Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

29.10.2014
środa

Muzeum skazane na sukces

29 października 2014, środa,

Nie sposób przecenić znaczenia otwartego wczoraj Muzeum Historii Żydów Polskich. To jak gdyby pieczęć, dokument, że losy Polaków i Żydów są splecione od stuleci.

To uznanie partnerstwa w narodzie i – mimo chwil bolesnych, wręcz tragicznych – braterstwa. Bez Żydów naród polski byłby niepełny, podobnie jak naród żydowski bez Polaków. Dla tych, którzy przetrwali Zagładę, jest to jak gdyby okno w naszą przeszłość, ku naszym przodkom, ku naszym korzeniom. Dla naszych dzieci i wnuków jest to świadectwo skąd pochodzimy, gdzie tkwi i jaka była naszą przeszłość.

Jestem pełen uznania dla wszystkich, którzy przyczynili się do tego epokowego wydarzenia, jakim jest utworzenie Muzeum. Dla jego inicjatorów, dla tych, którzy latami projektowali gmach i wystawę, dla władz polskich, kolejnych prezydentów naszego kraju i naszego miasta, dla kwestorów i sponsorów, dla setek autorów tego wielkiego przedsięwzięcia. Dzisiaj nie czas na spory i targi o rozłożenie akcentów.

Muzeum będzie miało ogromny wpływ na stosunki Polaków i Żydów, na wzajemne postrzeganie, na wizerunek Polski w świecie. Już pierwsze reakcje mediów zagranicznych są budujące. Korespondent „New York Times”, gazety bardzo miarodajnej w kołach żydowskich USA, Rick Lyman, pisze w artykule pt. „Aby uczcić swoją żydowska historię, Polska przedstawia Muzeum Życia”: „Podczas gdy w całej Europie znów powraca antysemityzm, z Polski dochodzi inny głos. Najbardziej okazała instytucja kulturalna w Polsce od upadku komunizmu, poparta przez wszystkie siły polityczne, poza nielicznymi i słabymi głosami sprzeciwu. „Wystawa nabiera znaczenia w czasie, kiedy nastroje antyżydowskie narastają w innych częściach Europy”.

„NYT” zwraca uwagę na renesans żydowski w naszym kraju. Chociaż w Polsce żyje ok. 25 tys. Żydów, „młodzi ludzie czynnie powracają do żydowskiej przeszłości. Coroczne festiwale w Krakowie i w Warszawie regularnie przyciągają dziesiątki tysięcy ludzi, którzy tańczą do muzyki klezmerskiej, zajadają kugel i rybę faszerowaną. Prawie wszyscy z nich to polscy katolicy”.

„Oczywiście, antysemityzm w Polsce jest, ale taki sam jak na całym świecie, nie większy i nie mniejszy” – mówi Piotr Wiślicki, przewodniczący Stowarzyszenia Żydowski Instytut Historyczny w Polsce. Idea muzeum stała się nieodwracalna, gdy wsparli ją trzej bogaci Amerykanie – Victor Markowicz, Tad Taube i Zygmunt Rolat – czytamy. „Największy przełom miał miejsce w 2005 roku, kiedy ówczesny prezydent Warszawy i późniejszy prezydent Polski, Lech Kaczyński, i minister Kultury Waldemar Dąbrowski zgodzili się, żeby przekazać teren i sfinansować budowę gmachu”. Największym sponsorem indywidualnym jest Jan Kulczyk (6,5 mln dol.).

„To nie jest jeszcze jedno muzeum Holokaustu. Jesteśmy więcej niż ofiarami. To muzeum życia” – mówi pan Rolat.

Także wpływowy dziennik niemiecki, „Die Welt”, nie szczędzi słów uznania. Gazeta uznaje Muzeum za kolejny sukces Polski w rozpoznaniu swojej historii, jak również we współczesnym marszu ku demokratycznej, pluralistycznej Europie.

Ma to szczególne znaczenie w obliczu agresywnej polityki „resowietyzacji” Rosji Putina. „To nie jest Muzeum Holokaustu” – zaznacza kuratorka wystawy stałej, Barbara Kirshenblatt-Gimblett. Opowiada ona o „Nadziei w obliczu Tragedii” i przypomina, że wśród uhonorowanych tytułem Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata zdecydowanie najwięcej jest Polaków.

„To, że naziści wybrali Polskę na główny teren zagłady Żydów, w żadnym stopniu nie wynika z historii pokonanej Polski” – czytamy w „Die Welt”, która to gazeta nie używa w tym tekście określenia „zbrodnie niemieckie”, a tylko „NS” (narodowo-socjalistyczne). RFN przeznaczyła na budowę Muzeum 5 mln euro.

„Polska ponownie odkrywa swoją wielką tradycję żydowską i uznaje ją za nieodłączną część swojej tożsamości i historii” – czytamy w „Die Welt”.
Podobnych głosów jest znacznie więcej. To muzeum jest skazane na sukces. Można powiedzieć: ku chwale ojczyzny.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 489

Dodaj komentarz »
  1. „Bez Żydów naród polski byłby niepełny, podobnie jak naród żydowski bez Polaków.”

    Tylko podobnie, tylko podobnie. Od ‚podobnie’ do ‚tak samo’ droga jest daleka. Oraz wyboista. Zwazywszy jednak fakt kto to powiedzial..

  2. „Ma to szczególne znaczenie w obliczu agresywnej polityki „resowietyzacji” Rosji Putina.”

    Czy jest stwierdzenie Die Welt? Trudno wyczuc kto wypowiada ktore pie.doly. Oraz w czyim imieniu

  3. Nastepny kwiatek

    „„Oczywiście, antysemityzm w Polsce jest, ale taki sam jak na całym świecie, nie większy i nie mniejszy” – mówi Piotr Wiślicki, przewodniczący Stowarzyszenia Żydowski Instytut Historyczny w Polsce.”

    Pomierzono. Policzono. I zawyrokowano. Niech teraz jeszcze Adas POtwierdzi to bedzie i POzamiatane.

    Co za hucpa

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Red. Passent

    Chyba przebukuję bilety na wcześniejszy termin, aby rychlej Muzeum przy ul. Anieliewicza odwiedzić, aby żydowskie życie, które znam ze starych opowiadań, zobaczyć i dotknąć. Aby w to wszystko uwierzyć.

    Niech belle epoque trwa …

  6. @Sylwia
    Polecam rozgrzewkę w Googlach

  7. Cóż, zrobiliśmy sie nieco homogenicznym narodem……
    Gdzieś po drodze z naszego kraju znikli Żydzi, Ormianie, Niemcy, Holendrzy, Szkoci, Flamandowie, Tatarzy, Litwini, Ukraińcy.
    A stanowili łącznie ponad 30% naszej populacji.
    Wojny, zabory, rozbiory, emigracja, wypędzenie, eksterminacja, zubożyły nas dość mocno pod tym względem.

    Takich muzeów poświęconych nacjom Rzeczpospolitej powinno powstać sporo.
    Wszak żyliśmy na skrzyżowaniu szlaków i kultur.
    A jak Marszałek twierdził:
    „Polska jest jak obwarzanek. To co najlepsze na obrzeżach. W środku dziura, pustka”…..
    Otrzymane Prusy bez Prusaków, Pomorze bez Pomorzan, Gdańsk bez Gdańszczan, Śląsk z resztkami Ślązaków, nie zrekompensowało ubytku…..

    Ps.
    Perypetie Muzeum Śląskiego trwają nadal……
    Opowiedzieć historii tego terenu niepolitycznie, nie da się…..
    Szczególnie z narracją „Priwislanskiego kraju”…..

  8. No ale dosc juz tego zydlaczenia

    Sylwia (19:14)

    „Do konfrontacji doszło po przekroczeniu przez Rosję pewnej granicy. Oczywiście wracy do punktu, że kontakty Zachodu z Ukrainą były agresją…”

    No to jak to w koncu jest, Sylwio? Czy to Rosja przekroczyla owa pewna granice czy kto inny? Cos sobie przypominam o jakims PNAC. I o jakichsis neokonach Wolfowitzowo-Kaganowo-Nulandowych

    http://www.informationclearinghouse.info/article1665.htm

    No i znowu chyba me wessalo w zydlaczenie. To museum, to museum. Jego rola nie do przecenienia jest

  9. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Oto redagowana przez pana red. Adama Michnika żydowska gazeta dla Polaków opublikowała materiał pod tytułem: „Papież Franciszek: Bóg to nie magik. Wielki wybuch i teoria ewolucji są zgodne z prawdą o Bogu”.

    Pod tym tytułem wydrukowany jest artykuł informujący, co powiedział papież Franciszek – że mianowicie zarówno teoria Wielkiego Wybuchu, podobnie jak teoria ewolucji są NIESPRZECZNE z prawdą o Bogu. Że pan redaktor Michnik zatrudnia w swojej gazecie kretynów, którzy nie potrafią odróżnić niesprzeczności od potwierdzenia, to jasne i zrozumiałe (…) Najgorsze jest to, że podejrzewam pana redaktora Michnika, iż codzienne oblewanie naszego nieszczęśliwego kraju tym intelektualnym Scheissem nie jest podyktowane tylko nikczemną chęcią zysku – co u handełesów jest przecież rzeczą zwyczajną – ale również – intencją duraczenia narodu polskiego, przez handełesów i ich ambitne potomstwo, uważanego za mniej wartościowy. Na szczęście z obfitości serca usta mówią, szydło wychodzi z worka, a łarczik prosto atkrywajetsia.”

    http://zaprasza.net/a.php?article_id=32840

  10. Kartko……

    Na TV4 o irackich przewagach amerykańskich saperów……
    Zapowiada się ciekawie.
    Co jak co, ale wojenne robić potrafią.
    Pluton, czy Helikopter w ogniu, to klasyka.

  11. Wiesiek59

    Zaległem z Katarzyną Bondą.
    Opowieść kryminalna z Górnego Ślaska w czasach transformacji.

    Pzdro

  12. Ty, Diasporo, potrafisz wyprowadzic z nerw nawet aniola. Piszesz bowiem co innego, linkujesz co innego. Link do wypowiedzi przyszlego swietego Franciszka nt. ewolucji jest zupelnie innyn niz Twoj

    http://wyborcza.pl/1,75477,16880102,Papiez_Franciszek__Wielki_Wybuch_i_ewolucja_sa_zgodne.html

    Powiedz mea culpa to odpuszcze. Inaczej to zobaczysz

  13. Feliks Stychowski
    29 października o godz. 20:06 traci czujnosci i wysila sie na anegdote…..
    Saldo mortale

  14. Żydowska dziewczyna z Karmelickiej. To w poblizu Muzeum Historii Żydów Polskich.

    http://www.slowobraz.net/2010/02/dziewczyna-z-karmelickiej.html

  15. Kartka z podróży
    29 października o godz. 20:12

    Czyżby ci pasowała?
    Merytorycznie, świetna.
    Styl opowieści, również.
    No i ciekawie rysuje psychologię postaci…..

    A filmik niczego sobie.
    Życie cywili pod okupacją, nieciekawe.
    Żołnierze też mają przechlapane, choć to rutyna dla nich- pakowanie przyjaciół w skrzynki.
    Bezsens wojen wszczynanych przez polityków w jakichś celach, na antypodach i zadupiach świata.

    Cóż, rzymscy legioniści też mieli szanse zwiedzić kawał świata……w służbie Imperium.

  16. szymoniak w berlinie;no, przystojniak, niemieckim żandarmom, aż sie oczy swieca 😉

  17. Dobrze, ze to tylko museum a nie palac, tak jak Palac Kultury i Nauki wybudowany wespol z bratnym narodem, rowniez skazany na sukces!!!

  18. Ponadto w jego 27 września przemówieniu do Zgromadzenia Ogólnego ONZ, rosyjski minister spraw zagranicznych Ławrow stwierdza:

    „Przypomnę historię nie tak daleko temu. Jako warunek nawiązania stosunków dyplomatycznych ze Związkiem Radzieckim w 1933 roku rząd USA zażądał od Moskwy gwarancje nieingerencji w wewnętrzne sprawy USA i zobowiązań, aby nie podejmować żadnych działań z myślą o zmianie porządku politycznego i społecznego w Ameryce. W tym czasie Waszyngton obawiał się wirusa rewolucji Powyższe gwarancje zostały zaprotokołowane na zasadzie wzajemności. Być może ma to sens, aby powrócić do tego tematu i powielać te rozwiązania rządu USA na uniwersalnej skali. Nie powinno Walne Zgromadzenie przyjmować deklaracji w sprawie niedopuszczalności ingerencji w wewnętrzne sprawy suwerennych państw i nieuznawania zamachu stanu jako metody zmiany władzy? Nadszedł czas, aby całkowicie wyłączyć z interakcji międzynarodowych próby nielegalnej presji niektórych państw na inne. Bezsensowny i szkodliwy charakter jednostronnych sankcji jest oczywisty, jeśli wziąć na przykład blokadę Kuby. ”
    http://www.globalresearch.ca/pardon-us-for-our-countrys-existence-in-the-middle-of-your-military-bases-russian-foreign-minister-lavrovs-speech-at-the-un/5407937
    ===================

    Straszny ten Ławrow…….
    Jak śmie przypominać złamane traktaty i umowy, na forum ONZ…….

  19. jaka jest konsekwencja sankcji wobec rosji?
    w okolicznych lasach gnija cale fury wywalonych przez bauerow jablek,
    a maffay, heckler & koch, et consortes, dostarczaja nadal…
    moze jest w tym jakis wymiar biblijny?
    ewa – nie; kain – tak.

  20. Dietę odchudzającą Niesiołowski powinien opatentować….
    Szczaw i mirabelki.
    I pobierać tantiemy z Ukrainy……

  21. wlasciwie nic sie nie zmienilo: polska pozostala ludowo – demokratyczna;
    a niemcy… ach, lepiej zamilcze.

  22. Blogowe sraluchy, no to niegrzecznie tak szybko zbywać wpis gospodarza blogu o Muzeum Żydowskim i natychmiast przechodzić do swoich urojeń.

  23. ale najwiekszy skandal jest oczywiscie w tym, ze wegrzy nie ufaja ani niemcom, ani slowianom, a nawet, najwiekszym niewiniatkom w historii orientu i okcydentu, turkom…

  24. Wiesiek59

    Poleciłeś to dziś pożyczyłem.
    Zobaczyłem, że cegła zaczytana, poza tym na półce był tylko jeden jej tytuł a to znaczy, że ludzie Bondy szukają.

    Na początku mnie trochę raziło osadzenie w tutejszych realiach, bo preferuję lektury zagraniczne by odetchnąć choć trochę od umęczonej.

    No ale minęło, zaczytałem się bo fajnie narrację prowadzi i sylwetki bohaterów szkicuje. Poza tym akcja się dzieje na Górnym Śląsku a to ciekawy region.
    Warto było się zabrać – jeszcze raz dzieki za namiar

    Mogę się odwzajemnić rekomendacją mego ulubionego Henninga Mankell.

    Fajne powieści kryminalne, lewicowa perspektywa. Na pewno by Ci się spodobały

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Henning_Mankell

    Pzdro

  25. Ja tam przyznam nie zachwycam się żydowską kulturą, ale….ale jest coś co mi się akurat w kulturze i mentalności „podobuje”. Jest taka pisarka i poetka trochę amatorka z Częstochowy, która obecnie nazywa się Irit Amiel, której ostatnia mini książka: „życie – tytuł tymczasowy” trafia w sedno. Otóż kultura Żydowska podobnie jak mentalność Żydowska jest kulturą przetrwania, i jednocześnie ma ona swój wymiar radosny zwycięski w tym właśnie jej aspekcie. A przy tym okazuje się, że nie można się odczepić od Żyda w żaden sposób, czy żywy czy umarły, i tak przyjdzie do was co najmniej dziesięć razy i zapyta się: „a może jednak…?”

  26. Wiesiek59

    Nawet w kompie znalazłem fragment powieści Mankella „Męzczyzna który się uśmiechał”

    Na zachętę

    „Już przeszło rok komisarz Kurt Wallander z ystadzkiej policji przebywał na zwolnieniu lekarskim i nie był w stanie podjąć pracy. Przez cały ten czas rosło w nim poczucie bezsilności i ono kierowało jego czynami. Raz za razem gdy już nie wytrzymywał w Ystad i mógł sobie na to pozwolić, wyruszał w bezplanowe podróże w próżnej nadziei, że gdy tylko znajdzie się gdzie indziej, lepiej się poczuje, a może nawet odzyska podstawowy napęd życiowy. Wykupił wycieczkę na Karaiby. Już w samolocie był mocno podpity, a podczas dwóch tygodni spędzonych na Barbadosie ani razu na dobre nie wytrzeźwiał. Cały ten pobyt wprowadził go w stan narastającej paniki, dominowało w nim uczucie, że nigdzie nie czuje się u siebie. Chował się w cieniu palm, w niektóre dni nie opuszczał nawet pokoju hotelowego, bojąc się kontaktu z innymi ludźmi. W morzu wykąpał się tylko jeden raz, kiedy zatoczył się na pomoście i wpadł do wody. Pewnego wieczoru, gdy wreszcie odważył się wyjść między ludzi, aby odnowić swój zapas alkoholu, zaczepiła go prostytutka. Usiłował przegonić ją i przytrzymać równocześnie. Ale uczucie desperacji i pogardy dla samego siebie było silniejsze. Spędził trzy doby z dziewczyną w cuchnącej witriolem norze, w brudnej pościeli o zapachu pleśni, a po jego spoconej twarzy po omacku przesuwały się karaluchy z wysuniętymi czułkami. Pozostały mu z tego czasu mgliste migawki wspomnień. Nie potrafił sobie przypomnieć imienia dziewczyny, nie był nawet pewny czy je znał. Kładł się na niej z furią szukając zaspokojenia. Kiedy już wyciągnęła od niego ostatnie pieniądze pojawiło się jej dwóch krzepkich braci i wyrzucili go za drzwi. Wallander wrócił do hotelu, żywiąc się do końca pobytu jedynie śniadaniami, które były opłacone, i wysiadł na lotnisku w Sturupie w gorszym stanie niż przed wyjazdem. Lekarz u którego bywał na regularnych kontrolach był zdenerwowany i zabronił mu tego rodzaju wycieczek z obawy, że Wallander kompletnie się rozpije. Jednak dwa miesiące później, na początku grudnia, komisarz ponownie wyruszył w podróż za pieniądze pożyczone od ojca pod pretekstem zakupu nowych mebli, co miało poprawić mu nastrój. Podczas całego tego okresu unikał, jak tylko mógł, wizyt u ojca, który właśnie się ożenił z kobietą o trzydzieści lat młodszą, prowadzącą mu dotąd gospodarstwo. Z pieniędzmi w kieszeni Wallander poszedł do ystadzkiego biura podróży i wykupił trzytygodniową wycieczkę do Tajlandii. Powtórzyła się sytuacja z Karaibów, z tą różnicą, iż pewien emerytowany aptekarz, który siedział obok niego w samolocie, wylądował w tym samym hotelu co Wallander i zapaławszy do niego sympatią, postanowił interweniować, gdy ten zaczynał pić już od śniadania i zachowywać się w sposób ogólnie zwracający uwagę. Na skutek tej interwencji udało się odesłać Wallandera do domu o tydzień wcześniej niż było w planie. Również tym razem zagłuszał uczucie wstrętu do samego siebie w ramionach kolejnych, coraz to młodszych prostytutek. Później przez całą koszmarną zimę żył w stałym strachu przed śmiertelną chorobą. Pod koniec kwietnia, niemal po roku, okazało się, że uniknął zarażenia. Przyjął to obojętnie i mniej więcej w tym samym czasie jego lekarz zaczął się poważnie zastanawiać, czy Kurt Wallander nadaje się jeszcze do pracy w policji, a nawet w ogóle do pracy, i czy nie kwalifikuje się raczej do jak najszybszego przejścia na rentę. ”

    Przyznasz, że życiowe.

    Pozdrawiam

  27. dr Bartłomiej Pierdú
    29 października o godz. 21:51

    Co najmniej pół naszej literatury ma pochodzenie żydowskie……
    Nie mówiąc już o innych dziedzinach ich działalności w przedwojennej Polsce.
    W końcu, te 10% populacji miało znacznie większy niż wynikałoby z proporcji wkład w naszą tkanke kulturową……

  28. nie wiem, co jest gorsze anty-, czy filosemityzm?
    ludzie, przecie klezmer to tragedia…

  29. ” …kto ma czyste sumienie i chce pracowac, nie musi sie niczego obawiac”
    heinrich himmler w wywiadzie dla prasy zagranicznej, 1933

  30. Moje zdanie jest takie, że Polska przez jakiś czas była metropolią, bowiem zdarzyło się jej być mocarstwem. W związku z powyższym istniało owe 30% mniejszości, które miało duży wkład w nasz rozwój cywilizacyjny. I tam Żydzi mają jakieś swoje miejsce. Tym nie mniej Piłsudski mówiąc o obwarzanku miał na myśli to, że to głównie Polacy mieszkający na kresach mieli nieproporcjonalnie duży wkład w naszą kulturę. Nasza kultura ma charakter szlachecko ziemiański, i jako taka w gruncie rzeczy jest niedostępna dla pozostałych warstw, które mogą aspirować, ale to są raczej ich próżne wysiłki. Podłoże tej kultury natomiast ma dwa źródła uniwersalne jedno to chrześcijaństwo, a drugie to kultura rycerstwa średniowiecznego. Co do tych źródeł, także pozostałe warstwy nie mają pojęcia o co w tym chodzi. Recepcja pozostałych kultur odbywała się poprzez właśnie naszą warstwę rycersko, szlachecko, ziemiańską. Natomiast poza naszą kulturą istniały autonomicznie inne kultury m. in. żydowska. I właśnie muzeum żydowskie oraz wszystkie instytucje, które w około tego ośrodka będą funkcjonowały, powinny pokazać, jakie było wzajemne oddziaływanie tych dwóch kultur i na jakich poziomach. Uważam, że to może być nawet ciekawe.

  31. lesbijki w gestapo, ten kryminal czytam wlasnie, @kartka…

  32. dr Bartłomiej Pierdú
    29 października o godz. 22:47

    Kultura ziemiańska sprowadzała się do:
    -polowań
    -wciskania szmalu z ziemi, lasów i ludzi
    -czepiania się pańskich klamek i uniżoności, oraz pogardy w stosunku do niżej stojących

    Przykładów kultury materialnej dzięki takiej postawie ocalało niewiele.
    Pozostały natomiast ślady mentalne- Chobelin na przykład…….

    Ziemiańskiego wzorca bym nie preferował.
    Okazał się ślepą i destrukcyjną uliczką, poza może Wielkopolską.
    Ale tam ziemianie zakładali fabryki…….

  33. byly tam i polki… sokorski moglby cos na ten temat powiedziec, ale jest, tak jak s.p arcykatolik wielki spawacz, juz – hundert pro -w niebie 😉

  34. no, ale bez jaruzelskiego olbrychskiego by nie bylo. a wajda, czort wie, rezyserowalby tylko reklamy…

  35. @pierd & @wiesiu:
    jak cos pieprzycie na temat, o ktorym nie mam pojecia, to jeszcze ujdzie…

  36. rozejm na ukrainie:
    jak dotychczas (oficjalnie) 600- set zabitych.

  37. wiesiek59
    29 października o godz. 22:58
    Jak wspomniałem nasza kultura jest w gruncie rzeczy niedostępna dla pozostałych warstw, a już kwestia recepcji jej w pierdustanie, to jest w ogóle poza nawiasem wszystkiego co jest możliwe. Pierdustan jest generalnie daleko przed TVP w kwestiach bezdennej głupoty, czczości i bzdurności i to w ogóle nie jest obszar cywilizacji i kultury lecz teren żerowania jakiejś wirtualnej społeczności pierwotnej, która pozostała daleko w tyle i poza wielkim sukcesem Polski po 89r.

  38. drolle de guerre(wrzesien 1939 – maj 1940). kto pamieta? to byly czasy!

  39. Co do etosu rycerskiego, toś mnie ubawił……

    Jakakolwiek europejska dynastia, nie wyłączając Piastów, to intrygi, zdrady, ojco, dziecio i bratobójstwo, eksterminacja przeciwników wszelkimi metodami, kazirodztwo, gwałty, napady…….
    Ładnie to Szekspir przedstawiał, choćby w Hamlecie, czy śnie nocy letniej…..

    Etos?
    W walce o władzę?
    To załatwiali fachowcy od PR z tamtej epoki- nadworne najmimordy typu minstrel, bard, czy poeta na utrzymaniu dworu.
    Albo hagiograf typu Kadłubek.

  40. Potomkowie Szeli opanowali ten kraj……
    Bo szlachta miała inne zajęcia.
    Zwiedzanie Syberii, bądź Monte Carlo, gdzie przepuszczała ojcowiznę.
    A resztki wybito w nieudolnych powstaniach, bądź- tak jak w Prusach, przerobiono na junkrów, swietny narybek na oficerów armii pruskiej.

  41. …z cyklu ‚koktajle ludowej”,
    dzisiaj:
    fikolek dokera
    1 dcl wody po goleniu(najlepiej: polarna)
    1 dcl soku grejpfrut
    2 x po mordzie

  42. Ja nie chcecie rozmawiać o muzeum, to tutaj mam dla was b. dobry artykuł.

    http://wyborcza.pl/TylkoZdrowie/1,137474,16878195,Leczenie_kalem___niesamowita_moc_naszych_bakterii.html

    Kał pomaga tam, gdzie nie działają leki.

    Być może taka terapia też dobrze działa na głowę….w takiej komunie pierwotnej moglibyście sobie z pod ogona trochę powyjadywać, ciekawe co by się stało. Ja uważam, że gorzej być nie może, niż jest na waszym blogu, a tylko lepiej po takiej terapii.

  43. Kał pomaga tam, gdzie nie działają leki.

    Być może taka terapia też dobrze działa na głowę….w takiej komunie pierwotnej moglibyście sobie z pod ogona trochę powyjadywać, ciekawe co by się stało. Ja uważam, że gorzej być nie może, niż jest na waszym blogu i że może być tylko wam lepiej, po takiej grupowej terapii.

  44. Chamidlo oraz szamboszczur blogowy zlozyl samokrytyke. Stalo sie to o 23:21. Na co i komu bylo to potrzebne, nie wiadomo

  45. @doc:
    po przyjacielsku:
    jakbys musial na front, to nie zapomnij naszczac do nowych sabotow 😉

  46. bardzo mnie to podbudowalo, ze – to do kochanych blogowiczek – gdybym mieszkal na ukrainie, to zostalbym… zmobilizowany.

  47. niemieckie zlobki przyfrontowe, o ktore martwi sie broniaca mnie przed soba samym urszula, beda na pewno opancerzone i samobiezne; o takiej milosci w okopach to nawet ernst junger(„stahlgewitter” – stalowa burza, serdecznie polecam) nie marzyl…

  48. @byk (23:48)

    „jakbys musial na front, to nie zapomnij naszczac do nowych sabotow 😉 ”

    Nie zapominaj jeszcze i takich slodkosci mu przypomniec:

    * Aby prowadzić wojnę, potrzeba trzech rzeczy: gówna, gówna i jeszcze raz gówna.
    * Raz na gównie, raz pod gównem.
    * Ruski paluch, Polski sraluch.

    I na koniec

    * Sraj, Polaku, sraj, bo to jest Twój kraj.

  49. „…i to by bylo na tyle” (ukradzione)

  50. Taka tresc probna do usuniecia.
    Koniec tresci probnej .
    A ja zapytam tak z glupia frant :
    dlaczegp dopiero teraz ?
    Dopiero 70 lat po zakonczeniu 2WS
    zdecydowano sie prezentowac
    stosunki polsko – zydowskie w sposob normalny , prawie radosny !
    Dlaczego , do tej pory , moze poza
    paroma radosnymi festiwalami
    kultury zydowskiej , wciskano nam
    obraz smuty zydowskiej i smuty
    pozydowskiej ?
    Cale pokolenia , calymi laty karmione byly obrazami smuty
    Auschwitz , smuty Birkenau, smuty ,
    smuty i jeszcze raz smuty .
    Obrazami wyobcyjacymi spolecznosc
    zydowska ze ” zdrowej zwartosci
    polskiej ” , obrazami Zyda – dziwolaga na jakze zdrowym polskim ciele narodowym .
    I tu nagle taki zwrot o 180 stopni ?!
    Toz prosci ludzie zglupieja do cna !
    Powiedza : znowu nas koluja , nowe
    rzady – nowe sympatie . He , he ,
    ciekawe na jak dlugo ?!
    Tak powiedza prosci i prostacy dla
    ktorych Zyd pozostanie na wieki
    wszelkiemu zlemu winny .

    A co ja powiem ?
    Co powiem ja , wiezami krwi zwiazany z tym narodem ( bo nie
    religia , ktora jest mi zupelnie obca) ?
    Ja powiem krotko :

    powiem Witaj MUZEUM , pozny
    dowodzie na to ze Zyd , to tez
    CZLOWIEK i POLAK .
    Zwykly Polak .

    Pozdrowionka.

  51. Również w Polsce są zapiski świadczące o jedzeniu tzw. brązowej zupy.
    ____________
    Ciekawe czy zapiski z tego bloga przetrwają dla potomnych…

  52. @orteg:
    ciekawe, ale mam nadzieje, ze tego czasu nie dozyje, jaka w ostacznosci wizja opanuje swiat; ze semicka, to nie mam juz watpliwosci, bo do finalu weszly(od waszyngtonu po wladywostok) koran, biblia i kibole.

  53. niewatpliwie jednym z najlepszch numerow „litertury na…” byl nr 4(213) 1989:
    nawet @doc moze sie schowac… 😉

  54. chcieliscie grubej kreski?
    gotujcie sie konkordanci!

  55. konkordiusze?
    ach, to wie tylko @staruszek…

  56. @byku ( caloksztalt ) ,
    jakiegos Ty sie szaleju dzis objadl
    lub napil ?
    Bo to ze gownojad pierdu-lniety
    zdaje nam apetyczne relacje ze srodowiska w jakim egzystuje , to
    juz przwyklem ( siedzi po uszy w
    kale , popija szczynami i oddycha
    siarkowodorem ).
    Ale przeciez Ty wcale nie musisz
    sie nad tym spadem moralnym
    pochylac

  57. Rosja napadla na Ameryke!

    http://www.dziennik.com/wiadomosci/artykul/rosyjscy-hakerzy-atakuja-bialy-dom

    A moze i na Polske tez!

    „Hakerzy z Rosji, którzy mogą pracować na zlecenie rządu tego państwa, stoją za cybernetycznym szpiegostwem i atakami na systemy informatyczne Białego Domu, a także urzędów w Polsce i organizacji takich jak NATO, Komisja Europejska czy OBWE.”

    Bedzie wojna jak nic. Kto by pomyslal, kto by pomyslal. Putin, taki pokoj milujacy czelawiek. I taki atak

  58. cynamon29 (1:23)

    „@byku..Ty wcale nie musisz sie nad tym spadem moralnym
    pochylac”

    Ancymonku,

    @byk sie nie pochyla za bardzo nad ta kreatura. Byk tylko probuje jakos sie wysliznac spod tych napasci. Bo ze wszyscy piszacy na tym blogu sa codziennie napadani przez szambognoja to pewnie zauwazyles.

  59. Polska kraj krzyzy kosciolow i muzeow,glowa zawsze i wszedzie
    zwrocona w stecz.
    Pasterze spiewaja,bydleta klekaja,cuda cuda oglaszaja.
    https://www.youtube.com/watch?v=1g3Ej3iZIvs&feature=related

  60. cynamon29 (1:23)

    „gownojad pierdu-lniety … siedzi po uszy w
    kale , popija szczynami i oddycha
    siarkowodorem”

    Cos masz na rzeczy z tym gownojadem.

    Naduzywanie slow zwiazanych z wychodkiem jest, jak sie okazuje, jednym z wielu zaburzen preferencji seksualnych. Naukowo to sie zwie PARAFILIA.

    Termin „parafilia” użyty był po raz pierwszy przez Wilhelma Stekela w latach 20-tych XX-go wieku. John Money okreslil parafilię jako seksualno-erotyczne przystrojenie, udekorowanie (embelishment), lub alternatywę dla przewazajacej normy w sprawach pozycia plciowego.

    Ogólna definicja PARAFILII obejmuje dwa kryteria:

    Kryterium A:
    trwające przez ponad 6 miesięcy, nawracające, silne, seksualnie podniecające fantazje, seksualne pobudki lub zachowania ogólnie obejmujące: (1) obiekty nieosobowe, (2) cierpienie lub upokorzenie własne lub partnera, lub (3) dzieci lub inne nie wyrażające zgody osoby. Obiektami nieosobowymi czesto sa fekalia czy ekskrementy.

    Kryterium B: zachowania te powodują klinicznie znaczącą przykrość lub wywolanie nieprzyjemnej sytuacji w społecznosciach czy grupach nimi dotknietych.

    No i w koncu wiemy z czym/kim mamy do czynienia w przypadku szambognoja. Z dewiantem seksualnym, ot z kim

  61. Noo, Ted(ziu),

    Jak tak mozesz. Toz to normalny absmak podkradac sobie przemowienia. A ty to upubliczniasz!

    On the other hand, jak mawial Tewje, moze oni sobie nic nie podkradali. Moze to byl po prostu TEN SAM prezent dla obu premierow od osoby trzeciej. Taka mozliwosc zawarta jest w jednym z komentarzy:

    „The only part which was not included in these ‚addresses’, but which is clearly inferred, is: „May God bless the United States of America”. „

  62. Ewo-Joanno,

    Ty to widzisz i nie grzmisz? Ted(ziu) ozenil naszych premierow!

    http://www.informationclearinghouse.info/article39016.htm

    Czy tera i nas ozenio? Pod bannerem „Sieroty po PRL-u”?

    Nasz status „Emigranty” nie dziala. Tak samo jak za nazizmu nie dzialal status „Neofici”.

    Chyba mamy przechlapane

  63. Szanowny Panie Redaktorze Passent! Czytam tego bloga od kilku lat i jest on dla mnie głownym żródłem informacji s kraju i ze świata. Z przykrością stwierdzam, że poziom duskusji systematycznie się obniża za sprawą nielicznych i często zmieniających nicki dyskutantów. Oni wprawdzie nakręcają Panu licznik ale ogólnie czynią raczej samo zło. Poprostu fizycznie zaczyna cuchnąć, Czy nie może Pan coś z tym zrobić?

  64. Wiesiek 59 z 29 października godzina 19:46;
    * Perypetie Muzeum Sląskiego trwają nadal *
    Byłem tam 2 tygodnie temu w Katowiacach .Architektura tego muzeum niebanalna a fakt ,że pozostały na powierzchni budowle b.kopalni „Katowice ” ( samo muzeum bedzie w podziemiach ) np. wieża wyciagowa z winda na widokowe ogladanie centrum miasta .
    Jest dziwne że myślenie ” priwiślańśkiego kraju ” dąży do skrojenia wnętrz Muzeum ma dominować w pokazaniu Histori G.Slaska To tak jagdyby wczorajsze otwarcie Muzeum Zydow mogło sie odbyc bez ichzasadnicznego udziału .
    Przy okazji wisii nad moim laptopem mapa Gornego Sląska ( z opracowania Historykow Czeskich <Niemickich i Polskich, do Dzieła wydanego w 2011 ) Obejmuje GS tereny od J.Otmuchowa na wschodzie do Myslowice na zachodzie a na poludniu regiony Czech OPawa <Bruntal Jesenik itp.

  65. Przepraszam za tak liczne błędy .
    ps.Gmach NOSPR oddany do użytku 1 października zbudowano na byłym Holtz placu.kopalni „Katowice ” a ponieważ jest to na wyniesieniu ,to widok na przebudowywane Centrum miasta od 2016 roku zmieni obraz centrum . Symboliczny SPODEK będzie miał ładne europejskie otoczenie.

  66. Jureniu w (6:25)

    to moze ty jeszcze siem odwaz i zapodaj o kogo ci biega. Rozchodzi sie o dyskutantow, obnizajacych poziom dyskusji systematycznie za sprawą nielicznych i często zmieniających swoje nicki.

    Krotko mowiac, przywrocmy stan z okolic Marca 68: „jak krytykowac, to tylko po nazwisku. A najlepiej, to po obu. Jesli nie po wiency”

    Inna rzecz, ze walka z szambognojem nie nalezy do przyjemnych. Ale zeby sie uciekac do banowania? I dunno

  67. Wyrazam pelne zrozumienie dla rozterek Gospodarza: banowac czy nie?

  68. Natomiast niezrozumienie moje miesci sie w zakatku tym oto:

    „czy pan Gospodarz wiedzo JAK mozna kogos wybanowac z Jego blogu wlasnego?”

    Chichi smichy mi siem rychtujom w tOmacie. Naprawde

  69. Gówno może leczyć. Gówno może jednak także szkodzić.
    Z artykułu w Gazecie Wyborczej jasno wynika, że należy wyselekcjonować gównodawcę (tak całkiem jak w tym filmie Giver).

    Dawca kału nie może być wegetarianinem – rozmowa z dr. n. med. Pawłem Grzesiowskim*, immunologiem, pediatrą, wakcynologiem. (To jest jakiś przyczynek do dyskusji o diecie Kwaśniewskiego, chyba).

    http://wyborcza.pl/TylkoZdrowie/1,137474,16878195,Leczenie_kalem___niesamowita_moc_naszych_bakterii.html

    A czy wy na blogu macie właściwego dawcę? Bo tak żeby sobie każdemu spod ogona wybierać to może nie być dobrą praktyką medyczną, aby skutecznie leczyć głowę.

  70. @Waldemar
    30 października o godz. 7:42

    Mam drobną wątpliwość geograficzną. Mieszkam w połowie drogi z Otmuchowa do Mysłowic i zawsze mi się wydawało, że do Otmuchowa jechałem na Zachód, a do Mysłowic na wschód. Czy teraz coś się zmieniło? Może zamiana biegunów magnetycznych Ziemi spowodowała takie zamieszanie?

  71. Prawie miliard ludzi na ziemi żyje w slamsach. Dwa miliardy żyje za dolara dziennie bez dostępu do pitnej wody, szkoły, szpitala i żarówki. A inni się bawią. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/56,114871,16885783,_Dubaj_swiatel_i_marzen___Zdjecia_francuskiego_roofera.html#BoxSlotIMT
    Dobrze chociaż, że „Buława” wystartowała i z powodzeniem osiągnęła cel.

  72. Właśnie Amerykańcy złożyli wniosek do Prokuratury Generalnej w Warszawie o ekstradycję znanego biskupa (seks z trzynastolatką). Jaka jest szansa, że Passent weźmie w obronę biskupa? Myślę, że 100 %, bo tak ceniony i sławny felietonista przecież nie mógłby stosować podwójnych moralności.

  73. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    takei-butei 30 października o godz. 9:28

    Nie wymuszaj zajmowania sie kazdym przypadkiem muzealnym.
    Mezczyzni do 50-tki p-p-p, po 50-ce li tylko p-p …

  74. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    – 1000 lat przejściowo w Polsce …

    Przyznaliście się 
do tragicznych fragmentów swojej przeszłości. Bardzo to doceniamy 
– mówi prezydent Izraela.
    Rz: Muzeum Polin w Warszawie jest poświęcone przede wszystkim dziewięciu wiekom żydowskiego życia w Polsce, a nie Zagładzie.
    Czy to zmieni spojrzenie Izraelczyków na nasz kraj? – … Repa

    http://english.pravda.ru/society/stories/30-10-2014/128922-israel_brutality-0/

  75. Feliks Stychowski
    30 października o godz. 9:57

    Racja. Zabytki trzeba hołubić, nawet jeśli jest to sławny biskup.

  76. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    takei-butei
    30 października o godz. 10:42

    Moze nie zaraz holubic, patrzec z poblazaniem … „Zabrania się zabraniać!” i „Róbta, co chceta” …

    http://www.naszdziennik.pl/wp/6452,tolerancja-czy-poblazanie.html

  77. takei-butei
    30 października o godz. 9:28

    Seks z 13 latką marzącą o karierze, przyprowadzoną na bzykanie przez mamusię jest naganne.
    Ukrywanie tysięcy SS manów i wypłacanie im rent do dziś, jest godne pochwały.
    Bardzo plastyczna i koniunkturalna bywa moralność……i Prawo.

    Co do biskupów, pani Kopacz właśnie rzuciła na tacę kolejne 26 milionów.
    Aby PO rosło w siłę, a biskupom się żyło dostatniej……
    Likwidacja funduszu kościelnego jeszcze potrwa- dekady?

  78. Feliks Stychowski
    30 października o godz. 10:55

    Gość by chętnie jakiś stosik podpalił…..

    Gdyby jeszcze pod ŚWIATŁYM przewodnictwem duchownych dokonano jakiegoś postępu w uczłowieczaniu, humanizowaniu ludzi, nie krytykowałbym.
    Niestety, banialuki sprowadzają się do wyrywania kasy i budowy coraz okazalszych siedzib biskupów- przynajmniej w naszym kraju.

    A przekręcanie znaczenia słów, czynów, to jezuicka specjalność…..podobno.

  79. Muzeum Historii Zydów jest odpowiedzią szlachetną na bagna antysemityzmu które zatruwają naszą ojczyznę ! Jestem z wami Zydzi !

  80. Dziś przyciągnęła moją uwagę informacja, że na pieknym atolu Nikumaroro znaleziono kawał aluminiowej blachy z samolotu Amelii Earhart, amerykańskiej pilotki, awanturnicy, która pod koniec lat 30 postanowiła oblecieć świat wzdłuż równika.

    Już w latach 40 na atolu znaleziono kosci ludzkie i gumową podeszwę od buta wskazującą, że żywota w tym atrakcyjnym otoczeniu dokonał jakiś rozbitek. Niestety kości w zamęcie wojennym zginęły.

    Kawał aluminiowej blachy, jak twierdzą fachowcy, jednoznacznie wskazuje, że pochodzi z samolotu Amelii
    ” Rodzaj użytych materiałów, wymiary, a także wzór nitów jest tak charakterystyczny dla Earhart, jak odcisk palca dla konkretnej osoby”

    Poniżej archiwalne zdjęcia fascynującej Amelii.

    http://www.youtube.com/watch?v=imVNZe1y3Po

    Pozdrawiam

  81. Ciekawe wieści z frontu antynarkotykowego zamieszcza „niezależna.pl”

    Jakiś czas temu poseł Wipler podzielił się z jednym z portali plotką, że w krwi marszałka Sejmu Sikorskiego, gdy był jeszcze szefem MON, w trakcie testu przed propagandowym przelotem F16 służby medyczne znalazły THC – składnik marihuany.

    Wipler, sam niegdyś palacz marihuany, poseł partii Korwina Mikke – zwolennika legalizacji tego specyfiku, nie robił z tej plotki jakiejś sensacji.

    No ale po wywiadzie w PO wybuchła afera.
    Rzecznicy Radosława Sikorskiego i Bartosza Arłukowicza o którym Wipler też wspomniał nazwali jego rewelacje bzdurami i poinformowali posła iż zostanie pozwany za ich kolportowanie.

    Wówczes do akcji włączył się Fakt i zaproponował Arlukowiczowi i Sikorskiemu przeprowadzenie testów na obecność narkotyków w organiźmie.

    Oczywiście odpowiedź na propozycję Faktu brzmiała „Nie!”

    Ale ciekawie negocjowano owo „nie”.
    Najpierw Krzysztof Bąk, rzecznik resortu zdrowia.
    Oczywiście, plotki Wiplera uznał za nieprawdziwe, sam przypomniał posłowi przygodę z narkotykami (Wipler potwierdził, że palił przed laty „zioło”), ale zapytany o ewentualne testy Arłukowicza… przerwał rozmowę.
    „Zapowiedział, że nie może sam się w tej sprawie wypowiadać” – pisze tabloid. Później rzecznik ministra zdrowia obiecał maila z odpowiedzą, ale go nie wysłał.

    Z kolei Michał Marcinkiewicz, rzecznik Sikorskiego, który dostał identyczne pytanie: „zapowiedział, że spyta marszałka i oddzwoni”.
    „Rano na powtórzone pytanie zareagował agresywnie. – Pyta pan o drugą osobę w państwie, tak? Więc może troszeczkę refleksji, zanim zadaje się pewne pytania, czy w ogóle są na miejscu. Może pan spyta jeszcze prezydenta o to samo albo panią premier – atakował” – pisze fakt.pl

    Niezależna.pl przypomina w tym kontekscie, że w różnych opowieściach o Donaldzie Tusku pojawia się także marihuana. Przed rokiem Kamil Sipowicz ujawnił, że niedawny premier w młodości sam palił „trawkę”.
    – Donald Tusk palił marihuanę, a jego pokój w akademiku znany był z tego, że chłopaki mieli najlepszą trawę w mieście! On doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że to żadna trucizna – opowiadał Sipowicz na łamach „Rzeczpospolitej”.

    Od siebie dodam, że w umęczonej nadal, mimo demonstracji, protestów, argumentów i przykładów z ościennych i dalszych krajów, państwo tropi i karze palaczy trawki.

    Zaś obecność THC w organiźmie standartowe, policyjne testy wykrywają do 30 dni od konsumpcji skręta.

    Pozdrawiam

  82. dr Bartłomiej Pierdú
    30 października o godz. 8:42

    Gówno może leczyć. Gówno może jednak także szkodzić.
    =========================================
    To jest kara od NATURY. Od Boga.
    Ludzie przestali pić mleko z bakteriami, szczególnie śmietanę/taką prawdziwą z miliardami bakterii/, ale takie starodawne, niemodne, nienowoczesne.
    Takie mleko mieli ludzie,jak chodzili do sklepu z banieczkami, a sprzedawczyni
    nalewała je ze stągwi, chochlą. To były lata 70. Butelkowane też było w porządku
    – z bakteriami.
    Teraz ludziska mają mleko wypreparowane z bakterii, przez pasteryzację.
    Właściwie jest to produkt niejadalny dla człowieka, niemożliwy do strawienia,
    szczególnie przez ludzi starych. Dzieci strawią dzisiejsze mleko, bo mają zdrowe,
    mało zużyte gruczoły wydzielania wewnętrznego:nadnercza,tarczyca, podwzgórze.

    Właściwie ci „naukowcy”, którzy zgodzili się na udostępnienie ludziom mleka pasteryzowanego( dla wygody w handlu) powinni iść pod sąd, wyrok powinien być jeden: kara śmierci. Pretekstem było ; zagrożenie gruźlicą, żeby uśpić „ciemny lud”.

    Efekt jest taki, że ludzie muszą jeść gówno i to obcych ludzi, bo własne mają
    wypreparowane z pożytecznych bakterii.

    Pozostałe produkty spożywcze, niby mleczne,typu kefir, śmietana,
    — nie mają ani miligrama mleka, śmietany – są pozbawione jakichkolwiek
    bakterii. To coś ludzie kupują w sklepach, produkowane przez przemysł mleczarski, jest często gorsze od ich własnego gówna.

  83. Wacławie,
    Uważam ten artykuł a Gazecie Wyborczej za bardzo dobry. Zauważ, że pisze w nim, że grupa lekarzy na początku leczyła gównem ludzi po kryjomu, wstydząc się reakcji innych lekarzy. Tymczasem w Stanach Zjednoczonych istnieje już cały taki przemysł gówniano terapeutyczny. Dalej idąc. U nas nie przyjęły się sklepy z naturalną żywnością, a na zachodzie jest ich b. wiele. Niedawno byłem na targu naturalnej żywności, gdzie były lody z prawdziwej śmietany. Targ ten był obok targu z badziewie po kilka złotych. Zgadnij gdzie były tłumy, a gdzie nikogo nie było. I na koniec napiszę ci że ja piję mleko zawsze prosto od krowy. (takie które pachnie krówką) Jem chleb naturalny na zakwasie i popijam go naturalną wodą gruntową. Zjadam sporo naturalnych doskonałych jabłek. Ryb prosto z jeziora oraz naturalnych wyrobów mięsnych. Kurę, kaczki i gęsi oraz króliki mam prosto z podwórka do rosołu. Warzywa mam z przydomowego ogródka. I nigdy nie miałem i nie mam problemów z jelitami.

  84. Mnie dziwi to, że nasze jelita są równie niezbadane jak przestrzeń kosmiczna. Równie dobrze najwyższą technologią i wiedzą można się posłużyć w eksploracji kosmosu, jak i kiszki stolcowej.

    „Nie mamy za dużego pojęcia o relacjach, jakie zachodzą w jelitach między mikroorganizmami oraz między nimi a naszymi komórkami. To wciąż mało zbadany świat. Dlatego chwytamy się przeszczepiania kału „na żywca” ze wszystkim. Bo liczy się nie tylko jeden gatunek bakterii, ale również ich środowisko, otoczenie. Dlatego probiotyki w kapsułkach nie działają w zakażeniach Clostridium.”

    http://wyborcza.pl/TylkoZdrowie/1,137474,16878195,Leczenie_kalem___niesamowita_moc_naszych_bakterii.html

    Jako, że na blogu jest jak sądzę większość osób po 65. roku życia i przy tym niewierzących, polecam ten artykuł czytać im codziennie, jak…. ewangelię.

  85. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Czy w otwartym muzeum jest miejsce na „autorytety moralne” …

    http://www.bibula.com/?p=77432

  86. wiesiek59
    30 października o godz. 10:58

    Toteż mówię, że biskupów trzeba hołubić. Zwłaszcza sławnych. Passent na pewno ma podobne zdanie i cieszy się, że PO (na którą Passent głosuje, której daje władzę) znów wygra, aby jeszcze więcej dać biskupom. Passent takie ma prawo, wybiera wspieranie biskupów, jego Passenta wola.

    Nie ma żadnego znaczenia, kto i po co przyprowadził dziecko sławnemu biskupowi. Znaczenie ma seks z dzieckiem. Sławnego biskupa trzeba za to chwalić, a nie żądać ekstradycji.

    Chwaliłem seks sławnego biskupa z dzieckiem i wyraziłem 100 % pewność braku dwóch moralności Passenta w tej sprawie.

    Co do esesmanów, to inna rzecz. Na pewno ich nagradzania nie chwalę, tak samo nie chwalę nagradzania oprawców stalinowskich.

  87. Kilka słów na temat Muzeum Historii Żydów Polskich
    Pożyteczna inicjatywa, pragmatyczna, odemocjonalizująca problem żydowski w Polsce, który jak dotychczas był dla krajan pierwszoplanowym nakazem do jojczenia, najważniejszym problemem świata oraz praprzyczyną wszelkich przyczyn. Być może Muzeum spuści trochę powietrza z tych fochów i wydumek panów braci od słowa, które wyleci wróblem, a wraca wołem.

    Zobaczymy jak Muzeum się przyjmie, wrośnie w kulturę, w świadomość społeczeństwa. To wymaga czasu. Na razie dla wielu, to będzie coś nieoczekiwanego, coś, co trudno przerobić na konfrontację. Dla innych pewnie będzie to zbiór dogasających węgielków i żużli, dla jeszcze innych gorący kartofel, który został złośliwie podrzucony przez wiadome siły.

    Krajanie mają tę cechę w swojej mentalności, że bardzo słabo interesuje ich to co jest poza nimi, czyli świat oddalony o kilka kroków od nich.
    Jeśli ten świat nie styka się bezpośrednio z ich światem lub nie drażni ich indywidualnego lub zbiorowego, a szczególnie narodowego, to pozostaje poza sferą zaciekawienia, oceny pod kątem współpracy, poza poczuciem wspólnotowości.

    Historia dla krajan, to albo uciążliwy przedmiot ze szkoły, albo kłamstwa propagandzistów, albo jedynie słuszne sztandary i celebracje.
    Jeśli Muzeum zmobilizuje jakąś część ludzi, by poznać historię, by uznać, że z historii nie można wyjść, czy ja ominąć, to już nakłady na budowę i utrzymanie Muzeum się zwrócą z nawiązką.
    Pzdr, TJ

  88. Antoniusie godzina 9:21v
    nie tylko w pisowni j. polskiego ale też w kierunkach geograficznych wymagam nauki . Nawet poranny pośpiech na cmentarz nie usprawiedliwia .
    Optymistyczne jest to ,że Ty Antoniusie mieszkasz w sercu Górnego Slaska .
    Zaledwie tydzień minał kiedy wracając nad morze przejeżdżałem A-4 w Twoich okolicach .
    Nazwałem tą A-4 od Krakowa do Legnicy autostrada przemysłową -pilnie wymagającą już dziś decyzji budowy 3 pasa w każdym kierunku .
    Dzis lewym pasem zapewniasz sobie komfort jazdy tylko wtedy ( w dzien roboczy ) kiedy jedziesz 140-150km/h.- zmorą jest częste wzajemne wyprzedzanie Tirów .
    Natomiast nowy odcinek S-3 Sulechow -Gorzów jest rewelacyjny ( Lubuskie to lasy i pagorki )
    Poozdrawiam

  89. kartka z podróży o 11:46
    Z racji wykonywanego zawodu i permanentnego styku z osobami badanymi „na zawartośc” mam nieodparte wrażenie, że hipokryzja ustawodawcy w przedmiocie penalizacji za posiadanie (więc w praktyce używanie) miękkich narkotyków sięga szczytu.
    To, o czym piszesz, czyli o faktach palenia marychy przez celebrytów, polityków (więc tych także, którzy prawo stanowią!) wiedzą wszyscy.
    Coraz częściej sami zainteresowani dokonują coming-outu. Niekiedy krygując się niepomiernie („paliłem, ale się nie zaciągałem).
    Każdy przytomny wie, że THC wyluzowuje, powoduje spadek agresji, pomaga w leczeniu bezsenności, znakomite skutki wywołuje w leczeniu stwardnienia rozsianego.
    Jednocześnie nie jest to rzecz dla dzieci i młodzieży. Z wielu powodów, ale mniejsza tu o nie. Oraz dla prowadzących pojazdy po drodze publicznej, gdyż może zaburzac pole widzenia, obniżac czas oczekiwanej reakcji.
    Tymczasem – publicznie – owi mentorzy uważają, że marihuana jest „be”.
    Nie dziwię się prostym, starszym ludziom z prowincji, dla których menedżer zapalający skręta po pracy, w zaciszu domowym niczym nie różni się od żywcem wziętego z lat 80-tych cpuna, walącego kompot w żyłę. Ale jeśli takie opinie wyrażają osoby publiczne…
    Mam pewnośc, że swój interes mają tu organy ścigania. Po tym, jak jazda na rowerze w stanie nietrzeźwości stała się na powrót jedynie wykroczeniem, a nie przestępstwem, łapanie „łepków”, którzy wyszli na dyma z jointa w przerwie koncertu rockowego przez zaczajonych na tę okazję w krzakach obok klubu dzielnych funkcjonariuszy jest jedną z metod na podreperowanie statystyki.
    Tymczasem w niektórych rejonach kraju ilośc przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu popełnianych pod wpływem mocnego (legalnego lub nie) alkoholu sięga 90 procent.
    I to jest OK.
    Pozdrawiam.

  90. Niedawno czytałem książkę Arundhati Roy pt.: „Indie Rozdarte”, w której autorka opisuje upadek demokracji indyjskiej, nadmierną jej zdaniem eksploatację zasobów naturalnych Indii (budowa wielu tam i elektrowni wodnych, oraz kopalni rzadkich i energochłonnych do przerobu minerałów). Autorka opisuje także partyzantkę maoistowską w Indiach i postuluje bardziej ekologiczny, zrównoważony rozwój na bazie zbliżonej do gospodarki pierwotnej plemiennej. Książka jest polecana przez Le Monde Diplomatique. Myślę, że nie straciłem czasu na tą książkę, bo po prostu za miażdżącą krytyką współczesnych Indii kryje się brak racjonalnej propozycji jak problemy Indii rozwiązać. W każdym razie rewolucja maoistyczna, gdyby się udała, postawiłaby Indie w sytuacji, tych krajów, wspieranych przez Chiny, które żyją głównie z eksploatacji seksualnej swoich obywateli, chodzi o burdele z bogatą ofertą różnych zboczeń dla turystów seksualnych z całego świata plus produkcja i sprzedaż narkotyków. Innym skutkiem realizacji lewackich pomysłów (a właściwie ich braku) Arundhati Roy mogłoby być powtórka z historii, jakiegoś ludobójczego reżimu w stylu Kambodży Pol-Pota. W tym kontekście uważam za lepsze rozwiązanie rakietę buława, byle wystrzelona nad Rosją na jej terytorium eksplodowała. Najlepiej w pobliżu Kremla. Wówczas na 27 tysięcy lat Europa Zachodnia miała by spokój, bowiem tyle trwa okres kwarantanny skażonych terenów promieniowaniem radioaktywnym. Tak więc kto ma problemy wewnętrzne, niech najlepiej rozwiązuje je u siebie, tak jak potrafi, a nie zajmuje się ich eksportem do innych krajów.

  91. I ten program znowu mi odpowiedzial ;
    Przeprszam ,tego felietonu nie mozna komentowac .
    Pozdrawiam
    ps.
    Napisalam tylko ,ze jestem szczesliwa , bo Moja Polska byla rowniez jaknajbardziej ZYDOWSKA ..
    Ku chwale naszej Ojczyzny Panie Passent !
    /zobaczymy czy przejdzie ,,sorrrrry…/

  92. Orteq g.7.58 JzK, dr B.P. Przewijam ale palec boli.

  93. TJ
    30 października o godz. 13:12
    A ja uważam, że żadne muzeum nie zastąpi empatii ludzkiej. W Polsce niezwykle trudno dotrzeć do krajan z wiadomością, że kogoś skrzywdzono i to bardzo. Krajanie zawsze są przekonani i przekonanie to rozumieją tylko w wymiarze osobistych doświadczeń, że to jego tylko jednego na świecie skrzywdzono. A tak tymczasem nie jest. Wystarczy otworzyć pierwszy lepszy serwis informacyjny po angielsku i wysłuchać relacji naocznych świadków jak wymierają w kilka dni całe rodziny. Po nas taka informacja po prostu spływa jak po kaczce i wszystkie podobne informacje. Normalka to dla nas czy co? Uważam to co najmniej za zastanawiające. Taka zupełne obojętność. Dla nas to wiadomość na poziomie, że gdzieś tam wiewiórka zdechła. No, i co? No, i co z tego?

  94. Z.B.I.G

    Oczywiście przyznaję Ci rację i mam niewiele do dodania, bo temat ująłeś wyczerpująco.

    Zreszą niejednokrotnie pisałem o kompletnym absurdzie polskiej polityki antynarkotykowej opartej na karaniu uzytkowników.

    Mogę dodać tylko jedno.

    Zarówno Kwaśniewski jak i Labuda, która go przed laty skłoniła do wprowadzenia represyjnego prawa antynarkotykowego publicznie przyznali, że się wtedy mylili. Uznali swą ówczesną inicjatywę prawną za błąd. Uznali, że spaprali tysiącom bogu ducha winnym ludziom w ten sposób życie.

    Kwaśniewski w ramach pokuty demonstracyjnie podpisuje z mężami stanu rezolucje by od karania odstąpić.

    Również amerykańscy fundamentaliści antynarkotykowi, tak bliscy polskim ćwokom konserwatywnym, uznali, że kosztowna w sensie finasowym i ludzkim wojna z trawką jest przegrana. USA właśnie sukcesywnie legalizują tę używkę.

    Ale na polskich hipokrytów politycznych siły nie ma. Jedynie bieda budżetowa skłoniła ich do ustępstwa polegajacego na tym by nie sadzać obligatoryjnie po więzieniach złapanych na jaraniu ludzi. Co oczywiście nie przeszkadza im paskudzić tym ludziom biografię przez zakladanie kartotek i szantaże.
    Z powodu skręta!

    A najbardziej odstręczające w tym wszystkim jest to, że jak przeczytać można robią to ludzie, którzy sami jarają.
    Może za mało jarają?
    Może powinni więcej jarać, by w końcu wyciszyć w sobie tę zakłamaną agresję.

    Pzdro

  95. dr Bartłomiej Pierdú
    „I nigdy nie miałem i nie mam problemów z jelitami”.

    A ten nick to skąd? 🙂

  96. JERZY W., 30 X g. 6.25: Jeżeli poziom tego blogu wydaje się Panu niski, a sam blog „cuchnący”, to może go Pan podwyższyć i odświeżyć zamieszczając swoje komentarze – na wysokim poziomie i pachnące. Wszyscy na tym skorzystamy.

    TAKEI-BUTEI 30 X g. 9.28: Jeśli Pan ma takie zainteresowania, to lepiej zapytać czy popieram seks z trzynastolatką. Po co zaraz insynuować?

    Pozdrawiam!

  97. Red. Daniel Passent
    ” . ….lepiej zapytać czy popieram seks z trzynastolatką. Po co zaraz insynuować”?

    Temu blogowiczowi chodziło raczej o to, czy Pan Redaktor ewentualnie popiera wydalenie rzeczonego „biskupa” za analny seks z 13-latką po podaniu jej narkotyków w sytuacji, gdy ekstradycji żądają władze amerykańskie? To oczywiście możemy w Europie zignorować i nadal chronić „biskupa”, ale problem jest głębszy – ten „biskup” znajduje się na aktualnej liście osób poszukiwanych przez Interpol. Pytanie, czy nadal powinniśmy ten fakt ignorować i czy uzyskamy coś w zamian za przymknięcie oczu? Czasem można zignorować lub złamać prawo, o ile w grę wchodzi ważny interes państwa, ale nawet wówczas należy cały czas mieć świadomość, że prawo to istnieje i z zasady obowiązuje.

  98. Jerzy W. 6.25. Pytałeś, to się dopytałeś. Więc pisz pachnące i świeże komentarze, a znajdą Cię wśród setek kretynizmów i bzdur pisanych przez robiących statystykę sympatie Passenta, rożnych byków, pierdów lub cynamonów. Inni na szczęście się zwinęli albo pojechali czyścić groby. A pan Passent blogu nie czyta, co nie jest wyjątkiem w blogach Polityki.

  99. Mauro Rossi
    30 października o godz. 15:27
    Ten nick, a właściwie jego pomysł jest związany z komentarzami typu pierdu, pierdu, często spotykanymi na tym blogu.

  100. dr Bartłomiej Pierdú
    30 października o godz. 12:52
    http://wyborcza.pl/TylkoZdrowie/1,137474,16878195,Leczenie_kalem___niesamowita_moc_naszych_bakterii.html

    Jako, że na blogu jest jak sądzę większość osób po 65. roku życia i przy tym niewierzących, polecam ten artykuł czytać im codziennie, jak…. ewangelię.
    ===============================================
    Wiedza przeciętnego Polaka o bakteriach mlekowych jest zerowa.
    Przecież mleko jest takie białe, a bakterii nie widać. Rozmowa o tym, że właśnie bakterie są najważniejsze,, dopiero później biało i tłuszcz, mikro i makro
    elementy – jest rozmową dziada z obrazem.
    Boję się z kimkolwiek rozmawiać na temat mleka – żeby nie dostać w pysk.
    Powtórzę slogan: bez krowy człowiek musi zginąć. Podobnie jak bez pszczoły.

  101. Janusz Z
    30 października o godz. 17:36

    Nie wiem skąd takie wnioski Pan wysnuwasz……
    Inne są tradycje anglosaskie, inne latynoskie, inne indonezyjskie, czy wietnamskie.
    A wszędzie występują rzymscy katolicy- formalnie.
    Formy obchodzenia różnych świąt są raczej związane z tkanką kulturową niż religijnymi przesłaniami…….folklorem.
    Można świętować na smutno, można na wesoło.

    To że nasi „pasterze” są umysłowo ograniczeni i nic poza pasieniem trzódki i strzyżeniem owieczek ich nie interesuje, to ich problem.
    Na szczęście nie mają siły sprawczej- jeszcze- tak dużej, by modelować społeczeństwo według własnych wyobrażeń.

    Dzień Zaduszny i Wszystkich Świętych, mają swoją egzotykę.
    Radosne stypy przy grobach zmarłych to jeden ze składników….
    Uchylic czary za zmarłego, przeciez podobno znalazł się w lepszym świecie….

  102. Szkoda zawracania glowy. Zadne zaf… “muzeum” nie zasloni napisow “zydzi do gazu”, setek internetowych witryn z “dowcipami” o “wartosci opalowej” “zydkow” i nie zagluszy stadionowych przyspiewek “Auschwitz-Birkenau-sia-la-la-la-la” i/lub “bo zydowska k– ta / cala pojdzie do pieca”. Zadne zaf.. “muzeum” nie zasloni morderczej, wariackiej nienawisci, upowszechnianej w mediach w systemie 24/7 – jak nie smrody o “zydowskich zbrodniarzach z UB” to pierdy w stylu “zydowscy zbrodniarze” “morduja palestynskie dzieci”.

    Na kazdym straganie z ksiazkami “Judeopolonia”, “Poznaj zyda”, “Zydowskie niebezpieczenstwo”, profesor z PAN-u naucza, ze “Zydzi sami sobie winni” i ze “Cale pokolenia Zydow pracowaly na Holocaust”, z anteny naucza sie, ze za zaglade Zydow w komorach gazowych wine ponosza …. sami Zydzi. Zalosne, ze nie znajacy polskiego prezydent Izraela dal sie wmanewrowac w inauguracje tego zaf.. “muzeum”.
    Kogo ta lipa na kolkach ma oszukac? Natezenie smierdzacej, ludobojczej nienawisci jest takie, ze skali brakuje. I do tego ta zywiolowa radosc z zaglady Zydow, ten ludobojczy, kominowy “humor” – dowcipy o “zydkach”, Hansie i gazie. Kogo ta lipa z tym zakichanym “muzeum” ma oszukac?

    No dobra. Jak znam zycie to cenzura i tak tego nie pusci.

  103. Muzeum „Polin” (jakże symboliczna nazwa!) „jest skazane na sukces”, bo to unikatowa, na skalę międzynarodową, placówka muzealna spełniająca najwyższe i najnowocześniejsze standardy wystawiennicze, edukacyjne i artystyczne, poczynając od pięknej bryły atchitektonicznej tego obiektu, jego założeń funkcjonalnych a na zawartości merytorycznej kończąc.
    Z jednej strony serce się raduje, a z drugiej – wstyd i żal, gdy czyta się w necie takie wpisy, jak nawet na tym blogu, np. Janusza Z. który nie nie odnosi się wprawdzie do muzeum, ale do tzw. kwestii żydowskiej i będące świadectwem ciągle żywego, prymitywnego antysemityzmu.
    A ile od wczoraj fruwa rozmaitego gówna na portalach prawicowych, to… radzę nie zaglądać.
    Raz jeszcze powiadam – WSTYD!

  104. Wacławie,
    Myślę, że to jest myśl dobra, aby bakterie mlekowe wprowadzić z powrotem do mleka. Włosi np. robią ser z larwami much i jest on wyśmienity wszystkim smakuje. Tak więc może by się też dało „zanieczyścić” mleko też i dzięki muchom i innymi stworzeniami.

    Może na tym zyskać także wizualna strona posiłku. Skorzystam z przykładu włoskiego sera casu marzu znanego głównie z żyjących w serze larw much Piophila casei, które są celowo wprowadzane do sera w celu wywołania fermentacji, nadającej serowi oczekiwanego smaku.

    Ser jest spożywany z owymi larwami, jeśli zaś są one martwe, może to świadczyć o nieświeżości sera i potencjalnym ryzyku zatruć. Żywe larwy skaczą na wysokość nawet 15 centymetrów, z tego powodu osoby jedzące ser muszą zachować szczególną ostrożność.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Casu_marzu

    Człowiek przez wieki żył z różnymi organizmami za pan brat np. z robakami. Wszystkie zwierzęta mają robaki i one dobrze im służą. A człowiek wyzbył się robaków zupełnie niepotrzebnie. A przecież to taka wizualna rozkosz i jaka korzyść np. dla poziomu ciśnienia we krwi. Dla cywilizowanego człowieka w przyszłości powinno być normą zrobić kupę z robakami i skaczącymi na 15 cm pchłami po zjedzeniu włoskiego sera lub wypiciu nowego rodzaju mleka, i na tym rzeczywiście straciłyby koncerny farmaceutyczne a zyskał sam człowiek.

  105. Dlaczego mój komentarz na temat zadany – muzeum jest skazane na sukces – „czeka na moderację”, a te opisujące fekalia, w których babrają się tu dziwne indywidua po prostu przechodzą?
    Zresztą było to już moje drugie podejście „w temacie”, bo poprzedni post w ogóle mi wcięło.
    Albo moderator zwariował, albo sam jest mega trollem

  106. Mag

    A czy nie użyłaś w komentarzu imienia na J? Np Palikot ma tak na imię.

    Ten system odrzuca bowiem do moderacji komentarze z imieniem na J – nie wiedzieć czemu.

    Jesli uzyłaś tego imienia to po prostu wytnij go z komentarza i wtedy przejdzie

    Pozdrawiam

    Pzdro

  107. 29 listopada 2012 roku Zgromadzenie Ogólne ONZ przyznało Palestyńczykom status nieczłonkowskiego państwa obserwatora, mimo krytyki ze strony USA i Izraela. Przeciw było wówczas dziewięć krajów, w tym Izrael i USA, a 12 państw UE, w tym Polska, wstrzymało się od głosu. Rezolucja ONZ nie obliguje żadnego z krajów członkowskich do formalnego uznania państwa palestyńskiego. Według wyliczeń agencji AFP do tej pory dokonało tego co najmniej 112 krajów. Sami Palestyńczycy twierdzą, że jest ich 134.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16893136,Izrael_odwolal_ambasadora_w_Szwecji_na_konsultacje_.html#BoxWiadTxt
    ==================

    Blaski i cienie PAŃSTWA Izrael…..

  108. Reakcja Gospodarza blogu na mój głos z godz. 6.25 świadczy o tym, że jednak czyta wpisy dyskutantów. Żeby była jasność, ja zaznaczyłem w moim skromnym wpisie, że jestem jedynie czytelnikiem. Nie mam ambicji, wiedzy ani warsztatu aby pisać „na wysokim poziomie” i do tego pachnąco. Dziwi mnie więc szybka i nieprzyjemna dla mnie reakcja Gospodarza przy jednoczesnym braku Jego reakcji na wpisy z dnia 29.10 godz. 21,39. 23.21, 23.47 i wiele innych wcześniejszych i późniejszych wpisów tego płodnego autora. Jeżeli Pan Redaktor poczuł się moim wpisem dotknięty – przepraszam. I Zegnam.

  109. GW zapomnialo zamiescic wczoraj (albo ja przeoczylem) o wzmozeniu budowy osiedli na terenach okupowanych.
    http://www.bbc.com/news/world-middle-east-29801841
    Nawet przyjaciele i sojusznicy Izraela byli nieco poruszeni.

  110. Jerzy w

    Jasny Gwint miał rację pisząc, że Gospodarz po prostu nie zrozumiał o co Ci chodziło, bo nie czyta pewnych komentarzy – najprawdopodobniej przewija je.

    Tak więc nie rezygnuj proszę, bo o to tylko chodzi w tej całej akcji by ludzi zniechęcić, zniesmaczyć, obrzydzić im ten blog i tym samym go zarżnąć.

    Co się zresztą jak na razie udaje.
    A szkoda by było, gdyby ten plan się powiódł bo to mimo wszystko fajne miejsce.

    Pozdrawiam

  111. No to jeszcze raz :

    Pisac na smartphonie do D.Passenta
    to jak jazda bez trzmanki na
    Harleyu .
    Pozdrowionka.

  112. Wiecie macie dziwną zdolność do insynuowania. Oczywistą rzeczą jest, że możecie wszyscy razem i każdy z osobna uczynić ten blog pięknym i pachnącym. Jak tak będziecie go ciągle ukwiecać, to ja wam przecież nie będę go ciągle zasmradzał. No, więc zamiast insynuacji i urojeń oraz banialuk i bełkotu wydajcie z siebie to niebotyczne piękno… Dalej śmiało.

  113. Tam nie ma zadnego pomyslu, w tym nicku szambognojowym. Tam jest zwykla PARAFILIA. A jeszcze lepiej, jej odmiana zwana KOPROFILIA

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Koprofilia

    „Koprofilia: forma parafilii, w której zjadanie oraz kontakt z kałem własnym lub partnera (np. smarowanie ciała, wypróżnianie na klatkę piersiową) jest źródłem podniecenia seksualnego.”

    Wczesniej, parafilia odznaczal sie, na tym i na innych blogach, nick ‚glos zwykly’. Oraz inne szambotrollowe nicki. Wszystkie zdradzajace te sama dewiacje. Administracja blogowa wydaje sie lubic trolli dewiantow

  114. O akurat specjalista od kultury
    wyzszej sie odezwal:

    @gwintowany , 17:33

    a te twoje: koo..rwa , sku…syny ,
    mendy etc. , etc. to co , moze to
    Versal ?
    Patrz najpierw na swoja zagrode i
    swoj chlew slowny , a dopiero
    pozniej krytykuj innych , stalinowski
    wypierdku mamuta .

    Pozdrowionka.

  115. Lenovo sfinalizował przejęcie Motoroli
    Naj­więk­szy na świe­cie pro­du­cent kom­pu­te­rów oso­bi­stych – chiń­ski kon­cern Le­no­vo – sfi­na­li­zo­wał prze­ję­cie od Go­ogle’a firmy Mo­to­ro­la – pio­nie­ra te­le­fo­nii ko­mór­ko­wej.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/lenovo-sfinalizowal-przejecie-motoroli/zcdee
    ===============

    Mając czas, plan i pieniądze, podbijać można świat bez wystrzału…….
    Żołnierze budzą opór.
    Inwestorzy witani są aplauzem, choć wasalizują znacznie skuteczniej.
    Nikt tego nie dostrzega?
    Pax Sinica za kilkadziesiąt lat?

  116. radzilowJedwabne (18:23)

    „Szkoda zawracania glowy… Kogo ta lipa z tym zakichanym “muzeum” ma oszukac? No dobra. Jak znam zycie to cenzura i tak tego nie pusci.”

    Cos jakby slabowato z tym znaniem zycia, nie sadzi Szanowny? Ta cenzura wziela i puscila!.

    Slabowato takze musi jeszcze byc i ze znaniem tekstu aktualnego wpisu Gospodarza. Bo on tam taki cytat dal:

    „Oczywiście, antysemityzm w Polsce jest, ale taki sam jak na całym świecie, nie większy i nie mniejszy” – mówi Piotr Wiślicki, przewodniczący Stowarzyszenia Żydowski Instytut Historyczny w Polsce.”

    I co teraz mamy zrobic z tym bluzgiem Szanownego? No co?

  117. Kzp (19:05

    Przetestuje i ja owo trefne imie na J

    test: Janusz Z

    A teraz, z Bogiem

  118. Masz slusznego, Kzp! Nie puscili

    „Orteq
    30 października o godz. 20:05

    Kzp (19:05

    Przetestuje i ja owo trefne imie na J

    test: J[.]anusz Z

    A teraz, z Bogiem

    Twój komentarz czeka na moderację.”

  119. A jak ten na J z 17:36 wchodzi? Cenzura najwidoczniej nie obejmuje pola ‚Podpis’

  120. wcina, ale to nasza wina:
    nalezy tekst kopiowac
    i do usr… smierci probowac
    (ale najtrudniej to sie… odlogowac 😉 )

  121. nie gorsze od wierszy sa zbigniewa herberta eseje; n.p. ” martwa natura z wedzidlem”;
    znakomity rys kulturowy holandii…

  122. Majdan w Burkina Faso

    http://www.youtube.com/watch?v=dvB0ghj3SWk

    Pzdro

  123. Eksport irańskiej ropy jest na najwyższym poziomie od 20 miesięcy i przekracza limit 1 mln baryłek dziennie, uzgodniony w tymczasowym porozumieniu z Zachodem. Umowa ta zakłada ograniczenie przez Irańczyków programu nuklearnego.
    http://biznes.onet.pl/eksport-ropy-z-iranu-wyzszy-niz-zaklada-limit-ustalony-z-zachodem/e1n3p
    ===============

    Ciekawe jakim prawem nasz żandarm nakłada sankcje na różne kraje?
    I to najczęściej pod fałszywymi pretekstami?
    I zawsze dotykają one krajów prowadzących niezależną politykę……

    Tymczasem, Chiny i Indie mają to w d…..
    Są zbyt duże by restrykcje je objeły.
    Cóż, duży może więcej…….

  124. Kartka z podróży
    30 października o godz. 20:45

    To będzie Majdan niesłuszny, bo niesponsorowany.
    Jak można robić przewrót bez uzgodnienia z najbliższą ambasadą USA?
    A ludziom się wytłumaczy, że TAKA demokracja jest niemile widziana, bo psuje interesy.
    Może jakiś batalion marines przywróci do władzy swojego s…syna?

  125. @mag , 18:47
    „Raz jeszcze powtarzam – WSTYD! ”

    A to @magus przeczytaj prosze co
    o tym napisalem o 0:31 , szczegolnie o tych prostych i tych
    prostakach .
    Jakbym przewidzial ?
    Wrozek jakims , czy co ?

    Pozdrowionka.

  126. @Ortequ i @byku ,
    dzisiaj pisze na smartphonie Samsung Galaxy .
    To jest dopiero jazda !!!
    Zeby bylo smieszniej , to jeszcze
    wiecej utrudnien jest i trzeba sie
    spieszyc , bo tekst znika jak sie jest za wolnym .
    Pewne sprawy rozgryzlem .
    Przekaze jak bede na stacjonarnym
    PC . Nara i …

    Pozdrowionka.

  127. Wiesiek59

    W pierwszym momencie, po przeczytaniu elektryzującej informacji o majdanie w Birkina Faso, mialem problem ze zidentyfikowaniem moralnym owego majdana.
    Po prostu nie wiedziałem czy dobro zwycięża zło czy odwrotnie.

    Ale dzięki Wiki już nie mam wątpliwości, że tam zło zwycięża nad dobrem.

    Jak pisze nasze źródło wiedzy:

    „Polityka lewicowych reform naraziła interesy stosunkowo niedużej, lecz silnej klasy średniej Burkina Faso oraz przywódców plemiennych. Sankara został obalony i zamordowany w wyniku kolejnego zamachu stanu w 1987 roku, a władzę przejął Blaise Compaoré, który nadal sprawuje władzę.

    Compaoré, który objął władzę po morderstwie Sankary, zrezygnował z polityki nacjonalizacji, dołączył do Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Banku Światowego i porzucił prawie wszystkie postulaty okresu Sankary”

    Nie ma się co łudzić, to długie ręce Putina zorganizowały ten majdan, by obalić przwódcę Compaoré i tym zniszczyć dorobek klasy średniej Burkina Fasowczyków.

    Pzdro

  128. @byk
    „nie gorsze od wierszy sa zbigniewa herberta eseje; n.p. ” martwa natura z wedzidlem”;
    znakomity rys kulturowy holandii…”

    Dla mnie są ciekawsze od wierszy. Poza Martwą Naturą warto przeczytać jeszcze Barbrzyńcę w ogrodzie i Labirynt nad morzem.

  129. Kartka z podróży
    30 października o godz. 21:15

    Burkina Faso [kraj prawych ludzi] to przecież Górna WOlta!!!
    Nasz francuski model kapitalizmu/ kolonializmu.
    Osiągnięcia wspaniałe……
    Na przykład 72% analfabetów, to rzadko już osiągany wynik…..
    Średnia długość życia też wysoka- 48 lat…….
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Burkina_Faso

    Czyli, wykluczamy ambasadę USA, wystarczy francuska i nasza Legia Cudzoziemska.
    Nasza, bo ponoć służy w niej 15% POLAKÓW…..
    Też niezły wynik….
    Szkoda że nie ma danych procentowych z Blackwater…..

  130. KzP & wiesiek59
    Byc moze wmieszane sa w to „szmaciane lby”. BF czyli dawna Gorna Wolta to kraj islamsko-chrzescijanski i wszystkiego mozna sie spodziewac.

  131. @fidelio:
    najciekawszy jest chyba sam herbert: bo byl nie tylko ciekawym pisarzem, ale i niepospolitym czlowiekiem…

  132. Zacne grono wyjadaczy znowu na blogu. Dziś jak zawsze. Brązowa zupa w menu. Ogony do góry i podbierajcie sobie, podbierajcie, łoj dana dana i tak do rana.
    Pikne to umysły, śluzowate i purchlate, a gnidy po nich skacom na pół metra do góry.

  133. Wiesiek59

    Masz rację z Legią Cudzoziemską.

    Miałem okazję odwiedzić Nimes w którym jest garnizon Legii. Akurat była niedziela, chłopaków puścili na przepustki i na własne uszy słyszałem, że część z nich w knajpach porozumiewała się między sobą po polsku.

    Poniżej prezentacja regimentu z Nimes

    http://www.defense.gouv.fr/terre/presentation/organisation-des-forces/legion-etrangere/2e-regiment-etranger-d-infanterie

    Pzdro

  134. jasny gwint
    30 października o godz. 21:36

    Czy my NAPRAWDĘ chcemy TAKIEJ Europy?
    Bo cos mi sie wydaje, że Nasi Ukochani Przywódcy w tym kierunku zmierzają……
    Albo, są popychani……

  135. Cynamon29
    Łomatko,
    dopiero teraz ten twój wpis z g. pół po duchach przeczytałam.
    Umknął mi całkiem (przez te duchy, a kysz?!).
    A zawarłeś w nim tzw. samo jądro sedna.
    Ja ujęłam rzecz całą w sprawie Muzeum Żydów Polskich (po wczorajszym swoim radosnym doniesieniu o jego otwarciu i moich związanych z tym refleksjach jeszcze pod poprzednim wpisem Gospodarza), tym razem na gorzko.
    Bo, niestety, poczytałam sobie w necie rozmaite paskudztwa a propos.
    I po co mi to było? Tak jak bym nie wiedziała, bo nie tylko S. Lem na to wpadł, że najwięcej idiotów spotyka się w internecie. Trochę parafrazuję, ale na jedno wychodzi.
    Rozmaici frustraci, nastawieni do świata antysemicko, antypedalsko, antylewacko, silnie antyamerykańsko i antyunijnie, a w najlepszym razie antylemingowsko, plenią się w cyberprzestrzeni bezkarnie, bo są jak te Galle Anonimy.
    Stąd chyba bierze się ich nadreprezentacja w stosunku do tzw. normalnsów.
    I to jedyna moja pociecha.

  136. PA2155

    Swoją drogą to ten aktualnie obalany przez tamtejszy majdan przywódca Burkina Faso dość długo rządził tamtejszą klasa średnią – 27 lat.
    Niezły wynik.

    Twój ulubiony komentator blogowy, bezwarunkowy miłośnik USA, o którym niedawno pisałeś z nostalgią kiedyś podobne życzenie wyraził wobec Donalda Tuska.
    Pamietam, że napisał z nadzieją, że Donald rządził bedzie umęczoną przynajmniej do 2027 roku.

    A czemu akurat do tego roku – nie wiem

    Pozdrawiam

  137. @Orteq

    „antysemityzm w Polsce jest, ale taki sam jak na całym świecie, nie większy i nie mniejszy”

    Mniejszy, Szanowny Panie Orteq. Zdecydowanie mniejszy.

    Uczciwie musze przyznac, ze przez przez ostatnie czterdziesci piec lat ani razu nie zostalem przez panskich rodakow potraktowany zbiorowym mordobiciem w charakterze kary za brzydkie „pochodzenie” i jeszcze brzydsza „narodowosc”. Byc moze wiaze sie to z faktem, ze trudno potraktowac mordobiciem czy wziac pod buty kogos, kto jest fizycznie nieobecny.

    Antysemityzm w postaci bandyckiej, fizycznej agresji jest dzis w panskim kraju rzadkoscia. Na tej samej zasadzie mozna twierdzic, ze antysemityzm jest rzadkoscia w strefie Gazy – tam tez przynajmniej od 2005-go roku zaden Zyd (a przynajmniej zaden Zyd.cywil) nie oberwal za to, ze jest Zydem. Na tej samej zasadzie twierdzic mozna, ze antysemityzm ( w sensie fizycznej agresji, mordobicia, morderstw, pogromow) – wlasciwie nie istnial w Berlinie czy w Monachium w roku dajmy na to 44-ym. Albo 45-ym.

    Zydow w muzeach przewidzial moj genialny rodak (a panski wspolobywatel) Stanislaw Lem. W jakims opowiadaniu czy eseju wyobrazil sobie Ziemie po hipotetycznym zwyciestwie nazistowskich Niemiec. Zydzi w tym wymyslonym swiecie byli tylko w muzeach. Znaczy wypchani.

    Mysle, ze niewielka ilosc Zydow-eksponatow, w muzeach, fachowo wypchanych – mieszkancy panskiego pieknego kraju mogliby zaakceptowac. Problem stanowia tacy, ktorzy najbezczelniej w swiecie zyja i oddychaja.

  138. gorzki, ale pozywny…
    daje do myslenia, zostawia na nie miejsce…

  139. KzP
    A przeciez w 2017 r. przewidywany jest koniec swiata? Mysle, ze Natanek sie nie myli.

  140. radzilowJedwabne
    30 października o godz. 21:49

    Mój komentarz
    RadzilowJedwabne, Twoje argumenty są jak dobrze wyćwiczone stałe elementy gry – wrzutki, przerzuty, wolne i karne. Biegasz sam po boisku i zwyciężasz.
    Pzdr, TJ

  141. @mag

    „Stąd chyba bierze się ich nadreprezentacja w stosunku do tzw. normalnsów.”

    Podobno jest to margines.

    Ale ten margines dziwnym trafem zajmuje prawie cala kartke.

  142. …bez nobla, ale z noblesse; prawdziwy, mały książę

  143. Zdaniem Marka Seipa, Zachód musi wyciągnąć wnioski z okresu Zimnej Wojny, by wdrożyć efektywną strategię „powstrzymywania” Rosji. Amerykański ekspert ostrzegł, że Moskwa, po raz kolejny, jest „wyraźnym zagrożeniem u bram NATO”.
    =================

    Tok myślenia tego pana mi się podoba……
    Problem ma Rosja kolosalny.
    Ta BRAMA jest RUCHOMA!!!
    I ciągle przybliża się do Rosji, połykając wszystkie kraje buforowe dotychczas.

    Taka czarna dziura? to NATO?
    Pocieszające jest to, że już Sikorski mówił o wchłonięciu przez NATO Rosji….
    Żeby byc przeciwwagą dla Chin.
    Rzadki przykład myślenia perspektywicznego.
    Narody Wschodu pamiętają przez stulecia dawne animozje.
    Polscy politycy powinni o tym pamiętać.
    W służbie obcych interesów, już kilka krajów islamskich zraziliśmy, choc mieliśmy doskonałe wcześniej stosunki.

  144. do pięt, szczerze przyznam, ledwo mu dorastam…

  145. PA2155

    Też myślę, że wielebny Natanek się nie myli.
    Jak kiedyś pisałem, przynajmniej bedzie okazja by się napić pod koniec świata.
    No i jest motywacja, by jeszcze trochę pozyć i to zobaczyć.
    Szkoda tylko, że już bez Donalda Tuska.

    Znalazłem atrakcyjnie podaną przepowiednię kaznodziei Natanka na youtube. Zaskakujaco łagodny podkład muzyczny.

    http://www.youtube.com/watch?v=lWbXVEStQ6E

    Pozdrawiam

  146. „problem żydowski w Polsce”

    Katoliku,

    w tym twoim kraju omawiano nie „problem” tylko _kwestie_ zydowska.

    Wasz abmasador w Berlinie, niejaki pan Lipski, zachwycal sie sposobem, w jaki „kanclerz Hitler” dzialal na niwie Rozwiazania rzeczonej Kwestii.

    W swoich wspomnieniach napisal nawet, ze wdzieczni Polacy postawia „kanclerzowi Hitlerowi” „pomnik w Warszawie”, jesli sie tylko z rozwiazaniem omawianej kwestii upora.

  147. Uff, odetchnalem z ulga na wiesc, ze temat Muzeum nie wywolal tematu dyzurnego, czyli „polskiego antysemityzmu”.
    Mogloby byc goraco.

  148. …odkrywca zaginionych swiatow; no i piękna polszczyzna

  149. KzP
    Czy nie sadzisz, ze YouTube i Internet to narzedzie diabla?
    I pomimo tego uzywane na codzien przez wiernych wszystkich odlamow do krzewienia prawdziwej wiary.
    Wracajac do magii 2027 r. i DT, ten ostatni mial przeprowadzic do konca wszystkie reformy ekonomiczne i spoleczne w Polsce. Probowalem dodawac i odejmowac liczby, aby wyekstrahowac magie lub mozliwy przekaz, ale jestem nieco zagubiony.
    Warto w tym miejscu wspomniec film D. Aronofsky’ego „Pi”.
    Math is everywhere
    http://www.youtube.com/watch?v=WFmWhwyA0NU

  150. radzilowJedwabne (21:49)

    „przez przez ostatnie czterdziesci piec lat ani razu nie zostalem przez panskich rodakow potraktowany zbiorowym mordobiciem w charakterze kary za brzydkie “pochodzenie” i jeszcze brzydsza “narodowosc”… Antysemityzm w postaci bandyckiej, fizycznej agresji jest dzis w panskim kraju rzadkoscia…. niewielka ilosc Zydow-eksponatow, w muzeach, fachowo wypchanych – mieszkancy panskiego pieknego kraju mogliby zaakceptowac.”

    To ja jeszcze poprosze o nazwe tego mojego kraju. Bom takim kosmopolitom jest ze nawet nie znam tej nazwy.

    W miedzyczasie zas, zaprezentujmy na tym blogu nastepna dewiacje. Oto PYGOFILA.

    http://en.wikipedia.org/wiki/Cultural_history_of_the_buttocks#mediaviewer/File:GluteusMaximus.gif

    W bardzo jej pelnej krasie

  151. Daniel Passent
    30 października o godz. 16:06

    Nie muszę pytać, przecież pan nie popiera seksu z trzynastolatką, ale czy popiera pan to, że Polska nie ugięła się i nie aresztowała sławnego biskupa. Jestem pewien, że pan cieszy się, że sławny biskup zwiał. Czy się mylę? W ogóle trzeba hołubić sławnych biskupów gwałcących dzieci. Prawo jest równe dla wszystkich za wyjątkiem sławnych biskupów.

  152. „Lenovo sfinalizował przejęcie Motoroli
    Naj­więk­szy na świe­cie pro­du­cent kom­pu­te­rów oso­bi­stych – chiń­ski kon­cern Le­no­vo – sfi­na­li­zo­wał prze­ję­cie od Go­ogle’a firmy Mo­to­ro­la – pio­nie­ra te­le­fo­nii ko­mór­ko­wej.”

    Straszne. Przeciez dopiero co Agnieszka Zagner na swoim blogu, we wpisie „Made in Osiedle” przestrzegala przed firma „Motorolla” (pisownia oryginalna), ktora to firma jest zla, niedobra, wspolpracuje z syjonistycznym okupantem i w ogole tylko skrocic i wyrzucic.

  153. …diament na dnie popiołu

  154. Oo, radzilow, zapomnialem o jeszcze jednej uwadze twej na moj temat z 21:49:

    „Zydow w muzeach przewidzial moj genialny rodak (a panski wspolobywatel) Stanislaw Lem.”

    Wspolobywatel. Hmm. Nie wiedzialem, ze i ja juz w Lepszym Swiecie zyje. No bo SL tam sie przeniosl ponad 8 lat temu, o ile mnie pamiec nie myli

  155. pasowanie na rycerza byl mozliwe juz od 12 roku zycia; w wieku lat 40 byles staruszkiem
    norwegia, XIII w.

  156. „. No bo SL tam sie przeniosl ponad 8 lat temu,”

    O ile wasze wladze nie odebraly mu polskiego obywatelstwa (posmiertnie?) – to panski wspolobywatel.

    Roznie sie ludzkie losy plotly. Taki na przyklad tworca filmu „Krzyzacy” nie byl panskim wspolobywatelem, kiedy umieral, bo jak go z panskiego kraju wykopano, to najpierw pozbawiono obywatelstwa. W jakis czas poznje powiesil sie w Kopenhadze.

    Nie kazdy rezyser, pianista, profesor czy inzynier umial zaczynac nowe zycie od szorowania kibli. Niektorzy nie wytrzymali, miedzy innymi Aleksander Ford.

  157. Ale smartphonienie porabane !
    Jeszcze raz :

    @K.z.p. , 21:15

    No , no i popatrz @Kartko , to ja
    jednak wroz jaki jestem .
    Bylo to bodaj ze 2lata temu , jak
    jeszcze @Telegraphic Observer pisal
    na tym blogu .
    Wtedy to wredny kot od sasiadow w
    tej jego Canadzie zagryzal mu na
    smierc kardynaly , takie male czerwone ptaszki ( no przeslicznej
    urody , mowie Ci !) ktore zagniezdzily sie w krzakach przy
    @TO tarasie .
    Ja wtedy gdzies wyczytalem ze w
    Canadzie gosci reprezentacja Burkina Faso w hokeju n lodzie i
    moje , jak sie okazuje teraz bardzo
    sluszne podejrzenie , padlo wtedy
    na nich jako na wspolpracownikow
    wrednego kota od sasiadow , no
    tego co te kardynalki , no wiesz …
    I tera patrz ! Ty ich wytropiles !!!
    Oni wtedy w Canadzie , tuz pod
    nosem @TO po prostu trenowali
    ichny Majdan !
    Tylko czemu na tych slicznych
    kardynalach i dospoly z wrednym
    kotem od sasiadow ?
    No tego to juz nawet ja nie wiem .

    Pozdrowionka.

  158. byk
    30 października o godz. 22:29
    ale, ze mnie fajtlapa,znowu wkleilem, nie to co chcalem…
    telimeno, twoja wina!

  159. Czy w tym muzeum sa może teksty papieskich bulli, biskupich pism, mówiących o naszych OBYWATELACH?
    Byłaby to ciekawa lektura, o ile wiem.
    Szerzenie miłości BLIŹNIEGO, Żydów nie obejmowało.
    A wkład pana Kolbe jest nieoceniony w kształtowaniu pewnych nastawień Polaków wyznania katolickiego.

    Ciekawy aspekt- wiara a nienawiść wzbudzana przez kapłanów……

  160. @radzilowJedwabne

    „Zydow w muzeach przewidzial moj genialny rodak (a panski wspolobywatel) Stanislaw Lem…. O ile wasze wladze nie odebraly mu polskiego obywatelstwa (posmiertnie?) – to panski wspolobywatel.”

    Przeciez prosilem o nazwanie tego mojego kraju. Stanislaw Lem nie byl moim wspolobywatelem, kiedy umieral. Rodakiem moim natomiast jak najbardziej byl.

    Tu cytat z jego biografii:

    Dzieciństwo i młodość spędził we Lwowie, w zamożnym domu. Rodzina Lemów posiadała dwie lwowskie kamienice. Mając rodziców z korzeniami żydowskimi został wychowany jako katolik, a ze względów moralnych deklarował, że jest ateistą; swój światopogląd określał również jako agnostycyzm.”

    A tu o Jego genialnosci. Juz jako gimnazjalisty:

    „Był uczniem II Gimnazjum im. Karola Szajnochy, o czym pisze w swojej autobiograficznej książce Wysoki Zamek. Wyniki badań nad inteligencją uczniów przeprowadzone przez ówczesne władze oświatowe wykazały, że był najinteligentniejszym dzieckiem w południowej Polsce”

    Aleksander Ford to troche inna bajka. Cos slyszalem..

  161. @Orteq

    „został wychowany jako katolik,”

    Nie mialo znaczenia, jakby co to na gaz i tak sie lapal. Cala masa takich „katolikow” pojechala do gazu, w getcie (na ulicy Leszno) byl nawet katolicki kosciol.

    Zjawisko opisala moja wspaniala rodaczka (a panska wspolobywatelka) Zofia Ginczanka, jakis czas nim zostala wytropiona i podkablowana na Gestapo:

    „Pedza mysliwi w zamierzchle dzieje,
    gdzie slad zarasta i trop czernieje.
    W gaszczu przeszlosci, z uporem mrowki
    babki szukaja – babki Zydowki”.

  162. Sprostowalbym; A. Ford popelnil samobojstwo w 1980 r. w Naples, FL, nie zas w Kopenhadze.
    Jako ten, ktory kariere emigracyjna zaczynal od „szorowania kibli” i jego ekwiwalentu (powrot do zawodu zabral mi nieco czasu, chociaz i tak uwazam sie za szczesliwego, bo inni mieli go mniej), podziwiam go, ze mimo wszystko krecil filmy i to w kilku krajach.
    Znalem ludzi, zwlaszcza z dawnego ZSRR, ktorych kariera potoczyla sie blyskawicznie. Niestety, Polonia jest organizacyjnie lata swietlne do tylu w stosunku do innych organizacji, w tym B’nai Brith.

  163. @PA
    „Warto w tym miejscu wspomniec film D. Aronofsky’ego “Pi”.

    Warto, bo przecież o ile mnie pamięc nie myli jest tam też motyw żydowskiej kabały. Także mamy ładną klamrę tematyczną do wątku żydowskiego.

  164. jesli idzie o rozum, to pani bozia wydaje sie byc bardzo niesprawiedliwa, a nawet przewrotna

  165. Cynamon29

    „Wtedy to wredny kot od sasiadow w
    tej jego Canadzie zagryzal mu na
    smierc kardynaly , takie male czerwone ptaszki ( no przeslicznej
    urody , mowie Ci !) ktore zagniezdzily sie w krzakach przy
    @TO tarasie .”

    Cynamon, ale biorąc pod uwagę sytuację polityczną to powinno być odwrotnie. To czerwone kardynały TO powinny zadziobywać na śmierć kota jego sąsiadów w ramach przedmajdanowych ćwiczeń i treningów.

    Bo to czerwone lewactwo, te komusze kardynały, w Burkina Faso chcą obalić wielkiej zacności, poczciwości kocurka – prezydenta Compaore, który rządzi tam ku zadowoleniu klasy średniej już 27 lat. I który dla dobra tej klasy średniej chcial zmienic konstytucję by rządzić kolejne 27 lat.

    Wstrętne lewactwo i długie ręce Putina siegające imperialnymi szponami po czarną Afrykę!

    Pzdro

  166. Takei-butei,
    nie czepiaj się pana Passenta, to prawo polskie jest takie jakie jest i pan Passent może sobie mieć taką czy inną opinię, ale prawo jest jakie jest – w Polsce Nowelizacja stanowi, że przedawnienie karalności przestępstw przeciw wolności seksualnej i obyczajności – jeśli pokrzywdzonym jest małoletni – nie może nastąpić przed ukończeniem przez niego 30. roku życia. Według dotychczasowych przepisów przedawnienie takie nie mogło nastąpić przed upływem pięciu lat od ukończenia przez pokrzywdzonego 18 lat.
    Co jest żałosne i śmieszne.

  167. Aleksander Ford nie zostawił listu pożegnalnego na którego podstawie można by było wyrokować co było powodem decyzji o samobójstwie.

    Tak więc motywy tego kroku nie musiały miec podłoża politycznego. Mógł byc to po prostu efekt egzystencjalnego zmęczenia czy normalnej w tym wieku podatności na depresję (72 lata).

    Tym bardziej, że odeszla od niego żona a sam gwałtownie ubożał.

    Jak piszą:
    „Aleksander Ford umarł w hoteliku na Florydzie. Wręczył pokojówce 100 dolarów. Więcej już nie miał. Uwielbiał imponować, a ten napiwek musiał zrobić wrażenie. Powiedział: „Odchodzę, proszę po mnie posprzątać”. Nazajutrz znalazła jego ciało, zwisające pod żyrandolem.”

    Pozdrawiam

  168. „sam gwałtownie ubożał.”

    Katoliku,

    kazdy, kogo z tego twojego kraju wyniesiono na kopach po uprzednim odebraniu obywatelstwa i de facto konfiskacie mienia, „gwaltownie ubozal”, chocby z tego wzgledu, ze waszym wladzom trzeba bylo za prawo bycia wykopanym, za ten k..ski wilczy bilet w jedna strone – zaplacic potezny haracz.

    O depresje nietrudno, jesli ktos byl dajmy na to wzietym w Warszawie adwokatem a s Stanach musial na stare lata kible szorowac. Choc znam przypadek, kiedy taki wlasnie adwokat po osmiu chyba latach w USA ukonczyl prawo (tamtejsze) i zdal „bar exam” liczac sobie tez cos okolo siedemdziesieciu lat.

  169. radzilowJedwabne,
    robisz bardzo dobrą robotę w szerzeniu antysemityzmu w Polsce. Gratuluję!

  170. @K.z.p. , 23:20

    Z tym zadziobaniem kota , to ja sie
    nie zgadzam .Kardynaly to dobrze
    wychowane ptaszki .
    Zanim cos lub kogos zadziobia ,
    to sie musza porzadnie wkurzyc ,
    a wkurzyc sie nie zdarzyly ,bo juz
    wtedy byly zagryzione przez wrednego kota od sasiadow @TO !
    No co Ty Kartko , jak zagryziony
    kardynal moze zadziobac wrednego
    kota i to od sasiadow @TO ?!
    A w ogole , wszystko to jakies takie
    porno – brutalne i seksistowskie .
    Nie uwazasz @Kartko ?

    Pozdrowionka.

  171. RadzilowJedwabne

    Po pierwsze nie tytułuj mnie katolikiem.

    A po drugie nie sądzę, że jakieś polityczne, socjalne, osobiste ciosy są w stanie zabić człowieka. Zabić go może natomiast brak woli czy siły by te ciosy znosić.

    Tak więc tego typu decyzje mają duże głębsze podłoże aniżeli z pozoru się wydaje.
    Nie ma co robić z tak fundamentalnych ludzkich decyzji publicystki politycznej.

    Pzdro

  172. Cynamon29

    Zauważam, że dyskusje blogowe coraz bardziej wyzwalają się z ciasnego gorsetu poprawności politycznej.

    I stają sie ku memu zadowoleniu, jak piszesz, coraz bardziej pornograficzno – brutalne i seksistowskie.

    To chyba znak nadchodzacego przesilenia!

    Pzdro

  173. Ona znowu wie lepiej !
    Kriszna !
    Jakie szerzenie antysemityzmu ,
    jesli ktos opisuje autentyczne
    zdarzenia ?!
    Panienko z australijskiego okienka
    twoj infantylizm siega stratosfery ,
    a nieznajomosc faktow orbity
    Saturna !
    Ogladaj dalej ” Dynastieee ” lub
    ” Aniolki Charliego ” .
    I sie nie kompromituj .

    Pozdrowionka.

  174. @K.z.p. , 0:15

    Masz racje – porno i dymno ,i ciemno , i straszno , i chlodno ,
    i glodno …

    Chyba cos zjem .
    Na pewno czekolade !
    Bez podtekstow .

    Pozdrowionka.

  175. Umarł Marian stary, umarł Marian stary,
    A po śmierci wyszkliły mu się gały,
    I zesztywniał cały, jak ten blog
    Na mary go, na mary!

    http://www.chlodnictwo-automat.pl/oferta-526/katafalk-chlodniczy.html

  176. Dzisiaj już jest Halloween więc polecam zapoznanie się ze stroną:

    http://www.chlodnictwo-automat.pl/

    I wybranie czegoś dla siebie.

    Musg wszak już wszystkim obumarł….

  177. Kzp (0:12)

    „nie sądzę, że jakieś polityczne, socjalne, osobiste ciosy są w stanie zabić człowieka. Zabić go może natomiast brak woli czy siły by te ciosy znosić.”

    Co moze zabic czlowieka? Pogrzebalem i cos wygrzebalem

    „Jerzy Gabryelski – ur. 1906 r. – zm. 1978 r. w Nowym Jorku; polski scenarzysta i reżyser filmowy. Przed II wojną światową nakręcił we Francji eksperymentalny film Buty, a w Polsce obraz pt. Czarne diamenty. W czasie powstania warszawskiego realizował o nim film, towarzysząc powstańcom przez 63 dni. Bezpośrednio po wojnie był aresztowany z tego powodu przez NKWD (zadenuncjowany przez Aleksandra Forda), bity i maltretowany. Władze komunistyczne oskarżały go o antysemityzm.”

    Wychodzi, ze natychmiast po wojnie semita Ford zadenuncjowal antysemite Gabryelskiego. Alisci, nie przeminelo cwierc wieku, i juz antysemita Gabryelski mogl sie zrewanzowac semicie Fordowi.

    Byloby to wszystko ogromnie nudne gdy nie owo za/do/bijanie czlowieka

  178. Zeby bylo dla wszystkich jasne kto i co, chlopcy z IPN tak to ujeli wlasnymi slowami

    „Aleksander Ford
    Szef komunistycznego przemysłu filmowego Aleksander Ford bezpodstawnie zadenuncjował reżysera Jerzego Gabrielskiego, który był związany z AK, jako „reakcjonistę” i „antysemitę”. Funkcjonariusze NKWD aresztowali i torturowali Gabrielskiego. W tym wypadku mieliśmy do czynienia z wykorzystaniem walki z antysemityzmem do załatwienia osobistych porachunków. Artystyczna miernota, obawiała się wybitnego konkurenta.”

    https://archiwaipn.wordpress.com/category/worldleague/page/2/

    Nic nie moglem znalezc nt. zemsty wybitnego konkurenta Jerzego Gabryelskiego nad artystyczna miernota Aleksandrem Fordem. Szymon Kobylinski tylko sie msciwie wypowiedzial w tOmacie 14 lat temu:

    „W 2000 roku swoje zdanie wyraził także Szymon Kobyliński, stwierdził on:
    – „Przy „Krzyżakach” Forda popełniono potworne błędy. Przede wszystkim to, że rycerze ubrani byli w jednakowe mundury. To nieprawda. Nie było żadnych uniformów, nie było żadnych mundurów zaprojektowanych dla całego wojska. Dotyczyło to również zbroi. Każdy rycerz wyglądał inaczej i dlatego też musieli nosić na sobie i umieszczać na swoich koniach herby, znaki. Poza tym nietypowa, rzadka zbroja była kopiowana i wykorzystana przez wielu rycerzy. To brak wyczucia. U Forda Maćko z Bogdańca wystąpił w stroju kupca weneckiego, bo akurat był ładny kostium… itd. Trzeba wiedzieć, co jest charakterystyczne, co mówi o stylu danej epoki. W tamtych „Krzyżakach” chodziło też o to, aby pokazać jak się biło Niemców. Tymczasem Zakon Krzyżacki, co zresztą bardzo podkreśla Sienkiewicz, był zakonem w dużym stopniu międzynarodowym. (…) tamci „Krzyżacy” to coś w rodzaju bajkowej Historii żółtej ciżemki”.”

  179. Pamiętam jak w tle afery Rywina uformowała się grupa młodych finansistów kolegów syna Rywina, także w celu przejęcia władzy (tyle że finansowej). Próba przejęcia władzy zawiodła. A teraz na blogu – nowa karykatura starej sytuacji, chęć włączenia się do dyskursu polsko żydowskiego przez przez gnoi i pętaków. Ona też nie ma żadnej szansy powodzenia.

    Nie jest możliwe aby takie indywidua były w stanie wzniecić jakiekolwiek emocje, poza ich zupełnym zlekceważeniem.

  180. Z fetyszu koprofilii podobno mozna, z trudem, wyjsc. Nalezy tylko zaczac intensywnie uprawiac PYGOFILIE

    http://en.wikipedia.org/wiki/Cultural_history_of_the_buttocks#mediaviewer/File:GluteusMaximus.gif

    Jesli jednakze proba z pygofilia sie nie powiedzie, mozna jeszcze probowac UROLAGNIE

    ‚http://en.wikipedia.org/wiki/Urolagnia#mediaviewer/File:Pissing-illustration.jpg’

  181. Orteq,
    pytanie mi zadałeś dlaczego ludzie nie chcą płacić na superannuation. A sprawa jest dość prosta – zwyczajnie większości z nich na to nie stać. Początkowo po wprowadzeniu supera baby boomers uznali pomysł za dobry i ludzie wpłacali dodatkowo i liczyli ile im z tego urośnie. Ale oprocentowanie zaczęło lecieć w dół, kryzys azjatycki swoje zrobił, dodatkowo każdy się na tych pieniądzach chciał obłowić, bo powstało mnóstwo firm obsługujących, i okazało się, ze na kontach zostało dużo mniej niż ludzie wpłacili. To sie dziwisz, że stali sie nieufni? Rząd próbował coś tam kombinować, ale kryzys 2008 dobił wiele rachunków do reszty. Nikt nie poniósł odpowiedzialności za błędne decyzje, nikt ich nie rekompensował. Baby boomers wchodzą już w wiek emerytalny i zwyczajnie nie mają już czasu na dalsze kontrybucje, a to co im zostało na kontach, to stanowczo za mało na jakikolwiek dochód.
    Młodzi natomiast mają większe wydatki i problemy z pracą. Jak to pisał mój ulubiony Roberts na kelnerowaniu czy fryzjerstwie majątku nie zbijesz, ledwo na życie starczy. Nie dalej jak wczoraj rozmawiałam z kobietą pracującą jako kierowca u dealera – 3 dzieci, mąż pracuje dorywczo, hipoteka i na wiele rzeczy po prostu nie starcza.
    Są oczywiście zachęty finansowe, ale na to załapują się ci zarabiający powyżej 80 k, bo innych po prostu nie stać.
    Czy mocno nakręciłam?

  182. E-J,

    Nakrecilas, nakrecilas, choc nie tak mocno.

    Ja pytalem, o ile mnie pamiec nie zawodzi, dlaczego Kangurlandia sie upiera przy OBOWIAZKOWYCH skladkach na superannuation, placonych wylacznie przez pracodawcow. Obciazenie pracodawcy az 12 procentami skladki emerytalnej potrafi skasowac nie jedno miejsce pracy. Podczas gdy rozlozenie tego obowiazkowego obciazenia na pracownikow i pracodawcow po rowne 6 procent byloby o wiele znosniejsze. Przy okazji, nauczyloby ludzi dbania o odkladanie na stare lata. A po jakims czasie bol wywolany potraceniem skladki emerytalnej z wyplaty rozejdzie sie po kosciach i wyrowna w ostatecznym bilansie. Mowie o podwyzkach plac przyznawanych jak tylko rynek pracy, i ogolna sytuacja ekonomiczna, tego zazadaja. Lub na to pozwola.

    Tu masz amerykanski zachwyt waszym superem

    http://www.fool.com/retirement/general/2014/10/26/australias-brilliant-and-brutal-retirement-crisis.aspx

  183. Anumlik,
    odpowiedziałam ci tutaj.

  184. Orteq,
    czy mnie się źle wydaje, że tak naprawdę to te płacone przez pracodawcę składki są wypracowane przez pracowników? Bo jakby było inaczej, to krzyk byłby okrutny.
    „Wspaniały” pomysł podniesienia wieku emerytalnego spali na panewce, bo to absurd w układzie rosnącego bezrobocia. Rząd aż piszczy do tych pieniędzy na kontach superannuation, ale sami sobie podłożyli tę świnię oddając większość zarządzania tym w ręce prywatnych firm.
    A ja czekam na wybory, bo będzie ciekawie.

  185. Orteq,
    a rząd byłby bardziej wiarygodny, gdyby się nie angażował w awantury wojskowe.

  186. E-J,

    Oczywiscie ze skladki, tak jak i wszystko inne, sa wypracowywane przez pracownikow. Tak stoi w „Kapitale” K. Marksa. Przeciez nawet naliczane sa jako procent od zarobkow pracownika. Pierwsze jednakze mrowie idace po krzyzu poczatkujacego pracodawcy jest jedno: o rany, az 12 procent, w dodatku do plac, mam odprowadzic do rzadu!? Przeciez zaden inny kraj az tak nie zarzyna prywatnej inicjatywy!

    Tu masz kanacki system emerytalny. Po naszemu nawet opisany

    http://orka.sejm.gov.pl/WydBAS.nsf/0/23E2E00519A32391C1257A9F0030279D/$file/Analiza_BAS_2012_83.pdf

    „Kanadyjski Plan Emerytalny (CPP) funkcjonuje od 1966 r. i administrowany jest na poziomie federalnym …. Do Kanadyjskiego Planu Emerytalnego obowiązkowo należą wszystkie osoby zatrudnione między 18 a 70 rokiem życia oraz osoby samozatrudnione. W planie uczestniczy ponad 17 mln Kanadyjczyków – ponad 12,6 mln ubezpieczonych i 4,7 mln świadczeniobiorców. Aktualna wysokość składki – 9,9% – obowiązuje od 2003 r. Składka jest opłacona przez pracownika (4,95%) i pracodawcę (4,95%). Osoby samozatrudnione płacą całą składkę (9,9%).”

    PS. Awantury wojskowe to ulubione koniki niektorych wodzusiow niektorych narodzikow. Kanacki premier w dyrdy podaza za Abbottem, jak mi sie wydaje. W 2003 nawet przemowienia sobie wymieniali z Howardem. Ted(zio) zdaje sie cos na ten temat kablowal niedawno

  187. No to widzisz Orteq,
    jak tu niektórzy powiadali, był kiedyś w A. podobny fundusz jak w K. Tylko jak im w którymś momencie pieniędzy zabrakło to go zlikwidowali pod jakimś tam pretekstem. To potem Labor wymyśliła to superannuation i wprowadziła w 1992 roku i tak się z tym użeramy do dziś.

  188. E-J,

    Z tym spaleniem na panewce planu podniesienia wieku emerytalnego to ja nie wiem. Mnie sie widzi, ze nie ma alternatywy. Jesli USA, Kanada, Polska i sporo innych krajow juz wyladowaly z wiekiem emerytalnym 67 lat, to Australia tez musi cos z tym fantem zrobic.

    No i chyba robi cos. Age pension (spoleczna, jak mowisz) bedzie wyplacana po osiagnieciu wieku 70, super po 60. Wzrost o 5 lat w obu przypadkach, jak rozumiem. Na moje liczenie, srednio bedzie 67 lat, wymieszawszy obie wasze emerytury. W innych krajach jest jeden wiek, 67. Taki nowy swiatowy level playing field.

    Global village to nie tylko internet i blogowanie. To glownie the economy, stupid. Stary Bush, zdaje, tak lubial mawiac

  189. jasny gwincie; 9:27.

    Nie tylko bulawa,Potin ma jeszcze inne ciekawe zabawki,obejrzyj to.

    https://www.youtube.com/watch?v=PXWJrpA8FnE

    Chociaz nasz blogowicz Jacobsky; ( ostatnio iakos przycichl ) twierdzi
    ze w Rosji nie potrafia zrobic nawet sznurka.
    Zastanawiam sie rowniez jak ma sie do tego Polska polityka jagiellonska
    swieconej wody i kropidla.

  190. Orteq,
    na razie mamy 67 docelowo, zależy od daty urodzenia. Te 70 to projekt i wątpię, żeby przeszedł. Hockey może sobie podskakiwać, i może gdyby wyjął te cygaro z pyska toby ludzi przekonał, a tak to wątpię, tym bardziej, że wiek tylko cię uprawnia do otrzymania emerytury, ale nie zabrania ci pracować jak chcesz. Możesz pracować dłużej i wiele osób pracuje.

  191. Znaczenie muzeum to jego świeżość no i to że otwiera kompletnie nową narrację spraw żydowskich w Polsce i na świecie, narrację nie dającą się nijak zohydzić. Duża rzecz.

    P.S. W sprawie Polańskiego, sytuacja formalno prawnie jest jednoznaczna, Polska mogła by go w każdej chwili wydać, nie ma żadnej przeszkody formalnej  ale też nie musi, sprawa jest czysto uznaniowa i w tym sensie jest Polański bezpieczny, bo nie ma i nie będzie polskiego rządu który by go Amerykanom wydał, szczególnie po precedensie szwajcarskim.

  192. Prosze upszejmie o nie pszeszkadzanie bo prowadzem usilnom dzialalnosc naukowo filozoficznom. Zaczolem czytac listy Seneki oraz ksiazke Siriusa o problematyce publicznej. Wsluchujem sie w otwory Skriabina., Borodina oraz Oniegina .
    Otkrywam obszary comi byly nie znane .
    Jak by antyczne

  193. Z calym zadowoleniem muszem sie pochwalic ze w zakladzie robili badania
    na rozne lamigluwki .I wypadlem najlepiej z calej brygady . Zdalem z wynikiem 81 co mnie stawia w zendzie zdolnej czynsci spolecznej wzgledem ilorazu inteligecji .

  194. o zyciu seksualnym w sredniowieczu pisze ciekawie niejaki bocaccio(„dekameron”);
    temat ten, juz bardziej naukowo, rozwazaja w „mlocie na czarownice” znakomici specjalisci dominikanie niemieccy; z tego co wiem, to bocaccio, jak i kopernik nie sa juz od dobrych kilku lat na indeksie inkwizycji i czytanie ich nie jest automatycznie dla katolika grzechem, jak to bylo za ludowej, kiedy przesladowano ich tak monstrualnie,
    ze musieli wstepowac do partii i uprawiac milosc nie tylko francuska, ale i rosyjska (patrz, n.p. s.p. wojciech jeneral herbu slepowron – santo subito!)

  195. niesprawiedliwosci boskiej c.d.
    psychozy(zwlaszcza te masowe) maja czasami przyczne wirusowa, a schizofrenii mozna sie nabawic w wyniku wypadku samochodowego

  196. wenecji najwieksza kleske zgotowala dżuma

  197. ” nic po stroju,
    czlek wor gnoju”
    ksiadz baka( ulubiony poeta j.m.r. – a)

  198. zdaniem ortodoksyjnego buddysty mieszkamy w piekielnym labiryncie i jedyna szansa, aby sie z niego wydostac jest…nic nie robic 😉

  199. ta katedra w licheniu przypomina mi, wypisz, wymaluj – swiatynie z syjamu

  200. i tak to jest z dobrymi zamiarami: miala byc druga japonia; jest- trzecia korea

  201. znowu korek na autobanie, drugie los angeles

  202. Och, byniu. Pofolguj

  203. @Ewa-Joanna

    „robisz bardzo dobrą robotę w szerzeniu antysemityzmu w Polsce. Gratuluję!”

    Katoliczko,

    dziwnym trafem ani ty, ani ci twoi ziomale-wspolwyznawcy nie moga zajarzyc, ze poziom antysemityzmu w tym twoim kraju – wysoki, niski albo taki in-between – nikomu nawet kolo zupy nie fruwa. Wzmiankowane zjawisko (badz brak takowego) zwisa kazdemu nizej, niz biust czterdziestolatce.

    Wariacka, cuchnaca nienawisc szambo wybija, od napisow „zydzi do gazu” poprzez stadionowe przyspiewki „bo zydowska k.. ta / cala pojdzie do pieca” i na „dowcipach” o „wartosci opalowej” konczac. No i co? No i uj, bo ta ludobojcza nienawisc jest calkowicie bezzebna. Zeby sie jeszcze i sto tekstow pojawilo o Wolinskiej/Morelu/calowaniu sowieckich czolgow (wybierz jedno), to i tak zaden twoj ziomal zadnego Zyda nie zapedzi do oblanej benzyna stodoly.

    Nie zeby wam stodol czy zapalek brakowalo, benzyny tez nie brak i to bez kartek. Ale zapanowal dotkliwy brak najwazniejszego elementu – ludzkiego paliwa. Wsadu do stodoly. Tak to juz bowiem jest, ze jak sie kogos zbyt dokladnie wyczyscy etnicznie, to potem nie ma komu dokopac.

  204. Ewa-Joanna (5:01)

    „Te 70 to projekt i wątpię, żeby przeszedł. Hockey może sobie podskakiwać, i może gdyby wyjął te cygaro z pyska toby ludzi przekonał”

    Cygaro koniecznie nalezy wyjac z pyska i wlozyc gdzie trzeba. Z reszta zgoda jest slabowata.

    Albowiem ja widze pobozne zyczenie: ‚wątpię, żeby przeszedł’. Wishful thinking, po naszemu. Bo popatrz co Amerykanin nabazgral w tOmacie:

    „Australia has made plans to increase its official retirement age. Over the next 20 years or so, Australians will see the age at which they can officially retire climb to 70 if the plan is approved, putting the land down under at the top of the world’s list of highest retirement ages.”

    http://www.fool.com/retirement/general/2014/10/26/australias-brilliant-and-brutal-retirement-crisis.aspx

    Gradiual increase – yes. No increase – no.

    Wejko! Oni cie dopadajo a Ty spisz?

  205. Pioseneczki na Halloween

    Zgnił Maniek, zgnił,
    chociaż jeszcze potem długo żył.
    Używał sobie dużo i
    kłapał dziobem naokoło.
    Łeb mu jednak już dawno nie działał.
    Kiep impulsów nie zapodawał.
    Na sztywnych nogach Maniek chodził.
    I dużo się ślinił, w ten sposób się chłodził.
    Kumpli miał jednak Maniek sporo.
    Sleazbagów i Sleazballów całą ruską armię.
    Co od rana do wieczora oblegała jak muchy blogi.
    I sprzedawała na nich zleżałe z farszem ze zdechłych ślimaków pierogi.

  206. Pioseneczki na Halloween

    refren.
    Używał sobie sporo, bo
    cały czas bez sensu
    kłapał dziobem naokoło.
    Łeb mu jednak już dawno nie działał.
    Kiep impulsów nie zapodawał.

  207. Egipt
    Asyria
    Babilon
    Medeo – Persja
    Grecja
    Rzym
    USA – UK
    ONZ
    K O N I E C

  208. radzilowJedwabne,
    nienawiść dajesz, nienawiść dostajesz. Czy uważasz, że po takiej odzywce jak twoja do KzP i do mnie, każdy czytający zapała sympatią do Żydów? Przeciwnie, poczuje się zniecierpliwiony i zareaguje niechęcią. Dlatego ci napisałam, że robisz dobrą robotę w szerzeniu antysemityzmu. Jak tego nie rozumiesz, to już nie moja wina.

  209. Orteq,
    za 20 lat to mnie to będzie mało obchodziło. Chyba że przedłużą do setki!

  210. Rozumiem, ze Pierdú to jakis folklor. Pytanie tylko powstaje: folklor czego?

    Wciaz nie wolamy o banowanie. Narciatrz by wolal

  211. „radzilowJedwabne,
    nienawiść dajesz, nienawiść dostajesz. Czy uważasz, że po takiej odzywce jak twoja do KzP i do mnie, każdy czytający zapała sympatią do Żydów?”

    Katoliczko,

    ty nadal nie jestes w stanie zajarzyc, ze ludziom wypedzonym z tego twojego kraju w ramach lajdackiej czystki etnicznej ponad czterdziesci lat temu kwestia „sympatii” wzglednie jej braku „do Zydow” zwisa nizej, niz klejnoty rodowe jamnikowi. A obnoscie sie publicznie z ta mordercza nienawiscia, od „dowcipow” o „wartosci opalowej” az po stadionowe nawolywania do ludobojstwa i megabannery „Smierc garbatym nosom”. W ten sposob ksztaltujecie i utrwalacie, przepraszam za wuzgaryzm, _wizerunek_ waszego kraju w swiecie.

    Jak juz wspomnialem – zeby sie jeszcze i sto tekstow pojawilo o Wolinskiej/Morelu/calowaniu sowieckich czolgow (wybierz jedno), to i tak zaden twoj ziomal zadnego Zyda nie zapedzi do oblanej benzyna stodoly. Tak to juz bowiem jest, ze jak sie kogos zbyt dokladnie wyczyscy etnicznie, to potem nie ma komu dokopac

  212. @radzilowJedwabne
    Ukąszenie antysemickie a’rebours jest takim samym przejawem maniakalnego skrzywienia obrazu rzeczywistości jaki ukąszenie heglowskie. Prowadzi do chęci zbawiania ludzkości, a gdy ta obrzydliwa ludzkość zbawić się nie daje to ją do gazu. Żydów obecnie nikt już do gazu nie zapędzi nie dlatego, że została w Polsce załamana „równowaga etniczna” (przez Niemców, Szanowny Panie Żydzie, nie przez Polaków), a dlatego, że zarówno Żydzi w Izraelu, jak i Żydzi w Ameryce na to sobie nie pozwolą. Mają sporo wojennych zabawek, a ich obywatele wiedzą jak z tych zabawek korzystać. I sami nieźle się już bronią – także przed domorosłymi obrońcami ich przed antysemityzmem urojonym.

  213. E-J (8:45)

    Przedluzo, przedluzo. Trynd jest do przedluzania

  214. „ydów obecnie nikt już do gazu nie zapędzi nie dlatego, że została w Polsce załamana “równowaga etniczna” (przez Niemców, Szanowny Panie Żydzie, nie przez Polaków),”

    Glownie przez Niemcow, ale bez falszywej skromnosci. Powstanie w getcie walecznie i bohatersko tlumila na przyklad polska policja, reka w reke z Niemcami. O tym braterstwie broni mozna sobie czytac w raporcie Stroopa, ktory co bardziej walecznych polskich heldow wymienia z imienia i nazwiska. Cytujac Stroopa – „Rzesza im nigdy tego nie zapomni”.

    Trzeba poza tym przyznac, ze nic nie jest czarno-biale. Na przyklad panscy rodacy z Radzilowa, Jedwabnego czy Wasoszy niewatpliwie spora ilosc Zydow uchronili od gazu. No bo jak kogos zapedzili do oblanej benzyna stodoly, to juz mu gaz nie grozil.

  215. Biały Wiersz na Halloween

    Należy recytować na melodię: „nie płaczcie kuple i dziunie kiedy od was na zawsze odjadę, bo poziomem intelektualnym, będę zawsze wśród was, chociażem bezpowrotnie zgasł.”

    Zbyniek już od jakiegoś czasu leży w grobie,
    (Wcześniej najczęściej zalegiwał na tapczanie).
    Zbyniek się tam już rozkłada,
    od paluszków odchodzi mu mięsko.
    Koledzy do trumny włożyli mu jednak smartfona.
    Bo on dużo na blogi pisał zanim skonał.

    I cud, cud się stał,
    bo smartfon był jeszcze w grobie przez jakiś czas włączony
    A rozdęta płynami łapka Zbyńka
    klawisze naciskała.
    I dziwią się na blogu Zybńka fanii,
    Że on jeszcze pisze na nij.

    I jego posty są tak dobre jak zawsze.
    (Co najmniej jak Cynamona, jak nie lepsze trochę).
    (Ale nie dużo…)

  216. Profesor Śpiewak, socjolog z UW, dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego, za TOK FM:

    „Gdy konfrontuję rzeczywistość z moimi oczekiwaniami sprzed 25 lat, to jestem bardzo rozczarowany. Przez lata karmiono nas tezą, że polska demokracja jest młoda i musi się dopiero wszystkiego nauczyć. Ale zanim zdążyła się czegokolwiek nauczyć, stała się sklerotyczna. Zestarzała się, zanim dojrzała.
    Mam poczucie schyłkowości systemu, trochę jak w końcówce komunizmu. Schyłkowi nie będzie jednak towarzyszyć przełom, transformacja. Teraz jej nie będzie. Dlatego to jest tak przygnębiające. Ten ład się wyrodził i nie mamy nic w zamian”.

  217. Co Rosja robi pod przykrywką, imperium kłamstwa robi bez przykrywki, jawnie, na cały świecie.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/rosja-szkoli-partyzantow-coraz-wiecej-wyjazdow-na-obozy-treningowe/w1swx

  218. W świetle tej ostatniej diagnozy prof. Śpiewaka wybaczam mu, że wymyślił i podrzucił politykom prawicowym koncepcję IV R, która odbierała właśnie społeczeństwu jego obywatelskość na rzecz tzw. solnego państwa, a więc również silnych partii wodzowskich nad którymi dziś ubolewa.
    Tylko co z tego że przejrzał na oczy?
    Ech, ci na nasi socjolodzy i politolodzy…
    Prof. Staniszkis, celebrytka rozmaitych mediów od lat plecie androny, a jej prognozy nigdy sie nie sprawdzają.

  219. Ala – zasadnicze pytanie: „po co?”

    Tutaj leży Ala
    Jakoś się teraz skipściła
    (dostała kwaterę dość podmokłą).
    Błeee szybko zeszła jej skóra
    i wypadły włoski, razem z gałką oczną.
    I teraz świeci dzień i noc gołą glacą.

    Ala zasadnicze pytanie:

    – „i po co ci to było
    Po, co?”

    Ględzenie o niczym na blogu
    godzinami nocą?

    Ze sleazbagami i sleazballami
    wirtualne randki.
    Po, co?
    Było to ci Ala.
    Po, co?

    A teraz i tak niczego nie rozumiesz
    Jak wtedy, ale jest miło i cicho.
    Bo śpisz spokojnie dniem i nocą
    I nogi ci się nie pocą
    Nie śmierdzą mężowi
    Niedomyte pachy.

    Kiedyś ty…. po stepach goniła
    konikiem na biegunach z ruskiemi
    na Lachy….

    A może warto jednak było
    od czasu do czasu
    zamiast na blogu ślenczyć
    się umyć, nieco.
    (przynajmniej nogę, albo pachę)

    Wtedy zstępni by cię trochę lepiej pamiętali.
    I trochę więcej nad grobem
    łkali.

    (No, chyba że masz to w dupie)

  220. Kartka z podróży
    Mój ostatni wpis był niejako odpowiedzią na twój, bo ten wywiad ze Śpiewakiem w „Rzepie” znam. Dlatego odnoszę się też do tego, co pisze na temat obywatelskiego spoleczeństwa.
    Pozdro

  221. mag
    31 października o godz. 10:25
    Szanowna Pani,
    co to jest „solne panstwo”?
    Czy to takie, ktore potrafi komus przysolic?

  222. @radzilowJedwabne,
    Tak pytam na marginesie. Dlaczego zwracasz się zwykle na początku swoich komentarzy do blogu per „katoliku”, „katoliczko”?
    Ja to odbieram jako dekulturujące uogólnienie, troszkę złośliwe, szydercze określenie sugerujące automatyczny, odruchowy antysemityzm, koślawą buraczaną ksenofobię, durną, religijnie motywowaną nienawiść prezentowaną przez podmiot „katolik”, „katoliczka”. itd.

    Słowem bardzo dolna półka argumentacji. Czytankowa, archaiczna, raczej wywołującą wzruszenie ramion i zdziwienie, niż jakąkolwiek refleksję – o co chodzi w tym określeniu.
    Pzdr, TJ

  223. Levar
    Czy to warto rozwodzić się nad głupią literówką?
    Chyba lepiej już napisać coś z sensem albo nawet bez sensu.

  224. mag
    31 października o godz. 10:25
    W świetle tej ostatniej diagnozy prof. Śpiewaka wybaczam mu, że wymyślił i podrzucił politykom prawicowym koncepcję IV R,

    Mój komentarz
    Naujkowcy – socjologowie, politolodzy, czy filozofowie społeczni, jak wszyscy inni naukowcy skłonni są i powinni mysleć modelowo, co pozwala im widzieć jasno sytuację i wyciągać poprawne (modelowo) wnioski.
    Jesli po czasie coś się nie zgodzi z rzeczywistością w ich przepowiedniach opartych na tych modelowo wywiedzionych wnioskach, to zawsze mogą powiedzieć, że ten a ten polityk popełnił gruby błąd, zaniedbał, nie uwzględnił, itd. Potwierdzają w ten sposób swoje racje.
    Co też robi nagminnie pani prof. S. Z perspektywy lat jej występy, to pasmo wolt.
    Pzdr, TJ

  225. @radziłowJrdwabne
    Wczoraj pisałam na tym blogu o smutku i wstydzie, jakie odczuwam, czytając paskudne, antysemickie komentarze w necie, pobudzone niejako otwarciem Muzeum Historii Żydów Polskich.
    Jednocześnie przypomniałam, że przecież wirtual to wielki ściek, który jednak nie oddaje proporcji świrów i normalsów w realu!
    Normalsi rzadziej się produkują i narzucają innym swoją optykę niż świry ze swoją grafomanią ksenofobiczną, bo przecież nie tylko o antysemityzm chodzi.
    Dlatego z uogólnieniami trzeba uważać.
    A już zwłaszcza – nie zaczepiać agresywnie bogu ducha winnych Kartkę z podróży lub Ewę-Joannę, bo tacy z nich antysemici i katolicy jak ze mnie królowa brytyjska.
    Językiem i tokiem myślowym swoich reakcji (choć rozumiem emocje i je podzielam, dlatego pisałam o wstydzie) niestety wpisujesz się w zachowania, które też budzą we mnie smutek i zażenowanie.

  226. @anumlik , 8:55
    @radzilowjedwabne

    Sprobujmy wyposrodkowac .
    Dzis Dzien Reformacji , czyli
    ktoras tam rocznica przywalenia
    Watykanowi przez Martina Luthera,
    wiec sie reformujmy .
    Dyskusja rozpoczela sie od MUZEUM , ktore to kazdy z nas
    inaczej je widzi . I b. dobrze , bo to
    juz wielki postep w stosunku do lat
    slusznie minionych , kiedy to wszyycy mieli jedno zdanie , bo
    musieli .
    Dzis jest duzo lepiej , choc nie bawmy sie w oblude – do stanu
    rozowosci daleko nam , oj bardzo
    daleko .
    Parenascie godzin temu , wyrazilem
    swe obawy jak powstanie tego
    MUZEUM wplynie na zmiane postaw ludzi prostych i prostakow .
    Otoz wedlug mnie , nie wplynie w
    najmniejszym stopniu .
    Kibole beda nadal skandowac swoje
    podle slogany , mohery i inne
    ciemnogrody beda nadal zwalac
    wszelkie winy i niepowodzenia na
    zydostwo i zydokomune .
    I tak to juz zostanie do przyslowiowej osr…ej smierci .
    A dlaczego tak zostanie ?
    Zostanie tak dlatego poniewaz
    kazdy narod ma tzw. pamiec zbiorowa i narodowy schematyzm
    myslenia .
    Tych dwoch czynnikow nie da sie
    wypedzic zadnym batem , wymazac
    zadna gumka kreslarska .
    To wisi po prostu w eterze .
    I w tym momencie racje ma @r.j.
    ze swoim zalem i zgorzknieniem , bo jest jak jest , ale i racje ma tez
    @anumlik , twierdzac ze wiele sie
    zmienilo na lepsze w ppjmowaniu
    stosunkow polsko – zydowskich .
    Tyle ze pierwszy mowi o chamach i
    prostakach , a drugi o ludziach
    inteligentnych , wyksztalconych .
    A ja od siebie dodam ze MUZEUM
    powstalo i dla jednych , i dla drugich .
    Dla jednych aby uspokoic sumienia , oddac czesc i podziw prawdzie .
    Dla drugich , aby podsycic ich
    prymitywny rasizm i ugruntowac i
    tak juz w nich zalegajaca od lat
    nienawisc do Zyda i wszystkiego
    co zydowskie .

    Pozdrowionka.

  227. radzilowJedwabne 31 października o godz. 9:02 pisze: … polska policja, reka w reke z Niemcami.

    A Jüdischer Ordnungsdienst to działał ręka w rękę z kim, z kosmitam? – pędząc swoich pobratymców do obozów zagłady?

    @Anumilku,
    mylę, że z nienawistnikami, to tak jak z końmi z klapkami na oczach, widzą tylko to co narzucone, propagandowe klapy dzięki którym widzą tylko to, co mają widzieć.
    Pozdrawiam, Nemer

  228. Mag

    Trudno mówić, że wypowiedź profesora Śpiewaka ma charakter diagnozy. To raczej releksje na temat jego psychicznych odczuć – jak rozumiem pewnego smutku. Tak to w każdym razie odebrałem.

    Pisze: „Mam poczucie schyłkowości (…), trochę jak w końcówce komunizmu. Schyłkowi nie będzie jednak towarzyszyć przełom (…). Dlatego to jest tak przygnębiające. Ten ład się wyrodził i nie mamy nic w zamian”.

    Mam podobne odczucia psychiczne jak Śpiewak. Z tym, że akurat mnie to nie martwi a wrecz przeciwnie, nawet trochę ekscytuje, bo pociagają mnie takie dekadenckie, rozwlekłe końcowki.

    Lubię te klimaty, co mi zresztą kiedyś wypomnialaś przy okazji dyskusji o filmach – jak sobie przypominam akurat „Melancholii” von Triera.

    Pzdro

  229. @KZP
    „Lubię te klimaty, co mi zresztą kiedyś wypomnialaś przy okazji dyskusji o filmach – jak sobie przypominam akurat “Melancholii” von Triera.”

    Rakieta, która ostatnio tak spektakularnie eksplodowała zaraz po starcie w USA nazywała się Antares, tak jak gwiazda w „Melancholii”, która zapowiadała apokalipsę.

  230. Władze Ukrainy wszczęły śledztwo wobec znanego rosyjskiego aktora Michaiła Poreczenkowa, którego podejrzewają o terroryzm. Aktora widać w krótkim nagraniu, na którym strzela z karabinu maszynowego w kierunku pozycji ukraińskich wojsk na lotnisku w Doniecku.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/ukraina-znany-rosyjski-aktor-scigany-za-terroryzm/tjxw4
    =================

    Sikorskiego nikt nie ściga za afgańskie przypadki……

  231. Kartko z podróży
    Jasne, że mam poczucie schyłkowości, bo trudno go nie mieć, gdy się człowiek przygląda nie tylko temu, co w naszej polskiej trawie piszczy. Ale podobnie jak ty, czyli w przeciwieństwie do prof. Śpiewaka, nie odczuwam obawy, lęku czy jak to zwał.
    Raczej ciekawość, nawet jakby rodzaj ulgi, że wcześniej czy później, ale jakiś przełom nastąpi.
    Nie pamiętam o cośmy się kiedyś trochę pospierali przy okazji „Melancholii”, ale klimaty dekadenckie zawsze mnie pociągały, choćby belle epoque jedną nogą w XIX a drugą w XX wieku, końcówka lat 30. co znamy z literatury, filmu itd. czy ostatnia dekada PRL oraz końcówka lat 80 w Europie, co akurat my oboje znamy też z autopsji.
    Niekoniecznie czeka nas akurat apokalipsa. A jeśli nawet, no to trudno!
    Akurat ani ty, ani ja nie mamy na to wpływu.

  232. cynamon29
    31 października o godz. 11:48
    MUZEUM wplynie na zmiane postaw ludzi prostych i prostakow. Otoz wedlug mnie, nie wplynie w najmniejszym stopniu. Kibole beda nadal skandowac swoje podle slogany , mohery i inne ciemnogrody beda nadal zwalac wszelkie winy i niepowodzenia na zydostwo i zydokomune . I tak to juz zostanie do przyslowiowej osr…ej smierci . A dlaczego tak zostanie ?
    Zostanie tak dlatego poniewaz kazdy narod ma tzw. pamiec zbiorowa i narodowy schematyzm myslenia .
    Tych dwoch czynnikow nie da sie wypedzic zadnym batem , wymazac zadna gumka kreslarska .
    To wisi po prostu w eterze .

    Mój komentarz
    Zgadzam się. Muzeum nie wpłynie bezpośrednio na tę cześć pamięci zbiorowej, którą niosą kibice i inni nie interesujący się drugim człowiekiem, innymi ludźmi poza klasyfikacją przyjaciel lub wróg, ponieważ jest to ta część zbiorowej pamięci, która posiada cechy dość dużej trwałości, wdrukowana została w społeczeństwo wieki temu, a także ponieważ jest utwierdzana, instrumentalnie wykorzystywana i pielęgnowana z zewnątrz przez manipulatorów i jest stosunkowo (w krótkim okresie czasu) odporna na modyfikację. Modyfikacja w tych grupach społecznych w największej części zachodzi przez wymarcie i następstwo pokoleń. W tych grupach ludzi tracą kontakt z kulturą , a często i z rzeczywistością dalszą niż ich bezpośrednie otoczenie, po ukończeniu obowiązującej szkoły.

    W ogólności kod społeczno-kulturowy, czyli zespół wzorców myślenia, wzorców światopoglądowych, wzorców zachowań oraz wzorców oceny sytuacji oraz wyboru zachowań zależnych od tej oceny, posiada z natury dużą bezwładność ewolucyjną.
    Pzdr, TJ

  233. Na emigracji Matylda i Andrzej się pobierają, głównie ze względu na syna, który w świetle francuskiego prawa był bękartem. Po ślubie para otrzymała gratulacje od cesarzowej wdowy Marii, matki zamordowanego Mikołaja II, co w praktyce oznaczało, że Romanowowie zaakceptowali ją jako nowego członka rodziny. Jako żona wielkiego księcia Matylda otrzymała tytuł księżnej i nowe nazwisko – Romanowska-Krasińska. Drugi człon był pomysłem samej Matyldy, bo w jej rodzinie istniała legenda, że Krzesińscy wywodzili się z hrabiowskiego rodu Krasińskich.
    http://historia.newsweek.pl/balet-rosyjski-matylda-krzesinska-primabalerina-cesarskiego-teatru,artykuly,350834,1,3.html
    ===============

    Polki zdaje się lubiły koronowane i utytułowane persony……..
    Kariera przez alkowę?
    Cóż…..

  234. Cechą stałą społeczeństwa i państwa wychodzącego z PRL-u musi być jakaś schyłkowość, degrengolada, poczucie niesprawiedliwości i niespełnienia. Karol Modzelewski w swojej świeżo nagrodzonej książce pt. zajeźdźmy kobyłę historii, wyznania poobijanego jeźdźca napisał: ” W 1950r., gdy na żądanie Kremla zrewidowano w Polsce plan sześcioletni, zwiększając ponad wszelką miarę obciążenia dochodu narodowego inwestycjami w przemyśle zbrojeniowym, załamała się równowaga rynkowa i zabrakło podstawowych artykułów żywnościowych w sklepach. Wprowadzono wówczas kartki na mięso i tłuszcze, jak w latach osiemdziesiątych. 3 stycznia 1953r. przydziały kartkowe zmniejszono, przy czym drastycznie podwyższono ceny i bardzo nieznacznie płace, a czołówki gazet obwieszczały, że jest to ważny krok podnoszący poziom życia ludzi pracy.” Dalej Karol Modzelewski opisuje, jak zapytał się taty „- po co to zrobiono?”, a ojciec odpowiedział „- żeby ludzie mniej jedli i więcej pracowali.” A dalej Karol Modzelewski jeszcze konkluduje: „tak mógł mówić tylko wróg, ale zapamiętałem tą formułę na całe życie. Dziś mógłby wygłosić ją jakiś ekstremalny wielbiciel Balcerowicza”. I na tym kropka, bo Karol w tym miejscu pokazuje, że nie ma pojęcia o problematyce ekonomii i transformacji gospodarczej, od gospodarki pokojowej do wojennej i z powrotem. Tymczasem wszystko kosztuje. A najwięcej szarych ludzi. Waldemar Kuczyński na swoim blogu i w swoich książkach wielokrotnie podkreślał, że nie była możliwa równowaga bez okradzenia ludzi z pieniędzy i jeszcze wielu innych rzeczy. I tym złodziejem nie było tylko państwo, można dodać…

  235. @K.z.p. , 12:33
    @mag , 12:59
    ( wedle kolejnosci wpisow )

    Tak ladnie rozmawiacie o melancholii i dekadencji , ze ja
    naczelny dekadent tego bloogu ,
    sybaryta i nonkorfonista , musze
    koniecznie ” wrzucic kamyczek do
    Waszego ogrodka .
    Mojej wyuzdanej i rozbisurmanionej
    melancholii i memu dekadentyzmowi dogodzilo dzisiaj
    moje deutschlandowe „Klassikradio”.
    Caly ranek , az do teraz leci dzis
    muzyka filmowa w przeroznych
    interpretacjach .
    Zaprawde powiadam Wam , mniod
    dla ucha i ducha .

    Ale ja o jednym filmie chcialbym .
    O ” Love Story ” .
    Tak , tak , wtedy gdy on wszedl na
    ekrany kin , to bylismy jeszcze piekni i mlodzi , a ja osobiscie
    stracilem wszystkie guziki u mojej
    kurtki w walce o bilety .
    Ponadczasowe przeslanie tego filmu
    zauwazam dopiero teraz , po tylu
    latach od premiery .
    O muzyce juz nie wspomne – ta byla
    ponadczasowa juz od zawsze .
    Niby taka banalna , wydawaloby sie
    historia milosci dwojga mlodych ludzi , a jednak jakie ponadczasowe
    przeslanie.
    No bo co sie w zyciu tak naprawde
    liczy , co wspominamy dzis najcieple
    z lezka w oku , jak nie nasza pierwsza prawdziwa milosc .
    Nie apokalipsa , nie zaglada jest
    wazna . Naprawde wazna jest tylko
    milosc i jej/jego bliskosc .

    I tylko to sie liczy .

    Pozdrowionka.

  236. Fidelio

    Jakoś nie skojarzyłem nazwy rakiety z planetą, która zwiastowała koniec świata w „Melancholii”
    Dzięki za zwrócenie uwagi na ten znak.

    Mag

    Włąsnie spieraliśmy się o piekno końca świata. Cała prowokacyjność filmu von Triera polegała na ukazaniu pociagającego piękna owego końca.
    Czy jak niektórzy tłumaczą piekna depresji, bo film był jej metaforą.

    Czuję niedosyt po nocnej wymianie zdań na temat Aleksandra Forda. Znalazłem w Polityce sprzed 4 lat tekst J. Wróblewskiego „Pan Pułkownik. Nazywany carem polskiego kina, pupil władzy, kobieciarz, na emigracji popełnił samobójstwo.”

    To stonowany rys biograficzny Forda. Warto przeczytać.

    Fragment:

    „Miał permanentne kłopoty z cenzurą. W II RP jego filmy najczęściej nie trafiały na ekrany, bo zarzucano mu, że sieje wywrotową, komunistyczną propagandę, w czym zresztą było sporo prawdy. Także w PRL wielokrotnie jego twórczość była cenzurowana. Zrealizowaną w 1948 r. „Ulicę graniczną” brutalnie poddano politycznej obróbce. Film piętnował antysemityzm Polaków i pokazywał tragedię powstania w getcie warszawskim na przykładzie losów czwórki młodocianych bohaterów mieszkających w jednej kamienicy. Staroświecki w formie, oskarżycielski w treści film zdobył nawet Złoty Medal w Wenecji. Nie spodobał się jednak Biuru Politycznemu. Włodzimierz Sokorski, ówczesny wiceminister kultury i sztuki, był oburzony, że reżyser nie uwzględnił sugestii partii i że ukazana martyrologia Żydów nie jest związana z ideologią marksistowską. Maria Dąbrowska uznała „Ulicę graniczną” za film skrajnie antypolski. Ford się ugiął. Przemontował materiał, złagodził jego wymowę i w ten sposób okaleczył swoje dzieło. Ale i tak zdaniem Stanisława Janickiego, biografa artysty, to co powstawało później w PRL na temat skomplikowanych polsko-żydowskich relacji, nie wychodziło właściwie poza horyzont myślowy „Ulicy granicznej”.”

    Całość pod linkiem

    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kultura/276731,1,ford-aleksander.read

    Pzdro

  237. Co więcej transformacja była początkowo przeprowadzana pod osłoną PRL-owskich służb. Wojciech Jaruzelski zapytany co by się stało, gdyby Związek Radziecki się nie rozpadł w 1991r. odpowiedział, że zgodnie z założonym planem powstałaby gospodarka i ustrój polityczny, odpowiadający modelowi Chińskiemu. Czyli maksymalnej efektowności gospodarowania miała odpowiadać minimalna troska o obywatela. Dlatego też w centrum uwagi reformatorów nigdy nie stała kwestia dobra człowieka i ochrony jego praw, lecz zmuszenia go do b. efektywnej pracy. Tak jak w 1950r. nowy człowiek miał mniej jeść, a więcej pracować. Z tymże w odróżnieniu od modelu gospodarki PRL-owskiej gospodarka III RP rosła w bardzo dużym tempie z roku na rok i obiektywnie pozycja obywatela jako konsumenta się znacznie polepszała. Wszakże model gospodarki Chińskiej, który miał być narzucony odgórnie społeczeństwo polskiemu szybko został odłożony na półkę, gdyż pojawiła się szansa zmiany sojuszy geopolitycznych i militarnych w związku z rozpadem ZSRR. Podpisano umowy stowarzyszeniowe i krok po kroku zaczął być budowany zupełnie nowy model państwa i społeczeństwa w zamierzeniu obywatelskiego. Jednak punkt wyjścia transformacji zdemoralizował liczne uprzywilejowane warstwy w III RP i doprowadził do poważnego rozwarstwienia społecznego, a nawet był przyczynkiem do nie powstania klasy średniej w Polsce. Inteligencji także nie udało się przywrócić należnego jej miejsca w społeczeństwie, bowiem polska inteligencja była wychowana w PRL i w gruncie rzeczy miała tylko dobre wyobrażenie o sobie, faktycznie jednak nigdy nie była w stanie odgrywać przynależnych jej ról społecznych, i tak jest do dzisiaj, co widoczne jest nawet na tym blogu w świetle różnych wypowiedzi osób, które mają najwyraźniej aspiracje do bycia inteligentami. Chyba poza jedną czy dwiema osobami spośród piszących na blogu, zupełnie niespełnione. Tak więc nie bardzo rozumiem jak pospólstwo ma niby czuć się, jak nie dekadencko i niezadowolone z wszystkiego, nawet oczywistych sukcesów III RP.

  238. Cynamon29

    „Nie apokalipsa , nie zaglada jest
    wazna . Naprawde wazna jest tylko
    milosc i jej/jego bliskosc .”

    Wszystko w porządku ale miłość też może być apokalipsą.

    http://www.youtube.com/watch?v=qrTTGDwfbDM

    Pzdro

  239. @KZP
    Bardzo ciekawy ten tekst o Fordzie. Wynika z niego, że to był taki Stalin polskiej kinematografii. Biografia w stylu „from zero to hero and from hero to zero”. Jednak najbardziej mnie zszokował wątek dygresyjny na temat Zygmunta Kałużyńskiego. Kiedy usiłuję sobie wyobrazić jak ten słynący z publicznego głoszenia swojej niechęci do higieny osobistej krytyk filmowy uwodzi amerykańską aktorkę w Londynie i ta potem musi funkcjonować w stalinowskiej powojennej Polsce to moja wyobraźnia stawia silny opór.

  240. Nowy tekst Serhija Żadana w Krytyce. Właściwie nowy-stary, bo jeszcze przedwyborczy.

    Miejsce akcji – linia demarkacyjna pod Ługańskiem. Tytuł: „Wybierając rzeczywistość”

    Fragment:

    „Przy wszystkich drogach, we wszystkich miastach i wsiach, na każdym rogu i słupie jest polityczna reklama. Jaskrawe farby świeżych plakatów, pewne spojrzenia polityków, odważne i piękne hasła. Zresztą miejscowa ludność, która stopniowo przechodzi na ciężkie i zużyte zimowe ubrania, po prostu niknie na tle reklamowych kolorów. Tak jakby w jednym miejscu przecinały się dwie rzeczywistości: błyszcząca, telewizyjna, pełna geopolitycznych idei i demokratycznych ruchów oraz prawdziwa, codzienna: rozwalone drogi, przedpotopowe uzbrojenie, ciemne pola, przemarznięte posterunki.

    Rzeczywistość na plakatach wygląda sprawiedliwie i perspektywicznie. Rzeczywistość w październikowym mroku wygląda beznadziejnie. Niedługo miejscowa ludność pójdzie na wybory i zagłosuje na sprawiedliwą rzeczywistość plakatów. Czyli jeszcze na kilka lat wybierze znany sobie mrok.”

    Całość pod linkiem

    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/ukraina/20141031/zadan-wybierajac-rzeczywistosc

    Pzdro

  241. „Chcemy stawiać fabrykę w Polsce, bo koszty zatrudnienia szwaczki u nas i w Chinach są podobne – mówi Igor Klaja, prezes firmy OTCF, do której należy marka 4F.”
    http://biznes.wp.tv/i,Polska-szwaczka-zarabia-tyle-co-chinska,mid,1587090,index.html

    No i proszę, sukces III RP widoczny jak na dłoni – polska szwaczka zarabia tyle co chińska.

  242. Fidelio

    Nie wiem, może to legendarne już depresyjne, zapuszczenie higieniczne Kałużyńskiego było na tle właśnie tego zawodu miłosnego?

    Ttrochę więcej o życiu osobistym Forda jest w poniższym tekście na kanwie wspomnień jego syna.

    Tekst ma tutuł „Wyreżyserował swoją śmierć”

    http://film.onet.pl/wiadomosci/wyrezyserowal-swoja-smierc/s31zf

    Pzdro

  243. @KZP
    Ironią losu jest, że ta życiowa historia w trójkącie Ford-Kałużyński-Aktorka przebija to co oferuje ich wspólna namiętność czyli kino.

  244. 1 lutego 2015 roku rząd spłaci część zadłużenia z tytułu kredytu zaciągniętego w 1927 roku przez ówczesnego ministra finansów Winstona Churchilla. Kredyt ten miał posłużyć do zrefinansowania zadłużenia zaciągniętego w 1917 roku w postaci obligacji wojennych.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/brytyjski-rzad-splaci-czesc-zadluzenia-z-czasow-i-wojny-swiatowej/nlmtcg
    ===============

    Kredyty zaciągają rządy w imieniu podatników.
    Zarabiaja na nich jednostki, płacą wszyscy.

    Te kredyty wojenne zaciągnięto w czasie obrony przez Brytyjczyków interesów ich kompanii handlowych.
    W czyim interesie nasz rząd zaciąga kredyty?
    Nas, czy jakichś firm zewnętrznych?

  245. Fidelio

    Tak to już jest.
    Prawda życia zwykle wygrywa z prawdą ekranu.

    Pzdro

  246. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    dr Bartłomiej Pierdú
    31 października o godz. 13:58 pisze:

    – Co więcej transformacja była początkowo przeprowadzana pod osłoną PRL-owskich służb.

    Wojciech Jaruzelski zapytany co by się stało, gdyby … itp. –
    Gdyby babcia miala wasy – prawda?

    ” Powiadają, że akuszerem kariery Pana Andrzeja był sam pan prof. Leszek Balcerowicz, który w ramach swego sławnego planu, o którym zawistnicy powiadają, że został mu zasuflowany do wykonania przez niejakiego Jeffreya Sachsa, …

    który z kolei inspirowany był przez finansowego grandziarza Jerzego Sorosa – więc w ramach – niech mu będzie że „swego” – sławnego „planu”, wobec którego „nie było alternatywy” przeforsował ustawę o uporządkowaniu stosunków kredytowych, która złamała kręgosłup zalążkowi polskiej klasy średniej, j. bogatszym chłopom i drobnym przedsiębiorcom.

    Czy był to tylko niezamierzony skutek, czy przeciwnie – skutek intencjonalny, by łamiąc ten kręgosłup usunąć potencjalną konkurencję dla uwłaszczającej się właśnie nomenklatury oraz napływającym do naszego nieszczęśliwego kraju rozmaitym grandziarzom ” …

    http://www.strategic-culture.org/news/2014/10/31/kerry-abdullah-secret-deal-oil-gas-pipeline-war-iran-syria-russia.html

  247. Czy doczekamy czasu, kiedy domy boże będą zamieniane na banki, teatry, kluby nocne lub stacje serwisowe samochodów? Czas taki nadszedł już dla Włochów. Szczęściarze! http://rt.com/news/200999-italy-church-repurposed-martino/

  248. Feliksie
    To o czym piszesz to tzw. spiskowa teoria dziejów. Zresztą o ile pamiętam kręgosłup klasie średniej złamał się później, gdy biurokracja doprowadziła razem z politykami oraz niektórymi pasożytniczymi grupami interesu na przełomie wieku do upadku wielu małych i średnich firm. Drugi natomiast powód braku kręgosłupa klasy średniej był taki, że w swojej masie nie miała ona po prostu kręgosłupa. Jak już wspomniałem mitem jest wysoka jakość naszej inteligencji. Przeciwnie ona jako klasa społeczna jest mizerna i nieliczna.

  249. jasny gwincie, ale za to doczekaliśmy się czasu gdy w KC PZPR powstała giełda, a pomniejszych siedzibach partii jak grzyby po deszczu wyrosły salony masażu orientalnego, zaś pomniki komunistyczna usunięto razem z większością hańbiących nazw ulic. Uważam już to za szczęście.

  250. Przypomnę tutaj że chodzi mi o klasę średnią która jest zdolna do przejęcia funkcji inteligencji. Niestety to nie jest częsty przypadek, aby taka zdolność zachodziła, choć to się zdarza. Konsekwencją tego są ewidentne straty, jak duże, trudno powiedzieć.

  251. dr Bartłomiej Pierdú
    31 października o godz. 17:27

    Dawniej- w moim przekonaniu- klasa średnia to byli ludzie wolący BYĆ zamiast MIEĆ.
    Takich raczej już dzięki promocji konsumpcjonizmu nie ma.
    Zagonieni, z ratami, na śmieciowych umowach, nie mają czasu na pierdoły.
    Walczą o byt, nie mogą protestować.

    Szczury czy wilki nie walczą ze sobą.
    Polacy owszem.
    KORYTO jest najważniejsze……

  252. Feliks Stychowski
    31 października o godz. 16:50

    To sie do świadomości ludzi nie przebije…….
    Kupia dzięki mediom szlachetność intencji a nie proste wyjaśnienie, że chodzi o pieniądze, wpływy, i kontrolę miejsc strategicznych.

    A to że za lat kilkanaście wyjdzie, iż wojnę wszczęto pod fałszywym pretekstem, nikogo obecnie nie obchodzi.
    Husainowi i milionom ofiar na przykład………

  253. W kolejności:
    Cynamon
    Rozczuliłeś mnie wspomnieniem o „Love story”.
    To był wieeelki hicior! A przesłanie odwieczne.
    Także w czasach dekadencji, a nawet apokalipsy (miłość pokazana w filmie „Warszawa 1944”).
    Kartka z podróży
    Losy utalentowanego, ambitnego filmowca, a przy tym Casanowy, jakim niewątpliwie był Ford, „w szczególnych okolicznościach przyrody” Polski powojennej to gotowiec na pasjonujący film.
    Druga taką postacią, nie mniej tragiczną, był słynny Borejsza, mega wydawca prasy i książek, który mógł wszystko. Do czasu.
    Był za dobry i nie na tamte czasy skrojony.
    Nie jestem pewna, ale chyba nie doczekał się porządnej biografii, a to dopiero była nietuzinkowa postać wczesnego PRL!

  254. mag
    31 października o godz. 18:11

    Nasze „Jezioro osobliwości” było lepszym wyciskaczem łez……

  255. wiesiek59
    Wyobraź sobie, że ja w ogóle sobie nie kojarzę „Jeziora osobliwości”.
    Mogę oczywiście sprawdzić w googlach co to za film, ale skoro moja pamięć go nie zanotowała, może nie był aż tak kultowym wyciskaczem łez jak „Love story”.

  256. Wszy nie uznają podziałów klasowych.

    Portale informują, że w kilka lat po wymuszonym oszczędnościami budżetowymi wykreśleniu z rejestru chorób zakaźnych wszawicy, w szkołach i przedszkolach szerzyć się zaczyna plaga wszy i świerzbu.

    Rodzice i nauczyciele zostają niestety z tym problemem sami.

    Oczywiście tworzy to problemy, bo wszawica uznawana za chorobę biedoty, uznawana jest za przypadłość wstydliwą i stygmatyzującą.

    Niestety wszy nie uznają podziałów klasowych i swobodnie się przemieszczają szukając w gęstych, dziecięcych włosach dogodnych żerowisk. Tak więc wszawicę diagnozuje się również u dzieci klasy średniej.

    A jej przedstawiciele z powodów, które wymieniłem wyżej nie przyjmują tego często do wiadomości.

    Dyrektorka jednej ze szkół podstawowych we Wrocławiu mówi dziennikarzowi:

    „Nie wszyscy rodzice zgadzają się na to, żeby pielęgniarka sprawdziła głowy ich dzieci. Spotkaliśmy się nawet z sytuacją, kiedy rodzic, który jest lekarzem, wyraził taki sprzeciw, a pielęgniarka już z daleka u tego dziecka widziała gnidy na głowie”. I dodaje, że z niektórymi zachowaniami rodziców trudno walczyć.

    Zgadzam się z tym, że walka klasowa jest trudna – nawet jeśli dotyczy wszawicy.

    Pozdrawiam

  257. Mag

    Podobnie jak Wiesiek59 dobrze pamietam „Jezioro osobliwości”. To był kultowy wyciskacz łez.
    Chyba według powieści Siesickiej.

    Pzdro

  258. Jest cos tajemniczego i zagadkowego
    w pojawieniu sie tu na blogu tego
    naszego fekalisty Dr.Pierdu-lnietnego .
    Postanowiwszy przejrzec blog z
    dzisiejszych wpisow , szczegolnie tych ktore przewinalem , natkn alem
    sie na wpis nekrofiliczny specjalisty
    od smrodu na blogu .
    Zdumialem sie i to sporawo , bo
    milosnik go…nej zupy raczyl mnie
    zauwazyc i wymienic moj nick w
    swoim wpisie .
    W pierwszym odruchu chcialem
    szybko biec na dwie godziny pod
    prysznoc , lecz szybko przypomnialem sobie stare ppwiedzonko ze od smrodu to jeszcze nikt nie umarl i zadalem
    sobie trud przyjrzenia sie „fekalnej”
    tworczosci Dr. Pierdu-lnietego .
    Z grubsza mozna jego „tworczosc”
    podzielic na dwa diametralnie rozne
    gatunki .
    Pierwszy to ten ktory nam wszystkim tu na blogu uwlacza ,
    obrzuca nas fekaliami i innymi
    rownie smierdzacymi go…nami ,
    najwyrazniej chcac nas do niego jak
    najbardziej negatywnie nastawic .
    Drugi zas jego kierunek to prawie
    grzeczne , korrekte komentarze
    swiadczace o jego niemalej wiedzy i
    bezspornej inteligencji .
    Jako przyklad :
    wpis z godz. 13:18 o schylkowosci
    spoleczenstwa po PRL-owskkiego ,
    lub z godz. 13:58 o transformacji i
    jej wplywie na prosty lud .
    A wiec dwie totalne sprzecznosci w
    zachowaniach jednego blogera .
    Co najmniej dziwne , nieprawdaz ?
    Rozdwojenie jazni wykluczam ,
    poniewaz zbyt wiele tu uporzadkowania i premedytacji .
    A aiec co ?
    Wtedy przypomnialem spbie dosc
    obcesowa odpowiedz D.Passenta na
    zazalenie jednego z emigracyjnych
    blogerow . Troche nietypowa jak na
    Gospodarza .
    I wtedy tak sobie pomyslalem ze
    byc moze jestesmy uczestnikami
    jakiegos experymentu socjalno –
    psychologicznego , o ktorym wie
    Gospodarz , a o ktorym my wiedziec
    wcale nie musimy .

    No coz , pewnie sie myle , ale tak
    sobie niewinnie pomyslalem .

    Pozdrowionka.
    P.S. myslenie jest sprawa kryminalna , tak przynajmnie mawial
    moj profesor od historii .

  259. Kartka z podróży
    31 października o godz. 18:40

    I jak wrażenia po Bondzie?

    Równie dobrym wyciskaczem- z muzyką w tle- było „Con amore”……
    Ech, te smaki młodości……

  260. Wiesiek59

    Bonda, którą czytam („Tylko martwi nie kłamią”)ma 630 stron a jestem koło 500. Finał się zbliża!

    Wrażenia jak najlepsze. Świetnie mi się czyta.
    Gdy skonczę to zamieszczę krotką recenzję, bo lektura warta uwagi – rownież w z perspektywy politycznej.

    Mag kiedyś napisała, że lubi skandynawskie powieści kryminalne, bo przypominają jej porządne powieści XIX wieczne – oczywiście we współczesnych realiach.

    Muszę przyznać, że podobnie dobrą opinie można wystawić Katrzynie Bondzie. To po prostu kawał dobrej, realistycznej powieści, którą się czyta z przyjemnością.

    Wiecej gdy skończę.

    Na razie fotka autorki

    http://1.bp.blogspot.com/-4XbN5sjuEeM/UnjetDaX_3I/AAAAAAAAAo8/G7th9mZyC8Q/s1600/Bonda+Katarzyna.jpg

    Pzdro

  261. Wiesiek59
    Pamiętam akurat „Con amore”, całkiem fajny film z cyklu love story.
    „Jeziora osobliwości” po prostu chyba nie widziałam.
    Może dlatego, że byłam matka karmiąca, w dodatku studentką i nie miałam czasu na latanie do kina, a you toube nie było.

  262. O książce Bondy słyszałem w audycji radia Tok fm „Poczytalni”, jak ktoś ciekawy może sobie tu odsłuchać (audycja z dnia 6 września).
    http://audycje.tokfm.pl/audycja/26

  263. mag
    31 października o godz. 19:16

    Jedyną wadą- po latach- jest dla mnie udział w tym filmie ……Szczepkowskiej…..
    Ale, to z innych niż aktorskie przyczyn.

  264. Cholera!!!

    Niebacznie lokujemy produkt!!!
    Ale, jest moim zdaniem tego warta.

    Tak jak Ekstradycja skrótowo i autorsko przedstawiała machlojki władzy wszelkich opcji w okresie transformacji, sposoby zdobywania gotówki- również na kampanie wyborcze, tak Bonda opisuje ze znawstwem mechanizmy powstawania fortun naszej rodzimej mafii.
    Kryminalnej i politycznej…….
    Z mafią KK w tle…….

    O ile u nas udało się chyba zachować jakieś proporcje, o tyle im bardziej na wschód i południe, są one coraz bardziej nieproporcjonalne…….
    Pazerność nie ma granic- poza jakąś przyzwoitością, moralnością…..?

  265. Cynamon29
    No to mamy kryminał o kryptonimie „pierdut fekalny”.
    Proponuję zlecić dochodzenie służbom obcym, bo nie widzę powodu, by się tym zajmowali tutejsi blogowicze.
    Chyba że coś postanowi Sam Gospodarz, ale on blogu raczej nie czyta, albo całkiem przypadkowo, skoro pierduta toleruje.
    Dowodzi tego casus Jerzego, skarżącego się na poziom wpisów dopuszczalnych na tak zacnym blogu, któremu redaktor doradził, by sam produkował „świeże, inspirujące teksty”.
    Pozdrówka

  266. @mag

    „Wyobraź sobie, że ja w ogóle sobie nie kojarzę “Jeziora osobliwości”.

    Siesicka, koniec lat 60-tych.

    Ja juz tak mam, ze wszystko pamietam. Nawet powiescidla dla dorastajacych panienek (o czyms trzeba bylo rozmawiac z dziewczetami, z ktorym sie czlowiek umawial na randki). Swoja droga czas leci.

    Perfekcyjna pamiec ma swoje zalety. Ma tez i wady, utrudnia zycie. Powinny chyba byc jakies kursy skutecznego zapominania. Albo cos w pigulkach.

  267. Wilk syty i owca cała

    Muzea historyczne rosną w kraju jak grzyby po deszczu i nie uważam tego za wynaturzenie czy jakiś błąd. Oto cała dyskusja o złej lub dobrej „polityce historycznej” nieubłaganie przygasa. Robi się wielowątkowo w tym temacie, wielostronnie, a nawet ciekawie dla wszystkich. Oczywiście jakość ekspozycji jest czynnikiem decydującym.

    Tyle ubolewań było z okazji Muzeum PW, szczególnie ze stony tzw. lewicowej. Ludwik Stomma przypomina mi się ze swoimi kpinami wysokiego intelektualnie lotu. Od tego czasu upłynęło nieco wody w Wiśle, sprawa oceny Powstania-44 otwarta jest nadal (zapewne po wsze czasy, jak choćby z powstaniami XIX wieku), ale muzeum przy Grzybowskiej stoi otworem, działa i jest chwalone za to. Tak będzie z Muzeum HŻP na Muranowie. I powstanie muzeum historii Polski.

    Nie widzę niczego złego w odrywaniu się od pędzącej rzeczywistości i od przyszłości w celu refleksji skąd się to wszystko w nas i wkoło nas wzięło. A nawet nieustającej edukacji krajowej i zagranicznej. O Powstaniu-44 świat niewiele wiedział i to się zmieniło. Teraz jest historia Żydów w kolejnych Rzeczpospolitych i pod zaborami do opowiedzenia Polakom i całemu światu.

  268. @Kartka z podrozy ,
    wtedy wszystko co spod piora
    Siesickiej bylo kultowe ( dzisiaj:
    cool ! ).
    Pamietam ” Zapalke na zakrecie „.
    O ta ksiazke sie bito !
    Pozniejj to juz byla ” Pestka ”
    Anki Kowalskiej i czasy kontestacji.

    Pozdrowionka.

  269. @Kartka z podróży

    „Maria Dąbrowska uznała „Ulicę graniczną” za film skrajnie antypolski. ”

    Nie widzialem, ale pamietam, ze moim, przepraszam za wulgaryzm, _kolegom_ ze szkoly sie podobal. Chyba w telewizji wowczas puscili.

    Pamietam bardzo dobrze relacje tych, pardon le mot, _kolegow_: „zy.ek sp.. a Niemiec Niemiec jak nie pusci serii”. Pamietam satysfakcje i zadowolenie. Mlodociani widzowie czerpali niemala satysfakcje z tego, jak Niemiec „puszczal serie”.

  270. Gnidy są neoliberalne z natury

    Odrzucają marksizm uparcie i bez wahania, teorie walki klasowej, prawo wartości oparte na pracy, oraz nieuchronne zwycięstwo proletariatu nad burżuazją. I to widać na blogu od lat, gnidami nazywane są te nieludzkie, chciwe stworzenia, a ostanio antyputinowskie, rusofobiczne. Mało komu jest to oczywiste … i nie będę nicków podawała, by mi nie przypadła niejedna niewybredna „pochwała”.

    Kto wie, czy gnidy rozróżniają członków klasy średniej. I czy mają do nich szczególny stosunek. A powinny mieć?

  271. Sie okazuje ze to ja zrobilem niezly
    experyment spoleczno-psycholog.
    Haslo bylo : ” Love Story ” ,
    a odzewy
    ” Jezioro osobliwosci ”
    ” Con amore ” …

    Czekam na wiecej.
    Dawajcie !

    Pozdrowionka.

  272. @Sylwia
    „Traktat o gnidach” Piotra Wierzbickiego nieśmiertelny, skoro jesteśmy przy wspominkach.

  273. @Sylwia

    „Ludwik Stomma przypomina mi się ze swoimi kpinami wysokiego intelektualnie lotu. ”

    Z „Polityki” go wykopano, prawda? Chyba bardzo sie narazil felietonem „Nie jestem Palestynczykiem” i „Poprawne sumienia”.

    _______________________
    „… pokojową propozycją arabską jest według Milewicza saudyjski dyktat,
    żeby Izrael powrócił do granic z 1967 r., w zamian za co kraje
    arabskie go uznają. Tak się jednak dziwnie składa, że w 1967 r. Izrael
    był w granicach z 1967 r. Kraje arabskie nie tylko go wtedy nie
    uznały, ale rozpoczęły wojnę, której celem było dokładnie to samo, co
    głoszą dzisiaj najzupełniej otwarcie palestyńscy terroryści, czyli
    zepchnięcie Żydów do morza. W tym też czasie wszystkie
    sporne dzisiaj terytoria znajdowały się w rękach arabskich, były więc
    niby obiektywne szanse na utworzenie państwa palestyńskiego.

    Na nic takiego nie mieli jednak przywódcy muzułmańscy najmniejszej
    ochoty. Wręcz przeciwnie, kiedy po wojnie zaczęli Palestyńczycy
    wysuwać nawet nie niepodległościowe, ale autonomiczne postulaty,
    liberalny skądinąd i otwarty król Jordanii odpowiedział w 1970 r.
    eksterminacyjnym pogromem ich obozów, który przeszedł do historii pod
    nazwą Czarnego Września, a spotkał się ze zrozumieniem opinii
    międzynarodowej. Wojna 1967 r. pomimo zwycięstwa Żydów wykazała też,
    że na dłuższą metę nie da się zapewnić strategicznego bezpieczeństwa
    państwa, w którym dystans od nieprzyjacielskich granic do morza wynosi
    w najwęższym miejscu 12 km, co czołgi pokonać mogą w kilkanaście minut
    rozcinając Izrael na pół; państwa, którego stolica jest podzielona
    tak, że najważniejsze urzędy, nie wspominając o dzielnicach
    mieszkaniowych, znaleźć się mogą w każdej chwili pod ogniem
    przeciwnika; państwa wreszcie, którego cały północny kraj czeka wręcz
    na atak dysponującego taktyczną i terenową przewagą wroga. Dlatego
    też, nie odwołując się nawet do racji historycznych czy religijnych,
    utrzymanie zdobytych w 1967 r. Wzgórz Golan i części przynajmniej
    regionu Napluzy oraz jedność Jerozolimy nie są dla Izraela
    imperialistycznym kaprysem, ale najprostszą kwestią życia i śmierci…”
    ______________

  274. Spór „ideowy” Andrzeja Rzońcy (RPP) z MFW

    Fundusz namawia Polskę – RPP i NBP – do „luzowania polityki pieniężnej”. Skoro stopa inflacji jest znacznie poniżej celu to należy pobudzać rozwój i dalej obniżać stopy. Oczywiste wydawałoby się.

    Ale dr Rzońca, powołany do RPP z rekomendacji senatorów PO, były stażysta i asystent Balcerowicza ma pogląd zgoła przeciwny. Mówi – „w Polsce nie ma kryzysu, nie ma więc powodu, aby uciekać się do tak rozpaczliwych działań”. Straszy „niekonwencjonalnością” takiej polityki.
    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Rzonca-stopy-procentowe-nie-powinny-byc-dalej-obnizane-3226661.html
    W wywiadzie dla GW straszy wzrostem zadłużenia gospodarstw domowych i przedsiębiorstw, wszak wzrost gospodarczy nie może tak długo opierać się na popycie krajowym, co może doprowadzić do niebezpiecznej i trudnej do okiełznania niestabilności finansowej – grzmi członek RPP i zapowiada rychły i zdecydowany wzrost stopy procentowej NBP jeszcze w IV kwartale b.r.

    Krótko mówiąc, „jastrząb” Rzońca boi się ożywienia gospodarczego, bo prowadzi ono do kryzysu i tragicznego końca.

    Nie jestem zwolenniczką słowa DOKTRYNER, bo jest ono oprócz zamiaru obrażenia osoby zupełnienie pozbawione merytorycznego sensu. Wszak MFW i ten jeden członek RPP przedstawiają jakieś „doktryny”. Pytanie, która z nich ma więcej sensu, która okazać się może korzystniejsza w tej fazie rozwoju kraju. Mam nadzieję, że RPP obniży stopę za kilka dni.

  275. @fidelio

    „Bardzo ciekawy ten tekst o Fordzie. Wynika z niego, że to był taki Stalin polskiej kinematografii. Biografia w stylu “from zero to hero and from hero to zero”

    Katoliku,

    ten Ford, ktorego z twojego kraju wyniesiono na kopach w charakterze kary za brzydkie pochodzenie jest tworca najwiekszego hitu polskiego kina. Zaden polski film nie zyskal takiej popularnosci, ten film rozslawil twoj kraj, zachwycaly sie nim dziesiatki milionow widzow w czterdziestu kilku krajach.

    Jeszcze dzis od czasu do czasu wasza telewizja go wznawia, bo ludzie to lubia. Jeszcze dzis „Krzyzacy” maja note 7.1 na witrynie Imdb. To dla mnie zupelnie oczywiste, ze nie wystarczylo tworce sukcesu na miare Hollywood pozbawic obywatelstwa i wypedzic – trzeba jeszcze nafajdac na jego pamiec i nalezycie obs. („zadenucjowal”, „stalin” czy costam).

  276. W mojej postawie żadnej tajemnicy nie ma. Po prostu mam niskie zdanie o was. I w sposób dosłowny je wyrażam. Pocieszać się możecie we własnym gronie, że jesteście normalsami, czy czymś takim. No, moim zdaniem nie jesteście. Nie ma w was nic interesującego charakterologicznie i jeśli chodzi o wiedzę czy doświadczenie, słowem to jest prawie zupełne dno, co sobą prezentujecie. Wasza wiedza jest skromna, i nawet takim niedostatkiem nie potraficie należycie operować. Nadto większość z was to blogowe sleazbagi i sleazbole. Należałoby w związku z tym zapytać się po co wiec ja pojawiam się na tym blogu. Odpowiedź jest taka, że lubię takie wysypiska ludzkich śmieci i odpadków. To jest coś takiego jak turystyka po zrujnowanych zakładach przemysłowych, czy wojskowych osiedlach. Niektórzy to po prostu lubią. Nie oznacza to jednak, że lubię się w was naigrywać. Z waszej bezmyślności, nieprzystosowania i głupoty. Gdybyście nie byli tak perfidni i podli to nawet może i bym wam współczuł, no ale z tego właśnie powodu nie mogę.

  277. @anumlik

    Gnida rusofobiczna i gnida neoliberalno-doktrynerska, to są podkategorie gnid centrowych??? A może to jest już nowa jakość na tym etapie?

  278. @radzilowJedwabne

    Nie mam pewności, czy Ludwika Stommę wykopano z POLITYKI. Ani nawet z powodu „Jestem Palestyńczykiem”, bo ten felieton opublikował on przed wielu wielu laty. Więc się nie wypowiadam, o wchodzeniu w spór nawet szkoda myśleć.

  279. No. a teraz zamierzam oglądnąć sobie najnowszą Godzillę. Uwielbiam filmy o Godzillach i innych potworach z toksycznych i śmieciowych odpadów.

  280. @Kartka z podróży

    „Portale informują, że w kilka lat po wymuszonym oszczędnościami budżetowymi wykreśleniu z rejestru chorób zakaźnych wszawicy, w szkołach i przedszkolach szerzyć się zaczyna plaga wszy i świerzbu.”

    No to moze lepiej bylo nie stawiac tego idiotycznego „muzeum” tylko przeznaczyc odpowiednie srodki na higiene w szkolach i przedszkolach?

  281. Godzilla, Godzilla, Godzilla (jap. ゴジラ Gojira). Więcej w Wikipedii. Godzilla stanowił metaforę opłakanych skutków użycia broni jądrowej, a wy blogowicze nadal jesteście katastrofalnym skutkiem życia w PRL-u.

  282. @Sylwia

    Nie mialem racji, Stomma nadal zamieszcza felietony w „Polityce”. Moj blad – i tym wieksza radosc, ze nawet i w tej „Polityce” cos ciekawego sie znajdzie.

  283. Cynamon29

    Nie wiem czy sobie przypominasz francuski romans „Koronczarka” w rezyserii Claude Goretta z 1977 roku ze śliczną Isabelle Huppert w roli głównej.

    Za portalem Filmweb podaje streszczenie:

    „Isabelle Huppert gra 18-letnią uczennicę zakładu fryzjerskiego, której największym marzeniem w życiu jest znalezienie prawdziwej miłości. Gdy poznaje Françoisa – studenta wywodzącego się z dobrze wykształconej i zamożnej rodziny – ich znajomość przeradza się w intymny związek. Chłopakowi jednak z czasem przestaje starczać same zaangażowanie i miłość dziewczyny. Nie potrafi odnaleźć w niej partnerki do rozmowy, kogoś na swoim poziomie intelektualnym. Pomimo uczucia i wielu podobieństw, przepaść jaka dzieli tych dwoje ludzi sprawia, że François postanawia rozstać się z Béatrice. Dla dziewczyny to cios w serce, z którym nie potrafi sobie poradzić.”

    To była tak wzruszająca i smutna historia, że jak pamietam mój kumpel w kinie wybuchł szlochem przejmującym, widzowie go musieli uspokajać bo nie mógł opanować emocji.
    Nie płakałem, bo nie umiem ale pamietam, że też bardzo wzruszony i przejęty. Dlatego ten film pamietam.

    Dodam, na uzytek naszej politycznej dyskusji, że romans się rozpadł na skutek różnic klasowych między kochankami. Znów klasa średnia pokaleczyła emocjonalnie, wykorzystała i unieszczęsliwiła klasę wyzyskiwaną.

    Poniżej sceny z filmu

    http://www.youtube.com/watch?v=vzkjNod3vEw

    Pzdro

  284. radzilowJedwabne
    30 października o godz. 18:23

    Zalosne, ze nie znajacy polskiego prezydent Izraela dal sie wmanewrowac w inauguracje tego zaf.. “muzeum”.
    Kogo ta lipa na kolkach ma oszukac? Natezenie smierdzacej, ludobojczej nienawisci jest takie, ze skali brakuje.

    radzilowJedwabne
    31 października o godz. 20:11
    No to moze lepiej bylo nie stawiac tego idiotycznego “muzeum” tylko przeznaczyc odpowiednie srodki na higiene w szkolach i przedszkolach?

    Mój komentarz
    Z powyższych cytatów wynika, ze MHŻ, to pomyłka, oszustwo, parawan dla nienawiści i… brakuje skali. W pierwszym rzędzie prezydent Izraela dał się oszukać, bo nie zna polskiego.

    Najbardziej mnie ciekawi określenie inicjatywy budowy MHŻ jako oszustwa. W tej sprawie mam pytanie – kto kogo chciał i chce oszukiwać nadal (bo muzeum działa)? Czy z powodu tego, że nie znają polskiego twórcy i fundatorzy muzeum dali się wmanewrować w oszustwo? Az tak źle z nimi? Niepojęte.
    Pzdr, TJ

  285. @TJ

    „Z powyższych cytatów wynika, ze MHŻ, to pomyłka, oszustwo, parawan dla nienawiści i… brakuje skali. W pierwszym rzędzie prezydent Izraela dał się oszukać, bo nie zna polskiego.”

    Slowo „oszustwo” pochodzi od Pana. Nie ode mnie. Nawet najbardziej wnikliwy prokurator w panskim pieknym kraju nie doszuka sie w moich wypowiedziach oskarzen kogokolwiek o „oszustwo”.

    Poza tym – z grubsza sie zgadza. Parawan dla nienawisci kiepsciutki i niewiele wart. Tworcy i fundatorzy muzeum ewidentnie dali sie wmanewrowac w propagandowa lipe. Ciekaw jestem, co bedzie dalej. Czy zagranicznych wycieczkowiczow beda musieli chronic uzbrojeni po zeby ochroniarze, tak jak to sie dzieje z wycieczkami izraelskiej mlodziezy do Oswiecimia?

  286. @Fidelio
    @Kartko z Podróży
    Ja tam na sztuce filmowej się nie znam, tym niemniej pozwolę sobie Wam polecić film pt. Bank, którego emisja się zacznie za kilkanaście minut ( w której stacji nie powiem by nie być posądzony o kryptoreklamę). Jest tam jeden fajny dialog, w którym wyjaśnione jest po co i dlaczego udziela się kredytów państwom, do granic ich możliwości spłacenia długów i dlaczego się opłaca, gdy takie granice zostaną przekroczone.
    Pozdrawiam, Nemer

  287. Tj chce się porozumieć z idiotą. Taka idea porozumienia, to coś takiego jak kwadratowe koło.

  288. Fidelio z godz. 19:19

    Dzięki za namiar na audycję. Odsłucham nocą.

    Pzdro

  289. radzilowJedwabne
    31 października o godz. 20:45
    @TJ

    “Z powyższych cytatów wynika, ze MHŻ, to pomyłka, oszustwo, parawan dla nienawiści i… brakuje skali. W pierwszym rzędzie prezydent Izraela dał się oszukać, bo nie zna polskiego.”

    Slowo “oszustwo” pochodzi od Pana. Nie ode mnie.

    Mój komentarz
    Autorze, wykręcasz kota ogonem. Napisałeś, co zacytowałem:

    „Zalosne, ze nie znajacy polskiego prezydent Izraela dal sie wmanewrowac w inauguracje tego zaf.. “muzeum”.
    Kogo ta lipa na kolkach ma oszukac? Natężenie smierdzacej, ludobojczej nienawisci jest takie, ze skali brakuje.”

    Powyżej dość odważnie robisz wrzutkę na mnie (to ode mnie pochodzi słowo „oszustwo”) zapewne w oczekiwaniu, że wyjdzie samobój z mojej strony.

    Przykro mi, ale nie jestem dobrego zdania o Twojej publicystyce. Próbujesz wkręcać interlokutorów.
    Pzdr, TJ

  290. Ty się sylwia z Rzońcy, nie nabijaj. Bo jak tak spojżeć na gospodarkę rosnącą, nie w kryzysie, i nie rozwjaną popytem wewnętrznym a eksportem aż huczy, ( rosyjską mam tu na przykłarzie) to stopy podnosi, że aż miło. Referencyjną, tylko w tym roku o 4 punkty procentowe a wczraj o 1,5% śmiało. No wiem, że to niby w trosce o rosnącą inflację i gwałtowny spadek rubla, ale jak ustalił już onegdaj jeden z blogerów: Rosja ma więcej rubli za sprzedane za dolary towary. Na a kto by nie chciał mieć więcej ? Chyba tylko wiesiek. Szkoda tylko, że dr Rz. nie mówi nic o za drogim pieniądzu, ani o tym, że cel inflacyjny RPP realizowany jest poprzez deflację. Ja to siė nie znam, ale jak tak się wmyślam w Rzońcę, to wychodzi mi na to, że podniesione stopy zachęcą do oszczędności a nie do inflacyjnego impulsu, który wg doktora ma się przełożyć na……

  291. Spojrzeć, głąbie

  292. Czy Burkina Faso jest neoliberalnym krajem?

    Też nie wiem takiej prostej rzeczy. Nie byłam, pamiętałam kiedyś jaka jest stolica i wszystkich sąsiadów tej krainy. Natomiast Rosja jest „neoliberalna”, o ile rozumiem tę etykietę, bo stu najbogatszych Rosjan jest w posiadaniu firm, które wytwarzają 20 procent PKB tego kraju. W słynnym USA ten wskaźnik wynosi tylko 8 procent, a lamentów na skandaliczne nierówności amerykańskiego neoliberalizmu jest co nie miara. Faktycznie Ukraina jest jeszcze bardziej neoliberalna, wstyd nawet podać tę liczbę. Przyglądam się różnicom i podobieństwom między Rosją i Ukrainą. Podobieństwo jest w tym, że prywatyzacja w obu tych krajach odbyła się metodą nowosowiecką, bez otwarcia na świat (o co zabiegał w Polsce i w Rosji słynny Jeffrey Sachs) i bez udziału zagranicznych podmiotów – zupełnie inaczej niż w Polsce i innych demoludach. Prywatazacji nowosowieckiej, niektórzy ni stąd ni zowąd upatrzyli sobie na to przymiotnik – „neoliberalna”, towarzyszyła korupcja i doprowadziła ona do ogromnej koncentracji posiadania, monopolizacji i w efekcie do dominacji oligarchów w polityce. Tyle, że w Ukrainie nie ma autokratycznej władzy na wzór kremlowski i ostatnio – kagebowski. Drugie podobieństwo między Rosją i Ukrainą bierze się stąd, że Kreml chciałby za wszelką cenę ten stan utrzymać w obu krajach. Zaś różnica między Rosją i Ukrainą jest zasadnicza i polega na tym, że obywatele tego drugiego kraju wyrazili otwarcie chęć zmiany i woltę wobec Kremla, mianowicie nałożenia standardów europejskich, odwrócenia skutków tej nowosowieckiej prywatyzacji i obalenia wszystkich instytucji politycznych ją podtrzymujących. Przed Ukrainą długa droga do Europy, do wprowadzenia do gospodarki i polityki standardów zbliżonych do europejskich. Ale trzeba było na nią wejść. Z korzyścią dla niej, dla Polski, dla Rosji, dla Europy.

    A oto opinia rosyjskiego pisarza, kolejnego na emigracji, Władimira Sorokina:
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/sorokin-rosja-przypomina-nieuleczalnie-chorego-w-stanie-agonii/56q17

  293. Pierdu 20.05
    Z punktu widzenia psychiatry jesteś chłopcze paranoikiem z odchyleniem fekalno seksualnym który poprzednio, zanim zachorował, był przygłupem nie zasługującym na miano ćwierć inteligenta.
    Natomiast z punktu widzenia fizyki i chemii jesteś cuchnącym pojemnikiem wypełnionym kilkudziesięcioma kilogramami kału w stanie zawiesiny. A zatem dyskusja z czymś takim nie jest ani możliwa, ani potrzebna.

  294. Dyktagdosze Bartlomieju
    Pierdu – lniety ,
    no to ja po takim dictum to jestem
    calkowicie rozczarowany ,jestem
    tez zdruzgotany i rozczochrany
    wewnetrznie ( znaczy sie jelitowo ,
    az do odbytu ).
    Przyczyna pierwsza to brak w
    waszym tekscie Drorze chocby
    malej wzmianki o fekaliach, g..nie
    czy chocby szczynach .
    Najwyrazniej spadek formy .
    Przyczyna druga to upadek mojej
    teorii spiskowej na miare
    Watergate . Czyli nie ma absolutnie
    zadnego experymentu spol.-polit.
    pozostaje wiec Wielkie G…no w
    waszej osobie Drorze .
    Przyczyna trzecia to wasze szczere
    wyznanie Drorze o waszych zamilowaniach do spacerow po
    ” zrujnpwanych zakladach ” , jak
    piszecie Drorze .
    No to ja sie pytam Drorze czemu sie po prostu nie przejdziecie po
    wlasnym mieszkaniu ?
    Przeciez to na miejscu i nie trzeba
    sie trudzic wychodzeniem na zewnatrz Drorze Bartlomieju
    Pierdu – lniety ?

    Teraz po wyznaniu moich rozczarowan do was Drorze , po
    uspokojeniu moich rozczochran
    wewnetrznych ( az do odbytu ) moge wam spokojnie zyczyc cieplej
    kapieli w basenie pelnym plynnego
    g..na , oraz orzezwiajacych drinkow
    ze szczyn baranich , ktore to
    podobno preferujecie Drorze
    Pierdu – lniety .
    Dosadnych smrodow zyczac ,
    zasylam …

    Pozdrowionka.

  295. Nemer

    „Ja tam na sztuce filmowej się nie znam”

    Na sztuce filmowej nie trzeba się znać. Film to tylko pewna forma opowiadania historii.

    Im te historie bardziej wciągają, inspirują, anagażują … tym lepszy film.

    „Ojciec chrzestny” Coppoli do którego czasem nawiązujesz komentujac np sytuacje na Ukrainie był własnie perfekcyjnie opowiadzianą historią. Na tyle uniwersalną i przejmującą, że po latach do niej wracasz. Na tyle była dobrze opowiedziane, że w Tobie jest.

    Zresztą to bardzo dobry klucz do snucia narracji o Ukrainie.

    Pozdrawiam

  296. Sylwia
    Chciałabym, by dzięki zapodanemu przez ciebie linkowi nasz blogowy jasny gwint, wielbiciel Rosji współczesnej (tak jak wcześniej ZSRR) i Putina – najwybitniejszego, wg niego, męża stanu obecnej doby, przeczytał co o kondycji swojej ojczyzny sądzi Władimir Sorokin.
    Wydaje mi się, że ten wybitny pisarz lepiej zna Rosję i Rosjan niż jasny gwint, ale według jg pewnie tym gorzej dla Sorokina.
    Muszę przyznać, że duże wrażenie zrobił na mnie ten kolejny zresztą głos rosyjskiego intelektualisty (po reżyserze Konczałowskim).

  297. halen
    http://www.ekonomia.rp.pl/artykul/1150285.html?print=tak&p=0
    W Rzepie dziesięć powodów by już stóp nie ciąć podaje doktor Rzońca
    a z tych „powodów” można z Rzońcy nabijać się bez końca.

    Stan polskiej gospodarki wcale nie jest gorszy, niż oczekiwano … – lecz mógłby być jeszcze lepszy, np. wzrost 5-procentowy.

    Istnieje duże ryzyko, że kiedy obniżki stóp procentowych zaczną działać, gospodarka będzie już przyspieszać – a teraz przyspiesza, nieoczekiwanie, czy nie przyspiesza; Gombrowiczowski dylemat ma Rzońca.

    Walka z deflacją mająca podażowe źródła zagraża stabilności finansowej. Jasno pokazał to globalny kryzys finansowy, do którego przyczyniły się główne banki centralne zbyt długo utrzymujące stopy procentowe … – Rzońca najpierw odchodzi od Friedmanowskiej definicji infalcji i deflacji, jako zjawisko pieniężnego jedynie, czyli obstaje przy podażowych źródłach. Po drugie daje przykład sprzed 10-12 lat, kiedy deflacji nie było, przykład z USA, z zupełnie innego otoczenia kredytowego systemu.

    Stopy procentowe coraz bardziej zbliżające się do zera grożą „italizacją” Polski, ale przy dużo niższym dochodzie na mieszkańca niż we Włoszech. Wpychają one gospodarkę w stagnację (sic!) – „italizację”, już nie „amerykanizację”? A może „irlandyzację” lub „hellenizację”? Wpychają w stagnację, a w poprzednich punktach wpychały w ozywienie, nota bene zagrażające stabilnej równowadze.

    Nawet kupy się nie trzyma ten wywód, co dopiero mówić o histeryzujących pojedynczych punktach argumentacji. Mi się zdaje, że Rzońcę spuszczona z platformerskiego kagańca i stara się on podnieść stopy procentowa bez jakiejkolwiek potrzeby, jedynie po to, aby spowolnić wzrost i pogorszyć sytuację na rynki pracy. Czyli aby za rok nie wybrano rządu Platformy, a nawet prezydenta.
    Nie jest mi do śmiechu.

  298. mag
    Polecam (ponownie) powieść Sorokina – „Dzień oprycznika” (wyd. pol. 2008):

    http://merlin.pl/Dzien-oprycznika_Wladimir-Sorokin/browse/product/1,577010.html#fullinfo

  299. Jako że jestem brutalnie atakowany przez żydków na blogu, to odpowiem im dowcipnie. Naszym chłopkom zabrało 500 lat, aby nie zejść z drzewa, a wam 5000 lat. Książka Andrzeja Ledera pt. Prześniona Rewolucja oparta jest na wielu błędnych założeniach, a jednym z nich jest założenie, że społeczeństwo chłopskie było nawet w nowoczesnym państwie nadal zacofane i to pnąc się do góry po drabinie awansu, zaś żydowskie mieszczaństwo (wg. Ledera mieszczaninem jest już ten kto handluje szmatami) było nowoczesne. Nawet na tym blogu, jak na dłoni widać jest że to nie prawda. Bzdury można sobie teoretycznie pisać, ale nie da się ich w praktyce sprawdzić. Górą więc dla różnych banialukarzy jest dedukcja, a indukcja jest im obca.

  300. Mają publicyści czy komentatorzy blogowi problem z określeniem czym jest własciwie system gospodarczo-społeczno-polityczny Ukrainy.

    Jak napisałem kilka dni temu dla mnie to jest czystej wody neoliberalizm – sama jego drastycznie obnażona istota.

    Dziś w Rzeczpospolitej Andrzej Talaga określa system ukraiński jako postfeudalny.
    Na punkt widzenia Talagi mają na pewno wpływ jego doświadczenia z okresu gdy był korespondentem wojennym w podobnych systemowo krajach czyli Libanie (2006), Iraku (2007), Strefie Gazy (2007) i Afganistanie.

    Podkreślam – systemowo podobnych.

    Przyznam, że ów postfeudalizm i neoliberalizm jakoś się pojęciowo uzupełniają. Tak jakby neoliberalizm był cywilizacyjnym regresem w kierunku (post)feudalizmu. Wyczuwam, że doświadczenie ukraińskie tego dowodzi.

    Tak pisze Talaga o Ukrainie w tekście „Dzikie pola nie odeszły w przeszłość”:

    „”Rewolucja na Ukrainie obaliła stary reżim, ale zastąpili go ludzie osadzeni w kleptokratycznym systemie, który ukształtował się po upadku komunizmu”.
    Dobrym przykładem nowej-starej władzy jest Ihor Kołomojski, obecny gubernator Dniepropietrowska, który zmienił je niemal w swoje feudum. Od początku konfliktu finansował bataliony ochotnicze, a teraz ma w kieszeni kilka tysięcy uzbrojonych ludzi nominalnie tylko słuchających poleceń rządu. Wydzielone terytorium, uzależnieni ekonomicznie poddani i własne siły zbrojne to nie są cechy demokratycznie wybranego gubernatora, ale udzielnego księcia. Takich jak on jest więcej, pomajdanowa władza nie podniosła na oligarchów nawet małego paluszka, bo była przez nich finansowana, podobnie jak majdanowa rewolucja. Największym sponsorem rewolty był Poroszenko i on też został jej największym beneficjentem, łącząc teraz władzę gospodarczą z polityczną i militarną (jest zwierzchnikiem sił zbrojnych)”

    Pozdrawiam

  301. snucie narracji o czymkolwiek

    Po pierwsze primo, zależy z kim się snuje.

    Po drugie, na sztuce filmowej się nie znam, jedynie na „Ojcu chrzestnym”, kiedyś na „Szatanie z siódmiej klasy”, i niedawno na „All the King’s Men” na podstawie mojej ulubionej powieści RP Warrena, film z Sean Penn, Jude Law, Kate Winslet, James Gandolfini, Mark Ruffalo, Patricia Clarkson … film bez żadnego sukcesu, ale ja mogę go oglądać godzinami. Może coś jeszcze by się znalazło, ale nie chce mi się szukać …

    Jeden znajomy informatyk, powiedzieć mało o nim – jeden utalentowany programista od sztucznej inteligencji wpadł kiedyś na pomysł generowania zrębów scenariusza do filmów o miłości. Oczywiście nigdy nie chodziłu mu o miłość homo, ani do Związku Radzieckiego. Zatem była para – on i ona, każde z nich miało wielowymiarowe cechy charakterystyczne, przynależność do klasy społecznej i poziom majątkowy, poziom inteligencji i urodę – dopasowanie typów urody to oddzielna interakcja programistyczna, stopień emocjonalności, układ rodzinny, bazę kulturową i religijną, ew. jakaś traumę poprzedzająca akcję romansu, np. śmierć brata w wypadku, albo utonięcie partnera z poczuciem winy własnej, ew. uwikłanie polityczne czy ideowe, itd. oczywiście nie wszystko na raz, bo powstaje z tego bigos śmierdzący po kilku krokach akcji. Otóż on wrzucał kombinację cech „jego” oraz cech „jej” i program (sam) generował akcję romansu. Na tę akcję nakładało się narrację, jeszcze w kolejnych wydaniach programu kumpel-programista zmieniał ulokowanie narratora, albo ON, albo ONA, albo ktoś trzeci, kolega lub rodzeństwo byli narratorami i program tworzył szkielet scenariusza. Cała sprawa nabywała trudności, gdy trzeba było na tym szkielecie zawiesić dialogi. Bo mi nie chciało się pisanie dialogów, wszak dialogi są najtrudniejsze językowo i nastrojow, ale też z całkiem innych powodów. I tak się sprawa rozleciała i te romansowania rozpłynęły się w wieczorno-porannej mgle.

  302. Sorokin powtarza to co wcześniej mówił Kasjanow. Widać stąd, że Rosyjscy intelektualiści orientują się w sytuacji swego kraju. Niestety dla Rosji nim nie rządzą. Ja jestem zwolennikiem poglądu, że Rosją nie rządzi i sam Putin, lecz że Rosją rządzi ciemna tłuszcza. sfrustrowana, upokorzona i żądna odwetu i dlatego kraj ten, który nie ma rządnych elit musi upaść. Prawdę mówiąc wolałbym jednak, aby jak już musi – upadając zdetonować bombkę A czy H, to żeby robił to na terytorium swojego kraju.

  303. Jezeli wracamy do puscizny tow. A. Forda i filmu „Krzyzacy” tobyl on na wskros kiczowaty. Zreszta, powiesc tez nie byla arcydzielem literackim. Jak film podlano dodatkowo tym antyniemieckim sosem (nie trzeba bylo siegac do Sz. Kobylinskiego, aby wydlubac te wszystkie nieprawdziwosci o filmie, wystarczylo siegnac do ksiazki K. Szajnochy „Jadwiga i Jagiello”) no to wyszedl taki straszny knot. Moze i popularny. „Trzej muszkieterowie” sa tez popularni i rownie historycznie nieprawdziwi.
    Ja z obrony Forda prowadzonej tak nieudolnie przez radzilowJedwabne wnioskuje tylko inny nurt: „bija naszych”, nawet gdy ci „nasi” nie bardzo warci sa tej obrony.

  304. Moim skromnym zdaniem, Ukraina nie ma nic wspólnego z neoliberalizmem. Kompletnie nic, nic się z niczym nie uzupełnia, nie wypełnia, nie łączy. Neoliberalizm to wolny rynek, regułu prawa, otwartość na globalizację, ograniczenie transferów do celów pragmatycznych, urealnienie cen czyli brak dotacji, jeszcze raz – otwartość w każdym kroku i przejawie gospodarczej aktywności.

    W Ukrainie tego nie było i nie ma. To że jest korupcja w szkolnictwie, czy w jakichkolwiek innych „usługach publicznych” nie jest przejawem zorganizowanego wolnego rynku, lecz jest nie przestrzeganiem prawa, jest ucieczką od prawa do podziemia. Kleptokratyzm i „neoliberalizm” to są przeciwne bieguny pod wieloma względami. Neoliberalzim nie powstaje na bazie czy z pozostałości komunizmu. Wprost przeciwnie, reaganomia jako odmiana neoliberalizmu – cokolwiek to oznacza – jest na bazie wolności ekonomicznej i antykomunizmu. Oczywiście moralizującym umysłom neoliberalizm kojarzy się ze złem wcielonym, a na Ukrainie – nie ma co do tego wątpliwości – panuje zło w gospodarce i sferze publicznej, i Ukraińcy zdają sobie z tego sprawę, nawet wiedzą kto im to narzucił.

    Cóż tu pisać, takie łaczenie jest objawem idio***yzmu. Oczywiście, za przeproszeniem.

  305. Sylwia
    Nie musisz mi nawet polecać „Dnia oprycznika”. Mam na stanie, czyli w domowej bibliotece.
    Pozdro

  306. „Ja z obrony Forda prowadzonej tak nieudolnie przez radzilowJedwabne wnioskuje tylko inny nurt: “bija naszych”

    Cos ci sie pofa..strygowalo, katoliku.

    Nie „bija” tylko _bili_.

    A teraz, katoliku to moga co najwyzej… no wlasnie.

    Na sam czubek.

    Fajnie jednak, ze jak potrzeba to i Sienkiewicza usilujesz opluc.

  307. Sylwia

    Większość filmów USA od lat 80, tj od jałowej intelektualnie epoki Reagana, jest produkowana jak wg zaleceń informatyka o którym wspominasz.

    Może dlatego na blogu piszemy głównie o filmach wcześniejszych.

    Może też dlatego te nieliczne filmy z USA, które w jakiś sposób uniknęły owej sztampy są tak entuzjastycznie przyjmowane.

    Pewnie też dlatego od lat 80 preferencje kinomanów wyraźnie się zmieniły. Coraz większą popularnością cieszy się kino europejskie.
    Czy np kanadyjskie cieszące widzów świezym spojrzeniem.

    Może też dlatego ambitni twórcy amerykańscy, znużeni artystyczną i intelektualną jałowością swego przemysłu filmowego kręcą poza USA.

    Pozdrawiam

  308. Tu bym się nie zgodziła na temat Rosji, chociaż nie jestem tamtejszą intelektualistką ani pisarką. Wg. mnie Rosją rządzi w sensie ścisłym tego słowa kagiebowska infrastruktura, bo establishmentem nie odważę się tego nazwać. Oni w pierwszych latach prezydentury Putina przepuścili atak na centra władzy, jednocześnie dowodząc swoich racji, np. tego, że Zachód zagraża Rosji. A dalej krok po kroku, po tichonioczku zajęli się rządzeniem od góry, az prawie już do samego dołu.
    Putin jest – może nie marionetką, bo to byłoby niesprawiedliwe wobec infrastruktury i wobec niego samego – on jest jej rzecznikiem.

  309. Tutaj nie chodzi o biją naszych. Klucz do tego rozumowania tkwi w tym kogo ono reprezentuje, bo nie jest przecież reprezentatywne dla Żydowstwa jako takiego. A w tym przypadku ów myśliciel to stalinista, ze stalinizmu nieuleczony, który cały czas przywołuje pewne charakterystyczne symbole i pojęcia dla propagandy żydowskiej, realizowanej w stalinowskiej Polsce. O ile dobrze pamiętam Maria Dąbrowska w swoich pamiętnikach przeciwstawiała postawę Ludwika Hirszfelda mainstreamowi żydowskiemu w stalinowskiej kulturze, która produkowała szereg różnych koszernych wytworów publicystycznych, teatralnych, literackich, poetyckich i filmowych, w których Żyd ofiara i pokrzywdzony (w znaczeniu Lederowskim, absolutnie i jednostronie, gdzieś tak strona 40-50 jego działka prześniona rewolucja) jest przeciwstawiany ułomnemu światu, w tym Polakom. W związku z tym Polak w świecie nigdy nie jest bez skazy, tzn. zawsze ma jakieś skazy (co jest stałym elementem filmowym do dziś w produkcjach reżyserów żydowskich), zaś Żyd jest szlachetny i bohaterski i wszelkie inne pierdu, pierdu plus komunizm. Wypisz wymaluj słowem polski mit bohaterski minus komunizm, w którym zamiast polaka siedzi żydek plus komunizm.

  310. Sylwia

    Ty znów o tej ideologii.

    Gdy myslisz komunizm to nie masz przecież przed oczami wizji jego klasyków i teoretyków. To nie bajki z „Manifestu Komunistycznego”.

    Gdy myslisz komunizm to widzisz Koreę Północną z dynastią Kimów, krwawe pola Kambodży, rewolucję kulturalną w Chinach, łagry sowieckie … .

    A gdy myslisz neoliberalizm to widzisz Ukraine z Kołomoyskim i prywatnymi batalionami broniącymi jego prawa do chciwości.
    Taka jest praktyczna materializacji dorobku neolibaralnych teoretyków.

    Pozdrawiam

  311. Ja uważam, że choć Rosją administrują ludzie z KGB, policja i wojsko, to jednak Rosją rządzą głównie emocje rosyjskiego narodu i ten stan upadku cywilizacyjnego oraz brak pokajania się za własne winy – winy Rosjan, bo to oni stali się w wyniku rewolucji zubożonym narodem socjal nacjonalistycznych zbrodniarzy o zapędach imperialistycznych, a mogli być bez tej rewolucji narodem bogatym i też o takich zapędach imperialistycznych, a przy tym nie narodem pogardzanych powszechnie zbrodniarzy, lecz przeciwnie: szanowanych na całym świecie zbrodniarzy. Za czym w gruncie rzeczy tęsknią, ale do czego brak im realnej siły, także militarnej.

  312. Pan Pierdu jako żywo kojarzy mi się z pewną osobą, raczej niezrównoważoną psychicznie, z jaką miałam nieprzyjemność jechać dziś autobusem, gdy wracałam z cmentarza.
    Ta dziwna kobieta przez kilka przystanków (przynajmniej dopóki ja nie wysiadłam, bo nie wiem co było dalej) zamęczała/terroryzowała współpasażerów słowotokiem na temat żydokomuny, która rządzi światem, rewelacjami, że w Polsce mieszka obecnie 5 milionów Żydów (niby krypotożydów), którzy przejmują majątek narodowy itd.
    Bożesz ty mój, ludzie naprawdę nie wiedzieli jak się zachować, no bo w końcu nic takiego się nie działo!
    Milczeli więc, uśmiechali się z zażenowaniem, udawali że nie słyszą.
    Dało mi to jednak do myślenia. Być może jest cienka linia, która oddziela niereagowanie na ewidentnego świra od reagowania na pozornego normalsa ( na pewno nie ma wariackich papierów), który zaczyna być niebezpieczny.

  313. PA2155

    Jasne, że „Krzyżacy” to był antyniemiecki kicz propagandowy. Co ciekawe nasycony nacjonalizmem co był specyfiką polskiego komunizmu.

    No ale robił wrażenie rozmachem. Opowiadano mi historię, że w czasie objazdowych seansów po wsiach zdarzało się, że publika uciekała spod ekranu w czasie projekcji w momencie gdy ruszała szarża pod Grunwaldem.
    Tak więc przekaz był silny.

    Pzdro

  314. radzilowJedwabne
    Nie wiem ile z Sienkiewicza zostalo w tych fordowskich „Krzyzakach”.
    Po drugie- nie jestem katolikiem.
    Usilujesz wtlamsic kazdego do swojego schematu myslowego. Moze kazdy Zyd to Chasyd czytajacy Lenina.
    Po trzecie- czy ten Sienkiewicz sam nie byl na bakier z historia, tak jak i ty.

  315. Gdy myślę KzP

    KzP (22:56)
    Ja o komuniźmie myśleć nie potrafię, ja o neoliberalizmie wolę nie myśleć, ja w ogóle nie myśleć o ideach innych ludzi na przykładzie Twoich idei, ja nie myśleć, nie myśleć tak jak Ty chcesz, abym myślała, nie myśleć …

    Ja po prostu pomyśleć sobie o cytacie z cytatu: ”Rewolucja na Ukrainie obaliła stary reżim, ale zastąpili go ludzie osadzeni w kleptokratycznym systemie, który ukształtował się po upadku komunizmu” i nawiązywać do tego i tyle.

    A Ty sobie pisz, nawet nie chcę myśleć co myślisz wtedy.

  316. Sylwio
    Nie wiem co palił Rzońca, ale jazdę miał w czasie wywiadu powyżej lamperii.
    Z jednym, od biedy chciałem się pierwotnie zgodzić. Kiedy obniżki stóp, zaczną już działać, to gospodarka już przyspieszy. Tak z głupia frant, bo stefa euro to nie wszystko(?) i tani pieniądz to nieuchronna italianizacja(?!) Innowacyjność upośledza? Nie pobudza konkurencji? Tak jakby ,,wysokie „ stopy , o ile wyższe od inflacji w praktyce(?) też nie małej wtedy ( nie mówimy tu o modelowym między 2 a 5% jak dla nas) impulsu wzrostowego z przełożenia konkurencji.
    A trzeba było ciąć już osiem miesięcy temu….to i przyspieszenie gospodarcze byłoby teraz, a nie czkaweczka.
    Coś mi się jednak widzi, że zeszłoroczny manewr jednak będzie. Jeszcze 0,5 po 0,25 w ratach. Co niejmniej. A po tem niech gołębie zobaczą.

  317. Wydaje mi sie rowniez, ze radzilowJedwabne zaczytuje sie w produkcjach pary Thoene, ktorzy to pisza takie nieprawdziwe historie o II wojnie swiatowej i powstaniu panstwa Izrael. Chociaz musze przyznac, ze nie sa tak patologicznie antypolscy jak inni pisarze tego rodzaju literackiego.

  318. PA2155

    Robert Birkholc tak o pisał w Culture.pl o kontekście politycznym „Krzyżaków”.

    „Gdyby o miejscu w historii kina decydowała popularność wśród publiczności, „Krzyżaków” trzeba by uznać za jeden z najważniejszych polskich filmów wszechczasów. Szacuje się, że dzieło Aleksandra Forda obejrzały do 1987 roku 32 miliony widzów, co do dziś stanowi rekord nie do pobicia. Ten daleki od doskonałości fresk historyczny świetnie odpowiedział na zapotrzebowania społeczne i stał się istotnym elementem budowania narodowej mitologii.

    Już okoliczności powstania „Krzyżaków” były dość szczególne, dzieło Forda miało bowiem uczcić 550. rocznicę bitwy pod Grunwaldem i wpisywało się w obchody Tysiąclecia Państwa Polskiego. Adaptacja powieści Henryka Sienkiewicza dawała niepowtarzalną okazję do patriotycznej manifestacji, a jednocześnie pozwalała na stworzenie wielkiego, monumentalnego widowiska.

    To, że wybór padł właśnie na „Krzyżaków” miało także propagandowe przyczyny: pod koniec lat 50. rzekomo wzrastały tendencje rewizjonistyczne w RFN, które Partia chciała zdecydowanie potępić. Doraźność niestety bardzo silnie odbija się na dziele Forda – postaci są tu jaskrawo podzielone na obłudnych, okrutnych i krwiożerczych Niemców oraz szlachetnych, honorowych i sprawiedliwych Polaków. Jak zauważyli autorzy „Historii Filmu Polskiego” (tom 4., s.185), kontrast między dwoma narodowościami podkreśla już samo zastosowanie barw – żywych, kiedy prezentowana jest przestrzeń ziemi ojczystej, a zimnych i ponurych, kiedy akcja dzieje się na terenach opanowanych przez Zakon.
    (…)
    Po premierze „Krzyżaków” Andrzej Wajda powiedział, że dzieło Forda burzy wszystko to, co w latach 50. starała się zbudować polska szkoła filmowa. Nakreślona w „Krzyżakach” wizja świata faktycznie jest dość prymitywna: Ford podchodzi do narodowych mitów w sposób bezkrytyczny, nie usiłuje (w odróżnieniu od Wajdy czy Munka) prowokować publiczności do namysłu, a jedynie – zgodnie z linią polityki Gomułki – potwierdza nacjonalistyczne stereotypy. …”

    Pozdrawiam

  319. mag daj sobie trochę na luz z kojarzeniem, bo zauważyłem, że i tak jeździsz tylko na pierwszym biegu kojarzenia. Mój komentarz nie ma nic wspólnego z poglądami kobiety w autobusie. I łatwo tego dowieść czytając go przynajmniej na drugim biegu kojarzenia, elementarnych faktów tam opisanych. Poza tym niewiele wyniosłaś z tego blogu od tych wszystkich sleazbagów i sleazboli z którymi namiętnie dyskutujesz od rana do wieczora i w nocy, bo sztuka insynuacji, nie jest wcale żadną sztuką, nawet magiką podrzędnego rzędu.

  320. @Kartka z podrozy , 19 39

    Kartko nie chcialem sie wtracac do
    waszej dyskusji z @P2155 ale przegapiliscie obaj kilka istotnych
    dla mnie i dla swiata filmow .
    Pierwszy to niewatpliwie kultowy
    ” Znikajacy punkt ” ze szkoly buntu
    amerykanskiego kina .
    O nim szerzej jak juz bede na
    stacjon. PC .
    Pozostale dwa to ” Niebieski zolnierz” i ” Pat Garret & Billy Kid ”
    z tajemnicza rola Boba Dylana .
    Chetnie z Wami o tych i wielu innych
    filmach podyskutuje ale ni przez
    smartphon.

    Co do ” Koronczarki ” – doskoonaly !!! Siedzi mi po dzis dzien gleboko
    pod skora .
    A I.Huppert , no coz …
    Jako uosobienie prawdziwej kobiecosci zawsze stawialem na
    Cathrine Deneve , drga byla Huppert
    a trzecia Sophie Marceau .x
    Oczywiscie moje kobiety zycia byly
    ladniejsze od tych trzech

  321. @K.z.p.
    cholera urwalo !
    a wiec c.d.
    … ale mimo wszystko zazdroscilem
    Zulawskiemu.
    No i oczywiscie Kim Bassinger ,
    ale to …
    juz inny kontynent .

    Pozdrowionka.

  322. @Pierdulniety 0:11

    Przeciez to jasne jak slonce ze to nie
    moze ciebie dotyczyc , bo ty nawet
    do kostek tej kobiety z autobusu nie
    dorastasz .
    Ta kobieta pokazala swa twarz , moze ja nawet znajomi lub sasiedzi
    rozpoznali .
    Ona miala odwage sie nie ukrywac
    tak jak ty w beczce z fekaliami .
    Jezeli Czernobyl cie nie dobil , to
    znaczy tylko jedno – jestes zwyklym
    utytlanym w g…nie karaluchem ,
    bo tylko one przezyc moga taka
    dawke prieniowania .
    I troche grzeczniej z paniami ty
    niewychowany buraku .
    A najlepiej to zrob wszystkim
    przysluge i zniknij na zawsze w
    szambie z ktorego wylazles .
    Ja ci nie popuszcze .
    Zapamietaj .

    Bez pozdrowionek.

  323. Cynamonie,

    Co sie z toba stalo? Dyskutujesz z trollem szambognojem? A przeciesz stale i wszedzie masz przypominana zelazna zasade:

    „Jedyną obroną przed trollowaniem jest całkowite zignorowanie wszelkich zaczepek trolla.”

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Trollowanie

    Jaka szkoda, ze zalapajujesz sie na nastepna prawde. Tez opublikowana:

    „Zazwyczaj konsekwentne ignorowanie trolla skutkuje jego zniechęceniem i przeniesieniem się w inne miejsce lub całkowitym zaprzestaniem działalności. W praktyce jednak rzadko do tego dochodzi, ponieważ na forum bardzo często znajdą się jakieś osoby, które będą jednak z trollem dyskutowały i tym samym zachęcały do kontynuacji działalności.”

    ‚http://x3.cdn03.imgwykop.pl/c3201142/comment_o8Dfk4MxVDWVzWhlUJNlEZzfgd2TiKSX,w400.jpg’

  324. Szambognoj. Koprofil, inaczej. Pan Koprofil

    http://www.youtube.com/watch?v=Zn-jXBkFwVg

  325. Mlody Zyd z Izraela o antysemityzmie w Polsce. I o kilku innych sprawach

    http://www.youtube.com/watch?v=5sHva25F0V8

  326. „Jałowa intelektualnie epoka Reagana”

    KzP, jest to jeszcze jedna Twoja iluzja, którą nota bene forsujesz na blog. Nikt jakos nie podchwycił. No bo co to znaczy? Że w latach 1980-8, czy jeszcze nieco później, władza tak wpłynęła na intelektualne elity Ameryki, że oni nic nie tworzyli, że była to dekada stracona dla nauki, publicystyki, filmu, literatury, nauki oraz innych sztuk. Czego nie potwierdzają fakty. Mity negatywne, np. Hollywood jako „fabryka snów” powstały wcześniej. Pragmatyzm jako „amerykański” nurt w filozofii był wyśmiany w Europie wiele dekad wcześniej.

    Epoka Reagana zmieniła wiele w ekonomii, w odejściu od keynesizmu ku monetaryzmowi i poźniejszym eklektykom. Oczywiście w polityce, że państwo (governement) „nie jest rozwiązaniem problemu, lecz jego częścią”, etc. Od tego się odchodzi, do tego się nawiązuje, praktycznie każdy prezydent USA pochwalił Reagana, identifikował się z częścią jego polityki.

    A lu;tura tymczasem i obyczajowości, i intelektualny dorobek Ameryki powstawał i płynął niezależnie od „epoki Reagana”. Oczywiście Ameryka skierowała się ku konserwie, przed Reaganem i po Reaganie, w dużym stopniu niezależnie od Reagana. Po prostu to społeczeństwo z ogromnym wyżem roczników 1946-60 stażeje się na potęgę. Przerywanie ciązy nie jest tematem dla ludzi z wyżu. Ale w kwestii związków gejowskich przechodzi na pozycjie bardziej liberalne.

    Powiedzieć tak jak powiedziałeś, to palnąć banalnie i wielce upraszczająco. Postmodernizm w wydaniu amerykańskim kwitnie, flimy niezależne – indie moovies – są kręcone obok rozrywkowych produkcji, są seriale lepsze lub gorsze, wszak smaki się zmieniły, ludzie zrazu zachwycają się Seinfeldem, potem się to przewarstwi, powstaje coś nowego, trudno za tymi strumieniami nadążyć. Ktoś z wysokości powie, to jałowe, a to jałowizna że aż zęby bolą … i niech sobie tam siedzi i kima, bo nic do powiedzenia ni ma.

  327. … dajcie spokój doktorowi BP, bo nie do końca -zdaje mi się – wiecie co piszecie …

  328. „od lat 80 preferencje kinomanów wyraźnie się zmieniły”

    KzP …
    Gdzie się zmieniły? W Japonii, czy w Laponii? Ach, w Polsce się zmieniły. W latach 1970. oglądano w Polsce flimy europejskie, nowe fale i inne „Kobiety mężczyzny”, czy „Pogardy”, bo realizm włoski już przeminął. Amerykańskich filmów nie było wiele – „Kramer vs Kramer”, „Wszyscy ludzie prezydenta”, „Koma”.

    W płn. Ameryce filmów europejskich jest niewiele, nikt ich nie rozumie, kanadyjska produkcja jest dość zamknięta. Wszyscy oglądają „Iron Lady” i „Milczenie owiec”, „Sex in the City” i „Pulp Fiction”, „Message in the Bottle” i „Sleepless in Seattle”, „The Mummy” i „Notting Hill”. Innymi słowy – to są dwa odległe kontynenty. I z punktu widzenia kinematografii, tak jak to w tej chwili odbieram, wolę być bliżej Ameryki. Aczkolwiek filmy europejsklie oglądam, nie wszystkie mnie porywają, z tych górnopółkowych. Takie jest życie.

  329. Cynamon29; o godz 18:46 pisze.

    Jest cos tajemniczego i zagadkowego w pojawieniu sie tu na blogu
    tego naszego fekalisty Dr. Pierdu.
    ************************************************************
    A co tu moze byc tajemniczego i zagadkowego? przeciez ten Dr. Pierdu
    to nasz wczesniejszy zbananowany juz Jurant z kaczogrodu ktory
    przemienil sie teraz w Dr. Pierdu.
    A to nie kto inny jak tylko nasz blogowy Andrzej Falicz; ktoremu
    nie pasuje pisac to co pisze pod swojm nazwiskiem.
    Nicki zmienia ale kolege ma ciagle tego samego czyli Felka,
    on rowniez pisuje prawie codziennie pod mojm nickiem.
    Ot i cala tajemnica i zagadka.

  330. Gdzie jest NELA ?

    NELA; wracaj na blog i pisz,nie rob przyjemnosci oszolomom i idiotom.

    https://www.youtube.com/watch?v=ylVyK2lpPOc&index=22&list=PLSiKnUDwbg7cE8eKTKBfcDSvACHDij1FT

  331. Ted 2 (2:56)

    „A co tu moze byc tajemniczego i zagadkowego? przeciez ten Dr. Pierdu
    to nasz wczesniejszy zbananowany juz Jurant z kaczogrodu ktory
    przemienil sie teraz w Dr. Pierdu. A to nie kto inny jak tylko nasz blogowy Andrzej Falicz;”

    Na poczatku byl Glos. Jak Chaos ale inny. Glos zwykly, znaczy, na poczatku byl. Na blogu pana Passenta rowniez.

    http://kuczyn.com/2013/01/13/slowo-o-odszkodowaniu-dla-romaszewskiego/#comment-128284

    „głos zwykły napisał(a):
    14 stycznia 2013, o godzinie 16:08
    Dla mnie taka dyskusja to nie kwestia smaku tylko przejaw zwykłej podłości piszących o Z. Romaszewskim w taki sposób. Możecie się więc we własnym gronie skupić na osrywaniu i obszczywaniu i tworzeniu atmosfery występującej najpełniej tylko w dziurze w dupie.”

    Nicki sie zmieniaja, srodki wyrazu nie. U koprofila jest to niemozliwe

  332. Tu jeszcze jeden przyklad bogactwa slownictwa pana Koprofila

    „głos zwykły napisał(a):
    14 stycznia 2013, o godzinie 20:28
    Udzielać łam bloga bandzie chorych świrów to chyba coś w rodzaju wirtualnych Tworek. Być może więc już najwyższy czas zmienić nazwę bloga z „jestem z układu” na „zostałem na starość dyrektorem wirtualnego świrowa pod nazwą publicystyczna dziura w dupie”. „

  333. „Przygotowanie zamachu na Najlepszego Prezydenta zajelo ponad dwa i pol roku od momentu Jego smierci. To byly trudne lata. Nikt bowiem nie chcial na poczatku uwierzyc, ze to byl Najlepszy Prezydent. Po pochowku na Wawelu, szczesliwie sprawa potoczyla sie juz z gorki.”

    Wyjatek z niedokonczonej noweli Dzerzi Kosinskiego ” Zeby byc. Part two”. Publikacja posmiertna

  334. Przemyslenie glebokie w nieustajacym temacie koprofilii

    „Polityczna poprawność jest doktryną, wspieraną przez urojeniowe, nielogiczne mniejszości, i szybko promowaną przez media, która wysuwa tezę, że jest w pełni możliwym uchwycenie kawałka gówna za jego niezafajdany koniec”

  335. wiesiek59
    31 października o godz. 12:47
    a za co maja go scigac? ze stanal na kwadrans przed kamerami?

  336. tak,walczyli polacy w afganistanie, ale gdyby przezyli, to pytaliby sie ze zdziwieniem,
    kto to jest ten radek?

  337. o inwazji i okupacji afganistanu przez sowietow(1979 – 88) warto zajrzec do archiwum niemieckiego tygodnika „der spiegel”, albo polskich czasopism emigracyjnych, n.p. berlinski „poglad”, paryski „kontakt”, czy londynski „plus”; w ludowej byl to temat tabu.

  338. czasami robilem w tamtych czasach za zecera; uwazam, ze byla to fajne miejsce pracy, ktore niestety skanibalizowala komputeryzacja

  339. koniec ery klasy robotniczej i rozpad systemu postkolonialnego bylby nawet zabawny, gdyby nie miliony ofiar, jakie pochlania i pochlaniac bedzie…

  340. bez opium lud nie da rady, tu stary marks i mlody kolakowski(i w ogole cala think thank marksistowski) zdecydowanie sie mylili.

  341. bez opium to moze wolter, kant, lichtenberg,czy,no dobra, kopernik…
    w kazdym razie, wg moich doswiadczen, zdecydowana mniejszosc.

  342. byku,

    Mylili czy nie, warto przytaczac w calosci:

    „Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Jest to opium dla ludu”

  343. „izyda ma siedem zaslon
    i chocbys je wszystkie zerwal
    to wiecej niz dziury w doopie nie zobaczysz

    to jest jej zemsta
    i zwyciestwo”

    swobodny przeklad z herodota

  344. Przeklad z Herodota, powiadasz? To on tez koprofilem byl?

    Masz tu linke do prawdziwego mistrza w fachu koprofilii. Glos zwykly at his best

    http://kuczyn.com/2013/01/13/slowo-o-odszkodowaniu-dla-romaszewskiego/#comment-128490

  345. Bravo żydki, bravo. Rozrzut pomiędzy „wzniosłym” językiem o Radziejowie i Jedwabnym, a brutalnym i pełnym inwektyw oraz chamstwa i prostactwa ich językiem dnia codziennego, jak widać, nie jest duży i teraz wiadomo jak wyglądała polska bieda w uzupełnionym składzie (a jeszcze nie mamy na blogu reprezentantów mentalności wszystkich mniejszości I i II RP). Najlepiej, aby ludzie wiedzieli z kim mają do czynienia i kto podnosi kwestię martyrologii na tym blogu, albo czytali, bo obrazy bidy polskiego i ruskiego chłopa a także biednego żyda są potomności w wielkiej obfitości przekazywane. Nawet Torlin napisał, że jego dziadek, który ma 90 jeszcze do dzisiaj pamięta, że na Ogrodową czy Chłodną w Warszawie się po prostu nie wchodziło, tak jak współcześnie w różnonarodowych państwach nie wchodzi się do gett mniejszości narodowych.
    P.S.
    Żydki ja, tam gdzie faktycznie obrażam za gnidowatość na tym blogu, która mnie razi, przy was to po prostu jezdem wielkomiejski salon.

  346. Juz nawalony. A w Grodnie godzina dopiero – chyba – 9:22.

    Konsul. Z nadania Taliba Rado. Ludzie!

    Nie karmic trolla

  347. Pan Waldemar Kuczyński zniszczył swój blog już w momencie gdy go założył, bo założył do walki z PiS i Jarusiem. Po kilku latach miał już armię tylko złożoną z takich komentatorów którzy poza ślinieniem się z nienawiści do przeciwnika nie mieli nic innego w sobie. Prawdziwe wojsko zombie. W końcu nie dało się tego azotoksu na chwasta czytać zupełnie z uwagi na jego poziom. A był to poziom i świat dziury w dupie. Natomiast na blogu p. Passenta owo wojsko zombie postanowiło poprzeć otwarcie narodowy komunizm i Putina. I to się nazywa taka publicystyka zaangażowana politycznie hodowlą wirtualnych żmij, które z czasem i hodowcę zaatakują.

  348. Sylwia

    Neoliberalizm kończy się koncentracją prawie wszystkich zasobów w rękach nielicznych.
    Czyli dokładnie tym, co feudalizm.
    Skoro wszystkie zasoby umożliwiające przetrwanie są w dyspozycji niewielu, to uzależnia to ich o „łaski pańskiej”…..
    Właściciel zaczyna byc monarchą absolutnym, panem życia i śmierci, nie podlegającym jakimkolwiek prawom stanowionym.
    Poza własnymi…….

    W trosce o zysk- prywatny- przenosi sie fabryki do innych krajów.
    Bezrobotnymi ma zająć się państwo, choć korporacja unika podatków jak ognia.
    Ekstrapolując sytuację, Współcześni miliarderzy nie odpowiadają za nic poza własną kieszenią.
    Cywilizacja zatoczyła koło.
    Enklawy socjaldemokracji poddane zostały ciśnieniu propagandowemu i morderczej konkurencji ukierunkowanej na likwidację kosztów osobowych, bezpieczeństwo socjalne.

    Europa może konkurować poziomem płac z przysłowiowym Bangladeszem.
    Kosztem obniżenia poziomu życia i popytu wewnętrznego.
    Tylko po co?

  349. W swojej historii mieliśmy jeden przypadek oligarchy- Stokłosa, senator zresztą.
    Zmajoryzował na swoim terenie wszystko.
    Począwszy od zatrudnienia, skończywszy na wpływach polityczno- gospodarczych.
    Ukraina ma takich oligarchów setkę, czy dwie.
    Nas uratowało silne centrum.
    Oni panują nad centrum, obsadzają je swoimi nominantami, tworząc prawo dla nich korzystne.
    Jeszcze kilka Majdanów trzeba, by cokolwiek sie tam zmieniło.
    Zdobytej władzy się z rąk nie wypuszcza…….
    Ta pierwsza setka ma 85% PKB Ukrainy z własnych firm……..
    Moga sfinansować wszystko……..

  350. Zbrodnicze rezultaty amerykańskiej agresji na Rosję. „Zgodnie z danymi organizacji, według stanu na 29 października było 4035 zabitych i 9336 rannych na wschodzie Ukrainy. Liczba przymusowych przesiedleńców na Ukrainie wynosi 442 tysiące osób, a jeszcze 488 tysięcy uciekło do krajów sąsiednich, głównie do Rosji.
    W strefie konfliktu pozostaje 5,2 mln ludzi.
    http://polish.ruvr.ru/news/2014_11_01/ONZ-podalo-liczbe-ofiar-konfliktu-na-Ukrainie-7549/

  351. Na marginesie…….

    Pan Balcerowicz błysnął swego czasu intelektem, podwyższając oprocentowanie kredytów i schładzając gospodarkę- do zera……
    Sytuacje ratował Belka bodajże, nakręcając wzrost i obniżając stopy procentowe.
    Bankierom się to nie spodobało, ograniczyło ZYSKI.

    Dziś tą samą recepturę usiłuje zastosować inny „ekonomista”.
    Na mój rozum, skoro stopy procentowe w Europie są ujemne- jak w Niemczech, bądź zerowe, jednym z niewielu krajów gdzie można zarobić jest Polska ze swoimi relatywnie wysokimi na tle regionu.
    Podwyższać jeszcze marżę zysku spekulantom i zarzynać własny popyt wewnętrzny?
    GENIALNY IDIOTYZM…..
    Albo sponsorowana z zewnątrz koncepcja……

  352. Porównują zbrodniczy ustrój USA z terrorem III Rzeszy. A to nasz strategiczny sojusznik. http://www.sott.net/article/288296-Modern-day-America-One-step-away-from-the-Third-Reich

  353. jasny gwint
    1 listopada o godz. 9:55

    To jeszcze nie wszystkie ofiary……
    Przed chwilą gdzieś czytałem o masowych grobach młodych kobiet.
    Kilka miejsc po kilkaset ciał.
    Pokrywają się z miejscem stacjonowania batalionów Ajdar i Donbas…….

    Jeżeli to sie potwierdzi oficjalnie, to zacznie się robić bardzo nieciekawie.
    Samce bez kontroli mają stereotypowe zachowania……

  354. Wiesiek59

    Dzięki za wspomnienie polskiego epizodu oligarchicznego, ewentualnie postfeudalnego czy noeokolonialnego – mam na mysli księstwo pilskie Stokłosy.
    Też, jak na Ukrainie sięgające genezą PRL -u.

    Warto wspomnieć ile czasu i wysiłku ludzkiego kosztowało wykorzenie tej typowo neoliberalnej formy organizacji społeczno-polityczno-gospodarczej.
    Jak pamiętam latami „GazWyb” relacjonował te wysiłki. Co nie przeszkadza tej gazecie dziś publikować hagiografii Kołomoyskiego przy którym przecież władca pilskiego był „cienkim Bolkiem”.

    Byk wspomniał nocą o dawnych relacjach „Spiegla” z okupowanego przez Sowietów Afganistanu.

    Kilka tygodni temu czytałem reportaż tej gazety z Odessy, Zaporoża i Charkowa czyli tych najbardziej podatnych na secesję regionów ukraińskich. Reporter pisał o baznadziei snującej się po tych „dzikich polach” kontrolowanych w tej chwili przez prywatne, estremistycznie prawicowe grupy zbrojne. Zdołowani rozmówcy mówili mu, że może zima, luty coś zmieni. A czemu luty? Bo im się luty kojarzy z rewolucją lutową 1917 roku!

    Tak to historia kołem się toczy tam gdzie kolejna „miedzynarodówka”, tym razem neoliberalna urządziła ludziom kolejny „raj” na ziemi.

    Pozdrawiam

  355. Obsesyjna rusofobia. /przeczytane w sieci/
    „Nie mam żadnych wątpliwości, że w wielu kręgach w naszym kraju rusofobia ma charakter obsesyjny, dodatkowo charakteryzujący się histeryczną formą wyrażania się objawów tej manii prześladowczej.
    Przez polskojęzyczne media i elity polityczne przetacza się ostatnio prawdziwa fala rusofobii. Wystarczy zobaczyć ataki na nową Premier Ewę Kopacz, gdy stwierdziła, że Polska nie będzie dozbrajać banderowskiej armii na Ukrainie. Ta rzadka w ostatnim czasie racjonalna wypowiedź na temat polityki wschodniej spotkała się ze wściekłym atakiem tzw. prawicowej opozycji, czyli neo-sanacyjnego PiS-u.
    Nie mam żadnych wątpliwości, że w wielu kręgach w naszym kraju rusofobia ma charakter obsesyjny, dodatkowo charakteryzujący się histeryczną formą wyrażania się objawów tej manii prześladowczej. Cechami tej jednostki chorobowej jest piana na ustach i obrzucanie osób inaczej myślących rozmaitymi epitetami, zwykle zawierającymi termin „agent” w środku.
    Skąd ta irracjonalna i emocjonalna rusofobia w naszym kraju? Zjawisko nie jest nowe, dlatego należy je badać w literaturze epoki, gdy powstało, a mianowicie w XIX wieku. Polska miała trzech zaborców, tymczasem tylko jeden z nich stał się synonimem potworności i czegoś wręcz nie-człowieczego. Dlaczego więc Rosja? Niegdysiejsi nasi konserwatyści analizowali to zjawisko i z tych analiz wyłania się obraz mocno odmienny od tego, który dominuje w naszym myśleniu.”

  356. Kartka z podróży
    1 listopada o godz. 10:07

    Nie ma takiej rzeczy, której ludzie ludziom by nie zrobili…..
    Tym którzy nie wierzą że w XXI wieku, w Europie, jest to możliwe, można podać wyjątki z prasy codziennej.
    „Bestia ludzka” nie została pochowana…..
    Niewolnictwo, handel żywym towarem, to codzienność w milionach odsłon.

  357. Pentagon pozostawał jednak nieugięty, bowiem stwierdzono, że rosyjskie śmigłowce Mi-17 zdecydowanie lepiej przysłużą się afgańskiemu wojsku niż np. amerykańskie UH-60 Black Hawk. Afgańczycy mają doświadczenie z maszynami pochodzącymi z ZSRR, które są prostsze w obsłudze i mniej wymagające, jeśli chodzi o zaplecze techniczne.
    http://www.tvn24.pl/afganistan-ponad-podzialami-rosjanie-dostarczyli-smiglowce-zamowione-przez-usa,483780,s.html
    =============

    Sankcje sankcjami, biznes biznesem…….

    Oczywiście nie dotyczy to firm nieamerykańskich.
    Tu zakazy będą rygorystycznie przestrzegane……

  358. Obama we Wrocławiu czyli amerykański sen.

    Nocą Sylwia polemizowała z moja tezą o jałowości intelektualnej i artystycznej epoki Reagana, epoki która zresztą jeszcze trwa w swej schyłkowości, bo przecież całe pokolenia zainfekowala swoistym prostactwem. Sylwia to zresztą zauważa okreslając prostactwo konserwatyzmem by mu nadać jakiś jezykowo lepszy kontekst.

    Oczywiście, że kino reaguje na owo prowokujące prostactwo.

    Ostatnio do Wrocławia, na Festival American Film zawitał Lois Ortiz – sobowtór prezydenta Obamy. W jego przypadku amerykański sen sie ziścił ponieważ gdy wywalono go po wielu latach z roboty podobieństwo do Obamy pomogło mu utrzymać się na powierchni życia, grać w filmach obśmiewających system, podróżować a nie wyladować na jakimś ludzki, kryzysowym śmietniku.

    Tak pisze o jego wizycie na festiwalu Błażej Hrapkowicz w relacji zatytułowanej „Amerykańskie paradoksy”

    „American Dream rozsypuje się na naszych oczach i amerykańscy filmowcy to dostrzegają. Relacja z American Film Festival.

    Louis Ortiz myśli czasem, że miło byłoby wrócić do unormowanej, biurowej pracy, w której wyrabiałby swoje osiem godzin dziennie, a potem wracał do domu, by delektować się spokojem i czasem wolnym. To jednak minęło i wróci nieprędko. Struktura zatrudnienia oparta na etatach jest melodią przeszłości. Ortiz – zwolniony z firmy telekomunikacyjnej po trzynastu latach – też mógłby się zamienić w zakurzony relikt dawnej epoki, gdyby nie rozpoczął zupełnie innej kariery: sobowtóra Baracka Obamy.

    Bohater wyświetlanego podczas American Film Festival dokumentu Obama z Bronxu Ryana Murdocka często mówi o amerykańskim śnie. Jak mantrę powtarza obietnicę, której beneficjentką, taką ma przynajmniej nadzieję, zostanie również jego córka: pracuj ciężko, daj z siebie wszystko, a sukces niechybnie nadejdzie. Ta wiara jest w nim niezwykle silna, mimo że jego własny wysiłek został wynagrodzony utratą posady, a praca w show-biznesie jest efektem zwyczajnego przypadku. Murdock wyraźnie akcentuje ten bardzo amerykański paradoks, pokazując, jak „American Dream” przeradza się (a może jest nim od początku?) w ekonomiczny przymus.”

    Całość wraz fotką Ortiza pod linkiem

    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/film/20141030/hrapkowicz-amerykanskie-paradoksy

    Pzdro

  359. Jeśli komuchy wiedzialy jak zarządzać krajem to dlaczego kraj się wcześniej rozpadł gospodarczo? – padlo pytanie.

    Pytanie z gatunku ‚po bandzie jedziem’. Widze ze znowu mus douczac niedouczonych. Samemu sie douczajac, przy okazji. Rozchodzi sie o nauke w tOmacie d.py.

    Kraj sie rozpadl gospodarczo bo mial gospodarke nadajaca sie do funkcjonowania co najwyzej d..py. Ta d.pa byla dosc rozlegla, gdyz zalegala na terenach rozciagajacych sie od Laby po Pacyfik. Fakt rozleglosci d.py jest o tyle tu istotny, ze to on determinowal uporczywe jej trwanie przez ponad 70 lat. Nam sie poszczescilo gdyz d.pa u nas zalegala przez zaledwie 45 lat.

    Jesli natomiast chodzi o to kto w Polsce89 wiedzial co nieco o funkcjonowaniu d.py, to prawda jest brutalana: wiedzialy tylko komuchy. Tacy jak np. Balcerowicz. O, jeszcze p. Kuczynski wiedzial. Powinien byl wiedziec. Nalezal przeciez, przez jakis czas..

    Reszta komuchow, choc generalnie raczej kiepsko wyksztalcona – co do dzisiaj widac, na tym blogu zreszta, przede wszystkim– na jednym sie znala. Na tym jak sprawnie dokonac zawlaszczenia wspolnego majatku. Bo prywatyzacji, czy restruktaryzacji, jak to nazywal jej PIERWSZY minister, p. Kuczynski, nie da sie zrobic bez zwyczajnego, chamskiego zawlaszczania. Tak samo jak sie nie da uchwycic kawalka g.wna za jego nie zafajdany koniec.

    To ostatnie wydarlem z definicji poprawnosci politycznej. Niedawno tu cytowanej.

  360. jasny gwint
    Twój antyamerykanizm jest równie żarliwy i ocierający się o śmieszność jak u innych żarliwa rusofobia.
    Najsmutniejsze jest to, że jedni i drudzy nie zdają sobie sprawy z tego jak są żałośni, że są po prostu jak awers i rewers tej samej monety.
    Bo łączy ich ich jedno – dla jednych i drugich świat jest czarno-biały.

  361. Ktoś tu zaprasza @Nelę. Najpierw by trza przewietrzyć jakoś…

  362. mag
    31 października o godz. 22:57

    Mój komentarz
    Dobry przykład kobiety w autobusie.
    Ze swej stronyn dodam, że w początkach S dołączali do działań rówqnież tego typu ludzie, na pierwszy rzut oka energiczni, zdecydowani i nieustraszeni. Szydlo wyłaziło z worka po dłuższym czasie i na powłoce dokładnie rysowało profil człoqieka. Najczęściej była to niestandardowa, uciązliwa, wieloraka, coraz bardziej bezładna i bezbarwna nadaktywność.
    Pzdr, TJ

  363. TJ
    No to jeszcze pociągnę ten wątek, bo widzę że czujesz blusa.
    Świr w autobusie (mniejsza o nazwę zdiagnozowanej jednostki chorobowej) o ile nie jest agresywny fizycznie, pozostaje niegroźny.
    Świr w polityce staje się niebezpieczny, tym bardziej że na świra głosują świry, a w każdym społeczeństwie, choć stanowią raczej margines, może ich wystarczyć… na początek.
    Tak się zaczęło z Hitlerem. Całkiem niewinnie, w ramach jak najbardziej demokratycznych wyborów.
    Pozdro

  364. mag
    1 listopada o godz. 11:30

    Mój komentarz
    Mag, zgoda. Dodam jeszcze by zmrozić nastrój, że w polityce cechy paranoiczne w pewnych sytuacjach i układach w państwie są preferowane przez naturę, czyli promowane w układzie samosterującym się. A w takich przypadkach jak Stalin, Mao, czy Hitler, są bardzo trudne do rozpoznania.

    Któż by mógł zakładać, że człowiek, który tak ładnie przemawia, z taką pasją domaga się odzyskania godności dla Niemców, tak dba o sprawy narodowe, jest taki przekonywujący, zdecydowany, z doskonale zorganizowanym zapleczem, ze to jest paranoik. To dopiero wychodzi po latach.
    Podobnie było ze Stalinem. Któż mógłby przypuścić (oprócz Lenina przed śmiercią), że ten zamyślony, cichy, skromny Koba, to jakiś, fuj, paranoik. To wyszło dopiero, gdy było już za późno.

    Któż mógłby przypuścić, że ten W., nasz chłopak, krew z krwi, kość z kości, rozumny, poważny, a jak trzeba, to do bitki i wypitki, to…
    Tak sobie przegiąłem.
    Pzdr, TJ

  365. Zysk netto sektora bankowego wraz z oddziałami zagranicznymi wyniósł 13.047,98 mln zł w okresie styczeń-wrzesień 2014 r. i był o 10,35% wyższy w porównaniu z wynikiem sprzed roku, wynika z danych Komisji Nadzoru Finansowego (KNF).
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/knf-zysk-netto-sektora-bankowego-wzrosl-o-10-35-r-r-do-13-05-mld-zl-w-i-ix/xjbb3
    ==============

    Zwolennikom pasienia bankierów polecam……..

    Dla przypomnienia, banki NIE SĄ własnością naszego, a cudzego kapitału.
    Czyli, zyski w dużej mierze odprowadzane są na zewnątrz.
    Dodam, że mało który sektor gospodarki ma tak wysoką rentowność.

  366. Luisem Ortizem, sobowtórem Obamy, który przyjechał do Wrocławia na festiwal filmu amerykanskiego zainteresowała się również „GazWyb”.

    Dzisiaj jej portal zamieszcza obszerny wywiad z Obamą z Bronksu.

    „GazWyb”, od ktorej prostolinijni czytelnicy z klasy średniej oczekują optymizmu, traktują karierę sobowtóra jako ziszczenie snu amerykańskiego. Więc wywiad, w odróżnieniu od dołujacego materiału zamieszconego w Krytyce (Kartka z podróży
    1 listopada o godz. 10:32), jest głupawo wesołkowaty.

    Tym niemniej udało mi się w nim znaleźć coś ciekawego.

    Otóż Obama z Bronksu wybiera się do Moskwy – co go zresztą cieszy.

    Mowi: „Niewykluczone na przykład, że pod koniec listopada wyślą mnie do Moskwy, żebym wystąpił razem z sobowtórem Putina, który jest podobno oficjalnie zaaprobowany przez prawdziwego Putina (śmiech). To będzie niezłe logistyczne przedsięwzięcie, mam tam też mieć swoją ochronę. A kiedy już odbędziemy show z Putinem i Obamą zaakceptowany przez Putina, ponoć mamy osobiście poznać Władimira!”

    Całość pod linkiem

    http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,138262,16888758,Obama_z_Bronksu__Impersonator_prezydenta_USA__Barack.html#TRwknd

    Pzdro

  367. Dociekają niektórzy z Państwa jakiż to system ekonomiczno – społeczno — polityczny „zaistniał” na Ukrainie po rozpadzie ZSRR ze szczególnym uwzglednieniem okresu po Pomarańczowej Rewolucji ?
    Moja propozycja ( bez roszczeń dot. prawa autorskiego): Oligarchizm.

  368. Zabawa słowem na blogu trwa na dobre. Okazuje się, że gospodarka feudalna jest w pewnym sensie gospodarka neoliberalną, a Ukraina jest typowym przykładem.
    Niesamowite skojarzenia pozwalają nadawać słowom dowolne znaczenia.
    Pzdr, TJ

  369. Lex

    Moim zdaniem „oligarchizm” oddaje specyfikę tej realnej formy ustrojowej.

    Jest tylko jeden problem, ktory przebija się również w blogowej dyskusji.

    Mimo, że oligarchizm czyli „panowanie nielicznych” przewija sie w rozważaniach filozoficznych już od Arystotelesa to we współczesnej publicystyce kojarzony jest głównie z obszarami postsowieckimi.

    Tak więc np Sylwia oligarchizm traktuje jako nastepstwo komunizmu. Inaczej ustrój, który powstał w pustce, która zaistniała po upadku systemu komunistycznego.

    Moim zdaniem ta teza jest płytka i pachnie propagandą. Nie da się bowiem ukryć, że oligarchizm ukraiński jest zmaterializowaniem neoliberalizmu, który bez jakiegokolwiek społecznego, politycznego oporu zawłaszczył w okresie pokomunistycznej „smuty” te tereny.

    Tak więc proponowałbym określenie systemu ukraińskiego jako „oligarchizm bedący krancową formą neoliberalizmu”.

    Mówiąc literacko „oligarchizm” w tym konetekście jest krańcową formą owej neoliberalnej chciwości.

    Pozdrawiam

  370. Lex
    Na Ukrainie na pewno – oligarchizm, w Rosji z całą pewnością putinizm.
    A co w Polsce?
    Chyba ani tuskizm ani kaczyzm.
    Więc?

  371. jasny gwint
    Chwała myśli technicznej! Jako takiej.
    Ale z czego się tu cieszyć? Z nowego wyścigu zbrojeń i neozimnej wojny w tle?

  372. mag
    pyta jak określić polski system ?
    Tomiwisizm. 😉

  373. @TJ
    Piszesz: – w polityce cechy paranoiczne w pewnych sytuacjach i układach w państwie są preferowane przez naturę, czyli promowane w układzie samosterującym się. A w takich przypadkach jak Stalin, Mao, czy Hitler, są bardzo trudne do rozpoznania.
    Niby zgoda. Ale… Zanim ta natura „wyciągnęła” odpowiednią osobę, spełniającą wszystkie warunki, aby stać się dyktatorem, ze światła dziennego, w blasku którego osoba ta głosiła swoje poglądy (Hitler, Stalin czy Mao głosili je drukiem) na piedestał, to musiały zaistnieć odpowiednie warunki. Godność Niemców została (w ich rozumieniu) brutalnie zniszczona traktatem wersalskim, z którego „niezwyciężone” dotąd Niemcy zostały przez Ententę potraktowane najgorzej. O sytuacji przedrewolucyjnej Rosji nie będę wspominał, śmierć Lenina dawała nadzieję na koniec wojny domowej, krwawej i wyniszczającej, a Stalin bardziej w tym momencie był postrzegany bardziej jako dobry organizator niż krwawy dyktator. Jego funkcja początkowo była ograniczona do kierowania bieżącą pracą pracowników aparatu obsługujących KC, z czego znakomicie się wywiązywał. Kandydatem na krwawego dyktatora był bardziej Trocki, stąd sojusz Stalina z Zinowjewem i Kamieniewem, gdyż po śmierci wodza rewolucji, to Trocki miał objąć rządy w Rosji. Gdyby – jak sugerujesz – samosterująca się natura miała wybierać, to pewnie wybrałaby Trockiego, co zapewne również dla Rosji by się dobrze nie skończyło. No i pewnie NEP dłużej by potrwał.

    Pozdrówka

  374. Wiesiek
    W roku 2013 zysk netto, czyli po opodatkowaniu, wyniósł nieco ponad 15 mld zł. PKO BP pochwalił się zyskiem za ten okres ok. 3,3 mld zł. I był to jeden ze słabszych wyników jaki osiągnął ten bank państwowy na przestrzeni ostatnich lat. Rok wcześniej, zarobił ponad 5. , na ok. 15 całego sektora, ale ,,zapaść „ roku 2013 wiązać należy głównie z kosztami przejęcia polskiej grupy Nordea Bank.
    W związku z tym, zapytam wprost:
    Jakie konkretnie korzyści i przewagi ma statystyczny Wiesiek z państwowości PKO BP? Dywidenda, nie była zdaje się płacona.
    Jakich konkretnie podatków nie płacą banki z przewagą kapitału zagranicznega, które działają w granicach państwa i prawa Polskiego?
    Czy jest to podatek od zajmowanych nieruchomości, podatek PIT od zatrudnionych, czy moż podatek CIT od działalności? A może nie płacą VAT- u od nabywanych towarów i usług?
    A jaki podatki, dodatkowe chyba, płaci państwowy bank ku szczęśliwości wieśka?
    Na koniec. Jak się ma Twoja informacja, okraszona świstem cepa demagogii, o wzroście zysków sektora przy najniższych do października stopach procentowych, do wcześniejszej konstatacji jak to Balcerowicz stopy podnosił celem chłodzenia gospodarki przy proteście banków? Dodam, że i owszem, LB jako vice- premier wprowadził pewne mechanizmy którebmiały ograniczyć nadmierny dostęp do łatwego pieniądza, ale stopy to mógł podnosić jedynie swoje.
    Powierzchowność Twoich sądów i nietrafione wnioski jakie wyciągasz, prowadzą Cię jedynie na manowce.
    Banialuki jaki wypisałeś na temat neoliberalizmu, świadczą o całkowitym zatraceniu kontaktu z rzeczwistością, bądź braku elementarnej wiedzy i projektowani tego co Ci się wydaje, bez żadnego ładu i składu. Gdzi się da i jak się da.Tu, rozszarpie Cię sylwia, więc tylko ogólnie pojechałem.

  375. Witaj jutrzenko wolności. Przyszłość Ukrainy w rękach US/NATO. http://www.globalresearch.ca/libya-a-nation-in-despair/5411041

  376. W neoliberalnym raju tzw „Quantitative easing” kosztował nas 3,5 biliona /naszego/ dolarów. Ile w tym było twojej forsy ile z tego załapali dyrektorzy banków. O elementarną wiedzę na ten temat należy raczej zadbać samemu a nie pouczać wieśka59.

  377. halen
    1 listopada o godz. 13:11

    Prywatny, zachodni sektor bankowy, od dawna nie służy gospodarce, tylko spekulacji.
    Nadmuchiwaniu kolejnych baniek i kreacji pieniądza z niczego.
    Do tego, zaczyna dyktować warunki.
    Ogon zaczął machać psem…….od czasu do czasu wołając ratunku od podatnika.

    Przekręty bankierów są dość dobrze znane, skazani zostali nieliczni.
    Swoisty immunitet, dzięki kupowaniu polityków i odpowiednich regulacji prawnych.
    Manipulacje LIBOR, kursami akcji, lewarowanie, spowodowały zapaść gospodarki świata.
    Nasz system regulacji jest o niebo bardziej restrykcyjny, więc strat z tytułu nieodpowiedzialności tych ……panów nie ponieśliśmy, choć naciski na rozluźnienie gorsetu były spore.
    Tu, niewątpliwa zasługa Balcerowicza w początkowym etapie jego działalności.

  378. TJ
    1 listopada o godz. 12:44

    Skoro z roku na rok, zasoby finansowe przysłowiowego 1% rosną znacznie szybciej niż reszty ludności, to ekstrapolacja jest prosta.
    Światowy tort zostanie podzielony przez kilka tysięcy rodzin.

    O ile wcześniej podstawą bogactwa była ziemia, kopaliny, przemysł, to obecnie są nowe technologie informatyczne, media, oprogramowanie, bankowość.
    Zmonopolizowanie, oligopole, to czysty feudalizm.
    Giganci dyktują ceny i jedynie ich stać na globalne finansowanie badań, marketingu, dystrybucji.

    Niedostrzeganie tego zjawiska, to zakładanie klapek na oczy.
    Kto dyktuje na przykład ceny ropy, jej podaż?
    Nie kartel przypadkiem- w dużym stopniu?

    Emir Kataru, król Arabii Saudyjskiej, to despoci czystej wody, jedynowładcy.
    Nikomu to nie przeszkadza. Zły jest Putin, Orban, czy Łukaszenka.
    Demokrację tłumią i konkurencję!!
    Dziwne podejście, stosujące różne miary……

  379. @Orteq , 1:56

    ” Cynamonie,
    Co sie z toba stalo ?
    Dyskutujesz z trollem szambognojem ?”…

    A no to mi pokaz Ortequ gdzie ja to
    z nim dyskutuje !
    Do dyskusji trzeba co najmniej
    dwojga LUDZI a ja tego mutanta
    poczernobylskiego za LUDZIA nie
    uwazam i nigdy uwazac nie bede !
    Ja tego szambognoja , jak go wlasciwie okresliles , gnoje i gnoic
    bede az sie utopi we wlasnym g..nie
    i szczynach w ktorych sie plawi .
    Jak zaczal , tak skonczy czyli w
    szambach i kloakach gdzie jest jego
    miejsce .
    Ortequ , znasz mnie od lat i wiesz
    ze ja danego slowa dotrzymuje .
    A przy tym kloaczym zboczencu ,
    cuchnacej hanbie gatunku ludzkiego
    dotrzymam slowa po trzykroc .
    Juz tu na blogu paru kloacznych
    mutantow wyrugowalismy .
    I na tego znajdzie sie sposob .
    Wierz mi .

    Pozdrowionka.

  380. anumlik
    1 listopada o godz. 13:06

    Mój komentarz
    Anumlik, masz rację. To konkretna sytuacja kreuje człowieka, a właściwie selekcjonuje, bo kandydat na wodza raz wpuszczony na salony, do wysokich instancji sam się kreuje w miarę osiągania sukcesu, preferowane cechy ulegają gwałtownej ekspresji, uwydatniają się. I dalej działa, charakteryzuje się, przedstawia się wg tej samej logiki, która wyniosła go w górę.

    Ale nie chodziło mi o rozpoznanie niebezpiecznych cech polityka przez samosterujący mechanizm, bo ten mechanizm jest zimny i ślepy, selekcjonuje postaci o pewnych szczególnych cechach, udziela im w swoim sicie coraz większych oczek. To jest jego rola. Jeśli nie znajdzie się odpowiednia postać, to mechanizm jest bezradny, trafia w próżnię i nieraz wygasa. Zwykle taka postać się jednak znajduje. Kandydatów na przywódców w każdym społeczeństwie jest mnóstwo. Potrzeba przywództwa, to cecha głęboko zakodowana w ludziach od czasów stadnych.

    Tu dotykamy podstawowego problemu – czym jest wola ludzi, społeczeństwa i jaki wpływ na na rozwój wypadków? Wg jakich mechanizmów zachodzi koncentracja ośrodków władzy w sytuacjach nadzwyczajnych, takich jak np. wrzenie społeczne i dalej gwałtowna transformacja ustrojowa? Czy moralność i tzw. wartości mają tu coś do powiedzenia, czy też dynamika mechanizmów społecznych, politycznych staje się w pewnym momencie taka, że preferencje selekcyjne idą w kierunkach nieprzewidywalnych dla ludu, dla klasy politycznej, oligarchii, feudałów, mandarynów, itp., są nie do powstrzymania, wyłania się nowy dominant , z natury rzeczy nie za dobrze z rozpoznany – z braku czasu.

    Po prostu układ samoorganizujący się, jakim jest widziane z kosmosu społeczeństwo na danym obszarze, dostaje przyspieszeń, wstrząsów i wygotowuje się z niego to, czego większość może nie lubieć, wyrażać wątpliwości, ale musi na to przystać.

    Czy wola ludzi może rozpoznać zawczasu groźne, szkodliwe cechy polityka, które rozwijają się w pełni tylko w tej szalonej dynamice? Czy otoczenie, społeczeństwo będzie chciało i mogło go okiełznać, czy wyłączyć, bo polityk ten jest np. paranoikiem? Na jakim etapie jest to możliwe?
    Tylko bogowie znają odpowiedź.

    Trocki był kandydatem na spadkobiercę wodzostwa po Leninie, lecz niestety przegrał właściwie o włos. Różne na pozór drobne, ale nagle nabierające znaczenia okoliczności mu w tym przeszkodziły (między innymi nagły sojusz Stalina przeciw Trockiemu z dwoma działaczami z samej wierchuszki, z których jeden – Kamieniew, żeby było weselej, był szwagrem Trockiego).

    Pozostaje pytanie zadane wstecz, do historii – czy ten bezwzględny mechanizm, który w Rosji zapuszczono, nie uczyniłby z Trockiego takiego samego likwidatora ludzi, jak ze Stalina? Bo koncepcję rządzenia przede wszystkim kształtują okoliczności, a te w Rosji były z punktu widzenia poszanowania życia ludzkiego bardzo paskudne, niezależnie od tego kto by był przy władzy.
    Pzdr, TJ

  381. Neoliberalani, blogowi komentatorzy mają problem z oligarchami czy oligarchizacją.

    W komentarzach powyborczych dominowala np satysfakcja z tego, że w wyborach na Ukrainie zyskali „nasi” oligarchowie czyli ci „dobrzy” natomiast ci „źli” czyli „kagiebiści” zostali odsunieci od władzy.
    To pozwala przypuszczać, że ten system sprawowania władzy wbrew pozorom im tak znów nie śmierdzi.

    Podobnie było wcześniej, gdy Putin ukręcił w dramatycznych okolicznościach łeb oligarchizacji Rosji puszczając część tamtejszych oligarchów z torbami albo zmuszając ich do emigracji.
    Przecież oligarcha Chodorkowski odsiadujacy w kolonii karnej wyrok za złodziejstwo nazwany został przez środowiska neolieralne „więźniem sumienia”.

    Nie mówiąc już o tym, żw pędzeni z Rosji czy z Ukrainy oligarchowie wili sobie przytulne gniazdka w neliberalnych, zachodnich rajach.
    Byli i są tam goszczeni i tolerowani jak jakieś rządy oligarchiczne na uchodźctwie. I w tym jest pewna myśl bo przecież zawsze warto mieć tych złodziei w odwodzie na wypadek gdyby przyszło montować na wschodzie jakis swój neoliberalny oligarchizm.

    Pozdrawiam

  382. – Nasi koledzy z innych krajów uważali, że nie rozumiemy bankowego biznesu, bo mieliśmy inne podejście do bezpieczeństwa i stabilności banków. Robiono nam zarzuty, że przez to polski sektor bankowy nie będzie konkurencyjny. Jeden z prezesów dużego banku powiedział kiedyś, że gdyby przeczytał polskie Prawo bankowe, nigdy banku w Polsce by nie kupił – mówił Andrzej Reich na październikowym seminarium mBanku i fundacji CASE.
    http://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/bankowosc/nadzor-zaczal-chronic-klienta-i-narazac-sie-bankom/
    =============

    Biedni bankierzy, nie lubią gdy im się patrzy na ręce……

  383. @Lex , 12:29

    Lexie , Twoj ” Oligarchizm ” uznaje
    za swietny pomysl !
    Tyle tylko ze w przypadku Ukrainy
    Twoje okreslenie oddaje tylko barwe
    systemu ” ekonomicznego ” ktory
    tam panuje , a nie obejmuje calosci
    ustrojowej , tam panujacej .
    Ja bym proponowal , oczywiscie o ile sie zgodzisz , rozszerzenie Twej
    nazwy na ” caloksztalt ” Ukrainy jako panstwa na pieknobrzmiacy :
    ” Chaotyzm oligarchiczny „.
    Co Ty na to ?

    Pozdrowionka.
    P.S. przykro mi Lexie , ale termin:
    Tomiwisizm obejmowal caly okres
    ” funkcjonowania ” PRL – u .

  384. „P.S. przykro mi Lexie , ale termin:
    Tomiwisizm obejmowal caly okres
    ” funkcjonowania ” PRL – u .”

    Co do czasów PRL-u, zgoda ale wcale nie byłbym taki pewny Cynamonie, że skończył się wraz z PRL-em. Nabrał ci on innych jeno treści w mojej ocenie subiektywnej. Wszak tempora mutantur et nos mutamur in illis.
    Obserwując bez emocji ( staram się, bom „schyłkowy” i w takim wieku emocje „nie służą” ) naszą polską rzeczywistość teraźniejszą we wszystkich jej aspektach mam niejakie wątpliwości co do końca „tomiwisizmu”, zwlaszcza jeśli chodzi o przewidywanie skutków różnych przedsięwzięć, politycznych, gospodarczych itp.itd.
    A co do „chaotyzmu oligarchicznego ” – łaskawie się zgadzam. Zrzekłem się przecież „praw autorskich”. 😉

  385. @ TJ, z 1 listopada o godz. 14:09
    Ponieważ użyłeś słowa „mandaryni” obok feudałów i innych oligarchów, to pozwolę sobie na „mandarynim” przykładzie ukazać to o co zapytałeś, pisząc – Czy moralność i tzw. wartości mają tu coś do powiedzenia, czy też dynamika mechanizmów społecznych, politycznych staje się w pewnym momencie taka, że preferencje selekcyjne idą w kierunkach nieprzewidywalnych? (pozwolę sobie w tym miejscu postawić znak zapytania pomijając „dla kogo nieprzewidywalnych”).

    Otóż system wartości w Chinach okresu przed i tuż po Konfucjuszu był tak silnie zakorzeniony w społeczeństwie, że nawet wyniszczające Państwo Środka bratobójcze walki pomiędzy „cesarzykami” poszczególnych prowincji nie zdołały wykreować dyktatora na miarę późniejszych Hitlera i Stalina. Ying Zheng, który po zjednoczeniu wszystkich niemal prowincji, jako cesarz przyjął imię Qin Shihuang, był niewątpliwie dyktatorem, ale też i reformatorem. Wprowadził co prawda gospodarkę opartą na systemie feudalnym, ale też jego decyzją rozpoczął się system prywatnego posiadania ziemi. Jeśli rolnicy, którzy zajęli ziemię, płacili rządowi podatki, to rząd potwierdzał jej i tę ziemię chronił. Qin Shihuang kazał spalić wiele książek i – przy okazji – wielu studentów Konfucjusza, chcąc panował nad umysłami, ale nie zlikwidował „mandarynatu”, systemu mianowania na wysokich urzędników państwowych ludzi wszelkich stanów, którzy aby zostać urzędnikami musieli przejść surowe egzaminy. Mógł, bo miał taką władzę, „mandarynizm” zlikwidować, a urzędników mianować „po uważaniu”.

    Drugi przykład „poszanowania wartości”, to działalność króla Aśoki, władcy indyjskiego imperium Maurjów – dynastii, której po raz pierwszy udało się zjednoczenie prawie całego subkontynentu indyjskiego. Zjednoczył krwawo, niektórzy przypisują mu śmierć ponad dwustu tysięcy ludzi (żołnierzy „swoich” i „wrogich”), ale po zjednoczeniu i po wprowadzeniu buddyzmu jako państwowej religii, wprowadził szereg reform. Mimo „krwawego epizodu” pozostawił po sobie wspomnienie władcy sprawiedliwego i oświeconego, głosiciela pokoju i dobroci.

  386. Dlaczego to forum u Passenta jest tak rasistowsko antypolskie, pełne nienawiści do Polaków? W końcu Passent to człowiek dystyngowany, spokojny, kulturalny. Skąd więc na forum taka pogarda dla Polaków, dlaczego zbiorowa odpowiedzialność?

    „Dla współczesnych rasistów kolor skóry stał się mniej ważny niż podrzędność kulturowa ich wrogów. Tak rozumiany rasizm to dziś globalna zaraza.”

    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1590267,1,rasizm–choroba-globalna.read

  387. anumlik
    1 listopada o godz. 15:35
    Otóż system wartości w Chinach okresu przed i tuż po Konfucjuszu był tak silnie zakorzeniony w społeczeństwie, że nawet wyniszczające Państwo Środka bratobójcze walki pomiędzy “cesarzykami” poszczególnych prowincji nie zdołały wykreować dyktatora na miarę późniejszych Hitlera i Stalina.

    Mój komentarz
    Pisząc o nieprzewidywalności skutków działania mechanizmów społecznych i politycznych miałem na myśli raczej czasy bardzo nowożytne – tak gdzieś od Rewolucji Francuskiej.

    W dawnych Chinach z pewnością byli ludzie pokroju Hitlera, czy Stalina, lecz nie byli w stanie tak rozwinąć skrzydeł, szybko, efektywnie spenetrować społeczeństwo, jak w Rosji, czy Niemczech po I Wojnie, ponieważ środki komunikacji społecznej, komunikacji materialnej, technika, jaką miał do dyspozycji kandydat na wodza, pozwalały na dużo więcej niż w dawnych Chinach, gdzie wiadomości były przekazywane przez posłańców, a książki były przepisywana lub odbijane strona po stronie na sztancy, każda strona na innej matrycy.
    Technika zmieniła środowisko rządzenia, pozwalała realizować szybko i dokładnie władzę, a także wymusiła ważną zmianę, władza mogła zrzucić siebie boskość, religia stała się niepotrzebna jako spoiwo.
    Pzdr, TJ

  388. Anumliku, dopowiadam – masz słuszność. Prezentujesz przypadki, które pogłębiają znakomicie problem mechanizmów wyłaniającyh władców oraz stabilizującyh ich rządzenie.
    Pzdr, TJ

  389. Niezwykła dynamika polityczna majdana w Burkina Faso.

    Juz po kilku dniach majdana w Burkina Faso udało się odsunąć od wladzy rządzacego 27 lat tym krajem prezydenta Compaore.

    Po zajeciu parlamentu, stacji telewizyjnej przez solidaryzującą się z majdanem armię nowym przywódcą tego kraju został generał Honore Traore.

    Ale mimo błogosławieństwa Unii Europejskiej długo nie porządził bo po kilku godzinach obalił go drogą puczu podpułkownik Issaac Zida.

    Rozentuzjazmowani nieoczekiwanyni zmianami po 27 latach politycznego „trwania” majdanowcy nie opuszczają ulic stolicy kraju Wagadugu. Skandując „Jedność, Postęp, Sprawiedliwość” oczekują dalszych zmian – najlepiej drogą kolejnych puczów.

    Niestety media nie informują jakie jest stanowisko wobec majdana burkiniańskiej klasy średniej i starszyzny plemienne, ktorej interesy reprezentował obalony prezydent Campaore.

    Niewykluczone, że tamtajsza klasa średnia i kacykowie plemienni po prostu dołączyli do protestujących na majdanie.

    Pozdrawiam

  390. Kartka z podróży
    1 listopada o godz. 16:25

    KTO STOI za panem podpułkownikiem?
    Być może odpowiedź dałoby prześledzenie jego kariery wojskowej.
    Saint Cyr, czy Westpoint?
    A może „ruch oburzonych” obywateli, bazar, jedna z rodzin, własne ambicje……

    W każdym z przypadków, musi uzyskać zatwierdzenie jako „swój s…syn”.
    Taki placet ostatnio uzyskał SISI w Egipcie.
    Nieistotne, że niedemokratyczny, istotne że skuteczny……

  391. Wiesiek59

    Niestety nie ma notki biograficznej lieutenanta-colonela Isaaca Zidy

    Jest tylko jego fotka wraz z mapą na której zaznaczono majdan w Wagadugu.

    http://www.bbc.com/news/world-africa-29861280

    Jeszcze jedno pytanie się narzuca pytanie: co się kryje pod tą jałową sawanną w Burkina Faso?
    Co to tam odkryto na tyle wartościowego, że chłopakom opłacało się organizować majdan?

    Pzdro

  392. Sytuację w Burkina Faso bacznie obserwują Francja oraz Stany Zjednoczone, gdyż Compaore był sojusznikiem militarnym tych krajów w regionie. Pod jego rządami Burkina Faso stało się kluczowym sojusznikiem w walce państw zachodnich z islamskim radykalizmem w Afryce.

    Zmiana na szczytach władzy może zamrozić współpracę militarną z USA.
    http://www.tvn24.pl/24-godziny-w-burkina-faso-general-usunal-prezydenta-pulkownik-usunal-generala,484031,s.html
    ==============

    Będzie ……interesująco, czy interesownie?

  393. Wiesiek59

    W przypadku majdana w Burkina Faso chcąc nie chcąc znów wracać trzeba do neoliberalizmu i ery reaganowskiej.

    Obalony kilka dni temu prezydent Compaore doszedł do wladzy własnie w latach 80 – drogą puczu a potem zabójstwa prawowitego prezydenta Sankary.

    Sankara za sprawą swych reform stał osią w gardle zarówno tamtejszej klasie średniej jak i plemiennym kacykom. Jak myślę też graczom miedzynarodowym zainteresowanym neokolonizacją tego afrykańskiego kraju.

    Za Wiki:

    „Sankara rozbudował system edukacji, opieki zdrowotnej, jako jeden z pierwszych przywódców Afryki rozpoczął politykę zalesiania w wyniku której posadzono 10 milionów drzew. Przeprowadził reformę rolną w wyniku której rozdystrybuował ziemię należącą do panów feudalnych w ręce chłopstwa. W czasie jego rządów Burkina Faso stała się pod względem żywnościowym krajem samowystarczalnym. W wyniku kampanii profilaktycznej, w ciągu jednego tygodnia zaszczepione zostały aż dwa miliony osób, co stanowi światowy rekord.

    Rząd Sankary jako pierwszy uznał epidemię AIDS za główne zagrożenie za dla Afryk. Rząd zakazał obrzezania, promował środki antykoncepcyjne, uregulował program poligamii, zakazał małżeństw przymusowych i wprowadził możliwość udziału kobiet w polityce. Programy rządowe zachęcały kobiet do pracy poza domem i nauki nawet w czasie ciąży. Sankara był pierwszym afrykańskim liderem, który mianował kobiety na stanowiska ministrów i wprowadził powszechną możliwość wstępowania kobiet do wojska.

    Na arenie międzynarodowej rząd Burkina Faso sprzeciwiał się wpływom Banku Światowego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Na forum Organizacji Jedności Afrykańskiej prezydent mówił o neokolonialnej penetracji Afryki odbywającej się poprzez handel i finanse państw zachodnich. Wezwał do utworzenia frontu narodów afrykańskich i zaprzestania przez front spłat zadłużenia zagranicznego, uważał on bowiem że biedne państwa są wykorzystywane i eksploatowane przez kraje bogate.

    Polityka lewicowych reform naraziła interesy stosunkowo niedużej, lecz silnej klasy średniej Burkina Faso oraz przywódców plemiennych. Sankara został obalony i zamordowany w wyniku kolejnego zamachu stanu w 1987 roku, a władzę przejął Blaise Compaoré, którego obalono kilka dni temu

    Compaoré, który objął władzę po morderstwie Sankary, zrezygnował z polityki nacjonalizacji, dołączył do Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Banku Światowego i porzucił prawie wszystkie postulaty okresu Sankary.”

    Tak więc kto i w jakim celu go obalił diabli wiedzą?

    Pozdrawiam

  394. Wiesiek
    Nie odpowiedziałeś na żadne z moich pytań, ale mam przynajmniej nadzieję, że zdałeś sobie sprawę jak bardzo irracjionalne są Twoje uprzedzenia a wygłaszane komunały, puste.
    Waląc na odlew, zasypałeś mnie porcją nowych.
    Pytam więc dalej.
    Czy z frazy ,, o prywatnym ( koniecznie) sektorze bankowym, który nie służy gospodarce, tylko spekulacji„ wnosić mam, że gospodarka samo finansuje się po za sektorem? Cała, samowystarczalnie?
    Czy spekulacja ( bezproduktywna jak mniemam, sądzisz) ale zyskowna ( zawsze?) jednak, nie jest przypadkiem dodatkowym zamachem gospodarki? Nie daje zatrudnienia, płaci głodowo, nie ma przepływów w inne sektory?
    Czy wreszcie nagromadzone w bankach środki ( będące tyko w kilku procentach co najwyżej ich własnością) da się ulokować w całości w gospodarkę wytwórczo- usługową ( że tak to nazwę) i mieć z tego choćby minimalną stopę zwrotu? Tak na marginesie, to lokowano w nieruchomości hurtem, ale Ty pewnie powiesz: bańka!
    Skąd w bankach taki przyrost aktywów? Ten 1% nie wie gdzie lokować tylko po bankach upycha? W podatkowych rajach najlepiej?
    A te banki, to między sobą przypadkiem nie konkurują? Nie zabiegają o klienta, nie podbierają sobie rynkowych okazji? Nie muszą czasem wymyślać co i raz, to nowych interesów bo mogą spokojnie czekać aż przyjdziesz i pożyczysz jak najtaniej? Albo o pomstę do nieba będziesz wołał, że mają 10% stopy zwrotu, a tobie, jak im co przyniesiesz, zaoferują ledwie 5…….
    Manipulacja LIBOR, kursami akcji, lewarowanie spowodowały zapaść gospodarki świata, walisz z haubicy do komara. Czyżby? Głód wybuchł w Afryce, Indi, Chinach cz Ameryce Południowej może, czy raczj te obszary mimo kilkuletniego kryzysu, zanotowały przyrost? No wiem, że u nas to wyjadają ze śmietników sobie na wzajem ubodzy, bo bogatsi to mają je pod kluczem i wszawica się rozplenia jak dobitnie udowadnia czołowy narrator bloga, ale i u nas poszło do przodu.
    I na sam koniec. Neoliberalizm, był odpowiedzią na przewlekły kryzys lat 70-tych, ubiegłego stulecia, gospodarek najbardziej rozwiniętych. Odpowiedzią skuteczną, dodajmy, na przeszło trzy dekad. I to w dodatku dla świata a nie tylko dla tych gospodarek, które pierwsze zaczeły go stosować. Czy to już pewny zmierzch tej koncepcji, czy może raczej nie dla wszystkich gospodarek to model stricte uniwersalny, czas pokaże. Niemniej jednak czynienie głównego zarzutu neoliberazmowi za światowy kryzys i stawianie go ( kryzysu) w randze zbrodni, poważne nie jest. To tak jakby obrażać się na cykliczność rozwoju gospodarczego, a co idzie za tym i społecznego jednak, czy wahań koniunktur w kapitaliźmie.
    Jak dla mnie wyglądają te konstatacje dość komicznie, nie wychodzą nigdzie dalej.
    Komicznie przestaje być wtedy, gdy zda się sobie sbrawę z faktu, że kontestatorzy nie mają do zaproponowania nic w zamian, poza powtórną przeprowadzką z czworaków do istniejących już pałacy. To cała recepta, jak widzę. I taka tęsknota, jedynie. I tylko nikt nie pamięta, że z tej krótko trwałej szczęśliwości, pałace zamienono w czworaki
    Jak wykożystać

  395. Na portalu tvp INFO ciekawy materiał na podstawie odtajnionych dokumentów brytyjskiego MSW z 1982 roku. Wtedy to rząd Wlk Brytani pod wodzą M Theatcher postanowił w sekrecie przetestować zdolność kraju do przetrwania w razie ataku nuklearnego.

    Scenariusz zakładał, że „na Wielką Brytanię zrzucono 300 megaton bomb jądrowych. Miasta legły w gruzach. Miliony osób zginęły, kolejne miliony przeżyły katastrofę, ale zostały napromieniowane. W 12 przeciwatomowych bunkrach ukrywa się 12 komisarzy regionalnych, gotowych wyjść na zewnątrz, by przywrócić prawo i porządek.

    (…)

    Rządzący zastanawiali się też, jak utrzymywany będzie porządek publiczny w obliczu kompletnej katastrofy – czy zapanuje chaos i bezprawie? Jednym z pomysłów na utrzymanie ładu było rekrutowanie psychopatów jako strażników porządku – i nie chodzi tu o krwawych zabójców, ale o ludzi, którzy pozbawieni są podstawowych odczuć takich jak poczucie winy czy zagrożenia. – Oni być może nie okazywaliby słabości w regionach dotkniętych największymi zniszczeniami.
    – Psychopaci nie współczują innym, nie mają zasad moralnych, a jednocześnie są zwykle bardzo inteligentni i potrafią logicznie myśleć. – Oni być może nie okazywaliby słabości w regionach dotkniętych największymi zniszczeniami. – pisała dokumentach Jane Hogg, pracująca dla Home Office. Nie przekonała jednak szefów i ostatecznie postać psychopaty nie weszła do scenariusza działań.”

    Całość tekstu pod linkiem

    http://www.tvp.info/17478139/nuklearny-atak-ktorego-nigdy-nie-bylo-jak-brytyjczycy-testowali-scenariusz-iii-wojny-swiatowej

    Pzdro

  396. Halen

    „wszawica się rozplenia jak dobitnie udowadnia czołowy narrator bloga”

    Dzieki za komplement ale w tym przypadku nieuzasadniony.

    O pladze wszawicy i świerzbu od miesiecy informują czołowe media w tym kraju. One też zamieszczają w ramach swej misji porady jak uniknąć czy leczyć wszawicę.

    Tak więc do nich miej pretensje o psujące Twój pełen dumy z osiągnięć transformacyjnych nastrój informacje a nie do mnie.

    Pozdrawiam

  397. Duża mielizna intelektualna sądzić, że Stalin i pani w autobusie głosząca swoją dezaprobatę do żydokomuny, to to samo. W zasadzie oznacza to, że ustrój był dobry tylko zawiedli ludzie i to tylko przywódcy. Cały czas zastanawiałem się co łączy TJ z Kartką z Podróży i wyszło z empirii, że brak poczucia czym jest zbrodnia i co do niej prowadzi.

  398. Widzę cynamonie jasno, że jesteś tylko plugawym blogowym śmierdzielem i nikim więcej, to wynika jasno z tego jak i co mówisz. Oczywistym jest to że taki sleazbag jak ty jest w stanie jedynie naszczać sobie w gacie albo narobić w portki do połowy nogawki. To jest maximum twoich możliwości.

  399. halen
    1 listopada o godz. 17:49

    Na podstawie tego co czytam, wyciągam takie a nie inne wnioski.
    Nie zgadzasz się, trudno.
    Wyciągam za daleko idące?
    Byc może.

    Przedstawiane przeze mnie trendy i fakty, są jednak zgodne z rzeczywistością.
    Wydaje sie jakbys dość wybiórczo traktował materię rzeczywistości.
    Jeden z czynników przyrostów aktywów w bankach, to zerowe stopy procentowe banków centralnych.
    Nie chciałbys pożyczać na zero i udzielać kredytów na 5%?
    Albo ładować w giełdę grając na zwyżkę akcji.
    Jak stracisz, podatnicy dopłacą…….

  400. Co do głodu w Afryce.
    Spekulacja na rynku żywnościowym powoduje wzrost cen dla ludzi.
    To jedna z przyczyn kolorowych rewolucji.
    Ryż, pszenica, cukier, soja, kukurydza, nie mają cen rynkowych tylko spekulacyjne.
    Giełda i Rynki, miały służyć czemu innemu…..
    Zbyt dużo pieniędzy w obiegu wykrzywia proporcje cenowe.
    Ale maklerom nic nie grozi, przy dodruku gotówki- obecnie jeny- ciężko stracić.
    A jeżeli już, zapłaci ubezpieczenie bądź podatnik.

    A ludzie mogą zdychać z głodu.
    Kogo plebs interesuje?
    Halena nie……

  401. Ciekawa jestem, kiedy Gospodarz jednak zerknie na swój, było nie było, blog.
    Przychodzą mi na tę okoliczność do głowy tylko mądrości ludowe w stylu:
    „Hulaj dusza, piekła nie ma!” albo „Gdy nie ma kota, myszy harcują”.
    Duchy (przynajmniej te Halloweenowe) poszły spać. Co do myszy i kota to nie wiem, ale chyba pora wziąć sprawy w swoje, czyli passentowe ręce.
    Bo coraz mniej ochoty do wchodzenia na ten blog.
    „Normalsi” się wykruszają.

  402. mag,

    Po imieniu, po imieniu prosimy. Kogo ci latwiej wymienic na tym blogu, normalsow czy tych drugich? Pan Passent bedzie wdzieczny za takowe ulatwienie. Bo ze On nic tylko plany banowania snuje, to mamy pewne.

    Przesylam wyrazy

  403. Szcześliwy traf – tvp Kultura emituje dziś film, który może być artystycznym podsumowaniem naszych rozważań o neoliberaliźmie. W każdym razie dotyczącym jego praktycznych początków.

    Myslę o „Domu dusz”, którego emisja rozpocznie się o 20,20.

    „Dom dusz” to wyreżyserowana przez Bille Augusta epicka saga rodzinna, której akcja dzieje się w Chile, również na kanwie zamachu stanu i dyktatury generała Augusto Pinocheta.
    Zresztą autorką ksiązki na której oparto scenariusz jest Izabel Allende – corka zamordowanego w czasie puczu prezydenta Chile.

    Film jest kooprodukcją amerykańsko, duńsko, portugalsko, niemiecką. W rolach głównych doborowy zespół aktorów brytyjskich i amerykańskich – w tym trockistka Vanessa Redgrave.

    Dla tych, którzy filmu nie widzieli kilka scen na zachętę

    http://www.youtube.com/watch?v=SstAiewrE5c

    Pozdrawiam

  404. Zastanawia mnie brak informacji na temat problematyki pedofilii i pedofilów w PRL, ZSRR i innych krajach komunistycznych. Wydaje się, że system polityczny tych krajów był idealny do zakładania i rozwijania siatek pedofilskich. Wiadomo, że służby specjalne w państwach komunistycznych kontrolowały cały rynek usług seksualnych i wykorzystywały go dla swoich celów. Nie ma jednak informacji, jak rynek pedofilski działał przed 89 r. w demoludach i czy w łonie szeroko pojętego aparatu władzy funkcjonowały siatki pedofilskie. Wydaje się z poparcia dzisiejszej lewicy dla homoseksualizmu, pedofilii i kazirodztwa, że coś jest na rzeczy. Jakie tajemnice kryje przed przyszłymi pokoleniami jeszcze komuna?

  405. Orteq-usiu
    Na szczęście to nie mój problem – ewentualne banowanie.
    Ani mój cyrk, ani małpy.
    Pozdro zaduszkowe

  406. Gen. Augusto Pinochet w ramach systemu represji, którego był autorem zabił stosunkowo niewiele osób, bo tylko 1600 do 3200 zaś ok. 30 tys jego junta torturowała. W odróżnieniu od Gen. Wojciecha Jaruzelskiego po jego okresie rządów ekonomicznie Chile plasowało się znakomicie na tle innych państw latynoamerykańskich. Komuniści, którzy mają taką przeszłość, że są unurzani po pachy w ludzkich wnętrznościach i krzywdzie ludzkiej mają za złe Pinochetowi, ten stosunkowo łagodny system represji, który uratował Chile przed rewolucją ma na sumieniu ofiary. Czy rzeczywiście trzeba zabijać miliony tak jak komuniści, aby nikt nie miał poczucia, że oto ma się do czynienia z gruntu ze zbrodniczym systemem i zbrodniczymi jego przywódcami? I w ogóle czy zabicie lub torturowanie komunistów, aby uchronić kraj przed ich zbrodniami i katastrofą, której można już nigdy nie odwrócić jest oczywiście takie złe. A może przeciwnie jeśli nie ma innego wyjścia, to jest właśnie dobre. Czy nie czas zrewidować więc błędnej opinii o Generale Pinochecie i przy pierwszej okazji rządów prawicowych nazwać jego imieniem i nazwiskiem kilka ulic w Polsce, a nawet postawić mu pomnik w Warszawie.
    Czy blogowicze nie zechcieliby się wpisać na listę: popieram ideę całkowitej rehabilitacji Augusto Pinocheta i uczynienia go także polskim bohaterem. A może jakaś szkoła średnia lub wyższa, gdyby tylko ludziom przedstawić także i dobro które wynikło z jego działania, chciałaby się nazwać szkołą lub uczelnią im. Generała Augusto Pinocheta np. w Toruniu?

  407. mag(siu)

    Nie da sie bez konca unikac tego niby nie twojego problemu. Zobacz bowiem co sie dzieje na blogu as we speak. Koprofil, smyknowszy przez pedofilstwo, zahaczywszy po drodze o eretofonofilie (ogranoczona do mordowania komuchow), doszedl az do nekrofilstwa! Odniesionego, co prawda do jednego tylko umrzyka, niejakiego Pinocheta, ale nie mniej mamy wyraznie do czynienia juz z nekrofilem.

    Nekrofilia zas to juz zlamanie prawa. Paragraf kk to regulujacy mowi o bezczeszczeniu zwlok. Jesli wyrazne zlamanie prawa nie spowoduje zbanowania zboczenca, to co spowoduje?

  408. Ciosy, wymierzone klasom pracującym, a zwłaszcza robotnikom miejskim, były o wiele cięższe. W trzecim roku rządów junty – 1976 – płace realne spadły o 35%% w porównaniu z poziomem z 1970 roku. I dopiero w 1981 wzrosły do 97,3%% poziomu z 1970, w roku 1983 ponownie spadając do 86,7%%. Bezrobocie, nie licząc zatrudnionych w państwowych programach tworzenia miejsc pracy, wynosiło 14,8%% w 1976, spadając do 11,8%% w 1980 (co wciąż stanowiło dwukrotność przeciętnego poziomu z lat sześćdziesiątych), ażeby znów wzrosnąć do 20,3%% w 1982 [Rayack, Op. Cit.]. A jeśli wliczymy w to zatrudnionych w rządowych programach tworzenia miejsc pracy, to bezrobocie w połowie 1983 roku objęło jedną trzecią chilijskiej siły roboczej. W 1986 roku konsumpcja w przeliczeniu na jednego mieszkańca była naprawdę o 11%% niższa w porównaniu z 1970 rokiem [Skidmore i Smith, Op. Cit.].
    http://rebelya.pl/forum/watek/53611/
    ================

    Geniusz Pinocheta i chłopców z Chicago……..
    Czyli efekty zastosowania neoliberalnych recept w praktyce- nie teorii……

  409. To właśnie rosnące bogactwo elity było tym, co można postrzegać jako prawdziwy „cud” Chile. Zdaniem eksperta w dziedzinie latynoamerykańskich „rewolucji” neoliberalnych, elita „stała się niewyobrażalnie bogata pod rządami Pinocheta”, a gdy przywódca Partii Chrześcijańsko-Demokratycznej powrócił z wygnania w 1989 roku, powiedział, że został osiągnięty taki postęp gospodarczy, który przyniósł korzyści najwyższym dziesięciu procentom ludności (oficjalne instytucje Pinocheta zgodziły się z tym) [Duncan Green, Reżim Pinocheta, Noam Chomsky, Powstrzymywanie demokracji]. W roku 1980 najbogatsze 10%% ludności odbierało 36,5%% dochodu narodowego. W 1989 liczba ta wzrosła do 46,8%%. W przeciwieństwie do tej grupy dolna połowa pobierających dochody zmniejszyła swój udział z 20,4%% do 16,8%% w tym samym okresie.
    =================

    W Polsce odbywa się niepostrzeżenie podobny proces…….

  410. No, że w komunizmie istniała pedofilia to rzecz wiadoma. Podczas rewolucji bolszewickiej gwałcono masowo nieletnie kobiety. Wszystkie grupowe gwałty i sadystyczne upokorzenia, które praktykowano przez całą rewolucją oraz czasy stalinowskie, następnie za aprobatą władzy najwyższej sowieckiej zaaplikowano na ziemiach zdobywanych przez armię czerwoną. Gwałcili dzieci szeregowi żołnierze, polityczni, KGB. Rosjanie, Kałmucy, Polacy, Żydzi słowem wszyscy, którzy w tym czasie służyli komunizmowi. Po zbiorowych gwałtach, zdarzały się okrutne egzekucję np. rozcinano nożem dzieci i wywlekano z żywych dziewczynek i chłopców wnętrzności. I teraz powstaje pytanie, co się stało z tymi pedofilami potem? Oni wszak zasmakowali tego, byli uzależnieni od zbiorowego gwałtu na nieletnich. A pedofilie jak wiadomo są tak samo uzależnieni od poniżania osób nieletnich, sadystycznego ich traktowania i zbiorowego współżycia z nimi, jak narkomani, a może nawet jeszcze bardziej…

  411. Nie uprawiajmy propagandy. Chile dzięki Augusto Pinochetowi osiągnęło bardzo dużo. Kraj ten ma lepszą sytuację gospodarczą niż Polska. Szybciej się rozwija dzięki rządom prawicy i władzy konserwatywnego kościoła katolickiego.

    Chile jest jednym z najlepiej rozwiniętych gospodarczo krajów Ameryki Południowej, o produkcie krajowym brutto 14 900 dolarów na 1 mieszkańca (2008) i o wysokim średniorocznym tempie wzrostu produktu krajowego brutto – 7% w 1985–1989 (10,0% w 1989). Jest jednocześnie jednym z najmniej zadłużonych krajów Ameryki Południowej i 141. pod tym względem na świecie[18]. W 2004 roku zadłużenie zagraniczne wynosiło 44,6 mld $
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Chile
    I polecam wykres wzrostu GNP Chile.

  412. Orteq(usiu)
    Wybacz, ale banalnie polecę tym razem „kobietą”.
    Niech panowie, jeśli uznają za stosowne, szarpią się aż do skutku z osobnikiem od Pinocheta. Jeśli im przeszkadza, a np. Gospodarzowi nie.
    Ja już w tej sprawie i podobnych się wypowiedziałam, a trolli też nie będę karmić.
    Kobra-dobranocka

  413. A znajecje opinię prof. Zygmunta Baumana, że najważniejsza jest rozmowa z takim kto ma skrajnie przeciwną opinię i że to nawet b. wzbogaca, ili nie znajecje?
    – No, to porównajmy ofiary Pinocheta do ofiar waszych komunistycznych idoli, albo porozmawiajmy o pedofilii w komunizmie, bo historia nie zna tak dużego obszaru występowania zachowań pedofilskich, jak to miało miejsce w komunizmie.

  414. @Lex , 15:29

    W pelni podzielam Twoj poglad
    Lexie ze ” tomiwisizm ” zostal dobrze przeflancowany z realiow
    PRL-u , w tzw. ” nowy (nie)lad
    spoleczny ” , Tyle ze wraz z tym
    nowym (nie)ladem przybral on
    calkiem nowa forme , a i jego dryl i
    intensywnosc zyskaly na impecie .
    Podczas gdy tomiwisizm PRL-u byl
    raczej pasywny i malo naciskowy ,
    to tomiwisizm ery obecnej jest bardzo aktywny , zeby nie powiedziec wrecz trendy , cool .
    W dobrym tonie i wrecz od kazdego oczekiwana
    postawa w stylu: „a co mnie to…”.

  415. @Lexie znoww obcielo
    wiec szybko dokoncze :

    …Tak wiec ten nowy „tomiwisizm”
    ja nazywam z niemiecka EGALIZM
    od niemieckiego slowa egal czyli
    obojetnie.
    Obojetnie , egal , EGALIZM – bo
    taka postawa dominuje nie tylko
    w Polsce ale rowniez w Niemczech,
    jak i w calej Europie .
    Co z tej postawy moze wyniknac ,
    nawet boje sie pomyslec .

    Pozdrowionka.

  416. @mag
    @Orteq
    i wszyscy inni przyjaciele na blogu
    dopiero teraz zdalem sobie sprawe
    z tego ze ten nekrofilski mutant i
    gownojad sprawil mi jednak wielka
    frajde i radosc .
    Ta frajda jest fakt ze mialem to niesamowite szczescie tego gada
    w moim realnym zyciu nie spotkac.
    A jego obecnosc tu na blogu jest
    swiadectwem jak my , w porownaniu z tym dewiantem jestesmy normalni .
    I to jest to drugie szczescie .
    Nasze , zbiorowe .

    Pozdrowionka.

  417. Jaki piękny trójkącik mag i dwa śluzaki jeden cynamon sleazbag i drugi Orteg sleazball. Gra wstępna: otwarcie gęby przez sleazbaga i sleazball: z pieńków po zębach gówno płynie wartkim strumieniem, a z gęby śmierdzi jak ze śmietnika ze samymi śmierdzącymi jajami i zepsutym mięsem. Ale to jest dopiero początek jeszcze sleazbag i sleazball nie zdjęli portek… ba jak zdejmą portki to dopiero będzie przedstawienie. Jak zdejmą portki i zabiorą się do dzieła to będzie coś takiego jakby szambiarka pękła pod ciśnieniem 5 razy jej wyporność. Orgazm gwarantowany.

  418. Cynamonie: sleazballu taki mały śmierdzący kutasik jakim jesteś to raczej nie jest normalny.

  419. Moderatorzy mie skorzy.
    Czy jest jakaś siła, która by była tak miła i blog uwolniła?
    Pzdr, TJ

  420. Bardzo się cieszę, że tvp Kultura wyemitowała dziś „Dom dusz” – film nie pozostawiający najmniejszych złudzeń co do psychopatycznej i zbrodniczej natury reżimu Pinocheta.

    Z przyjemnością obejrzałem po raz kolejny tę solidną amerykańsko-niemiecko-portugalsko-duńską robotę.
    Film trochę w nastroju latynoskiego magicznego realizmu co pozwoliło mu zdystansować się nieco do drastycznego problemu politycznego jakim był pucz.

    Świetna robota aktorska. Jeremy Irons jako konserwatywny senator wspierający pucz, który dopiero przejrzał na oczy gdy żołdacy Pinocheta za córkę mu się zabrali.

    Córką senatora, komunistką była śliczna i bardzo przekonujaca Winona Ryder. Zaś jej partnerem, komunistycznym związkowcem Antonio Banderas.

    Co ciekawe enklawą wolności i bezpieczeństwa w pochłonietym przez terror Santiago była ambasada kanadyjska. To do niej przedzierali się zaszkuci lewicowi aktywiści – np Banderas. To w Kanadzie też, jak w ziemi obiecanej dzieki wpływom sentora jego corka po wykupieniu jej z więzienia mogła się połączyć ze swym kochankiem związkowcem.

    Dobrze, że Isabel Aliende, autorka scenariusza i rezyser wspomnieli, że większość wolnego świata starała się wówczas jak mogła pomagać ofiarom tej upiornej junty – nawet dając azyl w placówkach dyplomatycznych.

    Dobrze, że ten film powstał w tak gwiadorskiej, hollywoodzkiej obsadzie. To pewien hołd amerykańskich, artystycznych środowisk wolnościowych zlozony ofiarom tamtego obłędu.
    To też pewne zadośćuczynienie tej lepszej, jaśniejszej strony Ameryki za grzechy strony mrocznej.

    Pozdrawiam

  421. Pierdulniety kastracie , mutancie i
    hanbo gatunku ludzkiego ,pneumokoku i bezmozgowcu ,
    gownojadna amebo i wypierdku
    mamuta , przyjmij do wiadomosci
    o ile takie bezmozgowie cos do
    wiedomosci przyjac jest w stanie ,
    ze jeszcze godzinka , moze dwie
    i juz cie na tym blogu nie ma .
    Ladujesz w swoim szambie , ale tym
    razem twoj IP adres jest juz namierzony i lekkim ci zycie nie
    bedzie . Kto wie , moze sie zalapiesz na kaftanik dla niepalacych , taki z
    tylu wiazany wraz z twoimi brudnymi od g…na lapami , a moze
    i sciany beda gumowe ?
    No a teraz sobie szalej dalej mutancie porabany i pamietaj ze w
    internecie nic nie ginie ,
    a anonimowosc to utopia .
    Baj , baj gownojadzie .

  422. Cynamon29

    Dla poprawy nastroju przesyłam Ci kartkę sprzed lat z Twego kapitalnego, pełnego witalnosci miasta

    http://www.youtube.com/watch?v=Ls-UKGlExk0

    Pzdro

  423. ZAPROSZENIE

    Wybory tuż tuż. Kto wygra i czego dowiadujemy się z kampanii? Dyskutować będą:
    Andrzej CELIŃSKI – polityk lewicy, Joanna MUCHA (posłanka PO) i prof. Krystyna IGLICKA-OKÓLSKA (wiceprzewodnicząca Polski Razem). Radio TOK FM, wtorek, 4 listopada, g. 20.05.
    Zapraszam!

  424. mag 1 listopada g.18:29

    Komentarze czytam, na blog zaglądam. Niektóre wpisy są wstrętne, np. pisanie per „żydki”, „narobić w gacie” etc., ale banowanie to ostateczność z której staram się korzystać jak najmniej.
    Pozdrawiam!

  425. No to posłuchaj, Kartko z podróży,
    jak to się dziwnie w życiu plecie, gdy człowiek ogląda dużo filmów.
    I myśli, na swoje nieszczęście.
    Pamiętam, że pojechaliśmy na „Dom dusz” z moim nieżyjącym mężem do jakiegoś kina w śródmieściu Warszawy naszym już bardzo zdezelowanym „maluchem”…
    Oczywiście, film znakomity, ale mnie – gdzieś w tyle głowy – utkwiło wspomnienie słów męża – kurcze, niechby nam ukradli tę ruinę. Jest ubezpieczona. Nie ukradli.
    Może akurat z powodu Zaduszek mam akurat tak idiotyczne skojarzenie?
    Sorry

  426. Mag

    Myślę, że to może być wspomnienie zaduszkowe.
    W taki sposób Ci którzy odeszli czasem do nas wracają.

    Gdzieś ich mamy schowanych w głowie i nagle, w sprzyjających okolicznościach, się pojawiaja.

    No ale to chyba dobre uczucie. Jak tak to w każdym razie odbieram bo do mnie też czasem bliscy wracają. W snach czy wspomnieniach nieoczekiwanych. To miłe spotkania.

    Pozdrawiam

  427. Kartka z podróży
    Dzięki!

  428. @Kartka z podrozy , 23:21

    Oczywiscie link od Ciebie otworzylem i You Tuba puscila mi
    takie info :
    Nicht in deinem Land verfugbar
    doczytalem sie tylko ze mi pusciles
    The Beatles – ” Young And Wild in
    Hamburg ” i bardzo Ci dziekuje .
    Natomiast ja dzisiejszej nocy odpowiedzialem na Twe zapytanie o
    ” Koronczarce „. Nie wiem czy
    czytales , ale chyba nie bo wymienilem takie filmy ze na pewno
    bys zareagowal .
    Ale nic to .
    Jak chcesz to tam zerknij , bo
    drugi raz pisac to samo to bezsens
    i ten cholerny smartphon …

    Pozdrowionka.

  429. Daniel Passent 23.26
    Panie redaktorze, jako długoletni czytelnik pana felietonów, pozwolę sobie wyrazić wątpliwość czy kiedykolwiek w zyciu miał Pan okazje czytac tak chamski, wulgarny i kłamliwy bełkot swojego korespondenta, jak wpisy pana BP ( dawniej J z K.) Ja przynajmniej nie zauważyłem w internecie równie bezczelnego i agresywnego hejtera, a przecież czytam różne teksty w ramach obowiązków służbowych. Zdecydowana większość blogowiczów ocenia działalność tego pana całkowicie jednoznacznie i nie przypominam sobie żeby równie kategorycznie domagała się usuniecia tego autora z łamów blogu. Myslę ze jego dalsza obecność bardzo może obniżać jakość i opinie o poziomie tego blogu, wiec radził bym ponownie przeczytać wpisy z godz: 18.56, 19.11,20, 24, 20.31, 20.53 i 22.07 i podjąć konkretne decyzje.
    Przesyłam pozdrowienia

  430. Cynamon29 (23:12)

    ” jeszcze godzinka , moze dwie i juz cie na tym blogu nie ma .”

    Przykro mi. Jak widzisz z postu Gospodarza o 23:26, twoje wishful thinking takowym pozostanie raczej dluzej niz tobie sie zamarzylo. No, chyba ze ja czegos tu nie wylapuje. Te wielokrotne powroty komuszego mutanta szambognoja, pod nowymi nickami, moglyby wtedy o czyms swiadczyc.

    Moglyby..

  431. absolwent (0:35)

    „miał Pan okazje czytac tak chamski, wulgarny i kłamliwy bełkot swojego korespondenta, jak wpisy pana BP ( dawniej J z K.)”

    Zapomniales o poprzednim wcieleniu, gz

    http://passent.blog.polityka.pl/2014/04/28/suvy-nas-rozjada/#comment-493191

    „A może jednak jakiś dewiant katolicki w tym środowisko bździ po kryjomu w promieniu kilku kilometrów… dla pewności trza zabezpieczyć drzwi podwójnym łańcuchem i zabarykadował okno lodówką. A nocną spać tylko w wannie. Jak łupnie cóś krzyżem w sufit to może się jakoś człowiek uchowa. Daj Boże, daj Boże. Niech święta Panienka ma go w swej opiece i nowi święci dwóch papieży!”

  432. @Orteq, 0:36

    Rozumiem Twoje watpliwosci ,
    ale mozesz byc spokojny tym
    gownojadem juz niebawem zajmie sie prokuratura .
    A wtedy zobaczymy jak dowcipny bedzie moralny mutant
    doktorek-fekalia Bartlumok
    Pierdulniety .

    Pozdrowionka.

  433. Matko moja! Cynamonie i Ortequ,
    nareszcie meszczyzny wzieły sprawę w swoje ręce.
    Nawet raczył był odpowiedzieć na moją skargę sam Gospodarz blogu o g.23:26, (poczułam się, rzecz jasna, zaszczycona) i zakomunikował, że „banowanie to ostateczność”.
    Nie zgadzam się!
    Nie zgadzam się na „legalny” terror trolli, którzy rozwalają ten blog już od dłuższego czasu.
    Redaktorze, puk, puk!
    Słyszy mnie pan? Może, panie Danielu, załatwić panu jakiegoś kałacha?
    Boo ja dla Pana wszystko, panie Sułku.
    Na miły bóg, to już przestają być żarty i redaktor Passent chyba i tym wie.

  434. Orteg; & absolwent;

    Z trolem to jest jak z gownem lezacym na drodze,omijasz no bo jak
    kopniesz to do buta sie przylepi i wtedy masz problem.
    Mysle ze gospodarz o tym wie i podiol juz decyzje aby go zbananowac
    ale to na niewiele sie zda zaraz pojawi sie pod nowym nickiem.
    Nalazaloby zablokowac jego komputerowy adres,jest taka mozliwosc
    ale tego w redakcji nikt nie potrafi zrobic tak jak nie potrafi aby nikt
    inny nie pisal pod mojm nickiem.
    Wiec bedzie po staremu czyli trolowato,noo – chyba ze zwroca sie
    o pomoc do jakiegos informatyka z Rosji on dobrze bedzie wiedzial
    jak to zrobic ale to sie nie stanie duma redakcyjna na to nie pozwoli.

  435. Zapomnialem swoj nick zaczerwienic,juz jest OK.

  436. @Tedd 1:38

    Tedziu , to sie nazywa IP Ausgangblockade , tyle ze dotyczy to jedneg konkretnie omreslonego IP
    a co za tym idzie , jednego kompa.
    Gostek zatem moze tu wskoczyc z
    kazdego innego kompa .
    Sa owszem sposoby techniczne ale
    ” en passant ” to nie Pentagon .
    Jedyny sposob to prokurator .
    Jest adres IP , sa konkretne teksty tu na blogu i jest masa ludzi ktorych
    on obrazil i naruszyl tym samym dobra osobiste . Jest tez stalking
    oraz pare innych paragrafow .
    Nie jestem prawnikiem a z moim
    adwokatem bede sie widzial dopiero
    w poniedzialek , a jest naprawde
    dobry .
    A ja , tak jak wczoraj obiecalem
    naprawde gownojadowi nie
    podaruje .

    Pozdrowionka.

  437. cynamon29; 2:28.

    Wiem,wiem ze to sie nazywa IP,ale to juz jest konkretne utrudnienie
    i na dluzsza mete napewno zniecheci.

    https://www.youtube.com/watch?v=lQ2ZrFMrvhI

    Zaduszki.

  438. For that land where a scrap of bread is picked up
    From the ground out of reverence
    For Heaven’s gifts…
    I am homesick, Lord!…

    For the land where it’s a great travesty
    To harm a stork’s nest in a pear tree,
    For storks serve us all…
    I am homesick, Lord!…

    For the land where we greet each other
    In the ancient Christian custom:
    „May Christ’s name be praised!”
    I am homesick, Lord!…

    I long still for yet another thing, likewise innocent,
    For I no longer know where to find
    My abode…
    I am homesick, Lord!

  439. cynamon29 (2:28)

    „Jedyny sposob to prokurator .” … Nie jestem prawnikiem … A ja , tak jak wczoraj obiecalem naprawde gownojadowi nie podaruje .”

    Noo. To on sie dopiero wystraszy.

    Odpusc. Nie dorosles do doroslosci?

  440. Ja tesz zawiadomiem prokuratora

  441. Szczegulnie za rozpowszechnianie informacjj nasmiewajoncych sie z wymiarow mojego organu;

  442. a przecież czytam różne teksty w ramach obowiązków służbowych
    _________
    A to dobre od kiedy ciecie w ramach swoich obowiązków służbowych czytają różne teksty. Czas na obchód ciecie, więcej chodzić dookoła szopy, to są wasze obowiązki służbowe!

  443. mag
    2 listopada o godz. 1:28
    Matko moja! Cynamonie i Ortequ,
    nareszcie meszczyzny wzięły sprawę w swoje ręce.
    ___________
    Widzę, że długie godziny romansowania z Cynamonem i Ortegem, Tedem oraz Absolwentem znacznie zniekształciły twój obraz mężczyzny oraz jego zapach. Być może czas otworzyć tą małą komórkę (nie więcej niż 2m na 2), w której siedzicie razem godzinami i przewietrzyć się trochę.

  444. Jeśli chodzi zaś o Augusto Pinocheta, to akurat tak się złożyło, że znam z pierwszej ręki wiadomości jak logistycznie wyglądało wycofywanie doradców i sprzętu układu Warszawskiego z Chile. Był to duży most powietrzny. Generał Augusto zabił ile zabił, torturował ile torturował, dla jednych to relatywnie dużo, dla innych relatywnie mało, fakt jednak pozostaje faktem, że samych liczb ofiar widać, że poparcia w Chile komunizm nie mógł mieć dużego, a więc, że został on tam zaimplementowany z zewnątrz. Gdyby się przyjął i wg instrukcji doradców komunistycznych oraz dzięki sprzętowi zaczęto tam dokonywać rewolucji (w znaczeniu Lederowskim, opisywanym w prześnionej rewolucji, kogo trzeba zlikwidować i w jakiej ilości, aby zrobić udaną rewolucję komunistyczną), to biorąc pod uwagę małe poparcie Chilijczyków dla rewolucji, aby przekształcić taj kraj jak Chile w kraj komunistyczny musiałoby zginąć ich z kilka milionów. Oczywiście nie byłoby to przynajmniej na tym blogu w tym składzie osobowym żadnym problemem. Obiektywnie jednak straty i ofiary byłyby nieporównanie większe, a Chile nie byłoby nigdy przodującą gospodarką Ameryki Łacińskiej,lecz jednym z najbierniejszych krajów świata.

  445. Mimo, że żyje tutaj mnóstwo prawicowej hołoty, Kraków pierwszy w świecie. http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,16900212,Krakow_przed_Berlinem_i_Wiedniem__Wygral_ranking_brytyjskiego.html#LokKrakTxt
    Kraków ma i będzie miał doskonałego lewicowego i mądrego prezydenta.
    Niestety tutaj także wpychają do jedzenia gówna. Na cmentarzu podgórskim jakieś ofermy zbierały datki na pomnik żołnierzy Komorowskiego, obelżywie zwanych wyklętymi. Byli tacy co płacili. Nawet na cmentarzu nie dają człowiekowi spokoju.

  446. absolwent
    2 listopada o godz. 0:35
    Ależ Waść naiwny.

  447. Ja z trollami blogowymi radzę sobie w najprostszy z możliwych – sposobów: przewijam, przewijam, przewijam – nie czytając. A jak zauważa Orteq – trolle nie karmione na ogół padają. Chyba, że trafi się na trolla szczególnego gatunku, takiego mianowicie, który potrafi polemizować sam ze sobą. Bywają i takie; jeden nawet funkcjonuje na blogu p. Passenta. A niech sobie…….
    Czasem, przyznaję daję się zaskoczyć gdy troll zmieni nicka ale to w zasadzie ogranicza się do pierwszego razu lub kilku „pierwszych” wpisów pod nowym nickiem . Trolle mają swój niepowtarzalny styl, który – choćby nie wiem jak bardzo starali się ukryć – wczesniej lub później ale zawsze z trolla wylezie. Wówczas: przewijam, przewijam, przewijam …

  448. Cynamon29

    Jasne, że czytałem Twoje komentarze o fascynacji Cathrine Deneve, Isabelle Huppert, Sophie Marceau, Kim Bassinger.

    Tyle, że przez napięcia na blogu zapomniałem odpowiedzieć.

    Wszystkie te aktorki miały piekne role melodramatyczne czy szerzej miłosne. Szczególnie Francuski.

    Wszystkie też siłą rzeczy były dla mnie jakimś punktem odniesienia do oceny mego życia uczuciowego.
    Zresztą to trwa, bo one wciąż grają i są coraz piękniejsze mimo upływu lat.

    Przesyłam Ci fragment „Lulu” w reżyserii Pialata. W filmie tym Isabelle Huppert, zakochana czy raczej zafascynowana erotycznie ulicznikiem Depardieu rzuca dobrze sytuowanego męża i wszystko co ma skazując się na los tułaczy po hotelikach paryskich.
    Piekna wolnościowa historia.
    Man nadzieję, że państwo niemieckie pozwoli Ci go otworzyć.

    http://www.youtube.com/watch?v=qCoxCzhf2as

    Pzdro

  449. Ja z trollami też sobie też tak radzę jak Lex. Zachęcam wszystkich na blogu do przewijania. W ten sposób np. blog taki jak ten z 1500 wpisów można przewinąć w 15 minut. 🙂

  450. Jeśli chodzi o pedofilii w komunizmie to zachęcam jednak do refleksji nad tym tematem. Kościół Katolicki sobie z tym poradził. Ujawnił przypadki i wypłacił pod naciskiem opinii publicznej i sądów odszkodowania. Ofiary pedofilii w komunizmie jednak, podobnie jak same ofiary komunizmu, nie otrzymały nic, a ich oprawcy śpią spokojnie, zaś ich potomstwo licznie pisuje na blogach, czyniąc z nich prawdziwe wysypiska złego języka i marnych treści para umysłowych.

  451. Jeśli chodzi o pedofilię w komunizmie to zachęcam jednak, wszystkich uczestników tego blogu, do refleksji nad tym tematem.

  452. Wczoraj przez starannie wyreżyserowane cmentarne nastroje polskich mediów przebiła się informacja Rzeczpospolitej o tym, że na drugie miejsce rankingu poparcia partii politycznych w Hiszpanii przebiła się efektownie „Podemos” (Możemy). Oczywiście Rzeczpospolite uderzyła w katastroficzne tony pisząc, że „lewacka” alternatywa oznacza „populizm” i „bankructwo” Hiszpanii.

    „Podemos” faktycznie może straszyć po nocach polskich prawicowych ćwoków.
    To partia utworzona kilka miesięcy temu przez ugrupowania alterglobalistyczne, anarchistyczne, trockistowskie … . Czyli przez wszystkich, którzy nie chcieli mieć z rozmaitych powodów nic współnego z hiszpańskimi socjalistami, których zresztą polska prawica traktuje jak bolszewików z nożami w zębach.

    Podemos powstała na bazie ruchu Indingados (Wykluczonych)o którym sporo pisałem tu jakiś czas temu.
    Partię założył 36-letni profesor politologii Uniwersytetu Complutense w Madrycie Pablo Iglesias.
    Już po kilku miesiącach działania, jak wynika z sondaży na „Podemos” jest gotowych głosować 24,1 proc. Hiszpanów, więcej niż na ugrupowanie, którym w przeszłości kierował legendarny premier Felipe Gonzalez (23,7 proc.). Analiza daje co prawda wciąż pierwsze miejsce konserwatywnej Partii Ludowej (28,3 proc.), ale być może już nie na długo.

    „Podemos” ma już na koncie pierwsze sukcesy. W wyborach do PE wprowadziła 5 eurodeputowanych. Co ciekawe zaraz po ogłoszeniu wyników zdecydowali oni o przekazywaniu większości swojego uposażenia na rzecz partii, a jeden z eurodeputowanych zrzekł się go w całośc. Czym oczywiście zbulwersowali hiszpańska tzw klasę polityczną.
    No ale to nie jdyny powód dla którego są znienawidzeni przez establischment polityczny tego kraju. Są bowiem dość bezkompromisowi jeśli chodzi o złodziejstwo i korupcję z której słynie tamtejsza prawica. Zmusili więc rząd Rajoy’a do zamykania setkami skorumpowanych urzedników i działaczy partyjnych oraz do publicznych przeprosin.

    Poza tym Podemos nawiązuje do tradycji przedwojennej Republiki Hiszpańskiej.
    W sferze gospodarczej sprzeciwia się rosnącym nierównościom społecznym, postuluje znalezienie nowego modelu redystrybucji bogactwa, wprowadzenia budżetów partycypacyjnych, zwiększenia roli demokracji bezpośredniej i konsultacji społecznych, zagwarantowania praw imigrantom, wprowadzenia pensji socjalnej dla każdego obywatela, ustanowienia płacy maksymalnej, obniżenia wieku emerytalnego do 60 roku życia, większej przejrzystości finansów dużych przedsiębiorstw i ostrzejszych kar za przestępstwa podatkowe. W zakresie polityki międzynarodowej jest proeuropejska.

    Mam do „Podemos” wiele sympatii ponieważ miałem przyjemność uczestniczyć w mitingach czy demonstracjach urządzanych przez środowiska teraz tworzące tę partię. Było świetnie – gorąco, latynosko, lewicowo, w huku beczek metalowych zamienionych na bębny i łopocie czerwonych i czarnych sztandarów!
    To nie jest polska kunktatorska i stłumiona kompleksami lewica.

    Faktycznie, nie dziwię się lamentom Rzeczpospolitej bo polityczna ekspresja „Podemos” była by horrorem dla przykościelnej, zacofanej, prawicowej i smętnie nacjonalistycznej Polski.
    Choć przecież w pełni się miesci w europejskiej tradycji lewicowej.

    Cieszy mnie, że Hiszpania odkrywa lewicową alternatywę. Tym bardziej, że trudne zwąchowiny „Podemos” i socjalistów trwają więc wygląda na to iż lewica jednak przejmie władzę w Hiszpanii.

    Pod linkiem, dla ciekawych strona „Podemos”

    http://podemos.info/

    Pozdrawiam

  453. Tak rzadko nasze hieny dziennikarskie donoszą o czymś radosnym, że aż mi paszcza opadła z pozytywnego zdumienia –
    Kraków w jakimś tam rankingu wyprzedził Wiedeń, Pragę, Budapeszt itd. pod względem atrakcyjności turystycznej.
    Hip, hip, hurrra!

  454. Gdyby “Podemos” faktycznie mogła rozwalić Hiszpanię, to ugrupowania alterglobalistyczne, anarchistyczne, trockistowskie … mogłyby rozwalić UE, podobnie rzecz ma się z silniejszym od Pademosów ugrupowaniami nacjonalistycznymi w UE. Recz w tym jednak, że nie mogą… Generalnie w ogóle grupy które rozbijają społeczeństwo i państwo niewiele mogą. Gdyby coś takiego doszło do władzy, to prawdopodobnie po roku gospodarka, każdego z państw gdzie cóś takiego się zalęgło spadłaby o 30% i wskaźniki demograficzne zaczęłyby się natychmiast załamywać. Wątpię, aby Hiszpanie chcieli coś takiego dłużej tolerować, trzeba by zacząć stosować terror, czy uciec się do ludobójstwa, aby takich pademosów utrzymać przy władzy, a Europa już zna tą historię, tak więc jej powtórka w formie kolejnej tym razem hiszpańskiej rewolucji jest. nieprawdopodobna.
    _______________
    To jest po prostu żałosne, na jakim poziomie są uczestnicy tego blogu. Nie mają żadnego instynktu przetrwania, jeśli chodzi o społeczeństwo i państwo. I z jakichś niewiadomych powodów uważają się za normalsów a nawet ludzi postępowych. W tych kategoriach co oni to chyba kromaniońscy ludzie też byli postępowym normalsami, co?

  455. Mag

    Też wyłapałem dobrą, krzepiącą informację z kraju.

    Myślę, że spodobała by się Neli. Mam nadzieję, że choć nie pisze to jednak tu zagląda.

    No i Waldemarowi.

    Praktycznie skończono remont przepięknego pałacu von Hohenzollernów w Karpnikach. To kolejna perełka w ramach projektu „Dolina Pałaców i Ogrodów” obejmującego około 30 pałaców, zamków i rezydencji np Habsburgów, Czartoryskich, Radziwiłłów, Schaffgotschów … .

    Popatrz tylko na te piekne zdjęcia! Jak ze Szwajcarii. I zwróc uwagę proszę na wątek geotermii

    http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,16891907,Otwarcie_palacu_w_Karpnikach__Jest_jak_za_Hohenzollernow.html#ixzz3HtWyPQlJ#LokWrocTxt

    Pzdro

  456. mag
    2 listopada o godz. 10:54
    Tak rzadko nasze hieny dziennikarskie donoszą o czymś radosnym, że aż mi paszcza opadła z pozytywnego zdumienia –
    Kraków w jakimś tam rankingu wyprzedził Wiedeń, Pragę, Budapeszt itd. pod względem atrakcyjności turystycznej.

    Mój komentarz
    Kraków dostałw rankingu dobre miejsce. To się chwali.
    Dla pełniejszego obrazu tego rankingu dodam, że jednym z głównych kryteriów oceny atrakcyjności miasta były koszt wycieczki – przelotu, hoteli, zwiedzania, itd. Co się stanie z miejscem rankingowym Karakowa, gdy koszty wzrosną do tych wiedeńskich, czy monachijskich? To daleka przyszlkość, choć nie aż tak bardzo daleka, by jej nie przewidywać.
    Pzdr, TJ

  457. A wiecie co, a gdyby jeszcze tak bardziej upokorzyć te nasze hieny dziennikarskie. I samemu stworzyć w Polsce taki ruch “Podemos” – materiał już wszak jest. Mnie osobiście jakoś brakuje takiej prawdziwej lewicy w Rosji. Tam nawet komuniści w Dumie noszą czasy za kilkadziesiąt tysięcy dolarów. Przy niech naszego Sławka Nowaka zegarek to stara Ruhla, albo Poljot. I żeby jakoś to tak “Podemos” spolszczyć moglibyśmy nazwać się tak po naszemu, po blogowemu: „Pierdziemosz”. Jako radosny ruch „Pierdziemosz” widziałby waszą rolę raczej na wschodzie, bo wicie rozumita, tutaj lewica jest sklerotyczna i nic się nie da zrobić. A na wschodzie wasza komuna mogłaby mieć przyszłość! A nawet z czasem już jako Związek Patriotów Polskich wrócić kiedyś do kraju, jako nowa władza. Wznieśmy towarzysze pięść, teraz i krzyknijmy trzy razy: „Pierdziemosz”, „Pierdziemosz”, „Pierdziemosz”!

  458. W Krytyce Politycznej elegia „Na śmierć Svobody” Aleksieja Radynskiego.

    Elegia przedwczesna ponieważ postulaty nacjonalistyczne Svobody Tiaknyboka i Iryny Farion z powodzeniem przejęły partie ukrainskie, które dzięki temu wygrały wybory.

    Co zresztą Radynski zauważa pisząc: „Swoboda zmarła, ale jej sprawa żyje. Żyje nie tylko w półtuzinie jej posłów, które przebili się do parlamentu w okręgach jednomandatowych, żyje też w postaci ukraińskiego liberalnego centrum, którego partie wprowadziły do parlamentu kilku nazistowskich zbirów.”

    Zresztą Poroszenko, który usiłuje klecić jakiś rząd zaprosił przegraną w wyborach Svobodę do koalicji rządzącej.

    Tym niemniej, z uwagi na walory literackie, warto elegię „Na śmierć Svobody” przeczytać w dzień zmarłych.

    Fragment:

    „Żegnamy dzisiaj partię Swoboda. Nagła śmierć spotkała największą organizację ukraińskiej radykalnej prawicy w wieku 23 lat. Tragiczny zgon nastąpił w trakcie wyborów parlamentarnych. Nieboszczka długo walczyła o życie, jednak do przetrwania zabrakło jej 0,3 głosów ukraińskich wyborców. Dziś wspominamy najważniejsze kamienie milowe w życiu śp. partii Swoboda.

    Nie zawsze znaliśmy nieboszczkę pod jej obecnym imieniem. Pojawiła się na świcie w dalekim 1991 roku jako Socjalno-Narodowa Partia Ukrainy. Odziedziczyła po swoim niemieckim spadkodawcy nie tylko nazwę, ale też rodzinny symbol – Wolfshangel, czyli wilczy hak. Już w młodym wieku zaczęła doznawać zdumiewających olśnień, które budziły obawy o zdrowie psychiczne tego zbiorowego podmiotu. W wieku czterech lat tak oto mówiła o sobie: „W związku z perspektywą masowej degradacji ludzi i całych narodów jesteśmy ostatnią nadzieją białej rasy i ludzkości w ogóle”.

    Całość elegii pod linkiem

    http://www.krytykapolityczna.pl/felietony/20141102/na-smierc-swobody

    Pozdrawiam

  459. Svoboda, Svobodą, a pedofilia w komunizmie pedofilią, jakoś nie widzę komentarzy i wypowiedzi. Jakoś przypomina mi się tutaj reakcja księży katolickich, była taka sama. Milczenie i udawanie, że ich ta sprawa nie dotyczy, że to prywatna sprawa księży pedofilów. Ale czy faktycznie ten problem nie dotyczy kościoła, Armii Czerwonej, Ludowego Wojska Polskiego. No, tutaj mamy jednak liczne przekazy osób nieletnich płci żeńskiej i męskiej. Zdarzało się po zbiorowym gwałcie zakopywanie jeszcze żywej ofiary, jeszcze nie dorżniętej w grobie. No, i żadnej refleksji, żadnego słowa przepraszam. Popatrzcie jak Papież Franciszek przeprasza, jak biskupi katoliccy się kajają za promil promila win jakie wy nosicie na piersi jak medale. Medale z pedofilii, kiedyś zaczną wam uwierać, kiedyś jeszcze sparzą poprzez gruby materiał, a kiedyś jeszcze przejrzycie się w lustrze i zobaczycie zwolenników ustroju, który popełnił czyny hańbiące na wieki. Pierdustjanie! co zobaczycie w lustrze?

  460. Jakbyście chcieli wyjechać do Rosji, jako członkowie radosnego ruchu rewolucyjnego “Pierdzimosz” to ja chętnie za darmo będę prowadził wam listę wyjeżdżających dla chętnych.

  461. Blog murszeje, kula się z górki,
    BP się śmieje z kolejnej powtórki
    Gospodarz woli nie ingerować,
    Bo mógłby bardziej blog popsować,
    Sączą się spory pachnące brzydko,
    A co Gospodarz na to wszytko?
    -Niech idzie z bólem, byle dalej,
    Blog niech się kręci, BP, nie szalej.

    Blog murszeje, kula się z górki,
    BP się śmieje z kolejnej powtórki
    Gospodarz woli nie ingerować,
    Bo mógłby bardziej blog popsować,
    Sączą się spory pachnące brzydko,
    A co Gospodarz na to wszytko?
    -Niech idzie z bólem, byle dalej,
    Blog niech się kręci, BP, nie szalej.

    Blog murszeje, kula się z górki,
    BP się śmieje z kolejnej powtórki
    Gospodarz woli nie ingerować,
    Bo mógłby bardziej blog popsować,
    Sączą się spory pachnące brzydko,
    A co Gospodarz na to wszytko?
    -Niech idzie z bólem, byle dalej,
    Blog niech się kręci, BP, nie szalej.

  462. Przepraszam za powtórki. Jakoś tak się podziało, że po wklejeniu do pola komentarzy nie ukaząl się w nim tekst, więc jeszcze dwa razy powtórzyłem procedure wklajania. I okazało się, ze komentarz został potrojony, Chyba moja wina. Czegoś nie zauważyułem. Przepraszam.
    Pzdr, TJ

  463. TJ

    Nic nie szkodzi.
    Wiersz dzięki powtórzeniom przybrał adekwatną do sytuacji formę litanii.

    Pzdro

  464. ”Przepraszam za powtórki. ”
    Jakiej powtórki? Nie zauważyłem.
    Jakiej powtórki? Nie zauważyłem.
    Jakiej powtórki? Nie zauważyłem.

  465. Dr.Pierdu zwariowal, ale zanim go wezma w kaftan reszta blogowiczow
    niech otworzy ten link usiadzie wygodnie a najlepiej sie polozy wzmocni
    glos i slucha.
    https://www.youtube.com/watch?v=4mEbABPtTv8
    Jeden wariat narazie wystarczy,do zobaczenia jutro ktore nie umiera nigdy.

  466. Mój bardzo przychylny stosunek do Muzeum POLIN stał się jeszcze przychylniejszy, gdy odkryłem, że dyrekcja tej instytucji ma przychylny stosunek do inicjatywy polskiego MSZ, które od 2004 roku zaczęło systematycznie reagować na pojawiające się w zagranicznych mediach obraźliwe i nieprawdziwe sformułowania o „polskich obozach koncentracyjnych” i „polskich obozach śmierci”. O pozytywnym stosunku POLIN do wysiłków MSZ świadczy poniższy link zamieszczony na portalu muzeum:

    http://polin.pl/pl/polecane-strony

    Szczególnie budujące jest to, co powiedział prof. Schulze Wessel w odpowiedzi na apele naszej dyplomacji:

    “To przejaw bezmyślności, na który chcemy zwrócić uwagę jako Związek Niemieckich Historyków – o określeniu „polski obóz” mówi w wywiadzie na portalu internetowym Fundacji im. Gerdy Henkel prof. Schulze Wessel, przewodniczący zarządu Związku Historyków Niemieckich (VHD). – Dlatego uznaliśmy sformułowanie „polski obóz” jako „niechlubne” słowo (niem. Unwort) – podkreślił.

    W wywiadzie zatytułowanym „Energicznie stawiać czoło fałszywym wyobrażeniom i pojęciom” prof. Schulze Wessel zwraca uwagę, że w niemieckich mediach błędy, jak wyrażenie „polski obóz”, zdarzają się regularnie. Podkreśla również, że niemieckie redakcje, jeśli zostanie im zwrócona uwaga na popełniony błąd, reagują natychmiastowo i wyrażają ubolewanie z tego powodu.

    Związek Niemieckich Historyków, którego przewodniczącym jest Schulze Wessel, przed trzema tygodniami wydał oświadczenie prasowe, w którym potępił używanie pojęć „polskie obozy koncentracyjne”.

    Prof. Schulze Wessel uważa, że „niejasne i niepoprawne użycie języka jest często wymowną oznaką niejasnego myślenia” i nawiązuje do polskich wątków filmu niemieckiej stacji telewizyjnej ZDF „Nasze matki, nasi ojcowie”. Profesor krytykuje założenia fabuły filmu. Zauważa, że „żadnemu z niemieckich bohaterów nie można przypisać cech zadeklarowanego nazisty, czy antysemity. Natomiast przedstawieni w filmie Polacy są zagorzałymi antysemitami”. Profesor podkreśla, że fakt iż „film wyświetlony w publicznej telewizji niemieckiej, o dydaktycznych aspiracjach i mimo udziału przy jego produkcji sporej liczby doradców historycznych fabrykuje nieprawdę historyczną, powinien dać nam wszystkim do myślenia”. – To zadziwiające, wręcz skandaliczne – ocenia prof. Schulze Wessel. Profesor przypomina, że żaden naród na świecie poza Polakami nie ma większej ilości osób noszących tytuł „Sprawiedliwy wśród narodów świata”. Podkreśla także, że liczba polskich drzew w Yad Vashem opiewa na 6394, podczas gdy niemieckich jest zaledwie 525.”

  467. ZA SŁODKA MOC

    Jeszcze większym problemem niż gwałtowne gradobicia są coraz wyższe temperatury i zwiększająca się z roku na rok liczba słonecznych dni. Dlaczego? To wszystko przyśpiesza i intensyfikuje przebieg fotosyntezy, co powoduje, że dojrzewające w wyższych temperaturach owoce są słodsze. W procesie fermentacji, gdy drożdże przekształcają cukier w alkohol, powstają wina mocniejsze niż powinny. Niektóre bordoskie cuvées w latach 1980-2010 zyskały na mocy 16 proc. Ale rekordy pod tym względem biją wina kalifornijskie; popularny amerykański zinfandel w czasie krótszym o 10 lat zwiększył zawartość alkoholu aż o 30 proc.
    http://www.biztok.pl/biznes/zmienia-sie-klimat-dla-wina-czy-polska-bedzie-nowa-toskania_a18452
    ====================

    Interesujące skutki ocieplenia……
    Niech MOC będzie z nami.

  468. Moja muzyczna odpowiedź na litanię TJ-ota
    https://www.youtube.com/watch?v=8N_tupPBtWQ

css.php