Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

12.10.2014
niedziela

Polak potrafi

12 października 2014, niedziela,

Ostatnich kilka dni spędziłem w Berlinie, ponieważ wiadomo było, że w stosunkach polsko-niemieckich będzie to gorący tydzień.

Najpierw prezydent Komorowski znalazł się wśród kilku szefów państw i rządów „wyszehradzkich” na obchodach 25. rocznicy manifestacji w Lipsku. Przemawiał prezydent Joachim Gauck – wówczas pastor dysydent w kościele w Rostocku (NRD). Komorowski nie może narzekać, był fetowany, wszędzie jego fotografie z Gauckiem, nie popełnił żadnej gafy, ale Niemcy przede wszystkim świętowali swoją wielką demonstrację 9 października 1989 r. w Lipsku, na miesiąc przed obaleniem muru.

„NRD było państwem bezprawia” i „Bez wolności nie byłoby jedności” – mówił Gauck. – W roku 1989/90 wierzyliśmy, że wraz z końcem Zimnej Wojny czeka nas stulecie pokoju. Zamiast tego stoimy wobec zwaśnionych państw, fundamentalizmu, przemocy, anarchii i wojen domowych – te słowa dobrze oddają wybuch nadziei i falę niepokoju, jaka obecnie zalewa Europę. Gauck nie ograniczył się do akcentów jubileuszowych, obok tego mówił o odpowiedzialności, jaka spada na Niemcy, które – dodajmy – definiują się jako mocarstwo.

Drugim etapem polskiej jesieni w Niemczech była wizyta premier Kopacz. Poza potknięciem na czerwonym dywanie fakt ten nie został szerzej odnotowany przez media, ale samo potknięcie – tak. Raczej jednak w kategorii qui pro quo niż wydarzenia o znaczeniu politycznym. Wizyta miała charakter kurtuazyjny i tak też została potraktowana przez wszystkich z wyjątkiem tych, którzy mieli satysfakcję, że polska premier się potknęła.

Wkrótce miało się okazać, że najważniejszym wydarzeniem jesieni w stosunkach obu krajów był mecz Polska – Niemcy. Mecz obejrzałem w niewielkim barze przy UhlandStrasse. Byliśmy tam z żoną jedynymi Polakami, najpierw incognito, a po przerwie już zdekonspirowani.

W naszym barze większość klientów to byli stali goście, a nie kibice. Na ulicach nie było atmosfery wydarzenia, nie widziało się kibiców ani szalikowców. W miarę jednak jak przewaga Niemców na boisku rosła (obnażyli wiele słabości naszej drużyny, o czym dzisiaj taktownie milczymy), ale nie potrafili strzelić gola, atmosfera w naszym barze gęstniała, coraz więcej osób spoglądało w stronę telewizora, czekając na bramkę.

My siedzieliśmy przerażeni, że jeden z tych ataków skończy się bramką dla Niemiec, a po niej pójdą kolejne, jak w meczu z Brazylią. Na szczęście z naszego baru coraz częściej wydobywał się jęk zawodu, przerwany po pauzie naszym wybuchem radości, najpierw jednym, potem drugim.

Towarzystwo w barze było już mocno podochocone, a wobec nas zdecydowanie życzliwe. Nie mogę powiedzieć, jak Jan Rokita, że „Niemcy nas biją!”. To raczej my pobiliśmy Niemców. Na UhlandStrasse zostało to przyjęte z godnością. Długo jeszcze będziemy wspominać ten wieczór, bo w grze była nie tylko piłka, ale i opinia o Polakach. Mieliśmy dużo szczęścia, to fakt, ale pasmo sukcesów polskich sportowców, siatkarzy, szczypiornistów, lekkoatletów, kolarzy, skoczków narciarskich, a teraz nawet piłkarzy, nie jest chyba przypadkiem.

Wieczni malkontenci nie będą zadowoleni. Oby humory im nie wróciły we wtorek, po meczu ze Szkocją.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 707

Dodaj komentarz »
  1. Mecz oglądałem z obawą o wynik szczególnie w pierwszej połowie. Zakończenie spotkania było radosne i długo jeszcze oglądałem szczęśliwych kibiców na moście Poniatowskiego. To pięknie jak wynik spotkania przyjęli Niemcy. W wielu sprawach warto naśladować naszych sąsiadów. To jak wspaniale zachowują się niemieccy kibice, nasi kibice powinni sobie przyswoić.
    PS. Polecam powtórnie polskie filmy „Miasto 44”, „Bogowie”, „Służby specjalne”

  2. Fidelio 22.40
    Nie chciałem wspominać o tym, że policja zatrzymała trzech Polaków i dwóch Niemców. Myślę, że wyjątek potwierdza regułę. No i te spostrzeżenia Gospodarza z Berlina. Takie budujące. Pozdrawiam

  3. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  4. @ fidelio, z godz. 22:40
    Znów krokodylizm wylazł z Wasz-Mości. Gospodarz też pisał o „pięknym” przyjęciu wyniku przez Niemców w barze na UhlandStrasse. Kibole to osobny gatunek krokody…ups… człowieczyzmu, coś jak fidelizm. Niepowodzenie ich drużyny musieli odreagować rozwaleniem kilku sraczyków. No musieli @fidelio. Sam kiedyś za kibica biegałem. Żużlowego co prawda, ale KS-wi „Związkowiec” kibicowałem na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu, a za Kupczyńskiego, Połukarda czy Słabonia dał bym się pokroić.

  5. @anumlik
    „Sam kiedyś za kibica biegałem. Żużlowego co prawda, ale KS-wi “Związkowiec” kibicowałem na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu, a za Kupczyńskiego, Połukarda czy Słabonia dał bym się pokroić.”

    Wychodzi na jaw, że byłeś małym degeneratem, w przerwach na wódkę, a potem na kibolskie demolki.

  6. Meczu nie oglądałem ale muszę przyznać, że pomeczowe relacje były bardzo inspirujące do przemyśleń.

    Chyba nic bowiem lepiej niż mecze w piłkę kopaną nie wypłukuje i ujawia pokładów tzw „narodowej” głupoty na tle kompleksow.

    Symbolem tego był dla mnie jakiś narąbany w trzy dupy młody człowiek z głową omotaną szalikiem w barwach narodowych, który przez łzy wzruszenia reporterowi reżimowych informacji deklamował „Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz …”
    Kiedy tej ofierze narracji narodowej mityczny Niemiec pluł w twarz Bog raczy wiedzieć.

    Pozdrawiam

    Ps. Nemer, dzięki za ciekawy komentarz o Ukrainie pod koniec dyskusji pod poprzednim tematem.

    Ciekawie interpretujesz nominację Deszczycy na ambasadora w W-wie. Tego nie wziąłem pod uwagę.

    Pzdro

  7. Ktoś popełnił we Wrocławiu zbrodnię architektoniczną:
    https://twitter.com/inzmru/status/521408962567352320/photo/1

  8. Kartka z podróży
    12 października o godz. 20:20
    Dotyczy poprzedniego wpisu. Żadnej demagogi nie uprawiam , poczytaj jak były skonstruowane progi w Ameryce i w Szwecji. Pan S. ustawił progi nawet niżej niż w przypadkach przytoczonych przeze mnie. Lingren wkurzyła się jak jej opodatkowano nagrodę Nobla do której musiała jeszcze dopłacić. Nie tędy droga by poprawić sytuację biednych.
    W państwie rządzonym dobrze wstyd być biednym. W państwie rządzonym źle wstyd być bogatym. Powiedział Konfucjusz , a więc dobre prawa i ich przestrzeganie są drogą wiodącą do poprawy bytu ludzi , a nie dawanie im w różny sposób jałmużny dla dania której trzeba tym wytwarzającym dochód państwowy zabrać pieniądze. Pieniądze w wystarczającej wysokości powinien mieć możliwość zarobienia obywatel bez różnych sztuczek ( te zwolnienia od podatku i wyższe progi podatkowe to właśnie jałmużna dawana nie ze swojego, tym biedy się nie usunie)

  9. Oj Maciek, ale z ciebie ekonomista jak z koziego ogona waltornia.
    Ale rozwiń tę swoja myśl i powiedz, jak według ciebie ma to funkcjonować, żeby było dobrze. I ile zostaje na tzw. życie osobie uzyskującej 15 tys rocznie po zapłaceniu podatku?

  10. @Ewo-Joanno
    @Kartko z Podróży
    Wymieniacie poglądy z darwinistą społecznym, który raczej nie wie, co to jest współczynnik Giniego i nie zauważa korelacji np. miedzy ubóstwem a jego wielkością albo o nim nie chce wiedzieć.
    Jeden z członków Rady Polityki Pieniężnej biorący wynagrodzenie z-cy szefa NBP od przeszło pół wieku wieszczy „upadek skandynawskiego modelu gospodarczego” – kretyn z tytułem profesora.
    Pozdrawiam, Nemer

  11. Maciek.g

    Wybacz, ale nie mam ochoty ani siły bo otwierać kolejną dyskusyjną sekwencję imaginacji co zrobić by wszyscy w tym kraju byli szczęśliwi, majętni, zabezpieczeni socjalnie… .

    Nie mam już też siły na kolejne filozoficzne dysputy o sprawiedliwych daninach dla państwa.

    Jestem realistą więc odpuszczam sobie te marzenia.

    Zresztą ile lat można o tym samym?

    Jak napisałem wcześniej jestem zwolennikiem zwolnienia nędzarzy z obowiązku płacenia podatku a tym samym obciążenia bogatych większymi podatkami. Odpowiada mi propozycja pana S. będąca zresztą przyczynkiem do dyskusji.

    Albo zmniejszenia wydatków budżetu w związku z mniejszymi do niego wpływami. Na przykład o wydatki na zbrojenia, armię, policję, kler czy jakąś inną biurokrację.

    I na tym zakończmy ten wątek pozostając przy swoich zdaniach.

    Pozdrawiam

  12. Nemer, Ewa-Joanna

    Gdybyście przeczytali dyskusję pod tekstem GW na ten temat.
    Blisko 500 komentarzy i jeden wściekły skowyt – „Wara od naszych pieniędzy!”

    Co ciekawe propozycja zmiany taksy o której mówimy nie przewiduje objęcia ekstra podatkiem tych, którzy miesięcznie wyciągają do 10 tysięcy. Oni byliby opodatkowani jak dotychczas.

    Nie wiem jak liczna jest grupa podatników osiągająca dochód powyżej 120 tysięcy rocznie.
    Pewnie nieliczna w stosunku do ogółu ale za to kompromitująco głośna.

    Pozdrawiam

  13. @fidelio, 12 października o godz. 23:18
    Wychodzi na jaw, że byłeś małym degeneratem, w przerwach na wódkę, a potem na kibolskie demolki.
    To były czasy. Degeneratem? Ty chyba denatury się opiłeś. Normalnym, zdrowym na umyśle i w spodniach młodziakiem. Czego i Tobie życzę.

  14. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Dziwne z tym polskim sportem przy UhlandStrasse w Berlinie …

    Moich znajomych – jak bywaja przy UhlandStrasse – barowi „kibice” wciaz wypytuja o „klucz” powodzenia J. Owsiaka.

  15. Ech, a jak ten Ivan Mauger motorem zaryczał to aż się dusza w człowieku skręcała. 🙂

  16. ONET podaje – „Mateusz Szczurek najlepszym ministrem finansów 2014 roku … Wyboru laureatów dokonali ekonomiści, analitycy, bankierzy i inwestorzy zarówno ze sfery publicznej jak i prywatnej. W uzasadnieniu redaktorów Emerging Markets wyróżnienie dla ministra Szczurka jest dowodem zaufania zagranicznych inwestorów do jego polityki zarządzania finansami państwa.”
    A nie mówiłem, że to klasa gość?

  17. @Ewa-Joanna
    Ech, a jak ten Ivan Mauger motorem zaryczał to aż się dusza w człowieku skręcała.
    Witaj w klubie. Też go lubiłem 🙂

  18. @Nemer
    „A nie mówiłem, że to klasa gość?”

    Poza tym, że go Rostowski namaścił, to ma jakieś konkretne osiągnięcia?

  19. @Fidelio,
    no jak Cie lubię, nie może mieć bo jest stosunkowo młody. Jest wszechstronnie wykształcony, w tym ukończył prestiżowa uczelnię w Stanach. Był wieloletnim, głównym analitykiem banku ING i zrezygnował dla ministrowania z dużo lepszej pensji. Od dzieciństwa się wyróżniał, od wczesnego dzieciństwa wygrywał wielokrotnie olimpiady matematyczne i fizyczne. Poza tym ma coś w sobie takiego jak naturalną i wyniesioną z domu kulturę bycia.
    Jeśli w ogóle wezmę udział w wyborach, to będę głosował na tę partię, która Mateusza Szczurka będzie miała w swoim gabinecie cieni.
    Pozdrawiam, Nemer

  20. Mily Panie Redaktorze,

    POL – GER 2:O to jest rewanz
    za RFN – PRL 1:O w walce
    o Das Finale na wodzie w 1974.
    Jest dobrze. GER chyba nie pojada
    do FRANCE 2O16.

    HOCHACHTUNGSVOLL
    /wulkan/

  21. maciek.g 23 31
    Kiedyś napisałem o macku g. ze jest analfabeta ekonomicznym i propagatorem idiotyzmów niejakiego JKM. Niestety, musze go przeprosić. Po zapoznaniu się z jego komentarzami do propozycji podatkowych Szumlewicza musze stwierdzic że analfabeci ekonomiczni sa przy macku .g geniuszami. Wiedza tego faceta , nieustannie zabierającego głos wyłącznie na tematy ekonomiczne, pochodzi prawdopodobnie z epoki dinozaurów lub jaskiniowców. Ten człowiek nie tylko nigdy nie miał w reku podręcznika do ekonomii, nawet w wersji dla niedorozwinietych umysłowo. On nawet nie wie, ze istnieją podręczniki do ekonomii i ludzie po skonczeniu szkoły podstawowej i średniej mogą sobie je poczytać. Kartko, przestań polemizować z najwieksza kompromitacja intelektualną na tym blogu, bo on i tak wie ze jest mądrzejszy od Ciebie i Adama Smitha.

  22. Kilka uzupelnien do poprzedniego wyisu.
    +++++++++++++++++++++++++++
    Ozesz,coraz mniej do czytania.

    https://www.google.com/search?q=oszpecone+kobiety+w+islamie&sa=N&hl=pl&biw=1662&bih=838&tbm=isch&tbo=u&source=univ&ei=sQc7VN-SEJXY8gWgkYKACw&ved=0CDoQsAQ

    Zato coraz wiecej do ogladania.

  23. cynamonie29; 13:03, no i wykrakales.

    Na melodie a Niemcy tu a Niemcy tam a Niemcy ch..a
    juz w polskich kosciolach skacza podskakuja i intonuja.

    https://www.youtube.com/watch?v=RiLTj-kE_2w

    Jest Super.

  24. jasny gwincie; 14:44.

    Twoj dobry tekst nalezy jeszcze podeprzec tym oto linkiem.

    https://www.youtube.com/watch?v=isZm_CYcz50

  25. Mag; 15:16, pisze.

    ……..o losie Polski i tak zdecydowala Wielka Trojka………….bo
    zyskalismy tzw Ziemie Zachodnie…………………
    *********************************************************
    Twoja Wielka Trojka czyli dwojka chciala Polsce dac ale nie tyle.
    To Tow Stalin swojm czerwonym olowkiem nakreslil granice zachodnie
    Polski az na Nusie Luzyckiej i na dokladke jeszcze dolozyl Szczecin.
    Nikt nigdy w historii Polski nie zrobil tak wiele i tyle dla Polski co
    Tow Stalin,to on jak za dotknieciem czarodziejskiej rozczki wziol
    Polske na wschodzie gliniana i slomiana a dal na zachodzie murowana.
    Tym sposobem ucywilizowal Polske i Polakow zrobil ich bardziej
    Europejczykami.
    Ty o tym bobrze wiesz,ale twoja reka niepotrafi juz tego napisac
    a usta wypowiedziec, zreszta nie tylko twoje.
    Gdzie jest pomnik tow Stalina na ,,ziemiach odzyskanych” ?.
    http://facet.interia.pl/obyczaje/militaria/news-stalin-polska-granica-ma-byc-tu,nId,449419

  26. http://cs540108.vk.me/c7008/v7008065/111c5/1M_bG1t81cU.jpg

    Ladne usmiechy.

    Na dzisiaj wystarczy,musze w koncu zaczac cos robic
    moze cos pozno wieczorem.

  27. Żużel był we Wrocławiu bardzo popularny a <Sparta Wrocław liczącym się klubem. Z zawodników pamiętam Władzia Wawszczyka – choodziłam z nim do podstawówki na Osobowicach a po latach pracowałam w tym samym zakładzie, co on i Jurek Trzeszkowski, z tym, że ten drugi odnosił takie sukcesy, że tylko po wypłatę do zakładu wpadał, samochód miał nowy, zagraniczny! a Władzio był kierowcą dyrektora i w pracy jedenak być musiał. Z czasem przesiadł się na dźwig i zarabiał lepiej, bo to był dźwig samochodowy.
    Nasza kadrowa była taką fanką, że jeździła aż do Chorzowa na zawody żużlowe. Zwalniała się w tym celu z pracy w dzień zawodów.
    Czasami musiała się nawet popłakać, żeby ją dyrektor puścił.
    Co za czasy!

  28. Diaspora jest cxzujna! (albo – nie)

    ” Dziwią mnie zachwyty w niektórych mediach nad słowami premier Ewy Kopacz, która miała podobno w Berlinie zadeklarować, że podejmie temat niezapłaconych po wojnie przez Niemcy reperacji wobec Polski.

    Słuchałem konferencji obu szefowych rządów: polskiego i niemieckiego, i nic takiego tam nie padło (…) Zresztą dobry moment na żądanie od Niemców odszkodowań dawno już minął. Jeśli cokolwiek można było od nich wyciągnąć, to ponad 20 lat temu, w momencie, gdy FRN zabiegała o zgodę na zjednoczenie, czy raczej wchłonięcie komunistycznej NRD. Wtedy jednak nikt takiego postulatu nie postawił podczas negocjacji mocarstw zachodnich i ZSRS z Niemcami. Teraz to tylko pobożne życzenia. ” …

    Czyli 1:0 dla autorytetow moralnych & Co. – prawda?

    http://www.kontrowersje.net/20_z_niemcami_to_wi_cej_ni_mecz_i_wynik_to_archetyp_zwyci_stwa

  29. Za kazdym razem gdy widze w druku ‚Orteq to Ruski Zyd’, jakos czuje sie na nowo dowartosciowany. Polski Zyd, czy jakikolwiek inny Zyd, do mnie odniesiony, nie sprawia takiej samej satysfakcji. Zastanawiam sie dlaczego tak sie dzieje. Czyzby to mialo cos wspolnego z obrzezaniem? Tam bowiem musi o jakas przyjemnosc chodzic, ktorej ja jeszcze w zyciu jeszcze nie doznalem.

    http://kobieta.wp.pl/kat,126594,page,2,title,Czy-obrzezanie-poprawia-jakosc-seksu,wid,14497472,wiadomosc.html

    Obrzezanie to jest to. Jak coca cola A.O. Albo nie

  30. A tu obrzezanie po rusku

    http://www.dailymotion.com/video/x1q8ltb_putin-na-obrzezanie-zapraszam-do-moskwy_news

    „Putin: na obrzezanie zapraszam do Moskwy. Przybywajcie do Moskwy, obrzezają tak, że nic nie odrośnie – „żartował” prezydent Rosji w Brukseli. ”

    Noo. To z Ruskiego obrzezania musi slynac Ruski Zyd. No bo z czego innego?

  31. Panie Passent takie bzdury odnotowują media w Polsce.
    „Poza potknięciem na czerwonym dywanie fakt ten nie został szerzej odnotowany przez media, ale samo potknięcie – tak.”
    Główne wydanie dziennika TV w Niemczech od 5:50 min. o tym „wydarzeniu” nie informowało.
    http://www.ardmediathek.de/tv/Tagesschau/tagesschau-20-00-Uhr/Das-Erste/Video?documentId=23998832&bcastId=4326

  32. Ted(ziu) – 2:34

    „Mag; 15:16, pisze: ……..o losie Polski i tak zdecydowala Wielka Trojka………….bo zyskalismy tzw Ziemie Zachodnie.
    Ted(ziu): Twoja Wielka Trojka czyli dwojka chciala Polsce dac ale nie tyle.
    To Tow Stalin swojm czerwonym olowkiem nakreslil granice zachodnie Polski az na Nusie Luzyckiej i na dokladke jeszcze dolozyl Szczecin. Nikt nigdy w historii Polski nie zrobil tak wiele i tyle dla Polski co Tow Stalin… Gdzie jest pomnik tow Stalina na ,,ziemiach odzyskanych” ?”

    Wiesz, Ted(ziu), bo ja wiem? Tow. Stalin kreslil te granice dla Polski, w Jalcie czy w Teheranie, ale on mial WLASNE interesy na mysli. Nie nasze. On nakreslal granice nowego IMPERIUM rosyjsko-sowietskiego. Tego, ktore zapanowalo po Jalcie.

    Stalin w ogole nie przewidywal, ze 45 lat pozniej, w 1989 roku, ktos bedzie taki durny i sie oprze na ustaleniach jaltanskich, wytyczajac nowe granice w Europie. Takiego idiotyzmu nigdy przedtem w historii nie bylo.

    „Co bylo a nie jest nie bierze sie w rejestr.” A tu, po rozwalce Muru, probowano sie oprzec na tym co bylo a nie jest. Czyli na jakiejsis tam Ukrainie – czy innej Jugoslawii – co byla Chruszczowowska, w 1954 roku, ale nie byla juz chruszczowowska 60 lat pozniej.

    Ale wybuchnal Nulandowy Majdan. I cos trzeba bylo robic z tym goracym kartoflem, ugotowanym przez neokonow Nuland-Kagan et. co. No to i mamy to co mamy. Przegrana Ukraine

    Nie daj Bog zeby i Polske dotknela ta para Nuland- Kagan. Bo wtedy to z Ruskiego Zyda stane sie Polskim Antysemita. A natenczas dalej? Ja nie znaju

  33. Jak rozczko czarodziejsko granice po 2 wojnie staly sie neutrilizatorem dla rewizionizmu . A dobrze Gomulka im w 68 powiedzial : na Madagascar.

  34. Malkontenci nigdy nie będą zadowoleni. Oni po prostu lubią jęczeć. Niech jęczą, my róbmy swoje.

  35. Kto zarabia na polskiej krwi? – pyta jeden z portali przygranicznych.

    „W Polsce honorowy dawca krwi, za oddanie życiodajnego płynu otrzymuje kilka tabliczek czekolady. Decyduje się na to najczęściej ze szlachetnych pobudek. Swej krwi nie przelicza na pieniądze. Okazuje się, że w Niemczech sytuacja wygląda zupełnie inaczej – krwią handluje się tam, jak każdym innym towarem, a proceder kwitnie w najlepsze.

    Mariusz ma skończone 18 lat. W domu u niego się nie „przelewa”, zresztą rodzice niechętnie dają mu większe kieszonkowe, bo chłopiec od dwóch lat pali papierosy. Uczeń znalazł jednak sposób, aby „dorobić” parę groszy w każdym miesiącu – od szkolnych kolegów dowiedział się, że w Goerlitz „skupują” krew i prawie każdy jest mile widziany w tamtejszym punkcie poboru.
    – Dowiedziałem się o tym od kolegi, który już wcześniej, wielokrotnie oddawał krew po niemieckiej stronie. Jednorazowo dostaje się 15 euro, czyli ponad 60 złotych. To wcale niemało – sprzedam krew kilka razy w miesiącu i robi się już z tego całkiem niezła kwota – uśmiecha się uczeń jednej ze zgorzeleckich szkół średnich.”

    Pzdro

  36. @absolwent krokodyl znow wyskoczyl z wodnych odmetow i tym razem zlapal za gardlo Macka.G piszac z gryzaca ironia:*Wiedza tego faceta , nieustannie zabierającego głos wyłącznie na tematy ekonomiczne, pochodzi prawdopodobnie z epoki dinozaurów lub jaskiniowców.*
    No i co ten biedny Maciek ma zrobic, skoro pochodzi z tak odleglej epoki.
    Poza tym , ja zwykle, nasz krokodyl nie ujawnil swoje nowoczesnej wiedzy ekonomicznej, wciaz nie wiemy jaka on wiedze *posiada*
    Ale moze kiedys, kiedys dowiemy sie.

  37. Nie będę jęczał, że nie obejrzałem sobotniego meczu.
    Pierwszy raz obejrzałem mecz piłkarski na stadionie JKS-u,
    w mieście Łodzi to było. Dawno to było, wchodziło się na
    „wejdę z Panem”, czyli na udawaniu synka tatusia.
    Na boisku brylowaki: Soporek, Jezierski, Baran. Jezierski był
    później działaczem PZPN-u, szkoleniem się zajmował,
    niedawno był odszedł. Byłem może na trzech meczach.
    Coś mnie od tego oglądania odepchnęło, sam nie wiem co.
    Pomimo tego, że stadiony były blisko: na stadion Widzewa,
    żeby się dostać, nawet do tramwaju nie musiałem wsiadać.
    Od tego czasu, a upłynęło kilka dziesięcioleci, nie zaszczyciłem
    obecnością żadnego stadionu piłkarskiego. Co uważam sobie,
    za duże osiągnięcie życiowe.
    Podobnie było z żużlem. Tylko raz, jako dzieciątko, wyżebrałem
    od mamy 10 złotych, żeby obejrzeć, asa tej dyscypliny sportu
    – Szwędrowskiego na stadionie „Tramwajarza” – tak się klub nazywał.
    To był pierwszy i ostatni raz – na żużlu ma się rozumieć.

  38. Ted ( nie wiem czy ten prawdziwy, czy podrabiany, z g.2:34)
    Zanim skomentujesz czyjś komentarz, przeczytaj go uważnie i ze zrozumieniem.
    Napisałam wyraźnie: (w nowych granicach) „zyskaliśmy tzw. Ziemie Zachodnie cywilizacyjnie bardzo do przodu w stosunku do naszych dawnych Kresów wschodnich”.
    A ty mi zarzucasz – „dobrze o tym wiesz, ale twoja ręka nie potrafi już tego napisać”.
    Jasny gwint
    Wciąż się łudzę, że z tobą da się dyskutować rzeczowo choćby na temat stosunków polsko rosyjskich, w tym także różnych zaszłości. Nawet jeśli różnimy się (przecież nigdy całkowicie) nie jest to powód , byś w jakimś momencie robił po prostu wyniosły unik – „to się nie nadaje do polemiki” .
    Otóż wszystko się nadaje. A ty nie masz monopolu na jedynie słuszną prawdę, bo żaden z ciebie pambuk wszechwiedzący i nieomylny.

  39. Państwo abdykowało przed kościołem. Zwraca uwagę postać debila wolności pośrodku.
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/

  40. Ted
    13 października o godz. 2:34
    Miałem kiedyś okazję słuchać wspomnień Osóbki Morawskiego z nocnych negocjacji ze Stalinem w Moskwie. Wtedy przy nim, Stalin nakreślił tę czerwona krechę na zachód od Szczecina i uznał że chodziło o Nysę Łużycka a nie Kłodzką. Zrobił to chyba z sympatii dla Polaków. Ukazały się także niedawno ujawnione tajne dokumenty CIA z Jałty. Stalin negocjował wtedy z Rooseveltem będącym w stanie demencji i ciągle pijanym Churchillem. Robił z nimi co chciał mając do dyspozycji swojego szpiega przy Roosevelcie niejakiego Hopkinsa. Które do tego pisał jeszcze dla niego oficjalne dokumenty. To, że staliśmy się po wojnie w tej formie i w tych granicach graniczy z cudem, większej wagi cudem niż ten propagandowy warszawski. Wszystko to jest oczywiście niewygodne dla dzisiejszej tumaniącej ludzi propagandy i niedouczonych jej wyznawców.

  41. Ewa-Joanna
    12 października o godz. 23:42
    jeśli chodzi o Polskę to nie ma problemu bo są programy do obliczania ile komu zostanie. A tak nawiasem to ty na pewno znasz się na ekonomii? Jeśli tal to powiedz dlaczego wycofano się z tych b. wysokich podatków od dochodów?

  42. Twór propagandowy CIA znany jako państwo islamskie lub ISIS służy jako pretekst do bombardowania i zniszczenie Syrii. Daje to propagandowe podstawy do opanowanie całego bliskiego wschodu, ogromnych zasobów ropy i gazu i do stworzenia przyczółków do ataku na Iran i strefę morza Kaspijskiego. Wszyscy boją się muzułmanów owładnięci zmasowaną kłamliwą propagandą imperium.
    http://www.sott.net/article/287195-Destabilizing-Syria-This-war-is-not-aimed-at-ISIS-but-at-Assad

  43. Mag, Jasny Gwint

    Pas ziem zachodnich, tzw „odzyskanych” praktycznie nie występuje we współczesnej narracji narodowej skupionej na tradycjach terenów przedojennych – dzięki czemu zresztą tu, na zachodzie, jeszcze daje się jakoś żyć.

    To, że część komentatorów bloga pisze z perspektywy zachodniego pogranicza nie zmienia faktu, że w obliczu propagandowej tezy o zdradzie jałtańskiej tereny na zachodzie Polski traktowane są jako coś wstydliwego – na przykład nieślubne dziecko. Niby jest, są z niego jakieś pożytki ale nie ma co się nim chwalić i wpisywać w narodowe drzewo genealogiczne.
    Czasem sobie jakiś Wielki Polak przypomina o tych zachodnich kresach, bilboard wystawi z pikielhaubem by się Niemcy bali albo zasadzi dęba narodowej wolności, który potem usycha.
    A poza tym spokój, cisza … .

    No ale jeszcze raz podkreślam, że same zalety z tego wynikają iż jesteśmy politycznym bękartem poza głównym polsko-rodzinnej narracji narodowej.

    Pozdrawiam

  44. Orteq
    Tak jak w niczym nie przeszkadza mi, podobnie jak raczej większości warszawiaków pomnik Czterech Śpiących na Pradze, a nawet wprost przeciwnie, jestem za pozostawieniem go tam gdzie był, z pomnikiem Stalina we Wrocławiu czy Szczecinie byłabym jednak ostrożna. Mam nadzieje, że to żarcik w twoim stylu.
    Ten pan łaskawym był i jasne że nie musiał nam dawać dobrze zagospodarowanych ziem na Zachodzie w ramach rekompensaty, ale przecież we własnym interesie to czynił, dla osłabienia i upokorzenia Niemiec.
    Nie można jednak nie pamiętąć, że ten pan wymordował w latach 30. naszych komunistów (ocaleli ci co siedzieli w pierdlu za sanacji) i przyczynił się do śmierci trudnej do oszacowania liczby Polaków wywiezionych w bydlęcych wagonach w latach 1940-41 za Ural, do Kazachstanu, na Syberię itp. oraz wymordowanych (bardziej bezpośrednio) jeńców oficerów, policjantów i przedstawicieli polskiej administracji na Kresach oraz licznych ziemian, a w dalszej kolejności „kułaków”.
    Pewnie to wszystko w jakiejś mierze rekompensują te Ziemie Zachodnie, zwłaszcza z perspektywy potomków tamtych ludzi, którzy zostali „poświęceni” jako ofiary starego porządku w Europie sprzed 1939.
    Stalin miał łeb nie od parady. Wiedział i powiedział, że Polakom pasuje komunizm jak krowie siodło, czy coś w tym stylu, więc wolał – zwłaszcza nas, gdy chodzi o nas na tle innych państw
    satelickich, zostawić w spokoju dla własnego spokoju, wspaniałomyślnie ofiarując tzw. częściową suwerenność.
    Wykorzystaliśmy to na maksa. Chyba tylko w Polsce, spośród wszystkich demoludów, zachowaliśmy własne godło państwowe, bez dodatku czerwonej gwiazdy jak w Czechosłowacji, czy na Węgrzech i innych sowieckich emblematów. A i okres „czystego” i represyjnego stalinizmu (lata 1949-1956/6) miał u nas najłagodniejszy przebieg.

  45. Maciek.g
    0 – $18,200 nic

    $18,201 – $37,000 – 19c za każdy $1 ponad $18,200
    $37,001 – $80,000 – $3,572 plus 32.5c za każdy $1 ponad $37,000
    $80,001 – $180,000 – $17,547 plus 37c za każdy $1 ponad $80,000
    $180,001 i ponad – $54,547 plus 45c za każdy $1 ponad $180,000
    Emeryci, renciści, weterani i inni żyjący z zasiłków podatku nie płacą.
    Podatek VAT jest stały i wynosi 10%, ale część produktów żywnościowych jest z tego podatku wyłączona.

    Australia ma 20 mln mieszkańców, obszar za to dużo większy.
    Pogłowie polityków też wysokie, bo prócz federalnego, mamy również rządy i parlamenty stanowe.
    Bo przecież podatek dochodowy nie jest jedynym i największym źródłem dochodów państwa.

  46. Kartka z podróży
    Chyba jednak nie masz racji. Nie widzę ani w poważnej publicystyce, ani nawet w prywatnych rozmowach na „te tematy” przewagi „narracji narodowej skupionej na tradycjach terenów przedwojennych” (za wyjątkiem odosobnionych raczej ekscesów jakiejś skrajnej prawicy).
    Może i tak było w latach 90. ale jako odreagowanie na lata milczenia na temat Kresów i oficjalne kłamstwa. Tzw. polityka jagiellońska w wydaniu Lecha Kaczyńskiego była karykaturą myśli Giedroycia o Kresach.
    Dziś zajmują się Kresami niszowe wydawnictwa i portale nastawione na sentymentalne wspominki o ciekawych ludziach, miejscach, ale bez najmniejszych zakusów rewindykacyjnych!
    Akurat jestem tym zainteresowana, bo mam po mieczu koneksje kresowe, więc zaglądam, czytam.
    Ważniejsze wydaje mi się to, że w sensowny sposób jest nawiązywany kontakt i współpraca na różnych polach – nie mających nic wspólnego z polityką – z dzisiejszymi Białorusinami, Ukraińcami, Litwinami polskiego pochodzenia, którzy do takiej tożsamości się poczuwają.
    Inna sprawa że nie mają lekko, bo są potencjalnie podejrzani jako „V kolumna” przez władze państw, których są obywatelami.
    Ale czy gdziekolwiek i kiedykolwiek tzw. pogranicza nie wzbudzały rozmaitych emocji.
    Chyba nie zaprzeczysz, że z kolei ziemie „odzyskane” traktujemy już jak najbardziej jako swoje. Szczycimy się ich urodą, względną ale zamożnościa, powodzeniem, na które zapracowaliśmy po wojnie.
    Żyje przecież trzecie, a nawet czwarte pokolenie tam urodzone. A uczucie prowizorki, jeszcze może odczuwane w latach 70., dawno minęło.

  47. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    jasny gwint
    13 października o godz. 10:13

    ” …To, że staliśmy się po wojnie w tej formie i w tych granicach graniczy z cudem, większej wagi cudem niż ten propagandowy warszawski. Wszystko to jest oczywiście niewygodne dla dzisiejszej tumaniącej ludzi propagandy i niedouczonych jej wyznawców ”

    Zrobił to chyba z sympatii dla Polaków – wymienil czarne gleby lessowe na märkischer Sand.

    ” Gleby lessowe – to gleby wytworzone z wierzchniej warstwy lessu. Ich skład sprawia, że są one szczególnie urodzajne i nie wymagają intensywnego nawożenia, bardzo dobrze magazynują wodę, posiadają dobry stosunek wodno-powietrzny, silnie podlegają erozjiwodnej.”

    http://rusvesna.su/news/1412709075

  48. Lewy 9.43
    Wyobraź sobie że zasób twojej wiedzy mnie zupełnie nie interesuje. Po analizie twoich bełkotliwych tekstów myśle że jesteście razem z mackiem g. wychowani w tej samej jaskini troglodytów, więc nie ma o czym mówić. No i nie mam najmniejszej ochoty informowąć Cie o źródłach mojej wiedzy ekonomicznej, Została zweryfikowana przez zawodowców, a nie blogowych trolli.

  49. Pewnie Polacy nareszcie zrozumieli ze pilka nozna jest gra Zespolowa ,
    jak wiele innych dziedzin zycia .
    Indywidualizm podporzadkowany … tez prawo suksecu …
    Nie wiem ,nie widzialam .. widzialam „zakonczenie goli „..
    Pozdrawiam

  50. Jasny gwint
    Może i faktycznie Stalin miał pewną słabość do Polaków, choć z drugiej strony bezlitośnie ich mordował, podobnie jak „swoich”.
    No, ale to był przecież tyran psychopata, jakich w historii nie brak.
    A ty się rozczulasz jak sentymentalna panienka nad jego wspaniałym gestem, gdy chodzi o powojenne zachodnie granice dla Polski!
    Już pisałam do Teda, takie a nie granice były przede wszystkim w JEGO interesie, dla ostatecznego pognębienia Niemiec i ostatecznego rozdania kart, kto rządzi w Europie wschodniej. A żeśmy na tym skorzystali, nikt nie kwestionuje.
    Jeśli za przejaw sympatii dla Polski czy Polaków uznać to, że Stalin uwielbiał „Trylogię” Sienkiewicza i podobno miał ją w sypialni przy łóżku zawsze „pod reką”, to mogę się zgodzić.
    Może mu poza tym Polaczki trochę imponowały, że takie harde, że najpierw podskakiwały carom jako „Priwiślanskij Kraj” , a potem w 1920 pogoniły bolszewików spod Warszawy.
    Ale tego ostatniego nigdy nie wybaczył. Jest dość zgodna opinia historyków nie tylko polskich, że dlatego kazał wymordować naszych oficerów w Katyniu i Starobielsku.
    No bo jaki mógł mieć racjonalny powód? Chyba nie szło o bezmyślne okrucieństwo. Formalnie niczego niby nie pogwałcono, bo ZSRR chyba nie podpisał konwencji genewskiej i humanitarnym traktowaniu jeńców wojennych.

  51. @Nemer
    „no jak Cie lubię, nie może mieć bo jest stosunkowo młody.”

    To za co ta nagroda 🙂 ?
    Mówiąc serio – Szczurek to minister techniczny, apolityczne narzędzie w rękach polityków PO – robi co mu karzą, taki księgowy do wynajęcia, więc nie wiem czym tu się zachwycać?

  52. Mag

    Nie piszę o „poważnej publicystyce” tylko o narracji narodowej, którą już dawno wyparła „poważną publicystykę” ze procesu kształtowania świadomości krajan.

    Dwa dni temu Prezes był w Gorzowie i rapował: „Tu jest Polska, tu jest Polska …” Prezes zwykle rapuje to w Kłodzku, Legnicy, Zgorzelcu, Świnoujściu … .
    Natomiast nie czyni tego w Białymstoku, Rawie Mazowieckiej czy Przemyślu.

    Czemu Prezes, przecież wyraziciel narracji narodowej taki właśnie rap wybiera na zachodnich kresach Polski?

    Ano dlatego, że zarówno on jak i jego słuchacze mają wątpliwości czy tam, na tych ziemiach, które się dostały umęczonej jak nieslubne dziecko na skutek „zdrady jałtańskiej” jest Polska.
    Ta prawdziwa Polska.

    Tylko przez pryzmat narracji narodowej mozna zrozumieć czemu po meczu w piłke kopaną browary wyzwalają w młodzieńcu okutanym narodową flagą głęboką myśl: „Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz”.
    I czemu ten pijacki bełkot jest określany jako wyraz dumy narodowej.

    Pozdrawiam

  53. absolwent
    13 października o godz. 11:39
    Zadnych argumentów ad rem, czyli gdybyś punkt po punkcie wykazał, że ktoś tu i tu i tam, nie ma racji, a ty jak prawdziwy krokodyl walisz, że takiej megagłupoty jeszcze nie widziałeś, że nawet dinozaury lepiej się znały na ekonomii. Słowem dużo wrzasku mój krokodylku, a żadnej wskazówki, żadnego naprowadzenia na jedynie słuszną drogę tego megatępaka przez mądrego krokodyla tych troglodytów wychowanych w tej samej jaskini. Tobie się wydaje, że jak rozdziawisz gębę zaczniesz wyzywać od troglodytów, to uzyskasz przewagę intelektualną.
    Nie mam śmiałości pytać o źródła twojej wiedzy ekonomicznej, skoro fachowcy ją wysoko ocenili. Musi co jest bardzo wysoka i trzeba ci uwierzyć, no bo jak fachowcy to poziedzieli, to ho, ho.
    Ja rozumiem, że wkurzyłeś się na mnie, bo w najpierw podlizywałem się tobie, a teraz podlizuję się Tjotowi. Myslisz wybitny ekonomisto(potwierdzone przez fachowców), że ja nie dlatego chwalę Tjota,bo podoba mi się to co pisze, bo pisze mądrze. No chyba że ja mam jakiś interes żeby się podlizywać Tjotowi, ale jaki, mój krokodylku?
    Jedno jest pewne, że czytałeś Haszka, i tym Bieglerem monotonnie walisz w kadetta.

  54. Nemerze!
    @ 12 października o godz. 22:27 (poprzedni wpis Gospodarza)
    @ 12 października o godz. 23:55
    @ 13 października o godz. 0:38
    ….
    i nie tylko!

    Nie wiem jak Pan to robi, ale wyraża Pan moje poglądy zręczniej niż ja to jestem w stanie wyrazić.
    Chylę czoła. Szczerze.

  55. mag. 13 października o godz. 11:48
    ==================
    .
    Do Jasny gwint
    >>>. Ale tego ostatniego nigdy nie wybaczył. Jest dość zgodna opinia historyków nie tylko polskich … że dlatego kazał wymordować naszych oficerów w Katyniu i Starobielsku.
    No bo jaki mógł mieć racjonalny powód? >>>
    .
    Powod, wbrew pozorom, byl bardzo racjonalny, gdy sie temu przyjrzec bez piany na wardze.
    Pare lat temu P. @neospazmin wylozyl to na tym blogu bardzo zgrabnie. Pozostalo bez jakiegokolwiek odzewu, bo…
    Swietosci nie szargac!!!
    Ja nie potrafie zrobic tego tak skladnie jak on, wiec ciekawskich zachecam to guglowania [neospazmin katyn].
    Moglbym podac link, gdyby mi sie chcialo, ale mi sie nie chce. Tym sposobem naturalna selekcja odsieje rzeczywscie zainteresowanych od nierzeczywiscie.
    .
    Rzeczywiscie zainteresowanych zachecam. WARTO.
    Pozdrawiam zainteresowanych. G53.

  56. Kartka z podróży
    Okej, ale umówmy się, ze Prezes to specyficzny folklor i jego „narracja” przemawia niezmiennie do cirka ebaut 30% obateli umęczonej od bez mała 10 lat. Czy to dużo, czy mało sama nie wiem.
    Nawet miażdżąca niechęć do Platformy, czy nieporadnej i pogubionej lewicy nie jest w stanie tego zmienić.
    A kto pijacki bełkot np. na stadionach określa jako |”wyraz dumy narodowej”, to przecież wiesz.
    Właśnie ludzie od Prezesa, kibole czyli „pawdziwi” patrioci i katolicy z pochodniami, podejmowani z atencją na Jasnej Górze, ci co wrzeszczeli „Tusku matole, obalą cię kibole”, a Prezes tylko dobrotliwie się uśmiechał.
    Pozdrawiam

  57. W sprawie progów podatkowych: 99% Polaków płaci podatek w/g najniższej stawki, więc dyskusja o opodatkowaniu najbogatszych jest nieco akademicka.
    Poza tym ktoś, kto zarabia miliony, nie zarabia ich z łatwej do opodatkowania umowy o pracę tylko z objętych 19% stawką kontraktów lub w postaci wpływów do firmy, co czyni dyskusję o ustaleniu progów bezprzedmiotową.
    Dziennikarz, który zaproponował 95% stawki chciał pewnie odwołać się do emocji (dokładniej zawiści) i cel swój osiągnął.
    Podzielam pogląd @KzP, że rzeczywistym problemem jest wysokie opodatkowanie osób zarabiających najmniej.

    Mecz był emocjonujący a wynik niebywały. Brawa dla piłkarzy!

  58. Nie mam piany na ustach i chętnie poznam racjonalny, a przy okazji „moralnie” (no bo wbrew konwencji genewskiej) usprawiedliwiony powód wymordowania polskich oficerów.
    Nie będę przecież szukać w archiwum blogowym wpisu niejakiego @neospazminusa.
    Mógłbyś przynajmniej streścić w czym rzecz, ale jak ci nie chce, to trudno.

  59. @georges
    http://neospasmin.blox.pl/2010/05/ZBRODNIA-KATYNSKA-OKOLICZNOSCI-LAGODZACE.html

    O to chodzi? Teza, że zbrodnia katyńska to było zlikwidowanie kadr opresyjnego kolonialisty? To się kupy nie trzyma, bo jednego kolonizatora (polskiego) zastąpił drugi (sowiecki). Inaczej wermachtu na Ukrainie by tak ochoczo nie witali

  60. Georges53
    Wpis z g. 12:35 zapomniałam zaadresować do ciebie.

  61. absolwent;
    No i nie mam najmniejszej ochoty informowąć Cie o źródłach mojej wiedzy ekonomicznej, Została zweryfikowana przez zawodowców

    Może to i dobrze? Może nie ma się czym chwalić?
    Powtórzę link, który dałam pod poprzednim wpisem gospodarza;
    http://wyborcza.pl/magazyn/1,141463,16782861,Profesor_kopiuj_wklej.html

  62. Ciekawi mnie tylko, kto to niby są owi „malkontenci”, a kto niby ma „robić swoje”?
    Ten blog socjologicznie i antropologicznie, oraz mentalnością i wiedzą oraz doświadczeniem życiowym uczestników przypomina raczej prywislański kraj tutaj i teraz, albo coś w rodzaju małej Ukrainy swą anachronicznością myślenia.
    No, więc co niby tutaj jest do roboty: „pieprzyć swoje”?
    Wszak owo pieprzenie jest mocno niezdrowe.
    Owszem można sobie tutaj poczytać to o owo, ale to jest tylko jakiś cyrk i z tą świadomością trzeba do tego blogu i jego uczestników podchodzić. Cyrk w którym klauni to publiczność, a zapowiadający jest magiem hochsztaplerem i manipulatorem, który jej wmawia, że jest nie tylko całkiem normalna i zdrowa, ale nawet jest jakąś awangardą społeczną PRL-u w III RP. A sama w sobie III RP jest świątynią zdrowego rozsądku.
    Czy takie pieprzenie głupot owego zapowiadającego program w cyrku III RP i nabijanie się z ludzi, to jest w ogóle etyczne?

  63. @Nemer
    13 października o godz. 0:38

    Nie wiem, za co jest przyznawana ta nagroda, ale dostał ją również minister Rostowski, i to dwa razy, w roku 2009 i 2012. Wkrótce potem został odwołany ze stanowiska.

    Nie rozumiem zachwytów uczestników tego forum nad ministrem Szczurkiem. Owszem, jak na polskiego ministra ma bardzo wysokie kompetencje, ale na razie kierowany przez niego resort zajmuje się głównie niszczeniem polskich przedsiębiorstw i ochroną zachodnich korporacji, które przekształcają Polskę w kolonię gospodarczą.

  64. NELA
    13 października o godz. 12:40

    Nelu,źródła wiedzy ekonomicznej absolwenta są poparte oświadczeniem absolwenta,że są, że są dobre, ale ten chytrus nie chce ich ujawnić, no bo jakby je ujawnił, to troglodyci by się poduczyli i znikłaby przewaga absolwenta nad nimi. Więc nie pozostaje nam nic innego jak wierzyć absolwentowi, że nie zmyśla z tymi zweryfikowanymi źródłami.
    Ja w każdym razie, będę uważnie czytał komentarze absolwenta i może kiedyś zdradzi szczyptę swojej niebywałej zweryfikowanej wiedzy i w ten sposób podszkolę się trochę.

  65. …. a niech tam, co mi tam…
    .
    http://neospasmin.blox.pl/tagi_b/30227/Katyn.html
    .
    „Ofiary ani takie swiete, ani kaci tacy zbrodniczy”
    ……..
    P.S. @mag
    Jak SzPani nie chce to niech nie czyta. Ja nie zmuszam.
    Wolnosc jest!
    Wyrazila SzPani teze. Sa inne. Pani nie ma monopolu na prawdy objawione.
    … a moze Pani ma, a ja nic o tym nie wiem… ? Nie jestem niestety na biezaco…

  66. Mag

    Narracja narodowa nie jest już od dawna folklorem. To wiodący nurt świadomości społecznej w tym kraju.

    Zdzisław Pietrasik, rozsądny dziennikarz i krytyk kilka miesięcy temu w Polityce publicznie przyznał, że narracja narodowa wyparła ze świadomości społecznej jakiekolwiek inne interpretacje historii i polityki.

    Zresztą tę wypowiedź z tryumfem podniosły prawicowe media.

    Natomiast pijackie, pomeczowe bełkoty narodowe od wczoraj zapełniają całem media – od GW przez reżimową tv aż do niezależnej.pl.

    Będąc w centrum nie dostrzegasz tego co wyraźnie widzę z pogranicza stojąc ledwie jedną nogą w umęczonej.
    Po prostu się zaadaptowałaś i nie zauważasz.

    Pozdrawiam

  67. fidelio
    Dzięki że podałeś link do „rewelacji” @neospazmina jako, wg georgesa, wyroczni.
    Właściwie nie mam nic do dodania w tej sprawie poza tym, ci napisałeś.
    Szkoda „nerw” na dyskusje z nim, czy z jasnym gwintem.

  68. Lewy
    13 października o godz. 12:55
    A ja się u @absolwenta szkolić nie zamierzam. O pracę się nie ubiegam, o stanowisko tym bardziej. To po co mi ta wiedza?
    Chyba po to, co kiedyś Himilsbachowi znajomość angielskiego.

  69. @Nela
    A nie chciałabyś być tak mądra jak absolwent. Chodziłabyś sobie po przepięknej wrocławskiej starówce i puszyła się ?
    @mag
    Ja nie wierzę, że Ty już nie masz nerw do gwinta i Georgge’a, Ty masz nerwy stalowe do tych dziwaków. Trochę Ci kagan wlazł za skórę, ale pewnie jeszcze spróbujesz nawet tym wariatem , Alicjo w Krainie Czarów

  70. Lubię oglądać sport z górnej półki (taka jest Liga Mistrzów) i ten prawie amatorski (też piłka nożna), ponieważ uczestnicy tego typu zawodów traktują swoje występy poważnie. Poza tym, nie muszę się obawiać o utratę zdrowia na ligowych trybunach, opanowanych przez kompletnych debili, moja noga tam już chyba nigdy nie postanie. Nawałka i jego ewentualny następca (to po niezakwalifikowaniu drużyny do finałów ME) będą mieli coraz mniejszy problem ze skompletowaniem drużyny z graczy na przyzwoitym poziomie. Młodzi piłkarze i ich opiekuni zrozumieli, że warto włożyć w szkolenie wszystko czym się dysponuje, żeby w przyszłości być zatrudnionym w porządnym europejskim zespole. Na dzień dzisiejszy już gra w zespole 7 zawodników z niezłymi umiejętnościami, więc nie ma się co dziwić, że mecz wygrali. Wygrali, ponieważ Niemcy chcieli strzelić gola za szybko i każda ich akcja była niedopracowana, a Szczęsny miał nosa, bo zawsze stał tam, gdzie akurat leciał piłka. Nie zapomnę jak dwa lata temu FC Barcelona przegrała z Celtikiem Glasgow 0:2 – Barcelona posiadała piłkę przez 90% czasu, przeprowadziła nieprawdopodobną ilość akcji na bramkę Celtów i nic z tego nie wynikło. Celtowie byli dwa razy w pod bramką przeciwnika i strzelili dwa gole. W meczu rewanżowym Szkoci sromotnie przegrali i ja się obawiam, że reprezentacja Polski może wejść w te same koleiny. Wolałbym się mylić.

  71. Niemcy, które – dodajmy – definiują się jako mocarstwo….pisze niedorzecznie Passent. Zapomina przy tym, ze nie chodzi o zadne mocarswto, lecz o duzy kraj, ktorego rzad jest swiadomy odpowiedzianosci i zobowiazan wobec pozostalych. To nie ma nic wspolnego z tzw. mysleniem mocarstwowym.
    Saldo mortale

  72. Piszac o Uhlandstraße , wczesniej o Fasannenstraße nasz gospodarz informuje nas, ze lgnie do czesci zachodniej Berlina, w ktorej oprocz wizyty Passenta nic sie nie dzialo podczas ostatniego week-endu.

    Saldo mortale
    PS Ciagle nie mowi nic o odwiedzeniu „Kolwitzmuseum” obok Domu Literatury.

  73. Lewy
    13 października o godz. 13:22 nie wie, ze Mag-rud, ktora wlasciwie wszystko juz osiagnela, jak sama pisze i kiedys byla nawet fajna Laska, jak sama pisz,e przylega do kazdego, nawet najciemneijszego gwinta, aby zaistniec w blogosferze marzac o wlasnym blogu. Zycze Mag powodzenia.
    Saldo mortale

  74. Ad vocem do problematyki śpiących sowiecki żołnierzy (z wielkim kutasem) oraz żołnierzy utrwalaczy władzy ludowej. Skoro oni tam stali i siedzieli i się zasiedzieli, niejako prawem zasiedzenia z czasów PRL. I w związku z tym żołnierze tacy nikomu już dzisiaj w priwiślańskim raju intelektualnym nie przeszkadzają, bo się już opatrzyli, a po doprawieniu kutasów, będą jeszcze bardziej przyciągać damski wzrok (nie tylko zresztą Polek ale i Niemek oraz Ślązaczek), ale kto wie czy i nie wzrok gejowski – to dlaczego nie dorobić oprócz kutasów, jeszcze towarzystwa w postaci żołnierzy z innych totalitarnych ustrojów. Uważam, że owa kompozycja śpiących żołnierzy, rozbudowana np. o żołnierzy Wermachtu, a nawet SS może SIPO, a dlaczego i nie żołnierzy UPA ze Stefkiem Banderą na czele, mogłaby by być wielka atrakcją dla odwiedzających Warszawę i należycie świadczyć o stanie umysłu naszych elit postkomunistycznych.

  75. Lewy
    13 października o godz. 13:22
    Ależ ja chodzę po wrocławskim Rynku i starówce, bardzo to lubię.
    Może się nie puszę szczególnie, ale… jestem puszysta, choć nie nadmiernie!
    Wczoraj siedziałyśmy z koleżanką po kinie we francuskiej cukierence w Rynku, pijąc aromatyczną herbatę z prądem i wiśniami, delektując się niemożliwie kalorycznym, ale za to bardzo pysznym tortem czekoladowym.
    Nie licząc kalorii!!!

  76. Jurandzie!
    Chwilowo, z braku lepszego zajęcia poświadczasz jedynie stan własnego umysłu. Piękny to umysł, choć troszkę inaczej, jak gdyby.

  77. fidelio
    13 października o godz. 12:39
    ===============

    >>> O to chodzi? Teza, że zbrodnia katyńska to było zlikwidowanie kadr opresyjnego kolonialisty?>>>
    .
    Nie, nie o to chodzi. Przeczytal Pan nieuwaznie.
    No, ale to nie moje zmartwienie.
    ………………
    ………………
    ……………….
    mag 13 października o godz. 12:35
    ==================
    .
    >>>… chętnie poznam racjonalny, a przy okazji “moralnie” (…) usprawiedliwiony powód … >>>
    .
    Wpis @neospasmina nie jest o moralnym, tylko o racjonalnym.
    O to SzPani pytala :
    (cyt.) >>> No bo jaki mógł mieć racjonalny powód? >>>
    Nic o moralnym…

    mag. 13 października o godz. 12:58
    ===========================
    .
    >>> …podałeś link do “rewelacji” @neospazmina jako, wg georgesa, wyroczni. >>>
    .
    To nie rewelacja ani wyrocznia, tylko opinia.
    Wyrocznie i rewelacje to w Pismie Swietym. SzPani pomylila address.
    SzPani wolno miec wlasna opinie, to i @neospasminowi wolno. A przy okazji i mnie.
    Tak czy nie?
    SzPani pomylilo sie z Centralizmem Demokratycznym z czasow czasow jakze slusznie minionych…
    .
    P.S. Nie jestem z SzPania na „ty”.
    Jak rowniez nie na ” Zorzyk gitarzysta basowy”.

  78. Orteg,a; 6:27.

    Obojetnie co Stalin mial na mysli kreslac polskie granice zachodnie
    Polska bezprzecznie na tym jego mysleniu zyskala.
    Teraz pod panowaniem nowego imperium czyli Ameryki,Polska
    tylko traci i wychodzi na glupka,
    W niedalekiej przyszlosci te ,,ziemie odzyskane” z powrotem wroca
    do Niemiec,bez dobrych stosunkow z Rosja Polska nie przetrwa.
    Amerykanie wczesniej czy pozniej poswieca pionka jakim jest Polska
    na rzecz swojch interesow, niekoniecznie w Europie.
    Tak jak jest teraz zawsze nie bedzie.
    https://www.theburningplatform.com/tag/military-industrial-complex/

  79. Z tekstu Neospazmina wynika jedno.
    Stalin traktował WSZYSTKIE narodowości Imperium JEDNAKOWO……

    Wszyscy mogący sprawiać problemy trafiali do dołów.
    Przykładowy Katyń, to oprócz Polaków dziesiątki tysięcy trupów innych nacji zamieszkujących ówczesną Ukrainę, Rosję.
    Los Polaków nie był wyjątkowy, był TYPOWY.

    Taki sam los podzielili po wojnie wszyscy, którzy uszli z armią Własowa.
    Anglicy i Amerykanie najpierw te formacje rozbroili, a potem wysłali do ZSRR wraz z rodzinami które im towarzyszyły.
    200 000 ludzi spoczywa gdzieś w podobnych dołach.
    I nikt nie docieka i nie drze szat nad ich losem.

    Ktos się użalał nad armią von Paulusa?
    Do niewoli trafiło 330 000, powróciło do Niemiec 6 000…….
    Albo nad górnikami ze Śląska?
    Do 1948 roku wywieziono do kopalń i na roboty ponad 50 000 Ślązaków.
    Wróciło kilka tysięcy……

    Można powiedzieć że było to do roku 1956 Imperium Zła, bezwzględnie realizujące swoje cele, kosztem życia milionów.
    Potem, palmę pierwszeństwa należy przypisać innemu Imperium…..
    A ludzie, rodzą się nowi……

  80. Mag; 9:56.

    Potrafie czytac ze zrozumieniem jak rowniez wyczuc czego
    dana osoba unika.
    Oglednie,Wielka trojka to zamalo powiedziane,do tego wcale
    nie byla jednomyslna wobec Polski.
    Obecne polskie granice zachodnie w obecnym ksztalcie Polska
    zawdziecza tylko i wylacznie Stalinowi,wiec jak poruszasz jakis
    temat to nie rob unikow.

  81. No, oczywiście że Polska bezsprzecznie na zbrodniczym myśleniu Stalina zyskała. Warto przypomnieć różne aspekty tego zysku, że: 30 mln. osób o w obrębie granic II RP i PRL zmuszone zostało do migrowania (często z tobołkiem i bez jedzenia na kilku dniową podróż). Utrata majątku na tych terytoriach i cofnięcie się cywilizacyjne też w górnych granicach skali, no i wszystkiego tego sama Polska jest beneficjentem. No, a nie zapominajmy o ofiarach owe inżynierii społecznej dwóch totalitaryzmów. Na tych terenach zabito kilkanaście milionów ludzi. Same zyski dla Polski. Co by było, gdyby jednak trzeba za to było zapłacić. Czy inteligencja z powiślańskiego byłaby w stanie na odszkodowania za to całe dobrodziejstwo Stalina (i Hitlera też!) dla nas zarobić?
    Niestety to nie jest śmieszne. To jest zbrodniczy bełkot postkomunistycznego matoła Teda i innych.

  82. mag,

    tak, tak, jeden blogier wysypał przed równymi sobie perełki swego rozumu – pardon: racjonalizmu ! – a wieprze się dziwią, że normalnie ludzie jakoś nie garną się do tych perełek.

    Ale dla Giorgio53 to są perełki, co bardzo łatwo zrozumieć. Cięzki autor dla cięzkiego odbiorcy – a perfect match !

  83. @Jurand
    „postkomunistycznego matoła”

    W kwestii formalnej – całe polskie społeczeństwo jest postkomunistczne. Nie licząc młodziaków urodzonych w latach 80-tych i później.

  84. Lewy 12.16
    Jezeli jesteś na tyle tępy, iż nie zauwazyłes że najlepiej stawki i progi podatku dochodowego na przykładzie Australii przedstawiła Ewa Joanna, a kompletne bzdury o tych 99 % Polaków którzy płaca według tej samej stawki podatki, z bezgranicznym tupetem i niekompetencja, pisze Art63, to po co z toba dyskutować ?. Wiesz ze Ziemia jest płaska, bo to widać, wiec ta wiedza ci wystarczy. Pozostałe wiadomości możesz sobie poczytać np. w Wikipedii , bo ona jest właśnie dla takich samo-nie-uków jak ty.

  85. Lewy 12.16 cd
    Identyczny system podatku dochodowego jest zresztą w Polsce , tylko sa inne progi, inna suma wolna od opodatkowania i inne pieniądze…
    Informacje na ten temat sa bez najmniejszego trudu dostępne w internecie

  86. Ted
    To, że czegoś nie dopowiedziałam (była Wielka Tróika? Była, a że dwójkę wykołował Stalin, myślałam że wszyscy mędrkowie tu wiedzą), żaden to powód, by się upierdliwie czepiać i zarzucać mi, że nie napisałam tego, co napisałam (a stoi czarno na białym o tych korzystnych dla Polski granicach).

  87. Konsul, komentując sytuację w Czeczeni, stwierdził, że obecnie panuje tam „spokój cmentarny”. – Zamordowano ok. 250 tys. Czeczenów, w tym ok. 42 tys. dzieci. Z Czeczenami stało się to, co z Polakami po II wojnie światowej, po sfałszowanych wyborach z 1947 roku. Większość patriotów zginęła, przy władzy są zdrajcy i kolaboranci, ok. 300 tys. osób wyemigrowało. Siły narodu się wyczerpały – powiedział.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/adam-borowski-zachod-boi-sie-upadku-rosji/sbcnn
    _______________
    Nasze siły narodu się też wyczerpały w swoim czasie i jak widać po 23 latach od zmiany ustroju – nie można nadal zaradzić ciszy cmentarnej w głowach osób mówiących po polsku, a myślących w kategoriach człowieka sowieckiego. Tak właśnie dzieje się po okresie, gdy przy władzy są kolaboranci i zdrajcy, a patrioci giną, a potem gdy kolaboranci i zdrajcy znajdują się w opozycji systemowej, a lud ich popiera przeciw systemowi, któremu samemu służyli i cudem państwo takie odzyskuje niepodległość, to mamy do czynienia z cyrkiem, gdzie nienowocześni są zwolennicy tego co najlepsze w narodzie, a nowocześni ci byli kolaboranci i zdrajcy, którzy raz jako władza a raz jako opozycja na cmentarzu zaprowadzali swoje porządki.

  88. Czy Polskie granice są korzystne dla Polski to tego nie wiemy dopóki się nie dowiemy w przyszłości, kto będzie chciał je zmienić i dlaczego.

  89. Rem 13 października o godz. 12:54 pisze: Nie wiem, za co jest przyznawana ta nagroda, ale dostał ją również minister Rostowski, i to dwa razy, w roku 2009 i 2012. Wkrótce potem został odwołany ze stanowiska.
    Nie rozumiem zachwytów uczestników tego forum nad ministrem Szczurkiem. Owszem, jak na polskiego ministra ma bardzo wysokie kompetencje, ale na razie kierowany przez niego resort zajmuje się głównie niszczeniem polskich przedsiębiorstw i ochroną zachodnich korporacji, które przekształcają Polskę w kolonię gospodarczą.

    Szanowny Rem’ie,
    Co do Rostowskiego, to mam o nim bardzo złe zdanie bowiem to on (moim zdaniem człowiek „Wielkiego Filantropa”, który jako doradca tego psychopaty i pijaka Jelcyna ma swoje zasługi w zoligarchizowaniu Rosji, którą ledwo Putinowi udało się pozbierać do kupy ku rozczarowaniu i wściekłości niektórych, którzy do dziś nie mogą się pogodzić z faktami) ale z drugiej strony ma u mnie „plusa dodatniego” za skończenie z rekietingiem i obdzieraniem z kasy przyszłych emerytów przez gangsterów występujących pod szyldem OFE).

    Sprawa druga. Nie wiem na jakiej podstawie szyte są buty Szczurkowi i skąd ta opinia o niszczeniu polskich przedsiębiorców (a może chodzi o kombinatorów skupiających się na unikaniu ponoszenia świadczeń na rzecz państwa?) i chronieniu zachodnich korporacji. Jako amator nie dostrzegłem jak na razie nic takiego.

    Natomiast dostrzegłem jak wredny szkodnik i szmatławiec zawył – Szczurek zgubił trzy miliardy! – choć jego wina była żadna.
    Tym bardziej to łajdackie „wycie” skłania mnie do krytycznego spojrzenia na negatywne opinie na jego temat.

    Pozdrawiam, Nemer

  90. m^2 13 października o godz. 12:16 pisze: Nie wiem jak Pan to robi, ale wyraża Pan moje poglądy zręczniej niż ja to jestem w stanie wyrazić.

    Szanowny Panie m^2 ,
    cieszę się, że są tacy, którzy nie tylko się identyfikują z moimi poglądami na pewne sprawy ale też doceniają me starania, by mój przekaz był w miarę jasny i zrozumiały.
    Dziękuję za opinię i pozdrawiam, Nemer

  91. http://wiadomosci.onet.pl/prasa/rosbalt-ile-ukrainy-wezma-rosjanie/tp1ew
    To jest b. charakterystyczna informacja na temat kołowania sojuszników i przeciwników przez przywódców Rosyjskich. Polityka jest jasna, tam gdzie jest w stanie żołnierz sowiecki czy też rosyjski postawić nogę i się utrzymać, tam terytorium jest nasze. Uważam to za proste i nieskomplikowane. Polityka taka jest jak skamienielina z czasów jeszcze prehistorycznych, gdy na ziemi walczyły ze sobą hordy. Okazuje się jednak, że jedna rzecz to terytorium zdobyć, a zupełnie inna go utrzymać, zwłaszcza gdy przeciwnik czy też były sojusznik nie chce się dać jeszcze raz wykołować i daje odpór w postaci sankcji gospodarczych, działań dyplomatycznych i interwencji wywrotowych ( np. 5 mld Nuland) i militarnych.

  92. Miało być o meczu , a skończyło się na politycznym smeczu .

  93. Kartko z podrózy
    Niby do czego się zaadoptowałam? I co ma do tego, że mieszkam w Centrum, a nie na pograniczu. Niby czegoś nie dostrzegam?
    Nieźle akurat znam również wschodnio-północną Polskę, podobnie jak Podkarpacie bardziej wprawdzie konserwatywną niż gdzie indziej, ale nie jakąś demoniczną, wyłącznie roszczeniowo-zacofaną i fanatyczną, co wydajesz się zasugerować.
    Zresztą akurat rozsądny, zamożny i zwykle bardzo racjonalny Poznań coraz częściej zadziwia wpisywaniem się w poetykę i narrację, o której rozprawiamy. Za sprawą głośnego, choć wcale nie tak licznego środowiska „prawicowego”, wspomaganego głosami radykalnych katolików, których wszystko obraża i znieważa (wiadome uczucia) i którym durne władze ustępują.
    „Taki mamy klimat”, za przyzwoleniem kolejnych rządów, a które my przecież dobrowolnie wybieramy, jakbyśmy nie widzieli, co jest grane, czyli że tak naprawdę kk rozdaje karty i jest najsilniejszą, bo najbardziej wpływową władzą w Polsce.
    Użyłam określenia „folkor” pomocniczo, choć wiem, że dotyczy plus minus 1/3 populacji. A to jednak niemało.
    Narracja z grubsza biorąc narodowo-patriotyczn-katolicka, rewindykacyjna i martyrologiczna jeszcze nie obowiązuje, a już na pewno nie jest to nurt wiodący, tyle że bardzo hałaśliwy.
    Red. Pietrasik troszkę histeryzuje. Wyraża swoje opinie, ale taki z niego politolog i socjolog jak z ciebie czy ze mnie.

  94. Jurand z Kaczogrodu
    13 października o godz. 15:34

    Przecież mogliby w zamian za wodę dostawać gaz…..
    Nienawiść jest tak zapiekła, że nie mogą się dogadać?

    Wojna jest kontynuacją polityki……

    Ps.
    Nie sadzę by WSZYSCY Czeczeńcy chcieli walki do ostatniego.
    Większości zapewne odpowiada stabilizacja, brak bomb, nocnych rajdów bojówek tego czy innego watażki, dostępność pracy.
    Ta „cmentarna stabilizacja” w porównaniu z Libią, czy Irakiem, wygląda wręcz sielsko…..

    Wniosek jest prosty.
    Imperium Dobra musi sie nauczyć wprowadzać na zdobytym terytorium stabilizację.
    Imperium Zła już to dawno potrafi……

  95. ZAPROSZENIE
    Przegrywamy z Rosją, przegrywamy Ukrainę? Rusofobia to dziś pogląd państwowy?
    Zapraszam do dyskusji w Radiu TOK FM. Udział wezmą: Stanisław CIOSEK – były ambasador w Rosji, Justyna PRUS WOJCIECHOWSKA (Polityka Insight, b. korespondentka w Rosji) i Piotr Skwieciński („W sieci”).
    Wtorek, 14 bm, g. 20.05,
    Zapraszam!

  96. @Rem,
    Coś na temat pomysłów<Szczurka.
    Pozdrawiam, Nemer

  97. Świetny dokument Olivera Stone’a „Untold history of USA”
    https://www.youtube.com/watch?v=F6TGkpi_vVE

    Oczywiście po angielsku.

  98. Skoro Czeczenów jest 1,5 do 2 mln. to łatwo obliczyć ze strat, że ich los pod rosyjskim panowaniem jest porównywalny do losu żydowskiego pod rządami niemieckimi w czasie II WŚ. Tak więc z pewnością gdy wytłucze się 25% ogól ludności, a drugie tyle zmusi do emigracji, to pozostali nie będą już chcieli dalej kontynuowania walki, tym bardziej, że w międzyczasie Rosjanie do walki i terroryzowania używają sił wewnątrz czeczeńskich, czyli czeczeńskich zdrajców i kolaborantów.
    Uważam, że w tych okolicznościach trudno być rusofilem nie będąc jednocześnie necro maniakiem.

  99. Zresztą dziwnie mi brzmią zarzuty, że Polska jest rusofobiczna w świetle poczynań Putina. A niby jaka ma być wobec prób stosowania, korupupcji, siły i gróźb, a także zbrojnych interwencji i działań wywrotowym jako jedynej metody utrzymania rusofilstwa w okolicach ruskiego imperium.

  100. Mag

    Przykro mi ale tym razem nie mogę się z Tobą zgodzić.

    Pietrasik wie co mówi. Krajanie dali się na tle swych kompleksów uwieść narracji narodowej.

    Zresztą felieton Daniela Passenta pisany z perspektywy Berlina jest przecież na tyle wymowny, że właściwie nie ma o czym mówić.
    Z tym ironicznym tytułem nawiązującym do gierkowskiej propagandy sukcesu „Polak potrafi” i gryzącym ironią wtrętem „Nie mogę powiedzieć, jak Jan Rokita, że „Niemcy nas biją!”. To raczej my pobiliśmy Niemców.”

    Mag, „pobiliśmy” a nie „wygraliśmy”

    Tak to własnie wygląda narodowa euforia ostatnich dwóch dni z perspektywy Berlina.

    Mag, z daleka lepiej widać.

    Pozdrawiam

  101. Poza tym ja wierzę w panią Nuland i siłę przekonywania do demokracji, nawet jeśli to kosztuje USA 5 mld USD. Polska nigdy tyle nie dostała na szerzenie tych ideałów, gdy tutaj jeszcze był PRL. Należy więc docenić hojność ameryki dzisiaj. Nie wydaje mi się także aby Polska czy też USA, albo UE przegrywało wobec Rosji czy też przegrywało Ukrainę. Ostatecznie pokrzyżowane są plany zbrojeniowe Rosji i w gruzach leży putinowska idea rekonstrukcji imperium oraz tworzenia wspólnej strefy gospodarczo wojskowej. Koszty utrzymania każdego skrawka Ukrainy są dla Rosji dziś ogromne, a będą jeszcze większe. Dla rozpadającego się państwa takiego jakim dzisiaj jest Rosja, Ukraina taka jaka jest, to prawdziwe przekleństwo. Oddać Rosji Ukrainę, też dobrze, to tak jakby zawiesić jej kamień u szyi i popchnąć kopniakiem w topiel. Z naszego punktu, obecnie widzenia mało co jest niekorzystne dla Polski i USA oraz UE na wschodzie. To co złe w obecnym rozwoju wydarzeń jest korzystne dla nas i to co może być dobre też będzie korzystne. Rosja została zbita z szachownicy in passing! Podzielam zdanie, że jej rozpad jest kwestią czasu, który już się sypie…z klepsydry.

  102. @Mag: ,,Nie można jednak nie pamiętąć, że ten pan wymordował w latach 30. naszych komunistów”

    No to chyba dobrze, że jeden śmieć pozabijał inne podobne mu odpadki gatunku ludzkiego, nie?

    No, chyba że się jest kimś kto o komunistach pisze „nasi”.

  103. @mag: a propos kibiców.

    Najbardziej za złe kibicom to obóz rządowy nie ma nawet owego „Tusku matole” tylko np. ,, Polska armio wyklęta – Śląsk Wrocław pamięta” i tym podobne prostackie, faszystowskie i antyeuropejskie transparenty.

  104. Rozdziel to co dobre dla USA, od tego co dla Unii i Polski.
    Klasyczny konflikt interesów występuje nawet w ramach bloku państw zachodnich.
    I w klasyczny sposób sprzedano Unii odpowiedzialność za los Ukrainy.
    To raczej nasz humanitaryzm będzie kamieniem u szyi dla nas, nie dla USA…..

    Jedynym beneficjentem stanu obecnego jest kompleks militarno przemysłowy.
    Od trzynastu lat zresztą, zgarnia profity z destabilizacji.
    Rachunki wystawiając podatnikom wielu krajów.

    Dla nich dzień bez wojny jest dniem straconym.
    Brak produkcji to strata, brak dywidendy i bonusów dla prezesów.
    Każdy dzień walk, to dziesiątki milionów zysku, wzrost sprzedaży, nowe zamówienia i granty dla działów BR.
    Biznes wart w skali świata bilion rocznie.

    Korporacja musi rosnąć, taki jest jej cel istnienia przecież……

  105. Kartka z podróży
    Matko moja, naprawdę nadal nie rozumiem, o co ci chodzi i w czym się ze mną nie zgadzasz?!
    Co ja mam wspólnego z jakąś narodową euforią ostatnich dwóch dni?
    Czy w ogóle napomknęłam albo dałam powód do tego, byś mnie posądzał o euforię na jakikolwiek temat?
    Piszesz, z dala lepiej widać, co nie jest wielkim odkryciem, bo zawsze tak uważałam. No i świetnie się składa, bo właśnie jutro lecę do Brukseli na czas jakiś i może zahaczę nawet o ościenną Francję lub Holandię.
    Obiecuję, że po powrocie napiszę, co zobaczyłam z oddali, a zwłaszcza z perspektywy Komisji Europejskiej, gdzie mam „swojego człowieka”.
    Pozdro

  106. Mag

    W tej dyskusji różni nas jedno.
    Ty uważasz idotyzm tzw „narracji narodowej” za folklor czy margines życia umysłowego umęczonej.
    A ja za Zdzisławem Pietrasikiem powtarzam, że ona tu od kilku lat dominuje i nadaje ton dyskusji politycznej o kraju.

    Fajna wyprawa przed Tobą. Niecierpliwie będę czekał na relacje z Brukseli.
    I nie zapomnij o umęczonej patrząc na to piekne pewnie miasto, bo jednak z daleka lepiej widać.

    Pozdrawiam

  107. Kartko z Podróży,
    no to jesteśmy w domu .
    Od nowa zaczyna się prawdziwa walka o dobra Donbasu.

    Tylko naiwni mogli przypuszczać że Achmetow tanio i z pokorą odda to co nagrabił wcześniej jego poprzednik i dobroczyńca Bragin (ten co wyleciał w powietrze wraz z trybuną stadionową – jakby ktoś nie wiedział).
    Jest jeszcze inna opcja. Otóż na „teren” Achmetowa miał ochotę Kołomoyski bowiem uważał, że Achmetow jest prorosyjski bowiem współfinansował kampanie prezydenckie Janukowycza, który jak już się załapał na prezydenturę to się wypiął na Achmetowa i zaczął budować swój gang zwany „Familią”.

    Tak jak przypuszczałem, będziemy mieli nowe „Chicago” jak za prohibicji. „Nic osobistego, to tylko biznes”.

    Pozdrawiam, Nemer

  108. Nie wiem w jaki sposób kompleks millitarno wojskowy ma być beneficjentem stanu rzeczy, w którym nie można sprzedawać stronom lub stronie wojującej broni. Gdyby można było zarobić na produkcji broni Polska także potrafiłaby taką sytuację wykorzystać. A to co łączy interesy Polskie i Unijne oraz USA to słaby, niekonkurencyjny i skorumpowany kolos, lub kolos, który się rozpada. Całe Pokolenia Polaków modliły się o rozpad Rosji. Dzięki nam Polakom w Rosji zwyciężył Lenin i Stalin i zemścili się za wszystkie nasze krzywdy, zabijając całą rosyjską elitę społeczną. I było całkiem jak w biblii nie musieliśmy ich karać, bo oni sami się dostatecznie pokarali. Potem wystarczyło kilka dziesiątków lat, a ten Ruski Behemoth zaczął się rozpadać – implodował pod wpływem własnej nieprawości. I co niby teraz. Mamy się zatrzymać. Odwrócić radosny dla nas bieg historii, prowadzący do uwolnienia kilkudziesięciu narodów z jarzma panowania ruskiego? A z jakiej racji? Uważam, że powinniśmy jako Polacy otwarcie zwalczać Putina, a po kryjomu go popierać. Jego bowiem osobowość i ideę gwarantują nam dokończenia dzieła Lenina i Stalina w Rosji, czyli jej zniszczenie. Dlatego ty Wiesiek, Ted, i cała massa takich jak wy różnych klonów macie wielkie diabelskie dzieło do spełnienia. Ja wiem, że to z głupoty popieracie Rosję i Putina, bo myślicie, że to dobre dla Rosji, a tymczasem to jest gorsze niż gorączka eboli. Tak więc działajcie, ale jakoś bardziej skutecznie.

  109. Nemer

    Powiązania polityczne na Ukrainie trudno jest roztrybić.

    Ale to co widać, ten czubek góry lodowej świadczy o głębokiej naiwności polskich komentatorów, którzy otumanieni rusofobią widzą tam jakiś konflikt na lini cywilizowany świat kontra imperialistyczny Putin.

    Masz rację podkreślając, że to jest po prostu kłótnia w gangsterskiej rodzinie.

    Kilka dni temu Ukrainę obiegła wieść o politycznych powiązaniach ludzi Króla Czekolady z separatystami donbaskimi. Jak się okazało sznurki polityczne w Donbasie trzyma w ręce niejaki Artur Gerasimow, przyboczny Poroszenki kandydujący w wyborach parlamentarnych z listy jego Bloku. To zaufany człowiek Poroszenki od kilkunastu lat.

    Gerasimow staruje z okręgu donieckiego.

    W 2012 roku uzyskał mandat z donbaskiej Gorłówki przekupując tam emerytów obietnicami, których nigdy nie spełnił.

    W kampanii pomagają mu dawni ochroniarze i kompanii partyjni.

    Należy do nich np Igor Bezler, pseudonim Bies, aktualnie jeden z dowódców zgrupowań wojskowych Donieckiej Republiki Ludowej.

    Kolejny ochroniarz, Jewgenij Tamarczuk jest również dobrze osadzony we władzach DRL i choć kandyduje jako niezależny i „techniczny”, faktycznie jest politykiem Bloku Petra Poroszenki.

    Z Doniecka kandyduje równiez trzeci ochroniarz Gerasimowa – Aleksandr Matwiejczenko. Kandyduje jako niezależny, ale de facto pracuje na Gerasimowa.

    Jak pisze ukraińska prasa ci faceci są gangsterami politycznymi jak z lat 90. Jak pisałem są nieźle osadzeni w strukturach separatystycznych.

    Ich mentorowi Gerasimowowi Poroszenko pozwolił „żyć po nowemu”, ale ze starymi metodami i ze starymi wykonawcami, którzy znają realia i zasady życia w Donbasie z polowy lat 90-tych.

    Jak te wybory w odciętym od Ukrainy okręgu donieckim mają przebiegać nikt nie wie. Ale może Bezler znaczy Bies na swym terenie jakiś punkt wyborczy dla kolegów Króla Czekolady otworzy?
    Albo po to własnie bronią ruiny terminali na lotnisku w Doniecku by tam wybrać Blok Poroszenki?

    Tak własnie wygląda prawda o tym upadłym państwie.

    Pozdrawiam

  110. Jurand z Kaczogrodu
    „Uważam, że owa kompozycja śpiących żołnierzy, rozbudowana np. o żołnierzy Wermachtu, a nawet SS, może i SIPO, a dlaczego i nie żołnierzy UPA ze Stefkiem Banderą na czele, mogłaby by być wielka atrakcją dla odwiedzających Warszawę”.

    Zgoda, pod warunkiem, że doda się jeszcze Żydowską Służbę Porządkową warszawskiego getta. Jej szef nadkomisarz Józef Szeryński to w końcu pomnikowa postać, słynny i z tego, iż zuchwale odmówił Niemcom rozwalenia Żydów więzionych w Gęsiówce, bez większych konsekwencji dla siebie. A jeszcze bardziej z tego, że kiedy jego rodacy z getta postanowili go w końcu zlikwidować (dość nieudolnie, tylko ranili) to sam sobie wymierzył sprawiedliwość popełniając samobójstwo.

  111. Kartka z podróży
    Zgadzam się, że ta paskudna „narracja” nadaje ton dyskusji politycznej, ALE głównie w telewizorni między znanymi do obrzydliwości, w kółko zapraszanymi do TN24, czy Polsatu palantami oraz na licznych forach i mediach szczujni „prawackiej” ( Trwam, Republika, niezalaeżna.pl, wpolityce), które mają jednak ograniczoną klientelę. Tzw. ludność wie swoje, nawet jeśli spora jej część poddaje się praniu mózgów.
    Gdyby było inaczej, to mielibyśmy codziennie marsze narodowców, smoleńczyków, albo PIS rządziłby już dawno razem z Korwinem Mikke oraz Markiem Jurkiem, a katolibowie rozpalaliby stosy.
    Take it easy, Droga Kartko, wespół z red. Pietrasikiem, którego cenię, ale nie jest ci on dla mnie bezwzględnym autorytetem, a tym bardziej prorokiem.
    Nara(zzo)

  112. fidelio 12 października o godz. 23:20 „Ktoś popełnił we Wrocławiu zbrodnię architektoniczną:
    https://twitter.com/inzmru/status/521408962567352320/photo/1
    To jest taka maniera, która mnie się też nie podoba. Gorzej jak są plany wyburzenia budynku przy Świdnickiej „Solpolu” wybudowanego w latach 90-tych znakomicie komponującego się z bryłą kościoła św. Doroty i pięknie rozjaśniającego ten fragment centralnej ulicy miasta. Są też dobre wiadomości. Nareszcie zabudowuje się wyrwy w tkance miasta plac Dominikański, ulicę Kazimierza Wielkiego, Ruską i Mikołaja. Ciekawe mogą być Promenady Wrocławskie ale to już poza centrum. Pozdrawiam miłośników dobrej architektury

  113. Mauro Rossi
    13 października o godz. 18:21
    Uważam, że koncepcja pomnika śpiących żołnierzy powinna w jakiś sposób być ograniczona do jednostek posługujących się narracją narodową (wówczas pod pomnik może i przyjdzie, aby go podziwiać, i ktoś z blogu Pana D. Passenta). Wszak zawsze można Józefa Szeryńskiego dołączyć do pomnika UB i połączyć ten pomnik koncepcyjnie z gestapo a nie SS. Wówczas wojsko ma swój pomnik z kutasem. A służby obcych państwa zajmujące się ludobójstwem swój.

  114. A tak na marginesie, to zastanawiam się czy, aby program zubażania polskich parków, kanalizacji oraz dróg drugorzędowych i mostów drewnianych o macewy jedynie nie był przypadkiem narracji narodowej a nie cywilizacyjnej, bo gdyby ona była cywilizacyjną narracją to powinno się wszystkie pomniki powyciągać ze ścieków.

  115. Mag

    A w szkole tego nie ma? A w rodzinie?

    To skąd ten narąbany browarami młodzieniec z łbem okutanym narodową flagą znał „Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz …”.
    Przecież to sedno jego wypowiedzi na tematy publiczne. On nic innego nie jest wstanie wyksztusić z siebie.

    Mag, nie zastanawia Cię czemu my z takim entuzjazmem przyjmujemy ksiązki Modzelewskiego czy Ledera?
    Bo to jedyne, nieśmiałe próby przebicia się przez tumany, mgły narracji narodowej.
    Choć przecież jedna jaskułka wiosny nie czyni.

    Przecież piszesz, więc masz słuch do języka. Nie wyczuwasz jak ta narracja skaziła współczesny język polski?

    Popatrz na przykład w jakich kategoriach myślowych mówi się i pisze o konflikcie na wschodzie.

    Tu nie chodzi o formy ekspresji zachowań politycznych typu marsze z pochodniami. Tu chodzi o sposób myślenia o kraju. Ten sposób myslenia to klęska wywołana własnie narracją narodową.

    Pozdrawiam

  116. Ewa-Joanna
    13 października o godz. 10:45
    napisałaś krótko o systemie PIT w Australii i podałaś progi podatkowe. Słusznie zauważyłaś, że PIT to nie jedyny podatek i w większości krajów nie on jest najważniejszy dla budżetu. W Polsce jak pisałem podatek PIT jest dopiero na trzecim miejscu jeśli chodzi o przychody budżetowe podatek
    VAT – 126,4 mld
    akcyza – 64,5 mld
    podatek PIT – 42,9 mld
    a więc przynosi 4,5 raza mniej niż dwa najistotniejsze dla budżetu, na dokładkę podatek ten zmniejsza wpływy z tych istotniejszych.
    PIT w Polsce jest skomplikowany i bardzo kosztowny (pisałem o tym), na dodatek wiele tego podatku to przekładanie z jednej kieszeni do drugiej (dla przykładu pracownicy opłacani z budżetu płacący PIT) i tak dalej
    Pytałaś ile podatku musi zapłacić biedak zarabiający w Polsce 15000 zł ,teraz mam chwilę czasu więc ci odpowiem .
    15 000 zł zarobku to przychód miesięczny 1250zł co wywołuje podatek 528 zł, oczywiście gdy nie ma żadnych ulg. Czyli miesięcznie daje to 44 zł
    Minimalne wynagrodzenie w Polsce w 2014 r to 1680 zł , a więc przychody brutto to 20160zł.
    Podatek bez ulg do uiszczenia to 984zł miesięcznie 82 zł.
    Niektórzy blogowicze optowali za podniesieniem wolnej kwoty od podatku by wspomóc najbiedniejszych no to przy okazji zobaczmy jakie pieniądze by ci biedacy dodatkowo uzyskali. Zwiększmy kwotę wolna do 1250 zł i od razu widać że miesięcznie doszło by im 44 zł. Dla biednego to oczywiście nawet te 44 złote się liczą , ale już nawet obecnie zarabiający minimalną kwotę wynagrodzenia nie ma szansy odebrać ustalonej ulgi na dziecko która wynosi miesięcznie 92,67 zł.(na każde dziecko). Przy podniesieniu kwoty wolnej bardzo wiele biednych małżeństw nie było by w stanie tej ulgi odebrać.
    Dlatego zamiast mnie egzaminować ze znajomości ekonomii i podatków lepiej podyskutować nad wadami obecnego systemy podatkowego, ale nie w próżni ale na konkretnych przykładach

  117. Kjartko z Podróży,
    o tych powiązaniach Poroszenki to nie znałem takich szczegółów. Dzięki za info. Jego związki z „Ruskimi” mnie nie dziwią, ponieważ część jego biznesu, który rzekomo komuś przekazał, usadowiona jest w Rosji przecież więc dyskusyjne jest, czy jest on oligarchą ukraińskim czy rosyjskim.
    Pozdrawiam, Nemer

  118. Powtorze poniewaz wczoraj mogles nie doczytac :

    TJ
    12 października o godz. 22:09

    TeJocie ,
    jestes malej wiary w moc chcenia .
    A Polacy chca .
    Chca byc Europejczykami , obywatelami Swiata .
    To juz inne pokolenie i takie skamieliny jak Dziwisz czy
    jarkacz ich nie powstrzymaja .
    Oni sie juz zachlystneli .
    Let it Be .

    Pozdrowionka.

  119. poprawka do poprzedniego tekstu. Miało być zwiększy tę kwotę o 1250 zł (czyli do 1508zł)

  120. @maciek.g
    „Zwiększmy kwotę wolna do 1250 zł i od razu widać że miesięcznie doszło by im 44 zł.”

    Kwota wolna powinna być zwiększona do wysokości minimalnego miesięcznego wynagrodzenia, wtedy ten system miałby jakiś sens. Plus dla wszystkich – podatnik więcej wyda – przedsiębiorca więcej zarobi – kasa i tak wróci do budżetu w Vacie.
    Niestety żyjemy w orwellowskim świecie gdzie solidarność = łupienie najbiedniejszych.

  121. Dzisiaj Waldemar Kuczyński w TVN „Jest pomnik na Powązkach i wystarczy”. Radykalnie i racjonalnie. Przecież już na Wawelu jest nekropolia ofiar katastrofy smoleńskiej. Także liczne pomniki w miastach ofiar. Nie odmawiając szacunku i pamięci ofiarom katastrofy znowu ktoś namawia Polaków do sporu o pomnik. Są lokalizacje: zamiast kolumny króla Zygmunta, zamiast pomnika księcia Józefa Poniatowskiego, obok pomnika Adama Mickiewicza, może w miejsce Pałacu Prezydenckiego. Cieszy tylko deklaracja Radosława Sikorskiego, że zabytki w Polsce nie mają się czego obawiać. Jednak w kontekście sporu o pomnik zapytam z obawą; czyżby?

  122. mag,

    w Gdyni w pobliżu odnowionego Teatru Muzycznego ostatnio przeczytałem na kamiennym obelisku, że w okresie 1939 – 1955 w trzech zsyłkach wywieziono
    na wschód dwa miliony sto tysięcy Polaków.

    Włosy mi się zjeżyły.

    Pozdrawiam

  123. Chciałbym, aby fala zwycięstw polskich sportowców tej jesieni przypomniała naszym rodakom, że praca, duży wysiłek i chęć wygranej przypomniała naszym rodakom o możności radości, spokoju i trzymaniu się w każdej chwili razem.

  124. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Reprezentacja Polski pokonała Niemcy 2:0 w meczu eliminacji Euro 2016. Po spotkaniu kibice gości wyrazili swoją złość w mało finezyjny sposób – zdemolowali toalety na Stadionie Narodowym.

    Zniszczone toalety na Narodowym, przepychanka z ochroniarzami – tak grupka niemieckich kibiców odreagowała porażkę. Zdenerwowani, że nie mogą od razu opuścić swojego sektora, starli się ze stewardami, a potem wpadli do toalet, potłukli to, co byli w stanie i wynosili skorupy jako amunicję do walki. Ale bójka trwała krótko, trzech najbardziej agresywnych Niemców zostało zatrzymanych i przekazanych policji ” …

    Cieszy tylko deklaracja Radosława Sikorskiego – pisze Leszex
    13 października o godz. 19:22 – że zabytki w Polsce nie mają się czego obawiać. Jednak w kontekście sporu o pomnik zapytam z obawą; czyżby?

    http://www.kontrowersje.net/to_nie_sen_pochowali_bandyt_z_honorami_bo_tak_sobie_po_cielili_my

  125. anumlik
    13 października o godz. 0:10 do
    @fidelio, 12 października o godz. 23:18

    ” To były czasy. Degeneratem? Ty chyba denatury się opiłeś. Normalnym, zdrowym na umyśle i w spodniach młodziakiem. Czego i Tobie życzę. ”

    Oj , chyba z tymi zyczeniami to zle trafifes @anumliku .
    Poczytaj kim by naprawde Fidelio ,
    za Wikipedia.pl :

    ” Miejsce akcji: Hiszpania – okolice Sewilli, więzienie.
    Opera opowiada historię dwojga małżonków, Leonory i Florestana. Don Florestan, dwa lata przed rozpoczęciem akcji dzieła, odkrył nadużycia naczelnika więzienia, don Pizarra. Pizarro zdołał jednak utrzymać się na stanowisku i wtrącił Florestana do lochu. Słuch po Florestanie zaginął; jego żona, Leonora, nie może pogodzić się z tym, że nie wie niczego o losie męża; zatrudnia się zatem (w męskim przebraniu, jako młodzieniec Fidelio) u więziennego dozorcy, Rocca. ”

    Tak , tak ten nasz blogowy upierdliwiec to nic innego jak jakis przebieraniec – transwestyta. Crossdressiarz zwyczajny.
    Na Twoim miejscu @anumliku zyczylbym mu nowych leggiinsow i
    odlotowych tipsow , ze juz o sztucznych rzesach nie wspomne .

    Pozdrowionka.

  126. cynamon29
    13 października o godz. 19:09

    Mój komentarz
    Cynamonie, mentalność ludzi ewoluuje, zmienia się.

    Piszesz, że Polacy chcą być obywatelami Europy, świata. Chcą, lecz nie u wszystkich to obywatelstwo jest jednakowo definiowane w wyobraźni. U jednych jest to udział w przejazdach po Europie, jakaś jednolitość rynku, która jest wygodna, np. dla prywatnych spraw, jakaś pomoc dla Polski raczej materialna, a nie prawna, czy taka, która wprowadza te nowoczesne idee, jak gender, co to to nie, itd.

    Tak więc bycie Europejczykiem trzeba przepuścić przez filtr skojarzeń, wyobrażeń, tradycji i poglądów politycznych krajan. Te ostatnie są najbardziej chwiejne, podatne na sugestie i wydźwięk złożonych sytuacji.

    Określony odłam społeczeństwa pojmuje europejskość wysoce narodowo, ściśle autonomicznie (Europa ojczyzn), inny określony odłam traktuje tę kategorię wspólnotowo (współpraca na tylu polach ile się da), jeszcze inny odłam (prawicowy) nie posiada wyraźnej definicji współpracy i traktuje Europę wyłączająco, jako szkodnika, agresora, modyfikatora polskości, np. podług masońsko-żydowskich idei, odrzuca wszelki wspólnotowy związek z Europą.

    Trudno ocenić proporcje w tych podziałach. Moim zdaniem najliczniejszym odłamem społeczeństwa, jeśli chodzi o stosunek do Europy, jest ta część obywatelstwa, która jest mało aktywna, zakotwiczona mentalnie w tym co było, w tradycji pojmowanej jako bezwzględne prawo, drogowskaz. To jest ta część, która nie chodzi na wybory, której nie interesuje roztrząsanie spraw w publicznych debatach, ponieważ dotychczas było dobrze, to po co zmieniać.

    Ta część nie zaprząta sobie głowy niuansami o wspólnotowości, reaguje najczęściej negatywnie na propozycje integracyjne, najintensywniej wtedy gdy jest pobudzona emocjonalnie, pobudzona „na nie” przy pomocy prostych argumentów, która w jej rozumieniu przynależą do świętej tradycji i które być może nie są rozumiane w pełni, we wszystkich aspektach, lecz uznawane są jako decydujące, rozstrzygające. Nie i już.

    Proporcje z grubsza widziane jako podział na pro i anty oczywiście ewoluują, lecz nie zawsze prosto. Nieraz na jakimś krótkim etapie tyłem do przodu.
    Pzdr, TJ

  127. POL-GER 2:O to jest rewanz
    za GER-POL 1:O w meczu
    na wodzie w 1974 roku.
    Kiedys musialo sie to stac !
    Do-zylismy szczesliwie.

  128. Kartka z podróży
    Słowo przekłada się na czyny, z czasem. To jasne. Im bardziej złe plugawe, agresywne słowa, tym gorzej dla przyszłych czynów.
    I w tym sensie JESZCZE nic strasznego, jakoś tam przełomowego się nie stało. To „coś” dopiero pełza, narasta. Stąd to moje take it easy.
    Oczywiście, że „czuję” język, więc odczuwam narastający niepokój, gdy „słyszę” że poszczególne słowa, bardzo ważne gdy wybrzmiewają w przestrzeni publicznej, służące elementarnej komunikacji dla społeczeństwa danego kraju, zmieniają swoje znaczenie w zależności od kontekstu albo je rozmydlają, nie przystają jakby do desygnatu, który wydawał się kiedyś oczywisty, constans. Manipuluje się nimi na użytek doraźny dla zdobycia lub utrzymania władzy.
    Wymienię pierwsze lepsze z brzegu „duże” słowa-klucze: patriotyzm, honor, solidarność, poczucie bezpieczeństwa, wartości chrześcijańskie itd.
    Dobranoc, jutro wcześnie wstaję.

  129. Jurand z Kaczogrodu 13 października 2014 roku godz. 17.34 „Uważam, że powinniśmy jako Polacy otwarcie zwalczać Putina, a po kryjomu go popierać. Jego bowiem osobowość i ideę gwarantują nam dokończenia dzieła Lenina i Stalina w Rosji, czyli jej zniszczenie.”
    Jurandzie czy to przystoi tak zza węgła atakować naszych twoim zdaniem dobrodziejów. Te podchody to jakiś podstęp Prezesa, przyznaj się otwarcie na tym blogu a wybaczę wszystkie bluzgi, którymi starasz się nas inaczej myślących obrażać. No i co ze śpiącymi? Zabytki mają się dobrze powiedział marszałek naszego Sejmu, a to przecież druga osoba w państwie. Jak mówił Kubuś fatalista wszystko jest zapisane na górze więc i twoja działalność na blogu też i ebola w Polsce też. Kolejny raz szczerze życzę nowego spojrzenia na świat. Możesz iść na spacer, możesz biegać, pływać, iść do kina. Tyle ostatnio dobrych polskich filmów. Ronię tutaj za siostrę miłosierdzia, wiec jeszcze tylko polecam książkę Denisa Diderota „Kubuś Fatalista i Jego Pan”. Na zachętę kilka cytatów „ wszystko co nas spotyka na świecie, dobrego czy złego, zapisane jest w górze”, „paradoks nie zawsze jest fałszem”, „zawsze się człowiek musi rumienić za to, co o żyjących powie dobrego czy złego, dobrego, które popsują, złego, które naprawią”.

  130. Mag, szczęsliwej podróży.

  131. TJ

    Realistycznie widzisz „europejskość” krajan.

    Pozdrawiam

  132. Leszex
    13 października o godz. 20:34
    A jakie to tam tajne zza węgła ataki. I za PRL-u tak samo było. Nie pamiętasz już? Jedni po jednej stronie walczyli, aby zlikwidować PRL, a była to nomenklatura, a po drugiej stronie stała opozycja, ale częściej siedziała. Opozycja była taka i sraka, czyli narodowa i nienarodowa, narracje były różne, ale udało się – PRL się w końcu zawalił, zaś ZSRR się sam zapadł, to i teraz z dwóch stron załatwi się Rosję, chyba że ona się wcześniej sama zawali. Uważam, że to jest myśl nasza romantyczna z samego Adama Mickiewicza zrodzona. I to działa!

  133. fidelio
    13 października o godz. 19:20
    Żeby lepiej ocenić trzeba policzyć z gruba stratę budżetu z tytułu tego zwiększenia kwoty wolnej. Jest to stosunkowo proste bowiem praktycznie każdy płatnik zapłaci mniej o kwotę wynikającą ze zwolnienia tak na szybko znalazłem
    „W 2010 roku podatek dochodowy zapłaciło 24,9 mln osób. Większość, bo 98,1% zarobiło mniej niż 85 528 zł. Tylko 1,9%, czyli 473 tys. osób weszło w drugi próg podatkowy. Polacy to naród biedaków”
    więc liczmy tę stratę budżetową 24,9 * 984 =24501mln czyli 24,5 mld złotych , to więcej niż połowa wpływu z podatku w 2013r.
    Jak myślisz zgodzą się?
    Jeśli miałbym już coś takiego robić jako decydent to wolałbym całkiem skasować PIT. Już kiedyś z gruba liczyłem przewidywalna stratę budżetu w tym przypadku
    42,4 strata w vat i akcyzie około 6mld
    dla punktu 2 (płaceni z budżetu czyli z jednej kieszeni w drugą) 5 mln *średni podatek 4000zl= 10mld
    emeryci i renciści 7.5 mln* 1200= 9mld
    koszt poboru 2 mld
    to daje już 27mld mld !!!
    Można wiec szacować że 28mld tego podatku to fikcja dla budżetu , więc faktycznie mamy stratę jedynie 14mld realnego przychodu

  134. Jestem rodowitym Ślązakiem. A więc trochę sympatii dla Niemców mam. Ale więcej dla Polaków. Ten sukces jest nam potrzebny – ciągle jesteśmy niedowartościowani. Ale sukcesy w sporcie nie przysłonią faktu, że zarabiamy i żyjemy na bardzo niskim poziomie.
    Dajcie nam wreszcie uczciwe zarobki!!! Dość pieprzenia o rozwijającej się konkurencyjnej polskiej gospodarce. Na niskim kursie złotego jedziemy już 25 lat. Gdyby ludzie zarabiali za uczciwą pracę 2-3 tys, euro, nie trzeba by było faszerować społeczeństwa propagandą sukcesu, także w sporcie.

  135. Jak się Rosja dopiero po inwazji na Ukrainę zawali tj. po próbie jej utrzymania przez Rosję, a może i odbudowy, to trzeba będzie do tych śpiących żołnierzy, radzieckiego, niemieckiego i z UPA dodać jeszcze jednego współczesnego Rosyjskiego. Powinniśmy ruskiego do pomnika dodać bez aneksu do umowy o konserwację sowieckich żołnierzy. To by było sprawiedliwe. Kutasa też doczepić, bo ruski sołdat bez kutasa jest jak ryba bez płetwy.

  136. Ryba (13-10-g.19:44)_
    I to by się mnie więcej zgadzało. Te dane , niestety, które raczej pozostają niedoszacowane niż przesadzone.
    Coś o tym wiem, bo współpracowałam z Ośrodkiem Studiów Wschodnich „Karta” (może trochę przekręciłam nazwę).
    Pod koniec lat 80. byłam sekretarzem konkursu na wspomnienia i pamiętniki ludzi deportowanych na wschód w pewnym tygodniku. Trwała głastnost’, pieriestrojka, u nas cenzura poluzowała i ludzie przestali się bać.
    Zostaliśmy wprost zawaleni przesyłkami, nawet z końca świata, np. z Nowej Zelandii.
    Czytałam i… płakałam. Nie wyobrażałam sobie takiego bezmiaru cierpień, upokorzeń, niewolniczej pracy i umierania na raty w okrutnych „okolicznościach przyrody”. Myślałam chwilami, że chyba bardziej „humanitarna” była śmierć „przez komin” albo w komorach gazowych, bo przynajmniej szybka.
    Na rozstrzygnięciu konkursu był… generał Jaruzelski już chyba jako pierwszy prezydent RP po upadku „komuny”. Mam z nim nawet zdjęcie!
    Jasny gwint się załamie albo pęknie z zazdrości.

  137. jasny gwint
    Zaraz, zaraz . To kto jest „chooj” według ciebie? Stalinowski niewątliwie prokurator, czy jakiś tam minister Siemioniak?
    Coś mi się zdaje, że mimo wszystko ten pierwszy, bo Siemioniak nawet nie miał kiedy ciężko nagrzeszyć, a tym bardziej kogoś na śmierć skazywać. Zbyt późno się urodził.

  138. Zaledwie 10% intencji autora jest prawidłowo odczytywanych przez internautów wykazały badania. Zatem nie obrażajmy się na komentarze uwzględniając wyniki tych badań. Sprawa zabytków może być traktowana różnie. Zabytki architektury, jeżeli nie znajdą litościwego i mądrego inwestora, mają najgorzej. Ile ciekawych zabytków zniknęło przez pazerność ich nabywców. Przepisy są, kar nie ma. Nie każdy prokurator czy sędzia mając do wyboru coś czego już nie ma z tym, który jest, zdecyduje się na ukaranie człowieka. Jednak nie o to tutaj chodziło. Pomysł by na miejsce pomnika księcia Józefa Poniatowskiego postawić pomnik politycznie słuszny dla PiS to już przesada. Dlatego doceniam stanowisko Waldemara Kuczyńskiego „jest pomnik na Powązkach, to wystarczy”. Argument, że na Powązki daleko a na Krakowskie Przedmieście blisko nie wydaje się państwu śmieszny. Nie wyrzucajmy człowieka na śmietnik historii jeżeli nie jesteśmy w stanie odczytać czy może zrozumieć motywów jego działania. Powtórzę za swoim pierwszym komentarzem po artykule Gospodarza „bierzmy przykład z Niemców (a dobrze na tym wyjdziemy jeśli idzie o pomniki). Lenin w Poroninie (o którym wyżej) jest powrotem do rzeczywistej historii. Przecież tam był. Pana posła Niesiołowskiego lubię i doceniam ale zbyt drogo kosztowała Go przygoda z Leninem w Poroninie. Więc powrót Lenina do Poronina (słuszny) może boleć chociaż krytyka ze strony opozycji to już naprawdę bolesna sprawa.

  139. Ze zrozumieniem dla życzeń 2@cynamona29, z godz. 19:58:

    Fidelio w tipsach – stąd ma pazur przedni –
    Z zacnej Lenory wziął coś z przepowiedni;
    Pętlę założył na ojcowskie spodnie.
    Nie wytrzymały. Syn poległ niegodnie
    Pod tipsem ciecia Rocca. Lecz wkórwy wciąż wznieca.
    Dlaczego jednak – dziadzia jego glań –
    Wkórwy przechodnie są – od panów do pań
    ?

    Pozdrówka

  140. @maciek
    „Żeby lepiej ocenić trzeba policzyć z gruba stratę budżetu z tytułu tego zwiększenia kwoty wolnej”

    Przecież sam wyliczyłeś, że podatek dochodowy jest dopiero na 3 miejscu jeśli chodzi o wpływy do budżetu, więc dramatu nie będzie. Poza tym można trochę podnieść podatek bogatszym, gdyby sprawiedliwość znaczyła warto w tym kraju więcej niż zużyty papier toaletowy to pewnie tak by było.

  141. Gospodarz Daniel Passent tak wiosennie tej jesieni ze az milo ,
    choc dzisiaj 13 i niekoniecznie piatek :

    – Prezydent Komorowski dobrze wypadniety i cieplo przyjety w
    Lipsku ,
    – Pani Premier Kopacz , mimo ze potknieta ( PR ? ) tez cieplo
    przyjeta na ziemi niemieckiej ,
    no i sam Gospodarz z malzonka cieplo ogladany przy ogladaniu
    meczu Polska – Niemcy w berlinskiej Stammkneipe .

    Czego wiecej chciec : 3 razy cieplo , znaczy sie wiosna tej jesieni !
    A zeby bylo jeszcze cieplej , to doloze jeszcze bardzo cieple wydarzenie kulturalne , prawie polskie , na ziemi niemieckiej .
    W sobote 11 Pazdziernika 2014 w hali bylej Kraftwerke w Peenemünde
    odbyl sie wspanialy koncert na zakonczenie Usedomer Musikfestival ,
    festiwalu ktory trwal cale lato na pograniczu polsko – niemieckim ,
    raz w Polsce , raz w Niemczech ( tak ze Warszawka ma czego pozazdroscic Ziemiom Cywilizowanym ) . Obsada tego wspanialego
    koncertu pozegnalnego byla taka , ze Metropolitan Opera i pare jeszcze innych swiatowych sal koncertowych , by sie nie powstydzilo .

    Ale co ja sie bede meczyl , wole wkleic :

    ” Peenemünde – Die Kraftswerkhale in Peenemünde vorgestern Abend:
    Polnischer und zugleich künstlerisch repräsentativer kann es bei einem
    dem Nachbarland gewidmeten Konzert kaum zugehen – mit der
    Sinfonia Varsovia als einem der dortigen Spitzenorchester , dem
    langjährig die internationale Spitze mitbestimmenden Geiger Konstanty Kulka und am Pult dem als Komponist die musikaliche Welt seit Jahrzehnten polarisierenden Krzysztof Penderecki …”

    no wiec zagrali Violinkonzert Beethovena , Andrzeja Panufnika
    ” Owerture heroiczna ” oraz 2. Symfonie Pendereckiego .
    A zeby jeszcze cieplej sie zrobilo , to dodam ze owacjom nie bylo
    konca i to oczywiste ze na stojaco .

    Fajne czasy mamy , no nie ?
    Wiosna , jesienia !

    Pozdrowionka.

  142. O 21.50 napisalem relacje z Usedomer Musikfestival mit Penderecki
    i Konstanty Kulka – czeka ona na moderacje .
    Musi muzyka lub sam Krzysztof Penderecki sa niebezpieczni dla
    ” En passant ” , inne swiry , gwinty , zardzewiale trepy i nawiedzeni ,
    dla bloga nie sa niebezpieczni .
    Witam w domu wariatow .

    Pozdrowionka.

  143. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Jurand z Kaczogrodu
    13 października o godz. 21:08

    Jak myslisz ile kobiet w PRL-u padlo ofiarami gwaltu „chlopcow-artystow” podczepionych pod Radio Komitet w W-waie.

    Widuje ich – jedna z ofiar – na listach wyborczych w W-wie …

    Gdy wyrazi zgode – jak sie przelamie – to ich podam na blogu Gospodarza, bedzei b. kratywnie – serio!

  144. W Krytyce ciekawy tekst Agaty Popędy „Niewinny Obama szarpany przez „jastrzębie” Czy prezydent i demokraci mają jakikolwiek pomysł na politykę bliskowschodnią?”

    Ftagment:

    ” … sukces Obamy w 2008 był w dużej mierze związany z jego antywojennym nastawieniem. Było niezmiernie ważne, że jeszcze jako senator odważył się określić plan ataku na Irak w 2003 roku jako „głupi”. Pod względem doboru przymiotnika, był to strzał w dziesiątkę. Nic dodać, nic ująć.

    Problem w tym, że polityka Obamy a.d. 2014 niczym nie różni się od polityki jego poprzedników, a w kontekście niesławnego „pokojowego” Nobla 2009, sprawia tym bardziej obrzydliwe wrażenie. Wojna w Syrii i Iraku jest nie tylko przestępstwem z punktu widzenia postanowień ONZ jak i amerykańskiej konstytucji, jest przede wszystkim „epicką formułą na kontruderzenie”. Jak słusznie zauważa Chomsky, „pojawienie się ISIS i rozprzestrzenianie się radykalnego dżihadyzmu w ogóle to naturalny wynik waszyngtońskiego uderzania młotem w kruche społeczeństwo Iraku, które i tak ledwo się trzymało po dekadzie amerykańsko-brytyjskich sankcji, tak dotkliwych, że poważani międzynarodowi dyplomaci (Denis Halliday i Hans von Sponeck), który mieli je wdrażać w ramach ONZ, złożyli rezygnację, określając je jako ludobójcze.”

    Sposób w jaki ISIS pokazuje na co go stać (video egzekucji amerykańskich jeńców) uświadamia, jak ważnym elementem tej gry jest odwet. Egzekucje i sekwencje tortur są wzorowane bezpośrednio na przesłuchaniach, prowadzonych w imię amerykańskiej wojny z terroryzmem. Lider ISIS, Abu Bakr al-Baghdadi, był przez cztery lata przetrzymywany przez Amerykanów w Camp Bucca w Iraku (oficjalne amerykańskie źródła mówią tu o 10 miesiącach), co niewątpliwie zradykalizowało jego poglądy. Tej nienawiści nie da się wyplenić dronami, ona ma głębokie, także pozareligijne, podłoże. Również ta niewinna, precyzyjna broń Obamy, z której jest tak dumny jako wyznawca „mniejszego zła”, zapewnia ISIS stały napływ ochotników. Drony spadają nie tylko na terrorystów, ale również na cywilów, których Amerykanie klasyfikują w swoich statystykach jako EKIA (enemy killed in action) — osoba, która znajdowała się w pobliżu celu ataku i nie dało się (?) udowodnić jej niewinności. Te prawne wybiegi Jeremy Scahill nazywa „orwellowskimi” — podobnie zresztą ma się z prawną definicją bezpośredniego zagrożenia (imminent threat), które formalnie usprawiedliwia amerykański atak na Irak i Syrię. ”

    Całość pod linkiem

    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/stany-zjednoczone/20141013/popeda-niewinny-obama-szarpany-przez-jastrzebie

    Pzdro

  145. Leszex
    13 października o godz. 21:44
    napisałeś cytuję
    ” Ile ciekawych zabytków zniknęło przez pazerność ich nabywców. Przepisy są, kar nie ma ”
    Ponieważ mam nieprzyjemność bycia współwłaścicielem zabytku zdołałem dość dobrze poznać te sprawy. Dopóki nie wpisano tego domu do krajowego rejestru zabytków nie miałem z faktem bycia współwłaścicielem kłopotów – zysków, od czasu wyprowadzenia się z stamtąd przed 40 laty nie miałem, bo ze względu na współwłasność mieć nie mogłem. (jestem jednym z 14, a może i większej liczbie, bo sprawy spadkowe nie zostały przeprowadzone i dwie osoby nie wiadomo gdzie są),. Jednak gdy umieszczono go w rejestrze dostałem wezwania od konserwatora bym budynek remontował czego zrobić nie mogłem, nawet gdybym chciał bo zgodnie z prawem potrzeba zgody większości udziałowców, a tych nie wiadomo ilu jest. Konserwator wykorzystał wadliwe polskie prawo i skierował sprawę przeciw mnie (i pozostałym współwłaścicielom) do policji. Ta przesłała wniosek o ukaranie i powiadomiła ,że jeśli się nie zgadzam to mam zgłosić się na policję . Oczywiście stawiłem się na posterunku i powiedziałem, że nie zgadzam się i że wyjaśnię sprawę we właściwym dla tej sprawy sądzie. Niedługo potem przyszło wezwanie do sądu. Na wszelki wypadek z bratem wzięliśmy adwokata specjalistę od tych spraw (a to nie jest tanie).
    Na rozprawie sędzina uznała moje argumenty , ale to sprawy nie zakończyło, i ciągle dostaje powiadomienia z sądy o nowych rozprawach na które jednak już nie muszę się stawiać. (ponieważ sąd jest w innym mieście każde stawienie się to kosztowny wyjazd. Adwokat powiedział, że będą dążyć do przedawnienia , bo inaczej sprawę trudno będzie zakończyć (konserwator chce wykazać się działaniem i prawo pozwala mu na nękanie współwłaścicieli).
    Żeby było śmieszniej to gmina na zlecenie której wpisano dom jako zabytek nie chce w ogóle gadać o odkupieniu współwłasności (na dokładke na dokładnie 0 pieniędzy na zabytki) , a sprzedać jej nikomu nie można bo nikt nie chce kukułczego jaja. (wszyscy mówią wydziel pan fizyczna część to będziemy rozmawiać, a tego właściwie nie można zrobić ) Jeśli obrona sprawy się nie uda to będę zmuszony przekazać nieodpłatnie swą współwłasność i jeszcze zapłacić kary za nieremontowanie.
    Do tej pory budynek był remontowany przez mieszkających tam , a obecnie tego juz tak robic nie można bo na każdą prace remontową musi byc zgoda konserwatora zabytków, a ci na prowizorki , zabezpieczenia niezgodne z dokumentacją zabytku nie wyrażają zgody i budynek niszczeje. A więc to nie pazerność właścicieli, a głównie złe prawo niszczy polskie zabytki. W innych krajach udało się to rozwiązać , ale tam nie każe się właściciela który nie może lub nie chce remontować obiektu , ale po prostu przymusowo się wykupuje. U na w Polsce zwykle na to nie ma pieniędzy i ustawodawca w radosnej twórczości przerzucił koszty na właścicieli (często emerytów ledwie wiążących koniec z końcem) i teraz taki posiadacz może trafić do więzienia za to, że miał pecha i dostał w spadku zabytek.

  146. Leszex
    13 października o godz. 21:44

    Pana posła Niesiołowskiego lubię i doceniam ale zbyt drogo kosztowała Go przygoda z Leninem w Poroninie.

    Na jego szczęście miał okazję się odkuć godnie i nadal się odkuwa wraz z kolegami od tej urwanej nogi.
    W sumie wyszedła na tej przygodzie najlepiej, jak można.

  147. TJ
    13 października o godz. 19:58

    Twoj smuto – realizm TeJocie ma wrecz barwe czarnoziemu .
    Piszesz :

    ” Piszesz, że Polacy chcą być obywatelami Europy, świata. Chcą, lecz nie u wszystkich to obywatelstwo jest jednakowo definiowane w wyobraźni. U jednych jest to udział w przejazdach po Europie, jakaś jednolitość rynku, która jest wygodna, np. dla prywatnych spraw, jakaś pomoc dla Polski raczej materialna, a nie prawna, czy taka, która wprowadza te nowoczesne idee, jak gender, co to to nie, itd….”

    A czy ja , piszac do Ciebie , mialem na mysli wszystkich ?
    Nawet mi to do glowy nie przyszlo !
    Wiadomo ze kazdy narod ma swoje avangardy i swoich wstecznikow .
    Polska nie jest tu wyjatkiem .
    Rowniez oderwanie Polski od zachodniej Europy w latach 1939 – 1989
    swoje zrobilo . Polska ta utracona zach. Europe dogania i to w tempie
    niesamowitym ( a widze to z boku i mam skale porownawcza :
    najbogatsze panstwo Europy ) .
    Nie mniej jednak ( i tak jest wszedzie ) duza czesc spoleczenstwa
    trzyma sie kurczowo utartych kanonow – bo tak bezpieczniej i
    spokojniej .
    Ale to wcale nie znaczy ze reszta spi .
    Jest dokladnie odwrotnie . Ta reszta to juz nie zakutane w chusty
    bogobojne babcie , to nie dawni pracownicy etatowi z motto na
    prace ” czy sie stoi , czy sie lezy dwa patyki sie nalezy „.
    Absolutnie nie .
    Ta reszta to ludzie bywali po swiecie , zadni sukcesu , pragnacy sie
    nie roznic od innych nacji postepowych ( a nie jak Ruskie na urlopie
    w Tunezji ) , chciwi zycia i radosci jaka ono ze soba niesie .
    Tu jest ta sila napedowa , ten jump!

    Dulszczyzna , dwulicowosc , zaklamanie owszem to w dalszym ciagu
    funkcjonuje , tyle ze juz w tym pokoleniu ktore przejmuje po nas
    paleczke za duzo miejsca to ono nie ma .
    I dlatego uwazam ze Hartman swoja rewolta moralna dodal otuchy
    tym ktorzy chca zyc moze nie awangardowo , ale przynajmniej
    modernistycznie .

    Pozdrowionka.
    P.S. Duchamp wystawiajac suszarke do butelek jako eksponat sztuki ,
    tez byl wysmiewany i opluwany .
    Dzis jestesmy dumni z niego , gdyz zapoczatkowal w sztuce nowy styl
    – sztuke konceptualna .

  148. fidelio
    13 października o godz. 21:49
    Trzecie miejsce jednak oznacza spore zasilanie budżetu który wciąż ciężko zbilansować bo beneficjentów kupa i każdy chce forsę. I tak jak widać wciąż rośnie deficyt, prosperity nie ma. Obawiam się, że nikt nie będzie ryzykował utraty grubych miliardów bo to może doprowadzić do poważnych problemów gospodarczych, a te jak zawsze skutecznie biją w polityków rządzących.
    Dlatego nie ma co się łudzić, że politycy kupią takie rozwiązania.
    Dobrze jednak jest wiedzieć jak to wszystko na prawdę działa , bo wtedy politycy nie złapią nas na PR. Podpowiadać i forsować w różny sposób można pomysły mające realną szansę realizacji , a będące korzystne dla obywateli. Jednak znaczne podniesienie kwoty wolnej od podatku szanse na realizację ma zerowe.

  149. cynamon29
    13 października o godz. 22:44

    Mój komentarz
    Cynamonie, w większości zgadzam się z Tobą, to nie ten kraj sprzed 1980 roku. Obywatele nie tylko jeżdżą po świecie, ale co nieco przywożą oprócz wrażeń – zazdrość, która stymuluje do działalności pozytywnej, refleksję na temat skąd to się bierze, docenienie, uwzględnienie roli prawa, organizacji państwa i swojej pracy, przekonanie, że nic się nie bierze z powietrza, czy wiecowania, że każde działanie musi być poprzedzone planem, że w wykonywaniu planu praca jest ważniejsza od chciejstwa, czy pokrzykiwania, że rugowanie ludzi tzw. innych nic nie daje i powinno być zastąpione zjednywaniem, itd.

    Te wszystkie prawdy są powolutku wchłaniane w obieg społeczny, zadomowiane oraz, że tak powiem, oswajane, co jest najtrudniejsze, bo wiąże się ze zmianą mentalności.
    W swoich dwóch komentarzach zwracam największą uwagę na to, że ewolucja mentalności ma swoją szybkość, dokonuje się powoli, wolniej, niż tego sobie życzymy.
    Pzdr, TJ

  150. Cynamon
    Duchamp, mój boże, kiedy to było!
    Ówczesne awangardy stówę do tyłu trzeba liczyć, a nas na gumnie ostatnimi czasy, czyli w drugiej dekadzie wieku XXI, katoliki nawiedzone latajo po kraju, że wszystko jest obrazo bosko oraz osobiście ich – od Warszawy, Poznania, przez Gdańsk do samiuśkich Tater.
    No i weź nie dostań wścieklicy, tu mieszkając.

  151. Mag!!
    W kwesti formalnej.
    Na banerach kiboli bylo to jednak bardziej finezyjnie przedstawione.
    A mianowicie:
    Tusk ma Tole, Twój rząd obalą kibole

  152. Georges53,
    dzięki za tego Neospazmina, bardzo ciekawie się czyta i doczytałam się tam informacji, dlaczego mojego ojca zagarniętego w 39 przez Ruskich odesłano do obozu jenieckiego w Niemczech. I dlaczego mojego dziadka nie zastrzelono na miejscu za odmowę przyjęcia ruskich oficerów na kwaterunek. W świetle tego co pisze Neospazmin jest to logiczne.
    Historia nigdy nie jest czarno-biała. I na pewno nie życzeniowa.
    Pozdrawiam

  153. Ze stalinowskim prokuratorem rzecz oczywista asysta mu się należy. Tkwi, bowiem w tym wyższa mądrość, wyższa kalkulacja. A co by było gdyby prokuratorzy stalinowscy chcieli oszczędzić kadry przedwojennej inteligencji? A przedwojenna inteligencja dobrze nasz kraj zorganizowała i nim zarządzała. PRL nigdy by nie upadł! A tak upadł i to w takim stanie że nie miał prawa żyć więcej, gdyż był zarządzany przez kadry powojennej inteligencji komunistycznej. Tak więc z funduszy państwowych powinno się jeszcze takiemu prokuratorowi stalinowskiemu nagrobek osobny przed cmentarzem postawić. Taki nagrobek powinien wyobrażać, jakąś gustowną alegorię jego codziennego znoju w charakterze stalinowskiego prokuratora, a to jak stalinowski prokurator wylizuje dupę swojemu przełożonemu ze KGB, a to jak wyrywa paznokcie, względnie sadza na stołek, tudzież gwałci w więzieniu nieletnie osoby, bądź przygniata szufladą genitalia, względnie zarządza kąpiel pod prądem dla więźniów. Bez tego wszystkiego PRL by nie upadł! Ale co ważniejsze sam ZSRR i Rosja by nie upadła. A to jest dla nas najważniejsze, bo Polska nie miała nigdy środków aby tak wielkie terytorium, jak Rosja mogła samodzielnie pokonać. Tymczasem dokonał tego ów bohaterski stalinowiec i jego ruski odpowiednik, któremu przed pójściem do pracy ów zmarły tak pracowicie dupę lizał. No, więc kto tutaj jest bohaterem. Kto jest skuteczny! I kto zasługuje na laur.

  154. maciek.g
    żadne państwo nie zrezygnuje z podatku od wynagrodzeń, to jasne. Ale nie podałeś mi polskich stawek podatkowych.
    Oczywiste, że w przypadku kiedy duża część społeczeństwa jest w kategorii najniżej zarabiających, to zniesienie im podatku będzie ciosem w budżet. Inni wyrównują to większym podatkiem od wyższych dochodów. I żaden podatek nie jest popularny, to też jasne.
    Ale jak fidelio słusznie zauważył większa ilość pieniędzy na ryku przekłada się na większy VAT, zwiększenie konsumpcji a tym samym zwiększenie zatrudnienia. Przecież podobny mechanizm zastosował australijski Swan w czasie kryzysu 2008 – zamiast wpompować miliardy w prywatne banki, wpompował te miliardy w gospodarkę, literalnie rozdając pieniądze ludziom mniej zamożnym. I Australia dobrze na tym wyszła.
    Inna sprawą jest przekładanie pieniędzy z kieszeni do kieszeni – powiedz mi na przykład kto finansuje działalność MOPS. Przecież zabierając najbiedniejszym te 44 zł na miesiąc dopłaca się do niech prawdopodobnie więcej + koszty utrzymania tego molocha.
    A jeszcze trzeba dodać te możliwości odpisu, o których pisałeś a o których ja nie bardzo mam pojęcie. O ile to zmniejsza wpływ do budżetu i czy nie byłoby zwyczajnie taniej zrezygnować z jednego, a tym samym drugiego i kilku tysięcy urzędników?
    A jak wygląda sprawa opodatkowania drobnego biznesu?

  155. Gdzie jest w ogóle Wiesiek, czy on też już umarł od smrodu? I kto teraz będzie lizał dupę Putinowi na tym blogu? Kto będzie najbardziej cyniczne i bezsensowne kawałki pracowicie pichcił w całkowitym rozjeździe z rzeczywistością. Bez tej pracy, bez Putina Rosja tak szybko nie upadnie jak z Putinem. Gdzie jest więc ten Wiesiek i dlaczego przestał nagle piać owe peany na cześć Putina.

  156. maciek.g 13 października o godz. 22:43
    Rozumiem. Współczuję. Sam się męczyłem ze wspólną nieruchomością, na szczęście nie był to zabytek. Pisząc o zabytkach miałem na myśli spalony młyn w rodzinnej miejscowości, wiatraki i dwory też bezmyślnie zniszczone. Pieniędzy na ratowanie zabytków zawsze było mało. Prywatne zabytki na dotacje raczej nie mogły liczyć. Więc prawdę mówiąc zabytki to pasja dla bogatych. Szkoda, że tych co są w złym stanie nie zawsze da się uratować. Czasami ruiny też mogą być romantyczne. Serdecznie pozdrawiam

  157. mag
    13 października o godz. 23:19

    @mag , fajusnie to ujelas :

    „…a nas na gumnie ostatnimi czasy, czyli w drugiej dekadzie wieku XXI, katoliki nawiedzone latajo po kraju, że wszystko jest obrazo bosko …”

    a ja dodam od siebie ze nie sa to latajace talerze ( UFO ) , tylko
    latajace misjonarze czyli miski ( MFO ).
    Roznica polega na tym ze nawet gybys chciala pogadac z UFO ,
    to sie nie da : jak tylko toto zauwazysz , zaraz spierdziela .
    Natomiast nawet jakbys chciala tak szybko spierdzielic przed MFO ,
    jak to zrobil UFO spierdzielajac przed Toba , to i tak cie MFO dopadnie
    i wyprawi kazania i zdrowaski , a i od herezyji Cie uwolni i zla
    wszelakiego co to od szatana jeno pochodzi .
    Tudziz egzorcyzmy lodprawi : Apage Satanas !
    Amen i …

    Pozdrowionka.
    P.S. a i za fryzjera porobi , bo Ci koltun lodplacze …

  158. Zainteresowanym historią polecam:
    http://avalon.law.yale.edu/subject_menus/wwii.asp
    bardzo ciekawe materiały. Można się tam doczytać dlaczego zarówno Roosevelt jak i Churchill byli tacy ustępliwi wobec Stalina w sprawie polskiej.

  159. TJ
    13 października o godz. 23:19

    @TeJocie , ciesze sie poniewaz powoli zblizamy sie do punktu
    wspolnego jak te dwa wektory .
    Juz jestem ciekaw jak bedzie wygladal ten punkt wspolny bez linii
    demarkacyjnej .

    Pozdrowionka.

  160. Cynamon29
    Na szczynście lece jutro, ale nie na miotle, tylko samolotem do Brukseli, do moich dziecisków i wnuczysków.
    Może trocha odetchne od tych miazmatów. I kołtuna mi rozplączą gdziesik, nawet niedaleko Grande Place. Znam taki nie za duży, a gustowny zakładzik fryzjerski.
    Dobranoc

  161. Dopiero teraz to zauwazylem robiac maly przeglad postow .
    To ze @gwintowany czeczeni od rzeczy i to juz od ladnych paru lat ,
    wszyscy doskonale wiemy , ale tak jak on dzis zaczeczenil ,
    to nawet Swir Najwyzszy powinien byc zazdrosny .
    Oto produkcja @gwintowanego :

    jasny gwint
    13 października o godz. 10:13

    ” …Ukazały się także niedawno ujawnione tajne dokumenty CIA z Jałty. Stalin negocjował wtedy z Rooseveltem będącym w stanie demencji i ciągle pijanym Churchillem. Robił z nimi co chciał mając do dyspozycji swojego szpiega przy Roosevelcie niejakiego Hopkinsa… ”

    Tak wiec zdaniem eksperta @gwintowanego , swiat zachodni wyslal
    na najwazniejsze bodaj negocjacje XX wieku jednego Altsheimera i
    jednego pijaczka , a geniusz umyslowy , trzezwy jak struna z umyslem
    swiezym jak aurora , potrzebowal jeszcze do pomocy szpiega aby
    te niedolezne towarzystwo wykolowac .
    Jak to znam z obserwacji , dzis z takimi delikwentami jak Roosvelt czy
    Churchill , radzi sobie swobodnie srednio wyksztalcona pielegniarka
    na nocnej zmianie i nikt jej nie uwaza za geniusza .

    Ciekawe co nam jeszcze @gwintowany zaczeczeni w przyszlosci .

    Pozdrowionka.

  162. Z pewnością świat zachodni b. dobrze obstawił strategiczną szachownicę. Można sobie tylko wyobrazić, jak wcześniej cieszył się wywiad niemiecki, który sprowadził do Rosji Lenina. Stalin był jeszcze większym skarbem. Ustrój jaki stworzył stalinizm sam w sobie był gwarantem, że może go poprzeć tylko ostatnia kanalia, kompletny dureń i w ogóle ktoś bez wyobraźni, czyli kompletne dno. A z takim zespołem dziadka chwasta, który eliminował skutecznie wszelkie inne rośliny można było tylko siać destrukcję. Komunizm to ustrój, który jest najlepszy do negatywnej selekcji swoistych talentów. Po ich wyselekcjonowaniu wystarczy już tylko obsadzić nimi najważniejsze urzędy w państwie, najpoważniejsze role społeczne i efekt ….murowany implozja każdego takiego państwa i społeczeństwa. Nie trzeba nawet za bardzo wojować, a jedynie uzbroić w się w cierpliwość. Jedyny problem to estetyczny… gówno z tego bałaganu potem spływa wiekami po ścianach i po podłodze, a zainfekowany organizm nie jest w stanie dojść do równowagi. Warto jednak zdecydować się na taki krok, bowiem zwłaszcza dla takiego kraju jak Polska nie było innej drogi odzyskania suwerenności. Polska bowiem aby istnieć musi być pomiędzy Niemcami, które nie mają armii ani woli, aby ją zaatakować i Rosją, która nie ma siły, aby istnieć i się rozwijać. Z Niemcami mamy taki stan rzeczy. A jeśli chodzi o Rosję, to pewniakiem jest dla Polski Putin i jego polityka. Tak więc nie ma innego wyjścia trzeba go popierać, a jednocześnie być przeciwko. Czyli za i przeciwko, tutaj i teraz.

  163. Ewa-Joanna. 13 października o godz. 23:27
    ====================
    .
    >>> Georges53, dzięki za tego Neospazmina, bardzo ciekawie się czyta >>>
    .
    Dziekuje za Pani wpis. W swietle pozostalych reakcji, to jak powiew swiezego powietrza.
    Przywrocila mi Pani wiare w ludzkosc. Niestety, niestety, na krotko…
    .
    Bo zwykle jest jak Rock Hudson („Come September” ); „… you’ve just reaffirmed my lack of confidence in my fellow man.”.
    Pozdr. G53.
    .
    P.S. Byla Pani na Drozdzie? Ja bylem zaskoczony; juz mnie to nie bawi, niestety.
    Jedyny moj zysk z wieczoru to pyszna golonka…

  164. Cynamon29 12 pazdziernika 16:58
    ======================
    .
    >>> @legionnaire (…) Pozdrowionka. >>>
    .
    A tus mi dopiero…
    Cynamon jednym glosem z Legionaire…
    Ale jaja…

  165. jasny gwincie; 10:13.

    Dobrze sa znane dla mnie te mroczne zakamarki historii o ktorych
    wspominasz tylko kogo to dzisiaj obchodzi,gdzies czytalem ze…
    Tylko piec procent spoleczenstwa na swiecie mysli
    dziesiec procent mysli ze mysli a dla pozostalych juz nic nie pomoze.
    Ps.
    Polecam kilka ciekawych linkow.
    http://www.thetruthseeker.co.uk/?p=104570

  166. Georges53,
    raczej się nie wybiorę, u nas będzie w sobotę ale mnie już dawno przestało to bawić.
    Za to mnie rozbawiła jego strona na fejsie i te podpisy pod zdjęciami.

  167. Obowiązująca narracja narodowa służy tylko jednemu- podnoszeniu plonów…..
    Mamy sporą wydajność produkcji trupów bohaterów z hektara.
    Moim zdaniem ani to perspektywiczne, ani sensowne.
    Nie lepiej produkować naukowców, wynalazców?

    Żeby za Ojczyznę umierać, trzeba mieć wrogów.
    Lub wdać się w alianse z kimś, komu potrzebne jest mięso armatnie.
    Obecny wzorzec czeski, czy niemiecki, naszym patriotom nie odpowiada.
    A szkoda……

  168. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Jurand z Kaczogrodu
    14 października o godz. 1:04 pisze:

    ” Z pewnością świat zachodni b. dobrze obstawił strategiczną szachownicę. Można sobie tylko wyobrazić, jak wcześniej cieszył się wywiad niemiecki, który sprowadził do Rosji Lenina. Stalin był jeszcze większym skarbem. Ustrój jaki stworzył stalinizm sam w sobie był gwarantem, że może go poprzeć tylko ostatnia kanalia, kompletny dureń i w ogóle ktoś bez wyobraźni, czyli kompletne dno. A z takim zespołem dziadka chwasta, który eliminował skutecznie wszelkie inne rośliny można było tylko siać destrukcję ” …

    – Nawet minister obrony Tomasz Siemoniak przyznał, że pogrzeb stalinowskiego prokurator Wacława Krzyżanowskiego z wojskowymi honorami, jest powodem do wstydu. Skandaliczna sytuacja oburzyła Polaków. Do prokuratury trafiło już doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa –

    http://www.kontrowersje.net/to_nie_sen_pochowali_bandyt_z_honorami_bo_tak_sobie_po_cielili_my

    Post Christum.
    „Gazeta Kiszczaka & Co.” milczy … (?)

  169. Jestem ciekawa, czy z taką samą uwagą i troską pochylały się szanowne gremia nad licznymi i kosztownymi podręcznikami, stosowanymi w nauczaniu polskiej dziatwy w okresie bezpośrednio poprzedzającym wprowadzenie darmowego elementarza do szkół.
    http://wyborcza.pl/1,75478,16799285,_Nasz_Dziennik__wtoruje_biskupom__W__Elementarzu_.html

  170. Giaspora jest czujna! (Albo – nie)

    cynamon29
    14 października o godz. 0:22

    Nie galopuj tak zwawo do przodu bo trafisz na mur faktow.

    Brytyjczyk rzeczywiscie robil li tylko za „przyzwoitke” w trojkacie – on myslal, ze mysli …

    Juz w Teheranie wiedzial, ze nic nie wie – opuscil Teheran 2 dni wczesniej jak pozostali gracze. …

    Nic Ci to nie mowi?

    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/d/d8/Tehran_Conference%2C_1943.jpg/500px-Tehran_Conference%2C_1943.jpg

  171. cynamon29
    14 października o godz. 0:22
    Głuptasie. Gdybyś czytał, to byś wiedział. Mógłbyś także zapytać o źródło. A tak stać cię tylko na prymitywne i chamskie złośliwości. Cuchnie to wszystko zgniłym cynamonem.

  172. Ewa-Joanna
    13 października o godz. 23:40
    ty parzysz na system podatkowy w Polsce przez pryzmat Australii , a tam system podatkowy jest zdecydowanie inny. Nie da się szybko przedstawić systemu w Polsce bo obraz będzie skrzywiony to że są dwa progi podatkowe z kwota wolna od podatku 3091 i drugi płaci się po przekroczeniu dochodu rocznego 85 528 zł. i że progi te wynoszą 18% i 32%. to za mało by objaśnić ten problem. terza nie mamczsu później szerzej o tym napiszę

  173. Feliks Stychowski
    14 października o godz. 8:38
    Ta MatkaK…. nazwa tego Krzyżanowskiego bandytą i mordercą. Nie mam pojęcia kim on był lub kim były jego ofiary. To było tak dawno, a na ziemiach tych toczyła się normalna bratobójcza walka, w której ginęli Polacy w interesie obcych mocarstw. Podobnie jak dziś biją się giną na Ukrainie. I kto miał rację? Ten Krzyżanowski żyjąc w państwie katolickim mógł dawno już nawrócić się, żałować za grzechy, które mogły być mu odpuszczone. Mógł także zaskarbić sobie przyjaźń i szacunek kolegów i bliskich. Należało go w ciszy pochować, gdzieś tam w Koszalinie i nie robić afery rządowej. Widocznie nie mają co innego do roboty w czasie, gdy hordy azjatyckich krwawych Hunów moskiewskich czyhają na naszą wolność i niepodległość, a ten pajacowaty minister ma do wydania 40 miliardów dolarów na amerykańską broń.

  174. Jesień przyszła nad ranem wraz z deszczem.

    Pogoda barowa czy pościelowa – jak kto woli. Zresztą jedno przechodzi zwykle w drugie.

    Fragment „Pożegnań” Wojciecha Hassa z Tadeuszem Janczarem i Marią Wachowiak.
    ” Pamiętasz, była jesień” śpiewa Sława Przybylska.

    http://www.youtube.com/watch?v=nNrT9ys6-EU

    Pzdro

  175. maciek g. 9.30
    Macieki g. zapowiedział że znowu zabierze głos w sprawach podatkowych, bo odkrył ze jest róznica miedzy systemem polskim i australijskim. Tupet tego nieuka i ignoranta, który uznał że jest wybitnym ekspertem w temacie o którym nie ma zielonego pojęcia, przekracza wszystkie granice, nie tylko tego blogu, ale całej galaktyki. Czekam z niecierpliwoscią kiedy wypowie się na temat powstania wszechświata oraz teorii wzglednosci.

  176. Wiedzieliście, że Stalin był człowiekiem roku 1942 amerykańskiego magazynu Time? No to już wiecie.

  177. @Nemer
    13 października o godz. 16:10

    Bardzo enigmatyczna ta wiadomość. Brakuje mi tu przede wszystkim informacji, na jakie inwestycje miałoby być przeznaczone te 700 miliardów euro i komu zostaną podniesione podatki, żeby to sfinansować.

    Poza tym w Europie należy najpierw rozwiązać wiele innych problemów: nie wywozić fabryk do Bangladeszu i zysków do rajów podatkowych, nie robić z Europy Wschodniej kolonii gospodarczej Europy Zachodniej, zmienić zasady funkcjonowania wspólnej waluty tak, żeby przynosiła korzyści nie tylko Niemcom itp. Inaczej wszelkie „programy inwestycyjne” będą topieniem pieniędzy w błocie.

  178. @Nemer
    13 października o godz. 15:22

    „Sprawa druga. Nie wiem na jakiej podstawie szyte są buty Szczurkowi i skąd ta opinia o niszczeniu polskich przedsiębiorców (a może chodzi o kombinatorów skupiających się na unikaniu ponoszenia świadczeń na rzecz państwa?) i chronieniu zachodnich korporacji. Jako amator nie dostrzegłem jak na razie nic takiego”.
    ———–

    Pisałem już kiedyś na tym forum, że minister Szczurek kazał kontrolerom skarbowym chodzić po parkingach centrów handlowych i szukać aut z kratką, aby nakładać kary pieniężne na przedsiębiorców, którzy nie potrafią wykazać, iż przyjechali na zakupy w celach służbowych. Krótko mówiąc, jeśli przedsiębiorca jadący firmowym samochodem, kupionym z odliczeniem VAT, w drodze od klienta do biura zjechał sto metrów w bok, żeby kupić bułki w Biedronce, to według Szczurka ten przedsiębiorca popełnia przestępstwo podatkowe. OK, jeśli chcemy się trzymać ściśle prawa, to tak jest, ale ten sam minister Szczurek wkrótce został przyłapany na rozwożeniu dzieci do szkoły służbowym samochodem kupionym w całości za podatki i kary zapłacone przez przedsiębiorców… tłumaczył się, że w ten sposób dba o środowisko, bo mniej benzyny pali…

    Przykład drugi: minister Szczurek od pewnego czasu masowo nasyła na polskie firmy kontrolerów skarbowych, którym każe interpretować wszystkie przepisy na niekorzyść podatnika, co zresztą nie jest trudne, bo prawo gospodarcze w Polsce jest specjalnie konstruowane tak, żeby rząd w każdej chwili, np. jeśli braknie mu na ośmiorniczki, mógł nałożyć na obywateli dowolną ilość kar w dowolnej wysokości. Na przykład firmom przeprowadzającym sondaże Szczurek kazał wlepiać kary za 5 lat wstecz za to, że zlecały tworzenie ankiet i raportów na zasadzie umowy o dzieło, nie umowy zlecenia. Kilka miesięcy wcześniej ci sami kontrolerzy uznali te umowy za prawidłowe, i nic dziwnego, bo tego typu prace można śmiało potraktować jako „dzieło”. Dziwnym trafem Szczurek nie nasłał ani jednej kontroli na zachodnie sieci handlowe, które masowo zatrudniają na umowy śmieciowe ludzi wykonujących prace w żadnym wypadku nie kwalifikujące się ani do umów o dzieło, ani zlecenia…

    Przykład trzeci: składka na ZUS dla samozatrudnionych jest w Polsce horrendalna (minimum to ponad 1000 złotych miesięcznie niezależnie od dochodów, dla porównania w UK – 70 złotych), co spycha miliony ludzi w szarą strefę lub nędzę. Od nowego roku rząd podnosi ją o kolejne 100 złotych ze względu na „trudną sytuację finansów państwa”. Równocześnie dzieje się np. taka rzecz: IBM otwiera w Polsce centrum usługowe zatrudniające docelowo 1000 pracowników. Dla korporacji, która przeniosła te miejsca pracy z Zachodu, oznacza to obniżenie wynagrodzeń pracowników co najmniej o połowę, czyli czysty zysk wynoszący wiele milionów rocznie. Mimo to polski rząd oficjalnie dopłacił IBM-owi do interesu 8 milionów złotych w gotówce, nie mówiąc o ulgach i zwolnieniach z podatku. Minister finansów nie widzi w tym problemu – kasa jest, zapłaci samozatrudniona sprzątaczka (przecież nie musi kupować jedzenia, może sobie na śmietniku znaleźć), albo sondażownia, której wychodzą zbyt niskie słupki poparcia dla jedynie słusznej partii…

  179. Info dla Kartki…..
    „Skretarzem” generalnym niemieckiej SPD jest Yasmin Fahimi i nikomu nie przychodzi do glowy zadawac sobie i jej pytanie dotyczace wiary…… Podobnie ma sie z wieloma czlonkami obecnej Miedzynarodowki; znam wsrod nich wielu Kurdow, palestynczykow etc.. Wiara dla nich nie jest zadna kwestia, bo sa przewaznie ateistami…
    Saldo mortale

  180. zd46godzinę temuOceniono 173 razy29
    Panie Siemoniak, pulkownik byl w procesach sadowych UNIEWINNIONY w I i II instancji !!!!! My, ZADAMY OD PANA MINISTRA wyjasnien, dlaczego na pogrzebie cenzora PRLu, pani J.Kaczynskiej byla asysta wojskowa i dlaczego w Siedlcach przy „oddaniu do uzytkowania” pomnika Lecha Kaczynskiego, nie prezydenta a dzialacza PiSu, byla asysta wojskowa? Jedno pana porusza a drugie naburmusza? W Koszalinie byl pochowany zolnierz LWP i weteran bitwy pod Lenino, ktora wam nie chce przejsc przez gardlo. Wiem panie Siemoniak ze pan jest cichym zwolennikiem GWIZDANIA na pogrzebie gen, W.Jaruzelskiego,Prezydenta POLSKI, ale my nie!!!. Szacunek dla zmarlych panie ministrze nalezy sie, jak psu buda na zime. Pora skonczyc to wykorzystywanie zawodowego wojska, utrzymywanego z podatkow Polakow, do uswietniania uroczystosci koscielnych, partyjnych i innych prywatnych przedsiewziec. O udziale w II wojnie swiatowej1AWP i wyzwoleniu przez nia Warszawy, nikt z was „fladcy Rzeczpospolitej” nie puscil nawet baka!!! W holenderskim Driel Prezydent B.Komorowski zamiast upamietnic jednostke gen. Sosabowskiego, generala skrzywdzonego i ponizonego przez Wielka Brytanie,mowil o Andersie, o AK o Powstaniu Warszawskim, o calym szlaku bojowym zolnierza polskiego tylko „CELOWO” zapomnial o 1AWP im. T.Kosciuszki !!!!! Pan Prezydent woli uczeszczac na pielgrzymki niz szanowac poleglych zolnierzy wyzwalajacych POLSKE. Przypominam Panu Prezydentowi, ze Polski nie wyzwolila armia amerykanska, ani angielska, ani francuzka ale Polacy wchodzacy w sklad radzieckich frontow. Historia prawdziwa jest bolesna, ale nie da sie jej wymazac, chyba ze uwiad starczy w tym pomoze.
    ===============

    Pan Siemioniak powinien sie tak na marginesie, zapoznać z regulaminem wojskowym.
    Pogrzeb z asystą przysługuje oficerom, jak psu micha.

    Powraca temat.
    Jak można było zakończyć wojnę domową i bandytyzm po wojnie?
    Dobrym słowem?
    Stalinizm był zły, ale szans na co innego raczej nie było.
    No i najgorszy pokój jest lepszy, niż najlepsza wojna…….

    Każdemu krajowi niezbędny jest aparat sądowniczy i ścigania.
    Sądząc po współczesnych przykładach, ten stalinowski nie za bardzo odbiegał od obecnych standardów w wielu krajach.
    Przytrzaskiwanie szufladą różni się od waterboardingu? gwałcenia przez psa?

  181. Twórca pierwszej dużej współczesnej firmy z najemnikami, niesławnego Blackwater, zasugerował jak można rozwiązać problem Państwa Islamskiego. – „Skoro USA nie chcą wysłać sił lądowych, to niech sektor prywatny skończy robotę” – napisał Erik Prince, były komandos elitarnej jednostki SEALs. Jego zdaniem same naloty problemu nie rozwiążą.
    http://www.tvn24.pl/arcynajemnik-ma-pomysl-na-walke-z-dzihadystami-spuscic-ze-smyczy-sektor-prywatny,477758,s.html
    =============

    To takie RYNKOWE rozwiązanie……
    Przyznają licencję 00 na zabijanie?

    Ps..
    Imperia upadały gdy zaczynano posługiwać się najemnikami
    A na świecie jest ich coraz więcej…..

  182. To się chwali. Te matoły z najwyższego szczebla nigdy tego nie pomną. Oni szukają argumentów dla wsparcia podarowanej im władzy.

  183. wiesiek59
    14 października o godz. 12:57
    To nie wygląda dobrze. Kto tych najemników będzie w stanie ponownie wziąć na smycz, po wykonaniu zadania?
    Broń odpalana zdalnie zabija bez selekcji i wyboru i oczywiście przede wszystkim starców, kobiety i dzieci.
    A tacy najemnicy? W odniesieniu do konkretnych osób, rozpoznanych i niejako „wyznaczonych” jako cel – mogę sobie to wyobrazić. Taki większy Bond, ale wpuścić do miasta brygadę zawodowych morderców?
    To mi się jakoś w głowie nie układa.
    Zresztą… mnie się jakakolwiek wojna i bijatyka w głowie nie układa.
    Taki ze mnie komentator, jak… nie powiem.

  184. Wiesiek59, Nela

    A propos prywatyzacji sektora publicznego … .

    Kilka dni temu w Deutsche Welle przeczytałem, że zarażenie pielęgniarki w szpitalu w Madrycie ebolą było bezpośrednim skutkiem prywatyzacji usług medycznych, którą na Hiszpanach wymusił kryzys.
    Niemcy uznali to zarażenie za efekt karygodnego bałaganu i oszczędności, które wprowadziły w życie podnajęte przez szpital firmy prywatne. Dotyczyło to uproszczenia procedur, redukcji pracowników i ich marnego wyposażenia.

    Przyznam, że byłem zdziwiony politycznym radykalizmem wniosków niemieckiego portalu.

    Pzdro

  185. absolwent
    14 października o godz. 11:04
    Jak zwykle absolwent krokodyl otwarł paszczę i wydziera się, że tupet i ignorancja przekracza granice galaktyki. Czy ktoś nie mógłby zwróc ić uwagę temu cymbałowi, że taki przegrzany język niczemu i nikomu nie służy, poza daniem satysfakcji temu, kto szczeka i warczy

  186. Dziś na Ukrainie wielkie święto – rocznica utworzenia UPA.
    Niestety polskie media jakoś nie poświęcają dziś większej uwagi tej doniosłej uroczystości więc kilka zdań na jej temat.

    Uroczystości mają podniosły charakter, organizowane są przemarsze mlodych neobanderowców strojach z epoki i współczesnych z Donbasu oraz spotkania ze starymi banderowcami. Na grobach striłciw dzieci ze szkół pod okiem nauczycieli zapalają pamiatkowe znicze pamięci.
    Większość uroczystości w tym marsze z pochodniami, święcenie broni oraz inne atrakcje zaplanowane są na wieczór.

    Dekretem prezydenta Poroszenki rocznica utworzenia UPA będzie od tego roku świętem państwowym. Prezydent zapewnił również, że doprowadzi do sprowadzenia na Ukrainę z Monachium szczątków po Stiepanie Banderze by można je było zakopać w stosownym mauzoleum – symbolu wolnej Ukrainy.

    W Kijowie pod Wierchowną Radą strzeżoną przez 4 tysiące policjantów doszło do zamieszek gdy ochrona nie wpuściła do niej starych banderowców domagających się uprawnień kombatanckich. Budynek demonstranci ostrzelali z broni maszynowej po czym Turczynow zarządził ewakuację deputowanych.

    Kto ciekaw uroczystości relację znajdzie pod linkiem:

    http://www.youtube.com/watch?v=VYyhIV1SiE4

    Pozdrawiam

  187. Feliksie nie bądźmy małostkowi.
    Nasi postkomuniści wykonali wspaniałą robotę. Obalili także komunizm, a ich udział w tym zawaleniu tego ustroju jest większościowy. Poza tym służąc sowietom, podkopali też i sowietów. Należy też wziąć i ich inne zalety pod uwagę. To prawda, że z rąk tych kanalii padło wielu naszych patriotów, ale to w jaki sposób wspaniały sami siebie pozabijali i zdegradowali, po prostu w sposób, który do dziś jest jeszcze nieosiągalny dla broni masowego rażenia. I dzisiaj ci sami postkomuniści popierają Putina, a i trzeba powiedzieć Putin też robi swoje. Dzięki czemu dzieło zniszczenia Rosji zostanie dopełnione. A MY Polacy beneficjenci owej prześnionej rewolucji narodowej narracji, byliśmy ofiarami. Zz tych 50 mln ofiar w zasadzie nikogo nie zabiliśmy. Oni sami się nawzajem pozabijali wespół z sojusznikiem nazistami. A na końcu jeszcze ZSRR się rozpadł i PRL też się rozpadł. Feliksie czy takiego wroga można w ogóle nienawidzić i piętnować ? Ja tam uważam, że każdy rozsądny człowiek, a zwłaszcza chrześcijanin, powinien chcieć z całego serca mieć takiego wroga. I trzeba im postawić pomniki gdzie się tylko da, bo im się po prostu należą. Feliksie czy ty sobie wyobrażasz co to jest zabić zbrodniczo nawet 50 tysięcy ludzi, jaki to wielki grzech i hańba dla chrześcijanina . A tutaj nie trzeba było w ogóle nikogo zabijać, bo jak wspomniałem oni pozabijali się sami i to w b. okrutny sposób. Nasze ofiary w obliczu tej zbrodni są doprawdy drobne (choć trzeba o nich pamiętać). Tak więc komunistyczna narracja to jest dopiero niekończące się źródło męki i trupów bezbrzeże!

  188. http://www.snopes.com/politics/soapbox/putinduma.asp

    Kraje zachodnie powinny uczyc sie od Putina a problem
    muzulmanski zniknie.

  189. Mam Problem; nie widze bowiem roznicy miedzy krytykujacymi a krytykowanymi…….

    Saldo mortale

  190. http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/rynek/1595963,1,gdzie-zyja-najbogatsi-ludzie-swiata.read
    Osobiscie tak sie nie zachwycam pierwszym miejscem, ze wzgledu na ogromne nierowniosci, ktore jednak nie przypominaja w zadnym stopniu nierownosci z Chin, Indii itd., Ponadto nie rozwiazuje to 90 procent problemow USA. Ciagle mam nadzieje, ze kraj ten powie reszcie swiata – a idzcie sie… Szkoda, ze w czasie 2Wojny Japonczycy zaatakowali, bo do tego momenmtu ponad 80% kraju reprezentowalo jak najsilniejsze tendencje izolacjonistyczne, z ktorymi nawet owczesny tak szanowany prezydent nie dawal sobie rady. Ciekawe jak by wtedy wygladala Europa?
    Problemy z USA w ogromnej wierkszosci nie w tym, o czym pisza tu na okraglo chorzy z nienawisci do tego kraju. Ale nie kazdy jest w stanie to pojac.

  191. Kartko!
    Już kilka miesięcy wstecz, na tym blogu pisałam, że doczekamy tej pięknej chwili, kiedy to nasz, polski prezydent uroczyście, osobiście złoży kwiaty i pokłoni się przed pomnikiem Stepana Bandery.
    Będzie jeszcze lepiej!
    Wykona ten gest przed mauzoleum z prochami bohatera.
    A wtedy, pisząc to, co napisałam, myślałam sobie po cichu; oby się moje słowa w g…no obróciły! Ale tak pięknie to nie będzie.
    Szkoda jedynie, że to nie Sikorski będzie wtedy szefem MSZ.
    Byłby komplet.
    Sława Ukrainie! Hierojom sława!
    I już!!!

  192. NELA
    14 października o godz. 13:24

    Kto brał za mordę pretorian, czy szwajcarską gwardię królów i papieży?
    Motłoch…….

    Choć często to oni decydowali o tym, kto zasiądzie na tronie.
    Nawet w czasach dzisiejszych najemnicy są podporą niejednego reżimu, tronu, czy prezydentury.
    Aż tak bardzo poza Europą, Australią i USA, świat do przodu nie poszedł.

  193. Nela

    Najciekawsze jest to, że na Ukrainie dzisiejsze obchody (mało, one od tygodnia się z powodzeniem toczą) rocznicy utworzenia UPA mają naprawdę imponujący przebieg, z duzym rozmachem je zorganizowano a w polskich mediach cisza jak makiem zasiał.

    To mnie dziwi, bo przecież Ukraina pod naszą egidą chce wejść do wspólnej europejskiej rodziny i wnieść tam swoje wartości – w tym dzisiejszą rocznicę. Tak więc powinniśmy te tradycje wspierać a nie milczeć jak z przysłowiową żabą w ustach.

    Wspomniałaś o Sikorskim.
    A czy on nie mógłby jako marszałek Sejmu wyjść ze stosowną inicjatywą uchwały podkreślającego wagę dziś obchodzonych, wolnościowych tradycji ukraińskich?

    Prezydent Komorowski też milczy jakby go nie obchodziło co porusza serca naszych najbliższych przyjaciół na wschodzie.
    A czy nie mógłby choćby jakiegoś stosownego fragmentu swej ulubionej Trylogii przeczytać publicznie – oczywiście ku pamięci UPA?
    I dęba w intencji Stiepana Bandery posadzić.

    Pozdrawiam

  194. Kartko!
    Chwilowo to jedynie włosy dęba stają i nie chcą się położyć.
    Skoro jednak wszyscy oficjele tak wymownie milczą, to być może nastał czas odpowiedni dla prezesa tysiąclecia?
    A on też wymownie milczy. Gdzie się podziali jego doradcy?

  195. Kartka z podróży
    14 października o godz. 15:05

    Problem z Banderą, Tiso, czy Horthym, jest prosty.
    Nie postawili na właściwego konia w trakcie wojny.
    Realizując własną rację stanu- tak jak ja rozumieli w danym momencie- stanęli po przegranej stronie.
    Gdyby po zwycięskiej, historia byłaby napisana na nowo………

    Nie śledziłem postaci Bandery.
    Czy nie był przypadkiem jedynie ideologiem, przywódcą, teoretykiem, którego pomysły wcielali w czyn inni?
    Pełna kontrola jednostek niskiego szczebla jest w trakcie wojny niemożliwa.
    Odsetek zwyrodnialców wśród dowódców polowych bywa spory.
    A ta wojna odczłowieczyła dziesiątki, jeżeli nie setki milionów ludzi……

    Czy przeszkadza nam to, że Finowie, Łotysze, Słowacy, Rumuni, Węgrzy, Litwini, Niemcy, Rosjanie, Czesi, Chorwaci, mają WŁASNYCH bohaterów i inną wersję historii?
    Szarym ludziom i tak wiatr historii w oczy wieje……

  196. @zyta
    „czasie 2Wojny Japonczycy zaatakowali, bo do tego momenmtu ponad 80% kraju reprezentowalo jak najsilniejsze tendencje izolacjonistyczne,”

    Wiele wskazuje na to, że Amerykanie wiedzieli o ataku.

    „Another issue in the debate is the fact neither Admiral Kimmel nor General Short ever faced court martial. It is alleged this was to avoid disclosing information showing the U.S. had advanced knowledge of the attack. When asked, „Will historians know more later?”, Kimmel replied, „‚ … I’ll tell you what I believe. I think that most of the incriminating records have been destroyed. … I doubt if the truth will ever emerge.’ …”[122] From Vice Admiral Libby, „I will go to my grave convinced that FDR ordered Pearl Harbor to let happen. He must have known.”[123] It is equally likely this was done to avoid disclosing the fact that Japanese codes were being read, given that there was a war on.”

  197. Czyli, powoli wychodzi na moje, czy Nemera…..

    Polską racją stanu jest słaba, podzielona Ukraina.
    Z silną za jakiś czas będzie problem.
    Duchy nacjonalizmu raz wywołane, będą długo krążyć, z wiadomym skutkiem…..

  198. fidelio
    14 października o godz. 15:23

    Gdyby nie II światowa…..nie byłoby szybko:

    -emancypacji i zatrudnienia kobiet
    -bomby atomowej
    -lotnictwa międzykontynentalnego
    -rozpadu imperiów kolonialnych
    -końca segregacji rasowej
    -programów kosmicznych
    -antybiotyków
    Przyspieszenie rozwoju i zmian, ma określone koszty ludzkie.
    Jak każda rewolucja…..
    Ocena czy warto było, post factum, jest wyjątkowo subiektywna…..

  199. Nela

    Trafna uwaga!

    Milczenie Prezesa, ostatecznie pierwszego Jagiellona naszej umęczonej, kreatora jej polityki wschodniej, duchowego syna Giedroycia ….. – też zastanawiające.
    Na dokładkę biorąc pod uwagę jego wcześniejszą majdanową gadatliwość.

    Nie mówiąc już o Richardzie Henrym Czarneckim tak aktywnym przecież na kijowskim majdanie.

    To jest tym bardziej zaskakujące bo na ścianie wschodniej, w mateczniku pis-u, w tak zwanym zakierżońskim kraju, tradycje UPA i Stiepana Bandery są dobrze pamiętane. Powiedziałbym, że aż za dobrze … .

    Aż się więc prosi by Prezes i jego przyboczni wypowiedzieli się temat dzisiejszego radosnego święta Ukraińców.

    Pozdrawiam

  200. Pst. Postkomunistyczne matoły mają dwie zalety jako przeciwnicy czy też nawet wrogowie, które to zalety dzielą z byłymi komunistami. Pierwsza zaleta jest taka, że są głupi jak buty. Druga zaś, że propaganda zastępuje im wiedzę. A wiedzy żadnej nie mają. Tymczasem wystarczy przejść się do empiku, gdzie można znaleźć książkę pt „Barszcz Ukraiński” autorstwa Piotra Pogorzelskiego, długoletniego korespondenta polskiego radia i kilku gazet na Ukrainie. Książka z 2012r. jest krytyczna na temat Ukrainy i wynika z niej, że nie jest największym jej problemem wolnościowe tradycje związane z UPA, lecz fakt, że jest to kraj po radziecki i społeczeństwo po radzieckie, któremu trudno jest funkcjonować, bo nie bardzo wie skąd się wzięło, ani też dokąd dąży.

  201. Wiesiek59

    Polecam Ci biografię „Bandera terrorysta z Galicji” autorstwa Wiesława Romanowskiego.

    Wyszła w serii „Biografie przeklęte” wydawnictwa Demart.

    Nawet dobrze się to czyta bo Romanowski jest dyplomatą, dziennikarze więc pisze potoczyście.

    Najkrócej – w świetle tej ksiązki Bandara był zakomleksiałym durniem.

    Oczywiście masz rację, że nie można mu przypisywać wszystkich okrucieństw UPA. Tym niemniej dla Ukraińców jest jej symbolem.

    Pozdrawiam

  202. Jeśli zaś mowa o Jagiellonach to raczej do pustego łba powinno przyjść słowo Giedymin. Giedyminowicze bowiem to wybitnie utalentowany ród litewski, który wzbogacił nie tylko Polskę swymi talentami wojskowymi, ale którym mogła się także poszczyć arystokracja Rosyjska. Niestety od jakichś stu lat nie może, bo wszystkich swoich wybitnych proto Jagiellonów Rosyjska rewolucja utopiła w dole z gównem, a z innego dołu z gównem wyłoniła nową elitę o umysłowości i potencjalne kanalii i ta do końca zasrała i dalej zasrywa Rosję. Natomiast nasi blogowi geopolitycy z niewiadomych względów uważają tą brunatną robotę za wspaniałą i godną pochwały, oraz co więcej rokują jej sukces światowy. 🙂

  203. Radzę wszystkim przeczytać w nowym PRZEGLĄDZIE artykuł pt. Banderowska rewolucja. Obraz realnych zagrożeń dla istnienia Polski i polityka zdrady narodowej dzisiejszych władców. Mamy prawo się bać.

  204. Nie ma zwornika, integracji tych programów, dlatego tak naprawdę potrzebna jest nowa myśl, która by to wszystko zjednoczyła i spowodowała, że rozsądnie wydamy te 130 mld zł. Bo na taką kulturę polityczną jak w Wielkiej Brytanii, gdzie wyznaczony przez opozycję minister obrony gabinetu cieni bierze co tydzień udział w posiedzeniach sztabu urzędującego szefa resortu, aby w przypadku objęcia władzy mógł z marszu wejść w buty poprzednika, nie ma co liczyć. Wyobraźmy sobie pana Macierewicza co tydzień odwiedzającego posiedzenia ministra Siemoniaka…

    […]

    htTo była podstawa przedsięwzięcia znanego jako Tarcza Polski, o potencjalnej wartości kilkudziesięciu miliardów złotych. Polski przemysł miał być integratorem programu. Dzisiaj to wszystko nagle się zmieniło, bo część polityków twierdzi, że nie mamy czasu, trzeba podejmować decyzje błyskawicznie i brać gotowe, pełne, sprawdzone rozwiązania zagraniczne. Już nie ma mowy o polskim integratorze, o polskim technicznym zarządzaniu przedsięwzięciem. Na otarcie łez wymyślono dla polskiego przemysłu nowe zaklęcie: znaczącą polonizację wybranego systemu przeciwlotniczego. Polski przemysł zbrojeniowy liczył na ogromny zastrzyk technologiczny, na włączenie go do programów światowych graczy za pomocą Tarczy Polski. Obawiam się, że mgliste zapewnienia o znaczącej polonizacji się nie skonkretyzują, miliardy popłyną za granicę, a nasza zbrojeniówka będzie się zwijała.
    tp://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/armia-przestarzalej-broni-rozmowa-wojciechem-luczakiem

    ==================

    Ktoś zarobi i utrzyma miejsca pracy.
    Ale nie Polacy…..

  205. @Kartka z podróży, @Wiesiek59
    Jakiś czas temu dyskutowałem z @takim jednym na temat UPA i Bandery. Co do samego Bandery. Podzielam zdanie Kartki, to dość zakompleksiony typ, który w przeciwieństwie do innych członków rodziny (ojciec, bracia) za cel walki o niepodległą Ukrainę wziął II Rzeczpospolitą, nie Związek Radziecki, a za organizację zamachu na Bronisława Pierackiego został przez polski sąd skazany na karę śmierci, zamienioną później na dożywocie. Reszta rodziny Bandery dokonała żywota albo w sowieckich łagrach, albo w niemieckich obozach koncentracyjnych. Swoiste fatum wiszące nad losami jednej rodziny – z jednej strony NKWD, z drugiej polska tajna policja. W konsekwencji działań na rzecz niepodległej Ukrainy zsyłka przez Gestapo samego Stefana Bandery i jego dwóch braci do Auschwitz (Ołeksandr i Wasyl) oraz Sachsenhausen (Stefan). To fatum jest także odbiciem losów całej prawie ukraińskiej inteligencji. Jak nie oprawcy stalinowscy, to „polscy kolonizatorzy”. Na domiar złego niemieccy sojusznicy okazują się zdrajcami wykorzystującymi Ukraińców do tłumienia powstań narodowych (warszawskiego i na Słowacji).

    Ukraińcy nie mają innych bohaterów i do żadnej innej tradycji odwołać się nie mogą. Bandera i UPA to dla nich jedyny punkt odniesienia. Polskie podziemie zbrojne złożone było z różnych organizacji, z których każda miała po kilka odcieni ideowych. Zarówno AK, jak BCh odwoływały się do różnych tradycji. NSZ także. AL była co prawda utworzona przez NKWD ale też miała w swoich szeregach i Moczarowców i spadkobierców dawnej KPP niewymordowanych przez Stalina i ideowców od Wandy Wasilewskiej. My – także na tym blogu – możemy się odnieść do jakiej tylko zechcemy tradycji. Ukraińcy do jednej – UPA i Bandery. Potępiając rzeź wołyńską powinniśmy o tym pamiętać. Co do samej rzezi. Odpowiedzialność za nią nie obciąża Bandery bezpośrednio, on w tym czasie był „pensjonariuszem” Sachsenhausen.

  206. georges53
    14 października o godz. 1:45

    ” Cynamon jednym glosem z Legionaire…
    Ale jaja …”

    I tu Cie stety rozczaruje drogi @georges53 ,
    to byla zwykla uprzejmosc salonowa w sensie zbieznosci zdania
    co do nawiedzonego @fidelia .
    Nic poza tym .
    Ale …
    ” Abp Ziółek: czasowa zbieżność wydarzeń wydaje się być znakiem…”

    Pozdrowionka.
    P.S. stety to przeciwienstwo slowa niestety .
    To chyba dobrze , prawda ?

  207. Grzegorz Motyka. Ukraińska partyzantka 1942–1960, Wyd. Instytut Studiów Politycznych PAN, Wyd. Rytm, Warszawa 2006, ISBN 83-88490-58-3 (ISP PAN), ISBN 83-7399-163-8 (Rytm). Polecam tym, którzy uważają, że: „Ukraińcy nie mają innych bohaterów i do żadnej innej tradycji odwołać się nie mogą”.

  208. Uwaga EXPERYMENT , czyli zobaczymy ktora czesc mojego wczorajszego postu , podpadla pod cenzure bo tekst nadal wisi
    czekajac na moderacje :

    ” cynamon29
    13 października o godz. 21:50

    Gospodarz Daniel Passent tak wiosennie tej jesieni ze az milo ,
    choc dzisiaj 13 i niekoniecznie piatek :

    – Prezydent Komorowski dobrze wypadniety i cieplo przyjety w
    Lipsku ,
    – Pani Premier Kopacz , mimo ze potknieta ( PR ? ) tez cieplo
    przyjeta na ziemi niemieckiej ,
    no i sam Gospodarz z malzonka cieplo ogladany przy ogladaniu
    meczu Polska – Niemcy w berlinskiej Stammkneipe . ”

    … i puszczam

  209. Przeszlo !
    Uwaga , czesc nastepna :

    ” Czego wiecej chciec : 3 razy cieplo , znaczy sie wiosna tej jesieni !
    A zeby bylo jeszcze cieplej , to doloze jeszcze bardzo cieple wydarzenie kulturalne , prawie polskie , na ziemi niemieckiej .
    W sobote 11 Pazdziernika 2014 w hali bylej Kraftwerke w Peenemünde
    odbyl sie wspanialy koncert na zakonczenie Usedomer Musikfestival ,
    festiwalu ktory trwal cale lato na pograniczu polsko – niemieckim ,
    raz w Polsce , raz w Niemczech ( tak ze Warszawka ma czego pozazdroscic Ziemiom Cywilizowanym ) . Obsada tego wspanialego
    koncertu pozegnalnego byla taka , ze Metropolitan Opera i pare jeszcze innych swiatowych sal koncertowych , by sie nie powstydzilo …”

    i puszczam

  210. druga czesc nie przeszla i czeka na moderacje .
    No to ja wiec podzielimy :

    ” Czego wiecej chciec : 3 razy cieplo , znaczy sie wiosna tej jesieni !
    A zeby bylo jeszcze cieplej , to doloze jeszcze bardzo cieple wydarzenie kulturalne , prawie polskie , na ziemi niemieckiej …”

    puszczam

  211. pierwsza czesc drudiej czesci przeszla !
    Wiec jedziemy z druga czescia czesci pierwszej :

    ” W sobote 11 Pazdziernika 2014 w hali bylej Kraftwerke w Peenemünde
    odbyl sie wspanialy koncert na zakonczenie Usedomer Musikfestival ,
    festiwalu ktory trwal cale lato na pograniczu polsko – niemieckim ,
    raz w Polsce , raz w Niemczech ( tak ze Warszawka ma czego pozazdroscic Ziemiom Cywilizowanym ) …”

    puszczam

  212. cynamon29
    Zawsze jaka sie pojawiasz, robi sie wesolo i milo.
    Pojawial sie czesciej. Ja na razie mam malo czasu , bo przyjechala do mnie moja ukochana, a ona o blog zazdrosna.
    Ps
    Po francusku nazywasz sie cannelle

  213. Śpieszę powiadomić ( jeśli jeszcze ktoś nie wie ), że na blogu red. Szostkiewicza „zapanowały” nowe zasady dokonywania wpisów. Najpierw trzeba się zarejestrować na portalu Polityki( zrobiłem to ), potem na wskazany adres e-mailowy dostałem info o koniecznosci aktywacji konta i…. d….a blada. Zarejestrowałem się, – przy okazji okazało się że mój Nick – Lex jest już zajęty więc zarejestrowałem się pod innym mając w zamiarze wyjasnienie, że ten „nowy” i Lex to ta sama osoba , potem otworzyłem swoja skrzynke pocztową i kliknąłem co trzeba aby aktywować swoje konto, po kliknieciu przekierowano mnie na IE (przeglądarkę) z komunikatem: trwa łączenie. Trwa, trwa, trwa ….. do tej pory trwa a dostepu do wpisu, – jak nie było tak nie ma.
    Jeśli pozostali red. Polityki wprowadzą podobne zasady to nick Lex w moim wydaniu zniknie z blogów, gdyż zupełnie nie wiem co zrobić aby „zaistnieć” dalej na blogach.

  214. przeszlo i juz sie chyba domyslam jakie slowo zadzialalo na nerw
    zeba trzonowego cenzury .
    Chodzi pewnie o pewna opere w N.Y. ktora to nazwe wyrzuce z tekstu
    i zastapie ja slowem …dzidziunia
    Uwaga czesc trzecia drugiej czesci :

    ” Obsada tego wspanialego
    koncertu pozegnalnego byla taka , ze ” dzidziunia ” i pare jeszcze innych swiatowych sal koncertowych , by sie nie powstydzilo …”

    puszczam

  215. nie przeszlo i tu mam szkopul analityczny , poniewaz slowa sa
    tak niewinne jak baranki wiec to zostawie i puszcze koncowke :

    „Ale co ja sie bede meczyl , wole wkleic :

    ” Peenemünde – Die Kraftswerkhale in Peenemünde vorgestern Abend:
    Polnischer und zugleich künstlerisch repräsentativer kann es bei einem
    dem Nachbarland gewidmeten Konzert kaum zugehen – mit der
    Sinfonia Varsovia als einem der dortigen Spitzenorchester , dem
    langjährig die internationale Spitze mitbestimmenden Geiger Konstanty Kulka und am Pult dem als Komponist die musikaliche Welt seit Jahrzehnten polarisierenden Krzysztof Penderecki …”

    no wiec zagrali Violinkonzert Beethovena , Andrzeja Panufnika
    ” Owerture heroiczna ” oraz 2. Symfonie Pendereckiego .
    A zeby jeszcze cieplej sie zrobilo , to dodam ze owacjom nie bylo
    konca i to oczywiste ze na stojaco .

    Fajne czasy mamy , no nie ?
    Wiosna , jesienia !

    Pozdrowionka. ”

    puszczam

  216. Anumlik

    Oczywiście zgoda co do Bandery.

    Zgadzam się też, że jako “pensjonariuszowi” Sachsenhausen nie można mu przyspisywać pełni odpowiedzialności za zbrodnie UPA.

    Tym niemniej, jak napisałem do Wieśka59, jest dla Ukraińców owej UPA symbolem.

    Choć to też nieprecyzyjne określenie, bo przecież nie dla ogółu Ukraińców tylko dla tych z Galicji, którzy w tej chwili narzucają swą nacjonalistyczną narrację polityczną reszcie tego głęboko zróżnicowanego kraju.
    Na Ukrainie określają to redukcjonizmem galicyjskim.

    Taki był przecież cel Poroszenki gdy wydawał dekret o tym, że od dziś święto państwowe czyli Dzień Obrońcy Ojczyzny obchodzony będzie w rocznicę powstania UPA.

    Mam głębokie wątpliwości co do tego czy kraj deklarujący wolę przystąpienia do UE, jak to jeszcze kilka miesięcy temu mówiono „plujący krwią” by się do naszej częsci Europy dostać musi szukać tożsamości w tak zbrodniczych epizodach swej historii.
    Jak się to ma do deklarowanej jeszcze kilka miesięcy temu woli wejścia do UE? Przecież pod tym hasłem dokonywano puczu w Kijowie.

    Jak napisał Wiesiek59 wiele krajów europejskich (jak nie wszystkie)takie koszmarne okresy przeżywało ale żaden nie buduje na nich swej tożsamości.
    A o ile to robi to na głęboko krytycznym, bolesnym, rozliczeniowym przepracowaniu tych wydarzeń.

    Natomiast Ukraińcy (w każdym razie ekstremisci z Galicji) dokonują na naszych oczach ich gloryfikacji.

    Co mnie zresztą nie dziwi, bo nigdy nie miałem najmniejszych złudzeń co do sposobu ich politycznego myslenia.

    Pozdrawiam

  217. Lex
    14 października o godz. 18:05

    Dobre jest wrogiem lepszego…..
    To samo miałem u Bendyka.

    Rejestracja na nowo?
    Z innym nickiem?
    No, można, tylko po co?
    Zbieranie danych osobowych chyba w grę nie wchodzi, więc panowie informatycy powinni pomyśleć jak nie unimilać życia innym…..

  218. no i przeszlo !
    A teraz przez pare godzin bede mozgowal co za diabel siedzi w tej
    WordPress .
    Moze by egzorcyste wezwac ?

    Pozdrowionka.

  219. – Lewica generalnie traci wpływy w Europie. A tam, gdzie jeszcze jakieś ma, te partie tylko z nazwy są lewicowe. Żeby lewica mogła mieć wpływy, muszą się rozwijać kultura, oświata, edukacja i świadomość lewicowa. Wtedy jest na nią miejsce. Lewica pojawiła się w dziejach ludzkości jako pewien rozwój i ruch umysłowy. Kiedy nie ma rozwoju świadomości, dopływu świeżych myśli – przegrywa. Jeżeli nie będzie postępu w myśleniu, lewica będzie umierać. Wtedy zostają tylko pewne nazwy i rytuały, a nie prawdziwe działania.
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/kiedy-nie-ma-swiezych-mysli-lewica-przegrywa-rozmowa-waldemarem-fydrychem
    ==============

    „Major” ma rację niestety……

  220. anumlik
    14 października o godz. 17:33

    Dzięki za skrótową notke o tej postaci.
    Cóż, jak przypuszczałem, uwikłanie w historię kończy sie tragicznie i niejednoznacznie.
    Widząc cień szansy na własną państwowość, dokonywali rzeczy bezsensownych, okrutnych, sprzedawali duszę diabłu…..

    Przykładanie miary czasów dzisiejszych- chciałoby sie napisać POKOJU!!!- do tamtych czasów, mija się z celem.

    Brak bohaterów historycznych może być problemem.
    Triumfy ukraińskiego oręża wszak, przypadają na czasy Chmielnickiego i pokonywanie NASZYCH hetmanów przez ICH kozackie pułki…..
    A potem juz służba carom, zdobywanie dla nich Syberii, i tłumienie NASZYCH i innych powstań.
    Przechlapane maja ukraińscy historycy i politycy……
    Nawet cerkiew jest podzielona…….

  221. Polak potrafi – zapiał Pan Danie Passent’
    Nhttp://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3230
    Narzekać. Tak jak Michałkiewicz na Żyda,że zrobił to, lub tamto.
    Narzekać, że piłkarze źle grają.
    A po jaką cholerę potrzebni są komukolwiek piłkarze?
    Moim zdaniem telewizji,reklamie…biznesowi, zarabianiu na
    głupocie ludzkiej pieniędzy… i tym podobnym głupotom,
    szczególnie leniom rozwalonym przed telewizorem.
    Sport to wynalazek ostatnich stu lat; wcześniej, nie był nikomu
    potrzebny. Z wyjątkiem olimpiad greckich, cyrkowych wygłupów Rzymian(colosea),które do niczego dobrego te cywilizacje nie
    doprowadziły. Do upadku.
    Obecny sport, wyczynowy czyni z ludzi kaleki, bardzo często.
    Człowiekowi potrzebny jest ruch, ruch użyteczny, a nawet konieczny,
    ale nie polegający na oglądaniu go w telewizji.
    Wystarczy praca, a po niej odpoczynek w postaci spaceru, krótka
    przejażdżka rowerem, i tym podobne rozrywki typu : kino, teatr…
    Olimpiady nowożytne miały być dla amatorów.

    Mieszkam w mieście powiatowym. W czasach wczesnej komuny,
    krótko po wojnie , ówcześni włodarze miasta; w centralnym miejscu
    pobudowali obiekty sportowe, jest tu wszystko, łącznie z halą sportową.
    Budowali to mieszkańcy,robotnicy z fabryk…
    No i co z tego. Stoi to puste.Stoi za ozdobę, faktycznie cieszy oko.
    Brakuje pieniędzy na instruktorów, sprzętu … na głupoty są, nie powiem,
    znaczy się pieniądze.
    Ze sportu, kultury fizycznej, z tego co pożyteczne .. nie da się wziąć
    łapówki. I tu jest problem. Dzisiaj inaczej rozumiemy pożytek społeczny.
    Kultura zeszła na psy, szczególnie fizyczna.

  222. @ Jurand z Kaczogrodu, 14 października o godz. 17:43
    Polecam tym, którzy uważają, że: „Ukraińcy nie mają innych bohaterów i do żadnej innej tradycji odwołać się nie mogą” – napisał Jurand z Kaczogrodu, polecając książkę Grzegorza Motyki, „Ukraińska partyzantka 1942-1960” dając tym samym świadectwo, że sam monografii OUN i UPA nie czytał. Motyka bowiem tylko o tej tradycji pisze. Nawet nie wspomina o innym UPA – nie Bandery, która powstała w 1942 roku, a o UPA „Sicz Poleska”, założonej przez atamana Tarasa Bulbę (Borowcia) w roku 1941.

    Monografia Motyki (jak dotąd najpoważniejsze dzieło historyczne dotyczące ukraińskiego podziemia niepodległościowego) składa się z dziesięciu rozdziałów. Trzy pierwsze poświęcone są historii Ukraińskiej Organizacji Wojskowej i Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów od 1942 roku do roku 1944 (w tym utworzeniu UPA). Rozdział czwarty omawia struktury
    organizacyjne OUN i UPA w całym okresie walki powstańczej, sprawy kadr, poboru, uzbrojenia i finansowania UPA, działalność Służby Bezpieczeństwa OUN oraz innych struktur pomocniczych. Następne rozdziały poświęcone są działalności bojowej i terrorystycznej nacjonalistow ukraińskich w latach 1942-1960. Całość – powtarzam – poświęcona jest tej jednej organizacji oraz jej zbrojnemu ramieniu. Organizacji utworzonej przez Stefana Banderę. Sugerowanie zatem, że Ukraińcy mogą się odwoływać do jakiejś innej tradycji jest nadużyciem. Powiem ostrzej, @Juradndzie z Kaczogrodu – jest kłamstwem.

    Na marginesie tych rozważań przytoczę słowa Grzegorza Motyki z artykułu „Kolaboracja na Kresach Wschodnich II Rzeczpospolitej 1941 – 1944”, zamieszczonego w roczniku o nazwie „Pamięć i sprawiedliwość”, Nr 1(12), Warszawa, 2008.

    Sytuacja Polaków i Litwinów, Ukraińców, Białorusinów była odmienna. Polacy przez cały czas wojny uważali za głównego wroga Niemców; Sowieci byli najpierw wrogiem (1939-1941), potem trudnym sojusznikiem (1941-1943), wreszcie „sojusznikiem naszych sojuszników” (od 1943 r.). Dlatego polskie podziemie zawsze opowiadało się przeciwko wszelkiej współpracy militarnej z III Rzeszą, nawet lokalnej, uwarunkowanej stanem wyższej konieczności. Z kolei środowiska litewskie, ukraińskie czy białoruskie głównego wroga upatrywały w ZSRR, Niemców uważały za potencjalnego sojusznika i wręcz gwaranta uzyskania – czy odzyskania – niepodległości.

  223. @anumlik
    „Zdaniem Grzegorza Motyki, choć sam Bandera bezpośrednio nie odpowiada za rzezie wołyńskie, bo wówczas był uwięziony w niemieckim obozie koncentracyjnym[53], to niewątpliwie ponosi odpowiedzialność moralną, ponieważ zbrodnie te popełniła stworzona przez niego frakcja OUN”

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Stepan_Bandera

  224. @anumlik
    „Sugerowanie zatem, że Ukraińcy mogą się odwoływać do jakiejś innej tradycji jest nadużyciem. Powiem ostrzej, @Juradndzie z Kaczogrodu – jest kłamstwem.”

    A nie mogą się odwoływać do tradycji Melnykowców?
    http://pl.wikipedia.org/wiki/OUN-M

  225. Widzę trwa w najlepsze relatywizowanie zbrodni ukraińskich (Anumilik, wiesiek59, Kartka). Otóż Stefan Bandera był prowodyrem wyjątkowo okrutnej faszystowskiej hordy. Nawet jeśli apogeum masowych mordów jego organizacja dokonała w czasie, gdy on osobiście przebywał na wczasach w Sachsenhausen nie umniejsza to jego odpowiedzialność osobistą. Był wyjątkowo odradzającą postacią tak samo jak jego zwolennicy którym najlepiej wychodzi mordowanie kobiet i dzieci. Taka bowiem ich natura.

  226. @ Feliks Stychowski
    14 października o godz. 9:15

    ” Giaspora jest czujna! (Albo – nie)
    cynamon29
    14 października o godz. 0:22
    Nie galopuj tak zwawo do przodu bo trafisz na mur faktow. ”

    A wiec trafilem na mur faktow i oto Teheran 1943 i taki cytacik , zaznaczam ze nie komuszy :

    ” Brytyjski minister stwierdził: „”Rosjanie mieli na myśli przede wszystkim drugi front w Europie na wiosnę 1944r. Najbliższa sercu Hulla była deklaracja czterech mocarstw o celach wojny oraz międzynarodowe organizacje na rzecz utrzymania pokoju. Moim celem było dojście do decyzji o ustanowieniu mechanizmu konsultacji między aliantami na temat spraw europejskich związanych z wojną”. Tym samym nie doszło do uzgodnienia jednego, wspólnego stanowiska. Nie mniej jednak została wówczas podpisana tak zwana Deklaracja w Sprawie Bezpieczeństwa Zbiorowego. Na mocy deklaracji państwa koalicji zobowiązały się walczyć z Niemcami, aż do podpisania przez nich kapitulacji oraz do sformułowania podstawowych zasad funkcjonowania Organizacji Narodów Zjednoczonych. Tekst deklaracji zawierał także sformułowanie, iż zbrodniarze wojenni zostaną osądzenia, słowa te brzmiały w następujący sposób: „będą sądzeni na miejscu przestępstw przez narody, nad którymi dopuścili się gwałtu”. Konferencja w Teheranie rozpoczęła się dniu dwudziestego ósmego listopada i trwała przez cztery dni. Jej uczestnikami oprócz „Wielkiej Trójki” czyli Stalina, Churchilla oraz Roosvelta byli Ministrowie Spraw Zagranicznych Związku Radzieckiego, Wielkiej Brytanii oraz Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej oraz doradcy wojskowi i polityczni. Churchill oraz Roosvelt niczym przyjechali do Teheranu, spotkali się w Kairze, by tam uzgodnić stanowiska. Każdy z szefów delegacji miał prawo przedstawić swoje poglądy na sprawy wojny i powojennego ładu. I tak na przykład Brytyjczycy opowiadali się za rozpoczęciem działań zbrojnych na Półwyspie Bałkańskim , a tymczasowym zaniechaniem ich na terenie Europu. Amerykanie z kolei opowiadali się za zaniechaniem realizacji planu skoordynowanego lądowania na Bałkanach oraz na francuskim zachodnim wybrzeżu. Ich zdaniem takie działania mogłyby doprowadzić do rozdrobnienia sił koalicji i tym samym osłabiona zostałaby operacja „Overlord”. Związek ?Radziecki natomiast domagał się rozpoczęcia działań wojennych na froncie zachodnim. Ponad to rząd radziecki, po zakończeniu działań na terytorium europejskim, wyraził zgodę na zaatakowanie Japonii. Stalin przedstawił także warunki, na jakich Związek Radziecki weźmie udział w wojnie na Dalekim Wschodzie. ”

    Tak to wygladalo , a pozniej :

    ” Na konferencji w Teheranie poruszana była także kwestia przyszłości państwa polskiego. Debatowano zwłaszcza nad kształtem i przebiegiem granicy: wschodniej, zachodniej oraz północnej. Najważniejsze dyskusje w tej sprawie toczyły się w dniu pierwszego grudnia. Rooseveltowi przed zbliżającymi się wyborami prezydenckimi w USA, zależało na poparciu licznej tam polonii ( liczba Polaków w Stanach wynosiła wówczas około 6 000 000osób ), więc wolał być ostrożny w wypowiadaniu się na temat granic przyszłej Polski. Nie mniej jednak popierał on utworzenie linii Odry na zachodzie , a na wschodzie linii Curzona. W tej sytuacji rola Roosevelta sprowadzała się do mediacji w sprawie dyplomatycznych stosunków polsko-radzieckich. Stalin natomiast nie był przychylny Polsce. Przede wszystkim potępiał on rząd polski na emigracji oraz wrogą postawę prolondyńskiego podziemia w Polsce wobec radzieckich partyzantów. W ten sposób Stalin wypowiadał się na temat relacji polsko- radzieckich: „Musze zaznaczyć, ze Rosja jest nie mniej, lecz bardziej od innych mocarstw zainteresowana w dobrych stosunkach z Polska, ponieważ Polska jest sąsiadem Rosji. Jesteśmy za odbudowa, za wzmocnieniem Polski. Jednak widzimy różnicę między Polską a polskim rządem emigracyjnym w Londynie. Zerwaliśmy stosunki z tym rządem nie z powodu jakichś kaprysów, lecz dlatego, że rząd polski przyłączył się do Hitlera w jego oszczerczej kampanii przeciwko Związkowi Radzieckiemu. Wszystko to zostało opublikowane w prasie. Jakie możemy mieć gwarancje, że emigracyjny rząd polski w Londynie nie uczyni znów tego samego? Chcielibyśmy mieć gwarancję, że agenci rządu polskiego me będą zabijać partyzantów, że polski rząd emigracyjny będzie rzeczywiście nawoływać do walki z Niemcami, a nie zajmować się różnego rodzaju machinacjami. Będziemy utrzymywać dobre stosunki z rządem, który nawołuje do aktywnej walki przeciwko Niemcom. Jednak nie jestem przekonany, że obecny polski rząd emigracyjny w Londynie jest takim, jaki być powinien. O ile będzie się on solidaryzował z partyzantami i jeśli będziemy mieć gwarancję, że jego agenci nie będą mieli w Polsce powiązań z Niemcami, to wówczas będziemy gotowi rozpocząć z nim rokowania…”. Tak natomiast brzmiała odpowiedź Winstona Churchilla: „Dobrze byłoby tu, przy okrągłym stole, zapoznać się z koncepcjami Rosjan w sprawie granic Polski. Wydaje mi się, że wówczas Eden lub ja moglibyśmy przedstawić je Polakom. Uważamy, że Polsce niewątpliwie należy dać zadośćuczynienie kosztem Niemiec. Bylibyśmy gotowi powiedzieć Polakom, że jest to dobry plan i że lepszego nie mogą oni oczekiwać. Potem moglibyśmy postawić sprawę przywrócenia stosunków. Lecz chciałbym podkreślić, że chcemy istnienia silnej, niezależnej Polski, przyjaznej wobec Rosji. ”

    No wiec Stychowski , doczytales czy juz Cie slipki bola ?
    Jak nie bola , to dalej :

    ” Szefowie trzech rządów są zgodni, co do tego, że zanim nastąpi ostateczne określenie zachodniej granicy Polski, byłe niemieckie terytoria na wschód od linii biegnącej od Morza Bałtyckiego bezpośrednio na zachód od Świnoujścia, a stąd – wzdłuż rzeki Odry – do miejsca, gdzie wpada zachodnia Nysa i wzdłuż zachodniej Nysy do granicy czechosłowackiej, łącznie z tą częścią Prus Wschodnich, która nie została oddana pod administrację Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich, zgodnie z porozumieniem osiągniętym na niniejszej konferencji, i włączając obszar byłego Wolnego Miasta Gdańska – powinny znajdować się pod zarządem państwa polskiego i pod tym względem nie powinny być uważane za część radzieckiej strefy okupacyjnej”. Tym samym podjęto decyzje o przesiedleniu ludności niemieckiej z tych terenów. W roku 1949 państwo niemieckie zostało podzielone na dwie części. Następnie szóstego lipca 1949 roku Niemiecka Republika Demokratyczna podpisała z PRL tak zwany Układ Zgorzelecki, który stwierdzał, że Niemcy Zachodnie uznają nową zachodnią granicę Polski. Republika Federalna Niemiec podobny układ podpisała dopiero dwadzieścia lat później. Miało to miejsce dwunastego sierpnia 1970 roku. Tym samym Niemcy zrzekły się jakichkolwiek pretensji do tych terenów „teraz i w przyszłości”. Nienaruszalność granic jest także gwarantowana przez podpisany w roku 1975 Akt Końcowy Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. Akt ów popisało trzydzieści pięć państw. Wydarzenie to maiło miejsce w Helsinkach.”

    I co do opuszczenia Teheranu .
    Tobie sie chyba cos pomylilo bo Churchill zeczywiscie wczesniej
    wyjechal , ale z … Poczdamu :

    ” Wielka Trójka zbierała się jeszcze dwukrotnie – w dniach 4–11 lutego 1945 w Jałcie (gdzie ustalono podział stref wpływów w Niemczech i Europie), oraz w dniach 17 lipca – 2 sierpnia 1945 w Poczdamie, gdzie powtórzono ustalenia z Jałty. Konferencję poczdamską Churchill opuścił 26 lipca, by poznać wyniki odbywających się w Anglii wyborów parlamentarnych. Do Poczdamu już nie wrócił. ”

    I w na dalsza dyskusje z Toba sie nie pisze bo ani diaspora ,
    ani jej czujnosc mnie nie interesuja .

    Pozdrowionka.

  227. Indoor Prawdziwy

    A możesz mi wskazać gdzie relatywizuję odpowiedzialność Bandery?

    Jasno napisałem, że na jego korzyść przemawia jedynie to, że siedząc w Sachsenhausen nie mogł osobiście mordować ani kierować rzeziami w tym okresie.
    Takie są fakty.

    Ale to w niewielkim stopni zdejmuje z niego ciężar zbrodni popełnionych wcześniej jak również w okresie odsiadki, bo za nie odpowiadał politycznie. To robiła stworzona przez niego zbrodnicza organizacja korzystając z jego strategi i ideologii.
    Którą kierował osobiście do uwięzienia a resztki zresztą przejął po uwolnieniu z obozu. Resztki wciąż mordujące i obciązone wczesniejszymi zbrodniami.

    Tak więc nie wmawiaj mi relatywizacji odpowiedzialności tego głupawego nacjonalisty.

    Pzdro

  228. Dywagacje na temat ustaleń w Teheranie, Jałcie i Poczdamie. Tak się składa, że jestem w trakcie oglądania serialu dokumentalnego Olivera Stone’a „Untold History of USA”. Potwierdza on tezę o brutalnym podziale Europy na strefy wpływów bez względu na wolę poszczególnych narodów. Churchillowi zależało przede wszystkim na Grecji ze względu na jej położenie ważne z punktu widzenia ratowania resztek brytyjskiego imperium. Brytole brutalnie rozprawili się z Grekami i przywrócili rządy monarchii. Na tej samej zasadzie Stalin dostał carte blanche do narzucenia swojej woli państwom Europy Wschodniej, z czego skorzystał tak jak Anglicy w Grecji.

  229. @fidelio, 14 października o godz. 19:31
    A nie mogą się odwoływać do tradycji Melnykowców?
    Mogą. Ale melnykowcy także współpracowali z Niemcami. Dwukrotnie. Mogą też odwoływać się do tradycji UPA „Sicz Poleska”, założonej przez atamana Tarasa Bulbę, o której to UPA wspomniałem w poście do @Juranda z Kaczogrodu. UPA Bandery wywołuje też kontrowersje na samej Ukrainie. Wielu Ukraińców nie chce się z tą tradycją utożsamiać.

    @ Indoor Prawidziwy, 14 października o godz. 19:34
    Nie relatywizuję ani UPA ani Bandery. Zwróciłem tylko uwagę na inne pojmowanie tradycji w naszych nacjach. Nieźle ten problem przedstawił Marcin Wojciechowski, w recenzji z książki Grzegorza Motyki, którą pod tytułem „Co się wydaje – Ukraińscy żołnierze wyklęci” zamieścił na portalu NIEPOPRAWNI.PL. Krótka, więc wkleję całość.

    „Wśród poważnych problemów, na które w różny sposób patrzą dziś obywatele Ukrainy, tylko jeden ma charakter historyczny. To ocena Ukraińskiej Armii Powstańczej” – pisał kilka lat temu znany ukraiński historyk Wołodymyr Łytwyn, do niedawna przewodniczący Rady Najwyższej. Łytwyn ma rację. 15 lat po odzyskaniu niepodległości Ukrainę dzieli język, wyznania, stosunek do Zachodu i Rosji, preferencje polityczne, ale wszystko to ma tylko luźny związek z historią. Spór o ocenę UPA mimo ponad 60 lat od zakończenia II wojny światowej wciąż budzi emocje. Gdy w Kijowie maszerują dawni żołnierze UPA, by parlament uznał ich za kombatantów, to dzień później setki weteranów Armii Czerwonej protestują przeciwko „próbom rehabilitacji faszyzmu”. Obie strony zaciekle dyskutują, czy wyparcie hitlerowców z Ukrainy przez armię radziecką w 1944 r. było wyzwoleniem, czy początkiem kolejnej okupacji.

    Od dwóch lat prezydent Juszczenko próbuje sprawić, by 9 maja stał się świętem wszystkich Ukraińców walczących w czasie II wojny, ale bez skutku. Weterani Armii Czerwonej odmawiają udziału w spotkaniach z „banderowcami” przy tradycyjnych frontowych stu gramach. Zresztą słowo to ma zupełnie inny wydźwięk na zachodniej Ukrainie, gdzie uważa się je za komplement i powód do dumy, na wschodzie kraju zaś „banderowiec” to bardzo mocna obelga. Na ulicach Lwowa czy Tarnopola nikogo nie dziwią nazwy ulic z nazwiskiem ideowego patrona UPA Stepana Bandery czy jej legendarnego komendanta Romana Szuchewycza, zamordowanego w 1950 r. przez radzieckie służby. W Kijowie takich nazw już nie ma, choć pewnie za jakiś czas się pojawią. W Doniecku czy na Krymie jeszcze długo będą nie do pomyślenia.

    Pierwsza próba rehabilitacji UPA miała miejsce w 1992 r. w 50. rocznicę jej powstania. Zwolennicy i przeciwnicy takiego rozwiązania dosłownie zasypali wtedy listami ukraińską Radę Najwyższą. W końcu rok później przyjęto kompromisową ustawę, która przyznaje żołnierzom UPA prawa kombatanckie, jeśli udowodnią, że w latach 1941 – 44 walczyli z Niemcami i nie brali udziału w zbrodniach wojennych. Jednak ustawa nikogo nie zadowala. Heroiczny mit UPA dotyczy bowiem przede wszystkim lat powojennych, gdy organizacja ta próbowała stawiać opór władzy radzieckiej, brutalnie instalowanej na zachodniej Ukrainie. Ustawa zajmująca się weteranami UPA z tego czasu na długo utknęła jednak w parlamentarnych komisjach i nic nie wskazuje na to, by miała zostać szybko przyjęta.

    By wypełnić tę lukę prawną, kilka lat temu samorządy wielu miast na Ukrainie zachodniej zaczęły na własną rękę uznawać weteranów UPA za kombatantów, co wywołało protesty na Ukrainie wschodniej i w Rosji, a także w Polsce. – To nie była rehabilitacja nacjonalistycznej ideologii stojącej u podstaw UPA – tłumaczył mi wtedy lwowski publicysta Taras Wozniak. – To był gest pomocy i solidarności z mocno starszymi już ludźmi, którzy przez lata byli wyklęci, poniżani, często po wiele lat siedzieli w łagrach, byli pozbawieni emerytur, ulg na lekarstwa i innych świadczeń, na które mogli liczyć ich rówieśnicy związani z władzą radziecką.

    – Rozumiem dramaty pojedynczych ludzi walczących w szeregach UPA, ale nie zmienia to faktu, że organizację tę założyli ludzie o poglądach wręcz faszystowskich, współpracujących z Niemcami. Dlatego nie może być mowy o jej prawnej rehabilitacji – mówi filozof z Kijowa prof. Myrosław Popowycz. Oponuje mu lwowski historyk prof. Jarosław Hrycak: – Szeregowi członkowie UPA często nie mieli pojęcia o ideologii Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, która stała u zarania partyzantki. Oni po prostu walczyli o Ukrainę. Hrycak zastrzega zarazem, że potępia wszelkie zbrodnie i akty terroru dokonane przez UPA, o których należy otwarcie mówić, bo są częścią jej historii tak samo jak wydarzenia heroiczne.

    Najnowsza książka Grzegorza Motyki, specjalisty od stosunków polsko-ukraińskich w czasie II wojny, jest najpoważniejszą monografią UPA wydaną w naszym kraju. Przedstawia ona nie tylko szczegółową historię tej organizacji wraz z genezą powstania ruchu ukraińskich nacjonalistów, ale zbiera najważniejsze argumenty krytyków i apologetów UPA w Polsce i na Ukrainie. Motyka otwarcie opisuje zbrodnie UPA na polskiej ludności Wołynia i Galicji w latach 1943 – 44, kiedy zginęło ok. 60 tys. ludzi, głównie cywilów. Przychyla się do tezy, że była to zaplanowana akcja, której celem było oczyszczenie tamtych terenów z polskiej ludności, by przygotować grunt pod utworzenie niepodległego państwa ukraińskiego. Ale pisze też o sytuacji ludności ukraińskiej na kresach przed II wojną, o fatalnej polityce narodowościowej II RP, o konflikcie, w którym sprawy narodowościowe i religijne nakładały się na nierówności społeczne. Motyka zbiera mnóstwo faktów, cytuje nieznane wcześniej dokumenty , do których dotarł w ukraińskich, a nawet rosyjskich archiwach. Praca jest wolna od emocji. Motyka nie przyznaje racji wyłącznie jednej stronie. Nazywa zbrodniarzy po imieniu, szczegółowo opisuje ich okrucieństwo, ale unika uogólnień.

    Najciekawsze jednak i zupełnie pionierskie są końcowe rozdziały książki o powojennej działalności UPA, której ostatni zorganizowany oddział rozbito na Ukrainie dopiero w 1960 r. To już historia niemal szpiegowska. Opisy wyrafinowanych gier operacyjnych, które radzieckie służby podejmują z UPA, mogłyby być kanwą niejednego filmu akcji. Tak samo jak wędrówki przez całą podzieloną żelazną kurtyną Europę emisariuszy UPA, którzy starali się utrzymać łączność ze swym dowództwem na emigracji. Motyka pisze też o byłych żołnierzach UPA w łagrach, którzy w latach powojennych stanowili spory odsetek więźniów w ZSRR.

    Książka nie przynosi jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o rolę UPA, ale daje doskonały materiał, by każdy wyrobił sobie zdanie sam. „Długoletnia walka o niepodległość z władzami komunistycznymi stała się częścią tożsamości zachodnioukraińskiej– konkluduje Motyka. – Nie zmienia to faktu, że zbrodnie popełnione przez UPA nie powinny być zapomniane. Zdają się to rozumieć ci historycy ukraińscy, którzy podejmują wysiłek, by tradycję UPA oswoić z liberalno-demokratycznymi wartościami, poprzez wyraźne oddzielenie jasnych kart tej organizacji od tych, których w żadnym wypadku usprawiedliwić się nie da”.

    To świetna książka, która Polakom pozwala zrozumieć racje Ukraińców w spojrzeniu na partyzantów UPA, a Ukraińcom racje Polaków.

    Od siebie dodam, że książka Motyki powinna być lekturą obowiązkową tych wszystkich, którzy na temat stosunku Ukraińców do UPA zabierają głos.

  230. Pisząc o meczu, niemiecki „Kicker” użył m.in. sformułowania o ” cud nad Wisłą”.

  231. Telewizja rosyjska pokazywała dziś obszerne fragmenty walk uzbrojonych band UPA /SS/, Prawego Sektora, Swobody i innych zamaskowanych fanatyków w Kijowie i we Lwowie. Z portretami Bandery, sloganami gierojom sława i tłumem flag czerwono czarnych. Strach patrzeć tym bardziej, że przytaczano ilustracje starych zdjęć z Wołynia. takich oto: http://zabolshevizm.wordpress.com/2014/01/30/volynskie-podvigi-geroev-upa/., Budzi to grozę i powinno wymuszać szybką ucieczkę mieszkańców Przemyśla lub Lublina daleko na Zachód. Tam będą mordować widłami i siekierami. Wielu jeszcze pamięta. Tylko rząd strategicznych partnerów zachowuje spokój i cierpliwość. Bilety na Cypr już wszyscy mają. Na razie pan każe, sługus musi.

  232. ”Jasno napisałem, że na jego korzyść przemawia jedynie to, że siedząc w Sachsenhausen nie mogł osobiście mordować ani kierować rzeziami w tym okresie.
    Takie są fakty.”
    1. Mógł się spalić ze wstydu
    2. Mógł się powiesić
    3. mógł publicznie potępić wyczyny swoich zwolenników
    nic z tych rzeczy nie zrobił. Zwyczajny morderca kobiet i dzieci. Po prostu tchórz. Podobnie jak te obecne ”wojska” ukraińskie. Wymyslają jakąś ruską inwazję by swoje tchórzostwo i złodziejstwo ukrywać.

  233. jasny gwint
    14 października o godz. 20:46

    Nienawiść jest nakręcana przez polityków i….kapłanów.
    A metody dokonywania eksterminacji są w zasadzie te same.
    Czy była to Ukraina, Rwanda, Jugosławia, Kambodża…….

    Oni nie zawahają się podzielić, by rządzić.
    Cel UŚWIĘCA środki.
    ========

    Dziś ludobójstwo mniejszosci etnicznych i religijnych odbywa się na Bliskim Wschodzie.
    W obecności kamer i portali społecznościowych, codziennie gina setki ludzi- tego gorszego gatunku.
    Mocarstwa radzą……
    Kogo skazać na eksterminację, kogo ratować, kogo dozbroić, kogo bombardować.
    Panowie politycy przestawiają pionki.
    A każdy z nich odpowiada życiu setek ludzi.

    Turcja bombarduje Kurdów, Amerykanie własne cele, Anglicy, Arabowie, Francuzi, frakcje dla nich niewygodne z jakichś względów.
    CZLOWIEK to brzmi dumnie- podobno.
    A POLITYK?
    Zatrąca o s…syństwo, albo jakiś synonim……

  234. Telewizja rosyjska wiele rzeczy pokazuje. I wie komu, skoro entelegencja krakowska rozumie z tego wszystkiego tylko jedno: SS/UPA itd.

    Trafił swój na swego. A jak dodać to tego pakietu global-re-sracz intelektualny, no to pełny zestaw pozwalający kretynieć na stare lata ponad wszelką normę.

  235. Podzielam nadzieje zyty2003 odnosnie reszty swiata.

    Spojrzalam na zalaczona liste krajow zamieszkalych przez najbogatszych ludzi na swiecie. Interesuje mnie, czy dane z Wloch uwzgleniaja Watykan? Jesli nie, to gdzie na tej liscie jest miejsce Watykanu wlacznie z wartoscia wszystkich posiadlosci na swiecie.

    Fidelio,
    Nie moge znalezc w Twoim komentarzu zrodla informacji na temat ataku na Pearl Harbor.

  236. ”Długoletnia walka o niepodległość z władzami komunistycznymi stała się częścią tożsamości zachodnioukraińskiej– konkluduje Motyka”
    Aha. Walczyli głównie w Niemczech, w Anglii, w USA i w Kanadzie. Fakt, że długo. Nakładając przy okazji haracz na swoich współziomków na koszty ”walki”.
    Tłumaczy to złodziejski charakter obecnej władzy. Zwykła kontynuacja owej ”walki”.

  237. Zanim odniosę się do sprawy UPA chciałbym napisać o czymś innym. W dzisiejszej audycji w TOK FM za dużo rozmawiano o artykule Łagowskiego, a zdecydowanie za mało o realiach w jakich znajduje się Rosja i Ukraina. W ciągu ostatnich 16 lat populacja ludności na Ukrainie zmniejszyła się z 53 mln. obywateli Ukrainy do 45 w roku 2012. Dzisiaj Ukraina ma jeszcze mniej ludności o 3 mln. I liczba ta cały czas maleje. W ciągu ostatnich 16 lat liczba ludności zmalał w Rosji o 16 mln. a do 2050 zmaleje o dalsze 30 mln. Utrata potencjału demograficznego zarówno w przypadku Ukrainy jak i Rosji jest więc większa niż w przypadku rewolucji i wojen XX wieku! Myślę, że zwrot polityczny Ukrainy jest właśnie wyrazem desperacji Ukraińców, którzy już od dawna przeżywają wielką katastrofę w ramach powiązań gospodarczych i politycznych z Rosją, czego nie podkreśla się w naszej prasie i co nie znalazło wyrazu w audycji w TOK FM. Tak więc z desperacji Ukraińcy ryzykują tak wiele, że muszą brać pod uwagę, iż rozbrat z Rosją może oznaczać dalsze ubytki terytorialne – pomimo tego nie wycofują się z kursu w kierunku UE, bo tylko tam widzą swój ratunek.
    Na temat demografii Rosji polecam link poniżej a na temat demografii na Ukrainie książkę Barszcz Ukraiński.

  238. wiesiek59
    14 października o godz. 21:03
    Wszystko to ponura prawda. Tylko wszyscy się z tym godzą, nikt nie protestuje. Także młodzi gdyż im najbardziej to grozi, nawet publicyści, którzy nie mają nic do stracenia nabierają z tchórzostwa i oportunizmu wody w usta. Tak się to toczy do III wojny, z czym wielu się już oswoiło i pogodziło. Najwięcej jednakże jest takich kretynków /21.03/ którzy rękami myślą. A światem rządzą media, bankierzy, ten 1 procent który zawładnął 50 procentami majątku globalnego.

  239. @Orca
    Natomiast dokładne źródło przytoczonego przeze mnie fragmentu na blogu to:
    „United States Naval Institute (USNI), Oral History Series, Vice Admiral Ruthven E. Libby (Admiral King’s staff), No. 4-230, Annapolis, MD, 1984. (Etta-Belle Kitchen conducted the interviews of VADM Libby during the period February–June 1970).”

  240. Indoor Prawdziwy

    Masz rację pisząc, że Stepan Bandera

    „1. Mógł się spalić ze wstydu
    2. Mógł się powiesić
    3. mógł publicznie potępić wyczyny swoich zwolenników”

    Tymczasem Stepan Bandera (za Wiki)

    „W styczniu 1945 wyraził gotowość powrotu na Ukrainę i wzięcia udziału w walkach. W związku z tym 5 i 6 lutego, odbyła się narada Centralnego Prowodu OUN. Uznano, że przybycie Bandery to za duże ryzyko dla jego osoby. Jako ikona ukraińskiego nacjonalizmu miał organizować wsparcie międzynarodowe dla podziemia ukraińskiego. Pod koniec 1945 r. Szuchewycz zrezygnował z funkcji szefa OUN, a Bandera został wybrany przewodniczącym Biura Prowodu.

    Bandera mieszkał w Monachium, w amerykańskiej strefie okupacyjnej, ukrywając się pod nazwiskiem Stefan Popiel. W 1947 amerykański kontrwywiad wojskowy (CIC) określał go jako wyjątkowo niebezpiecznego, stale w drodze, często w przebraniu. Jego ochronę mieli stanowić, według przytaczanego przez Pera Rudlinga amerykańskiego raportu wywiadowczego sprzed 1947, byli esesmani. CIC podjął szeroko zakrojone próby poszukiwań Bandery, jednak zakończyły się one niepowodzeniem. Nie powiodły się także radzieckie próby odnalezienia i porwania Bandery w 1946 roku.
    W przeciwieństwie do wywiadu amerykańskiego, który uznał Banderę za osobę niewiarygodną, Bandera znalazł uznanie brytyjskiego Secret Intelligence Service (MI6). Od 1949 roku MI6 zaczęło udzielać ZCz OUN wydatnej pomocy finansowej i logistycznej. Szkolono agentów i wysyłano ich drogą zrzutów lotniczych do USRR. Wywołało to sprzeciw CIA i Departamentu Stanu, tym bardziej, że agenci Bandery zwalczali siatkę szpiegowską konkurencyjnej grupy Hrynioch-Łebed wspieranej przez Amerykanów. Mimo to MI6 sponsorowało Banderę do 1954 roku.

    W wyniku sowieckich prowokacji Brytyjczycy zerwali współpracę z ZCz OUN. Grupa Bandery kontynuowała działalność na własną rękę, finansując swoją siatkę szpiegowską fałszywymi dolarami. Publikowano własną gazetę i używano terroru wobec przeciwników politycznych. Zachodnioniemiecka policja szacowała, że do 1960 roku ugrupowanie Bandery dokonało po wojnie w NRF około 100 zabójstw. ZCz OUN przejściowo znalazły pomoc włoskiego wywiadu wojskowego (SIFAR) na początku 1956 roku. W marcu tego roku Bandera zaoferował swoje usługi wywiadowi zachodnioniemieckiemu (BND) w zamian za pieniądze i broń. Pomimo ostrzeżeń CIA Niemcy nawiązali z nim współpracę. Zapewniło mu to ochronę przed zamiarami bawarskiego rządu i lokalnej policji, które szykowały przeciw jego organizacji akcję z powodu różnorakich przestępstw – od fałszerstw do porywania ludzi.

    Prowadzona przez Sowietów gra wywiadowcza podtrzymywała złudzenia Bandery i BND o istnieniu na Ukrainie silnego podziemia. Na Ukrainę i do Polski nadal byli wysyłani kurierzy i kilkuosobowe bojówki. … ”

    ——————————–

    Natomiast sporo informacji na temat powojennych losów kompanów Bandery można znaleźć w autobiografii Szymona Wiesenthala „Prawo nie zemsta. Wspomnienia”.

    Z oczywistych powodów Centrum Wiesenthala tropiło tych facetów.

    Wiesenthal wyjaśnia np dlaczego „sam kwiat” wolnej Ukrainy czyli ponad 10 tysięcy rozmaitej maści nacjonalistów, upowców, faszystów ukraińskich trafiło w latach 1948 – 52 do Kanady, która aktualnie należy do najbardziej zabiegających o interesy pomajdanowej Ukrainy państw.
    Za co zresztą Poroszenko jej publicznie dziękował.

    Pozdrawiam

  241. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    cynamon29
    14 października o godz. 19:40

    Wiela lat temu ogladalem w zachodniej TV b. dobrze zrobiony program na temat Teheranu i topniejacego znaczenia W. Brytani na arenie miedzynarodowej podczas II WS.
    Inaczej mowiac tak to zostalo pokazane z obszernym-precyzyjnym komentarzem – nie powiem sam bylem b. zaskoczony dlatego zwrocilem na to uwage.

  242. Kartka z podróży
    14 października o godz. 21:33

    Analogia do WIN, czy NSZ aż nadto widoczna…….
    Grano kośćmi Polaków, czy Ukraińców na geopolitycznej szachownicy.
    Na nasz koszt rozgrywano partię.
    A niekoniecznie w naszym imieniu…..

    Karty historii nie są czarno- białe.
    Łupaszka, czy Ogień różnił sie czymś od kureni Birkuta, Żelaznego?
    Metody działań podobne, źródła finansowania też.
    Skoro mamy potępiać banderowców, to i naszych „wyklętych” by wypadało.
    Stosując jednakową miarę oczywiście……

    Wojna domowa w interesie obcych potęg nie jest bajką.
    Ani „Pieśnią o Rolandzie”…..
    Kamienie na szaniec rzucano z dość daleka i za cudzą kasę.
    KTO korzystał?

  243. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    jasny gwint
    14 października o godz. 9:50

    Dokladnie oto chodzi aby pozbyc sie zwlok w sposob cywilizowany posypujac – na wszelki wypadek – swiezo gaszonym wapnem aby nie doszlo do utylizacji …

    MK dokladnie o tym pisze.

  244. Jeśli chodzi o Stefana Banderę to o monografii “Bandera terrorysta z Galicji” autorstwa Wiesława Romanowskiego pisałem gdzieś na wiosnę, że warto przeczytać. Książka Romanowskiego pokazuje, że gdzieś tak od września 1941 Stefan Bandera stracił wpływ na OUN B na skutek deklaracji niepodległości państwa Ukraińskiego przez OUN B, która nie została przez Banderę odwołana. Wpływu na politykę OUN czy też UPA Stefan Bandera nie odzyskał nigdy. Stefan Bandera nie podejmował też decyzji o współpracy Ukraińców z Niemcami, ani o walce z nimi. Nie decydował też o ludobójstwie polaków. Jego symboliczne znaczenie dla Ukraińców polega na tym, że zadeklarował niepodległość państwa Ukraińskiego w następstwie czego zginęła z rąk Niemców następnie duża cześć jego najbliższej rodziny. Natomiast Grzegorz Motyka w swej monografii pt. Ukraińska Partyzantka 1942-1960 pisze raz o dłuższym okresie bo pierwsze rozdziały dotyczą tego co działo się na Ukrainie w 1919r. i potem przez 20. lecie międzywojenne. Między innymi opisuje politykę J. Piłsudskiego wobec Ukrainy i Ukraińców do i od momentu podpisania układu o przyjaźnie z sowietami także w kontekście wielkiego głodu na Ukrainie i próśb Ukraińców, także nacjonalistów, aby Polska wypowiedziała sowietom wojnę i uratowała ich przed ludobójstwem sowieckim w ten sposób. Tak wiec z książki wynika, że partie Ukraińskie były bardzo rozdrobnione, że Stefan Bandera nie miał dużego znaczenia przez okres 20. międzywojennego. Podobnie ma się rzecz z UPA. UPA to jest koalicja różnych opcji politycznych, która powstała dopiero po koniec 1942r. Z tych wszystkich opcji politycznych tylko OUN-B chciał likwidacji fizycznej polskiej ludności. Inne organizacje partyzanckie i polityczne z taką polityką się nie godziły, jednak drogą wewnętrznego terroru zaczęto eliminować przeciwników takiej a nie innej ludobójczej i fanatycznej polityki. UPA walczyło z sowietami i z nazistami, a jednocześnie Niemcy korzystali z milicji Ukraińskiej, która także przechodziła potem do partyzantki i była zresztą przez Niemców zastępowana polską policją, która wszakże nie uczestniczyła w czystkach etnicznych, ale wspomagała polską samoobronę. Natomiast jeśli chodzi o nacjonalizm Ukraiński to nie znajdował on wsparcie wyłącznie w ideologii narodowej rożnych burżuazyjnych ugrupowań. Z gruntu nacjonalistyczni byli komuniści o czym zaświadcza ich polityka wobec Polaków na terenach zajętych przez armię czerwoną w 1939r. Także po II WŚ Nikta Chruszczow w niejednym przemówieniu politycznym jako I sekretarz KC WKP(b) Ukrainy i członkiem Biura Politycznego KC WKP(b) w imieniu nacjonalistów Ukrainskich rościł sobie pretensję do ziem Polskich pozostawionych w granicach PRL, które uważał za rdzennie ukraińskie. Tak więc nacjonalizm Ukraiński ma wiele źródeł. A główny podział biegnie w poprzez walczących ze sobą ugrupować tj. UPA i komunistów Ukraińskich. Komuniści Ukraińscy są także spadkobiercami nacjonalizmu Ukraińskiego. I takimi samymi bezkompromisowymi metodami, jak OUN-B nie tylko chcieli, ale cele narodowego państwa ukraińskiego realizowali. Ważne jest jednak to, że podobnie jak AK samo UPA było koalicją różnych grup politycznych i zbrojnych. Z tą różnicą że konsolidacja polityczno militarna UPA była realizowana przez eliminację wewnętrznej opozycji wobec faszyzmu Ukraińskiego w ramach zróżnicowanej początkowo politycznie UPA.

  245. Wiesiek59

    Ale ja akurat nie należę do apologetów Łupaszki czy Ognia.

    Pzdro

  246. @ Indoor Prawidziwy, 14 października o godz. 21:16
    „Długoletnia walka o niepodległość z władzami komunistycznymi stała się częścią tożsamości zachodnioukraińskiej – konkluduje Motyka”
    Aha. Walczyli głównie w Niemczech, w Anglii, w USA i w Kanadzie. Fakt, że długo. Nakładając przy okazji haracz na swoich współziomków na koszty „walki”.
    Tłumaczy to złodziejski charakter obecnej władzy. Zwykła kontynuacja owej „walki”/i>.
    Nie prowadź, kooorrrrwa, dyskusji wyrywając zdania z kontekstu i fałszując rzeczywistość. Po pierwsze. Ukraińcy będący na emigracji prowadzili cały czas walkę z sowieckim okupantem poprzez nieźle zorganizowaną sieć konspiratorów, dobrze funkcjonujące kanały przerzutowe i własną agenturę działającą na Ukrainie. Pisze o tym w swojej książce Grzegorz Motyka. Ostatnie rozdziały jego książki poświęcone są temu. Jak pisze w swojej recenzji Marcin Wojciechowski –
    Opisy wyrafinowanych gier operacyjnych, które radzieckie służby podejmują z UPA, mogłyby być kanwą niejednego filmu akcji. Tak samo jak wędrówki przez całą podzieloną żelazną kurtyną Europę emisariuszy UPA, którzy starali się utrzymać łączność ze swym dowództwem na emigracji. Po drugie. Dalsza część wywodu Motyki, którą urwałeś dla uzyskania efektu (jakiego? kretyńskiego) brzmi: Nie zmienia to faktu, że zbrodnie popełnione przez UPA nie powinny być zapomniane. Zdają się to rozumieć ci historycy ukraińscy, którzy podejmują wysiłek, by tradycję UPA oswoić z liberalno-demokratycznymi wartościami, poprzez wyraźne oddzielenie jasnych kart tej organizacji od tych, których w żadnym wypadku usprawiedliwić się nie da.

    Przestań, @Indoor, używać demagogicznych chwytów erystycznych. Plizzz. To nie trybuna wiecowa.

  247. Ewa-Joanna
    13 października o godz. 23:40
    Źródła finansowania , MOPS , link
    http://imw.projekty.solveo.pl/bazy/system-obslugi/zrodla-finansowania-osrodkow-pomocy-spolecznej
    odpowiedzi na twe pytana wymagają bardzo obszernego opisu wspartego konkretnymi liczbami. W necie na szybko nie znalazłem takiego opracowania , a na razie jak pisałem jestem bardzo zajęty , i nie mam czasu na napisanie tego.
    Podatek 44 złote miesięcznie zarabiający 15000zł rocznie musi odprowadzić do US bo to wynika z systemy podatkowego. Obecnie większość ulg od podatku zlikwidowano i biedak na pewno nić sobie nie odbierze.(Na ulgach najlepiej wychodzili dobrze zarabiający, ale teraz im się urwało) Nieszczęśliwie skonstruowane wspomaganie rodziny powoduje, że taki biedak nie odbierze nawet tego co mu przysługuje na mocy ustawy bo za mały odprowadza podatek. Takich nonsensów jest więcej, ale tu na blogach jakoś nie lubią o tym dyskutować. Wspomaganie rodziny powinno być finansowane z budżetu , a nie z podatku odprowadzanego przez podatnika mającego dziecko (dzieci)

  248. @maciek
    „podatnika mającego dziecko (dzieci)”

    Nawet jeśli tym podatnikiem jest Kulczyk? Serio?

  249. Kartka z podróży
    14 października o godz. 21:54

    Przecież wiem…….

    Twoja wypowiedź była odskocznią do moich skojarzeń.
    Analogii jest w losach powojennych Polski i Ukrainy sporo.
    Patrioci wykorzystywani do geopolitycznych gierek, w interesie zagranicznych sponsorów- na przykład.

    Ciag dalszy takiej polityki obserwujemy.
    W wielu krajach świata zresztą……
    Czy ŚWIAT wyciąga wnioski?
    Nie jest w stanie.
    Mniej więcej pięciu potentatów medialnych myśli za Świat.
    I pisze co świat ma mysleć…….
    I w zasadzie, to wystarcza większości……

  250. Anumlik

    „Ukraińcy będący na emigracji prowadzili cały czas walkę z sowieckim okupantem”

    A nie zastanawia Cię kto konkretnie na tej emigracji prowadził ową „walkę”?

    Jeszcze raz zachęcam – zerknij do autobiografii Wiesenthala „Prawo nie zemsta. Wspomnienia”.
    On z oczywistych powodów był bardzo zainteresowany środowiskiem ukraińskiej, powojennej emigracji.

    Wiesnthal dokładnie opisuje dlaczego tuż po wojnie ich nie wydano sowietom, gdzie i dlaczego ich ewakuowano z Europy a jesli już tu zostali, bo byli potrzebni to kto i za jakie usługi ich krył.

    Pozdrawiam

  251. Anumlik.
    Co do walki Ukraińców na emigracji to polegało na opodatkowaniu ukraińskiej diaspory na walkę o niepodległość (typowo mafijny układ) jednocześnie biorąc kasę od każdego wywiadu który dał się nabrać. Kanały przerzutowe były cały czas pod całkowitą kontrolą NKWD.
    To że nie tłumaczy to w żaden sposób morderstwa kobiet i dzieci sprzed kilku lat nie musi mi Motyka tłumaczyć, bo to jest oczywiste. Jasnych kart tej ”organizacji” nie znam.
    Oswojenie praktyki UPA (przypomnieć ? siekiery, widły, piły, drut kolczasty) z liberalno-demokratyczną praktyką jest dosyć trudno. W zasadzie dziś polega na tym, że jeśli jakieś ugrupowanie polityczne uzyska 50.01% to uważa, że ma prawo wyrżnąć w pień pozostałą cześć (49.99%) a jak ktoś im grzecznie zwróci uwagę, że to nie wypada, to wywracają oczyma, że przecież to demokratycznie, a wybory nie były przecież fałszowane.

  252. Goście Passenta dzisiaj znów „rusofobiczne”.

    Dorzuciłabym jedną tezę – że skutki niższych cen ropy, nota bene sporo jeszcze wyższych niż na początku kadencji (l.mn.) Putina, przekażą Rosjanom ważną informację. Otóż dobry stan ich państwa, dobrobyt i wzrost potęgi nie jest bynajmniej zasługą Putina, czy jego modelu rządzenia. Są to efekty historycznie wysokich cen surowców energetycznych, od których Rosja, jej gospodarka i budżet są bezmiernie uzależnione. Jescze nie w tym roku, może nawet nie w przyszłym, ale w koncu się okaże, że car jest (całkiem) nagi.

    40,90 RUB/USD

  253. Jeśli chodzi o polityczne zróżnicowanie samych Ukraińców, to poza okresem wojny mamy także okres gdy Galicja była częścią Monarchii Austro Węgierskiej oraz okres II RP, gdzie w Polsce działało legalnie 9 partii Ukraińskich, a nielegalnie jedna.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Ukrai%C5%84skie_partie_polityczne_w_II_RP
    Mając na uwadze powyższe absurdalna jest konkluzja, że całość tradycji narodowej Ukraińców zamyka się w działaniach UPA. Raz że jak wspomniałem taka narracja pomija fakt że nacjonalistami Ukraińskimi byli także komuniści Ukraińscy, którzy skutecznie wszak zbierali ziemie Ukraińskie w obszar liczący 600 tys. km 2 czyli dwa razy większy niż Polska, co bez siły sowieckiej Rosji by się nigdy samym Ukraińcom nie udało. Dwa że wg tej narracji należałoby przyjąć, że nagle w z początkiem II WŚ, zróżnicowanie polityczne Ukraińców na całe spektrum rozmaitych ugrupowań od prawa do lewa poprzez środek – nagle wyparowało i niczego nie ma tylko ukraiński faszyzm od wieków wczesnych i po wsze czasy na przyszłość.

  254. Fidelio,

    Przejrzalam artykul w wiki, ktory opisuje istnienie teorii na temat wczesniejszej informacji dotyczacej ataku na Pearl Harbor. Przyznaje, ze jesli ktos chce uwierzyc w te teorie to prawdopodobnie bedzie przekonany o jej istnieniu po przeczytaniu tego artykulu. Nikt nie zaprzecza licznych bledow popelnionych przez strone amerykanska, co bardzo ulatwilo Japonczykom atak na Pearl Harbor. Moim zdaniem teoria opisana w artykule wiki pozostanie tylko teoria.

  255. Wiesiek59

    Nie jestem moralistą. Staram się zrozumieć ludzi więc gdy czytam takie ponure biografie to oczywiście biorę pod uwagę, że ludzie w dramatycznych okolicznościach, również politycznych, mogą się zamieniać w potwory.
    Zdaję sobie sprawę jak prosto jest ludzi do tego zainspirować, zmusić, przekonać … . Wuzwolić w nich demony.

    Tak więc czasem nawet współczuję im tego brzemienia zbrodni, które na siebie wzięli, zatrucia ideologią czy po prostu głupoty, jakiegoś pokaleczenia psychicznego… . Nie wiem jak to określić…. .

    No ale krew się we mnie gotuje gdy z tych ludzi robi się bohaterów. Jakieś symbole czystych intencji.
    Tu, gdzie zamiast milczeć jak przy grobie drze się gębę w nacjonalistycznej euforii.

    Pozdrawiam

  256. @KZP
    „A nie zastanawia Cię kto konkretnie na tej emigracji prowadził ową “walkę”?

    Jeszcze raz zachęcam – zerknij do autobiografii Wiesenthala “Prawo nie zemsta. Wspomnienia”.
    On z oczywistych powodów był bardzo zainteresowany środowiskiem ukraińskiej, powojennej emigracji.

    Wiesnthal dokładnie opisuje dlaczego tuż po wojnie ich nie wydano sowietom, gdzie i dlaczego ich ewakuowano z Europy a jesli już tu zostali, bo byli potrzebni to kto i za jakie usługi ich krył.”

    Podejrzewam, że NATO chciało ich wykorzystać jako kartę w swojej grze przeciwko ZSRR. Przecież nad nazistami też był parasol.

  257. @Orca
    Mnie nie interesuje teoria, mnie interesują słowa Admirałów US Navy, które zacytowałem, a ich źródłem nie jest strona o teoriach spiskowych, tylko oficjalna publikacja, którą przytoczyłem. Także to jest raczej kwestia wiary w ich słowa, w ich osąd i w jego wiarygodność.

  258. Feliks Stychowski
    14 października o godz. 21:38

    Zacytuje w calosci aby bylo wiadomo o co chodzi :

    „Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    cynamon29
    14 października o godz. 19:40

    Wiela lat temu ogladalem w zachodniej TV b. dobrze zrobiony program na temat Teheranu i topniejacego znaczenia W. Brytani na arenie miedzynarodowej podczas II WS.
    Inaczej mowiac tak to zostalo pokazane z obszernym-precyzyjnym komentarzem – nie powiem sam bylem b. zaskoczony dlatego zwrocilem na to uwage. ”

    Powiem tak: zalezy jaka to byla telewizja i jak rzetelnie filmowcy
    podeszli do tematu .
    Generalnie jednak zakladam ze i jedno , i drugie bylo solidne i rzetelne .
    I wcale sie nie dziwie ze tak to pokazano , poniewaz Amis maja juz taka
    ceche charakteru narodowego , ze bratajac sie z kims i solidaryzujac ,
    musza koniecznie pokazac swoja wyzszosc w tych aliancjach .
    Ale druga prawda jest tez niepodwazalny fakt ze pod koniec II WS
    Wielka Brytania byla wypruta finansowo , wykrwawiona doszczetnie i
    doslownie .
    Jednym slowem bankrut ale jednak aliant i to jedyny w Europie .
    Przeciez Sojuza Amerykanie nie traktowali jako sojusznika , tylko jako
    mieso armatnie , wykonawce brudnej roboty na Kontynencie .
    Dawali Ruskim mase sprzetu , surowce strategiczne , jedzenie i
    gnali ich na front .
    Tymczasem Imperium Brytyjskie mimo wykrwawionej do cna
    Wielkiej Brytanii to byly rowniez wojska Canady , Australii , Nowej
    Zelandii a nawet Nepalu , Birmy czy Indii .
    Ogromna masa zolnierzy i sprzetu niezbednego do skutecznego wygrania tej paranoicznej wojny .
    A wiec tak calkiem tych Brytyjczykow nie mogli lekcewazyc .

    Dodam tak na marginesie ze w czasie gdy w USA produkowano wraz
    z czolgami luxusowe Cadillacki , a ludnosc cywilna jezdzila na Havaje ,
    spustoszony przez naloty dywanowe Luftwaffe Londyn przymieral
    glodem ( jedzenie i podstawowe artykuly na kartki to nie byl nowatorski
    pomysl polskiej komuny ) .
    Przymieral glodem i smiercia .

    W takiej sytuacji Amis nie byli by soba , gdyby dobitnie nie zaznaczali
    na kazdym kroku jacy to oni mocni , jacy ” the very Best ” .
    Jak to zapyziala Europa , a wlasciwie ruiny i zgliszcza po Europie jest
    od nich uzalezniona .
    Niestety , duzo prawdy w tym bylo bo prawie cala Europa kontynentalna
    byla pod okupacja hitlerowska , niektore kraje nawet z Hitlerem
    kolaborowaly a Wielka Brytania byla w zasadzie jedynym zakatkiem
    Europy , wolnym od tej brunatnej plagi .

    Taka sytuacja ekonomiczno/polityczna samoczynnie narzucala
    role narratora i ” naczelnego policmajstra ” wiec stad takie wrazenie ze
    Amis pomniejszali waznosc oraz pozycje Wielkiej Brytanii.
    Moze i mieli taki zamiar , ale jak pozniejsza historia pokazuje
    Churchill i Brytyjczycy sie nie dali .
    Ot i cala historia .

    Pozdrowionka.
    P.S. God Save the Queen
    http://www.google.de/imgres?imgurl=http://2.bp.blogspot.com/-EZIapF49BEw/Teqqtoj8p1I/AAAAAAAAAwI/WQyb3CxjSUc/s1600/god%2Bsave%2Bthe%2Bqueen%2Bsmaller.JPG&imgrefurl=http://youngpaddy1.blogspot.com/2011/06/god-save-queen.html&h=797&w=653&tbnid=8C9sNLcYNrAcsM:&zoom=1&tbnh=90&tbnw=74&usg=__fvq4yzwukPBOgELFAtzhFcHzSZY=&docid=Xa-EW8_zNqAhpM&client=firefox-a&sa=X&ei=JIs9VOz3FIeNywO2hYGoBg&ved=0CD0Q9QEwBA&dur=595

  259. maciek g.22.05
    Kiedy kompletny ignorant zabiera się za komentowanie na blogu głupiego i niesprawiedliwego systemu podatkowego w Polsce, to już jest dno upadku tego blogu. No i w dodatku tłumaczy się nie tym , że ma całkowitą pustkę w głowie, ale że” „nie ma czasu” np. żeby powiedziec kto personalnie pokasował wszystkie wartoscioiwe ulgi, np. ulge remontowa, czy edukacyjna, a w dodatku nie dopuścił do waloryzacji progów, lub kwoty wolnej od podatku i skasował 40 % stawke podatkową, lub podarował milionerom nieznany w Europie preferencyjny system podatku spadkowego. Wszystkie te idiotyzmy zostały pokryte wzrostem Vat – jednego z najwyższych na świecie, a przecież wiadomo nawet każdemu samoukowi, kto ponosi największe koszty wzrostu VAT.

  260. A nie zastanawia Cię kto konkretnie na tej emigracji prowadził ową „walkę”?
    Musi co amerykańscy imperialiści oraz rewizjoniści-rewanżyści z Niemiec Zachodnich, wspierani przez – jak to ujął w następnym po Twoim poście @Indoor Prawdziwy – NKWD, pod kontrolą której znajdowały się kanały przerzutowe do Ukrainy. Wspierał ten układ Watykan, poprzez austriackiego biskupa Aloisa Hudala, w ramach operacji „Szczurzy Korytarz”. Na szczęście poza tym – mafijno-jankesko-nazistowsko-watykańskim układem – pozostało jeszcze trochę rozsądnych Ukraińców, którzy, mimo że cała niemal klasa polityczna Ukrainy upaprana jest po pachy w gówno różnorakiego pochodzenia, mają nadzieję na zmiany. Dziś odwiedziła mnie znajoma Ukrainka z Kijowa. Fakt. Przerażona rozmiarem korupcji, także politycznej. Ale, jak dodała po otrząśnięciu się z przerażenia na użytek spotkania, rewolucja czekająca Ukrainę albo ją zmieni (Ukrainę, znaczy się), albo zostawi w objęciach mafiozów rosyjsko-ukraińskich. Gdy ją spytałem o „banderowców” zaczęła się śmiać. Tak samo byli potrzebni w latach czterdziestych i pięćdziesiątych, jak są teraz. To straszak Putina. Większość nie jest ani banderowska, ani Putinowska, ani Kołomyjska. Musi co ma rację.

    Pozdrówka

  261. To było do @ Kartki z podróży, z godz. 22:18

  262. Fidelio

    Nie wiem czy oni byli w dyspozycji samego NATO ale na pewno w dyspozycji wywiadów państwo tworzących NATO.

    Bandera, jak pisze Romanowski, brał pieniądze od wywiadu brytyjskiego, włoskiego, niemieckiego i diabli wiedzą jeszcze jakiego.
    W każdym razie tych, których nabierał mitomańskimi opowieściami o potęznych strukturach UPA na Ukrainie.
    Strukturach, których nie było, bo sowieci je polikwidowali.
    W Monachium, pod koniec swego marnego żywota, wegetował pod ochronnym parasolem tamtejszej policji kryminalnej – na zlecenie wywiadu RFN.

    Tuż po wojnie musiał się ukrywać, bo przecież na mocy ustaleń międzynarodowych, przestępcy wojenni byli wydawani aliantom. Potem, gdy zaczęła się zimna wojna ten proces wstrzymano wykorzystując rozmaitych renegatów do swoich celów.

    Wiesenthal pisze jak namierzał ukraińskich zbrodniarzy odpowiedzialnych za mordy Żydów a oni gdy powiadamiał policję nagle znikali jak we mgle. Albo śmiali mu się w twarz by byli kryci.

    Oczywiście on się nie zajmował sprawami polsko-ukraińskimi bo inne cele mu przyświecały ale na podstawie jego opisu można sobie wyrobić zdanie na temat powojennej emigracji ukraińskiej.

    Czy teraz NATO jest zainteresowane postbanderowskim nacjonalizmem ukraińskim?

    Trudno powiedzieć bo zdania w ramach Sojuszu nt konfliktu ukraińskiego są podzielone.
    Tym, którym zależy na kontynuacji wojny domowej i dalszej konfrontacji Ukrainy z Rosją na pewno ekstremalny nacjonalizm ukraiński pasuje, bo to przecież podstawowe paliwo tej wojny. Na pewno USA, Kanadzie, Australii na tym zależy.

    Natomiast tym, którzy chcą jej wygaszenia – np w tej chwili Niemcom – to nie pasuje. Myślę, że mają tam niezłe „aktywa” tym niemniej nie jątrzą.

    Pozdrawiam

  263. Paranoik z Kaczogrodu 15.46
    Zaczynam podziwiać wyczyny Paranoika z odchyleniem fekalnym. W krótkim kilkuwierszowym tekscie potrafi opisywac najbardziej fekalne obrazy.” Rosyjska rewolucja utopiła w dole z gównem Jagiellonów, a teraz zasrywa cały kraj” Wobrażam sobie że wychodek w którym zapewne mieszka Paranoik pachnie i wygląda tak jak jego teksty. Czy ten zapach nie dociera do Gospodarza ?

  264. Anumlik

    Pozwolisz, że wkleję Ci częśc komentarza z 18,15

    „(Bandera) jest dla Ukraińców owej UPA symbolem.

    Choć to też nieprecyzyjne określenie, bo przecież nie dla ogółu Ukraińców tylko dla tych z Galicji, którzy w tej chwili narzucają swą nacjonalistyczną narrację polityczną reszcie tego głęboko zróżnicowanego kraju.
    Na Ukrainie określają to redukcjonizmem galicyjskim.

    Taki był przecież cel Poroszenki gdy wydawał dekret o tym, że od dziś święto państwowe czyli Dzień Obrońcy Ojczyzny obchodzony będzie w rocznicę powstania UPA.”

    No i nie wmawiaj mi śladem tutejszej propagandy, że Poroszenko za poduszczeniem Putina ustanowił to święto.

    Jak również nie wmawiaj mi, że Prawy Sektor i Svoboda dziś hucznie obchodzący to święto i uczestniczący w sprawowaniu władzy na Ukrainie to agenci Putina.

    Tu masz link na obchody w Charkowie

    http://www.youtube.com/watch?v=hzJruD7ja7A

    Poza tym jeszcze raz zachęcam do przeczytania wspomnień Wiesethala.

    Pozdrawiam

  265. @ cynamon29, TJ

    Im dłużej tu znów mieszkam, tym ciężej mi określić między jakimi ludźmi i w jakim kraju żyję.
    Piszę do Was, bo Wasze rozważania nt. zmian w polskiej mentalności wpisały mi się w najnowsze obserwacje.
    Dopiero co wróciłam z Łodzi, która zachwyciła mnie dynamiką w pierwszej chwili i przeraziła nędzą w drugiej.
    Miasto nie wygląda tak, jakby było modernizowane. Wygląda, jakby było odbudowywane po wojnie. Takich ruin w centrum nie widziałam od lat.
    Obok siebie funkcjonują fantastyczne przedsięwzięcia np. Łodź Design Festival i beznadziejna stagnacja kolejnego pokolenia z podwórek-studni.
    Póki co to są światy równoległe – Europejczycy narodowości polskiej i nędzarze, dla których polskość jest jedną z nielicznych posiadanych wartości.
    Tak naprawdę każdy żyje w innym państwie i czego innego doświadcza. Straszne jest to, z czym muszą mierzyć się ludzie ze zrujnowanych kamienic.
    Teoretycznie windowane w górę przez inwestycje miasto powinno pociągnąć też tych biednych, ale z jakiegoś powodu mam wrażenie, że to raczej odbywa się ich kosztem, a nie dla ich dobra.

    Inny przykład – z rodziny.
    Przed wyjazdem matka wciska synowi resztki chleba, którego nie zjedli, gdy byli razem. Syn wścieka się:
    – Na co mi ten chleb? Chleba nie ma, czy co? Pójdę sobie do sklepu i kupię, jaki będę chciał.
    Matka mówi, że sama wszystkiego nie zje.
    Syn odpowiada:
    – Dobra, daj. Najwyżej ryby zjedzą (hodowlane, w stawie).
    Matka wrzeszczy:
    – Czego grzeszysz?! Czego grzeszysz?! Żeby ci tylko tego chleba nie zabrakło!
    Syn patrzy na nią, nie rozumie. Każde z nich żyje w innej Polsce.

    Nie wiem, czy mi się tu podoba. Nie wierzę wygranym.

  266. A mnie jakoś absolwent z odchyleniem jałopalnym względnie jołopalnym (a może jednak jełopalnym, a nuż widelec jełopolnym) ani ziębi ani grzeje. Ot jołop i tyle.

  267. @KZP
    „Wiesenthal pisze jak namierzał ukraińskich zbrodniarzy odpowiedzialnych za mordy Żydów a oni gdy powiadamiał policję nagle znikali jak we mgle. Albo śmiali mu się w twarz by byli kryci.”

    Byli kryci przez wywiad, na podobnej zasadzie działała struktura Gladio, która tworzyła swój szkielet organizacyjny oparty na nazistach. Sprawa wyszła na jaw we Włoszech jak zaczęli drążyć temat terroru przypisywanego czerwonym brygadom i zabójstwa Aldo Moro.
    http://en.wikipedia.org/wiki/Gladio_in_Italy

  268. Kartka z podróży – 15:43
    I ten człowiek ( bo przeczytałam sobie życiorys z Wiki) mnie nazywał sierotą po PRL. I kto tu jest sierotą…
    *
    Jasny gwint,
    wydaje się, że mściwość to nasza narodowa cecha. Wejrzyj w pytanko pod spodem artykułu.
    *
    Cynamon29,
    dobry obyczaj wymaga podania źródeł cytowanych materiałów.

    *
    Maciek.g,
    no widzisz, tam wyraźnie pisze – ze środków budżetu państwa, czyli przekładanie z jednej kieszeni do drugiej.
    Finansowo i budżetowo to jest ta sama forsa, ale za to jakie korzyści dla biurokracji! O ile więcej stanowisk pracy dla wszystkich krewnych i przyjaciół królika…
    Tu jest właśnie ten pies pogrzebany. Nie tylko w Polsce zresztą, bo każda biurokracja ma to do siebie,że jest samonapędzająca się.
    *
    Absolwent,
    no kto? Bo ja rzetelnie i rzeczywiście nie wiem.
    *
    Jiba,
    pewnie dlatego opinie o Polsce wśród Polaków są takie skrajne.

  269. @Jiba
    „Dopiero co wróciłam z Łodzi, która zachwyciła mnie dynamiką w pierwszej chwili i przeraziła nędzą w drugiej.”

    Polska dynamika polega na tym, że bogaci są coraz bogatsi a biedni coraz biedniejsi.

  270. Fidelio,
    oglądałam kiedyś straszny film o zbrodniach Japończyków na ludności Chin. Oni prowadzili na żywych ludziach eksperymenty naukowe. Po przegranej żaden z nich nie poniósł kary – zostali zabrani do Ameryki aby podzielili się swoim doświadczeniem.
    http://en.wikipedia.org/wiki/Unit_731

  271. Fidelio

    Pomyłka w moim komentarzu do Ciebie o NATO

    Australia nie jest członkiem NATO.

    Ale też jej rządowi chyba wojna na Ukrainie pasi.

    Pzdro

  272. Jiba

    Trafnie, prawdziwie to opisałaś

    Pzdro

  273. Kartka z podróży,
    bo my jak ten ratlerek… na smyczy USArmy chodzimy

  274. Polska zremisowała dziś ze Szkocją 2:2, a Szkoccy kibice nie mieli nic do ukrycia (dosłownie).

    https://twitter.com/michaljadczak/status/522142309241331712/photo/1

  275. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    cynamon29
    14 października o godz. 22:52

    Jezeli sobie dobrze przypominam byl to TV-program dotyczacy aliansu USA/ZSRR o walce na swiecie z klasycznym kolonializmem.
    Mr. Brytyjczyk w Teheranie wyczul pismo nosem o co chodzi – tak tez sie stalo nie tylko na Bliskim Wschodzie basenu morza srodziemnomorskiego itp. …

    Z Wielkiej Brytani pozostaly li tylko betonowe lwy, krolewska kareta + kolorowe TV-transmisje dla gawiedzi – no ale to tak juz jest …

    Zatem wypijmy za W. Churchilla – cheers – lekko nie ma, ale takich gaf jak „nasz blekitny” nie dawal …
    http://www.kontrowersje.net/ludzie_bronis_aw_komorowski_zosta_przy_apany_na_politycznej_nekrofilii

    Post Christum.
    Tutaj wyrazie widac …. „n. blekitny” musi miec b. dobre notowania na Czerskiej + Slupeckiej – prawda?

  276. Ewa-Joanna

    Zerknąłem na notkę Romanowskiego w Wiki.

    Faktycznie nieźle sobie radził w PRL. Później jak widać też sobie nieźle radził. I radzi nadal.
    Są tacy ludzie … /

    Nie wiem jak to skomentować.

    Mniejsza z tym. Najważniejsze, że jego książkę o Banderze nieźle się czyta.

    Pzdro

  277. Fidelio,

    Wolalabym nie kontynuowac tego tematu z tej przyczyny, ze trudno jest teraz ustalic fakty przed atakiem. Sytuacja miedzy US i Japonia byla wtedy napieta. Pytaniem bylo nie to, czy Japonia zaatakuje, tylko raczej kiedy i gdzie. Nie lubie wchodzic w spekulacje nawet jesli przytaczasz cytaty.
    Atak na Pearl Harbor pociagnal za soba wiele lat bardzo tragicznych wydarzen. Moim wyborem jest pozostanie w szacunku dla ofiar tej tragedii.

  278. Ewa-Joanna

    „bo my jak ten ratlerek… na smyczy USArmy chodzimy”

    Własnie przeczytałem, że się Ławrow z Kerrym dogadali w podstawowych sprawach. Onet sugeruje nawet, że bedzie polityczny reset po napięciach ostatnich miesięcy.

    Ciekawe jak się po tych napieciach Schetyna dogada z Ławrowem.

    Chyba nie pogada … .

    Jak to pisał kochanowski:

    „Cieszy mię ten rym: „Polak mądr po szkodzie”;
    Lecz jesli prawda i z tego nas zbodzie,
    Nową przypowieść Polak sobie kupi,
    Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi.”

    Pzdro

  279. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    cynamon29
    14 października o godz. 22:52

    Zatem wypijmy za W. Churchilla – cheers – lekko nie ma, ale takich gaf jak „nasz blekitny” nie dawal …

    https://www.youtube.com/watch?v=U6iPao3VtBA#t=40

  280. @ Jiba
    14 października o godz. 23:33

    Swiaty rownolegle ,
    oczywiscie nie takie o jakich Ty piszesz ( kochanie !),
    swietnie opisywal w swych ksiazkach Adam Wisniewski – Snerg .
    Tak swietnie , ze na cale zycie utkwily mi w pamieci i juz sie ich nigdy nie pozbede ( mam nadzieje ).

    Ale wracajac na ziemie …
    Jiba , ja sie bardzo ciesze ze co prawda na anonimowym blogu ,
    ale jednak Cie poznalem .
    Twoja wrazliwosc , postrzeganie dylematow i malych tragedii , malych
    ludzi , to w dzisiejszych czasach rzecz niebywala .
    Swiat byl , jest i bedzie okrutny . Zwierzece instynkty w ludziach sa
    hamowane tzw. regulami zachowan cywilizacyjnych .
    To taki bat i kaganiec zarazem .
    Az strach pomyslec co by bylo , gdyby tego bata i kaganca zabraklo.
    I dlatego cieszy fakt ze sa jeszcze ludzie , tacy jak Ty , dla ktorych
    humanitaryzm , czlowieczenstwo nie jest wyswiechtanym haslem PR ,
    a jest istotna czescia jestestwa .

    Snerg , jak i reszta nazwiska to pseudonim dziwnego , wrazliwego
    czlowieka , ktory unikal slawy , ale nie unikal zyczliwosci .
    Slowo Snerg to skrot stworzony przez autora , a oznacza Sume Calkowitej Energii .
    Ja tej energii zycze Ci z calego serca .
    Calkowitej .

    Pozdrowionka.
    P.S. Brnac dalej : zakupow oczywiscie nie zrobilem ,
    poniewaz nie bylas laskawa przyslac mi listy .
    A tak prosilem , ech…

  281. Ewa Joanna 23.46
    Wszystko jest w internecie i wystarczy wpisac słowa kluczowe oraz nazwiska Balcerowicz, Gilowska i oczywiście Modzelewski (Witold nie Karol), Ale Ty wolisz zaczekać na eksperta czyli maciusią g, ?

  282. Ewa-Joanna
    14 października o godz. 23:46

    ” Cynamon29,
    dobry obyczaj wymaga podania źródeł cytowanych materiałów. ”

    A widzisz ! Jednak sie udalo !
    Wyobraz sobie ze celowo nie podalem zrodel , poniewaz wiedzialem
    z gory ze sie o to przyczepisz i sprawisz mi ponownie frajde .
    I co ? I sie udalo !

    Aha , i jeszcze jedno , dobre obyczaje to kuzynostwo szczerych checi ,
    a nimi ponoc pieklo jest wybrukowane ,
    Ja nie wiem , ale tak ludzie mowia .

    Pozdrowionka.

  283. Paranoik z Kaczogrodu z odchyleniem fekalnym 23.37
    Każdy twój wpis tak cuchnie tym twoim kałem, ze trzeba wietrzyć w mieszkaniu. U Ciebie to chyba jest pijalnia, inhalatorium i spa , non-stop.

  284. Feliks Stychowski
    15 października o godz. 0:19

    Juz wypilem …

    Pozdrowionka.

  285. @Orca
    „Wolalabym nie kontynuowac tego tematu z tej przyczyny, ze trudno jest teraz ustalic fakty przed atakiem.”

    Nie wiem jak było. Wiem tylko, że osoby, które wówczas były wysoko w admiralicji mają takie, a nie inne zdanie na ten temat.

  286. Nie absolwent,
    pytałam przecież ciebie 🙂
    *
    Cynamon29,
    nie zmyślaj kotku.

  287. Kartka 23.26
    Jak możesz polemizować z Anumlikiem. Przeciez jemu jakas wybitna politolożka z Kijowa powiedziała i zaśmiała się ze zadnej Upa ani Banderowców nie ma i nie było, a wszystko wymyślił ten straszny Putin i NKWD.
    No to przecież teraz on ma pełna jasność w temacie. Na wszelki wypadek nawet nie patrzył w telewizor ani w internet.

  288. Ewa Joanna 0.42
    Ale poprzednio dyskutowałaś z Maciusiem i to mnie zniechęca. Zresztą godzina moich konsultacji jest bardzo kosztowna.
    Dobranoc

  289. Ewa-Joanna
    15 października o godz. 0:42

    ” Cynamon29,
    nie zmyślaj kotku. ”

    No nie !
    Kabaret ” Dudek ” ( parafrazujac ) :

    ” Nie badz Pani rura i nie pekaj Pani ”
    ( Kobuszewski w roli majstra )

    Skad tyle naglej ” slodyczy ” ?
    Pilas ?
    Czy tez to uscisk Meduzy lub innej Gorgony ?

    Pozdrowionka.

  290. Absolwent,
    no to sorry. Jeżeli aż godziny potrzebujesz,żeby podać jedno czy swa nazwiska, to rzeczywiście nie należy ci zawracać głowy.
    *
    Cynamon29,
    jeżeli nie potrafisz podać źródła cytowanego materiału, to są dwie możliwości, obie nieładne.
    1. Ukradłeś cudzy,
    2. Zmyśliłeś dla potrzeb własnych.
    Moja opinia o tobie nie ma tu nic do rzeczy.

  291. Ewa-Joanna
    15 października o godz. 1:28

    Wybacz ale jestes upierdliwa do bolu .
    Ad pkt. 1 – gdybym ukradl to bym nie pisal ze to cytat , prawda ?
    Ad pkt. 2 – moje potrzeby wlasne sa dla Ciebie niewyobrazalne ,
    ale na pewno nie zwiazane z historia rozmow Wielkiej Trojki.
    A na zakonczenie tej bezsensownej dyskusji ( sic ! ) dodam ze
    peregrynujesz w swiat alogiczny , bez szans na poprawe .
    A szkoda …

    Pozdrowionka.
    … i dobranoc

  292. @zezem 20:53
    ==============
    .
    Hej, naczekalem sie na Pana nick.
    .
    Ciekawi mnie czy przeczytal Pan moj wtret nt. wojny falklandzkiej, w odpowiedzi na Pana wpis.
    http://passent.blog.polityka.pl/2014/09/24/kac-po-majdanie/#comment-637905
    Czy tez pamieta to Pan podobnie?
    Pozdrawiam, G53.

  293. Cynamon29,
    Jeżeli punkt pierwszy odpada, pozostaje punkt drugi – zmyśliłeś na potrzeby własne, czyli aby poprzeć swoją rację w dyskusji.
    Inne twoje potrzeby pozostają wyłącznie do twojej dyspozycji, mnie nic do tego.
    Ale jak wypowiadasz się publicznie, jak rościsz sobie prawo do oceniania innych, sam również poddajesz się pod ocenę innych. Może ci się to nie podobać ale tak to działa.

  294. @Ewa-Joanna; ja w sprawie potyczek blogowych…
    =========================
    .
    Don’t let those bunch of bastrards grind you down.
    ( nickow nie wymieniem, bo i tak wiadomo… )
    Pozdr. G53.

  295. @ georges53,
    dzięki. 🙂 I’m tough nut.

  296. E-J (23:46)

    To kto to Ciebie nazwal sierota po PRL-u? Bom sie pogubil..

    A w sprawie przeklaman takiego jednego wesolka-filmowca, iz Stepan Bandera nie mial nic wspolnego z rzezia wolynska, warto siegnac do zrodel nieco innych niz te uzyte w ksiazce Romanowskiego (kto on taki, kto on taki, na tym blogu?)

    „Taktyczny sojusz [Bandery] z Niemcami
    Zwolniony we wrześniu 1939 roku kontynuował swoją działalność, m.in. współpracując z Niemcami. Utworzył ukraiński batalion „Nachtigall”, jedną z Drużyn Ukraińskich Nacjonalistów w ramach Wermachtu. 30 czerwca 1941 roku Bandera ogłosił we Lwowie powstanie niepodległego państwa ukraińskiego, co spotkało się z ostrą reakcją Niemiec, którzy nie zamierzali pozwolić nacjonalistom ukraińskim na zbytnie uniezależnienie się. Bandera został aresztowany i osadzony w obozie koncentracyjnym w Sachsenhausen, skąd dalej kierował działaniami UPA.”

    http://www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/955276,Stepan-Bandera-%E2%80%93-ukrainski-bohater-wrog-Rzeczypospolitej

    „Umieszczono go w oddziale dla więźniów specjalnych tzw. Zellenbau, gdzie przebywał również pierwszy dowódca Armii Krajowej Stefan Rowecki. Niemcy uwolnili Banderę z Sachsenhausen 27 września 1944 roku na mocy nieformalnego układu z UPA o dywersyjno-wywiadowczej współpracy przeciw ZSRR. Zaproponowano mu reorganizację OUN i stworzenie struktur wojskowych oraz organizacji politycznej opartej na jak najszerszej reprezentacji politycznej, którą była Ukraińska Główna Rada Wyzwoleńcza (UHWR).”

    Trzeba byc totalnym durniem, lub ogromnym klamca historycznym, zeby glosic, i to w specjalnie do tego celu napisanej ksiazce, iz zalozyciel, tworca oraz nieustajacy dowodca UON/UPA, Bandera, nie mial nic wspolnego z mordowaniem Polakow przez Ukraincow w 1943 roku na Wolyniu. Wystarczy zapytac kogokolwiek z dzisiejszych ukrainskich wielbicieli tego zbrodniarza za co mu sa stawiane pomniki. Odpowiedz bowiem maja gotowa, po nastepnej rzezi. Tym razem rzezi Rosjan w Odessie.

    Bo to banderowcy wynalezli metode na ‚samoistnoju Ukrajnu’: wymordowac wszystkich nie-Ukraincow. I mamy wolna Ukraine w torbie!

  297. Poniewaz w hitlerowskim obozie Sachsenhausen przetrzymywano, razem z Bandera, rowniez i Stefana Roweckiego „Grota”, taka dobawka wydaje sie pomocna:

    „[Grot] Został wydany Niemcom przez agentów Gestapo ulokowanych w wywiadzie AK (Blanka Kaczorowska, Ludwik Kalkstein, Eugeniusz Świerczewski; w 1944 kontrwywiad AK zlikwidował Świerczewskiego za zdradę). 30 czerwca 1943 został zdekonspirowany i aresztowany w warszawskim mieszkaniu przy ul. Spiskiej 14 m. 10 przez ekipę Gestapo dowodzoną przez SS-Untersturmführera Ericha Mertena. Następnie został przewieziony do Berlina, gdzie stanowczo odrzucił niemiecką propozycję współdziałania (m.in. wzięcia udziału w planowanej akcji antybolszewickiej). Został osadzony w połowie lipca 1943 w obozie koncentracyjnym w Sachsenhausen, jako więzień honorowy.”

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Stefan_Rowecki.

    Hitlerowski oboz koncentracyjny w Sachsenhausen najwidocznie sie specjalizowal w … wiezniach honorowych..

    „1 sierpnia 1944, Heinrich Himmler, na wieść o wybuchu powstania warszawskiego nakazał niezwłoczne zgładzenie Stefana Roweckiego. Według powojennych ustaleń historyków, został zamordowany w obozie koncentracyjnym w Sachsenhausen, kilka minut po godz. 3.00 w nocy z 1 na 2 sierpnia 1944”

    Smutne to. Ta bzdurna decyzja o podjeciu powstania zakonczyla i areszt honowy i zycie pierwszego dowodcy AK.

    A Banderze nie stalo sie nic. Po zakonczeniu wojny wyszedl sobie na wolnosc, jak gdyby nigdy nic. Z owego honorowego wiezienia-obozu, a jakze

  298. Wczoraj jakies zwierzenta pogryzli drzewko pod mom blokiem . Byla policja. Bo drzewo zasadzil jakis muzulman z okolicy no to som podejrzenia
    .

  299. Ortega;
    Ten nie zbyt lotny kolega cos misie z jakos
    przyprawo kojarzy

  300. Ted(ziu)

    Znowu sie podszywasz? A czy ladnie to tak?

  301. Ted(ziu) podszywany,

    Z tym kojarzeniem niezbyt lotnego kolegi z przyprawa cos moze byc na rzeczy. Albo – nic nie musi byc na rzeczy. Takie bowiem sa prawa blogowe i nic na to nie poradzisz.

    Nie poradzisz w obecnym ukladzie prawnym swiata internetowego, znaczy sie. Gdy tym swiatem zawladna np. tacy ziobrysci, czy inni kaczysci, to the hell will brake loose. I wtedy kazda przyprawa bedzie sie musiala legitymowac elektronicznym paszportem. Przed wejsciem na jakikolwiek blog

  302. Wiara w to, ze w okresie 1933-1945, albo i dluzej, dzialala w swiecie jakas zrozumiala dla normalnych umyslow logika, jest wiara w gusla. Nie inna niz wierzenie w rajskie jablko. Czy w niepokalana poczetosc. Tam zadna logika nie dziala. Ani na Zachodzie. Ani tym bardziej na Wschodzie

    Wtedy mordowano ludzi tak jakby swiat sie mial zaraz skocznyc i trzeba bylo sie spieszyc do tego zakonczenia. Dzisiaj ISISy sprawiaja takie samo wrazenie. USA nie inne. Ukrainy nawet wspominac nie chce. Czy to ja tylko tak mam?

    To co sie dzieje dzisiaj w swiecie ogarnietym wojnami WSZEDZIE, , w czasach HEGEMONII Obamy-Pokojowego Noblisty, przerazac musi nie tylko mnie. A moze jednak to tylko ja tak mam?

    Jakzebym chcial zebym tylko ja tak mial. Jakzebym chcial

  303. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Orteq
    15 października o godz. 7:56 pisze:

    – To co sie dzieje dzisiaj w swiecie ogarnietym wojnami WSZEDZIE, , w czasach HEGEMONII Obamy-Pokojowego Noblisty, przerazac musi nie tylko mnie –

    ” Pisał Aleksander Hercen do cara Aleksandra II po krwawym stłumieniu demonstracji patriotycznej w Warszawie w 1861 r.: „Stał się Pan pospolitym mordercą, mordercą zza węgła”. Pisał też o „pozbawionej skrupułów i bezwstydnej” prasie rosyjskiej. Powtórzyć dziś wypada te słowa wielkiego Rosjanina i odnieść je do Władimira Putina oraz wielkorosyjskich propagandystów, którzy łżą nieprzerwanie i bezczelnie.

    Przedtem słyszeliśmy, że w Polsce szkolone są ukraińskie bojówki faszystowskie, które terroryzują Majdan….. Teraz znów słyszymy o odpowiedzialności państwa ukraińskiego.

    298 nieszczęsnych ofiar zamachu to rezultat bezwzględnej i cynicznej polityki Putina. To za jego zgodą, wiedzą i decyzją została uzbrojona kremlowska agentura i piąta kolumna na terenie Donbasu. To oni zabili niewinnych, przypadkowych ludzi. Ten prezydent Rosji o mentalności podpułkownika KGB nie chce zezwolić, by Ukraina podążała własną drogą ku standardom demokratycznym i Europie. Putin chce rekonstrukcji imperium. ….

    Cały tekst: http://www.strategic-culture.org/news/2014/10/15/polish-chasteners-in-ukraine.html

    Uzbrajanie tych bandytów w znakomity sprzęt wojskowy jest zbrodnią. Dobrze, że rząd RP zajmuje dziś stanowisko rozumne i uczciwe – bez pokazywania muskułów, ale też bez iluzji i hipokryzji ”

    Post Christum.
    Jaka jest odleglosc – w lini prostej – z Rakowieckiej na Czerska w W-wie?

  304. Orteq,
    taż głupie pytania zadajesz – wiadomo kto! Twoja największa sympatia blogowa za którym latasz po jakichś niszach!
    No i ostrożnie z torbami, please! 🙂

  305. Skończyła się histeria medialna i słynna praczka futbolowa. Wszystko wróciło do normy. Zaczną znowu o Katyniu lub pomniku bolszewików.

  306. Jeśli cóś komuś cuchnie a zwłaszcza jołopom, to jest to historia, której nie znają. Jołop podobnie jak cham ma zazwyczaj czułe powonienie i wysokie mniemanie o swojej kulturze. Nie czuje jednak wcale własnego smrodu i chamstwa.

  307. Ukraina jaką znano odeszła na zawsze. O perspektywach tego upadłego kraju mówi ciekawy wywiad. http://www.globalresearch.ca/the-ukraine-as-we-know-it-is-gone-forever/5407895

  308. Dajcie spokój Ukrainie, banderowcom, Banderze…
    Nasz duet Tusk-Rostowski, przez siedem lat znacznie więcej szkód
    wyrządził Polakom,niż Bandera Polakom. Tego nie widzicie, bo jesteście ślepi.
    Przepraszam z góry.
    Lepiej widać paproch u sąsiada, niż u siebie belkę. Nie ma na
    myśli prezesa.
    To trudny temat. Okrutny.
    Najwyższy czas , żeby się nad tym zastanowić.
    W razie trudności: polecam tłustą dietę dr Jana Kwaśniewskiego,
    ona poprawia czynność umysłu , szczególnie ludziom młodym.
    Niestety, to ludziom młodym, szczególnie tym, którym się rodzą dzieci,
    wychowują je, karmią nie tak jak potrzeba, nie należy — szczególnie trudno jest to zrozumieć.
    Moja czynność mózgu, jest taka , jak jest — niestety dopiero na starość, swoją,
    zrozumiałem, że źle karmię swój mózg. Stąd efekty są niewielkie.

  309. Ewa-Joanna
    15 października o godz. 2:49

    Zmyslilem , podobnie jak i I i II Wojne Swiatowa .
    A nawet jakbym nie zmyslil , to zrodla nie podam – tajnemu agentowi
    Misia Puchatka to nie przystoi .
    O.K. ?
    A teraz prosze zejdz ze mnie , bo jestes nie tylko upierdliwa ,
    ale rowniez nudna i schematyczna .

    Pozdrowionka.

  310. Cynamon29,
    oczywiście, jestem nudna i upierdliwa, bo udowodniłam ci nierzetelność.

  311. cynamon29
    15 października o godz. 9:55 Cynoman „pielegnuje” swoj brak wychowania……..
    Saldo mortale

  312. Wacław
    15 października o godz. 9:27 pisze szczerze, az od(do?) mozgu……

    Saldo mortale

  313. Pare lat temu ogladalem na Arte film-reportaz o kozakach, ktorzy wraz z armia niemiecka wycofywali sie na zachod. Byla to typowa armia kozacka, przemieszczali sie taborem , wozami z zonami, dzieciakami, az utkneli w Austrii, w ktorejs dolinie alpejskiej, bedacej pod okupacja Brytyjczykow. Byl to okres miodowej przyjazni brytyjsko-sowieckiej. Oboz kozakow zostal otoczony przez zolnierzy brytyjskich i po krotkich negocjacjach, gdzie obiecano kozakom ze beda mogli udac sie jeszcze bardziej na zachod(do Kanady), kozacy oddali bron,w tym artylerie .
    Po rozbrojeniu, oznajmiono kozakom, ze beda przekazani Rosjanom. Kozacy zaczeli w panice uciekac w pobliskie lasy, kobiety z dziecmi na rekach rzucaly sie do rzeki. Zaczela sie masowa lapanka, brytyjscy zolnierze polowali na kryjacych sie w lesie ludzi. Swoja historie opowiedzial stary Austriak, ktory jako maly chlopak wraz ze swa matka wpadl do zagrody. Matka blagala gospodarzy, zeby schowali jej syna. Ci sie zgodzili, a matka pobiegla do rzeki i utonela. Austriacy adoptowali malego kozaka.
    Wylapani przez Brytyjczykow kozacy zostali przezkazni Rosjanom i wszyscy przepadli bez wiesci w otchlaniach syberyjskich.

  314. Dorabianie się na wojnie to rodzinna tradycja Bushów. Zaczęło się od dziadka GW Busha, który robił biznesy z Nazistami.
    http://www.theguardian.com/world/2004/sep/25/usa.secondworldwar?CMP=twt_gu

  315. Skończyły się sportowe emocje. Wracamy do codzienności. „Zamordował około 40 osób. Żył ze sprzedaży mięsa z ich ciał” doniosło Radio Zet Gold. Gospodarz zaprosił na dyskusję o rusofobii. Temat ważny, interesujący, tyle było dyskusji na blogu ale w czasie meczu? I jeszcze rozłączyło się internetowe radio. Czy można powrócić do tej dyskusji a może odtworzyć audycję? Niestety nie jestem biegły w tych internetowych sztuczkach. Pozdrawiam mieszkańców Ząbkowic Śląskich (dawniej Frankenstein

  316. Jiba
    14 października o godz. 23:33
    @ cynamon29, TJ

    Mój komentarz
    Trudno mi się odnieść do obserwacji o podwórkach studniach i na tym tle do polskości jako jednej z nielicznych wartości.
    Historyjka o chlebie również trudna jest do skomentowania.
    Pzdr, TJ

  317. Pocieszające wieści ze sfer rządowych. Jak piszą premier Kopacz w białych rękawiczkach pozbywa się politycznych obciążeń, potuskowych ogonów.

    Z kraju wybywa Michał Kamiński zwany „Miśkiem” o ktorym jeszcze kilka dni temu pisano, że będzie odpowiadał za wizerunek Ewy Kopacz jako urzędnik w randze sekretarza stanu. Kamiński wyjeżdża do Brukseli gdzie ma dostać posadę w amerykańsko izraelskiej firmie zajmującej się marketingiem politycznym „Prism”. Firma ta zajmuje się np poprawą wizerunku autokraty Orbana czyli Kamiński wraca do źródeł.
    – Gdyby Kopacz mi zaproponowała pracę, zostałbym z nią za kilka tysięcy złotych, a nie wybrałbym tego co robię teraz, mimo że dostaję nieporównywalnie większe pieniądze. Ale to jej wybór – mówił w „Tak jest” Michał Kamiński.

    Z otoczenia nowej premier ma zniknąć również urażony w ambicjach Jacek Rostowski. Nie zostanie szefem jej doradców. Według 300polityka.pl, Kopacz miała nie zgodzić się na warunek Rostowskiego, który chciał jako szef zespołu doradców otrzymać funkcję konstytucyjnego ministra.

    Odchodzi również Jan Krzysztof Bielecki, który kieruje Radą Gospodarczą. Jak zasugerował w wywiadzie w jego przypadku chodzi o pieniądze. „Mój problem leży w tym, jak długo można pracować dla rządu polskiego pro bono?” – pyta. A potem z rozgoryczeniem dodaje: „Nie jestem w PO i nie jestem adwokatem PO. (…) Ci, którzy mają pełne usta frazesów o tym, jak to Platforma zdradziła liberalne ideały, nie mają pojęcia o realnej polityce. Pani mnie tu wzięła na przesłuchanie, jakbym ja odpowiadał za całą gospodarkę w tym rządzie. Nie jestem członkiem rządu ani jego rzecznikiem”.

    Pozdrawiam

  318. TJ
    Historyjka o chlebie jest prosta i nie wymaga komentarza dla kogoś, kto przeżył osobiście sytuacje, gdy mu pożywienia brakowało.
    Moja babcia odkładała suchy chleb do woreczka aby go od czasu do czasu przekazywać znajomej ze wsi dla kur.
    Podczas Powstania Warszawskiego , kiedy chowała się w piwnicy z całą rodziną przed ostrzałem i bombardowaniem było to jedyne, dostępne w tamtych dniach pożywienie.
    W moim domu chleba do śmietnika się nie wyrzuca.
    Taka tradycja.

  319. Ewa Joanna 1.28
    Ja potrzebuje tyle czasu ile chcę. Nie siedzę przez 24 godziny przy komputrze tak jak ty, po to żeby odpowiadać na twoje elementarne pytania. A na poszerzanie wiedzy masz przecież największego ekonomicznego eksperta na tym blogu niejakiego maciusia. Ucz się od niego, albo od Korwina, jak ci się nie chce samodzielnie poszukać źródeł w necie.

  320. Kartka z podróży
    15 października o godz. 10:56
    To są bardzo dobre wiadomości. Misia mocno zawiedzionego wczoraj oglądałam, o tych dwóch kolejnych dowiedziałam się z twojego wpisu.
    Oby tak dalej, bez tego balastu wołającego; płyniemy!
    A spływajcie.

  321. Historia Karla Dende niemieckiego mordercy i kanibala zamieszkałego na początku XX wieku w Munsterberg obecne Ziębice ma ciąg dalszy. Naukowcy próbują jeszcze coś znaleźć ale mieszkańcy budynku w którym dokonywano zbrodni są przeciwni penetracjom terenu. Ciekawe czy budynek został wpisany na listę obiektów zabytkowych? Pozdrawiam znajomych z Ziębic

  322. @Kartka z podróży
    Zamieściłem tekst polemiki z Tobą na blogu red. Paradowskiej. Cztery razy próbowałem go zamieścić na blogu red. Passenta, ale „odrzucało”. Coś się dziwnego dzieje z tą moderacją. Zapraszam na sąsiedni blog. Sorry

  323. Jeszcze jeden link o naukowcach, któzy potrafią z humorem i dystansem traktować samych siebie. No ale to są jednak naukowcy, którzy cokolwiek w swojej dyscyplinie znaczą. I do takich mam szacunek.
    http://wyborcza.pl/1,75400,16799891,Jak_autor_pracy_naukowej_okazal_sie_kompletnym_dupkiem.html#TRNajCzytSST
    Ktoś pewien własnej wartości, mający prawdziwe osiągnięcia jest zdolny do żartów z siebie samego. Więcej takich kompletnych dupków by się przydało!

  324. Polak potrafi?

    Kolejna deska………………

    Dlaczego dominuje w naszych umyslach (zmyslach) kwestia ekskluzji?

    Najlepszy przykladem owej dominacji jest pseudodebata na temat osob niepelnosprawnych i ich integracja od lat szkolnych lub tez brak zgody na takowa, przy czym chodzi tu nie tylko o klasy mieszane. Zaznaczam, ze inkluzja osob niepelnosprawnych nie ma nic wspolnego z trendem zmuszajacych gminy do oszczedzania. Okreslenia opisujace fenomeny zwiazane z „gender” znajduja powoli i mozolnie miejsce w naszej swiadomosci. Gdy jednak chodzi o osoby niepelnosprawne, to stramy sie bronic nas samych oraz wlasne, zdolne dzieci przed drugimi, fokusujac caly nasz wysilek na nasza oraz ich sprawnosc (ckokolwiek to znaczy).

    Ignorujemy przy tym Konwencje UN nawiazujaca do Karty Praw Czlowieka. Cala debata o niepelnosprawnych, oderwana od problematyki praw czlowieka nie ma zadnego sensu. Chodzi tu rowniez o nasza godnosc, ktorej nalezy „bronic” za wszelka cene, niezalezne od tego z jakiej perspektywy postrzegamy problem niepelnosprawnych (Falicz i Cynoman powiedzieliby „kalek”).

    Jakiekolwiek rugowanie „czlowieka” z naszej swiadomosci lub postrzeganie go jako przedmiotu swiadczy o tym, ze omijamy nasza jowialnoscia cale lata oswiecenia.

    Kazdy z nas ma bowiem prawo do bytu jako czlowiek, jako individuum, w calej swojej „krasie”. Jednoczesnie kazdy z nas ma obowiazek respektowania i uznania roznorodnosci tegoz bytu.
    Stad prosta droga do inkluzji osob niepelnosprawnych i zastanowienia sie nad likwidowaniem „szkol specjalnych” etc.. Kazdy z nas, sprawny czy niepelnosprawny, wart jest postrzegania nie tylko przez fokus egzaminow, ocen, ewaluacji rozwoju naszej konkretnej wiedzy, czy kompetencji. Oceniajac drugich zapominamy czesto o najwazniejszym tu aspekcie, mianowicie o kompetencji spolecznej (socjalnej).

    Zapominamy o tym uczac dzieci i ksztalcac ich nauczycieli (nauczycielki). Stad tez widoczne problemy nie tylko w debatach o inkluzji, lecz czesto w konkretnych przedsiewzieciach w tym kierunku.

    Rzeczywistosc zmusza nas poniekad do zmiany paradygmatu w postrzeganiu drugic, ich socjalizacji, inkluzji czy ekskluzji. Chodzi tu tez o nasze kognitywne osiagniecia, po obu stronach „tablicy”. Chodzi rownez o teorie ksztalcenia, teorie wychowawcze ,zredukowane obecnie do kwestii konkurencji celem „uchowania” sie na tzw. rynku. Bez rozwijania naszych kompetencji dotyczacych naszego ciala i duszy (dualizm ow zostal juz dostrzezony w IX wieku w Sekwencji o pieknej E. . Lewy wie o ktora to pieknosc chodzi) – przy czym dusze nalezy rozumiec jako emocje, afekt, empatie, gotowosc do opieki etc..Krotko mowiac, chodzi bowiem o partycypacje kazdego z nas w zyciu, otaczajacej nas rzeczywistosci przy zachowaniu wlasnej i zycia roznorodnosci.

    Saldo mortale

  325. Pozdrawiam Ewe Ziebe z Ziebic……..
    Saldo mortale

  326. absolwent
    15 października o godz. 11:02 raczy zapominac, ze „facet” po czterdziestce powinienen wiedze generowac, a nie ksztalcic inteligencje krzyzowkowa (dzisiaj googlujaca lub sieciowa). Zycze wiec absolwentowi powodzenia i czekam na owoce (nie morza, tych mam od dwu tygodni pod dostatkiem).
    Saldo mortale

  327. Anumlik

    Dzięki za odpowiedź. Faktycznie ironii nie wyczułem, stąd za ostra odpowiedź – przepraszam.

    No ale z tego co wyjasniłeś wynika, że widzimy podobnie nacjonalizm ukraiński. Tyle, że trochę inaczej kładziemy akcenty.

    Mnie on chyba bardziej niepokoi.

    Pozdrawiam

  328. ET 11.27
    ty już tyle wygenerowałeś tej wiedzy ze trzeba kilka lat się zastanawiać o co ci w ogóle chodzi ?

  329. Paranaoik z Kaczogrodu z odchyleniem fekalnym 9.15
    Paranoik napisał tekst w którym nic nie było ani o gównie, ani o sraniu.
    Sa dwie możliwości : albo wreszcie zaczał łykac te pastylki co mu psychiatra zapisał, albo ktoś się pod niego podszywa.
    Trzeciej możliwości nie ma.

  330. @Kartka z podróży
    No ale z tego co wyjasniłeś wynika, że widzimy podobnie nacjonalizm ukraiński. Tyle, że trochę inaczej kładziemy akcenty. Mnie on chyba bardziej niepokoi.
    Mnie też niepokoi. Podobnie jak wszystkie inne nacjonalizmy, z polskim włącznie i z rosyjskim na czele. Obserwuję jednak Ukrainę nie tylko poprzez okienko telewizora, czy poprzez portale społecznościowe i blogi w „Polityce”. I widzę, że coraz więcej młodych Ukraińców bardziej niż do tradycji UPA, do wartości jakie niesie demokracja – nawet w niedoskonałym wydaniu UE czy USA – się odnosi. Ale też i rewolucyjne nastroje są tam coraz silniejsze. „Kocioł bałkański” w ciągu ostatniego roku zastąpiony został „kotłem ukraińskim”. Z tym, że tamten nie dotykał nas bezpośrednio, ten może oblać nas wrzątkiem, jeśli wybuchnie.

    Pozdrówka

  331. NELA do TJ z godz. 11:01 w nawiązaniu do komentarza Jiby.

    Potwierdzam, że nakaz nie marnowania, wyrzucania żywności czy szacunku dla chleba jako przekazywane pokoleniowo wspomnienie głodu tkwi w świadomości części krajan. To jest swoiste tabu czy nakaz religijny. Wyrzucenie chleba traktowane jest jako grzech czy zapowiedź nieszczęscia. Pamietam, że mnie również tak wychowywano. Jako dziecko byłem tzw „niejadkiem” więc zdarzalo mi sie wywalić kanapkę. Gdy to wychodziło na jaw słyszał ostrą reprymendę „obyś nigdy głodu nie zaznał”.

    No ale jak pisze Jiba u nowobogackich tabu pękło i żywność jest bez żenady wywalana. I ten stosunek do żywności wyznacza jak pisze Jiba granicę społeczną. Czasem obserwuję jakim zainteresowaniem nędzarzy cieszą się śmietniki w dzielnicach nowobogackich. O ile oczywiście nędza ma do nich dostęp bo przecież te dzielnice są odgrodzone od świata jak forty a ich mieszkancom nie wpada do głowy, że ktoś za płotami może po prostu być głodny.

    Pozdrawiam

  332. Kartka z podróży
    15 października o godz. 11:48 poczytaj o tzw. „Tafel” w Niemczech….
    Pozdr.
    Saldo mortale
    PS
    Sieci handlowe wyrzcuaja 20 mln ton zywnosci….nie wspominam o producentach, bo konsumenci nie zycza sobie krzywej lub krotkiej „cukini”.

  333. absolwent
    15 października o godz. 11:31
    Powiem szczerze; o nic. Czasem „robie” za sprzatacza w blogosferze…..
    Saldo mortale

  334. Rem 14 października o godz. 11:19 Bardzo enigmatyczna ta wiadomość. Brakuje mi tu przede wszystkim informacji, na jakie inwestycje miałoby być przeznaczone te 700 miliardów euro i komu zostaną podniesione podatki, żeby to sfinansować.

    Szanowny Rem’ie,
    Te 700 milionów o których mówi Szczurek, to koncepcja wykorzystania funduszy unijnych, przecież w znacznej części marnotrawionych, na pobudzenie koniunktury i walkę z bezrobociem. Jego analizy są widać trafne, skoro próbuje je implementować do swoich koncepcji walki z kryzysem MFW z panią Lagard na czele. Chyba lepiej w ten sposób próbować walczyć z kryzysem , to znaczy rozbudowywać infrastrukturę, niż np. topić nadwyżki żywności czy wywoływać wojny w celu upłynniania produkcji broni, morderczych narzędzi, z którego to biznesu Polska została przecież skutecznie „wypinkowana” przez najlepszego sojusznika (począwszy od afery karabinowej) a teraz będzie kupować pociski do F-16 po 40 milionów za sztukę od niego a od drugiego zza Odry części zamienne do leopardowego złomu. To może korzystnie wkitować forsę i to unijną w infrastrukturę szczególnie, że jeszcze Polska należy do największych beneficjentów unijnej kasy?
    To co, to to ma kompromitować Szczurka?

    I dalej: Rem 14 października o godz. 11:19
    Poza tym w Europie należy najpierw rozwiązać wiele innych problemów: nie wywozić fabryk itd.

    A co ma Szczurek z tym wywożeniem wspólnego?

    Kolejna sprawa, związana z nękaniem polskich przedsiębiorców przez fiskusa.
    Chciałem tylko nieśmiało zwrócić uwagę, że gdy postokrągłostołowe badziewie polityczne zabrało się do budowy tego państwa, w tym systemu prawnego i zasad funkcjonowania gospodarki doprowadzając m.in. do tego, że setki tysięcy dzieci czeka na koniec wakacji z utęsknieniem, bo dopiero wtedy będą miały szansę na jeden ciepły posiłek dziennie, co jest hańbą dla tego postsolidarnościowego badziewa rządzącego Polską, tak jak i hańbą jest, że oficjalnie działające mafie i gangi zwane korporacjami (komorników, sędziów, innych kauzyperdów, medyków, itd) są chronione całym systemem budowanego dla nich prawa przez skorumpowanych parlamentarzystów, to wtedy Mateusz Szczurek miał 15 lat i chodził do gimnazjum!

    Żądanie od niego, by w niecały rok Polskę zmienił i wylewanie na niego kubłów pomyj, ponieważ jeszcze tego nie zrobił, jest nieco śmieszne – moim zdaniem – a nawet żałosne gdy idzie to akurat w parze z kłamliwymi atakami polskojęzycznego szmatławca wydawanego dla ogłupiania Polaków.
    To by było na tyle.

    Pozdrawiam, Nemer

  335. „Czasem obserwuję jakim zainteresowaniem nędzarzy cieszą się śmietniki w dzielnicach nowobogackich. O ile oczywiście nędza ma do nich dostęp bo przecież te dzielnice są odgrodzone od świata jak forty a ich mieszkańcom nie wpada do głowy, że ktoś za płotami może po prostu być głodny.”

    Mój komentarz Kartko,
    Zdaje mi się, że sugerujesz, ze biedni szukają pożywienia w śmietnikach. Pogadałbyś z mieszkańcami, to sprawę by naświetlili szerzej. Z pewnością są tacy, ale to nie jest znacząca grupa. Z pierwszej ręki wiem, że śmietniki przeszukują przede wszystkim biedni, ale głodni strawy płynnej bardziej niż chleba oraz wszelkiego rodzaju złomiarze, zbieracze rzeczy użytecznych, itd.

    Redukowanie tego zjawiska do poszukiwania żywności przez głodnych jest zamazywaniem problemu. Obserwuję teraz na nowo porządkowane dzielnice bloków i widzę, że mieszkańcy walczą z tym problemem poprzez ogradzanie śmietników i instalowanie bramek do nich.

    Oczywiście są biedni ludzie, lecz oni raczej nie szukają w śmietnikach chleba. Znałem wielu takich z imienia i nazwiska. Bieda nie koniecznie ma podłoże klasowe i wynika z zemsty klas posiadających, które mają za nic ludzi niższego pochodzenia, czy statusu materialnego.

    Obowiązkiem państwa jest minimalizowanie zjawiska, pomoc, aktywizowanie ludzi, instytucjonalna opieka nad nie dającymi rady, monitorowanie procesów, oświata, edukacja, dbanie o miejsca pracy, odciążenia podatkowe, itd.
    Pzdr, TJ

  336. ET

    Dzieki za namiar. Warte upowszechnienia!

    „W Niemczech wyrzuca się rokrocznie 20 mln ton jedzenia. Ludzie do tego przywykli. Od niedawna kształtują się postawy przeciwdziałające marnotrawieniu żywności. Również handel i rząd szukają rozwiązań.

    Nie tylko w Niemczech dobre jeszcze jedzenie ląduje na śmietniku

    Krzątanina zaczyna się 15 minut przed zamknięciem lokalu. Pracownica restauracji ustawia na stole puste, plastikowe pojemniki. Około trzydziestu osób pospiesznym krokiem udaje się do bufetu, by zapełnić miseczki świeżymi sałatkami, gorącymi potrawami czy deserami. Za pełny jednolitrowy pojemnik płaci się 4 euro – zaledwie 1/4 właściwej ceny.

    Z tej oferty można od dwóch lat korzystać w bońskiej ekologicznej restauracji „Cassius Garten”. Jej dyrektor Jan Lüth oraz pracownicy cieszą się, że mają tylu odbiorców i, że świeża żywność nie ląduje już w takich ilościach w kubłach na śmieci, jak jeszcze do niedawna. Pomimo tej oferty restauracja wyrzuca jednak tygodniowo 350 litrów jedzenia.”

    Całośc pod linkiem:

    http://www.dw.de/za-dużo-jedzenia-ląduje-na-śmietniku/a-14961132

    Pzdro

  337. absolwencie z odchyleniem jołopalnym napisał:
    absolwent
    15 października o godz. 0:36
    „Każdy twój wpis tak cuchnie tym twoim kałem, ze trzeba wietrzyć w mieszkaniu.”
    ______________
    Jołopie! Jak ci śmierdzi w mieszkaniu kałem i musisz je wietrzyć, to w pierwszym rzędzie sprawdź dokładnie swoje własne gacie. A potem zbadaj czy mózg ci już nie wygnił do końca. Oceń na jakim etapie jest ten proces. Gnijące komórki po jakimś czasie mają właśnie zapach gówna.

  338. No ale jak pisze Jiba u nowobogackich tabu pękło i żywność jest bez żenady wywalana.

    To chyba dobrze, że kolejne tabu pękło, no nie ? Jeszcze kilkanaście dni temu, przy okazji dyskusji o Hartmanie, pękające tabu uważane były za coś pozytywnego.

    Jak to mówi ET: salto mortale…

  339. TJ

    „Zdaje mi się, że sugerujesz, ze biedni szukają pożywienia w śmietnikach.”

    Nic nie sugeruje tylko jasno o tym piszę. W śmietnikach ludzie szykają wywalanej żywności. Pewnie, że również interesują ich rzeczy możliwe do sprzedania jak i resztki alkoholu. Ale nie zmienia to faktu, że żywność też jest wybierana.

    Oczywiście, że kontakt ze śmierdzącą nędzą bulwersuje tych, którzy nadmiar zywności wywalają stąd grodzenie śmietników, zamykanie ich na kłódki itp. Czyli wyznaczanie społecznych granic o których pisze Jiba. W tym przypadku to wyznaczanie granicy za którą ich wywalona żywność ma spokojnie gnić.

    Oczywiście, że nie wszystkich biednych sytuacja życiowa zmusza do tak radykalnych metod szukania żywności. Przeciez ludzie równiez proszą o zakup chleba czy po prostu nakarmienie. Oczywiście zwykle proszą tych, którzy im pomogą a nie poczestują wyrzutami, pogardą, epitetem czy bluzgiem.

    Jakiś czas temu gdy kupiłem w sklepie facetowi bułki z omastą (poprosił grzecznie i niesmiało o to) i dwałem w woreczku, przechodzące obok pańcie z klasy średniej nieomal zrobiły mi awanturę twierdząc, że go tym gestem demoralizuję.
    Jak sądzę widok proszącego o jedzenie człowieka był dla nich niekomfortowy.

    Nie wiem też po co piszesz w konkluzji o państwie, bo przecież mowa jest o zachowaniach ludzkich – elementarnej solidarności z bliźnimi w kłopotach.

    Pozdrawiam

  340. Rękoczyn

    Gdzie tabu pękło?

    Zauważasz jakąś wzmożoną aktywność kazirodczą?

    Pzdro

  341. Zauważasz jakąś wzmożoną aktywność kazirodczą?

    Nie, blogową. Czasem na jedno wychodzi, oczywiście w sensie intelektualnym.

    Nie, nie zauważam, ale ile było romantyzujących westchnień i emocjonalnych uniesień (oraz okazjonalnych przypomnień wybitnych dzieł okołotematycznych) . O użalaniu się nad wzywającym do zrewidowania tabu nie wspomnę.

  342. Moje miejscowe nurki szukają tego, co zwykle: głównie czegoś, co można odzyskać. Jedzenie raczej nie stanowi obiektu zainteresowania (tabu ? 😉 )

    Na osiedlu, gdzie mieszka moja matka i gdzie ja się wychowałem, miejscowa fauna okołośmietnikowa to już druga generacja, kiedyś mniej więcej moi rówieśnicy. Wychowywaliśmy się wszyscy w tych samych warunkach, jeszcze za systemu sprawiedliwości społecznej, z tym że ich bardziej ciągnęło do alpagi, niż do Areopagu. Nie wszyscy, ale kilku z nich przeczesują śmietniki.

    Zresztą już wtedy, za zgniłej nieboszczki Polski zwanej ludową, śmietniki też były czesane. U nas robił to pan z przykrótką nogą i ze szklanym okiem. Zawsze chodził z pordzewiałym rowerem, który służył mu za osiołka. Pamiętam, że zbierał suchy chleb (zanim rozszarpały go gołębie), wystawiany na murek w śmietniku

    A poza tym nie trzeba mylić złomiarzy z freeganami 😉

  343. Kartko!
    Kiedy mnie ktoś prosi o pieniądze, to nie daję. Kiedy prosi o coś do jedzenia – daję zawsze. Albo kupuję w sklepie i wręczam przy wyjściu, albo też wychodzę z czymś tam do drzwi wejściowych.
    Ostatnio wywieszałam na balkonie pranie i pan w średnim wieku spytał mnie, czy nie mam dla niego kawałka chleba, bo kupił parówki a na chleb zbrakło.
    Oczywiście ten chleb dostał, do tego kawałek masła i foremkę po lodach pierogów z mięsem, bo akurat zrobiłam i stygły.
    Rzucałam mu to z balkonu, poprzez żywopłot okalający ogródek.
    Mieszkam na wysokim parterze, nie było daleko.
    Może stracił pracę i drugiej nie może znaleźć? Nie wyglądał na alkoholika ani też menela. W takich sytuacjach nie czekam na Wigilię, tylko dzielę się tym, co akurat mam.

  344. @Kartko z Podróży,
    „Misiu” Kamiński do żydowskiej firmy lobbingowej sobie poszedł? -, no jaka strata, jaka strata!

    Jak pewno pamiętasz, taki jeden oszołom polityczny, błazen skretyniały, wyraził się był po expose Premier Kopacz, że gdyby wiedział, że … itd. to by nigdy z „peło” nie odchodził.
    Z tego wniosek, że gdyby „Misiu” wcześniej Tuskowi pisał przemówienia, to żadnych „Ruchersów” na scenie politycznej by nie było! – bo ruchersowy lider, faworyt cwaniaczka wyspecjalizowanego w ciumkaniu wielu żydowskich cycków jednocześnie (a to u Mosze Kantora – „Ruska” a to u Ihora Kołomoyskiego – „Banderowca” a to u Pińczuka – aktualnie Londongradczyka) uchodzącego w Polsce za lewicowca i faworyt „Stokrotki Tefałeńskiej”, nie rezygnowałby ze stania we wspólnym szeregu z biznesmenami cmentarnymi, „Zegarmistrzami Popendolińskimi”, Bartkami „Wędrowniczkami” (zasłużony jeden m.in. tym, że szwagrowi Giertycha, wydawcy Egzorcysty posadę zarządcy w PWPW załatwił) i tym podobnymi.

    Pozdrawiam, Nemer

  345. Tytuł na portalu gazeta.pl – „Piechociński: Ukraina chce otrzymywać polski węgiel za darmo.Trudno się dziwić, że rosną nastroje antyukraińskie”

    A ja tam się dziwię.
    Piechociński niepotrzebnie się irytuje bo przecież Ukraina broni Polski i Polaków przed najazdem „Ruskich Hunów”, to chyba coś im się należy od nas – no nie?

  346. http://wolnemedia.net/polityka/scenariusz-ruchu-okupuj-centrum-hongkongu/

    Rozruba w Hong Kongu to dalsze zacisnianie stosunkow
    Rosja – Chiny.

  347. „Oczywiście, że kontakt ze śmierdzącą nędzą bulwersuje tych, którzy nadmiar żywności wywalają stąd grodzenie śmietników, zamykanie ich na kłódki itp. Czyli wyznaczanie społecznych granic o których pisze Jiba.”

    Mój komentarz
    Kartko, dorabiasz pseudolewicową ideologię do szukania w śmietnikach. Jeżdżę rowerem po dzielnicach. Nie są to nowobogackie kwartały. Zwykłe bloki, tylko dzisiaj bardziej zadbane, zazielenione, uporządkowane niż kiedyś. Nieraz rozmawiam z mieszkańcami. Zamykają śmietniki, jak mówią, żeby tałatajstwo nie rozgrzebywało, nie roznosiło, nie rozrzucało wokoło tego co się nie przydaje. To jest podstawowe zjawisko, a nie szukanie chleba.
    Pzdr, TJ

  348. Nela

    Czuję, że Ci to zdarzenie z panem, któremu na chleb do parówek zabrakło przyjemność sprawiło.

    I własnie o to chodzi!

    Przecież to dobry uczynek nakarmić głodnego. To przyjemność sprawia.

    Dziwię się, że rozmaici „moraliści” i malkontenci tego nie pojmują.

    No i dziwę się, że tak powszechnych przeciez sytuacji z ludźmi, którzy na jedzenie nie mają nie zauważają.
    Czy chyba raczej nie chcą zauważać.

    Pozdrawiam

  349. Mój osiedlowy śmietnik był już zamykany na kłódkę i na solidny zamek – za każdym razem po kilku dniach kódka znikała, zamek był rozwiercony.
    Pozostaje więc otwarty, tym bardziej, że dodatkowe kontenery na makulaturę i plastik się nie mieszczą..
    Śmietnik obsługuje osiedlowy menelik, wyposażony w dziecięcy wózek spacerowy z odzysku. Ma jeszcze paru kolegów, ale on jest najważniejszy.
    Pracują sprawnie, wybierają puszki po napojach, metal, rozbiorą wystawioną lodówkę, są dobrze zorganizowani. W razie jakiegoś większego fantu – wanna, kaloryfer – wzywają pomoc przez komórkę.
    Ale chleb i jedzenie zostawione na murku w opakowaniu też znika i to szybko.

  350. Kartko!
    Ależ oczywiście! Pan był pogodny, wyglądało na to, że ta sytuacja go nie wbijała w ziemię. Posłusznie położył na chodniku pakunek z tym, co tam miał, żeby dwoma ręcami łapać to, co mu z tego balkonu podrzuciłam, bo próbował jedną ręką, ale jakoś nie miałam zaufania co do losów podania.
    Rozstaliśmy się z uśmiechem.

  351. Felek; 8:27, Dzierzynski to byl przynajmniej rowny gosc a ty
    z banderowcami w jednym domu stojsz ? Polska przepadnie
    majac taka diaspore.
    Stalin zrobil Polske czysta etnicznie w granicach o jakich Polacy
    nie mogli nawet marzyc ani snic.
    Garbaczow dal wam wolnosc ktora teraz marnujecie,czy wy zawsze
    musicie byc taki durny narod ?.
    No coz, znowu trzeba bedzie kibitki szykowac i Polakow w tajge
    nad rzeke Lene na mroz wywozic, tam kitajce beda was uczyc rozumu.
    https://www.youtube.com/watch?v=u13K75fctdo

  352. Nemer

    Twoje sugestie potwierdzają informacje medialne

    „Firma Prism, w której partnerem został Kamiński, posiada biura w Waszyngtonie, Tel Avivie, Brukseli oraz Pradze. Pracuje obecnie m.in. dla Victora Orbana. Jak pisze 300polityka, zaangażowana jest też w kampanie wyborcze do Senatu w USA oraz parlamentarne i prezydenckie w Europie (w tym na Ukrainie) i Azji.

    Podkreślam: „w tym na Ukrainie”

    Pzdro

  353. E – J; nic mnie to nie mowi i niczego nie usprawiedliwia,kazda
    religie trzeba tepic jak stonke ziemniaczana.
    Religia to najgorsza zaraza jaka przytrafila sie rodzajowi ludzkiemu
    na drodze jego ewolucji.
    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1594171,1,proboszcza-zdemaskowac-nielatwo.read

  354. Temat ukraińsko-banderowski zszedł był z wokandy.
    Zostałem posłuchany.
    Jesteśmy na poziomie śmietnika. Nie chleb jest dzisiaj najcenniejszym
    towarem. Szuka się złomu.
    Coś obiło mi się o uszy, że w Chinach w ogóle nie ma firm zajmujących
    się wywożeniem śmieci. Cały problem śmieciowy załatwiają firmy
    o statusie „osoba fizyczna”. Nie wiem tylko,czy mają NIP, Regon,
    telefon służbowy, stronę w internecie, numer rejestracyjny z GIOŚrodowiska, pieczątkę z adresem. Województwo jeszcze „cóś” potrzebuje w „temacie ”
    odpadowym. Nie wiem – czy płacą podatki, szczególnie VAT, – czy płacą składki
    na ZUS.
    Mamy przed sobą świetlaną przyszłość — zanim ustawa o odpadach, kolorowych pojemnikach przestanie być potrzebna.
    Media donoszą, że chleba Polacy „zakanszają” coraz mniej, maja inne zastępcze produkty spożywcze, które zastępują chleb. Nie będę ich wymieniał, żeby niepotrzebnie nie wydłużać życia osobom je spożywającym.
    Wszystko zależy od naszej premierzycy, jak Ją nazywa pan Stanisław Michałkiewicz.
    Ważą się losu nowego duetu. Podobno osoba najlepszego ministra finansów w Europie pana Rostowskiego, jako ew.drugiego członu duetu spotyka się ze sprzeciwem.

  355. TJ

    „Zamykają śmietniki, jak mówią, żeby tałatajstwo nie rozgrzebywało, nie roznosiło, nie rozrzucało wokoło tego co się nie przydaje.”

    Bardzo dobitnie piszesz o granicy, którą zauważa Jiba.

    Naprawdę lewicowości nie trzeba by tę mentalną a zarazem klasową granicę w Twej wypowiedzi zauważyć.

    Pzdro

  356. Teraz zaś dziennikarze tej samej (RMF- dop mój) rozgłośni ustalili, że współpracy między Kopacz a Rostowskim nie będzie, i to w żadnym wymiarze. Według informatorów RMF FM poszło o… trudny charakter byłego wicepremiera. Rostowski bowiem przed objęciem funkcji miał już bowiem zdążyć pokłócić się z ministrem finansów Mateuszem Szczurkiem i wicepremierem Januszem Piechocińskim. – Gwiazdorzył – ocenia jeden z informatorów radia.

    No i sobie próbował pogwiazdorzyć bakałarz Vincent w obecności doktora (prawdziwego a nie typu „goliszewski case”) ekonomii Mateuszem.
    Ajajaj co za strata, szpieg „Wielkiego Filantropa” wypinkowany z rządu, no to się Olo Smolar zapłacze, takie cenne źródło informacji z rządu poszło się ….. na ryby.

  357. Nela

    Mnie nikt nie demoluje śmietnika, bo wcześniej segreguję odpady – makulaturę i metal do odzielnych worków, które po napełnieniu oddaję znajomemu zbieraczowi. On to odsprzedaje i ma parę groszy na życie.

    Natomiast żywności nie wyrzucam.

    Jednym zdaniem – ekologia i solidaryzm społeczny.

    Pzdro

  358. Gdyby kogoś zainteresowała moja krótka refleksja na temat Dżek Wincent versus
    Mateusz Szczurek, to jest on TUTAJ , bo na En Passant się „unowocześnia”, co się przekłada, że się moder …n…izuje.
    Pozdrawiam ewentualnych czytelników, Nemer

  359. Szanowny Rem’ie,
    no jakiż ten Mateusz Szczurek niewdzięczny, swojemu dobroczyńcy rzucić – „paszoł won z mojego gabinetu!” – znaczy w języku bardzo dobrze znanym Dżekowi z racji kariery doradcy przy Jelcynie.
    Pozdrawiam, Nemer

  360. Kartko!
    Ty masz swój prywatny śmietnik, więc nie ma porównania. Mój obsługuje czteroklatkowy, czteropiętrowy blok, więc jest różnica.
    Nasze śmietniki ogrodzono przed laty i zamykano, aby mieszkańcy pobliskich domków i willi nie podrzucali nam swoich śmieci jadąc samochodami do pracy.
    Teraz za ich wywóz są zmuszeni płacić, więc ten problem odpadł.
    Dla mnie problem, to opakowania różnych produktów – wielowarstwowe, zróżnicowane, jeśli mówimy o tym, z czego je zrobiono i kompletnie bezsensowne a wypełniające w galopującym tempie kontenery.
    To powinno być przedmiotem zainteresowania różnych zielonych i ekologów na wysokim poziomie kompetencji i decyzyjności.
    Bo opakowania kosmetyków, leków i różnych, jednorazowych deserów, serków i napojów to prawdziwy skandal.
    Ale i potężny biznes!

  361. Nowy felieton Cezarego Michalskiego w Krytyce Politycznej.

    Tytuł „Wojna snu z koszmarem”

    Fragment:

    „Armia snu? Na jej czele kroczy oczywiście Bronisław Komorowski. Otoczony świtą sympatycznych ludzi, którzy kiedyś być może żyli, a nawet walczyli na jawie, ale dziś przewracają się łagodnie z boku na bok przy swoich biurkach w pałacu prezydenckiego snu. Obok niego kroczy w sennym orszaku Ewa Kopacz, pani premier albo premiera (to drugie dla tych, którzy chcieliby nawet snom nadać jakiś emancypacyjny sens i wierzą, że jest to możliwe, albo udają, że wierzą). Tuż za nią idą jej ministry (ibidem) i ministrowie. Najbliżej pani premier podąża Torys ze snu, Vincent Rostowski pod rękę z Michałem Kamińskim, nawet we śnie poruszającym się żwawo (ten, kto nazwał napisane przez nich exposé „lewicowym”, wiele powiedział o realnej obecności lewicy w tym kraju). Nieco dalej Grabarczyk, który zaczął oczyszczać z koszmaru Ministerstwo Sprawiedliwości, aby zrobić tam więcej miejsca na zwyczajny sen. Za nim Schetyna śniący o dawno utraconej politycznej podmiotowości i pyzaty Siemoniak, który wielu już prześnił.

    Armia Koszmaru? Na jej czele duch czy raczej upiór Lecha Kaczyńskiego. Za nim, ustępujący mu skromnie pierwszeństwa Jarosław Kaczyński, który nikomu innemu, nikomu żywemu pierwszeństwa by nie ustąpił (rodzi się pytanie, czy Lech Kaczyński kiedykolwiek był żywy).

    Dalej tłoczą się i przepychają weterani i świeża krew armii koszmaru: Antoni Macierewicz, Adam Hofman, Anna Fotyga, Mariusz Błaszczak, Jacek Sasin, Krystyna Pawłowicz i Jarosław Gowin.

    (…)

    Ja sam – liberał zmęczenia potrzebujący długiego odpoczynku po krótkim życiu – włóczę się gdzieś za armią snu, w gromadzie jej błądzących onirycznie ciurów i markietanek. Wolę ją w oczywisty sposób od armii koszmaru, tym bardziej, że ani ten sen, ani ten koszmar nie przybliżają mnie nawet o milimetr do jawy, do rzeczywistości. …”

    Kto ciekaw reszty to pod poniższym linkiem:

    http://www.krytykapolityczna.pl/felietony/20141015/wojna-snu-z-koszmarem

    Pzdro

  362. @Nemer
    Nie używaj zakazanego imienia na J. bo takie wpisy zawsze trafią do moderacji. Chodzi o imię Palikota.

  363. Gauck nie ograniczył się do akcentów jubileuszowych, obok tego mówił o odpowiedzialności, jaka spada na Niemcy, które – dodajmy – definiują się jako mocarstwo – pisze red. Passent.

    Chyby ci Niemcy nie wiedzą co gadają. Co to za mocarstwo, którego gospodarka rośnie 1 procent na rok (z tendencją spadkową)?

    Oni są tak w siebie zapatrzeni, jak jacyś piękni blondyni z niebieskimi oczami, oraz w swój ORDOLIBERALIZM, jako przeciwieństwo KEYNESIZMU w polityce makroekonomicznej, co świadczy właśnie o braku odpowiedzialności. Starają się utrzymać jak największą nadwyżkę w handlu, co jest oznaką ich zboczenia merkantylistycznego; niech Ameryka się martwi pomyślnością całego świata, raczą sobie myśleć Niemiaszki. Niemcy są egoistycznym trupem a nie odpowiedzialnym mocarstwem.

    http://www.theglobeandmail.com/report-on-business/rob-commentary/rob-insight/the-black-zero-is-casting-a-long-shadow-over-germany/article21090730/#dashboard/follows/

  364. @KZP
    „Tuż za nią idą jej ministry (ibidem) i ministrowie. Najbliżej pani premier podąża Torys ze snu, Vincent Rostowski pod rękę z Michałem Kamińskim, nawet we śnie poruszającym się żwawo (ten, kto nazwał napisane przez nich exposé „lewicowym”, wiele powiedział o realnej obecności lewicy w tym kraju)”

    Felieton niby nowy, a w powyższym zakresie już nieaktualny.

  365. Nela

    Myślę, że nie jest organizacyjnym problemem wystawienie dwóch kontenerów na chodliwe odpady czyli metal i makulaturę – nawet w przypadku kamienic.
    To jest akurat kwestia świadomości tego, że owe odpady mogą się komuś przydać. Siłą rzeczy ten ktoś powinien mieć do nich dostęp.
    To jest sedno idei segregacji śmieci.

    Tak jak nie jest problemem wyrzucanie żywności gdy się jej kupuje tyle ile potrzeba.

    Opakowania plastikowe (głównie butelki) w wielu krajach europejskich po prostu się odsprzedaje. Przy marketach są automaty do ich mielenia, które wydają paragon na pieniądze do odbioru przy kasie.

    Tak więc przy rozsądnym podejściu i przemyślanej organizacji ilość odpadów wywalana do śmieci zdecydowanie maleje i sprowadza się do wywalania tych dyskusyjnych, wielowarstwowych czy toksycznych o których piszesz.

    Pozdrawiam

  366. Fidelio

    W naszym zyciu politycznym zmiany jak w kalejdoskopie. Mozna powiedzieć zmiana goni zmianę.

    Cezary Michalski nie nadąża.

    Pzdro

  367. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Ted
    15 października o godz. 14:22

    Przekierowalem Twoje sugestie dotyczace wzmocnienia ukrainskiego nacjonalizmu na redakcje zony marszalka R. Sikorskiego.

    Po ostatnich jej wypowiadzach na temat domyslam sie, ze jest w tzw. trendzie.

  368. Ted
    15 października o godz. 14:36
    =======================================
    Religia musi być TED. Nawet judaistyczna, bez niej świat byłby po prostu
    głupi.
    Świat bez religii – to twór na jednej nodze, w równowadze chwiejnej.
    Jak jest władza świecka, powiedzmy Piłat – to musi być władza duchowa
    Kajfasz. Bez tego układu, sitwy: świat nie ma prawa istnieć.
    Świat jest zero-jedynkowy, bez tego nie byłoby komputera, chłopa i baby, nie mówiąc o tak subtelnych elementach,które nazywają się na k i c, dopiero złączone mają jakiś sens.

  369. anumlik
    15 października o godz. 11:14

    @anumlik , sprobuj moja metoda experymentalna ktora zastosowalem
    wczoraj na blogu .
    W sumie z calego wpisu o festiwalu muzycznym , a wlasciwie jego
    zakonczeniu , stracilem jedno zdanie bez wiekszego znaczenia dla
    calosci .
    Jak nie pomoze to woda swiecona i wzywamy egzorcyste .

    Pozdrowionka.
    P.S. a swoja droga tojuz nie jest kryptocenzura , bo cos tam ,
    bo cos gdzies tam , tylko jawna cenzura !
    XXI wiek , u Passenta ?!
    Sie w pale nie miesci , jak mawial PRL – owski milicjant ktory dostarczal mi wtedy swieze jaja i smietane ze wsi .

  370. Studentom z Hongkongu nie brakuje ani wytrwałości ani fantazji. Ale jak wszystkim studentom – brakuje im wiedzy. Demokracji mają dużo więcej niż mieszkańcy Chin a jeszcze im mało, albowiem uważają, że demokracja jest dzieckiem wolnego rynku. Europie tak, w Azji nie.

    Demokracja jest wartością. Opiera się na trzech filarach: są nimi prawa człowieka, prawa mniejszości i poszanowanie granic. W Europie. W Azji nie. Nie ma tam ani jednego z tych trzech poszanowań.
    Po trzecie wreszcie – czas w Europie mamy liniowy. Czas to lęk przed śmiercią. Azji nikt się śmierci nie boi. Czas tam płynie inaczej niż w Europie. Studentom w Hongkongu śpieszy się, jak gdyby byli Europejczykami. Pekin przypomni im, że są Azjatami. Zhou Enlaj mówił, że na pełną ocenę Rewolucji Francuskiej jest jeszcze za wcześnie. Studenci z Hongkongu niebawem się o tym dowiedzą.
    http://studioopinii.pl/krzysztof-mroziewicz-lekcja-chinskiego-dla-zaawansowanych/
    =============

    Mroziewicz znów w formie…..

  371. PIRS pisze:
    2014/10/11 o 20:12
    @Luciano
    Sprawa „Ognia” jest dobrze udokumentowana. Słowacy nawet zrobili film na ten temat, bo do dziś żyją na Słowacji rodziny ofiar „Ognia”. Wymuszenia, rabunki, gwałty, morderstwa. Ale dla prawicowych, także solidarnościowych elit, najważniejszy jest stosunek do „komuny”.
    Panowie Jurek, Kamiński („Misio”) i Wołek pojechali swego czasu z hołdem do Pinocheta, który miał na rękach krew tysięcy ofiar i odpowiadał za tortury, ale te straszne rzeczy robił ludziom lewicy, więc to z pewnością były dobre uczynki. Zawieźli mu ryngraf, widać miłość chrześcijańska nie dotyczy bliźnich o lewicowych poglądach. Pogląd, że Pan Bóg nie kocha lewicy, jest szeroko rozpowszechniony, szczególnie wśród hierarchów Kościoła katolickiego w Polsce.
    ============

    Do pewnego wątku, wypowiedź z którą się zgadzam w zupełności.

    Odczłowieczyć komunistów, socjalistów, związkowców, a potem można robić wszystko.
    I jeszcze doczekać się pomników i medali…..
    Bardzo po katolicku…..

  372. absolwent
    15 października o godz. 11:31

    @absolwencie , wiem ze nie pytany , ale dorzuce swoj kamyczek do ogrodka czyli ponizszego tekstu :

    ” ET 11.27
    ty już tyle wygenerowałeś tej wiedzy ze trzeba kilka lat się zastanawiać o co ci w ogóle chodzi ? ”

    otoz tu w Niemczech takie trolle jak ET maja krotkie nozki ,
    a i raczki tez krotkie i spoleczenstwo okresla ich slowem Schlaumeier
    lub rowniez Klugscheißer, Klugschnacker, Klugschwätzer .
    Lekkiego zycia nie maja , a jak ktory jeszcze pamieta jezyk polski
    to sie udziela udzielnie na blogu D.Passenta .
    Jak ten tutaj , no jak mu tam ? aha ! troll ET .

    Pozdrowionka.

  373. @ cynamon29, 15 października o godz. 16:25
    Dzięki za rady. Ten sam tekst, bez żadnych poprawek, wszedł na blog red. Paradowskiej. U Passenta próbowałem go umieścić w trojaki sposób. Ponownie, z odpowiednik komentarzem do moderatora, po skróceniu do minimum i w kawałkach. Nie przeszło. Ukazywał się komunikat, że to się już ukazało. Cholera wie, czy to cenzura, czy upór moderacji, uczulonej… Na co?

    Pozdrówka

  374. Jak informuje reżimowa INFO życie w imperialnej Rosji na skutek sankcji gospodarczych staje się coraz trudniejsze.

    Do rangi symbolu urasta ucieczka z Rosji do Chin tygrysa amurskiego o imieniu Kuzia.

    Kuzia w maju tego roku demonstracyjnie wypuszczony z klaty wraz tygrysami Borią i Iloną przez samego Putina długo bląkał się po tajdze szukając jakiegoś żarcia. W końcu zrezygnowany uciekł do Chin przepływając przez graniczną rzekę Amur.

    Wybór dokonany przez Kuzię był trafny. Już w pierwszej wiosce o nazwie Taipingou Kuzia odnalazł kurnik i zeżarł wszystkie kurczaki.

    Jak informuje agencja Xinhua tygrys kieruje sie w głąb Chin a jego drogę znaczą powyrywane kurczakom pióra i krople krwi.

    Niestety agencje nie podają co z Borią i Iloną, które mimo głodu i chłodu wybrały lojalność wobec swej ojczyzny.

    Pod linkiem film na którym Putin uwalnia renegata Kuzię.

    https://www.youtube.com/watch?v=eaVl6zcyA9I

    Pozdrawiam

  375. wiesiek59, 16.42. Jak zwykle w tych rozróbach w Hong Kongu maczał brudne palce e Departament Stanu, inaczej Departament wojny i prowokacji. Wszędzie są, gdzie jest awantura zbrodnia, zamach stanu lub kolorowa rewolucja. http://pracownia4.wordpress.com/

  376. Ewa-Joanna
    14 października o godz. 23:46
    Finansowanie z budżetu nie jest przekładaniem z jednej kieszeni w drugą . Typowym przekładaniem jest płacenie pracownikom budżetowym pensji, a emerytom emerytur i pobieranie od tego podatku PIT( który wraca do budżetu) . Bowiem wyjmujemy pieniądze na pensję (emerytury) i zabieramy część tych pieniędzy z powrotem do budżetu. Dzieje się tak niestety z konieczności bowiem ponieważ są ulgi od PIT i pracownik mu nie podlegający nie mógłby tych ulg wykorzystać.

  377. Pewni ludzie bardzo się bogacą na obecnym kryzysie związanym z ISIL. Według LiveLeak.com, rząd USA wydaje 200 milionów dolarów tygodniowo na bombardowanie Iraku i Syrii. LiveLeak szacuje, że jeśli zgodnie z przewidywaniami całkowity koszt kampanii przeciwko ISIL sięgnie 500 miliardów dolarów, będzie to oznaczać, że na każdego członka ISIL Stany Zjednoczone wydadzą 30 milionów dolarów. Taniej by wyszło zapłacenie każdemu z nich po 20 milionów, żeby sobie dali spokój.
    http://pracownia4.wordpress.com/2014/10/02/kryzys-iracki-woda-na-mlyn-syjonistow/
    =============

    To nic osobistego, to tylko BIZNES……

    jasny gwint
    15 października o godz. 17:39

    Zrewoltować studentów jest bajecznie prosto.
    Tyle że nie prowadzi to do niczego bez wsparcia mas, ulicy.
    Zmiany przyjdą dopiero w momencie, gdy studenci zasiądą w establishmencie.

    Parafrazując, komunizm pasował do Polski jak siodło krowie.
    Podobnie, demokracja pasuje krajom azjatyckim- w moim przekonaniu…..
    Fasadowość łatwo stwierdzić na podstawie wyborów.
    Poszczególne partie sprawują tam władzę przez dziesięciolecia, a rody od stuleci……
    Studentom Hong- Kongu mało.
    Ale ulica chce robić interesy, nie rewolucję, więc pogoni to towarzystwo……

  378. NELA
    15 października o godz. 13:11
    Dość dawno temu zapukał do drzwi kuchennych człowiek mówiący że jest głodny i prosił o to by dano mu trochę pieniędzy , mama pieniędzy nie dała ale wręczyła mu kromkę chleba z masłem. Okazało się że był taki głodny że przykleił te kromkę do naszych drzwi.
    Dlatego ja tez nie daję pieniędzy, a zdarzało mi się dać jedzenie gdy wiedziłem, że faktycznie o jedzenie a niepłynny chleb chodzi.

  379. Kierowca tira Wojciech Drzewiecki zginął w wypadku na autostradzie w Niemczech. Teraz jego pracodawca żąda od dwuletniej córki mężczyzny ogromnego odszkodowania – czytamy w tabloidzie.

    Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/prasa/news-super-express-dwuletnie-dziecko-zaplaci-za-wypadek-ojca,nId,1535907#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
    ===============

    Polska to katolicki kraj, pełen miłości bliźniego……
    I zdumiewających często podstaw prawnych roszczeń.

  380. Diaspora jest czujna! (Albo -nie)

    Ted
    15 października o godz. 14:22

    Domyslam sie, ze z zona marszalka moze bedziasz mial „szpas” …

    Wlasciwie zrobilem wszystko (100%) co bylo w mojej mocy – myle o Gulagach-Pulitzerach-itp. „autopsjach” (?)

    Dla informacji …
    Lena jest radioaktywnie zakazona, to znaczy byla …

    Sprawdz licznikiem Geigera autorke „Wina-tu” – ok?, – potem przejdzemy do Inczuczuny …

    Tak zrozumialem Twoj link z Lena …

    Post Christum.
    ” Widząc to Winnetou mówi do Old Shatterhanda:
    – Widzę, że mój biały brat też nadepnął na te cholerne grabie –

  381. Szanowny Nemerze,

    „Te 700 milionów o których mówi Szczurek, to koncepcja wykorzystania funduszy unijnych, przecież w znacznej części marnotrawionych, na pobudzenie koniunktury i walkę z bezrobociem” – Ależ fundusze unijne zawsze miały na celu pobudzenie koniunktury i walkę z bezrobociem 😉

    Rostowski jest człowiekiem Sorosa. Czyim jest Szczurek, nie wiem, ale jeśli pogonił Rostowskiego, to pewnie nie jest od Sorosa. Tak czy inaczej, obaj dostali nagrodę od tej samej firmy, choć nie udało mi się ustalić, kto za nią stoi.

    Być może jeszcze za wcześnie na ocenę Szczurka, ale faktem jest, że o ile rząd PO zawsze wspierał zachodnie korporacje kosztem mniejszych polskich firm, to mniej więcej od roku, czyli odkąd Szczurek został ministrem, zachowuje się tak, jakby dostał zlecenie na polskie przedsiębiorstwa – od samozatrudnionych sprzątaczek, na które nakłada haracze wyższe od zarobków, po firmy produkujące skażony spirytus, którym zakazuje działalności, żeby producenci kosmetyków musieli importować ten komponent z Zachodu. Media sprzyjające rządowi sugerują, że siepaczem wykonującym bezpośrednio tę brudną robotę nie jest minister Szczurek, tylko wiceminister Kapica, ale to przypomina mi sytuację z innym wiceministrem, niejakim Królikowskim („Tusk nie jest winien klerykalizacji Polski, on nie wiedział, że ten wredny Królikowski siedział w rządzie”).

    To dobrze, że Szczurek pogonił Rostowskiego. Jeśli w najbliższym czasie pogoni jeszcze Kapicę i zacznie coś robić w celu uzdrowienia wyżej opisanej sytuacji, to przyznam Ci rację, że to dobry minister. Pozdrawiam.

    P.S. Nie wiem, o co tu chodzi, ale twój komentarz u Paradowskiej z 15 października o godz. 14:41 wyświetla mi się z dopiskiem „Twój komentarz czeka na moderację”

  382. @rem & @Nemer
    „To dobrze, że Szczurek pogonił Rostowskiego. Jeśli w najbliższym czasie pogoni jeszcze Kapicę i zacznie coś robić w celu uzdrowienia wyżej opisanej sytuacji, to przyznam Ci rację, że to dobry minister. Pozdrawiam.”

    Polacy mają w głębokim poważaniu czy ministrem jest Szczurek, Burek czy Fujarek, interesuje ich raczej to czy to państwo nadal okrada najbiedniejszych obywateli na skalę niespotykaną w Europie, gdzie kwota wolna od podatku na poziomie 3000 rocznie z groszami brzmi jak ponury żart. Czy w tym temacie coś zmienił Szczurek? Nie. Taka jest właśnie różnica między tymi wszystkimi figurantami, zmieniają się tylko po to żeby mamić ciemnego luda, a tak naprawdę dbają o status quo.

  383. W zakresie zbierania na chleb to ja gotówki nie noszę przy sobie, chleb z masłem też rzadko (raz dałem we Wrocławiu na dworcu autobusowym Cyganowi pozostałą z podróży kanapkę to podziękował i natychmiast zjadł). Znając rezolutność niektórych zbieraczy oczekuję wkrótce na następujący dialog:
    ”Daj Pan dwa złote. Na chleb. – Nie mam gotówki. – Nie szkodzi, mam terminal do kart”.

  384. Szanowny Rem’ie,
    ja też zachodzę w um o co to z tą moderacją chodzi. Ten tekst o którym mowa zamieściłem o 14.41 na blogu En Passant i on cały czas tu wisi czekając na moderację, ja go widzę a inni nie, więc spróbowałem go zamieścić gdzie indziej, gdzie przeszedł i dać do niego link. Bo co miałem zrobić?. Ja nie wiem o co chodzi, bo jestem informatykiem „specjalnej troski” więc przyjmuję stan jaki jest, czasami ze zdumieniem, no ale cóż, nie zamierzam się zagłębiać, bo jest tyle ciekawszych rzeczy przecież – nieprawdaż?
    Pozdrawiam, Nemer

  385. @Nemer
    „ja też zachodzę w um o co to z tą moderacją chodzi. Ten tekst o którym mowa zamieściłem o 14.41 na blogu En Passant i on cały czas tu wisi czekając na moderację, ja go widzę a inni nie, więc spróbowałem go zamieścić gdzie indziej, gdzie przeszedł i dać do niego link. Bo co miałem zrobić?. Ja nie wiem o co chodzi, bo jestem informatykiem “specjalnej troski” więc przyjmuję stan jaki jest, czasami ze zdumieniem, no ale cóż, nie zamierzam się zagłębiać, bo jest tyle ciekawszych rzeczy przecież – nieprawdaż?”

    Przecież wyjaśniłem już dlaczego jest w moderacji – użyłeś męskiego imienia na J. Nie używaj go to nie będzie problemu:
    „15 października o godz. 14:41
    Teraz zaś dziennikarze tej samej (RMF- dop mój) rozgłośni ustalili, że współpracy między Kopacz a Rostowskim nie będzie, i to w żadnym wymiarze. Według informatorów RMF FM poszło o… trudny charakter byłego wicepremiera. Rostowski bowiem przed objęciem funkcji miał już bowiem zdążyć pokłócić się z ministrem finansów Mateuszem Szczurkiem i wicepremierem J. Piechocińskim. – Gwiazdorzył – ocenia jeden z informatorów radia.
    No i sobie próbował pogwiazdorzyć bakałarz Vincent w obecności doktora (prawdziwego a nie typu “goliszewski case”) ekonomii Mateuszem.
    Ajajaj co za strata, szpieg “Wielkiego Filantropa” wypinkowany z rządu, no to się Olo Smolar zapłacze, takie cenne źródło informacji z rządu poszło się ….. na ryby.
    Twój komentarz czeka na moderację.”

  386. Kartka z podróży
    15 października o godz. 15:31

    @Kartko z podrozy , piszac do @NELI o zastawie na opakowania i
    automatach do mielenia tzw. PET Flaschen , nie mylisz sie absolutnie .
    Jest tak rzeczywiscie : kupujac wode sodowa czy jakas syfiasta Cole
    za kazda butelke ( obok ceny towaru ) place 25 Centow zastawu
    ( czyli Pfand ) .
    Po wypiciu tejze wody , bo tego drugiego swinstwa nie przelkne ,
    wrzucam butelke do automatu , on ja mieli na drobny granulat a ja
    otrzymuje Pfandbon wypluty przez tenze automat , ktory realizuje w kasie . Czysta sprawa , powiadam Ci .
    Natomiast kontenery z wyrzucona zywnoscia , to juz calkiem inna
    sprawa i to sprawa prawna , czasami karna .
    Taki przecietny market stoi na kupionym przez koncern Grunstücku ,
    czyli teren prywatny i tu wchodzimy w zagadnienia czysto prawnicze .
    Wszystko co stoi , lezy i wala sie bezuzytecznie na tej dzialce jest
    wlasnoscia koncernu / sieci handlowej .
    No wiec jak ja sobie cos z tamtad wezme , nawet nadgnile jablko ,
    nie majac pisemnego zezwolenia na to wziecie od wlasciciela ,
    to ja sobie tego nie wzialem tylko w mysl litery prawa po prostu
    ukradlem .
    Do tego dochadza dodatkowe ryzyka prawne wlasciciela dzialki na
    ktorej stoi kontener z tytulu ubezpieczen.
    Jesli wlasciciel nie zabezpieczy kontenera tak , aby nikt oprocz
    personelu nie mial do niego dostepu , a ktos przy grzebaniu w smieciach zlamie sobie np. noge , to wlasciciel dzialki ponosi za to
    odpowiedzialnosc prawna = odszkodowanie .

    Na zakonczenie pociesze Cie Kartko ze znaleziono proste rozwiazanie .
    Otoz takie organizacje pozarzadowe jak Caritas , Deutsches Rotes
    Kreutz , Diakonie itp. organizuja we wszystkich miastach domy
    spotkan bezrobotnych , stypendystow zasilku socjalnego , bezdomnych
    ( tak, tak, tez tacy sa ale z reguly z wlasnego wyboru ) zwane „Tafeln” .
    Te organizacje maja stala komunikacje z supermarketami , odbieraja
    zbyteczny sklepom towar i rozdaja go ” stypendystom ” takim jak
    troll @ET na przyklad .
    Nie wszyscy sa bogaci , nie wszyscy sa szczesliwi ale towar sie nie
    marnuje . Prawda @ET ?

    Pozdrowionka.
    P.S. Kartko z p. wybacz , ale nie modlem sobie odmowic .

  387. @Nemer
    Widzisz teraz? Zastąpiłem zakazane imię męskie skrótem „J.” i Twój tekst wszedł bez problemu.

  388. W „tak jest” spór o bohaterów narodowych oraz spór o świadczenia medyczne. Skończyło się na niczym, nawet protokołu rozbieżności nie spisano. Podobno zatrzymano oficera Wojska Polskiego szpiegującego dla Rosji. Naśladowców Kuklińskiego nie brakuje. Bohaterem narodowym jest Arkadiusz Milik. Strzelił pierwszego gola Niemcom, wygrał remis ze Szkotami zdobywając wyrównującą bramkę. Gratuluję!

  389. @Leszex
    „Podobno zatrzymano oficera Wojska Polskiego szpiegującego dla Rosji”

    Im bliżej wyborów tym więcej będzie zatrzymań itp. spektakularnych niusów.

  390. Jeśli chodzi o śmietniki (temat absolutnie pierwszorzędny) to jestem w takiej szczęśliwej sytuacji że mogę porównać dwa śmietniki – Plebsu i Ludzi Sukcesu (lub oczekujących w kolejce na Sukces)
    W Łodzi mieszkam na osiedlu wybudowanym i zasiedlonym w połowie lat 80-ych. Mieszkają przeróżni ludzie, czasami bardzo ciekawi, ale też dużo bezrobotnych. Niektórych nie starcza na czynsz to administracja pozwala odpracować więc jest czysto i roślinnie. Wysokie bloki mają zsyp, niskie (w tym mój blok) śmietniki wolnostojące- otwarte. Oczywiście rano grasują zbieracze. Z poprzednią generacją jeszcze czasami gadałem gdy psy wyprowadzałem na spacer, tych teraźniejszych znam tylko z widzenia. Puszki i złom segreguje, kładę obok śmietnika i zabierają. Jest porządek. Kiedyś jakaś ekipa zbieraczy rozrzucała śmieci to jak im Gospodarz zagroził swoją miotłą spalinową (ma taką) to od tej pory jest spokój.
    Z kolei we Wrocławiu mieszkam na osiedlu wybudowanym już w warunkach Demokracji. Mieszkają raczej młode rodziny, trochę samotnych starszych osób. Raczej wszyscy pracują lub ew. są na emeryturze. Śmietnik jest wolno stojący zamknięty na klucz, żadnych zbieraczy. Obszar między blokami też jest ogrodzony z furtką na klucz. Wszystko na klucz. Plac zabaw tez. Tam są ławki. Innych ławek nie ma. Na szczęście ten sam klucz pasuje i do śmietnika i do klatki i do furtki.

  391. anumlik
    15 października o godz. 17:14

    @anumlik , przeciez Paradowska ma tez WordPress ?
    Ki czort sie tu paleta ?!
    Ach , chyba juz wiem : Paradowska ma WordPress zenski ,
    ktory przymyka rzesiste oczka ( omeki) na posty facetow ,
    a D.Passent ma WordPress meski , ktory przymyka
    oczy ( omeki ) na wpisy babek , czego dowodem to ze
    np. @Ewa-Joanna wjezdza tu bez problemu , wraz z
    calym inwentarzem ( no wiesz : kury , kaczki , idyki , kangury,
    koala , kiw , rzerzozwierzei i cholera wie co jeszcze …
    ale wszystko australijskie , znaczy cymes ).

    Pozdrowionka.

  392. Cynamon29

    Własnie o takie bębny mielące butelki typu PET mi chodziło. Kapitalny wynalazek. Widziałem niejednokrotnie jak Niemki przywoziły całe siaty nazbieranych w domu opakowań i wpychały je do tego automatu by otrzymać kwit na kasę, który można było wykorzystać na zakupach.

    To rozwiązanie bardzo motywujące do segregowania śmieci.

    Pozdrawiam

  393. wiesiek59 15 października o godz. 18:51
    „Kierowca tira Wojciech Drzewiecki zginął w wypadku na autostradzie w Niemczech. Teraz jego pracodawca żąda od dwuletniej córki mężczyzny ogromnego odszkodowania – czytamy w tabloidzie………Polska to kraj zdumiewających roszczeń”
    Tak to jest ważne i niezależnie od światopoglądu wkur..Więc drogi Wieśku twoje uwagi na blogu cenię, chociaż trudno czytać wszystko bo fizycznie się nie da. Tutaj nie ma miłosierdzia. Jedni ludzie wykorzystują drugich, inni starają się oszukać tych pierwszych. Nie chcę sugerować, że w poprzednim systemie było lepiej ale ciągle uważam za możliwą poprawę jeśli przyjmiemy ewangeliczną zasadę miłości bliźniego. Za brak miłosierdzia wieczne potępienie jak w banku. Tak jest zapisane na górze

  394. Diaspora jest czujna! (Albo -nie)

    Indoor Prawidziwy
    15 października o godz. 19:12

    Oj Blogowiczu …
    Nie o to chodzi ile, ale jak … jezeli juz.
    To jest ten czarodziejski myk …

    To danie-gest-forma swiadczy o klasie „Mandeli”.
    Czujesz tego bluesa?

  395. Indoor Prawdziwy

    Dzięki za relację dowodzącą, że Ludzie Sukcesu (bądź Oczekujący na Sukces) jednak odgradzają się od świata Plebsu np fortyfikując swoje siedliska.

    Kiedyś nazywano te granice podzialami klasowymi.

    Co ciekawe jedni to widzą a drudzy nie widzą. Albo nie chcą widzieć jak dowodzi dyskusja.

    Przypomina mi się jak Jezus odpowiadał Apostołom niedowiarkom „Kto ma uszy do słuchania ten słyszy, kto ma oczy do patrzenia ten widzi”

    Pozdrawiam

  396. fidelio 15 października o godz. 19:08 Polacy mają w głębokim poważaniu czy ministrem jest Szczurek, Burek czy Fujarek, interesuje ich raczej to czy to państwo nadal okrada najbiedniejszych obywateli na skalę niespotykaną w Europie, gdzie kwota wolna od podatku na poziomie 3000 rocznie z groszami brzmi jak ponury żart. Czy w tym temacie coś zmienił Szczurek? Nie.

    @Fidelio,
    generalnie to masz rację, ja sam jestem ofiarą opresyjności tego państwa, które czyni wiele by mnie do siebie zrażać. Prowadziłem kiedyś jednoosobową działalność by „wyciągać” więcej ze swojej aktywności mózgowej niż tylko „prawa autorskie” z 50% kosztem uzysku. Od momentu gdy zacząłem procesować się z Izbą Skarbową, rok w rok nękano mnie o duperele i nigdy mnie na niczym nie złapano ale mnie to wkurzyło i zrezygnowałem, skoro płacone przeze mnie podatki były przyjmowane niejako z obrzydzeniem przez to opresyjne państwo.
    Sprawę sądową przegrałem, łącznie z NSA, po czym, po latach okazało się, że po orzeczeniu TK, to ja miałem rację. Moje roszczenia się jednak przedawniły.

    Należę do tych wystarczająco majętnych i skromnie zabezpieczonych, że nie muszę już być aktywnym w zdobywaniu dodatkowych środków poza otrzymywanymi z budżetu, więc też już nie muszę przysparzać korzyści fiskusowi skoro ma dla mnie tylko pałę do dyspozycji. Hak mu w smak skoro tak.

    Rozumiem więc doskonale to, o czym piszesz i o czym pisze Rem. Staram się jednak widzieć rzeczywistość jaką jest i nie walić „świeżaka” od razu po łbie za „niewinność”, bo jeszcze nie jestem kompletnym frustratem a tylko częściowym.

    Pamiętam jeden z elementów krótkiego „spiczu” Szczurka, gdy zostawał ministrem Tuska i jak na razie wywiązuje się – moim zdaniem.

    Fidelio, może i przemawia przeze mnie „myślenie życzeniowe” bo jestem spragniony jakichś prawdziwych światełek tunelu dla mojego Kraju i jego tubylców. Brzydzi mnie najbardziej, gdy „zwycięzcy” zainteresowani są głównie podziałem łupów powyborczych i tak naprawdę to swój kraj mają w … tam gdzie mają.

    Wydaje mi się że Szczurek do nich nie należy (może słuszne byłoby dodanie – jeszcze – ale nie mam żadnego powodu – na razie może – by tak o nim myśleć.)

    Pozdrawiam, Nemer

    PS. Tak, czytałem Twoją uwagę o „nienawistnym” dla modernisty imieniu (może to z powodu, że jakiś Jot mu żonę albo kochanka poderwał) ale pomyślałem – „O co mu chodzi”- skoro go nie użyłem. Po przeczytaniu raz jeszcze jednak okazało się, że to Ty masz rację. Użyłem, bo czasami staram się, frajer, być grzeczny i potraktowałem Piechocińskiego z imienia też.

  397. Zamykane śmietniki to raczej kwestia rozwiązań w nowym budownictwie, a nie podziału na ludzi sukcesu czy nie sukcesu, no i sytuacja po reformie śmieciowej, w której zawartość śmietnika może być finansowo dotkliwa dla jego właścicieli, stąd tendencje do kontrolowani i ograniczania swobodnego dostępu.

  398. @Nemer
    „Rozumiem więc doskonale to, o czym piszesz i o czym pisze Rem. Staram się jednak widzieć rzeczywistość jaką jest i nie walić “świeżaka” od razu po łbie za “niewinność”, bo jeszcze nie jestem kompletnym frustratem a tylko częściowym.”

    No dobrze, to bądźmy realistami. Żeby coś realnie zmienić w obecnym status quo Szczurek musiałby mieć dużą wagę polityczną – tylko wtedy mógłby forsować jakieś swoje projekty. W obecnej sytuacji jest po prostu człowiekiem do wynajęcia – ma pilnować kasy po prostu żeby się zgadzała. Szczurek nie jest politykiem, nie istnieje politycznie, dlatego siłą rzeczy MUSI być jedynie narzędziem czyjejś polityki. Zresztą taka była koncepcja – co wiemy z taśm – ministra stricte technicznego po Rostowskim i takim właśnie jest Szczurek.

  399. ” … no i sytuacja po reformie śmieciowej, …”
    U mnie są dwa pojemniki:
    1. Śmieci niesegregowane
    2. Pozostałe
    Za to w dalszym ciągu stoją pojemniki które stały przed reformą na
    szkło
    plastyk
    papier
    + na ciuchy. Ja zadeklarowałem, że nie będę segregował (i płacę dodatkowo 1.20 zł) i segreguję tak jak do tej pory.
    Nie mam pojęcia o co chodzi z tą reforma. Trzeba zorganizować, umożliwiać i zachęcać (najlepiej finansowo) a nie ”reformować”.

  400. Fidelio

    Myślę, że trochę upraszczasz.

    Na dowód pierwsza z brzegu notka z wojny o śmietniki ze śmietnikiem bunkrem.

    http://info.elblag.pl/31,31298,Smietniki-sa-zamykane-a-bezdomni-maja-do-nich-klucze.html

    Pzdro

  401. @Indoor
    „Nie mam pojęcia o co chodzi z tą reforma.”

    Musieli zrobić reformy żeby nie płacić gigantycznych kar.
    U mnie jest podział na odpady mokre i suche. To wystarczy, odpady inne niż mokre są potem selekcjonowane w sortowni.

  402. @KZP
    „Myślę, że trochę upraszczasz.”

    Ale co upraszczam i w jaki sposób, bo się nie domyśliłem? Że zamykanie śmietnika na klucz nie załatwia problemu? No cóż, nie ma rozwiązań idealnych. Do mojej zamkniętej piwnicy też się ktoś dobrał, ale to nie znaczy, że nie będę jej zamykał na klucz przecież.

  403. Ponieważ red. Adam Sz (bloger POLITYKI i kolega Pana Redaktora, a Gospodarza tego Blogu) „banuje” jak leci moje wpisy – pewnie jako „agentowi Putina” (zresztą sam mi ów nick „uznaniowo nadał”) ale i z tytułu mego wielokrotnego schadenfreude (jakie mi przynoszą polemiki z p.red. Adamem Sz. – zwłaszcza w przedmiocie „ukrainnej” a i „kosowsko-bałkańskiej” również) podejmuję wpis nie związany z tematyką aktualnego felietonu Pana Redaktora Daniela Passenta- za co przepraszam: może ktoś „przeniesie” to pytanie na Blog pt. „GRA W KLASY” i postara się uzyskać na nie odpowiedź;
    – gdy kilka lat temu rodziła się „czarna dziura” p/n Kosowo, entuzjastycznie witana (jako „zew wolności” i zadra, kolec „w d..ie” i kara dla „pro-ruskich” Serbów) przez polski mainstream – m.in. przez red.Adama Sz – toczyłem ostre spory z Gospodarzem „GRY W KLASY” nt. zagrożenia jakie niesie idea tzw. „Wielkiej Albanii”. Red. Adam Sz. zarzucał mi wtedy na swoim Blogu – bo wtedy jeszcze „dostępowałem” możliwości pisania „tam” – szerzenie nieprawd, bycia wspólnym mentalnie z „serbskim” szowinizmem, przesadę i wyolbrzymianie albańskiego (i po części islamistycznego) zagrożenia, a ideę – o której pisałem i przestrzegałem – tzw. „Wielkiej Albanii” nazywał „wydmuszką” i humbukiem.
    – co dziś ma p.red. ADAM SZ do powiedzenia i czy nadal uważa iż idea „Wielkiej Albanii” jest humbukiem, gdy pracownik amabasady USA w Belgradzie, Albańczyk i Kosowar z pochodzenia (a siedzący w loży dla VIP-ów, jako pracownik placówki dyplomatycznej w Serbii) wypuszacza drona, startującego z dachu sąsiedniego budytnku, podczas meczu futbolowego Serbia – Albania z „podczepioną” flagą Albanii w granicach właśnie „Wielkiej Albanii” (czyli powiekszonej o część Montenegro, Kosowo, rejon Bujanovaćia i Medvedji w Serbii, 1/3 Macedonii oraz grecki Epir) + wizerunki dwóch głównych ideologów „wielko-albańskiego” nacjonalizmu i powoduje olbrzymi skandal (futboliści serbscy ściagają owego drona i prowokacyjną flagę gdy pikuje on nad murawą, albańscy piłkarze ich atakuja próbując wyrwać flagę, mecz jest przerwany, na boisku następuje powszechna bójka, interweniuje ochrona i policja, na trubunach „belgradzkiej Maracany” powstaje tumult gdyż Serbowie żywią do Albańczyków-Sziptarów „od zawsze” nienawiść – i vice -wersa – spotkanie ostatecznie jest niedokończone). I mówi ów pracownik belgradzkiej ambasady „Wuja Sama”, że chciał to wywołać, ze „Wielka Albania ” musi powstać, kosztem jej sąsiadów. Że ten skandal jest wklakulowany w „działalność” wszystkich Albańczyków na świecie na rzecz Wielkiej Albanii.
    – biedne Kosowary, biedne, pokrzywdzone „Sziptary”, one nigdy nie chciały i nie miały „ekspansywnych” zamiarów wobec swych sąsiadów !!!!! A „Wielka Albania” to był wymysł tylko serbsko-prawosłanego szownizimu i ….. Wodnika 53 (wtedy jeszcze nie „Agenta Putina”).
    Więc mam prośbę do Blogowiczów – zadajcie to pytanie Gospodarzowi Blogu „Gra w klasy”. I ciekawi mnie – co On dziś odpowie ?
    Pozdrawiam serdezcnei
    Wodnik 53 („agent Puitina”)

  404. Fidelio

    Nie zrozumiałeś mnie.
    Jestem po prostu zwolennikiem udostępnienia śmietników zainteresowanym ich zawartością. Oraz za wstępnym sortowaniem odpadów by bezdomni czy inni nędzarze nie musieli w nich sami grzebać.
    Tak jak pisze Indoor – to co cenne czyli metal, makulatura, żywność zdatna do zjedzenia i ubrania powinny być wystawione w odrębnych kontenerach.

    Na marginesie, prywatna piwnica to nie śmietnik.

    Pozdrawiam

  405. @KZP
    „Jestem po prostu zwolennikiem udostępnienia śmietników zainteresowanym ich zawartością.”

    Ja również, ale na zjawisko zamykania śmietników na klucz staram się patrzeć szerszym spojrzeniem niż tylko moja własna wąska perspektywa.

  406. W rosyjskiej telewizji pokazywali dziś reportaż o klęsce polskich sadowników z okolic Warszawy. Wielkie obszary pól z gnijącymi ogórkami, cukiniami i dyniami, metrowej grubości warstwy gnijących pomidorów i ogromne sady jabłkowe z opadniętemi tonami jabłek i resztą jeszcze gnijących na drzewach. Obraz rozpaczy i klęski. Kilkudziesięciu niemrawych sadowników coś tam pyskuje i psioczy, czekając na zapomogi unijne. A gdzie reszta? Dlaczego nie tysiące ofiar histerii antyrosyjskiej, polityki służalczej zależności od imperium i samobójczej polityki władz. Dlaczego nie palą opon lub nie tłuką szyb w salonach mężów stanu i oligarchów. Zdrajców. Amerykański wasal Sikorski w nagrodę został marszałkiem a inny cymbał marzy o wydaniu 40 miliardów dolarów na amerykańską broń przeciwko Rosji. Jak ochłap rzucili im oficera, szpiega rosyjskiego. Szpiegów w tym kraju nagradzają, budują pomniki lub nazywają ulice. Swoich dobrych szpiegów.

  407. U mnie sortowanie jest proste;
    1. karton, papier
    2. plastik, puszki, opakowania po konserwach
    3. dwa pojemniki na odpady zmieszane, ale ja mokre od suchych oddzielam.
    To na użytek lokatorów mojego bloku
    Trochę dalej, po drodze do sklepu pojemniki na szkło białe i kolorowe,
    Tam też podstawiają duży kontener na większe gabaryty; resztki mebli.
    Ubrania, tekstylia, buty w specjalne kontenery w różnych miejscach, nie daleko od domu.
    Ludzie sortują a poszukiwacze skarbów nie robią bałaganu.

  408. jasny gwint, który najwyraźniej na blogu emuluje ruskiego bęcwała pyta: a dlaczego to ogórki gniją na polach, a jabłka w sadach i nikt nie protestuje, nie tłucze szyb w biurach polityków i oligarchów. Odpowiedź jest prosta: handel z Rosją nie ma dla Polski tak dużego znaczenia gospodarczego, aby jego zaburzenia były przyczyną naszej klęski gospodarczej. Polityka zaś Polska nie jest zoligarchizowana, tak jak rosyjska czy państw WNP – nie ten model gospodarczy. Jasny gwint najwyraźniej także nie zdaje sobie sprawy, że w Polsce inaczej niż w Rosji na urzędzie polityk się nie wzbogaca i nie jest to droga do sukcesu materialnego i biznesowego, bowiem nikt nie liczy na „wziątki” z urzędu państwowego. Nie rozumie najwyraźniej biedak różnicy pomiędzy systemami polityczno gospodarczym takich państw jak Rosja, czy inne państwa WNP, a systemami państw zachodnich do których Polska należy. I wreszcie nie jest w stanie pojąć jasny gwint jednego, że: zachodnia cywilizacja oparta jest na indywidualizmie i jakości oraz różnorodności, a nie zglajszachtowaniu wszystkiego do poziomu jednego centrum decyzyjnego. W cywilizacji zachodniej tysiąc politycznych książek i tysiąc przemówień nie wyraża tak jak w cywilizacjach bizantyjskich w gruncie rzeczy jednego i tego samego punktu widzenia, który jest punktem widzenia absolutnego przywódcy, lecz owe tysiąc książek i przemówień zawiera tysiąc różnych idei i poglądów wyrażanych przez osoby od siebie niezależne, patrzących w różny sposób na takie same sprawy. W związku z powyższym cywilizacja zachodnia żyje z innowacyjności, a ruska tylko ze sprzedaży ropy i gazu, za które może kupić sobie broń oraz jabłka i włoskie sery. Oczywiście Polska znajduje się nie w centrum owej zachodniej cywilizacji, lecz na jej obrzeżach, ale i tak Polska tak bardzo różni się cywilizacyjnie od Rosji, że ruski bęcwał nigdy nie będzie jej w stanie zrozumieć, co widać z licznych wpisów jasnego gwinta.

  409. Oj @gwintowany ( 20:51 ) zes ty sie jeszcze przez te lata tu na blogu
    nie doczekal orderu Gieroja Sovietskiego Sojuza to az dziw .
    Drugi dziw jeszcze wiekszy , to fakt ze jak ci twoji przed – i zauralscy
    bracia tacy perfekcyjni we wszystkim , w tym w szpiegostwie , to nie
    namierzyli cie jeszcze w tym Krakowku i nie zabrali do siebie .
    Przeciez tobie , za ta propagande przysluguje co najmniej wlasna
    fabryka srub, srubek i srubeczek ze szczerego zlota w samym centrum
    Moskwy , tuz obok Kremla !
    Modl sie do Putina , a na pewno cie kiedys uslyszy i sprawi ze
    bedziesz baronem na srubovým nábytku ( jak to Czesi mawiaja ).
    Gwintuj , @gwintowany , gwintuj i wyrabiaj 500 % normy .

    Po … co ?

  410. Wracając jeszcze do wczorajszej audycji autorskiej p. D. Passenta w radiu TOK Fm. Polska moim zdaniem nie jest obecnie państwem dobrze funkcjonującym, dzięki recepcji prawa zachodniego w szczególności ustawodawstwa UE, które implementowane poprzez profesjonalną biurokrację już jest, czy też dopiero staje się źródłem cywilizacyjnego podniesienia Polski na wyższy poziom. Podniesienie cywilizacyjne Polski dokonuje się moim zdaniem poza strukturami naszej biurokracji. Jego źródłem nie jest polityka czy też nauka polska, lecz przedsiębiorczość, oraz możność i wolność poszerzania horyzontów, poza układem dziobania w Polsce, który skazuje ludzi tutaj raczej na mierność. Tak więc nie to co umacnia polską biurokrację, lecz to co daje wolność Polakom od niezdrowego układu w nauce, polityce, pracy czy życiu społecznym i osobistym jest źródłem podniesienia cywilizacyjnego Polski. Nie znaczy to odrzucenia biurokracji, państwa, nauki, polityki i pracy, lecz potrzebę jej głębokiego przedefiniowania, tak aby jak najdalej, jak się to da odejść od bezmyślnego para ruskiego wzorca, który straszy nas za bliską i dalszą granicą, co dnia swoim bezsensem i głupotą.

  411. Z gospodarką śmieciową jest tak jak z moderacją: obraz własnego śmietnika przesłania klasycznie rozumianą gospdarkę, a jedna kromka z masłem przyklejona przez żebraka do drzwi jest komentowana z przemilczaniem tego, że drzwi to tabu, czyli nie sens jest ważny, a ważne są uczcia jakie słowa wywołać mogą u jakiejś dyżurnej ćmy blogowej.

    Pogranicze polsko-niemieckie walczy z falą półlegalnego i nielegalnego napływu śmieci z zachodnich brzegów Odry i Nysy na brzegi wschodnie.

    Jedna z podwarszawskich gmin po rozpoczęciu się śmieciowej ruchawki wybrała firmę do wywozu śmieci oferującą nierealnie niski koszt wlasny i niemającą dostępu do jakiegokolwiek wysypiska na Mazowszu.

    Całkiem niedawno firmy pokrzywdzone pominięciem w przetargu na obsługę warszawskich śmieci wyszpiegowały, że wszyscy usłgodawcy prawie wszystkie śmieci warszawskie wyrzucają na te same wysypiska, a segregacja wywożonych śmieci ma taki sam udział w gospodarce śmieciowej co polscy Tatarzy w stanowieniu prawa Rzeczpospolitej.

    Sentymentalne historyjki, o tym że jedne grupy oddolnych antyśmieciarzy rozrzucają a inne nie rozrzucają, są tyle samo warte co owocne lub bezowocne walki tutejszych komentatorów z moderacją: chłop z furą utonął w rzece, w której kaczkom sięgało do połowy.

    Śmieciowość, żebrackość oraz hejterstwo sieciowe i hakerstwo nie są dla oszołomskich klerków pragnących uleczyć oszołomskich trolli.

    Ci rozrzucają śmieci, robią to, bo mają taką potrzebę, a inni nie potrzebują.

    Firma Byś przegrała z warszawskim Miejskim Przedsiębiorstwem Oczyszczania znakomicie segregującą śmieci przed reformą śmieciową. Firma Byś znana była z zatrudnienia niepełnosprawnych i mogła ich zatrudnić jeszcze więcej, ale przegrala z tysiącami warszawskich śmieciarzy zagrożonych bezrobociem. Kilku z lokatorów naszego budynku chce aby gruz z drobnych remontów wywoziło MPO, do czego nie zostało wynajęte za dawane mu pieniądze. A kilku innych wysypuje śmieci obok kubłów na śmieci, a MPO tego nie zabiera.

    Bo pieprzą zawsze inni. My jesteśmy z samorództwa co daje mądrość, rację i prawo do manii leczenia innych maniaków blogowych.

    Cieszę się, że mieszkam wśród porządnych i czystych. Gdy od mieszkającego obok menela rozeszły się po bloku w którym mieszkam karaluchy, to na odkaraluszanie za drobną opłatą zgodziła się pani właścielka kawalerki wynajmowanej studentom oraz moja żona.

    Muchy, karaluchy, grafitti i naprawianie grzechu pierworodnego przy pomocy komentarzy mają tyle samo sensu, co komunikat kończący jeden z opublikowanych komentarzy na blogu Skrót myślowy o oczekiwaniu na moderację i napisany pismem niepochylonym.

    Brat pracował w trybie kilkuzmianowym i podzielał moją niezgodę na to, że środę mamy od rana. Środę mieliśmy od północy, a na Hawajach opalali się ludzie we wtorkowym slońcu. Ni chybi – idioci.

    Jedna z pierwszych bezzałogowych misji kosmicznych skończyła się niepowodzeniem, bo programista pomylił kropkę z przecinkem.

    A spółka komandytowa Polityka łudzi się, że w jakimś wysecjalizowanym języku programowania skłoni trolli do milczenia, spiskowćow do zaniechania, oraz łudzi się, że moderacja pokocha przerosłego Jasia, i Jacentego, i Juzefa.

    Szanowne Czyściochy!
    Pozdrawia Was Wasz Blogowy Śmieć!
    Bo trzeba jakoś próbować leczyć chorobliwe rozproszenie racji na blogu tygodnika Polityka przez głupków kojarzonego z zajmowaniem się dobrami wspólnymi.

    Śmieć jest cudzy i z cudzej winy, a bajeczka o poszukiwaniu resztek alkoholu w śmietniku nie umknęła mej upierdliwości …
    Fizycy @Kartko z Podróży dopuszczają samostny podskok cegły. Ty lepiej uważaj na kogo ona spada!

  412. Wczorajsze spotkanie Ławrowa z Kerrym w Paryżu nie doczekało się dziś jakiś szerszych omówień w polskich mediach. Nie licząc oczywiście marudzenia o amerykańskiej zdradzie Ukrainy na rzecz Bliskiego Wschodu niezawodnego Waszczykowskiego.

    A szkoda bo nocne informacje mówiły o szampańskich nastrojach obu dyplomatów i niespotykanych od miesięcy wyrazach wzajemnej sympatii, których sobie nie szczędzili. Komentatorzy ton wystapienia Kerrego porównywali do deklaracji o słynnym resecie wzajemnych stosunków sprzed kilku lat.

    Wiadomo, że spotkanie dotyczyło sytuacji na Bliskim Wschodzie i Ukrainie. Wiadomo też, że Rosjanie nieoczekiwanie postanowili podzielić się swymi zasobami wywiadowczymi z USA, ktore zamierzają prowadzić wojnę trzydziestoletnią z Kalifatem.

    Skąd ta nagła szczodrość Rosjan nie wiadomo. Nie wiadomo czego dotyczył interes ubity wczoraj w Paryżu.

    Ale jak sądzę wczorajsze ustalenia były impulsem do wznowienia walk przez siły sepratystyczne w Donbasie ktore dziś dotarły na odległość 30 kilometrów do Słowiańska.

    Co ciekawe również dziś Kreml wydał komunikat, że Putin nie planuje, wbrew wcześniejszym zapowiedziom dwustronnego spokania z Poroszenką na szczycie Azja-Europa we Włoszech.

    Problematyka ukraińska ma być tam omawiana w tradycyjnym „formacie normandzkim” czyli w gronie przywódców Rosji, Ukrainy, Niemiec i Francji.

    Pozdrawiam

  413. Staruszek

    U Ciebie karaluchy a u mnie kuny.
    Ostatnio noca chyba uprawiały seks na strychu bo radosnym piskom i tupaniu nie było końca. Co mnie zresztą dość pogodnie nastroiło do życia.

    Raz tylko za pomocą latarki udało mi się je podejrzeć. To znaczy oczy fosforyzujące zobaczyłem. A potem szuuu i znknęły.
    Zaś rankami odnajduję bobki którymi pstrzą mój/swój teren.

    Ale nie będę odkuniał choć dostałem od companiero specjalną klatkę – pułapke do łapania kun.
    Kuny są pożyteczne bo mordują myszy a przecież jesień na karku więc jak co roku myszy na mój teren bytowy ściagać będa za żarciem i ciepłem. Więc może mnie kuny choć trochę odciążą od mordowania myszy.

    Przesyłam Ci film o kunach. Popatrz jak im oczy błyszczą w świetle reflektora.

    http://www.youtube.com/watch?v=duT1tqh8Rek

    Pozdrawiam

  414. Ted – godz. 14:36
    Z tym to się zupełnie zgadzam!

  415. Nemer
    15 października o godz. 19:14
    Twoje dwa wpisy pojawiły się na blogu Paradowskiej. wkleiłeś je łącznie z komentarzem „Twój komentarz czeka na moderację.”
    który pewnie niechcący też skopiowałeś.

  416. Demokratycznie to gdyby każdy, ale dokładnie każdy właściciel posesji w Polsce obowiązkowo płacił za wywóz śmieci to 3/4 problemu by znikło.
    Mnie zasmuca czytanie o grzebaniu po śmietnikach, proszeniu o żywność. To przerażające i niemoralne. A pisanie, że ci ludzie szukają alkoholu jest obrzydliwe i nieludzkie.

  417. Co takiego stało się dramatycznego, pytał delikatnie poseł Jacek Żalek w programie Andrzeja Morozowskiego. Zawiodła prezerwatywa odpowiedziała nieszczęsna rozmówczyni. Po czym? Po tym. A dawniej mówiono „prędzej serce pęknie”. Ilu geniuszy się urodziło niespodziewanie gdy zawiodły środki antykoncepcyjne, a ilu nie miało tego szczęścia. Adam Hofman by nie siusiać po Elblągu dostał od mieszkańców złoty nocnik. Już padły propozycje by przekazał na aukcję. Prezes doglądał przekopu wypowiadając swoim zwyczajem same złote myśli. Właściwie kto notuje myśli Prezesa? Tym razem mówił czego a raczej kogo nie potrzebuje dobry Premier. Kogo miał na myśli?

  418. @Ewa-Joanna
    „Demokratycznie to gdyby każdy, ale dokładnie każdy właściciel posesji w Polsce obowiązkowo płacił za wywóz śmieci to 3/4 problemu by znikło.”

    Na tym polegała cała reforma – to jest pobierane teraz przez gminę więc nie ma zmiłuj płacą wszyscy.

  419. Kartka,
    no to Ukraina została z du.ą na lodzie. Co było do przewidzenia.
    Fajne te twoje kuny, niech im się szczęści!
    U mnie zaprzyjaźniony pyton skutecznie pogonił szczurki, za co mu byłam bardzo wdzięczna. Niestety jak poszedł się pogrzać na słoneczku poza mój ogród, sąsiedzi wezwali rangera i wynieśli biedaka nad rzeczkę.

  420. Wbrew sprzeciwom niektorych wrazliwcow blogowych (Waclaw, o ile dobrze pamietam), dodajmy jeszcze cos na ochlone z zachwytow nad ksiazka Wieslawa Romanowskiego o Banderze

    „Morderca upudrowany
    Niektórzy historycy umniejszają rolę Bandery w aktach ludobójstwa, twierdząc, że skoro w latach 1941-1944, a więc wtedy, gdy trwały największe zbrodnie OUN/UPA, Bandera znajdował się w niemieckim obozie koncentracyjnym, nie można go obciążać żadną winą. Autor biografii także wydaje się przechylać ku takiemu stanowisku, jakby nie rozumiał, że Bandera nadal był najważniejszym autorytetem dla faszyzujących środowisk ukraińskich… Osadzony w wydzielonej części Sachsenhausen, przygotowanej dla osób uprzywilejowanych, kontaktował się ze swoim zapleczem politycznym, pisywał listy, mógł otrzymywać paczki, prowadził poufne rozmowy o zacieśnianiu współpracy z niemiecką Rzeszą, otrzymywał bieżącą prasę i wiedział, co się dzieje na zewnątrz, w jaki sposób OUN i UPA mordują Polaków.”

    http://www.nawolyniu.pl/artykuly/morderca.htm

    [Romanowski] jakby chciał chronić Banderę. Nie pisze, że zwiadowcy i łącznicy Bandery, za cichą zgodą niemieckich strażników, wychodzili z obozu i kontaktowali się z dowódcami OUN i UPA. Jego pomocnicy, Łebed’ i Szuchewycz „Czuprynka” żądają „likwidacji Lachów”. Bojowcy idący z widłami i siekierami na polskie wsie śpiewają podniosłe pieśni: „Bandery duch nas wede” i „Ukraina, ridna maty, budem byty i rizaty”.

    I taka to ksiazke o Banderze polecil nam fekaliarz blogowy. Nie dziwie sie takiej kreaturze ze tak uczynila. Jest ona przeciez tym samym nasieniem, z Kaczogrodu rodem, co i autor biografii o mordercy upudrowanym. Ale ze Kzp taka ksiazka sie podpieral, w swoim poscie, to sie nie spodziewalem.

    Ksiazka Wiesława Romanowskiego, „Bandera. Terrorysta z Galicji” to gniot. Nie tylko broniacy rezuna ale go jeszcze pudrujacy. W celach znanych tylko autorowi gniota

  421. Ewa-Joanna
    15 października o godz. 23:31
    Skoro ktoś, jak nasz osiedlowy przegrzebek, za pieniądze uzyskane z zebranych puszek i złomu zakupi sobie piwo, albo coś mocniejszego, to jego sprawa. Zapracował i kupuje.
    Mieszka w spółdzielczym bloku, dwie klatki ode mnie, z pewnością opłaca czynsz i nie pozostaje mu wiele na rozkurz.
    Jednak chodzi ogolony, czysto ubrany. Radzi sobie – to ciężka praca i nie wyciąga pewnie sum godnych pozazdroszczenia.
    Nie widzę w tym niczego nieludzkiego, a już obrzydliwego to całkiem nie.
    Dzięki niemu nie miałam kłopotu z pozbyciem się starej wanny, kiedy remontowałam łazienkę. Przyszedł z kumplem i zabrał z mieszkania z pocałowaniem rączki.
    Dobranoc.

  422. Fidelio,
    ale nie masz do wybory różnych opcji? Bo coś słyszałam, ze tak jest. U nas nie masz wyboru – płacisz nawet jak nie masz śmieci i płacisz przypisaną do danej nieruchomości stawkę.
    Co nie oznacza, że nie ma durniów, którzy wyrzucają śmieci w parkach. Ostatnio się to dzieje w mojej dzielnicy, bo ludzie pokupowali domy pod wynajem. Ponieważ ceny są bardzo wysokie, czynsz musi być też, bo inaczej za dużo będą dopłacać. Takiego czynszu nie jest w stanie zapłacić normalna rodzina, więc dom idzie pod wynajem na pokoje, a to zwiększa ilość śmieci a pojemnik jest jeden. Więc podrzucają. Ale wystarczy jeden telefon do rady miejskiej i śmieci są uprzątnięte.

  423. Nela,
    źle mnie zrozumiałaś. Nie oceniam szukania po śmietnikach ale komentowanie tego w kategoriach ” bo to pijaczki”.
    Smutne jest, że często ludzie, którzy przepracowali uczciwie całe swoje życie lądują „na śmietniku” z różnych przyczyn losowych i PAŃSTWO nie chce im pomóc. A może choćby przez regulacje prawne chroniące ludzi przed lichwą, wykorzystywaniem itp.

  424. @Ewa-Joanna
    „U mnie zaprzyjaźniony pyton skutecznie pogonił szczurki, za co mu byłam bardzo wdzięczna. Niestety jak poszedł się pogrzać na słoneczku poza mój ogród, sąsiedzi wezwali rangera i wynieśli biedaka nad rzeczkę”

    Chyba bym nie zasnął w takich okolicznościach przyrody.

  425. NELA!
    Przegrzebki są różni. Przed moim blokiem jest ławka, co pewien czas któryś się nie obudzi. Przyjeżdża policja i karawan i tyle. Denaturat, wynalazki robią swoje. Inni trzymają się jakoś. Mi ich szkoda, większość gdyby nie świadome wykończenie przemysłu w Łodzi pracowałby do emerytury. Gorzej, że widuje starsze, zadbane kobiety które idąc zaglądają do koszy na śmiecie i wybierają butelki po piwie. Rozglądają się czy ktoś nie patrzy. Mając 900 zł. emerytury po opłatach na życie pozostanie im może 300 zł na miesiąc. To bardzo mało, więc te kilkadziesiąt groszy się liczy. Mi dlatego jest szczególnie przykro, że ja tam wrzucam te torebki z odchodami moich psów. Zawiązuję, torebki mocne, ale jednak ..
    Dalsza róznica pomiędzy osiedlami we Wrocławiu i Łodzi – w Łodzi w krótkim czasie bankrutuje każdy, który otwiera knajpę w pobliżu. Nawet Arab ze swoim kebabem nie zarabia. Ludzi nie stać. We Wrocławiu na osiedlu świetnie funkcjonuje kilka knajp, fakt że do sushi przychodzą głównie Koreańczycy a Włoch się wyniósł gdzieś.

  426. Ewa-Joanna

    „Pyton pogonił szczurki”

    Masz niezłe atrakcje.
    Ja już wolę swoje kuny i myszki.

    U mnie w górach odkąd padł przemysł to, jak piszą ekolodzy, populacja żmij przyrasta.
    Czasem je zresztą spotykam gdy się wygrzewają na kamieniach.

    Mam przed nimi respekt bo kiedyś psa mi ukąsiła i ledwie przezył tę akcję.

    Byle od nich dalej.

    Poniżej jej fotka.

    http://www.kpnmab.pl/pl/zmija-zygzakowata,379

    Pzdro

  427. A’propos śmietników.

    Moi drodzy, z całym szacunkiem, ale ja nie napisałam o wyrzucaniu jedzenia ani czegokolwiek innego ani słowa.
    Syn powiedział, że „najwyżej chleb ryby zjedzą” (i faktycznie go zjadły), co przecież nie jest marnotrawstwem.
    Za to jak ciekawie potoczyła się rozmowa:)

    Historyjka o chlebie wcale nie jest prosta.
    Matka nie miała kiedyś co jeść (być może, raczej wynika to z nakazu, o którym napisali Nela i KzP), ale teraz ma. Syn ma, ale może kiedyś nie mieć. Jedno i drugie trzyma w ręku klucz do zrozumienia siebie nawzajem, ale z niego nie korzystają. Nie oni jedni. Łatwiej jest nie osiągnąć porozumienia.

    @TJ, przepraszam, masz rację pisząc:
    „Trudno mi się odnieść do obserwacji o podwórkach studniach i na tym tle do polskości jako jednej z nielicznych wartości”, bo nie napisałam o niezwykle istotnej rzeczy – o graffiti.
    Puste parcele zarośnięte po pas, gruzowiska, wydeptane w nich ścieżki prowadzące do stojących jeszcze skorup kamienic i tylko takie napisy: „Jedna Polska katolicka”, „ONR!’, symbol Polski walczącej, Widzew górą etc. No przecież to nie przypadek.

    muszę dziś kończyć już.
    pozdrowienia dla wszystkich.

  428. Ewa-Joanna (15 października o godz. 8:37)

    „taż głupie pytania zadajesz – wiadomo kto! Twoja największa sympatia blogowa za którym latasz po jakichś niszach! No i ostrożnie z torbami, please!”

    Po niszach nie latam bo niszy brak. Netgledy, razem z Wujaszkiem Wania, wyparowaly. Zadnego sladu po nich znalezc nie mozna. Moze Torlin cos wie? Bo to przeciez jego sympatia, nie moja, oraz guru najwiekszy.

    A z torbami to Poroszenko powiniem byc ostrozny, nie ja. On te wolna Ukraine do worow musi jakos zapakowac. Tych worow, toreb i kabz z Waszyngtonu mu dostarczanych leguralnie. Z wyplata stalej pensji z Departamentu Stanu. Ta pensja jest w zamian za czekoladki przesylane pani Vickey Nuland przez umyslnego

  429. Jibo,
    a nie ma – „Nim dasz na tacę puknij się w glacę”? A to szkoda.
    Pozdrawiam, Nemer

  430. Ewa-J.
    Zorientowałam się, że napisałam nie na temat, ale już kliknęłam i pooszło!
    Z różnych powodów ludzie mają emerytury, czy też renty bardzo skromne.
    Są tacy, co próbują sobie radzić, są i tacy, co wyłącznie narzekają, ale ogólnie biorąc, za emeryturę przeciętnego Kowalskiego przeżyć się może i da, ale co to za życie.
    Państwo sobie z tym problemem nie radzi zupełnie, a może i nie chce, a to znacznie gorzej, niż nie móc.
    Najgorzej jednak mają tacy, którzy z racji choroby, czy też niepełnosprawności mają przyznaną grupę inwalidzką, co daje im prawo do zatrudnienia w firmach, wykorzystujących ich sytuację, otrzymujących zwrot części kosztów ich zatrudnienia. Takie uprawnienia trzeba co jakiś czas potwierdzać i wtedy się zdarza, że brak ręki, nogi,, ślepota, czy też schizofrenia przestaje być z dnia na dzień przeszkodą w podjęciu pracy w normalnej firmie. Człowiek traci pracę, może iść na zasiłek – pół roku – i starać się przekonać kolejną komisję lekarską, że jednak taki zdrów to on nie jest. Może też udać się do sądu pracy i zaskarżyć decyzję komisji lekarskiej, ale raz – to trwa i wynik jest niepewny; i dwa – z czegoś trzeba żyć a czas w miejscu nie stoi.

    O drobnych naciągaczach na dworcach i w Rynku wspominać nie warto, bo to rzeczywiście alkoholicy i narkomani.

  431. ”U mnie w górach odkąd padł przemysł …”
    Już się przestraszyłem.
    Przez cztery lata w Budapeszcie jadąc do szkoły a później z powrotem, mijałem taki pomnik, na którym pisało (po węgiersku) ”Bohaterskim obrońcom Przemyśla”. Szczerze powiedziawszy nie miałem pojęcia ani gdzie jest (był) ten Przemyśl, ani kto go bronił i przed kim i czy obronił czy nie. Chociaż coś mi podpowiadało, że raczej nie obronił. Gdyby obronił to by mu się pomnik nie należał.

  432. Fidelio, Kartka,
    pytony są niegroźne a za to bardzo pożyteczne. Mamy dużo groźniejsze, ale jakoś mało słychać o ugryzieniach. Główna zasada to się do nich nie wtrącać. Pójdą sobie. Albo zadzwonić po rangera.
    Myszy są fajne ale jak ich jest tysiące to są mniej fajne 🙂
    http://www.abc.net.au/reslib/201105/r765626_6473202.jpg

  433. Orteq
    15 października o godz. 23:41
    Książka Wiesława Romanowskiego o Banderze i komentarz “Morderca upudrowany” zwraca uwagę na ludobójstwo na Wołyniu. Uważam Banderę za wyjątkową kanalię, a stawianie mu pomników na naszych kresach za pogardę dla Polaków. Pomoc Prawemu Sektorowi za niedopuszczalną. Dlatego nie brakuje mi Tuska i liczę na realistyczną politykę wobec Ukrainy rządu pani Premier Kopacz. Niech idzie w ślady Orbana. Dziękuję za poruszenie tematu.

  434. Orteq

    Kontrowersje dotyczące ksiązki Romanowskiego o których piszesz dotyczą głównie ujęcia tematu.

    Krytycy tej ksiązki oczekiwali naukowej w sensie warsztatowym biografii demona zbrodni. Oczekiwali pracy naukowej pełnej przypisów, dowodow i tez.

    Natomiast Romanowski napisał dziennikarską biografię w której potoczyście, nie nadajac ksiązce walorów naukowych, obnażył wszelkie słabości Bandery przedstawiając go jako sfanatyzowanego, zakompleksiałego durnia.

    Po przeczytaniu tej ksiązki czytelnik doznaje pełnego politowania wstrętu do tej postaci.

    Zresztą już sam tytuł „Bandera, terrorysta z Galicji” wskazuje, że nie jest to praca naukowa więc nie można wobec niej mieć takich oczekiwań.
    A tego krytycy najwyraźniej nie rozmumieją.

    Pozdrawiam

  435. Nelu,
    ja jeszcze czytam o przypadkach naciągania ludzi starszych na zakup jakichś rupieci pod zastaw mieszkania i o tym jak wielu z nich to mieszkanie traci, bo są zbyt ufni.
    Tutaj to państwo ma wielkie pole do popisu i niekosztowne. A w mojej opinii te 25 lat zostało zmarnowane właśnie przez zaniechanie poprawienia czy stworzenia aktów prawnych regulujących życie.

  436. Leszex, Kzp,

    Temat poruszylem z jednego powodu:

    ktos probowal pomniejszyc wine kanalii i rezuna.

    Pomniejszenia winy Bandery w wydaniu rozkazu do mordowania Polakow przez Ukraincow w 1943 roku dokonal Wieslaw Romanowski w swojej wrednej ksiazce. Obnażajac wszelkie słabości Bandery i przedstawiając go jako sfanatyzowanego, zakompleksiałego durnia, Romanowski przywracal czlowieczenstwo tej kreaturze. A tego nikt nie potrzebuje gdy mowa jest o zbrodni ludobojstwa dokonanej z rozkazu jednej kanalii, ktora nigdy nie zostala postawiona za to przed sad.

    To jest tak samo jak probowac przywracac czlowieczenstwo kanaliom takim jak Hitler czy Stalin. No bo oni mieli slabosci. Czy inne odchylenia od normy.

    Gniot napisany we wrednym celu nie jest zwyklym gniotem. Jest to bowiem gniot, no, wredny

  437. Zeby bylo jasniej:

    „autor, Wiesław Romanowski, chce nas przekonać, że przesadzamy z tym Banderą. Wcale nie był takim potworem, jak go rysuje polska historiografia. Owszem, jawił się, jako terrorysta, ale dość miernej postury. I w ogóle to dość mierny i chuchrowaty człeczyna. „Targała nim masa sprzeczności, prowadził krótkie, burzliwe życie w podłych czasach”. A my się czepiamy, że wyrzynał w pień Polaków, Ormian, Czechów, Cyganów, a nawet samych Ukraińców, którzy mu się sprzeciwiali. Przesadzacie z tymi oskarżeniami, woła autor. Zbyt demonizujecie tę postać, powiada. I by uczłowieczyć go, ocieplić jego wizerunek, każe się nad nim rozczulać, ponieważ po wojnie był zabiedzonym, godnym ubolewania, emigrantem w Monachium, „sam sobie robił zakupy, sam też gotował”, a w dniu, kiedy inny ukraiński bandzior szykował na niego zamach, „planował – nawet – robienie konfitur”. Co za pracowity, godny szacunku dżentelmen. Tyle poświęceń, a my tego nie doceniamy.

    W tym opisie Bandera warty jest współczucia i zrozumienia. I taki ma cel książka, oswoić nas z Banderą człowiekiem, a nie z potworem, krwiopijcą, który morduje kobiety, starców i dzieci. A w ogóle, to ten chuchrowaty watażka miał ciężkie życie. Nie dość, że jego zachowanie irytowało żonę, to na karku siedziała mu jeszcze kochanka, która też zapewne ciągle czegoś od niego chciała, słowem, same kłopoty i utrapienia. A zasługuje przecież na nasze wsparcie. Prawdziwe, humanitarne podejście do godnego czci i wiary bohatera. „

  438. Orteq,
    brawo!

  439. E-J,

    No jesli tak dobrze idzie, to walmy za ciosem

    Jak myslisz, dlaczego czlowiek nazywajacy Ciebie sierota po PRL-u popelnil gniota pomniejszajacego Bandery wine za ludobojstwo wolynskie? Nikt inny tego nie robil, procz faszyzujacych Ukraincow. Odpowiedz jest rozbrajajaco prosta: zeby wszystko znowu na Sowietow zwalic.

    Oto co guru Torlina nabazgral w swoim gniocie na ten akurat temat:

    „Śmierć w Monachium dała mu szansę ucieczki od rzeczywistości i budowania mitu bojownika o narodową niepodległość, zgładzonego przez Moskali. Z niszowego, skazanego na zapomnienie, lokalnego polityka Chruszczow zrobił galicyjskiego bohatera. Mit Bandery potrzebny był i jest nie tylko Hałyczynie, szczególnie jej separatystycznemu marzeniu, potrzebny był Związkowi Sowieckiemu i przydatny jest imperialnej, rosyjskiej tradycji. Śmierć Bandery uzasadniała sowieckie represje wobec zachodniej Ukrainy, należała do mitu walki z „banderowcami”, wyjątkowo okrutnymi ludźmi, symbolizującymi cały ukraiński ruch narodowy. Zamach w Monachium był zresztą przedmiotem manipulacji w sowieckiej propagandzie. O jego przeprowadzenie Kreml najpierw oskarżał niemieckich sojuszników Bandery, ponoć zirytowanych i zaniepokojonych jego dwulicowością i skłonnością do szantażu, później sowiecka prasa szukała winnych wśród ukraińskiej emigracji, odwołując się do „ukraińskiego charakteru ” ”

    A wiec, ‚mit Bandery stworzyło KGB, by propagandowo uzasadnić swoją rozprawę z upowską partyzantką na zachodniej Ukrainie po 1945 r., oraz monachijski zamach na Banderę. Autor dotarł do amerykańskich dokumentów, z których niby wynika, że śmierć Bandery nie była bohaterska, że przeciwnie – miała charakter „demoralizującej porażki” dla Ukraińców (dał się zabić mimo stałej ochrony), oraz że wielu ukraińskich imigrantów nie płakało po Banderze.
    Niemniej to ostatnie wydarzenie zaowocowało tym, że Ukraińcy zamiast krytycznie analizować dokonania Bandery, zamienili go w mit.

    I do dziś Bandera mogl byc wzorem do nasladowania na przyklad w rzezi w Odessie

  440. Bardzo dobry linek pod tytuł felietonu Gospodarza.
    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/polacy-jak-sprezyna-czyli-wybierz-nowe-logo-dla-polski/w54vs
    Ja uważam, że Polacy zrobiliby to dużo lepiej, dla mnie to logo nic nie mówi i absolutnie się z Polską nie kojarzy.

  441. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Ted
    15 października o godz. 14:22

    Jak masz w zanadrzu nastepne wizualne foldery turystyczno-wypoczynkowego „fundacji Sacharowa” typu …
    https://www.youtube.com/watch?v=u13K75fctdo
    to podeslij – ok?

    Slicznie dziekuje za b. szczera kulinarna propozycje dla podniebienia – rozumiem intencje – inaczej mowiac „niebo w gabie” …

    Jestes Boski z ta Lena …
    Sorry … rybka ma byc – podajesz – z rodzynkani czy bez ?

  442. Ewa-Joanna 16 października o godz. 0:37
    ===========================
    .
    >>> Myszy są fajne ale… >>>
    .
    Eh, musze sie wtracic… mam swoje doswiadczenia…
    Myszy mi wchodza i musze sie bronic. mam lapki rozne, do lapanie zywcem. Wypuszczam kolo osiedlowego ogrodka dzialkowego, plenty to eat, niech sobie radza.
    Przygladam sie z bliska, mile zwierzadka, ale nie gdy mi rozgryzaja torebki z maka I kasza w spizarni.
    .
    Jedna Mysze mam w klatce w plienu ( в пленy ) Dzika, z lapanki w domu. Tej sie poszczescilo, nigdy tak dobrze nie jadla. Ciasteczka, pasztecik serki, peanut butter, czekoladki, czczegolnie szybko znika biala czekolada. Kaszka i pszenica.
    Koleczko do cwiczen i domiczek.
    Ale nie docenia i nie chce sie zaprzyjaznic. Ucieka jak sie zblizam.
    .
    Co jest rozczarowujace, bo pare lat wstecz tez mialem myszy z lapanki i te sie przyzwyczaily. I dawaly mi wystepy. jadly z reki. Bylo milo.
    Niestety, niestety, Chcialem dla tej pierwszej za dobrze I dodalem jej kompana do towarzystwa. I zaczely sie mnozyc; dziatki byly male , przelazily przez prety i rozlazily sie po domu. Spanikowalem i przerwalem experiment po drugim wylegu.
    Wynioslem klatke do parku, otworzylem i dalem szanse na znalezienie nowego kwaterunku. Nastepnego dnia zabralem klatke juz pusta.
    Co dalej nie wiem, nie pisaly..
    Takie mam doswiadczenia osobiste.
    ……….
    Myszy pojawiaja sie sezonami; ostatni sezon byl 5 lat temu; poprzednio nie pamietam zeby jakis byl.
    Teraz znowu.

  443. ”Tutaj to państwo ma wielkie pole do popisu i niekosztowne. A w mojej opinii te 25 lat zostało zmarnowane właśnie przez zaniechanie poprawienia czy stworzenia aktów prawnych regulujących życie.”

    Tu jest pewien kłopot.
    Ja w ogóle nie mam nic przeciwko nierównościom dochodów, przyjmuję do wiadomości że są biedni i bogaci. Zawsze byli i będą. Akceptuję również Państwo jako narzędzie ucisku i przemocy w interesie tych co płacą podatki a zwykle będzie to bogatsza część obywateli.
    Kłopot w tym, że stworzono nam ustrój preferujący cwaniaków i kombinatorów. Gdyby jeszcze przy tym wspierano w jakimś przynajmniej niewielkim stopniu pracowitość, solidność lub innowacyjność. Nic z tych rzeczy. System jest dofinansowany z zewnątrz więc kwitnie nam ”gospodarka oparta na wiedzy”. Gdyby nie był dofinansowany ( źródła : Unia i kredyty ) to system musiałby zachować minimalną przynajmniej funkcjonalność i wydajność. Tak to administracja i cwaniactwo wokół da sobie świetnie radę, praca ludzka beneficjentów nowego ustroju brzydzi samym swoim widokiem.
    Istnieją rodzynki, ale bardzo ich mało.
    Informacja dla (chyba) Jiba który(a) coś wspomniał o jakiejś ”dynamice” w łodzi. Rok temu jechałem do pracy 15 minut tramwajem który kursował co 10 minut. Wczoraj jechałem 50 minut. Od dziś idzie kolejne krytyczne pod drodze skrzyżowanie (skrzyżowanie marszałków) w remont. Na wszelki wypadek wyjadę o kolejne 1/2 godziny wcześniej bez gwarancji że w ogóle dojadę do pracy.
    To nie jest ”dynamika”. To są podskoki w miejscu.

  444. No właśnie Georges, co za dużo to niezdrowo.
    U mnie plagi myszy nie było, ale za to miałam plagę kleszczy. Biedne psy były obwieszone a ja pewna działania tych różnych psich zakrapiaczy, nie zwracałam zbytniej uwagi. A jak już zwróciłam to aż mnie zatkało – winogrona na psie wisiały. W ciągu godziny zebrałam pół litra kleszczy!
    Kiedy pies siedział na patio to było widać jak do niego idą…
    2 tygodnie walczyłam kąpiąc psy w eukaliptusie i iskając. Aż przyszedł deszcz i się utopiły.

  445. Gdyby jeszcze te remonty były dobrze zorganizowane i konsekwentne. Ale wydaje się , że trzeba na do widzenia dać zarobić zaprzyjaźnionej firmie, która umie tylko remontować drogi i torowiska ze wschodu na zachód i z powrotem. Kilka lat temu remontowano trasę wschód zachód kładąc nowy asfalt i nowe, ciche torowisko dla tramwajów z przystankami (i tramwajami) przystosowanymi do wózków inwalidzkich. Obecnie zrywają to wszystko i kładą nowy asfalt i nowe, ciche torowisko dla tramwajów z przystankami przystosowanymi do wózków. Rozumiem przebudowę śródmieścia. Ale po cholerę psuć to co było dopiero co zrobiono? I dlaczego paraliżują (dosłownie) komunikację w całym mieście przez lata?

  446. ”U mnie plagi myszy nie było, ale za to miałam plagę kleszczy.”
    Trza uważać. Ja swojej starej suce jak się rozpędziłem wykręcając kleszcze prawie wykręciłem sutka. Zresztą ona miała ze mną też inne ryzykowne przygody. Kiedyś chciałem zabrać jej mortadelę co moim zdaniem znalazła na spacerze. Nie chciała oddać. To był jej język. Ale to był pierwszy pies w rodzinie. Po trzydziestym (a raczej grubo ponad) już mam doświadczenie.

  447. Indoor Prawidziwy,
    na całe moje i psie szczęście, to były typowe psie kleszcze, one są inne, łatwo je odczepić. Natomiast sąpaskudne kleszcze paraliżujące, ale tereny gdzie je zauważą są spryskiwane.

  448. Wy tu sobie o pytonach, myszkach, pieskach i kleszczach a tymczasem we Wrocławiu gender szaleje! i LGBT!

    http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,16810099,Tecza_nad_Wroclawiem__Wasza_galeria_zdjec__FOTO__FILM_.html

  449. I teraz pochówek na tym cmentarzu będzie przysługiwał generałom tylko mianowanym przez prezydenta RP, a nie np. radę państwa PRL, zaś posiadanie któregoś z najwyższych orderów – np. Orła Białego, Virtuti Militari – też będzie się liczyć jedynie w przypadku odznaczenia przez prezydenta.
    http://wiadomosci.onet.pl/warszawa/rzeczpospolita-powazki-nie-dla-komunistow/df260
    ===============

    Pan Siemioniak się rozkręca ideologicznie……..
    Szatański to pomysł, dzielić zmarłych na lepszych i gorszych, godniejszych i poślednich…
    Każdy z tych oficerów służył Polsce jaka była.

  450. Na koniec, dobra wiadomosc: odnalazla sie bron chemiczna. Ta brakujaca w Iraku w wojnie 2003 roku. Ale jak sie odnalazla!

    http://www.presstv.ir/detail/2014/10/15/382363/us-found-own-chemical-agents-in-iraq/

    „The only chemical weapons US forces found in Iraq between 2004 and 2011 were “designed in the United States” and “manufactured in Europe,” according to a new revealing report…However, the report said, the US withheld information about the discoveries as those weapons were manufactured in the 1980s when the US and its allies were actively supplying chemical agents to Saddam Hussein’s regime during the Iraq-Iran war.”

    A najciekawsze to byly porazenia zolnierzy amerykanskich. Tych ktorzy te AMERYKANSKA bron masowego razenia znajdowali

    „American and Iraqi troops found, and in multiple cases, were injured by aged and degraded stockpiles of chemical weapons in Iraq, a New York Times investigation, published late Tuesday, has found.

    American soldiers discovered more than 4,990 chemical warheads, shells, or aviation bombs in the years following the invasion. Seventeen American soldiers and seven Iraqi police officers were exposed to nerve or mustard agents while searching for chemical weapons. ”

    No i oczywiscie, cala sprawe probowano ukrywac. przez lata cale. Od 2004 roku az do ubieglego wtorku. Bo we wtorek sprawa sie rypla. New York Times tym razem wystapil w roli Snowdena.

    Ciekawe czy bedzie Nobel pokojowy dla NYT? Dla Snowdena nie bylo..

  451. Indoor Prawidziwy
    16 października o godz. 6:06
    U mnie natomiast pojawiły się parszywe szczury śmierdzące cynamonem29 i zawszonym Jurandem.

  452. jg (8:32)

    „Mściwy kundel”

    Kundel? No jeszcze, jak cie mogie. Ale msciwy? A za coz to on, Siemoniak grzdyl (rocznik 67), moze sie mscic na komuszych generalach? Czy aby nie za to, ze PRL dala mu wygodne zycie i doskonale wyksztalcenie ZA DARMO?

    Chyba przesadziles odrobine, Lewoskretny. To zadna zemsta. Jesli juz cos to moze poszczekiwanie kundelka by zadowolic wlascicieli. Tych zamorskich tez

  453. Jasny gwincie ów parszywy i śmierdzący oraz zawszony szczur nie pojawił się nagle w twoim domu. On zawsze tam jest gdy i ty w nim jesteś, i w ogóle wszędzie gdzie idziesz on ci towarzyszy. Po prostu ów szczur to ty sam jesteś, bo jesteś zwykłą parszywą kanalią. Jak wspomniałem w polskim interesie jest, aby różne kanalie takie jak ty popierały rządy Putina i ich system polityczny. Nam to nie szkodzi, zachodowi też, natomiast b. szkodzi samej Rosji.

  454. jasny gwint
    16 października o godz. 8:47 podobnie ja niegdys Cynamon (Cynoman) uzywa faszystowskiego jezyka. JG pomylily sie gwinty…..
    Saldo mortale

  455. http://obserwatorpolityczny.pl/?p=8342.
    Do poczytania w tematyce śmieciowej.

  456. wiesiek56 (8:23)

    „Każdy z tych oficerów służył Polsce jaka była”

    Napisalem w tej samej sprawie do jasnego gwinta. Bo on postanowil cie zdublowac..

    Wiesku, to sa bole neofickie. Nic nie majace wspolnego z demokracja. Kazdy neofita, po swym nieudolnym przepoczwarzeniu sie, uwaza, ze najwazniejsza misja jego zycia w nowej powloce jest potepic wszystko co sie wiaze z powloka stara.

    Takie dopiero co przepoczwarzone larwy, dajmy na to karaczana,
    prowadzą ukryty (kryptyczny) tryb życia, przeważnie nocny, i są wszystkożerne. A wiec z najwiekszym upodobaniem zzeraja wszystko co tylko moga z otoczenia poprzedniej postaci larwalnej.

    Najsmieszniejsze jest to, ze takie poczwary jak karaczany charakteryzuja tzw. przeobrażeniem NIEZUPELNYM. Czy wyobrazasz sobie jak by karaczan Siemoniak sie zabral za komuszych generalow gdyby dotkniety zostal przeobrazeniem ZUPELNYM? Kiedy mysle o tym to ze strachu chcialbym sie schowac do swojego poprzedniego odwloka

    Kaczarany natomiast przechodza przeobrazenie zupelne. To dlatego mielismy bezlitosne, az do skutku, rozliczanie poprzednikow zywych (Blida). Karaczan Siemoniak, z racji swojego przeobrazenia niezupelnego, potrafi tylko rozliczac umarlych. Takie przypadki niedorobow demokratycznych nam sie trafiaja, jak widac.

  457. Orteq
    16 października o godz. 9:48

    Generałów mamy ze dwie SETKI.
    Każdy kiedyś umrze.
    Dotychczas regulamin wojskowy traktował ich jednakowo.
    Zarówno tych ze wschodu, jak i zachodu.
    Ci od Sikorskiego i od Beringa, leżeli po sąsiedzku, chowani z takim samym ceremoniałem.
    Komu to przeszkadzało?

    Dziel i rządź?
    Podzielone społeczeństwo jest nieodporne na ciosy…….

    Można unieważnić stopnie wojskowe, naukowe, emerytury, dyplomy.
    Tyle że nie będzie to już demokracja, w której możliwe jest zajęcie różnych stanowisk w sporze, pluralizm światopoglądowy, a dyktatura ciemniaków.

    Wojsko w naszej historii nieczęsto występowało jako siła polityczna.
    Nie warto tego zmieniać……

  458. W nawiązaniu do komentarza:

    Ewa-Joanna
    15 października o godz. 23:31

    … A pisanie, że ci ludzie szukają alkoholu jest obrzydliwe i nieludzkie.

    pragnę uzupełnić, że ja skrytykowałem przypadek literacki, kiedy to luz bluz @Kartki Z Podróży pozwolił przypisać – sądzę, że niewielu grzebaczom śmieci – intencje głodu alkoholowego pchające grzebaczy do cudzych śmietników.

    @Kartka Z Podróży ma swobodę wizyjną i swobodę wyrażania własnych wizji, ale współczucie dla umęczonych współobywateli oraz niechęć do reżymu niekiedy wiedzie go w zaniedbany maliniak, który przygodni już wczesniej oskubali jak groch przy drodze.

    Nie dziwię się oburzeniu @Ewy-Joanny, ale wolałbym czytać komentarze mniej fantasmagoryczne, a sprawiające wrażenie bardziej skuteczngo krytykowania życia zbiorowego.

    Niedawno (w proporcjach średniego wieku tutejszych komentatorów) przez różnorodne ekrany obywateli Polski przemknął film Jasminium w którym we wspomnieniach ukazano szaloną zjadającą zlewki z kuchni małej placówki męskiego zakonu.

    Nasz blokowy menel i jego już nieżyjąca żona nie używali do mycia się i do prania wody ogrzewanej przez gazowy piecyk, bo na piersióweczkę musiało starczyć. A gdy w wyniku likwidacji łazienkowych piecyków gazowych wynikła konieczność doprowadzenia ciepłej wody z elektrocieplowni, to ekipa monterska została przerażona brudem i armią owadów w mieszkaniu wdowca.

    Głód alkoholowy to ogromna siła, ale na śmietniki nie wyrzuca się w Polsce NIEwypróżnionych naczyń po alkoholu. Ostatnią kroplę z puszki po piwie trudno wylać, ale wiele puszek zaniesionych do punktu skupu pozwoli kupić puszkę pełną.

    Skrót myślowy jaki przytrafił sie @Kartce Z Podróży sprowokował @Ewę-Joannę do oburzenia zalecającego niepisanie obrzydliwego o obrzydliwym. A my za prywatne pieniądze i także za friko z dobrej woli firmy pryskającej podjeliśmy wysiłek zatkania lokalnego źródła powstawania kolejnych pokoleń karaluchów. Kilkuosobowa wizyta u wdowca brudasa zapowiedziała przysłanie osób z ośrodka pomocy społecznej oraz wizytę ponowną w listopadzie. Do tego czasu małymi łykami brudny nieporządny alkoholik wypije kilka litrów, a według zgodnej opinii sąsiadów za friko to żaden ośrodek u brudasa nie będzie sprzątał. Pięć uurzędowych pań wizytę u sąsiada podsumowało: Tu nie jest jeszcze najgorzej!

    Otóż Szanowna Blogowo Koleżanko @Ewo-Joanno!

    Nie jest straszną obrzydliwością wypijanie niewypitego przez innych.
    Obrzydliwością jest zakłamane odrzucenie przez lokatorów ponad 20 lokali potrzeby odkaraluszania.

    Gdy dawno oglądaliśmy w Greku Zorbie, my staruszki i staruszkowie, zabójstwo pięknej wioskowej wdowy obwinianej o śmierć odrzuconego mlodzieniaszka, to ci wstrętni zachodni kapitaliści i rodzimi rewizjoniśmy socjalizmu uprztomniali nam, że ani Sodoma, ani Gomora nie wyleczyły nas ze stadności.

    Nie ogladaj Koleżanko relacji z życia lwów. Gdy stado traci lwa przywódcę, to młode samce przed osiodłaniem pozyskanych samic zabijają cudze lwie szczenięta.

    Jest w matematyce twierdzenie określane jako theorema egregium a wielu subtelnisiów uważa, że wiele twierdzeń jest pieknych. A z innych stron milionów epigonów Tewjego słychać, że matematyka jest wstrętna.

    Jednym z obrzydliwszych kłamstw euroazjatyckiej cywilizacji jest stwierdzenie: O gustach się nie dyskutuje.

    A przed pojawieniem się reakcji na krótką wzmiankę @Jiby, to co tu kwitło? Czysta pszenica i gryka?

    Nie da się usunąć karaluchów z budynku bezpłatnie i bez gwałtów na nieszczęśliwym uzależnionym od piersióweczek Szanowna Delikatnisiu!

  459. georges53
    15 października o godz. 2:17
    ………………………………………………….
    Falklandy lub Malwiny (chyba tak?).
    Jak (chyba – ponownie) pisałem widziałem film ze wspomnieniami uczestników wydarzeń obu stron. Jeden z żołnierzy brytyjskich stwierdził, że było z nimi „cieńko-cieńko”. Straty brytyjskie były spore,by nie rzec duże…

  460. Orteq
    16 października o godz. 9:48
    Ten karaczan Siemioniak, jak i wielu dzisiejszych bonzów był działaczem NZS. Kuźni kadr reżimu. NZS był jedną z agend CIA, finansowaną szczodrze z zadaniem budowy demokracji. I zbudowali dla swoich. Podobnie jak inne tego typu; Odpor, Udar, Prawy Sektor itp.

  461. Staruszek,
    normalnie cię nie czytam, bo uważam, że na ogół pierniczysz od rzeczy i własne ego już dawno na mózg ci padło.
    Ale ponieważ wypunktowałeś mnie imiennie, to odpowiem – bardzo cenię Kartkę z podróży i jego wypowiedzi czytam z przyjemnością i nie do Kartki odnosiło się moje „obrzydliwe i nieludzkie” ale do zupełnie innej osoby.
    To najpierw przeczytaj tekst ze zrozumieniem, co wszystkim tu zalecasz, a potem swój własny przed wysłaniem. Dicit.

  462. wiesku,

    Dopowiedzmy sobie do konca.

    Kaczory, Siemoniaki, oraz cala reszta neofitow wyrosla na fali Annus Mirabilis, jada na jednej, kulawej i ochwaconej, szkapie. Ta szkapa jest: rozliczamy komuchow, gdyz za PRL nie bylo demokracji. Niewazne ZA CO rozliczamy. Wazne ze rozliczamy ich, gdyz wtedy nie bylo demokracji. Ze oni nic zlego nie zrobili i Polsce, takiej jaka byla, sluzyli? Dajcie mi tylko jakiegokolwiek komucha i paragraf sie znajdzie. Skad my to znamy!?

    Jak takie towarzystwo co sie dzisiaj do wladzy dorwalo, ma sie nauczyc zasad demokracji? Czyli tego, ze po przejeciu wladzy najwazniejszym jest zajecie sie Rzadzeniem Kraju. A nie rozliczaniem poprzedniej ekipy za jej niepowodzenia czy bledy. No bo przeciez nie za mordowanie ludzi. Ani Rakowski, Miller czy Blida nikogo nie zamordowali. Generalowie, dzisiaj umierajacy juz, to tez w wiekszosci oficerowie w pelni pokojowej PRL.

    Wiesku! Jak ta chamowizna ma sie nauczyc zasad demokracji? Poprzez rozlicznie umierajacych oficerow wojska z okresu pokoju?

    Spodnie opadajo i tam zostajo

  463. Orteq

    Ostatnie co by mi wpadło do głowy przy czytaniu ksiązki Romanowskiego to uczucie współczucia dla tej kreatury.
    Nad jego opisem i charakterystyką ciągle wisi przecież rzeź wołyńska.

    Jasne, zastanawiałem się jak człowiek tak ograniczony i żalośny mogl wywołać i sterować taką falę zbrodni. No ale przecież to zrobił.

    Myślę, że dla krytyków tej książki trudna jest do przyjęcia konfrontacja rozmiarów zbrodni z zakompleksiałą i ograniczoną osobowością jej autora. To może w ich mniemaniu uwłacza dramatowi zbrodni.

    Ale podobne zabiegi odsłaniania psychiki czynili autorzy biografii innych zbrodniarzy tego okresu – chocby hitlerowskich. Również pisano o ich żałosnym zyciu osobistym, kompleksach, ograniczeniach intelektualnych, emocjonalnych, małostkowości.

    I nie budziło to sprzeciwów a nawet traktowane było jako odsłonienie rzeczywistych pobudek do zbrodniczego działania.

    Pozdrawiam

  464. jasny gwint (10:15)

    „Ten karaczan Siemioniak, jak i wielu dzisiejszych bonzów był działaczem NZS. Kuźni kadr reżimu. NZS był jedną z agend CIA, finansowaną szczodrze z zadaniem budowy demokracji. I zbudowali dla swoich. Podobnie jak inne tego typu; Odpor, Udar, Prawy Sektor itp.”

    Ok, jg. Karaczan Siemoniak to neofita wyprodukowany w wyniku nakladow CIA na Polske. Naklady na Ukraine, i na ichniejszych neofitow, w wysokosci 5 mld dutkow, przyszly pozniej. Przepraszam ze przegapilem ten szczegol. Istotny to szczegol bowiem jest

  465. Z kąkolem w zbożu to sobie Europa poradziła.
    Z @Ewą-Joanną tak latwo nie pójdzie.
    Po 1918 popularne było:
    Najgorszy interes zrobiliśmy na przechrztach!

    A moim zdaniem interes En passant robiony na nieutulonych emigrantach doprowadzi blog do spotkania z blogiem Skrót myślowy na cmentarzu.

  466. @Staruszek ciężko doświadczony przez sąsiedztwo z mnenelem – hodowcą karaluchów, w widocznej desperacji pisze;
    Obrzydliwością jest zakłamane odrzucenie przez lokatorów ponad 20 lokali potrzeby odkaraluszania.
    Wnioskuję z tego, że mieszka w tak ostatnio zachwalanej wspólnocie mieszkaniowej, która ma mieć same dobre strony – w przeciwieństwie do spółdzielczej własności lokalu w bloku wielorodzinnym.
    Wielokrotnie pisałam, że to nie jest dobry pomysł, bo tam, gdzie wspólnota ma desydować nigdy nie będzie zgody, bo interesy tych z parteru nie są interesami tych z wyższych pięter, a Polak na zagrodzie to ho! ho! i jeszcze bardziej. Nie wyobrażam sobie takiego konfliktu w mojej spółdzielni.
    Brudas zostałby pozbawiony członkostwa i eksmitowany. Oczywiście nie z dnia na dzień, ale sytuacja taka nie byłaby możliwa i tolerowana w nieskończoność.
    Wydrębniona własność w lokalu w bloku mieszkalnym, to jakieś nieporozumienie. Własność stanowi powietrze pomiędzy czterema ścianami, sufitem i podłogą, bo wszelkie instalacje ciepłownicze, elektryczne, gazowe, nie są i nie mogą być prywatne, co najwyżej można sobie zainstalować ładny żyrandol i eleganckie baterie, czy grzejniki, ale instalacja doprowadzająca nigdy nie będzie własnością dumnego właściciela mieszkania w bloku. Za to może on blokować wszelkie inicjatywy i potrzeby pozostałych lokatorów i nikt mu nic nie zrobi.
    Za zdemolowanie spółdzielczości mieszkaniowej, przeprowadzone bandyckimi metodami mam bardzo krytyczny stosunek do PO, bo to działalność konkretnej posłanki i paru jeszcze posłów od dziesięcioleci niszczy spółdzielczość mieszkaniową w kraju.

  467. staruszek
    16 października o godz. 10:53
    Masz rację, ale na 50%…
    Przed „Skrótem myślowym” na cmentarzu znalazł się blog Waldemara Kuczyńskiego. Grabarze z łopatami szukając pracy rozeszli się i tam… i tu.

  468. Kartka z podróży (10:40)

    „dla krytyków tej książki trudna jest do przyjęcia konfrontacja rozmiarów zbrodni z zakompleksiałą i ograniczoną osobowością jej autora. To może w ich mniemaniu uwłacza dramatowi zbrodni. Ale podobne zabiegi odsłaniania psychiki czynili autorzy biografii innych zbrodniarzy tego okresu – chocby hitlerowskich. Również pisano o ich żałosnym zyciu osobistym, kompleksach, ograniczeniach intelektualnych, emocjonalnych, małostkowości. I nie budziło to sprzeciwów a nawet traktowane było jako odsłonienie rzeczywistych pobudek do zbrodniczego działania.”

    Cos tam masz na rzeczy, Kzp.

    Wyjasniam jednak, ze WR, znany bloger, pod roznymi zreszta postaciami – jedna z nich nawet dzisiaj figuruje na tym blogu – to znany sowieto oraz rusozerca. Oto jak on ujawnil prawdziwy motyw jakim sie kierowal piszac swoja poroniona prace o Banderze:

    „Śmierć w Monachium dała mu [Banderze] szansę ucieczki od rzeczywistości i budowania mitu bojownika o narodową niepodległość, zgładzonego przez Moskali. Z niszowego, skazanego na zapomnienie, lokalnego polityka Chruszczow zrobił galicyjskiego bohatera. Mit Bandery potrzebny był i jest nie tylko Hałyczynie, szczególnie jej separatystycznemu marzeniu, potrzebny był Związkowi Sowieckiemu i przydatny jest imperialnej, rosyjskiej tradycji. Śmierć Bandery uzasadniała sowieckie represje wobec zachodniej Ukrainy, należała do mitu walki z „banderowcami”, wyjątkowo okrutnymi ludźmi, symbolizującymi cały ukraiński ruch narodowy. Zamach w Monachium był zresztą przedmiotem manipulacji w sowieckiej propagandzie. O jego przeprowadzenie Kreml najpierw oskarżał niemieckich sojuszników Bandery, ponoć zirytowanych i zaniepokojonych jego dwulicowością i skłonnością do szantażu, później sowiecka prasa szukała winnych wśród ukraińskiej emigracji, odwołując się do „ukraińskiego charakteru ” ”

    Bandera to product sowiecki. Taka rewelacje oglosil WR w swojej ksiazce o tym psychopacie ukrainskim. Jesli tobie takie wybielenie Bandery odpowiada, to prosze bardzo

  469. Miałem jechać a tkwię w miejscu, podobnie jak wojska pod Donbasem. Co się wtedy myśli? Reporter GW był z wizytą u banderowców by zobaczyć z bliska żołnierzy. Połowa żołnierzy trafiła tam bo chcieli walczyć, a tu rozejm. Strzelają wszyscy, nie tylko bojownicy, stwierdza dalej. W nocy lepiej słychać, najpierw wystrzał z moździerza – wybuch. Okazuje się, że można się przyzwyczaić. Trwa regularna wojna (cytaty). Właściwie poza tym, że któryś z banderowców chce się bić niczego się nie dowiedziałem. Może reporter powinien dotrzeć do republikanów i tam zasięgnąć języka. Jest jeszcze informacja, że właściwie kto mógł opuścił tereny walk czyli nie chodzi tutaj o mieszkańców tych ziem ale chęć uczestniczenia w zabawie w wojnę. Przewidywałem to jeszcze w ubiegłym roku niestety trafnie. W Kijowie narodowcy walczą o uznanie UPA i OUN za obrońców ojczyzny. Mordowanie bezbronnych starców, kobiety i dzieci na Wołyniu wpisuje się dobrze w wizerunek obrońców ojczyzny. No i te pobyty polskich polityków na Majdanie też. Nie zdziwiłbym się gdyby zatrzymany za szpiegostwo polski oficer bronił polskiej racji stanu.

  470. Orteq

    Przyznaję, że od strony bieżącej działalności publicystycznej (np blog)Romanowskiego nie znałem.

    Nie miałem pojecia o jego politycznych fobiach.

    Pierwszy (i ostatni) mój kontakt z nim to dość przypadkowe sięgnięcie po jego książkę o Banderze gdy zaczynała się ruchawka na Ukrainie.
    Akurat tytuł chwytliwy mnie zwabił a nie autor o którym tyle widziałem ile zamieścił wydawca w notce na okładce ksiązki..

    Tak więc dzięki za informacje, które pozwalają na książkę popatrzeć z trochę innej perspektywy ujawniającej skrywane intencje autora.

    Tym niemniej powtarzam, że gdy czytałem ksiązkę miałem też przed oczami obrazy z Wołynia o którym czytałem i słuchałem dramtycznych wspomnień. Tak więc jeśli Romanowski miał intencje „oswajania” czytelnika z Banderą to w moim przypadku mu nie wyszło.

    Ale niewątpliwie problem jest, bo od kilku miesięcy ten proces „oswajania” krajan z ukrainskim nacjonalizmem zachodzi w mediach. Jak zauważam złowrogi epitet „banderowiec” uzywany jest przez publicystów (np GW) już nie tylko w obojętnych ale i pozytywnych kontekstach.

    Pozdrawiam

  471. Orteq, Leszekx

    Właśnie pisząc powyższy komentarz na myśli miałem tekst z GW sprzed kilku dni o tytule chyba „Jak walczą banderowcy” ewidentnie zmieniający kontekst okreslenia „banderowiec”.

    Pzdro

  472. „W Szczecinie nastolatka zadzwoniła na policję po tym jak ojciec kazał jej posprzątać pokój”

    Ciekawe jaka była reakcja policji.

  473. Polak potrafi … jak pisze red. Passent ..
    a jakze , nawet potrafi na szybko zrobic z Niemiec mocarstwo ?
    Gratulowac? … Pewnie lepiej jest wygrac z mocarstwem , a nie z Albania
    czy Serbia-Montenegro ? nie wiem .
    I czlowiek musi potem tlumaczy Silwi ze ekonomiczna metode Keynismu
    stosowaly kraje europejskie do czasu kryzysu bankowego …
    No i oczywiscie przegwitowanemu Gwintowi za diabla nie mozna
    przetlumaczyc aby wreszcie przerzucila sie na System Metryczny …
    Polak potrafi ?
    a Niemiec potrafi mehr ? potrafi dokladnie tak samo , TYLKO ,TYLKO ..
    jesli pracownikowi /i nie tylko / w Niemczech powie sie PAN ZROBIL BLAD ,
    to idzie i probuje sie „doskonalic”. Tylko tyle ? COZ … W Polsce natomiast rzuca sie na podloge ,argumentuje przede wszystkim ze ON nie
    jest przeciez glupi ,chodz nikt nie postawil mu takiej tezy , opowiada
    o chorej zonie ,nieszczesciach drugiej wojny swiatowej , niesprawiedliwosci swiata ….
    A Blad stoi i czeka !
    Bardzo dobrze oczywiscie ze Redaktor Passent jadl kolacje w „dobrej dzielnicy „Berlina , w tych jeszcze lepszych grasuja dziki .. naprawde .
    Pozdrawiam

  474. Nela

    We Wprost felieton Agnieszki Burzyńskiej „Ego Rostowskiego”.

    „Nie możesz przecież zatrudnić na stanowisko głównego doradcy człowieka, który cię irytuje. Na dodatek tak roszczeniowego. Sprzeciw PSL-u skrócił męczarnie Ewy.
    I tyle w tej sprawie – podsumowują zamieszanie wokół Jacka Rostowskiego współpracownicy Ewy Kopacz.

    Były minister finansów miał zostać głównym doradcą nowej premier. Wszystko było ustalone: minister bez teki, gabinet w Kancelarii premiera, nominacja wkrótce. Trzeba przecież zagospodarować byłego wicepremiera, speca od finansów z politycznymi ambicjami. Tyle tylko, że Kopacz to nie Tusk. Szybko zaczęło zgrzytać pomiędzy szefową rządu a jej przyszłym najbliższym współpracownikiem. Pierwsze „objawy” pojawiły się przy tworzeniu expose.

    – Rostowski co chwilę zgłaszał jakieś swoje pomysły, ale niemal wszystkie wypadły z wystąpienia Kopacz. Oni się nie rozumieją kompletnie. Ewa chce doradcy a nie faceta, który mentorskim tonem będzie ją pouczał – mówi polityk Platformy i przypomina anegdotę, kiedy ośmielił się zwrócić do Rostowskiego per panie ministrze. Usłyszał: „chyba panie premierze”.

    Po expose było już tylko gorzej. Były minister finansów uparł się, że musi być ministrem konstytucyjnym. – Ludowcy, którzy pamiętają wszelkie krzywdy wyrządzone przez Rostowskiego powiedzieli: no way – opowiada poseł PO.

    Były minister finansów mógł oczywiście pozostać w KPRM w randze sekretarza stanu. Ale sekretarz stanu dla Rostowskiego to dużo… za mało…”

    Pzdro

  475. Ciekawe gdzie pochowają stalinowskiego zaprzańca i parszywy produkt NKWD w postaci jasnego gwinta.

    Pewnie pod murem kremlowskim.

    W postaci nawozu na trawnik.

  476. A rzeczywistość gospodarcza niebezpiecznie skrzeczy. Wczoraj grudniowe kontrakty na baryłkę ropy Brent na giełdzie w Londynie zawierano po cenie 83 dolary. Dziennik „Nowyje Izwiestia” przypomina, że w lipcu ubiegłego roku, kiedy „beczka” zaczęła się staczać po równi pochyłej, kosztowała 115 dolarów. Ponad 52 proc. dochodów budżetu Rosji stanowią wpływy z ropy i gazu, a on bilansuje się przy cenie baryłki nie niższej niż 96 dolarów.

    To ci feler, westchnął seller

  477. @fidelio
    16 października o godz. 11:53

    “W Szczecinie nastolatka zadzwoniła na policję po tym jak ojciec kazał jej posprzątać pokój”

    — Nastolatkę płci żeńskiej pewnie wyśmiali, ale gdyby to był chłopak, to musieliby aresztować tatusia, bo policja, jak każdy organ państwowy, podlega organowi ponadrządowemu w osobie arcybiskupa Gądeckiego, który wyraźnie powiedział, że chłopak nie może sprzątać w domu, bo to dżęder.

  478. Felek; jesli najemnicy zachodu w tym Polski walcza po stronie
    ukrainskiej armi to niby dlaczego najemnicy z Rosji nie mieliby
    walczyc po stronie Noworosji.
    Czyzby Putinowi bylo mniej wolno niz Obamie ?.
    Zreszta po co ja ciebie o to pytam,przeciez tobie i tak juz nic
    nie pomoze aby cokolwiek kojarzyc.
    http://adnovumteam.wordpress.com/

  479. Ego Rostowskiego…

    No dobrze, ale czego to dowodzi ?

    Że Rostowski ma ego i ceni się wysoko ? Który z polityków nie ceni się wysoko, czyli który z polityków nie ma ego ? Gdyby nie mieli ego, to by się tak nie żarli między sobą, szczególnie w łonie własnej partii, czy to z prawa, czy z lewa.

    Że Kopacz nie daje sobie jeździć po głowie Rostowskiemu, czyli że też ma … co ? Ego ? Wychodzi na to, że mieć ego w polityce to źle ( ciekawe, że Leszek Miller ma przerośnięte i niedożywione ego od lat, ale coż, Miller to lewica, a tam wszystko ma prawo być niedożywione – powstańcie, których dręczy głód, tak to chyba szło).

    A może Kompacz nie ma ego, ale ma jaja.

    Teraz lepiej dla tej całej podniecającej niezdrowo historyjki z Wprost ?

  480. Rostowski drażni Polaków bo jest taki… niepolski. On się przecież wychował w Imperium brytyjskim, jego ojciec był urzędnikiem imperium gdzieś w Afryce. Teraz Rostowski junior próbuje sił w afryce Europy czyli w Polsce. Kontynuuje rodzinne tradycje.

  481. Zalewski uważa też, że prezydent Poroszenko nie radzi sobie z sytuacją na froncie wschodnim. – Akcja antyterrorystyczna poniosła klęskę. Główny problem polega na tym, że zamiast na reformach i walce na wschodzie, Ukraińcy podjęli decyzję o wyborach 26 października i skoncentrowali na nich logikę działania państwa, zamiast na obronie i reformach – podsumował.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,16812890,Zalewski__Poroszenko_nie_radzi_sobie_na_wschodzie_.html
    ==============

    Nie chciało się czekać na wybory i odejscie Janukowycza?
    To się ponosi koszty głupoty.
    Materialne, ludzkie i terytorialne.
    A wystarczyło poczekać, bądź ogłosić wcześniejsze wybory, zamiast siłowo przeć do władzy…….

    Panów oligarchów ukraińskich nie obchodzi Ukraina i czerń która ją zamieszkuje.
    Tylko KASA i dyspozycje mocodawców, gwarantujące im nienaruszalność majątków i kont na zachodzie.

  482. Orteq 9.05
    Jako ofiara akcji Wisła Siemioniak się msci za swoją rodzine Gdyby mógł, to Świerczewskiego i Gerharda wyrzuciłby z Powazek na wysypisko. Zreszta całe lobby ukraińskie w naszym establiszmendzie jest dość silne i liczebne.

  483. Tak, tak, Rostowski kontynuuje tradycje imperialne, bo ojciec, i tak dalej…

    Hej, fidelko ! Ty tez swego czasu pomieszkiwałeś w Anglii !

    (przy okazji: no gdzie jest jakakolwiek próbka twoich zdolności językowcyh jeśli chodzi o posługiwanie się angielskim w mowie ?)

  484. Nie wiedziałem, że Radio Wolna Europa było finansowane przez CIA.
    „RFE/RL received funds from the CIA until 1972.[48] The CIA’s relationship with the radio stations began to break down in 1967, when Ramparts magazine published an exposé claiming that the CIA was channeling funds to civilian organizations. Further investigation into the CIA’s funding activities revealed its connection to both RFE and RL, sparking significant media outrage[49]”
    http://en.wikipedia.org/wiki/Radio_Free_Europe/Radio_Liberty

  485. @rękoczyn
    „Tak, tak, Rostowski kontynuuje tradycje imperialne, bo ojciec, i tak dalej…”

    Ja do Rostowskiego nic nie mam, podałem tylko kilka faktów z jego życia.

  486. Teraz Rostowski junior próbuje sił w afryce Europy czyli w Polsce. Kontynuuje rodzinne tradycje.

    Rzeczywiście fidelio, nic nie masz do Rostowskiego. Chyba poza zawiścią, że ty w Anglii przy zmywaku, a on jakby trochę wyżej 😉

  487. Waclaw; 16:21.

    To co napisales to ja dobrze o tym wiem,idiotow na swiecie nigdy
    nie brakowalo i nie zabraknie,ale to wcale nie oznacza ze ludzie
    rozumni maja popierac religie czy jej sluzyc.
    Wszystkie religie sa dla ludzi o baranim mozgu a prawde mowiac
    to wszystko zaczelo sie od tego Zyda Jezusa ktory stworzyl
    najgenialniejszy geszeft w historii ludzkosci – wiare w zycie pozagrobowe
    czyli niedo,dalej juz wszystko poszlo samo.
    Przez wszystkie dzieje homo sapiens najlepiej sprzedajacym sie towarem
    byl wyimaginowany bilet do raju.
    Totez kaplani we wszystkich spolecznosciach stanowili i nadal stanowia
    najbogatsza i najpotezniejsza warstwe,czestokroc praktycznie
    sprawujaca wladze.
    Paradoks polega na tym,ze wszystkie religie glosza frazesy o milosci
    blizniego a w gruncie rzeczy i w imie Boga sieja nienawisc i zbrodnie.
    https://www.youtube.com/watch?v=SJUhlRoBL8M

  488. Pani premier ma prawo dobierać sobie współpracowników i doradców, którzy spełniają jej oczekiwania, nie ma obowiązku trzymać zastanych, niekoniecznie życzliwych jej rezydentów. Ministrem, czy premierem się bywa a potem nie bywa. I warto o tym pamiętać.

    A co na to były minister Kołodko? Ciekawe!

  489. Nela

    Trafne określenie – „rezydent”

    Pzdro

  490. @rękoczyn
    No i co jest nie tak z tym fragmentem, który cytujesz z mojego wpisu? W którym miejscu jest niezgodny z prawdą?

  491. fidelio,

    jeśli ty czujesz się w Polsce jak w europejskiej Afryce, to tylko wypada ci współczuć niedoli i zacofania, w jakim przyszło ci żyć, ale nie generalizuj i potem nie wciskaj tej bredni innym.

  492. NELA,

    ależ oczywiście, że Kopacz ma prawo i bardzo dobrze, że z tego prawa robi użytek.

    Ale niektórzy tak już mają, że jak się Kopacz nie obróci, to i tak będą widzieli jej tyłek do kopania.

  493. @rękoczyn
    „jeśli ty czujesz się w Polsce jak w europejskiej Afryce, to tylko wypada ci współczuć niedoli i zacofania, w jakim przyszło ci żyć, ale nie generalizuj i potem nie wciskaj tej bredni innym.”

    Przecież Polska jest w europejskim ogonie jeśli chodzi o poziom życia i zamożność, dlatego określenie afryka europy jest jak najbardziej uzasadnione, a nie oparte na jakichś subiektywnych odczuciach.

  494. Gęstnieją czarne chmury nad Hartmanem

    Jak pisze Rzeczpospolita „Studenci nie chcą Hartmana na UJ”

    „Prawie 15 tys. osób podpisało już list do rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego z prośbą o wyciągnięcie konsekwencji wobec prof. Jana Hartmana. Studenci chcą dyscyplinarnego wyrzucenia Hartmana. Chodzi o jego niedawne wypowiedzi o kazirodztwie.

    Protest „Nie dla J. Hartmana na UJ” uruchomiła w internecie Krucjata Młodych. Autorzy listu do rektora krakowskiej uczelni prof. Wojciecha Nowaka piszą m.in., że Hartman, który „winien budować autorytet uczelni będącej symbolem polskości i rozwoju nauki, zasłynął z wypowiedzi, której w żaden sposób nie da się pogodzić z pracą, jaką wykonuje”. Stąd jak najszybciej powinien zniknąć z uczelni.”

    Poniżej link na Krucjatę Młodych

    http://www.krucjata.org.pl/

    Pzdro

  495. rękoczyn
    16 października o godz. 13:22
    W książeczce „Karin córka Monsa” Mika Waltari kilkakrotnie powtarza takie oto powiedzonko; Jeśli siadasz na kominie, to się nie dziw, że ci iskry tyłek osmalą!
    Mam wrażenie, że pani premier jest tej prostej prawdy świadoma.

  496. Jeżeli profesor Kieżun współpracował, co jako obywatelowi było to obowiązkiem, to profesor winien być nagradzany. A palanty solidarnościowe w podły sposób prześladują profesora. Gdybym miał karabin to bym tych sk…ynów wystrzelał. http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/macierewicz-potwierdza-ze-prof-kiezun-byl-tw/kyg4k

  497. fidelio…

    eee… skoro przez 45 lat dyktatury nie zdołano zrobić z Polski kraju o wzorcowym dla Europy poziomie życia i swobód obywatelskich, to teraz to samo miałoby się dokonać w ciągu 25 lat, i w towarzystwie ujadających na twój sposób znerwicowanych ratlerków ?

    Ktoś musi być w danym momencie w ogonie. To pouczające dla świadomości społecznej. Ważne jest, żeby z z tego ogona wyjść, a to też nie dokonuje sie z dnia na dzień, zwłaszcza i tym bardziej przy akompaniamencie kociej muzyki roszczeniowej i chronicznego użalania się bez jakiejkolwiek chęci, żeby wziąść własną dupę w garść i poprawić swój los 😉

  498. @rękoczyn
    Poza tym chodzi też o relacje między ludźmi, stosunek państwa do obywatela, tu też jest „afryka”.

  499. Np proszę: stalinowskie bydle twierdzi, że bycie bydlakiem stanowiło obowiązek, i za to należy się nagroda. Być może stalinowskie bydle nie zostało wynagrodzone należycie przez pociągających za sznurki marionetkarzy, i teraz bydle jest pełne frustracji, tak pełne, że strzelałoby do ludzi.

    A może odrąbywało ręce ?

  500. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Ted
    16 października o godz. 12:30

    Przerazajace zdjecia.
    Budowany plot przez Poroszenke technicznie nie zatrzyma zimy – za duze oczka w siatce.
    Z tego co podaja zachodnie media rosyjska administracja przygotowywuje pozew do sadu dotyczacy zbrodni dokonanych na Ukrainie.
    Ktos ta rozrube organizuje-finansuje-steruje-motywuje dolewajac oliwy do ognia – prawda?
    W jakim celu Ukrainie potrzeba wiecej nacjonalizmu tego nie wiem, ale sa tacy ktorzy wiedza – czytalem chyba w GW.

    Nie rozumiem dlaczewgo my na blogowisku mamy skakac sobie do oczu z tego powodu – serio.

  501. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Ted
    16 października o godz. 12:30

    Przerazajace zdjecia.
    Reszta wpisu jest 16 października o godz. 13:54 pod noga cenzora … (?)

  502. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    A propo’s Polak potrafi … ” Nie mogę sobie bowiem wyobrazić sytuacji, że będziemy słyszeć o jakichkolwiek trudnościach. Myślę też, że cierpliwość społeczna w tej sprawie osiągnęła pewną granicę. Żadne przeszkody, które istnieją w tym zakresie, nie są na tyle poważne, żeby nie można ich było pokonać ” …

    http://niezalezna.pl/60471-szwagrzyk-o-pracach-na-laczce-bohaterowie-spoczywaja-pod-tworcami-stanu-wojennego

  503. NELA
    16 października o godz. 13:08

    Niedawno słuchałem wywiadu z Kołodką.
    Podkreślał, że ministrem sie bywa, a PROFESOREM się JEST.
    Więc woli tytuł profesora…….

    Specyficzny styl pana Rostkowskiego najlepiej widać było w jakiejś dyskusji z Balcerowiczem.
    To poczucie wyższości, protekcjonalność tonu, nie do podrobienia……
    ==========

    Nasi patrioci dość świeżych roczników nie przestają mnie zdumiewać.
    Nasi inżynierowie, dyplomaci, naukowcy, wojskowi, mieli komu służyć?
    Nie Polsce, jaka by nie była?
    Nie zabiegać o nasze interesy, a dbać o cudze?

    Profesor Kieżun miał nie pisać raportów, analiz, spostrzeżeń, z wyjazdów zagranicznych, przydatnych naszej gospodarce i…..wywiadowi?
    Przecież nie pisał by tego dla jakiegoś rządu na uchodźctwie, bo byłoby to niepotrzebne…..
    W jego ocenie Polska stała się bantustanem Europy.
    Czy się mylił?
    Robienie” laski „zachodnim korporacjom zdaje się świadczyć, że zasadnie podsumował stan obecny…….

    Rację Stanu definiują aktualnie rządzący, czy zwycięzcy.
    Czy jest ona sensowna, następcy ocenią.
    W moim odczuciu, ta reprezentowana przez Sikorskiego niekoniecznie nam służyła.
    Schetyna i Kopacz zdają się bardziej racjonalni……

  504. Narodowy Bank Szwajcarii (SNB) chce zablokować planowane na 30 listopada referendum ws. ściągnięcia z powrotem do kraju rezerw złota z zagranicy i obowiązku pokrycia w kruszcu 20 proc. aktywów banku; według SNB grozi to ograniczeniami w polityce monetarnej.

    […]

    W ostatnich latach także Niemcy zaczęły starać się o sprowadzenie z zagranicy do 2020 r. połowy swoich rezerw złota (drugich co do wielkości na świecie), ewakuowanych w latach zimnej wojny. Okazało się jednak, że idzie to bardzo wolno – po roku repatriowano zaledwie mniej niż 10 proc. (32 tony) złota z Paryża i mniej niż 1,5 proc. (5 ton) ze skarbca Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/szwajcaria-bank-centralny-chce-zablokowac-referendum-w-sprawie-zlota/cv7m6
    =============

    Przyszłą Amba i złoto wsysło?
    Prawie jak to polskie, którego losy są do dziś niewyjaśnione…..

  505. wiesiek59
    16 października o godz. 14:30
    Też nie mogę się pogodzić z obecnym pędem do negowania wszelkich osiągnięć Polaków, żyjących w Polsce przed ustrojową przemianą.. .
    Jak można podważać ciągłość trwania państwa, nie respektować dorobku własnych dziadków i rodziców, przekreślać wojenne zasługi polskich żołnierzy, którzy swój bojowy szlak zakończyli w Berlinie? Skreślać ich dowódców?
    Odmawiać wszelkich zasług?
    Wierzę jednak głęboko, że przyjdzie kiedyś otrzeźwienie i następne pokolenia ich rozliczą, bo sięgną przecież do materiałów historycznych.
    Czas Maciarewicza, Cenckiewicza i innych takich, co się wymieniać nie chce, skończy się za parę lat i nowi młodzi gniewni przystąpią do niszczenia pomników stawianych tak pospiesznie, aby się za życia sławą nacieszyć.
    Jestem głęboko przekonana, że taki okres nastąpi, choć ja już tego nie zobaczę. Tak samo myślałam w czasach realnego socjalizmu – że to musi się zawalić pod własnym ciężarem, bo nie ma fundamentów.
    Nie wierzyłam jednak, że to zobaczę, zaś to co zobaczyłam cieszy mnie umiarkowanie.

  506. Wiesiek59

    Ze złotem jest ciekawa sprawa bo jego cena szybuje w gorę.

    Na marginesie, Rosja od kilku miesięcy z dyżym rozmachem skupuje złoto.

    Pzdro

  507. fidelio,

    byłeś kiedyś w Afryce i próbowałeś coś załatwić jako obywatel ?

  508. @rękoczyn
    „byłeś kiedyś w Afryce i próbowałeś coś załatwić jako obywatel ?”

    A odróżniasz Afrykę od „afryki”? Myślisz, że przypadkiem użyłem tej drugiej wersji?

  509. fidelio,

    powiem szczerze, że gdyby w Polsce na codzień obowiązywały takie same stosunki międzyludzkie, jakie obowiązują w wielu wspólnotach zamieszkujących Afrykę, to naprawdę nie byłoby powodu narzekań w tym zakresie.

    Wyobraź sobie na przykład wielożeństwo…

    Ale nie tylko, relacje międzypokoleniowe, zachowania wspólnotowe…

    Nie można generalizować, a więc odczep się od Afryki, której czepiłeś się tylko dlatego, bo pasowała ci do szlagwortu o Rostowskim

  510. ok, co to jest „afryka”, bo już naprawdę trudno nadążyć za twoim rozwolnieniem myślowym

  511. Ze skarbnicy mądrości blogowych:

    ceny złota szybują w górę

    http://www.nasdaq.com/markets/gold.aspx

    Sky is the limit…

  512. i jeszcze tutaj, gdzie można podpatrzeć cenę złota w wyvranym przedziale czasowym:

    http://goldprice.org/gold-price-chart.html

  513. @rękoczyn
    „ok, co to jest “afryka”,”

    Synonim biedy i prymitywnych stosunków społecznych.

  514. Jeśli chodzi o ceny złota to nadal w okolicach 3 letnich minimów, ale generalnie na giełdach ostatnio coś nerwowo.

  515. NELA
    16 października o godz. 14:44 pisze wlasna gazetke scienna à la PRL.
    Saldo mortale

  516. Kartka z podróży
    16 października o godz. 13:28
    Wg mnie gestnieja chumry nad UJ.
    Saldo mortale

  517. Polonia-Sawa
    16 października o godz. 12:02 pisze prawde o dzikach niszczacych ogrody w lepszych dzielnicach Berlina, w tych gorszych dzielnicach kruki wrony niszcza i tak zaniedbane trawniki……

    Saldo mortale

  518. ale generalnie na giełdach ostatnio coś nerwowo

    Na szczęście Chińczyki trzymają się mocno 😉

    Jakie prymitywne stosunki społeczne ? Niewolnictwo ? Feudalizm ? Autarchia ? A może coś jeszcze innego ?

    Ach, już wiem: kapitalizm ! He he he … 😉

    Bieda ? Kraj na dorobku, jednym dorabianie się idzie szybciej, innym wolniej, a innym w ogóle nie idzie.

    Przy czym nie trzeba mylić niskiego poziomu płac (w porównaniu z krajami „dorobionymi”) z biedą. Ja wiem, że to łatwo przychodzi i jest propagandowo chwytliwe (wszyscy mamy te same żołądki – ulubiony slogan na lewo), ale warte tyle samo co funt. Nie brytyjski, ale funt kłaków

  519. Fidelio

    Dzięki za wyjaśnienia cen złota, bo niestety tabelki Rękoczyna nie chcą mi się otwierać i nie mogę wskazaną przez niego drogą zaspokoić swej ciekawości.

    I wciąz nie rozumiem czemu imperialna Rosja skupuje owo złoto.

    Pozdrawiam

  520. Blogowy Talib J a s n y G w i n t pisze, co nastepuje:

    ….. palanty solidarnościowe w podły sposób prześladują profesora. Gdybym miał karabin to bym tych sk…ynów wystrzelał……Proponuje zbiorke na maczete dla Taliba…….
    Saldo mortale

  521. ET

    Jesli chodzi o czarne chmury nad UJ -em to wszystko się okaże po posiedzeniu komisji dyscyplinarnej.

    Aż ciekaw jestem jak podejdą one do podpisów zbieranych przez Krucjatę Młodych.

    Swoją drogą to frapująca organizacja.

    Pozdrawiam

  522. „Jeżeli profesor Kieżun współpracował, co jako obywatelowi było to obowiązkiem, to profesor winien być nagradzany. A palanty solidarnościowe w podły sposób prześladują profesora. Gdybym miał karabin to bym tych sk…ynów wystrzelał.”
    Ustawianie (swego czasu) pod lasem autora powyzszego bylo jednak nieglupim pomyslem .
    Pozostaje pytanie dlaczego pomyslodawce zbanowano u Passenta i na co moderatorzy czekaja teraz ?

  523. rękoczyn
    16 października o godz. 13:38
    …i wczesniej , a i pozniej takze

    A znasz to :

    ” Nie dyskutuj z idiota bo najpierw sprowadzi cie do swojego poziomu a nastepnie pokona doswiadczeniem .”

    Wydaje mi sie , ze juz sie w taka dyskusje wlasnie wdales @rekoczynie .

    Pozdrowionka.

  524. http://goldprice.org

    Jeśli i to się nie otwiera, to w takim razie nic się nie otwiera (poza scyzorykiem).

    cynamon29

    piszesz z Europy, z europy, z Afryki czy z afryki ? A może z azji ? Albo z Azji ?

    Ciekawe w takim razie jak wygląda w tym wszystkim australia, bo jak wygląda Australia, to wszyscy wiemy.

    Może tow. Ewa-Joanna nam wyjaśni ?

  525. absolwent (12:45)

    „Jako ofiara akcji Wisła Siemioniak się msci za swoją rodzine. Gdyby mógł, to Świerczewskiego i Gerharda wyrzuciłby z Powazek na wysypisko. Zreszta całe lobby ukraińskie w naszym establiszmendzie jest dość silne i liczebne.”

    Tu masz komentarz z sieci. W krok ci wpadajacy

    „Skończyły się występy „polskich „poltykierów na majdanie zagrzewających banderowców do walki – to teraz najgorszy minister obrony niejaki Siemoniak,ukrainiec z pochodzenia – podgrzewa atmosferę konfrontacji już kilkakrotnie deklarując gotowośc do wysłania broni ,a w przyszłości może nawet i naszego wojska do walki z Rosją.To granie na nosie Rosji,igranie z ogniem ,narażanie Polski i Polaków na niebezpieczeństwo zagłady .Kto stoi za tym nieodpowiedzialnym ministrem,kto mu pozwala na takie wypowiedzi i to teraz gdy jest tam rozejm,który zreszta uchronił banderowców od nieuchronnego rozbicia i rozpadu tego państwa.Siemoniak powinien być natychmiast zdymisjonowany i postawiony przed Trybunał Stanu!”

  526. NELA
    16 października o godz. 14:44
    W tym właściwie jest cała rzecz. Nareszcie wyraziłaś się jasno i zdecydowanie. Całe moje oburzenie właśnie z tego faktu wynika. W czym mam mało sojuszników. Większość się cieszy zakupami w marketach i starymi autami. Nimi rządzi mściwa i głupia hołota solidarnościowa. Ten link do Rynkowskiego nie cieszy. Nie lubię żadnych bardów, kapelanów i innych uzurpatorów. Rynkowskiego także.

  527. Cos dla Torlina i wszystkich tych, ktorzy widzieli Talibow nad Wisla i nie chcieli calowac ich zarosnietych twarzy.
    http://wyborcza.pl/1,75477,16815724,Fortuna_zmarnowana_w_Afganistanie.html
    Polska wydala (wlasciwe roztrwonila) 50 mln US$ na datki dla bonzow afganskich. Moze mozna je bylo przeznaczyc na cos bardziej wartosciowego, chocby Biblioteke Narodowa, w nagorszym przypadku- na loterie wsrod polskiej biedoty.
    Nie licze kosztow militarnych.

  528. Kartka z podróży (11:40)

    „dzięki za informacje, które pozwalają na książkę popatrzeć z trochę innej perspektywy ujawniającej skrywane intencje autora. Tym niemniej powtarzam, że gdy czytałem ksiązkę miałem też przed oczami obrazy z Wołynia o którym czytałem i słuchałem dramtycznych wspomnień. Tak więc jeśli Romanowski miał intencje “oswajania” czytelnika z Banderą to w moim przypadku mu nie wyszło.
    Ale niewątpliwie problem jest, bo od kilku miesięcy ten proces “oswajania” krajan z ukrainskim nacjonalizmem zachodzi w mediach. Jak zauważam złowrogi epitet “banderowiec” uzywany jest przez publicystów (np GW) już nie tylko w obojętnych ale i pozytywnych kontekstach.”

    No to zesmy w koncu dobrneli do konkluzji. Romanowski nie pisal swojego gniota o Banderze ot tak sobie. On oswajal Polakow z banderowcami. Tymi ktorzy juz Majdan zaczynali szykowac.

    Oni to czynili przy pomocy polskich ukraincofili takich jak WR. Oraz za pieniadze wozone im osobiscie przez Victorie Nuland prosto z kasy CIA.

    Ciesze sie, ze Romanowskiemu nie wyszlo z toba

  529. rękoczyn
    16 października o godz. 17:24

    Ja pisze z Niemiec i … z niemiec .
    Myslalem ze o tym wiesz .
    A ” tow. Ewa – Joanna ” , no coz …
    Ona lubi fakty .
    Jak jej podasz fakty ktorych ona nie lubi ,
    to tym gorzej dla faktow .

    Pozdrowionka.

  530. @jasny gwint
    „Nimi rządzi mściwa i głupia hołota solidarnościowa.”

    Postkomuniści wcale nie są lepsi, w końcu za Millera były słynne więzienia CIA.

  531. Ted
    16 października o godz. 13:04
    ============================================
    W zasadzie wszystko co się ukazuje na tym blogu, jest napisane–
    to my o tym wiemy. Różnica jest tylko ta, że piszemy kontrowersyjnie,
    tak, że żadna gazeta tego nie opublikuje. Bo nie mamy nad sobą naczelnego,
    autocenzury i wszystkich innych ograniczeń. Ci , którzy to czytają mają trochę świeżości..i zazdroszczą, że sami tego nie napisali.
    Wracając do religii, musi być, chociażby dlatego, że sprawa istnienia BOGA jest nie rozstrzygnięta. Zarówno nauka , jak teologa mąci w temacie.
    Matką religii monoteistycznych jest judaizm, szczególnie chrześcijańskich.
    Judaizm to sama mądrość. Religia dla nielicznych, tak na oko 10 milionów ludzi
    rozmieszczonych w Izraelu i Ameryce.
    Cała reszta jest zróżnicowana jeśli uwzględnimy w nich dwa elementy: wiarę i wiedzę. Co tu dużo ukrywać najgorzej jest z katolicyzmem? Wyznawcy z odchyleniem reformatorskim są od nas katolików lepsi. Już Szwedzi nam to pokazali: dając nam łupnia w połowie XVII wieku, do dzisiaj są lepsi w każdej dziedzinie.
    Nawet nasz najpotężniejszy umysł w osobie księdza profesora Michała Hellera
    co tu dużo mówić: wkurzył się, i wali między oczy, że teologię trzeba zmienić,
    bo wiara w dogmaty, mówi i pisze, a naliczył ich dziesięć, jest przeżytkiem
    w dzisiejszych czasach. W ogóle napiętnuje nasz wszech wielebny kler, że stroni
    od nauki,i jej zdobyczy. Tak między wierszami, można się domyślać, że mówi nam profesor, że kler jest ciemny.
    Od siebie dodam, że główną winą tego, że nasze duchowieństwo słabo się rozwija,
    — są przywileje jakie zdobył wraz z konkordatem.

  532. Jak doprowadzić do tego, by nierówności były mniejsze? – Ulubionym rozwiązaniem Piketty’ego jest progresywny podatek od kapitału, a nie dochodów. Zgadzam się, że powinniśmy odejść od opodatkowania pracy. Nie ma żadnego sensu, aby praca w USA była opodatkowana tak mocno w stosunku do kapitału – pisze Gates. Jednak dodaje, że najlepsze byłoby wprowadzenie progresywnego podatku konsumpcyjnego.

    – Jak Piketty jestem też wielkim zwolennikiem podatku od nieruchomości. O majątku spadkobiercy, który wynajmuje nieruchomości, decyduje loteria urodzenia. To nie jest mądry i sprawiedliwy sposób alokacji zasobów – twierdzi Bill Gates.

    Read more: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,16815801,Gates_popiera_Piketty_apos_ego__Nierownosci_zle__potrzebny.html#ixzz3GK7PssWt
    ==================

    Interesująca koncepcja…….

  533. PA2155

    Dobry tekst zalinkowałeś. Ubawiłem się.

    No ale strachu polskiej, rozdygotanej klasy średniej przed brodatymi talibami nie da sie przeliczyć na pieniądze.
    To wstępne rozliczenie zmarnowanej i rozkradzionej w Afganistanie kasy nie do niej nie dotrze.

    Pozdro

  534. Oswiadczenie @gwintowanego dla potomnych :

    ” jasny gwint
    16 października o godz. 17:29
    … Nie lubię żadnych bardów, kapelanów i innych uzurpatorów. Rynkowskiego także. ”

    @gwintowany za to lubi tylko tych ktorzy spoczywaja w mauzoleach :
    Lenina , Stalina , Kim Ir Sena , Mao Tse-tunga , Czang Kaj-szeka i tym
    podobne mumie .
    Mimo ze Putin swego wlasnego mauzoleum nie posiada , @gwintowany
    lubi go tez .
    I to jest jedyny wyjatek .
    Moze za ta 2 ” mumijna ” twarz Putina .

    Pozdrowionka.

  535. „We’ll know our disinformation program is complete when everything the American public believes is false.” ~ William Casey, CIA Dir. 1981″

  536. KzP
    „Gdy rozum spi, budza sie demony”, tak mozna skomentowac strachy i leki polskiej gawiedzi przed talibami i innymi fundamentalistami roznej masci. Przypuszczam, ze nie widzieli oni zadnego muzulmanina na oczy, to tylko ich wlasna konfabulacja i histeria mediow.
    Dlatego tak sie boja.
    Podobno kluczowym rokiem (wg ks. Natanka) bedzie rok 2017. Cos w rodzaju konca swiata, jak twierdzi moja prywatna fundamentalistka katolicka. Ale jest promyk nadziei, ze prawdziwa wiara, czyli KK odrodzi sie i wszyscy „poganie” nawroca sie na prawdziwa i jedynie sluszna wiare.

  537. Wacław
    16 października o godz. 17:49

    Jezus miał wspaniałą, nowatorską koncepcję człowieka i stosunków międzyludzkich.
    I zobacz, co LUDZIE z niej zrobili?
    Narzędzie mordu i walki o władzę……..

    Nie masz racji co do monoteizmu.
    Pierwszy chyba był Aton, ustanowiony w Egipcie 1350p.n.e, Zaratusztrianizm zaś był wcześniejszy od Chrześcijaństwa o drobne 1000 lat…….

    Potem te wszystkie religie skompilował Mahomet w nowy twór……

  538. @PA
    „“Gdy rozum spi, budza sie demony”, tak mozna skomentowac strachy i leki polskiej gawiedzi przed talibami i innymi fundamentalistami roznej masci. Przypuszczam, ze nie widzieli oni zadnego muzulmanina na oczy, to tylko ich wlasna konfabulacja i histeria mediow.
    Dlatego tak sie boja.”

    Przede wszystkim nikt ich nie pyta o zdanie. Przecież czy wybiorą PO czy PIS to efekt w powyższym temacie będzie ten sam.

  539. Wojna pana Ministra Siemoniaka z truchłami „niegodnych” wywołuje u mnie skojarzenia historyczne. Kojarzy mi sie bowiem z tym co dawno temu z truchłem swego porzednika, Formozusa wyprawiał Papież Stefan VI. Kojarzy mi się też , że Formozus w końcu został „zrehabilitowany” a jego szczątki pochowane z honorami natomiast Jego prześladowca marnie skończył. I nie tylko niesławę mam na myśli.

  540. PA2155

    Mój Boże, ile ja już przezyłem tych zapowiadanych końców świata?

    A ile okupiłem cięzkim kacem uznając zapowiedź końca świata za doskonały pretekst do imprezy?

    Tak więc zamiast końca świata zwykle był tzw „zespół dnia drugiego”. Mozna powiedzieć osobisty koniec świata.

    Mam nadzieję, że 2017 dozyje by się napić jeszcze raz a konto wieszczonego przez wielebnego Natanka Armagedonu.

    Pozdrawiam

  541. Samodzielne naloty Egipcjan na Libię mogło wymusić zaangażowanie lotnictwa wojskowego ZEA w kampanię bombardowań w Syrii i Iraku (Bojowy debiut Raptorów, 2014-09-23). Uderzenia w pobliżu Bengazi są też najprawdopodobniej elementem szerszej strategii zaangażowania wojskowego Kairu w Libii, podobnie jak szkolenie i dozbrajanie umiarkowanych libijskich milicji i sił podległych rządowi centralnemu.
    http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=14635
    ===========

    Ta wojna ma błogosławieństwo „Wolnego Świata”??????/
    Mamy coraz bardziej BOMBOWĄ tę demokrację……..

  542. @Wiesiek59, z godz. 18:10
    W „Hymnach Rigwedy”, najstarszym tekście indyjskich „Wed”, które powstały w XIV wieku p. n. e. mowa jest o jednym bogu, ponad całym panteonem bogów „pomniejszych”. W mandali 10, hymn 129 jest tego przeczucia odzwierciedleniem. Jest to chyba najstarsza spekulacja filozoficzna dotycząca początków istnienia. Podaję w tłumaczeniu Franciszka Michalskiego, wg wydania „Ossolineum” z 1971 roku.

    Hymn 129 – Początek rzeczy

    Niebyt nie istniał wtedy, ani byt nie istniał,
    Nie było też przestworza i nieba u góry,
    Co było w ruchu, w czyjej opiece?
    Czym wody były, otchłanne, głębokie?

    Była ciemność, ciemnością od początku okryte
    Wszystko było jednym bez cech oceanem,
    Zarodek bytu w pustkowiu zawarty
    Stał się tym jednym mocą swego żaru.

    Śmierć nie istniała wówczas, ani nieśmiertelność,
    Pomiędzy dniem a nocą nie było rozłamu,
    Przez własną moc to jedno bez tchu oddychało
    I nic innego nigdzie poza nim nie było.

    Lecz oto żądza powstała z początku,
    Stając się myśli najpierwszym wysiewem,
    Związek bytu z niebytem wysiłkiem rozumu
    Znaleźli wieszczowie, w swym sercu szukając.

    Na wskroś przenika promień ich poznania –
    Czy była ona w górze, czy była też w dole?
    Byli dawcy zarodków, były sił potęgi,
    Różnorodność w dole, u góry dążenie.

    Ale kto wie to wszystko, kto mógłby powiedzieć,
    Skąd się zrodziła, skąd jest ta wysnowa,
    Bogowie się zjawili, gdy świat się wyłonił,
    A więc kto może wiedzieć, skąd wszystko powstało?

    I jak się zrodziła ta wysnowa bytów,
    Czy kto ją zdziałał, czy też nikt nie zdziałał –
    Ten, co na ziemię patrzy z najwyższego nieba,
    Ten może wie o tym, a może też nie wie?

  543. wiesiek59
    16 października o godz. 17:50
    =========================================
    Ta koncepcja jest do … niczego, chciałem użyć słowa zaczynającego się na d…
    Ale powstrzymałem się,,, towarzystwo jest ponad kulturalne.
    Dlaczego? Bo zanim złotówka wpłynie do budżetu z tego podatku, to nasi
    genialni politycy wydadzą 10 złotych na przywileje dla siebie.

    Jest tylko jedno rozwiązanie: bankructwo tego systemu i nowy początek.
    Musi być jakaś siła, która pogodzi wszystkich.
    Na wymazanie majątków bogatych — nie potrzeba dużo roboty, wystarczy kilka kliknięć w klawiaturę.

  544. jasny gwint
    16 października o godz. 17:29
    Moja dedykacja była odpowiedzią – żartobliwą – na twój patriotyczny okrzyk, wzniesiony 16 października o godz. 13:33:
    Gdybym miał karabin to bym tych sk…ynów wystrzelał.
    A mnie się skojarzyło z tą starą turystyczną śpiewką; „Gdybym miał gitarę”.
    Miałam nadzieję, że się uśmiechniesz.

    Gdybyś moje wpisy od czasu do czasu czytał, to byś wiedział, że to co napisłam to nie było „nareszcie”, bo ja takie rzeczy niejednokrotnie wpisywałam przy różnych okazjach.
    Pozdrawiam.

  545. @jasny gwint z łkaniem wyczuwalnym w klawiaturze pisze o godz. 13:39
    Wzruszające wspomnienia, wzruszające czasy – linkując wydarzenie upamiętniające zdobycie złotego medalu w sztafecie 4 razy 100 metrów kobiet podczas igrzysk olimpijskich w Tokio, w 1964 roku. http://eurosport.onet.pl/lekkoatletyka/nieznana-historia-zlotej-paleczki/8zb5j
    Zapomina jednak @jasny gwint, że jedna z uczestniczek tego biegu, Ewa Kłobukowska, w roku 1967, na podstawie donosu działaczy z Niemieckiej Republiki Demokratycznej i Związku Radzieckiego do władz Międzynarodowego Stowarzyszenia Federacji Lekkoatletycznych, że jest „chromosomalnym mężczyzną” została pozbawiona wszystkich tytułów do medali, a sama dożywotnio zdyskwalifikowana. Co z tego, że naukowcy nie uznali Kłobukowskiej za mężczyznę, kiedy odium dyskwalifikacji nie zostało z najlepszej polskiej biegaczki zdjęte. Nikt – ani z kolegów biegaczy, ani z koleżanek biegaczek, o działaczach sportowych nie wspominając, nie ujął się za Kłobukowską. Szkoda, że @jasny gwint pisząc o „wzruszających czasach” na temat tego epizodu ze sportowego życia peerelowsko-enerdowsko-sowieckiego się nie zająknie.

  546. KzP
    2017 to okragla 300 rocznica powstania pierwszej lozy masonskiej, rytu szkockiego, w Londynie. Masoni to zrodlo wszelkiego zla u ks. Natanka. W zasadzie, gniazdo diabla. 🙂
    W Kanadzie i USA w wielu miastach istnieja loze masonskie. Masonami byli Th. Jefferson i G. Washington. Obecnie budynki swiatyn masonskim (w moim miescie sa ich dwa) nie wyrabiaja sie finansowo i sa wynajmowane na rozne cele.

  547. anumlik
    16 października o godz. 18:37

    Piękny hymn, o……niewiedzy, niemożności poznania, bezradności naszego intelektu…..
    Przynajmniej na obecnym etapie.

    Dziwne rzeczy dzieją się na synodzie.
    Panowie biskupi zmagają się intelektualnie nad nowymi koncepcjami podejścia do bliźnich.
    Albo znęcają……..
    zdecydowanie, ta świecka część świata zaszła już w prawodawstwie i dyskusji znacznie dalej.
    A panowie przeżuwają temat, jakby cokolwiek od nich zależało……

  548. Pani kanclerz Merkel na szczycie ASEM w Mediolanie zaliczyła wpadkę, przebijającą tę, za którą z takim zapałem krytykowali wszyscy od lewa do prawa naszą panią premier.
    Podczas ustawiania się do pamiątkowego zdjęcia całkiem się zagubiła w szeregach oficjeli i przechodziła pomiędzy tymi szeregami tam i na powrót z miną zakłopotaną i niepewną, zanim trafiła na właściwe miejsce.
    Mam wrażenie, że nie spowoduje to w Niemczech ogólnonarodowej dyskusji.

  549. Wacław
    16 października o godz. 18:40

    Takie głosy miliarderów- Buffet, Gates, stają się dość liczne.
    Ci panowie zdają się na tyle rozumni, że nie chcą podcinać gałęzi na której siedzą.
    Pozbycie się jednej z kilku rezydencji, w której spędzają raptem tydzień w roku, nie jest wielką ofiarą, a może pomóc kilkudziesięciu ludziom.
    Których stać będzie dzięki temu na KUPOWANIE ich produktów…..

    Po przekroczeniu jakiejś kwoty, następuje efekt kuli śniegowej.
    Dochody przekraczają sensowne wydatki i są akumulowane.
    I to nie w realnej gospodarce, ale na giełdzie, lokatach, nieruchomościach.
    Nie tworzą miejsc pracy.
    Popyt zależy od konsumpcji.
    A ta w wielu krajach zmniejsza się.

    Wizualizuję sobie to tak.
    Świat nie potrzebuje stu miliardów par butów, bo nabywców będzie jedynie trzy miliardy.
    A takie są obecnie możliwości produkcyjne.
    Budowac nowe zakłady, skoro za dużo jest starych?
    Lokaty w wino, sztukę, czy nieruchomości?
    Coś z tą kasą trzeba zrobic……

  550. PA2155

    Tu chyba też masoneria podupadła. Nie licząc oczywiście masonów kłębiących się we łbie wielebnego Natanka.

    Z masonem miałem chyba w życiu raz kontakt – w 1981 roku.

    Trafiłem na jakięs spotkanie z Ludwikiem Hassem, który był masonem i się zawodowo jako historyk masonami zajmował.

    To ciekawa postać – trockista skazany na łagier za trockizm w stalinowskiej Rosji. Potem drugi raz w 60 latach, już po powrocie do Polski znów skazany za trockizm. Tym razem w kontekście jego współpracy z Kuroniem i Modzelewskim.
    W III RP był jednym z reaktywatorów Polskiej Partii komunistycznej „Proletariat”.

    Nawet kupiłem jakąś jego opasłą książkę o wolnomularstwie ale niestety nie udało mi się przez nią przebrnąć.

    I tyle moich kontaktów z masonami – oczywiście jawnymi.

    Pzdro

  551. Dlaczego go usunięto? – Został powieszony bezprawnie, samowolnie. W PE nie ma żadnych symboli religijnych, bo są tu przedstawiciele różnych kultur i wyznań. By uszanować wolność sumienia wszystkich osób, zamiast wieszać wszystkie możliwe symbole, zdecydowano, że lepiej będzie nie umieszczać żadnych. Na terenie parlamentu znajduje się za to wielowyznaniowa kaplica – tłumaczy rzeczniczka.

    „W parlamencie UE zdejmują krzyże. W Polsce legalnie można tylko krzyże wieszać. Zdejmowanie jest zawsze nielegalne” – skomentowała na Twitterze prezeska fundacji Wolność od Religii Dorota Wójcik.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,16816794,W_Parlamencie_Europejskim_ukradziono_polski_krzyz_.html#ixzz3GKfckdef
    =======================

    Wiocha…….

    Goście nie rozumieją,że nawet w Europie jest wiele religii?
    I krzyże różnią się od siebie- ten protestancki, katolicki i prawosławny, na przykład?
    Niedouczone durnie…….

  552. W Kropce Nad I gorączka szpiegowska. Poseł Dębski kreśli z przerażeniem wizję rosyjskiego miniaturowego drona mieszczącego się w damskiej torebce, który może zarejestrować polskie jednostki wojskowe. Tak jakby mieli tam jakąś tajną broń, śmiechu warte.

  553. Fidelio

    Poseł Dębski już od dawna jest zainfekowany tematyką szpiegowską i agenturalną. Świat służb i szpiegów go wchłonął na całego co słychać nawet w języku, którym się z widzami porozumiewa.

    To nie pierwszy któremu to się rzuciło na głowę.
    Po przegranych wyborach pozostanie mu tylko terapia.

    Pozdrawiam

  554. cynamon29,

    Jak jej podasz fakty ktorych ona nie lubi ,
    to tym gorzej dla faktow.

    I dlatego Ewa-Joanna zasluguje na miano towarzyszki (we właściwym, pryncypialnym tego słowa znaczeniu, bo czyją ona jest towarzyszka w życiu zupełnie mnie nie interesuje).

    A te Niemcy to jeszcze Europa, czy już europa ? A może to nie Niemcy, a tylko niemcy ?
    Ty pewnie sam nie wiesz, gdzie żyjesz. Blog cie oświeci. Ja już wiem, że zyję w afryce.

    Bloger rękoczyn w afryce mieszka…

    I tak dalej.

  555. „Zarządzanie imigracją” nie będzie zagrożeniem dla brytyjskiej gospodarki. W tej chwili w Wielkiej Brytanii bez pracy są miliony osób, i to ci właśnie ludzie powinni być traktowani priorytetowo, jeśli chodzi o zatrudnienie. Średnia roczna rzędu 50 tysięcy imigrantów zarobkowych to liczba realistyczna, dzięki której brytyjska gospodarka będzie się rozwijać. Myślę raczej, że dla Polski o wiele większym zagrożeniem jest przystąpienie do strefy euro, a nie polityka imigracyjna UKIP. Wasza gospodarka zaczyna radzić sobie coraz lepiej, i to do polskiego rządu należy stworzenie odpowiednich warunków dla gospodarczego rozwoju, tak by Polacy nie musieli emigrować, by spełnić swoje marzenia; to polskie władze powinny uczynić z Polski jak najlepsze miejsce do życia i do zakładania rodzin
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/steven-woolfe-to-polski-rzad-musi-sprawic-by-polacy-nie-musieli-emigrowac/j8y3d
    ============

    Słowa PRAWDY.
    Czekamy na strategię.
    Od 25 lat……..

  556. Skończyła się sraczka propagandowa z piłką nożną, zgodnie z przewidywaniami zaczęli nową biegunkę, tym razem ze szpiegami. Oczywiście z rosyjskimi szpiegami.

  557. Podano dziś, że w wyniku agresji amerykańskiej w Syrii zginęło już ponad 200 tysięcy ludzi. Dziś także z tego samego powodu zginęło w Bagdadzie 47 osób a w Pakistanie 21. Kiedy zaczną zabijać się w Waszyngtonie?

  558. anumlik
    16 października o godz. 19:01
    Głupiec! Ten to nawet na sport bluzga.

  559. Jasny Gwint

    Piszą, że u Ciebie, w Krakowie, za 5 milionów euro jakiś tajemniczy oligarcha z Doniecka ma kupić apartament Angel Wawel. To najdroższy w Polsce apartament.

    Ani chybi to Serhij Taruta, „Król Metalurgi”, do niedawna gubernator obłasti w Doniecku i właściciel stoczni gdańskiej – dawniej imienia Lenina.

    Ale będziesz miał sasiedztwo!

    Pzdro

  560. Jestem w trakcie oglądania serii Olivera Stone’a „Untold history of USA” i strasznie to przygnębiające. Ludzie, którzy próbowali zatrzymać wojenną maszynę tego kraju byli usuwani mniej lub bardziej brutalnie (Wallace, JFK i jego brat). No i skala rozmaitych rzezi w latach powojennych w wykonaniu USA porażająca.

  561. Kartka z… 21.14.
    Ten apartament dla oligarchy leży tuż koło Wawelu i dlatego tak drogi. Cena jeszcze wzrosła z powodu leżących tam trucheł poległych pod Smoleńskiem. Wiele ludzi odwraca głowy lub spluwa przechodząc w pobliżu. A ten król jak powiadasz niedługo będzie się tym cieszył. Mam nadzieję, że wkrótce ich powywieszają.

  562. Jasny gwint nie lubi piosenek Rynkowskiego (a ja lubię), Nela (18.50) kojarzy muzycznie ale nie trafia do właściwego adresata. Jasne, że jest ciągłość chyba, że pary jednopłciowe zdominują świat, na co się nie zanosi. Namiary na Ryszarda Rynkowskiego jednak się przydały. Polecam Baju baj, http://www.youtube.com/watch?v=W63nUdR8Bwk

  563. Widzę, że stały bywalcom tak udało się obniżyć poziom blogu, że nikt choć trochę inteligenty nie ma ochoty na nim czegokolwiek napisać. Myślę, że to nie jest już blog tylko zużyty papier toaletowy paru „myślicieli” najlepszych z najlepszych z czasów świetności PRL.

  564. NELA
    16 października o godz. 18:50
    Z tym strzelaniem nawiązałem do reakcji profesora Kieżuna. Z różnicą , że on tych sk… jak pisał chciał strzelać pistoletem. Ja uważam, że karabin jest bardziej skuteczny. Rynkowski mi pd każdym względem nie odpowiada. Natomiast podziwiałem z uznaniem Twoje refleksje na temat dawnych lat. Doktryną rządzenia tych palantów jest zamazanie, zaszarganie i załganie pamięci o tych czasach. Myślę, że to samo będzie po nich, tylko smród pozostanie.

  565. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @ 16 października o godz. 13:54

    Twój komentarz czeka na moderację ….

    https://www.youtube.com/watch?v=QMxQbmrmrmA

  566. po nich, tylko smród pozostanie.

    Amoniak czuję ! Amoniak !!!

  567. @ jasny gwint, 16 października o godz. 20:43
    Głupiec! Ten to nawet na sport bluzga.

    Po pierwsze, nie życzę sobie inwektyw pod moim adresem w wydaniu kogokolwiek, także w Twoim. Mam nadzieję, że mogłeś się już przekonać, że potrafię „odbluzgnąć”, a moja wyobraźnia wykracza znacznie dalej niż Twoja, mimo Twojego „terminowania” w krakowskich Krzysztoforach, Piwnicach i koncertowych salach. Język mam też bardziej wyrobiony i do bluzgów przywykły, aczkolwiek powstrzymuje mnie przez jego uruchomieniem dobre wychowanie. Uprzejmie więc to doceń. Także to, że dotąd traktowałem Cię poważnie i uprzejmie.

    Po drugie, nie bluzgnąłem na sport, a na działaczy i aparatczyków sportowych w PRL, którzy – pomimo dowodów poważnych naukowców, że liczenie ilości heterochromosomów to ślepy zaułek – uwiarygodnili orzeczenie MKOL, które głosiło, że „status płciowy Ewy Kłobukowskiej jest nieokreślony” i że nie ma ona „atestu na kobietę”. Zarząd MKOl anulował wszystkie jej sportowe osiągnięcia, pobite rekordy i zdobyte medale. Powtórzę raz jeszcze – nikt z władz sportowych PRL nie stanął w obronie biegaczki. Żaden działacz nie ujął się za nią, o rewizję wyników badań nie prosił nawet minister sportu! Wszyscy pogodzili się z decyzją, a właściwie wyrokiem wydanym na Kłobukowską. W jej obronie stanęli tylko lekarze i genetycy. Taka była spolegliwość partyjnych przydupasów i donosicieli z NRD i ZSRR, którzy utrącili tym samym konkurentkę do dalszych medali tych dwóch „potęg sportowych”. Rację lekarzom i genetykom przyznano dopiero po 27 latach, kiedy to w 2002 roku największy autorytet w dziedzinie medycyny sportowej, profesor z Królewskiej Akademii Nauk w Sztokholmie, Arne Ljungqvist ogłosił, że Kłobukowska jest stuprocentową kobietą. Nikt jednak do tej pory ani nie przeprosił, ani nie zrehabilitował największej polskiej biegaczki – ofiary medycznej pomyłki i partyjnych działaczy sportowych.

    To tyle na temat „bluzgania na sport”.

    Tym razem – bez pozdrowień.

  568. Skończyła się sraczka propagandowa z piłką nożną

    a potem:

    Głupiec! Ten to nawet na sport bluzga.

    Ale ubaw. Krakowsky enelygent od karabinu i azotoxu żre własny ogon. A może nie ogon…?

    Coś jak słynny rysunek Mleczki: Baranie, nie jesteś sam !

  569. Fidelio 21.15
    Uwazaj na TJ ota kiedy napisałem o zakłamywaniu historii ( nie tylko USA zresztą} to się obraził niczym kucharka u Gombrowicza i chociaż wywołał mnie do odpowiedzi, to przysiadł w kąciku. Ale dla TJ ota, Oliver Stone to oszołom i komuch oraz kumpel Michaela Moore, Noama Chomskiego i setek tysięcy innych zdrajców jueseju

  570. Jak widać z treści wpisów poziom głupoty PRL-owskich dziadków i babć jest tak duży, że trudno już od dawna (a może nawet od samego początku) mówić o jakimkolwiek poziomie. W zasadzie to IM się bezsprzecznie należy NAJWIĘKSZY i najjaśniejszy MEDAL za całkowite pokonanie PRL.

  571. Jiba
    16 października o godz. 0:16
    „Puste parcele zarośnięte po pas, gruzowiska, wydeptane w nich ścieżki prowadzące do stojących jeszcze skorup kamienic i tylko takie napisy: “Jedna Polska katolicka”, “ONR!’, symbol Polski walczącej, Widzew górą etc. No przecież to nie przypadek.”

    Mój komentarz
    Jiba, świadomość społeczna, to obszar rozległy i różnorodny. Mieszczą się w niej awangardy i ariergardy, czołówki i ogony, lewice, centra, prawice wszelkie, poszukiwacze jedynej prawdy o WTC 9/11, kibice, obywatele nawiedzeni, wzmożeni, itd.
    .
    Kibice by mieć jakąś tożsamość muszą obrać dla siebie jakiś zestaw symboli, komplet zawołań, haseł, prostych memów, by móc w razie okazji się zademonstrować. Tymi memami są nazwy klubów sportowych oraz kilka fraz z użyciem słów „pany”, „…je”, „j…ć”, które służą do wskazywania, kogo szanują, kogo nienawidzą.

    Niedaleko od kibiców znajdują się wyznawcy silnej ręki, skandaliści oraz silni i niezłomni patrioci trzech słów.
    Są tacy, co z braku innych okazji realizują się w sprayowaniu murów. Jedni robią to dość wytwornie, bo ich malunki zwracają uwagę swoją estetyką, inni nie potrafią tworzyć, malują tylko swój unikalny monogram gdzie się da, która to czynność jest jak u zwierząt obsikiwanie terenu – byłem tu.

    Jeszcze inni są w stanie rzucać na mury hasła, które słyszeli jako głośne i niedozwolone i o których sądzą, że są wzniosłe, potrzebne, pobudzające, mobilizujące lub po prostu prowokujące. W tej grupie są tacy, którym jest wsio ryba, równie dobrze wysprejują symbol Polski walczącej, jak i żartobliwe hasełko „SS Żydów kres”, bo przecież oba są patriotyczne.

    Niekoniecznie hasło wypisane na murze określa całą społeczność. Podobnie jak jest na blogach – niekoniecznie wypowiedzi aktualne blogowiczów reprezentują opinię społeczeństwa w danej sprawie.
    Pzdr, TJ

  572. Jasny Gwint

    Wpadł mi w oko ciekawy materiał filmowy pt „Polonia w Donbasie”. To rozmowa z panią Ireną Erdman – prezesem Towarzystwa Kultury Polskiej w Doniecku.

    Co prawda rozmowę prowadzi facet kompletnie nie z mojej bajki bo tutejszy narodowiec akredytowany jako korespondent przy Donieckiej Republice Ludowej ale nie ma co wybrzydzać skoro dziennikarzy innych mediów z Polski tam po prostu tam nie ma.

    No i jak wynika z rozmowy pies z kulawą nogą się naszymi krajanami w Doniecku nie interesuje odkąd wybuchły walki.
    A szkoda, bo to byłby praktyczny wymiar deklarowanego powszechnie patriotyzmu.

    Może Cię zainteresuje. Zresztą nie tylko ciebie.
    Uprzedzam tylko, że słaba jakość dźwięku.

    http://www.youtube.com/watch?v=S1_mKMZr9xk

    Pozdrawiam

  573. Gdyby owi dziadkowie i babcie mocą swojego bełkocącego od rzeczy umysłu odtworzyli PRL, to niechybnie pierwsi umarliby w nim z głodu i zimna w myśl zasady kto gada a nie pracuje ten nie je. Względnie mogłaby ich jako pierwszych pochłonąć epidemia eboli, szalonych krów, względnie ptasia grypa. No, cóż natura jest okrutna zazwyczaj bardzo szybko eliminuje swoje nieudane odpadki. PRL i demoludy nie przeżyli czterdziestu paru lat. ZSRR posypał się zupełnie po siedmiu dekadach. A taki Rzym w zasadzie sporo mniejszy niż Rosja od XIXw.; to panie dzieju: istniał i istniał – dwa tysiąclecie, i chleb mieli za darmo, niewolników w bród, w zasadzie nie musieli pracować, całkiem jak w rozwiniętym socjalizmie. No, ale tam jednak był ktoś inteligenty kto zarządzał Imperium przez dwa tysiąclecia, a komunizmie wszyscy tacy co coś mieli coś w głowie, albo uciekli (jeśli im się udało), albo i nie uciekli (jeśli nie mieli gdzie).

  574. a w komunizmie wszyscy tacy co coś mieli coś w głowie, albo uciekli (jeśli im się udało), albo i nie uciekli (jeśli nie mieli gdzie).

  575. TJ
    16 października o godz. 21:56
    …niekoniecznie wypowiedzi aktualne blogowiczów reprezentują opinię społeczeństwa w danej sprawie.
    ……………………………………………………………………………………….
    Słuszne spostrzeżenie. Można je uzupełnić uwagą dotyczącą np. mediów.

  576. A ja zazdroszczę babciom i dziadkom PRLu, że żyli w czasach, w których człowiek był człowiekiem, a nie „zasobem ludzkim” oraz konkurentem, z którym trzeba walczyć na śmierć i życie na arenie zwanej „rynkiem pracy”. A zamiast ogłupiającego bełkotu wylewającego się nieustannie z różnych ekranów i głośników mieli kulturę na poziomie i czas na jej konsumowanie.

  577. Słuszne spostrzeżenie. Można je uzupełnić uwagą dotyczącą np. mediów.
    >>>>>>>>>>>>>>>
    Tym bardziej słuszne, że nie ma już mediów w postaci jedynych słusznych tj. TVP1 i Trybuna Ludu z najlepszych czasów PRL.

  578. fidelio
    16 października o godz. 22:15
    A co to skazany jesteś na kołchoźnika w korytarzu. Widzę że masz dostęp do internetu, a tam możesz znaleźć kulturę na poziomie nie osiągalnym w PRL. Nie musisz koniecznie czytać blogu Passenta, względnie oglądać pornosów cały dzień. Ba nawet nie musisz pracować w rzeźni w charakterze prosiaka. A np. postarać się o etat kontrolera biletów MZK.

  579. Z inspiracji Kzp 21.58
    Polonia w Donbasie. http://www.youtube.com/watch?v=S1_mKMZr9xk Film trwa 20 minut i 43 sekundy więc w skrócie:
    4500 Polaków w Obwodzie Donieckim. 380 osób nalęży do Stowarzyszenia. Na biurku flaga Polski i Donbasu. Siedziba, wyposażenie i książki zorganizowana przy pomocy polskich instytucji. Latem było bardzo strasznie. Siedzieliśmy w piwnicy. Przeżyliśmy. Nawet jeśli huczy gdzieś przyzwyczailiśmy się. Trzeba chodzić do szkoły, śpiewać, tańczyć. Wielu Polaków wyjechało, my zostaliśmy. Potrzebujemy leków dla ludzi starszych. Na ścianach wiszą pamiątki z Polski. Starają się o organizację imprez kulturalnych. Zapraszali zespoły z Polski. Teraz to niebezpieczne. Rosjanie nie są wrogo nastawieni do Polaków. Nie byli nigdy. Nie byliśmy wrogami i nie będziemy. Teraz podróż z Polski jest niebezpieczna.

  580. Leszex

    Nie ukrywam, że ujęła mnie w swej skromności i przekazywanej prawdzie pani Irena Erdman.
    I jej środowisko, które się jakoś trzyma tego kilkupokojowego skrawka Polski mimo tej koszmarnej wojny wokół.

    Pozdrawiam

  581. @Jurand
    „A co to skazany jesteś na kołchoźnika w korytarzu. Widzę że masz dostęp do internetu, a tam możesz znaleźć kulturę na poziomie nie osiągalnym w PRL”

    To prawda, ale tu nie chodzi o to żebym sobie wyszperał coś elitarnego w necie, tylko żeby masowy odbiorca miał na co dzień do czynienia z ofertą, która nie obraża jego inteligencji i nie traktuje jak kogoś kto właśnie wyszedł z jaskini, albo zszedł z drzewa. Podobno TVP ma jakąś misję w tej sprawie, więc dlaczego jej produkcje są na poziomie o wiele niższym niż za PRLu?

  582. Czyli nasze wspaniałe media zapomniały o tym, że w Donbasie mieszka 4,5 tysiąca Polaków. Byli tak zajęci propagandą, że nikt się nie pofatygował zrobić materiał na ten temat i dowiaduję się o tym z jakiegoś partyzanckiego filmu na you tube?

  583. Nie można mówić, że nie mamy dziś prawdziwej sztuki zaangażowanej.
    Mogę podać niedowiarkom przykład; Oto prawdziwa poezja na miarę naszych czasów! Z gatunku poezji porażającej.
    Proszę państwa Paweł Kukiz!!!
    http://muzyka.onet.pl/rock/kukiz-powraca-z-nowym-utworem-samokrytyka-dla-michnika/512c6
    Tekst rzucił mnie na kolana.
    Nie wstanę prędko i to nie z powodu reumatyzmu tylko z zachwytu.

  584. Fidelio

    No nie taki znów partyzancki.

    Materiał jest sygnowany przez jakąś bliżej mi nie znaną „Kronikę Narodową” oraz „Novorussia News Agency”.

    Trzaba docenić, że za ich posrednictwem mamy okazję dowiedzieć się co się dzieje z Polonią w Donbasie.

    Pozdrawiam

  585. KzP
    Wracajac do masonerii w IIIRP.
    W IIRP byla ona modna. O jej historii pisal kiedys Leon Chajn.
    Niezupelnie upadla ona w IIIRP. Reaktywowano B’nai Brit w Polsce, a to rodzaj lozy masonskiej. A prof. Hartman, kolega redakcyjny naszego Gospodarza to pelni w niej jakas funkcje. Bronislaw Wildstein tez sie w to bawil gdy bywal na obczyznie.
    Pozdro.
    PS. Ludwik Hass to byl naprawde autorytetem w sprawach historii masonerii. Moze warto bylo te ksiazke jednak przeczytac.

  586. @KZP
    Amatorski po prostu. Kronika Narodowa to serwis amatorów-narodowców.

  587. @fidelio
    Obawiam się, że przeciętny masowy odbiorca, podobnie jak masowy bloger z definicji swej masowości nie jest osobnikiem, który zanadto razi inteligencją i smakiem. Zaś TVP na multipleksie ma całkiem przyzwoitą ofertę, a na kablówce czy na satelicie można mieć wszystko co odpowiada nawet wyszukanym gustom.

  588. Nela

    Efekty nawrócenia Kukiza, nawet na tle innych spektakularnych nawroceń w środowisku rockandrolowców, są zaskakujące.

    Ale on własciwie od początku swej kariery śpiewał piosenki zaangażowane politycznie.

    Poniżej pewnie znana Ci piosenka z okresu gdy Kukiz nie napotkał jeszcze na swej drodze Jezusa.

    http://www.youtube.com/watch?v=WR8-6MiAhkY

    Pozdrawiam

  589. @PA2155
    W Anglii w osłupienie wprawiła mnie pewna angielka, z którą pracowałem, bo raptem ni z tego ni z owego zaczęła opowiadać, że jej partner jest masonem i jakie różne dziwne rytuały musi odstawiać na spotkaniach masońskich.

  590. @Jurand
    „Obawiam się, że przeciętny masowy odbiorca, podobnie jak masowy bloger z definicji swej masowości nie jest osobnikiem, który zanadto razi inteligencją i smakiem.”

    Ale smak to jest coś co się kształtuje przecież.

  591. rękoczyn
    16 października o godz. 20:28

    ” Bloger rękoczyn w afryce mieszka… ”

    …nie cierpi @gwinta , wiec moj kolezka .

    @rekoczyn , ten ohydny odor ktory Ty okreslasz amoniakiem ,
    to smrod formaliny z zabalsamowanych resztek , po byc moze
    nieglupim kiedys czlowieku .
    Starosc jest okrutna , zwlaszcza jak sie wszyscy od ciebie odsuna ,
    tak jak w przypadku @gwintowanego .
    Coz takiemu pozostaje ?
    Sam ze soba nie wytrzyma , inni tym bardziej z nim nie wytrzymaja , wiec kupil sobie komputer i wylewa swoje trucizny na blogu .
    Jedno mnie jednak interesuje .
    Dlaczego sobie akurat wybral Daniela Passenta ?
    Moze by tak zapytac Gospodarza ?

    =============

    Zmiana tematu , ot tak zeby bylo smieszniej.
    Tow. @Ewa – Joanna pare godzin temu pisala o zaprzyjaznionym
    pytonie , lowcy myszy australijskich , ktory od niej spierdzielil
    gdzie bumerang rosnie .
    Tak sie zastanawiam czy nie mial on czasem na imie Monty , bo ze
    pytonem byl to akurat tow . Aborygence wierze ( pewnie umie
    rzucac bumerangiem , ona nie pyton ).
    No wiec jak mial na imie Monty i byl pytonem , to nic dziwnego
    ze opuscil rancho tow. Aborygenki , w trybie desantowym.
    Prosty powod : same zasadniczosci , ewidentny brak jajcarstwa ,
    zednych podwalin dla tworczosci jakze wysublimowanych i inteligentnych skeczy .
    To niby jakie on , ten pyton mial tam u niej perspektywy ?
    Absolutnie zadne .
    Spierdzielil , ze az sie kurzylo !

    P.S. ponizej pewna opinia ktora w pelni podzielam :

    ” Żeby złapać humor Pythonów, trzeba mieć dystans do wielu rzeczy, a przede wszystkim do samego siebie. Znam ludzi, którzy Monty Pythona kompletnie nie rozumieją. To jest humor dla intelektualistów. ”
    Autor: Tomasz Beksiński

    P.S. 2: pytales wiec mowie : Niemcy – duza laka na zachod od Odry .

  592. PA2155

    Wiem, że się Ludwik Hass na znał na masonach, bo spotkanie o którym pisałem wcześniej właśnie masonom było poświecone.
    Swoją drogą to zaskakujące skrzyżowanie trockisty z masonem.

    A ksiązki poszukam. Od wielu miesiecy czytam głównie skandynawskie kryminały więc czas płodozmian.

    Pzdro

  593. KzP:
    „Swoją drogą to zaskakujące skrzyżowanie trockisty z masonem.”
    L. Hass masonem chyba raczej nie byl. Byl raczej historykiem ruchu masonskiego. Jego doktoratem byla, jezeli dobrze pamietam, warszawska loza masonska w czasach Stanislawa Augusta. Ten ostatni tez byl masonem, ale posredniej rangi.
    Masonem byl prawdopodobnie wspomniany Leon Chajn, byly prominentny dzialacz Stronnictwa Demokratycznego w PRLu.
    N. Chomsky jest rowniez jakims tam odszczepiencem politycznym a ceniony jest jako naukowiec i nikt nie podwaza jego teorii naukowych.

  594. Wracając do oferty reżimowej tv

    Jutro o 20,20 na Kulturze „Poza szatanem” – film francuski, dramat w reżyserii Bruno Dumonta.

    Jest opinia, że głęboko zlaicyzowani Francuzi kręca najlepsze, najciekawsze filmy religijne. I to jest moim zdaniem prawda chyba wynikająca z zasady, że z daleka lepiej widać.
    W każdym razie kilka filmów na ten temat, które oglądalem w ostatnich latach było bardzo inspirujących.

    Więc sobie ostrzę apetyt na jutrzejszy. Pewnie trudne kino ale warte uwagi.

    Poniżej trailer

    http://www.youtube.com/watch?v=Pb-xXJR6t50

    Pzdro