Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

19.11.2014
środa

Jaka piękna katastrofa!

19 listopada 2014, środa,

No i mamy skandal, jakiego jeszcze nie było. Wybory last minute. Kompromitacja państwa, które nie potrafi przeprowadzić wyborów.

Czwartą dobę trwają bóle porodowe, a wyniki wyborów proporcjonalnych (do rad i sejmików) ciągle się nie urodziły. Mamy nawrót „polnische Wirtschaft”. Mając kilka lat (!) na modernizację systemu, wykonano to po łebkach, na łapu-capu, i wszyscy zainteresowani liczyli, że jakoś to będzie.

Czy to państwu nie przypomina innej katastrofy, w której zlekceważono procedury i liczono, że jakoś to będzie? Dobrze, że chociaż przewodniczący Krajowego Biura Wyborczego podał się do dymisji, ale „to mało, mało, mistrzu, powtórz jeszcze raz!”.

Mam nadzieję, że kiedy już wreszcie głosy zostaną policzone, NIK, prokuratura, ABW, media i inne moce poruszą każdy kamień i nie zostawią na sprawcach suchej nitki. Ten przetarg, ta firma z Łodzi, to KBW, ten pośpiech, wybory „last minute”… usiąść i płakać.

Na razie politycy wykonują rytualny taniec nad urną. PiS i SLD chcą manipulować przy konstytucji, skrócić kadencję ciał obecnie wybieranych albo wręcz powtórzyć wybory. Jarosław Kaczyński jest przebiegły – wie, że unieważnienie wyborów w całym państwie jednocześnie jest niemożliwe, wie także, iż według sondażu IPSOS jego partia wybory wygrała (31,5 proc.). Może więc paradować w glorii tego, który jest gotów złożyć własne zwycięstwo na ołtarzu demokracji. Czego chcieć jeszcze? Gest wygląda pięknie, ale to tylko gest.

Za prezesem podąża Leszek Miller (8,8 proc.), który zaklinał się, że z PiS nigdy, ale skoro nadarzyła się okazja, nie ma nic do stracenia i ewentualna powtórka może być szansą na lepszy wynik SLD, a jeśli powtórki nie będzie, to przy pomocy tej awantury można odwracać uwagę od klęski lewicy.

Przy okazji obaj panowie atakują prezydenta, który nie chce wziąć udziału w tańcu nad urną. Jeszcze nie skończyły się wybory samorządowe, a już rozpoczęła się kampania prezydencka.

Na prawicy nie brak osób, które sugerują, że mamy do czynienia z fałszerstwem wyborczym. Jarosław Gowin mówi o „wypaczeniu” wyników, przez kogoś albo przez „coś”, „Gazeta Polska” pisze wprost o fałszerstwie. To wygląda jak teoria zamachu na demokrację. Koncepcja zamachu ma w Polsce swoich zwolenników za każdym razem, kiedy dochodzi do katastrofy.

Wyniki wyborów nie zostały jeszcze ogłoszone, ale już teraz można powiedzieć, że wygrała opozycja, która od lat (tym razem słusznie) załamuje ręce z powodu upadku państwa polskiego, przegrała demokracja, jeszcze niżej spadnie zaufanie do państwa, spadnie poparcie dla władzy (mamy ministerstwo cyfryzacji!), która odpowiada za wszystko, wzrośnie apatia elektoratu, zmaleje frekwencja. I to wszystko u progu roku ważnych wyborów.

Skandal, jakiego nie było, ale nie można się dać zwariować, licząc głos po głosie trzeba te wybory doprowadzić do końca. A potem zrobić porządek.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 844

Dodaj komentarz »
  1. Niech żyje Zorba! Czyli piękna katastrofa!
    Na kolejne wybory, do parlamentu pewnie pójdzie jeszcze mniej osób.
    Tak sobie myślę, czy nie dałoby się powołać w najbliższej w przyszłości po prostu jakiegoś rządu komisarycznego.
    W późnych latach 30. np. Warszawa miała komisarycznego, bardzo sprawnego prezydenta, Stefana Starzyńskiego.
    Może byłoby to bardziej bezpieczne i rokujące rozwiązanie dla naszej umęczonej?

  2. Katastrofa katastrofą tylko kto potem tak pięknie, wręcz oczyszczająco zatańczy.

  3. Procent nieważnych głosów w sejmikach w dolnośląskim:
    https://twitter.com/KarolDarmoros/status/535174277474308099/photo/1

    Z tego co słyszę na pomorzu jest podobnie, więc coś jest nie tak.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Właściwie to jest kolejna katastrofa w stosunkowo krótkim czasie świadcząca nie najlepiej o jakości naszego państwa i rządzących nim.

  6. @indoor
    „Znaczy tamten młody dynamiczny przy okazji własnej wpadki wysiudał swojego szefa i dalej się wspina po szczeblach kariery.”

    Ale o kim mowa?

  7. Wg informacji z tygodnika Polityka właśnie dzisiaj jest światowy dzień toalet.
    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1596413,1,zycie-bez-wody-i-wc.read

  8. ”Z tego co słyszę na pomorzu jest podobnie, więc coś jest nie tak.”
    Niewłaściwie skonstruowane kartki wyborcze. Na tym też trzeba (byłoby) się znać. Z tego co czytałem ludzie pogubili się przy ”proporcjach”. Ponoć głównie starsi wyborcy. Ale też nie bardzo wierzę w to, by ten niedawno przeze mnie spotkany młody absolwent zarządzania, który – jak się okazało – nie umie dodawać liczb ujemnych – był w stanie głosować.

  9. No to sru, dru

  10. ”Ale o kim mowa?”
    Nie wiem dokładnie. KBW ma swój pion informatyczny. Jeśli szef KBW podał się do dymisji, to teraz zapewne szef pionu informatyki będzie nowym szefem KBW. Tak by było logiczne.

  11. P. Daniel Passent
    Czy to państwu nie przypomina innej katastrofy, w której zlekceważono procedury i liczono, że jakoś to będzie?
    …………………………………………………………………………………………..
    Pomyśleliśmy podobnie, czemu dałem wyraz o 21.55.
    Do wyboru : śmiech lub płacz. Może być także zgrzytanie zębami.

  12. @indoor Prawidziwy
    „Niewłaściwie skonstruowane kartki wyborcze. Na tym też trzeba (byłoby) się znać. ”

    Kwestia priorytetów. Spotu wyborczego, który by klarował zasady głosowania nie widziałem, ale słynną propagandowkę „Hey Jude” za 7 baniek widziałem.

  13. 2010 Smoleńsk – 2014 Wybory – 2018 …. wstaw swoją propozycję.

  14. No to się wam porobiło…
    Według mnie odpowiadać powinien ten co zaakceptował zlecenie opracowania programu za te śmieszne pół miliona i ten co wydał decyzję użycia bez dokładnego sprawdzenia. Dziecinada.

  15. Panie Danielu,
    Tak, od razu sobie skojarzyłem te nieszczęsne wybory ze Smoleńskiem.

    Ale potem naszła mnie refleksja: jeżeli taki brak profesjonalizmu przytrafił się dwa razy, to może jest on normą raczej niż nieszczęśliwym wypadkiem? A jeśli jest normą, to jakie są jego przyczyny, jak temu zarazić?

    Inną instytucją centralną oddaną w ręce starych dziadków jest Centralna Komisja ds Stopni i Tytułów. W obszarze jej działania nie ma jednak spektakularnych katastrof – po prostu jesteśmy krajem nieinnowacyjnym, wlekącym się w naukowym i technicznym ogonie Europy. Ile jeszcze jest takich niewydolnych instytucji w Polsce?

  16. @indoor prawdziwy
    „Nie wiem dokładnie. KBW ma swój pion informatyczny”

    Ale ja nie rozumiem jaka była w tym wina informatyków z KBW? Moim zdaniem żadna.

  17. Sulabh („łatwe” w jęz. hindi) jest dziełem Bindeshwara Pathaka, socjologa i toaletowego celebryty, od 40 lat zabiegającego o poprawę warunków higienicznych. Wybudował w sumie 1,3 mln toalet, część z nich ma także umywalki, wanny i instalacje odzyskiwania biogazu do produkcji energii elektrycznej.
    _____________
    I proszę toaletowy celebryta stwarza nowe zagrożenie dla Rosji w ludnych krajach promuje instalacje do odzyskiwania biogazu do produkcji elektrycznej. Rosja boi się NATO, a tymczasem zagrożenie przyjdzie z innego kierunku z miliardów dup produkujących masowo biogaz na pochybel kacapom.

  18. Tyle halasu onuc ze az sloma z gumiakow sie wymyka. Bo ani jednego slowa nie uroniono na temat PRAWDZIWEJ przyczyny tej katastrofy z wyborami tzw. samorzadowymi.

    Prawdziwa przyczyna jest bezprzedmiotowosc samych wyborow. Bo co w tych wyborach bylo wybierane? Ujmujac krotko, wybierane byly terenowe slupy potrzebne partiom centralnym do krecenia lodow. Przy takiej „waznosci” wydarzenia pn.wybory samorzadowe, kto w swiecie by sie chcial przykladac do rzetelnego ich zorganizowania? No kto?

    Analogia tej katastrofy z tamta, z 10.IV.10, jest nie do ukrycia w belkocie. Tamta przeciez tez wydarzyla sie dlatego, ze wszyscy olali organizacje poronionego, dublowanego, lotu. Lotu ktory do niczego dobrego nie mogl sie przysluzyc i wszyscy to widzieli

  19. Oto fragmenty depeszy Polskiej Agencji Prasowej opublikowanej w połowie października: z szacunków lekarzy rodzinnych skupionych wokół Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia wynika, że co ósmy Polak nie myje rąk przed jedzeniem, co piąty nie robi tego po powrocie do domu, zaś co drugi mężczyzna i co czwarta kobieta nie myją rąk po wyjściu z toalety. Jak podkreślają lekarze, w takiej sytuacji podanie dłoni drugiej osobie może mieć opłakane skutki. Mycie rąk może uratować nasze życie.
    __________
    A czy ty pierdustanbranslianinie myjesz „ruki” po podtarciu dupy palcem ?

  20. @ZZ
    „Ale potem naszła mnie refleksja: jeżeli taki brak profesjonalizmu przytrafił się dwa razy, to może jest on normą raczej niż nieszczęśliwym wypadkiem? A jeśli jest normą, to jakie są jego przyczyny, jak temu zarazić? ”

    Przy dalszej tabloidyzacji i infantylizacji mediów będzie trudno, bo to one ustawiają dyskurs. W efekcie zamiast o problemach gada się o orientacji seksualnej posła, z kim sypia, w co się ubiera, ewentualnie kogo znieważył, opluł etc. Temat żyje pięc minut i znika. Organizacja pracy sejmu – komisje sejmowe pracują rownolegle z posiedzeniami sejmu, a jak sejm się nie zbiera to żywego ducha tam nie ma. System partyjny w którym liczy się zdanie wodza, pojedynczy poseł nic nie znaczy. Generalnie klimat zbliżony do upadającego imperium rzymskiego.

  21. @Orteq
    „Ujmujac krotko, wybierane byly terenowe slupy potrzebne partiom centralnym do krecenia lodow.”

    To czyim słupem jest prezydent Szczurek w Gdyni 🙂 ?

  22. Eboli, której wirus z łatwością podróżuje w ludzkich wydzielinach i pozostaje m.in. na niemytych rękach, nie mogą zatrzymać lekarze uzbrojeni jedynie w dobre chęci. Liberia, najsilniej dotknięta epidemią, nie ma tak wyrafinowanego sprzętu jak środki dezynfekujące, fartuchy, maski, okulary czy rękawice. Wiele z liberyjskich przychodni, zgodnie z afrykańską średnią, wygląda tak: transport chorego odbywa się taczką, w ośrodku zdrowia nie ma podłogi, bo jest klepisko, nie ma też lekarstw, światła, klimatyzacji, prądu.
    ___________
    Przypomnieć należy, że Liberia to dawna kolonia amerykańska. Jest to najstarsza republika w Afryce. Powstała w wyniku umowy między Amerykańskim Towarzystwem Kolonizacyjnym a autochtonami, podpisanej w 1821 roku. Dzięki niej wyzwoleni niewolnicy ze Stanów Zjednoczonych mieli osiedlić się w tej części kontynentu, na wykupionych przez Towarzystwo terenach, i żyć w zgodzie z 18 plemionami tubylczymi. Początkowo Liberia była zależna od Stanów Zjednoczonych. 26 lipca 1847 roku Amerykanoliberyjczycy uchwalili konstytucję, jednocześnie deklarując własną niepodległość. Nazwa kraju pochodzi od łacińskiego słowa liber – „wolny”.
    W 1980 Samuel K. Doe przeprowadził przewrót wojskowy, zamordował urzędującego prezydenta Williama Tolberta i obalił rząd. Na jego miejsce powołał wojskową radę, a siebie mianował głową państwa. Odsunięcie od władzy potomków amerykańskich wyzwoleńców nie spowodowało jednak polepszenia sytuacji wewnętrznej w kraju, w którym nasiliły się konflikty etniczne. W 1989 wybuchła wojna domowa, której efektem było obalenie i stracenie Doe’a, a także wyniszczenie kraju wskutek trwających 7 lat działań wojennych. W 1997 Charles Taylor, jeden z przeciwników Doe’a, został wybrany prezydentem Liberii. W czasie jego rządów Liberia z jednego z najzamożniejszych krajów afrykańskich stała się krajem biednym. W 1999 roku wybuchła druga wojna domowa. Na Liberię pod rządami Taylora zostały nałożone międzynarodowe sankcje, a sam dyktator został oskarżony przez Sąd Specjalny dla Sierra Leone o handel bronią i podsycanie wojny domowej w sąsiednich krajach.
    W maju 2012 roku w Hadze Sąd Specjalny dla Sierra Leone skazał Charlesa Taylora na 50 lat więzienia za zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości
    __________
    I tak właśnie wygląda sytuacja w krajach w których doszło do dekolonizacji, a następnie nacjonalizacji majątku i reformy rolnej. Ebola tego chce i to w gruncie rzeczy głosi Wiesiek59 na tym blogu. Postuluje jego natychmiastowy wyjazd do Rosji w zaplombowanym wagonie. Bilet zabukować do Moskwy, stacja Kreml, miejsce pracy i funkcja Lenin herbu Ebola – nowy Prezydent Rosji.

  23. to niestety polska bylejakość – jakoś to będzie a potem zobaczymy… wiele razy już widzieliśmy, niestety 🙁

  24. @Kartka z podróży, godz. 22:28

    „Pół żartem, Fidelio,

    “Prekariusz nie ma energii i czasu na aktywność artystyczną, polityczną i towarzyską. Jego życie jest skolonizowane przez pracę.”
    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/gospodarka/20141119/standing-skazani-na-polityczny-frazes
    Pzdro”

    „@fidelio, godz. 22:17

    „@Pół żartem
    “Ale wtedy byl prawdziwy proletariat. A teraz…? Ledwie biedota konsumencka i inteligenci z piersia cherlawa i dzura w podeszwie. ”
    To się nazywa prekariat. Nowa klasa, niższa niż proletariat.”

    @Pół żartem
    19 listopada o godz. 22:12
    Jasny gwincie, Kartko z podrozy,

    Ale wtedy byl prawdziwy proletariat. A teraz…? Ledwie biedota konsumencka i inteligenci z piersia cherlawa i dzura w podeszwie.

    Niezwykla lekkosc bytu “klasy robotniczej” nowego millenium (niestety bez podkladu muzycznego Straussa):
    http://static.squarespace.com/static/52419319e4b07f248a5a3db0/t/543e96e9e4b0aa98aa9ccfb4/1413388057432/
    ______________________________

    A wiec sami Niezadowoleni nie sa zgodni co i jak zmienic? Wiec czyz nie jest to tak, ze glod wyostrza spojrzenie a demokracja stepia rozum?

  25. Brawo, zezem. Brawo, zz.

    Dokonal(es)(iscie) skojarzenia dwoch katastrof. Nawet skojarzyl(es)(iscie) JAK, dzieki czemu, one zostaly spowodowane.

    A wiec, obie katastrofy wydarzyly sie dzieki naszemu nasarmateryzmowi. Bedacego norma, jakby. Narodowa zapewne. I moze to byc prawda. Jakas tam prawda.

    Mnie jednakze wciaz czegos brakuje. Brakuje mi bowiem PRZYCZYN dla ktorych ta bylejakosc pokazala swoj paskudny pysk, w obu wypadkach. I tak sie sklada, ze ja te przyczyny wyraźnie widze. A nawet moge je nazwac jednym, wspolnym, slowem.

    Tym slowem jest BEZCELOWOSC organizowania obu wydarzen. A ta polozy kazde przedsiewziecie

  26. @ fidelio, z godz. 22:40
    Procent nieważnych głosów w sejmikach w dolnośląskim: (…) Z tego co słyszę na pomorzu jest podobnie, więc coś jest nie tak.
    Jak mamy tak wielki procent idiotów, którzy prostego komunikatu nie potrafią odczytać i właściwie zastosować, poprzez skreślenie jednego krzyżyka, to nie mów, że coś jest „nie tak”. Chyba z Twoją głową. Cała ta sprawa z „nieważnymi głosami” uwłacza inteligencji. Jak tak dalej pójdzie, to zamiast podpisów na zbiorczej karcie do głosowania, niekumaty ludek miast i wsi będzie odbijał odciski palców w odpowiednich rubrykach. I – na miłość Minerwy – nie stawiaj ewidentnej „wpadki” Krajowego Biura Wyborczego z przetargiem na system informatyczny, z debilizmem rodaków, którzy musieli pracowicie „zakrzyżykować” wszystkie kartki w książeczce do głosowania uzyskując efekt kilkunastu – do kilkudziesięciu procent głosów nieważnych.

  27. @Kartka z podróży, godz. 22:28
    “Pół żartem, Fidelio,
    “Prekariusz nie ma energii i czasu na aktywność artystyczną, polityczną i towarzyską. Jego życie jest skolonizowane przez pracę.”
    Pzdro”
    “@fidelio, godz. 22:17
    “@Pół żartem
    “Ale wtedy byl prawdziwy proletariat. A teraz…? Ledwie biedota konsumencka i inteligenci z piersia cherlawa i dzura w podeszwie. ”
    To się nazywa prekariat. Nowa klasa, niższa niż proletariat.”
    @Pół żartem
    19 listopada o godz. 22:12
    Jasny gwincie, Kartko z podrozy,
    Ale wtedy byl prawdziwy proletariat. A teraz…? Ledwie biedota konsumencka i inteligenci z piersia cherlawa i dzura w podeszwie.
    Niezwykla lekkosc bytu “klasy robotniczej” nowego millenium (niestety bez podkladu muzycznego Straussa):
    http://static.squarespace.com/static/52419319e4b07f248a5a3db0/t/543e96e9e4b0aa98aa9ccfb4/1413388057432/
    ______________________________
    A wiec sami Niezadowoleni nie sa zgodni co i jak zmienic? Wiec czyz nie jest to tak, ze glod wyostrza spojrzenie a demokracja stepia rozum?

  28. Fidelio (23:18)

    Ten prezydent z Gdyni jest slupem dla tych co go beda finansowali z budzetu centralnego kraju. Bo jego lokalne dochody np. z podatku od nieruchmosci, beda znikome w porownaniu z wydatkami miasta Gdyni.
    On bedzie slupem wyrazajacym szczodrobliwosc dysponentow kasy panstwowej.

  29. „Przy występowaniu z Kościoła katolickiego należy przestrzegać jego wewnętrznych procedur – stwierdził w środę Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Kiedy sąd uzasadniał wyrok, kilka osób z pierwszych rzędów publiczności uklękło. – To watykański, a nie wojewódzki sąd – oburzali się.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,16994411,Proboszcz_z_Miedzyrzecza_wygral_z_GIODO_w_sprawie.html#ixzz3JYYG0j7s

    HAHAHA. Uklękli przed sądem, dobre 🙂

  30. @Daniel Passent
    ( inny nic nieznany )

    Panie Danielu ,
    ok. 1 godzine temu , pod Panskim
    poprzednim felietonem napisalem
    do @Kartki z podrozy prawie doladnie to samo .
    Dlaczego Pan zrzyna ?
    Fakt – nie wspomnialem o Smolensku , ale analogia byla tak
    oczywista ze nie uwazalem za celowe o tym wspominac .
    „Typisch Polnisch” znowu wylazlo z wora .
    Z ilu jeszcze worow wyjdzie ,
    az boje si pomyslec .

    Pozdrowionka.

  31. @Orteq
    „Ten prezydent z Gdyni jest slupem dla tych co go beda finansowali z budzetu centralnego kraju”

    To są dotacje, bo gminy wykonuje różne zadania, nie tylko własne. Zamiast fantazjować o Polsce lepiej opowiedz coś o Bergamutach 😉

  32. Podobno Wiceszef PKW, Stanisław Kosmal w stanie wojennym skazywał za rozpowszechnianie ulotek „mogących budzić niepokój społeczny”.

    Może się okaże, że niektórzy bywalcy bloga byli skazani przez wiceszefa PKW?

  33. @anumlik
    „Jak mamy tak wielki procent idiotów, którzy prostego komunikatu nie potrafią odczytać i właściwie zastosować, poprzez skreślenie jednego krzyżyka, to nie mów, że coś jest “nie tak”. Chyba z Twoją głową. Cała ta sprawa z “nieważnymi głosami” uwłacza inteligencji. Jak tak dalej pójdzie, to zamiast podpisów na zbiorczej karcie do głosowania, niekumaty ludek miast i wsi będzie odbijał odciski palców w odpowiednich rubrykach. I – na miłość Minerwy – nie stawiaj ewidentnej “wpadki” Krajowego Biura Wyborczego z przetargiem na system informatyczny, z debilizmem rodaków, którzy musieli pracowicie “zakrzyżykować” wszystkie kartki w książeczce do głosowania uzyskując efekt kilkunastu – do kilkudziesięciu procent głosów nieważnych.”

    Wydaje mi się, że czegoś nie rozumiesz. Mianowicie tego, że problem nieważnych głosów dotyczy tylko sejmików. Gdyby to była kwestia głupoty to procent nieważnych głosów byłby równie wysoki we wszystkich wyborach, ale dziwnie dotyczy tylko sejmików. Dlaczego?

  34. Anumlik

    Przyznam, że mnie trochę irytuje tłumaczenie problemu olbrzymiej ilości głosow nieważnych głupotą obywateli.
    Wiem, że to wilcze podejście do ludzi jest ideą tych czasow – jesteś głupi to spadaj, twoja wina.

    Tym niemniej moim zdaniem nie ludzi kompromituje brak zrozumienia dla metody głosowania tylko państwo, bo to na nim ciąży obowiązek wytłumaczenia ludziom po co i jak to robić. Przecież porządny przebieg wyborów jest równiez w interesie państwa.

    Tak więc ludzie powinni być skutecznie informowani co mają zrobić z kartą wyborczą. Skutecznie czyli również z uwzglednieniem ich poziomu intelektualnego.

    Nie muszę chyba dodawać, że prawa wyborcze maja np ludzie równiez z deficytami intelektualnymi. Głosują nawet w specjalnych placówkach i to masowo.
    Ale akurat tam oddają głosy ważne. Bo po prostu w tych placówkach komuś na ich głosach zależy.
    Wiesz co mam na mysli.

    Tak na marginesie – sortując pliki idiotycznych ulotek, ktorymi mi od dwoch tygodni wypełniano skrzynkę nie znalazłem instrukcji jak głosować.
    W reżimowej tv zapchanej bankowymi instrukcjami dla tzw „prostych ludzi” jak się zadłużać też jakoś pominięto tematykę jak głosować.

    Pzdro

  35. Pół żartem

    Zgadzam się. Jest dokładnie jak napisałaś:

    „glod wyostrza spojrzenie a demokracja stepia rozum”

    Pzdro

  36. Zresztą sadząc po felietonie Gospodarza, który ma intuicję polityczną, sprawa pryzm nieważnych kart do głosowania (głosów) bedzie miesiącami nicowana policyjnie, sądownie i medialnie w trybie zaskarżania sądowego wyborów.

    Jedni będa dowodzić głupoty wyborców a raczej państwa, ktore obywatelom nie chce albo nie potrafi wytłumaczyć tajemnicy krzyżyka) – drudzy fałszerstw.

    Jak to w Umeczonej – każdy będzie miał swoją prawdę.

    A prawda pewnie jest gdzieś po środku.

    Ofiarą tej historii będa przyszłe wybory w rzetelność przeprowadzenia ktorych ludzie po prostu przestaną wierzyć.

    To co im pozostanie?

    Pzdro

  37. Zajrzałem na gazeta.pl a tam szczucie na Kaczyńskiego, że robi Białoruś. Normalnie Orwell.

  38. Skandal, jakiego nie było, ale nie można się dać zwariować, licząc głos po głosie trzeba te wybory doprowadzić do końca. A potem zrobić porządek. – pisze Gospodarz.

    Zrobienie porządku w tworze, jakim jest III RP jest nie do przeprowadzenia, podobnie jak niemożliwe było reformowanie PRL. III RP jest kontynuacją PRL, fasadowość wszystkich pozornych zmian z doprawianiem korony orłowi obnażył totalny blamaż instytucji państwa, odpowiadających za funkcjonowanie ułomnej demokracji. To kres III RP. Gdyby wybory mogły coś w III RP zmienić, dawno byłyby zakazane. Napisałem o tym szerzej pod poprzednim wpisem.

  39. Dla Agory Michnik i Kaczyński to już wrogowie publiczni, co za żenada.

  40. Miller a nie Michnik oczywiście 🙂

  41. Fidelio (23:41)

    „To są dotacje, bo gminy wykonuje różne zadania, nie tylko własne. Zamiast fantazjować o Polsce lepiej opowiedz coś o Bergamutach 😉 ”

    Od Bergamutow jest chyba Sylwia. Ale i ja cos juz dawalem w tOmacie

    http://vancouver.ca/files/cov/2014-Capital-and-Operating-Budget-Dec18.pdf

    Na stronie 8 na przyklad stoi jak byk: podatki od nieruchomosci stanowia 57 procent dochodow miasta Vancouver. Majac swoje LOKALNE dochody mer miasta moze uwazac siebie za SAMORZADNEGO. Majac tylko DOTACJE z budzetu panstwa, prezydenr Gdyni moze siebie tylko uwazac za slupa wladz centralnych.

    Jeszcze raz ci powtorze: polskie wybory tzw. samorzadowe to nic innego jak wybieranie slupow dla partii oraz wladz centralnych. Lipa na resorach, ta samorzadnosc polska.

    NajwyzszyCzas przetrzec swoje zapyziale oczka niemowlece. Bo to niemowlectwo demokracji polskiej juz trwa cwierc wieku!

    PS. Dotacje docelowe z budzetow centralnych krajow sa wszedzie. Nie stanowia one jednak nigdzie PODSTAWY, czy wiekszosci, dochodow wladz lokalnych. Bo gdyby tak bylo to samorzadnosc tych wladz lokalnych idzie do perdela. No ale tu sie chyba powtarzam..

    Przetrzyj zapyziale oczeta swe.

  42. @ fidelio, z godz. 23:50
    Gdyby to była kwestia głupoty to procent nieważnych głosów byłby równie wysoki we wszystkich wyborach, ale dziwnie dotyczy tylko sejmików. Dlaczego
    Jeśli byłbyś uprzejmy wziąć udział w głosowaniu 16 listopada, to pewnie byś zrozumiał. Sądzę, a moje podejrzenie jest w tym momencie bardzo uprawnione, że jesteś dość daleko od polskiej rzeczywistości umocowanym „obserwatorem i komentatorem”. Ale to nie moje zmartwienie. Odpowiadam na Twoje zdziwienie bez złośliwości i podejrzeń. Wybory do sejmików wojewódzkich są najbardziej zbliżone do parlamentarnych, gdzie głosuje się na kandydatów z list komitetów partyjnych i innych komitetów wyborczych. To są książeczki. Czasem liczące kilkanaście, albo i kilkadziesiąt stron komitetów ułożonych w porządku wylosowanym – nie alfabetycznym. PSL miało numer „jeden”. Znaczy się ich lista – cała, z wszystkimi nazwiskami ułożonymi w kolejności ustalonej przez partię i dostarczonej do regionalnej komisji wyborczej przez komitet wyborczy – miała „pierwszeństwo dziobania”. Była Number One. To jej dało tę wyborczą preferencję. Mniej kumaty ludek oddawał głos na pierwszego z listy pierwszej – stąd „nadreprezentacja” PSL w sejmikach. Zupełnie niekumaty ludek oddawał głos „na swoich” z poszczególnych komitetów. Stąd skreślenia kilku kandydatów pretendujących do jednego mandatu do sejmiku. I stąd też tak wielka ilość „głosów nieważnych”. Podobnie (ale w mniejszym zakresie) sprawa miała się w przypadku wyborów do powiatów i większych miast. W wyborach do rad gmin i miasteczek karty wyborcze poszczególnych komitetów mieszczą się na jednej płachcie. W przypadku wyborów na burmistrzów, wójtów i prezydentów miast – na jednej kartce formatu A-4. Skumał @fidelio?

  43. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ‚ Na prawicy nie brak osób, które sugerują, że mamy do czynienia z fałszerstwem wyborczym. Jarosław Gowin mówi o „wypaczeniu” wyników, przez kogoś albo przez „coś”, „Gazeta Polska” pisze wprost o fałszerstwie. To wygląda jak teoria zamachu na demokrację.
    Koncepcja zamachu ma w Polsce swoich zwolenników za każdym razem, kiedy dochodzi do katastrofy …

    http://zaprasza.net/a.php?article_id=32895

    Skandal, jakiego nie było – pisze D. Passent – ale nie można się dać zwariować, licząc głos po głosie trzeba te wybory doprowadzić do końca. A potem zrobić porządek.”

  44. @ Kartka z podróży, 19 listopada o godz. 23:51
    Absolutnie się z Tobą zgadzam. Zabrakło rzetelnej instrukcji – jak głosować. Pamiętam, że w latach minionych, a przecież nie tak odległych – takie instrukcje były i w prasie centralnej i lokalnej i w telewizorze. Całe programy były temu poświęcone. Ludek jest jaki jest. Wcale się nad tym ludkiem nie pastwię, ale w tych wyborach zabrakło nauczycieli wyborczego abecadła. A to się mści i „leje wodę na młyn”. Tych, no… rewiz… ups. partyjnych podżegaczy.

    Pozdrówka

  45. chciałem popatrzeć w dokumentach sejmowych na sprawy wiązane z budżetem KBW ale wszystkie cytaty mówią o ”zbroniczej działalności KBW” lub o ”oprawcach z KBW” więc chyba chodzi o inne KBW. Tym KBW Sejm się specjalnie nie interesuje.

  46. ”Miller a nie Michnik oczywiście”
    Nie Tobie pierwszemu się nazwiska te pomyliły.

  47. @K.z.p.
    Mozna i wyborczo madrze , a i
    koalicyjnie takze madrze .
    Dla dobra regionu , dla dobra obywateli , dla dobra kraju .

    Specjalnie dla Ciebie tak ” na lewo ”
    myslacego i sympatyzujacego :
    Dis w Turyngii w BRD powstala
    koalicja czysto lewicowa ” rot – rot –
    gruen ” .
    SPD + Linke + Grunen zawiazali
    koalicje rzadowa .
    Kwestia utworzenia rzadu wspolnoty
    tych trzech lewicowych partii , to
    po prostu godziny .
    Mozna ? Mozna !
    Trzeba miec tylko politycznie swiadomych wyborcow i dzialac
    poza podzialami .
    Tylko i az 100 km od polskiej
    zachodniej granicy .

    Pozdrowionka.

  48. @anumlik
    „Ale to nie moje zmartwienie. Odpowiadam na Twoje zdziwienie bez złośliwości i podejrzeń. Wybory do sejmików wojewódzkich są najbardziej zbliżone do parlamentarnych, gdzie głosuje się na kandydatów z list komitetów partyjnych i innych komitetów wyborczych. To są książeczki. Czasem liczące kilkanaście, albo i kilkadziesiąt stron komitetów ułożonych w porządku wylosowanym – nie alfabetycznym. PSL miało numer “jeden”. Znaczy się ich lista – cała, z wszystkimi nazwiskami ułożonymi w kolejności ustalonej przez partię i dostarczonej do regionalnej komisji wyborczej przez komitet wyborczy – miała “pierwszeństwo dziobania”. Była Number One. To jej dało tę wyborczą preferencję. Mniej kumaty ludek oddawał głos na pierwszego z listy pierwszej – stąd “nadreprezentacja” PSL w sejmikach. Zupełnie niekumaty ludek oddawał głos “na swoich” z poszczególnych komitetów. Stąd skreślenia kilku kandydatów pretendujących do jednego mandatu do sejmiku. I stąd też tak wielka ilość “głosów nieważnych”. Podobnie (ale w mniejszym zakresie) sprawa miała się w przypadku wyborów do powiatów i większych miast. W wyborach do rad gmin i miasteczek karty wyborcze poszczególnych komitetów mieszczą się na jednej płachcie. W przypadku wyborów na burmistrzów, wójtów i prezydentów miast – na jednej kartce formatu A-4. Skumał @fidelio?”

    Skumałem, że @anumlik skumał, że nie głupota jednak tylko brak wystarczajaco klarowenj instrukcji głosowania w wyborach do sejmiku. To, że była książeczka to wiem, wiem też, że była wskazówka jeden głos – jedna karta, co mogło zostać opacznie zrozumiane, co nie @anumlik? Zatem może jednak głupota tych co to organizowali, a nie tych co głosowali? Hm?

  49. @Orteq
    „Majac tylko DOTACJE z budzetu panstwa, prezydenr Gdyni moze siebie tylko uwazac za slupa wladz centralnych.”

    Ale samorząd ma nie tylko dotacje, ma też własne dochody młotku! Raaatunku, niech ktoś mu to wbije do głowy!

  50. To fantazjowanie o Polsce. Uwierajace juz i Fidelio. Przedtem tylko dru sru uwierajace. Cos mi sie przypomialo przy tej okazji

    Bylo to prawie cwierc wieku temu. Obwolali mnie koordynatorem wymiany parlamentarnej pomiedzy Bergamutami i Nowa Odrodzona nad Vistula River. No bo pracowalem w bergamudzkim rzadzie natenczas i znalem kilka jezykow.

    Wiec zjezdza ci ta delegacyjo naszych najnowszych demokratow: AK, MD, JJ. Wszyscy z nowopowstalego PC. O Telegrafie i jego powiazaniach z PC nikt wtedy nie slyszal jeszcze.

    Wszyscy usilnie pracuja nad problemem number one: proportional representation. Jak to zorganizowac w Polsce tak jak i u was? Kiedy sie okazalo, ze Bergamudy maja system okregow jednomandatowych, miny moich PCiorow zrzedly. Dlaczego, pytaja. Dlaczego wy nie macie reprezentacji proporcjonalnej? Bo my MUSIMY miec proportional representation. Odpowiedzial im na to pytanie premier rzadu: bo tak wyszlo z referendum. Ludzie woleli pozostac przy angielskim systemie jednomandatowosci.

    Wiecie czego panowie AK, MK oraz JJ z PC sie nauczyli natenczas na Bergamutach? Jednego: w sprawach ordynacji wyborczej NIGDY, ale to przeNIGDY, nie wolno uciekac do referendum w tej sprawie. No to i do dzisiaj nie uciekaja. Oni pchaja gowno przez szpare przez 25 lat i mysla ze wszystko gra. Bo durny narod wszystko kupi.

    PS. Ukrywam nazwiska moich owczesnych gosci, przeciez wielokrotnych, w moim domu tez, na Bergamutach, tylko dlatego, ze nie wiem czy oni by wciaz jeszcze chcieli figurowac obok siebie. Albo obok mnie. Orteq? Obco mi to brzmi..

  51. Niech żyje II RP !!!,nostalgia Kadetta ! godzina 0:16
    Jej znaki – to demolka państwa ,utrata istotnej czesci terytorium ,śmierć milonów obywateli.
    Na tym tle Kadettcie , PRL i IIIRP to Oazy Cywilizacyjnej gonitwy w kierunku Zachodu ,gdzie tak trudno jeszcze dziś asymilować sie ,
    czyżby w takich Krasnoludkach z ARMI Patriotów była nadzieja ??! (tzn .Na ULICY!)
    Na Dobranoc kolejny raz , bawisz .Napisałem wczoraj ,że nowe Oddzialy Plemiona Polskiego w 2020 będa mialy problemy tej skali co Katastrofa z kwietnia 2010 i wybory z 16 listopada 2014 .

  52. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” A potem zrobić porządek.” …

    – Marszałek Sejmu Radosław Sikorski zapowiedział w środę w Nowym Jorku, że po powrocie do kraju wystąpi o wyasygnowanie odpowiednich środków w budżecie państwa na organizację przyszłorocznych wyborów, by nie powtarzać „fiaska” wyborów samorządowych …
    Marszałek wypowiadał się w Nowym Jorku, gdzie wziął udział w spotkaniu Unii Międzyparlamentarnej Narodów Zjednoczonych, poświęconemu wypracowaniu nowej agendy rozwojowej ONZ po 2015 roku …
    W swym wystąpieniu Sikorski potwierdził, że Polska zabiega o miejsce niestałego członka w Radzie Bezpieczeństwa ONZ w latach 2018-2019.”

    http://www.kontrowersje.net/w_tym_teatrze_wszystkie_role_s_rozpisane_i_teatr_b_dzie_trwa

  53. Fidelio,

    O proporcje chodzi, slupie. O proporcje. Dochody miasta Gdyni pochodza W WIEKSZOSCI z dotacji. Dochody miasta Vancouver pochodza W WIEKSZOSCI z podatkow lokalnych. Takich jak podatki od nieruchomosci.

    Tys jest glab? Czy tylko udajesz takiego? Oczeta! Oczeta przetrzyj po obudzeniu

  54. Pierd 23.02, 23.08
    Skretyniały Paranoik Fekalny Pierd zawsze znajdzie czas i miejsce żeby napisac o „miliardach dup produkujących masowo biogaz na pohybel kacapom ” albo wezwie do „mycia ruk po podtarciu dupy palcem” . Ponieważ nabija w ten sposób licznik, jest nieusuwalny niczym faceci z KBW, a ilość reklam na blogu rośnie , nieprawdaż ?

  55. AK znal jezyk. MD nie znal. A JJ to tylko pamietal, w jednym jezyku, jedno: ze go relegowano z uczelni juz w 56. A nie tam w 68.

    Mam podejrzenie, ze JJ moze sie przeniosl

  56. @Anumlik , 0:39

    Przy calej sympatii dla Ciebie –
    ppwiem delikatnie: grubo sie
    mylisz .
    Ulotki informacyjne tuz przed
    wyborami , to przyslowiowy papier toaletowy .
    Jak kiedys ” Trybuna Ludu ” w dobie
    defizytu papieru toaletowego : tyle
    ze nikt nie czyta , a i do kibla sie nie
    nadaje ( TL sie latwo „zmiekczalo” )

    Nikt tego nie czyta .

    Ale cos Ci serdecznie doradze :
    przyjedz kiedys n jakiekolwiek i
    gdziekolwiek odbywajace sie wybory
    w Niemczech .
    A wtedy wiele zrozumiesz .
    Ja na ostatnich wyborach w HH
    bylem w lokalu wyborczym moze
    3 minuty . I kazdy inny tez .
    Bez agitki . Bez komplkacji .
    Bez instruowania .
    Moj glps byl wazny i moze pomogl
    partii na ktora glosowalem .
    Tyle ze w Reichu , jak sie prawidlowo glosuje , wie kazde
    dziecko .

    Pozdrowionka.

  57. @orteq
    „O proporcje chodzi, slupie. O proporcje. Dochody miasta Gdyni pochodza W WIEKSZOSCI z dotacji. Dochody miasta Vancouver pochodza W WIEKSZOSCI z podatkow lokalnych. Takich jak podatki od nieruchomosci.

    Tys jest glab? Czy tylko udajesz takiego? Oczeta! Oczeta przetrzyj po obudzeniu”

    Proporcje budżetu miasta Gdynia 2014:
    dochody własne – 67%
    subwencja ogólna – 18,6%
    dotacje celowe – 8,8%
    środki z UE – 5,3%
    http://www.gdynia.pl/bip/budzet/7832_91108.html

    Czy teraz już przestaniesz bredzić na ten temat osiołku z Bergamutów?

  58. Panie Danielu,

    Zakładam, że większych katastrof Pan z pewnością w żywocie swoim nie widział ani nie zobaczy w przyszłości. Czego z całego serca życzę.

    Dręczy mnie watpliwość: skąd właściwie nasz naród wyssał te burdelogenne cechy? Boję się zganiać winy na przetasowanie umęczonego DNA w czasie 45 letniego procesu konwergencji… Albo na niekorzystnie wiejące wiatry. Zwłaszcza, że wybory w Ludowej mielismy zawsze udane. Komisje pracowały z goździkiem w klapie oraz usmiechem na gębie, było 100% frekwencji, zero pomyłek i katastrof. Taka piękna tradycja i wszystko poszło w p…..

    Czytając ten blog, wnioskuję, że coś musiało przyfrunąć, tylko nie wiadomo skąd i kiedy. Wiem, wiem, to dziennikarska tajemnica ale przecież jej rąbka można kombatantom blogowym czasami uchylić.

  59. Jak dowodzą tysiące badan socjologicznych i psychologicznych w każdym kraju jest wysoki poziom statystycznych idiotów, np. w USA można do nich zaliczyć licznych członków Tea Party, przeciwników teorii ewolucji itd. Również w Polsce mamy znaczny odsetek kretynów np. wśród głosujących na PIS i wierzących w zamach smoleński. Nic wiec dziwnego ze skuteczne zagłosowanie na ich partyjnych kandydatów do sejmików przerosło ich intelektualnie i wszystko wskazuje na to że najwięcej głosów nieważnych oddali wyborcy PIS.( Czego nie było widać w wynikach exit polls). Kiedy Jarkacz zdał sobie sprawę iż przyczyna kleski jego partii w województwach i wielkich miastach jest bezdenna głupota licznych Bieglerów, zrozumiał że tylko powtórzenie wyborów może go uratować. Oczywiście jest to dla niego dylemat Hamleta „być albo nie być” wiec nie wykluczone ze narobi strasznego dymu i będzie wrzeszczał ze państwo mu upadło..

  60. @Orteq , 0:58
    ( do @fidelio )

    ” Tys jest glab ?
    Czy tylko takiego udajesz ? ”

    Ortesiu !
    No jak nie ? jak taaak !!!
    Ty i tak masz Geduld z nim gadac !
    Mnie to przypomina rozmowe z
    olowiem :
    Ty mu mowisz
    – Olow jestes ! Tepy , ciezki olow !
    a on Ci odpowiada
    – Plumbum !

    Pozdrowionka.

  61. @absolwent , 1:31

    Kretowisk bedzie od zaj…nia !
    Jarkacz bedzie ryl ze tak sie
    zdziwimy , ze az sie zdziwimy .
    Juz jako dziecko ukradl ksiezyc ,
    to przeryc Polske wszerz i wzdluz ,
    to dla niego pryszczyk .
    Zreszta – on juz ryje od urodzenia .

    Pozdrowionka.

  62. Orteq,
    poprzednio pytałeś o nasze lokalne samorządy.
    Tu masz chyba stosowną informację.
    Prywatnie, to jak zaczynają energicznie zalepiać dziury w drogach, to wiadomo, że wybory niedługo.

  63. Putin do polskiej ambasador:

    „Laczy nas wielowiekowa przyjazn i
    tradycja . Polska i Rosja powinne podniesc swoje stosunki na znacznie
    wyzszy poziom .”

    No i co wy na to ?
    Chce rozbic jednosc UE ?
    Czy tez planuje „drang nach Westen ” a la Putinio ?

    Pozdrowionka.

  64. To jest panstwo kierowane przez PO/PSL.
    trzeba to 100 razy przypominac KTO jest za ten burdel odpowiedzialny!
    Tak przy okazji bo Pan Redaktor wyraznie nie chce tego zauwazyc…
    Minister Sprawiedliwosci z PO CEZARY GRABARCZYK oswiadczyl publicznie. ze uniewaznienie wyborow w obecnej sytuacji jest
    mozliwe.
    Ale kazda okazja jest dobra by dowalic prezesowi

    Z felietonu wynika, ze
    To on jest „przebieglym” politykiem, czarnym charakterem obecnego bajzlu.
    Mamy kontynuacje matrixa PO

  65. Ewa-Joanna (2:54)

    „poprzednio pytałeś o nasze lokalne samorządy. Tu masz chyba stosowną informację.”

    No moze masz, moze nie masz. Czy stosowna to sie zobaczy. Bo ja mam toto. O City of Sidney ale to wciaz przeciez w Downunder, prawda?

    http://www.sidney.ca/Assets/Finance/2014+Draft+Financial+Plan.pdf\

    Strona 9:

    Tot. Revenue before Property taxes – $4, 029,168
    Property taxes -$10,285,074 (72%)
    —————-
    Total Revenue =$14,314,243

    Bez lokalnych podatkow twoje municipalities bylyby wydmuszkami. Slupami, znaczy. Ja te w naszej Umeczonej.

    Pytanie powstaje: dlaczego JA musze te prawdy odkrywac o naszej Umoczonej? No dlaczego? Czy tylko dlatego, ze krajowe wesolki takie jak fidelio nic nie kumaja? Czy rowniez i dlatego, ze wesolki z Downunder tez nie kumaja za wiele zeby jakies wnioski z cvzegos wyciagnac.

    Jestem NAPRAWDE rozczarowany Balcerowiczem. On absolutnie nic nie kojarzyl jesli o polskie anomalia chodzi w przypadku podatkow od nieruchomosci. A to klucz do naszych niepowodzen zwiazanych z wyborami samorzadowymi

  66. Jezeli nawet Polska to kraj idiotow to nalezalo przegotowac wszystko by rowniez idioci mogli glosowac.
    Jak zwykle zwala sie na mityczny polski burdel I nieudane spoleczenstwo to takie hobby Pana Passenta

    Tumczasem odpowiedzialni sa w oczywisty sposob rzadzacy.

    Dziwi dlaczego poprzednie wybory nie potrzebowaly udoskonalen I poszly bez problemu.
    Za cyfryzacje odpowiedzialne sa dwa „asiory” z P0 – zlotousty agent SB oraz rownie pyskata nadzieja partii niby-rzadzacej matrixem.

    Acha, w matrixie P0 w pkw pracuje na etatach z 800-set znajomych kroliczka.
    Cala PO-lska.

  67. „Jesli czegos nie rozumiesz o wyborach samorzadowych w Polsce to badz pewien ze to chodzi o pieniadze”

    „Trust me.” Tak powiedzial Tricky Dickey Nixon w roku 1975 i wszyscy mu uwierzyli. Az do czasu startu amerykanskich helikopterow z dachow Sajgonu. Pamietne to bylo widowisko. Potem juz nikt Nixonowi nie wierzyl w nic.

    Ja nie wierze w nic co mi nadaje fidelio w sprawie wyborow samorzadowych w Polsce. Hawgh

  68. Andrzej Falicz oraz inni wyznawcy JK i PIS
    Z góry zaznaczam, że żadne z obecnych ugrupowań politycznych nie budzi we mnie najmniejszego entuzjazmu i nie zachęca swoim programem, a raczej jego brakiem (bo nie robią na mnie wrażenia populistyczne hasła), dlatego proszę potraktować moje uwagi jako luźną refleksję.
    Króliczka to przeważnie wciąż goni Prezes. Przez pewien czas był to niedoszły premier techniczny, prof. Gliński, kandydat na wszelkie możliwe wysokie urzędy w Umęczonej. Chyba się zużył, zanim został użyty, bo…
    … pojawił się dr Duda, porównywany przez Prezesa do Piłsudskiego, a nawet Lecha Kaczyńskiego, najwybitniejszego Męża Stanu w I, II, III i niecałej IV RP.
    To dopiero matrix!
    Można pęc ze śmiechu!

  69. Jesli ktos chce latac do Smolenska zupelnie bez MERYTORYCZNEGO do tego powodu, to niech lata. Zalatwiwszy przedtem odpowiednie formalnosci. Kto zaplaci za taka przyjemnosc, powinno byc wyszczegolnione w rachunku.

    Tak samojest gd, jesli ktos chce organizowac jakies wybory, to niech je organizuje, zalatwiwszy przedtem odpowiednie formalnosci rachunkowe.

  70. POjebki. Lepszego slowa,nie widac, nie slychac, nie czuc

  71. Orteq,
    ja tu dywany suszę, bo mi wczorajsza burza zalała więc mi głowy nie zawracaj!
    To ty się z fidelio kłócisz nie ja!
    Sidneje ci się pomylili…. 🙂

  72. Ewa-Joanna
    To w jakim ty Sidneju mieszkasz, że ci dywany pozalewało w czasie burzy?
    Ot, z ciekawości pytam i pozdrawiam

  73. Na pewno nie w kanadyjskim 🙂
    Nie mieszkam w Sydney, mieszkam w Brisbane, to subtropiki, zaczyna się tzw. pora deszczowa to i burze tropikalne mamy. Wczorajsza przyniosła nam 110 mm deszczu w ciągu niecałej godziny a mnie nosiło społecznie poza domem i okropnie się bałam, że mi się wrócić nie uda, bo drogi były pozalewane. Ale jakoś się przepchnęłam, niestety przy takiej ilości wody w tak krótkim czasie część jej trafiła do mojego domu zamiast do ścieku. No to suszę.

  74. ”Dręczy mnie watpliwość: skąd właściwie nasz naród wyssał te burdelogenne cechy?”
    Cechy się do tej pory wysysało z mlekiem matki, niejako przy okazji. Mam nadzieje, że tak to pozostało niezależnie od panujacego ostatnio gendera.

  75. Ewa-Joanno! Te dywany. Trzymasz je (w stanie suchym) na podłodze czy też wiszą na szczanie?

  76. Indoor,
    na podłodze – w obu stanach.

  77. A jak jest ze szczaniem?

  78. Normalnie, a co?

  79. E-J,

    Wiszo one czy nie wiszo, ja siem pytam. Na szczanie czy one wiszo. Ty miej zmilowanie dla Indoora. On tylko Bratanek nasz jest

  80. Wiszo na szczanie. Podobuje mi sie

  81. Mag,
    Ze niby profesor, prezes polskiego towarzystwa ekonomicznego czy doktor prawa to oszolom i dyletant przy malarzu kominow i
    Gajowym Bulu

  82. Jeśli Miller i Kaczyński uważają, że wybory zostały sfałszowane, to powinni nakazać swoim ludziom wycofać się z pracy w samorządach.

  83. A samorzady to co?

    Przeca to kupa smiechu

  84. Kto ty jestes?
    Chujek maly
    Jaki znak twoj?
    Zapyzialy
    Gdzie ty mieszkasz?
    Na obczyznie.
    Przy czym tkwisz ty?
    Przy Putizmie.

  85. Panie Redaktorze
    Nie dajmy się zwariować. Kiedyś nie było komputerów, a wybory się odbywały. Potrwa to dłużej. Można je powtórzyć tylko jeśli udowodni się fałszerstwo na taką skalę, że będzie to decydować o wyniku wyborów.

  86. Przerażajace jest to, ze po tych spapranych wyborach coraz liczniejsze sa głosy stawiające w wątpliwość sam system demokratyczny. 25 lat po transformacji rodakom udało sie zajechać ta swoja , moze i jeszcze nieporadna demokracje , jak stara szkapę.
    W pierwszym rzędzie sa za to oczywiscie odpowiedzialni ci , którzy przeprowadzali wybory, ale jak sie patrzy jak niektórzy politycy , wykorzystują obecna sytuacje, dla osiągnięcia krótko trwałych korzyści politycznych, to mozna mieć całkiem uzasadnione watpliwości, co do ich demokratycznej prowieniencji.
    Wyglada na to, ze w większości polskiego spoleczenstwa i polskiej polityce nie ma juz konsensusu co do demokracji .
    Tu sie marzy jakaś oświecona dyktatura, jakieś rządy komisaryczne, wszystko w myśl zasady niech mi ktoś odejmie ten kielich goryczy, bo nie podołam.
    Tymczasem za te spaprane wybory nie jest odpowiedzialny system demokratyczne. One sa spaprane typowo po polsku ,przez nierzetelność i prace na łapu capu. „Polnische Wirtschaft”‚ jak słusznie pisze p.Redaktor.
    Z powodu tego niepowodzenia chcecie wylać dziecko wraz z kąpielą? Zamienić demokracje na rządy jakiegos oświeconego dyktatora , albo komisarza, jak nieprzymierzając Prezes Tysiąclecia i co myślicie , ze wam sie ta dyktatura lepiej uda jak demokracja. Przecież ona tez bedzie wasza, swojska, polska! Wygodniej jest umyć ręce i powiedzieć ja nie mam z tym wszystkim nic wspólnego, jak głośno przyznać , ze nasze państwo jest emanacja naszego spoleczenstwa i tylko my możemy je zmienić, jesli nie chcemy aby znowu jak to juz bywało w historii, zrobił za nas to ktoś inny.
    Ktoś mądry powiedział kiedyś, ze Republika weimarska nie upadła z powodu braku demokracji, ale z powodu braku demokratów. Oby III RP nie spotkał podobny los !

  87. Czyzby Andrzej Falicz; swiatowidem zwany porzucil juz nick
    Dr. Pierda i zaczol pisac pod wlasnym ? stajac sie znowu inteligentem.

  88. To co dzieje sie na zadupiu zwanym Polska,dla swiata nie ma to
    zadnego znaczenia.Jak powiedzial Belka kiedy go podsluchano
    i na tasmach zarejestrowano,Polska praktycznie juz nie istnieje.
    http://img6.demotywatoryfb.pl//uploads/201411/1416434463_wsxqlc_600.jpg

  89. Amdrzej Falicz
    Sorry, ale to ty, a nie ja, określiłeś profesora, prezesa towarzystwa oraz doktora prawa oszołomami i dyletantami. Twoje słowa!
    Nie porównywałam ich zresztą z żadnym „malarzem kominów”.
    Zauważyłam tylko, że to Prezes porównał doktora praw z Piłsudskim, a profesora jakoś przestał uważać za człowieka godnego każdego najwyższego urzędu w Polsce.
    Czy to moja wina, że mu się odwidziało?

  90. Jest super, winni ustaleni, dziadek z KBW & consortes z PKW.

    Państwo przez 7 lat rządzone przez PO-PSL ma szansę wyjść na prostą.

    Miler z Kaczyńskim odwalający „taniec nad urną” to debile i szkodnicy bo przecież to tylko jeden dziadek winny problemom.

    Żadnych fałszerstw wyborczych nie ma, bo gdyby były, to trzeba by z tego „bulu” się pochlastać więc żadne kamery na liczących nie są potrzebne a ten oszołom Kaczyński co – „zgłupł”?

    NIK, wg red. Paradowskiej, robi sobie „publicity” a Kwiatkowski szuka sławy po prostu, bo czego tu szukać jak wszystko jest jasne. Piękną katastrofę zafundował nam dziadek, który już kilka dni nie przychodził na obiadek, bo liczył głosy.

  91. http://cs622624.vk.me/v622624846/b631/jnuUJzJhtmk.jpg

    Wladymir Wladymirowicz wyzwol Odesse z faszystowskiej okupacji.

  92. Cynamon29

    Dzięki za dwa nocne komentarze o tym, że jednak można zorganizować tak wybory iż wyborcy własnych głosów z braku wiedzy nie „unieważniają” oraz po wyborach można, szybko i pragmatycznie zawiązywać koalicje by rządzić a nie nadymać się w impasie.

    Czyli jak organizować wybory by miały sens.

    Pzdro

  93. Śmieszy mnie ogólnonarodowe darcie szat z powodu skandalu z elektronicznym liczeniem głosów wyborczych.
    Oczywiście, nie powinno się to zdarzyć. Ale historia świata, w większości, składa się ze zdarzeń, które nie powinny się zdarzyć. Przekonanie, że wszystko i zawsze można mieć pod kontrolą, jest przekonaniem prostego, naiwnego umysłu. Posiadacze takich umysłów nie są w stanie ogarnąć złożoności i nieprzewidywalności świata. Toteż, gdy dzieje się coś, co „nie powinno się zdarzyć”, wietrzną spisek. Krzyczą o katastrofie i końcu świata.
    Wydawałoby się, że od doświadczonego dziennikarza, najbardziej poczytnego tygodnika opinii w Polsce, można się spodziewać elementarnej odpowiedzialności za słowo. Niestety, zaprezentował poziom pismaka z tabloidu.
    Nie udało się Redaktorowi przekonać swoich gości w TOK FM do opisywania sytuacji w kategoriach katastrofy. Toteż próbuje robić wodę z mózgu czytelnikom swojego bloga.
    Pomiędzy skandalem a katastrofą jest odległość na miarę lat świetlnych. Bliżej katastrofy sytuuje się brak odpowiedzialności i totalna niefrasobliwość czwartej władzy.
    Skandale z liczeniem głosów nie są tylko polską specjalnością. Warto przypomnieć wybory prezydenckie w USA z roku 2000.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Wybory_prezydenckie_w_Stanach_Zjednoczonych_w_2000_roku
    W wyniku skandalu z liczeniem głosów, dostęp do przycisku z bronią nuklearną otrzymał alkoholik, który wywołał bezsensowne wojny w Afganistanie i Iraku. Wojny, o których, bez żadnej przesady, trzeba powiedzieć, że były katastrofą, która trwa nadal.
    Polskie „jakoś to będzie” powoduje dużo złego. Ale nie tylko złego. Gdyby nie polskie „jakoś to będzie”, czytaj: będzie dobrze, Pana Redaktora nie było by wśród żywych. „Deutsche Wirtschaft” przerobiłaby małego Daniela na mydło.
    Odpowiedzialności trzeba oczekiwać nie tylko od „dziadków leśnych” z PKW. Od tych z Polityki również.

  94. „Kompromitacja państwa, które nie potrafi przyprowadzić wyborów” pisze Passent. Lepiej byłoby napisać nie wyborów a głosowania. Wybory odbyły się już wcześniej na kanapach i sitwach partyjnych. Tam wyznaczono swoich do wybrania, reszta to parodia, cyrk i fotomontaż. To już lepiej bywało w wyklętym PRL, kiedy przynajmniej wyznaczono co mądrzejszych. Po co zresztą w kolonii komuś potrzebne są wybory? Najlepiej to wybierają w k.r/l/ewskim mieście Krakowie, u stóp Wawelu i sarkofagu gdzie oni leżą. Tu wybierają na prezydenta niejakiego Lasotę, faceta jeszcze radnego z listy PO, który startuje w wyborach przeciwko Majchrowskiemu z listy PiS. Na dodatek ten pajac jest dyrektorem krakowskiego IPN i równocześnie agentem ABW. Z tytułu pracy agenturalnej korzysta ze znacznych ulg na parkowanie. Prawie 3 tys rocznie. Stanowi więc potęgę, reprezentując PiS, reprezentuje największą partie, kościół, Dziwisza i organa państwowe terroru psychologicznego i fizycznego. I dostał w I turze 26 procent głosów o bogobojnych krakowian. O i tośmy koorwa walczyli i zwyciężyli komunę. Koorwa!
    http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,16997588,Parkowanie_kandydata_PiS_na_karte_wystawiona_przez.html#LokKrakTxt

  95. Anumlik

    Cieszę się, że jesteśmy zgodni co do tego iż państwo d…y dało jeśli chodzi o edukację suwerena przed wyborczym aktem strzelistym.

    To też jest symptomatyczne dla tego politycznego burdelu, że przez zalew debilnych ulotek i billboardów nie przebiła się skuteczna informacja jak głosować.

    Kompletne pomieszanie priorytetów.

    Pzdro

  96. A Wladimir Wladimirowicz z polskimi durakami rzartowac nie bedzie . Potrzeba pare pociskuw na rozgrzane chrzescijanskie lby ibendzie postrachu.

  97. Bolszewizm jest jedynom nadziejo na uratowanie tego zacofanego kraju gdzie sie jeszcze poblicznie modlo I swiencom rowery bac motocykle . A ja taki kraj to mam mocno w dupie;

  98. Goronco u nas dzisiaj . Pojdem sie napic bo dydkusja dzisiej jakos malo intelegentnie siem posuwa.

  99. .

    —-AMERIKANISCHE WIRTSCHAFT—-
    one

    Komputerowy system w US
    przygotowany w zeszlym
    roku do zapisow na tzw.
    „Obama Care” calkiem sie
    zalamal gdy przyszlo go uzyc.

    Szlag go trafil na wiele tygodni,
    nie przetestowany, zrobiony
    „on the cheap” zostal wyciagniety
    za uszy po paru miesiacach
    I wielu milionach later,
    glowy polecialy

    Polish test bunny = American test bunny

    Rodacy, dumnie do przodu zapieprzamy !!!
    bo polacy nie gesi….

    ..)

  100. Kartka z podróży
    20 listopada o godz. 9:40
    państwo d…y dało jeśli chodzi o edukację suwerena przed wyborczym aktem strzelistym
    *************************
    Czyli kto głosował? SUWEREN czy dziecko specjalnej troski?
    Cóż to za suweren, który nie potrafi, albo któremu się nie chce wykonać elementarnej pracy umysłowej związanej ze zrozumieniem sposobu powierzenia władzy nad sobą, swoją rodziną, miejscem zamieszkania …
    Sorry, ale jaki suweren, taka władza!
    Partia kultywowania, komunistycznego, kompleksu wyuczonej bezradności i braku obywatelskiej odpowiedzialności nadal ma się dobrze.

  101. Zamieszczam rozne ciekawe lingi i widze zeto grochem o scianem. . Rzadnego mondrego odzewu tylko kazdy pierdu Pierdu o swojem czubku bota;
    Jak tak dalej pojdzie to zacznem mniej a mniej pisac .

    Co bendzie niepowetowano stratom dla tego bloga .

  102. .

    —-AMERIKANISCHE WIRTSCHAFT—-
    two

    chcialbym jedynie dyskretnie
    przypomniec wybory Bush’a
    #43 George W., gdy maszynki
    do liczenia dziurek w hamerykowie
    tej demokracyji wspanialej
    a najbardziej rozwinietej,
    sie zaciely…

    dziurki na kartach wyborczych
    liczono recznie, komisyjnie,
    tygodniami, ostatecznie o wyborze
    prezydenta zdecydowal sad najwyzszy….

    smiechu ryk/horror byl na 24 fajery,

    czego i polsce zycze

    ..)

  103. Waldemarze,
    b. Cię proszę, byś nie czynił mnie odpowiedzialnym za to spustoszenie, które w Twojej głowie komuna uczyniła.

  104. Maja

    Na suwerena nie należy się obrażać ani z niego kpić.

    Tym bardziej, że państwo na mocy prawa odpowiada za poziom intelektualny suwerena – że wspomnę tylko powszechny system państwowej oświaty.
    Przymusowej, na marginesie.

    Własnie przed chwilą przeczytałem tekst na ten temat zatytułowany „Biedny Polak przy urnie”:

    „Ludzie dostali zamiast wielkiej płachty książeczkę i nie podołali wyzwaniu. Książki już dawno przestali czytać, a tu coś tak anachronicznego w komisjach im dali. I politycy bronią teraz tych biednych, zagubionych ludzi, którzy nie wiedzieli, że książeczki mają zwykle wiele stron i że jak się je przewraca, to na kolejnych są nowe treści. I je też trzeba przeczytać. Dlatego stawiali krzyżyk na pierwszej i tak zagłosowali na PSL. Inni z kolei nie wiedzieli, że te wszystkie strony to taka całość, z której mają wybrać. Myśleli, że to osobne kartki, tylko ktoś je zszył, żeby się nie walały przy urnach. Dlatego stawiali krzyżyk na każdej stronie z osobna. I tak zagłosowali na wszystkie komitety i oddali głos nieważny.

    Robiliśmy kiedyś takie warsztaty dla dzieci o tym, czym jest książka. Składaliśmy strony, zszywaliśmy, pokazywaliśmy, z jakich elementów taka książka się składa. Może zabrakło takiej kampanii przed wyborami?”

    http://www.krytykapolityczna.pl/felietony/20141120/biedny-polak-przy-urnie

    Pzdro

  105. Zamiast rozdzierania szat, czy spektaklu medialnego na miarę „matki Madzi”, może by tak wyciągac wnioski?
    System nie działa?
    To go udoskonalić…..
    Głosowanie skomplikowane?
    To uprościć……

    Nie mamy pod ręką innego społeczeństwa, więc nie da się go wymienić.
    Zarówno postęp społeczny jak i techniczny, to PROCES!!!
    Dokonywany metodą prób i błędów.
    To na nich ludzkość się uczy.

    Ta nagonka medialna ośmiesza demokrację i czwartą władzę.
    A przy okazji demotywuje ludzi do udziału w demokratycznych procedurach.
    W efekcie, pozostawi to pole do działania jedynie dla cwaniaczków bez skrupułów.
    Wybieranych przez krewnych i znajomych.
    Osmieszyć, zdeprecjonować, zanegować, wykpić, jakie to państwowotwórcze….

  106. KzP,
    Czy „suwerena” należy traktować jak świętą krowę?
    Owszem, „suwerenowi” należy stawiać wymagania. Jeżeli nie stawia się wymagań suwerenowi, to i z, delegowanej przez niego władzy, nie należy kpić czy też obrażać się na nią. Przecież władza to materialne upostaciowanie decyzji „suwerena”. Suweren, to ktoś, z założenia, „nad”. Czy ci, którzy są „nad” mają prawo jojczeć, że im nie nalano rozumku do głowy?
    Słusznie, na „suwerena” nie należy się obrażać, nie należy sobie z niego kpić.
    Trzeba go smagać biczem satyry Gombrowicza, Mrożka ….
    I nigdy nie należy mu schlebiać. To co mamy, to efekt schlebiania „suwerenom” spod budki z piwem.
    Szacunek dla tego suwerena przejawia się w tym, że siła jego głosu ma dokładnie taką samą wartość, jak siła głosu każdego innego obywatela. Tu się kończy demokracja i zaczyna anarchia.
    Rozczulanie się nad niemotą intelektualną suwerena, to przejaw głupoty i braku odpowiedzialności za wspólne dobro.

  107. Natężenie katastrof, skandalików, aferek – rośnie. Szczególnie od
    katastrofy w Mirosławcu, Smoleńsku… wcześniej nie było lepiej,
    tylko rzadziej.
    To musi mieć swoją przyczynę.
    Ktoś zauważył, że jest podobnie jak w starożytnym Rzymie w fazie
    upadłościowej. Można w przybliżeniu przyjąć, że jesteśmy gdzieś
    około 300 roku po Chrystusie z upadkiem cywilizacyjnym.
    Rzym zgłupiał, stracił instynkt samozachowawczy z powodu żywienia,
    niewłaściwego składy diety, rzucił się na strawę pochodzenia roślinnego,
    na zboże. To samo czyni w naszych czasach Zachód łącznie z Japonią.
    Człowiek na „cukrzanej” karmie musi zidiocieć(nawet jakby nie chciał), naukowo nazywa się to, że dostaje, zapada na demencję, mówiło się o takim zjawisku: ma sklerozę. Ta przypadłość nie staje się nagle, narasta powoli: widać ją już u dzieci,
    które nie potrafią niczego się nauczyć, widać to u studentów, naukowców, polityków,dziennikarzy … wszędzie.
    Z wiekiem narasta; tym czynnikiem który degeneruje nam mózg jest węglowodan (cukier), to jest proces biochemiczny ściśle związany z majątkiem żywym , jaki posiadamy w ustroju: zajmuje się tym parazytologia. W największym skrócie : ubywa nam połączeń białkowych, nasza „sieć” mózgowa się kurczy – przy niewłaściwym odżywianiu.
    Rozkład tego procesu, utraty sprawności myślenia, przy założeniu, że ludzie odżywiają się jednakowo źle, powoduje, że dzieje się to jednakowo, we wszystkich warstwach, przekrojach społecznych.
    Tylko skutki utraty zdolności do myślenia rozkładają się nie jednakowo. Głupota elit kosztuje nas znacznie dotkliwiej, niż głupota menela z pod budki piwem, nie ubliżając nikomu.

    Wiedza, którą próbuję Wam tutaj „podrzucić”, bardzo skrótowo, nie jest moja,
    pochodzi od lekarza medycyny Jana Kwaśniewskiego z Ciechocinka, lekarza medycyny z Warszawy Wojciecha Ozimka, i z wielu innych doniesień.
    Niczego tą wiedzą w krótkim okresie, a nawet długim – nie zmienimy. Nie mam tutaj żadnych złudzeń. Człowiek zmienia sposób żywienia na skutek przypadkowo występujących wydarzeń: wojen, katastrof klimatycznych….. nigdy z powodu zamierzonych działań. Tylko nielicznym udaje się to zrobić, bardzo nielicznym
    – to nie ma istotnego znaczenia dla ludzkości.
    Piszę o tym dla wiedzy, w samej sobie, żeby czytający miał szansę z nią się
    zapoznać. Chodzi o to,żebyśmy poczuli się ludźmi rozumnymi, homo sapiens,
    znającymi przyczyny rzeczy, nas otaczających.

  108. wiesiek59
    20 listopada o godz. 10:20
    100/100

  109. @Kartka z podróży
    19 listopada o godz. 23:51

    ***Przyznam, że mnie trochę irytuje tłumaczenie problemu olbrzymiej ilości głosow nieważnych głupotą obywateli.[…]
    Tak więc ludzie powinni być skutecznie informowani co mają zrobić z kartą wyborczą. Skutecznie czyli również z uwzglednieniem ich poziomu intelektualnego.[…]
    Tak na marginesie – sortując pliki idiotycznych ulotek, ktorymi mi od dwoch tygodni wypełniano skrzynkę nie znalazłem instrukcji jak głosować.
    W reżimowej tv zapchanej bankowymi instrukcjami dla tzw “prostych ludzi” jak się zadłużać też jakoś pominięto tematykę jak głosować.***

    Święte słowa!!!

    Ja olewałem te wybory i nie marnowałem wózka inwalidzkiego na kiepskich chodnikach, o które nie zadbał aktualny prezydent (kandydat), ale pojadę na drugą turę głosować „przeciw”, choć nie wierzę w skutek, bo zbyt potężne lobby stoi za kandydatem, który już udowodnił w pierwszej kadencji, iż wie co to wdzięczność sponsorom.
    Jako były inteligent pracujący może dałbym sobie radę z oddaniem ważnego głosu, jeśli w lokalu wyborczym była instrukcja głosowania. Tym niemniej uważam, że dla wielu ludzi było to za trudne i naprawdę nikt się nie zajmował choć elementarnym szkoleniem, lub rozprowadzeniem łopatologicznej instrukcji głosowania typu: „Cholero! Nie dziel przez zero”!!!
    (lub „oszczędzaj krzyżyki, są święte”!).
    Wiele lat nadzorowałem konkursy fizyczne młodzieży – raczej tej mądrzejszej – i nigdy wszyscy nie zachowali procedur w testach!!!
    Testy to banał w porównaniu z książeczkami.

  110. Maja

    Dyskusja na temat suwerena i państwa zwykle przeradza się w dylemat co jest pierwsze: jajko czy kura?

    Nocą sugerowałem by popatrzeć na to inaczej.

    Problemów jakie państwo ma z suwerenem nie mają na przykład producenci rozmaitych produktów czy usług – daleko bardziej skomplikowanych niż akt wyborczy.

    Handlarze lipnych polis ubezpieczeniowych, kredytów lichwiarskich, pseudolekarstw, garnków do gotowania bez wody jakoś skutecznie docierają do ludu ze swymi ofertami.

    Oni się nie uskarżają na głupote ludu, który ich propozycji nie rozumie i nie potrafi z nich skorzystać.
    Zamiast marudzić po prostu skutecznie do ludu ze swym przekazem docierają.

    Powiedz sama, jaki jest sens wykładania ciężkich pieniędzy na lansowanie jakiegoś debila na wybrańca skoro już przekonany do niego suweren po prostu technicznie nie potrafi go wybrać?

    Pzdro

  111. Antonius

    Święte słowa!

    A „cholero nie dziel przez zero” przypomniały mi ten wierszyk:

    „Przed że, aby, jeśli, iż, bo, albowiem, więc, ponieważ.
    Znaczek zrób, przecinek pisz, a opuści się go nie waż.
    to nie tak trudna rzecz, pisz przecinki mój kolego
    przed: jeżeli, ale, lecz, kiedy, lubo, gdyż, dlaczego.”

    Przecież dziesiątki lat minęły odkąd mnie skłoniono do nauczenia się tego wierszyka i wciąż go pamietam.

    A wierszyk ten tłumaczy czy może raczej tworzy nawyk prawidłowego posługiwania sie językiem co jest nieporównywalnie trudniejszą sprawą niż akt wyborczy.

    I dokonała tego państwowa edukacja.

    Więc jednak mozna gdy się chce.

    Pzdro

  112. Wicepremier, którego obskurancka partia odniósł dziwny sukces w głosowaniu pisze o sprofanowaniu państwa. Passent pisze o kompromitacji; „kompromitacja państwa, które nie potrafi przeprowadzić wyborów. „ aczkolwiek powinien użyć terminu głosowanie zamiast wybory, gdyż właściwe wybory odbyły się już wcześniej na kanapach i w sitwach partyjnych. Wygrywają kumple i swojacy na czołowych miejscach list. Zwykle nie za darmo. Samo głosowanie jest więc kosztowną parodią, cyrkiem, imprezą niepoważną dla zabawienia pospólstwa i mediów. Tego typu wybory to już bardziej wiarygodne były w czasach PRL, kiedy przynajmniej desygnowano co lepszych. A po co komu potrzebne są wybory w satelickiej kolonii? Kompromitacja i sprofanowanie państwa nastąpiło już wcześniej u samego narodzenia, kłamstwo tkwi w samej nazwie IIRP, w przerwaniu ciągłości historycznej i w przywołaniu pajacowatego emigranta lumpenprezydenta. Przykładem sprofanowania wyborów jest k/ról/…ewskie miasto Kraków, u stóp Wawelu gdzie oni leżą w sarkofagu. Konkurentem Majchrowskiego jest niejaki Marek Lasota, aktualny radny z listy PO, startujący w wyborach z listy PiS. Jest dyrektorem krakowskiego IPN i jednocześnie agentem ABW, korzystający m.in. z przywileju tej agendy niepłacenia za parkowanie w środku miasta. Ponad 3 tys. w roku. Facet potęga posiada poparcie największej partii, kościoła , Dziwisza i dwóch organów rządowych terroru psychologicznego i fizycznego. http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,16997588,Parkowanie_kandydata_PiS_na_karte_wystawiona_przez.html#LokKrakTxt
    Krakowskie kołtuństwo dało mu 26 procentowe poparcie i prawo startu w drugiej turze. I agent z poparciem kościoła może wygrać.

  113. Formułowane zarzuty o masowym sfałszowaniu wyborów ( np. J. Gowin ale też i inni) w moim przekonaniu nie są zasadne. Uznanie tego zarzutu w skali kraju oznaczałoby przyjecie założenia, że awaria systemu liczenia głosów była z góry zaplanaowana i zrealizowana. Nie ma żadnych podstaw do przyjęcia takiego zarzutu. Wynik wyborów jest niewiarygodny i przez to kwestionowany nie dlatego, że wybory zostały sfałszowane tylko dlatego, że zawiódł sposób liczenia głosów ( a raczej ich sumowania, gdyz w obwodowych komisjach wyborczych – a tam faktycznie je liczono, głosy były liczone „ręcznie”, co najwyzej przy pomocy kalkulkatorów ).
    Nie ma dobrego wyjścia z zaistniałej sytuacji: nie ma prawnych możliwości uznania ich nieważności en block – w skali całego kraju; podważanie ich ważności w drodze prawem przewidzianych skarg i protestów – to „robota dla głupiego”. Już widzę te sądy okręgowe zawalone tysiacami skarg i wnikliwe rozpatrywanie każdej z nch ( wybór Kwaśniewskiego na Prezydenta „skwitowany” został ok. 500 0000 skarg i starsi zapewne pamiętaja jak wyglądało ich rozpatrywanie i czym się skończyło ) zaś skracanie kadencji nowowybranych samorządów i ponowne wybory byłoby wyjściem chyba najlepszym gdyby….. było prawnie możliwe.
    Ale ani Konstytucja ani ustawa o samorządzie terytorialnym takiej mozliwości nie przewiduje.
    Propozycja Kaczyńskiego nawiązuje tu do precedensownego wyroku TK z maja 1998 r i opiera się na sfalandyzowanej jego interpretacji gdyż tamten wyrok TK dopuszczał przedłużenie kadencji organów samorządowych ( a nie skrócenie) i odwoływał się do zupełnie innej podstawy faktycznej. W 1998 r w wyniku reformy administracyjnego podziału kraju utworzono ponownie powiaty i chodziło o zachowanie ciągłości funkcjonowania władz lokalnych do czasu gdy powiaty podejmą działania.
    *
    W dyskusjach okołowyborczych podnosi się – w kontekście dużej ilości głosów nieważnych – poziom przygotowania wyborców do głosowania, stosownego ich poinstruowania a niektórzy piszą wprost o intelektualnej głupocie sporej częsci elektoratu. No nie, proszę Pań i Panów. To nie jest tak że raptem w swojej masie elektorat zgłupiał. Wybory samorządowe odbywają się co cztery lata i zawsze były równie skomplikowane jak te, nieszczęsne. Zawsze mieliśmy do czynienia z wielością list wyborczych; partyjnych i lokalnych komitetów i ad hoc powoływanych ugrupowań kart i jakoś nigdy dotąd – a skomplikowanie oddawania głosów było/jest porównywalne, takiej ilości głosów nieważnych nie było.
    Nie w totalnym zgłupieniu elektoratu więc rzecz. Tak mi się przynajmniej wydaje.

  114. Tak coś z doświadczenia ze słusznie minionego okresu

    Zacznę od „jaj kobyły”!

    Ja, jako były kierownik szkoły byłem z urzędu szefem każdej komisji wyborczej w PRL (lub nawet wcześniej). Zadbałem zawsze o uczciwość wyborów, choć przecież i tak były z góry ustalone wyniki. Po kilku komisjach na najniższym poziomie awansowałem do powiatowej (okręgowej?) komisji i czyniłem to samo, zawsze uczciwie. Liczyliśmy na piechotę (nie wierzyliśmy komputerom!) i nikt nie narzekał. Nasze protokoły zawiozłem do Opola i koniec kontaktu z wynikami.
    Po latach kolega z pracy opowiadał mi, co w Opolu robiła komisja wojewódzka. Oficjalnie zliczała wyniki okręgowych (też na piechotę) … a w swoim protokole do Warszawy podawała takie procenty, jakie sobie zażyczył komitet partyjny! Takie były drzewiej wybory i jak dobre wyniki!!!

  115. @Maja, Kartka z podróży, wiesiek59
    Suweren w dwóch kolejnych „świętach” (1990-1994), podczas których wybierał radnych do rad gmin, nie miał kłopotów ze stawianiem krzyżyków. Mimo to w telewizji były specjalne programy podczas których znane postaci – obecnie nazywane celebrytami – instruowały gdzie ten krzyżyk należy postawić. W gazetach poświęcano temu całe artykuły. Sytuacje zmieniła się w momencie wprowadzenia powiatów i samorządowych województw. Partii i komitetów wyborczych wyborców przybyło i – aby to wszystko ogarnąć – wprowadzono książeczki. Przy okazji zapomniano o instrukcjach. Te, owszem, pojawiały się pod koniec 1998 roku, gdy – po przedłużeniu kadencji samorządów gminnych – przeprowadzono wybory do wszystkich trzech „szczebli” samorządu. I to był koniec „instruktażu obywatelskiego”. A rozpoczęły się oskarżenia o „czary nad urną”. Coraz więcej bowiem było głosów nieważnych. Mleko szeroką strugą rozlało się obecnie, czyli 16 listopada. Na to nałożyła się „elektroniczna wpadka” z liczeniem głosów. I lamenty, że to koniec demokracji. Jaki tam koniec. Po prostu „suwerena” należy edukować, bo tępy jest ten suweren. Polska to kraj misyjny, powtarzałem to już wiele razy na tym forum. A jak misyjny, to misjonarzy jej potrzeba, a nie politycznych cwaniaków. Znaczy – jak w pierwszej klasie – instrukcji, że książeczka do głosowania składa się z wieeeelu kartek, na których, w kolejności wylosowania, umieszczono listy komitetów wyborczych wyborców (bo tak się to to nazywa prawidłowo), na których te komitety umieściły nazwiska kandydatów do sejmików i rad powiatów. I że z całej tej książeczki należy wybrać tylko jedno nazwisko i przy nim, w kwadraciku nakreślić krzyżyk. Ot i cała lekcja demokracji. Ale przez nią muszą wszyscy przejść.

  116. Kolejna parodia. Dziennikarka miażdży premiera. Czy dziennikarz jest od miażdżenia, czy od informowania? Dlaczego miażdży swojego byłego szefa partyjnego. http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,16998129,_Panie_premierze_Leszku_Millerze__ciezki_wstyd_i_brak.html#BoxSlotI3img
    Może by tak zamiast miażdżenia zajęła się trochę swoim kompromitującym blogiem

  117. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Kartka z podróży
    20 listopada o godz. 10:13

    ” … Własnie przed chwilą przeczytałem tekst na ten temat zatytułowany “Biedny Polak przy urnie”:

    “Ludzie dostali zamiast wielkiej płachty książeczkę i nie podołali wyzwaniu. Książki już dawno przestali czytać, a tu coś tak anachronicznego w komisjach im dali ” …

    http://www.wykop.pl/link/2251200/przyklad-prostego-i-skutecznego-systemu-z-ochrona-przed-falszowaniem-glosow/

  118. @cynamon29, 20 listopada o godz. 1:08
    Ulotki informacyjne tuz przed wyborami, to przysłowiowy papier toaletowy – piszesz. Nie prawda. Wielu „niekumatych” przeczyta, albo przeczytają im dzieci lub wnuki.

    Ja na ostatnich wyborach w HH, bylem w lokalu wyborczym może 3 minuty. I każdy inny też. Bez agitki. Bez komplikacji. Bez instruowania – piszesz.
    Ja też. Ale ja jestem świadomym wyborcą i wiem na kogo oddaję głos i gdzie „postawić krzyżyk”. Ale – jak pisałem wyżej – Polska to nie Reich, gdzie jak się prawidłowo glosuje, wie każde dziecko. Polska to kraj misyjny, więc należy „suwerena” instruować. Uczyć, znaczy się, jak małe dzieci w Reichu.

    Pozdrówka

  119. PS

    Uwaga odnośnie możliwości fałszowania wyborów!

    Teoretycznie istnieje taka możliwość głównie na etapie pierwszej komisji, jeśli mężowie zaufania śpią (może z żonami zaufania z innej partii?), piją lub są w zmowie. Wtedy wróg klasowy (np. szpiedzy Putina), albo bardzo religijni członkowie komisji mogą dopisać po Krzyżyku. Jaka jest rada? Tak jak kiedyś było hasło: „Zabierać dowody moherom”, to teraz „skonfiskować długopisy członkom komisji”!

    Tak a propos ważności długopisów w demokracji. W naszym mieście rządził i korumpował radnych pewien bogaty człowiek, ale kontrolował swoich sługusów. Rozdawał im kolorowe długopisy i później kontrolował, jak „tajnie” głosowali w interesującej go sprawie.

  120. W miarę upływu czasu, coraz bardziej przeciwny jestem zrywom, wzmożeniom, rewolucjom, działaniu na chybcika, nieprzemyślanym decyzjom.
    Pospiech jest dobry.
    Przy łapaniu pcheł…….

    Medialni suflerzy płaceni od wiersza, sugerują jakieś działania nie trzymające się kupy, o prawie nie mówiąc.
    Wpadka demokracji?
    Następnym razem będzie lepiej.
    Bezsprzecznym beneficjentem tej wpadki bedzie PSL.
    Czy bedzie rządził w sejmikach gorzej niż w przypadku innego rozdania?
    Przecież to jest emanacja naszego społeczeństwa, tak jak każda inna grupa.
    Dokładnie takie same kwalifikowane kadry dałoby losowanie…….

    Ps.
    Zamieszanie z książeczką?
    Skoro wyborcy teoretycznie WIEDZĄ na kogo głosują, to zrobić jednokartkową listę z nazwiskami w przypadkowym porządku…..
    Wszak plany wszystkich kandydatów są jednakowe, bez względu na partie.
    KORYTO……

  121. @anumlik
    ” I to był koniec “instruktażu obywatelskiego”. A rozpoczęły się oskarżenia o “czary nad urną”. Coraz więcej bowiem było głosów nieważnych. Mleko szeroką strugą rozlało się obecnie, czyli 16 listopada. Na to nałożyła się “elektroniczna wpadka” z liczeniem głosów.”

    To nie wszystko, jest wiele przypadków, że ludzie oddają głos na kandydata, a w protokole jest potem „zero”. Tak jak te zakonnice, o których pisał @KZP. To jak to nazwać?

  122. @LEx
    „Uznanie tego zarzutu w skali kraju oznaczałoby przyjecie założenia, że awaria systemu liczenia głosów była z góry zaplanaowana i zrealizowana. Nie ma żadnych podstaw do przyjęcia takiego zarzutu.”

    Rany @Lex, wszyscy zainteresowani wiedzieli, że system nie działa przed wyborami. Zamieszczałem w tej sprawie już kilka tekstów.

  123. Pensje prezesów kilku największych amerykańskich firm przewyższają kwoty, jakie zarządzane przez nich firmy wydają na podatki – wynika z raportu opublikowanego we wtorek przez amerykański think tank Institute for Policy Studies (Instytut Studiów Politycznych).
    Według raportu, którego współautorem jest Institute for Policy Studies and the Center for Effective Government, 7 z 30 największych firm USA, wśród których znaleźli się tacy giganci jak Ford, Boeing, General Motors czy JP Morgan, wydały w 2013 roku więcej na pensje dla swoich prezesów niż na podatki.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,16991527,Raport__Wielkie_firmy_w_USA_czesto_wydaja_na_pensje.html
    ================

    Wielbicielom kapitalizmu- pod rozwagę.
    Zapewne podobnie jest u nas.
    Ktos uchwalał takie prawo……

  124. 1) Odnośnie głosów nieważnych w wyborach samorządowych
    Pobierając karty w komisji obwodowej zwróciłem dyskretnie uwagę na dwie sprawy – usytuowanie krzyżyka – czy musi być wewnątrz kwadratu cały krzyżyk, czy tylko skrzyżowanie linii oraz czy ja jako głosujący mogę się nie zasugerowac, że w pliku kart, które otrzymałem, nalezy stawiać krzyżyki na każdej karcie. Odpowiedzi wyraźnej nie było, ponieważ komisja nie ma prawa dyskutować.
    Mimo to podzielam zdanie anumlika, że ludzie, ogół wyborców traktuja wybory jako czynność łapu-capu i po pierwsze nie czyta instrukcji, które są zamieszczone na każdej karcie (proste kilka słów), po drugie u wyborców krajowych często decydują emocje, jak w TU-154M. O, ten – dam mu krzyzyk, bo mi się podoba i jeszcze ten, fajny gośc – krzyżyk. W ten sposób powstają rzekome fałeszerstwa, co daje asunmpt do wycia na puszczy napstliwym publicystom.

    Jak zwykle w Umęczonej po kraju rozlewa sie fala jojczenia, jak po każdym skandalu, wypadku, pomyłce, nieoczekiwanym obrocie spraw, itd. Jojczenie, to pokarm duchowy krajan. Dziwienie się, że tacy jesteśmy, że nic nam nie wychodzi, Boże, kiedy to się skończy, precz z kombinatorami, itd. W wersji krajowej oznacza to, że to ONI tacy są, a nie MY.

    3) Odnośnie kopania lezacych informatyków, to przywołuję niedawne i bieżace trudności z umieszczaniem komentarzy na blogu. O ileż łatwiejsza sprawa niż stworzenie systemu dla wyborów. Proste kilka kartek kodu. A jednak sprawa się ślimaczyła i do dziś wygląda na zaklajstrowaną. Zaklajstrowaną tylko, a nie załatwioną, jak trzeba.

    Co nie znaczy, że moim zdaniem przetarg, wszystkie formalności w sprawie doboru firmy powinny być załatwione dużo wcześniej, a sam program (system zliczania głosów) na trzy miesiące pzred wyborami, to powinien już być gotowy, wypróbowany, a te trzy miesiące, to czas na wykonaniedrobnych udoskonaleń, śledzenie zachowania się błędów (najważniejsza operacja po sporządzeniu programów), itd.
    Termin 3 miesięcy na przygotowanie systemu sieciowego jest śmiesznie krótkli i tu widzę czyjąś kompromitację.
    Pzdr, TJ

  125. @Maja
    „Ale historia świata, w większości, składa się ze zdarzeń, które nie powinny się zdarzyć. ”

    Ale przecież wszystko było pod kontrolą. Przed wyborami system nie działał, więc jak miał działać w wyborach? Sęk w tym, że to wszystko było pod całkowitą i świadomą kontrolą.

  126. Anumlik

    Tylko problem polega na tym, że z dyskusji, które teraz toczą się w kraju – również na blogu – nic nie wyniknie. Jak z wielu innych funadamentalnych dla demokracji spraw.

    Decyzje polityczne zostały podjete, kozioł ofiarny wskazany („dziadki kościane” z PKW, które „sprofanowały” państwo jak rzecze ten kabotyn Piechociński) i sprawa wydaje się być zamknieta (na dziś).

    Teraz opozycja dołoży starań by suweren po tej wyborczej kompromitacji został z trwałym przekonaniem, że wybory się masowo fałszuje. Juz się to zresztą odbywa.

    A z konsekwencji tego stanu rzeczy politycznych przecież sobie zdajesz sprawę.

    Jak widzisz np w kontekście przekonania suwerena, że wybory „oni” fałszują widzisz mozliwość skłaniania go do prawidłowego głosowania? Czy nawet do udziału w wyborach.

    Ja reakcje społeczne na tego typu akcje pamietam z PRL-u.

    Pzdro

  127. @fidelio
    jest wiele przypadków, że ludzie oddają głos na kandydata, a w protokole jest potem „zero”. Tak jak te zakonnice, o których pisał @KZP. To jak to nazwać?
    Fałszerstwem wyborczym. Opisać i wysłać do komisarza wyborczego odpowiedniego szczebla. Najlepiej z odpisem do prokuratury. Jednocześnie pełnomocnik komitetu wyborczego wyborców (to ten co rejestruje listy) powinien powiadomić sąd właściwy dla miejsca zamieszkania. To normalna procedura, jak przy każdym przestępstwie.

    Pozdrówka

  128. @anumlik
    „Fałszerstwem wyborczym”

    No właśnie, więc ja bym tego nie lekceważył jednak. Bo jakoś dziwnie sporo takich opowieści słyszę.

  129. Kartka z podróży
    20 listopada o godz. 10:46

    Jeżeli domagasz się szacunku dla suwerena, to szacunek musi również obejmować „produkt” jego decyzji, jakim jest władza i państwo. Jest to proste i logiczne. Brak szacunku do państwa i rządu, o których kształcie decyduje suweren, jest równoznaczny z brakiem szacunku dla tegoż suwerena.
    Problemów jakie państwo ma z suwerenem nie mają na przykład producenci rozmaitych produktów czy usług – daleko bardziej skomplikowanych niż akt wyborczy.
    Handlarze lipnych polis ubezpieczeniowych, kredytów lichwiarskich, pseudolekarstw, garnków do gotowania bez wody jakoś skutecznie docierają do ludu ze swymi ofertami.

    Akt wyborczy wymaga myślenia. Kupno wymienionych produktów czy usług wręcz przeciwnie. Sukces handlarzy zapewnia bezmyślność kupującego, wspomagana perfekcyjnym opanowaniem technik manipulacyjnych przez sprzedawcę.

    Bezmyślny, leniwy suweren to d… a nie suweren i nie ma żadnego prawa do skarżenia się na państwo, władzę. Ma dokładnie to, na co zasługuje.

  130. fidelio
    20 listopada o godz. 11:40
    bo w prawdziwym życiu tak się właśnie zdarza, w przeciwieństwie do bajek, gier komputerowych pobożnych życzeń …

  131. Tak się składa, że czytam komentarze „Jasnej cholery” mimo faktu, że jest ogrodnikiem (zbyt często przesadza), ale zawsze się zgadzam z fragmentami jego ponurych stwierdzeń. Tak jest i w tym przypadku, jedynie nie przeceniłbym tej „lepszości” wyborów w PRL, to była taka sama parodia, w której zresztą uczestniczyłem mimo woli, więc wiem.

    @ jasny gwint
    20 listopada o godz. 10:59

    ***Samo głosowanie jest więc kosztowną parodią, cyrkiem, imprezą niepoważną dla zabawienia pospólstwa i mediów. Tego typu wybory to już bardziej wiarygodne były w czasach PRL, kiedy przynajmniej desygnowano co lepszych.***

    Odnośnie nielegalnego parkowania kryształowego z uczciwości kandydata PiS to mam inną hipotezę. Wiem, że bezpłatne parkowanie należy się niepełnosprawnym osobom. W innych miastach (normalnych) ten przywilej mają niepełnosprawni ruchowo, a może w tym wyjątkowym (na „k…”) mieście niepełnosprawni umysłowo??? Wtedy szef IPN’u jest godnym kandydatem obok różnej maści „dziwiszów”!

  132. @Maja
    „bo w prawdziwym życiu tak się właśnie zdarza, w przeciwieństwie do bajek, gier komputerowych pobożnych życzeń …”

    Chyba nadal nie rozumiesz, bo budujesz narrację sugerującą przypadkowość zdarzeń. Tłumaczę Ci, że to było działanie z premedytacją i są na to dowody, które tu przytaczałem. Decydenci z PKW i BKW mieli pełną świadomość, że system informatyczny nie działa, a mimo to postanowili na nim polegać w dniu wyborów. To nie żaden przypadek, to po prostu świadome działanie.

  133. A propos „czarów nad urną”, jeśli istotnie się zdarzyły. A zdarzyło się raczej niechlujstwo i bałagan kompromitujący instytucje państwowe, do których zaufanie jest zresztą nieustannie podważane przez opozycję i media. Czasem słusznie, czasem niesłusznie.
    Gdyby, co ponoć jest niezgodne z konstytucją, była jednak powtórka z rozrywki, czyli wybory samorządowe raz jeszcze, albo po skróconej do pół roku(?) kadencji, nie jest wykluczone, że nikłe zwycięstwo PIS w tych wyborach obróciłoby się na koniec… przeciwko PIS-owi.
    Być może, a czytałam już takie dość liczne głosy w necie, zmobilizowałby się dawny elektorat PO, a po części TR i SLD, któremu nie chciało się po prostu iść do urn 16 listopada, bo są rozczarowani, zawiedzeni, ale sądzili że tzw. mniejsze zło jednak tradycyjnie wygra, a nie PIS, na który i tak nigdy nie zagłosują, niezależnie co Prezes zrobi i powie.
    Radziłabym jednak Prezesowi cieszyć się tym, co ugrał i nie wywoływać wilka z lasu.

  134. @anumlik
    Jak się powiedziało ‚A’, to trzeba powiedzieć ‚B’…
    Gdyby aktualnie rządzącym III RP zależało na sprawnym przeprowadzeniu wyborów, które przez fakt mnogości kart wyborczych i szczebli samorządowych do których wybiera się radnych, wójtów, burmistrzów i prezydentów i przez to aż proszą się o wcześniejszą i szeroko zakrojoną akcję edukacyjną, gdyby im tylko zależało na odpowiednim przygotowaniu wyborców do aktu wyborczego, gdyby im zależało przede wszystkim na wcześniejszym oswojeniu wyborcy z problemami, które wyborcom mogą sprawiać pliki kart wyborczych, to zamiast wydawać bezmyślnie 7 baniek na ‚Hej, Jude!’ z D. Tuskiem w roli głównej, mogliby je przeznaczyć na przygotowanie spotu instruktażowego, który wbiłby wszystkim do głowy, że na jednym kolorze kart, niezależnie od ich liczby, należy postawić tylko jeden krzyżyk na jednej karcie, by oddać ważny głos.

    Pamiętaj wyborco! Jeden kolor, jedna karta, a na niej tylko jeden krzyżyk przy jednym nazwisku! Nim go postawisz, a masz tylko 1 głos do dyspozycji, zastanów się dobrze na kogo oddasz swój głos, by go nie zmarnować! I tak w kółko, gdyby im tylko na tym zależało… Państwowa TVP, w której władzę sprawuje były członek partii obłędu ma przecież ważną społeczną misję do wypełniania, jak powiadasz i powinna to robić w jej ramach! I zacząć na miesiąc przed wyrobami, emitując spot przed i po programach oraz serialach z największą oglądalnością.

    Pieniądze państwowe wydaje się jednak lekką ręką na propagandę ’10 lat świetlnych’ z których 7 lat tłustych przypadło pod pod najlepszymi rządami Partii Obwiesiów. Jak się powiedziało ‚A’, to trzeba powiedzieć ‚be’, a nawet FE!

  135. fidelio
    20 listopada o godz. 11:57
    czy nie mieszasz przypadkiem dwóch porządków:
    świadome dopuszczenie do użytku (na zasadzie wyboru „mniejszego zła”)
    intencjonalne dopuszczenie do użytku (z zamiarem/premedytacją fałszowania/komplikowania …)

  136. Maja

    „Bezmyślny, leniwy suweren to d… a nie suweren i nie ma żadnego prawa do skarżenia się na państwo, władzę. Ma dokładnie to, na co zasługuje.”

    Mylisz się.
    Nie ona ma to na co zasługuje. Wszyscy mamy po równo. Również ci, którzy sobie na to nie zasłuzyli.
    Z tym wyborczym burdwelem i jego konsekwencjami zostaliśmy wszyscy.

    Pzdro

  137. Bedzie to gwozdz do urny dla PO.

  138. @Maja
    „czy nie mieszasz przypadkiem dwóch porządków:”

    Niczego nie mieszam, wskazuję po prostu na ewidentny stan faktyczny, który wyglądał następująco:
    1. KBW i PKW, a także ludzie odpowiedzialni za wybory w rejonie wiedzieli, że w trakcie testów system nie działał należycie.
    2. Mimo to, zdecydowano się na korzystanie z systemu w dniu wyborów.

    Wniosek: Nie ma mowy o przypadkowym działaniu. Tylko tyle i aż tyle.

  139. Mag

    Myślę, że skandal z wyborami jest sprawą zbyt poważną by go przenosić na partyjną bieżączkę polityczną.

    Zniknie pis i PO a wybory zostaną (mam nadzieję) wiec trzeba ich zasady szanować i chronić.

    Pzdro

  140. Antonius
    Co do „parodii głosowań”, tego całego „kosztownego cyrku”, jak to określa najjaśniejszy gwint, to z pełnym przekonaniem stwierdzam, że większej parodii i cyrku w tym temacie, jak za czasów PRL, nie było.
    Doskonale pamiętam, co to był tzw. Front Jedności Narodu i z czego/kogo się składał. Dlatego olewałam równo wszystkie kolejne wybory, odkąd skończyłam 18 lat. Bo i beze mnie mieli plus minus 99,9 % poparcia ludu pracującego miast i wsi.
    Co ciekawe, podobno ludzie chodzili glosować dla świętego spokoju, bo np. paszportu złośliwie nie dadzą. Uczciwie przyznaję, że nigdy nie spotkały mnie żadne szykany.
    Dziś mogę się wkurzać, że mam kiepski wybór, ale mam.
    P.S. Przypomniał mi się kretyński wierszyk, podsłuchany i zapamiętany z dzieciństwa :”Zamiast męczyć prącie w kącie, głosuj w narodowym froncie”.
    Pewnie znowu jakiś poprawny blogowicz (z reguły facet) stwierdzi, że jestem kobietą sekutną i wyuzdaną.

  141. @ Maja
    20 listopada o godz. 11:47

    ***Akt wyborczy wymaga myślenia. […] Bezmyślny, leniwy suweren to d… a nie suweren i nie ma żadnego prawa do skarżenia się na państwo, władzę. Ma dokładnie to, na co zasługuje.***

    Oj, Maju!
    Przypomniałaś mi cudowny program Wolskiego „ODMA” z okresu rok przed wojną generała z Solidarnością. ODMA to Ogólnopolski Dezinformacyjny Magazyn Apolityczny.
    Tam był kwadrans na nietypowej łące z pszczółką Mają i pozostałymi bohaterami, tylko nieco upolitycznione życie w ulu i na łące.
    Maję wyrzucono zaocznym wyrokiem z pracy za pyskowanie. Przyleciał do niej Mucha Wilhelm (SB) z tą informacją. Powiedział m. in. tak: „Jesteście inteligentna, Maju, i tacy ludzie są nam niestety jak najbardziej potrzebni…”.
    Jeśli masz chody u Andrusa to poproś go o odgrzebanie tego kabaretu w ramach „Powtórki z rozrywki”, bo moje prośby olewa.

    Wracając do naszych „baranów” wyborczych (w podwójnym sensie):
    „Może i jesteście inteligentna, Maju, i umieliście sobie poradzić z książeczkami”, ale ten umowny i szeroko pojęty suweren widocznie nie potrafił.
    Moja siostra ma blisko 90 lat i gdyby nie nielegalna pomoc mojej żony w lokalu wyborczym, oddałaby głos nieważny mimo dobrej woli.

    Wymagasz od wyborcy – przy takiej ordynacji – aktu myślenia. O czym?

    W mieście 50-tysięcznym nie znamy żadnego kandydata poza aktualnym prezydentem, ulotki są kolorowe i każdy obiecuje cuda i wianki. Cóż pomoże akt myślenia???
    Chyba, że jako wynik pojawi się myśl – ku…, pierd… to całe wybieranie! U mnie tak mogłoby być, ale u prawie świętej katoliczki? Ona nawet nie zna takich produktów głębokiego myślenia inteligenckiego – vide podsłuchane rozmowy elity w restauracjach.

  142. Kartka z podróży
    Nie widzę najmniejszej sprzeczności w tym , co ty i ja napisaliśmy na temat wyborczej kompromitacji.
    Nie bardzo więc rozumiem, dlaczego sugerujesz mi, że kieruję się jakąś „bieżączką polityczną”. Jeżeli już, to zwracam uwagę na coś, co nazwałabym histerią po tym, jak mleko się rozlało.
    Pisze o tym sensownie na sąsiednim blogu red. Szostkiewicz.
    Pozdro

  143. Zasięgnęłam języka u tych, co głosowali – informacje o tym JAK głosować wisiały w lokalach wyborczych i były na tych książeczkach do głosowania.
    No to muszę się zgodzić z anumlikiem – durnowaty suweren niestety.

  144. mag
    20 listopada o godz. 12:18

    Nie przesadzaj…….
    Jesteś po prostu NORMALNA.
    A zewnętrzne objawy wewnętrznych potrzeb miewają swoją ekspresję…….

    U Jasia brzmiało to chyba tak:
    „każdym ruchem swoich kształtów
    prowokuje mnie do gwałtu”…….

    Tymi paternalistycznymi archaikami radzę się nie przejmować.

  145. @anumlik
    20 listopada o godz. 11:45

    ***jest wiele przypadków, że ludzie oddają głos na kandydata, a w protokole jest potem “zero”. Tak jak te zakonnice, o których pisał @KZP. To jak to nazwać?***

    A skąd wiadomo, że np. te zakonnice nie pokochały kilku kandydatów (wszystkich katolików), a z obowiązku kochają też krzyże i w związku z tym głos był nieważny i w protokole pojawiło się to feralne „zero”?
    Kartki są chyba anonimowe, więc żaden sad nie rozstrzygnie tego. Albo się ma zaufanie do komisji, albo zlikwidować demokrację.

    ***Pozdrówka***

  146. @Antonius
    w poprzednich wyborach był taki kandydat (bodajże na sołtysa), na którego nie zagłosował nikt, nawet on sam 😉
    Jak mówią, że podadzą, to mówią…

  147. @Ewa-Joanna
    20 listopada o godz. 12:29

    Nie wiem, jak z Twoim wzrokiem (nie znam wieku), ale gdy stary człowiek, podniecony myślą, że rządzi tak pięknym krajem, wejdzie do lokalu wyborczego to nie ma głowy do tego, czy ma właściwe okulary na nosie i albo nie widzi wiszącego ogłoszenia procedury, albo tego na książeczce. Gdybam jak Ty, bo nie widziałem tych książeczek, ale z czytaniem książeczki miałbym tak duże kłopoty przy przewracaniu, że z konieczności głosowałbym na PSL – jeśli był na pierwszej kartce. Podobno dzięki odpowiedniemu kolorowi wygrało PSL zdaniem prezesa konkurencyjnej (choć koalicyjnej) partii.
    Pewnie znalazłoby się więcej takich durniów jak ja.

  148. Mag

    No bo włączasz w temat jakieś kalkulacje partyjne.
    A to moim zdaniem nie ma najmniejszego znaczenia w obliczu kryzysu wyborczego – najpoważniejszego od 1989 roku.

    Podchodzę do tego prosto.
    Wybory były po prostu źle, skandalicznie przeprowadzone co budzi głeboką nieufność do ich wyników a tym mandatu dla nowowybranych władz.

    To jest oczywiste wiec trzeba wybory powtórzyć – już prawidłowo.

    I tyle.

    Sprawy czy interesy partyjne mają drugorzędne znaczenie.

    Pzdro

  149. Sprawdźcie lepiej czy nie zostaliście wybrani na wójta/burmistrza/prezydenta przez „system”.

  150. Wiesiek 59
    Skarży sie , ze niektóre firmy wydają więcej na swoich menedżerów , jak na podatki. One poprostu wypłacają menedżerowi cześć tych pieniędzy , ktore zdołał oszczędzić na podatkach. Kto decyduje o dochodach menedżerów ?
    Rada nadzorcza, w której zasiadają inni menedżerowie.
    Kto decyduje o wysokości podatków ?
    Przez lata skarżyliśmy sie , ze najtęższe głowy idą do prywatnej gospodarki. Aby to zmienić wielkie koncerny postanowiły , cześć swoich menedżerów odpalić na określony czas służbie państwowej.
    A wiec jeszcze raz; kto decyduje o wysokości podatków ?
    Tez menedżerowie. A ty byś moze chciał , żeby ” kruk ,krukowi”, e chiba nie. Po co niepotrzebnie komplikować świat.

  151. Antonius,
    mam okulary 🙂
    A ludzie starsi wcale nie muszą być durni, prawda?

  152. @GajowyM.
    20 listopada o godz. 12:43

    ***w poprzednich wyborach był taki kandydat (bodajże na sołtysa), na którego nie zagłosował nikt, nawet on sam ;)***

    Nie zaskoczyłeś mnie tym, znam lepszy przypadek wśród inteligentów z bożej łaski.
    Wybory na prezesa oddziału PTF, bardzo szacownej organizacji (fizyków). Profesor podaje kandydaturę powszechnie nie lubianego „uczonego” z importu (Żyd z Ukrainy, w drodze do Izraela nas zaszczycił). Wynik tajnych wyborów :
    1 głos za!
    Pomyślałby ktoś, że to głos osoby zgłaszającej kandydata, a tu figa! Był to głos kandydata! Zgłaszający i chwalący kandydata profesor się zbłaźnił. Wiedział, że kandydat nie wygra, ale zabezpieczyłby się drugim głosem,a tak wyszedł na hipokrytę.

    Znam jeszcze ciekawsze od strony arytmetyki wyborczej przypadki w grajdołku akademickim, ale nie chcę zanudzać.

  153. Bywalec 2
    20 listopada o godz. 12:49

    Bardzo dużo racji z tym „odpalaniem” managerów……
    Żeby było śmieszniej, większość z nich pracowała wcześniej w Goldman&Sachs…..
    Odpaleni na funkcje premierów Włoch, czy Grecji, przeszli następnie do MFW, czy też innych instytucji światowych.
    ZAWSZE pilnując interesów swojej macierzystej firmy.
    Zakon taki, czy co?

  154. Ach, no i gdzie zniknęła pani premier Kopacz? Rozumie, że tak jak obiecała w expose w przypadku ataku zielonych ludzików zabarykadowała się w domu?

  155. Wiesiek 59
    Ludzie to sa nawet czasami tacy durni, ze bezpośrednio wybierają takich kapitalistów. Nieprzymierzając tacy Italiency wybrali sobie Berlusconi, bo myśleli , ze jak miliarder to zna sie na pieniądzach i im tez da zarobić. Co zrobił Berlusconi ? Dał im zarobić ? Oczywiscie nie , zrobił im koło dupy. Bo jakby on był taki co da zarobić , to on byłby św.Franciszek, a nie miliarder. Ale cóż sa tacy co do dzisiaj za nim tęsknią i to nie tylko tacy ubodzy duchem, ale tez całkiem normalne bidoki.

  156. @Ewa-Joanna
    20 listopada o godz. 12:29

    Rzecz w tym, że w instrukcjach, przynajmniej tych publikowanych w mediach, była zawsze mowa o kartach i o tym, że na każdej karcie należy postawić tylko jeden krzyżyk. „Karta” w języku polskim oznacza pojedynczy arkusz papieru, tymczasem wyborca dostał do ręki rzecz, którą można nazwać broszurą, zeszytem lub książeczką, ale na pewno nie kartą. Ta broszura składała się z wielu kart, więc traktując te instrukcje dosłownie, można było dojść do wniosku, że krzyżyk należy postawić na każdej z kart składających się na broszurę.

  157. @Bywalec
    „bo myśleli , ze jak miliarder to zna sie na pieniądzach i im tez da zarobić.”

    Berlusconi to uwodziciel, on ich po prostu uwiódł. To była jego pierwsza praca, grał na statkach wycieczkowych i uwodził zamożne panie. Jest w tym dobry po prostu. Na Włochów o działa, bo to tacy podobni wariaci do Polaków.

  158. Human factor- czynnik ludzki……

    Jaką ma wagę w tych perypetiach?
    Na ile niezdecydowanie, strach przed odpowiedzialnością za podjęcie decyzji, zaważył na marudnym liczeniu głosów?
    Szefowie komisji byli niedecyzyjni- moim zdaniem.
    Zamiast ręcznie sumować, czekali na decyzje zwierzchników.

    Ta niedecyzyjność się zemściła.
    A pismaki i politykierzy maja używanie……

  159. Kartka z podróży
    Znowu mi coś wmawiasz. A niby co mnie obchodzą partyjne partykularne interesy? Czy ja czyichkolwiek bronię?
    Ale chyba mam prawo oceniać z boku, jak się chłopcy „brzydko bawią”, wykorzystując do tego skandalicznie przygotowane i obsłużone wybory.

  160. @remm
    „Ta broszura składała się z wielu kart, więc traktując te instrukcje dosłownie, można było dojść do wniosku, że krzyżyk należy postawić na każdej z kart składających się na broszurę.”

    Otóż to! Instrukcja mogła wprowadzać w błąd wcale niegłupich ludzi. Partactwo po prostu. No ale zanućmy sobie: Hey Jude, why don’t you tell me how to vote…

  161. mag 20 listopada o godz. 11:58 pisze: Gdyby, co ponoć jest niezgodne z konstytucją, była jednak powtórka z rozrywki, czyli wybory samorządowe raz jeszcze, albo po skróconej do pół roku(?) kadencji, nie jest wykluczone, że nikłe zwycięstwo PIS w tych wyborach obróciłoby się na koniec… przeciwko PIS-owi. …Radziłabym jednak Prezesowi cieszyć się tym, co ugrał i nie wywoływać wilka z lasu.

    @Mag

    Po pierwsze, to nie sądzę aby „Prezes” akurat był zainteresowany tym, co akurat mu radzisz, bo niby dlaczego miałby być zainteresowany?

    Po drugie, to na długo przed wyborami „Prezes” proponował mało kosztowny sposób monitorowania liczących głosy i nie dość, że został „olany” przez rządzących koalicjantów to został wyszydzony przez dziennikarskie hieny i najętych cyngli.

    To jasny sygnał, że ktoś ma interes w tym, by mogłoby być tak jak jest, czyli syf i „kamieni kupa”.
    Wiesz o kogo chodzi, czy trzeba Ci podpowiedzieć?

    Pozdrawiam, Nemer

  162. Po wczorajszej dymisji zrobił się wakat w PKW i KBW. Myślę, że taki Czesio Kiszczak by pasował do tego grona. No i Adaś Michnik by coś miłego napisał o honorze z tej okazji pewnie.

  163. Mój ulubiony @Kartka Z Podróży chwilami nie widzi belki w swoim oku.

    Skoro potrzeba mu w jego typowym komentarzu uzupelniania jeszcze kilkoma komentarrzami braku frazy podobnej do: Masz prawo postawić tylko jeden krzyżyk!, to niech nie oczekuje od suewrena, aby domyślał się co poeta miał na myśli.

    Poparłbym twoją @Kartko kandydaturę na mendżera klikalności, ale nie domagaj się krótkiej, zwartej i jednoznacznej instrukcji głosowania. Nie dajesz jej przykładu.

    Zostaw umęczonego suwerena sam na sam męczącym reżimem.

    Blogowe wezwania Myśleć trzeba i czytać co jest drobnym druczkiem! ozdobione są co trzecim komentarzem z frazą Nie to mialem na myśli!.

    I choćby swoją za karę w ciupie przesiedział inteligent tydzień o wodzie i czerstwym chlebie, to nie przeczyta uprzednio tekstu swego komentarza i nie stanie przed skierowaniem go do publikacji po Tewjowej drugiej stronie. Bo to jest oczywiście blog dla oczywistych inteligentów.

    Menedżerowie nie muszą umieć dodawać liczb ujemnych i wystarczą im rachunki do 100 oraz liczenie na innych.

    Język polska trudna rzecz i zaganiany człowiek taki!

    A według mnie, blogowego ględy, nic się nie stało, poza stworzeniem pretekstu do ględzenia o genach zamiast o dobrej szkole.

  164. fidelio
    20 listopada o godz. 12:16
    OK, rozumiem. Chodzi Ci o to, że problemy z systemem informatycznym były znane. PKW wiedząc o tych problemach, dopuściła je do użytku.
    I to się nie powinno było wydarzyć. Wydarzyło się ponieważ, powtórzę to raz jeszcze, mamy do czynienia z życiem realnym a nie bajką, grą komputerową czy innym światem fantazji.
    A życie w Polsce A.D. 2014, to życie w demokracji medialnej. Czwarta władza co najmniej na tydzień przed wyborami robiła sobie kwadratowe jaja na temat tego systemu. Czy ktokolwiek z przedstawicieli czwartej władzy, z naszym Gospodarzem włącznie, poddał pod dyskusję – dyskusję nie szyderstwo – możliwość rezygnacji z niepewnego systemu?
    Czy wielomilionowy suweren zastanowił się nad taką możliwością? Dał PKW moralne przyzwolenie na ręczne liczenie głosów? Suweren o milionach głów, który przy urnie wyborczej okazuje się nie czytaty nie pisaty, rechotał radośnie słuchając durnych dowcipów w durnych rozgłośniach. A czy nie powinien pomyśleć, że to nasza wspólna sprawa? Zero pomyślunku, zero odpowiedzialności obywatelskiej. Przecież to ICH sprawa! My, suweren, jesteśmy od obrzucania ich błotem.
    Czy w takich realiach, starsi sędziowie, słabo, albo wcale, obeznani z informatyką podejmują decyzję, jakiej nie powinni podjąć. Źle się stało. Jest to skandal.
    Proszę pomyśleć, co by się stało, gdyby tego systemu nie dopuścili do użytku? Rozniesiono by ich na mikrofonach i klawiaturach. każdy suweren po dużym piwie krzyczałby, że ONI tylko kraść potrafią.
    Supermeni z gier komputerowych z pewnością by sobie z taką presją poradzili. Nie takie problemy rozwiązywali Nie z takich opresji wychodzili zwycięsko. Żywi ludzie, realnym świecie, są ułomni. Wszyscy. Odpowiedzialność spada na te kilkanaście osób z PKW.
    Leniwy suweren ma swoje igrzyska. Czwarta władza newsy. Nie widzą swojego współudziału i współodpowiedzialności za to, co się stało i nadal dzieje.
    Popisują się histerycznym efekciarstwem i brakiem odpowiedzialności za słowa.

  165. Nie tylko państwo jest sprofanowane. Nie tylko państwo jest skompromitowane. Są także degeneraci.
    http://wyborcza.pl/duzyformat/1,141586,16993011,Kuszenie_w_cieniu_katedry.html

  166. @Maja
    „OK, rozumiem. Chodzi Ci o to, że problemy z systemem informatycznym były znane. PKW wiedząc o tych problemach, dopuściła je do użytku.”

    Dokładnie tak, a największy kapitał PKW to zaufanie. No więc po takich działaniach PKW obawiam się, że im ten kapitał wyceniam w okolicach zera.

  167. Bywalec 2

    http://rgrunholz.wordpress.com/2013/09/07/banki-i-spekulacje-goldman-sachs/

    Masz tu ładnie wyłuszczone who is who w świecie finansów.
    Większość tuzów jest z Goldman…..
    Od Poulsona poczynając.

    „Rynek przestał być miejscem rządzącym się rozumem, miejscem, gdzie można prowadzić normalne, przynoszące zysk interesy. Stał się Oceanem Cudzych Pieniędzy, do którego bankierzy wszelkimi dostępnymi im środkami ściągają wielkie sumy i próbują przerobić je na premie i wypłaty tak szybko, jak to możliwe. I mniejsza o to, że 50 spółek internetowych, które za pomocą nieuczciwych metod hddeńngu i spinningu udało się wypchnąć na giełdę, splajtowało już po roku. Zanim Amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd nałoży na ciebie karę w wysokości 110 milionów dolarów, jacht, który kupiłeś za pieniądze zarobione na machlojkach, będzie miał sześć lat. Zresztą i tak nie będziesz już wtedy pracował w Goldmanie, tylko zostaniesz sekretarzem skarbu albo gubernatorem stanu New Jersey. Jednym z najzabawniejszych momentów w historii ostatniego amerykańskiego załamania finansowego było wystąpienie gubernatora New Jersey Jona Corzine’a, który kierował bankiem Goldman Sachs w latach 1994-1999 i odszedł z 320 milionami w kieszeni. Zarobił je na akcjach spółek wprowadzanych przez bank na giełdę. W 2002 roku oświadczył, że nigdy w życiu nie słyszał nawet terminu laddering.”

  168. fidelio
    20 listopada o godz. 13:36
    obawiam się, że im ten kapitał wyceniam w okolicach zera.
    A nie dopuszczasz takiej możliwości, że jest to nasz wspólny kapitał? I że w interesie nas wszystkich leży ….?

  169. Antonius
    20 listopada o godz. 11:50
    Nie pisałem o wyborach. Pisałem o głosowaniach i o partyjnych nominatach. Twierdzę, że kiedyś te nominacje były bardziej trafne. Dobierali fachowców. Teraz są nominacje dożywotnie i przykłady jak tacy psychopaci i kreatury typu Macierewicza, Niesiołowskiego lub śp Romaszewskiego znajdują stałe miejsce w parlamencie.

  170. @Ewa-Joanna
    A ludzie starsi wcale nie muszą być durni, prawda?

    Prawda! Rzecz w tym jednak, że wybory samorządowe w PL to nie jest kaszka z mleczkiem. Inny zestaw kart do głosowania dostają wyborcy zamieszkujący wsie, inny – zamieszkujący miasta będące powiatami, inny – miasta nie będące powiatami, jeszcze inny mieszkańcy W-wy. Karty są w różnych kolorach, co ma wyborcom ułatwić udział w wyborach i ich kolory zależą od tego, gdzie się głosuje. Niby proste, ale do czasu, gdy wyborca otrzymuje w lokalu kilkanaście kart w jednym kolorze i nikt mu nie wbił skutecznie do łba, że tylko jedno nazwisko może skreślić w obrębie jednego koloru kart.

    Duże pretensje zgłaszam pod adresem TVP (przepraszam za słowo) publicznej i obciążonej ustawowo misją edukacyjną. A przecież wystarczyło by przygotować 4 oddzielne spoty edukacyjne dla każdej z wyżej wymienionych grup wyborców. Jak najprostsze, ale cyklicznie powtarzane.

    Musiałyby one zawierać podstawowe informacje:
    1. Weź ze sobą ważny dokument tożsamości ze zdjęciem (jaki), bez niego nie zagłosujesz.
    2. Po podpisaniu listy, otrzymasz zestaw kart (jakich i w jakim kolorze)
    3. Najpierw sprawdź, czy wszystkie karty są czyste, nie ma na nich krzyżyków przy nazwiskach i są opieczętowane pieczątkami komisji. O, tu masz przykład prawidłowej, czystej karty z pieczątkami. Tylko taka karta może służyć do glosowania.
    4. Jeżeli zauważysz, że wśród otrzymanych przez ciebie kart są inne, poproś o ich sfotografowanie lub sam zrób ich zdjęcie, zwróć je komisji i powiadom o tym fakcie innych oraz media, do których masz zaufanie.
    5. Pamiętaj, że każdy kolor karty oznacza tylko 1 głos na kandydata ‚do’ … lub ‚na’ …
    6. Gdy kart w danym kolorze jest więcej niż 1, wybierz tę jedną, jedyną, na której znajduje się nazwisko twojego kandydata. Innych nie dotykaj długopisem, bo oddasz głos nieważny.
    7. Dysponujesz tylko 1 głosem w obrębie każdego koloru kart. Nie zapominaj o tym!
    8. Wytypowanie krzyżykiem więcej niż jednego kandydata w obrębie jednego koloru unieważnia twój głos.
    9. Możesz postawić tylko jeden krzyżyk w obrębie jednego koloru kart.
    10. Zastanów się dobrze przy jakim jednym nazwisku go postawić.

    To jest twój dekalog wyborczy! Będziemy ci o nim stale przypominać, by się utrwalił! Wybory to najważniejszy akt, w którym to ty decydujesz o gospodarzach twojego miasta, dzielnicy i miejsca, gdzie żyjesz! Nie zmarnuj swojego głosu!

  171. Mag

    Ja ci nic nie wmawiam, jak najdalszy jestem od tego.

    Po prostu zwracam uwagę, że nie są problemem chłopcy, którzy się „brzydko bawią” tylko ci, którzy im powody do zabawy dali.

    Nie ma sensu odwracać kota ogonem jak to czyni Szostkiewicz, Paradowska, „GazWyb” czy inni, którzy dość nieudolnie usiłują władze z tej sytuacji wyplątać.

    To, że opozycja na tej sytuacji żeruje to jest jej wilczym prawem. Gdyby do takiej sytuacji doprowadził pis to opozycyjne PO robiło by to samo.

    Pzdro

  172. @Maja
    „A nie dopuszczasz takiej możliwości, że jest to nasz wspólny kapitał? I że w interesie nas wszystkich leży ….?”

    Oczywiście, ale co ja zrobię, że PKW zawiodło? To nie gra komputerowa, nie cofnę tego. W życiu za swoje działania się płaci, między innymi utratą zaufania do instytucji, która zawiodła. Prosta sprawa.

  173. Rany, patrzcie co w tym Krakowie, smog im zaszkodził czy co 😉 ?
    https://twitter.com/michalprotaziuk/status/535408359626006528/photo/1

  174. Według boleśnie znanego już schematu melon kontraktów terminowych na ropę rozbił się z wielkim hukiem w lecie 2008 roku, powodując ogromne straty wśród wielu inwestorów. Ceny surowca spadły ze 147 do 33 dolarów za baryłkę. Jak zwykle najwięcej stracili zwykli ludzie. Emeryci, których fundusze zainwestowały w to inwestycyjne gówno, zostali zmasakrowani, na przykład CalPERS (California Public Em-ployeeś Retirement System) miał w papierach wartościowych 1,1 miliarda dolarów, kiedy nastąpiło załamanie. Ale nieszczęścia nie były spowodowane jedynie spadkiem cen ropy. Rosnące gwałtownie ceny jedzenia – także napędzane przez rozdmuchany rynek kontraktów – wywołały ogólnoświatową katastrofę, doprowadzając jakieś sto milionów ludzi do głodu i wywołując niepokoje społeczne w krajach rozwijających się.
    ===================

    I mamy przyczyny kolorowych rewolucji………

  175. fidelio
    20 listopada o godz. 13:48

    Chodzi zachowaniem zdrowego rozsądku i proporcji.

  176. @ fidelio
    20 listopada o godz. 13:50

    No… Robi wrażenie. Czy ktoś może pamięta, jak wyglądały karty do głosowania w roku 2010? Czy też zastosowano „książeczki”? Wybory samorządowe zawsze były bardziej skomplikowane niż parlamentarne (burmistrz, rada dzielnicy, rada miasta, sejmik). 4 lata temu chyba nie było mniej list i kandydatów?

  177. Przeogromna władza bankierów i ich nietykalność są powodami dla większości wojen, w tym też obu wojen światowych. Bankierzy Ci wykorzystują swoje uprzywilejowane pozycje by handlować ludzkimi organami, pornografią, narkotykami i bronią. Są to najwięksi na świecie spekulanci, złodzieje, kłamcy, ale również mordercy. Psychopaci Ci nie cofają się przed niczym, dokonują ludobójstw na masową skalę w celu realizacji swoich krwiożerczych planów i chorych wizji świata w których to oni są panami, a cała reszta ludzi to ich nieświadomi braku wolności niewolnicy. Najgorsze jest to, iż są tak pewni siebie, że nie ukrywają swych planów i nie kryją się już z niczym, mówią wprost, a ludzie choć słuchają, nie słyszą tego. Patrzą na to co tacy ludzie jak Soros zrobili z Polską i wieloma innymi krajami, lecz zdają się tego nie dostrzegać. Ten letarg ludzkości jest milczącym przyzwoleniem na dalsze czynienie zła, na dalsze wojny, rewolucje, na handel ludźmi i na ludobójstwo większości z nas. Więcej o tym traktuje ten tekst: http://rgrunholz.wordpress.com/2013/08/31/mit-przeludnienia-i-ludobojstwo-miliarderow/
    =================

    Do poczytania…….

  178. Staruszek

    „A według mnie, blogowego ględy, nic się nie stało, poza stworzeniem pretekstu do ględzenia o genach zamiast o dobrej szkole.”

    Trafiłeś w sedno. To znaczy celnie postawiłeś krzyżyk

    Pzdro

    Ps. Nie wiem czy wiesz, że dziś, w wieku 88, zmarła księżna Alby – María del Rosario Cayetana Paloma Alfonsa Victoria Eugenia Fernanda Teresa Francisca de Paula Lourdes Antonia Josefa Fausta Rita Castor Dorotea Santa Esperanza Fitz-James Stuart y de Silva Falcó y Gurtubay.
    Kobieta o niezwykłej sile charakteru i poczuciu wolności osobistej.

    http://www.youtube.com/watch?v=0Co-eKv5cuw

  179. Według najnowszych informacji głosy zakonnic poszły prosto do nieba. Reakcja nieba była następująca:
    https://www.youtube.com/watch?v=4C_7FuJVG0c

  180. A oficer prasowa Olejnik poczyna sobie coraz ciekawiej:
    https://twitter.com/ewa_radomska/status/535420253883621376/photo/1

  181. Radziłbym Komentatorom zwrócić uwagę na diagram zalinkowany przez Fidelio
    o godz. 13:50.

    Przemawia do wyobraźni i nie tylko.

    Pzdro

  182. @Maja
    „Chodzi zachowaniem zdrowego rozsądku i proporcji”

    Właśnie tego oczekiwałem od PKW, niestety troszkę się zawiodłem.

  183. Ja natomiast radziłbym zapoznać się z instruktażowym spotem PKW wprowadzającym wyborców w błąd!

    http://wpolityce.pl/polityka/222821-wyborcza-farsa-na-zamowienie-komisji-czy-pkw-mogla-zmylic-wyborcow-zobacz-spot-promujacy-wybory

  184. Ja myślałem, że w tym krakówku to sama zacna inteligencja, a tu popatrzcie się okazuje, że oni szuflami do urn nawrzucali nieważnych głosów 😉

  185. „Zielone ludziki” zwyciężają

    Za Rzeczpospolitą:

    „Wyniki wyborów, które spływają z całego kraju, pokazują kilkukrotny skok poparcia dla PSL.
    (…)
    Mimo gorszych wyników PO, świetne wyniki ludowców pozwalają dotychczasowej koalicji zachować władzę. Dzieje się tak nawet w regionach, gdzie do tej pory ludowcy odgrywali marginalną rolę.

    Tak było, np. na Opolszczyźnie, gdzie są już oficjalne dane. Tam PSL ma niemal trzy razy więcej radnych. 9 mandatów trafiło do PO, 8 dla PSL, 7 dla Mniejszości Niemieckiej, 5 dla PiS i jeden dla SLD – wynika z oficjalnych już informacji opolskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego.

    Opolski sejmik wojewódzki liczy 30 radnych. Pod koniec ostatniej kadencji było w nim: 11 radnych PO, 6 – Mniejszości Niemieckiej, 3 – PSL, 5 – SLD, 3 – PiS i dwójka radnych niezrzeszonych.

    Świetny rezultat PSL w tym regionie jest o tyle zaskakujący, że w poprzednich wyborach parlamentarnych ludowcy nie byli w stanie wprowadzić tam ani jednego posła. Takiej kolejności nie przewidywały też żadne sondaże. Inną pokazywało również robione pod lokalami wyborczymi badanie exit poll firmy IPSOS dla głównych stacji telewizyjnych.”

    Pzdro

  186. Przypomniał mi się artykuł, który kilka lat temu opublikował tygodnik „Nie”. Autor, zniesmaczony tym, że partie umieszczają na swoich listach, i to często z powodzeniem, przypadkowych ludzi o nazwiskach znanych polityków („Tusk”, „Ziobro” itp.), zaproponował niezawodny sposób na wprowadzenie swojego kandydata do dowolnego organu wybieralnego.

    Otóż wystarczy znaleźć osobę o nazwisku „Krzyżyk” lub „Postaw” (są w Polsce takie nazwiska), a następnie nakłonić ją do zmiany imienia na „Tu” (to popularne chińskie imię, więc można przekonać urząd do jego akceptacji). Gdy wyborca zobaczy na liście „Tu Krzyżyk” lub „Tu Postaw”, automatycznie wybierze naszego kandydata.

  187. Krakuff zawiódł, profesor Hartmann z kolegami z UJ nie wiedzieli jak zagłosować i oddali masę nieważnych głosów. Ach ta Umęczona. Umęczy, ale ile się człowiek naśmieje przy tym.

  188. To jeszcze jeden przykład wyborczych cudów, fotki z protokołów:
    https://twitter.com/krzysztofmrooz/status/535370066477740032/photo/1

  189. fidelio
    Okropnie umęczona ta Umęczona. Od morza do samiuśkich Tater.
    Chwilami już naprawdę śmiać mi się chce z tych wszystkich kolejnych obciachów czy to po stronie rządowej, czy opozycji.

  190. fidelio 20 listopada o godz. 14:54

    @Fidelio,
    oj tam oj tam, a Tobie to nigdy na klasówce znaki „dodać” i „odjąć” się nie pomyliły?
    „Czy dzieści dodać pietnaście to jest pietnaście jak się znaki pomerdają” a Ty tu wielkie halo.
    Chcesz wyglądać jak Wipler przed badaniem alkomatem?
    Ja Ci tego nie życzę, Nemer

  191. Ciekawe, że ten sam ludek, który potrafi wykazać się niebywałą inteligencją, kiedy trzeba sprzedać, albo kupić używany (zdezelowany) samochód, który potrafi doktorat z prawa napisać jeśli chodzi o przesunięcie własnego płotu na działkę sąsiada, który popisuje się niesamowitym sprytem, kiedy trzeba załatwić sobie nienależną rentę, jednocześnie ni w ząb nie jest w stanie pojąć, jak postawić trzy albo cztery krzyżyki na kartach wyborczych. Nie mówiąc już o tym, co by było gdyby go zapytać w jakiej sprawie głosuje, albo gdyby zapytać co to takiego trójpodział władzy.

  192. @Nemer
    „oj tam oj tam, a Tobie to nigdy na klasówce znaki “dodać” i “odjąć” się nie pomyliły?
    “Czy dzieści dodać pietnaście to jest pietnaście jak się znaki pomerdają” a Ty tu wielkie halo.
    Chcesz wyglądać jak Wipler przed badaniem alkomatem?
    Ja Ci tego nie życzę, Nemer”

    W takim razie problem edukacyjny jest szerszy. Nie tylko z ustaleniem jasnej treści instrukcji wyborczej i jej zrozumienie jest problemem, ale również są problemy z liczeniem. Dlatego w obozie reedukacyjnym dla polskiego społeczeństwa będzie co najmniej język polskim i matematyka. Tak to widzę.

  193. Putin wygrywa w Polsce. 🙂
    Rzeczpospolita: „PiS nie zyska żadnego regionu? PSL kilkukrotnie poprawia wynik”.

    Jedyna taka prorosyjska partia w Polsce wbrew sondazom exit poll notuje absolutnie rewelacyjny wynik, akurt wtedy, gdy trzeba. I to nawet na Oplszczyźnie, gdzie nigdy PSL niczego nie zdobyło.

  194. Czyżby Prezes Jarosław Poslkęzbaw zawarł sojusz strategiczny z Przewodniczącym Leszkiem Millerem?! Przewidziało mi się, przeslyszało? Coś mówił na ten temat rzecznik SLD poseł Joński, chyba ten sam, co nie wiedzial, kiedy było powstanie warszawskie.
    No, po prostu miodzio!

  195. Śledząc wiadomości w „Der Spiegel”, „Neue Zürcher Zeitung”, „Süddeutsche”, „FAZ”, „Newsweek”, CNN, ZDF i ARD można łatwo zauważyć, że powtarza się praktycznie te same informacje. W prawie każdym newsie na temat Ukrainy W. Putin jest wcieleniem zła. Jednocześnie praktycznie nie wspomina się o poszerzeniu granic NATO na Wschodzie. Motywy obalenia rządu w Kijowie nie są przedstawiane. Kiedy udzieliłem wywiadu dla Pro7 i Sat1 na początku września i skrytykowałem ekspansję NATO na Wschód, specjalnie wysłano wysłannika do Bazylei podczas szczytu NATO w Walii, a później zostałem poinformowany, że wywiad, niestety, nie może być opublikowany ze względu na silne obciążenie w ciągu tego dnia. W mediach państw członkowskich nie ma miejsca na krytykowanie NATO.

    Noam Chomsky nazwał to „produkcją zgody”, czyli wytworzeniem powszechnej zgody, co w efekcie daje też zezwolenie na wojnę. To zawsze ten sam schemat. Po pierwsze, wzbudzenie oburzenia, następnie demonizacji, później – wezwanie do wojny, by zniszczyć „zło”, co można podsumować w następujący sposób: przez przemoc i bomby jeszcze nigdy nie rozwiązano konstruktywnie prawdziwych problemów pokojowego współistnienia ludzkości. Frances Stonor Saunders napisała kilka lat temu bardzo ciekawą książkę pod tytułem „Kto płaci za muzykę?”. W swojej pracy pokazała, jak CIA w czasie Zimnej Wojny kupowało ludzi, związanych ze środkami komunikacji po obu stronach Atlantyku
    http://pracownia4.wordpress.com/2014/11/09/tajne-armie-nato-w-europie/#more-8539
    ================

    Chocholi taniec?

  196. To, że politycy próbują zbić na tej aferze kapitał politycznym nie jest niczym nienormalny. Po prostu taka (a)moralność natury polityka. To, że Kaczyński chce powtórzenia wyborów, mimo że jest to niemożliwe nie dziwi. Jest dokładnie tak jak Pan Passent napisał – pokazuje on, że jest w stanie odłożyć na bok swoje zwycięstwo, aby zatriumfowała demokracja.

    Najgorsze w tym wszystkim jest to, że cierpi demokracja. Wielu z moich znajomych już mówi, że po co mają chodzić na wybory jak państwo nie potrafi zliczyć naszych głosów. Ludzie popadają w apatię i marazm przez takie sytuacje. Straty po tego typu akcjach są nieodwracalne, bo są to zmiany w mentalności narodu.

  197. Znalezione
    „Oni produkuja wszystko, od samolotow, czolgow, samochodow po srubki i gwozdzie, my jestesmy „zadupiem” innowacyjnym! ONI mowia, ze z Rosja trzeba sie dogadywac, my „poddani Watykanu” mamy byc przedmurzem chrzescjanstwa i walczyc z popami! Reszte ma zalatwic nam Krolowa Polski! Marna nasza przyszlosc, oj marna! Chyba, ze w koncu sie wyzwolimy od tej roli „glupkow Europy”!”
    Na razie specjalizujemy sie w katastrofach czyli pozostajemy czym bylismy.
    ,”bylismy” , „pozostajemy”,(glupkami) to ten moj specyficzny patriotyzm

  198. @Bo2100
    20 listopada o godz. 15:17

    Bo inaczej niż w przypadku samochodu, płotu czy renty, z wyborów „ludek” nic nie będzie miał. Chyba że kandyduje szwagier „ludka”, który będzie mógł załatwić zlecenia z gminy dla jego firmy budowlanej lub posadę w urzędzie dla córki. Wtedy „ludek” dobrze wie, jak zagłosować, a nawet załatwić więcej głosów dla szwagra, np. stawiając kilku menelom po flaszce. Dlatego tak dobry wynik ma PSL.

  199. Ciekawe czy Pan na Mazowszu utrzyma swoją pozycję…..

    Dziedziczność stanowisk rozwiązałaby problem wyborów.
    I nepotyzm nazywałby się polityką dynastyczną…..

    Te 25% zmarnowanych przez nieważność głosów, to zmartwienie.
    Niewielu robiło to CELOWO…..

  200. Szukałem „Lestat blog” i znalazłem coś dla Mag……

    Powody, dla których motocykl jest lepszy od kobiety:
    8 maja 2006autor
    1 komentarz
    1. Aby pojeździć na motorze nie trzeba ściągać ubrania

    2. Na motorze można bez obaw spalić gumę

    3. Motor nie ma teściowej

    4. Motor nie da Ci w pysk jak włożysz rękę pod owiewkę

    5. Możesz trzymać kilka motorów w jednym garażu i mieć pewność że się nie pobiją

    6. Motor nie mówi że go boli głowa jak chcesz na nim pojeździć

    7. Motor nie ogląda się za chłopakami

    8. Motor nie potrzebuje złotych pierścieni i łańcucha

    9. Motor dobrze wygląda nawet jak jest obklejony muchami

    10. Motor nie mówi że na stacji benzynowej śmierdzi

    11. Motor nie jest zazdrosny że masz drugi motor

    12. Możesz dać się przejechać kumplowi motorem a motor się na ciebie nie obrazi

    13. Do stacyjki motoru pasuje tylko Twój kluczyk

    14. Motor jest fotogeniczny i dobrze wychodzi na zdjęciach

    15. Gadanie motoru jest przyjemne dla ucha

    16. Nawet stary motor nie ma zmarszczek

    17. Motor lubi jak go napastujesz

    18. Nie ma głupich kawałów na temat „Przychodzi motor do lekarza”

    19. Motor Cię nie zostawi nawet jak zobaczy Cię na innym motorze

    20. Motor lubi pochodzić na ssaniu

  201. Smutna wiadomosc: zmarl Mike Nichols
    http://www.bbc.com/news/entertainment-arts-30129848
    Wlasnie w sobote ogladalem jego film „Closer”.
    Pamietamy chyba wciaz „Absolwenta” i „Carnal knowledge”?

  202. Rany @Lex, wszyscy zainteresowani wiedzieli, że system nie działa przed wyborami. Zamieszczałem w tej sprawie już kilka tekstów.
    fidelio,
    wiedza o niesprawności systemu i mimo tej wiedzy uzycie go – świadczy moim zdaniem – raczej o objawionej nie pierwszy przecież raz naszej narodowej bylejakości i liczeniu na cud ( dobry Pan Bóg zrządzi i system zagra sam się naprawiwszy ) niż o świadomym i zaplanowanym działaniu na sprokurowanie totalnego bałaganu i grze na ….. Własnie, na co ? Przecież w politycznych i wizerunkowych kategoriach to Platforma – jako wiodący koalicjant – na tym bałaganie najbardziej traci a broni tych wyborów jak źrenicy oka.

  203. @ Mauro Rossi
    20 listopada o godz. 15:20

    Rosyjski wywiad, jak każdy inny zresztą, podejmuje nieustanne próby włamań do systemów instytucji publicznych w krajach, które go interesują. Jeśli polski system liczenia głosów był tak słabo zabezpieczony, to nie sądzę, żeby hakerzy wynajęci przez FSB do niego nie weszli i nie próbowali namieszać. Tym razem zresztą nie musieli się wysilać – system był tak kiepski, że musiał zawieść. Pewnie mieli niezły ubaw, gdy zobaczyli kod.

  204. @PA
    „Pamietamy chyba wciaz “Absolwenta” i “Carnal knowledge”?

    „Carnal Knowledge” odkryłem dzięki dyskusji na en passant, oglądałem niedawno. Bardzo dobry film. Ostatnio oglądałem też jego „Kto się boi Virgini Woolf?”.
    „Absolwent” to klasyka, a „Closer” to błyskotliwe współczesne kino, którego z odejściem Nicholsa będzie jeszcze mniej.

  205. Chłopaki z PKW szkolili się w Moskwie u miejscowego czarodzieja od wyników wyborczych 🙂

    „Zajęcia trwały dwa dni, a prowadziła je rosyjska Centralna Komisja Wyborcza – podało radio RMF FM. 12-osobowa polska delegacja, z szefem PKW Stefanem Jaworskim, została zaproszona przez rosyjską Centralną Komisję Wyborczą, której przewodniczy Władimir Czurow, zwany przez rosyjska opozycję „czarodziejem”, bo potrafi doprowadzić do „odpowiedniego wyniku wyborów”. Były to drugie polsko-rosyjskie rozmowy. Wcześniej odbyły się w 2012 r. w Warszawie.

    OBWE i Rada Europy od lat krytykują sposób liczenia głosów w wyborach w Rosji. Tamtejsza opozycja twierdzi, że dochodzi do fałszerstw, a frekwencja wyborcza przekracza 100 proc”

    http://www.rp.pl/artykul/1013521.html

  206. fidelio:
    Wracajac do M. Nicholsa. Nie wiem, czy widziales jego wczesny film „Barefoot in the park” z R. Redfordem i J. Fonda. Jest to ekranizacja sztuki N. Simona pod tym samym tytulem. Nicholsmial zawsze szczescie do obsadzania dobrych aktorow.
    https://www.youtube.com/watch?v=tQu51lzqb5U

  207. Dla przypomnienia :
    w 2002 była afera – wybory samorządowe nie dały się podsumować. Winę wzięła na siebie łódzka firma Pixel, która przygotowała kalkulator. Prawdopodobnie przynajmniej część winy leżała po stronie Prokomu (zmiana bazy danych z Oracla – na którym system testowano – w ostatniej chwili na DB2. Okoliczności zmiany nie do końca są jasne) . Prokom wziął wówczas ponad 4 mln, pixel około 3 mln, całość kosztów 18 mln, z tego sam test ogólnopolski (z którego zrezygnowano) miało kosztować około 1 mln. Prawdopodobnie czasu zabrakło do porządnego testowania – Rząd dopiero w ostatniej chwili ogłosił datę wyborów (60 dni przed terminem).
    W każdym razie udało się przy okazji Prokom wykosić z biznesu, który od 1993 r. zajmował się wyborami.
    2011: afera z ruskimi serwerami rozpętany przez PiS. Argumentacja paranoiczna (np. zarzucano, że przy serwerach nie czuwał pracownik), fakt iż przez chwilę nie było dostępu do strony www PKW (co nie miało nic wspólnego z wyborami) uznano za dowód fałszowania wyborów itd. Serwery ruskie były własnością firmy amerykańskiej.
    Kolejne profesjonalne firmy zostały z biznesu wykoszone.

  208. Siadł system informatyczny zliczający głosy i przekazujący cząstkowe wyniki do PKW. Stała się rzecz przykra, godna ubolewania, ale przecież nie tak znowu straszna, żeby porównywać ją z katastrofą smoleńską i mówić o kompromitacji państwa. Równie bulwersujące wpadki zdarzały się nie takim potęgom informatycznym jak Polska. Na przykład całkiem niedawno, bo pod koniec zeszłego roku, w USA z wielkimi fanfarami wystartował informatyczny program do obsługi zreformowanego systemu ubezpieczeń zdrowotnych, będącego dziełem życia prezydenta Obamy.

    Wystartował i siadł. Ha ha ha ha!!! Co to się działo! Ameryki pół ze śmiechu się skręcało! I nie trzeba chyba dodawać, że tę połowę stanowili Republikanie. Program siadł 1 października i dopiero gdzieś w połowie grudnia zaczął kulawo funkcjonować.

    Skandal? Oczywiście. Kompromitacja? Niewątpliwie. Ale przecież nie koniec świata. Podobnie jak w Polsce, szereg osób odpowiedzialnych za wdrożenie nowego systemu ubezpieczeń zdrowotnych pokpiło sprawę. Administracja Obamy zleciła opracowanie programu informatycznego firmie, która już miała na koncie podobne „sukcesy”. Niefortunnego wyboru dokonano dlatego, że nie tylko w Polsce, ale wszędzie na świecie zlecenia zwykle otrzymują firmy, które świetnie umieją się o nie starać, niekoniecznie jednak potrafią je realizować. Nie licząc oczywiście realizacji celów finansowych. Otóż w trakcie trzyletniego wywiązywania się z rządowego kontraktu budżet opiewający początkowo na około sto milionów dolarów spuchł rzeczonej firmie do około półtora miliarda. Proszę jednak nie chwytać się jeszcze za głowę. Kilka lat wcześniej ta sama firma ubiegając się o kontrakt na stworzenie kanadyjskiego systemu rejestracji broni palnej wyceniła swój trud na 2 miliony dolarów, a rachunek wystawiła na 2 miliardy. Prawda, że przy tych sumach polskie wydatki na wyborczy system informatyczny (430 tys. zł) to mały pikuś?

    Zawiedli również ludzie, którym rząd USA powierzył zabezpieczenie i koordynację bazy technicznej, czyli serwerów, łącz internetowych, linii przesyłowych i temu podobnych dupereli, które widocznie same miały się jakoś skoordynować, podczas gdy koordynatorzy zajmowali się ważniejszymi sprawami, takimi na przykład jak nieustanne zapewnianie prezydenta Obamy, że prace idą pełną parą, system pomyślnie przechodzi testy niezawodnościowe i na 1 października wszystko będzie zapięte na ostatni guzik. Temu, że w zasadzie żaden guzik nie został ostatecznie zapięty, znakomicie dopomógł fakt, że prace zarówno w zakresie informatyki, jak bazy technicznej, ruszyły pełną parą dopiero w trzecim roku przedsięwzięcia, po dwóch latach pustej gadaniny, która zresztą nie ustawała do samego końca.

    Czyjaś głowa oczywiście musiała polecieć. Rzecz jasna nie od razu. Takiej satysfakcji Demokraci nie daliby w prezencie Republikanom. Niemniej w czerwcu musiała odejść ze stanowiska ministra zdrowia i służb socjalnych Kathleen Sebelius, która była odpowiedzialna za całość działań związanych z reformą ubezpieczeń. Informatycznym psujom podziękowano i powierzono pieczę nad systemem obsługi ubezpieczeń innej firmie. Kilka dni temu oczyszczony z usterek system znów wystartował, tym razem bez fanfar, i jak na razie sprawuje się nieźle. Amerykanie coraz bardziej przekonują się do tej reformy. W ogóle coraz lepiej dzieje im się w Ameryce, która zaczyna przeżywać kolejny gospodarczy rozkwit. Rzecz jednak ciekawa, Obama, autor reformy i gospodarczego ożywienia, nic z tego nie ma. Spóźniona dymisja Sebelius nie poprawiła jego sytuacji, dwa tygodnie temu w wyborach uzupełniających Demokraci stracili większość w Senacie, teraz w obu izbach są partią mniejszościową. Kłania się efekt Tuska, który też nie usunął w porę skompromitowanych ministrów, skazując Platformę na klęskę wyborczą.

    Ale powtarzam, wpadki polskich informatyków nie ma się co wstydzić. Ten problem zostanie prędzej czy później rozwiązany i nie warto przy tym łamać krzeseł. O wiele groźniejsza jest sprawa majstrowania przy wyborach tradycyjnymi metodami. Te krzyżyki dopisywane do kart wyborczych, to wydawanie podwójnych i wypełnionych kart, czy zdekompletowanych plików wyborczych, dosypywanie i odsypywanie głosów, te niezapieczętowane urny – wszystko to, o czym teraz się wszędzie mówi i pisze, wygląda bardzo ponuro. Nie wiadomo, ile prawdy jest w tych doniesieniach, i na ile takie incydenty są nagminne, ale historia niespodziewanego „sukcesu” PSL, jeśli nie wykreowały go ogłupione komputery, każe się spodziewać najgorszego. Wszystko zależy od skali. Pojedyncze incydenty w ustnym przekazie potrafią rozmnażać się jak króliki. Iluż to weteranów studium wojskowego opowiadało, jak to musieli poprawiać pewnego podpułkownika, który upierał się, że kąt prosty ma sto stopni? Zebrałaby się pewnie niejedna dywizja. Te wszystkie wyborcze horrory mogą się mnożyć dokładnie w taki sam sposób. Komisje muszą po prostu usiąść, spokojnie wszystko policzyć, posprawdzać, zweryfikować. I wtedy będzie mogła zapaść decyzja – powtarzamy wybory czy dajemy sobie z tym spokój.

  209. Wiesiek jest niezawodny w powtarzaniu w nieskończoność bzdur. Nawet jeśli wykazano mu czarno na białym, że to bzdury. On i tak będzie je powtarzał. Widocznie uważa, że ujawnienie po raz kolejny (tym razem to już będzie tysiąc któryś) nieprawdziwej i bzdurnej informacji sprawi, że w sposób charakterystyczny dla mediów z czasów PRL-u stanie się ona niepodważalnie prawdziwa. Tymczasem tak nie jest insynuacja zawsze pozostanie insynuacją, a bzdura bzdurą. Zamiast więc o ataku na Ukrainę wojsk NATO oraz o zagrożeniu Rosji agresją NATO, pomówmy może na blogu o teoretycznej możliwości miliardów dup produkujących masowo biogaz na pohybel kacapom (czy to także antyrosyjski projekt NATO i M-16?), albo przynajmniej o tym co sądzą blogowicze o idei mycia zawsze, albo to absolutnie zawsze „ruk” po podtarciu dupy palcem (zwłaszcza przed spożyciem kanapki).

  210. fidelio!
    Ostrożnie z tymi ”rewelacjami” RP, niezalezniej.pl i podobnymi PiSopropagandzistami.
    Powiem Ci jedno. Kilka lat temu rozmawiałem z kolega, wówczas prezesem d/s informatyki jednego z największych banków inwestycyjnych na świecie (urzędował w budynkach WTC), który opowiadał, że całe przetwarzanie danych banku przeniósł do Moskwy. Pytałem się – dlaczego nie do Warszawy? On machnął ręką i mówi, że prawdziwy informatycy to są w Moskwie.

  211. Co sądzą blogowicze o idei mycia zawsze, ale to absolutnie zawsze “ruk” po podtarciu dupy palcem (zwłaszcza zaraz przed spożyciem hamburgera z McDonaldsa, albo skrzydełek z KFC).

    Oczywiście zakładam, że blogowicze, od czasu do czasu, chadzają do McDonaldsa czy też KFC razem z swoim wnuczkami.

  212. @mayor
    „Siadł system informatyczny zliczający głosy i przekazujący cząstkowe wyniki do PKW. Stała się rzecz przykra, godna ubolewania, ale przecież nie tak znowu straszna”

    Nic nie rozumiesz. Nie chodzi o awarię, to rzecz losowa i niezależna od sędziów z PKW. Problem polega na tym, że to mnie była awaria. Ten system w trakcie testów nie funkcjonował prawidłowo. Mimo tego system został użyty decyzją PKW w dniu wyborów. No więc tu nie chodzi o awarię systemu, tylko chodzi o ludzi, którzy podejmują takie nieodpowiedzialne decyzje. Jak ja mam im ufać teraz? Sorry, ale nie mam do tego podstaw, bo jaką ja mam gwarację, że za chwilę znowu nie podejmą równie idiotycznej decyzji? O to chodzi, o utratę zaufania do sędziów PKW, którzy byli gwarantem racjonalności i uczciwości działania tej instytucji.

  213. @Indoor Prawidziwy
    „Ostrożnie z tymi ”rewelacjami” RP, niezalezniej.pl i podobnymi PiSopropagandzistami”

    Nie no Rzepa jest na innym poziomie. Nie ma tam już wariatów od trotylu. Poza tym są fotki z tej moskiewskiej wizyty, chcesz zobaczyć?
    http://fakty.interia.pl/polska/news-rmf24-czlonkowie-pkw-pojechali-do-moskwy-na-zaproszenie-czar,nId,973181

  214. @Antonius, 20 listopada o godz. 12:36
    Kartki są chyba anonimowe, więc żaden sąd nie rozstrzygnie tego. Albo się ma zaufanie do komisji, albo zlikwidować demokrację.
    Do żadnej komisji się nie ma zaufania, po to też ustanowiono – po pierwsze obsadzanie komisji w obwodowych okręgach osobami zgłaszanymi przez partie polityczne i komitety wyborcze wyborców oraz dopuszczenie do udziału w głosowaniu – nie liczeniu głosów – mężów zaufania oraz – po drugie – zgłaszanie wszelkich nieprawidłowości podczas głosowania i po ogłoszeniu list z wynikami głosowania do okręgowych, miejskich i wojewódzkich komisji wyborczych oraz do sądów powszechnych. Owe mityczne siostry zakonne, występujące z imienia i nazwiska, powinny opisać zdarzenie i poświadczyć do protokółu podczas przesłuchania, a w sądzie podczas procesu. Znam podobny przypadek, gdzie – po kilku miesiącach od zgłoszenia przypadku „przepadnięcia” kandydata z wynikiem „jeden głos za”, gdy dziewięć osób poświadczyło w sądzie, że oddały na niego głos – sąd orzekł, że należy powtórzyć wybory w tym okręgu. Wojewódzki Komisarz Wyborczy zarządził ponowne głosownie na wszystkich kandydatów w tym okręgu i facio wszedł do rady gminy. „Suweren” zdecydował, że na pokrzywdzonego należy ponownie zagłosować. Fakt, że w tym powtórzonym głosowaniu, zamiast kilku setek „uprawnionych”, wzięło udział dwadzieścia parę osób – łącznie z dziewiątką, która świadczyła, że w poprzednim głosowaniu oddała swój głos na tegoż kandydata. Demokracji nie trzeba likwidować, Szanowny @Antoniusie, ale trzeba się umieć w niej odnaleźć. No i trzeba być upartym.

    Pozdrówka

  215. ”Nie no Rzepa jest na innym poziomie. Nie ma tam już wariatów od trotylu. Poza tym są fotki z tej moskiewskiej wizyty, chcesz zobaczyć?”
    Nie ma wariatów od trotylu powiadasz? A przepraszam czy TOBIE się wydaje, że czymkolwiek różnisz się od wariatów od trotylu. Bo ja Ci po cichu powiem na ucho: w niczym.

  216. Wskazano mi ręką kupkę śmieci rozrzuconych z małego kosza parkowego i słowny zwięzły komentarz:
    Masakra!
    Nie dojrzałem krwi, więc zajarzałem na En passant.
    A tu katastrofa!
    Wyjrzalem przez okno. Warszawski apatramentowiec Złota 44 nie przewrócił się na Pałac niegdyś Kultury i niegdyś Nauki.
    Rzuciłem okiem na pasek zadań i zgodziłem się aby firma Microsoft zaktualizowała mi okolo 200-ma paczkami danych moją odzyskana sprzed ośmiu lat niewspieranego już systemu operacyjnego Windows XP. Aby nie śmieciło mi na ekranie zablokowałeł comiesięcznę powiadomienie o niewspieraniu. Po przjęciu około jednego gigabajtów danych z firmy, która nie wie co ogłasza stwierdzam, że stara peerlowka wiara przeszła na tromtadrację, megalomaństwo i odczuwa nierzeczywistość i miałkośc swego istnienia (za Panią Bovary).

    Musiałem zciszyć głos dobiegający ze wbudowanych w mój pecet glośników bo Kargul, Pawlak i Kiepski zbyt glośno rechotali jak na mój gust.

  217. @Indoor Prawidziwy
    „Nie ma wariatów od trotylu powiadasz? A przepraszam czy TOBIE się wydaje, że czymkolwiek różnisz się od wariatów od trotylu. Bo ja Ci po cichu powiem na ucho: w niczym.”

    Ale jakiś argument zobaczę czy już tylko epitety będą 🙂 ?

  218. Człowiek wklei link do artykułu o szkoleniu PKW w Moskwie i zostaje wariatem do trotylu. Cuda panie, cuda 🙂

  219. @fidelio , 13:02

    Sie glupio ( jak zazwyczaj ) pyta :

    ” Ach , no i gdzie zniknela pani
    premier Kopacz ? …
    … sie zabarykadowala w domu ? ”

    No wiec moja niemiecka telewizornia pokazuje ze Pani
    Premier Kopacz przyjmuje wlasnie
    w Polsce Pania Kanclerz Merkel .
    Czy twoja telewizornia tego nie
    pokazuje @fidelio ?
    A moze ty nie masz telewizora ?
    Aaaa ! Pewnikiem jest zepsuty .
    No to wlacz radio ( taka skrzynka z
    glosnikiem i galkami lub guzikami ).

    Pozdrowionka.

  220. @cymamon
    „No wiec moja niemiecka telewizornia pokazuje ze Pani
    Premier Kopacz przyjmuje wlasnie
    w Polsce Pania Kanclerz Merkel ”

    Ufff… to dobrze. Telewizora unikam, bo propaganda orwellowska mi nie służy.

  221. @Staruszek
    Warszawski apatramentowiec Złota 44 nie przewrócił się na Pałac niegdyś Kultury i niegdyś Nauki.
    Uwielbiam niektóre z Twoich bon motów, @Staruszku. Nauki w Pekinie mnogo. Siedziba „wierchuszki” Polskiej Akademii Nauk, z gabinetem prezesa PAN na czele, siedziba Collegium Civitas oraz działającego w jej imieniu Centrum Badań nad Terroryzmem oraz Wszechnica Polska – Szkoła Wyższa. Zajmują kilka kondygnacji PKiN. Edukują kilka tysięcy studentów na wszystkich poziomach – licencjaty, magisteria, doktoraty i studia podyplomowe. To niby drobiazg, ale… skoro jesteś tam mało dbały o szczegóły, to… Eee, nic więcej nie powiem.
    https://www.youtube.com/watch?v=TMUFMvm1sh0

  222. @Mayor , 16:47

    Zaklada ze :

    ” Siadl system informatyczny
    zliczajacy glosy … ”

    i stwierdza ze to smutne i przykre .

    Nic bardziej mylnego @Mayor .
    Ten caly ” system ” byl od samego
    poczatku siadniety i wszyscy o tym
    wiedzieli .
    A i przykre i smutne tez nie jest –
    mamy ponowne ” jaja jak berety ”
    made in Poland .
    Powoli Spezialitaet des Hauses .

    Pozdrowionka.

  223. Mój komentarz złośliwy
    Dzisiaj logowałem sie dwukrotnie do polityka.pl. Strona blogu EP odsyłała mnie to w górę to w dół podcas prób logowania./
    Wreszcie się zalogowałem. Co dziwne nic nie wiedząc o tym, ponieważ system zwrotnie nie udziela informacji w rodzaju „TJ dziękuję z zalogowanie”, jak jest na porządnych witrynach.

    Wysłałem komentarz. Przeszedl. Po 5 godzinach (komputer cały ten czas czynny, nie wylogowałem się z polityka.pl) system logowania woła do mnie – nie jesteś zalogowany, jeśli nie masz załóż konto. Loguję się ponownie, system przegania mnie to w góre, to w dół.

    W końcu udaje się, jestem zalogowany, o czym świadczy ten komentarz.

    Mając przed sobą powyższy przykład wyobraźmy sobie, że system komputerowy wyborczy tak samo działa jak witryna polityka.pl. Tzn. ma kaprysy, jest wrazliwy na pomyłki, wrażliwy na prawidłowe dane, jeśli dla niego są dziwne, nie podaje od siebie potwierdzeń, ani innych informacji, użytkownik głupieje i stawia po jednym krzyżyku na każdej karcie (w instrukcjji wyborczej jest mowa o „karcie” (liczba pojedyncza), a nie o pliku kart, czy broszurze.

    Niby jedno słówko, a zgłupieć można podobnie jak przy logowaniu do poplityka.pl. Ten sam mechanizm.
    Pzdr, TJ

  224. „NIK: Wybory w 2015 też zagrożone”
    http://www.rp.pl/artykul/1158933.html#.VG4gAErzV7Y.twitter

    No to co, jednak Krul miał rację, w Polsce tylko monarchia. Może królewski mariaż HGW z Sasinem dałby początek nowej dynastii, bo z wyborami za dużo problemów.

  225. @anumlik , 17:33

    Bardzo Cie nie posadzaj @staruszka
    o jakies zle intencje .
    Przyczyn ” nie widzenia ” moze byc
    wiele .
    I tak na ten przyklad :
    1. zbyt duza odleglosc od balkonu
    @staruszka do PKiN
    2. niewlasciwie dobrane okulary
    3. zepsuty noktowizor
    4. lub jak to kiedys okreslil S.Klawe :
    ” Cos mi peklo , wlaczam oglad ,
    a to pekl mi swiatopoglad .”
    Tak ze miej odrobine wyrozumienia,
    prosze .

    Pozdrowionka.
    P.S. a Ty sie @staruszku nie poddawaj , jako i ja sie nie poddaje.
    Tez za ta ” budowla ” nigdy nie
    przepadalem .

  226. Co prawda prawie lamer ze mnie, ale do problemu „kalkulatora” mogły dojść jeszcze inne, nieprzewidziane.
    Nie ma standaryzacji w urzedach, każdy komputer może chodzić pod innym systemem operacyjnym.
    Ten wspaniały w zamierzeniu „kalkulator” może nie chodzić pod jakims typem „Windy”, a jeżeli jest zainstalowany Linux, to CDD…….

    Przetargów informatycznych ci u nas dostatek, ale chyba jedynie ten tyczący rejestracji pojazdów, czy praw jazdy, został wdrożony bez problemu, reszta miała DŁUUUGIE wdrożenia. I puchnięcie kosztów o ile pamiętam….

    Ps.
    Schemat nagonek prasowych zostal twórczo zestandaryzowany w naszym kraju.
    Najpierw inwektywa, deprecjonowanie- „leśne dziadki”
    Potem grzebanie w życiorysach- oni w PRL sądzili!!!
    Jednak powoli zaczynają dziś się przebijać bardziej merytoryczne treści.
    To całe biuro KBW liczące ponad 300 etatów za coś bierze pieniądze….

  227. dr Bartłomiej Pierdú
    20 listopada o godz. 16:50

    Podobno za wodą plaga opętań…..
    Nie załapałeś się przypadkowo?
    Jedną z niewielu specjalności Pomrocznej- EKSPORTOWA!!!- są egzorcyści.
    Załatwić ci jakiegoś?
    Kuzynka ma znajomości, na pewno pomoże……

  228. @wiesiek
    „Schemat nagonek prasowych zostal twórczo zestandaryzowany w naszym kraju.
    Najpierw inwektywa, deprecjonowanie- “leśne dziadki”
    Potem grzebanie w życiorysach- oni w PRL sądzili!!!
    Jednak powoli zaczynają dziś się przebijać bardziej merytoryczne treści.
    To całe biuro KBW liczące ponad 300 etatów za coś bierze pieniądze….”

    Spoko, Czesiu Kiszczak ma szansę jeszcze wejść w skład PKW , bo ten co wydawał wyroki za roznoszenie ulotek odchodzi, bo kończy 70-lat.

  229. „PKW nie jest gotowa do przeprowadzenia w przyszłym roku wyborów prezydenckich i parlamentarnych – ostrzega NIK.”

    Szkoda, znowu byłoby wesoło. Ale bez demokracji też fajnie, będzie rodzina królewska.

  230. fidelio
    20 listopada o godz. 18:35

    W tej materii nie zgodzimy się.
    Bronienie obowiązującego porządku prawnego jest OBOWIĄZKIEM oficera.
    Tak samo jak sędziego, czy prokuratora.
    Dzielni ludzie kolportowali ulotki, inni dzielni ich ścigali.
    Czasem nawet dawni entuzjaści przechodzili na drugą stronę barykady- Michnik, Kuroń, Modzelewski…..

  231. fidelio
    20 listopada o godz. 18:37

    Był taki pomysł, by startowała Kwaśniewska…..
    W sondażach miała 36% poparcia.
    I problem byłby z głowy.
    Tym bardziej, że Olo ma łeb do interesów…..
    Mądry władca to połowa sukcesu, głupi to klęska dla narodu.

  232. @tejot , 18:07

    TeJocie Twoje dzisiejsze przygody
    przezylem wczoraj i przedwczoraj .
    System polityka.pl wcale mnie nie
    rozpoznawal , nakazywal zalozenie
    konta , a jak tego probowalem dokonac to mi mowil ze ” taka osoba juz istnieje ” .
    Dalem sobie spokoj na kilka godzin.
    Po 3 – 4 godzinach sprobowalem sie
    ppnownie zalogowac .
    Wskoczylem na blog jak „po masle” !
    Po nastepnych dwoch godzinach
    system sam mnie wylogowal .
    Wiec apiat od nowa .
    Po 3 godz. ponownie sie udalo .
    Albo informatycy polityka.pl nie
    calkiem do konca dopracowali
    program , albo program ma luki
    i to zlosliwe .
    Przyznam ze to wk..wia .
    I ten bezsensownie zmarnowany
    czas .

    Pozdrowionka.

  233. @wiesiek
    „Bronienie obowiązującego porządku prawnego jest OBOWIĄZKIEM oficera”

    Ale chyba nie wszyscy sędziowie byli tacy dyspozycyjni? Czy akurat Ci dyspozycyjni sędziowie totalitarnego systemu mają być potem gwarantem demokratycznych wyborów? Herbert pisał coś o kwestii smaku.

  234. @fidelio
    „Czesiu Kiszczak ma szansę jeszcze wejść w skład PKW…”
    Mając 89 lat?

  235. @Gajowy
    „“Czesiu Kiszczak ma szansę jeszcze wejść w skład PKW…”
    Mając 89 lat?”

    Widziałem dziś protokół wyborczy w którym z 30 głosów zrobili 15, więc jaki problem z 89 lat zrobić 70 😉

  236. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Cos mi sie wydaje, ze gwardii resortowej po prostu puszczaja nerwy – prawda?

    ” – Wie pan, ja panu proponuję żeby pan się napił zimnej wody i kończymy dzisiaj rozmowę – krzyknęła Monika Olejnik i wyszła ze studia. Powód? Zbigniew Ziobro skrytykował prezydenta Bronisława Komorowskiego za nazywanie „szaleńcami” tych, którzy wątpią w uczciwość wyborów.

    Jak ogłosił wczoraj Komorowski, ten kto krytykuje sposób przeprowadzenia, liczenia wyborów i doszukuje się oszustw wyborczych jest szaleńcem, a na taką krytykę „nie ma zgody”. – Warto pamiętać o tym, że gwarantami bezstronności, uczciwości i legalności wyborów są członkowie PKW – mówił w wygłoszonym oświadczeniu prezydent Komorowski. Oburzony ogłosił również, że krytyka wyborów jest niedopuszczalna ” …

    https://www.youtube.com/watch?v=UH-9ZP05yuo

    Wielkie mecyje, a przecież Pani Redaktor Olejnik tylko nakrzyczała, przerwała rozmowę i wyszła ze studia, a mogła nie zaprosić …

  237. @Feliks
    „Wie pan, ja panu proponuję żeby pan się napił zimnej wody i kończymy dzisiaj rozmowę – krzyknęła Monika Olejnik”

    Ta bezczelna piczka przeszła dziś samą siebie. Zootechniczka powinna być w najlepszym raziem rzecznikiem zielonych ludzików z Peezel-u.

  238. fidelio
    20 listopada o godz. 18:45

    Znowu różnimy sie w ocenie……
    Totalitaryzm skończył sie wraz ze śmiercia Stalina.
    Totalitarystów z Gomułki czy Gierka może robić jedynie IPN.

    Otwarcie na Zachód, paszporty w domach, to wspaniała zmiana.
    Ale wymagała ZGODY drugiej strony.
    Aż tak chętnie i tanio ten Zachód wiz wjazdowych nie udzielał, o ile pamietam?
    Cena wizy do USA jest dalej dość….zaporowa……

  239. Własnie obejrzałem sobie konferencję prasową ludzi od godziny okupujących siedzibę PKW.

    Sprawiają wrażenie wyluzowanych, rozbawionych i pewnych swych racji.

    Poinformowali dziennikarzy, że zamierzają w PKW szukać zaplanowanych na rok 2015 wyników wyborów.

    Pzdro

  240. @Wiesiek, akurat nie ja żyję w podwójnej rzeczywistości, tak ja ty, więc pozwolisz, że nie skorzystam z twojego osobistego egzorcysty. Tym nie mniej za propozycję wsparcia w walce z chorobą podwójnego widzenia świata uprzejmie dziękuję.

  241. @wiesiek
    „Znowu różnimy sie w ocenie……
    Totalitaryzm skończył sie wraz ze śmiercia Stalina.
    Totalitarystów z Gomułki czy Gierka może robić jedynie IPN”

    Racja byłem nieprecyzyjny. Nie totalitartny, ale nie demokratyczny. Nadal się różnimy w ocenie?

  242. @Wiesiek59 , 18:24

    Oj , zaraz egzorcyzmy .
    A niby na co ? Na go..o ?
    Po pierwsze zbyt kosztowne .
    Po drugie istnieje zawsze ryzyko ze
    nie zadzialaja na taka fekalie .
    Ja mam lepszy pomysl:
    nalezy sie zlozyc na taka przenosna
    toalete budowlana typu Toi-Toi albo
    Trixi , wypelnic ja po brzegi fekaliami i zamknac w niej na tzw.
    amen fekalicznego po-Pierdu-lenca .
    Nastepnie wystarczy ta „kabinka” co
    jakies 10 minut solidnie potrzasac ,
    przewracac do gory dnem i odwrotnie , tak aby sie porzadnie w
    tych odchodach wytytlal , nalykal ich
    i najadl .
    Przeciez tp jego zywiol , tego
    gownojada .
    Zaleta jest tez fakt ze takie Toi-Toiki
    nie maja przylaczy internetowych .
    I co Ty na to Wiesiu ?

    Pozdrowionka.

  243. Nie żebym popierał narodowców i innych korwinistów, ale pod tym hasłem mógłbym się podpisać:

    http://bi.gazeta.pl/im/e5/37/10/z17003749AA.jpg

  244. W 2016 roku Niemcy zamierzają wprowadzić opłaty dla samochodów osobowych z zagraniczną rejestracją. 10-dniowa winieta ma kosztować 10 euro. Wysokość rocznej opłaty – maksymalnie 130 euro – ma być uzależniona od pojemności silnika, rodzaju używanego paliwa oraz od czystości spalin. A ile wynoszą opłaty w Polsce? Za przejazd odcinkiem A1 z Torunia do Trójmiasta musimy zapłacić 27,90 zł a przejazd A2 z Warszawy do Poznania kosztuje nas 42 zł.
    http://tvn24bis.pl/analizy-i-komentarze,188/za-42-zl-pojezdzisz-autostradami-w-niemczech-przez-tydzien-w-polsce-starczy-na-300-km,490592.html
    ==================

    Zabawne…….
    Przy naszych zarobkach jesteśmy drożsi niż Niemcy……

  245. cynamon29
    20 listopada o godz. 19:13

    Cóż, w trakcie ewolucji i doboru naturalnego, KAŻDY jest skazany na swój biotop……
    Pan Pierdu nie jest w stanie egzystować w innym.
    A jeżeli nie ma sprzyjającego, to usiłuje go sobie stworzyć……

    Sławoj- Składkowski powinien być dumny ze swego pogrobowca…..

  246. @Ted 2
    Udzielałeś się aktywnie i rozgoryczony zamilkłeś.
    Dziękuję i naschledanou:
    http://www.youtube.com/watch?v=PgFiA7-m6a0

  247. @Maja, godz. 11:47

    “Akt wyborczy wymaga myślenia. […] Bezmyślny, leniwy suweren to d… a nie suweren i nie ma żadnego prawa do skarżenia się na państwo, władzę. Ma dokładnie to, na co zasługuje.”

    Tylko ze suweren tego oczywiscie (z definicji) nie rozumie wiec bez konca sie dziwi dajac publiczny wyraz swojemu zdziwieniu np. na blogach. Do tego dochodzi jeszcze negatywna selekcja (inteligentni i zaradni glosuja nogami) wiec na zadna powazna zmiane na plus sie nie zanosi. Pozostaje tylko oczy wznosic do niebios i czekac na cud, co tez narod w swojej demokratycznej wiekszosci czyni z upodobaniem gdyz jest to bardzo energo-oszczedna i niezobowiazujaca metoda uczestnictwa w zyciu spolecznym.

  248. Remm

    To jest niestety przykre, że sytuacja mnie w każdym razie stawia po ich stronie.

    Przyznam, że nie przypuszczałem iż do tego dojdzie.

    Pzdro

  249. Do PKW może w tej chwili każdy wejść i wyjść. Fajnie.

  250. fidelio
    20 listopada o godz. 19:10

    Nie chce mi sie juz powtarzać argumentów na rzecz tezy że jednym z etapów rozwoju społecznego prawie każdego kraju są niedemokratyczne formy władzy……
    PRZYSPIESZAJĄ, konsolidują, tworzą jedność narodową pomimo podziałów etnicznych czy narodowościowych, plemiennych, rasowych.

    Razić może to, że rozwój nie jest linearny, jednoczesny, na naszym globie.
    Cromwell, Ataturk, czy Napoleon, Garibaldi, Stalin, stworzyli SIŁĄ narody składające się z autonomicznych części, o dużej niezależności od władzy centralnej.

    Czy ten etap jest do przeskoczenia?
    Nie sądzę………..

  251. @wiesiek
    „Nie chce mi sie juz powtarzać argumentów na rzecz tezy że jednym z etapów rozwoju społecznego prawie każdego kraju są niedemokratyczne formy władzy……
    PRZYSPIESZAJĄ, konsolidują, tworzą jedność narodową pomimo podziałów etnicznych czy narodowościowych, plemiennych, rasowych.

    Razić może to, że rozwój nie jest linearny, jednoczesny, na naszym globie.
    Cromwell, Ataturk, czy Napoleon, Garibaldi, Stalin, stworzyli SIŁĄ narody składające się z autonomicznych części, o dużej niezależności od władzy centralnej.

    Czy ten etap jest do przeskoczenia?
    Nie sądzę………..”

    Ale co to ma do rzeczy kto zasiada w PKW?

  252. Kartka z podróży, godz. 12:12

    Maja: “Bezmyślny, leniwy suweren to d… a nie suweren i nie ma żadnego prawa do skarżenia się na państwo, władzę. Ma dokładnie to, na co zasługuje.”

    Kzp: “Mylisz się. Nie ona ma to na co zasługuje. Wszyscy mamy po równo. Również ci, którzy sobie na to nie zasłuzyli. Z tym wyborczym burdwelem i jego konsekwencjami zostaliśmy wszyscy. Pzdro”

    Kartko,
    Wydawalo mi sie, ze byles zagorzalym zwolennikiem demokracji, czyz nie tak? Wiec jak to mowia “Albo rybka albo pipka”. Demokracja kocha swoje wszystkie dzieci tak samo, rowniez i te z “Downem”. A to, ze sie w niektorych kulturach nie sprawdza? No cóż… Alternatywy przeciez istnieja.

  253. @fidelio , 18:54

    Oj fidelio , fidelio i czemus ty nie
    poszedl na zootechnike ?!
    Moze bys wtedy byl tez , jak ty to
    mowisz : ” bezczelna piczka ” jak
    Monika Olejnik .
    A tak …

    Pozdrowionka.

  254. fidelio
    20 listopada o godz. 19:28

    Przecież nie ja zjechałem na totalitaryzm, czy Kiszczaka….

    Ciekawostka:

    Dlatego UE zdecydowała się przyjąć dyrektywę, zgodnie z którą premie dla menedżerów banków z reguły nie mogłyby przekraczać wysokości stałego wynagrodzenia, a w wyjątkowych sytuacjach i za zgodą udziałowców banku wysokość premii mogłaby sięgnąć maksymalnie dwukrotności pensji. Zasady te mają sprawić, że podejmując decyzje menedżerowie banków nie będą kierować się możliwością osiągnięcia doraźnych zysków z ryzykownych transakcji, zagrażających stabilności banku a nawet całego sektora finansowego.
    http://tvn24bis.pl/informacje,187/londyn-niepocieszony-unia-europejska-utrzymala-limit-premii-dla-bankierow,490541.html
    ============

    BIEDNI bankierzy……
    Na pocieszenie pozostana im jedynie „złote spadochrony” z kontraktów managerskich, jakże innych co do kwot od naszych umów o dzieło……
    Pensja takiego gościa to roczny zarobek ilu ludzi?
    Stu, tysiąca, dziesięciu tysięcy?

  255. @Wiesiek
    „Przecież nie ja zjechałem na totalitaryzm, czy Kiszczaka….”

    Chodzi o to, że ludzie, którzy byli dyspozycyjni w systemie niedemokratycznym są mało wiarygodni jako gwarancie systemu demokratycznego. Czy z tym też się nie zgadzasz?

  256. @cynamon
    „A tak …”

    A tak wiem kiedy piczka pobredza na tematy, na których się nie zna.

  257. W zwiazku z zadyma okolo wyborow tych niby okolo samorzadowych, niezawodna mag(us), o ile mnie pamiec nie zawodzi, pozwolila sobie tak podsumowac demokracje slusznie przeminiona:

    „zamiast trzepac pracie w kacie, pracuj w narodowym froncie”

    Ja pamietam, z czasow rajdow studenckich, inna wersje. Po uaktualnieniu jezyka, ta wersja tak by dzisiaj mogla brzmiec:

    Zamiast trzepac prącie w kącie, bzyknij kogo. Na Giewoncie

    http://www.cda.pl/video/68432/Doda-Bo-mi-sie-bzykac-chcialo-Kuba-Wojewodzki-Show

    Zwracam uwage ze ta uaktualniona wersja jest zamierzeniem gender neutral. To tak tytulem odparcia nastepnych zarzutow oseska fidelio

  258. Wiesiek. No, ja właśnie chciałem pogadać o tym biotypie, co to rączek po sranku nie myje, ani nigdy nie zmienia poglądów, nawet gdy wytknięto mu nie raz że są zupełnie fałszywe. Okazuje się, że to nie tylko krowa…
    P.S.
    Chodzi o wytyk w znaczeniu sądowym. Sąd wytyka sędziemu zazwyczaj wówczas, gdy ten ostatni już takie głupoty bredził, że dla każdego jest oczywiste, iż wziął za to kasę od nieznanego … demona.

  259. Staruszku,

    Musze wyznac, ze mam slabosc do dojrzalych mezczyzn. Lecz gdy przeczytalam o tym Windows XP zaczelam sie powaznie obawiac o Ciebie. Windows XP jest anachroniczny i moze byc niebezpieczny. Co sie stanie jak np. rosyjscy hakerzy dostana sie do Twoich mysli zapisanych na Twoim dysku (twardym). Czy wtedy zamiast od Staruszka nagle i ku ogolnemu zaskoczeniu wszyscy uslyszymy od Mołodca?

  260. Orteq
    Obie wersje są pewnie uprawnione (ja znam „męczyć” nie „trzepać”. Ale tej twojej nie znałam.

  261. @Kartka z podrozy

    Ty lubisz takie ” biezacosci ” .
    No wiec wszystkie niemieckie TV
    Sender ARD , ZDF , RTL , Sat1 ,
    N24 etc. , etc. bardzo , ale to bardzo
    cieplo relacjonuja wizyte Kanclerz
    Angeli Merkel w Polsce .
    Rownie cieplo i rzeczowo mowia o
    Pani Premier Kopacz .
    Wychodzi na to ze inni potrafia
    docenic to czego Polacy nie widza
    lub wrecz opluwaja .
    Jak to bylo w tym przyslowiu ?
    ” Cudze chwalicie … ” ?

    Pozdrowionka.

  262. @Pół żartem
    „Musze wyznac, ze mam slabosc do dojrzalych mezczyzn. Lecz gdy przeczytalam o tym Windows XP zaczelam sie powaznie obawiac o Ciebie. Windows XP jest anachroniczny i moze byc niebezpieczny.”

    Myślę, że mnie i @staruszka dzieli kilka epok ale łączy nas windows XP.

  263. ”Co sie stanie jak np. rosyjscy hakerzy dostana sie do Twoich mysli zapisanych na Twoim dysku (twardym). ” Nie wiem jaki Staruszek dysk ma twardy, gorzej jak się dobiorą mu (albo komu innemu) do kamerki. Do mojej kamerki dobrali się jakieś dwa lata temu. Zauważyłem, że jak tylko podłączam się do netu – natychmiast zaczynam wysyłać gdzieś tam strumień. Od tego czasu stosuję zabezpieczenie – zalepiłem oko kamerki gumą do żucia 🙂 Nie ze mną te numery

  264. Pół żartem

    Dyskusja z Mają dotyczyła niespotykanie dużej ani tu, ani w cywilizowanych krajach ilości głosów nieważnych, które wyborcy oddali w ostatnich wyborach lokalnych.

    To niepokojące zjawisko wywołalo chyba najwiekszy kryzys wyborczy od 1989 roku. Chyba przed dwiema godzinami demonstranci przekonani, że sfałszowano wybory zajeli pomieszczenia PKW.

    Ale te niepokojące ilosci głosów nieważnych można interpretować również jako wyraz nieumiejetności wyborców w oddawaniu głosu.
    Część Komentatorów, w tym Maja, uważa, że sami są sobie winni skoro nie potrafią głosować.
    Natomiast ja uważam, że z powodu ich ograniczeń mamy problem wszyscy. Ten kryzys, który się przecież dopiero rozkręca będzie jego efektem. Będzie nami wszystkimi szarpał.

    No i jedyną metodą by w przyszlości tego typu historii unikać jest skuteczna edukacja wyborców. Czyli zapewnienie im umiejętności życia w demokracji. To jest obowiązek państwa, którego państwo po prostu nie dopełniło.

    Czytałem, że ubiegający się o obywatelstwo USA muszą zdać tzw egzamin z konstytucji tego kraju. Czyli z określonego kompendium wiedzy o USA.

    Państwo polskie niestety od swych swych obywateli tego typu wiedzy nie oczekuje.

    No i efekty mamy takie jakie mamy.

    Pzdro

  265. XP jest dobry, tylko trzeba umieć konserwować. Po jakimś czasie zaczyna potwornie mulić gdy człowiek (albo baba) zbyt dużo rzeczy to instaluje to odinstaluje.

  266. ”Ale te niepokojące ilosci głosów nieważnych można interpretować również jako wyraz nieumiejetności wyborców w oddawaniu głosu.”
    Wszystko wskazuje na to, że tak własnie jest. Tym samym wprowadziliśmy pewien cenzus na IQ. Nie wybrzydzać! Natychmiast opatentować

  267. Czym jest PKW może warto się zastanowić? Otóż moim zdaniem fajną synekurką dla sędziów wyjętych z poprzedniej NIEDEMOKRATYCZNEJ epoki. No i ta przyziemna prawda wyszła na jaw kiedy się okazało, że panowie nie ogarniają. Bo niby na jakiej podstawie mają ogarniać? Mają ku temu odpowiednie kwalifikacje i predyspozycje? Ano nie bardzo.

  268. cynamon29
    20 listopada o godz. 18:44
    @tejot , 18:07
    TeJocie Twoje dzisiejsze przygody
    przezylem wczoraj i przedwczoraj .
    System polityka.pl wcale mnie nie
    rozpoznawal , nakazywal zalozenie…

    Mój komentarz
    Dokładnie tak Cynamonie.
    Ale system logowania w polityka.pl, to betka, pryszcz na ciele społeczeństwa.
    Problem powstaje dopero wtedy, gdy takiego rodzaju mechanizmy generowane i stablizowane przez mentalność + umiejętnośc planowania + umiejętność zarządzania + wyobraźnia, itd. działają na szczeblu państwa, a szczególnie w tak czułym punkcie demokracji, jak wybory.
    I mamy to co mamy.

    Z drugiej strony to jojczenie wszelkie, stadne biczowanie winnych, to gromkie – hurra, z kosami na Komisję Wyborczą – są tak intensywne i samowzmacniające, że przez chwilę zacząłem wątpić, czy jakaś ewolucja kodu społeczno-kulturowego zachodzi w Polsce.

    Już niektórzy posłowie chcą unieważniać wybory. Pytani – z jakiego konkretnego powodu – że liczenie ręczne jest nieprawidłowe, czy z innego – plącza, kręcą, wypowiadają z oburzonymi minami pretensje w rodzaju – a ja wiem, co z tymi głosami się dzieje, może sa wrzucane do kosza, a może…, itd.
    Jeśli krajana przyłapie się na bezsensie, to brnie na całość i gdy w usatch ma tylko gul, gul, to jeszcze krzyczy – unieważnić, unieważnić.
    Pzdr, TJ

  269. A DODA stokrotka Olejnik zakwitła dziś na różowo, oj jak daje po ślepiach tym różem!

  270. Cynamon29

    Staram sie wyłapywać informacje o wizycie pani Kanclerz, ale jak sam widzisz ta tematyka nie może się przebić w tutejszych mediach, które żyją aferą wyborczą.

    Informacje o wizycie pani Kanclerz sa na peryferiach relacjonowanych wydarzeń.

    Ale jutro spokojnie przeczytam w Deutsche Welle dokładne i obszerne sprawozdania z tej wizyty.

    Tym bardziej, że jak piszesz, niemieckie media poświęcają jej wiele uwagi.

    Czemu nie korzystać z niemieckiej perspektywy poznawczej. Nawet wolę. Tym bardziej, że z polskiej nie ma jak.

    Pzdro

  271. Jeśli chodzi o demony. Więc jest taka książka, której Wiesiek nie czytał. Książka owa odnosi się jednak zarówno do postaci historycznej, jak wydarzeń, do których Wiesiek często w swoich niestworzonych bredniach nawiązuje, oczywiście w charakterystyczny dla siebie wypaczony sposób… Postacią historyczną jest Belgijski Król Leopold II, zaś wydarzenia dotyczą eksploatacji kolonialnej Wolnego Państwa Konga w latach 1885-1908.
    Tytuł książki w przekładzie na polski brzmi: „Duch króla Leopolda Opowieść o chciwości, terrorze i bohaterstwie w kolonialnej Afryce”. Autorem książki jest Adam Hochschild.
    Dlaczego jednak w tytule znajduje się słowo Duch?
    Autor wziął je z wiersza Kongo Vachela Lindseya

    Listen to the yell of Leopold’s ghost,
    Burning in Hell for his hand-maimed host.
    Hear how the demons chuckle and yell,
    Cutting his hands off, down in Hell.

    Z treści książki jednak wynika, że razem z Leopoldem w piekle karę poniosą także jeden niedoszły twórca kolonialnej potęgi Niemiec, a drugi kontynuator kolonialnej potęg Rosji, ex aequo z Leopoldem II: Panowie Stalin i Hitler. Voilà.

    Zaś, że resztki kolonialnej potęgi Rosji próbuje dziś przywrócić do życia Władymir Władymirowicz Putin! I jakie ofiary z tego wynikną i co poczną demony w piekle z Putinem z książki Adam Hochschild nie wynika, bowiem została wydana w 1998r. Zawsze jednak jest to dobry temat na następną książkę tego autora (jeśli w dobrym zdrowiu dożyje osiemdziesiątki).

  272. Poważnie rzecz ujmując, to bardzo się powściągasz @Pół żartem.

    To jest komputer mojej żony, nosi nazwę będącą zdrobnieniem jej imienia. Można skierować do niej dobrą radę, aby oba obiekty zmieniła na nowsze modele: zarówno Acer jak i @staruszka.

    W biblioteczce trzyma oryginał dobrze ocenionej pracy magisterskiej (przed kilkoma dekadami) na temat tygrysa o imieniu Honkong. Skoro teraz spadł tygrys do niszy parasolek, to chyba pracę magisterską powinna obłożyć w okładki Burzy lub Snu Nocy Letniej.

    Dekalog już przez Polaków został odrzucony.
    Masz jeszcze jakieś propozycje równie perspektywiczne?

    Na razie żona nie pozwala mi pohulać na Dellu z 64-bitowym Windows 8.1 i właśnie zamknął jej sesję, bo trzeba docenta co najmniej, aby wiedzial gdzie przesunąć wskaźnik po to aby bezczynność nie sprowokowała Windowsa 8.1 w zakończenie sesji w której nic się nie dzieje.

    Zanim zamieścisz następną cienką sugestię, znajdź sobie w YouTube bardzo nowoczesn utwór muzyczny i przez 3’44” posłuchaj ciszy.

    I weź na Klatę Warlikowskiego. Z których pierwszy zagra Ofelię a drugi Oberona. Bilety sprzedaje jeden z futurystów w nowej internetowej walucie (co zapewne masz przećwiczone).

    Pół wieku temu prawie czterdziestolatek przy smacznej kawie z włoskiego ekspresu snuł: Budzę się. Ten sam sufit. To same okno. Ten sam czapczan. Ta sama kołdra. Ta sama żona.

    Dzisiejszymi słowy: obciach.

    Ja mam propozycję wzbogacającą Polaków: przejdźmy z dziesiątkowego na szestnastkowy. Tajwan i Toshiba zaspnsorują.

  273. fidelio!
    Jak powszechnie wiadomo przynajmniej od czasu Bitwy nad Anglią, polscy piloci są najlepsi na świecie. Po jednej małpce możemy granicę czasu przesunąć do kampanii wrześniowej, po drugiej małpce do zwycięskiej kampanii wrześniowej (szczególnie w przypadku Ślązaków którzy walczyli w AK znaczy w Afrika Korps). Po trzeciej małpce możemy twierdzić że od Mieszka Pierwszego. A jak ktoś nie wierzy to dostanie dziób. Jest to też najważniejszy i chyba jedyny dowód, że musiał być trotyl bo jak inaczej ….
    Mitomania i megalomania w jednym zespole z kompleksem niższości.
    To że na Heatrow we mgle wbrew zaleceniom kontrolera załoga nie zeszłaby poniżej 100 metrów możemy być pewni. Więc w Smoleńsku powyższy zespół w jakimś tam, nawet jeśli w minimalnym stopniu, ale zaistniał.
    A teraz popatrz na swoją twórczość w temacie wyborów:
    – nie wiesz co to certyfikaty cyfrowe, nie wiesz jak się loguje do systemu (a loguje się kluczem nie certyfikowanym – jest to jeden z zarzutów, zresztą słuszny) , nie masz pojęcia jaka jest rola UNIZETO w całej imprezie ”wybory” ale wystarczy jesli prezes spółki akcyjnej ma tytuł honorowego konsula FR i dla Ciebie sprawa jest oczywista. Trotyl.
    – nie wiesz po co jechała delegacja PKW i KBW do Moskwy, nawet Ciebie nie interesuje (bo gdyby Cię interesowało to byś w ciągu 10 minut sam doszedł) ale wiadomo po co jechali. Po trotyl. No bo po co innego?

  274. „I weź na Klatę Warlikowskiego.”

    Jak ten @Staruszek wymyśla takie rzeczy?

  275. Kartko,

    „Czyli zapewnienie im umiejętności życia w demokracji. To jest obowiązek państwa, którego państwo po prostu nie dopełniło.”

    Rozumiem. Tylko… co/kto to jest owo mistyczne „Panstwo”? Jak dawniej bylo Jasnie Panstwo, to przynajmniej bylo wiadomo kogo winic jak cos spieprzyli. A teraz? Mamy skolowanego Suwerena winiacego Panstwo. Jest takie powiedzenie (chyba Yogi Berra) „We have met the enemy and he is us”. Pasuje jak ulal.

  276. fidelio
    20 listopada o godz. 20:07

    Trudno przy dzisiejszym systemie władzy wyłowić polityków, czy funkcjonariuszy NIEDYSPOZYCYJNYCH…….
    Czy świecił światłem własnym, czy odbitym pan Hofman, Kamiński, Kryze, Nowak, Stępień?
    Czy też jak przystało na dworaków, zgadywali życzenia wyżej postawionych w hierarchii?
    Lokaj to nie zawód, to stan ducha, osobowość…….

    Nasz Wieszcz to ładnie opisał:
    „Car smutny
    umrzem
    rozweselim Cara”……
    Dla wyimagowanych korzyści ludzie tej epoki potrafią zrobic WSZYSTKO.
    Jakis kościec moralny by się przydał.
    Niestety, kręgosłupy padalców górą w tym doborze naturalnym…….
    Wazelina wszystkim, poglądy własne niczym.

  277. @Indoor
    ” nie wiesz co to certyfikaty cyfrowe, nie wiesz jak się loguje do systemu (a loguje się kluczem nie certyfikowanym – jest to jeden z zarzutów, zresztą słuszny) , nie masz pojęcia jaka jest rola UNIZETO w całej imprezie ”wybory” ale wystarczy jesli prezes spółki akcyjnej ma tytuł honorowego konsula FR i dla Ciebie sprawa jest oczywista. Trotyl.
    – nie wiesz po co jechała delegacja PKW i KBW do Moskwy, nawet Ciebie nie interesuje (bo gdyby Cię interesowało to byś w ciągu 10 minut sam doszedł) ale wiadomo po co jechali. Po trotyl. No bo po co innego?”

    Jeśli masz jakąś polemikę do mnie, to wiesz co robić – konkrenty cytacik z mojej wypowiedzi i niżej Twoje uwagi do tejże. Na innej zasadzie nie dyskutuję.

  278. Jaka piękna histeria, czyli jak fałszowałem wyborybz sąsiadem
    Na wójta, my z żonami; jeden krzyżyk
    Na radnego, też
    Na sejmikowego posła, ja krzyżyk, moja żona bez tego, sąsiedzi kreślil wszystkich
    Do rady powiatu(chyba)! my na pusto a sąsiedzi jak do sejmiku

  279. @wiesiek
    „Trudno przy dzisiejszym systemie władzy wyłowić polityków, czy funkcjonariuszy NIEDYSPOZYCYJNYCH…….”

    Mogą być z poprzedniego, przecież wtedy też byli porządni. O taki @anumlik na przykład.

  280. @halen
    „Na sejmikowego posła, ja krzyżyk, moja żona bez tego, sąsiedzi kreślil wszystkich
    Do rady powiatu(chyba)! my na pusto a sąsiedzi jak do sejmiku”

    Czyli tak jak mówiłem, to co powyżej gminy Polak zlewa. Zatem myśle sobie tak:
    – ziemie odzyskane zwrócić do Reichu,
    – Kongresówka księstwo zielonych ludzików z PSL,
    – reszta góralom.

  281. @anumlik

    Gdybyś oprócz umiejętności gry w warcaby poćwiczył propedeutykę szachów, to byś wiedział, że już podawałem iż w PKIN obcowałem z Januszem Korwin-Mikke oraz z Krystyną Kupeberg (wówczas Trybulec) uważaną dziś za największą (rangą) żyjącą matematyczkę.

    Z ćwiczeń z Janszem Onyszkiewiczem uciekliśmy w kapciach na posesyjny marcowy seans w kinie Wiedza. Onyszek po Kronice Filmowej szybko sprawdził obecnośc.

    Od tamtych czasów, żaden łaskawy humanista nie musi uzupełniać mojej wiedzy, bo mam za sobą rozpoznanie w propagowanej przez Onyszka teorii modeli teorii matematycznych i odróżniam dość dobrze praktykę od teorii.

    Prawdziwa nauka jest skupiona na uniwersytecie kardynalskim, a prawdziwa kultura właśnie chyba siedzibę Państwowej Komisji Wyborczej i twierdzi, że jest gorzej niż za Himlera i Hitlera.

    Sądzę szanowny koryfeuszu iż chcesz mnie wtłoczyć w koleiny myślenia i powagi akademickiej, a ja jestem urodzony na błazna.
    I swój Windows ze wszystkimi aplikacjami utrzymuje w ryzach objętościowych a o trzeżwość XPeka dbają takie tuzy jak Odkurzacz, Avast i ComboBox.

    Nie ma na kompie i na zewnętrzych nośnikach nic ciekawego dla hakerów. Najważniejsze mam w głowie i w Googlach.

  282. Wiesiek nie tylko kościec moralny, ale inteligencja i wiedza plus do tego kościec moralny. Bez inteligencji, wiedzy, doświadczenia kościec moralny może okazać się garbem garbusa. Weźmy osoby występujące na tym blogu. Część blogerów i t o w sposób niezwykle poważny w gruncie rzeczy obraża innych, nie używając wszak słów dupa i gówno. Jedni biorą to za dobrą monetę, bo ani nie mają Kośca moralnego, ani wiedzy, ani też inteligencji. Inni nieliczni znowuż polemizują z tymi co ich notorycznie obrażają. Nie zdając sprawy sobie z tego, że taka polemika pokazuje ich własne ograniczenia. Oni rozumieją że coś jest nie do zaakceptowania jeśli pada słowo: antysemityzm, kolonializm czy imperializm. Ale nie są w stanie zrozumieć wszystkich tych treści, które nadają pejoratywne znaczenie słowom antysemityzm, kolonializm i imperializm, jeśli są elementem innych słów, które mają w gruncie rzeczy te same treści znaczeniowe, ale inne desygnaty.
    W każdym razie Wiesiek. Nieważne. I tak tego nie zrozumiesz co napisałem, to oczywiste. Nie należysz do tej grupy ludzi, którzy są w stanie zrozumieć i się uczyć nowych treści, czy też w ogóle polemizować. Umiesz tylko w kółko opisywać, to co z jakiś nieznanych bliżej powodów uznałeś za słuszne, za rzeczywistość i za prawdę, choć jest oczywiste, że to co uznajesz za słuszne nie jest słuszne, co rzeczywiste jest fikcyjne, zaś co prawdziwe tak naprawdę prawdą nie jest w żadnym calu. Tym nie mniej jest jest jeszcze gorsza rzecz. Otóż ty Wiesiek nie masz ani wiedzy, ani inteligencji ani kośćca moralnego. Pochodzisz z innego świata, ze świata wczesnego PRL, o którym Zbigniew Herbert pisał w kategoriach nicości. Ścisłe rzecz biorąc chodzi o to, że nie jesteś demonem. Powinieneś więc odesłać swojego osobistego psychoterapeutę, bo on ci nie pomoże. Natomiast jesteś potworem. PRL-skim potworem. Kreaturą wytworzoną w ludziach przez ten ustrój. Na szczęście dzisiaj już jesteś niegroźny. Śmieszny jesteś i żałosny. Kiedyś jednak pewna ilość osób twojego pokroju była groźna dla poety, mogła go nawet zadusić.

    Potwór Pana Cogito

    1

    Szczęśliwy święty Jerzy
    z rycerskiego siodła
    mógł dokładnie ocenić
    siłę i ruchy smoka

    pierwsza zasada strategii
    trafna ocena wroga

    Pan Cogito
    jest w gorszym położeniu

    siedzi w niskim
    siodle doliny
    zasnutej gęstą mgłą

    przez mgłę nie sposób dostrzec
    oczu pałających
    łakomych pazurów
    paszczy

    przez mgłę
    widać tylko
    migotanie nicości

    potwór Pana Cogito
    pozbawiony jest wymiarów

    trudno go opisać
    wymyka się definicjom

    jest jak ogromna depresja
    rozciągnięta nad krajem

    nie da się przebić
    piórem
    argumentem
    włócznią

    gdyby nie duszny ciężar
    i śmierć którą zsyła
    można by sądzić
    że jest majakiem
    chorobą wyobraźni

    ale on jest
    jest na pewno

    jak czad wypełnia szczelnie
    domy świątynie bazary

    zatruwa studnie
    niszczy budowle umysłu
    pokrywa pleśnią chleb

    dowodem istnienia potwora
    są jego ofiary

    jest dowód nie wprost
    ale wystarczający

    2

    rozsądni mówią
    że można współżyć
    z potworem

    należy tylko unikać
    gwałtownych ruchów
    gwałtownej mowy

    w przypadku zagrożenia
    przyjąć formę
    kamienia albo liścia

    słuchać mądrej Natury
    która zaleca mimetyzm

    oddychać płytko
    udawać że nas nie ma

    Pan Cogito jednak
    nie lubi życia na niby

    chciałby walczyć
    z potworem
    na ubitej ziemi

    wychodzi tedy o świcie
    na senne przedmieście
    przezornie zaopatrzony
    w długi ostry przedmiot

    nawołuje potwora
    po pustych ulicach

    obraża potwora
    prowokuje potwora

    jak zuchwały harcownik
    armii której nie ma

    woła –
    wyjdź podły tchórzu

    przez mgłę
    widać tylko
    ogromny pysk nicości

    Pan Cogito chce stanąć
    do nierównej walki

    powinno to nastąpić
    możliwie szybko

    zanim nadejdzie
    powalenie bezwładem
    zwyczajna śmierć bez glorii
    uduszenie bezkształtem

    Zbigniew Herbert

  283. @Kartka z podróży, 20:01
    Piszesz:
    ”To jest obowiązek państwa, którego państwo po prostu nie dopełniło”,
    a ja Cię nie poznaję.
    Przecież państwo Ci niepotrzebne, ‘Kartko’!
    W Warszawie dostrzegam realizację Twoich idei. Nie ma chodnikowych policjantów! To jedyna, bezpieczna stolica w Europie.
    Pozdrowienia

  284. dr Bartłomiej Pierdú
    20 listopada o godz. 21:03

    Kreatura, czy kretyn, oto jest pytanie…..

    Wolę być kreaturą, tobie pozostaje zaszczytny tytuł kretyna.

  285. Przypadkowo słucham Wróbla.

    Jedna ciekawa mysl.
    NIE MA progów nieważności wyborów.
    Czy głosuje 50%, czy 5%, wybory są ważne.
    Ważne również są w przypadku nieważnych głosów, bez względu na ilość.
    Tu chyba warto coś z tym zrobić…….
    Demokracja powinna mieć jakis próg ważnosci, by móc reprezentować nieuczestniczących.
    Inaczej mogą decydować krewni i znajomi królika, jedynie…..

    Pan na Chobelinie załatwiłby sobie pensje i uprawnienia wójta?

  286. @halen
    W dzisiejszej GW, pod felietonem Gadomskiego, zamieszczona jest polemika prof. Marka Góry z J. Żakowskim.
    Jest w tej polemice, napisany prostym językiem, fragment, oddający moim zdaniem sedno ostatnich kłopotów demokracji europejskich.

    ”Fundamentem finansowym stworzonego po II wojnie światowej państwa opiekuńczego jest założenie, że każde kolejne pokolenie będzie bardziej liczne niż pokolenie jego rodziców (czyli że płacących podatki i składki będzie coraz więcej). Złośliwi mogą powiedzieć, że była to piramida finansowa. Dawniej przyrost demograficzny pozwalał spłacać rachunki z przeszłości – można było wydawać więcej, niż mamy. Dzisiejsze rachunki już nie zostaną w ten sposób spłacone – nawet gdyby udało się wpłynąć na poziom dzietności w sposób przekraczający najbardziej optymistyczne założenia.”

    Pozdrowienia

  287. @Wiesiek
    „Przypadkowo słucham Wróbla.”

    Red. Wróbla? To już wolę słuchać jak ćwierka prawdziwy wróbel.

  288. mag (19:51)

    „ja znam “męczyć” nie “trzepać”. Ale tej twojej nie znałam.”

    Ja tez nie znalem. Az do dzisiaj.

    O wyzszosci “męczyć” nad “trzepać” ktos powinien prace jaka napisac. Najlepiej od razu (re)habilitacyjna albo lepiej. Po uzyskaniu nowego stopnia naukowego osoba taka nada sie w sam raz do obsadzenia vacatu w PKW, ew. w KBW. A moze nawet i w KGB. Wiek odpowiedni tylko musi byc osiagniety. Zdaje sie ze 70

  289. @tejot , 20:07

    TeJocie pare dni temu pisalem o
    pewnej ksiazce pewnego reportera
    ktory spedzil bodaj rok w slynnej
    Silicon Valley.
    Jakos przeszlo to bez echa na blogu
    a szkoda , poniewaz ksiazka ta traktuje o bezmyslnym zawierzeniu
    przez czlowieka elektromaszynom
    typu PC .
    Tenze autor ( wybacz ale nie chce
    mi sie szukac w archiwum ) obnazyl
    rowniez szalone zamysly naukowcow S.V. stworzenia wspolnej pamieci/inteligencji wszystkich ludzi tej ziemi jako wzorca czy swojego rodzaju super
    przykladu dla postepowan przyszlych pokolen .
    Innymi slowy szablon/matrix ktorego przekroczenie jego granic
    przez indywidualistow , uruchomi
    ” alarm ” w jednostkach nadzoru .
    O tym nie snil nawet Orwell !
    Powstaje pytanie: ile czlowieku w
    czlowieku , a ile maszyny .
    No i sie okazalo ze podobnie jak
    D.Passent byl Kassandra dla wyniku
    i przebiegu wyborow w RP , moje
    przeczucia byly Kassandra jesli idzie
    o granice zaufania maszynie .
    Ta cala tragiczna w skutkach farsa
    pt. „Wybory samorzadowe 2014” to
    nic innego jak slepe zaufanie wlasnie maszynie , mimo ze bylo
    wiadomo ze maszyna felerna jest .
    Na dokladke tzw. czynnik ludzki ,
    czyli nie zrozumienie zasad glosowania i mamy bajzel jakich mamy !

    W tym momencie przypomina mi sie
    „Mieszczanin szlachcicem” Moliera ,
    gdzie to tytulowy bohater sztuki chce za wszelka cene opuscic swoje
    mieszczanskie srodowisko i zostac
    szlachcicem .
    Nie dosc ze wychodzi mu to wyjatkowo nieudolnie , to jeszcze widz widzi ze tenze pasuje do stanu
    szlacheckiego jak siodlo do swini .

    I tu mamy analogie do naszej wyborczej sytuacji .
    Ja to sparafrazuje w postaci takiego
    hasla :

    ” PGR- y na computery ! ”

    Efekt koncowy znamy .

    Pozdrowionka.

  290. Czy dzietność nie jest sednem ostatnich kłopotów demokracji europejskich. Z pewnością nie. Welfare state opiera się nie na dzietności, ale na kapitale. Bogaty kraj jest w stanie przeciągnąć kapitał ludzki, aby wyrównać deficyt demograficzny. Tak więc jedynym problemem demokracji europejskich jest kapitał, a konkretniej czy ktoś nie będzie w przyszłości miał więcej tego kapitału niż demokracje europejskie.

  291. Wiesku (21:10)

    nie warto. Jak by to poeta ujal: przez mgłę widać tylko ogromny pysk nicości kretyna. Nawalonego do granic mozliwosci watroby. A to widac i czuc

  292. @Dr BP
    „Czy dzietność nie jest sednem ostatnich kłopotów demokracji europejskich. Z pewnością nie. Welfare state opiera się nie na dzietności, ale na kapitale. Bogaty kraj jest w stanie przeciągnąć kapitał ludzki, aby wyrównać deficyt demograficzny. Tak więc jedynym problemem demokracji europejskich jest kapitał, a konkretniej czy ktoś nie będzie w przyszłości miał więcej tego kapitału niż demokracje europejskie.”

    Oczywiście, dlatego też śmieszy mnie ta mitologia dzietności w Polsce, kiedy problem leży gdzie indziej.

  293. Pół żartem

    Masz rację sugerując trochę przewrotnie, że współczesne polskie „państwo” podobne jest do dawnego „Jaśnie państwa”.

    Cos w tym jest.

    Zwróć uwagę na przykład na bijące z wypowiedzi niektórych propaństwowych Komentatorów na tym blogu poczucie elitarności właściwej „Jaśnie państwu”.
    Chocby ono wynikało jedynie z dość banalnej umiejetności stawiania krzyżyka w odpowiednim miejscu karty do głosowania.

    Czy wątek sprzed kilku dni w ktorym z kolei komentorzy sprzyjający opozycji wytykali mi, że napisałem iż na partię opozycyjną głosują biedni ludzie – emeryci, bezrobotni, robotnicy.
    Jak widać również ta opozycyjna wizja państwa opozycji jest „jaśnie pańska”

    Tak, mogę się zgodzić, że problemy współczesnego państwa to poczucie owej dawnej „jaśnie pańskości”.

    To pozwala zrozumieć czemu „państwo-Jaśnie państwo” nie zadało sobie trudu skutecznego wyjasnienia wyborcom jak mają głosować.

    Przecież jak uczy historia to nigdy nie była „państwa-Jasnie państwa” sprawa.

    Pzdro

  294. „Wchodzenie na rynki kosztuje pieniądze i czas. Jeśli w pierwszych próbkach nie ma powszechnej mobilizacji co do dopełnienia jakości i estetyki, to nawet jak dopłynie w tym kontenerze jabłko sprawdzone, to zmierzy się z najlepszym jabłkiem chińskim, australijskim czy argentyńskim” – podkreślił.

    Zdaniem Tadeusza Nalewajka jeden eksporter niespełniający wymagań dostaw do innego państwa psuje interes Polski. „Ja producenta nie ukarzę, może nas natomiast ukarać rząd japoński i zakazać nam transportu wołowiny” – przyznał w rozmowie z PAP. Problem widzi także Piechociński, który zaapelował „do grup producenckich, eksporterów, dostawców”: „Trzymajmy formę
    http://biznes.onet.pl/polskie-jablka-dotarly-do-singapuru-i-indii-zepsut,18490,5664732,1,news-detal
    ================

    Dotarły zgniłki…..
    Wejście Smoka to nie było, ale kosztowna nauczka……

  295. Fidelio!
    Sorry, na temat certyfikatów to do Nemer-a (z poprzedniego odcinka) – do Ciebie to tylko trotyl 🙂
    A teraz na temat wizyty w Moskwie.
    Na zdjęciu publikowanym w Rzepie widać, że w delegacji zasiedli Czapiński i Drapiński to znaczy wizyta była wiązana z obsługą informatyczną wyborów. Gdyby było inaczej panowie ci by nie jechali.
    Teraz dalej : czy mogli coś się dowiedzieć lub nauczyć. Bo to, że Rosjanie chcieli poznać szczegóły świetnego polskiego systemu obsługi wyborów raczej nie wchodzi w grę.
    Opłaca się spojrzeć co Rosjanie robili (zamiast rozkradać i rozpieprzyć wszystko jak u nas się stało)
    Otóż jest to duży kraj, duże wybory. Z tego co przeczytałem w wyborach prezydenckich w 2012 samych obserwatorów było 690.000 dodatkowo monitoring wideo i weryfikacja ilości głosujących (w 91.400 komisjach wyborczych po 2 kamery). Nagrania są dostępne, obejmują 210 mln minut.
    Jeśli chodzi o obsługę informatyczna, to postanowiono tworzyć w 1994, uruchomiono po raz pierwszy w grudniu 1995, zmodernizowano 2003. Działa cały czas bezawaryjnie. Oprogramowanie tworzyło i eksploatuje kilka dużych firm rosyjskich + HP, Oracle i Cisco.
    Jeśli więc KBW zwróciła się do HP z zapytaniem dyskretnym jak się robi wybory, to odesłali ich do Moskwy. Jak zapytali Oracle to też ich odesłali. Jak Cisco to tez. To co? Mieli jechać na Azory bo tam cieplej?
    Inna sprawa czy pieniądze wydane na wycieczkę nie zostały wyrzucone w błoto.
    Ja wiem, że polscy informatycy są najlepsi na świecie. Od dawna. Już chyba od Mieszka Pierwszego. Wygrywają wszystkie konkursy dla studentów w oprogramowaniu grupowym i indywidualnym. I jest kilka świetnych firm, pracujących głównie na rzecz różnych zleceniodawców spoza Polski. Tam jest bowiem kasa. Albo wyjadą tuż po studiach. KBW płaci swoim informatykom 3000 złotych brutto.

  296. @wiesiek59, z godz. 21:17
    Dopiero co wkleiłem linka z informacją, że dziesięć procent wójtów i burmistrzów w Polsce nie miało żadnego kontrkandydata. Dotychczasowi włodarze 247 gmin – na 2477 gmin – mogli zostać wybrani głosami – jak piszesz – krewnych i znajomych królika jedynie. I co? Unieważnisz te wybory?

  297. Szanowni
    Nie śledzę uważanie tego bełkotu powyborczego w mediach. Ilekroć nastawiłem ucha, to słyszałem głosy wzmożone – prawie zawsze nie na temat. Poważni ludzie nie odróżniają fiaska systemu komputerowego – jedyna nieprzyjemność, to kilka dni niepewności – od możliwych fałszerstw.

    Czy ktoś z Państwa wie, w jaki sposób można niezauważenie dopisać drugi krzyżyk w którejś z „książek”, aby unieważnić ważny, świadomie oddany głos.
    Albo inaczej: czy występuje sytuacja podczas liczenia głosów, że jedna osoba zlicza nierzetelnie i np. unieważnia głos oddany na partię XXXX.

    Przyznaję, że pomyliłem się w ocenie prawdziwych planów L. Millera. Byłem przekonany, że ten wystawi się do PE, zarobi na starość i odda władzę młodszym. Tak bym uczynił na jego miejscu.
    LM poczuł jednak szansę na odegranie jeszcze roli w kraju, miał wówczas dobre notowania i to był wielki błąd, p. Leszku.
    Dałeś Pan ciała i teraz jęki, wespół w zespół z prezesem, nie pomogą.

  298. cytat z Wieśka:
    „NIE MA progów nieważności wyborów.
    Czy głosuje 50%, czy 5%, wybory są ważne.
    Ważne również są w przypadku nieważnych głosów, bez względu na ilość.
    Tu chyba warto coś z tym zrobić…….”

    Racja, trzeba tak zrobić, żeby można wchodzić tylko w krawatach
    Człowiek w krawacie jest mniej awanturujący się.

    Demokracja polega także na ODMOWIE uczestnictwa w akcie demokratycznym, jakim są wybory.
    Wiesiek, nie chcę Cię obrazić, ale Ty naprawdę jesteś pacynką z PRL-u.

  299. stasieku
    20 listopada o godz. 21:17

    fundamentem welfare state jest ŚCIĄGALNOŚĆ podatków.
    Skoro najwięksi podatnicy ich unikają, nie ma możliwości jego utrzymania.
    Dzietność jest wtórna.
    Gołodupcy nie są w stanie wypełnić luki.

  300. anumlik
    20 listopada o godz. 21:37

    Nie wiem, nie mam zdania, sygnalizuje problem.
    A problemem jest frekwencja- moim zdaniem.
    Jaką legitymacje ma częsty w wyborach uzupełniajacych przypadek, że wybierany jest gość mający poparcie kilkuset z kilku tysięcy uprawnionych?
    Przy frekwencji kilku procent?

    W kilku krajach obowiązuje przymus uczestnictwa pod rygorem kar finansowych…….

  301. Stasieku

    „”To jest obowiązek państwa, którego państwo po prostu nie dopełniło”,
    a ja Cię nie poznaję.
    Przecież państwo Ci niepotrzebne, ‘Kartko’!”

    Jest pewien problem Stasieku, bo edukacja powszechna (równiez w zakresie politycznych zachowań obywateli) jest konstytucyjnym obowiązkiem państwa.

    No ale oczywiście nie widzę problemu by się państwo owego nieznośnie ciążącego mu obowiązku pozbyło cedujac jego wykonanie np na kolekty czy komuny anarchistyczne.
    Serce mi się rwie do politycznej edukacji!

    http://www.youtube.com/watch?v=qJuVDSW4O_w

    Pzdro

  302. @indoor
    „do Ciebie to tylko trotyl”

    Przecież ja nie mam niz wspólnego z żadnym trotylem!

    „Ja wiem, że polscy informatycy są najlepsi na świecie”

    Przecież to nie chodzi o wyścigi informatyków. Nie pojechali przecież na sympozjum informatyczne. A co do rosyjskich wyborów to jednak są zastrzeżenia OBWE i samej rosyjskiej opozycji. Także dość dziwna decyzja dla mnie żeby akurat tam się szkolić.

  303. Stasieku

    „Czy ktoś z Państwa wie, w jaki sposób można niezauważenie dopisać drugi krzyżyk w którejś z „książek”, aby unieważnić ważny, świadomie oddany głos.”

    Ale to jest akurat z psychologicznych, socjologicznych i organizacyjnych powodów banalnie proste.
    I niekoniecznie musi to mieć charakter „niezauważalny” w odniesieniu do pozostałych członków komisji.
    Skład komisji się liczy – to podstawa!

    Pzdro

  304. Komputer PKW sie zbiesil, Mleczce sie zawiesil. Ratunek?

    http://sklep.mleczko.pl/pl/p/Plakat-kolorowy-Komputer-sie-zawiesil/436

    Poczta lotnicza

  305. stasieku
    Ciepło , ciepło a nawet całkoem chłodno.
    Nawrócę jak dosiądę laptoka. Sam wiesz jak się daje z iphona….
    Reszta w formie , jak zwykle
    3

  306. halen, stasieku
    Szkoda że Was nie było, jak Was potrzebowałam.
    3-cie się.

  307. @stasieku
    „Czy ktoś z Państwa wie, w jaki sposób można niezauważenie dopisać drugi krzyżyk w którejś z „książek”, aby unieważnić ważny, świadomie oddany głos.”

    Dlaczego niezauważenie? Można to zrobić stosując się literalnie do instrukcji wyborczej jedna karta – jeden krzyżyk, co sugeruje że możesz w książeczce postawić krzyżyk na każdej karcie.

  308. Kartka z podrozy,

    Wiesz ja nie analizowalam zwiazkow pomiedzy panstwem a jasnie panstwem, jak to Ty uczyniles chwile temu. Pewnie sa jakies relacje, ostatecznie kody kulturowe nie rozpuszczaja sie w nicosc. To ciekawy temat na odrebna dyskusje. Ja po prostu nie moge wyjsc ze zdumienia jak suweren moze sie w ogole obrazic na swoje wlasne panstwo. Przeciez to panstwo jest emanacja suwerena. A jesli nie – to rewolucja! 😉

  309. ”Także dość dziwna decyzja dla mnie żeby akurat tam się szkolić.”
    Co znaczy ”szkolić sie”? Pojechali dowiedzieć się jak się robi że działa. Po czym wrócili i zamówili system w firmie Nubira czy jak jej tam za 400.000 złotych w tym kolacje dla szkolonych.
    Co do pretensji opozycji : na pewno mają racje w tym, że przed wyborami prezydenckimi Putin miał więcej okazji występowania w telewizji. Poza tym trzeba pamiętać, że sporo ugrupowań jest finansowanych w sposób jawny lub ukryty przez nas(przez Mogilewicza), Nuland lub fundacji ludzi typu Sorosa. Zleceniodawca oczekuje skuteczności. A tu nic. Więc się tłumaczą jak mogą. Co im szkodzi.

  310. Fidelio (21:52)

    „Nie pojechali przecież na sympozjum informatyczne. A co do rosyjskich wyborów to jednak są zastrzeżenia OBWE i samej rosyjskiej opozycji. Także dość dziwna decyzja dla mnie żeby akurat tam się szkolić.”

    Znowu obok tematu.

    Chodzi o szkolenie informatykow w celu zainstalowania PRACUJACEGO BEZBLEDNIE programu, oraz komputera, do obslugi wyborow. Jesli amerykanskie firmy, takie jak HP, Oracle czy Cisco, zalozyly takie programy do obslugi rosyjskich wyborow, i teraz daja Rosje jako przyklad SPRAWNIE dzialacych programow przy obsludze wyborow, to jaki, i z kim, ty masz problem?

    Przekrety z wynikami wyborow, jesli w Rosji sa – a czemu mialoby ich tam nie byc? – to zupelnie inna sprawa. Nic wspolnego nie majaca z naszym brakorobstwem i nasarmatyzmem

  311. „w tym kolacje dla szkolonych”

    Zeby tylko kolacje. Oni tymi kolacjami przeciez cos zakąszali

  312. cynamon29
    20 listopada o godz. 21:26

    Mój komentarz
    Cynamonie, pamiętam Twój komentarz dotyczący reportażu z Silicon Valley, a w nim wiadomości o pracach nad stworzeniem czegoś na kształt inteligencji wzorcowej.
    Idea cokolwiek szalona, ale jak by na nią nie patrzeć, już dziś realna. Moce obliczeniowe maszyn liczących i ich pamięci osiągnęły famtastyczne rozmiary. Dzisiaj w aparacie foto cyfrowym płyta główna (jest taka w aparatach cyfrowych) ma moc obliczeniową (i sterowniczą) równą komputerom z okolo 1999 roku.

    Chociaż pamiętam sprzed okolo 40 – 50 lat, gdy komputery zajmowały swoje miejsce w wyobraźni społecznej, jakie dziwaczne problemy wtedy stawiano – człowiek, a maszyna, symbioza człowieka z maszyną, czy komputery nas ubezwłasnowolnią, itd.

    Dziś komputeryzacja tak jak energia elektryczna, uzależniła całkowicie człowieka, państwa od siebie. Wystarczy zniszczyć elektrownie i zycie zamrze w krótkim czasie. To samo się może stać za niedługo, gdy sieć komputerowa przestanie działać, a z nią sieć komórkowa, itd.

    Komputery, serwerownie sa bardziej wrazliwe na ataki niż elektrownie, bo ataki mogą pochpdzić nie tylko z sieci, ale także i z zewnątrz metodą młotka. By unieruchomić centrum komputerow wystarczy wyszarpać kilka kabli z połączeń, najlepiej od zasilania, nie mówiąc już o tym, że elektrownie sa sterowane przez komputery, a komputer można rozbić młotkiem.
    Obrona przed cyberatakami jest rozpatrtywana dziś jako strategiczny problem militarny!

    Uzależnienie człowieka, a właściwie uzależnienie się społeczeństw, państw od komputerów jest już nieodwracalne i nada kierunek ewolucji kultury, cywilizacji.
    Pzdr, TJ

  313. Fidelio

    Nie pojmuję jak można na blogu i nie tylko obrażać ludzi tylko za to, że zrobili co im kazano.

    Postawili po krzyżyku na każdej karcie książeczki – jak pisało.

    W skład książeczek wchodzą karty, strony a nie listy.
    Nie mówi sie dziecku w procesie wychowawczym „Otwórz książeczkę na 12 liscie” tylko na „12 stronie, karcie”

    Tym bardziej nie mozna ludzi obrażać bo przecież system społeczny panujący w tym kraju nakazuje robić co nakazują a nie dumać, zastanawiać się bezproduktywnie nad sensem nakazów.

    Pzdro

  314. ”Przekrety z wynikami wyborow, jesli w Rosji sa – a czemu mialoby ich tam nie byc?”
    Są na poziomie lokalnym (komisji wyborczych). Nie będą fałszowane wyniki podczas transmisji danych lub sumowania wyników, bo tam można na bieżąco i kontrolować integralność danych itd.

  315. @Orteq
    Obejrzyj sobie lepiej małpkę na śniegu, bo przeciążasz się za bardzo intelektualnie
    https://t.co/gJp0KgmVBj

  316. halen z g.22:22
    Ja! Przecknij się chłopie!

  317. @indoor
    „Co znaczy ”szkolić sie”?

    Nie wiem co się kryje za tym eufemizmem, bo mnie tam nie było. Ale generalnie z procesów demokratycznych to bym się w Rosji nie szkolił raczej.

  318. stasieku
    20 listopada o godz. 21:40

    stasieku! Jakże się cieszę;)

    „(…)Przyznaję, że pomyliłem się w ocenie prawdziwych planów L. Millera. (..)”

    Ja myślę, że on nie ma planów, tylko cel. I działa na bieżąco. Dość głupio, bo jak widać aż serce rośnie od tego masowego uwielbienia i jego i SLD.

    W przyszłym roku przyjdzie mi głosować na jakieś koło hafciarek albo miłośników targów śniadaniowych.

  319. Na razie wycofują się media „głównego nurtu”. Wygląda na to, że tylko telewizja „Republika” nie obawia się poczynań katechetki i nie opuszcza siedziby PKW.

    No rzeczywiście, „piękna katastrofa”. Króluje Wipler.
    Pięknie qrwa, pięknie.

  320. ”Ale generalnie z procesów demokratycznych to bym się w Rosji nie szkolił raczej.”
    Oni tam nie jechali żeby zobaczyć jak się cyrylicą stawia krzyżyków, tylko jak zorganizować obsługę informatyczną wyborów. Podejrzewam, że jak się dowiedzieli ile to (osobolat) kosztuje, to się poddali.

  321. Pół żartem

    „Przeciez to panstwo jest emanacja suwerena.”

    Na pewno tak jeśli to jest państwo prawdziwie demokratyczne.
    A to oznacza, że obywatele czyli suweren wartosci demokratyczne w sobie nosi. I tak tworzy swe państwo.Tak jakby będąc w głębi duszy demokratą urzeczywistniał swe marzenia.

    Ale jak widzisz dyskusja nad wyborami dowodzi, że tak jednak nie jest.

    Jeśli się dla blachych, egoistycznych w sumie powodów (partyjniactwo) przymyka oko na farsę wyborczą naruszającą przecież fundament demokracji to znak, że suweren duszy demokratycznej nie ma.
    Wtedy demokracja ma charakter fasadowy. Więc siłą rzeczy państwo nie może być emanacją suwerena.

    No chyba, że uznamy za przejaw demokracji nieuchronne przecież w takiej sytuacji ruchawki uliczne.

    Choć według mnie owe ruchawki uliczne są symptomem choroby suwerena – jak gorączka.

    Pzdro

  322. @Nemer
    „obawia się poczynań katechetki i nie opuszcza siedziby PKW”

    Rozwiąż zadanie:
    Co zrobi katechetka z MSW jeśli wśrod okupantów PKW znajdzie się biskup?

    Na lekcjach religii mogliby takie pytania dawać.

  323. Doniesienia najświeższe z siedziby PKW w Warszawie.
    Sytuacja jest rozwojowa i napięcie rośnie, prawie jak u Hitchckocka.
    Bohaterami wydarzeń są m.in. kandydat na prezydenta Warszawy, Wipler i słynna dziennikarka „smoleńska”, red. Stankiewicz.
    Policja na razie na interweniuje, PIS się odcina.

  324. @Fidelio,
    dobre, dobre, nawet biskupa nie potrzeba, wystarczyłby grzybek toruński i też ja pewnie sparaliżuje 🙂
    Pozdrawiam Nemer

  325. IP (22:25)

    „Nie będą fałszowane wyniki podczas transmisji danych lub sumowania wyników, bo tam można na bieżąco i kontrolować integralność danych itd.”

    Ruskich nie znasz? Oni potrafia sfalszowac wszystko. Nawet falsz tak ci sfalszuja ze, ze bedziesz na to patrzal i pytal sam siebie: ki czort? Mial byc falsz a co oni mi tu daja?

  326. Listopad to miesiąc trudny dla Polaków.

    Nieważne czy sejmikach wojwódzkich kandydaci Partii Wegan przegrają z Kandydatami Partii Tańców Z Satelitami.

    Ważne jest, że na ogłoszenie wyników czekamy dłużej niż oczekiwano w Burkina Faso.

    Jak nie ma ciebie na fejsie, to straciłeś czynne i bierne prawa wyborcze.

    Teraz Wybory Samorządowe wzięła w swe ręce Ewa Stankiewicz.

    Mnie to nie dziwi po apelu dwóch byłych polskich premierów, aby unieważnić wybory.

    Przestanę używać przydomku @staruszek, bo za bardzo się ten przydomek kojarzy ze skretynieniem.

    PS
    Chyba był cynk, że PiS przegrywa z PO, a SLD zostało wycięte przez lesne dziadki i stąd opóźnienia. Ciekaw jestem czy placówka straży pożarnej u wylotu ulicy Polnej na Plac Unii Lubelskiej jest gotowa na pożar hotelu sejmowego i noc długich noży laserowych. W 2014-m polak nie potrafi policzyć barw tęczy bez kalkulatora wbudowanego w aparat telefonii komórkowej. Bo to komórka podpowiada mu: Rozloz parasol. Zaczelo padac.

  327. Orteq!
    Prawdą jest, że wszystkie znane mi algorytmy kryptografii asymetrycznej (służących do szyfrowania/ podpisywania/ zabezpieczenia/ kontroli integralności itd.) polegają na nieudowodnionych twierdzeniach matematycznych, ale zostały wylansowane przez amerykańskich i izraelskich matematyków. Nie jest wykluczone, że jakiś wywiad potrafi fałszować, może nawet wszystkie, ale nikt do tego się nie przyzna (przynajmniej do czasu gdy ktokolwiek jeszcze wierzy w skuteczność)

  328. Kartka z podróży
    20 listopada o godz. 22:23

    „(..)Nie pojmuję jak można na blogu i nie tylko obrażać ludzi tylko za to, że zrobili co im kazano.
    Postawili po krzyżyku na każdej karcie książeczki – jak pisało(…)”

    Kartka, na litość, proszę – w tej bajce ani Czerwony Kapturek nie taki niewinny ani wilk nie taki straszny.
    Nie pierwszy raz brałam udział w wyborach, nie pierwszy raz dostałam do ręki plik kartek i nie pierwszy raz miałam nakreślić krzyżyk przy jednym nazwisku.
    Jak każdy.
    Prawda jest taka, że wystarczyło przeczytać treść. Podobnie jak i treść każdej umowy, zanim się ją podpisze.
    Ale ludzie przeważnie tego nie robią, prawda?
    To może przy następnych wyborach zastosujemy pismo obrazkowe – tu chmurka, tam słoneczko, grzybek jadalny, grzybek niejadalny, by w ogóle nie trzeba było niczego czytać?

    Sugerowałabym ostrożność w tym rozczulaniu się nad biednym, skołowanym wyborcą.

  329. Nie dosłyszałem dokładnie co tam skandują,, bo wydawało mi się, że – „Sierpem i młotem zieloną hołotę” …a może mi się wydawało?

  330. Trzeba było lotu do Smoleńska, aby wreszcie pomyśleć o jakości samolotów dla VIP- ów i ustanowieniu oczywistych procedur – choćby tej, iż osoby tak licznie reprezentujące majestat RP nie mogą podróżować jedną maszyną.
    Trzeba było nam kompromitacji w zakresie organizacji wyborów, a nawet sygnałów o niepokojach społecznych z tego powodu, żeby coś zrobić z niekompetentną grupą leśnych dziadków, tworzących PKW.
    Zamiast brać nauki od sprawdzonych demokracji, uczymy się wciąż na własnych błędach.

  331. @ZBIG
    Ta najsłynniejsza demokracja, do dziś nie wie kto im załatwił prezydenta, a potem jego brata, kandydata na prezdyenta. Także, może jednak się uczymy?

  332. @jiba
    „Sugerowałabym ostrożność w tym rozczulaniu się nad biednym, skołowanym wyborcą.”

    Co to ma wspólnego z wyborcą? Komunikat jedna karta – jeden krzyżyk jest po prostu przykładem braku profesjonalizmu, bo może wprowadzać błąd. Wcale nie skołowanych, tylko całkiem kumatych.

  333. anumlik
    20 listopada o godz. 21:37
    @wiesiek59, z godz. 21:17
    Dopiero co wkleiłem linka z informacją, że dziesięć procent wójtów i burmistrzów w Polsce nie miało żadnego kontrkandydata. Dotychczasowi włodarze 247 gmin – na 2477 gmin – mogli zostać wybrani głosami – jak piszesz – krewnych i znajomych królika jedynie. I co? Unieważnisz te wybory?

    Mój komentarz
    To jest mało prawdopodobhne. Na liście jedynego kandydata są dwa pola – „Tak” i „Nie”. Jedyny na liście kandydat np. na wójta (burmistrza), musi uzyskać 50 % oddanych (ważnych?) głosów na „Tak”. Jeśli nie uzyska, wójta wskazuje rada gminy (miasta). Rada gminy (miasta) nie musi być prowójtowa, chociaż często jest.

    Sytuacja z jednym kandydatem powstaje z róznych powodów, np. tam gdzie, gdzie obywatele sa słabi, słabo zorganizowani, tam gdzie poprzedni wójt (burmistrz) poniósł porażkę w trakcie urzędowania, itd.

    Jeśli chodzi o fałszowanie wyborów, jak to sugerują krzykacze blogowi, to nie jest sprawa prosta i łatwa. Najlepszą teoretycznie metodą jest sfałszowanie protokółów. To by była metoda pożyteczna, gdyby nie było opozycji, obserwatoprów, itd. To jest pooza tym metoda niepewna, ponieważ wraz z protokółami dostarczane sa na wyższy szczebel paczki z głosami, Więc istnieje możliwość przeliczenia. To się nie opłaca, poniewaz za takie głuopstwo mozna się dorobić niezłej kary.

    U krzykaczy antypaństwowychj wchodzi w gre fałszowanie kart wyborczych i to na dużą skalę – mówią oni. Coś takiego głosić mogą obywatele o małej wyobraźni. Fałszowanie kart mogło zachodzić za dawnego ustroju (ale po co?), gdzie była jedna partia ustalająca listy wyborcze i glosowano „bez skreśleń”. Dzisiaj to jest mało prawdopodobne, poniewaz karty sa rozdzielane w kupki i liczone zamiennie przez zespoły aż do całkowitej zgodności. O jakichś wyrafinowanych fałszerstwach na dużą skalę trudno tutaj mówić.
    Pzdr, TJ

  334. Mag
    Znaczy się, ma mnie być więcej, czy innego? Ty się lepiej wybierz z parasolką do tego leniwca ze Śródmieścia…to na rozgrzewkę, bo widzi mi się, że czeka nas pielgrzymka do Francji, na kilka patasolek
    3

  335. A z Kremla sam optymizm

    http://m.dziennik.pl/wiadomosci/swiat/putin-wyciaga-reke-do-polski-cieple-slowa-do-nowej-ambasador?utm_source=m_dziennik_pl&utm_medium=nextclick&utm_campaign=bloczki-rc

    „Władimir Putin dał do zrozumienia, że liczy na podniesienie stosunków między naszymi państwami na nowy poziom. Przypomniał też, że Warszawę i Moskwę łączy wielowiekowa historia.”

    Szczegolnie historia ostatnich czterech lat nas laczy nierozerwanie. Praktycznie, syjamskosc

  336. Jiba

    Obawiam się, że trzeba coś zrobić z wyborami, bo procent głosów nieważnych jest evenementem na skalę światową.
    Zresztą i polską.
    Jak również zaskakujące praktyki przy liczeniu o których czytam co chwilę.

    To wymaga poważnego i dogłębnego wyjaśnienia, bo to po prostu śmierdzi.

    To przecież jest kpina z wyborów. To jest Ukraina.

    Jak Ci pisałem nie uczestniczę w wyborach lokalnych bo mi wladze lokalne zwisają kalafiorem.

    No ale systematycznie uczęszczałem na wybory krajowe i do PE. Ale w świetle tego co widzę to sensu nie ma.

    Po tym co widzę i czytam pusty śmiech mnie ogarnia na myśl o przyszłej kampanii, wyborach, po nich szumnym telewizyjnym wieczorze wyborczym z wynikami badani exit poll, radości i smutku polityków, felietonie na gorąco Passenta i naszej dyskusji na blogu o wygranych i przegranych.

    Jak to widzisz w przyszłym roku po tegorocznych doświadczeniach?

    Mamy znów udawać, bawić się wybory. Ja to pamietam z PRL-u i do tego nie wrócę.

    Pzdro

  337. Widzę, że polski ateizm jest jak bycie częściowo w ciąży:
    „Co piąty polski ateista wierzy w istnienie duszy, trzech ochrzciło dziecko, 30 procent zgodziło się zostać rodzicem chrzestnym. – To ateizm niekonsekwentny.”
    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,17000738,Polski_ateista_niekonsekwentny__chrzci_dzieci__wierzy.html

  338. Mam potworne podejrzenie co do
    tych brakujacych krzyzykow .
    Tak potworne ze az mi skora cierpnie , znaczy ciarkami jest
    wstrzasana .
    Na pewno wszyscy pamietacie
    Wielkiego Mistrza von Jungingena i
    jego obietnice zemsty za przegrany
    Grunwald .
    Otoz jest to na pewno zemsta
    Zakonu Krzyzackiego za te wszystkie
    upokorzenia sprzed stuleci .
    Po prostu przyszli i zabrali krzyzyki
    z ksiazeczek wyborczych .
    Jak na prawdziwych Krzyzakow
    przystalo .

    Pozdrowionka.

  339. @TJ
    „Fałszowanie kart mogło zachodzić za dawnego ustroju (ale po co?), ”

    Fałszowanie protokołów, nie kart. Tu masz przykład:
    https://twitter.com/krzysztofmrooz/status/535370066477740032/photo/1

  340. @tejot, 23:07
    Już po raz któryś dziękuję.
    Dobranoc

  341. @Kartka z podróży
    20 listopada o godz. 23:15

    Czytałeś kiedyś komiksy z Kajkiem i Kokoszem?
    Pamiętasz kasztelana Mirmiła, który co rusz omdlewał z okrzykiem:”Lubawo, posadź orchidee na moim kurhanie!”?
    „O, nie, on znów dramatyzuje” – komentowali świadkowie.

    Ja nie mam skojarzeń z PRL-em. Żadnych. To nadużycie. Jest zwykły bajzel możliwy tylko przy braku władzy autorytarnej, kumulacja zdarzeń fatalnych podobnie jak i przy tej nieszczęsnej wyprawie do Smoleńska.
    Dopatrujesz się celowego działania? Czyjego? Zbrodniczej PO, której macki zaciskają się na Twoim gardle? Czy w takim razie wyniki sondażu exit poll nie wskazywałyby na wygraną PO w 99%? I na czyją korzyść działa obecna sytuacja?
    Gdyby było jak w PRL-u znałbyś wyniki w 10 minut po zamknięciu lokali wyborczych.
    Nadmiar histerii szkodzi.

    @ fidelio
    20 listopada o godz. 23:07

    Jasne – jedna karta jeden krzyżyk
    PSL – krzyżyk
    PO – krzyżyk
    PiS – krzyżyk
    SLD – krzyżyk
    Ruch Narodowy – krzyzyk
    Zieloni- krzyżyk
    Fioletowi – krzyżyk…
    Na zdrowy rozum – brak krzyżyka

  342. dlaczemu dla ciebie wszystko co robi pis i opozycja ogolem, to gesty. nie wyobrazasz sobie, ze ci ludzie moga wyrazac troske o panstwo i jego stan pod rzadami holubionej przez ciebie po?

  343. @ Nemer
    20 listopada o godz. 22:58

    Tak, tak, „ZIELONĄ hołotę”, widziałem to też w relacjach pisemnych na prawicowych stronach. Jesteśmy świadkami epokowego wydarzenia.

  344. @jiba
    „Na zdrowy rozum – brak krzyżyka”

    Tak, tylko że instrukcja wyborcza nie ma być na zdrowy rozum, ma nie budzić żadnych wątpliwości.

  345. Jiba

    A gdzie Ty widzisz w moich komentarzach histerię?

    Przecież a zimno do tego podchodze. Przecież te wyborcze kpiny z ludzi nie są warte emocji.

    Jeśli Ci taka forma wyborów pasuje, jeśli chcesz w tym uczestniczyć to Twoja sprawa.

    Dla mnie to jest farsa, kpina z demokracji. Szkoda na to mojego czasu.

    Tym bardziej, że jak widzę nikt mi nawet tych tajemniczych zagadek wyborczych rzetelnie nie wyjasni. Bo nie musi mając wsparcie tych, którzy się na takie praktyki ochoczo godzą i je akceptują. Traktując jako normę. Nie ma jak to zdolnośc do adaptacji.

    Pzdro

  346. Pol biedy z informatyczna klapa takie mamy panstwo.

    Ale fakt, ze ilosc niewaznych glosow siega w niektorych okregach 40% a normalka jest 20% (w poprzednich 10%) swiadczy o tym, ze wybory POWINNY byc powtorzone.
    Bo popelniono fundamentalny blad negujacy podstawy demokracji

    Trzymanie sie „litery prawa” jako potwierdzenia status quo to legalistyczny obled ogona machajacego psem

  347. Problem nieważnych głosów jest nierozwiązywalny przy tym nastawieniu władz.
    Mamy (będziemy mieć) doczynienia niewiadomą i jak pisałem wczoraj każdy wybierze swoją prawdę.

    Podstawowym kryterium wyboru tej prawdy jest stosunek do władz czyli wiara we wladze.

    Kto im wierzy uzna wybory za prawomocne a kto nie za zafałszowane.

    Pzdro

  348. „Asystentem politycznym Sławomira Nowaka jest 23-letni Michał Klimczak, który nie ukończył jeszcze żadnego kierunku studiów.”

    Ten koleś właśnie trafił do Siemoniaka.

  349. Wow, jaki protest w Krakowie był, ile ludzi:
    https://twitter.com/JanekEM07/status/535568962504118272/photo/1

    Może dlatego, że w Krakowie było chyba najwięcej nieważnych głosów.

  350. 0.03 Falicz nic nie rozumie.
    Problem polega na tym że Falicze prymitywnie głosujący na PIS są tak tępi, ze nie potrafią zrozumięc że trzeba było w całej „książeczce” skreslic jeden krzyżyk, a nie po jednym na każdej kartce. No i w ten sposób unieważnili swoje własne głosy sejmikowe. Inne głosy np. na burmistrzów lub prezydentów miast nie zostały unieważnione. A przeciez już od wielu lat wiadomo że nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu, w tym wypadku narodowego socjalizmu który uprawia PIS, a Falicz propaguje na blogu

  351. @Kartka z podróży
    21 listopada o godz. 0:11

    „Mamy (będziemy mieć) do czynienia z niewiadomą i jak pisałem wczoraj każdy wybierze swoją prawdę”.
    ——–
    I znowu nas coś podzieli tak jak Smoleńsk.

  352. @Kartka z podrozy , 0:00

    W jednym Ci przyznam racje :
    to rzeczywiscie farsa i kpina z
    demokracji , w 14 roku XXI wieku
    i to w centrum Europy .
    Ale @Jiba ma racje .
    Sposob Twojej dzisiejszej narracji
    moze sprawic ( o ile ktos Cie wczesniej nie znal ) ze to koniec
    swiata .
    Ja to sie ciesze , poniewaz niedawno
    Cie prosilem zebys sie choc raz
    wkurzyl na tym blogu .
    Moja prosbe wlasnie dzis spelniles ,
    bo jestes wku…ony jak komin na
    ” Batorym ” !
    Ale juz wyluzuj .
    Polska to mimo wszystko nie
    Burkina Fasso .
    Za pare dni lby poleca i na pewno
    nie nasze , a wtedy razem sie
    usmiejemy.
    A teraz skrec jointa , zaciagnij sie
    pozadnie i pomysl Panta Rei .

    Pozdrowionka.

  353. Noo, katechetka przeszła chrzest bojowy. Okupanci PKW spacyfikowani. Wyników wyborów w 2015 roku nie odnaleźli.

  354. Kartka 23.15
    Piszesz że procent głosów nieważnych jest światowym ewenementem.
    A procent kretynów wierzacych w brednie Rońdy i Biniendy, w kraju gdzie w każdej wiosce jest „Politechnika”, „Akademia”, albo „Uniwersytet” to dla ciebie normalka ???j

  355. Remm

    Czemu podzieli?

    Przecież gdy uznasz, że wyborami wladza manipuluje, że są niewiarygodne to po prostu przestajesz brać w nich udział.

    No chyba, że się będziesz z państwem użerał o ich prawomocność, uczciwość – w gazie na ulicy.

    Ale jeśli nie to wyłączasz się jako obywatel ze spraw publicznych.

    Ta pozycja nie tworzy przesłanek do konfliktu czy podziału z tymi, którzy w wyborach uczestniczą wierząc, że mają wpływ na państwo.

    Po prostu konflikty polityczne pozostawiasz tym, którzy wierzą, że o sprawach publicznych rozstrzygają definitywnie wybory.

    Pzdro

  356. Jezeli, jak wszystko na to wskazuje, od 10 do 20% wyborcow nie oddalo waznych glosow nie ze zlej woli czy swiadomie – to znaczy, ze wybory zostaly zle przygotowane – poniewaz niewaznych glosow jest dwa razy wiecej niz w przeszlosci I w ilosci NIGDZIE niespotykanej na swiecie.
    Udawanie, ze tak nie jest to matrix P0 doprowadzony do absurdu.
    A wydawalo sie, ze po tasmach to jest niemozliwe.
    To oczywiste.
    Mowimy tu o setkach tysiecy obywatelii.
    Moze starych, moze prostych, moze niedowidzacych ale majacych prawo wyborcze jak kazdy inny.
    Chcieli ale panstwo im tego nie – umozliwilo.
    Moze ktos sugeruje, ze prawo wyborcze powinno byc uzaleznione od ocen na maturze lub testu na inteligencje!?
    A moze zrobic karty po angielsku?
    Przeciez mogli sie uczyc skoro Donek moze.
    Dlatego, z powodow zasadniczych wybory POWINNY byc jak najszybciej powtorzone.
    Mozna to zrobic ustawa przyspieszajaca kolejne wybory np.

  357. Ewa-Joanna (6:29)

    „Sidneje ci się pomylili…. 🙂 ”

    Faktycznie, pomylili. Sam nie wiem jak.

    W waszym Sidneju smiesznie mowio. Podatki od nieruchomosci nazywajo rates i mysla ze to tak ladniej.

    http://www.cityofsydney.nsw.gov.au/__data/assets/pdf_file/0020/167600/Financial-Statments-2012-13.pdf

    Wiec w waszym Sidnejowie te rates stanowia 45 procent dochodow miasta – str. 4.
    W bergamuckim Sidneju property taxes stanowia az 72 procent budzetu miasta. A w miescie Gdyni – 8 procenciakow. Reszta kasiory na potrzeby miasta to dobra wola wladz krajowych Umeczonej. Jak mozna na powaznie mowic o samorzadnosci miast czy gmin kiedy sie jest utrzymanka centralnego rzadu kraju?

    Te POpaprane wybory to nie tylko byly ZASTEPCZE. One jeszcze sluzyly do wybrania SLUPOW. Tych robiacych robote piarowska dla dobrodziei z Warszafki.

    Nie dziwie sie dzisiejszej zadymie POwyborczej. Choc zadymiarze bark the wrong tree..

  358. Maja,

    Porównanie suwerena z „dziecmi szczególnej troski” padło niebezpiecznie blisko jabłoni. Obawiam się jednak, że blogowym schmoozerom chwalącym się, że wybory oraz państwo mają w d. – nie przyszło do głowy, że to to właśnie o nich.

    Spróbowałaś mądrze (ale niestety bez szans na powodzenie) wytłumaczyć elektoratowi z en passant mechanizmy działania demokratycznych wyborów. Elektorat blogowy, w wiekszości podkulił ogon, przykrył swoją polityczną impotencję milczeniem, po czym zmienił temat.

    Wyrażając po raz kolejny swoją pogardę demokratycznych wyborów – elita blogowa przeszedła do codziennej płodnej rutyny, czyli narzekania, poszukiwania winnych oraz mentorowania, że tsza było tak a nie tak. Nie ruszając swoich 4 liter z domu od miesiąca.

    Co gorsze, inercja czwartej władzy rezonuje z 4 literami elity blogowej całkiem nieźle. Sprzężenie zwrotne.

  359. @KZP
    „Ale jeśli nie to wyłączasz się jako obywatel ze spraw publicznych.”

    Biorąc pod uwagę frekwencję, to już większość jest wyłączona.
    Przypominam sobie, że jak były ostatnio wybory w Szwecji to frekwencja była chyba ponad 80 % (dokładnie 85%). No to o czym my tu mówimy, jaka demokracja?

  360. @Orteq
    „A w miescie Gdyni – 8 procenciakow”

    W mieście Gdyni – 67% . Rozumiem, że na starość się dziecinnieje, ale żeby aż tak? Ty w jakimś stuporze jesteś? Alzheimer masz na drugie czy co? Czy po prostu chlejesz piwsko przed monitorem i bredzisz w pijanym zwidzie?

  361. Absolwent

    Sens wyborów polega na tym między innymi, że powinny być reprezentatywne.
    Po to sie przecież nakłania ludzi do udziału w nich.

    Duża frekwencja wyrażona w waznych głosach to stabilny fundament systemu politycznego. To interes wladzy by te warunki zapewnić.

    Wladza czy szerzej państwo powinna to rozumieć. A w slad za tym powinna ludzi nauczyć głosować.

    Tym bardziej jeśli przez lat kilka społeczeństwo ulega trudnemu do zracjonalizowania szaleństwu o ktorym piszesz.
    To powinien byc sygnal dla władzy by się tą edukacją wyborców pilnie zająć.

    W Umeczonej niemal wszyscy, bez wzgledu na wiek, położenie socjalne czy możliwości intelektualne są zaopatrzeni w telefony komórkowe. Obsługa telefonu jest bardziej skomplikowana niż akt wyborczy. A mimo to ludzie z tych telefonów z powodzeniem korzystają.
    Bo telefony są zaopatrzone w sesowne instrukcje użytkowania.

    Gdyby producenci takich sensownych i zrozumiałych instrukcji ludziom nie dali to by nie sprzedali telefonów. Gdyby zamiast instrukcji ograniczyli sie do nazywania swych klientów debilami to bankrutowali by.

    To proste.

    Pzdro

  362. @A.Falicz , 0:41

    Faliczu przestan falowac (na polski:
    pier..lic ).
    Chcesz wszystkim wmowic ze
    wszystkie lokale wyborcze w Polsce
    byly obsadzone agentami specjalnymi PO ?
    Moze to V Kolumna , co ?
    Jak nie to pewnie Mossad na
    uslugach PO ?
    Wez kolo i walnij sie w czolo .
    Moze pomoze .
    Chociaz w twoim przypadku ,
    Malo prawdopodobne .

    Pozdrowionka.

  363. kartka,
    Ludzie korzystają z fonów, bo na naukę mają dni, tygodnie, miesiące.
    Na głosowanie poświęcasz kilka minut.
    Jeżeli ktoś nie potrafi przeczytać ze zrozumieniem instrukcji głosowania i nie potrafi domyślić się, że nie można oddać głosu na kilka partii jednocześnie, jeśli w razie wątpliwości nie przyjdzie mu do głowy poprosić kogoś z komisji o radę co do sposobu głosowania – to może lepiej, że głos tego funkcjonalnego analfabety jest nieważny?

  364. Polska 1922, wynik wyborów w wyborach do Sejmu i Senatu: frekwencja: 69% analfabetyzm: ok. 33% głosów nieważnych: poniżej 1%

  365. kadett
    20 listopada o godz. 13:42
    Bardzo dobrze to napisałeś, tylko czy starczy cierpliwości na czytanie AZ 10 punktów?
    Z doświadczenia wiem, że każda zmiana pociąga za sobą bałagan. W takiej ważnej sprawie jak wybory lepiej trzymać się schematu „wytresowanego” na wyborcach. Wtedy nie ma aż takich problemów.

  366. wiesiek59
    20 listopada o godz. 21:35
    No niestety, w stosunkach zarówno politycznych jak i handlowych z innymi krajami należy bardzo ściśle stosować się do reguł, polska improwizacja i „jakoś to będzie” nie przejdzie, szczególnie w krajach takich jak Japonia, Korea czy Chiny.

  367. Kartka 0.53
    Przykład z telefonami jest kompletnie bez sensu. Zapytaj na ulicy ludzi po 50 roku życia co myśla o smartfonach i uzytecznosci wybranych dowolnie 15 aplikacji i jak często ich używaja. Dowiesz się że w dalszym ciagu korzystają z telefonów z przed 10 lat i wcale nie maja ochoty kupić Samsunga 5, albo I phona. Wtedy mi powiesz że znasz cała instrukcje nowego I phona i mogłbyś go obsługiwać bez instrukcji . No to ja ci pokażę stacjonarnego gigaseta 120 i załoze się że nie dasz rady obsłuzyc sekretarki. Pozdro

  368. fidelio
    20 listopada o godz. 21:52
    Rosyjska opozycja, tak jak każda inna opozycja zawsze będzie miała zastrzeżenia. Jak przestanie być opozycją zmieni zdanie. 🙂

  369. Pół żartem
    20 listopada o godz. 22:16
    Idealistka! 🙂

  370. Cynamon,
    PO pojawilo sie w moich wpisach jedynie jako partia rzadzaca odpowiedzialna za funkcjonowanie panstwa a przeciez nikt nie zaprzeczy, ze panstwo zawiodlo.
    Nie pisze o falszowaniu bynajmniej.

    Zawalil podstawowy dla demokracji info system, na ktory partia rzadzaca wydala 15 razy mniej niz na jedna swoja reklamowke (0.5 mln do 7 mln za pioseneczke beatelsow).
    Karty do glosowania nie sa nawet jak recepty drukami scislego zarachowania – to kpina.

    Jezeli 1.5 miliona obywatelii nie potrafi – chociaz chce – zlozyc waznego glosu to znaczy, ze wybory i cala ich strona techniczna zostaly spieprzone – bo wybory sa dla ludzi a nie odwrotnie.skoro zostaly spieprzone to nalezy je powtorzyc bo inaczej niby wybory rownaja sie niby demokracji niby rzadzanego teoretycznego panstwa.

    I nie wiem jakbys sie wytezal odpowiedzialna za panstwo jest RZADZACA (sprawdz sobie slowniku cp to znacz) koalicja a nie Kaczynski z Millerem.

  371. Fidelio
    Ta najsłynniejsza demokracja, do dziś nie wie kto im załatwił prezydenta, a potem jego brata, kandydata na prezdyenta. Także, może jednak się uczymy? Bo nie ukatrupiliśmy drugiego brata??? 🙂

  372. Cynamon
    Wybory zostaly spieprzone.
    To fakt
    Wybory sa dla ludzi a nie odwrotnie.
    skoro 1.5 miliona OBYWATELII nie potrafilo chociaz chcialo to znaczy, ze spieprzono.

    Za to, jak za cale panstwo, odpowiadaja rzadzacy – czyli koalicja PSL/po.

    Proste – I po co to komplikowac

    Plus cala reszta burdelu.

  373. Orteq
    21 listopada o godz. 0:44
    cóścik mi się wydaje, że nasze down under władze lokalne są podległe rządowi stanowemu a ichnia samorządność jest do czasu… póki nie podskoczą 🙂
    Ale zawsze jest nadzieja w pospolitym ruszeniu!

  374. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    cynamon29
    21 listopada o godz. 0:57 pisze:

    – Moze to V Kolumna , co ?
    Jak nie to pewnie Mossad na
    uslugach PO ? –

    Przyznasz ze Stokrotka byla wyjatkowo impulsywna jak na rasowa dziennikarke – prawda?

    „„Dlaczego PKW całkowicie zlekceważyła głosy innych przedsiębiorców – informatyków i specjalistów w zakresie prawa publicznego mówiące o niemożliwości prawidłowego wykonania tego zadania w wymaganym terminie?” – pyta Małecki.
    Parlamentarzysta zwraca uwagę, że firma nie dawała żadnej wiarygodnej rękojmi prawidłowego wykonania zlecenia. A o niewłaściwym działaniu systemu alarmowały od października gminy i komisje wyborcze. Jednak – jak zauważył – z nieznanych przyczyn PKW aż do końca – do dnia wyborów – upierała się, iż system zadziała sprawnie.
    Wczoraj w tej sprawie głos zabrał również minister administracji i cyfryzacji Andrzej Halicki (PO). Jego zdaniem, organizacja przetargu w PKW odbyła się na warunkach nie do spełnienia, za „co najmniej nonszalancką” ocenił próbę wprowadzenia nowego systemu w trzy miesiące i bez sprawdzania go.

    Zdaniem szefa resortu cyfryzacji, żadna poważna firma nie złożyła ofert do PKW, a ostrzeżenia ABW o braku bezpieczeństwa w tworzonym systemie zostały zignorowane.” … (?!)
    Itd …

  375. Panie Feliksie,
    PO nie po raz pierwszy bedzie z cala surowoscia pietnowac bledy…
    Wlasne

    „lapac zlodzieja! ”
    „co za burdel w tej Polsce – skarzy sie premier prezydentowi. Nawet wybory spieprza!”

  376. Nie ma sie co dziwic radosci Tuska z wyjazdu do Brukselii.
    Mial juz dosyc zycia w tak beznadziejnie rzadzonym panstwie
    jak Polska.

  377. mopus11; godz 19:23, jestes tu nowy wiec nie wiesz.

    Nie wszystkie wpisy pod moim nickiem sa moje,pod tym nickiem
    pisuje rowniez nijaki Falicz; Dr.Pierdu zwanym.
    Wczoraj wydalil z siebie az cztery wpisy a wpis do ktorego sie odnosisz
    nie jest moj.
    Zaznaczam, nie oczekuje tu na blogu od nikogo niczego,nie mam
    zamiaru zamilknac nadal bede pisal tak jak pisze i nikt tu z piszacych
    nie jest w stanie mnie czymkolwiek zniechecic,poprostu taka mozliwosc
    nie istnieje.
    Panimali daragije druzja.
    https://www.youtube.com/watch?v=7RtKTON8G1Y&feature=em-subs_digest-vrecs

  378. Tak jak mi zalecal wczoraj Falicz;dopiero dzisiaj ide sie napic.
    Na dworze 36 stopni C a w dzielnicach zachodnich dochodzi nawet do 42 C.
    Chlodny Pub albo plaza innej mozliwisci nie ma,najlepiej jedno i drugie.
    https://www.youtube.com/watch?v=8OHtldLxk38

  379. Zz

    „może lepiej, że głos tego funkcjonalnego analfabety jest nieważny?”

    Dla kogo lepiej?

    Lepiej, że masz jak widać już po pierwszych wynikach niereprezentatywne wybory, których przebieg tonie w smrodzie podejrzeń?

    Lepiej, że trzeba się męczyć z kryzysem politycznym największym moim zdaniem od 25 lat?

    Obawiam się, że wzruszeniem ramion na ludzką głupotę tego się nie zbędzie.
    Nie tędy droga.

    Pzdro

  380. Jeszcze a propos metod zmiany stanu świadomości obywateli czyli tzw suwerena … .

    Na dzień dobry proponuję przemawiający do wyobraźni film z kampanii społecznej prowadzonej zamiast tradycyjne marudzenia i moralizowania przez państwo kirgiskie z pomocą OBWE dotyczącej zgubnych skutków łapownictwa.

    Nic nie stoi na przeszkodzie by podobnie sugestywny film zaaplikowało swym obywatelom państwo polskie.
    Oczywiście na temat świadomego udziału w wyborach. Choć o łapownictwie też by nie zawadziło.

    http://www.youtube.com/watch?v=WNVrlRNzwMM

    Pzdro

  381. Wykształcony i wygadany @TJ wypowiada się klawiaturowo o sprawach na których się nie zna. Zapewne wzorując się na znanym polityczku, który popularyzuje zawarowanie dyfamacji:

    By unieruchomić centrum komputerow wystarczy wyszarpać kilka kabli z połączeń, najlepiej od zasilania, nie mówiąc już o tym, że elektrownie sa sterowane przez komputery, a komputer można rozbić młotkiem.

    1.
    Systemy komputerowe elektrowni są projektowane przez osoby znające dobrze pojęcie przestrzeni ośrodkowej. W takiej przestrzeni nie ma ciągów nie posiadających granicy wewnątrz tej przestrzeni. Więc żaden strumień danych nie poleci w @TJowy kosmos. Nie ma centrum zbieżności i nie ma jedynej drogi do celu.

    Systemy sterowania elektrowniami i systemy innych ważnych ośrodków energetycznych oraz ośrodków decyzyjnych muszą spełniać nadzwyczaj kosztowne elementy uwarunkowań przetwarzania i przechowywania danych. Z komputera obsługującego sabotażysta może wyjąć dysk z danymi i w sposób niezauważalny dla laika system przełączy się na używanie dysku zwierciadlanego z kopią danych. Czyli dane są zreplikowane. Polecenia odszukania danych są rozdysponowywane między repliki magazynów danych, choćby po to aby nie przeciążzać i nie stwarzać sztucznego tłoku.

    2.
    Określenie bug na błąd w kodzie programu komputerowego i debugowanie powstało, po tym gdy jakaś ćma swym korpusem rozłączyła wtykany koniec kabla sygnałowego od gniazdka z którego do procesora miał płynąć strumień danych i poleceń dla procesora. @TJ właśnie wtedy dowiadywał się, że Ala ma As. Ale i As i Ala odeszli.
    Właśnie wyświetlił mi się komunikat, że mogę od swego peceta odłączyć kabel sygnałowy i sieć będzie mi dostarczana naśladując zestaw: wyrzutnia_lądowa—powietrze_nadmorskie—okręt_wroga.

    3.
    Ważne komputery są umieszczane w klatkach będących niszami pola elektromagnetycznego. Czy są odporne na użycie bomby neutronowej? Publicznie nie wiadomo. Czy ktoś próbował? – też tego nie wiem.

    4.
    Rozwinęło się pojęcie atraktora, jako obiektu do którego nieuchronnie oraz zauważalnie dążą obiekty pobliskie. Ziemia i Księżyc kiedyś spalą się spadając na słońce. Z tego co mi wiadomo, USA i Federacja Rosyjska mają repliki swych strategicznych systemów sterowania na jednej z planet Alfa Centauri; dokąd jest ziemianom najbliżej.
    Jednym z najpowszechniej znanych atraktorów jest władza pozwalająca pieprzyć bezkarnie.

    5.
    Bardzo często, gdy się czyta jakiś tekst humanisty, to można odnaleźć w nich echo nieprzetrawionej wiadomości: Istnieją komputery wygrywające partie szachów. Nie istnieje i nie zaistnieje komputer myślący lepiej niż Marylin Monroe. Obiekty niebiałkowe potrafią dodać 2 do 2, ale nie podejmują się podania wyniku pi razy oko.

    6.
    Internet jest cierpliwy i jest jednocześnie i masochistą i sadystą.
    Klasyk to nazwał sprzecznością nieantagonistyczną.

    7.
    Po przegranej IIIWŚ (cybernetycznej) Kargul wraz z Pawlakiem bedą twierdzili, że widzieli @TJa oraz Piotra Glińskiego wczoraj w pobliskiej brzezinie.

  382. Ano właśnie, dlaczego ministerstwo cyfryzacji nie zajmie się tym problemem? Przecież PKW jest instytucją państwową.

  383. drobna poprawka. Wspomniany robal (ćma) nie rozłączyła ale połączyła swym zwęglonym robaczywym cielskiem wspomniane końcówki kabla. Świadczy to o wyjątkowym sprycie i niebywałej determinacji atakującego robaka. Wobec niewielkiej energii zawartej w swoim robaczym ciele, która to energia nie byłaby wystarczająca do rozłączania czegokolwiek, wykorzystywała do ataku energię w przewodzie – najpierw dała się zwęglić by następnie spowodować trwałe zwarcie.

  384. Kiedyś Cimoszewicz wydawał się pozbieranym i mądrym politykiem. Wiązałem z nim duże nadzieje. Miałem okazję mu to osobiście powiedzieć. Dziś facet zgłupiał, zbaraniał i otępiał nienawiścią do Millera, SLD. A mówili, że to lewicowiec. Jak z p…dy gwóźdź. Budzi litość i obrzydzenie. Czy on też ma interes z ukraińskimi oligarchami?
    http://wyborcza.pl/1,141483,17004077,SLD_pomoze_juz_tylko_cud.html#CukGW

  385. Jasny gwint,
    to się pomyliłeś w ocenie. Cimoszewicz to zawsze był taka lalusia.
    Ale SLD nie ma przyszłości a już na pewno nie z Millerem i innymi dinozaurami. Oni tkwią w rzeczywistości już nierealnej.

  386. ziołolipa 21 listopada o godz. 9:32 pyta: … dlaczego ministerstwo cyfryzacji nie zajmie się tym problemem?

    @Ziołolipa,

    ja wiem, ja wiem „prose pani”, bo wsystko musi być sprywatyzowane. Wybory tes, najlepiej by wytłumacył pan Aleksander Smolar, moze?

    Poza tym, to pierwszy minister cyfryzacji z „peło” dostał w papę od europosła więc drugi na wszelki wypadek woli tylko sprawdzać cyfry na swojej liście płac i biadolić.

    Pozdrawiam, Nemer

    Pozdrawiam, Nemer

  387. Ewa-Joanna
    21 listopada o godz. 9:46
    Mogłabyś wytłumaczyć co znaczą te dinozaury tkwiące w nierealnej rzeczywistości? Jako slogan propagandowy to nawet ładnie brzmi, ale wolałbym o konkretach, o realnej rzeczywistości. O OFE, głodowych emeryturach, bezrobociu, Hofmanach, Sienkiewiczach, Sikorskich, emigracji, kolonii, kościele i o innych nierealnych bzdurach.

  388. Dziękuję za uszczegółowienie wkładu ćmy w rozwój telekomunikacji!!!

    Powinienem nie uciekać się do robaków i przypomnieć niesławę jaką okryła się pewna sprzątaczka. Szczotką na kiju potrąciła kabel. I trzeba było wymyśleć zasilacz bezprzerwowy, procesy współbieżne, przetwarzanie rozproszone i zliczanie ręczne głosów w wyborach samorządowych.

    A zdjęcie butów i skarpetek to opozycja już proponowała?

  389. Jasny gwint,
    Nie liczyłam, że zauważysz 🙂
    A co Miller to nie dinozaur? Do kogo on „przemawia” i co sobą reprezentuje? Millera myślę, nikogo więcej.
    A Kalisz, wiekuisty reprezentant lewicy, osobnik nawet sympatyczny, ale mało wiarygodny przez swój sybarytyzm.
    Oleksy? Kwaśniewski, brrr!?
    No kogo ty tam widzisz?
    Czas na młodych. Moje nadzieje tkwią w Kotlińskim i jemu podobnych, to ich czas, nie Millerów i Oleksych.

  390. I urodził nam się nowy podział w narodzie.
    Tym razem wyborczy. Niebezpieczny.
    Podział smoleński może się okazać błahostką.
    Nie potrzeba szukać pretekstu .
    Czy znajdzie się obszar porozumienia ?

  391. Gdy się gatunkowi wymierającemu odstawiło żłób poza zasięg, jaki mają dogorywające osobniki i osobniczki, to nawet jasność i stare techniki łączenia nie pomogą.

  392. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Ewa Kopacz pojawiła się w studio Radio Zet na porannej pogawędce z Moniką Olejnik. Premier była wyraźnie niedysponowana, ale miała siłę obrażać polityków opozycji, którzy mówią o wyborczym skandalu. Ogłosiła przy okazji, że nie zgodzi się na powtórkę wyboró (…) – Nikt nie broni PKW. Nie stanęła na wysokości zadania.

    Nie mylmy niewydolności instytucji z fałszerstwem – dodała również.”

    Po wyczynach p. Kopacz w Smolensku wierze w nieudolnosc instytucji …

  393. Od rana na portalach informacyjnych żeniony z Kaczyńskim Miller na tapecie.

    Znaczy „wichrzyciel” Miller (jak miło powrócić po latach do tych określeń).

    Po Paradowskiej Władyka, ten Susłow peowskiej myśli politycznej, poswięca Millerowi tekst krytyczny co niewątpliwie Millera nobilituje.

    Wniosek z tekstu jak to u Władyki przytłacza ciężarem madrości ludowej: „z kim przestajesz, takim się stajesz”

    Pozdrawiam

  394. Kartko z Podróży,
    nie miałbym nic przeciwko wyżywaniu się na Millerze, gdyby nie to, że na długo przed wyborami głośno mówili o „kretynieniu” wyborców (Czarzasty) na Mazowszu, gdzie liczba głosów nieważnych sięgała 40% w wyborach do samorządów a „kretynienie” mijało w innych.
    To co napisałem o własnych doświadczeniach i Twój przykład z pingwinami wskazuje, że metodą „unieważniania” głosów realizowane są „zadania”, by wyniki były „właściwe”.
    Chrzanienie o tym, by o ważności rozstrzygały sądy, jest tylko wyśmiewaniem się z wyborców, bo jak pojedynczy wyborca może praktycznie uzyskać dowody? Nawet jak uzyska, to praktyka wskazuje, że orzeczenia mówią, iż nieprawidłowości może były ale nie miały wpływu na wynik. No i mamy kabaret wyborczy.
    Pozdrawiam, Nemer

  395. Ewa-Joanna
    Pełna zgoda. Polskiej lewicy nie ma. Zdechła na własne życzenie. Ale czy to w ogóle była lewica? Ta Kwaśniewsko- Olekso-Kaliszowsko-Millerowska?
    Najsensowniejszy z nich wszystkich, Cimoszewicz już dawno opuścił pokład, a dinozaurów nie ma kto zastąpić, bo się chyba marnie starały dinozaury o następców.
    Miller zupełnie jak jego druh Kaczyński – oba kościane dziadki – wyznał, że nie zamierza ustąpić z liderowania partii.
    „Młodzi” eseldowcy są zresztą jeszcze bardziej beznadziejni.
    Jasny gwint wyrabia swoją stałą normę , informując o dookolnym horrorze, panującym w Polsce, odkąd z PRL przekszałciła się w III RP, o zbrodniach USA oraz o miłującym pokój Wielkim Putinie i zżera go nostalgia za minioną świetnością Polski Ludowej oraz ZSRR.
    Wiele rzeczy nie podoba mi się w dzisiejszej Polsce, cenię również to co było dobre w PRL, ale brak umiaru w skrajności wyrażanych ocen jest u jasnego gwinta powalający.

  396. Z Listy PO w Krakowie startował do sejmiku profesor kardiochirurg Jerzy Sadowski. Nie należący do PO. Doskonały lekarz, powszechnie znany i ceniony, wielu uratował życie. Przegrał z mendami typu jakiegoś cwaniaka Barczyka, synem posła Fedorowiczem i obrzydliwym karierowiczem Sonikiem. Oni byli wyznaczeni przez kanapę przodującej partii cwaniaków. Sadowski służył im dla dekoracji.

  397. mag
    21 listopada o godz. 10:38
    Czy mogłbyś już skrzeczeć na inną melodię?

  398. właśnie założyłem to konto, by skomentować ten felieton, który poziomem wyraźnie odstaje w dół od tego, do czego przyzwyczaił mnie Bywalec. Ale nie będę się wcinał pomiędzy trolle wyżywające się na Ewie Kopacz i Włodzimierzu Cimoszewiczu. Uważa pan Redaktorze, że to właściwe miejsce by je tu karmić a one pluły i smrodziły?

  399. Żeby zakończyć już temat wyborów, przynajmniej z mojej strony:

    @Kartka z podróży
    21 listopada o godz. 0:00

    „(…) A gdzie Ty widzisz w moich komentarzach histerię? (…)’

    W porównaniach z PRL-em. Z okrzykami ” to kpina z wyborców, farsa” itp. tudzież.

    Piszesz o zdolnościach adaptacji do wszystkiego.
    No, niekoniecznie.
    Jasne jest, że nie podoba mi się to, co się zdarzyło. Ja tylko na 100 % nie widzę w tym złej woli i celowości działania, nie widzę w tym premedytacji.

    Nie wiem, na ile jesteś outsiderem, ale zakładam, ze zdarzyło Ci się współpracować z ludźmi. I co robiłeś, gdy popełniali błędy? Trzaskałeś drzwiami, zrywałeś znajomość, nie wybaczałeś im do śmierci? Nie, spoko, w końcu przechodziłeś nad tym do porządku dziennego, bo wiesz, że takie rzeczy się zdarzają. Po prostu.

    Uważam, że całe to zbiorowe rzucanie się na ziemię i rozrywanie koszul na torsie jest niewspółmierne do przewiny.

    Cynamon ma rację. Wyluzuj.

    @fidelio i wątek schrzanionej instrukcji.

    Upieracie się, że ktoś źle napisał instrukcję, jak prawidłowo oddać głos.
    Ok, może czegoś nie zauważam, podeszłam do mojej matki, myślę, że dość typowej obywatelki. 60 lat, po maturze, polityka, jak to ładnie okreslił Kartka, „zwisa jej kalafiorem”, choć na każde wybory chodzi. Ze cztery razy w roku na jeden dzień wyjeżdża poza powiat.
    – Mamo, miałaś jakiś kłopot z tymi wyborami? Nie wiedziałaś, jak zagłosować, pogubiłaś się?
    – Nie. Przecież wiedziałam, że mam wybrać cztery osoby, no i wybrałam.
    I tyle w tym temacie.

    Miłego dnia wszystkim.

  400. Kartka z podróży
    21 listopada o godz. 0:53
    Absolwent
    Sens wyborów polega na tym między innymi, że powinny być reprezentatywne.
    Po to sie przecież nakłania ludzi do udziału w nich.
    Duża frekwencja wyrażona w waznych głosach to stabilny fundament systemu politycznego.

    Mój komentarz
    Ostatnie zdanie, to charakterystyczna dla Kartki obróbka pojeć. Niepostrzeżenie, w locie semantyka zostaję wykręcona i wyżęta jak trzeba, to w prawo, a kiedy to nie pasuje, to w lewo. Słowo da się nagiąć, odwrócić, wywrócić, przyciąć – jak bieżący trend nakazuje.
    Pzdr, TJ

  401. jasny gwint
    Twoja reakcja tylko potwierdza, że jesteś kompletnie nieprzemakalny w swojej niechęci do podjęcia rzeczowej dyskusji. Dlatego zamiast argumentów walisz w kółko te samy slogany na ulubione przez siebie tematy albo podsyłasz tendencyjne linki pod własną tezę, a gdy ktoś ci na to zwróci uwagę, to go wyniośle obrażasz na zasadzie „a ty jesteś „gupi/a” i wywalasz język. Ja stwierdzam brak umiaru w wyrażaniu przez ciebie skrajnych opinii, a ty mi elegancko odpowiadasz, że mogłabym „skrzeczeć na inna melodię”.
    Trochę to niepoważne jak na nobliwego starszego pana z Krakowa.
    P.S. Jeśli prof. J. Sadowski choć był rekomendowany przez PO – mimo, że bezpartyjny, a jest w Krakowie jakoś tam popularny dla swoich zasług, przegrał na rzecz ludzi tego nie wartych – to miej pretensje do krakowian. Chyba nie szli na wybory pod pistoletem „macherów” z PO i swój rozum powinni mieć.

  402. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” Podczas kilkunastominutowej rozmowy Ewa Kopacz – pomimo problemów z gardłem – była mocno podekscytowana. Gestykulowała, wiele razy podnosiła głos – znaczy sie wydzierala, prawda? – nie szczędziła epitetów opozycji ” … O la la … Monikę Olejnik, dwukrotnie wracała do tego wątku.

    A co o tej ” finezji ” sadzi mlodsze bd. zapowiadajace sie pokolenie?

    http://niezalezna.pl/61605-panstwo-teoretyczne-przypomina-o-sobie

    Post Christum.
    Domyalm sie czym zastapiono „geszeft” z chowaniem Dowodow Osobistych babci i dziadka … (?)

  403. Nemer
    21 listopada o godz. 10:36
    Delikatnie mówiąc pleciesz bez sensu. To nie pojedynczy obywatel idzie do sądu, ale protest składa grupa obywateli poprzez swych przedstawicieli (oczywiście w przypadku posiadania twardych dowodów).
    Partie polityczne oczywiście zainteresowane by nie było oszustw na ich niekorzyść i mają swoich ludzi i media które kontrolują. Partie mają i pieniądze i prawników , nie jest więc tak jak piszesz. To, że Partie robią polityczny szum w mediach, że wybory zostały zmanipulowane pokazuje tylko jak nisko upadli liderzy tych ugrupowań (bo chcą poprawić notowania swoje metodą oszustwa na szkodę państwa Polskiego)

  404. @Ted 2
    21.11.2014 godz. 6:36
    @Ted 2 nie miałem zamiaru Cię obrazić, jeśli poczułeś się urażony to przepraszam. Dodając link ze znakomitym utworem, w wykonaniu zapomnianej już dzisiaj, tragicznie zmarłej Ludmiły Jakubczak chciałem nieco zmniejszyć napięcie jakie wytwarza się między niektórymi blogowiczami.
    A czy jestem nowy? Faktycznie więcej czytam posty niż je produkuję, ale od czasu do czasu coś tam skrobnę wolę czytać wypowiedzi niż zasypywać blog przemyśleniami, na które już inni wcześniej wpadli.
    Pozdrawiam

  405. Jiba
    Jestem w wieku twojej mamy, odznaczam się, tak sądzę, przeciętną inteligencją (mniejsza o formalne wykształcenie) i nie rozumiem jak można było nie zrozumieć całkiem prostej zasady glosowania.
    Po co te wielkie słowa o braku „dokładnej instrukcji obsługi”.
    Tak się składa, że różne instrukcje pisane są najczęściej koszmarnym, niezrozumiałym językiem polskim i wolę jakiś przedmiot, np. komórkę albo mikrofalówkę zacząć używać zgodnie z logiką i ogólną wiedzą.
    Matko moja, nie wiedzieć gdzie i dlaczego postawić krzyżyk?
    Masakra!
    Aż mi się wierzyć nie chce, że Polska to jeden wielki kierdel.

  406. TJ

    Czy mogłbyś uzasadnić co jest niewłaściwego w stwierdzeniu: „Duża frekwencja wyrażona w waznych głosach to stabilny fundament systemu politycznego.”

    Przepraszam ale zapomniałeś swą rozbrajającą krytykę uzasadnić.

    Pozdrawiam

  407. Jiba
    21 listopada o godz. 10:53
    jesteś nieliczną osobą na tym blogu pisząca rozsądnie i nie demagogicznie. To,że osoby wykształcone i przykładające wagę do działań jakie robią nie mają problemy z prawidłowym zagłosowaniem, to nie mam żadnych wątpliwości, jednak zastanawia fakt tak ogromnej liczby głosów nieważnych – to przecież z czegoś wynikło. Nie sądzę, że był to protest wyborczy tych, co głosowali (nie mam na kogo głosować więc oddaję głos nieważny) Tacy na pewno byli ale sądzę, że to wyjątki.
    Ludzie niestety nie czytają instrukcji głosowania i często idą zagłosować jedynie na burmistrza czy wójta , a głosowanie do sejmików ich nie interesuje. Wystarczy opacznie zrozumieć informacje z mediów, lub jakąś inna literaturę wyborczą (typu książeczki PSL) i taki delikwent stawia krzyżyk na każdej liście zwykle na pierwszym jej miejscu.
    Z tego co się dzieje trzeba wyciągnąć wnioski. Ja bym zrezygnował z list , a po prostu podał w porządku alfabetycznym listę kandydatów do sejmiku z informacją obok jaki klub dana osoba reprezentuje. Na początku prosta informacja proszę zaznaczyć jedna osobę z podanej listy umieszczając przy jej nazwisku krzyżyk i myślę, że to rozwiązało by sprawę głosów nieważnych.

  408. Mój komentarz
    Tak jest. Przykład z telefonem jest bez sensu.
    Miażdżąca większość ludzi, których znam, obsługuje telefony intuicyjnie. Instrukcje czyta mało kto. Ponieważ jest to urządzenie powszechne, więc jeden pyta drugiegio i to wystarczy do prostej obsługi – wysyłanie SMSów, wykonywanie zdjęć, wysyłanie MMS (tak to się nazywa?), zapisywanie numerów w pamięci, ich odszukiwanie, zaglądanie do rejestru połączeń – kto dzwonił, itd.

    Dzisiaj instrukcje nawet do żelazka do prasowania sa tak rozbudowane, że trudno sie wgłębiać w nie w szczegóły.

    Po drugie instrukcja do głosowania, to nie to samo, co instrukcja do telefonu. W tej pierwszej każde słowo ma wagę prawną, w tej drugiej nie koniecznie. Ta pierwsza musi być ścisła, ta druga może być opisowa i rozwlekła.
    Po trzecie należy pamiętac o tym, że głosowań samorządowych było już szereg i w każdym było wiele kart. Obowiązywała i obowiązuje zasada – mam po jednym głosie – na wójta, burmistrza, do rady gminy, miasta, do sejmiku powiatowego, do sejmiku wojewódzkiego.

    Przeciętny krajan bardzo słabo interesuje się otoczeniem dalszym niż gęsi na podwórku. Dla niego sejmik wojewódzki, sejmik powiatowy, to abstrakty, których nie jest w stanie przypiąć do jakichś namacalnych pojęć. Dla wielu mało obywatelskich krajan państwo, to rząd i poremier, a reszta, to kupa baranów (to jest autentyczna wypowiedź wyborcy spod lokalu wyborczego).

    Tego rodzaju opinie promują liczni na blogu geopolitycy ilustrując je opowiadaniami o obiadach z ośmiorniczkami, bon motami typu „rząd, to ….a i kamieni kupa” oraz mądrymi refleksjami pokazującymi, że samorządy są niepotrzebne, ponieważ zajmują się właściwie tylko rozdzielaniem pieniędzy budżetowych, itd.

    Wielu przeciętnych obywateli uważa, że w mechaniźmie wyborczym tkwi sprzecznośc logiczna i interpretuje tę sprzeczność po swojemu – głosuję na wójta – jeden głos, bo to jest jeden człowiek, głosuję na sejmik, to moge na wielu, bo to jest wielu ludzi ten sejmik.
    Tak pomyślana i interpretowana sprzecznosć generuje u mało obywatelaskich krajan tendencję do oddawania głosów nieważnych – na kilku kandydatów do sejmików.
    Pzdr, TJ

  409. @tejot
    A skąd się wzięły owe „sejmiki powiatowe”..? Odejdź chłopie od komputra i zajmij się do jutra podstawową lekturą o strukturach samorządu w III RP i nie wracaj dopóki się nie dowiesz wszystkiego.

  410. Jiba

    Chyba jesteś na tle tych wyborów trochę przewrażliwiona.

    Jeśli coś jest kpiną to jest kpiną.
    Jeśli coś przebiega jak farsa to farsą.
    Słowa mają określone znaczenia.
    Nie skłaniaj mnie to stosowania jakiejś autocenzury w wypowiedziach.

    I perswadujesz mi po tym wytyku bym zachował spokój : „Nie, spoko, w końcu przechodziłeś nad tym do porządku dziennego, bo wiesz, że takie rzeczy się zdarzają. Po prostu.”

    Z tym, że ja jak nocą Ci napisałem zachowuje stoicki spokój.

    No bo i co mam przeżywać?

    Że państwo zrobiło z własnych wyborów farsę? To żadna szokujaca nowina, można było tego oczekiwać co zresztą obszernie uzasadniono na tym blogu.

    Jiba, zapewniam Cię, że to mnie rusza, bo już dawno straciłem złudzenia co do tego państwa.

    Pozdrawiam

  411. Staruszku, przeczytałem
    Pzdr, TJ

  412. kadett
    21 listopada o godz. 12:08
    @tejot
    A skąd się wzięły owe “sejmiki powiatowe”..?

    Mój komentarz
    Kadett, Rada Powiatu, masz rację.
    Pzdr, TJ

  413. Seksoholicy (chopy, a nie baby) w dużej liczbie głosów nieważnych na Mazowszu dopatrywaliby się wpływu jednej lub wielu kobiet.

    Ja natomiast dopuszczam, że to zjawisko przodowania w nieprawidłowym głosowaniu można by wyjaśnić bez dorabiania filozofii do butów. Dopóki nie zostaną ogłoszone oficjalne wyniki glosowania, dopóty jedno jest prawie pewne: Zbigniewowi Ziobrze osadzeni w więzieniach nie powierzą żadnej funkcji publicznej.

    Polak wzięty ze statystycznego modelu kłamie z potrzeby, kłamie z przypadku oraz kłamie z przyjemności jako z jedynego powodu.

    Czy suweren powinien rozumieć instrukcję głosowania?
    Część dwu skzydłowych klap zamontowanych na sedesach w obiektach przygotowywanych na igrzyska w Soczi miała klapę z otworem na wierzchu, a klapę bez otworu pod spodem. Wladimir Putin nie zrozumiał tego zjawiska i to mu się niebawem zemści.
    Podobny kłopot ze zrozmieniem tego montażu ma większość tutej aktywnych komentatorów.

    Jako osoba wykształcona na poziomie niskim stanów średnich gdy słyszęod wykształciucha: Powinieneś!, to mam gwaltowną chęć prać po mordzie.

    Państwowej Komisji Wyborczej dano żebraczy budżet. Wnajęłą rzeszę ludzi którym Urzędy Pracy odmówiły zasiłków dla bzrobotnych i ci mieli zalogować się w systemie stworzonym przez ludzi odrzuconych we wszystkich castingach na personel firmy informatycznej.

    W Polsce upowszechnia się przekonanie, że patriota Łokietek oraz patriota Kazimierz Wielki unowocześnili Polskę i to wystarczy.

    I chyba nikt z tutejszych mądrali nie pochwalił się, ze podpowiedział jak stawiać krzyżyki zagrypionej babci zapisanej do lekarza po Trzech Królach, bo terminy wcześniejsze zajęte, a władza dlugo będzie trzeźwieć po Sylwestrze.

    @Jiba i @Mag odziedziczyły dobre geny po rodzicach.
    A większość elektoratu miała młodość w czasach, gdy kierownika się pytało jaki chce mieć wynik dodawania dwóch do dwóch.

    No cóż! Inteligencja się sama wyżywi.

  414. Wojciech Krzysztofiak, semantyk, sporządził dla Newsweeka ekspertyzę semantyczną „EKSPERTYZA SENANTYCZNA. CZY PKW WPROWADZIŁA W BŁĄD WYBORCÓW?”

    Fragment:

    „Z punktu widzenia reguł semantycznych języka polskiego oraz komunikatu PKW, obwodowe komisje wyborcze powinny traktować jako nieważne te głosy, które uznawały za ważne, zaś jako ważne te głosy, które uznały za nieważne. Bez wątpienia, instrukcja głosowania wyrażona w komunikacie PKW wprowadziła w błąd wyborców poprzez użycie słowa „karta” niezgodnie z jego definicjami semantycznymi występującymi w „Słowniku języka polskiego” PWN. Słowo „karta” w komunikacie PKW zostało użyte według nowego znaczenia, nadanego mu przez tekst komunikatu wyborczego. Choć sposób użycia analizowanego słowa, zaproponowany przez PKW w komunikacie wyborczym, został zrozumiany przez wielu wyborców zgodnie z intencją PKW, to taki fakt mógł zajść tylko w wypadku użytkowników języka polskiego, którzy odznaczają się wysokimi kompetencjami lingwistycznymi, umożliwiającymi im identyfikację nowego znaczenia słowa „karta” nadanego mu przez komunikat PKW (według definicji projektującej). Użytkownicy języka o niskich kompetencjach lingwistycznych, kierując się zwyczajowym sposobem użycia słowa „karta”, nie byli w stanie uchwycić jego nowego znaczenia.”

    Całość tego ciekawego tekstu pod linkiem

    http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/693250,ekspertyza-senantyczna-czy-pkw-wprowadzila-w-blad-wyborcow.html

    Pzdro

  415. W siedzibie PKW obowiązuje alternatywny system matematyczy, może @Staruszek wyjaśni co to szkoła matematyczna:
    https://twitter.com/KwotaWolnaPL/status/535740165302784000/photo/1

  416. POLITYKA celebruje rocznicę faszystowskiego puczu na Majdanie. Unika wzmianki o dolarach, UPA, Nuland i F… the EU. Niedługo będzie celebrować rocznice nocy długich noży lub nocy kryształowej. A prawda o Majdanie wygląda mniej więcej tak; http://rt.com/news/207223-maidan-protest-anniversary-highlights/

  417. Dziś było chyba jakieś epickie starcie Żakowskiego z Millerem w TOK FM, chyba warto posłuchać:
    Miller wTokfm: Paradowska ofiarnie pracuje na rzecz Platformy Obywatelskiej. Żakowski: Czy pan nie obraził koleżanki? Miller: Nie.

  418. @ziołolipa
    „Ano właśnie, dlaczego ministerstwo cyfryzacji nie zajmie się tym problemem? Przecież PKW jest instytucją państwową.”

    Odpowiedź Ministra Cyfryzacji na twitterze:
    „PKW jest niezalezna instytucja… Pytanie min cyfryzacji sugeruje, ze maja cos z tym wspolnego…”

    Także w kraju zwanym III RP minister cyfryzacji twierdzi, że cyfryzacja PKW go nie interesuje? Logiczne?

  419. mopus11
    21 listopada o godz. 11:42
    @Ted 2
    21.11.2014 godz. 6:36
    PS. Link z tańcem duetu na lodzie w rytm „Koni” Wysockiego znakomity.

  420. „W Polsce upowszechnia się przekonanie, że patriota Łokietek oraz patriota Kazimierz Wielki unowocześnili Polskę i to wystarczy.

    I chyba nikt z tutejszych mądrali nie pochwalił się, ze podpowiedział jak stawiać krzyżyki zagrypionej babci zapisanej do lekarza po Trzech Królach, bo terminy wcześniejsze zajęte, a władza dlugo będzie trzeźwieć po Sylwestrze.
    @Jiba i @Mag odziedziczyły dobre geny po rodzicach.”
    „Przestanę używać przydomku @staruszek, bo za bardzo się ten przydomek kojarzy ze skretynieniem.”

    Co tez za wrozba moze tkwic w przydomku? Hmm..

  421. @Jiba
    „Upieracie się, że ktoś źle napisał instrukcję, jak prawidłowo oddać głos.
    Ok, może czegoś nie zauważam, podeszłam do mojej matki, myślę, że dość typowej obywatelki. 60 lat, po maturze, polityka, jak to ładnie okreslił Kartka, “zwisa jej kalafiorem”, choć na każde wybory chodzi. Ze cztery razy w roku na jeden dzień wyjeżdża poza powiat.
    – Mamo, miałaś jakiś kłopot z tymi wyborami? Nie wiedziałaś, jak zagłosować, pogubiłaś się?
    – Nie. Przecież wiedziałam, że mam wybrać cztery osoby, no i wybrałam.
    I tyle w tym temacie. ”

    Znaczy to jest to typowe myślenie współczesne polskie, charakterystyczna nieumiejętność myślenia w kategorii społeczności szerszej niż własna rodzina. Skoro ja i moja rodzina zrozumiała instrukcję to znaczy, że jest napisana poprawnie. Tylko, że to nie jest rozumowanie poprawne z logicznego punktu widzenia.

  422. @maciek
    „Delikatnie mówiąc pleciesz bez sensu. To nie pojedynczy obywatel idzie do sądu, ale protest składa grupa obywateli poprzez swych przedstawicieli (oczywiście w przypadku posiadania twardych dowodów).”

    Co za brednie, wskaż podstawę prawną, z której wynika, że to nie pojedynczy obywatel idzie do sądu! Jak najbardziej protest wyborczy może składać pojedyczny obywatel! Nic nie stoi temu na przeszkodzie!

  423. Sikorski mówił też o agresywnych działaniach Rosji wobec Zachodu: o wojnie propagandowej prowadzonej przez anglojęzyczną stację Russia Today i zastępy internetowych trolli, o prowokacjach rosyjskiego lotnictwa i służb specjalnych, o wspieraniu przez Rosję radykalnych ugrupowań w Europie.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75477,17006014,Sikorski_na_Harvardzie__Rosja_rzadza_skorumpowani.html#ixzz3JhmXSIB7

    Zastępy Internetowych Trolli. Otóż to, czytując blog p. Passenta od początku czułem się jak ochotnik na lotnisku w Donbasie. Miałem zawsze pełną świadomość, że mam do czynienia z brutalną agresją kacapów oraz głupotą większej części polskich blogerów, którzy dają się wciągać w pączkujące dyskusje mające cele określone w kwaterze polegające na dezorientacji, dezorganizacji, ominięcia istotnych faktów i zastąpienie rzeczowej dyskusji propagandową sieczką.

  424. Instrukcje, niezależnie od tego, czy dotyczą obsługi ekspresu do kawy, przepływu zadań w firmie czy głosowania w wyborach, muszą być napisane jasno, jednoznacznie i w sposób zrozumiały dla tych, dla których są przeznaczone. Inaczej rzecz nie zadziała. Przede wszystkim, poleceniu „na każdej karcie postaw jeden krzyżyk” powinna towarzyszyć definicja słowa „karta”, bo inaczej czytelnik może, i ma prawo, rozumieć to słowo zgodnie z jego ogólnym znaczeniem w języku polskim, czyli jako „kawałek papieru”. Na początku umów też umieszcza się definicje terminów, bez których tekst mógłby zostać źle zrozumiany (np. „firma” oznacza „spółkę X z podmiotami zależnymi”, a nie „firmę” w ogóle).

    Równie ważna jest jasność i zrozumiałość dla każdego odbiorcy. Podczas tworzenia któregoś z ważnych przedwojennych aktów prawnych (chyba chodziło o Kodeks Handlowy, ale nie jestem pewien) prawnicy co pewien czas wzywali służącego, którego uważali za najmniej rozgarniętego umysłowo, i czytali mu kolejne przepisy. Jeśli nie rozumiał, poprawiali.

  425. Widac, ze jednak bylo za trudne to glosowanie , skoro ludzie nie umieli postawic we wlasciwym miejscu znaczka. Niestety bozia takich nas stworzyla i na nic wydziwianie. Instrukcje pisemne sa zawsze niepewne. Dlatego w kraju, gdzie glosuje zawsze po otrzymaniu arkuszy kazdy jest pouczany ustnie w sposob przystepny dla kazdego, co ma zakreslic. Wtedy jakos eliminuje sie przynajmniej czynnik ludzki. Samo skomputeryzowanie na taka skale zawsze jest obarczone ryzykiem. Program pozwalajacy na rejestrowanie sie w Obamacare padl w trzecim dniu na kilka tygodni. Tez posypaly sie glowy, jednak nie slyszalam, zeby przedstawiciele branzy przy tej okazji domagali sie podwyzek, „bo oszczedza sie na ich pensjach”.

  426. ” Podczas tworzenia któregoś z ważnych przedwojennych aktów prawnych…Jeśli nie rozumiał, poprawiali.”
    I wygrali wojnę?
    A poważnie. Wybory się nie udały. Są tylko dwie możliwości:
    – albo władza nie umie zorganizować wybory samorządowe (bo spieprzyli wszystko co można było) to niech się poda do dymisji.
    – albo władza stosowała sztuczki – niech się poda do dymisji.
    Swoją drogą jeśli komitety wyborcze zarzucają 20% wyborcom, że są debilami to jaka jest gwarancja, że to nie 20% liczących są debilami?

  427. http://audycje.tokfm.pl/audycja/120

    Posłuchajcie audycji Żakowskiego z Millerem, oficer medialny w akcji.

  428. NATO pręży muskuły. Pięknie to wygląda i kosztuje. http://wiadomosci.gazeta.pl/Samorzad2014/56,140990,17006117,NATO_przechwytuje_rosyjskie_odrzutowcow_nad_krajami.html?lokale=krakow#BoxWiadMT
    Będzie w końcu ta wojna czy nie będzie. Już mi się nudzi i marzy defilada w Moskwie.

  429. @remm
    „Instrukcje, niezależnie od tego, czy dotyczą obsługi ekspresu do kawy, przepływu zadań w firmie czy głosowania w wyborach, muszą być napisane jasno, jednoznacznie i w sposób zrozumiały dla tych, dla których są przeznaczone. Inaczej rzecz nie zadziała. Przede wszystkim, poleceniu “na każdej karcie postaw jeden krzyżyk” powinna towarzyszyć definicja słowa “karta”, bo inaczej czytelnik może, i ma prawo, rozumieć to słowo zgodnie z jego ogólnym znaczeniem w języku polskim, czyli jako “kawałek papieru”. Na początku umów też umieszcza się definicje terminów, bez których tekst mógłby zostać źle zrozumiany (np. “firma” oznacza “spółkę X z podmiotami zależnymi”, a nie “firmę” w ogóle). ”

    Powiem tak, jeśli to by była instrukcja do wyborów sołeckich podjęta uchwałą rady gminy, to by taką uchwałę unieważnił wojewoda albo sąd i wybory na takich zasadach by się w ogóle nie odbyły!

  430. Zyta2003

    Z tym, że zauważyć należy iż w realiach Umeczonej nieumiejetność stawiania krzyżyka w odpowiednim miejscu, odpowiedniej (karty, listy, strony …) ma charakter epidemiczny.

    Osiem lat temu poraz pierwszy odnotowano symptomy tej epidemi na prowincji Mazowsza. Granice administracyjne będące zarazem granicami komisji wyborczych odzielały grupy wyborców zdrowych od grup o zaburzonych na tle ognisk choroby zdolnościach poznawczych.

    Cztery lata temu epidemia nasiliła sie i zawedrowała do kilkadziesięciu gmin w Polsce północno-zachodniej. I znów granice odministracyjne bedące granicami komisji wyborczych oddzielały zdrowych wyborców od chorych.

    W tym roku z powodu perturbacji z liczeniem głosów nie można jeszcze ocenić zasięgu epidemii. No ale na podstawie wyrywkowych wyników szacować można, że na terenie nieomal całego kraju (z wyłączeniem dużych miast) występuje ostry stan epidemiczny.

    Mam nadzieję, że na tej zagadkowej epidemii skoncentruję się uwaga badaczy i wkrotce bedziemy mogli wiecej wiedzieć o przyczynach masowych zaburzeń poznawczych obywateli.

    Pozdrawiam

  431. Pan Prezyden Komorowski w związku z napięciami politycznymi na tle tzw wyborów lokalnych przerwał akcję zasadzania terytorium Umeczonej dębami wolnosci oraz odwołał przyszłotygodniową wizytę w Kraju Kwitnącej Wiśni.

    Pzdro

  432. @KZP
    „odwołał przyszłotygodniową wizytę w Kraju Kwitnącej Wiśni.”

    https://twitter.com/strus100/status/535784680571019264/photo/1

    Jeśli chodzi o ilość nieważnych głosów, to w świętokrzyskim ponad 93 tysiące.

  433. Nowa definicja „10 lat świetlnych z klipu Partii Obłędu (Hej, Jude!)”

    Jest to świetlany okres w dziejach III RP, z których większość przypada na rządy PO do spółki z ‚chłop potęgą jest i basta!’, w których obłęd i paranoja płynące z samej góry rozlewają się po krajanach niczym wino w Kanie Galilejskiej i rażą przede wszystkim wyborców glosujących na wszystkich, którzy akurat znajdują się w opozycji do Partii Obłędu (albowiem jest to obłęd wyjątkowo selektywny).

  434. Trudno sie dziwic ze w Polsce ,
    szczegolnie tej powiatowej wrze i
    kipi .
    Nic dziwnego – przecietny Polak nie
    lubi , bardzo nie lubi gdy mu sie
    unaoczni ze jest niedouczony lub
    wrecz glupi .
    A na to wyszlo .
    Te ” wybory ” to udowodnily .
    Racje ma @tejot ze cyt. „krajanie sa
    malo obywatelscy” to swieta i smutna prawda .
    Przecietny krajan wie dokladnie gdzie kupic najtansze papierosy w
    miescie , gdzie najkorzystniej zatankowac.
    Ale tenze sam krajan , w zetknieciu
    z kartka wyborcza , juz nie ma
    pojecia gdzie postawic na niej krzyzyk .
    Glupieje w takim momencie .
    Ma racje @Jiba w ocenie lenistwa
    umyslowego krajan w rzetelnym
    podejsciu do aktu wyborczego .
    Pojsc , odpekac te wybory i hajda na
    piwo .
    A wynik koncowy wyborow ?
    A co mi tam , i tak sie sami wybiora
    w tej sitwie .

    Takie jest przecietne podejscie
    przecietnego Polaka do wyborow .
    Tylko nieliczni podchodza do wyborow w sposob rzeczowy i
    solidny , analityczny wrecz .
    I wtedy sa to te glosy wazne w tym
    glosowaniu .
    A reszta ?
    A reszta to albo glupota , albo
    lenistwo , albo tumiwisizm .

    Fakt , faktem system komputerowy
    to osobny problem i tu odpowiedzialnosc spada na pewno
    na organizatorow .
    Organizatorow a nie wladze .
    Wladza powierzyla przygotowanie i
    organizacje wyborow pewnej grupie
    spolecznej w przekonaniu ze ta
    grupa sie z tego zadania rzetelnie
    wywiaze .
    Sie nie wywiazala .
    Pewnie sobie zadanie zlekcewazono.
    Powstal bajzel jakich malo .
    Ale ja sie pytam : czy to wladza
    ponosi odpowiedzialnosc za glupote
    krajan nie potrafiacych prawidlowo
    postawic krzyzyka ?
    Czy to wladza ponosi odpowiedzialnosc za nieudolnosc i
    nonszalancje czlonkow PKW ?
    Bo jesli tak , to ta sama wladza
    ponosi rowniez odpowiedzialnosc za
    zapchana rure kanalizacyjna u
    cioci Zosi .

    Pozdrowionka.

  435. Procedura ISDS pozwala inwestorowi z zagranicy dochodzić swoich praw przed międzynarodowym arbitrażem i skarżyć państwo, w którym ulokował inwestycję. Instrument ten zdaniem Komisji Europejskiej odgrywa główną rolę w ochronie inwestycji. Z kolei organizacje pozarządowe obawiają się, że będzie on wykorzystywany przez wielkie korporacje do forsowania swoich rozwiązań wbrew rządom.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/ministrowie-ue-za-dostepem-do-dokumentow-dotyczacych-ttip/m4dvc
    ===============

    Pierwsze w kolejce bedą Monsanto i Goldman…..
    Unia poprzez swoje prawo ogranicza nieskrepowaną konkurencję i dojenie tak pieknego rynku zbytu.

  436. Jaka jest korelacja pomiędzy ilością nieważnych głosów, a obszarami gdzie wygrało PiS?
    Bo jeżeli istotna……

  437. A i jeszcze taki szczegół, wczoraj Policja zatrzymała dziennikarza PAP, który poracował przy obsłudze PKW. Do dziś go trzymają, nie wiadomo dlaczego, blokada informacyjna, nic nikt nie wie. #25latwolności

  438. Drogi @fidelio,

    „(…)Znaczy to jest to typowe myślenie współczesne polskie, charakterystyczna nieumiejętność myślenia w kategorii społeczności szerszej niż własna rodzina. (…)”

    Udowodniłeś, że każdy czyta treści różne tak, jak chce.
    Moim zdaniem dość czytelnie napisałam, że zapytałam moją mamę nie dlatego, że jest moją mamą.
    Zapytałam, ponieważ nie jest sędzią Sądu Najwyższego ani profesorem medycyny z trzema specjalizacjami ani wybitnym reżyserem teatralnym. Nie udało jej się również (jak na razie) sprawdzić na własnej skórze, co to jest all inclusiv, udało się za to poczuć, co to jest bezrobocie. Wydawało mi się, że jest dość typową Polką. I dlatego ją zapytałam.

    Dzięki wszystkim za ciekawą rozmowę i wszystkie uwagi.
    @Kartko, umówmy się może, że rozejm, co?
    Do zobaczenia przy następnym temacie.

  439. @wiesiek?
    „Jaka jest korelacja pomiędzy ilością nieważnych głosów, a obszarami gdzie wygrało PiS?
    Bo jeżeli istotna……”

    PIS czy PSL?

  440. @cynamon
    „Ale tenze sam krajan , w zetknieciu
    z kartka wyborcza , juz nie miał
    pojecia gdzie postawic na niej krzyzyk .”

    Znaczy wcześniej wiedział, ale nagle zgłupiał w 2014 r. ? Fajna teoria tylko jakoś mało poważna.

  441. @Jiba
    „Zapytałam, ponieważ nie jest sędzią Sądu Najwyższego ani profesorem medycyny z trzema specjalizacjami ani wybitnym reżyserem teatralnym. Nie udało jej się również (jak na razie) sprawdzić na własnej skórze, co to jest all inclusiv, udało się za to poczuć, co to jest bezrobocie. Wydawało mi się, że jest dość typową Polką. I dlatego ją zapytałam.”

    Rozumiem, w tej sprawie (treści instrukcji) wypowiedział się już fachowiec od semantyki (wpis @KzP), co raczej rozwiewa wszelkie wątpliwości w temacie kto tu błądzi.

  442. Wiesiek59

    „Jaka jest korelacja pomiędzy ilością nieważnych głosów, a obszarami gdzie wygrało PiS?
    Bo jeżeli istotna……”

    Trudno w tej chwili wyrokować, bo nie ma „twardego” materiału do rozmyślań.
    Możemy sobie co najwyżej snuć domysły.

    Ale jestem przekonany, że listy (karty, strony, książeczki … ) będą nicowane pod światło w procedurach sądowych jak również specjalistycznych. Zarówno ilość skreśleń, jak i charakter, styl skreśleń no i w koncu na czyją korzyść i niekorzyść głosy unieważniano.

    Kupe ludzi jeszcze zarobi na tych wyborach.

    Tak więc te miliony kartek, list, ksiązeczek … , które w tej chwili leżą w worach po piwnicach będa w przyszłości inspiracją do naszych dyskusji blogowych.

    Bo przecież te pokreślone świstki będa też główną kanwą do snucia narracji wyborczej w przyszłym roku.

    Pzdro

  443. Jiba

    Nie sądzę by kontrowersje polityczne mogły zepsuć nasze relacje.

    Tym niemniej jeśli przesadziłem w zapale polemicznym to przepraszam.

    Proszę też o zrozumienie.
    Choć jestem dość wyluzowanym człowiekiem to jednak do pewnych spraw, które uznaję za fundamentalne (np uczciwych wyborów) podchodzę pryncypialnie.

    Pozdrawiam serdecznie

  444. fidelio
    21 listopada o godz. 15:17

    Jak na razie w Małopolsce i Świętokrzyskim odnotowano po kilkadziesiąt tysięcy nieważnych głosów. To około 20% wszystkich oddanych w tych rejonach.
    A to bastiony PiS…..

  445. „Saudyjczycy mogą bardzo długo prowadzić politykę zaniżania cen ropy, zwiększając zarazem produkcję, choćby pięciokrotnie, a więc ich dochód netto pozostaje mniej więcej taki sam. W dłuższej perspektywie taka inwestycja im się zwraca” – wyjaśnia Pringiers. Rijad nie ucierpi też na utrzymaniu przez jakiś czas niskich cen surowca dzięki kolosalnym rezerwom walutowym oraz niskim kosztom produkcji – kontynuuje.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/tajny-plan-walki-z-rosja-to-wiecej-niz-teorie-spiskowe/ffpzq
    =============

    CBDO…….

  446. @wiesiek
    „Jak na razie w Małopolsce i Świętokrzyskim odnotowano po kilkadziesiąt tysięcy nieważnych głosów. To około 20% wszystkich oddanych w tych rejonach.
    A to bastiony PiS…..”

    W świętokrzyskim wygrał PSL, z tego co wiem PIS wygrał tylko w podkarpackim.

  447. Przeczytane dziś w necie:
    „Polskie kompromitacje stają się coraz liczniejsze.
    W jakim to kraju wyraża się co roku zgodę na burdy i zamieszki, które na dodatek nazywają się Marszem Niepodległości?
    A w jakim to jeszcze cywilizowanym państwie można bezkarnie uprawiać rujnującą zaufanie społeczne politykę nienawiści, podejrzliwości i insynuacji?
    W jakim państwie wolno lżyć i bezpodstawnie oskarżać o najgorsze zbrodnie przeciwników politycznych i władze państwa bez ponoszenia jakichkolwiek konsekwencji?
    Czy jest jeszcze jakieś cywilizowane państwo, w którym poparcie dla socjal-religijnej partii demagogów, takich jak PIS, wynosi nawet do 30%?
    I drugi komentarz z netu do bieżących wydarzeń:
    „Najpierw systemowe podważanie instytucji państwa, jego urzędów (…) Mega układ Kaczyńskiego przechodzi do etapu bojówek. A potem zielone ludziki? Do tej procedury nie potrzeba komputerów. trzeba rewolucyjno-bolszewickiego ducha”.
    Może jest jeszcze inne takie dziwne państwo w UE, bo dalej nie wybiegam, niby neutralne światopoglądowo, gdzie od konstytucji ważniejszy okazuje się konkordat podpisany z Watykanem, a katolik nie podlega prawu stanowionemu przez polski sejm, tylko „bożemu”. Dlatego np. nie musi płacić podatków ani słusznie nałożonych kar (nieustający problem biznesmena o. dyr. Rydzyka)
    Dziś jednak coś jakby „drgnęło”.
    Wśród zatrzymanych wczoraj przez policję okupantów siedziby PKW znaleźli się m.in. red. Stankiewicz od zamachu smoleńskiego, a ostatnio wybuchu kamienicy w Katowicach, za którym stoją „ruskie” oraz reżyser Braun, co chciał „zamachnąć” się terrorystycznie na Sejm oraz groził śmiercią nielubianym dziennikarzom.

  448. @Antonius
    Mam pewną informację dotyczącą być może pańskich przodków (ok.1910r – Racibórz). O ile interesuje to pana, proszę dać znać, podam dalesze „namiary”.

  449. Szef PKW podał się do dymisji. Nie dziwię się, że nie che firmować tego syfu. Następne wybory przeprowadzą struktury PSL, najlepsza i najstarsza polska organizacja jak się okazuje 😉 Pora sobie koniczynkę wytatuować 😉

  450. Dziś nocą podobno mają podać długo oczekiwane wyniki wyborów do naszych lokalnych Ojczyzn.
    Dymisja szefa PKW jest tego zwiastunem.

    Zastanawiam się czy telewizje nie powinny zorganizować wieczoru wyborczego – relacji z sztabów partii w ktorych aktywiście wraz ze zgromadzonymi przed tv elektoratami mogliby na gorąco komentować ukazujace się na ekranach wyniki, te mapy pulsujące, słupki pnące sie ku górze, kręgi z procentami apetyczne jak torty – radując się nimi albo smucąc.

    Bardzo lubię te skrzące się emocjami relacje.

    Będę czuł dziś ich niedosyt.

    Pzdro

  451. http://tvn24bis.pl/analizy-i-komentarze,188/prof-norman-davies-rosja-nie-zmienila-swojego-pogladu-na-historie,489353.html
    ——————-

    Davis o Bożych Igrzyskach- tym razem na Ukrainie….
    Uspokajająco, wbrew naszej narracji.

  452. Heheh, ale jaja. Dziennikarze skuci kajdankami czekają na rozprawę. Niech jeszcze tylko jakaś polska menda medialna powie coś z wyższością o Białorusi.

  453. nowa era agitpropu

  454. @fide
    nie, ale slyszalem, chetnie slucham radia…

  455. Może dla odprężenia przystępnie podane kompendium podstawowej wiedzy o rajach podatkowych.

    Jakub Majmurek rozmawia z Piotrem Kuczyńskim. Tytuł rozmowy: ” Przez raje podatkowe wszyscy siedzimy w kieszeniach Chińczyków. Krótki kurs przyczyn i skutków unikania podatków”

    Tekst wart uwagi choćby dlatego, że podany zrozumiałą polszczyzną a nie slangiem ekonomicznym.

    Fragment:

    „Jakub Majmurek: Po co właściwie gospodarce raje podatkowe?

    Piotr Kuczyński: Gospodarce po nic. Potrzebne są tym, którzy mają pieniądze. Firmom, osobom fizycznym – wszystkim, którzy posiadają kapitał.

    Szacuje się, że w rajach podatkowych znajduje się dziś około 7,6 biliona dolarów.

    Nikt nie wie naprawdę ile. Możemy tylko szacować. Gdyby rzeczywiście było to około ośmiu bilionów, to byłaby to jedna ósma PKB świata, około 13 procent.

    A jak to się ma do PKB Polski?

    To blisko czternaście razy PKB naszego kraju. Innymi słowy: w rajach podatkowych może być tyle bogactwa, na ile cała Polska musiałaby pracować przez czternaście lat.”

    Całość pod linkiem

    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/gospodarka/20141121/kuczynski-przez-raje-podatkowe-wszyscy-siedzimy-w-kieszeniach

    Pzdro

  456. davis to fajny facet i znakomity pisarz, ale historyk?

  457. jego „igrzyska” czyta sie jednym tchem, jak ken’a follet’a, ale poboga – malinowskiego trzeba czytac, panowie, no i panie…

  458. a ania dworska teraz na zielonym wzgorku wenery; zobacz, zobacz, te gajowe…

  459. fidelio
    21 listopada o godz. 13:27
    A gdzie ja napisałem, że pojedynczy obywatel nie może złożyć zawiadomienia. Oczywiście może i są tacy co składają, ale to są wyjątki od reguły. Pojedynczy obywatel może pokazać jakieś oszustwo w jakimś jednym z tysięcy lokali wyborczych i taki protest nie może decydować o całości wyborów, a jedynie doprowadzić do ukarania konkretnych ludzi z komisji w danym lokalu wyborczym. Zupełnie inaczej jest jak protest składa organizacja załączając dowody z wielu lokali wyborczych , bo to w przypadku ich uznania może doprowadzić nawet do unieważnienia wyborów.
    Oczywiście teoretycznie można rozważać co by było gdyby obywatele gremialnie zaczęli składać takie protesty do sądu. Moim zdanie sądy by się „zatkały” i nie zdążono by z analizą zdarzeń nawet do końca kadencji wybranych w takich wyborach. czyli nie jest to najlepszy pomysł.

  460. z tym twoim (nowym kioskiem?) ruchem to jest jak z druchem boruchem…
    a propos mobile in mobil: carlsson prowadzi i chyba wygra z anandem

  461. @maciek
    „A gdzie ja napisałem, że pojedynczy obywatel nie może złożyć zawiadomienia.”

    Serio, nie wqrwiaj mnie już:

    „. To nie pojedynczy obywatel idzie do sądu”

  462. Szef KBW – dymisja, Szef PKW – dymisja, ale z wyborami wszystko OK według presstytutek 🙂

  463. Oj, kolejna dymisja sędziego z PKW, sędzia Zabłocki.

  464. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Andrzej Falicz
    21 listopada o godz. 0:41 pisze:

    ” Moze ktos sugeruje, ze prawo wyborcze powinno byc uzaleznione od ocen na maturze lub testu na inteligencje!?

    A moze zrobic karty po angielsku?
    Przeciez mogli sie uczyc skoro Donek moze ” …

    Domyslam sie, ze trudno doczekac sie owego widoku, widoku Donalda na arenie …

    Panie Andrzju,
    lista po angielsku z Donaldem – ma swoista klase-odrebnosc-posmak – serio!
    To jest wist w 10-e! grajac 4BA (B-Atu)

    Post Christum.
    Czekam na re-kontre … (?)

  465. A kiedy Jurek Owsiak zaczyna swoja
    Orkiestre Swiatecznej Pomocy ?
    Bo mi sie na tej obczyznie deczko
    pomyrdalo , jesli idzie o terminy .

    Pytam , bo jak donosza przekaziory
    nie ma pieniedzy na wybory
    prezydenckie .
    No to moze tym razem Owsiak by
    zbieral na te WYBORY ?
    No bo On naprawde efektywnym
    gosciem jest .

    Przepraszam , to tylko taki skromny
    pomysl .

    Pozdrowionka.

  466. @fidelio
    Szef KBW – dymisja, Szef PKW –-dymisja, ale z wyborami wszystko OK według presstytutek (…) Oj, kolejna dymisja sędziego z PKW, sędzia Zabłocki.
    A jeszcze jeden – Stanisław Kosmal – skończył wczoraj 70 lat i prezydent powołał dziś na jego miejsce sędziego SN Wiesława Kozielewicza. Pod presją tłumów procedury się omija. A co do – „z wyborami wszystko OK” – to nie widzę problemu. Głosy „na piechotę” policzą, a że „suweren” na każdej kartce skreślił iksa, to już „suwerena” wina.

  467. @cynamon
    „No to moze tym razem Owsiak by
    zbieral na te WYBORY ?
    No bo On naprawde efektywnym
    gosciem jest .”

    Pomysł średni, bo on ostatnio przed sądem nie potrafił się rozliczyć z tej kasy.

  468. W Onecie tekst biograficzny o reżyserce Ewie Stankiewicz i reżyserze Grzegorzu Braunie.

    Czyli jak noca pisała „GazWyb” „prawicowych ekstremistach” którzy drogą „zajmowania kluczowych bydynków rządowych” chcieli utopić Umeczoną w „anarchii”.

    Co dziś zresztą prokurator zakwalifikował jako tzw „naruszenie miru domowego” co jest zagrożone w najwyższych porywach odsiadką do roku.

    Dla mnie to tekst ciekawy, bo z racji poglądów politycznych jak najdalej byłem i jestem od prawicy więc mnie biografie jej aktywistów niewiele obchodziły.

    Ale warto przeczytać tekst sygnowany MP pt „Ewa Stankiewicz i Grzegorz Braun – kim są?” bo to na pewno niebanalne postacie.

    Fragment:

    „Nakręciła (Stankiewicz) zresztą filmy zarówno o swoim ojcu – dokument – jak i matce. Ją pokazała w fabule „Nie opuszczaj mnie”. To film w dużej mierze autobiograficzny. Opowiada o kobiecie, która nie radzi sobie z bólem po śmierci matki. Przerażona samotnością kobieta wychodzi na miasto, by znaleźć sobie mężczyznę, który da jej dziecko. – (To) nie ja. Za to na poziomie emocji pewnie ma coś ze mnie – mówiła Stankiewicz. Bohaterka jest kompletnie zagubiona w życiu. Stankiewicz dotknęło także to, że ten bardzo emocjonalny i prywatny film nie trafił do dystrybucji – przez decyzję Romana Gutka. Jedną z głównych ról grał Daniel Olbrychski – dziś nie sposób wyobrazić sobie ich współpracy.”

    Całość pod linkiem

    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/ewa-stankiewicz-i-grzegorz-braun-kim-sa/wxwwv

    Pzdro

  469. @anumlik
    „A jeszcze jeden – Stanisław Kosmal – skończył wczoraj 70 lat i prezydent powołał dziś na jego miejsce sędziego SN Wiesława Kozielewicza. Pod presją tłumów procedury się omija.”

    A jaka procedura została ominięta jeśli mógłbyś łaskawie ją nam wskazać paluszkiem?

  470. Nie wiem, co to jest system matematyczny.
    Gdy kretyn czegoś nie rozumie, to to niezrozumiałe nazywa systemem.

    Państwowa Komisja Wyborcza miała już projekt systemu komputerowego zliczania (czyli podstawowej operacji statystycznej) głosów. Ponoć zawierający 11 uchybień postanowieniom Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

    Szanowne Staruszki i Szanowni Staruszkowie!

    Przestańcie ględzić o zliczaniu nazywanym przez Was liczeniem.

    Przestańcie podpierać się przykładami operacji arytmetycznych źle wykonywanych pod nadzorem oka kamery Ewy Stankiewicz. Przy tej osobie Duch Święty zacząłby twierdzić, że on sam jest 1/5 pi.

    Kłopty z ogłoszeniem wyników wzięły się z trudności uwierzytelnienia się – za pośrednictwem sieci www – tysięcy komisarzy wyborczych w systemie komputerowym, oraz wzięły się z trudności systemu w jednoczesnym przyjęciu i zapamiętaniu tysięcy cząstkowych doniesień.

    Zawiodła komunikacja, a nie umiejętności arytmetyczne zespołu tysięcy osób uwikłanych w tworzenie zbiorczego sprawozdania.

    Zawiodło kierownictwo, czy to działu informatycznego, czy to biura wyborczego, czy to komisji centralnej.

    Zawiodła wola osób podających się do dymisji dopiero po klęsce, gdy mieli szanse zachować twarz i ustąpić przed zawaleniem się Zorbowej kolejki podwieszanej, którymi spływać miały cząstkowe wyniki.

    Od co najmniej jednego dojrzałego pokolenia wiadomo, że żaden system informatyczny nie został wdrożony w umówionym terminie.

    Wiadomo też paniom i panom nie mającym jeszcze pierwszego siwego włosa, że wszystkie programy komputerowe już napisano, a teraz chodzi o usnięcie z nich błędów.

    Programem stabilnym i prawie bezbłędym jest od dwudziestolecia edytor Tex. Donald Knuth – jego twórca – postanowił płacić narastająco rosnąca cenę za każdy kolejno znaleziony błąd w programie tworzącym ten edytor.

    A tu kwitnie pogarda dla wszystkich głupszych ode mnie (tak oświadczają kolejni komentatorzy), bo nie potrafili sobie poradzić z głosowanie na członków władz administracji samorządowej.

    I chyba tylko w jednym z tutejszych komentarzy jest obok siebie wymieniony termin książka oraz termin broszura. Ja nie głosowałem, nie widziałem papierów wyborczych w siedzibie mojej lokalnek komisji wyborczej i nie wiem czy wchodzi tu w grę pojęcie kodeksu, czyli zszywki OBUSTRONNIE zadrukowanych kart.

    Nie wiem co to jest karta wyborcza w ujęciu wyborów z ostatniej niedzieli i nie wiem czy prawidłowo głosujący wyborca miał wrzucić kilka broszur zaptaszkowanych x czy też +.

    Konsultant Telekomunikacji Polskiej zaczyna z nami rozmowę po naciśnięciu płotka czyli klawisza ze znakiem #.

    Od 35-u lat był to dla mnie (pochylony) hasz a światowe telkomy go odchyliły do pionu.

    Chomsky ponoć stwierdził, że to zabagnione gadulstwo skończy się wojną atomową, ale nie pamiętam czy to było w Polityka, anarchizm, lingwistyka .

    I raczej to nie była ta wróżba o którą dopominał się wyżej @olborski.

    http://www.kopernik.kalisz.pl/index.php/tex-edytor-tekstu

    Ja ma wróżbę jeszcze smutniejszą: zostanie wprowadzona przez portal.pl opłata 1 PLN za każdy akapit komentarza.

    @Wodnik i @ET wyjdą na prima line.

    Bulba!

  471. Fidelio

    Ciekawy link na pominięcie we wzorach prokołów z tegorocznych wyborów rubryki „rozliczenie przyczyn nieważności głosu”.

    Mozna poetycko powiedzieć, że nasza wiedza o tych wyborach mozolnie pnie się w górę jak katedra wiosny.

    Pzdro

  472. @fidelio
    jaka procedura została ominięta jeśli mógłbyś łaskawie ją nam wskazać paluszkiem?
    Kandydat powinien być zgłoszony przez Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego. Być może był, ale o tym nikt nie poinformował, wygląda więc, że decydował pośpiech, co zrozumiałe w tych okolicznościach.

  473. @KZP
    „Ciekawy link na pominięcie we wzorach prokołów z tegorocznych wyborów rubryki “rozliczenie przyczyn nieważności głosu”.

    Mozna poetycko powiedzieć, że nasza wiedza o tych wyborach mozolnie pnie się w górę jak katedra wiosny.”

    Poseł Kowal właśnie w TVN24 zwrócił uwagę, że karty do głosowania nie spełniały wymogów określonych w art. 40 kodeksu wyborczego. Nie sprawdzałem jeszcze tego, ale robi się coraz weselej.

  474. @anumlik
    „Kandydat powinien być zgłoszony przez Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego. Być może był, ale o tym nikt nie poinformował, wygląda więc, że decydował pośpiech, co zrozumiałe w tych okolicznościach.”

    Raczej był.

  475. Narracja lansowana w mediach i przez rząd – wskazywanie ewidentnych nieprawidłowości wyborczych to „chybotanie łodzią”. Oj, jakie sprytne 🙂

  476. Proces dziennikarzy za wykonywanie swoich obowiązków to nie żart:
    https://twitter.com/cezarygmyz/status/535845218764218368/photo/1

  477. Przewidywany rozwoj z afera
    wyborcza i powyborcza ( bo sa juz
    dwie , jak donosza ) :

    3,14 …………………………………………….

    Neverending Story , z tego co widac,
    slychac i czuc .
    Zaspiewa Limahl & Kajagoogoo .

    Oczywiscie za darmo , sie rozumie .

    Pozdrowionka.

  478. P.S. do 20:30

    A PKW mu odspiewa :

    „Limahl , Limahl ,
    wez sie wywahl ,
    tak jak my ,
    taaak jak myyy ! ”

    Pozdrowionka.

  479. fidelio
    21 listopada o godz. 18:32
    No to u ciebie kiepsko z logika i rozumieniem słowa pisanego stwierdzenie ” To nie pojedynczy obywatel idzie do sądu” nie jest równoznaczne z „pojedynczy obywatel nie może iść do sądu” , to jest jedynie informacja jak wygląda na prawdę procedura zgłoszenia oszustwa wyborczego (lub działań mogących wypaczyć wynik wyborów).
    Poszukaj ile było protestów zgłoszonych przez osoby fizyczne.

  480. „Obawiam się, że trzeba coś zrobić z wyborami, bo procent głosów nieważnych jest evenementem na skalę światową. … Jak również zaskakujące praktyki przy liczeniu … To przecież jest kpina z wyborów. To jest Ukraina.”

    Kartko,
    Slysze w tym tony frustracji oraz krzyk: Chcemy byc jak progresywny i logiczny Zachod a jestesmy (i jestesmy postrzegani) jako zacofany i nieobliczalny Wschod. Ku.wa mać!!

  481. No to Polska jest już bohaterem „reporterów bez granic”, fajny sposób uczczenia #25latwolności

    „Journalists held while covering political protest”

    Bia-ło-ruś! Bia-ło-ruś! Ale gdzie? W Polsce!

    http://fr.rsf.org/journalists-held-while-covering-21-11-2014,47267.html

  482. @Staruszek

    Bardzo serdecznie dziekuje za wpis i za rady, ale zwyczajnie nie mam czasu na takie ‚pierdoly’. Moze za jakies 40 lat…

    Widze, ze zli hakerzy zrobili ze Staruszka nie Mołodca ale Złośliwego Zgreda. No cóż, być nie znaczy żyć. W ramach wzajemnosci polecam film:
    http://www.youtube.com/watch?v=N63YshpTpo8 , jesli go jeszcze nie widziales.
    Moze to Cie chociaz troche rozchmurzy.

  483. Podobało mi się oświadczenie jednego z zadymiarzy zajmujących lokal Państwowej Komisji Wyborczej. Co? Nie musimy stąd wychodzić, jestesmy u siebie. Prawdziwy suweren.

    Następna scena – zadymiarze siedzą z nadętymi minami przy stole PKW. I co? I nic. Czekają na rozwój sytuacji.

    Końcowy akt. Policja wynosi reżysera Brauna. Reżyser ma w rękach zapleciony różaniec.
    Czegoż to ludzie nie wymyślą, aby było głośno.

    Na blogu dyskusja ze strony narzekaczy trwa i trwa. Nie widać argumentów zasadnych. Jojczenie, narzeklanie, wykpiwanie, itd. Czy choć jeden oznajmił, sformułował, jak konkretnie brzmi jego zastrzeżenie, czy zarzut? Czy choć jeden powołał się na przepisy Ordynacji?

    Afera, afera – krzyczą. Zupełnie jak na jakimś wiecu plemiennym, gdzie krzykom nie ma końca dopóty delegat władcy z pachołkami nie wjedzie i nie uciszy trzaśnieciem bicza gorących głów.

    Rozrywanie szat, przysięgi na honor, ojczyznę, demokrację, zaklęcia, zapewnienia, ze to jest skandal, tak dalej być nie może, to farsa, zabawa się skończyła ( to ostatnie, to słowa posła Kowala), itd.

    Gdyby ktoś postronny (np. jakiś kosmita badający obyczaje ziemian) obserwował to wiecowanie w mediach z góry , to z pewnością nie połapałby się o co konkretnie tym rozjuszonym osobnikom chodzi. Bieszą się, burzą, krzyczą, szturchają, ale gdzie meritum, gdzie jakaś uporządkowana narracja, kogo chcą wieszać i za co.

    Przeprowadzony w trakcie wyborów atak na lokal PKW uważam za zamachnięcie się na państwo.
    Pzdr, TJ

  484. @maciek
    Dobra, zbłaźniłeś się, ale skończ już z bełkotem, naprawdę.

  485. „TG: powiedziałem ze jestem dziennikarzem, ale policjant powiedział, że nic nie szkodzi”

    Fajnie 🙂

  486. Z opowieści wyborczych:
    „W moim rodzinnym Strzegomiu kandydatka „zebrała” 0 głosów. Gdy zainterweniowała, tłumacząc że sama na siebie głosowała, przyznano jej 40 gł.”

    Kto da więcej?

  487. @tejot
    „Czy choć jeden oznajmił, sformułował, jak konkretnie brzmi jego zastrzeżenie, czy zarzut?”

    Dostałeś wczoraj link do fotografii manipulacji głosami na protokole wyborczym, ale zignorowałeś bo ci nie pasuje do tezy.

  488. Czy w Polsce Lokalne = Samorzadne ?

    Dlaczego wybory lokalne sa nadzorowane przez Panstwowa KW ?

    Czy nie ma zycia bez wskazowek z Centrali ?

  489. @Pół żartem
    „Czy w Polsce Lokalne = Samorzadne ?

    Dlaczego wybory lokalne sa nadzorowane przez Panstwowa KW ?

    Czy nie ma zycia bez wskazowek z Centrali ?”

    Sugerujesz, że wybory władz samorządowych mają nadzorować te władze? Nieco naiwne, nie sądzisz?

  490. Oglądałem przez chwilę dyskutujących trzech dawnych premierów /wśród nich Oleksy, który wyglądał bardzo kiepsko/. Mówili o wyborach. Wszyscy twierdzili, że państwo jest w stanie rozpadu. Wypada się z nimi zgodzić. Po 25 latach wolności.

  491. Pół żartem

    Nie, nie zrozumiałaś mnie

    Nie odczuwam kompleksów – również narodowych.

    Po prostu Ukraina jest symbolem takich praktyk (wybory) jakie mają ostatnio miejsce w Polsce.

    Mnie to porównanie sprawia przekorną przyjemność, bo tutejsi politycy z pewnym poczuciem wyższości usiłowali i usiłują grać rolę nauczycieli europejskich standardów politycznych wobec Ukrainy.
    Zresztą na blogu ten paternalizm wobec Ukrainy też jest wyczuwalny.

    Nawet kilka dni temu media przypomniały informację o tym jak prezydent Komorowski jakiś czas temu pouczał i sztorcował eks prezydenta Ukrainy na okoliczność podobnych problemów wyborczych w jego kraju.

    Pzdro

  492. TJ

    „Przeprowadzony w trakcie wyborów atak na lokal PKW uważam za zamachnięcie się na państwo.”

    Podzielam twoje zdanie. Było to „zamachnięcie się”

    Pzdro

  493. Kongres domaga się aby CIA ujawniło dokumenty o torturowaniu więźniów tzw terrorystów. http://consortiumnews.com/2014/11/21/cias-torturous-maneuvers-on-torture/ Będzie numer gdy ujawnią, że polska ziemia stała się ponownie więzieniem narodów, gdzie torturowano niewinnych ludzi w interesie obcego mocarstwa.

  494. Acha no i konkluzja z tekstu reportrerów bez granic:

    „Reporters Without Borders condemns the arrests and detentions of the journalists and demands their immediate release.”

    Nie wiem czy tejotowi trzeba to tłumaczyć czy nie?

  495. fidelio,

    Jestes nieodrodnym dzieckiem lokalnej kultury.

    W rozwinietych demokracjach wybory wladz lokalnych nadzoruje Samorzad Lokalny (tj. Suweren) a nie jakiekolwiek Wladze Centralne.

    Np. w UK czy w USA ludzie po prostu nie zycza sobie aby Londyn czy Waszyngton w ogole mieszaly sie do lokalnych wyborow. Tylko ze do tego trzeba dorosnac.

  496. Pół żartem

    Lokalny czyli istniejący, działający na danym obszarze.

    Samorządny czyli samodzielnie kierujący swą działalnością.

    PKW jest organem centralnej władzy wykonawczej.

    Polska jest krajem scentralizowanym, samorządność ma w dużej mierze charakter fasadowy co sie wyraża w takiej własnie podleglości organów wyborczych.

    Pzdro

  497. Dobrze przeczytać przez tych, którzy w niedzielę rano pójdą do kościołka.
    http://wyborcza.pl/duzyformat/1,141586,16993011,Kuszenie_w_cieniu_katedry.html#CukGW

  498. @ Pół żartem, 21 listopada o godz. 20:54
    🙂
    @ Pół żartem, 21 listopada o godz. 21:28
    🙂 🙂 🙂

  499. Majdan Jaro Polske, plus Ukrajne, zbawa.

    Talib Rado Rosje zbawa. Przedtem u Afganow, tera na Harvardzie.

    A kogo, co, oraz gdzie, trollo dru Sru Barto zbawa?

    Aaa, on tez zbawa tych samych kacapow. Jako ochotnik na lotnisku w Donbasie on to czyni. W przerwach produkujac propandawa sieczke blogowa.

  500. @Pół żartem
    „W rozwinietych demokracjach wybory wladz lokalnych nadzoruje Samorzad Lokalny (tj. Suweren) a nie jakiekolwiek Wladze Centralne.”

    Znaczy postulujesz żeby samorząd nadzorował sam siebie. Obawiam się, że to nie jest najlepszy pomysł. A swoje paternalistyczne podejście wsadź sobie w swój otwór lokalny, o ile do tego dorosłaś.

  501. Kartko,

    Rozumiem. Oraz pochwalam. Musze przyznac, ze irytuja mnie niektore (czesto rasistowskie) zawolania, ze Polska to nie Angola czy Namibia, jak rowniez spogladanie z gory na Ukraincow czy Rumunow. Sa to klasyczne przyklady zachowania typu ‚ przyganial kociol garnkowi’. Dosc niskie i ochydne.

  502. @KZP
    „PKW jest organem centralnej władzy wykonawczej”

    Ale żeś teraz pojechał. Weź może zwróć uwagę na skłąd tego organu, nie bez przyczyzny są to SEDZIOWIE!

  503. wiesiek59
    Zwracam uwagę w cytowanym przez Ciebie artykule na jedno twierdzenie: http://biznes.onet.pl/tajny-plan-walki-z-rosja-to-wiecej-niz-teorie-spiskowe/xvsjm
    ”Na niskich cenach ropy ucierpią wprawdzie koncerny naftowe w USA, ale to są firmy prywatne i na razie nie obchodzi to amerykańskiej administracji – mówi Pringiers.”
    Jeśli amerykańskiej administracji nie interesuje że największe koncerny paliwowe ”ucierpią” i że wydobycie gazu w USA staje się w ogóle nieopłacalne, że rynek kontraktów terminowych się wali, to (pytanie) czym się motywuje administracja amerykańska? Bowiem nie widać by się kierowała interesem multum amerykańskich (i ponadnarodowych z siedzibą w Stanach) firm które realnie zainwestowały w Rosji.
    Oczywiście sprawa nie jest tak jasna od czasu gdy w 1998 Clinton
    Nie będę dalej kombinować, bo mi szkoda czasu. W każdym razie ja widzę wyraźnie coraz większą sprzeczność interesów realnej gospodarki z tym 1% spekulantów, którzy ostatnio zgarniają zamiast 3-4% – ponad 40% efektów realnej gospodarki. Kłania się Veblen ze swoją ”klasą próżniaczą” i zdrajca Marx który żeby odwrócić uwagę od roli całkowicie niepotrzebnej w kapitalizmie ”klasy próżniaczej” napuszczał na siebie pracodawców i pracowników.

  504. TJ

    „Na blogu dyskusja ze strony narzekaczy trwa i trwa. Nie widać argumentów zasadnych. Jojczenie, narzeklanie, wykpiwanie, itd.”

    Prezydent Komorowski dziś w wywiadzie dla tvp INFO o wyborach pod nadzorem PKW – „skandaliczne błędy”

    Niestety podobnie jak „narzekacze” nie podał „argumentów zasadnych” dla swych „narzekań”.

    Pzdro

  505. fidelio,

    Nic nie rozumiesz. Gdybys tam mieszkal to bys rozumial sie nie dziwil. Bo to dziala od dziesiatek/setek lat.

    Dziwil bys sie jak w Polsce wybory moga sie udac jesli sa organizowane tak jak sa organizowane. Jak juz mowilam, do tych „nowinek” z Zachodu trzeba dorosnac.

  506. Poza tym ostatczny nadzór nad wyborami sprawuje sąd, bo to on decyduje ostatecznie o ważności wyborów (w razie protestów) więc przetańcie PIERDOLIĆ o centralnym nadzorze. I jest to sąd okręgowy.

  507. @Pół żartem
    „Nic nie rozumiesz. Gdybys tam mieszkal to bys rozumial sie nie dziwil. Bo to dziala od dziesiatek/setek lat.

    Dziwil bys sie jak w Polsce wybory moga sie udac jesli sa organizowane tak jak sa organizowane. Jak juz mowilam, do tych “nowinek” z Zachodu trzeba dorosnac.”

    Dobra, ale rozumiesz, że pierd..olisz bez sensu, bo ostatecznie o ważności wyborów decyduję sąd i to sąd okręgowy. Nie żaden centralny.

  508. Pol zartem, Kzp,

    „do tego trzeba dorosnac…
    (21:29) Polska jest krajem scentralizowanym, samorządność ma w dużej mierze charakter fasadowy co sie wyraża w takiej własnie podleglości organów wyborczych.”

    Jeszcze troche, jeszcze troche az trafimy w sam srodek sedna. (Pominawszy, przez zignorowanie – to warunek konieczny – upierdliwca fidelio.) Co wcale jeszcze nie bedzie oznaczalo dorosniecia do czegokolwiek.

    Bo my, nad Vistula River, rozumicie, jestesmy takie Pany. Peter Pany, znaczy. Zupelnie jak Peter Pan, przez cwierc wieku dorastamy i dorastamy. I tak bedzie na wieki. Jak u Piotrusia Pana bylo

  509. Fidelio

    Oczywiście masz rację. Wstyd! Nie wiem skąd mi się ten pomysł wziął.

    Po prostu to organ wyborczy choć nie sądowy.

    No ale nie zmienia to zasady, że Polska jest krajem scentralizowanym.

    Pzdro

  510. @fidelio
    „Gdybys tam mieszkal”

    Mieszkałem lat kilka, żadna rewelacja.

  511. To było do @Pół żartem oczywiście.

  512. @Orteq
    Piłeś – nie bloguj.

  513. tejot 21.05
    Zgadzam się tym razem z tejotem. histeryczny Ukrainiec Kowal wku^&^&& wia mnie jeszcze bardziej niż Kaczynski z Millerem, Winnickim, Wiplerem, Braunem i Stankiewicz. Ponadto uważam że tupet Wiplera powinien stać się miedzynarodowa jednostka miary jak np. metr w Sevres.

  514. ‚Zadna rewelacja’, powiada fidelio. O mieszkaniu ‚TAM’ on tak sobie pozwolil. A czemuz mialaby byc jakas rewelacja poroniona emigracja?

    Nieudacznictwo w domu, nieudacznictwo na emigracji. Zadnej rewelacji w tym nie ma

  515. Indoor Prawidziwy
    21 listopada o godz. 21:43

    Miło mi że ktos czyta materiał który znajduję…..

    Byc może – pospekuluję- długofalowe otwarcie złóż o dostep do zasobów w różnych krajach przez działania administracji, zrekompensuje firmom spadek zysków?
    Które i tak płacone są poza zasięgiem- w rajach podatkowych….

    Firmy mają sprzeczne interesy.
    Nie nastąpiła jeszcze pełna unifikacja właścicieli i celów.
    Fuzje, przejęcia, na globalnym rynku trwają.
    I kilku graczy regionalnych dalej miesza przy wsparciu swoich państw.
    Nie da sie przejąć Armaco, czy Gazpromu, Sinopec……
    Gdyby dało sie sprywatyzować i przejąć, byłoby idealnie.
    BEZKONKURENCYJNIE.
    Nie ma to jak monopol……..

    Te geopolityczne zapasy, konflikt, mają swoje plusy.
    Wymuszone szukanie nowych rynków zbytu, więzi kooperacyjnych, kontrahentów, substytutów, uruchomi pokłady inwencji.
    Tak jak szok naftowy, czy rozpad pojałtańskiego świata.
    Kryzys bywa twórczy.
    Ale trochę dinozaurów ze stokrotka w pysku przy zmianie klimatu gospodarczego zamarznie…..

  516. @Fidelio,
    z „Tejotem”to nie ma co … On tu jest po to by „śmieszyć, tumanić, przestraszać” i jeszcze do niego nie trafia, że trzymanie się „narracji” Kopaczowej i Komorowskiego i „kodu kulturowego” PO-PSL, polityka niebawem przeniesie się na ulice.
    Nie będzie dla mnie w tym nic dziwnego skoro tak prostej rzeczy jak wyborów nie można przeprowadzić bo tak rządzą (i może sadzą, że można tak w nieskończoność).
    Czemu służy „narracja” Tejota?. Ano temu, by kilku frajerów przekonać, że wszystko jest gitestenteges a tylko warchoły (Miller, Kaczyński) robią dym.
    Najgorszy to ten Kaczyński, nie dość że wygrał wybory to jeszcze mu się nie podoba. No oszołom jakiś.

    Pozdrawiam, Nemer

  517. @Orteq
    Poszukaj lepiej polskiej czcionki.

  518. absolwent
    21 listopada o godz. 22:02

    Jak dla mnie, JEDEN Hofman= TRZY WIplery….i pół Rokity.
    Był ktos bardziej bezczelny i z tupetem?

  519. wiesiek59
    ja tam nie wiem. Na pewno przyjdzie niedługo nam zacisnąć zęby i zacząć spłacać to co oni pożyczyli. Teraz kwestia czy zaprzestaniemy robić laskę przedtem. Bo że nas będzie bolało to pewne. I to jest niesprawiedliwe i jakoś mało zrozumiałe.

  520. Kartka z podróży
    21 listopada o godz. 21:29
    Lokalny czyli istniejący, działający na danym obszarze.
    Samorządny czyli samodzielnie kierujący swą działalnością.
    PKW jest organem centralnej władzy wykonawczej.

    Mój komentarz
    Kartko, coś sugerujesz określając PKW jako organ centralnej władzy wykonawczej. Nie piszesz konkretnie, ale sugerujesz.

    Otóż PKW nie jest organem centralnej władzy wykonawczej, tylko organem wyborczym. PKW nie podlega nadzorowi, ani rozkazom wysyłanym od jakiejkolwiek „władzy wykonawczej”.

    Twoja definicja sugeruje, ze tra ta, ta, oficjalnie może nie podlegać, ale w praktyce tak jest. Z czym trudno byłoby dyskutować jako, że żadna ustawa nie potwierdza Twojego punktu widzenia, łącznie z Ustawą Zasadniczą.
    Wyżymaczka pojęciowa w Twoim zastosowaniu jest skonstruowana zadaniowo.
    Pzdr, TJ

  521. Tejot się chyba zmartwi:
    Gdyby wybory odbyły się w lipcu, wygrałoby je Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 42 proc. przed PO – 28 proc. Do Sejmu weszłyby jeszcze – SLD – 10 proc., PSL – 6 proc. i Nowa Prawica – 5 proc.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,16377161,42_proc__dla_PiS_w_najnowszym_sondazu_GFK_Polonia.html#ixzz3JjvoUQEV

  522. @fidelio

    “Gdybys tam mieszkal”
    Mieszkałem lat kilka, żadna rewelacja.

    Nie rozumiem. Jak ktos ci daje dobra rade sprawdzona przez cale pokolenia w inych krajach to sie nadymasz po sarmacku.

    W takim razie robta dalej po swojemu i nie narzekajta. Z Bogiem!

  523. @fidelio , 21:05

    „@maciek
    dobra zblazniles sie ,
    ale koncz juz z belkotem, naprawde”

    Nie ma to jak milosc wlasna
    @fidelciu , co ?
    A cos takiego jak lustro to ty w
    domu masz ?

    Ilu tylko na tym blogu udowodnilo
    ci juz ze jestes debilem ?
    Ilu jeszcze musi ci to udowodnic ,
    bys w koncu uwierzyl ze debilem
    jestes ?

    Pozdrowionka.
    P.S. I przestan siac panike ,
    hiisteryku .

  524. – Chińskie firmy serwisujące sektor ropy i gazu z powodzeniem konkurują z amerykańskimi już w ponad trzydziestu krajach. Chińskie firmy produkujące wyspecjalizowane urządzenia wysokich technologii dla sektora energetycznego powstają też w Stanach Zjednoczonych. W Rosji pracuje chińskie Bureau of Geophysical Prospecting, które prowadzi badania sejsmiczne na Syberii. Technologie na poziomie światowym na koncern CNPC, a Huawei walczy o pozycję lidera w technologiach informatycznych dla sektora ropy i gazu – wyliczał przedsiębiorca w rozmowie z gazetą Kommersant.
    http://www.ekonomia.rp.pl/artykul/1141333.html
    =================

    Ciekawostka…..

    Nie sądze by w przypadku udzielenia kredytów Rosji przez chińskie banki, spotkały je jakieś restrykcje ze strony USA.
    Gniewać się na największego wierzyciela, NIEROZSĄDNE…..

  525. @Pół żartem
    „Nie rozumiem. Jak ktos ci daje dobra rade sprawdzona przez cale pokolenia w inych krajach to sie nadymasz po sarmacku.

    W takim razie robta dalej po swojemu i nie narzekajta. Z Bogiem!”

    Ale to nie są pierwsze wybory w Polsce, Polska ma swoje tradycje demokratyczne, więc Twoje uwagi są dość śmieszne. Poza tym biorąc pod uwagę spektakl na florydzie z udziałem Busha i Gora to może oni potrzebują lekcji i lepszego systemu?

  526. @cynamon
    Bełkot.

  527. Otoz „polska demokracje” okazuje sie niszczy Kaczynski z Millerem.

    Natomiast – Nie niszczy tej demokracji totalny burdel, afery i teoretyczne panstwo reprezentowane przez PO/PSL.
    Przykladem jakosci tej demokracji sa aktualne wybory i caly balagan z nimi zwiazany nie majacy odnosnika w zadnym normalnym panstwie demokratycznym.

    Innym przykladem byla katastrofa smolenska i cale tzw. „sledztwo”.
    To tez III RP.
    Wczesniej CASA.
    Gdzie rzad gdzie ministrowie.
    A no SZEF organizujacej lot do Smolenska kancelarii PREMIERA zostal „za kare” ambasadorem w Hiszpanii bo jak wyjasnia – lubi hiszpanska pilke nozna…
    Minister od obciagania jankesom – pierwszy…dyplomata z PO zaakceptowal ambasadora.
    Panstwo… teoretyczne.

    To awanturnik Kaczynski kolysze lodzia destabilizujac panstwo.
    To samo panstwo, ktore wedlug przywodcow PO nie istnieje w praktyce… bo jest jedynie jak
    „ch.j,dupa i kamieni kupa”

    Jak mozna niszczyc taka wartosc w postaci bajzlu, kupy kamieni I teoretycznego panstwa!
    Jakmozna krzycza publicysci, Wyborcza TVN i POLITYKA.

    Szanowny Prezydencie RP strzez tego bajzlu przed wredna opozycja.

  528. Orteq

    Dlatego jak zauważyła Pół żartem ja wolę używać określenia „wybory lokalne” aniżeli „wybory samorządowe”.

    Jak to wygląda – na przykładzie.

    Kilka miesięcy temu pisałem z zadowoleniem na blogu, że policja niemiecka i polska zawarły umowę o współpracy na terenach przygranicznych regionów.
    To jest ważna politycznie sprawa bo masowe złodziejstwo krajan po stronie niemieckiej robi „złą krew” – bardzo utrudnia regionalne kontakty i współpracę.

    Ale moja radość była przedwczesna, bo kilka dni temu wyczytałem, że ta lokalna umowa wymaga ratyfikacji polskiego Sejmu.

    Okazuje się, że takie umowy leżą w kompetencjach niemieckich landów natomiast polskie województwa kiwnąć nawet palcem w bucie nie mogą bez zgody centrali.

    No i efekt jest taki, że złodzieje kradną w Niemczech, z łupami wracają do kraju a policja polska jest bezradna bo nie ma podstawy prawnej by współpracować z niemiecką.

    A Sejm się z ratyfikacją nie śpieszy.

    Pzdro

  529. ” Idealistka! 🙂 ”

    Ewo-Joanno,

    Mysle, ze jednak realistka. Zastanawia mnie dlaczego na tym forum jest tak wielu narzekajacych mezczyzn. Gdzie ten testosteron ??!!

  530. TJ

    Przepraszam, ale nie jesteś na bieżąco

    O 21,52 za oczywisty bład dotyczacy PKW – władzy wykonawczej już się tłumaczyłem.

    Zakładam, że tego nie zauważyłeś, bo przecież na pewno nie oczykiwałbyś ode mnie bym się tłumaczył drugi raz.
    Prawda?

    Pozdrawiam

    Pzdro

  531. Wladyka (I innych wielu) ze swietym oburzeniem atakuje Kaczynskiego za niszczenie fundamentow III RP.
    Wybory nie podlegaja przeciez wyrokom politykow ale zaleza jedynie od niezaleznych sadow.
    SWIETE SLOWA.
    Gazeta wtoruje cytujac Premier Kopacz…
    ktora oswiadcza, ze nie ma zgody na powtorzenie wyborow (?!).
    To samo mowi prezydent z PO.

    (po cholere PO sady).

  532. Falicz 22.37
    A ty Jądruś jak dorośniesz, to chciałbyś zostać Papieżem, Generalissimusem, Carem, czy Ukochanym Przywódcą ?
    Po kiego grzyba ci jakiś premier, prezydent, rząd, Trybunały, Sądy, Konstytucja i inne głupoty ?
    Przecież ty wszystko wiesz lepiej, nespa ?.

  533. @fidelio

    Nie rzucaj hasel z gazet tylko prosze posluguj sie konkretami w ich wlasciwym kontekscie.

    Mnie Floryda ani ziebi ani grzeje ale przywolywanie wyborow w USA w roku 2000 jako paralela do tego so sie obecnie wyprawia w Polsce nie ma jakiegokolwiek sensu.

    Po piewsze w USA problem dotyczyl tylko jednego z 50 stanow USA, Florydy.

    Po drugie roznica w glosach na G.W. Busha i Al Gore byla niespotykanie niska, oklo 500 (!) glosow, w stanie liczacym z grubsza 19 milionow ludzi.

    W kazdych wyborach jest jakis procent (ok. 1-2%) glosow oddanych niepoprawnie lub niewaznych z roznych powodow. Przy 8 milionach glosujacych na Florydzie to daje 80-160 tysiecy glosow zaklasyfikowanych jako niewazne. Przy 500-cio glosowej roznicy w wyniku w wyborach to jest oczywiscie problem i gotowa recepta na spory wyborcze, co sie tez stalo. Jednakze po przeliczeniu glosow Al Gore uznal wynik wyborow (potwierdzony przez Sad Najwyzszy – bo to byly wybory prezydenckie) i pogratulowal zayciestwa Bushowi. Spor byl ale zakonczyl sie po dzentelmensku. Teorie spiskowe mozna wyrzucic do kosza. Gore, jego promotor Clinton i Demokraci nie ustapili by latwo gdyby wiedzieli, ze zostali po prostu oszukani.

    Ja nie widze tu wiele analogii do Polski gdzie niezmiennie panuje Swiety Balagan.

  534. @tejoot , 21:05

    Tejocie , no przeciez to gratka nie
    lada dla tych wszystkich panikarzy ,
    histerykow i czarnowidzow ze o
    politykierach nie wspomne .
    Sam prezydent RP mowi :
    ” popelniono karygodne bledy ” ,
    ale to dla tych panikarzy za malo :
    ” swierze mieso ” rzucili , trzeba je
    szarpac :
    ” szarpajmy jadlo na sztuki ,
    niechaj nagie swieca kosci !”
    oto dewiza i motto na dzisiaj !
    Sie zdarzylo , no i ?
    Nikt nie umarl , nikogo nie zabito ,
    ale od czego sa hieny ?
    One tylko czekaja na takie okazje !

    A wystarczyloby poczekac na wyniki
    dochodzen , bo takowe niewatpliwie
    beda .
    Tyle ze wtedy nie bedzie okazji
    do zadym .

    Pozdrowionka.

  535. Kzp, (22:25)

    Dobry, choc smutny, ten przyklad bezwladu przygranicznego polskiego.

    Ja wciaz swoja grzadke chce jeszcze pouprawiac kapke

    Ten nieszczesny centralizm polski nie bierze sie z niczego. Zdaje sie, ze ty sam nadepnales na to kilka razy.

    On sie bierze z wszechmocnej wladzy pieniadza. Tego centralnie wyciaganego z kieszeni podatnika. I tego centralnie rozdysponywanego na teren.

    Fasadowosc samorzadow lokalnych w tego sie wywodzi. Bezcelowosc wyborow tzw. samorzadowych jest przyczyna ich rozpaczliwego przeprowadzania, przebiegu. I wynikow.

    Abciach i obsmak. Taka faPO, po prostu

    http://szklokontaktowe.tvn24.pl/fa-pa,5160.html

  536. @Pół żartem
    „Ja nie widze tu wiele analogii do Polski gdzie niezmiennie panuje Swiety Balagan”

    No, system obama care też świetnie funkcjonował. Ale najlepiej to im wszystko funkcjonowało 9/11.

  537. @Orteq
    „On sie bierze z wszechmocnej wladzy pieniadza. Tego centralnie wyciaganego z kieszeni podatnika. I tego centralnie rozdysponywanego na teren”

    Znaczy prawie 70% budżetu z własnych dochodów to mało?

  538. „Poszukaj lepiej polskiej czcionki”

    Dodaj jeszcze „a u was Murzynow bija”. I przyloz majorem Kurdziukiem: „szeregowy poprawcje krawat”. Wtedy to dopiero bedziesz mial slusznego. Jak na weselu

  539. @Orteq
    „Dodaj jeszcze “a u was Murzynow bija”. I przyloz majorem Kurdziukiem: “szeregowy poprawcje krawat”. Wtedy to dopiero bedziesz mial slusznego. Jak na weselu”

    Ja się nie wtrącam w to co Ty tam robisz, ale tutaj jesteś na polskim blogu.

  540. Rozważna, mądra wypowiedź w TOK FM prof. Marcina Króla, filozofa i historyka idei w obronie zagrożonej demokracji. Wystarczy wejść na google. Mam kłopoty z podesłaniem linku.

  541. Czas na dobre wieści z USA, które mimo swych wszystkich ograniczeń i mankamentów jednak wciąż emanują tradycyjnymi amerykańskimi wartościami – wolnością, odwagą, luzem … .

    I dają przykład, że nawet starość można przezywać frapująco – niekoniecznie w kostycznych rolach starych sędziów PKW.

    Pod linkiem temat: „Mój pierwszy raz na stare lata”

    Fajne!

    http://deser.pl/deser/10,88223,17006067,Trzy_babcie_pala_marihuane_pierwszy_raz_w_zyciu__I.html

    Pzdro

  542. Fidelio,

    podziwiam cie.

    Miasto Gdynia na 770 mln dochodow tzw. „wlasnych”, az 351 mln nalicza sobie z …. „udziałow we wpływach z podatków dochodowych”. Z Warszafki przyslanych.

    Z podatku od nieruchomosci, czyli tego lokalnie zebranego przy stawkach limitowanych centralnie, uzbieralo to miasto 164 mln. Czyli, az 21% z Ogolem wlasnych dochodow.

    http://www.gdynia.pl/bip/budzet/430_.html

    Kupa smiechu

  543. „Tutaj jestes na polskim blogu”

    Czy mam sie przezegnac?

  544. fidelio

    Zakonczmy dyskusje. Brakuje Ci argumentow i juz zeszles na temat 9/11.

    Gdybys choc przez chwile sie zastanowil co znaczy sformulowanie samorzadnosc —
    Samo-Rzadnosc — to bys nie bajdurzyl, ze wybory samorzadowe powinny byc nadzorowane przez rzad w Warszawie. To juz Umeczona przerabiala a nazywalo sie to Centralizm Demokratyczny. Niestety ryplo sie, jak i obecne cudo sie rypnie niebawem.

  545. @Orteq
    „Miasto Gdynia na 770 mln dochodow tzw. “wlasnych”, az 351 mln nalicza sobie z …. “udziałow we wpływach z podatków dochodowych”. Z Warszafki przyslanych”

    No, no postęp, patrzcie – zaczął czytać jednak dokumenty, które mu zalinkowałem i przestał ssać palucha. Mały, ale sukces. Rozumiem, że już nie będziesz powtarzał bzdury o 8% dochodów własnych w miejskim budżecie?

  546. Mag

    Przeczytałem skrót wypowiedzi profesora Króla.

    I nieoczekiwanie odkryłem w nim duszę jakobina Louisa de Saint-Justa.

    Profesor bowiem mówi: „A ja jestem zwolennikiem demokracji i domagam się, by w moim imieniu podejmować decyzje przeciwko aktywnym wrogom demokracji. Te decyzje powinny być jednoznaczne i stanowcze”

    A przecież to nic innego jak parafraza saint-just’owskiego „Nie ma wolności dla wrogów wolności”.

    Nie sądziłem, że skandal wyborczy może aż do jakobińskiego stadium zradykalizować zacnego profesora Króla.

    Pzdro

  547. Pol zartem

    Nic dodac

  548. Bunt dziadków. Cała PKW podała się do dymisji.

  549. Pół żartem
    21 listopada o godz. 22:13
    Przecież Fidelio cię o radę nie prosił, bo i po co. On z niej nie skorzysta choćby nie wiem jak słuszna była – po prostu to nie od niego zależy.
    Wszyscy chyba emigranci już się nacięli na te ‚dobre i sprawdzone” rady wychodząc na przemądrzałych i nie rozumiejąc, że niestety rozwój społeczeństwa to proces powolny, choć stały i z czasem i w Polsce wypracuje się metody optymalnego działania, ale nic na siłę. Do tego trzeba dojść metodą prób i błędów.

  550. @Pół żartem
    „Gdybys choc przez chwile sie zastanowil co znaczy sformulowanie samorzadnosc —
    Samo-Rzadnosc —”

    Znaczy rozmawiasz z kimś kto pracował w nadzorze nad samorządem, więc naprawdę z mojej perspektywy jest to dość zabawne.

  551. @KZP
    ” “A ja jestem zwolennikiem demokracji i domagam się, by w moim imieniu podejmować decyzje przeciwko aktywnym wrogom demokracji. Te decyzje powinny być jednoznaczne i stanowcze”

    Może dymisja PKW to reakcja na jego słowa?

  552. @Kartka z podrpzy , 22:25

    No troche konfabulujesz z brakiem
    tej wspolpracy miedzy policja
    polska i niemiecka .
    Nie wiem jak to jest z tym polskim Sejmem i parafowaniem umowy ,
    ale wspolpraca przygraniczna Polizei
    i Policji RP kwitnie w najlepsze .
    Przynajmniej miedzy Zachodniopom.
    i Meclemburg-Vorpommern .
    Wielokrotnie o tym czytalem i
    widzialem w TV , lacznie z filmam
    ze wspolnych akcji obu policji .
    W okolicach Neustrelitz (M-V) ma
    swa siedzibe szkola policyjna gdzie
    odbywaja sie wspolne szkolenia i
    cwiczenia policjantow polskich i
    niemieckich z kursami obu jezykow.

    Ja rozumiem Twoj czarny nastroj po
    tych wyborach samorzadowych ,
    ale to zaden powod wprowadzac
    innych w blad i to w calkiem innych
    tematach .
    Fuj , fuj @Kartko !

    Pozdrowionka.

  553. Kartka z podróży 21 listopada o godz. 21:22 do TJ – Podzielam twoje zdanie. Było to “zamachnięcie się”

    Kartko z Podrózy,
    moim zdaniem dajesz się TJotowi wpuszczać w maliny. Dlaczego?
    Po kolei:
    Korwin, Bosak, Wipler, narodowcy i kto tam jeszcze, przy pomocy ćwierkaczki, pejsbuków, komórek, stron internetowych zwołują się na nielegalną, podkreślam nielegalną demonstrację a policja nic nie wie?! – nie są gotowi do podjęcia działań?
    Twierdzę, że katechetka dobrze wiedziała co się szykuje i MSW miało parę godzin na sporządzenie planu sprowadzającego się do tego, jak wkomponować w to przeciwników politycznych.
    Demonstracja się odbyła a jej liderzy, pewno spodziewając się prowokacji (Korwin, Bosak a nawet gotów do każdej awantury vide Wprost, Wipler) znikają nagle „jak sen jaki złoty” bo wiedzą co się święci.
    Paru oszołomów, np Braun i Stankiewicz + kilku prowokatorów inicjują „zajazd” na PKW. Nikt im nie przeszkadza – a policja – „Nikt nas nie wzywa” – łapiesz? Policja nic nie wie o ataku na budynek publiczny! (siedziby PKW w czasie wyborów nawet jeden krawężnik nie ochrania!).

    Miał być atak na PKW i był, więc TJty teraz mogą opowiadać farmazony jak to potępiają itp itd. No „mniód z kiszką”. Łódka się kołysze bo Miller z Kaczynskim bujają i takie tam pierdy.

    Jedyny „bul” to „ćwiczenia aplikacyjne” dla „warchołów”, którzy coraz lepiej i skuteczniej będą się organizować.
    Kryteria uliczne wiec coraz bliżej.

    Pozdrawiam, Nemer

  554. Osiem procent stanowily, bodajze w 2013, dochody z podatkow od nieruchomosci w ogolnej kwocie WSZYSTKICH dochodow miasta. W roku 2014, 164 mln z podatkow od nieruchomosci w porownaniu do WSZYTKICH dochodow 1,256 mln, stanowi az 13%. Nastapila poprawa!

    Tyle tylko, ze dalej nic nie poprawiajaca. Miasto Gdynia jak bylo utrzymanka Warszafki, tak dalej jest

  555. Cynamon,
    to jeżeli jedna jaskółka jest biała to oznacza, że wszystkie muszą być białe? Zachodniopomorskie może mieć współpracę a kłodzkie może nie mieć z powodów podanych przez Kartkę. Nie widzę sprzeczności.

  556. Orteq,
    złaź z tych dochodów. W życiu się nie dogadacie bo brakuje wam wspólnej płaszczyzny odniesienia. Kanada to Kanada, a Polska to Polska.
    I rzeczywiście zrób sobie te polskie czcionki – nic trudnego.

  557. E-J,

    Zgoda. Wiec zyczmy spolecznikowi fidelio sukcesow. Tymniemniej zdolnosc szybkiego uczenia sie pomaga ograniczac zarowno liczbe prob jak i beledow. Sam fakt ‚jakiegos’ uczenia sie niczego jeszcze nie zalatwia. Swiat jednak nie stoi w miejscu.

  558. @Orteq
    „Osiem procent stanowily, bodajze w 2013, dochody z podatkow od nieruchomosci w ogolnej kwocie WSZYSTKICH dochodow miasta. W roku 2014, 164 mln z podatkow od nieruchomosci w porownaniu do WSZYTKICH dochodow 1,256 mln, stanowi az 13%. Nastapila poprawa! ”

    A kto powiedział, że miaso ma zarabiać tylko na podatku od nieruchomości? Orteq? Wow, to pewnie tak musi być.

  559. E-J,
    dla mnie temat dochodow lokalnych jest pasjonujacy, tzn. czytam pasjami.

  560. Mag

    Nie mogę się zgodzić z wbijanom od kilku dni krajanom do głów tezą, że demokracja w Umęczonej jest zagrożona.

    Jedynym zagrożeniem dla demokracji jest jedynie sposób przerowadzenia tych nieszczęsnych wyborów.

    Natomiast imponujaca jest społeczna wola wyjasnienia skandalu wyborczego. Niezwykła mobilizacja i determinacja ludzi, którzy czują, że fundamenty demokracji są zagrożone. To jest prawdziwa walka o demokrację.

    Trudno się dziwić, że w skostniałych, wypalonych wladzach ta bezkompromisowa walka o zagrożoną demokrację budzi lękowo-histeryczne reakcje.

    Dlatego bliżej mi do doświadczonego politycznie a teraz także doświadczonego ciężką chorobą premiera Oleksego, aniżeli wystraszonego profesora Króla, który w sobie odkrywa jakobina.
    Oleksy tak bowiem widzi problem zagrożeń demokracji mowiąc o przebiegu wyborów:

    „Jak by nie patrzeć to się nie miało prawa wydarzyć!
    To katastrofa demokracji! Nie da się tego uzasadnić!
    Tyle czasu minęło, tyle razy były wybory w Polsce, że tu jak się pojawiają głosy nawet o manipulacji, nawet o nadużyciach, to ja ich nie podzielam w tej chwili, bo nie mam dowodów, no ale się niepokoję. Niepokoję się, bo jakże to uzasadnić?
    (…)
    Prości ludzie pytają: „do cholery, to co to państwo oznacza? Dziadowskie państwo”. Bardzo często słyszałem takie określenia ostatnio”

    Pzdro

  561. @KZP
    Bardzo trafna diagnoza.

  562. Nemer

    Mnie to „zamachnięcie się” TJ-a po prostu językowo rozbawiło.

    Skojarzyło mi się z polowaniem na muchy. Dlatego się dla jaj z TJ-em zgodziłem.

    Oczywiscie przyznaję Ci rację, że idiotyzmem jest określanie „próbą zamachu stanu” zajęcia jakiejś sali w tej zapyziałej PKW przez reżysera Brauna z reżyserką Stankiewicz.

    Jestem Twego zdania jeśli idzie o polityczną genezę tego incydentu

    Pozdrawiam

  563. Te trafne diagnozy chorob polskich. One czesciej trefne niz trafne sa.

    Wybory sluzace do wybierania slupow, a nie PODMIOTOW wladz lokalnych, wczesnie czy pozniej musza sie zakonczyc jak teraz wlasnie sie koncza. Kompletna katastrofa.

    Tak samo bylo z ta katastrofa z przed czterech lat. Durny, bezprzedmiotowy lot, nie mogl sie zakonczyc dobrze. Zaczal sie ten lot zle, zakonczyl tragicznie. Prawidlowosc nie do ominiecia

  564. Cynamon29

    Chodzi o umowę podpisaną kilka kilka miesięcy miesięcy temu z Brandenburgią.

    Z portalu policyjnego:

    „Wyzwaniem dla relacji polsko-niemieckich(…)są m.in. różnice w strukturze państwa – niemiecki system federalny i polski system scentralizowany – które powodują trudności w komunikacji różnych służb. Problemem (…)jest też odmienne definiowanie w prawie karnym obu państw przestępstw i wykroczeń.

    Jak poinformował obecny na spotkaniu Maciej Piasecki z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, do Sejmu trafiła w czwartek umowa o zwalczaniu przestępczości zorganizowanej oraz współpracy służb policyjnych, granicznych i celnych, podpisana w maju przez szefów resortów spraw wewnętrznych Polski i Niemiec. Wymaga ona ratyfikacji.

    „Kluczowe jest, by ratyfikacja umowy przebiegła sprawnie. Potrzebujemy w obu krajach tej umowy. Zwłaszcza po polskiej stronie należy zrobić wszystko, aby ratyfikacja nie została wykorzystana jako element kampanii wyborczej. Byłoby to ze szkodą dla służb, pracujących na granicy oraz tamtejszych obywateli”

    Umowa, która ma zastąpić obowiązujące obecnie cztery akty prawne zawarte jeszcze przed przystąpieniem Polski do UE i Strefy Schengen, reguluje współpracę służb w zakresie zapobiegania, wykrywania i zwalczania przestępstw i wykroczeń oraz ścigania ich sprawców.

    Polska policja współpracuje z niemiecką m.in. w zakresie zwalczania przestępczości zorganizowanej – kradzieży samochodów, przemytu narkotyków, papierosów, handlu ludźmi, prania brudnych pieniędzy, handlu bronią, produkcji i fałszowania euro, a także poszukiwania liderów gangów. …”

    Pzdro

  565. W kolejnosci wpisow :
    @Pol zartem
    @Orteq
    @Ewa- Joanna

    Zostawcie tego debila/narcyza
    przynajmniej dzis w spokoju.
    Przeciez to na kilometry czuc ze
    on jest na amfie lub jakich innych
    dopalaczach .
    Bezsens rozmowy z nim jest
    gwararantowany .

    @fidelciu , obys nie przedawkowal .

    Pozdrowionka.
    P.S. do Ewy – Joanny przepraszam za
    „przeszlosc”.
    Bylem zbyt obcesowy w stosunku
    do Ciebie .
    Prosze o wybaczenie .

  566. Kartka 23.52

    Wzruszyłes mnie dziś do łez tym cytatem „niezwykła mobilizacja i determinacja ludzi którzy czuja ze demokracja jest zagrozona” koniec cytatu
    Masz oczywiście na myśli determinacje najbardziej bezczelnego, agresywnego alkoholika i tupeciarza Wiplera, wyrafinowanej intelektualistki Stankiewicz, która wytropiła ślad Putina w katowickiej katastrofie oraz chorego na ADHD szczeniaka Winnickiego z ONR, alzheimerowskiego ignoranta Korwina i nieustraszonego Rambo reżysera Brauna ?
    Gdybym cie nie znał to bym się nie zorientował ze robisz sobie jaja jak berety.

  567. Katka z podróży z g.23:52
    Skłonna byłabym przyznać ci rację, ale czy podoba ci się. idąc chyba tropem twojego rozumowania, histeria osób firmujących „nieposłuszeństwo obywatelskie”, takich jak red. Stankiewicz, reżyser Braun, poseł Wipler, lub organizatorzy tzw. Marszu Niepodległości – Winnicki i Bosak?
    Bo ja nie mam do nich za grosz zaufania, do ich intelektu, a nawet władz umysłowych (mam na myśli głównie te dwie pierwsze osoby), o kompetencji nie wspominając (pomijam poglądy, których nie rozumiem i z którymi się nie utożsamiam) i nie potrafię cenić ich tylko za to, że „odważnie” robią zadymy.
    Jakiś czas temu (pewnie będzie ze dwa, trzy lata) pisałam do ciebie, że wyszłabym na ulic albo poparła „wyjście” jako takie, gdyby było rzeczywiście warto. Sam nagi bunt dla buntu, gdy nie ma się wokół KOGO ogromadzić, a liczyć tylko, że jakoś to będzie? Nie mam do tego przekonania.
    Mija dziś rok od Majdanu w Kijowie. I co? Jedne oligarchy odeszły, to na ich miejsce drugie przyszły, a ludzie sa niepweni dnia i godziny rozgrywani i przez Rosję i przez Zachód, a co gorsza trup ściele się gęsto.
    Nasza sytuacja jest, oczywiście nieporównywalna. Ale załóżmy, że robimy w Warszwie Majdan. Jakbyś to widzial?

  568. Sluzyl i sie zasluzyl
    Zakowski – bezkompromisowy krytyk opozycji dostal od prezydenta PO krzyz… ZAslugi
    Teraz to chyba w ambasadory!?

  569. Pół żartem
    21 listopada o godz. 23:47
    Orteqa z fideliem? Toż oni w kółko to samo od kilku dni…

  570. @absolwent
    „Masz oczywiście na myśli determinacje najbardziej bezczelnego, agresywnego alkoholika i tupeciarza Wiplera, wyrafinowanej intelektualistki Stankiewicz, która wytropiła ślad Putina w katowickiej katastrofie oraz chorego na ADHD szczeniaka Winnickiego z ONR, alzheimerowskiego ignoranta Korwina i nieustraszonego Rambo reżysera Brauna ?
    Gdybym cie nie znał to bym się nie zorientował ze robisz sobie jaja jak berety.”

    Wczoraj w Krakowie była demonstracja, pokojowa. Tłumy ludzi, wrzucałem fotki.

  571. mag,
    majdan to my zrobili w 80tym i jak na tym wyszli to widać, więc nie tędy droga.

  572. Kartka 23.59
    Inna sprawa że zdeterminowani i zmobilizowani obrońcy demokracji nie mieli dobrej logistyki: ani żarcia ani picia i pierwszy atak na Smolny, oraz salwy z Aurory się nie udały. No po prostu zabrakło prowiantu od Poroszenki i kasy od Victorii Nuland. To nie znaczy ze nie będzie następnych.

  573. @mag
    „Nasza sytuacja jest, oczywiście nieporównywalna. Ale załóżmy, że robimy w Warszwie Majdan. Jakbyś to widzial?”

    Zacząłbym od telefonu do Vicki Nuland 🙂 🙂 🙂

  574. Demokracji nie zagraza totalny burdel I bylejakosc ale krytykujaca te fundamenty… Teoretycznego panstwa opozycja!
    Ostrzega prezydent I „autorytety”

  575. Cynamon,
    ale ja cenię fidelia i lubię jego wpisy. On ma dużo racji w tym co pisze, czasem go tylko ponosi, ale kogóż nie ponosi?

  576. @K.z.p. , 0:07

    No przecierz Ty mi wklejasz jakis
    biuletyn z e zdaniem jakiegos
    funkcjonariusza o potrzebie ratyfikacji UMOWY juz podpisanej ,
    a ja Ci pisze o realnej , fizycznej
    juz wspolpracy .
    To ze tego jeszcze nie ratyfikowano
    nie powoduje ze UMOWA PODPISANA nie jest juz fizycznie
    realizowana .
    Chyba nie uwazasz ze ja na ARD ,
    ZDF lub NDR ogladam fatamorgany
    albo S -F ?
    O pilnej potrzebie ratyfikacji mowia
    obie strrony aby dopiac sprawe do
    formalnego konca .
    A sama policja juz dawno dziala , i
    to ostro .

    Pozdrowionka.

  577. @Ewa- Joanna , 0:36

    O.K. o gustach i sympatiach sie
    nie dyskutuje .
    De gustibus…

    Co do wspolpracy policyjnej:
    idzie o wspolprace przygraniczna a
    nie polskiej policji az po Hamburg ,
    a niemieckiej po Warszawe .

    A teraz troche prywaty :
    nie spotkalas tam w Twojej
    Australii tez Ewy de domo Fischer ?
    Pytam bo Polonusy sie czasem
    spikuja .

    Pozdrowionka.

  578. @kartka:
    bo republika niemiecka jest obecnie federalna;paradoksalnie rzecz biorac brandenburgia ma wiecej praw w niemczech niz…szkocja w wielkiej brytanii;
    w ten sposob kazdy warzy piwo na swoj sposob i jest za nie sam odpowiedzialny;
    ta wolnosc niesie ze soba pewne niebazpieczenstwa: kraj moze, n.p. splajtowac,
    jesli prowadzil zla polityke gosodarcza, ale federacja ma obowiazek takiego kolesia, co mu sie noga powinela, podniesc(dlatego tez berlin majac miliardowe dlugi moze nadal funkcjonowac)

  579. Moje gratulacje dla Redaktora Zakowskiego, ktory za ZAslugi dla obecnej wladzy dostal wlasnie Krzyz ZAslugi zostaly usuniete przez cenzure…
    Czyzby z zazdrosci?

  580. @Andrzej Falicz
    „Moje gratulacje dla Redaktora Zakowskiego, ktory za ZAslugi dla obecnej wladzy dostal wlasnie Krzyz ZAslugi zostaly usuniete przez cenzure…
    Czyzby z zazdrosci?”

    Też mu „gratulowałem”. Umówmy się, dziennikarz przyjmujący ordery od władzy przestaje się mieścić w definicji słowa dziennikarz. No chyba, że pisze o muzyce klasycznej, ale to raczej nie ten przypadek.

  581. fidelio
    Czy chodzi ci o tę kobitkę Vicki Nuland z Parlamentu UE bodaj?
    Toż za wysokie progi! Gdzież bym śmiała dzwonić, nawet gdybym znała numer.
    Ewa-Joanna
    Sorry, że w „jednym pakiecie” się odzywam, ale skoro lubisz fidelio, to chyba nie ma sprawy. Zresztą mnie też czasem ponosi, więc rozumiem, że jego czasami nosi.
    Polski majdan ’80 to były całkiem inne czasy, absolutnie nieporównywalne.
    Już były wprawdzie sygnały erozji porządku pojałtańskiego, problemy z Afaganistanem i coraz bardziej dokuczliwa niewydolność gospodarcza całego systemu, ale dopiero od Gorbaczowa zaczął się „festiwal wolności” Europy wschodniej.
    Gorzkawa ta wolność się okazała. Miejscami. Ale to była niezależnie nawet od naszych polskich zamiarów, ambicji i marzeń nieubłagana logika dziejów, że tak powiem „po marksistowsku”.
    To ZSRR padł oraz mur berliński w rezultacie, a po drodze niejako nasz „okrągły stół” się przydarzył. Ot, wykorzystana okazja, która w 1980 nie mogła się udać, bo było po prostu za wcześnie.
    Śmieszy mnie więc i wkurza to ciągłe dywagowanie, co inaczej lub lepiej można było zrobić po 1989. Może tak, może nie!
    Ale odwrotu nie było. Tamten świat po prostu się skończył, bo takie są „nieubłagane prawa dialektyki”, czego jej wyznawca, jasny gwint, nie potrafi zrozumieć.

  582. taki majdan blogowych staruszkow prowadzonych przez @mag, we frygijskiej czapce, na barykady, dobry haepening 😉

  583. @mag
    „Czy chodzi ci o tę kobitkę Vicki Nuland z Parlamentu UE bodaj?”

    No nie, to jest pani od fu.ck the EU 🙂

  584. Wspomnienia wracają?

    Każdy, kto zna trochę moją pisaninę, wie, że nie lubiłem nigdy takich prostych analogii – do PRL czy Białorusi. A już zwłaszcza drażniło mnie, kiedy ogłaszali, że żyją w krwawej dyktaturze, ludzie młodzi, którzy lat 80. dobrze nie pamiętają, a Białoruś znają tylko z telewizji.

    Dziś przyznaję: patrząc w telewizor, sam przypominam sobie lata 80., czasy najpierw dość brutalnej, ale później chwilami nawet całkiem aksamitnej dyktatury Jaruzelskiego. Nie w takim sensie, że wszystko jest tak samo jak wtedy, bo nie jest. Ale ton wystąpień, siła perswazyjnej opresji mainstreamowych mediów, wydaje mi się podobna.

    Pominę już Monikę Olejnik wrzeszczącą na jednego z najspokojniejszych polskich polityków Adama Bielana: „Ja tu prowadzę program”. A Jarosława Gowina napominającą, żeby nazywał Kaczyńskiego i Millera nie premierami, a byłymi premierami. To już bardziej problem dla lekarza: waham się między psychiatrą i geriatrą.

    Ale to się staje standardem u najbardziej normalnych zdawałoby się ludzi mediów. Których można było krytykować od lat, ale którzy pewnych granic nie przekraczali. Oto Andrzej Morozowski dowodzi w swoim programie w TVN 24, że słusznie zatrzymano w siedzibie PKW dziennikarzy TV Republika i Polskiej Agencji Prasowej, bo przecież powinni na wezwanie policji odejść z miejsca zdarzeń. Tak zaczynamy pojmować dziennikarstwo? Tak ma wyglądać obowiązek relacjonowania zdarzeń? Nawet europoseł PO Paweł Zalewski od tego akurat delikatnie się odciął.

    Nie dziwota więc, że – nadal z chlubnymi wyjątkami – dziennikarze głównych programów informacyjnych w mediach elektronicznych po pewnych wahaniach z pierwszych dni niebywałego wyborczego skandalu podjęli ton opowieści o warchołach zagrażających stabilizacji. Ton wszechogarniający, nieomal jednolity. To jest ton znany z państw autorytarnych i totalitarnych.

    Kanon nadają politycy. Bronisław Komorowski (a dziś jego rzeczniczka) i Ewa Kopacz demaskują podżegaczy w sposób, którego naprawdę nie powstydziłby się Jerzy Urban. To jest tym bardziej zabawne, że PO nie jest zdaje się głównym profitentem tego skandalu, przynajmniej nie w tym pierwszym, najbardziej wymiernym sensie. Jest nim PSL. Ale Komorowski i Kopacz podjęli decyzję aby wykorzystać tę historię do obrony jedynego modelu państwa, jaki znają. I do marginalizacji opozycji.

    Z jednej strony europoseł Zalewski jako jeden z najinteligentniejszych po tamtej stronie ludzi wyraża przed kamerami niepokój z powodu tajemniczego przyrostu głosów PSL, sprzecznego z wszelkimi sondażami. Z drugiej, minister Tomasz Siemoniak już cieszy się z koalicji samorządowej PO z PSL oceniając ją jako wspaniałą. W tej koalicji, wszystko na to wskazuje, ludowcy delikatnie mówiąc oszwabili partię rządzącą. Ale Platforma robi dobrą minę do złej gry. Łyka żabę w imię obrony systemu.

    To jednak problem polityków. A dziennikarze? To że polityków mechanicznie naśladują, że łowią ich wezwania do kampanii „przeciw warchołom”, to właśnie cecha lat 80. Typowa dla systemów niedemokratycznych. W pierwszych dniach wyborczego kryzysu apokaliptyczne relacje w TVN 24 czy w Polsat News rodziły w ludziach wątpliwości, czy wszystko dzieje się prawidłowo. Ale teraz po raz nie wiadomo już który postawiono uczestników frontu medialnego do pionu. Smutne, bardzo smutne.

    http://wpolityce.pl/polityka/223033-czuje-sie-jak-w-latach-80-a-ja-te-czasy-akurat-dobrze-pamietam

  585. „Imperium” (teoretyczne…) kontratakuje.

    Na ruinach rozsypujacego sie panstwa w oparach absurdu wyborow gdzie niewazne glosy dochodza do 40% – zdeterminowane „elity” i rzadzaca klika odwracaja kota ogonem atakujac protestujacych jako zagrozenie dla podstaw panstwa i…demokracji.

    Perfidia do kwadratu- mam nadzieje, ze ta manipulacja tym razem sie nie uda.

    Czy wybory musza byc sfalszowane by zostac powtorzone?
    Co to znaczy sfalszowane?
    Jezeli nie daja obiektywnie mozliwosci swiadomego wyboru WSZYSTKIM wyborcom to sa to wlasnie FALSZYWE wybory.
    Czy nie wystarczy, ze sa calkowicie zle zorganizowane i nieczytelne dla milionow wyborcow?

    To troche jak odmowa wymiany samochodu z niedzialajacym silnikiem bo inzynier mial uczciwe zamiary i po prostu zapomnial o tlokach ale nie zepsul auta na zlosc.

    Jezeli wybory nie spelniaja podstawowych warunkow jakimi jest czytelnosc umozliwiajaca elektoratowi podejmowanie swiadomej decyzji dotyczacej wyboru wladz – to sa wyrobem pseudo-demokratycznym i jako wyrob wybrakowany niezaleznie od legalistycznego zadecia traca zasadnicze umocowanie na poziomie fundamentalnych podstaw demokracji.

    Tokolejny wyraz pogardy w stosunku do elektoratu „sami sobie winni – matoly jedne…”
    Te matoly maja prawo byc wysluchane – to miliony Polakow, ktorzy pofatygowali sie do urn.
    Teraz „im na zlosc” beda rzadzic ci, ktorzy wygrali na wyborczych legalistycznych sztuczkach.
    Lub dzieki miejscu na okladce…

    Swoja droga kto wymyslil te ksiazeczki?
    W Australii dostaje sie CELOWO wielka plachte by nikt nie mial niezasluzonego handicapu.

    Taka wladza traci zasadniczy mandat spoleczny – staje sie efektem pseudodemokracji.

    Pieprzenie o konstytucji i przepisach jest swojego rodzaju forma strajku wloskiego rzadzacych gdzie litera prawa ma byc uzasadnieniem przeciwko logice i podstawowym zasadom zdrowego rozsadku i demokracji.

  586. Ewa-Joanna
    „Orteqa z fideliem? Toż oni w kółko to samo od kilku dni…”

    No zobacz. Zauwazyla ze o tym samym. A czemu nie zauwazyla roznicy w ‚tym samym’ ? Bo lubi fidelio?
    Ja tez lubie Fidelio. Glownie jako worek treningowy

    „majdan to my zrobili w 80tym i jak na tym wyszli to widać, więc nie tędy droga.”

    Majdan w 80-tym to styropianowcy – no powiedz ze ty nie styropianowka, no powiedz – tylko chcieli zrobic ale im nie pozwolono wtedy. Zreszta, w 89-tym tez na Majdan zgody nie bylo. Michnik przy zegarze majstrowal, przytargawszy wskazowki skad trzeba. A nad nim czynnik JPII komendy rozdawal jak komunię.

    Nie, Majdan wtedy byl nie zrobienia. Byl bowiem rozlewu krwi. No i nie bylo panienki Victorii zeby lamanie tego zakazu przeprowadzic. Gdy ona nastala, w 94, zaraz zaczeto zmierzac dokad zmierzano. Do Odessy, 20 lat pozniej. Trup sie posypal gesto. I taki to byl Majdan ukrainski.

    Nasz Majdan to nawet nie maly pikus w porownianiu

  587. Byl ZAKAZ rozlewu krwi

  588. staruszku byku,
    bo młody to ty raczej nie jesteś. Co najmniej w wieku średnim.
    Takie towarzystwo się tu obraca.
    A więc byku, w błazeńskiej czapeczce z dzwoneczkami,
    marne są te twoje dowcipy.
    Może powinieneś jednak jako ten „obiecujący młody gniewny” wedle własnej oceny, poprowadzić lud na barykady. Albo jakiegoś ambitnego haappeninga wykonać.

  589. nttnk 21 XI 81
    rano:wreszcie znalazlem maszyne drukarska; tydzien to trwalo: komitet strajkowy – stan inercji; kompletna blokada; w spozywczym na rogu tylko ocet i sol;
    wieczorem: wpadl na moment gwiazda; w auli, garstka ludzi, nastroje minorowe;
    g. twierdzi, ze frontalna konfrontacja jest teraz nieunikniona; stan wyjatkowy.
    „co robic?” pada pytanie
    to, co zwykle – odpowiada; znaczy znowu pasztet, konspiracja
    ———————————————————————-
    po latach:
    zamiast pisac prace dyplomowa biegalem po calym miescie i szukalem maszyny drukarskiej; a gdy wreszcie jedna znalazlem okazala sie byc zepsuta;
    poniewaz jednak papier byl, to drukowalem serwis informacyjny (recznie, przez sito)
    nadal, ale w ograniczonej ilosci egzemplarzy; do 13 XII zrobilem cztery wydania;
    czwarty numer mial byc poswiecony kongresowi kultury polskiej w w- wie, do ktorego jednak nie doszlo, bo na estrade wkroczyl kolobrzeg…

  590. byk
    22 listopada o godz. 2:29
    errata:
    3 wers od dolu jest „cztery”
    owinno byc – „trzy”

  591. @byk
    Co to nttnk?

  592. fidelio
    22 listopada o godz. 2:42

    musisz wszczepic samogloski… 😉
    rn: wrszc znlzlm mszn drkrsk; tdzn t trwl: kmtt strjkw – stn inrc; kmpltn blkd; w spzwczm n rg tlk ct i sl;

  593. „Ale załóżmy, że robimy w Warszwie Majdan. Jakbyś to widzial?”

    To jakies gledzenie damskiej wersji starego pierdoły bo kto by chcial strzelac do „starcow i kalek” i robic za Janukowycza?
    Krakowski bezkompromisowy st. p.? Nie .. jemu przeciez brakuje na bilety.
    Do robienia Majdanu to trzeba miec chamskie zdrowie a ta Stankiewicz juz szwankuje podobno .
    Jakbym to widzial? – Czarno

  594. olborski
    22 listopada o godz. 3:15

    merci, dziekuje…

  595. a gdzie bolszoje spasibo?

  596. powiem:
    naukowcy radzieccy, tfu, jewropejscy, stwierdzili, ze krowy, ktore nosza dzwonki daja mniej mleka, bo je to stresuje;
    ale kogo stresuja polskie hunwejbinki, tego nie powiem, nawet gejowym…

  597. AF

    „Czy wybory musza byc sfalszowane by zostac powtorzone? Co to znaczy sfalszowane?”

    AeFku! W durnia czy w cymbergaja pogrywasz? Te akurat wybory przyniosly niespodziewane zwyciestwo pisuarow. Wszystko wedlug tzw. exit polls. Czyli nie z liczenia glosow tylko z wywiadow z osobami opuszczajacymi locale wyborcze, po zaglosowaniu.

    Natomiast proba policzenia glosow przez KOMPUTERY nie wypalila. Wiele prob w Polszy nie wypala. To byla, i jest, jedna z wielu. jak to sie ma do sfalszowania wyborow? Tych przez PiS niby wygranych. A nijak sie ma.

    Wiec daj seczego. I koalom tez daj.

  598. Orteq!
    Nie wiadomo czy sfałszowane. PKW nie zdążyła ogłosić wyników i podała się do dymisji, więc nie ogłoszono wyników. Jak nie ogłoszono wyników, to nie ma mowy o żadnym fałszerstwie. Od czasu gdy PiS za pomocą służb specjalnych (a nawet specjalnie do tego celu stworzonych służb specjalnych) obalił sam siebie już nic nowego wymleć nie sposób. Słowo ”wymleć” wymydliła za mnie Polityka podobnie jak wymulenie. Podkreśla na czerwono i proponuje co innego nie dając wyboru. Ja ufam Polityce więc akceptuje. I wychodzi glonowy. Tego glonowego też Polityka wymyśliła ( o teraz jak zadnie mu wy szlo )

  599. @byk;
    Te rzarty z radzieckich naukowcow so nie potrzebne . Bez ich osiongniec niemozliwe bybyly wynalazki z ktorych kozystsa cala ludzkosc. Nie wspomnem o przelanej radzieckiej krwi za naszom wolnosc.

  600. I za waszom wolnosc, Ted(ziu). Podrabiany, zdaje sie

    Indoorku! 3m sie. Glonowy to jest to. Jak coca.. I dunno

  601. @ted2:
    myslisz o pietji gorasie i archipie miedesie, slynnych wynalazcach czerwonej papryki i zielonych ogorkow? fakt, przelewa sie, przelewa…pustoszeje powoli kasyno w baden – baden, smutni stoja w lustrami krytych salonach porzuceni kosmetycy, a jeden nawet z rozpaczy poprosil o azyl i placze, bo mu sie nie przelewa, a i przelewac, ani przeprawiac nie chce…

  602. Szmatławiec Michnika publikuje taki oto obrazek: http://wyborcza.pl/magazyn/1,142071,17005707,Putin_teskni_za_sojuszem_z_Hitlerem.html
    Putin powinien zerwać z tym krajem wszelkie stosunki i odciąć ropę i gaz. Za głupotę i podłość niech pozdychają. Myślę, że są pewne dopuszczalne granice, których przekraczać nie można nawet leżąc w amerykańskim bagnie.

  603. The Kiev junta and its newly ‘elected’ client rulers, and its NATO sponsors are intent on a major purge to consolidate the puppet
    Amerykański profesor James Petras tak definiuje cele agresji kryminalnego kartelu US/NATO na Rosję. Przytaczam w oryginale:
    „Poroshenko’s dictatorial rule. The recent NATO-sponsored elections excluded several major political parties that had traditionally supported the country’s large ethnic minority populations, and was boycotted in the Donbas region. This sham election in Kiev set the tone for NATO’s next move toward converting Ukraine into one gigantic US multi-purpose military base aimed at the Russian heartland and into a neo-colony for German capital, supplying Berlin with grain and raw materials while serving as a captive market for German manufactured goods.”

  604. Na prawo most, na lewo most. Cały naród budował swoją stolicę. Warto ze wzruszeniem powspominać. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/56,114871,17004855,Caly_narod_budowal_swoja_stolice__Warszawa_z_lat_50__na,,26.html

  605. Mag, Absolwent

    Problem wyjaśnienia tych skandalicznie przeprowadzonych wyborów ma charakter praktyczny.

    Tymczasem podejście do tego problemu narzucane przez władze jak zwykle zaczyna mieć również charakter towarzysko-estetyczny.

    Bardzo dobitnie wyszło to na przykładzie Celińskiego, który udzielał wywiadu INFO. Celiński, lewicowiec przecież, nie miał wątpliwości, że wybory były obciążone jakimiś błędami czy machinacjami. Natomiast oburzenie Celińskiego wzbudziło to, że wyjaśnienia owych błędów i machinacji domagają się jego przeciwnicy polityczni – ludzie, którymi pogardza i których nie znosi. Więc pokrzykiwał: „Nie, ja nie mogę w jednym szeregu, obok ekstremistki prawicowej Stankiewicz, to byłoby kompromitujące dla mnie, obok takiej prawicowej oszołomki…!”.

    To moim zdaniem jest kompletna dziecinada – jakiś infantylizm polityczny.

    Jak rozumiem gdyby Umeczoną nawiedziła powódź to Celiński również odmówiłby układania worków z piachem obok pani Stankiewicz.
    Jak rozkapryszone dziecko rzuciłby swym workiem o ziemię i spazmując z oburzenia uciekł. Albo by stał z boku i okazywał wstręt dla wysiłków Stankiewicz. Bo ona ma złe intencje z tymi workami.

    Mnie to zadziwia, bo wyjaśnienie problemów wyborczych ma charakter czysto organizacyjny, praktyczny – jak owe układanie worków przeciwpowodziowych. W tym nie ma krztyny ideologii.

    Władzom się oczywiście nie dziwię, że stosują takie manipulacje propagandowe – ostatecznie mają w tym interes.
    Ale, że się ludzie temu poddają … . I to ludzie z pozoru rozsądni, silni.
    To jest zadziwiajace … .
    Delikatnie mówiąc.

    Pzdro

  606. Kartko!
    Celiński też musi z czegoś żyć. Podobnie jak redakcja Polityki.

  607. Cyber atak http://biznes.onet.pl/haker-moze-odciac-prad,18512,5664847,1,prasa-detal na elektrownie czy wodociągi może sparaliżować państwo i gospodarkę – alarmuje „Gazeta Wyborcza”.
    Tak na dzień dobry systemy padają jeden po drugim bo projektują je fafluny zaś wykonują studentki, które nie znalazły w porę sponsora. Spadł pierwszy śnieg, na dzień dobry 36 tyś. odbiorców bez elektryczności. Po co ”cyberatak”?

  608. Indoor Prawdziwy

    Ale Celiński akurat jest na politycznym marginesie. Przeciez nie pełni żadnych funkcji państwowych ani partyjnych.
    Robi za „gadającą głowę”, tzw autorytet polityczno-moralny.

    Najprawdopodobniej dorabia sobie do emerytury jakimis tekstami.

    Ta zgroza, którą miał w oczach na myśl, że miałby obok Stankiewicz domagać się wyjaśnienia spraw wyborczych miała charakter autentyczny a nie zagrany na potrzebę chwili.

    Pzdro

  609. Kartka z podróży
    21 listopada o godz. 23:59
    Nemer
    Mnie to “zamachnięcie się” TJ-a po prostu językowo rozbawiło.
    Skojarzyło mi się z polowaniem na muchy. Dlatego się dla jaj z TJ-em zgodziłem.
    Oczywiscie przyznaję Ci rację, że idiotyzmem jest określanie “próbą zamachu stanu” zajęcia jakiejś sali w tej zapyziałej PKW przez reżysera Brauna z reżyserką Stankiewicz.

    Mój komentarz
    O zadymie w lokalu PKW piszesz, że to „zajęcie jakiejś sali w tej zapyziałej PKW”.
    „Zapyziała PKW” doskonale łagodzi, wygładza incydent.
    Wyżymaczka pojęciowa działa.
    Wyczuwam tu pewną nonszalancję względem państwa.

    Kartko, tradycyjnie już malujesz obraz rozkładu, gnicia, upadku partii, państwa, samorządów, itd. Tyko patrzeć kiedy dojdziesz do punktu docelowego, w którym Polska stanie się niepaństwem podobnie, jak to już u Ciebie stało się z Ukrainą.

    Kartko, a propos współpracy transgranicznej policji niemieckiej i polskiej. Przejrzałem wiadomości w necie. Nie znalazłem opisanych przez Ciebie obiekcji, co do zatwierdzania tej współpracy (umowy o niej) przez parlament. Przeczytałem, ze bardzo niedawno minister Sienkiewicz podpisał z odpowiednikiem niemieckim szeroką umowę, a współpraca transgraniczna trwa.
    Pzdr, TJ

  610. Kartka z podróży
    Wszystko rozumiem. Łącznie z twoją niechęcią do niby teoretyka lewicy, który już od dawna nie jest w czynnej polityce, Celińskiego i „pięknoduchów” z Krytyki Politycznej (wcześniej dawałeś chyba temu wyraz, podobnie jak ja).
    Wkurza mnie właśnie ich teoretyzowanie zamiast jakichś prób działania pro publico bono, ale na miły bóg, nie usprawiedliwiaj, a tym bardziej nie pochwalaj specyficznej aktywności red. Stankiewiecz czy chłopców narodowców, tylko dlatego że „odważnie” kontestują na ulicach czy w różnych ważnych budynkach państwowych.
    Odwaga już od dawna jest w Polsce tania. Nawet bardzo. Może ci „odważni” bardzo chcieliby być prześladowani, ale jakoś nie są. Red. Stankiewicz np. została zwolniona do domu z uwagi „na stan zdrowia”. To niby gwałtownie się jej pogorszył, a wcześniej miała siłę, by protestować w siedzibie PKW?
    Nikt także nie prześladuje Pawła Kukiza za jego niesłychanie wprost śmiałą ostatnią płytę „Zakazane piosenki”. Świetnie go wypunktował Krzysztof Varga.
    To są dopiero jaja! Rzekoma opresyjność, a tak naprawdę bezradność i „wycofanie” się państwa.
    Miał rację Bartłomiej Sienkiewicz, gdy przy wódeczce i dobrym jedzonku za „nasze” ponoć pieniądze, czyli podatników, mówił otwartym tekstem, co myśli od słów: „Ch…, du… i kamieni kupa”.
    A nie jest tak, Kartko?

  611. Blogowi politolodzy cieszą sie z faktu, że PKW podała się do dymisji i podrzucają na blog kpinki – co będzie dalej, kto podliczy głosy, zamach na samą siebie.

    Otóż PKW nie podała się do dymisji, tylko jej członkowie zapowiedzieli dymisję po zakończeniu wyborów samorządowych, co oznacza – po ogłoszenieu oficjalnych wynikow po II turze wyborów, która się odbędzie się 30 listopada.
    Dymisję członkowie PKW zapowiedzieli nie z powodu fałszerstw, tylko jako przyjęcie odpowiedzialności w sprawie nie udanego wdrażania systemu komputerowego zliczającego wyniki wyborów.

    Politolodzy blogowi pomijają fakt, że wyniki głosowania są zawsze liczone ręcznie w komisjach najniższego szczebla (bo jak inaczej?).
    Tak uzyskane wyniki miały być wprowadzane do systemu, który miał wypluć procenty gminne, powiatowe, wojewódzkie oraz wskazać, kto jakie funkcje uzyskał. System zawiódł, więc na wyższych szczeblach wyniki również muszą być zliczane ręcznie.
    Pzdr, TJ

  612. Przychodzi szef PKW do psychiatry:
    – Co Panu dolega?
    – Prześladują mnie głosy.
    – Jakie głosy? –
    A… nieważne.

  613. Tejot

    W sprawie umowy transgranicznej o współpracy policji niemiec i polski nie podnosiłem obiekcji wobec tej umowy tylko charakterystyczną dla Umęczonej niemrawość i zwłokę w jej ratyfikacji przez Sejm.
    Ratyfikacji, która była by zbędna gdy Umeczoną po prostu sensownie zdecentralizowano.
    Podkreśliłem, że Brandenburgia będąca stroną tej umowy nie musi jej poddawać ratyfikacji przez władze centralne Niemiec.

    Jeszcze raz proszę więc, nie żeń mnie z opiniami których nie wyraziłem. Nie nadinterpretuj wygodnie dla siebie moich wypowiedzi.

    Natomiast oczywiście masz prawo dopatrywać się „zamachnięcia” na państwo widząc Brauna ze Stankiewicz rozbawionych na fotelach w salce konferencyjnej owej zapyziałej PKW.

    To Twój problem.
    Możesz widzieć w nieszczęsnej Stankiewicz nawet Ulrike Menichoff.
    Z tym większą będe czytał Twoje komentarze.

    Pozdrawiam

  614. III RP rzadzone przez PO/PSL padlo na naszych oczach.

    Ale to nie koniec – „Co mozna zrobic?” –
    Zastanawiaja sie okolorezymowe autorytety.

    Ostatecznie z tego systemu zyja i to niezle.

    Piotr Dzierzawski :

    „JAK SIE RATUJE SYSTEM?

    Stara mądrość mówi, że kiedy odkryjemy, iż padł koń, na którym jedziemy, najlepszym wyjściem jest z niego zsiąść. Jednakże w biznesie znane są również inne strategie. Między innymi:

    1. Kupno mocniejszego bata.
    2. Zmiana jeźdźca.
    3. Zapewnienia typu „Zawsze jeździliśmy w ten sposób na koniu.”
    4. Zwołanie komisji do zbadania konia.
    5. Organizowanie delegacji mających na celu sprawdzenie, jak gdzie indziej jeździ się na martwych koniach.
    6. Opracowanie standardów dotyczących jazdy na martwych koniach.
    7. Zatrudnienie psychologa mającego przywrócić martwemu koniowi chęć do jazdy.
    8. Szkolenie dla pracowników w celu podniesienia ich zdolności jeździeckich.
    9. Analiza sytuacji martwych koni w dzisiejszym otoczeniu.
    10. Zmiana norm, dzięki którym koń nie zostanie uznany za martwego.
    11. Zatrudnienie podwykonawców mających ujeżdżać martwego konia.
    12. Zebranie wielu martwych koni w celu zwiększenia szybkości.
    13. Ogłoszenie, że żaden koń nie jest calkiem martwy.
    14. Przeznaczenie dodatkowych środków na zwiększenie wydajności konia.
    15. Przeprowadzanie analizy rynku mającej wykazać, czy podwykonawcy mogą ujeżdżać tego konia taniej.
    16. Kupno produktu mającego sprawić, że martwy koń będzie biegał szybciej.
    17. Ogłoszenie, że koń jest teraz: lepszy, tańszy i szybszy.
    18. Przeprowadzenie badań nad sposobami wykorzystania martwych koni.
    19. Dostosowanie wymagań wydajności martwych koni.
    20. Ogłoszenie, że przy produkcji tego konia, koszt był zmienną egzogeniczną.
    21. Uznanie obecnego stanu konia za standard…”

  615. Mag

    „Miał rację Bartłomiej Sienkiewicz, gdy przy wódeczce i dobrym jedzonku za “nasze” ponoć pieniądze, czyli podatników, mówił otwartym tekstem, co myśli od słów: “Ch…, du… i kamieni kupa”.”

    Oczywiście, trzeba przyznać mu rację biorąc pod uwagę przebieg wyborów.
    To ruina państwa.

    Pzdro

    Ps. Nocą wkleiłem ciekawy tekst Onetu o Stankiwicz i Braunie.
    Oto link:
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/ewa-stankiewicz-i-grzegorz-braun-kim-sa/wxwwv

    Przeczytaj, to ciekawy tekst i wiele wyjaśniający

  616. Próbuję sobie wyobrazić co by się działo gdyby taki cyk był w 2007 roku. Media zjadłyby PIS żywcem, a IVRP byłaby pewnie synonimem III Rzeszy. GW dałaby jakiś histeryczny tytuł, a Żakowski grzmiałby, że to białoruskie standardy. Zabawne.

  617. @KZP
    „“Miał rację Bartłomiej Sienkiewicz, gdy przy wódeczce i dobrym jedzonku za “nasze” ponoć pieniądze, czyli podatników, mówił otwartym tekstem, co myśli od słów: “Ch…, du… i kamieni kupa”.”

    Najlepsz polski polityk jeśli chodzi o samą diagnozę. Szkoda tylko, że trzeba go było potajemnie nagrać żeby ją uzyskać. To też wiele mówi ile są warte oficjalne wypowiedzi polityków. Jak chcesz usłyszeć prawdę od polityka to idź z nim na wódkę.

  618. TJ!
    ”Otóż PKW nie podała się do dymisji, tylko jej członkowie zapowiedzieli dymisję po zakończeniu wyborów samorządowych…”
    Widzisz nawet do dymisji podać się nie potrafią.
    Swoją drogą zastanawiam się, że jeśli sędziowie podali (podają) się do dymisji z powodu braku elementarnych umiejętności w zakresie dodawania kilku kolumn liczb, to jak mogą sprawować na co dzień swoje odpowiedzialne stanowiska w administracji państwowej i sądownictwie (w swoich macierzystych instytucjach).
    Zastanawiające jest również, że powoli tam już wszyscy się podadzą do dymisji z szatniarzem włącznie ( o ile im ktoś wytłumaczy jak się to robi) z wyjątkiem jednej osoby – szefa pionu informatyki KBW (zdaje się nazywa się Drupiński).
    Biorąc pod uwagę doświadczenie komisji Millera, gdzie rzeczywistym przewodniczącym był płk. Jakiśtam, który z racji pełnionej funkcji był odpowiedzialny za wypadek, niezależnie od przebiegu i przyczyn wypadku, możemy traktować jako regułę.

  619. Według dziennika, który powołuje się na członków administracji, amerykańscy żołnierze w przyszłym roku będą mogli podejmować działania zbrojne przeciwko talibom i innym ugrupowaniom zagrażającym siłom USA w Afganistanie lub tamtejszemu rządowi. Ponadto amerykańskie bombowce i drony będą miały prawo wesprzeć siły afgańskie w misjach bojowych.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/nyt-obama-zdecydowal-o-rozszerzeniu-zakresu-misji-w-afganistanie-w-2015-r/nrlw2
    =============

    KTOŚ te plantacje maku przed Talibami musi chronić…..

  620. Jaka piękna katastrofa ?

    No proszę ! A podobno miały to być wybory zastępcze…

  621. Kartka z podróży
    A propos podesłanego przez ciebie linku. Przecież wiem nie tylko z tego tekstu , że zarówno Stankiewicz, jak i Braun mają na swoim koncie zawodowym dobre osiągi.
    Smutne to, co się z niektórymi ludźmi nawyrabiało. Na przykład z Marcinem Wolskim, chyba pamiętasz jego świetne numery w radiowej trójce „60 minut na godzinę” albo rewelacyjnego Rosiewicza tańczącego i śpiewającego o polskich dziewczynach, które są jak witaminy, „zbudź się Zenek” ( śnieg odgarnij) o chłopcach radarowcach itd.
    Na czym polega fenomen „odchyłu na prawo” tych ludzi, który ich odmienił nie do poznania i nie do zaakceptowania przez byłych fanów i fanki, do jakich się zaliczam?
    Rosiewicz np. w Radiu Maryja czy TV Trwam także samo Pietrzak, upozowani na prawdziwych Polaków- katolików. Koniec świata!
    Rockmen, zbuntowany z lat jeszcze 80., Kukiz wydaje płytę „Zakazane piosenki”, choć nikt mu niczego nie zakazuje, ani go nie ściga za teksty tyleż idiotyczne w przesłaniu, co grafomańskie.
    Rozumiesz coś z tego?

  622. Mag

    Wydaje mi się, że różnie bywa z „odchyłem prawicowym” jak również lewicowym czy jakimkolwiek innym „odchyłem”

    Szczególnie w przypadku artystów.

    Rosiewicz, jak myślę świadom swych artystycznych ograniczeń, po prostu merkantylnie obstawia klerykalno-prawicowy sektor rynku. Nie wiem czy wiesz, że oni mają swoje listy przebojów, organizacyjną infrastrukturę koncertową itp. Tak więc można na tym prymitywnym bogoojczyźnianym rynku zarobić bez wysiłku.

    Natomiast inna sprawa jest z Braunem czy Stankiewicz, na pewno ludźmi wrażliwymi, ambitnymi i utalentowanymi. Jest w nich jakaś dramatyczna pustka, którą muszą wypełniać żarliwością. I to jest smutne bo na tak zaangażowanych politycznie pozycjach moim zdaniem niepodobna nic wartościowego stworzyć. Wtedy to jest tylko propaganda. I to nieskuteczna w swym szaleństwie.

    Myślę, że oni mają problem z oddzieleniem życia od kreacji artystycznej.
    Po prostu sami się stają sztuką politycznie zaangażowaną. Zresztą jak te ich akcje odbieram jako spektakle. Jak to się teraz mówi „zdarzenia artystyczne”.
    Zresztą Braun z tych tradycji się wywodzi bo brał udział w „rewolucji krasnoludków” Majora Frydrycha w latach 80.
    Z tym, że wtedy wiedział, że tworzy tzw „surrealizm socjalistyczny”. Świadom był tej kreacji czy konwencji.
    A teraz niestety tę świadomość stracił granicę między realem a sztuką.

    Pzdro

  623. mag! A nasz Gospodarz blogu!? Pikuś? Kiedyś przecież świetny dziennikarz.

  624. Mag

    Pomyłka w szyku ostatniego zdania

    Zamiast : „A teraz niestety tę świadomość stracił granicę między realem a sztuką.”

    Ma być: „A teraz niestety stracił świadomość granicy między realem a sztuką”

    Pzdro

  625. Biedna i zagubiona polonistka nie bierze pod uwagę, że ludzie o których pisze o 13:23 wcale nie muszą być „upozowani” na cokolwiek lub kogokolwiek, że mogła lubić ich kiedyś słuchać i oglądać, nie mając kompletnie pojęcia, że lubi tak naprawdę ‚prawicowców’, patriotów i zdeklarowanych ‚katoli’. A dlaczego biedna..? No, dlaczego..? Ktoś podpowie..?

  626. ”Ma być: “A teraz niestety stracił świadomość granicy między realem a sztuką”
    mówi się ”między realem a biedronką”

  627. Kartko!
    Major FYDRYCH!!!

  628. nela dziś jakaś blada i z małej litery

  629. Nela

    Nawet nie wiesz, jak się ucieszyłem, że napisalaś!!!

    Dzięki za poprawkę. Oczywiście Major Waldemar Fydrych.

    Pzdro

  630. Kzp

    Ona napisala zebys wiedzial ze ktos ma ciebie na oku. Inaczej ten blog to byla jedna piekna katastrofa

  631. Kartka z podróży
    Niby zgrabnie i logicznie TO tłumaczysz. W każdym razie z dużą empatią. Spróbuję się wczuć.
    Indoor prawdziwy
    To że ktoś kiedyś coś tam fajnie według kogoś, a dziś niekoniecznie, nic znowu takiego! Jak wiadomo, tylko krowa nie zmienia poglądów. Ale czasem żal. Oczywiście, nie musisz tego żalu podzielać.
    Postaraj się jednak, jak Kartka, być trochę bardziej empatyczny, a w związku z tym mniej napastliwy.

  632. mag
    22 listopada o godz. 13:23
    Kartka z podróży
    A propos podesłanego przez ciebie linku. Przecież wiem nie tylko z tego tekstu , że zarówno Stankiewicz, jak i Braun mają na swoim koncie zawodowym dobre osiągi.
    Smutne to, co się z niektórymi ludźmi nawyrabiało. Na przykład z Marcinem Wolskim.

    Mój komentarz
    To się powyrabiało. Procesy przyspieszonej transformacji lub przeciwnie, zablokowanej transformacji poszczególnych person towarzyszą każdej przemianie społecznej, ustrojowej, okupacji, wyzwoleniu, przewrotom, itd.
    Niektórzy ludzie, którzy do przemiany byli liderami, gdy coś się ziści, nie koniecznie po ich myśli, są jak suwaki, może tu, może tam, nie tu, nie są gotowi, niektórzy sa „za” wbrew sobie, niektórzy są przeciwko, a co mi tam, nie dam się, nie dają się przesiać przez żadne sito, itd. Znany jest przypadek opozycjonisty z Wrocławia, który nie wyszedł z podziemia po Okrągłym Stole, bo uważał to wszystko za mistyfikację, podstęp.

    Niemniej jednak uważam, że Pietrzak, to świetny satyryk, Wolski – utalentowany autor opowiadań, prześmiewczych wierszyków z kluczem, słuchowisk, Rosiewicz – niezrównany wkonawca piosenek żartobliwych z puentą. To są tuzy.
    Mam na komputerze piosenki mp3 Rosiewicza (łącznie z Michaiłem, którą to piosenkę wysoko cenię, któż coś takiego odważyłby się zaśpiewać i to jak zaśpiewać), puszczam je dla siebie i młodych domowników napominając – słuchajcie i uczcie się, to są kanony.
    Pzdr, TJ

  633. @mag
    Ale Ty serio uważasz, że facet z wąsem, który śpiewał żeby Polska była Polską był lewicowcem?

  634. Blada i z małej litery, bo wpadłam tylko na chwilę, by Kartkę sprostować.
    W dyskusji udziału nie biorę – nic się nie zmieniło.
    Tylko czytam i też nie wszystko.

  635. Wracając do wyborów

    Ponieważ najprawdopodobniej szykują się poważne rozbieżności między wynikami badania exit poll a oficjalnym INFO poprosiła o komentarz Andrzeja Olszewskiego, eksperta instytutu Ipsos, który prowadził badania po wyjściu z lokali wyborczych.

    Jak powidział ekspert instytut Ipsos miał problemy organizacyjne przy robieniu badania. – Zdecydowanie częściej niż w poprzednich wyborach byliśmy wypraszanie z lokali wyborczych. Nie wiadomo dlaczego. Z tego powodu nasi ankieterzy musieli stać przed lokalami wyborczymi, co utrudniało przeprowadzanie badania. Wiem, że były to odgórne decyzje z PKW – powiedział.
    Olszewski był też pytany o bardzo dużą liczbę głosów nieważnych (w niektórych miejscach ich liczba sięgała 40 proc.). Odpowiedział, że „jeśli 20 proc. wyborców jest systemowo, poprzez sposób organizacji wyborów, ordynację wyborczą, wykluczanych z wyborów, to jest to kwestia do zastanowienia się, co z tym fantem zrobić”. – To podważa fundamenty demokracji – ocenił.

    Olszewski tłumaczył, dlaczego według niego może dojść do dużych różnic między sondażem robionym przez Ipsos, a wynikami wyborów. – To wina przede wszystkim dużej ilości głosów nieważnych – powiedział.

    – Naszym zadaniem jest policzyć wychodzących z lokali i poprosić ich o udział w badaniu. Jeśli 20 proc. wyborców bierze udział w głosowaniu, następnie udziela odpowiedzi w naszym badaniu, a potem okazuje się, że te głosy są nieważne, to my tego nie możemy przewidzieć – dodał.

    Zwrócił też uwagę, że przy tych samych wyborach, przy głosowaniu na prezydentów miast, sondaże Ipsos „trafiły w punkt”.

    Pzdro

  636. No nie, jeśli to nie jest przekręt wyborczy, to nie wiem co nim jest:
    http://www.tulajew.pl/?p=1280

  637. Kilka refleksji o tzw „zakłóceniu miru domowego” w instytucjach publicznych, bo tak prawnie nazywa się ich okupację.

    W tej chwili trudno jest oszacować ile instytucji publicznych jest okupowanych – oczywiście z powodów pozawyborczych.

    Na pewno okupowana jest siedziba Katowickiego Holdingu Górniczego. Z tym, że nie okupują jej politycznie nawiedzeni artyści ale górnicy z ciężkimi od roboty rękami.

    Może dlatego media nie ujadają na „zakłócanie miru domowego” urzędasów z holdingu a politycy chadzają do okupujących w uprzejmych lansadach. Pewnie się boją, że jak mawiał Edward Gierek „Śląska woda pogruchocze im kości”

    Wracając do okupacji salki konferencyjnej w PKW co Jacek Żakowski komicznie nazwał „profanacją tabernakulum demokracji”.

    Gdy to słyszę przypomina mi się okupacja sali Wojewódzkiej Rady Narodowej w Bydgoszczy w marcu 1981 roku.
    Komuniści podobnie histerycznie tę okupację odebrali jak władze RP. Z tym, że mieli na tyle zdrowego rozsądku by tego nie nazywać tak idiotycznie jak Żakowski.
    No ale też była mowa o zamachu stanu itp.

    Tamtej okupacji dokonał wraz z kolegami z Solidarności obecny senator PO Jan Rulewski. Wyniesiono go stamtąd podobnie jak reżysera Brauna, z tym, że przy okazji podobno obito (piszę „podobno” bo różnie to jest współczesnie interpretowane).
    W każdym razie następnego dnia cała Polska została oklejona zdjęciami obitej, bezzębnej facjaty Rulewskiego i kraj stanął przed perspektywą strajku generalnego.

    Pamietam te dni – napięcie było potężne. Nawet nie ma porównania do napięć, których doświadczamy w ostatnich dniach.
    Pamietam, że gdy czytałem w akademiku ulotki co zrobić gdy wejdą Rosjanie (przestawiać drogowskazy i zamykać się w fabrykach) pierwszy raz w życiu dotarło do mnie, że jestem jak szczur w klatce i nawet nie mam gdzie uciekać.
    To było paskudne uczucie osaczenia państwowymi granicami.

    Jednak wtedy było życie prawdziwsze w sensie odczuwania dramatyzmu politycznych emocji.

    Pzdro

  638. tejot
    22 listopada o godz. 14:44
    „Niemniej jednak uważam, że Pietrzak, to świetny satyryk”

    Też tak uważam. Oto link, z którego można się dowiedzieć, co Jan Pietrzak myśli o wyborczym bałaganie zafundowanym Polsce przez Platformę Obywatelską. Link jest sprzed 2 dni, a więc trochę już zdezaktualizowany, bo wydarzenia w wytwórni wyników wyborczych biegną szybko, ale pan Jan zapowiada następny videofelieton:

    http://www.youtube.com/watch?v=vW9H4Mgbtsg&list=UUJA-TzMF-M_fRuyQMtJu0yQ

  639. Pomorscy wyborcy nie kryją zdumienia chociażby z wyników PSL w Gdyni. Okazuje się, że Ludowcy odnotowali tam wzrost poparcia na poziomie aż… 1100 procent.

    Jak pisze jeden z internautów PSL w GDYNI skoczył z 800 na 8800 głosów.
    „1100%!!! Pozdrowienia dla ośmiu tysięcy ośmiuset gdyńskich rolników! Wszyscy jesteśmy zaskoczeni, że jest Was tak wielu.”

    Pzdro

  640. Jak powidział ekspert instytut Ipsos miał problemy organizacyjne przy robieniu badania. – Zdecydowanie częściej niż w poprzednich wyborach byliśmy wypraszanie z lokali wyborczych. Nie wiadomo dlaczego. Z tego powodu nasi ankieterzy musieli stać przed lokalami wyborczymi, co utrudniało przeprowadzanie badania. Wiem, że były to odgórne decyzje z PKW – powiedział.

    Mój komentarz
    Kartko, w lokalu wyborczym mogą przebywać osoby określone w Ordynacji wyboirczej. Ankieterzy exit poll do takich osób nie należą. Jeśli ekspert mówi, że nie wie dlaczego ankieterzy byli wypraszani z lokali wyborczych, to najprościej jak umie pali głupa.
    W mojej komisji dwa razy przy okazji różnych wyborów (w budynku rezyduje zwykle do 6 – 8 komisji wyborczych) był ankieter i stał pod drzwiami lokalu wyborczego w hallu.
    Pzdr, TJ

  641. Coś dla psychogeostrategów blogowych – 50 tysięcy obywateli domagających się zwrotu Wilna na demonstracjach w Polsce, a jutro milion

    z onetu.pl

    „…prezydent Litwy, która ostro skrytykowała Rosję i Władimira Putina. Dalia Grybauskaite nazwała Rosję „państwem terrorystycznym”. W Moskwie odezwały się głosy oburzenia, a niektórzy politycy proponowali nawet zerwanie stosunków dyplomatycznych z Litwą.

    Komentując te wydarzenia, Wadim Sołowiow [rosyjski deputowany z partii komunistycznej] powiedział w rosyjskiej telewizji „Deszcz”, że Litwini, atakując Rosję, chcą przypodobać się Amerykanom, bo tylko Waszyngton może powstrzymać Polaków przed wysuwaniem roszczeń zwrotu Wileńszczyzny.
    – W Polsce tydzień temu odbywały się masowe demonstracje z żądaniem zwrotu Wilna – powiedział w telewizji „Deszcz” Sołowiow. Dodał, że „dziś wyszło 50 tysięcy, jutro wyjdzie milion osób, a pojutrze polski rząd wysunie pretensje terytorialne„.
    Pzdr, TJ

  642. Tejot

    Po co ekspert renomowanej, miedzynarodowej agencji miałby „rżnąć głupa”?

    Instytut Ipsos to trzecia pod względem wielkości na świecie grupa badawcza dostarczająca danych na podstawie wywiadów. Zerknij na ich rekomendacje w necie.

    Po prostu opisuje warunki w jakich dokonywano badania.

    Expert zwraca uwagę: „Zdecydowanie częściej niż w poprzednich wyborach byliśmy wypraszani z lokali wyborczych.”

    Zwraca też uwagę, że ów zakaz budził równiez zdziwienie członków niektórych komisji wyborczych, bo jak dodaje mimo instrukcji PKW często pozwalali oni ankieterom wejść do środka, choćby po to, by mogli skorzystać z toalety.

    Pzdro

  643. @NELA , 15:05

    Parafrazujac bodaj Shackin Dudi :

    ” Ach , NELA !
    Tak pusto tu bez Ciebe jest ,
    czy walek wciaz na miejscu jest ?
    Gdy noca zajde , wezme go ,
    Tys wroc zas tutaj , go! , go! , go!
    …” ( c.d.b.m.n. )

    No kto sie nie cieszy bardziej niz ja?
    Ze jestes .
    Brakuje mi Twojego wsparcia .

    „Ach wroc Ty do nas , wroc !
    Dasania swe precz rzuc ! ”

    Pozdrowionka.

  644. Kartko, jeśli ekspert twierdzi, że Ipsos miał problemy organizacyjne, bo ankieterów komisje nie chciały wpuszczać do lokali wyborczych (zgodnie z prawem!), to ekspert ten demonstruje brak profesjonalizmu poprzez użalanie się, że mogli a nie wpuścili, a komisje inne się dziwiły, a co mieli moknąć na zewnątrz?
    Ten ekspert jest naciągaczem propagandowym. Od lat wiadomo, że w lokalach wyborczych w Polsce nie mają prawa przebywać ankieterzy. Więc co ten ekspert chciał zyskać prze swe użalanie się?
    Pzdr, TJ

  645. @mayor , 16:05

    ” wytwornia wynikow wyborczych ”

    podoba mi sie orbitalnie wrecz !
    Nie kojarze Twego terminu z
    Wytwornia Papierow Wartosciowych
    bo to tez papier , a ten wiadomo
    ” cierpliwy i wszystko przyjmie „.
    Mnie to sie od razu skojarzylo z z
    Wytwornia Plytowa .
    Pytanie tylko na jakim nosniku bedzie ” toto ” wydane:
    CD czy tez tradycyjny vinyl ?
    Osobiscie wole vinyl na ktorym mam moje „Pink Floyd”-y czy tez
    „Led Zeppelin”-y .
    Z takimi naturalnymi trzaskami i
    szumami ( szum tlumow ? ).

    Pozdrowionka.

  646. Tejot

    Jak napisalem, nie odniosłem wrażenia, że on się użalał – po prostu opisywal warunki badania.

    Zaskoczony jestem Twym pytaniem co on tym chciał osiągnąć.

    Co masz na mysli?

    Pzdro

  647. Rosja nie widzi możliwości powrotu do starych zasad współpracy z Europą. To oświadczenie szefa rosyjskiej dyplomacji na posiedzeniu Rady do spraw polityki zagranicznej i obrony. – Biznes po staremu już nie jest możliwy – cytuje agencja TASS wypowiedź Siergieja Ławrowa.

    I bardzo dobrze. Jedynie powrót do zdrowej atmosfery zimnej wojny pozwoli utrzymać rusowiecką bestię za żelazną kurtyną Europy, dokąd rusowiecka bestia się nie ucywilizuje. A swoje rury z gazem nie długo będą mogli sobie wsadzić w swoje cztery kosmate litery.

  648. @ cynamon29, z godz. 16:37
    Też ją, tę koleżankę z ogólniaka, usiłowałem skusić wierszykiem. I nic. Powtórzę końcówkę z 17 października z godz. 15:25:
    Ta Nela – co wdzięk swój obnosi po całym powiecie –
    Skoczyła nad kotem… I już jest za płotem.
    Wróć, Nelu, wróć
    Skróć swą smuć,
    A my truć
    Postaramy się ukróc
    ić.

  649. Najważniejsze, że Nela czyta, że tak całkiem nie odeszła.

  650. @anumlik , 18:15

    Widzisz anumliku to jest chyba tak
    z tym kuszeniem , ze im bardziej
    kusisz te nasze ” ziobra adamowe ”
    ( bylo nie bylo – stoi w Pismie ) ,
    tym bardziej sie te „ziobra ” kryguja.
    Twoja kumpela z ogolniaka moze
    miec powody – pamietam okolicznosci odejjscia NELI z bloga:
    maximum natezenia chamstwa na
    blogu , sexizm i samcze zachowania
    niektorych , ktorym plemniki ( lub
    raczej cien wspomnien po nich )
    zastapily szare komorki w mozgowiu
    To JA na pewno usprawiedliwia .

    Ale ja mam twardszy orzech do
    zgryzienia jesli idzie o ” kolezanke z
    ogolniaka ” .
    Kiedy dzis w nocy zapytalem naiwnie nasza Australijke @Ewe –
    Joanne , czy czasami w tej Australii
    nie spotkala mojej bylej dziewczyny
    i rowniez kolezanki z ogolniaka o
    imieniu EWA , Ewa – Joanna zamilkla
    jak „Enigma ” ,
    Glupim ci ja teraz jak przedwojenny
    but od ” Bata ” .
    Czyzbym trafil ?
    Nie , to byloby zbyt bajeczne .

    I glupim ci ja pozostane .
    Choc pono nadzieja umiera ostatnia.

    Pozdrowionka.

  651. Kartka spod Róży
    To o Neli, czy to zamierzony czarny humor?
    Kiedyś wróciłem do pracy po operacji serca. Pierwszy znajomy spytał mnie o zdrowie – i obaj parsknęliśmy śmiechem.
    Bo on jest przedsiębiorcą pogrzebowym.

  652. Stary outsider

    Daj spokój.

    Brak mi Neli

    Pzdro

  653. Jak wam brak @Neli, to zajrzyjcie na blog Paradowskiej.

  654. http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1599427,1,szef-pkw-i-wszyscy-jej-czlonkowie-podali-sie-do-dymisji.read
    Przeczytawszy artykuł w Polityce pod tytułem ”Szef PKW i wszyscy jej członkowie podali się do dymisji” z przykrością twierdze, że nowy minister administracji i cyfryzacji niejaki Andrzej Halicki jest po prostu idiotą. Oczywiście w niczym to nie zmniejsza jego szansę na błyskawiczną dalszą karierę, nawet mu pomaga.

  655. Kartka, Cynamon, Anumlik!
    Widzę, że jestem winna tym, których lubię i cenię komentarz do mojej decyzji o zaprzestaniu udziału w blogowych dyskusjach u Passenta.
    Po prostu straciłam motywację.
    Jestem jedną z najdłużej – nieomal od początku – piszących w tym blogu. Nie robiło na mnie wrażenia, kiedy bywałam znakomitym tłem dla tych, co się dobrze czuli, kiedy mogli ogłosić, że są ode mnie o niebo mądrzejsi, bardziej oczytani, lepiej ustawieni na społecznej drabinie.
    Uważałam i uważam, że każdy może się czuć ode mnie mądrzejszy, ważniejszy, czy lepiej poinformowany, bo przeczytał jakieś takie książki, których ja akurat nie.
    Wielokrotnie pisałam, że cenię tych, od których mogę się czegoś ciekawego dowiedzieć, poszerzyć swoje horyzonty w dziedzinach mi obcych.
    Sama częstokroć prawiłam impertynencje i złośliwości – lubię ludzi złośliwych, sama bywam złośliwa – ale nigdy nie posunęłam się do tego, aby kogoś upokorzyć, sponiewierać, zbluzgać ordynarnie, personalnie.
    A ostatnio doświadczyłam wszystkich tych „przyjemności”.
    Jeden intelektualista czerpie radość z opisywania, jak to mnie polewa gnojówką i ustawia mi pod oknem pomnik „czterech śpiących” z przyprawionymi kutasami, pomalowanymi czerwoną farbą,
    Inni, z deklarowanymi dyplomami wyższych uczelni – o wiele poziomów przewyższających mnie pod każdym względem, a już pod względem moralności i inteligencji, to o całe, wielopoziomowe wieżowce, chcąc mi okazać swą pogardę, w sposób ordynarny, bez cienia wstydu, opluwaja pamięć mojego ojca, nie żyjącego ponad 60 lat. Plują na pamięć człowieka, którego straty nigdy nie przebolałam i bez cienia wstydu oświadczają mi, żebym nie udawała skrzywdzonej niewinności.
    Ja bym sobie nigdy w życiu nie pozwoliła na adekwatny postępek wobec największego wroga.
    Nigdy tej podłości nie zapomnę.
    Spróbowałam zwrócić uwagę red. Passenta na niezdrową atmosferę, która zapanowała na blogu. Na wulgaryzmy i pospolite chamstwo, przypominając jego wcześniejszą deklarację, że czyta wpisy na blogu i sukcesywnie, bez zbędnego rozgłosu, będzie takie sytuacje ograniczał.
    Niestety, nie stało się tak, więc uznałam, że moje dalsze uczestnictwo jest bez sensu.
    O tym, kto jest akceptowany, decyduje gospodarz więc moja rola jest zakończona.
    Ja nie muszę. A poza tem nie chcę.
    „A mnie ta pompa po co?
    Ta pompa dniem i nocą…
    Dlaczego?”

  656. Żeby znowu nie zostać oskarżonym o to, że marudzę bez powodu zwracam uwagę na fragment mówiący o ty iż ”Zdaniem ministra te błędy to: … kryterium ceny jako podstawa wyboru systemu” Biorąc pod uwagę, że w przetargu startował tylko jeden podmiot, kryterium wedle którego został on wybrany spośród siebie ma drugorzędne znaczenie. Podobnie jak zdanie : ”Halicki uważa również, że PKW powinna mieć system awaryjny, back-up i serwer zastępczy, który umożliwiałby wprowadzenie danych do systemu. – Organizacyjnie PKW dała plamę, ale wybory zostały przeprowadzone rzetelnie – mówi Halicki.”
    Ani ”backup” ani żaden zapasowy serwer nie pomoże, jeśli dane na etapie transmisji przepadają, a zdanie o rzetelności wyborów wprost zwala z nóg.

  657. @rekoczyn , 17:39

    @rekoczyn , no wiec generalnie to
    ja podobnie jak Ty .
    Ale , tu cytat ” z Ciebie „:

    „… a swoje rury z gazem nie dlugo
    beda mogli wsadzic w te swoje
    cztery kosmate litery .”

    Moje pytanie brzmi :
    czemu kosmate ?

    Przeciez slowo DUPA jest gladkie
    jak pupcia noworodka .

    Pozdrowionka.

  658. @indoor
    Przecież oni żyją w swoim matrixie, a przy pomocy propagandy medialnej wtłaczają ten matrix ludziom do głów. W sąsiednim pokoju mam włączone TV i słyszę Osiatyńskiego jak pierd…oli na bezczela, że to nie kryzys państwa, tylko problemem są jacyś chuligani. No więc słysząc coś takiego, to mam ochotę po prostu blogowym emigrantom pogratulować słusznej decyzji. Te ch.je z establiszmentu idą w zaparte.

  659. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ONI MUSZĄ KANTOWAĆ, ŻEBY WYGRAĆ WYBORY

    ” Zatem pytanie, czy należy powtórzyć wybory, nabiera charakteru retorycznego.

    Przewodniczący KP PiS Mariusz Błaszczak już w 2013 roku zwracał się do prezydenta Komorowskiego o zabezpieczenie procesu wyborczego, w tym o ochronę danych informatycznych przetwarzanych przez PKW. Wówczas Kancelaria Prezydenta całkowicie zignorowała ten poważny problem (…)

    Wypowiedź prezydenta o politykach, którzy próbują znaleźć polityczne wyjście z sytuacji chaosu, że stanowią zagrożenie i próbują pchnąć kraj w „odmęty szaleństwa”, świadczy o tym, że Bronisław Komorowski nie rozumie, co się stało …

    Polska nie potrzebuje pierwszego obywatela, który zamiast stać na straży norm demokratycznych, jest bezwolnym notariuszem PO, która wciąga kraj w „odmęty szaleństwa” ”

    ¬- … Pora uporządkować i przywrócić odwieczny rzeczy porządek. Przez ostatni tydzień byliśmy świadkami klasyki manipulacji i inżynierii społecznej. Macherzy, którzy urządzili ten Neo-PRL nie wysilali się, ale poszli na sprawdzoną łatwiznę. Na początek puszczony wab – wygraliście, a my uznajemy waszą wygraną z godnością, nie kwestionujemy wyników. Teoretyczni zwycięzcy unieśli ręce w górę, jednak nie dali się załapać w pierwszą pułapkę i zapowiedzieli kwestionowanie wyników wyborów … http://www.kontrowersje.net/ostatnia_faza_gnicia_fryzjer_w_z_po_eby_wygra_musz_kantowa_na_rympa

  660. Polskie media – multimedialna platforma, na której wynajęte kukiełki pełnią rolę adwokatów władzy.

  661. @fitelius , 19:34

    fitomitofilomidanku,
    w piaskownice jeszcze sikales jak
    NELA i i inni tworzyli podwaliny
    tego blogu .
    Wielu juz odeszlo do Krainy Wiecznych Lowow , wielu bardzo
    wartosciowych i madrych ludzi .
    Jestes ostatnim z uprawnionych ,
    ktory ma prawo zabierac glos w tej
    kwestii , zoltodziobie .
    Zreszta – dzieci i ryby nie maja
    glosu , a ty naucz sie szacunku dla
    nestorow , bo to ONI a nie kto inny
    nauczyli cie pyskowki ktora uprawiasz .

    Pozdrowionka.

  662. Gdyby ktoś z Państwa chociaż raz w życiu popracował w Komisji Wyborczej to wiedziałby, że to co pisze w tej chwili to totalne BZDURY. Jeżeli nie udział w Komisji to wystarczy przeprowadzić wywiad z członkiem. Nikomu z Państwa nie jest potrzebna wiedza jak się wybory odbywają, bp wtedy n ie można byłoy wszystkiego obszczekiwać.

  663. Dość smiesznie wyglądała dziś wypowiedź jednego z politykow opozycyjnych w TVN. Gdy zaczął dymić w wypowiedziach na temat PKW, państwa w ruinie, niszczenia demokracji itp. agithaseł, został zapytany wprost – czy uważa, że wybory zostały sfałszowane.

    Natychmiast polityk ten przedzierżgnął się w chytrego zaskrońca wijącego się tak sprytnie, skutecznie by nie dotknąć broń Boże słowa „fałszerstwo”. Kluczył, narzekał, oburzał się, wytykał, przyznawał sobie rację ogłaszał wspólnotę z szeroką opinią publiczną, z obywatelami, z zatroskanymi ludźmi, czegoż to on jeszcze nie wyczyniał, a pytanie było przez dziennikarkę powtórzone trzy razy, czas był nieubłagany – płynął, widzowie nie doczekali się odpowiedzi.

    Tak wygląda agitacja polityczna u prostolinijnych polityków – podpuścić lud, oburzyć się, podnieść ton, zagrać na emocjach, a meritum w tym tyle, ile mięsa w kiełbasie grillowej z Biedronki.
    Pzdr, TJ

  664. @Gama
    „Gdyby ktoś z Państwa chociaż raz w życiu popracował w Komisji Wyborczej to wiedziałby, że to co pisze w tej chwili to totalne BZDURY. Jeżeli nie udział w Komisji to wystarczy przeprowadzić wywiad z członkiem. Nikomu z Państwa nie jest potrzebna wiedza jak się wybory odbywają, bp wtedy n ie można byłoy wszystkiego obszczekiwać.”

    Ktoś to przetłumaczy na język polski?

  665. Gama!
    Mnie jako wyborcę (notabene nie jestem wyborcą, ale mniejsze o to) interesuje wynik pracy komisji. A jak się odbywa to jest wewnętrzna sprawa komisji. Jeśli Komisja nie jest w stanie wydalić z siebie wyników w miarę wiarygodnych, to niech Komisja zajmie się czymś bardziej pożytecznym, na przykład ugotuje kolację albo pójdzie na ryby.

  666. Kartka z podróży
    Daję spokój.
    Przecież wiesz, że też Ją lubię.

  667. @cynamon
    „fitomitofilomidanku,
    w piaskownice jeszcze sikales jak
    NELA i i inni tworzyli podwaliny
    tego blogu ”

    Ta jasne, na ZX Spectrum chyba.

  668. Nela

    „(Passent)bez zbędnego rozgłosu, będzie takie sytuacje ograniczał.”

    A może już bez rozgłosu ograniczył.

    Pzdro

  669. Tejot

    Mało bystry ten opozycyjny polityk z TVN.

    Wystarczyło skorygować pytającego: „Nie sfałszowane tylko zafałszowane”.

    Słowo „zafałszowane” bowiem najlepiej oddaje stan wiedzy o wynikach wyborów na dziś.

    Pzdro

  670. @KZP
    Słuchałem tego samego programu co tejot, więc tylko w skrócie powiem: nie słuchaj tego demagoga, bo on to relacjonuje tak żeby mu pasowało pod tezę.