Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

20.10.2014
poniedziałek

Szpiedzy i frajerzy

20 października 2014, poniedziałek,

Nie ulegam ekscytacji z powodu aresztowania dwóch szpiegów, ponieważ na razie brak dowodów, a nawet gdyby je pokazano, to chyba nikt nie miał złudzeń, że szpiegostwo już nie istnieje.

Nie wiadomo, czyj to sukces – cieszyć się z sukcesu polskiego kontrwywiadu, czy podziwiać sukces GRU, wywiadu rosyjskiego, który uplasował swoich ludzi w MON i w kołach zbliżonych. Pożyjemy, zobaczymy. Na razie myślę o tym pirotechniku-terroryście, który miał wysadzić Sejm i Senat, a sprawa dotychczas nie została rozstrzygnięta przez sąd. Dlaczego wiadomość o aresztowaniu szpiegów została ogłoszona teraz? Żeby dać Rosjanom po łapach? A może nowy rząd potrzebował sukcesu, wymodliła go katechetka? („Dzięki Bogu mamy szpiegów”?). Nie lubię powieści szpiegowskich, więc ten temat pozostawiam innym.

Pomnik w Smoleńsku to temat wrażliwy. Projekt polski, długości boiska piłkarskiego, jest niecodzienny, jak sama katastrofa, ale biorąc pod uwagę rozmiar nieszczęścia i współwinę Rosji za jego spowodowanie (niezamknięcie lotniska, poczynania „wieży” kontrolnej), strona rosyjska powinna iść na maksymalne ustępstwa, pokazać gest. Sprawa chyba musi poczekać na lepsze czasy.

Słowo „frajerzy”, użyte kilkakrotnie przez ministra Sawickiego, nie powinno było paść, ale nie przesadzajmy ze zgorszeniem. Minister, jak większość polityków, to nie jest żaden Einstein, to działacz partii chłopskiej. Darcie z tego powodu szat, wzywanie do dymisji – to przesada. Jakiego języka używają politycy (i wielu rodaków), mieliśmy możliwość zapoznać się ostatnio w związku z aferą taśmową, która notabene ciągle nie jest wyjaśniona. Minister Sienkiewicz odszedł w siną dal, a taśmy ciągle czekają.

Dziwi mnie małe echo „listu 15” w sprawie klerykalizacji kraju. Media nabrały w tej sprawie wody w usta. Tylko na prawicowych portalach ukazały się kpiny z prof. Reykowskiego, który był kiedyś jednym ze strategów PZPR, jak gdyby to załatwiało sprawę. Czyżby nikt nie chciał być takim frajerem, żeby stanąć na przegranych pozycjach w dyskusji z „15”?

Jeden z sygnatariuszy listu, znany filozof prof. Jan Woleński (w wywiadzie dla „Przeglądu”), nazywa konkordat dokumentem „skandalicznym”, choć chyba niemożliwym do zmiany. Prof. Woleński formułuje przy tym myśl ryzykowną: „… gdyby komunizm nie był wojowniczo ateistyczny i gwarantował Kościołowi to, co miał on w Polsce międzywojennej lub ma teraz, byłby całkowicie aprobowany przez tę instytucję”.

Woleński pokazuje ekspansję Kościoła w sferę państwową na przykładzie katechezy. Najpierw wprowadzenie religii do szkół, potem finansowanie katechezy przez państwo i etaty dla katechetów, dalej stopień z religii/etyki (czyli w ponad 90 proc. przypadków z religii) na świadectwie, obezwładnienie szkół w planach lekcji (religia nie może być na pierwszej lub ostatniej godzinie zajęć, kiedy łatwo się urwać), wreszcie domaganie się przez szkoły od rodziców oświadczeń, że nie zamierzają posyłać dzieci na lekcje religii, wbrew zasadzie, że władza publiczna nie może domagać się od obywatela ujawnienia światopoglądu.

Szkoda, że „list 15” nie wywołał szerszej dyskusji, ale kropla kruszy skałę. Na razie czytam z przerażeniem, że prof. Hartman ma kłopoty na UJ, gdzie z inicjatywy prof. Andrzeja Nowaka (znany historyk, jeden z czołowych mózgów prawicy, wymieniany jako kandydat PiS na prezydenta) trwa kampania na rzecz ukarania profesora, aż do usunięcia włącznie. Podobno nadeszło już 18 tysięcy protestów przeciwko „siewcy kazirodztwa”.

Ja poglądów prof. Hartmana w tej sprawie nie podzielam, ale w wielu sprawach mu sprzyjam, a w niektórych go podziwiam. Między innymi polecam jego wpis z okazji zbliżającego się otwarcia Muzeum Historii Żydów Polskich. Znakomity!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 371

Dodaj komentarz »
  1. Jeśli chodzi o wpis Pana Hartmanna na temat muzeum Żydowskiego, to nie jest on jakiś tam specjalny. Nie przesadzajmy….to nam dobrze zrobi.

  2. Poza tym nie przesadzajmy, że nie możemy żyć w Polsce katolickiej i prawicowej. Skoro możemy i nadto może to nam wyjść wszystkim na dobre.

  3. Nie przesadzajmy, także co do sukcesu GRU i podziwu dla GRU, to raczej należy podziwiać lewicę postkomunistyczną w Polsce, że doprowadziła do sytuacji mózgowego rozmiękczenia niektórych polaków i ich podatności na agenturalność i że ten stan rzeczy trwa, pomimo tego, że jest dla nas Polski i Polaków ewidentnie niekorzystny.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Mała aktualizacja do felietonu Gospodarza.

    Na godzinę 19,30 pod petycją profesora Nowaka (kolegi Harmana z uczelni) oraz tzw Krucjaty Młodych o dyscyplinarne wywalenie profesora Hartmana z UJ podpisy złożyło 20 753 osoby.

    Pozdrawiam

  6. Nie przesadzajmy z pomnikiem smoleńskiej katastrofy. Była to z jednej strony zbrodnia rosyjska a z drugiej zbrodnia naszej głupoty i niekompetencji, oraz dowód na to jak swobodnie w Polsce działa GRU.

  7. Mnie małe echo listu 15 nie dziwi, jako że owa piętnastka jest w Polsce mało znana. Poza tym kto chce zmieniać prawo najpierw powinien stworzyć na tyle silną reprezentację polityczną, aby mieć większość w sejmie. Listy trzeba było pisać w PRL, kiedy nie było szans na wolne wybory.

  8. „to chyba nikt nie miał złudzeń, że szpiegostwo już nie istnieje.”

    Ciekawe w takim razie na co wydaje swój budżet GRU i CIA, na karuzelę i na lizaki?
    Sawicki miał rację mówiąc, że frajerzy. Tak samo jak miał rację Cimoszewicz, że trzeba było się ubezpieczyć. Niestety racja w polskiej polityce od lat ustępuje cukierkowej poprawności.

  9. Przeczytałem polecony przez Passenta wpis Hartmana odnoszący się do otwarcia Muzeum Żydów Polskich i stwierdzam, ze jak się chce, to można. Spokojnie, dobitnie, a bez zadziorów, wybitnie, bez pozorów, potocznie, bez blagi, zasadniczo, z pełnią uwagi.

    Hartman dostał po łapach za „podskakiewiczostwo” w publicystyce i w przypadku tematu Muzeum się sprężył, zdrowy rozsadek zwyciężył, niczego nie kupił, nic nie spieniężył.

    Jeśli chodzi o akcję rugowania Hartmana z UJ, to podchód ten pełni rolę papierka lakmusowego, a jego wynik pokaże jakie pH (odczyn demokracji) ma społeczeństwo krajowe.
    Pzdr, TJ

  10. Do refleksji prof. Woleńskiego na temat potencjału dobrych stosunków kościół państwo w PRL można tylko dodać, że byłby one jeszcze lepsze, gdyby zwyciężył odłam tzw. księży patriotów, który następnie zgodziłby się połączyć z patriarchatem Moskiewskim 🙂

  11. Nie bardzo wiem o co chodzi z tym kazirodztwem Hartmana, czy on tak ukochał swoją mamę, że w młodzieńczym wieku lub później chciał się z nią ożenić? I kwestia najważniejsza: kto to w ogóle jest ten Hartman ? Ja tam nic o nim nie wiem.

  12. „Szkoda, że „list 15” nie wywołał szerszej dyskusji,”

    O tym przecież redaktorzy polityki mogą dyskutować non stop z ludźmi decyzyjnymi w tej sprawie i wywierać presję w radiu tok-fm, gdzie mają swoje stałe audycje, a nie bawić się w jednorazowe akcje jak list 15. Przecież wy jesteście częścią establishmentu, wstydzicie się swojego dzieła? Efektu lat pracy? Niemożliwe.

  13. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … – Putin chciał, żeby Polska wzięła udział w rozbiorze Ukrainy – to sensacyjne zdanie opublikował serwis Politico.com, który przypisuje je Radosławowi Sikorskiemu. Marszałek Sejmu miał też powiedzieć, że „Tusk nie odniósł się do tej propozycji w żaden sposób, bo wiedział, że rozmowa jest nagrywana”.
    – Putin chciał, by Polska wysłała wojsko na Ukrainę. Żeby wzięła udział w jej rozbiorze. Wiedzieliśmy, że myśli o takim scenariuszu od lat. Jedną z pierwszych wypowiedzi Putina podczas wizyty Tuska w Moskwie była ta, że Ukraina jest sztucznym tworem państwowym, a Lwów to polskie miasto, a więc czemu nie mielibyśmy uporać się z tym razem – takie słowa miały paść z ust b. szefa MSW, obecnie marszałka Sejmu, Radosława Sikorskiego (…) pisze osi 20.10.2014 17:38 w GW

    http://ignacynowopolskiblog.salon24.pl/611189,kilka-slow-gorzkiej-prawdy-na-schylek-iii-rp

  14. Poniewaz Paranoik z odchyleniem fekalnym z Kaczogrodu zawłąszczył całkowicie ten blog ( sześc wpisów na dziewięc) rozumiem że pora zgłosic petycje aby moderator wyposażył Paranoika w kaftan, knebel i pomieszczenie bez wewnętrznej klamki oraz bez klozetu ani wiadra. bo trzeba zadbać żeby Paranoik poczuł się ekologicznie i środowiskowo. Może wyzdrowieje, a jeśli nie, tez nie będzie przeciez większej szkody, bo nikt go nie czyta.

  15. „Ja poglądów prof. Hartmana w tej sprawie nie podzielam…”

    Jeszcze raz przeczytałem wpis prof. Hartmana, a znalezienie tegoż nie jest łatwe, choć opinii na ten temat krążą tysiące. Poza różnego rodzaju relacjami, znalazłem dwa stwierdzenia, które można nazwać opiniami, oba zawarte w ostatnim zdaniu.

    „Nie mówię, że jestem za legalizacją związków kazirodczych. Twierdzę tylko, że warto rozpocząć dyskusję na ten temat.”

    Pytanie do szanownego Gospodarza. Nie podzielając poglądów prof. Hartmana, czy jest za legalizacją kazirodztwa, czy przeciwko dyskusji na ten temat?

    Też uważam, że wpis prof. Hartmana dotyczący otwarcia Muzeum Historii Żydów Polskich jest doskonały.

  16. Och w Polsce zachodzi ten sam mechanizm, który zachodził w przedhitlerowskich Niemczech czy nie tak znów dawno w Iranie: ludzie zajęci własnymi sprawami nie zwracają uwagi na klerykalizację, póki ta nie wlezie im do domów. Elity boją się, obserwują parszywą nagonkę na Hartmana i kulą się ze strachu. Zresztą Polacy są przyzwyczajeni do tego, że chcąc niezależności, wolności i poczucia sprawstwa muszą ten kraj opuścić. I robią to masowo. Na miejscu pozostają głównie tacy, jak „Jurand z Kaczogrodu” charakteryzujący się ignorancją tak wielostronną i kompletną, że nawet list piętnastu milionów nie będzie w stanie jej naruszyć.

    > „Listy trzeba było pisać w PRL, kiedy nie było szans na wolne wybory.”

    Podobnie nie ma szans dzisiaj, więc listy są potrzebne. Upudrowany trup demokracji służący władzom za zasłonę dymną przed światem, z demokracją i wolnością nie ma praktycznie nic wspólnego. Ustrój w którym żyjemy to dyktatura. I z pewnością nie „oświecona”.

  17. @Daniel Passent
    20.10.2014
    poniedziałek

    Panski felieton Redaktorze przeczytalem i do niego wroce ,
    ale zgodnie z Panska zacheta z zainteresowaniem przeczytalem rowniez
    felieton prof. Hartmana na temat otwarcia Muzeum Historii Zydow
    Polskich .
    Zeby go okreslic znakomitym – to bym raczej nie powiedzial.
    Ja bym go okreslil jako rzeczowy i znamienny .
    Znamienny dla Hartmana , ktory najwyrazniej lubi zadzierac z
    publika ( podobnie jak i ja ) .
    Juz sam tytul felietonu ” Jada Zydzi , jada ” natychmiast skojarzyl mi sie
    ze slynna piosenka Kabaretu ” TEY ” z konca lat 70 – tych z taka oto
    zwrotka :

    ” Jada goscie jada ,
    do mnie nie zajada ,
    bo ja juz tu nie mieszkam ”

    O ile dobrze pamietam , spiewal to B.Smolen z wygladu ( juz wtedy )
    wzorzec polskiej gospodarki socjalistycznej .
    Ale zurück do Hartmanna .
    Z typowa dla niego swada i tzw. zadziorem ladnie podszedl do tematu .
    Ladnie podkreslil bardzo skomplikowane relacje polsko – zydowskie ,
    wypunktowal w sposob doskonaly w jakim czasie i przy jakich
    nastrojach wewnetrznych w Polsce te Muzeum jest otwierane ,
    i co wlasnie dla Hertmana znamienne , z gory ” zadarl ” z czyhaczami
    na hartmanowskie slowo ( okr. wlasne , opatentowane ).
    Sformulowal to tak .

    ” Wiele lat minie, zanim Polacy zrozumieją, że Muzeum Historii Żydów Polskich nie jest statkiem kosmicznym, obcym, żydowskim obiektem wybudowanym dla Żydów za polskie pieniądze, lecz pomnikiem wspólnej historii i polską placówką kulturalną, której zadaniem jest pielęgnowanie dziedzictwa dwóch narodów, które żyły razem na jednej, wspólnej ziemi. ”

    Pan to wie , ja to wiem , wielu innych swiatlych ludzi to wie , ze
    Hartman ma calkowita racje , ale jego przeciwnicy , ciemnogrod ,
    bogopoddanczaprawica i narodowcy dostana kociokwiku , bo na
    pewno poczuja sie urazeni , opluci i zeszmatlawieni ( tak jakby
    wczesniej juz nie byli ).
    Szczegolnie ciemne odcienie pseudopolityczne , te w kierunku barwy
    brunatno – brazowej beda mialy powod do jazgotu i protestow .
    Beda ujadac na Hartmana jak pieski pokojowe Madame Bovary ,
    tym bardziej ze jeszcze mu nie zapomniano prowokacji z
    kazirodztwem .
    Podsumowujac uwazam felieton za udany , rzeczowy i czekam
    na rozwoj wypadkow .
    A beda ( jak w banku ) .

    Pozdrowionka.
    P.S. co do szpiegow , to troche pozniej napisze.

  18. Zabawne spostrzeżenie na tle sprawy szpiegowskiej.

    W jednym z licznych przecieków podano, że w mieszkaniu domniemanego szpiega znaleziono podobno listę werbunkową do GRU urzędników, polityków i dziennikarzy będących przedmiotem jego zainteresowania.

    W rezimowym INFO, w niedzielę dyskusja dziennikarska na ten temat. Wieść o liście – szczególnie dziennikarzy – obudziła w dyskutujących dziennikarzach lękowe emocje. „Co to znaczy przedmiotem zainteresowania?” – pytali. „Rozmawiał z nimi czy dopiero zamierzał rozmwawiać? Skąd się na tej liście wzięli?.
    W końcu dziennikarka Wprost zebrała się na odwagę i zaapelowała „Przecież każdy może być na tej liście. Trzeba koniecznie tę listę opublikować”

    Rozbawiło mnie to.

    Pozdrawiam

  19. Gospodarz blogu: „Między innymi polecam jego wpis z okazji zbliżającego się otwarcia Muzeum Historii Żydów Polskich. Znakomity!”

    Znakomity jak dla kogo. Profesor Hartman znowu kilka razy pojechał po bandzie. Już sam tytuł („Jadą Żydzi, jadą”) walczy o lepsze z innym tytułem na jego blogu („Ja, żydzisko parchate”). Takie granie nie wiadomo komu na nosie nie robi najlepszego wrażenia na nieuprzedzonym czytelniku. Pytania w rodzaju „Jak pokazać powszechną nienawiść Polaków do Żydów w czasie wojny…?”, czy „Jak pokazać ‚żydokomunę’ obok jej również żydowskich ofiar?”, chyba też nie były obliczone na pozyskanie sojuszników w rozgrywce z opinią publiczną dostatecznie już zrażoną do profesora Hartmana z powodu kazirodztwa. O jakich „nieżydowskich” ofiarach jest tu w domyśle mowa, dlaczego Hartman nie nazywa ich wyraźnie? Otwarcie „Muzeum Historii Żydów Polskich” jest ważnym wydarzeniem w życiu kraju, wymagającym elementarnej powagi ze strony zarówno organizatorów, jak społeczeństwa, tymczasem profesor Hartman swoimi pożal się Boże prowokacjami, swoją postawą ostentacyjnego spodziewania się tylko i wyłącznie najgorszego („Aj, waj, wszyscy będą biadolić i narzekać”, „Nie dajcie się zastraszyć”, „Nie bójcie się PiS-u”) tworzy wokół tego wydarzenia atmosferę rozróby, jakby wręcz oczekiwał awantury, z góry się na nią ciesząc.

  20. @fidelio, @Kartka z podróży
    Krótki przyczynek do dyskusji Panów o emigracji z poprzedniego tematu Gospodarza.
    http://praca.gazetaprawna.pl/artykuly/829684,polska-mnie-rozczarowala-w-emigracji-nie-chodzi-juz-tylko-o-pieniadze.html
    O szpiegach nie zamierzam się wypowiadać. Są potrzebni, tak samo jak „łapsy” szpiegów. Są jeszcze bardziej pożyteczni. Im bardziej wzmożona jest aktywność jednych i drugich, tym mniejsze ryzyko wojny. Felieton Harmana znakomity, a aktywność Nowka z tego samego UJ – obrzydliwa. Miałem kiedyś nieprzyjemność zetknąć się z Nowakiem. Pociął mój tekst w swoim piśmie, bez mojej wiedzy, tak, że cenzorzy z PRL mogliby u niego terminować. Kawał zwykłego sss…syna.

  21. @anumlik
    „Krótki przyczynek do dyskusji Panów o emigracji z poprzedniego tematu Gospodarza.”

    No właśnie obawiam się że, zbyt krótki i lakoniczny żeby coś wniósł.

  22. Jak pokazać powszechną nienawiść Polaków do Żydów w czasie wojny…?”
    __________
    Ja mam taki pomysł, aby ową nienawiść Polaków do Żydów w czasie wojny, jeszcze rozwinąć o nienawiść do innych nacji i przyrównać do współczesnej postawy Polaków wobec Ukrainy i Ukraińców, która jest po prostu bardzo przyjazna i otwarta. Oczywiście przez ten blog próbowano ukształtować inny wizerunek Polaków, no ale w sposób oczywisty nawet tutaj anty ukraińskie wpisy nie odnosiły pożądanego przez szczujących skutku. Tak więc możliwość manipulacji nienawiścią Polaków wobec innych nacji dzisiaj wydaje się być nie ograniczona, ale nie możliwa. Natomiast w kwestii powszechności nienawiści Polaków w czasie wojny, to ten temat należy omawiać w gronie historyków i socjologów. W mojej świadomości człowieka, który zna z drugiej ręki przekaz o Żydach nie funkcjonuje jednak obraz powszechnej nienawiści. Właściwie jedyny przekaz powszechnej nienawiści w czasie II WŚ funkcjonuje u mnie w stosunku do Ukraińców, ale już nie do Niemców i nie do Rosjan. Jednak trzeba przyznać, że po II WŚ ten obraz powszechnej nienawiści wobec Żydów w czasie Stalinizmu pojawia się. Bez dwóch zdań. Dzisiaj zaś to są pojedyncze wypadki, spotykane bez większych sankcji społecznych w postaci wykluczenia w naszej społeczności, ale w moim odczuciu dość rzadkie.

  23. możliwość manipulacji nienawiścią Polaków wobec innych nacji dzisiaj wydaje się być nie ograniczona, lecz niemożliwa.

  24. http://praca.gazetaprawna.pl/artykuly/829809,demograficzna-katastrofa-opozniona-bedzie-nas-o-1-5-mln-wiecej.html
    Zanim będzie nas mniej, to będzie nas więcej. Jeśli chodzi o emigrację Polaków, to ten problem raczej dotyczy ludzi młodych. Z pewnością uciekają z Polski od trudnych problemów związanych z tym, że tutaj biurokracja i socyalizm, konserwują starą mentalność, strefy wpływu, głupotę ekonomiczną, bariery i ograniczenia i w związku z tym nie są w stanie rozwiązać problemów i zaspokoić aspiracji młodych Polaków, ale też starszych. Niespodzianką jednak może być w międzyczasie duża emigracja do Polski ze wschodu i to nie tylko z Ukrainy.

  25. ”…odejść z jego bandy się po prostu nie karkuluje…”

    Tak pisać może tylko jakiś latrelek imperializmu. Ewentualnie rablaror.

  26. @Daniel Passent
    20.10.2014
    poniedziałek

    O szpiegostwie , czyli kon by sie usmial .

    Roztrabiona aferka szpiegowska w polskim MON – ie , przyprawila mnie o kupe smiechu .
    Jakie szpiegostwo ? W dzisiejszych czasach , kiedy to pierwszy lepszy satelita szpiegowski jest w stanie namierzyc pudelko zapalek ?
    Ba ! nawet odczytac tresc wydrukowanej nan reklamy ?
    Wierutna bzdura !
    Propagandowka cienka nicia szyta dla uwiarygodnienia sprawnosci
    Panstwa .
    Jak juz sie na wszystkim zblaznili , lacznie z hemoroidowa miloscia
    z KKK – lanem , to trzeba koniecznie poprawic wizerunek , no i sie takiego bzdeta puszcza w obieg publiczny .
    Madry sie usmieje , glupi uwierzy .
    A propos pudelka zapalek , taki mi dowcip przyszedl do glowy :

    Dobrze zakamuflowany agent GRU w MON – ie melduje do centrali
    w Moskwie :
    – Polskie Ministerstwo Obrony Narodowej zakupilo cichcem
    5 000 000 pudelek zapalek !
    Odpowiedz z ruskiej centrali :
    – Zapalek ? To co , u was zapalniczek nie ma ?

    Pozdrowionka.
    P.S. ” ciemny lud ” potrzebuje igrzysk.

  27. Wow!
    „Last night, 3.3 GW of wind power covered 100-120% of Danish electricity demand! Wholesale price dropped below zero.”

  28. Od dziesiątków lat imperium zbrodni przetrzymuje i ochrania nazistowskich przestępców wojennych. Wypłacała im także sowite wynagrodzenia liczone w milinach dolarów. W wyniku nacisku opinii publicznej i izraelskich instytucji ścigających, niektórych musiano wyprosić do innych wolnych krajów, wypłacając im do dziś zapomogo socjalne w wysokości 1500 dolarów/mies. Taki np Jakob Danzinger, kat z Auschwitz żyje sobie u sowich w Chorwacji w mieście Osijek. Inny przyjaciel USA, Hartmann, kat Sachsenhausen żyje sobie gdzieś u siebie, a jeszcze inny zbrodniarz z Mathausen Martin Barthesh odpoczywa w Wiedniu. Wszystkim wymienionym i innym wpływa regularnie co miesiąc 1500 ma konto wprost z Waszyngtonu.
    http://www.sott.net/article/287623-Expelled-Nazis-got-millions-in-Social-Security
    I dziwić się czemu w Kijowie inna zbrodnicza organizacja CIA osadziła rząd złożony z samych ssamanów, bandytów i ludobójców osławionych zbrodniami na Wołyniu. Mówią, że Komorowski i Kopacz za niedługo złożą wieńce pod pomnikiem Bandery. I koło się zamyka.

  29. Buziaczki dla tekstu Passenta. Aj, oj, uj, ależ przyjemniuteńki mamy rząd PO-PSL! Ależ przesympatyczni są ci podpisani pod listem 15, zwłaszcza komuniści, ależ czarownie im się biło brawa, gdy komuniści Jaruzelski i Kwaśniewski glejtowali w Magdalence, ależ im się teraz cudownie buntuje przeciwko sobie samym, gdy jeszcze nie byli mumiami… Łezka się kręci w oku.

  30. ”… kiedy to pierwszy lepszy satelita szpiegowski jest w stanie namierzyc pudelko zapalek ?
    Ba ! nawet odczytac tresc wydrukowanej nan reklamy ?”

    Nic nie rozumiesz. Najpierw agenci wpływu napiszą treść gazety lub ogłoszeń na pudełku, a następnie satelita szpiegowski to przeczyta.

  31. Cynamon niewątpliwie zasługuje na swoją liczbę IQ -> 29.

  32. @cynamon
    Nie wszystkie informacje są w zasięgu satelity.

  33. Anumlik

    Wyniki tych badań mnie nie dziwią. Dużym uproszczeniem jest twierdzenie, że ludzie zostawiają ten kraj tylko z powodu kasy.

    Pzdro

  34. Polscy rolnicy dopiero się przekonają jakich frajerów z nich zrobił unijny komisarz z Polski, który przesunął środki z rolnictwa na UWAGA UWAGA walkę z Ebolą! Przemysł farmaceutyczny musiał ładnie komisarzowi sypnąć kasą.
    „Przyjęcie propozycji polskiego komisarza oznacza, że jeżeli rosyjskie embargo będzie się przedłużać, to w rezerwie kryzysowej w przyszłym roku pozostanie raptem 89 mln euro na cały rok dla wszystkich krajów Unii, czyli praktycznie nic. Sumę 448 mln euro przesunięto ze wspólnej polityki rolnej na walkę z ebolą i inne cele rozwojowe.

    Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-polski-komisarz-autorem-pomyslu-niekorzystnego-dla-naszych-r,nId,1538746#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

  35. Owszem, wpis J.Hartmana, dedykowany Muzeum, bardzo dobry. Ale co z tego, kiedy Gospodarz bloga pozwala zmieniać blog w szambo?
    Ten człowiek, niewątpliwie inteligentny, najwyraźniej cierpi na niedostatki umiejętności społecznych, i co jedną ręką zbuduje, to drugą ręką niszczy.
    Nie podobają mi się próby wyrzucenia Hartmana z uczelni. Ale też nie przeraża mnie to. Ten człowiek ma talent do zdobywania wrogów.

  36. absolwent
    20 października o godz. 19:59

    @absolwencie , masz absolutna racje @jurij z zaporoza czy jak mu
    tam , to przypadek beznadziejny . Tez uwazam ze zasluzyl sobie (przynajmniej na tym blogu ) na calkowita dezynsekcje, deratyzacje, dezynfekcje, HACCP, GHP, GMP i porzadnego kopa w dupe z tego blogu .

    Pozdrowionka.

  37. Cynamon29

    Na moje podejście do afer szpiegowskich w RP decydujący wpływ miała afera Olina.

    Nie wiem czy sobie przypominasz tę akcję z 1995 roku.
    Polegało to z grubsza na tym, że agent rosyjskich służb specjalnych Ałganow sprowokował na skutek głupoty tutejszej prawicy i podległych jej służb specjalnych koszmarną aferę, przesilenie polityczne którego ofiarą stał się premier tego kraju.

    A ta kompromitująca Polskę historia działa się w trakcie negocjacji o akcesji Polski do NATO.

    Po całej tej żenującej aferze wydano materiały z dochodzenia pod nazwą „Biała księga”.
    Z zainteresowaniem ją przeczytałem – szczególnie stenogramy z licznych libacji oficerów polskiego wywiadu z owym Ałganowem na których jak twierdzili usiłowali wydobyć z niego coś poza ogólnikami. Oczywiście nic nie wydobyli bo nie chodziło o szpiegostwo ale po prostu prowokację polityczną. Ten facet jak dzieciom wciskał im bajki.
    Smakowita literatura!

    Alganow, jak pisze Wiki, po tej akcji dochrapał się najwyższych odznaczeń rosyjskich.

    Tak więc gdy słyszę o łapaniu szpiegów to mi się tamta historia sprzed 20 lat przypomina i pusty śmiech mnie ogarnia.

    Pozdrawiam

  38. Kartka z podróży
    20 października o godz. 21:46

    Pamietam tamta ” afere ” .
    To teraz smiejemy sie razem @Kartko z podrozy .

    Pozdrowionka.

  39. Wobec braku sukcesów Polski na arenie polityki międzynarodowej, należy się obowiązkowo cieszyć z byle czego, czyli „szpiegów GRU w Warszawie”
    Polska zamiast w realu żyle w Neverlandzie. KGB i GRU ma wedle Polski najgroźniejszych szpiegów na świecie, dlatego złapani przez Polaków „ruscy szpiedzy” są klasy tak małej jak korniszonki.
    Szwedzi mają podobnie. Dysponują jednym zdjęciem zrobionym z krzaków „ruskiej łodzi podwodnej”. Szukają „ruskich łodzi” od końca wojny i poza jedną sytuacją, nic nie znaleźli. A i ta nie była całkiem pewna. Szukają tych łodzi patykiem wsadzanym w wodę, podobnie jak Polacy szukają „ruskich szpiegów”.
    Nasz pan prezydent oświadcza, że Polski nie ma w sprawach Ukrainy, bo Ukraina zmienia podejście. A było tak dobrze – Polska już już wyzwoliła braci Ukraińców spod ruskiego buta. Powtórka z rozrywki – świat miał robić interesy z Rosją za pomocą Warszawy, bo tylko ona się znała na „ruskich”. Tak się znała, że świat postanowił bezpośrednio z „ruskimi” sprawy załatwiać. Teraz tak załatwia sprawy ukraińskie, że nawet Łukaszenka robi to lepiej niż Warszawa.
    Polski pomnik w Smoleńsku musi być wielki. Nie może być stosowny, odpowiedni do skali polskich błędów, ale ma być na skalę ruskiego wciągnięcia w pułapkę i zamachu Tuskoputinowego.
    Prof Woleński nie formułuje myśli ryzykownej, a banalną: Kościół kat regularnie współpracował z tymi, którzy zapewniali mu odpowiednie przywileje. Ci z któymi Kkat współpracował mogli mieć łapy umazane w krwi po barki, to nie miało nigdy istotnego znaczenia dla Kkat, sam miał łapy umazane tak samo. Można sięgać wstecz 1700 lat, bo zaczęło się to od czasu Konstantyna w Rzymie, ale wystarczy przypomnieć sobie skąd się wziął papież Franciszek: z Ameryki Łacińskiej, w której od podboju przez krzyż i miecz do ostatnich dekad rządziły hunty i krwawi dyktatorzy, których najlepszymi sojusznikami byli nuncjusze i biskupi. Delikatny i cherlawy PRL nie budziłby wśród nich specjalnych oporów, gdyby tylko mniej konkurował na tym samym polu.

  40. fidelio
    20 października o godz. 21:19

    ” @cynamon
    Nie wszystkie informacje są w zasięgu satelity. ”

    W zasiegu ruskiego satelity sa wszystkie ,
    nawet te z porodowki .

    Pozdrowionka.

  41. Kartka z podróży
    20 października o godz. 20:16
    Ruski szpieg poprzylepiał listy werbunkowe na drzwiach szafek w kuchni, na lustrach, szybach okiennych, żeby sobie nasi łapacze szpiegów z ulicy przeczytali, na drzwiach mieszkania i w kiblu, żeby nie zapomniał w trudnych chwilach kogo właściwie chce werbować.
    Przylepił także listy na skrzynce pocztowej na schodach i rozdawał w postaci ulotek ludziom na skrzyżowaniach pytając, czy może znają tych ludzi.
    Nasze służby, dzięki wytężonej i niezwykle fachowej pracy złapały szpiega. Ruskie metody werbunkowe znają na pamięć.

  42. Kartka z podróży
    20 października o godz. 21:46

    @Kartko , jeszcze mi sie cos przypomnialo .
    Nie pamietam gdzie i kiedy to wyczytalem , ale podobno
    najlepszych szpiegow ma Watykan .
    Sa rozsiani po calym swiecie , a ich tajne placowki maja
    robocza nazwe ” parafia ” .
    Ponoc sa perfekcjonistami nie do wykrycia .

    Pozdrowionka.

  43. Tanaka

    Nie wiem czy gustujesz w kryminałach skandynawskich.

    Ale pewnie słyszałeś o serii szwedzkich kryminałów Henninga Mankella o Komisarzu Kurcie Wallanderze.

    W jednej z nich pt „Niespokojny człowiek” Kurt Wallander usiłuje rozwikłać historię kryminalno-szpiegowską na kanwie poszukiwania ruskiej łodzi podwodnej, które w latach 80 nawiedzała przybrzeżne wody szwedzkie i ponoć zatonęła.

    No i ku swemu osłupieniu odkrywa, że emerytowany łowca ruskich szpiegów ze szwedzkiej marynarki wojennej okazuje się ówczesnym kadrowym agentem CIA szpiegującym szwedzką armię zaś szpiegowska łódź podwodna, której poszukiwano nie była ruska tylko amerykańska. Ona również szpiegowała szwedzkie wybrzeże.

    Pozdrawiam

  44. „Nie lubię powieści szpiegowskich … „.

    To rozumiem (dobrych powieści szpiegowskich jak na lekarstwo), ale że kontrwywiadu Pan Redaktor nie lubi i nie ceni – to nie rozumiem.

  45. Cynamon29

    Są do wykrycia z racji charakterystycznego munduru. Satelita rozpozna sukienkowego bez problemu.

    Poza tym odkąd sie ludzie zaczęli migać od spowiedzi to chyba ich wartość zmalała.

    Tym niemniej trzymając się nomenklatury szpiegowskiej to bardzo rozgałęziona „rezydentura”

    Pzdro

  46. Specjalnie dla niewiernego @Tanaki dokument o rosyjskiej łodzi podwodnej ze zdjęciami jak sobie leży brzuszkiem na mieliźnie w otoczeniu szwedzkich statków w 1981 r.
    http://www.liveleak.com/view?i=9a4_1199709642

  47. Jurand z Kaczogrodu

    ” …. kto to w ogóle jest ten Hartman ? Ja tam nic o nim nie wiem”.

    Kto i to jest Hartman i czemu on to robi może istotnie jest tajemnicą, więc też nic o nim nie wiem. :

  48. Heh, fajny ten filmik, polecam, Szwedzi nawet weszli na pokład tej łodzi i dostali herbatkę z prądem do wypicia 🙂

  49. Kartka z podróży
    „… agent rosyjskich służb specjalnych Ałganow sprowokował na skutek głupoty tutejszej prawicy i podległych jej służb specjalnych koszmarną aferę (…) którego ofiarą stał się premier tego kraju”.

    Jak zwykle celnie i z humorem. Ta głupia prawica (prePIS zapewnie) to A. Milczanowski, L. Wałęsa, M. Zacharski, K. Kozłowski, H. Jasik, K. Miodowicz.

    🙂

  50. Mauro Rossi

    Dokładnie. Prawica.

    Z lewicy wówczas był premier i nowowybrany prezydent.

    A co pis ma niby wyłączność na prawicowość w tym kraju?

    Pzdro

  51. Tanaka (21:49)

    „Polski pomnik w Smoleńsku musi być wielki. Nie może być stosowny, odpowiedni do skali polskich błędów, ale ma być na skalę ruskiego wciągnięcia w pułapkę i zamachu Tuskoputinowego.”

    Moglbys sie zdecydowac na cos. Jesli ruskie wciaganie nas w pułapkę i zamach Tuskoputinowy, to o jakich polskich bledach mowa? Bledy byly chyba juz nie pri czom, nie sadzi Szanowny?

    No chyba ze zestawiamy T-154 z Jakiem-40. Tym z dziennikarzami, ktoremu udalo sie wyladowac w tej samej mgle pol godziny wczesniej. Jak oni to zrobili, ze jeden samolot wyladowal a drugi w ziemie walnal? Czy ten pierwszy wyladowal dlatego, ze nie bylo polskich bledow? Czy tez moze dlatego, ze „wieza” sie spisala na medal w przypadku Jaka i naprawde pomogla w jego ladowaniu? Podczas gdy z nastepnym polskim samolotem wyszlo jak wyszlo. Zapewne w ramach owego wciagania w pulapke to sie odbylo..

    Pan Gospodarz, jako rasowy (oops) dyplomata, tak sobie pozwolil nabazgrac w tOmacie:

    „Pomnik w Smoleńsku to temat wrażliwy. Projekt polski, długości boiska piłkarskiego, jest niecodzienny, jak sama katastrofa, ale biorąc pod uwagę rozmiar nieszczęścia i współwinę Rosji za jego spowodowanie (niezamknięcie lotniska, poczynania „wieży” kontrolnej), strona rosyjska powinna iść na maksymalne ustępstwa, pokazać gest. Sprawa chyba musi poczekać na lepsze czasy.”

    Czekanie na lepsze czasy moze troche potrwac. Na dzien dzisiejszy stoimy nad nieszczesciem, za ktore obarczono wina – w 100 procentach! – strone polska. Tak napisano w raporcie pani general Anodiny i tak poszlo w eter i w przestworza podczas telewizyjnej emisji filmu National Geographic. Caly swiat byl tego swiadkiem i tylko posel Macierewicz & Co. protestowali bez najmniejszego skutku.

    Poplakiwanie o wciagnieciu nas w pulapke, czy tylko o wspolwinie Rosji, dlugo jeszcze nie znajdzie posluchu w swiecie. Jak tez ‚lepsze czasy’ pana Passenta maja same nadejsc, ja nie znaju

  52. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … „Gazeta Wyborcza” napisała dwa dni temu, że „autorem apelu, który wciąż można poprzeć w internecie, jest prof. Andrzej Nowak, wykładowca UJ”.

    Apel dotyczy odwołania z Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. Jana Hartmana. To prawda, że Pan jest autorem tego apelu, który podpisało już 20 tys. internautów? ” … (?)

    http://niezalezna.pl/60615-tylko-u-nas-prof-nowak-sikorski-nie-powinien-pelnic-zadnych-funkcji-publicznych

  53. @Orteq
    „No chyba ze zestawiamy T-154 z Jakiem-40. Tym z dziennikarzami, ktoremu udalo sie wyladowac w tej samej mgle pol godziny wczesniej. ”

    Nie w tej samej, warunki się pogorszyły. Poza tym lądowanie jakiem i tutką to trochę jak parkowanie osobowego i Tira, jednak jest spora różnica.

  54. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Szkoda, że „list 15” nie wywołał szerszej dyskusji, ale kropla kruszy skałę. Na razie czytam z przerażeniem, że prof. Hartman ma kłopoty na UJ, gdzie z inicjatywy prof. Andrzeja Nowaka (znany historyk, jeden z czołowych mózgów prawicy, wymieniany jako kandydat PiS na prezydenta) trwa kampania na rzecz ukarania profesora, aż do usunięcia włącznie. Podobno nadeszło już 18 tysięcy protestów przeciwko „siewcy kazirodztwa”. ”

    – Nie mam z tym listem nic wspólnego. Nie napisałem go, nie inicjowałem ani nie podpisałem. – prof. Andrzej Nowak.

  55. Feliks Stychowski

    Ważne sprostowanie!
    Dla mnie też ważne, bo się na kłamstwo Wyborczej nabrałem.

    „„Gazeta Wyborcza” napisała dwa dni temu, że „autorem apelu, który wciąż można poprzeć w internecie, jest prof. Andrzej Nowak, wykładowca UJ”. Apel dotyczy odwołania z Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. Jana Hartmana. To prawda, że Pan jest autorem tego apelu, który podpisało już 20 tys. internautów?

    Profesor Andrzej Nowak: Nie mam z tym listem nic wspólnego. Nie napisałem go, nie inicjowałem ani nie podpisałem.”

    Tak więc za podpisami o wywalenie dyscyplinarne Hartmana z roboty stoi jedynie Krucjata Młodych.

    Pzdro

  56. Fidelio (22:51)

    „Nie w tej samej, warunki się pogorszyły. Poza tym lądowanie jakiem i tutką to trochę jak parkowanie osobowego i Tira, jednak jest spora różnica”

    Konfabujesz pan. Dowodca Jaka-40 osobiscie przez radio, czy moze przez komorke jaka, zameldowal kapitanowi Protasiukowi po wyladowaniu: ‚tutaj jest pi.da ale nam sie udalo. Wy tez mozecie probowac’

    Owo ‚pogorszenie’ warunkow jest moze wygodne dla pustej proby obrony czyjegos dobrego imienia. Nic ono jednak nie wnosi do sprawy zdjecia winy z polskiej strony w oczach opinii swiatowej.

    Z analogia o lądowaniu jakiem i tutką jak parkowanie osobowego i Tira tos dal popalic. Naprawde. Czyzby prof. Artymowicz cos podobnego kiedys napisal ?

  57. @Orteq
    „Z analogia o lądowaniu jakiem i tutką jak parkowanie osobowego i Tira tos dal popalic. Naprawde.”

    Jakiś argument co jest nie tak z tym porównaniem czy ma mi wystarczyć autorytet anonimowego łosia z internetów?

  58. fidelio
    20 października o godz. 22:17
    Bardzo ładny filmik. Pierwsze pół w konwencji wspólnego lunchu szwedzko-radzieckiego na pokładzie tajnoszpiegowskiej łodzi podwodnej, zakrapianego herbatką z prądem 70 volt, oraz ciekawostki turystycznej. Drugie pół to wrażenia artystyczne: piosenka Katiusza w dobrym wykonaniu.
    Jak na materiał poważny, za mało poważne. Co zresztą nieźle świadczy o Szwedach: wiedzą, że nic nie mogą, ale pobawić się w króliczka troszkę można. Jedni i drudzy zadowoleni.

  59. @Orteq
    „Konfabujesz pan.”

    Sam konfabulujesz.
    „Por. Wosztyl dowodził Jakiem-40, którym do Smoleńska polecieli dziennikarze. Z Warszawy samolot wyleciał o godz. 5.29, na miejscu był o 7.22. – Już wtedy warunki na lotnisku były trudne, poniżej minimum bezpieczeństwa, i ciągle się pogarszały. Mgła gęstniała, nie było widać chmur – opowiada Wosztyl.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,76842,7912876,Pilot__Mowilem_im_o_zlych_warunkach_w_Smolensku.html#ixzz3GirlAXjJ

    „Ciągle się pogarszały a mgła gęstniała”
    Jasne już, czy mam Ci drukowanymi wybić żeby dotarło?

  60. @Tanaka
    No popatrz, jednak nie wymyślili tej łodzi. Może nie zawsze trzeba mieć takie nastawienie ideolo do wszystkiego?

  61. Kartka z podróży
    20 października o godz. 22:10
    Skandynawskie kryminały to – zdaje się – już dziedzina gospodarki w Szwecji.
    Jestem intencjonalnym amatorem takich kryminałów, co nieco z Wallandera obejrzałem raczej niż przeczytałem, a z tego co przeczytałem zdecydowanie mi się podobało „Millenium”, w całości.
    Zdając się na Twoja relację z lektur, poszukiwanie przez Szwedów „ruskich łodzi podwodnych” byłoby czymś jak łowienie nie tyle dorsza, ale marlina w Bałtyku. Złapać się nie złapie, a jak cokolwiek to nie to na co się wędkę zakłada, ale frajdy tak i tak dużo. I o to chodzi.
    Może Szwedzi chcieliby się nad Bałtykiem czuć jak Hemingway na Karaibach? Walka z marlinem, walka z bykiem, walka z niedźwiedziem? Byle nie zostać draśniętym.

  62. Orteq
    20 października o godz. 22:45
    Mam taką przyjemność, że nie muszę się decydować.
    Pomnik będzie taki albo śmaki, będzie, albo nie będzie.
    Wielki pomnik jako wyraz wielkiej ilości polskich błędów – może być. Mały pomnik jako wyraz wstydu za te błędy – też mógłby być. Nie byłoby to w porządku, ale można zrozumieć, że własne błędy wolimy ukrywać.
    Natomiast wielki pomnik jako wyraz wielkiej polskiej przepukliny byłby całkiem nietrafny.

  63. fidelio
    20 października o godz. 23:27
    Czyli – czego nie wymyślili? O czym mówimy? Możesz dać dokładny opis? Lepiej się dyskutuję mówiąc o tym samym.

  64. Czytam, że domniemany szpieg swymi talentami wzmacniał polską prawicę – obóz jagielloński.

    Był stałym współpracownikiem „Nowej Europy Wschodniej” był nawet w redakcyjnej stopce.
    Zamieszczał w piśmie teksty pietnujące imperializm Putina.

    Wydawcą dwumiesięcznika „Nowa Europa Wschodnia” jest wrocławskie Kolegium Europy Wschodniej, fundacji, której fundatorami są m.in. Jan Nowak-Jeziorański, miasto Wrocław i Zakład Narodowy im. Ossolińskich. W jej radzie działają obecnie: b. ambasador w Rosji Jerzy Bahr, prof. Zbigniew Brzeziński, b. ambasador w USA Jerzy Koźmiński i dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego Jan Ołdakowski.

    Pismo z tego powodu złożyło stosowne oświadczenie.

    „W związku z pojawiającymi się w mediach odniesieniami do współpracy podejrzewanego o szpiegostwo na rzecz Rosji Stanisława Sz. z redakcją „Nowej Europy Wschodniej” pragnę oświadczyć, że:

    – współpraca ta trwała w latach 2010-2012. W ostatnich latach Stanisław Sz. nie publikował na naszych łamach, my też nie zamawialiśmy u niego tekstów i dlatego pod koniec 2013 roku usunęliśmy go z listy współpracowników pisma (listę tę odświeżamy co kilkanaście miesięcy);

    – współpraca ta miała charakter sporadyczny, biorąc pod uwagę ogólną liczbę tekstów publikowanych przez naszą redakcję (Stanisław Sz. opublikował ponad dwadzieścia tekstów na naszej stronie internetowej na przestrzeni trzech lat);

    – publikowane przez niego wówczas teksty nie budziły naszych zastrzeżeń, nie były kontrowersyjne i zdecydowanie różniły się od poglądów, które głosił w ostatnich miesiącach;

    – jego publikacje przyjmowaliśmy z dobrą wiarą. Uważaliśmy, że skoro państwo polskie gościło go na swoim terytorium (i w efekcie przyznało mu obywatelstwo), to nie ma podstaw by traktować go z nieufnością.

    Andrzej Brzeziecki”

    Jednak sprawdza się teza, że przynajmniej od 20 lat w strategicznym interesie Rosji leży wzmacnianie w Polsce rusofobicznej prawicy.

    Pozdrowienia

  65. Gospodarz napisał
    „i współwinę Rosji za jego spowodowanie (niezamknięcie lotniska, poczynania „wieży” kontrolnej)”
    Jak widać propaganda rządowa nawet tak wytrawnego dziennikarza oszukała. Tam nie było żadnej współwiny Rosjan!
    Lotniska zamknąć nie mogli bo kontrolerzy nie mieli takich kompetencji. Dzwonili do swych zwierzchników i dostali odpowiedź, że mają zniechęcać do lądowania i to robili , informowali warunków do lądowania nie ma. (nie jest to dziwne bo tamci bali się oskarżeń że celowo uniemożliwili prezydentowi Polski lądowanie). Pod naciskiem polskiej załogi samolotu zgodzili się na lądowanie z warunkiem (a to nie oznacz wcale zgody na lądowanie , to tylko przyzwolenie na próbę i konieczność poderwania samolotu jeśli osiągnie podane minimum wysokości , oczywiście w przypadku braku pozwolenia na kontynuowanie lądowania , a jak wiemy takiego przyzwolenia nie było, a piloci złamali ten warunek schodząc poniżej minimum. Kontrolerom do głowy nie przyszło że to polscy piloci zrobią!)
    Winę więc za katastrofę ponosi wyłącznie strona polska i żadne kręcenie tego faktu nie zmieni. Tam po prostu nie można było lądować i były trzy wyjścia odejście na lotnisko zapasowe , powrót do Warszawy lub krążenie wyczekując na poprawę pogody (oczywiście tak długo jak można było robić to bezpiecznie ze względu na zapas paliwa.

  66. Kartka z podróży 20 października o godz. 22:40 pisze: Z lewicy wówczas był premier i nowowybrany prezydent.

    Kartko z Podróży,
    Zawsze wiedziałem, że jesteś zgrywus i tylko udajesz, że tak nie jest. Jak do tych dwóch dodałbyś jeszcze np. takiego lewicowca, co doprowadził do likwidacji barów mlecznych, gdzie cienko przędący studenciaki i emeryci mogli taniej coś ciepłego zjeść a także likwidacji funduszu alimentacyjnego ( jak dawały nieodpowiedzialnie to niech teraz do komornika się udają a nie zawracają d… lewicowej władzy), to mielibyśmy całkowity obraz lewicy wg Ciebie, no nie?

    Piszesz: Ważne sprostowanie!
    Dla mnie też ważne, bo się na kłamstwo Wyborczej nabrałem.

    A no to Ty taka pierwsza naiwna blondi?!!!! Ajajaj, co za wstyd! – no nie?
    No to buziaczki, Nemer

    PS „Gazeta Wyborcza” kłamie? Ty wypluj ten słów, bo jak się Nela przywróci na blog i ujrzy coś nagryzmolował to apopleksja ją trafi a przecież nie życzymy jej tego, no nie?

  67. Fidelio (23:19)

    Szkoda mi czasu na dyrdymaly w rodzaju: „Jak-40 i Tu-154. Analiza porownawcza ladowania we mgle gestej jak sto mefistefel’. W zamian proponuje taki cytat:

    „Z wywiadu pana Jacka Sasina, można wyciągnąć wniosek, że program wizyty Prezydenta był przygotowywany w zupełnym oderwaniu od analizy warunków atmosferycznych w Smoleńsku oraz wyposażenia tego lotniska. Należy zatem wyjaśnić, kto w Kancelarii Prezydenta przygotowywał, a kto ostatecznie zatwierdzał program pobytu Prezydenta Kaczyńskiego i dlaczego wizyta ta była zaplanowana tak wcześnie rano. Przecież o tej porze roku komunikaty o „porannych zamgleniach” pojawiały się w prognozach meteorologicznych bardzo często…i nie jest to zjawisko specyficznie polskie. Warto zwrócić uwagę, że Premier Putin zaprosił Premiera Tuska do Smoleńska na godz. 14.00 i jestem przekonany, że nie wynikało to tylko „z kalendarza”, ale przede wszystkim z faktu, iż służby Premiera Putina nie zgodziłyby się na lądowanie jego samolotu o tej porze roku i na tak wyposażonym lotnisku przed południem. Przecież gdyby uroczystości katyńskie były 2 godziny później, to prawdopodobnie nie byłoby żadnych problemów z bezpiecznym lądowaniem”

    http://studioopinii.pl/smolensk-czego-nie-chcieli-w-wsieci/

  68. @Tanaka
    „Czyli – czego nie wymyślili? O czym mówimy? Możesz dać dokładny opis? Lepiej się dyskutuję mówiąc o tym samym.”

    W swoim wpisie powątpiewałeś w ogóle w to, że ten incydent miał miejsce. (w 1981r.)
    ” Szukają “ruskich łodzi” od końca wojny i poza jedną sytuacją, nic nie znaleźli. A i ta nie była całkiem pewna.”

    Wobec wizyty Szwedów na okręcie Rosjan słowa „nie była całkiem pewna” brzmią dość dziwnie.

  69. No i widzisz Kartko z Podróży, oni już dawno z nim nie współpracowali bo co najmniej od roku wiedzieli, że to „Ruski szpion” jest. To tylko nasze służby nie wiedziały.
    Pozdrawiam, Nemer

  70. Tanaka

    W ksiązce Wallandera o której wyżej pisałem jest również motyw ruskiej lodzi podwodnej z pijaną załogą, która w 1981 roku osiadła na mieliźnie przy szwedzkim brzegu.

    Wallander pisze o pewnej bezradności Szwedów wobec pijanych w trzy dupy podwodniaków rosyjskich. No bo niby co można było z nimi zrobić? Co najwyżej się napić.

    Ciekawe, że zarówno wtedy jak i dziś nawet nie ukrywano, że straszenie szwedzkiego społeczeństwa ruskimi łodziami podwodnymi, te całe pościgi za nimi miały na celu jedynie zwiekszenie budżetu na armię a wiec zysków tamtejszego kompleksu zbrojeniowego jak i zwiekszenie władzy przyklejonych do owego kompleksu polityków oraz urzędników.

    Pozdrawiam

  71. @Orteq
    „Szkoda mi czasu na dyrdymaly w rodzaju: “Jak-40 i Tu-154. Analiza porownawcza ladowania we mgle gestej jak sto mefistefel’. W zamian proponuje taki cytat:”

    Przykra sprawa, ale cytat dotyczy nieco innych spraw niż te, które stanowiły przedmiot mojej polemiki z Twoim tekstem.

  72. @KZP
    „Jednak sprawdza się teza, że przynajmniej od 20 lat w strategicznym interesie Rosji leży wzmacnianie w Polsce rusofobicznej prawicy.”

    Przecież publikował w Krytyce Politycznej, a nawet był koordynatorem klubu KP w Szczecinie, więc trochę ta teza wątpliwa.

  73. Nemer

    Przyznaję Ci rację, pod względem klasycznej lewicowości do dupy była ta lewica SLD-owska w tamtych latach.
    Tym niemniej nic innego lewicowego nie było. Lewicę w każdym razie miała w nazwie.

    ——————————-
    Co do domniemanego szpiega, ktory pisywał teksty do pisma jagiellonów.

    Wrocławska GW pisze, że to nie oni zrezygnowali z jego tekstów ale on to zrobił sam z uwagi na to, że slabo za nie płacili.

    „Andrzej Brzeziecki z „Nowej Europy Wschodniej” podkreśla, że współpraca miesięcznika z oskarżanym o szpiegostwo ustała nagle w 2012 r.: – Płacimy za publikacje niewiele. Podejrzewam, że przestało mu to wystarczać. Z tego co wiem, przeprowadził się do Warszawy i rozpoczął współpracę z jakąś kancelarią prawną.”

    No ale ze 20 tekstów pietnujacych ruski imperializm jednak napisał – choć za marne pieniądze.

    Pozdrawiam

  74. Fidelio

    Ale jesli chodzi o krytycyzm wobec putinowskiej Rosji to Krytyka Polityczna niewiele się różni od wspomnianej wyżej Nowej Europy Wschodniej.
    Jedyną różnicą jest to, że Cezary Michalski czasem przemyca w swych felietonach racjonalna tezę, iż polityka jagiellońska była błędem i skończyła się spektakularną klapą.
    A to do prawicowych rusofobów jeszcze nie dociera.

    Pozdrawiam

  75. maciek.g (23:43)

    „Pod naciskiem polskiej załogi samolotu zgodzili się na lądowanie z warunkiem (a to nie oznacza wcale zgody na lądowanie , to tylko przyzwolenie na próbę i konieczność poderwania samolotu jeśli osiągnie podane minimum wysokości , oczywiście w przypadku braku pozwolenia na kontynuowanie lądowania , a jak wiemy takiego przyzwolenia nie było, a piloci złamali ten warunek schodząc poniżej minimum. Kontrolerom do głowy nie przyszło że to polscy piloci zrobią!)”

    Kontrolerom moze i nie przyszlo nic do glowy. Natomiast tym po stronie rosyjskiej, ktorzy znali upor oraz antyrosyjskosc Najlepszego Prezydenta, bylo dziecinna zabawa przewidziec co Wspanialy Konus potrafi. On umial tylko sie pchac zawsze i wszedzie. Na przekor wszystkim i wszystkiemu, a wszystkiemu co rosyjskie to juz w szczegolnosci.

    Tam, w Smolensku, to sie musialo zakonczyc tak jak sie zakonczylo. A takowe zakonczenie mozna bylo przewidziec na kilka miesiecy przed ta dublowana uroczystoscia kaczystowska

  76. Kartko z Podróży,
    a widziałeś może list profesoru Hartmanu z przeprosinami do profesoru Nowaku? Jak nie, to zajrzyj jeszcze raz na LuzBlues. Rozumiem, że komentarzy tam się czytać nie da ale jest nowy wpis.
    Pozdrawiam, Nemer

  77. Panie Redaktorze,

    „(…)Czyżby nikt nie chciał być takim frajerem, żeby stanąć na przegranych pozycjach w dyskusji z „15”?(…)”

    Nie. Nikt nie chce stanąć na przegranej pozycji oficjalnie popierając „list 15”. Tak sądzę. I nie jest łatwo to wyjaśnić. A może łatwo.
    Ludzie chyba boją się ujawnić, że nie po drodze im z szeroko pojętą instytucją kościoła katolickiego.
    To ma coś wspólnego z wersją light oczekiwań konserwatystów wobec homoseksualistów: „ok, skoro muszą, niech sobie robią, co chcą, ale niech się z tym nie afiszują”.
    Więc ludzie nie afiszują się, by sobie oszczędzić ataków ze strony fanatyków i tych, którzy stchórzyli wcześniej i mają kłopot z patrzeniem w lustro.
    Może kluczem jest brak skrupułów? Święcie wierzący zrównają z ziemią każdego, kto nie podziela wiary w boskość Chrystusa, odbiorą prawo do dobroci, moralności, mądrości, miłości.
    Może tak trzeba robić?
    Zabawne – trzeba by pogwałcić swoje sumienie, którego i tak mi odmawiają.

    Wcale nie uważam tzw. wolnej Polski za wolną. Jest brutalnym państwem, które kontynuuje zachowania z przeszłości – co prawda zmieniły się główki na pomnikach, ale obowiązek czczenia pozostał.

  78. @Nemer
    „a widziałeś może list profesoru Hartmanu z przeprosinami do profesoru Nowaku? Jak nie, to zajrzyj jeszcze raz na LuzBlues. Rozumiem, że komentarzy tam się czytać nie da ale jest nowy wpis.”

    Ten to ma talent do gaf. Prof. Hartman to naturalny anty-talent polityczny, partie powinny się go wystrzegać, bo facet zatopi każdą inicjatywę bez najmniejszego wysiłku.

  79. Nemer

    Dzieki, że zwrociłeś uwagę.
    Właśnie przeczytałem przeprosiny Hartmana i zamieszczony list do niego od Nowaka.

    Myśle, że obaj postąpili ok.

    Nie ukrywam, że to niecodzienne zachowanie jak na polską politykę.

    Pzdro

  80. Fidelio (23:25)

    „“Ciągle się pogarszały a mgła gęstniała” Jasne już, czy mam Ci drukowanymi wybić żeby dotarło?”

    A co niby ma docierac?

    Zarowno Jakowi jak i Tutce tzw. „wieza” meldowala, ze warunkow do ladowania nie ma. Oba samoloty jednak sie pchaly do ladowania jak swinie w ksieza szkode. Pierwszemu sie udalo – co Wosztyl z duma powtarza za kazdym razem jak wyladuje – drugiemu juz nie. Drugi bowiem zszedl PONIZEJ poziomu pasa startowgo – tam, k..wa, wawoz byl! – i bylo za pozno na poderwanie sie.

    Jak czy Tutka, gestniejaca czy rozrzedzajaca sie mgla. Kakaja raznica.

    Wyrok na Protasiuka zostal wydany przez Wosztyla:

    „Mnie sie udalo to i ty mozesz probowac.”

    Protasiuk nie mogl nie probowac. Konus by go zakatrupil

  81. Poza tym nie przesadzajmy, że nie możemy żyć w Polsce katolickiej i prawicowej. Skoro możemy i nadto może to nam wyjść wszystkim na dobre.
    „„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„`
    Sz. Jurandzie… Jak do tej pory, mieszanka polskiego (podlanego mocno sosem dulszczyzny i ksenofobii) katolicyzmu oraz prawicowosci na dobre Polsce nie wychodzila!

    P.S. Patrz tez na losy tzw. II RP…

  82. Fidelio (23:59)

    „cytat dotyczy nieco innych spraw niż te, które stanowiły przedmiot mojej polemiki z Twoim tekstem.”

    Innych tylko nieco, tylko nieco.

    Roznica pomiedzy Jakiem-40 i Tu-154 niczego nie zmienia jesli chodzi o NIELEGALNE ladowanie w gestej mgle. Oba samoloty zostaly poinformowane o braku warunkow do ladowania i poinstruowane o potrzebie odejscia na lotnisko zapasowe. Mimo tego, oba sie pchaly do ladowania. Jak najbardziej nielegalnego, wymuszonego na kontrolerach. Jednemu sie udalo wyladowac, drugiemu juz nie. Ten ktoremu sie udalo, zostal ukarany za wymuszanie ladowania. Drugi sam sobie zafundowal kare. Najwyzsza zreszta. Czy jest jakis sens analizowania, oraz syntezowania, roznic pomiedzy tymi dwoma samolotami?

    Ja nie widze zadnego sensu. Podczas gdy przypomnienie, iz wystarczylo zaplanowac uroczystosc np. na 2-ga godzine po poludniu, zamiast na 10 rano, i po mgle nie byloby juz nawet sladu.

    Putin wiedzial o zjawisku porannej mgly. Dlaczego Kaczynski nie wiedzial?

  83. No i Seremet. Akurat na goracy dzisiaj temat:

    „Prokurator generalny Andrzej Seremet poinformowal, ze `polskim prokuratorom udalo sie czesciowo przesluchac rosyjskich kontrolerow’ (chodzi o katastrofe smolenska). Piatkowa GW pisze, ze `ze stenogramow rozmow wynika, ze Rosjanie uwazali, ze tupolew w ogole nie wystartuje z powodu fatalnych warunkow atmosferycznych. Przy pierwszym polaczeniu radiowym z tupolewem o 8.24 kontrolerzy mowia `Warunkow do przyjecia nie ma’. Lotniska nie zamkneli, nie byli samodzielni. Byl tam plk Krasnokutski i to on anulowal decyzje kierownika lotow, ktory chcial odeslac nasz samolot. W rezultacie pograzone w gestej mgle lotnisko nie zostalo zamkniete.”

  84. Orteq. 20 października o godz. 6:54
    ( z poprzedniego dnia )
    ==========================
    .
    >>> georges53 (5:42)… >>>
    .
    Szanowny Panie Orteq,
    Chyba nie wyrazilem sie wystarczajaco jasno…
    Wpis P. @intela nie jest jego wlasna interpretacja/impresja na przytoczony cytat z P. Noonan.
    Jest to zywcem WYCIETY I PRZEKLEJONY ( cut&paste ) moj wpis sprzed lat.
    Verbatim.
    Pod jego wlasnym nickiem.
    .
    Nie wiem czego Pan tu broni…(?), ale to rozczarowujace…

  85. Panie Georgesie53 drogi,

    Ja nikogo ani niczego nie bronie!

    Ja tylko zauwazylem, przekornie przeciez, ze jesli JA bym sie poczul NAPRAWDE zaszczycony tym, iz @intel przytoczyl moje akurat tlumaczenie czegokolwiek, to JA bym sie czul zaszczycony PRYWATNIE. A nie zaszczycal sam siebie na publicznym blogu. Przekornie zem to wykoncypowal, przyznaje sie bez bicia.

    Zaloze sie, ze @intel od wczoraj w kacie stoi, czerwony jak burak, i piastki swe niezgrabne obgryza ze zgryzoty. Oraz z zazenowania. A moze nawet i ze zwyklego wstydu.

    PS. Gratuluje pamieci wspanialej. Mnie chyba by sie nie zdarzylo, w moim dojrzalym porzadnie wieku, zebym dzisiaj przeczytal czyjes wypociny i od razu skojarzyl toto z wypocinami swoimi z przed dwoch czy wiecej lat. Wiem, wiem, wujek gugiel pomocny byl w zlapaniu zlodzieja. Najpierw jednakze Panska pamiec sie musiala na medal spisac. Jeszcze raz moje gratulacje. Ze szczerego podziwu wynikajace.

    PS2. Niech juz cala prawda wychynie. Kiedy pozwolilem sobie na porownanie tekstow, Panskiego z przed kilku lat, i @intela, zauwazylem, ze tylko tlumaczenie jest dokladnym verbatim. Natomiast komentarz do tego tlumaczenia zostal juz nieco przeredagowany. Tzn. Panskie slowa zostaly poprzestawiane w kolejnosci, jak mi sie wydalo. Ten @intel z kata w ogole juz chyba nigdy nie odwazy sie wychynac. Po nastepnej, jeszcze bardziej kompromitujacej wpadce. Wyrazy poprzestawial!

  86. @Orteq
    =============
    .
    OK, nie zlapalem ironii.
    Nielotny jestem, to sie zdarza, niestety, niestety.
    🙂
    Pozdrawiam I wybaczam po chrzescijansku.
    G53.
    .
    P.S. ciekawe, ze jak to zamieszczalem, to sie spotykalem z wroga reakcja, a @intel – z przychylna…
    To chyba mnie tak bardzo ugryzlo…
    Pozazdroscilem…
    🙂

  87. ”Lotniska zamknąć nie mogli bo kontrolerzy nie mieli takich kompetencji.”
    Nikt nie miał takich kompetencji. Żeby to zrozumieć wystarczy wziąć zamknięty słoik (taki WEK na przykład) i próbować go zamknąć. Chyba do szuflady lub do szafki, bo samego zamkniętego słoika zamknąć się nie da. Podobnie zamkniętego lotniska nie można zamknąć. A lotnisko w Smoleńsku było zamknięte od dłuższego czasu. Nie zostało nawet tymczasowo otwarte w takim sensie w jakim można lotnisko zamknąć.
    Według mnie na gmachu Prokuratury Generalnej powinno być taki wielki napis ”Zamknąć można tylko coś co jest otwarte (lub tymczasowo przebywa na wolności)”.

  88. Indoor,

    „A lotnisko w Smoleńsku było zamknięte od dłuższego czasu. Nie zostało nawet tymczasowo otwarte w takim sensie w jakim można lotnisko zamknąć.”

    To chyba nie calkiem tak bylo. Poczytaj:

    „Lotnisko Siewiernyj przyjmowało samoloty nie częściej niż raz w miesiącu, zwykle z wyższymi urzędnikami z Moskwy; z powodu braku na lotnisku własnych służb kontroli ruchu lotniczego, w celu przyjęcia samolotu każdorazowo przyjeżdżała do Smoleńska grupa kontrolerów lotniczych z Tweru[8]… Do października 2009 roku lotnisko Siewiernyj przyjmowało przede wszystkim wojskowe samoloty transportowe; niekiedy lądowały na nim samoloty z delegacjami państwowymi odwiedzającymi Smoleńsk[29] (np. 17 września 2007 roku, gdy na lotnisku wylądował polski samolot z Prezydentem RP Lechem Kaczyńskim, udającym się wraz z polską delegacją do Katynia[42]). W grudniu 2009 roku minister obrony Rosji Anatolij Sierdiukow wyraził zgodę na zmianę statusu lotniska; sugerował, by administracja obwodu smoleńskiego opracowała odpowiednią koncepcję; obiekt planowano przekształcić w cywilne lotnisko towarowe[43]. ”

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Lotnisko_wojskowe_Smole%C5%84sk-Siewiernyj

    „5 kwietnia 2010 roku zatwierdzono akt przeglądu technicznego lotniska Siewiernyj; wynikało z niego, że jest ono gotowe do przyjmowania specjalnych rejsów samolotów Jak-40 i Tu-154 kursem 259 stopni przy minimum pogody 100 m (podstawa chmur) i 1000 m (widzialność)[44]. Po zamknięciu cywilnego portu lotniczego Smoleńsk-Jużnyj, w którym regularne loty zakończyły się w 1991 roku[13], jest to jedyne lotnisko w Smoleńsku zdolne do przyjmowania większych samolotów.”

    Zamkniecie tego lotniska zatem, jesli bylo niemozliwe w dniu 10 kwietnia 2010 roku, to nie z powodu tego iz juz bylo ono zamkniete. Zamkniecia tego nie nie dokonano gdyz najpierw sie wepchal polski Jak-40, ladujac bez wyraznego pozwolenia na ladowanie. A potem Tu-154 musial juz zostac wpuszczony.

    No bo jesli Jak z dziennikarzami juz wyladowal to jak mozna nie wpuscic polskiego prezydenta? Kogo by ci dziennikarze obslugiwali wtedy? Skandal miedzynarodowy by byl jak tysiac mefistofeli. A tego Krasnokuckiemu zrobic nie bylo wolno. Wiec nie zrobil i za to generalem zaraz potem zostal

  89. A oto jak przywrocono do uzytku lotnisko w Smolensku 15 lat przed katastrofa w Smolensku. Za polskie pieniadze. Tam ladowac mial wtedy prezydent Kwasniewski

    „Prezydent Kwaśniewski lądował w Smoleńsku w 1996 r. – Na trzy miesiące przez terminem do Rosji poleciała grupa rekonesansowa – opowiada nasz rozmówca z BOR. – Sprawdzone zostało calusieńskie lotnisko Siewiernyj. Nie było takiej możliwości, by jakikolwiek sprzęt nie działał, czy był uszkodzony. Nasi funkcjonariusze z linijką w ręku mierzyli cały pas startowy. Okazało się, że jego część wymagała remontu. Dlatego natychmiast zadecydowaliśmy, ze Rosjanie muszą wylać nową nawierzchnię. Zrobili to z przekazanych przez Polskę pieniędzy.”

    http://www.fakt.pl/Dla-Kwasniewskiego-robili-remont-w-Smolensku,artykuly,135054,1.html

    „Musieli tez dokonać wymiany wszystkiego, co budziło nasze wątpliwości, włącznie z każdą żaróweczką czy guzikiem .”

    10 kwietnia 2010 prezydent Kaczynski lecial do Smolenska utarta droga. Najpierw bowiem wydano polskie pieniadze na to praktycznie nieczynne lotnisko rosyjskie. Kwasniewski lecial ko Katynia przeciez. A potem, 15 lat pozniej, polecieli Tusk, oraz Putin. Stalo sie to na trzy dni przed lotem Kaczynskiego. Komu by do glowy moglo przyjsc, ze sam Putin mogl sie wybierac na to zdezelowane lotnisko-pastwisko? No komu?

  90. Maja
    Poziom sympatyków agentów GRU w Polsce jest jaki jest, to i na blogu p. Passenta zapach nie jest i nie będzie taki jak w perfumerii Sephora!

  91. Nie chodzi zresztą o samą katastrofę w Smoleńsku, ale także o sposób w jaki Rosyjska dyplomacja samą katastrofę wykorzystuje, gdzie chodzi nie tylko o dyskredytację Polski, ale także jej poniżenie w bilateralnych stosunkach z Rosją. Wszystko to razem z informacjami o tym co planował zrobić w Gruzji Putin, że dąży do podziału Ukrainy, jaka była polityka Rosji przez 24 lata po rozpadzie ZSRR wobec republik poradzieckich: że Rosja stoi za procesami, które obiektywnie prowadzą do rozpadu tych państw i społeczeństw oraz ich gospodarek daje jasny obraz bandyckiej polityki Rosjan, opartej na czarnosecinnej tradycji ruskiego nacjonalizmu, który znajduje wsparcie w społeczeństwie rosyjskich sprowadzonym w dużym procencie do motłochu. Na to nie mogą zwrócić uwagi w ogóle wszyscy komentatorzy polityki Rosji – nie tylko Pan. D. Passent. W tych warunkach trudno więc tutaj budować nic sympatii dla Rosji i Putina, bowiem wymagałoby to pominięcie podstawowych faktów. Rację ma M. Kasjanow, który miesiąc temu udzielił wywiadu w Onecie na temat Putina i jego polityki na kremlu znowu rządzi bandyta i gang członków KGB, czyli rządzi głupota, która wraz z głupotą i szowinizmem ruskiego społeczeństwa doprowadzi wkrótce Rosję na skraj przepaści. Jak już wspomniałem miejscowi aktywiści blogowi na blogu p. Passenta, którzy od początku robią wszystko, aby przekonać, że są sympatykami GRU tylko do tej klęski Rosji się przyczyniają. Mam więc apel, aby ich z blogu nie eliminować i pozwolić im w ogóle swobodnie działać. Klawiatura jest cierpliwa. Wszędzie są głupi ludzi, to i w Polsce też. Jak nie tylko Rosjanie, ale i niektórzy Polacy są zdania, że Putin i jego polityka służy nie tylko Rosji, ale i Polsce i w ogóle dobrze światu, no to to jest uprawnione zdanie w demokracji i globalnym dyskursie.

  92. fidelio
    20 października o godz. 23:52
    W moim wpisie powątpiewam przede wszystkim w to, co za incydenty miały miejsce. Kogo naprawdę złapali polscy łowcy szpiegów, czy co się naprawdę działo w sprawie „ruskich łodzi podwodnych”.
    W filmiku, który zapodajesz, jedna rzecz jest jasna – „ruska łódź” znalazła się w określonym miejscu. Nic natomiast nie wyjaśnia dalej. Mamy rzekomo łamane przez rzekomo. Co przechodzi w turystyczno-medialne wizyty „U ruskich”, włącznie z lunchem rusko-szwedzkim na pokładzie tajno-szpiegowskiego okrętu, zapijanym herbatą o mocy 70%.
    Jeśli tam wyglądały radzieckie agresywne i tajne misje szpiegowskie u brzegów obcego państwa, jeśli – rzekomo – Rosjanie mieli odpalić torpedy/rakiety nuklearne przeciw Szwedom, po czym Rosjanie pokazują wnętrze własnego tajnego okrętu Szwedom wspólnie z nimi biesiadując w środku i wspólnie się z nimi alkoholizując, to albo cała zimna wojna polegała na zabawie w piaskownicy, albo było zupełnie inaczej niż ten filmik pokazuje.

    Przez kilkadziesiąt lat łapania „ruskich łodzi” Szwedzi żadnej nie tylko nie mogli sami złapać, ale nawet zidentyfikować. Byli tak skrajnie nieudolni lub skrajnie lekkomyślni w sprawie własnego bezpieczeństwa, choć oficjalnie bardzo się starali. Musiała się jedna łódź z „ruskimi” sama im zademonstrować, musiał kapitan urządzić imprezę na tajnym pokładzie, by Szwedzi mogli wreszcie zobaczyć kawał ruskiej stali.
    Dlatego pytam – co się naprawdę działo?
    Na tematy poważne wolę dyskutować w oparciu o poważną podstawę raczej niż humoreski.
    Ten filmik, mimo że amatorski, jest w konwencji podobny do hollywoodzkiego filmu opowiadającego jak to „ruska łódź podwodna” odwiedziła przypadkiem mieszkańców Florydy, co po pierwszym wzajemnym skrępowaniu, obróciło się w miłe dla wszystkich wydarzenie.

  93. fidelio
    20 października o godz. 23:52
    c.d.
    To rewelacja, że w 2014 roku jedyne zdjęcie „ruskiej łodzi” jakie Szwedzi zrobili, wykonali w sposób tak amatorski, że musiał je niechybnie zrobić niedowidzący pasterz reniferów wypożyczony z Mongolii, przypadkiem siedzący w krzakach za potrzebą, przy pomocy fotoaparatu marki „Łomo”.

  94. Kartka z podróży
    20 października o godz. 23:55

    Z jednej strony nie dziwi mnie specjalnie kalka motywu „pijanego w trzy dupy ruskiego żołnierza”, bo ona występuje wszędzie, w Polsce przecież tak samo; z drugiej dziwi,m bo motyw strasznie zgrany i nudny.
    Z jednej strony „straszny ruski” z drugiej zupełnie bezradnie chrapie pijany w krzakach, a cwani Polacy/Szwedzi/Jankesi wyciągają mu z kieszeni bomby nuklearne.
    Tylko nieustającym cudom mogli ci „ruscy” zawdzięczać, że mieli okręty podwodne które nie tonęły przy pierwszym zanurzeniu. Bo jak mieli pijani konstruktorzy zaprojektować, stoczniowcy zbudować, a załogi – eksploatować.
    Ale mają własną Matką Boską Kazańską. Ona im te cuda zapewniała. Jedna rzecz zastanawiająca jest taka, dlaczego Matka Boska współpracowała tak starannie z komunistami?
    Odpowiedź, jak zawsze, musi być taka: „niezbadane są wyroki boże”.

    Co do Szwedów, mam niejasność graniczącą z podejrzeniem.
    Z jednej strony sądzę, że jednak zapewne starali się zrobić wrażenie, że na serio łapią „ruskie łodzie podwodne”. Gdyby to było takie jawne publiczne mrużenie oka, armia nie dostawałaby tyle pieniędzy. Armia, która by się przyznawała nie tylko wobec ogółu Szwedów, ale i wobec siebie samej, że robi to w konwencji żartu, szybko by się zdegenerowała i do żadnej walki nie nadawała.
    Ale z drugiej, może jednak coś w tym jest. Szwedzka policja jest wyjątkowo nieudolna, szwedzkie tajne służby są słabo zorientowane w sprawach tajnych i często się pytają pisarzy lub szukają w gazetach, co w trawie piszczy. Pracują w godzinach 9 – 15, mają w środku godzinną przerwę na lunch (na pokładzie poszukiwanej przez siebie ruskiej łodzi podwodnej, oraz drugą przerwę, na kawę i ciasteczka „Anna’s” z konfiturą z jagód. A weekend zaczynają w piątek rano.
    A propos, czy kojarzysz film, o którym pisałem w poście do @fidelio?

  95. Poniewaz nie jestem specjalista od wypadkow lotniczych to ja jeszcze o tzw szpiegach. Nie bardzo bowiem rozumiem slowa gospodarza z poczatku jego blogu:

    Nie ulegam ekscytacji z powodu aresztowania dwóch szpiegów, ponieważ na razie brak dowodów, …

    Cos mi tu nie gra logcznie. Skoro brak dowodow to skad wiadomo, ze oni sa szpiony?? Czyli igrzyska na calego!! Czyms trzeba motloch zajac skoro „wojenka ukrainska” stracila zainteresowanie polskiej gawiedzi bo w prasie miedzynarodowej juz dawno spadla z pierwszych stron.

  96. ISIS

    Gdyby polityka Obamy, szczegolnie ta w krajach dotknietych choroba ISIS/ISIL, przynosila jakies POKOJOWE rezultaty, latwiej by bylo popierac Imperium Dobra. I pluc na Imperium Zla. Imperium Zla to, dawniej, CCCP. Thanks komu trzeba, lub nie trzeba. Dzisiaj CCCP to kagiebistan pn. Putinland.

    A Imperium Dobra to w dalszym ciagu ta sama sila. Rugujaca ludzi – no, niestety, ludzi tych islamskich glownie – z domow. I transferujaca ich do obozow uciekinierow.

    Cztery ich cool miliony, podobno, juz jest w obozach, jak dobrze policzyc. Czy ktos wyobraza sobie 4 miliony ludzi w obozie uciekinierow? Biezencow, po naszemu? Ja nie wyobrazam.

    To nie sa smichi chichi. Z tego bedzie rozpierducha o numerze III. Tak mnie wychodzi z liczenia

  97. @Orteq
    „Roznica pomiedzy Jakiem-40 i Tu-154 niczego nie zmienia jesli chodzi o NIELEGALNE ladowanie w gestej mgle.”

    Ale Ty jednak głuptas jesteś @Orteq. Nielegalne to by było gdyby nie było zgody na lądowanie od wieży, a zgoda była. Wieża mogła im zakazać lądować w takich warunkach, ale tego nie zrobiła.

  98. Kartka pisze co nastepuje………Ale to dla nich nie dramat bo z natury są mobilni. To natura dawnych kolonizatorów…….czyzby Kartka pretendowal do wielblada blogosfery stygmatyzujac obywatelki i obywateli Hiszpanii?
    Saldo mortale
    PS
    Wracajac do Hartmana; problem „Hartmana” jest w zasadzie problemem UJotu…….

  99. @Orteq
    „A co niby ma docierac?”

    Że się warunki pogodowe pogarszały od momentu lądowania Jaka.

  100. Tanaka

    Czy nie masz na myśli komedi wojennej „1941” Stevena Spielberga? Co prawda chodziło w nim o łódź japońską u wybrzeży Florydy ale idea była jak w Twoim komentarzu.

    Poniżej scena z filmu

    http://www.youtube.com/watch?v=j7O-SUEh-54

    Pzdro

  101. C y n o m a n pisze , ciagle „mowa” faszystow…..

    ….cynamon29
    20 października o godz. 21:44

    ……..absolwencie , masz absolutna racje @jurij z zaporoza czy jak mu
    tam , to przypadek beznadziejny . Tez uwazam ze zasluzyl sobie (przynajmniej na tym blogu ) na calkowita….

    -……dezynsekcje, deratyzacje, dezynfekcje, HACCP, GHP, GMP i porzadnego kopa w dupe z tego blogu ……

    Saldo mortale

  102. „Na Kremlu znowu rządzi bandyta i gang członków KGB, czyli rządzi głupota, która wraz z głupotą i szowinizmem ruskiego społeczeństwa doprowadzi wkrótce Rosję na skraj przepaści.”

    Rozczula mnie ta troska o dobro Rosji. Tej zmierzajacej na skraj przepaści. Putin! Czuj duch

  103. C y n o m a n oswiecajac Passenta „wbija” sie do obszaru grupy „swiatlych”;
    Grund…. to Sicherung……..czyli Grundsicherung bylego hartzujacago Cynomana.
    Saldo mortale

  104. Wczoraj docierały do mnie zza niedomkniętych drzwi słowa z werbalnej warstwy widowiska teatralno-telewizyjnego poświęconego tragizmowi życia Jerzego Popiełuszki.

    Dla mnie to była rzecz nie do słuchania, a oglądać nie zamierzałem juz wcześniej. Zarówno ksiadz katolicki Jerzy Popiełuszko, jak i jego przesladowcy oraz osoby przychylne i osoby nieprzychylne posugiwli / posługiwały się dretwą mową. Jerzy Popiełuszko nie nawoływał wprost do odejścia od utopijnej wersji socjalizmu i oceniając z dzisiejszej perspektywy nie walczył z totalitaryzmem.

    Gdy się dziś słucha i czyta kpiny z dziadka i babci ciągnących rzepkę, to łatwo rozpoznać, że totalitaryzm próbuje ściślej nałożyć kaganiec oraz wetknąć większy knebel. Od ciądnięcia rzepki są baby, a potomek dzieła bożego jakim był Adam ma byc karbowym.

    Fanatycy we wczesnych fazach tworzenia miłego im obrazu świata posługują się przede wszystkim słowem. Zaczynają od stwierdzenia, że na początku było słowo. Na przykład: kapitał lub sprawiedliwość. A już małe dziadki rozpoznają w fanatycznym dzialaniu strumień bełkotu.

    Jak trudną sztuką jest sztuka słowa widać choćby na przykładzie fragmenciku z komentarza naszego blogowego kolegi @fidelio. Gdy zwięźle kilka razy chwalilem @fidelia, za staranność języka, to nie wrócilo do mnie echo odczytania lekkiej kpiny w moich pochwałach. moim zdaniem @fidelio nie narusza reguł gramatyki polskiego języka, ale w moim odczuciu jego sensy przeze mnie odczytywane są mi niemiłe i wciąż podejrzewam, że nasz szanowny poprawny gramatycznie oponuje dla podtrzymania dialogu.

    Można tak jak @Kartka Z Podróży wciskać kit umęczenia jednym, a zarzut życia w chlewie drugim. Można tez subtelniej, tak jak to czyni @fidelio, sugerować, że dotychczas komentarze na En passent pisalo sie pismem odręcznym.

    Ja widzialem tylko te komentarze @fidelio, które są przedstawiane pismem drukowanym i to bez prób zbliżenia ich takimi środkami jak zaawansowany kerning. Pismo odręczne mętnie zanurzane w piśmie pisanym charakteryzuje się łączeniem liter wynikłym z wytrenowanego przewidywania litery napisanej z następną literą ZAMIERZONA.

    Do dziś żaden automat takego przewidywania nie realizuje i żadne dostepne w komputerze pismo (krój, font i inne cuda) nie wie czy po hi, hi bedzię cha cha cip cip.

    Natomiast z prawdopodobieństwem większym niż 1/2 można spodziwac się, że polski ineligent rozwścieszy się gdy przeczyta dowód niezrozumienia CZCIONKA przedstawianego dużymi literami.

    Inteligencja charakteryzuje się zdolnościa zrozumienia, że @fidelio myśłał chyba o dużych literach a napisal o drukowanych. Natomiast inteligent nie musi dbać o sens tego co pisze.

    Tylko, że na En passent wciskają się matoły, twierdzące, że o sukcesie slowa Lutra przesądziła: czcionka i broszura.

  105. Piszac o szpiegach zbliza sie Passent do prasy kolorowej……
    Saldo mortale

  106. @Tanaka
    „Dlatego pytam – co się naprawdę działo?”

    Prosta sprawa, utknęli na skałach nieboraczki pod nosem Szwedów.
    „In October 1981, the Soviet submarine S-363 accidentally hit an underwater rock about 2 km from the main Swedish naval base at Karlskrona, surfacing within Swedish waters”
    http://en.wikipedia.org/wiki/Soviet_submarine_S-363#cite_note-atomicscientists-3

  107. ET

    Stygmatyzując Hiszpanów?

    Ani mi to w głowie. Bardzo ich lubię.

    Kolumba miałem na mysli.

    Ruch migracyjny Hiszpania – Ameryka Łacińska odbywa się w obie strony, w zależności od koniunktury gospodarczej – najcześciej ku obopulnemu zadowoleniu.
    Jeżdżą jak do siebie.

    Pzdro

  108. fidelio
    21 października o godz. 9:19
    Zapędziłeś się , zgody na lądowanie w obu przypadkach nie było

  109. Jak CIA obalała rząd laburzystów w Australii:
    http://www.american-buddha.com/cia.australia.htm

  110. Biblijna Ksiega Apokalipsy
    (Objawienia) dokladnie opisuje
    jak zginie religia falszywa
    (wielka nierzadnica).
    Rozdzial 17 Ksiegi Apokalipsy,
    wersety od 1 do 18.

  111. @staruszek
    „Inteligencja charakteryzuje się zdolnościa zrozumienia, że @fidelio myśłał chyba o dużych literach a napisal o drukowanych”

    Godzina była późna, tym się usprawiedliwię 😉

  112. Kartka lubi Hiszpanow, bardzo nawet. Kartka lubi „mobilna nature dawnych kolonizatorow”…..Falicz tez lubil…..Cynoman i JG tez lubia…..
    Pozdr.
    Saldo mortale

  113. ET

    Trafił mi się błąd ortograficzny w komentarzu.
    Oczywiście „obopólnemu”.
    Wstyd.

    Pzdro

  114. Okazuje się że Putin od dawna krążąc po salonach polityki europejskiej stara się odnowić stare kotlety w postaci paktu Ribbentrop Mołotow.
    „Judah stwierdził również, że fakt, iż Tusk odrzucił ofertę nowego paktu Ribbentrop-Mołotow sprawia, że jeszcze lepiej nadaje się on, by stać na czele Unii Europejskiej. Jego zdaniem Warszawie udało się uniknąć „wciągnięcia w ciemność”. „To jest przywództwo” – napisał.”
    Znamy więc kulisy wyboru przez Tuska na fotel przewodniczącego rady Europejskiej. Angela Merkel pamiętając o skutkach paktowania z Rosjanami odradziła taki krok Tuskowi i zaproponowała atrakcyjne apanaże i fotel Tuskowi w Europie.

  115. Kartka, blad nie jest problemem i nie bedzie; chodzi o mobilny charakter Hiszpanow(dzisaj) jako „dawnych kolonizatorow”; to byl blad. Ortografia w blogosferze jest drugorzedna.
    Pozdr.
    Saldo mortale

  116. Mały rezonans? to tylko dobrze świadczy o Polakach że nie chcą się angazować w dyskusje na tematy zastępcze

  117. Fakt, że Putin proponuje temu i owemu po pakcie Ribbentrop-Mołotow świadczy chyba o tym, że jak Stalin prze on do wojny z Zachodem.

  118. Absolwent
    20 października o godz. 19:59
    ===============================
    Na Juranda to tylko odkrywcza dieta Jana Kwaśniewskiego
    – może pomóc.
    Jemu się synapsy źle posklejały w układzie nerwowym,
    stąd cierpi na manię prześladowczą, trzeba być wyrozumiałym,
    zadbać o kolegę, poradzić. A nie drażnić, wzbudzać agresją, negatywną reakcję.
    Jurand chce dobrze, tylko mu nie wychodzi jak my byśmy chcieli.
    Osobiście poradziłbym mu lekka korektę diety, żeby przerzucił się białko lepszej jakości, na przykład na żółtka jaja kurzego. Z zachowaniem określonych warunków,
    ale to wymaga poznani wiedzy Jana Kwaśniewskiego.

  119. Rozumiem, że temat nowego paktu Ribbentrop Mołotow jest tematem zastępczym wobec oznaczenia na mapie, w którą stronę wystrzelić ruskie rakiety atomowe. W każdym razie przed strzałem w miasto Washington nasz dzielny KGB-sta chce się trochę powstrzeliwać w mniejsze cele. No, i jak tu nie lubić ruskiej polityki i samych Rosjan!

  120. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ET
    21 października o godz. 9:21

    Wracajac do GW / Nwak ;
    Jezeli Hartman jest problemem UJotu to czyim problemem jest Nowak?

    ” Prof. Andrzej Nowak.

    Jak skomentowałby Pan słowa Radosława Sikorskiego, że Władimir Putin przyszedł do premiera Tuska, „aby powiedzieć, że Ukraina to sztuczny kraj i Lwów to polskie miasto i dlatego powinno się to rozwiązać razem”, czyli dokonać wspólnego rozbioru Ukrainy. To była poważna deklaracja Putina?

    Sądzę, że Rosja, która wykłada 650 mld dolarów w modernizację swoich sił zbrojnych i dysponuje według najnowszych szacunków jedną głowicą nuklearną więcej niż Stany Zjednoczone, nie ma powodów, żeby dzielić się czymkolwiek z krajem, który traktuje z oczywistą pogardą.” …

    http://marucha.wordpress.com/2014/10/21/deszczyca-nas-zaszczyca/

  121. Orteq
    21 października o godz. 9:30
    “Na Kremlu znowu rządzi bandyta i gang członków KGB, czyli rządzi głupota, która wraz z głupotą i szowinizmem ruskiego społeczeństwa doprowadzi wkrótce Rosję na skraj przepaści.”

    Rozczula mnie ta troska o dobro Rosji. Tej zmierzającej na skraj przepaści. Putin! Czuj duch
    =========================================
    Mnie też rozczula, jak cholera!
    Co jeszcze mnie rozczula:
    Ebola i troska o nią, szczególnie przez biurokrację unijną,
    Wojna na sankcje,
    Luzowanie pieniądza dla poprawy w gospodarce,
    Niskie stopy procentowe banków, szczególnie ujemna banku Draghiego, Mario,
    Frajerstwo sadowników, za sprawą Sawickiego, że tak dużo jabłek uprawiają.
    Szpiedzy w MON,
    Ruski okręt podwodny, w pobliżu Szwecji
    Frajerska odzywka Sikorskiego,
    a w szczególności frajerstwo, polityków, ekonomistów, dziennikarzy…
    że nie widzą,jak im się gospodarka Zachodu rozwala. Zamiast rosnąć,
    kurczy się.

  122. ET

    Zgadzam się, że trochę bezmyślnie uzyłem określenia „kolonizatorzy”, które ma pejoratywny charakter.
    Choć jak tłumaczyłem Ci wyżej nie to miałem na myśli.
    Ale uwaga słuszna, tym bardziej, że Hiszpanie sporo wysiłku włożyli, by przepracować (samo)krytycznie niechlubny okres kolonizacji.

    Tym niemniej jest faktem, że jedne społeczności na skutek doświadczeń historycznych, społecznych ową mobilność mają, przekazują sobie pokoleniowe a drugie nie mają.
    A przecież nie zawsze są to doświadczenia pozytywne.
    Jak to ugryźć by nie stygmatyzować?

    Pzdro

  123. @fidelio

    Przyjmijmy, że jesteś dwudziestoletnim Polakiem.

    Jako dającą się obronić tezę mogę postawić:

    Twoja babcia czytała drukowana gazetę, dostawała urzędowe pismo stworzone przy pomocy maszyny do pisania i odręcznie tworzyła list do brata.

    A Pokolenie twoich wnuków nie będzie rozumialo określenia pismo aptekarskie. Ale w szkole powinno się to pokolenie dowiedzieć, że ulotka dołączona do lekarstwa jest masowym drukiem akcydensowych.

    A kapitałkę to się teraz spotyka głównie w brewiarzu.

    Niestety wiele słów przez polskiego ucznia doświadczanych i wiele wyrażanych w nawóz się kwalifikuje.

    I tu są: suka i szczenięta – pogrzebane.

    Informatykę teraz będą mogli studiować głównie ci z oceną z religii na świadectwie dojrzałości.

    Prześpij się z większością swych myśli. Z pożytkiem dla myśli.

  124. Fragment rozmowy Leszka Millera z Konradem Piaseckim dla RMF24

    „Konrad Piasecki: Panu Rosjanie proponowali kiedyś rozbiór Ukrainy?

    Leszek Miller: Nie, nigdy.

    Sikorski mówi: Putin sugerował, żebyśmy wzięli sobie Lwów, a oni wezmą resztę.

    Sikorski stawia w bardzo trudnej sytuacji premiera Tuska, który dzisiaj jest szefem Rady Europejskiej, bo ze słów pana Sikorskiego wynika, że 6 lat temu pan premier Tusk dowiedział się o planach podziału Ukrainy, o aneksji Krymu, o tym, że Rosja szuka sojuszników do tej operacji, no i w ciągu 6 lat nie poinformował o tym ani liderów europejskich, ani opinii publicznej.

    Rzeczywiście, to wszystko jest zastanawiające. Tylko zastanawiam się, czy kontekst tej wypowiedzi nie był taki, że ciężko było ją potraktować poważnie.

    Sikorski mówi więcej, że kiedy Tusk usłyszał te słowa – ponieważ wiedział, że jest nagrywany – to przemilczał. To jest dopiero oskarżenie Tuska. To oznacza, że premier zamiast zdecydowanie zareagować, powiedzieć: panie Putin, proszę Polski do tego nie mieszać, popatrzył i nic nie powiedział. Premier Tusk musi jak najszybciej zdementować słowa Sikorskiego albo je potwierdzić.

    A nie wyobraża pan sobie, że jest jakaś sytuacja imprezowo – przyjęciowa, i Putin tak z przymrużeniem oka, a może byśmy coś z Ukrainą zrobili, a wy sobie weźmiecie Lwów, my Kijów…

    Z tekstu Sikorskiego nie wynika, że to była jakaś okazja imprezowo – towarzyska, tylko że to raczej były normalne rozmowy, w dodatku nagrywane.

    Co trzeba było z takim dictum wtedy zrobić, co trzeba by z nim dzisiaj zrobić?

    Trzeba było powiedzieć Putinowi, że Polska się na to nigdy nie zgodzi, że premier Tusk poinformuje o tym opinię publiczną. I natychmiast – po przyjeździe do Warszawy – to zrobić. Tylko 6 lat temu.

    Tylko wtedy właściwie to by oznaczało zamrożenie stosunków dyplomatycznych z Rosją.

    A teraz jaki mamy stan?

    Po 6 latach doszliśmy do tego.

    Całkowite zamrożenie. Co więcej, także bardzo trudną pozycję w Unii Europejskiej, bo Ukraina z Rosją i liderami europejskimi odepchnęła nas od negocjacyjnego stołu. Ja sobie wyobrażam samopoczucie premier Kopacz w Mediolanie, kiedy obok niej prowadzono bardzo ważne rozmowy, a pani Kopacz mogła patrzeć na drzwi.

    Ale pan tę historię Sikorskiego traktuje serio i poważnie czy uważa pan, że jest w niej jakieś drugie, jednak mniej poważne, dno?

    Niech pan Sikorski oświadczy w końcu, czy to jest żart z jego strony, czy to jest wszystko prawda. To wywoła jak najbardziej fatalne skutki. Jeżeli to jest prawda, to będzie zarzut do Tuska, że nie poinformował opinii publicznej. Jeżeli to jest żart, to Polska znowu dozna uszczerbku na swojej polityce zagranicznej, bo się okaże, że przez tyle lat szefem polskiej dyplomacji był człowiek niepoważny.

    Pan rozmawiając z Putinem dostrzegał w nim cechy człowieka, który sobie pozwala na snucie tego typu dywagacji?

    Jak ja pamiętam swoje rozmowy z Putinem, to zawsze był bardzo konkretny i bardzo poważny. Nie odniosłem wrażenia, że sobie z czegoś żartuje.

    Czyli jeśli mówi o rozbiorze Ukrainy, to mówi serio, a nie po to, żeby zrobić imprezową poddierżki razgawora.

    Jeśli to prawda, to tak należałoby to traktować. Natomiast jest podstawowe pytanie, czy to prawda, a jeżeli prawda, to dlaczego przez sześć lat milczano w tej sprawie.”

    Pzdro

  125. Należałoby przestudiować dostępne materiały nt. działania, organizacji i budowy struktur rosyjskiego wywiadu aby oszacować liczbę mniej lub bardziej świadomych agentów, informatorów i dezinformatorów w Polsce. Moim zdaniem może ich być do kilku tysięcy. Nb. wspomniana afera Olina opisana jest przez jednego z głównych śledczych w tej sprawie, Mariana Zacharskiego, w książce „Rosyjska ruletka”.

    Co do klerykalizacji: mamy już kilkanaście lat doświadczenia z katechezą w szkołach i działa tu „prawo Tischnera”: nie spotkał on ponoć nikogo, kto straciłby wiarę po przeczytaniu dzieł Marksa, za to sporo takich, co ją stracili po spotkaniu z własnym proboszczem. Religia w szkołach powinna być więc w zasadzie dobrą wiadomością dla antyklerykałów.

  126. fidelio
    21 października o godz. 9:36
    W konwencji mowy której używasz, jest to bardzo proste: Rosjanie zaprosili Szwedów na lunch oraz oprowadzili ich po swoim tajnym okręcie, pozwolili się zapoznać z tajnym wyposażeniem, spisać dane z przyrządów i skopiować zapisy z dziennika okrętowego. Po czym pili spirytus z rosyjskim oficerem ds. działań szpiegowskich.
    Rosjanie najwyraźniej lubią takie spotkania. Są to ludzie towarzyscy i jowialni.
    W ten sposób wyjaśniliśmy sobie prostotę całej sprawy.

  127. @Tanaka
    „Rosjanie najwyraźniej lubią takie spotkania. Są to ludzie towarzyscy i jowialni.”

    To prawda, rosyjskie ciągotki towarzyskie nie znają granic (również tych państwowych).

  128. Kartka z podróży
    21 października o godz. 11:23
    W związku z awansem Tuska do Europy, Polityka opublikowała artykuł uprzystępniający rodakom nie mówiącym po angielsku, kilka objaśnień, umożliwiających przeprowadzenie tzw. ‚small talk’, czyli takiej gadki-szmatki o niczym.
    Z tego co cytujesz wynikałoby, że Sikorski ma pewne trudności ze ‚small talk’. Może za dobrze zna angielski i nie umie przeprowadzić ‚small talk’, nie daje rady z pitu-pitu, i dlatego się tak plącze co do tego co sam powiedział, albo miał na myśli oraz jak to było, prawie było, lub mogło być z Tuskiem?
    A może jest inaczej – nie ma nic istotnego do powiedzenia. Mówi dużo i chętnie, a nic to nie znaczy, ani po angielsku, ani po polsku, ani po portugalsku.
    Mogłoby to być spójne z tym co wytłumaczyła światu jego żona: „Applebaum rozprawia się z mitem Moskwy upokarzanej przez Zachód”.
    Oboje się rozprawili, wszystko jest jasne.
    Pani premier Kopacz była za drzwiami, gdy ci co mają odpowiednie rzeczy do powiedzenia, dyskutowali w sprawie Ukrainy. Ale przecież Polska sama się stara wyprosić z takich rozmów. To przecież oznajmił prezydent. Tak sobie to załatwili bracia Kaczyńscy, a pani minister od Kaczyńskich, też Anna, nie Applebaum, lecz jeszcze lepsza, bo Fotyga, ponoć raz widziała w moskiewskim ministerstwie ministra Ławrowa, gdy wysiadał z windy. Na tym polegają stosunki polsko-rosyjskie.

  129. Kartka z podróży
    21 października o godz. 11:08
    Najlepiej gryziemy jak nastepuje; Hiszpanie zostali poniekad „zmuszeni” do mobilnosci. Chodzi o sytuacje na rynku pracy. Wczesniej funkcjonujacy rynek pracy „puszowal” turystyke Hiszpanow, obecnie przewaznie „turystyke zarobkowa” – czyt. poszukiwanie pracy…..Podobnie bylo z Wlochami, Grekami, Turkami. Pierwsi Turcy pojawili sie w stolicy Niemiec jako Gastarbeiter juz 1904 roku….bodajze.
    Pozdr.
    Saldo mortale
    Saldo mortael

  130. Feliks Stychowski
    21 października o godz. 10:38
    Nie, to UJ jest problemem….

  131. Tanaka

    Jasne, że Sikorski ma problemy z „gadką-szmatką” czego dowiodła jego biesiadna rozmowa z Rostowskim „U Sowy”.

    No ale trudno za „gadkę-szmatkę” uznać wypowiedzi z oficjalnego wywiadu dla gazety.

    I nie tyle mnie interesuje co on chciał wyrazić, co się kryło za tą wypowiedzią. Raczej mnie interesuje po co, w jakim celu on to powiedział.

    No chyba, że jest jak sugerujesz czyli, że Sikorski po prostu nie wie co mówi.

    Pzdro

  132. ET

    A propos mobilności hiszpańskiej …
    Nie wiem czy sobie przypominasz ten wiersz

    „”Nasz dobry doktor spać się od nas bierze,
    Ani chce z nami doczekać wieczerze”.
    „Dajcie mu pokój! najdziem go w pościeli,
    A sami przedsię bywajmy weseli!”
    „Już po wieczerzy, pódźmy do Hiszpana!”
    „Ba, wierę, pódźmy, ale nie bez dzbana”.
    „Puszczaj, doktorze, towarzyszu miły!”
    Doktor nie puścił, ale drzwi puściły.
    „Jedna nie wadzi, daj ci Boże zdrowie!”
    „By jeno jedna” – doktor na to powie.
    Od jednej przyszło aż więc do dziewiąci,
    A doktorowi mózg się we łbie mąci.
    „Trudny – powiada – mój rząd z tymi pany:
    Szedłem spać trzeźwo, a wstanę pijany”.

    Bohaterem tej fraszki Kochanowskiego jest doktor praw, aragończyk Pedro Ruiz de Moros znany jako Piotr Roizjusz – ceniony wykładowca UJ, wówczas Akademii Krakowskiej.
    Pedro do Krakowa trafił poprzez Leridę, Barcelonę, Bolonię, Padwę, Rzym. Wszędzie tam się kształcił i pracował naukowo.
    A po okresie krakowskim trafił dalej – na Litwę.

    Można powiedzieć, że Pedro wędrował za wiedzą i pracą.

    Pzdro

  133. Radek Sikorski niezłą bombę odpalił, bo wygląda na to, że na rosyjską propozycję rozbioru Ukrainy Polska zareagowała inicjatywą ocieplenia stosunków z Rosją. Wesołek z tego Radka.

  134. Ja myślę, że Donald Tusk nie od razu się zorientował o co Władymirowi Putinowi chodzi w tej rozmowie. Faktycznie Rosja nie musi się z nikim dzielić, zwłaszcza z państwami i narodami, którymi pogardza, a pogardza wszystkimi więc z nikim dzielić się nie będzie. Właśnie w TVNbiz24 były Minister Obrony Narodowej psychiatra Bogdan Klich (widać, że jednak celowym jest przy ruskich mieć przynajmniej jednego psychiatrę w rządzie) ujawnił, że jednak natychmiast informacjami o tym podzielono się z Ukraińcami. Wracając do głównej myśli: jako że rozmowa odbyła się w 2008r., a więc świeżo po zastopowaniu przez Lecha Kaczyńskiego i przywódców państw bałtyckich oraz Ukrainy inwazji na Gruzję, należy przypuszczać, że była to z tych rozmów, które Rosjanie prowadzili w tzw. willach szczęścia przed likwidacją polskich oficerów w 1940r. W gruncie rzeczy spokojna postawa Donalda Tuska spowodowała, że przeżył, bo wizytę w Katyniu rozdzielono na dwie niby oficjalną i prywatną do odstrzelenia. I wszystko się zgadza nawet humor radzieckiego oficera KGB, czy można bowiem było Polakom na 70. rocznice masowej zbrodni zrobić lepszym prezent?
    Wszystko to jednak dużo mówi o istocie państwa Rosyjskiego, które obsadzone przez oficerów KGB uosabia dokładnie to samo, czym było ZSRR w czasach rewolucji za Lenina i potem za Stalina. Nawet polscy „socyjaliści” (tym razem tylko blogowi) są tacy sami. Lenie, śmierdziele, tchórze, zdrajcy i menele oraz idioci, złodzieje i inne obiboki. Widać, że historia powraca znowu jako groteska

  135. Kartka z podróży 21 października o godz. 12:26 pisze do Tanaki – No chyba, że jest jak sugerujesz czyli, że Sikorski po prostu nie wie co mówi.

    Kartko z Podróży,
    A może Sikorski dokładnie wie co mówi a mówi? – a jeśli np. to, co każe mu mówić jakiś oficer prowadzący?
    To oczywiście hipoteza ale czy naprawdę w Polsce nie ma nikogo kto mógłby Sikorskiego zastąpić?

    Trzeba być nieodpowiedzialnym idiotą, żeby człowieka z dwoma paszportami najpierw robić ministrem wojny (to Kaczyńscy) i jeszcze większym (to Tusk) by uczynić go ministrem reprezentującym kraj na zewnątrz a ostatnio „drugą osobą w państwie” a więc tą, która będzie pierwszą gdyby Komorowskiemu coś się przytrafiło, np. zator płucny spowodowany niewłaściwą dietą.

    Pozdrawiam, Nemer

  136. Dobre blogowi socyaliści spekulują co powiedział Radkowi Sikorskiemu oficer prowadzący, no co powiedział? Czy tak w ogóle można działać, bez instrukcji oficera prowadzącego? he

  137. Śmieszny Radek zwołał konferencję, na której kazał dziennikarzom spadać na drzewo i odesłał do wywiadu, który zostanie opublikowany w organie prasowym Ministerstwa Prawdy.

  138. Nemer

    Chyba w najbliższych dniach się rozstrzygnie co dalej z Sikorskim. Miejmy nadzieję, że to koniec jego błazenad. I koniec błazenad tej jego Jabłonki.

    Kluczowe jest co powie na te rewelacje Tusk, którego Sikorski wsadził na minę.

    Nie przepadam za Tuskiem ale mu współczuję. Jest w sytuacji nie do pozazdroszczenia.

    Pzdro

  139. Zakładacie że to całe „Politico” jest wiarygodnym i rzetelnym źródłem informacji.
    Można…….
    Zakładacie że Sikorski nie będąc uczestnikiem rozmowy, dokładnie wiedział jakie słowa padły…..

    Jakieś dęte mi sie to wydaje.
    Informacje rangi słynnych tekstów „Wprost”, i podobnie nadmuchane.
    ===========

    Na marginesie.
    Po cholere byłby nam Lwów?
    Prosimy się o kłopoty?
    Sentymenty sentymentami, ale nie widzę w tym żadnego INTERESU.
    Mniejszości narodowe bywają co najmniej kłopotliwe.
    Co udowadniane jest codziennie na świecie.

    =============

    Jurandzie
    Nie zakłamuj faktów.
    Sarkozy załatwił przerwanie ognia, nie wycieczka pod wodzą Kaczyńskiego do Gruzji.
    Wielcy tego świata w dalszym ciągu kreślą granice innych krajów.
    Polska do nich nie należy.

  140. 27-letniemu mężczyźnie od dłuższego czasu grożono, co zgłaszał na milicję. Podrzucano mu na podwórko odciętą głowę świni. Wołodymyr Borysenko chodził cały czas w kamizelce kuloodpornej. Miał ją na sobie nawet późnym wieczorem, w chwili zamachu, gdy wyszedł na podwórko nakarmić psa. Nieznany sprawca strzelił do niego i rzucił pod nogi ładunek wybuchowy.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/ukraina-zamach-na-kandydata-frontu-ludowego/drgjd
    ==============

    „Rozrywkowa” jest ta ukraińska demokracja……..

  141. @wiesiek
    „Zakładacie że to całe “Politico” jest wiarygodnym i rzetelnym źródłem informacji.
    Można…….”

    Nie zakładamy, sam Sikorski uważa, że to rzetelny dziennikarz:

    „Tydzień temu rozmawiałem przez telefon z Benem Judah. Nie mam pretensji o brak autoryzacji, bo w kulturze anglosaskiej nie ma takiego zwyczaju. Ben Judah to rzetelny dziennikarz, ale jak się okazuje – pewne rzeczy w autoryzacji – warto doprecyzować.”

  142. ”Nieznany sprawca strzelił do niego i rzucił pod nogi ładunek wybuchowy.”
    A co z psem? Mam nadzieje, że nic mu się stało. Byłoby bardzo przykre, gdyby doznał jakiś uszczerbek albo nie dostał kolacji.

  143. Kartka z podróży 21 października o godz. 13:48 pisze: Kluczowe jest co powie na te rewelacje Tusk, którego Sikorski wsadził na minę.
    Nie przepadam za Tuskiem ale mu współczuję.

    @Kartko z Podróży,
    To zależy co na niego w swojej teczce ma Sikorski. Nie współczuję Tuskowi za to co robił przez ostatnie 7 lat i jaką zostawił po sobie spuściznę. Między innymi chodzi mi o to, że np. Niemcy przez ostatnie 7 lat w sposób bez mała bezinwestycyjny (bo inwestowali swoją kasę obywatele RFN) doprowadzili do energetycznego bezpieczeństwa gdyż 55% energii potrzebnej gospodarstwom domowym mają z paneli słonecznych a ci debile i łapownicy, znaczy POpaprańcy przez te 7 lat nie mogą doprowadzić do tego, by potencjalny prosument wiedział na czym stoi więc nie może zainwestować, bo nie ma ustaw o OZE i teraz ta kozucha kłamczucha smoleńska będzie rozdzierać szaty jak Rejtan by nas bronić przed podwyżkami cen za prąd
    a Szwaby jak to Szwaby cwanie teraz lobbują by Unia wprowadziła cła zaporowe na panele by durnym polaczkom „ułatwić” podobny krok.
    Pozdrawiam, Nemer

  144. Jedno jest dziwne w tej całej sprawie, dlaczego Tusk nie zdementował jeszcze tych Radkowych fantasmagorii?

  145. Sikorski teraz mowi tak:

    Dzisiaj w Sejmie w tej sprawie odbyła się krótka konferencja prasowa Radosława Sikorskiego. „Sprawa jest niezwykle skomplikowana. Mogę powiedzieć, że nie brałem udziału w rozmowie premiera Donalda Tuska z prezydentem Władimirem Putinem. To jest relacja, którą słyszałem i której znaczenie okazało się inne w międzyczasie”, – powiedział Marszałek Sejmu.
    Czytaj dalej: http://polish.ruvr.ru/2014_10_21/Rozmowa-nieautoryzowana-1429/

    Nie mam pojecia jak mozna powaznie traktowac tego faceta. Kto wybral tego przyglupa jako nastepce prezydenta, bo inaczej okreslic jego nie mozna.??? Czy on naprawde nie zdaje sobie sprawy z tego co mowi??

  146. Prawdopodobnie dlatego Tusk jeszcze nie zdementował Radkowych fantasmagorii, że czekają na jesienną ofensywę Rosjan na uKrainie. Tego nie da się ukryć są satelity, które widzą napisy drobną Trzcionką z pudełka zapałek, są dziennikarze, którzy informują jak przebiega dezorganizacja kampanii wyborczej przez nieznane siły na uKrainie, są wreszcie agencji, którzy informują o krokach rosyjskiego dowództwa CIA 🙂

  147. Fidelio

    Tusk z tego co mówią czekał do konferencji prasowej by Sikorski sam siebie i jego z tej żenującej historii wyplątał.

    A tymczasem Sikorski z niej uciekł.

    Gdybym był na miejscu Tuska to teraz bym oświadczył, że nie wiem o czym Sikorski mówił. Takiej rozmowy nie było i coś mu się przyśniło.

    No ale zobaczymy co szef Rady Europejskiej na to.
    Podkreślam – szef Rady Europejskiej bo już z tej pozycji musi się do tego odnieść.

    Pzdro

  148. Sikorskiego najlepiej definiuje ta fotka, bawi mnie niezmiennie, za każdym razem kiedy na nią spojrzę:
    https://twitter.com/MajewskiMichal/status/524528427278561281/photo/1

  149. Wiesiek,
    Ty mnie się czepiasz o Sakrozego, a tutaj przed tobą otwierają się wielkie karty historii. Poznać możesz jak planuje się rozbiór sąsiedniego kraju i kogo przedtem się likwiduje, a także jakie niespodzianki mogą sprawić ci których zbrodniarz oszczędził, bo liczył na ich spolegliwość. I potem jak spolegliwi grają kartami Putina przed dalszą fazę inwazji na Ukrainie.

  150. Nemer

    „To zależy co na niego w swojej teczce ma Sikorski”

    Może nie tyle Sikorski co jego przyjaciele zza oceanu.

    Też to biorę pod uwagę.

    Pzdro

  151. Wiesiek,
    Jak tobie nie płacą na tym blogu, to robisz ttaj tylko za frajera a nie za szpiona. I tak słuchasz oficera prowadzącego, tyle że polecenia idą z drugiej ręki. A tak miałbyś przynajmniej kogo w rękę pocałować. No, i zawsze byłby jakiś dodatek do renty dla gościa na żółtych papierach.

  152. @KZP
    „Podkreślam – szef Rady Europejskiej bo już z tej pozycji musi się do tego odnieść.”

    No nie bardzo, bo jeszcze nie objął tej funkcji.

  153. Passencie, czy już sobie wykupiłeś pan prawo czytania tego, co dygnitarz z PO Sikorski chce powiedzieć dziennikarzom? Buziaki, eleganckie są te pana teksty prorządowe, bo przecież ten rząd taki milusi, taki kochany, a zwłaszcza Sikorski. Hej, hej, buziaczki. Swoją drogą, nieźle się gazeta Michnika obłowi dzięki zarządcom Polski z PO. Swoją drogą, gdy tak postąpił ktoś z PiS-u, to Passent rozjechałby go na miazgę, ale wobec PO – elegancja i dobroć. Buziaczki!

  154. Jurand z Kaczogrodu
    21 października o godz. 14:20

    Od paru lat obserwuję te karty historii, wszczynanie wojen, obalanie przywódców.
    W ramach luzów czasowych przewertowałem sporo materiałów.
    I niestety, doszedłem do innej niż ty konkluzji.
    Mącicielem świata jest kto inny……..

    Zgodnie ze starą zasadą, najlepszą obroną jest atak.
    I prowadzenie wojen na cudzym terytorium, najlepiej o tysiące kilometrów od granic.
    Nie ma wówczas strat w infrastrukturze, uchodźców, problemów moralnych.
    A telewizja pokazuje właściwe obrazy.

    Lewy ostatnio napisał, że z francuskiej perspektywy wszystko jest w porządku.
    Jakaś wojna w Czadzie, czy Mali, nie spędza mu snu z powiek.
    Prąd płynie z elektrowni, uran na paliwo również.
    A tubylcy?
    Kogo to…….

  155. Fidelio

    Formalnie jeszcze nie, ale praktycznie to już tak.

    Niezręczną ma sytuację.

    Pzdro

  156. @KZP
    „Formalnie jeszcze nie, ale praktycznie to już tak.”

    Praktycznie też nie, bo nie może sprawować tej funkcji praktycznie dopóki jej nie objął formalnie. Na razie jest Przewodniczącym Rady UE in spe.

  157. Orteq,
    (przepraszam wszytkich wnikliwych blogowi/ki/czów za zmuszanie ich do ponownego zajmowania się naszymi rozbieżnościami w kwesti relacji/ abdykacji obecnych władz RP wobec Kościoła Katolickiego).

    Jeżeli zostałem opatrznie zrozumiany przez ciebie, to biorę na swój garb brak umięjętośći zwięzłego komunikowania się z blogowiskiem.

    Cóż, nie każdy ma taki naturalny dar pisania jak fidelio.

    Wracając jednak do meritum, nie dostrzegam sprzeczności w fakcie spadku popularności kościoła i jego uczynków w opinii społecznej (wykazują to także badania robione nie tylko przez świeckie instytuty badania opinii publicznej, lecz także przez odpowiednie wywiadownie kościelne).
    To folklor wschodnioerupejski wyklucza uzależnianie się sprawujących władzę od ocen opinii publicznej. Tendencje rządzących są raczej odwrotne.
    Zaczynają oni mnożyć powstawanie formacj służb specjalnych w wiadomych celach,dla własnego komfortu (Tusk powołał aż czternaście takich formacji, które z nudów zaczeły zbierać haki na jego ludzi, a pewnie także i na niego, co zblazowane polskie społeczeństwo nawet nie specjalnie poruszyło).

    Dziwię ci się, że nie dostrzegasz faktu dzikiej chęci utrzymania się u władzy za wszelką cenę obecnego trójkąta (KK, PO, PIS) utrzymania się przy korycie (KK rozpoczął nawet agresywną ofensywę i próbuje wybić się na niezależność po kanonizacji JP II).

    Koloryt polskich elit władzy (tych będących obecnie przy korycie) polega na tym, że nie są one głęboko zakorzenione (oprócz kościoła) w społeczeństwie.
    Dlatego D.Tusk ordynarnie kupował sobie przychylność kościoła, a J. Kaczyńsk realizuje interesy skrajnie reakcyjnego skrzydła kościelne (Rasputina, Rydzyka), który skupia żywotny dla Kaczyńskiego elektorat wyborczy.
    Więc istnieje zależność między kościołem, a partiami, które powtarzają znane nam z historii powiedzenie, że „raz zdobytej władzy nie oddamy”.

    Sądzę, że nawet PSL, gdyby nie ustawiło się w roli cielaczka, nie mówiąc o SLD i nowopowstałych podmiotach politycznych kościół nie mógłby liczyć na tak hojną kasę.
    Po co zmieniać to co tak dobrze funkcjonuje, a ponadto postsolidarnościowa władza czuje się zobowiązna doprowadzeniem jej do upragnionej przez KK władzy oraz paktami Michnika zawartymi z kościołem w latach siedemdziesiątych ubw., tj. wtedu, gdy pożegnałeś rozgoryczony na stałe ten piękny i ciekawy karaj (tylko w tym przypadku dla obecnej władzy należy pacta sunt servanda).

    Ż niepokojem powtarzam, że tym razem może się to skończyć boleśniej dla społeczeństwa niż po upadku ancien regim’u.
    Czy tak jak skończyła II RP ?, tudno powiedzieć, ale idziemy wytrwale śladem naszych poprzedników/ męczenników, których głównym wyraźicielem stał się prezydent Komorowski.

    P.s.
    W tej sprawie bardziej dosadnie, a więc precyzyjniej wyraził się Jacobsky,
    Jego wpis sugerował jednak żeby przyjrzeć się własnemu komformizmowi, co jest bolesne.

  158. Fidelio

    „Na razie jest Przewodniczącym Rady UE in spe.”

    Własnie, to chciałem wyrazić.

    Tusk będzie wyjaśniał (o ile będzie) jako Przewodniczący Rady in spe.

    Pzdro

  159. Fotki jak ze Stalingradu w 1942, a to Donieck w 2014:
    http://www.pravda.com.ua/photo-video/2014/10/20/7041331/

  160. W nawiasie ósmego wiersza mojego wpisu z 14.45, licząc od dołu, w zamiast wyrazu „należy” powinno być
    „zależy na ..”.

  161. fidelio. 21 października o godz. 9:49
    ===================
    .
    >>> Jak CIA obalała rząd laburzystów w Australii:
    http://www.american-buddha.com/cia.australia.htm
    >>>
    .
    … a dzis ten prime minister ( Gough Whitlam ) umarl i ci co mu wtedy noze w plecy pchali, z lewa, z prawa i posrodkiem, wlaza do szkielka i zachwycaja sie jaki to wielki czlowiek byl.
    Tak wielki, ze latwo bylo trafic tym nozem…
    .
    P.S. Ten link kazdy powinien przeczytac, na wypadek gdyby mu sie kiedys zdawalo, ze zyje w demokratycznym i wolnym kraju, hi, hi…

  162. Nie warto czytać i zawracać sobie głowy bredniami Sikorskiego, amerykańskiej mendy w Polsce. Warto natomiast zapytać, jak to się dzieje, że taka nadęta pychą i głupotą menda od kręci się na najwyższych stanowiskach w Polsce przynosząc jej wstyd i szkodę. Jakby swojego wstydu i głupoty nie miała dosyć.

  163. Ryba
    21 października o godz. 14:57

    „W nawiasie ósmego wiersza mojego wpisu z 14.45, licząc od dołu, w zamiast wyrazu “należy” powinno być
    “zależy na ..”.

    Nie przejmuj się, tak daleko nikt nie dotarł.

  164. To nie byli żadni szpiedzy, ale dwaj faceci, których można by przedstawić opinii jako przykład rzekomej realności putinowskich „agentów wpływu” i to się właśnie w mediach dzieje. Jednocześnie odtrąbiono wątpliwy sukces „służb” wszelakich … 😉

  165. @georges
    „… a dzis ten prime minister ( Gough Whitlam ) umarl i ci co mu wtedy noze w plecy pchali, z lewa, z prawa i posrodkiem, wlaza do szkielka i zachwycaja sie jaki to wielki czlowiek byl.
    Tak wielki, ze latwo bylo trafic tym nozem…
    .
    P.S. Ten link kazdy powinien przeczytac, na wypadek gdyby mu sie kiedys zdawalo, ze zyje w demokratycznym i wolnym kraju, hi, hi…”

    Warto przeczytać, bo to w końcu Australia, a nie jakaś tam republika bananowa. Niestety nie wszyscy znają angielski.

  166. Panowie się podniecają „niezręczną” sytuacją, w jakiej znalazł się Tusk. Dla mnie nie będzie ona niezręczną jeśli okaże się, że Tusk „podrzuci gorącego kartofla” do ogródka PiS potwierdzając fakt takiej rozmowy i stwierdzając jednocześnie, że poinformował o niej ówczesnego prezydenta. Lecha Kaczyńskiego, znaczy się. A co z tym zrobił ówczesny prezydent, to już nie jego – premiera – sprawa. Tak tylko dywaguję.

  167. Nie wiem czy istnieje takie prawo nawet wsrod panstw sprzymierzonych ; Tusk mial ,ma obowiazek zwierzyc sie innym z jego osobistych rozmow
    z Putinem , nawet jesli by to zrobil , raczej przyjeto by to jako probe
    rusofobi w Polskim wydaniu … Nie dano by mu wiary.
    Postapil calkiem rozsadnie i madrze .. a ze Sikorski to teraz mowi ?
    Zimna kawa po objedzie ..albo dyplomatyczna proba nadania Polsce
    wiekszej wagi .
    Pozdrawiam

  168. A co ja mam do tego?

    Zapuszczanie żurawia, w skrócie – szpiegowanie innych – jest w naturze ludzkiej, bo każda zazdrości drugiej i chciałaby mieć tak jak ona, a nawet lepiej. Nie rozumiem tylko, po co Rosja na Polskę szpieguje, skoro u nich jest lepiej, mało tego – jest u nich najlepiej, że lepiej być nie może.

    Zaś o frajerstwem inna jest rozmowa, bo jest ono wbrew naturze. Frajerka to taka co ma gorzej niż inna osoba i to z jej własnej głupoty, żeby nie powiedzieć – winy. Frajerów jest pełno, nie tylko w rolnictwie, ale także w sektorze górniczym, ileż oni się pod ziemią namęczą, naryzykują i zdrowie nadwyrężą – i co z tego mają? Albo ci co nie wzieli kredytów we frankach, no frajerstwo nieludzkie! jak można było przegapić taką okazję. Albo ci co płacą składki i podatki zamiast pod stołem dolę brać. A jednak w kraju szerzy się frajerska brać. Do tego stopnia i tak długo już, że nie wszyscy wiedzą skąd określenie to się wzięło. Ze Słowacji do nas przyszło, np w zdaniu – Frajer je navadno mlajši, ki se vpadljivo vede in oblači … no kto potrafi przetłumaczyć, hę? taki niby bratni język po sąsiedzku. Kto nie potrafi, ten fenomenu frajerestwa pojąć nie jest w stanie. Bo to znaczy, że FRAJER to zdrav kmečki fant.

    A największe frajerstwo bierze się z przekonań na temat anatomii człowieka, która rzekomo naturę osoby wyznacza. Z tego, że serce ma się po lewej stronie ma wynikać miłość i przywiązanie do socjału i socjalistycznej ideologii. A w niej, po rozlicznych rozczarowaniach życia wynikać ma, że winni za ten podły stan świata, nie chrześcijański i nie marksistowski zarazem, są CIA oraz przyjaciele Radka zza oceanu. Taka fenomenologia jest szczytem frajerstwa, i gdy tak mówię, to i tak w niewielkim stopniu oddaję konsekwencje i przyczyny tego frajerstwa. Nie trzeba głęboko wnikać w anatomię, aby wiedzieć, że lewa półkula mózgu zarządza prawą stroną ciała i vice versa, czyli na odwrót dla utrzymania stabilności ciała i duszy. Zatem serce po lewej stronie wskazuje na konieczność wolnego rynku i swobody działania bez etatystycznego dyktatu, oraz wyższości własności prywatnej nad państwową w gospodarowaniu i alokowaniu ograniczonych środków produkcyjnych. Kto tego nie rozumie, powinien być sprawdzony, jak to jest u niego z mózgiem i jego połączeniami z resztą ciała i resztą świata, świata bożego lub z innych źródeł.

  169. fidelio
    21 października o godz. 15:17

    Nie przypuszczałem, że nawet wśród Anglosasów niektórzy chodzą na BARDZO krótkiej smyczy…….
    Niestety, nic nie da się z tym zrobić.
    Świat przywykł do osiłka rządzącego się na nim w trosce jedynie o swoje interesy.
    Ciekawy materiał.

  170. Wiesiek,
    Cieszę się, że dostrzegasz, iż nie traktuje cię jak ruskiego na tym blogu. Im trudno sobie wyobrazić życie bez oficera prowadzącego, z drugiej strony nie dostrzegają, że realizując z góry narzucone dyrektywy od pewnego czasu rozmawiają tylko w swoim gronie. Natomiast merytorycznie to odpowiem, że na co już zwracał ci zresztą zdaje się lewy uwagę i to wiele razy, że to Krym został zajęty przez wojska Rosyjskie i anektowany, a bez wsparcia rosyjskiego wojska nie byłoby mowy o utrzymaniu się separatystów w Donbasie. Istnieje też bezlik dowodów, że wojny toczą się pomiędzy bezpośrednimi sąsiadami. W 39r. to sowieci i naziści napadli na Polskę, a nie amerykanie czy Brytyjscy macherzy wywołali tą wojnę. Podobnie na bliskim wschodzie, bardzo aktywne są w wywoływaniu konfliktów zbrojnych same państwa bliskowschodnie, bez których wsparcia nie mogłaby istnieć partyzantka czy też terroryści słowem al-kaida.

  171. @anumlik
    „Panowie się podniecają “niezręczną” sytuacją, w jakiej znalazł się Tusk. Dla mnie nie będzie ona niezręczną jeśli okaże się, że Tusk “podrzuci gorącego kartofla” do ogródka PiS potwierdzając fakt takiej rozmowy i stwierdzając jednocześnie, że poinformował o niej ówczesnego prezydenta. Lecha Kaczyńskiego, znaczy się. A co z tym zrobił ówczesny prezydent, to już nie jego – premiera – sprawa. Tak tylko dywaguję.ę

    Profesjonalny dziennikarz nie słuchałby premiera tylko wystąpiłby w trybie dostępu do informacji publicznej o udostępnienie notatek służbowych z tych rozmów i wtedy byśmy się dowiedzieli jak tam to wyglądało faktycznie.

  172. Jeden jedyny krok, nic więcej

    Od ministra Sawickiego do marszałka Sikorskiego, wykonać taki krok na blogu, to jak splunąć.

    Moim zdaniem plucie na Sikorskiego, choć ma tysięczne podłoża sprowadza się do jednego (do tego jaką ma żonę) i jest w tym przypadku pluciem pod wiatr. Oto treść rozmowy-propozycji sprzed 6 lat między premierem Putinem i premierem Tuskiem została właśnie zdeklasyfikowana. Bowiem wszystkie posady zostały rozdzielone – Putin został prezydentem, Tusk też, bo taka jest logika konfliktu na osi Rosja – Europa, Sikorski poszedł w marszałki – zawsze marzył o wysokim stopniu i buławie (lub lasce), Kopacz za premierstwo się wzięła jak lekarz na prowincji – walnęła w placy, aż kawałek jabłka wypadło z tchawica i kazała oddychać. Na szachownicy mamy nowiutki układ i teraz można ciemnemu – i oszołomionemu – ludowi objaśnić, jak do niego doszło. Kto co komu powiedział, co zaoferował i jaką odpowiedź dostał. Zostało jeszcze wiele do zdeklasyfikowania: co Tusk oferował Putinowi (np. zwrot wraku tupolewa), co premier Australii zaoferował Putinowi (zwrot wraku boeinga), co Merkel zaoferowała Kopacz (wygodniejsze buty do chodzenia), co Kopacz zaoferowała Cameronowi … itd. Ciemnemu ludowi nie jedno olśnienie jest pisane.

  173. Fidelio

    Przecież pierwsze pytanie na konferencji prasowej Sikorskiego brzmiało: „Czy są notatki z tej rozmowy?”

    Po czym Sikorski uciekł.

    A tak na margienesie …

    Jestem pod wrażeniem jak pracowicie GW i stowarzyszone z nią media od kilku godzin obracają kota ogonem sugerując, że podstawowym problem jest nie to co Sikorski powiedział w wywiadzie tylko to iż z konferencji prasowej uciekł.

    „Jak on mógł uciec?” – pyta GW. „Co za gafa!”

    Faktycznie gafa.

    Pzdro

  174. Jurand z Kaczogrodu
    21 października o godz. 15:42

    Nie sięgaj tak daleko.
    Zerknij na genezę konfliktów w ciągu ostatnich 30 lat……
    Cokolwiek lewicowego zaistniało, na podłożu nędzy mas, zostawało zniszczone przez bezpośrednie lub pośrednie akcje żandarma świata.
    Jakakolwiek nacjonalizacja- nawet za odszkodowaniem- własności zachodnich koncernów, próba kontroli wydobycia surowców, ich opodatkowania, kończyła się kontrakcją.
    Z secesją danego obszaru włącznie…….
    Uznawaną przez „społeczność międzynarodową” za słuszną.

    Tu nie chodzi o ludzi, tylko pieniądze.
    Długie macki Rosji sa faktem, wymuszała ona jednak na podbitych terenach stosowanie dość postępowego prawodawstwa.
    Jakieś równouprawnienie kobiet, szkoły, przychodnie, reformy.
    Ingerencje zachodnie sprzyjały jedynie łupieniu zasobów przez kolejnych dyktatorów.
    Ci którzy mieli ochotę coś dla swoich ziomków zrobić, byli obalani.

    No i sprawa skuteczności.
    Cmentarny- ale porządek i pokój.
    Czy pełna wolność i wojna domowa?
    Kto jest lepszy w stabilizacji a kto w destabilizacji, łatwo ocenić.

    Walka o dominację na Półwyspie Arabskim, czy w Azji Mniejszej, rozstrzygnie się w trójkącie- Iran, Turcja, Arabia Saudyjska.
    I będzie to kosztować miliony trupów i dziesiątki milionów uchodźców.
    Mocarstwo regionalne może byc tylko jedno.

  175. Radek w tarapatach. Ale szarpany jest zupełnie niesłusznie. Jak się wkrótce dowiemy z wywiadu dla GW, do którego odesłał rozsierdzonych dziennikarzy, w wywiadzie dla „Polityco” wcale nie chodziło o „rozbiór Ukrainy” tylko o „rozwój Ukrainy”. No i wszystko jest już jasne…

  176. @KZP
    „Przecież pierwsze pytanie na konferencji prasowej Sikorskiego brzmiało: “Czy są notatki z tej rozmowy?””

    Hehehe… no właśnie o to chodzi, że na konferencji ucieknie, a jak formalnie wystąpisz w trybie ustawy o informacji publicznej to nie ucieknie.

  177. Pan Redaktor pisze:
    „…………………………………………………………………………….”
    Czyli innymi slowy:
    pluja nam w pysk, ale przeciez to nic nie szkodzi.
    My, ze stoickim spokojem ocieramy gebe i twierdzimy, ze deszcz pada.
    Ze co?
    Ze Prawda jest zupelnie inna?
    A w czortu z prawda.

  178. Fidelio

    Możesz być spokojny. Dziennikarze wystąpią o notatki.

    Już wPolityce.pl piszą:

    „Poznaliśmy jeden z wątków rozmowy Putin-Tusk z 2008 roku, powinniśmy poznać także treść słynnej rozmowy na sopockim molo we wrześniu 2009 roku. Skoro Putin nie zawahał się proponować Tuskowi udziału w rozbiorze niepodległego państwa, naszego sąsiada, to może nie bał się także rzucić jakiejś innej propozycji. Może też w konwencji czarnego humoru?

    Znana jest sprawa mecenasa Piotra Grodeckiego, który od kilku lat walczył, także przed sądami, o ujawnienie treści notatek z rozmów telefonicznych Tusk-Putin z kwietnia 2010 roku. Donald Tusk i jego kancelaria premiera stawali na głowie by notatki nie ujrzały światła dziennego.”

    W tym kontekscie pozostaje mi zadać jeszce raz kluczowe pytanie: „Czy Sikorski jest świadomy tego co mówi?”

    Pzdro

  179. Gdyby słowa mogły zabić

    … albo w sondażach nieco osłabić. Sikorski ma prawo odmówić składania dalszych wyjaśnień, dziennikarzom i wszystkim innym. Nazywanie „chamstwem” zwykłej ostrożności, wręcz odpowiedzialności za słowa jest taką właśnie próba ataku. Co innego z Sawickim. W polskim twiterze się nie ćwierka bynajmniej, lecz wali z grubej rury.

    Pożytku z wypowiedzi o frajerstwie min. Sawickiego nie widzę, poza tym, że stanowi kolejny dowód na jego etatystyczne zabetonowanie. Obniżyć mogą PSL-owe słupki, ale czas pokaże, czy to jest dobre czy złe.

    Zaś z artykułu politico.com pożytków jest multum ogromne. Chodzi jego autorom o skompromitowanie Putina i jego całej narracji. Na Zachodzie, głównie w Europie toczy się dyskusja na temat Rosji: jak się do niej ustosunkować, czy dać jej ulgowy bilet i po co? Putinowskie metody, zarówno w polityce zagranicznej jak i wewnętrznej, są odmienne od europejskich, biegunowo odmienne, dla niektórych odrażające. Ale jest wielu miłośników takiej odmienności na Zachodzie. Kontrasty przyciągają się – mówi się cholera wie w jakim stopniu słusznie. Nieprawdopodobne fantasmagorie polityczne kreowane na Kremlu i wokół Kremla są doskonała pożywką w nudny jesienny europejski czas.

    Zaś odwracanie się plecami do dziennikarzy lowiących pikantne kąski z tej sprawy jest uzasadnione, przynajmniej w tej fazie.

  180. @KZP
    „Możesz być spokojny. Dziennikarze wystąpią o notatki.”

    To, że wystąpią to wiem, pytanie w jakim trybie.

  181. Wiesiek,
    Akurat ostatnich 30 lat związane jest z tym stanem rzeczy, że w miejsce ZSRR, coraz bardziej wchodziły Chiny, ale nie ideologicznie, lecz gospodarczo. Tak więc rywalizacja o zasoby, toczy się dalej, ale i innym gronie. Tym nie mniej Chiny jakoś potrafią sobie ułożyć stosunki z Zachodem. USA nie są tak potężne, aby myśleć o dominacji. Wystarczy sobie poczytać książki Henry’ego Kissingera lub Zbig’niewa Brzezińskiego. Myślę, że zdecydowanie przeceniasz siły USA i być może dlatego nie postrzegasz w ogóle polityki Baraka Obamy. Z twoich wypowiedzi można wysnuć raczej wniosek, że dalej rządzi w USA Reagan czy Bush junior. Tak jednak nie jest. Trudno mi także korygować liczne błędy w podstawach twojego myślenia. Walka o wpływ to jest adekwatne słowo. Współcześnie nikt nie ma takiej siły, aby dominować, czy być światowym żandarmem.

  182. Kartka z podróży
    Zawsze lądowanie na warszawskim bruku/lotnisku uważam za udane. Tym razem też, bo jestem człowiekiem niewolniczo wprost emocjonalnie przywiązanym do umęczonej (mimo że wkurza mnie, a raczej ziomale wprost niebywale).
    Obiecałam, że podzielę się z tobą wrażeniami „z oddali”. Nawet tak niedalekiej jak Bruksela. Coraz bardziej zresztą podobnej na co dzień jak tutejszy real.
    Ilekroć bywam w Brukseli , a bywam często, w różnych porach roku, widzę rozkopy, wykopy w całym mieście, jakby kurde nie mieli na co wydawać kasy. Bo chyba nie o niezbędne remonty chodzi, ale o to, by dać ludziom pracę. Jeśli tak, to szapoba!
    Mieszkańcy (tubylcy, a za nimi przyjezdni) odnoszą się ze stoickim spokojem do nieustannych zmian w ruchu, objazdów, zakazów itp. a również do korków w centrum, przy których warszawskie czy poznańskie są małym pikusiem. Nikt nie trąbi ani nie przejeżdża na pasach pieszego, co nieomal zdarzyło mi się jako pieszej tuz po powrocie do umęczonej. Kierowca wypasionego volva nie raczył był zuważyć, że weszłam na jezdnię. Cofłam się w porę.
    O polityce, rządzie z tubylcem belgijskim nie pogadasz, czy to Walon czy Flamandczyk. Każdy wie swoje, ale po próżnicy jęzora nie strzępi.
    Łączy ich król, dlatego ponad połowa Belgów opowiada się jednak za utrzymaniem monarchii.
    Udało mi się niechcący „pstryknąć” króla z małżonką, gdy wyjeżdżali z Pałacu, niedaleko galerii królewskich Bozard, gdzie mieszczą się główne brukselskie muzea.
    Tym razem obejrzałam wystawy „Rubens i jego spadkobiercy” (erotyka i metafizyka) oraz I światówka w komiksie Jaqu’a Tardi, artysty francuskiego rocznik 1946, który postrzega tę wojnę na sposób Haszka i jego przygód Szwejka, tyle że obnaża bezlitośnie jej bezsens, jest po prostu mniej śmieszny, a bardziej tragiczny.
    Chciałam jeszcze raz zwiedzić Muzeum Afryki, bo mój Chłop (nie znoszę określeń: partner, konkubent) jeszcze nie widział, ale okazało się, że muzeum zamknięto na trzy lata, co by je diametralnie odmienić i unowocześnić.
    Obawiam się, że zniknie niemiła prawda o Kongu belgijskim, że wszystko zostanie ufryzowane zgodnie z polityczna poprawnością, no bo dlaczego Belgowie mieliby mieć wciąż traumę związaną z pamięcią o niechlubnych kartach historii?
    Pozdro

  183. Jurand z Kaczogrodu
    21 października o godz. 16:28

    Kraj wydający na zbrojenia tyle, co dziesięć następnych, na pewno jest krajem pokojowo nastawionym.
    I robi to z czystego altruizmu.

    Te 600 miliardów rocznie, Rosji wystarczą na osiem lat, Chinom na pięć.

    Poza tym, FAKTY przeczą propagandowym tekstom.
    Chrześcijaństwo miało zbawić świat- skutki znamy.
    Teraz na etacie zbawcy jest demokracja i neoliberalizm.
    Skutki identyczne.

  184. Obawiam się, że zniknie niemiła prawda o Kongu belgijskim, że wszystko zostanie ufryzowane zgodnie z polityczna poprawnością, no bo dlaczego Belgowie mieliby mieć wciąż traumę związaną z pamięcią o niechlubnych kartach historii?
    Wybacz Mag a co to za gadanie po trochu , oparte na PRZYPUSZCZENIACH..
    Takie zasrane ,katolickie przypuszczanie zlego ; czyli diabla …
    Pozdrawiam
    ps.
    pewnie ET ma racje , nie wiem ,probuje zglebic …

  185. anumlik
    21 października o godz. 15:28
    Jak to – co Kaczyński zrobił?
    Wsiadł na samolot i ruszył na Rosję. Na pokładzie było pełno broni, co prawda krótkiej, ale przecież wojna miała być krótka, bo Kaczyński się z Rosją zawsze krótko rozprawiał.
    Nad Smoleńskiem Rosjanie zrobili mu krótki zamach wspólnie z Tuskiem, który tchórzliwie uciekł do Brukseli, więc jesteśmy w stanie wojny z Rosją i jej Tuskiem. Od czterech lat przypominają nam o tym fachowcy pod okiem Tego Co Wie – Mącirewicza z jego drugim Kaczyńskim. Ponieważ oni zawsze mają plan B. A nawet K.

  186. Może i w dosyć pomysłowy sposób ruskie służby manipulują opinią publiczną na zachodzie, tym nie mniej zawsze trzeba pamiętać, że to co wydaje się spotkaniem osobistym z człowiekiem jest jedynie spotkanie z ruską propagandową tirówką. Być może dla kobiet jest to niespodzianka, gdy mężczyźni występują nie tyle w roli przewodników intelektualnych, nawet manipulatorów, ile emocjonalnych prostytutek, które sprzedają się za pieniądze i mają swojego alfonsa – oficera prowadzącego. Tak i owszem jest w tym pewna nowość, ale chyba częściej spotykana na zachodzie niż na wschodzie.

  187. to co wydaje się spotkaniem osobistym z człowiekiem jest jedynie spotkaniem z ruską propagandową tirówką

  188. Mag

    Dzięki za fajną relację z Belgii!
    Jakbym ją widział!

    Piszesz:
    Obawiam się, że zniknie niemiła prawda o Kongu belgijskim, że wszystko zostanie ufryzowane zgodnie z polityczna poprawnością, no bo dlaczego Belgowie mieliby mieć wciąż traumę związaną z pamięcią o niechlubnych kartach historii?

    Nie sądzę, by ulegli poprawności politycznej. Świat im zresztą na to nie pozwoli.

    Jak pisałem jestem amotorem kryminałów – głownie skandynawskich. Między innymi cenię szwedzką pisarkę Ingrid Hedstrom. Pani Ingrid zanim się zabrała za pisanie kryminałów była korespondentką szwedzkich mediów w Brukseli. Dlatego akcja jej powieści dzieje się w Belgii a ich sympatyczną bohaterką jest sędzia śledcza Martine Poirot.
    Zagadki kryminalne, które rozwiązuje często sięgają do mrocznych czasów belgijskiego Konga czy masakry w Rwandzie.

    Jesli nie czytałas to polecam bo to dobre lektury. Pisane, jak to u Skandynawów, z lewicowej perspektywy a więc dobrze osadzone realiach społecznych.

    Pozdrawiam

  189. Na wschodzie kontakty z takimi przypadkami są tylko wirtualne, a na zachodzie są chyba i w realu.

  190. Tirówki niekiedy mają swoje hobby, pisanie kryminałów, ho,ho i to po skandynawsku 🙂

  191. Polonia-Sawa
    Nie rozumiem , o co masz do mnie pretensje w sprawie rozliczeń Belgów z postkolonialną przeszłością. Mają z tym problem i nie ja go wymyśliłam.
    Tu nie chodzi o żadne „przypuszczenia”, a tym bardziej z katolickiego punktu widzenia.
    Zwłaszcza w odniesieniu do mnie wydaje mi się to wyjątkowo idiotyczne, bo na wszystkich politykowych blogach daję się poznać jako antyklerykalna agnostyczka.
    A już całkiem mnie powaliło, ze powołujesz się na ET, który „ma pewnie rację”.
    Jeszcze nie zauważyłaś, że to świr, który świeci światłem odbitym, to znaczy wyłącznie komentuje cudze komentarze? Najczęściej „niedorzecznie”. To zresztą jego ulubione określenie, jakie stosuje wobec „adwersarzy”, pozostając w tym beznadziejnie niedorzecznym, dlatego już od dawna nie reaguje na jego zaczepki pod moim adresem.

  192. – W środę przychodzi dziennikarz i bardzo ostro atakuje mnie, że nic nie robimy, bo rolnicy sprzedają jabłka po 10 gr, a minimalna rekompensata unijna to 27 gr. Sam w tym samym czasie biję się o 54 gr i dostaję sygnał z Polski, że rolnicy są gotowi sprzedać dużo taniej. I w tym ferworze walki… – mówił minister, ale przerwał mu prowadzący audycję Bogdan Rymanowski. – Czy jednak ktoś zmusił Sawickiego do użycia akurat słowa „frajer”? – zapytał dziennikarz. – Zostałem do tego podprowadzony i jako polityk nie powinienem się dać w to wrobić – stwierdził Sawicki. – Chciałem pobudzić rolników, pokazać, że jesteśmy za siebie nawzajem odpowiedzialni – dodał.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,16831350,Sawicki_po__frajerach____Jest_mi_wstyd__Ale_jestem.html
    ———————–

    Na mój rozum, Sawicki wypowiedział się dość oględnie.
    Ci co brali 10 groszy, to nie frajerzy tylko debile…….
    Biorąc takie kwoty szkodzili jego akcji w Brukseli.
    A przy okazji i swoim kolegom- konkurentom.

  193. W 2008 roku 111 państw poparło zakaz używania bomb kasetowych. Sygnatariuszami konwencji nie są między innymi Polska, Stany Zjednoczone, Chiny i Rosja, co oznacza, że nie są związane zakazem, który wszedł w życie w 2010 roku. Kraje te, podobnie jak Ukraina, mają zapasy amunicji kasetowej.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Alarmujace-doniesienia-z-Ukrainy,wid,16974424,wiadomosc.html
    ==============

    Ciekawe, czy nie korzystają z naszych dostaw……..Ukraińcy.
    Nasz wkład w szerzenie pokoju.
    Walenie czym się da, do wszystkiego co się rusza, to interesujący typ działań antyterrorystycznych.
    Terroryzowanie własnych obywateli…..

  194. Kartka z podróży
    Jasne, że znam szwedzkie „kryminały”. Piszę w cudzysłowie, bo to po prostu niezła literatura psychologiczna i w ogóle. Trochę jak „zwierciadło przechadzające się po drogach”, tak mówiło się o XIX-wiecznej powieści realistycznej, czyli pokazujące świat od kuchni i bez makijażu.
    Polecam ci, jeśli nie znasz, Camille Lanckberg, Szwedkę. W samolocie (lecąc ku umęczonej) czytałam „Zamieć śnieżną i woń migdałów”. Dobre!

  195. Rafał Grupiński o rewelacjach Sikorskiego

    „Razem z Donaldem Tuskiem brałem w 2008 roku udział w rozmowach w Moskwie. Nie przypominam sobie wątku, o którym wspomniał Radosław Sikorski – skomentował szef klubu PO Rafał Grupiński publikację portalu Politico, w której cytowane są słowa Sikorskiego m.in. o rosyjskiej propozycji włączenia Polski do inwazji na Ukrainę.
    – Jak rozumiem, Sikorski częściowo ze swojej niefortunnej wypowiedzi się wycofuje – powiedział Grupiński. Jego zdaniem jednak, pojedyncza wypowiedź Sikorskiego „nie może podważać wielu lat naszej konsekwentnej, zdecydowanej polityki, jeśli chodzi m.in. o Partnerstwo Wschodnie i twardego zdania na temat suwerenności i integralności Ukrainy”.
    – Razem z premierem Donaldem Tuskiem brałem w 2008 roku udział w rozmowach w Moskwie. Nie przypominam sobie wątku, o którym wspomniał Radosław Sikorski, przynajmniej w tych wszystkich rozmowach, w których miałem okazję uczestniczyć. Także w tej, która najczęściej jest dzisiaj pokazywana, czyli w tzw. rozmowie w cztery oczy – skomentował Grupiński.”

    Czekam na wypowiedż Tuska

    Pzdro

  196. Mag

    Camille Lanckberg jakoś ominąłem. A widzę wiele tytułów … .

    Trzeba bedzie się zabrać.

    Pzdro

  197. Słabe nagłośnienie „Listu 15” w prasie, radiu i telewizji potwierdza tezę o postępującej od 25 lat klerykalizacji państwa i rosnącej sile kościoła rzymsko=katolickiego w Polsce. Ten proces będzie się nasilał i ateiści,agnostycy i wyznawcy innych niż katolickiej religii będą w odwrocie. Nawiasem mówiąc, Watykan nie odpuści 5 miliardów złotych, jakich nasze państwo wypłaca z budżetu na wszystkie formy działalności kościoła w Polsce.

  198. Za Onetem:

    „Były minister spraw zagranicznych przyznał, że nie był obecny w relacjonowanej przez „Politico” rozmowie. Zapytany czy padły takie słowa powiedział, że „zawiodła go pamięć”. Wcześniej jednak potwierdzał, że miał wiedzę o takiej rozmowie.

    Przyznał, że te słowa na pewno nie padły podczas wizyty Donalda Tuska w Moskwie.”

    Kupa dziada.

    Pzdro

  199. Nareszcie oderwiemy się od obrzydłej Warszawy. Mamy nowe państwo, GALICJA, ze Lwowem i Krakowem. http://www.sott.net/article/287708-Galician-separatists-in-W-Ukraine-want-to-join-Europe-without-the-rest-of-Ukraine Dzięki tej wstrętnej Nuland, i kosztuje tylko 5 miliardów dolarów. Może by tak od razu przyłączyć do Austrii?

  200. @Ted, 13.57
    dzięki za link o kapitaliźmie, pozdrawiam

  201. @Kartka z podróży godz.18.14
    Kupa chorego dziada.

  202. Isia zagrała dobry mecz, ale wyraźnie pomogła jej absencja przed telewizorem stasieku, a i ja biegałem od telewizora do telewizora żeby usłyszeć jak duet Kopacz – Tusk gnoi tak wyraźnie uformowanego polityka jak Sikorski.

    Obiektywny obraz gry zapewne przeczytamy we wpisie kadetta.

    Inni politycy polskiej sceny, a także użważni obserwatorzy międzynarodowej sceny politycznej są przekonani o tym, że z pyska Putina padają takie propozycje i groźby.

    Jednak drugim upakarzającym oświadczeniem Sikorski zapewne uratował swój stołek.

    Mnie się wydaje, że podłożem akcji Sikorskiego były rozgrywki wewnątrpartyjne.
    Z kim więc grał Sikorski?

  203. No, jak to z kim grał blogowi socyaliści są przekonani, że nie grał tylko przyjmował polecenie od oficera prowadzącego. Skoro jest biurokracja jest GRU i bez rozkazu przełożonego nie można mordy w Polsce otwierać i pleść byle co, to i takie same porządki muszą być w CIA. Logiczne i proste, no nie?

  204. Czy jest biurokracja w GRU, to musi być i w CIA. Proste jak drut.

  205. Jak przypomina TVN24 w październiku Saakaszwili, były prezydent Gruzji obecnie ścigany międzynarodowym listem gończym w wywiadzie powiedział Jolancie Pieńkowskiej (z omówienia wywiadu):

    „Saakaszwili wspominał swoją rozmowę z rosyjskim prezydentem z 2008 roku. – Mówił, że Ukraina to nie jest kraj, to jest terytorium. Na kolejnym spotkaniu powiedział mi, że Krym to jest ziemia rosyjska. Następnie powiedział mi, że był bardzo niezadowolony z Mołdawii i że z Mołdawią coś trzeba zrobić. Powiedział mi też, że NATO nie da rady obronić krajów nadbałtyckich – wspominał polityk.

    Dodał, że taką opinię Putin przedstawił także premierowi Polski Donaldowi Tuskowi na jednym ze spotkań. – A Tusk powtórzył mi to. Myślał, że Putin żartował. Ale on powiedział to samo Węgrom i powiedział to samo Rumunom – wyjaśnił.

    Saakaszwili wspominał, że w 2008 roku na posiedzeniu Rady Rosja – NATO w Bukareszcie Putin miał zaproponować Tuskowi podział Ukrainy. – Powiedział Tuskowi – słuchajcie podzielimy się Ukrainą. Mówił to innym liderom – powiedział polityk.”

    Pozdrawiam

  206. Nie wiem, czy były jakieś rozmowy pomiędzy Ribentroppem a Beckiem w sprawie podziału Czechosłowacji…….
    Ale dzielenie sąsiadów na pewno nie jest nam obce…….

    Pan Sikorski lubi obrazowe porównania i konfabulacje.
    A i megaloman z niego pierwszej wody.
    Proces dojrzewania jako dyplomaty trwa.
    Czy już się skończył?

    Odgrzano kotlet z 2008 roku.
    Kto na tym skorzysta?
    Dlaczego akurat teraz?
    Słowo ptakiem wyleciało.
    Wróciło wołem, grzebiąc jego pozycję.
    Zadziwiające, jak papier zabija kariery i ludzi.

  207. W związku z listem 15 oglądam film pt. Życie Adeli rozdz. 1 i 2, bo do gejowskich produkcji mimo najlepszych chęci nie mogę się zmusić. Kiedyś było jednak lepiej! Ostatnio, jak mnie pamięć nie myli oglądałem z tej serii: 17 mgnień wiosny o tym Stirlitzu w lateksowym ubranku oficera SS (słyszałem, że wszyscy wschodnioeuropejscy geje mają do dziś komplet tej serii na 6 x DVD i to legalnie zakupiony, żeby pokazać swą wdzięczność firmie Mosfilm). W połowie filmu zdziwiłem się, jaką to technikę miłosną 15 letnia Adela dysponuje. Jak sprawnie dysponuje paluszkiem, to po prostu zadziwia. I związku z tym nawet rozważam podpisanie listu 15, bo uważam, że bierność w akcie miłosnym jest nudna. Nie wiem co na to geje, oraz nasze tirówki propagandowe. Czy tak własnego scenariusza któryś własnym paluszkiem by tutaj nie przedstawił? Może wówczas byłoby ciekawie, a tak nuda….

  208. Wiesiek,
    Dzielenie sąsiadów nie jest zbyt mądre zwłaszcza, gdy tak jak ruskie nie ma się potencjału intelektualnego tylko tępe narzędzie. No, ale z podziałem nie poradzili sobie lepsze od Ruskich. Tych państw wielonarodowych wielkich imperiów już dzisiaj nie ma. Stanisław Ciosek zachodzi w głowę, po co tak bogatemu potencjalnie państwu jak Rosja Ukraina? Niszczenie Ukrainy i Ukraińców, negowanie ich prawa do państwa i narodowośći oraz agresja, która zubaża przede wszystkim samych Rosjan na terenach okupowanych, wszak rykoszetem bije w samą Rosję.

  209. … wracając do tematu…:

    Media kształtują opinię publiczną i im bardziej są one prokościelne, tym bardziej szkodzą demokracji i społeczeństwu.
    W katolickiej Polsce dominuje proklesze pseudo-dziennikarstwo, które z gorliwością zwykłego katomatoła realizuje polecenia swoich koloratkowych mocodawców.

    Na uwagę zasługuje fakt, że kreowani na wzorce i medialne gwiazdy polskiego dziennikarstwa ludzie to wyłącznie katolicy z rekomendacją i poparciem kleru oraz aktywni członkowie „opus dei”.
    Obok starych, nawiedzonych, religijnych propagandziarzy cała reszta tego dziennikarskiego badziewia to absolwenci rydzykowych i im podobnych szkółek medialnego manipulowania tępą opinią publiczną.
    Kler i im posłuszni poumieszczali to tałatajstwo jak implanty we wszystkich prawie mediach.
    Ci pseudo-dziennikarze zdewaluowali już wszystkie kryteria i pozytywne cechy oraz sens zawodu prawdziwego dziennikarza.
    Dzięki temu dziennikarskiemu motłochowi media przestały spełniać pozytywną rolę informacyjno-edukacyjną.
    W kraju zarządzanym według wzorca watykańskiego totalitaryzmu polskie pseudo-dziennikarstwo i media spełniają rolę ambony i tuby, z której sączą się kłamstwa, obłuda i totalna manipulacja.

    Tacy dziennikarze wspólnie z watykańskim klerem i wybranymi spośród katolickiego motłochu politykami na wszystkich szczeblach władzy ustawodawczej i wykonawczej z Komorowskim i Tuskiem na czele są sprawcami faktu, że dziś Polska to religijny grajdoł w środku Europy.
    Takie „dziennikarstwo” ma w tym swój olbrzymi udział.

  210. A ja jednak nie rozumiem jednego, dlaczego GRU w Rosji popiera Popów i konserwatywny kościół zwalcza gejów oraz lesbijki, razem z nieczystymi narodowo Azjatami, a tutaj w Polsce instruuje swoje propagandowe tirówki, aby wsparły entuzjastycznie list 15. Rozumiem, że alfonsa, oficera prowadzącego nie wypada zapytać, bo jeszcze można za to dostać w mordę, a nie wypłatę na koniec miesiąc. Rozumiem w związku z tym, że nie dostanę, żadnej odpowiedzi, ale swoją drogą to …. ciekawe. Ja na miejscu Putina stawiałbym jednak na Ks. T. Rydzyka, a nie na przegranych od dawna socyalistów, leni i śmierdzieli.

  211. Rozumiem, że alfonsa, oficera prowadzącego nie wypada zapytać, bo jeszcze można za to dostać w mordę, a nie wypłatę na koniec miesiąca. (No my wiemy w Polsce że tak jest w ruskim wojsku, jest władza tzn. że w mordę można dostać. Słowem władza to siła.)

  212. Po raz pierwszy przyszło mi mieć wspólne zdanie z Kaczyńskim. Ten nadęty typek Sikorski powinien zniknąć życia polskiego. Niech jedzie tam skąd go tutaj przysłali

  213. ~BalkanReport do ~Tofik: To już nic nie widziałeś.
    Ja byłem w Sarajevie, jak na ulicach leżały w poprzek postrzelane i spalone tramwaje, Aleja Snajperów była poligonówką z dziurami po ostrzale, jeszcze czuć było swąd spalenizny.
    Od tego momentu jestem w tym magicznym dla mnie mieście co roku, a nawet czasem 2-3 razy do roku. Bardzo dużo się zmieniło. Ale trzeba wejść w „mysie dziury”, bo są nadal miejsca, gdzie dostaje się gęsiej skóry.
    A ja wysłałbym tam tych wszystkich oszołomów i zajadłych głosicieli wyższości nacji , wyznania ,tych z lewa i z prawa, żeby zobaczyli, do czego prowadzą takie zachowania i teorie. O ile jeszcze nienawiść i kult bożków nie zeżarły im mózgów. zwiń
    ===================
    http://podroze.onet.pl/ciekawe/sarajewo-miasto-dwoch-wojen/dq6td
    ===================

    Niezły komentarz pod artykułem.
    Po co INNI dzielą narody?

  214. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Anne nie miałaby większych problemów z załatwieniem wywiadu w prestiżowym dzienniku tyle, że były minister spraw zagranicznych, który opowiada w poważnej prasie rewelacjach sprzed 6 lat, sam siebie dyskwalifikuje. Mało tego, naraża się na odpowiedzialność, przecież nie tylko Tusk, ale i Sikorski wiedział, że Putin chce połknąć Ukrainę i siedzieli cicho, aż do dziś (?)

    Ba!

    Siedzieli cicho i obaj przez lata budowali „nową jakość” w relacjach z Rosją, co w zasadzie jest najbardziej istotnym i przygnębiającym podsumowaniem w tej historii.

    Przed takimi zarzutami Radek musiał się zabezpieczyć i fakt, że wypowiedział się dla kompletnie nieznanego w Polsce portalu ma sugerować, że nie szukał sensacji, ot po prostu w nawale zajęć zrobił uprzejmość „mediom obywatelskim” albo zmęczony powiedział o jedno zdanie za dużo. Wywiadu dla Washington Post nie sposób bagatelizować …

    http://niezalezna.pl/60639-kopacz-broni-rodziny-po-nie-bede-tolerowala-takiego-zachowania-sikorskiego

    Wiele razy podniecaliśmy się bieżącym wydarzeniem, ale trzeba pamiętać, że cały czas trwa wymiana ciosów w ramach wojny domowej i Sikorski po ataku równie dobrze może zaliczyć nokautującą kontrę. Walka o władzę przekroczyła kolejny poziom bezwzględnej wymiany ciosów i nie o rozbiór Ukrainy, ale o nowy rozbiór Polski tu chodzi.”

  215. ”Dodał, że taką opinię Putin przedstawił także premierowi Polski Donaldowi Tuskowi na jednym ze spotkań.”
    … z czego jasno wynika, że Radosław Sikorski i Saakaszwili działają wedle tej samej instrukcji. Szczególnie, jeśli prawdą jest, że takiego spotkania ( Putin-Tusk w cztery oczy ) w ogóle nie było.

  216. Czy Pani cyta cytaty z … Putina?

    Niektóre uzyskano za pośrednictwem wikileaks.

    Ukraina jest sztucznym państwem powstałym z terytoriów Polski, Czechosłowacji, Rumunii i Rosji, a Krym został przekazany Ukrainie decyzją Biura Politycznego KPZR – z z depeszy wysłanej w kwietniu 2008 ze szczytu NATO w Bukareszcie przez Kurta Volkera, amerykańskiego ambasadora przy NATO. „Terytorium Polski” to oczywiście Lwów, Rosji to Donbas, a Krym jest w tymczasowej, wręcz nielegalnej administracji Ukrainy. Ciekawostką jest, że blogu en passant tę myśl szefa Putina rozwinięto w koncepcję rozpadu upadłego państwa Ukrainy na „prowincje”. Węgry też uznano za poszkodowane przez utworzenie państwa Ukraina.

    Panstwo Białoruś też jest pomyłką – Choć rozdzielenie rosyjskiego i białoruskiego narodu na dwa państwa było swego czasu nie tylko bezpodstawne, ale także szkodliwe i zgubne, powinniśmy działać, biorąc pod uwagę obecne realia

    Nie mogę się powstrzymać od zacytowania WW Putina po raz trzeci – Obecnie nie ma – jak w czasach KPZR – kolektywów pracowniczych i podstawowych organizacji partyjnych w zakładach pracy, nie ma wychowawców i opiekunów, a to oznacza, iż tylko religia może wpoić człowiekowi ogólnoludzkie wartości – 30 sierpnia 2002. Ciekawe, czy to może oburzyć putinowską część blogowiska? Wątpię, religia jest opium i dlatego można ją traktować jak narkotyk, raz jako uzależnienie, innym razem jako lekarstwo.

    Komentarze wywiadu SIkorskiego dla Politico, szczególnie końcowych rewelacji na temat propozycji, czy tylko sądujących sugestii wywiadowcy Putina będą interpretowane i komentowane wielokrotnie i na wiele sposobów. Ciekawe co powie JE amb. D. Passent, bo z pewnością dorzucie swe trzy grosze. I to jest dobre, bo pokazuje naturę Judoki na Kremlu.

  217. Jak to jest, że człowiek, który – jak sam mówi – prowadzi politykę zagraniczną szkodliwą dla Polski i który laskę robi Amerykanom, a rodaków ma za murzynów, jak to możliwe, że ten człowiek zostaje Marszałkiem Sejmu; jak to możliwe, że nawet gdy dziś wybrał ponownie koryto, bo honor to już dawno ma za g…, nadal będzie drugą osobą w Polsce, a pogardzani przez niego dziennikarze nada będą się użalać nad biedaczkiem… Jak to możliwe…

    Passenta na pytam, bo Passent też już dawno wybrał.

  218. ~jajec : POchewki, to o was:

    Pachnie strawą wyśmienitą
    A więc przy nim z każdej strony
    Świńskie kręcą się ogony.
    Każda świnia ryj swój pcha
    I wyżera, co się da
    A chce zeżreć jak najwięcej
    Jak najtłuściej, jak najprędzej.
    Gdy się dorwie do koryta
    To drugiego się nie pyta
    Czy mu dobrze, czy też źle
    Tylko żre, żre, żre…
    Kiedy nażre się do woli
    To dostojnie i powoli
    Idzie do swojego chlewa;
    Każda się przeciąga, ziewa
    Najedzona, wypasiona
    Bardzo jest zadowolona.
    A chlewiki jak z bajeczki
    Dywaniki, komineczki
    Boazerie modrzewiowe
    I posadzki marmurowe.
    Każdy stoi w gęstym borze
    Nad jeziorem i nad morzem
    W górach także on być może
    I na wyspach ma swe loże.
    Knury, wieprze i warchlaki
    Mają chlew nie byle jaki
    Wójt hospodar zadba o to
    By maciora mu nie wpadła w błoto
    W myśl zasady chroń przyrodę
    Tnie się drzewa stare, młode
    Granitowe kładąc szosy;
    Kwiczą świnki wniebogłosy
    Pod mój chlewik i pod mój
    Niechaj biegnie drogi zwój.
    Bym podjechać mogła szparko
    Limuzyna z sekretarką
    Co dba o to by w korytko
    To co lubię wpadło wszystko.
    A ty człeku biedny, mały
    Co też tak wytrzeszczasz gały ?
    Na te świnie wypasione
    Nie ustąpią miejsca one.
    Bo to prawda proszę pana
    Nie od dzisiaj dobrze znana
    Że kto blisko przy korycie
    Tylko ma dostatnie życie. zwiń
    ==============

    Kawałek ludowej poezji……….
    =========

    Co do polityków z Polski, Gruzji, czy Ukrainy.
    Paszporty bywają różne.
    Jaka lojalność dominuje?

    Ci ludzie moga zrobić wiele dobrego.
    Znają języki, mają kontakty, powiązania, doświadczenia.
    Pojawia się jednak pytanie, KOMU służą.
    Sobie, krajowi, czy też siłom które dbają jedynie o własne interesy.

    Polityka jest zajęciem dochodowym.
    No i miło głaszcze ego tych z nadmiarem testosteronu.
    Motywy działań ludzkich opisano dokładnie.
    Skutki działań zaś bywają niejednoznaczne.
    Tak jak w przypadku Sikorskiego.

    Może robić za Wallenroda.
    Ale, CZYJEGO?

  219. p.s. Saakaszwili jest ścigany miedzynarodowym listem gończym, ale tylko na blogu en passant.

    Póki co wykłada z wolnej stopy na jakimś uniwerystecie i mieszka na Brooklinie (koło Greenpointu).

  220. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Putin soll Teilung der Ukraine vorgeschlagen haben

    Plauderei aus dem Nähkästchen: Polens Ex-Außenminister Sikorski hat laut dem US-Magazin „Politico” von einem unerhörten Vorschlag Putins an Polen berichtet (…) Russland hatte im Frühjahr die ukrainische Krim annektiert. Putin selbst verweist darauf, dass die Eingliederung eine Folge der Volksabstimmung der Menschen auf der Halbinsel gewesen sei. Seit diesem Jahr kämpfen zudem prorussische Separatisten in der Ukraine für eine Loslösung östlicher Landesteile von der früheren Sowjetrepublik.

    Sikorski war bis vor wenigen Wochen Außenminister Polens. Tusk war ebenfalls bis vor Kurzem im Amt und wird der kommende EU-Ratspräsident.” zeit.d

    http://www.kontrowersje.net/nie_rozbi_r_ukrainy_ale_o_rozbi_r_polski_sikorskiemu_chodzi

    Nalezy zauwazyc, ze GW po raz kolejny byla pierwsza-najszybsza-wybitna … (?)

  221. Sylwia

    „Póki co wykłada (Saakaszwili) z wolnej stopy na jakimś uniwerystecie i mieszka na Brooklinie (koło Greenpointu).”

    A Snowden udziela wywiadów w Moskwie.

    Pzdro

  222. Co do polityków z Polski, Gruzji, czy Ukrainy. Paszporty bywają różne. Jaka lojalność dominuje?
    ______________
    No, właśnie dobre pytanie. Warto było je zadać już czterdzieści kilka lat temu, kiedy w Polsce instalowała się tzw. władza ludowa. Większość jej członków miała paszporty sowieckie, i wielu nawet zbyt dobrze nie mówiło po Polsku. Na przykładzie Władysława Gomułki jednak widać, że spawa nie jest taka prosta. W czasach stalinizmu służył związkowi radzieckiemu w Polsce. Kiedy jednak go uwięziono zrewidował swoje poglądy i na XX plenum zaprezentował b. narodowe poglądy. Do swojego upadku potem jednak nie można go określać jako człowieka Moskwy. Podobnie było z wieloma członkami polskiej opozycji niepodległościowej. Wywodzili się wszak z rodzin wrogich i zdradzieckich wobec Polski i Polaków. A przykład Zygmunta Baumana czy Leszka Kołakowskiego. Z drugiej strony można zapytać się śmiało komu służył Jan Paweł II i w ogóle każdy hierarcha kościoła katolickiego w Polsce, skoro podlega bezpośrednio władzy obcego państwa o charakterze absolutnym. W tym kontekście należy rozważyć odpowiedź na to, jakim interesom służą politycy z podwójnym obywatelstwem w suwerennych i niepodległych, wybrani w wolnych wyborach przez naród w państwach, którzy tej suwerenności i niepodległości lojalnie strzegą. I tutaj odpowiedź jest niewątpliwie niejednoznaczna np. w Gruzji wszyscy Gruzińscy prezydenci posiadali zagraniczne paszporty, a nadto Eduard Szewardnadze był wcześniej Ministrem Spraw Zagranicznych ZSRR. Zbigniew Brzeziński w wywiadzie wyznał, że przyjąłby posadę polskiego premiera lub prezydenta, jednak uważa, że podważyłoby to jego pozycję jako amerykańskiego polityka i politologa w USA.

  223. A jaka jest lojalność tirówek propagandowych na tym blogu, którzy często dzierżą różne paszporty i od lat nie mieszkają w Polsce, oraz jaka jest lojalność tych którzy idą ich śladem, choć w Polsce mieszkają i tutaj wypłaca się im renty i emerytury?

  224. Pojawia się jednak pytanie, KOMU służą. Sobie, krajowi, czy też siłom które dbają jedynie o własne interesy.

  225. Nowości z Ukrainy

    W wywiadzie dla ukraińskiej telewizji ICTV premier Arszenik Jaceniuk stwierdził, że przedsiębiorstwa komunalne włączą Ukraińcom ogrzewanie gdy temperatura na dworze spadnie do -8 stopni Celsjusza.

    Nieco zdezorientowana dziennikarka prowadząca wywiad z Jaceniukiem próbowała go poprawić sugerując, że miał on chyba na myśli temperaturę +8 stopni Celsjusza. Jednak Jaceniuk potwierdził, że chodzi mu o 8 stopni mrozu, jako poziom „obowiązujących norm” w zakresie ogrzewania lokali mieszkalnych.

    Pozdrawiam

  226. KzP

    Tak jest. Snowden mieszka w Moskwie (zamiast na Brooklynie). Pierwsza myśl o Snowdenie w Moskwie przyszła mi do głowy. Ale druga zaraz po pierwszej była o blogu, kto pierwszy będzie, komu pierwszemu Snowden się skojarzy. I nie spodziewałem się, przyznaję ze skruchą, że to będziesz Ty.

    A co wykłada, wyjeżdża z Moskwy? Z kim się spotyka? Jeździ do polskiej dzielnicy na flaki?

  227. Trudności z WOLNOŚCIĄ GOSPODARCZĄ

    Na blogu są one widoczne, tzn. z pojęciem wolnego rynku, bodźców i informacji ekonomicznych, cen. Nie mogą ich zrozumieć, bo kojarzy im się z obżarstwem, nadwagą i grubasem palącym cygaro, wcianającym kawior i popijającym szmapanem jako najwyższym stadium imperializmu. No i mają kłopoty ze spamiętaniem ukraińskich imion.

    Otóż problemem Ukrainy (oprócz sąsiedztwa z Rosją) jest ogromna energochłonność, od wielkich zakładów po indywidualne gospodarstwa. Po pierwsze, nakazem sprawności gospodarowania jest obniżenie zużycia gazu. Ukraina zużywa go prawie 4 razy tyle co Polska!

    W domach należy poutykać okna, kogo stać – założyć nowe, szczelne i izolacyjne. Dalej zmniejszyć straty w ciepłownictwie, itd, nie znam szczegółów, ale Ukraińcy dokształcają się w tym. I to jest dobre.

    Dobra jest także sprzedaż jabłek „na pniu”, czyli po 10 groszy za kg. Zamiast bawić się w przechowywanie, straty z tym związane (jeśli ktoś ma przechowalnie przydomową), czekać na gotówkę z dopłat nie wiadomo jak długo. Krótko mówiąc, sprzedaż teraz po 10 gr. jest racjonalną decyzją, eliminującą niepewność i kłopoty. Czy min. Sawicki to rozumie? Bo na blogowych komentatorów coraz trudniej liczyć, gdy zamiast pomyśleć o temacie skupiają się na wymyślaniu obelg i epitetów.

  228. Ósemka w Singapurze
    8 najwyżej notowanych tenisistek toczy w Singapurze boje o miano najlepszej w turnieju ‚Masters WTA’. Jest on zwieńczeniem sezonu 2014. Wśród nich jest jedna Polka urodzona w Polsce i jest też druga – duńska Polka urodzona w Danii. Obie zagrały dzisiaj dobre spotkania z wyżej notowanymi w rankingu rywalkami.

    Karolina Woźniacka, szykująca się do startu w maratonie nowojorskim, pokazała dzisiaj dobre przygotowanie kondycyjne i mentalne w pojedynku z Marią Szarapową. W trzecim secie, po dwóch pierwszych wyczerpujących, wyrównanych, kończących się tie-breakami i stojących na wysokim poziomie, K. Woźniacka zachowała więcej sił od przeciwniczki i wygrała go bezdyskusyjnie 6:2. Maratony jej niegroźne.

    Agnieszka Radwańska trafiła na początek na dwukrotną zwyciężczynię Wimbledonu (2011, 2014) – leworęczną Petrę Kwitową, z którą wygrała wcześniej tylko raz w swojej karierze, nota bene w turnieju Masters 2012 w Stambule. Dzisiaj AR powtórzyła sukces sprzed 2 lat z wynikiem bardzo podobnym. Wtedy było 6:3 6:2, a dzisiejszy wynik to rezultat ze Stambułu czytany od tyłu.

    A. Radwańska była dzisiaj świeższa, szybsza i bardziej precyzyjna od swej rywalki. Broniła udanie bardzo trudnych piłek, wychodziła z wielu tarapatów obronną ręką i nawet kończyła takie wymiany udanymi lobami. Popełniła znacznie mniej błędów, górowała nad przeciwniczką sprytem i inteligencją tenisową. Wszystko jej dzisiaj wychodziło, czego nie można powiedzieć o utytułowanej Czeszce. Nawet trudnością pierwszych zagrań serwisowych nie ustępowała Petrze. Oby tak dalej!

    Tak było w grupie białej, w której Polki zatańczyły dzisiaj krzesanego. W grupie czerwonej S. Halep nie miała litości nad E. Bouchard, a S. Williams nad A. Iwanowicz. Nie oddały im seta. W czerwonej grupie krzesanego się nie tańczy. Mógł to być co najwyżej ‚kazaczok’.

  229. Sylwia

    Nie wiem czym się Snowden w Moskwie zajmuje.

    Chyba sobie wije gniadko, bo odwiedziła go przyjaciółka z USA, której Rosjanie obiecali zezwolenie na pobyt.
    Zresztą z wygladu sympatyczna

    http://www.buzzfeed.com/mbvd/this-might-be-the-girlfriend-edward-snowden-left-behind#2urku1p

    Pzdro

  230. Tematów jest tutaj wiele. Natomiast kwestia lojalności, względnie tego komu faktycznie kto i co służy jest b. interesująca od ceny jabłek. Myślę, że w tej sprawie w naszym społeczeństwie panuje pewne niezrozumienie interesów własnego kraju. Wiesiek np. nie rozumie, że wyjście militarne z NATO i Sojuszu z USA może otworzyć kwestię granic zachodnich na nowo. Jeśli zerwalibyśmy sojusz z Europą Zachodnią i Zachodem, to kraje dzisiaj sojusznicze nie byłyby dalej zobowiązane gwarantować nam bezpieczeństwa, także w sensie dyplomatycznym. Zyskałby na tym Niemcy, gdyż z jednej strony przeszlibyśmy do sojuszu z krajem, który nie gwarantuje nam ani ochrony militarnej ani odpowiedniego poziomu cywilizacyjnego, ani gospodarczego rozwoju, a z drugiej do WNP obszaru wrogiego UE i NATO. Czy to oznacza, że Wiesiek służy faktycznie Niemcom?
    Muszę powiedzieć, że Niemcy były nie tylko prekursorem wojny chemicznej i biologicznej, ale przede wszystkim dywersji propagandowej. Niemcy parły do I Wojny Światowej, gdyż były przekonane, że był to ostatni moment, aby pokonać Rosję, Niemcy zadały Rosji importując do Rosji Lenina i Socjalizm, taki cios z której on się nigdy już nie podniósł. Myślę, że gdyby w Polsce zrealizować nawet mniej niż 10% propozycji Wieśka, w których jest on zresztą zgodny z blogowymi tirówkami propagandowymi Rosji, to jego działania miały by skuteczność razy dziesięć sowiecka rewolucja. W Polsce nawet karaluchy mogłyby wyginąć dzięki temu, nie tylko sami Polacy.

  231. Ale co w końcu z tym autoryzowanym wywiadem w „Gazecie Wyborczej”? Co autoryzował, więc mówił prawdę, skoro zaraz potem mówił, że coś mu się pomyrdało i to pomyrdanie jest prawdą, a nie to autoryzowanie? Sikorski na pewno ma Polaków za idiotów i ma rację. Znów będą go nosić na rękach. Jak to idioci.

  232. Wiesiek i tirówki propagandowe Rosji na tym blogu w zasadzie, można powiedzieć nadaje zupełnie nowe znaczenie epitetowi – głupi jak Polak.

  233. IP (23:22)

    Dobrze godosz, Indorku

  234. To jest najwstydliwszy rok dla polskich rządzących w ostatnim 25-leciu. Tak wstydliwy, że aż dziwne, że jeszcze naszemu orłowi z godła korona z głowy nie spadła z wielkim brzękiem. Chyba nie ma tygodnia, żeby nie wydarzył się jakiś skandal, afera czy kompromitacja. Wyjątek przerwa wakacyjna, aczkolwiek też nie było spokojnie do końca.
    Strach pomyśleć, co będzie w kolejnych latach, jeśli tendencja nie jest optymistyczna.

  235. @Ryba, 19:09
    Masz rację, Rybo, po wygranym przez Isię pierwszym secie, przełączyłem kanał na „politykę”, aby się pośmiać, zamiast denerwować.
    I Isia wygrała!
    Pisz coś, Rybo, wieczorami, zanim „pod kocyk”.
    Jest nudno na blogu.
    Pozdrawiam serdecznie.

  236. @ takei-butei
    „Ale co w końcu z tym autoryzowanym wywiadem w “Gazecie Wyborczej”?”
    Co z tym wywiadem? Nie nalezy pytac co z tym wywiadem, tylko wyciagnac z niego wnioski. Wnioski sa takie ze juz od roku 2008 Tusk i Putin konspirowali, bo gdyby tak nie byhlo, to ten wywiad ukazalby sie 6 lat temu i Tusk by musial w atmosferze skandalu opuscic fotel premiera. Nalezy natomiast sie zastanowic jaki bedzie efekt tego wywiadu teraz? Wedlug mojej oceny Radzio dzieki tej informacji pokazal ze lepiej pozno powiedziec co wie niz wcale. Wtedy nie mogl bo Tusk byl jego szefem, teraz moze. Pytanie dla mnie jak to sie skonczy dla samego Tuska?
    Nie chcialbym byc w jego skorze.

  237. ….a moze on nie jest taki glupi na jakiego wyglda?
    marszalek RS zapewne dobrze wiedzial co mowi i w jakim celu to zrobil,…dokopal krolowi europy – donkowi, ktory zaszyl sie gdzies w mysia dziure z ogonem miedzy nogami, uczy sie angielskiego 🙂
    a doktor ewcia ze Skaryszewa nawet nie wie co moze, a czego nie,…jej wydaje sie ze premier jest wyzej od marszalka sejmu, …ona co najwyzej moze zrobic laske;
    moze tym razem stroz zyrandola gdzies poleci i wszystko sie zmieni?

  238. szszszszszszszszszszszsz
    pieg pieg pieg
    szszszszszszszszszszszszszszszszszszszszszszszsz
    pieg

  239. @ max
    Radzio pieknie rozegral Tuska. Mysle ze ta fucha w unii byla strategiczna metoda pozbawienia Tuska wladzy zarowno w PO jak tez w rzadzie. Jest calkiem prawdopodobne ze te lekcje angielskiego sa juz niepotrzebne. Oxfordczyk pokazal ciemniakowi ktory chcial bez angielskiego rzadzic unia, ze nie dla pieska kielbaska.
    Tego sam niewiedzial, wiec musial to otrzymac w formie „lopata do glowy”.

  240. belgowie maja dobra kuchnie; mowia,ze
    BRUKSELSKIE BAGIETKI NAWET LEPSZE OD PARYSKICH,
    ale najlepsze kasztany to tylko na pigalle i jesienia 😉

  241. @ Marcin
    ale dziwne, ze oxfordczyk ma problemy z pamiecia, …raz pamieta, a raz nie,…w co on gra?…dlaczego nie pojdzie na calosc?

  242. lemiesze
    na miecze
    na pancerze

    no i oczy (kolor?)
    za oko

  243. @ max
    Nie mozna isc na calosc w polityce. Nasi politycy nie rozumieja ze polityke sie rozgrywa. Kladzenie kawy na lawe pasuje dla trzeciego swiata. Najpierw sie podaje wiadomosc a potem sie ja dementuje po to by dotarla do tych co trzeba. Lud moze z niej wyciagac calkiem inne wnioski. Musi budzic zastanowienie ze panstwo ktore dopiero co weszlo do cywilizowanej czesci Europy flirtuje z Rosja metodami z czasow nazizmu? Pakt Ribentrop-Molotow we wspolczesnej Europie to jest czyn hanbiacy przekreslajacy zupelnie osoby o tym rodzaju mentalnosci.

  244. @Marcin
    Radek po tasmach u Sowy nie ma na co liczyc w europie,…zostaje soltysowi z Chobielina tylko polskie podworko, moze po czasie polski elektorat chory na lemingoze wszystko kupi?,… nie wykluczone i mozliwe.

  245. Wlasnie trafilem u nas…
    ( w niezaleznej TV; mamy taka. W normalnej by przeciez nie poszlo, a bogać tam! )
    … na stary film „Year Of The Cat”, o upadku Saigonu widzianego z wewnatrz ambasady amerykanskiej.
    Judy Dench min.
    http://www.imdb.com/title/tt0086233/
    .
    To powinno byc obowiazkowe ogladanie, zeby wiedziec czego sie spodziewac, na wypadek ” w razie czego”.
    Patrze I mysle o Iraku I codziennych wieczornych wiadomosciach.
    I widze, niczego sie pierdulce nie nauczyly.
    .
    Kupamięci.

  246. RE: Talib Raduś i jego ostatnie fantasmagorie.
    ========================
    .
    W Australia jest takie powiedzenie.
    „Don’t let the truth get in the way of a good yarn”.
    czyli:
    “Nie mozna pozwolic, zeby prawda zepsula fajną nawijkę ( łgarstwo…?, gawędę…? )”
    .
    Mysle, ze ma to zastosowanie w zaistnialej sytuacji…

  247. @ georges53
    To co Radek powiedzial potwierdzil juz Saakaszwilli, oraz inni. Nie masz dobrego rozeznania w polityce.
    Poczytaj cos wiecej tutaj:
    http://www.fakt.pl/polityka/micheil-saakaszwili-tez-slyszal-o-rozbiorze-ukrainy,artykuly,497635.html

  248. georges53 (4:32 )

    „W Australia jest takie powiedzenie. “Don’t let the truth get in the way of a good yarn”. czyli: “Nie mozna pozwolic, zeby prawda zepsula fajną nawijkę ( łgarstwo…?, gawędę…? )” ”

    Eee tam, dlaczego koniecznie w jakiejs znowu Australii, jakies tam oklepane powiedzenie, Dzordzyku. Bo w innych krajach ja slyszalem takie znowu powiedzenie: “Don’t let the truth get in the way of a good yawn”.

    http://www.thenational.ae/arts-culture/film/dont-let-the-historical-facts-get-in-the-way-of-a-good-movie

    „the most debatable of the lot, Zero Dark Thirty, a film about a piece of history so recent most people can probably remember what was on their toast when they heard the news. Everyone from Human Rights Watch to prominent senators to a former FBI antiterrorism agent have claimed its suggestions that torture played a vital role in tracking Osama bin Laden are erroneous.”

    Czy to aby nie od Ciebie ja to wczesniej slyszalem?

  249. Marcin. 22 października o godz. 5:40
    ====================
    .
    >>> @ georges53. To co Radek powiedzial potwierdzil juz Saakaszwilli… >>>
    .
    Nooooo, jak Saakaszwilli potwierdzil, to juz musi byc sama SWINTA PRAWDA.
    Nie ma wyjscia!!!
    Saakaszwilli albowiem ma certyfikat na prawde. Duzymi literami i ze zlotym szlaczkiem.
    Tak jak Talib Radus, moje ty zlotko.
    Z tej samej almamater, zgaduje…

  250. Orteq. 22 października o godz. 5:50
    ===============
    .
    >>> georges53 (4:32 ). Czy to aby nie od Ciebie ja to wczesniej slyszalem? >>>
    .
    ???!?
    Must plead ignorance on that one…
    G53.
    .
    P.S. Tyle razy prosilem, niech mnie Pan nie przezywa…

  251. @ georges53
    „Z tej samej almamater, zgaduje…”
    Oczywiscie, czy znasz cos lepszego niz Oxford? Moze wydzial historii w Uniwersytecie Gdanskim? Chlopak ma problem z angielskim nawet by
    nie mogl skladac papierow na Oxford, ale jak to Dyzma, zaproponowali
    to wzial. Suflera tam nie zatrudni, lepiej zeby wczesniej to zrozumial niz
    kazal sie uczyc wszystkim polskietgo, bo dla niego angielski za trudny.

  252. Izwiniajus, panie Georges53. Postaramy sie nie przezywac PANA wiency. Bendziem natomiast tytulowali PANA jak siem nalezy.

    Z duzej litery, znaczy. Male g jakos mi nie pasuje

  253. Indoor! Gdzie psy?

  254. A taki był ładny Radzio, taki amerykanski…
    Jak ten łowny kocur z „Samych Swoich”.
    Był fajny, gdy namawiał do dorżnięcia watahy.
    Był cudny, gdy go powołano na stanowisko szefa MSZ – jedynie po to, aby wkoorwic PIS i inicjowac permanentny konflikt z ówczesnym prezydentem na niwie polityki zagranicznej.
    Ach, jakże był fantastyczny, kiedy szantażował przywódców Majdanu wiosną: „albo podpisujecie, albo was zabiją”.
    Żarło, aż umarło.
    Ryczę ze śmiechu, gdy obserwuję, jak pożyteczni idioci platformy z grona tak zwanych dziennikarzy usiłują zebrac rozlane wczoraj przez Radzia mleko.
    Choc… może społeczeństwo jest tak głupie, że po raz kolejny da sobie wmówic, że: „Polacy nic się nie stało”?!

  255. Marcin
    22 października o godz. 0:05

    Piszesz, że w 2008 nie mógł, bo Tusk był jego szefem. Więc co? Tak na spokojnie, tak chłodno, tak stoicko naraziłby tysiące ludzi na śmierć? Bo przecież można byłoby zapobiec temu, co dzieje teraz na Ukrainie? Więc taki ktoś jest drugim po prezydencie RP dygnitarzem? I co? Co jeszcze wykombinuje? Co mu jeszcze strzeli do łba?

  256. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    – Ale co w końcu z tym autoryzowanym wywiadem w “Gazecie Wyborczej”? Co autoryzował, więc mówił prawdę, skoro zaraz potem mówił, że coś mu się pomyrdało i to pomyrdanie jest prawdą, a nie to autoryzowanie –

    ” Szok, skandal i niedowierzanie – tak można podsumować aroganckie zachowanie oraz lekkomyślne wypowiedzi marszałka Sejmu RP Radosława Sikorskiego, który nie dość, że skompromitował się osobiście jako osoba publiczna piastująca najważniejsze stanowiska w państwie polskim, dodatkowo zignorował dziennikarzy (a tym samym zaintrygowaną i zaniepokojoną opinię publiczną w Polsce), to przede wszystkim swoim plotkarstwem i nieodpowiedzialną paplaniną zagroził bezpośrednio bezpieczeństwu Polski przed odwetem agresora ze Wschodu.
    Jedyną słuszną i właściwą decyzją byłoby podanie się do dymisji przez Sikorskiego, ale po nim raczej nie należy się tego spodziewać. Co do decyzji parlamentu, także będzie to trudne. Obawiam się zatem, że podobnie jak obecność ministra Sawickiego w tym nieszczęsnym rządzie, patologia będzie trwać – ze wszystkimi jej konsekwencjami.
    W państwie, którego politycy kierowaliby się rzeczywiście polską racją stanu, Sikorskiego nie byłoby już od dawna na scenie politycznej, gdyż jest on szkodnikiem, ale kariera pięknego Radka dzięki koniecznemu podsycaniu konfliktu przez PO, aby zachowywać władzę, rozwijała się znakomicie. Przynajmniej do dziś. Mógł on mówić wszystko, co mu ślina na język przyniosła, a i tak był bezkarny. Jednak tym razem może być inaczej, bo polityczna konfiguracja się zmieniła. ” …ND.pl

    http://rt.com/news/197984-politico-putin-tusk-sikorski/

  257. Zapamiętałem niegdysiejsze blogowe wspominki byłego ambasadora D. Passenta o wizycie Radka S. w Chile, bo były one warte zapamiętania. Szczególnie zapadł mi w pamięć fragment o tym, że z plecaka Radka wystawała podobno jakaś buława. Dzisiaj myślę sobie, że D. Passent w sposób zamierzony i prześmiewczy najzwyczajniej pomylił buławę z bulwą buraczaną. Niezły zgrywus z naszego Gospodarza…

  258. A co się niby stało?
    Czyż nie jest faktem, że Rosja chciała rozbioru Ukrainy, bowiem jak widać z załączonego obrazka nie jest w stanie militarnie sama jej zająć. Czyż propozycji rozbioru Ukrainy nie ponawiał później wielokrotnie marszałek Dumy Żyrinowski. Czyż Lech Kaczyński nie był świadomy, tego że Rosja b źle przyjęła jego interwencję w sprawie Gruzji, chce rozbioru Ukrainy i jest kierowana przez nowy gang bandytów, a pomimo tego nie zadbał o elementarne środki ostrożności.
    Wreszcie czyż blogowi Socyaliści nie świadczą o słabości jakieś części naszego społeczeństwa, które jest mocno przygłupie, zanarchizowane, prymitywne, stoi na niskim poziomie moralnym i intelektualny i jest leniwe oraz roszczeniowe. I że Rosjanie taki stan rzeczy starają się właśnie wykorzystywać w swoim interesie?
    Wreszcie czyż blogowi bywalcy, jakaś zdecydowana mniejszość, która ma coś rozsądnego do powiedzienia postępowała rozsądnie podejmując do niedawna przynajmniej dyskusje z tymi osobami typu – głupi jak Polak w nowym znaczeniu nadanym temu słowu, przez blog p. D. Passenta?

  259. No każdy, kto studiował w Oxfordzie musi być przemądry i przepiękny.
    Niejaki Nikodem Dyzma na ten przykład uchodził wszak za absolwenta tej zacnej uczelni.
    Oczywiście, Radosław nie uchodzi, bo nim (absolwentem) był de fakto.
    No i co z tego? Richardo Czarnecki mało że się chyba urodził w Anglii, to jeszcze jakieś szkoły tam pokończył. A menda z niego wyjątkowa.

  260. oczywiście miało być NIE każdy.

  261. @ takei-butei
    „Tak na spokojnie, tak chłodno, tak stoicko naraziłby tysiące ludzi na śmierć?”
    Mozesz byc barziej precyzyjny? O ile mi wiadomo to przeciez Lech Kaczynski nie mowil o tym samym zamiarze Putina w stosunku do Ukrainy o czym dzisiaj mowi Radzio. Roznica jest taka ze Karczynskiemu Putin tego nie proponoeal bo wiedzial ze bedzie to od razu znane swiatu. Tuskowi mogl, bo ich rozmowy byly bardzo bliskie,nawet bym powiedzial ze za bnliskie jak na osoby nie majace jakichs wspolzaleznosci. Wyobrazasz sobie co by bylo gdyby Radzio cos takiego powiedzial wowczas? Otrzymalby od razu opinie kaczysty i kopa z PO.
    Jako mogl czlonek partii zakapowac wodza? On nawet teraz musial odwolywac
    to co wyopuscil, chociaz wiadomo ze tylko zmuszony, a nawet nie wiadomo czy to nie wlozono mu tego w usta?

  262. Neokonserwatyści głoszą natomiast, że świat tylko pozornie jest bezpieczny. W rzeczywistości wszędzie czyhają złowrogie reżimy i podstępni dyktatorzy, którzy dybią na bezpieczeństwo USA. Stany Zjednoczone powinny więc ponownie potężnie się uzbroić, co więcej, muszą szerzyć w świecie \”zachodnie i demokratyczne\” wartości, w razie potrzeby nawet siłą, gdyż tylko w ten sposób zapewnią sobie bezpieczeństwo. Polityczny moralista Paul Wolfowitz jest więc konsekwentnym zwolennikiem kosmicznego systemu obrony antyrakietowej, uważa, że należy zapobiec przekształceniu się Chin w mocarstwo regionalne, głosi, że Waszyngton musi posłużyć się prawami człowieka jako bronią w polityce zagranicznej. \”Jastrząb to dla niego zbyt łagodne określenie. Już bardziej pasuje tu słowo \”velociraptor\”\”, mówi jeden z kolegów Wolfowitza. Jak pamiętamy z filmów o \”Parku jurajskim\”, raptor to najbardziej niebezpieczny z drapieżnych dinozaurów, agresywny, szybki i inteligentny.
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/jastrzab-pentagonie
    =================

    Różni się czymś doktryna Putina od doktryny Wolfowitza, poza SKALĄ zamierzeń?
    No i oczywiście zniszczeń i trupów które idą w ślad za realizacją.
    Skala globalna a regionalna robi sporą różnicę……..

  263. @ Mag
    Chesz porownywac sepleniacego w parlamencie europejskim Tuska po niby angielsku z oxfordzkim jezykiem Radzia? Ja kto mowia: o jeden most za duzo.
    Dziennikarze swiatowi to nie sa Tuska poddani „dziennikarze” w Polsce.
    On sobie doskonale zdaje sprawe ze plusy dodatkie ujemne w konferencjach prasowych go czekajacych nie beda tlumaczone jak bylo w przypadku Walesy. Oni mu tak dadza popalic ze bedzie z tej Brukseli sam zmiatal, o ile wogole wystaratuje. Trzeba miec brak wyobrazni aby liczyc na to ze sie mozna nauczyc jezyka angielskiego w 3 miesiace.

  264. Marcin:
    …a nawet nie wiadomo czy to nie wlozono mu tego w usta?”
    Rysuje mi się perspektywa szeregu mniej czy bardziej dowcipnych uwag na temat tego kto i co wkładał w usta Nieradkowi.
    Ale zbastuję.
    Natomiast wystarczy przeczytac wypowiedzi Sikorskiego dla „Politico” (wprawdzie wymaga to znajomości angielskiego) lub chocby zainwestowac 3,90 złotego i nabyc „rzeczpospolitą”, gdzie na stronie 6 są przetłumaczone cytaty z wywiadu.
    … włożono w usta…

  265. Wszystko jest teraz możliwe, bo Waszyngton przypisał sobie tytuł odebrany Izraelowi: „Narodu wybranego przez Boga”. Oczywiście utrata przez Izrael tego tytułu nie zahamowała jego podobnych zachowań.
    Waszyngton nakręca spiralę wojny. Gdy zacznie się obracać, impet będzie ją popychać naprzód. Ogłupiałe, zupełnie bezmyślne rządy i media w Europie wydają się nie zdawać sobie sprawy z układania przez Waszyngton ich przyszłości, albo raczej jej braku, albo pozostają wobec tego obojętne. Skazują się na zagładę, jak i całą ludzkość, z powodu swej nonszalancji. Niech Bóg broni, jeśli premier Wielkiej Brytanii czy prezydent Francji albo kanclerz Niemiec nie zostaną przyjęci w Białym Domu, albo istniejąca tylko w teorii Polska (w oryginale: Polish nonentity) nie otrzyma swego wynagrodzenia.
    Czytelnicy, którzy nie lubią słuchać o problemach bez rozwiązań dla nich, zawsze proszą o wskazówki. Dobrze, oto rozwiązanie:
    http://przeglad-socjalistyczny.pl/opinie/sprawy-midzynarodowe/1057-roberts
    ====================

    Jest i miejsce dla nas- wiernych wasali…..

  266. @ wiesiek59
    Ten artykul jest z 2002 roku, Wolfowitz dawno nie jest juz politykiem. Nie wyciagniesz przypadkiem przemowien Stalina i Hitlera? Jak myslisz ze ludzie niepotrafia czytac twojej ruskiej propagandy to jestes w bledzie.

  267. @mag
    Co do mendowatości marszałka, eks ministra – pełna zgoda. Mimo jego pokrętnych wypowiedzi i zasłanianiu się urokami braków pamięci, rzucił piłkę do ogródka Tuska, a gorącego kartofla do ogródka św. p. Lecha Kaczyńskiego. Tusk prędzej czy później będzie musiał się odnieść do tych rewelacji. Gdyby nie było nic na rzeczy – już by zaprzeczył. Ale on też może nie pamiętać w jakim kontekście i w jak zawoalowany sposób sugestia Putina o rozbiorze Ukrainy przy udziale Polski padła. Nie o jego odpowiedź bowiem w tamtym momencie chodzi, gdyż sam Sikorski stwierdził w wywiadzie dla politico , że szef rządu nie odpowiedział bojąc się, że jest nagrywany. A rozmowa nagrywana być musiała, bo o to chodziło, aby pozostał tej rozmowy ślad. Tusk może oczywiście powiedzieć, że o jakichś tam mglistych sugestiach, aluzjach i takich tam poinformował w rozmowie Lecha Kaczyńskiego, ba… może nawet powiedzieć, że przekazał mu stosowną notatkę w trybie poufnym, a co z tymi rewelacjami-aluzjami zrobił prezydent, to już nie jego, Tuskowa, sprawa. I tym sposobem kartofel zacznie parzyć otoczenie byłego prezydenta.

    A tak dla jasności.@Sylwia (21 października o godz. 20:33) podała za Wikileaks:
    Ukraina jest sztucznym państwem powstałym z terytoriów Polski, Czechosłowacji, Rumunii i Rosji, a Krym został przekazany Ukrainie decyzją Biura Politycznego KPZR – z z depeszy wysłanej w kwietniu 2008 ze szczytu NATO w Bukareszcie przez Kurta Volkera, amerykańskiego ambasadora przy NATO.

    W dzisiejszym wywiadzie dla Onet.pl Bogdan Klich, były Minister Obrony Narodowej, mówi:
    Groźbę, którą Putin w stosunku do Ukrainy przedstawił w Bukareszcie (na szczycie NATO w 2008 r. – anumlik), słyszeliśmy wszyscy – a był tam prezydent Lech Kaczyński, minister Radosław Sikorski i ja. Została ona zrealizowana w sierpniu 2008 r. w stosunku do Gruzji.
    (…)
    Władimir Putin groził wprost rozbiorem Ukrainy?
    Jego słowa odebraliśmy jako groźbę jej rozpadu.
    (…)
    Intencją Putina w Bukareszcie nie był wywód historyczny, bo prezydent Rosji nie jest przecież pedagogiem dla uczniów nieświadomych historii Europy wschodniej. Otóż jego zamiarem był przekaz, że tak jak w jego mniemaniu państwo ukraińskie jest sztuczne, tak też łatwo może się rozpaść, jeżeli NATO pójdzie za daleko
    .

    Pozdrówka

  268. Marcin
    A czy ja porównuję tych panów? Zwłaszcza na poziomie znajomości angielskiego?
    Żarty sobie stroję, a ty tak na poważnie.

  269. Probierz coraz częściej spotykanej tutaj kultury żoliborskiej (tej z wiecznie zaciemnionych bram):
    A menda z niego wyjątkowa.
    Nic dziwnego, że pewna Wrocławianka postanowiła być od tego jak najdalej…

  270. „Na dłuższą metę realia polityki światowej z pewnością będą coraz mniej sprzyjać skupianiu się władzy hegemonistycznej w rękach jednego mocarstwa. Z tego powodu Ameryka jest nie tylko pierwszym i jedynym supermocarstwem, lecz prawdopodobnie także ostatnim.” [strona 213]

    „Ponadto, stając się krajem coraz bardziej wielokulturowym, Stany Zjednoczone mogą mieć coraz większe trudności z osiąganiem zgody społecznej w kwestiach polityki zagranicznej, z wyjątkiem sytuacji, gdy pojawia się wielkie i powszechnie dostrzegane zagrożenie zewnętrzne.” [strona 215]
    http://exignorant.wordpress.com/2014/07/28/szara-eminencja-i-marsz-ku-wojnie/
    ================

    A to już nasz sęp eksportowy- Brzeziński……..

    Doktryny i doktrynerzy wpływają na politykę krajów, ich cele.
    No i bywa że funkcjonują przez dziesięciolecia.

    Władza korumpuje i demoralizuje.
    Co na przykładzie wszystkich polityków widać.
    Dać człowiekowi władzę absolutną?
    Na ogół kończy się to tragicznie…….

  271. M a g pisze ……. A menda z niego wyjątkowa…..pisze byla, kiedys niezla Laska (jak o sobie pisala)

    M a g

    znizajac sie do faszytsoidalnego jezyka (mowy) Cynomana……..

    Saldo mortale

  272. Kiedyś udało się z Polski wykurzyć ruskiego dywersanta Rokossowskiego. Dziś mają problemy z wykurzeniem agenta obcego wywiadu, dywersanta Sikorskiego. Tamten przynajmniej coś w życiu robił, a ten od początku był bufonem na żołdzie CIA.

  273. jasny gwint 21 października o godz. 20:19 pisze:Po raz pierwszy przyszło mi mieć wspólne zdanie z Kaczyńskim. Ten nadęty typek Sikorski powinien zniknąć życia polskiego. Niech jedzie tam skąd go tutaj przysłali

    Szanowny Jasny Gwincie,
    przy okazji kompromitacji po której tego dupka już dawno nie powinno być w polskiej polityce (a nie wiadomo dlaczego i po co się w niej w ogóle znalazł skoro ma najwyżej kwalifikacje na bycie sołtysem Kaczogrodzian), pozwalam sobie wkleić na jego temat tekst autorstwa osoby znanej Ci od dziecka, to znaczy dr hab. nauk o polityce, pracownika naukowego UJ, posła Krzysztofa Szczerskiego, który pisał:

    „Minister Sikorski potwierdza: Charles Crawford, były ambasador Wielkiej Brytanii w Polsce, prywatnie zwolennik opozycyjnej wobec obecnego brytyjskiego rządu Partii Pracy, był współtwórcą berlińskiego przemówienia polskiego ministra.
    W odpowiedzi na moją interpelacje poselską (pismo ministra Sikorskiego SM2113/2/12/2567, z dn. 5.01.2012), minister napisał:
    Angielska wersja tekstu była opracowywana m.in. z udziałem pana Ch. Crawforda.
    Jednocześnie minister bierze pełną odpowiedzialność za stronę merytoryczną i retoryczną tego wystąpienia.
    Druga ważna informacja, którą udało mi się uzyskać, to potwierdzenie, iż konsultacje z p. Crawfordem nie były przyjacielską pomocą i konsultacją na zasadzie wolontariatu. Były ambasador otrzymał za nie wynagrodzenie z pieniędzy publicznych (czyli naszych). Suma wynagrodzenia, jak pisze pan minister, nie może zostać upubliczniona ze względu na ochronę prywatności beneficjenta. Informuje jedynie, że średnio za tego typu usługi ministerstwo wypłacało w roku 2011 sumę 723 złotych brutto, co dało kwotę łączną w wysokości 190 920, 40 brutto (co, statystycznie oznacza, że w 2011 roku MSZ zamówiło 264 ekspertyzy, w każdy dzień roboczy co najmniej po jednej).
    Rodzą się więc dodatkowe pytania:
    – czy powinniśmy przeznaczać publiczne pieniądze przeznaczone na prowadzenie polityki zagranicznej, na konsultacje wystąpienia polskiego ministra z byłym brytyjskim ambasadorem w Polsce, wystąpienia o nieokreślonym charakterze (sam minister wielokrotnie zmieniał interpretację tego faktu: od oficjalnego stanowiska rządu po prywatny wkład w debatę o przyszłości Europy)?
    – dlaczego tekst ten znał wcześniej b. ambasador Wielkiej Brytanii w Polsce, a nie np. posłowie z Komisji Spraw Zagranicznych ?
    – czy był on zobowiązany do zachowania tekstu w tajemnicy, czy mógł podzielić się nim z osobami trzecimi, a jak wiadomo przyjaciół ma wielu od Moskwy (gdzie był zastępcą ambasadora) po Waszyngton?
    – jaki wpływ miały konsultacje p. Crawforda na pojawienie się w przemówieniu m.in. zdecydowanej krytyki linii politycznej premiera Camerona i tych słów skierowanych w jego kierunku:
    Czy jesteście pewni, że rynki będą zawsze dla Was przychylne? Wolelibyśmy widzieć Was w strefie euro, ale jeżeli nie możecie do niej przystąpić, pozwólcie nam iść dalej. Proszę Was też o to, żebyście zaczęli tłumaczyć Brytyjczykom, że decyzje europejskie nie są dyktatami Brukseli, ale wynikają z porozumień, w tworzeniu których dobrowolnie bierzecie udział.
    Czy to jest linia polskiej polityki zagranicznej, czy prywatny krytycyzm Crawforda wobec polityki Camerona?
    Warto temat drążyć. Suwerenność to także samodzielność intelektualna i zdolność do samodzielnego formułowania własnych wystąpień.”

    Pozdrawiam, Nemer

  274. ….Bo chyba nie o niezbędne remonty chodzi, ale o to, by dać ludziom pracę. Jeśli tak, to szapoba!……..pisze niedorzecznie o pracach w Brukseli niedorzeczna

    M a g.

    Reszty nie komentuje, bo przestanie mi smakowac kawa na „Petit Sablon”…..

    Saldo mortale

  275. O 10:07 czytamy o marzeniach ściętej (i nienawistnej przy okazji) głowy, czyli o tym jak kompromitację Radka można przekuć w pośmiewisko z nieżyjącego prezydenta LK. Pod powalą musi być nierówno, bo tego się nie da dokonać. Nieżyjący prezydent ostrzegał publicznie przed polityką Putina i nawet usiłował jej skutkom przeciwdziałać. W odróżnieniu od żyjącego prezydenta i wczorajszego premiera, którzy chcieli się do Putina łasić, co też czynili wbrew oczywistym intencjom L. Kaczyńskiego.

  276. kadett:
    bierz to na luzie. Mnie rajcuje ten blog z socjologicznego punktu widzenia.
    Czołowy polityk PO – były szef NFZ, kandydat na kandydata na Prezydenta PR, obecny Marszałek Sejmu – swoim wywiadem (obojętnie, jakie są jego intencje) wyrządza państwu, którego jest funkcjonariuszem, szkody, jakie trudno dziś jeszcze oszacowac.
    Na to szanowny blogowicz: „- a może to się obróci przeciwko Kaczyńskim”.
    Tenże Radek daje przykład kompletnego braku profesjonalizmu, jeśli nie głupoty (wczoraj, w 3 kolejnych wystąpieniach) – nic to, Czarnecki to jeszcze większy chooy i menda.
    Lewicująca elita intelektualna na tym blogu daje przykład troski o państwo i dobro publiczne.
    Obserwuję to z rosnącą fascynacją.

  277. Nemer
    22 października o godz. 10:24
    I jak tu nie lubić PiSu, mniejszego jak mówią zła. Szkoda, że pan poseł Szczerski nie sięgnął głębiej w biografię tego zdekomunizowanego typka. Wszystko staje się bardziej jasne po przeczytaniu ważnego tekstu polecanego przez ‚Wieśka 59″ /10.15/ Wtedy wszystko staje się klarowne, także to dlaczego Putina nazywają Hitl erem.

  278. Nie da się ukryć, że wypowiedź Sikorskiego iż Tusk wiedział o planach rozbioru Ukrainy ma dla niego, Tuska i calego obozu prowadzącego tzw politykę wschodnią charakter samobójczy. Wieść, że wiedział, został uprzedzony o planach pozwala bowiem kwestionować całą tę politykę. Również politykę europejską, bo za jej pomocą (Partnerstwo Wschodnie) co dokonanego rozbioru się przyczyniono. Na dokładkę przyczyniono świadomie, bo w świetle wypowiedzi Sikorskiego przecież mieli jasność co do planów Putina.

    Stąd niewątpliwie wymuszone na Sikorskim wczorajsze tłumaczenia i zasłanianie się sklerozą.

    Jaka jest prawda?
    Oczywiście, że wiedzieli iż pucz w Kijowie skończy się rozbiorem. Nawet w nudnych dokumentach jagiellońskich, które na uzytek dyskusji z TJ musiałem czytać jasno pisano, że możliwość objęcia Ukrainy Wschodniej rosyjskim protektoratem jest realna. Natomiast na Ukrainą Zachodnią sugerowano jakąś formą opieki europejskiej, by nie używać złowieszczego słowa protektorat.

    Tylko problem polega na tych, że do owej opieki nad Zachodnią Ukrainą się EU nie rwie. Stąd wymuszanie na Sikorskim odszczekania wczorajszych nowości. Na zasadzie: myśmy nie wiedzieli, to nie nasza sprawa.

    Dyskusja na chlapnieciem Sikorskiego przynosi jeden zasadniczy wniosek. Otóż nieprawdą jest, że problemem jest Ukraina Wschodnia. Ona nie jest problemem ponieważ Rosjanie jej chcą – chcą wziąć za nią odpowiedzialność. Natomiast Ukrainy Zachodniej nikt nie chce. Ani Rosjanie, ani UE … . Nie chce też jej Ukraina Wschodnia.
    Nikt nie chce ponosić kosztów protektoratu nad tą skorumpowaną, rozpaloną toksycznym nacjonalizmem, uzbrojoną i rozpadającą się w oczach krainą.
    Nikt nawet nie chce zapłacić jej zaległych rachunków za gaz.

    I to jest powód dla którego wymuszono wczoraj na Sikorskim, odszczekanie tezy iż Tusk, nowy szef Rady Europejskiej od lat wiedział o tym co spotka Ukrainę.

    Pozdrawiam

  279. @Z.B.I.G (10:47)
    Pozwolę sobie na sprzeciw. To nie jest żadna ‚lewicująca elita’! Od tego zacznijmy! To jest nieprzypadkowa zbieranina ludzi od Sasa do Lasa, którą łączy jeden wspólny, często tu artykułowany i nierozerwalny element – otwarta nienawiść do katolików, do KK i do wszystkiego, czego usiłuje jeszcze bronić tzw. prawica. Socjologicznie rzecz ujmując – jest to wojna kulturowa na cepy i orczyki. Zwierania szyków pilnuje tu Gospodarz, podnosząc wysoko w górę bojowe sztandary od czasu do czasu.

  280. jasny gwint
    22 października o godz. 10:50

    Metropolia może zapewnić sobie prosperity jedynie kosztem wysysania zasobów peryferiów i krajów satelickich, wasalnych.
    Czy chcemy być wysysani?
    Czy też mamy dbać o własne interesy?

    Dlaczego kraje takie jak Czechy, Słowacja, czy Węgry, stać na artykulację własnych, a nas nie?
    To chyba kluczowe pytanie.
    Pakowanie się na własny koszt w kolejne awantury, jako polska racja stanu?
    To raczej klientelizm elit, nie podstawa polskiej polityki …….

    Jurandzie……..
    Lepiej z Niemcami, niż Anglosasami.
    Polityka niemiecka jest moim zdaniem RACJONALNA, anglosaska na dłuższą metę nieodpowiedzialna.
    Jakoś nie mam ochoty wziąć prześcieradła i czołgać się w kierunku cmentarza…….
    A tym się to skończy- ekstrapolując.

  281. W odróżnieniu od znawcy backhandów, forehandów i innych smashów (choć zdaje się – tylko tego) nie poluję na niczyje głowy, ani na kompromitacje kogokolwiek. Politykę zagraniczną Lecha Kaczyńskiego znam i jestem dokładnie po tej samej co on był stronie w ocenie Putina i Putinowego otoczenia. Ba, podziwiam go za konsekwencję w jej stosowaniu. Sekwencja wydarzeń, które mogą przerodzić się w to co przedstawiłem o godz. 10:07, jest prawdopodobna. Tylko prawdopodobna nic więcej.

  282. Wiesiek nie odpowiedział nawet sobie w sprawie lojalności, zaś kwestii doktryny USA nie rozwija, przy tym sprawę dominacji USA nad światem uznał za całkowicie udowodnioną. Nad interesami i losem Polski się nie pochylił ważniejsza jest bowiem rewolucja światowa przeciwko USA, a my mamy za nią zapłacić największą cenę. I dzięki temu mknie jak starzała do wykreowania kilkuset nowych wpisów, które będą miały jakość taką jak poprzednią, a nawet może większą lub mniejszą, ale niewiele, bo od zera nie da się odskoczyć..

  283. 11:09
    Taaaaaaa… Tra-ta ta-ta! A ten A. Nowak (pozbawiony przez Sz. Blogera tytułu profesora zwyczajnego w Instytucie Historii PAN) to kawał s….syna! To jest więcej niż prawdopodobne i nic więcej, bo jak on śmiał ten s…syn zmasakrować publikację Szacownego Autorstwa..? Przerosty ego jak przerosty prostaty można leczyć, o ile nie jest za późno… A była ta publikacja przynajmniej zamówiona przez tego s…syna..?

  284. Jurand z Kaczogrodu
    22 października o godz. 11:17

    Bajko ty moja…….
    Kissinger powiedział gdzieś wyraźnie, że Polskę będzie można zdradzić raz, dla osiągnięcia ważnego celu.
    Jesteśmy pionkiem, albo jak powiedział Churchill
    „sprzymierzeńcem odważnym aż do szaleństwa”.
    I wykorzystywanym przez mocarstwa jako mięso armatnie, a następnie bez skrupułów porzucanym dla realizacji jakichś geopolitycznych zagrywek.

    Lojalność powinna obowiązywać obie strony.
    Kiedy Zachód był wobec nas lojalny?
    Jakoś sobie nie przypominam takiego faktu z historii…….

  285. PO zwiększy o 23 miliony Fundusz Kościelny.

  286. @fidelio
    A o ile zwiększy ta Partia Obłudy i Obciachu fundusz utrzymania przy życiu więdnącego organu A. Michnika i innych organów grających do mszy za Ojczyznę pod przywództwem jedynie słusznej..? (Prasowego organu, żeby nie było to-tamto…)

  287. Pan redaktor raczył napisać:
    ”[…] prof. Hartman ma kłopoty na UJ, gdzie z inicjatywy prof. Andrzeja Nowaka trwa kampania na rzecz ukarania profesora, aż do usunięcia włącznie […]”

    Dziwne. Prof. Hartman twierdzi całkiem coś innego. I nawet przeprasza na swoim blogu. Jak nazwać taki rodzaj ”dziennikarstwa”? ”Dziadostwo”?

    A tu rozwinięcie wpisu Pana redaktora:

    ”[…]anumlik
    20 października o godz. 20:21

    … aktywność Nowka z tego samego UJ – obrzydliwa. … Kawał zwykłego sss…syna. […]

    No cóż tu więcej komentować…?
    Wszystko oparte o kłamstwa/manipulacje organu z Czerskiej.

    ”Pogratulować”! :/ Kłamstwo kłamstwem pogania (ale to w sumie nic nowego, przywykłem).

  288. @ kadett, z godz. 11:26
    A była ta publikacja przynajmniej zamówiona przez tego s…syna..?
    Była, proszę Szanownego Blogera. Gdyby tak nie było, nie pisałbym. Myśmy, proszę Szanownego, z tym profesorem zwyczajnym w Instytucie Historii PAN, do chwili tamtego wydarzenia byli nawet zaprzyjaźnieni. I jeszcze dodam do tego mojego określenie profesora zwyczajnego, że w tzw. okresie minionym cenzura tak bezceremonialnie z żadnym z moich tekstów się nie obeszła. Cenzor informował redakcję albo autora, że ma zastrzeżenia, a redakcja albo autor tekst zdejmowała z druku, bądź dokonywała w tekście zmian zgodnie z sugestiami cenzora. A tu co? Tekst się ukazał ze zmianami, które wyglądały jakby były „wyrąbane siekierą”, a autor został z ręką w nocniku. Nie życzę Szanownemu Blogerowi podobnego doświadczenia.

  289. @ Kartka z podróży
    22 października o godz. 10:59
    […] Stąd niewątpliwie wymuszone na Sikorskim wczorajsze tłumaczenia i zasłanianie się sklerozą. […]
    ______________________________________

    Dziś rano w TOK-FM u red. Wielowiejskiej, dziennikarz z prorządowego Newsweeka, wyrecytował, że ”to tylko taki żart był” 😀 Żartowali sobie Tusk z Putinem o rozbiorze Ukrainy 😀 Żart, czyli joke, czyli: ”Polacy, nic się nie stało” 🙂 Znowu NIC się nie stało, nie trwóżcie się. Oj, żartownisie, żartownisie…

  290. Jak informuje GW : „Na posiedzeniu wtorkowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka posłowie PO, PiS i SP wspólnie zablokowali głosowanie w sprawie konwencji o zwalczaniu przemocy wobec kobiet.
    Komisja nie przyjęła ustawy ratyfikującej konwencję o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Tym razem posłów PiS i SP wsparli posłowie PO, w tym były minister Jacek Rostowski, Elżbieta Achinger, Lidia Staroń i Andrzej Gałażewski. Chcą, by eksperci zbadali jej zgodność z konstytucją.
    To wydłuży wprowadzenie konwencji o kilka miesięcy.”

    Pzdro

  291. Jezus Maria, Halep o mały włos nie odesłała Sernę rowerem do Los Angelos.
    Czyżby casus Cilica z US Open (Mecz zakończyła tak jak zaczeła. Całkiem świeża)?.
    A może Serena wzieła nie ten napęd?
    Nie wierzę w takie wahania formy.
    Wierzę Isi, bo leniwa, i Karolinie, bo ojciec pilnuje i ma ona specjalne właściwości genetyczne dające jej niezwykłą wytrzymałość. Świadczy o tym jest start w Nowojorskim Maratonie.
    Napęd dla niej to śmiertelne niebezpieczeństwo.

    Niemieckim Polkom też nie dowierzam, a zwłaszcza Sabince.

    Dla Isi mecz Simony z Sereną powinna dać do myślenia z powodu niezwykłej determinacji i agresji w grze jaką zademonstrowała Halep.
    Serena wejdzie do półfinału z drugiego miejsca, ale może też już nie otrząsnąć się z dzisiejszego pogromu i na półfinale zakończyć swój start.
    Jednak próba odzyskania panowania na korcie w drugim secie może świadczyć że dzisiejsza porażka to nie ostatnie jesj słowo w tym turnieju.

    A co z Isią?
    Niepokoi mnie brak u niej powtarzalnośći i odporonośći psychicznej, co stawia pod znakiem zapytania jej sukces w tym turnieju.
    Przecież Isia ma lepsze warunki fizyczne niż Halep i jest znacznie lepsza technicznie, ale to nie przekłada się na lepsze, niż osiąga Halep, wyniki.
    Nie wierzę żeby Isia wygrała w najbliższym spotkaniu z Karoliną.
    Już bardziej wierzę, że pokona Szarapową.

    P.s.
    Nie mogę pisać, ale też nie mogę nie pisać.
    Tylko sterydy uratowały mnie od leżenia placiem na twardej podłodze.
    Pływanie na basenie odeszło w śiną dal.

  292. Mam pytanie.

    Czy koncepcja Dugina różni się czyms od koncepcji Wolfowitza?
    Przecież cele i metody są te same.
    Jedynie beneficjentem ma byc inny kraj.
    No i Dugin nie zakłada światowej dominacji, a regionalną jedynie……
    =============

    Nasi katoliccy posłowie wyznają starą zasadę:
    „jak się baby nie bije, to jej wątroba gnije”…..
    Tak zostali wychowani.

  293. Interpretacje wypowiedzi Sikorskiego przez blogowych geopolityków są proste i zawiłe, odstręczające i miłe, drugorzędne i banalne, budujące i zawalne, łatwoprzędne i trudnotkalne. Jest w czym przebierać, od spiskowych poprzez szpiegowskie do osobistych rozgrywek i zawiści.
    A wszystko to ma swoje wciąż żywe źródło – politykę jagiellońską uprawianą od wieków jawnie i podstępnie, niemrawo i występnie, po trochu i z beczką prochu przez farbowanych na ugodowców jagiellończyków w rogatywkach z oxfordzkiego papieru na głowach.

    Nad jednym psychogeostratedzy blogowi gładko przechodzą do porządku – politycy rosyjscy, w tym sam prezydent FR, szereg razy na forach oficjalnych i spotkaniach nieformalnych snuli mniej lub bardziej wyraziste aluzje, co do Ukrainy jako już niepaństwa, co hurmem akceptuje na blogu prawica zarówno narodowa jak i komunistyczna – Ukrainy nie ma, to co teraz obserwujemy, to wrak, cień państwa, splątek złodziei – żydowskich oligarchów i ciemnej masy banderowców.

    Na takim podłożu bujnie rosną wielorakie teorie w rodzaju – nie masz już Ukrainy, my się Putina nie boimy, wejdzie Wołodia w nasz kraj, do piersi przytulimy (się). Baju baj.
    Pzdr, TJ

  294. Jak pisze Money.pl kanclerz Niemiec odwiedziła niespodziewanie Słowację, która na skutek ograniczenia przez Rosjan dostaw gazu o 50 procent wstrzymała tzw rewers gazu na Ukrainę. Tę formę zaopatrzenia w gaz od d…py strony wymusiła na UE Ukraina wraz z między innymi zafascynowanym nię rządem RP.

    Angela Merkel z premierem Robertem Fico oczywiście poruszyła temat spłaty długu gazowego Ukrainy wobec Moskwy.

    Jak zauważył zdecydowanie i rezolutnie premier Słowacji mając na myśli rząd w Kijowie „nie można zachowywać się tak, że chce się być partnerem Unii Europejskiej i czekać, że to ona wszystko załatwi i zapłaci. Będę zawsze o tym mówić zdecydowanie i otwarcie jako słowacki polityk”

    Natomiast kanclerz Merkel nie wykluczyła, że państwa unijne mogłyby zapłacić za gaz dostarczany na Ukrainę, by miliardowe zadłużenie zlikwidować.

    Wzięcia odpowiedzialności za długi gazowe Ukrainy domaga się również od UE Rosja.

    Tym niemniej na ostatnim, nieformalnym spotkaniu ministrów spraw zagranicznych UE nie osiągnięto kompromisu w tej sprawie.
    Nie ma chętnych jak narazie by się na te długi zrzucić.

    Pozdrawiam

  295. @anumlik 11:49
    A skąd Sz. Blogerowi wiadomo, że to osobiście sam prof. Andrzej Nowak przyczynił się do poczynienia skrótów w publikacji..? Zwykle takimi sprawami zajmują się inni w redakcji (szef działu, red. prowadzący, sekretarz redakcji), nie zaś red. naczelny, który poza szefowaniem ‚Arcanom’ miał wiele innych zajęć poza redakcją.

  296. TJ

    Cieszę się, że jak zazwyczaj udało mi się ożywić Cię polityką jagiellońską czego wyrazem jest ten ujmujący w swej klarownej prostocie komentarz.

    Pozdrawiam

  297. Wiesiek59:
    „Nasi katoliccy posłowie wyznają starą zasadę:
    “jak się baby nie bije, to jej wątroba gnije”…..
    Tak zostali wychowani.”
    Mój komentarz (wzorem tejota)
    Oceniając twoje wpisy, wychowany zostałeś w jednym z moskiewskich domów dziecka dla dzieci >biezprizornychworów<, okradających GUM…
    Przyjemne, wrażliwy, lewicowy humanisto?!…

  298. @ kadett, z godz. 12:27
    Stąd, Szanowny Blogerze, że sam mi to powiedział po dość nieprzyjemnej rozmowie. Mało tego, obiecał, że całą zdjętą z artykułu część przywróci z przeprosinami. Nie ukazała się ani ta część ani przeprosiny. Pozwól zatem, że pozostanę przy swoim zdaniu o profesorze. Sądzę też, że wyczerpaliśmy temat „mojego do niego stosunku”.

    Aha. W sprawie z prof. Hartmanem, prof Nowak zachował się akuratnie. Choć – według mnie – powiedział o jedno zdanie za dużo. Napisał – (…) proszę mi wierzyć, do głowy nie przyszłoby mi domagać się usunięcia jakiegokolwiek profesora z UJ. Powód? Poza zasadniczymi także osobisty: przed 5 laty byłem przedmiotem nagonki na większą może jeszcze skalę niż Pan obecnie. Wystarczyłoby „zasadniczy”. Rodzi się bowiem pytanie – czy gdyby nie nagonka na prof. Nowaka sprzed pięciu laty, to by mu do głowy przyszło domagać się usunięcia kolegi profesora z UJ? Tak tylko pytam nie oczekując odpowiedzi.

  299. Wiesiek59,
    Zadałem ci szereg całkiem innych pytań dotyczących lojalności, a nadto ceny jaką Polska musiałaby zapłacić za realizację nawet niewielkiego procentu twoich rewolucyjnych idei. Zaś ty pytasz mnie się wymijająco o lojalność Zachodu. A przecież wiadomo, że jeszcze w mniejszym stopniu niż na lojalność Zachodu, historycznie mogliśmy liczyć na lojalność wschodu. Inicjatywa rozbioru Polski w 1939r. wyszła od Stalina, gdyby tylko Niemcy byli chętni natychmiast podobny manewr powtórzyłby Putin. Z pewnością pierwszym krokiem Rosji na drodze do walki z dominacją USA na świecie byłaby ofiara z Polski i Polaków. To widać, że źle nam Polakom życzysz, a więc i swojej rodzinie. Był człowiek z marmuru i był człowiek z żelaza, a ty jesteś jak feniks, który odradza się nie z popiołu, lecz z własnego gupiołu. Co dzień rano wstajesz i masz takie same poglądy na wszystko, jak krowa na pastwisku. Nie jesteś jednak jedynym człowiekiem z gupiołu na tym blogu, towarzyszą ci tutaj liczni pschyogeostratedzy, którzy też nigdy nie ewoluowali w poglądach w żadnym kierunku. Jak wspomniałem wcześniej tutaj na tym blogu stwierdzenie głupi jak Polak nabiera wielkiej głębi. Głupi jak Polak z blogu p. Passenta, to jest moim zdaniem całkowita nowa jakość głupoty.

  300. @anumlik
    Z moich obserwacji wynika, że prof. J. Hartmana od jakiegoś czasu bardziej absorbuje działalność ideologiczno-propagandowa połączona z jego pasjami i ciągotami politycznymi niż jakakolwiek inna, w tym naukowa. Z tego powodu, od kiedy zapachniało mu polityką, zajmuje tylko niepotrzebnie miejsce na państwowej uczelni UJ, opłacane przez podatnika, ale tak po ludzku to go rozumiem, że z polityki to mu trudno wyżyć…

  301. @ kadett, z godz. 13:03
    Mogę się tylko podpisać pod słowami Szanownego Blogowicza 🙂

  302. Jurand z Kaczogrodu
    22 października o godz. 12:58

    Plan Rapackiego nie był taki głupi.
    OBAJ Wielcy Bracia zapewne mogliby odpuścić przeciąganie liny w europie środkowo- wschodniej.
    Tylko, co by wówczas robił przemysł zbrojeniowy?
    Teatr działań wojennych wypada niestety na naszym terytorium…….

    Najlepiej gdyby Bracia wzięli zabawki i poszli na własne podwórko.
    Bo zaczynaja zmierzać do zabawy naszymi kośćmi.
    Szczególnie ten zza wody…….
    A to mi sie bardzo nie podoba.
    Naszą polityke prywatnie Sikorski podsumował celnie:
    „robienie laski”.
    Nic dodać, nic ująć.
    I to ZA DARMO!!!

    Przyjrzyj się polityce Turcji- obecnie.
    Robią dokładnie to, co uważają za interes własny.
    Rozgrywają walkę o wpływy na własnych warunkach, mają inne priorytety niż „demokratyczny świat”.
    Czy wychodzą na tym źle, czas pokaże.
    A na razie panu Kerry’emu pokazują „fuck you”……
    Tak jak pani Nuland Europie…..

  303. Z tymi „frajerami” to dobrze powiedział, wolą tylko lamentować zamiast się wziętość do roboty i ciągnąc kasę z UE

  304. Z.B.I.G.
    22 października o godz. 12:42

    Skąd się bierze niechęć naszych posłów do ochrony kobiet?
    Do ich upodmiotowienia i równouprawnienia?
    Gdyby nie SOCJALIŚCI Piłsudskiego, zapewne nie miałyby praw wyborczych nawet.
    To co jest dobre dla KK nie jest dobre dla kobiet.
    A do tego się to wszystko sprowadza.

  305. jasny gwint 22 października o godz. 10:50 konkluduje: I jak tu nie lubić PiSu, …

    Szanowny Jasny Gwincie,
    Szczerze? – ja co raz bardziej „lubić PiS” i powiem dlaczego.
    Otóż spodziewam się, że raczej nie widziałeś programu Pospieszalskiego w TVP-Info na temat „wiatraków”. Ponieważ mam z pewnych powodów przesadne wyczulenie dot. tzw. logistyki, takiej dla ludzi dotkniętych klęską jakąś, to zainteresował mnie temat programu. W jego trakcie miałem okazję wysłuchać zdania przedstawicieli POwskego rządzicielstwa, lobbysty wiatracznego i opozycji .
    Na początku myślałem sobie naiwnie, że ze strony rządowo-ustawodawczej to mamy przez ostatnie lata do czynienia tylko z niekompetencją, debilizmem, niefrasobliwością i nieudolstwem legislacyjnym. Pod koniec programu, posłanka PiS, która w tym programie okazała się jedynym rzeczowym i kompetentnym uczestnikiem programu, na głos i prosto w oczy obecnemu tam lobbyście powiedziała, jak działa komisja sejmowa.
    Otóż, tenże lobbysta, który nim tak naprawdę nie jest bo się nie zarejestrował, czyli mafiozo, gangster po prostu, przez telefon wzywał po kolei P-Osłów „pełowskch” na głosowania , jak opłaconych wyrobników. Ten mafiozo nawet nie zaprzeczył a tylko głupawo się uśmiechał niejako potwierdzając relację posłanki PiS.

    No i w końcu zrozumiałem dlaczego przez 7 lat ten badziewarski rząd nie dał rady przedstawić projektu ustawy o OZE, by Polacy mogli sami, już poza wpływem tych skorumpowanych POpaprańców, zabezpieczyć się na wypadek np. klęsk żywiołowych, że nie wspomnę o innych kataklizmach którymi straszą nas już od jakiegoś czasu byśmy bez szemrania zaakceptowali zakupy broni, która oby nie okazała się tak samo przydatna jak Gruzinom do której kody oczywiście natychmiast sprzedano „Ruskim” bo to było nic osobistego, to tylko był biznes.

    Te zapowiedzi doktor Ewy, jak to teraz nas będzie bronić s kwestiach energetycznych, brzmią w moich uszach jak szczyty bezczelności i hipokryzji.

    Pozdrawiam, Nemer

    PS. Wieśka linkowany materiał poczytałem, rzeczywiście ciekawy.

  306. Zastanawiam się ( ) czy „palnięcie” byłego Ministra SZ a obecnego Marszałka Sejmu to:
    – bezmyslne palnięcie właśnie, czy
    – przemyślana i celowa niedyskrecja.
    Za drugą możliwością ( co bynajmniej nie dyskwalifikuje pierwszej ; być może obie łącznie wchodzą w rachubę ) zdają się przemawiać znane aspiracje międzynarodowe p. Sikorskiego, który mierzył i tego nie taił
    ( choć się krygował ), w znaczące, eksponowane stanowisko we władzach unijnych. A tu ni stąd ni zowąd „wyskoczyła” kandydatura D. Tuska, po której wiadomo było, że z aspiracji p. Radosława wyjdą nici
    ( gdyż w Unii co za dużo to ….za dużo) i stąd pomysł aby D. Tuskowi nieco „przys…molić”. Gdy i fucha ministra spraw zagranicznych przeszła mu mimo nosa to … czara goryczy się przelała. Goryczy tej nie osłodziła funkcja Marszałka Sejmu gdyż choć Marszałek Sejmu to druga osoba w państwie ale… w państwie; okazji do międzynarodowego brylowania jakby mniej albo wcale. A p. Radosław brylować i zadawać szyku na salonach świata lubił, oj – lubił.
    Jakby nie oceniać zamysłu i jego wykonania – pamięciowe wygibasy p. Sikorskiego – w mojej ocenie są śmieszne i go ośmieszające.
    PS. „od zawsze” uważałem,że powołanie p. Sikorskiego na Ministra Spraw Zagranicznych było jedną spośród wielu nietrafionych decyzji kadrowych D. Tuska. Powierzenie mu funkcji Marszałka Sejmu oceniam podobnie, choc to inna sfera działalności politycznej, ale jednak – politycznej.

  307. Właśnie wróciłam od Hartmana. Tam już się domagają założenia konta na Polityka.pl. No nie założę! Bo to nie Polityka mnie, ale ja Polityce robię dobrze pisząc na blogach. To ja im robię tłumy i czytalność. Ale nie za każdą cenę. Nie założę konta, chromolę.

  308. Wiesiek,
    Omijasz cały czas istotę sprawy tj. kwestię twojej lojalności, bo nie jesteś lojalny wobec Polski i nie potrafisz jej wykazać. My nie żyjemy już w czasach PRL-u ani w Turcji, lecz tutaj i teraz w Europie i w tym momencie dziejowym Plan Rapackiego nie ma nic do rzeczy. Jako że w Czechosłowacki i Polsce nie ma broni jądrowej, nie potrzeba planu Rapackiego, a wystarczyłaby jednostronna decyzja Angeli Merkel o wycofaniu z jej terytorium potencjału nuklearnego USA. Jednak Niemcy kraj suwerenny wobec USA tego nie robią. Myślę, że nie bierzesz pod uwagę, tego co oczywiste, że to właśnie Zachód może nam zrobić wielką krzywdę, a nie wschód dzisiaj. Skoro masz złe zdanie o Zachodzie to zapewne wiesz, że kara za takie postępowanie, jakiego sobie życzysz, nielojalne wobec Zachodu byłaby surowa dla Polski, nieunikniona i nieodwracalna. Jeśli dla ciebie w ogóle istnienie Polski jak kraju, a Polaków jako narodu jest niewarte jak piszesz robienia laski Zachodowi, to tylko dlatego że nie zdajesz sobie sprawy zupełnie, że jednak nie robimy Zachodowi laski za darmo, a dlatego, że Zachód właśnie ma nas całkowicie w garści, a nie Putin. I to Zachód a nie Putin może sobie żądać od nas bardzo wiele, o wiele więcej niż żąda. I to życzeniom zachodu musimy się nisko przychylić, a nie oczekiwaniom Putina. W świetle twoich własnych poglądów oczekiwanie, że zachód zrealizuje twoją zachciankę i weźmie zabawki jest nierealne, a dodać do tego trzeba, że twoje poglądy mają się nijak to poglądów polityków, którzy odpowiadają za politykę Niemiec, Polski i Czechosłowacji. Politycy tych krajów przeciwnie nie chcą w ogóle, aby USA zabierało z ich krajów swoje zabawki, a Polscy politycy przeciwnie marzą tylko aby było ich tutaj więcej, łącznie z bronią atomową.

  309. http://www.stosunki.pl/?q=content/szpiedzy-w-warszawie

    Tisze jediesz,dalsze budiesz, ale naiwni Polacy zajsie o tym nie wiedza.

  310. Wiesiek:
    zdaje się, że konstytucja tego kraju zapewnia równe prawa obu płciom.
    Przepisy karne zapewniają w artykule 207 kodeksu karnego ochronę „nad osobą najbliższą lub pozostającą w stosunku zależności od sprawcy”. Istnieje i obowiązuje ustawa o przeciwdziałaniu przemocy.
    Są wytyczne Prokuratora Generalnego co do tego, jak prowadzic postępowania karne w tym przedmiocie.
    Funkcjonują (i działają bardzo aktywnie – zapewniam!) Zespoły Interdyscyplinarne d/s Przemocy w Rodzinie.
    Jest instytucja „niebieskiej karty”.
    I tak można by mnożyc.
    Ale to wszystko furda, bowiem jedynie konwencja w formie narzuconej przez Unię zapewni pokój i szczęście w rodzinach.
    I w aniołów wszystkich przerobi.
    Jeśli parlament jej nie uchwali, katole nadal będą walili swoje połowice, gdzie popadnie.
    Jak czytam te wpisy, to zastanawiam się, jak dalece można się dac zindoktrynowac?
    Jak dalece chęc bycia poprawnym politycznie może ogłupic ludzi, mieniących się inteligentami?

  311. Jurand z Kaczogrodu
    22 października o godz. 13:50

    Lojalność wobec kraju definiuje podobnie jak przywódcy Czech, Słowacji, czy Węgier.
    Najważniejsze są NASZE interesy.
    Czego zdaje się nasze elity polityczne nie czynią w stopniu dostatecznym.

    Mogę mieć własne zdanie, w ramach demokracji?
    Czy za wodzem mam się rzucać w przepaść jak przysłowiowy leming?

    Nasza polityka w stosunku do Białorusi, Rosji, czy Ukrainy, jest moim prywatnym zdaniem nieefektywna i głupia.
    Zamiast polityki gospodarczej, fundujemy sobie politykę propagandową- Biełsat.
    Po co?
    Miejsca pracy dla pani Romaszewskiej są ważniejsze niż dla plantatorów papryki?
    Ktoś nam podziękuje?

    Ukraina chce za darmo gazu, broni, pieniędzy, węgla.
    Utrzymując embargo na nasze mięso, owoce.
    Nie życząc sobie naszego pośrednictwa w negocjacjach.
    Jakiś bilans zysków?
    Nie widzę…….

  312. Ewa-Joanna
    Popieram, czyli też chromolę.
    Kurde, zachciało się wydawcom Polityki „elektrycznej” założycieli konta, bez czego masz gębę na kłódkę!

  313. Nemer

    W Krytyce Politycznej zainteresował mnie tekst Marcina Popkiewicza „Czy Polska znów zawetuje unijną politykę energetyczną?”

    Tekst jest obszerny ale nieżle się czyta. Moim zdaniem wart jest uwagi – również jako pewna propozycja do dyskusji.

    Fragment:

    „W Europie dyskutuje się, czy warto przyjąć cel udziału OZE w miksie energetycznym do 2030 roku na 30% czy tylko na 27%. Nasz rząd nawet 27% udział OZE uważa za nieosiągalny. Może dlatego, że ostatnie kilkanaście lat przespaliśmy. Wciąż słychać argumentację naszego rządu, że „my już swoje zrobiliśmy”, od końca lat 80. XX wieku ograniczając emisje dwutlenku węgla o 30%. Owszem, ograniczyliśmy, ale… cały spadek emisji miał miejsce w XX wieku. Od tego czasu emisje już nie spadały, a wręcz rosły. Jak długo będziemy się chwalić tym, co ćwierć wieku temu zrobiło poprzednie pokolenie i uzasadniać tym swoją obecną obstrukcję? Kolejne 10 lat? 20 lat? Cały XXI wiek?”

    Całość pod linkiem

    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/gospodarka/20141022/popkiewicz-czy-polska-znow-zawetuje-unijna-polityke-energetyczna

    Ciekaw jestem Twej opinii.

    Pozdrawiam

  314. Mag, Ewa Joanna

    Wypróbowałem u Hartmana nowy system.

    Działa.

    Zaletą jest brak konieczności wpisywania tej całej capthy.

    Pzdro

  315. Kartka z podróży
    22 października o godz. 14:25

    Tekst ciekawy.
    Czy sponsorowany?
    Bo moim zdaniem klucz leży w tym akapicie:

    „Owszem, transformacja systemu energetycznego będzie kosztować dziesiątki tysięcy miliardów dolarów. Ale oznacza to też globalny rynek wart dziesiątki tysięcy miliardów dolarów. Jeśli gdzieś jest przyszłość naszej gospodarki, to nie w kopaniu coraz głębszych szybów kopalni i większych dziur w ziemi, ale w tych innowacyjnych sektorach gospodarki przyszłości. To lokalne, czyste i bezpieczne miejsca pracy, bezpieczeństwo energetyczne, likwidacja ubóstwa energetycznego, uniezależnienie od Rosji i zdrowe środowisko.”
    =============

    Kto zdyskontuje ten globalny rynek?
    Patenty, moce produkcyjne, licencje, materiały do produkcji, technologie?

    Odnoszę wrażenie że jest to kolejny skok na kasę krajów bogatych, kosztem biednych.
    Jak na razie, z wyliczeń wynika iż bez dotacji, koszt kw/h z wiatraka jest kilkukrotnie wyższy niż klasycznej elektrowni.
    Technologie są zbyt kosztowne, by być konkurencyjne.
    To się zmieni z czasem, ale jesteśmy w powijakach- na razie.

  316. Popieram, czyli też chromolę.
    Kurde, zachciało się wydawcom Polityki “elektrycznej” założycieli konta, bez czego masz gębę na kłódkę!
    Pozdrawiam
    ps.
    moze chca do nam wyslac spowrotem nasze wynurzenia?
    ha tos my nie politycy ,tylko „wolnomysliciele ” czasem niektorzy mysla
    wolno – ale ,ale …

  317. Wiesiek59

    „To się zmieni z czasem, ale jesteśmy w powijakach”

    No ale autor dość jasno wywodzi, że jesteśmy w powijakach, bo chcieliśmy być w tych powijakach.
    Niewiele zrobilismy by w nich nie być.
    No i jak widać nadal naszym celem są powijaki.

    Dlatego własnie wkleiłem fragment w którym autor zauważa, że na forum międzynarodowym jak i wewnątrz umęczonej, między sobą, szczycimy się zmniejszeniem emisji CO2, które osiągnęliśmy przed 20 laty.
    Autor tego nie pisze ale obaj wiemy, że było to efektem wymuszonego przez transformację upadku pokomunistycznego przemysłu ciężkiego.

    On w tym tekście stawia tezy bardzo krytyczne wobec polityki energetycznej czy klimatycznej RP – niestety nie do podważenia.

    Pozdrawiam

  318. Ewa-Joanna
    22 października o godz. 13:44
    popieram i również chromolę!
    Za chwilę będą żądać rozmiaru biustonosza, paskudy jedne!

  319. Co za durny program i programistow macie w tym zalogowaniu ?????????????
    poszlam aby przeczytac …. GESCHÄFTSBEDINUNG … czyli prawa serwicu
    a tej Idiota odpowiada mi potem ,ze juz ma moj EMAIL…
    CO TO MA BYC ?
    Pozdrawiam

  320. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Es ist ein unmoralisches Angebot, wenn es stimmt, was Polens ehemaliger Außenminister Radoslaw Sikorski da berichtet. Bereits 2008 soll Russlands Präsident Wladimir Putin seinem polnischen Amtskollegen Donald Tusk die Aufteilung der Ukraine vorgeschlagen haben. Putin habe dem polnischen Premier die Westukraine zuschlagen wollen, den Osten und die Krim beanspruchte er demnach für sich selbst (…)

    Sikorski ruderte inzwischen noch weiter zurück. …

    Er sagte: „Meine Erinnerung hat mich getäuscht, denn nachdem ich das überprüft habe, hat sich herausgestellt, dass es in Moskau kein Treffen zwischen Premier Tusk und Präsident Putin gegeben hat.”
    Es passiere, dass sich Menschen vergaloppierten, wie in diesem Fall. „Es tut mir besonders leid, dass ich Donald Tusk in eine unangenehme Situation gebracht habe sowie meine Vorgängerin (als Parlamentspräsidentin, d. Red.) Ewa Kopacz.” ” … D-welt.d

    – Okazuje się, że to jednak nie koniec „sprawy Sikorskiego” jak by chciał Grzegorz Schetyna … (nowy MSZ-PeOwczyk)

    Dziennikarz „Pulsu Biznesu” Jacek Zalewski, który uczestniczył w 2008 roku w wizycie w Moskwie potwierdza, że Donald Tusk i Władimir Putin spotkali się w cztery oczy – (?)

    http://niezalezna.pl/60668-sikorski-na-deskach-dziennikarz-potwierdza-tusk-rozmawial-z-putinem-w-cztery-oczy

  321. Kartka z podróży
    Niech to szlag! Spróbowałam się zalogować i w kółko mi wyskakuje, „osoba o twoim e-mailu i nicku już występuje”. To co ja mam zrobić?! Gdzie jest TA osoba, niby JA? W wirtualu się rozmnożyłam czy cóś?

  322. Do diabla nauczcie sie podstaw matematyki i logicznego myslenia
    w tym kraju ….bo niedlugo kazda kura méksykanska zabije WAS
    na tym swiecie .
    Pozdrawiam

  323. @ mag, z godz. 15:27
    Musi co musisz wpisać hasło korzystając i ze swojego nicka i z ze swojego e-maila. A jak zapomniałaś hasła, które podałaś przy pierwszym logowaniu, to kliknij na opcję „zapomniałeś hasła”. Wpiszesz nowe, powtórzysz i poczekasz, aż na twojej poczcie mailowej pojawi się komunikat, że hasło zostało zmienione. Trochę to trwa, ale przeszedłem przez to.

    Pozdrówka

  324. Mag

    Jak pisze Anumlik zmień hasło.
    Choć ja, ponieważ nie jestem już wstanie zapamietywać oczekiwanych ode mnie nowych nowych haseł, korzystając z mozliwości zmiany hasła wpisałem po prostu to samo hasło. I jakoś się przebiłem do Hartmana.

    Pozdrawiam

  325. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Zwycięzcą całej sytuacji jest Putin, który może zlekceważyć Sikorskiego, jednego z architektów silnej europejskiej polityki wobec Rosji – pisze Jan Cieński w „The Economist” o zamieszaniu w związku z wycofaniem się Sikorskiego ze słów dla portalu „Politico”.
    Radosław Sikorski w wywiadzie dla amerykańskiego portalu „Politico” przyznał, że Władimir Putin w 2008 r. podczas spotkania z Donaldem Tuskiem miał proponować ówczesnemu premierowi rozbiór Ukrainy.
    „Od lat wiedzieliśmy, że tak myślą. Była to jedna z pierwszych rzeczy, jakie Putin powiedział premierowi Tuskowi w czasie jego wizyty w Moskwie. Mówił, że Ukraina jest sztucznym krajem, a Lwów jest polskim miastem, więc dlaczego by nie załatwić tego wspólnie. Na szczęście, Tusk nie odpowiedział. Wiedział, że jest nagrywany” – zacytował portal Sikorskiego (…) Publicysta „The Economist” wspomniał również o dwukrotnym podziale Polski – „najpierw w XVIII wieku przez Rosję, Prusy i Austro-Węgry, a później w 1939 roku przez nazistowskie Niemcy i Związek Radziecki”. „Po wyciągnięciu całej historii reputacja Sikorskiego jest w strzępach. Zwycięzcą jest Putin, który może zlekceważyć Sikorskiego – jednego z architektów europejskiej polityki siły wobec Rosji w ciągu ostatnich kilku lat” – napisał Cieński/ RP

    Faceta zupełnie porąbało. Rano mówi tak, po południu tak – pisze Klopotek ( RP, inaczej mowiac polityka miedzynarodowa to zawysokie progi na marszalka …

    http://www.tvn24.pl/the-economist-zenujace-konferencje-upokorzenie-reputacja-sikorskiego-w-strzepach,480430,s.html nogi …

  326. Kartka z podróży
    22 października o godz. 15:17

    Zawsze możemy kupować gotowe technologie za sok jabłkowy……
    Ale do momentu w którym nie będziemy mieli własnych, wstrzymałbym sie z zakupami czy aplauzem dla cudzych pomysłów.

    System energetyczny oparty na tych nowinkach wymaga buforowania klasyczną energetyką.
    Która i tak się sypie w naszym kraju.
    Zachodnie ceny energii przy wschodnich płacach?
    Nie wyobrażam sobie tego…..

    Śledząc kilka dyskusji na ten temat, pozostaję sceptyczny co do sensu takich działań.
    Nie przekonują mnie argumenty o szkodliwości CO2.
    Jedyną technologią która nie spala, jest atom i geotermia.
    Bo zasoby wodne, czy wiatr, nie są u nas w znaczącym stopniu dostępne i niezawodne.
    Kreowanie przez media zapotrzebowania na coś, bywa złudne.

  327. Feliks Stychowski
    22 października o godz. 16:01

    Czy termin „koalicja chętnych” do ataku na Libię, Syrię, czymś się znacząco różni od sondażu na temat rozbioru Ukrainy, się zastanawiam…….

    Dogadywanie się zbójów za plecami ofiary, raz jest naganne, raz nie…….

  328. Kartko z Podróży,
    bardzo Ci dziękuję za tę wskazówkę do artykułu, naprawdę dobry. Nie znałem tego tekstu z prostej przyczyny, powiedzmy że bez specjalnego powodu „jakoś tak k…a nie lubię tej Krytyki Politycznej”.

    Za moją refleksję niech Ci posłużą te oto fragmenty:

    – Ale być może rząd stara się utrzymać „wielki węgiel” z innych względów – nie działając na rzecz dobra społecznego, lecz korzyści kompleksu energetycznego? Dlaczego promowane są węgiel kamienny, węgiel brunatny, gaz łupkowy i energetyka jądrowa, a wszystkimi sposobami blokowane są lokalne, prosumenckie źródła energii i wysokie standardy efektywności energetycznej?
    Ponieważ te pierwsze zapewniają monopol koncernów energetycznych (i posady dla polityków), a te drugie są z natury obywatelskie i niekontrolowalne przez władzę.

    Darmozjad i wydrwigrosz Grad czy inny Kilian.

    – Formalnie rzecz biorąc, nasz rząd wspiera zieloną energię, przeznaczając na nią ciężkie miliardy. Czy środki te służą rozwojowi nowych innowacyjnych technologii? Połowę kwoty wsparcia dostały elektrownie węglowe, współspalające biomasę. To niesłużący niczemu (poza zarabianiem pieniędzy przez politycznie umocowane koncerny energetyczne) kompletny idiotyzm: pozbawiony sensu energetycznego (spalanie często mokrego, dowożonego z daleka drewna), innowacyjno-technologicznego (to prymitywna technologia, na podstawie której nasza gospodarka nie wypracuje żadnych nowych technologii) i prowadzący do erozji gleb (biomasa po współspaleniu z węglem zawierającym siarkę, metale ciężkie itp. może trafić już tylko na hałdy, a zawarta w niej materia organiczna, ze wszystkimi minerałami, nie wróci już na pola, przyspieszając ich jałowienie).

    Przecież to ewidentny efekt korupcji lobbingiem dla jaj zwaną.

    – Nie jest to zresztą tylko polska bolączka. W wielu krajach słychać głośne narzekania (płynące głównie od koncernów energetycznych), że inwestycje w odnawialne źródła energii powodują niesprawiedliwe obciążenie podatników.
    Mario Rahój, pieprzony lewak, tak sobie porachował, że zabronił Hiszpanom posiadać akumulatory by sobie przypadkiem nie korzystali z energii słonecznej, bo tam jest jej dużo. Mają wszystko sprzedać mafiozom a potem od tych gangsterów kupić płacąc Rahójowi VAT i akcyzę (od wyprodukowanej przez prosumenta energii elektrycznej).
    – Importujemy ropę, gaz i węgiel, płacąc za to corocznie ponad 80 miliardów złotych. Każda dodatkowa tona ropy, gazu czy węgla oznacza więcej pieniędzy wysłanych za granicę, głównie do kremlowskich oligarchów. Jak zauważył Waldemar Pawlak: „Ci, którzy są przeciwko energii odnawialnej, są poniekąd koalicjantami Gazpromu”. Po czyjej stronie tak naprawdę stoi polski rząd: Polaków czy Gazpromu?

    Banda POpapranych, putinowskich i „rusko-żydowskich” sługusów.

    Ot maszmój komentarz.

    Czego mi zabrakło? Otóż 70% energii w naszym Kraju jest zużywane na ogrzewanie a autor zapomniał o naszych zasobach energii geotermalnej a -jak mów3ią – pływamy na wrzątku.
    Podobno Niemcy kopią u siebie po 20 dziur rocznie a u nas co?
    Tylko Rydzyk, ale jest za geotermię gnojony, bo jest żywą ilustracją jak szkodliwe i jak antyobywatelskie są kolejne polskie rządy. Odziedziczona przez PiS szkodniczka Gilowska wymyśliła jakieś specjalne akcyzy by zgnoić geotermię.
    Mówię to ja, antyklerykał i zatwardziały ateista, a który Rydzykowi dałby medal.

    Pozdrawiam, Nemer

  329. O Rahóju miało być bez italika. Sorry
    Nemer

  330. @KZP
    „Unijna polityka energetyczna”

    Nawet jak cała Europa przestawi się na eko energię to w skali planety nic się nie zmieni.

  331. Wieśku 59,
    taka ciekawostka TUTAJ.
    A w ogóle, to zamiast sprzedawać Mosze Kantorowi polskie Azoty, głównego udziałowca w polskim grafenie, to wymyślić jakieś wałki dla górników i niech rozwałkowują węgiel z hałd na grafen 😉 Będzie i prund i robota.
    Pozdrawiam, Nemer

  332. KzP i inni dyskutanci:
    A co rzad zrobi ze swietymi krowami systemu- gornikami? Wyle ich na zielona trawke , czy tez przebranzowi? A co ze swietymi tradycjami katolicko-gorniczymi, obchodzonymi z taka wrzawa? I kultura tego nieoswieconego robola kopiacego wegiel?
    To zadanie jest wieksze niz zniesienie KRUSu.
    Z eco-energia jest wszedzie problem, rowniez w USA i Kanadzie. Tu jest ropa naftowa, wielkie koncerny naftowe na ulgach podatkowych i miliony uzytkownikow samochodow, zwlaszcza SUV, ktorzy uwazaja to za swoj przywilej dany im przez Boga. Ani kroku w tyl. Po nas chocby potop. Dlatego, przy kazdej dyskusji o emisji CO2, wskazuja oni palcem na Chiny, Indie i Brazylie. My po nich! Kuriozalnie, cytowane sa rowniez glosy o skargach mieszkancow na halas wywolywany przez pradotworcze wiatraki.
    A koncerny naftowe skarza sie, ze nastapil spadek zapotrzebowania na rope, bo po drogach jezdzi wiecej ekonomicznych pojazdow.
    I tak w kolko Macieju.

  333. Nemer
    22 października o godz. 16:31
    Czego mi zabrakło? Otóż 70% energii w naszym Kraju jest zużywane na ogrzewanie a autor zapomniał o naszych zasobach energii geotermalnej a -jak mów3ią – pływamy na wrzątku.

    Mój komentarz
    Autorze, podaj źródło, które mówi, że „70% energii w naszym Kraju jest zużywane na ogrzewanie”.
    Moim zdaniem jest to grube niedopowiedzenie. Te 70 % energii zużywanej na ogrzewanie, to jest raczej udział w całkowitej energii zużywanej przez gospodarstwa domowe, a nie „energii w naszym kraju”, jak napisałeś.

    Poza tym cytowane fragmenty artykułu na temat polityki energetycznej państwa są zbyt napastliwe, by wyłuskiwać z nich jakieś rzeczowe wnioski, czy przesłanki.

    Polityka energetyczna kolejnych rządów moim zdaniem jest marna, bez dostatecznego długofalowego planowania, uwikłana w niemocy, w prawnych aspektach i wymaganiach unijnych, bez generalnego planu, taka trochę od sasa do lasa.
    Pzdr, TJ

  334. TJ 22 października o godz. 16:52 Autorze, podaj źródło, które mówi, że “70% energii w naszym Kraju jest zużywane na ogrzewanie”.
    Moim zdaniem jest to grube niedopowiedzenie. Te 70 % energii zużywanej na ogrzewanie, to jest raczej udział w całkowitej energii zużywanej przez gospodarstwa domowe, a nie “energii w naszym kraju”, jak napisałeś.

    @TJ,
    tak, zgoda, za duży ten mój skrót wzięty m.in stąd
    Dziękuję za zwrócenie uwagi.
    Pozdrawiam, Nemer

    http://www.ebiomasa.pl/bio/item/218-ogrzewanie-pochlania-70-proc-energii-zuzywanej-w-domach-i-mieszkaniach

  335. Nemer
    22 października o godz. 17:01
    TJ 22 października o godz. 16:52 Autorze, podaj źródło, które mówi, że “70% energii w naszym Kraju jest zużywane na ogrzewanie”.
    Moim zdaniem jest to grube niedopowiedzenie. Te 70 % energii zużywanej na ogrzewanie, to jest raczej udział w całkowitej energii zużywanej przez gospodarstwa domowe, a nie “energii w naszym kraju”, jak napisałeś.
    @TJ,
    tak, zgoda, za duży ten mój skrót wzięty m.in stąd
    Dziękuję za zwrócenie uwagi.
    Pozdrawiam, Nemer

  336. Ja mam SUV-a, bardzo dobrze mi sie nim jeździ, po polskich drogach szczególnie. Trochę żłopie, ale trudno. Przynajmniej nie jest mi ciasno i ma większe szanse wyjść cało z czołówki. Zaś ten wieczny kwik z powodu jeżdżenia samochodem, zwłaszcza torchę większym niż pierdzikółko z silnikiem od motopompy jest po prostu nudny.

  337. anumlik, Kartka z p.
    Robię, co mi każe moderator, zmieniam hasło itd. i… dupa zimna.
    Mam więc prośbę wieśniacką wręcz – podajcie mi przykładowo, co mam wpisać w miejsce nicku i hasła, dokładnie jakie słowa, choćby z sufitu wzięte, nie mające nic wspólnego z moim nickiem „mag”. No ale adresu mailowego i tak nie zmienię.

  338. TJ, sorry, link „czeka na moderację”.
    Jeszcze raz dziękuję za uwagę, Nemer

  339. Ted, 13.55.
    To chyba widziałeś? http://el-murid.livejournal.com/2027769.html
    Rezultaty zbrodniczej działalności USA, Nuland i w dużym stopniu Sikorskiego. Powinien zobaczyć Komorowski i ci rządzący durnie.

  340. rekoczyn
    Moze nalezaloby zmusic polskich plitykow, aby zainwestowali w jakosc drog?
    Jestem posiadaczem tez w miare dobrego samochodu, ktory nie jest SUV, ale jest dosc wygodny i pali mniej benzyny niz dawny Fiat126p przy 120km/h. Byloby mnie stac na dobre SUV (ktores z marek japonskich lub VW) ale nie czynie tego, bo uwazam, ze to glupota. Moze, w przyszlosci, gdy przestawia sie na dobre wydajne diesle.
    W Stanach i Kanadzie posiadanie SUV to raczej sprawa prestizu niz wygody jako takiej. Jak cena benzyny pikuje w gore (okolice $4 za galon) zaczynaja sie narzekania i naciski na politykow, aby cos zrobili w tej sprawie. Pojawiaja sie rowniez kuriozalne analizy o tym, jak to amerykanscy biedacy odejmuja sobie od ust (prawie gloduja!), bo musza wiecej placic za benzyne.

  341. jasny gwint
    Łomajgod! Nie ma na świecie gorszych zbrodniarzy niż Amerykany z Obamą na czele i Polaki z Sikorskim jako ministrem od spraw zagranicznych (byłym) zagrażającym bezpieczeństwu i pokojowi światowemu (nawet gdy jest „tylko” w randze marszałka Sejmu).
    Pu -tin, Pu -tin, Pu -tin! Pewnie skandujesz od rana do wieczora. Zbawiciel i tego świata odkupiciel, podobnie jak w skali polskiej JarosławPolskęzbaw!

  342. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    wiesiek59
    22 października o godz. 16:12

    Pytasz o „koalicje chetnych” – domyslam sie, ze „Szef” dyplomacji miedzynarodowej nie jest rychliwym ale sprawiedliwym …

    ” Radosław Sikorski tłumaczył wczoraj wieczorem, że nie było jednak spotkania w cztery oczy Donalda Tuska z Władimirem Putinem w 2008 r. Inną wersję przedstawia jednak dziennikarz „Pulsu Biznesu”.

    Trwa burza po publikacji wywiadu Radosława Sikorskiego dla amerykańskiego serwisu Politico. Stwierdził on w nim m.in., że podczas wizyty w Moskwie premiera Donalda Tuska w lutym 2008 r. ze strony Putina miała paść propozycja podziału Ukrainy między Polskę a Rosję.
    Były szef MSZ nie chciał wczoraj rano odpowiadać na pytania polskich dziennikarzy w tej sprawie i w otoczeniu Straży Marszałkowskiej u c i e k ł z miejsca konferencji. Własną wersję wydarzeń przedstawił jedynie w wywiadzie dla portalu Wyborcza.pl. ”

    http://niezalezna.pl/60678-komorowski-wysyla-sikorskiego-na-emeryture-jest-czas-aktywnosci-i-pisania-pamietnikow

    To tak juz jest kiedy z tornistra wstaje na pazdzorze kaczan kukurydzy …

    – Każdy taki „przypadek” chłopcy z Czerskiej są w stanie wyśmiać „spiskiem żydowskim”, zachowajmy jednak powagę i wyższy poziom, co nie jest trudne –

  343. http://tvn24bis.pl/informacje,187/co-z-klimatem-emisja-co2-w-usa-rosnie,480515.html

    Trochę danych……
    -Chiny- 25% produkcji światowej CO2
    -Europa- 10%
    -USA-18%

    Możemy redukować naszą konkurencyjność, przenosić najbardziej energochłonne i zanieczyszczające rodzaje przemysłu gdzieś poza Europę.
    Będziemy mieli ładne statystyki ekologiczności.
    I jeszcze ładniejsze bezrobocia…….

  344. TJ 22 października o godz. 16:52 pisze: Polityka energetyczna kolejnych rządów moim zdaniem jest marna, bez dostatecznego długofalowego planowania, uwikłana w niemocy, w prawnych aspektach i wymaganiach unijnych, bez generalnego planu, taka trochę od sasa do lasa.

    Szanowny TJ,
    a dlaczego taka beznadziejna jest? Gdzie leży przyczyna?
    Rządy, w tym ten 7 letni POwski jest nieudolny a ich posłowie durni jak buty z lewej nogi albo rządzą grupy mafijne powiązane w władzą wykonawczą i ustawodawczą.
    Tertium non datur przecież.
    Wniosek – do pilnej wymiany i do prześwietlenia przez organy ścigania a potem wymiar sprawiedliwości, że nie wspomnę o wyroku wyborców.
    Pozdrawiam, Nemer

  345. Nemer

    Cieszę się, że tekst Ci się spodobał.

    Moją uwagę zwrócił z kolei ten fragment dotyczący niedalekich okolic:

    „Mówi się też dużo o węglu brunatnym jako o przyszłości naszej energetyki. To niestety najbrudniejszy i najbardziej destrukcyjny społecznie rodzaj węgla. Nasz demokratyczny rząd przymierza się do stworzenia specustawy i wysiedlenia dziesiątek tysięcy ludzi pod odkrywkę węgla brunatnego spod Legnicy, Gubina czy Głogowa, choć nawet w czasach rządów komunistów, dla których betonizacja kraju i dymiący komin fabryczny na każdym rogu były synonimem postępu, eksploatację tych złóż uznano za zbyt szkodliwą i bezsensowną. To złoża o małej grubości (co oznacza, że aby wydobyć określoną ilość węgla trzeba rozkopać wielki obszar), niskiej jakości, położone w gęsto zaludnionych terenach. Nie wysiedlimy oczywiście mieszkańców wspomnianych miejscowości – byłoby to zbyt kontrowersyjne społecznie, a odszkodowania sięgnęłyby zaporowych kwot, ale ich mieszkańcy zamiast pól, sadów, jezior i lasów mieliby za miastem ciągnącą się setkami kilometrów kwadratowych pylącą odkrywkę.”

    Po drugiej stronie Odry Niemcy też grzebią przy tych złożach – tym, że wartościowych i na terenach odludnych. Zagrożona jest w sumie jedna wieś.
    Tym niemniej wciąż trwają tam protesty, kręcone są filmy ekologiczne, roboty wstrzymywane. Choć przecież niemieckie lektrownie mają nowoczesne instalacje i w nikłym stopniu szkodzą.

    Niestety krajanom tego typu problemy są obce – albo im to wisi, albo odpychają sprawy ciążącej przyszłości od siebie.
    Albo po prostu o tym nie wiedzą.

    Nie wiem czy te setki tysięcy (?) ludzi spod Legnicy, Głogowa, Gubina zdają sobie sprawę że wkrótce będą żyć w ekstremalnej środowiskowo, książycowej okolicy.

    No ale to już nie moja brocha

    Pozdrawiam

  346. Wszystko wskazuje, że najbliższe „wybory” na Ukrainie wygrają najbardziej skrajne faszyzujcie i terrorystyczne partie. Na oczach „wolnego świata” i z poparciem „demokracji zachodnich” rodzi się kopia hitlerowskich Niemiec, o tyle gorsza o ile korzysta z ich doświadczeń, ogromnego finansowego wsparcia USA i własnego doświadczenia na Wołyniu. Już wiele potrafią.
    http://www.sott.net/article/287745-A-reminder-of-Washingtons-war-crimes-What-shelling-of-civilians-looks-like

  347. Jeszcze a propos Radka Sikorskiego dwa słowa. To naprawdę utalentowany polityk i był jak najbardziej na miejscu jako minister spraw zagranicznych, ale – niestety – wykazał się brakiem tzw. inteligencji emocjonalnej, która wydaje się jednak niezbędna, gdy piastuje się ważne funkcje społeczne i państwowe.

  348. Mag

    Nick i e-mail masz swój.
    Hasło wpisz jakiekolwiek – np 53jeże.

    Pzdro

  349. Nemer
    22 października o godz. 16:31
    Warto także mieć na uwadze, że żyjące w USA około 5 procent populacji zużywa pond 30 procent światowego zużycia energii. Przy takim poziomie marnotrawstwa, energii wystarczy na kilkadziesiąt. Później nastąpi era lodowcowa, chyba że Rosjanie opracuję nowe typy reaktorów jądrowych, do czego jak podają już niewiele czasu im potrzeba. A nam najlepiej to odciąć się całkowicie od Putina, Gazpromu i Rosji i dać sobie spokój. Pomogą nam przyjaciele amerykańscy.

  350. mag:
    „jasny gwint
    Łomajgod! Nie ma na świecie gorszych zbrodniarzy niż Amerykany z Obamą na czele i Polaki z Sikorskim jako ministrem od spraw zagranicznych (byłym) zagrażającym bezpieczeństwu i pokojowi światowemu (nawet gdy jest “tylko” w randze marszałka Sejmu).
    Pu -tin, Pu -tin, Pu -tin! Pewnie skandujesz od rana do wieczora. Zbawiciel i tego świata odkupiciel, podobnie jak w skali polskiej JarosławPolskęzbaw!”
    Nie poszedlbym dokladnie droga rozumowania jasnego gwinta, ale zawsze podziwiam Ciebie za perfekcyjna technike sylogizmu, rowna technice torlinowskiej.
    Podkreslilbym jedna sprawe, ze jak na poziom strojenia sie na model demokracji i panstwa prawa, Amerykanie jakos nie moga sobie pozwolic na zarzuty o tortury. Byli w pewnym sensie czysci, bo tortury mialy miejsce na terytorium innych panstw (Kuba, Afganistan, Egipt, Jordania, Syria, Irak, Polska, Rumunia), czyli formalnie, nie popelniono przestepstwa. Tych, ktorzy brali udzial w procederze, Obama objal amnestia, a tasmy video zniszczono, aby do nich nie wracac.
    Pozwole sobie na pewne porownanie: USA w sprawach demokracji i praworzadnosci to troche jak dziewica, ktora jest tzw. cichodajka.
    Pozdrawiam

  351. Słowacja, która w 100 proc. jest uzależniona od tranzytu gazu z Rosji przez Ukrainę, dyskutuje ze stroną rosyjską o budowie interkonektorów gazowych do sąsiednich krajów, Polski i Węgier – poinformowała w środę agencja Interfax.

    Czytaj więcej na http://biznes.interia.pl/wiadomosci/news/slowacja-i-polska-kombinuja-jak-ominac-ukraine,2053602,4199#iwa_item=5&iwa_img=0&iwa_hash=41096&iwa_block=business_news?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
    =====================

    Jeżeli nie zgodzimy się my- w trosce o interesy Ukrainy, to zarobią Węgrzy, w interesie wlasnym……..
    W końcu nie musimy zarabiać na tranzycie, jesteśmy ponad tak trywialne rzezy jak pieniądze.
    Możemy pożyczyć na wysoki procent od przyjaciół, zamiast kasować od wrogów.

    Taka mniej więcej jest logika sfer rządzących…….

  352. Na blogach Polityki stawiają zasieki. Wszelkie próby logowania spełzły na niczym. Tylko czekać jak Passent zamknie swój blog. Jak się polepszy, to się popieprzy.

  353. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Warto odnotować kolejną kompromitację ekipy rządzącej. Marszałek Sejmu Radosław Sikorski odmówił wczoraj odpowiedzi na pytania akredytowanych dziennikarzy w sprawie jego wcześniejszych wypowiedzi odnoszących się do propozycji rozbioru Ukrainy. Były minister spraw zagranicznych odpowiedział „na wyłączność” jedynie na pytania dziennikarzy „Gazety Wyborczej”, którzy następnie wywiad z nim zamieścili w płatnym serwisie strony Gazeta.pl. W ten sposób Agora S.A. (właściciel strony Gazeta.pl) odniosła wymierne korzyści finansowe ze zwiększonego ruchu na stronie wywołanego dyskryminującą inne media decyzją marszałka Sejmu ” … – Dodatkowego smaczku sprawie dodaje struktura akcjonariatu Agory. Największym pojedynczym udziałowcem tej medialnej spółki jest… OFE PZU Złota Jesień, które kontroluje 17,51% udziałów w Agora S.A. Z kolei PZU kontrolowane jest przez Skarb Państwa, który posiada 35,19% udziałów. –

    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Marszalek-Sikorski-wsparl-Agore-7219718.html

  354. JG

    Zasieki stawiajo? Mus sprawdzic

  355. Nie widze zadnych zasiekow. Co biega, jg?

  356. Propozycja Putina, „nie do odrzucenia”, może być z jego punktu widzenia racjonalna.
    Nie wiemy na przykład tego, czy przypadkiem Rosja i Niemcy są dogadane
    co do rozbioru Polski.
    Może Putin tą propozycją chce nam otrzeć łzy za stracony zachód i olsztyńskie.
    Czort jego znajet.

  357. Rządy bez wizji
    Nemer
    22 października o godz. 17:39

    Mój komentarz
    Nemerze, zdaje mi się, że sugerujesz rozwiązanie-oczekiwanie – wymienić polityków i polityka energetyczna wyjdzie na prostą.

    Każda polityka, nie tylko energetyczna, ale np. socjalna, naukowa, zagraniczna, wewnętrzna, w sprawach rolnych, opieki zdrowotnej, górniczych, itd, to nie jest samodzielny samochodzik który tylko należy dobrze nakręcić lub wymienić baterie i będzie śmigał.
    Polityka, to cele, zamierzania, program, wykonawcy i otoczenie. Mnóstwo czynników wzajemnie sczepionych, a szczególnie w Polsce, która jest bardzo świeżym i raczej jeszcze w niedokonaniach państwem prawa oraz państwem obywatelskim mianowanym.

    Niemniej jednak podstawowym mankamentem wszystkich rządów w Umęczonej jest brak wizji, czyli patrzenia w przyszłość i przekładania tego na dalekosiężne zamierzenia, ustawy, wytyczne, dyrektywy, plany, itd., (nie mylić z 300-stronicowymi programami wyborczymi). Wizji w tym ujęciu nie jest wzniosłym marzeniem, czy mrzonką, a konkretnym obliczonym na lata zbiorem spójnych zamierzeń,

    Żadnego usprawiedliwienia dla kolejnych rządów nie stanowi zasada, że nigdzie cała wizja się nie udała, bo żaden rząd polski po 1990 roku nie próbował posiadać wizji. Jeśli nie ma się w ogóle wizji, to na pewno się nie uda jej zrealizować.
    Polityka energetyczna, to jest takie zwierzę, które wymaga wizji przy hodowli. Bez wizji opartej na realiach, polityka energetyczna, to tylko gra w klasy z nie wiadomo iloma trafieniami. Każda inna polityka również.
    Pzdr, TJ

  358. @TJ, tak dla informacji z portalu „Fronda”

    – „Inny niepokojący wątek, na który zwraca uwagę Kwiatkowski dotyczy farm wiatrowych budowanych w małych gminach. – Ponad jedna trzecia wiatraków jest ulokowana na gruntach wójtów, burmistrzów, radnych, urzędników, którzy decydowali o lokalizacji inwestycji lub obsługiwali inwestora. (…) Choć złamane zostały w tym przypadku, moim zdaniem, wszystkie normy moralne, nie zostało złamane prawo. Chyba że decyzję poprzedziła korupcja. Na tego rodzaju zagrożenie wskazujemy. I dlatego sprawy te skierowaliśmy do CBA — mówi szef NIK.

    Chodzi o nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych rocznie, które mogły trafić do poszczególnych wójtów i radnych. Kwiatkowski przekonuje, że w tej sprawie apelował do rządzących we wnioskach do raportu o zmianę przepisów. Chodzi o odległości wiatraków do gospodarstw domowych i stan techniczny instalacji, których obowiązujące przepisy nie regulują.

    Natomiast raport NIK nt. nieprawidłowości przy organizacji lotów do Smoleńska, trafił już do prokuratury.”

    Pozdrawiam, Nemer

  359. @ Nemer, z godz. 21:16
    Krzysztof Kwiatkowski wie co mówi. Sam uczestniczył w niezłych interesach, których nigdy by nie zrobił, gdyby nie jego koneksje – zrazu samorządowca (od 1993 roku radnego, przewodniczącego Komisji Rewizyjnej Rady miasta Zgierza, a później wiceprezydenta miasta, a od 2006 roku wiceprzewodniczącego łódzkiego Sejmiku Wojewódzkiego). A także polityka z tzw. górnej półki. W latach 1997-2001 osobistego sekretarza premiera Jerzego Buzka, a od 14 października 2009 roku ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego w pierwszym rządzie Donalda Tuska. Od 26 lipca 2013 roku zaś prezesa Najwyższej Izby Kontroli. W tzw. przerwach Krzysztof Kwiatkowski zajmował się skupowaniem długów szpitali, razem ze swoim bratem, który był „mózgiem” spółki zajmującej się tym intratnym procederem. W artykule „Hodowcy długów – zarabiają na polskich szpitalach”, zamieszczonym 21 sierpnia 2010 roku na portalu bezprawie.pl możemy przeczytać:

    Rekiny pojawiły się wraz z reformą służby zdrowia wprowadzoną przez rząd Jerzego Buzka w styczniu 1999 r. Choć początkowo grozy nie wzbudzały. Wspomniany już Magellan, dzisiaj notowany na warszawskiej giełdzie, powstał w 1998 r. tuż po wygranych przez AWS wyborach. Kapitał – cztery tysiące złotych. Jedyna właścicielka – łodzianka Mariola Błaszkowska, modelka i prezenterka TV4. Jej mąż Jacek, znany w Łodzi adwokat i działacz nieistniejącego już Ruchu Społecznego AWS, przyjaźnił się z Jackiem Dębskim, który właśnie został szefem Urzędu Kultury Fizycznej i Turystyki. – Powiedział Błaszkowskiemu, że przyda się firma, która będzie organizować zlecone przez niego imprezy, spotkania, szkolenia – opowiadał w „Gazecie” pierwszy prezes Magellana Tomasz Włazik, również działacz AWS. Dębski szybko o koledze zapomniał i spółka nie robiła nic. Ożywiła się dopiero po roku, ale już zupełnie w innej branży. Przejęła spory jak na tamte czasy dług (ponad 50 tys. zł) likwidowanej hurtowni farmaceutycznej Disfapol wobec innej hurtowni leków – Aflopy. W zamian dostała 10 tys. zł gotówką i długi innych firm. I tak ruszyło. 1999 r. był ostatnim chudym rokiem Magellana. Nie udałoby się bez polityki. Patronem Błaszkowskiego był obecny minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski, wówczas sekretarz premiera Jerzego Buzka.

    Nie będę rozwijał całej sieci „subtelnych” powiązań pomiędzy spółkami skupującymi długi szpitali postawionych w stan upadłości przez tzw. skarb państwa. Artykuł z portalu bezprawie.pl odsłania czubek góry lodowej. Więcej o tych powiązaniach i o roli jaką w tych „układach” odegrali były szef NIK, Lech Kaczyński i były minister sprawiedliwości, Lech Kaczyński, a także były minister sprawiedliwości, Krzysztof Kwiatkowski i obecny szef NIK, Krzysztof Kwiatkowski, dowiedzieć się możesz, @Nemerze, z zalinkowanego artykułu Bianki Mikołajewskiej „Ogrodnicy szpitalnych długów” z „Polityki” z 12 maja 2008 :
    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/254943,1,ogrodnicy-szpitalnych-dlugow.read

    Pozdrówka

  360. Jak czytam o tych przekrętach to wszystko mi więdnie. A ja durna idealistka myślałam, że będziecie wspólnie pracować nad budową tej nowej, lepszej Polski. A już przecież przykład owego posła, który ze spotkania z parlamentarzystami francuskimi jako jedyną korzyść wyniósł krawat, powinien i dać do myślenia, że on nie jedynak i pozbawić złudzeń. Ot, durna palena!
    Wejdzie czy nie wejdzie?

  361. @Anumliku, dzięki. Dajemy Krzysiowi szansę na nawrócenie się czy HMWD?
    Pozdrawiam, Nemer

css.php