Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

28.07.2014
poniedziałek

Osiatyński – bój się Boga!

28 lipca 2014, poniedziałek,

Wydarzeniem dnia jest wywiad prof. Wiktora Osiatyńskiego – znanego prawnika, publicysty, działacza społecznego – dla Aleksandry Pawlickiej z „Newsweeka”.

Osiatyński to człowiek odważny. Wiele lat temu, jako jeden z pierwszych, podał do publicznej wiadomości swoje problemy z chorobą alkoholową, napisał o tym książki i zaangażował się w pomoc innym nieszczęśnikom.

W najnowszym wywiadzie prof. Osiatyński bije na alarm z powodu ofensywy państwa wyznaniowego i wzywa do zdecydowanej obrony państwa świeckiego. Zdaniem Osiatyńskiego jesteśmy w pół drogi pomiędzy jednym a drugim. Klauzula sumienia obejmuje coraz to nowe środowiska, wkrótce może dojść do tego, że kioskarze nie będą sprzedawali prezerwatyw ani gazet, które im nie odpowiadają, władze będą odwoływać imprezy kulturalne, które budzą sprzeciw hierarchów, zakazane będą demonstracje, które obrażają uczucia…

Religia, w swoich założeniach oparta na miłości bliźniego, ustąpiła miejsca instytucji ferującej wyroki, ziejącej jadem, nienawiścią, zemstą.

Ta metamorfoza dokonuje się metodą faktów dokonanych – mówi profesor przy pomocy interpretacji prawa, a nie jego twardego stosowania. Silniejsi narzucają wolę słabszym. „Skutki przyjęcia konkordatu widać dopiero po latach – najbardziej w przypadku ofiar pedofilii. Uznanie, że Kościół nie jest zobowiązany do zgłaszania przestępstw natury moralnej organom ścigania, bo ma swoje procedury, było karygodnym błędem”.

Wiktor Osiatyński jest zwolennikiem aktywnej postawy laickiej, nawet metodami drastycznymi. – Dlaczego pozwalać księżom, aby uzurpowali sobie prawo do decydowania o kobietach? – pyta retorycznie. Niech placówka zdrowia, która bierze choćby 5 złotych od państwa, ma obowiązek informowania, gdzie pacjent znajdzie pomoc, której pracownicy tej placówki nie chcą mu udzielić.

Osiatyński jest zdania, że Polska powinna wypowiedzieć konkordat. „W zderzeniu z fundamentalizmem trzeba być jak on stanowczym. Trzeba uznać, że rachunek III RP wobec Kościoła został już spłacony” – kończy profesor.

Święte słowa! Popieram ducha i literę tego, co powiedział Wiktor Osiatyński. W pierwszej chwili pomyślałem, że z tym konkordatem to posunął się za daleko, bo to postulat nierealny, ale rozumiem profesora: chyba chodzi mu o to, żeby pomyśleć i powiedzieć to, co dotychczas było nie do pomyślenia. Sedno wywiadu jest proste i słuszne: czas powiedzieć stop!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 1 005

Dodaj komentarz »
  1. Zgadzam się, wypowiedzieć, lub co najmniej renegocjować.
    A w sprawie Izraela napisałem tak duży tekst i poszedł na marne, bo jest w poprzednim wpisie Pana Redaktora. Może ktoś jednak zajrzy
    http://passent.blog.polityka.pl/2014/07/24/odlamki-wspomnien/#comment-576495

  2. Pan Redaktor pisze:
    „W najnowszym wywiadzie prof. Osiatyński bije na alarm z powodu ofensywy państwa wyznaniowego i wzywa do zdecydowanej obrony państwa świeckiego.”

    Szanowny panie Redaktorze,
    biorac pod uwage caloksztalt zarysowujacej sie na horyzoncie sytuacji
    (pelzajacy klerykalizm w natarciu) najlepszym sposobem ratowania panstwa
    swieckiego bylaby jego ewakuacja. W tym celu moglby Pan wspolnie z prof.
    Osiatynskim zawiazac Komitet Ewakuacyjny i podjac pertraktacje z ewentualnymi
    krajami docelowymi (np. Korea polnocna lub Kuba).
    Dla zachowania tak modnego dzis parytetu proponowalbym dokooptowanie
    do Komitetu pani Srody i pani Senyszyn.
    Zycze owocnych dzialan.

  3. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    – Jednakże ten spór w pewnym sensie zamazuje prawdę o rosyjskich wpływach w Europie …
    Wszak Rosja wywiera największy wpływ nie na takie kraje jak Wielka Brytania czy Francja, gdzie przynajmniej otwarcie dyskutuje się o tych sprawach, ale raczej na słabsze, w których – Achtung! … Wniemanie! …Uwaga! / inaczej mowiac ” Wytnik! … Zachowaj! …Zapamietaj ! PO l i t y k a z a g r a n i c z n a … (?) nie jest przedmiotem publicznej debaty …
    No … chyba, ze na Tweete’rz – prawda?

    Cały tekst: … Domyslam sie , ze p. A. o polityce pisze w kooperacji z MSZ – ciekawe ilu pociagna za soba ? …
    Post itp.

    ” Wydarzeniem dnia jest wywiad prof. Wiktora Osiatyńskiego – wydarzeniem dnia jest art. p. A – zony m.s.z …

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    w których (sorry)

    Achtung! … Wniemanie! …Uwaga! – inaczej mowiac:
    Wytnij ! … – Zachowaj ! … – Zapamietaj !

  6. „Religia, w swoich założeniach oparta na miłości bliźniego, ustąpiła miejsca instytucji ferującej wyroki, ziejącej jadem, nienawiścią, zemstą.”
    ” czas powiedzieć stop!”

    Praca kuriewnych, to nie obrządki religijne, tylko polityka lokalna. Na szczeblu gminy, powiatu, województwa i kraju. To wpływ na obsadę stanowisk i wyrywanie kasy.
    Osiatyński ma odwagę, będzie zwalczany przez krk. Jak każdy krytyk, nawet gminny czy powiatowy.
    Krew wysączą a dziurki nie zrobią.

  7. Panie Passent, o ile sobie dobrze przypominam, to to samo powiedział przed wojną minister ds. wyznań religijnych. Dzisiaj jak widać ministrowie nie mają nabiału, trzęsą porciętami przed byle klechą, że o biskupie nie wspomnę. Noszę się z zamiarem złośliwego zagłosowania na fundamentalistów katolickich z PiS i niech się dziej co chce, musi dojść do przebudzenia „naszych maluchów” (niedojrzałe, rozpieszczone pokolenie 20 latków na utrzymaniu mamusi). Ani Pan, ani ja nie zbuntujemy się (tych buntów było od zakończenia wojny do 1989 roku całkiem sporo) za „maluchy”, którym jest chyba dobrze w państwie rządzonym przez takich np. Królikowskich. Niech zaczną cierpieć, może uruchomią myślenie i zaczną działać w realu, bo w internecie idzie im całkiem dobrze.
    Umknęło Panu za to co innego, a mianowicie wypowiedź świeżo nawiedzonej (o pardon, nominowanej) pani minister kultury. Otóż ta pani bez cienia wstydu uważa, że należy finansować z publicznych pieniędzy budowę Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie.
    Premier próbuje swój elektorat i serwuje raz prof. Fuszerę, z zaraz potem kołtunkę od kultury. A ja mówię dość.
    Pozdrawiam

  8. Nie rozumiem problemu z wypowiedzeniem konkordatu.
    Sporo krajów tak zrobiło, jeszcze więcej nie ma wogóle takiej umowy.

    Kościół robi podobno wiele dobrego, ale za nasze pieniądze.
    Budżet Caritas to w 95% dotacje, na przykład.
    Katecheza, wspieranie uczelni katolickich, wydziały teologiczne, dotacje do zabytków, wszystko to kosztuje około pięciu miliardów.

    I pozwala na wywieranie nieformalnego wpływu na polityków…..
    Największy błąd- oddanie szkolnictwa, dopiero zacznie się mścić.

    Jeden Osiatyński wiosny nie czyni, zrównoważony zostanie tabunem innych profesorów patrzących na „księżą oborę”…….

  9. Juz Slowacki twierdzil …Polsko twoja zguba w Rzymie…

  10. Jezeli Torlin prosi sie o komentarz do swojego tekstu.
    Coz, jego tekst to podsumowanie komentarzy D. Warszawskiego i P. Smolenskiego w GW. A jakiej jakosci sa te komentarze, to wiemy. Oba komentarze pelne niescislosci (dziwie sie, ze polscy dziennikarze tak malo wiedza na ten temat) i oparte na zalozenieu, ze B. Netanyahu i wszyscy, ktorzy go popieraja maja zawsze racje.
    Slucham wlasnie wypowiedzi prof. Ilana Pappee na ten temat i twierdzi on, ze punkty rozwiniete przez Torlina, w tym niepodleglosc Palestyny jako panstwa arabskiego, byly i sa bardziej skomplikowane. Rowniez sprawa rozejmu. I. Pappe jest izraelakim historykiem, prof. Unversity of Exeter.
    Przypomne tylko, ze Hamas nigdy nie byl strona w negocjacjach w sprawie utworzenia panstwa palestynskiego. Hamas to wg klasyfikacji amerykansko-izraelskiej to terrorysci a z terrorystami nikt nie negocjuje.
    W obecnej rundzie, warto zauwazyc, nawet strona amerykanska traci cierpliwosc i nie popiera bezwarunkowo Netanyahu et consortes.
    Zycze Torlinowi, aby nauczyl sie wreszcie angielskiego i przestal opierac swoich przekonan na artykulach publikowanych w polskiej prasie, ktora jest stronnicza i niezupelnie dobrze poinformowana. Moze to brak wiedzy albo zla wola.

  11. Problem widzę trochę inaczej, szerzej. Otóż Polska nie egzekwuje tego co powinna w ramach konkordatu. Reakcje na wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka świadczą o tym, że polska klasa polityczna i niestety również większość mediów wykazuje się umysłowością Kargula i Pawlaka, którzy głosili słynna maksymę „sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie”. Polska niby jest członkiem UE, ale polscy politycy to niestety mentalnie jeszcze takie sprytne wieśniaki z granatami w kieszeniach jak w pamiętnym filmie „Sami Swoi”. Jeśli dodamy do tego lekceważenie spiskowania prezesa NBP z ministrem spraw wewnętrznych w celu uzyskania przewagi politycznej i wygrania najbliższych wyborów to mamy pełny obraz państwa teoretycznego. Nic dziwnego, że w ten byt teoretyczny wciska się byt jak najbardziej realny i żywotny instytucjonalnie czyli kościół katolicki.

  12. @Pa2155
    „W obecnej rundzie, warto zauwazyc, nawet strona amerykanska traci cierpliwosc i nie popiera bezwarunkowo Netanyahu et consortes.”

    Chyba tak, zwłaszcza ten Pan próbuje to zmienić, ale nie wiem czy mu się uda:
    http://www.youtube.com/watch?v=XHl1JnQoIWQ

  13. fidelio;
    M. Scheuer opublikowal kilka lat temu ksiazke „Imperial hubris” w ktorej krytykowal on swoista polityke zagraniczna USA i jej niespojnosc.
    Ostatnie wydarzenia w Gazie zaowocowaly kilkoma trzezwymi glosami na temat polityki bliskowschodniej.
    Pozdrawiam

  14. powiem szczerze, ze nie wiem co powiedziec bo juz wszystko na ten temat bylo powiedziane. Sam fakt, ze redaktor mowi o odwadze prof Osiatynskiego jest straszliwym dowodem na to jak dalece rozwiniety jest terror bandytow w habitach, i to w kraju, ktory aspiruje do awangardy cywilizacyjnej. I nadziei na poprawe tej zenujacej sytuacji nie ma zadnej. Narodowi brakuje zwyklych jaj i pragmatyzmu do tego, by jednym cieciem pozbawic KK wwzystkich przywilejow jakie otrzymali, w wiekszosci prawem kaduka. Polskie spoleczenstwo, nie po raz pierwszy w jego historii, toczy gangrena glupoty, a co najgorsze widac to poza granicami polski, gdzie koscioly pelne sa tzw wirnych, ktorzy lgna do klechow z braku lepszego zajecia w Niedzielne poranki. panie Boze, jak Ty chcesz kogos ukarc to mu rozum odbierasz. Ale dlaczego uwziales sie na nas Polakow?

  15. Bujaj się, p. Osiatyński! Najwyraźniej jeszcze nie wytrzeźwiałeś, albo rzuć te zioła, bo z deszczu bracie pod rynnę wpadasz.

    Coś takiego! Międzynarodowy (akurat! Jak Konferencja Paryska) „Sąd” Arbitrażowy w Hadze nakazał okraść zwykłych Rosjan z 50 mld USD i przekazać je tłustym kotom z rajów podatkowych (Isle of Man, Cyprus, Gibraltar) żerującym na akcjonariacie Jukosu przejętego w trakcie „prywatyzacji” przez żydowskiego grandziarza i figuranta Rotszyldów, szemranego koszer-nostrzaka Chodorkowskiego, posądzanego nie bez powodu o rzeczy naprawdę najgorsze, który niedawno z łaski Putina wyskoczył był z kryminału.

    Ładna sprawiedliwość!

    http://fakty.interia.pl/swiat/news-rosja-musi-zaplacic-50-mld-dol-chodorkowski-fantastyczny-wyr,nId,1475849?parametr=fakty_dol

    Holandia się znowu nie popisała – poprzednio gazeta De Telegraf wezwała do prześladowania i nękania córki Putina, sugerowała weekendową zbieraninę przed jej holenderskim mieszkaniem i namawiała ludzi, aby mówili jej, co myślą o jej ojcu, oczywiście o to co mają myśleć zadbała wraz z resztą żydowskiego mainstreamu wcześniej. Ciekawe, kto wpadł na tak podły pomysł, aby za swoje niepowodzenia w ponownym przejęciu Rosji mścić się na dzieciach? Pewnie podli ludzie, nienawidzący Putina, więc z pewnością nie chrześcijanie, gdyż oni nawet takich pożal się Boże bliźnich powinni miłować. Nie będę wskazywał palcem, nietrudno dociec.

    Co by to było, gdyby tak wezwać wszystkich ludzi na całym świecie, aby mówili żydowskim dzieciom, co myślą o ich syjonistycznych matkach, ich ojcach?

  16. Oczywiste oczywistości, są absolutnie ! oczywiste w chwili ich ogłaszania, gdyż spektra umysłowe odbiorców takich prawd są zazwyczaj zawężone do puli kryteriów, jakie nazbierały się w nas podczas naszych indywidualno-zbiorowych życiopoznawań.
    Na moment do chwili obecnej, każdemu z nas odpowiedzi nasuwają się w granicach niezwykle oczywistych ocen zero jedynkowych.
    Które oceny i racje, wraz z pozostałymi dylematami danej społeczności sprawdzą się za Chwilkę, to już sprawa karmy Jutra.
    Wszelkie gorące tematy, grilowane na ogniach krzesanych w ścieraniu się stanów aktualnych/wstecznych?/ z hałaśliwymi pokrzykiwaniami osób czujących w sobie ducha postępu , niestety … nie posiadają żadnych gwarancji na słuszność którejkolwiek z nich , w kontekście naszych, ludzkich spraw wszelakich…

    Pozdrawiam, Plebejusz

  17. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Plebejusz
    28 lipca o godz. 19:15

    A …. jak to widzisz w kontekscie DNA-balalaji Dr. Ziwago B. Pasternaka wczesniej Johna Lacke – o ktorym b. namietnie-powaznie wspomina Passent mowic ze to byl/jest postep ?

  18. Polska powinna wypowiedzieć nieformalną umowę z ponadnarodowym banksteryzmem. To wojujacy globalizm doprowadzi Polskę do nędzy, wynarodowienia i złych stosunków z sąsiadami.
    Reprezentacja uniżonych wasali bandyckiego gloabalizmu to PO-PiS, czyli
    kombatanci największego oszustwa w dziejach Polski, jakim była tak zwana „transformacja” pod czujnym okiem judaszy , czyli doradców Solidarności. To jest problem polityczny numer jeden.
    O dziwo ojciec Tadeusz z Torunia stała się tubą jednego z odłamów tej szajki. Pozorowanie rywalizacji tych dwu ugrupowań politycznych to ciąg dalszy neokolonialnej niewoli Polski i Polaków.

  19. @Janusz

    Musisz byc albo niezla menda albo nieudacznikiem zeby za wyglaszona opinie tak czlowiekowi nabluzgac. Tym bardziej ze chowasz sie tylko pod imieniem albo pseudonimem

  20. najwyzszy czas huknac o stol, i powiedziec BASTA!
    i licze wlasnie na pana, aby doloczyc sie do glosu profesora Osiatynskiego, a nie ciagle chowanie glowy w paisek.

  21. Poczekajmy az Kaczynski dorwie sie do wladzy…
    to sie dopiero zacznie!

  22. Jeszcze odpowiedz do @Sylwii ws. poprzedniego tematu
    na ” En passant ” :

    Sylwia
    28 lipca o godz. 16:11

    ” Czy godzinę “W” można było odwołać? ”

    Pytanie wrecz banalne , gdyby nie temat ktorego dotyczy .
    Odwolac mozna wszystko .
    Dopoki cos nie ruszylo , nie wystartowalo , nie dano rozkazu –
    odwolac mozna bylo wszystko .
    Nawet osiagajac tzw. ” cienka czerwona linie ” , jest jeszcze mozliwosc
    cofniecia wczesniej podjetych decyzji , badz wstrzymania sie chocby
    na krotko , dla zlapania oddechu i zbilansowania przyszlosci
    zakladanej , planowanej.
    Jedno , czego odwolac nie mozna , to porod .
    Nowe zycie usilnie pcha sie na swiat zewnetrzny , z cieplego i
    bezpiecznego lona matki , na swiat nie do konca doskonaly .
    Ale tego sie nie da cofnac – porod nastapic musi .

    Tyle ze Powstanie Warszawskie nie bylo porodem ,
    ale wrecz przeciwnie – rownia pochyla , wprost w
    paszcze smierci .
    Mala grupka egotycznie rozbujalych decydentow ,
    nadmiernie ambicjonalnych inwalidow umyslowych ,
    przez swoja totalnie irracjonalna i mordercza decyzje ,
    skazala 200 000 ludzi na meke , cierpienie i smierc .
    Przynajmniej drugie tyle , jak nie wiecej , na poniewierke ,
    ucieczke i upodlenie przez okupanta .
    Podziwiam tych ktorzy walczyli , podziwiam tych ktorzy im
    pomagali mimo glodu i ciezkiej doli , podziwiam tych ktorym
    udalo sie przezyc – chwala im po stokroc .
    Nie podziwiam i wrecz napietnuje decydentow i dowodcow
    podziemia , ktorzy podjeli najglupsza , najbardziej bezsensowna
    decyzje polska XX wieku !
    To , czy byla ona czysto polska , historia pokaze ( tajne brytyjskie
    dokumenty z tego okresu , moga byc odtajnione za ok. 30 lat ) .
    Ale jedno jest pewne juz dzis : z szabelka na czolg , nikt nie ma
    najmniejszej szansy .

    Tylko ze my Polacy uwielbiamy rocznice przegranych bitew .

    Pozdrowionka.

  23. pawel markiewicz

    Co to za opinia barania głowo, w katolickim kraju? To zwykłe majaki człowieka na kacu w najlepszym razie, w malignie, albo naćpanego zielskiem. Wypowiedzieć konkordat? I co, może potem powołać radę bolszewickich komisarzy?

    Wypowiedzieć tym judaszom, tak judaszom, nieformalną umowę z ponadnarodowym banksteryzmem, jak pisze Danka – oto jest zadanie dla Polski.

    Księża do parlamentu! Ksiądz prof. Oko na prezydenta!

  24. znafca in spe
    28 lipca o godz. 17:55

    ” Juz Slowacki twierdzil …Polsko twoja zguba w Rzymie… ”

    No i Imc Pan Twardowski w karczmie ” Rzym ” zle skonczyl …

    Pozdrowionka.

  25. @ cynamon29
    zadal sie z diablem ubranym na czarno, wiec nie ma sie czemu dziwic!

  26. Co ciekawe portale kato-prawicy niewiele miejsca poświęcają wypowiedzi Osiatyńskiego.
    Jedynie Fronda zamieszcza streszczenie wypowiedzi zze zdaniem wstępu „Osiatyński straszy”.

    To milczenie środowiska mozna zrozumieć trojako.

    Po pierwsze być może uznają oni konkordat jako coś niezbywalnego, na tle wrośnietego w ich świadomość iż w głowie im się po prostu nie mieści, że tę umowę po prostu mozna wypowiedzieć.
    I wtedy diabli wezmą ich 25 letni dorobek.

    Po drugie może jeszcze nie wiedzą jak się do słów Osiatyńskiego odnieść. Może przyzwyczajeni do bredzenia o „sumieniu” lub „poczętych dzieciątkach” nie są wstanie się intelektualnie uporać z jego propozycją. Może czekaja na instrukcje od pasterzy.

    A być może chcą ją po prostu przemilczeć. Chcą by poszła w zapomnienie.

    W każdym razie dziwne jest milczenie tego egzaltowanego i histerycznego środowiska wobec wprost wyrażonej propozycji zamachu na ich obłędny polityczno-religijny projekt państwa wyznaniowego.

    Pzdro

  27. Janusz
    28 lipca o godz. 18:57

    Pytanie za sto punktow :

    @Janusz , a te promieniowanie ( Strahlung ) co to cie tak nakreca ,
    to z geostacjonarnego UFO ?
    Czy moze z przelotnie przelatujacego obok ciebie , lub nad toba ?

    Pozdrowionka.

  28. Konkordat wypowiedziec.
    To znaczy rząd wypowie a parlament ratyfikuje wypowiedzenie.
    Który rząd RP i jaki parlament ?
    TR,gdyby większośc zdobył w wyborach 2015 i rząd utworzył.Na SLD liczyc nie można odkąd L.Miller przelicytował Tea Party w antyterroryżmie.
    TR będzie teraz poddany nieustajacej „chłoście słownej” .Głównie przez luminarzy publicystyki GW i POLITYKI apelujących o wypowiedzenie konkordatu.

  29. znafca in spe
    28 lipca o godz. 20:32

    Ano , tudziez tez racja !

    Pozdrowionka.

  30. cynamon29

    Nie bawią mne żydowskie dowcipy. Ale niech ci będzie: ha, ha.

  31. Zawsze uważałam, że państwo mamy świeckie i mimo, że jestem katoliczką,to kościół powinien być wolny od polityki. Jestem katoliczką, i nie chcę żeby ciągle księża narzucali mi swoje poglądy polityczne. Jestem wolnym człowiekiem i sama dokonuję wyborów.

  32. Abchaz

    Wypowiedzenie konkordatu jest celem dalekim ale przynajmniej konkretnym.

    Oczywiście, że w dzisiejszych realiach to niemożliwe. Ale przy dalszym pogłębianu polaryzacji społecznej czemu nie.

    Osobiście nic nie mam przeciwko pogłębianiu podziałów społecznych. Nie mam nic przeciwko wojnie z fanatykami.

    Pzdro

  33. cynamon29
    28 lipca o godz. 20:15

    Dwa razy czytałam oczywiście … za drugim razem zrozumiałam tę niebalną odpowiedź – ten poród był przedwczesny. Nie mam ochoty się rozpisywać, wybacz.

  34. Tanaka
    28 lipca o godz. 19:21
    Chodziło mi o pryncypia. Albo się jest profesorem prawa i głosi zasady zgodne z wymogami prawa i logik, albo jest się oportunistą na potrzeby bieżącej propagandy lub walki politycznej. Czytałem wszystkie felietony Widackiego w Przeglądzie, słuchałem go także gdzie indziej, ceniłem je sobie. Teraz przestanę. Niewielu już mi pozostaje. W całej rozciągłości tego typu postawy ciążą także na pozycji kościoła i nadużywania jego roli. Pomagają mu wredne postawy elit pożal się boże naukowo profesorskich.

  35. Minister edukacji podkreśliła, że polskiej szkole potrzebna jest neutralność światopoglądowa. – Mam nadzieję, że ten dokument pozostanie wyłącznie w sferze projektu. Mam nadzieję, że nie stanie się przyczynkiem do rozpętania jakiejś wojny religijnej w polskiej szkole – powiedziała Kluzik-Rostkowska. Zaznaczyła, że szkoła publiczna w Polsce na mocy konstytucji i różnych innych aktów prawnych, m.in. ustawy Karta Nauczyciela, ma być szkołą neutralną światopoglądowo.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Joanna-Kluzik-Rostkowska-szkola-publiczna-powinna-byc-neutralna-swiatopogladowo,wid,16784101,wiadomosc.html?ticaid=1132a5
    ==================

    Ebola jest śmiertelna i nieuleczalna.
    Katotaliban też.
    W Polsce należałoby ogłosić stan epidemii?
    Kto ma wpływ na młodzież, kształtuje przyszłość……..
    ==========

    Kartko
    Obalenie konkordatu byłoby według niektórych konstytucjonalistów banalnie proste, jak czytałem.
    Ratyfikacja powinna mieć głos 2/3 posłów.
    Przyjęta została zwykłą większością.
    Tylko, kto tę wadę prawną wykorzysta, odważy się?
    Miller, Palikot?
    Oszołomy i tak ich zakrzyczą.

    Tusk podjął próbę skodyfikowania stosunków Państwo- Kościół.
    Podatek kościelny…….
    I cisza………

  36. Lipiec 2014. PiS w sondażach przekracza 40 proc. Z konopi wyskakuje prof. W. Osiatyński i żąda wypowiedzenia konkordatu. Popiera go zawsze czujny red. Daniel Passent, wybitny etyk prof. Jan Hartman i mąż stanu Janusz Palikot.

    Wrzesień 2014. PiS w sondażach przekracza 45 proc. Z konopi wyskakuje inny, jeszcze większy profesor z Krakowskiego Przedmieścia i poza wypowiedzeniem konkordatu żąda interwencji zbrojnej w Watykanie. Popiera go nadal czujny red. Daniel Passent, wybitny prof. Jan Hartman i mąż stanu Janusz Palikot.

    Przyczyną kompromitacji i niepowodzeń 8-letnich rządów Donalda Tuska nie jest bowiem katastrofa smoleńska, wieloletnia umowa z Rosją na podstawie której płacimy za gaz najdrożej w Europie, dziwne opóźnienia w budowie gazoportu w Świnoujściu, ani nawet tych kilkadziesiąt opisanych i oczekujących w kolejce do opisania afer, tylko … tak zgadliście państwo, tą przyczyną jest konkordat.

  37. Dlaczego Palikot przeliczył się politycznie stawiając jedynie na czysty antyklerykalizm?

    Po pierwsze dlatego, że nie wywiązał się ze swych antyklerykalnych obietnic wyborczych. Oczywiscie Palikot ma rację tłumacząc, że z powodu swego parlamentarnego osamotnienia nie mogł spełnić obietnic.
    Ale mam wrażenie, że częsci jego wyborców to po prostu nie obchodzi. „Skoro obiecał zdjąć krzyż z sali sejmowej to czemu go nie zdjął?” – pytają. A słysząc, że nie mógł odpowiadają pytaniem – „To po co to obiecywał?”
    Trudno im odmówic logiki.

    Po drugie dlatego, że słuchając Palikota czy np środowiska sprzyjającej mu Krytyki Politycznej trudno jest właściwie zrozumieć czemu im aż tak zależy na świeckim państwie. Przecież np podnoszony problem zakazu skrobanek ma praktycznie marginalny charakter. On dotyczy jedynie kobiet ze skrajnej nędzy albo zagubionych życiowo. Niewątpliwie osiągnieciem 25 lecia jest masowe uświadomienie ludzi w zakresie antykoncepcji. Niewątpliwie też kobiety mają możliwość przerwania ciąży za granicą bądź poufnie w kraju.
    To nie są na szczęście czasy Boya Żeleńskiego.

    Podobnie niewielkie znaczenie mają manifestacyjne próby tłumienia przez kler i fanatyków wolności wypowiedzi artystycznej. To jest tylko pokazówka, która nie zaowocuje cenzurą. Podobnie jak manifactacyjne odwołania roku kultury polsko-rosyjskiej i odwrotnie nie zaowocuje wstrzymaniem napływu do Polski np rosyjskich nowości filmowych czy ksiązek.

    I tak można by punkt po punkcie zbijać antyklerykalizm Palikota.

    Na czym polegał więc błąd Palikota? Ano na tym, że z klerem można walczyć skutecznie jedynie wtedy gdy symbolizuje on zło stosunków społecznych i systemu politycznego, który owe stosunki chroni. Nie znam przypadku w którym uporano się z klerem nie zmieniając charakteru stosunków społeczny i nie dokonując zmiany czy korekty systemu.

    Ale to wydaje się nie docierać zarówno do Palikota jak i środowisk go wspierających.
    Im tu jest przecież dobrze – w tych stosunkach społecznych i w tym systemie.
    Nie licząc tego, że czarni ich drażnią.
    Ale mam wrażenie iż jedynie z powodów estetycznych.

    Pozdrawiam

  38. Wiesiek59

    „Kluzik-Rostkowska. Zaznaczyła, że szkoła publiczna w Polsce na mocy konstytucji i różnych innych aktów prawnych, m.in. ustawy Karta Nauczyciela, ma być szkołą neutralną światopoglądowo”.

    Taki byt jak neutralność światopoglądowa nie istnieje. Istnieje natomiast nihilizm i pewnie o to ci chodzi, ale nie potrafisz tego nazwać.

  39. Ja prowadzę swoją Politykę i proponuję w poniedziałek (w trzeciej minucie tego koncertu) wypić za przyjaźń polskich i rosyjskich strun – także głosowych.

    ЛЯ МИНОРЪ

    http://www.youtube.com/watch?v=G6V0_DtV7aU

  40. Co nieco o konkordacie

    Jest to umowa międzypaństwowa i została podobno ratyfikowana niezgodnie z przepisami prawnymi. Nie ma więc mocy prawnej. Przypomnienie tego faktu i propozycja poprawienia błędu należy do tych supermędrców z Trybunału Konstytucyjnego.

    @Torlinie!
    Czytałeś treść konkordatu? Jest tam passus, że konkordat nie podlega renegocjacji!

    Można go tylko zerwać, lub unieważnić, albo o nim zapomnieć, jak dzieje się z każdym traktatem międzynarodowym (np. budapeszteński – Krym), Ribbentrop-Mołotow itp.
    Co się stało z dawnym, przedwojennym końkordatem, w którym władza świecka miała wpływ na mianowanie Hoserów, Dziwiszów itp. niezbyt udanych katolików?
    Chyba nie obowiązuje, a więc można było go unieważnić.

  41. Wiesiek59

    Jeśli znalazłby się polityk, którego intelektualnie stać byłoby na obciążenie kleru frustracją społeczna, której doświadczają krajanie z rozmaitych powodów – głównie z socjalnych – to by tę sprawę wygrał.

    W tej chwili skrajna prawica kanalizuje tę frustrację mówiąc ludziom: „Jesteście nieszczęsliwi, bo odsunęliście się od koscioła. My stworzymy wam państwo katolickie – raj na ziemi”

    Natomiast nie ma nikogo kto by ludziom powiedział: „To kosciół i jego państwo was unieszczęśliwia”.

    Ale mam wrażenie, że tacy się znajdą gdy prawica-katolicka będzie tu tworzyć swój raj na ziemi.

    Pozdrawiam

  42. Ile kosztują gospodarkę konflikty wojenne? Co najmniej 9,8 biliona dolarów. Z ich powodu 560 mln osób musiało uciekać z domów, a w ubóstwo popadło już 200 mln z nich – wynika z Global Peace Index Report. Meksyk, Kolumbia, Syria, Mali, Sudan, Jemen, Filipiny, Ukraina – to tylko niektóre zapalane rejony na świecie. Pół miliarda ludzi w 11 krajach jest bezpośrednio dotkniętych działaniami wojennymi.
    http://tvn24bis.pl/informacje,187/bilionowe-straty-dla-swiatowej-gospodarki-miliony-ludzi-w-ubostwie-oto-koszty-konfliktow,454019.html
    ==============

    Czyżby niesienie demokracji było tak kosztowne?
    Może tanej byłoby nie destabilizować?
    Tyle że zyski są prywatne i najlepiej jest się dorobić w niestabilnym otoczeniu, koszty zaś są uspołecznione, rządy płacą……

    Brawa dla Francji, chcącej przyjąć uchodźców chrześcijańskich.
    Tyle ze nikt nie pytał jej obywateli.
    Ani nie badał, jak siły francuskie destabilizację regionu spowodowały.

  43. Kartka z podróży scripsit:
    „Dlaczego Palikot przeliczył się politycznie stawiając jedynie na czysty antyklerykalizm?
    Po pierwsze dlatego, że nie wywiązał się ze swych antyklerykalnych obietnic wyborczych”.

    Masz chyba kłopoty z myśleniem. Jak miał wywiązać się ze swych antyklerykalnych obietnic wyborczych skoro nie rządził? A jak mógł rządzić skoro proponował skrajnie lewacki program, łącznie z legalizacją narkotyków?

    Projekt zwany Palikot miał ograniczone cele, chodziło o mieszanie na polskiej scenie politycznej, ale naiwni, których nigdy brak, wierzyli, że Palikot jest bytem samoistnym i idzie po władzę.

    Tak, tak, czegoż to z ludzkim rozumem nie robi zaślepiony antyklerykalizm? Zaczynam przypuszczać, że antyklerykalizm jest rodzajem parareligii, z wyznawcami, kapłanami, prorokami, sferą sacrum i profanum, etykami i komentatorami uczonych tekstów, no i z męczennikami.

  44. Oj Janusz Janusz.

    Nakryli Cie z gumowa kaczka w kapieli? Czy tez moczysz sie czesciej niz statystyka przwiduje. I stad te niepotrzebne napady szalenstwa. teraz rozumiem. Ale dlaczego musisz sie wtracac do rozmowy na lamach Polityki? tego nie pojme za nic.

  45. Mauro Rossi

    Proszę, wróć do mojego komentarza i jeszcze raz go przeczytaj. W ten sposób unikniemy powtarzania tego co już napisane.

    Mogę tylko dodać, że głosy młodzieży które zebrał obiecując legalizację narkotyków również stracił na skutek tego, że nie dotrzymał obietnicy wyborczej.

    Głosy te zyskał Korwin Mikke, który również, od 20 lat publicznie twierdzi, że nie ma nic przeciwko legalnym narkotykom.
    Z tym, że Korwin nie miał jeszcze okazji niedotrzymać obietnicy wyborczej.
    Wszystko przed nim.

    Pozdrawiam

  46. Mauro Rossi
    28 lipca o godz. 22:06

    Problem w tym, że kraje które odsunęły religię od rządzenia, czy wpływania na decyzje polityczne, rozwijają się lepiej, są bogatsze.
    Religia negatywnie wpływa na dobrobyt.
    JAKAKOLWIEK……..

    Dobrobyt zresztą, też może być religią.
    Ale, chyba lepszą niż dotychczas proponowane.
    Z tego menu można wybrać.
    Żyjąc w państwie neutralnym, rzecz oczywista
    W innych, za apostazję grozi śmierć.
    I dochody kleru są astronomiczne w stosunku do innych obywateli.
    I do takiego modelu zmierzamy.

  47. Kartka z podróży
    28 lipca o godz. 22:20

    Piszesz m.in. :
    ” Natomiast nie ma nikogo kto by ludziom powiedział: “To kosciół i jego państwo was unieszczęśliwia”. ”

    i masz swieta racje .
    Tyle tylko ze twoja konkluzja , ze znajdzie sie polityk / politycy
    ktorzy tego dokonaja , jest bardziej poboznym zyczeniem , niz
    w jakikolwiek politykierski realny sposob osiagalnym celem .
    Z obecnej palety partii w Sejmie , zadna , ale to zadna nie odwazy
    sie ” podskoczyc ” KKK – lanowi .
    Sa ( Sejm , Senat , Rzad ) zbyt mocno ” umoczeni ” w koscielnych
    kazamatach falszu i obludy .

    Jedyny realny sposob , to inicjatyw oddolna , tak jak to bylo
    w Czechach i na Dolnym Slasku za Jana Husa .
    Trzeba to tylko zainicjowac .
    Spontanicznie , ale i madrze , oraz z zimna krwia .

    Lyndon B. Johnson tez lekcewazyl studentow , hippisow , artystow
    protestujacych przeciw wojnie w Wietnamie .
    A jednak to oni wygrali .

    Pozdrowionka.

  48. Cynamon29

    O to akurat jestem spokojny.

    Predzej czy później dojdzie do tak głębokiej polaryzacji społecznej i natężenia konfliktu, że się taki polityk wyłoni.

    W każdym razie mam nadzieję, że dożyję tej chwili.

    Pozdrawiam

  49. Jakim wielkim problemem kreowanym przez te same srodowiska jak zwykle jest tzw. klazuala sumienia niech swiadczy fakt, ze dotyczy 3000 lekarzy (z dentystami)
    na 150 000 praktykujacych – czyli 2% !

    Samych studentow studiujacych oecnie nauki medyczne nie bedacych sygnaturiuszami klazuliu sumienia jest rowniez sporo powyzej 100 tysiecy.
    Lekarzy ” z sumieniami chrzescijanskimi” mamy mniej niz lekarzy komunistow, buddystow czy Zydow.

    Kiolejne „najwazniejsze wydarzenie” wykreowane sztucznie z wypowiedzi bylego autorytetu, ktoremu udalo sie wyjsc z ciagu alkoholowego.

    Farsa do kwadratu!

    Wydarzeniem ma byc rowniez list Michnika , o ktorym z duma pisze niezalezna Gazeta…:

    „List Michnika był także komentowany w poniedziałek w innych europejskich mediach. Pisał o nim największy estoński portal Delfi orazdziennik Postimees. Omówił go największy dziennik rumuński „Adevarul” oraz dzienniki”Dielli” w Albanii oraz”Timpul” w Mołdawii….”
    Podobno list Michnika zrobil duze wrazenie w Burkina Faso oraz Tatarstanie.

    Tak sie robi wojny swiatopogladowe gdy wzrasta zagrozenie …utraty wladzy, wplywow i kasy.

    Tak jak ciagle, coroczne odgrzewanie PRL-owskiej wersji historii o zbrodni Powstania Warszawskiego – niby z troski o bohaterow – przez srodowiska zwiazane ze stalinowskimi kolaborantami.

    Z przerazeniem przeczytalem wpis Torlina – bo wydawalo sie, ze to czlowiek przytomny…- ktory bezkrytycznie kupuje izraelska wersje, ze jedynie Hamas stoi na drodze do pokoju i niepodleglego panstwa palestynskiego.

    W Polsce jest takie nasilenie propagandy, ze ludzie nie maja pojecia o naturze konfliktu.
    Zasadniczym wrecz fundamentalnym jego powodem okupacji (I w efekcie wojny) jest polityka Izraela, ktory konsekwentnie od kilkudziesieciu lat powieksza swoj obszar tworzac tzw. fakty dokonane – podgrzewanie konfliktu jest czescia tego strategicznego niezmiennego projektu.
    Gdyby nie bylo Hamasu Izrael sam by go dla Palestynczykow stworzyl.
    De facto Hamas powstal w ODPOWIEDZI na brutalna I rasistowska polityke okupcyjna Izraela.
    Wlasnie … „za kare” Izrael zatwierdzil nowe osiedla na okupowanych terenach palestynskich przy omal jednoznacznym entuzjazmie Knesetu.

    W 1974 roku Zgromadzenie Ogólne ONZ potwierdziło niezbywalne prawa narodu palestyńskiego do samostanowienia, niezależności narodowej i suwerenności oraz powrotu do domostw.
    W zwiazku z Hamasem –
    W okupowanej Palestynie mamy do czynienia z nielegalnym aktem agresji, dokonanym przez wojujące mocarstwo okupacyjne na narodzie, który zgodnie z prawem międzynarodowym ma prawo do oporu wobec oblężenia swoich ognisk domowych. Palestyńczycy mieli i nadal mają prawo do oporu. Proszę przeczytać rezolucję Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych nr 42/159 z 7 grudnia 1987 r., w której potępia się terroryzm międzynarodowy, ale rozróżnia się między nim a prawem narodów do walki z okupacją swoich ziem. „Nic w niniejszej rezolucji nie może w żaden sposób szkodzić prawu do samostanowienia, wolności i niepodległości, wynikającemu z Karty Narodów Zjednoczonych, tych narodów, które siłą pozbawiono owego prawa (…) a w szczególności poddanych reżimom kolonialnym i rasistowskim i obcej okupacji czy innym formom panowania kolonialnego, ani (…) prawu wspomnianych narodów do prowadzonej w takim celu walki oraz do występowania o pomoc i jej uzyskiwania (zgodnie z Kartą i innymi zasadami prawa międzynarodowego).”

  50. Cynamon29

    Pamiętasz rok 1982-83 …. . Wtedy to było dopiero beznadziejnie. I jednak ruszyło po kilku latach.

    O ile wiecej nadziei jest teraz.

    Pzdro

  51. EUREKA !

    Pierwszy prof. sie obudzil,
    po ~20 latach, wspanialy
    reflex, gratulacje !!

    E ! kto nastepny ?
    Geniusze nasze wspaniale,
    wszyscy wiedza ze polska
    to kolebka katolickiej MENSA

    No kto da wiecej, anybody?

    ..)

  52. Mauro Rossi
    28 lipca o godz. 22:01

    Dokladnie jest tak jak Pan napisal!

    Niestety a wlasciwie na szczescie – te swiatopogladowe wojny zastepcze wzbudzaja emocje jedynie na salonach dzieci resortowych i wsrod zakompleksionych wyksztalciuchow, ktorych z powodow oczywistych jest na TYM blogu nadmiar.

    Swojego czasu „wybitny etyk”, profesur, ktoremu POLITYKA probuje robic na sile darmowa reklame – jeden z generalow w tej „wojnie” – probowal zrobic na tym kariere …dostal w Krakowie 3000 glosow – ponad 20 razy mniej niz atakowany bez od rana do wieczora przez „nowoczesne” media Gowin.

  53. .

    determinacja i konsekwencja
    z ktora polacy sa w stanie
    przes.ac kraj wlasny religia
    over & over again jest historycznie
    porownywalna jedynie z irlandia

    wszystkie kraje katolowe
    w europie i ameryce poludniowej
    to mocarstwa emigracyjne
    O’Malley, Kowalski i Martinez,
    spiepszaja z ich katolowych
    rajow przy kazdej okazji

    Bismark mial racje, polacy sami
    kraj wlasny przes…., targowica
    post ’89 co konkordatem kraj
    sprzedala, ciagle na wolnosci
    dumna swych dokonan

    nie ma szans na polskiego
    zapatero, politycy to bezideowe
    eunuchy, lub pacjenci troski
    specjalnej, jedyna ich wizja to
    koryto reelekcji

    wizja polski to rezerwat
    pelen szamanow i babc
    na nieszporach, taka
    sycylia polnocy

    dzis zmiana kraju nie jest
    trudna, polaku daj se spokoj
    niech sie szamany i gnoje
    z wiejskiej udlawia ta vistula
    i doope odmroza…

    RUN JASIO RUN !

    ..)

  54. Ale numer.

    Pięciu pijanych facetów zlinczowało szóstego, narąbanego w trzy d… za to jechał w tym stanie samochodem.

    Czułem od tygodni atmosferę linczu w tym kraju. Zresztą próby linczu były. Staruszek mnie co prawda mitygował, że to przez upał. Ale myślę, że powody są głębsze. Upał i gorzała je co najwyżej wyzwala.

    Pozdrawiam

  55. +Lewar 17.01
    Panie Lewar proponuję żeby Pan zorganizował i to możliwie szybko Komitet Ewakuacyjny dla Panskich kolegów na tym blogu. Podobno ABP Hoser poszukuje kanalarzy do czyszczenia sedesów. Jako szczery intelektualista mógłby się Pan tam jeszcze bardziej rozwinąć.

  56. Zgadzam się z Profesorem Osiatyńskim i podziwiam go. Obawiam się teraz ataku na jego osobę i poglądy ze strony środowisk fundamentalistyczno-fanatyczno- nacjonalistyczno -katolickich, czyli PiS, dziennikarzy „prawicowych” z klubów ronina, hierarchów episkopatu, środowisk „pro-life”. etc Spodziewam się mnóstwa argumentów oprócz merytorycznych, niestety. Ostatecznie idea prof. Osiatyńskiego zwycięży tylko nie wiemy kiedy, niestety.

  57. Czas powiedzieć „STOP !”, ale kto powie ? Kto pierwszy wyjdzie przed szereg patrzących ukradkiem po sobie ?

    Może Kazik ?

    Na dole we wsi gdzie wczoraj był ogień domowy dziś tylko zgliszcza
    Historia swoją opłatę uiszcza
    Na dole we wsi gdzie ludzie mieszkali dziś tylko ogień się pali
    Dogasa powoli w niejakiej oddali

    Na dole we wsi gdzie byli sąsiedzi dziś jeno sam diabeł siedzi
    O ile diabeł to coś najgorszego
    Na dole we wsi płacz matek i dzieci przecięto sztyletem otwartym
    W imię idei tak już nie otwartych

    A w górach, w mieście lud buduje ołtarze pana Jezusa
    Nikt ich do tego specjalnie nie zmusza
    A w górach, w mieście się wieszcze, że żyjecie cieszcie i tam już zostańcie
    Na lepsze czasy lepiej nie czekajcie

    W mieście na górze kościoły rosną jak ludzie, a lud głoduje
    Księże uważaj cierpliwość się wyczerpuje
    W mieście na górze umarli za życia szukają nadziei
    Nadzieja jest matką głupich i swoich dzieci nie lubi

    W niebie Cię czeka nagroda, wielka nagroda tylko grzeszyć się nie waż
    Bądź nam posłuszny to pójdziesz do nieba
    W niebie Cię czeka niewyobrażalne, totalne i spektakularne
    Męczeństwo Twoje nie poszło na marne

    W niebie Cię czeka religii sens taki, że masz być jak te pokraki bez myśli
    Bóg Ojciec o wszystkim i tak za Ciebie pomyśli
    Do nieba pójdziesz za czyny prawe, a nie za zabawę
    Religia daje niewolę, ale daje i strawę

    Kiedy lud jęczał w kajdanach – Ty przyjmowałeś pokłony do rana
    Pasterzem miałeś być nie papieżem
    Kiedy lud jęczał w kajdanach – Ty przyjmowałeś pokłony do rana
    Pasterzem miałeś być nie papieżem

  58. PA2155!
    Ty wiesz, co to jest postsyjonizm? Przedstawicielem tego właśnie nurtu jest Twój Pappe, lewicujących ludzi z uniwersytetów. Ale mi autorytet.
    —————-
    Antoniusie!
    ja sobie to napisałem – ot tak sobie. Bo dla mnie to jest akademicka dyskusja, nic z tego nie będzie. Kościół tak rządzi na dole jak Hamas w Palestynie, i robi to z takim samym cynizmem, chcąc zachować władzę nad ludźmi i instytucjami. Nie wiem, czy tutaj pisałem, ale moja wnuczka poszła do szkoły, gdzie miała 1 godzinę religii, i 2 WF. Po natychmiastowej, interwencyjnej wizycie proboszcza już ma 2 religie i 1 WF. I do tego lekcje religii w środku dnia. Chciałem pójść z awanturą, to mnie córka razem z zięciem mało co nie związali błagając, abym dał spokój, bo wnuczka nie będzie miała życia w szkole. Dopóki tego nie rozstrzygniemy na korzyść państwa, to nic z tego nie będzie. A właściwie dlaczego państwo polskie nie zatwierdza nominacji na biskupów, kardynałów czy prymasów? Dawniej tak było. A KK można podporządkować jedną decyzją, zabrać im wszystkie dotacje.
    ———-
    Z Andzrejem Faliczem nie dyskutuję, bo nie odniósł się w ogóle do mojego tekstu, tylko powtarza banialuki Hamasu. Dla mnie to jest przerażająca organizacja, nie tylko z tego powodu, że to są terroryści, tylko że oni tak cynicznie wykorzystują naród palestyński, żeby się tylko utrzymać u władzy. On ich właściwie nic nie obchodzi.

  59. Polska jest na dobrej drodze do otwartego konfliktu na tle religijnym. Być może nawet wojny religijnej.

    Może tak powinno być, skoro nie da się niczego zmienić drogą dialogu i konsensusu.

  60. Torlin:
    Syjonizm to wlasciwie dziecko lewicy. Wystarczy przeczytac herzlowskie „Panstwo zydowskie” i wszystkie idee tam przedstawione. Nie ma sie wiec co boczyc na socjaldemokracje i lewice jako taka. Panstwo izraelskie to tez panstwo socjalne, z powszechna ochrona socjalna i opieka zdrowotna o czym nie wiedza Amerykanie, lozacy na to swoje pieniadze. Nurt prawicowy w Izraelu to partie religijne, niszowe, ale Ty Torlinie, podobno, nie lubisz religii i jej mariazu z polityka. I te partie pra do aneksji Palestyny i nie chca panstwa palestynskiego, nawet w formie kadlubowej, wymyslajac i propagajuc cala mityczna historie biblijna. No, ale jezeli sie z nimi utozsamiasz, to blizej Ci do PiSu. Mysle, ze Pappe jest mimo wszystko blizej prawdy w opisie rzeczywistosci arabsko-izraelskiej niz Konstanty Gebert lub Pawel Smolenski.

  61. pawel markiewicz

    Nie pojmujesz, bo ty tępy jesteś markiewicz. Ale wybaczam ci wredotę po chrześcijańsku – chuj z tobą, ups, sorry, to chyba nie tak było…

    Chociaż trochę cię rozumiem, naprawdę można czasem zwątpić w te katolickie klechy:
    http://www.irishcentral.com/news/New-York-Cardinal-John-OConnor-was-the-grandson-of-a-Jewish-rabbi.html

    Dziadek kardynała: „Gustave Gumpel, koszerny rzeźnik oraz rabin w kongregacji B’nai israel w Bridgeport.”

    Pewnie zupełnym przypadkiem „Cardinal O’Connor was recognized as a friend of Jews in New York and beyond. He was involved in the Vatican’s recognition of the State of Israel and the establishment of official diplomatic relations between the two in 1993.”

    Ilu takich kardynałów pałęta się po Watykanie?

  62. Torlin,

    Od kiedy uchwaly i rezolucje ONZ sa propaganda Hamasu?

    Prawo miedzynarodowe w postaci konwencji genewskich (w r. 1974) uznało za konflikty międzynarodowe :
    ,,konflikty zbrojne, w których narody walczą przeciwko panowaniu kolonialnemu i obcej okupacji oraz przeciwko reżimom rasistowskim w wykonaniu praw narodów do samostanowienia” .
    Karta NZ zakwalifikowała prawo do samoobrony jako „prawo naturalne”,

    wg Karty następujące akty bez względu na to czy wypowiedziano wojnę będą uważane za akt napaści:
    inwazja lub atak dokonany przez siły jednego państwa na terytorium drugiego albo okupacja wojskowa, nawet czasowa, będąca następstwem takiej inwazji, albo aneksja (przy użyciu siły) terytorium państwa lub części terytorium
    bombardowanie lub użycie jakiejkolwiek broni przez siły zbrojne jednego państwa na terytorium drugiego państwa
    blokada portów lub wybrzeża państwa przez siły zbrojne drugiego państwa
    atak dokonany na siły lądowe, morskie lub powietrzne drugiego państwa itd.

    Okupacja Palestyny i blokada Gazy wedlug prawa miedzynarodowego posiada wszystkie znamiona aktu agresji.
    Mieszkancy Gazy sa zamknieci w olbrzymim obozie koncentracyjnym bez mozliwosci kontaktu ze swiatem zewnetrznym ze wszystkimi tragicznymi tego konsekwencjami dla ludnosci cywilnej.

    Arabowie izraelscy sa dyskryminowani przez prawo (rasizm) istniej ponad 20-scia specjalnym wyjatkow prawnych w stosunku do nich ze wzgledu na pochodzenie I religie – w Izraelu funkcjonuje gleboi I swiadomie utrwalany przez system edukacyjny rasizm.
    A na terenach okupowwanych funkcjonuje tzw prawo wojenne – ustalone przez okupanta.

    Konwecja Genewska (1977) zakazuje
    przymusowego przesiedlania ludności
    I stosowania kar zbiorowych.
    Gaza powstala na skutek wypedzenia ludnosci Palestyny (80% mieszkancow Gazy do wypedzeni) jednoczesnie Gaza poddana blokadzie jest obiektem zbrojnej napasci I stosowanej niezgodnej z prawem miedzynarodowym odpowiedzialnosci zbiorowej.

    Hamas ma prawo walczyc z Izraelem gdyz walczy o wolnosc z rasistowskim panstwem okupacyjnym.
    Dzieki swojej działalności spolecznej i charytatywnej nawet izraelscy eksperci wielokrotnie stwierdzali, iż „Hamas zasadniczo jest ruchem społecznym”.

    Faktem jest tez, ze „cywilizowana” armia okupacyjna zabija wielokrotniej wiecej cywili – kobiet i dzieci po stronie palestynskiej – niz „terrorystyczny” Hamas.
    Zamachy samobojcze „są ostateczną bronią asymetryczną”, ktora stosuja jedynie skrajnie zdesperowani i ponizeni.
    De facto nie ma roznicy czy zginie sie spalonym zywcem bialy fosforem w „cywilozowanym” ataku uzbrojonej po zeby przez USA armii izraelskiej czy zamachu samobojczym zdesperowanego nastolatka.
    A proporcje sa jak 20 do 1 jezeli chodzi o ofiary panstwowego terroryzmu izraelskiego okupanta.
    Hamas nie stoi za zadnym tego typu zamachem od 7-miu lat.

    W wyniku wyborów z 24 stycznia 2006 Hamas uzyskał 76 miejsc w 132-osobowym parlamencie Autonomii Palestyńskiej.
    Duży wkład w tę popularność ma pomoc społeczna, którą Hamas zapewnia Palestyńczykom na dużo wyższym poziomie niż władze Autonomii Palestyńskiej.

    W czerwcu 2008 Izrael i Hamas zawarły porozumienie o zawieszeniu broni powiązane ze stopniowym znoszeniem izraelskiej blokady, co oznaczało faktyczne uznanie przez Izrael władzy Hamasu nad Strefą Gazy.

    Juz w 2007 Chaled Meszal, przywódca Hamasu stwierdzil oficjalnie:

    ” Jest faktem, że państwo o nazwie Izrael będzie istnieć – Problemem nie jest państwo Izrael, ale brak państwa palestyńskiego…”

    Izrael jest agresorem – panstwem terrorystycznym zbudowanym na dyskryminacji i rasizmie.
    Powstal na baize tzw. „prawa do powrotu” po 2 tysiacach lat… ludzi nie majacych praktycznie nic wspolnego z dawnymi Hebrajczykami, jednoczesnie odmawiajac PRAWA DO POWROTU Palestynczykom zamieszkujacym obecny Izrael przez prawie poltora tysiuaca lat –
    Gdzie welu z nich wciaz zyje lub jest bezposrednimi potomkami wygnancow – majacych czesto w posiadaniu klucze do domow, w ktorych zamieszkuja dzis rodziny zydowskie z…Krasnodarska, ktore znalazly na strychu papiery swiadczace o tym, ze babcia byla Zydowka.

  63. „…Palestyna to nazwa zwyczajowa, nadawana najczęściej obszarowi odpowiadającemu mniej więcej granicom Mandatu Brytyjskiego z lat 1922 – 1947, czyli obecnemu Izraelowi, Strefie Gazy i Zachodniemu Brzegowi. Nie jest to więc jedynie obszar Izraela, ale cały, niewielki skrawek lądu – na którym żyją i o który zażarcie walczą dwie społeczności – palestyńska i żydowska.

    W jednym z wywiadów Amy Goodman – prowadząca słynne audycje „Democracy Now!” i nazywająca samą siebie „radiowym głosem pozbawionej praw lewicy” – powiedziała: „O systemie podobnym do apartheidu mówimy wtedy, gdy mamy na myśli dwa narody, które żyją na tym samym terytorium, pomiędzy Morzem Śródziemnym a rzeką Jordan, dwie grupy ludności. I istnieją dwa zestawy reguł, które obowiązują każdy z nich oddzielnie. Są przywileje i prawa dla jednego narodu, dla Izraelczyków (głównie dla tych spośród nich, którzy są Żydami). I są restrykcje, dekrety i prawo wojenne, które obowiązują drugi naród – Palestyńczyków. (Wywiad z Amy Goodman, Democracy Now!, 12 kwietnia 2005).

    Trzeba rozróżnić status Palestyńczyków mieszkających w Izraelu, którzy cieszą się teoretycznie względną równością (prawo ślubne jest tu niechlubnym wyjątkiem i stosowanie tego prawa de facto jest praktyką apartheidu, o czym piszę dalej), tych którzy mieszkają we wschodniej Jerozolimie i w końcu – na Zachodnim Brzegu Jordanu i w Strefie Gazy, czyli ludzi pozbawionych większości praw. Oprócz tego są jeszcze podziały wewnętrzne, dotyczące np. Zachodniego Brzegu – czyli strefy A, B i C. To, co je łączy, to stopień podległości jurysdykcji państwa Izrael, podległość różna w różnych strefach, ale na tyle rozległa, żeby w całości kontrolować życie mieszkających tam ludzi.

    Tak więc pasterze z Susyi pod Hebronem mieszkają w namiotach (nie mogą uzyskać pozwolenia na budowę domu, wydawanego przez organy izraelskiej administracji), nie mają dostępu do naturalnych źródeł wody pitnej (są one zniszczone lub zagarnięte przez izraelskich osadników – sąsiadów i pilnie strzeżone przez izraelskie wojsko), nie mogą wypasać bydła na polach (na to również nie pozwala im wojsko) ani uprawiać pól (dostępu broni armia i osadnicy), które zgodnie z izraelskim prawem po 3 latach nieużytkowania przepadają na rzecz państwa (izraelskiego oczywiście). To ostatnie jest prawem jeszcze z czasów ottomańskich, odgrzanym i stosowanym teraz z powodzeniem. Raz na jakiś czas przyjeżdżają ciężarówki, całe rodziny są przemocą ładowane na pakę i wywożone z Susyi. Ale ludzie wracają, w nocy, po kryjomu, bo są zwierzęco przywiązani do skrawka lądu, na który mają nieuznawane przez państwo Izrael papiery. Tuż obok jest nowiutkie osiedle izraelskie, za drutami kolczastymi i wysokim ogrodzeniem, z wszelką potrzebną infrastrukturą, z drogą dojazdową, z której oczywiście pasterze z Susyi nie mogą korzystać, bo jest ona przenaczona tylko dla Izraelczyków….”
    Rajkowska: Palestyna. Konflikt, okupacja, apartheid
    KRYTYKA POLITYCZNA

  64. „…Jedynym sposobem, aby prowadzić moralną wojnę jest sposób żydowski. Niszczcie ich święte miejsca, zabijajcie mężczyzn, kobiety i dzieci, a nawet ich zwierzęta”
    rabin Manis Friedman.

    Polecam zdjecia z agresji izraelskiej na Gaze.
    To nie jest zaden KONFLIKT jak probuja to przerdstawic media ale ludobojstwo.

    http://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/category/izrael-najbardziej-agresywne-panstwo-na-planecie/

  65. A tak – en passant ma sie rozumiec – czy Pan Osiatynski okazalby rowna odwage krytykujac rabinow ..? imanow …?
    Smie watpic…
    Tych pierwszych nie bo by sie dziadek w grobie przewrocil,
    tych drugich nie – bo a nuz sie zdeneruja i autorowi krytyki glowe obetna

  66. Nie bendo za dlugo zytki w Gazie podskakiwaly bo sie swiat zbuntuje i przestanie finansowac;

  67. Ja jednak nie bagatelizowałbym wypowiedzi profesora, a te uszczypliwości o alkoholizmie to jakoś nie pasują mi do pana. A może zgodnie z sondażami zaczyna pan pisieć?

  68. Bardzo się cieszę, że Panowie Passent i Osiatyński głosują na PO, bo w PO nie ma fundamentalistów typu Niesiołowski z ZChN-u, tak więc Panowie Passent i Osiatyński mają to, co chcą i wcale NIE są obłudni.

    Ps. Wcale, a wcale.

  69. W krótkich, żołnierskich słowach określił swoją rolę przed laty min. Falandysz mówiąc, że skoro zgodził się na taką a nie inną rolę i bierze za to pieniądze, to jest jak ten pies pilnujący pańskiego podwórka i szczeka, jak potrafi najlepiej.
    Kiedy czytam niektóre wpisy, odnoszę wrażenie, że takich wiernych i szczerze oddanych jest paru i tutaj, na blogu, po obu stronach konfliktu.
    A ja mam do regeneracji swój malutki skrawek ziemi pod balkonem.
    Po ataku ślimaków wygląda żałośnie – trzeba coś nowego posadzić a to akurat nie jest pora do takich prac odpowiednia.
    Bo żeby się waliło i paliło, trzeba rano wstać, ogarnąć się i przygotować coś na obiad. A także zadbać o ogródek.
    Na porządek całego świata nasz indywidualny wpływ jest żaden.

  70. Kartka z podróży
    28 lipca o godz. 23:06

    Jakze mialbym nie pamietac !
    A jeszcze wczesniej brak ” Teleranka ” i 3 miesiace przymusowego
    hotelu ” Grand Jaruzel ” .
    Tylko ze porownywac tamte spoleczenstwo i jego determinacje ,
    do dzisiejszego , wygodnickiego – to tak jak bys porownal mrowisko
    do mauzoleum Lenina .
    Wtedy byl spontan i werwa w narodzie . Byl ruch .
    Dzis : pragmatyzm i lenistwo .
    I nawet Palikot juz tu nic nie zdziala , bo sie juz dawno wypalil i
    stracil twarz w spoleczenstwie .
    Pamietaj rowniez o tym @Kartko z p. , ze mafia , camorra czy
    japonska yakuza , to przedszkolaki w porownaniu z zaradnoscia
    KKK – lanu w Polsce .
    Oni tego koryta tak latwo nie odpuszcza .

    Pozdrowionka.

  71. Aparat kłamstwa i terroru psychologicznego działa co raz bardziej precyzyjnie. Ogłoszono właśnie, że w czasie obchodów 70 rocznicy wyzwolenia Auschwitz /przez Armię Czerwoną/ goście nie będą mogli wygłaszać przemówień. Skoorwiona Gazeta Michnika informuje, że to Putin nie będzie mógł wygłaszać przemówienia. I o ty tym bęcwałom chodziło. O Putina Hitlera. Putin powinien przyjechać wraz z całą Kompanią honorową armii rosyjskiej i pokazać pajacom gest.

  72. jasny gwint
    28 lipca o godz. 21:34

    Przeczytałem cały felieton Widackiego. I o ile do niektórych stwierdzeń mam uwagi krytyczne – „wina Putina” – którą eksponuje, to jednocześnie poszerza spektrum problemowe, zwraca uwagę na błędy, zaniechania, głupotę i wynikający stąd współudział w winie także innych stron. Jego felieton, w mojej ocenie, ma wartość, bo nie jest propagandowym bełkotem, a stosunkowo przytomnym przeglądem obszaru, w którym problemy się rozgrywają.
    Niewątpliwie zbyt pochopnie, jak na prawnika stanowczo zbyt pochopnie, jak na dobrego felietonistę – zbyt pochopnie, przyjął tezę, że „separatyści zestrzelili”. zastrzegł przy tym, że „dziś już raczej nikt [w to] nie wątpi”. To właśnie jest błędem i to jest zarazem wymówką.
    Przypomina jednak przy tym, co jest bardzo ważne, że Rosjan nikt nie pytał o zdanie, w jakim kraju chcą mieszkać, dlaczego wieczorem zasypiali w Rosji, a rano obudzili się w Ukrainie. Takie stanowienie faktów bez pytania ludzi o zdanie, to przywiązywanie ludzi do ziemi, czyli zasada bardzo zła, feudalna, odrzucana przez nowoczesne prawo i kulturę.
    Widacki wypomina Polsce i Europie – czyżby nie postępowali podobnie jak Putin? Polska powinna sobie przypomnieć zajęcie połowy Litwy w 1920 roku. Co do dziś skutkuje napięciem między Litwą i Polską.Mają do Polaków o to i podobne czyny słuszną pretensję.
    W Polsce nikt o to nie chce pytać. UE coś z tego rozumie, więc nie jest taka skora do sankcji. Ameryka ma własne interesy. Ale Polska się w tym zachowuje najgłupiej.
    Widacki studzi też chore głowy mówiąc, że to brednie, iż Putin po połknięciu wschodniej Ukrainy zechce połknąć Polskę. należy się kierować wiedzą historyczną, a nie histerią, która rządzi głowami. Bardzo źle rządzi.
    I to są bardzo wartościowe elementy w felietonie Widackiego. Nie uważam więc, że Widacki popełnił jakiś fatalny felieton.

  73. jasny gwint
    29 lipca o godz. 8:20
    Jeśli tak, to Polska oraz Michnik są nie tylko niewdzięczni, dwulicowi i podli, ale i bezmiernie głupi.

  74. Torlin
    ” Nie wiem, czy tutaj pisałem, ale moja wnuczka poszła do szkoły, gdzie miała 1 godzinę religii, i 2 WF. Po natychmiastowej, interwencyjnej wizycie proboszcza już ma 2 religie i 1 WF. I do tego lekcje religii w środku dnia. Chciałem pójść z awanturą, to mnie córka razem z zięciem mało co nie związali błagając, abym dał spokój, bo wnuczka nie będzie miała życia w szkole. Dopóki tego nie rozstrzygniemy na korzyść państwa, to nic z tego nie będzie. ”
    porażka i żenada z tą religią. Dlatego trzeba to zmienić.
    I na poziomie państwa i na poziomie ludu – tu trzeba pracy organicznej.
    pozdrawiam

  75. Kartka z podróży
    28 lipca o godz. 20:34
    „Co ciekawe portale kato-prawicy niewiele miejsca poświęcają wypowiedzi Osiatyńskiego.
    Jedynie Fronda zamieszcza streszczenie wypowiedzi zze zdaniem wstępu “Osiatyński straszy”.”
    Ciekawy komentarz.
    Stawiam na wszystkie wyjaśnienia. Brak instrukcji szczególnie.

  76. NELA
    29 lipca o godz. 8:03

    NELU , madrze piszesz :

    ” Kiedy czytam niektóre wpisy, odnoszę wrażenie, że takich wiernych i szczerze oddanych jest paru i tutaj, na blogu, po obu stronach konfliktu. ”

    To sa mlynki modlitewne ( buddyzm tybetanski ) .

    http://www.national-geographic.pl/aktualnosci/pokaz/mlynek-modlitewny/

    Taki @Andrzej Falicz , @jasny gwint czy extrema @Janusz
    sa bardziej efektywni w kreceniu ” w kolko macieju ” swoich
    mantr i fobii , niz moj mlynek do kawy w jej mieleniu .
    Tu powstaje dylemat co je tak nakreca , bo jakas energia musi
    byc nadana temu kreceniu .

    Otoz i tu znalazlo sie wyjscie , Wikipedia m. in. tak to opisuje :

    ” Do obracania młynków modlitewnych wykorzystywano także psy, które były specjalnie do tej czynności przyuczane. Między innymi do tego typu celów hodowane były spaniele tybetańskie, które określano jako psy modlitewne ” .

    Milego dnia i …

    Pozdrowionka.

  77. @Falicz, sam w długim i zajadłym poście wypisujesz, że jednym ze znamion „aktu napaści” jest „bombardowanie lub użycie jakiejkolwiek broni przez siły zbrojne jednego państwa na terytorium drugiego państwa” – i starannie pomijasz tysiące rakiet wystrzeliwanych przez Arabów na Izrael. Potem wypisujesz takie „argumenty” jak o prawie do powrotu Arabów, którzy oficjalnie, często i wielokrotnie powtarzają, że ich celem jest wymordowanie wszystkich Żydów. I Żydzi są źli, bo nie zgadzają się wpuścić do swojego domu ludzi, którzy głośno mówią o swych zamiarach wobec gospodarzy? Dlaczego mamy wierzyć tobie a nie „palestyńczykom”? Sami Arabowie zresztą mówią, że połowa „palestyńczyków” to Egipcjanie a druga połowa Saudyjczycy.

    > ” domow, w ktorych zamieszkuja dzis rodziny zydowskie z…Krasnodarska, ktore znalazly na strychu papiery swiadczace o tym, ze babcia byla Zydowka. (….)” – zawsze antysemitom starczył choćby cień podejrzenia, że ktoś jest Żydem, aby owego kogoś wywlec na rynek podczas pogromu i zatłuc. Obecnie, przy niedoborach Żydów, różnych ludzi mianuje się takimi, a tu nagle „papiery” nie są wystarczającą sprawą, he he he.

    Mnie naprawdę interesują przyczyny, dla których ludzie tak wybiórczo traktują fakty. Wiem, że to jest nienawiść do Żydów, tylko skąd ona się bierze? Wiem o tym, że kościół zaintrodukował tę nienawiść i wykorzystywał przez wieki. Wiem, że nadal to robi, wystarczy posłuchać Rydzyka. Rozumiem interes kościoła w tym działaniu. Ale co ze zwykłymi ludźmi? Reagują posłusznie na tresurę? Tylko to? Czy jest coś więcej? Twoja nienawiść musi być naprawdę wielka, bo zadajesz sobie wiele trudu smażąc długaśne posty. Skąd tyle zaangażowania?

  78. W zasadzie się zgadzam, tylko jaki rachunek, za co? Jeżeli chodzi o to, że Kościołowi było trochę niewygodnie za komunizmu, z którym niektórzy księża dzielnie walczyli, to mnie było również czasem niewygodnie i też walczyłem. Nie widzę powodu żeby teraz profitów z tej walki miał się domagać akurat Kościół.
    No i jak zwykle warto przypomnieć, że konkordat jest nieważny, bo z dwóch wymaganych głosować – w sejmie i w senacie – w jednym przepadł, a drugiego nie było wcale.

  79. Śleper
    28 lipca o godz. 17:28

    ” Noszę się z zamiarem złośliwego zagłosowania na fundamentalistów katolickich z PiS i niech się dziej co chce, musi dojść do przebudzenia “naszych maluchów” ”
    *****************
    Skąd to pewność, że „musi dojść do przebudzenia”?
    Równie dobrze może dojść do sfanatyzowania. Weź pod uwagę siłę konformizmu – eksperymenty Miligrama, Zimbardo. Kult „świętego spokoju”, wygodnictwo. Lęki i dylematy egzystencjalne jakich doświadcza większość ludzi. Narastające poczucie niepewności i zagrożenia – kryzys ekonomiczny, destabilizacja polityczna w Europie. I niezwykłą sprawność kleru w praniu mózgów.
    Okopanie się w charakterze „przedmurza chrześcijaństwa” w obronie przed „ruskimi”, islamem i „cywilizacją śmierci” jest więcej niż prawdopodobne.
    Zachód jasno mówi Ukrainie, że przede wszystkim sama powinna się umieć bronić. Dlaczego nam liberalne demokracje miałyby powiedzieć coś innego?

  80. jasny gwint
    29 lipca o godz. 8:20

    jasny gwint bardzo mądrze pisze, cytuję: „Putin powinien przyjechać wraz z całą Kompanią honorową armii rosyjskiej i pokazać pakt Ribbentrop-Mołotow, w którym to faszyści i komuniści postanowili, że ramię w ramię, ręka w rękę, lufa w lufę zaprowadzą w Polsce ŁAD”.

    Ps. Fakt, mam tylko jedną maluteńką uwagę: nie w Polsce, ale w pokracznym bękarcie Europy.

  81. szanowny panie
    jak najbardziej czas powiedziec stop.

  82. jasny gwint ma jasną rację. Ponieważ bo to jest tak: gdy bandzior napadnie na moją chałupę, bezlitośnie wybije moich najbliższych i mnie uczyni swoim niewolnikiem, to gdy kiedy potem ten sam bandzior odda mi chałupę i mnie wyzwoli, to powinienem go czcić.

    To jest mądre i szlachetne.

    Dlatego toteż mam apel: bandyci napadajcie na polskie chałupy, rabujcie i zabijajcie, a potem wyzwalajcie. Z wdzięcznością będziemy pisać na waszą cześć peany i stawiać wam pomniki.

  83. Do wypowiedzenia konkordatu droga daleka. Ale trzeba o tym mówić, mówić i jeszcze raz mówić. To jest walka o narrację, opis i rozumienie rzeczywistości.
    Kościół tak długo krzyczał o „mordowaniu dzieci nienarodzonych” aż prawie wyparł z przestrzeni publicznej takie pojęcia, jak „zygota”, „embrion”, „płód”, „aborcja”.
    O kosztach i patologiach konkordatu trzeba mówić tak często i długo aż dotrze to do świadomości większości społeczeństwa. Dopiero wtedy możliwe będzie podjęcie kroków formalnych likwidujących tę kuriozalną sytuację.

  84. natca
    29 lipca o godz. 8:57

    natca inteligentnie apeluje, cytuję: „szanowny panie,
    jak najbardziej czas powiedzieć – hop i nadal non stop popierać PO, w którym nie ma, nie ma, nie ma wcale fundamentalistów z ZChN-u”.

    Ps. Oj, nie ma, wcale, tak, tak.

  85. Jestem za : świeckim państwem neoliberalnym.

  86. Z danych GUSu i statystyki Kościoła katolickiego, dane za 2012 rok:

    1/ Ochrzczeni jako procent urodzonych______________________98
    2/ Przystąpili do I Komunii jako procent 8-latków______________93
    3/ Bierzmowani jako procent średniej z liczby 15 i 16-latków_____82
    4/ Małżeństwa kościelne jako procent zawartych małżeństw______74
    5/ Dominicantes, 63% z nich to kobiety_____________________39
    6/ Communicantes, 71% z nich to kobiety___________________16

    Oczywiście ta statystyka zawiera niedokładności, gdyż do bierzmowania i I Komunii mogą przystąpić osoby dorosłe. Uważam jednak, że jest ich dużo mniej niż drugoklasistów lub gimnazjalistów.
    Nie uwzgledniłem także tego, że małżeństwa cywilne mogą być zawierane wielokrotnie a kościelne w nieporównanie mniejszym ułamku. Po uwzglednieniu tego zjawiska procent małżeństw kościelnych wśród małżeństw cywilnych zawartych po raz pierwszy jeszcze wzrośnie.

    Dla ilustracji, trend dominicantes i communicantes. Traktując dotychczasowe zmiany communicantes jak jedną populację dostajemy, że liczba dominicantes i communicantes zrówna się około roku 2045-go. Jeżeli jednak zmiany liczby comm. potraktujemy jak dwie różne grupy to wtedy widzimy, że liczba comm. będzie bardzo powoli malała z czasem przez wiele lat pozostając na poziomie kilkunastu procent. Liczba dominicantes „mając z czego tracić”, też przez długi czas będzie stopniowo maleć.

    **http://tinypic.com/view.php?pic=2dtt3qg&s=8

    Wykres sakramentów udzielonych w latach 2007 – 2012 (latami):

    **http://tinypic.com/view.php?pic=x4lxxd&s=8

    Wykres sakramentów udzielonych w latach 2007 – 2012 (sakramentami):

    **http://tinypic.com/view.php?pic=2ih35mo&s=8

    Jak zwykle, trzeba kliknąć na obrazek aby go powiększyć.

  87. Główne komentatorki i główni komentatorzy blogów e-Polityki nie są napędzani siłą wiatru ani siłą spadającej wody ani różnicą potencjałów na końcach przewodnika.

    Formułowanie ble-ble jest procesem o niskiej energiochlonności.

    Wiara natomiast jest rodzajem energii odnawialnej i nie zaprzecza pomyslowi skonstruowania perpetum mobile.

    Jako nihilista pragnę zwrócić uwagę, że rzeczywiste dzałania nie są związane z Wiktorem Osiatyńskim, który wygrał zakład Pascala, a ze starą babą, która spiłowała duży krzyż przed swym domem.

    Na łamach e-Polityki, czyli na ekranach jej gości kładzie się cieniem wspomnienie Marcina Lutra oraz Józefa Piłsudskiego.

    I blogowe wykształciuchy z uporem nie chcą zauważyć natrętnego logo fejsa.

    Złotym cielcem jest dziś fura. Taniochą prawo własności. Gdyby pijany tracił samochód, to nie było by linczu na innym pijanym. Tylko jazda furą może w jednym miejscu skupić sześciu frustratów, z których jeden trwale będzie leżał, a pozostali będą się kiwali w zawaiasach.

    Panie i panowie!
    Nadszedl czas modyfikacji:
    Jednostka niczym! Fejs Pany!

  88. Cyferki ktore jesli nie kochamy , to bardzo lubimy :
    Dzisiejszy Bild podaje ze za rok 2013 nie odebrano wygranych
    w Lotto na sume 34,8 milionow Euro .
    Nic tylko pisac prosby o choc ociupinke z tej sumy .

    Z drugiej strony niemiecki Toto – Lottoblock wyplacil za 2013 rok
    wygrane w wysokosci 3,36 miliardow Euro .
    A wiec nie taka straszna ta 13 -tka !

    I to by bylo na tyle … , a i na przodzie tez .

    Pozdrowionka.

  89. Zamykając roczniki statystyczne natrafiłem jeszcze na wykres, którego nie znałem. Okazuje się, że liczba ludności wiejskiej w Polsce pozostaje praktycznie stała od 1946-go roku i wynosi około 15 milionów osób. Zaś cały przyrost ludności Kraju, jeżeli zachodził, to lokował się w miastach.

    **http://tinypic.com/view.php?pic=28192fs&s=8

  90. Na porządek całego świata nasz indywidualny wpływ jest żaden.
    Ale próbować trzeba. Jak w starym rosyjskim powiedzeniu. Wsiej wodki nie wypijosz, wsiech dziewoczek nie pro….sz, no prowowat’ nada.
    Jak dasz sobie radę ze ślimakami w ogródku, to i ze światem sobie poradzisz;-)

  91. To, oczywiście, było do Neli:)))

  92. Kartka z podróży
    Oczywiście wszystkiemu winny jest Palikot; pomimo olbrzymiego poparcia mediów, wyborców nie zerwał konkordatu, ani nawet nie usunął krzyża z sejmowej ściany. Nie zalegalizował marihuany i związków partnerskich itd. Na dodatek występował na konferencjach prasowych z wibratorem i pistoletem. A fuj!!
    Ale spokojnie społeczeństwo dojrzało do świadomego wyboru. PiS i Ojciec Dyrektor maja coraz więcej zwolenników. Gdy dojdą do władzy to wszystkie problemy podnoszone przez Palikota (razem z nim samym) znikną. Nie będzie problemu konkordatu, marihuany, klauzuli sumienia, tęczy i innych tego typu fanaberii. Nie będzie niczego.

  93. Profesor wie że postulat jest nierealny.Dlaczego ,naraża się katolibanom ?Bo sytuacja w kraju stała się grożna .To jest więc głos Rejtana.Narazie należy walczyć o zmianę niektórych przepisów konkordatu.A jak walczyć w sytuacji gdy panna ,za rząd ów której podpisano dokument, dostała Orła Białego a jej pomocnik na wiecznych wczasach niedaleko wiecznego miasta.Sytuacja beznadziejna.U cieczka za granice po stanie wojennym to pikuś wobec tego co stanie się po dalszych zwycięstwach katolibaństwa polskiego.

  94. @ zza kałuży, o godz. 9:50
    cały przyrost ludności Kraju, jeżeli zachodził, to lokował się w miastach
    Albo wieś lokowała w miastach swoje „nadwyżki”.

  95. @anumlik 29 lipca o godz. 9:56
    >Albo wieś lokowała w miastach swoje “nadwyżki”.<
    Uważałem na słowa. Ja nie napisałem, że "powstawał" w miastach tylko, że się w nich "lokował". Podobnie jak ty uważam, że następowała migracja ze wsi do miast, bo wieś jest bardziej płodna niż miasto. Niemniej jakoś nigdy nie zdawałem sobie sprawy, że liczba ludności wiejskiej pozostaje zamrożona na stałym poziomie. Biorąc pod uwagę tradycyjnie większą religijność na wsi, zjawisko to daje Kościołowi bardzo solidny fundament.

  96. madry Bolek, prezydent RP:

    „Rosjanie mają taką technologię, że być może oddali inne, przygotowane wcześniej skrzynki. To trzeba dokładnie sprawdzić, bo każdy rodzaj oszukaństwa, rzeczy, o jakich nam się nie śniło, są w Rosji możliwe.”

    http://wiadomosci.wp.pl/title,Lech-Walesa-o-konflikcie-na-Ukrainie-trzeba-stworzyc-liste-trafien-w-Putina,wid,16783822,wiadomosc.html

  97. g-ww
    29 lipca o godz. 9:56

    g-ww pisze sugestywnie, cytuję: „Profesor wie, że wspieranie non stop PO jest realne. Dlatego nie naraża się katolibanom z ZChN-u będących teraz w PO. Za ich siedmioletniej już władzy sytuacja w kraju stała się niegroźna”.

    Hm, moim zdaniem, sytuacja beznadziejna. U cieczka za granicę po stanie wojennym to pikuś wobec tego, co stanie się po dalszych zwycięstwach katolibaństwa polskiego usytuowanego w PO. No, ale skoro Profesor bezapelacyjnie popiera PO, cóż…

  98. Nic tylko sie rozplakac jak czyta sie antysemnite Januszka i pana Falicza ..
    Rozum im Pan Bog nie dal ,ale zapacie w sobie …ale zaparcie…
    A Polakom w zlobie dane w jednym kosciol w drugim… siano /rzadowe /…
    Szkoda ,ach szkoda..
    Pozdrawiam

  99. @ zza kałuży, 29 lipca o godz. 10:03
    Biorąc pod uwagę tradycyjnie większą religijność na wsi, zjawisko to daje Kościołowi bardzo solidny fundament.
    Co wykorzystał prymas Wyszyński, a na co nie reagowali partyjni bonzowie z PZPR, którzy w większości sami mieli „wiejskie korzenie”. Ale ten trend powoli zaczyna się odwracać, gdyż „emigranci”, ze wsi do miast, dostrzegają jakie jest miejsce Kościoła w Europie.

  100. Pożenienie statystyk Kościoła i GUSu jest przebijaniem się przez dżunglę. Mam nadzieję, że oni kiedyś nawiążą współpracę bo bez tego trzeba samemu obliczać masę rzeczy. Ja sobie rok temu zładowałem i przerobiłem na wygodny dla mnie format większość danych kościelnych, ale robić to od początku to dziękuję bardzo. Nie mówiąc o tym, że podział Polski na diecezje ma się do podziału na województwa i powiaty jak pięść do nosa i za naszego życia, podobnie jak podział świecki, zmienił się już kilka razy.

    Zdarzają się też wesołe momenty gdy człowiek, pewnie jako jeden z niewielu w Polsce (komu by się to chciało zrobić?) ułoży dane o liczbie sakramentów udzielonych w kolejnych latach i w poszczególnych diecezjach w jedną wielką tabelę.

    A potem złośliwie, jak to ja, zastawi na księży-sprawozdawców pułapkę. Zacząłem bowiem odejmować liczbę sakramentów w roku n od liczby w roku n-1. I tak to wyłowiłem dwóch leniuszków, jednego w diecezji poznańskiej a drugiego w pelplińskiej. No chyba, że w tym kościelnym insytucie statystycznym ktoś się pomylił, chociaż to mi nie wyglada na prostą pomyłkę.

    Dane dla diecezji poznańskiej:

    rok____chrzty__I Kom__Bierz___Małż
    2007__17167__15000__18000__4190
    2008__17270__15000__18000__4200
    2009____bd_____bd_____bd____bd
    2010__18280__15000__18000__4050
    2011__18140__14500__18000__3995

    Dane dla diecezji pelplińskiej:

    rok____chrzty__I Kom__Bierz___Małż
    2007___7115__6200___6300__2670
    2008___7015__6100___6000__2620
    2009___7165__6000___6000__2520
    2010___7015__5800___5000__2320
    2011___6815__5300___4800__2220

    Takich z roku na rok identycznych danych jak w poznańskiej i tak zaokrąglonych jak w pelplińskiej nie ma w żadnej innej diecezji. Wszędzie mamy liczby takie jak „6752” albo „3289”.

    Mój wniosek jest taki, że w obu wymienionych diecezjach braciszek, który miał podać dane do instytutu kościelnej buchalterii zamiast trudzić się zbieraniem rzetelnych danych zrobił to „na oko”. W Poznaniu na bezczelnego a w Polplinie nieco się wysilił, ale też nie za bardzo… 😉

  101. Pan Passent, Hartman, Urban i
    spolka bija na alarm:
    Polsce zagraza
    „Pelzajacy terror katolibow”

    „Na 87 % ochrzczonych = 31 mln obywateli z 36 milionów, które biorę do obliczeń.

    Czyli jeśli z tych 61 % regularnie uczęszcza do kościoła 40% , to jest 12 400 000 = niemal dokładnie 30% wszystkich Polaków.

    Jednakże katolików przestrzegających zasad wiary czyli przyjmujących komunię jest już tylko 16% z tego.

    Reszta żyje, jak rozumiem w grzechu, czyli nie przestrzega zasad wiary – nie spowiada się, nie przyjmuje komunii. Otrzymujemy cyfrę 5 mln obywateli.

    To daje niespełna 13% naprawdę w pełni praktykujących KATOLICYZM Polaków,…”
    Bialczynski.

    To troche jak z histeria, ze az 2% (!?) polskich lekarzy podpisalo sie pod katolicka klazula wiary.

    Jest to jedynie sztucznie rozdmuchiwany temat sluzacy do odwracania uwagi od katastrofalnego stanu panstwa, fatalnej jakosci elit rzadzacych co coraz bardziej przypomina
    „hooj doope i kamieni kupe.”
    Chodzi JEDYNIE o strach przed utrata wladzy przez uklad.

    Kościelne statystki nie kłamią, odsetek osób wierzących w Polsce dramatycznie spada. Według najnowszego badania Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego odsetek wierzących wynosi w Polsce 60,8 procenta. To o 26 proc mniej niż 12 lat temu.

  102. Pelplinie

  103. camel,
    Mnie tez naprawdę interesują przyczyny, dla których ludzie skądinąd bardzo rozsądni tak wybiórczo traktują fakty.
    Czy ty naprawdę myślisz, ze to jest takie proste? (Arabów, którzy oficjalnie, często i wielokrotnie powtarzają, że ich celem jest wymordowanie wszystkich Żydów. I Żydzi są źli, bo nie zgadzają się wpuścić do swojego domu ludzi, którzy głośno mówią o swych zamiarach wobec gospodarzy? )
    Pozwolę sobie zacytować głos z Jerozolimy:
    http://www.blog-bobika.eu/?p=1882&cpage=3#comment-446956

  104. cytat Pana Pokretnego ;
    Reszta żyje, jak rozumiem w grzechu …. ?
    Ha ,typowy Argument po wplywach kosciolkowych —
    Pozdrawiam

  105. @Andrzej Falicz 29 lipca o godz. 10:38
    Cytujesz wyliczenia jakiegoś gościa, który sam sobie przeczy albo manipuluje. Raz cytuje:
    „W 2011 roku liczba osób ochrzczonych przez polski Kościół katolicki, wynosząca 33 399 328, stanowiła 86,66% populacji Polski, szacowanej na 38 538 447 osób”
    aby zaraz pod spodem napisać:
    „Na 87 % ochrzczonych = 31 mln obywateli z 36 milionów, które biorę do obliczeń.”
    Może by się tak zdecydował ile ludnosci ma Polska w tych jego „obliczeniach”.

  106. 1) Ludność wiejska, jak pisze @zza kałuży, wynosi w Polsce około 15 mln i ta liczba nie zmienia się od 1945 roku, co oznacza, że cały powojenny przyrost ludności odłożył się w miastach.
    Tradycyjne wyznawanie wiary (obrzędowe) przypisywane jest ludziom wiejskim.
    Wieś również podlega zmianom cywilizacyjnym, a ludzie bytujący na niej zmianom mentalnościowym, również w sprawach wiary. Dzisiejsza wieś w porównaniu nawet z tą powiedzmy sprzed 30 – 40 lat, to inna jakość. Ta jakość bytowo-produkcyjna nie od razu się przekłada na jakość w mentalności, ale zmiany idą.

    2) Teza, że religia jest winna zacofaniu i większości niekorzystnych zjawisk w Polsce, jest totalna, jednobrzmiąca na blogu i jak to bywa w wielu dyskusjach blogowych, tłumacząca wszystko.
    Ekonomia współczesna nie jest zbyt wrażliwa na wiarę, lewicowość, czy prawicowość. Nie można zwalać winy za deficyt w budżecie i dług publiczny na Kościół, który czyni to poprzez odbieranie swojej własności i wysysanie dochodu narodowyego na swoje potrzeby.

    3) W Polsce zachodzą procesy laicyzacyjne, lecz w oczach radykalnych krajan stoją one w miejscu, bowiem sąsiedztwo państwa jest bardzo szczególne (CZ, D), a wizyty netowe i w realu do tego sąsiedztwa pokazują, ze tam laicyzacja nie rzuca się w oczy, bo zaszła dużo dalej, To dalej względem Polski tworzy relatywne odczucie, że tu wszystko stoi w miejscu.
    Procesy tego typu choć biegną w skali historycznej szybko, to w skali życia ludzkiego niemal stoją w miejscu. A krajanie oceniają świat nie z perspektywy historii nawet tej bardzo niedalekiej, tylko z perspektywy swojego oka i swojego ucha – przecież widzę i słyszę co się dzieje. Stąd gwałtowne reakcje przybierające formę bezładnego, wojującego antyklerykalizmu.
    Pzdr, TJ

  107. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Na naszych oczach narodziła się nowa, obok istniejącej już od 2010 roku sekty smoleńskiej – sekta doniecka.
    Jej patronem, ojcem duchowym i ideologiem jest Adam Michnik, redaktor naczelny „Gazety Wyborczej”.
    Tak jak ta pierwsza całkowitą odpowiedzialnością za katastrofę (dla niej zamach) obarczyła Putina, nie dopuszczając do wiadomości faktów sprzecznych z tą wiarą – tak i ta druga, zanim jeszcze samolot malezyjskich linii lotniczych zdążył ostygnąć – natychmiast wskazała sprawcę. Jest nim także Putin.
    Adam Michnik w dzień po katastrofie już wiedział – pisząc wybity na pierwszej stronie wstępniak pt.„Zbrodnia Putina”. Poszedł więc w ślady posła Artura Górskiego z PiS (…) Widocznie podziela przemyślenia Anny Applebaum, która w maju tego roku napisała tekście pod tytułem „Ukraina potrzebuje więcej nacjonalizmu”: „Ukraińcy potrzebują momentów takich, jak gdy o północy w sylwestra ponad 100 tys. ludzi na Majdanie śpiewało hymn Ukrainy. Potrzebują więcej okazji, przy których będą mogli krzyczeć „Chwała Ukrainie – chwała jej bohaterom”. Tak, to był slogan kontrowersyjnej Ukraińskiej Powstańczej Armii w latach 40. ubiegłego wieku, ale został przystosowany do nowej sytuacji”.
    Przyznam szczerze, że głoszenie takich tez jest wyjątkowym przejawem cynizmu – jak widać jednak Adam Michnik jest tego samego zdania.
    To tylko Polacy i Rosjanie nie mogą mieć uczuć narodowych, a Ukraińcy mogą sięgać nawet do zbrodniczej, rasistowskiej i atawistycznej ideologii OUN-UPA ” … pisze Mysl Polska

    http://mysl-polska.pl/node/168

    Ciekawe jaka mysl reprezetuje naczelny GW ? … Strach sie bac – prawda?

  108. “ISIS Follows Israeli/CIA Agenda (video) “

    Masowi mordercy chrześcijan w Syrii oraz Iraku pod wodzą izraelsko-amerykańskiego szpicla Abu Bakr al-Baghdadi’ego podążają schematem Mossad/CIA. Nic nowego pod ciemną gwiazdą, ale dobrze mieć pewność, którzy szatani są tu czynni. Tak jak niemal wszędzie, gdzie zbrodnia, mord, ucisk drugiego człowieka oraz podłość.

    Celny lapidarny komentarz znalazł się pod tą informacją: „ISIS to w rzeczywistości SISI” – cały świat wie, pisały o tym gazety, że Abd al-Fattah as-Sisi to kolejny żydowski szpicel, służący niegdyś w izraelskiej armii, ulokowany w Egipcie w charakterze zamordysty z lokalnej junty.

    http://www.veteranstoday.com/2014/07/26/isis-follows-israelicia-agenda-video/

    PS Zdjęcia z linku p. Andrzeja powinny zostać zaprezentowane w Sejmie – może wtedy rząd potępiłby psychopatycznych morderców z szowinistycznego,żydowskiego państwa apartheidu, eksterminujących Palestyńczyków jak niegdyś Niemcy Polaków i zerwał z nimi wszelkie relacje tak, jak w imieniu obywateli powinien.

    A co do osób wierzących w Polsce, to wiele jest takich, które nie chodzą do kościołów, albo bardzo rzadko, ponieważ nie porusza się tam tematów fundamentalnych dla wiernych, religia została irracjonalnie wyabstrahowana z realnego życia w myśl żydo-masońskiej zasady „świeckiego państwa”, choć jest jego immanentnym elementem, samą podstawą, nie czyta się także w kościołach tych fragmentów Pisma, które są dziś najistotniejsze, pomija się głos proroków stanowiący memento, opisujących zbrodnie oraz degenerację starożytnego Izraela – słowem, cenzuruje się zarówno żydowską Biblię, jak i Nowy Testament. Jednak nie można się dziwić aktualnemu stanowi rzeczy, skoro kardynałami bywają wnukowie rabinów mocno zaangażowani w sprawy duchowych spadkobierców morderców Chrystusa, a księżmi ludzie tacy, jak Lehman Brother. To jednak wcale nie oznacza, że chrześcijan w Polsce jest mniej, niż było, no może o te 2 miliony żydów ze spisu powszechnego z r. 2011, których w koło pełno, a jakoby nikogo nie było.

  109. Nie wiem, czy konkordat należy wypowiadać w sytuacji, gdy został uchwalony i ratyfikowany niezgodnie z Konstytucją RP. Czy nie ma odważnego konstytucjonalisty, który powie to głośno?

  110. Zza kaluzy,
    Bialczynski bierze do swoich obliczen 36 milionow Polakow bo uznaje prawdopodobnie, ze 2.5 miliona to widocznie male dzieci i zniedoleznieni, ktorych nie nalezy liczyc.

    Fakt jest faktem – „postepujacy katoliban” wedlug robiacych kase i kariere na straszeniu kosciolem to naprawde spadajaca z roku na rok ilosc wiernych.

  111. „Towarzyszu redaktorze Michnik czy to przypadkiem nie są pańskie słowa z listu „Do przyjaciół Moskali”: Każda śmierć boli i wydaje się bezsensowna. Ale z waszej reakcji na tragedię pod Smoleńskiem może wyniknąć dobro dla obu naszych tak doświadczonych przez przeszłość narodów.
    Czy o takie dobro chodziło? Przecież Rosja zachowuje się dzisiaj identycznie stręcząc generalicę Anodine i MAK oraz załącznik 13 do konwencji chicagowskiej.
    Wypadałoby się poważnie zastanowić, kiedy Michnik był trzeźwy, a kiedy pijany skoro dzisiaj uderza w takie oto tony: 298 nieszczęsnych ofiar zamachu to rezultat bezwzględnej i cynicznej polityki Putina. To za jego zgodą, wiedzą i decyzją została uzbrojona kremlowska agentura i piąta kolumna na terenie Donbasu. To oni zabili niewinnych, przypadkowych ludzi. Ten prezydent Rosji o mentalności podpułkownika KGB nie chce zezwolić, by Ukraina podążała własną drogą ku standardom demokratycznym i Europie. Putin chce rekonstrukcji imperium
    Przecież 10 kwietnia 2010 roku „ kremlowska agentura i piąta kolumna” nie chciała zezwolić, by Polska podążała własną drogą. Dlaczego Michnik dzisiaj kibicuje Ukrainie, a cztery lata temu nie kibicował Polsce? Czy poznamy kiedyś odpowiedz na to frapujące pytanie?”

    http://niepoprawni.pl/blog/217/tusk-i-ferajna-maja-krew-na-rekach

  112. J-k

    „Oczywiście wszystkiemu winny jest Palikot”

    Proszę zerknąć jeszcze raz do moich nocnych komentarzy i wskazać mi w którym miejscu winię o cokolwiek Palikota.

    Wskazałem w nich, że Palikot się politycznie przeliczył ograniczając swój przekaz adresowany do wyborców jedynie do płytkiego antyklerykalizmu. Dowiodłem na czym owa płytkość polegała.
    Ale w żadnym miejscu nie obwiniałem go o nic. Bo i o co skoro po prostu się pomylił anagażując uwagę wyborców na sprawach bagatelnych a nie odnosząc się do meritum szkodliwego wpływu kleru na stosunki społeczne.

    Pozdrawiam

  113. Ewa-Joanna
    29 lipca o godz. 10:45

    To naprawde wzruszajaca historia, ze okupanci tak cierpia z powodu palestynskiej niewdziecznosci.

    Rzad Izralea doskonale wiedzial, ze uzywajac niewyjasnionej zbrodni na trzech izraelskich mlodzikach do masowych przesladowan Palestynczykow sprowokuje sprzeciw i konsekwentnie pretekst do zmasowanego ataku na Gaze.

    Bylo to oczywiste od momentu gdy gwaltownie sprzeciwil sie porozumieniu Fatah z Hamasem.
    Kazdy kto zna dzialanie Izraela wiedzial, ze kij sie znajdzie.

    Chodzilo tylko i wylacznie o zaognienie konfliktu i niedopuszczenie do powstania palestynskiego rzadu jednosci, z ktorym Izrael musialby sie liczyc bardziej.

    Pierwsza odwetowa akcja rzadu Izraela bylo zatwierdzenie przez Kneset nowych nielegalnych osiedli na terenach okupowanych.

    Cos co sie wydaje „odwiecznym konfliktem” jest swiadomie sterowane przez Izrael by uniemozliwic porozumienie i stwarzac fakty dokonane – „od ktorych nie bedzie odwrotu”.
    Wystarczy porownac sobie mape Izraela z ostatnich kilkudzieiseciu lat jak powoli polyka i dzieli ziemie palestynska – „negocjujac”.
    Jeszcze 50 lat i problem palestynski…przestanie istniec.

  114. TJ

    „Ekonomia współczesna”, w każdym razie w jej polskim wydaniu, rozwija się głównie dzięki mentalnosci niewolniczej siły roboczej.
    A jej źródłem jest nauczanie koscioła katolickiego.
    Postulat „dźwigania w pokorze swego krzyża” jest główno przyczyną znoszenia w pokorze wyzysku jak i nieograniczonego wyzyskiwania.

    Pozdrawiam

  115. Pan Osiatyński napisał o tym co mysli duża część obywateli tego kraju. I co z tego?
    Tak myślą, tak robią a co innego mówią albo w ogóle nie mówią. Rozmowa na temat
    religii u nas jest trudna niemal że nie możliwa, religia a państwo to temat gorący jak
    surówka z martena. Każdy by chciał żeby to kto inny za niego zrobił. Elektorat ściśle
    katolicki jest grupą wymierającą, ksiądz stał się zawodem a nie nośnikiem wartości
    zapisanych i wykonywanych. Czas działa na niekorzyśc ludzi w sukienkach.
    Pozwólmy upływać czasowi a konkordat stanie się czczym zapisem

  116. Stąd gwałtowne reakcje przybierające formę bezładnego, wojującego antyklerykalizmu. – tak napisał @TJ w komentarzu datowanym o 2/3 godziny wcześniej.

    Wpierw odniosę się do warstwy językowej.

    Nie ma zgody co do źródła Amazonki. I nie będzie.
    Gdy z Wisły turystycznej ruszałem do źródeł Wisły, to doradzono mi Biąłą, bo jej dolinka jest bardziej widowiskowa. A prawie wszyscy uważają, że płaski szczyt Baraniej Góry jest tam, gdzie stoi metalowa wieża widowiskowa. Podobnie jest z Czołem Turbacza.

    Gdy kopacz pytał jaki odcinek rowu ma wykopać, to mu majster odpowiedział: Stąd do fajrantu.

    Gdy się pominie City, to Londyn jest jedną z największych wsi europejskich. Podobnie jest megametropoliami USA, o czym wiele miesięcy temu (ponoć!) papierowa Polityka pisała wiele miesięcy temu. Kioskowa Polityka ma w sobie tyle papieru, co dżem jagodowy z aronni oraz z produktów Orlenu: przydawkę.

    Ostatnia dekada lat sprawiła, że duża część rolników przestała żyć z upraw i z hodowli, a zaczęła żyć z odłogowania i przekrętów związanych z dotacjami do nowoczesnego ugorowania.

    Aleksander Gudzowaty oficjalnie żył na podwarszawskiej wsi.

    A więc zwięzłe wskazywanie żródła (domyślnie jednego) bieżących przemian cywilizacyjnych słówkiem stąd jest jak nawijka na kierownicę stacjonarnego roweru treningowego. Nie szkodzi, nie wzmacnia i może być przyjemna dla oka. Naijaj @staruszku! Tobie to dobrze jedzie!

    Bez badań statystycznych można w ciemno stwierdzić, że na polskiej wsi gospodarstwa są liczniejsze licząc w osobach oraz dzietność na wsi jest większa. Przypisanie do ziemi nie umarło.

    Ale co to jest wieś? Ci sami nibydemografowie i nibygeografowie przy innej okazji cenzurują tak: Wyszli ze wsi, ale wieś nie wyszła z nich!

    To ja się pytam: czy wzrósł lub ustalił się w ostatnim dziesięcioleciu udział osób żyjących w Polsce z pracy w rolnictwie?

    Oglądając Tour de France stwierdziłem, że w tym okresie wzrósł udział osób mieszkających na wsi i żyjących z wynajmowania śmigłowców.

  117. Surówka z martena
    czyli wynurzenia pseudointeligentów, wiernych czytaczy ‚P’, którym nawet ‚Niezbędnik inteligenta’ nie jest w stanie zbyt wiele pomóc… Załamać się można…

  118. Bo z Polakami to jest tak, że dziś klną na kler, a jutro niosą dziecko do chrztu.

  119. Fidelio

    No a skąd to się wzięło?

    Pzdro

  120. @KZP
    „No a skąd to się wzięło?”

    Z tradycji pewnie. Tradycja silniejsza niż głowa.

  121. cynamon29
    29 lipca o godz. 8:38
    Ja mam wyjście najlepsze, bo Twoich nudnych pierdoł nie czytam. Wielu innych także.

  122. Fidelio

    Nie tyle w tradycji szukał bym źródeł co w lęku. Nieochrzszczone? A co będziej jak umrze?

    Katolicyzm wyzwala lęki.

    Pzdro

  123. Korekta: miało być „nieochrzczone”. Upał!

    Pzdro

  124. @fidelio
    Jakoś tak się stało, że nowa świecka tradycja nadawania dzieciom imion w Urzędach Stanu Cywilnego przyjęła się jak prof. Jan Hartman w PE.

  125. @KZP
    „Nie tyle w tradycji szukał bym źródeł co w lęku. Nieochrzczone? A co będzie jak umrze?”

    Jak umrze to nie będzie, proste.

  126. @kadett
    „Jakoś tak się stało, że nowa świecka tradycja nadawania dzieciom imion w Urzędach Stanu Cywilnego przyjęła się jak prof. Jan Hartman w PE.”

    A gdzie się dzieciom nadaje imiona?

  127. KzP
    Katolicyzm wyzwala lęki.
    Bo to i cała prawda obnażona w pełnej krasie. Najczęściej są to lęki przed katolicyzmem, co też tutaj widać i czuć.

  128. @fidelio
    A gdzie się dzieciom nadaje imiona?
    Idzie o uroczyste nadanie imienia, rzecz jasna. A wtedy, to gdzie się chce. Gdzie zależy najpierw od tego czy w ogóle chce się dziecku imię uroczyście nadać, a potem kto chce je nadać i na końcu z jakich powodów? A poza tym lubię jak ludziska rżną głupów.

  129. Kadett

    Masz rację. Niestety sporo jest komentarzy wyrażających jakiś paniczny strach przed współczesnym, polskim katolicyzmem.

    Ubolewam nad tymi stanami lękowymi bo są nieuzasadnione.

    Pzdro

  130. KzP
    A mnie się tylko wydaje coraz bardziej, że na udawanym i nieudawanym, naturalnym i wysilonym (dętym) lęku przed katolicyzmem, a także na straszeniu polskim katolicyzmem można być na językach, mieć kolejne swoje 5 minut, nie dać o sobie zapomnieć, gdy jest się już prawie zapomnianym, a przy okazji i nieźle zarobić… Nie da się tu dobrze żyć z krytyki Partii Obłędu, ale da się ze straszenia rodzimym katolicyzmem. Co prawda mało kto się go boi, ale straszenie nim jest ‚trendy’ i niewiele straszącego kosztuje. Także z uwagi na liczbę efektywnie wystraszonych.

  131. Tanaka
    29 lipca o godz. 8:21
    Przeczytałem ponownie felieton Widackiego i opinii nie zmieniam. Kilka ostatnich zdań nic nie wnosi. Rozsądny publicysta powinien zacząć od Brzezińskiego „Wielkie szachownicy” i nazistowskiego uuczu na Ukrainie, finansowanego i zorganizowanego przez USA. Zamach stanu wykonany rękami sotni banderowskich przy wsparciu czerwono żydowskiej mafii oligarchów skierowany był wyłącznie przeciwko Rosji i Putinowi. Putin nie miał innego wyjścia a przy tym trafiła kosa na twardy kamień. Agresja przeciwko Rosji jest dalszym ciągiem krwawych podbojów w Afganistanie, Iraku, Syrii, Libii i Serbii, a sama Ukraina stała się polem krwawej walki mocarstw. Zestrzelenie B-777 jest w tej walce drobnym, tragicznym dla wielu epizodem propagandowym. Można sądzić, że w nawale kłamstw, manipulacji i fałszu nigdy nie wyjaśni się przyczyn. Tak jak nie wyjaśniono domniemanego ataku 11/09 na pentagon. Niby uderzył samolot a nie znaleziono śladu samolotu. Wyparował. Pozostał jedynie w propagandzie. Ukraińska krwawa awantura, grożąca wojną nuklearną ma jeszcze drugie dno. Jest to strategia gnijącego mocarstwa przeciwdziałania wszelkimi sposobami rozwojowi stosunków Rosja-Europa, a szczególnie Rosja-Niemcy. Tutaj agresor wygrywa, korzystając ze słabości i przekupstwa zdegenerowanych liderów unijnych. Przy taj okazji Unia ma niedługi już żywot. Polska w tej aferze odgrywa bardzo wredną role. O tym wszystkim i o wielu innych rzeczach powinien tchórzliwy Widacki.

  132. Wykopcie z grobu, najlepszego polskiego premiera i , w dowód wdzięczności, wystawcie go w gablocie jak Lenina; to on oddał polskie dzieci w jasyr Watykanowi.
    I są już owoce – to młodzi lekarze stoją murem za klauzulą sumienia.
    Klechy wiedzą jak kształtować sumienia, czyli prać młode, chłonne mózgi.
    Krzyż na drogę durnym Polakom. Jak się zorientują co jest grane, będzie już za późno. Bo kiedyś się ockną tyle że będzie to musztarda po obiedzie.

  133. @jasny gwint

    jak ja ci zazdroszcze tej jasnosci umyslu, klarownosci wywodu I argumentacji. Ojejku, jak ja bym tak chcial. Moze bym nawet na soltysa wystartowal

  134. Kadett

    Polska to jest kraj lęków – spowity neurotyczną atmosferą.

    Z jednej strony to lęki katolickie. Fronda, którą czytam daje doskonały przegląd tych, nawet najbardziej dziwacznych neuroz.

    Z drugiej strony leki przed klerem, religią … .

    Tu się strach strachem leczy. Dlatego to taka obłąkana kraina.

    A największy lęk, agresję, nienawiść budzą ci, którzy się po prostu nie boją.

    Kiedyś moja pracownica, która mi dopiekła z powodu takiej toksycznej, emanującej z niej neurozy gdy ją spytałem: „Czemu się tak pani wszystkiego boi?” odpowiedziała pytaniem: „Trzeba się bać, wie pan co by się działo gdyby ludzie się nie bali?” Ja na to: „Co by się działo? Mordowaliby się na ulicach, gwałcili?” A ona patrząc mi w oczy z niechęcią syknęła: „Żeby pan wiedział!”

    Ale w tym przypadku chodziło akurat o fundamentalistyczną katoliczkę.

    Pozdrawiam

  135. sugadaddy
    29 lipca o godz. 13:50

    Konrad Mazowiecki nie przewidział pazerności i żądzy władzy krzyżaków.
    Tadeusz Mazowiecki nie przewidział żądzy władzy purpuratów.

    Nie znali natury ludzkiej, czy wierzyli w słowa, nie obserwując czynów?
    Obaj spowodowali „dopust boży”…..

  136. Pomijając fakt, że został całkowicie NIELEGALNIE podpisany przez nie mającą już do tego prawa premier Hannę Suchocką, to jest rzeczą FUNDAMENTALNĄ tego konkordatu WYPOWIEDZENIE!!!

  137. Polonia-Sawa

    Cry Babe, cry, nad degeneracją swoich niedotykalnych faworytów oraz nad losem mordowanych przez nich ludzi.

  138. Kartka z podróży,

    słusznie prawisz z tym lękiem emanującym z polskiego katolicyzmu. Kiedy jeszcze chodziłem do kościoła, to nie słyszałem, żeby księża miejscowi straszyli z ambon, przestrzegali przed wszystkim i przed wszystkimi. Owszem, napominali i przypominali, ale nie straszyli, nie generowali lęku. Nawet w kościołach polskich rzadko słychać było grzmienie z ambony.

    Polski kler są jak irańscy ajatollahowie i mułłowie: żyją ze straszenia wszystkim i wszystkimi. Nic dziwnego, że ten przekaz strachu wywołuje takie spustoszenia, jak w umyśle opisanej przez Ciebie kobiety.

    Nie lękajcie się ! – kto to mówił ? Chyba ktoś bez znaczenia, skoro obowiązujący przekaz to Lękajcie się ! Drżyjcie przed karą, jaka was spotka, gdy…

    Pozdrawiam

  139. jasny gwincie;

    Ten link bedzie moja odpowiedzia na twoje pytanie z poprzedniego
    wpisu,wiem ze to ciebie nie zadowoli ale narazie musi wystarczyc.

    https://www.youtube.com/watch?v=SmV4z0CT3S4&list=UUTRJDKKeoLOiTxVkttg3Itw

  140. Swiatowid – Falicz mimo wielu glow\twarzy postrzega swiat postpolitycznie
    oraz jednostronnie. Falicz krytykujac „slusznie” Izrael krytykuje nieslusznie zydow ocierajac\podniecajac sie\ sie o antysemityzm; przy czym populistycznie posluguje sie zydami\zydem dodajac sobie animuszu w saopodniecaniu sie.
    Saldo mortale

  141. Nie wiem, czy Pani (denuncjująca „wybiórczość” tych, co sprzeciwiają się ludobójstwu, jakie w tej chwili ma miejsce w Gazie), która podała link do komentarza na innym blogu mieszkańca Jerozolimy, zrozumiała co jest w nim napisane.
    A napisane jest m.in.:

    W pierwszych dniach w mediach nie pokazywano w ogole zdjec z Gazy, tylko z izraelskich osiedli pod ostrzalem, az niektorzy dziennikarze wrecz zaczeli sie ich domagać.
    Atmosfera jest bardzo nakrecona, dyskurs medialny bardzo militarny, co powoduje takze u ludzi umiarkowanych pewna niepewnosc, bo moze eksperci od bezpieczenstwa maja racje ze tak trzeba a ja jestem pozytecznym idiota? Mnie tez takie watpliwosci nekaja. Trudno sie z tego dyskursu otrzasnac. Objawily sie bojowki polujace na „lewakow”, tz propokojowcow, mianujace ich zdrajcami (te bojowki wygladaja jak ultrakibole, z nagimi torsami i flagami panstwa nad glowa lub w charakterze „plaszczyka” a la superman), sa tez ostre nagonki internetowe na „lewakow”, nawolujace do agresji fizycznej lub do wyrzucania z pracy pod grozba bojkotowu firmy, kazdy taki wpis na fejsbuku ma okolo 600 polubien (co w przeliczeniu na populacje nie jest malo), bylo tez kilka powaznych atakow fizycznych na przechodni arabskich i jedno morderstwo…

    Co Państwu to przypomina?
    Czy aby nie atmosferę w pewnym europejskim kraju, opanownym niegdyś przez bojowych młodzieńców ze znakiem Hakenkreuz i nawołująych do zrobienia porządku z sąsiadami?

    Skoro tak wygląda klimat w państwie, które miłuje pokój, to co dopiero mówić o państwie nastawionym wojowniczo?

  142. trzech izraelskich mlodzikach …….pisze niedorzecznie Falicz Swiatowid bez pokazywania tym razem paternalistycznych uczuc……….Falicz sie starzeje…..traci mysli……
    Saldo mortale

  143. LA
    29 lipca o godz. 14:42 pisze, ze cierpi na bole krzyza…..”issiasz” intelektualny??????????

  144. ET; zobacz co twoj swiatowid napisal pod mojm nickiem o godz 6:51
    on musi cos lykac bo coraz gorzej z nim na umysle.

  145. @Tanaka

    „W Polsce nikt o to nie chce pytać. UE coś z tego rozumie […]. Ameryka ma własne interesy. Ale Polska się w tym zachowuje najgłupiej.”

    No wlasnie. Swiat przewidywalny, niemal ezopowy. Kazdy gra swoja role jak mu rozumu staje. Eh, gdyby Aleksander Bochenski byl obowiazkowy w polskich szkolach zamiast lekcji katechizmu…

  146. Falicz boga sie nie obawia, Falicz nie czuje leku przed soba samym……

    Dla Falicza …

    Polonia-Sawa
    28 lipca o godz. 12:09

    Ha ,ha i tutaj mozna sie zastanowic …
    “znam” wielu Izraelczykow ktorzy krytykuja wlasny kraj ,znam b. wielu Polakow ,ktorzy krytykuja wlasny kraj ,znam wielu Ukraincow i paru Rosjan,
    ktorzy krytykuja wlasny kraj … ale nie znam ani jednego Palestynczyka ,
    ktory krytycznie odnioslby sie do swojego ,nieistniejacego co Prawda ,ale Kraju …Istnieje odpowiedz ?

    Ponizej F A L I C Z otwarcie A N T Y S E M I C K I…………………prymarnie antysemicki……

    Andrzej Falicz
    28 lipca o godz. 2:54

    Odnoszac obecna zbrodnie izraelska do naszych realiow – charakterystyczne jest nabranie wody w usta przez tzw. lewicujacych polskich publicystow, autorytety itp
    W wielu przypadkach sa to polskie elity o zydowskim pochodzeniu.

    Ci sami majacy zawsze tyle do powiedzenia na temat rownosci i sprawiedliwosci wobec zbrodni w Palestynie wymownie milcza.

    Gdzie jest Michnik gdzie jest Passent.
    Gdzie Warszawski?

    To jest ta charakterystyczna hipokryzja, falsz – charakteryzujacy nasze pseudolewicowe autorytety.
    Tylko w Polsce jest mozliwa przyjazn na poziomie przekonan majacego podobno serce po lewej stronie publicysty Daniela Passenta z prawicowa hijena Oriana Fallaci.

    Izrael laczy ponad przekonaniami i zasadami.
    A moze chodzi o pieniadze.

    Saldo mortale

  147. Ewa – Joanna

    „Arabów, którzy oficjalnie, często i wielokrotnie powtarzają, że ich celem jest wymordowanie wszystkich Żydów”.

    Jeśli się o tym pisze dobrze jest znać, choćby w minimalnym zakresie, arabską kulturę oraz semicką mentalność plemienną, by odsiać co jest przesadą i rytualną emocjonalnością od rzeczywistych zamiarów. Jeśli Arab twierdzi, że zabije sąsiada to daje do zrozumienia, że ma do niego jakieś pretensję, słusznie czy wydumane – to akurat bez znaczenia. A mówi tak po to, by nie stracić twarzy, a nie dlatego, że zaraz chce zabić. Europejczycy najczęściej tego nie rozumieją i dlatego ich sądy bywają zdumiewająco powierzchowne. Izraelczycy zaś dobrze o tym wiedzą, ale „przez grzeczność nie zaprzeczają”.

  148. Andrzej Falicz

    Nie dziw się Torlinowi, to podstarzały leming. Jest takie socjologiczne zjawisko, uwierzą we wszystko, byle wcześniej „Gazeta Wyborcza” zadekretowała. Można go też określić jako produkt Agory niemal doskonały.

  149. Andrzej Falicz
    29 lipca o godz. 2:49 pisze, ze wybiera sie do fotografa i bedziemy mogli ogladac zdjecia Falicza, zamiast zdjec z Gazy i Izraela????????????
    Saldo mortale

  150. Mauro Rossi
    29 lipca o godz. 15:01 piszac o Torlinie czerwieni sie; szkoda ze nie ze wstydu.
    Saldo mortale

  151. LA
    29 lipca o godz. 14:42 pisze, ze cierpi na przyproszenie oczu……..
    Saldo mortale

  152. KzP
    Polska to jest kraj lęków – spowity neurotyczną atmosferą.

    Wypada się zgodzić co do lęków, natomiast wyrazić sprzeciw co do ich źródeł. Idźmy po łebkach, z góry na dół.

    Czego się boją?
    Rządzący – utraty władzy, apanaży oraz rozliczeń (‚pozamykają nas’ padło na jednej z taśm). I słusznie się boją, bo mają sporo za uszami.

    J. Kaczyński – utraty życia w wyniku ingerencji osób trzecich, stąd ma ochronę. I słusznie, bo jednego Kaczyńskiego już nie ma.

    Media głównego nurtu – odcięcia od środków budżetowych z różnych szczebli państwowego wsparcia za wspieranie rządzących. I słusznie.

    Pospolity złodziejaszek – przyłapania na gorącym uczynku. I słusznie.

    Państwowy, wytrawny złodziej pod partyjnymi sztandarami – nie boi się niczego, dopóki władzę sprawuje jego partia, która daje na to niezbyt wyrafinowane złodziejstwo swoje partyjne przyzwolenie. I słusznie.

    HG-W – napiętnowania przez media, które wspierają jej partię, a łacha drą z prof. Chazana. I słusznie, po co zadzierać z tymi, którzy nas popierają?

    Prof. Chazan – zabijania niewinnych w majestacie prawa. I słusznie.

    Kowalski zadłużony po uszy – komornika. I słusznie.

    Kowalski, który nie może się nawet zadłużyć, bo nie ma materialnych ku temu podstaw – dnia jutrzejszego, pustego gara, głodnych dzieci, choroby, konieczności wykupu recepty. I słusznie.

    Nikt z powyżej wymienionych nie kieruje się według mnie strachem przed Bogiem, anatemą, ekskomuniką, klechą, KK.

  153. Papka z mielonych podeszw i sznurowadeł pozostałych po aparatczykach radzieckich oraz z propagandowych wytłoków i plew, które wiatr nawiewa ze Wschodu, a którą jasny gwint smakowicie konsumuje i zachęca do ucztowania na niej blogowiczów

    Cytaty (1) – (3) – z komentarza jasnego gwinta

    1) „…nazistowskiego puczu na Ukrainie, finansowanego i zorganizowanego przez USA. Zamach stanu wykonany rękami sotni banderowskich przy wsparciu czerwono żydowskiej mafii oligarchów skierowany był wyłącznie przeciwko Rosji i Putinowi.”

    Moje pytanie
    Co to jest czerwono-żydowska mafia?

    2) „Zestrzelenie B-777 jest w tej walce drobnym, tragicznym dla wielu epizodem propagandowym. Można sądzić, że w nawale kłamstw, manipulacji i fałszu nigdy nie wyjaśni się przyczyn. Tak jak nie wyjaśniono domniemanego ataku 11/09 na pentagon. Niby uderzył samolot a nie znaleziono śladu samolotu. Wyparował. Pozostał jedynie w propagandzie.”

    Mój komentarz
    Jeśli chodzi o WTC 9/11/2001, to jasny gwint przebywa w rzeczywistości równoległej podobnie jak @fidelio” – samolotów nie ma, znikły, rozpłynęły się, pozostały klipy video sfałszowane komputerowo, na których samoloty wlatują w WTC i tam zostają.
    G..o prawda – rzeczą jasny gwint i fidelio – nie było samolotów, fligry, to atrapy komputerowe, wieże WTC zostały wysadzone nanotermitem.
    Należy się domyślać z ich argumentacji, że przez tę samą czerwono-żydowską mafię, co teraz ryje pod Ukrainą i Putinem.

    3) „Ukraińska krwawa awantura, grożąca wojną nuklearną ma jeszcze drugie dno. Jest to strategia gnijącego mocarstwa przeciwdziałania wszelkimi sposobami rozwojowi stosunków Rosja-Europa, a szczególnie Rosja-Niemcy. Tutaj agresor wygrywa, korzystając ze słabości i przekupstwa zdegenerowanych liderów unijnych. Przy taj okazji Unia ma niedługi już żywot. Polska w tej aferze odgrywa bardzo wredną role. O tym wszystkim i o wielu innych rzeczach powinien tchórzliwy Widacki.”

    Mój komentarz
    Tchórzliwy Widacki, wie, ale nie pisze o drugim dnie, które zna jasny gwint. A mianowicie Rosja nawiązuje dobre stosunki z Niemcami i przy okazji Unia ma niedługi żywot, a Polska, jak zawsze wredna, nie rozumie o co chodzi, więc wszystkim stronom jak leci szkodzi.

    Ilość politycznych doktryn, jakie wyrzucają z siebie blogowi geopolitycy, jest niezwykła. Kilka klocków pojęciowych (żydowska mafia, Putin obrońcą chrześcijaństwa, patrioci rosyjscy w Doniecku), kilka klocków-zdarzeń (nie wyjaśnione WTC, zagadkowy lot Boinga 777 przez sfałszowany korytarz, itd.) i już można budować, układać w te i we te, przesuwać, przekładać elementy konstrukcyjne w budowie hipotez dla łaknących jedynej prawdy otrzymując kolejną jedynie słuszną, sprawdzoną i oczywista teorię geopolityczną, którą po weryfikacji pod kątem propagandowej nośności można podrzucić na blog jako strawę duchową dla nic nie rozumiejących krajan.
    Pzdr, TJ

  154. Jacobsky

    No własnie. O nie lękaniu się jest kilkakrotnie.

    Na przykład:

    „Nie lękaj się, bo Ja jestem z tobą;
    nie trwóż się, bom Ja twoim Bogiem.
    Umacniam cię, jeszcze i wspomagam,
    podtrzymuję cię moją prawicą sprawiedliwą.”

    I co? I jak grochem o scianę.

    Pzdro

  155. @TJ
    „wieże WTC zostały wysadzone nanotermitem.”

    Osobiście skłaniam się do teorii, że mieliśmy do czynienia z podziemną eksplozją nuklearną.
    Tutaj więcej na ten temat:
    https://www.youtube.com/watch?v=M0kHTKg0Ptc

  156. Kartka z podróży
    Wystarczy zajrzeć na stronę Twojego Ruchu i zapoznać się z projektami ustaw partii Palikota złożone w Sejmie. Od dawna nie było partii, która przedstawiłaby tak sensowny program. (Tak na marginesie to program ten został wysoko oceniony przez Forum Obywatelskiego Rozwoju Balcerowicza). Palikota raczej czeka los UW, bo Polacy nie lubią ludzi którym się udało, którzy nazbyt odbiegają od przeciętności. A taki jest Palikot, odniósł sukces w biznesie i polityce, jest mecenasem kultury, a na dodatek pieszo doszedł na biegun. Proszę zwrócić uwagę, że w procesie demokratycznych wyborów wyrzucono z polskiej polityki wszystkie autorytety Polski Solidarnościowej a na widok tych nielicznych, którzy się jeszcze uchowali „prawdziwi patrioci” buczą i gwiżdżą! A największym poparciem cieszy się partia, którą kieruje człowiek bez prawa jazdy, bez konta bankowego, bez znajomości języków, bez gustu, bez niczego! Bo Polacy w swej masie są siermiężni i ludowi, wolą gdy rządzą nimi swojacy, bez charyzmy i sukcesów, podobni do nich. Polska jest LUDOWA, tak jak polski katolicyzm jest ludowy. Powinno się powrócić do nazwy PRL, bo ta nazwa jak żadna inna oddaje charakter naszego państwa.

  157. @Kartka

    “Ekonomia współczesna”, w każdym razie w jej polskim wydaniu, rozwija się głównie dzięki mentalnosci niewolniczej siły roboczej. A jej źródłem jest nauczanie koscioła katolickiego. Postulat “dźwigania w pokorze swego krzyża” jest główno przyczyną znoszenia w pokorze wyzysku jak i nieograniczonego wyzyskiwania.”

    Czy slysze Nietszschego? Elity niektorych nieco bardziej rozwinietych umyslowo regionow zrozumialy, ze katolizyzm watykanski to zagrozenie juz w latach 1400-tych i wyciagnely z tego praktyczne wnioski w XVI wieku (Luther, Henry VIII, Calvin). Mniej lotna umyslowo reszta, Mocium Panie, wybrala pakt z diablem „byle polska wies zaciszna, byle polska wies spokojna” gotujac swoim niewolnikom los, z ktorego mozolnie usiluja sie wyzwolic do dzis. Zadne podniosle gadanie o „imponderabiliach”, „krwi przelanej” ani woda swiecona okropione parady wojskowe tego faktu nie zmienia.

  158. @ Kartka z podróży

    Płytki antyklerykalizm Palikota? Hm… Warto przeczytać jego książkę „Zdjąć Polskę z krzyża”. Ona nie jest płytka, przeciwnie – prezentuje dość radykalną diagnozę; głęboką o tyle, że docierającą do samych korzeni trapiącej nas dziś patologii (czyli słabości świeckiego państwa wobec roszczeń fundamentalizmu katolickiego).

    Pamiętać też trzeba, że Palikot w 2011 roku odpowiedział na realną potrzebę społeczną, która objawiła się m.in. jako kontra wobec „obrońców krzyża” na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie.
    I w tym kontekście podpisałbym się pod tym, co pisałeś o eskalacji konfliktu światopoglądowego. Otóż taka eskalacja – którą prowokuje prawica – działać będzie na niekorzyść prawicy. Tak, jak w latach 2010-2011 eskalacja doprowadziła do sukcesu Palikota, tak w latach 2014/2015 – o ile prawica i kościół będą konflikt nakręcać – spirala eskalacji raczej przełoży się na wzrost poparcia dla lewicy.

    Inną natomiast sprawą jest jakość politycznego antyklerykalizmu RP/TR. Jeśli mielibyśmy pójść tropem, który proponowałeś i wykorzystać dyskurs antyklerykalny jako rodzaj papierka lakmusowego, który pokazywałby fundamentalną patologię czy dysfunkcyjność państwa, to należałoby wskazać na problem równości wobec prawa. Demokracja sprawnie funkcjonuje tam, gdzie istnieje fundamentalna równość wobec prawa, innymi słowy: silne podmioty (zbiorowe lub indywidualne) nie są uprzywilejowane przez władzę ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą. Tam, gdzie bogaci i możni mogą liczyć na pobłażliwość państwa, rodzi się w społeczeństwie poczucie niesprawiedliwości i głęboki resentyment. Kler katolicki w Polsce to jedna z grup cieszących się niezasłużonymi przywilejami. Być może skuteczny antyklerykalizm powinien tę kwestię sygnalizować nieustannie, akcentując zarazem generalna potrzebę zredukowania przywilejów władzy. Bo chodzi nie tylko o przywileje „plebana”, lecz także o przywileje „wójta”.

    I tu trzeba TR oddać sprawiedliwość. Jest to chyba jedyna partia, która przynajmniej mówi o potrzebie likwidacji przywilejów dla bonzów partyjnych i urzędniczych (kadencyjność), o realnej (a nie pozornej) odpowiedzialności urzędników za podejmowane decyzje. Oczywiście Palikot nie przebija się z tym przekazem, bo jest młotkowany przez pro-platformerskie media, a poza tym sam działa niekonsekwentnie i brak mu organicznej systematyczności (kłania się praca „organiczna”).

    Inną sprawą jest czynnik zasadniczy, mianowicie fakt, że prawicowy populizm zwyczajnie mydli ludziom oczy, wmawiając im, że uprzywilejowani są głównie „lewacy” i „pedały”, a katolicyzm jest dyskryminowany. Nawet anty-biurokratyczny flame nie został wycelowany w klasę urzędniczą jako taką, lecz w urzędników PO. No i lud to kupuje, ponieważ taka „benzyna” jest tańsza i bardziej jara. Każdy kmiotek czuje, że z urzędnikiem i katabasem nie wygra, natomiast „pedałowi” można przylutować bezkarnie. I oto w końcu chodzi – potrzeba „przylutowania” jest dzisiaj w Polsce ściśle sprzężona z potrzebą „prawa” i „sprawiedliwości”. Tyle tylko, że to „prawo” i „sprawiedliwość” są równie zaślepione, jak niemal cały polski ludek – ogłupiany przez kapitalizm z jednej strony, przez katolicyzm zaś z drugiej. Ta ślepota nie dostrzega zagrożeń prawdziwych, masturbuje się za to, wymyślając wrogów urojonych.

  159. Equinox
    „Czy slysze Nietszschego? Elity niektorych nieco bardziej rozwinietych umyslowo regionow zrozumialy, ze katolizyzm watykanski to zagrozenie juz w latach 1400-tych i wyciagnely z tego praktyczne wnioski w XVI wieku (Luther, Henry VIII, Calvin). Mniej lotna umyslowo reszta ….”.

    „Bardziej lotni umysłowo” (czytaj sprytniejsi) nagle odkryli, że można się na konfiskowanych zakonom majątkach nieźle obłowić, jeśli wprowadzi się reformacje. Spory teologiczne były jedynie na początku, później przez cały wiek XVI i XVII, rządziła zwykła (cywilna) pazerność i takież polityczne wyrachowanie jako tło wojen niesłusznie zwanych religijnymi.

    O Nietzsche to istotnie głównie słyszałeś.
    Frycek zanim zwariował kontestował chrześcijaństwo w opozycji do idealizowanej starożytności.
    Nawiasem mówiąc, niewolnicy by ci przeszkadzali? 🙂

  160. Tak, jak w latach 2010-2011 eskalacja doprowadziła do sukcesu Palikota, tak w latach 2014/2015 – o ile prawica i kościół będą konflikt nakręcać – spirala eskalacji raczej przełoży się na wzrost poparcia dla lewicy.

    Palikociarniane mrzonki. Przełoży się? Już się przełożyło! Próg wyborczy okazał się za wysoki dla TR, ale wiara Parnickich czyni cuda…

  161. @ kadett, 29 lipca o godz. 15:52

    Lewica to nie tylko TR. Natomiast, czy są to mrzonki, przekonamy się za rok w październiku.

    Nawiasowo przypomnę, że w „cuda” wierzą katomatoły, ludzie lewicy natomiast analizują procesy społeczne – próbując je racjonalnie kształtować. Mrzonkami nazwałbym raczej wiarę, iż większość społeczeństwa chce żyć w „nowym średniowieczu”, w państwie, gdzie np. lekarz może oszukiwać pacjenta w imię tzw. sumienia, a klecha bije na alarm z powodu satanizmu czyhającego na zajęciach z jogi.

  162. TJ,

    moim zdaniem WTC załatwiły termity. Te z gatunku Gniotsanie lamiotsa. Oczywiście załatwiły na spółkę z podziemną eksplozją nuklearną. No bo czemu nie ? Zwłaszcza, że dowodzi tego radziecki ekspert nuklearny. Bezdyskusyjne.

  163. @ Mauro Rossi, 29 lipca o godz. 15:51

    A jak już rzeczywiście wariował, to bredził, że czuje się „bardziej Polakiem niż bogiem”. Tak, tak, moi mili… Nietzsche tuż przed wybuchem obłędu uważał się za ukrzyżowanego Matejkę i jako taki przemawiał do „dostojnych Polaków”.

    Jaki z tego wniosek. Polskość, nacjonalizm, polski katolicyzm idą ramię w ramię z obłędem… Pamiętajcie o tym, studiując Nietzschego.

  164. Jacobsky
    29 lipca o godz. 15:59
    Mój komentarz
    Ten były oficer radziecki jest takim eskspertem nuklearnym jak ja chińskim mandarynem.
    Pzdr, TJ

  165. Andrzej Falicz,
    mnie tam nie musisz nawracać, od dawna jestem blogowa antysemitka, bo nie kryje się z opinia, ze potępiam agresję Izraela.

    LA,
    zrozumiała doskonale. I jest przerażona.

    Mauro Rossi,
    to był cytat z camela, a nie moja opinia.

  166. TEODOR PARNICKI,
    Lewica umiejscowiana tam, gdzie chciałby ją widzieć TP, to jeden z wielu całkowicie abstrakcyjnych i nieistniejacych bytów, ale to może być rezultatem racjonalnego ze wszech miar i analitycznego (a jakże!) przykładania chochli do ziarnka wyschniętego pieprzu.

    PS
    Mam nadzieję, że racjonalność TEODORA (Bożydara) da się jakoś pogodzić z jego jakże wielgachnym imieniem.

  167. najwyższy czas ogarnąć się i kopnąć katolickich fundamentaliostów w dupę! A na początek może włśnie to – zerwanie konkordatu. Czemu lewica nie potrafi zjednoczyć się i zrobić akcji zbierania podpisów w tej sprawie? Jestem pewien, że z odpowiednimi argumentami można by namówić naprawdę sporą część społeczeństwa do podpisania się pod takim apelem – może to byłby właśnie kubeł zimnej wody na głowy naszych coraz bardziej rozmodlonych polityków??

  168. „Kler katolicki w Polsce to jedna z grup cieszących się niezasłużonymi przywilejami”.

    Przywilejami generalnie cieszą się instytucje lub zawody mające wpływ na wykształcenie, kondycję etyczną lub bezpieczeństwo obywateli: kościoły, związki religijne (żydów nie wyłączając), fundacje, partie polityczne, stowarzyszenia wyższej użyteczności, uniwersytety, prokuratorzy, sędziowie, europarlamentarzyści etc. Przywilejami (głównie emerytalnymi) cieszą się np. żołnierze zawodowi czy policjanci, ale oni są na wojnie z przestępcami i mogą zginąć podczas pracy.

    Oczywiście można być ateistą i osobą głęboko etyczną, jest szereg na to przykładów, ale na masowość takiego zjawiska ja bym nie liczył. W twoim interesem jest abyś o tym zapomniał. Więzienia generalnie zapełnione są osobami, nawet jeśli ochrzczonymi, to zwykle niepraktykującymi. Złudzeniem jest, że prawo i państwo w pełni zastąpi opinię publiczną, obyczaj, wychowanie w rodzinie, a ateizm lub nihilizm religię z jej sankcją moralną.

    Dyskusyjne, czy księża mają jakieś nadzwyczajne przywileje – może przytoczysz jakieś konkrety? Poza tym, przypominam, osoby wierzące także są podatnikami.

    „Uprzywilejowanie katolików watykańskich” w III RP najlepiej widać na przykładzie lekarzy deklarujących światopogląd katolicki. Nakazuje im się z własnymi poglądami i ocenami moralnymi nie przychodzić do pracy tylko zostawić je w domu. Nikt tego nie wymaga od ateistów. Lekarz ateista i zaprzysięgły zwolennik przerwania ciąży nie będzie przez media i urzędy nawet podejrzewany o uleganie w pracy własnemu światopoglądowi i wynikającej z tego praktyce.

    I pewnie na tym pewnie ma polegać „neutralność „światopoglądowa w III RP.

  169. TEODOR PARNICKI,
    „Nietzsche tuż przed wybuchem obłędu uważał się za ukrzyżowanego Matejkę i jako taki przemawiał do “dostojnych Polaków”.

    Tworzysz metamity, pewnie w żartach. Było bardziej prozaicznie, ale i symbolicznie zarazem.
    Nietzsche szedł ulicą i nagle pocałował dorożkarskiego konia w głowę.

    Tak zaczął się jego obłęd.

    Zapewne Nietzsche wiedział ile biała rasa (czytaj: indoeuropejczycy) zawdzięczali epokowemu wynalazkowi jakim był koń bojowy i rydwan. Prawdę mówiąc – wszystko, czyli dominację na wieki.

    Konie dające przewagę wykorzystuje się i dziś, choć raczej mechaniczne. 🙂

  170. TJ
    29 lipca o godz. 15:09
    Niestety ujawniasz w ten sposób brak wiedzy, arogancję i złą wolę.

  171. @ Mauro Rossi, 29 lipca o godz. 16:47

    Ja nie tworzę żadnych „metamitów” – zamiast nich cytuję źródła:

    „Do dostojnych Polaków [Turyn, 4.01.1889]

    Należę do was, jestem jeszcze bardziej Polakiem niż Bogiem, chcę wam oddać cześć, tak jak cześć oddawać mogę… Żyję wśród was jako Matejko…

    Ukrzyżowany” (F. Nietzsche, „Listy”, Warszawa 2007, s. 374)

    W tym liście nie ma ani grama „prozy”. To jest czysto arcypolska „poezja”.

  172. Jacobsky

    „moim zdaniem WTC załatwiły termity”.

    Tak, te duże samoloty tnące metalowa konstrukcję WTC to maskirowka, można tak powiedzieć.

    Ale wówczas trzeba też przyznać, że to termity załatwiły pod Smoleńskiem pancerną brzozę, a nie skrzydło rządowego tupolewa, jak chce dr Lasek z ministrem Millerem do spółki z gen. Anodiną. I znów jesteśmy w punkcie wyjścia, nie wiemy kto walnął w tego tupolewa (bo przecież nie Putin) z kilkoma posłami PO na pokładzie – między innymi.

  173. paweł m. 14.03. Szczekać każdy potrafi. Na globie tymczasem żyją obok siebie dwa wrogie światy. Produkują wiele broni, z tego żyją i na tym zarabiają ogromną forsę. Praktycznie z sobą nie rozmawiają, uprawiają wściekłą propagandę i szerzą wzajemną nienawiść. Jedną stronę znamy z naszych podłych i zakłamanych mediów. Druga pisze m. in. http://www.globalresearch.ca/preparing-for-war-with-russia/5393375

  174. J-k z godz. 15:28

    Tak się składa, że czytałem program Palikota i liczyłem pochowane do szuflad sejmowych jego projekty ustaw.
    To jest dobry program, korygujacy wolnosciowo polski system. Ustawy też bym przywitał z zadowoleniem.
    No ale niemozliwy do realizacji jak dowiodła polityczna praktyka.

    Lecz niestety nie program i projekty ustaw przebiły się do świadomości krajan ale jego marketingowo wzmocniony antyklerykalizm.
    Tak jak pisałem problemem Palikota jest płytki intelektualnie wymiar tego antyklerykalizmu.
    Przykro mi to pisać ale powtórzę to co nocą. Nie żyjemy w czasach Boya Żeleńskiego i Krzywickiej. Zresztą i w tamtych latach Boy i Krzywicka ze swym zaangażowaniem w zmiany obyczajowe byli jedynie jednym z wielu elementów ruchu antyklerykalnego – myslę o ówczesnej polskiej lewicy.
    Wpływ kk na system społeczny i polityczny kraju jest daleko bardziej głeboki i totalny aniżeli tylko próby ograniczeń obyczajowych czy np ograniczanie wolności wypowiedzi artystycznej.
    I takiej pogłębionej refleksji bym oczekiwał.

    W okresie gdy Palikot usiłował zdjąć krzyż z sali Sejmowej byłem na wsi. Pewnego wieczora poszedłem na piwo pod sklep. Akurat trwała tam ozywiona dyskusja na temat Palikota. Ścierały się racje wioskowych klerykałów i antyklerykałów. Klerykałowie pokrzykiwali: „Co mu ten krzyż przeszkadza?” czym wpędzali w konsternację antyklerykałów. No bo trudno prostymi słowami na takie pytanie odpowiedzieć. W pewnym momencie spytałem jednego z klerykałów: „A w burdelu też byś krzyż powiesił?” Zapadła cisza. Dotarło do nich to o czym dobrze wiedzieli, co czuli – że to państwo wzmocnione krzyżem jest jak jeden burdel. Dyskusja zgasła.

    I przełożenia na jezyk nosnie polityczny tego typu prostych prawd, o których ludzie dobrze wiedzą oczekiwałbym od Palikota.
    To jest warunek uzyskania wsparcia wyborczego do realizacji niezłego, jak pisałem, programu.

    Pozdrawiam

  175. jasny gwint
    29 lipca o godz. 16:51
    TJ
    29 lipca o godz. 15:09
    Niestety ujawniasz w ten sposób brak wiedzy, arogancję i złą wolę.

    Mój komentarz
    Jasny gwincie – co to jest czerwono-żydowska mafia? Gdzie ta mafia operuje?
    Pzdr,TJ

  176. @ Mauro Rossi, 29 lipca o godz. 16:31

    Przykłady przywilejów? Nie będę przywoływał prasowych newsów donoszących o umorzeniu śledztwa wobec wikariusza Grzesiaka, lub odraczaniu kary więzienia dla siostry „Bernadetty”. W zamian za to proponuję przykład z gruntu banalny:

    http://www.faktyimity.pl/index.php?option=com_k2&view=item&id=2032:polskie-prawo-dotyczace-karania-za-wycinke-drzew-jest-bardzo-surowe-ale-nie-dla-ksiezy

  177. @ Mauro Rossi, 29 lipca o godz. 16:31

    Natomiast na poziomie „meta-” koronny przywilej – a jednocześnie sztandarowy casus belli – to oczywiście główny problem aktualnego felietony, czyli konkordat.

  178. „Parking u Ewy Braun” (tej od od AH) wyraznie nie przeszkadza przedstawicielom wl. a moze i nikomu tutejszemu w Krynicy Morskiej za to
    piec lat wiezienia grozace za usuniecie krzyza znajdujacego sie na terenie wlasnej posesji w podczestochowskiej wsi (kradziez i obraza uczuc ).

    Marek J. Zalewski
    29 lipca o godz. 14:24
    „Pomijając fakt, że został całkowicie NIELEGALNIE podpisany”
    Jak mozna cos takiego pominac ?. Jezeli zostal podpisany nielegalnie to ” chyba ” nie obowiazuje i Watykan ( nie jestem pewny czy jest strona w tej sprawie , czy stolica apostolska i Watykan to to samo ) powinien zwrocic cala te nielegalnie przejeta przez lata kase .
    Taka Duma np latwo by sobie z tym problemem poradzila .

    P. red. Passent
    Ja rozumiem , ze jest Pan czlowiekiem tzw lagodnego charakteru ale do ros. agentow dolaczyli ostatnio na Panskim blogu katoliccy manele( dokl. jeden) . Czy nie boi sie Pan tego samego czego powinien sie obawiac prof Osiatynski ? Czegokolwiek , co by to nie bylo ? Czego konkretnie juz nie jest takie wazne . Jak zwykle nie spodziewam sie .. itd.

  179. Equinox z godz 15,29

    Mam problem z pojęciem polskiego antyklerykalizmu wyrażanego głównie przez klasę średnią czyli tzw „beneficjenta” transformacji.
    Trudno jest mi bowiem zrozumieć samobójcze, antyklerykalne podcinanie gałęzi na której ta klasa siedzi.
    Dla mnie bowiem jest jasne, że cała niesprawiedliwość stosunków społecznych, nierówności w tym kraju będące przecież źródłem powodzenia i zasobności klasy średniej są skutecznie osłaniane przez kosciół katolicki.

    Gdyby w tym kraju była prawdziwa lewica to wióry by leciały zarówno z tych, którzy zyją z wyzysku jak i tych, którzy zyją dzięki bezwzględnemu katolickiemu państwu.

    To się może odbywać tylko dlatego, że przewodniczący największej centrali związkowej ma zwyczaj witać zbieranych na związkowych mittingach pod jasną Górą słowami: „Szczęść Boże!”

    Pozdrawiam

  180. jasny gwint
    29 lipca o godz. 13:09

    No to mamy dwie opinie o felietonie Widackiego. Częściowo podobne, częściowo różne. Nie nazwę go za ten felieton „tchórzem”, ani za wiele innych felietonów, bo na temat Krymu, Ukrainy, relacji z Rosją, polskich zaniechań, błędów, dwulicowości i głupoty mówił wiele, mądrze i ze sporą dawką odwagi. Uważam, że się mylisz spiesząc się z takim epitetem. Trafia on w osobę, która zna miarę i wartość wielu rzeczy cenionych przez tych,co chcą wiedzieć, rozumieć i mądrze patrzeć na to co na wschodzie.
    natomiast w dużym stopniu zgadzam się z tym, że zdarzenia na Ukrainie to rywalizacja Rosja-USA, z niezbyt dużym udziałem UE, bo Europa ma silnie rozbieżne interesy z USA w tej mierze. Wiele razy po tym obszernie pisałem. Putin chce odbudować pozycję Rosji na arenie międzynarodowej i przywrócić Rosji dumę. Duma jest bardzo ważna, nieraz ważniejsza od pieniędzy.
    Dumę tą rani to, że z dnia na dzień miliony Rosjan znalazły się, bez wiedzy i zgody, za granicą , w innym państwie,. Które zaczęło się sypać i ulegać wpływom USA, tuż przy granicy z Rosją. Naturalne jest, że Rosja na to reaguje. Natomiast czy wszystkie stosowane przez nią metody są akceptowalne, to osobna kwestia.

  181. @ Mauro Rossi, 29 lipca o godz. 16:31

    Bzdety o „sankcji moralnej” zapewnianej rzekomo przez religię mogą się cieszyć poklaskiem na portalu Frondu. Tu ludzie oceniają rzeczywistość, a nie pobożne życzenia religiantów.

    Na marginesie: czy to właśnie owa „sankcja moralna” kazała Wesołowskiemu molestować nieletnich? Proponuję zimny prysznic, bo upał kompletnie zlasował waćpanu „chrześcijańskie” poczucie „moralności”.

  182. Mauro Rossi
    29 lipca o godz. 17:01
    Jacobsky
    “moim zdaniem WTC załatwiły termity”.
    Tak, te duże samoloty tnące metalowa konstrukcję WTC to maskirowka, można tak powiedzieć.
    Ale wówczas trzeba też przyznać, że to termity załatwiły pod Smoleńskiem pancerną brzozę, a nie skrzydło rządowego tupolewa, jak chce dr Lasek z ministrem Millerem do spółki z gen. Anodiną. I znów jesteśmy w punkcie wyjścia, nie wiemy kto walnął w tego tupolewa (bo przecież nie Putin) z kilkoma posłami PO na pokładzie – między innymi.

    Mój komentarz
    Jeden naukowiec (prof. Chris Cieszewski) udowodnił poprzez pomiary wykonane na zdjęciach satelitarnych, że brzoza była walnięta przed lotem TU-154M do Smoleńska.

    Dwóch innych naukowców (z tytułami prof.) pojechało do Smoleńska, pomierzyło współrzędne geo na miejscu i udowodniło, że Cieszewski namierzył na zdjęciach stertę desek, a nie brzozę.

    Brak komentarzy na temat pomiarów dokonanych przez dociekliwych naukowców jest symptomatyczny dla triumfalistów smoleńskich. Niewygodna sprawa, więc lepiej ją przemilczeć.

    Podobnie jak to było z historią lotu motoszybowcem w Warszawie, gdzie ta lekka maszyna miała ściąć skrzydłem słup z lampą uliczną i miał ją pilotować prominentny członek KBWL. Wkrótce się okazało, ze nie pilotował, że słup nie został ścięty tylko zgięty, a maszyna straciła część skrzydła.
    Z kluczowego przykładu smoleńczyków powstał wstydliwy gniot, o którym tak jak nagle dyskusja się zaczęła, tak nagle zgasła.

    Tak to jest z ludźmi przebywającymi w równoległej rzeczywistości. Według nich nawet nuklearna podziemna reakcja przebiegająca sobie pod ziemią na terenie WTC Ground Zero nie przeszkadzała ludziom chodzić po ziemi i wpatrywać się w radioaktywne światło sączące się tygodniami szczelinami spod ziemi.
    W Czernobylu zginęli wszyscy, którzy brali udział w zasypywaniu materiału radioaktywnego po wybuchu w reaktorze, a w New Yorku, taka reakcja jądrowa, to niemal atrakcja turystyczna dla wielu ekspertów nuklearnych z równoległej rzeczywistości.
    Pzdr, TJ

  183. @ Mauro Rossi, 29 lipca o godz. 16:31

    I jeszcze sprawa klauzuli „sumienia”. Pan bredzi. Nie słyszałem, by jakiś lekarz-ateista powoływał się na tę klauzulę, by oszukiwać swojego pacjenta i uniemożliwiać mu dostęp do legalnych świadczeń medycznych. Takie praktyki to domena katolików. Dlatego radzimy im, by swoje „sumienia” zostawiali poza drzwiami gabinetu lub sali operacyjnej. Proszę nie przypisywać ateistom przestępczych praktyk, w których celuję katoliccy oszuści i sadyści w białych kitlach.

  184. Equinox
    29 lipca o godz. 14:52

    Gdyby w polskiej szkole były lekcje rozumu, byłby obowiązkowy Bocheński.
    Mamy lekcje katechezy, co wyjaśnia wszystko.
    Zdaje się też, że istnieje w Polsce ochota na to, by (wzorem medyków) do szkół wprowadzić „sumienie”. Nauczyciele odmówią więc uczenia biologii, ewolucji, genetyki, geologii (np w ramach geografii), „deprawacji seksualnej” (czyli przytomnej edukacji rodzinno-seksualnej młodzieży), nauk kulturowych i wszystkiego tego, co nie będzie się zgadzać z religijnym „sumieniem”.
    Polska to wesoły kraj. Już by się zdawało, że w zidioceniu osiągnęła dno, a tu proszę, hokus-pokus, czyli witaj-królowo-łaskiśpełna, i jest następne dno.

  185. Żeby postulat prof. Osiatyńskiego stał się ciałem trzeba by polityków , którzy nie trzęsą portkami przed byle klechą. A takich u nas nie ma w żadnej partii politycznej. Zresztą tych polityków wybrało społeczeństwo, które uwielbia służyć księżulom KK. Większość Polaków dba o tradycyjny zwyczaj chrzczenia, przyjmowania komunii, bierzmowania, kościelnego ślubu i pochówku. Więc ci Polacy nie będą się stawiać Kościołowi, bo kto by spełnił ich rytualne potrzeby. Przeciętny katolik nie jest zainteresowany tym, co prezentuje swoją osobą proboszcz, jest zainteresowany tym, aby spełniony został rytualny obrzęd chrztu, komunii etc. I tak jeszcze pozostanie jakiś czas, aż wyrośnie nam pokolenie, które zrozumie, że ksiądz jest mu zbędny do życia na własny rachunek.

  186. Wyraźnie widać, że trzeba powtórzyć lekcję na podstawie liczb a nie mocnych przekonań kuzynek na imieninach cioci Kloci.

    Przestępujący z nóżki na nóżkę lewicowi ateiści oraz gorący wyznawcy innych religii powinny przygotować się, że za swojego życia nie zobaczą tak wyglądanego przez siebie zniknięcia Kościoła katolickiego jako znaczącej siły politycznej. Nie tylko dlatego, że procesy laicyzacyjne są powolne (o czym poniżej), ale przede wszystkim dlatego, że nie mają niczego w zamian.

    W zamian do zaoferowania tzw. „ludziom”. „Ludzie” to widzą i czują.
    Patrząc na afery podsłuchowe tak, jak to chciałyby agory i im podobne stwory, nie tylko szukają ruskich kelnerów-agentów ale myślą sobie, że kelnerzy mogliby być także agentami Watykanu. Cui bono nie tylko wskazuje na Rosję. Na tle takiej elity polskich chamów, oszustów, złodziei, cyników i krętaczy jacy się nam zaprezentowali w aferze podsłuchowej to kler zaczyna wyglądać całkiem przyzwoicie.

    Ateiści, lewacy, innowiercy i warsiawskie koterie kolesiów od grabienia pod siebie próbujący montować kontrofensywę na ideologicznym froncie są goluteńcy jak cesarz. Ich armaty są równie a może bardziej zardzewiałe od tych kościelnych.

    Najpierw czeba towarzysze znaleźć panie prokuratorki nie rozbierające się w spelunkach do rosołu, nie wchodzące na bilardowe stoły i nie rozkraczające się na tych stołach aby jacycś gangsterzy mieli gdzie celować bilardowymi kulami. Podaję za autorytetem pana red. Urbanem, raczej wiarygodnego rzecznika środowiska nacierającego dzisiaj na ideologicznym froncie.

    A dopiero potem żądać obligatoryjnego przejmowania wszelkich śledztw przez jakoby mniej od kościelnego przegniły aparat świeckiego państwa.

    A teraz dla utrwalenia wykresy z danymi.
    **http://tinypic.com/view.php?pic=2dtt3qg&s=8

    Dzisiaj do kościoła chodzi w niedzielę 40% tych, co powinni. O następne 10%, czyli do 30% liczba ta spadnie dopiero w 2040-tym. A więc po śmierci większosci z blogowiczów.
    A i wtedy te 30% to będzie nieosiągalny dzisiaj dla lwiej większości środowisk polskiej lewicy elektorat.

    Jest możliwość, że iczba tych, co przystępują do komunii z dzisiejszych 16% do 10% zmniejszy się w roku 2114-ym. Dokładnie za 100 lat. Patrz wykres.

    10%? Daj nam panie Boże taki elektorat! Jak to dzisiaj modlą się ateiści po kątach agór. Zagryzając lewicowym ma się rozumieć kawiorem, pouczając humanistycznie i dialektycznie o twardej ale koniecznej miłości spływającej z izraelskich bomb i czujnie tępiąc odrastającą hydrę polskiego antysemityzmu.

  187. TEODOR PARNICKI z godz 15,30

    Ksiązki Palikota „Zdjąć Polskę z krzyża” niestety nie czytałem ale czytałem pochlebne recenzje.
    Opierając się również na Twojej opinii muszę „na zapas” wyrazić zadowolenie z owego pogłębienia palikotowskiego antyklerykalizmu.

    No ale znów wątpię czy treści tej książki trafią pod strzechy.

    Oczywiście doceniam rolę Polakota w przekłuciu „bańki” z posmoleńską żałobą. Doceniam też jego odwagę polityczną, ktorą potem docenili wyborcy.

    Niewątpliwie kilkanaście lat prawicowych rządów (biorę pod uwagę również ewentualne zwycięstwo pis) kompletnie zdefasonuje system społeczny i polityczny, który już w tej chwili ma wymiar groteskowo – tragiczny. Oczekiwać więc należy burzliwej korekty, której wyrazem może być między innymi wypowiedzenie konkordatu.
    Trudno mi zresztą powiedzieć jak głeboka będzie ta korekta. Nie ukrywam, że jestem przytłoczony tym polskim ugorem. Głębokiej orki trzeba … .
    Jak piszesz – góry problemów do załatwienia rosną.

    Miejmy nadzieję, że Palikot wytrwa.
    No a jeśli nie to nie ma co pękać – znajdzie się ktoś inny.

    Przecież w twórczych czasach masy wylaniają z sibie twórcze jednostki.

    Pozdrawiam

  188. @ Mauro Rossi, 29 lipca o godz. 16:31

    „Lekarz ateista i zaprzysięgły zwolennik przerwania ciąży nie będzie przez media i urzędy nawet podejrzewany o uleganie w pracy własnemu światopoglądowi i wynikającej z tego praktyce”.

    Oczywiście, że nie będzie – trudno wszak podejrzewać, by ateista oszukiwał pacjentkę po to, by nakłonić ją – wbrew jej woli – do przerwania ciąży. Słyszał Pan gdzieś o takich ateistach? Katolickie świętoszki tymczasem oszustwem się nie brzydzą. Proszę więc się nie dziwić, że opinia publiczna i administracja musi im patrzeć na ręce.

  189. 1/ Ochrzczeni jako procent urodzonych______________________98
    2/ Przystąpili do I Komunii jako procent 8-latków______________93
    3/ Bierzmowani jako procent średniej z liczby 15 i 16-latków____82
    4/ Małżeństwa kościelne jako procent zawartych małżeństw____74
    5/ Dominicantes, 63% z nich to kobiety_____________________39
    6/ Communicantes, 71% z nich to kobiety___________________16

    98% Polaków w 2012 ochrzciło swoje dzieci, proszę lewicowych marzycieli.
    93% 8-latków poszło do komunii.
    82% nastolatków do bierzmowania.
    Więcej niż 74% wzięło ślub w kościele.

    A wy montujecie antywatykańskie ofensywy. Trzeba otrzeźwieć.

  190. TEODOR PARNICKI
    29 lipca o godz. 15:30

    Trafne.
    Palikot jest w specyficznej sytuacji politycznej – musi sobie wypracować własne pole polityczne. Nie jest bowiem przypisany do żadnej oczywistej i łatwo identyfikowalnej opcji – ani do lewicy, ani do prawicy, ani do jakiegoś niedookreślonego środka. Więc musi działać poniekąd metodą prób i błędów. Co się niektórym nie podoba, lub wywołuje rozdrażnienie co do czasu ile na to trzeba poświęcić. Może też ma w sobie zbyt wiele showmana a za mało faceta z nisko położonym środkiem ciężkości, czyli z ciężką d.pą, który będzie siedział i dłubał zza biurka spójne programy,odezwy,apele, analizy.
    Mnie się też niekoniecznie wszystko u Palikota podoba, ale ciągle pozostaje on „dobrze się zapowiadającym” politykiem.Ostatnio solidnie oberwał od eurowyborców. Jeśli pojmie nauczkę i ją mądrze wykorzysta – stanie się politykiem bardzo cennym. Jako jedyny z nich powiedział wprost, że dostał po tyłku, że to skutki własnych błędów.Nikt inny tak nie powiedział, na ogół kłamali, że porażka jest w istocie zwycięstwem. Ale to polski standard.
    To mi się w Palikocie podobało,ale to jeszcze za mało. Warto mu życzyć, by znalazł dobrą formułę,dla siebie i dla wyborców.

  191. Kartka z podróży
    29 lipca o godz. 17:47

    Ja bym jednak Palikota żałował.

    Piszesz: „Przecież w twórczych czasach masy wylaniają z sibie twórcze jednostki.” Wyłaniać może i wyłaniają, ale niekoniecznie twórcze w tym, co najpotrzebniejsze.
    Polska tego żywym dowodem. Co napięcie historii, to brak odpowiednio twórczych w odpowiednim zakresie ludzi. A jak się jaki trafił, to po chwili nie zdzierżył. Natomiast „twórczych” w przykładaniu ręki do kolejnych kłopotów zawsze był nadmiar.

  192. @TJ
    „Tak to jest z ludźmi przebywającymi w równoległej rzeczywistości. Według nich nawet nuklearna podziemna reakcja przebiegająca sobie pod ziemią na terenie WTC Ground Zero nie przeszkadzała ludziom chodzić po ziemi i wpatrywać się w radioaktywne światło sączące się tygodniami szczelinami spod ziemi.
    W Czernobylu zginęli wszyscy, którzy brali udział w zasypywaniu materiału radioaktywnego po wybuchu w reaktorze, a w New Yorku, taka reakcja jądrowa, to niemal atrakcja turystyczna dla wielu ekspertów nuklearnych z równoległej rzeczywistości.”

    Ale rozumiesz, że porównujesz podziemną eksplozję z tą na powierzchni czyli gruszki z jabłkami?
    Poza tym owszem, wielu z tzw. first responders 9/11 już nie żyje. Nie wiesz o tym? No cóż pewnie oglądasz tylko polską tv.
    Poza tym potrafisz wyjaśnić 50 krotne przekroczenie normy obecności Tritium na ground zero?
    Poza tym czy wiesz, że kiedy budowano WTC obowiązujące prawo wymagało żeby był wbudowany system wyburzenia takiego budynku?
    To może zanim zaczniesz polemizować na jakiś temat najpierw się czegoś dowiesz na ten temat?

  193. @ Kartka z podróży, 29 lipca o godz. 17:47

    Tak… Książka pod strzechy niestety nie trafiła. Mało tego, mam wrażenie, że nawet inteligenci raczej jej nie czytają (ulegając być może przeświadczeniu, że Palikot nic tak naprawdę ciekawego na pogłębionym poziomie nie ma nam do powiedzenia. Cóż… Mnie, w każdym razie, tą książką pozytywnie zaskoczył).

    Kwestia korekty. No właśnie. Czy do niej dojdzie? I jak będzie głęboka? Moim zdaniem mniej więcej wprost proporcjonalna do kontrreformacyjnego wzmożenia. W końcu trwałość (sprecyzujmy: czysto obrzędowa) polskiego katolicyzmu zasadza się na jego przezroczystości. On jest właśnie tak trwały, bo w gruncie rzeczy pozornie przezroczysty jak powietrze, albo jak oczywistość, która każe ochrzcić dziecko lub posłać je do konfirmacji. Tak postrzegany katolicyzm wydaje się przeciętnemu Polakowi zupełnie niedolegliwy i niezbyt obciachowy. Natomiast „obrońca krzyża” eksponowany 24/7 w każdej stacji telewizyjnej – o, to już inna bajka. Tu Polak reaguje drwiną, nawet obelgą i nagle tworzy się sytuacja, w której antyklerykalizm zyskuje potencjał polityczny. Podobnie z może być z deklaracjami „wiary”. Im więcej takich eventów, im więcej zdjęć ofiar Chazana, tym większa szansa na korektę. Podsumowując: im głośniej katotaliban będzie wrzeszczał „Niech nas zobaczą!”, tym bardziej zyskiwać będzie polityczna oferta antyklerykalna. Taką przynajmniej żywię nadzieję…

  194. Wykres sakramentów udzielonych w latach 2007 – 2012 (latami):
    **http://tinypic.com/view.php?pic=x4lxxd&s=8

    Następny przykład błyskawicznych zmian.

  195. Czy ktoś wie, gdzie można znaleźć, do kompletu, procent katolickich pogrzebów w Polsce?

  196. Palikot zapomniał o jednej rzeczy. Tą rzeczą jest piramida Masłowa czyli gradacja ludzkich potrzeb. Głównymi problemami ludzi w Polsce jest np. to, że od głodowej pensji jeszcze muszą zapłacić podatek, jeśli są tymi szczęściarzami, którzy mają pracę. Palikot ten temat pominął i skoncentrował się na wojnie światopoglądowej, dlatego przegrał. Zamiast busa z marihuaną ludzie raczej potrzebują busa z darmowym jedzeniem.

  197. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Dla wszystkich emocjonalnie uwiklanych w problem izraelski …

    https://www.youtube.com/watch?v=l4_GpIoBgHs

  198. „Głodowe pensje”

    Jeszcze jedna predykcja – proszę pamiętać, że moje predykcje sprawdzają się w 95 przypadkach na 100.

    Otóż realne pensje polskie zrównają się z niemieckimi w roku 2035-40.

  199. Zza kałuży udowadnia udowodnione; tyle tylko, że ci wszyscy ochrzczeni, wybierzmowani itd. robią to co wszyscy i pojęcia zielonego o katolicyzmie jako swojej religii nie mają. Jak wyżej wspomniał TP, katolicyzm polski jest jak powietrze – kto będzie się zastanawiał nad jego składem?
    Modlą się do: księdza, monstrancji, czy innych obrazków i nie wierzą w podstawowe dogmaty, co stawia pod znakiem zapytania, czy w ogóle powinno się zaliczać ich do wspólnoty kościoła katolickiego.
    Oczywiście klechom – jak i zza kałuży – to absolutnie nie przeszkadza; liczą się ochrzczeni, a nie naprawdę wierzący.
    Zresztą mało który katabas wierzy w Boga chrześcijańskiego.
    Wierzą umysły proste, nie zdolne do najpłytszej refleksji.
    PS. Zza kałuży,
    Jak wygląda i gdzie aktualnie przebywa Twój Bóg?

  200. @ Tanaka, 29 lipca o godz. 17:53

    Pełna zgoda, co do konieczności wyciągnięcia twórczych wniosków z porażki. Powstaje oczywiście pytanie o wnioski konkretne. Ja sformułowałbym dwa:

    1. Jakość struktur partyjnych. W terenie struktury TR są opłakanej jakości, albo nie ma ich wcale. W dużych miastach mizeria. Słowem: konieczność solidnej pracy u podstaw i oddolnego budowania wiarygodności.

    2. Jakość przekazu. TR na gwałt potrzebuje platformy medialnej, która powinna – jeśli chodzi o model działania – powinna być połączeniem „Frondy” i krypolskiego „Dziennika Opinii”. W skrócie: potrzebna jest profesjonalna fuzja dobrze stargetowanej propagandy z pogłębionym dyskursem analitycznym. Tylko wtedy TR będzie miał szansę uwolnienia się od gęby, jaką przyprawiają mu media.

    Nawiasem mówiąc: podejrzewam, że podczas przygody z „Ozonem” Palikot przekonał się, że tworzenie przedsięwzięć dzienikarsko-medialnych to wyjątkowo niewdzięczna i obarczona kolosalnym ryzykiem praca. Sądzę zatem, że nie pali się do uruchamiania kolejnego projektu z tej dziedziny. Sęk w tym, że dziś to dla jego partii sprawa życia i śmierci. Stała rubryka w „Faktach i mitach”, dwa blogi + okazyjne wsparcie ze strony „Nie” dziś nie wystarczą. TR potrzebuje internetowego organu prasowego!

  201. anumlik
    29 lipca o godz. 9:51

    Jak dasz sobie radę ze ślimakami w ogródku, to i ze światem sobie poradzisz 😉
    `_`
    Jesteś dziś drugi, co mi podobne zalety przypisuje. Załatwiałam pewną drobną sprawę koledze z Hajfy, wyglądało na to, że sprawa jest nie do załatwienia, ale mi się jednak udało i kolega stwierdził, że z moimi zdolnościami do rokowań mogłabym się przyczynić do częściowego choćby załatwienia ich problemów… Ja faktycznie nie lubię się poddawać biurokratom i mam na nich swoje wypróbowane sposoby.

    Ale ze ślimakami nie skończyłam batalii, bo dziś znów zobaczyłam osobnika! Czekam na dostawę ziemi i kory a wtedy wykopię z korzeniami całość tego, co prawie zeżarły, sypnę drugą dawkę zgodnie z instrukcją…
    a następnie zacznę wymianę roślin na takie, które nie są dla ślimaków atrakcyjne. Trochę to potrwa, bo teraz nie sezon na nasadzenia.
    Posypię korą, żeby nie było takie gołe.

  202. TEODOR PARNICKI

    Na pewno sięgnę po książkę Palikota.

    Piszesz o tej łatwej do akceptacji, przyjecia „przezroczystości” koscioła. Istotnie, on w tej opartej na konformiźmie tradycyjności jest łatwy do przełknięcia. Mało, rzeszom ludzi wydaje się niezbedny jako jeden z starych mebli ich życiowego domiszcza.

    Przyznam się, że czasem zastanawiam się czemu klerowi nie wystarcza ta wygodna rola. Czemu decydują się na ekstremizm fanatyczny? Przecież to wzbudzi reakcję, która tej pozycji może zaszkodzić.
    Na co liczę.

    Przypuszczam, że to może być reakcja na jałowość (w sensie metafizyki potrzebnej przecież ludziom) właśnie tej ich „przeźroczystej” formy istnienia.
    Może oni sobie zdają sprawę, że tradycjonalistyczny kosciół „przeźroczysty” zamiera?

    Niedawno czytałem tekst niemiecki o wyludnianiu się tamtego „przeźroczystego” kościoła. Statystyki są jasne – co roku dziesiątki, setki tysięcy Niemców występuje z kk. Co ciekawe autor tekstu stwierdził, że to nie są deklaracje przejscia na pozycje ateistyczne. Ci ludzie nadal są wierzącymi tylko na swój sposób – poza wspólnotą katolicką i bez kurateli kleru.

    Tak więc może ten fanatyzm to takie ostatnie podrygi tej struktury w obecnej formie?
    Oby.

    Pozdrawiam

  203. Tanaka

    Mimo trudnych doświadczeń – również politycznych wciąż wierzę w człowieka.
    Wierzę, że w dynamicznych momentach na skutek żywiołowej selekcji wyłaniają się talenty – również przywodcze.

    One oczywiście wymagają oszlifowania.
    Kiedyś czytałem, że takim szlifem dla polityka jest na przyklad odsiadka w więzieniu – oczywiście za poglądy. Chodzi o to by mieć czas na przemyślenia. Albo próba wojny (na froncie oczywiście) pozwalająca zgłebić naturę człowieka.
    Autor tych przemysleń ubolewał, że współczesnych polityków tak życie nie szlifuje. W tym upatrywał mizerii współczesnej polityki.

    No ale miejmy nadzieję, że jakoś się uda wylonić sensownych przywódców bez tak cięzkich egzystencjalnie przezyć.

    Pozdrawiam

  204. Dedykowane wielbicielom PO: Osiatyńskiemu i Passentowi: „Na platformach obśliniają się mężczyźni przebrani za kobiety.”

    Ps. Któż to tak se powiedział, któż? Czyżby poseł z PO? Czyżby? Niemożliwe, przecież Pan Passent by nonstopowo nie popierał kogoś takiego… Prawda?

  205. @ Kartka z podróży, 29 lipca o godz. 19:02

    Właśnie. Kiedy wczytuję się w komenty prawaków na różnych forach, to często trafiam na specyficzny lejtmotyw, na hasło wymierzone w „płynną nowoczesność”. – Nie chcemy waszej tęczowej lajtowości! – wykrzykują nierzadko prawi oburzeni. No i coś w tym jest, bo świat późnej nowoczesności faktycznie jest miałki. Problem polega na tym, że ci, którzy chcą puścić go z dymem, nie zdają sobie sprawy, iż popiół jest równie miałki jak piasek, a stosy bywają „ciekawe” tylko dla gapiów. Niestety, w realiach nowoczesności – o czym przekonało nas ubiegłe stulecie – wszyscy gapie stają uczestnikami, a także potencjalnymi ofiarami…

    No i kościół popełnia błąd wynikający z jego głupoty i nikczemności. Dostarcza benzyny różnym populizmom, które chcą spalić „lajtową” jałowość w imię metafizycznej „autentyczności” (w kategoriach filozoficznych nazwałbym to „pierworodnym grzechem Heideggera”). Benzyna jednak, a tym bardziej ogień, nie zaspokoi duchowego głodu – łacno natomiast może spalić nam doczesne trzewia. Pusty gniew, za którym nie stoi żadna metafizyczna racja, gniew w religianckiej szacie, to dziś śmiertelne zagrożenie. Polski kościół kupczy tym gniewem – i mam nadzieję, że tylko on, a nie my wszyscy, będzie musiał w przyszłości za to zapłacić.

  206. Załamał się wieloletni pozytywny trend. Wzrósł zasięg nędzy wśród najmłodszych, który od 2005 roku udawało się ograniczać – alarmuje „Rzeczpospolita”.

    Jak wynika z najnowszych danych Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, prawie 36 proc. dzieci w Polsce rodzi się w biedzie lub nędzy. Czyli w rodzinach, gdzie dochód netto na osobę nie przekracza 539 zł.

    Resort wyliczył, że na 372 tys. dzieci urodzonych w ubiegłym roku 133,2 tys. otrzymało specjalny dodatek po urodzeniu w wysokości 1 tys. zł. A jest on wypłacany jedynie tym rodzinom, które osiągają bardzo niski dochód.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Wiecej-polskich-dzieci-urodzilo-sie-w-skrajnej-biedzie,wid,16784245,wiadomosc.html
    =============

    Jak kapitalizm to kapitalizm, i zobaczymy co będzie dalej……
    Tak zdaje się śpiewało „Pod budą”?
    Obawiam się że trend będzie narastał.

  207. @Sylwia
    „Otóż realne pensje polskie zrównają się z niemieckimi w roku 2035-40.”

    Gdyby się sprawdziło to dopiero wtedy Palikot ma szansę na wygraną w wyborach. Wojna światopoglądowa z klerem to jest wojna sytych, dopóki polskie społeczeństwo jest biedne nie jest nią zainteresowane.

  208. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Światowe echa listu otwartego Adama Michnika do przywódców UE o jedność wobec agresywnej polityki Putina …

    Cały tekst: …
    ” … Według serwisu Eurointelligence list „zwiększył presję” na polityków Unii Europejskiej, którzy we wtorek będą debatować nad nowymi sankcjami wobec Rosji.
    „Obecna wojna z Ukrainą, rozpoczęta aneksją Krymu, a kontynuowana prowokacjami na wschodzie kraju, jest haniebna, tragiczna i niebezpieczna. Towarzyszą jej decyzje typowe dla dyktatur, które dławią swobody demokratyczne w Rosji. Polityka ustępstw jest drogą donikąd” -…

    Post Christum.
    Przeczytaj cały artykuł za 0,9 € / m … dołączając do Prenumeratorów cyfrowej Wyborczej …

    Halo katole roznej masci – to co zrzutka na/dla Adama … (?)

    http://wyborcza.pl/1,75477,16392040,Swiatowe_echa_listu_otwartego_Adama_Michnika_do_przywodcow.html
    Wypróbuj teraz za 0,99 zł za miesiąc

  209. TEODOR PARNICKI

    Własnie obejrzałem w reżimowych informacjach reportaż z „wyzwolonego” po ciężkich walkach Słowiańska.
    Jak wiesz całe polskie prawicowe media kibicowały gorąco owemu wyzwalaniu. Chłopaki i dziewczyny waląc w klawiatury głeboko wcielali się w wyzwolicieli. Tak jakby byli na froncie.

    Tymczasem w Słowiańsku nikt nie wiwatuje. Tam jest rozpacz. I to nie za Doniecką Republiką. Straumatyzowaniu tygodniami siedzenia pod obstrzałem ludzie gorzko placzą licząc straty wśród bliskich i w mieniu. „Goli i bosi” przeklinają obie strony konfliktu.

    Czy takie sceny mogą zmienić np sposob widzenia świata przez mego ulubionego redaktora Terlikowskiego z katolickim zapałem zagrzewającego od miesięcy do walki?

    Nie, on musiałby to po prostu przeżyć w jakiejś norze, piwnicy, pod obstrzałem z pięciorgiem swych dzieci i wycieńczoną porodami żoną.

    Tak więc dobrze, że idzie przesilenie. Nic tak dobrze nie wpływa na poglady jak i konfrontacja z realnym życiem.
    Jak mawiali marksiści – to byt określa świadomość a praktyka jest podstawowym kryterium poznania

    Pozdrawiam

  210. Tanaka
    29 lipca o godz. 17:29
    Nazwanie Widackiego tchórzem dotyczy całej warstwy tzw elit polskich intelektualistów. Trudno wymienić choćby jednego /pomijam wariatów typu Korwina/, który byłby odważny wypowiedzieć własne zdanie, różne od poprawności. Inaczej albo nie dostanie wizy do raju albo ma krechę u przyszłych władców PiSu. Postępuje tak Passent, Cimoszewicz, nie mówiąc już o typowych oportunistach typu Kwaśniewskiego, Millera i setek innych. Taka jest Polska, kraj podbity, typowa kolonia, inaczej zwana satelitą lub marionetką. Co do innych groźnych problemów to się migasz w typowy sposób dla oportunisty. Poczytaj nieco źródeł niezależnych i nie zdaj się na sterowaną brutalną i kłamliwą propagandę wolnych mediów.

  211. Kolejny raz red. Arleta Bojko w TVP przybliżyła widzom tragiczne obrazy skutków tej domowej wojny na ukrainie ,dla ludzi bez broni .
    Nie wiem jak inne polskie stacje , sądze że ekscytuja się Sankcjami ,które oczywiście nie dotkną polskiej gospodarki – narazie zubiony jeden pocisk przeleciał na polską stronę granicy i zatrzymał się na ścianie polskiego domu.
    Partnerstwo Wschodnie inspirowane przez USA ma sie dobrze – Ofiary jak karpie przed B.Narodzeniem nie maja głosu..

  212. Waldemar

    Właśnie o reportażu Arlety Bojko ze Słowiańska pisałem do TEODORA PARNICKIEGO o 20,24.

    Podobne mamy odczucia.

    Ale nie sądzę, by przygnębiający wydźwięk tego materiału przebił się przez upajajacą propagandę wojny.

    Pozdrawiam

  213. fidelio
    29 lipca o godz. 17:59
    @TJ

    Mój komentarz
    Czytając brednie o wybuchach jądrowych w WTC można wpaść w dysonans poznawczy na całe życie, bo:

    1) Jedni twierdzą, że w WTC wybuchły podłożone bomby neutronowe (?)

    2) Inni mówią ot tak z kapelusza, ze zaszła tam „aktywacja neutronowa”

    3) Jeszcze inni sugerują między wierszami, że zaszła jakaś kontrolowana reakcja termojądrowa (reakcja syntezy jąder wodoru), która kończy się wybuchem

    4) Jeszcze inni nie precyzują jakie, ale twierdzą, ze były to mikrobomby jądrowe (mikronukes).

    Mikrowybuchy jądrowe!
    Uśmiać się można z tych teoretyków jądrowych. Najmniejsza bomba jądrowa (uranowa lub plutonowa) ma siłę wybuchu równą kilkunastu tonom trotylu. Ładunek o takiej sile (w każdej z trzech wież!) rozniósłby w drebiezgi dużą część wieży, rozrzucił szczątki po okolicy na dużą odległość (dużo większą niż kolaps, bo wybuch wyrzuca szczątki w górę i w bok, a kolaps raczej w dół i w bok), a co najważniejsze, jeżeli nie wybuch, to promieniowanie radioaktywne zabiłoby ludzi w promieniu najmniej pół kilometra od wybuchu lub trwale poraziło.

    5) Są tacy, którzy twierdzą, że reakcja jądrowa po wybuchu nadal trwała pod szczątkami wież – wypalały się resztki radioaktywne od ładunków jądrowych. Większej bzdury niż ta trudno oczekiwać.

    Gdy czytam wynurzenia amerykańskich specjalistów od prawdy WTC 9/11, to nie mogę wyjść ze zdziwienia jak niski jest poziom edukacji wyższej w USA, która wyprodukowała takich fizyków jądrowych. Przesadzam.
    Pzdr, TJ

  214. Feliks Stychowski
    29 lipca o godz. 19:40

    Na twój szlachetny apel – „Halo katole roznej masci – to co zrzutka na/dla Adama … (?)” – na pewno odpowiedzą pozytywnie katolicy z PO: Tusk, Komorowski, Kopacz, Borusewicz, Sikorski, Niesiołowski itd. Tym bardziej, że w latach 2008 – 12 już wydali na „Gazetę Wyborczą” jakieś 60 baniek…, ma się rozumieć, budżetowych pieniążków…

  215. @Waldemar
    „które oczywiście nie dotkną polskiej gospodarki ”

    Podobno Rosjanie już się szykują do zakazu sprowadzania polskich jabłek.

  216. Padło tu pytanie: „co to jest czerwono-żydowska mafia? Gdzie ta mafia operuje?”

    Brak tak elementarnej, powszechnie dostępnej wiedzy, to naprawdę wyjątkowe lenistwo autora, ale niech będzie, trzeba bliźnim pomagać w potrzebie, nawet tym, którzy za guru obrali sobie misia koalę, albo samego, mitycznego jarząbka – bardzo proszę, oto czerwona, żydowska mafia współcześnie:

    Robert Friedman (dziennikarz pochodzenia żydowskiego) napisał nawet książkę pt. „Red Mafia”:

    amazon.com/Red-Mafiya-Russian-Invaded-America/dp/0316294748/ref=sr_1_1?ie=UTF8&qid=1406659210&sr=8-1&keywords=Red+mafia

    Dr David Duke (kongresmen amerykański pochodzenia żydowskiego) zrobił film dokumentalny, nadając mu tytuł z depeszy amerykańskiej ambasady w Jerozolimie, ujawnionej przez słynne wydawnictwo Wikileaks, pt.: „Izrael – Ziemia Obiecana Zorganizowanej Przestępczości”. W rolach głównych występują żydzi: Mayer Lansky, Yaakov Alperon, Bugsy Siegel, Michaił Chodorkowski oraz dziesiątki innych, niemal pełne spektrum żydowskiej mafii:

    http://www.youtube.com/watch?v=wMbw5X_eeJg

    I może jeszcze tylko jeden wart uwagi, żeby nie przeciążać wyposzczonego umysłu: “Obama, wybór Rotszylda”. To dość długi film, ale trzeba koniecznie obejrzeć do końca:

    youtube.com/watch?v=R2FThHfTv60

    Jeśli byłby niedosyt, to mogę coś ekstra podrzucić, bo uprzejmy z natury jestem.

  217. Nietzsche dla oddechu?
    Ten Matejko to nie mit ani fantazja.
    Polecam mój artykuł o listach Nietzshego.

    Fragment:

    DO DOSTOJNYCH POLAKÓW

    Jako o pewnej ciekawostce można tu też wspomnieć o fantazjowaniu Nietzschego na temat swojego (domniemanego) polskiego pochodzenia. Podobno jednak faktem jest, że prapradziadek filozofa, Gotthelf Engelbert Nietzsche był synem polskiego szlachcica Nietzkiego (Niecki).
    Peter Gast (kompozytor, długoletni przyjaciel Nietzschego) widzi w nim „polskiego szlachcica, który został w dziadku i ojcu zagłuszony przez teologów, a w Nietzschem ponownie wydostał się na światło dzienne.”

    Franz Overbeck w swoich wspomnieniach o Nietzschem napisał jednak:
    „Ja sam dość często bardzo sceptycznym uchem wysłuchiwałem powtarzanych po wielokroć opowieści Nietzschego na temat jego polskich przodków, których piętno nosił zresztą rzeczywiście w szerokiej budowie swej fizjonomii.”

    Nietzsche lubił więc brylować w towarzystwie jako potomek polskiej szlachty, i schlebiało mu to, że był za takiego przez owo towarzystwo brany.
    A my możemy się tylko lekko zadziwić, uświadamiając sobie, że były to czasy, kiedy polskie pochodzenie nikomu nie czyniło ujmy, a wprost przeciwnie – było powodem do chluby. Nawet jeśli było czymś urojonym.

    Ten wątek odezwał się nawet w liście, który Nietzsche napisał dosłownie na kilka dni przed zapakowaniem go w kaftan bezpieczeństwa (jakim była szlafmyca właściciela pensji, którą przekupiono oszalałego filozofa, by bez stawiania oporu udał się wraz z Overbeckiem do pociągu mającego zawieść go do szpitala dla obłąkanych w Jenie):

    „Do dostojnych Polaków
    Należę do was, jestem jeszcze bardziej Polakiem niż Bogiem, chcę wam oddać cześć, tak jak cześć oddawać mogę… Żyję wśród was jako Matejko..
    Ukrzyżowany”

    ***

    Całość:
    http://wizjalokalna.wordpress.com/2011/01/07/filozofia-zranionego-zwierza/

    Obłęd Nietzschego nie zaczął się od całowania konia na ulicy w Turynie. Bez względu na to, czy miał podłoże organiczne, czy nie, był ściśle związany z ewolucją myśli biednego Fryca.

  218. Obłęd Nietzschego nie zaczął się od całowania konia na ulicy w Turynie. Bez względu na to, czy miał podłoże organiczne, czy nie, był ściśle związany z ewolucją myśli biednego Fryca…. i wykluwał się latami, właściwie przez całe życie Nietzschego.

  219. @TJ
    „Ładunek o takiej sile (w każdej z trzech wież!) rozniósłby w drebiezgi dużą część wieży, rozrzucił szczątki po okolicy na dużą odległość (dużo większą niż kolaps, bo wybuch wyrzuca szczątki w górę i w bok, a kolaps raczej w dół i w bok),a co najważniejsze, jeżeli nie wybuch, to promieniowanie radioaktywne zabiłoby ludzi w promieniu najmniej pół kilometra od wybuchu lub trwale poraziło.”

    Nie rozumiesz różnicy między powierzchniową i podziemną detonacją nuklearną, Khalezov to wyjaśnia. Obejrzyj to się przynajmniej czegoś dowiesz na ten temat.
    A tu jest link do jego książki na ten temat:
    http://911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Polish.pdf

  220. LA

    Casus Nietzschego jest charakterystyczny dla współczesnej antycywilizacji Zachodu – zrobili z niego świra, ponieważ okazał się wyjątkowym humanizmem stając w obronie okładanego przez wozaka konia, którego objął potem natym placu, w geście rozpaczy na ludzkim upadkiem.

    Cóż, tak nas wymanewrowano, że z tezy Maksyma Gorkiego „człowiek, to brzmi dumnie” nie zotalo już prawie nic. Pozwalamy bezkarnie mordować naszych braci w człowieczeństwie, a naszych braci mniejszych, ofiarowanych nam dla towarzystwa na Ziemi, zamiast szanować i hołubić, to mordujemy w rzeźniach i zjadamy. Zupełnie bez potrzeby.

  221. Kartko !
    Wyladowałem w TVP uciekając przed prof.Kuźniarem ( w innej stacji ) ,rano usłyszałem jak pan Wujec ogłosił ,że * społeczeństwo rosyjskie jest otumanione * Kilka miesięcy temu pan Marcin Święcicki cieszył się ogłaszajac * Wystarczyła gromada zwykłych młodych ludzi i pokonali separatystów zapędzajac ich do budynku .
    Mowa o budynku w ODESSIE gdzie w najbardziej okrutny sposób zamordowano dzisiątki młodych ludzi( zapamietam kobietę w widocznej ciąży ) Swięcicki musiał wiedzieć , że to Zbrodnia ( nie opisuje szczegółow ) a jednak cieszył się .
    Wczoraj jadąc samochodem słuchalem w programie I polskiego radia audycji poświęconej wybuchowi I wojny światowej .Występujący tam dwaj profesorowie znakomicie przybliżali mi te wydarzenia z przed 100 lat ale nie prof. Nałecz ,który tym swoim Ee He itp. naśladował aktora Kowalewskiego z serialu Bliżej NOSZY ( Polsat)
    Marni to eksperci Prezydenta Komorowskiego , a za niedługo bitwa o reelekcję .

  222. jasny gwint
    29 lipca o godz. 20:37

    Mój komentarz
    Jasny gwincie, jakoś nie odpowiadasz długo na moje pytanie – co to jest czerwono-żydowska mafia i na jakim terenie operuje?
    Pzdr, TJ

  223. Diaspora jest czujna! (—)

    atalia
    29 lipca o godz. 21:04

  224. TJ

    Jaki sprytny cwany gapa! Ja też cię nie czytam. Ale całkiem poważnie – może 1 na 20 postów, góra. Nawet nie wiedziałem, że to ty twoje pytanie, o tę żydowską mafię.

  225. fidelio
    29 lipca o godz. 21:24
    @TJ
    “Ładunek o takiej sile (w każdej z trzech wież!) rozniósłby w drebiezgi dużą część wieży, rozrzucił szczątki po okolicy na dużą odległość (dużo większą niż kolaps, bo wybuch wyrzuca szczątki w górę i w bok, a kolaps raczej w dół i w bok),a co najważniejsze, jeżeli nie wybuch, to promieniowanie radioaktywne zabiłoby ludzi w promieniu najmniej pół kilometra od wybuchu lub trwale poraziło.”

    Nie rozumiesz różnicy między powierzchniową i podziemną detonacją nuklearną, Khalezov to wyjaśnia. Obejrzyj to się przynajmniej czegoś dowiesz na ten temat.

    Mój komentarz
    Fidelio, przed chwilą wysunąłeś sugestię, że:
    „kiedy budowano WTC obowiązujące prawo wymagało żeby był wbudowany system wyburzenia takiego budynku”, co suponuje, że ten system wykorzystano do zniszczenia budynków.
    Czyżby to był system podziemny, który potrafi burzyć budynki od górnych pięter kolapsem? Pod ziemią zdetonowano ładunki nuklearne? Trzy, bo trzeba było rzekomo trzy wieże zburzyć. Jakim cudem?

    Teraz przerzuciłeś się na różnice pomiędzy powierzchniową i podziemną detonacją nuklearną.
    Ledwo dotknęliśmy tematów trytu, bomby neutronowej i mikrobomby jądrowej, ty już jesteś przy podziemnej reakcji nuklearnej.
    Pzdr, TJ

  226. Po spotkaniu z prof. Hartmanem przeczytałem konkordat. On jest napisany w formie dyktatu Watykanu w stosunku do państwa polskiego. Znacząca część, jeśli nie większość artykułów ma brzmienie zaczynające się „Kościół ma prawo…” lub „Państwo polskie ma obowiązek..” Gdyby rząd PO-PSL podpisał podobny dokument jako traktat z dowolnym innym państwem, mógłby zostać oskarżony o zdradę stanu. Konkordat z 1925 r. był zredagowany bardziej jako porozumienie dwóch równorzędnych partnerów. Państwo polskie dawało np. zgodę na sakrę biskupią jeśli kandydat złożył uprzednio przysięgę na wierność Polsce. A i tak jak przyszło co do czego Watykan w 1939 r. obsadził diecezje na dotychczasowych ziemiach polskich niemieckimi biskupami. Bo to nie jest partner lojalny. Dostanie palec i natychmiast chwyta całą rękę. Gdyby obecny rząd lub prezydent zdecydował się na wypowiedzenie konkordatu (definitywne lub tylko w celu jego renegocjacji na równych prawach) zyskałby w narodzie olbrzymie poparcie. Ale jest bojaźliwy. Premier miał nie klękać przed biskupami i nie klęka. Leży plackiem. W Polsce jest coraz bardziej duszno. Stajemy się Iranem Europy

  227. Waldemar

    Nie wiem czy zwróciłeś uwagę, że kilka dni temu Ukraina znów wprowadziła embargo na polskie mieso wieprzowe.

    Jak sobie przypominasz poprzednie embargo trwało osiem lat i zakończyło się przed miesiącem. Media z entuzjazmem informowały o tej doniosłej zmianie we wzajemnych stosunkach.

    Nowe embargo wprowadzono pod pretekstem pomoru afrykańskiego świń. Istotnie, tydzień temu dwie świnie padły na skutek tej choroby w jakimś przysiółku na ścianie wschodniej.

    Co ciekawe, od lat i teraz – mimo wojny w Donbasie i aneksji Krymu- embargo nie obowiązuje w stosunku do rosyjskiego miesa wieprzowego choć na terenie tego kraju świnie notorycznie padają na afrykański pomór.

    Jak zauważył minister rolnictwa Sawicki: „Ukraina trzy dni po podpisaniu porozumienia w sprawie otwarcia rynku na import polskiego mięsa (czerwiec), podniosła na nie cła. (…) Ministrowi rolnictwa Ukrainy nie przeszkadza import wieprzowiny z Białorusi czy z Rosji, gdzie jest kilkaset ognisk afrykańskiego pomoru świń, a także to, że ogniska pomoru afrykańskiego są na terenie Ukrainy, ale ministrowi przeszkadza kupowanie mięsa z Polski. (…) To pokazuje, jak Ukraina jest wiarygodnym partnerem w sprawach gospodarczych i rolnych. Współpracuję już z czwartym ministrem rolnictwa i przez sześć lat nie udało się żadnemu ministrowi rolnictwa dotrzymać umowy, którą z Polską podpisał” – dodał z goryczą.

    Pozdrawiam

  228. „Po śmierci Marszałka Piłsudskiego, 12 maja 1935, Kanclerz Adolf Hitler ogłosił w Niemczech żałobę narodową i wysłał telegram z kondolencjami do prezydenta i rządu RP. Pisał w nim: „Głęboko poruszony wiadomością o zgonie Marszałka Piłsudskiego wyrażam Waszej Ekscelencji i rządowi polskiemu najszczersze wyrazy współczucia moje i rządu Rzeszy. Polska traci w powołanym do wieczności Marszałku twórcę swego nowego państwa i swego najwierniejszego Syna. Wraz z narodem polskim również naród niemiecki obchodzi żałobę z powodu śmierci tego wielkiego Patrioty, który przez swą pełną zrozumienia współpracę z Niemcami oddał nie tylko wielką usługę naszym krajom, ale przyczynił się ponadto w sposób jak najbardziej wartościowy do uspokojenia Europy.” Do żony Piłsudskiego, Aleksandry Piłsudskiej, Hitler napisał: „Smutna wiadomość o zgonie Pani małżonka, jego ekscelencji Marszałka Piłsudskiego, dotknęła mnie bardzo boleśnie. Wielce szanowna, czcigodna Pani oraz Jej Rodzina zechce przyjąć wyrazy mojego głębokiego współczucia. Postać Zmarłego zachowam w swojej wdzięcznej pamięci.
    Hitler uczestniczył również we mszy świętej na cześć Marszałka, jaką odprawiono 18 maja 1935 r. w Katedrze św. Jadwigi w Berlinie przy symbolicznej trumnie Józefa Piłsudskiego. W uroczystości wzięli udział przedstawiciele III Rzeszy m.in. Joseph Goebbels, Konstantin von Neurath oraz wysocy przedstawiciele NSDAP i Wehrmachtu a także nuncjusz apostolski w Niemczech Cesare Orsenigo. Po nabożeństwie dwie kompanie Wehrmachtu oddały honory wojskowe.”

    „Mimo powszechnego nastroju żałobnego w Polsce, niektóre środowiska zbojkotowały żałobę – wbrew wyraźnemu życzeniu władz, które w takich wypadkach stosowały represje.

    – Biskup kielecki Augustyn Łosiński nie wywiesił flag żałobnych, a tylko flagi państwowe bez oznak żałoby, a także odmówił żądaniu władz bicia w dzwony kościelne. Wówczas członkowie Związku Legionistów i innych organizacji prorządowych weszli samowolnie na dzwonnicę katedry i zaczęli bić w dzwony. Biskup wysłał ludzi, którzy usiłowali temu przeszkodzić, ale bezskutecznie, po czym doszło do zamieszek – podburzony tłum usiłował wedrzeć się do rezydencji biskupa, co zostało udaremnione dzięki interwencji policji”.

  229. Ewa Joanna podpierajac sie nieszczesnym Faliczem probuje zaistniec w blogosferze. Krytyka kogokolwiek, gdziekolwiek nie ma bowiem nic wspolnego z postawa anty. Krytyka Izraela rowniez nie. EJ nie widzi roznicy miedzy wlasna niedorzecznoscia (kokietowaniem w blogosferze), a antysemityzmem.
    Faliczowi polecam obejrzenie wystawy Szczesnego „Metamorfozy srodziemnomorskie”w Palacu Papieskim w Awinionie.
    Saldo mortale

  230. Zauwazylem w ostatnich wpisach telologiczne przejawy postrzegania swiata. Wiara w obrazy i slowo pisane………dyzurnych „idiotow” niezaleznie od pochodzenia…..
    Saldo mortale

  231. @sugadaddy 29 lipca o godz. 18:49
    Nie udało mi się przekazać tobie mojego najważniejszego argumentu. Nawet gdybyście mieli rację w każdym punkcie waszej krytyki polskiego Kościoła katolickiego, ty wraz z całą waszą klaką u Kowalczyka, Hartmana, Szostkiewicza czy Urbana to na końcu całego tego plucia jadem na klechów i ich owieczki skrzeczy rzeczywistość.
    Rzeczywistość obecna na ziemi. Tej ziemi.

    Skąd wy weźmiecie bardziej moralnych od klechów polityków? Podaj przykłady! Katole to pustaki, nie mają pojęcia w co mają wierzyć a wierzą w jakieś herezje i w to czym jest Polska oprócz kupy kamieni, bo tak jest im wygodniej. Fajnie.
    A w co wierzą nasi krystaliczni ateiści? Co im nakazuje takie a nie inne postępowanie? Gdzie skutki ich postępowania widać w życiu?
    Skąd wy weźmiecie lepsze, bardziej moralne społeczeństwo? Wasi komusi mocodawcy z sowietów nie próbowali już w Polsce przypadkiem? W wielu krajach próbowali. I jak im to urządzanie innym życia wyszło? A może to szczekanie na katolików nie jest jednak aż tak czyste moralnie jak niebieskie niebo ateisty?

    Ktory to ambasador USA w Rosji sowieckiej raportował listę kamandirów gułagów? Pamiętasz, jakiego byli pochodzenia? Wiem, wiem.
    Jak polski bandyta to katolik.
    Jak żydowski bandyta to albo dawno odszedł od wiary albo antysemityzm i do Szkostkiewicza trzeba po pozwolenie na dyskutowanie każdego przypadku.

    „PS. Zza kałuży, Jak wygląda i gdzie aktualnie przebywa Twój Bóg?”
    Poszedł do cadyka z Leżajska zapytać się go, skąd na świecie biorą się tacy mądrale, którzy sami siebie nazywają „sugar daddy”? A cadyk na to:
    -Dałeś Panie ludziom wolną wolę a teraz narzekasz?

  232. @TJ
    „co suponuje, że ten system wykorzystano do zniszczenia budynków.
    Czyżby to był system podziemny, który potrafi burzyć budynki od górnych pięter kolapsem? Pod ziemią zdetonowano ładunki nuklearne? Trzy, bo trzeba było rzekomo trzy wieże zburzyć. Jakim cudem?”

    Czy Ty otwierasz i czytasz to co linkuję? Tam masz odpowiedzi na swoje pytania. Przeczytaj obszerny tekst Khalezova, który został opublikowany w niemieckim czasopiśmie i został przetłumaczony na polski, który linkowałem powyżej. Podaję ten link jeszcze raz:
    http://911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Polish.pdf

  233. proba za groba

  234. Taki oto kwiatek :

    ” jasny gwint
    29 lipca o godz. 12:30

    cynamon29
    29 lipca o godz. 8:38
    Ja mam wyjście najlepsze, bo Twoich nudnych pierdoł nie czytam. Wielu innych także. ”

    Coz za wyrafinowana logika – nie czyta , a jednak komentuje !
    Brawo gwintasiu , weiter so !

    Pozdrowionka.

  235. ET
    29 lipca o godz. 22:20

    Ewa Joanna podpierajac sie nieszczesnym Faliczem probuje zaistniec w blogosferze.
    ….”

    ET
    Prawde mowiac nie bardzo rozumiem okreslenie „nieszczesnym”…?

    Czyzby wynikalo z bezradnosci ET, ktoremu zabraklo merytorycznych argumentow wiec zostaly jedynie przymiotniki i niezrozumiale kalambury oraz uniwersalny scyzoryk szwajcarski po nazwa „antysemityzm”?

    ET polecam Ci chyba najciekawsze muzeum sztuki nowoczesnej wykuta w piaskowcow MONE na Tasmanii.

  236. TJ
    29 lipca o godz. 15:09

    Napisalem wczesniej juz do Ciebie TJ – ocie ale moje posty
    maja dzis szczegole wziecie na wyrzutni rakiet WordPress ,
    ktora je wysyla tymi rakietami w kosmos .
    Musialem wiec pokombinowac .

    TJ – ocie , paranoje niektorych a zwlaszcza wymienionych przez
    Ciebie , sa dla nich tak niezbedne do zycia , jak innym powietrze .
    Dlatego nie dziw sie prosze , ze wypisuja co wypisuja .
    Dopoki to nikomu nie szkodzi , niech sobie pisza ku naszej
    uciesze .
    Ja osobiscie oberwalem taki to oto rozbrajajacy tekscik
    od @jasnego gwinta , dzis o godz. 12:30 .

    ” Ja mam wyjście najlepsze, bo Twoich nudnych pierdoł nie czytam. Wielu innych także. ”

    Odpowiedzialem mu w sposob najbardziej z wyrozumialych ,
    niestety post poszedl w kosmos .
    Ufam ze teraz moja odpowiedz w kosmos nie pojdzie ,
    a Tobie TJ – cie , szczerze radze przymykac oko na ta ” piaskownice ”
    pelna rozkapryszonych dzieciakow .
    Przyjdzie wlasciwa wychowawczyni / wychowawca ,
    to im wytlumaczy , moze nawet da klapsa na ktorego z takim
    utesknieniem czekaja .

    Pozdrowionka.

  237. Janusz
    29 lipca o godz. 21:31

    Ales sie chlopie rozczulil nad bracmi mniejszymi !!!
    Moj sasiad tak sie rozczula przy drugiej flaszce whisky .
    No nie wiem ile ty potrzebowales , ale rozczulenie jak
    najbardziej ujmujace za serce .
    A teraz przegryz kielbasa – to pomaga .

    Pozdrowionka.

  238. TEODOR PARNICKI
    „Na marginesie: czy to właśnie owa “sankcja moralna” kazała Wesołowskiemu molestować nieletnich”?

    A co kazało Romanowi Polańskiemu, Danielowi Cohn-Bendit?

    Misiu, wspólnota jaką stanowi Kościół pełna jest ludzi niedoskonałych i grzesznych, tylko że – w odróżnieniu od ateistów i osobistych nieprzyjaciół Pana Boga – ta wspólnota dobrze o tym wie. Jak również to, że prócz zbrodni istnieje kara. Nie tylko w piekle opisanym przez Dantego, ale i tu na ziemi. Zło działa także autodestruktywnie i jeśli żyjesz dostatecznie długo musiałeś to wypraktykować na sobie. Jeżeli jesteś osobą wykształconą to zapewne wiesz, że na przestrzeni 2 tysięcy lat Kościół cywilizacyjnie się obronił. Gdyby ludzie nie byli grzeszni, tylko doskonali, Kościół od samego początku byłby zbędny, podobnie jak sądy i policje. Niewierzący są bez skazy, ale wyłącznie we własnej imaginacji i w swej fałszywej świadomości. Wyjątki pomijam, ateiści też mają swoich „świętych” – ludzi niemal doskonałych, jak choćby Tadeusz Kotarbiński.

  239. a co ma wspólnego konkordat z moim sklepem? ja nie mam obowiązku sprzedawać wszystkiego i wszystkiego nie sprzedaję. są na przykład gazety, których nie biorę do kolportażu. może finansowo coś tam na tym tracę, ale to mój wybór!

  240. Stefan
    „Po spotkaniu z prof. Hartmanem przeczytałem konkordat. On jest napisany w formie dyktatu Watykanu w stosunku do państwa polskiego. Znacząca część, jeśli nie większość artykułów ma brzmienie zaczynające się “Kościół ma prawo…”

    Oto przykłady „dyktatu” nie mieszczące się w praktykach demokratycznego państwa.

    Artykuł 20
    1. Kościół katolicki ma prawo swobodnego drukowania, wydawania i rozpowszechniania wszelkich publikacji związanych z jego posłannictwem.

    2. Kościół katolicki ma prawo do posiadania i używania własnych środków społecznego przekazu, a także do emitowania programów w publicznej radiofonii i telewizji, na zasadach określonych w prawie polskim.

    Artykuł 21

    1. Odpowiednie instytucje kościelne mają prawo prowadzenia, każda zgodnie ze swą naturą, działalności o charakterze misyjnym, charytatywnym i opiekuńczym. W tym celu mogą one tworzyć struktury organizacyjne i urządzać publiczne zbiórki.

    2. Przepisy prawa polskiego o zbiórkach publicznych nie mają zastosowania do zbierania ofiar na cele religijne, kościelną działalność charytatywno-opiekuńczą, naukową, oświatową i wychowawczą oraz utrzymanie duchownych i członków zakonów, jeżeli odbywają się w obrębie terenów kościelnych, kaplic oraz w miejscach i okolicznościach zwyczajowo przyjętych w danej okolicy i w sposób tradycyjnie ustalony.

    Artykuł 22

    1. Działalność służąca celom humanitarnym, charytatywno-opiekuńczym, naukowym i oświatowo-wychowawczym podejmowana przez kościelne osoby prawne jest zrównana pod względem prawnym z działalnością służącą analogicznym celom i prowadzoną przez instytucje państwowe.
    etc.

    To jak, polubownie ustalamy, że mijałeś się z prawdą, czy mam napisać że kłamałeś ze złą wolą?

  241. Zza kałuży!
    „skrzeczy rzeczywistość” – proszę Cię, nie cytuj klasyków, bo Ci to nie wychodzi.
    —————
    Mauro Rossi!
    ” Kościół pełna jest ludzi niedoskonałych i grzesznych, tylko że – w odróżnieniu od ateistów i osobistych nieprzyjaciół Pana Boga – ta wspólnota dobrze o tym wie” – takiego tekstu kabaretowego dawno nie słyszałem. Ludzie wierzący są tak napompowani pychą wzajemnego uwielbienia i własnej doskonałości, że przewyższa ona nawet pogardę dla niewierzących.
    ————-
    Stefanie!
    Piszesz „Dostanie palec i natychmiast chwyta całą rękę”. Ależ tak postępuje Kościół w Polsce.

  242. @ Mauro Rossi, 29 lipca o godz. 23:43

    Problem Pańskiej „moralności” – a przede wszystkim Pańskiego kościółka aspirującego do „uniwersalizmu” – polega na tym, że Polański nie był funkcjonariuszem instytucji, która uczyniła uniwersalną zasadę „moralną” z ukrywania pedofilii, upokarzania swoich ofiar oraz chronienia współbraci-pedofilów. To tyle w kwestii „moralnej sankcji” warunkującej postępowanie „wierzących”, którzy pod płaszczykiem wyrozumiałości dla jednostkowego grzechu sankcjonują nikczemność instytucjonalną (czyli patologię, wobec której Polański ze swoim grzechem to doprawdy mały miki, misiuniu). Proszę nas zatem nie tumanić, przyjemniaczku – wystarczy już, że Polaków otumanił Pański Santo-Subito pieszczący się z legionistami pokroju Degollado.

    Wobec mizerii merytorycznej Pańskiej retoryki proponuję Panu po prostu powrót do jaskini, w której będzie Pan konserwował opiumowe projekcje wyświetlane przez Pańskich opiekunów duchowych (o ile łapie Pan filozoficzną aluzję, kotku wyrozumiały dla „grzesznych ludzi”).

  243. ET,

    Rozumiem, ze wytoczyles przeciw mnie zarzut antysemityzmu bo napisalem o pochodzeniu konkretnych lewicowych publicystow.

    Tak sie sklada, ze sa to dziennikarze z „panteonu” polskiej lewicy – a lewica to na poziomie fundamentalnym wrazliwosc na niesprawiedliwosc, solidarnosc z pokrzywdzonymi.
    Jezeli jej nie ma to nie ma lewicy i lewicowosci.

    Kazdy z tych wymienionych przeze mnie publicystow i autorytetow LEWICY – uznal za stosowne w swoich notkach biograficznych podkreslic swoje zydowskie pochodzenie.

    Widocznie zydowskie pochodzenie jest dla nich wazne i MA BYC wazne dla nas – czytelnikow.
    Wydaje mi sie naturalnym, ze skoro jest to dla nich wazne – wiec powinni byc rowniez uwrazliwieni na sprawy dotyczace izraelskich zbrodni.
    Ostatecznie Izrael powstal jako ziemia obiecana – panstwo powrotu Zydow i dom dla zydow.

    Tragedia palestynska jest jednym z glownych punktow zapalnych na swiecie – ma rozliczne i glebokie konsekwencje globalne.
    Rowniez w sposob zasadniczy dotyczace relacji calego zachodu, do ktorego Polska nalezy z swiatem muzulmanskim.
    Jest ona tematem calej swiatowej lewicy!

    Ale w Polsce nie.
    Wrazliwe…na niesprawiedliwosc lewicowe autorytety milcza.
    Lub w niezrozumialy wobec ich deklarowanych pogladow sposob stoja po stronie prawicowego rezymu rzadzacego obecnie w Izraelu.
    Pytam otwarcie – DLACZEGO.

    Mozesz sie doszukiwac czego chcesz – ale problemem nie jest Twoj wydumany antysemityzm.
    Mowiac lapidarnie mam w doopie to szastanie epitetami i szufladkowaniem rodem z XIX wieku.
    Problemem jest rasistowskie, brutalne i terrorystyczne panstwo Izrael – stojace za tragedia Palestynczykow.
    Problemem jest ponizenie i dyskryminacja milionow, ktorych jedyna wina jest „zle pochodzenie”, smierc i kalectwo zamknietych w obozach dzieci, rodzin wygnanych z wlasnych domow.
    A nie wyciagany z nudna monotonnoscia przez takich jak Ty wytrych do tlumaczenia wszystkiego w postaci wyswiechtanego slogaun antysemityzmu.

  244. Janusz
    „Casus Nietzschego jest charakterystyczny dla współczesnej antycywilizacji Zachodu – zrobili z niego świra …”.

    Włóż to między bajki, że zrobili z niego świra. On naprawdę był nadwrażliwy (potocznie szalony), ale najgorsze jest to, że raz, czy dwa razy do roku, kiedy było bardzo wysokie ciśnienie atmosferyczne Nietzsche odzyskiwał świadomość i wtedy zdawał sobie sprawę ze swego szaleństwa. Na podobnej drodze przez kilka lat był Carl Gustaw Jung, ale zdołał się z tego wydostać, jak później twierdził siłą własnej woli. W odróżnieniu od Nietzschego Jung był wierzącym, chrześcijaninem.

  245. Torlin
    „W odróżnieniu od ateistów i osobistych nieprzyjaciół Pana Boga – ta wspólnota dobrze o tym wie” – takiego tekstu kabaretowego dawno nie słyszałem”.

    Nie jestem pewien, czy w ogóle cokolwiek słyszałeś, co warto powtórzyć.
    Msza św. w Kościele katolickim zaczyna się takim tekstem:
    Confiteor Deo Omnipotenti et vobis, fratres,
    quia peccavi nimis (Spowiadam się Bogu Wszechmogącemu
    i wam, bracia i siostry, że bardzo zgrzeszyłem).

  246. Jak ktoś chce pogadać z Bogiem to informuję, że ma konto na twitterze
    https://twitter.com/TheTweetOfGod

  247. Jeszcze jedno.
    Tragedia Palestyny to wedlug mnie miesce gdzie koncentruja sie wszystkie najwazniejsze problemy globu.

    Ma ona wymiar moralny, spoleczny i polityczny.

    Stosunek do tej tragedii pokazuje jak w soczewce podstawowy problem hipokryzji obecnego system globalnego gdzie imperium dobra i lider „wolnego swiata” jest do kupienia.

    Stosunek do tego najwazniejszegopunktu zapalnego jest probierzem swiatopogladu.
    Glownie LEWICOWEGO.

    Dla mnie jest rowniez dodatkowo wazny bo znam ten rejon swiata osobiscie bo zylem tam i pracowalem przez lata.

  248. @ Mauro Rossi, 30 lipca o godz. 0:15

    Ehe… A wiara, jak powszechnie wiadomo, leczy nie tylko obłęd, lecz generalnie wszystkie choroby wewnętrzne. Pan chyba skrywa ministerialną buławę w swojej sutannie. Nie widzę innej możliwości – musi Pan zostać ministrem zdrowia w gabinecie Kaczyńskiego.

  249. Kojarzę ciekawy tekst Nietzschego pt. „Z genealogii moralności” o tym jak chrześcijaństwo ze słabości uczyniło cnotę.

  250. fidelio
    29 lipca o godz. 22:52
    @TJ
    Czy Ty otwierasz i czytasz to co linkuję? Tam masz odpowiedzi na swoje pytania. Przeczytaj obszerny tekst Khalezova, który został opublikowany w niemieckim czasopiśmie i został przetłumaczony na polski, który linkowałem powyżej. Podaję ten link jeszcze raz:
    http://911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Polish.pdf

    Mój komentarz nie do fidelio

    Doczytałem do strony 31 wynurzenia teoretyczne radzieckiego fachowca od wyburzania wież WTC podziemnymi ładunkami nuklearnymi.

    Skrajną ignorancją wykazał się Khaledow przy porównywaniu grubości ścian profili kolumn tworzących konstrukcję wież WTC7 z grubością pancerza czołgu T34 budując na tym przykładzie porównanie – pancerz czołgu może przebić tylko duży pocisk przeciwpancerny, a w WTC kolumny były grube jak pancerz czołgu i opowiada się, że aluminiowy samolot je przebił.

    Bajeczka dla ignorantów. Po pierwsze samolot nie „przebił” kolumn, tylko wygiął, a część z nich złamał, a sam uległ poszatkowaniu w locie przez stalową konstrukcję wieżowca. Samolot się nie „wbijał” w wieżowiec, jak pocisk w pancerz, tylko na nim się szatkował.

    Następujący akapit z artykułu Khaledowa jest tak potężną i nadętą techniczną bzdurą, ze cytuję go. Może jakiś fachowiec zauważy jakimi banialukami karmi się ludzi „poszukujących prawdy” na temat WTC 9/11.

    „W przypadku znacznie niższego budynku WTC-7 jego całkowita wysokość prawdopodobnie znajdzie się wewnątrz strefy „crushed zone”, wiec zostanie on w całości zredukowany do postaci pyłu. Jest to unikalna właściwość – zamiana stali i betonu w lotny pył, możliwa do osiągnięcia w
    czasie podziemnej eksplozji ładunku nuklearnego”

    Otóż ten fachowiec twierdzi, że dwie bliźniacze wieże (WTC1 i WTC2) zostały w dużej części zamienione przez dwa (?) podziemne ładunki nuklearne na pył, a WTC 7 został całości zredukowany do postaci pyłu trzecim ładunkiem nuklearnym (wszystkie elementy betonowe i stalowe od dołu do góry zamienione zostały w pył – co za bzdura), ponieważ produkty nuklearnego wybuchu wydostały się wysoko w górę spod jego fundamentów, trysnęły w górę w środku budynku i zamieniły go w pył. Zaiste trzeba mieć bardzo niezdrową fantazję i niezmierną wiarę w naiwność ludzi, by coś takiego głosić.

    Nota bene na wszystkich zdjęciach przedstawiających WTC po uderzeniu samolotów, a przed zawaleniem, widać kolumny zewnętrzne i wewnętrzne złamane i częściowo uszkodzone w miejscu wlotu samolotów. Na wszystkich zdjęciach wykonanych po zawaleniu się wież widać w rumowisku połamane kolumny, elementy stropów, itd., wszystko to, co miało wg Khaledowa-fantasty zmienić się w pył o ziarenkach 100 mikrometrów.

    Jako dowód na radioaktywność pyłu, na który został sproszkowany zespół WTC1, WTC2 i WTC7 podaje radziecki ekspert, że jeden z pracowników pracujący na terenie WTC7 zachorował na białaczkę.

    Takie to były trzy podziemne wybuchy nuklearne, które wyszły nad ziemię, wyprodukowały dziesiątki tysięcy ton pyłu radioaktywnego i nikt jakoś tego nie dostrzegł, nie sprawdził, wszystko zostało utrzymane w tajemnicy. Tylko jeden Khaledow się połapał, że chodziło o nuklearne wyburzenie wież WTC wykonane na zapotrzebowanie rządowe jako prowokacja przypisana jakimś terrorystom w samolotach, których nie było.
    Khaledow pisze, że o zamontowanym systemie nuklearnego wyburzania WTC rzekomo dowiedział sie już w latach 80-tych.

    Wciąż na Ziemi przy dogodnych okazjach pojawiają się nowi Munchausenowie.

    Swoją drogą podziwam lekkość i bezproblemowość, z jaką bywalcy równoległej rzeczywistości przerzucają się z teorii na teorię. Wczoraj był nanotermit wysadzający wieże WTC.
    Dziś twierdzą, ze to bzdura mimo, ze wczoraj się zaklinali, że to naukowa prawda. Dziś obowiązuje w ich równoległej rzeczywistości nowa teoria – podziemne ładunki nuklearne. Tak samo naukowa jak poprzednie.
    Pzdr, TJ

  251. TEODOR PARNICKI
    Problem Pańskiej “moralności” – a przede wszystkim Pańskiego kościółka aspirującego do “uniwersalizmu” – polega na tym, że Polański nie był funkcjonariuszem instytucji, która uczyniła uniwersalną zasadę “moralną” z ukrywania pedofilii.

    Rozmowa z tobą jest mało frapująca, zbyt wiele słów rozumiemy inaczej, jak choćby tylko w jednym, nie za długim zdaniu.

    Przykładowo: „moralność” (to wcale nie mój prywatny zbiór zasad jak ci się wydaje), „kościółek” (to tylko mały budynek, nie instytucja ani wspólnota), „funkcjonariusze” (nie w kościele tylko zupełnie gdzie indziej), „uniwersalna zasada z ukrywania pedofilii” (to przecież logiczny nonsens, a nie opis zjawiska, które ma swoje przyczyny – i o tym można rozmawiać).

    Poza tym dzisiejsze oddziaływanie na zbiorową wyobraźnię inżyniera dusz ludzkich Romana Polańskiego (który tu tylko przykładem albo nawet metaforą, chodzi rzecz jasna o Hollywood in corpore) jest oczywiście porównywalne do wpływu Kościoła, ale może … w średniowieczu – nie lekceważ tego. Księży pedofilów kryły kurie biskupie, Polańskiego kryją nadal rządy potężnych państw.

  252. @TJ
    „Bajeczka dla ignorantów. Po pierwsze samolot nie “przebił” kolumn, tylko wygiął, a część z nich złamał, a sam uległ poszatkowaniu w locie przez stalową konstrukcję wieżowca. Samolot się nie “wbijał” w wieżowiec, jak pocisk w pancerz, tylko na nim się szatkował.”

    Żeby samolot wleciał do środka wieży musiał przeciąć nie jedną kolumnę, ale kilka bo one były o ile pamiętam co metr. Poza tym na filmach nie widać żadnego szatkowania, wchodzi w budynek jak w masło. Gdyby się szatkował to jego elementy spadłyby na zewnątrz budynku, prawda? Przynajmniej część z nich. Jednak na żadnym filmie tego nie ma, wchodzą jak w masło zupełnie nierealistycznie. To jest uderzające. Przypatrz się jeśli w ogóle jesteś zainteresowany tym co w istocie się wtedy wydarzyło.

  253. TJ

    911 Case Study WTC od 2.45 min. widać dokładnie co się wydarzyło.
    http://www.youtube.com/watch?v=WSQYOq71io8

    Samolot wpadł do środka i przecinał oraz miażdżył metalowe dźwigary, aż doszło do eksplozji paliwa. Dźwigary były potężne (konstrukcja WTC liczyła 417 m wysokości), ale decydowała prędkość samolotu B-767 (ponad 500km/h) i jego masa (z paliwem ok. 100 ton). Jak by powiedział prof. Binienda, było to zdarzenie dynamiczne, stąd takie skutki, przy tych parametrach. W symulacji komputerowej zderzenia skrzydła tupolewa z brzozą prof. Biniendzie wyszło (w różnych wariantach), że brzoza zostaje przecięta i samolot leci dalej nawet jeśli skrzydło jest 4 razy słabsze niż w rzeczywistości, a brzoza 10 razy mocniejsza.

    W sumie nie ma się o co spierać, wszyscy widzieli, a teraz to i wiedzą. Ale mimo to szamaństwo będzie nadal kwitło, tak przypuszczam.

  254. @ Mauro Rossi, 30 lipca o godz. 0:56

    Polański jako inżynier dusz porównywalny do papieża? Cóż… Pan jednak żyje w świecie projekcji – i to bynajmniej nie filmowej, lecz psychologicznej. Radziłbym tego nie lekceważyć – i zamiast u Junga, zasięgnąć porady u Freuda.

    A propos jednak tego pierwszego. Przywoływanie autora „Psychologii i alchemii” porównałbym w Pańskim przypadku do wejścia na dosyć grząski grunt. Kłopot w tym, że nawet jeśli Jung był chrześcijaninem to, po pierwsze – heretyckim, po drugie – wielce wobec chrześcijaństwa sceptycznym, po trzecie wreszcie – zostawiającym chrześcijaństwo za progiem swego gabinetu.

    I tak, w kwestii herezji. „Sens symbolu chrześcijańskiego jest gnostycki” – pisał we wprowadzeniu do „Psychologii i alchemii” (28).

    Odnośnie sceptycyzmu: „Kultura chrześcijańska w zaskakująco dużej mierze okazała się pusta: to tylko położona na zewnątrz politura (…). Dusza chrześcijańska nie dotrzymała kroku procesowi rozwoju zewnętrznego – wszystko pozostało na zewnątrz, w obrazie i w słowie, w Kościele i w Biblii. Ale środek jest pusty” (12).

    I wreszcie kwestia najbardziej aktualna. Chrześcijaństwo a etos lekarza. Jung stwierdza bez ogródek: „lekarz nie może sobie pozwolić na to, by tyleż tandetnym, co moralnie wzniosłym gestem wskazać pacjentowi na Tablice Przykazań z ich ‚Nie będziesz…’. Lekarz musi zdobyć się na obiektywne zbadanie i rozważenie wszystkich możliwości, zdaje on bowiem sobie sprawę z tego – i to nie tyle dzięki swemu wychowaniu i wykształceniu religijnemu, ile raczej dzięki naturze i doświadczeniu – że istnieje coś takiego jak felix culpa” (36). I dalej: „Kodeks moralny na papierze wygląda czysto i dobrze – ten sam dokument wyryty na ‚cielesnych tablicach serca’ wygląda często jak żałosny strzęp” (36).

    Na Pańskim miejscu nie lekceważyłbym tych słów, obrońco Chazana. I nie przywoływałbym Junga – on nie jest sojusznikiem Pańskiego kościółka.

    PS. Skoro Pan nie wie, skwapliwie wyjaśniam: „kościółek” to nie tylko mały budynek, to także pogardliwe określenie wspólnoty zakłamanych dewotów.

  255. @Mauro Rossi
    „911 Case Study WTC od 2.45 min. widać dokładnie co się wydarzyło.”

    Co w takim razie z WTC7, w który nie trafił żaden samolot, a złożył się jak domek z kart?

  256. @Mauro Rossi

    “nagle odkryli, że można się na konfiskowanych zakonom majątkach nieźle obłowić, jeśli wprowadzi się reformacje. Spory teologiczne były jedynie na początku, później przez cały wiek XVI i XVII, rządziła zwykła (cywilna) pazerność i takież polityczne wyrachowanie jako tło wojen niesłusznie zwanych religijnymi.”

    Dlaczego (celowo?) probujesz przedstawiac znaczenie Reformacji dla rozwoju Europy Zachodniej jako targowiska odpustowej pazernosci? To zwykle odwracanie rol, czyz nie?

    Po drugie, jak wladza swiecka przejmuje majatek zakonnikow (nb. w jaki sposob sie tak suto oblowili?) to jest to wg. Ciebie „pazernosc” na tle „wojen nieslusznie zwanych religijnymi”. Natomiast, gdy KRK przejmuje majatek narodowy, jak po 1989 roku, to jest to oczywiscie, jakze by inaczej, sprawiedliwosc dziejowa.

    „Nawiasem mówiąc, niewolnicy by ci przeszkadzali? :)”
    Odbiegles od tematu. Ja w moim poscie to Kartki pisalem o Reformacji, zaledwie wzmiankujac Nietzschego. Nie ustosunkowywalem sie do jego filozofii, nie widzialem takiego powodu. Jesli natomiast chodzi o fakty, to niewolnictwo panowalo w PL do polowy XIX w. i jakos o to KRK modlow do niebios wznosil. Woli czy odwagi braklo?

    Npisales jeszcze:
    „O Nietzsche to istotnie głównie słyszałeś.”
    Zupelnie niepotrzebny komentarz. Plytkie uszczypliwosci ad hominem w takim stylu to plaga polskich blogow. Zycze lekkiej pokuty.

  257. Mauro Rossi

    Na grząski teren wkroczyłeś, gdyż C. G. Jung uważał nie bez racji Freuda – który z kolei z Jungiem łączył swoje największe nadzieje – za oszusta intelektualnego oraz zwykłego hochsztaplera, tak jak Herbert Michnika, a Freud to brat Hartmana w B’nai B’rith z 40-letnim stażem, ich oczko w głowie oraz szowinistyczna duma, więc przywoływanie tutaj Junga może uchodzić za antysemityzm, tym bardziej, że on przewidział, iż żydzi z ofiar staną się zbrodniarzami, czego dowody mamy w Palestynie.

    Co do Nietzschego, nie wiem, czy był nadwrażliwcem, pewnie wg kryteriów naszej upadającej cywilizacji i owszem, ale obiektywnie rzecz biorąc, to wrażliwość właściwa człowiekowi, co brzmi dumnie, powinna być standardem.

    No i sam filozof nie jest specjalnie popularny pośród żydostwa, które wrobiło go w hitleryzm, z którym nie miał i nie mógł mieć kompletnie nic wspólnego, gdyż umarł na długo przed wizytą syjonistycznych nazistów w Palestynie, upamiętnioną słynnym Goebbelsowskim medalem. Jego Nadczłowiek to nie jest nadczłowiek talmudyczny, albo Übermensch niemiecki, hitlerowski, tylko wyższa forma człowieczeństwa, która już dawno byłaby na Ziemi zaistniała, gdyby nie – jak sądził Nietszche – żydzi. „Ja was uczę nadczłowieka. Człowiek jest czemś co pokonanem być powinno.”

    Pisał Jakób Lewkowicz tak:

    „Nietzsche był nie tylko wielkim filozofem, myślicielem, lecz także wielkimi prorokiem, a jeżeli uwzględnimy jeszcze to, że potrafił: on myśli swoje przyoblec w tak piękną formę, jaką tylko nieliczni mistrzowie słowa poszczycić się mogą, to będziemy musieli dodać tutaj, że był on również wielkim poetą.

    W teraźniejszej kulturze europejskiej Nietzsche widział wyraźne objawy zupełnej dezintegracji, a źródło tego upadku upatrywał w Żydach i judaizmie. Okoliczność ta dowodzi już, że krytyka Żydów i judaizmu stanowi u Nietzsche’go integralną część jego filozofji i tylko w związku z nią rozważana być musi; wtenczas też można dopiero wyrobić
    -sobie słuszny sąd o wartości tej krytyki. A więc zanim przystąpimy do rozpatrzenia poglądów Nietzsche’go na Żydów i judaizm, musimy wpierw poznać ogólny charakter jego filozoficznego poglądu.”

    Co do chrześcijaństwa – fakt, za prawdziwego chrześcijanina uznawał „tylko Tego, który umarł na krzyżu”. Chociaż jego siostra, bardzo mu bliska, była chrześcijanką, a i on sam pogrzeb miał chrześcijański, niczym później gen. Wojciech Jaruzelski, albo Zygmunt Kałużyński (nie wiem, czy Redakcja sie modliła).

  258. „W teraźniejszej kulturze europejskiej Nietzsche widział wyraźne objawy zupełnej dezintegracji, a źródło tego upadku upatrywał w Żydach i judaizmie. Okoliczność ta dowodzi już, że krytyka Żydów i judaizmu stanowi u Nietzsche’go integralną część jego filozofji i tylko w związku z nią rozważana być musi.”

    Nieprawda, Nietzsche był bardzo „cięty” na antysemityzm (zerwał np. ze swoim wydawcą, z powodu jego antysemickich poglądów). Wypowiedział się na ten temat bardzo jednoznacznie. Nieprawdą jest też to, że „w teraźniejszej kulturze europejskiej Nietzsche widział wyraźne objawy zupełnej dezintegracji, a źródło tego upadku upatrywał w Żydach i judaizmie. On źródło upadku kultury europejskiej upatrywał w chrześcijaństwie.
    Takie volty przeinaczajace historię i fakty są bez sensu i kompromitują tego, kto je głosi.

  259. W poniedzialek WB oglosila, ze w pazdzierniku w Polsce odbeda sie brytyjsko-polskie manewry „Black Eagle”, ponad 350 brytyjskich pojazdow opancerzonych i przeszlo 1350 brytyjskich zolnierzy, „najwiekszy brytyjski udzial w manewrach w Europie Wschodniej od 2008 roku”

    http://www.infowars.com/britain-plans-major-exercises-in-poland-amid-ukraine-crisis/

  260. Osiatynski i inne tuzy intelektu polskiego obudzily sie nieco pozno. Kolonizacja kraju nad Odrowisla przez Watykan i jego piata kolumne nastapila w roku 1989 oczywiscie pod haslem „wolnosci”. Teraz juz tej „wolnosci” nikt nie wyczysci bo pijawki czarne zamienily przyzwoity kiedys kraj w folwark malenkiej monarchii absolutnej.

    Pan Kanclerz Hitler potrzebowal az 17 dni i duzo sprzetu w roku 1939 by zajac Polske. Piecdziesiat lat pozniej katabasy nie musialy nawet dubeltowki uzyc by zawladnac tym smiesznym kraikiem.

    Jak mowil Wlodzimierz Ulianow – uczyc sie od lepszego!

  261. Proba sugerowania, ze zrodlem zla w polskim spoleczenstwie jest Kosciol jest zalosna.
    „Postepowe sily” nie maja niczego w zamian do zaproponowania.

    Ci sami ludzi czestokrotnie budowali juz „lepsze spoleczenstwo” bez Boga i wyszla nowmowa, zlodziejstwo, powszechny alkoholizm, bylejakosc i inne „postepowe cechy”, z ktorych nie tylko Polacy ale i inni nieszczesnicy zyjacy w panstwach o „nowoczesnej laickiej nadbudowie” beda musieli sie otrzasac przez pokolenia.

    „Autorytety” wytykajace paluchem grzechy Kosciola nie maja w swoich zyciorysach niczego co byloby drogowskazem etycznym dla maluczkich.
    Sa to z reguly karirowicze i egoistyczne gnidy o niezwyykle elastycznych kregoslupach.

    W efekcie polska „lewica ” wyglada tak jak wyglada czyli jej nie ma.

    Uwazam, ze Kadett niezwykle trafnie pokazal absurd zagrozen i lekow polskiego spoleczenstwa.
    Polacy albo sie boja co wlozyc do gara albo, ze straca dojscie do koryta albo, ze ktos odkryje ich grzeszki i pojda siedziec.

    Polskiemu spoleczenstwu grozi atomizacja, calkowity rozpad poczucia wspolnoty, partykularyzm, cynizm, brak patriotycznych prawdziwych elit itp – a na pewno nie klerykalizacja.

    Wmawianie , ze jest inaczej moze sluzyc tylko tym grupom, ktore w postepujacej spolecznej degradacji widza szanse na swoj egoistyczny zyciowy sukces.

    Przypomina mi to brednie ET o antysemityzmie gdy na ulicach Gazy gina dzieci roszarpywane izraelskimi bombami.

  262. @Torlin 30 lipca o godz. 0:01
    >“skrzeczy rzeczywistość” – proszę Cię, nie cytuj klasyków, bo Ci to nie wychodzi.<
    A ciebie stać tylko na pospolite złośliwostki?
    Teraz lepiej?

    A ja czekałem na zmiatający moje argumenty z powierzchni ziemi jak tornado przykład czyli listę kryształowo czystych, lewicowych kandydatów do rządu polskich dusz.

    Sam podrzuciłem kilka nazwisk, które codziennie wyskakują z każdej medialnej lodówki w Polce i oferują siebie w zastępstwie tych glupich, zdemoralizowanych, złodziejskich pedofili w sutannach. Myślałem, że poprzesz moje kondydatury na świeckich kardynałów nowej, przywódczej hierachii.
    Jakaś hierarchia będzie w waszym państwie, prawda? Czy pójdziecie w anarchię? Nie chcę cię obrażać zbyt niskim rachunkiem za twoje koncepcje.

  263. Tanaka. O tym nie piszą wolne media. Byłbym zobowiązany za skomentowanie. http://www.globalresearch.ca/the-art-of-war-natos-global-offensive/5393872

  264. Całkowicie popieram wypowiedzenie konkordatu. Ale nawet jeśli to się nie uda, to ograniczenie wpływów kościoła nie jest sprawą beznadziejną.
    Chodzi mi tu finanse, a konkretnie o to, że księża w odróżnieniu od np. wędkarzy nie pracują (niech mi kto powie dlaczego wydaje się nam to normalne) zarobkowo, co skazuje instytucję kościelną na żebractwo. Okazuje się jednak, że można z tego doskonale żyć.
    Pieniądze zbierane podczas mszy zapewne się zmniejszają, wraz ze zmniejszającą się ilością wiernych na mszy (w 2013r. chodziło tylko 39,1% wiernych, a tendencja jest tu malejąca). Drugie źródło pieniędzy to opłaty za chrzty, śluby, pogrzeby, wizyty po kolędzie.
    Trzecim źródłem są nasi politycy – może jest jakaś szansa, aby głosować na tych co pieniędzy kościołowi nie dają?
    Zatrzymać kościół w drodze po władzę może tylko zatamowanie strumienia pieniędzy, który do niego płynie. Widać bowiem, że kościół niemający problemów finansowych staje się na naszych oczach coraz bardziej fundamentalistyczny.

  265. Zza kałuży!
    Akurat moje zwrócenie uwagi nie było złośliwością, ani Cię nie obrażałem. Nie znoszę po prostu ludzi, którzy chcą popisać się erudycją, a ten przykład jest sztandarowy. Otóż Wyspiański pisał „a tu pospolitość skrzeczy”, tymczasem 3/4 społeczeństwa mówi „rzeczywistość skrzeczy” i naraża się na drwiny.
    Errare humanum est, in errore perservare stultum.
    —————-
    Mauro Rossi!
    Teksty w Kościele Katolickim są wspaniałe. I tak samo wspaniała była Konstytucja PRL-u i tyle samo miała wspólnego z rzeczywistością. Dlaczego? Bo wierzący modlitwy odbębniają bez udziału mózgu. Nie zastanawiają się nawet przez chwilę nad sensem wypowiadanych zdań. Zrób sam eksperyment, spytaj się Braci w Wierze, dokąd poszedł Jezus po śmierci: do nieba, czyśćca czy piekła. Prawie 100 procent odpowie, że przecież wiadomo, że do nieba. Wyznanie Wiary o zstąpieniu do piekieł jest im obce.
    Spytasz się, dlaczego tak jest? Wyjaśnię Ci. Kościół, jak i każda inna religia, jest sektą wpływającą na umysł (rozum) ludzki, wyłączająca pewne jego fragmenty, aby KK mógł spokojnie manewrować człowiekiem bez udziału jego świadomości. Powtarzanie zdrowasiek i innych modlitw jak mantr tybetańskich polega właśnie na wprowadzeniu mistyki odłączającej rozum. Dlatego Chrystus poszedł do nieba, a nie do piekła.

  266. fidelio
    30 lipca o godz. 1:13

    @fidelio , prosze Cie , juz przestan z tym bajdurzeniem .
    Wszyscy juz sie serdecznie usmiali , rozeszli po domach ,
    a Ty dalej bajdurzysz .
    Nie wiem czy zauwazyles , ale gryziesz juz wlasny ogon .

    Pozdrowionka.

  267. jasny gwint,
    jakie one wolne? 90% istotnych informacji zostaje przysłoniętych a to Lewandowskimi, a to diabłem wysyłającym smsy a to propagandą antyruską a wszystko zgodnie z tezą otumaniania ludzi.
    A tu strach się bać, świat oszalał.

  268. TJ. Tutaj znajdziesz wiele na interesujący Cię temat. http://lubimyczytac.pl/ksiazka/188067/czerwona-mafia-o-inwazji-mafii-rosyjskiej-na-ameryke
    Jednakże większość Twoich nudnych tekstów nie czytam. Pozdrawiam

  269. Ewa-Joanna
    30 lipca o godz. 8:34
    I do tego jeszcze grożą, że nas zabiją. Ci z linku. Na szczęście siebie także

  270. Szacowni wierzący…….

    Interesuje mnie odpowiedź na pytanie, jak Mafia pogodzić może wiarę ze swą działalnością?
    Dopiero Franciszek wziął się do tego problemu na poważnie.
    Włoscy papieże byli ślepi i głusi?
    Zresztą, Wojtyla i Ratzinger też się nie popisali……

    Piękne założenia, wykonanie jak każdy może się przekonac kiepskie.
    Tak samo jest z demokracją, prawami człowieka, humanizmem, komunizmem, syjonizmem i paroma jeszcze elementami będącymi wytworami umysłu ludzkiego.
    Koncepcje szczytne, teorie doskonałe, a praktyka zaprzeczeniem…..

    Ludzkość jeszcze nie dorosła do realizacji marzeń swych najlepszych przedstawicieli?
    Może dlatego że w życie wcielają je najlepsze dostępne na rynku politycznym s..syny?

  271. Zwykle nie przywiązuje większej wagi do wymuszonych okolicznościami politycznymi rutynowych tekstów ekspiacyjnych.

    Ale tym razem, z uwagi na wyjątkowość, niecodzienność i chyba w tym przypadku niewymuszony charakter, pozwolę sobie taki tekst zacytować.

    Wołodymyr Pawliw, zachodnioukraiński dziennikarz, dawny działacz opozycyjny, współpracownik polskich mediów napisał list „Wybaczcie mi, bracia Polacy!”.

    Pawliw pisze: „Mój dziad Hryhorij Pawliw w latach 1918-1919 walczył przeciwko nowej Polsce, za co odsiedział półtora roku w Przemyślu. Moi wujkowie Iwan i Mychajło w latach 40. działali w nacjonalistycznej partyzantce, za co zesłano ich do sowieckich obozów. Żaden z nich nie chciał opowiadać, za co konkretnie siedział. Może na ich rękach była krew niewinnych Polaków z Wołynia i Galicji? Mam do nich żal, że nie opowiedzieli. Bo teraz zwracając się do Boga za każdym razem proszę: Panie, nie karz moich potomków, jeśli na rękach mojej rodziny jest krew niewinnie zamordowanych. Zwracam się też do moich licznych znajomych i jeszcze liczniejszych nieznajomych Polaków: wybaczcie mi, bracia!

    (…)

    Niestety, żaden z nich nie skorzystał z okazji – ani niedoprezydent Krawczuk, ani prezydent oligarchów Kuczma, ani prezydent narodowych utopistów Juszczenko, ani ten, czyje imię niech będzie przeklęte. Nie zorientował się w sytuacji i nowy prezydent Poroszenko. Może zresztą nie ma czasu o tym myśleć, a może status prezydenta wymaga doczekania do okrągłej rocznicy? A przecież przeprosiny nie bolą. Dlaczego do tej pory nie zrozumieli tego ukraińscy politycy i członkowie rządu?

    (…)

    A przede wszystkim prości obywatele Polski zawsze popierali nasze pragnienia, by stać się częścią cywilizowanej europejskiej wspólnoty. I wreszcie, że Polacy – lewicowcy, prawicowcy, centryści i apolityczni – znów zagryźli zęby i w tę trudną dla Ukrainy chwilę odłożyli swoje uzasadnione pretensje na potem, żeby wspomnienie bolesnych momentów wzajemnej historii nie stało się ciosem w plecy. Dlatego wybrałem właśnie ten moment pełnego poprawności i współczucia milczenia, by wydać swój cichy głos: nie zapomnieliśmy i nie zapomnimy, a sprawiedliwość musi zwyciężyć. Przyjmijcie teraz moje przeprosiny, a wierzę, że później nadejdą i przeprosiny od wszystkich innych”

    Tekst wraz z komentarzem pod linkiem:

    http://wiadomosci.dziennik.pl/historia/artykuly/465770,ukrainski-intelektualista-wolodymyr-pawliw-polacy-wybaczcie-mi-wolyn.html

    Pozdrawiam

  272. Z prasy: „Ksiądz twierdzi, że otrzymuje SMS-y od diabła”
    Ciekawe od kogo dostaje SMS-y zza kałuży?
    Od Boga?

  273. A to specjalnie dla tego, co to mu wychodzi, ze prócz katola w Polsce nie ma żadnych heretyków:
    http://januszomylinski.natemat.pl/109433,ilu-tak-naprawde-jest-w-polsce-zagorzalych-katolikow

  274. jasny gwint
    30 lipca o godz. 8:40
    TJ. Tutaj znajdziesz wiele na interesujący Cię temat. http://lubimyczytac.pl/ksiazka/188067/czerwona-mafia-o-inwazji-mafii-rosyjskiej-na-ameryke

    Mój komentarz
    Jasny gwincie, migasz się, odsyłasz mnie do księgarni, nie jesteś w stanie krótko odpowiedzieć na proste pytanie zadawane przeze mnie po raz kolejny:

    Co to jest czerwono-żydowskia mafia oligarchów skierowana wyłącznie przeciwko Rosji i Putinowi?

    Tak określiłeś te mafię w swoim komentarzu. Nie podałeś szczegółów, więc pytam.

    Teraz podsuwasz lekturę nie na temat – o „inwazji mafii rosyjskiej na amerykę”. A więc nie czerwono-żydowska mafia, tylko rosyjska i nie przeciwko Rosji i Putinowi, a przeciwko Ameryce.
    Jasny gwint, kręcisz.
    Pzdr, TJ

  275. @TJ

    >2) Teza, że religia jest winna zacofaniu i większości niekorzystnych zjawisk w Polsce, jest totalna, jednobrzmiąca na blogu i jak to bywa w wielu dyskusjach blogowych, tłumacząca wszystko.
    Ekonomia współczesna nie jest zbyt wrażliwa na wiarę, lewicowość, czy prawicowość. Nie można zwalać winy za deficyt w budżecie i dług publiczny na Kościół, który czyni to poprzez odbieranie swojej własności i wysysanie dochodu narodowyego na swoje potrzeby.

    Na wyższym poziomie ta teza jest prawdziwa i potwierdzają to także statystki: w wielkim uproszczeniu ludzie wierzący, którym złamano rozum indoktrynacją po to, aby przyjęli za prawdę zabobony, mają ten rozum złamany także w obszarach pozareligijnych i działają mniej mądrze. Dowody są tak rozliczne – brak kreatywności, upadek nauki, tysiące ewidetntnie głupich decyzji od rządowych, poprzez samorządowe do indywidualnych. Ktoś kto dzięki religii „zrozumiał”, że świat rządzi się niepojętymi, boskimi prawami, bardzo łatwo godzi się ze swoim własnym niepojmowaniem otaczającej go rzeczywistości. I na przykład zamiast działać i ratować się przed powodzią dbając o rowy, zasypuje je a potem „ratuje się” modlitwą i wystawianiem kości świętych na wieżę kościoła.

    3) W Polsce zachodzą procesy laicyzacyjne, lecz w oczach radykalnych krajan stoją one w miejscu, (…) Stąd gwałtowne reakcje przybierające formę bezładnego, wojującego antyklerykalizmu.

    Tu już odjechałeś w geologię społeczną. Mylisz się całkowicie – widzimy postępy laicyzacji, ale widzimy też, że zdychająca religia, wpychana wszystkim do gardeł za pomocą przymusu państwowego i całej gamy nacisków pozaprawnych, w swych ostatnich drgawkach, jeszcze narobi krzywdy naszemu narodowi. Zobacz kwestię nieudzielania pomocy ciężarnym z powodów religijnych. Religia przyparta procesami cywilizacyjnymi do muru gryzie wściekle – zobacz wypadki w Poznaniu, odwoływanie wielu przedstawień nie podobających się katolikom, narasta cenzura, wzmacnia się indoktrynacja.

    Nie rozumiem jak antyklerykałom można zarzucać jakąś wojowniczość i traktować to jak coś niesmacznego w momencie, kiedy katolicyzm toczy otwartą wojnę z naszym społeczeństwem. Poziom histerii wśród kleru osiąga kolejne szczyty, Opus Dei kopie doły pod systemem prawnym i umacnia przyczółki, fanatycy religijni usilnie starają się robić kolejne wyłomy, teraz za pomocą klauzul „sumienia”. Ale to antyklerykałowie są „wojujący”?

  276. @ Kartka z podróży, 30 lipca o godz. 8:51
    Dzięki za cytaty i za linka.
    Pozdrawiam

  277. 1200 zabitych w tym 200 dzieci

    izraelski mob cieszy sie i swietuje „Operation Iron Edge” w Gazie
    wyglada na to ze mozna cieszyc sie ze smierci innych…?

    z video ponizej:
    “Tomorrow there’s no teaching in Gaza, they don’t have any children left,”“I hate all Arabs” and “Gaza is a graveyard,”

    http://www.youtube.com/watch?v=h7qFACSfd_k#t=20

  278. Camel,

    Skoro Twoja teoria ma byc sluszna to dlaczego panstwo budowane na czysto laickiej ideologii materializmu (PRL) okazalo sie takim moralnym i ekonomicznym truchlem?

    Moge Ci wymienic dzisiatki niewierzacych debili i swin oraz setki uczciwych i porzadnych wierzacych.

    Rola Kosciola w Polskiej kulturze i historii jest niepodwazalna – poczawszy od sztuki, architektury. literatury konczac na walce o niepodleglosc i role w zachowaniu polskosci jakotakiej.

    Polskie spoleczenstwo jak i inne wczesniej powoli sie zlaicyzuje – ale nie pod kierownictwem cynicznych manipulatorow jak Hartman czy Palikot.

  279. Proponuje zeby nowym swietym postepowych ateistow zostal swietej pamieci…
    jeneral Jaruzelski.

    A moze bioracy slub koscielny lewicowy prezydent tysiaclecia alkoholik Kwasniewski.

  280. Anumlik

    Nie ma sprawy.

    Rano przeczytałem list Wołodymyra, jakoś mnie przejął i poczułem, że wart jest upowszechnienia.

    Pozdrawiam

  281. camel
    30 lipca o godz. 10:48
    @TJ
    w wielkim uproszczeniu ludzie wierzący, którym złamano rozum indoktrynacją po to, aby przyjęli za prawdę zabobony, mają ten rozum złamany także w obszarach pozareligijnych i działają mniej mądrze.

    Mój komentarz
    Praktykowanie religii jest częścią kultury, a nie łamaniem rozumu prowadzącym do działania mniej mądrego. Fakt, że więcej mieszkańców wsi jest uczęszczających do kościoła niż w miastach nie oznacza, ze mają oni rozumy połamane.

    Teza powyższa jest skrajna. Niesie w sobie założenie, że kto jest wierzący ten jest głupi. Podzielana jest przez większość wojujących ateistów.
    Badania demoskopijne są trudne do interpretacji, ich wymowa statystyczna, to korelacje, co nie oznacza w każdym przypadku prostej, bezpośredniej przyczynowości.
    Pzdr, TJ

  282. @camel
    ….”Mnie naprawdę interesują przyczyny, dla których ludzie tak wybiórczo traktują fakty. Wiem, że to jest nienawiść do Żydów, tylko skąd ona się bierze? Wiem o tym, że kościół zaintrodukował tę nienawiść i wykorzystywał przez wieki. Wiem, że nadal to robi, wystarczy posłuchać Rydzyka. Rozumiem interes kościoła w tym działaniu……”

    A tutaj ta twoja, jak mnie nazwałeś?…. przygłupia bez mózgowa Katoliczka KASIA:)
    Wyobraź sobie ze ta bezmózgowia katoliczka Kasia stoi 100% za PAŃSTWEM IZRAEL. Zanim cokolwiek napiszesz zastanów, doinformuj się bo za wieloma tymi komentarzami stoją ludzie którym sprawia przyjemność „wlewania wody do oleju ” czy to ateista albo tak „zwany katolik” bo tak naprawdę nie wiesz czy on nim jest , nigdy nie wiadomo kto się za tym pseudo ukrywa. Jak zechcesz możesz być tu i prezydentem a coś innego nikt Ci nie udowodni. A dla wszystkich innych stukaczy na klawiaturze peceta ….. Peace 🙂

  283. Kartko !
    Dopiero teraz przeczytałem Twój post do mnie z wczorajszego wieczora . Ukraina to temat żywy , brakuje mi publikacji gospodarczych o tym panstwie z roku 2014 . Przez te miesiące występowały w mediach kompanie Ekspertów d/s Ukrainy których przedstwiano że reprezentują Instytut XYZ ( wymienialiśmy opinie na ten temat ),ale o gospodarce ZERO .
    A gdzie gospodarka ,gdzie ci ludzie na Ukrainie ,którzy produkuja ,tworzą ,gdzie reportaże o polskim biznesie na Ukrainie , jak sie tam ma dzis ?
    Wczoraj @ Fidellio sygnalizował embargo na polskie owoce do Rosji . Ty piszesz o Embargo na polskie mieso na Ukraine .
    Kompletnie nie pojmuję jak Polski Rząd daje sie prowadzić na smyczy i popisuje ,podpisuje ,a może by tak Nasz interes krajowy choc raz pokazac publicznie i tupnąć nogą skutecznie .
    Nie wypada bo co powie Waszyngton ? Kupa dziadostwa ….
    ps.
    Fantastyczny link dałeś do listu Ukraińskiego intelektualisty ,szczególnie w zestawieniu z wczorajszą uroczystością w Berlinie z Udziałem prezydentów Niemiec i Polski .Wystawa o PW44 w miejscu zbrodni III RZESZY – Symboliczne .
    Niemcy daja przykład a czas jednakowo mija dla Ukrainy i Polski .

  284. „Teza powyższa jest skrajna. Niesie w sobie założenie, że kto jest wierzący ten jest głupi. ” pisze TJ.
    Czy ktoś kto wierzy w dogmaty katolickie, że wymienię tylko jeden: żywa kobieta została fizycznie wzięta do nieba(?) nie ma jakiegoś defektu mózgu?
    Czyli potocznie mówiąc nie jest głupkiem?
    Czym to różni się od innych głupców dopatrujących się jakichś znaczeń w smugach po samolotach?
    PS. Jeśli religiant wygaduje co mu ślina na język przyniesie nie licząc się z nikim, to tacy jak TJ nie widzą w tym niczego złego.
    Jeśli ateista skrytykuje religianta, natychmiast przykleja mu się łatkę wojującego antyklerykała.
    Ja uważam, ze stanowczo za mało walczy się z totalną klerykalizacją Polski; skutki tego są takie, ze klechy są już wszędzie i myślę, że będzie jeszcze gorzej. Jesteśmy genetycznymi niewolnikami i musimy mieć jakiegoś pana.

  285. TJ

    Dyskusja na tle tematu podsuniętego przez Gospodarza nie dotyczy ogółu wierzących tylko skupionych w polskim kosciele katolickim czyli jedynie pewnej formy wiary.

    Faktem jest, że kościół katolicki kształtuje (kk nazywa to formowaniem)swych wyznawców do pokory i posłuszeństwa. W wielu aspektach życiowych – również pokory wobec niesprawiedliwości społecznej.
    Taki jest skutek tezy, że należy w pokorze dźwigać swój krzyż za obietnicę zbawienia.

    W tym kontekście nalezy widzieć komentarze z którymi polemizujesz.

    Pozdrawiam

  286. Kartka z podróży
    30 lipca o godz. 12:18
    TJ
    Faktem jest, że kościół katolicki kształtuje (kk nazywa to formowaniem)swych wyznawców do pokory i posłuszeństwa. W wielu aspektach życiowych – również pokory wobec niesprawiedliwości społecznej.
    Taki jest skutek tezy, że należy w pokorze dźwigać swój krzyż za obietnicę zbawienia.

    Mój komentarz
    Kształtowanie pokory wobec niesprawiedliwości społecznej, to jedna z dziwniejszych tez, którą przypisujesz KK jako szerzoną w formowaniu człowieka.
    Rozumiem, że jest teza pośrednia wyciągnięta z innej pomocniczej tezy.
    Pzdr, TJ

  287. Waldemar

    Przez przypadek znalazłem tę wypowiedź ministra Sawickiego na specjalistycznym portalu gdy szukałem informacji nt ruskich sankcji na płody rolne. Dziś podobno ma zapaść fromalna decyzja na embargo dotyczące warzyw i owoców do Rosji.

    Media polskie w związku z propagandową wojną pominęły bulwersujące handlowe kulisy dotyczące zahamowania eksportu wieprzowiny na Ukrainę.

    Co do listu Wołodymyra … . Napisał to na co wielu ludzi w kraju czekało. Szacunek za przyzwoitość i odwagę.
    Szkoda tylko, że polskie media ogarnięte wojennym amokiem również tak ważnej przeciez sprawy nie podejmują. No bo cisza na portalach … .

    Uroczystości w Berlinie związane z powstaniem warszawskim widziałem w reżimowych infromacjach.
    Co tu pisać? To satysfakcjonujące, że tak trudne problemy mogą być jednak po ludzku rozwiązywane.

    Pozdrawiam

  288. TJ

    Zaznaczyłem w komentarzu, że piszę o polskim kk.

    W przesłaniu koscioła powszechnego – głównie za sprawą papieża Franciszka – bunt wobec niesprawiedliwości społecznej jest silnie akcentowany.

    Wklejałem kilka miesięcy temu fragmenty jego encyklik. Ale to nie ma żadnego odniesienia nauczania koscioła polskiego.

    Pozdrawiam

  289. Na kanale Euronews informują (RT „wolny świat” dalej zagłusza), że dziś od rana żydzi zamordowali 43 osoby w Palestynie, spośród nich co najmniej 20 w kolejnej szkole ONZ, zbombardowanej przez psychopatyczne, rasistowskie izraelskie żydostwo.

    LA

    Nieładnie tak mi zarzucać nieprawdę na manierę erystyki Artura Schopenhauera, którego słynne ostrzeżenie stało się niemieckim porzekadłem, a mianowicie, że kiedy przywitasz się serdecznie z żydem, to przelicz potem palce.

    Ten cytat, który zamieściłeś, to nie były moje słowa, tylko słynnego żydowskiego filozofa z przełomu XIX i XX w. Jakóba Lewkowicza, notabene pokrętnego mędrka, interpretującego Nietschego tak, jak mu wygodniej dla kabalistycznego „pożytku” diaspory, więc jeśli już, to byłaby jego „wolta”. Choć jest powszechnie wiadome, że Nietsche organicznie nienawidził żydowskiego judaizmu dlatego, że judaizm jest nośnikiem wstecznictwa, hamulcem cywilizacji, elementem niszczycielskim, hierarchiczną formą niewolnictwa ze społecznością funkcjonującą do dziś niczym jeden wielki, internacjonalistyczny Mossad, a taki religijny fanatyzm szowinistycznych akolitów judaizmu oraz ich pogarda dla wolności człowieka, także własnej, były nie tylko Nietzschemu obrzydliwe, ale muszą być i dziś wstrętne każdemu wolnemu człowiekowi na Ziemi.

    Lewkowicz w swojej pracy „Z filozofji judaizmu”:

    „Nietzsche potępia żydów za to, że odwrócili wartości naturalne i tym sposobem przyczynili się do upadku ludzkości.”

    „Nietzsche widzi w judaizmie złe, ale złe niepospolite, olbrzymie, potężne. Otóż złe to oburza go w najwyższym stopniu i on je najsurowiej potępia.”

    Obrażasz się na fakty i mylisz pojęcia oraz religie. Jak wspomniałem, Nietsche za prawdziwego chrześcijanina uważał jedynie Jezusa Chrystusa – miał ku temu swoje powody. Widząc jak funkcjonuje Kościół w Niemczech, wówczas kwaterze głównej żydostwa światowego, centrum jidysz, niewątpliwie można było nabrać niechęci do wypasionych marrańskich kardynałów typu wnuk rabina O’Connor, czy podrabianych księży a la Lehman Brother, robiących ze swoich katolickich owieczek zwykłe barany.
    Co do samego „antysemityzmu” to jest sadystycznym narzędziem tortur niczym hiszpańskie buty oraz pojęciem abstrakcyjnym, wymykającym się definicji, dlatego trudno z kimś, kto z premedytacją, bądź w wyniku Orwellowskiej autocenzury „myśloszlabanu” opluwa drugiego antysemityzmem polemizować – antysemityzm to stygmat wypalany na czole krytyka żydowskich bandytów oraz złodziei żelazem oszczerstwa. W rzeczywistości najbliżsi antysemityzmu w potocznym rozumieniu tego bon motu byliby pewnie zachodni syjoniści, szczerze i otwarcie gardzący swoimi żydowskimi braćmi ze Wschodu – Ostjuden, do tego stopnia, że życzyli im śmierci, przyczynili się zresztą walnie do holokaustu poprzez komitywkę z Hitlerem, a także swoją inercją, mimo że mogli wówczas na świecie wiele, co najmniej tyle, co i dzisiaj, więc można sobie wyobrazić.

  290. Przed wojną mówiono, że kiedy wójt kłóci się z proboszczem to chłopa dupa boli. Dziś, gdy Sikorski szarpie Putina za nogawki, to polski sadownik będzie wycinał sady jabłkowe i niszczył całą kosztowną infrastrukturę związaną z masowym eksportem jabłek do Rosji. Rosja przetrzyma, a polskie rolnictwa trafi szlag.

  291. Laicyzujemy się jako społeczeństwo bynajmniej nie dzięki cynicznym manipulatorom, jak prof. Hartman czy Palikot (i tu się z A. Faliczem zgadzam), ale dzięki postępującej degeneracji krk, której chyba już nie jest w stanie zapobiec papa Franciszek. Moje wielkie rozczarowanie sympatycznym skądinąd Argentyńczykiem!
    Więcej triumfujących nad Lemańskimi Hozerów, hodowców danieli, egzorcystów, budowniczych Chrystusów ze Świebodzina, obrońców Chazanów postrzeganych przez nasz kk jako kandydaci na świętych (swoją drogą, czy ktoś z koleżeństwa blogowego zna osobę świecką, czyli nie duchowną , zakonną, która dostąpiła zaszczytu bycia błogosławionym /ą, świętym /ą) i sprawa się samorozwiąże.
    Naród jest nierychliwy, ale sprawiedliwy (oczywiście trawestuję góralskie „pan bożyczek jest nierychliwy, ale jak przyp…).

  292. jasny gwint
    Odpisz mi, bo wpadłam do Warszawy na chwilę i w piatek znowu wyjeżdża.m

  293. Peace 🙂 🙂

  294. Hehe, moim zdaniem Sikorski wyskubuje na żywca ostatnie kłaki z putinowskiej klaty:

    http://www.theblaze.com/wp-content/uploads/2014/01/514A83ADD3638D1056D5C3D05B23551.jpg

    Tym samym Władzio będzie jeszcze bardziej atrakcyjny dla swoich małatców

  295. To, że więcej mieszkańców wsi niż miast chodzi w niedzielę do kościoła, nie znaczy jeszcze, że są to ludzie głębiej lub bardziej wierzący czy też głupsi niż miastowi.
    Niedzielna msza na wsi to okazja pokazania się i obejrzenia innych, kontroli wzajemnej i zdobycia materiału do nowych plotek i pogłosek lub weryfikacji dotychczasowych, a także do oceny siły politycznej przeciwników, najlepiej widocznej w czasie procesji itd. itp.
    A to wszystko z braku alternatywy jak np. wizyta w centrum handlowym, wyjazd na aktywny wypoczynek czy inne formy niedzielnej rekreacji.

  296. – 31 proc. dóbr zabranych Kościołowi katolickiemu na terenach obecnej Rzeczypospolitej pozostaje w rękach państwa – pisze szef KAI Marcin Przeciszewski. W ten sposób odpowiada prof. Wiktorowi Osiatyńskiemu, który przekonywał, że „rachunek III RP wobec Kościoła został spłacony” i czas wypowiedzieć konkordat.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,16400091,Zerwac_konkordat__Prezes_KAI_odpowiada_Osiatynskiemu_.html#ixzz38xB4tHbN

    No i wiadomo, o co chodzi. Jak by tak jeszcze polski kościół katolicki wytłumaczył się skąd ma te dobra…

    Nie oddawać już więcej tej zachłannej, nigdy nie nasyconej zgrai darmozjadów ani jednej piędzi ziemi, ani jednej cegły czy deski ! Pomiot szatański w sutannach – oto, czym jest polski kk.

  297. Mag

    Są święci świeccy z tym, że niewielu w stosunku do szerokich mas świetych duchownych.

    Niestety nie znalazłem spisu tych świetych.

    Ale jako przykład mogę podać wyświęconą w 2010 Marię Pierinę de Micheli.

    Oto jej meczeńska droga do świetości.

    „Maria Pierina de Micheli, rocznik 1931, chciała zostać misjonarką. Mówiła: „Nawet gdybym miała zostać męczennicą w pierwszym dniu po moim przybyciu na tereny misyjne, i tak bym pojechała!”. Ale Bóg nie chciał takiej ofiary – zażądał innej.

    Ojciec Marii był nocnym stróżem, matka zajmowała się dziewięciorgiem dzieci. Maria już jako sześciolatka przyjęła sakrament bierzmowania. Była bardzo pobożna. Codziennie pokonywała wąską drogę w górach, by dotrzeć do kościoła na Mszę św. o szóstej rano. W domu dziewczynka pomagała w kuchni, w szyciu – rodzice nie pamiętają, by kiedykolwiek sprawiała problemy. Mając 15 lat, rozpoczęła pracę w przędzalni bawełny. Jednocześnie nie zaniedbywała codziennej Eucharystii, dbała o pobożne lektury, pracowała w Akcji Katolickiej, uczyła katechizmu, zbierała ofiary na seminarzystów. 4 kwietnia 1957 r., kiedy wracała z pracy, zaatakował ją mężczyzna, którego zaloty odrzucała. Podniosła kamień, żeby się bronić, ale on jej go odebrał i uderzył Marię gwałtownie w głowę. Znaleziono ją w agonii – przytomną, ale niemającą już sił mówić. Rany okazały się na tyle poważne, że dwa dni później zmarła. Jej bliscy pamiętają, jak mówiła kiedyś, że chciałaby umrzeć tak jak Maria Goretti – Bóg wysłuchał jej pragnienia…”

    Maria Pierina nawiązała swą męczeńską drogą do innej, wspomnianej wyżej, świeckiej świętej Marii Goretti.

    Oto jej żywot:

    „Maria urodziła się w Corinaldo koło Ankony 16 października 1890 r. Pochodziła z ubogiej wiejskiej rodziny. Jako sześcioletnie dziecko otrzymała sakrament bierzmowania z rąk kardynała Juliusza Boschi (1896), a 29 maja 1902 r. przystąpiła do Pierwszej Komunii św. Kiedy miała 10 lat, umarł jej ojciec. Marysia pocieszała mamę: „Odwagi, mamusiu! Bóg nas nie opuści!” Pobożne dziewczę brało często różaniec do rąk, modląc się o spokój duszy ojca. Maria pomagała matce i opiekowała się rodzeństwem.
    Dom Gorettich zajmowała także rodzina Serenellich – ojciec z synem. Chłopiec Aleksander Serenelli miał 18 lat, kiedy zapłonął ku Marii przewrotną żądzą. Zaczął ją też coraz mocniej napastować, grożąc jej nawet śmiercią. Dziewczę umiało się zawsze skutecznie uwolnić od napastnika, ratując się ucieczką i omijając go. Nie mówiła jednak o tym nikomu w rodzinie, by nie pogłębiać przepaści niechęci Serenellich do Gorettich.
    5 lipca 1902 r. rodzina Gorettich i Serenellich była zajęta zbieraniem bobu. Maria została w domu i obserwowała pracowników. Zauważył ją Aleksander. Pod pretekstem, że musi wyjść na chwilę, udał się do domu i siłą wciągnął dziewczę do kuchni, która była przy drzwiach. Usiłował ją zmusić do grzechu. Kiedy zaś Maria stawiła mu gwałtowny opór, rozjuszony wyrostek chwycił nóż i zaczął nim atakować dziewczynę. Szczegóły te podał sam morderca przed sądem. Powracająca z pracy rodzina znalazła Marię już w stanie agonii. Natychmiast odwieziono ją do szpitala, gdzie zaopatrzona świętymi Sakramentami zmarła 6 lipca. Przed śmiercią darowała winę swojemu zabójcy. Lekarze stwierdzili, że miała na ciele 14 ran.”

    Pozdrawiam

  298. Maja 29 lipca o godz. 8:53
    Zgoda, młodzi mogą to mieć w nosie, bo w końcu od przedszkola są tresowani na cyników i konformistów (lekcje religii tam, dom co innego, a publicznie jeszcze lepiej niż na lekcjach religii). Mnie jest zupełnie obojętne, czy oni są w stanie się zbuntować, czy nie i jak chcą żyć. Za mało mi zostało, żebym się tym specjalnie musiał przejmować, choć muszę przyznać, że miałem nadzieję na starość, że będę sobie mógł całkiem legalnie kupić i przypalić skręta. A tak prawdę mówiąc, wydaje się, że to właśnie środowisko pana Osiatyńskiego doprowadziło do tej sytuacji w której właśnie jesteśmy. A miała być tak pięknie.
    Pozdrawiam

  299. Pisał swego czasu w gazecie „Najwyższy Czas!” reporter z Izraela, p. Kataw Zaar, że izraelska tarcza antyrakietowa, tak reklamowana przy okazji obecnej akcji promocyjnej w Palestynie, to gówno warty szmelc, użył nieco innych słów, lecz wymowa była dokładnie taka, przytaczał także p. redaktor wówczas liczby, które nawet kabalistom nie mogły pozostawiać żadnych złudzeń.

    Dzisiaj czytam na Veterans Today nagłówek: „Izraelski naukowiec ujawnia szwindel >>Irone Dome<<”, czyli owej „żelaznej mycki”, jak ją definiował p. Kataw Zaar.
    “An Israeli scientist and award-winning security expert has called the Iron Dome missile defence system “the biggest hoax the world has seen”

    (Izraelski naukowiec, nagradzany ekspert od spraw bezpieczeństwa nazwał izraelski system antyrakietowy Iron Dome „największym oszustwem, jakie kiedykolwiek widział świat”)

    “The missiles which were intercepted by the Iron Dome and did not reach the ground are hypothetical missiles produced and destroyed in the Dome’s computer control room; as of this moment, nobody has seen an intercepted missile fall to the ground.”

    (Rakiety, które zostały przechwycone przez Iron Dome i nie dotarły do ziemi są hipotetycznymi rakietami, produkowanymi i niszczonymi w komputerowej kanciapie-sterowni systemu: jak do tej pory nikt jeszcze nie widział przechwyconej rakiety upadającejna ziemię”

    http://www.veteranstoday.com/2014/07/29/israeli-scientist-exposes-iron-dome-hoax/

    Dmuchane hollywoodziaki ze studia wirtualnej rzeczywistości. Bójcie się waszego Boga!

  300. Ciekawy film z Ukrainy, na terenie której rozlewają się protesty przeciwko ogłoszonej kilka dni temu powszechnej mobilizacji.

    W miasteczku Nowosielca do demontrantów, głównie kobiet, przybył dać odor pacyfizmowi nacjonalistyczny deputowany Iwan Papadziuk.

    Na filmie ożywione dyskusje z Papadziukiem i próby wyrwania mu czuba.

    http://www.youtube.com/watch?v=QHXeHB-gCg8

    Pzdro

  301. Korekta: Oczywiście „dać odpór pacyfizmowi”

    Pzdro

  302. Maja, Kartka z podróży,
    dzięki za info o świeckich świętych.
    Tak czy owak musieli być chrześcijanami, a najlepiej katolikami.
    No i co można zrobić z takim np.Żydem Januszem Korczakiem, który według wszelkich standardów etycznych powinien pójść żywcem do nieba?
    No, ale nie miał „objawień” jak np. siostra Faustyna.
    Uświadomienie sobie tego związku przyczynowo-skutkowego między żarliwym wyznawaniem jedynie słusznej wiary a szansą na nominację do świętości było dla mnie nieprzyjemnym odkryciem w wieku lat nastu i początkiem moich prywatnych porachunków nie tyle z panembukiem, co z kościołem

  303. Jacobsky
    „…. Jak by tak jeszcze polski kościół katolicki wytłumaczył się skąd ma te dobra…”

    No jak to skąd, podczas rewolucji październikowej odebrał burżujom.

    „Pomiot szatański w sutannach – oto, czym jest polski kk”.

    Jakaś tam duchowość (choćby szatańska) w tobie została, bo subtelnym metaforystą to przecież nie jesteś. Co prawda bliżej ci do Charlesa Mansona niż św. Franciszka …

    🙂

  304. Tako rzecze God:
    „Nothing is real and you are cosmically insignificant, so relax.”

  305. Mag

    Zwróć uwagę na ogólne przesłanie żywotów święckich świętych na przykładzie podanym przez Maję i mnie.

    Co jest nagradzane nimbem świetości?
    Oczywiście poza obroną dziewictwa czy embriona w przypadku tej z włókniakiem macicy.

    Pokora, pokora, pokora …. . Poswiecenie w pokorze. Męka w pokorze. Cierpienie w pokorze, wegetacja w pokorze … .

    To tak a propos niewolniczego łamania kręgosłupa przez kk.

    Pozdrawiam

  306. Kosciol moze pasc owieczki swoje i wyglaszac w kosciele homilie
    ale nie moze stanowic prawa.
    W Polsce jednak kosciol podporzadkowuje Panstwo swoim celom
    istara sie przeniknac do wszystkich komurek zycia spolecznego.
    Prawo jednostki do wlasnych mysli,przekonan i tolerancii jest
    w Polsce tempione jak w epoce sredniowiecza.
    http://www.eioba.pl/a/350p/katolicyzm-a-paranoja#ixzz2YTvCuEnj
    Link dla naszych blogowych katolickich koltunow i oszolomow.

  307. Camel
    ” …. ludzie wierzący, którym złamano rozum indoktrynacją po to, aby przyjęli za prawdę zabobony, mają ten rozum złamany także w obszarach pozareligijnych i działają mniej mądrze. Dowody są tak rozliczne – brak kreatywności, upadek nauki”.
    No a popatrz na katedrę w Chartres i bazylikę Saint-Denis w Paryżu. Jak można było w XII i XIII wieku coś takiego zaprojektować, wyliczając precyzyjnie statykę, mając „złamany rozum”? Przy użyciu tegoż złamanego rozumu w ostatnich dwóch wiekach średniowiecza nastąpił niebywały rozwój metodologii nauk i logiki na uniwersytetach (bez wyjątku katolickich), dzięki czemu możliwy był fantastyczny rozwój nauk ścisłych w XVII i XVIII wieku. Nie apeluję abyś to docenił tylko zrozumiał.
    Jesteś na tym blogu kolejną bezimienną ofiarą stereotypów i fobii, o braku erudycji nie wspominając. 🙂

  308. Torlin
    „Kościół, jak i każda inna religia, jest sektą …”.

    Torlin, rozmowa z tobą to jak debata ze ślepcem o błękicie nieba.

    Mylisz pojęcia lub ich nie rozumiesz.

    Kościół to instytucjonalna wspólnota, religia dosłownie oznacza więź człowieka z bóstwem (religie są różne, chrześcijaństwo jest tylko jedną z nich), sekta to mała grupa, potocznie niekoniecznie religijna. Sekta religijna to grupą, która odstąpiła od większej i starszej wspólnoty religijnej.
    No i sam widzisz.

  309. To może Mauro Rossi?
    Jak wygląda Twój Bóg i gdzie aktualnie przebywa?

  310. Skąd kościół ma te dobra……

    Wdowi grosz, wojenne łupy i wota, lichwa, zapisy testamentowe……
    Przez kilkaset lat nazbierało się tego tyle, że był właścicielem 1/3 ziemi w Polsce Jagiellonów.
    Ale na obronę łożyć nie chciał.
    Niechętnie się opodatkowywał na potrzeby wspólnej obrony.

    Co do wspaniałych katedr…..
    Wystawiano je najczęściej za zrabowane złoto.
    Miecz wybierał kogo popadło, bez względu na wyznanie.
    Handel odpustami i świętopietrze ogałacało niektóre kraje z kruszcu.

    Osiągnięcia naukowe?
    Jak się ma monopol na wiedzę i szkolnictwo we własnych rękach, to sporo samozaparcia trzeba było by coś odkryć.
    A nawet gdy odkryto, indeks ksiąg zakazanych czekał……
    Leczenie modlitwą zabiło więcej ludzi niż znachorzy?

    Nasi zaborcy przynajmniej w jednym byli dobrzy.
    Kasacja zakonów i wielkich posiadłości kościelnych, na długo podreperowała skarbce monarchii.
    A kasowano nie tylko na zabranych ziemiach, ale wszędzie gdzie sięgała władza Habsburgów, Romanowów, czy Hohenzollernów.
    Zdrajców nie hoduje się, tylko pozbywa……

  311. Kościół to jest sekta, której się powiodło 😎

  312. GajowyM.
    30 lipca o godz. 16:35

    Kościoły to pasożyty.
    Dogadują się z KAŻDĄ władzą.
    Nawet mafia im niestraszna…….
    Faszysta, czy kryminalista, byle kasę wykładał i zapewniał immunitet.
    No i zawsze może liczyć taki na paszport watykański z fałszywymi danymi osobowymi, albo schronienie w klasztorze, czy plebanii…..

    Ta misterna siatka od wieków oplata świat.
    I służy jedynie włąsnym celom, nie szczęściu ludzkości.

  313. TEODOR PARNICKI
    Polański jako inżynier dusz porównywalny do papieża? Cóż… Pan jednak żyje w świecie projekcji …”.

    Nie bardzo Pan to rozumiał. To powtórzę: w średniowieczu kultura masowa przejawiała się w oglądaniu i uczestnictwie w uroczystościach religijnych, wysłuchiwaniu kazań, nawiedzaniu świętych miejsc – pielgrzymki z całej Europy do Santiago de Compostela były wówczas tym, czym dziś wczasy z biurem podróży w Hiszpanii. Obecnie inżynierowie dusz i masowej wyobraźni na globalną skalę są w Hollywood. To chyba tak oczywiste, że dalej nie trzeba wyjaśniać.

    ” …. zamiast u Junga, zasięgnąć porady u Freuda”.

    Problem w tym, że Freud palił po 20 cygar dziennie i w swoim czasie zmarł na raka. Epigoni Freuda w kolejnym pokoleniu to już nie to samo. 🙂

    „Przywoływanie autora “Psychologii i alchemii” porównałbym w Pańskim przypadku do wejścia na dosyć grząski grunt. Kłopot w tym, że nawet jeśli Jung był chrześcijaninem to, po pierwsze – heretyckim …”.

    O labaoga i co z tego? Za to go właśnie lubię! 🙂

    ” …po trzecie wreszcie – zostawiającym chrześcijaństwo za progiem swego gabinetu”.

    Tak się tylko Panu wydaje. Kiedyś Jung wyleczył beznadziejny zdawałoby się przypadek choroby (nowotwór) analizując sny pacjenta, który uważał się za racjonalistę i ateistę. Z analizy jego snów wynikało, że pacjent jest w istocie osobą religijną i głęboki psychiczny konflikt leżał u źródeł choroby. Ateistyczny racjonalizm został przyjęty przez pacjenta jako modna wówczas i „nowoczesna” postawa.

    „Na Pańskim miejscu nie lekceważyłbym tych słów, obrońco Chazana. I nie przywoływałbym Junga – on nie jest sojusznikiem Pańskiego kościółka”.

    Ależ jest, jak najbardziej jest. Jung w swojej psychologii głębi, i w odróżnieniu od Freuda, który był cokolwiek jednostronny – nawet prostacki, zwracał uwagę na duchowość człowieka, która jest składnikiem ludzkiej psychiki.

    „Skwapliwie wyjaśniam: “kościółek” to nie tylko mały budynek, to także pogardliwe określenie wspólnoty zakłamanych dewotów”.

    Okazywanie pogardy i nienawiści wobec innych powoduje, że prędzej czy później u autorów pojawi się syndrom wejścia na grabie – a wtedy czoło zaboli.

  314. @Mauro Rossi
    „zwracał uwagę na duchowość człowieka”

    Polski kościół ma tyle wspólnego z duchowością co Lądek Zdrój z Londynem.

  315. Suggady

    „Jak wygląda Twój Bóg i gdzie aktualnie przebywa”?

    Wyjrzyj przez okno, patrzysz na fragment wszechświata.
    Bóg nie jest ani mój, ani twój, jest transcendentny.
    Już Leibniz zastanawiał się, dlaczego istnieje coś, a nie „nic”.

  316. fidelio
    „Polski kościół ma tyle wspólnego z duchowością co Lądek Zdrój z Londynem”.

    Masz jakiś detektor oczach, który mierzy stopień duchowości?

  317. @Janusz
    30 lipca o godz. 13:18

    ***Na kanale Euronews informują (RT „wolny świat” dalej zagłusza), że dziś od rana żydzi zamordowali 43 osoby w Palestynie, spośród nich co najmniej 20 w kolejnej szkole ONZ, zbombardowanej przez psychopatyczne, rasistowskie izraelskie żydostwo.***

    Po takim zdaniu nie muszę czytać dalej, bo wiem, z kim mam do czynienia. Bardzo lubię, jeśli jakiś oszołom w ferworze walki na słowa, zaprzecza sobie, lub nie rozumie, że jego wypowiedź koliduje z linią ataku na daną osobę, czy społeczeństwo. To się chyba zdarzyło panu Januszowi.

    W późniejszym komentarzu pisze prześmiewczo, że sławny Iron Dome Izraela jest fałszerstwem komputerowym, tzn. nie zatrzymał żadnej z kilku tysięcy rakiet Hamasu. Jeśli tak jest (nie mogę tego sprawdzić, ale mogę na chwilę uwierzyć), wtedy albo te rakiety i Hamas są do dupy i zmarnowano pieniądze na nie, albo powinny być duże straty ludności i materialne w Izraelu. Media mówią o znikomych stratach, może kłamią i straty są poważne. Wtedy nawet porządni ludzie próbowaliby kontratakować, a co dopiero
    „… psychopatyczne, rasistowskie izraelskie żydostwo”.
    Coś tu tzw. ku.wa nie gra – na coś trzeba się zdecydować!

    Albo palestyńskie rakiety są śmieszną rozrywką dla izraelskich antyrakietowców, bo Iron Dome jest faktycznie „żelazną kopułą”, pod którą zakochani mogą spokojnie spacerować, i popatrzeć na rozbłyski na niebie podczas migdalenia się – wtedy zmasowany odwet jest przesadą – „fe, wy psychoptyczni…”.
    Jedyne straty Izraela są wtedy materialne – kupa pieniędzy na antyrakiety, co jednak pomaga zdecydowanie rodzimemu przemysłowi zbrojeniowemu.

    Jeśli jednak obrona przeciwrakietowa Izraela praktyczne nie istnieje i jest tylko wynikiem propagandy (jak pisze i udowadnia Janusz 30 lipca o godz. 14:56 ), wtedy nawet najspokojniejsi Żydzi mogą domagać się od swoich żołnierzy, aby oni bombardowali i wkroczyli na ziemi, aby wygnać terrorystów z Gazy, obsypujących miasta izraelskie tysiącami rakiet.

    Taka rakieta czasem wybucha i może spowodować szkody, poza tym alarmy są przyczyną nerwic. Wiem coś o tym, bo moje miasto było systematycznie bombardowane i strach spowodował u siostry nerwowe zachowania. Po każdym wybuchu bomby polewała nas obficie wodą święconą. Ta woda i atmosfera piwniczna (chłód) spowodowały u mnie przeziębienie – i to latem! Nie bardzo wierzyłem w skuteczność tego środka, bo inni też lali i zginęli od bomb, a woda pochodziła z tego samego kościoła.

    Szanowny Januszu! Zdecyduj się na jedną z wersji, bo obie nie mogą być prawdziwe!

  318. @Mauro Rossi
    „Masz jakiś detektor oczach, który mierzy stopień duchowości?”

    Wystarczy spojrzeć na styl życia, czyny i słowa tzw. hierarchów. W tym również na stosunek do państwa i do ludzi. Widać wtedy priorytety tej instytucji. Zresztą taki jest też charakter katolicyzmu – skupienie na rytuale, obrzędowości, bezmyślnym klepaniu formułek etc. Gdzie tu miejsce na duchowość? Uważam, że człowiek aktywny w sferze duchowej pierwsze co zrobi to wyzwoli się z tego zbędnego gorsetu, który raczej utrudnia niż ułatwia jakiś duchowy rozwój.

  319. Mauro Rossi
    30 lipca o godz. 16:54

    Chrześcijaństwo wykarczowalo inne religie. Nie przyszło na puste pola.
    Nie ma gontyn, żerców, wieszczek, kapłanów Odyna, swiętych gajów, świątyń Jowisza, czy Apollina.
    Większość dorobku materialnego wcześniejszych kultów ci barbarzyńcy zniszczyli.

    Nie pisz więc głupot o dobroczynnym wpływie religii.
    Każda zwalcza konkurencję wszelkimi metodami.
    Nawet w dzisiejszych czasach.

  320. Mauro Rossi,
    To co mi wciskasz, nie ma nic wspólnego z nauczaniem kościoła katolickiego.
    Powiedz to swojemu księdzu.
    MR – Heller dla ubogich;

  321. Ławrow pisze;
    „Nie Rosja, lecz kijowski reżim i jego protektorzy zza oceanu są winni temu, że rośnie liczba ofiar wśród ludności cywilnej w regionach wschodnich (Ukrainy)” – pisze w swym oświadczeniu rosyjski resort spraw zagranicznych.
    Święta prawda.

  322. Mauro Rossi

    „… pielgrzymki z całej Europy do Santiago de Compostela były wówczas tym, czym dziś wczasy z biurem podróży w Hiszpanii.”

    Przepraszam ale trudno jest porównywać wielomiesięczny marsz w średniowiecznych realiach z np Pomorza do Compostelli ze współczesnymi wczasami w Hiszpanii.

    Radziłbym się w zapale polemicznym jednak oderwać od współczesnych realiów polskiego koscioła katolickiego i jego sacro turystyki.
    Na pewno na dobre to wyjdzie argumentacji.

    Pzdro

  323. Janusz: „Na kanale Euronews informują (RT „wolny świat” dalej zagłusza), że dziś od rana żydzi zamordowali 43 osoby w Palestynie, spośród nich co najmniej 20 w kolejnej szkole ONZ, zbombardowanej przez psychopatyczne, rasistowskie izraelskie żydostwo.”

    Tak formułowane stwierdzenia wyświadczają tylko niedźwiedzią przysługę tym, którym powinny pomóc, w więc setkom tysięcy ludzi sterroryzowanych i zabijanych w tej chwili na terenie Gazy.
    Podobnie jak te fantastyczne spekulacji odnośnie tarczy anty-rakietowej.
    (Zaraz bowiem znajdzie się taki Antonius, który zadenuncjuje to, jako antysemickie oszołomstwo i zacznie pisać, jaką to zbrodnią jest używanie rakiet wobec pokój miłującej ludności izraelskiej, którą może to przyprawić o nerwicę.)

  324. za The Guardian (Z ostatniej chwili):

    „Gaza: at least 19 killed and 90 injured as another UN school is hit

    UN official condemns ‘in the strongest possible terms this serious violation of international law by Israeli forces’

    At least 19 Palestinians were killed and about 90 injured early on Wednesday when a UN school sheltering displaced people was hit by shells during a second night of relentless bombardment that followed an Israeli warning of a protracted military campaign.

    Pierre Krahenbuhl, commissioner-general of the UN agency for Palestinian refugees, UNRWA, condemned “in in the strongest possible terms this serious violation of international law by Israeli forces”.

    He said in a statement: “Last night, children were killed as they slept next to their parents on the floor of a classroom in a UN-designated shelter in Gaza. Children killed in their sleep; this is an affront to all of us, a source of universal shame. Today the world stands disgraced.
    We have visited the site and gathered evidence. We have analysed fragments, examined craters and other damage. Our initial assessment is that it was Israeli artillery that hit our school, in which 3,300 people had sought refuge. We believe there were at least three impacts”.

  325. Antonius

    Nie ma żadnej sprzeczności Antoniusie, jeśli założymy, że te „rakiety Hamasu” z rur, cukru i saletry w nic nie trafiają dlatego, że nie mają trafiać, nie po to bowiem są wystrzeliwane, tylko po to, żeby dać izraelskim szajbusom pretekst do mordu, w drodze do budowy Wielkiego Izraela. Nikt przy zdrowych zmysłach nie wystrzeliwałby przecież z uporem maniaka rakiet kompletnie nieskutecznych, a takie są, na uzbrojonego po zęby psychopatę, bo zdawałby sobie sprawę, że odwet będzie tragiczny. W najgorszym razie po pierwszym odwecie dałby sobie spokój.
    Skoro zatem renomowany specjalista od obronności z Izraela ogłasza, że „żelazna mycka” to szwindel, a piszą także o tymi dziennikarze na świecie, to musi oznaczać, że syn generała Peleda ma rację mówiąc, że Gaza została ustanowiona dla rozrywki izraelskich żołnierzy – jaka psychika, taka rozrywka. Jeśli do tego dodamy talmudyczną indoktrynację Izraelczyków, którym wmawia się przez pokolenia, że są wybrani przez jakiegoś widać niebywale okrutnego dla innych boga-sadystę i stanowią rasę panów, to śmierć byle jakich gojskich dzieci w Palestynie, w Syrii, w Iraku, czy na Ukrainie, kobiet i starców, nie stanowi dla ich oryginalnej psychiki żadnego problemu. W naszej cywilizacji zwierzęta morduje się powszechnie, a żydostwo robi to w swoich koszernych rzeźniach ze szczególnym okrucieństwem. Ich stosunek do „gojów” dobrze pokazuje ten słynny cytat z Begina: „„Nasza rasa jest Rasą Panów. Jesteśmy świętymi bogami na tej planecie. Różnimy się od niższych ras tak, jak one od insektów.” Kilka dodatkowych cytatow dla pełnej jasności w temacie: http://pokazywarka.pl/zydzi/

    Widzisz Antoniusie, wszystko tu ku..wa gra i buczy.

    Rozkręca się scenariusz z kolejną epidemią – teraz na tapecie jest ebola, po felernej „świńskiej grypie”, kiedy społeczeństwa Europy wyśmiały durnotę oraz kompletnie zignorowały naciski tych co zawsze psychopatów, próbujących zmusić je do zaszczepienia się morderczym koktajlem, zmodyfikowanym wówczas m. in. przez firmę Baxter, a odkrytym przez braci Czechów. Nawet okupowanej Polsce się wówczas upiekło za sprawą odmowy zakupu „szczepionek” przez p. min. Kopacz.

    Dziś ebola staje się powoli faszystowsko-depopulacyjnym hitem. Z okupowanego terytorium UK dochodzą właśnie głosy, że wirus ma jakoby zagrażać Wielkiej Brytanii. Sprawą ma się zająć rządowy sztab kryzysowy. Poważna sprawa.

    tvn24.pl/ebola-zagraza-wielkiej-brytanii,454605,s.html

    Co robić? Jak się bronić przez zarazą, na którą nie ma lekarstwa? Dokąd uciekać przed morderczymi świrami? Czy może lepiej ich wytłuc, zanim oni wytłuką nas? Takie pytania nurtują pewnie dzisiaj sporą część społeczeństw świata.

    Okazuje się jednak, że sytuacja wcale nie jest beznadziejna, azyl istnieje. Przynajmniej dla niektórych. Dla wybranych. Tak przynajmniej wynika ze scenariusza wypuszczenie niedawno przez Hollywood kompletnego knota-horroru „World War Z” z Bradem Pittem w roli głównej, a jakże, tak beznadziejnego, że aż śmiesznego, w którym ową zarazę, jej rozprzestrzenianie się oraz skutki, a także miejsce wybawienia przedstawiono niezmiernie plastycznie, tak jakby kierowano swój przekaz do jakiejś koterii kompletnych idiotów, żeby zobaczyli i zrozumieli, iż ze śmiechem żartów nie ma.

    Po projekcji byłem wtedy wściekły na siebie, iż dałem się nabrać na renomę Brada Pitta i zainwestowałem swój własny czas oraz pieniądze w ten pozornie idiotyczny, fabularnie koszmarny oraz w ogóle denny, jak wtedy sądziłem, obraz. Z epitetów się nie wycofuję, jednak dziś, w obliczu ewidentnego nakręcania globalnej histerii z ebolą, nagłaśniania przypadków izolacji ludzi w Afryce siłą, tworzenia dla nich obozów odosobnienia, ucieczek za szpitala i pogoni, wymowa tej hollywoodzkiej informacji zupełnie się zmienia. Staje się ponurym proroctwem, które jeśli społeczeństwa świata dysponujące wolną wolą do tego dopuszczą, to się może ziścić. Oby nie.

    Igrają z ogniem. Ale to ich naturalny, piekielny żywioł.

  326. @ LA, 30 lipca o godz. 17:59
    Nie usprawiedliwiam Izraela. Ostrzelanie szkoły w Gazie jest skooooosyństwem. Ale… W „The Guardian”, którego serwis co rano dostaję, dziś zamieszczono też artykuł, z którego fragment wklejam:

    The UN Relief and Works Agency (UNRWA) said it had found a cache of rockets at one of its schools in Gaza and deplored those who had put them there for placing civilians in harm’s way. „This is yet another flagrant violation of the neutrality of our premises. We call on all the warring parties to respect the inviolability of UN property”, said a spokesman. Israel has targeted some UNRWA sites in its current offensive and has in the past said the agency’s property was being used for hostile purposes.

    Link do artykułu:
    http://www.theguardian.com/world/2014/jul/29/gaza-power-plant-destroyed-israeli-airstrike-100-palestinians-dead

  327. Przed chwilą w NPR wysłuchałem bezpośredniej relacji z Gazy (ze szkoły – schroniska pod patronatem ONZ – ostrzelanej dzisiaj ok 5-tej nad ranem, wskutek czego zginęło ok. 20 dzieci a 90 zostało rannych).
    Po raz pierwszy słyszałem, jak prowadząca (nota bene opanowanego ponoć przez Żydów Public Radio) straciła cierpliwość wobec łżącego jak najęty rzecznika prasowego sił zbrojnych Izraela, pułkownika, który powiedział m.in. że uderzenia armii Izraela są tak precyzyjne i unikające celów cywilnych, że wojskowi z krajów zachodnich dzwonią do dowódców izraelskich i pytają się, jak to możliwe, że przy tak zakrojonej akcji militarnej, straty wśród ludności cywilnej są tak małe (sic!)
    Nie mogłem już dalej tego słuchać i wyłączyłem radio w samochodzie.
    Bezczelność i nikczemność propagandy stosowanej przez Izrael w tej wojnie jest doprawdy powalająca.

    Podczas trwającej trzy tygodnie agresji Izraela na Gazę zginęło już blisko 1300 Palestyńczyków i 3 cywilów po stronie Izraela. (Straty armii izraelskiej to ok. 40 żołnierzy.)

    Na oczach świata państwo „cywilizowane”, ściśle związane z Zachodem, okupuje terytorium zamieszkałe przez miliony ludzi, gdzie od kilku tygodni codziennie zabija dziesiątki i setki cywilów – kobiet i dzieci – a politycy i przywódcy świata zachodniego nie robią dosłownie nic, by przerwać to ludobójstwo.
    Witamy w XXI wieku, we wspaniałym świecie – stanowiącej awangardę ludzkości – cywilizacji Zachodu.

  328. @LA
    PS.
    Fragment z zalinkowanego przez Ciebie artykułu z „The Guardian”, gdzie mówi się o „jeszcze dwóch podobnych odkryciach” w ubiegłym tygodniu.

    UNRWA, said on Tuesday it had found a cache of rockets at one of its schools in Gaza and deplored those who had put them there for placing civilians in harm’s way.
    „This is yet another flagrant violation of the neutrality of our premises. We call on all the warring parties to respect the inviolability of UN property”, Gunness said. Two similar discoveries were made last week
    .

    Żeby nie było wątpliwości. Potępiam atak Izraela na szkoły.

  329. LA
    30 lipca o godz. 18:27

    Tylko tyle , i az tyle:

    https://www.youtube.com/watch?v=E2VCwBzGdPM

    Pozdrowionka.

  330. @anumlik,
    jeśli chodzi o ten ostatni atak na szkołę UN.
    Wysłuchałem wywiadu z kilkoma członkami międzynarodowej komisji (pod auspicjami UN), którzy podkreślili, że jeśli chodzi o ten obiekt, to ani w nim, ani w najbliższej okolicy nie było żadnych bojowników Hamasu ani nawet śladu używanej przez tę organizację broni. Pracownicy UN siedemnaście (!) razy przekazywali namiary pozycyjne tej szkoły (w której nota bene schroniło się ok. 3 tysięcy osób) – ostatni raz wczoraj.
    Komisja zbadała też odłamki pocisków, które uderzyły w szkołę i potwierdziła, że są to pociski jakich używa izraelskie wojsko (więc nie mogą się tym razem z tego wyłgać i zwalić ataku na na Hamas – jak to już miało miejsce wcześniej).

    Moim zdaniem NIC nie usprawiedliwia takiej agresji – nawet, jeśli Hamas byłby na terenie tej szkoły (a przecież nie był).
    To co się dzieje teraz w Gazie to jest niewyobrażalny horror i zbrodnia, która będzie ciążyć na Izraelu i jego mieszkańcach.

    Wygląda na to, że wojska izraelskie ostrzeliwują Gazę za nic mając ludność cywilną i opinię społeczności międzynarodowych.
    Na razi liczą na brak skuteczności tych sprzeciwów (mimo tysięcznych manifestacji protestujących przeciw agresji Izraela w wielu miastach Europy). Ale w końcu mogą się przeliczyć.
    (O farsie „sprzeciwu” Kerry’ego czy Obamy wobec eskalacji tej wojny przez Izrael nawet nie chcę mi się wspominać, bo to jest kpina – nie od dzisiaj władze Izraela grają na nosie Amerykanom, bo wiedzą, że i tak nie będzie żadnych konsekwencji tego ich politycznego paplania.)

  331. @LA
    UNRWA, czyli jakiś niewymieniony z nazwiska przedstawiciel United Nations Relief and Works Agency for Palestine Refugees in the Near East stwierdził, że w trzech w sumie szkołach znajdujących się pod patronatem ONZ odnaleziono miejsca, w których przechowywano rakiety. To być może nie chodziło o tę konkretną szkołę. Faktem jest jednak, że budynki takie jak ostrzelana szkoła (co, jak napisałem jest sk…syństwem), służą jako tarcza dla działań Hamasu, co jest także sk…syństwem.

  332. Bez przesady, nawet jakby znalazło się na terenie podobnego obiektu jakieś „cache of the rockets” (co to w ogóle jest? przecież te rakiety wyglądają jak „zabawki”, jakaś domowa manufaktura, w porównaniu z uzbrojeniem jakim dysponuje armia izraelska (jedna z najbardziej nowoczesnych armii świata), to nie usprawiedliwia to ataku na taką szkołę, w którym giną dziesiątki dzieci.
    Przecież skuteczność tych rakiet w praktyce jest równa niemal zeru!
    Poza tym, nie można wykluczyć prowokacji – Izrael też ma swoje wtyczki wśród Palestyńczyków.
    W przypadku tego ostatniego ataku, nie było żadnego powodu militarnego, by ostrzelać tę szkołę (ci, którzy to robili wiedzieli doskonale, że zginą dzieci – no ale żołnierz w amoku walki przestaje myśleć i traktuje „wroga” – także kobiety i dzieci tego „wroga” – jak zwierzęta, które można bezkarnie zabijać).
    Tym łatwiej to się robi, że dokonuje się tego strzelając z dużej odległości, siedząc w wypasionej i opancerzonej maszynie, która gwarantuje mu bezpieczeństwo.
    Wielcy mi wojownicy!
    Nawet tego nie wiedzą, że okrywają się hańbą.

  333. Kartka z podróży
    30 lipca o godz. 8:51

    Czytam ten tekst Pawliwa i mam mieszane uczucia. Intencje wydają mi się szczere, głos rzadki, więc cenny, ton dramatyczny. Tylko całość wydaje mi się niecelna i moment wygłoszenia nie taki, z dwóch zresztą powodów: w zgiełku konfliktu głos szybko przepadnie, a poza tym słabo się ma do sytuacji.

    Owszem, Ukraińcy mają za co Polaków przepraszać, bardzo, dogłębnie, leżąc krzyżem i czy w inny równie dobitny sposób, ale za Wołyń. I chyba tylko za Wołyń.
    Dziwacznie nazwał tą zbrodnię rok temu prezydent Komorowski: „zbrodnią z cechami ludobójstwa”. Stwierdzenie pewne, konkretne, prawdziwe „ludobójstwo”, to było ludobójstwo, nie chciało mu przejść przez gardło. Przyjął taki kurs na łagodzenie.
    Tyle, że co innego jest jeszcze ważniejsze: to Polska powinna przepraszać Rusinów, Ukraińców za całą historię własnych zbrodni i opresji, którą przez wieki im czyniła. Wołyń nie wziął się znikąd.

    Wyznanie Pawliwa, że jest wdzięczny Polsce za milczenie w sprawie historii jest więc bardzo dziwaczne, nietrafne i brzmiące niewolniczo. Polska milczy, bo ma w tym interes niewracania do własnych zbrodni. Nie ma w tym nic przyjaznego wobec Ukraińców.

    Dziwię się, że Pawliw wspomina, iż jego dziadek w latach 1919-20 walczył przeciw Polsce. Taka dola żołnierza. Są państwa, są interesy polityczne i wojskowe, są konflikty i są żołnierze wykonujące rozkazy. To wspomnienie miałoby sens, gdyby dziadek dokonywał zbrodni wojennych, rozstrzeliwał jeńców, zabijał cywilów. Ale o tyn nic nie wspomina. Więc za co się tu kaja?

    Nie jestem też wcale pewien, czy „prości obywatele Polski zawsze popierali nasze pragnienia, by stać się częścią cywilizowanej europejskiej wspólnoty”. To według mnie czysta fantazja i snucie marzeń przez Pawliwa. Ja to rozumiem, jego marzenia są cenne i piękne, tym niemniej to fantazje, w dodatku łudzące samego autora i tych którzy go słuchają.

  334. Tanaka

    Odebrałem tekst Wołodymyra Pawliwa jako prywatny. Przed wklejeniem przeczytałem jego biogram z którego wynika, że ma związki z Polską i chyba rozumie obawy częsci krajan po doświadczeniu Wołynia.

    Pawliw współpracował z GW, Polityką i tłumaczył naszą literaturę – np Bursę. Więc chyba rozumie nas trochę.

    Wiesz, zwykle do takich prywatnych wypowiedzi podchodzę w sposób prostolinijny. Tak więc w tym przypadku poczułem, że mu ta przeszłość ciążyła i po prostu się wyzwolił. Uważam to za ludzkie i podchodzę do tego listu z szacunkiem. Uznałem, że to warto Komentatorom przekazać. Tym bardziej, że autor opublikował list w necie – na ukraińskim portalu.

    W sumie, jak zauważyłem, tylko jeden z polskich portali – zresztą ostro prawicowy – ten list upowszechnił. Zerknąłem na komentarze spodziewając się chamskiej jatki ale jestem nimi zbudowany. Bo ludzie z własnie szacunkiem i taktem do wypowiedzi Pawliwa podeszli.
    Kilku komentejących mu nawet podziekowało.

    Tak więc nie ma podstaw by traktować ten list (na razie) jako początek mniej lub bardziej sformalizowanych rozrachunków polsko-ukraińskich, jakiejś polityki budowania mostów.
    Myślę, że list Pawliwa nie jest elementem jakiejś strategii politycznej.
    I pewnie to jest jego zaletą.

    Co do treści tego listu. Nie czuję się na siłach by ją komentować. To Pawliwa, też rodzinne, rozrachunki. Rozumiem, że napisał co go bolało czy mu ciążyło.

    Pozdrawiam

  335. Tanaka

    Cały czas się zastanawiam czemu Wyborcza i Polityka ten moim zdaniem ważny, potrzebny tekst jako choćby asumpt do dyskusji pominęły w swych dzisiejszych internetowych wydaniach.

    Chyba nie jest, że założono iż ta obłedna orwellowska propaganda wojenna ma wymazać z pamieci krajan Wołyń i wzajemnie rachunki krzywd.

    Pozdrawiam

  336. Kartka z podróży
    30 lipca o godz. 19:53
    Mój komentarz
    Kartko, podzielam w większości Twoją opinię o liście Wołodymyra Pawliwa. Niezaleznie od intencji odczytujących go i rzucających bezpośrednio na dalekie tło historyczne sosunków polsko-ukraińskich.
    Taki dialog jest poptrzebny nie tylko dla indywidualnych rozliczeń. Wyrażam najwyższe uznanie dla Pawliwa i nie zacieram przy tym win polskich.
    Pzdr, TJ

  337. Iron Dome. Zaprojektowany do wykrywania rakiet krótkiego zasięgu pocisków artyleryjskich wystrzeliwanych z dystansu od 4 do 70 kilometrów Iron Dome, wykorzystując mobilne wyrzutnie rakietowe, tylko podczas ostatniego konfliktu w strefie Gazy, zestrzelił około 25000 rakiet wycelowanych w dzielnice mieszkalne. Koszt programu izraelskiej tarczy antyrakietowej oszacowano na miliard dolarów – z czego dużą część pokryły Stany Zjednoczone.
    http://technowinki.onet.pl/militaria/chinscy-hakerzy-wykradli-plany-konstrukcyjne-izraelskiego-systemu-obrony-rakietowej/t6pre
    ==============

    Hmm…….
    System absolutnie niegodzien uwagi…….
    Chińczycy MUSZĄ SIĘ MYLIĆ…….

    A ja bym chciał mieć jakieś dwadzieścia takich systemów na naszej ziemi i z naszą obsługą…….
    Biorąc pod uwagę nasze zaszłości, może by sie dało kupić i powielić choć jeden?

    W końcu jak plotka niesie, sztab generalny Izraela to byli oficerowie WP i Armii Andersa…swego czasu.
    Pograć na sentymentach zawszeć warto.

  338. @ Mauro Rossi, 30 lipca o godz. 16:54

    Na Pańskim miejscu powściągnąłbym nieco tężcowe szczerzenie mordki na końcu każdego zdania. Problemik polega wszak na tym, że nie tylko nie kuma Pan Junga, ale nie ma Pan też bladego pojęcia o istocie swojego kościółka. On dzisiaj ma tyle wspólnego z duchowością, co Wojtyła miał wspólnego z realną walką z pedofilią. Wesołe? Tak samo jak ekscesy Wesołowskiego… Czyli smutne – ale prawdziwe.

    No i teraz musi Pan tę prawdę wypierać, projektować ją koniecznie na innych, bredzić o chrześcijańskiej psychologii głębi… Tylko po co? Nie lepiej zmówić paciorek i lulu? Życzę przyjemnych snów. Niech się Panu przyśni pielgrzymka, tfu, krucjata niewiniątek – oczywiście pod wodzą Chazana.

  339. TEODOR PARNICKI
    30 lipca o godz. 20:35

    Niedaleko, ulicą, przeszła pielgrzymka……
    Moi wychowankowie z internatu uwielbiali w nich uczestniczyć.
    Mówili:
    „młode, świeże, mało używane i w dużych ilościach”…..

    I wykrzykiwali hasło norewskich wielorybników……

  340. Na Polsat News ciekawa dyskusja w programie Igora Janke. Przedmiotem dyskusji wypowiedź Orbana, który chce szukać trzeciej drogi . Jednym z gości Konrad Szymański z PIS, który został uznany za najlepszego polskiego europosła. Muszę przyznać, że robi wrażenie sensownego i kompetentnego.

  341. TJ

    Miło, że podobnie list Pawliwa odbierasz.

    Przyznam, że bardziej wierzę w takie bezpośrednie wyjaśnianie spraw między ludźmi niż mniej lub bardziej dęte inicjatywy polityczne. One w sumie powinny jedynie ułatwiać osiąganie wzajemnego porozumienia między ludźmi. Czy raczej stwarzać do tego warunki.

    Ale mi się na okrągło napisało. No ale tak to widzę.

    Pzdro

  342. Mój niechcący stający się ulubionym- Łukaszenka, został poproszony o pośrednictwo w rozmowach z OBWE przez Poroszczenkę…….

    Gość sensowny, niezaangażowany, zdystansowany, dbający o dobro WŁASNEGO kraju, jest ciekawą propozycją.
    I zgodne jest to z tym, co wcześniej pisałem.

    Trupów jest juz z 5 000, najwyższy zas by nie było ich 50 000.
    Do czego niektórzy zdaje się dążą wszelkimi sposobami.

    Białotuś jako mediator i jej oddziały jako rozjemcy, byłyby do przyjęcia dla wszystkich.
    Z wyjątkiem tych dążących do IV światowej.

    Ps.
    Trzecia była zimna, czwarta będzie gorąca- na początku.
    Potem będzie „zima atomowa” i nie będzie problem z ociepleniem…..

  343. @ Mauro Rossi, 30 lipca o godz. 16:54

    „Kiedyś Jung wyleczył beznadziejny zdawałoby się przypadek choroby (nowotwór) analizując sny pacjenta, który uważał się za racjonalistę i ateistę”.

    Pan ma elementarne kłopoty z logiką. Ja twierdziłem, że Jung zalecał psychiatrom, by nie mieszali swoich poglądów religijnych z lekarską praktyką, a Pan mi wyjeżdża z jakąś bajeczką o wyleczeniu farbowanego ateisty. Co ma piernik do wiatraka? Sugeruje Pan, że Jung wyleczył tego pacjenta wywarem z Nowego Testamentu?

    Proszę odstawić napary, które Pan pije. Być może wówczas odlecą Pana sny o psychiatrycznym leczeniu ateizmu.

  344. Teodor Parnickiki
    Wybacz, ale nie rozumiem, po co wdajesz się w rozhowory z Maurem Rossim, tyleż pretensjonalnym jak jego nick, co bezrozumnym.
    Toż Jung i Freud przewracają się w grobach, że Mauro (bo chyba nie maur!) ich przeczołguje na blogach.

  345. @wiesiek59 30 lipca o godz. 20:28
    „A ja bym chciał mieć jakieś dwadzieścia takich systemów na naszej ziemi i z naszą obsługą…….Biorąc pod uwagę nasze zaszłości, może by sie dało kupić i powielić choć jeden?”

    Hmmmmmmmmmmmmm………………………………………..
    A po co?
    @wiesiek59 nie ma czasu na zastanawianie się…………………….
    Tyle stron internetowych do odwiedzenia……………………..
    Tak mało czasu………………………………Czeka nas dzisiaj jeszcze większa praca niż wczoraj…………
    Powiększyć informacyjny szum………………………………….

    @wiesiek59 chce mieć 20 systemów zaprojektowanych do zestrzeliwania domowych samoróbek………………………
    W warunkach wymuszej obrony, tzn. braku miejsca „na klacie” na przyjęcie jakiegokolwiek ataku…………………………….
    Kiedy kto inny finansuje nasze przeciwrakiety, a 150 tys. PLN sztuka……………………
    Normalnie jak leci do ciebie pocisk artyleryjski lub rakieta to twój radar namierza przede wszystkim działo lub wyrzutnię………….. Bo na froncie nikt z samoróbek umieszczonych na jednorazowych wyrzutniach nie strzela………………………Na froncie lepiej jest skoncentrować się na zniszczeniu źródła pocisków czy rakiet tak, aby atakujący zapłacił armatą czy wyrzutnią za pierwszy wystrzelony pocisk czy rakiete……………………..na podwórku w Gazie staje rusztowanie z kilku rur i katowników, obsługa wieje co sił w nogach, rakietę odpala z klatki schodowej szkoły lub szpitala i jakikolwiek przeciwogień i tak i tak trafi w jakichś cywili, tylko przypadkowo w tych, co strzelali……………………a nawet jak dokładnie trafi w rusztowanie z rur to koszt pocisku armatniego jest 100 razy wiekszy niż tych rur……………………………….latająca rakieta jest samoróbką a w najlepszym wypadku prymitywną, wolno lecącą, nie potrafiącą manewrować małą irańską przeróbką chińskiej przeróbki północnokoreańskiej przeróbki radzieckiego projektu sprzed pół wieku…………….a cała ta „Iron Dome” zaprojektowana w warunkach gwarancji braku jakiegokolwiek przeciwataku ze strony Hamasu………………tak samo jak z dronami……………………………najlepsze w walce przeciwko tym, którzy nie mają żadnych środków obrony przeciwlotniczej, czyli pastuchom w górach czy na putyni albo cywilom w miastach…………………………..wolne i bez środków obrony własnej……………………..zupełnie inne drony potrzebne są na wojnę na współczesnym polu walki z profesjonalistami a inne do strzelania do cywili bez jakichkolwiek możliwości obrony………………………20 wyrzutni przeciwrakiet typu „Iron Dome” jest Polsce tak potrzebnych jak doświadczenie walk w Afganistanie……………………………..czyli zakładając, że po pierwszych uderzeniach polskiej armii Armia Czerwona natychmiast pójdzie w rozsypkę a prawosławni talibowie przejdą do walk partyzanckich……………………..zaczną podkładać ładunki wybuchowe na poboczach dróg wijących się na wyżynach Hindukuszu Poleskiego……………………………….i strzelać z grantaników do polskich śmigłowców kryjąc się na przełęczach między osnieżonymi szczytami Alp Białostockich………………………..a po zapędzeniu ich w końcu do gett, które Polacy urządzą dla czerwonoarmiejców-niedobitków,- z rozpaczy będą ostrzeliwać pobliskie polskie wioski i pola irańskimi przeróbkami chińskich przeróbek północnokoreańskich przeróbek radzieckiego projektu sprzed pół wieku……………………………………….

    „Hmm…….
    System absolutnie niegodzien uwagi…….
    Chińczycy MUSZĄ SIĘ MYLIĆ…….”

    No właśnie, już pisałem…………………………….hmmmmmmmmmmmmmm…………….

    „http://technowinki.onet.pl/” to jest świetne źrółdło informacji…………………wcale żadna firma nie chce zareklamować swoich usług……………………ale tego @wiesiek59 nie miał czasu zauważyć…………………………w tym czasie, który upłynął na napisaniu tego postu @wiesiek59 przebiegł już 10 następnych stron…………………………Hmmmmmmmmmmmmmmmmmmm…………………….

    ATTENTION! SEVERE INFORMATION POLLUTION!

    @fidelio to jest beznadziejny przypadek. @wieśka59, pod warunkiem natychmiastowego podjęcia intensywnej terapii, MOŻE uda się uratować…………………

  346. wiesiek59
    Jestem też pozytywnie zaskoczona postawą Łukaszenki, bat’ki narodu białoruskiego, który – choć trzyma swoich twardą ręką – daje im nienajgorzej pożyć, przynajmniej w porównaniu z Ukrainą, bo ta dokładnie przechlapała swoje ponad 20-lecie niby suwerenności.
    Nie wiem, czy jego misja rozjemcza się powiedzie, ale szacun za przytomne, jak dotąd, jego pogrywanie z Putinem i próba szukania tzw. własnej drogi dla Białorusi.

  347. Kartka z podróży
    30 lipca o godz. 19:36

    Tak cieplo tu ujmuje zjawisko w dzisiejszych czasach kuriozalne wrecz
    i na wymarciu , czyli list Wolodymyra Pawliwa :

    ” …Wiesz, zwykle do takich prywatnych wypowiedzi podchodzę w sposób prostolinijny. Tak więc w tym przypadku poczułem, że mu ta przeszłość ciążyła i po prostu się wyzwolił. Uważam to za ludzkie i podchodzę do tego listu z szacunkiem…”

    Czyli jednak mozna .
    Zamiast puszenia pawich pior , umywania rak , spychania zlego
    w niepamiec , mozna zdobyc sie na wewnetrzna i zewnetrzna
    szczerosc i powiedziec : WYBACZCIE .
    Dodatkowego smaku tresci tego listu dodaje fakt , ze W . Pawliw
    przeprasza ” w ciemno ” , nie bedac pewnym zachowan czlonkow
    swojej rodziny .
    Aby zdobyc sie na taki gest , trzeba byc rzeczywiscie czlowiekiem
    odwaznym i niezwykle inteligentnym .
    O wrazliwosci nie wspomne .
    @Kartko z podrozy , to ze my Polacy ten list , to wyznanie
    przyjmujemy z otwartoscia serca , bardzo pozytywnie w tym
    niewygodnym dla Ukraincow temacie , nie oznacza ze nie
    znajda sie sily nacjonalistyczne o zabarwieniu banderowskim ,
    ktore nie tylko beda sie staraly ten list zlekcewazyc , ale rowniez
    samego autora osmieszyc , pomniejszyc , wrecz posadzic o
    zdrade .
    Mam nadzieje ze tak sie nie stanie i ze
    T E N T A K W A Z N Y L I S T
    zapoczatkuje nowy swiecki obyczaj pisania podobnych listow
    traktujacych o wybaczeniach , przeprosinach , o zwyklym
    ludzkim humanizmie .
    Niech tak bedzie .

    https://www.youtube.com/watch?v=lzz53wCLD3Y

    Pozdrowionka.

  348. @zza kałuży
    Weź doceń chociaż, że nie nadużywam wielokropka 🙂

  349. @zza kałuży
    Wiem, że lubisz Jessego Venture, więc mam dla Ciebie fajny odcinek:
    https://www.youtube.com/watch?v=kyvv_FxchHE

  350. Ciekawe, ale ja w ogóle nie widzę żadnych wiadomosci na temat masowych protestów które się odbywają na Zakarpaciu (Ukraina) w związku z przymusowym poborem do wojska. Kwota na zakarpacie to 2500 rekrutów, bilety już wysłano, póki co średnio 1 poborowy na 35 się zgłosiło. Chyba 34 poszło do lasu i będzie jakaś nowa (jeszcze jedna) partyzantka.
    Parlament jest zdania, że jeśli Kijew Węgrów mieszkających na Zakarpaciu traktuje jako obywateli drugiej kategorii, to niech Kijew sam walczy a niech Węgrom da spokój. Jakaś logika w tym jest.

  351. @fidelio 30 lipca o godz. 22:05
    „Weź doceń chociaż, że nie nadużywam wielokropka 🙂 ”
    I chwała ci za to…………………………

  352. zza kałuży
    30 lipca o godz. 21:52

    Akurat rok swego czasu spędziłem w SPR o specjalności OPL.
    Jelenia Góra…..
    Polska nie ma obecnie żadnego systemu sprawnego na tyle, by niszczyc cele powietrzne na odległość przekraczającą cztery kilometry.
    Radary milimetrowe są nieczęsto spotykane w naszej armii, namierzanie źródła pocisków to zapewne abrakadabra.
    Impuls rozwojowy byłby moim zdaniem znaczący.

    Taki offset byłby bardziej sensowny niż drzwi do Boeinga?

    Ps.
    Wielokropki są MOJE!!!
    Proszę nie podrabiać, all rights reserved……

    Ps-2
    Ciekawy kod.
    Chine populos……

  353. @fidelio 30 lipca o godz. 22:09
    „Wiem, że lubisz Jessego Venture, więc mam dla Ciebie fajny odcinek:”
    Wybudować kopię jednej z wież WTC.
    Naszpikować czujnikami i kamerami.
    Wlecieć w nią takim samym samolotem jak 9/11.
    W zbożnym celu, że takich jak ty to przekona.
    Ale to droga zabawa, więc wątpię, czy ktoś ci ją zafunduje.

  354. Cynamon29

    Przeleciałem dyskusje pod listem – jednak portale podejmują temat – i muszę powiedzieć, że różnie to ludzie przyjmują. Sporo jest jednak zapiekłych w swych urazach.

    No ale jak napisałem dla mnie to list prywatny, osobisty i skoro Wołodymir się zdecydował napisać to jako czytelnik do którego również się zwrocił mogę tylko ewangelicznie powiedzieć: „Stary, nie ma sprawy. Jest ok.”

    Ponad 10 lat temu, w hiszpańskiej Galicji, zaprzyjaźniłem się z sympatycznym Czechem Peterem. On w 68 roku, po agresji Układu Warszawskiego prysnął przez „zieloną granicę” do Niemiec. Był młodym chłopakiem. W Niemczech się urządził, skończył studia, potem pracował w jakimś koncernie farmaceutycznym i w przededniu emerytury postanowił poszukać sobie domu w Hiszpanii. Włóczył się po tym kraju szukając fajnego miejsca i szlifując język. Jak napisałem zaprzyjaźniliśmy się, trochę imprezowaliśmy.
    No a mnie na wątrobie leżała agresja na Czechosłowację w której przecież nasze wojsko brało udział. Traf chciał, że widziałem jako dziecko jak Rosjanie jechali na Czechy. Pamietałem to. Na dokładkę wtedy pod wpływem propagandy część rodaków zgłupiała, poczuła w sobie nastrój militarystyczny i nawet radośnie kwiaty na tanki rzucała.
    Nie muszę przypominać, że tu przy granicy na lata owa agresja paskudnie zepsuła wcześniej niezłe stosunki polsko-czeskie.
    Mnie ta sprawa ciążyła, więc gdy kiedyś napiliśmy sie wina zacząłem się z tej awantury tłumaczyć – choć przecież nie miałem na nią wpływu. Pamietam, że on wtedy też tak ewangelicznie zareagował. Powiedział jak sobie przypominam coś w tym stylu: „Stary, nie sprawy. Stare dzieje. Jest ok. Mnie to na dobre wyszło bo kim mogłbym być w tych komunistycznych Czechach?”
    No i miał rację.

    Tak na marginesie. Dwa lata temu szedłem wzdłuż niemiecko-czeskiej granicy. Na niektórych odcinkach, w lasach pozostały jeszcze umocnienia z „zimnej wojny”. No i Czesi oznaczyli ścieżkami edukacyjnymi odcinki granicy, któredy w 68 roku tysiące ich uciekało do Niemiec.
    Gdy zobaczyłem te miejsca Peter mi sie przypomniał i to jego „nie ma sprawy”

    Pozdrawiam

  355. Indoor Prawdziwy

    O 14,59 wkleiłem film dokumentujący jeden z protestów.

    Pzdro

  356. @zza kałuży
    „Wybudować kopię jednej z wież WTC.
    Naszpikować czujnikami i kamerami.
    Wlecieć w nią takim samym samolotem jak 9/11.
    W zbożnym celu, że takich jak ty to przekona.
    Ale to droga zabawa, więc wątpię, czy ktoś ci ją zafunduje.

    Te samoloty to jest pikuś, drugorzędna sprawa. Kluczowy tak naprawdę jest wieżowiec, w który na pewno żaden samolot nie wleciał czyli WTC7.
    Ten filmik w zasadzie wyjaśnia wszystko w tej kwestii:
    https://www.youtube.com/watch?v=65Qg_-89Zr8

  357. TEODOR PARNICKI
    30 lipca o godz. 21:30

    ” Proszę odstawić napary, które Pan pije. Być może wówczas odlecą Pana sny o psychiatrycznym leczeniu ateizmu. ”

    Bardzo cenna uwaga @TEODORZE PARNICKI .
    O nawiedzeniach pisalem juz wielokrotnie na tym blogu .
    Sa po prostu niestrawne i po pierwszej fazie wspolczujacego usmiechu ,
    przyprawiaja o mdlosci .
    Przypominam sobie ” En passant ” sprzed 4 – 3 lat i z przykroscia
    musze stwierdzic ze w porownaniu z tamtymi laty , stan nawiedzenia
    niektorych blogerow wzrosl w sposob zastraszajacy .
    Lub mowiac inaczej : nawiedzeni wyrugowali z blogu ludzi naprawde
    wartosciowych , ludzi nauki , ludzi kultury , tych normalnie
    myslacych .
    Spojrz prosze jak rzadko zaczela sie pojawiac @Jiba , jak w zaniku
    jest udzial @stasieku , ” zwinal ” sie @Lewy a pozostale ” stare
    wiarusy ” jak @NELA , @mag , @TJ czy @Kartka z podrozy dwoja sie
    i troja by obronic ” bastion ” D.Passenta.
    Kiedys obowiazywala tu zasada: NIE. KARMIC.TROLLA .
    Tyle ze trolle sie przepoczwarzyly , zmutowaly i tlamsza nasza rozmowe
    swoimi nawiedzeniami , fobiami i zbiorowa mania przesladowcza .
    Mysle ze stare haslo ” Nie karmic trolla ” , mozna smialo przenicowac
    na ” NIE: KARMIC: NAWIEDZONYCH ” i konsekwentnie je realizowac ,
    tym bardziej ze @ mag
    30 lipca o godz. 21:51
    ma calkowita racje w tym , ze marnujesz czas na nierowna walke
    z mutantem , ktoremu sie wydaje ze zjadl rozumy calego swiata .

    Ktos kiedys powiedzial bardzo madrze :

    ” Nigdy nie wdawaj się w dyskusje z idiotą ,bo najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem”

    i mial swieta racje.

    Pozdrowionka.

  358. @cynamon
    Skumałeś już, że OBWE nie należało i nie należy do UE czy jeszcze nie?

  359. Kartka z podróży
    30 lipca o godz. 22:34

    Ladna postawa tego Twojego Petera @Kartko z podrozy .
    Moj byly juz szwagier tam byl , oczywiscie przymuszony rozkazem
    zwykly kapralina sluzby obowiazkowej i do dzisiaj dnia sie wstydzi ,
    mimo ze jego czolg jak wjechal do Czech , tak stanal i wiecej sie
    nie ruszyl .
    Chlopaki wiedzieli jak to zrobic , zeby nie bylo sladu ,
    a silnik sie zatarl .

    Pozdrowionka.

  360. fidelio
    30 lipca o godz. 22:56

    Zapytaj w Canberze , bezposrednio u wlascicieli .
    Poza tym: nie karmie nawiedzonych .

    Bez pozdrowionek.

  361. anumlik
    „Boj sie Boga”

    Wiec Izraelczycy najpierw bombarduja szkole lub szpital wyrzynaja dzieciaki by pozniej ktos zajal sie szukaniem tam jakis tajemniczych rakiet lub ich czesci – jak wiemy Palestynczycy robia swoje prymitywne rakietki z rur kanalizacyjnych.

    Kto to znalazl, kto niezaleznie zweryfikowal, w jakiej szkole itd.

    To sa propagandowe bzdury izraelskiej propagandy.

    Polecam opracowany przez amerykanskich expertow od pijaru dla Izraela specjalny podrecznik – nie do rozpowszechniania i publikacji – gdzie sa przygotowane gotowce co Izrael ma mowic gdy zabija palestynskie dzieci a co jak zbombarduja szpital.

    Oczywiscie sa rozne wersje dla idiotow z USA i bardziej wyrafinowane wersje dla Europy – dla Polski nie musieli sie trudzic.

    „Well-researched and confidential study on how to influence the media and public opinion in America and Europe. Written by the expert Republican pollster and political strategist Dr Frank Luntz, the study was commissioned five years ago by a group called The Israel Project, with offices in the US and Israel, for use by those “who are on the front lines of fighting the media war for Israel”.
    http://www.counterpunch.org/2014/07/28/how-israel-spins-war-crimes/

    Godnosc ludzka… wedlug „wolnego i demokratycznego swiata” obowiazuje jedynie wobec smierci bialych ludzi z samolotu nad Ukraina – setki tubylczch dzieci nie sa problemem.
    To jedynie ofiary starcia wyzszej cywilizacji europejskich Zydow z muzulmanskimi fanatykami dzikusami chowajacymi rakiety pod poduszki wlasnych niemowlat.

  362. @wiesiek59 30 lipca o godz. 22:18
    „Akurat rok swego czasu spędziłem w SPR o specjalności OPL.
    Jelenia Góra…..
    Polska nie ma obecnie żadnego systemu sprawnego na tyle, by niszczyc cele powietrzne na odległość przekraczającą cztery kilometry.”
    Nie znam się. Kiedyś czytałem „Typy Broni i Uzbrojenia”, to cała moja edukacja. Zgodnie z tym, co piszesz, Newy, Wegi i Kuby, wszystkie modernizowane już Polsce, zostały już wycofane? A co z artylerią? Przecież nawet działa plot z czasów II wojny światowej miały większy zasięg/pułap i donośność.

  363. Cynamon29

    Wiem, z facetami, ktorych wypchnięto wówczas w ramach służby woskowej też miałem okazję rozmawiać.
    Więc wiem na czym specyfika zachowań tam wygladała.

    Pzdro

    Ps. Czesi zresztą dość luzacko i bez zapiekłości podchodzą do incydentów z naszej wspólnej historii. Pamietam, że gdy śp Lecha Kaczyński przepraszał ich za Zaolzie to byli zdumieni. Nie wiedzili o chodzi, po co on do tego wraca. Było, minęło, nie ma o czym mówić.
    Kiedyś mi w ten sposob to Czech tłumaczył. „Między nami to tak jak między sąsiadami. Czasem ktoś podskoczy, coś wywinie, trzeba mu dać po mordzie. Poszaropać się… . A potem trzeba jakoś żyć, cieszyć się tym co jest.”

    Dużo racji w tym jest.

  364. Osiatyński ma rację, choć byłbym bardziej radykalny, wnioskowałbym by kościół katolicki uznać organizacją przestępczą, działającą przeciwko ludzkości, zdelegalizowaną po wszeczasy.

  365. Wiecie co śpiewają na ulicach w Tel Avivie?
    „There’s no school in Gaza, there are no more kids left”.
    http://www.huffingtonpost.co.uk/2014/07/29/israelis-chant-there-are-no-children-left-in-gaza_n_5630601.html

    To co, pewnie będą jakieś ostre sankcje ze strony USA?

  366. @cynamon
    „Zapytaj w Canberze , bezposrednio u wlascicieli .”

    Właścicieli? Jak można być właścicielem organizacji międzynarodowej?

  367. Kartka z podróży
    30 lipca o godz. 23:07

    W zeszlym roku , piekna jesienia w Pradze lazimy sobie z zona
    po uroczych praskich uliczkach ( jakbysmy sie przez ostatnie lata
    po tej Pradze nie nalazili ! ) i tuz u podnuza Mostu Karola , niedaleko
    Muzeum F.Kafki ( te tez odwiedzamy regularnie ) natrafilismy na
    imponujacy w swoim wnetrzu sklepik z marionetkami .
    Oprocz ogromu lalek przeroznej wielkosci , natrafilismy tam na
    przeurocza wlascicielke Janeczke .
    Jak sie dowiedziala ze my Polacy , to az sie zonie na szyje rzucila.
    Byla tek zafascynowana Polska i polskoscia , ze nie dala nam dojsc
    do slowa i w uroczym wnetrzu zaplecza musielismy wypic z nia
    kawe . Przy czym musielismy caly czas mowic po Polsku , poniewaz
    Janeczka , uwazaj teraz … uznaje jezyk polski za najpiekniejszy
    jezyk swiata !
    Natomiast , jak sie dowiedziala ze na stale mieszkamy w Niemczech ,
    to zrobila oczy jak talerze i podsumowala to krotko:
    ” To wy sa jakie poruhane glowy ! ” ( dosl. zepsute glowy , stuknieci ) .

    No i nie wiem , czy moze nie miala racji .

    Pozdrowionka.

  368. W Gazecie Wyborczej wywiad z Alą Qandil, korespondentką PAP w Izraelu.
    Fragment:

    – To jest izraelski punkt widzenia, że Hamas odrzucił propozycję zawieszenia broni. Pamiętajmy, że Hamas przedstawił swoje własne warunki. Warunki, które popiera większość mieszkańców Gazy i które jednocześnie są dość logiczne z punktu widzenia praw człowieka i prawa międzynarodowego. Głównym punktem propozycji 10-letniego rozejmu, na ofertę którego Izrael nawet nie spojrzał, było zdjęcie blokady ze Strefy Gazy – blokady, która dusi to miejsce od 8 lat, która zniszczyła jego gospodarkę i wciąż uniemożliwia normalne życie jego mieszkańcom.

    Zastanawiam się tylko, czy w tym momencie, kiedy na Gazę lecą bomby, zamiast zrobić wszystko, by powstrzymać rozlew krwi, trzeba snuć rozważania o perspektywie 10-letniej?

    – Tak, ponieważ ludzie zapłacili już naprawdę ogromną cenę i dla nich powrót do sytuacji sprzed wojny, kiedy znowu są więzieni, nie mają dostępu do pełnej opieki medycznej, kiedy młodzież nie może wyjeżdżać na studia za granicę, jest nie do zaakceptowania. Nikt nie wierzy, że powrót do sytuacji sprzed wojny jest jakimkolwiek rozwiązaniem. Nie ma zgody na to, żeby wrócić do życia w więzieniu pod gołym niebem. Im większa jest cena, im więcej osób ginie, tym mniejsza jest akceptacja dla zawieszenia broni bez zmiany stanu poprzedzającego trwające walki.

    Czy zwykli Palestyńczycy choć częściowo nie obwiniają Hamasu za to, co teraz cierpią? W mediach pojawiają się informacje, że organizacja ta używa cywilów w roli żywych tarcz.

    – Nie widziałam na to ani jednego dowodu. Nigdy nie słyszałam, żeby jakieś zbrojne grupy zmuszały ludzi, by stali obok wyrzutni rakietowej albo wchodzili na dach w celu uchronienia budynku przed zniszczeniem. To jest mit. Ale oczywiście w Strefie Gazy są Palestyńczycy, którzy są krytyczni wobec Hamasu. Choć wiele osób popiera zbrojny ruch oporu, są też ludzie, którzy uważają, że Hamas nie przejmuje się w dostatecznym stopniu losami ludności cywilnej.

    Ale przecież wystarczy, że Hamas rozmieszcza rakiety w miejscach położonych w pobliżu obiektów cywilnych, jak szkoły i szpitale. Później może oskarżać Izrael, że jego pociski zabijają cywilów.

    – Po pierwsze, jedną z podstawowych zasad prawa humanitarnego jest zasada proporcjonalności. Nawet jeśli Hamas wystrzeliłby rakietę z dachu głównego szpitala w Gazie, nie daje to prawa nikomu do zbombardowania szpitala pełnego ludności cywilnej. To nie jest ani proporcjonalna, ani adekwatna reakcja do skali zagrożenia, jaką stanowi taka rakieta. Mimo to Izrael zbombardował już dwa szpitale i dwie szkoły, w których chronili się uciekinierzy z przygranicznych miejscowości, uzasadniając to właśnie tym. Trzeba pamiętać, że te rakiety, których palestyńscy bojownicy wystrzelili pewnie tysiące na tym etapie, zabiły trzy osoby cywilne. Poza tym w walkach w ramach izraelskiej ofensywy lądowej zginęło 56 izraelskich żołnierzy. W wyniku izraelskich nalotów z powietrza i ostrzału z morza i lądu zginęło już blisko 1300 Palestyńczyków i według szacunków organizacji praw człowieka 80 procent z nich to cywile. Poza tym na doniesienia o takich działaniach Hamasu trzeba brać poprawkę.

    Dlaczego?

    – Bo w wielu przypadkach jest to po prostu izraelska manipulacja. Podam przykład: szkoła UNRWA w Beit Hanoun, która została kilka dni temu ostrzelana przez izraelski czołg. Zginęło tam ok. 20 osób, a kilkadziesiąt było rannych. To jedna z tych szkół, w których chronili się mieszkańcy przygranicznych terenów Gazy. Izrael najpierw zaprzeczył, żeby to jego wojska ostrzelały budynek. Tej wersji trzymano się długo pomimo zebranych przez UNRWA zeznań wielu świadków – w tym także pracowników ONZ.

    Całość:

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16404634,_Kiedy_ginie_tysieczny_Palestynczyk__nikogo_to_nie.html

    Dziękuję GW za opublikowanie tego wywiadu.

  369. fidelio
    30 lipca o godz. 23:30

    ” @cynamon
    “Zapytaj w Canberze , bezposrednio u wlascicieli .”

    Właścicieli? Jak można być właścicielem organizacji międzynarodowej? ”

    Oooo , to bardzo proste w tym przypadku :
    trzeba tylko zalozyc Unie Europejska.

    Jak to pojmiesz , to byc moze pogadamy .
    Ale niczego nie obiecuje .

    Bez pozdrowionek.

  370. Wywiad przeprowadzony został wczoraj, czyli przed dzisiejszym ostrzelaniem szkoły, w której zabito 20 dzieci i targu, gdzie zginęło 17 osób.

  371. @KZP
    „“Między nami to tak jak między sąsiadami. Czasem ktoś podskoczy, coś wywinie, trzeba mu dać po mordzie. Poszaropać się… . A potem trzeba jakoś żyć, cieszyć się tym co jest.”

    Tylko, że Polskość tak nie chce. Polskość domaga się martyrologii i patosu. Wszystko musi być wyolbrzymione i ciążyć jak solidny pomnik.

  372. Tknęło mnie. Po przeczytaniu wstrzemięźliwej recenzji w Polityce pomyślałem sobie, że trzeba się jednak wybrać na Herkulesa, coś jest pewnie na rzeczy. I rzeczywiście:

    Ein Volk! Ein Reich! Ein Führer!!!

    Te słowa zostały co prawda wypowiedziane przez psychopatycznego demona po angielsku, ale jasne jest dla każdego jak słońce, że odnoszą się do Hitlera oraz jego faszystowskiego tworu. Nie będę się rozpisywał nadmiernie, żeby nie psuć widzom przyjemności oglądania; polecam ten niosący ludzkości nadzieję film każdemu człowiekowi zatroskanemu izraelskimi zbrodniami, nakreślę tylko w paru słowach fabułę, na zachętę.

    Prosta metafora, ale jakże krzepiąca. Oto Herkules, który w filmie odgrywa Stany Zjednoczone został z premedytacją oszukany przez przywódców Izraela, patologicznych kłamców z Nowego Testamentu, którzy własnymi intrygami, prowokacjami, auto-atakami terrorystycznymi, operacjami pod fałszywą flagą, przekonali dobrodusznego osiłka, że nie są agresorami, tylko uciskanymi ofiarami. Ależ tupet!

    W dobrej więc wierze amerykański Herkules uzbroił i wyszkolił izraelską zbieraninę, zrobił z niej prawdziwą armię, ale tak karną, że mucha nie siada i komar nie kuca, po czym kompletnie nieświadom prawdziwych celów sanhedryniackiej Głowy Węża, uwierzywszy załganym demonom będącym w Izraelu u władzy, pomógł im w dobrej wierze pokonać przeciwników, skądinąd porządnych i szlachetnych ludzi, którzy stali Izraelowi na drodze do budowy Wielkiego, okrutnego imperium, mającego w zamyśle żydowskim panować nad całym światem. Propaganda syjonistyczna sączoną z BBC, tub Murdocha, NYT, TVN, Polsatu, Wyborczej, Washington Post, WSJ, itd., szkalowała tych domniemanych przeciwników 24h na dobę, więc poczciwego Herkulesa nietrudno było złoczyńcom otumanić, tym bardziej, że kłamstwo to ich zupełnie naturalne środowisko, tak jak dla ryby woda.

    Jednak Herkules w ciemię bity nie był, więc kapną się nareszcie, co jest przez klezmerów grane i dotarło do niego, że stoi po kompletnie złej, demonicznej stronie. Forgive my French, ale wku-rwił się wtedy nie na żarty i mówi do izraelskiego herszta-demona tak: słuchaj no, nie ze mną te numery, Hitlerjahu. A ten mu na to bezczelnie prosto w twarz, a armię ma teraz, jak sto bandytów, uzbrojoną po zęby, wszędzie metki „Made in USA”, rakiety, bomby atomowe, a jeden w drugiego żołnierz urodzony morderca: albo złożysz mi tu teraz pokłon Herkulesie z nieprawego łoża, to będziesz wtedy mógł mi służyć, jako najemnik, albo spadaj na drzewo, lub ręka noga mózg na ścianie. Tu będzie teraz największe imperium, drze mordę: Ein Volk! Ein Reich! Ein Führer!!!

    Herkules patrzy, jak na świra i myśli sobie: OK frajerze, pożyjemy, zobaczymy, a pokłonu nie składa. Więc go Hitlerjahu próbuje zamordować, lecz za cienki jest w uszach, poza tym większość armii izraelskiej to wbrew pozorom porządni ludzie, jak p. Peleg, którzy szczerze uwierzyli w izraelską propagandę oraz w mit Herkulesa i myśleli, że są po dobrej stronie, wypowiadają więc posłuszeństwo sanhedryniakom i przechodząc na pod rozkazy Herkulesa, i to jemu składają pokłon. Hitlerjahu ginie przygnieciony posągiem swego bożka i wszystko dobrze się dla świata kończy. Uff.

    Dobry film, wart każdego grosza, który trzeba zapłacić za bilet, a nawet znoszenia dyskomfortu sąsiedztwa nieokrzesanych pożeraczy kukurydzy.

  373. @cynamon
    „Oooo , to bardzo proste w tym przypadku :
    trzeba tylko zalozyc Unie Europejska.
    Jak to pojmiesz , to byc moze pogadamy .
    Ale niczego nie obiecuje.”

    Nie ośmieszaj się, organizacja międzynarodowa nie może być przedmiotem własności.

  374. fidelio
    30 lipca o godz. 23:51

    Zdrowia zycze …

    Bez odbioru.

  375. Za BBC:

    The US and UN have condemned the shelling of a school housing displaced civilians in Gaza.

    UN Secretary-General Ban Ki-moon said the attack, which killed 16, was „outrageous”. Israel said that its military was responding to mortar rounds launched from near the school.

    The Gaza health ministry said 106 people had been killed on Wednesday, bringing the overall death toll to 1,336. Most have been civilians.

    Spokesman Chris Gunness told the BBC that Israel had been told 17 times that the school was housing displaced people, saying the attack caused „universal shame”.

    Mr Ban later said: „I condemn this attack in the strongest possible terms. It is outrageous. It is unjustifiable, and it demands accountability and justice.

    „Nothing is more shameful than attacking sleeping children.”

    More than 3,000 civilians had sought shelter at the school.

    Deputy Secretary-General Jan Eliasson said: „This is a moment where you really have to say: ‚Enough is enough.'”

    (…)

    Całość wraz z relacjami video na stronie BBC

    http://www.bbc.com/news/world-middle-east-28573674

  376. No to sankcje na Izrael będą takie, że się nie pozbierają.

  377. Na gazeta.pl nic na ten temat, na onecie też nic. Hmm. Polskie media są zbędne.

  378. Putin przy zagraniach Izraela wygląda jak harcerz.

  379. „Bolivia has reportedly declared Israel a terrorist state.”

  380. Janusz, ty idź się leczyć! Tylko nie jestem pewien, czy nie powinieneś na nogi, bo na głowę już chyba za późno.

  381. Są już sankcje:
    [Following Headline] US will resupply Israel with ammunition

    Parodia.

  382. @ Andrzej Falicz. 30 lipca o godz. 23:04
    anumlik
    “Boj sie Boga”

    Boję się, choć bardziej przeraża mnie głupota Falicza.
    Wiec Izraelczycy najpierw bombarduja szkole lub szpital wyrzynaja dzieciaki by pozniej ktos zajal sie szukaniem tam jakis tajemniczych rakiet lub ich czesci – jak wiemy Palestynczycy robia swoje prymitywne rakietki z rur kanalizacyjnych. Kto to znalazl, kto niezaleznie zweryfikowal, w jakiej szkole itd.
    Zacytowałem wyłącznie zdania pochodzące z dwóch artykułów z wczorajszego „The Guardian”, który powołał się na zdanie przedstawiciela UNRWA, czyli United Nations Relief and Works Agency for Palestine Refugees in the Near East. I tyle w tym temacie.

    To sa propagandowe bzdury izraelskiej propagandy.

  383. @Andrzej Falicz
    To sa propagandowe bzdury izraelskiej propagandy.
    Która, jak to wszyscy wiedzą ma „wtyki” także w lewicowej angielskiej gazecie. Gdyby nie to, że cała sprawa jest wyjątkowo brudna i stawia działania Izraela na równi z działaniami ich prześladowców spod znaku hakenkreuz, to bym powiedział, że jesteś propagandzistą Hamasu. Czytaj, k… wa, ze zrozumieniem.

  384. The New Yorker:

    Three days after the Israeli Prime Minister Benjamin Netanyahu launched the current war in Gaza, he held a press conference in Tel Aviv during which he said, in Hebrew, according to the Times of Israel, “I think the Israeli people understand now what I always say: that there cannot be a situation, under any agreement, in which we relinquish security control of the territory west of the River Jordan.”

    It’s worth listening carefully when Netanyahu speaks to the Israeli people. What is going on in Palestine today is not really about Hamas. It is not about rockets. It is not about “human shields” or terrorism or tunnels. It is about Israel’s permanent control over Palestinian land and Palestinian lives. That is what Netanyahu is really saying, and that is what he now admits he has “always” talked about. It is about an unswerving, decades-long Israeli policy of denying Palestine self-determination, freedom, and sovereignty.

    What Israel is doing in Gaza now is collective punishment. It is punishment for Gaza’s refusal to be a docile ghetto. It is punishment for the gall of Palestinians in unifying, and of Hamas and other factions in responding to Israel’s siege and its provocations with resistance, armed or otherwise, after Israel repeatedly reacted to unarmed protest with crushing force. Despite years of ceasefires and truces, the siege of Gaza has never been lifted.
    (…)

    Całość:
    http://www.newyorker.com/news/news-desk/collective-punishment-gaza

    ***

    Niestety, mordując cywilów – kobiety i dzieci – które nawet nie mają się gdzie schronić; stosując przy tym propagandę wojenną najbardziej perfidnego i nikczemnego rodzaju, Izraelczycy hańbią pamięć swoich przodków – ofiar Holocaustu. Budują swoje państwo… nie tyle na krzywdzie, co ma mordzie dokonywanym na swoich sąsiadach, których wygnano z ich ziemi i których de facto więzi się w największym getcie na świecie. Nic nie jest w stanie tej ewidencji zmienić, nawet gdy sojusznicy Izraela będą tę prawdę ignorowali czy traktowali ją jako niebyłą. Zniewoleni Palestyńczycy zostali tak upokorzeni, sponiewierani, zranieni, że swojej krzywdy nie zapomną nigdy i dopóki nie będą mieli swojego państwa i dopóki nie będą żyli godnie, nigdy Izraelczykom tego nie wybaczą – i będą z nimi walczyć, co wydaje się być jak najbardziej usprawiedliwione.
    A przecież nie da się zabić tych kilku milionów Palestyńczyków (choć, niestety, patrząc na „morale” Izraelczyków, ich bezlitosność i brak jakichkolwiek skrupułów czy ludzkich odruchów serca i miłosierdzia wobec swoich ofiar, jestem skłonny stwierdzić, że gdyby to tylko było możliwe, to eksterminowali by oni wszystkich Palestyńczyków, znajdując jakiś sposób na ostateczne rozwiązanie tej kwestii).

    Jak już kiedyś napisałem, to jest jakiś upiorny rechot historii, że jeden z najbardziej doświadczonych narodów świata, który przeżył nie tak dawno gehennę Holocaustu, stając na granicy zagłady, sam do zwalczania innej nacji zaczął stosować środki swoich niegdysiejszych oprawców. A rację istnienia swojego państwa oparł na militaryzmie i opresji wobec swoich sąsiadów.
    Nie wiem, czy będzie możliwe otrząśnięcie się z tej hańby.

  385. Cos dla fidelio; ktorego opinie podzielam w tym temacie.

    http://www.liveleak.com/view?i=736_1406597201

  386. Dzisiaj wiekszosc ludzi w ogole nie mysli,kieruje sie tylko sympatia
    lub antypatia.Wiec jakie ma to znaczenie jak bylo lub jak bedzie.

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/mh17-werdykt-prawdziwe-dowody-przykrywke-usa-kijow-nieudanej-falszywej-flagi-2014-07

  387. Dodam ze antpatjo sugeruja sie z natury ludzie zli. Z typowem zacienciem prawicowem .

  388. W tem tygodniu rozwinelem wontek izraelskiej .Nie stety bez wydzwieku.
    I bez ogrodek;

  389. LA,
    byłoby dobrze, gdybyś cytowane teksty chociaż częściowo tłumaczył – nie wszyscy znają angielski, a wielu zna słabo. Please 🙂

  390. Ted, a co tu można dźwiękać? Większość się zgadza, że to zbrodnia.

  391. Polityka krenci lody kosztem robotnikow i czytelnikow . A karawana jedzie dalej . I psy szczekajom .

  392. Ewa-Joanna,
    masz rację, to jest blog polsko-języczny i nie wszyscy mają obowiązek znać język angielski.
    Problem w tym, że zwykle nie mam czasu, by tłumaczyć w całości udostępniane przeze mnie cytaty i fragm. tekstów w j. angielskim (jak mniemam, większość Czytelników i komentatorów En passant język angielski zna).

    A artykuł z New Yorkera?
    Myślę, ze jego najważniejsza myśl zawarta jest w tym fragmencie:

    „To co się teraz dzieje w Palestynie, tak naprawdę nie ma nic wspólnego z Hamasem. Tu nie chodzi o rakiety. Tu nie chodzi o „ludzkie tarcze”, ani o terroryzm, ani o tunele. Tu chodzi o stałą kontrolę Izraela nad palestyńską ziemią i życiem Palestyńczyków.”
    („What is going on in Palestine today is not really about Hamas. It is not about rockets. It is not about “human shields” or terrorism or tunnels. It is about Israel’s permanent control over Palestinian land and Palestinian lives.”)

    Istotą konfliktu jest to, że państwo Izraelskie powstało na gwałcie, jaki zadano innej nacji. I to jest to przekleństwo, które zbiera żniwo przez cały czas – aż do dzisiaj – od ponad 70 lat istnienia Izraela.
    Zawsze miałem dobre zdanie o zdolnościach intelektualnych wielu przedstawicieli narodu żydowskiego. Teraz zaczynam wątpić w to, czy ten intelektualny potencjał przekłada się na mądrość.
    Niestety, to co widzę, opiera się na kłamstwie, nikczemności, bezlitości… i całkiem możliwe, że wkrótce ujawni się wszem i wobec głupota tej agresywnej, krwiożerczej polityki, jaką stosują obecnie przywódcy Izraela – popierani ponoć przez większość obywateli tego państwa. To jest jakieś szaleństwo. Oni myślą, że stosując terror, zapewnią sobie bezpieczeństwo. Nigdy w historii to się nie sprawdziło. To jest możliwe na moment, ale nie na dłuższą metę. I na tym moim zdaniem polega głupota tej polityki, która jest ponadto ewidentnie zbrodnicza.

  393. anumlik ,

    Powtarzanie tego co jakoby ktos komus powiedzial, ze znalazl gdzies i ma byc jakims argumentem (!?) pokazujacy…”zlozonosc konfliktu” to wlasnie izraelska propaganda.

    Oni zbombardowali szkole, ktora mialabyc wedlug miedzynarodowych ustalen miejscem bezpiecznego schronienia i zabili dzieci.

    Gadanie przy okazji O NUMERZE KOLNIERZYKA „TERRORYSTY”, KTOREGO KTOS PODOBNO WIDZIAL JAK PRZECHODZIL PO DRUGIEJ STRONIE ULICY to jest wlasnie metoda na propaganda Izraela.

  394. wiesiek59 i mag
    30 lipca o godz. 21:11

    Mój niechcący stający się ulubionym- Łukaszenka, został poproszony o pośrednictwo w rozmowach z OBWE przez Poroszczenkę…….
    ….”

    Swojego czasu (pare miesiecy temu) bronilem Bialorusi z jej wlasna droga rozwojowa – jak nie przymierzajac Czestochowy.
    Prawie zabito mnie lemingowatym rechotem.
    ….

    Jezeli czujesz, ze masz racje – nie przejmuj sie, ze psy szczekaja – karawana jedzie dalej.

    Cynamon,
    Uwazaj po pekniesz napompowany swoja kabotynska poza „intelektualisty”.

  395. Ofiary i straty band banderowskich w amerykańskiej wojnie na Ukrainie.
    http://www.globalresearch.ca/kiev-government-forces-and-national-guard-losses-in-donbass-heavy-casualties/5392259
    Można w tym zestawieniu dostrzec ponad setkę zabitych polskich najemników.

  396. LA – 31 lipca o godz. 5:35
    Istotą konfliktu jest to, że państwo Izraelskie powstało na gwałcie, jaki zadano innej nacji. I to jest to przekleństwo, które zbiera żniwo przez cały czas – aż do dzisiaj – od ponad 70 lat istnienia Izraela.
    Historia ludzkości jest historią wojen, grabieży, przesuwania granic, zdobywania i tracenia terenów a jednak ludzkość radzi sobie z tymi zaszłościami, raz lepiej, raz gorzej, ale na ogół sobie radzi.
    Już wspominałam, że tylko mieszkańcy wysp i półwyspów, jak to ktoś uzupełnił mają pewien komfort w tym względzie.
    Zwykle grabieże i zawłaszczenia mają jakiś wyższy cel – choćby pozyskanie terenów bogatych w złoża cennych surowców, żyzne gleby, dostęp do morza, szlaków komunikacyjnych, ośrodków przemysłowych – coś, co daje wymierny zysk. To można zrozumieć, takie rozwiązania bywają skuteczne i do zaakceptowania w jakimś bliższym lub dalszym wymiarze czasowym. Jednak konflikt izraelsko palestyński jest konfliktem z jakiejś ponurej sagi, czy innej opowieści niezwykłej. Wymyka się zdrowemu rozsądkowi. Jest konfliktem o kawałek jałowej pustyni, o piach i kamienie. To jest z założenia irracjonalne i dlatego będzie trwać wiecznie, bo to się skończyć nie może. Po prostu nie może, jak długo na świecie pozostanie choćby jeden Żyd i jeden Palestyńczyk.

    Życzę dalszej, owocnej wymiany poglądów, przypominając jednocześnie banalną myśl, którą już przypołał @cynamon29 a ja proponuję jako;
    HASŁO DNIA:
    Nie dyskutuj z głupcem.
    Ściągnie cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem.

    Wszystkim miłego dnia!

  397. USA oświadczyło, że Rosja ostrzeliwuje artylerią ze swego terytorium przez granicę pozycje wojsk ukraińskich na Ukrainie, wspierając w ten sposób separatystów .

  398. Rezerwat, getto, bantustan= Strefa Gazy……

  399. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Twelve days after the shoot-down of Malaysian Airlines Flight 17, your administration still has issued no coordinated intelligence assessment summarizing what evidence exists to determine who was responsible – much less to convincingly support repeated claims that the plane was downed by a Russian-supplied missile in the hands of Ukrainian separatists.
    Your administration has not provided any satellite imagery showing that the separatists had such weaponry ” …

    http://www.strategic-culture.org/news/2014/07/31/poroshenko-obama-sailing-in-same-boat.html

  400. >” Dlaczego nie lubimy Rumunów???? , a nie lubimy ich, ponieważ za mało o nich wiemy. Dla nas to nadal żebracy i Cyganie. Tymczasem „najmłodsi” członkowie Unii Europejskiej okazali się narodem bardzo pracowitym; miłym i dobrze zorganizowanym. We Włoszech coraz częściej wypierają nas z zawodów, w których do niedawna pracowali głównie Polacy i stali się największą oraz najbardziej wpływową wspólnotą emigracyjną we Włoszech. „>

  401. Kartka z podróży
    30 lipca o godz. 19:36

    W pełni podzielam Twoje obserwacje, iż najpewniej było to osobiste wyznanie człowieka, któremu po prostu ciążyła jego własna, rodzinna historia, wiedza o różnych złych zdarzeniach oraz przeczucie tego, co było lub niemal na pewno było (milczenie wujów).
    I jest to rzecz zawsze godna szacunku, z mocy zasady, o ile nie jest skażona próbą manipulowania czytelnikiem, lub zakłamywaniem siebie samego, by się w przestrzeni odbioru publicznego oczyścić za pomocą kłamstw, pomijania faktów, odwracania ich znaczenia. Co bardzo wielu ludzi czyni, pisząc jakieś listy, wyznania, książki, publikując artykuły, pamiętniki.
    Tu nie widzę takiego kombinowania, więc, podobnie jak Ty, odnoszę się do tego wyznania z uznaniem i poczuciem, że to szczere, osobiste i najwidoczniej w jego życiu – konieczne.
    Stanowi to też cenny, bo osobisty i szczery, obrazek, drobinkę, ale przez swoją autentyczność ważną, tego, co się między ludźmi i narodami działo i dzieje. Coś w rodzaju soczewkowego wejrzenia w głąb spraw.

    Ale jest jeszcze drugi aspekt, nieuchronnie związany z tym wyznaniem, z tą osobą i z tą publikacją. Skoro autor ma umiejętności publicystyczne, dziennikarskie, współpracował z polskimi pismami, tłumaczył – chce się zobaczyć to w świetle szerszym, zadając pytania i wnosząc do sprawy aspekty takie, jak podniosłem w mojej poprzedniej wypowiedzi.
    Bo sprawa jest, bez wątpienia, szersza i głębsza.
    Chciałoby się, by autor do niej się odniósł. Poniekąd powinien, biorąc pod uwagę jego biografię i zawodowe związki.
    Bez wątpienia jednak, ma także prawo ograniczyć się do tego, co powiedział. I już.

    W takiej sytuacji – ze względu na wagę – powinny się pokazać polskie artykuły i wypowiedzi na ten temat. Kontynuujące i poszerzające. Skoro widzisz, że ani w GW ani w Polityce nie ma żadnego nawiązania, to po pierwsze, niedobrze, a po drugie, wskazuje to na mój wniosek – Polska nie chce się wdawać w rozważanie o własnej, brzydkiej, opresyjnej i zbrodniczej roli wobec Ukrainy i Ukraińców. Politycznie jej się to nie kalkuluje, wręcz odwrotnie. I nie chce się rozliczyć z mitem Kresów, tak ponoć pięknym. Musiałaby rozdzielić czym to było – dla kogo mitycznie pięknym, dla kogo realnie koszmarnym.
    Gdyby to zrobiono, zobaczyliby Polacy, że byli mniej więcej kimś jak sądzą, że jest dziś Putin. A właściwie kimś znacznie gorszym.
    Przeczucie tego, każe natychmiast zablokować w sobie taką perspektywę.
    Kłania się przywołany tu Jung, kłania się Erich Fromm. Kłania się psychologia głębi.

  402. Nela
    Zgadzam się z tobą, że konflikt izraelsko-palestyński jest nierozwiązywalny, niezależnie od tego, jak mocno świat będzie potępiał każdą ze stron lub wspomagał jedną z nich.
    Co do nogi przecież jedni drugich nie wyrżną, bo rosną nowe pokolenia, które rozmnażają się w szybkim tempie (może jest mała przewaga demograficzna po stronie palestyńskiej).
    Taki stan może trwać w nieskończoność.
    Podobnie nie przewiduję, by Rosja kiedykolwiek zrezygnowała dobrowolnie ze swoich nawyków imperialnych. Putin chce „tylko” odzyskać pełną kontrole nad dawnym ZSRR, który poszerzył jeszcze zdobycze Rosji carskiej.
    Przecież Krym przez moment ukraiński, te wszystkie Azerbejdżany Tadżykistany, Armenie czy Gruzje to ich zdobycz, której Niedźwiedź nie wypuści z łap, bo niby dlaczego miałby to zrobić?
    Nie jest to sytuacja porównywalna z mocarstwowością USA.
    Stany to Stany, Amerykanie o najrozmaitszych korzeniach narodowościowych godzący się dobrowolnie na wspólną ojczyznę w ramach 49 Stanów, ale nie anektowanych na SWOICH terytoriach w drodze podbojów (oczywiście, pomijam wątek Indian u progu Ameryki).
    Czym innym jest też kontrolowanie sytuacji w różnych rejonach świata.
    Przecież gdyby nie przystąpienie USA do II światówki po stronie aliantów i nie dozbrojenie na maksa ZSRR, nie wiadomo jak potoczyłyby się losy świata. A w każdym razie wojna trwałaby jeszcze dłużej.
    Zelżenia upału we Wrocławiu, czyli jakiejś niegroźnej, acz sympatrycznej burzy z deszczem życzę.
    Sobie w Cyntrali też zresztą życzę.

  403. @@ wiesiek59, mag

    To bardzo interesujące, co robi w związku z Ukrainą – Łukaszenka. Możliwe, że jest to symptomatyczne, możliwe, że jest to cenna zaleta rodzaju rządów, jakie sprawuje i pozycji politycznej, jaką stara się mieć w rozpięciu między Rosją, Ukrainą a – uogólnionym – Zachodem.

    Mam cały czas silne wątpliwości, czy dzieje się to z autentyczną korzyścią dla jego narodu i perspektyw jego powodzenia w przyszłości. Mogą się tu czaić liczne zagrożenia, np co się stanie, jeśli Łukaszenka przestanie rządzić, czy Białorusini poradziliby sobie z dziką kapitalistyczną gospodarką, pełną demokracją i pełną Republiką itp.

    Ale nie można też nie doceniać, że Łukaszenka szuka dla Białorusi tej mitycznej, lub niemitycznej „trzeciej”, a może „czwartej” drogi.
    W społeczeństwie które najsilniej było zanurzone w Systemie, więc najmniej ma narzędzi do szybkiego pójścia drogą „Zachodu”, droga przejściowa, lub po prostu ich własna, czerpiąca w miarę mądrze z różnych źródeł,może być najlepsza, najbezpieczniejsza, najefektywniejsza.
    Jeszcze inną kwestią jest, czy Łukaszenka takiej drogi szuka, czy tylko tworzy pozory. Zapewne jedno i drugie, jednak wnioski jakie można z tego wyciągnąć są zawsze cenne.

    Spotkałem się z dosyć licznymi wypowiedziami młodych ludzi, studentów z Białorusi,którzy studiują w polskich uczelniach i tu mieszkają. Jest ich dosyć sporo. Usłyszałem taką wypowiedź: macie bardzo brzydkie miasta – chaos w planowaniu, wolnoamerykankę, dewastujecie przestrzenie publiczne,nie zakładacie parków, wszystko macie pooklejane agresywnymi reklamami, w architekturze nie ma harmonii ani ładu. Na Białorusi staramy się o to wszystko dbać. Nasze miasta są może nieco skromniejsze, ale czyste, zielone, dla wszystkich, uporządkowane.
    Albo: demonstrujecie swoją rzekomą wyższość, a ja widzę w tym niepewność siebie. Kiedy wam przedstawiam swoje racje i mówię o tym, co nie pasuje do waszych wyobrażeń o Białorusi, stajecie się agresywni.
    Sporo jest wypowiedzi zwyczajnie łagodnych na temat Białorusi, nawet jeśli krytycznych. Jakoś niespecjalnie się słyszy, że Białoruś to jeden wielki obóz koncentracyjny, jak chce tego duża część tzw.opinii w Polsce. Nie sądzę, że ci Białorusini co tak mówią, to jeden w drugiego, „agenci wpływu” Łukaszenki, lub biedacy szantażowani przez ichnie KGB pistoletami przyłożonymi do głowy członków rodziny, by białoruscy studenci w Polsce mówili to co Łukaszenka każe.
    Po prostu wszystko jest dużo bardziej zróżnicowane i złożone, niż propaganda w Polsce przedstawia.

  404. Tanaka
    No więc właśnie… Z Białorusią nie jest taka prosta sprawa.
    Ot, reżim Łukaszenki, kwitują niektórzy odruchowo, bo bat’ka przyspawał się do prezydentury. Dzieli i rządzi.
    Ale może wcale nie tak głupio, jak się nam z Warszawy wydaje?
    W każdym razie na pewno nie przechlapał czasu jak kolejni oligarchowie na Ukrainie, którzy doprowadzili kraj na skraj (rym przypadkowy) ruiny.
    Trochę jeździłam po Białorusi parę lat temu (trasa – Grodno, Nieśwież, Nowogródek, Mir, po drodze jezioro Świteź, tak to z Mickiewicza, Lida, Baranowicze) przez kilka dni. I byłam mile zaskoczona. Całkiem porządne drogi ( w porównaniu z Ukrainą – Europa!), dość schludnie, ludzie rozmowni, nie jacyś tam zastraszeni, sklepy nieźle zaopatrzone.
    Po przekroczeniu granicy z Litwą, bo wtedy byłam też w Wilnie i Kownie, różnicę było widać. Oczywiście na korzyść Litwy.
    Tyle że czułam się tak jako Polka gorzej niż na Białorusi.
    No, ale Litwini są zakręceni na naszym punkcie, żrą ich ciągle kompleksy wobec „polskich panów”.
    Nic tylko „siadwszy i płacz” , jak mawiał mój tata, wychowany na naszych dawnych Kresach w tamtych stronach właśnie.

  405. Tanaka
    31 lipca o godz. 11:07
    Łukaszenka, mimo że jest najbardziej wiarygodnym i stabilnym liderem europejskim nic nie jest w stanie zrobić. Ukraińcy także, tym bardziej w stanie narzuconego przez CIA reżimu faszystowskiego. Tam trwa amerykańska wojna z Rosją na zniszczenie. Chwilowo przyłączyły się do niej także marionetki europejskie. Nie ma żadnych widoków na jej zakończenie, do czasu aż reżim kijowski padnie z głodu i nędzy. Jeżeli wcześniej nie wybuchnie oczekiwana przez wielu III wojna. Tę narzuconą teraz wojnę wygra Rosja. USA przegrały z kretesem i z hańbą wszystkie swoje agresywne wojny, Rosja nie przegrała żadnej. Teraz ma przywódcę o nadspodziewanych zdolnościach i cieszącego się powszechnym poparciem. Szkoda , że my utoniemy w tym bagnie razem z wolnym zachodem. Nie uchronimy także naszych doskonałych jabłek, polskiego owocu z czasów Polski Ludowej. Radzę jednak poczytać Brzezińskiego, tam wszystko jest napisane jasno i prosto.

  406. Tanaka
    31 lipca o godz. 11:07

    Najprostszym mierzalnym czynnikiem, jest moim zdaniem bilans emigracji.
    Swego czasu znalazłem informację, że dla Białorusi jest dodatni.
    A skoro tak, jest to jeden z niewielu niezachodnich krajów mający siłę przyciągania imigrantów.
    Poziom życia, warunki i dostępność pracy, opieka socjalna i lekarska, szkolnictwo, ?
    Jakieś czynniki oddziaływują.

    Z Ukrainy wyjechało ponad pięć milionów ludzi od rozpadu ZSRR, z Polski podobna ilość.
    Gospodarskie podejście bat’ki okazało się niezłą strategią w tym kontekście.

  407. Tanaka

    Przejrzałem rano pod kawę czołowe portale i ani wzmianki o wczorajszym liscie Wołodymyra Pawliwa.

    I najpierw pomyślałem, że można wytłumaczyć milczenie tym, że to temat niewygodny w obliczu propagandy wojennej. Jak to mawiano za komuny „nie po lini i nie na bazie”. Gdzie tu rozliczać niewygodne epizody z historii skoro my z wraz z Ukraincami dzielnie bijemy jabłkami w Putina.

    Później, po namyśle doszedłem do wniosku, że nie ma co obciążać mediów za to zaniechanie. Media przecież też oddają społeczne nastroje wzmożenia patriotycznego, prężenia muskułów i jakiejś woli wojny, której najwyraźniej pragnie umęczona. Czy czas jest na trudne rozmowy historyków skoro ludzie w majakachi wcielają się w udręczonych powstańców, strzelają do wrogów seriami z komputerowych klawiatur?

    Myslę, że w tym społecznym amoku, haju, jakimś narkotycznym transie którego doświadczają krajanie temat ulozenia sobie stosunków z sąsiadmi zepchnieto na plan dalszy bo psuje bojowe samopoczucie. Jak słusznie zwróciłeś uwagę temat dawnych kresów mógłby spaprać ten euforyczny nastrój.

    Oczywiscie, że bolesne sprawy z przeszłości tkwią w społecznej materii jak zadry i wrócą z bólem. No ale dopiero wtedy gdy się ten kraj ocknie.

    Na razie jest faza wojennego odlotu i trzeba sie z tym pogodzić.

    Pozdrawiam

  408. Seks a powstanie warszawskie.

    Z recenzji filmu Jana Komasy „Miasto 44” zamieszczonej w „niezależna.pl”

    „Wyczekiwany film Jana Komasy zawodzi oczekiwania. Choć produkcja oddaje grozę czasu, to jednak ma wiele poważnych grzechów. Na czele z epizodem, w którym polski dowódca próbuje zgwałcić dziewczynę walczącą w powstaniu… Jest tu też wyuzdana scena erotyczna, która, co przyznają powstańcy, nie miała prawa się wydarzyć w tamtym czasie.”

    Zas GW dodaje: „Zwłaszcza młodzi widzowie byli rozczarowani hollywoodzkimi scenami pocałunków i seksu.”

    Powyższe oceny współgrają z wyrażanymi wcześniej przez wielu kombatantów i kombatanki np profesora Kieżuna opiniami, że powstańcy nie uprawiali seksu pozamałżeńskiego a i w tym przypadku nie dochodziło do aktów wyuzdania.

    Pzdro

  409. Wygląda na to, że seks budzi najsilniejsze emocje u widzów filmu Komasy.

    Tak w materialne „naTemat” powstańczy weterani wypowiadają się o scenie erotycznej:

    „Moi rozmówcy zżymają się też na myśl o zawartej w scenariuszu scenie seksu, rozgrywającej się na kilka godzin przed upadkiem Czerniakowa. – My myśleliśmy wtedy o przeżyciu, a nie o przeżyciach seksualnych – podkpiwają powstańcy.

    Edmund Baranowski wspomina też, gdy w czasie powstania siedział z kolegą w pokoju przy kawie zbożowej z trójką dziewcząt – sanitariuszką i dwiema łączniczkami. – O 22 wkracza do nas porucznik i mówi krótko: “Dziewczyny, jest godzina 10. Macie swój rejon, swoją kwaterę. Odmaszerować”. Nie było więc nawet okazji do jakiegoś niewłaściwego zachowania się – mówi.

    – Kiedy ten Czerniaków już się wali, kiedy po drugiej stronie ściany są Niemcy, a tutaj ta łączniczka zdzierająca z siebie to wszystko do naga… Bieliznę pokazuje… Trzy tygodnie byliśmy niegoleni, niedomyci i głodni. A oni w filmie oddają się temu gwałtownemu seksowi… Bzdura, po prostu bzdura – kwituje sprawę kolejny z weteranów.”

    Pozdrawiam

  410. Mniemanie
    MNIEMAM ZE JEDNAK KTOŚ ZNA PATAGOŃSKI – bo ja nie mam czasu i chęci tłumaczyć.
    Ja mniemam ze z takich blogów należy się wynosić.
    Niech autor pisze , potem przetłumaczy sobie a potem sam z soba przedyskutuje problem.
    Jest jeszcze parę blogów polskojęzycznych – więc póki co można z nich korzystać .
    A po nas ??? choćby potop
    uklony

  411. Nela: Zwykle grabieże i zawłaszczenia mają jakiś wyższy cel – choćby pozyskanie terenów bogatych w złoża cennych surowców, żyzne gleby, dostęp do morza, szlaków komunikacyjnych, ośrodków przemysłowych – coś, co daje wymierny zysk. To można zrozumieć, takie rozwiązania bywają skuteczne i do zaakceptowania w jakimś bliższym lub dalszym wymiarze czasowym.

    Świetne podsumowanie zachowania i etyki złodziejskiej cywilizacji.

  412. Niemcy Hitlerowskie też grabiły i zawłaszczały – i to miało jakiś „wyższy cel”: „choćby pozyskanie terenów bogatych w złoża cennych surowców, żyzne gleby, dostęp do morza, szlaków komunikacyjnych, ośrodków przemysłowych – coś, co daje wymierny zysk. To można zrozumieć, takie rozwiązania bywają skuteczne i do zaakceptowania w jakimś bliższym lub dalszym wymiarze czasowym.”

    Złodziejski i zaborczy kolonializm też miał jakiś „wyższy cel”: „choćby pozyskanie terenów bogatych w złoża cennych surowców, żyzne gleby, dostęp do morza, szlaków komunikacyjnych, ośrodków przemysłowych – coś, co daje wymierny zysk. To można zrozumieć, takie rozwiązania bywają skuteczne i do zaakceptowania w jakimś bliższym lub dalszym wymiarze czasowym.”

    Rozumiem, że to jest „do zaakceptowania” przez p. Nelę – cóż, taki wyznaje system etyczny, (w którym grabieże i zawłaszczenia „mają jakiś wyższy cel”, więc można je akceptować i usprawiedliwiać).

  413. „Co jest najśmie­szniej­sze w ludziach? Zaw­sze myślą na od­wrót: spie­szy im się do do­rosłości, a po­tem wzdychają za ut­ra­conym dzieciństwem. Tracą zdro­wie by zdo­być pieniądze, po­tem tracą pieniądze by odzys­kać zdro­wie. […] Żyją jak­by nig­dy nie mieli um­rzeć, a umierają, jak­by nig­dy nie żyli. „-……………. Paulo Coelho

  414. mag
    31 lipca o godz. 11:34

    Mój komentarz
    Z licznych relacji świadków wynika, że na Białorusi jest większy porządek jak na Ukrainie (o wiele) oraz dużo większy niż w powojennej Białorusi – Republice ZSRR.
    Białoruś, jak przeczytałem w jakimś opracowaniu, zyskuje tożsamość w miastach.

    A propos tożsamości, to Białorusini podobnie jak Polacy Ukraińcy, Rosjanie, itd. są niesłychanie wrażliwi na jakiekolwiek uwagi, co do ich poczynań, które uważają za sukces. Tutaj, jeśli się spotkają dwie nacje, to zaraz powstaje kłótnia kończąca się najczęściej obrazą (z obu stron oczywiście).

    Jeśli chodzi o miasta i planowanie przestrzenne, to można przytaknąć Białorusinom oglądającym polski krajobraz, że w Polsce planowanie przestrzenne, to sprawa, którą przy podejmowaniu zabudowy jakiegokolwiek obszaru władze zajmują się w ostatniej kolejności.
    W Białorusi planowanie przestrzenne ma wymiar państwowy i jest dość surowo egzekwowane, jak widać w naturze, gdy się odwiedza ten kraj.

    Różnica pomiędzy miastami Białorusi i Polski jest taka, że góruje w temacie planowania przestrzennego Mińsk, który jest w zasadzie miastem planowanym na ugorze – wiele przestrzeni, monumentalne (starające się być monumentalnymi) budowle, monumentalne założenia urbanistyczne, drogowe, itd., przestrzeń i rozmach.

    Miast podobnych do polskich pod względem układu urbanistycznego, obecności starej zabudowy, itd. w Białorusi prawie nie ma. Białorusini w związku z tym mają inny smak, inne kanony estetyczne noszą w sobie.
    Pzdr, TJ

  415. Jak rzekł pewien poeta: „Żaden człowiek nie jest samoistną wyspą”. „Aby podjąć Dobrą Walkę, potrzebujemy przyjaciół, a kiedy ci są daleko, naszą najpotężniejszą bronią musimy uczynić samotność. Wszystko dookoła musi nam pomagać w pokonywaniu odległości dzielącej nas od celu. Wszystko musi być osobistą manifestacją woli zwycięstwa w Dobrej Walce. W przeciwnym razie, jeśli nie rozumiemy, że potrzebni są nam wszyscy i wszystko, jesteśmy tylko pełnymi arogancji wojownikami. I ta arogancja w końcu nas zniszczy, bo zbytnia pewność siebie sprawia, że nie dostrzegamy zasadzek na polu bitwy”.
    Pielgrzym Paulo Coelho

  416. wiesiek59
    31 lipca o godz. 9:27
    Rezerwat, getto, bantustan= Strefa Gazy……

    Wiesiek – bredzisz. Weź zimna kąpiel.

  417. LA
    31 lipca o godz. 13:17

    Przykładowo, koszt wydobycia libijskiej ropy to od 1-7$.
    Jaki jest podział zysków obecnie, nie wiadomo.
    Za Kadafiego co najmniej połowa zostawała w kraju.

    Ale co jest znamienne, to fakt, że koncesje na wydobycie mają obecnie firmy francuskie i włoskie.
    Wojenka sie opłaciła?

    Albo spłaci się- takie były założenia, trudno obecnie wykonalne ze względu na walki tubylców o kontrolę nad polami naftowymi.

  418. @ Kartka z podróży, 31 lipca o godz. 12:47

    No, ale w filmie Komasy nie chodzi o prawdę historyczną, lecz ideologiczną. Słowem: chodzi o to, by pokazać, że powstańczy model patriotyzmu był i ciągle jest seksi. Stąd m.in. scena erotyczna. Ona konserwuje banalne, „republikańskie” wrażenie o tzw. pięknej śmierci za ojczyznę. – „Tacy młodzi, bojowi i piękni, tak pięknie się kochali i walczyli, tak słodko umierali” – o utrwalenie tego propagandowego banału w wyobraźni ogółu toczy się gra. A Komasa w tym wszystkim to tylko chałturnik; usłużny dostawca towaru zamówionego przez władzę.

  419. TJ
    Czuję, że czujesz bluesa z tą Białorusią.
    Ale co do architektury niekoniecznie masz rację.
    W Mińsku nie byłam, więc się nie wypowiadam. Grodno, Nowogródek, Lida jednak zachowały pewien sznyt architektoniczny przedwojenny, bo nie zostały zniszczone podczas ostatniej światówki tak, jak Baranowicze.
    Swoja drogą nie dotarłam i nie wiem, czy się zachowała, do najnowocześniejszej rozgłośni radiowej w Polsce sprzed września 1939, oddanej do użytku tuż przed wojną (znam tylko zdjęcia budynku i supernowoczesnych na owe czasy wnętrz studyjnych, wyszukane w googlach.
    Ja mam w ogóle sentyment do tamtych stron z racji korzeni po mieczu, ale wszystkie przodki się stamtąd po wojnie repatriowały, o ile przeżyły deportacje sowieckie z 1940-41.
    Mam tylko jakichś kuzynów w Kownie, ale to nic nadzwyczajnego, bo polskie rodziny stamtąd, czy to w miastach, majątkach, zaściankach, czy po wsiach jako chłopstwo zwykłe żyjące tam od pokoleń, Białoruś i Litwę traktowały poniekąd za jedno, jakiś jednak wzajemnie się przenikający organizm wespół z polskim, żydowskim, tatarskim żywiołem.
    Przecież sam Mickiewiczius , urodzony w Nowogródku na Białorusi inwokował w „Panu Tadeuszu” – Litwo, ojczyzno moja.

  420. @ Kartka z podróży, 31 lipca o godz. 12:47

    Więc tu jest ciekawy rozdźwięk. Pruderia charakterystyczna dla prawicy sprawia, że prawicowcy nie dostrzegają, iż erotyczny aspekt powstania intensyfikowałby jego hollywoodzki wymiar, a co za tym idzie – pomagałby w eksporcie powstańczej mitologii na Zachód.

    Nie widziałem samego filmu, jednak oceniając go na podstawie trailera (nie wiedzieć czemu okraszonego Laną Del Rey), mam wrażenie, że to po prostu „Czas honoru” w wersji kinowej. Czyli typowy nacjonalistyczny produkcyjniak. Komasa wykonuje dzisiaj robotę Poręby – tyle że a rebours.

  421. @ Kartka z podróży

    Errata do mojego komentarza z 31 lipca o godz. 14:18. Chodzi nie o „wrażenie”, lecz o WYOBRAŻENIE tzw. pięknej śmierci.

  422. Kolejny wygibus zwariowanego systemu WordPress .
    Wczorej o godz. 23:56 umiescilem na blogu moja odpowiedz do
    @fidelio z godz. 23:51 ,
    Byly to ( i nadal sa ) doslownie cztery slowa , tu je zacytuje w 100% :

    ” Zdrowia zycze …

    Bez odbioru. ”

    Jest godz. 14:26 dzien pozniej i cztery cale , niewinne slowa
    czekaja z niewiadomych powodow na moderacje .
    Jedyne moje ” przewinienie ” to wpisanie w rubryke Email , mojego
    nowego adresu mailowego .
    Ale to nie powinno byc karalne ?
    Chyba ze w zwariowanym swiecie WordPress .

    Pozdrowionka.

  423. Kartka z podróży
    31 lipca o godz. 11:59

    Uważam, że media należy jak najbardziej zdecydowanie obciążać za zaniechania, za przemilczania i za tworzenie fałszywego wizerunku rzeczywistości. media mają obowiązek publiczny, ale większość z nich go nie wykonuje, zastępując go interesem politycznym i spodziewanym zyskiem finansowym.
    Ale to szersza sprawa niż ten szczegółowy temat.
    W nim jednak tkwi to samo.
    Media nie tyle odzwierciedlają nastroje, ale je kreują. W przypadku najłagodnieszym – współkreują. Jak już to zrobią, to wołają: ludzie tego chcą!
    Najbardziej szmatławe szmatławce są mistrzami świata w takiej strategii. W wersji sensacyjno-komicznej, ale opartej na rzeczywistości, jest to pokazane w którymś z Bondów:magnat medialny wywołuje konflikt międzynarodowy za pomocą oszustwa, a później z udawanym bólem na obliczu relacjonuje, jak strony do siebie strzelają. Zerka przy tym dyskretnie na sąsiedni monitor pokazujący jak rosną jego zyski.
    Media, zasadniczo, w ogóle nie zajmują się wieloma kluczowymi aspektami sytuacji na Ukrainie.

    Media kombinują jak się tylko da w sprawie opinii Polaków o PRL-u. Jednak żyją miliony, które tamten czas znają z autopsji, więc nie jest ich łatwo oszukać. Dlatego też ciągle ok 45% Polaków uważa, że PRL miał więcej zalet niż wad. Co wiele mediów bardzo niechętnie pokazuje. Nie „oddają społecznych nastrojów”, ale usiłują je przemilczeć, czyli zakłamać.

    Podobnie jest choćby ze sprawą Kościoła w Polsce. Bardzo wiele jest wiadome, ludzie mają to w życiorysach, więc mogą łatwiej wygłaszać, a co najmniej posiadać rzeczywiście własne zdanie. Mimo, że Kościół robi co może, „z boską pomocą”, by kłamać w każdej swojej sprawie. Z wielką pomocą mediów, które, niestety „nie odzwierciedlają”.

    W sprawie Ukrainy niemal żaden Polak nie ma najmniejszego pojęcia o złożoności sytuacji i o szczegółach, nie zna tego z autopsji. Więc niemal nikt nie ma własnego, dobrze ugruntowanego, opartego na wiedzy, starannym przemyśleniu i popartego osobistym doświadczeniem zdania. Jest zdany na to, co mu media w głowę wcisną.

    Czy wiedzą Polacy np. to, że Ukraina jest niezwykle silnie uzależniona od eksportu do Rosji (25% całego eksportu Ukrainy)? A eksportuje głównie produkty, które Rosja może łatwo zastąpić innymi i kupowanymi od innych, lub własnymi. Czy wiedzą, że ponad 30% całego importu Ukrainy to produkty z Rosji, których nie ma jak zastąpić innymi sposobami?
    Czy Polacy wiedzą, że Ukraina ma 1,5 raza większy deficyt handlowy z Rosją niż z całą resztą świata?
    A wiedzą może, że Ukraina ma ponad 100 mld EURO długów międzynarodowych?
    Czy Polacy wiedzą, że Ukraina sprzedaje na rynki inne niż rosyjski także niemal wyłącznie produkty proste, łatwo zastępowalne i mało konkurencyjne czymkolwiek innym poza ceną?

    Załóżmy, że „zbrodniarz Putin” zostanie zabity. Albo zmuszony do rejterady w niesławie. Odetnie się więc od Ukrainy. Ukraina natychmiast upadnie. Chyba, że tzw Zachód weźmie 45 milionów Ukraińców na utrzymanie, z jednej strony kupując od nich to, czego nie potrzebuje, a z drugiej – pompując miliardy EURO każdego miesiąca i równocześnie darowując 100 miliardów EURO długów.
    Nawet gdyby Zachód pompował co miesiąc kilkanaście miliardów EURO – komu je będzie pompował? Oligarchom przecież, nie zwykłym Ukraińcom.
    Zachód, czyli także Polska. Polska już powinna otwierać portfele, każdy Powinien już odkładać kolejne tysiące złotych, dla ratowania Ukrainy przed „mordercą Putinem”.
    Zachodni podatnik nie jest szaleńcem, na to nie pozwoli. Polski podatnik się w ogóle nad tym nie zastanawia. Nie ma pojęcia o konsekwencjach tego, czego chce, lub mu się wydaje, że chce. „Chce” bo mu media mówią, że chce. Ale nie media zapłacą, tylko podatnik. Media natomiast zrelacjonują kryzys w kieszeni i mózgu podatnika z wielką ochotą.

    Media, zwłaszcza polskie, w ogóle nie zająkną się o tym, że pewnego dnia o poranku miliony Rosjan obudziło się w zupełnie innym państwie. Nikt ich nie pytał o to, gdzie i jak chcą żyć. Ale dzisiaj słyszą, że muszą żyć w Ukrainie, bo tak i już. A jak im się nie podoba, niech sper.alają.
    Nie, oni chcą żyć tam, gdzie żyli, gdzie ich miasta, wsie, szkoły i groby rodzinne. Co nie znaczy, że ma to być Ukraina.

    Więc w tym kontekście jak najzasadniejsze są pretensje o to, że polskie media w ogóle nie zauważają głosu Wołodymyra Pawliwa. Oczywiście – jego głos jest partykularny i drobny. Ale na przykładzie tego głosu chodzi o pokazywanie całej złożoności sytuacji i wszelkich konsekwencji z niej wynikających, by Polak choć z grubsza pojmował w jakiej sprawie zabiera głos, w jakiej sprawie coś mu się zdaje, lub nie zdaje, chce tego czy tamtego. Żeby nie zrobił krzywdy ani sobie, ani własnym dzieciom – w pierwszej mierze, a relacjom Polski-Ukrainy-Rosji-Unii, w kolejnej.

    To jest polska choroba psychiczna – zawzięte dążenie do eskalacji zamieniającej się w wybuch i klęskę, by potem drzeć szaty, chodzić po ruinach i cmentarzach oraz żebrać o uznanie dla własnej głupoty.

    Czesi są z jakiejś innej planety. Skromniejszej i mądrzejszej.

  424. Teodor Parnicki
    Nie wiem, czy erotyzm w filmie Komasy jest wydumany i epatujący, czy nie, bo filmu nie oglądałam.
    Ale znam relacje bliskich mi osób z pokolenia moich rodziców, niepruderyjnych i niezakłamanych, którzy zapytowywani o ich życie seksualne jako „młodych patriotów” za okupacji i w czasie PW, przyznawali że kochali się chętnie, bo nikt nie znał dnia ani godziny.
    W czasie samego powstania nie było może na to czasu (że powiem brutalnie i cynicznie), ale na przykład w Warszawie przez całą okupację były popularne tzw. nocniki, czyli całonocne imprezki, podlewane ostro bimbrem i skutkujące nierzadko seksem, z uwagi na godzinę policyjną. Towarzystwo zostawało po prostu do rana. I się bawiło na różny sposób. Na zasadzie – póki żyjemy.
    Pisał o tym np. w swoich „Memuarach” Jeremi Przybora.

  425. Dla tych co to uwielbiaja rozpisywac sie o wojnach wszelakiej masci .
    Dobra wiadomosc dla Was .
    Jak podal CNN , w wieku 93 lat zmarl Hiroshima – Navigator
    bombowca ” Enola Gay ” , ktory to bombowiec ( nie navigator )
    zrzucil przed prawie 69 laty , bombe atomowa na Hiroshime .
    Staruszek zwal sie Theodore Van Kirk , umarl w swoim domu
    w Stone Mountain , Georgia .

    Kto sie ucieszy , to dobrze .
    Kto sie nie ucieszy , tez dobrze .

    Pozdrowionka.

  426. TEODOR PARNICKI

    Zgadzam się, że współczesne polskie kino z nurtu tzw „narracji narodowej” utrzymane jest w poetyce dzieł Bohdana Poręby. Czyli jak to określam „realizmu narodowego” bedącego z kolei kontynuacją nieco wczesniejszego „realizmu socjalistycznego.

    Kiedyś tu pisałem zresztą o inspiracji młodych, narodowych rezyserów np „Mlodą Gwardią” Aleksandra Aleksandrowicza Fadiejewa.

    Co prawda nie oglądałem filmu Komasy ale trailer nie pozostawia złudzeń co do tego, że głęboko pod warstwą batalistycznych tricków snuje się smuta patriotyczna.
    „Czasu honoru” też nie ogladam ale kilka przypadkowych kadrów, które wpadły mi w oko jasno świadczy o inspiracji autorów serialu twórczością Bohdana Poręby (Hubal, Gniewko syn rybaka, Polonia cośtam …)

    Jeszcze wracjąc do seksu powstanczego. To też nie od dziś budzi emocje.
    Pamietam, że gdy w latach 70 ubiegłego wieku telewizja emitowała „Kanał” Wajdy zaproszono przed projekcją do studia pułkownika Załuskiego, który mial wygłosić wprowadzenie i słynną kombatantke powstańczą panią Chojecką, która miała się podzielić z widzami wspomnieniami.
    I ku memu zdziwieniu (miałem już za sobą pierwsze doświadczenia seksualne) Cholecka bardzo emocjonalnie zaprotestowała przeciwko filmowym scenom w których łaczniczki przesypiają się ze swymi dowódcami. Załuski usiłował to tłumaczyć koniecznością rozladowania przez seks napięcia powstańczego ale pani Chojecka tej argumentacji nie przyjmowała twierdząc iż Wajda złośliwie usiłował kombatantki i kombatantów pozbawić moralnych walorów. Jakby zbeszcześcić obrzydliwością seksu ich dobre imię.

    Jak widać walka o cnotę uczestników zrywu powstańczego trwa do tej pory.

    Pozdrawiam

  427. Bzykanie a Sprawa Polska…….

    Bez tego nie byłoby Polaków.
    Zamiast zniechęcać, powinno się zachęcać.
    Przecież to czyn jak najbardziej PATRIOTYCZNY.

    Narracja o powstaniu powinna być czysta, niczym niezmącona, wzniosła, szlachetna.
    Zamiast o dupie, powstańcy powinni myśleć jedynie o SPRAWIE.
    Tyle, że co dwudziestolatki z rocznika Kolumba miały robić w antraktach?
    Wojna to czekanie, a nie ciągłe strzelanie.
    Zresztą czym?
    Broni i amunicji nie było…..

  428. @ NELA, 31 lipca o godz. 9:06
    Z panem @LA – gdy się wchodzi w słowne konfidencje – należy uważać na każde słowo, gdyż każdy skrót myślowy natychmiast wywołuje u niego rezonans etyczny, graniczący z podnieceniem. Czy gdybyś napisała:
    Zwykle grabieże i zawłaszczenia mają jakiś cel – choćby pozyskanie terenów bogatych w złoża cennych surowców, żyzne gleby, dostęp do morza, szlaków komunikacyjnych, ośrodków przemysłowych – coś, co daje wymierny zysk. To można zrozumieć. Takie rozwiązania bywają skuteczne i są akceptowane w jakimś bliższym lub dalszym wymiarze czasowym
    – także by Ci wytknął że obrzydliwy system etyczny wyznajesz? Ot, zagwozdka.

    W rozmowie z panem @LA – jak widzę – nie wolno używać sformułowania to można zrozumieć.

  429. @ mag, 31 lipca o godz. 14:37

    Ja w tym kontekście poleciłbym naszej „patriotycznej” i wielce pruderyjnej prawicy np. fraszki Borowskiego, który w powszechnej świadomości funkcjonuje jak cyniczny spec od zimnej i brutalnej prozy obozowej, a przecież – zanim trafił od obozu – bywał także nader frywolnym poetą, działającym w grupie tzw. esencjastów. Było to środowisko opozycyjne wobec prawicowej grupy „Sztuka i Naród”. Dokumentem frywolnych doświadczeń okupacyjnych jest cykl poetycki „Noce esencjalne”. Ważną rolę odgrywa w nim manifest pt. „Hymn esencjastów”:

    „my jesteśmy esencjaści
    dadaiści – pederaści
    ooooo! ooo!

    my robimy to co trzeba
    ale nigdy tam gdzie trzeba
    ooo! ooo!

    w kabaretach w gabinetach
    my leżymy na kobietach
    ooo! ooo!”

    Takie to, proszę państwa, bezeceństwa wyprawiała patriotyczna młodzież w okupowanej Warszawie w roku 1943. A wiele z tych bezeceństw dedykowano pamięci Boya – tak, jak np. poniższą „Fraszkę epiczną”, która znakomicie oddaje klimat tamtej epoki:

    „Piszesz o wojnie, boś poeta,
    że to tak ładnie: bomby, dymy,
    aż nagle ci pomiędzy rymy
    wplącze się taki rym: Kobieta.

    I wtedy żeby durniu skonał,
    i wtedy nie ma już harmonii,
    i wtedy pomyśl, Tadeuszku,
    że oni nie tak, jak ty, w łóżku
    z Reginą czułe mają noce,
    noce niespane na pieszczotach,
    że oni w polu lub w baraku
    jakże z wiadomych cierpią braków
    i nie dziewczyną, lecz, o męko!
    spuszczają sobie żądze ręką…”

    Na pohybel bigotom!

  430. ” Szkoda , że my utoniemy w tym bagnie razem z wolnym zachodem. Nie uchronimy także naszych doskonałych jabłek, polskiego owocu z czasów Polski Ludowej.”
    Szkoda , że my utoniemy w tym bagnie ?
    Albo rybka albo pipka . Nareszcie przeciez spelnil by sie sen zloty i mozna by umrzec salutujac Putinowi na scianie . I ten ostatni kes pomarszczonego niczym mozg bezkompromisowego i blyskotliwego krakowskiego intelektualisty , jabluszka (gdyby jakims cudem nie zgnilo)

  431. @ Kartka z podróży, 31 lipca o godz. 14:55

    No tak. Komuna – zwłaszcza ta moczarowska – bywała bardzo pruderyjna. Dziś mamy moczarowski katolicyzm – też obsesyjnie pruderyjny. Stąd siłą rzeczy przypomina nam się Poręba…

  432. Ewa-Joanna; 4:23.

    Rozmawiasz z tym drugim Ted’em, czyli z oglupialym Faliczem.
    Moje zdanie na temat Israela jest zupelnie inne.
    Ja wcale nie uwazam ze to jest zbrodnia,bedac ciagle dreczonym
    i zycie w ciaglym zagrozeniu powoduje ze komus w koncu puszczaja
    nerwy i wtedy jest jak jest.
    A to ze gina dzieci – to niech je wysla swoimi tunelami do Egiptu
    a nie wystawiaja jako zywe tarcze, normalni ludzie tak nie postepuja.
    Muzulmanie dziela ludzi tylko na dwie kategorje,przyjaciol i wrogow
    cos takiego jak obojetnosc czy tolerancia unich nie wystepuje.
    Wiec skoro Israel w swiecie arabskim nie bedzie nigdy przyjacielem
    tylko wrogiem wiec chca go zniszczyc.
    Jedno jest pewne Zydy na ksiezyc sie nie wyprowadza,skoro mur
    ktory wybudowali nie zdaje egzaminu to musza oczyscic przedpole
    aby na jakis czas moc spokojnie sie wyspac.
    W dalszej perspektywie jedna z nacji musi poprostu wyginac
    inaczej sie nieda.
    Ps.
    Falicz juz po raz drugi mnie prowokowal aby poznac moje zdanie
    na ten temat,teraz chyba go juz zadowolilem,reszte niech mu
    wytlumaczy ET; bo mi sie nie chce poprostu tego robic.

  433. Kartka z podróży
    31 lipca o godz. 12:47
    a tutaj ta łączniczka zdzierająca z siebie to wszystko do naga…
    ……………………………………………………………………………………………..
    Filmu nie oglądałem , nie wiem czy zdobędę się na to ,ale opisywana scena mnie nie dziwi. Scena w filmie polskim , tym prezentowanym od kilkunastu lat. Wiele scen rozbieranych pokazywanych jest bez sensu czyli jakoby wynikających z wcześniejszcyh sytuacji. Znałem osoę, która komentowała takie zdarzenia:”pokazuje…. … do następnego flimu”.

  434. @ mag, 31 lipca o godz. 14:37

    Co ciekawe, nawet obozowe doświadczenia nie zamordowały w Borowskim bezpruderyjnej frywolności. W „reportażu poetyckim” zatytułowanym „Koniec wojny” – a pisanym 1 maja 1945, czyli tuż po wyzwoleniu przez Amerykanów obozu Dachau-Allach – Borowski umieścił np. fraszkę opisującym zabawę więźniów w noc wyzwolenia. Fraszka nosi tytuł „Sodomiczny wieczór” i leci tak:

    „Po namiotach, po waschraumach,
    po luftraumach, krankenbaumach,
    po szulerniach i fryzjerniach,
    po cholerniach i kamerniach,
    w bloku, w trawie i pod węgłem
    gzi się Francuz, gzi się Węgier,
    gzi się Polak z Polką w dziurze,
    gzi się z Niemką żołnierz Murzyn,
    gzi się ksiądz wśród grona kokot,
    gdzi się w kącie pan adwokat,
    gdzi się Żyd i oczywista
    gzi się solo pan artysta,
    to jest tenor onanista –
    obie płcie i wszystkie nacje.
    „Wyzwolenie!” Mają rację.

  435. Tanaka

    Gdy patrzę z rana na portlae informacyjne to się czuję jak taki stary falochron o który tłuką spienione propagandowe fale. I trwam w tym sztormie, nad głową mi się bałwany przelewają … . Kulę się pod tą nawałą, skrecam fajkę, potem ją palę, chlipię kawę i czasem się zastanawiam czy to ja oszalałem czy to świat oszalał.

    Samotność starego falochrona … .

    Pozdrawiam

  436. Teodor Parnicki
    Jak to leciało u Marat Sade’a?
    „Rewolucja nie ma racji, bez powszechnej kopulacji.”
    Także samo podczas każdej wojny.
    Inaczej gatunek ludzki by wyginął.

  437. Z tego co wiem nie naukowego opracowania o zyciu seksualnym Polaków w okresach walk wyzwoleńczych.

    Aż się prosi by strażnik tradycji wyzwoleńczej czyli IPN pokusił się o taką publikację. Na przykład pozycja pod tytułem „Martyrologiczny seks polski w okresie okupacji i Powstania Warszawskiego” ubogaciłaby by niewątpliwie pamięć narodową.

    Pozdrawiam

  438. Kartka z podróży
    31 lipca o godz. 11:59
    Mój komentarz
    Kartko, podgrzewasz nastroje, których nie ma.

    a) Ironizujesz – „my z wraz z Ukraińcami dzielnie bijemy jabłkami w Putina.”
    b) Suponujesz męczeńskie nastroje – „Media przecież też oddają społeczne nastroje wzmożenia patriotycznego, prężenia muskułów i jakiejś woli wojny, której najwyraźniej pragnie umęczona.”

    c) Diagnozujesz psychozę społeczną:
    „Myślę, że w tym społecznym amoku, haju, jakimś narkotycznym transie którego doświadczają krajanie temat ulozenia sobie stosunków z sąsiadmi zepchnieto na plan dalszy bo psuje bojowe samopoczucie. Jak słusznie zwróciłeś uwagę temat dawnych kresów mógłby spaprać ten euforyczny nastrój.”
    „Na razie jest faza wojennego odlotu i trzeba sie z tym pogodzić. ”

    Kartko, jakie „wojenne odloty”, czy „społeczny amok”? Ty chyba nie wychodzisz z domu (przepraszam za skrajność).

    Wsłuchuję się w rozmowy ludzi z ulicy, w urzędach, na zgromadzeniach, itd., słucham mediów, przelatuję po UKFie i kanałach TV. Nie odnajduję nigdzie psychozy, amoku, czy odlotu. Wiadomości z Ukrainy są stosunkowo rzadkie, jak na skalę tamtejszych wydarzeń, konkretnie redagowane, bez jakiegoś triumfalizmu, czy żalu po Kresach, czy nienawiści do jabłkowego smoka.

    A propos dmuchania w embargo polskich jabłek i rozpaczania blogowiczów nad stratami, krzywdą, jaka dosięgnie nie tylko sadowników.
    Jasne, że straty będą. Rosja szykuje następne żywnościowe embarga, dla innych krajów UE. Maszynka Sielchoznadzoru jest gotowa do akcji w każdym momencie. Była stosowana od szeregu lat i zdała egzamin w Rosji jako broń ekonomiczna.

    Inna sprawa. Gdy czytam histeryzujące wypowiedzi niektórych blogowiczów o wojnie Rosyjsko-Ukraińskiej (od początku do końca prowadzonej na terenie Ukrainy) i faszystowskich wojskach Ukrainy, puczystowsko-faszytowskim rządzie, itd., to wpadam w amok i odlot. Nasłuchuję czy już nie łomoczą do drzwi kolbami goście, którzy wypowiedzą urzędową formułkę – pozwólcie obywatelu z nami, dowiecie się wszystkiego na miejscu.
    Pzdr, TJ

  439. Zezem

    Krajanie mają problem z wyrażaniem swej seksualności.
    Odzwierciedleniem tego problemu są sceny erotyczne w polskich filmach – najczęsciej ni przypiął ni przyłatał. Rezyserzy nie wiedzą jak ten seks rozgryźć a aktorzy nie wiedzą jak go zagrać.

    Bije z tych scen nuda albo zmeczenie.
    Taka karma.

    Francuzi np nie mają z tym problemów.

    Pozdrawiam

  440. @ Kartka z podróży, 31 lipca o godz. 15:15
    Naści limeryka, Karteczko;-)))

    Falochron, nick – Kartka z podróży
    Na bloga facecje się wkurzył.
    Kręci skręta,
    Świat go pęta,
    I zwykła samotność już nuży.

  441. @ mag, 31 lipca o godz. 15:22

    Skorośmy przy Markizie, to warto wrócić do tematu głównego – konkordatu oraz kościoła – i przypomnieć Polakom to, co Markiz zalecał Francuzom w klasycznej odezwie „Francuzi, jeszcze jeden wysiłek, jeżeli chcecie stać się republikanami”:

    „Cóż wam oferuje ta głupia religia?” – pieklił się Boski przeciwko chrześcijaństwu. „Czyż pospolity szalbierz z Nazaretu obudził w was kiedykolwiek jaką wielką myśl? Czyż jego brudna i obrzydliwa matka, wyuzdana Marian natchnęła was kiedykolwiek jaką cnotą?” (D.A.F. de Sade, „Pisma polityczne”, Warszawa 1997, s. 204)

    „Tak, obywatele, religia jest nie do pogodzenia z ustrojem wolności, czujecie to tak samo jak ja. Nigdy wolny człowiek nie pochyli głowy przed bogami chrześcijaństwa; nigdy jego dogmaty, rytuały, tajemnice, moralność nie będą mogły odpowiadać republikaninowi. Jeszcze jeden wysiłek; skoro trudzicie się nad wykorzenieniem wszelkich przesądów, nie pozwólcie przetrwać żadnemu, jeden wystarczy, by powróciły wszystkie.” (ibid., s. 205)

    To wezwanie brzmi dość odświeżająco w dzisiejszej, skisłej polsce. A zatem – Polacy, zdobądźcie się na wysiłek (i przynajmniej wyrzućcie do zsypu konkordat)!

  442. TJ

    Ale od rana piszę o mediach, o obrazie świata który przekazują a nie o realu.

    Jasne, że krajanie wykazują podziwu godną odpornośc na ten przekaz i czekają na efekty jazgotu.

    Możemy się na razie propagandowo bawić w jedzenie jabłek przeciw Putinowi tak jak kilka miesięcy temu bawiliśmy się w jedzenie bananów przeciwko rasizmowi.

    Ale zabawa się skończy gdy zaczną się chłopskie blokady dróg. I gdy podrożeje energia. Wtedy nastąpi przełożenie treści przekazu na polityczne realia.

    Natomiast z podziwem odnotowuję Twoje zdolności adaptacyjne do sytuacji ekstremalnych wyrażone w zdaniu: „Wiadomości z Ukrainy są stosunkowo rzadkie, jak na skalę tamtejszych wydarzeń, konkretnie redagowane, bez jakiegoś triumfalizmu …”

    Faktycznie mamy odmienną percepcję.

    Pozdrawiam

  443. Anumlik

    Dzięki!

    Pzdro

  444. @ Ted ,
    dzięki za informacje tez już o tym czytałam.

  445. drugi ( w co mocno watpie ) Ted
    „Jedno jest pewne Zydy na ksiezyc sie nie wyprowadza,skoro mur
    ktory wybudowali nie zdaje egzaminu”
    Wolalbym aby sz.pan napisal Zydzi .
    Mur zdaje egzamin w tym sensie , ze skonczyly sie eksplozje palestynskich bomb , miedzy innymi w cafe jerozolimskiego uniwersytetu w ktorej w czasie swego studiowania tam lubila siadywac ze znajomymi moja corka a zdazyla wyjechac na kilka tygodni przed . Czy to jest zasluga wylacznie muru ? Nie bede, nie chce sie upierac. Wazne , ze te bomby nie zabijaja izraelskich dzieci, kobiet , …itd

  446. anumlik
    31 lipca o godz. 15:34
    @ Kartka z podróży, 31 lipca o godz. 15:15
    Naści limeryka, Karteczko;-)))

    Mój komentarz
    Anumlik, dobra fraszka na Kartkę. Środkowe wersy dobitnie, w staccato rozwijają temat, ostatni ładnie wykańcza melodię.
    Moje ucho komunikuje mi, że można opuścić „już”, wyjście z frazy by było bardziej harmonijne.
    Pzdr, TJ

  447. @@ Teodor Parnicki, mag, Kartka…

    Świetnie, że przypominasz, Teodorze, wiersze Borowskiego, oraz cytaty z Markiza

    Na temat „czystości” w czasie Powstania krążą różne opinie. Ciekawe są wspomnienia Stanisława Likiernika. On praktycznie nie miał własnych doświadczeń, ale widział co nieco. Natomiast przytacza takie wypowiedzi dziewczyn z Powstania, że pocałunek z mężczyzną dla dziewicy oznacza ślub. Czyli „sieksa u nas niet” – jak było u Machulskiego w „Deja vu”.
    Owszem, było, zdaje się, sto pięćdziesiąt małżeństw zawartych przez powstańców w trakcie walk.
    Kolejny obrazek przytaczany przez Likiernika jest taki: leżał w szpitalu, po leczeniu ran, goły, ale zawinięty w koc. Chciał już walczyć, ale nie miał ubrania. Prosił sanitariuszki o znalezienie mu jakiejś garderoby, odmawiały. Więc – zdesperowany – odrzucił koc i pokazał im się nago. Natychmiast garderobę znalazły.
    Z innych relacji wynika, że seks, owszem był, szybki, namiętny, taki seks „ostatniej chwili”.

    Skądinąd wiadomo, że seks jest jednym z najczęstszych zachowań w sytuacjach stresu, nagłego wyzwolenia z ogromnie traumatycznych emocji, gdy człowiek się rozpręża z traumy, oraz gdy jest w zupełnie nowej sytuacji społecznej i potrzebie handlowej.
    Są to nieusuwalne i nieuniknione reakcje biologiczne i psychiczne. Tak samo dzieje się z prymatami i wieloma innymi gatunkami zwierząt.

    Wszystkie te czynniki zachodziły z ogromną siłą tuż przed i w trakcie Powstania. Nie jest więc możliwe, że seksu nie było, lub był bardzo rzadko i wyłącznie „boży”. Musiało być tak, jak dyktują siły potężniejsze od indywidualnej cnotliwości.
    Natomiast ci, co seksu „nie zauważyli”, lub nie wierzą, że był, po części mogą mieć rację. Sam Likiernik tak mówi: na seks, nawet na myślenie o nim, nie miałem czasu. Musiałem walczyć.

  448. Cała ta afera „putinowsko – ukraińska” powiewa mi swobodnie; ani mnie to grzeje , ani ziębi.
    Ale jak widzę coś takiego:
    „The Times”: kraje bałtyckie i Polska są zagrożone” (oczywiście agresją ze strony Rosji) to zaczynam się zastanawiać, czy jeszcze gdzieś są jacyś normalni ludzie; po jaką cholerę, Putin miałby atakować kraje bałtyckie, Polskę i do tego Rumunię?
    Co takiego cennego dla niego znajduje się w tych krajach? Mało ma swojej ziemi? Chce mieć więcej kłopotów? Musiałby być zdrowo rąbnięty, ale na takiego nie wygląda.
    Może ktoś mądrzejszy ode mnie wytłumaczy mi o co w tym wszystkim chodzi?
    Coś mi się zdaje, że jest sporo skończonych idiotów, którzy wyobrażają sobie, że jak wybuchnie III-cia światowa, to w końcu „nasi” zrobią porządek z tymi ruskimi.
    Jedynym logicznym dla mnie wytłumaczeniem powyższego, jest propaganda siana przez firmy zbrojeniowe. A dziennikarze, którzy piszą te banialuki, są przez te firmy wynagradzani.

  449. sugadaddy
    31 lipca o godz. 16:44

    Niedawno, na tym, albo sąsiednim blogu odbyłem pogawędkę z jakimś trollem i jakąś trolliną. Oni twierdzili, że za chwilę w Polsce pokażą się ruskie „zielone ludziki”. Zdaje się, że już miesiąc temu miały się pokazać na ulicach polskich miast, a co najmniej w polskich lasach, skoro takie zielone.
    Ktoś mieszkający w pobliżu powinien sprawdzić co słychać w Puszczy Kampinoskiej. Tak, wzorem powstańców ’44 powinny się już gromadzić „ruskie zielone ludziki” i szykować zestawy przeciwlotnicze „Buk”. na pewno będą od jutra zestrzeliwać samoloty nad Okęciem i Modlinem.
    Na moje proste pytanie, ileż to „ruskich” mieszka w Polsce, by się przebrać na zielono i ludzikować, spotkałem się z Niagarą obelg.
    Można by też zapytać, dlaczego polskie służby miałyby przestać kontrolować polską granicę, aby „ludziki” przenikały, ale nie warto. Wiadomo, jak się kończy karmienie trolli.

  450. Tanaka

    Trudno rozstrzygnąć jak w to z seksem w powstaniu było, bo świadkowie konfabulują na ten temat a źrodeł naukowych nie ma.

    Ale faktem jest, że walka pobudza równiez seksualnie. A przeszkody o których wspomina powstaniec w jednym z wywiadów, który wkleiłem wyżej (brud, brak warunków, czasu itp) nie mają wiekszego znaczenia w obliczu seksualnego pragnienia.

    Pamietam scenę z zamieszek z lat 80. Tramwaj przebijał się przez walki na ulicach zbierajac wypieranych przez ZOMO demonstrantów. W pewnym momencie wskoczył do jadacego tramwaju chłopak z dziewczyną. Tramwaj przyśpieszył a oni zaczęli się całować. Ale jak namietnie! Pasażerowie ucichli a intensywność pożadania jakby wyparła z tramwaju odór gazu łzawiącego.

    Pozdrawiam

  451. @ TJ, 31 lipca o godz. 16:26
    Dzięki za dobre słowo:)))
    Moje ucho komunikuje mi, że można opuścić „już”, wyjście z frazy by było bardziej harmonijne.
    Ale to limeryk. W miarę klasyczny, bo w klasycznym w pierwszym wersie podmiot liryczny całego limeryku powinien być skądś. I wtedy powinienem był napisać: „Falochron z Kartki z podróży”, ale byłoby to toporne, dlatego rozbiłem ten wers „nickiem”. Gdybym opuścił „już” zakłóciłoby to sylabikę. A tak wersy: jeden, dwa, pięć mają po dziewięć sylab, a wersy: dwa, trzy – po cztery sylaby. W głośnym czytaniu, gdy się jeszcze zwraca uwagę na akcent, całość wychodzi harmonijnie. Język polski już tak ma, TeJocie. Liczy się się bardziej ilość sylab niż akcentowe zestroje. Zupełnie inaczej niż w klasycznym limeryku angielskim.

    Pozdrówka

  452. @ Tanaka, 31 lipca o godz. 16:37

    No tak, ale problem polega na tym, że prawica nie interesuje się tym, jak faktycznie było. Bój toczy się o to, jak powinno było być. A wedle prawicy powstaniec nie powinien posiadać przyrodzenia, a jeśli już szatan powstańca w przyrodzenie wyposażył, to bohater – ku chwale ojczyzny – musi zapomnieć o wzwodzie.

  453. Sugadaddy, Tanaka

    No ale trudno jest się przebić z poglądem, że wojna nam nie grozi chocby z tego powodu, że w naszej umeczonej po prostu nie ma nic atrakcyjnego, godnego podbicia.

    Krajanie są przekonani, że żyją w siódmym cudzie świata na który cała cywilizacja – głównie jej wschodnia część – dybie.

    I nic się z tym przekonaniem o własnej atrakcyjności skutkującym lękami nie zrobi.

    Pozdrawiam

  454. anumlik
    31 lipca o godz. 17:12
    Mój komentarz
    Trzymając się ścisłych reguł, to „już” w ostatnim wersie jest potrzebne.

    Mój odbiór tego rodzaju wierszy jest także muzyczny, odbieram je uchem oraz szukam podkreślenia przekazywanego sensu jakąś synkopą niewypowiedzianą, jakimś zawieszeniem.
    Dlatego to „już” skojarzyło mi się z jednej strony z porządkiem kadencji, który został zachowany, a z drugiej z oczekiwaniem jakiegoś akcentu, wytrącenia, zwrócenia uwagi poprzez nieoczekiwane wyciszenie, łagodne spuentowanie, itd.
    Nakręciłem jako niefachowiec, ale chyba rozumiesz o co mi chodzi.
    Pzdr, TJ

  455. Energia zdrożeje?

    Oooooczywiście, już jutro. Gaz ziemny na rynku amerykańskim, lub w Europie, o cent albo i trzy. Może benzyna w stacji na rogu. Może kontrakty terminowe, bo spadały wczoraj i dzisiaj na łeb i szyję, nieco odbiją w góre, o ćwierć procent. Za rok o tej porze energia będzie jeszcze tańsza na rynkach światowych, bowiem jest nadmiar producentów chętnych sprzedać … tylko coś Gazpromowi wydobycie i sprzedaż spada (w lipcu o 15%), a i Gazprom chętny będzie do sprzedaży po niższej cenie, bo rezerwy finansowe budżetu FR zaczynają topnieć. Jedynie przekonanie Rosjan o tym, że MH 17 zestrzelili ukraińscy faszyści utrzymuje się na niezmiennie wysokim poziomie.

    Wracając do predykcji cen energii w Polsce, to TJ już wyłożył całkiem dokładnie jak się sprawa ma cała. Oto wydobycie krajowe pokrywa (niemal w całości) zużycie w gospodarstwach domowych. Te marne circa 10 mld m3 rocznie z Gazpromu konsumuje nasz przemysł. Magazyny mają pojemność 2,6 mld m3 i są włąśnie dopełniane po brzegi, do tego za rok w pełni funkcjonować będzie gazoport w Świnoujściu z mocą 5 mld m3 rocznie, są połączenia itp. Polska energetyka jest podłączona do globalnego rynku. A cena amerykańskiego LNG loco gazoport nie przekracza cen gazu z Gazpromu, i to przy założeniu wyższej ceny w hubie w USA ($4,55) niż obecne $3,80 z mBtu. Polska nie jest odcięta od rynków światowych, nie jest Argentyną ani PRL-em za Gierka – tzn. ma płynność z dochodów eksportowych. Konkludując – z tą drożejącą energią są strachy na Lachy.

    A Ukraina natomiast zużywa 3,5 raza więcej gazu ziemnego niż Polska, przy nieco większej ludności i prawie 3 razy niższym PKB. Dostawała go tanio od Gazpromu, do tego dotowała wewnętrznie i tak powstała Gazowym Monstrum. I to musi zmienić, zracjonalizować ekonomicznie, co wymaga restrukturyzacji i inwestycji, i Ukraina to zrobi w przeciągu 2-3 lat.

    Niewątpliwie warunkiem jest unormowanie relacji z Rosją. Oczywiście Putin nieustannie wygrywa, mołodiec. Ostatnio wygrał już mecz III rundy, tylko czekać jak dojdzie do ćwierćfinału. Bo chyba pamiętamy jak ZSRR przegrał w półfinale, sromotnie … i już się nie podniósł. Rosyjskie władzy muszą zrozumieć wreszcie, co można robić, a co nie. Muszą się zgodzić na nowe ustalenia w sprawie Ukrainy. Podobno neogcjacje z Putinem trwają już od tygodni, jeśli nie miesięcy. Zachodnie stanowisko wobec Rosji jest jednolite i konkretne. Czas najwyższy na konkretny wyraz rozsądku ze strony Kremla.

  456. Anumlik

    Dzięki za recenzję ksiązki „Płeć powstania warszawskiego” Weroniki Grzebalskiej.

    Jak widzę na portalach prawicowych się zagotowało w związku z publikacją tej genderowej wizji powstania.
    I co ciekawe nie dotyczy to drażliwej problematyki seksualnej ale określenia kobiet zaangażowanych w walki jako „powstanki”.
    Swoją drogą, czy nie lepiej brzmiało by „powstańczynie”?

    Tu jest darmowy fragment ksiązki
    http://cyfroteka.pl/ebooki/Plec_powstania_warszawskiego-ebook/p86811i121172

    Pozdrawiam

  457. anumlik
    31 lipca o godz. 14:57
    A ja bardzo lubię, kiedy ktoś cytując niepełny fragment jakiejś mojej wypowiedzi ogłasza z całą powagą, że rozumie co ja rozumiem przez to, co napisałam. Prawie jak nasza Basia kochana z mojego biura, kiedy zareagowała dobę po moim opowiadaniu o czymś tam, serdecznym i niepowstrzymanym śmiechem. Takie Basie mogą dostarczyć sporej radości zupełnie o tym nie wiedząc. Bezinteresownie. A to się w życiu liczy.
    Poważnie.

  458. Uwaga!
    Pojadę @ETem!

    Szanowna blogosfero!

    @cCynamon29 puścił farbę na temat wariactwa.

    Jest taka platforma blogowa, o której grzeczność zaleca zakładać, że jeszcze nie zwariowała i ma na imię Blox. Sądze, że Chińczycy też mają co najmniej jedną jakąś platformę blogową wolną od obłędu.

    Nie ma takiego jest coś co cierpi na konieczność i komentowania na jakimkolwiek blogu leżącym bykiem lub owcą na platformie WordPres. O take Polske siem bili, ci co z niej nie spieprzyli.

    Na En passent rządzi obłędna trójca: regulamin-moderator-gospodarz mająca w małym poważaniu dwójcę: podpis-email.

    Tamci idą po władzę i w ramach walki z obłędem dwójcę podpis-email rozbudują o odciski opuszek palców z prawej górnej kończyny oraz opuszek palców z prawej dolnej kończyny poświadczonych przez proboszcza parafii kościoła katolickiego właściwej dla udzielonego sakramentu chrztu.

    Trzeba było siedzieć na doopie w polacko-gojowskim reżymie umęczonym przez agentow ruskofilnych, a nie sycić się germańskim ordungiem!

    Co napisał udający @staruszka @kardamon7®.

  459. „Jesteśmy w sytuacji człowieka, który wyskoczył z dachu 50-piętrowego wieżowca i w tej chwili znajduje się na wysokości 30. piętra. Ktoś się wychyla i pyta: >Jak tam?Na razie wszystko w porządku<. "
    – Lem

  460. Kartka z podróży
    31 lipca o godz. 17:11

    W oparciu o naukowe źródła o Powstaniu rozstrzygnąć się nie da, skoro ich nie ma. Ale w oparciu o naukowe źródła co do zjawiska, da się. A Polacy, pomimo pewnych wysiłków, nie różnią się znacznie od zachowań charakterystycznych dla homo sapiens.

    Polska nie jest szczególnie atrakcyjna dla armii Rosji. Ale ważniejsze jest jeszcze coś innego: ekonomia podboju. Aktywne bojowo oddziały stanowią wierzchołek wachlarza. Za nimi MUSI się ciągnąć wielokrotnie większa ilość zaopatrzenia i środków utrzymania zdolności bojowej i okupacyjnej. Konwencjonalny atak na Polskę byłby możliwy dopiero po całkowitym wchłonięciu Ukrainy i jej całkowitym spacyfikowaniu. Podobnie z Białorusią. Do tego potrzeba gigantycznych środków i to w sposób stały. I po co? Żadnych bogactw nie ma w Polsce, takich, co byłyby niezbędne Rosji. Nie ma wielomilionowej mniejszości-większości narodowej Rosjan w Polsce.
    Po co – żeby mieć porty na Bałtyku? Węgiel ze Śląska? Puszczę Białowieszczańską? A może odzyskać Borne-Sulinowo i Pałac Kultury?
    A może jakiś prestiż? Warszawa Paryżem Moskwy?
    Dalej nawet nie będę snuł tych spekulacji, bo to się ociera o psychiatrię.
    Pozdrawiam

    TEODOR PARNICKI
    31 lipca o godz. 17:12

    Polska jest krajem katolickim. Zatem Polacy nie mają żyć wedle życia, ale wedle wzoru. Wzorem jest Matkaboskaczęstochoska. Czyli obiekt ściśle dżenderowy. Kto pomyślałby o niej jako kobiecie, temu będzie odrąbane. Jest ona całkowicie pozbawiona kobiecości wraz z jej atrakcyjnością i matczyności wraz z jej realnością. Jest figurką z cukru.
    Dlatego w Polsce nie ma być seksu, ale ma myć dużo dzieci. Zaradzić temu może in vitro, ale in vitro jest zbrodnią.
    Jest to schizofrenią, ale nazywa się to moralnością. Katolicką. I prawicową.

  461. I jeszcze jedno; już dawno nikt nas nie napadł, nie ciemiężył, wolność nam zabrał i bezlitośnie mordował.
    Obchodzenie smutnych rocznic to tylko erzac, który nie pozwala na pełne we łzach kultywowanie naszej martyrologii.
    Gdyby ten wredny Putin nas najechał, duch narodu odżyłby jak za dawnych szczęśliwych lat. Coś mi się zdaje, że nie jeden do tego wzdycha; bo cóż to za jałowe życie trzeba pędzić – wszak jedno co dobrze potrafimy robić to szaty rozdzierać nad naszą niedolą. Może w końcu udałoby się przyćmić, choć trochę, ten nie pozwalający nam na rozwinięcie skrzydeł holokaust.

  462. Ważna informacja dla wierzących, God na swoim twitterze właśnie obwieścił co następuje:

    UPCOMING JESUS APPERANCES
    8/3 Pancake, Norfolk, VA
    8/10 Cheeto, Salem, OR
    8/19 Window stain, Orem, UT
    8/23 Vegemite Jar, Perth, AU

  463. @NELA, 18:05
    „anumlik
    A ja bardzo lubię, kiedy ktoś cytując niepełny fragment jakiejś mojej wypowiedzi ogłasza z całą powagą, że rozumie co ja rozumiem przez to, co napisałam.”

    Przepraszam, ze sie wcinam w Twoje i @alumikowe dialogi, ale chyba wszyscy interpretujemy otaczjaca nas rzeczywistosc wlaczajac w to oczywiscie rowniez to co slyszymy. Czasami wynikaja z teago niespelnione i pelne zawodu milosci, a nawet wojny. Nie interpretuja tylko maszyny (uprzedzajac komentarze: wspolczesna ‚speech recognition’ to nie interpretacja tylko algorytm, nawet jesli jest ‚fuzzy’). Wynikaja z tego czesto zabawne historie na styku czlowiek-maszyna(komputer).

    Ponizej natomiast zabawny przyklad ilustrujacy roznice w interpretacji informacji werbalnej na styku czlowiek-czlowiek:
    http://ikoupon.com/Funny-Pics/Cartoons/Wives-1498.html#_

  464. @Equinox, 19:10

    Okazuje sie, ze jest juz tez polska wersja:
    http://jajco.pl/view/2325/Twoj-maz-slyszy-to-co-chce-uslyszec

  465. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    http://english.pravda.ru/world/asia/31-07-2014/128189-gaza_different_story-0/

    Wyglada na to, ze oszklona „dziura” z regalam bez ksiazek nikogo niczego nie nauczyla, nie pobudzila, nie zaispirowala (?)

    Wrecz na odwrot …

    B. slabe „fino-fino” capelino … – prawda?
    No ale jutro jest koniec tygodnia – idziemy do termy beda dalsze „wypociny” …

  466. Czy rosyjskie embargo na jabłka obejmuje również niejaką Applebaum?

  467. Czy aby nikt nie widzi i nie rozumie co sie dzieje. Cala ta sprawa z kosciolem a zwlaszcza konkordat itp. to tylko zadyma aby WAS POLAKOW odciagnac od tego co naprawde ma znaczenie i juz niedlugo bedzie WAS wszystkich dotyczyc i to namacalnie. Z kosciolem to zawsze mozna ustalic jakies kompromisy i bedzie na jakis czas znowu wszystko O.K. A tu wlasnie „SUPERMENY” Z WIEJSKIEJ pchaja polakom geby do nocnika, bo juz rece tam maja i juz ktos kupala tam walnol. Bedzie glodno, chlodno, ciemno ale z honorem i wielkim pawim smieciem na czapce rogatywce. Jak dobrze ze sa jeszcze Niemcy z zasilkiem Harz IV zawsze tam mozna jako 100% Europejczyk znalesc cieple mieszkanie i chleba z wurstem. No w koncu wlasnie zaczynami cierpiec za WOLNA EU I USA chyba – no – wlasnie – czy jak ??? ….

  468. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Wyglada NATO, ze oszklona przestrzen-dziura-otchłani … czytaj: bez ksiazek stala sie inspiratorem … Limbus patrium …

    https://www.youtube.com/watch?v=zC5Owlj-79Q

  469. @ Equinox z godz. 19:10
    Chyba pójdę się położyć i odpocznę kapeńkę od blogowego jazgotu.

  470. @ fidelio, z godz. 19:33
    Przeca eksportujemy same jabłka. Jabłonki zostają w kraju.

  471. Zastanawia mnie, dlaczego poliski KK w latach ’80 byl odbierany jako instytucja obywatelska? Czy to bylo złudzenie, czy to bylo zauroczenie osoba JP2, czy tez polski KK był wtedy inny? Mi sie wydaje, ze był inny, ale jak to mozliwe? Ta sama ideologia, ta sama autorytarna organizacja, w duzej mierze ci sami ludzie. Wiec jak to jest mozliwe, ze polski KK przeszedł od roli wyzwoliciela w latach ’80 do roli zandarma teraz?
    .
    Moja proba odpowiedzi jest taka: zmieniły sie warunki. W latach ’80 w Polsce panował stabilny system dwu-partyjny. Scena polityczna była podzielona pomiedzy partie władzy (PZPR+przystawki) oraz partie opozycyjna (KK). Był to system o tyle nietypowy, ze partia opozycyjna nie mogła przejac władzy i musiała pozostawac w opozycji. Jednakze poza tym był to dosc zdrowy układ władza-opozycja. Obie strony wspołpracowały na pewnych polach. Wypracowany był koncensus, polegajacy na utrzymaniu stabilnosci w kraju. Obie strony staraly sie nie dopuszczac do zamieszek, uspokajac nastroje, i nie zblizac sie do granicy, poza ktora groziła interwencja Rosjan. Obie strony prowadzily takze konkurencje ideologiczna. Poza tym, obie strony patrzyly sobie nawzajem na rece i dawaly temu publiczny wyraz. Zadna ze stron nie mogla sobie pozwolic na obsuniecie sie poza granice bezwstydu. Wzajemna opozycja wymuszała pewne minimum przyzwoitosci po obu stronach. Poza tym, obie strony prowadziły walke o poparcie spoleczne. Uwazam, ze był to w miare zdrowy układ władza-opozycja, choc nietypowy w historii demokracji z powodu braku mozliwosci przeprowadzenia wyborow. Tak to w skrocie wygladalo moim zdaniem.
    .
    Co sie zmienilo po roku 1989? Moim zdaniem, nastapilo przejscie do systemu monopartyjnego udajacego system wielopartyjny. Teraz niby sa rozne partie i niby konkuruja. Ale konkurencja ideologiczna prawie całkowicie znikneła. PiS oraz PO to sa dwa skrzydła tej samej partii. Maja wspolna ideologie, a roznia sie jedynie kultura osobista jej wyrazania. Lewica praktycznie nie istnieje. SLD to nie jest zadna lewica. Palikot i jego ruch nie sa ani powazne, ani lewicowe. Wszystkie te ugrupowania, poza Palikotem, nie sa w opozycji do KK, zas opozycja Palikota jest szczeniacka i sie nie liczy. W tej sytuacji praktycznie znikneła powazna konkurencja i wynikajaca z niej powazna kontrola, ktore zostaly zastapione doraznym rozrabianiem. A rozroba to nie kontrola.
    .
    A co sie dzieje w warunkach braku kontroli? Otoz rozluzniaja sie normy moralne. Pojawia sie dorazne wygodnictwo. Pojawia sie zjawisko znane jako „kruk krukowi oka nie wykole”. Kolega koledze co prawda stara sie podlozyc swinie, ale poza tym kolega koledze rece myje w sensie ideologicznym. Nie ma powaznej alternatywy, bo wszyscy w gruncie rzeczy sa członkami jednej partii podzielonej na koterie. Zas walka koterii to jest co najwyzej walka o koryto, a nie powazny spor o ksztalt i przyszlosc kraju.
    .
    Koscioł obsunał sie w bagno z powodu braku przeciwnika ideologicznego, wobec ktorego musiałby okazywac swoj kregosłup. Skoro KK nie musi miec kregosłupa, to KK zajał sie dorazna konsumpcja, ktora jest po prostu przyjemniejsza. Zwyciezyło wygodnictwo. Z biskupow wylazły ludzkie zwyczaje: dogodzic sobie, ile wlezie. Nie robili tego za komuny, bo nie mogli zachowywac sie az tak bezwstydnie. A teraz moga, wiec pokazuja brak wszelkich hamulcow.
    .
    Jesli spoleczenstwo nie wytworzy hamulcow dla pasozyta, to spoleczenstwo bedzie zywic tego pasozyta ad mortam defekatam. Z mojej analizy wynika, ze hamulcem moze byc wylacznie system konkurencji ideologicznej, w ktorym obecna bedzie siła polityczna bedaca w powaznej opozycji do Kosciola. Tej siły jak na razie nie widac. Nie widac takze podstawy intelektualnej, na ktorej moznaby taka opozycje oprzec. W sytuacji braku powaznej sily anty-koscielnej, Koscioł zajmuje sie poszerzaniem pola wplywow i nurza sie w doraznej konsumpcji.

  472. Tanaka

    Oczywiście masz rację, że na szczęscie dla krajan nie ma w naszej umęczonej żadnych bogactw czy innych wartości które by uzasadniały koszty antypolskiej wojny.

    Ba, nawet rzeczy, które podnosimy jako wyjątkowo cenne okazują cennymi tylko w naszych oczach i przez „obcych” są odrzucane ze wstrętem.

    Mam na mysli np jabłka, ktore teraz będziemy musieli solidarnie żreć w jakiś monstrualnych ilościach przeciw Putinowi – bo Putin ich nie chce.

    A propos jabłek i ich producentów, którzy dziś się skarżą na putinowski jabłaczany imperializm obwiniając o jego skutki rząd.
    Moim zdaniem sytuacja producentów żywca, jabłek, kapusty i co tam jeszcze żyzne ziemie umeczonej im rodzą jest w pewnym sensie winą ich politycznego zagubienia.
    Jak rozumiem grozi im bankructwo, bo wczesną wiosną nabrali kredytów na produkcję swych rolnych płodów, których teraz nie bedą mogli do Rosji sprzedać.

    No ale wczesną wiosną było już jasne dla trzeźwych obserwatorów polityki wschodniej, że te sankcje zostaną wprowadzone. Oczywiście rząd jak nasza Sylwia snuł predykcje, że handel ze wschodem na skutek jego polityki nie ucierpi ale kto by poważnie takie predykcje traktował. Przecież to jest równie humorystyczne jak predykcja, że zimą energia nie zdrożeje.

    Wczesną wiosną przewidujący rolnik słuchając Donalda Tuska i ministra Sikorskiego powinien odłogować swe pola, plantacje i wygaszać produkcję zwierzęcą. Trzeba się było zdecydować na zacisniecię pasa i przetrwanie zimi z dopłat unijnych. Zawsze to lepsze niż komornik na karku.

    Pozdrawiam

  473. @narciarz
    „Zastanawia mnie, dlaczego poliski KK w latach ’80 byl odbierany jako instytucja obywatelska? Czy to bylo złudzenie, czy to bylo zauroczenie osoba JP2, czy tez polski KK był wtedy inny?”

    Może to w pewien sposób tłumaczy to zjawisko:
    „- Każda poranna msza powinna być odprawiana za duszę generała Jaruzelskiego, który – wprowadzając stan wojenny i zakazując działalności wszystkich instytucji i organizacji – zostawił tylko Kościół. Tym samym wepchnął do niego Polaków. Od 13 grudnia wszystko mogło odbywać się tylko w kościele – stwierdza Osiatyński.”

  474. Tanaka

    Korekta; oczywiście „przetrwanie zimy z dopłat unijnych”

    Pzdro

  475. Ciekawa wpadka rosyjskiego żołnierza obsługującego system rakietowy Buk
    Na Instagramie pojawiły się zdjęcia „selfi” rosyjskiego żołnierza na tle paneli sterowania jakiejś aparatury.
    Instagram jest to powszechnie dostępny serwis zdjęciowy społecznościowy (hosting zdjęć), na której każdy może się zarejestrować i umieszczać tam swoje zdjęcia przesyłane sieciowo nawet bezpośrednio ze smartfona, czy ipada, którym to zdjęcie zostało wykonane.

    Instagram posiada taką właściwość, że rejestruje miejsce wysłania każdego zdjęcia.
    W przypadku tego rosyjskiego żołnierza (żołnierz ten nazywa się Sotkin) był to teren Ukrainy, a pod zdjęciami umieścił on takie opisy, jak – „pracuję na Buku”, „granica pod kontrolą”, czy „czekam na wieści z Ukrainy”.

    Tak więc technika wykopała dołek do którego wpadł element propagandy (nas tam nie ma) i pozostał tam niemożliwy do wyjęcia. Można skasować fotki na koncie, lecz sieć już wchłonęła te zdjęcia z opisami i lokalizacją ich wykonania.

    Niedawno w sieci była publikowana mapa pokazująca możliwości Instagrama, na której żółtymi punkcikami zaznaczane były miejsca wysyłania zdjęć. Europa, szczególnie miejsca turystyczne, była rozświetlona żółcią, łącznie z Moskwą.
    Pzdr, TJ

  476. narciarz2
    31 lipca o godz. 20:08
    Racja. SLD nie jest lewicowe, raczej to lewica neoliberalna. Palikot jeszcze dalej, czyste nieporozumienie. Mówią, że prawdziwą lewicą jest Krytyka Polityczna. Jak wiadomo hojnie finansowana przez Fundację Batorego, czyli wprost od rekina i spekulanta Sorosa. Wszytko się tu popieprzyło, nawet kościół miał kochać bliźniego a pokochał pieniądze.

  477. Przeczytam, że wydano książkę kucharską podającą przepisy diety powstańczej. Fragmenty mają czytać jutro przez radio w ramach obchodów 70 lecia wiktorii warszawskiej. O seksie powstańczym już gdzieś było. Byle przetrwać jutrzejsze igrzyska kiczu disnejowskiego.

  478. Co tam KzP znoww plecie? aaaaaaaaaaaach, rolnicy na tapecie

    Powiedzieć, że Kartka plecie – to nic nie powiedzieć. Kartka łże jak z nut. Czy ja dawałam predykcję, że ” handel ze wschodem na skutek polityki rządu polskiego nie ucierpi”? Kiedy? Proszę się wytłumaczyć.

    Poza tym, handel ze wschodem na Rosji się nie kończy; jak dla polskiego rolnictwa ruskie embargo się skończy? Póki co zapanowała histeria. Generalnie, czy Polska ma być potęgą w eksporcie wieprzowiny, jabłek i podobnych pracochłonnych produktów z nisko płatnych działalności?

    Łże Kartka z p., choć na ekonomii się nie zna. Wszak zjawiska sezonowe się ujmuje na różne sposoby. Odkryć można, ze ceny energii zimą rosną, gdy zima jest ostrzejsza rosną bardziej, ostatniej zimy energia w Europie taniała gwałtownie w kontraktach terminowych, w Ameryce rosła. Po to są te spekulacje, aby ryzyko wynikające ze zmian pogody oraz innych czynników niezależnych ujmować w cenach oraz handlować tym ryzykiem.

    Ale w postfolwarcznej Polsce takie rozważania i rozwiązania nie są w modzie. Jedynie wzbudzają pogardę lub odsłaniają ignorancję.

  479. Sylwio

    Źle zrozumialaś mój komentarz. Ale byc może niejasno się wyraziłem.

    Szczerze mówiąc nie pamietam czy snułaś predykcje dotyczace handlu płodami rolnymi ze ruskimi. Nie wszystkie predykcje śledzę.

    Natomiast miałem na myśli rutynowy optymizm Twych predykcji. Ich entuzjastyczne przeslanie. Regułą jest przecież, że gdy przedstawiasz predykcję związaną z polityką rządu Donalda Tuska to ona jest optymistyczna.

    Pozdrawiam i przepraszam za nieporozumienie.

  480. „jest konfliktem o kawałek jałowej pustyni, o piach i kamienie.”
    Co jest składane w urnach w Grobach Nieznanego Żołnierza na całym świecie?
    Co przywożą w woreczkach i wysypują na francuskich cmentarzach dzieci i wnuki tam pogrzebanych?
    Czy chodzi o zawartość ropy naftowej w tym czymś?
    A może o procent węgla czy rud żelaza?
    Czy przewożą i wysypują z powodu objętości lub wagi tego czegoś?
    Czy „to” da się zważyć?

    „Nie dyskutuj z głupcem.”

  481. Kartka z podróży
    31 lipca o godz. 20:26
    Tanaka
    Oczywiście masz rację, że na szczęście dla krajan nie ma w naszej umęczonej żadnych bogactw czy innych wartości które by uzasadniały koszty antypolskiej wojny.

    Mój komentarz
    Rozumowanie geopolityczne w rodzaju – nic nam nie grozi, bo nie mamy bogactw – jest skrajnym uproszczeniem, uproszczeniem do jednej zmiennej (bogactwa), decydującej o być lub nie być, o wojnie lub pokoju.

    Obecnie nie chodzi o wojnę, którą ktoś chce wszczynać. Sprawa nie jest taka prosta, by ją sprowadzać do blitzkriegu, w której wiadomo kto jest typowany na błyskawicznego zwycięzcę.

    Należałoby przedtem zadać kilka stosownych pytań:

    1) Dlaczego w 1980 i 1981 roku cały kraj drżał i gubił się w domysłach – wejdą, czy nie wejdą?
    Kto miał wejść i po co? Przecież bogactw nie mamy, więc po co by mieli wchodzić?

    2) Dlaczego przywódca 21-wiecznej Federacji Rosyjskiej uznał za największe wydarzenie 20 wieku upadek ZSRR i wyrażał wielokrotnie żal z tego powodu w kontekście nie tylko sytuacji lokalnej, lecz globalnego znaczenia, które Rosja powinna rozszerzać.

    3) Dlaczego całkiem niedawno jeden z głównych doradców przywódcy Rosji proponował, ot tak rzucał w przestrzeń polityczną następującą propozycję – czas na rozmowy o nowym ładzie na świecie, powstała nowa sytuacja, musimy się jakoś podzielić wpływami. To ostatnie było wplecione, zawoalowane, zasugerowane w licznych eufemizmach zawartych w tej propozycji.

    4) Dlaczego w sytuacji pełnej napięcia (działania militarne przyłączeniowe Krymu do Rosji) przewodniczący Dumy rosyjskiej wysyła do kilku krajów, w tym do Polski, oficjalny, jak najbardziej oficjalny list z propozycją nowego podziału terytorialnego tego co pozostanie po Ukrainie?

    Można by dodać jeszcze szereg pytań o tej samej wadze, które blogowi geopolitycy po prostu pomijają zastępując omówienie tych właśnie kwestii, zbywając je standardową konstatacją – kto by się na Polskę zamachiwał, jak tam nic nie ma. Konstatacją mocno wyświechtaną, a wciąż używaną do powielania jednobrzmiących uzasadnień.
    Pzdr, TJ

  482. W latach 1980. był „w miare zdrowy układ władza-opozycja”

    @narciarz (20:08) dywagacje swoje nam ofiarowuje. Kuriozalne, nota bene. Lata 1980. to lata polskiej „smuty” i przeciągającego się kryzysu gospodarczego stworzonego przez niefunkcjonalne centralne planowanie nakazowo-rodzielcze powiększone przez woluntaryzm socjalistycznego skoku na kapitalistyczną kasę pożyczkową. I narastającego polskiej neurozy, która wyzwoliła się dopiero i w pełni unaoczniła nam, gdy Polska otworzyła się na świat.

    Istotnie, idelogia/religia jako potrzeba wyższa na skali Maslowa jest w rozgardiaszu. Poniekąd ma rację prof. Skarżyńska (Goście Passenta, 29.07) mówiąc, że najwazniejsze pole konfrontacji politycznej i społecznej jest właśnie tutaj. Moim zdaniem, to się musi przewartościować w głowach ludu, nota bene pracującego coraz wydajniej i żyjącego coraz dostatniej. Wtedy dopiero partie polityczne podążą za nimi, za ich zmieniającymi się smakami religijnymi i orientacjami ideologicznym, konserwatywnymi bądź liberalnymi. Za nimi podąży Tusk i może nawet, jeśli dotrzyma, nieskończony mężczyzna Miller. Kiedy to nastąpi? Nawet mnie jest trudno powiedzieć. Jedno wiem z pewnością, blog będzie biadolił zanim to nastąpi, a nawet potem.

  483. Dla @staruszka.
    https://www.youtube.com/watch?v=3yDP9MKVhZc
    Nie ma @staruszka? Nie szkodzi, pojawi się.

  484. TJ

    Jesli chodzi o podział wpływów w naszej częsci kontynentu to on był do zimy jasny.

    Wytycza go granica UE bedaca zarazem granicą NATO. Czyli biegnie wzdłuż granicy wschodniej naszej umęczonej.

    Rosja tak ustalonych stref wpływów do grudnia ubiegłego roku nie kwestionowała.

    Pozdrawiam

  485. @sugadaddy 31 lipca o godz. 18:57
    „I jeszcze jedno; już dawno nikt nas nie napadł, nie ciemiężył, wolność nam zabrał i bezlitośnie mordował. Obchodzenie smutnych rocznic to tylko erzac, który nie pozwala na pełne we łzach kultywowanie naszej martyrologii. Gdyby ten wredny Putin nas najechał, duch narodu odżyłby jak za dawnych szczęśliwych lat. Coś mi się zdaje, że nie jeden do tego wzdycha; bo cóż to za jałowe życie trzeba pędzić – wszak jedno co dobrze potrafimy robić to szaty rozdzierać nad naszą niedolą. Może w końcu udałoby się przyćmić, choć trochę, ten nie pozwalający nam na rozwinięcie skrzydeł holokaust.”

    Nareszcie napisałeś coś mądrego. Brawo!

  486. Prawda jest ze EU moze nalozyc na Rosje sankcje gospodarcze ,bez materialnych
    negatywnychobecnie skutkow dla siebie / o polskich kontraktach przy 60% gazu z Rosji ??? milcze — nie wiem / ….
    Rosja dostala niejako spowrotem Krym , ale zaglebia Donieckiego zapewne nie dostanie … sorry …
    Pozdrawiam

  487. „rutynowy optymizm moich predykcji”

    Proszę wskazać w której predykcji jest optymizm, w dodatku rutynowy. Proszę liczyć się ze słowami, albo nie wzywać imienia mego nadaremno.

    Z czterech predykcji, (1) waluta euro w latach 2018-9 – czy to jest predykcja optymistyczna? Z jakiego punktu widzenia? Za wcześnie, czy za późno, i czy w ogóle, a może dolar amerykański – to byłby optymizm,, a może ruski rubel?

    (2) Wypowiedzenie konkordatu w 2025-30? Za wcześnie? A może jeszcze coś wypowiedzieć, układ z NATO, czy z UE???

    (3) Zarobki w Polsce dogonią niemieckie za trzydzieści parę lat – ależ to nie moja predykcja, lecz kilku co najmniej ekonomistów, bowiem tak wyglądają 20-letnie już trendy i na to wskazują zjawiska ekonomiczne. Może dogonią za pięćdziesiąt lub sto lat, ale to będzie zbyt optymistyczna predykcja dla Niemiec.

    (4) Za rok ceny energii będą niższe – ależ o tym piszą gazety od poniedziałku do soboty, aż z ekranów telewizyjnych bije ten trend. No chyba, że w Arabii Saudyjskiej wybuchnie arabska wiosna, lub Iran wystrzeli rakiety w Tel Awiw.

    Myślę, że entuzjazm jednostki jest funkcją pogody, a raczej jej odbioru. Jak się odczuwa pogodę jako ciąg upałów i mrozów, burz i spiekot, oszałamiających wichrów i dołującego bezwietrza to enuzjazm więdnie w zarodku. Nic dziwnego, że amerykański serial tv „Rich Man Poor Man” z 1976 (wg. powieści Irwina Shawa) zatytułowano w Polsce tak a nie inaczej.

  488. narciarz2
    31 lipca o godz. 20:08

    Przedstawiasz bardzo celne obserwacje i wnioski. W sprawie najważniejszy jest mechanizm: co się z czego bierze,jak działa i jakie rodzi skutki. I to celnie przedstawiłeś.

    Mam do tego pewne uwagi.

    Kościół nigdy nie był i nie jest instytucją obywatelską. W związku z tym ewentualne postrzeganie go w ten sposób jest czystym złudzeniem. Natomiast działają to mechanizmy psychologiczne. Ponieważ system nie był specjalnie obywatelski, dla niektórych był zaprzeczeniem obywatelskości (choć to fałszywe mniemanie), to opozycyjna wobec systemu organizacja, chętnie biorąca pod skrzydła znanych przedstawicieli kultury,sztuki i polityki opozycyjnej, czyli tego co się kojarzyło z obywatelskością, automatycznie była widziana jako „obywatelska”. Wystarczyło też że była nieco mniej brzydka niż nielubiany brzydal, albo nawet brzydsza, ale na inny sposób, od razu w oczach ludzi stawała się piękna.
    To są zwyczajne mechanizmy złudzeń psychologicznych.

    Niezależnie od tego, za szczególnie cele w tym co piszesz jest to, że ten dualizm, dosyć zrównoważony państwo-kościół, wymuszał na jednych i na drugich trzymanie się pewnych, podobnych po obu stronach, zasad. Żadna ze stron nie chciała wyjść na większego prymitywa niż druga.
    W ten sposób udaje się trzymać w ryzach i pewnym porządku nawet największe chamidła. To samokontrolujący się mechanizm, zmierzający do stanu równowagi. Dziwnej, ale równowagi.

    Kiedy system padł, została tylko jedna siła. Oczywiście Kk. Beż żadnej siły mitygującej, zmuszającej do trzymania pewnego poziomu i pewnych pozorów. Kkat zaczął działać wedle reguły, którą ponoć strasznie tępi: hulaj dusza piekła nie ma!

    Ma o tyle rację, że faktycznie nie ma piekła, ponieważ nie ma bozi, którą Kkat rzekomo głosi. Formalnie głosząc istnienie bozi, Kkat realnie udowadnia jej brak.

    Widać przy tym, jak marną politykę personalną prowadził Wojtyła. Mianował tylu biskupów, a jeden w drugiego to ciemniak, burak, pacan, kłamca, chamidło, nieuk.
    Poniekąd dobrze zrobił, bo taka reprezentacja może tylko przyspieszyć proces odchodzenia od Kkata coraz szerszej rzeszy ludzi.

    Stare powiedzenie polityczne, całkowicie spójne z prawidłami psychologii, że władza absolutna degeneruje absolutnie, działa tu wzorowo.

  489. @Sylwia
    „(2) Wypowiedzenie konkordatu w 2025-30? Za wcześnie?)

    Idealnie. Konkordat będzie już zbędny ponieważ oblat Królikowski & Co przypilnuje żeby polski system prawny był już całkowicie podporządkowany KrK.

  490. Widziałam dziś @staruszka w akwarium.
    Ustawiał glonojady w siódemkę kanoniczną na tylnej ściance i gubiki skubały mu tęczową płetwę grzbietową a ryby przywiezione z Ukajali śpiewały cover z Mesjasza Alleluja na melodię Tango Zgubione Przez Evorę.
    Komprenewu stupidy?

  491. Sylwio

    Wszystkie cztery zaprezentowane wyżej predykcje moim zdaniem tchną nieuzasadnionym optymizmem i entuzjazmem.

    I nie ma znaczenia, że opracowujac je odwoływałaś się do naukowych autorytetów.

    Co wcale nie znaczy, że je całkowicie neguję. Na pewno w sensie poprawy nastroju niektórych czytelników predykcji odnoszą pozytywny skutek. Na pewno mają walor terapii psychologiczno-politycznej.

    Wiesz, skoro jestem entuzjastą przyjecia waluty euro więc jest mi miło poczytać, że za cztery lata umeczona tę walutę przyjmie. Choć to przecież w tych realiach politycznych nierealne.

    Pozdrawiam

  492. TJ
    31 lipca o godz. 21:28

    Stawiasz pytania, które są wewnętrznie zawarte w dyskusji, którą z Kartką prowadzimy.
    One niczego w niej nie zmieniają, ponieważ się w niej mieszczą.
    Ale co wynika z tego, że Ty je stawiasz? Bo nic o tym nie piszesz, poza stwierdzeniem, że to nie takie proste. Toż my to od dawna mówimy, wręcz się (ja; my) namolnie o to upominając i to pokazując, od samego początku konfliktu.

    Stwierdzenie: „Konstatacją [że Polska nie jest dla Rosji ważnym celem, wartym wielkiego wysiłku agresji i gigantycznych jej kosztów] mocno wyświechtaną, a wciąż używaną do powielania jednobrzmiących uzasadnień” , jest niestety nie tylko nietrafne, ale wewnętrznie pozbawione istotnej treści.
    Wyświechtane jest nieustanne wrzeszczenie na wszystko „zbrodnia Putina”. Jest to powszechne ponad wszelką miarę, nietrafne i jest „używane do „powielania jednobrzmiących treści”

  493. @ Sylwia, 31 lipca o godz. 21:34

    „Istotnie, idelogia/religia jako potrzeba wyższa na skali Maslowa jest w rozgardiaszu. Poniekąd ma rację prof. Skarżyńska (Goście Passenta, 29.07) mówiąc, że najwazniejsze pole konfrontacji politycznej i społecznej jest właśnie tutaj”.

    Hm… Chyba jednak nie do końca jest tak, jak Pani pisze. Po pierwsze, ideologia religijna jest dzisiaj – w realiach późnonowoczesnego konfliktu światopoglądowego – nie tyle „potrzebą wyższą”, co zaskakująco skutecznym instrumentem kanalizowania społecznego gniewu, który wynika z patologii globalizacji (tzn. rosnących nierówności w procesie dystrybucji dobrobytu materialnego oraz uznania). W tym kontekście powiedziałbym raczej, że ów gniew – ściśle związany z rosnącymi nierównościami – manifestować się będzie właśnie jako wojna światopoglądowa. Jednak to nie światopogląd okaże się najważniejszym polem konfrontacji społeczno-politycznej, lecz właśnie horyzont pogłębionych lub spłaszczonych nierówności w dostępie do siły nabywczej oraz prestiżu. Słowem: jeśli kontrasty społeczne uda się zmniejszyć, opadnie też dynamika wojny „religijnej”, jeśli zaś one będą rosły – to spirala konfliktu światopoglądowego będzie się rozkręcać.

  494. Teoria „dzielenia się wpływami”

    Jest to rosyjska teoria. Który przy okazji chce się wmówić Ameryce oraz, co jest nadzwyczaj żałosne, Unii Europejskiej. Jest przecież członkostwo oparte na umowach zdeponowanych w brukselskich biurkach, jest stowarzyszenie, są umowy o granicach i strefach walutowych, oraz o wolnym handlu. Ale strefy wpływu – to jest wymysł ruski.

    Ukrainie nie pasowało życie w „strefie wpływów” rosyjsko-azjatyckich, oczywiście najbardziej jej oligarchom oraz ludowi na zachodzie kraju, więc postanowiła się w końcu zbliżyć do Unii. Przeciwnicy takiej swobody wyboru rzucili się do łączenia spraw gospodarczych i handlowych z wojskowymi i rakietowymi (wymierzonymi w Moskwę i Petersburg oczywiście). Kartka robi to z wielkim zaparciem pisząc o jednej granicy NATO i UE. A jeszcze nie tak dawno pasowało mu rozdzielić te dwie strefy teoryjką, że waluta euro jest prawdziwą gwarancją suwerenności kraju, a nie jakiś Sojusz Atlantycki.

    Uważam, że rozdzielność NATO i UE należy traktować jako fakt. Wszak Unia i organizacje finansowe Zachodu pomagają już Ukrainie. Natomiast o wysyłaniu broni nie ma nawet mowy, co dopiero żołnierzy NATO do obrony Donbasu. To stawia Zachód w sensie moralno-dywagacyjnym na wyższej płaszczyźnie niż Rosję. Co oczywiście dla Rosji nie ma znaczenia. Dla nich liczy się strefa wpływu, liczba dywizji pancernych, BUK-ów, checkpointów w republikach ludowych Donbasu. Dla nich liczy się brutalna siła, a nie handlowa czy technologiczna finezja. Nazywanie Rosji „wschodem” ubliża Japończykom, Chińczykom, Koreańczykom i Tajlandczykom. No chyba, że chodzi jedynie o wschodnie sztuki walki … no cóż, nie znam się na tym.

  495. sugadaddy
    31 lipca o godz. 18:57

    Nareszcie nas napadli !
    Niejeden Polak głosiłby tą wiadomość ze szczęściem w oczach.
    Niejeden doznałby orgazmu i niejeden zlałby się od szczęścia w majtki.

  496. Są sprzeczne wiadomości gdzie się skierować, aby go znaleźć …

    Wałęsa się może po stoczni?

    http://kwejk.pl/obrazek/1337800/palec-bo%C5%BCy.html

  497. Sylwio

    Mam nadzieję, że TJ będzie Twymi wyjaśnieniami dotyczącymi stref wpływów uspokojony, bo go w komentarzu do mnie bardzo niepokoiły próby ich naruszania przez Rosję.

    Pozdrawiam

  498. „w tych realiach politycznych nierealne”

    Ależ w tych (polskich) nierealiach politycznych to jest całkiem realne. Oto Niemcy politycznie wzmocnione wynegocjowaniem pokoju na wschodzie między Rosja i Ukrainą, oraz także ekonomicznie – podpisaniem układów handlowych z USA, będą forsować unię walutową i oferując kije i marchewki za przystąpienie takim krajom jak PL, HU, CZ, SE, DK. Zaś polscy ekonomiści, który obecnie zaklinają się, że euro jest nie dla nas, zmienią zdanie w ciągu jednego wieczoru – przecież po to są ekonomistami. Niezależnie od tego, czy będzie rządził Tusk, czy ktoś inny – czyli nikt.

    Już dosyć było wiadomości strachliwych, o spadaniu z 50. piętra i trafienia rakietą od separatystów. Czas na wykrzesanie z siebie nieco zdrowego entuzjazmu. Wszak PW było 70 lat temu.

  499. KzP

    Mam nadzieję, że TJ będzie Twymi wyjaśnieniami dotyczącymi stref wpływów uspokojony, bo go w komentarzu do mnie bardzo niepokoiły próby ich naruszania przez Rosję.

    Choćby nie wiem jak się wytężała, to i tak nie udźwigniesz ciężaru mojego wywodu. I tak juz będzie …

  500. Sylwio

    Jeszcze uwaga do zdania:
    „Kartka robi to z wielkim zaparciem pisząc o jednej granicy NATO i UE.”

    Napisałem: „Jesli chodzi o podział wpływów w naszej częsci kontynentu to (…).Wytycza go granica UE bedaca zarazem granicą NATO. Czyli biegnie wzdłuż granicy wschodniej naszej umęczonej.”

    Przepraszam, czy coś przeoczyłem? Czy ta granica UE – NATO się rozdzieliła?

    Pozdrawiam

  501. @Sylwia 31 lipca o godz. 22:15
    „Teoria “dzielenia się wpływami”
    Jest to rosyjska teoria. (…) Ale strefy wpływu – to jest wymysł ruski.”
    Do szkoły proszę.
    Poczytać o doktrynie prezydenta Jamesa Monroe.
    Poczytać o tzw. „Roosevelt Corollary” do tej doktryny.
    Poczytać o Doktrynie Trumana.
    Poczytać o efekcie domina prez. Eisenhowera.
    Poczytać o wojnie prewencyjnej prez. Busha.

  502. Według tajnego dokumentu ujawnionego w tym miesiącu przez amerykański dziennik „Washington Post”, rządząca Indyjska Paria Ludowa (BJP) była jedną z sześciu zagranicznych partii politycznych szpiegowanych przez amerykańską Agencję Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) w 2010 roku.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/indyjski-minister-amerykanska-inwigilacja-calkowicie-nie-do-przyjecia/ty4z5
    ================

    Wzór demokracji podsłuchowej, albo przeciekowej?
    Jak się ma globalne interesy EKONOMICZNE, to każda przewaga jest dobra.
    Tyle że przyjaciół to nie przysparza.
    Czują się…….wydymani w interesach?

    Dobrze że nie ma przecieku o podsłuchiwaniu przez NSA naszych polityków.
    Widocznie nasz poziom istotności nie przekracza progu pobudzenia tej szacownej, DEMOKRATYCZNEJ instytucji.

  503. Tanaka (31 lipca o godz. 14:31)
    Chapeau bas! To powinna być lektura obowiązkowa dla wymądrzających się blogowiczów.

  504. Sylwio

    Niemcy będą politycznie wydzielać z UE Unię Walutową a nie kaperować na siłę nowych jej członków – na dokładkę takich którzy euro nie chcą.
    Po co mieliby to robić? Po co im szamotanina z kijem i marchewką?

    Znaczy dwóch członków Węgry orbanowskie i Polskę tuskową.

    Przecież reszta państw aspirujących do głębszej integracji już akces wraz z terminami złozyła.

    Pozdrawiam

    Ps. Powtarzam, że z cięzarem Twego wywodu musi się zmagać TJ, bo jego niepokoją jakieś próby poszerzania strefy wpływów przez Rosje. O tym do mnie pisał ostrzegając przed wojną.

  505. Niedawno krotko wspomnialem w poscie do @TJ – ota , o masowym
    ataku nawiedzonych na ” En passant ” .
    Zasada : uderz w stol , a nozyce sie odezwa zadzialala w tym
    przypadku blyskawicznie .
    Minelo raptem pare godzin , a tu nawiedzony @staruszek
    31 lipca o godz. 18:12 potwierdza czlonkosrwo w klubie ,
    kardamoniac przy okazji jak na dobrze nawiedzonego przystalo .

    Brawo ! ale nagrod niestety nie przewidzialem .

    Pozdrowionka.

  506. Tanaka
    31 lipca o godz. 22:12
    Stwierdzenie: “Konstatacją [że Polska nie jest dla Rosji ważnym celem, wartym wielkiego wysiłku agresji i gigantycznych jej kosztów] mocno wyświechtaną, a wciąż używaną do powielania jednobrzmiących uzasadnień” , jest niestety nie tylko nietrafne, ale wewnętrznie pozbawione istotnej treści.

    Mój komentarz
    Tego uzupełnienia w nawiasach kwadratowych w postaci zaprzeczenia i całej konstrukcji zdania z wmontowanym podwójnym zaprzeczeniem nie rozumiem. Nie rozumiem, nie wiem do czego miałbym to odnieść.
    Do mojej wypowiedzi nie pasuje, do poglądów Autora może, ale bezosobowa forma w jakiej przekazane zostało, nie pozwala tak afiliować mojej konstatacji.

    Wypunktowałem cztery konkretne kwestie, na które nie znalazłem objaśnień na blogu, tylko obejścia lub aluzje.

    Nie piszę o „zbrodni Putina”, tylko o konkretnych procesach i posunięciach w polityce rosyjskiej, które tyczą się polityki stref wpływów, o czym pisał Kartka otwarcie wskazując na granice tych stref między Rosją, a UE do początku roku 2014, tj granice UE i NATO.
    Co oznacza nie mniej nie więcej, że granica Unii jest granicą jej strefy wpływów. Dziwna to strefa wpływu. Nieprawdaż?

    W ogólności, to UE jako wspólnota nie deklaruje, nie praktykuje, nie ogłasza zapotrzebowania na strefę wpływu rozumianej klasycznie jako podporządkowanie się wpływom hegemona.
    Więc jeśli mowa jest o polityce opierającej się na strefach wpływu, to w praktyce takową głosi i uprawia wierchuszka polityczna FR poprzez stosowanie środków przymuszających takich jak siła militarna (odzyskanie Krymu, próba odcięcia Donbasu od Ukrainy).
    Polska nie była i nie jest na pierwszym planie tej polityki, ale w sferze wyprzedzającej tę politykę propagandy rosyjskiej awansowana została niezwykle wysoko.
    Pzdr, TJ

  507. DO WSZYSTKICH @

    Tak mi sie wydaje ze bylo by teraz nie zle jakies IGRZYSKA zorganizowac i troche CHLEBA rozdac to by sie WAM BUZIE POZAMYKALY jeszcze dwa trzy tygodnie temu bylo tak fejnie cicho piwo sie pilo i cicho siedzialo. Co prawda nasi nie grali ale Europa Europa. No i bylo cicho i spokojnie poprostu wszystko O.K A teraz nagle przebudzenie o jakie nagle – jestescie smieszni i juz.

  508. zza kałuży
    31 lipca o godz. 22:34
    Drogi Panie ile jeszcze teorii musi pan przeczytac aby pojsc po tzw,. rozum
    do glowy ….?
    Pozdrawiam
    ps. jak zwykle pozwalam sie sobie pobawic ,bez zobowiazan…

  509. Staruszek rozszczepił się na wiele kawałeczków stąd jest tam masa staruszeczków.

    Jeśli przyprawowy nie zamierza gadżetów w autopromocji swojej blogowej bezradności rozdawać, to gadżetom jest to obojętne i wygląda na to, że gościom En passent to też nie wadzi.

    Nawiedzenie przyprawowego objawia się tym, że on się doopom do ojczyzny zwrócił i teraz doopa ma wyrzuty na mordzie.

    Nie tylko pieprzem można pieprzyć gdy się zgorzkniało.
    Ojczyzna to przetrzyma.

  510. TEODOR PARNICKI (31 lipca o godz. 22:15)

    „ideologia jako instrument kanalizowania społecznego gniewu”

    Ależ to już było, wielokrotnie w wieku XX, Francja nawet celebruje święto narodowe dla uczczenia symbolicznego instrumentu kanalizowania gniewu paryskich sankiulotów, o starożytnych ekscesach (Spartakus) wielokrotnie obrazowanych w Hollywood i innych wytwórniach nie wspomnę. Ideologia religijna też była, o ile dobrze pamiętam w łagodniejszej formie. Czy w obecnych, pardon – późnonowoczesnych czasach religia odgrywa tę rewolucyjną rolę? Tego nie wiem, w Polsce czy w innych krajach? Czy raczej skutecznie wykorzystywana jest, co na jedno wychodzi? Przez kogo? Przez neoliberałów aby w kanał ludzką niedolą wpuszczali?

    Rozumiem. Ale Wojtyła tego nie pochwalał w Ameryce Łacińskiej? Choć nauczał o patologiach kapitalizm na okrągło, a Franciszek jaki przykład daje. A może to jest właśnie próba zmniejszenia nierówności w rozdysponowaniu uznania? Może to jest sedno religii, gdy mówią – oto jesteś istotą jednakowo traktowaną przez Boga jak wszyscy inni, uprzywilejowani, sławne sopranistki La Scali i nabogatsi napastnicy Barcelony, albo choćby tylko zdrowi i bogaci … wszyscy pomrzecie.

    Osobiście uważam patologie globalizacji za wysoce przereklamowane, wyniesione medialnie i skorumpowane wizualnie i pojęciowo. Może to wynika z nowoodkrytego u mnie entuzjazmu. Tak więc proszę nie przywiązywać zbyt wielkiej wagi do mego lekceważenia patologii tego świata.

    Jeszcze o „dynamice wojny religijnej”, w odróżnieniu od czystej ideologicznej zdaje mi się. Na potrzeby budowania okrągłych hipotez społecznych sięgamy do historii, bo innego wyjścia nie mamy. Były i są wojny religii, niewątpliwie maja one źródła w sferze bytowej, w bazie – od marksizmu aż tak daleko nie odjechałam. Np. obecni dżihadyści są w dużym stopniu produktem wybujałej demografii tamtego regionu i określonych stosunków społecznych, nierówności (może nawet wynikających z globalizacji handlu ropą naftową), niesprawiedliwości i specyfiki lokalnej kultury w zetknięciu z globalną wioską. Albo choćby Wojna 30-Letnia, czy Wojna Biafrańska … było tego trochę. A jeśli o polską wojnę religijną, to teorię o sojuszu ołtarza i tronu w imię skanalizowania polskich frustracji i niesprawiedliwości na gruncie globalizacji … to sobie daruję ten utopijny temat. Utopiny to nie znaczy bez sensu. Moze ktoś się nań załapie w zacnym celu. Ale nie będę to ja.

  511. TJ do Tanaka z 22,40

    Piszesz: „… pisał Kartka otwarcie wskazując na granice tych stref między Rosją, a UE do początku roku 2014, tj granice UE i NATO.
    Co oznacza nie mniej nie więcej, że granica Unii jest granicą jej strefy wpływów. Dziwna to strefa wpływu. Nieprawdaż?”

    Strefa wpływów to obszar podlegający jakiejś formie kontroli ze strony jednego państwa który, ma nad nim swobodę działania, akceptowaną dobrowolnie lub nie przez pozostałe kraje.

    Specyfiką polityki Ukrainy przez ponad 20 lat było oplacalne lawirowanie miedzy wschodem a zachodem – od majdana do majdana. Według zasady „pokorne ciele dwie krowy ssie”. Owo lawirowanie najwyraźniej nie naruszało interesów Rosji w tym kraju.
    Lecz gdy w grudniu doszło do ostatecznej rozgrywki o wyłączność na wpływy w tym pseudopaństwie Rosja zareagowała.

    Niewątpliwie mamy doczynienia z wojną o strefę wpływów.

    Pozdrawiam

  512. Im wyżej Polska występuje w polityce Kremla, tym lepiej

    Wszak w polityce Kremla, jako słabszej strony konfliktu Rosja_Zachód, liczy się wygrywanie poszczególnych krajów i grup interesów w Europie i USA (z Japonia, Kanadą i innymi sojusznikami).

    Jeśli Kreml mocno naciska Polskę, to znaczy, że Polska w tym towarzystwie się liczy. Że może ze Szwecją coś uknuć przeciw rosyjskim „strefom wpływu”. Że może kanclerz Merkel przylecie do Warszawy na konsultacje, pardon – na poklepywanie Donalda po plecach. Że Amerykanie złożą deklaracje na Krakowskim Przedmieściu lub uwzględnią w planach militarnych sojuszu. Że głeboko przemyślane teksty Sikorskiego ukażą się w londyńskim tygodniku wpływu. Itd.

    No chyba o to żeśmy walczyli, a nie o jakieś jabłka dla Putina.

  513. Sylwio

    Tym razem podoba mi się Twój bojowy entuzjazm.

    Sylwio, wpadł mi do głowy pomysł ekstra podatku solidarnościowego (można by go było nazwać podatkiem putinowskim) przeznaczonego na rekomensaty dla skrzywdzonych ruskimi sankcjami. W przypadku sadowników taki podatek pozwiliłby państwu po prostu wykupić te hałdy jabłek. A potem np rozdać je opodatkowanemu ludowi.
    Albo dotować ceny gazu zimą – gdy podrożeje.
    Co o tym myslisz?

    Pozdrawiam

  514. „wyłączność na wpływy w tym pseudopaństwie”

    Dwie ważne kwestie – do dyskusji – w tej krótkiej frazie. Otóż powtarza się, że Unia postawiła Ukrainie (i innym krajom) przed podpisaniem umowy stowarzyszeniowej w Wilnie kategoryczny wybór – albo Unia, albo Rosja. Kartka ten aksjomat powtarza, niedawno słyszałam go w BBC z ust dziennikarki bodaj brytyjskiej. Nic bardziej zmanipulowanego.

    Unia domagała się od Ukrainy nie przystępowania do Euroazjatyckiej Unii wykreowanej przez Rosję jako alternatywę wobec Unii. Ukraina nie należała do tego tworu paraekonomicznego, absolutnie politycznego i nieporównywlanego do funkcjonowania UE. Unia nie wymaga od Ukrainy zerwania stosunków handlowych z Rosją, ani do zmniejszenia obrotów, o ile to leży w interesie Kijowa. Zaś Kijów stawiał na unijne standardy zarządzania, antykorupcji, no i tamtejsze rynki dla handlu i finansowania inwestycji. Praktycznie żadnej wyłączności, żadnych stref wpływów, Rosja może sobie wpływy na Ukrainie powiekszać bez użycia BUK i separatystów, Unia jej tego nie broni, może nawet czekoladę importować do woli, części do sprzętu wojskowego (po zniesieniu sankcji), żywność, produkty walcowane (o ile hutom ukraińskim to się opłaci).

    Po drugie „pseudopaństwo”. Od kiedy Ukraina jest pseudopaństwem? Jeśli od 1991 roku, to czas najwyższy skończym z tym stanem, np. „wyjść ze strefy rosyjskich wpływów”. Może od czasu Majdanu, pierwszy był w 2004 r., czy rządy Janukowycza należy traktować jako naprawę uraińskiej państwowości? A może od czasu wyborów prezydenckich w maju 2004, do których miało nie dojść? I w tym pseudopanstwie okazuje się, że rząd złożył dymisję, której nie przyjęto i ustawy proponowane przez rząd przyjęto – no istne bezprawie i bardak. Ile jeszcze Kartka może się pastwić nad pseudopanstwem Ukrainą?

  515. Sylwio

    Minister spraw zagranicznych Niemiec w czasie aneksji Krymu publicznie wyznał, że błędem było stwianie Ukrainy wobec wyboru „albo albo” (Rosja albo UE). Tłumacząc się dodał: „Sami tak chcieli”

    Wiele razy wklejałem ten wywiad. Wybacz, ale dzis mi sie już nie chce.

    Ale oczywiscie mozesz mieć inne zdanie niż Steinmaier.

    Przy okazji

    Piszesz: ” … rząd (Ukrainy)złożył dymisję, której nie przyjęto i ustawy proponowane przez rząd przyjęto.”

    Możesz mi wyjasnić dlaczego skoro nie przyjeto dymisji rządu co swiadczy o tym, że ma wiekszość w Dumie, Król Czekolady chce ogłaszać przedterminowe wybory na skutek utraty wiekszości przez gabinet.
    Dziś to zapowiedział.

    Od kilku dni obserwując „kontrolowany”, „świadomy” kryzys gabinetowy tej logiki ukraińskiej nie rozumiem.

    Pozdrawiam

  516. @Polonia-Sawa 31 lipca o godz. 22:50
    „Drogi Panie ile jeszcze teorii musi pan przeczytac aby pojsc po tzw,. rozum do glowy ….?”
    Głuptasku, nie byłoby żadnego problemu, gdyby to były tylko teorie.
    Dla niepiśmiennych, którzy wolą chłopski rozum:

    Jak Wietnamczyk nazywa wojnę z USA?

    Jeszcze nie spotkałem Amerykanina, którego to pytanie by nie zatkało.

  517. Pod czujnym okiem koordynatora europejskiej polityki wschodniej Donalda Tuska…:
    „Niemcy i Rosja od kilku tygodni pracują nad tajnym planem zakończenia kryzysu na Ukrainie – informuje „The Independent”. Zdaniem brytyjskiego dziennika porozumienie negocjowane pod patronatem Merkel i Putina zakładałoby zagwarantowanie przez Rosję suwerenności Ukrainy w zamian za uznanie przez państwa zachodnie aneksji Krymu….”

    Czekam na kolejny felieton o rosnacym znaczeniu Polski na swiecie I w Europie dzieki madrej I dalekowzrocznej polityce PO.

  518. @Kartka, 22:33 etc.

    Aha, kózki wciaz w glowie?

  519. @zza kałuży
    „Jak Wietnamczyk nazywa wojnę z USA”

    Jak zwykle potrzebowali pretekstu do wojny więc go sobie zorganizowali:
    http://en.wikipedia.org/wiki/Gulf_of_Tonkin_incident

    Oczywiście odtajnili to dopiero w 2005.

  520. Dedykuje zolnierzom „past and present”

    http://www.youtube.com/watch?v=eTxT7feUlPg

  521. Jasny gwint 31 lipca o godz. 11:48 pisze:

    ” USA przegrały z kretesem i z hańbą wszystkie swoje agresywne wojny, Rosja nie przegrała żadnej”.
    Wydawało mi się, że Rosja przegrała w Afganistanie. (No chyba, że to nie była Rosja tylko ZSRR:)
    Co zaś do USA to wygrały one tzw. zimną wojnę z ZSRR. (No chyba, że ktoś wierzy, że była to sprawka JPII 🙂
    (i w tym przypadku znów przegrała Rosja, co za nieoczekiwana niespodzianka 🙂

  522. “Teoria “dzielenia się wpływami”
    Jest to rosyjska teoria. (…) Ale strefy wpływu – to jest wymysł ruski.”
    Że też mi do łba tylko amerykańskie przykłady wpadły!

    A Septemberprogramm to pies? Jako jedno z wcieleń Mitteleuropy i twór jakże bliski dzisiejszej rzeczywistości Unii Europejskiej? Żaden PiSowiec nie zaprzeczy…

    Zresztą jak się naśmiewać z historycznych banialuków @Sylwii to na całego. Lokalna znafczyni historii stref wpływów o Traktacie z Tordesillas nie słyszała… no ubaw po pachy… ruskie całą kulę ziemską podzieliły już w XV wieku i to jeszcze rękamy rzymskiego papy.

  523. Wieczna cześć i chwała bohaterskim uczestnikom zrywu powstańczego w Warszawie 1 sierpnia 1944! Wieczna cześć i chwała oraz szacunek należą się wszystkim tym, którzy bezprzykładny patriotyzm i umiłowanie wolności cenili wyżej niż własne życie! Cześć i chwała Bohaterom!

  524. A sfery wpływów mocarstw w Chinach po Wojnach Opiumowych? Też ruskie zaczęły te wojny?

  525. Ale kogo się bać? Rosji? przecieczesz za nami stoi Ameryka, Anglia i Francja itd.

  526. przecież ….. ma być

  527. Kartka z podróży
    31 lipca o godz. 23:08
    Lecz gdy w grudniu doszło do ostatecznej rozgrywki o wyłączność na wpływy w tym pseudopaństwie Rosja zareagowała.
    Niewątpliwie mamy doczynienia z wojną o strefę wpływów.

    Mój komentarz
    Podstawowy argument używany przez geopolityków blogowych usprawiedliwiający agresję rosyjską przeciwko Ukrainie, to symetryzacja tej agresji, co oznacza, ze interwencja Rosji w Donbasie jest obronną odpowiedzią na wrogie działania rządu Ukrainy jako pierwszego zastępcy kamaryli NATO i USA na Ukrainie.
    Agresorem jest USA, NATO i UE. Wysłali Ukrainę do Donbasu, by zabrała Rosji strefę wpływu (pierwszy inicjujący kawałek), Rosja musi się bronić – główna teza geopolitków blogowych.

    Taka symetryzacja pojęciowa konfliktu przynosi naiwnym dobra nowinę – wojna w Donbasie jest sprawiedliwa od strony donbasowców i Rosjan.

    W dalszej, spokojniejszej interpretacji, gdy naiwni skumają o co chodzi, następuje niezauważalna zmiana, złagodzenie argumentu o strefie wpływu na – wicie, rozumicie, tu nie chodzi o strefę wpływu jako taką. Hm, to jest po prostu Ruś. Przypadkowy zbieg okoliczności pewnego dnia wyłączył ją spod jurysdykcji Centrum (Jelcyn po pijanemu coś podpisał) i mieszkańcy Wschodniej i południowej Ukrainy obudzili się nie w swoim kraju, za granicą. Teraz trzeba ten błąd pijanicy Jelcyna naprawić.

    Tłumaczenie bardziej oficjalne, to – strefa wpływu, bo to bardziej oczywiste i zrozumiałe dla praktycznych zachodniaków.

    Tłumaczenie poufne, takie od serca, to – odwieczna przynależność tych ziem do Rusi, naturalnego źródła siły i pomyślności dla ziem euroazjatyckich.

    Zauważam propagandową pogardę z jaką Kartka wypowiada się o Ukrainie – pseudopaństwo.
    Pzdr, TJ

  528. kadett
    1 sierpnia o godz. 8:49
    Im nie grały surmy. Im towarzyszyła rozpacz, śmierć, cierpienia, głód, zbrodnie, utrata dorobku, utrata wszystkiego, bezsilność, beznadzieja, hańba przegranej, wypędzenia i poczucie wielkiego zbrodniczego oszustwa dokonanego przez nieodpowiedzialnych przywódców. Tych wiecznej czci i chwały bohaterów zginęło ponad 200 tysięcy. Lepiej im w ciszy złożyć kwiaty niż dąć w trąby fałszywej propagandy, bić w dzwony klęski i pisać bzdury.

  529. @ TJ, 1 sierpnia o godz. 10:04
    Tłumaczenie bardziej oficjalne, to – strefa wpływu, bo to bardziej oczywiste i zrozumiałe dla praktycznych zachodniaków.
    Tłumaczenie poufne, takie od serca, to – odwieczna przynależność tych ziem do Rusi, naturalnego źródła siły i pomyślności dla ziem euroazjatyckich
    .
    Tłumaczenie z pseudo podbudową historyczną, to – jak na innym blogu przekonywał @S-21 –
    Wschodnia Ukraina przyłączyła (!) się do Rosji ponad 300 lat temu – jakieś 100 lat przed Katarzyną. Bliskość języka, religii i kultury powodowała praktyczną nierozróżnialność ludów wschodniosłowiańskich – wtedy o żadnym narodzie ukraińskim mowy być nie mogło. Sama się wzięła i sama się przyłączyła. Tak, jakby „ugody perejasławskiej” nie było. Umowy, znaczy się, zawartej 18 stycznia 1654 roku w Perejasławiu pomiędzy Hetmanatem i jego atamanem, Bohdanem Chmielnickim a Wasylem Buturlinem, występującym jako pełnomocnik cara Rosji Aleksego I, na mocy której Ukraina została poddana władzy cara Rosji. Żaden z warunków „ugody perejasławskiej” nie został przez kolejnych carów dotrzymany, a „wolni Kozacy” szli w „rosyjskie kamasze”, albo stawali się rosyjskimi chłopami pańszczyźnianymi. Wielu historyków podkreśla, że ugoda była zdradą Bohdana Chmielnickiego wobec tworzącej się narodowości ruskiej i samej Ukrainy, co przyczyniło się do zadławienia przez Rosjan w zalążku tworzącej się świadomości narodowej. Bardzo ostro potępiał (także w wierszach) ugodę perejasławską Taras Szewczenko, za co – między innymi – został zamknięty w twierdzy Pietropawłowskiej w Petersburgu, później w twierdzy Nowopietrowskiej, na półwyspie Mangyszłak nad Morzem Kaspijskim, a pod koniec życia na więzienie w Czerkasach.

  530. Errata: To zdanie nie powinno być zapisane kursywą: „Tłumaczenie z pseudo podbudową historyczną, to – jak na innym blogu przekonywał @S-21”. Skursywiło się mimo starania, aby się nie kursywiło. Sorry.

  531. @jasny gwint 8:49
    Twój komentarz nie może dziwić. Wpisuje się w tzw. PRL-owską narrację o PW ’44 (m. in. o zaplutych karłach reakcji), której echa pobrzmiewają do dziś i mają stałe grono zwolenników.

    Ci, którzy jakoś przeżyli PW, przeszli przez obóz w Pruszkowie i obozy jenieckie na terytorium Rzeszy, których nie dosięgły podczas powstania i po nim niemieckie kule, pułapki, bomby i ogień wypalanych przez Niemców budynków, stawali się obiektem zemsty Sowietów i ich pachołków – Płatnych Zdrajców Pachołków Rosji (Sowieckiej) i ginęli, odarci z człowieczeństwa i ludzkiej godności w katowniach NKWD i UB, albo w kołymskich lagrach, hańbieni i zniesławiani.

    Tacy jak jasny gwint, którzy wysługiwali się katom najlepiej jak potrafili, powinni dzisiaj milczeć ze wstydu ze zwieszoną głową. Kwiatów nikt od nich nie oczekuje.

  532. @ Sylwia, 31 lipca o godz. 23:07

    Niestety, w tej akurat materii wrzuca Pani wszystko do jednego wora, upraszcza i robi z tego groch z kapustą. Innymi słowy: rzymski Spartakus, francuski Sankiulot, hiszpański Oburzony, iracki bojownik Państwa Islamskiego i polski Mocher lub Korwinista to z perspektywy przez Panią proponowanej funkcja tego samego procesu („to już było, wielokrotnie w wieku XX”).

    Proponowałbym w tej sytuacji uściślić przynajmniej kwestie najważniejsze, a przede wszystkim – enigmatyczne zdanie „Osobiście uważam patologie globalizacji za wysoce przereklamowane, wyniesione medialnie i skorumpowane wizualnie i pojęciowo”.

    Czym wg Pani są owe „patologie”? Na czym polega ich „przereklamowanie” oraz „skorumpowanie” „wizualne” i „pojęciowe”? Czyżby sugerowała Pani, że mamy do czynienia w przeważającej mierze z bytami medialnymi (że patologie byłyby mniejsze, gdyby media poświęcały im mniej uwagi)?

    Na koniec kwestia najważniejsza – lub po prostu najbardziej interesująca z mojego punktu widzenia. Ponieważ felieton dotyczy konkordatu, ergo – polskiej „wojny religijnej”, warto byłoby skoncentrować się przede wszystkim na lokalnej specyfice. I tutaj zwróciłbym uwagę na kluczowy czynnik korupcyjny. Jest nim pogłębiająca się słabość państwa, które kapituluje w starciu z religią „wolnego rynku”, a jednocześnie przegrywa wojnę z fundamentalistycznym religianctwem katolickim. Są to procesy obecne od samego początku transformacji – i to właśnie one stanowią główne patologie globalizacyjne w Polsce. Przy czym proces drugi (konfesjonalizacja państwa) wynika z pierwszego (z leseferyzacji).

  533. @ Sylwia, 31 lipca o godz. 23:07

    Nie chcę poprzestać na ogólnikach, więc na koniec przydługiego wpisu konkretny przykład. KORWINIZM. Zjawisko to jest efektem degradacji systemu edukacyjnego, który został dostosowany do globalnych (tzn. neoliberalnych) standardów. W efekcie polska szkoła wychowała młodzież pozbawioną podstawowych narzędzi hermeneutycznych (zdolność krytycznego myślenia), ergo – skrajnie podatną na indoktrynację religijną. Manchesterski zaiste kult wolnego rynku połączony ze skrajnym konserwatyzmem światopoglądowym – czyli konstytutywne cechy korwinizmu – oto efekty patologicznej dialektyki globalizacji. Źle pomyślana, doktrynerska, w istocie pseudo-religijna deregulacja przeprowadzona w horyzoncie ekonomii prowadzi tu do regulacji wtórnej, tym razem już dosłownie religijnej (przykładem jeszcze bardziej jaskrawym od Korwina jest w tym przypadku Gowin).

    Tu znowu można wrócić do postawionej przez Panią tezy, że ideologia religijna będzie najważniejszym polem konfrontacji społecznej w Polsce (31 lipca o godz. 21:34). Taką tezę można zaakceptować częściowo, z takim wszelako zastrzeżeniem, że retoryka wojny światopoglądowej stanowi rodzaj pozoru, który jest mimowolnym skutkiem działania retoryki ekonomicznej. Obie mają charakter quasi-religijny, przy czym żadna z nich nie wynika z potrzeby uczuć wyższych. Przeciwnie – każda wskazuje na obecność niskich pobudek, ponieważ każda napędzana jest neurotyczną potrzebą bezwzględnej dominacji nad tymi grupami społecznymi, które pod względem ekonomicznym i kulturowym są słabsze od wyznawców dwóch hegemonicznych religii państwowych: neoliberalizmu i katolicyzmu.

    Podsumowując powiedziałbym, że skoro w dzisiejszej Polsce właściwie nie istnieje retoryka, która mogłaby stawić opór religii neoliberalizmu (a to właśnie ona w dzisiejszym świecie jest matrycą patologii), wobec tego konflikt społeczny siłą rzeczy rozgrywa się na polu światopoglądowym – tutaj bowiem mamy faktycznie dwie strony zdolne prowadzić retoryczną i polityczną wojnę. Mam jednak wrażenie – i tutaj kłania się dziadzio Marks – że wojna światopoglądowa w Polsce ma charakter wtórny i poniekąd zastępczy. Nie znaczy to oczywiście, iż jest nieistotna. Konflikty i tematy zastępcze niejako ex definitione odgrywają najbardziej eksponowane role, a co za tym idzie, wytwarzają społeczne fakty i społeczną rzeczywistość. Dopóki jednak nasze społeczeństwo nie wyartykułuje bezpośrednio swoich frustracji związanych z implementacją doktryny neoliberalnej, dopóty w tym kraju będzie się tlić, a momentami płonąć, wojna światopoglądowa.

  534. @jasny gwint
    „Wielkie zbrodnicze oszustwo” powinieneś adresować przede wszystkim tam, skąd płynęły nieustannie nawoływania w przededniu powstania poprzez radio Moskwa, radio Kościuszko do ludnosci Warszawy, by stanąć do broni u boku Armii Czerwonej i łapiąc nawet za siekiery przegnać okupanta faszystowskiego.

    By Josif Wissarionowicz nie poczuł się samotny, możesz mu dać do towarzystwa Winstona Churchilla, który gorąco zachęcał Polaków do tego samego, co zaowocowało akcją ‚Burza’ ze znanymi jej skutkami dla AK-owców i ich rodzin w okręgu wileńskim.

  535. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    TEODOR PARNICKI
    1 sierpnia o godz. 10:56 pisze:

    ” Zjawisko to jest efektem degradacji systemu edukacyjnego, który został dostosowany do globalnych (tzn. neoliberalnych) standardów. W efekcie polska szkoła wychowała młodzież pozbawioną podstawowych narzędzi hermeneutycznych (zdolność krytycznego myślenia), ergo – skrajnie podatną na indoktrynację religijną. Manchesterski zaiste kult wolnego rynku połączony ze skrajnym konserwatyzmem światopoglądowym (…) Podsumowując powiedziałbym, że skoro w dzisiejszej Polsce właściwie nie istnieje retoryka, która mogłaby stawić opór religii neoliberalizmu (a to właśnie ona w dzisiejszym świecie jest matrycą patologii), wobec tego konflikt społeczny siłą rzeczy rozgrywa się na polu światopoglądowym – tutaj bowiem mamy faktycznie dwie strony zdolne prowadzić retoryczną i polityczną wojnę. ”

    https://www.youtube.com/watch?v=n0h1DttR_QE

  536. @kadett, z godz. 10:49
    Ci, którzy jakoś przeżyli PW, przeszli przez obóz w Pruszkowie i obozy jenieckie na terytorium Rzeszy.
    Uściślę, bo to często powtarzany błąd. Powstańcy przeszli przez obóz w Ożarowie Mazowieckim, tym samym, gdzie w „Poniatówce” podpisano kapitulację Powstania. Obóz mieścił się na terenie fabryki kabli. Przez obóz w Pruszkowie przeszli cywile, fakt, że była ich przeważająca większość. Poza tym cała reszta się zgadza.

  537. @anumlik
    Ty lepiej nie prostuj, bo w efekcie krzywisz, że nie tylko ręce opadają.
    Najpierw był obóz przejściowy dla jeńców w Pruszkowie, bo do czasu podpisania kapitulacji jeńcy polscy mieli status „bandytów”.

    „Do momentu podpisania układu wszyscy wzięci do niewoli żołnierze AK nie byli uznawani przez Niemców na jeńców wojennych i trafili przy ewakuacji Warszawy do obozu Dulag 121 w Pruszkowie, a stamtąd do obozu w Skierniewicach – Dulagu 142. W momencie podpisania układu na terenie Warszawy znajdowało się jeszcze kilkanaście tysięcy żołnierzy Armii Krajowej, którzy nie wyrazili chęci opuszczenia miasta jako cywile, ale zdecydowani byli na los żołnierzy – jeńców wojennych. Wówczas to powstała konieczność utworzenia w okolicach Warszawy jeszcze jednego obozu przejściowego” (w Ożarowie – kd).

    Całość niżej
    http://www.ibprs.pl/ak_obroza_kampinos/374.html

  538. @ Feliks Stychowski, 1 sierpnia o godz. 11:21

    Nie widzę związku.

  539. TJ
    1 sierpnia o godz. 10:04

    „Zauważam propagandową pogardę z jaką Kartka wypowiada się o Ukrainie – pseudopaństwo.”

    TJ,
    cos wiecej o „pseudopanstwie”, czego ci nie powiedziano o locie MH17
    „Flight MH17 – What You’re Not Being Told”, warto posluchac:

    http://www.youtube.com/watch?v=b67OGUsQC44#t=24

  540. TJ
    1 sierpnia o godz. 10:04
    Szanowny Panie,
    podstawowym motywem dzialania tych, jak Pan to okreslil
    ” blogowych geopolitykow” jest paniczny strach, zeby z calej tej „awantury”
    jeszcze jakas korzysc dla Polski nie wynikla.

  541. Kadet
    Czy wiesz ile zostaje z człowieka spalonego na Woli.
    Tam jest chyba jeszcze takie wzgórze z prochów ludzkich.
    Stań nad tym wzgórkiem i wygłoś mowę pochwalną dla nich.
    Kłopot jest jeden oni się ani nie wpisywali na listę powstańców ani też nie głosowali za jego wybuchem.
    A przecież to oni stanowili cząstkę tych 200 000 uduszonych pod gruzami, rozstrzelanych , czy konających z braku środków lekarskich.
    Nie miel nawet morfiny dla łagodniejszego przejścia na druga stronę
    A z czym ich wysłano do walki – sprawdż – pistolet bywał na pięciu i 200 naboi do broni długiej.
    Z pierwszego poważnego ataku wrócił co piaty – reszta leżała pokotem.
    Tak to powód do chwały.

  542. @TEODOR PARNICKI
    1 sierpnia o godz. 10:56

    Bardzo trafna analiza. Pozwolę sobie tylko dodać, że taki model państwa i społeczeństwa, tj. neoliberalizm w gospodarce, wynikające z niego quasi-feudalne stosunki społeczne i fundamentalizm religijny w sferze ideologicznej, to wizja świata według Opus Dei, organizacji bliskiej sercu Franco i Pinocheta, która zdominowała Kościół dzięki naszemu rodakowi JPII. Niektórzy nawet twierdzą, że to Opus Dei „załatwiło” Wojtyle posadę papieża, powierzając mu konkretną misję…

  543. TJ

    Z ubolewaniem odnotowuję kolejną emisje twego wzmożenia etycznego.

    Piszesz: „Podstawowy argument używany przez geopolityków blogowych usprawiedliwiający agresję rosyjską przeciwko Ukrainie… .”

    Dalej: „… przynosi naiwnym dobra nowinę – wojna w Donbasie jest sprawiedliwa….”

    I własciwie wokól tych wątków sprawiedliwości, niesprawiedliwosci, usprawiedliwiania i nieusparwiedliwiania toczą się od miesięcy Twoje blogowe kazania. Jak się oczyści Twe komentarze z ozdobników to zostaje tylko gromkie wołanie o sprawiedliwość badź zażarta walka z niesprawiedliwością – usprawiedliwianie badź nieusprawiedliwianie. Nic innego nie robisz poza obnażaniem propagandowych mechanizmów skrywania niesprawiedliwosci pod maską sprawiedliwości bądź odwrotnie. Lub poza obnażaniem obłudy usprawiedliwianie tego co nie powinno być usprawiedliwone. Albo odwrotnie.

    Mimo, że wielokrotnie zastrzegałem, że mnie moralizowanie nie interesuje tylko skuteczność prowadzonej polityki nie możesz się wyrwać z tych kaznodziejskich okowów i usiłujesz mnie uparcie skłonic do etycznego analizowania polskiej polityki wschodniej.
    Tj, próżny trud. mnie interesuje tylko jak to się skończy i ile przyjdzie za burdel zapłacić.

    Jeszcze co do pseudopaństwa … .

    Pseudo państwo to ersatz państwa, substytut państwa. Tak jak istnieją ersatze kawy, czekolady, masła tak i istnieją ersatze państwa. Takim ersatzem państwa jest własnie współczesna Ukraina. Tak jak ersatze masła, kawy, czekolady wystawione są na niższych półkach sklepów tak i ersatz państwa ukraińskiego jest wystawiony na dolnych półkach globalnej polityki.

    Pozdrawiam

  544. @kadett
    1 sierpnia o godz. 11:02

    Dowódcy AK doskonale wiedzieli, kim jest Stalin, jaki ma stosunek do Polski i w jakim stylu uprawia politykę (pisał o tym m.in. Nowak-Jeziorański w „Kurierze z Warszawy”). Jeśli mimo tego oczekiwali pomocy od Armii Czerwonej, a komunikaty Radia Moskwa potraktowali poważnie, to przykro mi, ale potwierdzili stereotyp Polaka-idioty z polish jokes.

    Powstańcy, choć przegrali, wykazali niezwykłą sprawność bojową, jeśli weźmie się pod uwagę, że mieli śladowe ilości broni i skretyniałych dowódców. Tym młodym ludziom należy się hołd i podziw, ale pamiętajmy, że byli oni przede wszystkim ofiarami. Czcijmy więc powstańców, nie powstanie. A jeśli powstanie, to pod hasłem „nigdy więcej”.

  545. do poprzedniego komentarza z 12:15
    do czego potrzebne jest Zachodowi „pseudopanstwo”, gdyby Ukraina byla pod wplywem Rosji, $ biliony nie tarafilyby do Chevron, lub Shell.

  546. @ kadett, z godz. 11:53

    @anumlik
    Ty lepiej nie prostuj, bo w efekcie krzywisz, że nie tylko ręce opadają
    .

    Czy Ciebie stać tylko na kiepskie złośliwości? Nie pisałem rozprawki na temat losów różnych grup ludności warszawskiej po kapitulacji Powstania. Napisałem: Powstańcy przeszli przez obóz w Ożarowie Mazowieckim, tym samym, gdzie w „Poniatówce” podpisano kapitulację Powstania. Obóz mieścił się na terenie fabryki kabli. „Powstańcy” czyli żołnierze AK. O czym zresztą sam piszesz powołując się na artykuł Jana Cierlickiego i Lecha Sedlaczka (nota bene obaj są moimi znajomymi). Pomijasz dalszą część cytowanego artykułu. Przypomnę. Obóz w Ożarowie trwał krótko: od 4 do 15 października 1944 r. Warunki bytowania były tu skandaliczne. Obóz był pilnie strzeżony przez Niemców, mimo to mieszkańcy Ożarowa pospieszyli z szybką i skuteczną pomocą sanitarną i żywnościową, nie zważając na ostre zarządzenia niemieckie. Zorganizowali ją Zarząd Gminy, Rada Główna Opiekuńcza i Polski Czerwony Krzyż, w których to organizacjach pracowali referenci służb Armii Krajowej: kwatermistrzostwa, Kadry Obywatelskiej oraz służby sanitarnej z doktorem Antonim Orsikiem „Bończą”. Dalsze transporty powstańców z Ożarowa do stałych obozów odbywały się również w skandalicznych warunkach: w zakratowanych bydlęcych wagonach. Dla wielu powstańców były to ostatnie dni pobytu na ziemi ojczystej. Wielu z nich zmarło albo zginęło w drodze lub w czasie pobytu w obozach. Byli również i tacy, którzy do kraju nigdy nie wrócili, pozostając na stałe na obcej ziemi.
    Jeszcze raz odwołam się do swojej wiedzy „w tym temacie”. Dr. Orsik, pseudonim „Bończa” jest moim przyjacielem, a kamień upamiętniający przejściowy obóz w Ożarowie Mazowieckim, którego fotografia została umieszczona w zalinkowanym przez Ciebie artykule, został postawiony z inicjatywy dra Orsika i mojej. Tak, tak, nie przeoczyłeś się. Mojej.

    Pozdrawiam bez złośliwości

  547. dokad zmierzamy?….czy naprawde nam to grozi?,…co jest przygotowywane?…

    Dick Cheney: There will be an attack on America within the next decade; worse than 9/11

    http://www.youtube.com/watch?v=qrD7N2JMaJc#t=38

  548. @ rem, 1 sierpnia o godz. 12:08

    Nawiasem mówiąc, Nowa Prawica uparcie obstaje przy twierdzeniu, że Chile to po prostu raj na ziemi, a tamtejsza służba zdrowia jest kolejnym cudem świata.

  549. @zezowaty 12:06
    Amerykę odkrywa na nowo..?
    Stanęli do nierównej walki, wielu bez broni, ale z ogromną determinacją i hartem woli walki, co dla dekowników, tchórzy, komuchów jest dzisiaj czymś niewyobrażalnym…

    Towarzyszyła im złudna nadzieja utrzymania się na posterunkach z tym, czym dysponowali przez tydzień i z tym, co uda się zdobyć na wrogu i odebrać ze zrzutów alianckich. Pomimo dotkliwego braku broni, pierwsze dni powstania przyniosły liczne sukcesy. Potem miała przyjść oczekiwana pomoc (z prawego brzegu Wisły), ale nie przyszła i to powinno być głównym tematem dyskusji o przyczynach tej hekatomby oraz niespotykane dotąd w Warszawie (poza likwidacją getta) bestialstwo oddziałów SS na Woli pod dowództwem SS-Obergruppenführera Ericha von dem Bacha-Zalewskiego wobec ludności cywilnej.

    Wróg miał być jeden – hitlerowcy, a okazało się , że byli dwaj, jak w 1939. O tym niech zezowaty napisze, a przede wszystkim o przebiegłej zdradzie Stalina z odmową przyjmowania samolotów alianckich z pomocą dla powstańców na terenach zajętych przez Armię Czerwoną.

  550. @Kartka z podróży
    1 sierpnia o godz. 12:13

    Nazwanie Ukrainy „pseudopaństwem” uważam za trafne. Ukraina to nie państwo, to zlepek mega-folwarków będących własnością oligarchów. Niektórzy oligarchowie doszli do wniosku, że bardziej im się opłaca trzymać z Zachodem, inni – że z Putinem, no i tak doszło do wojny domowej. Jak to się skończy, nie wiem, ale analogia z Polską przedrozbiorową i jej magnatami nasuwa się sama.

  551. No cóż,
    Tak jak żaden Polak nie wini za PRL tych którzy nas w to wrobili, tylko ruskich – tak teraz jakoś nikt nie widzi, słynnej już, ale przeważnie uzasadnionej winy Tuska za to, że de facto, rządzą już nami biskupi.
    Po ostatniej interpretacji naszej konstytucji, przez urzędnika min. sprawiedliwości fanatyka religijnego Królikowskiego, z której to interpretacji wynika, że Polska zawsze była, jest i będzie państwem wyznaniowym, bezczelny i pewny swego purpurat dał już głos w sprawie neutralności światopoglądowej polskiej szkoły.
    W/g tego klechy, o żadnej neutralności nie może być mowy.
    Link:
    http://natemat.pl/111985,abp-stanislaw-gadecki-do-minister-edukacji-nauczyciel-ma-prawo-dzialac-zgodnie-z-sumieniem
    A co na to Tusk? Może ktoś coś wie? To jego człowiek w sposób niedopuszczalny manipuluje konstytucją, a Tusk chyba go w tym popiera, tak jak popierał go, kiedy ten knuł, aby zakazać całkowicie aborcji.
    POPIS w pełnej krasie; tylko że peowcy rżnęli liberałów, a pisowcy nie udawali nikogo innego – i w tym byli uczciwszy.
    PO, czy Pis – jeden pies – jak mawiał właściciel chińskiej jadłodajni.
    Życzę im wszystkim wszystkiego najgorszego.

  552. @anumlik
    Kompleksy jakieś ujawniasz powołując się na osobiste znajomości, a to z prezydentem Kaczyńskim, a to z powstańcami. Obóz w Pruszkowie był pierwszym obozem dla wziętych do niewoli powstańców. Co do tego mają anumlika znajomości..? Czy ja pisałem rozprawkę naukową o obozach..? Wspomniałem Pruszków, bo był pierwszy.

  553. Co do powstania, to fakty są jednoznaczne: banda cynicznych, realizujących swoje chore wizje i ambicje wysłała na pewną śmierć, głównie młodych nie dojrzałych emocjonalnie naiwniaków, którzy – zresztą nie tylko oni – zapłacili za swoją naiwność najwyższą cenę. Wykorzystano ich w sposób bezwzględny.
    Nie wiem, czy w tej sytuacji jest tu cokolwiek do czczenia w stylu kadetta.

  554. dla znajacych angielski, ….

    An Israeli Soldier’s Story – Eran Efrati

    http://www.youtube.com/watch?v=93hqlmrZKd8#t=16

  555. @rem
    Powstanie warszawskie było straczeńczym, ale w pełni świadomym zrywem o kształt przyszłej Polski. Po tym, co stało się w okręgu wileńskim, nikt w Warszawie nie oczekiwał, że Stalin będzie cackał się z AK, że jego pomoc okaże się zbawienna. Nikt też z drugiej strony nie oczekiwał, że zmieni on zdanie i ofensywa I Frontu Białoruskiego zatrzyma się na Wiśle, a potem skierowana będzie na południe. Takimi samymi ‚głupcami’ jak dowódcy powstania okazali się Churchill i Roosevelt. Oni przynajmniej wiedzieli, że Polska znajdzie się w orbicie wpływów sowieckich po wojnie, o czym nie wiedzieli ani przywódcy powstania, ani rząd w Londynie. Alianci Polaków potraktowali wówczas jako przydatne mięso wojenne, spisane na straty. To z pewnością nie będzie tematem ani American ani Birtish jokes w Polsce, ale powinno być tematem ciągle przypominanym przy takiej, jak dzisiejsza okazja.

  556. @ sugadaddy, 1 sierpnia o godz. 12:41

    Niestety, nie jest to przede wszystkim wina Tuska, choć oczywiście w ciągu ostatnich siedmiu lat bierność rządu w kwestiach wyznaniowych uzuchwalała jedynie katolicki fundamentalizm.

    Wina tymczasem stoi po stronie całej RP. W końcu enuncjacje Królikowskiego są możliwe dzięki fatalnej w tym względzie konstytucji – de facto sankcjonującej państwo pół-wyznaniowe.

    Z drugiej strony, to fatalne pojęcie „bezstronności” (art. 25) jest jednak, czego nie zauważa ani Królikowski, ani tym bardziej Gądecki, kijem posiadającym dwa końce. „Bezstronność” bowiem – zwłaszcza w dyskursie prawniczym – nie oznacza bynajmniej bierności, co sugeruje Gądecki. Warto pamiętać, że „bezstronność” (np. wedle wykładni TK) jest podstawowym składnikiem etosu sędziowskiego. Sędzia zatem – owszem, bezstronny – nie jest bynajmniej bierny, przeciwnie, to właśnie do niego spoczywa obowiązek aktywności, czyli podjęcie ostatecznej decyzji w kwestii spornej będącej przedmiotem sporu. Z tego wynika, że państwo w swojej bezstronności, bynajmniej nie jest biernym obserwatorem, lecz właśnie ostatecznym arbitrem, ostateczną instancją która decyduje o tym, jak równoważyć sprzeczne interesy (w tym wypadku interes wierzących i niewierzących). Można by zatem odpowiedzieć Gądeckiemu, że koniec końców w kwestii spornej obywatel musi podporządkować się państwu. Ono zaś jest tym bardziej prawomocne jako aktywny arbiter, im bardziej właśnie jest bezstronne.

  557. @ kadett, z godz. 12:47
    Co mają do rzeczy kompleksy. Chyba sam jesteś zakompleksiony, skoro do zwykłej pomyłki się nie chcesz przyznać. Nie napisałeś, że obóz w Pruszkowie był pierwszy, a z tego co na[pisałeś wywnioskować można, że był jedynym obozem przejściowym. Napisałeś – Ci, którzy jakoś przeżyli PW, przeszli przez obóz w Pruszkowie i obozy jenieckie na terytorium Rzeszy. Ani słowem się nie zająknąłeś o przejściowym obozie w Ożarowie Mazowieckim. Wklejam cały fragment z artykułu Jana Cierlickiego i Lecha Sedlaczka, a którego jasno wynika, że żołnierzy AK najpierw (bez pośrednictwa Pruszkowa) więziono w Ożarowie.

    W dniu 30 września 1944 r. parlamentariusze Komendy Głównej AK płk Wachnowski i por. Ścibor przekroczyli front u zbiegu ulicy Żelaznej z Alejami Jerozolimskimi i zostali przez Niemców dowiezieni do kwatery generała von dem Bacha w zabytkowym dworku należącym do rodziny Reicherów w Ożarowie. Był to początek pertraktacji o zaniechanie działań wojennych. W dniu 2 października 1944 r. został zawarty w Ożarowie układ o zaprzestaniu działań wojennych w Warszawie. Ze strony niemieckiej upełnomocnionym kontrahentem był dowódca na obszarze Warszawy SS-Obergruppenfuhrer und General der Polizei von dem Bach, zaś ze strony polskiej upełnomocnionymi kontrahentami byli upoważnieni przez dowódcę Armii Krajowej gen. dywizji Tadeusza Bora-Komorowskiego: płk Kazimierz Wincenty Iranek Osmecki (vel Kazimierz Jarecki, vel Włodzimierz Ronczewski) „Antoni”, „Heller”, „Antoni Heller”, „Jarecki”, „Makary”, „Pstrąg” i płk Zygmunt Dobrowolski „Zyndram”. Walka miała ustać wieczorem o godz. 21:00 czasu polskiego. Układ określał także, między innymi, sposób i termin opuszczenia Warszawy przez pddziały Armii Krajowej. Co najważniejsze, wszystkim żołnierzom Armii Krajowej dokument ten dawał status jeńców wojennych. Do momentu podpisania układu wszyscy wzięci do niewoli żołnierze AK nie byli uznawani przez Niemców na jeńców wojennych i trafili przy ewakuacji Warszawy do obozu Dulag 121 w Pruszkowie, a stamtąd do obozu w Skierniewicach – Dulagu 142. W momencie podpisania układu na terenie Warszawy znajdowało się jeszcze kilkanaście tysięcy żołnierzy Armii Krajowej, którzy nie wyrazili chęci opuszczenia miasta jako cywile, ale zdecydowani byli na los żołnierzy – jeńców wojennych. Wówczas to powstała konieczność utworzenia w okolicach Warszawy jeszcze jednego obozu przejściowego. Dnia 3 października 1944 r. został utworzony przez Niemców na terenie fabryki „Kabel” w Ożarowie nowy obóz przejściowy dla jeńców. (…) 6 października 1944 r. odszedł z Ożarowa pierwszy transport jeńców z Powstania, by po 48 godzinach dotrzeć do Łambinowic. W obozie tym jeńcy przebywali do 18 października tegoż roku, po czym rozesłano ich do różnych obozów jenieckich, między innymi do Woldembergu, Gross-Born, Murnau, Muhlberg, Sandbostel, a także do Bergen Belsen; kobiety do Oberlangen Of.VIc. Dzień później, 7 października 1944 r., transport 36 pułku powstańczego opuścił Ożarów i po dwóch dniach przybył do obozu w Fallingbostel. Był to stały obóz jeniecki, gdzie przebywali żołnierze polscy z kampanii 1939 roku. Ogółem ze wszystkich dzielnic Warszawy do niewoli niemieckiej dostało się ponad 15 tysięcy żołnierzy Powstania Warszawskiego, z których 11.668 przeszło przez obóz w Ożarowie, około 3 tysięcy przez obóz w Skierniewicach i 2.700 przez Pruszków.

    Uważam temat za wyczerpany.
    Bez odboru

  558. @ sugadaddy, 1 sierpnia o godz. 12:41

    Gądecki ma rację o tyle, że konstytucja faktycznie nie posługuje się terminem „neutralności”. „Konstytucja mówi natomiast o bezstronności religijnej i światopoglądowej władzy publicznej i państwowej. W myśl tego przepisu organy administracji państwowej mają być bezstronne wobec światopoglądu nauczycieli, rodziców i dzieci, a więc nie mogą narzucać im własnego światopoglądu” – wyjaśnia Gądecki.

    Myli się jednak zasadniczo w swej wykładni „bezstronności”. Jak już bowiem pisałem, bezstronność nie oznacza automatycznej akceptacji wszystkich uroszczeń wynikających pojęcia „światopoglądu”. Gdy bowiem dochodzi do konfliktu pomiędzy „światopoglądami”, wówczas ktoś musi ten konflikt rozstrzygnąć. Oczywistym jest, iż arbitrem będzie państwo – zwłaszcza w takich obszarach, jak służba zdrowia i edukacja.

    Gądecki myli się także w ostatnim zdaniu. Państwo ograniczające zakres klauzuli sumienia bynajmniej nie narzuca lekarzom, ani nauczycielom swojego światopoglądu – a jedynie nie pozwala, by jakiś partykularny światopogląd utrudniał dostęp obywateli do legalnych świadczeń medycznych i edukacyjnych. I właśnie to działanie świadczy o bezstronności państwa. Gdyby bowiem państwo pozwoliło na dominację wybranego – zwłaszcza religijnego światopoglądu – w sferze publicznej, przestałoby być państwem bezstronnym.

    Enuncjacje episkopatu należy zatem uznać – zarówno z prawnego, jak i logiczno-językowego punktu widzenia – za niedorzeczności.

  559. TEODOR PARNICKI
    1 sierpnia o godz. 10:56

    Szanowny Panie Teodorze,

    Jezeli przyjmiemy neoliberalizm za system postulujący powrót do zasad wolnego rynku i ograniczonej do minimum ingerencji państwa w gospodarkę to z przykroscia stwierdze, ze w III RP moze mamy najwyzej produkt neoliberalnopodobny.

    W Polsce funkcjonuje hybryda etatyzmu, klientelizmu, panstwowego rozdzielnictwa pomieszanego z zwulgaryzowana wersja liberalizmu.

    Taka odmiana systemu panujacego kiedys w krajach latynowskich z nalecialosciami korporacyjnymi
    Ta tendencja poglebia sie – w uproszczeniu – od Wilczka do Piechocinskiego z pomoca zbiurokratyzowanego i dodatkowo degenerujacego podstawowe zasady liberalizmu rozdawnictwa z UE.

    Kto dzis pamieta, ze dzisiejszy rzadzacy z PO – Tusk i JKB byli kiedys…liberalami.

    Neoliberalizm opiera sie na dzialaniu dazacym do tego by obniżać podatki, eliminować biurokrację, usprawniać funkcjonowanie sądów itd. – aby ułatwić życie przedsiębiorcom.
    Jezeli widzi to Pan w III RP PO to gratulacje!

    Jezeli chodzi o konserwatyzm swiatopogladowy to nalezy sie spodziewac poglebiania tej tendencji.
    Wczorajsi ” lewicowcy” w sposob „naturalny” beda przechodzic na pozycje konserwatywne wraz z przyrastaniem tluszczu…

    Z reszta juz to robia pomimo roznego rodzaju „postepowych poz”, ze przypomne slynny zdejmowany przed kosciolem – czapkoberet naszego Gospodarza lub jego skrywana „lewicowym” milczeniem sympatie do prawicowego od dwoch dziesiecioleci Izraela.

    Nowe elity ekonomiczne powstale na bazie sterowanej trasformacji z przyczyn oczywistych beda dazyc do utrwalania obecnego systemu na drodze sprawdzonych od wieku metod – gdzie religia jest jednym z podstawowych narzedzi kontroli porzadku spolecznego.

  560. Kadet
    – zezowaty bywał w Warszawie gdzie niezbyt było wiele gruzów po oblężeniu 39.
    – zezowaty właził na plot by widzieć jak się w sierpniu 44 paliła Warszawa
    – zezowaty nie umawiał się ze Stalinem że ten nieproszony przyjdzie z pomocą.
    – zezowaty bywał w Warszawie w 46 gdy luksusem była ścieżka wśród
    gruzów a informacją najważniejszą był napis MIN NIET oraz prośby”Kto wie coś o losie xxx,yyy proszony o wiadomość.” podpisaną matka – wieszane na czym się dało
    Więc nie ucz mnie kto jest godzien szacunku a kto winien tych 200 000 wygrzebywanych z trawników i podwórek .
    Kto jest spadkobiercą zniszczonych zabytków , dokumentów , budowli na które pracowało wiele pokoleń.
    Zajmij się tenisem albo świętuj zwycięstwo moralne.

  561. @anumlik
    Nie masz najmniejszych podstaw, by podejrzewać mnie o brak wiedzy w sprawie PW ’44, albo obozów jenieckich, bo o mnie za mało wiesz, ale megaloman z ciebie – I klasy!

    Bez odbioru…

  562. TEODOR PARNICKI,
    Oczywiście masz rację w kwestii interpretacji konstytucji.
    Ale to Tusk, z uporem maniaka, w kluczowych resortach zatrudnia ludzi z Opus Dei, czy innych religiantów.
    Liberałom rzuca ochłapy pod postacią ludzi postępowych, ale nic de facto nie znaczących.
    W tym upatruję jego winę za kształt Polski.

  563. kadett
    1 sierpnia o godz. 10:49

    @jasny gwint 8:49
    Twój komentarz nie może dziwić. Wpisuje się w tzw. PRL-owską narrację o PW ’44 (m. in. o zaplutych karłach reakcji)

    A jaki miałby być ten komentarz, skoro pochodzi od zmoskwiczonej sieroty posowieckiej, kiwającej się na boki i ssącej swój brudny kciuk w nadziei, że znowu nastanie nad Wisłą Priwislinskij Kraj ?

  564. @ Andrzej Falicz, 1 sierpnia o godz. 13:23

    Szanowny Panie Andrzeju,

    generalnie zgoda, co do faktycznej hybrydalności RP. Czy ta hybrydalność dominuje też w obszarze retoryki? Owszem, dyskurs polityków bywa asekuracyjnie hybrydalny. Natomiast memy generowane przez system edukacyjny oraz medialny – już nie. One tworzą horyzont jednorodnie neoliberalnych wyobrażeń społecznych (dobrobyt jest wprost proporcjonalny do indywidualnej przedsiębiorczości – oto wyobrażenie dominujące).

    Jeśli chodzi o neoliberalizm, to definiuję go i oceniam nieco inaczej. Uważam, zgadzając się poniekąd z Andrzejem Walickim, iż współczesna doktryna neoliberalna (Mises, Hayek, Rothbard, Rand) jest swoistą mutacją XIX-wiecznego leseferyzmu splecionego z pakietem przesądów godnych Ligi Manchesterskiej. W tym kontekście skłonny byłbym neoliberalnej patologii (uznaję wszak neoliberalne imaginarium w całości za patologiczne) przeciwstawiać ideę powrotu do wartości klasycznie liberalnych (J.S. Mills, Rawls, Keynes).

  565. @ sugadaddy, 1 sierpnia o godz. 13:29

    Oczywiście. Tusk jest winny i należy mu się najwyższy wymiar kary – emerytura polityczna bez możliwości powrotu (mam na myśli bezpowrotne odejście partii typu PO, tzn. pozornie liberalnej, w istocie hodującej wszelkiego rodzaju zamordyzmy). Żywię przy tym nadzieję, że odejście Tuska nie musi koniecznie oznaczań wielokadencyjnej dominacji Kaczyńskiego. Wszystko zależy od mobilizacji elektoratu liberalno-lewicowego (ten jednak jest – niestety! – wciąż zatomizowany i zdemobilizowany).

  566. kadett
    1 sierpnia o godz. 11:02
    Razem z tymi karłami to zaplułeś się Ty także. Lepiej weź chustkę i wetrzyj to świństwo. Owocem wiktorii powstańczej są tabuny mend typu Macierewicza, Wałęsy, Ziobry, Tuska, Kaczyńskiego, Hofmana, Dorna, IPN, Jacobskiego, kadetta, Rydzyka i tysiące podobnych.

  567. @Jacobsky
    Nie wiem, czy akurat jasny gwint jest typowym i najlepszym przykładem stosunku pozostałości tej sowieckiej okupacji do PW ’44. Wiem natomiast, że jest na tym blogu cala rzesza bezmyślnych krytyków dowódców (samych powstańców już dzisiaj nie wypada krytykować), do których dołączają metodą posługiwania się kliszami podobno niegdysiejsze opozycjonistki PRL, a którzy dzisiejsze wyobrażenia o świecie, z pełną wiedzą jak to się wówczas potoczyło, ale niepełną odnośnie przyczyn tego potoczenia przykładają do czasów bezwzględnej i okrutnej wojny, gdzie komunikacja pomiędzy prawo- i lewobrzeżną Warszawą była sparaliżowana, a co dopiero mówić o komunikacji z Londynem…

    Przypomina to do żywego próby podziału ‚Solidarności’ przez komuszków na zdrowy, robotniczy trzon i warchołów z KK, których trzeba było pozamykać w ośrodkach odosobnienia, bo likwidować strzałem w potylicę jakoś nie wypadało, chociaż zasłużyli sobie na to…

  568. Kilka moich obserwacji;
    Bardzo mi się podobają te wieszczenia rychłego upadku Rosji. Jeśli komuś się wydaje, że ruski jest taki sam jak, dajmy na to Amerykanin, który jak mu zabrać pizzę i hamburgery to w najlepszym razie popadnie w depresję, to się grubo myli.
    Ruski dla ojczyzny zrobi i zniesie wszystko. Patrz Stalingrad. Jeśli w ogóle jakiś upadek Rosji grozi.
    A jeszcze fajniejsze jest gadanie jak to Putin lada chwila zostanie obalony, bo naród ma go już dość! Tutaj trzeba mieć coś z głową – coś w rodzaju tego od nuklearnych wybuchów w NY.
    Gadanie o jakimś upadku gospodarczym Rosji, jest tym samym co gadanie przed wojną o Hitlerze i Niemczech.
    Pobożne życzenia.
    Bardzo mi się też podoba milczenie mediów o mediacji jakiej podjął się Łukaszenka – cóż za afront! Przecież to nasz Sikorski jest od tych spraw! Jeśli już w ogóle!
    Nasze obstawianie złego konia – mniej mi się już podoba – ale widocznie jest narodowym hobby – inaczej nie potrafimy, choć zawsze wychodzimy na tym jak wiadomo kto na mydle.
    Jednym słowem, mitologia, mitomania i narcyzm nasze kochane w rozkwicie.

  569. @ sugadaddy, 1 sierpnia o godz. 13:29

    Na marginesie. Upór Tuska nie wydaje mi się maniakalny, on jest po prostu konsekwentnie oportunistyczny. Gdyby PO miała aktualnych sondażach np. 35 %, SLD – 18%, a TR – 10%, to przypuszczam, że Królikowskiego by już nie było. Tusk po prostu kalkuluje, kto ma więcej siły i komu zatem warto złożyć większą daninę. Ponieważ lewica jest słaba, więc nie dostaje danin, a jedynie ochłapy.

    Taki sposób uprawiania polityki nie przynosi Tuskowi chwały, co więcej, jest zabójczy dla państwa, a także niszczycielski dla samej partii. PO trapi bowiem postępująca erozja – moim zdaniem niepowstrzymana, jedynie opóźniana. Bezideowy kult siły daje dobre wyniki w krótkich interwałach, w przebiegach długofalowych zawsze obraca się przeciw wyznawcom (generując przy okazji jeden z najgorszych skutków ubocznych, jakim jest pogłębiony kryzys zaufania do państwa i zaufania społecznego). Zgadzamy się zatem, że Tusk to wielki szkodnik. Chyba tylko Miller z Kwaśniewskim byli porównywalnie szkodliwi.

  570. Tak czytam was i czytam i dochodzę do wniosku, ze jesteście niezłe pieprznięci. Kłócicie się i wyzywacie wzajemnie o coś, co już w ogóle nie ma znaczenia. Dobrze wam z tym?

  571. Kłócicie się i wyzywacie wzajemnie o coś, co już w ogóle nie ma znaczenia.

    Czyżby..? Gdyby PW ’44 faktycznie nie miało żadnego znaczenia, zażartych sporów wokół niego żadnych by nie było. Widać jednak, że wciąż ma, ale – jak widać – jego znaczenie może być deprecjonowane.

  572. kadett,
    zrób se puku i zastanów się nad sensem tego co piszesz. Cofniesz czas?

  573. Kartka z podróży
    1 sierpnia o godz. 12:13

    Ukraina jako ersatz państwa, lub pseudopaństwo lepiej się uzasadnia wprost, niekoniecznie przez porównanie do ersatzu czekolady.

    Ersatzem jest to, że jest to wielkie terytorialnie państwo, ludne, a nie potrafiące i nie chcące robić tego, co państwom pełnym i sprawnym czynić należy.

    Ukraina stanowczo żąda, by miała granice z Rosją takie, jak w nocy zakreślił Jelcyn z bodaj jeszcze dwoma-trzema dawnymi aparatczykami przerobionymi na przywódców.
    Żądać można.
    Jednocześnie, w ramach tychże granic, nie robi niczego poważnego by poważnie, demokratycznie, po republikańsku, funkcjonować.
    Nie robi też niczego poważnego, by poważnie odnieść się do kwestii kilkunastu milionów etnicznych Rosjan, którzy po owej nocy, bez własnej swobodnej zgody obudzili się już w innym państwie – Ukrainie, a nie chcą żyć jak przedmioty czyichkolwiek machinacji.
    W ramach tychże granic nie państwo Ukraina się samorządnie rządzi, a oligarchowie rządzą Ukrainą. I oficjalnie, jako członkowie rządów, jako parlamentarzyści, prezydenci, gubernatorzy, i nieoficjalnie – jako tzw. biznesmeni, którzy grabią państwo rządząc nim jednocześnie.

    W ramach tych samych granic państwo Ukraina nie potrafi i nie chce zapewnić żadnej pewności pracy,mieszkania, minimum życia, rozwoju, perspektywy na przyszłość wszystkim swoim obywatelom. Jako zasady stałej,niewzruszalnej, realizowanej systemowo,krok po kroku, z pewnością iż się dzieje jak to oświadczono.
    I czyni tak przez ponad 20 lat.

    I tu już bardzo problematyczne się staje to, czy można się zgodzić, że Ukraina nie jest ersatzem, a pełnoprawnym państwem.

  574. TEODOR PARNICKI
    1 sierpnia o godz. 13:49

    @ Andrzej Falicz, 1 sierpnia o godz. 13:23
    ….
    Natomiast memy generowane przez system edukacyjny oraz medialny – już nie. One tworzą horyzont jednorodnie neoliberalnych wyobrażeń społecznych (dobrobyt jest wprost proporcjonalny do indywidualnej przedsiębiorczości – oto wyobrażenie dominujące)….”

    Szanowny Panie Teodorze,

    Zeby tak bylo to by bylo super!

    Niestety obawiam sie, ze jezeli chodzi o dominujace wyobrazenia dotyczace przyczyn osiagania sukcesu oraz dobrobytu to nie sa one w praktyce takie jak Pan sugeruje.
    Wyobrazenia odpowiadaja warunkom – (jak „byt ksztaltuje dobrobyt”).

    Odpowiadaja (tak jak nalezaloby sie tego spodziewac) polskiej rzeczywistosci majacej malo wspolnego z jakakolwiek odmiana liberalizmu a raczej chorego wynaturzonego system hybrydowego.

    Wedlug sondażu TNS OBOP głównym źródłem sukcesu są w III RP znajomości, nieuczciwe sposoby i dopiero na trzecim miejscu… własna praca.

    (Ponad jedna trzecia badanych – 36 proc. – za najważniejsze uznała znajomości. Co piąty – 21 proc. – przypisał zasadniczą rolę nieuczciwym sposobom, zdaniem 17 proc. decydująca jest własna praca. Na szczęście wskazało 9 proc., a na talent i zdolności 8 proc. ankietowanych.)

  575. kadett; 8:49, pisze.

    Wieczna czesc i chwala bohaterskim uczestnikom zrywu powstanczego
    w Warszawie 1 sie