Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

12.08.2014
wtorek

Kiedy się dziwić przestanę (2)

12 sierpnia 2014, wtorek,

ZDZIWIENIE IV
W żadnej sprawie nie ma jednej prawdy, w każdej są dwie prawdy. Dwie prawdy o powstaniach, dwie prawdy o Dmowskim, dwie prawdy o Jaruzelskim, teraz dwie prawdy w sprawie państwo – Kościoły.

Wedle obrońców rzekomo zagrożonego Kościoła katolicy są prześladowani, wyrzuca się ich z pracy, pozwala mordować dzieci, w szkołach szykanuje się katechezę i katechetów, państwo skąpi grosza na Kościół, zwalcza rodzinę itd.

I druga prawda: jesteśmy państwem wyznaniowym, dzieci od najmłodszego do najstarszego są nawracane, kilkadziesiąt tysięcy katechetów opłacanych jest przez państwo, prawo stanowione ustępuje przed bliżej nieokreślonym „prawem naturalnym”, wiceminister sprawiedliwości twierdzi, że wedle Konstytucji Polska nie jest państwem świeckim, a aborcja jest zakazana poza kilkoma wyjątkami.

Niby wszyscy wiedzą, że państwo polskie nie jest bezstronne, jest nadzwyczaj życzliwe wobec Kościoła i wiadomo, skąd ta wyjątkowa pozycja. Ale gdy się czyta o milionach, które społeczeństwo (także ludzie innych wyznań i niewierzący) łoży na kapelanów w służbie celnej, BOR, w wojsku, policji, straży pożarnej, szkołach szpitalach i Bóg wie gdzie jeszcze, to człowiek ma ochotę zawołać strażaków: ratujcie Kościół przed zalewem gotówki!

Popieram prof. Wiktora Osiatyńskiego w sprawie wypowiedzenia konkordatu, ale ponieważ to nie jest realne, jeszcze bardziej popieram Ewę Siedlecką z „Gazety”, która pisze, że nie trzeba wypowiadać konkordatu – wystarczy go realizować.

ZDZIWIENIE V
Popyt rodzi podaż. Ponieważ jest ogromne zapotrzebowanie na powstania narodowe, na pedagogikę dumy, a nie pedagogikę wstydu, mamy nowe powstanie: Powstanie Piłsudczykowskie. Tomasz Łysiak pisze w „Gazecie Polskiej”: „Uczcić Powstanie Piłsudczykowskie”. Zdaniem autora „w roku 1914 wybuchło Powstanie Piłsudczykowskie”. Gdyby nie wcześniejsze powstania, „nie byłoby Powstania Piłsudczykowskiego”.

„Być może doczekamy się dnia, gdy rocznice 6 sierpnia 1914 r. będą miały należną im oprawę, gdy data wyruszenia z Oleandrów podniesiona zostanie do odpowiedniej rangi”. Postulat autora został spełniony, w tegorocznych obchodach uczestniczył prezydent RP, który jest prezydentem zwycięskich legionistów z Oleandrów, a także przegranych „Legionistów” z Łazienkowskiej. Jak się dowiadujemy, pan Prezydent ma jeszcze wolne terminy.

ZDZIWIENIE VI
W „Przeglądzie” ciekawa rozmowa Anny Król z Marią Iwaszkiewicz-Wojdowską (ur. 1924), córką pisarza. Pani Anna, która unikała spotkań, akademii ku czci jej ojca, ulicy jego imienia w Warszawie („ci PIS-owcy zaraz by mieli używanie – że zdrajca, że sobie nie życzą”). Kiedy pewna pani z domu kultury ją nachodziła, żeby przyszła i „opowiedziała o swoim ciepłym domu”, pani Maria odpowiedziała: „Proszę pani, pani niewłaściwie trafiła. Ja miałam męża Żyda, który jest pochowany na żydowskim cmentarzu. Czytam tylko »Gazetę Wyborczą« i POLITYKĘ”.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 1 328

Dodaj komentarz »
  1. Nie ma dwóch prawd a jedynie różne opinie na dany temat. Roman Dmowski był np. wybitnym politykiem ND-ecki, który przy działaczach syjonistycznych wygląda całkiem niewinnie, a robi mu się gębę nie wiadomo jaką. Tymczasem jego antysemityzm wynikał z tego że stykał się także z antypolonizmem żydowskim, który jest po prostu jadowity i nam wrogi. Kościół Katolicki natomiast nie jest ani bogaty, ani zanadto wpływowy. Mnie Kościół Katolicki nie przeszkadza. Nie chodzą do kościoła. Nie wierzę w Boga i nikt z kościoła ani pod wpływem kościoła mnie nie zmusza do postępowania wbrew moim przekonaniom. Zagrożenie czuję natomiast z innej strony. I aby było jasne nie wonieje od tego zagrożenia ani czosnkiem, ani cebulą, zwłaszcza od strony polskich władz 🙂 No, może trochę od niektórych publicystów i filmowców obcą mentalnością leci… i brakiem zrozumienia dla polskiej racji stanu.

  2. Brawo pani Maria Iwaszkiewicz !!!

  3. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  4. Olborski

    Ale salezjanin ks. Jerzy Babiak, który organizował licealistom tę eskapadę do Liberii tłumaczy, że przekazano mlodzieży iż np „muszą unikać kontaktu ze zwłokami”.

    Choć nie oswoiło to młodzieży z liberyjskimi realiami, bo gdy zamknieto z powodu epidemii obozowisko w którym młodzi ludzie ewangelizowali tubylców jeden z nich napisał na Facebooku „Boże pomóż nam”

    No i dopomogł. Jak na razie licealiści wrocławscy cieszą się dobrym zdrowiem.

    Wiecej o przeszkoleniu młodych licealistów przez brata salezjanina w unikaniu wirusa ebola pod linkiem:

    http://www.tvp.info/16412698/ks-babiak-decyzje-o-wyjezdzie-do-liberii-podejmowalismy-wspolnie

    Pzdro

  5. Gospodarzu!

    Nabazgraliscie:

    „w każdej są dwie prawdy. Dwie prawdy o powstaniach, dwie prawdy o Dmowskim”

    Ja znam jedna prawde o Dmowskim, jesli o antysemityzm chodzi:

    „Gdyby Polska nie miałaby tylu Żydów, nigdy by nie było rozbiorów. Autor: Roman Dmowski, Przewrót (1934), s. 270.”
    „Hitlerowcy rozumieją, że chcąc zorganizować Niemcy na podstawach narodowych, muszą zniszczyć pozycję Żydów i ich wpływ na społeczeństwo niemieckie. Autor: Roman Dmowski, Hitleryzm jako ruch narodowy, szkic (1932)”

    Nie mial Hitler, w momencie dochodzenia do wladzy w 1933 roku, wiekszego wspolnika antysemickiego wsrod Polakow niz Dmowski. Czy mozna zatem poprosic o te ‚druga prawde’ Dmowskiego, jesli o jego antysemityzm chodzi?

  6. Kartka z podróży
    12 sierpnia o godz. 23:36
    Czy my czasem, biorac pod uwage tzw caloksztalt nie jestesmy narodem debili ? Od myslenia o tym (mam pewne osobiste powody) mozna popasc w depresje , znajac siebie chwilowa -( ma sie te sposoby itd)Pozdrowienia

  7. @Kartka z podróży, 12 sierpnia o godz. 22:51 (z poprzedniego felietonu Gospodarza)
    Anumlik
    Ale co masz na myśli pytając: „czy jeno to nam zostaje z tej emigracji?” Chodzi o bycie kloszardami czy o pisanie takich pięknych piosenek?

    O tzw. całokształt. Tak piękna piosenka, w znakomitym, godnym Édith Piaf, wykonaniu musi by co nie powstała, a nawet gdyby powstała, to nie byłaby tak wykonana, gdyby nie życiowe doświadczenia Kasi. Mój żyjący jeszcze (oby jak najdłużej, bośmy rówieśnicy) przyjaciel z tzw „szkolnej ławy” wrócił po latach emigracji, aby spokojnie w Polsce „dożyć”. Jako dość znany artysta nie ma zbyt wielkich problemów finansowych, ale… Czuje się obco tu i w Australii, gdzie mieszkał kilkanaście lat i u córki w Hiszpanii, gdzie ma specjalnie dla niego przygotowany kawał domu, ani w Nowym Jorku, gdzie jedna z galerii stale wystawia jego prace. Gdy słuchaliśmy kilka lat temu po raz pierwszy wspólnie Kasi Sobczyk, powiedział: Czy tylko, k…rwa, to nam zostało z tej p…nej emigracji? I był w tym pytaniu śmiech bez śmiechu, pure nonsensowny żart wykrzesany z rozpaczy, coś czego nie da się zrozumieć bez dużej butelki Chivas Regal 18 YO z Kasią Sobczyk w tle.
    Pozdrówka

  8. Kartka z podróży (23:16)

    „Nic nowego. Jak czytałem marża handlowa na czarną porzeczkę w umęczonej w tym roku osiągnęła 700 procent. Tak więc detaliczne ceny papryki nie dziwią – nawet u sympatycznej pańci na rynku.”

    Czarna porzeczka to nie paprika, Stroniczko. Tiry z czarna porzeczka do Rosji nie zostaly skierowane, z powodu putinowego embargo, na rynek polski. Tak jak sie to zdarzylo z papryka. Wiec nawet 100 procent marzy na papryke – ktora zes zaplacil sympatycznej pańci – to jakies wynaturzenie rynkowe. W sytuacji polskiego rynku zalanego embargowa podaza papryki. Oryginalnie przeznaczonej na rynek rosyjski. Tak methinks

  9. Postawa polskiego inteligenta: być prawdziwym ateistą, ale głosować na prawdziwych katolików z ZChN-u będących w PO (np. na Niesiołowskiego), i być żarliwym lewicowcem zwolennikiem Allende, ale głosowań na żarliwych prawicowców zwolenników Pinocheta.

    Ps. A potem się dziwić i to aż sześć razy…

  10. Moje zdziwienie budzi zgodność rusofobicznych komentarzy lewicującej Gazety i Polityki z komentarzami telewizji Trwam?
    Skąd się bierze taka „zgodność” poglądów?
    Gazeta pana Michnika i Polityka wieszają psy na środowisku skupiającym się wokół telewizji Trwam i Prawa i Sprawiedliwości, a jednak mają zgodne poglądy w tej jednej sprawie.
    To budzi nadzieję na przyszłość. Po zwycięstwie wyborczym PiS obie strony podadzą sobie ręce i zapanuje zgoda narodowa.
    To nie jest moja oryginalna refleksja , tylko cytat z przemyśleń internautów.

  11. Trudno uniknąć rusofobicznych komentarzy w następstwie wypowiedzi takiego szmondaka jak Żyrinowski, który jest wicemarszałkiem ruskiej dumy. Lewica nie ma nic wspólnego z Rosją. Pseudo internacjonalistyczni, a narodowi, postkomuniści itd wielbiciele brudnej i brunatnej Rosji, także nie mają nic wspólnego z lewicą. Nie wiem o czym ta mowa.

  12. Po zwycięstwie wyborczym PiS obie strony podadzą sobie ręce.
    ___________
    Ja bym raczej stawiał na nogi i że nie podadzą a podstawią sobie nogi z bliżej niewiadomych powodów.

  13. Dmowski a antysemityzm

    „Jednym z elementów głoszonej przez Dmowskiego ideologii był antysemityzm. Dmowski podzielał antysemickie poglądy ówczesnego Kościoła katolickiego, widząc Żydów jako podstawę spisku antykatolickiego z udziałem komunistów, socjalistów, liberałów, masonów i protestantów[10]. Tezy te powiązane był z głoszoną przed Dmowskiego tezą „narodowego egoizmu”[11].”

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Roman_Dmowski#Dmowski_a_antysemityzm

    I rzecz najwazniejsza:

    „Dmowski uważał Żydów za sprzyjających Niemcom wrogów Polski[12], element niepewny i niepożądany[13], sprzeciwiał się ich asymilacji[14].”

    ‚Żydzi sprzyjający Niemcom wrogowie Polski’. Czyzby Hitler zlekcewazyl ten element polityki Dmowskiego? No bo jesli mu sprzyjali to dlaczego wyslal ich do gazu?

  14. Na tle jadowitości środowisk antypolskich prawdę mówiąc antysemityzm Dmowskiego nie dziwi. Więcej refleksji nad sobą ruski czosnkowo cebulowy matole towarzyszu Żyrinowski i jego różne klony.

  15. Olborski

    „Czy my czasem, biorac pod uwage tzw caloksztalt nie jestesmy narodem debili?”

    Przyznam, że mnie też czasem to pytanie nurtuje. Choć już na szczęscie nie wywołuje we mnie depresji.

    Weźmy na przyklad pod uwagę tę salezjańską wycieczkę licealną do Liberii o której wspomniałeś.

    W Polsce jest kult bambini. Dzieciaki, ich przyszłość rodzice stawiają na piedestale swych potrzeb. Dzieciar to największa świętość. Zwrócisz uwagę rozwydrzonemu dzieciarowi to wroga masz z rodziców. Z tym kultem wiąże się też często nadmierny lęk o dzieci. Przecież kraj cyklicznie przeżywa psychozy na tle jakiś realnych czy wydumanych krzywdzicieli dzieci.

    A tu starzy pod wodzą księdza dobrodzieja puszczają swe wychuchane latorośle do objętej epidemią Liberii jakby do Szwajcarii wyjeżdżały. I to chyba starzy od których chyba wymagać odrobinę refleksji bo przecież jakoś zdobywają kasę na prywatną, zakonną szkołę. Przecież „Dzuma” jest lekturą w szkole. Kazdy o filozoficznych skutkach epidemii musiał czytać.

    Ale okazuje się, że to co w szkole przeczytali, co naćia na lekcjach biologii mówiła, co wylewa się z mediów – realia, koszmarne obrazy kraju objetego epidemią śmiertelnej choroby – do nich nie dociera. Ani te stosy zwłok, ani koszmarne plastikowe kapsuły w których chorych się przenosi.

    I żeby była jasność. Nie mam nic przeciwko temu, że dorośli ludzie odwiedzają takie miejsca. Wolny, dorosły człowiek ma prawo do tego typu przeżyć i ryzyka z tym związanego.

    No ale wysyłac tam dzieciaki pouczając je, że mają unikać zwłok i nietoperzy.

    I to jeszcze ludzie z tzw klasy średniej, którzy mają bzika na tle swoich dzieci.

    Przyznam, że to trudno racjonalnie zrozumieć.

    Twoje pytanie jest więc zasadne.

    Pozdrawiam

  16. Dmowski uważał Żydów za sprzyjających Niemcom wrogów Polski, to ciekawe jak to się stało, że chwalił Hitlera, a Hitler utożsamiał żydów z komunistami typu Żyrinowski, którzy warto podkreślić byli zbrodniarzami nie mniejszymi niż hitlerowcy, a nigdy nie ponieśli kary, ba nigdy nie znaleźli się pod pręgierzem opinii światowej jako zbrodniarze i bandyci, oraz ludobójcy także własnego narodu.

  17. Anumlik

    Ale mnie tej piosence Kasi Sobczyk ujęła tęsknota za tym, by byc kloszardami. Ona tęskni do tej wolności kloszardów. Właściwie kloszardzi są metaforą wolności.

    Tak więc te doświadczenia (jak piszesz emigracyjne) są dla niej ważne i dobre. Jesli więc tak to odbiera to w tym sensie emigracja dla niej jest pociagająca.

    W tym wolnościowym sensie.

    Pozdrawiam

  18. Kartka z podróży
    Chyba jednak Chivas Regal 18 YO przed nami. Niekoniecznie z Kasią w tle.
    Pozdrówka

  19. atalia (23:56)

    „Postawa polskiego inteligenta…się dziwić i to aż sześć razy…”

    To mi cos przypomnialo, z tym zdziwieniem

    Rozprawa sadowa o zamordowanie tesciowej poprzez wielokrotne pchniecie nozem.

    – Opowiedzcie, podsadny, co sie zdarzylo owego dnia w kuchni. Jak wasza tesciowa stracila zycie?
    -No, co sie zdarzylo, wysoki sadzie. Siedzialech se przy stole, jadlem banana. Na stole lezal noz. Wtem do kuchni weszla tesciowa. Pozliznela sie na skorce od banana, stol zadygotal, noz spadl na polepe. Tesciowa tez upadla, na ten noz. I tak bylo szesc razy!

  20. Orteq

    Masz rację, że windowanie marży na porzeczkę dzialo się w innych realiach.

    Nie wiem jak będzie z papryką wyprodukowaną poza Polską, ktora trafi na rynek przez ruskie embargo.
    Wiem tyle co Paprukarz dziś powiedział.

    Jesli chodzi o produkcję krajową to minister Sawicki chce za wszelką cenę chronić dotychczasowe ceny skupu, by zagwarantować chłopom choć zwrot poniesionych nakładów. Nie dopuścić do „zepsucia rynku” – jak mowi.

    Część nadwyżki produkcji ma być kupiona przez państwo i skierowana do bezplatnej dystrybucji wśród biednych przez tzw Banki Żywności.
    Natomiast reszta ma być zaorana (tzw biodegradacja) i za to wg niego miala zaplacić UE.

    Jak pisałem UE się do tego nie pali. Sawicki wrócił z Brukseli z niczym. Tymczasem papruka, kapusta i inne nietrwałe warzywa gniją i trzeba je na gwałt utylizować.

    Nie wiem jak to się skonczy.
    Ale temat ciekawy więc bedę pisal – również o tym co zabaczę i uslyszę na targu.

    Pozdrawiam

  21. Kzp (0:44)

    „UE się do tego nie pali. Sawicki wrócił z Brukseli z niczym. Tymczasem papryka, kapusta i inne nietrwałe warzywa gniją i trzeba je na gwałt utylizować. Nie wiem jak to się skonczy.”

    Ja tez nie wiem jak sie to skonczy. Jedno zapodaja dzisiaj:

    http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20140812/POWIAT0209/140819823

    „Wojna, którą wypowiedział polskim rolnikom Władimir Putin już przynosi ofiary. Tak niska cena papryki ma się nijak do kosztów produkcji i transportu warzywa.”

    Cale szczescie, ze te wszystkie warzywne problemy to nawet nie maly pikus w porownaniu z miedzynarodowymi przesunieciami broni i amunicji.

    Bedzie sie dzialo! A wszystko dzieki naszemu wsparciu udzielonemu Majdanowi

  22. Hehehe… boskie 🙂

    „Licealiści z Wrocławia pojechali do Liberii, by jako wolontariusze opiekować się na obozie dziećmi z najbiedniejszych rodzin. Dwa dni po ich wyjeździe obóz został zamknięty w związku z panująca w kraju epidemią wirusa ebola. Mimo to o powrocie młodzieży nie poinformowano służb sanitarnych. Nastolatki nie zostały też przebadane – podaje TVP Info
    Ksiądz opiekujący się licealistami twierdzi, że nie ma powodu do obaw.”

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16469482,Licealisci_wrocili_z_Liberii__gdzie_jest_epidemia.html?lokale=trojmiasto&v=1&obxx=16469482&offset=19#opinions

    @Nela chyba powinna unikać kontaktu z młodzieżą oraz z Salezjanami 🙂

  23. „wiele rzeczy upadło w wyniku powierzania ważnych zadań kobietom przez mężczyzn będących pod ich wpływem ”
    To nic innego jak czesc caloksztaltu ( czesc „legionowa”) ktora dziwnie jest podobna do czesci caloksz. zawartej w ksiazce A. Richie „W. 44″(synowej WB) . Udalo mi sie przebrnac .
    Niczego bron Boze nie porowuje ale podobienstwo istnieje .
    – Powierzanie waznych zadan niewlasciwym osobom

  24. Czerwony naglowek w internetowej GW.: W.R. powiesil sie na pasku. Od wczoraj wszelkie media w Ameryce informuja o tej smierci. Jednak dopiero z GW dowiedzialam sie o okolicznosciach. Nie ma to jak wyzszosc starej europejskiej kultury.

  25. Prawdę mówiąc, to nudne te zdziwienia.

  26. KzP, anumlik
    Na waszym miejscu nie sluchalbym, a tym bardziej nie zachwycalbym sie Kasia S. Moja ulubiona Gazeta W w poczatku lat 90-tych, gdy polowano na rzekome czarownice PRL-owskie, umiescila ja na czarnej liscie, razem z R. Gontarzem i R. Filipskim. Za co, nie wiem, ale w tamtych czasach jak teraz wystarczylo pomowienie i pioro red. Maleszki.
    W sprawach ukrainskich glos zabrala kombatantka E. Milewicz
    http://wyborcza.pl/politykaekstra/1,140199,16469079,Zjemy_jablka__zjemy_swinie__obronimy_Ukraine.html
    Nie wiem, czy ta wieprzowina i jablka bedzie czescia tego slynnego sniadania, ktore to red. Milewicz chciala tak ochoczo przynosic Redaktorowi, uzywajac w tym celu policyjnego radiowozu?
    Jest kilka zabawnych mysli, oto jedna z nich:
    „O ile Polacy po 1989 r. budowali państwo: gospodarkę, armię, administrację, to Ukraińcy wszystko to pozostawili odłogiem. Dopóki prezydentem nie został Petro Poroszenko, można było odnieść wrażenie, że tamtejsze państwo nie działa.”
    Czyli teraz, jak Petro jest przy wladzy, wszystko pojdzie we wlasciwym kierunku. Tak nam dopomoz Boh. Bo wszystko, co najgorsze, to Putin i Rosja.

  27. Ted (13 sierpnia o godz. 2:43)

    http://bi.gazeta.pl/im/e4/e5/e5/z15066596Q,Jaroslaw-Kaczynski-i-Witalij-Kliczko-w-Kijowie.jpg
    „A czy ten konusowaty kordupel teraz je jablka? ”

    Bo niby ze co? Jedzac jablka kurdupel bedzie dalej udzielal wsparcia Majdanowi? Niewykluczone, niewykluczone. Choc nie przewidziane w zadnym scenariuszu kaczym

  28. Equinox 20:15
    ==============
    .
    >>> Czy ktoś pamieta jeszcze „Donosy”? >>>
    .
    Ehhhhh, „Donosy”… To bylo fajne!
    Ja pamieram. Mam jeszcze gdzieś zachowane kopie z lat ’90-’93.
    Na dyskach 5 cali.
    Czy ktos jeszcze pamięta dyski 5calowe?
    Ehhhh…

  29. Ja donosow nie pamiemtam ale moj tato mial caly komplet plyt Tercet Egzotyczny .
    To bylezla muzyka z pogranicza z muzyko klasycystycznol . Chetniie ich slucham do dzis bo badziewie tylko w radiu puszczajo.

  30. Ted(ziu),

    Naszym POPiSowym neokonom sie wydaje, ze jedyne co wazne w dzisiejszym swiecie amerykanskich neoconow PNACowsko-droneobanowskich to dowalac Putinowi. Tak jakby Putin to byl worek treningowy dla dryblasa Witalija Kliczki. Tego z POobijanym mozgiem.

    http://www.thenewamericanempire.com/tremblay=1161.htm

    „Myślę, że to początek nowej zimnej wojny. Myślę, że Rosjanie będą stopniowo reagowac bardzo negatywnie i to wpłynie na ich politykę. Myślę, że to tragiczna pomyłka. Nie było powodu do tego w ogóle … To pokazuje tak mało zrozumienia dla rosyjskiej historii i historii Rosji sowieckiej. Oczywiście tam będzie musiala byc zła reakcja z Rosji, a następnie [te ekspandery NATO] powiedza: ‚zawsze mówilismy, że Rosjanie sa tacy zli’. A to wszystko jest po prostu zle z naszej strony” – George F. Kennan, (1904-2005 ), amerykański dyplomata i Rosja specjalista, (w 1998 roku, po tym jak Senat USA przegłosował rozszerzenie NATO o Polskę, Węgry i Czechy.)”

    Rozszerzenie NATO o Polske, Wegry i Czechy, dekade wczesniej, zaostrzylo apetyty. Az zamarzyl sie neoconom Sewastopol. Oraz Donieck. No i teraz ktos te zabe musi zezrec. Dlawiac sie przy okazji, w procesie POkonywania tej obrzydliwej czynnosci

  31. Georges53

    Donosy, powiadacie Dzordzyku? Toz to w dalszym ciagu strawa codzienna dla wesolkow chodzacych na skroty. A Lena Bialkowska to baba na sto trzy. Jeden ekstra punk za wyczucie tOmatu. Tu probka:

    „Wszedzie jablka, a scislej – przepisy na potrawy z tychze. I chwalenie cydru. I wezwanie by cydr byl bez akcyzy. Nawiasem, robi sie coraz modniejszy.”

    http://oldwww.fuw.edu.pl/donosy/archiwum/NajnowszyNumer.html

  32. olborski 12 sierpnia o godz. 23:47
    ===================
    .
    >>> Czy my czasem, biorac pod uwage tzw caloksztalt nie jestesmy narodem debili ?>>>
    .
    To jest dobre pytanie…
    .
    Dawno, dawno temu, odwiedzil mnie w Australii moj Ojciec. W chwili słabości, poskarżyłem sie Mu, na tę dziką polską hołotę, ktora zwaliła sie na Zachod w stanie wojennym. Co mialem nieprzyjemność osobiscie obserwować w Szwecji, Bundesrepublice i Australii. A takze, gdyby mi się tylko tak zdawalo, czytać potwierzajace relacje…
    ( np. Kontakty Chojeckiego z Francji, Holandii, Norwegii, Austrii; a nawet w Polityce – list do redakcji Oskara Kamińskego operatora filmowego )
    … w różnorodnej prasie emigracyjnej.
    I wtedy moj stary Ojciec, ktory przez całe życie wychowal mnie na przykladnego patriote Polaka, antykomucha i antyruska, smutno rzekł :
    „Tak, wiem… Też to zauwazylem, jeszcze w Anglii…
    PSI JAKIŚ NARÓD…”
    ( moj Ojciec byl u Andersa, we Wloszech i w Anglii )olborski 12 sierpnia o godz. 23:47
    ===================
    .
    >>> Czy my czasem, biorac pod uwage tzw caloksztalt nie jestesmy narodem debili ?>>>
    .
    To jest dobre pytanie…
    .
    Dawno, dawno temu, odwiedzil mnie w Australii moj Ojciec. W chwili słabości, poskarżyłem sie Mu, na tę dziką polską hołotę, ktora zwaliła sie na Zachod w stanie wojennym. Co mialem nieprzyjemność osobiscie obserwować w Szwecji, Bundesrepublice i Australii. A takze, gdyby mi się tylko tak zdawalo, czytać potwierzajace relacje…
    ( np. Kontakty Chojeckiego z Francji, Holandii, Norwegii, Austrii; a nawet w Polityce – list do redakcji Oskara Kamińskego operatora filmowego )
    … w różnorodnej prasie emigracyjnej.
    I wtedy moj stary Ojciec, ktory przez całe życie wychowal mnie na przykladnego patriote Polaka, antykomucha i antyruska, smutno rzekł :
    „Tak, wiem… Też to zauwazylem, jeszcze w Anglii…
    PSI JAKIŚ NARÓD…”
    ( moj Ojciec byl u Andersa, we Wloszech i w Anglii )

  33. PNAC. Project for New American Century wice prezydenta Cheney i Paula Wolfowitza. Czolowego neocona. I polskie jego guana poczatki

    „On the night of October 5th, a group of Polish students, professors, military officers, and state officials crowded into a small auditorium at Warsaw University to hear Paul Wolfowitz, the Deputy Secretary of Defense, give a talk on the subject of the war in Iraq.”

    http://pnac.info/

    „Szef Wolfowitza, sekretarz obrony Donald Rumsfeld, właśnie wygłosił przemówienie w Nowym Jorku, i w wymianie pytan i odpowiedzi potem oświadczył, że nie widział żadnych „silnych, twardych dowodów łączących Al Kaide z reżimem Saddama Husajna.”

    Jak nad ta rewelacja Rumsfelda przeszedl do porzadku dziennego Wolfowitz? Z usteczek Pawelka Wolfowitza bejbi tak to poplynelo:

    „Bilans siły zimnej wojny przyniósł miarą stabilności do Zatoki Perskiej. Ale, Polska miała na to fraze, która poprawnie charakteryzuje jako „stabilnośc cmentarza.” Ta tzw stabilność, ktora Saddam Husajn zapewnial to było coś jeszcze gorszego niz stabilnosc cmentarza.”

    Dzisiejsze poczynania pary neokonow Kagan-Nuland na Ukrainie sa tak samo usprawiedliwiane jak owczesne poczynania Amerykanow w Iraku byly usprawiedliwiane. Czyli polska, niby, fraza: stabilnosc cmentarza, jest znowu uzywana.

    Bo stabilnosc cmentarzy, tych w Odessie, Luhansku, Doniecku i wszedzie indziej, jest o wiele lepsza niz ta saddamowo-putinowa.

    Mozg staje i ani sie poruszy. Ze strachu

  34. A ze sprawozdania z wystapienia Wofowitza na UW jeszcze takie curiosum

    http://pnac.info/2005/the-believer-in-depth-look-at-paul-wolfowitz/#more-191

    „Nowak powiedział Wolfowitzowi, że w tajnych spotkaniach z najwyzszymi urzędnikami w czasie wojny w Wielkiej Brytanii, w tym z ministrem spraw zagranicznych Anthony Edenem, on meldowal o losie warszawskich Żydów. Jednakze, gdy później zbadał sprawozdania z tych spotkań w brytyjskich archiwach, nie znalazł żadnej wzmianki o Żydach. „Nowak powiedział, że to był czas wojny niedogodności.” Wolfowitz przerwał, po czym dodał: „Są pewne podobieństwa do Iraku. Jednym jest to, że ludzie nie wierzą w te rzeczy. Po pierwsze, nic nie wiedza o tym, gdyz świat nie mówi o nich. To może być z różnych powodów, choć niektóre z tych powodow to wojenne niedogodności. ”

    Nie mowic o tzw. ‚wojennych niedogodnosciach’ jest podstawa uznania wojny za koniecznosc dziejowa. I to na tym polega rowniez idiotyzm tej wojny we wschodniej Ukrainie

  35. @ anumlik 23:49
    Kasia Sobczyk nagrała wiele piosenek na emigracji.
    W Polsce nikt ich nie chce wydać , czy dlatego, że lansują disco-polo?
    Jedną z nich jest „Weź coś na sen”. Posłuchajcie tej polskiej Edith Piaf.

    Weź coś na sen
    noc długa jest
    weź coś na dzień
    na ból coś weź
    na serca skurcz
    na drżenie rąk
    obłudę twą
    i kłamstwa ksiąg
    samotność mą
    przyjaciół brak
    pozory spraw
    i lęku smak
    wina nie starczy
    spijam łzy
    godziny liczę
    tak jak dni
    telefon milczy
    serce łka
    czy będziesz ze mną ?
    powiedz … tak

    Kochaj mnie mocno
    całuj mnie
    co dalej będzie
    kto to wie
    jestem jak sezam
    na twój znak
    otwieram się
    bo mi cię brak
    i pragnę ciebie
    teraz tu
    będę aniołem
    twego snu

    weż coś na sen …..

  36. Dlaczego więc tak dużo Amerykanów twierdzi, że zapobieganie ludobójstwom jest kluczowym interesem państwa? – pyta autor analizy. „Samooszukiwanie może wynikać z postrzegania USA jako supermocarstwa moralnego” – czytamy. „Wyjaśnijmy jedną kwestię precyzyjnie: powstrzymanie ludobójstwa nigdy nie było podstawowym interesem USA” – zaznacza Jaishankar.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/foreign-policy-wielkie-klamstwo-usa-ktorym-karmia-sie-amerykanie/snwg4
    ===================

    Priorytety teoretyczne i praktyczne są różne…..

  37. Ad. zdziwienie IV. Wg. J.T. prawdy są trzy . Ta ostatnia, to g…. prawda.

  38. Koncowe wyjasnienie fenomenu zydowskosci Wolfowitza:

    „Wolfowitz powiedział mi, że nigdy wcześniej nie odwiedził miejsc pamięci procz szybkiego postoju. To była jego pierwsza podróż do Polski, mimo że jego ojciec, Jakub Wolfowitz, urodził się w Warszawie. Udało mu się wyemigrować podczas krótkiej niepodległości Polski międzywojennej, w przeciwieństwie do wielu innych członków rodziny, którzy nie przeżyli Holocaust. Jest prawdopodobne, że niektórzy z krewnych Wolfowitza opuscili Warszawe przez z Umschlagplatz, choć niewiele wiadomo o tym. Wolfowitz powiedział, że dowiedział się trochę o życiu w Warszawie, lub o losie swoich zaginionych krewnych, od swojego ojca. „Ojciec nie chciał mówić o swoim dzieciństwie”, powiedział Wolfowitz . Jako chłopiec, Wolfowitz pożerał książki („chyba zbyt wiele?” O Holokauście i o Hiroshimie w szczegolnosci, co nazywa swoimi „okropnościami polarnymi” „

  39. fidelio 13 sierpnia o godz. 1:31
    My, starzy wrocławianie, jesteśmy doświadczeni w sprawach epidemii. Przeżyliśmy jedną całkiem poważną;
    https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=6&cad=rja&uact=8&ved=0CEIQFjAF&url=http%3A%2F%2Fdolny-slask.org.pl%2F509576%2CWroclaw%2C1963_Epidemia_ospy_we_Wroclawiu.html&ei=9_rqU8mrHofxPMXEgdAM&usg=AFQjCNFmfmfQomQRb3YhTbksU4YmmLTZWw
    Wszystko śmierdziało chloraminą klamki w przychodniach owinięte gazą nasączoną tym świństwem, mokre wycieraczki i obowiązkowe szczepienia wszystkich, bez wyjątku!
    Ówczesne władze wyjątkowo sprawnie i konsekwentnie wtedy zadziałały.
    Były to bowiem władze reżimowe, bezwzględne, zupełnie nie szanowały wolności obywateli a godność osobistą indywidualistów tępiły w zarodku, bez litości.
    Obecne, po zawierzeniu opiece boskiej losu swych poddanych, czują się komfortowo. Wiara czyni cuda.

  40. Wojciechu,

    Z ta Kasia Sobczyk to I dunno. Za zycia – byla zywa. A potem co? A tylko to

    https://www.google.ca/search?q=kasia+sobczyk+biografia&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=V_rqU9_IH4S6iwKe_4DIDw&ved=0CFkQ7Ak&biw=1120&bih=607#q=kasia+sobczyk+youtube&tbm=isch

    Pie..ly, znaczy. Niech ktos sprobuje zagrac Kasie Sobczyk z internetu. Konia z rzedem..

  41. Zeby tylko staruszeczek mi jeszcze nie dolozyl. Taki obciach

    (Ancy)NELU! czy mozesz jeszcze zagrac „Weź coś na sen”. Thank you, thank you very much

    http://www.hark.com/clips/ldphwstcws-thank-you-thank-you-very-much

  42. A może by tak w Polsce skopiować jakieś rozwiązania z Iranu? Może wtedy mielibyśmy chociaż takie skromne sukcesy…

    „Born and raised in Iran, Mirzakhani completed a PhD at Harvard in 2004. Her path into mathematics was not a given, though. As a child, her passion was not for numbers but literature. Her school in Tehran was near a street full of bookshops and because browsing was not allowed, she ended up buying a lot of random books.”

    http://www.theguardian.com/science/2014/aug/13/fields-medal-mathematics-prize-woman-maryam-mirzakhani

  43. ‚Wojenne niedogodnosci’ to sprawa nie wpuszczania, do wschodniej Ukrainy, pomocy medyczno-zywnosciowej z terenu Rosji. No bo, wiadomo, o co biega. Zamiast tamponow i watek, w owych tirach, zaplombowanych a jakze, bendom sie miescily czolgi oraz kalasze.

    Jak Ruskie majom te wojne z Hamerykom we wschodniej Ukrainie wygrac? Ja ne znaju

  44. Orteq
    13 sierpnia o godz. 8:51

    Przecież wzorce można ściągnąć……
    -strefa zakazu lotów
    -doradcy wojskowi
    -bombardowania „humanitarne”
    -odstrzeliwanie przywódców kraju
    -embargo handlowe

    A na poważnie.
    Nikt nie przestrzega porozumień o wstrzymaniu ognia.
    Ukraina nie jest w stanie logistycznie przygotować podobnego konwoju.
    A Unia też się do tego nie pali.
    Filozofia zdaje się taka- Ruskie, to niech zdychają…..
    Miłość bliźniego wyklucza ruskich?

  45. Wpisujemy w google frazę ” Dmowski to” i patrzymy jakaż to mądrość poda nam najnowocześniejsza komputerowa inteligencja świata. Następnie usuwamy to co wpisaliśmy i szukamy dalszych powiązań w tym co zostaje. Uzyskujemy: Dmowski to faszysta -> faszysta definicja -> definicja milosci -> milosc moja -> moja wyspa -> wyspa gier -> gier park -> park ji sung -> a dalej się powtarza. Jak widac wszystkie tropy prowadzą do Chin. I TO JEST DOPIERO POWÓD DO ZDZIWENIA.

  46. @ NELA, 13 sierpnia o godz. 7:57
    My, starzy wrocławianie, jesteśmy doświadczeni w sprawach epidemii. Przeżyliśmy jedną całkiem poważną
    Byłem wtedy w samym środku „oblężenia”. Moja matka, która wówczas pracowała w Sanepidzie, odpowiadała za ustalanie tzw. kontaktów osób podejrzanych o zarażenie się variolą verą. Przez cały okres kwarantanny siedziała w pracy, nocowała w pracy, a jeśli poruszała się po mieście, to w specjalnym samochodzie, w masce. Pełna mobilizacja. Ustalenie, że pani Fąfacka miała kawiarniany albo autobusowy kontakt z panią Finficką, która przebywała zamknięta w którymś z laprezoriów (jak nazywaliśmy nieoficjalnie ośrodki kwarantanny), skutkowało „aresztem” Fąfackiej i kwarantanną. Te nasączone chloraminą gazy owijające klamki, o których piszesz, to pryszcz w porównaniu z doskonałą logistyką, wypracowaną ad hoc, w pierwszych dniach po rozpoznaniu, że Wrocław zaatakowała czarna ospa. Miasto zawdzięcza to Bogusiowi Arendzikowskiemu, koledze matki, o którym się piszą (i słusznie) dziennikarze oraz dyrektorowi miejskiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej, dr Olesiowi (o którym nie piszą), a który – jako epidemiolog – przepracował w Afryce i w Indiach kilkanaście lat, zanim został szefem wrocławskiego Sanepidu. On pował zespół logistyczny, wyznaczył szpitale we Wrocławiu, w Szczodrem i w Trzebnicy jako miejsca kwarantanny i decydował o tym „kogo skazać na odosobnienie” na podstawie list sporządzonych przez moją rodzicielkę.

    Masz rację Nelu. Reżimowe władze zawiesiły wówczas tzw. wolności obywatelskie, a miasto funkcjonowało jak w stanie wojennym. Ale nie było innego wyjścia. Zmarło w wyniku epidemii tylko siedem osób, a mogło ich zemrzeć tysiące.

  47. Filozofia jest taka, że Żyrinowski jest prawdziwą twarzą KGB-owskiego reżimu Putina, a reżim Putina popierają różni wykolejeńcy moralni i intelektualni oraz zdrajcy Polski i obecnych sojuszników Polski. Nie wiem czy odstrzeliwanie przywódców tego kraju by coś pomogło, ale z pewnością konglomerat US/NATO plus Bartosz Sienkiewicz i Izrael mogliby stworzyć nowy wzorzec postępowania wobec zbrodniarzy i ich zwolenników. Wysłać wszystkich emerytów z obszaru swojego na Krym i odebrać emerytury oraz cały majątek (to nawet mógłby zrobić Binjamin Netanjahu z uwagi na doświadczenie w pozbawianiu wszystkiego co możliwe swoich przeciwników) osobom mieszkającym na obszarze US/NATO, Tuskolandia plus Izreal. I wysłać gości w zaplombowanych wagonach na Krym z kartką w drzwiach oddajemy wam osoby, które chcą u was mieszkać i podzielają opinie polityczne Żyrinowskiego, metody kolonizowania narodów KGB, oraz samego Władmira Putina. Prosimy o wypłacenie im emerytur i rent bo my zbrodniarzy i zdrajcy przeciwko własnym narodom nie zamierzamy dalej finansować ani popierać ich przebywania na naszym terytorium.

  48. My (konglomerat US/NATO) emerytur i rent bo my zbrodniarzy i zdrajców przeciwko własnym narodom nie zamierzamy dalej finansować ani popierać ich przebywania na naszym terytorium.

  49. anumlik – 13 sierpnia o godz. 9:13
    Masz rację. Doskonale pamiętam te dni i doskonałą organizację kwarantanny. Mnie ona ominęła, ale sąsiad, pracujący w Zieleni Miejskiej nadzorował uszczelnianie jakiegoś żywopłotu wokół terenu kwarantanny i choć nie miał bezpośredniego kontaktu z izolowanymi, został przywieziony pod dom ubrany jedynie w prześcieradło i bosy. Obstrzyknęli go jakimś świństwem, zawinęli w prześcieradło a całe ubranie poszło do dezynfekcji.
    Akurat był gorący letni dzień, sąsiedzi i rodzina na ławce przed domem, a tu taka atrakcja!!!

    To był taki czas, że zaszczepiliby nawet Korwina.

  50. Roman Dmowski – faszysta. No, cóż napisać można wszystko zwłaszcza jako czytelnik Le monde diplomatique lub zwykły anonimowy internauta, ale co to wspólnego z rzeczywistością? Jak Roman Dmowski jest faszysta to mało kto faszystą nie jest, czyli w zasadzie wszyscy są faszystami.

  51. A ja się dziwię, że p. Redaktor się dziwi. Żyję parę lat krócej od Pana i świata tak dobrze nie znam, bo poza Europę nigdzie nie wyjeżdżałem, to niczemu się w Polsce nie dziwię, a już najmniej misjonarskiej postawie i działalności naszej kochanej prawicy.

  52. Jurand z Kaczogrodu
    13 sierpnia o godz. 9:29
    Mam uprzejmą prośbę; mów za siebie.

  53. Ten konwój powinien zostać potraktowany tak samo jak słynna Flotylla Wolności.
    Tyle że Ukraińcy nie mają komandosów tej klasy…….

    W stanie wojennym przywieziono do Polski miliony ton darów od różnych organizacji.
    Co się stało z Zachodem, że nie ma takiego zrywu obecnie, choć giną ludzie?
    Brak zrywu propagandowego, czy znieczulica ogarnia świat?

  54. Kościół jednocześnie jest wpływowy, ale nie jest. I jednocześnie ma kupę kasy, ale patrząc na to, ile mógłby mieć, jest biedny. Polacy są katolikami, ale coraz rzadziej chodzą na Mszę. Obie strony sporu się nakręcają, ale są to głośne mniejszości na krańcach. Prawda i więszkość ludzi jest pośrodku. Nie chodzą do Kościoła, nie potrzebują legalnej aborcji i eutanazji do szczęścia, mają w poważaniu tak lamenty Passenta jak i szaleństwa Terlikowskiego. Nie czują żeby żyli ani w Katostanie, ani we Francji. Żyjo w Polsce i dziubią na emeryturę. No ale gdzie taka informacja przebije się w mediach? Musi być Chazan i fetor Woodstocka:D

  55. Jurand z Kaczogrodu
    13 sierpnia o godz. 9:22

    O tym kto jest zbrodniarzem decydują zwycięzcy- jak na razie walka trwa.
    O tym kto jest zdrajcą, decydują historycy, po latach, pisząc historię pod zwycięzców.
    Politycy międzywojenni nie obrzucali się epitetami tego typu, choć obstawili wszelkie możliwe konfiguracje…….
    Współpraca z poszczególnymi zaborcami, czy ententą nie deprecjonowała, bo istniało dobro nadrzędne- wolna Polska.

    Współcześni politycy są głupsi od atentatów, bo obstawiają tylko jedną opcję…..
    A swoją drogą, Żyrynowski jest wart Macierewicza, czy Waszczykowskiego…..
    Folklor, im wolno więcej……

  56. Wieśku!
    Może był to urok nowości i fakt, że ZSRR to było coś więcej, niż obecnie Rosja…
    Poza tym w ówczesnej Polsce stan wojenny obowiązywał, ale od biedy było wiadomo kto jest kim. I był jaki taki porządek i było z kim rozmawiać.
    Sytuacja była w miarę przewidywalna – choć oczywiście nie do końca.

  57. wiesiek59
    13 sierpnia o godz. 9:56
    A kogo wart jest ktoś taki, jak Jan Żaryn???
    Tu jego głos wolny i dowolny…
    Co pan sądzi o buczeniu na cmentarzu?

    – Ta postawa Polaków, którzy tam dominują – wśród nich jestem i ja – jest postawą polskich patriotów, którzy od co najmniej kilku lat otrzymują sygnały od części tzw. elity, że jesteśmy faszystami. Nie widzę powodów, żeby nie buczeć na ludzi, którzy kłamią na mój temat. Nie mówię nawet osobiście o mnie, ale o dużym środowisku Polaków. Nie można nas obrażać.

  58. NELA
    13 sierpnia o godz. 10:11

    Specyfiką Instytutu Polskiej Nienawiści jest to, że nawet zaczynający tam pracę jako historycy, kończą jako prokuratorzy…….
    Taki KLIMAT wytwarzają polityczni nominanci na dyrektorów.

    Historyk obiektywny, zdystansowany, przegrywa z historykiem ZAANGAŻOWANYM.
    Czy ich zapał różni się czymkolwiek od tych z ZMP, PZPR?

  59. Wieśku!
    Może to był i jest urok nowości, ale ZSRR to było coś tyle samo co nazistowskie Niemcy, ergo neonazista moralnie = postkomunista. Antenaci konglomeratu US/NATO pokonali Niemców hitlerowskich a ZSRR samo się rozpadło, gdyż jest to byłe mocarstwo kolonialne, które anektowało do swego terytorium przez całą swoją historię kolonie, a ich mieszkańców starało się wynarodowić lub wymordować względnie pozbawić jakiejkolwiek myślącej elity społecznej. W latach 60. nastąpił rozpad zachodniego kolonializmu, powstało coś na kształt neokolonializmu. W latach 90. nastąpił rozpad wschodniego kolonializmu ZSRR i Rosji, i powstało coś na kształt rosyjskiego neokolonializmu promującego skorumpowane reżimy oderwane od potrzeb swoich narodów w byłych republikach ZSRR. Natomiast to o czym piszesz jest ulubionym powiedzeniem Goeringa w czasie procesu Norymberskiego. Twoje wypowiedzi zresztą mogą być interpretowane nie tylko jako zawierające poparcie komunizmu, ale także nazizmu. Nie dziwie się bo to jest to samo. Żyrinowski jest spóźnionym na swój czas zbrodniarzem. Gdyby żył za Stalina miałby realne pole do popisu, a dziś może tylko sobie szczekać. W obu przypadkach zasługuje jednak na proces i hańbiącą karę śmierci. Jako postać jest b. odległy zarówno od Macierewicza jak i Waszczykowskiego.
    Polska nie jest dziś pod zaborami nie ma więc potrzeby obstawiania interesów Rosji przeciwko konglomeratowi US/NATO. Przeciwnie gdyby mogła Rosja zrealizować swoje ambicje kolonialne także wobec Polski i krajów bałtyckich to z enuncjacji Żyrinowskiego (wicemarszałka Dumy) wiemy, że wyglądałoby to jak zawsze w przypadku Rosji. Czyli wyglądałoby to jak kolonizacja przez masową eksterminację lub eliminację fizyczną niepodległościowych elit.
    Wieśku!
    Jesteś zwykłym zdrajcą Polski i szmatą, bo akceptujesz język totalitarny. Najlepszym miejscem dla ciebie i tobie podobnych, których jest wiele na tym blogu jest Krym, a emeryturę powinieneś pobierać od Żyrinowskiego. Poza tym podobnie jak przygniatająca większość obecnych na tym blogu w walce politycznej posługujesz się szmatławym językiem dlatego utrzymuje że jesteś szmatą. Językiem który nosi wszystkie cechy wspólne antysemickim, nazistowskim i komunistycznym kampaniom nienawiści przeciwko wrogom (nie przeciwnikom – wrogom, które jak wiadomo przyczyniły się walnie do zbrodni ludobójstwa na żydach, ale i innych narodowości, tyle że jest zwrócony przeciwko państwom (konglomerat US/NATO) i siłom politycznym. Używasz języka zbrodniczego i niegodnego tak jak większość twoich kolegów na tym blogu. Mam nadzieję, że serwery USA zachowają w „życzliwej” pamięci twoje dane osobowe, skojarzone z poglądami, podobnie jak twoich kolegów i w odpowiednim monecie konglomerat US/NATO wymierzy ci i twoim kolegom sprawiedliwość wysyłając na prawdziwy śmietnik, czyli co najmniej na Krym i do Rosji.

  60. Ps.

    Jak MY buczymy, to jest słuszne.
    Jak NA NAS buczą, to jest to nie do przyjęcia…….
    Polski Kalizm jest nie do przebicia w skali światowej?

    Nie.
    Megalomania i wiara w boskie posłannictwo, predestynację, naród wybrany, są nieobce wielu krajom tego świata.
    Obyśmy nie poznali takich megalomanów na skalę kosmiczną……..

  61. Sztandar się odezwał…

  62. Jurand z Kaczogrodu
    13 sierpnia o godz. 10:34

    Nie wiem jak z chamstwem polemizować, czy rynsztokowym językiem, ale spróbujmy- ostatni raz…….

    Szukanie przyjaciół daleko a wrogów blisko, to gorzej niż zbrodnia, to BŁĄD!!!
    Nieodpowiedzialni przywódcy powoduja hekatomby swoich narodów.
    pOSTAWIĆ ICH NA CZELE, A MAMY TO JAK W BANKU……
    Na ile możemy liczyć na Amerykanów, dość dokładnie powiedział PRYWATNIE Sikorski.

    Osobiście azylu szukałbym u innego byłego zaborcy.
    W Brandenburgii mam punkt oparcia- w razie czego…….

  63. Ale nie zauważył, że wieje w kierunku przeciwnym do tego, do którego zmierza chorąży.

  64. Nasze panie operuja w myslowych diapazonach niedostepnych nam, maluczkim:

    ‚Sztandar sie odezwal’
    ‚Ale nie zauważył, że wieje w kierunku przeciwnym do tego, do którego zmierza chorąży’

    No no. Diapazony najwyzszego zasiegu. No to siup. Zdrowie naszych , err, pan

  65. wiesiek59 (10:46)

    „spróbujmy- ostatni raz…….”

    Ale niech to bedzie NAPRAWDE ostatni raz.

    Tego trolla inaczej jak przez IGNOROWANIE nie pokonasz. On ci wroci glosem (nie)zwyklym juz w momencie podjecia z nim dyskusji.

    Daj na wstrzymanie

  66. Orteq
    13 sierpnia o godz. 11:20

    To się chyba nazywa „zboczenie zawodowe”…….
    Sporo miałem do czynienia z dziećmi specjalnej troski i granatem od pługa oderwanymi.
    Część z nich udało się wyprowadzić na ludzi, bo słuchali rad……

  67. Dobre Słowo o Gazecie Wyborczej . Po długiej przerwie kupiłem wczoraj dziś papierowe wydanie ,z powodu załącznków .Dobre ,czytelne dokładne, aktualne -atlasy samochodowe -wczoraj Polski północnej dzis południowej .Przy Tej okazji zerknałem też na tytuły -mrożacy duży czarny wyłuszczony ; STRZEŻCIE SIE ROSJAN DARY WIOZACYCH .
    Gazety wyladowały w koszu .Propaganda na każdy wybrany temat .
    O ! jeszcze red. Milewicz pisze.

  68. Co do dokładania to zapewne jakiś inny staruszek zajmuje się łagodzeniem niedostatków.
    ————————————
    Tuż po pierwszej lince do chrypki marzącej przed śmiercią o choćby maleńkim książątku umieścilem sznurek zwisający z diapazonu i uruchumiający śpiew wiolonczelistki. Onaż nie zachwalała tutejszym impresariom blogowm swoich sutków oraz rozszczepionego siedzenia, więc nie warta była oskubania z trzech gwiazdek zapobiegająch odroczenia moderacji.

    Ale ja jestem głupio uparty i twierdzę, że wiolonczela bez chrypki spowodowanej przez Marlboro i przez polish resident vodka (choć nie stać ją na łomot) jest warta pokazania. Co do warstwy dźwiękowej, to Sonia jest egzotyczna, ale zaniedbała stworzenia tercetu.

    https://www.youtube.com/watch?v=leip9qFPgUE

  69. Och szczesliwy i zapewne pelen mlodzienczej werwy Pan Passent ,bo potrafi
    sie jeszcze dziwic … piekne uczucie .. Ja chyba jestem juz za stara na takie
    luxusy , niestety ,mnie na tym swiecie nic juz nie zdziwi ..
    Ps. na przyklad embargo rosyjskie na produkty rolnicze z Eu i …ha ,ha
    niektorzy sie ciesza nawet ,ale Putin pokazal Europie i ? A jabka mozna przerabiac na sok, mieso zamrozic i , sery i reszta do Chin ../wszystko kupia po zgodnej cenie/..
    A co beda jedli Rosjanie ? ..zapewne Putin im powie ,ze jak nie maja chleba ,
    powinni jesc rosyjski kawior ?
    Pozdrawiam

  70. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    – ; STRZEŻCIE SIE ROSJAN DARY WIOZACYCH .
    Gazety wyladowały w koszu .Propaganda na każdy wybrany temat . –

    ” … Are Western propagandists fooling anyone but themselves?

    The latest absurdity coming out of Ukraine, the EU and Washington is that the humanitarian aid that Russia and the Red Cross are trucking into the former Russian territories that comprise eastern Ukraine is a trick, a deception, a pretext for Russia’s invasion forces. Such a preposterous lie tells us that Western propagandists have no respect whatsoever for the intelligence of Western peoples.

    Even a moron should understand that if Russia wants to send military forces into Ukraine, Russia doesn’t need any pretext, much less a joint humanitarian venture with the Red Cross.” ….

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16462836,Rosja_wysyla_konwoj_humanitarny_na_Ukraine___Po_raz.html

  71. Orteq

    Papryka na rynku od 2,5 do 4,8 pln/kg. Nabyłem ładną, miesistą za 3 pln/kg (krajowa).

    Powodzeniem się cieszyły pomidory w skrzynkach z nadrukiem „pomidor polski” w cenie 6pln za opakowanie 6 kg. Czyli złotówka za kg.

    Pzdro

  72. Polityka dosięga nawet poczciwych.

    Gdy służby ochrony republiki hiszpańskiej w pierwszych nutach usłyszały o bombach dostarczonych Benito przez ETA, to nasłały agentów deformjącą linię melodczną instrumentalnymi wariacjami:
    Adresy!!! Kontakty!!! Nazwiska!!!

    Baskijski zaprzaniec zaprotokołował to, aby póżniej przetlumaczyć na kastylijski.

    Działali szybko!
    Już w dziewiątej minucie widać uwięzioną harfistkę.

    Po raz kolejny wołam:

    Izauro! uwolnij Benito!

    Zapraszam na audiowizualny kurs euskary …

    http://www.youtube.com/watch?v=RXAwOWBSLS4

  73. Z perspektywy slaskiej, to 80-90% poslkiej historii, a raczej „historiografii”, jest zaklamana.

    A nasza slaska wcale nieznana, nieobecna, ignorowana, przekrecana, osmieszana. Zupelnie podobnie odczuwaja to wyedukowani i swiadomi miesznacy innych regionów, szczególnie tych „poniemieckich”, ale takze w „prawdziwej Polsce” jak w Malopolsce i Wielkopolsce.

    Wszystko przez okulary warszawskie, mazowieckie, „kongresowe”, no i tej Polski B, C, D, F, …… I nawet ta niby- i mini- historia jest zdeformowana, urojona, wystylizowana, zmitologizowana, zlegendomanizowana, wyolbrzymiona i jakby wcale nie polaczona – ani z regionami sasiednimi, ani z glównymi nurtami historii europejskiej.

    Mozna by jadowicie rzec: centralni Polacy dobrze sie czuja na tym swoim gnojowisku. I eksportuja ta swoja cywilizacje jak misjonarze.

    A to nam sie, przynajmniej nam Slazakom NIE PODOBA. Bez wykrzykników, ale nie cofniemy sie ani o milimetr. Wrecz przeciwnie: edukacja regionalna, swiadomosc, tozsamosc, zdrowa duma. Bo to my byslimy i jestesmy wspanialym kawalkiem Europy (np. „stolica” baroku nr 2 zaraz po Talii, nie dowiary, co – ten brudny Slask ??? No,a le w polskiej podstawówce nie uczyli, tam ucza za to o „slaskim” Sosnowcu itp.). A warszawa – mentalnie, ale tez co do stanu rozwoju – przewaznie nie byla w ogóle w Europie. A czy dzisiaj jest, to dobry temat do dluuugiej dyskusji. :-))

  74. Może nie na temat, ale skóra cierpnie na takie wieści. Właśnie jakiś ministerialny cymbał w TVN24 wyjaśnia,że jest demokracja i każdy może robić co chce. Większego idioty nie słyszałem!!!!
    Pozwalam sobie wkleić info za onetem
    „Pojechali w samo serce epidemii eboli, a o ich niedawnym powrocie do kraju nie wiedziały żadne służby sanitarne – informuje „Panorama” TVP2. Dziewięcioro uczniów salezjańskiego liceum we Wrocławiu wróciło właśnie z Liberii. Uczniowie byli tam wolontariuszami na letnim obozie dla dzieci z najbiedniejszych rodzin. Dwa dni po ich wylocie obóz zamknięto z obawy przed śmiercionośnym wirusem. Na razie uczniowie nie wykazują objawów choroby.”

  75. @Kartka z podróży
    1pln/kg pomidorów? , skąd one są ? pewnie te które nie poszły do Rosji i o których jeszcze nie piszą 🙂

  76. „Politycy PO już panicznie boją się więzienia, które czeka ich po zmianie władzy. Rząd panicznie boi się ujawnienia lawiny przestępstw. Jego zdaniem przedstawicielom wkrótce grozi więzienie za katastrofę smoleńską, czy naruszenie niezależności NBP. Janecki twierdzi, że Donald Tusk wraz z Markiem Belką i Bartłomiejem Sienkiewiczem już teraz mogą trafić przed Trybunałem Stanu. A strach wzmógł się w nich po tym, jak afera taśmowa ujawniła „malutki wycinek ogromnej góry patologii i przestępstw”. Te wyjdą na jaw, gdy prokuratora, CBA, CBŚ, ABW i wywiad skarbowy zajmą się tymi sprawami na poważnie”. „Gardzę tą partią, a rozwinięcie skrótu PO – „Partia Oszustów” jest jak najbardziej na miejscu. Tak, to oszuści”. „POlityczne obszczymury”.

  77. wiesiek59
    13 sierpnia o godz. 10:46
    Nie można polemizować z oceną zwłaszcza taką jaką wystawiam tobie i twoim kolegom na blogu. Polemizować można natomiast posługując się faktami, a nie insynuacjami. Taka Polemika z tobą i twoim kolegami nie jest w ogóle możliwa z uwagi na posługiwanie się absurdem jako utartym sposobem myślenia. Ktoś kto chodzi na głowie i przywykł do krętactwa, oraz zdrady jako aktu nienagannego wobec własnego państwa i narodu, nie może się wszak porozumieć, kto przywykł do uczciwości i prawości w chodzeniu i myśleniu. Słowa Żyrinowskiego są znane, wcześniej i te ostatnie. Jego słowa są słowami imperialnej Rosji, znanymi także jako czyny przeciwko narodom zniewolonym przez Rosję od wieków. Trudno w tym przypadku szukać przyjaciela w Rosyjskiej Dumie lub na kremlu. Z równie dobrym skutkiem Żydzi mogliby się ubiegać o przyjaźń Hitlera, Himmlera i innych Niemców, zwłaszcza zawiadującymi Gettami i obozami śmierci lub też służącymi w Einsatzgruppen na wschodzie. Być może to blogowiczów bloga Passenta dziwi, ale jak ktoś okazuje nam Polakom wrogość, niezależnie od tego czy są to wrodzy nam Rosjanie czy Żydzi (zwłaszcza służący obcym narodom i państwom), to nie należy się przed nimi kajać i chodzi dookoła na klęczkach, całując co i raz dupę, zwłaszcza że posługują się oni powszechnie niegodnym i niewybrednym językiem zbrodni i kłamstwa wobec Polaków. Taka postawa nie jest ani Rusofobią ani antysemityzmem, a realizmem politycznym. Nie należy tam szukać przyjaciół gdzie z definicji traktuje się nas Polaków jako wrogów.

  78. BB

    Tak była cena kilograma w przypadku zakupu 6 kilogramow (chyba skrzynka). Na skrzynce była banderola „pomidory polskie”.

    No a skąd mogły być to nie wiem. Przecież nie sztuka np przepakować pomidory.

    Mnie to zdziwiło, bo podobno pomidory w tym roku nie obrodziły więc skąd niska cena.

    Pzdro

  79. Even a moron should understand that if Russia wants to send military forces into Ukraine, Russia doesn’t need any pretext
    __________
    Of course: konglomerat US/NATO czeka od dawna z utęsknieniem aż Rosja wyśle siły wojskowe na Ukrainę pod byle pretekstem. Przecież analitycy w Langley tylko nad tym od wielu lat pracują aby Rosja, ten wykastrowany już mocno Ruski kapłonek z dużymi ambicjami, a małą fujarką się w taką wojnę władowała. Przypomnę, że chodzi o surowce i konkurencję. Z 50. państewkami konglomerat US/NATO chce handlować, a nie z jednym durnym ruskim państwem.

  80. Panika finasowa na Ukrainie.

    Za tvp INFO:

    „Wartość ukraińskiej waluty w stosunku do zachodnich spadła do najniższego w historii poziomu, osiągając kurs 17,58 hrywny za euro i 13,13 hrywny za dolara. Szefowa banku centralnego Ukrainy została wezwana do złożenia wyjaśnień w parlamencie.
    Po czterech miesiącach zbrojnego konfliktu z prorosyjskimi separatystami rynek ogarnęła panika – wyjaśniła prezes Narodowego Banku Ukrainy Wałerija Hontarewa.

    Od początku marca hrywna straciła w stosunku do euro 35 proc. wartości, a w stosunku do dolara 43 proc. Bank centralny sprzedał na rynku 150 mln dol., ale nie powstrzymało to spadku notowań ukraińskiej waluty.

    Hontarewa wyjaśniła, że do spadków przyczynia się panika, zarówno „wśród ludności, jak i szefów przedsiębiorstw”.
    – Obecna sytuacja jest wynikiem całej serii złych wiadomości, na które ludzie zareagowali, kupując dewizy – powiedziała AFP główna ekonomistka firmy inwestycyjnej Dragon Capital Ołena Bilan.

    Bank centralny nie mógł zareagować w ubiegłym tygodniu na gwałtowne załamanie notowań hrywny, ponieważ musi konsultować swe decyzje z Międzynarodowym Funduszem Walutowym, który 29 sierpnia ma wypłacić Ukrainie kolejną transzę środków pomocowych, wartą 1,5 mld dol. – wyjaśniła szefowa banku centralnego.

    Hontarewa powiedziała też w parlamencie, że jeśli nie zadziałają mechanizmy rynkowe, Narodowy Bank Ukrainy gotów jest podjąć „radykalne kroki administracyjne, na okres operacji antyterrorystycznej”, aby powstrzymać spadek notowań krajowej waluty.

    Kijów wydaje dziennie 70 mln hrywien (4 mln euro) na finansowanie operacji wojskowych na wschodzie kraju – przypomniała AFP. Na skutek dramatycznego spadku notowań hrywny wzrosły gwałtownie ceny na Ukrainie.”

    Pzdro

  81. Kiedy się dziwić przestanę? Chyba nigdy. Wciąż zdarzają się takie rzeczy, że wyobraźnia, nawet powiększona w poziomie i w pionie nie nadąża…
    http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/3538187,eba-sanepid-ostrzegalismy,id,t.html

  82. NELA !
    Przeczytałem ! Salezjanie Ksiądz , Dyrektor Liceum w imię czego posyłają młodzierz Otumanioną misją ? czego do Jasnej Cholery . Dziś błagaja Bóg pomoże , a to kpina , czasmi myślimy że tam pod tymi czarnymi sukienkami są ukryci zdroworoządkowi ludzie .
    Zdziwienie nrX
    Pozdrowienia

  83. A ja się dziwę Panu, że pisząc stosunki państwo – Kościół, nie zwichnął Pan palca na klawiaturze. Dlaczego to niby pisząc Kościół z dużej litery, poniżamy państwo z małej? Tak, wiem, że ktoś ustalił takie zasady, bo mamy na myśli nie budynek tylko wyznanie, ale w tym zestawieniu też mamy na myśli konkretne państwo, Polskę. Skoro tak się dzieje już na poziomie pisowni, to niech się Pan nie dziwi, że kościół rżnie to Państwo ile wlezie i bez żadnych skrupułów.
    Po dzieciach mengele-chazana przyszedł czas na tępienie symboli homoseksualnych. Dzisiaj w poranku TOK FM pan Lisicki, Pański kolega po piórze wygadywał niestworzone rzeczy na temat związków warszawskiej tęczy z homoseksualizmem. Ja się najbardziej dziwiłem, że towarzyszący mu rozmówcy nie potrafili jego idiotyzmów zneutralizować, a było to niesłychanie proste, nie wymagające super refleksu i bystrości umysłu. Wystarczyło uruchomić wiedzę.
    Teraz też się Pan może zdziwić na bis:
    My tu na Śląsku z kolei chcielibyśmy (przynajmniej jakieś kilkaset tysięcy ludzi), żeby zaprzestano używać terminu „powstania śląskie”, ponieważ jest to wierutne kłamstwo. Ta lokalna rzeź był wojną domową (patrz Bałkany), a odpowiedzialni za nią byli Francuzi.
    Poza tym, chcielibyśmy, żeby nazwy ulic i ważnych obiektów w naszej małej ojczyźnie mogły pochodzić nie z polskiej bajki o królu Popielu, tylko z autentycznej historii tej ziemi.

    Pozdrawiam

  84. Jeżeli chodzi o przypadek wrocławskich licealistów, to pamiętajmy, że Polaka-katolika nie obowiązują prawa przyrody. Polak-katolik podlega tylko prawu boskiemu, a prawo boskie stanowi Pambuk, przemawiając ustami swoich ziemskich przedstawicieli. Jeśli ksiunc powiedział, że dzieciaki nie zachorują, to znaczy, że nie zachorują, a każdy, kto to kwestionuje, dopuszcza się haniebnego ataku na Kościół.

  85. Waldemar
    13 sierpnia o godz. 14:02
    Dyrektor i ksiądz – pewnie dwa w jednym – poczucie misji i chęć praktykowania tejże… No.
    Ale co myśleć o rodzicach???
    Wyrazili zgodę, z pewnością na piśmie, pewnie był do wglądu jakiś regulamin i podpisali się pod nim. Zapłacili niemałe pieniądze, bo to nie była wycieczka do parku na zbiór kasztanów dla ZOO.
    To taka sama postawa, jak rodziców poznańskich „Słowików”, którzy sami doznawszy czułości ze strony dyrygenta, po latach zapisali do chóru własnych synów.
    Teraz trzeba tylko oczekiwać na cud.

  86. W ramach pomocy Polsce w prowadzeniu wojny z Rosją, Ukraina zablokuje transfer gazu z Rosji do Polski?

    AAA Kupię tani piec CO na paliwo owocowe – jabłka, paprykę…

  87. Ebola po polsku

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16471634,Licealisci_nie_zglosili__ze_jada_na_misje_i_nie_przebadali.html#BoxSlotI3img
    Jeszcze pare dni temu jakis nieogolony jegomosc (przymusowe golenie u nas nie do pomyslenia bo mamy wolnosc a golenia kl.sumienia nie obejmuje i dlatego uchodzi za perfidna torture) z sanepidu czy czegos tam twierdzil , ze wszystko jest ok..bo mamy procedury .
    Wcale nie czuje czegos w rodzaju … dumy(?) , ze moje pytanie(czy my czasem…) stalo sie albo zawsze bylo, aktualne.
    Kwestia czy ktos pracujacy w takiej inst. moze ja reprezentowac nieogolony pozostaje otwarta dopoki odp klauzula tego nie zalatwi.
    To samo dotyczy procedur a dokl. gdzie je mianowicie mamy(w d..e np)

  88. Hannibal (Ebola) ante „pełne portki”

    Wreszcie mój komentarz pasuje do wpisu o zdziwieniu, uzupełniony o dzisiejsze hasło dnia w Internecie: „Polska to kraj debili”!
    Wielce się zdziwiłem skrajnemu brakowi odpowiedzialności rodziców 9 uczniów wrocławskiej szkoły katolickiej, którzy posłali swe dzieci , aby ewangelizowały murzynków w Liberii, mimo informacji od dłuższego czasu, że w tej okolicy Afryki już „ewangelizuje” (tzn. zabiera czarne duszyczki do raju) produkt szatana – wirus Eboli.

    Rozumiem, że innym rodzicom podobały się kontakty „językowe” (lizanie wydzieliny salezjańskiej z kolan świętego człowieka), ale wysłać dzieci na takie ryzyko utraty życia to już kretynizm. Nie winię ojczulka-mnicha, jego ustrzeże jego idol (szef) w niebie. Mam do niego tylko żal, że naraził dzieci na takie ryzyko. Dawanie dobrej rady, aby nie „lizać kolan trupów i odeprzeć ataki nietoperzy”, plus gorąca modlitwa, to chyba za mało.
    Sam, jako dobry samarytanin, powinien tam pojechać i pomóc chorym i zginąć bohatersko, wtedy może nawet pochwaliłbym taki czyn. Znane są przypadki ludzi, poświęcających się na wyspie trędowatych, ale Lepra to nie Ebola! Nawet Pan Bóg jest bezradny! Szatan pokazał, kto rządzi światem!

  89. Mój ulubiony Clancy tak ładnie to w „Dekrecie” opisał……
    Procedury, środki zaradcze i ostrożnościowe są.
    Tylko Prawdziwy Polak jest nieoczytany.
    Trudno sie dziwić, przy 43 stronach ROCZNIE…….

  90. Ambasada Ruska oświadczyła, że nie widzi nic złego w zbrodniczych wypowiedziach tego ruskiego marszałka dumy Żyrinowskiego o całkowitej likwidacji narodów Polskiego i bałtyckich. Wygląda takie oświadczenie na bezprecedensowy akt wrogości i wkroczenie otwarte Rosji na tropy swojej polityki stalinowskiej. I co teraz? Koledzy blogowi Wieśka z pewnością już podwijają majty i ślinią usteczka, aby wesprzeć walkę z hegemonią amerykańską w oparciu o sojusz z Rosją, ale wg. Rosji Polski nie budziet więc i oni sami nie dolecą na czas do lizania ruskiej dupy bez końca, co najwyraźniej jest ich jedyną ambicją życiową, oraz jedynym ich pragnieniem emocjonalnym i intelektualnym.

  91. W obliczu tak cynicznych Ruskich wypowiedzi. Wszyscy zdrajcy Polski mają to co im się należy. Ich przyszły Pan za którym tęsknią od lat, aby mu służyć w ruskim burdelu, napluł im w mordę i powiedział job twoju mać. No, to po takiej zachęcie Panie i Panowie do roboty… do roboty! Musicie podjąć stare hasła w nowym kształcie. Trza sie starać bo diengów nie budziet za dawanie d… kałmukom.

  92. Jeremi Mordasewicz z Konfederacji Przedsiębiorców LEWIATAN przebił się wczoraj w „Gościach Passenta” z trzema punktami.

    Po pierwsze, kapitał. Jest go w Polsce kilkanaście razy mniej na mieszkańca niż w krajach starej Unii – Francji, Niemczech, o Szwajcarii szkoda gadać. A bez kapitału przedsiębiorcy nie zainwestują w wysokie technologie, nie wejdą na wymagające rynki z towarami przynoszącymi wysoki zysk i płace. Rozmówcy nie nawiązywali do tematu.

    Po drugie, dlaczego polityka gospodarcza rządu wspiera zacofane branże gospodarki. Jakie? – ano górnictwo węgla, rolnictwo … zamiast preferować wytwarzanie specjalistycznych narzędzi i maszyn, urządzeń medycznych, informatyki i innych dobrze płacących usług. Rozmówcy nie nawiązali do tematu. Musieliby zaatakować związki zawodowe, związki rolnicze, musieliby stwierdzić, że produkcją jabłek czy porzeczek, nawet papryki daleko się nie zajedzie.

    Po trzecie, klimat dla przedsiębiorczości w Polsce nie jest najlepszy z możliwcy – i tu rozmówcy, Michał Sutkowski z Krytyki Politycznej i Piotr Kuczyński, analityk rynku finansowego ożywili się nieco, żachnęli, oburzyli wręcz. Chciałby pan żyć w kraju, gdzie klimat dla przedsiębiorczości jest wyśmienity? – zapytał czujnie Kuczyński, choć nie wiadomo o jaki kraj mu chodzi, o Danię czy Singapur. Gdy Mordasewicz przypomniał obrazek opieszałych sądów, które rozpatrują spory gospodarcze przez 6 lat, a to uderza w przedsiębiorców, bo podnosi ryzyko i koszty gospodarowania, wtedy towarzystwo się ożywiło. We wszystkich obywateli uderza, w najbiedniejszych najmocniej – podkreślił Sutkowski. Nieuczciwi czują się bezkarni, uczciwi czują się bezradni – próbował puentą utrzymać proporcje Mordasewicz.

    W końcówce Kuczyński konkludował, że rozwiązaniem jest szybki wzrost gospodarczy, ale on nie wie jak go przyspieszyć. Sutkowski domagał się wprowadzenia modelu niemieckiego, gdzie przedsiębirocy ze związkowcami w zgodzie zarządzają produkcją i stroną socjalną. Ale jak? tego nie wie nikt, acz hasło jest super chwytliwe i na czasie. Zróbmy w Polsce drugie Niemcy!

    Jeden wniosek naszedł mnie na temat gnębienia przedsiębiorców, którzy masowa skarżą sie w mediach. Oto przedsiębiorcy od lat piszą o gospodarce, o wolnym rynku i konkurencji, o potrzebie kapitału i prorozwojowej polityce rządu, oraz preferowania wzrostu a nie wspierania stagnacji, oczywiście mają dostęp do mediów i nagłaśniają swoje postulaty przechodzące w „płaczliwe” narzekania, bo mają pieniądze na reklamy itp, apeluja, argumentują, żalą się ostatnio głównie na rząd i biurokrację … ale ludzie i tak swoje wiedzą.

    W imieniu ludzi przemawia prof. Środa, która z roztkliwieniem przeczytała wywiad z Jerzym Hausnerem w GW. I pisze tak: ekonomiści do znudzenia wbijają nam do głowy, że rynek ma tworzyć dobrobyt, a tymczasem hasła twardej ekonomii nie zastąpią budownictwa społeczeństwa obywatelskiego i więzi społecznych, ani „wspólnych przestrzeni życia i pracy”. Profesor Środa przeciwstawia twardą ekonomie więziom i współpracy, zdaje mi się. Z jednej storny mamy „zysk”, „wzrost”, „konkurencję”, „rynek”, a z drugiej „ludzką szczęśliwość”, jak to przed laty wkampanii wyborczej do Sejmu na ostrzu noża stawiano kwestię co jest celem nadrzędnym – gospodarka albo ludzie. Czy takie postawienie sprawy nie jest uporczywym trzymaniem się ideologii bez pokrycia, nawet nie doktryny, ale naiwnego rozmarzenia, cofnięcia się w zaczarowany świat, który istniał ale nie całkiem, kiedyś w młodości, przeminał z wiatrem robotniczego buntu i wkroczeniem „neoliberalnej” transformacji? Niby koniecznej, ale niekoniecznie takiej, a jakiej, kto wie, ależ lepszej, łatwiejszej, przyjemniejszej, dziewczęcej, lekkiej.
    http://wyborcza.pl/1,75968,16469052,Glos_wolajacego_na_puszczy.html

    Oczywiście społeczeństwo obywatelskie, ale czy to ma oznaczać porzucenie ekonomii i rynku? Ciekawe, że z tezami i uwagami Hausnera łączą się zarówno twardziej red. Gadomski, jak i zwiewna prof. Środa. Może dałoby się złączyć w jedno oba podejścia i syntetyzować, a nie od razu w przeciwieństwa wpadać???

  93. Orteg’a; 5:11.

    Masz racje ktos te zabe musi zezrec,ale madrzejsi napewno od tego
    sie wymigaja.
    Dzisiejsza polityka swiatowa jest jak dwa pociagi jadace po jednym
    toze na siebie z tym ze pociag Putina nie moze juz sie zatrzymac.
    Co bedzie dalej to juz zalerzy tylko i wylacznie od zachodu,
    mojm zdaniem Europa nie da sie wmanewrowac w wojne z Rosja.
    Merkel i Putin napewno juz uzgodnili co trzeba,Putin nie gra w ciemno
    zostaje tylko Ameryka,ale czy sama odwazy sie wojowac z calym
    swiatem ? ta wojna jest dla nich nie do wygrania.
    Tak czy siak ta zabe zje Ukraina,Polska i panstwa baltyckie ktore nie
    potrafily wykorzystac wolnosci jakie dala im Rosja.
    Zachod nie bedzie umieral za szczep piastowy i ukrainskie jary.
    http://obserwatorpolityczny.pl/?p=24651

  94. Dziwić się to nie rozumieć.?Nauka odpowiada na pytanie -dlaczego?Wiara -po co/?A no po to żyjemy na przystanku zwanym ziemia aby żyć wiecznie w raju szczęśliwości.Jak więc się nie dziwić ,że purpuraty kosztem biedy innych urządzają sobie raj na ziemi w złocie i luksusach.Nie wierzą w raj niebieski,Co do maluczkich ,sprawy maja się inaczej.Narażenie na ebolę dzieci, to tylko przyspieszenie pójścia do grona aniołków i wiecznej chwały.A może to wszystko to ułomności mózgu człowieczego i dowód ,że jednak pochodzi od małpy i nieraz jest od niej głupszy.

  95. Z ulgą przyjęłam znaczny spadek wartości ukraińskiej hrywny (UAH, dzisiaj o następne 2,5 procent wobec euro, do poziomu 17,6 UAH za 1 EUR. Aczkolwiek w połowie kwietnia 2014 było juz niemal 18.

    Bilans płatniczy Ukraina nadal w deficycie, bolesne reformy nie wiadomo ile czasu zajmą, spodziewam się, i będzie to korzystne dla ukraińskiej gospodarki, że kursy hrywny dojdzie do 20-22 za euro w następnych kilku miesiącach.

    Reformy nie wiadomo ile czasu zajmą, bo nikt nie wie jak długo jeszcze Putinowi zechce się destabilizować Ukrainę.

  96. Supermarkety ( oczywiście obce, w tym przypadku Kaufland ) zasypane są doskonałej jakości papryką hiszpańską ( pięć kolorów ). Wczoraj widziałem w sprzedaży gruszki z ….. Urugwaju. Jestem prawie pewny, że za jakiś czas pojawią się importowane jabłka ( polskie zgniją ).
    Paradoks. Absolutnie nie, takie są realia wolnego rynku. A co na to nasze władze ?. Jak zwykle, a nawet gorzej. Minister Rolnictwa skamle u unijnych przyjaciół o pieniądze żeby, jak to elegancko określił, utylizować ! ) warzywa i owoce, których nie chce Rosja.

  97. Byniek

    Też, gdy obserwuję demonstracyjne zagryzanie jabłkami przez rozmaitych celebrytów politycznych, chodzi mi po głowie pytanie: czy to np nie są jabłka hiszpańskie?

    Może należałoby zmienić hasło kampanii na „Jedz jabłka europejskie przeciw Putinowi”

    Pzdro

  98. A ja się dziwie, że są tacy dziwni Polacy, którzy nie widzą, że owe bielutkie kamazy, które z „misją pokojową” pchają sie na Ukrainę, żeby wesprzeć zielonych ludzików, ktorzy to ludzikowie przenieśli się z Krymu do Donbasu, że nie widzą, że kontynuuje się tu stara rosyjska i radziecka polityka podstępnego wdzierania się w należną Rosjanom strefę wpływów. Niegdyś czynili to oni w imię rewolucji proletariackiej(Napaść na Finlandię, potem na Polskę). Potem systematycznie wyruszali z braterską pomocą. Wtedy przynajmniej nie malowali na biało czołgów.
    Przyjdzie kolej na ratowanie z opresji uciemiężonych Rosjan na terenie Estoni, Łotwy i Litwy.
    Co to za dziwny stwór ta Rosja; największy obszarowo kraj, mają mnóstwo ziemi, której nie potrafią zagospodarować, sami nie potrafią się wyżywić, ale ciągle patrzą łakomie na sąsiadów, żeby wprowadzić wszędzie ten mafijny oligarchiczny system , który bezwzględnie eksploatuje wegetujący naród, który jednak znosi swoja nędzę, bo dumny jest z tego ,iż gdzieś tam boją sie jego.
    Co to za dziwni Polacy, którzy tego nie zauważają, którzy z uporem przypisują najgorsze cechy Amerykanom, którym nie podoba się, że dzieki amerykańskiemu parasolowi żyjemy w miare wolnym świecie, możemy podróżować bez przeszkód, korzystamy z wymyślonych przez Amerykanów komputerów(Prawda zapomniałem o wynalezionym przez radziekich uczonych amoniaku, którego zapachem upajał się dziwny Polak Jasny Gwint).
    Ukraińcy zarażeni ową rosyjską przypadłością oligarchiczno-pasożytniczą zamarzyli sobie o Europie, z determinacją walczyli na Majdanie. Przestało się to podobać Putinowi. Zostali nazwani Faszystami.
    Amerykanie nie są aniołkami, to co wyczyniał kretyn Bush i jego banda woła o pomstę do nieba,. Ale wybierając między dwoma imperializmami, wybieram ten, kory jest twórczy, dający wiekszy margines wolności, a nie ten od radzieckiego amoniaku

  99. Kartka z podróży
    13 sierpnia o godz. 0:28
    Jeśli whisky to single malt. Taki malt np. Glenlivet jest niewiele droższy od Chivasa. Te whisky czy whiskey typu blendy to mieszkanka wódki żytniej z whisky z jęczmienia, w najlepszym wypadku w proporcji 35/65. Blendy mają się tak do malt jak peerelowskie wino marki Wino do jakiegokolwiek importowanego wówczas wina. Pod warunkiem, że nie był ten import wzmacniany w rozlewni w Bogatyni.
    @Anmulik.
    W czasie zarazy (a była też i miłość w tych czasach) mieszkałem na Psim Polu. W położonym tam internacie TBSL urządzono leprozorium. Jako, że lato było piękne tego roku prosto do rzeki Widawy chorzy czwórkami szli. W pasiastych piżamach obsiadali brzegi i od czasu do czasu nurzali się w wodzie, która swoją konsystencją i kolorem przypominała zupę. A pejzaż ten upiększali wolni, z ropiejącymi ranami po szczepionkach. Bowiem wrocławskie kąpieliska ze zrozumiałych względów zamknięto i chyba, jeśli dobrze pamiętam – byłem w wieku licealnym – (nie dla mnie sznur, pardon szmer lokali) restauracje też. A w zadżumionym Oranie lokale były otwarte.
    Pozdrawiam

  100. @Nela, @anumlik
    A do Opola w w lipcu 1963, czyli w środku tej naszej czarnoospowej epidemii przyjechało kilkadziesiąt sztuk młodszej młodzieży z Polonii belgijskiej… Wiem, bo sam wespół z nimi spędziłem na wspólnym obozie kilka tygodni. I nie przywiózł ci ich żaden ksiądz, tudzież pastor. A na zapoznawczym balu maskowym wystąpiłem jako wirus variola vera z odciśniętymi czarnymi stopami na plecach koszuli (chłopaki konały!).

  101. Mopus11

    Inspirujący, sugestywny opis tego leprozorium na Psim Polu.

    Pozdrawiam

  102. Amerykańska dziennikarka i pisarka Ann Coulter przyznała w programie telewizyjnym, że Stany Zjednoczone powinny potraktować Meksyk tak jak Izrael Strefę Gazy – zbombardować go. Według niej, położyłoby to kres problemom migracyjnym Ameryki.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/amerykanska-dziennikarka-ann-coulter-proponuje-zbombardowac-meksyk/y80f5
    =================

    Ładny ten odpowiednik Żyrynowskiego……
    Ale czy równie reprezentatywny?

  103. @bib@mopus11
    We Wrocławiu, mimo kwarantanny, specjalnych przepustek, aby opuścić miasto oraz zapachu chloraminy, którą nasączone były wszystkie wycieraczki, klamki i specjalne baseniki przez które przejeżdżały samochody opuszczające „zarazę” atmosfera była taka z lekka piknikowo-szpitalna. Opis leprozorium na Psim Polu, o którym pisze Mopus, można by przenieść na wszystkie medyczne ośrodki, gdzie ludzie odbywali kwarantannę. Trawniki zasłane były „piżamowcami”, a żar lał się z nieba. Mnie to szczególnie dotknęło, bo nie dość, że matka, poprzez swoją ówczesną funkcję „odepchnęła” ode mnie co wrażliwszych kolegów i koleżanki (niestety), to jeszcze musiałem pożegnać się z wakacyjną pracą. Dorabiałem sobie do studenckiego w owym okresie życia, na kąpielisku Morskie Oko, gdzie od czerwca pracowałem jako ratownik. W połowie lipca, po ogłoszeniu stanu pogotowia przeciwepidemicznego, zamknięto kąpieliska, w tym Morskie Oko. Snułem się po tym cholernym „mieście zarazy” z kąta w kąt, kumple mnie unikali, a w „Pałacyku” i innych klubach i kawiarniach śmierdziało chloraminą. W końcu, zaopatrzony w przepustkę pozwalającą na wyjazd z Wrocławia, pojechałem z jednym z nie bojących się przyjaciół w Karkonosze, aby po górach połazić. Ale gdzie byśmy się nie znaleźli, traktowali nas jak zadżumionych, no… zaospowanych. W schroniskach czy innych hostelach nagle miejsc nie było, prywatnie kwatery wynająć też się nie dało (obowiązek meldowania), strach i panika na samo oznajmienie – jesteśmy z Wrocławia. W Opolu, oddalonym od Wrocka, to se można było bale maskowe organizować, ale już nie wiem czy Wrocławiak byłby na takim balu mile widziany.

    Pozdrówka

  104. Lewy:
    Czytam kolejna Twoja epistole o koniecznosci wyboru miedzy zlem gorszym i mniejszym, czyli miedzy Amerykanami i Ruskimi. Wybor, jak piszesz, powinien byc oczywisty, tak jak miedzy Hamasem i Izraelem. Troche to retoryka jak u sp. red. Wojny z dawnej TL. Trzeba jedynie podmienic zmienne w rownaniu.
    Wniosek z Twojej diatryby: krytyka Amerykanow to woda na mlyn Putina. Czyli Ruskich, Sowietow i wszystkiego, co tam sobie wymyslic. Nie bardzo widze zmiany w polityce zagranicznej Stanow po odejsciu Busha jr. Moze na gorsze, bardziej cyniczne. Nb. chcialbym wybierac pozytywnie a nie glosowac na enigmatyczny FJN, jako „mniejsze zlo”. Moze intelektualista Twojej miary potrafi to ogarnac, nawet, jezeli jest to nieco naiwne.

  105. Zachwyty Pani Srody w Gazecie Wyborczej nad betonowym komuchem Hausnerem który zrewaloryzował się na neoliberała po czym przechrzcił na keynesiste i ordoliberała z domieszką państwa opiekuńczego, siegają szczytu. Dowodzi tez ze jestśmy krajem debili, a cytat z Kurskiego „Ciemny lud wszystko kupi” pozostanie niesmiertelny.
    A może Pani Sroda zamiast modlic się do Hausnera przeczytałaby jego CV i bibliografie ?

  106. Lewy
    13 sierpnia o godz. 16:38
    Gratuluję tej wypowiedzi z którą się w pełni zgadzam. Widzę, że w odróżnieniu od innych masz jako „człowiek lewicy” normalne poczucie rzeczywistości, instynkt samozachowawczy i instynkt państwowy, a nawet całkiem logicznie myślisz. Niestety mam do ciebie inne zastrzeżenia, b. poważne, że nie pojmujesz na czym polega demokracja (zwłaszcza amerykańska), wolność osobista i gospodarcza, i least but not last kultura walki politycznej o władzę w kraju. Rozumiem co powoduje, że jako niegłupi człowiek, brodzisz nierzadko w towarzystwie, które daleko przerastasz inteligencją, choć niestety już nie kulturą. Pozwolę sobie w związku z tym, że wyrażę opinię co by było dla ciebie dobre w formie „Rad” w cudzysłowie, a tak naprawdę zachęt. Zachęcam cię do porzucenie środowiska blogowego, zwłaszcza tych zdrajców i idiotów, którzy tutaj piszą piramidalne bzdury w ilościach wielkich (ponad ludzki zdrowy rozsądek daleko w kosmos wyrzucone) i daleko więcej kontaktów z nauką oraz wykształconym i logicznie myślącymi ludźmi (bo jednak jesteś mocno niedouczony), ale w formie osobowej kontaktów, a nie wirtualnej. Oczywiście mniej lektury GW w zakresie polityki wewnętrznej, ale więcej w sprawach polityki zagranicznej do której akurat nie mam zastrzeżeń, choć wiem że GW i tutaj nie grzeszy obiektywizmem dziennikarskim.
    P.S. Odetnij się zwłaszcza od Orteqa bo to jest charakter i umysłowość zbudowana wg. wzorca Żyrinowskiego, bo jak się nie odetniesz do skończysz, jak on w gnojówce po same uszy.

  107. Lewy et consortes – może by tak trochę pomyśleć o ludziach (w tym dzieciach), dla których ta woda, odżywki, soki, agregaty mogą być kwestią życia i śmierci. Chyba są potrzebne skoro sama Ukraina wystąpiła o pomoc humanitarną? Nie było żadnych przeszkód żeby tej pomocy udzielili entuzjaści majdanu. Jak już się wpakowało 5 mld „zielonych” w popieranie demokracji to co za problem dorzucić ludziom napoi, leków i żywności?

  108. Lewy (16:38)

    „A ja się dziwie, że są tacy dziwni Polacy, którzy nie widzą, że owe bielutkie kamazy, które z “misją pokojową” pchają sie na Ukrainę, żeby wesprzeć zielonych ludzików, ktorzy to ludzikowie przenieśli się z Krymu do Donbasu, że nie widzą, że kontynuuje się tu stara rosyjska i radziecka polityka podstępnego wdzierania się w należną Rosjanom strefę wpływów.”

    Za kazdym razem z radoscia odnotowuje Twoje, Lewusku, wejscie na blog. I za kazdym razem ze smutkiem sie dziwie twojej betonowej rusofobii. U JzK (wczesniej gz) ta rusofobia jest przynajmniej podmalowywana, udawana po prostu nierzadko. U Ciebie natomiast jest zawsze taka sama. Niezmienna niczym the rock of Gibraltar. Pa 2155 juz odpowiedzial, ja dopowiem co nieco

    Nie bede probowal niczego Ci przestawiac pomiedzy uszami. Dodam tylko cos, na uzytek ew. czytelnikow.

    Te dwa, lepsze i gorsze Imperia, istnieja wciaz, jak sam zauwazasz. Imperia maja to do siebie, ze maluczkich traktuja, z koniecznosci, z gory. Bo tylko w ten sposob moga egzekwowac swoje domaganie sie bezwarunkowego uznania ich imperium za twor, ktoremu sie nalezy jakis respekt. Gdy dochodzi do bezrozumnych pokazow calkowitego braku respektu – czytaj: do bezrozumnego podskakiwania konusiego – wtedy kazde Imperium musi takowe przyklady bezrozumia ukarac przykladnie. Chodzi o natychmiastowa poprawe zachowan oraz o nauke na przyszlosc. Poczynajac od, dajmy na to, Grenady83, poprzez Afganistan czy Irak po 9/11 i az do tzw. Wiosny Arabskiej. Bedacej bezposrednia odpowiedzia na bezrozumny antyamerykanizm islamistow walczacych z wiatrakami.

    Po drugiej stronie wystarczy wymienic bezrozumie kacze, latajace na drzwiach od stodoly do Tbilisi czy do Smolenska. No i antyrosyjski Majdan. Tez przez kaczyzm wznoszony z zapalem. Kuby nie chce przytaczac jako przykladu na cokolwiek. Doszlo tam bowiem do pewnego absurdu, w 1962 roku. W wyniku tego absurdu poskakujacy konus Fidel do dzisiaj moze sie oglaszac wygranym w pojedynku z Imperium Dobra. Slabo wiec Kuba przystaje do teorii koniecznosci ukarania podskakujacych smierdzieli przez imperia istniejace w danym momencie historii swiata. POPiSowa Polska natomiast, oraz POPiSowo Majdanowa Ukraina, przystaja jak najbardziej. Spadajaca hrywna, oraz bankrutujacy polski paprykarz, sa wymownymi, choc jeszcze wczesnymi przykladami tych kar wymierzanych przez Imperium podskakujacym gowniarzom

  109. @jasny gwint
    Sorry, że w tym miejscu, ale… Nawiązując do naszej rozmowy sprzed kilku tygodni na temat tego, co w zamian za zlikwidowane przez solidaruchów perły PRL (huty, kopalnie, stocznie, Zakłady Cegielskiego w Poznaniu). Informacja na temat organizowanego w Poznaniu międzynarodowego kongresu stomatologów. Nie podaję linka, bo zamieszczona jest na portalu „MICE Poland”, którego newsy otrzymuję. Informacja krótka, więc wklejam całość. Liczbę 12 000 uczestników przemnóż przez 1500 euro, gdyż tyle w mieście – organizatorze kongresu zostawia statystyczny uczestnik.

    12 tysięcy stomatologów przyjedzie na kongres do Poznania

    Dzięki wspólnym staraniom Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego, Poznań Convention Bureau, spółki Exactus oraz Międzynarodowych Targów Poznańskich miastu udało się pozyskać największy międzynarodowy kongres medyczny w historii.
    W 2016 r. do stolicy Wielkopolski przyjedzie nawet 12 tys. stomatologów z całego świata, którzy wezmą udział w Światowym Kongresie Stomatologicznym FDI (FDI Annual World Dental Congress), jaki odbędzie się na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich. Impreza o charakterze naukowo-szkoleniowym zajmie minimum sześć pawilonów MTP. Przez cztery dni jej uczestnicy będą zapoznawać się z najbardziej nowatorskimi technikami leczenia oraz nowościami w diagnostyce i terapii. Konferencji towarzyszyć będą targi oraz szereg spotkań biznesowych, warsztatowych i networkingowych. Prace nad pozyskaniem kongresu FDI trwały przez ponad rok. Jednym z ważniejszych etapów negocjacji była wizyta studyjna trzech przedstawicieli organizatora, która odbyła się w listopadzie ubiegłego roku. Organizowany przez Światową Federację Stomatologiczną kongres każdego roku odbywa się w innym miejscu na świecie. Podczas dotychczasowych edycji wydarzenie gościły m.in. Hong Kong, Dubai, Meksyk, Singapur i Salvador. Jesienią tego roku kongres odbędzie się w New Delhi. W Poznaniu spotkanie zaplanowano na 7-10 września 2016
    .

    Pozdrówka

  110. Mam taki skromny apel: odetnijcie się blogowicze od takiego sposobu myślenia jaki w polityce prezentuje Żyrinowski, a w gruncie rzeczy Putin i cały aparat byłej KGB, która rządzi Rosją. To jest niestety aparat pojęciowy gnoja i zbrodniarza, a jeśli będziecie temu schlebiać, to będzie sługami takich ludzi i systemów, wiecznie przez poniżanymi do poziomu gówna w kupie gnoju.

  111. Sa idioci na swiecie uwazajacy, ze Putinowi wolno dopuscic do ulokowania baz NATOwskich w Donbasie. Przeciez sam Zyrynowski by go za to zadusil w Dumie. I to golymy komuszymy rencamy.

    Do wpuszczenia Amerykanow do Sewastopola Putin nie dopuscil. Czy nikt zadnej nauki z tego faktu nie potrafi wyciagnac?

  112. @anumlik
    ” tygodni na temat tego, co w zamian za zlikwidowane przez solidaruchów perły PRL”

    Ale co to za porównanie? Jedna taka stocznia/huta/fabryka tworzy całą sieć podwykonawców, to generuje tysiące miejsc pracy. Centrum kongresowe tego raczej nie stworzy, porównanie typu jabłko vs. groszek.

  113. Na portalach prawicowych nieomal jako zdradę potraktowano wywiad, którego udzieliła agencji RIA Nowosti przyszła (wrzesień) pani ambasador RP w Rosji Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Z pnią ambasador rozmawiał Leonid Swiridow.

    Pani Pełczyńska – Nałęcz wcześniej była wiceministrem spraw zagranicznych.

    Wywiad jest ciekawy wiec pozwolę sobie wkleić go w calości.

    Ciekaw jestem opinii.
    Z góry zaznaczam, że wywiad mi się podoba.

    „Pani Ambasador, czy możemy zacząć od kultury? Będąc wiceszefową MSZ Polski zajmowała się Pani kwestiami, związanymi z obchodami Roku Polski w Rosji i Roku Rosji w Polsce. Rząd RP postanowił jednak odwołać obchody. Czy w 2014 roku wymiany kulturalnej nie będzie?

    Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz – Wymiana kulturalna będzie. Chociaż Rok Polski w Rosji został odwołany, mogę powiedzieć, że strona polska rzeczywiście jest zainteresowana tym, aby rok się odbył. Liczba krytycznych wydarzeń i coraz bardziej pogarszające się relacje między UE a Rosją po aneksji Krymu i z powodu wydarzeń na Ukrainie, w tym pogarszające się relacje między Polską i Rosją spowodowały, że wydarzenie to w najbliższym czasie nie może się odbyć.
    Jednocześnie chciałabym pozytywnie podkreślić słowa ministra kultury Władimira Medinskiego. Strona polska jest bardzo zainteresowana tym, aby kulturalne wydarzenia – nie w ramach Roku, lecz zaplanowane wcześniej – odbyły się. A także dalszym rozwojem kontaktów kulturalnych. Ponieważ ma to duże znaczenie dla zwykłych Polaków i Rosjan. Ważne jest, aby ludzie mieli możliwość lepszego poznania siebie nawzajem i zrozumienia.

    – Jednak Władimir Miedinski podkreślił, że „Rosja asymetrycznie odpowie Polsce na odwołanie obchodów Roku”.

    – Asymetrycznie w pozytywnym sensie. Odbieramy to jako pozytywny sygnał. Współpraca kulturalna, zwłaszcza w takich trudnych i krytycznych sytuacjach politycznych, kiedy pojawia się wiele problemów, jest bardzo potrzebna. Zarówno Polakom, jak i Rosjanom.
    Polska i ja osobiście jako nowy ambasador Polski w Rosji chciałabym, aby Rosjanie wiedzieli o Polsce, o polskiej kulturze jak najwięcej. A przez kulturę lepiej poznawali nasz kraj. Istnieje wola polityczna w Polsce, aby zrealizować zaplanowane ważne kulturalne wydarzenia. Zawsze przynosi to pozytywne rezultaty.

    – Rosyjski minister dodał jeszcze, że Moskwa koniecznie przeprowadzi festiwal polskiego kina w Rosji.

    – Osobiście bardzo się z tego cieszę. Ze swojej strony cenimy sobie, że festiwal rosyjskiego kina Sputnik odbywa się w Polsce. Jest to ważne i cenione przez Polaków wydarzenie kulturalne. Polacy rzeczywiście chętnie oglądają zarówno radzieckie, jak i rosyjskie filmy. Ja też.

    – Jaki jest Pani ulubiony film?

    – O, jest to naprawdę trudne pytanie. Ponieważ moje ulubione filmy to stare filmy (uśmiecha się). Na ubiegłorocznym festiwalu filmowym Sputnik został pokazany wspaniały współczesny film „Geograf przepił globus”. Wracając do Pana pytania, jest taki stary film „Kin-dza-dza!”. Nie wiem, czy Pan go oglądał?

    – Oczywiście – „Trzy razy Ku!” i „malinowe spodnie” kojarzą wszyscy.

    – Tak, właśnie tak (śmieje się), „Ku” i malinowe spodnie. Świetny film, ulubiona radziecka komedia całej mojej rodziny.

    – Przez kilka lat pracowała Pani w Polsko-Rosyjskiej Grupie do Spraw Trudnych. Trudne kwestie nadal pozostają. Teraz jako nowy ambasador RP w Moskwie znów Pani będzie miała do czynienia z trudnymi problemami…

    – Lista trudnych i drażliwych kwestii w naszych stosunkach dwustronnych rzeczywiście jest bardzo duża. Pod wieloma względami wynikają z trudnej wspólnej historii polsko-rosyjskiej.

    Dla mnie osobiście praca w tej grupie była ważnym i interesującym doświadczeniem. Dobrze, że taka grupa została powołana. Mieliśmy niezwykle interesujące i niełatwe dyskusje. Efekt pracy tej grupy jest widoczny we wspólnych publikacjach. Jestem przekonana, że byłoby dobrze kontynuować pracę tej grupy. Rozwiązanie wszystkich trudnych problemów wymaga czasu.
    Myślę, że grupa podczas długich dyskusji zbliżyła obie strony jeśli nie do jednomyślności w interpretowaniu faktów, to przynajmniej do zrozumienia tego, jak myśli inna strona, co jest bardzo ważne. Poza tym istnieje konkretny wymiar: powrót katyńskich archiwów, dostęp do dokumentów i rehabilitacja ofiar.
    Ważnym wynikiem pracy grupy jest pojawienie się Centrów Dialogu i Porozumienia jako rozwiązania instytucjonalnego, umożliwiającego współpracę między społeczeństwami. Planowana jest kontynuacja wymiany młodzieżowej.

    – Jakie dostrzega Pani problemy strategiczne w stosunkach dwustronnych?

    – Te problemy istnieją od dłuższego czasu. Nazwałabym je problematycznymi strefami, w których mamy różne interesy.
    Po pierwsze – jest to już przebyty etap – członkostwo Polski w UE i NATO. Wówczas, w latach 90-tych, chodziło o wybór strategiczny Polski. Przy czym istniały obawy ze strony rosyjskiej. Mamy do czynienia z faktem dokonanym: Polska wstąpiła do NATO i UE, po czym doszło do znacznej poprawy w naszych stosunkach dwustronnych.
    Obecnie mamy pogorszenie na linii Moskwa-Warszawa, ale to nie jest pogorszenie relacji między Rosją a Polską, tylko między Rosją a UE.
    Druga rzecz to kwestie energetyki: tutaj mamy różne interesy. Polska jest zainteresowana dywersyfikacją dostaw nośników energii, a Rosja jest zainteresowana aktywną obecnością na rynku Polski i UE. Rosja inaczej podchodzi do europejskiego prawa energetycznego.
    Wreszcie, mamy różną wizję polityki sąsiedztwa UE. Z punktu widzenia Polski, byłoby idealne, gdyby kraje członkowskie Partnerstwa Wschodniego przebyły drogę, która jest już za Polską. Z punktu widzenia Rosji, taki scenariusz stanowi zagrożenie.

    – Trudne pytanie: wrak rozbitego pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 roku samolotu prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego do tej pory znajduje się w Rosji, jakie będą żądania strony polskiej?

    – Uważam, że są to przejrzyste i oczywiste oczekiwania: polski samolot, którym leciał prezydent Polski Lech Kaczyński z liczną delegacją ważnych urzędników i działaczy społecznych, który rozbił się na terytorium Federacji Rosyjskiej – jego wrak powinien zostać przekazany polskiemu rządowi i narodowi.
    Nadal jesteśmy zdumieni, że po czterech latach po katastrofie lotniczej ceremonia przekazania wraku do tej pory się nie odbyła. Ponawiamy nasze żądania. Dla Polski i Polaków ma symboliczne znaczenie, aby wrak samolotu wrócił do domu.
    Nadal będziemy jednoznacznie wyrażać nasze żądania: Polska spodziewa się, że rosyjskie władze oddadzą nasz samolot. Podkreślę, że nie mamy innych narzędzi, oprócz dyplomatycznych.

    – Ruch wizowy między UE i Rosją niewątpliwie należy do kompetencji Brukseli. Tymczasem w Rosji zostało bardzo pozytywnie odebrane zniesienie wiz dla obywateli, mieszkających między obwodem kaliningradzkim a graniczącymi z nim polskimi ziemiami.

    – Polska była bardzo zainteresowana małym ruchem granicznym z Kaliningradem. Zainteresowanie było obustronne. Zostało zrobione wszystko w celu ułatwienia życia obywateli naszych krajów. Rezultat przeszedł nasze oczekiwania: granica już nie stanowi bariery we wzajemnych podróżach.
    Chcę podkreślić, że Polska opowiadała się w UE za jak najszybszym zniesieniem wiz z Rosją.
    Jeśli chodzi o pracę naszych konsulatów w Rosji, to mogę powiedzieć, że wydają bardzo dużo wiz, w tym długoterminowych i wielokrotnych. W 2013 roku wydaliśmy w Rosji 143799 wiz Schengen na okres do jednego roku, 75545 na okres dwóch lat, 4993 – na trzy lata, 689 – na cztery lata i 27 wiz na okres pięciu lat.
    Jesteśmy zainteresowani tym, aby jak najwięcej rosyjskich obywateli przyjeżdżało do Polski. I jak najczęściej. Dla nas jest ważne, żeby Rosjanie wiedzieli, jakim sąsiadem jest Polska. Serdecznie zapraszam Rosjan do nas w gości.

    – Kiedy Pani po raz ostatni była w Moskwie?

    – Dwa miesiące temu.

    – A gdzie w Rosji Pani już była?

    – Dużo jeździłam po Rosji. Z tego co pamiętam, byłam w Petersburgu, Kaliningradzie, Murmańsku, w wielu miastach wokół Moskwy, w Irkucku, Krasnodarze, Ułan Ude, Niżnym Nowogrodzie, Władywostoku, Samarze, Jakucku, Soczi i na Kaukazie. Wszystkie te podróże odbyłam przeważnie w okresie współczesnej Rosji.

    – Jakie zmiany zauważa Pani w Rosji?

    – Jest to ogromny temat (uśmiecha się). Jak mówimy w Polsce, jest to „temat rzeka”, ponieważ zmian rzeczywiście jest bardzo dużo. Moskwa i Petersburg wypiękniały, to robi wrażenie. Widać wyraźną różnicę między tym, co jest dzisiaj a tym, co było w waszym kraju nawet dziesięć lat temu. Ale widoczne są również dysproporcje między rozwojem dużych miast i prowincji.

    – Czy mówi Pani po rosyjsku?

    – Tak, mówię.

    – Czy możemy przestawić się na rosyjski? (Do tej pory wywiad był prowadzony w języku polskim). Gdzie nauczyła się Pani języka?

    – W domu. Moja mama urodziła się w Rostowie nad Donem. Ponadto, uczyłam się rosyjskiego w szkole, potem na uczelni, do tego często jeździłam do Rosji i cały czas zajmuje się Rosją.

    – Czy mama jest Polką?

    – Nie, moja mama jest Rosjanką. Podczas wojny mama z rodzicami uciekła z Rostowa do Krasnodaru. Potem z Krasnodaru mama pojechała na studia do Moskwy, tam poznała mojego tatę i przeniosła się do Polski. Mój tata jest Polakiem, ja też jestem Polką.

    – Kiedy wyrusza Pani do Moskwy i rozpoczyna pracę w Rosji?

    – Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to w najbliższy weekend wsiadam do samolotu, a w poniedziałek przystępuję do pracy. Do 1 września muszę zdążyć z wysłaniem dzieci do szkoły w Moskwie.

    – Pani Ambasador, dziękuję bardzo za wywiad! Życzę sukcesów na nowym ważnym stanowisku w Moskwie.”

    Pozdrawiam

  114. @fidelio,
    zdejmij z oczek peerelowskie klapki. Te 1500 euraczy na statystycznego uczestnika kongresu także generują setki, jeśli nie tysiące miejsc pracy. Przewoźników (czym przewieziesz 12 tys. kongresowiczów z całego świata?), hotelarzy, restauratorów, taksówkarzy, właścicieli miejsc dostarczających usługi wszelkie – od koncertów po burdele – dla uczestników kongresu. Nie mówię już o właścicielach sklepów i kramików z pamiątkami. Czyż to nie jest „sieć podwykonawców”? I na dodatek pracujących w warunkach innych niż ciężka robociarska harówa. Sięgnij se, Fidelio, do statystyk, a zobaczysz, co – oprócz usług informatycznych – dostarcza najwięcej kasy miastu i państwu w podatkach tzw. pośrednich.

  115. Krótka uwaga dotycząca NATO i Rosji
    Rosyjscy politycy skarżą się w przestrzeń geopolityczną, że NATO chce okrążyć Rosję ze wszystkich stron.
    Rosyjski znaczący polityk – wiceszef dumy ogłasza, że Putin podjął już decyzję III wojnie światowej i wymienia jako pierwsze jej ofiary (za sprawą Rosji) państewka bałtyckie i Polskę – zostaną zmiecione z powierzchni ziemi. Tak powiedział w państwowej telewizji rosyjskiej, Tego się nie da w żaden sposób przeinterpretować, powiedział co powiedział – decyzje o wojnie podjęto, państewka w Europie zostaną zmiecione z powierzchni ziemi.

    Rzecznik ambasady radzieckiej wypowiada się w tej sprawie mało dyplomatycznie – nie uważam, że musimy komentować wypowiedzi Żyrinowskiego (wiceprzewodniczący Dumy w oficjalnym państwowym kanale TV – Rossija 24!) i w miejsce komentarza o Żyrinowskim oświadcza, że w Polsce szaleje rusofobia.

    Rosyjscy rzecznicy dziwią się skąd ten pęd do NATO wziął się u sąsiadów Rosji, nie mogą pojąć skąd.
    Pzdr, TJ

  116. Orteq
    13 sierpnia o godz. 19:50
    Rozważania o dwóch imperiach i które więcej nabroiło są bezpłodne. Fakt, że sam zacząłem. Po wojnie, kiedy to Amerykanie wyciągnęli Europe z bagna, zaczęli postępowac nie zawsze szlachetnie, chociaz wojna w Korei a potem w Wietnamie , to były próby powstrzymania agresywnego komunizmu. Potem już było gorzej: Grenada,Panama,nieudolne ataki na Kubę, wreszcie Afganistan i Irak.
    Więc licytowanie się kto więcej napadał, częsciej był agresorem do niczego nie doprowadzą.
    Ja patrzę na to oczami przeciętnego obywatela świata i więcej wolnosci zawdzieczam tym paskudnym Amerykanom niż komukolwiek, a zwłaszcza nie daj Boże Rosjanom i Putinowi. I wydaje mi się, że nie tylko ja, ale również Ty i większośc piszących na tym blogu ma możliwość swobodnego wypowiadania się bez narażania się na bycie otrutym polonem(Zwłaszcza nie boją się tego ani Moore, ani Segal, ani Chomsky i wielu innych amerykańskich krytyków Ameryki).
    Pewnie, że nie jest idealnie, że bieda była, jest i będzie na świecie i nie usuną jej żadne Marksy.
    Więc w tym grzesznym świecie, na tym padole płaczu wybieram najmniejsze zło i wcale nie uważam, że taki wybór jest kunktatorski. Tak samo głosuje za najmniejsze zło Tuska. Sorry taki mamy świat.
    Ps
    Faktycznie jesteśmy malutcy, ja też nie uważam się za wielką figurę. Więc nie chodzi o nadymanie się małej żabki i bezmyślne prowokowanie wielkiego Misia, ale o to, aby ten Miś nie wziął nas pod „opiekę”, bo wolę opiekę drapieżnego Jankesa(Patrz wyżej)

  117. Dziwi sie Pan i dziwi red . Passent , no i dziwowac sie nie
    przestaje .
    W jakims sensie to rozumiem , tylko ze gdzies z tylu glowy ,
    wlacza mi sie sygnal w rodzaju syreny alarmowej i na usta cisnie
    bardzo prozaiczne pytanie :
    czemoz to Pan tak intensywnie zaczal sie dziwowac akurat w
    sierpniu 2014 roku ?
    Przeciez te Panskie zdziwienia i zadziwienia , a zwlaszcza ich przyczyny ,
    sa znane juz od lat .
    Tym czym sie Pan zdziwia i zadziwia dzisiaj , zaslugiwalo na
    zdziwienie ( i nie tylko ) juz lata temu wczesniej .
    Taka naglosc i nagromadzenie zdziwien , troche kojarz mi sie z
    przebudzeniem z jakiegos letargu .
    Owszem , to o czym Pan pisze w obu odcinkach zdziwien i zadziwien ,
    zasluguje na uwage , ale zadne z Panskich zdziwien nie jest
    nowalijka .
    Na te zdziwienia , moim zdaniem , to juz troche za pozno .
    Malo tego , to czas najwyzszy na odpowiednie reakcje ktore powinny
    juz miec miejsce lata temu .
    Mleko sie rozlalo i to juz przed laty , nie pozostala po nim nawet
    biala kaluza ( bo wyschla , odparowala ) .
    Pozostal natomiast po tym rozlanym mleku smrod niemozebny ,
    w ktorym to Polska i Polacy zyja i sie … dziwia .

    Pisze Pan m. in.: ” … człowiek ma ochotę zawołać strażaków: ratujcie Kościół przed zalewem gotówki! ” . A po co strazakow ? A co to oni
    maja za malo roboty ? To strazacy tak rozbisurmanili KKK – lany ,
    ze teraz nikt nie wie jak to zastopowac ?
    A od czego mamy przedstawicieli Narodu wybranych w wolnych
    wyborach ? A co oni robia 24 godziny na dobe dla tych ktorzy ich
    wybrali ?
    Oprocz tych nierobow i nygusow jest jeszcze Konstytucja RP ,
    Kodeks Karny , i cala masa innego biurokratycznego chlamu ,
    ktory lezy i rdzewieje , zamiast poprawnie funkcjonowac .

    Jak Pan widzi , ja sie nie dziwie .
    Ja zadaje konkretne pytania i oczekuje na nie odpowiedzi rownie
    konkretnych .
    Stara zasada o myciu : ” aby z rak , a z nog to samo zejdzie ” ma
    jak najwieksze wziecie wsrod elit politycznych tego Kraju .
    Tylko ze elity najwyrazniej zapomnialy , ze sa slugami narodu i ich
    zasranym obowiazkiem jest o ten Narod dbac i zabiegac ,

    Dziwcie sie dalej , nic nie robcie tylko sie dziwcie , a przyjdzie taki
    moment , ze sie dopiero zdziwicie !

    Pozdrowionka.

  118. @anumlik
    „zdejmij z oczek peerelowskie klapki. ”

    To jest ogólna prawidłowość, właśnie dlatego we Francji stworzono ministerstwo ds. reindustrializacji, ale co oni tam wiedzą, lepiej niech sobie centrum kongresowe zbudują dla międzygalaktycznego kongresu ufologicznego, nie?

  119. anumlik
    13 sierpnia o godz. 20:32

    ile tego typu zjazdow jest rocznie?

  120. Nie mam najmniejszych wątpliwości,że żyję (niestety) w państwie wyznaniowym,w zaduchu ciemnoty parafialnej i głupoty.W państwie gdzie obowiązuje prawo naturalne a nie państwowe,urzędnicy państwowi i samorządowi są na usługach koscioła,gdzie dzieci są doktrynowane od przedszkola,biskupom wszystko wolno i są bezkarni a agresja katolicka jest traktowana jako coś normalnego i zasadnego.
    Do diabła z tym państwem.

  121. Czytam, że na drodze do Morskiego Oka zdechł z wyczerpania kolejny koń wlokący pod górę bandę nygusów zwanych nie wiem czemu turystami.

    Fiakier konia zamęczył dla „dutków”.

    Ekolodzy wzywają do demonstracji, blokowania szlaku by uniemozliwić ten barbarzyński proceder. Jak piszą demonstranci nie powinni się bać batogów bo gorale pewnie będą ich używać.
    Tak więc szykuje się wojna z tymi góralskimi chciwcami.

    Ale jest kompromisowe wyjscie z tej sytuacji. Po prostu zamiast zdychającymi z wysiłku końmi wozić d… leniom do Morskiego Oka gorali powinni wnosić ich tam na wlasnych plecach albo w lektykach.

    W Karkonoszach od XVII wieku aż do pierwszych lat XX w ten sposób transportowano leni na szczyty. Tragarze ludzi mieli swoje korporacje, cenniki … . Interes kręcił się aż miło.

    Dopiero na początku XX wieku idee egalitarystyczne wpłynęły na wygaśniecie tej profesji.

    Ale jak sadzę egalitaryzm góralom jest obcy, żadna droga do „dutków” nie śmierdzi więc nic nie stoi na przeszkodzie by nygusow wnosili na Morskie Oko na własnych plecach.

    Pozdrawiam

  122. @fidelio
    Z Tobą rozmowa to sama przyjemność. We Francji stworzono ministerstwo ds. reindustrializacji, ale co oni tam wiedzą, lepiej niech sobie centrum kongresowe zbudują dla międzygalaktycznego kongresu ufologicznego, nie?
    Nie. Oni tam, w tej Francji mają kilka centrów kongresowych. Podobnie jak w Belgii, Hiszpanii, Niemczech, Włoszech, a nawet w Rosji, w Moskwie, znaczy się. I dawno już wyliczyli, że organizacja kongresów, konferencji i międzynarodowych targów, to tak samo dobry interes do zastąpienia huty i innej walcowni, czy stoczni dziesięciotysięczników (i więcej) centrum logistycznym, rynkiem hurtowym czy centrum kongresowym. Aha. I nie wywołują one centra protestów lokalnej społeczności. A z tą w czasach demokracji (lepszej czy gorszej, ale jednak) politycy „centralni” muszą się liczyć.

    Fidelio, zamiast upierać się i przedstawiać argumenty ufologistyczne, poczytaj sobie, bez emocji, co na ten temat ma do powiedzenia tzw, świat.

  123. Odnośnie zdziwienia VI, spowodowanego lekturą wywiadu z p. Marią Iwaszkiewicz-Wojdowską, to Pani Starsza, mimo dość osobliwych upodobań literackich jak na córkę poety, można by rzec – ekscentrycznych, wydaje się być niezłym przykładem dla lepszego zrozumienia problemu żydostwa, lub jego braku, kwestia woli.

    Z pomocą przychodzi tu artykuł pt. „The Zionist/Neo-Bolshevik Holocaust Has Already Begun” (Syjonistyczno/neobolszewicki holocaust już się rozpoczął) autorstwa red. Jonasa E. Alexisa, opublikowany na łamach amerykańskiego portalu Veterans Today, w którym Autor przytacza także ciekawe cytaty z Israela Shamira:

    http://www.veteranstoday.com/2014/08/11/the-zionistneo-bolshevik-holocaust-has-already-begun/

    Pod koniec artykułu jest następująca konkluzja odnośnie Żydów:

    „Nie jesteśmy przeciwko ludziom, lecz jesteśmy przeciw silnej oraz diabolicznej ideologii, która korumpowała umysły niewielkiej grupy potworów przez wieki. Jak Israel Shamir właściwie to ujął:

    >>Chrześcijaństwo uczyniło wielki błąd jednostronnie porzucając ideologiczną walkę z judaistycznym paradygmatem. Powinniśmy jasno rozróżniać pomiędzy Żydami, jako osobami oraz żydowskim paradygmatem, jako ideologią.

    Żydzi są ludźmi i zasługują na to, aby byli traktowani oraz akceptowani jako ludzie. Paradygmat żydowski powinien być konfrontowany i zwalczany.

    Dwie ważne kwestie zostały pomieszane: kwestia zewnętrznych relacji, praw człowieka i ludzkiej godności z jednej strony oraz ideologicznej odmienności i sprzeczności, z drugiej strony. One powinny być traktowane oddzielnie.

    Kiedy niewielka grupa potworów odrzuci Judaistyczny Kult Śmierci, nie będzie już dłużej wrogiem ludzkości, że użyją słów świętego Pawła; staną się jednymi z nas.

    Kiedy Kościół jest ciemiężony, żydzi tryumfują, a gdy żydzi tryumfują, rodzaj ludzki cierpi. Żydowski wszechświat jest dobry dla żydów, ale jest przekleństwem dla wszystkich innych.

    To słowa gorzkie, istotnie, ale muszą być odbierane z teologicznego oraz historycznego punktu widzenia. Nie powinny skutkować nienawiścią oraz przemocą.

    Jestem każdego dnia wdzięczny Chrystusowi, który wybawił mnie z judaistycznej paranoi nienawidzenia oraz bycia nienawidzonym i przeniósł mnie do świata kochania i bycia kochanym. Każdy żyd, który przychodzi do Chrystusa poprzez odrzucenie idei judaistycznych poprzez przestrzeganie miłości do narodów, jest zwiastunem Zbawienia<<”

  124. @anumlik
    „Nie. Oni tam, w tej Francji mają kilka centrów kongresowych.”

    Jako dodatek do klasycznego przemysłu, który jest podstawą, a nie jako substytut.

  125. @Lewy ,
    dawnosmy nie gaworzyli , bracie w cierpieniu emigranckim .
    Fajnie to dzisiaj ujales ( 16:38 ) :

    ” Amerykanie nie są aniołkami, to co wyczyniał kretyn Bush i jego banda woła o pomstę do nieba,. Ale wybierając między dwoma imperializmami, wybieram ten, kory jest twórczy, dający wiekszy margines wolności, a nie ten od radzieckiego amoniaku . ”

    W calosci Twojej wypowiedzi , przyznaje Ci racje .
    Dzisiaj wpadla mi przypadkiem do rak ” Ostsee Zeitung ” no i
    oczywiscie wiadomosci o ” dobroczynnym ” konwoju ruskich na
    Ukraine .
    Niemcy smieja sie z cienkiego prymitywizmu ruskich , wierzacych
    w to , ze im ktos uwierzy w ich bezinteresowna pomoc humanitarna .
    Dyzurny rysownik gazety , zaraz przy artykule narysowal swietny
    humor : ciagnaca sie po horyzont kawalkada ruskich TIR – ow , a na kazdym z nich … kon trojanski .
    Podpis : ” pomoc humanitarna dla Ukrainy ” .
    Usmialem sie serdecznie , czego i Tobie zycze .

    Pozdrowionka.

  126. Cynamon29

    Co w tych cięzarówkach jest w sumie nie ma większego znaczenia.

    Istotne jest czy wjadą czy nie wjadą. O to tutaj tylko chodzi.

    Pzdro

  127. @anumlik
    13 sierpnia o godz. 19:53

    Organizacja kongresów to rodzaj turystyki przyjazdowej. Czy istnieje choć jeden kraj, który ma silną gospodarkę i zamożnych mieszkańców tylko dzięki turystyce? Grecja, Włochy czy Hiszpania, do których przyjeżdżają miliony ludzi wydających często znacznie więcej niż 1500 euro na łebka, potęgami gospodarczymi nie są. Do krajów zamożnych w pewnym okresie należały Włochy, ale nie dzięki turystyce, tylko przemysłowi, który obecnie na skutek globalizacji mocno osłabł, w związku z czym Italia biednieje w oczach.

    Wszystkie silne i stabilne gospodarki są oparte na przemyśle, a jeśli nawet przeniosły fabryki do Bangladeszu czy innej Polski, to ośrodki zarządzania i centra finansowe pozostawiły na miejscu. Oczywiście nie chodzi o to, żeby w ogóle nie robić kongresów, ale nie mogę zgodzić się ze stwierdzeniem, że zastąpią one przemysł.

  128. @cynamon29 – faktycznie ta pomoc, to koń trojański. Od Rosji żywność i agregaty, od zachodu – bomby na łeb. Jak myślisz, o kim milej pomyślą LUDZIE na wschodzie Ukrainy? Napisałem ludzie wielkimi literami, bo w swojej nienawiści do Rosji, Polacy zapominają, że tam mordowani są LUDZIE. Choć o czym ja piszę. Przecie wiem, że Ukrainiec albo Rosjanin i do tego nie-katolik nie jest przez „prawdziwych Polaków” uznawany za istotę ludzką.

  129. Ma znaczenie Kartko.
    Bo a nuz , a widelec sa w tych ciezarowkach przeterminowane ,
    zgnile jablka z wczesniejszego polskiego exportu do ruskich ?
    Aha ! I co sobie o nas nasi ukrainscy bracia pomysla ?

    Ruski do wszystkiego zdolnym jest , nawet ogryzki po jablkach
    im tam podesle , aby ukraincom Polske obrzydzic !

    Pozdrowionka.

  130. Cynamon29

    Kasza, ryż, kanfiety są w tych ciężarówkach.

    Po cholerę mieliby nimi broń wwozić skoro i tak kontrolują blisko 200 km granicy i swobodnie się przez nią przemieszczają. I jak przed chwilą przeczytałem również autostradę z Rosji do Ługańska.

    Z zainteresowaniem czekam jak to się dalej rozwinie.

    Pzdro

    Ps. Ostatnio, jak wspominałem, wracam myślą do swoich pierwszych imprez, balang i ochlajów sprzed ponad 40 lat.
    Dziś przesyłam Ci Suzi Quatro na rozgrzewkę.
    Nawet nie wiem czy ona jeszcze dycha.

    https://www.youtube.com/watch?v=xYoogY-UGio

  131. Suzi dycha @Kartko , ostatnio byla w Niemczech , balangi to juz prehistoria a ja ide poczytac i lulu .

    Pozdrowionka.

  132. Cynamonie29

    To dobra wieść, że jeszcze dycha.

    I nie przesadzaj z tymi imprezami. Czasem się trzeba zresetować.

    Też idę poczytać. Zebrało mi się kilka zaległych numerów NIE.

    Urban się zestarzał, po NIE widzę, że mu się już nigdzie nie śpieszy. To i ja się nie śpieszę z czytaniem jego gazety.

    Pozdrawiam

  133. Mam złe przeczucie, że biały konwój owszem sobie wjedzie tam gdzie chce wjechać – ale zostanie podstępnie zaatakowany przez prowokatorów banderowskich.

    A wówczas….damy ukraińskim faszystom sposobną nauczkę.

  134. @fidelio, @rem
    Nigdzie nie napisałem, że turystyka biznesowa ma zastąpić „normalną” gospodarkę, opartą także na przemyśle, wraz z jego filiami i podwykonawcami. Pierwszy swój post adresowałem do @jasnego gwinta, z którym kiedyś wiodłem rozmowę na temat krakowskiego centrum kongresowego, które akurat w Polsce powstaje. Profesjonalnego i „zastępującego” niejako tzw. ciężki peerelowski przemysł – energochłonny i trujący środowisko. Przykład Włoch, który pokazał @rem, cytuję: Do krajów zamożnych w pewnym okresie należały Włochy, ale nie dzięki turystyce, tylko przemysłowi, który obecnie na skutek globalizacji mocno osłabł, w związku z czym Italia biednieje w oczach – jest ilustrację tego, co przynosi globalizacja i przeniesienie produkcji z takich choćby zakładów, jak Turyński FIAT do krajów o niższych kosztach (czyt. niższych płacach), takich jak Polska. Rozwijać należy i tzw. przemysł turystyczny i przemysł oparty o nowoczesne technologie i modernizować tradycyjny, wytwarzający maszyny, samochody, czołgi i nawozy sztuczne. Na marginesie. Tzw. „turystyka biznesowa”, do której należy organizacja kongresów, konferencji i targów, to zupełnie co innego niż „zwykła” turystyka przyjazdowa. Kongres zatem na 12 tys. osób, który organizuje Poznań (pierwszy taki duży kongres w Polsce), jest niezłym prognostykiem na to, że potrafimy tak duże imprezy organizować.

  135. Absolwent,
    a może tak zaakceptować fakt, że ludzie mogą zmienić poglądy pod wpływem czasu? Może Hausner coś niecoś zrozumiał?

  136. Orteq, 19:50
    problem w tym, ze oni WIERZĄ a nie WIEDZĄ.

  137. Lewy; 16:38.

    Wiem ze takim jak tobie trudno cokolwiek wytlumaczyc w kontekscie
    PRL-u czy Rosji bo twoj mozg tutaj nie kontroluje rozum tylko emocje.
    Wiec sie pytam dlaczego np,Czechy,Slowacja czy chociazby Wegrzy
    moga byc normalnym krajem a Polska k…. nie,czy oni
    tez zra swoje jablka ?.
    Ale Polakom marzy sie Polska od morza do morza,sprzymierzyli
    nawet sie z ukrainskimi faszystami aby Rosjie zniszczyc.
    Wiec ile nienawisci i glupoty musi byc w tych Polskich
    prawicowo-klerykalnych zakutych lbach.
    Rosjanie sa juz tym zmeczeni i maja coraz mniej wyboru,nadejdzie
    w koncu taki dzien i warunki ku temu ze beda zmuszeni dogadac
    sie z Niemcami i zlikwidowac to cos co lezy po srodku i wszystkim
    w Europie tylko szkodzi.
    Polska na tym polu jest podobna do Palestynczykow ktorzy tez nie
    spoczna az Israel nie zetra z powierzchni ziemi,wiec ani Israel ani
    Rosja nie maja ochoty na to czekac.
    To wy zasrani polscy patrioci sami doprowadzicie ten kraj do zguby
    bedzie jak u Wyspianskiego,miales chamie zloty rog, ktory podarowal
    wam go Garbaczow wiec co z nim robicie?
    Polska to kraj patriotow debili jak wczoraj tu ktos wspomnial
    nawet zloto zamienia w gowno.
    https://www.youtube.com/watch?v=B-t7CqvBM2A

  138. https://www.youtube.com/watch?v=Wo5ep4Xv3GE

    Hunta bombarduje dzielnice Doniecka – Leninskij.

  139. jakos ucichlo ostatnio o malaysian MH17 B777-200 , nie trudno domyslic sie dlaczego,… “some US intelligence sources had concluded that the rebels and Russia were likely not at fault and that it appears Ukrainian government forces were to blame”.

    http://www.globalresearch.ca/malaysian-mainstream-media-mh17-was-downed-by-a-military-aircraft-cannon-fire-from-fighter-jet/5395134

    a POlski tuskoland dalej jadzie na banderowskim neo-nazistowskim wozie,… i puki co ma tylko wojne jablkowa,…i posadzanie ruskich o „konia trojanskiego”,…knowoj 280 ciezarowek humanitarnej pomocy dla mieszkancow poludniowo-wschodniej Ukrainy dotarl w srode do Woroneza.

  140. https://www.youtube.com/watch?v=B2YipesZRSA

    Poludniowy kociol i to co zostalo z ukrainskiej armii.

  141. Ewa Joanna 1.26
    Kiedy Hausner był wicepremierem spotykałem się z nim służbowo kilka razy w tygodniu i nie mam zadnych watpliwosci co do jego autentycznych poglądów ekonomicznych i celów osobistych. No ale może ty znasz go ,lepiej ?

  142. anumlik 21.38
    Przeczytaj sobie „Mapa i terytorium” Houlebecka, Usmiejesz się jak norka kiedy przeczytasz jak wygląda w jego niezwykle dowcipnej wersji Francja w przyszłości, całkowicie zdeindustrializowana i żyjąca głownie z turystyki. Sądzę że jest to jeden z najbardziej inteligentnych pisarzy, który wspaniale dostrzega i komentuje trendy społeczne.

  143. za cholere nie moge umiescic wpisu…z ” ….” i linkiem, moze uda sie na raty?

    wg „rumunskiego experta” MH17 zostal zestrzelony przez ukrainski MIG 29, ale mogl to byc rowniez polski MIG 29

  144. cytat niestety nie jest akceptowany, ale znajdziecie go na koncu linku, ktory sprobuje ponownie podac, jest to ostatni paragraf

    http://english.pravda.ru/world/ussr/13-08-2014/128268-boeing_crash_ukraine-0/

    typowo kacapskie poczucie humoru…

  145. polskie tlumaczenie przez Google

    „Ekspert rumuński zauważył, że polscy piloci wojskowi są najlepiej wyszkoleni w południowo-wschodniej Europie i mają wiele godzin nalatanych (180-200 godzin rocznie). „Oni są zaznajomieni z przestrzenia powietrzna Ukrainy, wzięli udział we wszystkich ćwiczeniach organizowanych przez Siły Powietrzne Ukrainy w ostatnich czterech lub pięciu lat. Polskia Air Force ma 31 samolotow MiG-29 , z których 16 zostały ponownie wyposażone przez specjalistów Izrael Aerospace Industries. samoloty otrzymał nowe awionikę (kolorowe wyświetlacze wielofunkcyjne (broń naprowadzanych GPS, wsparcie łącza danych, UHF / VHF RT-8200 Rockwell Collins stacja radiowa i MDP wideo technologia itp MFD)). polscy piloci byli szkoleni przez izraelskich instruktorów, którzy mają duże doświadczenie w niszczeniu różnych celów powietrznych, konczy Valentin Vasilescu.”

    nie wiedzialem ze sa „rumunscy experci” lotniczy, i to pierwsze imie ruskim zalatuje 🙂

  146. absolwent,
    a widzę, że ty jesteś następny „najmądrzejszy na świecie”. To sobie bądź.

  147. Lewy!
    Jak miło jest poczytać wreszcie normalne wypowiedzi, jest ich ostatnio tu jak na lekarstwo. Ale nie wiem, czy zauważyłeś, że to Nasz Kochany Redaktor Passent był zawsze otoczony nieprawdopodobną ilością dziwaków i nienawistników, a Redaktor Szostkiewicz miał blog spokojny i wyważony. Teraz role się odwróciły, tam nie ma miejsca na normalność.
    O Stanach Zjednoczonych pisałem już tyle razy, że starczy. Ale zwróciłem uwagę na fragment wpisu nawiedzonego Teda będącego zwykłym prowokatorem (nawet Jego nick prowadzi do strony popierającej bolszewizm, a przypominam, że prowadzenie takiej strony jest karalne i sprzeczne z prawem), że Polska jest głupim krajem w swojej polityce międzynarodowej. I od razu mówię, swój tekst kieruję w stronę Ciebie Lewy i Cynamona29, a nie Teda, bo mnie Jego odpowiedź nie interesuje.
    Polska jest w ciekawym momencie w swojej historii i wydaje mi się, że polityka zagraniczna jest dobrze prowadzona przez Tuska i Sikorskiego. A rzecz jest w tym, że nasz kraj po uzyskaniu jakiegoś tam poziomu życia i rozwoju gospodarki zaczyna się rozpychać nie tylko w regionie, ale i w Europie. A nikomu to nie jest na rękę, małym państwom – bo Polska zawsze była mała ich zdaniem, a teraz jest duża, Rosji – bo nasz kraj zawsze można było lekceważyć, a teraz ten satelita ma chęć mieć prawo do swojego zdania, Francji – bo Polska powinna siedzieć cicho. Można to porównać z autobusem czy tramwajem, gdy na przystanku wchodzą nowi pasażerowie, ci w środku muszą się posunąć, zmienić miejsce, a robią to zazwyczaj z niesłychaną niechęcią. I to rozpychanie się Polski w Europie jest bardzo niechętnie widziane przez wiele stolic, że wymienię przede wszystkim Moskwę, Paryż, Wilno, Pragę, Wiedeń, Mińsk czy Kijów. I tu wracamy do Stanów Zjednoczonych – jest to jedyne mocarstwo na Ziemi, które sprzyja naszym dążeniom. I nie lekceważyłbym ręki wyciągniętej przez Niemcy i Turcję, jest to bardzo obiecująca perspektywa.
    ———–
    Kartko!
    Z jednej strony masz rację, z drugiej jest mnóstwo osób jadących do Morskiego Oka, które nie dałyby radę przejść tego 9-kilometrowego odcinka pieszo (tyle jest szosą, skrótami będzie trochę mniej). Oprócz tego jest to olbrzymia atrakcja dla turystów i dzieci. Na jednym z forum, nie pamiętam gdzie, jeden z dyskutantów zaproponował, aby nie rezygnować z koni, tylko dodać wozom silniczki elektryczne pomagające im w podróży pod górę w kierunku Włosienicy. I to jest ciekawe rozwiązanie.

  148. Torlin
    14 sierpnia o godz. 7:22
    @Torlinie , tak piszesz :

    ” Polska jest w ciekawym momencie w swojej historii i wydaje mi się, że polityka zagraniczna jest dobrze prowadzona przez Tuska i Sikorskiego. A rzecz jest w tym, że nasz kraj po uzyskaniu jakiegoś tam poziomu życia i rozwoju gospodarki zaczyna się rozpychać nie tylko w regionie, ale i w Europie. ”

    Tez tak uwazam , a te ” rozpychanie ” sie Polski uwazam za naturalna
    kolej rzeczy i nieuchronnosc rozwojowa .
    ” Apetyt rosnie w miare jedzenia ” mawiano niegdys , i mowi sie
    teraz .
    Tu , w Niemczech polska zaradnosc polityczna i gospodarcza jest
    nieustannie podziwiana i doceniana . Tusk i Sikorski maja dobre
    opinie , natomiast o jarkaczopodobnych w ogole sie nie wspomina
    ( no , z wyjatkiem jakichs wygibackich wystepow niektorych ) .
    Dlatego nie jestem w stanie pojac faktu ze zarowno politycy , jak i
    spoleczenstwo , nie moga sobie poradzic z takim wrzodem na dupie jak pazernosc KK i jego wplyw na uwstecznianie Polski .
    A moze tak wzorem innych panstw zmarginalizowac KK , nadajac mu
    status zwyklego stowarzyszenia .
    Bo z wiara ci panowie juz dawno nie maja nic wspolnego .

    Pozdrowionka.

  149. @Torlin,@Cynamon
    Tez cieszę się, że należycie do tych zdroworozsądkowych dyskutantów. Gdyby nie tacy jak Wy, to zacząłbym wątpić w mój zdrowy rozsądek, gdyż nigdy nie jestem pewny swoich racji, a jak wokół sam wariaci, to zaczynam się zastanawiać, czy to może ja jestem nienormalny ! Przecież w Kopernikowską naukę nie wierzyło 99% ludzkości. Dzięki
    Co do bełkotu Teda, to nawet nie mam zamiaru się wypowiadać; a nie chcę być agresywny(co mi się niestety zdarza), zreszta wobec Teda nie można byc agresywnym, bo on ani nie jest wredny, ani zakłamany. Jest to taki baranek boży, w sumie sympatyczny.
    Za dwa tygodnie wrócę do domu, to będę się więcej udzielał na blogu i uważniej czytał wszystkie komentarze, bo na razie robie to z doskoku więc chaotycznie.

  150. Torlin,
    znaczy jak ktoś się z tobą zgadza to normalny a jak nie, to nienormalny oszołom, dziwak i nienawistnik? Dziękuję!
    Bo ja się z tobą nie zgadzam.

  151. Lewy
    14 sierpnia o godz. 8:48

    To TED patrzy trzeźwo na rzeczywistość.
    Tusk i Sikorski są chwaleni przez Zachód, tylko dlatego ,że dobrze im robią.
    Mamy deflację, którą zawdzięczamy bezmyślności rządzących, i niestety
    sobie samym. To kara za brak krytycyzmu. Za brak reform, beztroskę umysłową.
    Z deflacji może nas uratować tylko wojna. Nie widzę innego sposobu.

  152. Wracając jeszcze do Żyrinowskiego a de facto Putina i jego KGB-wskiej kliki. Wypowiedzi o III Wojnie Światowej i zmiataniu państw oraz narodów, niewątpliwie są nawiązaniem wprost do sposobu rozumowania Adolfa H., który obiecał zmiecenie narodu żydowskiego i słowa w dużym procencie dotrzymał i rozpętał wojnę światową. Imperializm Sowiecki posługiwał się zawsze tą samą ideologią, co imperializm Hitlerowski. G.M. Gilbert tak relacjonuje w Dziennikach Norymberskich wywody Rudolf Hessa na temat narodowego socjalizmu: „Narodowy Socjalizm miał także dobry, dalej idący pomysł na pozbycie się różnic klasowych i zjednoczenie narodu”. „Taki był pomysł pierwotny, ale potem po prostu zamieniliśmy go w zdeprawowany system dyskryminacji rasowej, który jest znacznie gorszy”. Wydaje się, że powyższy passus pasuje doskonale i do ewolucji pierwotnych pomysłów Komunistycznej Partii jak się później okazało raczej Wszechrosji (trafna nazwa). Oni też poprzestali zaczynali od ideałów pozbycia się różnic klasowych a skończyli na projekcie lebenstraumu (tyle że na zachodzie od swoich granic, oraz na dyskryminacji rasowej. Obama słusznie więc wytyka Ruskim, że znaleźli się po latach w złym miejscu. Hitler i społeczeństwo niemieckie także uważało, że może rzucać podobne hasła niszczenia innych państw i narodów bezkarnie. Okazało się inaczej. Niemcy doznali dokładnie tego samego, co mieli dla innych, za wyjątkiem masowej eksterminacji. Przez wiele lat Niemcy jednak zdołali przemyśleć błędy swojej polityki. Rosjanie nie, gdyż przeważnie Żydzi główni architekci komunizmu (aby ukryć fakt udziału swoich przedstawicieli w tworzeniu i realizacji zbrodniczych idei politycznych) zdołali przekonać świat, że hitleryzm to nie jest to samo co komunizm, tymczasem jest to dokładnie to samo i komuniści niczym się nigdy nie różnili od hitlerowców. Rosjanie więc przez lata podobnie jak Polscy postkomuniści nie myśleli o sobie w tych kategoriach co Niemcy. Nie mieli poczucia wstydu i hańby oraz tego, że są jedynie wyrzutkami. Efekt tego błędu obserwujemy dzisiaj Rosja napadła na suwerenny kraj dokonała zaboru jego ziem, szuka pretekstu do wojny. Ma nadzieję na eksterminację innych narodów i wytarcie innych państw w wyimaginowanym sojuszu z Niemcami. Żyrinowski i jego pryncypał oraz kumple z KGB nie biorą pod jednak uwagę, że po takiej wojnie jakiej wizją chcą szantażować świat może przestać istnieć cały ich dorobek cywilizacyjny i kulturalny, a Rosja stanie się tym czym są dzisiaj cywilizacyjnie i narodowo najbiedniejsze kraje Afryki i Azji, czy dyktaturą wojskową nie mającą nic do zaoferowania poza handlem żywym towarem i prostytucją w strefie wpływów Chin. Chińczycy będą tam po takiej wojnie przyjeżdżać i ujeżdżać Rosjanki za garść sucharów i paciorki. Ale na pewno w Ruskich chatkach na gżące się towarzystwo byłych państw komunistycznych będą powieszone portrety Mao, Stalina i Putina. Na pamiątkę ich dawnych szalonych dni…wielkiego zapału w budowania społeczeństwa bezklasowego i wielkich koniecznych ofiar i wielkich wojen ojczyźnianych. Oczywiście Polacy ani Bałtowie nie będą korzystali z ruskich ciot, dzieci i ruskich kobiet pracujących w seks biznesie i to z uwagi nie na jakieś humanistyczne i ludzkie wzniosłości (niestety wykolejeńcy zdarzają się wszędzie), lecz na dwie epidemie: ebola i AIDS.

  153. Szkoda, że Państwo pominęliście wywiad z panią Katarzyną Pełczyńską – Nałęcz, od września ambasadorem RP w Moskwie, byłą wiceminister spraw zagranicznych, który wkleiłem wczoraj wieczorem – Kartka z podróży 13 sierpnia o godz. 20:28.

    Jak pisałem wywiad został przyjęty przez środowiska prawicowe nieomal jak akt zdrady pod pretekstem ułatwień wizowych dla Rosjan o których pani ambasador mówi.

    Ale myślę, że wściekłość wywołały nie tyle wizy co grzeczny, uprzejmy i koncyliacyjny wobec Rosji ton wywiadu zaskakująco odbiegający od rusofobicznej retoryki polskich polityków, mediów i pobudzonej przez nie opinii publicznej.

    Co ciekawe pani ambasador w tej uprzejmej formie nie ukrywa różnic interesów między RP i Rosją.

    Jeszcze raz zachęcam do przeczytania rozmowy rosyjskiej agencji informacyjnej z polskim wysokim urzędnikiem odpowiedzialnym za kontakty z Rosją.

    To otrzeźwiający tekst.

    Pozdrawiam

  154. Torlin

    Oczywiście, że do wwożenia leniwych nad Morskie Oko mogą być uzywane wózki akumulatorowe.
    Podobnie jak lektyki. Czy jakieś plecako-trony.

    Natomiast argument, że fiakrowie batożący na śmierć swe konie wożą nad Morskie Oko tych, którzy z powodów zdrowotnych tam wejść nie mogą jest chybiony.
    Statystyki mówią, że wśród w ten sposób podróżujących np niepełnosprawni i chorzy stanowią znikomą mniejszość.
    Ich środowiska zresztą też protestują przeciwko zadręczaniu na śmierć koni pod obłudnym pretekstem poprawy ich losu.

    Pozdrawiam

  155. anumlik, 19.53. Zacznij od przykładu znamiennego dla skolonizowanego kraju. http://poznajpolske.onet.pl/lubuskie/opuszczona-fabryka-nici-odra-w-nowej-soli/dztbf
    Polacy uczestniczący w tej konferencji posprzątają, podadzą kawę, obsłużą erotycznie i co najwyżej przetłumaczą i będą czekać na kolejną okazję na umowach śmieciowych. Taką jest dziś Polska, pozbawiona przemysłu, strategii rozwoju i inicjatyw innowacyjnych. Onegdaj miałem wykład dla setki inżynierów, wielu z doktoratami na temat zanikłej już tutaj dziedziny technologii, w której mieliśmy znaczne osiągnięcia. Opowiadałem o historii i kulisach techniki i technologii w tej dziedzinie chemii, ilustrując formułami chemicznymi i schematami technologii. Słuchali osłupiali. Oni robią to samo tylko dla obcych firm, jako sprzedawcy, z samochodem, znając tylko numery katalogowe, ceny i logistykę. I nic poza tym. Młodzie inżynierowie z doktoratami, sprzedawcy, handlarze, kiedyś w ośrodkach badawczych w rozwoju, w biurach konstrukcyjnych lub fabrykach. Przynajmniej wiedzieli o czym mowa. Inni przykręcają śrubki w montowniach AGD. Radzę napij się cydru.

  156. Kartko!
    Za wywiad dziękuję, bardzo mi się podobał. Jedyna rzecz, którą bym podważał, to jest osoba o imieniu i nazwisku Leonid Swiridow. Wyjątkowo nieciekawa postać.
    ————-
    Lewy i Cynamon29!
    Pozdrowienia. I tylko spokój i opanowanie może nas uratować.
    ————
    Wacławie!
    Widać, że znasz się na ekonomii jak ja na koronkach brabanckich.
    ————
    E-J!
    Proszę. Możesz się ze mną nie zgadzać, a i tak pozostaniesz dla mnie śliczną dziewczyną chodzącą do góry nogami 😀

  157. Torlin

    Nie wiem, nie znam Swirdowa.

    No ale nawet zakładając, że to nieciekawa postać wywiad pani ambasador dowodzi iż w poważnie, kompetentnie, profesjonalnie traktowanej polityce również z nieciekawymi postaciami się poważnie i grzecznie rozmawia.
    Zresztą ona nie rozmawia ze Swirdowem tylko z Rosjanami.

    Pzdro

  158. Wiem Torlin, śliczną i głupią.
    I jedno i drugie to nieprawda.
    A dziękowałam za zaszeregowanie mnie do grupy nienormalnych oszołomów. To ciekawi ludzie.

  159. Ted
    14 sierpnia o godz. 2:20
    Sama blogowa elita mózgowców zawzięła się na Ciebie. Mędrcy; Torlin, cynamon, L…y i chyba KzP. Nie wiem czy zazdrościć czy ostrzegać.
    Przy okazji warto poinformować, że władze prawicowo obskuranckiej małopolski organizują pomoc humanitarna dla Iraku. Kiedyś w Iraku budowaliśmy mosty, autostrady, fabryki i miasta. W wyniku brutalnej napaści USA z pomocą Polskich marionetek ten bogaty kraj został doszczętnie zniszczony, zabito miliony ludzi i miliony wypędzono. Pozostawiając chaos, krew, bandytyzm i wojnę religijną. A ropa im dalej płynie. Dlaczego nie płaci agresor tylko wazeliniarze z małopolski? Czy nie lepiej pomagać ofiarom banderowców na Ukrainie. Ukrainę i tak czeka los Iraku, Syrii, Afganistanu, Czadu, Libii, Nigerii lub Sudanu.

  160. Z natury jestem sceptykiem……
    Jeżeli ktoś żarliwie wierzy w coś, staram mu się uzmysłowić EFEKTY tej wiary.
    Gorliwi chrześcijanie z misją nawracania świata, spowodowali konkretne zmiany.
    Gorliwi neoliberałowie, również.
    Gorliwi komuniści, czy głoszący hasła demokratyzacji świata, również spowodowali zmiany.

    Jakie?
    Można ocenić, po ilości trupów……
    Paru naszych dyskutantów ma zacięcie misjonarskie.
    Proponowałbym przyjrzeć się efektom misyjnym wiar które wyznają.
    Inkluzja obcych wzorców w od wieków ukształtowane normy społeczne, przeniesienie ich na odłegłość tysięcy kilometrów, niezbyt często rodzi coś pozytywnego…….

  161. Moje
    Zdziwienie VI…

    Pan Redaktor pisze o sprawach – prawde mowiac…
    calkowicie drugorzednych dla 95% Polakow.

    Biorac jednoczesnie pod uwage wszystko co sie wlasnie dzieje na swiecie – a jak wiemy w czasach globalizacji wszyscy jestesmy polaczeni i wspolzalezni bardziej niz kiedykolwiek w historii – zdziwienia Pana Redaktora sa nad podziw …zasciankowe.
    Moze to upaly a moze to jedyne tematy, ktorymi bezpiecznie mozna probowac ratowac tonaca platform.

    Po raz kolejny nieudolna proba kojarzenia PiS-u z antysemityzmem – niestety (!) jak powszechnie wiadomo PiS jest, byl i bedzie filosemicki do bolu jak dlugo podobna do nich partia rzadzi w Izraelu.

  162. Jasny Gwint

    Nie wiem czy masz problem ze zrozumieniem tresci moich komentarzy czy też znalazłeś nieoczekiwanie upodobanie w szczuciu jednych komentatorów na drugich.

    Zwykle do prowadzenia takich prób polityki blogowej się nie odnosze, ale biorąc pod uwagę Twój szacowny wiek i pozycję komentatorską wyjątkowo wyjaśniam , że z duzym zainteresowaniem czytam komentarze Teda i zalinkowane przez niego materiały.

    Pzdro

  163. @ jasny gwint, 14 sierpnia o godz. 9:42
    Żyjemy niby obok siebie, ale w zupełnie innych „Polskach”. Moja, to prężnie rozwijający się kraj, pomimo kretynów nią rządzących od kilkunastu lat, nad czym także boleję, bo pamiętam także tę sprzed 25 lat, w odbudowie której z gruzów peerlelowskiej gospodarki (też ją pamiętam) sam uczestniczyłem. Twoja to skansen, zastygły w żalu za Nową Hutą, Stocznią im. Lenina, Zakładami im. Cegielskiego i górnictwem odkrywkowym, w której ludzie są pomiotłami postkomunistów i postsolidaruchów uwłaszczonych w wyniku okrągłostołowej zmowy i wysprzedających rodowe srebra epoki Gomułki i Gierka. Trudno. Musimy z tym żyć obok siebie. Byle w szacunku i poszanowaniu, tej, no…Aha – godności osobistej;-)

    Pozdrówka

  164. Prokurator Generalny Ukrainy Jurij Boiczenko poinformował o wynikach postępowania w sprawie nielegalnego handlu czołgami w Kijowskich zakładach pancernych (Kijewskij bronietankowyj zawod, KBZ). Prokuratura stwierdziła, że zaginął w nim czołg T-72 pochodzący z partii przekazanej zakładom przez Ministerstwo Obrony na przechowanie (czołgi T-72 wycofano z uzbrojenia armii ukraińskiej). Wartość straty oceniono na 200 tys. hrywien (48,8 tys. zł). Nie wiadomo, gdzie trafił ukradziony czołg.
    http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=14146
    =============

    Gdzie czołgi?
    Sprzedalim…….
    Gdzie diengi?
    Prapilim……

    Bardzo poważny ten kraj…….

  165. Naprawde obecnie na swiecie istnieje dla gadatliwych wspaniala mozliwosc
    popolitykowania ? Mamy konfllik ..znowu.. Izraelsko-Palestynski ,mamy
    wojne domowo-religijna w Iraku , mamy proby zajecia Doniecka przez Rosje
    z woda i chlebem ,i swieto-cerkiewnym namaszczeniem , ach do diabla
    mamy jeszcze Ebole w Afryce …
    Majac do tego wielka ilosc niewyexportowanych jablek,pomidorow ,miesa ,serow
    i grzybow .. i ciepla pogode/!!!/, mozna sie objesc i zagadac – do upadku .
    Cicha propozycja.
    Pozdrawiam
    ps.
    jednego kogo naprawde rozumie w tej nieszczesnej swiatowej sytuacji to R.Williams , mnie tez – ten Hollywood ostatnio idzie na nerwy /i doslownie i w
    przenosni /…

  166. http://wiadomosci.gazeta.pl/cytaty/170006605/Severski+o+budżetach+Agencji+Wywiadu+i+IPN/p#BoxWiadTxt
    ==================

    Budżet Agencji Wywiadu- 144 miliony
    Budżet IPN- 246 milionów
    Katecheza- 1,5 miliarda…….

    Jak widać, priorytety są określone dość dokładnie.

  167. Posępny rycerz Jurand z Kaczogrodu pochwalił mnie(Dopiero teraz to zauważyłem). Zrobiło mi się przyjemnie, jak taki autorytet poklepuje po plecach i zachęca do dalszego rozwoju. Ale zaraz wrzucił trochę dziegciu do beczki miodu i nakazał mi abym zmienił towarzystwo , chce abym porziucił środowisko blogowe i żebym przede wszystkim jak napisał :”Odetnij się zwłaszcza od Orteqa bo to jest charakter i umysłowość zbudowana wg. wzorca Żyrinowskiego, bo jak się nie odetniesz do skończysz, jak on w gnojówce po same uszy.”
    Teraz mam problem, bo jak mam zadowolić pana Juranda, nie odcinając się od Ortequa i nie wpadając do gnojówki, skoro mimo rożnicy poglądów lubie Ortequa. Boję się, że następna ocena Juranda a propos szemranego towarzystwa w którym się obracam będzie jeszcze surowsza i wstyd będzie niebywały.
    Przyjaciele, doradźcie mi, co ja mam robić ?

  168. @ absolwent, 14 sierpnia o godz. 4:33
    „Mapa i terytorium” Michela Houellebecqa to rzeczywiście niezły kawał współczesnej prozy a Houellebecq za darmo nagrody „Goncourtów” nie dostał. Świat europejskiej cywilizacji znajduje się w fazie rozkładu, a ludzie produkując są sami produktami. Czy jednak wyłącznie na prowincji odnajdziemy szczęście, jak Jed, fotografujący mapy Michelina? O naszym kraju Houellebecq ma podobne zdanie jak niektórzy z naszych blogowych komentatorów, palcem nie pokazując. Polska to jedno z najbardziej zacofanych państw, w których wytwarza się żeliwo, polski beton jest marnej jakości, a kelnerzy-Polacy nie są w stanie pojąć, że wino przed podaniem należy schłodzić. Na pocieszenie Houellebecq mówi także – Z własnej starości zdajemy sobie sprawę poprzez nasze relacje z innymi i za ich pośrednictwem; sami mamy zawsze skłonność do postrzegania siebie jako nieśmiertelnych. Jeśli chodzi o prognozy cywilizacyjno-gospodarcze, to wolę Samuela Huntingtona.

    Pozdrówka

  169. Lewy
    14 sierpnia o godz. 10:47

    „Życie na trzeźwo jest nie do przyjęcia”- rzekł kiedyś chyba Himilsbach, czy inny Witkacy…..
    A i Rudi Schubert dawał dobre rady w tym temacie…..
    Zakutej pale trza by hełm zdjąć, co niestety niewykonalne……

  170. Kartko !
    Wczoraj wieczorem przeczytałem wywiad z pania Katrzyną Pełczyńska -Nałecz , powtórzyłem przed chwilą .
    Zastanawiam się a to dlaczego taka niechęć ( wrogość ?) prawicy do Nowej Ambasador w Moskwie
    Czyżby fakt iż mama Rosjanka ( podejrzane geny ?!) było tym najistotniejszą wadą nowej Ambasador RP w Moskwie ? .a do tego rodzice poznali się w Moskwie?
    Innego powodu nie widzę . Może jeszcze to zdanie *Rosja ma obecnie pogorszenie stosunkow z UE a nie z Polską *Czytam to jako optymistyczną zapowiedź .Będzie powrót do poziomu dawnych relacji UE – Rosja to Polska nie będzie awangardą aktualnego stylu wschodniego . To Dobrze ,plus status Kalinnigradu ,wizy -ważny moment normalnych europejskich kontaków .
    ps.
    Zmieniłem nieco program dnia ,ponieważ zapowiadano transmisję przemówienia Putina z Krymu .Odwołano je , a w studio TVN24 pojawiła sie urodziwa Ukarinka , ale taka infatylna ,jej analiza szokujaco głupia . Ukraina oczekująca POMOCY od Polski i UE to irytujace ( + US – to ich Ugór niech sobie tam prowadza robotki razem z ambasadorem US w Warszawie ) a może by tak Kijów oprócz sprzątniecia Centrum swojej stolicy ( częściowo ) jeszcze coś potrafił zrobić .ŻEBRAĆ w studio nie uchodzi Ukrainko >.

  171. Kosciol kat. jest relgia falszywa, poniewaz nie ma nic
    wspolnego z naukami Jezusa Chrystusa opisanymi w Biblii.

  172. Tak Lewy mimo ” zem nie przyjaciel ?” pozwole sobie poradzic …
    Napewno nie powinno sie postepowac jak w bajce ; osiolkowi w zlobie dano..
    Chyba jasne , a poza tym nalezy sie zastanowic w stosunku do Ortequa ,
    czy Pan go tylko lubi ? czy chcialby – moglby go poslubic ?…
    /taka rade dostalam kiedys od znajomego rabi – a wiec przekazuje /
    Pozdrawiam

  173. „Sama blogowa elita mózgowców zawzięła się na Ciebie. Mędrcy; Torlin, cynamon, L…y i chyba KzP. Nie wiem czy zazdrościć czy ostrzegać.”

    ” Biorąc pod uwagę Twój szacowny wiek i pozycję komentatorską” zdecydowanie zazdrościć …. . Chyba KzP ? Chyba zazdroscic napewno pozycji.

    Poki co jedziemy donska autostrada . Pierwszy (lepszy) most przez Don (wg prawie Gogola ) w okolicach jednak Luganska

  174. Ewa joanna 5.39
    Używasz genialnych argumentów ad personam w obronie swego guru Hausnera . Z erystyki celująco ! . Podrzucę ci jeszcze dwa: Uniwersalny „Nie masz racji i śmierdzi ci z gęby”, oraz szczegółowy „Znam Hausnera od dziecka i zawsze robił najpiękniejsze babki z piasku w całym przedszkolu!”

  175. Ted-Zyrinowski
    Geopolityk Ted propaguje na blogu teorie mistrza Żyrinowskiego:

    Ted
    14 sierpnia o godz. 2:20
    Lewy; 16:38.
    Wiem ze takim jak tobie trudno cokolwiek wytlumaczyc w kontekscie
    PRL-u czy Rosji bo twoj mozg tutaj nie kontroluje rozum tylko emocje.
    Wiec sie pytam dlaczego np,Czechy,Slowacja czy chociazby Wegrzy
    moga byc normalnym krajem a Polska k…. nie,czy oni
    tez zra swoje jablka ?.
    Ale Polakom marzy sie Polska od morza do morza,sprzymierzyli
    nawet sie z ukrainskimi faszystami aby Rosjie zniszczyc.
    Wiec ile nienawisci i glupoty musi byc w tych Polskich
    prawicowo-klerykalnych zakutych lbach.
    Rosjanie sa juz tym zmeczeni i maja coraz mniej wyboru,nadejdzie
    w koncu taki dzien i warunki ku temu ze beda zmuszeni dogadac
    sie z Niemcami i zlikwidowac to cos co lezy po srodku i wszystkim
    w Europie tylko szkodzi.

    Mój komentarz
    Warto wypunktować kilka fraz Teda:
    a) twój mozg tutaj nie kontroluje rozum tylko emocje
    b) Rosjanie są już tym zmęczeni i maja coraz mniej wyboru
    d) będą zmuszeni dogadać się

    Skacząc z języka na język, od kielicha do szklanki, od jednego wesołego domu do drugiego można się zagubić i wtedy dzieje się tak, ze mózg nie kontroluje rozumu i należy jak najszybciej zlikwidować to coś, co leży po środku.
    Pzdr, TJ

  176. Waldemar

    Jak pisałem byłem przyjemnie zaskoczony tym wywiadem.

    Podobnie jak Ty zastanawiam się czy to nie symptom zmiany polityki wobec Rosji, która może polegać na zdystansowaniu sie do dotychczas prowadzonej polityki wschodniej – naczy jagiellonskiej.
    Co w praktyce oznacza dystans wobec konfliktu ukraińsko-rosyjskiego. Odczytuję wywiad jako zejście z pierwszej linii ognia i dość realistyczne „schowanie się” za UE. Oraz oczywiście taktownie wyrażoną wolę poprawy stosunków.

    Podobną woltę dokonano kilka lat temu wobec Białorusi, gdy okazało się, że agresywne podpalanie tego kraju przy pomocy tamtejszych organizacji polonijnych sensu nie ma.
    Wtedy również nieoczekiwanie zwinieto jagiellonskie sztandary i unormowano stosunki z tym krajem.

    Co jak dziś widać wyszło nam na dobre.

    Nie idzie zresztą tylko o wywiad z panią ambasador. Również zauważam złagodzenie retoryki wojennej, propagandowej retoryki w reżimowych mediach.

    Pozdrawiam

  177. Tylko majac na wzgladzie wyj pozycje

    „Onegdaj miałem wykład dla setki inżynierów, wielu z doktoratami na temat zanikłej już tutaj dziedziny technologii, w której mieliśmy znaczne osiągnięcia. Opowiadałem o historii i kulisach techniki i technologii w tej dziedzinie chemii, ilustrując formułami chemicznymi i schematami technologii. Słuchali osłupiali. Oni robią to samo tylko dla obcych firm, jako sprzedawcy, ”

    Zapachnialo rybka i pipka (zanikła już tutaj dziedzina technologii , oni robią to samo) czyli nowym amoniakiem i ajakze .. falami microfalowymi

  178. TJ
    14 sierpnia o godz. 11:50
    Albo rybka albo nowy amoniak . Pozdr,

  179. Ja tez zdziwiony, na przyklad takim czyms:
    http://www.wprost.pl/ar/459659/Najnowszy-sondaz-42-proc-poparcia-dlaPiS-Ogromne-straty-PO/
    Jak to moze byc, ze po tych aferach zwanych tasmowymi, nagle poruszylo sie w sondazach.
    Czyzby przedtem nie bylo powszechnie wiadomo, ze ” ch… , d… i kamieni kupa”?
    Wyglada na to, ze jednak nie.
    Kto na co glos daje I z jakich powodow za czymczyma, to wiadomo, natomiast ten labilny procent pod wplywem “POglebiajacej sie d…” (vide – Sienkiewicz, Bartlomiej) jest excytujacy z perspektywy socjologiczno-psychologicznej. Czyzby to przeslanka na to, ze na wybory przecietnego leminga metafory z dziedziny seksualnej mialy zajeeeefajny wplyw?

  180. absolwent,
    no widzisz, miałam rację!

  181. Spóźniona wprawdzie, dodam swoje trzy grosze do dyskusji o dostępie do Morskiego Oka.
    Kiedy sama deptałam po Tatrach, autobus PKS miał kurs co dwie godziny, z przystankiem końcowym pod Włosienicą. Stamtąd nie było daleko, aby do celu doczłapać. Można było kupić bilet od razu w dwie strony, z określoną godziną powrotu, po dwóch godzinach. Wystarczało to na dojście, zachwycenie się i powrót do autobusu. Przeciętnemu ceprowi, co chce „zaliczyć” ten cud przyrody to wystarczało. Było zdjęcie, można się było napić herbaty, albo i nie – z piwem pewnie było gorzej w tamtych czasach, ale mnie ten trunek nigdy nie interesował. Kierowca autobusu nie miał litości dla takich, co chcieli wracać wcześniejszym kursem, bo już zobaczyli, co chcieli i mieli dość. Słyszałam na własne uszy, kiedy mówił do takiego klienta „Turysta mo dwie godziny, zeby popatseć na górę. Pojedziecie tym następnym!”
    A mnie z bratem, z plecakami zabrał w jedną stronę! Bo mu powiedzieliśmy – zgodnie z prawdą, że właśnie zeszliśmy z Rysów a mieszkamy na Gąsienicowej i chcemy tam być przed nocą.

    Krótko mówiąc – nie uważam, że zapłaciwszy za bilet każdy ma się dostać gdzie mu się zechce. Takie myślenie prowadzi wprost do pomysłu wybudowania kolejki linowej na Rysy. Bo jak każdy, to każdy.
    Są takie miejsca, gdzie nie każdy koniecznie ma się znaleźć. Choćby o kulach i na wózku, albo gruby i niesprawny. Są miejsca niedostępne dla każdego i tę prostą prawdę warto brać pod uwagę.
    Koni żal. Może zamienić im te furki na bryczki?
    Czy góral musi za jeden kurs kasować 1000 zł?

    Ja każdy zakład przyjmuję, że większość z tych, co furką wjechali do Morskiego Oka nie dojdzie dalej, jak do schroniska po kartkę pocztową.

  182. Ciekawe

    ” Laureat “Israeli Prize”, znany uczony Zeew Sternhell boi się załamania izraelskiej demokracji i porównuje atmosferę z tą we Francji w 1940 r.
    Dalej wywiad z profesorem, który tłumaczy czemu boi się faszyzmu, zakończony słowami:

    Czy uważa się Pan za Syjonistę?

    Z całą pewnością pozostałem Syjonistą. Może to głupie. Celem Syjonizmu było stworzenie bezpiecznej ojczyzny dla żydów, ale od lata mieszkamy w najbardziej dla żydów niebezpiecznym miejscu świata. Syjonizm nie tylko miał na celu budowę bezpiecznego domu dla żydów, ale także domu wartego tej nazwy, przywoitego domu, z którego można być dumnym, domu w którym nikomu nie depcze się po plecach, nikogo nie prześladuje. Już w latach 20. stało się jasne, że Arabowie nas nie chcą, i że realizacja Syjonizmu nie może opierać się na ich dobrej woli. Doszło więc do wojny, tą wojnę wygraliśmy i powinien to być koniec pewnego rozdziału i początek nowego. Jednak jego kontynuacja przez dziesięciolecia po ustanowieniu państwa stała się ruiną Syjonizmu. To co się dzieje na Terenach Okupowanych to syjonistyczny koszmar. Jeśli jego wynikiem będzie jedno państwo od morza do Jordanu, dojdzie albo do tragicznej w skutkach wojny domowej, albo do ustanowienia Apartheidu. W każdym razie syjonistyczne państwo, jak je widzę i jakiegobym pragnął, przestanie istnieć.
    Ha’aretz http://www.haaretz.com/misc/article-print-page/.premium-1.610368

  183. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Did you know that a major event just happened in the financial markets that we have not seen since the financial crisis of 2008? If you rely on the mainstream media for your news, you probably didn’t even hear about it. Just prior to the last stock market crash, a massive amount of money was pulled out of junk bonds. Now it is happening again. In fact, as you will read about below, the market for high yield bonds just experienced “a 6-sigma event”. But this is not the only indication that the U.S. economy could be on the verge of very hard times. Retail sales are extremely disappointing, mortgage applications are at a 14 year low and growing geopolitical storms around the world have investors spooked ” …

    – There are other scenarios to be offered for consideration, all of them related to the Federal Reserve System, the dollar and the United States – the three pillars of integrated financial and political system. All of them are unfavorable for the Federal Reserve System’s owners. By and large, the very same situation was faced in the first half of the XX century by the owners of the Bank of England when the US dollar began to rival the all-powerful pound sterling. The last chance to preserve «the place under the sun» for the Bank of England’s owners was to unleash a large-scale war. I’m afraid that is exactly what the current Federal Reserve System’s owners have in mind. –

    http://www.strategic-culture.org/news/2013/12/23/federal-reserve-mortal-agony-on-day-of-jubilee.html

  184. Nela 20.32
    W latach 50 tych do MOka jeździł kilka razy dziennie normalny autobus PKS oraz słynne zakopianskie taksówki kabriolety Austro Daimler oraz Tatra o pojemności chyba 10 osób. Jak ktoś miał własne auto tez mógł pojechac, ale droga była w takim stanie ze nie warto było ryzykowac
    Ale jak ktoś był bardzo ambitny to szedł z Kuźnic na Gasienicowa potem Zawrat, Doline Pieciu Stawów i dalej już z górki przez Swistówkę do MOka, gdzie zimne piwo było ZAWSZE. Było cudownie i raz na godzine można było spotkać innego turystę którego się pozdrawiało.
    Ten spęd który odbywa się na Giewoncie, w Koscieliskiej, MOku na Kasprowym i w Chochołowskiej jest nie do przyjęcia. Powinno się podnieść ceny biletów TPN w lecie i zabronić zwiedzania dużym wycieczkom.

  185. Mamy deflację, którą zawdzięczamy bezmyślności rządzących, i niestety sobie samym. – wyrokuje Wacław.

    Wyrokuje tak sam z siebie, czy to dr. Kwaśniewski mu szepcze do ucha ?

    No własnie: co na to wszystko dr. Kwaśniewski ?

  186. absolwent
    14 sierpnia o godz. 13:23
    Hurrraaaa!!!
    Nareszcie się zgadzamy!
    Jestem z gruntu i z przekonania przeciwna transportowaniu przeróżnych leni i niedorajdów nad Morskie Oko. I nie tylko tam.
    Po górach powinni chodzić tacy, co to chcieliby coś przeżyć, zobaczyć, poczuć w nogach i w rękach – bo ja najbardziej lubiłam wracać na kwaterę, kiedy się moje ręce „nachodziły”.
    Te tłumy dostarczonych transportem PKS i FWP nad Morskie Oko, zwykle rozsiadały się na pomoście, zanurzało w toni butelki na sznurkach i nie ruszało się dalej. Wyrywni ruszali biegiem ścieżką w stronę podejścia… po czym jeszcze szybciej wracali w okolice pomostu. Kto miał, to pił, kto nie miał patrzył na zegarek… jak długo tu jeszcze trzeba być?
    Bez sensu.
    Biorąc pod uwagę wypadki w górach i akcje TOPR, problem idiotów w górach jest już tak poważny, że warto się nim zająć. Poważnie.
    Jestem za wprowadzeniem opłat za akcje TOPR i GOPR.

  187. Musimy się zjednoczyć, ale nie wokół wojny, czy konfliktu, a wokół ciężkiej pracy w imię i dla Rosji – zakończył swoje przemówienie prezydent Rosji

    Niech szacunki stanu majątku cara z Moskwy będą przesadzone 10-krotnie (z 70 mld na 7 mld), a nawet 100-ktotnie (z 70 mld na 700 mln), to wołanie o jeszcze cięższą pracę w imię i dla dobra Rosji brzmi jak ponury żart.

  188. Nela, Absolwent

    Chciwi, bezwzględnie zażynający swe konie górale kłamią mówiąc, że wozami konnymi wwozi się do Morskiego Oka niepełnosprawnych i chorych ludzi.

    Tak o akcji sprzeciwu wobec meczenia tych zwierząt pisze np portal „na:temat”:

    „Do protestujących mają się przyłączyć także niepełnosprawni, dla których – w opinii Tatrzańskiego Parku Narodowego i fiakrów – konne zaprzęgi są ułatwieniem w dotarciu do Morskiego Oka. – A jest zupełnie inaczej. Niepełnosprawni rzadko kiedy korzystają z transportu konnego. Wolą pokonywać trasę o własnych siłach”.

    Ze swych doświadczeń wiem, że ludzie już słabsi – w podeszłym wieku, niepełnosprawni czy nawet chorujący – jeśli chcą, jeśli mają motywację, są wstanie odbywać nawet bardzo forsowne wyprawy. Bardziej trudne czy wyczerpujące niż marsz na Morskie Oko.
    Niejednokrotnie takich wedrowców spotykałem. W tych przypadkach, co oczywiste, wyprawa dłużej trwa i wymaga odmiennej organizacji jak i czasem pewnej asekuracji – np pomocy osoby towarzyszącej.

    Tyle tylko, że trzeba wykazać wolę i wyrwać się z okowów lęku lub lenistwa.
    Zwiedzać świat, napawać się pieknem przyrody „po trupach koni” to jest paranoja.

    Pzdro

  189. Zwiększenie wydatków na cele wojskowe oraz skuteczna dyplomacja sprawiły, że Polska stała się liderem NATO w naszej części kontynentu. Dzięki temu w chwili zagrożenia nie zaskoczy nas żadna niespodziewana sytuacja – powiedziała Renata Butryn, opisując „polską grę” o zwiększenie zbrojnej obecności NATO w Europie Środkowo-Wschodniej. W opinii posłanki PO, działania w tym celu przed wrześniowym szczytem w Newport prowadzą także m.in. prezydent Bronisław Komorowski i szef MON Tomasz Siemoniak. – Polska stanęła na wysokości zadania; ostateczny głos będzie należał jednak do Amerykanów – podkreśliła Butryn w rozmowie z Onetem.
    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/butryn-polska-stala-sie-liderem-nato-w-europie-srodkowo-wschodniej/ehs4r
    ==================

    Przedstawicielka naszej klasy politycznej………
    Nie wiem, może ten bełkot to pierwsze objawy spożywania cydru w dużych ilościach?
    W sumie, genialna strategia.
    Potrzebny jest WRÓG!!!

    Interesujące jest to, że przedstawiciele naszych sąsiadów mówią całkowicie inaczej.
    Węgry, Słowację, czy Czechy, jakoś trudno namówić do udziału w sforze szczekającej na misia i psującej sobie interesy.
    Może dlatego są bogatsi?
    Szukają nie wrogów, a partnerów biznesowych?

  190. Prowadzony od końca czerwca w katowickiej kopalni Wieczorek eksperyment podziemnego zgazowania węgla, czyli zamiany węgla w gaz, przebiega zgodnie z planem; można mówić o sukcesie – oceniają prowadzący tę próbę naukowcy z Głównego Instytutu Górnictwa (GIG).

    Ekologiczny węgiel
    Zdaniem ekspertów, zgazowanie węgla może być w przyszłości z powodzeniem stosowane w polskich kopalniach, zwłaszcza tam, gdzie wydobycie jest utrudnione lub pozostały resztki tego surowca.
    http://tvn24bis.pl/informacje,187/sukces-polskich-naukowcow-i-nadzieja-dla-kopaln,458775.html
    =================

    Czyżby w końcu, przełom?

  191. GW pisze o nadchodzącym handlowym eldorado przy granicy obwodu kaliningradzkiego.

    „Ryszard Chudy, rzecznik Izby Celnej w Olsztynie, mówi o wzmożonym ruchu na granicy polsko-rosyjskiej: „Tylko od ostatniej soboty do poniedziałku rosyjsko-polską granicę przekroczyło ponad 19 tys. aut. To 10 proc. więcej niż tydzień temu. Już niemal każdy Rosjanin wracający z Polski, wiezie ze sobą produkty spożywcze” – zauważa.
    Rosjanie kupują niemal wszystko, co obejmuje embargo, a więc mięso, ryby, sery, masło, warzywa i owoce. Ma być to jednak początek trendu:
    „Półki w sklepach w Kaliningradzie wyraźnie pustoszeją, ale dramatyczny wymiar przybierze to dopiero we wrześniu. Polskie sklepy mogą spodziewać się znacznego wzrostu liczby rosyjskich klientów pod koniec sierpnia, gdy w związku z powrotem dzieci do szkół i przedszkoli Rosjanie z Kaliningradu ruszą do nas po większe zakupy” – mówi Tadeusz Baryła, ekspert ds. obwodu z Ośrodka Badań Naukowych w Olsztynie. „Nie ma szans, by wzrost turystyki zakupowej Rosjan do Polski urósł na tyle, by zrównoważyć spadek eksportu, ale z pewnością Rosjanie zostawią w tym roku w polskich sklepach znacznie więcej” – dodaje.
    „Według zasad małego ruchu granicznego obowiązującego na polsko-rosyjskiej granicy, każdy może przekroczyć granicę z obwodem tylko 10 razy w miesiącu, a jeżeli tego nie dopełni, musi udowodnić, że jego wyjazd nie miał charakteru handlowego. Na razie nie ma sygnałów że takich ludzi przybywa” – mówi Ryszard Chudy.”

    Pzdro

  192. wiesiek59 14:42
    fajnie powiedziane – węgiel zamieniony na gaz. A co to za gaz, nie zostało nadmienione. Są różne gazy. W tym wypadku chodzi o spalenie węgla w jego pokładach i uzyskanie z niego CO – silnie trującego gazu. Powodzenia !!!!

  193. Torlin’ku; nie badz smieszny.

    A czym to Polska moze sie rozpychac w Europie? lokciami a moze
    swiecona woda i kadzidlem,co moze Polska zaoferowac Europie i swiatu?
    przeciez oprocz dlugow juz nic niema.
    Jestescie juz zebrakami Europy a przy Ruskim niedzwiedziu
    wygladacie jak maly smieszny pikus.
    Rozpychajcie sie tak dalej rozpychajcie,to tylko smrod po was pozostanie.

  194. @Ted
    „co moze Polska zaoferowac Europie i swiatu?”

    Niewolników.

  195. Znani mi mieszkańcy pozametropolitalni nie obrażają się, gdy się nazywa ich cwanymi sukinsynami, ale odruchowo reagują mocną irytacją na niekojarzących prowincjuszy.

    Prowincja francuska jest inna niż polska.
    Nawet proboszcz wygląda inaczej.

    http://www.meltycampus.fr/toulouse-un-telepherique-a-la-fac-galerie-505076-1475088.html

    Współczesny pisarz francuski skanuje mapy aparatem komórkowym i w ramach zdalnej pracy przesyła półprodukt poddostawcy peżota z odsuwanymi drzwiami korzystając z szerokopasmowego Internetu LTE na swoim zadupiu.

    To smutne, że tyle milionów wyznawców tej głupiej zacofanej religii nie pozwalającej tworzyć obrazów i mających wyłączoną funkcję wyświetlania obrazu nie czyta nowych dzieł pisanych w duchu elegancja-francja. No i oczywiście neutronówe bomby to dla nich konstruują starozakonni.

    Ekran jest cierpliwy i zniesie relacje z lektury NIE zrodzonego w epoce trzymania za twarz bełkotliwej negacji.

    Staruszkowie dziś wspominają swoje babcie z siatkami na włosach, Węgrzy importują paprkę, mandarynki przed świergotem chronią hektary siatki, a truskawka tworzy rozlogi pod folią zanim zakwitną kaczeńce.

    Nie będziemy próbowali rozumieć płynnej ponowoczesności bo stworzyl to pojęcie uczeń Feliksa Dzierzyńskiego. Dorota Masłowska walczy z czkawką po rozpuku śmichu.

    Ekran monitorowy wiele zniesie.
    A połowa mieszkanców Mexico City przez drugą połowę jest traktowana jak ćwoki. Nie ma to jak USowe miasta o średnic 200 km. Tam się europejskich dzisiejszch ramotek nie czyta, choć ebooki dostaje się jako bonus do skrznki kokakoli. Głupi islamiści produkują opium dla boleśnie mądrych cywilizowanych mieszkających w Wielkim Jabłku. Bo na trzeźwo trudno wytrzymać bez hawańskich burdeli.

    Ty @Kartka odejdź od tak-nie i poćwicz logikę rozmytą rozwijaną przez duet Tusk-Bieńkowska.

  196. jasny gwincie; 9:57.

    Ta blogowa elita muzgowcow mysli zyczeniowo i nie ma zadnych
    szans w zderzeniu z rzeczywistoscia.
    Ps.
    Nie widze duzych sprzecznosci miedzy toba a Kartka z podrozy
    roznia was tylko szczeguly,mysle ze nie ma o co kopii kruszyc.
    Polecam wam ciekawy link.
    http://wirtualnapolonia.com/2011/04/05/libia-kraj-ten-juz-nie-istnieje-%E2%80%A6/

  197. Staruszek

    „Węgrzy importują paprkę, mandarynki przed świergotem chronią hektary siatki, …”

    Wyobraź sobie, że dziś na straganie gdzie się zwykle zaopatruję w symboliczne „jabłka przeciw Putinowi” mandarynki były tańsze niż polskie śliwki.
    Cena papryki bez zmian.

    Pzdro

  198. TJ; 11:50.

    Jakos dawno ciebie tu nie bylo,wrociles i zaraz piszesz do mnie
    co to za zaszczyt mnie spotkal.
    Rosjanie tak moga z Polska sie dogadac,jak Zydy z Palestynczykami
    wy nawet miedzy soba nie potraficie sie porozumiec a coz dopiero
    ktos obcy.
    Dlatego jestescie krajem sezonowym,to tylko kwestja czasu
    kiedy kto inny bedzie was uczyl rozumu.

  199. Fidelio; 15:09.

    Dzisiaj nawet niewolnicy sa zbedni,jest ich juz zdecydowanie
    za duzo,maszyny sa szybsze i bardziej wydajne.

  200. Jacobsky
    14 sierpnia o godz. 13:43
    =====================================
    Dr Jan Kwaśniewski już dawno ogłosił swoją receptę na pomyślność
    gospodarczą: jest bardzo prosta, wystarczy wyeliminować pracę
    bezużyteczną, tylko jest problem – jak to zrobić, przy tak bezrozumnym
    narodzie; od góry do dołu.
    W tym linku https://www.youtube.com/watch?v=OrflktgXLf4 , to powiedział
    dr Jan Kwaśniewski, można to usłyszeć gdzieś około 90 minuty.
    W Polsce mamy pracy bezużytecznej co niemiara, samych biurokratów dało by się
    około miliona skrócić o głowę. Pracę bezużyteczna produkuje sejm, dając poddanym bzdurne przepisy, generujące niepotrzebne koszty.
    Jest tego więcej; na przykład uprawa sadownicza, warzywna: to czysta strata
    dla narodu, szczególnie hodowanie nadmiaru, ogłupiającego ludzi, wpychającego
    w przeróżne choroby —- JABŁKA.

  201. Autobus do MOka jeździł jeszcze w latach siedemdziesiątych, aż do osunięcia się drogi, którego użyto jako pretekstu do zakazu ruchu samochodowego.
    Nigdy nie jechałem tam góralskim wozem, ale rowerem od Palenicy, owszem. Zjazd był fantastyczny, tylko ten slalom wśród zdrożonych szkolnych wycieczek w tenisówkach mokrych od majowego śniegu nad Morskim… 🙁
    Koni było żal, dzieciaków przemęczonych też, ale im nikt fury nie fundował.

  202. Torlin
    14 sierpnia o godz. 9:44
    ===========================================
    Rzeczywiście na ekonomi znam się słabo.
    Chętnie posłucham, poczytam twojej Torlin interpretacji deflacji;
    jej przyczyn, sposobów na jej wyeliminowanie.
    Będę niezmiernie wdzięczny. A ponieważ zjawisko deflacji jest rzadko
    występujące; mogą o tym słabo uczyć na uczelniach ekonomicznych
    – nie za szkodzi uzupełnić wiedzę. Tym bardziej, że ta wiedza, głoszona przez
    media jest ogłupiająca.

  203. Jest tego więcej; na przykład uprawa sadownicza, warzywna: to czysta strata
    dla narodu, szczególnie hodowanie nadmiaru, ogłupiającego ludzi, wpychającego
    w przeróżne choroby —- JABŁKA.

    Mój komentarz
    Wacławie, w jakie choroby wpędzają ludzi jabłka? W przeróżne?
    Ile trzeba jabłek jadać na dzień, by się wpędzić w choroby?
    Wacławie nie rozumiesz doktora Kwaśniewskiego. On o jabłkach jako owocach chorobotwórczych nie mówi.
    Pzdr, TJ

  204. Premier Słowacji Robert Fico o przyjętej dziś ustawie pozwalającej Ukrainie na wstrzymanie dostaw gazu z Rosji do Europy.

    Za TOK FM

    „Nie chcemy być zakładnikiem problemu rosyjsko-ukraińskiego” – tym słowami słowacki premier Robert Fico skrytykował wprowadzane przez Ukrainę sankcje wobec Rosji, twierdząc, że pogłębianie się konfliktu między obu tymi państwami może spowodować wstrzymanie dostaw rosyjskiego gazu na Słowację i dalej do Europy.
    – Jest rzeczą szczególną, że państwo, które podpisało umowę stowarzyszeniową z Unią Europejską i któremu staramy się pomóc, zamiast koordynowania działań z UE podejmuje jednostronne kroki, zagrażające indywidualnym interesom gospodarczym krajów UE – powiedział Fico.
    Odniósł się do uchwalenia przez ukraiński parlament ustawy o sankcjach wobec Rosji za popieranie i finansowanie terroryzmu na Ukrainie. Zgodnie z ustawą możliwe będzie wprowadzenie ponad 25 rodzajów sankcji, w tym zakaz przyjazdu na Ukrainę, zablokowanie i zamrożenie aktywów w tym kraju, zakaz działalności na Ukrainie, zakaz udziału w procesach prywatyzacyjnych, korzystania z licencji, a także z prawa tranzytu.
    Jak zaznaczył Fico, Słowacja dokonała konkretnych przedsięwzięć na rzecz pomocy dla Ukrainy i jest gotowa do zapewnienia od września rewersowego przepływu gazu do tego państwa. Dodał jednak, że gdyby wstrzymano tranzyt gazu przez terytorium Ukrainy do Europy, a z kierunku zachodniego nie dałoby się otrzymać wystarczających jego ilości, to Słowacja postawiłaby na pierwszym miejscu własne interesy.
    – Nie chcemy być zakładnikiem problemu rosyjsko-ukraińskiego. Oczekujemy od Ukrainy, że nie będzie podejmować formalnych kroków, które w razie ich realizacji mogą zagrozić naszym interesom. Tak nie powinno zachowywać się państwo, które podpisało umowę stowarzyszeniową – podkreślił słowacki premier.”

    Pzdro

  205. Podszeregowy
    14 sierpnia o godz. 14:59

    Zapewne słyszał pan o gazowniach miejskich, czy gazie koksowniczym?
    Przypuszczam, że to podobny proces.
    Skoro sprawdzał się kiedyś, to i obecnie będzie skuteczny, tyle że pod ziemią a nie na powierzchni……

  206. Kartka z podróży
    14 sierpnia o godz. 16:47

    Pozwolę sobie na powtórzenie retorycznego pytania:

    „KOMU SŁUŻY obecny Ukraiński rząd”?
    Ukrainie, czy tym którzy ich nominowali do władzy?
    Sądząc po owocach ich działań, Ukraińców czeka ciężka zima……

  207. Wiesiek59

    Co tam ciężka zima … .

    Ich czeka też lustracja, którą sobie dziś uchwalili. Lustracja po ukraińsku może być ciekawym doświadczeniem – oczywiście dla Ukraińców.

    Ona stwarza również nowe możliwości biznesowe. Jak sadzę w ich realiach od lustracji bedzie się można wykupić tak jak od poboru wojskowego. Jak zresztą od wszystkiego.

    Z zainteresowaniem będę czekał na wieści z kolejnego frontu ukraińskiego – tym razem lustracyjnego.

    Pozdrawiam

  208. TJ
    14 sierpnia o godz. 16:44
    ===============================================
    W zasadzie tłumaczenie problemu JABŁKA jest proste; dlatego dr Jan Kwaśniewski
    nie opisuje tego wprost. Nie wdając się w szczegóły; wystarczy wiedzieć, że na każde
    100 gram jabłka przypada 10 gram cukru, nazywa się fruktoza. Jest to składnik
    szczególnie szybko wchłaniany przez ustrój człowieka; po spożyciu owocu
    /słodkiego/ trzustka musi wydzielić odpowiednią dawkę insuliny, i tu jest problem, że tej insuliny”wyrzuca” do dwunastnicy o wiele za dużo. To tylko cząstka problemu, rzecz jest złożona: szczególnie chodzi tutaj o miażdżycę.
    Bez edukacji, najlepiej z książek, ze strony http://www.forum.dr-kwasniewski.pl można to zrobić – uzyskać wiedzę. W książkach dla lekarzy o tym nie piszą, nie uczą na uczelniach medycznych.
    Jabłko, jako symbol szkodliwego pokarmu jest opisane w Biblii. Autorzy, nie znali cukru, jaki ma skład chemiczny, a jednak, chyba z obserwacji – doszli do wniosku- że pokarm roślinny nie jest przydatny dla człowieka.

  209. Za naszą wolność i wolność USA walczy polski Grom na Ukrainie. Zabijać, riezać, mordować, gwałcić. http://polish.ruvr.ru/2014_08_14/Byli-funkcjonariusze-Gromu-biora-udzial-w-operacji-na-wschodzie-Ukrainy-2698/

  210. Ted
    14 sierpnia o godz. 15:21
    Ale ropa do koncernów płynie bez przeszkód. I o to tam chodziło. „Tam im siknęła ropa i obrodziło dolarami.” Na Ukrainie będą mieli to samo, jeżeli wcześniej Putin nie zrobi im porządku.

  211. Gaz ze zgazowania węgla to cenne paliwo, które można wykorzystywać na wiele różnych sposobów w energetyce, transporcie i przemyśle chemicznym. Jeden z kluczowych składników gazu, wodór, jest szeroko wykorzystywany do produkcji nawozów sztucznych i przerobu ropy naftowej. Pozostałe palne składniki gazu, tlenek węgla i metan, również są szeroko stosowane w przemyśle chemicznym. Jeśli cena gazu z węgla będzie dostatecznie niska, może on również zacząć wypierać gaz ziemny z jego zastosowań w energetyce.
    http://ziemianarozdrozu.pl/artykul/2654/pieklo-na-ziemi-–-podziemne-zgazowanie-wegla
    ===============

    Świetne opracowane……..
    Mamy sporo możliwości.
    Polskie Inwestycje ROZWOJOWE maja kolejny temat do rozpracowania i zainwestowania?
    A fundusze emerytalne to juz na pewno…….
    Długofalowa, pewna inwestycja…..

  212. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Wyglada to na b. powazna sprawe – jak mowi Radek Sikorski tzw. MSZ EU …
    http://www.kommersant.ru/doc/2544882

  213. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Ze tez Anne pokusilo i zadala sie z katolikiem – na 100 % urodzila debili – prawda?

  214. Wacław
    14 sierpnia o godz. 17:10
    W książkach dla lekarzy o tym nie piszą, nie uczą na uczelniach medycznych.
    Jabłko, jako symbol szkodliwego pokarmu jest opisane w Biblii. Autorzy, nie znali cukru, jaki ma skład chemiczny, a jednak, chyba z obserwacji – doszli do wniosku- że pokarm roślinny nie jest przydatny dla człowieka.

    Mój komentarz
    A więc w książkach dla lekarzy akurat tego nie piszą, że jabłka są szkodliwe. Patrz pani jaka to ciemnota i tumaństwo w tej medycynie. Trzeba się przerzucić na Biblię.

    Tak nawiasem mówiąc od wszystkich lekarzy słyszę na zapytanie o owoce, że jabłko jest zalecane jako owoc o wysokich wartościach odżywczych. Jabłko zawiera wiele witamin oraz jako potrawa o niskim indeksie glikemicznym jest zalecane także dla diabetyków. Mimo stosunkowo dużej zawartości fruktozy i sacharozy cukry te z jabłka pochodzące wchłaniają się w organizmie wolno nie powodując nadmiaru glukozy we krwi.

    Nie wiem, co Biblia na ten temat mówi. Czy w ogóle jest tam jakaś wzmianka o fruktozie.
    Czy doktor Kwaśniewski w swoich opiniach co do szkodliwości jabłek dla człowieka powołuje się na Biblię? Czy przywołuje tę święta księgę jako skarbnicę wiedzy na temat owoców i warzyw? Szczególnie jabłek?

    Coś mi się kołacze po głowie, że chyba doktor K. rozprawia w swoich kazaniach coś o Adamie i Ewie oraz o owocach z drzewa poznania dobra i zła, ale konkretów sobie nie przypominam.
    W tradycji judaistycznej (a z niej się wywodzi historia o drzewie poznania dobra i zła) drzewo to nie koniecznie było jabłonią. Mogło być winną latoroślą, figowcem lub cytryną. Więc z tymi jabłkami do ostatecznej redakcji tekstu Biblii nie było tak jak twierdzi dr Kwaśniewski.
    Pzdr, TJ

  215. Janowicz /JJ/ dzisiaj nie dal
    rady, ale juz w us open
    bedzie pol-final.
    Pieniadz jest konieczny
    do zycia. JJ musi tak mocno
    walic rakieta aby cos zarobic
    na swiatowe zycie.
    Coz, taki zawod.
    PASSENT Corps produkuje
    gotowke przy pomocy bloga.
    Ale tu pisza prawdziwi mistrzowie
    slowa. Redaktor i jego szkola.
    Cholera, moglem sie uczyc…

  216. @Wacław
    „Jabłko, jako symbol szkodliwego pokarmu jest opisane w Biblii. ”

    Ciekawe czyjej Biblii, chyba tej której autorem jest dr Kwaśniewski.

    „Potential forbidden fruits of the Garden of Eden include the apple, pomegranate,[1] the fig,[2] the carob,[1] the etrog or citron,[1] the pear, mushrooms, the quince and, more recently, the datura.[3] The pseudepigraphic Book of Enoch describes the tree of knowledge: „It was like a species of the Tamarind tree, bearing fruit which resembled grapes extremely fine; and its fragrance extended to a considerable distance. I exclaimed, How beautiful is this tree, and how delightful is its appearance!”

  217. TJ – tu pachnie mi Tomaszem Jastruniem.
    W sprawie jabłka proszę przeczytać zawartość linku:
    http://forum.dr-kwasniewski.pl/index.php?topic=1034.msg13413#msg13413
    Mogę jeszcze przysłać wersję elektroniczną książki Kwaśniewskiego „Tłuste życie”
    plik 700kB,tam jest wszystko w miarę przystępnie wyjaśnione.
    Proszę o adres mailowy.
    Pozdrawiam!

  218. @Ted
    Ty to masz muzg, prawie taki jak tfuj miszcz jasny gwint. Z takimi muzgami można dojśc do niejednej myśli, że na przykład maszyny są szybsze od niewolników. No toś zaimponował smokowi wawelskiemu

  219. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    AGORA & Co. jako madry Polak po szkodzie – zaczana pekac & gega – ma duza stodole z chlewem do ogrzania …

    ” Gazprom boi się ucieczki klientów z Europy. Daje duże zniżki na gaz, ale nie Polsce … !!

    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,16478009,Gazprom_dusi_sie_gazem__Oferuje_znizki_odbiorcom_dlugoterminowym.html#BoxBizTxt

  220. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    A. Michnik jako madry Polak po szkodzie bedze ogrzewal zwrotami – tez pomysl ?

  221. ”Skoro sprawdzał się kiedyś, to i obecnie będzie skuteczny, tyle że pod ziemią a nie na powierzchni……”
    Co mi z tego, że pod ziemią się sprawdza, gdy ja mieszkam na powierzchni.

  222. polski Grom na Ukrainie. Zabijać, riezać, mordować,

    Mordować putinowski pomiot ? Czemu nie ? Skoro się o to proszą…

    Pasuje, jasny gwint ?

  223. Kartka z podróży
    14 sierpnia o godz. 9:20
    Dziękuję za link, wywiad przeczytałem. Czyżby, jak piszą niektórzy blogowicze byłby jakiś zwiastun odejście naszych rządzących od wojennej retoryki? Oby.
    A co z końmi, których niektórym żal?
    Jak znam, w przeciwieństwie do koni skalne Podhale niejeden jeszcze góralski koń nie udźwignie swojej Golgoty. I nic im nasze biadolenie nie pomoże. Chyba Łysek z pokładu Idy miał lepiej.
    Ponoć Polacy – naród kawalerzystów – konie darzy szczególną estymą. Kolejna legenda. A górale. Ech! W latach 80. ubiegłego wieku przez kilka kolejnych wrześni kwaterowałem w zakopiańskim „pensjonacie” na Lipkach nieopodal doliny Strążyskiej. Właściciel tegoż pochodził z Podlasia więc było normalnie, nie za drogo i nie za ubogo. Właściciel zapraszał wieczorem do salonu na herbatę. Wówczas, bo nie wiem jak teraz, nie jeżdżę w Tatry od kilkunastu lat u wylotu tej doliny stała chałupa, przy niej stół z ławami, wszystko z litego drewna, a jakże. Nieopodal na hali pasła się krowa. Właściciel tej austerii sprzedawał turystom, pajdy chleba z pieca domowego, mleko prosto od krowy i twaróg z mleka. Nie mówił, że to od tej krowy, ale smakosze wiejskiego jadła domyślali się sami, chociaż kto wie, może i mówił, nie wiem, ja u niego się nie stołowałem. Ale obfitość i zdrowotność była. To było widać, słychać i czuć. Któregoś późnego popołudnia po zejściu ze szlaku, wszedłem do najbliższego sklepu spożywczego, by kupić coś, z czego można by było zmajstrować jakąś kolacje. Patrzę ci ja, a tam ręce mocarne naszego gazdy ze Strążyskiej, właściciela szałasu i krowy czerwonej w białe łaty targają siaty wypełnione mlekiem w workach foliowych
    i twarogiem chudym. Aż przygięło go ździebko, bo i plecak dźwigał wypchany chlebem sandomierskim. Bogać tam. Cepry zezrom syćko. Kolejna reminiscencja tatrzańska. Pewnego lata przed wyjazdem Tatry Słowackie postanowiłem odwiedzić Dolinę Kościeliską Na przystanku w Zakopanem kombinowałem jakby się ustawić, by tłum turystów zassał mnie do środka autobusu. Kto zna tamte realia ten wie, to była zawsze loteria. Wessie czy nie wessie? Wot eto zagwozdka. Ale stoję i rozglądam się nerwowo. I moją uwagę zwróciły dwie panie w mocno zaawansowanym wieku. Jedna już mocno stetryczała – proszę się nie obrażać na to słowo, sam już tetryczeję – druga, w miarę sprawna sprawowała nad tą pierwszą opiekę. Zwracała się do niej „Niuniusiu”. Z rozmów, które prowadziły wnioskować było można, że te panie to emerytowane nauczycielki. Autobus wreszcie przyjechał, szczęście uśmiechnęło się do wszystkich zassało alle Gruppe. Jesteśmy wewnątrz górale, cepry pierwsi siedzą drudzy stoją, kierowca zapalił papierosa, my płacimy, biletów nie dostajemy, ruszamy. Pekaes leniwie się toczy, tu zwolni tam przyśpieszy a i zatrzyma się. Jedni wysiadają drudzy wsiadają. Normalka. Tyle tylko, że panią Niuniusię wessało przednimi drzwiami a opiekunkę tylnymi. Podróż zbliża się ku końcowi, opiekunka po upewnieniu się, że następny przystanek będzie przy Kościeliskiej, dotyka pleców siedzącego przednim młodego górala i dźwięcznym głosem o idealnej dykcji (belferska szkoła) zapodaje: „czy będzie pan taki uprzejmy, młody człowieku przekazać moją prośbę siedzącemu przed panem by ten podał ją dalej? – Niuniusiu! Na następnym przystanku wysiadamy!”
    Zagadnięty zbladł, ale odważnie odwrócił się do niej spojrzał na nią baranim wzrokiem- jak to w górach – i mocno chrypiąc, łamiącym się głosem, ale dość stanowczo odpowiedział: nie!
    W autobusie na moment zapadła martwa cisza, niektórzy z podróżnych stracili rezon, nie wiedzieliśmy jak z tego wybrnąć, wejście na Krywań to była betka przy tym i nagle z głębi siedzeń, rozległ się nieco przytłumiony dyszkant: Niuniusiu! Na następnym przystanku wysiadamy. Gruchnęło śmiechem, ciśnienie z nas spadło, świat nie okazał się taki zły, choć jabłonie dawno już przekwitły i po chwili cały autobus brzmiał unisono : Niuniusiu! na następnym przystanku wysiadaaaaaaamy!!!!!!!
    I wysiedliśmy:)
    Pozdrawiam

  224. @ Waclaw
    14 sierpnia o godz. 17:10

    … W książkach dla lekarzy o tym nie piszą, nie uczą na uczelniach medycznych. …

    Czyzby spisek?

  225. K..wa, ten doktor Kwaśniewski to jakiś omnibus ! Dżisus Krystus wcielony. Jak nie ekonomia, to jabłka.

    Dr. Kwaśniewski na Króla Polski !

  226. Ten dr. Kwasniewski to musi byc jakis wielbiciel Putina bo przyjaciel i Wielki Brat Polski niejaki Obama mowi:
    „one apple a day keeps your doctor away”. .
    Patrzac z jego punktu widzenie widocznie Wielki Brat chce nas wykonczyc lacznie z Putinem ktory zostawil nam cala roczna produkcje jablek.
    A tak na marginesie …. ale bedzie wina w Polsce!!! marki Wino oczywiscie.

  227. Mopus11

    Dziękuję bardzo za wspomnienia, relacje, angdoty związane z tzw góralszczyzną. Dla mnie tym bardziej ciekawe, że ominąłem w swych wędrówkach tamten region naszej umęczonej. To znaczy włóczyłem się po tamtych okolicach ale po słowackiej stronie. Jakoś mnie nie ciągnęło na polską.

    Podobnie jest zresztą tu, w Sudetach. Bardziej mi odpowiada ich czeska strona. Lepiej, swobodniej tam się czuję.

    Tak więc moje opinie na temat górali wynikają tylko z tego co o nich słyszałem czy czytałem. Z grubsza biorąc sprowadza się to do tego, że kochają pieniądze i świętego JPII.

    Oczywiście tutaj, w Sudetach też są podhalańscy górale – sądząc po strojach. Sprzedają podrabiane, niejadalne, gumowate tzw „oscypki”. Można też za pieniądze zrobić sobie z nimi zdjęcie – tzn z ich psami. Co ciekawe to nie są owczarki podhalańskie tylko tzw bernardyny. Zresztą bardzo zmęczone, brudne i śmierdzące, bo eksploatowane bez litości jak te nieszczęsne konie z fiakrów pod Morskim Okiem..
    Tak więc unikam tutejszej góralszczyzny.

    Pozdrawiam

  228. Lewy
    14 sierpnia o godz. 10:47

    piszesz :
    ” Przyjaciele, doradźcie mi, co ja mam robić ? ”

    Ale masz bracie problem !!!
    Tylko dlatego ze jakis Jurand z Zadupia przyslal Ci koncert zyczen ,
    drzesz szaty jak Rejtan .
    A jak ci jakis Zbyszko z Dyndanca tez taki koncert przysle , to co ?
    sie potniesz ?
    Dobrze to podsumowal @Wiesiek59 :
    ” Zakutej pale trza chelm zdjac , co niestety niewykonalne … ”
    ale tez szkoda , ze nie okreslil czynnosci do wykonania po zdjeciu
    tego helmu , z tej zakutej paly .
    Moja babcia zawsze mi powtarzala :
    ” Nie badz za slodki , bo cie zliza ,
    nie badz za gorzki , bo cie wypluja ” .
    Rada jak najbardziej sprawdzalna w kazdej szerokosci i dlugosci geograficznej .
    @Lewy , Ty zostan jaki jestes i wierz mi : wiecej nie trzeba .

    Pozdrowionka.
    P.S.
    Mozesz tez postapic jak ta zaba :
    Panbozek wezwal wszystkie zwierzeta na olbrzymie pole .
    Rzekl im : te ktore sa piekne – na lewo , te ktore sa madre – na prawo .
    Zwierzyna rozpierzchla sie w obu kierunkach w miare rownomiernie .
    Na srodku pozostala samotna zaba .
    – A ty co zabo ? nie mozesz sie zdecydowac ? – zapytal panbozek
    Na co zaba krotko :
    – No przeciez sie nie rozerwe !

  229. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    – Tak wyglądają rosyjskie supermarkety po sankcjach. Puste półki i… [ZDJĘCIA]

    W rosyjskich supermarketach półki świecą pustkami – nawet brak 8% octu z czasow Urbana & Co. – Nie ma na nich prawie nic. Czyżby Rosjanie robili zapasy w obliczu embarga na zachodnią żywności?
    Sankcje nałożone przez Rosję zabraniają importu żywności z Europy, Stanów Zjednoczonych, Kanady i Australii. Zobacz, jak wyglądają półki sklepowe, kiedy nie ma na nich produktów z Zachodu … pisze GW – to sie nawet nie nadaje aby wziac w cudzyslow – prawda?

    http://www.strategic-culture.org/news/2014/08/13/latin-america-eyes-russia.html

    Post Christum.
    Inaczej mowiac bez „Mandeli” ani rusz …

    Jacobsky
    14 sierpnia o godz. 19:47

    Widze, ze z b. wielkim entuzjazmem podwijasz rekawy do roboty ktora naprawde Cie pasjonuje – z Hasselblad miales problemy – domyslam sie, ze tak juz pozostanie … ja to rozumiem.

  230. Zwykle unikam wklejania materiałów z Ukrainy ze względu na ich drastyczność.

    Ale poniższy film z posiedzienia Rady Wierchownej poświęconemu wprowadzeniu sankcji przeciw Rosji i lustracji wart jest uwagi ze wzgledu na niezwykle skuteczny cios, który deputowanemu z Partii Radykalnej Liaszce wymierzył deputowany niezrzeszony Szewczenko. Liaszko znany z prowadzenia kampanii wyborczej z widłami w rękach po zebraniu pozornie lekkiego prawego prostego przez kilkanaście sekund jest w stanie nokautu.
    Skuteczność ciosu wzbudziła olbrzymie zainteresowanie internautów. Film ma już blisko milion wejść.

    https://www.youtube.com/watch?v=YuaDPDxGYYM

    Pozdrawiam

  231. Feliks Stychowski

    na Hasselblata mnie nie stać, a więc nie mam z nim problemu, podobnie jak nie mam prpblemu z Ferrari czy z prywatnym dżetem, ale za to na komputer i na podłączenie do internetu mnie stać. I tak już pozostanie. Dobrze rozumiesz. Gratuluję

  232. Feliks Stychowski
    14 sierpnia o godz. 20:52

    Podobnie wyglądały nasze po wielkich solidarnościowych strajkach…….
    Jak rwą się więzi kooperacyjne, transport, to nie da się produkować.
    Dostawy do stref walk?
    Bandyci na trasach?
    Tylko dureń ryzykuje dorobek życia w prywatnej ciężarówce…….
    Przypuszczam że jakiekolwiek ubezpieczenia, pewność zatankowania choćby, to iluzja.

  233. Panie Gospodarzu
    – ładnie zacząłem , prawda.
    Zawsze podziwiałem takt jak też logikę wypowiedzi ale nade wszystko grzeczność z jaką Pan traktowałeś rozmówców – nawet jeśli nie byli tego warci.
    Czy możliwym byłaby w Polsce taka akcja by przywrócić jakieś choćby szczątki dobrego wychowania.
    Mnie osobiście drażni gdy jakiś nieogoleńiec udaje KOLEGE osób znanych i szanowanych.
    Jakiś zapowiadacz pogody //niby to REDACHTOR// nazywany jest z całym szacunkiem i obwieszany tytułami a osoby pełniące ważne funkcje są oblewane
    kubłami fekalii.
    Ludziom szacunek się należy .
    Bo czemuż to jakiś Kowal wyciera sobie paszczękę p. Putinem czy Merkel. To są reprezentanci wielomilionowych narodów.
    Ich na swych przedstawicieli i rządzących wybrali rodacy .
    Więc jakie ma prawo jakiś psi pomiot szargać ich imię.
    Najgorsze jest to że zazwyczaj taki obszczymurek nie ma żadnych osobistych osiągnięć poza podsikiwaniem mankietów spodni osób na świecznikach .
    Może to co piszę nie jest najważniejszą rzeczą do załatwienia – no ale lepiej chyba zaczynać od rzeczy małych
    – TYLKO CZY SZACUNEK TO JEST RZECZ MAŁA
    uklony

  234. „Grzeczność nie jest nauką łatwą, ani małą”…
    Powiadał WIESZCZ.

  235. „Pacjenci leżą w salach 25-osobowych na starych zdezelowanych łóżkach”

    Deutsche Welle za dziennikiem „Weser-Kurier” podaje informację o niemieckiej pomocy dla szpitala psychiatrycznego w Międzyrzeczu.

    „Dyrektorkę szpitala psychiatrycznego w Międzyrzeczu w woj. lubuskim (niem. Meseritz-Obrawalde), gdzie w czasach III Rzeszy mieścił się nazistowski ośrodek zagłady, „najbardziej ucieszyła tona artykułów spożywczych; dar firmy Mars z Verden, miasta powiatowego w północnych Niemczech i Oetjen-Logistik z miejscowości Rotenburg/Wümme w Dolnej Saksonii”.
    (…)
    W związku z rocznicą 110-lecia istnienia szpitala założonego w 1914 roku, firma Mars jeszcze dodatkowo przygotowała drobne upominki dla ciężko chorych psychicznie pacjentów – pisze gazeta z Bremy.
    Oprócz artykułów spożywczych szpital otrzymał w darze sprzęt medyczny, artykuły pierwszej pomocy, chodziki i krzesła na kółkach, kule, sprzęt rehabilitacyjny, łóżka szpitalne oraz odzież dla pacjentów” – pisze gazeta.

    Według organizatora akcji pomocy, Heinza Moellera, kierownictwo szpitala dało zespołowi Towarzystwa Niemiecko-Polskiego (DPG) ponownie do zrozumienia, że „potrzeby tej placówki są ogromne”.

    Pacjenci leżą w salach 25-osobowych na starych zdezelowanych łóżkach – kończy gazeta z Bremy.”

    Pzdro

  236. Wygląda na to, że w Zakopanem ktoś wpadł na genialny pomysł i wymyślił KOŁO !!!
    http://wiadomosci.onet.pl/podhale/na-drodze-do-morskiego-oka-bedzie-mniej-samochodow/414×6
    Powinni ten wynalazek koniecznie opatentować, bo konkurencja nie śpi a wywiad gospodarczy czuwa.
    Jakby nie popatrzeć – wiadomość krzepiąca.

  237. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Jacobsky
    14 sierpnia o godz. 21:04

    Nie gratuluj ! – nie ma czego …
    Bolero Ravela slysze & widze li tyko troche inaczej …
    Kwestia przeslony …

  238. „W związku z rocznicą 110-lecia istnienia szpitala założonego w 1914 roku”
    Kartka,
    u wariatów już 2024?

  239. GajowyM

    „Weser-Kurier” się rąbnął w tekście. Psychiatryk w Miedzyrzeczu – Obrzycach założono 1904 roku.

    Jeśli Cię interesuje poza ponurą teraźniejszością koszmarna historia tego miejsca to niżej link:

    http://www.dwr.org.pl/eugenika/index.php?option=com_content&view=article&id=6%3Ahistoria-szpitala-dla-psychicznie-i-nerwowo-chorych-w-obrzycach&catid=4%3Amateriay-dodatkowe&Itemid=4&lang=pl

    Pzdro

  240. Jak podaje Onet zamiast konwoju rosyjskie wojska weszły na Ukraine.

    Eurodeputowany Sariusz -Wolski alarmistycznie potwierdza te informacje na Twitterze.

    Pzdro

  241. Zezowaty ;
    Godzina 21:49
    były Europosel P.KOwal to jeden zlicznych chamów obecnych w przestrzeni publicznej . Ścigają się Chłopcy ( TVP .Polsat ,TVN24 i Swiat -ten niedogololony „światowiec „) z inwektywami prostackimi określeniami plus tabuny tzw. ekspertów w mediach ,powstała moda dowalić Rosjanom ile z języka spłynie .i .. wyjść ze studia .
    ,My mocarze , reprezentujacy jakąś siłe ? żadamy gromadzenia sił wojskowych wszelakich z NATO ( Najlepiej z US Czołogi ),bo wojna być . Idziemy naprawde na wojen zRosja ? ( ONa słaba ,rozpadnie sie na malenkie kraiki i to lada chwila -już widac że się chwieje -głoszą mądrale na blogu, czytalem takie przewidywania ) .
    Kto glosi tą potege POlski niech sobie jutro spogląda natchniony na wojskową defiladę w Warszawie i niech uwierzy w potegę Rzeczpospolitej w nade wszystko w słowa komentatorow jakie niewatpliwi zostana wysłane w przestrzeń ku pokrzepiniu -tak jak w 1920 . jeden dzien i Viktoria .
    Dla mnie polskie wojsko – to Paradnyje wajska ,jak uszczypliwie określali je Sowieci 30 lat temu , nie wiem czy to aktualne ,ale lepiej byłoby byśmy jako obywatele nie musieli sprawdzać ich realnej siły ,sprawnosci wyruszenia z miejsca choć ze 100 kilometrow z logistyką .
    Ktos to sprawdzał w ostatnich latach ?!.

  242. „Agencja Rozwoju Przemysłu wesprze kapitałowo Creotech Instruments i obejmie ponad 8 procent akcji tej spółki. Tym samym zaangażuje się w rozwój sektora kosmicznego – podano w czwartkowym komunikacie Agencji…” Więcejhttp://biznes.onet.pl/arp-wesprze-kapitalowo-creotech-instruments,18490,5652428,1,news-detal .

  243. Feliks Stychowski
    14 sierpnia o godz. 22:13

    w to akurat mogę uwierzyć, że słyszysz, a nawet widzisz w swojej głowie różne głosy (w tym być może Bolero). Być może nie jest to wcale kwestia przesłony, ale czegoś innego.

  244. @Kartka
    dziękuję, bardzo interesujące materiały.
    Zastanawiam się tylko, dlaczego potrzebne są niemieckie dary i łóżka do tych 25-osobowych sal. Czyżby od 1975 roku, kiedy oddano nowy oddział z 2- i 3-osobowymi pokojami, nic się tam więcej nie zmieniło na lepsze?
    Pamiętam, że w tamtych czasach jedna z moich dalszych ciotek była na kuracji w Obrzycach i bardzo sobie potem ten pobyt chwaliła. Może trafiła do tego nowego oddziału?

  245. @Waldemar
    „Ktos to sprawdzał w ostatnich latach ?!.”

    Niestety tak.

  246. Jeszcze do @Lewego ( i paru innych ) na dobranoc :

    Pustka jako taka nie istnieje.
    Pustke zawsze mozna wypelnic czyms , lub kims .
    Czy ktos moze mi powiedziec , czy pustke mozna wypelnic
    inna pustka ?
    Jesli tak , to z jednej strony jest w dalszym ciagu pustka ,
    lecz jej wypelnienie inna pustka , zmienia jej status .
    Juz nie jest pustka .
    Zostala wypelniona .

    ” Cynamonienie ” nr.14

    Pozdrowionka.

  247. GajowyM

    Nie wiem, jakoś uniknąłem podróży po psychiatryku w Miedzyrzeczu-Obrzycach.

    Ale obawiam się, że niewiele się zmieniło od 1975 roku,a jeśli to już na gorsze.
    Psychiatria nie jest nośną politycznie dziedziną medycyny więc nie było powodów by coś z psychiatrykiem robić. Poza tym by trwał.
    Schorzenia psychiczne w naszej owladniętej entuzjazmem i tęzyzną krainie są traktowane jak sprawa wstydliwa więc do ewentualnych skarg kuracjuszy nikt by nie przywiązywał uwagi.
    Potwierdza to informacja sprzed kilku dni, którą znalazłem na stronie szpitala, tuż obok sprawozdania z pielgrzymki kuracjuszy i personelu do Lichenia

    „SP Szpital dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Międzyrzeczu będzie oddłużony. Zobowiązania pracownicze na ok. 1,8 mln zł będą wypłacone najpóźniej we wrześniu z kredytu, który poręczył Sejmik Lubuski. To efekt spotkania marszałek Elżbiety Polak z przedstawicielami związków zawodowych w szpitalu w Międzyrzeczu (Obrzycach), do którego doszło w czwartek.”

    Jak widać syf i wodorosty.

    Pzdro

  248. Czy pustkę można wypełnić inną pustką?
    Nie wiem.
    Kapustką?
    Można

  249. @GajowyM.
    A rozpustką? No, maleńką? Nie to, żebym jakieś orgie proponował.

  250. Wacławie!
    Mnie się nie chce. Co innego rozmawiać z człowiekiem, który na serio podchodzi do problemów, a co innego, gdy taki facet jak Ty pisze: „Mamy deflację, którą zawdzięczamy bezmyślności rządzących, i niestety
    sobie samym. To kara za brak krytycyzmu. Za brak reform, beztroskę umysłową. Z deflacji może nas uratować tylko wojna”.
    Co zdanie, co słowo – to bzdura. I ja mam pisać Ci wypracowanie w sprawie deflacji, jak Ty napiszesz, że to Tusk specjalnie schował przed nami inflację w kanapie. Deflacja nie jest związana z bezmyślnością rządzących, reformy nie mają na nią żadnego wpływu, a w ogóle jaka wojna? Jeżeli potraktujemy wojnę jako źródło produkcji uzbrojenia, to może rzeczywiście mieć wpływ.
    Deflacja to jest przede wszystkim psychika konsumentów, państwo ma mały wpływ na nią, a przede wszystkim inflacja jest silnie podbudowana teoretycznie, tymczasem o walce z deflacją mało kto pisał. W ekonomii często spotyka się – można powiedzieć – nieuchronny ciąg zdarzeń, tak jak w Wielkim Kryzysie, krach giełdowy, bankructwa, towary nie mogą zostać sprzedane, to fabryki zwalniają pracowników, to powoduje, że kolejni ludzie nie mają pieniędzy, więc jeszcze mniej kupują i kryzys gotowy. Identycznie jest w deflacji, silna złotówka, duży urodzaj i zbyt duże zadłużenie wewnętrzne powodują zmniejszenie się eksportu i spadek cen na rynku. Ludzie widząc spadek cen wstrzymują się od zakupów sądząc, że będzie jeszcze taniej.
    Ale deflacji jeszcze w Polsce nie ma, ona jest jedynie prognozowana. Twój wpis jest naładowany jedynie nienawiścią do rządzących, a nie zainteresowaniem prawami ekonomicznymi.
    ———–
    Lewy, jeżeli Ted jest spokojnym człowiekiem, to ja jestem Królowa Marysieńka. To są nienawistnicy, im nie chodzi o racje, dyskusję, oni chcą wyrzucić z siebie nienawiść, obojętne co napiszą. Polska żebrakiem Europy… To jak był Plan Marshalla, to tamte państwa były żebrakami? Przecież to bzdura, Unia daje nam pieniądze na wyrównanie poziomu życia. Ale po co ja to wszystko piszę… Bez sensu.
    ————
    E-J!
    I tak Cię lubię. Szczególnie, gdy jesteś nadąsana 😉
    ———–
    Waldemarze!
    Przecież nikt nie chce tego sprawdzać. Nie mamy najmniejszych szans z wojskami rosyjskimi czy niemieckimi. Ale to nie oznacza, że mamy pozbawić się armii jak Kostaryka i przyłączyć się do listy państw nieposiadających sił zbrojnych. A sama defilada – nie przesadzajmy, będzie to po prostu wielką atrakcją dla turystów i mieszkańców, i tak to należy przedstawiać. Przecież nikt nie chce czołgami straszyć Rosję, co usiłują Wam wszystkim wmówić agenci Kremla w tym blogu.

  251. Wyjasnia się sprawa wieczornego wjazdu na Ukrainę wojsk rosyjskich czym alarmował swych czytelników np eurodeputowany Jacek Syriusz Wolski.

    Jak się okazuje to był wjazd rutynowy.

    Jak pisze korespondent Guardiana: „Wojskowy konwój wjechał na Ukrainę przez dziurę w płocie z drutu kolczastego, który wyznaczał granicę między Rosją a Ukrainą.”

    Pzdro

  252. @anumlik
    rozpustka? OK. Tylko bez przesady, bo…
    …potem przepustka, na szyję chustka, drży cała Ustka i cierpi trzustka
    (wszystko przez tę rozpustkę) 🙄

  253. Przyklady z Jacobsky’ego z sasiedniego blogu. Ku pamięci.
    ====================================
    Jacobsky 2:00
    ===============
    .
    >>> Przecież Rusowieci mieli 70 lat na stworzenie modelowego państwa i społeczeństwa… >>>
    .
    HA, ha.
    Ameryka przez 70 lat nie wyszła poza exterminacje Indian ( również, a nawet przede wszystkim tych, ktorzy przez pierwszych kilka lat kolonii pomogli im NIE UMRZEĆ Z GLODU! ).
    Oraz poza poganianie niewolnikow po plantacjach ( tak tak. Murzynów bili… I to jeszcze za mojej pamieci; po, lekko liczac, 300 latach ).
    A jak napisali swoją wolnościową Konstytucje, „…wszyscy ludzie rodzą się równi…”
    to zapomnieli uściślić :
    „… wszyscy BIALI ludzie…”
    „… wszyscy BIALI BOGACI ludzie…”
    „… wszyscy BIALI BOGACI MĘŻCZYŹNI…”…
    Zapomnieli, pieszczoszki…
    .
    Takoż i Europa dojrzewała do tego co dzis jest takie oczywiste dla Jacobsky’ego, w „bulach” i wojnach i rzeziach, przez 800 lat, od Magna Carta.
    .
    A Rosja ma JUŻ, DZISIAJ, a najdalej jutro…
    OR ELSE!!!
    ……………..
    Oh, wy palanty, z gładzią cylindrową na czółkach…
    .
    .
    P.S. Czy to Jacobsky czy jakiś mutant?
    Jacobsky kiedyś to byl ciekawy komentator; mozna bylo wymienic poglady, bez straty w bilansie.
    Jacobsky teraz to kretyn ( no, ktoś to musi w koncu wyraźnie powiedzieć; padlo na mnie, to juz trudno. ).
    Co się stalo?
    Spadł z rusztowania na głowę?
    Żyłka mu pękła?
    Ktoś wie?

  254. … jeszcze do Jacobsky’ego 2:00
    ====================
    .
    >>> Rusowiet wciąż dostarcza swiatu… surowców. (…) nie nauczyli się robic [użytecznego użytku ] przez te 100 lat… >>>
    .
    Tak jak np. Australia, ta inna zacofana barbaria… 🙂
    Rosja chociaż robi i sprzedaje dobrą broń; Australia swoją musi kupować…
    ….
    ……
    P.S. Pomnę taki przykład sprzed lat.
    Australia wycina swoje lasy, w tempie olimpijskim, i przerabia na … woodchips ( drewniane wióry…? Zrębki!! ) do Japonii po $2.- za tonę.
    A Japonia odsprzedaje Australii te zrębki, przerobione na papier po $1000.- za tonę.
    Japonia swoich lasów nie wycina, choć ma ich więcej niz Australia…
    Ot, prymityw… 🙂

  255. Torlin
    14 sierpnia o godz. 23:41
    ========================================
    Torlin!
    Mnie się chce! Szukać wiedzy o deflacji.
    To co napisałeś, jest powtórzeniem informacji podawanych przez publikatory; obniżyły się ceny
    na rynku i mamy deflację. To jest duże uproszczenie.
    Nie jestem specjalistą od ekonomii. Widać z twojej wypowiedzi, że niewiele się różnimy w pojmowaniu
    rzeczywistości. Pomimo to zadaję sobie pytanie – dlaczego obniżyły się ceny?- czy tylko dlatego, ze konsumenci czekają na dalszą obniżkę cen? To jest blagierska argumentacja.
    Publikatory, politycy, ekonomiści z tytułami profesorskimi… nabrali wody w usta; zdają się nie zauważać,
    że w naszym zglobalizowanym świecie następuje ciągły proces wysysania pieniędzy z kieszeni konsumenta
    do kieszeni bangstera, generalnie właściciela wielkiego kapitału….Powiększa się nieustannie słynny 1 procent,
    który zagarnia coraz więcej majątku światowego, realnej gospodarce ciągle ubywa.
    W Polsce, ludzie, nawet ekonomiści, politycy, publicyści za nic nie chcą zrozumieć,że uruchomienie handlu
    wielkopowierzchniowego z obcym kapitałem – jest wpuszczeniem lisa do kurnika: zyski z tego handlu
    uciekają do kraju z którego pochodzi kapitał. Co się dzieje: krajowcy mają coraz mniej pracy, z rynku ucieka pieniądz. Mechanizm „wybierania” pieniędzy z realnej gospodarki jest złożony, dzieje się jeszcze na innych
    płaszczyznach, dotyczy, między innymi tak zwanego drukowania pieniędzy, luzowania, czyli polityka zerowych, a nawet ujemnych stóp procentowych; rzekomo dla ratowania gospodarek WIELKICH; USA, Japonii, UE ….
    ……
    żeby się nie rozpisywać nadmiernie. Mnie odpowiada stwierdzenie, że deflacja jest konsekwencją małej ilości
    pieniędzy na rynku. To też jest objaw, podobnie jak obniżanie się cen. Gdzie jest przyczyna, tego, że realne gospodarki Zachodu są w stagnacji lub upadku? Dlaczego ludzie nie szukają przyczyn? Wystarczy im blagierska objawowa strawa?

  256. Jacobsky
    14 sierpnia o godz. 19:49
    K..wa, ten doktor Kwaśniewski to jakiś omnibus ! Dżisus Krystus wcielony. Jak nie ekonomia, to jabłka.
    Dr. Kwaśniewski na Króla Polski !
    =================================================================
    Jacobsky! Pozostałym ta wiedza się też przyda.
    Dr Jan Kwaśniewski, warto o tym wiedzieć, jest odkrywcą na miarę Kopernika, Newtona, Einsteina…
    ponieważ odkrył dla ludzi wiedzę, że żywienie człowieka nie musi być sprawą przypadku, tak , jak to się dzieje
    od tysiącleci, tylko może mieć swoją filozofię, podstawy naukowe, poparte doświadczeniem….
    Niestety, im większe odkrycie, tym trudniejsza droga pod „strzechy”. Dr Jan Kwaśniewski twierdzi, że degeneracja współczesnego człowieka jest tak wielka, że skutkuje to patologiczną czynnością umysłu….
    ludzie nawet z tytułami profesorskimi nie są w stanie zrozumieć prostych rzeczy. Na przykład tego, że tłuszcz nie szkodzi wątrobie, że tym składnikiem, który szkodzi są węglowodany(cukry).

  257. @ GajowyM. z godz. 0:17

    Kwaśna kapustka, choć drżą ci ustka?
    Marcelka Proustka na kaca klin?
    Won! Po nim pustka, choć złoto z ust tka,
    Jego rozpustka. Ja wolę gin.

  258. Obawiam sie, ze od mieszania w kotle wojen swiatopogladowych platformie nie przybedzie wiec na nic starania Gospodarza.

    Tonaca platforma Putina sie chwyci.

    bedzie na kogo zwalic gdy sie zrobi gorzej ( a zrobi) bo z Belki sie wiecej nie wycisnie i zadluzyc tez za bardzo sie nie da.
    Nic tak nie cementuje wladzy jak wojenne patriotyczne wzmozenie.

    Spodziewam sie groznego pohukiwania ze strony kastratora pedofilow i lawiny felietonow spomagajacych.

  259. Wacławie, to Ty powtarzasz frazesy, a nie ja kopiuję za publikatorami. Jeszcze raz Ci powtarzam, że są trzy podstawowe powody wystąpienia deflacji aktualnie w Polsce, spójrz sobie z powrotem na górę. Gdyby ratunkiem byłoby tylko wypuszczenie odpowiedniej ilości pieniędzy, to by się je wydrukowało, tak jak to zrobiły Stany Zjednoczone ostatnio. Tylko że wracamy do psychiki konsumentów, nawet jak będą mieli większą ilość pieniędzy, to nie będą kupować czekając na dalsze obniżki.
    A cały ten fragment o zdobywaniu za dużej przewagi największego kapitału jest prawdziwy, ale ma się nijak do tematu naszej dyskusji, gdyż nie ma wpływu na deflację. Ot, dyżurny temat, aby dowalić tym wstrętnym kapitalistom. Najlepiej rozdać wszystkim biednym, to chociaż przemysł spirytusowy się podniesie (tzn wielkość konsumpcji).
    —————–
    ” degeneracja współczesnego człowieka jest tak wielka, że skutkuje to patologiczną czynnością umysłu” – ja protestuję, abyś prowadził tak głęboką samokrytykę. To jest nieprawda i masz to odwołać. 😉

  260. Zezowaty
    …z całym szacunkiem :), ale określenia typu ” obszczymur”, „jakiś Kowal”, ” nieogoleniec” itd. nie wskazują raczej na szacunek wobec innych…więc może, jak zwykle, zacząć zmienianie świata od siebie ?…

  261. Redyk na Śnieżkę…
    http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/5,35767,16476299,Turysci_na_odnowionym_pieszym_szlaku_na_Sniezke__DUZE.html
    Ucieszyłam się, że szlak odnowiony, taki autostradowy i ludny.
    Ucieszyłam się, że już nim nie pójdę. W takim tłumie.

  262. Trochę mnie tutaj za dużo, więc na koniec – dla mnie od deflacji ważniejsze są próby „reform” ministra Wojciecha Kowalczyka. OFE przestało finansować giełdę, należy poszukać innych pieniędzy. To jest prawdziwe zagrożenie, a nie deflacja. Powtarzam – deflacja jest w naszych głowach, jak będziemy wszystkiego żądać „jak najtaniej” i „za darmo”, to sami do niej doprowadzimy. A propozycji Kowalczyka, aby bankom depozytowym zezwolić na grze na giełdzie, budzi moje przerażenie. Szerzej zapraszam do siebie.
    ———-
    Aby rozluźnić atmosferę napiszę przepyszną anegdotę, otóż Ignacy Matuszewski, kierownik Ministerstwa Skarbu w czasie Wielkiego Kryzysu miał wygłosić exposé, którego treść wcześniej miała „na czysto” przepisać sekretarka. Ponieważ ówcześnie nikt nie znał tego słowa, to każdą „deflację” poprawiła na „deflorację”.

  263. ”Jacobsky kiedyś to byl ciekawy komentator; mozna bylo wymienic poglady, bez straty w bilansie.
    Jacobsky teraz to kretyn ( no, ktoś to musi w koncu wyraźnie powiedzieć; padlo na mnie, to juz trudno. ).
    Co się stalo?”
    Kiedyś trwało pranie mózgów. Teraz to płukanie z wirowaniem.

  264. …Kiedy się dziwić przestanę….
    ja sie juz przestalem.
    podziwiam jedynie jak przez ostatnie 25 lat powoli glupiejemy….

  265. Znamienne rzeczy dzieja sie w imperium dobra.
    Rozruchy rasowe ze zmilitaryzowana po zeby policja na przeciwko.Taki model chca sprzedac swiatu.
    My narzekamy na brak poczucia wspolnoty…
    W Nowym Orleanie w czasie Katriny Amerykanie strzelali do helikopterow z „wlasna” policja idaca im na pomoc.

  266. @Torlin, godz. 9:08
    Ponieważ ówcześnie nikt nie znał tego słowa, to każdą „deflację” poprawiła na „deflorację”.
    Typowa pomyłka freudowska u ministerialnych sekretarek.

  267. Waldemar
    14 sierpnia o godz. 22:49
    Dlaczego tylko Kowal Cię wpieprza? Nie dostrzegasz Marcinkiewicza, takiego Syriusza Wolskiego dożywotniego europosła za 75 tys na miesiąc i dziesiątki innych. Kretynów mamy bez liku i głupoty jeszcze więcej. Dziś se świętują. A co powiesz o takim Torlinie lub Jacobskym?

  268. @ NELA, z godz. 9:03
    Moja noga też nie… I jak tu żyć, koleżanko z ogólniaka? Jak żyć?

  269. @ jasny gwint, z godz. 10:07
    A co powiesz o takim Torlinie lub Jacobskym?
    Też świętują. Przecież dziś Wniebowstąpienie Najświętszej Marii Panny.

  270. Kartka z podróży
    14 sierpnia o godz. 20:38
    Takoż i ja przeniosłem się onegdaj na słowackie wyżyny. Schodziło się z ichnich gór kiedy szło na zmierzch, a w sklepach świeże rohliki, sałatka z szynki w majonezie, zimne piwo. Ech!
    A i Sudety przedeptałem wzdłuż i wszerz. Kiedyś w październiku w latach 80. ubiegłego wieku nocowałem w Samotni, którą zawiadywał niezapomniany kierownik Siemaszko. Słońce skryło się za górami, za oknem mgła, ciemność otula z wolna schronisko, siedzę z przyjacielem w głównej sali, leniwie pijemy herbatę, jakaś gadka szmatka, w tle przyciszone rozmowy, bo oprócz nas są jeszcze może trzy albo cztery osoby i starszy pan, z dwojgiem wnucząt, chłopcem i dziewczynką w wieku około przedszkolnym, które grzecznie bawią się na podłodze jakimiś zabawkami. Pan coś czyta i robi notatki, od czasu do czasu sygnalizując dzieciom konieczność zachowania spokoju, kładąc wymownie palec na ustach. Atmosfera i nastrój bajkowy. W pewnym momencie, któreś z dzieci wydaje głośniejszy okrzyk. Pan traci cierpliwość i częstuje jedną z latorośli symbolicznym klapsem. Skonfundowane dziecko wraca do zabawy robiąc ucieszną minę.
    Byłem w Samotni w ubiegłym roku w maju. Może źle trafiłem bowiem był to jeden z tzw. długich weekendów. Na sali tłok, na stołach piwo, jazgot, śmiechy, między stolikami biega stado rozwrzeszczanych bachorów.
    Ech!
    Na koniec nasza oblubena zapevaczka zahra nam a zaspiva takou jednou pisniczku.
    https://www.youtube.com/watch?v=IQZXu_gjXtU

  271. anumlik,
    Przecież dziś Wniebowstąpienie Najświętszej Marii Panny.
    Z wojskiem?
    Jakoś się pogubiłam. 🙂

  272. anumlik – 15 sierpnia o godz. 10:14

    Jak żyć?
    Pomimo wszystko!

  273. @ Ewa-Joanna, z godz. 10:21
    Z wojskiem, z wojskiem, a ja też się pogubiłem, bo dziś to wniebowzięcie, a nie wniebowstąpienie, ale kto tam wie? A nasi bohaterowie przed świętowaniem powinni zapoznać się z tą instrukcją:
    http://kwejk.pl/obrazek/2106598/jak-ubierac-sie-skromnie.html

  274. mopus11
    W legendarnej „Samotni” byłam dwa razy; pierwszy i ostatni!
    Pewnie nie miałam szczęścia. Schodziłyśmy z koleżanką ze Śnieżki, na którą przed tym weszłyśmy, chciało się nam pić, więc wstąpiłyśmy na herbatę…
    Były dwie wersje; słodzona z kotła, albo zaparzana z rumem… poprosiłyśmy zaparzaną, bez rumu – okazało się, że taka wersja nie wchodzi w rachubę. Poprosiłyśmy więc, aby nam rumu do herbaty nie wlewać – zapłacimy, jakby go wlano – też nie przeszło. Poprosiłyśmy, aby w takich okolicznościach przyrody rum podano nam w kieliszkach, a my zapłacimy, ale go nie wypijemy…
    To już przekraczało wszelkie granice możliwości!
    Ostatecznie nie dostałyśmy tej herbaty i poszłyśmy sobie w dół. Nie miałyśmy daleko, kwatera była w Bierutowicach.
    Siadywaliśmy sobie na ławkach przed schroniskiem, aby podziwiać cudne widoki, ale noga nasza i t.d.

    Te ciapcie, to pewnie na jakiejś „Enigmie” tworzą!!!

  275. Rany Julek, anumlik, a to co jest??????

  276. Nela

    Tłumy na Śnieżkę idą tylko w letnie dni słoneczne.
    Natomiast przez większość roku na tym szlaku ludzi jak na lekarstwo – cisza, spokój… .

    Dodam, że zimą tego roku bracia Czesi oddali do uzytku nową kolej gondolową z Pecu na Śnieżkę. W 14 minut można dojechać pod sam szczyt komfortową kabiną.

    Tak więc od strony czeskiej nie ma problemu. A do Harrachova mozesz dojechać przez góry koleją z Wrocławia z przesiadką w Szklarskiej – piekna trasa. Dalej busem do Pecu i stamtąd na Śnieżkę gondolą!

    Pzdro

  277. Też plątałam się po Sudetach, ale wszystkie wspomnienia zabiły pączki z malutkiej kawiarni Krasnoludek. No ale mam chociaż te pączki …

  278. Kartko!
    Do Harrachova to na narty jeździłam. Mieli dobrze utrzymane stoki i trasy o różnym stopniu trudności. Fajnie było. Karnet na cały dzień znacznie tańszy był wtedy po tamtej stronie granicy.

    Wiadomo, że „stonka” wychodzi w góry przy pięknej pogodzie, ale wtedy też są najładniejsze widoki. Choć wolałam średnie zachmurzenie, wiaterek, a nawet przelotny deszczyk. Lepiej się oddychało.

  279. Ewa-Joanna
    15 sierpnia o godz. 10:38
    Ty nie zadawaj zbędnych pytań, tylko bierz się do pracy!
    Każdy wie, że w tej Australii to wstyd i poruta! Dekolty z każdej strony, obraza moralności, bezwstyd i obraza boska!
    Pokaż, żeś Polka i masz wstyd zakryty!

  280. @Ewa-Joanna
    Rany Julek, anumlik, a to co jest??????
    Katotaliban w wydaniu amerykańskim dla rycerek Jezusa. Akurat na Dzień Wojska Polskiego połączony z Wniebowzięciem NMP, zwanej u nas Zielną.

  281. Nie polecę do NY. Za dużo tam luda!

    Precz z walęsającą się hołotą! Śnieżka dla godnych!
    Śmieć niech się ograniczy do dni słotnch!

  282. @Teresa Stachurska, z godz. 11:02
    To lepsze niż amerykańska rycerka Jezusa.

  283. Dzisiaj jest po prostu Dzień Wojska Polskiego. Ponieważ chrześcijaństwo, a szczególnie katolicyzm, od ponad 2000 lat usiłuje przejąć wszystkie obchody świąt nie swoich, tak było z Dziadami, Równonocą czy Ślęzą, robi to i dzisiaj. Już nie ma 1 Maja jako Święto Pracy, 3 Maja jako święto narodowe Polski, tak i nie ma 15 sierpnia jako Dzień Wojska Polskiego.
    ————
    A mnie ludzie na górskich szlakach nie przeszkadzają. Wręcz przeciwnie, taka zapyziała atmosfera schronisk nigdy nie przypadała mi do gustu.

  284. My Cię, @staruszku, w lektyce, o każdej porze roku na Śnieżkę wniesiemy. A od NY niech Cię NMP broni. Ruja i poróbstwo.
    https://www.youtube.com/watch?v=1aO_e8s71os#t=35

  285. „My Cię, @staruszku, w lektyce, o każdej porze roku na Śnieżkę wniesiemy. ” – a ja nie. Czytam cały czas w tym blogu, że jak ktoś sam nie wejdzie, to ma zostać na dole.

  286. Mopus11

    Też pamiętam pobyt w Samotni na początku lat 80 – i to też późną jesienią bo deszcz zamarzający padal, oblodzenie było.

    Utkwił mi w pamięci bo nad wieczorem przyszła tam nieoczekiwanie grupa jakiś katolickich patriotów z ołtarzem polowym w plecakach i odprawiali mszę za umęczoną okowami stanu wojennego ojczyznę.
    Przyjechałem w góry z Wrocławia odprężyć się po dołującym nastroju politycznym, zapomnieć choć na chwilę i szlag mnie trafił na te obrzędy.
    Do pokoju nie mogłem przed nimi uciec, bo tam jakiś facet rozpaczał. Wszedł ze Szklarskiej na Śnieżkę z kumplami – wszyscy pijani. No i gdy zszedł do Samotni zorientował się, że kolegów nie ma – znkneli gdzieś we mgle. Wezwano więc GOPR do poszukiwań. Goprowiec sobie na lodzie zlamał nogę, więc znów zamieszanie.
    Nad ranem zadzwoniła milicja, że znaleziono jego kolegów w Szklarskiej w jakiejś melinie w której oblewali wejście na Śnieżkę.

    Pusta noc.
    To był pamietny wyjazd w góry!

    Pzdro

  287. Dziś Wniebowzięcie Wojska Polskiego.
    A na Śnieżce i w Karkonoszach najprzyjemniej wędruje się jesienią, zwłaszcza w październiku. I nie ma żadnych tłumów. Najohydniejsze schronisko to Labska bouda – telefonicznie rezerwują nocleg, ale nie mówią, że kucharz daje nogę przed zachodem słońca, i do rana nic się nie dostanie, nawet piwa ani herbaty. Zmuszony do dalszej wędrówki dotarłem do Voseckiej boudy, gdzie po dłuższym dobijaniu się otwarto i przyjęto na noc, o 20 wyłączyli prąd. Jedzenie byle jakie, śniadanie ohydne. Z sentymentem myślałem o schroniskach po polskiej stronie.

    „Herbata z rumem” jest tylko aromatyzowana i nie zawiera nijakiego alkoholu.

  288. Moje kolejne zdziwienie – ponowny cud nad Wisłą!!!

    Wiem z mediów, że pierwszy cud nad Wisłą był dziełem Królowej Polski (jak niektórzy mówią – pewnej Żydówki) i polegał na straszeniu Bolszewików, co im odebrało chęć do walki.
    Według mnie drugim cudem – być może jeszcze bardziej dziwnym, jest przegrany dwumecz Legii (tej nad Wisłą), mimo zdobycia 6 bramek, gdy przeciwnik strzelił ich tylko….raz!?
    Jest pytanie: Kto dokonał tego cudu? Nie wypada nim obciążyć NMP, bo kobiety jednak mniej interesują się piłka nożną – tak twierdzi moja żona.
    Większość komentatorów zwala winę albo na zwykły tumiwisizm i brak znajomości i szacunku do przepisów prawa u władz Legii. Tak mogło być, ale mam szereg wątpliwości:
    1) Nie przypuszczam, aby byli sami kretyni we władzach klubu.
    2) Może był lub byli jednak cwaniacy, którzy chcieli się odkuć finansowo do końca życia kosztem klubu. Dziesiątki milionów dla klubu, to nie to samo co np. jeden milionik na prywatne konto, to nawet dla mnie jest jasne.
    Stąd przypuszczam, ze była to świadoma i celowa, misterna robota jednej lub kilku osób, zachęcanych do tego przez bogatych Szkotów. Po wysokiej przegranej w pierwszym meczu wiedzieli, że nie mają szans na jeszcze wyższe zwycięstwo nad Wisłą i tylko cud mógł ich uratować. Pomogli więc cudowi „kilogramami” (funtami). Niezależnie od stanu meczu nad Wisłą mógł ich uratować tylko walkower, a ten można „wycudowac”. Wystarczy wykorzystać wykroczenie Legii, A TAM SZANSE BYŁY.
    Gdyby nieuprawnionego zawodnika dopuszczano do całego meczu, szwindel byłby mniej widoczny. W sytuacji, gdy mecz i dwumecz były już wygrane (3 lub 4 minuty przed końcowym gwizdkiem) wpuszczanie na boisko trefnego zawodnika, a nawet któregokolwiek innego zawodnika, to absolutny kretynizm, no chyba, że dobrze kretynowi zapłacono, wiadomo, że te „pecunia non oletują”. Czasem daje się bonus zasłużonemu weteranowi w postaci udziału w wygranym meczu, aby się pochwalił i dostał premię, choć jego jedyny udział polegał na wbieganiu na trawę po klepnięciu schodzącego zawodnika, ale bonus za czerwoną kartkę??? To już kretynizm do potęgi!!!

    Sądzę, że Ojciec Mateusz albo porucznik Borewicz odkryliby powiązania i kto komu ile odpalił. Nie oskarżam nikogo, tylko „dywaguję” w oparciu o fakty i zwykłe prawa logiki, bo nawet nie wiem, kto w klubie ma wpływ na różne fazy meczu (umieszczenie na liście zawodników, posadzenie na ławce, czy pozwolenie na hasanie po murawie).
    Jeśli dobrze zrozumiałem fachowców, to umieszczenie ukaranego zawodnika na liście jest wskazane, na ławce już nie, a broń Boże wypuścić na murawę. O tym wszystkim wiedzą różni ludzie i zarząd (jeśli to nie on tak zadecydował) i bez problemu może ustalić listę winnych. Spotkają się ci „honorowi odpowiedzialni” po rezygnacji z funkcji przy koktajlach na plaży na Seszelach lub Hawajach, a „uczciwie” zarobione pieniądze dawno są w banku na Bahamach, Kajmanach lub „innym” Cyprze.

    Czekam na dalsze cuda nad Wisłą, bo „Polak potrafi”! (a Matka Boska dopomoże z okazji Jej święta).

    A może z okazji Dnia Wojska Polskiego?

    W naszej rodzinie ten dzień (te dni) ma(ją) szczególne znaczenie, łatwe do zapamiętania. Jedna córka urodziła się 15. 08., a druga 12.10., załatwiamy więc oba święta tortami. Dziś będzie sernik na zimno, pycha!

  289. @ Torlin, z godz. 11:20
    a ja nie
    Sobek, sobek, psze pani, staruszka nie poniesie, psze pani (-_*)

  290. NELA
    15 sierpnia o godz. 9:03
    Mimo naszych „roznych roznic” ( generalnie rzadko mi przeszkadzaja ) ciesze sie z Toba a nawet bardziej bo moge sie trzymac b. z daleka . Podobno na Ewerescie momentami juz jest podobnie . Ale sa jeszcze …
    Ewa-Joanna
    15 sierpnia o godz. 10:46
    Tez cos pamietam ale jest to cos . . Cos jakby .. czy to mozliwe ,ze juz wtedy ? Tak to chyba byly czerwone obcasy ktore szly przede mna ale krotko bo zostaly zdjete i majdaly potem obok . Pobobno ciagle gdzies leza na dnie szafy ale nie bardzo chce mi sie wierzyc (zeby przeplynely taki kawal wody) Prawdopodobnie (nie jestem w stanie sprawdzic) zostaly tylko one

  291. Antonius!
    Masz podobne do moich przemyślenia, jeśli chodzi o cud nad piłką.
    http://passent.blog.polityka.pl/2014/08/10/kiedy-sie-dziwic-przestane-1/#comment-591118

  292. „Dziennikarka moskiewskiego biura Financial Times pisze, że dużo ciężarówek jest pustych. Rosjanie tłumaczą to koniecznością posiadania zapasowych pojazdów na wypadek awarii.”
    Niedoscigniona rosyjska technika. Przejechanie bez awarii 1000 km malo prawdopodobne
    Rachunki powoli zaczynaja sie zgadzac . Ok. 40% jechalo pustych ?

  293. Wacław
    15 sierpnia o godz. 6:42
    Jan Kwaśniewski twierdzi, że degeneracja współczesnego człowieka jest tak wielka, że skutkuje to patologiczną czynnością umysłu….
    ludzie nawet z tytułami profesorskimi nie są w stanie zrozumieć prostych rzeczy.

    Mój komentarz

    Wacławie, pop raz kolejny Cie pytam (jeszcze nie otrzymałem odpowiedzi):
    a) Co to jest degeneracja współczesnego człowieka?
    b) Co to jest patologiczna czynność umysłu?

    Terminy tyleż ogólnikowe, co niedorzeczne, beztreściowe służące do rażenia umysłów ludzi naiwnych.
    Wacławie, posługujesz się terminami, które nic nie znaczą, a w Twoim wykonaniu znaczyć mogą wszystko i każdy argument wesprzeć mogą nawet tak idiotyczny jak ten, że jabłka są trucizną.
    Nie chodzi mnie o przekonanie Wacława do czegokolwiek.
    Pzdr, TJ

  294. Dziś haszkowskie klimaty polityczne.

    Mowa pana Prezydenta, teraz parada.

    Aż się chce przypomnieć klasyka:

    „Droga do sławy wojennej prowadziła według recepty: „O szóstej żołnierze dostają gulasz z kartoflami, o pół do dziewiątej idzie wojsko do latryny, żeby się wyknocić, o dziewiątej idzie spać. Przed takim wojskiem nieprzyjaciel pierzcha ze zgrozą.”

    Pzdro

  295. Szanowna Wrocławianka poruszyła lawinę wspomnień o Śnieżce. Mam moralne prawo dołączyć swoje, bo chyba byłem pierwszym z blogowiczów, któremu wzrok pozwolił na zachwyt tą górą, Liczyrzepą, który się wtedy nazywał Rübezahlem, tzn. w okolicy roku 1940, dokładnej daty nie pamiętam, ale wspaniały pociąg elektryczny z Wrocławia do Szklarskiej Poręby, gdzie moja siostra pracowała. Wtedy widziałem Śnieżkę i inne rarytasy górskie od strony północnej, jak oba wodospady (Szklarki i Kamieńczyka). Tu miałem pierwszą przygodę. Zachciało mi się czegoś i zniknąłem na chwilę za krzakami, a rodzina mnie już szukała na spodzie wodospadu, a on przecież taki malutki, niewinny, to nie Niagara!
    Było to po mojej przygodzie z małpą w Zoo wrocławskim, więc rodzina była przeczulona. Minęły lata – dużo lat! Pracowałem w Wałbrzychu. Mój starszy brat był niesamowitym turystą. Zarządził rodzinne zdobycie Śnieżki w sierpniu. Zjeżdżaliśmy się pociągami z różnych stron do Karpacza i „pójdziemy najkrótszym szlakiem” zadecydował brat, tzn. torem bobslejowym.
    W sierpniu to nie tragedia, ale znów po latach chciałem jako początkujący narciarz zjechać z Małej Kopy przez Biały Jar tym torem. Na szczęście koleżanką już na początku zwichnęła nogę w Białym Jarze i wybraliśmy łagodniejszą drogę obok Strzechy Akademickiej do kościółka Wang, więc przeżyliśmy wyprawę.

    Wracam do sierpniowego zdobycia Śnieżki. Pogoda nie dopisała, było zimno i siąpił deszcz. Żarcie dla całej rodziny (kanapki plus dużo pomidorów) nosiłem w ciężkiej siatce. Co chwilę przerwa mimo deszczu, bo bratowa miała rozwolnienie i znikała za krzakami. Marzyliśmy o ciepłej herbacie na górze. Gdy dotarliśmy do tych betonowych schodków, to trzaskanie moich zębów było chyba słychać w Czechach. Dochodzimy do góry, a tam bar nieczynny. Zjedliśmy kanapki i pomidory i prawie z płaczem z zimna wracamy. Nie pamiętam drogi, wiem tylko, że koło Samotni. Same miłe wspomnienia!

    W moim długim życiu zmarzłem potwornie tylko dwa razy – wtedy w sierpniu na Śnieżce i w pociągu, w transporcie wojskowym w styczniu 1945. Około 30 stopni mrozu, a my siedzieliśmy całą noc w kabinie ciężarówki wojskowej (nie pomalowanej na biało!), nogi na stosach granatów, które też nie grzały. Matka z wysoką gorączką, a brat i ja w strachu i trzęsąc się z zimna…

    Na osłodę mogę dodać, że finalnie wylądowaliśmy cało w Szpindlerowym Młynie, skąd mieliśmy widok na Śnieżkę z drugiej strony. Nigdy nie odważyłem się drugi raz na zdobycie szczytu, jedynie wyciągiem na Małą Kopę i w dół. Czuję to zimno jeszcze teraz, gdy sobie to przypominam.

  296. @staruszek ma teraz nowoczesne środki transportu, co precyzował niedbale gdy pokazywał zagubiony w palącm słońcu kawałek Alentejo.

    Z bliższych eskapad @staruszka ciekawa jest wysokościowa pielgrzymka jutubowa.

    Obie wycieczki niebawem. Teraz odmiana dla tych dla których ścieżka z Równi Pod Śnieżką jest za szeroka lub za wąska.

    Gdy prawie półwiecze temu zechciałem wstąpić w odgłosy Warszawskiej Jesieni, to póżniejszy kompozytor i rektor jednej z polskich Akademii Muzycznych skomentował naszej grupie znajomych sytuację tak:
    Rowicki powinien wywiesić tu wielką planszę:
    Wchodzisz tu na swoją odpowiedzialność.

    Od tamtego czasu odpowiedzialność jest w dalszym ciągu w niedorozwoju. Mniej osób zabija się spadając z Orlej Perci niż spadając ze Świnicy. Bo w Polsce odpowiedzialność niesie reżym. Tylko często siada, bo cierpi na chromanie przestankowe a odpowiedzialność jest źle wwazonym balastem.

    Gdy podczas zwiedzania małego parku krajobrazowego w Kanadzie chciałem dla poprawienia sznurowadeł usiąść na niziutkim ogrodzeniu otoczenia prywatnego domku, to szwagier stwierdził, że śmiało naruszam teren prywatny.

    Dlatego dla odsapki zapraszam na zarastające w sukcesji leśnej stepy wokól Żytkiejm i Wiżajn.

    Średnio 0,000002 nawiedzonych na kilometr kwadratowy i Cyganie nie kradną filiżanek.

    A @Kartka przemilczał, że Radka do manierki o którą poprosiła nalała rozcieńczonej Brherovki.

    http://spacery.blox.pl/2010/08/Za-rominckim-rozgladajac-sie-jeleniem-cz-2.html

  297. @Antonius
    Rübezahl (Liczyrzepa, Karkonosz) to raczej Duch Gór związany z Karkonoszami (Riesengebirge). Śnieżka nazywała się po niemiecku Schneekoppe.

  298. TJ
    15 sierpnia o godz. 12:15
    ==========================================
    TJ myślisz jak prawdziwy mistrz słowa, ale bez inżynierskiego polotu.
    Degeneracja: trzeba zacząć od produktu, który człowiek zdobywa, a później ewentualnie
    ze swojej głupoty poprawia. Przykład mleka jest tutaj dobry; mleko pasteryzowane jest produktem
    zdegenerowanym poprzez zmianę struktury produktu; człowiek, który takie mleko spożywa też staje się produktem zdegenerowanym.Jak masz kota, to zrób doświadczenie; zamknij go w odizolowanym pomieszczenie i daj mu do jedzenia mleko pasteryzowane, po dwóch tygodniach zdechnie.
    Powstanie warszawskie doszło do skutku, tylko dlatego, że Warszawiak w 1944 roku miał wysoką wartość biologiczną, był mało zdegenerowany, bo na prostym produkcie spożywczym. Taki człowiek nadawał się do walki z karabinem w ręku. Dzisiaj nawet do zamiatania ulicy się nie nadaje, nasz młody człowiek..
    Miarą zdegenerowania człowieka jest jego zdolność do rozmnażania; w Polsce, w Niemczech mamy dzietność na poziomie 1,3 czyli zerową, przyczyną jest zdegenerowana żywność np. śmietana w której nie ma grama śmietany, która nie gnije , ani nie kwaśnieje, w której nie ma ani jednej bakterii mlekowej.
    Człowiek, który spożywa produkty odbiegające od normy, czyli od tego jak to zaprojektował Stwórca – musi
    mieć patologiczną czynność umysłu.
    Jak nie wiesz na czym polega patologiczna czynność umysłu; to włącz telewizor i posłuchaj naszych polityków, to są przykłady do jakiego upadku spada dzisiaj człowiek.
    Jeżeli jesteś Tomaszem Jastruniem, to twoja czynność umysłu jest na właściwym poziomie, słucham audycji
    redaktora Wątłego w Polsacie.
    Przykładem wzorcowym w temacie degeneracji, czynności umysłu są Szwajcarzy, którzy z przyczyn geograficznych zmuszeni byli, przez dziesiątki pokoleń, do jedzenia przetworów mlecznych, baraniny, jagnięciny, kotleta z wołowiny. Mają tylko 10% ziemi uprawnej, którą wykorzystują do produkcji paszy dla zwierząt hodowlanych , żeby im w zimie nie pozdychały z głodu.Czy muszę tłumaczyć do czego doszli Szwajcarzy…..?
    Brytyjczycy to następny przykład na zdrową czynność umysłu, niewielką degenerację,..
    produkty spożywcze tam serwowane ludziom dobrze robią Polakom i Polkom, bo rozmnażają się tam jak Pan Bóg przykazał.
    A w ogóle to nie zadawaj mi głupich pytań, tylko bierz się za czytania literatury Jana Kwaśniewskiego.
    Ta edukacja nie jest łatwa, wymaga wysiłku,ale warto, szczególnie wtedy jak się przekracza 60. rok życia:
    żyje się z DO w miarę komfortowo, bez hemoroidów, nadciśnienia, cukrzycy, nerki i wątroba maja lekką pracę, jest duża szansa uniknięcia chorób mózgowych ,chorób, które są konsekwencją miażdżycy.
    Z miażdżycą to są dopiero jaja, medycyna nie zna takiej jednostki chorobowej, a wie że jest, że ludzie na nią chorują – leczy się tylko skutki miażdżycy, czyli pozatykanych naczyń krwionośnych.
    Na miażdżycę sposób ma tylko Kwaśniewski, potrafi ją wyleczyć, bo tylko dietą można to zrobić

    I oczy Ci się otworzą na czym polega to blagierstwo żywieniowe człowieka.
    Na zakończenie; człowiek nie robi tego z głupoty, ma w tym interes. Potrafi wyżywić świnki, krowy i inne zwierzaki, tak, żeby były zdrowe, nie chorowały – tutaj potrafią zadbać o to.

  299. @Wacław
    widziałeś świnkę, krowę lub innego zwierzaka hodowanego przez ludzi, który by był zdrowy, nie chorował do, powiedzmy, sześćdziesiątki?

  300. Filmik Licheń z samolotu z jutubki usunął zapewne jakiś oszołom upowszechniający tezę, że Naród nie ma letko.

    A niektóre pieski nie cierpią na lęk wysokości!

    https://www.youtube.com/watch?v=9IyNsusb7Zo

  301. Deflacjom jabym sie tak nie przejmowal jak narodowem zbydlenceniem polaczkow . Ontologiczny aspekt deflacii mozna iby tlumaczyc roznemi aspektami w kategoriach dewiacyji fiskalnej . No ale tu brniemy w dzidzinem w ktorej prawiczki sa za glupiem aby rozumiec wszystkie paradymoty tego skomplikowania .

  302. @Kartka
    dzięki. W pierwszych latach tego UFO-watego obserwatorium jeden z moich starszych kolegów pracował tam jako meteorolog.

  303. Skorzystałem z linku do góry SNIEŻKI . Kiedy przeczytałem ,że tam aż 300 dni mglistych , w lutym 2003 roku byliśmy na szczycie i….jak powiadał miejscowy znawca ,macie super farta taka Cudowna pogoda zdarza sie niezwykle rzadko ,bezchmurna a widoki !!!! . Zajżałem do albumu ,fantastyczne foto z wspinaczki i szczytu .
    Przypominam sobie jeszcze jedną istotna ciekawostkę z Karpacza
    Ta góra około roku 186 …. ( XIX wiek ) nie pamietam dokładnie ,dała początek niezwykle popularnym widokówkom wysyłanym w następnych latach w całej Europie i nie tylko .ONA była pierwsza . Jeśli ktoś zna szczegóły proszę się podzielić.

  304. anumlik
    15 sierpnia o godz. 10:28

    hehe, mnie najbardziej ujął pies, który w tle najpierw iskał sobie tylną łapę, a potem zabrał się za lizanie swoich genitaliów. Niestety, cenzura wycięła ten kawałek w montażu.

  305. Wspomnienia (gorskie)przy okazji wniebowstapienia.
    Swego czasu ,jako 14-latek, (?) dalem okazje paru milicjantom w polskim Baden Baden do rozgrzania sie (bylo deszczowo ,jak to na wakacjach , piwo Okocim itd) spiewajac gromadnie piesn
    -A ty maszeruj ,maszeruj i glosno krzycz
    -Niech zyje nam Wolodia Ilicz !

    http://podroze.gazeta.pl/podroze/1,114158,16478059,Saga_szczawnicka__Jak_Szczawnica_stala_sie_polskim.html#BoxSlotI3img
    Szczesliwie po krotkiej rozgrzewce nastapilo ochlodzenie wiec powodow do kombatanctwa nie bylo i nie bedzie

    Waclaw
    „Jak nie wiesz na czym polega patologiczna czynność umysłu; to włącz telewizor.” Pelna zgoda
    „Jeżeli jesteś Tomaszem Jastruniem, to twoja czynność umysłu jest na właściwym poziomie”
    No ale ja TJ nie jestem wiec jakie mleko mam pic przyjacielu ?,Czy tez samo nie bycie TJ zalatwia sprawe ?
    O wplyw mleka na PW na razie nie pytam bo jestem w trakcie ponownego czytania N.Daviesa . Z poprzedniego nie przypominam sobie niczego o mleku ale to pewnie ta m.

  306. @Waldemar
    Początek ery widokówek datuje się na lata 1870 i 1885, kiedy najpierw północnoniemiecka, a potem austriacka poczta dopuściły możliwość wysyłania otwartej (odkrytej, stąd też nazwa odkrytka) korespondencji. Jedna z pierwszych niemieckich kartek była ilustrowana litografią namiotów na Oktoberfest w Monachium i nosiła podpis „Gruss vom Oktoberfest”.
    Śnieżka na pewno stała się jednym z motywów bardzo wcześnie, ale raczej nie była pierwsza. Za to wiązano z nią wizje wspaniałej przyszłości 😉

  307. Czują go jornaleros, robotnicy „dniówkowi”, których jest w Marinaledzie 90 proc. Ponad połowa ziemi w żyznej Andaluzji znajduje się w rękach 2 proc. bogatych właścicieli ziemskich. O jednej z nich, księżnie Alby, mówi się, że można wyjść z Sewilli i dojść do Zatoki Biskajskiej, nie opuszczając jej włości. Jornaleros – uważani za najbardziej pokrzywdzoną grupę w Hiszpanii – pracują średnio dwa-cztery miesiące w roku, a przez resztę czasu żyją ze skromnych zasiłków (w 1980 roku była to równowartość 2 euro dziennie).
    http://wyborcza.pl/duzyformat/1,140179,16467745,Che_Guevara_na_talerzu.html#CukGW
    ==================

    Pocztówka, hiszpańska dla odmiany…..

  308. Wiesiek59

    W Andaluzji są silne tradycje anarchistyczne. Merinaleda na nich wyrosła

    Tu film o tym miasteczku-utopii.

    https://www.youtube.com/watch?v=ybzS5vbz2f0

    Pzdro

  309. Kogo ten facet miał na myśli mówiąc, że są takie kraje dla których siła znaczy więcej niż prawo? http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/51,114871,16481480.html?i=0
    Wdaje się w niebezpieczne zabawy, tym bardziej że za nim nie stał żaden biskup. To coś nowego, także niebezpiecznego.

  310. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Stojący na czele NATO Anders Fogh Rasmussen potwierdza, że dziś w nocy Rosjanie naruszyli granicę z Ukrainą. – Mogę potwierdzić, żeostatniej nocy zaobserwowaliśmy wtargnięcie [rosyjskich sił – przyp. red.] na Ukrainę – stwierdził, nie podając żadnych więcej szczegółów. Dodał jednak, że jest to „ciąg dalszy tego, co obserwujemy już od jakiegoś czasu” / ,,, „Putin stale kłamie”. „Wie, że przegrywa batalię o Donbas”. „Wraca do mechanizmów soft power: udaje, że pomaga Ukraińcom” – tak przemówienie Władimira Putina na Krymie na temat kryzysu ukraińskiego oceniają eksperci. I choć zauważają, że było ono ubrane w pojednawczy ton, to nie oznacza to kapitulacji Kremla ws. wschodniej Ukrainy.” … GW

    http://rt.com/news/180584-border-russian-military-troops/

    – Zdając sobie sprawę, że środki militarne zawiodły, Putin powraca do mechanizmów soft power: udaje, że pomaga Ukraińcom – mówi ekspert Atlantic Council.

    Karatnycky jest szczególnie oburzony, że w wystąpieniu na Krymie rosyjski prezydent wyraził gotowość mediowania w rozmowach Kijowa z separatystami. Według niego „jest to skrajnie nieuczciwe”, ponieważ separatyści to agenci Rosji.

  311. Kartka z P.
    albo ktos kto mieszka we Francji(Lewy?)
    Czego dotyczy zwiazane z prod. wina okreslenie „demi-muids” ?
    Chodzi chyba o jakas jedn. objetosci albo cos w rodzaju zbiornika o okr. obj.
    Demi , wydaje sie byc ang(?) lacinskim odp . polowy
    Jezeli tu chodzi o zbiornik do przechowywania wina to z czego wykonany?
    Bylbym wdzieczny j.zw.

  312. Olborski

    Nie wiem, nie jestem koneserem win.

    No chyba, że mnie poczucie patriotyzmu zmusi do chlania win jabłkowych – znaczy cydru.

    No bo okazuje się, że akcja „Żryj jabłka przeciw Putinowi” okazała się fiaskiem.

    Jak pisze Piotr Adamczewski na swym blogu w Polityce: „Parę dni temu cała Polska – zachęcana przez prasę, radio i telewizję (wziąłem i ja w tym swój udział) – wypowiedziała bój Rosji, a właściwie Putinowi. Każdy obywatel miał zjeść choć jedno dodatkowe jabłko, by i w wojnie owocowo-warzywnej wróg ze wschodu poległ jak pod Radzyminem.

    Euforia trwała przez kilka dni. Wszyscy ścigali się w pomysłach, jak zrobić cydr, upiec napoleonkę czy też iloma jabłkami nadziać kaczkę. Wydawało się, że sukces jest blisko. Tymczasem w środę i czwartek, gdy podano wyniki sprzedaży jabłek w wielkich sieciach handlowych, okazało się, że rodacy wprawdzie są “mocni w pysku”, ale tylko podczas wznoszenia okrzyków i składania obietnic. Jak Polska długa i szeroka, nigdzie nie zanotowano wzrostu popytu na jabłka. Czyli jak zwykle: im więcej krzyku, tym niklejsze rezultaty.”

    Nie pozostaje więc nic innego jak zmodyfikować strategię walki z Putinem pod hasłem: „Chlej jabłka przeciw Putinowi”.

    Czyli jednak, jak pisałem, czas na cydr – ale koniecznie po preferencyjnych cenach.

    Tak na marginesie … .
    Trafne spostrzeżenie Adamczewskiego, że ” rodacy wprawdzie są “mocni w pysku”, ale tylko podczas wznoszenia okrzyków i składania obietnic”.

    Podobnie podchodzę do niedawnego odśpiewywania zbiorowo :”Warszawskie dzieci ruszymy w bój”. Albo do dzisiejszej defilady militarystycznej.

    A gdy przychodzi co do czego to d…a zimna. Jak z jabłkami przeciw Putinowi.

    Pozdrawiam

  313. Ponieważ na blogu aktywne jest kółko filmoznawcze, to chciałem wyrazić tutaj mój podziw dla twórczości Stanleya Kubricka. Dopiero dziś obejrzałem jego film „Barry Lyndon” i Stanley jak zwykle nie zawiódł. Majstersztyk pod względem wizualnym, dźwiękowym i fabularnym. Stanley to filmowy geniusz. Szkoda, że już odszedł.

  314. Fideli

    Jestem podobnego zdania.

    Stanley Kubrick to był geniusz kina.

    Pzdro

  315. @Nela 15.08.2014
    Kiedy to było?
    KZP 15 sierpnia o godz. 11:24
    Nieszczęścia chodzą parami; msza, rozpaczający współlokator, zaginieni, ratownik ze złamaną nogą.
    Gajowy M.
    Rozczuliła mnie ta Ansichtskarte. Gdyby Adolf nie zamieszał w niemieckich turystycznych priorytetach, to możnaby zaryzykować postawienie tezy, że zamysł tunelu pod Śnieżką zostałby zrealizowany. Chyba, że działający tam wówczas entuzjaści gór zrzeszeni w Reisegebirgerverain powiedzieliby nein!

  316. Fidelio& Kartka
    Strasznie nie lubię się przyłączac, ale macie racje chłopaki z tym Kubrickiem 😉
    Czy on nie był czasem z Polski ?

  317. Kartka z podróży
    15 sierpnia o godz. 17:28
    Dziekuje tak czy inaczej.
    Jak chodzi jablka to mam niczym , albo prawie n. nie poparte podejrzenie , ze czesciowo maga byc winne polskie zeby a raczej ich brak dlatego picie i pokrzykiwanie duzo latwiejsze dla narodu
    Dogrzebalem sie ,ze chodzi zdaje sie o zbiornik (betonowy ?) o poj . ok 600 l
    pozdr

  318. @olborski
    Demi-muid – beczka dębowa na 600 l (159 galonów). Rozmiar pośredni pomiędzy petit foudre i barrique

  319. „Barry Lindon” był świetny. Od tego czasu zainteresowałem się The Chieftains, a Sarabanda Haendla przywodzi mi ten film natychmiast na myśl

  320. Absolwent

    Jego rodzina wywodziła się z galicyjskiej Probużny – obwód tarnopolski. Stamtąd jego dziadek Eliasz Kubrik wyemigrował do USA.

    Pzdro

  321. Oglądając „Barry Lyndona” rozpoznałem jedną z lokalizacji, w których był kręcony – Blenheim Palace w Oxfordshire. Winston Churchill spędził tam część swojego życia. Bardzo malownicza okolica. Jakby ktoś był w okolicach to polecam tam zajrzeć.

  322. Kartka z podróży
    15 sierpnia o godz. 13:31
    Dzięki za link o Śnieżce. Prenumeruję GW, mieszkam we Wro., ale gdzieś mi umknął ten tekst.
    Pozdrawiam

  323. mopus11
    15 sierpnia o godz. 17:50
    Wczesne lata siedemdziesiąte. Siemaszko był już szefem właścicielem.
    Za bufetem stała jakaś durnowata – z całą pewnością – panienka.
    Może stała tam zupełnie przypadkowo, ale jak dla mnie to było dość raz na zawsze. Tym bardziej, że zwykle kwaterowałam w Bierutowicach, nieopodal Wangu, więc kiedy szło się w górę, to się jeszcze nie chciało pić, a kiedy z powrotem, to szło wytrzymać. Kolejnych prób więc nie było.
    A widoki z ławeczki na łączce przecudowne. I starczyło!

  324. 15 sierpnia o godz. 16:45
    Faktycznie cytat Komorowskiego grzmi ;
    Zyjemy w swiecie w ktorym sila znaczy wiecej niz prawo …. ?
    Slowo prezydenta demkratycznego kraju ktory WATPI w wartosc prawa ?
    Ale sie Panu Panie prezydencie chlapnelo… bo inaczej tego nie mozna nazwac.
    A polska lewica-skrajna n.p. Jasny Gwint tylko przeklina , szkoda . naprawde szkoda.
    Wyslac chyba na nauki do Pani Wagenknecht ?
    Pozdrawiam

  325. To może coś z Kubricka pod dzisiejsze nastroje.

    „Full Metal Jacket” z 1987 roku. Jakże aktualne.
    https://www.youtube.com/watch?v=Pj7mEyjvXKA

    Pzdro

  326. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Gruzja chce postawić przed sądem byłego prezydenta Micheila Saakaszwilego. Sprawa wygląda na polityczną zemstę. Zaniepokoiła Unię Europejską.
    Sąd w Tbilisi pod wodzą przeniesionego tam miesiąc temu sędziego przychylił się do zarzutów postawionych przez prokuraturę i wydał nakaz tymczasowego aresztowania Saakaszwilego. I wyznaczył wstępne przesłuchania na 
22 września.
    Saakaszwili od czasu zakończenia drugiej i ostatniej kadencji w listopadzie 2013 roku przebywa za granicą ( ? ) … i nie stawi się w sądzie.

    Chwilę przed decyzją sędziego napisał na swojej stronie internetowej:

    „Będę bardzo daleko, gdy wezwie mnie prokuratura rosyjskiego oligarchy Iwaniszwilego, i bardzo blisko, gdy wezwie mnie naród gruziński” ” ….

    – Petro Poroszenko przekazał brytyjskiemu premierowi, że ukraińska artyleria zniszczyła część rosyjskiej kolumny pancernej, która w nocy wkroczyła na Ukrainę. Informację tę podano na oficjalnej stronie prezydenta Ukrainy.
    Jego słowa rozwinął Andrij Łysenko z Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy, który powiedział: – Podjęliśmy odpowiednie kroki i część tej kolumny już nie istnieje – …

    http://www.rp.pl/artykul/40,1133508-Poroszenko–zniszczylismy-czesc-rosyjskich-pojazdow-opancerzonych.html

    Post Christum.
    Inaczej mowiac: do ostatniego Gruzina … (?)

  327. O jabłczanym patriotyzmie będzie….
    No to okazuje się, że od lat kultywuję patriotyzm dokumentowany zjadaniem jabłek. Zjadam ci bowiem codziennie.– po kolacji – jedno jabłko od czasów …. niepamiętnych. Preferuję: Championy, Rubiny i Gala. Od biedy zadowalam się Lobo (łatwo skórka odchodzi.) Patrze ci ja w tv patriotycznie wzmożony na ten jabłczany róg obfitości i kantu się dopatruję. Pokazują bowiem rumiane jabłuszka w ilościach ogromnych a w realu ? Gdzie te jabłuszka ?…. Jakieś Genevy, Pyrosy na straganach, (nawet nie wiem czy to „nasze”) – bynajmniej wcale nie rumiane i o smaku – takim nieco „kartoflanym”. A i ceny ?
    Mimo ruskiego i ukraińskiego embarga = 3,50 za kg. i ani grosza mniej. I jak tu być patriotą ?
    A propos cydru…. Tez „pędziłem” gdy byłem młody i mi się chciało (a chciało) tyle, że nie wiedziałem, że to cydr. Wg. mojej ówczesnej wiedzy było to wino jabłkowe, tzw. jabłecznik. Wychodził mi słodki, wysoko-woltowy.; – +/- 16 – 18 % i to bez „wspomagania”.
    Byli czasy….

  328. Nie zmieniam stanowiska w sprawie wydarzeń na Ukrainie. Nie kupuję politycznych jabłek. Mam własne i do tego bardzo smaczne. Pozdrawiam prosto z ogrodu

  329. Mleko produktem zdegenerowanym, degeneracja i patologiczne czynności umysłu Niemców i Polaków
    Wacław
    15 sierpnia o godz. 13:18
    Oto mamy teorię Wacława w całej rozciągłości

    1) Cytat 1 z Wacława
    „Degeneracja: trzeba zacząć od produktu, który człowiek zdobywa, a później ewentualnie ze swojej głupoty poprawia. Przykład mleka jest tutaj dobry; mleko pasteryzowane jest produktem zdegenerowanym poprzez zmianę struktury produktu; człowiek, który takie mleko spożywa też staje się produktem zdegenerowanym”

    Mój komentarz
    Wacławie, wymyślasz niesamowite niedorzeczności na temat mleka. Piszesz, że pasteryzacja „degeneruje” mleko poprzez zmianę jego „struktury”.
    Wacław, Ty nie wiesz co to oznacza. Wypisujesz jakieś zbitki pojęciowe, które każdego maturzystę, który uważał na lekcjach biologii i fizyki mogą wprowadzić w dysonans, herzklekotten oraz taniec św. Wita.

    Pasteryzacja nie zmienia żadnej struktury mleka, tylko zabija bakterie w nim, które to bakterie jako nieżywe pozostają w mleku po pasteryzacji.

    Mleko to jest woda plus tłuszcze plus białka i inne substancje. Fachowo ujmując – mleko jest emulsją (zawiesiną) drobnych kuleczek tłuszczu w wodzie, w której rozpuszczone są weglowodany, białka w postaci agregatów cząsteczkowych oraz składniki mineralne.

    Pasteryzacja nie niszczy białek mleka. Pisanie o degeneracji mleka jest dmuchaniem dziurawego balona.

    Wacławie, w warunkach domowych codziennie gotując posiłki miliardy ludzi dokonują pasteryzacji i to o wiele bardziej intensywnej i długotrwałej niż pasteryzacja mleka. Gotowanie posiłków, to jest obróbka pokarmu w wysokiej temperaturze (około 100 stopni Celsjusza), która ma przygotować składniki gotowane do lepszego trawienia.
    Pasteryzacja mleka odbywa się w niższej temperaturze i trwa stosunkowo krótko. Codziennie jemy potrawy gotowane, czyli „zdegenerowane”. I co? Gdzie ta degeneracja?

    Pasteryzację mleka potępia nawiedzony lekarz z USA – dr Joseph Mercola, który hurtowo przypisuje mleku pasteryzowanemu wszelkie szkodliwości łącznie z powodowaniem nowotworów, osteoporozy i artretyzmu. Ciekawe jak on swoje hipotezy sprawdził.

    Jakoś mało ludzi w USA się przejmuje tym doktorem. Obywatele nie wierzacy w szkodliwośc pasteryzacji masowo spożywają mleko pasteryzowane, a doktor ten nie jest w stanie wskazać, gdzie leży pies pogrzebany.
    Dr Mercola, podobnie jak dr Kwaśniewski, napomina, alarmuje i się chełpi, ale nic z tego, żadnej nauki, żadnych eksperymentów przemawiających na rzecz swej teorii nie jest w stanie przeprowadzić.

    W USA jest wolność słowa tak jak i w Polsce i z tego korzystają tacy jak dr Mercola, by głosić swoje teorie, że pasteryzacja „degeneruje strukturę mleka”.
    Co to takiego ta struktura mleka? To jakiś nowy termin dla ogłupiania naiwnych.

    2) Cytat 2 z Wacława
    „Człowiek, który spożywa produkty odbiegające od normy, czyli od tego jak to zaprojektował Stwórca – musi mieć patologiczną czynność umysłu.”

    Mój komentarz
    Takie stwierdzenie nie odbiega w koncepcji od analogicznej tezy – prymat prawa naturalnego nad stanowionym. Nie podlega dyskusji.

    3) Wacław objaśnia degenerację człowieka na przykładach negatywnych:
    Brytyjczycy nie są zdegenerowani. Szwajcarzy nie są zdegenerowani. Dalej sugeruje, że Niemcy są zdegenerowani, a Polacy się zdegenerowali po 1944 roku, bo nie jedzą tego, co zaleca dr Kwaśniewski.
    Dawno nie czytałem takich bzdur.

    4) Cytat nr 3 z Wacława
    „Z miażdżycą to są dopiero jaja, medycyna nie zna takiej jednostki chorobowej, a wie że jest, że ludzie na nią chorują – leczy się tylko skutki miażdżycy, czyli pozatykanych naczyń krwionośnych.
    Na miażdżycę sposób ma tylko Kwaśniewski, potrafi ją wyleczyć, bo tylko dietą można to zrobić”

    Mój komentarz
    W powyższym orzeczeniu Wacława zawarte są dwie tezy z punktu widzenia nauk medycznych nieprawdziwe, absurdalne z punktu widzenia zbadanych mechanizmów powstawania i rozwoju miażdżycy. Tezy te można zaliczyć do sekciarskich, ponieważ oparte są wyłącznie na wierze, nie posiadają podstaw naukowych (teoretycznych i doświadczalnych).
    Są to następujące tezy:

    a) Medycyna nie traktuje miażdżycy jako choroby
    b) Miażdżycę można wyleczyć

    ad (a)
    Miażdżyca jest jednostką chorobową nr 170 w „Wykazie jednostek chorobowych”. Wacław kłamie (być może nieświadomie) pisząc, że „medycyna nie zna takiej jednostki chorobowej”
    ad (b)
    Miażdżycy nie da się wyleczyć, ponieważ jest to proces nieuchronny związany ze starzeniem się organizmu. U jednych ludzi postępuje szybciej, u innych wolniej. Co nie oznacza, że dieta nie wpływa na rozwój miażdżycy. Jak najbardziej wpływa i jest to naukowo udowodnione.
    Medycyna nie zna diety, którą możnaby wyleczyć miażdżycę. Miażdżyca da się spowolnić, jej rozwój może być spowolniony dietą, trybem życia oraz specyfikami przeciwdziałającymi. Cofnąć się miażdżycy nie da. Niektóre leki antymiażdzycowe wg ich oprioducentóqw moga powodować nieznaczne cofnięcie się skutków miażdżycy w naczyniach. Słowa „mogą” i „nieznaczne” nie mówią ile i jak to zostało zbadane.

    Jeśli dr Kwaśniewski powiada, że można miażdżycę wyleczyć, to mówi pacjentom o tym, czego nie ma. Zahamowanie, wyhamowanie, spowolnienie miażdżycy jest wykonalne, ale nie jest wykonalne wyleczenie.
    Zmiana diety, trybu życia (miedzy innymi wzmożona i regularna aktywność ruchowa) nie usuwają miażdżycy, a „podbijają” szereg funkcji organizmu, usprawniją jego funkcjonowanie, a nie likwidują dotychczasowych skutków miażdżycy czyli odłożonych osadów w naczyniach krwionośnych (m.in. blaszki miażdżycowe). Hamowania miażdżycy nie można nazywać wyleczeniem. Doktor Kwaśniewski opowiada bajki swoim pacjentom.

    Dr Kwaśniewski zapewne zbudował swoją teorię na typowych procedurach lekarzy-amatorów.

    Jak się pan czuje? Kiepsko, bolą nogi, tchu brakuje, itd. Ja panu pomogę. Zapiszę pan nową dietę. Niech pan porzuci jabłka. Jedz pan mięsko, wcinaj jaja, pij śmietanę – tu jest zapisane ile na dzień. Za pół roku na kontrolę.
    Mija pół roku. No i jak się czujemy? -Świetnie, chodzę daleko, nogi nie bolą, oddycham swobodnie, itd. A nie mówiłem? Tak trzymać. Niech pan kontynuuje dietę.
    W tym momencie dr Kwaśniewski stawia plusik w swoim naukowym sztambuchu przy nazwisku pacjenta.
    W ten sposób zrodziła się kopernikańska teoria doktora Kwaśniewskiego. Na razie naukowcy jej nie uznają. Ale Kopernikowi i Pasteurowi tez było ciężko na początku – twierdzi dr Kwaśniewski. Co ma być znaczącym argumentem na rzecz słuszności jego metody leczenia miażdżycy.

    Zwolennicy cudownej diety doktora Kwaśniewskiego leczącej miażdżycę przekonują niewierzących, ze doktorowi Kwaśniewskiemu utrudniało się przez całe lata pracę naukową, nie dopuszczono go do habilitacji, a głównymi siłami, które działają przeciwko takim jak dr Kwaśniewski są międzynarodowe koncerny wszelkiego rodzaju, od korporacji produkujących leki do korporacji produkujących żywność przetworzoną.

    Mamy tu wyraźny podział na zło i dobro, na wierzących i niewierzących, na siły dobra i szatanów, którzy starają się zniszczyć dorobek naukowy wielkiego odkrywcy. Pokazywanie na onych, którzy rzucają kłody pod nogi, utrudniają, przeciwdziałają (najczęściej potajemnie) ma być jeszcze jednym dowodem, że dr Kwaśniewski ma rację. W ten sposób samoistnie konstruuje się rzeczywistość równoległa, do której wstąpienia tylko krok, by stać się innym człowiekiem. Uleczonym.
    Pzdr, TJ

  330. TJ
    15 sierpnia o godz. 20:19
    Prosze przestac udowadniac …
    szkoda czasu ,Niemcy i Polacy nie maja wiele-duzo dzieci , bo madrzy ludzie
    wiedza ze wychowanie w tych Panstwach dzieci ,na poziomie aspiracji rodzicow
    kosztuje chorendalne pieniadze .
    Pozdrawiam

  331. @TJ
    Masz zdrowie, TeJocie. Wacława należy długim mlecznym (albo cydrowyn) sikiem olać, a nie wchodzić z nim w konwersacje. Podobnie jak ze Świadkami Jehowy. Nie interesuje mnie państwa sposób na osiągnięcie zbawienia, sorry. I drzwi przed nosem zatrzasnąć. Kulturalnie. I wężykiem, wężykiem (-_*).

  332. Kto choć raz widział brytyjski uśmiech, słyszał szwajcarską muzykę ludową i był na Oktoberfest, ten nie ma wątpliwości, że to wszystko z konsumpcji zdegenerowanego krowiego mleka, i to w dużych ilościach. Bawarczycy muszą się co roku intensywnie odtruwać piwem i golonką, inaczej nie byłoby już tego narodu 🙄
    Tak więc, TJ, nie mieszaj w głowie biednemu Wacławowi, bo jeszcze zwątpi w swojego guru, przerzuci na jabłka i wypadną mu od tego kwasu wszystkie zęby 🙄 Chcesz to mieć na sumieniu?

  333. Polonia-Sawa
    15 sierpnia o godz. 18:13

    Droga Pani PS wcale mu się nie chlapnęło. On tak naprawdę myśli i postępuje, tylko „w białych rękawiczkach”. Jest myśliwym, z czym się nie kryje. Lubi zabijać. Wyprawa na polowanie była motywem jego rozmowy z prezydentem Obamą. Czy już o tym zapomniałaś? Przecież to kompromitacja totalna w dzisiejszym świecie. Mimo tego, że w USA zabija się masowo i własnych i zagranicznych obywateli na misjach eufemistycznie zwanych „pokojowymi”, pozostawiając po takim zabijaniu trupy, zgliszcza i wojny domowe [patrz Irak]. Ja nie jestem jak jasny gwint wg Ciebie lewicowy. Wg psychotestu zamieszczonego w ostatniej POLITYCE jestem skrajnym lewakiem. Uważam, że rząd PO postępuje z narodem tak jak zarządcy w kraju kolonialnym. To nie moje opinia, to opinia luźno zacytowana z pisma „Wysokie obcasy”. Ja się tylko z nią zgadzam. Wiadomo, wobec ludności kolonialnie zależnej potrzebne jest użycia knuta, czyli siły. Nic się więc się Panu Prezydentowi nie chlapnęło.
    Lewacko pozdrawiam
    Lech

  334. GajowyM.
    15 sierpnia o godz. 20:43
    Dzieki za debowa beczke i moze jak Ci tak gladko poszlo to
    -do czego doszli Szwajcarzy ?
    Bo jakis sie czuje malo zorietowany
    (czasem tylko kupie kawalek mocno zdegenerowanego tilsitera (?) i tyle)
    a Ty wydajesz sie byc blisko . pozdr

  335. Polonia-Sawa, anumlik, oprócz Was są jeszcze inni czytelnicy bloga.
    Pzdr, TJ

  336. @olborski
    do czego doszli? Lepiej nie pytaj 🙄

  337. Lech
    15 sierpnia o godz. 20:48
    Przyznaję, że dla mnie, której dzieciństwo upłynęło w czasach, gdy kura na rosół chodziła po podwórku, króliki hodowało się w wielu domach w celach jak najbardziej konsumpcyjnych, trochę dziwi cały hałas wokół tragedii wigilijnego karpia, czy też zastrzelonego przez bezwzględnego mordercę – myśliwego dzika albo też kaczki. Społeczeństwo wydelikatniało nad podziw. Mięso kupujemy porcjowane w sklepie z przeszklonej gabloty, ryby filetowane, kurczaki paczkowane, porcjowane.
    Nikt nie podbiera kurom jajek ani nie ma pojęcia, że mleko się bierze z krowy a nie z kartonu, czy też butelki.
    Cudowny świat bez przemocy.
    Nikt nie rozpacza nad tym, co leży w chłodniach za szkłem.
    Czy to nie jest hipokryzja?
    Przyznaję szczerze, że wolę kupić ładnie odkrojony kawałek wołowiny, czy wieprzowiny a i kurczaka oczyszczonego i bez piór.
    Ale bez przesady – jak nie było innych możliwości, to potrafiłam takiego kurczaka przygotować od oskubania i wypatroszenia począwszy.
    Jesteśmy drapieżnikami i nie ma co udawać, że jest inaczej.
    Wegetarianie są w mniejszości i nic nie wskazuje na to, że te proporcje ulegną znaczącej zmianie.
    Po co więc te wielkie słowa o myśliwych – mordercach?
    Dziki wchodzą do śródmieścia i co? To jest dla dzików dobre?
    A może dla działkowiczów? Ostatnio we Wrocławiu zamknięto ogromny cmentarz, aby wyłapać watahę dzików.
    Gdzie one się mają podziać? Widać w lasach jest im zbyt ciasno.
    Skoro im zajmujemy tereny, to powinniśmy też, jako społeczeństwo brać odpowiedzialność za ich populacje i od tego właśnie są myśliwi.
    Warto zachować jakieś proporcje w okazywaniu emocji i popatrzeć trzeźwo na realia.

    No teraz to mi się dostanie! Chyba trzeba uciekać, zanim mnie dopadną.

  338. @olborski
    Albo takie coś Czysta degeneracja 🙄

  339. Ciekawy dokument o Kubricku:
    https://www.youtube.com/watch?v=CYGAydpoG1k

    (fonia angielski, napisy hiszpańskie)

  340. Proponuje nasze JABLKO jako Polski Symbol Narodowy .
    Dlaczego nie ?
    Holendrzy maja tulipany , Kanadyjczycy klon, Niemcy chyba dab , Wlosi pinie,Grecy cyrus ,Japonczycy wisnie …itp.itd….
    No ja oczywiscie mozna jeszcze pojdz za Kochanowskim z ta lipa …
    gosciu siadz pod mym lisciem i odpocznij sobie ….miodek pitny i …
    Osobisce polskie jabko jest mi bardziej narodowe jak lipa , ale naprawde bede
    rozumiec kóntrowersje..
    Pozdrawiam

  341. Polonia-Sawa:
    O wyzszosci sily nad prawem.
    Zwolennikami tej opcji/teorii sa nie tylko politycy, tacy jak hr. Komorowski, ale bardziej niz on edukowani i z polorem- dziennikarze.
    Chocby, red. Szostkiewicz z redakcji „Polityki”. Chociaz, obowiazuje tu swoista teoria wzglednosci. Jezeli „nasi” (USA, Izrael, IIIRP i inni) lamia prawo, swoje i miedzynarodowe, mowimy o tym, ze „silni” maja wiecej racji i tzw. prawo ich nie obowiazuje. To oni stanowia, co jest prawem a co nie.
    To chyba tyle w zdroworozsadkowym skrocie.
    W przypadku odwrotnym- nastepuje powolanie sie na prawo jako takie. Zadnych sztywnych zasad fair play. To bylo do I WS i nie bardzo sie sprawdzilo. Ale nawiazywanie do prawa jako takiego nastepuje tylko wtedy, gdy wymieniona strona(y) przegrywa.

  342. @NELA
    Problem mięsny być może zostanie niedługo rozwiązany definitywnie, bo potrafimy już mięso produkować laboratoryjnie. Widziałem o tym dokument na Planete+

  343. Lech:
    Nie zastosowalem psychotestu z „Polityki” do siebie, ale przypuszczam, ze zostalbym sklasyfikowany nawet gorzej jako „terrorysta” . Widzialem ostatni numer w sklepie polskim, ale szkoda mi bylo prawie C$4 na zakup tej publikacji.
    Moze w nastepnym numerze bedzie test na temat seksu, jak w magazynach dla panienek starajacych sie?

  344. Do czego doszli Szwajcarzy?
    Stwierdzam, ze zegarki szwajcarskie, znane kiedys ze swej jakosci i dokladnosci przegrywaja konkurencje na tym polu nawet z produktami montowanymi w Chinach.
    Pozostal jedynie dawny „glamour” i cena, czesto 5-10-krotnie wyzsza od produktow z innych krajow.
    Zreszta, niektore marki istnieja obecnie jedynie na papierze. Ktos inny wykupil dawny szyld i klepie produkty na Filipinach lub w Chinach.

  345. Po takim ” wystepie scenicznym ” :

    ” GajowyM.
    14 sierpnia o godz. 23:34

    Czy pustkę można wypełnić inną pustką?
    Nie wiem.
    Kapustką?
    Można ”

    sam siebie podsumowales 15 sierpnia o godz. 5:11 tymi oto slowy :

    cyt . ” Ot, prymityw… 🙂 ” .

    Dzieki za szczerosc , no i jasnosc przekazu .

    Pozdrowionka.

  346. @Polonia-Sawa
    „Proponuje nasze JABLKO jako Polski Symbol Narodowy .”

    Jest już zajęte przez Amerykanów, nawet w dwójnasób: Duże Jabłko (NY) i małe jabłko (Apple S. Jobsa).

  347. NELA
    15 sierpnia o godz. 10:23

    ” Pomimo wszystko ” !

    Swietnie NELU , to jest bajkowo optymistyczne !
    Dlatego na dzis wieczor :

    https://www.youtube.com/watch?v=uhES5EuI4Kw

    prawdziwy chillout lounge .

    Pozdrowionka.

  348. Wacław w komentarzu o 13,18 sugeruje, że na skutek diety stajemy się zdechlakami.
    I podaje przykład Szwajcarów, którzy jego zdaniem dzieki diecie są tak dobrze zorganizowaną i witalną spolecznością.

    Jak już kiedyś pisalem nie podzielam idei dr Kwasniewskiego. Nawet nie chcę się wdawać w polemiki.

    Ale coś w tym jest, że społeczności które zdrowiej żyją (mam na myśli nie tylko odżywianie) odnoszą wieksze sukcesy niż społeczności zdechlaków.

    Gdy szedłem przez Alpy szwajcarskie, pewnego dnia, po ponad 30 kilometrach marszu, wysiadały mi już stopy. Podeszwy od butów miałem starte więc boleśnie wyczuwalem kamienie na ścieżce. To jest takie wrażenie jakby kosci stóp rozłaziły się na boki.
    W pewnym momencie minęła mnie kilkuletnia dziewczynka, która ku memu zdumieniu biegła tą kamienistą ścieżką na boso. Przyznam, że mnie zatkało gdy zobaczyłem jak lekko bryka bosymi stopami po kamieniach.
    Po pół godzinie zobaczyłem ją siedzącą na ławcze przed chłopskim gospodarstwem. Wciąż była boso. Patrzyła na mnie z takim politowaniem gdy wlokłem się posykujac z bólu.

    Potem wpadło mi do głowy, że skoro oni w dzieciństwie latają po górach na bosaka to trudno się dziwić, że wiele osiagają bedac już dorosłymi. Po prostu zakładają buty, garnitury, garsonki i twardo robią swoje – tak jak w dzieciństwie, w górach, na boso.

    Trzy dni temu materiał w tv o 3,5 letniej dziewczynce rosyjskiej, która w zgubila się w tajdze i bez większych obrażeń przeżyła 11 dni. Ona też była na boso. Odżywiała się jagodami, piła wodę ze strumyków a w zimne noce przytulała się do swego psa z który jej towarzył w tej wyprawie. Zresztą potem dzięki niemu ją odnaleziono.
    Założę się, że wyrośnie z niej łebska, silna kobieta, której marzenia i ambicje nie będą się ograniczały do „ciepłej wody w kranie”.

    Pozdrawiam

  349. Pani Lekkowiosenna
    Posłuchaj Kowala albo Żółtonieckiego albo poczytaj tych tutaj i powiedz szczerze nie psuje Ci się wątroba po tych Tsunami głupoty .

  350. anumlik
    15 sierpnia o godz. 11:16

    ” My Cię, @staruszku, w lektyce, o każdej porze roku na Śnieżkę wniesiemy… ”

    @anumlik , badz tak mily i mow za siebie , tj. w liczbie pojedynczej .
    Bede zobowiazany .

    Pozdrowionka.

  351. olborski
    15 sierpnia o godz. 12:13

    “Dziennikarka moskiewskiego biura Financial Times pisze, że dużo ciężarówek jest pustych… ”

    Nie dalej jak wczoraj , pisalem o pustce wypelnionej pustka .
    Te ciezarowki potwierdzaja moje przypuszczenia : one jechaly
    ” na pusto ” po pustke , ta z glow Ukraina rzadzacych .

    Pozdrowionka.

  352. cynamon29, 15 sierpnia o godz. 21:46
    Ooo, przepraszam. Cytat Ot, prymityw… ze stosownym „emotiwkiem” pojawił się niezależnie od „pustki” – „kapustki”. Prowadziliśmy z @GajowymM. nieobowiązującą wymianę rymowanek na temat „pustki”, „kapustki” i zaproponowanej przeze mnie „rozpustki”(o godz.23:41) . I nigdzie nie pojawił się nawet ślad „prymitywnej przyprawy” z rodziny wawrzynowatych. Na moją „rozpustkę” Gajowy odpowiedział (15 sierpnia o godz. 0:17) …potem przepustka, na szyję chustka, drży cała Ustka i cierpi trzustka. Po czym ja, z wrodzonym sobie wdziękiem, hi, hi, dokończyłem (o godz. 0:17) rymowankę słowami:
    Kwaśna kapustka, choć drżą ci ustka?
    Marcelka Proustka na kaca klin?
    Won! Po nim pustka, choć złoto z ust tka,
    Jego rozpustka. Ja wolę gin
    .

    No i gdzie, Szanowny @cynaminie, masz tu jakikolwiek ślad „prymitywizmu” po „pustce-kapustce”?

  353. PS do @cynamona z godz. 22:08 (pojawił się nagle, jak gdyby nigdy nic.
    badz tak mily i mow za siebie , tj. w liczbie pojedynczej. Bede zobowiazany.
    Erratuję. @staruszku, Cynamom będzie obszczekiwał lektykę obok. Aż się nasuwa stara przyśpiewka Karawana jedzie, ps…, ups. cyamamony szczekają.

    Pozdrówka

  354. anumlik
    15 sierpnia o godz. 22:25

    ” No i gdzie, Szanowny @cynaminie, masz tu jakikolwiek ślad “prymitywizmu” po “pustce-kapustce”? ”

    @anumlik , no wiec widze ze nie zauwazyles .
    To bardzo dobrze !
    Nieswiadomi zyja dluzej .

    Pozdrowionka.

  355. anumlik
    15 sierpnia o godz. 22:34

    @anumlik , zdrowia Ci zycze , bo …

    … i na tym poprzestanmy .

    Pozdrowionka.

  356. fidelio
    15 sierpnia o godz. 21:52
    NY to tylko miasto ,chodz wielkie ,Apple to tylko firma ,a Polska jest panstwem .
    A jesli te pinac zaskarza Polacy ,bo napewno NY ani Apple jablek nie produkuje ,
    tylko Polacy ? …jakikolwiek ten proces bedzie mial wyrok ,Polacy wygraja !
    Pozdrawiam
    ps. wolicie lipe ?…

  357. GajowyM.
    To my idziemy w te strone bo „u nas” podobno strasznie dzwonia juz.

  358. @anumlik
    cynamon podał dokładne namiary 15 sierpnia 5:11
    Nie bardzo rozumiem, do kogo kieruje swój komentarz i dlaczego cytuje moją wcześniejszą wypowiedź, ale może wyczuł, że i ja tę opinię o J. z Kanady podzielam, ze smutkiem zresztą.
    Cóż, ludzie w późniejszym wieku świrują całkiem nieoczekiwanie 🙁

  359. Może jeszcze coś z Kubricka.

    Mało znany „Dr. Strangelove, czyli jak przestałem się bać i pokochałem bombę”

    Też zresztą aktualny.

    https://www.youtube.com/watch?v=l2c32WsFDIg

    Pzdro

  360. ” Wykorzenienie jest wsrod innych chorob ,
    najbardziej niebezpieczna choroba ludzkich spoleczenstw.
    Kto wykorzenionym jest ,
    jest wyzbytym korzeni.
    Kto zakorzenionym jest ,
    tego problemu nie ma .

    Zakorzenienie , jest najprawdopodobniej
    najwazniejsza potrzeba ludzkiej duszy . ”

    – Simone Adolphine Weil , francuska filozof i myślicielka żydowskiego pochodzenia .

    Chyba dlatego tu jestesmy , na tym blogu .

    Pozdrowionka

  361. Dodam tylko, żeby nie było nieoporozumień, „ot, prymityw” zrozumiałem jako sarkazm i to odnoszący się do Australii, a propos pogardy dla krajów eksportujących surowce

  362. @cynamonie następny po 28-m

    Skąd wiatr przygnął do ciebie myśl, że @anumlik zaimkiem my objął też ciebie? Z samotności?

    @anumlik to chłopak łebski i dobrze wie, że za żadne skarby nie wsiadłbym do twej lektyki!

    Wy się @cynamon29 nie bawcie, w robienie ze mnie aż takiego naiwnego!

  363. GajowyM.
    15 sierpnia o godz. 23:12

    Widac i czuc ze odrobina wysilku intelektualnego Cie przerasta .
    Juz kiedys apelowalem o czytanie ze zrozumieniem .
    Widze ze w Twoim przypadku absolutnie nie dotarlo .
    I to dwukrotnie .
    No coz …

    Pozdrowionka.

  364. staruszek
    15 sierpnia o godz. 23:29

    ” Wy się @cynamon29 nie bawcie, w robienie ze mnie aż takiego naiwnego! ”
    Staruszku , bez obaw : zadnej lektyki ci nie zafunduje , jeszcze bys
    sie w niej zatrul zapachem cynamonu !
    Konskich okolarow tez ode mnie nie otrzymasz , a przydalyby sie
    na pewno , skoro mnie juz widzisz podwojnie , zwracajac sie do jednej osoby ” wy ” .
    A moze to taki komuszy nawyk dozywotni ?

    Pozdrowionka.

  365. cynamon29
    apeluj sobie, apeluj! Najlepiej przed lustrem 😀
    Zaiste, coś Ci musi doskwierać.
    Może brak ET?

  366. Kiedy sie dziwic przestane ?

    Gdzie jest odnoszacy wielkie sukcesy na miedzynarodowej arenie koordynator europejskiej polityki wschodniej Donald Tusk I przyszly szef europejskiej dyplomacji nie-Radek Sikorski ?


    Po południu minister spraw zagranicznych Ukrainy Pawło Klimkin poinformował, że w niedzielę w Berlinie spotka się z szefem rosyjskiej dyplomacji Siergiejem Ławrowem oraz ministrami spraw zagranicznych Francji i Niemiec, Laurentem Fabiusem i Frankiem-Walterem Steinmeierem.
    ….
    W Soczi, gdzie odpoczywa Władimir Putin, odbyło się spotkanie szefa administracji prezydenta Rosji Siergieja Iwanowa i szefa administracji prezydenta Ukrainy Borysa Łożkina – podały służby prasowe Kremla. W komunikacie wydanym po spotkaniu poinformowano, że „strony uzgodniły przeprowadzenie spotkania na szczeblu ministrów spraw zagranicznych Rosji, Ukrainy, Niemiec i Francji”…”

  367. Czy to prawda, że w latach 60-tych była w Polsce moda na Cortazara? Blogowi staruszkowie mogliby coś zeznać na ten temat zamiast walczyć w kuchni z cynamonem.

  368. Fideli

    Moda na literaturę iberoamerykańską była w 70 latach – nie tylko na Cortazara.

    Chyba nieistniejący już PiW taką serię wydawał. W każdym razie to były bardzo pożadane i poczytne ksiązki.

    Zresztą to był odprysk mody światowej na tę literaturę.

    „Boom literatury latynoamerykańskiej to zjawisko literackie, a także (a może przede wszystkim) wydawnicze i socjologiczne. Za jego początek uważa się lata sześćdziesiąte, zaś apogeum w europie to lata siedemdziesiąte (liczba przekładów „podskoczyła” z kilkunastu tytułów rocznie do ponad stu, a w roku 1977 do blisko dwustu).”

    http://www.iberoamericana.pl/boom.html

    Pzdro

  369. fidelio,
    w latach 60-tych była moda na bycie oczytanym (Salinger, Joyce, Steinbeck, Cortazar, Fuentes, Marquez itd), politycznie świadomym kontestadorem ( Castro, Allende itd) i osłuchanym ( The Beatles, Rolling Stones itd).

  370. Fidelio

    Przepraszam, że Ci co jakiś czas pożeram „o” w nicku. To literówka.

    Pzdro

  371. „marines” w Afghanistanie,…gdzie bedzie nastepna misja?

    http://rt.com/usa/180692-marine-taliban-urinating-video/

  372. Ewa Joanna

    To fakt, człowiek sie towarzysko nie liczył jeśli nie był na bieżaco z literaturą, filmem czy muzą.

    Ludzie sie ciągneli do góry.

    Pzdro

  373. Serie z literatura iberoamerykanska wydawalo krakowskie Wydawnictwo Literackie.
    Pojedyncze sztuki, takie jak A. Carpentier, M. Vargas Llosa, Fuentes ukazywaly sie w Nike lub Wspolczesnej Prozie Swiatowej (PIW). Mialem skompletowane prawie wszystko, coz, emigracja spowodowala utrate wiekszosci.
    Moim faworytem byl pisarz urugwajski Mario Benedetti (zmarl 2 lata temu) i jego powiesc „Dziekuje za ogien”, niestety, nie przetlumaczona na angielski. Odzyskalem ja cudem z antykwariatu warszawskiego, przez internet.
    Teraz konstatuje, ze PRL-owska polityka wydawnicza byla naprawde na poziomie.

  374. PA2155,
    rzeczywiście była na poziomie. Ale to dopiero można było stwierdzić na emigracji 🙂
    Ja tam przytargałam ze sobą większość swoich ulubionych.

  375. Pamiętam, że jak miałem jakieś 19 lat to byłem zafascynowany „Grą w klasy” Cortazara. Potem ze zdziwieniem odkryłem, że ta niełatwa i specyficzna proza miała w Polsce miano kultowej. Trudno mi sobie coś takiego obecnie, a nawet dwadzieścia lat temu wyobrazić.

  376. Ewa-Joanna
    Nawet dziennikarze radiowej Trojki propagowali, to co bylo naprawde dobre w muzyce. Niektorzy moi kanadyjscy i amerykanscy znajomi byli mniej osluchani w rocku niz ja, ktory zaczal kompletowanie muzyki zachodniej na plytach dopiero na emigracji. O muzyce klasycznej i jazzie, nawet nie wspomne. 🙂

  377. Ja lubie tez dobro muzyke.W tym roku bylem na operetce , hyba Mendelsona.
    Piekne arie sopranowe , tenorowe oraz base. Co tak jak w cerkwiach ale weselej, tak co dla ludzi co lubiom i znajom muzyke klasycystyczno.

  378. A prawiczki to nadal lubujo sie w spiewach modlitewnych. A prucz Mendelsona zadnej rosyjskiej opery nie znajom 6211

  379. @ PA2155, 16 sierpnia o godz. 2:04
    W radiowej Trójce retransmisje audycji „Willis Conover prezentował w nocy Jan Ptaszyn Wróblewski, ale były to lata siedemdziesiąte. Era jazzu tak naprawdę rozpoczęła się w Polsce, gdy ci, co „połknęli jazzowego bakcyla” przylepiali ucho do radioodbiornika słuchając Voice of America Jazz Hour Willisa Conovera, który zaczął regularnie nadawać dwugodzinną godzinę jazzu 6 stycznia 1955 roku. W grudniu 1964 roku nadał – w Głosie Ameryki – pierwszą jazzową audycję „Music USA-Time for Jazz”. W latach sześćdziesiątych muzykę tzw. młodzieżową, głównie rock i jazz zaczęło też nadawać Radio Luxembourg. To były czasy.

    W latach sześćdziesiątych też nastąpił wysyp dobrej literatury – nie tylko iberoamerykańskiej, ale i północnoamerykańskiej. Pamiętam, że pierwszą „moją” książkę z hiszpańskiego kręgu językowego była „Podróż do źródeł czasu” Alejo Carpentiera. Do dziś się nie zestarzała. Była to pierwsza iberoamerykańska książka wydana w serii „Nike” w Polsce, w roku 1963. Potem przyszły Cortazary, Márquezy, Fuentesy i Borgesy. Amerykanie północni – Steinbeck, Faulkner, Caldwell czy Hemingway – zawędrowali pod strzechy polskich małolatów wcześniej – po październikowej odwilży w 1956 roku. Podobnie jak niektórzy Francuzi – Camus, czy Sartre.

    Lata sześćdziesiąte to były lata cholernie dobrej literatury i cholernie dobrej muzyki w Polsce.

    Pozdrówka

  380. zezowaty
    mów mi na ty :)….nie rozumiesz czy nie chcesz zrozumieć ? ….optowałeś za szacunkiem wobec innych więc zwróciłam uwagę, że sam nie bardzo innych szanujesz….chyba , że prezentujesz tzw wybiórczy szacunek czyli tylko wobec tych, którzy prezentują podobne do Twoich poglądy….
    a co do Kowala, też mnie wkurza( szczególnie gdy pluje na Unię, będąc eurodeputowanym …

  381. TJ
    15 sierpnia o godz. 20:19

    Mleko produktem zdegenerowanym, degeneracja i patologiczne czynności umysłu Niemców i Polaków
    ==================================================
    Z tej obszernej wypowiedzi mamy dwa problemy: mleko u miażdżyca.
    O mleku można bez końca: każdy ma swoją prawdę. Że jest „cichym mordercą”,
    że w stanie nieprzetworzonym nie nadaje się dla człowieka – to są pewniki.
    Mleka nie chcą pić dzieci; i słusznie, dzieci mają mechanizm naturalny, i wyczuwają na odległość co jest dla dobre, a co złe. Dzieci nie będą jadły jabłek,
    jak taka akcja zostanie uruchomiona, instynkt im to zabroni.
    Problem miażdżycy, mleka też, pojawił się gdzieś około roku 1970. Wtedy rolnicy zaczęli się przesiadać z konia na traktory(masowo); na rynku spożywczym zaczęło się pojawiać więcej produktów pochodzenia zwierzęcego: białka i tłuszczu.
    To ma swoje konsekwencje. W latach 70. absencja chorobowa z fabrykach doszła
    do 5%, liczba lekarzy przez ostatnie 50. lat zwiększyła się chyba trzykrotnie,
    minister od chorób uruchamia specjalne mechanizmy, żeby skrócić kolejki do lekarzy.
    Dlaczego pogorszyło się zdrowie, wartość biologiczna, patologiczna czynność
    umysłu polskiego społeczeństwa – wyjaśnia w sposób naukowy lekarz medycyny
    z Ciechocinka Jan Kwaśniewski. Na początku tego wieku ukazała się jego książka po tytułem „Jak nie chorować”. Niestety z powodu patologicznej czynności umysłu dzisiejszego Polaka: lekarza profesora, zwykłego lekarza , farmaceuty/ żona farmaceutka pluje na wiedzę Kwaśniewskiego/, i cała reszta.
    Również tobie TJ przyjdzie to ciężko. Trzeba mieć dużo samozaparcia, żeby zawartość w/w książki przetrawić.
    TJ w bieżącej literaturze medycznej,o miażdżycy, jest tyle co kot napłakał; kilka linijek tekstu.
    A problem jest poważny, z powodu miażdżycy ludzie nie tylko chorują, ale cierpią;
    szczególnie ci, którzy mają krótki odcinek „dreptania”, po którym muszą odpocząć.
    O miażdżycy decyduje dieta. Nie ma innej opcji. Nawet nie próbuje się znaleźć leku na tą przypadłość. Jedynie co się robi, to zwalcza się tabletkami cholesterol ogólny,
    zupełnie nieskutecznie, przy okazji podtruwając chorego jeszcze bardziej.

    Nie tylko Polacy głupieją. W Niemczech jest to samo: wystarczy jedna informacja;
    mają dwa miliony ludzi w demencji w przedziale wiekowym 50+, to z GW wiadomość. Co to oznacza? – nie będę wchodził w szczegóły. jest Internet, literatura. Dzięki tej epidemii Polacy mają zatrudnienie w Niemczech, przy opiece nad chorymi ze sklerozą, i innymi chorobami mózgowymi, neurologicznymi….
    Niemcy upadają gospodarczo, i już się nie podniosą. Z prostej przyczyny nie mają
    innowacyjnych ludzi, twórczych; demencja rodzi się powoli, nawet od 20. roku życia
    W Polsce jest to samo, tylko tych z demencją nie widzimy. Mamy podobno 3 miliony chorych na cukrzycę, i nikt z tego powodu nie wyrywa sobie włosów
    z głowy.
    TJ , do lektury, i to szybko. Trzeba się nauczyć od dr Kwaśniewskiego o proporcjach żywieniowych, o obszarach żywieniowych, jeżeli chcesz uniknąć jakiejś zarazy chorobowej. Nikt tego za ciebie nie zrobi.

    Mleko pasteryzowane , nie od razu robi z człowieka kalekę, to trwa, to jest proces powolny, każdego atakuje inaczej; w zależności od wieku, ogólnego stanu zdrowia.

    Pozdrawiam

  382. Wacław,
    pamiętam, że będąc dziećmi nie tylko jedliśmy jabłka ale na dodatek zielone! Czasem nawet kwaśne jeszcze nie były…

  383. „to jest proces powolny, każdego atakuje inaczej; w zależności od wieku, ogólnego stanu zdrowia.”

    Absolutna racja. Najpóźniej tak koło setki mleko zabija ostatecznie 😎

    Wacławie,
    czym się żywisz, że tak jasno i klarownie widzisz wszystkie zagrożenia, a zdania formułujesz tak zgrabnie, fachowo i porywająco?
    Bardzo chcę uniknąć zarazy chorobowej, grozi mi upadek gospodarczy i demencja, a nawet samo zaparcie (nie wiem – razem czy osobno się pisze? 🙄 ), tymczasem w internecie nie znajduję pociechy.
    Proszę, wejdź w szczegóły i zapodaj choćby swój wczorajszy jadłospis. Jeśli pamiętasz…

  384. Rosja nie ma prawa wysyłać pojazdów na Ukrainę z pomocą humanitarną mówi pokojowy noblista. A pytał on kogoś czy ma prawo wysłać tam złowrogą panią Nuland z workami dolarów, panów McClaina, Bidena i całych tabunów agentów CIA, USAID im innych demokratów?
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/bialy-dom-rosja-nie-ma-prawa-wysylac-pojazdow-na-ukraine/2fpxr

  385. Wielką frajdę dają wieczory oglądania transmisji lekkiej atletyki z Zurychu. Urokliwa dziewczyna Schipper biega jak kiedyś nasze Kłobukowska lub Kirszensztain. Wielkim skandalem jest odebranie francuzowi wspaniałego zwycięstwa na 3000 m. Chłopaka poniósł zrozumiały entuzjazm. To lepsze niż żegnanie na kolanach i wzywanie pomocy niebios przez naszego biegacza.

  386. PA2155

    Dzięki za poprawkę.
    Istotnie serię wydawniczą „Proza Iberoamerykańska” wydawało krakowskie Wydawnictwo Literackie.

    Pzdro

  387. Podstawiam nóżkę do podkucia podobnego to podków naszej wyobraźni jakie noszą ci, którym wiatr nie musi przynosić wspomnienia 100 lat samotności. Bo wspomnień realizmu magicznego z lektury w latach chmurnych i durnych czas im nie zatarł.

    W teatrze polskim oprócz Krzysztofa Warlikowskiego uwielbianego przez wysblimowanych superwrażliwców pojawiła się również bohaterka wojny polsko-ruskiej nadzwyczaj wrażliwa na smaki i zapachy polszzczyzny Dorora Masłowska.

    Oto cytat (ze staruszkowym pogrubieniem):

    Zderzyłam pokolenia: języki, sposoby myślenia, funkcjonowania, inne codzienności, żeby wydobyć ten zgrzyt, ten brak czegoś takiego jak „statystyczny Polak”, brak platformy, na której to by się wszystko spotykało i moglibyśmy powiedzieć „my

    wyjety z

    http://trwarszawa.pl/#!/repertuar/spektakle/miedzy-nami-dobrze-jest/

    Dorota Masłowska użyła tam kliszy z czasów, gdy żelazna kurtyna Polskę lokalizowała na wschodzie. Dziś Główny Urząd Statysztyczny Rzeczpospolitej Polskiej stara się ująć także dochody z agencji towarzyskich oraz dochody realizowane przekazami z Londynu na Podkarpacie. Mało wiemy o naszych rodakach żyjących pod zarządem Davida Camerona i GUS też wie niewiele.

    Ale Doroty Maslowskiej nie można posądzić o zastosowanie majestatcznego my. Ona nie jest zaczadzona pretensjami do Polski. W niej bije część polskiego serca językowego. I życie na emigracji nie rozszczepiło w niej języka na język ulicy i język komentarzy pisanch na polskojęzycznym blogu.

    Gdy stwierdza, że między nami jest dobrze, to wedłg mnie jasno określa jej my. I centrum tej wspólnoty nie jest tak skupione na lirycznym podmiocie jak w komentarzach emigracyjnych Polaków nie mogących wybaczyć ojczyźnie minionych krzywd i niesłyszących bicia serca współczesnej polszczyzny.

    Witam egotstycznych zadufków szyderstwem: z Polski, czyli znikąd.

  388. Ewa – Joanna
    …i zielone czereśnie 🙂 …

  389. Te zielone jabłka obijało się o cembrowinę studni, żeby „puściły sok”!
    Mleko ani trochę nie przetworzone spożywałam przez cały okres dzieciństwa. Takie prosto od krowy, tylko przecedzone, jeszcze ciepłe.
    Nie miałam wyjścia. Czekam teraz na objawy wszelkich ciężkich chorób, które przyjdą, jak amen w pacierzu.
    @jasnego gwinta
    informuję, że mój podopieczny, kiedy miał tak ze dwa lata oglądał jakieś zawody w różnych biegach i sztafetach, a że jest biegaczem zapalonym i nic, tylko by się ścigał, to podczas spacerów każdą poziomą krechę na asfalcie traktował jak linię startową. I było kilka takich „startów”, że padał na kolanka, żegnał się krzyżem świętym, po czym startował do biegu!
    Jakaś starsza pani zdumiona spytała mnie; „czy on się modli?”, na co odparłam krótko; „Nie! startuje!”

  390. @staruszek używając formy my ma musi co na myśli siebie jako We the grace of God King of England cóś jak u Georga Bidwella. Masłowskiej Pluralis majestatis jest taki ciut siermiężniejszy (-_*). Pod tą siermięgą bije część polskiego serca językowego.

  391. Nie ja pierwszy @anumlik’u powiązałem my z przydomkiem @staruszek. Uczynił to komentator obiecujący wnieść wysoko @staruszka.

    Sugestia opublikowana pod wskazaniem zegara 10:42 jakoby @staruszek wpiswał się i w pasowywał na En passant w Izbę Lordów może wprowadzac w błąd.

    Przypisywany @staruszkowi imiesłowem pisząc czas terażniejszy nie ma z chwilą sierpniową ani z chwilami wcześniejszymi gładkości jęzkowej tez nie miał.

    @staruszek nawet nie aspiruje do Izby Gmin.

    Przecież przedstawiał się jako niesubordowany nibylabrador zawłaszczając cudzy nadmuchany balon!

    Ale nigdy nie obiecwał, że Wam będzie łatwo go kumać. Przerost ja to choroba zaraźliwa, ale mnie bakterie gumna pozwolily się na tę przypadłość uodpornić się!

  392. Wacław naczytał się naukowego Kwaśniewskiego i wypisuje banialuki o mleku, o dzieciach, które wiedzą czego nie pić (mleka) i nie jeść (jabłek), o Niemcach w wieku 50+, którzy są w demencji i o Niemczech , które gospodarczo już się nie podniosą.
    Rekordowa bzdura Wacława brzmi następująco:
    „w bieżącej literaturze medycznej,o miażdżycy, jest tyle co kot napłakał; kilka linijek tekstu.”

    Dr Kwaśniewski zawładnął całkowicie umysłem Wacława.
    Na razie OT.
    Pzdr, TJ

  393. Wacław – Ty tak na serio?

  394. W jednym się z Wacławem zgodzę, jako dziecko faktycznie nie lubiłem mleka, a mleko z tzw. kożuchem budziło największy wstręt.

  395. Komentator, zacny@staruszku, robił za kulisa, nie myśląc o niesubordynowanym nibylabradorze jako o zarażonym przerostem ja. Owego Pluralis majestatis komentator użył w opozycji do Masłowskiej. A co może być bardziej opozycyjnego do Masłowskiej niż We the grace of God King of England? Sprowadzając lektykę na Śnieżkę do wymiarów mniej boskich, komentator podrzuca @staruszkowi, prosto z krakowskiej DESY, malunek Katsushika Hokusai.
    http://www.desa.art.pl/?pozycja=5309

    PS
    Nadaje się do powiększenia.

  396. Obecność Doroty Masłowskiej w mej świeżej pamięci odnowila się po wzmiance o wyreżserowanym przez nią przedstawieniu, w którym dzieciaki i przeroślaki posługują się jezykiem reklam.

    Dość świeże wyznanie Piotra Tymochowicza o zamiarze opuszczenia nas lekko mnie rozbawiło. Być może facio się wypstrykał z pomysłów i zauważył, że nie jest już on on prima line medialnej komunikacji z masami dostającej zlecenia od kapitału walczącego o wzrost swego interesu wyprzedzający inflację.

    Wielokrotnie oskarżałem polską inteligencję o zdradę wspólnotowych interesów Polaków. Aby stworzyć reklamę mającą szansę oddziałać skutecznie na odbiorców trzeba być wysoko wkształconym specem.

    Wskazywałem – chyba dwkrotnie – że Janusz Korwin-Mikke swą pracę magisterską oparł na studiach teorii argumentacji (szczegóły w Wikipedia.pl).

    Wobraźnia twórców spotów rekalmowych i ich język wpełniający programy radiowe oraz telewizyjne to nie jest głowowy zasób hydraulika, któremu klient może naskoczyć wężykiem.

    Dzisiejszy wykształcony celebryta jest cynicznym wyznawcą złotego cielca. I podobnie jak Anna Lewandowska bezczelnie pyta: Jeśli nie dla moich kolejnych milionów euro, to po co się włączasz?

    Poniewaź na planecie jest od dziesięcioleci czerwona plama, to mamy dla ciebie nowy proszek do odplamiania koszulek jednorazowych.

    Biskup mieszkający w Domu Bez Kantów woła: Precz z inwazją antykościelną w mediach!. A siermiężni nie są tacy głupi i rozumieją, że jest ryk bółu po stwierdzeniu, ze pod Jasna Górą latoś nie było tloczno i złodzieje kieszonkowi dopisali jak zwykle na tym odpuście i trzeba było sprzątnąć wiele więcej opakowań po gumkach.

    Odpuście sobie Panowie Szlachta cyniczne i wysublimowane pouczanie tych z gumna.

    Jeśli checie żyć ze strumienia licenjatów, ze spotów reklamowych cenionych po 99,99 za sztukę, to ja nie jestem wbrew.

    Ale w zaciszu domowym uderzcie się w piersi: Masz sukinsynu! zanim następny uniwerek zamknie kolejny ludzki kierunek pretensjnalnie zwany humanistycznym i opatrzony cyfrą 17.

    Ponoć hydraulik schamił Polskę.
    I teraz chyba opluwa tuziemskich z Jackowa.

  397. TJ
    16 sierpnia o godz. 11:39

    Piszesz :
    ” Rekordowa bzdura Wacława brzmi następująco:
    “w bieżącej literaturze medycznej,o miażdżycy, jest tyle co kot napłakał; kilka linijek tekstu.”

    I rzeczywiscie jest to rekordowa , wrecz kosmiczna bzdura ,
    wynoszaca maniakalna slepote @Waclawa na wyzyny wyzsze od
    Mount Everest .
    Gdyby @Waclaw naprawde interesowal sie tematem miazdzycy ,
    arteriosklerozy i zachowaniem naczyn krwionosnych podatnych na
    zwapnienie , znalazlby tony rzetelnych materialow zarowno naukowych , jak i popularno-naukowych na ten temat .
    Tymczasem @Waclaw zaslepiony ” prawda ” o mleku i jablklach w
    wersji Dr.Kwasniewskiego , nie ma po prostu czasu zabrac sie za
    fachowa i rzetelna literature w tym temacie .
    A juz taki banialuk , ze to niby mieszanka jablko – mleko jest
    przyczyna kryzysu gospodarczego , z ktorego sie Niemcy juz nigdy
    nie podniosa , padna na dziob jak Klippenkuckuck , swiadczy o
    daleko posunietej demencji starczej @Waclawa.
    Zanim Niemcy ” padna ” , to po @Waclawie pozostanie juz tylko
    cienka smuga wspomnien .

    *****
    Mowilem niejednokrotnie @TJ – ocie : nad tym blogiem ciazy
    jakies fatum .
    ” En passant ” wciaz przyciaga nowych nawiedzonych .
    Jak jeden sie wykruszy , to juz jest przynajmniej trzech na jego
    miejsce .

    I temu faktowi sie nie dziwi Gospodarz blogu ?
    Dziwne .

    Pozdrowionka.

  398. Wacław
    16 sierpnia o godz. 8:51
    „Mleka nie chcą pić dzieci; i słusznie, dzieci mają mechanizm naturalny, i wyczuwają na odległość co jest dla dobre, a co złe. Dzieci nie będą jadły jabłek,”
    Przylaczam sie do apelu GajowegoM. Czym sie drogi Waclawie zywisz , ze bedac sadze w wieku zaawansowanym duchem pozostales tak mlody , tak mlody jak moje wnuki nieprzymierzajac (to ta moja część polskiego serca językowego ) albo choc tacy np kelnerzy z Sowy i kogos tam czy Amber i cos tam ?
    Ten ‚ktos’ i ‚cos’ to zapewne zasluga „bakterii gumna” ktore polknalem dzieckiem bedac a pijac (dwa jeden po drugim niczym polskie medale, imieslowy) cieple ciagle krowie mleko. Z drugiej strony pamietam smak mleka (bo to juz bylo duzo pozniej) w cztero-chalupowej wsi B…o w Borach T. gdzie krowy pasly sie wylacznie w lesie . Gumna tamze nie pamietam . Ot pare chalup lesniczowka i las

    „z umieszczeniem w pobliżu stołów miniaturowych dyktafonów czekali, aż BOR sprawdzi, czy pomieszczenie jest bezpieczne. Potem podkładali sprzęt, który często przez godzinę-dwie nagrywał ciszę, zanim zjawili się goście.”
    „Trzecim nagranym premierem jest Józef Oleksy. Był w Sowie razem z delegacją chińskich przedsiębiorców.”

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,16483387,Podsluchy_z_dna_rzeki___kolejne_osoby_nagrane_w_aferze.html#MT#ixzz3AXsLTj2F

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,16483387,Podsluchy_z_dna_rzeki___kolejne_osoby_nagrane_w_aferze.html#MT#ixzz3AXrpKQ5O

  399. Wacław
    16 sierpnia o godz. 8:51
    „Mleka nie chcą pić dzieci; i słusznie, dzieci mają mechanizm naturalny, i wyczuwają na odległość co jest dla dobre, a co złe. Dzieci nie będą jadły jabłek,”
    Przylaczam sie do apelu GajowegoM. Czym sie drogi Waclawie zywisz , ze bedac sadze w wieku zaawansowanym duchem pozostales tak mlody , tak mlody jak moje wnuki nieprzymierzajac (to ta moja część polskiego serca językowego ) albo choc tacy np kelnerzy z Sowy i kogos tam czy Amber i cos tam ?
    Ten ‚ktos’ i ‚cos’ to zapewne zasluga „bakterii gumna” ktore polknalem dzieckiem bedac a pijac (dwa jeden po drugim niczym polskie medale, imieslowy) cieple ciagle krowie mleko. Z drugiej strony pamietam smak mleka (bo to juz bylo duzo pozniej) w cztero-chalupowej wsi B…o w Borach T. gdzie krowy pasly sie wylacznie w lesie . Gumna tamze nie pamietam . Ot pare chalup lesniczowka i las

    „z umieszczeniem w pobliżu stołów miniaturowych dyktafonów czekali, aż BOR sprawdzi, czy pomieszczenie jest bezpieczne. Potem podkładali sprzęt, który często przez godzinę-dwie nagrywał ciszę, zanim zjawili się goście.”
    „Trzecim nagranym premierem jest Józef Oleksy. Był w Sowie razem z delegacją chińskich przedsiębiorców.”

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,16483387,Podsluchy_z_dna_rzeki___kolejne_osoby_nagrane_w_aferze.html#MT#ixzz3AXsLTj
    Bakerie gumna daly znac o sobie, sa tu

  400. anumliku, – i nie tylko….
    ponizej link do autentycznej zapowiedzi Godziny Jazzu przez Willisa Conovera.
    https://www.youtube.com/watch?v=Bx2iYyBzDzE

    A jakże słuchałem, chociaż niemożebnie zagłuszali. Conover miał w Głosie Ameryki dwie audycje; Jazz Hour poprzedzała: This is music of USA, taką bardziej rozrywkowo-taneczna muzykę W.C w niej prezentował.
    Byli czasy…..

  401. Kartka 18.02
    Najsłynniejsi i najważniejsi w Hollywood pochodzą z Polski wschodniej. Niektórzy nawet się do tego przyznają. Zwłaszcza ci, którzy wyglądają jak 100 % kowboje.

  402. cynamon29
    16 sierpnia o godz. 12:02
    En Passant nawiedzony ? Dziekuj Bogu . Ja dziekuje, czuje sie nawet jakby.. uskrzydlony(znow to serce jezykowe) czy co’s .
    Ostatnio wlasnorecznie ( znaczy to troche cos innego niz..) us..m placki(nalesniki) jablkami i cebula .
    D. jadla cmokajac (imieslow) prawdopodobnie o tym nie wiedzac w starozakonny jeszcze sposob

    0

  403. @staruszkowi do sztambucha (chyba ma, choć cholera wie)

    Ożeż ty staruszku
    Wystrzałowy drużku
    Numerek nie berek
    A tyś nie cerberek

    Masłowska zza baru
    Nie znając umiaru
    Wygadza Mistrzowi
    Gdy się zbyt znarowi

    Znarowiony Mistrzu
    Wieckapelmistrzu
    Od haftek i wstążek
    Spiehrrniczaj od książek

    A na osłodę coś „z górnej półki”
    https://www.youtube.com/watch?v=TN6il4xIJOs

  404. cynamon29
    16 sierpnia o godz. 12:02
    Mowilem niejednokrotnie @TJ – ocie : nad tym blogiem ciazy
    jakies fatum .
    ” En passant ” wciaz przyciaga nowych nawiedzonych .
    Jak jeden sie wykruszy , to juz jest przynajmniej trzech na jego
    miejsce .
    I temu faktowi sie nie dziwi Gospodarz blogu ?
    Dziwne .

    Mój komentarz
    Cynamonie, nie tylko blog EP przyciąga nawiedzonych i rozkojarzonych, różnych fantastów, nienawistników i obsesjonatów. To zjawisko obserwować można w wielu innych miejscach sieci.
    Postawię ryzykowne tezy, bo oparte tylko na własnych odczuciach.

    1) Czytam blogi polskojęzyczne oraz analogiczne blogi anglojezyczne. Jakie widzę róznice. Czego więcej jest tam, a mniej w polskich blogach.
    Tam jest więcej rzeczowości i pragmatyzmu. Na ogół dyskusje się toczą wokół obranego meritum. U nas jest nadmiar emocji oraz okazywania personalnej wrażliwości, a także tradycyjnie staropolskiej kontradykcyjności. Krajanie są z natury opozycyjni i w opozycji do czegoś najlepiej im się dyskutuje. Jeśli mają do wyboru dyskusję wyważoną w postaci argumentów za i przeciw, to raczej preferują przeciw. Jeśli są krytyczni, to wysoce stronniczo i emocjonalnie, jeśli szukają dziury w całym, a jej nie ma, to ją konstruują, jeśli maja się intensywnie odnieść do argumentacji, której nie uznają, to wybierają najłatwiejsze wyjście – emocje i obrazę.

    2) Zasadniczą sprawą dla kondycji polskich internetowych dyskusji, to moderacja. W tych witrynach zagranicznych, które czytam, na ogół szanowane jest prawo, czyli regulamin witryny. Komentarze łamiące regulamin (nienawistne, rasistowskie, z obraźliwymi epitetami, itd.) są opatrywane ostrzeżeniami moderatorów a także kasowane.
    Moim zdaniem moderacja jest w stanie załatwić problem bałaganu i trollowania skutecznie i szybko. Znam przykład takiej witryny, w której kiedyś żadna dyskusja nie dotrwała do jakiejś sesnownej konkluzji, bo ludzi ponosiło. Taka sytuacja trwała ponad rok.
    Po przyjęciu i konsekwentnym realizowaniu zasad moderowania po jakimś czasie blog wrócił do dobrej kondycji, gdzie da się porozmawiać, pospierać, nawet pstro, ale nigdy z przekroczeniem czerwonej linii. Kultura.
    Pzdr, TJ

  405. TJ
    16 sierpnia o godz. 12:46

    Masz w zupelnosci racje .
    Piszesz ( o blogach anglojezycznych ) m.in.
    ” Tam jest więcej rzeczowości i pragmatyzmu. Na ogół dyskusje się toczą wokół obranego meritum. U nas jest nadmiar emocji oraz okazywania personalnej wrażliwości, a także tradycyjnie staropolskiej kontradykcyjności. ”
    Ja mniej bywam na blogach anglojezycznych , za to – z racji kraju
    zamieszkania zywo interesuja mnie blogi niemieckojezyczne .
    Tu rzadzi konkret , rzeczowosc , znajomosc tematu i to o czym piszesz
    w koncowce Twego wpisu :
    rzadzi kultura zarowno osobista , jak i kultura slowa .
    Czesto – gesto , blog pilityczny jest jednoczesnie blogiem literackim
    i odwrotnie ( tego brakuje mi szczegolnie na ” En passant ) .
    Cudem nadwislanym jest dzisiejsza wymiana pogladow na temat
    ” iberoamerykanki ” , sprowokowana bodaj pytaniem @fidelia ( mila
    niespodzianka – dziekuje ! ) na temat Julio Cortázara .
    Na blogach niemieckich oprocz kutury slowa i zachowan , obowiazuje
    niczym nie dyktowana odgornie samodyscyplina . Za slowem stoi
    czlowiek ktory je wypowiedzial , napisal i ponosi za nie pelna
    odpowiedzialnosc .
    Podam przyklad , abys Ty i pozostali blogerzy mieli wglad w poziom
    rozmowy blogowej a la Germany .
    Magazyn kultury politycznej ” Cicero ” , bardzo ciekawe wydawnictwo
    niezalezne od trendow partyjnych : http://www.cicero.de/blogs
    Albo blogi gospodarcze typu ” Money ” , ” Frankfurter Allgemeine
    Zeitung ” etc. , etc.
    Ja mysle i ufam , ze w takim trybie myslenia nie jestem odosobnionym ,
    ze takie pismo jak ” Polityka ” , taki blog ktorego gospodarzem jest
    gwiazda polskiej zurnalistyki obu epok Daniel Passent , jest w stanie
    zdobyc sie na pewne ” prace melioracyjne ” aby poziom ” En passant ”
    udroznic i doprowadzic do jakiegos niveau godnego miana kutura .
    *****
    Na zakonczenie : swiat oczyma karykaturzystow , kliknij prosze na glownej stronie ” Cicero ” , po lewj stronie ekranu na strzalke
    ” Karikaturen der Woche ” – swietna seria bierzacych wydarzen ,
    oczyma i olowkiem karykaturzystow .

    Pozdrowionka.

  406. Lex
    16 sierpnia o godz. 12:18
    Nie wszytko zagłuszali. Conovera nie zagłuszali. Nawet był w Polsce jak pamiętam.

  407. @jasny gwint
    Conovera nie zagłuszali. Nawet był w Polsce jak pamiętam. Był. W 1959 roku, witany i prowadzony „jak po sznurku” przez jednego z ojców chrzestnych polskiego jazzu, Romana Waschko.

  408. Dlaczego mieliby zagłuszać?
    Dave Brubeck 1958

  409. Byc może dysponowaliscie Panowie lepszymi radioodbiornikami ( ja słuchałem na austriackim (?) „Graetz’u) lub lepsze anteny mieliście. Conovera „u mnie” zagłuszali. Wg. mojej pamieci obie audycje Conovera nastepowały po polskich audycjach Głosu Ameryki i stąd – tłumaczyłem sobie – to buczenie, rzężenie, warczenie itp. odgłosy. Jeśli mieliście lepszą „słyszalność” to tylko Wam zadrościć.

  410. Z mroków pamięci wygrzebuję Randewu o szóstej dziesięć, które kończyło się zawsze tak samo: „Żegna się po tej stronie sznurka wasza na zawsze Basia Nawratowicz”.
    Dzieckiem będąc przez dłuższy czas się głowiłem, dlaczego po wysłuchaniu najnowszych przebojów należało się przeżegnać 😯
    Oni tam, w tej Wolnej Europie, musieli być strasznie pobożni 😉

  411. Wkrótce kolejna runda negocjacji ukraińsko-rosyjskich przy udziale Niemiec i Francji.

    Ku mej uldze, od spotkania w Normandii, Polsce podziękowano za udział w tych rozmowach.
    To dobra decyzja, bo ślepe i jednostronne zaanagażowanie RP w interesy ukraińskie komplikowałoby trudne rozmowy. Dobra też z tego powodu, bo po szkodach poczynionych w ramach polityki jagiellonskiej wypchnięto RP ze sceny w kulisy co może pozwoli na zapomnienie naszego twórczego wkładu w rozpętanie tej awantury i jakąs drobną minimalizację strat politycznych..

    Oczywiście opozycja pis-owska jak może „jeździ” po nieszczęsnych jagiellonach z PO zarzucając im brak skuteczności i słabą pozycję w tej rozgrywce. Andrzej Falicz nocą kilka zdań szyderczych na ten temat napisał.

    Antyruskie, jagielloński jastrzebie z PO milczą, udają, że nic się nie stało ale wewnętrznie gryzie je gorycz i frustracja. No i żal do Ukrainy, że zrezygnowała z obnoszenia się z ich poparciem. Trochę to przypomina uczucia porzuconej kochanki.

    Dobrą ilustracją tego stanu emocjonalno-politycznego jest wywiad, którego udzielił prawicowemu portalowi „wPolityce.pl” jeden z peowskich jastrzębi Jacek Syriusz – Wolski.

    „wPolityce.pl: Kolejny szczyt ws. Ukrainy i znów nie będzie na nim przedstawiciela Polski w czasie spotkania na temat wojny rosyjsko-ukraińskiej. Dlaczego?

    Jacek Saryusz-Wolski: Przede wszystkim uważam, że to spotkanie jest chybione. W tym momencie, gdy Rosja już wkracza na Ukrainę pod własną flagą, spotykanie się po to tylko, aby dać kolejną korzyść propagandową Rosji jest błędem. Po drugie błędem jest to, że nie ma tam przedstawicieli Unii Europejskiej. Tam powinien być Herman Van Rompuy, albo Barosso. Powinna być też Polska i zarzut, że nas tam nie ma, stawiam Ukrainie! Uważam, że Ukraina nie powinna godzić się na takie spotkania, bez Polski.

    To może my też powinniśmy się domagać naszego uczestnictwa? W końcu chodzi przecież o płonącą granicę niedaleko naszego kraju.

    A skąd pan wie, że się nie domagamy?

    A domagamy się?

    A jak pan myśli; takie domaganie się robi się publicznie, czy poufnie?

    Jednak to już drugie takie spotkanie, zwane normandzkim, bo pierwsze odbyło się w Normandii w rocznicę D-Day bez udziału Polski. Po tamtym spotkaniu niemiecki politolog powiedział: „Polska odpadła”. Może faktycznie definitywnie odpadła z polityki wschodniej Unii Europejskiej.

    Jeśli chce pan powiedzieć, że niedobrze, iż Polski nie ma, to ja mówię, że przede wszystkim powinna być UE. Jeśli pan twierdzi, że brak obecności Polski jest winą Polski, to ja mówię: nie. To jest inicjatywa rosyjsko-normandzka, tak to nazwijmy i po prostu Polski nie zaproszono. Jeśli ktoś tutaj popełnia błąd, to Kijów. Kijów powinien odmówić spotkania bez obecności Polski we własnym interesie ponieważ spotyka się wówczas bez swojego adwokata. A spotyka się z Rosją i dwoma krajami z Europy Zachodniej, które chcą deeskalacji sytuacji i nie są tak przychylne interesom ukraińskim jak Polska.”

    Pozdrawiam

  412. @ GajowyM., 16 sierpnia o godz. 14:17

    Dlaczego mieliby zagłuszać? Dave Brubeck 1958
    O koncercie Brubecka we Wrocławiu, podczas jego trasy koncertowej w 1958 roku, krążyły legendy. Jedyny koncert zamknięty, odbył się w sali koncertowej Polskiego Radia, a wejścia dostąpić mogli tylko zaproszeni. Ja, wówczas piętnastolatek, razem z kumplami jazzmanami, wypytywaliśmy każdego „starszego” znajomego o ten koncert. Nawet brat mojego przyjaciela, późniejszy współzałożyciel jazz klubu w „Pałacyku”, niewiele mógł na ten temat powiedzieć. We wspomnieniach tych, którzy towarzyszyli Brubeckowi w tournee, także o koncercie wrocławskim nikt nie pisze. Może to i rodzaj zagłuszenia był.

  413. Kartko…….

    Strasznie dużo tych nieodwzajemnionych miłości maja na koncie nasi politycy.
    Figę pokazywała nam już Litwa, Czechy, Węgry.
    Realizując po prostu SWOJE interesy.
    Dokładnie to samo robi Ukraina.

    Cóż, niespełnione miłości są podobno najpiękniejsze…….
    No i w miłości i na wojnie nie ma zasad.
    Liczy się jedynie skuteczność, co Ukraina właśnie pokazuje rozmawiając z tymi którzy maja wpływy rzeczywiste a nie iluzoryczne.

  414. GajowyM.
    16 sierpnia o godz. 14:17
    Nawet byłem na koncercie Dave Brubecka w krakowskiej Rotundzie. Na saksie grał Paul Desmond a na perkusji Joe Morello. Czwartego nie pamiętam. To były czasy!

  415. cynamon29
    16 sierpnia o godz. 13:38
    Mój komentarz
    Przejrzałem karykaturki z aprobatą dla niemieckiej politycznej kulturki.
    Pzdr, TJ

  416. Kartka z podróży
    16 sierpnia o godz. 15:33
    Dlaczego w tej konferencji nie bierze udział USA, główny winowajca tego dramatu? Natomiast dobrze się stało, że zbajpasowali tego zdekomunizowanego typka Sikorskiego. Jego już nie tolerują, podobnie jak innych rusofobowych fagasów warszawskich. Dokąd Europa nie przestanie być wasalem i nie będzie solidarnie antyamerykańska, dotąd trudno szukać na Ukrainie jakiegoś rozwiązania. Chyba przewidziana jest do totalnej klęski podobnie jak inne ofiary imperializmu amerykańskiego; Irak, Syria, Libia lub Jugosławia. Jak na razie karty rozdaje Putin.

  417. Wiesiek59

    Mnie to wyznanie rozgoryczonego na Ukrainę Syriusza – Wolskiego herbu Jelita (jak piszą w jego biogramie w Wiki) rozbroiło.

    A wydawałoby się, że to dojrzały polityk. Ba, z przeszłością naukową co wskazuje, że racjonalnie myślący.
    Już dwie noce temu mnie zastanawiało czemu on po północy wysyła alarmistyczne komunikaty na Twitterze w stylu „agresja utajona weszła w fazę jawną. A nie mówiłem?”
    Tak jakby ktoś miał złudzenia co do tego jak się akcja na wschodniej Ukrainie potoczy.

    A teraz ten wywiad.
    Nie ma co ukrywać – to „zespół porzuconego kochanka”.
    Czasem tak bywa, że facetów na starość dopada nagłe uczucie i głupieją. Ale pierwszy raz słyszę by się ktoś na starość zakochał w Ukrainie i stracił dla niej głowę.

    Pozdrawiam

  418. Jasny Gwint

    A po co ma brać udział w negocjacjach USA?

    Przecież to nie ich interesy są naruszone.

    Obama może spokojnie grać w golfa.

    Pzdro

  419. @jasny gwint
    Eugene Wright – bas
    Zazdroszczę.

  420. W zwykle interesujacym programie „Horyzont ” w TVN24 mają dziś wystąpić spece od Ukraińsko – Rosyjskich wojenk .
    Kto to ? b. europosel P.Kowal ,europoseł Saryriusz -Wolski i Wójciky ( tak jakos sie nazywa b. dyrektor O/ IPN w Szczecinie -uzysk z wykopalisk ) .
    Ten zespół jesli ktoś ma ochotę sprawadzić swoją wytrzymalość nerwową na odbiór bzdur do ogladania po 18:00 .
    można sprawdzić .
    Po południu ( Polsat News ) nieznany mi pan z tyg. „Solidarność ” zatakował polski rząd za to ,że zostali wyportkowani z jutrzejszych rozmów w Berlinie ( Rosja ,Ukraina ,Niemcy ,Francja ) Należało żądać ! głosił ten pan -Niektórzy są przesadnie operetkowi ,i śmieszni ŻADAĆ -? a tu trzeba znać wagę swojego państwa .i to wystarczy.
    Stałe „załogi ” komentatorów normą w TVN24 , unikam tą stacje .
    ps.
    a tam w Zurychu kolejna fajna dziewczyna Joanna Jóźwik _brązowy medal na 800 m – niespodziewany , ale jak smakuje , przyjechała na ME bez uzyskania tzw. limitu PZLA .Właśnie dostała medal !!!

  421. NELA
    16 sierpnia o godz. 10:34
    =========================================================
    Mleko prosto od krowy, jeszcze ciepłe, jest lekarstwem, wiedziano o tym już w starożytności,
    w średniowieczu.Wiedzą o tym nasze wiejskie gospodynie. Z upływem czasu traci te ozdrowieńcze właściwości; nie wiadomo dlaczego, domyślam się, że chodzi trawienie. Mleko nie posiada konserwantów, stworzone jest do układu: sutek — usta niemowlaka. W kontakcie z powietrzem, mleka chwyta bakterie z powietrza, i zaczyna się biologiczna robota.
    NEL, znam smak takiego mleka, pierwsze 10. lat spędziłem na wsi.
    Tam, na mazowieckiej wsi w zasadzie nie było sadów, nikt nie przechowywał: jabłek, grusz, czasami słyszało się o powidłach.Suszyło się owoce, przy okazji pieczenia chleba – na kompot. Jeżeli na gospodarstwie trafiła się przypadkiem jabłonka, lub grusza, to więcej pociechy z tego miały owady niż ludzie.
    Robotę jabłczaną ,i nie tylko – sprawił prof. Pieniążek, założył w Skierniewicach instytut, nasprowadzał amerykańskich odmian, i kazał zakładać sady. Władza ludowa, bo za PRL-u to było, pozwoliła na tę głupotę.
    I mamy teraz problem.

  422. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … ‚Biały konwój’ wciąż nie wjechał na Ukrainę, a Zachód wzywa Rosję do deeskalacji konfliktu. Wieczorem z Putinem rozmawiała kanclerz Merkel. Ukraina twierdzi, że zniszczyła część rosyjskiej kolumny, która wkroczyła na jej terytorium. Tymczasem Rosja dementuje, mówiąc że żadnej kolumny nie było. A stara Europa swoje. Prezydent Francji Francois Hollande ponownie wyraził „zaniepokojenie” z powodu napięcia między Ukrainą a Rosją. Oczywiście wezwał też Moskwę do „respektowania integralności terytorialnej Ukrainy”. A co więcej, zwrócił się również do Kijowa o „umiarkowanie” w działaniach wojskowych przeciwko separatystom.” … pisze ktorys z „pistoletow” bedacej w konwulsjach GW.

    – … Przedtem słyszeliśmy, że w Polsce szkolone są ukraińskie bojówki faszystowskie, które terroryzują Majdan.
    Potem dowiedzieliśmy się, że uzbrojenie i mundury putinowscy zdobywcy Krymu kupowali sobie w sklepach, a Kreml nie miał z tym nic wspólnego. Teraz znów słyszymy o odpowiedzialności państwa ukraińskiego.

    298 nieszczęsnych ofiar zamachu to rezultat bezwzględnej i cynicznej polityki Putina.
    To za jego zgodą, wiedzą i decyzją została uzbrojona kremlowska agentura i piąta kolumna na terenie Donbasu.

    To oni zabili niewinnych, przypadkowych ludzi. Ten prezydent Rosji o mentalności – …

    Pan redaktor naczelny Adam Michnik ma racje … jak dawac w sline to li tylko z generalami … prawda? Brrr r r r r …

    http://english.pravda.ru/opinion/columnists/16-08-2014/128291-choco_the_clown-0/

  423. Waldemar

    Paweł Kowal to wizjoner polityki jagiellonskiej.

    Oto jakie snuł wizje cztery lata temu w tekscie „Polska: Gdzie będziemy w 2020 roku?” w ramach dyskusji o polityce jagiellońskiej:

    „Polityka prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza może doprowadzić do nasilenia się w kraju tendencji separatystycznych, w szczególności, że zachodnia Ukraina nastawiona jest antyrosyjsko, w przeciwieństwie do wschodniej części kraju. W tej sytuacji możliwy jest rozpad Ukrainy na dwa państwa, umownie nazywane Zachodnią Ukrainą, ze stolicą we Lwowie i Wschodnią z Kijowem oraz przyłączenie Krymu do Rosji. Jeżeli by do tego doszło, to powstały w ten sposób twór państwowy należałoby szybko włączyć do UE, po początkowym protektoracie, wykorzystującym doświadczenia zebrane przez UE w Kosowie. Z drugiej strony kolorowa rewolucja na Białorusi i rozpad Ukrainy spowodują powstanie na polskiej wschodniej granicy państw słabych, a być może nawet upadłych. Taka sytuacja jest jednym z głównych zagrożeń dla bezpieczeństwa międzynarodowego. Polska powinna zrobić wszystko, aby nie dopuścić do destabilizacji sytuacji na wschodniej granicy.
    (…)
    Szansą na wyjście z niekorzystnego położenia geopolitycznego jest wydobycie gazu z łupków skalnych. Polska wówczas, z kraju importującego duże woluminy tego surowca, mogłaby stać się eksporterem „błękitnego paliwa”.
    (…)
    Nadrzędnym celem kraju powinno być stworzenie w Europie Środkowo-Wschodniej regionalnego mocarstwa, opartego na soft-power i realizującego swe cele przez UE i NATO. Przesłanki ku temu to: potencjał ludnościowy kraju, młode i kreatywne społeczeństwo, dysponowanie modelem udanej integracji europejskiej czy stosunkowo silna gospodarka.
    Aby tego dokonać, należy prowadzić planową i zdecydowaną politykę wschodnią, dążącą do włączenia do UE Ukrainy oraz współpracy z Rosją. Wówczas Polska straciłaby cechę peryferii UE, co ułatwiłoby budowę regionalnego mocarstwa. Wydaje się jednak, że polityka taka będzie wymagała wielu wysiłków, w celu przekonania Moskwy do współpracy i zaprzestania rywalizacji o państwa byłego Związku Sowieckiego. Być może posłuży temu Partnerstwo dla Modernizacji.

    Z Rosją należy współpracować i angażować ją w rozwiązywanie międzynarodowych konfliktów. Moskwa może pomóc na Bliskim Wschodzie, czy w kwestii Iranu. Większym niebezpieczeństwem dla Europy jest Rosja zmarginalizowana, która może dążyć do restauracji dwubiegunowego porządku, na fali nostalgii za Związkiem Sowieckim i z wykorzystaniem „broni energetycznej”.
    (…)
    Polska nie powinna uzależniać swych działań od “głównego nurtu” UE, który kształtowany jest głównie przez interesy Francji i Niemiec. Jako średniej wielkości kraj możemy zbudować regionalną koalicję z Czechami, Słowacją, Węgrami, Rumunią i Bułgarią, a nawet z Litwą i Szwecją i pokazać, że obszar Europy Środkowo-Wschodniej, wraz z Morzem Bałtyckim ma swoje, odrębne racje, które nie zawsze są zgodne z polityką “głównego nurtu”. Tylko w ten sposób możliwa stanie się realizacja zasady solidarności we Wspólnej Europie. To jedna z niewielu szans, aby państwa dawnego “bloku wschodniego” nabrały faktycznej podmiotowości w ramach UE i NATO.”

    Całość pod linkiem

    http://eastbook.eu/2010/07/material/news/gdzie-bedziemy-w-2020-roku/

    Fajnie czytać ten mitomański bełkot po czterech latach.

    Choć mniej fajnie patrzeć na polityczne skutki tego sposobu myslenia.

    Pozdrawiam

  424. Waldemar
    16 sierpnia o godz. 17:15

    Wczoraj gościnnie występował jakiś ukraiński dziennikarz chyba, w tvn.
    Konkluzja z jego wypowiedzi prosta- nie robi się żadnych reform, projektów zmian.
    Całą energie pochłania wojna.
    Wpływy budżetowe drastycznie spadają, ściągalność podatków również.

    Nie wiadomo też co z rannymi, rodzinami zabitych w walce, czy i kto ma wypłacać świadczenia rodzinom.
    Nie ma planów na to co zrobić z kombatantami tej wojenki, w jaki sposób tych ostrzelanych, pogodzonych ze śmiercią, wciągnąć do życia cywilnego.
    O przyszłości nie myśli nikt…….

    Drukowanie hrywny i pożyczki spowodowały wzrost długu Ukrainy w ciągu ostatniego roku o 20% PKB.
    Niezły wyczyn……

    Rozmowy są tańsze niż wojna, niestety wojna jest potrzebna mocodawcom tego ukraińskiego rządu- taka jest moja opinia……
    Fico i Orban postawili na interesy swoich krajów i je głośno artykułują.
    Na co postawił nasz rząd?
    Prometeizm?

  425. Zastanawia mnie drastyczna różnica losów Białorusi i Ukrainy.

  426. Gdy świeżo nabyłem prawa wyborcze, to mogliśmy zbiorowo oglądać w kinie pływanie w delcie Dunaju łodziami na pych oraz później kostiumowe filmy z feudałami noszonymi w lektykach.

    Trzeba było dziesięcioleci, aby w relacjach z Tour de France oglądać stada śmigłowców czekających na francuskich łąkach na ceniących sobie czas i widok z góry.

    Zmienił się świat i jedną z edycji tego wyścigu wygrał Kolumbijczyk, który po ucieczce spod kosy kostuchy jako maluch przez lata później jeździł kilkanaście kilometrów pod górkę do szkoły na ciężkim rowerze.

    Walka internacjonalistycznej solidarności z imperializmem kapitalistycznym nie dbała o takie szczegóły w propagandowym przekazie jak nieobecność koniowatych wsród Tarahumara, co pozwoliło mieczem i cynizmem doprowadzić do nich chrześcijaństwo.

    Moje pokolenie nie znało pojęcia wyspa ogród, bo była onaż poza zasięgiem realnego socjalizmu i docelowej sprawiedliwości dziejowej a w szponach salazarowego faszyzmu. Toteż nie wiedzieliśmy, że czołowi kapitaliści Madery zjeżdżali do portu saniami nie doświadczawszy cały rok śniegu.

    Świat się zmienił, ale nie tyle aby ciechocińscy rykszarze mogli przejść na wcześniejszą emeryturę po upowszechnieniu się elektrycznych wózków dla inwalidów oraz trzy- i czterokołowych rowerów dla mających władzę w nogach.

    Sądzę, że niedługo do portu w Funchal z górki będzie można zjechać poduszkowcem i wjazd na górę wyciągiem krzesełkowym będzie dla szypiącego się z dutkami masowego turysty, a snoby będą wspinali się poduszkowcami i hulajnogami na prund.

    A Wikipedia dzisiejszej młodzieży potrafi podpowiedzieć, że Madera to nie tylko madera ale także koper. I prowincjusz po podstawówce na podkarpaciu potrafi sprawdzić czy rośnie tam też koper bulwiasty zastępujący niebieskie pastylki.

    Wojciech Cejrowski z Robertem Makłowiczem do spółki już dawno multimedialnie sprawdzili, czy jeszcze pływają ryby w Ukajali.

    Zasilająca Ruskiego Dzięcioła elektrownia jądrowa dawno już obrosła krzakami po czernobylskiej katastrofie, a na blogu wciąż jest żywe zagłuszanie radia.

    Niezamulony wykształcony mlodzieniec wie, że dziś do zamulania się używa się @Wacław’ów, a klikalność zleca się tanio bystrzakom studenckim tworzącym częste relacje z wizyt UFO w Klewkach.

    Postęp technologiczny sprawił, że pasywne zawodowo staruszki i staruszkowie postulują przyzwoitość w komentarzach oraz login na słowo honoru.

    Historia skrzywdziła miliony staruszków. Uczyły i uczyli ich czytania raz na zawsze nauczone nauczycielki i nauczyciele, że murarz domy muruje. A dziś cegły na sztuki kupuje się w sklepach dla hobbystów i zegar ścienny na chodzie dostaje się jako bonus.

    Zbysio Ziobro nie poradziłby sobie ze złodziejem kocich łbów z modernizowanej ulicy działajacym na zlecenia snoba, który doszukał się arystokratycznych przodków na terenie Tracji i ma wozownię na kilka karet za portalem swego pałacu.

    Internet Pany!

    Nie jest trudnością napisanie programu zastępjącego doopę ciagiem ….. a qrwę ****.

    Natomiast jest bardzo trudną sprawą powstrzymać się od lecznia na blogu cudzej głupoty. Prze kilka lat nie spotkałem na En passent stwierdzenia: Nie muszę wszystkiego rozumieć.

    Gdybym był bardziej rozwinięty uczuciowo i myślowo, to dotarło by do mnie, że piszę niezrozumiale i nękam niwinnych do czytania swych komentarzy przed opublikowaniem i do przyznawania się do braku w technice klikania.

    Blogosfera jest zdominowana przez spadochroniarzy.
    Po wyskoku tylko idiota sprawdza czy ma spadochron.
    Bo to może grozić śmiercią facia, któremu na nagrobku wyrto: Zabiła go niepewność.

    Cierpliwość jest silnie skorelowana z przygłupactwem i może zaowocować łatwym do odczytania CAPTCHA po doborze, ale prościej uczynić zarzut Gospodarzowi.

    Podziwiam jego cierpliwość. W chwilach gdy nie pamiętam o czytaniu przez niego tylko tych komentarzy, które są ZAnumerowane liczbami pierwszymi. Żaden pretensjonalny @staruszek tej reguły skutecznie nie zawłaszczy, bo tam reglarności nie spowoduje medialna inwazja antykościelna.

  427. @Fidelio
    Na Bialorusi ne było Skrzetuskiego i Wielkiego Głodu.

  428. Tym czwartm w Kwatrecie D. Brubecka był basista: Norman Bates
    ( jeszcze ) lub Eugene Wright ( już) . To „już – jeszcze ” stąd, że w własnie w 1958 r skład kwartetu sie zmienił, a zmiana własnie basisty dotyczyła. Który z nich był z kwartetem w Polsce , niestety – nie pomnę.
    Tyle gwoli uzupełnienia.

  429. Poniżej jest obiecany zawrót w głowie spowodowany przez latyfundystów do dziś okupujących Alentejo. Na początku pierwszej minuty widać (pierwszy raz) trwały parking małolotnych.

    https://www.youtube.com/watch?v=qFYdm5TLyTE

  430. Gajowy mnie ubiegł.
    Nie byłem pewny czy to Bates czy Wright, a pamieć zawodna.
    Ps. Niestety, na koncertach nie byłem. Za „krótki” wtedy byłem i „możliwościowo” i finansowo, -ot nastolatek zafascynowany jazzem.

  431. GajowyM.
    16 sierpnia o godz. 9:10
    =================================================================
    Odpowiadam, nawet chętnie!
    Jadłospis w moim wydaniu nie jest ciekawy, to wyjątkowa prościzna.
    Powiem jakich zasad przestrzegam w swoim żywieniu:
    – pierwsza, zasadnicza, dotyczy BIAŁKA( gdzie go szukać, nie będę tłumaczył). Białka należy jeść
    mało, jego spożycie zależy głównie od wieku człowieka. Najwięcej białka zjada niemowlak, oczywiście
    w przeliczeniu na masę ciała. Potem, aż do starości, spożycie białka powinno maleć, do mniej więcej
    30 g na kilogram ciała. To mnie dotyczy. To nie jest łatwe, utrzymać ten reżim, białka mamy w bród,
    przewala się na pólkach sklepowych. Białko ma być o wysokiej wartości biologicznej, najlepiej nie
    poddawane nadmiernej obróbce termicznej, oczywiście pochodzenia zwierzęcego. Choć trochę orzecha,
    fasoli, grochu można skubnąć.
    Ta zasada dotyczy wszystkich diet, niezależnie jak się nazywają. Dlaczego? Jest to bardzo ważne; odsyłam
    szanownych czytelników tego tekstu, do pism Jana Kwaśniewskiego. Medycyna profesorska tego problemu nie zna, nawet się nie domyśla, dlaczego nadmiar białka w diecie jest szkodliwy.

    Druga zasada, ma dwie nogi, tak nogi: lewą , która preferuje spożywanie kartofli, chleba , makaronu – czyli pokarmów roślinnych z niewielką domieszka białka i tłuszczu. Na samych roślinkach długo człowiek nie pociągnie. Jest to dieta pastwiskowa, na poziomie trawy, którą zjadają krowy barany, owieczki…
    Prawa noga polega na tym,że ludzie, najczęściej przypadkowo, spożywają dużo tłuszczu, białka zgodnie z pierwszą zasadą, czyli niewiele, i najlepszej jakości. Trzeba uważać, żeby tłuszczu było na prawdę dużo: wagowo, trzykrotnie więcej w stosunku do białka. Jeżeli spożywamy 50 g białka , to tłuszczu musi być
    co najmniej 150 gram. Ilość spożywanego tłuszczu nie podlega ograniczeniu, nadmiar organizm wydala,
    wiadomo jaką drogą. Od tłuszczu nie można zachorować, jeżeli jest świeży, zdatny do spożycia.
    W tej „nodze” prawej spożywamy jeszcze niewielką ilość węglowodanów.

    Pojawia się pytanie – a co z obszarem „między nogami”. Część ludzi, w Polsce najliczniejsza: nie rezygnuje
    z chleba, kartofli, makaronu … i zalicza na talerzu, i później w przewodzie pokarmowym odpowiednią porcję tłustego mięsiwa. Jan Kwaśniewski opisuje ten obszar, ten sposób żywienia, jako chorobowy, szczególnie tzw., chorób cywilizacyjnych: cukrzycy, otyłości, chorób krążeniowych….lista jest długa.
    W tym środkowym obszarze żywieniowym mieści się cała głupota świata, wszystkie jego problemy.
    Ludzie z lewego obszaru żywieniowego, nadają się, co najwyżej do zamiatania ulic, do prostych czynności…
    mają mentalność niewolnika.

    Nietrudno zgadnąć, która „noga” mi odpowiada. Jeszcze 10 lat temu byłem w lewej. Żałuję, że tak długo.
    Przypadek zrządził, że zmieniłem obszar żywieniowy. Jestem przy stole.

  432. Słowa krytyki na temat Sikorskiego? „Dyplomacja jest jak góra lodowa. Dwie trzecie jest pod wodą” – Radek mówił że robi świetnie łaskę, a to jednak w dyplomacji coś gorącego, śmiałego. A tu jakie rozczarowanie – było nie było w opinii insidera – jasne że pojawiają sie konkretnie: lody, ale jednak skojarzenia – zimno, woda, fakt że głęboko. Czuję się nieco rozczarowany, liczyłem na to że technika szefa MZS ma więcej wspólnego z sambą, tańcami latynoskimi, atmosferą radości charakterystyczną dla kolorowych rewolucji. No ale poseł spod znaku Syriusza pewnie wie lepiej bo zna Radka osobiście i może oni sobie też łaskę kiedyś robili…

    BTW – jeszcze niedawno w wyborczej sugerowano że tylko prymitywne mszyce czytają wPolityce, a tymczasem czołowi demokraci w PO udzielają tam ekskluzywnych wywiadów. To jak to jest?

  433. 16 sierpnia o godz. 12:02

    TJ
    16 sierpnia o godz. 11:39
    ==========================================================
    TJ wydajesz mi się sympatycznym facetem, ale do ogłady Tomasza Jastrunia, jest ci daleko.
    To dobrze, że mnie krytykujesz, co to za dyskusja bez różnicy zdań.
    Osobiście staram się unikać epitetów, bo w konsekwencji one ozłacają oponenta, jeżeli
    przypadkiem ma rację.
    Znam stanowisko medycyny oficjalnej, ale nie trzyma się „kupy”, jest nie racjonalne, wątpliwe naukowo.
    Przede wszystkim nie ma sukcesów w walce z miażdżycą, i innymi chorobami.. Zajmuje się tylko objawami chorób. Żywienie człowieka w leczeniu oficjalnym nie istnieje jako potencjalna przyczyna chorób.
    W szpitalach chorzy karmieni są pomyjami, z wyjątkiem chorych na cukrzycę…

  434. Dawnych wspomnień czar….
    (Nie gustujacych w zalinkowanym – przepraszam i proponuje użyć „scroll” ).
    https://www.youtube.com/watch?v=PHdU5sHigYQ

  435. Kartko !
    Oj żeby jakas siła zachęciła -zmusiła Pawła Kowla do publicznego czytania tego tekstu ! To byłaby fajna kara ,jak wiesz nie jestem krwiopijacą .
    Przez moment ( koniec interesujacych konkurencji w Europsporcie z Zurychu ) ‚wpadłem do TVN Świat , a tam doradca prezydenta RP ( Szef komitettu Solidarnosci z Ukraina _ tak mówili ) .
    Powiem tak ,lubie pana Henryka Wujca ,ale to jest kolejny przykład jak czlonek Elit ma bardzo ograniczone rozumienie świata współczesnego .
    Coż -ONI uparli się że by pchac Nasz Kraj w objęcia Ukrainy – co to za choroba . Na tym tle Słowacja ,Wegry i inni rozsądni i trzeżwi – niczego nie żadają dbają o własne interesy .
    Na dododatek świetna ilustracja dzisiejszej Ukrainy wynika z postu Wieśka ( dziękuje ) o niemocy organizacyjnej naszego wschodniego sąsiada .
    Dobrze ,że Polski nie ma jutro w Berlinie .
    Serdecznie Pozdrawiam

  436. Jeszcze do bezczelnego zachowania Ukraińców, co nie chcieli Radka. A czy ktoś pomyślał że Ukraińców może po prosu być nie stać na zakąski za 800 PLN?

  437. Lex

    Znalazłem między sztachetami płota ulotkę sieci ALDI.

    Od poniedziałku rusza akcja „Jedz polskie jabłka” Cena 1,29 za kg jabłek – jak piszą I klasy.

    Niestety nie podali nazwy odmiany ani tego czy to jabłka z tegorocznych czy ubiegłorocznych zbiorów.

    Pzdro

  438. I dla porównania…. Kwartecik o podobnym składzie ale jakże inne granie, choć równie wspaniałe ( moim zdaniem ).
    https://www.youtube.com/watch?v=hC2LL7aaYgY

  439. . Prze kilka lat nie spotkałem na En passent stwierdzenia: Nie muszę wszystkiego rozumieć.

    Staruszku! Jak mogłeś coś takiego napisać?

    Po tylu szczypach z zakrętasem, jakie mi zaaplikowałeś za moją nieznajomość tajników internetu? To ja! To ja! To ja! wielokrotnie ci tłumaczyłam, że się nie znam i co gorsze nie zamierzam tego stanu zmienić? To ja ci tłumaczyłam, że korzystam z osobistego komputera „na małpę”, co podpatrzę, to zastosuję, co mi pokażą na klawiaturze, to zapamiętam, ale do teorii nie podejdę na odległość wzroku…
    To ja powtarzałam, że cię podziwiam, ale nie rozumiem i nie ma nadziei, że to się zmieni…
    I ty mnie teraz wyłączyłeś tak po prostu, jak się wyłącza jakąś lampkę?
    I mnie nie ma?
    Chyba się wezmę i zastrzelę!

  440. Kartka z podróży
    16 sierpnia o godz. 19:15
    Byłam dziś w dużym, sieciowym supermarkecie i chciałam kupić jabłka, bo od paru dni chodzą za mną racuchy z jabłkami i cynamonem oczywiście.
    To, co leżało na stoisku nadawało się chyba wyłącznie do przerobu na ten sławetny cydr albo dla kozy, bo krowa bywa bardziej wybredna.
    Nawet nie spojrzałam na cenę.
    Racuchy będą, kiedy otworzy się stragan nieopodal domu. W poniedziałek.

  441. NELA
    15 sierpnia o godz. 21:16

    Ani myślę się z Tobą spierać. Mało, przyznaję Ci wiele racji w tym co napisałaś. Tak było w naszym dzieciństwie i młodości jak piszesz. Zauważasz jednak, że nasze pokolenie przeżyło/przeskoczyło znacznie większy dystans cywilizacyjny i technologiczny niż jakiekolwiek dotychczas w całej historii ludzkości. Czas przyspieszył niemożliwie. Ze świata lamp naftowych weszliśmy do świata Internetu. Długość życia ludzkiego wydłużyła się średnio o 1/3 a może i więcej w ciągu jednego pokolenia. Czy Ty to czujesz?! To wszystko musi zmienić spojrzenie na wiele rzeczy. Także na problem łowiectwa/myślistwa. Tylko człowiek zabija dla przyjemności. Wszystkie inne organizmy, by przeżyć muszą także zabijać. Rośliny także, że o drapieżnikach nie wspomnę. Żadna żywa istota na tej ziemi nie zabija jednak dla przyjemności. Robi to z konieczności. Z tej prostej przyczyny nie jestem fanem myślistwa. Wiem, równowaga ekologiczna w świecie została zachwiana i dokonał tego człowiek. Podam prosty przykład. Otóż z danych naukowych wynika, że gdyby na terenie o obszarze Polski żyło jedynie 18 mln ludzi równowaga ekologiczna byłaby w miarę zachowana. Żyje więcej. Ale chcemy także mieć lasy pełne zwierzyny, której zaczyna być ciasno. Poza tym o wiele łatwiej pożywienie znaleźć na śmietniku, w ogródkach działkowych czy na uprawnych polnych niż w lesie. Zwierzęta są inteligentne i tak jak ludzie nie lubią się trudzić, jeśli można pójść na łatwiznę. To jest problem ogólnoświatowy. Łowiectwo ma spełniać szczytne idee selekcji i hodowli. Nie spełnia. Staje się zabijaniem dla przyjemności i zysku. Przeczytaj choćby w ostatniej POLITYCE artykuł pt. „Warty pilnowanie”. Tam tylko w jednym akapicie napisano całą prawdę o polskim myślistwie. Wiem o tym problemie znacznie więcej. Pierwszy dyrektor opisanego w tym artykule Parku Narodowego Ujście Warty, był moim sąsiadem. Zetem wybacz, dla mnie polujący mężczyzna jest już niesamowitym atawizmem.
    A poza tym na moim osiedlu dziki zbuchtowały wszystko co się da i jest poza ogrodzeniem, a także obok utwardzonej ulicy. Nikomu to jednak nie przeszkadza. Czasami późną jesienią widać jak mieszkańcy wypędzają jakiegoś wypłoszonego odyńca spomiędzy bloków. Codziennie niemal rano wychodząc na spacer z psem widzę umykające z osiedla sarny. Niedawno zaś wracając z porannej rowerowej przejażdżki obserwowałem cztery byki z przepięknymi wieńcami majestatycznie przebiegające szosę zmierzając „gęsiego” do lasu. To było misterium przyrody.
    Poza tym pozdrawiam ciepło.
    Lech.

  442. kkaz.
    ”Dyplomacja jest jak góra lodowa. Dwie trzecie jest pod wodą,… ” mówił Saryusz-Wolski. (z komentarza wynika, jakby to był Radek Sikorski).
    Z lodów to dwója dla Saryusza-Wolskiego.
    Przez takich Titanic poszedł na dno.
    Bowiem nie ”dwie trzecie” ale nawet 9/10 góry lodowej bywa pod woda. To znaczy zależy od gęstości danej góry, ale np. przy gęstości lodu 0,9 g/cm ( a jest to typowe) pod wodą jest ok. 89%.

  443. Lech
    16 sierpnia o godz. 19:44
    Prawdopodobnie /zgaduję/ mieszkasz na obrzeżach miasta, nie w bezpośrednim sąsiedztwie ruchliwej szosy i torów tramwajowych.
    We Wrocławiu było już kilka potrąceń przez jadący tramwaj, pojedynczych sztuk, jak i całej rodzinki dzików. Były i śmiertelne.
    To nie jest ani romantyczne, ani bezpieczne, kiedy dzikie zwierzęta wchodzą w środek osiedli mieszkalnych, gdzie może się trafić jakieś dziecko, czy też pies. Dorośli też nie mogą się czuć bezpiecznie wobec takich przechodniów. Równowaga w przyrodzie została poważnie zakłócona. Prawie wyginęły zające, od kiedy szczepi się przeciw wściekliźnie lisy. Giną jako gatunek wróble, bo brakuje im pożywienia – samochody to nie konie, niestety. Samochód w zderzeniu z łosiem, dzikiem a nawet sarną może ulec poważnemu zniszczeniu a i zwierze nie wychodzi z takiej kolizji bez szkody. Co człowiek niszczy, to powinien naprawiać. Od tego ma głowę i nie tylko głowę. Zamiast myśliwych wyzywać od morderców, warto by się było przypatrzeć gospodarce łowieckiej.
    Kiedyś wystarczało zasiewać pasy ziemi pod lasem, aby chronić chłopskie zasiewy i dokarmiać zwierzynę w głębi lasu podczas zimy. Współcześnie te środki okazują się nie wystarczające. Trzeba pewnie innego podejścia, innych metod. Nie uciekniemy od tego problemu.
    A mięso dzikiego zwierzęcia zabitego celnym strzałem z całą pewnością jest zdrowsze od tego, hodowlanego często w warunkach urągających wszelkiej etyce. A po dokonaniu podziału jest równie ładne i nie powoduje wyrzutów sumienia u potencjalnego konsumenta.

    Nie uciekniemy na dalszą metę od tego problemu.

  444. W reżimowym INFO rozmowa redaktor Beaty Tadli z Leszkiem Millerem. Tadla indagował ostro Millera o ponoć podsłuchaną rozmowę z Kwaśniewskim w Amber Gold.

    Miller rozbawiony odpowiadał, że sobie nie przypomina o czym mówili – pewnie wspominali stare dzieje.

    Tadla na to: „Na pewno wspominaliście? No pan mi spojrzy w oczy.”
    Miller: „Patrzę pani w czy. Ma pani ładne oczy, błyszczące …”

    No i speszył Beatę Tadlę, straciła kompletnie rezon.
    Spłoszona zmieniła temat.

    Ile mi ta reżimowa tv radości daje w tych ciężkich czasach!

    Pzdro

  445. Anumlik dla @NELI

    Nela z Wrocławia, lampka wyłączona,
    Zniknęła choć jest. Ciut niedocucona
    Szczypem z zakrętasem
    Wróciła ciupasem
    Strzału unikając. Chyba już nie skona.

  446. Nela

    Dzięki za pomysł racuchów z jabłkami i cynamonem.

    Co prawda jabłka mi jeszcze nie dojrzały ale jest pretekst by odwiedzić stragan.
    Przy okazji będzie relacja z rynku po sankcjach.

    Pzdro

  447. Co za dzień!
    Jestem bohaterką limeryku!!!

  448. Panie i Panowie !! nie podpuszczajcie @Waclaw bo nam sie ten conieco polityczny blog zamieni w ksiazke p. Ćwierczakiewiczowej w waclawskim wydaniu. Pal szesc jak beda jadlospisy ale teorii do tego dorabianej nie da sie przelknac a juz na pewno nie przetrawic. Niech sobie chlopina dalej uprawia teorie spiskowe i przelicza dlugosc wieku w Polsce w zaleznosci od zjadanych jablek amerykanskich.
    W Ameryce kazdy je te zatrute (dostepne w kazdym sklepie caly rok) i zmodyfikowanme i ciagle dlugosc zycia jest wieksza niz w Polsce. A mleko?? prosto od krowy?? brrrrrr.

  449. Wacław
    16 sierpnia o godz. 18:47
    16 sierpnia o godz. 12:02
    TJ
    16 sierpnia o godz. 11:39
    Znam stanowisko medycyny oficjalnej, ale nie trzyma się “kupy”, jest nie racjonalne, wątpliwe naukowo.
    Przede wszystkim nie ma sukcesów w walce z miażdżycą, i innymi chorobami. Zajmuje się tylko objawami chorób. Żywienie człowieka w leczeniu oficjalnym nie istnieje jako potencjalna przyczyna chorób.
    W szpitalach chorzy karmieni są pomyjami, z wyjątkiem chorych na cukrzycę…

    Mój komentarz
    Wacław postępujesz racjonalnie z punktu widzenia osoby nawracającej. Na niewygodne pytania nie odpowiadasz.

    Nie odpowiedziałeś na pytanie o patologiczną czynność umysłu – co to jest?
    Nie odpowiedziałeś na pytanie o zdegenerowanych ludzi, zdegenrowane mleko i inne degeneracyjne defekty odnoszące się do żywności, jak to, że jabłko jest trucizną.

    Omijasz szerokim łukiem temat „struktury mleka”, którego nie rozumiesz.

    Omijasz szerokim łukiem ogłoszoną przez Ciebie gromko tezę, że miażdżyca nie jest jednostką chorobową. Gdy przytoczyłem, nr choroby o nazwie miażdżyca (na liście chorób) uciekłeś do tematu w narzekanie, że oficjalna medycyna nie leczy tej choroby (a jednak jest to choroba), tylko nieoficjalny medyk Kwaśniewski wie jak to robić. Pozostawiając przy tym kwestię dowodów (podstaw teoretycznych i doświadczalnych) zupełnie w tyle jako nieistotną.

    Głosisz na blogu jakieś obsesje na temat zdegenerowanych wskutek żywienia owocami i warzywami Niemców i Polaków.
    To nie jest epitet z mojej strony w Twoja stronę Wacławie – po prostu są to bzdury.

    Co komentarz, to wygłaszasz nowe banialuki, jak ten powyżej, że „żywienie człowieka w leczeniu oficjalnym nie istnieje jako potencjalna przyczyna chorób” zupełnie pozostawiając na boku szeroko propagowaną wiedzę medyczną, popularyzowaną w mediach i przy wielu innych okazjach – żywienie wpływa na zapadalność na szereg chorób.
    Wpływa, co oznacza, że jutro nie zapadniesz na miażdżycę, jak zjesz chleb ze smalcem. Wyważasz szeroko otwarte drzwi do tematu – czym jest miażdżyca, jak jej zapobiegać, jak żywienie wpływa na zapadalność na miażdżycę.

    Serwujesz blogowiczonm pokrętne, mgliste orzeczenia, jak – Znam stanowisko medycyny oficjalnej, ale nie trzyma się “kupy”, jest nie racjonalne, wątpliwe naukowo.
    Nie wiadomo co ma się trzymac kupy, nie wiadomo, co to jest medycyna oficjalna, nie wiadomo, co jest wątpliwe naukowo. W ogóle nie wiadomo o co w tym zdaniu chodzi.

    Żonglujesz Wacławie pojęciami, których nie rozumiesz (struktura mleka, degeneracja białek, degeneracja współczesnego człowieka, patologiczna czynność umysłu, itd,).
    Wciskasz co rusz na blog swoje najważniejsze prawdy, które nigdzie poza bardzo wąziutkim środowiskiem wyznawców Kwaśniewskiego nie są uznane, które nie zostały udowodnione i zweryfikowane naukowo – stosujcie dietę Kwaśniewskiego, a wyleczycie miażdżycę, nie pijcie mleka pasteryzowanego i nie jedzcie jabłek, bo to są wysoce szkodliwe pokarmy.

    Na końcu przykazujesz jak prawdziwy misjonarz – czytajcie pisma doktora Kwaśniewskiego, wielkiego o naukowca (medycyny nieoficjalnej), wielkiego odkrywcy.
    Odkrywcy, którego świat nie zauważył.
    Pzdr, TJ

  450. Jeszcze a propos Ukrainy

    Wypowiedź profesora Kazimierza Kika dla tvp INFO

    „Konfliktu ukraińskiego nie można – z korzyścią dla Ukrainy – rozwiązać siłowo. Przewaga militarna Rosji jest tak przytłaczająca, że tego konfliktu militarnie wygrać nie można”
    Na pytanie o wsparcie sił międzynarodowych profesor dodał: „światowe siły mają swoje zadania, swoje cele”.
    „Pamiętajmy o tym, że jedynie Polska próbuje nadać temu konfliktowi wymiar konfliktu między Rosją a NATO. Przecież Ukraina nie jest członkiem NATO – przypomniał gość TVP Info.
    „To, że podpisano umowę stowarzyszeniową Ukrainy z UE” – kontynuował – „jest elementem wielkiego zamysłu przyciągnięcia Ukrainy na stronę tzw. Zachodu, także NATO. I to jest główna przyczyna tego wszystkie. Jedynym wyjściem z pęczniejącego konfliktu jest rozwiązanie dyplomatyczne, w którym musi uczestniczyć Rosja, broń Boże Stany Zjednoczone, ale np. Francja i Niemcy. (…) Uszanowane muszą być interesy rosyjskie w jakiejś części” – podkreślił politolog.
    W sprawie Krymu – „Rosja tego nie planowała. To się stało w wyniku wielkiego błędu politycznego, jakim było skonfliktowanie Ukrainy z Rosją”.
    Profesor Kik zwrócił również uwagę, że na Ukrainie mieszka 8-10 mln Rosjan. – „Rosja zawsze będzie miała instrument oddziaływania na wewnętrzne sprawy Ukrainy” – zauważył. Dlatego – zdaniem profesora, należy uszanować – jak powiedział – interesy Rosji, „przy uszanowaniu jednocześnie interesów Ukrainy”

    Pzdro

  451. Nadal unika się wyjaśnienia tego, co wydarzyło się z MH17. W Anglii badane są czarne skrzynki. Co mogą ujawnić? Może więcej niż się przypuszcza.
    Szczególnie interesujący może okazać się rejestr głosu, kiedy spojrzy się na zdjęcie fragmentu kokpitu. Jako ekspert lotniczy przyjrzałem się zdjęciom wraku, które są w Internecie.
    Najpierw byłem zdumiony tym, jak niewiele zdjęć można znaleźć w Google. Wszystkie o małej rozdzielczości, oprócz jednego: fragment kokpitu poniżej okna po stronie pilota. Ale to zdjęcie jest szokujące. W Waszyngtonie można słyszeć opinie wypowiadane o „potencjalnie tragicznej pomyłce / wypadku” o MH 017. Biorąc pod uwagę to szczególne zdjęcie kokpitu, wcale mnie to nie dziwi – widać dziury wlotowe i wylotowe po pociskach w obrębie kokpitu
    http://sophico21.blogspot.com
    ===============
    Do poczytania……..

    Jestem masochistą chyba, słuchając Kowala, czy Saryusz- Wolskiego.
    Fanatyzm to zbyt delikatne określenie dla ich wypowiedzi.
    A Kuźniar to rekord………

    Pan Saryusz właśnie proponuje demokratyzowanie Rosji- ciekawe ile by kosztowało?
    Milion trupów i pięćset miliardów na destabilizację?

    Jedynym sensownym dyskutantem jest red Wóycicki.
    Robi przynajmniej bilans zysków i strat.

  452. Zresztą to wszystko wynika z kompletnego bałaganu i że każdy zajmuje się tym na czym się nie zna. Radek Sikorski bawi się w Grycana, Saryusz-Wolski bada jak lody się w wodzie zachowują. Antoniusz naprawia polską piłkę słuchając żony, która objaśnia, że kobiety piłką się nie interesują, tym samym obala własne twierdzenie, bowiem jako kobieta nieinteresująca się piłką nie może się zorientować czy (pozostałe) kobiety interesują się piłką czy też nie. To tylko piłka wie. Tym bardziej, że akurat w Legii tymi sprawami zajmuję się Marta Ostrowska we własnej osobie.
    http://pl.legia.wikia.com/wiki/Marta_Ostrowska?file=Marta_Ostrowska.jpg
    Oczywiście też się nie zna na piłce dlatego Legia odpadła z LM.

  453. Legenda „mleka prosto od krowy”.
    Pracuje z Polka pochodzaca ze wsi podrzeszowskiej, w kanadyjskiej firmie farmaceutycznej.
    Jest bardzo religijna a z ta religia idzie w parze wiara w cudowne wlasciwosci lecznicze mleka od krowy, cebuli, miodu i czosnku. To panacea na wszystko! Kwestionuje ona natomiast wlasciwosci terapeutyczne lekow syntetycznych.
    Czasami sie dziwie, dlaczego wciaz pracuje one w tej firmie, razem ze mna.
    Przypomina mi ona nieco Waclawa.
    Jak ktos pisze, ze miazdzyca nie jest choroba, to juz dalej nie warto dyskutowac, bo to oczywista ignorancja. Moze prawda jest to, ze jest ona niemozliwa do wyeliminowania jako proces biologiczny, ale mozna ja skutecznie spowolnic poprzez diete i uprawianie sportu. Ale to dlugi temat do dyskusji, czyz nie? 🙂

  454. Jak podkreślają tureccy analitycy polityczni, do podjęcia i pomyślnego uwieńczenia rozmów z Ocalanem w sprawie zakończenia konfliktu turecko-kurdyjskiego walnie przyczyniła się radykalna zmiana sytuacji w sąsiednim Iraku, gdzie tureckie żywotne interesy ekonomiczne na obszarze autonomii kurdyjskiej ze stolicą w Ibrilu, w północnej części kraju, są poważnie zagrożone przez ofensywę dżihadystów z Państwa Islamskiego.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Wkrotce-koniec-konfliktu-z-Kurdami-ktory-kosztowal-45-tys-zabitych,wid,16820066,wiadomosc.html?ticaid=11346d&_ticrsn=3
    ================

    I cóż można wobec geopolityki?
    Życie tysięcy ludzi jest uzależnione od kaprysu jednostek…..
    Ale, Kurdom kibicuję.

  455. @PA2155
    „cebuli, miodu i czosnku”

    Są bardzo skuteczne np. w przeziębieniach. Zdecydowanie lepiej takie błache schorzenia tak leczyć niż łykać od razu jakieś syntetyki.

  456. fidelio:
    Na tzw. przeziebienie nie ma leku (albo go jeszcze nie wynaleziono :)). Sa jedynie srodki, ktore ograniczaja objawy zapalenia jako takiego.

  457. Grzane piwo z żółtkiem utartym na kogel-mogel i pod kołderkę! 😀

  458. @PA2155
    Słyszałem, że czosnek ma jakieś właściwości bakteriobójcze, ma opinię naturalnego antybiotyku, ale nie wiem czy to zostało potwierdzone w badaniach naukowych.

  459. fidelio:
    Dodam jeszcze, ze geneza wielu lekow syntetycznych byly produkty naturalne, chocby pierwsza generacja tzw. statyn, lekow przeciwcholesterolowych. Zostaly one odkryte na poczatku lat 60-tych jako skladnik pewnych grzybow przez pewnego biochemika japonskiego. Potem, te same zwiazki zostaly zsyntetyzowane i skomercjalizowane przez firme Merck. Wielkie firmy farmaceutyczne korzystaja z natchnienia analizujac leki tradycyjnej medycyny chinskiej lub hinduskiej. Ale panuje pewna zasada. Poznanie mechanizmu choroby pozwala wyselekcjonowac potencjalny lek.
    Dodalbym, ze czosnek i tofu sa potencjalnymi inhibitorami absorpcji cholesterolu w jelicie.

  460. @GajowyM 15 sierpnia o godz. 23:26
    ==========================
    .
    Dziękuję i pozdrawiam.
    Dobrze jest się upewnić, że – mimo wszystko – moje kreacje są zrozumiale BEZ specjalistycznego wyposazenia.
    Przywrócił mi Pan na chwilkę wiare w Ludzkość.
    Ale była to tylko krótka chwilka… 🙁
    Georges53.
    ……..
    P.S. … a jak już udalo mi sie przykuć Pana uwage…
    Może Pan pomoże rozszyfrować? Ze wstydem przyznaję, że nic nie rozumiem. Co Autor miał na myśli…?
    http://szostkiewicz.blog.polityka.pl/2014/08/12/krokodyle-lzy-rosji-czyli-pancerne-kolumny-humanitarne/#comment-291464
    Jakieś nowoczesne „kody kulturowe”, ktore mnie ominęły…?
    A może raczej… „niezrozumiałe zjawiska przyrodnicze”…(?)
    ………
    P.S. Re: Dave Brubeck.
    Ahhh… DAVE BRUBECK!……

  461. … ze swoim reflexem zaspanego szachisty,
    =================
    … powroce jeszcze do problemu Legia – Celtic (patrz „Zdziwienie I” )

    Różne oceny byly proponowane. Ale nie najprostsza…
    Celtic to dlugoletnia znana firma. Duzo kibiców na mecz przyjdzie; duzo zainteresowanych transmisja TV; duze wplywy z biletów i reklam.
    A jakie pieniądze zainteresują sie jakąś tam Legią? Kto oprocz Polaków wie co to Legia?
    Kapitalizm w pelnym swingu…
    Zyski ponad wszystko.
    Ot co.
    .
    P.S. Pisal o tym w Polityce Ludwik Stomma, jakies 10 lat temu; zeby pozbyc sie złudzeń…
    Jakby mi się chcialo to bym ten artykul zaguglowal.
    Ale mi sie nie chce.

  462. @Georges
    „Kapitalizm w pelnym swingu…”

    Heh, a ja przewrotnie wpadkę interpretuję jako porażkę kapitalizmu. Jak Legia była państwowa to takiej wtopy nie zaliczyła, nadeszła dopiero jak trafił się jej prywatny właściciel. Tzw. prymat prywatnego nad państwowym to mit, właśnie mamy tego jaskrawy przykład.
    No to teraz się na mnie rzucą 😉

  463. Mogłem tak napisać @NELU!

    24 dni temu miałem już 70 lat, a dziś mam więcej.

    Nie pamiętam kiedy pojawiłem się na En passent.

    Natomiast między pierwszym mym umieszczonym tu komentarzem a pierwszą kwestią dialogową z tobą minęły dni, tygodnie, miesiące, kwartały, lata oraz wpisy Gospodarza.

    Nie mam ci za złe, że nie rozumiesz, iż mój czas nie zaczął z chwilą ujrzenia pierwszy raz twego podpisu będącego przydomkiem czyli przybudką vel ariergardą.

    Stosowna instytucja do zajęcia się moim strzelaniem do ciebie mieści się w Warszawie na ulicy Wiślickiej pod numerem 6 i jest to Prokuratora Rejonowa dla dzielnicy Ochota. Stosowna instytucja do zajęcia się twoim ranami postrzałowymi mieści się niedaleko od prokuratury: na ulicy imienia Stefana Banacha i jest znanym szpitalem.

    Ten genialny matematyk miał przerwy w życiorysie. Opis zawarty w w poniższym cytacie pozwoli ci @NELU zrozumieć, że czas pojęciem trudnym nawet dla zdolnych studentów.

    Wnet zauważyliśmy, że docent nie bywa ani uczesany, ani ogolony. Raz usiadł przy stole i podparł się ręką. Na sali zaległa cisza. Nie ruszać się – radzili szeptem koledzy – bo zaraz zacznie wypisywać nowe równania. Tak dosiedzieliśmy do końca godziny. Zbierając książki i zeszyty, koledzy trącali się łokciami i dławili śmiech, aby śpiącego nie obudzić.
    Po ostatnim mazurze docent spieszył na pierwszy wykład…

    Ostatnie zdanie jest latwiejsze dla znających angielskojęzyczną koniugację. W tlumaczeniu na polski @anumlikowy lepej przykleić przyrostek i złożyć orzecznie: przyspieszyl czyli przybył był punktualnie co najmniej przed godziną.

    Delikatność biografów nie łączy Ferdynenda Wielkiego czyli Fredka ze Stefanem, choć obaj uważali, że jedna wódeczka jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Głowę miał Stefan mocniejszą od wielu naszych przodków oraz od Przemysława Wiplera. A teraz matematycy studiują na przecznicy nazwanej Ludwika Pasteura, choć matematyka nie jest zaraźliwa.

    Bez wódki ona się nie rozbierze …

  464. Słowo się rzekło – kobyłka u płotu.
    Pani Lekkowiosenna – ze skonfudowaniem donoszę że poniosło mnie.
    Ale kiedy słyszę /czytam wyznanie // tak tak na tym blogu// ze komuś podobają się wyczyny ”banderowców” na Wołyniu i to jego prawo wybierać sobie IDOLI to nie bądż zdziwiona że coś mnie ponosi.
    Komentarze w ”MEDIACH” ot choćby o zestrzelonym samolocie albo OSTATNIO o ROZSTRZELANEJ RUSKIEJ KOLUMNIE PANCERNEJ – również powodują wstyd za głoszoną nam głupotę.
    Ja prawie pół wieku temu widziałem fotografię z kosmosu gdzie pokazano gazetę PRAWDA rozlożona na płycie lotniska Wnukowo i można było przeczytać tytuł .
    I nam teraz wmawia się w epoce radarów , promieniownia cieplnego ,ultrafioletowego i innych cudów techniki że kolumna zjawiła się nie wiadomo skąd , została tak zniszczona ze ślad po niej zaginoł i tylko ”ruscy” zastanawiaja się bo im nic nie zginęło.
    To gdzie sa te foty z kosmosu z latających samolotów wywiadowczych ,i tych z beretami nad kadłubami co to wszystko i widza i wiedzą nawet to co nie miało miejsca.
    Teraz można //popatrzcie na filmy jak rozstrzeliwane są taksówki w których MÓGŁ SIĘ SCHOWAĆ TERRORYSTA// – więc mnie nie sprawiło by kłopotu prześledzić trasy czołgu JEDNEGO A NIE CAŁEJ KOLUMNY kiedy , skąd , o której godzinie wyjechała – NO I GDZIE JĄ ROZSTRZELALI UKRAIŃCY.
    Już wracam do tematu.
    Sikorski , Wolski i cała parada gadających głów których nikt poważnie traktować nie może a które wpłynęły licho wie skąd a one starają się podbijać bębenek nam i popychać do rozróby.
    Mogę przytoczyć wypowiedż ” NAS NIE WYSŁANO PO TO BYŚMY OPISYWALI PRAWDĘ I RZECZYWISTOŚĆ – NAM PŁACONO ZA PROPAGANDĘ – ot i wszystko jasne , żrodło mogę podać.
    Słowo o DIECIE.
    Czy przypadkiem p.t. Wacław – nie nazywa się Kwaśniewski ??
    Oczywiście – posądzenie o kryptoreklamę byłoby nadużyciem z mojej strony ale zarzuty w stronę świata zwierzęcego ze działa na szkodę swych potomków karmiąc je mlekiem wydają się lekko przesadzone.
    Zwierzęta takiej perfidii nie maja – to jest zastrzeżone dla homo sapiens
    ukłony

  465. Taka oto ciekawa prace naukowa znalazlem niejako przypadkiem .
    Dowod na to ze mlode pokolenie , jest niekoniecznie utopione w
    SMS -ach , tabletach czy innych facebokach .
    Dowod na to ze syndrom narodu wybranego , Polski od morza
    do morza i szabelki na czolg , wypiera zdroworozsadkowe myslenie .
    Czas narcyzow sie konczy.

    http://bazhum.icm.edu.pl/bazhum/download/bwmeta1.element.dl-catalog-88baf881-5d86-42f6-b96c-9760ff5f0213/full-text/match3692260308210518169.pdf

    I jeszcze cos .
    Bylem dzisiaj na dlugim spacerze .
    Oczywiscie handy (tel. komorkowy ) zostawilem w domu .
    Lazlem i gapilem sie , gapilem sie i lazlem .
    Patrzylem ludziom w twarze , w te twarze ktore byly widzialne .
    Pisze widzialne , poniewaz wiekszosc z nich byla niewidzialna ,
    pochylona nad ekranikami smartfonow , komorek , tabletow.
    Wtedy pomyslalem sobie : jakie to smutne , jeszcze 30 , 20 lat
    temu , gdy szedlem ulica widzialem twarze , setki , tysiace twarzy
    w ciagu dnia .
    Dzis gdy ide ulica , jest tych twarzy moze kilka , moze kilkadziesiat .
    Reszta to pochylone sluzalczo glowy nad ekranami elektroniki.
    Nie widac rozesmianych oczu , smutnych oczu .
    Nie widac usmiechow , nie widac grymasow .
    Nie widac , bo nie ma twarzy .
    Twarze oddaja czesc elektronice .
    Oddaja sluzalczy poklon ,
    nowemu zlotemu cielcowi XXI wieku.
    I to jest smutne.
    Bardzo smutne.

    Pozdrowionka.

  466. PA2155
    16 sierpnia o godz. 21:37

    Mój komentarz
    Ludzie pragną mieć jakiś element magiczny w dbaniu o zdrowie. Dla jednych są to napary z ziół, bo są nieszkodliwe, dla innych cudowne korzenie (żeń-szeń) lub jagody, które leczą wszystko, dla jeszcze innych chodzenie wczesnym rankiem boso po rosie (co jest bardzo przyjemne, lecz na co konkretnie pomaga?).

    Na tej potrzebie magii, wyjątkowości bazują wszelkiego rodzaju znachorzy i szarlatani oraz lekarze, którzy praktykują medycynę nieoficjalną. Zawsze znajdą zwolenników dla swoich nieoficjalnych, rzekomo niezastąpionych metod leczenia, ponieważ mogą aplikować remedia mieszane – specyfiki apteczne plus różne wymyślone przez siebie zalecenia dietetyczne (od tego się nie umiera od razu), czy nieszkodliwe zioła.

    Tutaj najpoważniejszą rolę gra prawdopodobieństwo zajścia poprawy stanu zdrowia. Szereg osób poczuje się lepiej niekoniecznie od terapii ziołowej, czy dietetycznej, ale poczuje się lepiej. Te osoby są wybiórczo wskazywane – patrzcie, oto żywy dowód, że moja dieta, zioła, czy korzenie pomogły.

    W społeczeństwach, których mentalność częściowo tkwi w 19 wieku, żywe i rozpowszechnione są różne rodzaje myślenia magicznego. Dla przykładu wielu ludzi uważa, że zioła jakie by nie były są doskonałymi lekarstwami, ponieważ nie są szkodliwe, nie mogą być szkodliwe, bo są naturalne.

    Ludzie uważają, że w przeciwieństwie do „naturalnych” ziół farmaceutyki są bardzo szkodliwe, bo są „sztuczne” i dlatego psują żołądek, wątrobę, itd. W jednym i drugim poglądzie jest pewna doza prawdy i pewna doza fałszu.
    Nie ma nieszkodliwych ziół, lekarstw i pokarmów. W nadmiarze prawie każdy pokarm jest szkodliwy. Oddychanie jest szkodliwe, życie jest szkodliwe, bo z każdą minutą się starzejemy. Zarówno ziołami jak i specyfikami z apteki można doprowadzić do ruiny wątrobę.
    Każdy lek ma jakieś mniejsze lub większe skutki uboczne. Niektóre leki zawierają wyciągi z roślin i mimo, że rośliny, to „produkt naturalny” również mogą mieć skutki uboczne. Herbata pita w nadmiarze i mocna może mieć poważne skutki uboczne, itd.

    Magiczne myślenie, to próba nadania sensu tym oddziaływaniom, próba intuicyjna, często błądząca, prowadząca do jeśli nie fałszywych, to przesadnych wniosków.

    Generalnie ludzie niechętnie podejmują się myślenia w kategoriach prawdopodobieństwa. Myślenie magiczne daje pewność, egzystencjalne wsparcie, nadaje sens, w sferze terapii daje odpowiedź wyraźną – tak lub nie.

    Typowym ujęciem problemów terapeutycznych w medycynie są sprawozdania firm farmaceutycznych o działaniu lekarstw na ludzi dołączane do aplikacji tych firm składanych do odpowiednich urzędów wnioskujących o dopuszczenie lekarstw do użytku. Fragmentaryczne wyniki tych badań są podawane w ulotkach dołączanych do każdego lekarstwa.
    Nie spotkałem pacjenta, który by czytał te ulotki. Mało spotkałem ludzi, którzy ujmują problemy terapii w kategoriach prawdopodobieństwa. Myślenie magiczne ma na razie przewagę.
    Pzdr, TJ

  467. @Georges53 o 21:46
    schlebiają mi trochę pokładane we mnie nadzieje, ale poddaję się od razu. Nigdy nie umiałem czytać szyfrów 🙄 😉

    Zafascynowany dietą Wacława postanowiłem policzyć, czego ile powinienem jeść, aby nie dopadła mnie zaraza chorobowa i demencja.
    Zacząłem od białka.
    Powiadasz Wacławie, że 30 g na kilogram Gajowego wystarczy?
    OK.
    70 x 30 g = 2100 g
    Wołowina zawiera średnio 20 g białka w 100 g mięsa.
    A więc powinienem zjeść 10500 g = 10,5 kg
    Czy to są dawki dzienne? 😯
    I Ty się tej diety trzymasz? Szczerze?
    Liczenie tłuszczu zostawiłem sobie na jutro.

  468. Kartka 15.33
    Czy nie dałoby się Kowala i Sariusza zmobilizować w kamasze i rzucić na front w Doniecku jako np. oficerów politycznych ?
    A może sami zgłosili by się jako dobrowolcy i poszli sladem Matrosowa który własnym ciałem zablokował pulemiot ?
    Mielibyśmu dwu nowych męczenników. Tutaj na zapleczu marnują się i starzeją, a przecież duch u nich rwie się do boju.

  469. TJ
    „Typowym ujęciem problemów terapeutycznych w medycynie są sprawozdania firm farmaceutycznych o działaniu lekarstw na ludzi dołączane do aplikacji tych firm składanych do odpowiednich urzędów wnioskujących o dopuszczenie lekarstw do użytku. Fragmentaryczne wyniki tych badań są podawane w ulotkach dołączanych do każdego lekarstwa.”
    A ja myslalem, ze, przynajmniej na tzw. Zachodzie, aby jakikolwiek lek zostal dopuszczony do sprzedazy musi przejsc pomyslnie tzw. clinical trial.
    Wiele potencjalnych lekow nie znalazlo sie na rynku (lub zostalo z niego wycofane) poniewaz nie spelnialo kryteriow. Clinical trial kosztuje firmy farmaceutyczne horrendalne ceny i trwa z reguly od 3 do 5 lat.
    Pzd rowniez

  470. TJ
    16 sierpnia o godz. 22:27

    Co do magii i mistycyzmu , podobnie jak Ty TJ – ocie mam
    podobne zdanie .
    Uwazam tez ze od pradziejow ludzkosci , homo sapiens uciekal
    pod skrzydla mistyki i magii , gdy tzw. real byl dla niego nie do
    zaakceptowania , nie do zniesienia , zawiodl go .
    Tak jest i dzisiaj .
    Natomiast Twoje sformulowanie :
    ” Ludzie pragną mieć jakiś element magiczny w dbaniu o zdrowie. Dla jednych są to napary z ziół, bo są nieszkodliwe, …”
    nie calkiem jest zgodne z prewda .
    Nie wszyskie napary i ziolka sa takie niewinne .
    Tego ” ziolka ” ponizej , nie polecalbym raczej nikomu o zdrowym umysle :

    http://www.meingartenshop.de/index.php?/Engelstrompeten/Engelstrompete-Weiss-1-pflanze&gclid=Cj0KEQjwgryfBRDn7cvY-pOit4cBEiQAB3nTbrlYGFNCxUKOPGPQy65TsHKTMOA_BJ3_S2XF37DnOwIaAqYu8P8HAQ#.U–_wWP2t6Y

    Znam pare przypadkow smiertelnych po wypiciu herbatki z tych ,
    bylo nie bylo przepieknych kwiatow ! To samo dotyczy wywarow
    z grzybkow halucynogennych .
    Wiele osob wypilo taki wywar i mialo nie tylko halucynacje ,
    ale byly to tez ich ostatnie doznania na tym ziemskim padole .
    Dawne powiedzenie ” szaleju , blekotu sie objadles ” tez ma
    swoje uzasadnienie : konsumpcja wywarow z tych roslinek powodowala
    nie tylko irracjonalne myslenie i zachowania . Powodowala tez i zgony
    po przedawkowaniu .
    Tak ze , nie mowie ze z przykroscia , musze Twoje spojrzenie na
    niewinnosc ziolek nieco przejasnic .
    ” Niezle ziolko z niej / niego ” – to powiedzonko tez wiele znaczy .

    Pozdrowionka.

  471. Absolwent

    Z ust mi to wyjąłeś.

    Z nich mozna by było nawet „Legion Jagiellonski” stworzyć.
    Przecież to nie tylko Kowal i Sariusz. Jak sobie przypominam również Kaczyński, Kurski, Czarnecki, Schetyna, Kukiz … .
    Nie pamietam już nawet wszystkich, którzy tam zimą wiecowali.

    A gdyby dodać tych z mediów, którzy codzień wzywają do wojny z ruskim imperializmem jak nic „Legion …” by się uzbieralo.

    ———————–
    Dziś sporo piszą o zakazie importu ruskiego weglą, który ma wkrótce rząd wprowadzić. Niby o sankcje antyruskie idzie a tak naprawdę o przymuszenie ludzi do wykupienia leżacej na kopalnianych składach już chyba rocznej produkcji drogiego węgla z Górnośląskiej Kompanii Węglowej.
    Ciekawe jak zareagują na to importerzy węgla zza granicy.
    Gdzie sięgną po tani węgiel?
    Czy porty w Gdańsku, Gdyni, Szczecinie, Świnoujściu sprostają potrzebom rynku? Czy mają takie mozliwości przeładunkowe?

    Zobaczymy.

    Pzdro

  472. Za sanacji to były piosenki!
    I to przed 22-ą!

    Sandrey ” ouvre la fenêtre ” chanson grivoise 1930 .

    http://www.youtube.com/watch?v=m7W_JMWuaT0

  473. @staruszek

    Jak zwykle w dniu 16 listopada 76-letni pan Lejb Wolman (Franciszkańska 6) zjawił się wczoraj na cmentarzu żydowskim i odwiedził własną mogiłę, zakupioną przed 32 laty. Towarzyszyło mu pięciu wiernych druhów, również w podeszłym wieku. Pan Wolman, zgodnie z utartym zwyczajem, odkorkował butelkę czystego spirytusu, napełnił kieliszek i wypił jednym haustem, wołając:
    – Żeby ten rok był dla mnie dobry!
    Przyjaciele również pili spirytus, zagryzając piernikiem zwanym mejkach. Na zakończenie wetknięto butelką w ziemię. Była to 32 z rzędu uroczystość doroczna
    .
    (Stefan „Wiech” Wiechecki, „Przypadki cmentarne”)

    Życząc @staruszkowi, aby mu nigdy pierników zwanych mejkach do zagryzania spirtu nie zabrakło,

    rewerencyjnie

    @anumlik z przyklejonym przyrostkiem

  474. Głowy do góry! Nie trzeba żadnych ziółek, czosnku ani diety!!!
    http://polska.newsweek.pl/bashobora-2014-kontrowersyjny-kaznodzieja-znowu-w-polsce-newsweek,artykuly,345365,1.html
    Nie trzeba mi doktora
    Ani księdza przeora!
    Ani żadnej apteki!
    Jeno… No,no! Co za dużo, to niezdrowo!!!

    Dobranoc!

  475. Cynamon29

    Prawie we wszystkich kulturach pierwotnych używane są rosliny o działaniu halucynogennym. To ma charakter rytualny i odbywa się pod kontrolą profesjonalisty czyli szamana.

    Przypadki o których piszesz to efekty prób amatorskich – eksperymentów dyletanckich.

    Santana, ktorego pewnie cenisz ma zwyczaj rokrocznie w Meksyku poddawać się rytuałowi poznawczemu przez użycie peyotlu czyli Jazgrza Williamsa.
    Ale Santana przez te kilka dni jest pod kontrolą swego osobistego szamana.
    I wychodzi mu to na zdrowie sądząc po jakości jego muzyki oraz dobrej formy mimo słusznego wieku.

    https://www.youtube.com/watch?v=Ij4gc8iBDaI

    Pzdro

  476. PA2155
    16 sierpnia o godz. 22:47
    Mój komentarz
    Niedawno rozmawiałem z pewnym lekarzem o kosztach wprowadzenia nowego leku. Są to sumy horrendalnie wysokie. Był to lek typu przeciwciało monoklonalne, którego cząsteczki wiążą się specyficznie z jednym z białek blokując jego aktywność w procesie budowania komórek śródbłonka żył pewnego narządu w ten sposób blokując proces chaotycznego nowotworzenia naczyń krwionośnych oraz wywierając jeszcze inne dodatkowe efekty.

    Układ finansowy, który wynika z całego łańcucha wdrażania – od wytypowania grupy substancji, do wyselekcjonowania obiecujących i wytypowanie jednej, to dopiero początek nakładów. Dalej jest szereg badań na zwierzętach, opracowanie technologii syntezy oraz przystąpienie do jak piszesz badań klinicznych. Wszystkie etapy badań trwają bardzo długo (5 – 6 – 8 lat i więcej). W tym czasie firma ponosi koszty i inwestuje jak by nie było w ryzyko, bo lek może się w końcu okazać w obliczu surowych wymagań i obostrzeń niewypałem. Cena takiego leku musi być adekwatna, bo nie tylko powinna przynieść zwrot nakładów na badania ale i zysk. Tutaj dochodzą trudności w nadzorze – jak to skontrolować, jak oszacować, by było miarodajne.

    Swego czasu byłem werbowany jako ochotnik do badań klinicznych jakiegoś leku antycholesterolowego. Nie wziąłem udziału z różnych przyczyn. Lekarz werbujący był bardzo zawiedziony, bo stracił dobry, jak wynikało z dokumentacji na mój temat, materiał, dobre medium do badań.
    Pzdr, TJ

  477. Ziółka bywają szkodliwe, uczulające (np. dziurawiec uczula skórę na działanie słońca), trujące…
    Nawet cynamon może zaszkodzić ze względu na kumarynę 😎
    Wiele lekarstw produkowanych syntetycznie mogło powstać po odkryciu i wyizolowaniu substancji czynnej z preparatów używanych w medycynie ludowej np. kory wierzbowej (aspiryna).
    Jeden z nowoczesnych cytostatyków był najpierw wyciągiem z cisu, teraz jest syntetyzowany (grupa taxanów)

  478. LSD powinno być dostępne w aptece, to by się ludzie nie truli jakimiś ziołami.

  479. TJ:
    To, o czym wspominal Twoj znajomy-lekarz to nowa generacja lekow, glownie przeciwko tzw. chorobom autoimmunologicznym, glownie stawowej formie luszczycy i chorobie Crohna-Lesniowskiego. Kilka firm amerykanskich (Abbotts Labs, Medimmune i J&J) maja swoje specyfiki na rynku. Inne firmy rowniez probuja. Jest rowniez jeden specyfik przeciwko DCIS, formie raka piersi, produkowana przez Genentech (Roche). Ale to najnowsza forma lekow, bardzo droga. Terapia roczna kosztuje ok. 150k. Kazda firma farmaceutyczna ma swoj hit, na ktorym robi wlasciwe pieniadze. Eli- Lily miala Prozac, Pfizer- Lipitor i Viagre. Zadkim przypadkiem jest, aby firma farmaceutyczna splajtowala, chyba ze z pomoca FDA.

  480. GajowyM;
    Taxol jest obecny w korze limby pacyficznej, a nie cisu.

  481. Fidelio

    Zielem się przecież nie otrujesz. Samo zdrowie.
    Byle było naturalne a nie wzmocnione chemią.

    Pzdro

  482. KzP,
    jakby tak chlapnąć sobie cykuty na zdrowie? 🙂
    Ale prawdą jest, ludzie żrą bezprzytomnie każde świństwo, byle miało napisane – ziołowe.

  483. @KZP
    „Zielem się przecież nie otrujesz. Samo zdrowie.
    Byle było naturalne a nie wzmocnione chemią.”

    A kto tak twierdzi?

  484. Fidelio

    Zrozumiałem Twoj komentarz jako wykazanie wyższości LSD nad zielem.

    Pzdro

  485. Ewa – Joanna

    Tak sobie myślę czytajac tę dyskusję, że już od kilku lat lat nie zażyłem żadnych preparatów medycznych ani paramedycznych. Tyle czasu nie miałem nawet przeziębienia, kataru.
    Mimo dość ekstremalnych warunków w jakich zdarzało mi się bywać.

    Co najwyżej czasem trochę alkoholu albo rozluźniającego ziela.

    Choć wcześniej bywało, że zlękniony, wystraszony odwiedzałem lekarzy, którzy mi oczywiście wynajdywali rozmaite przypadłości. I dawali recepty.
    Jak się teraz okazuje te przypadłości nie istniały. To znaczy nie wiem – może istnieją ale mi na tyle przestały w czymkolwiek przeszkadzać, że o nich nawet nie myślę.

    Wychodzi na to, że wystarczy sobie optykę życiową zmienić by wyzdrowieć i zrezygnować z usług lobby medyczno-farmaceutycznego.

    Pozdrawiam

  486. Kartka z podróży
    16 sierpnia o godz. 23:18

    ” Cynamon29

    Prawie we wszystkich kulturach pierwotnych używane są rosliny o działaniu halucynogennym. To ma charakter rytualny i odbywa się pod kontrolą profesjonalisty czyli szamana.

    Przypadki o których piszesz to efekty prób amatorskich – eksperymentów dyletanckich. ”

    No , Kartko ! ales pojechal !
    A taki wielokrotny dyletant – amator , to nie nazywa sie czasem
    narkoman ?
    No i druda jazda : profesjonalista szaman .
    To nasza polska babka – zaklinaczka od zlego uroku ,
    to pewnie inzynier – odczyniacz ?
    Niech Voodoo bedzie z Toba .

    Pozdrowionka.

  487. @KZP
    „Zrozumiałem Twoj komentarz jako wykazanie wyższości LSD nad zielem.”

    LSD był normalnie dostępny w USA i stosowany w rożnych terapiach.

  488. Co się dzieje w Ameryce?
    Córka Kubricka zabrała głos:
    https://www.youtube.com/watch?v=VSnHhZ-zO3A

  489. Cynamon 29 i pól

    ——————-zginiesz smiercia tragiczna…………..
    odwolujesz sie do okultyzmu i spirytyzmu
    /wulkan/

  490. @PA2155
    „Plant cell factories constitute an alternative source of high added value phytochemicals such as the anticancer drug taxol (generic name paclitaxel), biosynthesized in Taxus spp.”
    Taxus po polsku zawsze znaczy cis
    Taxus baccata (cis pospolity) , T. brevifolia (cis krótkolistny), T. canadensis (cis kanadyjski) etc. – wszystkie należą do rodziny cisowatych.
    Limba (Pinus cembra) należy do rodziny sosnowatych i (o ile mi wiadomo) w USA nie występuje.
    Jak mi podasz łacińską nazwę „limby pacyficznej”, to może się domyślę, o co Ci chodzi.

  491. fidelio,
    w stanie wojennym bardzo się pokłóciłam z jednym wojskowym politrukiem na temat WSW, bo po wtrąceniu się w pewien incydent, kiedy to 2 żandarmów okładało wracającego do koszar żołnierza, zarzuciłam mu ( temu politrukowi) pranie mózgów i specjalne wyszukiwanie drabów. „Dyskusja” była taka gorąca, że w pewnym momencie zaczął sięgać po broń, ale powiedział mi wtedy jedną rzecz, którą po przemyśleniu musiałam zaakceptować: oni się sami zgłaszają. I fakt.

  492. Szanowny Gospodarz napisal ponad dwa tygodnie temu ze dzieki PO….:
    „Paradoksalnie za granicą Polska ma nadal dobrą prasę i pozycję w Unii Europejskiej….”

    Bylbym ogromnie wdzieczny gdyby Pan Passent rozwinala te mysl i oparl swoja teze o przyklady.
    Czym ta dobra pozycja w UE (dzieki PO) sie objawia…? ale konkretnie.
    Jak tworzy Pan hierarchie pozycji poszczegolnych krajow w UE i na jakich zasadach?
    Jak Polska dobra pozycja (dzieki PO) przeklada sie na korzysci dla Polski?
    Co konkretnie osiagnelismy w UE jako panstwo wlasnie dzieki PO?

    „Moze sie dziwic przestane…”.

  493. GajowyM
    to jest rzeczywiscie Taxus brevifolia i wystepuje w okolicach Columbii Brytyjskiej w resztkach lasu tropikalnego na terenie Kanady. Pamietam po prostu dawny synonim polski. Drzewo nie jest po prostu pospolitym cisem i jest stosunkowo rzadkie, nawet w Kanadzie.

  494. TJ
    16 sierpnia o godz. 20:37
    =============================================
    TJ nie wiem jak z tobą rozmawiać.
    To chyba jakieś braki intelektualne, prawdopodobnie ze złej diety.
    Nie do dociera do ciebie, że pewne pojęcia są nie do zdefiniowania;
    w tym patologiczna czynność umysłu,i wiele innych, które wymieniasz.
    Spróbuj podać mi definicję słowa: miłość…
    Bardzo często musimy posługiwać się intuicją, i na to nie ma rady.

    Co z tego, że miażdżyca jest w wykazie chorób?. Praktycznie, bezpośrednio nikt jej nie leczy,
    a nawet nie zapobiega. Dla medycyny miażdżyca jest choroba nieuleczalną, nieznana jest jej geneza
    – jedna wielka ciemnota.

  495. GajowyM.
    16 sierpnia o godz. 22:43

    @Georges53 o 21:46
    ==============================================
    W sprawie ilości białka; tu jest moja nieprecyzyjność, przepraszam. Dawka 30 gram – minimalna dla człowieka, dotyczy dziennego spożycia.
    Operuje się jeszcze dawką na kilogram wagi ciała.
    Medycyna klasyczna mówi, że to powinno być 1/jeden/ gram na kilogram wagi ciała.
    Dr Kwaśniewski normę spożycia białka różnicuje: wiekiem, stanem zdrowia trybu życia, wysiłku fizycznego….
    Minimalna dawkę białka na kg wagi ciała określa się na 0,5 grama , czyli 70 kg x 0,5 = 35 gramów
    dziennego spożycia.

  496. NELA
    16 sierpnia o godz. 20:12

    Mylisz się NELU, mieszkam co prawda na obrzeżu dużego kompleksu leśnego, noszącego nazwę puszczy, którą w istocie jest, na granicy innego, ale nieodległego od ujścia Warty Parku Narodowego, przy bardzo ruchliwej szosie, i autostradzie oraz przy ważnym szlaku kolejowym, którym nas Gospodarz co i rusz śmiga do swojego ukochanego Berlina. Tak więc z dziką zwierzyną oswoiłem się, a i ona ze mną. Owszem zdarzają się wypadki komunikacyjne z udziałem dzikich zwierząt, ale do najbardziej spektakularnych należało śmiertelne potrącenia wilka przez TIR’a. Wypchana skóra owego wilka, który nie był za bardzo zmasakrowany, do dzisiaj zdobi hol nadleśnictwa. Często zdarza mi się obserwować przechadzającego wzdłuż szosy bociana, który wyraźnie patrzy na mój samochód, czeka aż wolniutko przejadę, po czym przechodzi poza moim samochodem zupełnie tak jakby poruszał się po pasach dla pieszych. Owszem Regulować liczebność zwierzyny trzeba, ale pozostawmy to wyspecjalizowanym służbom leśnym. Lepiej niech tego nie robią amatorzy, bo zbyt często są wśród nich ludzie zupełnie przypadkowi mało znający się tak skomplikowanej materii.

  497. Lechu!
    W zasadzie, to różnica naszych poglądów nie jest nie do wytrzymania.
    Zgadzam się co do tego, że materia jest skomplikowana i problem mogą rozwiązywać wykształceni specjaliści. Tacy z pewnością są i działają – może niezbyt sprawnie, ale to pewnie kwestia prawna a z prawem zawsze bywają problemy, bo każdy resort ma własne ustawy i przepisy.
    Przyjąwszy jednak taki idealny stan, że „wszyscy zgadzają się ze sobą”…
    pozostaje jeden problem; nadmiar zwierzyny po wyselekcjonowaniu trzeba będzie skierować w stronę sklepu mięsnego. Ktoś to musi robić.
    Ile trzeba by było zapłacić i jak wyliczyć stawkę za włóczenie się po lasach z flintą na śrut i kule? Komu by się chciało?
    I tu wracamy do naszych myśliwych. Kółko /myśliwskie/ się zamyka.

  498. Profesor Jan Hartman pisze o katastrofie cywilizacyjnej na polskich uniwersytetach. http://wyborcza.pl/magazyn/1,140187,16475043,Powstan__uniwersytecie_.html
    Niestety nie pisze kto ją spowodował.

  499. Kartka z podróży
    17 sierpnia o godz. 0:24
    Uśmiech nie schodzi mi z twarzy, kiedy czytam taki wpis.
    Kogo się wybiera, aby reklamował wspaniały szampon, po którym ma się dwa razy więcej dwa razy grubszych i dwadzieścia razy mocniejszych włosów?
    Niech by mnie wzięli!!!
    Mam włosy zdrowe, nigdy łupieżu nie miałam, sama nie wiem czemu, myję je często, zdarza się, że co drugi dzień, nie farbuję, bo koloru mi zazdroszczą do dziś, nie mam ani jednego siwego włosa, co mi trzy dni temu potwierdziła fryzjerka, kiedy je ścinała. Nic tylko brać do reklamy każdego szamponu, czy odżywki. Jest jeden jedyny minus… mój jeden włos jest trzy razy cieńszy od włosa większości koleżanek.
    Robiłyśmy kiedyś taki pomiar ćwicząc posługiwanie się mikromierzem.
    Kartko!
    Jesteś po prostu zdrowym facetem a jeśli miałeś ze zdrowiem problemy, to były one raczej nie medycznego charakteru.
    Życiowe problemy potrafią się objawiać dziwnie. Potrafią powodować objawy prawdziwych chorób.

  500. Dodać tu pewnie należy słynny na cały świat kobiecy przypadek; Ból głowy!

  501. Kartka z podróży
    16 sierpnia o godz. 20:37
    Profesor Kik ma dużo racji. Niestety podobnie jak Ty zatrzymuje się w pół słowa, nie dociekając rzeczywistej przyczyny konfliktu. Geneza tkwi w strategii USA zdefiniowanej w książce krwawego Zbiga „Wielka szachownica” Chodzi o podbój Rosji i Azji środkowej poprzez długo przygotowywany atak na jej miękkie podbrzusze, Ukrainę. Agresji dokonano metodą ćwiczoną już w Iraku, Libii lub Syrii. Tym razem nie przebierano w środkach i posłużono się najbardziej skrajnymi ukraińskimi elementami faszystowskimi. Wasalską służalczością wykazała się w tym agresywnym napadzie Polska i kilka marionetek europejskich. O to także w tej awanturze chodziło, o zakłócenie rozwijającej się współpracy UE Rosja, co częściowo się udało. Agresorzy natrafili na twardy kamień, czyli na Putina, który przewyższa ich wszystkich razem inteligencją i determinacją obrony interesów swojego kraju. Jak na razie czyni to skutecznie mimo zmasowanej propagandy i cyrkowych sankcji. Doszczętnie przegrał w tym boju Sikorski, co mu się z jego pychy i głupoty należało.

  502. PA2155
    13 sierpnia o godz. 18:45

    ”Lewy: Czytam kolejna Twoja epistole o koniecznosci wyboru miedzy zlem gorszym i mniejszym, czyli miedzy Amerykanami i Ruskimi. Wybor, jak piszesz, powinien byc oczywisty, tak jak miedzy Hamasem i Izraelem. … Moze intelektualista Twojej miary potrafi to ogarnac, nawet, jezeli jest to nieco naiwne.”

    Lewy to de facto ”Lewy Sektor” – lubi sytuacje przejrzyste: albo jestescie z nami albo przeciwko. To charakterzuje ludzi podszytych strachem, ktorzy w sytuacjach konfliktowych ”nadreaguja”: niby cywilizowani, ale zachowuja sie, jak oswojone zwierze w cyrku, ktore potrafi zaatakowac, gdy czuje sie zagrozone. Dzialanie takie stymulowane jest instynktem, psychologicznym kodem pourazowym, a nie realnym stanem rzeczy.

    Tak zachowuja sie politycy w Izraelu, tak zachowuja sie politycy w w Polsce oraz Lewy we Francji – tworza alternatywy czarno-biale, eliminujace rozsadek: albo my albo Hamaz, albo my albo Putin. I jedni i drudzy politycy sami wymagaja terapii, a nie brac sie za szastanie losami swoich narodow.

  503. Nela

    Czasem gdy sobie coś upatrzę w tv zmuszonym jestem obejrzeć blok reklamowy – często nieomal w całości zajmujący się lekami czy paralekami.
    Zdumiewająca jest perfidia sugestii kierowanej do widza. I to do widza podatnego na takie sugestie bo najczęściej obolałego i schorowanego.
    To w niczym nie odbiega od popisów sprzedawców jakiś „maści na wszystko”, którzy nawiedzali niegdyś targowiska i jarmarki. Z tym, że tamtych sprzedawców potrafiono czasem wytarzać w smole i pierzu a potem wypędzić poza rogatki miejscowości. Natomiast współcześni kryją się za autorytetem tv i aktorów udających specjalistów.

    Czasem po prostu ręce opadają gdy się na to robienie ludzi w konia patrzy. I co najgorsze to jest skuteczne, bo przecież przygotowanie, emisja tych oszustw kosztuje kupę forsy i nikt by jej nie wykładał gdyby nie pewność zysków.

    Pzdro

  504. ”Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą.”
    Tak mi się przypomniało oglądając pasek z wiadomością przesuwającą się na pasku na dole ekranu telewizora.
    Automatyzacja tworzenia prawdy!! To jest to!!

  505. ” I co najgorsze to jest skuteczne, bo przecież przygotowanie, emisja tych oszustw kosztuje kupę forsy i nikt by jej nie wykładał gdyby nie pewność zysków.”
    Zapytaj swojego lekarza lub farmaceutę! Ja zapytałem. Ludzie to rzeczywiście kupują.

  506. Jasny Gwint

    Tak już jest, że możni tego świata mają swoje doktryny, strategie i taktykę.

    Nie ma sensu się oburzać, bo niewiele z tego oburzenia wynika.

    Natomiast warto by słabsi to zrozumieli i się w tym ze swymi interesami politycznymi odnaleźli.

    Na pewno nie jest wyrazem rozumu przykładanie ręki do rozpalenia wojny na swych granicach, konfliktowanie się z sąsiadami czy rezygnacja z opłacalnej kooperacji handlowej w sąsiedztwie.

    Polityka wschodnia umęczonej jest niestety wyrazem skrajnej głupoty politycznej.

    Pzdro

  507. @Indoor Prawdziwy
    Zapytaj swojego lekarza lub farmaceutę! Ja zapytałem. Ludzie to rzeczywiście kupują.
    A zapytałeś swego lekarza i pigularza ile razy wyjeżdżał na „sponsorowany” zjazd na Wyspy Kanaryjskie albo do innej Tajlandii, gdzie omawiano skuteczność działania tych reklamowanych „maści na wszystko”? Warunek. Będzie przepisywał i polecał tylko , a nie przez inny koncern reklamowaną „maść na wszystko”.

  508. Kartka z podróży
    17 sierpnia o godz. 11:27

    Obawiam sie, ze zostaniesz zle zrozumiany.

  509. @ jasny gwint, 17 sierpnia o godz. 9:58
    Profesor Jan Hartman pisze o katastrofie cywilizacyjnej na polskich uniwersytetach. Niestety nie pisze kto ją spowodował.
    Bo to jest cały profesor Hartman. Na rzetelną analizę brak mu cierpliwości. Polecam linka do strony, gdzie zostały przedstawione głosy w dyskusji toczącej się w kilku numerach „Tygodnika Powszechnego”, po artykule Hartmana: „Godne bo wygodne”, z 20 marca 2011 roku. Ten sam rodzaj naskórkowej analizy. (ze strony profesora, bo dyskutanci okazali się „bardziej twórczy”)
    http://tygodnik.onet.pl/krytyka-mlodziezowego-rozumu

  510. Jakiś czas temu toczyłem z TJ dyskusję nt roli Polski jako zaplecza logistycznego dla wojny na Ukrainie.
    Chodziło mi o położenie Polski i uwarunkowania polityczne, które kraj do takiej roli predystynują.

    Pytany przez TJ o konkrety na podparcie tej tezy odpowiedziałem, że ich nie podam bo ich nie znam – są bowiem co oczywiste poufne. Napisałem też, że tajemnice tego typu niemożliwe są do utrzymania więc do tej tematyki wrócę gdy się tajemnice objawią.

    Ale dziś nie o Polsce tylko o Węgrzech i Czechach, które z racji położenia i polityki podobną rolę spełniają.

    W Rzeczpospolitej tekst o kamuflowanych próbach dozbrajania Ukraińskiej armii z zasobów posowieckiego sprzetu będącego własnością węgierskiego MON. Dodam, że próbach dozbrajania wbrew unijnej zasadzie potajemnego niedostarczania broni stronom konfliktów zbrojnych.

    Jarosław Giziński w tekście :”Czy wegierska broń trafia na Ukrainę?” pisze:

    „Węgierskie media donoszą o transportach broni pancernej, która ma zostać wysłana na Ukrainę
    Chodzi o kilkadziesiąt wycofanych z użytku czołgów T72 i pojazdów opancerzonych, które pozostały w magazynach broni po zmniejszeniu stanu armii węgierskiej w latach 90. Od czasu wybuchu konfliktu na wschodniej Ukrainie państwowa firma zajmująca się upłynnianiem nadwyżek wyposażenia wojskowego HM EI Zrt. już dwa razy rozpisywała przetargi na używany sprzęt i za każdym razem zwycięzcą przetargu okazywała się założona zaledwie 10 miesięcy temu Excalibur Defense Ltd, czeska prywatna firma pośrednicząca w zakupach broni.
    Dziennikarze węgierskich mediów spekulują, że broń trafi ostatecznie na Ukrainę, która ma problemy z uzupełnianiem wyposażenia swojej armii. W ten sposób Węgry pozbędą się kłopotliwego, przestarzałego sprzętu, na który od czasu wojny na Bałkanach nie było nabywców.
    Na to, że broń rzeczywiście może wyjechać na wschód wskazuje fakt, że jest przewożona do bazy wojskowej w Nyirtelek, tuz obok granicy z Ukrainą. W internecie krążą wykonywane telefonami komórkowymi zdjęcia przedstawiające transporty kolejowe. Ich autorzy twierdzą, że zostały wykonane na trasie kolejowej Budapeszt-Nyiregyhaza.
    Oficjalnie ministerstwo obrony narodowej Węgier utrzymuje, że chodzi tylko o „przemieszczanie sprzętu wojskowego z jednego miejsca magazynowania w drugie”.

    Wczoraj reakcje medialne na doniesienia prasy mówiące o tym, że szef MSZ Niemiec Steinmaier wraz ze swym francuskim kolegą zasugerowali posowieckim państwom Unii by przekazały starą amunicję do AK-47 Kurdom walczącym z Kalifatem Islamskim.
    Portal „wPolityce.pl” pisze:
    „Walczącym z terrorystycznym zagrożeniem Kurdom i innym mieszkańcom tamtych terenów, w tym masakrowanym chrześcijanom trzeba niewątpliwie pomóc. Jednak powinna nam przyświecać dewiza o „koszuli bliższej ciału”.
    Nie jesteśmy mocarstwem, np. takim jak Francja, które może uzbrajać i Rosję i Kurdów, wzywając przy tym Ukraińców do „umiarkowania w walce z separatystami rosyjskimi” (czemu od razu nie do kapitulacji?). My musimy wybrać mądrze. Islamiści z ISIS są daleko, Rosja jest za miedzą.”

    Rano informacja, że szef MSZ Ukrainy znów prosił o broń.

    Ciekawe co na to polskie władze?

    Pzdro

  511. Kartka z podróży
    17 sierpnia o godz. 12:02

    Dozbrajaliśmy „powstańców libijskich”, dozbrajaliśmy Gruzję, możemy dozbroić i Ukrainę.
    Pytanie tylko, KTO ZA TO ZAPŁACI?
    W zapasach mobilizacyjnych tkwi jeszcze zapewne z milion kałachów, miliardy naboi.
    Jest okazja upłynnienia zapasów dzięki rozpętaniu przez Wuja Sama kilku wojenek.
    Ale bezsensowna byłaby darowizna, czy kredytowanie.
    Dostawy na Bliski Wschód z lat siedemdziesiątych sa dalej nierozliczone……..

    No, chyba że chcemy tanio zutylizować zapasy przeterminowane……
    Tyle że strach transportować, pamiętając o katastrofie z taką amunicją na Cyprze…..

  512. Politycy się martwią, ze na Kijów idzie Prawy Sektor. Dobrze, że na Kijów a nie na Warszawę. Mają czas by pomyśleć jak się zabezpieczyć. Tymczasem konwój humanitarny przekroczył granicę kontrolowaną przez separatystów. Widoczni celnicy ukraińscy. Umundurowanie przypomina NSDAP. W telewizji program z udziałem przedstawiciela Nowej Prawicy. Bardzo dobra prezentacja. Spokojna, rzeczowa. Świetna argumentacja. Rozsypana lewica i tragiczna prawica nie mają szans z takimi młodymi politykami.

  513. Wiesiek59

    Z tego co piszą wynika, że Węgrzy czeskiej spółce czołgi T-72 sprzedali za 10 procent ich szacowanej wartości.
    W planach mają (może mieli z uwagi na wybuch skandalu?) sprzedaż w podobnych cenach starych, zdezelowanych samolotów i helikopterów posowieckich.

    Ale nie wiem czy zwróciłeś uwagę, że tajemnicza spółka handlująca tym demobilem powstała w październiku ubiegłego roku czyli równolegle z organizacją majdanu.

    I tu wraca pytanie, które mnie nurtuje od wielu miesięcy. Jak zdefiniować cel tej polityki – w naszym przypadku polityki jagiellonskiej?
    Czy jej celem było przygarnięcie nieszczęsnej Ukrainy do UE czy raczej pod tym pretekstem wywołanie na Ukrainie beznadziejnej wojny na podobieństwo bałkańskiej?

    Pozdrawiam

    Pzdro

  514. @Lech 17.08. godz. 7,19
    Czy zwierzyny jest za dużo? Zależy której. Ale polemizowałbym z tezą , że problem mogą rozwiązać specjaliści, czyli leśnicy. Tyle tego ich zdaniem do odstrzału, że gdyby chcieli sprostać temu zadaniu to musieliby powołać coś na kształt strzelającego ORMO. Mój kuzyn jest myśliwym i działa w zarządzie w jednym z kół myśliwskich. Kiedyś był szefem koła, teraz już mu się nie chce, ster przejęli młodsi. Dawnymi czasy będąc pacholęciem chadzałem z jego ojcem na polowania biorąc udział w nagance. Taka rodzinna tradycja. Czego się dzisiaj wstydzę. Ale nie chcę odsądzać myśliwych od czci i wiary. Jak się widziało zdjęcia złapanych w sidła zmaltretowanych zwierzaków, albo rannego dzika potrąconego przez tramwaj to ocena odstrzału nabiera innych proporcji. Co do meritum. W przeciętnym odbiorze leśnicy jawią się jako grupa dobrotliwych opiekunów leśnej zwierzyny, a myśliwi niczym krwiożerczy degeneraci biegają z flintami po lasach strzelając do wszystkiego co się rusza. Nic bardziej mylnego. Koło łowieckie, o którym wspomniałem jest w ciągłym w nierozwiązywalnym konflikcie interesów z leśnikami. Otóż ci leśnicy narzucają im plany odstrzałów, których ci często nie są w stanie wykonać. A za nieodstrzelenie nakazanej liczby koło musi płacić leśnictwu ekwiwalenty, czyli karę po prostu. Stąd zajmują się dokumentowaniem przypadków kłusownictwa, bardzo licznych nota bene. Każde takie zdjęcie z dokładnym opisem przekazują leśnikom, którzy zaliczają im to do planu odstrzałów.
    Zaś niektórzy leśnicy, odnoszę subiektywne wrażenie, gdyby mogli w trosce o nasadzenia wyeksmitowaliby z lasów wszelką zwierzynę. Bo one zżerają sadzonki, obgryzają gałązki, obdzierają korę, ryją niszcząc ściółkę etc. A tu plany: wyręby, szkółki, pielęgnacje, zwalczanie szkodników itp. A w lasach miejskich, gdzie nie prowadzi się gospodarki drewnem przeszkadzają im – leśnikom – nawet dzięcioły, bowiem jak tylko zoczą gdzieś chore drzewo to natychmiast pada pod toporem, mimo że stanowi ono stołówkę dla dzięciołów. Mieszkam na obrzeżach takiego lasu i wiem coś niecoś o tym.
    Darz bór.

  515. Wulkan
    17 sierpnia o godz. 1:02

    ” Cynamon 29 i pól

    ——————-zginiesz smiercia tragiczna…………..
    odwolujesz sie do okultyzmu i spirytyzmu
    /wulkan/ ”

    @Wulkan , juz sie boje !!!
    Sprecyzuj tylko , jakiego rodzaju bedzie to smierc .
    Musze sie po prostu przygotowac .
    Chyba zaloze wtedy krawat lub muszke .

    Pozdrowionka.
    P.S. Powiadom prosze , o moim okultyzmie i niecnych
    poczynaniach spirytystycznych ks.Rydzyka .

  516. Kartka z podróży
    17 sierpnia o godz. 12:37

    Problem z wojnami leży w tym, jak zachęcić do umierania tłumy młodych ludzi…….
    Na ile ta wojenka ma poparcie nie tylko w rządzie, wśród oligarchów, ale i wśród cywilów?
    Tłumów w punktach rekrutacyjnych chyba nie ma.
    Więc KOMU dać tę broń? Kto będzie nią walczył o nie swoje interesy?

    Pamiętasz początkowy okres i poddawanie się całych brygad ukraińskich zielonym ludzikom? Z pełnym uzbrojeniem……
    Wycofanie niedobitków Prawego Sektora i proponowany marsz na Kijów, to nowa jakość.
    Dżin nie chce do butelki…..
    Te pół roku pozwoliło rządzącym wytransferować gotówkę, zatrzeć ślady, zlikwidować świadków malwersacji.
    Poza tym nie zrobiono nic dla gospodarki.
    Przypuszczam że zaopatrzeni w obce paszporty, ewakuują się za moment, pozostawiając nieziemski bajzel po swych rządach.

    Ps.
    Armia iracka w liczbie 350 000, wyposażona w nowoczesny sprzęt wart dziesiątki miliardów, podaje tyły przed kilkoma tysiacami fanatyków.
    Nie ma woli walki, morale, dyscypliny.
    Armia ukraińska podobnie……

  517. ”A zapytałeś swego lekarza i pigularza ile razy wyjeżdżał na ”sponsorowany” zjazd na Wyspy Kanaryjskie albo do innej Tajlandii, gdzie omawiano skuteczność działania tych reklamowanych ”maści na wszystko”?”
    To nie tak. To jest inny model biznesowy. Ci od Tajlandii nie reklamują się w mediach. Działają dyskretnie, w ciszy gabinetów. Ci od paramedykamentów z kolei nie werbują na wycieczki na Karaiby i inne Tajlandię.
    Za to mnie zastanawia jak to możliwe, że w moim bezpośrednim sąsiedztwie ( 500-800 metrów) działa i kwitnie 8 (słownie osiem) aptek. Z tego 3 z jednym małym budynku tuż obok siebie. 🙂

  518. @anmlikowi do jutboteki – chyba ją ma?

    Moja powierzchowna znajomość obczajów judaistycznych lekko została przez ciebie wzbogacona.

    Moje plan nie sięgają dalej niż to zostało opisane w piosence W prosektorium najweselej jest nad ranem.

    Oto coś z dorobku filmowego Krzsztofa Komedy, gdy już wyszedł z szafy niesionej w płytkiej wodzie przez dwóch ludzi naprzekór socrealizmowi.

    https://www.youtube.com/watch?v=pt4mTZT07wE

  519. @indoor
    „Za to mnie zastanawia jak to możliwe, że w moim bezpośrednim sąsiedztwie ( 500-800 metrów) działa i kwitnie 8 (słownie osiem) aptek. Z tego 3 z jednym małym budynku tuż obok siebie. :-)”

    Pewnie w pobliżu jest przychodnia, ewentualnie jest to duże osiedle pełne staruszków.

  520. Wacław
    17 sierpnia o godz. 6:46

    ” Spróbuj podać mi definicję słowa: miłość…”

    Ja podam @Waclawie :

    Milosc – stan chorobowy objawiajacy sie przede wszystkiem
    zaciemnieniem postrzegania rzeczywistosc taka jaka ona jest ,
    oderwaniem od realnego swiata i srodowiska .
    Choroba o charakterze indywidualnym , rzadko zarazliwa .
    Osobnik chory na milosc jest latwo rozpoznawalny wsrod tlumu :
    maslane oczy , stan wiecznego zamyslenia , brak koncentracji ,
    czesto przechodzi przez jezdnie na czerwonym swietle , na
    zielonym nie przechodz , tylko stoi i duma .
    Z badan naukowych wynika ze w okresie trwania choroby , wszelkie
    jadlodajnie notuja absencje takich osobnikow , a domowe
    lodowki melduja sie jako bezrobotne .
    Ciekawym jest ze na widok obiektu ktory chory miluje ,
    wzrasta rzeczonemu cisnienie tetnicze , podnosi sie poziom adrenaliny
    i w chorego wstepuje nagla werwa w postepowaniu .
    Slownictwo w czasie choroby jest tez bardzo specyficzne : chory
    obiecuje gruszki na wierzbie , obala Mur Chinski , osusza oceany etc. , etc .dla objektu swej milosci .
    W niektorych przypadkach zanotowano silny slinotok i wytrzeszcz oczu .
    Choroba mija z czasem bez udzialu srodkow farmakologicznych .
    Szczepionki na milosc , jak dotad nie opracowano .

    Pozdrowionka.

  521. ”Pewnie w pobliżu jest przychodnia, ewentualnie jest to duże osiedle pełne staruszków.”
    Duże osiedle owszem (Łódź Widzew) ale to jest mała część dużego osiedla. Przychodnia jest ale przychodni też jest kilka na tym osiedlu. Mnie nie przeszkadzają te apteki, tylko się zastanawiam. W końcu każda ma koszty lokalu, personelu. Lepsze to niż to co się działo w Budapeszcie z 10 lat temu gdy zlikwidowano administracyjnie apteki bo zgodnie z uchwałą parlamentu węgierskiego odległość między aptekami zostało uregulowana i ustalona na (bodajże) 5 km.

  522. cynamon29
    17 sierpnia o godz. 13:16

    Podobne symptomy przejawiają politycy w trakcie kampanii wyborczej……
    Miłość do WŁADZY?

  523. Dziś niedziela więc może trochę o sprawach duchowych.

    Jak informuje Fronda od kilku dni wędruje po naszej umęczonej ciepła dłoń Marii Magdaleny.

    Dłoń Marii Magdaleny przywieźli nam mnisi z góry Athos. Jak wiadomo mnisi są milczący, nie udzielają wywiadów więc ten trud popularyzatorski wziął na siebie redaktor Tomasz Terlikowski.

    Oryginalność odciętej przed wiekami dłoni Marii Magdaleny polega m.in. na tym, że jest nietknięta rozkładem i wciąż utrzymuje temperaturę ludzkiego ciała. Wydziela również bardzo przyjemną woń. Podobno rączka wystawiona na śniego rozpuszcza go.

    Za pół godziny Warszawa pożegna dłoń, która następnie ruszy do Bielska.

    Z prawdziwą przyjemnością informuję za Frondą Szanownych Komentatorów o wizycie ciepłej dłoni w naszej ojczyźnie, ponieważ historię miłości Jezusa i Marii Magdaleny uważam za jeden z najbardziej inspirujących wątków Pisma.

    Pozdrawiam

  524. Raczej na pewno , plus rozpasane chucie .

    Pozdrowionka.

  525. Maria Magdalena…
    Czy to nie ta nierządnica, z której Jezus wypędził siedem złych duchów, a ona potem podążała za nim jako jedna z groupies?
    Mówili niektórzy, że była nawet jego kochanką.
    Jeśli zatem tą rączką… 😳 to i nic dziwnego, że pozostała ciepła i pachnąca. Rączki dotykające sacrum pewnie tak mają 😎

  526. Kiedy co komu pACHnie a co waniajet czyli
    co sie komu kiedy dziwnym wydaje…

    Jak naasz uuupaadl, to
    POprawni wlazili POputulnie w Gleboka
    MAKiem POsypuujac sciemnie i szeroko…
    a jak uuup… nie nasz, to
    nagle im w POkretach Glebokiej waniajet
    a i mak jakos dziwnie im smakowac przestaje…
    I POtrzasajac piastka z so(roz)jusznicza mowa
    wylezli z glebokiej na prosta sierpowa..

    Jaka “w tym szalenstfu jest metoda”,
    pytac sie by moglo nieco zdziwienie,
    gdyby nie to, ze mozna dac choda
    w barda Wiliama genialne plecenie,
    bo jeszcze sie nigdy tak nie zdarzylo,
    zeby u Szekspira czegos tam nie bylo.

  527. Oczywiscie 14:07 to odpowiedz do @ wiesiek59
    17 sierpnia o godz. 13:22

    Pozdrowionka.

  528. cynamon29
    17 sierpnia o godz. 13:16
    ..tak ,tak opis syptomow chorobowych szesnastolatkow , biorac jedank pod
    uwage ze wielu niestety osobnikow ludzkich nie rozwiaja sie wystarczajaco emocjonalnie w swoim krotkim istnieniu na ziemi ??..
    Pozostaje tylko prawda ; wszystkiego co NAS dotyczy nie nalezy gene-
    ralizowac .
    Pozdrawiam

  529. Czy zmodyfikowane bakterie gumna to jeszcze b.gumna czy juz salonowe?

    http://wyborcza.pl/1,75400,16487197,Genetycznie_zmodyfikowana_bakteria_zjada_nowotwory.html#CukGW
    Co tez mogloby ew. byc miedzy gumnem a salonem
    Badzmy kompromisowi bo nie wszyscy wszak (p.s.j.) jestesmy krak . intel ….mi .

  530. GajowyM

    Tak, to ta sama.

    Niewatpliwie po wypędzeniu siedmiu złych duchów czyli udanym zastosowaniu psychoterapii darzyła Jezusa uczuciem. Jak sądzę on ją również kochał i doceniał.
    Niektórzy badacze twierdzą, że nawet dostąpiła zaszczytu bycia Apostołem z jego mianowania.

    We wczesnym chrześcijaństwie jej kult był bardzo silny. Potem kk ją zmarginalizował własnie z uwagi na dwuznaczny z perspektywy kk charakter jej związku z Jezusem. Zastąpiono kult Marii Magdaleny kultem Matki Boskiej – w sumie trzeciorzędnej postaci tej opowieści.

    No ale spór o to czy Maria Magdalena była w związku erotycznym z Jezusem toczy się nadal. Watykan oczywiście zwalcza pogląd, że coś poza platonicznymi relacjami mistrz – uczennica ich łączyło w czasie wędrówki.

    Ja przychylam się do wersji, że byli ze sobą.

    No bo czemu w sumie mieliby skonsumowania tak pieknej miłości unikać?

    Pzdro

  531. Polonia-Sawa
    17 sierpnia o godz. 14:10

    W ramach frywolności kawał mi się przypomniał…..
    „Co to jest rarytas?
    SZESNASTKA……”

  532. cynamon29
    17 sierpnia o godz. 14:07

    „Seksmisja”…..
    Pociąg płciowy za pomocą pigułek przekierowano w pociąg do władzy.
    wielu naszych polityków zażywa takie pigułki…..
    Władza to największy afrodyzjak.
    Co na przykładzie Marcinkiewicza, Palikota, czy Pawlaka można potwierdzić.

  533. cynamon29
    17 sierpnia o godz. 13:16
    =============================================
    Jak mi jeszcze napiszesz CYNAMON ,że zrozumiałeś mój wykład o lewej i prawej nodze,
    i o tym co jest „miedzy nogami”
    – to będę zadowolony, jak cholera.
    Przypomnę ci: są trzy obszary żywieniowe, dla wszystkich ludzi, dla ciebie też:

    PASTWISKO KORYTO STÓŁ
    Czy potrafisz określić swoje miejsce żywieniowe?
    Pytam, bo zauważyłem , że jesteś zdolny.Znasz się na miłości.
    Pytanie nie jest retoryczne.
    Pozdrawiam!

  534. Dżihad ante portas.
    Cameron lamentuje, że Państwo Islamskie zagraża Europie. Zachód angażuje się więc w „pokoleniową walkę z trującą odmianą islamskiego ekstremizmu”. Oczywiście, zdaniem Camerona, agresja Stanów Zjednoczonych (poparta przez Wielką Brytanię – również przez Polskę) na Irak w 2003 r. (która de facto zrujnowała kraj, zainstalowała w rządzie szyitów, którzy zrepresjonowali pozostałe grupy społeczne, zwłaszcza sunnitów… o takim drobiazgu, jak setki tysięcy ludzi zabitych w tej wojnie nie wspominając) nie ma nic wspólnego z odrodzeniem się hydry wojujacego islamu, w postaci ISIS.
    Jak można przypuszczać, wszystko to wzbudzi falę wrogości wobec muzułmanom mieszkającym w Europie. A mnie przypomniało jeden z „listów przeciw wojnie”. Był on odpowiedzią na słynny artykuł Oriany Fallaci, która po ataku 9/11 zaatakowała islam en bloc („Pluję na was”), nawołując do nowej przeciw niemu krucjaty. Myślę, że jest na czasie, by słowa Terzanieo przypomnieć (przytaczam jedynie fragmenty):

    Oriano, piszę do Ciebie – w dodatku publicznie – także po to, aby ci czytelnicy, którymi może, tak jak mną, Twoje inwektywy wstrząsnęły podobnie jak upadek Wież, nie czuli się zbyt samotni. Tam umierały tysiące ludzi, a wraz z nimi nasze poczucie bezpieczeństwa. W Twoich słowach zaczyna umierać najlepsza część ludzkiego umysłu – rozsądek – i najlepsza część ludzkiego serca – empatia. (…)
    Oriano, czy naprawdę sądzisz, że stając na samym czele krucjaty przeciwko wszystkim tym, którzy nie są tacy jak Ty albo wzbudzając Twoją niechęć, przynosisz nam zbawienie? Nie znajdziemy zbawienia ani w Twej wzburzonej złości, ani w wykalkulowanej wojskowej kampanii nazwanej Trwała Wolność („Enduring Freedom”), żeby było łatwiej nam ją zaakceptować. Czy na pewno myślisz, że przemoc jest najlepszym sposobem pokonania przemocy? Jak świat światem, nie było jeszcze takiej wojny, która położyłaby kres wszystkim wojnom. Ta też nią nie będzie. (…)
    Jeśli na ich przemoc w postaci ataku na Bliźniacze Wieże odpowiemy jeszcze bardziej przerażającą przemocą – najpierw w Afganistanie, potem w Iraku, a potem kto wie gdzie – nieuchronnie nastąpi odpowiedź z ich strony, jeszcze bardziej okrutna, potem znów nasza i tak dalej. (…)
    Dziś, niestety, na scenie świata my, luzie Zachodu, jesteśmy jedynymi bohaterami i jedynymi widzami, tak więc w naszych telewizorach i gazetach widzimy tylko nasze racje, czujemy jedynie nasz ból. Świat innych nigdy nie jest pokazywany. (…)

    Jestem przekonany, że problemu terroryzmu nie rozwiążemy eliminując terrorystów, (bo kiedy zabijemy jednych zaraz na ich miejsce pojawią się nowi) ale powody, które ich stwarzają. Każde zdarzenie, także w naszym życiu, jest wynikiem tysięcy czynników, tworzących obok tego zdarzenia tysiące innych rezultatów, które z kolei są powodem tysięcy innych wyników. Atak na Bliźniacze Wieże jest jednym z takich zdarzeń: rezultatem wielu złożonych wcześniej wypadków. Z pewnością nie jest aktem „wojny religijnej” prowadzonej przez muzułmańskich ekstremistów w walce o nasze dusze, krucjatą a rebours, jak Ty to nazywasz, Oriano. Nie jest też atakiem na „zachodnią wolność i demokrację”, jak wynikałoby to z płytkich formułek używanych dziś przez polityków. (…)

    „11 września samobójcy nie zaatakowali Ameryki – zaatakowali amerykańską politykę zagraniczną” – pisze w „The Nation” profesor z uniwersytetu Berkeley Chalmers Johnson, osoba, której z pewnością nie można podejrzewać o antyamerykanizm ani o sympatie lewicowe. Według niego mamy do czynienia właśnie z kolejnym „przeciwuderzeniem”, jako, że – mimo upadki związku Radzieckiego – Stany Zjednoczone utrzymały nietkniętą imperialistyczną sieć około ośmiuset baz wojskowych na całym świecie.
    W swojej analizie Johnson robi listę oszustw, spisków, zamachów stanu, prześladowań, zabójstw i interwencji na rzecz totalitarnych i skorumpowanych reżimów w Ameryce Łacińskiej, Afryce, Azji i na Bliskim Wschodzie, w które Stany Zjednoczone były otwarcie albo potajemnie zamieszane od końca drugiej wojny światowej po chwilę obecną.
    „Przeciwuderzenie”, którym był atak na Bliźniacze Wieże i Pentagon, byłoby więc powiązane z całą serią takich faktów, od inspirowanego przez CIA zamachu stanu na Mosaddegha w 1953 roku i następujące po nim osadzenie szacha w Iranie, po wojnę w Zatoce i wynikające z niej umieszczenie amerykańskich wojsk na Półwyspie Arabskim, zwłaszcza w Arabii Saudyjskiej, gdzie znajdują się święte miejsca islamu. Według Johnsona taka polityka amerykańska „przekonała wielu porządnych ludzi w całym muzułmańskim świecie, że Stany Zjednoczone są ich zatwardziałym, wrogiem”. W ten sposób można by wytłumaczyć rozpowszechniony w świecie muzułmańskim jadowity antyamerykanizm, który dziś tak bardzo zaskakuje Stany Zjednoczone i ich sprzymierzeńców.

    Wyraźnie więc widać, że u podstaw wszystkich problemów, jakie mają Amerykanie i my na Bliskim Wschodzie, jest (pomijając kwestię izraelsko-palestyńską), obsesyjne zabieganie o to, aby rezerwy ropy naftowej regiony pozostawały w rękach rządów „przyjaznych”, niezależnie od tego, z kim mamy do czynienia. (…)
    Nawet w samej Ameryce niektórzy intelektualiści zaczynają się obawiać, że połączenie interesów przemysłu naftowego i wojennego – obecnie wyraźnie widoczne w ekipie trzymającej władzę w Waszyngtonie – wytyczy jedyny kierunek przyszłych politycznych wyborów Ameryki w polityce światowej, wewnątrz kraju zaś, powołując się na stan wyjątkowy z powodu zagrożenia terroryzmem, ograniczy prawa obywatelskie, które czynią ten kraj tak niezwykłym. (…)

    Podzielenie świata w sposób – moim zdaniem – „talibski” na tych, którzy są z nami”, i na tych „przeciwko nam”, tworzy klimat polowania na czarownice, panujący w Ameryce w latach pięćdziesiątych w czasach makkartyzmu. (…)
    Żeby się bronić, Oriano, często nie trzeba atakować (myślę o Twojej napastliwości). Dla własnej ochrony nie trzeba zabijać. Chociaż tutaj także bywają uzasadnione wyjątki. (…)

    Rozległe, niespójne przymierze, jakie buduje Waszyngton, przetasowując stare sojusze i przybliżając się do krajów i osób, które wcześniej odstawił do kąta, jedynie dlatego, że teraz mogą być przydatne, to tylko kolejny przykład cynizmu politycznego, którym obecnie karmi się terroryzm w niektórych częściach świata i który zniechęca wielu porządnych ludzi w naszych krajach.
    Amerykański interes państwowy stoi ponad jakimikolwiek innymi zasadami. Dlatego Waszyngton odkrywa teraz przydatność Pakistanu, trzymanego dotychczas z daleka ze względu na militarny reżim i karanego sankcjami ekonomicznymi za eksperymenty nuklearne. Dlatego CIA niedługo znów uzyska uprawnienia do najmowania mafii i gangsterów, którym będzie można zlecać „brudna robotę”, czyli likwidację osób z czarnej listy. Ale pewnego dnia – jeśli chcemy żyć w lepszym świecie: lepszym w Azji i w Afryce, w Timbuktu i we Florencji – polityka będzie musiała na nowo połączyć się z etyką. (…)

    Pozdrawiam Cię, Oriano, i z całego serca życzę odnalezienia pokoju. Bo jeśli nie będzie go w nas, to nie będzie go nigdzie indziej.

    http://wizjalokalna.wordpress.com/2014/08/17/czyja-wina-o-zderzeniu-cywilizacji-i-samozachowawczym-instynkcie/

  535. Korekta.
    Powinno być: Jak można przypuszczać, wszystko to wzbudzi falę wrogości wobec muzułmanom mieszkającym w Europie. A mnie przypomniało jeden z “listów przeciw wojnie” Tiziano Terzaniego…</em)

  536. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    LA
    17 sierpnia o godz. 15:05 linkuje

    ” Dżihad ante portas.

    Cameron lamentuje, że Państwo Islamskie zagraża Europie. Zachód angażuje się więc w “pokoleniową walkę z trującą odmianą islamskiego ekstremizmu”. Oczywiście, zdaniem Camerona, agresja Stanów Zjednoczonych (poparta przez Wielką Brytanię – również przez Polskę) na Irak w 2003 r. (która de facto zrujnowała kraj, zainstalowała w rządzie szyitów, którzy zrepresjonowali pozostałe grupy społeczne, zwłaszcza sunnitów… o takim drobiazgu, jak setki tysięcy ludzi zabitych w tej wojnie nie wspominając) nie ma nic wspólnego z odrodzeniem się hydry wojujacego islamu, w postaci ISIS (…) Ale pewnego dnia – jeśli chcemy żyć w lepszym świecie: lepszym w Azji i w Afryce, w Timbuktu i we Florencji – polityka będzie musiała na nowo połączyć się z etyką.

    Pozdrawiam Cię, Oriano, i z całego serca życzę odnalezienia pokoju. Bo jeśli nie będzie go w nas, to nie będzie go nigdzie indziej” …

    – All colonial settler states are based on the violent dispossession of the native peoples – and as a result, their fundamental and overriding aim has always been to keep those native peoples as weak as possible. Israel’s aim for the Palestinians is no different – …

    http://www.counterpunch.org/2014/08/15/israels-real-target-is-not-hamas/

    ” 91-letni holenderski prawnik Henk Zanoli oddał medal, który wraz z matką otrzymał za ukrywanie żydowskiego dziecka podczas II wojny światowej. Była to reakcja na śmierć jego rodziny w Gazie w wyniku izraelskiego ostrzału.
    W Gazie podczas ostrzału 20 lipca zginęło sześcioro członków rodziny jego pra-siostrzenicy. Jest ona holenderską dyplomatką, która poślubiła palestyńskiego ekonomistę, urodzonego w obozie dla uchodźców w Gazie Ismaila Ziadaha.
    Podczas bombardowania zginęła matka Ziadaha, ciotka, 9-letni kuzyn i trzech wujków.
    Zanoli napisał w liście do ambasadora Izraela w Holandii, Haima Davona oraz do dziennika „Haaretz”, że zatrzymanie medalu Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata, szczególnego wyróżnienia nadanego mu przez państwo Izrael, byłoby obraźliwe dla członków jego rodziny, którzy zginęli podczas nalotów w Strefie Gazy. „

  537. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Na dziś zaplanowano spotkanie szefów europejskiej dyplomacji z szefami MSZ Rosji i Ukrainy w Berlinie. Tematem na być rozwiązanie sytuacji na Ukrainie, po rosyjskiej agresji w tym kraju. Kolejny raz zaproszenia nie dostał Radosław Sikorski. Ostatni szczyt (w tym samym gronie) odbył się na początku lipca.

    To kolejny szczyt w gronie szefów MSZ Ukrainy, Rosji, Francji i Niemiec. 2 lipca odbyło się międzynarodowe spotkanie z udziałem ministra Pawło Klimkina, Siergieja Ławrowa, Laurenta Fabiusa i Frank-Walter Steinmeiera. Było to pierwsze tak ważne spotkanie dyplomatów, po ujawnieniu kompromitującego Radosława Sikorskiego nagrania z restauracji Amber Room.” ….

    http://wyborcza.pl/magazyn/1,140187,16482097,Globalizacja_sie_pruje__Wola_honor_od_big_macow.html#CukGW

    Wyglada na to, ze czolowka Europy pozbywa sie metod McSalonowcow

  538. @LA
    ” Dlatego Waszyngton odkrywa teraz przydatność Pakistanu, trzymanego dotychczas z daleka ze względu na militarny reżim i karanego sankcjami ekonomicznymi za eksperymenty nuklearne”

    W kontekście 9/11 też mamy mocny ślad pakistański. Otóż szef pakistańskiego wywiadu przelał na konto domniemanego szefa zamachowców Mohammeda Atty 100.000$. W dniu zamachu szef pakistańskiego wywiadu śniadał sobie w Białym Domu z Dickiem Cheneyem.

  539. Na fali powrotu do twórczości Stanleya Kubricka trafiłem na pewien trop dotyczący interpretacji jego ostatniego filmu „Oczy szeroko zamknięte”, którego dotychczas nie znałem. Zamiast rozpisywać się na ten temat po prostu zostawię link:
    http://www.blouinartinfo.com/news/story/943711/is-eyes-wide-shut-a-requiem-for-stanley-kubricks-estranged

  540. Z życia wzięte, czyli tropienie rusofobii
    Wstępuję do marketu, kieruję się do stoiska owocowo-warzywnego. Krążę w pobliżu jabłek. Są tanie. Wydaje mi się, że ludzie kupują więcej niż zwykle. Kręcę się wokół, nasłuchuję rozmów, podpowiadam, komentuję tak w powietrze, by usłyszeć jakiś stosunek do Putina. Nie ma, po prostu zakupy.

    W drugim markecie stoję w kolejce do kasy. Wielu klientów wykłada na gumową taśmę jabłka. Mamrocę do siebie coś o jabłkach Putina, putinówkach, by sprowokować do rusofobii. Żadnej reakcji. Przy płaceniu starsza kobieta pakuje do wózka woreczek taki na oko dwukilogramowy z jabłkami (po 1,74 zł). Putinki? Putinki – odpowiada ze śmiechem. Będą smakować? A jak – odpowiada.
    Na tym się kończy poszukiwanie rusofobii w marketach.

    Wieczorem udaję się w poszukiwaniui rusofobii na koncert w plenerze formalnie z okazji jakiejś rocznicy. Scena typowa – jakieś 15 m szerokości, deski na wysokości 1,20 m, ściany i sufit (na 10 m) z tkaniny, kilkadziesiąt reflektorów, z boku budka dla techników, którzy sterują dźwiękiem i światłem, na środku sceny aparatura wytwarzająca dym by były widoczne różnokolorowe smugi światła.
    Widownia liczy jakieś 1500 ludzi.
    Koncert otwiera konferansjer zapowiedzią występu dwóch zespołów, jednego lokalnego w przedbiegu i jednego znanego, będącego aktualnie w okolicach topu w kraju.

    Zapowiadacz chwilkę przeznacza dla akcji „jedzcie Polskie jabłka, bo zdrowe i smaczne”. Zachwala polskie owoce, sięga po jabłko do podanego kosza i demonstruje konsumpcję. Po obrzeżach krąży ekipa rozdając jabłka. Ekipa trwa w swojej akcji do końca koncertu, 3 godziny.

    Ani jednej aluzji do Putina, Rosji, czy Ukrainy ze strony konferansjera. Obracam się wkoło, krążę wśród ludzi nasłuchując komentarzy. Zero rusofobii. Uśmiechy i gadki pokrewne – owocowo-warzywne. Wacław by przy takich poganach dostał patologicznej czynności umysłu i kto wie, czy by nie przestąpił na lewa nogę i odszedł od stołu dokonując ostatecznej autodegeneracji.

    Pobytu na koncercie nie zaliczyłem tylko dla muzyki, także dla wsłuchania się w ludzi oraz doświadczenia kultury organizacyjnej. Koncert był wzorowo zorganizowany – ochroniarze, punkt medyczny, trasy ewakuacyjne, parkingi, itd, wszystko odbywało się w terminie zgodnie z zapowiedziami, a kultura muzyczna, to scena i muzycy na niej oraz odbiór wśród publiczności.

    Nie dostrzegłem rusofobii, której podobno fala zalewa Polskę, zobaczyłem natomiast coś nieuchwytnego – co ludziom w duszy gra.

    Zaopatrzyłem się w aparat cyfrowy z trybem wideo i dokonałem nagrań co ciekawszych kawałków oraz w ich trakcie trochę przepanoramowałem publikę (kilka razy), by zobaczyć potem na spokojnie na monitorze w domu, jak ludzie odbierają muzykę.

    Porównuję dzisiejsze zespoły rockowe z dawniejszymi, które widziałem na żywo (Czerwone Gitary, Niebiesko-Czarni, itd.) i muszę powiedzieć, że ewolucja kultury muzycznej – tej masowej idzie w dobrym kierunku. Chociażby taki drobny szczegół – kiedyś w czasie śledzenia transmisji ze wczesnych festiwali w Opolu straszyło mnie pewne zjawisko – ludzie usiłowali oklaskami towarzyszyć zespołom i nic z tego nie wychodziło, gubili rytm po paru sekundach i denerwowali muzyków, nie mówiąc już o śpiewie zbiorowym, który nie istniał, nie dał się zorganizować w całość, rozpadał się po kilku taktach na niezsynchronizowane melodycznie i rytmicznie zawodzenie.

    Dzisiaj jestem o 30 – 40 lat dalej i obserwuję, jak widownia klaszcze rytmicznie i nie gubi się do końca utworu. Niektóre co bardziej znane teksty nastolatkowie śpiewają żywiołowo i synchronicznie z muzykami ze sceny, co było nie do wyobrażenia w dawnych czasach.

    Co jeszcze jest charakterystyczne dla tej ewolucji? Nie ma celebracji, tej z uroczystymi zapowiedziami konferansjerów i oczekiwaniem ze stosowną powagą na następną melodię. Jest muzyka, spontan, żywioł, ogarnienie.

    Drugi zespół był niezwykle sprawny, zgrany, szybki, bawiący, samozapowiadający się oraz bogaty w wymyślne solówki – perkusja, gitara, saksofon, trąbka, akordeon. Publiczność sprawnie towarzyszyła mu śpiewem i klaskaniem. Jak się wyraził pewien muzyk popowy – dla takich chwil chce się żyć na scenie.

    Co jeszcze można powiedzieć. Otóż pierwszy zespół, który występował, był złożony z muzyków lokalnych, niektórzy, to wiochmeni z pochodzenia.

    Dokonam analizy porównawczej. W zeszłym roku słuchałem na koncercie zespołu dinozaurów – Czerwonych Gitar we własnych osobach. Nawet ten zespół (oczywiście bez Krajewskiego), mimo, że są to siedemdziesięciolatkowie, jakoś urósł, stał się sprawniejszy, poprawniejszy i nie pozwalał sobie na odpuszczenie, na folgowanie. Grał swoje przeboje jednym ciągiem przez około 45 minut, a brzmienie było nowe, wykonanie staranne, dusza ta sama.

    Odniosłem wrażenie, że na przykładzie tego lokalnego zespołu, którego gry słuchałem w czwartek, że dzisiejsza kultura muzyczna wydaje więcej i bardziej sprawnych i twórczych muzyków niż ten ugór muzyczny (jeśli chodzi o pop music), który zaczęli uprawiać Czerwone Gitary, Niebiesko-Czarni, czy Niemen.
    Przede wszystkim współcześni grają czyściej, mają brzmienie, są wyćwiczeni, zgrani, wyrośli na żyźniejszym podłożu.

    Tenże lokalny zespół zagrał jak się należy takie standardy jak „Sweet Home Alabama” oraz „Satisfaction” (nagrałem z obu wideo), w swoim stylu, wokalistka dała swoją nie naśladowczą interpretację. Przyjemnie było słuchać z jaką swobodą muzycy akompaniują wokalistce, jak widownia towarzyszy im wcinając się w refreny, jak wybrzmiewa ostatnia nutka, zawodzi gitara, gaśnie rytm perkusji.
    Pzdr, TJ

  541. @TJ
    nie było rusofobii, powiadasz? 😉
    Czy ten drugi zespół był rosyjski?

  542. fidelio,
    a skąd o tym wiesz?
    I jaki z tego wniosek?

  543. kozetka
    17 sierpnia o godz. 10:31
    Pamietam, ze „Lewy” byl kiedys „Lewym Polakiem” i w pewnej dyskusjach o torturach i Guantanamo byl zwolennikiem obu opcji, pozostajac intelektualnie liberalem i zwolennikiem demokracji.
    Unikam jego polajanek pod adresem Falicza, bo wydaja mi sie nieco wykraczajace poza genre.
    Pzd

  544. @LA
    „a skąd o tym wiesz?”

    Bo nie daję się karmić informacjami, tylko sam ich szukam. Oczywiście ludzie w Polsce nie mają o tym pojęcia, ale to powszechnie znany fakt. Pisał o tym między innymi Guardian:
    „General Mahmoud Ahmed, the then head of Pakistan’s Inter-Services Intelligence (ISI), wired $100,000 before the 9/11 attacks to Mohammed Atta, the lead hijacker.”
    „Ahmed, the paymaster for the hijackers, was actually in Washington on 9/11, and had a series of pre-9/11 top-level meetings in the White House, the Pentagon, the national security council, and with George Tenet, then head of the CIA, and Marc Grossman, the under-secretary of state for political affairs. When Ahmed was exposed by the Wall Street Journal as having sent the money to the hijackers, he was forced to „retire” by President Pervez Musharraf. Why hasn’t the US demanded that he be questioned and tried in court?”

    Nieźle, co? Takich kwiatków jest więcej, ale oczywiście wszystko można skwitować argumentem o spiskowej teorii. Pytasz co z tego? Ano to z tego, że prawda na temat 9/11 nie została nigdy upubliczniona, a jak jakieś jej skrawki się przedostają na zewnątrz to i tak nic z tego nie wynika, sprawa jest pomijana przez media i przez instytucje. Tak jak w tym przypadku.

  545. W Monrowii doszło prawdopodobnie do buntu pacjentów w centrum leczenia Eboli. Wcześniej podawano, że zaatakowali uzbrojeni napastnicy. Grupa pacjentów – nie wiadomo jak liczna – uciekła. Grozi to gwałtownym rozprzestrzenianiem się epidemii.
    http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/bunt-pacjentow-centrum-leczenia-eboli-grozba-gwaltownego-rozprzestrzenienia-epidemii,459841.html
    ==================

    Wystarczy by wirus dostał sie do któregoś z obozów uchodźców, a będzie problem na skalę ogólnoświatową, choc ograniczoną być może do strefy subtropikalnej……
    Strefa destabilizacji w Afryce jest spora, nie do opanowania.
    Najprostsze wyjscie- kwarantanna, niewykonalne ze względu na słabość administracji i biedę, analfabetyzm.

    Ta światowa zupka zaczyna być niesmaczna, za dużo grzybków…..

  546. @LA
    I jeszcze jedno, związki pakistańskiego wywiadu (ISI) ze służbami USA są bardzo silne co najmniej od czasów kiedy ISI szkoliło i rekrutowało mudżachedinów w swoich bazach do walki z Rosjanami w Afganistanie. Chociaż czytałem gdzieś, że Amerykanie byli zaangażowani w ogóle w budowanie tych służb.

  547. GajowyM.
    17 sierpnia o godz. 17:26
    @TJ
    nie było rusofobii, powiadasz?
    Czy ten drugi zespół był rosyjski?

    Mój komentarz
    Ten dugi zespół był krajowy.
    Pzdr, TJ

  548. TJ
    No, moze maja o niebo lepszy sprzet nic ci sprzed 50 lat.
    Ogladalem taki filmik o muzyce brytyjskiej, ktory widzialem jako dziecko w polskiej TV w latach 60-tych. Nawet The Animals z legendarnym E. Burdonem grali wtedy jak amatorzy. Teraz Lady Gaga wyglada jak muzyczny tytan.

  549. fidelio
    17 sierpnia o godz. 17:46

    W ukraińskim barszczu pływają trzy zatrute grzybki warte rozpracowania:
    – kto strzelał na Majdanie
    -co strąciło Malezyjczyka
    -ile osób zabito w Odessie i czym

    Świat ma ciekawsze problemy niż dociekanie prawdy…..
    W dobie powszechnych podsłuchów, rozdętych budżetów wywiadów, satelitarnego zwiadu, botów tropiących kluczowe słowa, nikomu nie zależy na objawieniu prawdy.
    Aż do następnego Snowdena?
    Życia tysiącom to nie przywróci, niestety, nawet jak się zdarzy.

  550. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … W Berlinie o sposobach wyjścia z kryzysu ukraińskiego będą rozmawiali szefowie dyplomacji Ukrainy – Pawło Klimkin, Rosji – Siergiej Ławrow, Francji – Laurent Fabius i Niemiec – Frank-Walter Steinmeier. Co warte odnotowania, kolejny raz rozmowy odbędą się bez kandydata na szefa unijnej dyplomacji, Radosława Sikorskiego.
    Należy przypomnieć, że to nie jest pierwszy raz kiedy pominięto polskiego szefa MSZ w tak ważnych rozmowach. Podczas poprzednich rozmów w Berlinie przedstawiciele Ukrainy, Rosji, Francji i Niemiec wypracowali „mapę drogową” dojścia do wielostronnego rozejmu na Ukrainie. Także wówczas zabrakło wśród negocjujących szefa polskiej dyplomacji Radosława Sikorskiego.
    Nieobecność ministra Sikorskiego podkreśliły niemieckie agencje, przypominając, że polski szef dyplomacji w lutym negocjował porozumienie na Ukrainie.
    Wszyscy także pamiętają, że w trakcie prowadzenia negocjacji z liderami protestujących Ukraińców Radosław Sikorski pozwolił sobie na dość kontrowersyjną wypowiedź. Jeśli nie poprzecie porozumienia, będziecie mieć stan wojenny, będziecie mieć armię. Wszyscy będziecie martwi – powiedział szef polskiego MSZ jednemu z opozycjonistów ” …

    Mr. „McPokoj” & Co. na lamach GW wprowadza w zycie sprawdzone metody Lazar Mojsiejewicz Kaganowicz – skad to znamy … ( ? )

    http://www.economist.com/blogs/charlemagne/2014/08/europe-and-israel

  551. @LA
    I jeszcze jeden cytat z linkowanego artykułu, który podsumowuje sprawę:
    „Daniel Ellsberg, the former US defence department whistleblower who has accompanied Edmonds in court, has stated: „It seems to me quite plausible that Pakistan was quite involved in this … To say Pakistan is, to me, to say CIA because … it’s hard to say that the ISI knew something that the CIA had no knowledge of.”

  552. Oniszczenko powiedział, że Polska jest śmietnikiem Europy.
    http://wiadomosci.onet.pl/prasa/doradca-premiera-rosji-mowi-o-polskiej-zywnosci/cds3g
    Nie wiadomo, czy miał rację czy nie miał. Powiedział nieładnie. Ale Oniszczenko i inny liderzy Rosyjscy nie mówili, że Komorowski lub Tusk to Hitlery. Jak to powszechnie używa się u nas wobec Putina. Jak kuba bogu tak bóg kubie.

  553. @LA
    I jeszcze jeden cytat z tego samego artykułu, który nie pozostawia złudzeń:
    „Horst Ehmke, former coordinator of the West German secret services, observed: „Terrorists could not have carried out such an operation with four hijacked planes without the support of a secret service.”

  554. GajowyM

    W lipcu CBOS przeprowadził badanie (próba blisko 1000 osób)na temat stosunku Polaków do konfliktu na Ukrainie.

    Pytania sformułowano jak zwykle w tego typu politycznych sondażach na zasadzie kogo bardziej kochasz – tatusia czy mamusię?

    Okazuje się, że sytuacją na Ukrainie interesuje się 68 procent badanych. To mniej niż w marcu gdy budziła ona zainteresowanie 88 procent badanych. Jak widać tematyka zaczyna nudzić rodaków.

    Z grupy zainteresowanych 48 procent symaptyzowało z Ukraińcami usiłującymi pacyfikować wschód swego kraju a 4 procent sympatyzowało z separatystami. Obie grupy de facto wspierają wojnę.
    Natomiast 42 procent dystansowało się do obu stron konfliktu.

    W porównaniu do marca oznacza to 8 procentowy wzrost miłośników wojny na Ukrainie i 10 procentowy spadek grupy dystansującej się do obu walczących stron.
    To jest uzysk z propagandy wojennej, którą od początku tego roku emanują media.

    Przy spadku zainteresowania ukraińską tematyką oceniam to jako niewielki uzysk.
    To krzepiące, że tak wielu rodaków przy tak wielkiej presji wykazuje odporność na wciskany sobie przekaz.

    Natomiast zgadzam się z Tobą, że najlepszym doświadczeniem na rusofobię rodaków byłaby organizacja jakiegoś turnee po kraju rosyjskiego zespołu.

    Na przykład cieszącego się dużą popularnością chóru wojskowego w mundurach paradnych śpiewającego pieśni bojowe z okresy II wojny światowej.

    Taka trasa koncertowa byłoby jak papierek lakmusowy na polską rusofobię.

    No to pod te badania!

    https://www.youtube.com/watch?v=P3VL2WYTHuk

    Pozdrawiam

  555. TJ
    17 sierpnia o godz. 17:10

    Ha ! uradowales mnie niezmiernie relacja z pobytu na koncertach .
    A juz myslalem zes tylko ” szkielkiem i okiem ” i klawiatura
    pochlonietym .
    Jaszcze bardziej ubawilo mnie nowoslowie ( dobre poczucie humoru ) .
    Piszesz w pewnym momencie .

    ” Co jeszcze można powiedzieć. Otóż pierwszy zespół, który występował, był złożony z muzyków lokalnych, niektórzy, to WIOCHMENI z pochodzenia. ” ( podkr. moje )

    Swietne nowoslowo , skrotowo i rzeczowo okreslajace status
    pochodzeniowy czlowieka !
    Gdyby to rozwinac to mieszczuchy byliby miastmenami ,
    warszawiacy – warsmenami etc. , etc.
    Przyznam ze pomysl oryginalny .

    Pozdrowionka.

  556. @TJ
    gdyby to był koncert ruskiego artysty lub zespołu, to zrozumiałbym poszukiwanie rusofobii, a tak… 🙄

    Zmarły wczoraj francusko-niemiecki dziennikarz i publicysta Peter Scholl-Latour powiedział niedawno, że durnie w USA i Izraelu kreują Iran na największego wroga i szatana, a tymczasem niebezpieczeństwo czai się w Pakistanie. Kraj na skraju chaosu i ma bombę atomową.
    Arabia Saudyjska też już wyciąga łapy po bombę, ponadto finansuje wszędzie w Europie budowę meczetów i arabskie „centra kulturalne”, które dają platformę dla występów fanatycznych zwolenników fundamentalnego islamizmu, a nad którymi państwo-gospodarz kompletnie nie ma kontroli.
    Tymczasem Europę straszy się Putinem 🙄

  557. PA2155
    17 sierpnia o godz. 17:54
    TJ
    No, moze maja o niebo lepszy sprzet nic ci sprzed 50 lat.
    Oglądalem taki filmik o muzyce brytyjskiej, ktory widzialem jako dziecko w polskiej TV w latach 60-tych. Nawet The Animals z legendarnym E. Burdonem grali wtedy jak amatorzy. Teraz Lady Gaga wyglada jak muzyczny tytan.

    Mój komentarz
    Mają lepszy sprzęt, lecz na gitarach są wciąż takie same struny i progi, na saksofonach takie same klawisze, wokaliści mają takie same krtanie, itd. Po prostu są lepiej wyćwiczeni, zgrani, wyedukowani muzycznie, rynek ma większe wymagania.
    Pzdr, TJ

  558. GajowyM.
    17 sierpnia o godz. 14:09
    Najbardziej plastycznie stosunki Jezusa z Marią z Magdalii odmalował Saramago w pięknej powieści pt. „Ewangelia według Jezusa Chrystusa”. Radzę sięgnąć po nią.

  559. fidelio,
    jestem gotów przyznać, że CIA sama maczała palce w zamachu na WTC (tajne służby zdolne są do wszystkiego), ale trudno mi się zgodzić z Twoimi supozycjami o jakichś bombach atomowych, które zawaliły wieże, albo o tym, że sfałszowano wszystkie nagrania video, na których widać jak samoloty uderzają w wieżowce, bo podobno wcale tych samolotów nie było… etc.
    To wszystko nie trzyma się kupy i jest wg mnie zbyt daleko posuniętą spekulacją/hipotezą/fantazją.

    Oczywiście, próby wyjaśnienia przebiegu katastrofy i zawalenia się budynków (chodzi mi o komisyjne raporty) mogą zawierać błędy, które podsycają tylko przeróżne teorie spiskowe (podobnie jak to było w przypadku katastrofy pod Smoleńskiem), ale to wcale nie musi oznaczać, że były one zmanipulowane celowo, by przykryć rzeczywisty przebieg tego zamachu.

  560. LA 17:31
    fidelio,
    a skąd o tym wiesz?
    I jaki z tego wniosek?

    LA,

    Jest to przykład groźnej (bo częsciowej) wiedzy komentatorów odkrywajacych prawdę pasującą do obranego kursu ideologicznego. Sprawa rzekomego zaangazowania ISI w transfer gotówki dla M. Atta wlecze się od pażdziernika 2011, konkretnie od ” rewelacji ” ujawnionych wówczas w India Times.

    Żródłem tychże rewelacji miały być wysokiej rangii osobistości , enigmatycznie zwane „senior govermnent sources”. Jest to bardziej poszlakowa i hipotetyczna historia aniżeli naszemu tropiącego konspirę fidelio się wydaje:

    http://www.911myths.com/index.php/Mahmoud_Ahmad_funds_the_attacks

  561. wiesiek59
    17 sierpnia o godz. 17:50

    @wiesiek59 , podam Ci jeszcze lepszy kasek na niewatpliwie
    mily wieczor .
    Jak odsluchalem wlasnie z Radia Hamburg , mamy ebole juz
    na kontynencie : jak poinformowali ogolnikowo , w Hiszpanii
    izolowano w jakiejs specjalnej klinice goscia ktory powrocil z
    Afryki z objawami typowymi dla tej choroby .
    Syfek sie rozwija i moze trzeba bedzie nowego Camusa miec do
    opisu nowej epidemii.
    Tym razem nie dzumy .

    Pozdrowionka.

  562. fidelio,
    między Bogiem a prawdą powinienem był raczej napisać: jestem gotów przyznać, że CIA sama mogła maczać palce w zamachu na WTC… , bo przecież wystarczającej wiedzy do tego, by być pewnym i przesądzić sprawę, nie posiadam.

  563. mopus11
    17 sierpnia o godz. 12:45

    No cóż nie jestem myśliwym, ani wędkarzem. W młodości doskonale strzelałem. Zdarzyło mi się raz strzelić do leśnej kuny, bo niosłem strzelbę towarzysząc myśliwemu w czasie prac w lesie. Zrobiłem to na polecenie owego myśliwego, abym zabił tego leśnego szkodnika. Przestrzeliłem temu prześlicznemu zwierzęciu czaszkę. Śmierć była natychmiastowa. Ciało kuny spadło ze świerka jak kamień. Dostałem pochwałę za niezniszczenie futerka. Więc o to chodziło! Ja tego przepięknego zwierzęcia nie zapomnę do śmierci. To jest dla mnie traumatyczne przeżycie, od którego nie mogę się uwolnić do dzisiaj. Wiem jak wyglądają polowania i te dawne dla gości dewizowych i te obecne z przytupem dla różnych władz. Wiem także, że w niektórych województwach tak prowadzono granice, aby atrakcyjne obwody łowieckie pozostały np. w naszym. Poza tym przeczytaj wzmiankowany przeze mnie artkuł „Warty pilnowanie”. Co do kłusownictwa to masz rację, ale to jest poza wszelką dyskusją karalna zbrodnia. O etycznej ocenie zjawiska nawet nie będę pisać. No i plaga bezpańskich zdziczałych psów. Jak polują leśnicy i myśliwi także wiem. Wszak w mojej okolicy na każdym większym polu stoi ambona i w księżycowe noce, a teraz i w pochmurne, odbywa się strzelanie do celu (dzików i innych zwierząt), bo myśliwi mają już celowniki z noktowizorami.
    Lasy mamy piękne. Pięknie są także odtwarzane siedliska lasu pierwotnego. Do dzisiaj toczy się spór o sposób prywatyzacji owych lasów. To ważne bo jeżeli zrobione to zostanie tak jak prywatyzowano wszystko dotychczas, to możemy pozostać bez lasów, jak np. bez stoczni.
    @NELA
    ponieważ z bliska obserwuje puszczę i zwierzynę, wiem o czym piszę. Wolę aby nadzorem nad regulacją pogłowia zwierzyny dzikiej zajęli się wyszkoleni fachowcy i starannie wyselekcjonowani myśliwi. Istotnie zdrowsza dziczyzna będzie wówczas bardziej dostępna niż dzisiaj, a poza tym będzie mniejsze zagrożenie zachorowania na włośnicę niż dzisiaj.

  564. @duende
    „Żródłem tychże rewelacji miały być wysokiej rangii osobistości , enigmatycznie zwane “senior govermnent sources”. Jest to bardziej poszlakowa i hipotetyczna historia aniżeli naszemu tropiącego konspirę fidelio się wydaje”

    Źródłem tej rewelacji jest Wall Street Journal, także z nimi polemizuj w razie czego nie ze mną.

  565. @LA
    „ale trudno mi się zgodzić z Twoimi supozycjami o jakichś bombach atomowych, które zawaliły wieże, albo o tym, że sfałszowano wszystkie nagrania video, na których widać jak samoloty uderzają w wieżowce, bo podobno wcale tych samolotów nie było… etc.
    To wszystko nie trzyma się kupy i jest wg mnie zbyt daleko posuniętą spekulacją/hipotezą/fantazją.”

    To co się stało jest z oczywistych względów spekulacją. Także pisząc o wykorzystaniu ładunków nuklearnych użyłem sformułowania, że skłaniam się do tej wersji wydarzeń, co nie znaczy, że jestem co do tego przekonany. Dwie rzeczy, które nie ulegają dla mnie wątpliwości to te, że WTC7, w który na pewno nie trafił żaden samolot nie zawalił się od pożaru, oraz to, że w Pentagon nie trafił żaden samolot. Reszta jest czystą spekulacją.

  566. fidelio,

    Przeczytaj link który załączyłem, później komentuj.

  567. @duende
    „Przeczytaj link który załączyłem, później komentuj.”

    Nie będę czytał jakichś pierdół z jakichś anonimowych stron skoro źródłem informacji jest Wall Street Journal, wiedziałbyś o tym gdybyś przeczytał zalinkowany tekst Guardiana.

  568. @duende
    Poza tym, czy ty oczekujesz, że gazeta zdradzi tożsamość swojego informatora w tej sprawie? Masz jakieś dziwne oczekiwania.

  569. fidelio,

    Przeczytanie więcej na ten temat by ci lepiej zrobiło aniżeli szybkie bębnienie w klawisze. Podany link kumuluje kilkananaście róznych punktów widzenia.

    A poza tym – twoja konspira-drive naprawdę leży mi gdzieś nisko…
    (Bardziej mi zalezy ażebyś jakąś robotę znalazł i ciężarem społecznym nie był)

  570. @duende
    „Przeczytanie więcej na ten temat by ci lepiej zrobiło aniżeli szybkie bębnienie w klawisze. Podany link kumuluje kilkananaście róznych punktów widzenia.”

    Oczekiwania, że gazeta ujawni dane swojego informatora w takiej sprawie jest równie racjonalne jak oczekiwanie, że grawitacja przestanie działać.

    „A poza tym – twoja konspira-drive naprawdę leży mi gdzieś nisko…”

    Ja tylko przytoczyłem artykuł z Guardiana, swoją drogą to ciekawe, że posądzasz kogoś takiego:

    Michael Meacher is Labour MP for Oldham West and Royton. He was environment minister 1997-2003

    o konspira-drive.

  571. „… rynek ma większe wymagania …”

    I zmusza grajków, ćwiczyli, byli zgrani, a nawet bezlitośnie eliminuje tych, co nie mają wystarczającej edukacji muzycznej.
    Istny neoliberalizm wolnorynkowy zawładną polską estradą.
    Zgroza, zgrooozaaaaa!

  572. Na torze wyścigów konnych we Wrocławiu słoneczna pogoda i wspaniała atmosfera. Świetny jak zwykle wypoczynek. Oglądając w telewizji podróżnych wracających z popularnych miejscowości i tłumy wędrujące do Morskiego Oka sprawdza się moja dewiza podróży w odwrotnym kierunku niż spędy. Niedziela w dużym mieście to sama radość i puste ulice nawet bez cyklistów. Czytam komentarze na blogu szanownego Gospodarza. Filmy i piosenki anonsowane przez podziwianego przeze mnie Staruszka i komentarze Kartki z podróży bezcenne. Serdecznie pozdrawiam, szczególnie ww. osoby. Oby Prawy Sektor pozostał w Kijowie

  573. Zgranie grajków w mateczniku liberalizmu.

    https://www.youtube.com/watch?v=8z2M_hpoPwk

    Pzdro

  574. Zadziwia mnie TJ (17:10) tropiący rusofobię w polskim narodzie

    Nie ma jej, bo naród jest pokojowo nastawiony, po cichu sympatyzuje z Putinem, np. je jabłka, których on musiał odmówić rosyjskim konsumentom, aczkolwiek jego zakaz handlu zachodnią żywnością jest spokojną odpowiedzią na histeryczne embargo Zachodu. Chodzi o to, że nie uświadczysz rusofobii w narodzi. To peowski rząd rusofobię sieje i do wojny podjudza. Ale Platforma to już trup, przynajmniej tak czytałam na blogu en passant trzy togodnie temu. Czy mogło się coś zmienić? Ta polityka jest wyrazem skrajnej głupoty. Chcą z Ukrainy zrobić Bałkany i wzniecić wielką wojnę – jak 100 lat temu.

    A naród chce oglądać na estradach i słuchać zespołów czerwonoarmiejców śpiewających wojenne pieśni. Wtedy będą klaskać w rytm i zapiewać. Mało kto wie, co chce naród, na palcach jednej ręki można wyliczyć: jasny gwint, Kartka z Podróży …

  575. Sylwia

    „A naród chce oglądać na estradach i słuchać zespołów czerwonoarmiejców śpiewających wojenne pieśni.”

    Jak napisałem trudno powiedzieć czego chce naród.
    Najpierw trzeba te boys bandy z Rosji sprowadzić na turnee i przetestować aktualny pozim rusofobii.
    To się chyba nazywa, jak przypominam z dawnych lat, sprawdzanie bojem.

    Pzdro

  576. Kolejny dzień płaczów i gorzkich żali jagiellona z PO Jacka Syriusza-Wolskiego herbu Jelita.

    Już trzeci dzień.

    Tym razem dla tvn24

    „”Były takie rozmowy, które się źle dla Europy skończyły” – mówił Saryusz-Wolski, podając za przykład pakt Ribbentrop-Mołotow. Wg posła do PE gdyby miałoby dojść do rozmów Unii Europejskiej z Rosją z udziałem reprezentantów poszczególnych państw, to poza reprezentującycm całą UE Hermanem Van Rompuyem „na pewno powinna się tam znaleźć Polska”.

    Jacek Saryusz-Wolski uważa, że Ukraina „nie powinna się była zgodzić na jakiekolwiek rozmowy, w których Polska – jej główny adwokat – nie siedzi obok niej”. Brak Polski przy stole negocjacyjnym to wg polityka efekt zabiegów samego Władimira Putina:

    „W pewnym momencie przestano Polskę zapraszać i sądzę, że przestano ją zapraszać, bo Putin powiedział, że sobie nie życzy Polski przy stole” – uważa Saryusz-Wolski. „Ukraina powinna powiedzieć: nie siadamy tak długo, jak nie ma przy stole Polaków””

    Tak nam dopomóż Bog!

    Pozdrawiam

  577. Sylwia
    17 sierpnia o godz. 19:51
    “… rynek ma większe wymagania …”
    I zmusza grajków, ćwiczyli, byli zgrani, a nawet bezlitośnie eliminuje tych, co nie mają wystarczającej edukacji muzycznej.
    Istny neoliberalizm wolnorynkowy zawładną polską estradą.
    Zgroza, zgrooozaaaaa!

    Mój komentarz
    Gorzej jest niż sugerujesz Sylwio. Kapele i to całkiem podrzędne zamiast grać i wyśpiewywać „Padmaskownyje wieczera” (nie mam nic przeciwko podmoskiewskim wieczorom – fajna piosenka) zadają się z kulturą anglosaską, zaślepieni nią i wmuszeni w nią serwują jakieś „Sweet Home Alabama”. Jest to zakamuflowana, przesłonięta amerykanofilią rusofobia.
    Poczwórna zgroza!
    Pzdr, TJ

  578. @KZP
    „Jacek Saryusz-Wolski uważa, że Ukraina “nie powinna się była zgodzić na jakiekolwiek rozmowy, w których Polska – jej główny adwokat – nie siedzi obok niej”. Brak Polski przy stole negocjacyjnym to wg polityka efekt zabiegów samego Władimira Putina”

    Megalomania Saryusza osiągnęła rozmiary Syriusza.

  579. Ten blog to jest coś niesamowitego, opanowany jest przez nawiedzonych. Mamy w naszym gronie nowego – Fidelia – który usiłuje nam wmówić spiskową teorię dziejów. Jak dotąd obciążany był tym Mossad, teraz ktoś inny jest winny. Ale udowadnianie, że to sami Amerykanie doprowadzili do ataku tych samolotów, jest jakąś nieprawdopodobną umysłową ekwilibrystyką. To samo z Pentagonem, jest jak z żyjącym Presleyem, UFO czy kreacjonizmem. Samolot uderzający w Pentagon widziało mnóstwo osób, były robione wywiady z tymi osobami, i raporty, ten link potwierdza to, co od dawna wiedziano.
    https://www.youtube.com/watch?v=eggFU8Wx3Tk
    To potwierdzają świadkowie, że samolot leciał strasznie nisko, ludzie kładli się na ziemi, rzeczywiście kosił sygnalizację świetlną.
    Amerykanie narobili mnóstwo błędów, byli ostrzegani przed zamachami, sami wyszkolili terrorystów w obsłudze samolotów, ale napisać, że sam rząd USA czy jego wywiad zabił dla jakichś tam celów kilka tysięcy ludzi – swoich rodaków – jest aberracją umysłową. Należy sobie wziąć pod rozwagę zalecenia Longinusa z jego słynnym pytaniem: „Cui bono?”
    A zupełnie inną sprawą jest to, że nie darzę sympatią lewicowych dzienników.

  580. @Torlin
    „Amerykanie narobili mnóstwo błędów, byli ostrzegani przed zamachami, sami wyszkolili terrorystów w obsłudze samolotów, ale napisać, że sam rząd USA czy jego wywiad zabił dla jakichś tam celów kilka tysięcy ludzi – swoich rodaków – jest aberracją umysłową”

    Tak się składa, że generał Lemnitzer zaplanował właśnie taką aberrację umysłową co wiemy po odtajnieniu akt Operacji Northwoods.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Operacja_Northwoods

    Kennedy przedstawiony przez wojskowych plan odrzucił. To nie była właściwa decyzja biorąc pod uwagę to jak skończył. Bushowi powodzi się znacznie lepiej.

  581. Ktoś napisał; „Ten blog to jest coś niesamowitego, opanowany jest przez nawiedzonych.” Ale dobrze, że ma chociaż jednego niesamowitego mędrca.

  582. @Torlin
    A propos Pentagonu to niestety sprawa już wymyka się podświadomie z ust, chyba już są zmęczeni kłamaniem:
    https://www.youtube.com/watch?v=cWUMHPSKVyY

  583. @Torlin
    „Zawarte w planach operacji porwanie samolotu oraz zamachy, obwiniające przy pomocy fałszywych dowodów rząd Kuby, miały stanowić Casus belli dla Stanów Zjednoczonych.”
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Operacja_Northwoods

    Brzmi znajomo, co nie?

  584. TJ

    Jakie „Podmoskiewskie wieczory”?

    W jakiej epoce żyjesz?

    Oni teraz np grają znany na świecie, ceniony ale swój trash.
    Choćby kapela „Czarny obelisk”

    https://www.youtube.com/watch?v=Dbl1obaBaZQ

    Obok znajdziesz linki na ruski metal. Też wart uwagi.

    Pzdro

    Ps. Nie odbieraj tego komentarza jako obrony Rosji – wolę trash i metal anglosaski. Tym niemniej nużace już jest ciągłe podkreślanie z wyższością peryferyjności kulturowej Rosji i szukanie na dowód tego jakiś anachronicznych argumentów.

  585. https://www.youtube.com/watch?v=DBDUZpLg0e4

    W rosyjskich klimatach muzycznych zatrzymałem się na „Biełyje rozy”…….
    Ale laska niekiepska…….
    Taka….Suzy Quatro?
    Małe, drobne…….

  586. Naród polski wielowartwowy i poprzedzielany

    … wzdłuż i w poprzek, między pokoleniami i pochodzeniem regionalnym, także w swoich artystycznych smakach hitowych. Moja babcia na przykład zna dwa słowa po rosyjsku: zażigałka i kanieszno – wg. niej znaczy koniecznie. Jak mi się w rozmowie wyrwie temat walk we wschodniej Ukrainie, to z miejsca mnie zamyka krótką frazą – ty mi tego kagiebisty nie przypominaj, bo mi się flaki wywracają. Babcia nie pamięta co jadła rano na śniadanie, ale wydarzenia z tamtej połowy ubiegłego wieku wracają do niej z nadzwyczajną ostrością. Jak przyszła kartka od jej ojca z ruskiego obozu, jedna jedyna, pokazuje mi ją, o widzisz, wycięty jest znaczek pocztowy, bo głupia pańcia w urzędzie, gdzie mama starała się o akt zgonu wycieła go i zwróciła kartkę bez znaczka, ruski znaczek jej potrzebny był do filatelistycznych zbiorów … przyczyna zgonu: zaginiony w Ostaszkowie, na postawie zeznań rodziny, po co mnie drażniszysz i przypominasz tego kagiebistę … enkawudowca …

    W grupie wiekowej powojennego wyżu demograficznego zdania są bardziej i wyraziściej podzielone. Nie będę wyliczać w jakich proporcjach – za i przeciw, bo nie obracam się wśród ludzi tego pokolenia, wydawało mi się, że przeważało wśród nich nastawienie opozycyjne do ustroju przyniesionego na ruskich bagnetach, ale ostatnio czytam na blogu, pisze jeden blogista wspominając beznadzieję stanu wojennego i tę śnieżno=białą, brudną od popiołu z koksowników lwp, złowrogą zimę, tępą opresję i tępy opór, oglądaną na nadodrzańskiej ulicy i z okna akademika. A potem ten sam delikwent godzi się ze stwierdzeniem Putina, że upadek ZSRR był największą katastrofą geopolityczną XX wieku i konieczne jest jej choćby częściowe odwrócenie, niech Ukraina wróci pod panowanie Rosji, a wszelkie tej polityki Kremla kwestionowanie przez Polskę pozwala sobie śmiało nazywać „polityką jagiellońska”, a nawet głupotą polityczną. Macham ręką – stracone pokolenie.

    Młodzi to przyszłość narodu. Ich opinie ciekawią mnie jedynie.
    Zapewne w Polsce posłuchają protest songu
    https://www.youtube.com/watch?v=5PF5t6dY9C4
    Albo jeszcze lepsza jest ta „żołnierska” piosenka – rebionok wojny???
    Jakoś tak się powtarzało, bardzo mi się podobała natrętna melodia, coś w stylu melodii z filmu o afrykańskich dzieciach wojny „Rebelle” (War Witch), ktoś puścił na blogu wiele tygodni temu, uleciała mi spod kontroli, nie mogę jej odnaleźć, a byłabym wdzięczna, gdyby ktoś przypomniał nam …

  587. Torlin
    17 sierpnia o godz. 20:38

    @Torlinie , po raz kolejny zacytuje tu ulubione powiedzonko mojej
    tesciowki : ” A nie mowilem !? ” .
    Grubo wczesniej przed Toba pisalem o nawiedzeniu @fidelia ,
    jakos przeszlo bez echa , a on dalej jak ta kataryna nadaje swoje
    objawienia systematycznie w przestrzen blogowa .
    To stara szkola . Zasada mania zawsze racji , to objaw typowy dla jednostek maniakalnych . Do nich nic i nikt nie dotrze ,
    co nie jest po ich mysli .
    Podejrzewam ze nauki pobieral u jarkacza i mocno wzial sobie do
    serca jego slowa :

    ” Nikt nie powie nam, że białe jest białe a czarne jest czarne ”

    @ fidelio tez nikt nie powie , nie wytlumaczy , nie dotrze do niego .
    On ma swoje klapy kierunkowe na oczach i zaden rozsadny
    argument do niego nie dotrze.
    Ot , jeszcze jeden nawiedzony na blogu.

    Pozdrowionka.

  588. fidelio
    17 sierpnia o godz. 20:55

    Jaki jest sens utrzymywania przez 50 lat sankcji wobec Kuby?
    Chyba jedynie „cosik ich k….nie lubią”……
    Sankcje wobec Iranu są podobnej proweniencji.

    Bomba irańska zła, pakistańska dobra.
    Tyle ze to bomby ISLAMSKIE …….
    A Arabia Saudyjska kupi, w ramach potrzeby.
    I co wtedy?

  589. TJ (20:32)
    … albo zamiast słuchać pieśni o rzece: Wołga Wołga … rosyjska rzeko, to odgrywaję tę imperialistyczną, neokonska wręcz propagandę:
    https://www.youtube.com/watch?v=pSzYRo9j7YM

  590. Kartka z podróży
    17 sierpnia o godz. 21:11
    TJ

    Jakie “Podmoskiewskie wieczory”?
    W jakiej epoce żyjesz?

    Mój komentarz
    Kartko, nie unoś się honorem. Padmaskownyje Wieczera są tak samo stare jak Sweet Home Alabama i tak samo dobre, a może i lepsze. Tutaj nie chodzi o anachroniczność.

    Jest to rodzaj polemiki zastępczej z komentatorami blogowymi wmawiającymi politykę jagiellońską i rusofobię gdzie popadnie, bez sensu, ładu i składu, byle tylko zademonstrować jakiś argument na nie.
    Pzdr, TJ