

    Całują ziemię, potem: „W imię Ojca,
    Syna i Ducha świętego,
    Bądź pochwalona, przenajświętsza Trójca,
    Teraz i czasu wszelkiego”.

    Potem: Ojcze nasz i Zdrowaś, i Wierzę, (…)

    I litaniją do Najświętszej Matki
    Starszy brat śpiewa, a z bratem
    „Najświętsza Matko – przyśpiewują dziatki,
    Zmiłuj się, zmiłuj nad tatem!”

    Pozdrawiam

  37. Żołnierz, kiedy z wojenki wraca lubi mieć czysto i syto.
    A ty jesteś zgryżliwy i tyle.

    Zrezygnowałeś z obiadu?

    Otóż droga NELA zrezygnuję z posiłku w przerwie obiadowej żeby Ci odpisać.
    ”Kiedy” to człowiek wraca z roboty. Z wojny żołnierz wraca ”jeśli”.
    Co do mojej zgryźliwości – moim konikiem są media i mechanizmy manipulacji ludźmi przez mass media. Twoja twórczość blogowa stanowczo mi przypomina pewien mechanizm manipulacji, którą ja obserwuję już od bloga W. Kuczyńskiego począwszy. Jeśli będę miał czas w weekend napiszę więcej na ten temat. Nie muszę mieć racji i nawet nie będę się przy tym upierać.

  38. To jest już prawdziwa zgroza co się w Polsce dzieje. Polskie państwo dało przyzwolenie na torturowanie na swoim terytorium ludzi, którzy byli podejrzani w sprawie. Wobec jednego z nich w ogóle odstąpiono od postawienia jakichkolwiek zarzutów (mimo to nadal jest przetrzymywany w USA już10 lat). Trybunał wydał w tej sprawie wyrok, który powyższy stan faktyczny potwierdził. Mimo to polscy tzw. dziennikarze np. dziś w TOK FM u red. Paradowskiej idą w zaparte i bronią tych barbarzyńskich zachowań (Wołek, Władyka, Ordyński). Tak samo bezczelnie zachowują się odpowiedzialni za to wówczas politycy. Prym wiedzie tu Miller, a wtóruje mu reszta SLD. Polska to barbaria nie ma już wątpliwości.

  39. Kartko!
    Ukraińcy problem mają z głowy. Mają nowego premiera.
    Mając 14 lat zaczął pracę jako ślusarz, ale już w wieku 16 lat stal się dyrektorem handlowym spółki ”OKO” W ciągu trzech lat ukończył prawo i oto jest premierem.
    Nazywa się Volodymyr Groysman http://en.wikipedia.org/wiki/Volodymyr_Groysman

  40. Indoor Prawdziwy

    Wiem już od wczoraj. Nocą mnie ta nieoczekiwana, choć „kontrolowana” nominacja zelektryzowała.

    Dzięki za informację o firmie „OKO” w której karierę swą zaczynał Volodymyr Groysman

    Pozdrawiam

  41. Ja tylko wikipedię cytowałem.
    Oczywiście Isakowiczem był ojciec Wołodymira Borys a nie sam Wołodimir (rocznik 1978)
    Urodził się w rodzinie urzędników, ojciec Borys Isakowicz był radnym Winnicy. Po ukończeniu szkoły średniej w rodzinnym mieście w 1994 objął stanowisko dyrektora handlowego przedsiębiorstwa prywatnego „Oko” (od 1992 pracował jako ślusarz). W latach 2000–2003 studiował na kierunku prawnym Międzyregionalnej Akademii Zarządzania Personelem

  42. Ta Międzyregionalna Akademia to pierwsza i w tej chwili największa prywatna uczelnia na Ukrainie. Nadała tytuły honorowych doktorów takim tuzom jak Andrzej Lepper, Janusz Maksymiuk i Julia Tymoszenko.

  43. Fidelio

    Prym w bredzeniu od rzeczy wiedzie Miller bo to za jego i Kwaśniewskiego pozwoleniem otwarto katownię w Szymach. To oni są za to bezpośrednio odpowiedzialni.

    A skąd ten politycznie szeroki front obrony?

    Ano stad, że konwencja o zakazie tortur czyni odpowiedzialnymi również tych, którzy o sprawie wiedzieli a nie powiedzili.
    Wiedzę na ten temat miał przecież śp prezydent Kaczyński i jego aktywny w tej chwili politycznie personel. Wiedział o tym również premier Marcinkiewicz, premier Kaczyński, minister sprawiedliwości Ziobro i cholera wie ilu jeszcze wysokich urzędników i polityków z rozmaitych partii.
    Jedynym, któremu się upiekło jest premier Tusk. Tylko zresztą dlatego, że jego przytomny minister sprawiedliwości Ćwiąkalski gdy się dowiedział zlecił śledztwo czyli coś zrobił.
    Na marginesie, Ćwiąkalskiego w dość bezwzgledny sposób Tusk się wkrotce pozbył.

    To wyjasnia dlaczego istnieje tak szeroki front obrony tego kompromitujacego kraj przestępstwa międzynarodowego.

    Pozdrawiam

  44. Co za czasy! Patrzę na zdjęcie Heraklesa w Polityce i tak się zastanawiam, dlaczego ludzkość aż tak upadła, aż tak zeszła na psy (to tylko licentia poetica – z całym szacunkiem dla wspaniałych przyjaciół człowieka) przez tych kilka tysięcy lat? Precyzyjniej mówiąc, dlaczego dała się zwieść sanhedrynicznemu syjonistycznemu żydostwu rodem z piekła na manowce, na samo intelektualne oraz moralne dno, a właściwie pod dno i pod zalegające tam dwa metry mułu?

    Kiedyś Platon pisał wspaniale dialogi, gdzie z humorem dociekał jednej oczywistej prawdy oraz sprawiedliwości, rozpatrując problem ze wszystkich stron, jak należy, bronił Sokratesa – a dziś większość oficjeli Zachodu łże, jak najęta, natomiast na tym blogu pisze się monologi na cztery nogi w obronie Salomona Morela, które może i byłyby śmieszne, gdyby nie tragiczna materia sprawy; Salomon Morel bowiem był żydowskim mordercą-psychopatą, pieprzonym sadystą (sporo ich można wyliczyć z czasu żydokomuny), któremu – jak sam mówił – szkoda było kul na więźniów, więc rozbijał im z lubością czaszki na miazgę stołową nogą. Został za to odznaczony przez swoich wrednych ziomali okupujących Polskę do dzisiaj Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski (sic!). Powiedzmy to wprost – ten zwykły sk…syn, niestety. Krzyż nie został mu nigdy odebrany. To naplucie Polakom w twarz oraz profanacja i hańba podobna do wysłania polskich żołnierzy przez czerwone żydostwo za sprawą Kwaśniewskiego i s-ki do Iraku i Afganistanu, żeby mordowali tam ludzi w antydemokratycznym, syjonistycznym interesie, bo nikt przy zdrowych zmysłach nie ma dziś przecież wątpliwości, że ataku na WTC dokonali odwieczni terroryści, terroryści okupujący także USA. To sprawa opisana w dziesiątkach książek, dokumentów, wywiadów itd., nie podlegająca już nawet dyskusji.

    Teraz, po wyroku Trybunału w Sztrasburgu skazującym Kwaśniewskiego (musisz pan zrobić zrzutkę i przeprosić tych oraz wszystkich niewinnych muzułmanów, jak w Jedwabnem żydów, tyle że teraz naprawdę masz za co), Millera, Nałęcza, Siemiątkowskiego i s-kę, wszystkie przefarbowana na „lewicę” postkomuszki zapierają się zdrady Polski w żywe oczy, a niewątpliwie zdradą było zezwolenie na umieszczenie w naszym kraju, kraju Polaków, obcych, syjonistycznych de facto katowni, zwanych amerykańskimi.

    Dziś trudno w to wszystko niektórym uwierzyć, kiedy p. Śpiewak śpiewa z żydomasońskiego jak na niego przystało klucza, mącąc młodym ludziom w głowach swoją paraksiążką, że niby żydokomuna to nic takiego, prawie mit, może była, może nie była, bo prawdy są jak w TVN-ie co najmniej dwie, a może trzy, cztery i więcej. Jednak to nie jest mit, tylko niewygodna dla żydostwa prawda, tak jak żadnym mitem nie jest żydowski bolszewizm, dzięki któremu wymordowali miliony Rosjan oraz Polaków w swej szowinistycznej drodze do panowania nad światem i stworzenia poddanemu faszystowskiemu pierwowzorowi robota-goja-robola, homosovieticusa, bo trzeba pamiętać, ze żydowski bolszewizm to nie tylko wówczas Rosja, czy Polska, ale pół świata, z Meksykiem, Hiszpanią i Chinami włącznie.

    Nie są też mitem dzisiejsze żydowskie mordy w Palestynie, gdzie ci zbrodniarze wojenni zabili to tej pory ponad 800 osób, głównie cywilów. Obywatele Europy protestują, manifestują. Ich rządy milczą. Kogo zatem reprezentują? Nawet ONZ mówi dziś o żydowskich zbrodniach. Nie jest mitem rzeź na Ukrainie.

    Prezydent Europejskiego Centrum Informacji Polityki oraz Bezpieczeństwa p. Ricardo Baretzky na wczorajszej konferencji w Brukseli wezwał do globalnej akcji przeciw mordercom i zbrodniarzom wojennym.

    Sumienie go ruszyło (nareszcie) w trakcie żydowskiej rzezi w Gazie, chociaż agenda obejmuje także masowe mordy w Syrii, w Iraku oraz na Ukrainie. Żydowskie, gdyż naczalstwo ukraińskich puczystów, rebeliantów z Kijowa, w tym ci ustanowieni dla publiczności hersztami, czyli Jaceniuk i Poroszenko, to jak wszyscy wiedzą – żydzi. Kołomojski – żyd. Julia „nuke Russians!” Tymoszenko – żydówka, itd., itd. W Syrii rebelianci mordujący chrześcijan wspierani są przez Izrael, a więc znowu żydzi, a w Iraku mordercom chrześcijan przewodzi żydowski agent al-Baghdadi, zdemaskowany przez Snowdena. Więc znowu żydzi. Gdzie człowiek się nie obróci, w każdej podłej kabale siedzi żyd. Niestety. Strach lodówkę otworzyć.

    Pan Beretzky, jako Prezydent ważnej unijnej instytucji w Brukseli, powiedział w imieniu Zachodu, że: „nie mamy prawa mówić o sprawiedliwości oraz o wartościach moralnych, jeśli nie są przez nas cenione oraz stosowane.” Słyszysz p. Tusk, skoro nie potępiacie żydowskiego mordu w Gazie, to jesteście z p. Komorowskim poniekąd wspólnikami, nie macie więc prawa nawet słowem krytykować Putina, czy wspominać o moralności, gdyż to dla was terra incognita. Notabene, wasza krytyka Putina w chórze europejsko-amerykańsko azjatyckich de facto wujów jest niedopuszczalna nie tylko z tego powodu, ale przede wszystkim dlatego, że posługujecie się podłym pomówieniem, bez żadnych dowodów. To obrzydliwe. Wstyd mi za was, a właściwie za to, że reprezentujecie oficjalnie Polskę na modłę talmudycznej antycywilizacji żydowskiej, kompletnie obcej naszej cywilizacji łacińskiej. Powinniście złożyć urzędy, nie macie kwalifikacji etycznych, nie reprezentujecie także większości obywateli, więc jesteście uzurpatorami, zwykłymi tyranami, dla których nie ma miejsca w prawdziwej demokracji. Na komin! Do lasu!

    Dr Paul Craig Roberts dziś pisze:

    „Amerykański wywiad w sprawie malezyjskiego lotu MH17: Rosja tego nie zrobiła. Fotografie z amerykańskich satelitów nie potwierdzają kłamstw Obamy”

    http://www.globalresearch.ca/us-intelligence-on-malaysian-flight-mh17-russia-didnt-do-it-us-satellite-photos-do-not-support-obamas-lies/5393053

    PS To są moje prywatne opinie. A rocznica Powstania jest 1-go sierpnia.

  45. atalia
    25 lipca o godz. 9:06
    No coz, widocznie tacy z nich Polacy, jak z koziego podogonia saksofon.
    (kiedys na takich mowilo sie: POP – pelniacy obowiozki Polaka)

  46. Indoor Prawdziwy

    Przyznam, że nie nadążam nad „kontrolowanymi” zmianami w ukraińskim parlamencie.

    My tu się cieszymy, że Ukraina ma nowego premiera a tymczasem jak podaje GW Król Czekolady pisze do Rady Wierchownej taki list: „Rząd premiera Arsenija Jaceniuka, który podał się wczoraj do dymisji, powinien kontynuować swą pracę” Jego zdaniem rozwiązanie koalicji rządzącej nie stanowi podstawy prawnej dla dymisji rządu.

    Zresztą moim zdaniem równiez, bowiem rozwiązanie koalicji stanowi podstawę arytmetyczną a nie prawną dla dymisji rządu.

    No ale poczekajmu co „kontrolowana” zmiana przyniesie.

    Pozdrawiam

  47. Czy to przypadek, że koalicja na Ukrainie się rozleciała po tej drace z samolotem?

  48. Kolejna rocznica i kolejna gloryfikacja klęski przerabianej na zwycięstwo. Dla jednych
    był to zryw patriotyczny a dla innych niepotrzebny manewr zbrojny. Słyszałem w radiu
    przytoczoną wypowiedź powstańca że powstanie i tak by wybuchło, w takiej czy innej
    formie bo „Monter” koniecznie chciał mieć ważne stanowisko,-był dowodcą powstania.
    Powstania nie chciał ani zachód, ani rząd na uchodźstwie ale,kilku gwiazdkowych tu w
    stolicy. Chociarż pomiędzy nimi tez do końca/początku/ nie było zgodności.
    W TV oglądam obrazek jak dowódca kilkudziesięcioletni nieletniemu powstańcowi/14lat?/
    wręcza pistolet maszynowy. Obaj szczerze uśmiechnięci, zadowoleni. Zastanawiam się
    z czego on/dowódca/ był taki zadowolony. Czy on nie wiedział że ten młodzian w krótkim
    czasie być może nie będzie żył? Czy napewno miał tego świadomość że wysyła go na pewną śmierć?. No i tak to jest z tym PW.

  49. Po co taszczono gości do Guantanamo?
    Hellfire zabrakło?
    Długi lot przez Atlantyk był okazją do powtórzenia wyczynów Pinocheta, czy Videli.
    Desant bez spadochronu……

    Prawodawstwo i sądownictwo wielu krajów jest wzorem dla świata.
    Niestety obowiązuje jedynie na konkretnym terytorium.
    Poza nim, można stosować WSZYSTKIE metody.
    Z odstrzałem bez sądu włącznie.
    Takie metody powinny być wyjątkiem, niestety stają się regułą.
    I to w wydaniu krajów demokratycznych.
    W niedemokratycznych nawet już nie dziwią.

  50. Przypomnę o skojarzeniu jakie mi się nasunęło.
    Siedzący w wygodnych bunkrach przywódcy Hamasu każą odpalać rakiety podwładnym..
    Którzy giną od ostrzału w bezsensownej wojnie.

    Siedzący w wygodnym bunkrze Okólicki, też na rzeź wysłał tysiące dla spełnienia bezsensownych, nierealnych mrzonek i własnej pozycji.

    Nasi fantastyczni politycy zagrzewali do walki Gruzinów i Ukraińców.
    Sami wracając do gabinetów na Wielskiej.

    ODPOWIEDZIALNOŚĆ ma zdaje sie coraz mniejsze znaczenie.
    Honor również.
    Liczy się słowotok i umiejętność grania na emocjach…..

  51. Robi wrażenie, tysiące żydów na ulicach nowego jorku w sprzeciwie przeciwko polityce Izraela:
    https://twitter.com/MahmudShammam/status/491389747588501505/photo/1

  52. Nie rozumie Millera ,co on chce udowodnic ? ,ze polskie wladze nie wiedzialy
    co dzialo sie na terytorium Polski ,a jesli … Przepraszam panie Miller ,
    nalezaloby milczec ,bo tym gorzej dla owczesnej wladzy !!!
    A torturowac w demokracji i w demokratycznej Polsce nie nalezy nikogo ,nawet PRZESTEPCOW ..i mordercow . PRAWO.
    Niemcy Polakow wystarczajo czesto torturowali w czasie wojny ,rowniez polskich komunistow ,aby zrozumiec? naprawde ;czego sie nie robi !
    Pozdrawiam

  53. wiesiek59
    25 lipca o godz. 13:20
    Panie Wiesku ,ale z Pana koscielno-komunisty-idealista ..
    Pan naprawde nie chce uwierzyc ze glupota niestety nie jest domena ludzi
    prostych ,ona jest rozsiana po wszystkich warstwach spolecznych ,jak
    manna pana boga..
    Pozdrawiam

  54. Kartka z podróży
    25 lipca o godz. 11:38
    Premier bardzo mocno zastanawia się nad wyjazdem.
    ………………………………………………………………………………………..
    Przypomina mi to ostatnie sceny z niezapomnianego „kariera Nikodema Dyzmy”. Tamten też się zastanawiał…
    Pozdrawiam.

  55. Mówiłem, że Wojewoda unieważni uchwałę Powiatu Wołomińskiego? No więc właśnie to zrobił.

  56. Zezem

    Zastanawiam się czy w obliczu dośc beznadziejnej sytuacji politycznej ten cała historia z wyjazdem premiera do Brukseli nie jest jakoś infantylną strategią na mobilizację jego elektoratu.

    Może ktoś sobie wymyślił tę całą historię by wylekniony lud za posrednictwem swych przedstawicieli na portalach pisał: „Tusku, zostań, nie zostawiaj nas na pastwę Prezesa, Putina … . Nie rób nam tego, prosimy gorąco!”. Po to by Tusk po mrożącym w żyłach wielotygodniowym milczeniu łaskiewie powiedział: „Nie, nie zostawię was w nieszczęsciu.”. No wiwatom, okrzykom radości nie było by końca!
    Podobne jojczenia czytałem też w GW i Newsweeku.

    Z tym, że ta akcja „Tata nie wraca ranki i wieczory” ma dość ograniczony, niemrawy zasięg. Zdaje mi się, że suweren niewiele sobie robi z wyjazdowych planów Tuska. Jakoś wieców i demonstracji eurosierot nie widzę.

    Pozdrawiam

  57. @wyrok w sprawie totur na terenie Polski w oddanej w rece Amerykanow bazie po raz kolejny przypomina mi Andrzeja Leppera, o ktorym w ciagnacej sie publicznie juz od kilku lat aferze solidarnie nikt z zadnej strony nie wspomina. Trudno bylo sie przyznac wladzy, ze o Talibach w Klewkach to prawda, a dziennikarze raz na zawsze uznali, ze Lepper wylacznie bredzi i nie zawracali sobie glowy.
    Obecne oskarzanie , ze Ameryka jest winna naszemu upadkowi w tej sprawie przypomina mi oskarzanie w Ameryce wylacznie bankow, za miliony przejec przez banki domow. Nikt nie smial powiedziec, ze pozyczkobiorcy powinni podliczyc swoje dochody i przeczytac co jest drobnym drukiem, ani nikt im pistoletu do glowy nie przystawial, zeby brali. Tak samo nikt teraz w Polsce nie mowi, ze za cene iluzorycznych milionow $ rzad polski nie musial sie godzic na cos, co jest niezgodne nie tylko z polskim prawem.

  58. Dlaczego w Krakowie nie było powstania ? Mówią, że dlatego, że nie zgodził się na nie miejscowy konserwator zabytków.

    Czy to przypadek, że koalicja na Ukrainie się rozleciała po tej drace z samolotem?

    Polecam więcej przebywania na świeżym powietrzu oraz zimny prysznic na przegrzaną głowę.

  59. Jeszcze a propos Ukrainy.

    Po kilkudniowym namyśle wladze Chin odniosły się do zestrzelenia samolotu malezyjskiego.

    Za Rzeczpospolitą: „W artykule opublikowanym przez państwową agencję prasową Xinhua znalazły się słowa krytyki pod adresem Zachodu, który jakoby próbuje obciążać winą Rosję, nie mając dowodów. Jeszcze dalej idzie adresowany do zagranicy „Global Times”, którego komentator pisze o „wykorzystywaniu zachodniej opinii publicznej jako narzędzia politycznego nacisku” i o tym, że Rosja nie może odpowiadać za tragedię MH17, bo „jej prawdziwym powodem jest chaos na Ukrainie”.

    Pzdro

  60. pytanie do wieska59:

    a skąd wiadomo, że bunkier Okólickiego był wygodny ? Według jakich standardów wygodny ? Trzypokojowy ? Z łazienką i sraczem oddzielnie ? A może klimatyzowany ? Radzę najpierw zdefiniowac pojęcia, a potem manipulować nimi wedle kaprysów wyobraźni.

  61. Kartka z podróży
    25 lipca o godz. 14:29
    …………………………………………………………………………………….
    Zapomniałem dopisać, że w filmie, gdy b. prezes banku zastanawiał się,
    oczekujące i rozgorączkowane towarzystwo czekało na jego decyzję na zasadzie:”co to będzie, co to będzie”. Tenor w niekórych kręgach politycznych i mass-mediach b. podobny.Innymi słowy, dalsza część owego serialu,ale już na żywo…
    Pan Miller idzie w zaparte.
    Pozdrawiam.

  62. Brawo Kartka z podróży !

    a teraz opinia z prasy północno-koreańskiej ! Opinię z Wenezueli i z Kuby już znamy, media podały (nasze, tzw. „reżimowe”, żeby było weselej).

  63. I jeszcze a propos katowni w Szymanach.

    Tym razem niemiecka, oczywiście stonowana opinia.
    Klaus Brill na łamach „Sueddeutsche Zeitung” pisze:

    „Boczną linią systemu Guantanamo były tajne akcje CIA, w trakcie których podejrzanych wywożono do innych krajów i tam przesłuchiwano i torturowano. W ten sposób współpracowały rządy 54 krajów, w tym tak zbrodnicze reżimy jak syryjski, ale również państwa członkowskie UE: Polska, Litwa i Rumunia. Rządy tych trzech krajów milczą, zapierają się albo zaprzeczają wszystkiemu – co innego pozostaje państwom sojuszniczym USA?
    Stoją one pod gigantyczną presją, bo akurat teraz, w obliczu rosyjskiej agresji na Ukrainie, w większym stopniu niż zazwyczaj zdane są na pomoc Amerykanów. A Waszyngton nie chce być stawiany na pręgierzu i żąda, by zbywać milczeniem te niecne czyny z przeszłości.

    Jasne, że nie jest to do pogodzenia z zasadami państwa prawa, które mają oczywiście wypisane na sztandarze i Stany Zjednoczone, i UE. Dlatego nie jest żadną wielką niespodzianką, że teraz Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu obwieszcza polski rząd współwinnym za nielegalne więzienie i torturowanie dwóch Arabów w roku 2002 i nakazuje wypłacenie im zadośćuczynienia za doznane krzywdy.

    Podobne jak szereg innych podejrzanych, ci dwaj mężczyźni osadzeni zostali w mazurskiej głuszy. Ówczesny szef polskiego rządu Leszek Miller nie zaprzecza co prawda temu, że jego rząd współpracował z CIA, ale twierdzi, że nic nie wiedział o torturach. Jak wygląda, przez lata odwlekano w czasie dochodzenia prokuratury w tej sprawie.

    Cała ta sprawa jest wysoce zawstydzająca, jak nie bez racji przyznał prezydent Bronisław Komorowski. Ukazuje to, w jak kłopotliwym położeniu jest Polska. Sprawa ta dotyka najgłębszego punktu polskiej samoświadomości, to znaczy demokratycznych i wolnościowych tradycji narodu, który przez osiem pokoleń walczył o to, by wreszcie obowiązywały w nim zasady, które potem w 2002 i 2003 roku tak poważnie zostały złamane przez najważniejszego partnera w sojuszu, amerykańskiego prezydenta Busha i przez samych Polaków.

    Wyrok musi wziąć sobie do serca także prezydent Obama. W konfrontacji z autokratą Putinem nie może narodzić się ani cień wątpliwości, kto jest orędownikiem państwa prawa, a kto nie”

    Już widzę jak Obama sobie ten wyrok bierze „do serca”.

    Pzdro

  64. Oj Jedrus Jedrus; odpusc ty sobie,to i tobie bedzie odpuszczone.

  65. http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,6006/q,Powstanie.Warszawskie..bez.niedomowien

    Dla naszych komentatorow z kraju wiecznej zaloby.

  66. Jacobsky
    25 lipca o godz. 14:51

    Widziałeś kiedyś biórwy sztabowe narażone na niewygody?
    Albo prezesa w wieloosobowym pokoju, z pracownikami?

    Nie ma takiej opcji…….

    Zresztą, dość dobitnie wyrażano się o kompetencjach i rezultatach podjęcia akcji zbrojnej w Londynie.
    Któryś z generałów nawet sąd polowy chciał Komorowskiemu zafundować.

  67. @Janusz, 25 lipca o godz. 12:31
    Czytaj notoryczny antysemito ze zrozumieniem i nie manipuluj czyimś tekstem. Napisałem (24 lipca o godz. 22:12) – Nie wybielam Morela i jemu podobnych, ale nie mogę nie dostrzec kontekstu okresu, w jakim przyszło mu żyć i nadzorować obóz w Świętochłowicach oraz organizować obóz w Jaworznie. On – typ psychopatycznego zbrodniarza – nie mam co do tego żadnych wątpliwości – nie był sam. Miał do pomocy innych nadzorców, często pałających zemstą pensjonariuszy z Auschwitz czy innych obozów zagłady. Ich obecność w UB często była naznaczona chęcią odwetu. Typ psychopatycznego zbrodniarza. Kumasz? Czym to się różni od Twojego Salomon Morel bowiem był żydowskim mordercą-psychopatą? Żeby nie było wątpliwości. Morel dla mnie niczym się nie różni od Rosjanina Iwana Sierowa, Ukraińca Iwana Demianiuka, czy Niemca Johanna „Hansa” Breyera. Jakoś tak bezrefleksyjnie przeszedłeś nad zdaniem – Ich obecność w UB często była naznaczona chęcią odwetu. Takie były czasy. Prawo talionu w czystej postaci.

  68. Jacobsky

    Bez przesady. Chiny to nie Korea Północna.

    Coś się przez te lata w polityce światowej zmieniło.

    Pzdro

  69. Kartka z podróży
    25 lipca o godz. 14:59

    Państwa demokratyczne powinny się czymś RÓŻNIĆ w działaniach od tych niedemokratycznych.
    Ale, niestety różnic nie widzę…….
    No, może poza sferą werbalną i dostępem do informacji.
    Co metod działania nie zmienia absolutnie.

  70. Wiesiek59

    No ale jednak czymś się różnią.
    Wspomniani w komentarzy Niemcy mają na swoim terytorium w tej chwili chyba koło 40 amerykanskich baz wojskowych a jednak nie pozwolili torturować w nich podejrzanych o terroryzm. Czy może raczej Amerykanie się na takie praktyki w niemieckich bazach nie zdecydowali.

    Pozdrawiam

  71. “Naród polski zdaje egzamin w tej wojnie. Ale egzaminu tego nie zdają kierownicy naszego życia podziemnego, organizatorzy konspiracji, przywódcy polityczni i wojskowi. Bardzo mało mógłbym wyliczyć osób spośród kierujących naszym życiem podziemnym, które orientują się w wydarzeniach międzynarodowych, w światowym układzie sił i tym samym w naszych możliwościach. Ale i te osoby, które się orientują, odrzucają wiadomości niepomyślne, bazując swe poglądy, nadzieje i postępowanie na wiadomościach pomyślnych. Gdy mówiłem, że Rosja jest dziś potęgą, z którą musimy się liczyć – odpowiadano mi, że to są jej ostatnie podrygi, że nie ma własnej broni ani amunicji, walczy sprzętem amerykańskim i zależy od anglosaskich dostaw żywności”. I dalej: “Prowincjonalizm naszego społeczeństwa można nazwać najczystszym patriotyzmem. Chodzi tu o prawdziwych z krwi i kości Polaków, t.zn. niezbyt myślących, ale bardzo dzielnych patriotów. Cóż wiec prostszego jak walczyć do ostatniej kropli krwi o każdą piędź ziemi polskiej, być bohaterem i zginąć. To, że społeczeństwo nie poszło na współprace z Niemcami, kosztowało nas już śmierć milionów ludzi. To zaś, że będziemy bohaterami, którzy niczego się nie zrzekną – może nas kosztować utratę całej Polski”. (Duraczyński: Między Londynem a Warszawą)
    ==================

    ted
    dzięki za en tekst.

    Wyrwałem z niego ten akapit.
    Czy coś się zmieniło przez te siedemdziesiąt lat w postrzeganiu naszych przywódców?
    Chyba nie…….

    Mając tego formatu za wodzów, odnoszących same „moralne zwycięstwa”, zabrakłoby Polaków dość szybko na świecie…….

  72. Kartka z podróży,

    Globa Times – partyjny tabloid podczepiony pod People’s Daily. Z jednej strony krytykujesz polskie media jako „reżimowe”, z drugiej strony cytujesz Global Times bez przymiotnika, na który ten szmatławiec zasługuje o niebo więcej niż TVP1 lub tvn24.

    Pozdrawiam

  73. Co do Morela, to równie dobrze można wybielać wszystkich hitlerowców przykładem praktyk wcześniejszych bolszewików. Tutaj także można użyć argumentu, że nie można nie dostrzec kontekstu okresu, w jakim przyszło żyć nazistom. Takie tłumaczenie i usprawiedliwianie win i odpowiedzialności za zbrodnie to zwykła głupota. Jak jest to głupota wobec Niemców to musi być i wobec Żydów.

  74. Dobre wieści dla tych co chcą sobie powojować na Ukrainie:

    „Adam Hofman stawia sprawę rozwiązania konfliktu na Ukrainie jasno. Według polityka po pierwsze potrzebna jest „misja wojskowa NATO”.

  75. fidelio
    25 lipca o godz. 15:52

    Przypuszczam że to kolejna biórwa sztabowa głośno potrafiąca krzyczeć NAPRZÓD!!!
    Oczywiście z bezpiecznej odległości od frontu……
    Jakaś pierwsza linia nie mialaby z niego raczej pożytku.
    Świst kuli nad głową spowodowałby dyzynterię, czy inną krzakoterapię……

  76. @ głos zwykły, 25 lipca o godz. 15:50
    Nie wybielam Morela! Koniec. Kropka. Nie będę już do tego wracał. A co do kontekstu? Bolszewikom było wszystko jedno jakiej narodowości byli ci, których pakowali w bydlęce wagony i wywozili na Sybir, każdy mógł zostać „wrogiem ludu”. Stalin dokonywał czystek etnicznych zarówno Żydów, jak i Tatarów Krymskich, a Rosjan, Ukraińców, czy Nadwołżańskich Niemców traktował tak samo. Unicztożał. Sowieccy oprawcy nie zostali nigdy osądzeni, więc nie poznaliśmy (i nie poznamy – najmłodsi z nich opuszczają nasz, najlepszy z światów) ich tłumaczeń dotyczących jakimkolwiek „kontekstu”. Naziści (znaczy Niemcy, żadni tam naziści) do żadnego „kontekstu”, oprócz zaczadzenia Hitlerem, odwołać się nie mogą. A ta grupa, o której pisałem, a którą symbolizuje Morel, to byli najczęściej Żydzi, którzy uratowali się z gett, z łapanek, albo zostali wyswobodzeni z niemieckich obozów zagłady. Ich bestialstwo (opisane dość dokładnie) w obozach takich jak Świętochłowice czy Jaworzno, było także (choć nie przede wszystkim – na oprawcę trzeba się urodzić) motywowane chęcią zemsty. Jak napisałem – prawo talionu się kłania. Czy to ich usprawiedliwia? Nie. Ale pozwala zrozumieć.

  77. Ciagle powtarzanie przez Pana Passenta (CO ROKU) jaka zbrodnia bylo Powstanie Warszawskie i argumentowanie tego przez dopowiedni dobor cytatow (madrych po fakcie…) wyglada mi na kolejna probe przewartosciowywania historii i posrednie wybielanie wlasnego zyciorysu.

    Madrymi i patriotycznymi Polakami staja sie stalinowscy kolaboranci – bo zrozumieli skad wieje „obiektywny” wiatr historii.

    Zgadzam sie z Atalia – Masada jest symbolem heroicznego oporu, aż do końca!

    Co roku gdy Pan Passent sugeruje dyskretnie… ze w czasie wojny nalezalo siedziec cicho o po wojnie zapisac sie do partii albo pojechac do Leningradu … a nie „pajacowac” ja pisze o Masadzie w kontekscie felietonu DP o zbrodni Powstania…

    Dla Izraelczyków jest symbolem heroicznej walki. Na jej ruinach żołnierze składają przysięgę wojskową. Jest również częstym odwołaniem w dyskusji nad aksjologią wyborów ludzkich – konieczności uświęcenia życia, czy możliwości jego sobie odebrania. Żołnierze armii izraelskiej składając przysięgę wypowiadają słowa „Masada nigdy więcej nie zostanie zdobyta”.

  78. Jacobsky

    Jaki „Global …”? Nawet na ten „Global …” nie zwrociłem uwagi czytając informację.

    Przecież Rzeczpospolitą zacytowałem. I to wiadomość – „czołówkę” wybitą mocno na jej portalu.

    Po prostu stanowisko Chin w tej sprawie wydało mi się ważne.

    Naprawdę nie stoję po stronie ukraińskiej czy ruskiej w tym konflikcie. Nie sympatyzuję politycznie z tymi postsowieckimi społecznościami i ich władzami.
    Natomiast nie podoba mi się angażowanie Polski w tę ryzykowną politykę. Uważam, że RP powinna trzymać się od tego konfliktu jak najdalej. Traktuję to jako poważny błąd władz. Zastrzegałem to wielokrotnie.
    W komentarzach podnoszę sprawy ryzyka wiążącego się aktualną polityką wschodnią RP.

    Byłeś w podróży więc może nie zwróciłeś na to uwagi.

    Pozdrawiam

  79. Dokladnie taka sama „bzdura” jak Powstanie byla Kampania Wrzesniowa.
    Ni ebylo szans.
    Ktos przytomny i znajacy realia wywiesilby w oknie portret Hitlera a na wschodzie Stalina ( co wielu zrobilo…) zamiast isc do walki.

    Gdzie konczy sie oportunizm a zaczyna skoorwysynstwo?

  80. @Andrzej Falicz
    „Dokladnie taka sama “bzdura” jak Powstanie byla Kampania Wrzesniowa.
    Ni ebylo szans.
    Ktos przytomny i znajacy realia wywiesilby w oknie portret Hitlera a na wschodzie Stalina ( co wielu zrobilo…) zamiast isc do walki.

    Gdzie konczy sie oportunizm a zaczyna skoorwysynstwo?”

    Nie wiem, wiem za to, że tam gdzie porównuje się regularną armię (kampania wrześniowa) z cywilami (powstanie warszawskie) zaczyna się głupota.

  81. Norman Davis: „Istniały ogromne szanse, że cel Powstania zostanie osiągnięty. Niestety, alianci nie zrozumieli jakie będą skutki zaniechania ich działań.”

    Rosjanie wiedzieli, i właśnie dlatego zaniechali swoich działań.
    Cała wina za tragedię, jaką skończyło się Powstanie Warszawskie, spada na aliantów i Rosjan.
    Powstańcy nie byli samobójcami. Przecież wiedzieli, że losy wojny są rozstrzygnięte.

    Łatwo jest wydawać sądy, być mądrym i oburzać się post factum – jeśli się ma wiedzę o tragicznych stratach jakie pociągnęła za sobą decyzja o wybuchu Powstania.

  82. Rosjanie wiedzieli, i właśnie dlatego zaniechali swoich działań.

    I to jest właśnie czystej wody skoorwysyństwo.

  83. Powstanie Warszawskie – o czym tu mówić? Co można mówić o inteligencji ludzi, którzy wiedząc już o Katyniu ufali, że Stalin im pomoże? Przywódcy powstania to zbrodniarze, którzy w kraju na opak oczywiście muszą być bohaterami.

  84. Wydawało się, że bajki i legendy to tylko dla dzieci a nie poważnych, dorosłych obywateli. A tu od 25 lat karmią nas takimi historiami. Odpowiedzialny naród powinien wyciągnąć wnioski z tej najtragiczniejszej traumy jaką było PW i przestrzec pokolenia przed powtórką. Niestety tak się nie dzieje i co roku mamy powtórkę obchodów klęski jako „moralnego zwycięstwa”.
    Nikt nie został rozliczony, potępiony za karkołomne, nieodpowiedzialne decyzje za wywołanie powstania. A były to decyzje zbrodnicze, które skazały ludność Warszawy i całe miasto na zagładę i wielką klęskę. Nie obwiniajmy Stalina, bo to była suwerenna decyzja nieodpowiedzialnych polskich dowódców wojskowych i tylko tych należy winić i surowo ocenić. Mija 70 lat i nic, nadal mitologia.

  85. Rosjanie wiedzieli, i właśnie dlatego zaniechali swoich działań.
    Rozwinę myśl.
    Niemcy wiedzieli, że Rosjanie w razie wybuchu powstania w Warszawie na czas powstania zaniechają dalszy marsz na Berlin. Pozwoliło im dokonać ostatnią próbę kontrofensywy w Ardenach.
    Można dalej snuć, Powstańcy wiedzieli, że Rosjanie wiedza, Niemcy wiedzą, wiedzieli też, że Niemcy wiedzą iż Rosjanie wiedzą jak też Rosjanie wiedzą iż Niemcy wiedza.
    Jesli wszyscy wszystko wiedzieli to po co zaczęto?
    Przypomnę że powstania w Polsce wybuchały nie wtedy, kiedy miałyby sens i szansę, tylko wtedy gdy Niemcy potrzebowali.

  86. 1. Oczywiście, gdyby bolszewicy byli w sytuacji powstańców a powstańcy bolszewików, to Polacy rzuciliby się na pomoc. Nieprawdaż?
    2. Norman Davies się myli (jeżeli, to naprawdę jego słowa). Nawet Charles de Gaulle rozbroił (!) swój (!) ruch oporu tak szybko jak mógł.
    Jeżeli ktoś myśli, że sowieci mogliby zostawić uzbrojone oddziały i jeszcze dzierżące władzę na swoich tyłach, to jest w błędzie. Nawet jeśli byłyby to przyjazne formacje.
    3. Szacunek dla powstańców, bojowników a dla decydentów nie.

  87. Nikt nic nie wiedział – w tym sensie, że nikt nie mógł przewidzieć dokładnie przyszłości.

    Jednak człowiek, planując przyszłość, bierze pod uwagę prawdopodobieństwo zdarzeń.

    I oczywiście: wszystko można sprowadzić ad absurdum.

  88. Taki jeden!
    Słowo „walcz” ma różne znaczenia, niekoniecznie spadochronowo – czołgowe. Ale widzę, że ten mój tekst był dla Ciebie za trudny.
    A tak nawiasem mówiąc, po co ja mam walczyć z polskim rządem?
    —————
    Stasiu, przestań (przepraszam L.A.). Rosjanie winni są tylko częściowo, to Polacy usiłowali ich postawić pod ścianą.
    ————
    Kartka mnie wprawdzie omija jak zarazę, ale muszę się odnieść do słów: „szeroki front obrony tego kompromitujacego kraj przestępstwa międzynarodowego”. To zależy dla kogo. Dla mnie to nie było nic kompromitującego, oddaliśmy Amerykanom bazę w słusznej sprawie. Gdyby to ode mnie zależało, pożyczyłbym ją powtórnie. Jak się tym łajdakom popuści, to zaczynają wyprawiać swoje, jak teraz w Iraku. I na tym najbardziej cierpi ludność miejscowa, okaleczana, zabijana, wysadzana w powietrze.
    Otóż jedynym krajem mającym jaja są Stany Zjednoczone. Europa zaangażowała się w ochronę dobrych relacji z Putinem, ochrony własnych interesów (a co za tym idzie – miejsc pracy) i wyidealizowanej sprawiedliwości.

  89. Norman Davis (oczywiście historyczny „dyletant”) – Osiem tez o Powstaniu Warszawskim:

    „1. To niesprawiedliwe i niehistoryczne, by potępiać uczestników Powstania Warszawskiego na podstawie materiałów ujawnionych po fakcie, które w tamtych czasach nie były znane.

    2. Decyzje o rozpoczęciu Powstania podjął 25 lipca Polski Rząd w Londynie po długich konsultacjach z zachodnimi aliantami.

    3. 1 sierpnia wszyscy specjaliści wojskowi – niemieccy, sowieccy, polscy, brytyjscy i amerykanscy – byli zgodni, że Powstanie nie mogłoby trwać dłużej niż 6-7 dni.

    4. Armie mogą jedynie być rozliczane zgodnie ze swoimi celami. Nie mogą być potępione za to, że nie osiągnęły zwycięstw, których nigdy nawet nie próbowały osiągnąć.

    5. To nieprawda, że dowództwo Armii Krajowej pozostawało obojętne na los cywilów.

    6. Kapitulacja, która ostatecznie miała miejsce w październiku, po 63 dniach, reprezentuje triumf determinacji i umiejętności rokowań.

    7. Ani Polski Rząd, czy Zachodni Alianci nie uważali, że wynik Powstania Warszawskiego będzie głównym determinantem przyszłości politycznej Polski.

    8. Jeśli ktoś szuka najbardziej fundamentalnych powodów, dla których Powstanie Warszawskie zakończyło się tak tragicznie, trzeba szukać głębiej niż polskie decyzje i polskie działania. Polska była częścią wielkiej międzynarodowej koalicji i główną przyczyną tej tragedii był opłakana w skutkach porażka koordynacji wspólnych działań koalicyjnych.”

    ***

    No ale oczywiście komentujący tu geniusze myśli i wybitni znawcy historii wiedzą lepiej niż prof. Norman Davis.

  90. @ anumlik

    A red. Szostkiewicz, bardziej w swojej propagandzie żydowski, niż sam rabin, pisze, że niekoniecznie trzeba być „antysemitą”, cokolwiek to znaczy, żeby krytykować Izrael. Więc jak to jest anumliku, czy słowa prawdy oraz krytyki wobec żydowskich zbrodniarzy, złodziei i oszustów (mogę wymienić kilku z nazwiska oraz poprzeć tezę argumentami ad rem), są „notorycznym antysemityzmem”? Czy raczej bolesną dla nich prawdą, zakuta pało, he?

    Naprawdę, wielką łaskę wyświadczasz Blogowisku, że „nie wybielasz Morela”, ani Stalina, ani Berii, ani Kaganowicza, ani Trockiego, ani Rotszylda, ani Rockeffelera, ani Warburga, ani Blankfeina, ani Bernanke’go, ani Camerona, ani Sarkozy’ego, Hollande’a, ani Jaceniuka, ani setek innych żydów oraz ich popleczników i dostrzegasz kontekst okresów, w jakich przyszło im żyć. Dobry z ciebie pan i litościwy, istny Samarytanin. Nie masz wątpliwości, że Morel był zbrodniarzem, ale go rozumiesz. Tamtych też pewnie rozumiesz. A Hitlera rozumiesz?

    Powiadasz, że żydokomuna, to sami pensjonariusze Auschwitz, a zemsta cóż – ludzka rzecz. Zemsta na kim, przygłupie? Na setkach tysięcy Polaków, na inteligencji, na aparacie państwa polskiego, na polskich patriotach, an profesorach w Katyniu i po wojnie?

    I wystaw sobie, że żydzi nie byli więzieni w Auschwitz, tylko w Brzezince, http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=TqFzvUUdsXo , a w Treblince znajdowały się komory gazowe wykładane kafelkami sygnowanymi gwiazdami Dawida. Kto to zrobił twoim zdaniem i dlaczego? Jaką funkcję pełniły dla syjonistycznego żydostwa, beneficjanta tej wojny w postaci utworzenia państwa Izrael?

    youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=TqFzvUUdsXo

    Mówienie o zbrodniarzach żydowskich, że są zbrodniarzami uważam za konieczne, zresztą nie tylko ja, gdyż wielu porządnych żydów (są i tacy), prezentuje pogląd podobny do mojego, mogę wymienić ad hoc dziesięciu powszechnie znanych jak chcesz. Milczenie w tej sprawie jest popieraniem zbrodniarzy i działaniem przeciwko żydom, tym porządnym żydom.

  91. Pytanie ;
    Gdzie konczy sie oportunizm a zaczyna skoorwysynstwo?”
    …wtedy zaczyna sie s…wo ,gdy ci co sie zobowiazali moralnie zapominaja – w miedzyczasie- o co wlasciwie chcieli walczyc ..
    Typowo ,i jeszcze raz po polsku ,winni byli sowici ,alijanci ,a my czysta
    dusze / wolowa powiedzialby zapewne polski chlop /…
    Pozdrawiam
    ps.
    szkoda ze Polacy zapominaja stale ta najwazniejsza zasade przetrwania ;
    zawsze i przede wszystkim trzeba liczyc na SAMEGO SIEBIE… sorry..

  92. @Torlin
    „Jak się tym łajdakom popuści”

    Kolega niedoinformowany, że torturowani byli ludzie, którym nie postawiono żadnych zarzutów. Do tej pory. Na tej zasadzie można wziąć Torlina na tortury bo ktoś stwierdzi, że jest łajdakiem i potencjalnym terrorystą. Jak ograniczonym umysłowo trzeba być żeby tego nie rozumieć?

  93. @LA
    „“1. To niesprawiedliwe i niehistoryczne, by potępiać uczestników Powstania Warszawskiego na podstawie materiałów ujawnionych po fakcie, które w tamtych czasach nie były znane.”

    Co nie było znane? Że z visami na Tygrysy się wybierają? To nie było znane? Debilizm.

  94. Torlin

    Skąd ta myśl, że Cię omijam.

    Choć przyznam, że nie chce mi się już pisać o torturach dla „dobra sprawy”, bo wszystko już na ten temat powiedziano – również na tym blogu. Nie chce mi się już gadać „kto ma jaja” a kto ich nie ma.

    Pozwolę więc sobie zakończyć dyskusję tym samym czym skonczyłem ja chyba ze trzy lata temu.

    Przecież można do woli oddawać się torturom tylko najpierw trzeba wypowiedzić miedzynarodową konwencję ich zakazującą.
    Tym bardziej, że nikt naszej umęczonej nie zmuszał do jej ratyfikacji.
    Tak więc najpierw dołóż starań by ją wypowiedzieć a potem „łajdakom nie popuszczaj”.

    Pozdrawiam

  95. fidelio,
    zapomniałeś przemądrzalcze napisać, że to jest cytat z artykułu prof. Davisa.
    Czyli, wg Ciebie to, co on pisze o Powstaniu Warszawskim jest „debilizmem”.

    PS. A jeśli nie wiesz kim jest prof. Norman Davis – to do przedszkola!

  96. @Kartka z podróży 25 lipca o godz. 11:38
    „Gdy się czyta takie komentarze przypomina się Mickiewicz z annałów koszmaru polskiego:”

    „Słucham, z początku porwał mię śmiech pusty”

    Jak widzę @Kartka z podróży jest na razie na tym etapie.

    Jak byłem dzieckiem mama często ten wierszyk mówiła z pamięci. (Tak samo jak masę innych fragmentów z Mickiewicza.)
    A mnie on się kojarzył z jej innymi historyjkami, chociaż nie wiem, czy mama kiedyś tak ten wierszyk rozumiała.

    „Tato nie wraca; ranki i wieczory
    We łzach go czekam i trwodze;”

    Jaj tatę sowieci aresztowali jakoś na wiosnę 40-go.

    Mieszkali wtedy w lesie, w leśniczówce. Próbując schować się przed frontem i okupacją. Do wiejskiej, białoruskiej szkoły było kilka kilometrów. Roztopy były tak wielkie, że jak sąsiad nie przyjechał pobliską leśną drogą to mała dziewczynka nie była w stanie dotrzeć do szkoły. A jak przyjechał, to jego wóz był po osie a koń po brzuch w wodzie. Mama z córką sąsiada wdrapywały się na wóz i siadały nie na podłodze, bo tam chlupała woda, ale wyżej, jak wróble, na bocznej ścianie wozu.
    Aby rano dojść do drogi z wozem trzeba było przejść przez ciemny las. W tamtych rejonach to była puszcza.

    „Rozlały rzeki, pełne zwierza bory”

    Wszędzie spotykało się wojennych maruderów i uciekinierów.

    „I pełno zbójców na drodze.”

    (…)

    „I litaniją do Najświętszej Matki
    Starszy brat śpiewa, a z bratem
    „Najświętsza Matko – przyśpiewują dziatki,
    Zmiłuj się, zmiłuj nad tatem!”

    Po zesłaniu taty na Sybir starszy brat mamy właściwie przejął obowiązki ojca. Mama aż do jego niedawnej śmierci uważała go za swojego opiekuna.

    „Słucham, z początku porwał mię śmiech pusty,
    A potem litość i trwoga.”

    Być może @Kartka z podróży kiedyś dojdzie i do tego etapu…

  97. @AL
    „apomniałeś przemądrzalcze napisać, że to jest cytat z artykułu prof. Davisa.
    Czyli, wg Ciebie to, co on pisze o Powstaniu Warszawskim jest “debilizmem”.”

    Argument z autorytetu to domyślasz się jak bardzo poważam? Jeśli prof. Davis będzie twierdził, że 2+2=5 to ośmielę się zwrócić mu uwagę, że chyba jest w błędzie. Oczywiście Ty po prostu wtedy klękniesz bo tytuł profesorski jest dla Ciebie święty.
    Sprawa jest prosta, sprawa była przegrana od samego początku. Jeśli natomiast śmiałkowie z konspiry mieli taką ochotę na pojedynki typu „na Tygrysy mam Visy” to trzeba było z tym cyrkiem udać się za miasto, bo jego mury nie musiały ucierpieć od głupoty śmiałków. Niestety nawet na to oleju w głowie zabrakło. Szkoda.

  98. Zza kałuży

    Co ja mogę napisać … .

    Każdy ma swoje doświadczenia i to odbija się na odbiorze przekazu artystycznego – również liryki.
    To są sprawy osobiste.

    Pozdrawiam

  99. Jakie IQ maja strażnicy więzienni?
    Wyższe niż studenci psychologii?
    Eksperyment Zimbardo…….

    Dajcie ludziom władzę nad innymi, a będziecie mieli obozy, przemoc, więzienia, bez względu na ustrój, czy czasy.

    Ps.
    O naszym Saakaszwilim i JEGO więzieniach, też nie dochodzą dobre wieści. Torturowanie przeciwników politycznych było normą.
    Taki ciekawy obrazek z Gruzji współczesnej:
    http://wiadomosci.onet.pl/prasa/kaukaskie-bledne-kolo/6e48q

  100. Przepraszam czy mozna spytac pana profesora? Devisa po cytacie ;
    /triumf determinacji i umiejętności rokowań./…
    Jestem bardzo ciekawa z kim nasi powstancy po 63 dniach tak umiejetnie
    rokowali ? …niby z Niemcami ?… z Niemcami ?…
    Pozdrawiam
    Profesor Devis pozwolil sobie na nas spojrzec zapewne z amerykanskiej
    perspektywy ?…chwala Bogu ,ze nie traktuje nas Polakow jako myszki
    historyczno-doswiadczalne ? … dzieki …

  101. Czy administracja blogu nie mogłaby przywołać do porządku niejakiego Janusza – wielu imion alter ego Michalkiewicza?
    Pzdr, TJ

  102. Bardzo ceniąc pana Davisa, nie podzielam jego poglądów na temat PW.
    Wydają mi sie naciągane.
    Pod publiczke takie, koniunkturalne.

  103. W Powstanie Warszawskie wmanewrowały Polskę siły polityczne liczące na porozumienie z sowietami, tymczasem sowiety miały własne plany i własne polityczne marionety, oraz własną głupią politykę naznaczoną błędami od setek lat. Rosja zrobiła historyczny błąd odrzucając zasady traktatu Ryskiego. Odrzuciła owe zasady, które były nota bene, także zbrodnicze z naszej strony wobec Białorusinów i Ukraińców, po to aby w następnym ruchu zdobyć Polskę. Tymczasem historia pokazała, że Rosja, jako Rosja czy ZSRR nie jest w stanie „przełknąć” większych państw narodowych. Tak więc Polska zbrodnią Powstania Warszawskiego, płaciła za wcześniejsze zbrodnie, za nurt ugodowy w naszej polityce wobec Sowietów i Rosji. Trzeba patrzeć jak wygląda w polityce Rosyjskiej Polska, a ona wygląda w niej jedynie na wroga. W związku z tym należy szkodzić Rosji, tak dalece, jak tylko można i odpychać ją najdalej, jak się tylko da do Azji. A najlepiej sprzyjać jej rozkładowi i rozpadowi, podziałowi na wiele słabych państw. Kiedy to się stanie Powstanie Warszawskie się już nie powtórzy. Jeśli będzie inaczej w takiej czy innej formie, jakieś formacje ugodowe, prędzej czy później doprowadzą Polską do nowej tragedii, co zresztą mamy przez Ruskich solennie obiecane.

  104. O powstaniu Warszawskim pisałem już nie raz na blogach I nie można tego oceniać w kategorii przestępstwa czy nieodpowiedzialności przywódców powstania. Prosto jest teraz krytykować znając wyniki i fakty o których przywódcy powstania nie mieli pojęcia.
    Link we którym Jeziorański dobrze wyjaśnia te trudną sprawę
    http://www.powstanie.pl/?ktory=35&class=textD

  105. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Andrzej Falicz
    25 lipca o godz. 17:13

    Panie Andrzeju,

    wystarczy skierowac glowe bardziej w wschod aby zrozumiec dlaczego nagle – dzisiaj – Powstawie Warszawskie bylo wspanialym heroizmem a wczesniej nie … inaczej mowiac heroizm heroizmowi … zalezy czyj i dla kogo …

    Z bd doza spokoju oczekuje na b. precyzyjne zdjecia satelitarne dotyczace 17 lipca + boeinga 777 …

    Zauwazam takjakby zamiatanie tematu opublikowania zdjec w m. mediach pod dywan – ciekawe prawda?

  106. @maciek.g
    „Prosto jest teraz krytykować znając wyniki i fakty o których przywódcy powstania nie mieli pojęcia.”

    Jakie fakty do diabła, o czym wy opowiadacie? W czym powstańcy mieli mieć przewagę nad Niemcami? W uzbrojeniu, w zaopatrzeniu? Co to za głupoty? Ktoś jest w stanie przedstawić jakieś argumenty, że powstańcy mogli mieć jakieś szanse w zbrojnym starciu z regularnymi oddziałami niemieckimi?

  107. Dobrze, to może w ramach walki z mitami i głupotą trochę faktów na temat PW:

    1 sierpnia o godzinie 9 rano szef kontrwywiadu KG AK por/ppłk Bernard Zakrzewski „Oskar” ,”Hipolit” skierował do KG AK swój ostatni przedpowstaniowy meldunek:

    „Na podstawie obserwacji i zebranych wiadomości ,dotyczących obecnej sytuacji,poczuwam się w obowiązku zameldować,że wewnętrzna nasza sytuacja jest niepomyślna.Komenda Okręgu AK zarządziła stan czujności.Pewna nerwowość ludzi objętych tą akcją daje się zrozumieć,niemniej jednak stale zmieniane rozkazy,niekiedy zupełnie ze sobą sprzeczne,wywołują wśród wojska AK zrozumiałe zdziwienie ,a nawet niepewność co do celowości rozkazów i planów KG.Entuzjazm i zapał ludzi słabnie.Wojsko widzi bezcelowość koncentracji i czynnego wystąpienia wobec braku dostatecznej ilości broni i amunicji co jest wiadomością powszechnie znaną.Broń dla żołnierza stanowi o jego sile,jest jedynym oparciem gwarantującym powodzenie jego wystapienia.Trudno się wobec tego dziwić żołnierzowi,ofiarnemu do najwyższych poświęceń,który ma możność sam stwierdzić siłę uzbrojenia przeciwnika.Słyszało się o dużych magazynach broni,uparcie wmawiano że będzie ona w dostatecznej ilości zrzucona.Nadzieja pomocy z tej strony zgasła.Wiara w zbiorowe desanty naszych kadr z londyńskich z powietrza ,konieczna z punktu widzenia wojskowego,choćby w opanowaniu lotniska ,gdzie osłonę stanowi około 5000 ludzi,uzbrojonych w działka na stanowiskach broń ciężką i lekką maszynową-wydaje się być mrzonką.Złośliwi porównują obecną sytuację do 1939 r. w którym wszyscy wierzyli w pomoc. Również zaobserwować można podział poglądów co do wystąpienia.Niektórzy twierdzą,że będzie ono pomocą tym bolszewikom,którzy w Wilnie,Łukowie i innych miejscowościach rozbroili AK i gdzieś wysłali.Z drugiej strony stwierdzono przypadki,gdzie przedwczesne wystąpienie AK spowodowało całkowite rozbicie tych oddziałów przez siłę niemiecką.Położenie jest bardzo ciężkie.O tym wszystkim zbyt głośno się mówi,zbyt szeroko te sprawy są analizowane.Niemniej jednak zważywszy na powyższe stwierdzić należy,że o ile nie nastapią zmiany ,to nastrój o takim podłozu,ze względu na morale jest dla walki niekorzystny.Precyzuję powody następujące:
    a)brak broni
    b)niepewność co do celowości wystąpienia
    c)nieskoordynowanie rozkazów „.

  108. @Polonia-Sawa,
    nie Devisa a Daviesa i nie amerykańska tylko walijska.

    Jeśli nic się nie wie o prof. Normanie Daviesie, wybitnym znawcy historii Europy i Polski, to można zacząć choćby od wikipedii:

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Norman_Davies

  109. – Prezydent Putin musi wywrzeć presję na separatystów, a jeśli nie ma na nich wpływu, to musi sobie taki wpływ zapewnić – powiedział Cordes. Niemiecki biznes nie akceptuje „drogi, którą kroczy Putin” – dodał.
    http://finanse.wp.pl/kat,1033801,title,Niemiecki-biznes-deklaruje-gotowosc-do-realizacji-sankcji-wobec-Rosji,wid,16779219,wiadomosc.html?ticaid=11325bKomisja ds. Wschodu reprezentuje ok. 200 niemieckich koncernów i mniejszych firm działających na terenie Rosji i innych krajów Europy Wschodniej. Dotychczas przedsiębiorcy byli przeciwni sankcjom, obawiając się negatywnych skutków dla własnych firm i całej gospodarki niemieckiej.
    ============

    No, to będzie bolało……

    Ps.
    Czasem sobie marzyłem- po przeczytaniu Davisa, że wspaniale by było, gdyby Regencja Pruska objęła większą część Polski, a politycy z niej sie wywodzący dominowali w 20 leciu…….

    Niestety, zwyciężyli ci o mentalności z „Priwislanskiego kraju”
    no i mamy to co mamy.
    Degrengoladę, od kultury prawnej i politycznej poczynając.
    Racjonalna polityka polega na LICZENIU.
    Niemieccy politycy i biznesmeni skończyli rachunki, ocenili szanse i straty i chyba podjęli decyzje.
    ==========

    Maćku.
    O KWALIFIKACJACH panów pułkowników i generałów podejmujących decyzje napisano sporo.
    Tacy ludzie nadawali się do dowodzenia pułkiem kawalerii- jakieś 1200 szabel. Powyżej tej ilości sie pogubili.
    Podjeli decyzje z kapelusza, by zaistnieć…..

  110. Magdaleną Grodzk-Gużkowska, służąca w kontrwywiadzie AK:
    „- My wiedzieliśmy na pewno, że powstanie 1 sierpnia nie wybuchnie. Bo cztery dni wcześniej była pierwsza koncentracja. Ci, którzy mieli broń, poszli z bronią na wyznaczone miejsce. Ale koncentrację odwołano i wszyscy wrócili do domu. Zamiast powstania miała być akcja ,Burza”, która miała ominąć Warszawę. Dlatego broń ze zrzutów szła do partyzantki. Powstanie nie miało sensu. Przepraszam za to moje bohaterskie koleżanki, moich bohaterskich kolegów, ale nigdy nie uważałam, że powstanie powinno być w Warszawie. Wiedzieliśmy na pewno, że Sowieci nie przejdą. Kilka dni przed powstaniem wysłano mnie na Pragę, bo wywiad informował, że są już Rosjanie. Miałam sprawdzić, czy nie ma już czołgów rosyjskich. Nie było. Polska została podzielona w Jałcie. Zresztą w Lublinie był już ogłoszony PKWN. Powstanie nic nie mogło zmienić. Widać też było, że Niemcy zaczynają się umacniać na Wiśle. Jako kontrwywiad przekazywaliśmy takie informacje dowództwu. Ale nikt nie słuchał, bo nasi chcieli mieć powstanie..”

  111. Rzekome szanse powstańców to fikcja:
    „W ciągu 7 dni poprzedzających powstanie przybyło koleją do Warszawy około 320 niemieckich czołgów i dział pancernych, w tym 150 nowych Panter. Ruszyły od razu na front (za wyjątkiem 28 Hetzerów, 16 Panter).To wszystko było meldowane przez wywiad AK dowództwu.Siły niemieckie w Warszawie(po obu stronach Wisły w tym i na Pradze)oceniano w wywiadzie (z dwukrotną przesadą) na około 40 tysięcy Niemców.W istocie było około 20 tysięcy uzbrojonych ludzi/hitlerowców.I te siły miała pokonać słabiutko uzbrojona stołeczna AK zdobywając setki bronionych obiektów i gmachów w tym tak potężne jak np.Cytadela Warszawska czy Fort Bema,dzielnice jak naszpikowana oddziałami niemieckimi dzielnica Praga, jak lotnisko Okęcie o którego silnej obsadzie i działkach szybkostrzelnych wspomina ten meldunek ? Z uzbrojeniem/lekką bronią piechoty dla 10 % stanów osobowych przy braku broni ciężkiej ?
    Gdy do największych samodzielnych sukcesów AK w skali ogólnopolskiej odniesionych kiedykolwiek – należało rozbicie batalionu wroga?
    Nic dziwnego że (istotna)część kadry miała wątpliwości. A z meldunku szefa kontrwywiadu wynika ,że wątpliwości miała nie tylko część kadry ale i żołnierzy. Dotkliwy brak broni po poprzedniej lipcowej koncentracji nie był w konspiracyjnych szeregach stołecznej AK tajemnicą,siły i środki Niemców-widoczne nie było też w szeregach zbytnią tajemnicą rozbrojenie i internowanie wykonujących „Burzę” oddziałów AK na wileńszczyznie i lubelszczyznie.”

  112. @ Janusz, 25 lipca o godz. 18:37
    Mógłbyś zmienić ton? Nie życzę sobie bluzgów godnych żula z zabawy w remizie strażackiej kierowanych pod moim adresem. Uraziła cię ksywa „notorycznego antysemity”? Trudno nazywać inaczej faceta, który pod przykrywką krytyki Izraela (uprawnionej, ba – pożądanej) jeździ sobie jak po łysej kobyle po wszystkich Żydach nazywając ich złodziejami, oszustami i zbrodniarzami. Czasy Morela i podobnych mu osobników o psychopatycznych skłonnościach, starannie selekcjonowanych przez Stalinowskich czekistów, to nie są czasy Izraela, którego w pierwszych latach powojennej historii Polski nie było. Nie usprawiedliwiaj zatem swych antyżydowskich fobii stwierdzeniem Szostkiewicza, że niekoniecznie trzeba być antysemitą, aby krytykować Izrael. Stalin nasycił polską bezpiekę w latach 1945 – 1948 w dużym stopniu polskimi Żydami pozostałymi przy życiu (także tymi wyzwolonymi z obozów zagłady przez sowiecką armię) głównie po to, aby jeszcze bardziej wzmóc w Polakach antysemityzm, który istniał jeszcze sprzed wojny. Pogrom kielecki z 4 lipca 1946 roku był zainspirowany przez polskie UB i był doskonałym papierkiem lakmusowym ukazującym do czego podpuszczeni prymitywnymi pogłoskami o „dziecku porwanym na macę” Polacy są zdolni. Setki tysięcy Polaków, inteligencję, aparat państwa polskiego, polskich patriotów, profesorów w Katyniu oraz po wojnie mordowali stalinowscy oprawcy, tacy jak Iwan Sierow, ale i tacy jak Helena Wolińska (fakt pochodzenia żydowskiego), Maria Łobaszewska (Polka z „zacnej” rodziny pochodząca), czy Tadeusz Kacperski (małorolny Polak z Siedlisk). Jak stwierdził Andrzej K. Kunert w wypowiedzi dla „Gazety Wyborczej” (24-25 kwietnia 1992 r.) statystycznie w sądownictwie, bezpiece i informacji nie było wiecej niz 10 proc. Polakow pochodzenia żydowskiego.

    Piszesz – Nie masz wątpliwości, że Morel był zbrodniarzem, ale go rozumiesz. Tamtych też pewnie rozumiesz. A Hitlera rozumiesz? Imaginuj sobie, że tak. Staram się rozumieć motywy działania każdego zbrodniarza. Także Hitlera, czy – dla równowagi – Stalina, Pol-Pota, członków „chińskiej bandy czworga” oraz Berię, Rotszylda, Netanjahu, czy – dla równowagi – Chalida Maszaala. Tak na marginesie. Wymienienie na jednym oddechu – Stalina, Berię, Kaganowicza, Trockiego, Rotszylda, Rockeffelera, Warburga, Blankfeina, Bernanke’go, Camerona, Sarkozy’ego, Hollande’a i Jaceniuka,/i> – świadczy o obsesji. Jeśli to nie jest antysemistyzm, to ja jestem cadyk z Leżajska.

    I drobiazg, doprawdy, na zakończenie. Zarzucanie rozmówcy, że wymieniając Auschwitz, śmiał nie wspomnieć o Brzezince, jest przykładem dziecinnej małostkowości. Auschwitz-Birkenau funkcjonuje jako pojęcie, jako miejsce szoah, ale najczęściej używa się określenia Auschwitz.

  113. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Andrzej Falicz
    25 lipca o godz. 17:13

    Domyslam sie, ze redakcja p. r. A. Michnika bedzei pierwsza na swiecie ktora opublikuje zdjecia tzw. „smugi lotu rakiety” … – smiechu warte.
    Tej smugi dymu, ktora musi byc nieda sie nie zauwazyc – tak mysle jako laik.
    Czy zobaczymy prawdziwe zdjecia satelitarne (wypadaloby-prawda!) – nigdy? To znaczy ja nie wierze …

    No ale poco mamy tzw. ” A. Michnikow” – tez musza zyc.

  114. Za przeproszeniem pieprzą państwo bezproduktywnie jak najęci. O Powstaniu powinno się gadać tak jak Żydzi o Zagładzie, czyli jak zrobić, aby to się nigdy więcej nie powtórzyło.

    Ja poddałem dwa pomysły.

    Pierwszy to ogłosić neutralność, wyjść z NATO, zrezygnować z ofensywnej broni i zainwestować nie miliony ale GRUBE MILIARDY w takie rzeczy jak bezpośrednie, międzyludzkie kontakty pomiędzy Rosjanami a Polakami. Wymianę uczniowską, studencką, stypendia, badania naukowe, kulturę. W odwrotność odwoływania Roku Polskiego w Rosji. W nadziei, że jak nas poznają to nie będą chcieli słuchać swoich putinów i nas mordować, nawet jak te putiny będą miały imperialne marzenia.

    Drugi pomysł to wreszcie ZACZĄĆ MYŚLEĆ POWAŻNIE o bezpieczeństwie Kraju. Nie oszukiwać się idiotycznymi 2% tylko ZACZĄĆ od 10% i stopniowo ZWIĘKSZAĆ wydatki na zbrojenia do momentu, w którym Polska będzie dysponowała autonomicznymi siłami nuklearnego odstraszania, jak Izrael.
    Izraelowi dużą część wydatków pokryły Stany Zjednoczone bo służył im za niezatapialny lotniskowiec. Dzisiaj USA przeniosło centrum swoich zainteresowań do Azji a więc Polska straciła szansę na zostanie niezatapialnym lotniskowcem w Europie i na wystawienie za to rachunku. Zresztą USA mają już inne, lepsze bazy w Europie i nie potrzebują nowych w Polsce. A zatem nie ma co liczyć na cudze pieniądze. Za zbrojenia trzeba zapłacić samemu.

    Zapytać się społeczeństwa, które rozwiązanie mu bardziej odpowiada.

    Połowiczne rozwiązania typu kilkadziesiąt samolotów, kilkadziesiąt śmigłowców, kilkaset różnej swieżości czołgów czy transporterów, kilka okrętów, kilka wyrzutni rakiet zapewni – nie według mojej opinii a według zdania generałów – kilka dni obrony.

    I to tylko wtedy, gdy Rosjanie się zmiłują i nie walną ładunkiem jądrowym w Warszawę w swoim pierwszym zagraniu.

    Nie pieprzcie bez sensu o przeszłości bo trupów nie wskrzesicie ani spalonych bibliotek nie odtworzycie. Popatrzcie jak wybrać UCZCIWYCH POLITYKÓW, UCZCIWE WŁADZE, które zamiast kraść dla siebie, zamiast umieszczać w spółkach pociotków, zamiast wyrzucać miliardy na stadiony, zamiast tracić czas młodzieży w publicznej szkole na religię, zamiast publicznym uniwersytetom płacić od łebka a nie za jakość kształcenia, itd. zajmą się ZAPEWNIENIEM PRACY MŁODYM POLAKOM W POLSCE I OBRONĄ TEJŻE POLSKI.

    Passent jest już za stary na pytanie o przyszłość.
    Czy jesteście tak samo starzy jak on?
    Czy potraficie tylko pieprzyć o tragediach sprzed 70 lat?

    W takim razie wasze wnuki lub prawnuki będą tak samo mordowane jak mieszkańcy Warszawy i reszta obywateli Polski z czasów II wojny.
    Darwin po stokroć ma rację.

  115. Ja też uważam, że nie powinno wydawać się rozkazu do wybuchu Powstania.
    Ale myślę też, że nie mam żadnego prawa osądzać ludzi, którzy w Powstaniu Warszawskim wzięli udział. Więc się od takiego sądu – a zwłaszcza od potępiania powstańców – powstrzymuję.

  116. @zza kałuży
    Militarnie z Rosją Polska i tak nie będzie miała szans bez względu na to ile poświęci na to procent PKB. Różnica skali.

  117. zza kałuży
    25 lipca o godz. 20:03

    BRAWO!!!!

    W ostatniej Polityce trochę o Chinach…..
    Biorą najlepszych z najlepszych uczniów.
    Szkolą w systemie koszarowym, odsiewając co gorszych i wysyłają w świat, by go podpatrywali, fundując najlepsze uczelnie świata w ramach stypendiów.
    Po powrocie, gwarantują wysokie stanowiska i zarobki.
    I robią to od kilkunastu lat.

    To jest przykład dalekowzroczności i roli kapitału państwowego.No i PLANOWANIA……
    W naszym kraju to niemożliwe…..

  118. Zza Kałuży

    Dzięki za sensowny komentarz.

    Pozdrawiam

  119. @ fidelio 25 lipca o godz. 20:11
    „Militarnie z Rosją Polska i tak nie będzie miała szans bez względu na to ile poświęci na to procent PKB. Różnica skali.”
    A więc?
    Drugi @wiesiek59.
    Jesteś zdolny do sformułowania koherentnych wnoisków?
    Skoro według ciebie 100% polskiego PKB wydane na zbrojenia nie pomoże, (z czym się nie zgadzam) to po co wydawać na nie 2%?
    Przecież to tylko łapówki i synekury dla spolegliwych dla waadzy pionków, czy tak?
    Wnioski! Wnioski!

  120. …fakty o których przywódcy powstania nie mieli pojęcia.
    Jakie fakty do diabła, o czym wy opowiadacie?

    Po prostu gdyby wiedzieli że upadnie, to by nie zainicjowali. Ale nie jestem tego pewien.

  121. @zza kałuży
    „Skoro według ciebie 100% polskiego PKB wydane na zbrojenia nie pomoże, (z czym się nie zgadzam) to po co wydawać na nie 2%?”

    Żeby wytrzymać do chwili aż NATO zareaguje.

  122. @indoor
    „Po prostu gdyby wiedzieli że upadnie, to by nie zainicjowali. Ale nie jestem tego pewien.”

    Chcieli wygrać nie mając broni?

  123. @zza kałuży
    Podawany przez Ciebie za wzór Izrael też z Rosją nie ma szans, różnica potencjałów. Rosja i USA to mocarstwa militarne i na solo nikt z nimi nie wyskoczy, bo to samobójstwo.

  124. @fidelio 25 lipca o godz. 20:23
    „Żeby wytrzymać do chwili aż NATO zareaguje.”
    Kto to powiedział:
    „How horrible, fantastic, incredible it is that we should be digging trenches and trying on gas-masks here because of a quarrel in a far-away country between people of whom we know nothing.”

    Którego amerykańskiego prezydenta, w miesiąc po Powstaniu w Gettcie bardziej interesował los polskich koni aniżeli los polskich Żydów?

    Który amerykański prezydent, zaledwie w 19 lat po Powstaniu Warszawskim powiedział, że czuje się Warszawiakiem?
    Możesz przytoczyć ten cytat dosłownie?

    Który amerykański prezydent, w 68 lat po Powstaniu Warszawskim mówił o polskich obozach koncentracyjnych”?

  125. Co do PW nigdy nie miałem złudzeń, że była to ostatnia (oby!) erupcja polskiego politycznego nierozumu. Powtarzam trochę niechętnie, z obowiązku niejako: decydenci popełnili zbrodnię nieodpowiedzialności. Błądzić mogli chłopcy w za dużych butach, nie generały!
    Czy apologeci PW zadali sobie pytanie: czemu w innych częściach polski podobne erupcje nie wypaliły? Mniejsi patrioci, mniej mężni wojownicy? W Kieleckiem, Lubelskiem – gdzie partyzantka więcej zdziałała niż jakieś infantylne zamachy na Kutcherę czy niewypały pod Arsenałem – nie dość rozumnie ojczyznę kochano?

  126. @fidelio 25 lipca o godz. 20:31
    „i na solo nikt z nimi nie wyskoczy, bo to samobójstwo.”
    Pomyłka. Nikt przy zdrowych zmysłach nie chce napadać na Rosję i nie to jest problemem. Nie jest też problemem „zwycięstwo nad” czy „pokonanie” Rosji. Pytaniem jest jak agresję Rosji na Polskę uczynić dla tejże Rosji NIEOPŁACALNĄ.

  127. @zza kałuży: Drugi pomysł to wreszcie ZACZĄĆ MYŚLEĆ POWAŻNIE o bezpieczeństwie Kraju. Nie oszukiwać się idiotycznymi 2% tylko ZACZĄĆ od 10% i stopniowo ZWIĘKSZAĆ wydatki na zbrojenia do momentu, w którym Polska będzie dysponowała autonomicznymi siłami nuklearnego odstraszania, jak Izrael.

    Wiesiek59: „BRAWO!!!”

    KzP: „DZIĘKI ZA SENSOWNY KOMENTARZ”

    Ode mnie: bardzo mądre i dalekowzroczne – a przede wszystkim realistyczne! – rozwiązanie.
    Dzięki temu, że uzbroimy się po zęby i staniemy się światową potęgą wojskową i nuklearną (a co z naszymi emerytami, opieką zdrowotną i tym podobnymi drobiazgami?), nigdy więcej nie dopuści się do wojen i mordowania się nawzajem (ot, wystarczy wziąć za przykład wypasioną, silną i dysponującą bombą atomową armię izraelską, dzięki której na Bliskim Wschodzie panuje pokojowa sielanka).

  128. @zza kałuży
    Napisałeś – Nikt przy zdrowych zmysłach nie chce napadać na Rosję i nie to jest problemem. Nie jest też problemem „zwycięstwo nad” czy „pokonanie” Rosji. Pytaniem jest jak agresję Rosji na Polskę uczynić dla tejże Rosji NIEOPŁACALNĄ.
    Popieram ten pogląd w całej rozciągłości. Problem w tym, że „po pierwsze nie mamy armat”, jak powiedział Napoleonowi pewien rozsądny komendant twierdzy. Ale tych kilka armat mogących odstraszyć agresora moglibyśmy mieć. I to wcale nie kosztem zwiększenia wydatków na zbrojenia aż do 10 proc. PKB rocznie. Powtórzę to, co napisałem dwa dni temu na blogu red. Szostkiewicza: Zakup (budowa) czterech okrętów podwodnych wyposażonych w wyrzutnię rakiet średniego zasięgu z głowicami atomowymi i poinformowanie Putina (kanałami jawnymi, tajnymi i genderowymi), że wszystkie one nakierowane są na Moskwę. Dlaczego czterech? Trzy by stale pozostawały w głębokim zanurzeniu i rozproszeniu na Bałtyku, a jedna – okresowo – przechodziłaby remonty. Rosjanie wszystkich nie unicestwią, a konwencjonalnie Polski ze strachu nie najadą. Nierealne? A przykład Izraela – który zresztą podałeś – to pies?

    Pozdrówka

  129. Cadyk z Leżajska
    aka anumlik

    To nie były bluzgi żadne bluzgi (mogę zaprezentować dla jasności), tylko reakcja na chamską insynuację – jak Jakub Bogu, tak Bóg Jakubowi.

    Nie nazywam wszystkich żydów złodziejami, czekaj no, jak to było, acha – oszustami i zbrodniarzami, tylko tych, którzy są złodziejami, oszustami i zbrodniarzami. Polaków oszustów też nazwę oszustami. A rzadko który żyd tak zrobi wobec swojego krajana.

    Masz marne pojęcie o bolszewizmie i o jego żydowskich twórcach oraz realizatorach; nie chcesz przyjąć do wiadomości, że to był patent stricte żydowski – od ideologii żyda Marksa, poprzez żydowskich rewolucjonistów wspieranych przez żydowskich bankierów „zachodnich”, do żydowskich komisarzy sowieckich, czyli ministrów rządu ZSRR oraz morderców odpowiedzialnych za Katyń, którzy za „antysemityzm” czyli jakąkolwiek krytykę żydostwa, karali wówczas śmiercią.

    Izraela owszem, wtedy nie było, przynajmniej w tej formie co po r. 1948, ale metody mają tam dziś te same, co ich ziomale bolszewiccy, tudzież hitlerowcy, bo pamiętamy przecież kim był np. Eichmann – trzymają Palestyńczyków w obozach koncentracyjnych i mordują ich, jak bydło w koszernych rzeźniach PSL-u. Wczoraj zbombardowali szpital ONZ.

    Polscy żydzi, powiadasz? A cóż to za wynalazek? Polak pochodzenia żydowskiego, to rozumiem, ale polski żyd? Coś jak izraelski Amerykanin?

    Tzw. „pogrom kielecki” to żydowski twór propagandowy, jak będziesz chciał, to ci w wolnej chwili wytłumaczę w osobnym poście, bo to dłuższy temat.

    Co do rytualnych mordów żydowskich, skoro już temat poruszasz – odsyłam do literatury, np.: „Jewish Ritual Murder” Arnold S. Leese ( http://www.amazon.com/Jewish-Ritual-Murder-Arnold-Leese/dp/B00654WMBK , czy do obrazów starych mistrzów.

    Tzw. „polska bezpieka” przyjechała w pociągach z sowieckiej Rosji, wraz z „naszym” rządem i tu została zainstalowana.

    Panu Kunertowi, skądinąd niezłemu historykowi, nie przechodzą przez gardło nazwiska żydowskich oprawców Polski i Polaków. Wyrzuciliby go z roboty. A Gazeta Wyborcza to miałaby niezłe zastosowanie w czasach, kiedy brakowało serpentyny.

    Kwestia Auschwitz to nie jest igraszka, gdyż podli żydzi z Holokcaust Industry, opisani przez prof. Normana Finkelsteina zrobili sobie z tego miejsca kaźni tysięcy Polaków biznesowy geszeft oraz centrum propagandy, przy czym całkowicie wykluczyli nie tylko polskie ofiary, czy cygańskie (zwane romskimi), ale wszystkich 27 nacji, które tam były mordowane.

  130. @zza kałuży
    „Pytaniem jest jak agresję Rosji na Polskę uczynić dla tejże Rosji NIEOPŁACALNĄ.”

    Być w NATO.

  131. @LA 25 lipca o godz. 20:58
    „dzięki której na Bliskim Wschodzie panuje pokojowa sielanka”.
    1/ Dzisiejsza Polska nie ma wrogich jej mniejszości narodowych.
    Nie ma też sąsiadów, którzy mieliby pretensje o granice.
    Przeciwnie do Izraela.
    Po co strugasz wariata?

    2/ Jeżeli nie zgadzasz się z żadną z moich skrajnych propozycji, dlaczego nie zaproponujesz swojej? Czy odpowiada ci – skrytykowana przeze mnie dotychczasowa „droga półśrodków”?

    Wnioski! Wnioski!

  132. 5 Global Crises That Show How Barbaric the World Is Despite Our Notions of Progress:

    http://www.alternet.org/world/5-global-crises-show-how-barbaric-world-despite-our-notions-progress

    Jedyne wyjście (by zapobiec obecnemu barbarzyństwo wojen i zabijania): przeznaczyć 50% PKB na zbrojenia (zaczynając od 10%), zaopatrzyć się w bombę atomową, przysposobić wszystkich mężczyzn do walki, stworzyć kilkumilionową armię, wybudować kilkanaście nowych zakładów zbrojeniowych (przeprofilować inne na produkcję karabinów, rakiet i amunicji), przestawić przemysł budowlany na budowę schronów atomowych i bunkrów, zabezpieczyć granice okopami i zasiekami z druty kolczastego, wprowadzić do szkolnictwa przysposobienie obronne (poczynając już od szkoły podstawowej)… etc.

  133. LA

    Przepraszam, zerknij jeszcze raz na komentarz Zza Kałuży.

    On proponuje proponuje dwa rozwiązania. Mało tego – suweren miałby zadecydować, które z tcy rozwiązań preferuje.

    To, że Koledzy Komentatorzy podniecają sie wyłącznie jednym z nich tzn zbrojeniami nie znaczy iż ja jestem tego zdania.

    Pozdrawiam

  134. @fidelio 25 lipca o godz. 21:13
    „Być w NATO.”

    Jeszcze raz polecam mój wpis:
    @zza kałuży 25 lipca o godz. 20:35
    Umiesz odpowiedzieć na moje pytania?

    plus przeczytanie historii II wojny światowej, najlepiej gdzieś tak od Rapallo. Albo nawet od Traktatu Wersalskiego i wypowiedzi Lloyda Georga o „polskiej małpie”.

    I zadanie domowe dla ciebie – przeczytać tzw. „pożegnalny adres” prez. Washingtona. teretydpenitential

  135. @zza kałuży
    „Umiesz odpowiedzieć na moje pytania?

    plus przeczytanie historii II wojny światowej, najlepiej gdzieś tak od Rapallo. Albo nawet od Traktatu Wersalskiego i wypowiedzi Lloyda Georga o “polskiej małpie”.

    I zadanie domowe dla ciebie – przeczytać tzw. “pożegnalny adres” prez. Washingtona. teretydpenitential”

    Jesteś jak Ci generałowie, którym się wydawało, że II wojna światowa będzie taka jak pierwsza. No i sromotnie przegrali.

  136. @zza kałuży
    Militarne zagrożenie ze strony Rosji jest obecnie najmniejszym problemem Polski. Najmniejszym. Przekaż kolegom emigrantom.

  137. @ fidelio 25 lipca o godz. 21:27
    „Jesteś jak Ci generałowie, którym się wydawało, że II wojna światowa będzie taka jak pierwsza. No i sromotnie przegrali.”
    Twoja odpowiedź jest nie na temat i dlatego nie ma sensu.

  138. @ fidelio 25 lipca o godz. 21:29
    „Militarne zagrożenie ze strony Rosji jest obecnie najmniejszym problemem Polski. Najmniejszym. Przekaż kolegom emigrantom.”
    Ty to przekaż red. Passentowi, który zaczytuje się w starych powstańczych historiach podczas gdy Rosjanie zmieniają sobie do woli mapę polskiego sąsiada, walą z armat przez jego granicę, swobodnie przejeżdżają przez tą granicę czym chcą i strzelają sobie rakietami na niebie tego sąsiada do czego im tylko przyjdzie ochota.

  139. @zza kałuży
    „Twoja odpowiedź jest nie na temat i dlatego nie ma sensu.”

    Ależ ma, wykpiwa podniecanie się tym kto co powiedział ponad pół wieku temu.

  140. zza kałuży: Dzisiejsza Polska nie ma wrogich jej mniejszości narodowych. Nie ma też sąsiadów, którzy mieliby pretensje o granice.

    Nie mają pretensji o granice, ale będą chcieli nas mordować.
    W takim razie rzeczywiście trzeba się uzbroić po zęby i zacząć program produkcji broni atomowej.
    No nie ma innego wyjścia.
    W przeciwnym razie nasze „wnuki lub prawnuki będą tak samo mordowane jak mieszkańcy Warszawy i reszta obywateli Polski z czasów II wojny światowej”.

  141. @zza kałuży
    „Ty to przekaż red. Passentowi, który zaczytuje się w starych powstańczych historiach podczas gdy Rosjanie zmieniają sobie do woli mapę polskiego sąsiada, walą z armat przez jego granicę, swobodnie przejeżdżają przez tą granicę czym chcą i strzelają sobie rakietami na niebie tego sąsiada do czego im tylko przyjdzie ochota.”

    Ukraina należy do NATO?

  142. KzP,
    no ale skąd ja miałem wiedzieć, którą z tych propozycji uważasz za sensowną?

    (moim zdaniem pierwsza jest trywialna, druga absurdalna)

  143. zza kałuży
    25 lipca o godz. 20:17

    Żaden kraj nie wytrzyma obciążenia rzędu 3-4% PKB wydawanego na zbrojenia.
    Tak samo jak takiego poziomu mobilizacyjnego populacji.
    Oczywiście, bez zasilania zewnętrznego.
    Kończy się to katastrofą gospodarczą.

    Może sobie na to pozwolić USA, drukując walutę światową.
    Może pozwolić Rosja, utrzymując niski poziom życia.
    Izrael, biorąc dotacje z USA.
    No i kraje naftowe, mające nadmiar gotówki w stosunku do możliwości sensownego wykorzystania.
    Wysoki poziom zbrojeń w Polsce, skierowany na zakupy zewnętrzne a nie na własne konstrukcje, wykończyłby nas błyskawicznie- ekonomicznie.

    Poza tym, uważam te histeryczne tony za grubo przesadzone.
    Następna Bitwa Warszawska jedynie w imaginacji…….

    Ktoś wspomniał o okrętach podwodnych.
    Na Bałtyku?
    Nie mają szans przetrwania.
    Wypowiadamy układ o nieproliferencji broni atomowej?
    Budujemy bombę?
    Mamy reaktory powielające?
    Od kiedy?
    Te dwa w Świerku, nie wyprodukowały jeszcze takiej ilości plutonu, by zbudować bombę.
    One są DOŚWIADCZALNE, w tym jeden nieczynny…..

    Tuska należy pochwalić za odkrycie Siemioniaka.
    Po 25 latach, nareszcie sensowny minister, ODTWARZAJĄCY możliwości polskiego przemysłu obronnego……..
    Uzdrawianie przez sprzedaż i likwidację, doprowadziło do krachu naszych możliwości produkcyjnych. No i oczywiście badawczych.
    Było dla styropianowców zbyt kosztowne…….
    To perspektywiczne myślenie, oczywiście.

  144. LA
    25 lipca o godz. 21:20

    Tak właśnie myśleli Hodża i Berisha…….
    I działał klan Kimów.
    Oceniać efekty?

  145. Powiedz mi, dlaczego LA używasz takich słów jak geniusze (czytaj – kretyni). Po prostu dajesz te 8 punktów, które mają się nijak do Twojej tezy o Rosjanach. Davies o tym nie pisze. Nawet nie wiem, jakby to brzmiało obrzydliwie, ale dlaczego Rosjanie byli zobowiązani pomóc Powstaniu? Przecież tak prawdę mówiąc powstało ono nie tylko przeciwko Niemcom, ale i Rosjanom. Co ma do tego w tych punktach Davies?

  146. LA

    Oczywiście pierwszą choć rozumiem, że Zza kałuży ją publicystycznie przerysował.
    Ale ten sposób myslenia jest mi bliski.

    Całe nieporozumienie tej dyskusji polega na tym, że większość komentujących czuje się zagrożona atakiem militarnym. Nie wiem z jakiego powodu. Mogę tylko domniemywać, że opar historii te lęki wywołuje lub natrętna propaganda wojenna trwająca już wiele miesięcy w tym kraju.

    Ja zagrożenie nie czuję chocby z tego powodu, że nie wiem po co ktokolwiek miałby tę umęczoną krainę atakować. Przecież tu nie ma nic godnego uwagi.

    Tak więc jestem pacyfistycznie nastawiony.

    Tym niemniej nie mam nic przeciwko temu by suweren mógł drogą demokratycznego wyboru zadecydować czy np 1/3 dotychczasowego świadczenia emerytalnego państwo ma mu zabrać i przeznaczyć na łodź podwodną z ładunkiem nuklearnym. Takie przedstwienie sprawy byłoby uczciwe.

    Pozdrawiam

  147. @LA 25 lipca o godz. 21:47
    „(moim zdaniem pierwsza jest trywialna, druga absurdalna)”
    Nie obraża, się na etykietki, tylko trochę żałuję, że nie zechciało ci się, chocby króciutko ich uzasadnić.

    „Trywialna” bo wszyscy o niej wiedzą? Czy bo jest według ciebie nieskuteczna jako metoda obrony kraju? Zaprzyjaźnienie się z sąsiadami jest dobre, ale ja tam sobie kraty i alarm założę, groźnego pasa kupię i pistolet pod poduszką schowam? To skąd te wspomnienia ludzi w różnych krajach, jak to „dawniej można było w domu drzwi nie zamykać”?

    „Absurdalna” dlatego, że Polska z jakiegoś powodu (Polacy są za glupi?) nie powinna mieć broni nuklearnej? Czy dlatego, że 10% to za dużo, bo „są ważniejsze” potrzeby?

    Czy zgadzasz się z tymi 2%?
    Czy wiesz, na co idzie te 2%? Czy tobie wydaje się, że całe 2% można wydać na rakiety? Wiesz jaki ułamek z tych 2% można wydać „na nowe uzbrojenie”? Wiesz ile z tych 2% idzie na emerytury i pensje wojskowych?

    Wreszcie, czy możesz krótko opisać twój pomysł na bezpieczeństwo.

  148. Ukraina…….

    Czy gdyby pani Nuland i Kerry ograniczyli swą aktywność, byłoby spokojniej?
    Uważam że TAK.
    Sianie wiatru na Bliskim wschodzie właśnie obserwujemy.
    Sianie wiatru na Ukrainie, owocuje podobną burzą, mogącą przekształcić sie w huragan.

    Jeszcze raz…….
    „polityk to człowiek który dla realizacji własnych INTERESÓW, poświęci każdą ilość CUDZYCH dzieci”

    Własne interesy pozwoliły poświęcić dzieci z PW, Gazy, Iraku, Libii, Ukrainy.
    Zaślepieni swoimi wizjami, koncepcjami, uszczęśliwiacze świata, istnieją w każdym kraju i epoce. I niestety, zostają politykami.
    Nawet mocarstw…….
    Blair, czy Sarkozy byli wspaniali- medialnie.
    I wspierali, bądź rozpętywali wojny dla własnych INTERESÓW politycznych.
    Co specjalnie im nie pomogło.
    Ilu ludzi zginęło i kto poważy sie ich osądzić?
    Sąd w Kuala lumpur?
    I kto wyegzekwuje wyrok?

  149. @ LA, 25 lipca o godz. 21:47
    (moim zdaniem pierwsza jest trywialna, druga absurdalna)
    Trywialność pierwszej nawiązuje pośrednio do Jezusowego „kochaj bliźniego jak siebie samego” i nie bierze pod uwagę tego, że bliźni ma to w sempiternie a nóż nosi „tak na wszelki wypadek” w kieszeni. Absurdalność drugiej jest problematyczna, gdyż na nóż trzeba odpowiedzieć „obrzynem” naładowanym grubym śrutem, równie „dyskretnie odkrytym” pod kapotą. Można – jak @fidelio – upajać się obecnością w NATO, ale NATO to najpierw Amerykanie, potem długo, długo nic i… Amerykanie na końcu, ale już po to, aby gasić zgliszcza. Masz jakąś trzecią propozycję dla kraju, który sąsiaduje na odcinku 232,4 km z rosyjskim obwodem kaliningradzkim?

  150. @anumlik
    „@fidelio – upajać się obecnością w NATO,”

    Zmyślasz notorycznie.

  151. @GajowyM., 10:59
    „Czesi mieli lepszy timing?”<>

    Lepsze elity/przywodcow (nie mylic z „wodzusiami”). Szare komorki jednak na cos sie przydaja.

  152. @fidelio 25 lipca o godz. 21:36
    „Ależ ma, wykpiwa podniecanie się tym kto co powiedział ponad pół wieku temu.”
    Obma o polskich obozach koncentracyjnych mówił 2 lata temu.
    To pokazało:
    Braki wyczucia politycznego amerykańskiego prezydenta. Twojego głównodowodzącego tego niby gwaranta polskiego bezpieczeństwa, czyli NATO. Tak jakby obowiazkowo amerykański generał-dowódca NATO mu już nie podlegał.

    Aby uniknąć takich sytuacji właśnie dlatego Żydzi wszystkim amerykańskim politykom w momencie wyboru na urząd zakładają kartotekę. I w tej kartotece notują.
    Był w Krakowie?_____Auschwitz odwiedził?
    Był w Warszawie?____Złożył kwiaty pod pomnikiem Bohaterów Getta?
    Był w Izraelu?_______Odwiedził Yad Vashem?

    Polacy nie prowadzą żadnej kartoteki. Polacy ani Polonia nie wtyka nikogo takiego do amerykańskiej administracji jak amerykańscy Żydzi.
    Nikt prezydentów ani senatorów ani kongresmanów nie edukuje.
    Po co.

    Na co liczy w momencie krytycznym? Na niewiedzę? Przecież Poland to Holland somewhere in fucki’ Europe, right?

  153. @Equinox
    dokładnie to chciałem napisać, ale użyłem skrótu.
    Timing (w tym przypadku) = właściwe działanie we właściwym momencie.
    Ale my wolimy się naśmiewać z tchórzliwych pepików i szwejków.

  154. @zza kałuży
    „Obma o polskich obozach koncentracyjnych mówił 2 lata temu.”

    Różne głupoty wygaduje, i co z tego?

    „Aby uniknąć takich sytuacji właśnie dlatego Żydzi wszystkim amerykańskim politykom w momencie wyboru na urząd zakładają kartotekę.”

    Żydzi mają taki wpływ na amerykańską polityką od wewnętrzną, że nie potrzebują żadnej kartoteki.

    Członkostwo w NATO działa przed wszystkim prewencyjnie, Putin ot tak nie zaatakuje członka NATO.
    Porównywanie Ukrainy i Polski, to jak porównywanie Meksyku z Texasem. Geograficznie blisko i nic poza tym.

  155. Equinox

    No własnie … . Pragmatyczni, muslący Czesi

    Nie wiem czy wiesz, że Czesi sie demilitaryzują w sposób biologiczny. Polega to na tym, że na miejsce kadry sił zbrojnych odchodzacej na emerytury w kraju tym nie zatrudnia się nowych oficerów.

    Niedawno podałem jako przyklad porozwodowej współpracy czesko-słowackiej projekt wspólnego patrolowania nieba nad tymi krajami. Ale to miało wymiar praktyczny, bo sklecenie z kilkunastu starych, ruskich samolotów wspólnego projektu obronnego pozwoliło Czechom i Słowakom nie kupować nowych kosztownych samolotów.

    Głównodowodzący NATO w czasie agresji Rosji na Krym odwiedził Czechy i miotał gromy, że się nie wywiązują od lat z kontyngentów i innych zobowiązań na na rzecz Sojuszu. No ale po pacyfistycznie, pragmatycznie nastawionych Czechach spłynęły te wyrzuty jak woda po kaczce.

    Na kampanie wojenne Sojuszu od blisko ćwierć wieku wysyłają jeden, wciąż ten sam szpital polowy. I tak będzie do czasu gdy personal szpitala nie uda się na wysłużoną emeryturę. Potem szpitala nawet nie będzie.

    Pozdrawiam

  156. Nie jestem wyznawcą maksymy si vis pacem, para bellum, zwłaszcza gdyby miała być realizowana przez takie państwo, jak Polska, która jedynie poprzez sojusze (wliczajac w to związek z Europą) może zabezpieczyć sobie bezpieczeństwo (niestety, mimo tego, że wiemy jak często takie „niezłomne” sojusze się kończą). Piszę to z tym większą przykrością, że (delikatnie pisząc) drażni mnie militarystyczna i globalistyczna polityka Stanów Zjednoczonych oraz świadomość wszystkich nikczemności, jakich Amerykanie dopuszczali się po drodze (począwszy od Indochin, przez popieranie ewidentnych drani, na Iraku i Afganistanie kończąc). Ja wiem, że to jest dysonans (może też pewna niekonsekwencja), ale taka jest rzeczywistość w jakiej żyjemy.
    W naszym zakątku globu jesteśmy ważni, ale nie jesteśmy rozgrywającymi – i jeszcze długo tak będzie (być może zawsze).

  157. @anumlik 25 lipca o godz. 22:12
    „Trywialność pierwszej nawiązuje pośrednio do Jezusowego “kochaj bliźniego jak siebie samego” i nie bierze pod uwagę tego, że bliźni ma to w sempiternie a nóż nosi “tak na wszelki wypadek” w kieszeni.”
    Polska wydawała przed wybuchem II wojny ok. 10% dochodu narodowego a około 40% budżetu na zbrojenia. I niewiele to pomogło.
    Czy sądzisz, że Niemcy wymordowaliby więcej Polaków i więcej Żydów gdyby Polska się nie broniła, najpierw oddała korytarz a potem resztę jak Czechosłowacja? Albo nawet przyłączyła się do Niemiec tak jak inne państwa?
    Czy sowieci wywieźliby jeszcze więcej Polaków na Sybir?

    Jak @Kartka z podróży słusznie zauważył, ja chcę aby DOBRZE POINFORMOWANE społeczeństwo SAMO ZADECYDOWAŁO jak to zrobić.

    Według mnie zbrojnej obrony przy dużych wydatkach już spróbowaliśmy. I kicha. Być może czas na „trywialne” rozwiazania?

  158. @ fidelio. 25 lipca o godz. 22:14
    Zmyślasz notorycznie. Taaa. A to co? Ogon psa Fafika?

    fidelio, 25 lipca o godz. 21:13
    @zza kałuży
    „Pytaniem jest jak agresję Rosji na Polskę uczynić dla tejże Rosji NIEOPŁACALNĄ.”
    Być w NATO
    .

  159. TJ
    25 lipca o godz. 19:13

    TJ – ocie , przypominasz sobie ( chyba sprzed 2 lat ) niejakiego
    @Emmanuela Jakiogostam ?
    Daniel Passent go zbanowal po kilku ostrzezeniach za jad jakim
    traktowal izraelitow , zydow czy jak kto woli Zydow .
    Moim zdaniem bardzo slusznie .
    Ten obecny @Janusz , to nie kto inny jak przenicowany Emmanuel
    Jakistamtam .
    Niby nieco inny stylistycznie , niby mniej transparentny ale jednak @Emmanuel .
    Wiec sie nie dziw ze i narracja jest ta sama .
    Dziwka nawet jak zalozy biala suknie slubna , nadal pozostanie dziwka .

    A co do apelu : w pelni popieram .

    Pozdrowionka .
    PS: jest jeszcze kwestia @fidelio .
    Kogos mi cholernie przypomina : i narracja , i stylistyka .
    Moje przeczucia kieruja mnie w kierunku szkol wojskowych ,
    o ile mnie dobrze rozumiesz .

  160. @anumlik
    „fidelio, 25 lipca o godz. 21:13
    @zza kałuży
    “Pytaniem jest jak agresję Rosji na Polskę uczynić dla tejże Rosji NIEOPŁACALNĄ.”
    Być w NATO.”

    I gdzie masz tu upajanie?

  161. Kartka z podróży
    25 lipca o godz. 22:38

    Czesi są BARDZO pragmatyczni.

    Żądano od nich zaprzestania produkcji semtexu.
    Wypieli się.
    Zlikwidowania/sprzedaży własnych czołgów, transporterów, samolotów.
    Spytali, kto zapłaci za konwersję na cywilne dziedziny, bez utraty miejsc pracy.
    I kwestii nie było……..

    Ciekawy był ostatni kontrakt na WZT- polski pomysl, czeskie silniki, bo produkcje własnych zlikwidowaliśmy.
    Albo na pistolety, kontrakt czeski, my dostarczamy jedynie lufy……

    Interes narodowy nie jest poddawaniem się dyktatowi silniejszych, nawet sojuszników.
    Tę lekcję obecnie odrabiamy, co dobitnie Sikorski przedstawił.
    Realia Panowie, realia……

  162. LA

    Oczywiście nie ma co popadać w skrajności. Jakąs armia jest potrzebna – chocby na parady, bu pan prezydent mogł sobie pokrzyczeć „Czołem żołnierze” i strzelić foty pod kampanię wyborczą.

    Tym niemniej nie ma konieczności politycznych do zbrojen. Napisałem już, że Polska jest po prostu z wielu powodów krajem mało atrakcyjnym i nie ma po co jej podbijać.

    Poza tym mamy bezpieczne granice. Jak wykazałem wyżej Czesi i Słowacy się zdemilitaryzowali.

    Niemcy nie dość, że są nastawieni pacyfistycznie to na dokladkę mają w umeczonej wpływy, ktore im wystarczają do realizacji swych interesów. Zresztą gospodarka RP tylko dzięki Niemcom dycha co jest nawet dla rodaków odpowiednim straszakiem przed podskakiwaniem siąsiadom z zachodu.

    Dla Rosji Kaliningrad nie jest przyczółkiem do ataku na Polskę tylko jedną z baz stategicznych o globalnym znaczeniu. Nie epopadajmy w mitomanię … .

    Jedynym niebezpieczeństwem mogą być roszczenia Ukrainy w przyszłości – chodzi o tzw „zakierzonie”. Ale tam chodzi w sumie tylko o 29 powiatów więc dla świętego spokoju i harmanii stosunków wzajemnych wynikających z przesłania polityki wchodniej mozna im je po prostu oddać bez walki.

    Pozdrawiam

  163. Polska ma też ten problem, że jest państwem średnim. Gdyby była mała jak Szwajcaria czy właśnie Czechy, to mogłaby się wypiąć na ten cały szalony militaryzm i zabawy dużych chłopców w wojnę; gdyby była duża jak Stany Zjednoczone, czy Niemcy, byłaby w stanie dyktować warunki, czuć się pewnie, być kimś rozgrywającym…
    A tak… ni pies ni wydra – zdana na geopolityczną łaskę i niełaskę możnych.

    Niestety, jesteśmy na tyle duzi, że nie stać na taką niezależną politykę, jaką uprawiają teraz np. Węgry, a za mali, by dyktować swoje warunki znacznie silniejszym partnerom.
    Taki paradoks średniaka przyskrzynionego na wpół otwartymi (zamkniętymi) drzwiami, kogoś kto się znalazł między wódką a zakąską.

  164. @anumlik 25 lipca o godz. 21:10
    „Powtórzę to, co napisałem dwa dni temu na blogu red. Szostkiewicza: Zakup (budowa) czterech okrętów podwodnych wyposażonych w wyrzutnię rakiet średniego zasięgu z głowicami atomowymi (…) Dlaczego czterech? Trzy by stale pozostawały w głębokim zanurzeniu i rozproszeniu na Bałtyku, a jedna – okresowo – przechodziłaby remonty. Rosjanie wszystkich nie unicestwią, a konwencjonalnie Polski ze strachu nie najadą.”

    Zacytuję siebie sprzed 2 miesięcy, z tego blogu:
    @zza kałuży 29 maja o godz. 22:17
    (…)
    „2 okręty zawsze na patrolu gdzieś na oceanie, jeden w drodze z albo na patrol, jeden w porcie w remoncie/konserwacji.”

    Great minds think alike? 😉

    Całość:

    „Poważna obrona Polski to samodzielne siły odstraszania nuklearnego. Podobne do tych, jakie ma Izrael. Terytorium Polski jest za małe, aby na nim można było schować wyrzutnie rakiet z ładunkami jądrowymi. Dlatego Polska powinna zakupić 4 okręty podwodne z napedem jądrowym, np. od Francji. Nie mam pojęcia, czy Francja sprzeda Polsce także pociski jądrowe, ale czy ktoś zapytał? Rachunek jest dosyć prosty i dawno znany. Około 5 mld euro za okręt. Nie pamietam teraz czy to juz jest cena z czy bez uzbrojenia. Zapamiętałem tylko, że 4-5 mld euro (albo dolarów, w każdym razie ten rząd wielkości) to cena jednostkowa zarówno okrętu podwodnego z napędem jądrowym jak i elektrowni atomowej o jakiejś przyzwoitej mocy.
    2 okręty zawsze na patrolu gdzieś na oceanie, jeden w drodze z albo na patrol, jeden w porcie w remoncie/konserwacji. Dwadzieścia kilka rakiet po kilka głowic to wystarczy nawet na najbardziej zapalczywy łeb na Kremlu. A nawet kilkanaście rakiet (jeden okręt zatopią) też wystarczy.

    I wtedy można się zajmować modernizowaniem sił konwencjonalnych. Inaczej, tzn. bez broni jądrowej na okrętach podwodnych Polska zawsze będzie w sytuacji Finlandii z wojny zimowej. Nawet jakby jakimś cudem polskie wojsko wytrzymało rosyjski atak równie dzielnie jak Finowie w 40-tym to wojnę kończy groźba zbombardowania Helsinek. To znaczy Warszawy. Wtedy zwykłymi bombami, Dzisiaj jedna rakieta z wiadoma głowicą kończy zabawę. Nawet najmniejsza z taktycznych.
    USA nie zaczną III wojny z powodu zburzonej Warszawy.

    Pamiętamy co powiedział amerykański prezydent, jeszcze bardziej wtedy uwielbiany niż Obama był kiedykolwiek. Nigdy nie powiedział, że jest warszawiakiem.”

    **http://passent.blog.polityka.pl/2014/05/25/chamstwo-czy-poglady/#comment-517011

  165. Wiesiek59

    No własnie, zbroić się nie zbroją ale bronią handlują i ja produkują. Widziałem fabryki ich „zbrojovki”. Pieknie się podniosły z zapaści transformacyjnej.

    Pzdro

  166. Daniel Passent
    24.07.2014 czwartek ” Odłamki wspomnień ”

    A moze juz czas o cisze nad ta trumna red . Passent ?
    Wlasnie odlamki rania najdotkliwiej .

    Pozdrowionka.

  167. Ciekawostka…….

    Armia egipska rozwaliła na półwyspie Synaj rebeliantów własnym, uzbrojonym dronem.
    Czyli, nie czołgi, okręty, tylko masowe szkolenie i produkcja takich cacek.

    Od lat Polacy zajmują pierwsze miejsca w zawodach modeli sterowanych.
    Tańsze to, niż czołg kosztujący minimum cztery miliony, czy okręt podwodny kosztujący miliard. Tylko kwestia masowości szkolenia i ilości sprzętu do dyspozycji.

    Haczyk jest
    Oddać życie ludzi w ręce dzieciaków korzystających z konsol do gier.
    Życia się nie przywróci…….
    Taka „Gra Endera” i jej finał.

  168. @wiesiek59 25 lipca o godz. 21:55
    „Żaden kraj nie wytrzyma obciążenia rzędu 3-4% PKB wydawanego na zbrojenia.”
    Wolisz płacić miliardy za beton w stadionach? Za finansowanie katechetów? Marnotrawione na ile, 500 czy 600 tysięcy urzędników?

    „Tak samo jak takiego poziomu mobilizacyjnego populacji.
    Oczywiście, bez zasilania zewnętrznego.
    Kończy się to katastrofą gospodarczą.”
    Kilka lat takich wydatków to nie cały czas. Utrzymanie kilku okrętów z rakietami już tak drogie nie będzie. Gdyby były bliźniacze do tego, co mają Francuzi to koszta jednostkowe utrzymania ósemki byłby jeszcze niższe.

    „Wysoki poziom zbrojeń w Polsce, skierowany na zakupy zewnętrzne a nie na własne konstrukcje, wykończyłby nas błyskawicznie- ekonomicznie.”
    Nigdzie nie mówiłem, że za 100% kupować za granicą. Co się da robić na miejscu.

    „Poza tym, uważam te histeryczne tony za grubo przesadzone. Następna Bitwa Warszawska jedynie w imaginacji…….”
    Si vis pacem, para bellum.

    „Ktoś wspomniał o okrętach podwodnych.
    Na Bałtyku? Nie mają szans przetrwania.”
    To @anumlik.
    Ja pisałem o „oceanie”. 😉

  169. Przykład pacyfistycznych (obecnie) Niemiec świadczy o tym, że można być silnym (sprawia to głównie potencjał gospodarczy i ekonomiczny) nie wymachując karabinem i nie strasząc nikogo rakietami.
    Wszystkie te plany uzbrojenia Polski wydają mi się w tej chwili dość jałowymi zagraniami politycznymi naszych „mężów stanu”, którzy nadrabiają miną przed swoimi sojusznikami. Oczywiście można sobie sprawić kosztowne zabawki, ale ich praktyczne wykorzystanie (znaczenie) będzie żadne. (Żeby to jeszcze było korzystne dla polskiego przemysłu, ale nie będzie, bo ewentualne kontrakty i tak wyciekną prawdopodobnie poza nasz kraj.)

    Ale jeśli chodzi o sytuację globalną, to jednak jak najbardziej jestem za tym, by Zachód dysponował silną armią i dużym potencjałem militarnym – bo, niestety, nie wydaje mi się, by ludzkość dorosła już do pacyfistycznej (zdemilitaryzowanej) egzystencji w skali całego globu.

  170. Drony są dobre wobec tych, którzy nie mają obrony plot. Terrorystów właśnie. Każda armia (nawet ze starymi BUKami) je zaraz strąci.

    Chyba, że będą miniaturowe i wypuszczane tysiącami. A już niedługo takie będą.

  171. @LA
    czyli jak zrozumiałem, jest dobrze tak jak jest. Nie za bardzo wprawdzie wiem ile forsy na co idzie, ale te 2% wygląda mi okej. Nikt się mnie o to nie pytał, ale byłem zajęty emigrowaniem z Kraju o wydatkach 2% do kraju o wydatkach 4%. I jest wporzo.

  172. fidelio
    25 lipca o godz. 19:37
    Przeczytałeś linkowany artykuł? Z twego wpisu widać, że nie czytałeś.
    Nawet Jeziorański nie wiedział, że najlepsza niemiecka dywizja pancerna została przerzucona z frontu włoskiego i znajduje się już w Warszawie. Czytałeś co Jeziorański słyszał w pociągu gdy jechał do Warszawy? Wszyscy w Polsce byli już pewni, że Rosjanie są już nad Wisłą , a Niemcy są rozbici. Czytałeś jak informacja Jeziorańskiego przykro zaskoczyła Bora, który ze smutkiem stwierdził, że już jest za późno by zatrzymać działania powstańcze, a to oznacza, że gdyby tę informację otrzymał wcześniej powstania by nie było. itd itd. A ty piszesz arogancko „Jakie fakty do diabła”
    Przywódcy powstania oceniali, że wystarczy utrzymać się parę dni i Rosjanie opanują Warszawę przecież już są po drugiej stronie Wisły (a okazało się, że to by tylko zwiad , a po drugiej stronie Wisły pojawiły się doskonale uzbrojone doborowe siły Niemieckie)
    Broń którą mieli wystarczała by te parę dni się otrzymać wykorzystując zaskoczenie. W praktyce się okazało, że utrzymali się dwa miesiące, więc nie pisz że nie byto żadnych szans na zwycięstwo. Wystarczyło, żeby Rosjanie uznali, że warto wyzwolić Warszawę korzystając z pomocy powstania by szybko dojść do Berlina i go zając. Jeziorański wyjaśnia dlaczego tego nie zrobił Stalin i mnie przekonuje do swego punktu widzenia.

  173. @ zza kałuży, 25 lipca o godz. 22:44
    ja chcę aby DOBRZE POINFORMOWANE społeczeństwo SAMO ZADECYDOWAŁO jak to zrobić.
    Według mnie zbrojnej obrony przy dużych wydatkach już spróbowaliśmy. I kicha. Być może czas na „trywialne” rozwiązania
    ?
    Obawiam się, że na „trywialne” nie pozwolą różnice. Nie tyle kulturowe, bo te w dużym stopniu są wspólne, ile mentalnościowe i cywilizacyjne. Rosja nie zaznała demokracji w europejskim znaczeniu tego słowa. Wszelkie przejawy samorządności były od czasów Iwana Groźnego likwidowane. Nie wykształciło się mieszczaństwo, a w miastach dominował „stan kupiecki”, zarządzany przez horodniczych z nadania Jego Imperatorskiego Wieliczestwa. Car był bogiem i właścicielem całej wielkiej Rusi. Ziemskiej własności prywatnej, w znaczeniu europejskim, dziedziczonej, nie było. Wszystko było własnością cara. Aż do Rewolucji Październikowej. Po rewolucji też wszystko było wspólne, miejsce cara zajął gensek, a miejsce horodniczych sekretarze miejscy KPZR. Poluźniło się to za Jelcyna, ale zmiany nie nastąpiły, za to objawiło się współczesne bojarstwo – oligarchowie. No i anarchia zamiast demokracji. Putin sprowadził to wszystko do właściwych dla większości Rosjan wymiarów, do jedynowładztwa. Niedawno w TVN24 prof. Dziak, sekowany przez niektórych blogowiczów, powiedział – Putin, gdyby chciał mógłby ogłosić się carem, miałby ponad 50-procentowe poparcie narodu. Sądzisz, że z krajem o tradycjach samodierżawia, w którym nawet można wydawać książki takich pisarzy jak Aksionow, czy Jerofiejew (w czasach carskich i Dostojewski i Hercen też byli wydawani) , ale w którym o samorządzie terytorialnym w europejskim wydaniu nawet pisnąć nie lzia, możliwe jest zbliżenie z krajem, w którym umiłowanie wolności to first place. Obserwowałem jak szybko (cztery lata) zostały wdrożone w Polsce mechanizmy samorządności w strukturach lokalnych. Wrażenie piorunujące. Kilkaset tysięcy ludzi (radnych, burmistrzów, urzędników w miastach i gminach, w przeciągu czterech lat „załapało” co to znaczy samodzielnie gospodarować powierzonym im budżetem. Obserwowałem też ten proces w Czechach, na Węgrzech i na Litwie. U nich szło to wolniej. Dużo wolniej. U Rosjan i u Ukraińców zupełnie nie wyszło.

    A społeczeństwo, jak poczuje nóż na gardle (a nie mam złudzeń obserwując Putina – że poczuje), pewnie cóś wybierze. Ja jednak w demokrację referendalną nie wierzę.

    Pozdówka

  174. @zza kałuży,
    problemem Polski nie jest w tej chwili słaba czy silna armia.
    O czym my w ogóle dyskutujemy?

    The economy, stupid!
    I mądrzejsi politycy.
    To nas może jedynie trzymać obecnie w pionie.

  175. Fidelio 21.42
    Powstanie znam z obfitej literatury filmów i teatru ( nie czytałem Daviesa) oraz z przekazu rodzinnego, bo moja najbliższa rodzina była podczas PW w Warszawie. Oficerowie AK tez mi prywatnie opowiedzieli to i owo. Dlatego stoje murem za twoimi (pochodzącymi zapewne z literatury). pogladami .
    Natomiast 8 punktów Daviesa to debilizm a nawet SKRAJNY DEBILIZM. Ale to nie jemu zburzono dom i nie jego wypędzono z ruin miasta wiec plecie bzdury i zachwyca się głupota dowódców, którzy genialnie się poddali von dem Bachowi.
    Pana L A chyba trzeba wpisac na jakaś liste specjalnej troski bo z tak pustą
    i zabetonowaną głowa może się utopić w umywalce, lub w kałuzy

  176. @maciek.g
    Przeczytaj sobie meldunek szefa kontrwywiadu KG AK z dnia wybuchu powstania jest w moim poście z 19:42.

  177. Debilizmem byla powszechna wiara Niemcow w budowe tysiacletniej rzeszy pod wodza psychopaty.
    Kosztowala ich kilkanascie milinow istnien, podzielenia i zniszczenie kraju.

    Debilizmem byl stalinizmi I budowa komunistycznego spoleczenstwaprzez sowietow – kosztowala ona narody ZSRR kulkanascie milionow istnien, gulagi i wielka psychiczna rane nie zagojona do dzis.

    To byly ZBRODNIE!

    Historia pelna jest debilizmow – wlasciwie cala sie z nich sklada.

    Na pewno nie byl nim heroiczny zryw polskiego narodu w walce z okupantem.
    Zawsze w konflikcie zbrojnym, ktoras strona przegrywa.
    Winic przywodcow Powstania za zdruzgotanie miasta i smierc 200 tysiecy Warszawiakow to skoorwysynstwo – to ofiara hitleryzmu ma byc winna?

    Cala ta operacja na polskiej swiadomosci historycznej ma jeden cel.

    Ma wykazac, ze ludzie pokroju Baumana, Bieruta i cala otoczka sowieckiej wladzy w Polsce to byli madrzy i przewidujacy patrioci.

    Pan Passent stawia na pragmatyzm, ktory ja bym nazwal oportunizmem przeciwko heroizmowi bo taki byl jego wybor zyciowy.
    ZAWSZE.
    Manipuluje polska swiadomoscia historyczna do celow biograficznych – z falszywa madroscia – POST FACTUM.

    Najciekawsze jednak maja byc wnioski na dzis… wyciagniete z tak skonsruowanej nowej wizji polskiej historii ?

  178. Jeden z twórców Muzeum Powstania Warszawskiego zauważył niedawno, że w naszej części Europy było sporo nieistniejących już ludów, które nie specjalizowały się w powstaniach.

  179. Mauro Rossi
    25 lipca o godz. 23:59

    Interesujące…..
    Na przykład?
    Powstających na ogół wybijano.
    Serbowie Łużyccy mieli wybór podobno- przyłączyć się do Czech, czy Polski…
    I to w 1945 roku……
    Tyle wieków przetrwali powstając?
    Po wojownikach Arkony pozostały legendy.
    Tak jak po Sparcie.
    Byli nieugięci…..?

    Mężczyzn się wybijało, kobiety niewoliło.
    Prawdziwych greków już według tej wersji nie ma.
    Nie miał kto przekazać genów…….

  180. cynamon29

    Ty, kurkuma, co ty sobie myślisz, jeśli myślisz? Jaka dziwka? Kiedyś wg kodeksu Boziewicza za potwarz można było prać po pysku, nie wiem, czy to jeszcze jest w mocy, ale jakby było, to spytam grzecznie: chcesz w mordę?

    Dziś w radiowej Trójce słyszałem, jak Polacy pochodzenia palestyńskiego manifestowali w Warszawie, domagali się, aby rząd zaprzestał współpracy z państwem Izrael oraz, aby premier Tusk jasno stwierdził, że p. Netejahu jest terrorystą. Było w TVN-ie, albo w gdziekolwiek jeszcze? Bo w Polityce nic.

  181. AK to nie byla grupa cywili w przeciwienstwie do regularnej armii Kampanii Wrzesniowej to byla organizacja zbrojna polskiego podziemia w latach II wojny światowej, działająca na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, okupowanej przez Niemców i ZSRR.
    Miala swoje struktury, hierarchie. dowodcow – miala swoje przewodnictwo polityczne w postaci legalnie istniejacego polskiego rzadu na uchodzstwie.

    Komenda Główna składała się z siedmiu oddziałów: Organizacyjnego, Informacyjno-Wywiadowczego, Operacyjno-Szkoleniowego, Kwatermistrzostwa, Łączności, Biura Informacji i Propagandy oraz Finansowego, miała też własnych duszpasterzy. Jako odrębną jednostkę utworzono w styczniu 1943 Kedyw, przeprowadzający akcje dywersyjne i specjalne.

    W momencie maksymalnej zdolności bojowej (lato 1944) siły AK liczyły ok. 390 tys. osób, w tym 10,8 tys. oficerów[9]. Kadrę oficerską sprzed wojny uzupełniano absolwentami tajnych kursów oraz przerzucanymi do kraju cichociemnymi.

    AK zaopatrywała się w sprzęt na drodze akcji bojowych (wyposażenie niemieckie), alianckich zrzutów oraz własnej produkcji.

    Straty w walce: około 100 tys. poległych, 50 tys. wywiezionych do ZSRR i uwięzionych.

    50 tysiecy AK-owcow uwiezionych przez sowietow !!!
    a de facto w armii sowieckiej sluzyli rowniez polscy komunisci jak opiekun Pana Passenta – general Prawin.

    Kampania Wrzesniowa opierala sie na wierze w sile sojuszy – z punktu widzenia militarnego byla akcja stratencza.
    Powstanie Warszawskie o czym pisze Norman Davies, ktory ma o nim wielokrotnie wieksza wiedze niz wszystkie medrki blogowe razem…ktore sie z nim nie zgadzaja (!?)- wyraznie pisze, zde celem Powstania bylo osiagniecie konkretneych celow politycznych – miedzy innymi zeby to nie general Prawin – szykujacy swojego podopiecznego Pana Passenta do kariery w sowieckiej Polsce – przejal wladze.
    Tak jak kampania wrzesniowa i setki innych wielkich i mniejszych bitew Powstanie zakonczyla sie porazka jednej ze stron.

    Zatruimfowali komusci – sowieci – do czasu.

    Teraz wracaja czkawka probujac przewartosciowac historie wraz ze swoimi biografiami – czekam tylko na powrot PRL-owskiej propagandy smiechu z Kampanii Wrzesniowej, sanacyjnych zdrajcow uciekajacych do Zaleszczyk, zbrodni Powstania oraz wersji II Wojny Swiatowej z „Czterech Pancernych i Psa”.

  182. @anumlik 25 lipca o godz. 23:29
    „U nich szło to wolniej. Dużo wolniej. U Rosjan i u Ukraińców zupełnie nie wyszło.”

    zza kałuży 11 marca o godz. 9:38 pisał do @Kartki:

    „Ukraińców się nie boję. U nich teraz bida z nędzą i nic Polsce nie zrobią. Ale takim Ruskim to już bym dał.”

    (wtedy w marcu chodziło mi o stypendia)

    „I zapłacił za nie z budżetu MON. Bo tak bym sens tych stypendiów rozumiał. Podobnie jak wymiany szkolników np. ze szkół średnich. Jednak “jakoś” najpierw się upewnił, że wrócą do Rosji. Nie wiem tylko jak to zrobić. ;-)”

    Z tym „upewnianiem się” chodziło mi o mój strach, że Ukraińcy, którym red. Passent chciał fundować polskie stupendia pożenią się w Polsce z posiadaczami unijnych paszportów po to, aby z dyplomem wyjechać do Londynu.

    Niemniej tak jak wtedy tak teraz jestem wielkim zwolennikiem wymiany uczniów oraz studentów na wielką skalę. Może nie stypendium na całe studia (bo „się pożenią i wyjadą do Londynu”) ale np. sfinansować jeden rok szkolny w polskim liceum oraz na polskiej uczelni.

    ZAMIAST kupowania dodatkowego czołgu, samolotu, okrętu czy baterii rakiet. Z budżetu MON.

    Czy ty sobie wyobrażasz możliwy efekt propagandowy takiej akcji z polskiej strony?

    Wielka kampania nazwana „Stypendia zamiast czołgów”. Albo „stypendia zamiast bomb”. Są zdolni marketingowcy to wymyślą.

    Zaprosić Miszę Kowalowa z jakiejś miejscowości w Rosji i dać mu do ręki papier-dyplom-broszurę gdzie będzie napisane, że „Polska zamiast kupić 5 pocisków do haubicy ufundowała tobie stypendium w liceum im. B. Prusa w Łodzi. Gdyż Polacy i polski rząd woli z Rosjanami wspólnie uczyć się i pracować aniżeli strzelać do siebie z działa.”

    Ceny pocisku szukałem 3 sekundy – ( 2tys.$) i może jest z sufitu **http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=1430

    Zaprosić w pierwszym roku 10 tys. szkolników i studentów. W następnym dużo więcej. Polscy nauczyciele i wykładowcy się nie obrażą. A wojskowi? Nie dostaną nowego czołgu. Nowej haubicy. Bo Polacy tak postanowili, taki zrobili wybór. Rozreklamować na cały świat.

    Ja nie widzę negatywnych stron.

    „A społeczeństwo, jak poczuje nóż na gardle (a nie mam złudzeń obserwując Putina – że poczuje), pewnie cóś wybierze. Ja jednak w demokrację referendalną nie wierzę.”
    A ja bardzo. Nie mieszkałem w Szwajcarii ale wszystko co na ten temat czytałem mi się podoba. A amerykańska wersja na niższym szczeblu jest fantastyczna. Ilu Polaków należy do rady szkolnej w szkole, do której nie chodzą ich dzieci?
    Ilu w szkole, do której one chodzą? 😉
    Ilu utrzymuje swoje szkoły z lokalnych podatków?
    Ilu zatwierdza w powszechnym głosowaniu wydatki na policję, straż pożarną i położeniu nowego asfaltu na parkingu przed biblioteką?

    Pozdówka

  183. @Torlin, 21:58
    „dlaczego Rosjanie byli zobowiązani pomóc Powstaniu? Przecież tak prawdę mówiąc powstało ono nie tylko przeciwko Niemcom, ale i Rosjanom.”

    No jak to dlaczego? Bo polskim pierwszorzednym elitom (umyslowym?) nic lepszego nie przychodzilo do glowy. Juz od dobrych 400 lat nie potrafili lepiej glowkowac niz ich zagraniczni sasiedzi. Wiec dominowalo wishful thinking i jako nieunikniona konsekwencja nieslychanej lotnosci ich umyslow wielkie zale do innych nacji, ze nie ukladaja swojej polityki pod nasze zyczenia. Wiec co by sie nie dzialo to zawsze winni byli „oni”: Anglicy, Niemcy, Czesi, Francuzi, Rosjanie, Zydzi. Z kolei historycznie ujmujac najmniej nam zawinili Aborygeni Australijscy, Eskimosi, i Papuasi. Wiec moze by tak przeniesc Polske (a nie Zydow) na Madagaskar i problem by sie sam rozwiazal? Niemcy i Rosja byli by happy a Polacy blisko swych naturalnych sprzymierzencow.

  184. @Kartka, 22:38

    To wszystko prawda. Czeszki ladne i niekatolickie (hm, hm) to sie i Czechom nie chce wojowac po swiecie.

  185. To jednak wszystkim
    zakręcono dostęp do jedynej prawdy i dowodów jak to ruscy odebrali własności lotne Boeingowi.
    Gdzieś zniknęły dowody z radarów w Houston , nie widać tez fotek z satelitów czy latających nad Ukrainą stacji radarowych – takich samolotów z beretem co to wszystko widzą.
    został tylko
    1- rachunek do zapłacenia za więzienia i tortury no i wyrok SĄDU ŚWIATOWEGO – bo takim trzeba go nazwać określający POLSKĘ jako kraj gdzie torturuje sie ludzi i to obcokrajowców , bez sądu , bez oskarżyciela przedstawiającego winy , bez obrońcy któremu przedstawiono dowody popełnienia czynów.
    OT SYSTEM PROCESOWY W 21 STULECIU
    2-zostały zepsute stosunki i ZOSTAŁA pamięć tego co wypisywali i wygadywali niby NASI przedstawiciele.
    3-Powstaniem i jazgotem w sprawie Powstania Warszawskiego przykrywa się obecnie głupote polityki zagranicznej i jej rusofobizm.
    4-Zostaja też koszty wojny gospodarczej z Rosją ponoszone przez społeczeństwo – bo ”zachód”ani grosza nam nie zrekompensuje.
    No ale my możemy nadal stroić się w piórka obrońców wolności Ukrainy , grzmieć o postępującym zagrożeniu ze strony Rosji i występować o dozbrojenie kraju za pomocą broni amerykańskiej.
    Z kontraktów militarnych polsko-amerykańskich został jeden – dostawa Kryniczanki dla załóg w kasynie.
    Ciekawe czy Wielki Brat przyśle nam rachunek za to pudło tekturowe w którym przywieziono dolary za Kiejkuty.
    Gdybym był złośliwy to zapytałbym też o to ??
    – Czy Rosja ma jeszcze jakiekolwiek wojska na swoim terenie bo od kwartału z okładem WSZYSTKIE GRUPUJA SIĘ NA GRANICY Z UKRAINA.
    Tan pewnie już miejsca brakuje na te miliony soldatów .
    I znowu powraca pytanie – GDZIE SA FOTKI tej nawały wojsk.
    Pytanie z ostatniej chwili .
    Czy to prawda że kolo Gołdapu zanotowano intensywne obrzucanie kamieniami ze strony Rosyjskiej naszego terytorium.
    To przecież jest ”albo może być uznane jako ”casus belli”
    To wszystko pewnie z mojego krzywego patrzenia
    ukłony

  186. Wrócę do tematu chwilowo porzuconego, bo dałam się chyba kolejny raz zindoktrynować…
    http://www.polska-zbrojna.pl/home/articleshow/13142?t=Izrael-kontra-reszta-swiata&fb_action_ids=925987177427908&fb_action_types=og.comments
    Warto czasami przeczytać coś sensownego i napisanego w sposób prosty, zrozumiały, bez niepotrzebnych dygresji i odniesień.

  187. @Equinox 26 lipca o godz. 7:00
    „Z kolei historycznie ujmujac najmniej nam zawinili Aborygeni Australijscy, Eskimosi, i Papuasi.”
    Uważałbym na Aborygenów. Im nie można ufać. Oni już raz z czystej złośliwości próbowali zmienić nazwę najwyższej góry Australii.

  188. Na Papuasów też bym uważał!
    Poniżej ciekawa strona:
    **http://www.horyzonty.misjesac.pl/content/view/921/117/
    …dlaczego oni mi się z kimś kojarzą…

  189. Oznacza to, że Siły Zbrojne miałyby cztery lata na modernizację infrastruktury lotnisk i rozpoczęcie procesu szkolenia pilotów. Obecne ograniczenia sprzętowe i infrastrukturalne umożliwiają pełne przeszkolenie podstawowe zaledwie czterech pilotów F-16 rocznie. Z tego względu zapewnienie niezbędnego personelu do obsługi nowej eskadry Wielozadaniowych Samolotów Bojowych byłoby możliwe jedynie we współpracy z USA.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Polskie-lotnictwo-bojowe-utrzymywanie-iluzji,wid,16779934,wiadomosc.html
    =====================

    Mamy „oszałamiający” potencjał szkoleniowy…….

    Planowane przetargi można uznać z góry za rozstrzygnięte.
    Pieniądze popłyną szeroką strugą do obcych kieszeni…..
    Na rozwój własnej myśli technicznej zostanie raczej niewiele.

  190. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Equinox
    26 lipca o godz. 7:00 pisze:

    – Wiec co by sie nie dzialo to zawsze winni byli “oni”: Anglicy, Niemcy, Czesi, Francuzi, Rosjanie, Zydzi –

    A propos poboznego zyczenia … inaczej mowiac Won!

    ” … Als Aldi Süd 1999 nach Irland kam, waren wir Iren alle furchtbar neugierig. Doch die Neugier verflog schnell, als wir den tristen Laden betraten und die fetten weißen eingeschweißten Stapel berührten und uns fragten, was zum Teufel Bratwürste seien. Zu Weihnachten wurde der geheimnisvolle Berg von Stollen stets bewundert – aber nie angerührt, geschweige denn gekauft. Wie eine arrogante Kolonialmacht wollten die Aldi-Manager aus Deutschland die Iren umerziehen. Der Kunde sollte sich Aldi anpassen, nicht umgekehrt.
    Es hat nicht funktioniert ” …

    Capito! … No ale do tego nalezy dojrzec …

    http://www.zeit.de/wirtschaft/2014-07/aldi-irland-einzelhandel

  191. 1. „Ma wykazac, ze ludzie pokroju Baumana, Bieruta i cala otoczka sowieckiej wladzy w Polsce to byli madrzy i przewidujacy patrioci.”

    2. „Powstanie Warszawskie o czym pisze Norman Davies, ktory ma o nim wielokrotnie wieksza wiedze niz wszystkie medrki blogowe razem…ktore sie z nim nie zgadzaja (!?)- wyraznie pisze, zde celem Powstania bylo osiagniecie konkretneych celow politycznych – miedzy innymi zeby to nie general Prawin – szykujacy swojego podopiecznego Pana Passenta do kariery w sowieckiej Polsce – przejal wladze.”

    3. „Dokladnie taka sama “bzdura” jak Powstanie byla Kampania Wrzesniowa.
    Ni ebylo szans.
    Ktos przytomny i znajacy realia wywiesilby w oknie portret Hitlera a na wschodzie Stalina ( co wielu zrobilo…) zamiast isc do walki.
    Gdzie konczy sie oportunizm a zaczyna skoorwysynstwo?”
    To trzy cytaty z Falicza.

    1. W końcu wszyscy i pseudopatrioci i patrioci przystosowali się do rzeczywistości i nie rzucali się z odkrytą piersią na bagnety. Otoczkę sowieckiej władzy wychowano w Berezie przez prześladowania.
    2. Nikt nie mógł powstrzymać sowietów. Pisze o tym i Norman Davies twierdząc, że w sowieckiej armii pod koniec wojny było ok. 34 mln ludzi.
    3. We wrześniu Polska miała silnych sojuszników i liczyła na ich pomoc.
    Powstanie Warszawskie buło samotne i przeciw wszystkim.
    Jak pisał Jasienica (chyba, dokładnie nie pamiętam) militarnie przeciw Niemcom, politycznie przeciw Związkowi Radzieckiemu a wizerunkowo przeciw aliantom.

  192. fidelio
    25 lipca o godz. 23:38
    Ten meldunek nie jest jedynym dokumentem dotyczącym Powstania. Ze względu na decyzję, że powstania w Warszawie miało nie być wyprowadzono poważne ilości broni ze stolicy. Dynamiczna zmiana sytuacji na froncie i fatalne działanie rządu w Londynie spowodowało powrócenie idei powstania w stolicy. W Londynie wiedziano o sytuacji wojskowej daleko więcej niż mogli wiedzieć przywódcy powstania i mimo to dali wolna rękę przywódcom powstania zachęcając ich do działań w Warszawie i nijako utwierdzając że pomoc od Anglii otrzymają. (tak jak pisze Jeziorański „dowództwo AK i w ogóle dowództwo podzielnia żyje w oderwaniu od rzeczywistości, jeżeli chodzi o stosunek aliantów”. Ta decyzja została podjęta jednogłośnie , co nie znaczy, że nie było wątpliwości w sprawie decyzji (sprzeciwy to były już po klęsce). Jeziorański z informacją o braku pomocy sprzymierzonych przybył zbyt późno
    Jeziorański widział sprawę z obu stron i miał wiedzę o niebo lepszą niż mogli mieć decydenci w Warszawie.

  193. Dzięki Nelu za link. Mówi to, co ja opowiadam od dawna. Powinni go przeczytać ludzie pałający miłością do terrorystów.

  194. wiesiek59
    25 lipca o godz. 19:49
    Bardzo się mylisz pisząc „Podjeli decyzje z kapelusza, by zaistnieć…..”
    To po prostu nie jest prawdą. Jak pisałem już do fidelio powstania w Warszawie miało nie być i broń była wywożona do partyzantów. Decyzję zmieniono pod wpływem oceny, że Niemcy są już w rozsypce , a Rosjanie docierają do Wisły. Decyzje o powstaniu były uzgadniane z Londynem i tam właściwie dano na nie przyzwolenie i wręcz można powiedzieć zachęcano. Jeśli już winić to raczej rząd polski w Londynie i Mikołajczyka z jego ambicjami politycznymi i brakiem wyobraźni politycznej.
    Jak mało się wie będąc w środku działań sam doświadczyłem biorąc udział w strajku studenckim w 1968r. Gdy sytuacja zaczęła być groźna ,żyliśmy mrzonkami, że przecież na PW swoje dzieci miało wielu z PZPR i nie dopuszczą do szturmu na budynek (później dowiedziałem się jak mało do takiego ataku brakowało)
    Politycznie to nawet nasi przywódcy nie wiedzieli nic (oczy im otworzyły po czasie)

  195. @ NELA, 26 lipca o godz. 8:22
    Karbowiak ma 100% racji. Podzielam jego poglądy i dlatego dyskusję na temat Izrael kontra reszta świata świata uważam za stratę czasu. Jak w nią wejdziesz, już dajesz się indoktrynować. O Żydach, ich tradycji, shoah, diasporze, polskim i światowym antysemityzmie – chętnie. Nawet o światowym spisku Żydów i „Protokołach mędrców Syjonu”. Ale o Izraelu w jego obecnych granicach i jego walce z terrorystami z Hamasu, czy Hezbollah, rozmawiać nie mam ochoty.

  196. maciek.g
    26 lipca o godz. 9:40
    Chyba się nie wyspałeś?

  197. anumlik
    26 lipca o godz. 9:42
    To dokładnie tak, jak i ja. Wiem dobrze, jak się takie dyskusje rozwijają i czym się kończą. Wolę poczytać i swoje wiedzieć…
    Tym bardziej, że mój wpływ na rzeczywistość w ty, jak i w innych zakresach jest żaden. I ja o tym wiem, więc staram się nie wygłupiać.

  198. Uch Torlin, jak ja nie znoszę idiotycznych uogólnień! Bo to znaczy, ze ja, mając inne zdanie niż ty na temat konfliktu I-P , pałam miłością do terrorystów? Czyś na głowę upadł?

  199. Jak jest Pani prognoza dla Bliskiego Wschodu? Co może stać się w tej części świata w ciągu najbliższych miesięcy?

    Widzę niewiele powodów do optymizmu. Bez zdecydowanego przywództwa Stanów Zjednoczonych nie ma szans na wycofanie się ISIS z okupowanych przez niego terytoriów. Myślę, że sytuacja w Iraku jeszcze się pogorszy. Obawiam się, że po wycofaniu się USA z Afganistanu dojdzie do ponownego wzrostu wpływów talibów. Nie zapominajmy również, że Hamas i Hezbollah podgrzewają już prawdopodobnie dżihadystyczną gorączkę przeciwko Izraelowi. Wszystko to przyczynia się do wzrostu szaleństwa, która będzie służyć rozprzestrzenianiu się dżihadu, „na zasadzie przerzutów”.

    Oznacza to, że organizacje terrorystyczne na całym świecie, takie jak Boko Haram, Al Shabaab, Laszkar-e-Taiba, Al-Kaida Półwyspu Arabskiego i inne staną się prawdopodobnie jeszcze bardziej aktywne. Terroryści nie dają nam wyboru – Zachód musi zacząć się bronić. Ale czy tak się stanie? Tego nie wiem…
    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/gabriel-zaplacimy-straszliwa-cene-zagrozona-jest-cala-zachodnia-cywilizacja/w5lxb
    ———————–

    Zgodnie z tym scenariuszem, trzeba się uniezależnić od ropy i pozbyć szejków….
    Oraz przestać im sprzedawać broń.
    Ta wojenna retoryka przy afrykańskich upałach, rodzi rózne asocjacje……

  200. maciek.g
    26 lipca o godz. 9:40

    I dlatego decyzji POLITYCZNYCH nie powinni podejmować niedoinformowani pułkownicy o ograniczonych kompetencjach i horyzontach umysłowych.

    A jeżeli już decyzję podjęli, to powinna być ona oceniona.
    Po fakcie i na zimno, by można było wyciągnąć wnioski na przyszłość.

    Powstanie to gorzej niż zbrodnia, to błąd……..

    Ps.
    Przeczytaj te portrety psychologiczne z „Krytyki”.
    Ewentualnie, wybierz kilku obecnych przedstawicieli naszej klasy politycznej i postaw ich na czele powstania, czy państwa w obecnej chwili.
    Głupcy na czele społeczności, to pewna rzeź.
    O czym zresztą społeczność o ile przetrwa, dowie się po fakcie.

  201. @ NELA 26 lipca o godz. 8:22
    „Warto czasami przeczytać coś sensownego i napisanego w sposób prosty, zrozumiały, bez niepotrzebnych dygresji i odniesień.”
    Mieszkając przez wiele lat koło sztabu SOW na 2 kilometry mogłem rozpoznać żonę wojskowego a szczególnie żonę oficera. Nawet jak mżyło, o zmierzchu, tyłem, bez oddechu, pod wodą i stojąc na głowie.
    Oczywiście tylko po wyglądzie.

    Teraz widzę, że także umiem to zrobić jak otworzy buzię.

    Ostatni raz coś napisanego takim tonem czytałem jak miałem 10 lat. W komiksach amerykańskich. Ale pewien typ babek, nie powiem, z wyglądu bardzo kobiecych, leci na takie typki.

  202. @ zza kałuży, 26 lipca o godz. 2:49
    Nie mieszkałem w Szwajcarii ale wszystko co na ten temat czytałem mi się podoba. A amerykańska wersja na niższym szczeblu jest fantastyczna. Ilu Polaków należy do rady szkolnej w szkole, do której nie chodzą ich dzieci?
    Ilu w szkole, do której one chodzą? 😉
    Ilu utrzymuje swoje szkoły z lokalnych podatków?
    Ilu zatwierdza w powszechnym głosowaniu wydatki na policję, straż pożarną i położeniu nowego asfaltu na parkingu przed biblioteką?

    Masz rację. Jeno ten sposób realizowania zasady subsydialności możliwy jest w rozwiniętych demokracjach, z długoletnimi tradycjami. Tam, gdzie są wybierani w wyborach bezpośrednich przedstawiciele osiedla, rady szkoły, rady gminy, burmistrzowie, szeryfowie, gubernatorowie czy prokuratorzy okręgowi i stanowi. Ta tradycja rozpoczęła się w Europie w miastach – zarówno w Italii, jak i w Niemczech, Niderlandach czy Szwajcarii. Oparta była na tym samym – modyfikowanym w zależności od lokalnych tradycji feudalnych i plemiennych – modelu. Lokacji miejskiego obszaru, z nadania panującego (księcia, albo biskupa) i osadzenia na stołku wójta/burmistrza – zasadźcy, który zarządzał powierzoną mu domeną dożywotnie, zbywalnie i dziedzicznie. Mógł ów zasadźca rządzić przy pomocy wybieranej ławy, mógł sprawować sądy, wyznaczać teren do handlu, pozwalać na osiedlanie się i organizowanie w cechy rzemieślników. Na „naszym”, dużym obszarze, owe lokacje oparte były o „prawo niemieckie”, zwane magdeburskim, albo – już w samej Koronie – chełmińskim. Podobnie organizowane były wspólnoty miejskie w Niderlandach, Szwajcarii czy Anglii. Wszędzie na centralnych placu (rynku miejskim) sytuowany był ratusz – siedziba władz oraz – z boku – kościół. W niektórych miastach były sukiennice z wydzielonymi do handlu kramami, w niektórych targi, gdzie handlowano w wyznaczone dni. W takich społecznościach wspólnota podejmowała decyzje. Taki też model wspólnego zarządzania zanieśli koloniści europejscy do Ameryki. Taki też, wzbogacony o literę prawa, czyli deklarację niepodległości i konstytucję Stanów Zjednoczonych, obowiązuje w USA do dziś.

    Rosja i Ukraina przez to nie przeszła. Samodzierżawie nie jest do pogodzenia z samorządem. System rosyjski charakteryzowała triada: samodzierżawie – cerkiew – ludowość. Na szczycie państwa stał car – święty, nietykalny, nieusuwalny, nieodpowiedzialny, któremu oddawano boską cześć. Tak boską, że po śmierci patriarchy Adriana, w 1700 roku car Piotr I zniósł urząd patriarchy, samemu stając na czele cerkwi i powołując w 1721 roku Święty Synod, który odpowiadał za sprawy cerkiewne, z oberprokuratorem na czele. Tenże Piotr I zlikwidował Dumę Bojarską, Sobór Ziemski oraz samorząd ziemski („gubny”), czyli instytucje stanowe. Oto fragment artykułu Krzysztofa Pietkiewicza, „Historia państwa rosyjskiego” , zamieszczony w tomie „Rosja”, wydanego jako tom 3. „Wprowadzenia do studiów wschodnioeuropejskich”, nakładem lubelskiego UMCS, w roku 2013.

    Nie było w Rosji miast w rozumieniu zachodnim. Rosyjski gorod (miasto) był lokalnym rynkiem, ośrodkiem handlu i rzemiosła oraz jednocześnie centrum cerkiewnym, administracyjnym, miejscem zamieszkania bojarów i dworian, w którym aż do XVIII wieku nie istniał osobny stan mieszczański. Znajdujący się na najniższym szczeblu drabiny społecznej chłopi, zwani chrześcijanami (kriestijanie), byli zorganizowani we wspólnoty gminne (mir, obszczina). Gminy te były jednostkami fiskalnymi, solidarnie odpowiedzialnymi za płacenie podatków, daniny i wykonywanie robót. Z tego powodu rosyjska gmina wykształciła swoisty, oparty na przymusie, system podporządkowania jednostki wspólnocie. Wspólna była posiadana przez gminę ziemia, którą co kilka lat dzielono pomiędzy żonatych gospodarzy. Aż do II połowy XIX wieku nie było więc w tym systemie miejsca na dziedziczne indywidualne gospodarstwo chłopskie. Poza obszarami rolniczymi gmin nie było. Dodać należy, że ziemia w Rusi (cała ziemia) była własnością cara. On – poprzez swoich czynowników oczywiście – decydował co komu nadać w dzierżawę, albo co komu odebrać.

    Jeśli myślisz, @zza kałuży, że tak głęboką różnicę mentalną, jaka dzieli Rosję od reszty Europy, da się przykryć cudownym kataplastem fundowanych stypendiów zamiast armat to jesteś naiwny. No, ale pomarzyć można.

    PS
    Dlaczego synowie i córki sowieckich genseków, ze Stalinem i Chruszczowem na czela, a obecnie córki Putina, jego kamaryli oraz dzieci rosyjskich oligarchów siedzą – po skończeniu nauki w renomowanych szkołach – w Anglii, Holandii albo USA? Chyba, gdyby to było możliwie, jakaś część z nich natchniona patriotyzmem do Matuszki Rasji, wróciła do Moskwy albo do Pitra, aby – wzorem Piotra I – zachodnią samorządność wprowadzać? Piotr I wprowadził jeno niemieckie nazwy dla swoich czynowników. Samorządu także bojarskiego bał się jak ognia.

  203. http://historia.wp.pl/title,Prof-Witold-Kiezun-dla-WPPL-wiekszosc-moich-studentow-uwaza-Polakow-za-nazistow,wid,16753214,wiadomosc.html?ticaid=11326b&_ticrsn=3
    Prof. Kiezun o Powstaniu

    „Jak Profesor ocenia powstanie z perspektywy czasu?

    Prof. Witold Kieżun:
    – Przeciwnicy wydają opinie, nie znając naszego położenia. Sytuacja była taka, że powstanie wybuchło nie 1 sierpnia, a 28 lipca. 21, 22, 23 lipca pokonana armia niemiecka wycofuje się przez Warszawę. W strasznym stanie: na wózkach konnych, piechotą, niektórzy bez broni, brudni. A my wiemy, że powstanie ma wybuchnąć wtedy, kiedy Niemcy będą się wycofywać. Jednocześnie 22, 23 lipca w Radio Moskwa i w Radiostacji im. Tadeusza Kościuszki (też z Moskwy), mówią: „Warszawiacy, Armia Czerwona jest tuż obok. Ruszajcie natychmiast, tak jak zwykle biliście się, dalej się bijcie. Jeśli każdy z was zamorduje najbliższego Niemca, to my zaraz wam pomożemy”.

    24 lipca Warszawa jest pełna ulotek. W Lublinie utworzony jest już Komitet Wyzwolenia Narodowego. Armia Polska jest u obrzeży Warszawy. „Chwytajcie za wszystko, za siekierę, za łopatę, bijcie Niemców”.

    A my nie mamy rozkazów. I teraz przychodzi 25, 26 lipca i co się dzieje? Już nie ma tych niemieckich wycofujących się maruderów. Pojawiają się zorganizowane oddziały i widzimy, że wraca administracja. Samochodami przyjeżdżają niemieccy urzędnicy, którzy uciekli. I jest 27 lipca, Warszawa jest pokryta megafonami, szczekaczkami. Co rusz słychać komunikaty niemieckie. 27 lipca jest taki komunikat: „Warszawa została ogłoszona fortecą. Będzie się bronić do ostatniego żołnierza”. To nie było powiedziane, ale wiedzieliśmy, że chodzi o taką sytuację, jaka była w Mińsku Litewskim: ewakuacja całej ludności i miasto całkowicie zniszczone. W związku z tym rozkaz niemieckiego gubernatora Fischera: „Dnia 28 lipca o godz. 8.00 sto tysięcy ludzi od 16 do 65 roku życia ma się zgłosić na wyznaczonych specjalnie placach do budowy fortyfikacji. To jest wasz obowiązek. To rozkaz wojenny. Niewykonanie rozkazu będzie ukarane”.

    Ktoś się zgłosił?

    – Mamy 28 lipca, godz. 8.00. Nie zgłasza się prawie nikt, podobno suma summarum 28 czy 30 osób. A więc po raz pierwszy, w całej historii okupowanej Europy, wojenny rozkaz nie został wykonany. I w związku z tym 100 tys. warszawiaków zostało skazanych na karę śmierci. Taka była kara prawie za wszystko w okupowanej Polsce. I teraz był problem, co zrobić? W związku z tym dowództwo Armii Krajowej daje rozkaz: „mobilizacja!”. O godzinie 20.00 wszyscy się zbierają w lokalach wyjściowych z bronią. I czekają na dalsze rozkazy. Ja wtedy byłem spalony po aresztowaniu trzech kolegów i utracie dokumentacji kompanii.

    Dlaczego?

    – Mieszkałem w lokalu na Żoliborzu, w którym był skład broni. Dostałem polecenie, by o godz. 20.00 razem z dwoma kolegami przyjechać na róg ulic Marszałkowskiej i Sienkiewicza, gdzie na pierwszym piętrze znajduje się fabryka mundurów niemieckich (Niemców wtedy tam już nie było) i przywieźć broń. Więc ładujemy nasze pistolety maszynowe i naboje do walizek, ręczne pistolety do kieszeni i pod pas, zabieramy letnie płaszcze, wzywamy dorożkę i jedziemy do tego punktu. Przyjeżdżamy, a tam czeka już kilkadziesiąt osób. Nasz dowódca mówi: „Czekamy na rozkaz, będziemy się bić. Każdy się będzie bił tym, co ma. Jak nie ma broni, to czym się da”.

    Całą noc czekamy i nie ma rozkazu wyjścia. A mój oddział ma rozkaz zdobycia komendy miasta. Godzina 8.00 przychodzi łączniczka Lusia, ukrywająca się Żydówka (2 tysiące Żydów ukrywających się w Warszawie brało udział w powstaniu warszawskim). Przynosi rozkaz: „schować broń, wracać do domu”. Jeden z naszych kolegów mówi: „Nasze dowództwo chyba nas zdradziło. I co teraz? Niemcy Jeszcze nie wykonali rozkazu zamordowania nas, bo jeszcze nie wróciła do sztabu cała żandarmeria i gestapo. Ale widać, że wraca. Jak nie dzisiaj, to jutro”. Jesteśmy zrozpaczeni. 30 lipca dowiaduję się o tajnym rozkazie. Matka Olgierda Budrewicza była Niemką, lekarzem w szpitalu gestapowców. Niesłychanie antyhitlerowska, pozytywna pani. Uratowała wielu ludzi. Dostała rozkaz: „Wszyscy Niemcy (było ich dużo) dnia 2 sierpnia mają rano być przygotowani do ewakuacji. Przygotować żywność na dwa dni”. Nasze dowództwo natychmiast się o tym dowiedziało. Sprawa była jasna.

    To znaczy?

    – 2 sierpnia ewakuują Niemców i wtedy wymordują nas. Otoczą poszczególne dzielnice, wyciągną z domów ludzi w sile wieku i ich rozstrzelają. A ludność całą wysiedlą. W związku z tym rozkaz powstania był koniecznością. Ale były jeszcze inne elementy tej decyzji. Jednocześnie, to jest stuprocentowo stwierdzony fakt, pierwsze czołgi radzieckie pokazały się na przedmieściu Pragi. A więc jedyny ratunek, żeby nie ukarali śmiercią 100 tys. warszawiaków za buntowniczą odmowę wykonania wojennego rozkazu budowy fortyfikacji i w ten sposób nie zlikwidowali także warszawskiej Armii Krajowej, a także żeby nie dopuścić do ewakuacji całej ludności Warszawy, tak jak to było w Mińsku Litewskim, to już wystąpić z powstaniem. Można było też liczyć na atak Rosjan na Warszawę ze względu na to, że Warszawa broni całej linii Wisły i dalszy marsz na Berlin nie jest możliwy bez przekroczenia tej linii. Poza tym wiadomo też było, że premier Mikołajczyk 30 lipca przylatuje do Moskwy dla zawarcia porozumienia z Rosjanami i polskimi komunistami. 30 i 31 lipca Radio Moskwa w języku polskim znowu gorąco namawia do walki z Niemcami, zapewniając o pomocy. Znaleźliśmy się więc w sytuacji jak z tragedii greckiej, gdzie każda decyzja dawała ten sam tragiczny efekt. Tak ocenił decyzję powstania warszawskiego prof. Aleksander Gieysztor, prezes Polskiej Akademii Nauk, wybitny historyk, uhonorowany licznymi międzynarodowymi doktoratami honorowymi.”

  204. W dyskusji o Powstaniu Warszawskim jest dużo prawdy i jeszcze więcej prezentyzmu, czyli mądrzenia się po fakcie.
    W dyskusji o bezpieczeństwie Polski jest dużo prawdy i jeszcze więcej prezentyzmu – od 18 wieku, kiedy to Rosja rosła w siłę, Prusy żeleźniały, do Zaleszczyk i Zachodu, który zdradził, zrobił z nas godnych pożałowania naiwniaków, opuścił, itd.
    Cały ten prezentyzm (przykładanie i dopasowywanie poznanych zdarzeń i faktów z przeszłości do teraźniejszości) jest w wykonaniu blogowych dyskutantów ostatecznym argumentem za czeską drogą zbrojeń, czyli siedź przy piwie i komentuj Czeszki, a nie Czechy.

    Prezentyzm zaleszczykowski, czyli nieuchronnie klęskowy (z powodu błędnej pańskiej polityki przedwojennej Polski, błędnej, bo była klasowa i niechętna ZSRR), pomija takie równoległe fakty, jak – Czechy (ze społeczeństwem o przekonaniach w dużym stopniu lewicowych i przyjaznym dla ZSRR) zagarnięte w dwa dni, Słowacja marionetką z księdzem w roli wodza, Węgry austrowęgierskie satelitą, a w końcu rzucone na kolana przez przegrywającego wojnę fuhrera, kraje bałtycke rozjechane i rozdeptane w jeden dzień, Dania do odstrzału w jeden dzień, Norwegia bogato ufortyfikowana fiordami – spacerek niemiecki, Holandia przygarnięta do Niemiec bez wystrzału, Francja spacyfikowana i przytulona przez Rzeszę, Szwajcaria wolna, bo potrzebna, Szwecja wolna, bo neutralna, przemysłowa i współpracująca, itd.

    Traktując powyższe fakty prezentatywnie, dodając do nich późniejszy rozwój wypadków można zbudować dowolną teorię.
    Pzdr, TJ

  205. zza kałuży
    26 lipca o godz. 10:39
    Gratuluję celnej oceny przeczytanego materiału.
    Okazuje się nie po raz pierwszy, że patrząc zza kałuży widzi się więcej.

  206. anumlik
    26 lipca o godz. 10:44

    Mój komentarz
    Poruszyłeś jeden z zasadniczych problemów Rosji, wyłożyłeś go zasadniczo i przystępnie. Pamiętam co nie co, że Sołżenicyn mocno zastanawiał się nad problemem samorządności w Rosji (to było jeszcze za głębokiej komuny). Komuna opierała koncepcję samorządności na nowatorskich zasadach, na samorządzeniu się partii jako emanacji woli narodu, w ten sposób samorządzenie się partii było samorządzeniem się narodu. O ile dobrze pamiętam nawiązywał on do tradycji miru jako naturalnej wspólnoty zakorzenionej w społeczeństwie rosyjskim od wieków. O mirze wspominasz w swoim komentarzu szczegółowo.

    Upraszczając Twoje wywody – państwo prawa na Zachodzie (w tym częściowo w Polsce, bo Polska, to była strefa przejściowa – trochę Zachodu, trochę Wschodu) powstawało w miastach, w ich samorządach, a od samorządów miejskich odszczepiały się nowe formy samorządów. W miastach intensywnie rozwijało się sądownictwo. Samorządy były naturalnym napędem, źródłem bodźców dla powstawania prawa, ponieważ miasta, ich samorządy i sądownictwo, wymagały w miarę rozwoju cywilizacyjnego nowych przepisów dla sprawnego działania, a z kolei przepisy prawne kształtowały mentalność obywateli, porządek w ich głowach, czyli państwo prawne.

    Ty jako praktyk samorządowy widzisz na własne oczy, od środka procesy ponownego zapuszczania samorządów w Polsce. Wiedza historyczna, szczególnie o roli miast oraz samorządów w procesach cywilizacyjnych pozwala docenić i uznać oczywistą zdawałoby się tezę, że państwo prawa nie bierze się znikąd, a raczej dokładnie skądś, nie z woli cesarza, czy genseka, chociaż w jakimś stopniu również, ale głównie z udziału społeczeństwa w elekcjach oraz rządzeniu (przez przedstawicieli obieralnych oraz nieobranych, ale zaangażowanych społecznie) oraz przeplatania się zarządzania państwem od góry z zarządzaniem od dołu w poszanowaniu zasady subsydiarności.
    Pzdr, TJ

  207. Logika dowódców Powstania Warszawskiego – nasze szanse opieramy na tym, że nasz wróg Stalin nam pomoże. Stalin jest taki głupi, że będzie wspierał swoich politycznych wrogów. Niestety to nie Stalin był głupi.

  208. T J -12.19
    A nie uważasz ze Państwo to obowiązek wykonywania pracy do której się zobowiązaliśmy i za którą nam płacą -ORAZ ODPOWIEDZIALNOŚĆ
    TAK MATERIALNA JAK I PRAWNA ZA WYKONANIE LUB NIE
    WŁAŚNIE OBOWIĄZKÓW KTÓRE PRZYJĘLIŚMY.
    Działanie pana vice- Królikowskiego uważam za przeciwieństwo tych zasad i służeniu INNEMU PANU.
    uklony

  209. ef
    26 lipca o godz. 11:34

    Tej wersji nie znałem.
    Jest bardzo OSOBISTYM spojrzeniem.

    Czyli, w sumie, na to samo wyszło.
    Olbrzymie straty ludzkie były nieuniknione.
    Czy Powstanie było więc mniejszym złem?
    Przyniosło mniejsze straty?
    Czy Niemcy eksterminowaliby całe miasto?
    Nigdy wcześniej tego nie robili, a likwidacja milionowego miasta za pomocą oddziałów frontowych, jakoś prawdopodobna mi sie nie wydaje.

  210. zezowaty
    26 lipca o godz. 13:47

    Pan Królikowski, tak jak zapewne wiele innych osób, ŚLUBOWAŁ innemu suwerenowi……
    Która przysięga jest ważniejsza?
    Czy można być lojalnym wobec dwóch panów o sprzecznych interesach?
    Dwóch systemów wartości w jednym mózgu nie da się pomieścić.

  211. Pan Falicz pisze;
    Pan Passent stawia na pragmatyzm, ktory ja bym nazwal oportunizmem przeciwko heroizmowi bo taki byl jego wybor zyciowy. ZAWSZE.
    Manipuluje polska swiadomoscia historyczna do celow biograficznych – z falszywa madroscia – POST FACTUM.
    …. dobre SOBIE..naprawde dobre sobie…
    cytat ef;
    To znaczy?
    – 2 sierpnia ewakuują Niemców i wtedy wymordują nas. Otoczą poszczególne dzielnice, wyciągną z domów ludzi w sile wieku i ich rozstrzelają.
    … nikt nie jest wstanie ewakulowac miasto i jednoczesnie probowac zabic
    100 tys. ludzi …o czym ponoc pisze ef powolujac sie na prof. Kiezuna …
    /Podminowali Niemcy Warszawe jak Krakow ?/…
    Chyba ze Pan profesor opiera swoja wiedze na wierze?
    Na to u p.Falicza ,p. ef i prof. Kiezuna , nie mozna nic poradzic ..coz wiara.
    Pozdrawiam

  212. Wiesek59

    „Dwóch systemów wartości w jednym mózgu nie da się pomieścić.”

    Nawet nie zdajesz sobie sprawy ile w polskim mózgu mozna pomieścić systemów wartości – nawet sprzecznych.
    W mózgu się nie mieści!

    Pzdro

  213. @anumlik 26 lipca o godz. 10:44
    „że tak głęboką różnicę mentalną, jaka dzieli Rosję od reszty Europy, da się przykryć cudownym kataplastem fundowanych stypendiów zamiast armat to jesteś naiwny”
    W 1986-tym pojechałem na wycieczkę do ZSRR. To nieco dłuższa ale i śmieszna historia. W każdym razie jak wysiadłem na Dworcu Witebskim w Leningradzie to poszedłem prosto na posterunek milicji po pomoc.

    Byłem bowiem bez paszportu, bez pieniędzy i bez adresu akademika, w którym zatrzymała się moja wycieczka, którą goniłem jadąc dzień po niej. Posterunkowy, który usłyszał moją historię nie zastanawiał się ani sekundy tylko od razu poleciał po kamandira. Kamandir najpierw nie mógł uwierzyć, że ktoś bez paszportu, zaproszenia, żadnego dowodu wykupienia wycieczki czy nawet legitymacji studenckiej mógł nie tylko przekroczyć granicę Sojuza ale jeszcze dojechać aż do Leningradu i to na bilecie wykupionym w Grodnie za taryfę dla krajowców.

    Mój rosyjski wtedy był wystarczająco dobry, aby milicjant nie miał w pewnym momencie wątpliwości, czy ja w ogóle jestem Polak bo „brzmię jak ktoś z Pribałtyki”.

    Ale.

    Jak już w końcu uwierzył, że po prostu spóźniłem się na pociąg, którym odjechała wycieczka z kierownikiem wycieczki, który dzień wcześniej zebrał był od nas wszystkich dokumenty, i że najzwyczajniej obgadałem pograniczników po obu stronach granicy, podobnie jak polskich i radzieckich kolejarzy aby mnie dowieźli do Grodna, itd. i że najlepszym dowodem na to, że nie jestem szpion jest to, że sam do niego przyszedłem po pomoc, to wybuchnął takim serdecznym śmiechem, że całe biuro się trzęsło.
    A potem zakonkludował, że skoro udało mi się prześliznąć przez zasieki i granice państwa radzieckiego i na krzywy ryj dotrzeć aż do Leningradu to jestem mołodiec i trzeba mi pomóc.

    To świadczy o otwartości umysłu, nie sądzisz?

    Opiekunowie z Politechniki w Kijowie mieli przykazane, aby nas z oka nie spuszczać i wszędzie nam towarzyszyć. Wytłumaczyli nam te prikazy bardzo zażenowani, usprawiedliwiali się, że oni wiedzą, iż w Polsce takich przykazań nie ma, prosili o zrozumienie, aby w końcu puścić nas wolno na miasto bardzo prosząc tylko, abyśmy nie dali się złapać i nie narobili im klopotów.

    Tutaj też nie widzę mentalności niewolnika.

    Z dwóch podrywanych w Moskwie dziewczyn jedna (zdająca egzaminy do szkoły filmowej) okazała się być patriotką (Masz jakiś stosunek do tego, który leży w Mauzoleum Lenina? Eto czast’ mojewo serdca! Nie zapomnę do końca życia) ale druga była bardzo rozsądna i zupełnie normalna. Krawcowa, która mi wytłumaczyła zjawisko dwóch kolejek par młodych, jednej do Mauzoleum Lenina (dla wierzących – jej slowa!) i drugiej (dla niewierzących) do Grobu Nieznanego Żołnierza. 😉

    Patriotką była ekpedientka w sklepie spożywczym, z którą zdołałem wywołać awanturę na cztery fajerki kiedy mi obwieściła z pretensją w glosie, że ona utrzymuje tych polskich darmozjadów już tyle lat i jeszcze musi bronić przed Niemcami a oni zawsze tacy niewdzięczni.

    Ale dyrektorka Biblioteki im. Lenina (wtedy) wydała mi legitymację służbową ważną na 1 dzień abym mógł zobaczyć zbiory specjalne w tej bibliotece. Na gębę, po moim tłumaczeniu, że jestem bibliotekarskie dziecko. Znała polskie biblioteki i po usłyszeniu jej nazwy zrobiła się bardzo uprzejma.
    W tych czasach portierka i strażniczki siedzące przy przejściu z szatni do dalszych pomieszczeń biblioteki były paniami po pięćdziesiątce ale z pepeszami przewieszonymi przez pierś. Takimi z „Czterech pancernych”, z tym okrągłym magazynkiem.

    Wszyscy znani mi bliżej amerykańscy Żydzi pochodzenia zarówno ukraińskiego jak i rosyjskiego (sztuk 5, z 3-ech rodzin) doskonale odnajdywali się w realiach społeczeństwa amerykańskiego. Lepiej niż ja, to pewne.

    Przykłady mogę mnożyć. Nie napotkałem szczególnie dużo przykładów zniewolonych umysłów. Nawet ta patriotyczna (i prześliczna) kandydatka na reżyserkę była zafascynowana kinem indyjskim, co wtedy dla mnie było zupełnie nie znaną sprawą. Teraz wiem co to Bollywood ale ile osób w Polsce 30 lat temu słyszało te słowo?

    Pozostaję zatem optymistyczny co do tej wymiany uczniów. Zamiast rakiet.
    Niemniej jak już te rakiety to musowo atomowe! 😉

  214. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ef
    26 lipca o godz. 11:34

    Nie widzials gdzies blogowego goscia D. Passenta Alindoc ‚ka?

    Swego czasu Aliendoc po jednym z wpisow Gospodarza na temat PW tak sie wzruszyl ze pojechal do Potsadmu szukac w niemieckich archiwach dowodow-prawdy …

  215. Kartka z podróży
    26 lipca o godz. 14:10

    Pewnie masz rację.
    Ale jedynie Polak- Katolik to potrafi.
    Albo ginekolog na emeryturze w swojej willi pod palmami….

  216. @TJ, z godz. 12:19
    Dzięki za komentarz i uzupełnienie o refleksję Sołżenicyna, który – co warto przypomnieć – stał się rosyjskim nacjonalistą, a jego poglądy dotyczące Rosji i Putina bardzo korespondują z opiami głoszonymi przez Aleksandra Dugina. Gdy się czyta Sołżenicyna („Moskowskije Nowosti”, 8 maja 2006), że NATO nieustannie wzmacnia swą wojskową maszynerię i okrąża Rosję. Chce pozbawić ją suwerenności , to tak jakby się czytało Dugina. Wszystko to ma swój początek – o czym już kiedyś pisałem, a z czym się zgodziłeś – w narodowo-mistycznym okresie dziewiętnastowiecznej Rosji, gdzie w salonach Moskwy i Petersburga powstawały prace Nikołaja Fiodorowa, twórcy rosyjskiego kosmizmu i prekursora transhumanizmu, Nikołaja Danilewskiego, twórcy „nowego słowianofilstwa” i głównego teoretyka panslawizmu, czy – już dwudziestowiecznego – Iwana Iljina widzącego Rosję jako „trzeci Rzym”.

    Co do procesu ponownego zapuszczania samorządów w Polsce. Boleję nad tym, choć ustawa o samorządzie terytorialnym, kilka razy modyfikowana, jest fundamentem samorządności. Tego procesu – odpowiedzialności ludzi mieszkających w małych gminach i miasteczkach za ich „małe ojczyzny” – nie da się odwrócić. Mimo prób upartyjnienia samorządu. Ale faktem jest że zatrzymaliśmy się jakby w pół kroku w przebudowie państwa.

    Pozdrówka

  217. Ze powstanie bylo glupoto to kazde dzecko wie . Morze z wyjontkiem Jedrusia .

  218. Powolywanie sie na kolejnego amerykanskiego glupka Davisa swiadczy o nie wysokiej inteligencji.Pozdrawiam wszystkichsured mysloncych blogowiczow. ;

  219. @ zza kałuży, 26 lipca o godz. 14:16
    Podobnych przykładów z Moskwy, Leningradu, Kijowa, Talina, Suzdala, Władymira gdzie bywałem na wycieczkach mógłbym też kilka przytoczyć. Rosjanie w pojedynkę to bardzo przyjacielski naród. Miałem kilku przyjaciół Rosjan. Ale to było w latach sowieckich. Wsie wmiestie byliśmy po tej samej stronie – sowieckiej. Teraz to się zmieniło, uwierz. Kilka lat temu byłem dwa razy w Moskwie. Inni ludzie, inna mentalność. Lata rządów Putina, po nieudanych rządach Jelcyna (dla Rosjan, nie dla nas, dla nas był on wybawieniem) i jego próbach wprowadzenia demokracji na wzór zachodni, przeorało mentalnie wielu Rosjan. Szczególnie młodych, którzy ani lat stalinizmu, ani Chruszczowa, ani Breżniewa, nie pamiętają. Karmieni są narodowo-mistyczną papką (pisałem o tym obszerniej do @TJ) i widzą Matiuszku Radnoju, jako odpowiedź na amerykańską ekspensję, a NATO traktują – podobnie jak w czasach sowieckich – jako wroga wzmacniającego swą wojskową maszynerię i okrążającego Rosję. Słowa Sołżenicyna.

    Pozdrówka

  220. anumlik
    26 lipca o godz. 14:20

    podobne konkluzje zawarł Bratkowski w swoim cyklu o Nowogrodzie Wielkim.
    Zniszczenie tego wzorca samorządności otworzyło wrota jedynowładztwu.

    Ale, chyba podobne procesy odbywały sie na bliskim i dalekim wschodzie?
    Władza sułtanów, czy cesarzy, by być nieograniczona, musiała wyzuć z praw inne grupy społeczne, w tym i samorządy miejskie?
    Władza by być sprawna, musi być niepodzielna?

  221. @ wiesiek59, 26 lipca o godz. 14:41
    Władza by być sprawna, musi być niepodzielna? – pytasz. Chyba nie retorycznie? Najsprawniejsza władza jest z woli ludu i dla ludu, że tak nieco pompatycznie odpowiem. Ludem niesuwerennym bowiem nie da się skutecznie zarządzać, jak powiedział Karl vom Stein, twórca samorządowej ordynacji miejskiej, premier w rządach króla Prus, Fryderyka Wilhelma III.

  222. @anumlik
    „Matiuszku Radnoju, jako odpowiedź na amerykańską ekspensję, a NATO traktują – podobnie jak w czasach sowieckich – jako wroga wzmacniającego swą wojskową maszynerię i okrążającego Rosję. Słowa Sołżenicyna.”

    A jak mają widzieć ekspansję NATO, jako różowego słonia?

  223. E-J, jesteś moją słabością, na wszystko się zgodzę.

  224. Plują na powstańców, plują, plują, plują: dobra stalinowska szkoła.

    Ps. To nie oni napadli na Hitlera współpracującego ze Stalinem, ale odwrotnie.

    A taki Leningrad, ponad milion niewinnych ludzi zginęło w okrutny sposób, a mogli się przecież poddać. Nikt nie pluje na leningradczyków, wręcz przeciwnie, są czczeni.

    Ale Polaków niewinne ofiary napaści Stalina i Hitlera opluwa się tu, opluwa, opluwa.

  225. Sprawna władza…. Niepodzielna…

    Ech, te tęsknoty za kimś, kto zdejmie z nas nieznośny ciężar odpowiedzialności za sprawy własne i publiczne.

    Wystarczy popatrzeć na przykład krajów skandynawskich, gdzie władza jest sprawna, a jednocześnie bardzo podzielna, żeby nie zadawać z pozoru retorycznych pytań, a tak naprawdę pytań uzewnętrzniających to, co w sferze tęsknot naprawdę siedzi w głowie zadającego pytanie.

  226. Atalia, opanuj się, kto pluje na powstańców? Czytaj ze zrozumieniem.

  227. @atalia
    „Plują na powstańców, plują, plują, plują: dobra stalinowska szkoła.”

    Nikt nie pluje na powstańców, tylko na głupotę decydentów.

  228. rozne katastrofy, te same resultaty;
    do tego jeszcze Tusko/Komorowska „wiara” w ruskie „sledztwo”.
    Polacy nie wiedza jak powinno wygladac prawdziwe dochodzenie.

    „The cause of the Smolensk crash was never satisfactorily resolved because Russian investigators still refuse to turn over to Poland the wreck of the plane, black boxes, personal computers and cellphones of passengers or to give full access to the location of the crash or photographs of its aftermath. Even the hour of the crash remains uncertain. First it was announced as 10:56, later changed to 10:41, but witnesses swear that it was earlier than that. Russian ambulances came to the scene, were notified that all died and left immediately.”

    http://www.washingtontimes.com/news/2014/jul/23/cannon-different-airline-crash-same-results/

  229. Ciekawy reportaż Julilusza Ćwielucha „Czego Polacy pragną dla kraju?”

    Polecam, samo życie.

    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1586079,1,czego-polacy-pragna-dla-kraju.read

    Pzdro

  230. atalia,

    bardzo ciekawe porównanie z oblężeniem Leningradu. Istotnie, kiedy dla idei i z dumy (miasto leninowskie…) zagłodzono setki tysięcy mieszkańców… i tak dalej. Tylko że Niemcy też jakoś niemrawo brali się za ten Leningrad… Z punktu widzenia strategicznego kurczowe trzymanie Leningradu, nawet za cenę setek tysięcy ofiar miało sens militarny, bo wiązało spore siły niemieckie. Czy Powstanie Warszawskie miało sens militarny ? Raptem pryszcz na cielsku niemieckiej maszyny wojennej, zmasowanej na froncie.

  231. anumlik
    26 lipca o godz. 14:52

    Pytam nieretorycznie.
    Jako człowiek bywały w świecie, miałeś okazję spojrzeć na wiele rozwiązań.
    Wschodnia czołobitność z czegoś się wszak brała.
    Wyłanianie mandarynów, czy bakufu, było czegoś oznaką.
    Ale znam jedynie niepowiązane elementy tej układanki.

    Samorządność nie jest chyba warunkiem koniecznym do budowania cywilizacji, choć jak widać, sprzyja osiągania wysokiego jej poziomu.
    Tyle że wzięła się z jakiegoś kulturowego podglebia, nie wszędzie na świecie obecnego w wystarczającej ilości.

    Jakie warunki są KONIECZNE, a jakie wystarczające…..

  232. Leningrad, Sewastopol, czy Stalingrad, dawały czas i wiązały siły niemieckie.
    Tak samo jak Bastogne, były kluczem do zwyciestwa.

    Tyle że tam walczyli żołnierze wyposażeni w stopniu co najmniej podstawowym w broń i amunicję.
    Przygotowanie kwatermistrzowskie AK było…dziesięcioprocentowe?
    Panowie pułkownicy sie popisali kompetencjami?

    Niestety, ich główny cel- przejście do historii- został osiągnięty.
    Pyrrus dumny z uczniów…..
    Choć, on odnosił do czasu zwycięstwa, czego o tych panach powiedzieć nie można.

  233. anumlik
    26 lipca o godz. 14:20
    @TJ, z godz. 12:19
    Dzięki za komentarz i uzupełnienie o refleksję Sołżenicyna, który – co warto przypomnieć – stał się rosyjskim nacjonalistą, a jego poglądy dotyczące Rosji i Putina bardzo korespondują z opiami głoszonymi przez Aleksandra Dugina.

    Mój komentarz
    Słaba przyswajalność prawa, porządek oparty przede wszystkim na posłuszeństwie doktrynie oraz jej nosicielom, a posłuszeństwie prawu w drugiej kolejności, nie szanowanie kapitału społecznego, którego miarą jest zaangażowanie ludzi we współpracę w społeczności (zaangażowanie takie jest przeszkodą dla łatwego rządzenia przez aparat władzy), widzenie świata w podziale na MY i ONI, co pociąga za sobą popularność poglądów, że organizacje obywatelskie są agenturami obcych państw, że musimy się jednoczyć, bo ONI nas otoczyli, musimy wzmacniać państwo (dozbrajać i zamykać – oddzielać się od nieprzyjaznej zagranicy), itd. To sa cechy społeczeństwa mało obywatelskiego.
    Między innymi w społeczeństwie takim powstaje schizofreniczna sytuacja -nowo wyłonieni oligarchowie przyłączają się entuzjastycznie do wyznawania idei nacjonalistyczno-autorytarnych, a jednocześnie prywatnie trzymają sztamę z zepsutą demokracją zachodnią poprzez lokowanie na Zachodzie kapitału, nabywanie nieruchomości, szykowanie siedlisk dla rodzin, kształcenie potomstwa, itd.

    Społeczeństwa o tradycjach autorytaryzmu jako siły sprawczej zarówno sukcesów jaki klęsk, czyli społeczeństwo mało obywatelskie jest glebą dla tego rodzaju teorii i praktyki i jednocześnie w myśl zasady błędnego koła rodząca się na takiej glebie praktyka hamuje rozwój społeczeństwa obywatelskiego, nie pozwala dojrzewać ideom demokracji, usuwa poza obręb dyskursu publicznego pomysły, które nie przynoszą natychmiastowego skutku pozostawiając pomysły efektywne instant, a są to z reguły pomysły na państwo autorytarne. Kółko się zamyka, państwo autorytarne samopowiela się.

    Odczucia indywidualnych ludzi w stosunku do obcokrajowców mają coś do rzeczy jeśli chodzi o samorządność, ale bardzo mało, prawie nic. Społeczeństwo obywatelskie to nie tylko doraźne, kontaktowe szanowanie drugiego człowieka przez pierwszego, ale także przez sprawujących władzę, przez państwo, to poszanowanie prawa jako zbioru norm regulujących funkcjonowanie państwa i społeczeństwa przez wszystkich obywateli, tych sprawujących władzę i tych podlegających tej władzy.

    Aby takie poszanowanie nastąpiło, musi zajść przedtem praktyka stanowienia struktur samorządowych i ich rozwoju, stanowienia prawa nie tylko jako narzędzia państwa do utrzymania ładu, ale przede wszystkim jako emanacji sprawiedliwości, praw człowieka i obywatela oraz prawa jako „medium” organizującego państwo i społeczeństwo, itd.

    Tradycje, które sprzyjałyby opisanym wyżej procesom są w Polsce skromne, ale jakieś są. Rzeczą polityków jest przede wszystkim wspieranie tych procesów, kreślenie perspektyw dla państwa prawa, a w nim dla samorządności (wizja!), planowanie zamierzeń i ich wykonywanie, itd.

    Państwo nie może się sprowadzać tylko do stróżowania w nocy i pilnowania by nas wroga agentura nie podporządkowała. Państwo, to władza centralna plus samorządy plus organizacje pozarządowe plus prawo plus system elekcyjny plus system edukacyjny plus aktywność obywateli, itd.
    Pzdr, TJ

  234. TJ

    „Państwo nie może się sprowadzać tylko do stróżowania w nocy i pilnowania by nas wroga agentura nie podporządkowała. Państwo, to władza centralna plus samorządy plus organizacje pozarządowe plus prawo plus system elekcyjny plus system edukacyjny plus aktywność obywateli, itd.”

    Szeroko, głeboko to państwo widzisz. Można powiedzieć, że w świetle powyższego wszystko jest państwem.

    Chyba Cie trochę poniosło.

    Pzdro

  235. TJ. Zapominałeś: plus media które tym wszystkim rządzą (chociaż w zasadzie spełniają raczej tylko funkcje usługowe)

  236. Zastanawiam się nad tą głębią państwowości roztoczoną przez TJ.

    W sumie w tym ujęciu mozna nawet sprawy intymnie traktować w kategoriach państwowych.

    Moja ulubiona Fronda na przykład nawet stosunek seksualny, oczywiście uwieńczony zapłodnieniem, traktuje jako powinność obywatelską na rzecz państwa.

    Czytałem ostanio nawet o przywracaniu tzw „bykowego” co ostatecznie nadało by państwowy wymiar aktywnosci seksualnej obywateli.

    Pozdrawiam

  237. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Kopiemy się po kostkach – ale nie wyżej! …

    Dlatego też po drugie – chociaż „Aneks” do „Raportu o rozwiązaniu WSI”, na skutek kolejnej nowelizacji z inicjatywy prezydenta Kaczyńskiego ustawy z 9 czerwca 2006 r. – przepisy wprowadzające do ustawy o SKW i tak dalej – oraz zaskarżenia jej do TK – pozostał utajniony, a po katastrofie smoleńskiej – przechwycony przez obóz zdrady i zaprzaństwa, to przecież poza przypadkowym zdemaskowaniem „Stokrotki”, nikomu nic się nie stało.
    Więc jeśli – po trzecie – PO i jej protektorzy otrzymają gwarancję, że ustrojowe fundamenty III RP pozostaną niewzruszone, to żadnej komisji śledczej nie będzie.
    Bo ostoją mocy i trwałości III Rzeczypospolitej jest wiedza tajemna.” itd …

    http://www.kontrowersje.net/fan_wo_p_mo_e_leczy_jebanych_katolik_w_pr_dem_i_jebany_katolik_nie_ma_prawa_si_ba_0

  238. Zjadłem propaństwowo schabowego.

  239. max 15.26
    Czy to ty osobiście podesłałes do Washington Times ( znanego powszechnie superprawicowego szmatłaqwca) te kłamstwa o Smoleńsku, czy podrzucił je Macierewicz z Fotygą, kiedy ich nie wpuścili do Obamy?

  240. Kartko, moja definicja jest mocno rozszerzona.
    Pzdr, TJ

  241. ef 11.34
    Niestety kolportujesz brednie. Teoria o tym że Niemcy mieli zamiar zrównać z ziemią Warszawe i wymordować jej mieszkańców ma przykryc zbrodnie jaką była decyzja o Powstaniu. Cenie Kiezuna i Gieysztora ale w ZADNYM miescie w Polsce podczas wycofywania z Polski w 1944 ,Niemcy nie zrobili nawet przymiarki do wymordowania ludności i nic nie wskazuje ( nie ma zadnych twardych dowodów w archiwach niemieckich ) że mieli taki plan.Natomiast dezinformacja z wszystkich źródeł, rozplotkowanie i ogłupienie mieszkańców Warszawy w ostatnich dniach lipca 1944 roku przekroczyły WSZYSTKIE parametry, więc możliwe że takie bzdury dotarły do mózgów tych panów profesorów, którzy je bezmyślnie puścili dalej.

  242. Poza tym takich miast jak Warszawa raczej nie szturmowało się frontalnie, raczej się je obchodziło, zamykało pierścieniem okrążenia i spokojnie eliminowało odcięty od zaopatrzenia garnizon.

  243. TJ

    Jasne, nie ma sprawy.

    Wiesz jak to u mnie – państwo to aparat przymusu. I tyle.

    A dziś na dokladkę jakieś świeto policji i Tusk paradę funkcjonariuszy odbierał.
    I mówił :”Państwo się od was nigdy nie odwróci”. Czym mnie zaskoczył bo przecież państwo odwrócone od policji to kompletny bezsens.
    Nie wiem co mu sie po głowie platało. Pewnie przez upał … .

    Pozdrawiam

  244. @KZP
    „”Państwo się od was nigdy nie odwróci”. Czym mnie zaskoczył bo przecież państwo odwrócone od policji to kompletny bezsens.
    Nie wiem co mu sie po głowie platało. Pewnie przez upał … .”

    Oznacza pewnie to, że utrzyma te wszystkie przywileje, które ma policja, a których nie mają inni.

  245. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Smutnym wspomnieniem XX w. na zawsze pozostanie zakłamanie, głupota, hipokryzja i milczenie elity intelektualnej, ludzi kultury, nauki i mediów wobec postępujących sukcesów reżimów totalitarnych – nazistowskiego i stalinowskiego. Zamykanie oczu na aneksję Austrii, Czechosłowacji czy państw bałtyckich pozostanie wstydem Europy. Nikt nie mówił tak pięknie o pokoju i prawie narodu jak Hitler i Stalin; nikt nie spowodował tylu zbrodni co ci dyktatorzy (…) Dziś Europa milczy wobec agresywnej, imperialistycznej polityki prezydenta Federacji Rosyjskiej Władimira Putina. Zachód toleruje awanturniczą politykę, która jawnie godzi w suwerenność innych państw: Mołdowy, Łotwy, Gruzji i przede wszystkim Ukrainy.

    Unia Europejska postępuje tak, jakby była neutralną Szwajcarią współczesnego świata – dotyczy to zwłaszcza elit politycznych i biznesowych ” … GW / A. M-k

    Cały tekst: – Moja ulubiona prokuratura złotoryjska, w osobie jeszcze bardziej ulubionej prokurator Danuty Góreckiej, przysłała mi właśnie umorzenie dochodzenia w sprawie, którą kiedyś opisałem i obiecałem wszcząć: ” …
    http://www.kontrowersje.net/fan_wo_p_mo_e_leczy_jebanych_katolik_w_pr_dem_i_jebany_katolik_nie_ma_prawa_si_ba_0

    Post Christum:
    Halo blogowisko … (?)

  246. Kartka z podróży
    26 lipca o godz. 17:35

    Niestety, skoro Państwo odwróciło się od funkcjonariuszy MO, SB, MSW, czy jak u sąsiadów- BIRKUTu, to skąd pewność, że nie wykona kiedyś kolejnej wolty?
    Tusk zagwarantuje?

    Nie jest to w jego mocy, co kolejne wymiany naszych władz udowodniły.
    Co zmiana garnituru politycznego, to szefów policji i służb.
    A przecież mają one służyć PAŃSTWU a nie politykom……podobno…….

    Wysyłanie funkcjonariuszy po pizzę, na spacer z psem, po zakupy żony, może się skończyło?
    A może nasi „decydenci” dalej mundurowych traktują jak lokajów?

  247. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    To znaczy ja sie li tylko domyslam co p. r. naczelny ma na mysli forujac Wojewodzkiego & Co. na szpaltach GW … (?)

    http://wyborcza.pl/1,75968,16381653,Nikt_tak_pieknie_nie_mowil_o_pokoju.html#CukGW

  248. @Kartka, 17:35
    „TJ
    Jasne, nie ma sprawy. Wiesz jak to u mnie – państwo to aparat przymusu. I tyle.”

    Nie tylko zreszta panstwo.

    „PUK-PUK
    – Kto tam?
    – Lotny patrol katechetyczny do walki z ateizmem!
    – Nie wierzę!
    – My właśnie w tej sprawie..”

  249. Equinox

    Przecież ten aparat przymusu realizuje interesy grup społecznych, które go wyłoniły.
    Nie chcę pisać „klas” by nie wywoływać rewolucji na blogu.

    Tak więc dowcip ktory przytoczyłeś trafia w sedno. O to własnie chodzi!

    Pozdrawiam

  250. Droga NELU (11:59),

    Trzeba bylo @zza kaluzy odpowiedziec: „Tak juz mam. Lubie przystojnych brutali” 🙂

    Moj znajomy, gej, tak mi kiedys powiedzial:
    „Wszystkie kobiety marzą o przystojnych, czulych kochankach.
    Niestety, wszyscy przystojni, czuli faceci mają już kochanków.”

  251. Jacobsky
    26 lipca o godz. 15:37

    Ugm, dlatego warto było poświecić milion cywilów, milion w tę, milion we w tę, błahostka.

  252. absolwent
    26 lipca o godz. 16:50

    absolwent,

    cos z nie „( znanego powszechnie superprawicowego szmatłaqwca) te kłamstwa o Smoleńsku,…”

    dane z jednego z rejestratorow MH17 odczytane zostaly po kilku dniach od otrzymania ich. Ile czasu bylo potrzeba na odczytanie z TU 154M i ile wersji tych odczytow bylo.

    absolwent, nie zartuj ze nie wiesz w jakim kraju zyjesz, jest to cos na pograniczu mafii i banana republic, widze ze nie masz pojecia jak funkcjonuja kraje demokratyczne.

  253. Szanowny Panie Danielu!
    Podzielam Pański pogląd wyrażony następująco: : „… bo powstanie miało dwa aspekty: bohaterskiego zrywu wolności i fatum klęski, za którą nie odpowiadają ofiary, tylko decydenci.”, czemu dawałem już wyraz na Pańskim blogu.
    Ted (25 lipca, godz. 15:14) podaje link do artykułu Jana Sidorowicza pt. Powstanie Warszawskie – Bez Niedomówień: (http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,6006/q,Powstanie.Warszawskie..bez.niedomowien).
    Artykuł ten stanowi przedruk z portalu internetowego NIEZNANE KULISY KATASTROFY POWSTANIA WARSZAWSKIEGO – STRONA PRZECIWNIKÓW KULTU SPRAWCÓW
    POWSTANIA WARSZAWSKIEGO (http://www.powstanie.pl/).
    Materiały tam zamieszczone, dają odpowiedź na wiele naszych wątpliwości. Okazuje się, że nie tylko dyletantyzm decydentów i dowódców PW, legł u podłoża klęski PW, ale także z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością, także zdrada. Tam dowiemy się dlaczego, siły powstańcze nie obroniły mieszkańców Woli przed zastrzeliwaniem (właśnie zastrzeliwaniem a nie rozstrzeliwaniem, bo w pojęciu rozstrzelanie mieści się niezwłoczne pozbawienie życia, a wielu mieszkańców Woli długo konało po postrzale). Tam także znajdziemy ocenę sytuacji militarnej frontu wschodniego, z której wynika, że nie tylko zamiary Stalina, by zniszczyć siłę bojową AK, ale też sytuacja taktyczna i strategiczna Armii Czerwonej łącznie powodowały, że Rokossowski nie zdecydował się na militarną pomoc powstańcom w postaci forsowania Wisły.
    Również tam znajdziemy dane o bilansie strat obu stron walczących. Gdy po odwilży roku 1956, można było już mówić o bohaterstwie żołnierzy PW, to powstała również legenda o ich bojowej skuteczności, o tym, że straty sił powstańczych i hitlerowskich były niemal równe. To legenda nieprawdziwa. Powstańcy stracili ok. 20 tys. zabitych, tj. wedle ówczesnych standardów, jedną dywizję i pułk piechoty, natomiast hitlerowcy ok. 2,5 tys. tj. jeden pułk i jeden batalion piechoty. Gdy porównamy łączne straty polskie (powstańcy i ludność cywilna) i hitlerowskie, to stosunek jest sto do jednego. Była to więc największa polska klęska militarna w historii. Czy było to zwycięstwo moralne? Czy wpłynęło na przebieg II Wojny Światowej?
    Radzę poczytać.

  254. Wiesiek59

    Na Ukrainie sytuacja jest dużo bardziej skomplikowana niż się mędrkom od wojny polsko-ruskiej pod pretekstem ukraińskim wydaje.

    Na Ukrainie sednem konfliktu jest walka oligarchicznych grup interesów o państwo. Nie mozna więc powiedzieć, że się państwo ukraińskiej do swej policji odwróciło plecami. Tam policja była (jest) roszarpywana między walczacymi ze sobą oligarchicznymi grupami interesów. Po prostu rozszarpywano między sobą państwo.

    Tak więc policjanci ukraińscy w okresie kryzysu po prostu wybierali komu chcą służyć, jakiemu oligarsze, który akurat okazywal się państwem. Jak również zmuszano ich do dokonywania takich wyborów.

    Pozdrawiam

  255. Szanowny Panie Danielu!
    Już po raz trzeci moderator powoduje niezamieszczenie mojego komentarza na Pańskim blogu. W pierwszym przypadku, podał jako pretekst powtórzenie przeze mnie treści uprzednio już opublikowanych w moim komentarzu. Był to pretekst, ponieważ powtórka miała charakter śladowy, a sąsiednich komentarzach było wiele zdań powtórzonych. W drugim przypadku, po zwróceniu się do Pana, komentarz mój został opublikowany. Ponieważ mój komentarza nie zawierał ani wulgaryzmów ani niegrzeczności pod jakimkolwiek adresem, wycięcie mojego komentarza uważam za samowolną cenzurę polityczną tego moderatora. Mam nadzieję, że i tym razem spowoduje Pan opublikowanie mojego pominiętego komentarza. Jeżeli to nie nastąpi, będzie to dla mnie sygnałem, że uznał Pan mnie za osobę niepożądaną na Pańskim Blogu.
    Oto pominięty mój komentarz, po poprawieniu literówek, którego próbę publikacji dzisiaj ponowiłem:
    Szanowny Panie Danielu!
    Podzielam Pański pogląd wyrażony następująco: : “… bo powstanie miało dwa aspekty: bohaterskiego zrywu wolności i fatum klęski, za którą nie odpowiadają ofiary, tylko decydenci.”, czemu dawałem już wyraz na Pańskim blogu.
    Ted (25 lipca, godz. 15:14) podaje link do artykułu Jana Sidorowicza pt. Powstanie Warszawskie – Bez Niedomówień: (http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,6006/q,Powstanie.Warszawskie..bez.niedomowien).
    Artykuł ten stanowi przedruk z portalu internetowego NIEZNANE KULISY KATASTROFY POWSTANIA WARSZAWSKIEGO – STRONA PRZECIWNIKÓW KULTU SPRAWCÓW
    POWSTANIA WARSZAWSKIEGO (http://www.powstanie.pl/).
    Materiały tam zamieszczone, dają odpowiedź na wiele naszych wątpliwości. Okazuje się, że nie tylko dyletantyzm decydentów i dowódców PW, legł u podłoża klęski PW, ale także z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością, także zdrada. Tam dowiemy się dlaczego, siły powstańcze nie obroniły mieszkańców Woli przed zastrzeliwaniem (właśnie zastrzeliwaniem a nie rozstrzeliwaniem, bo w pojęciu rozstrzelanie mieści się niezwłoczne pozbawienie życia, a wielu mieszkańców Woli długo konało po postrzale). Tam także znajdziemy ocenę sytuacji militarnej frontu wschodniego, z której wynika, że nie tylko zamiary Stalina, by zniszczyć siłę bojową AK, ale też sytuacja taktyczna i strategiczna Armii Czerwonej łącznie powodowały, że Rokossowski nie zdecydował się na militarną pomoc powstańcom w postaci forsowania Wisły.
    Również tam znajdziemy dane o bilansie strat obu stron walczących. Gdy po odwilży roku 1956, można było już mówić o bohaterstwie żołnierzy PW, to powstała również legenda o ich bojowej skuteczności, o tym, że straty sił powstańczych i hitlerowskich były niemal równe. To legenda nieprawdziwa. Powstańcy stracili ok. 20 tys. zabitych, tj. wedle ówczesnych standardów, jedną dywizję i pułk piechoty, natomiast hitlerowcy ok. 2,5 tys. tj. jeden pułk i jeden batalion piechoty. Gdy porównamy łączne straty polskie (powstańcy i ludność cywilna) i hitlerowskie, to stosunek jest sto do jednego. Była to więc największa polska klęska militarna w historii. Czy było to zwycięstwo moralne? Czy wpłynęło na przebieg II Wojny Światowej?
    Radzę poczytać.

  256. @wiesiek59, 26 lipca o godz. 15:56
    Wschodnia czołobitność z czegoś się wszak brała.
    Wyłanianie mandarynów, czy bakufu, było czegoś oznaką.
    Ale znam jedynie niepowiązane elementy tej układanki
    .
    Wschodnia czołobitność niewiele różni się od zachodniej czołobitności. System feudalny wszędzie funkcjonował podobnie. Zarówno w Europie, jak i w Japonii czy w Chinach. Ziemią, gdyż ona była od najdawniejszych czasów największą wartością, nagradzani byli i samurajowie z nadania szoguna w Japonii i rycerze z rąk księcia w Europie. I książę i szogun zależni byli od cesarza/króla. Jak ta ziemia była zagospodarowywana, to już co innego. Z pewnością uprawiana przez chłopów; poddanych, czy wolnych nie ma znaczenia. Na jej części jednakowoż powstawały miasta. I tu dochodzimy do zasadniczej różnicy, która daje też odpowiedź o genezę europejskiego samorządu miejskiego, a w kolejności terytorialnego. Inaczej niż w Japonii, gdzie władza cesarza miała charakter boski, a władza jego naczelnego wodza – szoguna – nieograniczony. Co zaś do mandarynów. Oni byli najwyższymi urzędnikami cesarza (równie boskiego pochodzenia), ale wyłaniani byli w drodze konkursu, po zdaniu całej serii bardzo ciężkich egzaminów. Najwybitniejszym z nich, choć bez tytułu mandaryna, był Konfucjusz, a jego nauki – konfucjanizm – stawiają go wśród licznych wyznawców, na boskim piedestale. Feudalizm chiński opierał się na urzędnikach, feudalizmy – japoński i europejski – na wojownikach. Ziemia w Chinach była własnością tego, kto ją nabył, otrzymał za zasługi i uprawiał. Prości chłopi także byli właścicielami ziemi, co odróżniało ich zarówno od chłopów europejskich i japońskich, którzy najczęściej uprawiali ją pod przymusem właściciela, a już zupełnie różniło od rosyjskich, którzy otrzymywali ją w dzierżawę w ramach miru, czyli wspólnoty. Tyle w telegraficznym skrócie.

    Piszesz – Samorządność nie jest chyba warunkiem koniecznym do budowania cywilizacji, choć jak widać, sprzyja osiągania wysokiego jej poziomu. Jak wynika z mojego powyższego wywodu – nie jest. Dalsza Twoja konstatacja ma charakter pytania. Tyle że wzięła się z jakiegoś kulturowego podglebia, nie wszędzie na świecie obecnego w wystarczającej ilości. To wywodzi się w przypadku Europy i Ameryki z Imperium Romanum. Tradycja lokowania europejskich miast sięga czasów rzymskich. Miasta powstające na prawie niemieckim, zwanym także magdeburskim bądź lubeckim, a w Polsce, Litwie i zachodniej części Ukrainy zwana prawem chełmińskim, wszystkie co do jednego wywodzą swój ustrój oraz obszar z Magdeburger Recht, z 1035 roku, będącym kopią ustrojów miast lokowanych przez tysiąc lat w starożytnym Rzymie. Prawo magdeburskie dawało zasadźcy (później wójtowi) sporą samodzielność oraz wyposażało miejski samorząd w ławę i prawo sądzenia, stopniowo zaś przekształcało ławę w radę miejską. System samorządnych miejskich korporacji przetrwał w wielu miejscach Europy aż do wojny trzydziestoletniej. Potem szlag go trafił, aż wreszcie odrodził się w porewolucyjnej Francji, później w Prusach, a jeszcze później w Austrii. W Anglii czy w Niderlandach nie został pogrzebany żywcem i przetrwał. Został także zaimportowany do Ameryki, a rozkwitł w Stanach Zjednoczonych, po roku 1776, wraz z uchwaleniem Deklaracji Niepodległości. Samodzielność miast śródziemnomorskich we Włoszech przyczyniła się do ich niebywałego rozkwitu i potęgi. Samodzielność miast hanzeatyckich przyczyniła się do ich niebywałego rozkwitu i potęgi. Wszystkie zaś one z jednej sztancy odbite zostały. Jej nazwa Magdeburger Recht.

    Jakie warunki są KONIECZNE, a jakie wystarczające? pytasz na koniec. Chyba to jasne. Wyraził to najpełniej cytowany już przeze mnie Karol vom Stein, premier rządu Fryderyka Wilhelma III, tworząc uchwaloną 19 listopada 1808 roku tzw. „ordynację miejską”: Leży w interesie państwa, aby naród wyszedł ze stanu niemowlęctwa przez nadanie mu prawa decydowania o jego miejscowych prawach.

    Inny wysoki urzędnik, Siegiej Witte, premier Rosji w latach 1905-1906, jeszcze jako minister finansów, tak odpowiedział na zapytanie Jego Imperatorskiej Mości, cara Mikołaja II, o to co Witte sądzi na temat samorządu terytorialnego, nieźle już zakorzenionego w innych europejskich krajach. Samorząd jest sprzeczny z jedynowładztwem, a oba te pojęcia wzajemnie się wykluczają – odpowiedział w 1903 roku Witte. Wszędzie tam, gdzie wprowadzono samorząd, państwowa władza zwierzchnia została ograniczona i podporządkowana zwierzchnictwu ludu.

    Pozdrawiam

  257. Equinox
    26 lipca o godz. 18:40
    Też nie mam pewności, czy za kałużą mój krótki wpis zostanie zrozumiany, ale zaryzykowałam.
    Dzięki za wsparcie.

  258. Wiesiek59

    Wracając jeszcze do ukraińskiej policji i państwa.

    Lubię wklejać nieliczne głosy z Ukrainy, które reprezentują lewicowy punkt widzenia.

    Tak o sytuacji w Donbasie dwa miesiące temu pisał na jednym z anarchistycznych, polskich portali anarchista z Doniecka.
    I nie podaje tego fragmentu by jakoś wartościować strony konfliktu ukraińskiego tylko by zaprezentować ten punkt widzenia.

    Myslę, że podobne mechanizmu wpływają na dynamikę polityczną zachodniej Ukrainy.

    „Wydarzenia odbywające się w naszym regionie może określić jak pucz bandycko-milicyjny, w swego rodzaju „narodowym” opakowaniu. Cała część zbrojna reprezentowana jest przez byłych i obecnych pracowników Ministerstwa Spraw Wewnętrznych , byłych wojskowych i członków specsłużb przy wsparciu małego i dużego środowiska kryminalnego oraz bezrobotnego marginesu. Nie można tez powiedzieć, że to powstanie rosyjskich nacjonalistów, ponieważ przed obecnymi wydarzeniami ich siła i możliwości wpływania na sytuację były porównywalne z naszymi. O ich prawdziwej sile świadczy „rosyjski marsz” w Doniecku w listopadzie 2013 r. , na który przeprowadzili pełną mobilizację (uczestniczyło 150—200 osób). Ale znaleźli się w odpowiednim czasie i w odpowiednim miejscu i teraz są politycznym opakowaniem prawdziwie milicyjnej inicjatywy pod nazwą Doniecka Republika Ludowa (DNR) . Masowość antymajdanowego ruchu zasilana jest przez znaczną pomoc finansową i wsparcie zbrojne od lokalnych ”przedsiębiorców” i sił bezpieczeństwa. I oczywiście obywatelami wkurzonymi na działania władz ukraińskich i nacjonalistów, potężną wojną informacyjną rozpętaną w mediach w mediach i sieciach społecznościowych, bezczynnością milicji i walką różnych grup o handlowe interesy.(…)
    Od lat dziewięćdziesiątych Donbas należał do Ukrainy tylko formalnie, cała władza w regionie ( SBU, milicja, sądy, prokuratura, urzędy obwodowe i miejskie ) była w rękach określonej grupy przestępczo – oligarchicznej, każdy zna nazwiska tych ludzi. Ich zadaniem po wydarzeniach na Majdanie jest obrona swoich pozycji. Tu skoncentrowane są ich główne aktywa. Nie można nie doceniać presji ze strony Rosji: bardzo duży procent produkcji przemysłowej naszego regionu jest wysyłany przez port w Mariupolu i ze względu na fakt aneksji Krymu oraz tego, że Morze Azowskie stało się praktycznie wewnętrznym morzem Rosji, nie mają oni zbyt wielu możliwości manewru. Jest to jeden z mechanizmów wpływu, myślę, że jest ich o wiele więcej. Nie powinniśmy zapominać o interesie w zakresie zysków ( jak powiedziałem wcześniej handel bezcłowy, tani gaz, zamówienia z Rosji). Z siłami bezpieczeństwa sprawa jest prosta: wyższa kadra chce siedzieć na swoich stołkach, szeregowa część chce rosyjskich pensji.”

    Pzdro

  259. max 18.15
    A ty Maksiu jako sierotka intelektualna odebrałeś wykształcenie w sprawie krajów demokratycznych i odczytywania skrzynek u profesora Macierewicza, czy Macierewicz obebrał je u ciebie ? A znasz takie przysłowie „uczył Maksio Marcina, a sam ……………..?
    Skad wiesz jaka jest treść skrzynek MH17 i ile będzie jeszcze wersji ?

  260. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    absolwent
    26 lipca o godz. 17:12

    Prosze daj pass – ok? — Nie brnij …

    To ze materialowo nie byli zdolni – sorry absol. … w tym momencie ja daje pass – nie gniwaj sie – ok?,
    domyslam sie, ze nie ma o co …

    Wilhelmem F. Canaris’em (oczwiscie % ) to Ty nie jestes – sprobuj u Michnika,
    Wojewodzki u. jest na fali …

  261. Kartka 19.09
    Niby prawdę piszesz, a jednak cos kręcisz. Przecież wszyscy Ukraincy wiedzieli że Majdan finansował i karmił Poroszenko. ( oczywiście za wyjątkiem polskich mediów) Mało tego wszyscy rodacy go chwalili i dziękowali głosując na jego prezydenture. Wiec po co wymieniasz inne osoby ?

  262. Diaspora 19.27
    Zarówno Gieysztor jak Kiezun byli oficerami AK i wstyd im było stwierdzić publicznie ze ich dowódcy byli idiotami lub zbrodniarzami jak Okulicki. Byli jednak inni oficerowie AK którzy przedstawili prawdę we wspomnieniach, dziełach naukowych jak Ciechanowski i dziełach literackich jak jak np.Jerzy Stefan Stawinski Ale ty jako wnuczek intelektualny Canarisa z Rajchu mógłbyś cos wiedzieć , albo przynajmniej się dokształcić.
    Warum nicht ?

  263. absolwent
    26 lipca o godz. 19:23

    „A ty Maksiu jako sierotka intelektualna odebrałeś wykształcenie w sprawie krajów demokratycznych i odczytywania skrzynek u profesora Macierewicza,….”

    absolwent, co do intelektu to zapewne nie grzeszysz nim, bo gdyby tak bylo to nie pisalbys tych wszystkich glupot, twojemu intelektowi nawet twoj „nick” nie pomoze, chyba ze chceszpoprawic sobie samopoczucie.

  264. atalia
    26 lipca o godz. 18:49

    nie ja wymyśliłem logikę wojny, a zwłaszcza wojny totalnej. Nie ja prowadzę wojnę i nie ja podejmuję decyzje. Tak oblężenie Leningradu, jak i Powstanie Warszawskie to zdarzenia historyczne, coraz bardziej odległe w czasie, a to pozwala na dystans i chłód w ocenie. Dodatkowo, dziś wiemy doskonale jakie były okoliczności i uwarunkowania.

    Przy czym nigdzie nie napisałem, że smierć cywili czy w ogóle śmierć to błahostka.

  265. Absolwent

    No nie wszyscy sympatyzują z Królem Czekolady.

    Z zainteresowaniem obserwuję od trzech dni kryzys parlamentarno rządowy na Ukrainie.
    Jak mnie przekonywał tu Halen kryzys „świadomy”, „kontrolowany”.
    Kryzys dziwny, bo w świetle informacji polskich mediów Ukraina ma w tej chwili dwoch premierów – Grojsmana i Jaceniuka.

    Natomiast obserwatorom umyka, że ta z pozoru absurdalna sytuacja jest po prostu wynikiem kolejnej próby sił między oligarchiczną grupą Pieknej Dzuli a grupą Króla Czekolady.

    Jak powiedział przyboczny Pieknej Dżuli, szef „batkiwszyzny” w Wierchownej Radzie otworzono „drugi front” i „rozpoczyna się polityczna wojna wszystkich przeciw wszystkim”.

    Co zabawne, czytałem zapowiedź, że polscy politycy będą uczestniczyć w mityngach wyborczych.
    Nawet nie chodzi mi o to, że jak czytałem przed godziną ponoć koalicja parlamentarna ma dalej wspierać Jaceniuka wiec jak na razie nie ma podstaw do przedterminowych wyborów.
    Ale z drugiej strony na Ukrainie jest wszystko możliwe.

    Ale wracając do tego wspierania. Jakie partie politycy polscy zamierzają wzmacniać? Znaczy czyje? Których oligarchów?

    Pozdrawiam

  266. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    absolwent
    26 lipca o godz. 19:44

    Domaslam sie, ze ciagle jestes & nabyasz u „Matysiakow” – prawda?
    No chyna, ze – li tylko domyslam sie – jestes juz w Jezioranach … ?

    absol – daj pass – serio

  267. ”Lubię wklejać nieliczne głosy z Ukrainy, które reprezentują lewicowy punkt widzenia.”
    Kartka!
    Sprawa jest bardzo skomplikowana i wielowątkowa. Tym bardziej, że tam działa kilka ”milicji”.
    Sprawa DNR ewouluje. Na początku mogła być (a prawdopodobnie było) to jakaś inicjatywa lokalnych oligarchów (Achmetowa) – widząc nastroje próbowali przejąć ster. Czy dziś te formacje istnieją i jaki mają wpływ na bieg wydarzeń – trudno powiedzieć. Akcenty anty-oligarchiczne są cały czas obecne chociażby przez sam fakt finansowania przeciwników prywatne armie Ihora Kołomojskiego i (finansowana przez budżet Gwardia Narodowa) Tymoszenko.
    To samo jeśli chodzi o Achmetowa – po tym gdy wezwał górników do strajku (połowa maja – przeciw separatystom których do tego czasu niby wspierał)
    To wszystko się zmienia.

  268. @FS/Diaspora, 9:08

    Nie dawaj moze tak czesto nieprzetlumaczonych tekstow po niemiecku. Ostatecznie i poprostu nie jest to lingua franca tak jak np. angielski. Powiem krotko:

    Pesymista widzi ciemny tunel.
    Optymista widzi swiatelko w tunelu.
    Realista widzi swiatlo pociagu.
    A maszynista widzi trzech debili na torach.

  269. @ absolwent, 26 lipca o godz. 17:12
    Teoria o tym że Niemcy mieli zamiar zrównać z ziemią Warszawę i wymordować jej mieszkańców ma przykryć zbrodnie jaką była decyzja o Powstaniu piszesz. Aż tak daleko Niemcy się nie chcieli posunąć, ale jest coś na rzeczy. Niemcy nie zrobili nawet przymiarki do wymordowania ludności i nic nie wskazuje (nie ma żadnych twardych dowodów w archiwach niemieckich) że mieli taki plan.

    Są za to inne dowody. Okupujący Warszawą Niemcy mieli szeroko zakrojone plany fizycznego ograniczenia samego miasta. Plany te odkrył i sporządził ich fotograficzną dokumentację inż Bernny, wraz z kilkoma pracownikami Zarządu Miejskiego. Plany te – kilkanaście plansz przebudowy Warszawy, opatrzone klauzulą „ściśle tajne”, nosiły tytuł Warschau die neue deutsche Stadt. Jak pisze w swojej książce „Okupacyjne dzieje samorządu Warszawy” Henryk Pawłowicz, współpracownik Stefana Starzyńskiego – Warszawa miała być 130-tysięcznym miastem. Zamknięty obszar zabudowy według tych planów byłby ograniczony następującymi ulicami: od wschodu skarpa wiślana z częściowym zabudowaniem Powiśla w okolicach u. Dynasy, od południa Al. Jerozolimskie, od zachodu ul. Żelazna i od północy zbocza parku Traugutta. Na Pradze przewidziano zabudowę na obszarze 1 km kw. przy czym byłaby ona odsunięta od Wisły na odległość 600 m. Projekt przewidywał nową sieć ulic, wprowadzał nowe zamierzenia, słowem przekreślał dotychczasowe założenia urbanistyczne. Poza wspomnianym obszarem zabudowy wszystko, co zbudowali na przestrzeni wieków Polani, miało zniknąć z powierzchni ziemi. Byłyby tam pola uprawne.

    Tyle Pawłowicz. Oglądałem te plany. Dodać do słów Pawłowicza należy, że zlikwidowana miała być także sieć kolejowa łącząca Warszawę ze światem. Przez miasto przebiegać miały cztery linie kolejowe łączące Rzeszę z terenami „na niemieckim wschodzie”. Zasięg gospodarczy miasta miał być ograniczony do terenów położonych w promieniu 50 kilometrów. Taka była wizja przebudowy ponadmilionowej stolicy Polski.

  270. @NELA, @Equinox
    W podobnym do waszego podziwie dla cywila próbującego być bardziej wojskowym niż wojskowi zawsze wyczuwałem kompleks człowieka, który nigdy po mordzie nie tylko nie oberwał ale nawet nigdy się po mordach nie prał. On swoje kompleksy leczy kultem pięści i silnego człowieka. Głosuje za silną policją, silnym wojskiem, silnym państwem.

    U mężczyzny to może być skutek zauważenia, że piętnastoletni chłystek, który do tej pory schodził na mój widok z chodnika na ulicę, teraz bezczelnie mi nie ustępuje, nie zauważa, potrąca łokciem aby zaśmiać się bezczelnie i strzelić: „spadaj, dziadku!”.
    U kobiety dojście do wniosku, że „świat zszedł na psy, młodzież nie ma żadnych wartości, za moich czasów taka nie była”, a ponieważ „ich rodziców nic nie obchodzi, więc ktoś musi z tym coś zrobić”.

    W obu przypadkach mogą się na to jeszcze nakładać sympatie i antypatie rasowe, narodowe, religijne, klasowe, zawodowe czy nawet tylko towarzyskie.

    „Argumenty” tego udającego-zupaka, niedojrzałego gościa opierają się na: „skuteczne, a więc dobre, a jak brutalne to takie jest życie and deal with it”
    Zwierzę, które posiadło zdolność pisania.

    Żydzi, którzy „poszli jak barany na rzeź” mają mój wielki szacunek, o ile zrobili to z przekonań religijnych. Tak, najwięksi bohaterowie, najbardziej moralni z nas zginęli. Zostali ci nieco bardziej zbydlęceni.

    Bojownicy Getta, Powstania Warszawskiego i masy innych podobnych bitew upodobnili się do niemieckich zbrodniarzy. Nadstawienie drugiego policzka jest postępem w stosunku do Kodeksu Hammurabiego. Gandhi czy King są postępem.

    Oczywiście bohaterów z Powstania od żołnierzy izraelskich dzisiaj czy brytyjskich z Irlandii różniło to, że ci pierwsi nie mieli wyboru. Nie oni nieśli wojnę ale wojna do nich przyszła. Izraelczyk dzisiaj, Brytyjczyk w Irlandii ma i miał wybór. Polak dzisiaj może ale nie musi jechać do Afganistanu czy Iraku. Tak samo Amerykanin.
    Częste i fałszywe miauczenia różnych @narciarzy, jak to oni w stanie wojennym „nie mieli innego wyboru,musieli nosić karabin no bo co mieli zrobić?” są tylko takim fałszywym miauczeniem właśnie. Teraz to paliwo ich uzasadnień celowości wprowadzenia stanu wojennego.

    Papierowe „brutale” wywalonych ludzkich flaków na żywo nie widziały to wypisują teksty na poziomie nastolatka (i to młodszego). Oni nie są w sytuacji powstańca z Warszawy, do ktorego przyszła okupacja. Oni mają wybór. Jak my. Jak ci z wiersza genialnego Tuwima:

    Gdy znów do murów klajstrem świeżym
    Przylepiać zaczną obwieszczenia,
    Gdy „do ludności”, „do żołnierzy”
    Na alarm czarny druk uderzy
    I byle drab, i byle szczeniak
    W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
    Że trzeba iść i z armat walić,
    Mordować, grabić, truć i palić;
    Gdy zaczną na tysięczną modłę
    Ojczyznę szarpać deklinacją
    I łudzić kolorowym godłem,
    I judzić „historyczną racją”,
    O piędzi, chwale i rubieży,
    O ojcach, dziadach i sztandarach,
    O bohaterach i ofiarach;
    Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
    Pobłogosławić twój karabin,
    Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
    Że za ojczyznę – bić się trzeba;
    Kiedy rozścierwi się, rozchami
    Wrzask liter pierwszych stron dzienników,
    A stado dzikich bab – kwiatami
    Obrzucać zacznie „żołnierzyków”. –
    – O, przyjacielu nieuczony,
    Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
    Wiedz, że na trwogę biją w dzwony
    Króle z panami brzuchatemi;
    Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
    Gdy ci wołają: „Broń na ramię!”,
    Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
    I obrodziła dolarami;
    Że coś im w bankach nie sztymuje,
    Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
    Lub upatrzyły tłuste szuje
    Cło jakieś grubsze na bawełnę.
    Rżnij karabinem w bruk ulicy!
    Twoja jest krew, a ich jest nafta!
    I od stolicy do stolicy
    Zawołaj broniąc swej krwawicy:
    „Bujać – to my, panowie szlachta!”

  271. Indoor Prawdziwy

    Zgoda, zdaje sobie sprawe z ewolucji sytuacji ukraińskiej.

    Tekst, który wkleiłem jest chyba sprzed dwóch miesięcy.

    Krytycyzm anarchisty z Doniecka jest zresztą zrozumiały. Przypomnę, że majdan kijowski organizowali również anarchiści. Z tym, że oni opuścili tę uliczną fortecę w lutym, gdy stało się jasne, że zamiast walki o reformy państwa czy szerzej zmiany stosunków społecznych walka toczy się między grupami oligarchicznymi. I dopiero wtedy majdan opanowała tamtejsza skrajna prawica.

    Głos tego chłopaka z Doniecka jest też wyrazem pewnej bezradności lewicy tamtejszej wobec tego co się odbywa.
    To też przebija z felietonów Radynskiego czy Żadana dla Krytyki Politycznej.

    Pozdrawiam

  272. zza kałuży
    26 lipca o godz. 20:16

    O matko!!!

  273. @zza kaluzy

    Niepotrzebnie sie unosisz. Moj wpis byl adresowany do Neli ale zupelnie neutralny i nie polemiczny z Twoim wczesniejszym wpisem. Staralem sie nie byc stona w Twojej i Nelowej dyskusji, ale jak widac mi sie zupelnie nie udalo. To co napisalem bylo najzwyczajniejszym zartem sytuacyjnym gdyz przypomnialem sobie slowa mojego znajomego i pomyslalem, ze mogly by one byc dobrym tlem dla ‚nieznosnie lekkiej’ adpowiedzi Neli do Ciebie. Po prostu tyle i nic wiecej. Nie mam zwyczaju sie tlumaczyc z moich wypowiedzi na forum ale robie tu wyjatek bo na prawde lubie Was obojga.

  274. Na TVP Kultura „Nakarmić kruki”

  275. Dziś w Tallinie, Estonia, odbyła się wielka parada dywizji SS z okazji jakiejś tam rocznicy. Były dekoracje, orkiestra i nastrój. Ciekaw jestem czy doczekam czasu, gdy w Warszawie 1 sierpnia w rocznicę Powstania defilować będą dywizje SS Dyrlewanglera, Kamińskiego i inne przebrane teraz na Prawy Sektor z bronią amerykańską. Na trybunie stanie Komorowski, potomek zbrodniczego generała i jakiś biskup.

  276. Miałem zamiar nie pisać w sprawie Powstania Warszawskiego , ale miałbym takie życzenie ,by reżimowa Telewizja pokazała w tym tygodniu Niemieckie kroniki Filmowe a w zasadzie film ( kiedyś go widziałem w polskiej TV ) o tym jak Warszawa wygladała w Lipcu 1944 roku . Trudno było uwierzyć ,że takie mogło być miasto po 5 latach niemieckiej okupacji – żywe miasto o nietknietniej archiekturze , sprawnej komunikacji ,miasto pełne przechodniów .
    Chiałbym by pokazała ten film TVP , bez komentarzy ,po prostu pokazać , szczególnie tym urodzonym po II wojnie ,
    2.
    Prowadzicie Państwo interesująca wymianę opini o współczesnej Ukrainie , co do mnie to czasami staram się zerknać do TVN 24 <Polsatu czy TVP ale zwykle cuchnie marną propagandą .,trudno uwierzyć , że obecne władze są zdolne do kierowania tym dużym państwem <wątpię , że pracują nad projektami na przyszłość ,
    Francja wysłała żołnierzy do Mali po to by zabezpieczyli miejsce lotniczej katastrofy ,a UKRAINA nie była zdolna wyekspediować natychmiast żołnierzy w podobnym celu na terenie Ukrainy !! Katastrofa wizerunkowa .

  277. Obce telewizje pokazały dziś zniszczone osiedla w Gazie. Coś niesamowitego, bardzie brutalne ruiny niż Warszawskie, powstańcze. Widać z nich żydowską mściwość i brutalność. U nas po 25 latach wolności nie pokazano ani śladu.

  278. Waldemar
    26 lipca o godz. 20:37
    Oni, liderzy nazistowskiej Ukrainy pracują na projektem na przyszłość. Nie musisz się martwić. Z ich woli i poparcia Ukraina stała się polem bitwy US/NATO z Rosją. Bitwą skrupulatnie zaplanowaną i realizowaną, która jest przedłużeniem bitew w Iraku, Libii, Syrii i Serbii. I zakończy się rezultatem z którego wyniku nikt nie będzie się cieszył. Nie będzie miał kto. Wsopmnisz moje słowo.

  279. @anumlik
    „Okupujący Warszawą Niemcy mieli szeroko zakrojone plany fizycznego ograniczenia samego miasta.”

    W ogóle Niemcy mieli plany 1000 letniej Rzeszy. Jednak w sierpniu 1944 to oni byli głównie zajęci modyfikowaniem swoich planów bo im rzeczywistość te plany na bieżąco mocno weryfikowała. Także argument, że Niemcy mieli plany jest słaby.

  280. @jasny gwint
    „Obce telewizje pokazały dziś zniszczone osiedla w Gazie. Coś niesamowitego, bardzie brutalne ruiny niż Warszawskie, powstańcze. Widać z nich żydowską mściwość i brutalność. U nas po 25 latach wolności nie pokazano ani śladu”

    Polskie media to ponury żart.

  281. Coś dla odmiany

    W Krytyce Politycznej ciekawy tekst o tym jak świadomość powszechnej inwigilacji wpływa na sposób naszego myslenia, jak autocenzorsko przestraja nam mózgi – nawet w wymiarze podświadomości.

    Autor, Peter Galison, w tekscie „Szpiegowane „ja” cofa się aż do doświadczeń Zygmunta Freuda, który zauważył wpływ cenzury wojennej (odpowiednik współczesnej inwigilacji) na psychikę ludzi.

    Fragment:

    „W psychicznej topografii Freuda z roku 1915 rzeczywista, polityczna i wojenna postać cenzury była czymś więcej niż tylko metaforą – jego korespondencja nosi nieraz dwa stemple cenzora: miejscowy wiedeński i graniczny, np. niemiecki. Podobnie „akt psychiczny” w „systemie” nieświadomości zbliża się do granicy – zupełnie jak posłaniec z niebezpiecznym tekstem: nieświadome może zostać zawrócone na granicy z przedświadomym, zaś przedświadome zatrzymane na granicy ze świadomym.

    Podczas wojny Freud wykładał cenzurę snów w pierwszej połowie grudnia 1915 roku. W tym czasie dołożył do Objaśniania marzeń sennych dodatkowy fragment, nakładając cenzurę snów czasu wojny wprost na wojenną cenzurę pocztową:

    „W roku 1915 pani dr H. von Hug-Hellmuth opowiedziała mi sen, który być może jak żaden inny nadaje się do tego, by usprawiedliwić stosowaną przeze mnie terminologię. Zniekształcenie w marzeniu sennym pracuje w tym wypadku za pomocą tego samego środka, co cenzura listów, by ugasić zarzewie wszelkich niestosowności. Cenzura listowa zaczernia takie miejsca, cenzura w marzeniu sennym zniekształca je niezrozumiałym mamrotem”.

    Pięćdziesięcioletnia kulturalna i wysoce poważana dama (w marzeniu sennym) udała się do szpitala garnizonowego nr 1 i oznajmiła, że chciałaby ochotniczo przystąpić do „służby miłosierdzia” (Liebesdienst), co dla innych postaci we śnie ewidentnie oznaczało „służbę miłosną” (Liebes+dienst). Lekarzowi sztabowemu oświadcza: „Ja, wiele młodych pań i dziewcząt z Wiednia jesteśmy gotowe… (tu we śnie słychać jakieś mamrotanie)”. Jednak każdy we śnie ją rozumiał. Lekarz odpowiada: „Łaskawa pani, proszę sobie wyobrazić sytuację, gdyby naprawdę do tego doszło (mamrotanie)”. Na co śniąca: „żeby nie zdarzyło się tak, że starsza pani… (mamrotanie)… całkiem młodemu chłopcu. To byłoby ohydne”. Kiedy wchodziła po schodach na drugie piętro, usłyszała jeszcze komentarz „To decyzja wielkiej wagi, nieważne, stara czy młoda; czapkę z głów!”.

    To mamrotanie w marzeniu sennym stało się dla Freuda dokładnym odpowiednikiem pocztowych zaczernień i białych plam w gazetach. Mówiąc w skrócie, jego doświadczenie interwencji osoby trzeciej w medium/komunikat nie jest doświadczeniem jakiegoś drobnego zakłócenia – dostarcza raczej sposobu wyartykułowania najważniejszej właściwości naszego najgłębszego „ja” (oraz doświadczenia pokolenia, które przeżyło wojnę). Nasuwa to na myśl pytanie: jaki wpływ wywiera na nas monitorowanie, odszukiwanie i archiwizacja naszych interakcji przez wszystkie media cyfrowe?”

    Całość pod linkiem:

    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/swiat/20140726/galison-szpiegowane-ja

    Pozdrawiam

  282. wiesiek59
    26 lipca o godz. 16:09

    Jasne, to trzeba zdecydowanie wyraziście powiedzieć: leningradczycy dawali czas i wiązali siły niemieckie, natomiast powstańcy warszawscy nie dawali czasu, nie wiązali sił niemieckich, nie zabili ani jednego Niemca, nie osłabili w niczym gospodarki niemieckiej i potencjału wojskowego Niemiec.

    Tak, to trzeba wyraziście powiedzieć: powstańczy w niczym nie osłabili hitlerowców, natomiast leningradczycy osłabili…
    Leningrad, Sewastopol, czy Stalingrad, dawały czas i wiązały siły niemieckie.
    Tak samo jak Bastogne, były kluczem do zwyciestwa.

  283. zza kałuży
    25 lipca o godz. 20:03
    Jest takie powiedzenie ( ponoć chińskie ) – ” Nie możesz wroga pokonać, musisz go pokochać ” – to w kwestii zbrojeń. Co do reszty – pełna zgoda.

  284. Jacobsky
    26 lipca o godz. 19:52

    Ty nie wymyśliłeś, ale ja tak: to ja wymyśliłem wojnę totalitarną, to ja oblegałem Leningrad, to ja wybiłem powstańców Warszawy i to ja nakazałem Hitlerowi i Stalinowi razem napaść na Polskę.

  285. Tak ! Tak ! Pokazać niemiecki film propagandowy z lipca 1944 roku ! Żeby udowodnić jak AK zniweczyło pięć lat trudów i poświęceń niemickich ofiarowanych Warszawie i jej mieszkańcom ! To nie ważne, że film zrealizowany przez goebbelsowską propagandę (bo wtedy tylko takie filmy powstawały). Dla Waldemara to dowód na na…

    No właśnie: na co ? Że hitlerowcy nie byli tacy źli ? Dla Ciebie,Waldemar, to chyba jasne jak słońce, prawda ?

    Niemiecki porządek – ech, łza się w oku kręci, co nie, Waldemar ?

  286. ” Nie będzie miał kto. Wsopmnisz moje słowo.”
    Znaczy plan jest jasny
    1. robić z Rosji kraj bandycki (co popiera terrorystów)
    2. armia ukraińska robi coś w Doniecku (np. atak ciężkiej artylerii na miasto) na co Rosja musi zareagować
    3. rozpierducha na całego

    Prowokacja z samolotem jest częścią (1) dalej zobaczymy
    Jakby separatyści nagle ewakuowały się do Rosji i (2) trudno by było realizować – zawsze można zaatakować Krym.
    Nie jest wykluczone, że Jaceniuk nie chciał dać twarzy do tego to wytrzasnęli tego ślusarze Grojsmana.
    To co mnie martwi to ta dziwna prowokacja z tym samolotem. Rozumiem – media są oswojone ale tuż pod nosem rosyjskich radarów, będąc cały czas na nasłuchu.
    Tak jakby przed rozpoczęciem publikacji wyniku śledztwa miało nastąpić coś po czym nikt nie będzie się martwił o jakiś tam malezyjski samolot…

  287. 1000 ofiar w Gazie. Dlaczego nikt nie mówi o sankcjach dla Izraela?

  288. @ fidelio, 26 lipca o godz. 20:50
    Czy ty, @fidelio, tylko rżniesz głupa, czy nim jednak jesteś? Do czego mam przypisać Twój bon mot? Napisałem tylko, że Niemcy mieli takie plany, nie rozpisując się, że w 44 roku nie mogli ich zrealizować, bo dostawali w rzyć. Warszawa tak czy siak została zniszczona. Żeby Ci jeszcze bardziej dokuczyć dodam, że Warszawę spaloną, ale jednak z całymi murami, wykończyli polscy komuniści. Całe kwartały centrum Warszawy zostały wysadzone w powietrze i rozebrane, bo kojarzyły się z przedwojenną, „burżuazyjną” architekturą”. Wiele warszawskich kamienic po klęsce powstania było w kondycji nie gorszej niż kamienice Wiednia, ale te wiedeńskie pieczołowicie odbudowano, a te warszawskie zniszczono, a w ich miejsce wybudowano nowe – „socjalistyczne w treści a narodowe w formie”. Z Pałacem Kultury i Nauki na czele.

  289. Chwała zwycięskiej armii radzieckiej za mądrą, planową dezynfekcję oraz oczyszczenie stolicy z chwastów. Jednocześnie chwała wielkiej armii niemieckiej za 5 lat wzorowego porządku w stolicy.

    Ile jeszcze lat blogowe weszki planują sobie ten słodki nektaru z dzióbka do dzióbka podawać? Tymczasem, motorniczy przysypia… i przegapia życiową szansę prezentację jakiejś świeżej, mądrej idei.

  290. @ jasny gwint
    „Dziś w Tallinie, Estonia, odbyła się wielka parada dywizji SS z okazji jakiejś tam rocznicy. Były dekoracje, orkiestra i nastrój. ”
    Juz dawno ktos powiedzial ze jak piszesz to nie pij.

  291. @anumlik
    ” nie rozpisując się, że w 44 roku nie mogli ich zrealizować”

    W ogóle tego nie dodałeś.

  292. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    absolwent
    26 lipca o godz. 19:44

    To jest li tylko ” neocons blues ” – capito?

  293. ‚Dziś w Tallinie, Estonia, odbyła się wielka parada dywizji SS z okazji jakiejś tam rocznicy. Były dekoracje, orkiestra i nastrój. Ciekaw jestem czy doczekam czasu, gdy w Warszawie 1 sierpnia w rocznicę Powstania defilować będą dywizje SS Dyrlewanglera, Kamińskiego i inne przebrane teraz na Prawy Sektor z bronią amerykańską. Na trybunie stanie Komorowski, potomek zbrodniczego generała i jakiś biskup’

    Ciekaw jestem co trzeba by.. ,co musialbym napisac aby zostac zbanowanym bo juz chcialbym zasluzyc skoro powyzsze nie jest powodem . Samozbanowanie zupelnie mnie nie satysfakcjonuje .

  294. Anumlik

    Jak rozumiem analogia powojennej Warszawy i Wiednia dotyczy tylko tylko stylu ocalałych kamienic.

    Bo oba miasta zostały zniszczone w nieporównywalnym stopniu.

    Jak piszą 52 naloty powietrzne aliantów na Wiedeń przyniosły śmierć 8.769 osobom, dziesięciodniowe walki uliczne następnym 2.266. Prawie 47.000 budynków uszkodzono lub zniszczono, 86.875 mieszkań wiedeńskich było bezużyteczne. Na ulicach leżało 850.000 m3 gruzu.”

    Te straty to nie jest skala powstańczej dewastacji Warszawy.

    A tu link na notkę o odbudowie Wiednia wraz z fotką jego ulicy z 1945.
    http://www.wieninternational.at/en/content/czesc-10-odbudowa-1945-1955-pl

    Pzdro

  295. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Equinox
    26 lipca o godz. 20:10

    Ja myle, ze brak widzy chama – nie tylko w/z jezykowej zagranicy – jest brakiem postrzegania sensu strictze – np. postrzegania. …

    Czy mozna zakochac sie w chamie i NIE zchamiec – John Lacke ?

  296. Jakobsky
    Eksplodowałeś bez sensu ! Taki film w polskiej TV widziałem .

  297. anumlik
    26 lipca o godz. 19:08

    Dzięki za naświetlenie kilku aspektów dalekowschodnich.

    Może nieprzypadkowo powodzenie Anglosasów i ich samorządności dało taki impuls rozwojowy?
    Bo ich korzenie przecież tkwią w Skandynawii?
    Samorządność Islandii to przecież czysty, archaiczny, przeniesiony w czasie Althing…..
    Przeniesienie doświadczeń skandynawskich przez Wilhelma Zdobywcę do Anglii, dało ciekawy i długofalowy efekt w postaci Magna Charta a dalej samorządnych kolonii w Nowym Świecie.

    Ps.
    Jako pasjonat, a nie fachowiec, strzelam swobodnymi skojarzeniami niepopartymi czasem faktografią.
    Ruś Kijowska też miała przecież korzenie normańskie.
    Polska najpewniej również.
    Kijów zamordowano, nasza demokracja szlachecka się wynaturzyła, ale prapoczątki były wspólne.

  298. atalia
    26 lipca o godz. 21:00

    Powstanie pacyfikowały jednostki tyłowe, a nie frontowe- poza nielicznymi wyjątkami.
    Straty w ludziach to proporcja jak 1: 100
    Mniej więcej takie jak przy pacyfikacji Zachodniego Brzegu obecnie.
    I to tylko dlatego, że Palestyńczycy są nieporównanie lepiej uzbrojeni niż nasi powstańcy wtedy. I działają przeciwko zdyscyplinowanej armii.
    AK w Warszawie została pokonana przez indolencję dowódców i braki logistyczne.

  299. Gdyby ktoś się pytał…

    9 Reasons why Israel is under rocket attack

    http://mondoweiss.net/2014/07/reasons-rocket-attack.html

  300. atalia
    26 lipca o godz. 18:49

    ” Jacobsky
    26 lipca o godz. 15:37
    Ugm, dlatego warto było poświecić milion cywilów, milion w tę, milion we w tę, błahostka. ”

    To nie blachostka .
    Teraz , to juz tylko liczba wymierna , statystyka .

    Pozdrowionka.

  301. Jednak w ogólnym rozrachunku Internet oddaje rządy w ręce motłochu. Przyczyny tej niepokojącej zmiany są ekonomiczne i wynikają z charakterystyki procesu wytwarzania treści. Po prostu wytworzenie treści prymitywnej, populistycznej jest tańsze (mniej pracochłonne) od wytworzenia treści skomplikowanej, wymagającej namysłu od nadawcy, jak i odbiorcy.
    http://studioopinii.pl/marcin-fedoruk-internetowe-marionetki/
    =============

    Temat dla Bendyka, ale ważny……

  302. List otwarty w imieniu ludności Gazy

    (list podpisało 24 lekarzy i uczonych z Chin, Włoch i Wielkiej Brytanii)

    http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(14)61044-8/fulltext

    Część Pierwsza
    Jesteśmy lekarzami i naukowcami, poświęciliśmy nasze życie na badania nad leczeniem i ochroną zdrowia i życia ludzi. Jesteśmy ludżmi świadomymi; nauczamy etyki naszych zawodów razem z wiedzą i praktyką.
    My wszyscy pracowaliśmy tam i znamy sytuację Gazy od lat.
    Na podstawie naszej etyki i praktyki potępiamy to, czego jesteśmy swiadkami, agresję Izraela wobec Gazy.

    Wzywamy naszych kolegów, starych i młodych lekarzy do potępienia Izraelskiej agresji. Nie zgadzamy się z perwersyjną propagandą, która kreuje usprawiedliwienie alarmu dla ukrycia masakry, tzw. „agresji obronnej”.
    W rzeczywistości to jest bezwzględny napad o nieokreślonym czasie, wielkości i intensywności. Chcielibyśmy przedstawić fakty, takie jak je widzimy i ich implikacje na życie ludzi.
    Jesteśmy zszokowani militarną rzezią cywilnej populacji w Gazie pod pretekstem ukarania terrorystów. To jest trzecia dużej skali wojskowa agresja na Gazę od 2008 roku. Za każdym razem rachunek śmierci płacą niewinni ludzie w Gazie, zwłaszcza kobiety i dzieci pod nieakceptoawlnym pretekstem Izraela niszczenia partii politycznych i ruchu oporu na rzecz okupacji i oblężenia, które ustanawia.
    To postępowanie przeraża także ludzi, których bezpośrednio nie uderza.
    Rani duszę i umysł oraz odporność młodej generacji. Nasze potępienie i odraza są ponadto związane z odmową i zakazem dla Gazy do otrzymania pomocy z zewnątrz i do zaopatrzenia, które mogłoby złagodzić te straszne okoliczności.
    Blokada Gazy została zacisnięta bardziej w ubiegłym roku, co pogorszyło warunki życia ludności w Gazie. W Gazie ludzie cierpią głód, brak wody, skażenie środowiska, brak lekarstw, elektryczności i są pozbawieni jakichkolwiek możliwości zarobkowania, nie tylko to, że są bombardowani i ostrzeliwani.
    Kryzys energetyczny, brak ropy i benzyny, niedostatek wody i żywności, wyciek ścieków do środowiska i stale malejące środki potrzebne do życia są katastrofą spowodowaną bezpośrednio i pośrednio przez blokadę.

    Ludność Gazy broni się przed tą agresją ponieważ pragną oni lepszego i normalnego życia i nawet jeżeli płaczą w bólu, cierpieniu i terrorze, to nie zgadzają się na tymczasowy rozejm, który nie przyniesie im realnej szansy na lepszą przyszłość. Glos bombardowanej Gazy, to Um Al Ramlawi, który mówi w imieniu całej Gazy:
    „Oni nas mordują w każdym wypadku, albo czeka nas powolna śmierć z powodu blokady, albo nagła od militarnej napaści. Nie mamy nic do stracenia – musimy walczyć o nasze prawa, albo umrzeć w walce. „

  303. Część Druga

    http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(14)61044-8/fulltext

    Gaza jest blokowana od strony morza i lądu od 2006 roku .
    Każdy, także rybak, który wypłynie poza 3 milową strefę u wybrzeża Gazy, zostanie zastrzelony przez Izraelską Marynarkę Wojenną. Nikt nie może wyjechać z Gazy przez zresztą tylko dwa przejścia graniczne: Erez lub Rafah, jeżeli nie posiada specjalnego zezwolenia wydanego przez Izraelczyków lub Egipcjan, co jest dla wielu trudne do uzyskania, o ile nie niemożliwe. Ludzie w Gazie nie mają możliwości wyjazdu za granicę na studia, do pracy, odwiedzić rodzinę, lub w sprawch biznesowych. Rannym i chorym nie jest łatwo otrzymać specjalistyczne leczenie poza Gazą.
    Dostawy żywności i lekarstw są ograniczane i import wielu podstawowych środków potrzebnych do życia jest zabronionych. I tak już przed bieżącą agresją zapas leków i środków medycznych był absolutnie najniższy od kiedykolwiek z powodu blokady. Teraz nikłe zapasy się wyczerpują.
    Jednocześnie Gaza nie może eksportować swoich produktów. Rolnictwo zostało poważnie osłabione z powodu wprowadzenia strefy buforowej, produkty rolne nie mogą być eksportowane z powodu blokady. 80% ludności Gazy jest uzależniona od racji żywnościowych dostarczanych przez ONZ. Wiele budynków i infrastruktura w Gazie zostało zniszczonych poczas Operacji Płynny Ołów, 2008-09, dostawy materiałów budowalnych są zablokowane, także szkoły, budynki mieszkalne i instytucje nie mogą zostać właściwie odbudowane. Fabryki zniszczone przez bombardowania są rzadko odbudowywane, dodając problem bezrobocia do ogólnej mizerii. Pomimo trudnych warunków ludność Gazy oraz ich przywódcy polityczni rozwiąują własne konflikty „bez broni i krzywd” poprzez proces pojednania dwóch frakcji , których liderzy zrezygnowali z tytułów i stanowisk tak, żeby rząd jedności mógł zastąpić dwie rozłamowe frakcje polityczne istniejące od 2007 roku. To pojednanie, jakkolwiek zaakceptowane przez społeczność międzynarodową, zostało przez Izrael odrzucone. Obecne ataki Izraela wstrzymują szansę politycznej jedności między Gazą i Zachodnim Brzegiem, spychając na margines część Palestyńskiego społeczeństwa przez zburzenie życia ludzi w Gazie. Pod pretekstem walki z terroryzmem Izrael próbuje zniszczyć rosnącą jedność Palestyńczyków. Obok innych kłamstw utrzymuje się, że ludność Gazy jest zakładnikami Hamasu, podczas gdy prawda jest taka, że to Strefa Gazy jest zapieczętowana przez Izraelitów i Egipcjan.

  304. Cześć Trzecia:

    http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(14)61044-8/fulltext
    Gaza jest bombardowana nieustannie od 14 dni, następnie mamy inwazję lądową przy udziale czołgów i tysięcy żołnierzy. Ponad 60 000 cywilnej ludności Północnej Gazy została zmuszona do opuszczenia swoich domów.
    Ci wewnętrzni uchodżcy nie mają dokąd pójść, gdzie się ukryć ponieważ Centralna i Poludniowa Gaza jest również bombardowana przez ciężką artylerię. Cała Gaza jest atakowana. Jedynym schronieniem w Gazie są szkoły pod egidą ONZ (UNRWA) Agenda Narodów Zjednoczonych dla Pomocy Uchodźcom Palestyńskim na Bliskim Wschodzie. Nie sa to bezpieczne miesjca, były celem ataków w trakcie Operacji Płynny Ołów, zabijając wielu.

    Według Ministerstwa Zdrowia Gazy oraz oraz Biura ONZ d/s Koordynacji Pomocy Humanitarnej (OCHA), na dzień 21 lipca, 149 z pośród 558 zabitych w Gazie i 1100 spośród 3504 było dziećmi. Ofiary pozostające pod gruzami nie zostały jeszcze policzone. W momencie kiedy piszemy list, BBC donosi o zbombardowaniu kolejnego szpitala, o zniszczeniu oddziału intensywnej terapii i sal operacyjnych, o śmiertelnych ofiarach wśród pacjentów i personelu. Jest obawa o największy i najważniejszy szpital Al Shifa. Ponadto większość ludzi przechodzi psychologiczną traumę w Gazie. Każdy kto ukończył 6 lat doświadcza już trzeciej militarnej inwazji Izraela.
    Ta masakra w Gazie nie oszczędza nikogo, dotyka osoby niepełnosprawne
    i chorych w szpitalach, dzieci bawiące się na plaży lub na dachach domów, w większości nie są to bojownicy. Szpitale, kliniki, karetki pogotowia, meczety i budynki wydawanych gazet zostały zaatakowane, tysiące prywatnych domów zostało zbombardowanych, ogień był precyzyjnie kierowany w całe rodziny zabijając je w ich domach. Pozbawia się rodziny ich domów ścigając je kilka minut przed zburzeniem. Cała dzielnica (Gaza City) zostła zniszczona 20 lipca, tysiące ludzi zostało bezdomnymi, oprócz setek rannych i przynajmniej 70 zabitych – to wszystko na pewno nie służy odnalezieniu tunelów. To nie były żadne obiekty militarne. Te ataki mają za cel sterroryzować, zranić duszę i ciala ludności, mają spowodować ich życie niemożliwym do zniesienia w przyszłości w takim samym stopniu jak mają zburzyć ich domy
    i uniemożliwyć ich odbudowanie.

  305. Część Czwarta (ostatnia):

    http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(14)61044-8/fulltext
    Izrael używa broni znanej z tego, że powoduje długotrwałe szkody na zdrowiu całej populacji; w szczególności broń bezodłamkowa i pociski z twardą głowicą. Obserwujemy działanie pocisków kierowanych, których używa się przeciwko wszystkim, także przeciw dzieciom. Bezustnnie widzimy działanie tzw. inteligentnej broni, która najczęściej wcale nie trafia precyzyjnie, o ile nie jest celowo kierowana by zabić niewinne istoty.
    Potępiamy mit propagowany przez Izrael, jakoby agresja wyróżnia się ochroną ludności cywilnej i jest nakierowana na dobro dzieci.
    Zachowanie Izraela obraża nasze człowieczeństwo, inteligencję,
    i godność, a także nasze zawodowe wysiłki i etykę. Nawet ci z nas, którzy chcą udać się do Gazy by tam pomagać, nie mogą tego zrobić z powodu blokady.
    Ta „obronna agresja” o nieokreślonym czasie, wielkości i sile musi zostać powstrzymana.
    Ponaddto jeżeli potwierdzi się użycie gazu, to jest to jednoznacznie zbrodnia wojenna, za którą natychmiast należy nałożyć sankcje na Izrael polegające na zerwaniu umów handlowych i ustalonych porozumień z Europą.
    W momencie kiedy piszemy, inne masakry i grożby wobec personelu medycznego w placówkach ochrony zdrowia mają miejsce, przy jednoczesnym zakazie wstępu do Gazy międzynarodowym konwojom humanitarnym.
    Apelujemy do czytelników by nie milczeli. Gaza jest w pułapce oblężenia, jest wymordowywana przez jedną z największych i najnowocześniejszych machin wojennych. Ziemia jest skażona radioaktywnymi odłamkami, odbije się to na przyszłych pokoleniach. Jeżeli ci z nas zdolni do mówienia będą milczeć i nie przeciwstawią się zbrodni wojennej, staną się wspólnikami w destrukcji istnień i domostw 1.8 miliona ludzi w Gazie.
    Zanotowaliśmy z konsternacją, że tylko 5% naszych Izraelskich kolegów uczonych, akademików podpisało apel skierowny do ich rządu o zaprzestanie operacji militarnej przeciwko Gazie. Jesteśmy skłonni stwierdzić, że oprócz tych 5% pozostali Izraelscy uczeni są współwinni masakry i destrukcji Gazy. Widzimy także współudział naszych krajów w Europie i Północnej Ameryce w tej rzezi oraz impotencję po raz kolejny
    instytucji międzynarodowych i organizacji by zatrzymać to ludobójstwo.

    Podpisali min.:
    Paola Manduca, Profesor of Genetics, university of Genoa, Italy
    Sir Iain Chalmers, James Lind Library, Oxford
    Derek Summerfield, Institude of psychiatry, King’s College London
    Mads Gilbert, Professor and Clinical Head, Clinic of Emergency Medicine,
    University Hospital of North Norway.
    Swee Ang Chai, Consultant orthopaedic Surgeon, London

  306. @ Kartka z podróży, 26 lipca o godz. 21:44
    Jak rozumiem analogia powojennej Warszawy i Wiednia dotyczy tylko tylko stylu ocalałych kamienic. Bo oba miasta zostały zniszczone w nieporównywalnym stopniu.
    Do głowy mi nie przyszło, że ktoś mógłby zrozumieć to inaczej. Warszawskie ulice w wyniku walk zostały zniszczone ogniem artyleryjskim oraz ogniem z miotaczy płomieni, systematycznie palących dom po domu. Mało było uszkodzonych bombami z nalotów sowieckich w latach 1941-1944, a te uszkodzone w 1939 roku zostały odbudowane w czasie niemieckiej okupacji. Konstrukcja wielu z nich była w dobrym stanie i nadawała się do odbudowy. Chodziło oczywiście o styl. Warszawską secesję porównać można było do wiedeńskiej i berlińskiej. Warszawa od czasu upadku powstania listopadowego, została w 1931 roku „miastem zamkniętym”. Zamieniona w twierdzę – nie mogąc za karę się rozbudowywać „na zewnątrz” – piękniała wewnątrz. Choć piaskowiec zgromadzony na budowę bulwarów warszawskich nad Wisłą (na wzór paryskich), został użyty przez Aleksandra II na budowę Cytadeli, to od połowy dziewiętnastego wieku nastąpił niebywały boom budowlany. Budowa kolei warszawsko-wiedeńskiej w latach 1985-1848, a później warszawsko-petersburskiej i warszawsko-terespolskiej oraz kolei obwodowej stworzyło z Warszawy jeden z najważniejszych węzłów komunikacyjnych Europy. To w Warszawie pociągi o „europejskim rozstawie torów” zostawały zamieniane na pociągi o „rosyjskim rozstawie torów”. Tu dokonywano przeładunków wszystkich towarów kierowanych z głębi Europy do Rosji. Za to płacono Warszawie stosowne „myto”. Wtedy też powstały najważniejsze założenia urbanizacyjne. Nie będę wszystkich wymieniał. Warszawa była rzeczywiście nie mitycznie, jednym z najpiękniejszym miast europejskich. Dorównująca Wiedniowi. Dlatego też decyzja komunistycznych władz o wyburzeniu niedopalonych kamienic w centrum Warszawy, jest – według mnie – barbarzyństwem. A wszystko z powodu obłędnej ideologii, która kazała Józefowi Sigalinowi (naczelnemu architektowi stolicy) likwidować to co burżuazyjne, a zastępować je monumentami Lwa Rudniewa. Niczym zresztą się nie różniącymi w założeniach (na szczęście na realizację nie było pieniędzy) od monumentów Alberta Speera. Przy okazji Powstania warto i tym powiedzieć.

  307. Przepraszam, link nie wpisał się prawidłowo.

    Tutaj można znaleźć artykuł z The Lancet:

    http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(14)61044-8/fulltext

    Przypominam, że The Lancet nie jest żadną tubą propagodnową żadnej ze stron konfliktu, tylko jednym z najbardziej renomowanych pism medycznych na świecie.

    To jest straszne, że w XXI wieku, 70 lat po niewypowiedzianej tragedii Powstania Warszawskiego, po wszystkich doświadczeniach Holocaustu, ludność innego miasta przeżywa podobną tragedię.

  308. anumlik 21.29
    Oczywiscie że to komuniści wysadzili w powietrze Warszawę. Zaczęli od Mokotowa, Alej Ujazdowskich, Marszałkowskiej, Puławskiej Potem wysadzili Nowy Swiat i Krakowskie Przedmiescie, Stare i Nowe Miasto Zoliborz ,oczywiście wysadzili też Zamek Królewski i Wilanów. Na tych ruinach po wymienionych ulicach i dzielnicach wybudowali Osiedle za Zelazną Brama oraz Mariensztat i w dodatku nakręcili film „Przygoda na Mariensztacie” zaś na deser wysadzili cała Prage. Chodziło oczywi9ście o to żeby nic nie ocalało z burzuazyjnej Warszawy. Widze ze byłes naocznym świadkiem tych bezeceństw, tyle tylko ze jako buraka z wiochy cały ten czas trzymali cie ci komuniści w kaftanie i kapturze na głowie w Tworkach.
    W publikowaniu bredni masz już dozywotnia zółta koszulke i złoty medal, Ale wiem ze jeszcze na wiele cię stac..

  309. Anumlik!
    Masz rację, tylko paradoksalnie np. MDM jest wśród turystów zachodnich uważana za jeden z najpiękniejszych części Warszawy. Bo nie wszystko zło, co powstało w miejsce dobrego, pozostaje po wielu latach w dalszym ciągu złem. To tak jak z Parkiem Narodowym „Ujście Warty”, inżynierowie pruscy źle zrobili regulację rzeki i powstał w ten sposób jeden z najcenniejszych przyrodniczo części Polski.

  310. @ absolwent, 26 lipca o godz. 23:49
    Myślałem po niektórych Twoich postach, że „znormalniałeś”. Widzę jednak, że jesteś wyjątkowym kretynem. Pisałem o centrum, a nie o całej Warszawie. Szerzej piszę zresztą o tym w poście do @Kartki z podróży (z godz. 23:43). Z jednym masz rację. Osiedle Za Żelazną Bramą powstało na miejscu – zrazu zniszczonych ale nadających się do odbudowania, a później wyburzonych decyzją komunistycznych władz – fragmentów Warszawy. Co do Starego Miasta. Zostało odbudowane nie „w stylu” sprzed wojny, a jako osiemnastowieczna replika Starówki. Przydało by się jednak, abyś zapoznał się rzetelniej z historią Warszawy.

  311. wiesiek59
    26 lipca o godz. 23:05

    Demokracja ma to do siebie ze liczy sie glos ogolu , glos
    wiekszosci .
    Na dobra sprawe ten glos , a wlasciwie jakosc tego glosu , jest
    z kolei zalezna od poziomu spoleczenstw ten glos oddajacych .
    Nie inaczej jest z internetem .
    Tu jednak mamy do czynienia ze zawiskiem hiperdemokracji .
    Podczas gdy w tzw. wolnych demokracjach , prawdziwej wolnosci
    wypowiedzi nie ma , bo sa narzucone spoleczne kanony gry
    ( ukonczone 18 lat , oczekiwana kultura wypowiedzi , pewne ustalone reguly glosowania , decyzji etc. , etc. ) , to w internecie takich regul nie ma .
    Kazdy kto tylko ma do niego dostep moze gadac , pisac do woli
    kazda bzdure , kazde przeklenstwo , nawt podac dokladny opis
    budowy bomby typa A czy H w warunkach pokoju akademickiego.

    @wiesiek59 piszesz:
    ” Jednak w ogólnym rozrachunku Internet oddaje rządy w ręce motłochu …” i masz ogolnie rzecz biorac racje ( wedle zasady :
    hulaj dusza , piekla nie ma ! ) .
    Jednakze w tej calej ocenie , nie mozemy ” wylac dziecka z
    kapiela ” .
    Bo czymze jest motloch ?
    Wedle ” Słownika synonimów i antonimów ” :
    » rzeczownik motłoch :
    synonimy: dzicz, gawiedź, hałastra, hołota, lumpenproletariat, męty, motłoch, pospólstwo, szumowiny, tałałajstwo, tałatajstwo, tłuszcza, zbieranina . ” czyli same negatywne synonimy oznaczajace skrajny
    upadek moralny , duchowy. Degrengolade .
    A przeciez nie jest to do konca prawda .
    Internet to rowniez bardzo szerokie zrodlo wiedzy , kultury ,
    nauki . To internetowe szkoly wyzsze , to fora bardzo waznej i
    kulturalnej wymiany pogladow … slowem , tez wiele pozytecznego .
    To ze ktos dal nam do reki bardzo dobra ale i niebezpieczna zabawke ,
    nie oznacza jeszcze ze tylko w sposob niebezpieczny jest ona
    uzytkowana – innymi slowy : to nie noz ponosi wine za morderstwo ,
    tylko czlowiek ktory tego noza uzyl .
    Nie inaczej jest z internetem .
    Zabawke nam dano , ale nikt nie pomyslal o konsekwencjach
    tego ” dania ” .
    A ze kazdy kij ma dwa konce ( z wyjatkiem procy ) , to efekty tego
    widzimy juz teraz .
    Co bedzie za jakies 30 – 50 lat ?
    O tym wole nie myslec .

    Pozdrowionka.

  312. @ Torlin, 26 lipca o godz. 23:50
    Masz rację. Mimo, że Pałac Kultury powstał na miejscu „wyburzonych przez komunistów” fragmentów Warszawy, byłbym ostatnim, gdybym nawoływał do jego zburzenia. MDM fascynował mnie od dziecka i też uważam go za jeden z ładniejszych kawałków Warszawy. Jednak oglądając stare zdjęcia (coraz więcej ich w sieci) czuję żal, że tak koszmarnie los obszedł się z Warszawą. Bardzo lubię Wiedeń, w którym zresztą dobrze się czuję i który poznałem nieźle dzięki synowi – Wiedeńczykowi – i myślę, że byłaby to frajda przemieszczać się wieczorem przez ten „wiedeński w stylu” teren Warszawy, który nazywany jest Osiedlem Za Żelazną Bramą, a który jest przykładem szpetoty Gomułkowskiej.

  313. anuymnik 20.10
    Przegladając dyskusje na blogu trafiłem na twoje argumenty dotyczace niemieckich planów co do Warszawy. Podałes jako argument POWSZECHNIE znany plan stworzenie z warszawy 100 tysiecznego garnizonu na Mazowszu, wielokrotnie publikowany w prasie, filmach i TV. Prawdopodobnie podobne plany istniały dla wielu miast i wielu podbitych panstw.
    Tyle tylko że plan ten nalażał do większego projektu przebudowy całej Europy w Tysiacletnią Rzesze po zwycięstwie na Rosją i koalicja Angloamerykańska. Od bitwy pod Kurskiem i katastrofy pod Stalingradem niemieccy architekci nie zajmowali się taki głupstwami tylko rozbudowywali bunkry na Wale Pomorskim, w Ketrzynie, w Normandii i last but not least w Kancelarii Rzeszy w Berlinie.
    W lipcu 1944 wojna Hitlera była przegrana, myślano o wysłaniu na smierc nawet małolatów z Hitlerjugend bo Hitler głosił że skoro Niemcy nie potrafią obronić swego kraju to nie sa warci zycia. A mimo tego nie wysadzili w powietrze zadnego z naszych miast wojewódzkich, ani nie mordowali masowo Polaków w tych miastach mimo ze w innych znanych dzisiaj publicznie planach, mieli takie ludobójcze plany wobec całej polskiej ludności, zaraz po zlikwidowaniu Zydów w pierwszej kolejności ?

  314. anumlik 0.18
    I jeszcze jedno. Znowu piszesz jak kompletny ignorant. Nie masz jak widzę zielonego pojecia jak pieknie wygląda obecnie „gomułkowska szpetota” która dzieki licznym najładniejszym wieżowcom i hotelom wprowadzonym jako plomby do Osiedla za Zelazną brama i dzięki pieknemu parkowi, który powstał tam miedzy luźną zabudową obok Hal Mirowskich należy do najdroższych regionów mieszkaniowych. Nic dziwnego, bo Królewska i Grzybowska stały się najbardziej efektownymi i nowoczesnymi ulicami Warszawy

  315. @ absolwent, 0:33
    Jakie to ma znaczenie, że Niemcy nie skonsumowali swych planów, ponieważ w 44 roku nie mogli ich zrealizować, bo dostawali w rzyć, jak to już wyjaśniłem @fidelio. Te plany istniały. Jakie też ma znaczenie, że są one obecnie znane i były publikowane. Ja – jeśliś tego nie dostrzegł – powołałem się na pierwsze źróło ujawnienia tych planów oraz podałem nazwisko człowieka, który te plany odkrył i sfotografował z narażeniem życia. To zbrodnia jakaś w Twoich oczach, absolwencie? Czy Ty tylko tak, aby dopieprzyć nielubianemu anumlikowi? A?

  316. ANUMLIK 004
    W sprawie uważania za kretyna i nieznajomości historii Warszawy, to mam przewagę bo uważam cie za agresywnego chama i nadętego debila, który zna Warszawę wyłącznie z obrazków.. Natomiast ja w niej się urodziłem i w niej mieszkam do dzisiaj, właśnie w takim rzekomo wysadzonym domu,
    Bez odbioru.

  317. @ absolwent, 0:44
    No nie rozśmieszaj mnie. Co ma ignorancja do gustu. Mnie się ten teren nie podoba. Jest szpetny i nie ma żadnego znaczenia, czy został „zaplombowany” wieżowcami i parkiem. Ten rodzaj „luźnej zabudowy” przyprawia mnie o ból zębów. Cena lokalu też nie jest wyznacznikiem indywidualnego poczucia piękna. De gustibus non disputandum est, jak to mówi rzymskie porzekadło.

  318. @absolwent
    Tośmy se pogadali jak Warszawiak z Warszawiakiem. Czyżbym się mylił. Jakiś czas temu pisałeś, że jesteś góralem i mieszkasz w Zakopanem.
    Też bez odbioru.

  319. Anumlik 1.05
    Niemozliwe zebyś był Warszawiakiem, bo chwaliłeś się że jesteś Wrocławianinem. Warszawiakom Warszawa się podoba.. Jesteś typowym Polakiem któremu nic się nie podoba i na wszystko co zrobili „komuniści” pluje ( np. za kosztowna odbudowę całego śródmieścia ogromnym kosztem i z niezwykłym pietyzmem) ale masz także typowe cechy radzieckiego partyjnego oligarchy, który przechwala się że wysłał dzieci do Wiednia, a teraz jest w rozkroku miedzy różnymi lokalizacjami.

  320. Zachęcony fragmentami tej książki cytowanymi przez redaktora Passenta przeczytam ją w całości. Moje pokolenie 60. latków ma za sobą lekturę wielu opracowań wybitnych historyków na temat Powstania Warszawskiego i ma, o ile nie ulega propagandzie „prawdziwych patriotów”, wyrobione zdanie na temat decyzji dowódców AK o rozpoczęciu Powstania i jego klęski, której ofiarami było 200 tysięcy warszawiaków i zniszczona przez hitlerowców stolica naszego kraju.

  321. zza kaluzy; 8:47.

    Najwyzsza gora Australii ktora Strzelecki nazwal gora Kosciuszki
    wczesniej czy pozniej bedzie zmieniona.
    Tej nazwy oprocz Polakow tu nikt za cholere nie jest w stanie
    wymowic,nie wiadomo co Edmundowi odbilo aby dawac takia
    nazwe,przeciez mogl nazwac swojm imieniem i byloby po klopocie.
    https://www.youtube.com/watch?v=2ZrBH3stQeI

  322. jasny gwincie; 20:36.

    Litwa,Lotwa i Estonia to lilipucie kraje,nic nie znaczace,niech sobie
    pomaszeruja w mundurach SS wtedy im sie wydaje ze cos znacza.
    Ale to sezonowe kraje,oni tak jak Polska dostali wolnosc w prezecie
    i nie potrafia jej wykorzystac.
    Przyjdzie czas i sezon sie skonczy wtedy Rosja zrobi z nimi porzadek
    w kilka dni a narazie niech sobie pobrykaja.
    http://www.novorosinform.org/news/id/4105

  323. Felek; zlapal wiatr w zagle i probuje absolwenta zagnac do naroznika.

  324. Waldemar,

    wiele rzeczy widziałem w telewizji. Bo telewizja jest od pokazywania, a widzowie -od oglądania. Jednak jeśli oglądać, to ze zrozumieniem, czego serdecznie życzę.

    Kiedyś oglądałem w TV Triumf woli. Co nie znaczy, że po zakończonej projekcji uznałem, że III Rzesza to było wspaniałe miejsce do życia, a dodatkowo Niemcy lubili sobie potupać w grupie i pomaszerować w te i we w te,, co musiało z pewnością wpływać pozytywnie na poziom zdrowia ludności, dlatego wszyscy na tym filmie mieli takie przaśne, czerstwe i zadowolone twarze.

  325. @Ted 27 lipca o godz. 5:50
    „Najwyzsza gora Australii ktora Strzelecki nazwal gora Kosciuszki
    wczesniej czy pozniej bedzie zmieniona.
    Tej nazwy oprocz Polakow tu nikt za cholere nie jest w stanie
    wymowic,nie wiadomo co Edmundowi odbilo aby dawac takia
    nazwe”
    Mylisz się i to bardzo. Poniżej podlinkowałem ci gorącą obronę nazwy Mt. Kosciuszko. No i przecież nie tak dawno dodaliście to prawidłowe „z” do starej wersji „Kosciusko”!

    **http://www.mtkosciuszko.org.au/english/controversy.htm

    W Australii zakochałem się na początku podstawówki po przeczytaniu książki Rolfa Boldrewooda „Napad z bronią w ręku”. Jak na razie miłość jest platoniczna… 😉

  326. Jakobsky !
    Proponuje film o Waszawie z lipca 1939 a zaraz potem natle porównawczym z lipca 1945 roku .Lepiej ? Pogubiłeś sie !
    Byłoby jeszcze bardziej nie ? czy OK ?!

  327. Jestem w trakcie lektury książki Rafała Ziekiewicza „Jakie piękne samobójstwo”. Staram się nie dyskutować z autorem, a z faktami, więc podobnie jak autor dochodzę do wniosku, że czasami przegrana jest sukcesem i na abarot. Warszawę kocham choć nie jestem Warszawianką, ale za komuny spędziłam tam kilka słonecznych wakacyjnych wyjazdów w ramach tzw. koloni i do dziś jest „moja”. Dziś bywam w niej sporadycznie, cieszę się że kiedyś ją odbudowano, smucę się gdy widzę na moich terenach ruiny pięknych kiedyś posiadłości tzw. bauerów, które w czasach swojej świetności zostały zniszczone by pozyskać cegłę na odbudowę Warszawy. Warszawa to miasto, którego trwanie zostało okupiono zbyt dużymi ofiarami w różnym wymiarze. Mimo upływu czasu to wciąż trudne tematy.

  328. zjadłam na śniadanie „m” – powinno być „Ziemkiewicza”

  329. zza kałuży,
    jakbyś tak słyszał Kozijasko, to byłoby ci wszystko jedno jak się ta góra nazywa!

  330. lspi
    27 lipca o godz. 4:47

    Zachęcony fragmentami tej książki cytowanymi przez redaktora Passenta przeczytam ją w całości. Moje pokolenie 60. latków ma za sobą lekturę wielu opracowań wybitnych historyków na temat Powstania Warszawskiego i ma, o ile nie ulega propagandzie “prawdziwych patriotów”, wyrobione zdanie na temat decyzji dowódców AK o rozpoczęciu Powstania i jego klęski, której ofiarami było 200 tysięcy warszawiaków i zniszczona przez hitlerowców stolica naszego kraju….”

    Niby maly szczegol ale tak sie robi wode z mozgow Polakow.
    200 tysiecy zabitych Warszawiakow i zniszczona stolica byly ofiarami…Powstania.

    Zupelnie jakby ofiara byla winna niemieckiej napasci i terroru.
    A wystarczylo grzecznie siedziec cichutko na dupie… I Niemcy by nikogo palcem nie tkneli.

    To pokolenie 60 latkow , o ktorym pisze lspi to tez ofiary ale ofiary wrednej propagandy PRL-owskiej, ktora jak widac stala sie czescia ich utrwalonego swiatopogladu

  331. @ Andrzej Falicz
    Oczywiscie ze Niemcy by nikogo nie tkneli, stolica by ocalala. Przeciez Krakowiacy mogli zrobic to samo, ale byli madrzejsi od Warszawiakow. Warszawa nie stanowila zadnej przeszkody w marszu na Berlin. To jest chore twierdzic ze powstanie bylo konieczne. Z motyka na slonce nikt norlamy sie nie wybiera.
    Mnie osobiscie nie interesuja opowiesci o klesce. Kraj ktory obchodzi kleski to kraj idiotow.

  332. Jacobsky
    27 lipca o godz. 6:31
    Waldemarowi w odpowiedzi
    A teraz ja!
    W telewizji pokazali a ja jako ten widz obejrzałam taki film „DEFILADA”.
    W kolorze!
    I nie nabrałam pewności, że ci szczęśliwi, roztańczeni ludzie mają fajne życie. Może ten film nie był przekonujący.
    Bo punkt widzenia zależy… i tak dalej.

  333. Ted, 06.06. Byłbym zobowiązany za skomentowanie artykułu Robertsa w załączonym linku. http://www.globalresearch.ca/preparing-for-war-with-russia/5393375
    Wypadłoby się pospieszyć aby zdążyć. Zapowiada się wesoło.

  334. Nela

    Ale Waldemarowi nie chodziło o samopoczucie ludzi tylko o stan miasta – infrastrukturę, zabudowę … .

    Tak zrozumiałem jego komentarz.

    Filmu o którym mowa nie widziałem w tv ale GW chyba ze trzy lata temu prezentowała dokumentalne filmy (nawet kolorowe)kręcone w W-wie w czasie okupacji – w tym tuż przed powstaniem. Pamietam bo prezentowały nieistniejące już miasto.

    Pzdro

  335. Kartko !
    Dokładnie tak chodziło mi o infrastrukture i tylko o to .
    Pozdrawiam ,
    Oczywiscie NELE również na tym samym wysokim poziomie .

  336. Kartko!
    Ale ja odpowiedziałam Jakobsyemu na to, co Jakobsky odpowiedział Waldemarowi.
    Nie chodziło mi o to, co napisał Waldemar, tylko o to, co odpisał Jakobsku.

    Też jeszcze nie wypiłam kawy (*_`)

    anumlik
    27 lipca o godz. 1:05
    Absolwent to taki góral mazowiecki. Tacy też są a paru nawet znałam.
    No i wariant z sierotką Marysią nieaktualny, bo sierotka już jest na blogu.
    Deus ex machina albo co?

  337. Nela

    Chociaż już po kawach ale nie zajarzyłem.
    Upał … .

    Pzdro

  338. Po płaczących na Ukrainie i Rosji ikonach „Fronda” odnotowuje kolejny znak świadczący o nadchodzącej Apokalipsie. Oto przepływająca przez miescowość Wenzhou w Chinach rzeka nabrała krwisto czerwonego koloru.

    Fronda interpretujac zaskakujące przebarwienie rzeki odwołuje się do Apokalipsy św Jana w której mozna przeczytać: „„Potem posłyszałem donośny głos ze świątyni, mówiący do siedmiu aniołów: «Idźcie, a wylejcie siedem czasz gniewu Boga na ziemię!» I poszedł pierwszy, i wylał swą czaszę na ziemię. A wrzód złośliwy, bolesny, wystąpił na ludziach co mają znamię Bestii, i na tych, co wielbią jej obraz. A drugi wylał swą czaszę na morze. I stało się ono krwią jakby zmarłego, i każda z istot żywych poniosła śmierć – te, które są w morzu. A trzeci wylał swą czaszę na rzeki i źródła wód: i stały się krwią. I usłyszałem anioła wód, mówiącego: «Ty jesteś sprawiedliwy, Który jesteś, Który byłeś, o Święty, że tak osądziłeś. Ponieważ wylali krew świętych i proroków, krew również pić im dałeś. Godni są tego!”

    Portal redaktora Terlikowskiego interpretując niespotykane zjawisko odwołuje się również do apokaliptycznych nastrojów amerykańskich internautów, którzy piszą np: ”
    „Hej chłopaki, co się k… dzieje tutaj ostatnio? (…) Mamy samoloty komercyjne spadające co chwilę z nieba, (…) a teraz to. Rzeka w Chinach w jedną noc robi się czerwona. A kiedy zapytać ludzi, dlaczego coś takiego się dzieje, to po prostu wzruszają ramionami, kręcą głowami i nie mają pi… pojęcia. Pocieszające. Jestem teraz pocieszony. Nie jestem człowiekiem religijnym, więc nie będę tu stać i mówić, że jesteśmy nad przepaścią, lub jakiejś sytuacji rozbicia się w kawałeczki, ale trudno zaprzeczyć, że mieliśmy dziwny tydzień tutaj na planecie Ziemia. Poważnie, jeśli inny samolot spada z nieba, to jeden na jakiś czas. To takie proste. Byłem w kilku miejscach i widziałem kilka fajnych rzeczy (…). A z tą krwawą rzeką, to przejdźmy się tam to i zorientujmy się. Wyślijmy tam najlepszych naukowców na świecie (może autobusem). Niech znajdą logiczną przyczynę. Niech przyniosą mi dowód, że ta rzeka jest czerwona krew, bo ktoś spłukał źle toaletę i tak g… wpadło do rzeki, że poczerwieniała. (…) . Musimy znaleźć logiczne wytłumaczenie tego, a nie po prostu stwierdzać „Wszyscy mamy prz… ”

    Pozdrawiam

  339. Kolejnym przykładem zbliżającej się Apokalipsy jest wg redatora Terlikowskiego „incydent” do jakiego doszło w hiszpańskiej Maladze.

    Oto w czasie mszy świetej, tuż przed procesją, kapłan Jose Moreno Planas zatańczył w kościele z kobietą flamenco. Kapłan tak się rozpamietał w pląsach i transowym nastroju muzyki, że zrzucił z siebie sutanne i objął kobietę.

    Fronada podkreśla, że intencja tańca – zaoferowanie Matce Bożej swej „wielkiej radości” – nie usprwiedliwia tego typu zachowań.

    Podobnego zdania była diecezja w Maladze, która usunęła apokaliptyczny film ze swej strony internetowej.

    Oto usunieta dokumentacja filmowa incydentu w katedrze w Maladze:

    http://www.youtube.com/watch?v=qY_u__Plxds#t=37

    Pozdrawiam

  340. @ jasny gwint, 27 lipca o godz. 10:16
    Najbardziej interesujący z całego artykułu Robertsa jest ten fragment:
    If the Russian government hopes to prevent war with Washington, which is likely to be the final war for life on earth, the Russian government needs to act now and end the problem in Ukraine by accepting the separatist provinces’ request to be reunited with Russia. Once S.2277 passes, Russia cannot retrieve the situation without confronting militarily the US, because Ukraine will have been declared an American ally.

    Cała reszta to bicie propagandowej piany. Przecież to jest wyłożona expressis verbis zachęta, aby Rosja dokonała kolejnej aneksji dwóch ukraińskich obwodów. Zachęta wyrażona na łamach kanadyjskiego portalu, aby było jeszcze weselej.

  341. Zgoła inne, uspokajające nastroje panują w Jasienicy, gdzie na czas uporano się z knowaniami szatana.

    Z bezpośrednie relacji Frondy z uroczystego „otwarcia” tamtejszego kościoła w parafii p.w. Narodzenia Pańskiego wynika iż strumyk płynący przez Jasienicę nie ma koloru krwi, obrazy Najświętrzej Panienki nie płaczą a Arcybiskup Henryk Hoser SAC nie tańczy z parafiankami flamenco.

    I tyle Słowa Bożego na niedzielę.

    Pozdrawiam

  342. @ NELA, 27 lipca o godz. 10:32
    Absolwent to taki góral mazowiecki. Tacy też są a paru nawet znałam.
    Nie skomentowałem tego, Stwierdziłem tylko, że jeszcze niedawno podawał się za urodzonego w górach Zakopiańczyka, na co otrzymałem „ripostę”, że jestem fałszywym Warszawiakiem, bo podawałem się za Wrocławiaka. No i prawda. W Warszawie mieszkam już 40 lat, a we Wrocławiu mieszkałem „tylko” 27.

  343. anumlik
    26 lipca o godz. 19:08
    Miasta powstające na prawie niemieckim, zwanym także magdeburskim bądź lubeckim, a w Polsce, Litwie i zachodniej części Ukrainy zwana prawem chełmińskim, wszystkie co do jednego wywodzą swój ustrój oraz obszar z Magdeburger Recht, z 1035 roku, będącym kopią ustrojów miast lokowanych przez tysiąc lat w starożytnym Rzymie.

    Mój komentarz
    Bardzo dawno temu z lektury prac historycznych dowiedziałem się, że księgi miejskie w miastach zakładanych na prawie niemieckim (magdeburskim), a potem chełmińskim, były przez długi czas prowadzone w języku niemieckim. Tak było w Krakowie, Lwowie i Warszawie.

    Jest to trudna sprawa z punktu widzenia polityki historycznej. Jest to jakby oczywisty dowód na Drang nach Osten oraz na kulturtragerstwo Niemców. Być może dlatego dziś trudno doszukać się o tym wzmianek w materiałach w sieci.

    Jeśli chodzi o rozkazy niszczenia stolic powstańczych w czasie II Wojny, to zdaje mi się fuhrer wydał rozkazy zniszczenia do fundamentów Paryża i Pragi, po wznieceniu w nich powstań miejscowej ludności.
    Pzdr, TJ

  344. Waldemar,

    czy Niemcy pokazali w swej kronice z 1944 morze gruzów pozostawione po gettcie ? A może mur po gettcie, pozostawiony tu i tam ?tJakby nie było – infrastruktura !

    Czy jak pokazywali parki, to co było napisane na bramach wejściowych ? Nur fur Deustch ? Bo zdaje się, że i w tym departamencie infrastruktury istniały różnice i nie jestem pewien, czy Niemcy je pokazywali.

    Po co powołujesz się na hitlerowskie kroniki, żeby udowodnić swój punkt widzenia w kwestii demolki Warszawy i stanu infrastruktury miasta przed Powstaniem ?

    Tak, już lepsze w tej kwestii są filmy z 1939 roku. Pełno ich na jutubie. Musiały istnieć ku temu powody, że przedwojenna Warszawa miała swoją reputację.

    NELA,

    nie znam filmu Defilada, ale masz rację: punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, zwłaszcza przy konsumpcji propadandowych materiałów.

    Kartka z podróży,

    bardzo się cieszę, że zrozumiałeś o co chodziło Waldemarowi (że chodziło o infrastrukturę).

  345. Marcin Fedoruk w swoim pamflecie opisuje czas między początkami publicznych sieci komputerowych a ich młodą dojrzlością. Najwyraźniej ma za złe motlochowi korzystanie z internetu.
    Jako mocno pretensjonalny przedstawiciel motłochu chciałbym zwrócić uwagę, że decydujący udział w sqrwieniu internetu ma antymołoch.

    Gdy stan wojenny marzł w miesiącach niemowlęctwa WRONy, spotkałem przedstawiciela antymotłochu, który twierdził, że WRONA słusznie bierze gnój pod historię za mordę.

    Gdyby Marcin Fedoruk otrzymał prawo decydowania, to być może, ci co pamiętają niedzielny brak Teleranka, zauważyli by brak Kawy na ławie lub innego nielubianego przez Marcina Fedoruka programu.

    Nie oczekuję od Marcina Fedoruka stosowania pojęć estymacji punktowej lub estymacji przedziałowej. Ale od narzekacza na gnój internetowy oczekuję orientacji, że orientuje się on, iż w czasie wklikiwania poniższego zdania:

    Już teraz liczbę użytkowników Internetu na świecie szacuje się na co najmniej 2405518376.
    (pogrubienie nadał @staruszek)
    umarlo co najmniej 10 tys. internautów i motłoch przyjął na świat okolo 10 tys. niemowląt.

    Znany aktor handlujący winami oraz zarabiający setki tysięcy złotych za sprzedaż swej twarzy, namawia do oszczędzaniu w banku, na którego rzecz pracuje. I stwierdza w wywiadzie, że motłoch trochę odchamial.
    \n Motłoch nie dostanie rewaloryzacj swej płacy hasłowo określanej jako 1500 PLN, bo społeczeństwo polskie jest sterowane przez ludzi przekonanych iż rozumieją co to oszacowanie.

    1/3 wkracających w życie maturzystów też zamiast abrakadabra będzie używało:

    π ≈ 3,14159 26535 89793 23846 26433 83279 50288 41971 69399 37510 58209 74944 59230 78164 06286 20899 86280 34825 34211 70679 82148 08651 32823 06647 09384 46095 50582 23172 53594 08128 48111 74502 84102 70193 85211 05559 64462 29489 54930 38196…
    (to cytat z ogłupiającego internetu)
    bo Anna Lewandowska aby zarobić następny milion rzecze:
    jak nie bleblasz to po co się włączasz
    (będą mieli trzecią chałupę)

    Wykształciuchy nie chcą z siebie zrzucić płaszcza magii. Im dłuższy ciąg cyfr, tym mądrzej. Bo to prawda, że inne wykształciuchy nie spełniają obowiązku oświecania motłochu. Taka jest jego wystudiowana opinia.

    Mnie prymitywa uczono co to oczywiście oczywista doroslość:

    Za dziecko odpowiadają inni. Młodzieniec odpowiada za siebie. Dorosły odpowiada za innych.

    Odpowiedzi: Przepraszam za śmieszne rachunkowe głupstewko. nie spodzieam się. Zwolennicy krytykowanego tu przeze mnie opiniodawcy ożywiają się głownie po bałaknięciach idiotów.

    Ci memłają warci są polemiki.
    A myśliciel musi prztyknąć cieriącego malignę.
    Bo winien głupoty jest motłoch i cichy układ między Adamem Hofmanem i Bogdanem Misiem

    I tylko historia zaprzeczy, że inteligencja zdradziła Polaków. Ona Polakom nie obiecywała niewiele więcej ponad pretensje.

  346. Marcin

    Analogia miedzy Krakowem i Warszawa calkowicie nie trafiona.

    Oficjalna wersja PRL-u jest, ze
    „Niemcy w obliczu klęski zdecydowani byli zniszczyć Krakow. ocalało jedynie dzięki błyskawicznym działaniom wojsk 1. Frontu Ukraińskiego pod dowództwem marszałka ZSRR Iwana Koniewa”

    Inaczej mowiac mialo byc zniszczone…. bez powstania.

    A naprawde Niemcy zostali zaskoczeni bo so­wie­ci chcie­li jak naj­szyb­ciej uchwy­cić Górny Śląsk i Za­głę­bie Dą­brow­skie, gdzie znaj­do­wa­ły się klu­czo­we dla Rze­szy su­row­ce i za­kła­dy prze­my­sło­we. Inne mia­sta na dro­dze tego mar­szu: Kiel­ce, Boch­nia czy Tar­nów, też zo­sta­ły za­ję­te wła­ści­wie bez po­waż­niej­szych szkód. – Niem­cy po pro­stu ucie­ka­li. Ich opór miał stę­żeć do­pie­ro na linii Odry
    Sowieci mieli na tym froncie przewage 5 do 1..

    „Mi­strzow­skie” ude­rze­nie sowietow na Kra­ków prze­pro­wa­dzo­no z pół­no­cy i za­cho­du, gdzie mia­sto było sła­biej bro­nio­ne. I o tym aku­rat So­wie­ci, dzię­ki swo­jej siat­ce wy­wia­dow­czej, do­sko­na­le wie­dzie­li. Dość po­wie­dzieć, że mieli agen­tów wśród wy­so­kich ofi­ce­rów hi­tle­row­skich służb. Jed­nym z nich był ka­pi­tan Abweh­ry (nie­miec­kie­go wy­wia­du) Kurt Hart­mann.

    Wczesniej Niemcy nie niszczyli Krakowa bo uwazali go za de facto niemieckie historycznie miasto.
    Hans Frank oficjalnie oswiadczyl -„Krakau – stare niemieckie miasto, nie może być dla Niemiec stracone”

  347. NELA
    27 lipca o godz. 12:45
    Jakobsky!
    DEFILADA

    Mój komentarz
    Obejrzałem początek filmu. Surrealistyczna komentarz, który wypowiada narrator, np. Wielki Wódz odwiedził nasza wytwórnię 332 razy by na miejscu udzielić wskazówek, Morze Wschodnie i Morze Zachodnie nie pomieściłoby wdzięczności i miłości, którą żywimy do naszego wodza, itd. sprawiły, że odłożyłem dalsza konsumpcję filmu na lżejsze czasy.

    Tak się złożyło, że znałem jednego Koreańczyka z Północy. Strasznie byłem ciekaw jego postawy wobec świata. Oficjalnie nie dał się w żaden sposób podprowadzić do jakiejkolwiek wymiany zdań na tematy polityczne. Ale. Na inne tematy takie jak piękno przyrody, przyszłość w technice, czy obyczaje, chętnie, choć czujnie prowadził dialog. Ze zdziwieniem stwierdziłem, że człowiek może żyć w dwóch rzeczywistościach, tej codziennej, normalnej, wymagającej myślenia, planowania, samodzielnego działania, krzątania się i tej równoległej – mistycznej, oficjalnej, sformalizowanej.
    To są tacy sami ludzie jak wszędzie, tylko mocno zablokowani w pewnych kwestiach przez równoległą rzeczywistość. Taka blokada nałożona na każdego obywatela tworzy w sumie inny typ społeczeństwa.
    Pzdr, TJ

  348. PS do postu z godz. 12:02

    Jednak tego bez komentarza nie zostawię. Zarówno @fidelio (26 lipca o godz. 20:50) , jak i @absolwent (27 lipca o godz. 0:33), napisali, że Niemcy mieli plany 1000 letniej Rzeszy (fidelio) oraz Prawdopodobnie podobne plany istniały dla wielu miast i wielu podbitych państw (absolwent).
    Otóż mieli plany, ale poza „planem Pabsta” dotyczącym Warszawy, o którym pisałem, żaden inny plan dotyczący zagłady ponad większej części istniejącego miasta oraz ponad 90 procent ludności nie istniał. Generalny Plan Wschodni (Generalplan Ost) nie zachował się w oryginale. Został odtworzony na podstawie zeznań w procesie norymberskim SS-Standartenführera, dr. med. Hansa Ehlicha, autora planu. Sam oryginał oraz kilka kopii Niemcy zniszczyli. Nie wiemy zatem, czy były jakiekolwiek plany dotyczące likwidacji innych miast Generalnej Guberni. Generalplan Ost wyróżniał dwa plany. Tzw. Duży Plan (Grosse Planung) i dotyczył polityki Lebensraum oraz utworzenia das Grossgermanische Reich po zwycięskiej wojnie, a Mały Plan (Kleine Planung) tego co należało robić w czasie tej wojny trwania.

    Najistotniejszym elementem „Małego Planu” był zamiar fizycznej likwidacji warstw przywódczych narodu polskiego, a następnie pozostałej części Polaków określanych jako „niebezpieczni”. Żaden z tych planów nie zakładał likwidacji miast, a przynajmniej nie mówił o tym ich twórca, Hans Ehlich. „Plan Pabsta” natomiast, o którym wspomniałem, autorstwa nazistowskich architektów Huberta Grossa i Ottona Nurnbergera, powstały w 1940 roku, dedykowany został Hansowi Frankowi. Niektórzy historycy twierdzą, że na osobisty rozkaz Hitlera, który degradacją Warszawy do rangi prowincjonalnego ośrodka tranzytowego chciał ukarać Polskę za to, że nie zdecydowała się na sojusz z nim, co by Hitlerowi ułatwiało marsz na Związek Radziecki. Nie zajmuję stanowiska w tej sprawie. Brak dowodów. Faktem jest jednak, że „plan Pabsta” jest jedynym zachowanym planem likwidacji miasta w jego dotychczasowych granicach. Zachował się jedynie w postaci fotografii wykonanych z narażeniem życia przez wspomnianego w książce Henryka Pawłowicza, inż Brenny. Książka Pawłowicza ukazała się w roku 1974. Przedtem, poza archiwistami z Biura Rozbudowy Miasta, nikt o „planie Pabsta” nie słyszał. Kim był inż. Brenny – nie wiem, mimo prób odnalezienia go.Henryk Pawłowicz, wiceprezydent Warszawy w czasie okupacji, aresztowany w 1943 roku, więzień obozu koncentracyjnego w Groß-Rosen, nie żyje od 1962 roku, a jego książka „Okupacyjne dzieje Samorządu Warszawy” wydana została dwanaście lat po jego śmierci. Wszystkie opracowania dotyczące „planu Pabsta”, które po 1974 roku powstały opierają się o zdjęcia zrobione przez inż. Brenny oraz na słowach Henryka Pawłowicza – świadka tamtych wydarzeń.

    I jeszcze jeden drobiazg. @absolwent we wczorajszym poście z godz. 23:49 wykpił moją informację o tym, że po wojnie komunistyczne władze wysadziły pozostałości po przedwojennym centrum Warszawy. Napisał: Chodziło oczywiście o to żeby nic nie ocalało z burzuazyjnej Warszawy. Widze ze byłes naocznym świadkiem tych bezeceństw, tyle tylko ze jako buraka z wiochy cały ten czas trzymali cie ci komuniści w kaftanie i kapturze na głowie w Tworkach. W publikowaniu bredni masz już dozywotnia zółta koszulke i złoty medal. Otóż nie tylko „burżuazyjna” Warszawa padła ofiarą komunistycznych powojennych władz. Także Legnica. W książce „Legnica. Zarys monografii miasta”. (Legnica-Wrocław 1998, Wydawnictwo DKTS Silesia) możemy przeczytać: W dniach 8-11 maja 1945 r., w ramach świętowania zwycięstwa nad III Rzeszą, wojsko radzieckie urządziło tzw. ognie zwycięstwa. Proceder ten polegał na wrzucaniu przez żołnierzy sowieckich do wybranych, często najcenniejszych budynków, płonących kanistrów z benzyną lub granatów. W ten sposób podpalono zabytkową starówkę miejską. Efekty podpaleń dopełnione zostały brakiem kontrakcji legnickiej straży pożarnej powodowanym zarówno dezorganizacją, jak i strachem przed wojskiem radzieckim. Zdewastowane zostało praktycznie całe Stare Miasto, przy czym największe szkody w zabudowie odnotowano w okolicach Rynku. Zniszczeniu uległo wiele zabytków, w tym liczne dzieła renesansu i baroku mieszczańskiego. W późniejszych latach władze nie robiły nic w celu uratowania i zabezpieczenia obiektów, które przetrwały. W 1963 r. Miejska Rada Narodowa w Legnicy wydała rozkaz zrównania średniowiecznego miasta z ziemią, tłumacząc to koniecznością zatarcia burżuazyjnej i niemieckiej przeszłości miasta.

  349. I co? i nic . A nie be ani me.
    Czy koniecznie musze sie domagac „wyjasnien” enpassantowego Goebelsa ( o ile pamietam Sz. Red. na to haslo reaguje ) na
    „śmierć Polaków nie byłaby wystarczająco wymowna”.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16374858.html#TRrel_nc_SST
    Nigdy nie mialem cienia szansy na bycie aniolkiem wiec moze moglbym powiekszyc ( po dosc juz starej znajomosci ) grono zbanowanych ?
    Piszac uczciwie zupelnie nie rozumiem na czym wlasciwie miala by polegac ta roznica miedzy Holendrami a Polakami sugerujaca jakas druga kategorie ? . Prawdopodobnie jedynie enpassantowy G. moglby dac sobie rade z ta kwestia .

  350. Jakobsky !
    Zmęczysz mnie tymi dywagacjami . Rudery też w 1939 roku i lipcu 44 były a nie pokazano ,Pokazano centrum miasta i to wystarczy na lekcje pogldową .Oczywiscie nie wypowiem się na temat sensu ,potrzeby powstania 1944 , bo to nie mój problem .
    .Jeszcze kilka dni i dowiesz sie ,jak wielkie zwycięstwo przydarzyło się Polakom 70 lat temu . Śledź uważnie ten okres w Warszawskich mediach i napisz coś na ten temat jeśli bedzię taka wola Twoja -przeczytam —bez komentarza .

  351. Jeżeli facet urodził się w 1947 i ma obecnie 67 lat z czego 27 spędził w Wrocławiu, a 40 w Warszawie, to znaczy że przyjechał do stolicy w 1974 w ramach kolejnego naboru organizowanego przez ekipe Gierka. No i oczywiście był naocznym świadkiem codziennego wysadzania przez komunistów w powietrze kilkunastu warszawskich burżuazyjnych kamienic zeby zrobić miejsce na komunistyczne Osiedle za Zelazna Bramą. Zapewne w kolejnych wspomnieniach np. za kilkanaście lat, dopisze do tego publiczne egzekucje uliczne dokonywane przez komunistów w tym samym czasie i w których cudem ocalał.
    Facet podaje się za poetę, a przecież jest wybitnym autorem Science fiction, ewentualnie fantasy. Zreszta obecnie mamy w kraju tylko jednego poetę – Rymkiewicza, wiec i tak nic tu się kupy nie trzyma 😉

    A NEL@ informuje że górale mazowieccy po prostu raz mieszkają w Warszawie, a raz w Zakopanem, ( konkretnie na Cyrhli) bo mają dwa mieszkania i rodzinę w kilku miejscach.

  352. Widziałem dziś na kanale Euronews migawki z Gazy zbombardowanej przez żydowskich morderców pod formalną wodzą Nethanjahu. Obraz jest tragiczny, budynki wyglądają jak te w Warszawie po Powstaniu Warszawskim: olbrzymie kupy gruzu, wyzierające spod nich ciała dzieci, sterczące kikuty kompletnych ruin bloków i domów oraz zrozpaczeni ludzie, którym żydzi wymordowali rodziny, zburzyli domostwa, podwórka, a nawet szkoły i szpitale.

    Żydzi, wy, którzy uczestniczycie w tej zbrodni, jesteście mordercami, złodziejami, oszustami i kanaliami, jak wasze matki, wasi ojcowie z bolszewickiego komisariatu, z machiny śmierci Hitlera, czy z żydokomuny w Polsce. Dla chrześcijanina to nic nowego, rzecz wiadoma od wieków wieków, dlatego tak ich nienawidzicie, napisane jest bowiem greckim pierwowzorze Piśma Świętego, choćby w Ewangelii św. Jana, co Jezus Chrystus mówi do sanhedrynu:

    „Dlaczego mowy mojej nie pojmujecie? Dlatego, że nie potraficie słuchać słowa mojego. Ojcem waszym jest diabeł i chcecie postępować według pożądliwości ojca waszego. On był mężobójcą od początku i w prawdzie nie wytrwał, bo w nim nie ma prawdy. Gdy mówi kłamstwo, mówi od siebie, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa. Ponieważ Ja mówię prawdę, nie wierzycie mi. Kto z Boga jest, słów Bożych słucha; wy dlatego nie słuchacie, bo z Boga nie jesteście.” Amen.

    Byłem na filmie „Powstanie Warszawskie”. Jest obrzydliwy i zakłamany, kompletnie pozbawiony bazy historycznej, analizy przyczyn oraz skutków, trywializuje celową eksterminację ponad ćwierć miliona glównie młodych ludzi, którzy mogliby stanowić przeszkodę w powojennym NWO, robi z tego gigantycznego mordu spółki aliantów z hitlerowcami hollywoodzki show, z muzyką ragtime’ową oraz „Błękitną rapsodią” Gershwina.

    Reżyser powinien podczas zapowiadanej projekcji na stadionie zostać wygwizdany, wytupany, po czym stanąć przed sądem za profanację oraz rozpowszechnianie kłamstw o dobijaniu niemieckich jeńców przez Powstańców, gdyż i taka scena znalazła się w tym „filmie”. Trzeba ogromnej uwagi, powstrzymania emocji oraz krytycyzmu, żeby dostrzec, iż cała scena dobijania jeńców jest ordynarną manipulacją, cwanie zrobioną zbitką odgłosów strzałów oraz iluzji reakcji na nie rannego Niemca: pierwszy strzał powoduje jakoby gwałtowne szarpnięcie ciałem, a drugi śmierć. Tyle, że te strzały padają zupełnie gdzie indziej i w ogóle nie są wymierzone w tego Niemca. O profanacji przysięgi Powstańców oraz najważniejszej dla Polaków obok „Roty” pieśni „Boże coś Polskę” nawet nie wspomnę.

    Dla przypomnienia sklerotykom: http://www.youtube.com/watch?v=9bUAXLKMRa8

    Bolszewicy zaczęli tę wojnę wspólnie z Hitlerem napadając na Polskę i wspólnie z Hitlerem ją kończyli mordem Powstania Warszawskiego, po ustaleniach s…synów w Teheranie: Roosevelta, Churchilla i Stalina, za którymi stali prawdziwi decydenci: globalna finansjera, ta sama, która stoi dziś za mordem na Ukrainie, w Iraku i w Palestynie oraz za niemal każdym aktem terroru na świecie.

  353. Widziałem dziś na kanale Euronews migawki z Gazy zbombardowanej przez żydowskich morderców pod formalną wodzą Nethanjahu. Obraz jest tragiczny, budynki wyglądają jak te w Warszawie po Powstaniu Warszawskim: olbrzymie kupy gruzu, wyzierające spod nich ciała dzieci, sterczące kikuty kompletnych ruin bloków i domów oraz zrozpaczeni ludzie, którym żydzi wymordowali rodziny, zburzyli domostwa, podwórka, a nawet szkoły i szpitale.

    Żydzi, wy, którzy uczestniczycie w tej zbrodni, jesteście mordercami, złodziejami, oszustami i kanaliami, jak wasze matki, wasi ojcowie z bolszewickiego komisariatu, z machiny śmierci Hitlera, czy z żydokomuny w Polsce. Dla chrześcijanina to nic nowego, rzecz wiadoma od wieków wieków, dlatego tak ich nienawidzicie, napisane jest bowiem greckim pierwowzorze Piśma Świętego, choćby w Ewangelii św. Jana, co Jezus Chrystus mówi do sanhedrynu:

    „Dlaczego mowy mojej nie pojmujecie? Dlatego, że nie potraficie słuchać słowa mojego. Ojcem waszym jest diabeł i chcecie postępować według pożądliwości ojca waszego. On był mężobójcą od początku i w prawdzie nie wytrwał, bo w nim nie ma prawdy. Gdy mówi kłamstwo, mówi od siebie, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa. Ponieważ Ja mówię prawdę, nie wierzycie mi. Kto z Boga jest, słów Bożych słucha; wy dlatego nie słuchacie, bo z Boga nie jesteście.” Amen.

    Byłem na filmie „Powstanie Warszawskie”. Jest obrzydliwy i zakłamany, kompletnie pozbawiony bazy historycznej, analizy przyczyn oraz skutków, trywializuje celową eksterminację ponad ćwierć miliona glównie młodych ludzi, którzy mogliby stanowić przeszkodę w powojennym NWO, robi z tego gigantycznego mordu spółki aliantów z hitlerowcami hollywoodzki show, z muzyką ragtime’ową oraz „Błękitną rapsodią” Gershwina.

    Reżyser powinien podczas zapowiadanej projekcji na stadionie zostać wygwizdany, wytupany, po czym stanąć przed sądem za profanację oraz rozpowszechnianie kłamstw o dobijaniu niemieckich jeńców przez Powstańców, gdyż i taka scena znalazła się w tym „filmie”. Trzeba ogromnej uwagi, powstrzymania emocji oraz krytycyzmu, żeby dostrzec, iż cała scena dobijania jeńców jest ordynarną manipulacją, cwanie zrobioną zbitką odgłosów strzałów oraz iluzji reakcji na nie rannego Niemca: pierwszy strzał powoduje jakoby gwałtowne szarpnięcie ciałem, a drugi śmierć. Tyle, że te strzały padają zupełnie gdzie indziej i w ogóle nie są wymierzone w tego Niemca. O profanacji przysięgi Powstańców oraz najważniejszej dla Polaków obok „Roty” pieśni „Boże coś Polskę” nawet nie wspomnę.

    Dla przypomnienia sklerotykom: http://www.youtube.com/watch?v=9bUAXLKMRa8

    Bolszewicy zaczęli tę wojnę wspólnie z Hitlerem napadając na Polskę i wspólnie z Hitlerem ją kończyli mordem Powstania Warszawskiego, po ustaleniach s…synów w Teheranie: Roosevelta, Churchilla i Stalina, za którymi stali prawdziwi decydenci: globalna finansjera, ta sama, która stoi dziś za mordem na Ukrainie, w Iraku i w Palestynie oraz za niemal każdym aktem terroru na całym świecie.

  354. @TJ
    „To są tacy sami ludzie jak wszędzie, tylko mocno zablokowani w pewnych kwestiach przez równoległą rzeczywistość. Taka blokada nałożona na każdego obywatela tworzy w sumie inny typ społeczeństwa.”

    Baaardzo interesujące spostrzeżenie. Zablokowani. No właśnie.
    Wbrew pozorom bardzo powszechne zjawisko.
    Zablokowani np. strasznie się denerwują i złoszczą na samo podejrzenie, że Rosja mogła zestrzelić pasażerski samolot. Z kolei ich złość podlega jakiejś tajemniczej blokadzie kiedy samolot pasażerski zestrzeliwuje USA bądź Ukraina.
    Interesujące, prawda? Mam nadzieję, że zgłębisz ten problem TJ-cie swoim analitycznym umysłem.

  355. absolwent
    27 lipca o godz. 13:26
    Góral mazowiecki, to taki „góral” co w Warszawie mieszka, a w góry jeździ przy każdej, nadarzającej się okazji, aby po nich pochodzić. Taki góral nizinny zna ścieżki turystyczne, chodzi aby zobaczyć, cieszy się widokami i nie klnie na pogodę, choć czasem trzeba w domu zostać, albo też do schroniska w podskokach uciekać. Taki góral nie chodzi po górach w klapkach ani sandałkach i przynosi ze sobą na dół opakowania po tym, co na trasie zjadł i wypił.
    W sumie pozytywny typ, ale na wymarciu.
    A ja jestem dolnośląską odmianą takiego górala nizinnego.

  356. W poniedziałek, 26 sierpnia 1974 r. doszło w Warszawie do tragicznego wypadku. Podczas rozbiórki budynku mieszkalnego, na rogu ulic Żelaznej i Siennej zawalił się strop pierwszego piętra, grzebiąc pod gruzami dwóch robotników

    W tym domu, na pierwszym piętrze mieszkali moi dziadkowie a przez krótki okres, poprzedzający nasze wysiedlenie z centralnej Polski także i moi rodzice z trójką dzieci, w tym ja środkowa, dziewczynka.
    Przechowuję wycinek z warszawskiej gazety ze zdjęciem ruin domu i biegnących strażaków.
    Kamienica była 6/kondygnacyjna, do mieszkań prowadziły schody kuchenne i paradne – główne, przed wojną z chodnikiem, na wskazywały brązowe „oczka” do mocowania prętów stabilizujących. Od strony tych głównych schodów mieszkania były wyposażone w łazienki – nie wiem, jak na wyższych piętrach – od kuchennych trzeba było biegać na podwórko – studnię, tam po środku stał kucany wychodek. Podwórko było brukowane jasnymi kaflami i zmywane przez stróża a brama zamykana na noc.
    Po drugiej stronie ulicy morze gruzów.
    Kiedy dom rozbierano, moi dziadkowie już dawno nie żyli.
    Wygrzebałam kiedyś w archiwum starą fotografię tej kamienicy, ale dziś nie mogę na to zdjęcie trafić. Dom prezentował się wtedy okazale.

  357. „…Nie dowiemy się natomiast nigdy, co by było, gdyby decyzja była inna – pisze z kolei…..
    historyk, prof. Andrzej Nowak. Ci, którzy mówią, że ocalałoby miasto, ocalałyby polskie elity, ocalałoby 200 tys. istnień ludzkich, po prostu nie mają żadnej możliwości udowodnienia swoich tez.

    Ta decyzja była w jakiejś, chyba najważniejszej, części odpowiedzią na pięć lat ludobójstwa i systematycznego deptania godności tych, którzy jeszcze zabici nie zostali. (…) Latem 1944 r. ani z jednej, ani z drugiej strony nie można się było dla Polski niczego dobrego spodziewać. Dwa gigantyczne totalitarne kamienie młyńskie ścierały się ze sobą nad Wisłą – pisze prof. Nowak. Czy można było liczyć na to, że teraz oszczędzą Polskę i jej mieszkańców…”

    50 tys. zolnierzy AK sowieci wywiezli do ZSRR i uwięzili
    W samej tzw. oblawie augustowskiej po wylapaniu zamordowano 600-set zolnierzy AK w tym 30 kobiet, część z nich oczekiwała narodzin dziecka.
    W tym okresie od 23 maja 1945 do listopada 1945 opiekun Pana Passenta Jakub Prawin byly politruk wspolpracujacy z NKWD był pierwszym wojewodą olsztyńskim.
    ….
    Pan Redaktor wstrzymalby sie z doroczna krytyka Powstania Warszawskiego – chociazby z powodu takich „odlamkow wspomnien”.

  358. cytat Pana Falicza ;
    Wczesniej Niemcy nie niszczyli Krakowa bo uwazali go za de facto niemieckie historycznie miasto.
    Hans Frank oficjalnie oswiadczyl -”Krakau – stare niemieckie miasto, nie może być dla Niemiec stracone”
    Coz malo zna Pan Niemcow, szkoda , oni mianowicie zawsze uwazali i uwazaja niektorzy ! , ze co naprawde dobre to niemieckie… niestety…
    Tak ,tak w Krakowie obok Franka pewien becwal hitlerowski uczyl sie
    grac od Polakow na skrzypcach , pewnie taki maly Paryz dla tych proletariacko-
    niemieckich zboczencow ?… e.x.t….
    Pozdrawiam
    ps.
    A swoja droga , dziekuje Jazurelskiemu , bo kiedys tak sie „zamachlam” na ten polski socjalizm ,ze teraz napewno bylabym w grobie .

  359. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Czołowy konsultant Zespołu Smoleńskiego, prof. Wiesław Binienda został doradcą powołanej przez Baracka Obamę, Prezydenckiej Rady Ekspertów ds. Nauki i Techniki. Rolą tej elitarnej grupy jest przygotowanie strategii rozwoju wysokich technologii w najważniejszych dziedzinach przemysłu amerykańskiego (…) Podczas gdy w Polsce środowisko związane głównie z tzw. zespołem Laska i „ Gazetą Wyborczą ” od miesięcy prowadzi kampanię ośmieszania i podważania kompetencji prof. Wiesława Biniendy, to w Stanach Zjednoczonych należy on do ścisłego grona naukowej elity.

    Do współpracy zaprosił go Barak Obama. Prezydent USA powołał Komitet Wykonawczy Partnerstwa Zaawansowanych Technologii Przemysłowych, którego zadaniem jest przygotowanie strategii rozwoju wysokich technologii w najważniejszych dziedzinach przemysłu amerykańskiego.

    – Niedawno podczas spotkania rozmowa zeszła na temat katastrofy smoleńskiej. Jeden z kolegów wspomniał, jak samoloty wbijały się w stalowe konstrukcje WTC, a Tu-154M nie mógł przeciąć nawet brzozy. Wszyscy siedzący przy stole zaczęli się śmiać – ” …

    http://wyborcza.pl/1,75968,16381653,Nikt_tak_pieknie_nie_mowil_o_pokoju.html#CukGW

  360. @Feliks S.
    „jak samoloty wbijały się w stalowe konstrukcje WTC, a Tu-154M nie mógł przeciąć nawet brzozy. Wszyscy siedzący przy stole zaczęli się śmiać”

    No bo to jest śmieszne, wmówić ludziom, że samolot może wbić się w stalową konstrukcję jak w masło.
    Tutaj widać co ze skrzydłami samolotu robią drewniane słupy:
    https://www.youtube.com/watch?v=8CZxvu85VM4

  361. Feliks Stychowski
    27 lipca o godz. 15:11

    Mój komentarz
    Prof. Binienda został doradcą Rady prezydenckiej (USA), konsultantem w dwóch dziedzinach – „analizy wielkich baz danych oraz ich wizualizacji oraz w wielkiej prędkości obliczeń i symulacji komputerowych najbardziej zaawansowanych technologii”.

    Prof. Binienda nie będzie doradzał tam jako ekspert lotniczy, ani jako specjalista od badania katastrof lotniczych, tylko jako specjalista od analizy wielkich baz danych, ich wizualizacji oraz symulacji komputerowych różnych problemów technicznych. Są to tematy ogólne. Z katastrofami samolotowymi bezpośrednio nie związane.

    Prof. Binienda ma wysoki wskaźnik publikacji, jest aktywnym naukowcem, zasiada w wielu stowarzyszeniach inżynierskich i naukowych, redaguje czasopisma techniczne, itd.
    Jeśli chodzi o jego doświadczenie w badaniu katastrof lotniczych, to jest zerowe. To są dwie różne sprawy – autorytet naukowy, a wiedza i doświadczenie w danej szczegółnej dziedzinie (katastrofy lotnicze).
    Pzdr, TJ

  362. @ absolwent, 27 lipca o godz. 13:26
    „Facet” mógł się nie urodzić we Wrocławiu (podobnie jak Nela), a do Wrocławia mógł przyjechać w 1946 roku. Z Warszawą mogła „faceta” wiązać rodzina. Całą reszta jest równie bzdurna, poza stwierdzeniem, że „facet” jest autorem science fiction. Aby jednak w fantastykę nie popadać, „facet” proponuje lekturę rozmowy Magdy Lasi z z Tomaszem Markiewiczem, współautorem wystawy poświęconej odbudowie Warszawy w latach powojennych.
    http://www.dsh.waw.pl/pl/3_947

  363. Ein Nazi fährt nach Palästina:

    http://www.infowars.com/silence-falls-on-gaza-for-first-time-in-19-days-as-12-hour-ceasefire-begins/

    Czy tym razem także wybiją sobie medal, taki jak ten:

    fpp.co.uk/online/09/07/Nazi_Zionism.html

  364. Waldemar,

    nie nie dowiem się, bo nie interesują mnie przemówienia rocznicowe z okazji wariactwa, jakim było Powstanie, a więc nie będę tego słuchać/oglądać/czytać, ale raczej omijać szerokim łukiem.

    Niemcy byli bardzo dobrzy w upiększaniu rzeczywistości ukazywanej przez ich propagandę. Nowy germański ład na Wschodzie potrzebował takich obrazków: że takie mogło być miasto po 5 latach niemieckiej okupacji – żywe miasto o nietknietniej archiekturze, sprawnej komunikacji ,miasto pełne przechodniów.

    Owszem, miasto żywe, ale o architekturze częściowo zniszczonej przez działania wojenne z 1939 roku, o komunikacji sprawnej, ale zależy dla kogo, bo istniała pewna różnica w dostępie do komunikacji między Polakami i Niemcami, miasto pełne przechodniów, do następnej łapanki.

    To są Twoje słowa. Tylko nie pusz się potem, że jesteś taki wyrafinowany w odbiorze przekazu medialnego i w jego interpretacji.

  365. „Rebelianci nie potrafią obsługiwać systemu Buk. Rakietę wystrzelili specjaliści wojskowi, obywatele Federacji Rosyjskiej. Kierowała nimi osoba pseudonimie „Miner”, a rozkaz jej odpalenia wydał przywódca grupy bojowników kontrolujących miasto Gorłówka, obywatel Rosji Igor Biezler – mówił Najda.”

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75477,16349632,Sluzba_Bezpieczenstwa_Ukrainy__Oto_miejsce__z_ktorego.html#TRrelSST#ixzz38gCvVug3
    interesujaca mnie kwestia roznicy miedzy Holendrami a Palakami pozostaje nie wyjasniona

  366. Ted
    27 lipca o godz. 6:06

    Ted , o godz. 6: 06 to napisales .
    A i racje masz .

    Pozdrowionka.

  367. jasny gwint
    27 lipca o godz. 11:02

    Takie oto cacko z dziurka , typowe dla gwintowanego:

    ” Szczyt hipokryzji i plugawego kłamstwa. http://wyborcza.pl/1,75968,16381653,Nikt_tak_pieknie_nie_mowil_o_pokoju.html#CukGW

    A ja juz przed laty Ciebi pytalem gwintowany ( inni zreszta tez ) ,
    czemu Ty w koncu nie wyjedziesz do tej Rosji ?
    Przeciez za sama propagandowke u D.Passenta , masz jak
    w banku miejsce w mauzoleum na Placu Czerwonym .
    Pomysl .

    Pozdrowionka.

  368. Urodziłem się blisko Elektrowni Tramwajów Warszawskich oraz blisko Zakładów Philipsa.

    Po 1945. tata zajął wypalone mieszkanie w pobliskim ocalalym domu obok Elektrowni Tramwajów Warszawskich i od Ogrodu Saskiego mnie ocalonego mnie od śmierci w Powstaniu Warszawskim dzielił Dziki Zachód.

    Gadacze o Powstaniu i o burzeniu Warszawy nie piszą, że na przedwojennej Chłodnej bylo 12 kin a nowy Muranów postawiono na warstwie gruzów po gettcie żydowskim.

    Blisko dzisiejszego mego gomułkowskiego bloku jest przedwojenny dom z oknami o szerokości pół metra w pokojach dla służby u Państwa. Miałem okazję bywać w starym domu na rogu Żelaznej i Złotej. Przez długie lata ten zgniły dom straszył. W wielu ocalałych starych warszawskich domach widziałem wnętrza w których żyła Panna Mania co to miewała wychodne.

    W 1945. ze wschodu przyszła obietnica, że lud wejdzie do śródmieścia. Lecz w zwartym i bełkotliwym programie poza utopijnymi obietnicami nie było określone, co lud wniesie oraz czy będzie się dzielił na leserów i pracusiów.

    Dziś wokół mego miejsca zamieszkania są wolne miejsca parkingowe w podziemnym ogrzewanych parkingach. Bo lud wiechał do sródmieścia, a Tusk zaniedbał wybudowanie garaży dla miliona aut osobowych.

    Od pół wieku do zawodu nauczyciela był nabór negatywny. Jutro polska szkoła zostanie znów oddana w pacht jezuitom. Jedynym z nowych głównych pożytków będzie powodowana strachem staranność wypowiedzi. I osłabnie wielokomentarzowe blogowe chrzanienie musztardy.

    Warszawski Dziki Zachód był przez wiele lat obarczony bagażem historycznym. 6 milionów Żydów mieszkających w Polsce znikło. A gruzy po ich domach i puste miejsca po warszawskich sztetlach wprowadzały w zakłopotanie. Dziś na ich skraju stoi ściana klockowych wieżowców osiedla Za Żelazną Bramą w którym żyją wynajmujący tanio mieszkania Wietnamczycy.

    Ale gdy polski emigrant oszczędza na prenumeraturze Życia Warszawy, to nikt mu nie wybije z głowy, że Żydzi spowodowali trzęsienie ziemi, które zburzyło Lizbonę.

    Piszcie niedbale swoje ble ble.
    Niedługo będziecie słyszeli nowy wykład historii:
    Nie będziesz miał premierów przede mną.

    Hotel Sobieski przy Placu Zawiszy zmieni nazwę.
    Jest oczywiście oczywiste na jaką.

    A En passant będzie do tego czasu zapełniony dyskusjami czy wypada, aby jehowita Imanuel Szkutnik mieszkał z widokiem na Śpiącego Rycerza. Flisak w Kościelisku? Hańba!

    Starość nie tylko Panu Bogu się udała. Lud uważa, że Państwu też.

  369. @LA Dzieki za zalaczone linki wyjasniajace sytuacje w Gazie i co jeszcze wazniejsze punktujace ‚dlaczego”. Nie po raz pierwszy zauwazam, ze informacje na temat tego konfliktu nie wzbudzaja zainteresowania wsrod forumowiczow, nawet wtedy, kiedy tematem wiodacym w dyskusji panow nie jest Powstanie Warszawskie.
    Jedynie @Nela sie ustosunkowuje wspominajac np., ze ma wieksze zaufanie do zolnierzy w mundurach szytych na miare, albo przypominajac, ze Palestynczycy nie urodzili ani Mickiewicza, ani Milosza.
    Wydaje sie, ze okreslona linia propagandowa, podobna jak w USA, dot. tego problemu przynosi w Polsce rezultaty. Jednakowo plugawe sa pod tym wzgledem wiodace pisma jak GW i Polityka. A moze wynika to tez z tego, ze ten na codzien parszywy Zyd imponuje Polakom gorzej wydarzonym. Kiedy mowi sie o Mossadzie, to na kleczkach podziwiajac ich przebieglosc i skutecznosc nigdy nie wspominajac o niegodnych metodach. Kiedy mowi sie o CIA, to wylacznie o tym jak zbrodnicza to organizacja., Ech, nie ma co sie rozwodzic.

  370. cynamon 29, 16.09. Jedź se sam. Wpierw jednak zobacz na te fotografie dzieła Michnika, o których milczy. . Niedawno wrzeszczał „Nie zabijaj” http://www.infowars.com/silence-falls-on-gaza-for-first-time-in-19-days-as-12-hour-ceasefire-begins/

  371. @zyta
    „Jedynie @Nela sie ustosunkowuje wspominajac np., ze ma wieksze zaufanie do zolnierzy w mundurach szytych na miare.”

    Za mundurem panny sznurem, to jednak prawda.

  372. Całe nieszczęście w tym, że obie strony mają zestawy fotografii, działających na wyobraźnię.
    A problem jest z tych nierozwiązywalnych, możemy się jedynie bezradnie przyglądać, bo nikt mi nie wmówi, że jeśli wyjdę i pokrzyczę pod jakąś ambasadą, to pomogę tym albo tamtym.

  373. staruszek
    27 lipca o godz. 17:12
    Czy nie sądzisz, że te bohaterskie, zroszone krwią gruzy należało zachować w spokoju. Porosła by na nich trawa, pokrzywy, chaszcze i krzaki i może już wysokie drzewa. Nie byłoby dekretu Bieruta i teraz gigantycznych kantów prywatyzacyjnych. Nie byłoby Pałacu Kultury, MDM, trasy WZ, Domu Partii i pieśni o nich. Wisła by sobie płynęła do Gdańska i nie musiałbym płacić na odbudowę. Ile korzyści. Wędkarze mieliby wygodne miejsca chodzić się wysrać. A komuś się zachciała stolica.

  374. Grupa zagranicznych policjantów i ekspertów miała dzisiaj udać się na miejsce katastrofy malezyjskiego boeinga na wschodzie Ukrainy. Wizyta została odwołana z powodu trwających w pobliżu walk między ukraińską armią a prorosyjskimi separatystami. Na miejscu słychać było strzały, eksperci obawiali się o swoje życie.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/zagraniczni-eksperci-odwolali-wizyte-w-miejscu-katastrofy-boeinga/w17j4
    ============

    Tak się zastanawiam, czy ta wojna nie żyje juz własnym życiem?
    Poroszczenko kilka dni temu deklarował zaprzestanie walk w rejonie katastrofy.
    A panowie naparzają się w najlepsze……
    Nikt nikogo zdaje się nie słucha, kontrola nad oddziałami jest iluzoryczna.

    W takiej sytuacji cudem jest, że pozbierano z grubsza ciała ofiar i szczątki…….

    Ps.
    Kopalnie zaprzestały wydobycia z braku prądu.
    Katastrofa humanitarna jest pewna, gospodarcza również.
    Kto pokryje koszty i zapewni ludziom możliwość przetrwania?
    Unia?
    Jeżeli ktoś nie wyłoży miliardów, to będzie problem……

  375. W dyskusja politycznych na blogu przewijają się czasem wątki czeskie.

    Dziś jest okazja by zblizyć się do istoty czeskości.
    Na tvp Kultura, po 20 emisja bardzo dobrego filmu czeskiego „Piękność w opałach”.
    Film z roku 2006 wyreżyserował Jan Hrebejk a w roli głównej zagrała frapująca Anna Geislerova.
    Film, którego akcja dzieje w burzliwych latach czeskiej transformacji jest niebanalnie opowiedzianą historią miłosną. I jak to w czeskich filmach opowiedzianą bezpośrednio, ale ciepło i otwarcie w odniesieniu do ludzkiej seksualności.

    Trailer pod linkiem
    http://www.youtube.com/watch?v=xmPU5ber96k

    Polecam

  376. Trudno skomentować, warto przeczytać.
    Rozwiązać się jednak nie da, bo nie…
    http://izrael.org.il/terroryzm/4330-przepraszam-ze-przypominam-raz-jeszcze-golda-meir-miala-racj.html
    Odhakowali…

  377. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    fidelio
    27 lipca o godz. 15:47

    Rozumiem, ze Binienda filmu nie widzial, inaczej byc nie moze – prawda?

  378. @Feliks S.
    „Rozumiem, ze Binienda filmu nie widzial, inaczej byc nie moze – prawda?”

    Kompletnie mnie to nie interesuje co on widział, a czego nie widział.

  379. Sądzę, że ogrom wojennych zniszczeń IIWŚ był duży i sytuacja przerastała doświadczenie mieszkańców obecnej Polski.

    Pisząc o warszawskim Dzikim Zachodzie miałem na myśli trudność jaką mieli urbaniści. Z jednej strony odbudowa Warszawy stała się punktem honoru wladz polskich. Z drugiej strony niezwykłe migracje ludzkie oraz obfite przepływy praw własności natrafiły na zbieg niezwykłych okoliczności mentalnych.

    Uważam, że zwlekano z decyzjami przebudowy warszawskiego Śródmieścia, bo wysiedlenie mieszkańców lewobrzeżnej Warszawy przerosło wszelkie historyczne doświadczenia Polaków.

    Starałem się zwrócić uwagę, że do czasu 3 X TAK minęło kilka lat chaosu, a później nie było jasne dla decydentów jak wykorzystać śródmiejską infrastrukturę. Dziś wielu zamożnych warszawiaków mieszka w miasteczku Wilanów postawionym niedawno na surowym korzeniu, a wcześniej wielu z nich zasiedliło Starą Miłosnę.

    Ja nie krytykuję i nie poprawiam przeszłości. Ja wskazuję, że należy spokojnie i uczciwie opisywać historię miast w granicach dzisiejszej Polski. A ani Drezno, ani warszawski Dziki Zachód, ani Festung Breslau nie pojawił się w komentarzach poprzedzających mój komentarz.

    Warszawa przed 1939. była skupiona i niska ze względu na słabość wodociągów oraz kanalizacji. Dziś mamy oczyszczalnię ścieków w dawnej wsi podwarszawskiej obsługującą nawet Legionowo oraz ujęcie wody pod dnem Wisły. Ponadto mamy obok Pałacu Kultury i Nauki apartamentowiec niewiele niższy niż PKiN z niewykupionymi apartamentami.

    Ja mieszkam na osiedlu postawionym na surowym korzeniu tuż za przedwojenną rogatką Ochoty. Żłobek, przedszkole, szkoła, zadaszony kort tenisowy oraz pawilony usługowe. Ale pamiętam ocalałe w Powstaniu Warszawskim podwórka studnie i sterty gruzów.

    Podobnie jak Drezno, jak Wrocław, tak i Warszawa stała się ofiarą historii i powojennego chaosu materialnego i umysłowego. I ten materialny chaos nie jest tak prosty jak ocałały stary Kraków oraz Nowa Huta. Zatem trzeba szczególnej staranności w opisie stolicy Polski.

    Niech o tym świadczy niedawne wykrycie sprawnego kanału odprowadzającego deszczówkę z okolic ulicy Targowej na Żerań.

    Gdy budowano niegdyś podwarszawski Ursynów, to nie myślano, że nad jego domami będą latały setki samolotów wożące setki osób.

    I niedbaluch może w swej naiwności kupić nowoczesne mieszkanie na bliskiej Śródmieścia części Ochoty leżące pod ścieżką podejścia na lotnisko Okęcie. A lipy w Aleji Żwirki i Wigury umierają ze starości.

    Więc nie pytaj mnie @Jasny Gwińcie o słuszność decyzji urbanistów odbudowujących Warszawę. Podczas zabawy na Mariensztacie oraz podczas kursu statku na Młociny dziewczyny zachwycały mnie kretonowymi sukienkami i włosami pachnącymi macierzanką.

    A dziś …
    Dziś wciąż czytam:
    historyczna racja o przeszłości musi być po naszej stronie.
    Mnie ciekawi jutro, którego nie zbuduje Ptasie Radio.

  380. Oczywiście wiem, że zestawianie obok siebie agresji niemieckiej w czasie II wojny światowej i agresji izraelskiej na Gazę nie jest uprawnione historycznie (choć robił to sam prof. Bauman), to jednak perfidia propagandy izraelskiej nie tylko dorównuje propagandzie goebbelsowskiej, ale ją przerasta (choćby tylko dlatego, że ma zasięg globalny, nota bene będąc najbardziej skuteczną w Stanach Zjednoczonych, czyli w największej potędze militarnej i gospodarczej świata).
    Słuchałem niedawno wywiadu z ambasadorem Izraela w USA i dosłownie zrobiło mi się niedobrze – tak jego wypowiedzi były bezczelne, szowinistyczne, perfidne, urągające elementarnej sprawiedliwości.

    Mimo, że armia izraelska może wygrać kolejną „bitwę” (choć to, co robią żołnierze izraelscy w Gazie nie jest żadną bitwą, tylko planowym wyniszczaniem ludności i infrastruktury palestyńskiej), czy też nawet całą wojnę, to i tak jest skazana na przegraną – bo niemożliwe jest obecnie wymordowanie 2 milionów mieszkańców Gazy. Oni wygrywają już samym faktem, że przeżywają tę morderczą agresję. Poza tym, zdobywają jednak coraz większe poparcie wśród europejskiej opinii publicznej (ot choćby kilkudziesięcio-tysięczne demonstracje przeciwko akcji Izraela w Londynie czy Paryżu parę dni temu), o świecie arabskim nie wspominając, bo tam solidarność duchowa z Palestyńczykami jest niejako naturalna.

    Moim zdaniem wielkim błędem (a i czymś niedopuszczalnym) jest sprzeciw i krytyka wobec postępowania Izraela, która daje pretekst do tego, że denuncjuje się ową krytykę jako antysemityzm. A więc przypisywanie zbrodni popełnianych w Gazie całemu narodowi żydowskiemu, obwinianie o nie wszystkich Żydów, przypisywanie narodowi żydowskiemu en masse najbardziej nikczemnych cech… etc. Wszystko to osłabia moc tej krytyki, de facto ją kompromitując.

    Dziwi mnie obojętność na tragedię jaką przeżywają obecnie ludzie w Gazie w naszym kraju (Polsce). Czyżbyśmy byli bardziej obojętni na ludzkie nieszczęście i wykazywali większe przyzwolenie na zbrojną agresje wobec ludności cywilnej, jak obywatele Francji czy Wielkiej Brytanii? Czy to tylko gnuśność, brak wyobraźni, etyczna ślepota i umysłowe lenistwo, wakacyjna bezmyślność – nie wyglądanie dalej niż poza czubek własnego nosa? Czy może obawa, żeby nie wyjść na antysemitę?

    Podobnie cisza, jaka panuje na tym blogu. Czy to właśnie nie jest rodzaj auto-blokady? Potrafi się tu dyskutować zażarcie na temat rejestracji ukraińskich pojazdów, czy innych duperabilaich, ale nabiera wody w ustach wobec czegoś tak horrendalnego (i mogącego mieć nieprzewidywalny a kapitalny wpływ na sytuację międzynarodową na całym świecie), jak ludobójstwo, które ma obecnie miejsce na Bliskim Wschodzie.

  381. @ Ewa-Joanna 27 lipca o godz. 8:46
    „jakbyś tak słyszał Kozijasko, to byłoby ci wszystko jedno jak się ta góra nazywa!”

    Zatem która wersja jest poprawna?
    Jagungal, Jargangil, Targangil czy Tackingal?

    ————————————————————

    Dla mnie może sobie być Czomolungma. Sam Everest nie chciał aby górę nazwać jego imieniem a nawet wymawiał je inaczej niż my teraz nazwę tej góry. (za Wikipedią).

    Cieszę się, że nazwa Chicago tak bardzo przypomina shikaakwa.

    Cieszę się też, że jedna trzecia światowego przemysłu ortopedycznego ulokowana jest w stanie indiana, w powiecie Kosciusko, ze stolicą powiatu w Warsaw.

    Znajdź proszę nazwiska tych polskich emigrantów, którzy kupili ziemię w tamtych okolicach i którzy „naturalnie” powiat nazwali Kosciusko a stolica powiatu Warsaw. Good luck!
    Więcej wiary w atrakcyjność polskości!

    Wątpiacym Australijczykom mieszkającym w Eora (czyż nie tak powinno się nazywać Sydney?) można polecić porównanie traktowania Murzynów przez Kościuszkę i Aborygenów przez Australijczyków i zalecić branie z Kościuszki przykładu.

  382. @staruszek 27 lipca o godz. 19:36
    „Mnie ciekawi jutro, którego nie zbuduje Ptasie Radio.”
    Otóż to.

  383. @KZP
    „Na tvp Kultura, po 20 emisja bardzo dobrego filmu czeskiego “Piękność w opałach”.

    Film otwiera relacja z powodzi w 2002 w Pradze, musiałem wtedy stamtąd przed tą wodą uciekać.

  384. jasny gwint
    27 lipca o godz. 17:30

    Polecenie wykonalem .
    Nie wiedzialem ze A.Michnik fotografuje .
    Wiec poszedlem po nitce , do zdjec .
    Zdjecia sa wlasnoscia Agence France-Presse .
    Autorstwa nie podano , tak ze nie wiem co sugerujesz.
    Ale propagandysta jestes dobrym od lat : zawsze kota wykrecisz tak ,
    aby nie zauwazyl miski z mlekiem .
    Tylko ja to juz stary kocur i mimo Twojej propagandy ,
    zawsze miske znajde .

    Pozdrowionka.
    P.S. a tu masz zdanie @NELI ( NELU wybacz ze bez pytania .)
    ktora widzi sprawe podobnie jak ja :
    ” NELA
    27 lipca o godz. 17:48

    Całe nieszczęście w tym, że obie strony mają zestawy fotografii, działających na wyobraźnię.
    A problem jest z tych nierozwiązywalnych, możemy się jedynie bezradnie przyglądać, bo nikt mi nie wmówi, że jeśli wyjdę i pokrzyczę pod jakąś ambasadą, to pomogę tym albo tamtym. „

  385. @wiesiek59 27 lipca o godz. 18:32
    „Jeżeli ktoś nie wyłoży miliardów, to będzie problem……”
    Jeden z redakcyjnych kumpli red. Passenta będzie miał jeszcze tańszą Ukrainkę na kolanach. A może już całkiem na leżąco?
    Inny szanowany w tych kręgach, bliski znajomy będzie miał świeży towar dla klientów.
    To w kwestii praktycznej, czyli finansowej.

    A imponderabilia? Już śpieszę z pomocą!

    Gdybyś nie wiedział, owi kolesie to są wzorcowi, przyzwoici, tolerancyjni, nowocześni, światowi ludzie z otwartą głową. W odróżnieniu od upadłych moralnie, intelektualnych katolickich zer, zmuszających dziewczynki di lizania mu kolan.
    Aha, i Rosja Putina jest wszystkiemu winna a USA ma takiego fajnego ambasadora, co czapkę Mikołaja z Walmartu na łeb sobie umie wsadzić i kolędę w pigin Polish fajnie zaśpiewać. Równy gość, nie?
    I w takim tonie „Polityka” będzie ci robiła wodę z mózgu. Tradycja spolegliwości wobec aktualnego waadcy jest wielowiekowa.
    @anumlik pisał o niej wyczerpująco. Nie wiem tylko, czy dostrzegał wszystkie jej przykłady.

  386. Fidelio

    Widzisz, pisałem, że warto zobaczyć. Nieoczekiwane wspomnienie.

    Dalej będzie o Toscani w słońcu. A ja ją na odmianę wspomnam deszczową.

    Pzdro

  387. @ LA, 27 lipca o godz. 19:43
    cisza, jaka panuje na tym blogu. Czy to właśnie nie jest rodzaj auto-blokady? Potrafi się tu dyskutować zażarcie na temat rejestracji ukraińskich pojazdów, czy innych duperabiliach, ale nabiera wody w ustach wobec czegoś tak horrendalnego (i mogącego mieć nieprzewidywalny a kapitalny wpływ na sytuację międzynarodową na całym świecie), jak ludobójstwo, które ma obecnie miejsce na Bliskim Wschodzie.

    Najpierw anegdotka, bo tylko one jakoś trzymają nas w jakim takim komforcie psychicznym. Początek lat dziewięćdziesiątych. Jadę samochodem podrzędną drogą gdzieś na Kaszubach. Wieczór. Zadupie jakich
    mało. Nagle w świetle reflektorów wyłania się napis wielkości boiska do koszykówki. POTĘPIAMY AGRESJĘ IZRAELA NA KRAJE ARABSKIE. Napis pamięta pewnie rok 1968 – 1969. I co? I nic? Kilka tygodni temu jadę samochodem po Kaszubach. Postanawiam odnaleźć tę samą trasę. Odnajduję. Napis jest. I co? I nic?

    Dopiero co (o godz. 17:48) @NELA napisała: A problem jest z tych nierozwiązywalnych, możemy się jedynie bezradnie przyglądać, bo nikt mi nie wmówi, że jeśli wyjdę i pokrzyczę pod jakąś ambasadą, to pomogę tym albo tamtym.

    A rozwiązanie jest jedno. Wyraził je premier Netanyahu (co podaję za @ozzym (z godz. 18:35, na sąsiednim blogu red. Szostkiewicza). „Jeżeli Hamas złoży broń, to będzie pokój a jeżeli Izrael złoży broń to przestanie istnieć”.

    Masz jakąś inną propozycję?

  388. staruszek
    27 lipca o godz. 19:36
    Chyba jednak dobrze się stało, że odbudowaliśmy Warszawę. Mam w domu parę książek o kulisach odbudowy i także wspomnień wybitnych architektów, najlepszych, którzy brali w tym udział. Podziwiałem troskę i pietyzm odbudowy i rekonstrukcji każdego szczegółu. W wielu decyzjach jak piszą brał udział Bierut, który nie był takim kretynem jak go dziś malują. Ja pracowałem w Warszawie w sumie 7 lat i niezwykle miło wspominam ten okres. Dla Warszawiaków był to najlepszym okres w całej historii tego miasta, pod każdym względem, a szczególnie przeżyć kulturalnych. Już to nie wróci. Góruje chamstwo, prostactwo, korupcja, wstrętna polityka, brzydota i brutalność. Już tam moja noga nie postąpi. Z pamięci Powstania zrobili propagandowy, obrzydliwy kicz.

  389. @KZP

    „Widzisz, pisałem, że warto zobaczyć. Nieoczekiwane wspomnienie.

    Dalej będzie o Toscani w słońcu. A ja ją na odmianę wspomnam deszczową.”

    W Toskani za to słońce było dla mnie bezlitosne.
    A film już chyba kiedyś oglądałem.

  390. Taki kawal mi sie przypomniał……

    Rok 1967, pustynia, piechurzy egipscy uciekają na piechotę, a za nimi jedzie izraelski czołg.
    Piechurzy padają, strzelają z automatów, biegną dalej.
    Czołg jedzie…..
    W pewnym momencie piechurzy padają bez tchu.
    Czołg staje, klapa się otwiera, wychyla się czołgista i pyta:
    -czemu nie strzelacie?
    -nie mamy naboi
    -a chcecie kupić?

  391. Kartka z podróży
    27 lipca o godz. 11:47 i godz. 11:59

    A tos mnie wielce rozbawill tomi dwoma Slowami Bozymi
    na niedziele drogi @Kartko z podrozy !
    Usmialem sie serdecznie – to dzis .
    Jutro sprobuje potanczyc z ksiezulkiem.

    A swoja droga : KKK – lany , to straszne koltunstwo i dulszczyzna .
    No a Fronda …
    Slow szkoda , no i protezy po prostu opadaja .

    Pozdrowionka.

  392. @anumlik
    „A rozwiązanie jest jedno. Wyraził je premier Netanyahu”

    Bardzo lubię premiera Netanjahu odkąd usłyszałem jego pamiętne:
    To co się wydarzyło 9/11 jest bardzo dobre dla Izraela.

  393. zza kałuży
    27 lipca o godz. 20:15

    Po sąsiedzku wkleiłem zdanie kolejnego agenta Moskwy, ale do naszej odwiecznej dyskusji może się przydać……

    . „Znajdujemy się w sytuacji, w której obecność USA byłaby potrzebna, ale w wielu krajach jest niepożądana. (…) W obliczu tego, co działo się w ostatnich ośmiu latach, nie możemy innym nakazywać, co mają myśleć, co czuć i czego się obawiać” (s. 337). Pisząc memo dla prezydenta elekta, Albright stwierdzała: „Amerykańscy politycy ulegli samouwielbieniu, swoje działania wyprowadzali z boskich praw i w ten sposób wrobili nas w straszne rzeczy. (…) Niechże pan nam unaoczni, że wolności nie można narzucać karabinami, jeśli ludzie nie są na nią gotowi, i niech pan nam przypomni, że Ameryka nie ma ani świeckiego, ani świętego powołania. Naszym zadaniem nie jest szerzenie demokracji na całej kuli ziemskiej. Nasze zadanie to strzec własnego demokratycznego systemu i podawać rękę tym, którzy szukają u nas pomocy w budowie demokracji u siebie” (s. 340).
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/julian-bartosz-studium-wladzy-hillary-clinton
    ===========

    Nazwisko takie jakieś……., ale to pewno pseudonim…..

  394. fidelio
    27 lipca o godz. 20:08
    Dzięki za przypomnienie. Widziałem już ten film ale lete obejrzeć ponownie. Dodam tylko, że Anna Geislerova będąc młodą dziewczyną fantastycznie zagrała w filmie (czeskim oczywiście) pt. Jazda, w oryginale Jizda.
    Pozdrawiam

  395. Jak to się czasy zmieniają.

    Własciwie całe moje wyobrażenie powstania opiera się na filmie „Kanał” Wajdy.
    Moim zdaniem, nikt sedna powstania prawdziwiej i dobitniej niż Wajda nie ujął. W kazdym razie w mojej głowie, mimo upływu lat, ten obraz wciąż tkwi.
    Ogladałem ten film w latach 70 i nie sądzę by przez te lata cokolwiek nowego na ten temat powiedziano.

    Wczoraj natomiast na jednym z prawicowych portali z rozbawieniem przeczytałem taką pogardliwą ocenę „Kanału” – „i wyświetlać będą jakiś stary film z lat 50”. A potem pochlebna zapowiedź emisji kolejnej produkcji filmowej na ten temat – oczywiście w stylistyce i przesłaniu „Chłopców z placu broni” niezapomnianego Ferenca Molnara.

    Molnar, Amicis, Fadiejew … infantylną inspiracją polskiej polityki historycznej.

    Pozdrawiam

  396. Cynamon29

    Ale przyznasz, że padre sobie nieźle radził we flamenco.

    Nie wiem czy wiesz, że Hiszpania to jeden z nielicznych krajów do których polski episkopat nie eksportuje masowo księży i zakonników. Kiedyś w rozmowie z polskim franciszkaninem we Włoszech spytałem czemu nie ma ich w Hiszpanii. Odpowiedział na to, że Hiszpanie mają trudne charaktery i niepodobna się z nimi dogadać. Co jest bzdurą, no Hiszpanie są na ogól bardzo sympatyczni i przewidywalni.
    Z tym, że są rozrywkowi, lubią życie – również księża i zakonnicy – i to chyba ich polskim kolegom przeszkadza.
    Odbyłem kilka libacji z hiszpańskimi duchowymi i musze powiedzieć, że fajnie i wolnościowo było!

    Pozdrawiam

    Pozdrawiam

  397. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Znaczenie każdego ze słów uzależnione jest od kontekstu – w jakim jest używane. Wiele ze słów zupełnie coś innego znaczy w odmiennych cywilizacjach i systemach społecznych. W latach komuny na ogół określałem siebie mianem liberała, uznając to słowo za przejaw demokratycznej postawy wobec społeczeństwa i konkurencyjności w gospodarce. Ale po 1989 roku pojawiła się grupa agresywnych demagogów którzy – mianując się liberałami twierdzili, że własność państwowa – to całe zło i dlatego należy ją sprzedać komukolwiek – za dowolną kwotę – jaką zaoferuje kupujący (…) Slumsy Detroit – gospodarczy dorobek chicagowskich ekonomistów. ”

    http://ignacynowopolskiblog.salon24.pl/597121,list-otwarty-do-episkopatu-polski-ad2014

  398. Kartka z podróży
    27 lipca o godz. 20:56

    Jest taki zapomniany, niewznawiany serial.
    „Kolumbowie, rocznik dwudziesty”……

    Niewiele jest możliwości gdy ma się lat dwadzieścia i trwa wojna…..
    A teraz na świecie toczy się ich z 50?
    Nawożenie gleby nie wymaga aż takich ofiar.

  399. NELA
    27 lipca o godz. 17:48

    NELU , pewnie ze problem i to powazny jest .
    Ten tygiel wzajemnych nienawisci wydaje sie nie miec konca i
    dna .
    Caly ten konflikt palestynsko – izraelski wyglada z boku na rodzaj
    jakiegos nalogu – jak narkomania , alkoholizm .
    Obie strony wiedza ze im to szkodzi , zrezygnowac jednak nie potrafia .
    Szczerze mowiac , nie wierze w jakiekolwiek pojednanie w ciagu
    najblizszego dziesieciolecia .
    A szkoda , bo : ” zgoda buduje , a wojna rujnuje ” .

    A moze by tak :

    https://www.youtube.com/watch?v=BW4oWVpaYEI

    zwroc prosze uwage na przechodzacego przez jezdnie kota .
    One tez tam sa .
    Ciekawe co mysla u ludziach .

    Pozdrowionka.

  400. fidelio, 19:31
    Zastanow sie, chyba niepotrzebnie tracisz czas 🙂

    Binieda dostal bilet do Waszyngtonu wylacznie z jednego powodu: Szykuje sie rewizja Smolenska. Wiec chociaz sie osmieszyl swoimi opiniami w sprawie tutki jest obecnie dla Bialego Domu po prostu pozyteczny. To wszystko dosc grubymi nicmi szyte ale czasy widac nastaly. Jak to mowia, nie szkoda roz jak plonie las…

    Jak inaczej wytlumaczyc zainteresowanie Waszyngtonu jego osoba? Obama, ktory nie chacial podac reki Kaczynskiemu, nagle sie zainteresowal nikomu szerzej nieznanym naulowcem i sympatykiem PIS-u z Akron w Ohio?

    Binieda jest posiadaczem magisterium z Politechniki Warszawskiej (samochody i maszyny robocze) oraz magisterium i doktoratu (inzynier mechanik) z Drexel University w Pennsylwanii. Drexel jest oceniany na miejscu 364-tym w USA (Forbes) i 430-tym globalnie (Shanghai Index). Binieda pracuje jako wykladowca inzynierii ladowej w University of Akron, ocenianym na miejscu 233 (Forbes), 246 (USN&WR), oraz do 2008-go roku na miejscu w 5-tej setce globalnie (Shanghai Index), z ktorego spadl ponizej miejsca 500 w roku 2008 i nie jest juz obecnie w ogole oceniany. Binieda jest autorem 50 publikacji naukowych (peer-reviewed).

    Pozostali czlonkowie United States President’s Council of Advisors on Science and Technology (PCAST) wywodza sie z takich miejsc jak MIT, Caltech, Princeton, University of Washington, Yale, Harvard, Chairman of Google, Chief Strategy Officer of Microsoft, etc.

  401. Wiesiek59

    Serial „Kolumbowie rocznik 20” w reżyseri Janusza Morgensterna wg powieści Romana Bratnego.
    Dawno temu ogladałem. Chyba z 40 lat temu.

    Ksiązka też dobra, teraz zapomniana jak i Bratny. Bratny był drukowany w PRL, cieszył się popularnością, wpływami, więc zamknieto pamięć o nim w lamusie.
    A to dobry pisarz, w każdym razie w początkowym okresie, gdy powstali „Kolumbowie”. Potem niestety talent rozmienił na drobne – znaczy na politykę. W stanie wojennym to już się kompletnie pogubił.
    Albo talentu brakło.

    Cytowany w felietonie Gospodarza Likiernik o nim mówi: „Pamiętam tylko, że kilka dni przed wybuchem powstania spotkałem się na Żoliborzu z Bratnym. I Bratny wtedy powiedział, że jeśli powstanie wybuchnie, to Stalin zostawi nas bez pomocy.”

    Pozdrawiam

  402. Jeżeli ktoś uważa, powtarzając za Netanyahu, że “Jeżeli Hamas złoży broń, to będzie pokój a jeżeli Izrael złoży broń to przestanie istnieć” to znaczy, że niewiele z tego, co się dzieje na Bliskim Wschodzie rozumie (albo nie chce rozumieć), a ponadto, że ulega izraelskiej propagandzie, usprawiedliwiając tym samym ludobójstwo, które w tej chwili ma miejsce w Strefie Gazy.
    Cóż, perspektywy się zmieniają i teraz Żydzi stosują podobne środki, jakie stosowano kiedyś wobec nich samych – i podobnie stali się nieczuli na cierpienie swych ofiar oraz bezlitośni, jak kiedyś ich prześladowcy.

    „Jeśli Hamas złoży broń, to będzie pokój”
    Tak, nadal można będzie trzymać w getcie miliony ludzi, stosować apartheid, okupować bezkarnie ziemie, które się wcześniej zagrabiło i budować na niej nowe osiedla… etc.
    Taki to będzie pokój. Pax Israeliana.

    „a jeżeli Izrael złoży broń to przestanie istnieć”
    Nikt nie każe składać Izraelowi broni. Chodzi o to, by nie wykorzystywał tej broni urządzając co kilka lat krwawą łaźnię swoim sąsiadom – na tak olbrzymią skalę, zupełnie nieproporcjonalną do zagrożenia ze strony partyzanckiego – dysponującymi prymitywnymi środkami, nędznie uzbrojonego – Hamasu.

  403. „Broń” – to jest paradne słowo w j. polskim.
    Coś, co w całej historii ludzkości służy przede wszystkim do agresji, atakowania innych i podboju, nazywać „bronią”.

  404. Kartka z podróży
    27 lipca o godz. 21:09

    Kartko z podrozy , rzeczywiscie wierutna bzdura jest ta opinia
    wloskich ksiezy , o Hiszpanach .
    Prawda lezy gdzie indziej : wlasnie tacy ksieza – wesolkowie ratuja
    prawie wymarly kosciol katolicki w Hiszpanii .
    Mam wielu przyjaciol w Hiszpanii , zwlaszcza na Wyspach i wiem
    z pierwszej reki jak to sie stalo .
    Otoz za krwawe dyktatury Franco , kk Hiszpanii goraco wspieral
    dyktatora i jego siepaczy .
    Tenze z kolei mial mocne poparcie kk Wloch i Watykanu .
    To straszne ale lud Hiszpanii pojmowal taka postawe jako kolaboracje
    ze znienawidzonym Franco . Dochodzilo nawet do samosadow na
    ksiezach , podpalen kosciolow .
    Po upadku dyktatury Franco , kk Hiszpanii potrzebowal dziesiecioleci
    na odzyskanie utraconego zaufania .
    Do dzis liczba wyznawcow kk Hiszkanii jest bardzo niska , sa chyba
    na drugim miejscu po husyckich Czechach jesli idzie o najmniejsza
    liczbe katolikow w danym kraju , w Europie .
    Poza tym Hiszpanie to luzacy i pragmatycy – po co tracic czas na cos ,
    czego nie ma ?
    Una sangria por Favor !

    https://www.youtube.com/watch?v=R5tqKPeASDY

    Pozdrowionka.

  405. Przepraszam za literowki , ale cos jest nie tak z klawiatura .

    Pozdrowionka.
    P.S. lub ze mna .

  406. @Fidelio
    W filmie „Kraska w nesnazich” wystąpiła moja oblubena zpevacka Raduza.
    Wydała klika fantastycznych płyt. Sama komponuje i pisze teksty. Podsyłam link z jej najpopularniejszym w Polsce utworem „At neni mi lito” Ta kompozycja zainspirowana jest chyba Kwartetem smyczkowym (drugim jeśli dobrze pamiętam) Leosa Janacka, ale życzę wszystkim takich inspiracji.

    http://www.youtube.com/watch?v=TbhAdtpBp84

  407. Cynamon29

    To prawda. W hiszpańskich kościołach zwykle są pustki.

    No chyba, że idzie o politykę, którą Hiszpanie lubią.
    Na mszach prowadzonych w językach seperatystycznie nastawionych prowincji (Galicji, Katalunii czy Kraju Basków) są komplety.
    Tak więc nie tylko flamenco ale separatyzm ściąga wiernych do hiszpańskich kościołów.
    Z tego widać, że musi być zawsze coś emocjonującego.

    Dzięki za link!

    Pzdro

  408. Breslauer

    A „Papierosy” lubisz?

    http://www.youtube.com/watch?v=kCRqd5771P4

    Pzdro

  409. Durny jesteś anumlik. Dopiero co obiecałeś Neli, że – jak ona – nie będziesz zabierał głosu w sprawie konfliktu izraelsko-palestyńskiego, bo to do niczego dobrego, poza taaasieeeemcową dyskusją nie prowadzi i dałeś się w dyskusję wciągnąć. No, trudno, jak się powiedziało „a”.

    Ponowne pytanie do @LA. Masz jakąś inną propozycję? Jak dotąd wszystkie możliwości pokojowego rozwiązania tego konfliktu nie ostały się dłużej niż do następnego ataku rakietowego ataku Hamasu i krwawego odwetu (niewspółmiernie często krwawego) Izraela.

    Od rzeczownika broń został utworzony czasownik bronić, osłaniać bronią, strzec, odpierać atak, znaczy – nie pozwalać walić rakietami w zaludnione miasta, a od niego kolejne prefiksalne czasowniki: obronić (stąd obrona), zabronić, wybronić.

    Cóż, nie można nikomu zabronić głoszenia poglądów, także tych księżycowo szlachetnych.

  410. Equinox
    27 lipca o godz. 21:35

    Mój komentarz
    Dla porządku

    1) PCAST – The President’s Council of Advisors on Science and Technology (Rada Prezydenta d/s Nauki i Techniki) – ciało doradcze prezydenta USA. Obecnie ciało to liczy 21 członków.

    2) The Advanced Manufacturing Partnership Steering Committee (Komitet Sterujący Partnerstwem d/s Zaawansowanych Technologii Wytwarzania (Przemysłowych)) is a working group of the President’s Council of Advisors on Science and Technology (PCAST). AMPSC jest grupą roboczą PCAST – Rady Prezydenta d/s Nauki i Techniki.

    Binienda został zaproszony jako konsultant do drugiego ciała, które jak wynika z nazwy, zajmuje się rozpracowywaniem szczegółowym problemów zaawansowanej techniki dla ciała nr (1). Jak wynika ze słów Biniendy, został zaproszony on do jednego z zespołów tego komitetu „sterującego” jako konsultant.
    Pzdr, TJ

  411. @breslauer
    Dzięki za link, ciekawa artystka.

  412. @TJ
    Dzieki. Wiec nie PCAST tylko AMPSC 🙂

  413. @anumlik 27 lipca o godz. 20:26
    >A rozwiązanie jest jedno. Wyraził je premier Netanyahu (co podaję za @ozzym (z godz. 18:35, na sąsiednim blogu red. Szostkiewicza). “Jeżeli Hamas złoży broń, to będzie pokój a jeżeli Izrael złoży broń to przestanie istnieć”.<
    Mają dobrych pijarowców. Profesjonalistów. Pracownik szwedzkiej gminy żydowskiej @ozzy (według jego własnych słów) ma dobrze przygotowany materiał do wklejania to wkleja.

    Pokój, o jakim mówi @ozzy istniał na ulicach Warszawy w poniedziałek, 31 lipca 1939 roku. I rzeczywiście, ma rację. Gdyby wtedy Niemcy złożyli broń to ich obecość w Warszawie przestałaby istnieć.

  414. 44-go, oczywiście

  415. Kartka z podróży
    27 lipca o godz. 22:05

    Poniewaz ide poczytac a potem lulu ,
    cos pieknego na sluchanie przy trzaskaniu w klawiature .
    Zwlaszcza ” Only When I Sleep ” :

    https://www.youtube.com/watch?v=1ov6USLXwGA

    To dopiero rodzinka !

    Dobranoc i …
    Pozdrowionka.

  416. Cynamon29!
    A taki taniec pamiętasz? Też dobry!
    http://www.youtube.com/watch?v=lrkJAbdUeg4

  417. @ zza kałuży, 27 lipca o godz. 22:17
    Mnie to, że @ozzy jest piarowcem szwedzkiej gminy żydowskiej jest tak samo obojętne jak Tobie powinno być obojętne, że ja jestem cadykiem z Leżajska. Porównanie sytuacji Izraela do sytuacji sprzed Powstania w 1944 roku, jest o tyle nieuprawnione, że Izrael jest bez przerwy, od 1948 roku atakowany i to co czyni (fakt, często bezsensownie okrutnie, co jest godne potępienia) jest obroną. Niemcy zaś najechały Polskę i ja okupowały, a Powstanie było także rozpaczliwą obroną, nie atakiem. Czy tam w Ameryce busole zupełnie się już polskich patriotom rozjechały?

  418. @anumlik
    „że Izrael jest bez przerwy, od 1948 roku atakowany i to co czyni”

    Anumlik ja skonam kiedyś ze śmiechu przez Ciebie. Weź mi wytłumacz jakim cudem Izrael broniąc się od 1948 r. nieustannie poszerza swoje terytorium. Gdyby Polska się tak broniła w 1939 to graniczylibyśmy dziś z Chinami na wschodzie, a na zachodzie z Atlantykiem.

  419. NELA
    27 lipca o godz. 22:26

    Dzieki Wielkie ! Oczywiscie ze pamietam .
    Szkoda ze w tym podanym przez Ciebie linku nie spiewa
    wokalizy Ula Dudziak .
    Co orginal , to orginal .

    Ale inny aspekt Twojego linku NELU .
    Wczoraj napisalem komentarz do wypowiedzi @wieska59 na temat
    motlochu w internecie ( to jego okreslenie ).
    Dzis w podanym przez Ciebie linku , przyjrzalem sie komentazom i
    jako komentarz bodaj 9 pod linkiem , taka oto perelka :

    ” +Kommissarbefehl masz jakieś problemy??? Jeśli masz to morda w kubeł opuść pusty dekiel w dół i wracaj do nory z której się wyłoniłeś, tam już czekają na ciebie żebyś się wypioł do kolejnego gangbang maratonu ”

    No powiedz , czyz to nie piekne ? Taka soczystosc jezyka i konkretyzm
    zadania .
    I to nie idzie w kosmos do Gagarina i Tiereszkowej , tylko tkwi dniami
    i nocami w internecie .
    Ciekawe czasy .

    Pozdrowionka.
    P.S. Polecam ” The Corrs ” w moim linku do @KzP z godz.22:23 .
    Wiem ze lubisz takie klimaty .

  420. Cynamon29

    Dzięki!

    Pzdro

  421. cynamon29
    27 lipca o godz. 22:53
    Posłucham przed snem. Dobranoc.
    Młody zachorzał na ucho – jutro szychta od rana.

  422. zza kałuży,
    to przyjedz do Australii i walcz sobie o polskość, kto ci broni? My tu tez mamy demokracje, wiesz? Bo mnie ta australijska polskość wisi dopóki to będzie Kozijasko a nie Kosciusko. Imie Wanda jest podobno starym aborygeńskim imieniem…

  423. Cynamon!
    Chciałeś, to masz i dobranoc tym razem naprawdę.
    http://www.youtube.com/watch?v=cbIrS_fdEwg

  424. wiesiek59
    26 lipca o godz. 10:29
    Dziwi mnie to co piszesz, bo to nielogiczne i świadczy o tym, że nie znasz faktów z tamtych czasów. Jak myślisz dlaczego warszawiacy tak masowo zbojkotowali rozkaz władz dotyczący kopania umocnień w Warszawie? Przecież za takie nieposłuszeństwo wiadomo, że rozstrzeliwano (najczęściej co 10 tego). Wg mnie po prostu dlatego że spodziewali się ataku na Warszawę i przy braku umocnień Niemcy powinni zostać pokonani szybko co oszczędziło by zniszczeć (ocaliło by ich mieszkania). Natomiast widząc panikę wśród Niemców nie sądzili, że będą w stanie wyegzekwować kary za nieposłuszeństwo. (W Warszawie słychać było odgłosy strzałów armatnich)
    Ten bojkot nie miał wpływu na decyzję o powstaniu , bo ja podjęto wcześniej (właśnie w okresie paniki wśród Niemców). Nic więc dziwnego że nikt z przywódców powstania nie był przeciw. (przesądził zwiad Montera). Potem już podjętej decyzji nie można było cofnąć (o czym pisze Jeziorański). Przywódcy powstania nie mieli właściwie dobrego wyboru (bojkot rozkazu budowy fortyfikacji groził hekatombą warszawiakom). Na wojnie sytuacja jest dynamiczna i trzeba mieć bardzo dobry wywiad o sytuacji na bieżąco , czego oczywiście Powstańcy mieć nie mogli.
    Warszawa dla Niemców była ważnym punktem oporu bo po jej zdobyciu pozostawała tylko Odra jako naturalna przeszkoda na drodze do Berlina. Z tego powodu ściągnięto to dla jej obrony te wyborowe oddziały mimo, że sytuacja na froncie zachodnim nie było dobra i alianci robili duże postępy. Ściągnięto te wojska właściwie w ostatniej chwili , bowiem Rosjanie szybko parli na kierunku Warszawy łatwo zdobywając teren co spowodowało wielkie oddalenie frontu od Lini zaopatrzenia. Jak wiemy zwiady dotarły już do Warszawy i gdyby nie te wzmocnienie Rosjanie pewno stanęli by dopiero na linii Wisły, co przy panice po stronie Niemców mogło by zachęcić do zdobycia z marszu miasta. Silne jednostki zatrzymały Rosjan i zlikwidowały panikę. (Do Warszawy zaczęli wracać dotychczas nią zarządzający i próbowali przygotować miasto do obrony. Wybuch powstania załamał te działania i miasto nie zostało ufortyfikowane. Przeciągające się walki w mieście spowodowały zmianę planów Niemieckich co do obrony na linii Wisły. W rezultacie walk o Warszawę właściwie nie było. Gdyby nie wybuch Powstania to oczywiście Miasto zostało by ufortyfikowane i były by ciężkie walki w tym rejonie. (Dla mieszkańców wykorzystywanych jako siła robocza było by to tez tragiczne)
    Teraz to wielu mędrkuje , ale w większości całkiem nielogicznie. Jedyne co mogło uratować warszawiaków to ucieczka z miasta.

  425. @fidelio
    Anumlik ja skonam kiedyś ze śmiechu przez Ciebie.
    Obiecanki cacanki.
    Weź mi wytłumacz jakim cudem Izrael broniąc się od 1948 r. nieustannie poszerza swoje terytorium.
    Właśnie broniąc się przed wyjątkowo nieudolnymi agresorami. Co zaatakują, od pierwszej wojny izraelsko-arabskiej poczynając, to Izrael na tym korzysta – terytorialnie albo propagandowo. Przypomnę, że dopiero co powstałe państwo Izrael, w roku 1948, najechały zmasowane siły egipskie, irackie, syryjskie, transjordańskie i libańskie), z której słabsze liczebnie wojska izraelskie „wykroiły sobie” dodatkowo (poza tymi przyznanymi przez ONZ) zachodnią Galileę, zachodni Negew i część Jerozolimy. Wymienienie wszystkich innych zajęłoby pół książki. Jak pewnie wiesz wojna sześciodniowa został sprowokowana przez Egipt, Jordanię, Irak, Kuwejt, Tunis, Sudan, Maroko i Algierię, które przy poparciu Pakistanu, Indonezji, ZSRR i Chin, nawiązały porozumienie wojskowe, które miało „popędzić kota” coraz silniejszemu Izraelowi. Wyprzedający atak Izraela (och, ten Mossad) rozbił w puch w ciągu niespełna tygodnia zjednoczone wojska arabskie, co skończyło się kolejnymi zdobyczami terytorialnymi. 17 czerwca 1967 ministrowie spraw zagranicznych trzynastu państw arabskich proklamowali w Kuwejcie utworzenie wspólnego frontu walki przeciwko izraelskiej agresji. Zresztą, co Ci będę tłumaczył, w każdym podręczniku historii Bliskiego Wschodu to znajdziesz, odmalowane we wszystkich kolorach. Przypomnę tylko, że agresja Izraela w czasie wojny sześciodniowej, miała zapobiec wymazania Izraela z mapy świata.

    Gdyby Polska się tak broniła w 1939 to graniczylibyśmy dziś z Chinami na wschodzie, a na zachodzie z Atlantykiem.
    @wiesiek59, opowiedział o godz. 20:40 znakomity kawał, który jest odpowiedzią na Twój bon mot. Zacytuję:
    Rok 1967, pustynia, piechurzy egipscy uciekają na piechotę, a za nimi jedzie izraelski czołg.
    Piechurzy padają, strzelają z automatów, biegną dalej.
    Czołg jedzie…..
    W pewnym momencie piechurzy padają bez tchu.
    Czołg staje, klapa się otwiera, wychyla się czołgista i pyta:
    – czemu nie strzelacie?
    – nie mamy naboi
    – a chcecie kupić?

    Poza tym chcesz jeszcze o czymś porozmawiać?

  426. @anumlik
    „Przypomnę tylko, że agresja Izraela w czasie wojny sześciodniowej, miała zapobiec wymazania Izraela z mapy świata.”

    Tylko, że rzeczywistość wygląda w ten sposób, że to właśnie Izrael wymazuje właśnie Palestynę z mapy świata. Taki żydowski dowcip.
    Nie dziwię się, że wzdychasz z podziwem do Mossadu. Faktycznie zdolniachy, przylecieli do New Yorku nagrywać event 9/11 i potem opowiadali o tym w izraelskim talk show.
    https://www.youtube.com/watch?v=UMkX5uemLyk

  427. Dyskutanci daleko odeszli od powstania. Tymczasem dyskusje o nim trwać będą jeszcze wiele dziesięcioleci, jeśli przetrwamy to co Lem nazywał „okienkiem atomowym”.
    Młodzi ludzie, którzy zorganizowali Muzeum Powstania w Warszawie, oraz Norman Davies w swojej książce, a także autorzy wielu innych opracowań o nim uczą nas wielu ciekawych rzeczy. Mimo klęski, śmierci tysięcy powstańców i cywilów, zburzenia stolicy, zdrady aliantów, w najnowszej historii Polski byliśmy mądrzejsi o te właśnie doświadczenia. Nie straciliśmy okazji po 1989 r. Obyśmy nie tracili szans nadal. A 1 sierpnia warto zadumać się nad losem i poległych i żywych, ostatnich świadków historii. Uronić parę łez i budować w sobie determinację do dalszych zwycięstw, w imię ofiary, która nie była daremna.

  428. Weź mi wytłumacz jakim cudem Izrael broniąc się od 1948 r. nieustannie poszerza swoje terytorium.
    Tak samo jak Sowieci, broniąc się, po 1939 roku rozszerzyli swoje terytorium (plus strefa wpływów).

    Arabowie to zgraja niezłych cymbałów, że tak się dają dmuchać w rurkę od ponad 60 lat, a solidarność krajów arabskich to temat na niezły kabaret. Jedyna akcja, którą szmaciane łby przeprowadziły z głową, to wojna Yom Kippur i odepchnięcie Izraela od Kanału Suezkiego, czyli odzyskanie strat z wojny z 1967 roku.

    Gra się tak, jak przeciwnik pozwala. Szmaciane łby potrafią tylko lamentować do kamery i szaty drzeć, ale nic ponad to. Nic dziwnego, że Izrael robi to, co chce.

  429. anumlik, mając za nic ludobójstwo i stosowanie taktyki spalonej ziemi, jaka obecnie ma miejsce w Gazie za sprawą izraelskie agresji, stawiasz się na równi tymi, którzy byli zupełnie obojętni na los Żydów eksterminowanych przez Niemców podczas II wojny świarowej, uznając to za zrozumiałą kolej rzeczy (wygrywał silniejszy, działało darwinowskie prawo rasy Panów), a nawet pożądaną.
    To jest dokładnie ta sama amoralna – bezlitosna, cyniczna, pozbawiona serca nikczemność, a mówiąc wprost i językiem, który chyba bardziej może do Ciebie dotrzeć: ordynarne skoorwysyństwo.

  430. @Sucharek
    „Tak samo jak Sowieci, broniąc się, po 1939 roku rozszerzyli swoje terytorium (plus strefa wpływów).”

    Wystarczy przeczytać Suworowa żeby wiedzieć, że Sowieci byli przygotowani do ataku, a nie do obrony.

  431. winno być:
    To jest dokładnie ta sama amoralna – bezlitosna, cyniczna, pozbawiona serca – nikczemność; a mówiąc wprost i językiem, który chyba bardziej może do Ciebie dotrzeć: takie same ordynarne skoorwysyństwo.

  432. Jimmy Carter ładnie podsumowuje politykę Izraela:
    https://www.youtube.com/watch?v=uvtC_qzHVM4

  433. Ciekawy wywiad coreczki (bezmyslna tuba PO) Wielowieyskiej z tata.

    Tata Wielowieyski w praktyce mowi dokladnie slowo w slowo to co Kaczynski!
    Jest nawet kondominium niemiecko-rosyjskie.

    Zabraklo calkowicie refleksji jaka odpowiedzialnosc za obecny stan rzeczy ponosi rzadzaca od 7-miu lat partia – ale to pewnie ocenzurowala gorliwa coreczka.
    http://wyborcza.pl/magazyn/1,139825,16379875,Tato__co_z_ta_Polska.html?order=najnowsze#opinions

  434. The Malaysian Airline MH17 Crash: Sixteen Central Issues Which Cannot be Ignored (16 kwestii ktore nie moga byc ignorowane)

    http://www.strategic-culture.org/news/2014/07/27/malaysian-mh17-crash-sixteen-central-issues-which-cannot-ignored.html

  435. Odnoszac obecna zbrodnie izraelska do naszych realiow – charakterystyczne jest nabranie wody w usta przez tzw. lewicujacych polskich publicystow, autorytety itp
    W wielu przypadkach sa to polskie elity o zydowskim pochodzeniu.

    Ci sami majacy zawsze tyle do powiedzenia na temat rownosci i sprawiedliwosci wobec zbrodni w Palestynie wymownie milcza.

    Gdzie jest Michnik gdzie jest Passent.
    Gdzie Warszawski?

    To jest ta charakterystyczna hipokryzja, falsz – charakteryzujacy nasze pseudolewicowe autorytety.
    Tylko w Polsce jest mozliwa przyjazn na poziomie przekonan majacego podobno serce po lewej stronie publicysty Daniela Passenta z prawicowa hijena Oriana Fallaci.

    Izrael laczy ponad przekonaniami i zasadami.
    A moze chodzi o pieniadze.

  436. US Intelligence on Malaysian Flight MH17: Russia Didn’t Do It. “US Satellite Photos do not Support Obama’s Lies”

    http://www.strategic-culture.org/news/2014/07/25/us-intelligence-malaysian-flight-mh17-russia-didnt-us-satellite-photos-not-support-obama-lies.html

  437. Washington Is Escalating the Orchestrated Ukrainian “Crisis” to War — Paul Craig Roberts

    http://www.strategic-culture.org/news/2014/07/25/washington-is-escalating-orchestrated-ukrainian-crisis-war-roberts.html

  438. ANCA-NELA
    https://www.youtube.com/watch?v=etXAm-OylQQ

    Jezeli masz troche czasu i przede wszystkim ochoty otworzyc oczy i poznac prawde o konflikcie izraelsko -palestynskim.

    Opowiada Zyd syn izraelskiego generala – Miko Peled.

  439. Prawiczki bedo mialy smutno mine no jutro nalukowcy rosyjscy z Nowosielska opublikujo prawde kto zastrzelil samolot malezjanski
    http://www.Russianlites.com

  440. … no i znowu na tapecie zydzi, Zydzi i antysemityzm.
    =========================
    Nieustajaca dyskusja; tyle ich już było…
    Za kazdym razem, kiedy wraca, przypomina mi się…
    …..
    Za mojego pobytu tutaj w Australii, musialo byc dziesiatki dokumentalnych filmow o holocauscie i zydach ( Zydach? ). Nie wydaje mi sie zebym, ( na przestrzeni dziejów, hi, hi ) ominął jeden.
    .
    Taki pamietam, miedzy innymi.
    Stary czlowiek stoi, gdzies w lesie na Litwie, nad duzym zapadliskiem gruntu. To jest miejsce egzekucji calej miejscowej zydowskiej populacji. Tu lezy jego rodzina i sasiedzi; on sam miał szczęście; nocą wygrzebal sie spod stosu trupow i uciekł; udalo mu się przeżyć.
    Stary czlowiek stoi nad tym grobem, lzy mu ciekną po policzkach i mnie tez. Czuje do niego wielką sympatie, zal mi go…
    ………………………
    Pare lat później, inny dokument.
    ( Tu uwaga. W Australii nie istnieje specjalistyczny kanal antysemicki; to co opisuje widzialem na rzadowym kanale ABC, ogolnodostepnym )
    .
    Grupa starych ludzi w Izraelu wspomina dawne dni sławy i chwały. Kiedy zabijali ( to jest slowo ktorego sami używają ) Palestyczykow, razem z ich kozami i osiołkami, czyszcząc Izrael z nieporzadanego elementu.
    Wspominaja np. jednego z kolegów, juz w Krainie Wiecznych Łowów, „Ooooo, to był prawdziwy morderca…” (tak mówią!; z uznaniem i jakby zazdoscia, że mu nie dorownywali… ).
    Kiedys, wspominaja, zapowiedzial jakiejś Palestynskiej rodzinie, że do jutra, do 3:00 ma ich nie być, BO… . Na drugi dzień spotkal ich juz w drodze, uciekających. Byla dopiero 12:00, ale on ich i tak wszystkich zabił, z dziecmi i z calym inwentarzem, na tej drodze.
    Oni to wspominaja z usmiechem, jaki to pyszny kawał im zrobił……
    Ten facet byl z Bełżca, wspominają. Krajan nasz…
    .
    Innego wspominają, byłego studenta medycyny z Budapesztu. Ten im opowiadal, że w Budapeszcie ciagle brakowalo im zwłok do ćwiczeń. A tu mógł kroic nozem do wyboru do koloru! Lubil jednakowoż najbardziej, rozkrawać na żywca…
    .
    To nie ja, antysemita, tak mówię; to oni wspominają, do kamery.
    .
    Tak ogladam to doco, oglądam i mnie męczy coś; jednego z nich skądś znam…
    I nagle Eureka!
    To ten znad tego dołu w litewskim lesie! ( patrz poprzednie doco ).
    Pan Bóg, jesli istnieje, w swej niezmierzonej mądrości, uratowal go przed banda morderców, zeby on sam został takim samym mordercą.
    I sie tym chwalił do kamery na moim TVzorze.
    .
    Hej, to znowu ja, Wasz wesoły „antysemita” ( Uwaga! Nie mylić z antysemitą )
    Georges53.

  441. @Ewa-Joanna 27 lipca o godz. 23:06
    “to przyjedz do Australii i walcz sobie o polskość, kto ci broni?”
    Nie zrozumiałaś moich argumentów. No cóż, pewnie moja wina.
    Nie tłumaczyłem wystarczająco jasno.

    Widziałem w życiu wiele osób, które szukając czyjejś porady w ważnej dla siebie sprawie myślą, że pięć razy powtarzając tą samą historię będą lepiej zrozumiane aniżeli robiąc to tylko jeden raz.

    Zawsze uważałem takie osoby za blondynki. Jest ich jednak o niebo więcej niż bym się spodziewał, tak więc to ja muszę się dostosować.

    Wygląda to mniej więcej tak:

    Siostra złamała nogę i nie miała ubezpieczenia a urzędniczka w szpitalu była czarna i nie zrozumiała jak jej siostra tłumaczyła że to przez psa.
    Siostra złamała nogę i nie miała ubezpieczenia a urzędniczka w szpitalu była czarna i nie zrozumiała jak jej siostra tłumaczyła że to przez psa.
    Siostra złamała nogę i nie miała ubezpieczenia a urzędniczka w szpitalu była czarna i nie zrozumiała jak jej siostra tłumaczyła że to przez psa.
    Siostra złamała nogę i nie miała ubezpieczenia a urzędniczka w szpitalu była czarna i nie zrozumiała jak jej siostra tłumaczyła że to przez psa.
    Siostra złamała nogę i nie miała ubezpieczenia a urzędniczka w szpitalu była czarna i nie zrozumiała jak jej siostra tłumaczyła że to przez psa.

    Wracając do tematu, czyli do “to przyjedz do Australii i walcz sobie o polskość, kto ci broni?”

    powtarzam, że ja tego robić nie muszę. Zrobił to za mnie Australijczyk:
    **http://www.mtkosciuszko.org.au/english/controversy.htm
    powtarzam, że ja tego robić nie muszę. Zrobił to za mnie Australijczyk:
    **http://www.mtkosciuszko.org.au/english/controversy.htm
    powtarzam, że ja tego robić nie muszę. Zrobił to za mnie Australijczyk:
    **http://www.mtkosciuszko.org.au/english/controversy.htm
    powtarzam, że ja tego robić nie muszę. Zrobił to za mnie Australijczyk:
    **http://www.mtkosciuszko.org.au/english/controversy.htm
    powtarzam, że ja tego robić nie muszę. Zrobił to za mnie Australijczyk:
    **http://www.mtkosciuszko.org.au/english/controversy.htm

    tak samo, jak stolicę powiatu Warsaw i sam powiat Kosciusko w stanie Indiana nie nazwał tak Polak ani Polonus czy też potomek Polaka, tylko Amerykanin, który znał postać gen. Kościuszki i uważał, że jest godna upamiętnienia
    tak samo, jak stolicę powiatu Warsaw i sam powiat Kosciusko w stanie Indiana nie nazwał tak Polak ani Polonus czy też potomek Polaka, tylko Amerykanin, który znał postać gen. Kościuszki i uważał, że jest godna upamiętnienia
    tak samo, jak stolicę powiatu Warsaw i sam powiat Kosciusko w stanie Indiana nie nazwał tak Polak ani Polonus czy też potomek Polaka, tylko Amerykanin, który znał postać gen. Kościuszki i uważał, że jest godna upamiętnienia
    tak samo, jak stolicę powiatu Warsaw i sam powiat Kosciusko w stanie Indiana nie nazwał tak Polak ani Polonus czy też potomek Polaka, tylko Amerykanin, który znał postać gen. Kościuszki i uważał, że jest godna upamiętnienia
    tak samo, jak stolicę powiatu Warsaw i sam powiat Kosciusko w stanie Indiana nie nazwał tak Polak ani Polonus czy też potomek Polaka, tylko Amerykanin, który znał postać gen. Kościuszki i uważał, że jest godna upamiętnienia

    “Bo mnie ta australijska polskość wisi dopóki to będzie Kozijasko a nie Kosciusko.”

    Już raz pytałem, no ale mogę jeszcze pięć razy:

    Zatem która wersja jest poprawna? Jagungal, Jargangil, Targangil czy Tackingal? Która bardziej odpowiada @@Ewie-Joannie od Kozijasko?
    Zatem która wersja jest poprawna? Jagungal, Jargangil, Targangil czy Tackingal? Która bardziej odpowiada @@Ewie-Joannie od Kozijasko?
    Zatem która wersja jest poprawna? Jagungal, Jargangil, Targangil czy Tackingal? Która bardziej odpowiada @@Ewie-Joannie od Kozijasko?
    Zatem która wersja jest poprawna? Jagungal, Jargangil, Targangil czy Tackingal? Która bardziej odpowiada @@Ewie-Joannie od Kozijasko?
    Zatem która wersja jest poprawna? Jagungal, Jargangil, Targangil czy Tackingal? Która bardziej odpowiada @@Ewie-Joannie od Kozijasko?

    oraz udzielić porady:

    jak się Amerykaninowi nie wyjaśni, że “pierogi” to jest już liczba mnoga w związku z czym mówienie “pierogis” nie ma sensu to zrozumie i więcej “pierogis” mówić nie będzie. Australijczyk też zrozumie @Ewę-Joannę jak mu poda poprawny wzorzec wymowy. W mojej ulubionej rozgłośni muzyki poważnej wszyscy prowadzący nazwiska takie jak Marcelina Sembrich-Kochańska, Teresa Żylis-Gara, Szymanowski czy ze wspólczesnych Beczała, Kwiecień, Podleś czy Kurzak wymawiają bezbłędnie.

    Nie wstydź się poprawić Australijczyka!
    Nie wstydź się poprawić Australijczyka!
    Nie wstydź się poprawić Australijczyka!
    Nie wstydź się poprawić Australijczyka!
    Nie wstydź się poprawić Australijczyka!

  442. Ale z tą liczbą mnogą (nie dokuczaj E-J) to żeś trafił akurat w polszczyznę. Profesor Markowski już dawno zastanawiał się, dlaczego Polacy z taką lubością adaptują wyrazy pochodzenia najczęściej angielskiego (amerykańskiego) w liczbie mnogiej do liczby pojedynczej w polszczyźnie. Czips (jeden) i chip, klips i clip, komandos i commando, krakers i cracer, Eskimos i Eskimo.

  443. Andrzej Falicz
    28 lipca o godz. 3:37
    Ty tak poważnie? Naprawdę uważasz, że jeśli ja przeczytam jeden wywiad z jednym synem jednego generała, to mi się natychmiast oczy otworzą?
    Przecież wiesz, że aby te wynurzenia pojąć i przyjąć za własne, musiałabym się wpierw nauczyć obcego mi języka. Chyba angielskiego…
    Jesteś na blogu wystarczająco długo, aby wiedzieć, że tego akurat języka nie znam i już się raczej nie nauczę.
    No, chyba że ty sobie kupisz polską klawiaturę.
    Wiadomo też powszechnie, że jestem nierozjaśnianą blondynką i pewnie dlatego tak sobie myślę, że zarobiwszy u Arabów takie pieniądze, jakie zarobiłeś, byłbyś niewdzięcznym pomiotem świni, gdybyś pisał nie to, co piszesz w tym akurat temacie.
    A ja nie zarabiałam ani u jednych, ani u drugich.
    Weź i przestań mnie umoralniać, bo mnie rozśmieszasz a temat jest nie do śmiechu.

  444. Andrzej Falicz!
    Na dodatek przekręcasz mój nick. Na dodatek od dawna już nieaktualny, bo go skróciłam.
    To nieeleganckie.

  445. Kartka z podróży
    27 lipca o godz. 22:10
    A jakżeby nie? Tym bardziej, że część po polsku. Sam nie palę, ale we wczesnej młodości popalałem. Mam oprócz jej pierwszej płyty (Aniołowie z nieba) wszystkie pozostałe. Z jej powodu zacząłem uczyć się czeskiego. I jak to u nas bywa materiały do nauki tego języka mocno ograniczone.
    Na schle:)

  446. @atalia
    Twój sceptycyzm to coś na kształt Sp. z o.o. Nie obejmuje narodowego obłędu jakim było PW.

  447. @LA
    Pytam po raz trzeci. Masz jakąś inną propozycję oprócz zarzucania mi – jak to ładnie nazwałeś – ordynarnego skoorwysyństwa, za ten rodzaj nikczemności, który – według Ciebie – nikczemnością pewnie by nie był, gdybym zaproponował zrzucenie atomówki na Izrael. W poście z godz. 22:12 do Ciebie, o Szlachetny, pisałem: możliwości pokojowego rozwiązania tego konfliktu nie ostały się dłużej niż do następnego ataku rakietowego ataku Hamasu i krwawego odwetu (niewspółmiernie często krwawego) Izraela. Powtórzę głośno – niewspółmiernie krwawego. Oraz w poście do @zza kałuży (z godz, 22:31) – Izrael jest bez przerwy, od 1948 roku atakowany i to co czyni (fakt, często bezsensownie okrutnie, co jest godne potępienia) jest obroną. Jeszcze raz powtórzę głośno bezsensownie okrutnie, co jest godne potępienia.

    Powtórzę więc po raz trzeci, tym razem słowami „hasła na płocie wielkości boiska do koszykówki”, które od 1968 roku jest niezmiennie to samo: POTĘPIAM AGRESJĘ IZRAELA NA KRAJE ARABSKIE.

    Pod ambasadę Izraela, podobnie jak Nela, nie pójdę.

  448. No to jest nas już dwoje! Zawszeć raźniej!

  449. @anumlik 27 lipca o godz. 22:41
    „Mnie to, że @ozzy jest piarowcem szwedzkiej gminy żydowskiej jest tak samo obojętne jak Tobie powinno być obojętne, że ja jestem cadykiem z Leżajska.”
    Tyle, że jak cadyk z Leżajska się odzywa, to (liczę na to) zwykle mówi mądre rzeczy i osądza sprawiedliwie. Inaczej nie byłby cadykiem. A nie tylko powtarza pijarowe talking points.

    „Porównanie sytuacji Izraela do sytuacji sprzed Powstania w 1944 roku, jest o tyle nieuprawnione, że Izrael jest bez przerwy, od 1948 roku atakowany”
    W 48-ym? Mówisz o zaatakowaniu Izraela przez Złego Księcia Bernadotte? Ja wiem, za mało dziesiątek tysięcy Żydów wyciągnął z hitlerowskich łap i musiał za tę zbrodnię zapłacić głową. Tak hartowała się stal, z której wykuwano izraelskich premierów.

    Tak samo jak Izrael skarżyli się też amerykańscy wojskowi w Iraku i w Afganistanie. Że byli tam ciągle atakowani! Wyobrażasz to sobie?!
    I że nie mieli innego wyboru tylko musieli międzynarodowe koalicje uskuteczniać aby odwieczny porządek rzeczy przywracać. Zupełnie jak Izrael w 56-tym.

    „Powstanie było także rozpaczliwą obroną, nie atakiem. Czy tam w Ameryce busole zupełnie się już polskich patriotom rozjechały?”
    Usiłujesz wytłumaczyć mi to, co ja tobie napisałem? 😉
    Nic to, najważniejsze, że zrozumiałeś moje porównanie Gazy do Warszawy i potrafiłeś moją myśl wyrazić swoimi słowami.

    Aby było jasne. Gdyby to ode mnie zależało to doradziłbym Palestyńczykom metody oporu wobec izraelskiej okupacji bez użycia przemocy. Bez tych rakiet, bez bomb w autobusach, bez napadów na osadników. Także proszę nie uważać, że ja się cieszę tak jak ci izraelscy debile oglądający masakrowanie ludzi jakby byli widzami w rzymskim amfiteatrze.

    Rozumiem natomiast Palestyńczyków tak samo, jak rozumiem warszawskich powstańców. Ileż można znosić poniżenie? I proszę mi nie mówić, że to winą Palestyńczyków były ambicje Nasera objęcia przywództwa w świecie arabskim czy wypchnięcia z Bliskiego Wschodu jego dotychczasowych panów, jak np. Wlk. Brytanii.

    Zasrany kąt świata, zasrani mieszkańcy. Jak najmniej o tych zasranych ludziach myśleć, z pewnością nigdy do tych zasranych, nienawidzących się zwierząt nie pojechać.

    Pomyśleć tylko ze smutkiem, że odkąd przeczytałem „Zapomniany świat Sumerów” Bieleckiego (a następnie wszystko, co jako dziecko mogłem i nie mogłem zrozumieć) o Sumerze, Asyrii, Egipcie, Mykenach, Grecji, Krecie, Persji i Palestynie to powziąłem postanowienie, aby kiedyś, kiedyś, wybrać się w podróż zwiedzając kraje w chronologicznej kolejności rozwoju najważniejszych cywilizacji.

    Jak sobie pomyślę, że aby wjechać do Izraela musiałbym poddać się tym wszystkim opisywanym upokorzeniom na granicy a potem cały czas myśleć, że moje pieniądze finansują bomby urywające dzieciakom w Gazie nogi to dziękuję, ale nie skorzystam.

  450. @ Torlin 28 lipca o godz. 6:02
    „Czips (jeden) i chip”
    Hi, hi, na to bym nie wpadł. Żeby jeden układ scalony albo wiórek ziemniaczany nazwać czipsem kiedy on jest czip jak byk!

  451. Jak sobie pomyślę, że aby wjechać do Izraela musiałbym poddać się tym wszystkim opisywanym upokorzeniom na granicy a potem cały czas myśleć, że moje pieniądze finansują bomby urywające dzieciakom w Gazie nogi to dziękuję, ale nie skorzystam.

    Jak sobie pomyślę, że aby polecieć do USA musiałabym się poddać tym wszystkim upokarzającym procedurom, odpowiedzieć na różne upokarzające pytania w ankiecie to ………………………..
    „zostaję z tymi, co zostali”.

  452. @Nela 7:22
    =============
    .
    >>> Na dodatek przekrecasz moj nick.(…) To nieeleganckie >>>
    .
    A bylo eleganckie gdy mnie SzPani nazywala Żorżykiem (jeszcze nie tak dawno; 2 mies temu )?
    A bylo eleganckie gdy SzPani nazywala Falicza Falliczem…?
    A bylo eleganckie gdy SzPani nazywala Kadetta Bieglerem…?
    .
    Strasznie SzPani elegancka dzisiaj…

  453. Georges53
    28 lipca o godz. 9:02
    Kłamiesz bez sensu.

  454. @zza kałuży, 28 lipca o godz. 8:32
    Aby było jasne. Gdyby to ode mnie zależało to doradziłbym Palestyńczykom metody oporu wobec izraelskiej okupacji bez użycia przemocy. Bez tych rakiet, bez bomb w autobusach, bez napadów na osadników. Także proszę nie uważać, że ja się cieszę tak jak ci izraelscy debile oglądający masakrowanie ludzi jakby byli widzami w rzymskim amfiteatrze.

    To jest jakaś propozycja. Inna niż „atomówka na Tel Aviv” i inna niż protesty pod ambasadą. W Warszawie, pod ambasadą Izraela, dopiero co odbył się protest dwóch grup, które kordonem oddzielała policja. Jedna składała się z Żydów (nie wiem czy byli w niej Izraelczycy), druga z Palestyńczyków. Hasła głosili podobne. Druga strona – „do piachu”. Co do zastosowanej przez Gandhiego zasady Non violence. Nie sądzę, aby lud, który z Koranu wydłubał jeden tylko fragment sury, nazwanej „Łupy” – To nie wy ich zabijaliście lecz Bóg ich zabijał zechciał się kierować miłosierdziem. Norweski ruch oporu w czasie drugiej światowej, Czesi podczas i po zdławieniu Praskiej Wiosny, działalność L.M.Kinga, czy nasza „Solidarność”, to jednak nie radykalny, spaczony o pojęcie dżihadu islam. No, ale próbować można.

    Rozumiem natomiast Palestyńczyków tak samo, jak rozumiem warszawskich powstańców. Ileż można znosić poniżenie? I proszę mi nie mówić, że to winą Palestyńczyków były ambicje Nasera objęcia przywództwa w świecie arabskim czy wypchnięcia z Bliskiego Wschodu jego dotychczasowych panów, jak np. Wlk. Brytanii.

    Ależ ja ich też rozumiem. Tak po ludzku rozumiem. I moje pytanie o propozycje rozwiązania tego gordyjskiego węzła, nie wypływają z niczego innego niż z empatii. Ale to jest węzeł gordyjski. A cynizm izraelskich osadników podsycanych przez polityków z partii Likud dorównuje cynizmowi polityków Hamasu i Hezbollah. Uzbrajanych przez niemal cały świat arabski, dla którego strefa Gazy jest tylko pretekstem do wymazania Izraela z powierzchni ziemi. Z tym, że obecnie uzbrajanych w coraz doskonalsze i coraz bardziej precyzyjne rakiety.

    Pozdrawiam

  455. Homilia poniedziałkowa; „To uprzywilejowana pozycja sprawiła, że religia – w swoich założeniach oparta na miłości bliźniego – ustąpiła miejsca instytucji ferującej wyroki, ziejącej jadem, nienawiścią i zemstą – mówi w „Newsweeku” prof. Wiktor Osiatyński.”
    Dopiero będzie radość gdy PiS zdecydowanie wygra wybory i będzie robił co chce samodzielnie. Cieszcie się rodacy gdy Chrystus będzie waszym królem.

  456. „Jak sobie pomyślę, że aby polecieć do USA musiałabym się poddać tym wszystkim upokarzającym procedurom, odpowiedzieć na różne upokarzające pytania w ankiecie…” i to jeszcze w tym upokarzającym języku… 🙄

  457. zza kałuży
    to ja ci powtórzę bardziej zrozumiale:
    – mnie to najzupełniej wisi!

  458. anumlik
    28 lipca o godz. 9:20

    Mam podobne wrażenia.
    Ktokolwiek będzie siedział w fotelu premiera Izraela, czy Autonomii Palestyńskiej, będzie miał na prawym skrzydle nieustępliwych religijnych fundamentalistów.
    Z pryncypiami i wiarą się nie dyskutuje, kompromisy są niemożliwe.
    Przecież wolą boską jest…….

    Dziwnym trafem, zapomina się o roli krajów arabskich w utrzymywaniu tego status quo.
    Czy gdyby presje na Arabię Saudyjską i Katar wywarł ich gwarant i sojusznik, zmieniłyby się reguły gry na Bliskim Wschodzie?
    Przecież finansowanie „swoich” ugrupowań zbrojnych przez szejków nie jest tajemnicą.
    A spore fundusze trafiają w ręce ugrupowań skrajnych.
    Saudowie prowadzą długofalową politykę finansując meczety, szkoły, dobroczynność.
    Inwestują, chcąc być regionalnym mocarstwem.
    A nic tak nie jednoczy krajów arabskich jak wspólny wróg……

    Podobnym wrogiem były świeckie dyktatury.
    I dzieki uprzejmości USA i ich krótkowzrocznej polityce, zostały zlikwidowane.

  459. ZAPROSZENIE
    STU PROFESORÓW – OJCZYZNA ZGUBIONA
    Co się dzieje w Polsce i w Europie, wytłumaczą nam profesorowie:
    Krystyna SKARŻYŃSKA, Rafał CHWEDORUK, Krystyna IGLICKA-OKÓLSKA.
    Radio TOK FM, 29 lipca 2014, g. 20.05.
    Zapraszam!

  460. Dziś moim zdaniem najbardziej krzepiącą wiadomością dnia jest wypowiedź profesora Wiktora Osiatyńskiego o konieczności wypowiedzenie konkordatu – zwrócił uwagę na to również Jasny Gwint w komentarzu z 9,53.

    Dla mnie tym ważniejsza, że na ksiązkach Wiktora Osiatyńskiego jeszcze w latach 80 wyrabiałem sobie pogląd na demokrację.

    Oczywiście postulat Wiktora Osiatyńskiego jest w politycznych realiach klechistanu nierealny. Tym niemniej ważne jest, że profesor – niewątpliwie autorytet naukowo-polityczny – jasno i dobitnie powiedział to co dla wielu krajan, w tym mnie, jest od kilku lat oczywiste.
    Owo wypowiedzenie konkordatu jest równocześnie określeniem konkretnego celu politycznego, który pozwala wyrwać się z magmy beznadziejnego i męczącego bredzenia o mgławicowych relacjach państwo-kosciół.

    Profesor mówił dziś w radiu TOK FM: „- Każda poranna msza powinna być odprawiana za duszę generała Jaruzelskiego, który – wprowadzając stan wojenny i zakazując działalności wszystkich instytucji i organizacji – zostawił tylko Kościół. Tym samym wepchnął do niego Polaków. Od 13 grudnia wszystko mogło odbywać się tylko w kościele. (…) Problem pojawia się wtedy, kiedy Kościół dostaje od państwa zielone światło do subiektywizowania prawa. Wszędzie tam, gdzie wchodzi w grę ludzkie życie i wolność wyboru, musi być jasno określone, co wolno, a czego nie – w przeciwnym razie silniejsi narzucą swoją wolę słabszym. Tak właśnie zaczyna dziać się w Polsce (…) W zderzeniu z fundamentalizmem trzeba być jak on stanowczym. Trzeba uznać, że rachunek III RP wobec Kościoła został spłacony.”

    Święte słowa panie profesorze.

    Pozdrawiam

  461. @KZP
    „Dziś moim zdaniem najbardziej krzepiącą wiadomością dnia jest wypowiedź profesora Wiktora Osiatyńskiego o konieczności wypowiedzenie konkordatu – zwrócił uwagę na to również Jasny Gwint w komentarzu z 9,53.”

    „Jego zdaniem jedyną partią, która konkordat mogłaby wypowiedzieć, jest Kongres Nowej Prawicy.”
    To już nie jest krzepiące. Konkordatu nikt nie wypowie bo polscy politycy to tchórze.

  462. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Czlowiek Roku 2014 GW „Mandela” w Polsce u Tuska juz zaplacilby podatek dochodowy … (?)

    http://www.faz.net/aktuell/wirtschaft/unternehmen/presse-moskau-verliert-gegen-ex-yukos-eigentuemer-13068106.html

  463. Ha ,ha i tutaj mozna sie zastanowic …
    „znam” wielu Izraelczykow ktorzy krytykuja wlasny kraj ,znam b. wielu Polakow ,ktorzy krytykuja wlasny kraj ,znam wielu Ukraincow i paru Rosjan,
    ktorzy krytykuja wlasny kraj … ale nie znam ani jednego Palestynczyka ,
    ktory krytycznie odnioslby sie do swojego ,nieistniejacego co Prawda ,ale Kraju …Istnieje odpowiedz ?
    Pana Falicza nie pytam o zdanie ,bo z ´fanatykami — szkoda gadac ..
    Pozdrawiam

  464. Fidelio

    Zwróciłem uwagę w komentarzu, że w polskich realiach politycznych to na razie niemozliwe.

    Tym niemniej jest to konkretny cel w perspektywie długofalowej.

    Pzdro

  465. Daniel Passent
    28 lipca o godz. 10:59

    ZAPROSZENIE
    STU PROFESORÓW – OJCZYZNA ZGUBIONA
    Co się dzieje w Polsce i w Europie, wytłumaczą nam profesorowie:
    Krystyna SKARŻYŃSKA, Rafał CHWEDORUK, Krystyna IGLICKA-OKÓLSKA.
    Radio TOK FM, 29 lipca 2014, g. 20.05.
    Zapraszam!
    ….

    Nareszcier szansa na dyskusje zamiast wzajemnego klepania sie po plecach i przytakiwania paru znajomych o „slusznych i nowoczesnych” pogladach.

  466. Co roku liczba plemników spada o 1,5%. W 2050 r. grozi nam wyginięcie samców. Aż w 60% przyczyną bezdzietności par jest niepłodność męska. Dzisiejszy 40-latek ma zaledwie jedną trzecią testosteronu, który miał mężczyzna w jego wieku 20 lat temu.
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/czy-grozi-nam-seksmisja-rozmowa-prof-krzysztofem-l-krzystyniakiem
    ===========

    Takie proste wyjaśnienie dziesięcioleci pokoju w Europie…..

  467. @Nela 9:06
    ===============
    .
    Rozumiem, że SzPani nie pamieta.
    Rozumiem, że SzPani wstydzi się pamiętać.
    Slusznie się SzPani wstydzi.
    Na SzPani miejscu też bym się wstydził.

  468. Vterans Today pisze:

    Neta Golan, rzeczniczka izraelskiej organizacji „Żydzi przeciw ludobójstwu” przedstawiła oświadczenie, w którym czytamy:

    „My, jako zatroskani obywatele Izraela, musimy powiedzieć światu, że współpraca militarna i dyplomatyczna oraz więzi handlowe z Izraelem muszą zostać wstrzymane natychmiast, dopóki Izrael nie zacznie przestrzegać prawa międzynarodowego.

    Miko Peled, syn izraelskiego generała, stwierdził, że „horrendalne zbrodnie Izraela przeciwko Palestyńczykom nie mogą być dłużej ignorowane.”

    A dalej: „Izrael otrzymuje miliardy dolarów z USA (a szpicle w Polsce tylko 15 milionów za katownie CIE/Mossad!) oraz robi interesy z całym światem Zachodu, głównie w dziedzinie przemysłu zbrojeniowego. Zachodnie rządy wspierają to, co robi Izrael. Nie widzimy żadnych sankcji ani ambasadorów Izraela odesłanych do Tel Aviwu, całkiem przeciwnie. To musi zostać dokonane natychmiast, bezwarunkowo.„

    Doktor Gabor Mate, pochodzenia żydowskiego, w odpowiedzi na kłamstwa Nethanjahu:

    “Netanyahu, ty, który z chirurgiczną precyzją dokonujesz rzezi niewinnych, młodych i starych, ty, który z okrucieństwem zablokowałeś Gazę na całe lata, pozbawiając ludzi rzeczy podstawowych, ty, który kradniesz Palestyńczykom wciąż więcej i więcej ich ziemi, ich wody, pozbawiasz ich plonów – ty przykładasz jakąkolwiek wagę do życia?”

    Czy sam Nethanjahu ponosi pełną odpowiedzialność za obecne zbrodnie Izraela? Na pewno nie. Nie byłyby one możliwe bez gigantycznego wsparcia finansowego żydolandii amerykańskiej, na koszt nie tylko amerykańskich podatników, ale także ludzi okradzionych przez żydostwo z Wall Street oraz City na całym świecie, także w Polsce, np. kredytami we frankach szwajcarskich – tak jest, ponad 700.000 oszukanych przez ten złodziejski gang kredytobiorców w Polsce, co z rodzinami daje ponad 2 miliony Polamów, zmuszonych jest siłą pośrednio do wspierania żydowskiego mordu w Palestynie, gdyż z kradzionych im bezczelnie co miesiąc pieniędzy, przy bierności, a więc współpracy przez grzech zaniechania rządu w Polsce (bo chyba nie polskiego rządu – taki dbałby przecież o Polaków i skrytykowałby oficjalnie żydowski mord) finansowane są żydowskie pociski do czołgów, rakiety, itd., którymi Izrael morduje Palestyńczyków w biały dzień, zupełnie bezkarnie. Każde inne państwo musiałoby już dawno słusznie zostać całkowicie wykluczone ze społeczności międzynarodowej i stać się pariahem świata, a jego przywódcy wylądowaliby przed trybunałem w Hadze.

    http://www.youtube.com/watch?v=NLcWaty9osg#t=104

  469. polska to jeden z niewielu krajow , ktore w tak bezmyslny sposob swietuja swoje porazki , pod przykryciem wielkiej narodowej tragicznej odwaznej kleski.
    dlaczego ?
    moze dla czesci spoleczenstwa to nie byla porazka ?
    moze chcemy byc narodem moralnie bez skazy ? narodem wybranym ?
    mam nadzieje ze takie podejscie do sprawy odchodzi w zapomnienie bo :
    powstanie okazalo sie kleska , a mozna uznac je nawet za zbrodnie ,
    moralnie nie jestesmy specjalni ( czeski cieszyn, jedwabne )
    i nie jestesmy narodem wybranym do jasnej cholery.

  470. Kartka 11.39
    Po wypowiedzi profesora Osiatynskiego o konieczności wypowiedzenia konkordatu już wybuchł na forum Gazety Wyborczej Wielkie Gejzer szamba wyprodukowanego przez katoliban. Chyba go zadziobią albo utopia. A propos – polecam znakomity artykuł w tugodniku NIE na temat stanu szambiarstwa w Polsce/ Okazuje się że już setki rodaków zgineły w szambach bo oszczędzały na profesjonalistach z maskami gazowymi. W całej Europie jestesmy JEDYNYM krajem któremu zdarzają się takie rzeczy i który załatwia wywóz scieków „po gospodarsku”. Ale samorządy i Sanepid maja to w …zadku
    No i puenta – przecież w takium kraju gdzie mnich z Opus Dei jest faktycznym ministrem sprawiedliwość MUSI TAK BYC

  471. Georges 53
    Jako mistrz Savoir Vivre’u racz mi wytłumaczyć co było nieeleganckiego w nazywaniu Kadeta Bieglerem ?
    Ja to osobiście wymyśliłem w hołdzie dla wielkiego dzieła J. Haska, a nie Nela, wiec się jej nie czepiaj .

  472. absolwent,

    to, że ludzie są głupi i włażą do szamba, aby opróżniać je „po gospodarsku” jest winą samych ludzi, którzy się decydują na taką kaskaderkę. Skoro Polak, to i na drzwiach od stodoły poleci, no to z samodzielną obsługą szamba też sobie poradzi. Debeściaki powiatowe – czyż ich nie brak ? Bo przecież nie zawsze bieda stoi za pchaniem nosa własnego nosa (w sensie dosłownym) do szamba (w sensie dosłownym). Państwo może nakazać, ale co z tego, skoro każdy wie lepiej ? Co to zmieni, czy minister będzie z Opus Dei, czy z ZMS ?

    Nie rozumiem, co ma do tego wszystkiego Sanepid, którego zadaniem jest czuwaniem nad bezpieczeństwem sanitarnym, a nie nad bezpieczeństwem i higieną wybierania szamba. Szambo nie przecieka i nie zanieczyszcza wód gruntowych, zaś wywieziona zawartość szamba jest wywożona do zlewni, a nie do rzeki – to jest chyba mandat Sanepidu, a nie sposób, w jaki opróżnia się dół z fekaliami. Tak mi się przynajmniej wydaje…

  473. Kartka z podróży
    28 lipca o godz. 11:39

    Chętnie bym się z entuzjazmem odniósł do słów prof. Osiatyńskiego. Niestety – nie mogę. Niestety – według mnie, o ile ma się rozumny i poważny ogląd sprawy – nie da się. Na cóż radość ze słów obecnie niedrogich, dawno po czasie, bez szans na zmianę w horyzoncie mającym jakiekolwiek znaczenie dla żywych?

    Ci mądrzy profesorowie i nieprofesorowie umilkli na wiele lat wiedząc, co to za boa constrictor z Kościoła kat. Prof Osiatyński się nie odzywał. Prof Samsonowicz, tn co się podpisał pod „instrukcją”, którą wprowadził religię do szkół, gadał nie tak dawno, że „sobie nie wyobrażał” co z tego wyniknie. Uważam, że kłamał i nędznie post factum szukał usprawiedliwienia. Nie jest przecież skrajnym głupcem nie znającym historii Kościoła. Gdyby jednak brać jego słowa serio, byłby marnym profesorem. A marnym być nie chce.
    Ale jeszcze inny profesor, Tadeusz Zieliński, będąc ombudsmanem w połowie lat 90-tych ostrzegał niejednokrotnie, że Polska stoi na krawędzi bycia państwem religijnym. I stało się jak w dowcipie – stojąc na krawędzi, Polska wykonała ogromny krok do przodu.
    I nie ma racji Osiatyński także w tym, że Polska już spłaciła dług wobec Kościoła.
    Po pierwsze, by spłacać dług należy znać jego wartość,
    Po drugie należy zapytać, czy potencjalny dłużnik ma świadomość długu i swobodnie godzi się go zaciągać,
    Po trzecie, Kościół nigdy nie oznajmiał a priori, że czyni cokolwiek dla pieniędzy, wpływów, hołdów, polityki; nie oznajmiał nigdy, że robi coś za kasę, za – niebotycznie wielkim – wynagrodzeniem. Nie oznajmiał, że stosunki tzw. duchowe, są stosunkami handlowymi.
    Po czwarte, nigdy ani Polska ani Polak nie zobaczył bilansu: winien – ma i nie miał możliwości dokonać audytu żądań. Wszystko działo się skrycie.
    A działo się to wszystko dlatego, że prof. Osiatyński i rzesze jemu podobnych, siedzieli cicho, kiedy konieczny był mocny i stanowczy głos sprzeciwu.
    Polska chwali się swoją zdolnością do twardego mówienia: nie.
    Jest to fałszywe przekonanie, więc i pusta duma.

    I na koniec – nie ma racji Osiatyński mówiąc, że „Polska już spłaciła dług”. Nie znając parametrów spłaty nie wiadomo czy spłaciła. Znając zasady zawierania uczciwych transakcji wiadomo coś przeciwnego: że Polska przepłaciła, a po drugiej stronie zielonego stolika miała i ma oszusta i złodzieja.

    Osiatyński miał wręczyć Polakom złoty róg. A dziś mają tylko sznur.
    Nie wiadomo co było kapitałem,a co jest procentem.

  474. Absolwent

    To było oczywiste, że po tak dobitnej i jasnej wypowiedzi Osiatyńskiego się zagotuje – czy raczej zabulgocze.

    Z tym, że Osiatyński to nie byle kto. Ta wypowiedź ma swoją wagę.
    Brat Oblat, docent Królikowski który który staje się naczelnym „konstytucjonalistą” klechistanu to przy nim cienki Bolek.

    ————————————————————-

    Co do szamb … . Temat rzeka!

    Wywóz „gospodarski” czy grzebanie „w gęstym” własnoręczne wynika ze stawek za obsługę profesjonalną. Ludzie robią to sami bo nie stać ich na wynajecie szambiarza ze sprzętem.

    Stąd też inne pomysły racjonalizatorskie typu np podłączanie np tylko wc do szamba natomiast wywalanie pozostałych ścieków (zlewy, pralki, wanny …) rurą wprost na pole.

    Nie mowiąc już o tym, że część obejść krajan nadal nie ma szamb. Ich rolę pełnią tzw „doły chłonące”.

    Zresztą wymuszone odministracyjnie szamba też często pelnią role „dołów chłonących” bo są dziurawione by się za szybko nie wypełniały.

    No ale dzieki UE (dotacje na kanalizacje) powoli tematyka szambowa jest rozwiązywana i miejmy nadzieje, że za sprawą Brukseli mniej ludzi topić się w nich będzie.

    Pozdrawiam

  475. Prof. Wiktora Osiatyńskiego słucham w Poniedziałki po 20:00 w radio TOKFM , wprawdzie nie każdego tygodnia , ale zawsze do końca audycji ,co w przypadku innych ” lekcji ” jest zupełnym wyjatkiem .

  476. @Absolwent 14:41
    ==================
    .
    Tylko dwa zdania a tyle okazji do czepienia się. Po kolei…
    .
    1. >>> Jako mistrz Savoir Vivre’u… >>>
    Nigdy nie staralem się uchodzić za mistrza czegokolwiek w ogolnosci, a Savoir Vivre’u…
    ( dlaczego z duzej litery, do diaska…? Jakaś specjalna ortografia, mi nieznana…? Elegancja Francja…?)
    … w szczegolnosci. Wrecz wprost naprzeciwko, przez awangardę blogu(ów) jestem uwazany za nieokrzesanego chama. A ponieważ taż awangarda to Torlin, Mag, Nela, AcademiqueLevi, staruszek…
    ( ktorzy uzywaja szeroko obraźliwych słów, jakich ja NIGDY nie uzylem. I kazdy z nich to Arbiter Elegantae, co przypominają co i raz i pouczaja innych; jak Nela 9:06)
    …czy red. „bylem wiezniem Jaruzelskiego”, to nie nam nic przeciwko temu. A nawet jestem dumny z tego tytulu.
    I nie dam go sobie odebrać bez walki wszystkimi czterema kończynami!!!
    .
    2. >>> …co bylo nieeleganckiego w nazwaniu Kadetta Bieglerem? >>>
    Niech Pan zapyta Neli 9:06. Ona pewnie wie bo sama nie lubi…
    A może ona wie i nie lubi gdy sama, ale nie wie i lubi gdy u innych…(?)
    Moze jej Pan zapyta i uściśli…?
    .
    3. >>> Ja to osobiście wymyśliłem (…) a nie Nela… >>>
    Pamiętam, że to Pan, a nie ona. Ale ona ( inni też ) to powtarzala, z uciechą. Jednocześnie propagując dobre maniery…
    .
    4. >>>…wiec sie jej nie czepiaj. >>>
    „Nie rób drugiemu co tobie niemiłe „. A jeśli, to czepiaj się jak najbardziej… Może w końcu zaskoczy…

    5. >>>… co w tym zlego…? >>>
    Rozrywka podwórkowa, polegajaca na wysmiewaniu sie z przekręconego imienia/nazwiska stracila powiew świeżości u absolwentów ( hi, hi ) przedszkola; góra niższych klas szkoly podstawowej.
    No ale jestem w stanie zaakceptowac, że Pana przodkowie z innego zeszli drzewa…
    Serdecznie dziękuję za tę jakże owocną wymiane opinii.
    Georges53 ( nie Żorżyk ).

  477. Tanaka

    A mnie ujęła wypowiedź Wiktora Osiatyńskiego. Ujęło mnie proste, dobitne postawienie sprawy zamiast rytualnego międlenia z którym od lat mam doczynienia.
    Podobnie jak ujmują mnie wypowiedzi profesor Ewy Łętowskiej, która nie dała sobie „nawinąć makaronu na uszy” i gromko mówi o abberacji państwowo-koscielnej do której wyborami politycznymi doprowadziliśmy.
    Wypowiedź Osiatyńskiego dltaego też mnie ucieszyła bo on współpracuje np ze środowiskiem Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. A to są dość bezkompromisowi młodzi ludzie, którzy np pilotowali sprawę tortur w Szymanach. To cenne politycznie i skuteczne środowisko. Warto jest ich mieć po swojej stronie.

    Zdaje sobie sprawę, że wypowiedzenie konkordatu jest w tej chwili niemozliwe. Ale to nie oznacza, że trzeba stulić uszy po sobie, bo dziś nic nie można. Moim zdaniem stosunek polityków do konkordatu jest dobrym kryterium oceny politycznej. Ja np bedę to pod uwagę w zbliżających się wyborach.

    Jeszcze kwestia czy III RP spłaciła kościół. Rozumiem to w ten sposób, że państwo musiało kupować sobie przychylność kk przy przeforsowywaniu pewnych fundamentalnych spraw – konstytucja, akcesja do UE itp. Nawet pisałem kiedyś, że trzeba będzie dodatkow płacić kk za wsparcie pewnych projektów np przyjęcia waluty euro byśmy się głębiej zintegrowali.

    Ale jak rozumiem decyzja polityczna już zapadła, że się nie integrujemy. Nie przyjmujemy wspólnej waluty, Karty Praw Podstawowych, nie wstępujemy do Unii Bankowej – zostajemy na marginesie UE.
    Więc jasne już jest, że nie za co czarnym płacić.
    Tak więc śmiało mozna zacząć się ich pozbywać – im wcześniej tym lepiej, bo to i tak będzie trwało lata całe.
    I cieszy, że do tego długiego marszu dołączył profesor Wiktor Osiatyński.

    Pozdrawiam

  478. Czy godzinę „W” można było odwołać?

    Przyznaję się, poddaje wręcz, że nie mam opinii w tej sprawie, tak jak w sprawie pokoju czy choćby rozejmu w „Ziemi Świętej”, ani co obecnie bardziej dolega ukraińskiej gospodarce – wojna handlowa z Rosją czy niskie ceny urzędowe na gaz; a już napewno nie mam pojęcia o technikach i kulturze wybieraniu szamba.

    Europa zaś, co zapewne jutro potwierdzą Gościówy i Goście Passenta w TOK FM, w ostatnich kilku latach przewartościowuje podstawy powojennego kontynentalnego pokoju i prosperity, który polega na przykróceniu i poskromieniu nacjonalizmów. I w tę chwilową, mam nadzieję, słabość Europy utrafić chce i wykorzystać ją agresywnie nacjonalistyczna grupa Putina. Ich projekt Putin wyraził w słynnych monologach po zajęciu Krymu, projekt powrotu do nacjonalizmów, do ich wyniesienia jako metody polityki wewnątrz europejskiej. Serbowie, Osetyńsy, Rosjanie w granicach d. ZSRR, konflikty etniczne jako pożywka – to są tematy podchywcone już w kręgach zachodniej polityki przez tzw. skrajną prawicę – Francja dla Francuzów, itd. Lewica europejska ze swoim antyamerykanizmem już nie wystarcza do rozbicia jedności zachodu i ataku na ich sielski, wręcz amoralny dobrobyt.

    Czy ten „projekt europejski” Putina się powiedzie? Chyba nie. Mam nadzieję, że nie. Trzymam kciuki za Europą centrystyczną, umiarkowanie liberalną i niezbyt nacjonalistyczną, z ograniczonym etatyzmem i racjonalną opiekuńczością nad samodzielnie radzącymi sobie obywatelami. Oraz za powodzenie Polski w tej Europie.

    W odwoływaniu się do godziny „W”, rozbraja mnie opowiadanie, że niemożliwy był spontaniczny wybuch powstania wbrew rozkazowi dowódców, a zaraz potem refleksja, że „człowiek (znaczy się – powstaniec) był szczęśliwy, że mógł się wyładować i przestawał być niewolnikiem”. Ta legenda ma zbyt wiele sprzeczności w sobie, jest tak nielogiczna i nie przystająca do współczesności – przynajmniej w obecnej narracji, że nie można inaczej jej podtrzymywać jak przebierając się w powstańców i biegając z karabinami w celu zainteresowania publiczności konsumującej hamburgery, czy choćby poczciwe, pożywne pierogi.

  479. Jakąż to predykcję dałam?

    Waluta Euro w Polsce – 2018-19.

    Wypowiedzienie konkordatu? hm – 2025-30.

  480. NELA
    28 lipca o godz. 8:22

    ” No to jest nas już dwoje! Zawszeć raźniej! ” .

    Falsch NELU , wczoraj piszac do Ciebie , zaznaczylem ze Cie
    w pelni popieram , a wiec masz trzeciego .
    Brakuje czwarty i zagramy w brydza .

    Pozdrowionka.
    P.S. z zajec towarzyskich juz od dziesiecioleci wiedzialem ,
    ze Dudziak marnie tanczy .
    Za to wokal – mniod / malina !
    Lub jak wolisz : cream de la Creame !

  481. Tanaka
    28 lipca o godz. 15:30
    W tym kraju nie ma żadnych szans na zmianę. Przed nami co najmniej dwie kadencje obskuranckich i kościelnych rządów PiSu, zmiana konstytucji, zakaz aborcji, Chrystus królem i obsadzenie wszystkich stanowisk, do portiera włącznie przez swoich parafian. Popłynie także Komorowski. Na tym zakończy się rewolucja solidarności i zacznie się nowy karnawał. Główną przyczyną tej kolejnej klęski narodu jest zachowanie tzw elit intelektualnych. Skundlonych, głupich, oportunistycznych, tchórzliwych i katolickich. Nie daleko szukać. Pisze dziś w PRZEGLĄDZIE felieton profesor, a jakże, Widacki. Bez namysłu, bez żadnego oporu pisze, że samolot B-777 strącili jacyś separatyści. Nikt prawdy nie zna i wobec totalnego kłamstwa mocarstw, prawdy nie pozna. Jako prawnik powinien jednak wiedzieć, że ważne są motywy i winni są ci co mieli w tym interes. Co łatwo już dostrzec. A Rosjanie żyjący na wschodzie Ukrainy to żadni separatyści, raczej patrioci. Oni instynktownie boją się żyć w kraju rządzonym przez zbrodnicze faszystowskie sotnie. Czy Widacki chciałby z nimi żyć?

  482. Sylwia

    Jesteś rozbrajająca ze swymi predykcjami.

    Pzdro

  483. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Dac sie sprowadzic z pozycji ktora wypracowal mu Gorbatschow & Co. – mysle o „Mandeli” 2014/GW – do roli autentyczniego pionka na szachownicy – no nie!, to nawet nie jets gambit …. ciekawe ilu pociagnie za soba …?

    http://wyborcza.pl/1,75477,16386927,Brzek_rosyjskich_pieniedzy_oglusza_Europe.html#CukGW

  484. Całe szczęście, że w Polsce panuje bieda. Dzięki niej można wytłumaczyć każde zachowanie, w tym włażenie do szamba, bez zabezpieczenia, od tak po drabinie, po gospodarsku.

    Teraz rozumiem, dlaczego tylu rodaków prowadzi po spożyciu alkoholu. Bo nie stać ich na taksówkę, a więc muszą z konieczności kierować swoim samochodem. A wiadomo: z powodu biedy, średni wiek samochodu w Polsce to ponad 10 lat, a więc jaki tam samochód…

  485. Mnie męczy to porównywanie wojen izraelskich, a to do naszego Powstania, a to do Amerykanów w Iraku i Afganistanie. W ogóle nie mogę pojąć porównań, co te fakty mają ze sobą wspólnego? Walkę chyba jedynie. Bo ani położenie wojskowe, ani dyplomatyczne, ani zagrożenia, ani usytuowanie wroga, ani bezpośrednie związki ciemiężcy z przegranym nie dają prawa do tego rodzaju porównań.
    A sprawa jest prosta jak droga do Białegostoku. Palestyna dawno miałaby swoją niepodległość, gdyby wyrzuciła Hamas. A Hamasu nie można wyrzucić, bo jest tak związany z przeciętnymi ludźmi, że oni sobie nie wyobrażają życia bez nich. Hamas prowadzi podobną politykę do naszego KK, z jednej strony są blisko ludzi, prowadzą szpitale, karmią głodnych, utrzymują rodziny poległych, prawie prowadzą administrację. No można powiedzieć – aniołki.
    Tylko, że z drugiej strony… To wszystko powinno prowadzić państwo, a ono jest słabe, słabiutkie. A Hamas jest świetnie zorganizowany. Tylko że jednocześnie przeprowadza swoją nieśmiertelną grę, chce zniszczyć Izrael. Dla niego przerażającą wizją jest sprawne państwo palestyńskie, z demokratycznie wybranymi władzami, sprawną administracją, z pieniędzmi unijnymi i pokojem z Izraelem. Wiedzą doskonale, że wtedy ich istnienie może zostać zakwestionowane, będą niepotrzebni. Nakładają się na to dodatkowo interesy wielkich państw muzułmańskich, którym też jest na rękę to ciągłe podgrzewanie kotła. Najgorzej oczywiście wychodzą na tym Palestyńczycy, ale oni w swoim cierpieniu też są potrzebni Hamasowi, bo można każdemu „wrażliwemu” pokazać zdjęcia zniszczonego domu z płaczącą kobietą, i natychmiast wyjdą wielotysięczne demonstracje potępiające tych wstrętnych agresorów. To jest nieprawdopodobnie cyniczna gra, prowadzona od wielu dziesiątek lat. Wszystkie porozumienia skończyły się porażką, bo Hamas natychmiast zaczynał wysyłać rakiety, chcąc zniszczyć proces pokojowy.
    Jak już koniecznie chcecie porównań, to byłoby tak samo, gdyby Ukraińcy teraz salwą zniszczyli jakieś czołgi i chałupy po stronie rosyjskiej. I Putin by wrzasnął: „Napadli na neutralne państwo, które nic nikomu nie zrobiło. My tutaj po cichu siedzimy, nikomu nie przeszkadzamy, a tutaj – proszę zobaczyć – zniszczona chałupa, płacząca kobieta”. I rozpoczynają się wielotysięczne demonstracje w obronie Rosji, a przeciw tym wstrętnym agresorom Ukraińcom. Daremnie nasi sąsiedzi z południowego-wschodu tłumaczą, że to Rosja chce zniszczyć Ukrainę, a nie na odwrót.
    Daremne wasze żale. Pokojowa Europa wie lepiej, kto jest agresorem. Najwyżej nie będzie państwa Izrael.

  486. Jacobsky

    Jest to dla ludzi problem – nic na to nie poradzę.

    Proszę, link na dyskusję. Oczywiście to nie jest środowisko samodzielnie czyszczące swe szamba, jak to na wsiach bywa. Ale im też ceny doskwierają.

    http://forum.muratordom.pl/showthread.php?15846-Ile-za-wyw%C3%B3z-szamba-10m3-(-okolica-Warszawy-)

    Pzdro

  487. Relatywnie wolnymi od terroryzmu miejscami wydają się na podstawie mapy być: Kanada, niektóre stany USA, a w Ameryce Południowej – Amazonia i Patagonia, w Afryce – część obszarów Sahary czy pokrytej dżunglą Demokratycznej Republiki Konga, w Europie – Skandynawia, Grenlandia, Islandia, w Azji – centralna i północna część kontynentu (choć także Iran jest „ciemniejszą plamą” między „jasnymi” Irakiem oraz Afganistanem i Pakistanem), również Australię rozświetla tylko kilka punktów. Warto zauważyć, że część z tych miejsc jest po prostu słabo zaludniona.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Tak-wyglada-swiat-terroryzmu-niezwykla-mapa,wid,16782987,wiadomosc.html
    ==============

    Ładna mapka poglądowa.
    Interesujące, że Chin i Rosji jako oaz spokoju nie wymieniono…..

    Wniosek?
    Kraje autorytarne są oazą spokoju, demokratyczne mają pewną wadę…..

  488. Kartka z podróży

    owszem, czytałem. Wystarczyło wygooglować „wywóz szamba cena”, i odsyła na forum.

    Ceny doskwierają ? Problem w tym, że szamba nie wywozi się co miesiąc, no chyba że ktoś nie zdaje sobie sprawy z tego, że ma szambo. Mieszkałem w Polsce w domu z szambem, w podwarszawskim Raszynie. Dwoje małych dzieci, a więc sporo prania i kąpania. Ale kiedy podejść do problemu z głową i np. prać wtedy, kiedy rzeczywiście potrzeba, zamiast lać wodę do wanny, brać prysznic (i nie trzeba do tego kabiny – w Obi itp można kupić rozciągalny drąg do zawieszania kurtyny prysznicowej, kurtynę i uszka do powieszenia. Dzięki temu można się myś codziennie od stóp do głów za ekwiwalent jednej wanny wypełnionej do kąpieli).

    Innymi słowy trzeba się odpowiednio zorganizować wokól faktu posiadania domu z szambem, trzeba chcieć się zorganizować…

    Generalnie odnoszę wrażenie, że w Polsce wszystko będzie za drogo bez względu na cenę. 130 PLN to coś co i tak trzeba zapłacić w takiej czy innje formie, bo dom podłączony do kanalizacji też obłożony jest odpowiednią opłatą. Być może mniejszą, ale jest.

    Pozdrawiam

  489. Jacobsky

    Jasne, że można zracjonalizować zużycie wody czy np energii. Tyle tylko, że wymaga to nałożenia na siebie pewnych ograniczeń i dyscypliny. A jak zauważyłem z tym ludzie mają problemy.
    Zresztą można szambo gdy się ma trochę gruntu po prostu zastąpić przydomową oczyszczalnią ścieków. O ile się nie mylę to nawet już nie wymaga zgody organu administracyjnego.
    Jednym słowem trzeba chcieć.

    Z tym, że Absolwent chyba pisał o szambach w gospodarstwach rolnych. Wypadek z początku lipca zdarzył się na sporej fermie świń. Niestety tego typu ścieków się nie ograniczy. No i sa ich duże ilosci. Myślę, że koszty oczyszczenia są też wysokie. Z tego co czytałem ścieki w tym przypadku były wypompowywane szambiarką by je przelać potem do innego zbiornika – właściciel fermy to robił. I zszedł do szamba gdy rura zasysająca się zatkała. Najprawdopodobniej nie zdawał sobie sprawy, że tam jest siarkowodór. No i padł jego ofiarą, podobnie jak ci którzy przybyli na ratunek. Mdleli, wpadali i topili się.

    Tak więc w tym i podobnych przypadkach to jest kwestia braku wiedzy.
    Kiedyś z tego typu zagadnieniami zapoznawano ludzi w szkołach rolniczych i czasie rozmatych dokształtów.
    Jak jest teraz niestety nie wiem.

    Pzdro

  490. @KZP
    „Kiedyś z tego typu zagadnieniami zapoznawano ludzi w szkołach rolniczych i czasie rozmatych dokształtów.
    Jak jest teraz niestety nie wiem.”

    Teraz ich uczą, że oni wiedzą zawsze lepiej niż państwo.

  491. Kartka z podróży
    28 lipca o godz. 16:01

    Mnie także „ujęła” wypowiedź prof. Osiatyńskiego. Rzecz w tym, jak pisałem, że to wszystko za późno, za mało, za słabo. Odkręcanie tego co się stało to proces na całe generacje, a może jeszcze dłużej.
    Mentalnie, młodzi, odchodzą szybciej. Jednak dla powodzenia biznesów Kościoła w Polsce ma to znaczenie marginalne. On się dawno na Polsce uwłaszczył. A wyciąć go z praw, z biznesów, z przepisów, z setek przywilejów, ukrytych dotacji, ze stanu bezwładnego i nieświadomego dryfu Polaka ku kieszeni klechy jest i będzie niezwykle trudno.

    Osiatyński i grube setki innych, znaczących Polaków, zwłaszcza tych co obecną Polskę Polakom fundowali, powinien był mówić to co dziś 25 la temu, 24 lata temu, 23 lata temu i tak dalej. Dziś to musztarda. Dobrze, że jest Fundacja Helsińska, dobrze, że Osiatyński z nią współpracuje, ale to wszystko o wiele za mało, by odwrócić bieg rzeczy.

    jasny gwint
    28 lipca o godz. 16:19

    Co do pierwszej części – zgoda, bez wątpienia. Natomias przykład z prof. Widackim i jego opinią co do zestrzelenia samoloty uważam za zbyt odległy od kwestii religii. Mało tego, Widacki w tymże Przeglądzie wiele razy mówił rzeczy niezwykle przytomne i po prostu mądre, także co do Ukrainy. Poczytaj jego poprzednie felietony.
    Natomiast jeśli twierdzi on teraz, że to separatyści zestrzelili samolot, to jest to niezgodne z zasadą zachowania prawnika – nie ma na to dowodów. Prowadzi jedynie spekulacje. W tygodniku występuje co prawda jako felietonista, a nie jako prawnik, ale wolałbym, by w felietonie nie sprzeciwiał się zasadom swojej profesji.

    To co obecnie wiemy o samolocie nie uprawnia do głoszenia żadnej tezy stanowczej, nie ma na to dowodów., Można jedynie rozważać warianty zdarzenia, a jest ich co najmniej kilka.

  492. Sylwia
    28 lipca o godz. 16:11

    ” Czy godzinę “W” można było odwołać? ”

    Pytanie wrecz banalne , gdyby nie temat ktorego dotyczy .
    Odwolac mozna wszystko .
    Dopoki cos nie ruszylo , nie wystartowalo , nie dano rozkazu –
    odwolac mozna bylo wszystko .
    Nawet osiagajac tzw. ” cienka czerwona linie ” , jest jeszcze mozliwosc
    cofniecia wczesniej podjetych decyzji , badz wstrzymania sie chocby
    na krotko , dla zlapania oddechu i zbilansowania przyszlosci
    zakladanej , planowanej.
    Jedno , czego odwolac nie mozna , to porod .
    Nowe zycie usilnie pcha sie na swiat zewnetrzny , z cieplego i
    bezpiecznego lona matki , na swiat nie do konca doskonaly .
    Ale tego sie nie da cofnac – porod nastapic musi .

    Tyle ze Powstanie Warszawskie nie bylo porodem ,
    ale wrecz przeciwnie – rownia pochyla , wprost w
    paszcze smierci .
    Mala grupka egotycznie rozbujalych decydentow ,
    nadmiernie ambicjonalnych inwalidow umyslowych ,
    przez swoja totalnie irracjonalna i mordercza decyzje ,
    skazala 200 000 ludzi na meke , cierpienie i smierc .
    Przynajmniej drugie tyle , jak nie wiecej , na poniewierke ,
    ucieczke i upodlenie przez okupanta .
    Podziwiam tych ktorzy walczyli , podziwiam tych ktorzy im
    pomagali mimo glodu i ciezkiej doli , podziwiam tych ktorym
    udalo sie przezyc – chwala im po stokroc .
    Nie podziwiam i wrecz napietnuje decydentow i dowodcow
    podziemia , ktorzy podjeli najglupsza , najbardziej bezsensowna
    decyzje polska XX wieku !
    To , czy byla ona czysto polska , historia pokaze ( tajne brytyjskie
    dokumenty z tego okresu , moga byc odtajnione za ok. 30 lat ) .
    Ale jedno jest pewne juz dzis : z szabelka na czolg , nikt nie ma
    najmniejszej szansy .

    Tylko ze my Polacy uwielbiamy rocznice przegranych bitew .

    Pozdrowionka.

  493. @Torlin
    28 lipca o godz. 16:41

    @Torlin
    28 lipca o godz. 16:41

    Wiem, ze Pan nie wie, o czym Pan gada.

    A to co Pan gada powiada, ze Nelson Mandela, Mahatma Gandhi, Martin Luther King, Lech Walesa. Marek Edelman, itd. NIE MIELI RACJI.

    ONI, GIGANCI SWIATA WARTOSCI CYWILIZACJI CHRZESCIJANSKIEJ XXI WIEKU.

    A ma racje syjonistyczny rzezimieszek B.Natanyahu.

    ICH AKSJOLOGICZNE ZAPRZECZENIE.

    Oraz jego pozyteczni idioci jak Pan. Neokonerwatysci, ktorzy wpedzili Ameryke w napasc na Irak.

    Czyli ISRAEL-FIRSTERS.

    Natanyahu to Rzeznik Palestyny.

    Mniejszego formatu niz Mehanem Bejgin, certyfikowany Ludobojca Bliskiego Wschodu!

    Ale rzeznik. Ktorego Izraelczycy wybrali w DEMOKRATYCZNYCH wyborach, by mordowal Palestynczykow. Tak samo jak demokratycznie zdecydowali, by Pilat zamordowal Jezusa.

    Z innych powodow, w innym czasie, ale dzis takze zydowski motloch decyduje ze wladze w Izraelu’ 20014 ma krwawy rezim syjonistycznych rzezimieszkow B.Netanyahu. , ze rytualny mord – dzis rytualny uboj palestynczykow – TO RACJA STANU.

    To plemienne myslenie sprzed 2000 lat jest fundmentem ‘demokratycznego i zydoewskiego’ Izraela’ 2014.

    Panstwa apartheidu i zbrodni przeciw ludzkosci. SYJONISTYCZNEGO- KOLOLONIALNEGO- RASISTOWSKIEGO REZIMU TERRORYSTOW ZORGANIZOWANYCH W PANSTWO, KTORYCH IDEOLOGIA JEST ‘DAHIYA DOCTRINE’.

    Konkludujac:

    Religijni i ideologiczni ekstremisci z Izraela pod wodza B.Netanyahu, wlasciciele Arabii Saudyjskiej ORAZ WLASCICIELE USA Z WALL STREET proponuja nam – OBYWATELOM CYWILIZACJI CHRZESCIJANSKIEJ – zebysmy zgodzili sie na wymordowanie 6 mln Palestynczykow (bo bez nich establishement Izraela, USA i kilkanastu czlonkow Rodziny Krolewskiej Arabii Saudyjskiej nie napompuje dosc szybko swoich portfeli do poziomu miliardow dolcow).

    KTO JEST ZA?

css.php