Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

23.11.2014
niedziela

Spaprane wybory

23 listopada 2014, niedziela,

Przy całym szacunku dla tysięcy członków komisji wyborczych, z PKW na czele, którzy pracowali dniami i nocami, trzeba stwierdzić, że wybory samorządowe zostały spaprane.

Na podsumowanie jeszcze za wcześnie, wybory trwają i zakończą się dopiero po rozpatrzeniu skarg wyborczych przez sądy apelacyjne. Ale już widać, że od strony organizacyjnej wybory nie są dobrze przygotowane.

Wobec awarii komputerowej nie było „planu B”, powrót do liczenia i przekazywania wyników metodą tradycyjną (czytaj: ręcznie) nastąpił za późno, decyzje odwlekano, przetarg na obsługę komputerową był kulawy, PKW i KBW nie alarmowały opinii, że nadchodzi kryzys, kartki nie zostały sprawdzone, trafiały się podwójne, niewyraźne itp., a kiedy mleko się rozlało, PKW była zdezorientowana, wyborcy również, „książeczka” miała być „kartą”, kartka miała być „stronicą”, chaos doprowadził do znacznego wzrostu liczby głosów nieważnych. Dzięki temu cudowi nad urną PSL odnotowało znaczny przyrost głosów, co wzmacnia obóz rządzący.

Te wybory nie oddały prawidłowo układu sił, przyniosły rezultat wypaczony. Gdyby to było możliwe, byłbym za ich powtórzeniem, ale to jest niemożliwe, państwo nie może łamać prawa, władze i politycy powinni trzymać się od wyborów daleko, nawet jeżeli krew się burzy.

ALE od tego chaosu do zarzutu o „fałszerstwo”, wschodnie standardy etc. – jest daleko. Te oskarżenia o oszustwo są na razie bezpodstawne i szkodliwe, już doprowadziły do ataku na siedzibę PKW – fatalny przejaw anarchizacji. A zapowiedź demonstracji na 13 grudnia, czyli wyprowadzenia tysięcy ludzi na ulice, może doprowadzić do sytuacji zapalnej, kiedy jedna iskra może spowodować wybuch.

(Będzie się wtedy mówiło o prowokacyjnej obecności policji…).

Podczas incydentu w siedzibie PKW można było zobaczyć płynną granicę pomiędzy dziennikarzami, którzy tylko relacjonują, a uczestnikami najścia na siedzibę urzędu. Nastąpiła zamiana ról.

Widzieliśmy, jak uczestnicy zajść fotografują, filmują i na gorąco, wynoszeni przez policję, opowiadają co się dzieje. Wyglądali na dziennikarzy. Z kolei autentyczni dziennikarze, którzy pełnili swoje obowiązki, zostali zatrzymani przez policję, bez rozróżnienia „who’s who”.

Wreszcie była i trzecia kategoria osób, dziennikarze – uczestnicy zajścia. Dziennikarka, reżyser, publicysta – też mają prawo do udziału w demonstracji, mają takie same prawa i ponoszą taką samą odpowiedzialność jak każdy inny. Jak policja ma ich wszystkich rozróżnić w trakcie akcji, na gorąco – tego nie wiem.

Niektórzy ludzie są skłonni usprawiedliwiać najście na siedzibę PKW uzasadnionym gniewem wyborców. Gniew wyborców? – OK, ale pamiętajmy, że przez 25 minionych lat wybory nie budziły wątpliwości, tylko jeden prezes od lat mówił o fałszerstwach, powoływał swoich mężów zaufania w każdym lokalu wyborczym i podważał zaufanie do uczciwości wyborów w Polsce, gdyż je przegrywał. Gdy więc zapanował prawdziwy chaos, co bardziej zapalczywi oburzeni ruszyli do ataku, na czele ci, co zawsze – Ewa Stankiewicz, reż. Grzegorz Braun, JK-M, Przemysław Wipler…

To nie żaden margines, to ikony radykalnej prawicy. Co prawda PiS natychmiast odciął się od napaści na lokal PKW, ale uczestnicy zajść przejęli się oskarżeniami o fałszerstwo i inne nieprawości.

Kiedy imigranci w Paryżu czy w USA podpalają samochody – też mają powody, a mimo wszystko trudno to zaakceptować.

Wybory ujawniły szereg zaniedbań i dobrze się stało, że członkowie PKW i szef biura złożyli rezygnację. Trochę im współczuję, za poprzednie lata pracy należy im się podziękowanie, ale i sprawiedliwa ocena.

Na ostatniej konferencji prasowej zabrakło z ich strony wyrazów ubolewania i słowa „przepraszam”.

Co dalej? Wybory trwają. Powinny zostać doprowadzone do końca w atmosferze spokoju i powagi. Kto uważa, że ma dowody naruszenia Kodeksu Wyborczego, może złożyć skargę w sądzie. Sądy, i tylko sądy, mają prawo unieważnić wybory w swoim okręgu. Mimo tegorocznej porażki, którą trzeba wyjaśnić, dobrze, że wybory w Polsce odbywają się na odpowiedzialność władzy sądowniczej. Inne pomysły, np. postawienia na czele instytucji organizującej wybory niezależnego komisarza-fachowca, na wzór prezesa NBP, uważam za chybione. Jego wybór byłby kolejnym powodem do awantury.

Opozycja ma prawo bić na alarm i wykorzystywać zaistniałą sytuację dla swoich celów politycznych, choć nie zawsze jest to estetyczne (mam na myśli spotkanie Kaczyński – Miller), cała ta sprawa będzie kosztować obóz rządzący, jest argumentem na rzecz tezy o słabości państwa. Wspólną troską – koalicji rządzącej i opozycji – powinno być zadbanie o to, by konflikt nie przybrał groźnych rozmiarów, nie dolewać benzyny do ognia.

ZAPROSZENIE
Wybory? Jakie wybory?!
Zapraszam do wysłuchania dyskusji, w której udział wezmą: Paweł Kowal – polityk i historyk, Jarosław Gugała – dziennikarz i dyplomata oraz dr Renata Mieńkowska-Norkiene – politilog.
Radio TOKFM, wtorek 25 bm, godz. 20.05

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 1 100

Dodaj komentarz »
  1. @passent
    „Te wybory nie oddały prawidłowo układu sił, przyniosły rezultat wypaczony. Gdyby to było możliwe, byłbym za ich powtórzeniem, ale to jest niemożliwe, państwo nie może łamać prawa, władze i politycy powinni trzymać się od wyborów daleko, nawet jeżeli krew się burzy.”

    Owszem, to jest możliwe. Skrócenie kadencji nie byłoby łamaniem prawa, byłoby próbą reanimacji zupełnie podstawego procesu demokratycznego jakim są wybory, a który jak sam Pan przyznał, został sprofanowany.

  2. „Jak policja ma ich wszystkich rozróżnić w trakcie akcji, na gorąco – tego nie wiem.”

    Na przykład po identyfikatorze PKW, który posiadał dziennikarz PAP.

  3. „Co dalej? Wybory trwają. Powinny zostać doprowadzone do końca w atmosferze spokoju i powagi. Kto uważa, że ma dowody naruszenia Kodeksu Wyborczego, może złożyć skargę w sądzie. Sądy, i tylko sądy, mają prawo unieważnić wybory w swoim okręgu.”

    Znaczy sądy będą orzekać po tym jak w sprawie legalności wyborów wypowiedział się prezydent, premier i prezesi sądów i trybunałów 🙂 Czekam na te obiektywne werdykty 🙂

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Kolejna fajna historia wyborcza:
    d wielu lat w Cekowie Kolonii niepodzielnie rządzi PSL. Wójtem gminy od 16 lat jest ludowiec Hieronim Kasprzak. Najbliższa niedziela wyborcza miała pokazać, czy będzie on wójtem piątą kadencję.

    Dziś przed godziną 13 do siedziby gminy w Cekowie Kolonii w południowej Wielkopolsce przyjechała członkini komisji wyborczej, gdyż podczas jej obecności miały zostać przeliczone karty wyborczej. Jakież było jej zdziwienie, gdy urzędnicy powiedzieli jej, że przyjechała na darmo, gdyż karty zostały już przeliczone i schowane w zaplombowanej kasie pancernej.

    Zaniepokojona kobieta poinformowała o tym sztab wyborczy kandydatki PiS do rady powiatu i na wójta, Agnieszkę Michalak. Pojechała natychmiast do szefa komisji wyborczej i wraz z towarzyszącymi jej osobami zażądała ponownego, komisyjnego przeliczenia kart do głosowania. Teraz szef komisji wyborczej nie miał wyjścia i oczom sztabu wyborczego Michalak ukazał się bulwersujący widok.

    Koperty i paczki z kartami były akurat przenoszone przez kilka osób z bagażnika samochodu szefa komisji do pomieszczenia w siedzibie gminy. Szafa pancerna, w której miały być przechowywane była przepełniona różnymi dokumentami i nie mogły się w niej znajdować karty wyborcze, jak to sugerował przewodniczący komisji wyborczej. Co więcej – część kopert oraz paczek z kartami była uszkodzona i otwarta.

    W ostatniej chwili jednemu z członków sztabu wyborczego Michalak, przed ich wyproszeniem z pokoju, udało się zrobić telefonem komórkowym zdjęcie rozerwanych paczek.

    Przekazałam o nieprawidłowościach komisarzowi wyborczemu w Kaliszu – Wojciechowi Vogtowi. Powiedział mi, że jedyne co może zrobić w tej sytuacji, to zorganizować inspekcję, ale… w późniejszym czasie. Nie wiem co miał na myśli. Po wyborach zrobi tę inspekcję?

    — powiedziała naszemu portalowi Agnieszka Michalak.

    Nie wiem, co działo się w tej gminie w zeszłych latach, ale dziś ktoś najwyraźniej popełnił błąd.

    Sztab Michalak wraz z urzędnikami gminy urzędowo zaplombowali pokój, w którym do niedzieli mają być przechowywane karty do głosowania. Jednak nie kryją niepokoju. Być może jeszcze dziś sprawą zajmie się policja.

    http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/222087-nasz-news-czy-w-powiecie-kaliskim-natrafiono-na-slady-przygotowan-do-sfalszowania-wyborow-samorzadowych

  6. Fidelio 1907
    A na końcu każdego wpisu powinieneś dopisać” Ceterum censeo Cartagina delendam esse”.
    Cos ci się chyba porobiło z głowa, jeżeli jesteś bezrobotny, to zgłoś się na przewodniczacego PKW bo wydaje ci się że wszystko wiesz i na wszystkim się znasz a jeżeli nie, to najpierw pomyśl, a potem pisz te bzdury ze w Koziej Wólce ktoś woził karty w bagażniku samochodu, zamiast w pociągu pancernym

  7. @absolwent
    Dziękuję za Twój merytoryczny głos 🙂

  8. Najdłuższą podróż nawet, zaczyna się od pierwszego kroku…….

    I zdaje się ten krok właśnie robimy.
    Do PRAWDZIWEJ demokracji jeszcze daleka droga.

    Dla mnie tym pierwszym krokiem było ustąpienie z funkcji członków PKW.
    Po raz pierwszy w historii tego kraju, ktoś poczuł się ODPOWIEDZIALNY za bałagan spowodowany zaniechaniem działań, kunktatorstwem, brakiem koordynacji, nierzetelnością, niekompetencją podległych sobie struktur.

    Niestety, nie byli to POLITYCY……
    Brawa dla sędziów za odwagę.

    Fidelio.
    „Cuda nad urną” były swietnie opisane w literaturze 20-lecia miedzywojennego.
    Niektóre techniki są zapewne stosowane do dziś.
    A sekrety, przekazywane z ojca na syna……

  9. „Była sztama między PO i PSL, ale PSL skrewił i trzeba fałszować sfałszowane wybory. Ostatnia faza gnicia „fryzjerów” z PO – żeby wygrać muszą kantować na rympał”.

  10. Dobry, wyważony komentarz Gospodarza. I inspirujący do dyskusji.

    Podoba mi się.

    Choć moim zdaniem za dużo w nim obaw przed demokracją uliczną. To przecież też forma demokracji niezbędna gdy jej klasyczny mechanizm zawodzi.
    A tak się przecież stało w przypadku tych wyborów.

    Pzdro

  11. @fidelio
    W trzech kolejnych postach zwarłeś to, co można było zawrzeć w jednym, ale to już Twoje dzieło, mnie nic do tego. Postaram się jednak skomentować według kolejności wklejania.
    – Post pierwszy: Jak sobie wyobrażasz to „skrócenie kadencji”. I kadencję którą mianowicie chciałbyś skracać. Tę, która jeszcze nie zaistniała? Obecna (a raczej poprzednia) już się skończyła. Rady gmin, powiatów i sejmiki już nie działają. Administrują jeno burmistrzowie, starostowie i marszałkowie województw. Administrują, bo nie mają żadnych uprawnień do – choćby – przesunięcia środków finansowych pomiędzy rozdziałami (o działach nie wspomnę) bez stosownej uchwały rady gminy, powiatu, sejmiku. Jeśli zatem uznamy (wszyscy), że rozstrzygnięcie PKW po 30 listopada jest słuszne, to cały samorząd terytorialny wszystkich szczebli działa w sposób właściwy. A będzie to już początek grudnia. Czyli czas na uchwalanie budżetów gmin, miast, powiatów i województw (o takich drobiazgach jak gminne jednostki pomocnicze, czy spółki gminne/powiatowe, czy wojewódzkie nawet nie wspominam). Te budżety są weryfikowane przez Regionalne Izby Obrachunkowe, co trawa do – gdzieś kwietnia przyszłego roku. Od tego zaś zależy czy wnioski składane na dofinansowanie tytułów inwestycyjnych z funduszy regionalnych, krajowych i unijnych, zostaną zaaprobowane. To już wydłuża funkcjonowanie (prawidłowe) rad gmin, powiatów i sejmików. Czyli – jak w pysk strzelił – drugą połowę przyszłego roku. A w tym czasie przegotowanie (na szczeblu gminnym, bo jakim innym, na Boga) wyborów prezydenckich i parlamentarnych. To bowiem nie tylko „zarządzenie burmistrza o obwodach głosowania i adresach obwodowych komisji wyborczej” wraz z adresami lokali wyborczych, ale uchwała rady gminy o tych obwodach i adresach. Czyli – data co najmniej listopada przyszłego roku. A od listopada „szopka budżetowa” ze względu na kalendarz rozpocznie się od nowa. No i skąd wiesz, że nowy parlament nie zechce zachować politycznego status quo?

    – Post drugi: Powinna rozróżnić od razu. Ale policaje są tępi i nie chciało im się rozróżniać. Albo takie dostali wytyczne aby nie rozróżniać.

    – Post trzeci: Bez względu na to na co czekasz, to sądy będą musiały orzekać. Nie politycy. I nikt sędziów nie zwolni z tego obowiązku. W jednym z poprzednich postów wykazałeś się szybką analityczną refleksją. Tak trzymaj. Jak krokodyl ze skrzydłami, a nie jak pełzaczek. Sądy, Drogi @fidelio, też są poddane opinii publicznej. Gdyby nie były, to cały skład PKW (przeca to kwiat kwiatu sędziowskiego) nie podałby się do dymisji. Wiem, wiem – uprzedzam Twój ewentualny krokodylizm – kilkoro z nich złożyło obietnicę, że się podadzą po 30 listopada.

    Pozdrówka

  12. Szkoda, że listy nr 1 nie wylosował Kongres Nowej Prawicy. Piechociński miałby okazję ogłosić, że to nie miało znaczenia na bardzo dobry wynik KNP, a zły – PSL…

  13. @anumlik
    ” Post pierwszy: Jak sobie wyobrażasz to “skrócenie kadencji”. I kadencję którą mianowicie chciałbyś skracać.”

    Dość prosto. Ustawa o skróceniu kadencji organów sam. ter. do „tu wstaw najbardziej dogodny i najbliższy termin” Należałoby uwzględnić wszelkie praktyczne kwestie, które wspomniałeś. To może być równie dobrze miesiąc, bądź pół roku, albo rok (licząc od dziś). To jest robota dla parlamentu nie dla mnie, niech nad tym debatują.

    ” Post drugi: Powinna rozróżnić od razu. Ale policaje są tępi i nie chciało im się rozróżniać. Albo takie dostali wytyczne aby nie rozróżniać.”

    Słyszałem od tego pana z PAPu, że miał identyfikator wystawiony mu przez PKW, który go uprawniał do przebywania tam, bo on obsługiwał ten zasrany PKW. Jeśli policja nie potrafi tego ustalić od razu po zatrzymaniu, to dlaczego nie potrafiła tego ustalić również godzinę, dwie, 5, 12 godzin po zatrzymaniu? Czy policja w ogóle coś potrafi ustalić w takim razie?

  14. Anumlik

    Dzięki za przedstawienie praktycznych konsekwencji skracania kadencji samorządów za sprawą powtórzenia wyborów.
    Tak to istotnie będzie wyglądać.

    Ale mam dwa pytania.

    Jak sądzisz, na ile świadomośc tych konsekwencji ciążyć będzie na rozpatrywaniu przez sądy protestów wyborczych i wyrokowaniu?

    Jak wypowiedź prezydenta, premiera i władz najwyższych organów sądowniczych o tym, że wybory miały charakter prawidłowy wpłynie na wyrokowanie w tych sprawach?

    Pzdro

  15. fidelio
    Szkoda że nie posłuchałeś, co ma do powiedzenia w sprawie wyborów samorządowych (ewentualnej ich powtórki lub skrócenia kadencji) prof. Łętowska. Niewątpliwie bardziej wybitna prawniczka niż ty. W każdym razie wytrawna konstytucjonalistka.
    Jakoś większe mam zaufanie do jej wiedzy i doświadczenia.

  16. @mag
    „Szkoda że nie posłuchałeś, co ma do powiedzenia w sprawie wyborów samorządowych (ewentualnej ich powtórki lub skrócenia kadencji) prof. Łętowska”

    Wysłuchałem. Odczytała nawet treść wyroku TK, który stwierdza, że owszem ustawa skracająca kadencję jest możliwa pod warunkiem zaistnienia szczególnych okoliczności (moim zdaniem jak najbardziej zachodzą) oraz szczegółowego przepisu (taki można stworzyć ustawą tak jak przy wydłużaniu kadencji w 1998r.).

  17. Kartka z podróży
    23 listopada o godz. 20:19

    Hmm……
    Czy Sąd ma wydawać wyroki zgodnie z obowiązującym PRAWEM,
    czy też AKTUALNĄ Racją Stanu?
    Sędziowie mają problem.
    A prekognicja jest im niedostepna.

    Sedziowie z lat stalinowskich, PRL, czy Pomrocznej, mają ten sam problem.
    Jak wyrokować, by jakies oszołomy za kilka lat nie zakwestionowały wyroków?
    PRAWO nie powinno być koniunkturalne, tylko niestety, mieszają w ocenie Prawa i politycy i dziennikarze…..
    Każdy wyrok- zgodnie z najnowszą modą wprowadzoną przez doktora prawa- może być obecnie zakwestionowany.
    Podstawa się znajdzie- interes narodowy, racja stanu, zagrożenie…..

    Rozwalic system prawny jest łatwo.
    Lat trzeba by przywrócić mu autorytet.
    Albo i dziesięcioleci…..

  18. A i jeszcze o ile nie narusza to konstytucji (w mojej ocenie nie narusza).

  19. ”Jakoś większe mam zaufanie do jej wiedzy i doświadczenia.”
    Ciekaw jestem co ma do powiedzenia NELA. Spółdzielnia pracuje pełną para. Macie jakieś instrukcje?

  20. @Indoor
    „Ciekaw jestem co ma do powiedzenia NELA. Spółdzielnia pracuje pełną para. Macie jakieś instrukcje?”

    @Nela przechadza się skrótem myślowym i orzeka tam jednoosobowo ważność wyborów 😉

  21. Indoor, fidelio

    Wasza Spóldzielnia bez wątpienia pracuje pelną parą. Nadzwyczaj merytorycznie.

  22. W krakowskim Parku Jordana władze zainstalowały wysoko rozdzielcze kamery na skwerze gdzie postawiono popiersie szpiega i zdrajcy Kuklińskiego. Kilka już razy dzielni krakowianie posmarowali to popiersie gównami. Będą smarować dalej. http://wiadomosci.onet.pl/krakow/w-parku-jordana-zamontowano-kamery-monitoringu/ghmdn

  23. Spaprane wybory, czyli jakie?
    Wybory są uczciwe albo nieuczciwe.

  24. Kartka z podróży (19:43)

    „Dobry, wyważony komentarz Gospodarza. I inspirujący do dyskusji. Podoba mi się. Choć moim zdaniem za dużo w nim obaw przed demokracją uliczną.”

    No widzisz. Po komentarzu „Jaka piekna katastrofa”, mamy wreszcie wywazone „Spaprane wybory”. Wywazenie widac od razu i to golym okiem. Zupelnie jak Twoje, Stroniczko, za a nawet przeciw.

    Mowie o tym ‚dobrym wywazeniu komentarza’ pomimo za duzej ilosci obaw przed demokracja uliczna. Taki ujemny plus jakby

  25. fidelio
    Czy to twoje doniesienie jest prawdą?
    Czy to podpucha? Może.
    Jakiś żart?
    Trudno w to uwierzyć.
    Rzecz przeleciała bez komentarza.

    http://januszwojciechowski.salon24.pl/617466,hold-gminny-oto-tajemnica-wyniku-psl

  26. Jasny Gwint z godz 20,45

    Jesteś bezkonkurencyjny! Znow się popłakałem ze śmiechu.

    Pzdro

  27. Generalnie Łętowska zachowała się bardzo sprytnie w kwestii skrócenia kadencji, bo po prostu odczytała wyrok TK i powiedziała: no to niech debatują w parlamencie czy zachodzą szczególne okoliczności, oraz że taka ustawa pewnie trafiłaby do TK. Nie zajęła tutaj zdecydowanego stanowiska. Niestety @mag et consortes chyba nie zrozumieli przekazu.

  28. pytanie z poprzedniej serii komentarzy:

    tejot
    23 listopada o godz. 20:23
    … prof. Łętowską na temat ostatnich wyborów.

    Ilu próbowało?

    Co najmniej jeden!

    Czyżby kolejna osoba z zakłóconą zdolnością liczenia?

    Pani profesor Ewa Łętowska skupilą się na brakach w komunikacji oraz na językowej nieporadności innych staruszków z tytułem sędziego?

    Potrzebujesz @tejocie pomocy w rachunkach?

  29. Roczne utrzymanie faszystów ukraińskich kosztuje nas 25 mld Euro. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,17016670,Orban__Nie_chcemy_znow_graniczyc_z_ZSRR__Ale_pomoc.html?lokale=krakow#BoxWiadTxt
    USrale zapłacą drugie tle na rakiety, bomby i gazy trujące.

  30. @Wacław
    To nie jest moje doniesienie. To jest wpis z bloga Janusza Wojciechowskiego. Moim zdaniem to faktycznie może tak wyglądać. Oczywiście prawdą jest, że mikro gminy są skazane na płaszczenie się przed Marszałkiem o dotację i on jest takim Carem w regionie w tym temacie. Także niestety tego typu zależności na pewno występują.

  31. Kartka z podróży
    23 listopada o godz. 20:51
    Powinieneś raczej płakać z wściekłości. My tutaj mamy dodatkowo sławną parę leżącą na Wawelu. I co ?

  32. Red. Passent: ” … przetarg na obsługę komputerową był kulawy”.

    Pierwszy przetarg był tak źle rozpisany (czy przypadkiem?), że musiał być unieważniony. O drugim przetargu i jego skutkach już wszyscy wiemy. Czy komuś chodziło o stworzenie nieuchronnego bałaganu w sytuacji braku czasu – bo zbliżają się wybory ? Bałaganu trwającego niewiarygodnie długo, bo aż tydzień w którym wszystko stanie się możliwe? Czemu nie zrobiono przetargu na system wyborczy w 2011 roku?

  33. Orteq

    Jedni się czują w dymie ulicznych walk jak w domu. A drudzy nie.

    Trudno wymagać by Daniel Passent jak wolność wiódł lud na barykady. Podejrzewam, że to nie jego żywioł.

    Ja np doceniam w felietonie tę myśl: „Te wybory nie oddały prawidłowo układu sił, przyniosły rezultat wypaczony”

    „Wypaczony”!!!

    Wczoraj Tejot usiłował mi wcisnąć w usta określenie „sfałszowane” by potem zmusić mnie nękającymi pytaniami bym się z tego tłumaczył.

    Ale nie dałem się Tejot-owi mimo jego zarzutów o gierki słowne i twardo trwałem przy określeniu „zafałszowane”.

    A dzis Passent uzywa „wypaczone” nawiązują do okresu „błedów i wypaczeń”.

    Sam widzisz jak inspirujący do przemyslen, chocby semantycznych, felieton Gospodarz podal.

    Pzdro

  34. @Mauro Rossi
    „Pierwszy przetarg był tak źle rozpisany (czy przypadkiem?), że musiał być unieważniony”

    To jest też smaczne, instytucja gwarantująca prawidłowość wyborów rozpisuje przetarg unieważniony, ze względu na wady formalne. „Specjaliści”.

  35. ”Czemu nie zrobiono przetargu na system wyborczy w 2011 roku?”
    Dlaczego nie zrobiono w 1992? Rosjanie mają od 1995, Węgrzy od 1995. Czesi od 1999 (nowy. ptzedem mieli inny).
    Pytanie : dlaczego w Polsce na każde wybory musi być rozpisany kolejny przetarg? Odpowiedź: bo każda kolejna ekipa ma swoje ulubione firmy ”informatyczne”. Jak wiadomo na informatyce zna się każdy, wynają kilka studentów i tworzymy ”oprogramowanie” lub ”system”. Ciekawe jest to, że jest kilka firm świetnie przygotowanych i do stworzenia i do eksploatacji systemu wyborczego ale jakoś ich nie widać przy przetargach.
    Generalnie – żyjemy w system stworzonym przez złodziei i cwaniaków pod złodziei i cwaniaków.

  36. Jasny gwint z godz. 20:57

    „My tutaj mamy dodatkowo sławną parę leżącą na Wawelu. I co ?”

    Pamietam, że gdy Vincent Rostowski był jeszcze ministrem finansow jakis dziennikarz napisał reportaż ze waszej słynnej krypty.

    I pisał o wycieczce urzędniczek z ministerstwa Rostowskiego, ktore doznały egzaltacji religijno-narodowych przy sarkofagach ze slynną parą. Jak pisał głaskały sarkofagi i przytulały się do nich.

    Ty to masz atrakcje!

    Pzdro

  37. @Szanowni (za dużo Was, aby wszystkich wymieniać z nicków)

    Po pierwsze – precedens jest konstytucyjny, a nie polityczny. Nawet chyba nie prawny.

    Po drugie – Jak już napisałem do @fidelio, to sądy będą musiały orzekać. Nie politycy. I nikt sędziów nie zwolni z tego obowiązku. To jest także odpowiedź na pytania/wątpliwości @Kartki z podróży – Jak sądzisz, na ile świadomość tych konsekwencji ciążyć będzie na rozpatrywaniu przez sądy protestów wyborczych i wyrokowaniu? Jak wypowiedź prezydenta, premiera i władz najwyższych organów sądowniczych o tym, że wybory miały charakter prawidłowy wpłynie na wyrokowanie w tych sprawach?. Od tego czy sądy wezmą w poszczególnych przypadkach sugestie władz wykonawczych będzie zależała ocena ich wiarygodności na przyszłość. Mówiąc inaczej – czy staną na wysokości zadania czy nie, a nie moją jest rolą rozstrzyganie za sądy w poszczególnych rejonach i okręgach.

    Po trzecie. Jak powiedziała prof. Łętowska – Żeby coś unieważniać, to musi najpierw się to skończyć. W tej chwili jesteśmy jeszcze na etapie drugiej tury. Później protesty i rozpatrzenie protestów, ewentualnie wynik rozpatrzenia protestu, co należy do władzy sądowniczej. Nie do polityków, nie do prezydenta, nie do premiera. Nie do kogokolwiek innego, tylko do sądu, który rozpatrując protest może doprowadzić do stwierdzenia takiego, że trzeba będzie powtórzyć wybory na pewnym fragmencie. I tylko na „fragmencie”, jak powiedziała w dzisiejszej „Kropce nad i”.

    Po czwarte – Znów zacytuję prof. Łętowską: – Myślę, że Trybunał Konstytucyjny pochyliłby się pieczołowicie nad taką ustawą, a wywody prawne, które w tym wypadku miałyby miejsce, stałyby się ozdobą prawniczych annałów. To, sądzę wyczerpuje całą sprawę na obecnym etapie. Sam zresztą jestem ciekaw jak się to to zakończy.

    Po piąte wreszcie. Zgodnie z tym co powiedział w rozmowie z „Rzeczpospolitą” inny konstytucjonalista, prof. Chmaj – Zgodnie z konstytucją można by skrócić kadencję organów samorządowych, ale dopiero tę, która nastąpi po zakończeniu bieżącej, rozpoczętej 16 listopada. 
Przypominam nieśmiało, że kadencja rozpoczyna się 
w dniu wyborów, tak więc nowa trwa od tygodnia. I w tym momencie odpowiedź na supozycję @fidelio – To może być równie dobrze miesiąc, bądź pół roku, albo rok (licząc od dziś). To jest robota dla parlamentu nie dla mnie, niech nad tym debatują – jawi się jednoznacznie: Najpierw Trybunał Konstytucyjny, którego „wywody prawne stałyby się ozdobą prawniczych annałów” – jak to ujęła prof. Łętowska, a potem parlament. Według skromnego @anumlika nie nastąpi to przed końcem 2018 roku. Czyli całą siódmą kadencję mamy „zaklepaną” w obecnym kształcie osobowym.

    Pozdrówka

  38. Wedlug Global Humanitarian Report za rok 2013:
    Wyciag z listy 20 najwiekszych donorow na cele globalnej pomocy humanitarnej za lata 2003-2012 (okres 10 lat).
    $38.9 bn – United States of America
    $10.0 bn – United Kingdom
    $ 7.2 bn – Germany
    $ 6.2 bn – Sweden
    $ 5.7 bn – Japan
    . . .
    $ 1.6 bn – Saudi Arabia
    $ 1.5 bn – Finland
    $ 1.3 bn – Ireland

    Federacji Rosyjskiej nie ma na liscie. Mniej znanym faktem jest np. ze az do roku 2011 Rosja byla nie donorem ale odbiorca funduszow Unicef.

    Tymniemniej, minister Lawrow oznajmil niedawno, ze Rosja przescignela USA w ilosci posiadanych glowic nuklearnych.

  39. Orteq

    Wracając do semantyki.

    Zerknij na czołówke portalu Polityki.

    Tekst Gospodarza, który tutaj nosi tytuł „Spaprane wybory” tam już jest zatytulowany „Spaprane, niesfałszowane wybory”

    „Niesfałszowane” dodali żeby była pełna jasność przekazu. Dobre!!!

    Pzdro

  40. I jesczce dla naszych blogowych Kanadoli, na miejscu dziewiatym w pomocy humanitarnej: $ 4.0 bn – Canada.

  41. @KZP
    “Spaprane, niesfałszowane wybory”

    A myślałem, że sądy to mają rozstrzygać.

  42. PO stracilo 700 tysiecy zwolennikow -pomimo to lansuje sie teorie o sukcesie.

    PiS poraz kolejny pokazal wyrazna tendencje wzrostowa uzyskujac wiecej glosow niz PO.
    4 lata temu bylo to nie do pomyslenia.

    PSL pojdzie w koalicje Z KAZDYM kto umozliwi dojscie do konfittur.
    SLD tak naprawde ROWNIEZ – dla przypomnienia Miller startowal z listy Samoobrony, ktora byla w koalicji z PiS.

    „Te wybory nie oddały prawidłowo układu sił, przyniosły rezultat wypaczony. Gdyby to było możliwe, byłbym za ich powtórzeniem, ale to jest niemożliwe, państwo nie może łamać prawa…”
    Daniel Passent

    I tu jest pies pogrzebany.

    Prawo, ktore umozliwia funkcjonowanie wypaczonego rezultatu wyborow powinno byc zmienione.
    Moze i powinien zrobic to Sejm.
    Jezeli tego NIE ZROBI swiadczyc to bedzie, ze klasa rzadzaca trzyma sie wladzy dzieki WYPACZENIU demokracji czyli zafalszowaniu demokracji.

    I to jest FALSZERSTWO – nie kombinujmy z definicjami.

    Pan Passent innym slowami mowi dokladnie to co Kaczynski i mysli miliony Polakow.
    Zafalszowane wybory to w przewrotny sposob najwiekszy prezent dla PiS-u gdyz udawadniaja jak na dloni wszystko co PiS mowil o stanie polskiego panstwa pod rzadami PO/PSL.

    To wiatr w zagle przed kolejnymi wyborami i Kaczynski nie odpusci.
    Ma moralne prawo gdyz sytuacja zostala ZAFALSZOWANA jak sam przyznaje daleki od sympatii dla PiS Pan Passent.

  43. Anumlik

    Najpierw trzeba załatać lukę w Kodeksie Wyborczym, bo w nim nie przewidziano przed jakim sądem obywatel ma kwestionować ważność wyborów.

    Jak pisze Rzeczpospolita:

    ” … z przepisów ogólnych kodeksu wynika, że taki protest może zostać wniesiony, ale nie ma ani słowa o tym, który sąd jest właściwy do rozpatrzenia protestu wyborczego, ani w jakim terminie wyborca ma go wnieść – potwierdza Anna Wierzbica, z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. – Nie wyjaśniają tego również przepisy szczegółowo regulujące zasady przeprowadzania wyborów wójtów, burmistrzów prezydentów miast – dodaje.

    W konsekwencji wyborca nie wie, czy z protestem ma iść do sądu rejonowego, okręgowego, apelacyjnego, czy może od razu do Najwyższego.

    – To ewidentny i poważny błąd ustawodawcy – komentuje Stefan Płażek z Uniwersytetu Jagiellońskiego. – Ustaw regulujących podstawowe prawa obywatelskie nie wolno pisać tak niechlujnie. Powinny być jasne i zrozumiałe dla każdego wyborcy, a nie tylko dla prawników – mówi.

    (…)

    Tegoroczne wybory samorządowe są pierwszymi, które odbywają się zgodnie z kodeksem wyborczym. Poprzednio obowiązujące ustawy (ordynacja wyborcza do rad gmin, rad powiatów i sejmików województw oraz ustawa o bezpośrednim wyborze wójta, burmistrza, prezydenta miasta) takich wątpliwości nie powodowały. Dlatego ustawodawca powinien jak najszybciej swój błąd naprawić.”

    Sprawa jest dość nagląca, bo protestów wyborczych przybywa. W samym dolnośląskim do piątku wpłynęło ich już 40.

    Pzdro

  44. Chcieliśta małego, taniego państwa ot go mata! Głosujta dalej na JKM- to nie tylko państwo wam jeszcze mniejsze i tańsze zrobią, ale i wybory – w ramach oszczędności – zlikwidują. Bo i w cysorstwie cysorza się nie wybiero.

    A i to wom jescy powiem na kłuniec, co jak się wom wydaje że przetorg na program dla PKW to cosik niienormalnego, wpadka, to chyboście slepe som, albo wos co w głowe pizdło, bo tak wyglondojom syćkie przetorgi, ino jak chodzi o programy, to ni ma takich co troche działąjom a trochy niie, a autostrade czy droge, to można tak zbudowac co niby jezd, a jezdzic sie do ino jednym pasem – co tez kazdy juz chyba widzioł som na wlasne łocy.

    Z bogiem.
    To mówiłek jo, kakaz.

  45. fidelio
    Jeśli wolno, to radzę trochę więcej skromności w samoocenie. Skąd ta pewność, że to inni są w „mylnym błędzie”?
    Przekaz prof. Łętowskiej był absolutnie jasny i jednoznaczny. Nie ona jest od rozstrzygania, a tym bardziej aktywni na tzw. scenie politycy, jak to „było naprawdę ” z tymi wyborami. Od tego są odpowiednie sądy, które będą orzekać na podstawie wniosków o nieprawidłowościach, zgłoszonych przez wyborców w poszczególnych okręgach wyborczych. To przecież wybory do samorządów lokalnych, a nie do parlamentu czy na prezydenta. Nie da się ich sfałszować w skali całego kraju!
    Jeśli ktoś tu czegoś nie zrozumiał, to raczej nie ja.
    Problem polegał na obciachu na poziomie liczenia głosów, czyli totalnej wpadce PKW, na -jak to ujęła pani profesor – niezgrabnie, czy niezręcznie sformułowanej instrukcji głosowania (swoją drogą, dlaczego ludzie są tak bezmyślni że trzeba im dokładnie pokazywać palcem co mają zrobić) a nie na rzekomych fałszerstwach, które gołosłownie ( już tradycyjnie) ogłasza Prezes.
    Ciekawe, jak się czują tysiące jego wiernych fanów, którzy na zasadzie wolontariatu w całej przecież Polsce dodatkowo pilnowali lokali wyborczych. Czyżby im też nie ufał?
    Nie jest wykluczone, że część głosów nieważnych została świadomie oddana jako nieważne. To też forma protestu, gdy nie podobają ci się żadne partie i wskazani przez nie kandydaci.
    Ciekawa jestem co o tym myślą inni blogowicze, nie tylko ty fidelio oraz twój cień Indoor.

  46. @KZP
    „Najpierw trzeba załatać lukę w Kodeksie Wyborczym, bo w nim nie przewidziano przed jakim sądem obywatel ma kwestionować ważność wyborów.”

    Zszokowałeś mnie teraz. Aż nie chce mi się wierzyć.

  47. @Pół żartem. A Pan wie że zasada w amerykańskiej buchalterii jest taka, ze nie udziela sie pomocy jeśli 80% tejże nie zostanie wydane na zakup urządzeń/kontraktów/usług w amerykańskich firmach? Widział pan na czym polegał offset? Albo pomoc dla Haiti? Albo Iraku? Albo nawet dla Nowego Orleanu?
    Trzeba strzec sie, amerykanów kiedy ślą dary…

  48. @jasny gwint

    „Kartka z podróży 23 listopada o godz. 20:51
    Powinieneś raczej płakać z wściekłości.”
    ________________________________________

    Slusznie. Z tego samego artykulu: „Wandale zniszczyli też pomnik sanitariuszki AK Danuty Siedzikówny „Inki””. Duzo wandali w Kralowie. Najpierw zniszczyli pomnik Lenina, teraz Kuklinskiego i sanitariuszki AK zamordowanej przez UB. Co sie dzieje…

  49. Wygłoszona przez Janusza Wojciechowskiego recepta na szwindel
    wyborczy:
    http://januszwojciechowski.salon24.pl/617466,hold-gminny-oto-tajemnica-wyniku-psl

    – nadaje się jako doniesienie do prokuratora.
    Czy my mamy jeszcze prokuraturę?
    Czy mamy jeszcze SEJM, prezydenta, rząd, sądy?
    Może są to jakieś atrapy?
    Po tym co napisał Wojciechowski, jakby nie było : sędzia, prezes były NIK,
    poseł do PE – trudno to nazwać.
    Komu mam wierzyć, jak nie jemu?
    Dlaczego tego tekstu, zawartego w linku nie ma jeszcze w mediach?
    Dyskusja o sfałszowaniu wyborów, tak mi się wydaje, jest już bezprzedmiotowa.
    Czy był taki przypadek w jakimkolwiek”demokratycznym” kraju?
    Co właśnie doświadczamy.
    Świat pęknie ze śmiechu?
    Następne pytanie: jak to naprawić?
    Czy w ogóle nadaje się do , to co się stało, do naprawy?
    Co dalej, oto jest pytanie?

  50. @KZP
    Art. 392 kodeksu wyborczego – prostest wyborczy wnosi się do właściwego sądu okręgowego…

  51. Dla lubiacych dzielic wlos na czworo.
    „Wybory wypaczone ale nie zafalszowane…”

    spaczyć (wypaczyc);
    1. spowodować wykrzywienie, wygięcie czegoś; wykrzywić, zdeformować, odkształcić;
    2. przenośnie: spowodować, że coś stało się nieprawidłowe, odbiega od normy; zdeprawować, zdemoralizować, znieprawić;
    3. przenośnie: przedstawić coś niezgodnie z rzeczywistością

    Wypaczyc – spowodowac , ze cos jest nieprawidlowe i niezgodne z rzeczywistoscia

    Sfałszować
    1. «podrobić coś»
    2. «przedstawić coś niezgodnie z prawdą»

    Przedstawic cos niezgodnie z prawda a spowodowac , ze cos jest niezgodne z rzeczywistoscia TO NAPRAWDE NIEWIELKA… ROZNICA.

    Dla mnie Pan Passent owijajac w bawelne uznal (przed wyroki „swietych” sadow III RP) ostatnie wybory za SFALSZOWANE.
    A to FALSZERSTWO ma bronic „prawo”, prezydent premier i autorytety…
    Dziekuje!!!

    Jezeli to nie znaczy, ze to panstwo jest chore to ciekawe co?

    Ktos tu cierpiac na zaawansowany dysonans poznawczy i daleko posuniete zdolnosci odwracania kota ogonem sam sobie strzela w stope bo lPolacy „Jednak nie sa tacy beznadziejnie glupi” jak np. uwaza dziennikarz XXX-lecia i pupil wladzy Lis.

  52. Mag

    Protokoły wyborcze od jakiegoś czasu nie przewidują opisu kart nieważnych czy nawet próby oceny powodu nieważności.
    Chocby wyodrębnienia z tego zbioru kart nieoznaczonych” – tzw białych. One bowiem oznaczać mogą brak zainteresowania głosującego wyborem.

    Tak więc bez rozkopania tych hałd głosów nieważnych Twoja ciekawość nie zostanie zaspokojona.
    A do rozkopania potrzeba upoważnien, pełnomocnictw … .

    Pzdro

  53. Najpierw trzeba załatać lukę w Kodeksie Wyborczym, bo w nim nie przewidziano przed jakim sądem obywatel ma kwestionować ważność wyborów – sprowadził problem do właściwego wymiaru @Kartka z podróży. Nie będę, jak @fidelio aż tak zszokowany, bo po niechlujstwie naszych ustawodawców można się wszystkiego spodziewać, ale westchnę sobie cicho: no to mamy niezły burdel. I co? Czekamy na pilne rozstrzygnięcie parlamentu. Ale przecież prawo nie działa wstecz. Ożeż, k…rwa!

  54. @kzp
    Sąd okręgowy, termin – 14 dni.
    Niech się ten prawnik z UJ dokształci.

  55. @mag
    „Jeśli wolno, to radzę trochę więcej skromności w samoocenie”

    Może podasz jakiś przykład mojej oceny samego siebie to pogadamy, ok?

  56. Cytat z Falicza
    „Pan Passent innym słowami mówi dokładnie to co Kaczyński…”
    Fachowa obróbka wpisu Gospodarza.
    Pzdr, TJ

  57. W rozdziale 33 ordynacji wyborczej („Ustalanie wyników wyborów”) jest napisane:
    Art. 178. 1. Na podstawie protokołów wyników głosowania na obszarze powiatu wojewódzka komisja
    wyborcza sporządza zestawienie wyników głosowania w okręgu wyborczym na poszczególne listy
    kandydatów, na urzędowym formularzu, w trzech egzemplarzach.
    2. W zestawieniu wymienia się liczby:
    1) osób uprawnionych do głosowania;
    2) wyborców, którym wydano karty do głosowania;
    2a) wyborców, którzy głosowali przez pełnomocnika;
    3) oddanych kart do głosowania;
    4) kart nieważnych;
    5) kart ważnych;
    6) głosów nieważnych, z podaniem przyczyny ich nieważności;
    7) głosów ważnie oddanych na każdą z list kandydatów;
    8) głosów ważnie oddanych na poszczególnych kandydatów z każdej z list.

    ….

    W protokołach z wyborów do sejmików nie umieszczono /może zlikwidowano/ rubrykę „przyczyna, powód unieważnienia”.
    Wspominał o tym wczoraj członek PKW /chyba sędzia Zabłocki/. Podobno nie ma takiego ustawowego wymogu.
    Zatem tajemnica wyborczego cudu nad Wisla pozostała w workach, których teraz już nikt nie otworzy bo nie będzie takiej woli…

  58. Napisałem komentarz pod tym bzdurnym artykułem w Rzepie, o luce w kodeksie wyborczym, której nie ma. Na razie komentarz nie chce się ukazać, ciekawe co zrobią z tym artykułem.

  59. Zapomnialem dodac.
    Podobno…usuniecie punktu 6-ego spowodowane bylo checia „ulatwienia” pracy komisja….

    Jezeli nie potrzeba bylo sprawdzac i protokolowac powodu uniewaznienia glosu – ba za duzo roboty…
    To byc moze nie trzeba bylo wertowac ksiazeczki dalej poza pierwsza strone, na ktorej juz byl krzyzyk na droge dla PSL-u.

    Tez jak wyzej – mniej roboty.

  60. Wiarygodne źródła donoszą:
    „na nagraniu z okupacji PKW słychać strzały w 18 sekundzie, a w 47 sekundzie głosy po rosyjsku, które mówią „wsjech ubij”;
    autor nagrania już ubity, członkowie komisji jednocześnie ubici i porwani, a na ich miejsce podstawione sobowtóry. Komputery odmówiły posłuszeństwa ze względu na sygnał GPS z fałszywej radiolatarni. Nad komisjami w nocy rozpylono mgłę, by nie było widać dopisywania krzyżyków na kartach z głosami na patriotów z PiS. Ostatecznym dowodem są popękane parówki, które Stankiewicz z Braunem znaleźli w PKW. Nie mówiąc już o tym, drzwi robiły „piiiju-bziu”, gdy Brauna policja wynosiła…”

  61. @Andrzej Falicz
    „W rozdziale 33 ordynacji wyborczej ”

    Ordynacja już nie obowiązuje, od tych wyborów stosujemy kodeks wyborczy.

  62. Art. 392 kodeksu wyborczego – prostest wyborczy wnosi się do właściwego sądu okręgowego – napisał @fidelio. No to se sądy popracują. Pytań jest jednak wiele. Czy dla rozpatrzenia protestu wyborczego w sprawie nieprawidłowości wyborów do sejmiku mazowieckiego sądem uprawnionym jest sąd Warszawy Śródmieście, bo taka jest siedziba sejmiku, czy sądy na terenie funkcjonowania okręgowych komisji wyborczych, gdzie było wiele pojedynczych lokali wyborczych? A co z powiatami? Taki Powiat Warszawski Zachodni ma siedzibę w Ożarowie Mazowieckim, a sąd okręgowy w Pruszkowie, który jest właściwy do rozpatrywania spraw z Powiatu Pruszkowskiego? No i – pytanie zasadnicze. Co ze sprawami z tzw. wokandy. Czy sądy zawieszą swoją działalność na czas rozpatrywania tysięcy protestów wyborczych?

  63. tejot
    23 listopada o godz. 22:07

    Cytat z Falicza
    “Pan Passent innym słowami mówi dokładnie to co Kaczyński…”
    Fachowa obróbka wpisu Gospodarza.
    Pzdr, TJ

    Pelna zgoda!
    Gdyz „wypaczyc” znaczy dokladnie ZAFALSZOWAC rzeczywistosc.
    A roznica miedzy zafalszowaniem a sfalszowaniem jest ZADNA!
    Słownik języka polskiego PWN:

    zafałszować — zafałszowywać
    1. «przedstawić coś w sposób niezgodny z prawdą»

    Sfałszować
    1. «podrobić coś»
    2. «przedstawić coś niezgodnie z prawdą»

    spaczyć (wypaczyc);
    1. przedstawić coś niezgodnie z rzeczywistością

  64. Pół żartem

    Mam już swoje lata i nie mogę się zadręczać psychicznie tym co się tu odbywa.

    Muszę dbać o równowagę emocjonalną.

    Pzdro

  65. No tak, ale w III RP rzeczywistosc i prawda, byc moze wedlug obowiazujacego prawa to dwie rozne rzeczy!
    Bo prawo swiete jest…

  66. @mag
    „Jeśli ktoś tu czegoś nie zrozumiał, to raczej nie ja.”

    Czy Łętowska nie odczytała wyroku TK w kontekście możliwości skrócenia kadencji org. samorządu ustawą? Odczytała i jeszcze to skomentowała tak jak opisałem wcześniej. Ja rozumiem, że to może było nudne i się zdrzemnęłaś albo przełączyłaś akurat na coś innego, ale to już nie moja wina.

  67. Pod poprzednim wpisem;
    „Nie ma powodu dziwić się, że badanie po opuszczeniu głosowania rozbiegło się z danymi faktycznymi, bowiem wychodzący często nie orientowali się, że oddali głos nieważny. Nikt nie jest w stanie ocenić kto z wyborców popełnił błąd. Z wyników widać że w większości byli to zwolennicy PiS”
    Czyli tzw. pisowski ‚suweren’ polityczno- obywatelski analfabeta zmanipulowal wybory ale zoliborski prezes w swojej bezczelnosci nie ma umiaru i udaje ,ze nie wie co sie stalo.
    Wg jakies tam europejskiej(?) agencji aby byc analfabeta wystarczy nie rozumiec instrukcji zazywania leku wudrukowanej na buteleczce z nim co podobno zdazylo sie 70 %(?) Polakow

  68. Miedzynarodowa pomoc humanitarna w roku 2013 (w milionach dolarow) . W nawiasach podany jest procentowy udzial danego kraju.

    USA 3,805 (29.4%)
    UK 1,167 (9.0%)
    Sweden 784 (6.1%)
    Germany 757 (5.9%)
    Japan 606 (4.7%)
    Canada 521 (4.0%)
    Norway 509 (3.9%)
    Australia 442 (3.4%)
    Netherlands 426 (3.3%)
    France 408 (3.2%)
    . . .
    Russia 50 (0.4%)
    Qatar 36 (0.3%)
    Greece 33 (0.3%)

    Wydatek zaledwie 50 milionow dolarow na pomoc humanitarna na swiecie dla mocarstwa(?) takiego jak Rosja to smiesznie malo. Warto bylo by poznac priorytety jakimi kieruje sie rzad Federacji Rosyjskiej przy udzielaniu pomocy innym krajom.

  69. fidelio
    23 listopada o godz. 22:13

    @Andrzej Falicz
    “W rozdziale 33 ordynacji wyborczej ”

    Ordynacja już nie obowiązuje, od tych wyborów stosujemy kodeks wyborczy.
    …”

    OK

    punkt 6. – (wyjasnienie dotyczace powodu uniewaznienia glosu.)
    zostal usuniety TYLKO z raportow dotyczacych wyborow do Sejmikow.
    W pozostalych raportach wciaz jest.

    Dlaczego?

  70. Jeśli ktoś chciałby zasięgnąć informacji w sprawie składania prostestów wyborczych to tu jest odpowiednie miejsce:
    http://protestwyborczy.pl/

  71. olborski
    23 listopada o godz. 22:21

    Czyli tzw. pisowski ‘suweren’ polityczno- obywatelski analfabeta zmanipulowal wybory ale zoliborski prezes w swojej bezczelnosci nie ma umiaru i udaje ,ze nie wie co sie stalo…”

    Natomiast znany z wyrafinowania i polityczno-obywatelskiego zaangazowania, wiejski wyborca PSL-u bezblednie zaglosowal na PSL.

    Ciekawe jak sie ma analfabetyzm wyborcow PiS do faktu, ze PiS jest zdecydowanie najbardziej popularny wsrod mlodych do 30 roku zyzia.

    A im blizej wychowania w komunie tym wieksza popularnosc PO…
    Nie mowiac juz o zdecydowanej bo wielokrotnej przewadze PO w aresztach sledczych.

  72. Zapomnialem dodac, ze PO odnosi najwieksze sukcesy na tzw. Ziemiach Odzyskanych zamieszkalych przez przesiedlencow (I ich potomkow) zza Buga.
    Wyrafinowanych Karguli i Pawlakow…

  73. Pół żartem
    23 listopada o godz. 22:21

    Czy w skład tej pomocy humanitarnej wchodzą również dostawy uzbrojenia?
    I szkolenie grup dysydentów i najemników?
    Jeżeli tak, to jest znacznie zaniżona ta pomoc…….
    Sama Ukraina kosztowała pięć miliardów, sama broń dla walczących w Syrii 1,5 miliarda.

    Nie mówiąc juz o szczególe.
    Utrzymanie JEDNEGO lotniskowca to 6 miliardów rocznie…..
    Więcej niż cała pomoc humanitarna…….
    A lotniskowców jest jedenaście.

  74. @Andrzej Falicz
    „punkt 6. – (wyjasnienie dotyczace powodu uniewaznienia glosu.)
    zostal usuniety TYLKO z raportow dotyczacych wyborow do Sejmikow.
    W pozostalych raportach wciaz jest.

    Dlaczego?

    Właśnie z powodu nowych przepisów Kodeksu Wyborczego, który wprowadził taką zmianę, że szczegóły nieważnych głosów pozostaną nieznane, ale tylko w przypadku sejmiku. Wygodne, prawda? O cel takich zmian najlepiej spytać autorów projektu
    ustawy, a tych można ustalić na stronach sejmu.

  75. mag
    Chcesz wiedzieć?
    Wygląda na to, że zawiedli proboszczowie.
    Dopóki ksiądz z ambony ogłaszał, przy którym nazwisku krzyżyk postawić, dopóty prezes był zadowolony. A cała reszta sejmowej zgrai nie śmiała protestować.

  76. Kraje skandynawskie przekazuja regularnie na pomoc innym, 1% PKB, czasem nawet więcej.
    Wielkie potęgi zaś, promile swoich dochodów.
    Nieprzypadkowo.
    Wojsko jest cholernie dochodożerną hydrą.
    A armie potęg są liczne- dla obrony własnych INTERESÓW na świecie.
    TYlko pacyfistów stać na altruizm i humanitaryzm……

  77. Wybory sfałszowano. Sfałszowano? – Nie, zafałszowano. Redaktor Passent potwierdził – wypaczono, a więc jest to forma zafałszowania.

    Wybory zgodne z prawem? Tak? To dlaczego tak się wypaczyło? Bo prawo jest do..y.

    Parlament powinien skrócić kadencję. Nie może? Co tam nie może, niech się zbierze i skróci.
    Jak? A co mnie to obchodzi. Spieprzyli ustawę, to niech naprawią. Ja się mam martwić jak to zrobić?

    Wybory gminne sfałszowane. Gdzie? Oto przykład – pani Halinko chce pani pracować by gmina prosperowała, co się pani tak gapi na te karty. O, sejmik wojewódzki idzie. Komisja, wszyscy klękać! Bo nam nie przydzielą ochłapów unijnych!

    Wybory wypaczone, sfałszowane, coś tu jest nie tak, Dokładnie nie wiem co, ale trzeba to wszystko zbadać.

    PO maczało w tym palce. PiS poszkodowane.
    A to PO nie idzie ręka w rękę z PiSem? Przecież jeszcze dwa wpisy temu czytałem, ze scena zabetonowana, POPiS u władzy na wieki, trzeba rozbić układ. No tak, to jest POPiS, tylko, że oni się tam między sobą żrą.
    Aha i dlatego teraz PO wypaczyło układ sił i PSL wyportkował PiS. Oooo, co za układy.

    Itd. itp. Snuja się domysły, przypuszczenia, wymysły, jojczenia, tchu braknie by czytać, a gdzie prawo – żal pytać. Oskarżenia, podejrzenia, deliberacje, potępienie wydarzenia, niezłomne racje. Wszystkie ręce przeciwko na blogowej sali. Żądamy powtórki, ONI oszukali.
    Pzdr, TJ

  78. Ej, ale z tym artykułem w Rzepie to jest jednak nieco przerażające, on nadal wisi na pierwszej stronie poważnej gazety, a tam takie bzdury.

  79. Co jeszcze zapomniał dodać Andrzej Falicz:
    że swoich Karguli i Pawlaków pis ma w Chicago.

  80. @tejot
    Bełkot nie poparty ani jednym cytatem z czyjejś wypowiedzi, czyli tejot w swoim żywiole. Klasyczna zabawa w strawmena, żenada.

  81. Może i tak jest, jak sugeruje Gospodarz w rzetelnym wpisie, że tylko sędziowie mogą godnie udźwignąć odpowiedzialność za rzetelność wyborów. Ale to smutne jest bardzo. Przede wszystkim ta grupa zawodowa jest tak wyzwolona na co dzień od wszelkiej odpowiedzialności, że trudno mi uwierzyć, aby nawet elita tej korporacji wolna była od nonszalancji, która w tych wyborach zaowocowała. Sedziowie – pewnie nie tylko w Polsce – od początku uczą się, że nikt im nic nie zrobi, że mogą sobie interpretować zabałaganione prawo dowolnie, robić z czarnego białe i na odwrót; że nikt im nie podskoczy, jak nie ma za sobą władzy, albo wielkich pieniędzy. Jasne że nie wszyscy tacy, ale ten klimat nie pozostaje bez wpływu nawet na rzetelnych. A już na pewno w dziedzinie papierkowo-urzędniczej logistyki. Sam byłem świadkiem jak pani sędzia trzykrotnie odraczała rozprawę w banalnej sprawie, bo” nie mogła znaleźć tekstu jakiegoś przepisu”, w końcu poprosiła powoda, żeby jej go dostarczył.
    Jeżeli od dziesiątek lat prasa grzmi, że sądownictwo jest zabagnione, niesprawne – to nie udawajmy że można im powierzać losy demokracji bez obaw. Może inni byliby jeszcze gorsi, ale może gwarancji rzetelności wyborów szukać należy gdzie indziej lub inaczej. Może nie tylko centralna czapka (PKW) jest ważna, zwłaszcza, że jej rola polega głównie na sumowaniu słupków i dawaniu twarzy na konferencjach prasowych. Rzetelność wyborów rozstrzyga się w obwodach.
    Nie będę tu wymyślał prochu – bo mam nadzieję, że zawstydzeni tą żenadą wyborczą rozpoczniemy po następnej niedzieli solidną debatę społeczną nad nowym kształtem naszej demokracji wyborczej. Ja sam się nie bardzo palę, bo to co mnie w tej kwestii naprawdę porusza od lat, to tylko niedowierzanie, że ludzkość, zwłaszcza wiekowe europejskie cywilizacje, dotąd nie wymyśliły niczego lepszego niż parada kłamców i blagierów z wyścigami kto więcej świata wyklei gębami na plakatach.

  82. Kto jeszcze pamieta te calkiem niedawne czasy gdy istniala jeszcze tzw.
    odpowiedzialnosc polityczna.
    Za mala zmiane w zapisie ustawy: „lub czasopisma” z czasów „afery Rywina” – upadl rzad!

    Chcialbym bardzo sie dowiedziec kto i dlaczego skasowal z oficjalnych sprawozdan Komisji obowiazek wyjasnienia powodow uniewaznienia glosow (punkt 6) w wyborach akurat do Sejmikow ?!

    Dlaczego uznano ten punkt za niepotrzebny akurat tam.
    Jaka logika kierowala ta decyzja i z czyjej inicjatywy ona wyszla.

    Stary outsider
    23 listopada o godz. 22:42

    Co jeszcze zapomniał dodać Andrzej Falicz:
    że swoich Karguli i Pawlaków pis ma w Chicago.
    …”
    Akurat tam sa w wiekszosci ludzie z rdzennych ziem polskich jak Podkarpacie a nie zrusyscyzowanych Kargulii z przedsionkow zabuzanskiej Azji.

  83. W odróżnieniu od tutejszych poważnych komentatorów ja lubię gdybać.

    Przypuśmy, że partia Prawo i Sprawiedliwość będąca ponoć kolekcją najuczciwszych ludzi w Polsce zdobędzie konstytucyjną większość w obu izbach polskiego parlamentu i ze swego łona wyłoni prezydenta i szefów innych władz. I będą próbować grać nie tylko na dętych ludowych instrumentach …

    Wtedy wróci melodia starego refrenu z nowymi słowami:
    Teraz odnowa!
    A kto klaszcze ten żyje!

    Moim zdaniem chłop miastowemu będzie zawsze łgał.

    Chociaż widziałem na kartoniku na targowisku coś wygladającego jak twor z odrztów. A może dowód pokuty nakazanej przez proboszcza, któremu jedno jajo lekko zaśmierdziało i kazał udać się pod pręgierz?

    Jaja od niecnotliwej kury

    I babcie ujawnią, że życie na tym padole to jest co innego niż haftowanie płaszcza Maryji …

    https://www.youtube.com/watch?v=hrs-MPsHvR4

  84. Pomoc humanitarna (np. dla ofiar Eboli w Afryce) a militarna (np. agresja w Donbasie) to dwie zupelnie rozne rzeczy. Pomysl, niestety wyrazany na tym blogu, ze to moglo by byc jedno i to samo mogl sie zrodzic tylko w zniewolonych umyslach trockistowskich.

  85. fidelio
    23 listopada o godz. 22:37

    Właśnie z powodu nowych przepisów Kodeksu Wyborczego, który wprowadził taką zmianę, że szczegóły nieważnych głosów pozostaną nieznane, ale tylko w przypadku sejmiku. Wygodne, prawda? O cel takich zmian najlepiej spytać autorów projektu
    ustawy, a tych można ustalić na stronach sejmu….”

    No wlasnie za male „lub czasopisma” (Rywina) polecial kiedys rzad.

    Teraz na strazy status quo stoja „niezawisle sady”…I media.
    O lodzia demokracji kolysze antysytemowa …opozycja.

  86. Kzp

    ” “Niesfałszowane” dodali żeby była pełna jasność przekazu. Dobre!!! ”

    A mnie nurtuje dylemat

    Jesli wybory nie zostały sfałszowane to znaczy były one NIE sfałszowane. Wiec dlaczego upieramy sie przy niesfałszowanych? Pisać razem czy osobno, ja sie pytam.

    Wszystko inne nie ważne. Nieważne? Irunda, znaczy

  87. Szanowny panie Danielu,
    zgadzam się , że „wybory spaprane”, ale i pana blog coraz bardziej porąbany.
    Wciąż ma pan największą frekwencję, w porównaniu z koleżankami i kolegami – gospodarzami tutejszych blogów, ale chyba za cenę stopniowego pozbywania się ludzi o umiarkowanych poglądach, w każdym razie nie ekstremalnie je wyrażających, nieprzesadnie złośliwych i „szanujących” przeciwnika/adwersarza (czy jak to zwał) na rzecz niewiele mających sensownego do powiedzenia, ględzących w kółko to samo, ale i chętnie robiących trollowskie zadymy, na co pan w ogóle już nie reaguje.
    Okej, mamy wolność słowa, ale przecież nie od wczoraj! I nie musi to oznaczać tolerancji dla dowolnych form wypowiedzi, jeśli kogoś ranią, obrażają, dezawuuja itd.
    Tymczasem standardy dyskusji są tutaj coraz niższe. I pan się to na to, jak widać, godzi. Dla tej frekwencji?
    Naprawdę pana ceniłam jako znakomitego dziennikarza ( w końcu wychowałam się na Polityce, bo lepszego pisma w PRL nie było i… Wolnej Europie) choć nie wybaczyłam nigdy do końca tego, że w stanie wojennym „stanął pan tam, gdzie stało Zomo”.
    Dziś pan pozwala panoszyć się na swoim blogu zwolennikom faceta, który mówi takim niby lemingom jak ja, że to ja stałam tam gdzie stało Zomo.
    Redaktorze, sorry, wymiękam. Chyba tym razem na dobre, idąc w ślady Neli. Mam już na prawdę dość kretyńskich złośliwości pod jej czy moim adresem. Na dodatek wszystko to podlane jakimś samczym rechotem, na zasadzie, ech te głupie baby.
    Nie zauważył pan, że coraz rzadziej się tu pojawiają?
    Nie daje to pany do myślenia?
    Wszystkiego dobrego!

  88. „lemingom jak ja, że to ja stałam tam gdzie stało Zomo.”

    Gdzie stała @mag? Są świadkowie? Sporządzimy blogową notatkę służbową.

  89. Orteq

    To jest ciekawy problem

    Istotnie istnieje kilka sytuacji, w których partykułę nie piszemy oddzielnie z przymiotnikami.

    Na przykład wtedy gdy chodzi o wyraźne przeciwstawienie sobie dwóch cech, np. nie muzułmański, a chrześcijański, nie mądry, ale przemądrzały.

    Rozdzielnie pisze się również w wypadku stopnia wyższego i najwyższego przymiotników: nie najpiękniejszy, nie wyższy.

    Lecz tu jest ciekawy wyjątek: partykułę nie zapisujemy łącznie z tymi przymiotnikami w stopniu wyższym i najwyższym, które w połączeniu z tą partykułą nie dają prostego zaprzeczenia przymiotników bez partykuły ale mają w danym kontekście inne znaczenie. Na przykład coraz niebezpieczniejsza sytuacja.

    Nie wiem czy zauważyłeś z jaką zdolnością leksykalną Andrzej Falicz połączył w jedną grupę znaczeniową „sfałszować, zafałszować, wypaczyć”

    Jestem pod wrażeniem.

    Pzdro

  90. Kubeł na śmieci z godłem jako urna do głosowania:
    https://twitter.com/MajewskiMichal/status/536645982034100225/photo/1

  91. @Kartka z podróży

    „Pół żartem
    Mam już swoje lata i nie mogę się zadręczać psychicznie tym co się tu odbywa.
    Muszę dbać o równowagę emocjonalną. Pzdro”

    Oczywiscie, ze tak. Odzywianie i zdrowie psychiczne sa najwazniejsze. Z tym drugim coraz gorzej na tym forum. Az duszno od skarzen i teorii spiskowych. Wyglada to jak jakis oddzial czesto cytowanego tu Global Research.

  92. Tejot 23 listopada o godz. 22:39
    ośmiela się swymi insynuacjami niszczyć warcholsko podstawę naszej demokracji, podważa bezczelnie – powołując się nawet na red. Daniela Passenta – że jeśli chodzi o wybory to jakoby słuszna mogłaby być bajeczka o kurzeWacusiu i muzyce, tzn. „Qrwacuśtuniegra”.

    Ja protestuję i komentuję:

    Wyborów nie sfałszowano ani nie zafałszowano. Redaktor Passent twierdzi – wypaczono, a więc się myli.

    Parlament nie powinien skracać kadencji, bo nie może. Nawet gdyby mógł to niby dlaczego i po co?

    Regulacje prawne są doskonałe więc co mnie obchodzą jakieś protesty oszołomów politycznych i warchołów.

    Wybory gminne nie mogą być sfałszowane, bo niby gdzie? – tam gdzie pani Halinka krzyżyki domalowuje? Przecież ona katoliczka a tam gdzie katolicy, tam krzyżyków jak „mrówków” ma być, żeby gmina prosperowała i nie ma co się gapić na te karty. O sejmik wojewódzki idzie. Komisja, wszyscy klękać! – i krzyżykować, bo nam nie przydzielą kasy na przetargi z tej unii!

    Wybory extra uczciwe, żadne tam wypaczone, sfałszowane, wszystko jest gites tenteges i nie ma co badać, po kiego?

    PO maczało w tym palce? – może jak w Łodzi przy zbieraniu podpisów na europarlamentarzystów? No nie, to tylko warchoły z PiS robią dym inaczej Andrzej Biernat już dawno nie byłby ministrem od fikołków, bo przecież standardy w „peło” obowiązują, czyż nie?
    A tu snują się głupie domysły, przypuszczenia, wymysły, jojczenia, tchu braknie by czytać, a gdzie prawo, żeby tych oszołomów postawić do pionu? – żal pytać.

    Żądamy uznania prawidłowości wyborów! – bo nikt nie oszukuje i wszyscy pełniący obowiązki związane z wyborami, to super uczciwi, nieposzlakowani obywatele o nieskazitelnych charakterach, gdzieżby tam chcieli kogokolwiek oszukać.
    ONI są czyści jak po spowiedzi.

  93. Pół żartem

    Akurat swoboda wypowiedzi czy swobodna ekspresja wolnosci słowa i rozmaitych poglądów mi pasuje na tym blogu. Korzystnie odbiega od samoograniczeń, które sobie narzucają media czy politycy w naszej Umęczonej.
    Niewątpliwie odbiega od krajowej sztampy.

    To jest zresztą zgodne z wyrażoną tu przed laty dewizą Gospodarza:
    „niech rozkwita sto kwiatów, niech współzawodniczy sto szkół!”

    Oczywiście mam na mysli wolną ekspresję poglądów a nie personalne złośliwości czy nawet obelgi.

    Pzdro

  94. Dzieki, Kzp,

    Co bysmy poczeli bez belfrow? Emerytowanych w szczegolnosci

  95. mag 23 listopada g.23:19

    Droga Pani, dziękuję za prawdę w oczy, ale nie bardzo rozumiem co Panią razi na blogu i – najważniejsze – jak Pani zdaniem należy to naprawić? Proszę nie odchodzić (byłbym niepocieszony), tylko poradzić. Z góry dziękuję.
    Pozdrawiam!

  96. @Kartka z podrozy

    „Pół żartem
    Akurat swoboda wypowiedzi czy swobodna ekspresja wolnosci słowa i rozmaitych poglądów mi pasuje na tym blogu.”

    Wydawalo mi sie ze sie skarzyles niedawno na siniaki blogowe, „nie mogę się zadręczać psychicznie tym co się tu odbywa.” Ale moze to tylko taki pieszczoch z Ciebie. 😉

  97. Andrzej Falicz 23 listopada o godz. 22:30 pisze:
    Zapomnialem dodac, ze PO odnosi najwieksze sukcesy na tzw. Ziemiach Odzyskanych Decyzją polskiego urzędu powstał w Polsce, także regionalnej – monopol informacyjny. Niemiecki monopol.

    @Andrzeju Falicz,
    pozwolę sobie dołączyć tekst z portalu „wPolityce.pl”

    – „Dotychczas własnością Polskapresse było 49, 8 procenta gazet i portali regionalnych. UOKiK swoją decyzją pozwolił na przejęcie kolejnych 36, 8 procent.
    Decyzja urzędu podporządkowanego rządowi Donalda Tuska oznacza ni mniej ni więcej, jak zdobycie kompletnie monopolistycznej pozycji koncernu, do którego należy m. in. „Dziennik Zachodni”, mocno wspierający autonomistów z RAŚ.
    Teraz koncern z bawarskiej Passawy dzięki uprzejmości ich ludzi w Warszawie przejął: „Dziennik Wschodni” (ten musi sprzedać w ciągu roku), „Echo Dnia”, „Gazetę Codzienną Nowiny”, „Gazetę Lubuską”, „Gazetę Pomorską”, „Gazetę Współczesną”, „Głos – Dziennik Pomorza”, „Kuriera Porannego”, „Nową Trybunę Opolską”….
    Ta decyzja oznacza, że w niemieckich rękach znalazło się 90 procent czasopism i portali internetowych w regionach, jak łatwo zauważyć, głównie zachodniej i północnej Polski.

    Czyż nie tam wygrywa PO?

    Pozdrawiam, Nemer

  98. Mag(usi) puscill uszczelki? A ktoz to tak ostatnio ponapadywal na mag(usie)? Bylem zapewne zbyt zajety przewijaniem zeby zauwazyc jakies napasci.

    A Nela to chyba tylko czesciowo z obrazy wlasnej wyprowadzila swoja decyzje o nie pisaniu. W pewnym wieku ludziom skora jednak grubieje co nieco. I jakos mozna scierpiec niektore uszczypliwosci.

    Ja ten przyklad tak odpornej powloki sie dorobilem, ze mnie nawet spreje fekaliczne dru Sru przestaly za bardzo ruszac.

  99. Proponuje wprowadzic zasade, ze wolno stosowac personalne zlosliwosci JEDYNIE z powodow tzw. Wyzszej koniecznosci czyli w walce z opozycja podkopujaca fundamenty III RP i demokracji, ktorej podpora jest obecnie sprawujaca wladze koalicja postepu i dobrobytu czego wymownym dowodem jest prezydentura europejska najwiekszego polskiego meza stanu Donalda Tuska oraz publikowane statystyki o polskim dobrobycie w porownaniu do ukrainskiego.

  100. mag
    23 listopada o godz. 23:19

    przepraszam Ciebie, ale nie chcę wyjść na samca zniewalającego biedne feministki. Zdecyduj się wreszcie gdzie stało to ZOMO!, bo już sam zgłupiałem. Poza tym jeżeli apelujesz o kulturalną dyskusję, to nie prowokuj kogutów, których istotnie się tutaj namnożyło. W ramach zasypywania podziałów, o co apelujesz, przestań operować skompromitowaną retoryką. Zrozum, tak toczyła się nasza historia, a tą musimy uszanować i wyciągać z niej wnioski. Na wiele faktów nie mieliśmy wpływu. Zarówno II RP spadła nam z nieba przez szczęśliwy dla nas zbieg okoliczności, jak i PRL powstał bez woli większości Polaków. Jednak był. Ludzie żyli, większość szczęśliwie. Wybacz, świat też już zapomniał, że demontaż bloku Radzieckiego rozpoczął się od zburzenia stoczni im, W. I. Lenina. Za koniec zimniej wojny przyjmuje się powszechnie zburzenie muru berlińskiego. Przemilczanie faktów i ich przeinaczanie nie doprowadzi do zgody.
    Pozdrawiam
    Lech

  101. Panie Danielu,
    nie wiem , co mam radzić.
    Banowanie? No jakoś głupio. Nie po tośmy „o take Polske” walczyli, by zamykać ludziom usta. Podałam zresztą nie po raz pierwszy, choć tym razem ogólnikowo, przykłady blogowego mobbingu, czy jak to zwał.
    A że ludzie często kłapią dziobem bez sensu i tylko po to, by dowalić bliźniemu, albo dać upust swoim frustracjom, to inna sprawa.
    Może czasem warto przypomnieć takiemu gościowi (bo kobiety tego raczej nie robią, a na pewno nie w takiej skali), trochę przywołać go do porządku, by nie czynił drugiemu, co jemu nie byłoby miłe.
    Pozdrawiam

  102. Proponuje znalezc zloty srodek i oficjalnie ustalic, ze wybory zostaly tylko troche sfalszowane wiec sa wystarczajaco dobre jak na Polske.

    A poza tym sa miejsca na swiecie gdzie jest gorzej a PiS jest beeee!

  103. Lech
    Dlaczego akurat JA miałabym DZIŚ „decydować”, gdzie stało Zomo, skoro pamiętam (z autopsji) gdzie stało.
    To nie ja, tylko Prezes Jarosław Kaczyński określił inne , nazwijmy to położenie, tego „stania”, co dotknęło osobiście wielu, co na pewno nie stali, gdy stać tam mogli lub gdyby chcieli.
    Prezes po pierwsze zaspał 13 grudnia roku pamiętnego, a po latach miał pretensje do Kiszczaka, że nie został internowany. Widać nie był aż tak niebezpiecznym dla generała Jaruzelskiego opozycjonistą.
    A poza tym koguty nakręcają się same. Nie trzeba ich prowokować.
    Nie bardzo tylko rozumiem, jaką ja niby stosuję „skompromitowaną retorykę”. Niby względem czego?
    Dziękuję za przyjazny ton polemiki. To już coś znaczy. Pozytywnie.
    Pozdrawiam

  104. @mag
    Godna podziwu klarowność wywodu 😉

  105. mag
    24 listopada o godz. 0:37

    No to wreszcie skończyłaś z tym blogiem, czy nie? Nie ważne. Najlepiej nie kończ, bo z tym ADHD całkiem Ci do twarzy. To właśnie cała mag! Co do skompromitowanej retoryki, to chyba powinnaś się zorientować z mojej wypowiedzi, że tak nazywam fakt nieuznawanie, pomijania i dezawuowania PRL, niezależnie od tego jakim on był. To nasza historia. To żadna czarna dziura. Gdyby taką była w istocie, to osobliwość spowodowałby, że nie byłoby i III RP! Na blogu J. Paradowskiej zachwycałaś się tamtym okresem i jego niepowtarzalną atmosferą. A co do Cz. Niemena, to pamiętaj, on wychowywał się w Świebodzinie. A to już moje strony.
    Pozdrawiam
    Lech

  106. „Dlaczego akurat JA miałabym DZIŚ “decydować”, gdzie stało Zomo, skoro pamiętam (z autopsji) gdzie stało.
    To nie ja, tylko Prezes Jarosław Kaczyński określił inne , nazwijmy to położenie, tego “stania”, co dotknęło osobiście wielu, co na pewno nie stali, gdy stać tam mogli lub gdyby chcieli.”

    Czytalem to drugie zdanie trzy razy i w koncu … Alleluja! tj Bingo! To Prezesa powinien Sz. Red zbanowac ! Jakiez to oczywiste!

  107. amnulik (21.18),

    okazuje się, że Kodeks Wyborczy nie wskazał sądu do którego mogą skarżyć się obywatele wyborcy.
    Czasu na skargę sądową jest niewiele, więc plama jaką dali legislatorzy Kodeksu Wyborczego zmusi upartych wyborców (łagodni, jak zwykle oleją) do błąkania się po różnych ścieżkach do zamaskowanej Temidy, potęgując i tak duży stan napięcia społecznego.

    Podejrzewam, że zarówno Komorowski, jak i Kopacz nie wiedzą jeszcze jaki dreszczowiec może ich czekać.

    Niektóre pochopne reakcje tych mężów stanu mogą wywołać stan ciężkiego kryzysu z koniecznością użycia sił porządkowych.

  108. @Ryba
    „okazuje się, że Kodeks Wyborczy nie wskazał sądu do którego mogą skarżyć się obywatele wyborcy.”

    Wskazał, wskazał. Napisałem tym durniom z Rzeczpospolitej komentarz na stronie, ale nie przejęli się. Dalej wisi ta durnota na pierwszej stronie. Trochę mi w sumie już słabo, bo widać prasa też zawodzi.

  109. Do absolwenta; z poprzedniego wpisu o godz 23:30.

    Absolwencie; zadales mi filozoficzne pytanie,jak na to wpadlem ze
    Falicz to Dr. Pierd,rownie dobrze moglbys mnie jako ateiste zapytac
    jak na to wpadlem ze Bog nie istnieje.
    Jednoznacznej odpowiedzi na to podac ci nie moge bo takiej nie ma
    i nigdy nie bedzie,ale mimo jej braku ateista pozostane i nadal bede
    twierdzil ze Falicz to juz zbananowany Jurand z kaczogrodu a teraz
    Dr. Pierd.
    Ja mam jeden atut wiecej niz pozostali blogowicze,wiem napewno
    ze to cos pisuje pod moim nickiem,pozostali moga wierzyc lub nie.
    Wiecej nie moge napisac na czym opieram swoje twierdzenie bo Falicz
    tez to przeczyta i bedzie ostrozny a ja mam zamiar i cel zapedzic go
    w kozi rog aby mu sie w przyszlosci jak i teraz odechcialo pisac pod
    czyimkolwiek nickiem.

  110. Prezes;
    „- Poziom hipokryzji i cynizmu ze strony pani premier jest taki, że nie wiadomo, czy to osoba, z którą warto rozmawiać. Z Urbanem w spódnicy”
    Mialem racje .Zbanowac d…..

  111. Fakt, ze PRL byl nasza historia nie oznacza, ze nie moglbyc jednoczesnie czarna dziura i to dla wielu wrecz doslownie.
    To, ze jednym bylo calkiem dobrze mozna przyjac za naturalna kolej rzeczy.
    Np.sumy uwielbiaja bagnista smierdzaca wode.
    Nasza historia jest rowniez Katyn i Oswiecim.

    Dezawuowanir PRL jest logiczna konsekwencja jakosci tego systemu, ktory dzieki Bogu mamy z glowy.

    Wymyslanie teorii, ze przyslowiowego Niemena czy Grechute zawdzieczamy Kiszczakowi PZPR I tzw. Komunie mozna logicznie posunac do wniosku, ze piosenki Agnieszki Osieckiej byly mozliwe dzieki hitlerowi i stalinowi Dlatego nie wolno nam ich… Dezawuowac

  112. fidelio
    24 listopada o godz. 1:21
    moja tuba:
    „oj, naiwny,naiwny, naiwny, jak dziecko we mgle…”

  113. Pol zartem;

    Nie badz naiwny,zachod wydaje na cele globalnej pomocy nie bez
    powodu,to mu sie zawsze zwraca z nawiazka.
    Chyba wiesz ile wydal na PRL a ile otrzymal z powrotem kiedy PRL upadlo.
    Zapamietaj,zachod nie lubi rozdawac pieniedzy o tak sobie,ale za to
    zawsze kocha udzielac kredyty ktore wiaza na lata kredytobiorcy rece
    i prowadza jak psa na krotkiej smyczy.
    Polska jest tego dobitnym przykladem,czy uda im sie to na Ukrainie ?
    watpie, Putin to arcymistrz.
    http://spiritolibero.neon24.pl/post/115587,wsiasc-do-pociagu-nie-byle-jakiego

  114. Prose Pana!, prose Pana!, nich Pan coś zrobi bo chłopaki się-biją.

    mag,
    nie doradzam, nie przyda Ci to respektu na forum. Walcz raczej piórem.

  115. https://www.youtube.com/watch?v=ug_aZ3d8Uzk

    Prawicowe bojowki Kolomojskiego przejmuja rafinerie w Odessie
    nalezaca do panstwa.

  116. Do dam rafierie co zaspokoja potrzeby spoleczne wzglednie militarne w promieniu 400 kilometrow od tego bohaterskiego miasta.

  117. Jak Ukraincy co nie zrobio z tym balganem ja chyba popuszczem nerwy.A nawet morze sobie cos zrobiem.

  118. Pol zartem;
    Prosil bym azebysmy nie robili nie grzecznych uwak pod swojem adresem .
    Zakladka ze mag ma jedno pioro nie byla zbyt grzeczna.

  119. Uciekam bo pracy mam wyjontkowo duzo. Powtarzam.Putin to arcymistrz i rzaden prawicowy dupek mu do pempka niedosiengnie

  120. Andrzej Falicz (1:48)

    „Dezawuowanir PRL jest logiczna konsekwencja jakosci tego systemu, ktory dzieki Bogu mamy z glowy. Wymyslanie teorii, ze przyslowiowego Niemena czy Grechute zawdzieczamy Kiszczakowi PZPR I tzw. Komunie mozna logicznie posunac do wniosku, ze piosenki Agnieszki Osieckiej byly mozliwe dzieki hitlerowi i stalinowi Dlatego nie wolno nam ich… Dezawuowac”

    A kiedys cos bylo nabazgrane, ze AF to architect. Czy jakos tak. Nic podobnego. AeFek jest niezwykle uzdolnionym oraz doskonale wyksztalconym logikiem. Ze specjalnoscia w inzynierii spolecznej.

    Tak nawiasem. Latwiejszy do logicznego wyprowadzenia jest wniosek, ze piosenki Agnieszki Osieckiej byly mozliwe dzieki Passentowi. A nie tam dzieki jakims chlystkom historii.

    Chlystkow historii dezauwowac mozna i trzeba. Noo, moze z wylaczeniem generala K. Czlowiekow honoru sie nie dezauwuje, ot tak sobie. A juz dezauwowanie Gospodarza, na jego wlasnym blogu, to w ogole nie wyglada na dobry project z dziedziny inzynierii spolecznej

  121. ”Wymyslanie teorii, ze przyslowiowego Niemena czy Grechute zawdzieczamy Kiszczakowi PZPR I tzw. Komunie mozna logicznie posunac do wniosku, ze piosenki Agnieszki Osieckiej byly mozliwe dzieki hitlerowi i stalinowi Dlatego nie wolno nam ich… Dezawuowac”

    Nie w tym rzecz.
    Chodzi rzeczywiście o wnioski.
    Można zdanie sformułować w ten sposób, że ”nawet najbardziej idiotyczny ustrój gospodarczy, debile i prostaki przy władzy a dodatkowo mocno ograniczona suwerenność nie przeszkadzają narodowi w rozwoju o ile …”
    … można sobie wypełnić.
    I się zastanawiać czy aby przypadkiem nasza klasa polityczna o mentalności dziwki (całym szacunkiem dla przedstawicieli najstarszego zawodu na świecie) za pomocą okłamywania historii nie zmierza do zniweczenia własnie z tego jednego ”…”

  122. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Przygladajac sie srodowiskowym zdenerwowanoim jestem coraz bardziej przekonany, ze wybory zostaly ustawione & spaprane …

    – Tomy można spisać i nie mam większych złudzeń, ale tutaj sprawa jest o tyle klarowna …
    http://www.kontrowersje.net/apelacja_w_sprawie_hieny_cmentarnej_czy_jerzy_owsiak_b_dzie_jerzym_o

    Jaki organ medialny w 2014 -15 bedzie najbardziej zaangazowany w reklamowaniu WOSP , no ktory? – dokladnie!

  123. FS (7:21)

    „jestem coraz bardziej przekonany, ze wybory zostaly ustawione & spaprane
    – Tomy można spisać i nie mam większych złudzeń, ale tutaj sprawa jest o tyle klarowna …”

    Wiec niechze uslyszymy owa PRAWDE. Chociazby te trzecia, Tischnera. Wiec, zostaly te wybory ustawione na spapranie? Czy to o jakas inna klarownosc chodzi?

    Nie chodz na skroty. Bos ty nie Bratanek

  124. Orteq
    24 listopada o godz. 5:22

    nie przesadzaj. Polska miała w przeszłości systemy jeszcze gorsze, bo bardziej krwawe i nie mniej represyjne. Obecnie te systemy wychwala, a do niektórych z nich nawiązuje. Wielu zbrodniarzy promuje. Poza tym PRL nie tworzy jednolitej ciągłości. Wielu piszących tutaj to podkreślało, a ja pamiętam to z autopsji, łącznie z lękiem o rodziców, co uświadomiłem sobie w pełni po latach od zdarzenia, którego sam byłem przyczyną. Był to okres prawdziwie represyjny. Stalinizm w Polsce (1949 – 1956). I co? No i nic. Okazało się, że w tym kraju i w tamtym okresie było całkiem sporo przyzwoitych ludzi. Ochronili. Wiem jedno. W dzisiejszej Polsce nie zdobyłbym wykształcenia i nie osiągnął pozycji jaką zdobyłem, dzięki nadal uprawianemu zawodowi, mimo, że jestem emerytem. Moi rodzice należeli do inteligencji pracującej – tak to się wówczas określało. Zarabiali więc mało. Matka pracowała w służbie zdrowia jako laborant, a ojciec w tzw. przemyśle lekkim w dozorze technicznym. Dzisiaj zasiliłby szeregi bezrobotnego prekariatu, z braku przemysłu włókienniczego, a fachowcem był świetnym. W domu się nie przelewało. Mimo to miałem szczęśliwe dzieciństwo i spokojny okres młodzieńczy. Dzisiaj także nie mam powodów do narzekania, ale zawdzięczam to właśnie PRL-owi. Obecnie staram się ludziom pomagać i zachowywać się przyzwoicie. Jestem obywatelem jakich w Polsce miliony.

  125. anumlik,
    Ciebie spytam, bo się orientujesz w tych samorządowych historiach.
    Jak to liczenie głosów wygląda z dołu go góry? To znaczy kto do kogo wysyła.
    I jak się miało w to wpasować owe liczenie elektroniczne?
    Bo tak sobie pomyślałam, że przecież do tego aby przyjąć ileś tam tysięcy zgłoszeń w krótkim czasie, to trzeba sprawnego serwera o dużej mocy przerobowej, że tak powiem. I sprawa mogła się rypnąć nie z powodu złego programu, ale z powodu przeciążenia serwerów, tzw. dos attack.
    Liczę na to, że zrozumiesz o co mi chodzi z tym „z dołu do góry” :), bo nie wiem czy jaką drogą te liczone głosy szły: poprzez firmę, która robiła program czy poprzez komputery komisji wyborczych.
    A staruszka proszę uprzejmie o niewyżywanie się na mnie!
    No bo właściwie dlaczego wybory samorządowe muszą być w jednym dniu w całej Polsce?

  126. Ewo-Joanno!
    W drugiej turze zrezygnowano z elektronicznego przekazywania informacji. Policzone za pomocą kalkulatora wyborczego firmy Nubira będą przewożone wraz z mlekiem do najbliższej stacji kolejowej, a dalej już koleją do Warszawy.
    Mleko, wiesz ma najszybszy transport. Inaczej zsiada.
    https://www.youtube.com/watch?v=fBfQgcLvg-c

  127. Pan Redaktor pisze:
    „Spaprane wybory”.
    Szanowny panie Redaktorze, nie tylko wybory zostaly spaprane.
    Spaprane zostalo przynajmniej 7 ostatnich lat polskiej historii.
    Tu nie ma co dluzej deliberowac, trzeba jak najszybciej polozyc kres
    rzadom popaprancow, bo istnieja powazne podstawy do obaw, ze przyszloroczne
    wybory i kilka nastepnych lat historii Polski tez zostana spaprane.
    Potrzebny jest masowy protest, podobny do tego jaki mial miejsce na Ukrainie.
    Polacy musza pogonic POpaprancow tak, jak Ukraincy pogonili Janukowycza i jego sitwe. Ten wrzod na ciele narodu trzeba zdecydowanie przeciac. Bedzie troche bolalo,
    ale to jedyny warunek uzdrowienia sytuacji i unikniecia gangreny, ktora do reszty zniszczylaby Polske.

  128. „… gdzie postawiono popiersie szpiega i zdrajcy Kuklińskiego. Kilka już razy dzielni krakowianie posmarowali to popiersie gównami. Będą smarować dalej.”

    @ jasny gwint: Zdrajcami i kolaborantami byli lakaie PRLu z kolorowym ptakiem Tczekiszczakiem na czele, ktorzy z idee socjalizmu zrobili pornokracje. Idac tokiem twojego rozumownia Moczar, Jaruzelski, Kiszczak i reszta polskich stalinistow w drodze do raju chlopa i robotnika mieli tak ogromen poparcie narodu, ze jest niewyobrazalne aby ktokolwiek mial odmienne zdanie. Nas Kuklinskich jest bylo duzo wjecej …
    A tak na marginesie nie moge zrozumiec co jest takiego dzielnego w wandalizmie.

  129. To już pewne: dwie uczelnie niemedyczne – Uniwersytet Jana Kochanowskiego z Kielc i Uniwersytet Rzeszowski – od przyszłego roku zaczną kształcić lekarzy. Na ostatniej prostej jest też Uniwersytet Zielonogórski, twierdzi „Dziennik Gazeta Prawna”.
    Każda z tych placówek będzie musiała powalczyć z uniwersytetami medycznymi o pieniądze z budżetu na kształcenie przyszłych medyków. Obecnie żaden z resortów – nauki i zdrowia – nie poczuwa się do ich finansowania.

    Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/prasa/news-dziennik-gazeta-prawna-kuszenie-na-medycynie,nId,1562994#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
    ================

    Co by tu jeszcze spieprzyć…….
    Styropianowcy zdaje się zabrali się za kolejną jeszcze w miare funkcjonującą dziedzinę.
    Za kilka lat może być jak w tym mongolskim spocie antykorupcyjnym…….

  130. Lech (8:26)

    „nie przesadzaj. Polska miała w przeszłości systemy jeszcze gorsze, bo bardziej krwawe i nie mniej represyjne. Obecnie te systemy wychwala, a do niektórych z nich nawiązuje. Wielu zbrodniarzy promuje. Poza tym PRL nie tworzy jednolitej ciągłości.”

    Lechu! A czy ja co innego napisalem? Jesli padly, w moim poscie o 5:22, jakies przeciwne do twoich slowa, to one pochodzily od buszmena z Downunder, niejakiego Andrzeja Falicza. Te slowa przez AF wypowiedziane, a przeze mnie nieopatrznie zacytowane, byly takie:

    “Dezawuowanie PRL jest logiczna konsekwencja jakosci tego systemu, ktory dzieki Bogu mamy z glowy.”

    Inna rzecz, ze jesli chodzi o DZISIEJSZA ocene JAKOSCI owczesnego systemu, to na ogol przewaza opinia o skrocie myslowym takim: ‚system slusznie miniony’. Ja z ta opinia nie mam zbyt wielkich problemow

  131. Borgenicht
    24 listopada o godz. 9:16
    Cytat męża stanu ” Chuj, dupa i kamieni kupa”

  132. mag,
    Tymczasem standardy dyskusji są tutaj coraz niższe.
    To chyba nie od pana Pessenta zależy?

  133. mag
    24 listopada o godz. 0:17
    Nic nie wskórasz. Ryba gnije od głowy. Nie tacy już tu byli. Blog stał się ściekiem, tak jak większość dzisiejszych mediów z Polityką na czele. Taka jest dziś Polska. A to jaki jest blog jest w dużym stopniu wina Twoich serdecznych przyjaciół, chuliganów blogowych Typu Lewego, cynamona, Orteqa, Ted 2, byka, ET, Falicza i innych stachanowców nie mających oprócz bełkotu nic do powiedzenia. Pozdrawiam

  134. O! Sylwia nam się przeistoczyła…

  135. @Ewa-Joanna
    Jak to wygląda obecnie, „poprzez komputery”, nie wiem. Od sześciu lat jestem na emeryturze i moja styczność z wyborami polega wyłącznie na wizycie w lokalu wyborczym i oddaniu głosu na osoby, na które chcę ten głos oddać, albo na wrzuceniu „pustych” kart do urny, aby pokazać, że nic nie wiem o żadnym kandydacie, a na „pierwszego z listy” partii, którą wspieram nie zamierzam głosować. Kiedy sam odpowiadałem za wybory, które organizowane były na „podlegającym mi” terenie – a było to w latach 1990 – 2002, to protokóły z poszczególnych lokali wyborczych, po przeliczeniu głosów i wywieszeniu kopii tych protokółów w widocznym miejscu lokalu wyborczego (najczęściej na szklanej części drzwi od środka), przywożone były wraz ze spakowanymi i opieczętowanym kartami do głosowania, do siedziby okręgowej komisji wyborczej (z reguły był to urząd gminy) gdzie paczki z kartami do głosowania zostawały deponowane w szafie pancernej w specjalnie wydzielonym pomieszczeniu, a protokóły, podpisane przez wszystkich członków obwodowej komisji wyborczej, sprawdzane przez osoby z okręgowej komisji wyborczej – nwyłącznie pod kontem formalnym (znaczy czy ilość podpisów na protokółach odpowiadała ilości członków obwodowej komisji). Po sprawdzeniu tych formalności, dwóch członków obwodowej komisji wyborczej jechało samochodem w asyście policji do siedziby wojewódzkiej komisji wyborczej, gdzie protokóły były komisyjnie sprawdzane pod względem formalnym a ilość głosów na poszczególnych kandydatów na radnych (gminnych, powiatowych i sejmikowych) była umieszczana na zbiorczych protokółach komisji wojewódzkiej. Te z kolei wędrowały do centrali, czyli do PKW. Jeśli coś się nie zgadzało, to z tego szczebla jechał samochód z przedstawicielami komisji obwodowych (wybory, czyli stawianie znaczków „iks” odbywają się w obwodach do głosowania i na tym szczeblu rozstrzyga się wszelkie wątpliwości), gdzie protokóły były uzupełniane. Resztą, czyli protestami wyborców po formalnych ogłoszeniu wyników wyborów przez PKW, zajmowały się sądy okręgowe powszechne, a w przypadku wyborów parlamentarnych i prezydenckich – Naczelny Sąd Administracyjny. Piszę o wyborach parlamentarnych i prezydenckich, bo w ich przypadku procedura głosowania, liczenia głosów i ich przesyłania „wyżej” była i jest taka sama.

    Komisje obwodowe pracowały z reguły po zamknięciu lokali wyborczych – od godziny do czterech. Komisje okręgowe – do rana. Komisje wojewódzkie – góra dwa, trzy dni. PKW ogłaszała wyniki najpóźniej po czterech, pięciu dniach. I wszystko odbywało się bez nadmiernie rozbudowanej elektroniki. Komputery przyjmowały dane na poziomie wojewódzkiej komisji wyborczej. Aż przyszło zapotrzebowanie na zmierzenie się z prognostykami z exit polli, które wymusiły zastosowanie takich programów komputerowych, co to muszą – no, cholera muszą – przerobić „ileś tam tysięcy zgłoszeń w krótkim czasie”. I oczywiście, w przypadku wpadki takiej jak obecna, odpowiedzialność za bałagan spada także „na firmę, która opracowała program”. A odpowiedzialność rozmyta, to brak odpowiedzialności.

    Trochę to wszystko „w łopatologię ubrałem”, sorry, ale krócej nie mogłem.

    Pozdrówka

  136. Z portalu interia.pl
    – „Moim zdaniem znaczna część głosów, na których są dwa krzyżyki, jest wynikiem oszustwa i nie jest to brak umiejętności głosowania czy nieprzemyślany wybór, tylko świadome działanie komisji wyborczych. Oczywiście jest jakiś procent ludzi, którzy nie radzą sobie z głosowaniem, ale wyniki analiz prof. Przemysława Śleszyńskiego (PAN), dotyczących właśnie tych dwóch krzyżyków z kolejnych wyborów w 2002, 2006 i 2010 r., są uderzające. Widać tam wyraźnie, że jest pewna bardzo określona geografia, są miejsca, w których masowo oddaje się głosy nieważne – nie jest przecież tak, że na Mazowszu naprawdę ludzie są głupsi niż na Lubelszczyźnie – twierdzi w wywiadzie dla niezaleznej.pl prof. Kazimierz Rzążewski.”

  137. Miasto Lodz (prawie stolica Polski) wyglada w tym kapitalizmie – nieladnie.
    Szczegolnie ulica Wschodnia i odbijajaca od niej Kamienna (Wlokiennicza).
    Wybory wyborami, ale jak to sie dzieje, ze nawet na Bazarze Rozyckiego
    aleja „zlodziejska” prowadzaca do Komisu i aleja „flakow” wygladaly lepiej
    niz ulica Wschodnia.
    KRK wykreowal cos takiego pieknego jak Kazimierz i Rynek, a na Wschodniej
    same lumpy.
    Moze ten Prezydent Majchrowski wie lepiej.
    Uwierze JK i Kookiz jezeli wskrzesza ulice Wschodnia, gdzie pod numerem
    19-tym Naczelnik Panstwa Pilsudski urzedowal. Rowniez Reymont jest
    zwiazany z tym rejonem.
    Chowac sie na Wawelu to ladnie tak, ale przywrocic do lask Restauracje
    GOLONKA i cala swietnosc ulicy Wschodniej to juz nikt o tym nie mysli.

  138. IP (9:02)

    „Mleko, wiesz ma najszybszy transport. Inaczej zsiada.”

    Zsiada to termin wymyslony specjalnie dla tego filmu. Zeby bylo ladniej. Bo film, sam w sobie, ladny nie jest.

    ‚Dzisiejszy socjalizm jest w tym lepszy od tamtego, że wtedy zabijali, dziś tylko kradną… A co do kultury osobistej, to się nie zgodzę, bo obowiązuje wszędzie i wszystkich tak samo… po równo.’

    Slowem oddajacym prawde rzeczywistosci praw(i)dziwej – hehe – jest slowo ‚kisnie’. Nic nie majace, niestety, wspolnego z Kisielem. Kisnie a nie zsiada. I to zarowno w komunie jak i w UW. Ustroju Wysnionym, znaczy

  139. A tymczasem Prezio został kolejny raz MORALNYM zwycięzcą….
    I niepocieszony w żalu, rozdaje na lewo i prawo insynuacje, barwne porównania.
    MISZCZ szczucia ludzi na siebie.

    Które to już będą przegrane?
    Ósme?
    A do WŁADZY jakoś daleko…..

  140. Mag, to jest problem. Problem moderacji. Moderacja wymaga śledzenia blogu. Problem jest nie do pokonania, ponieważ śledzenie blogu, to pracochłonne zajęcie. Tak już zostanie, niestety.

    Wypowiem się ostro. Na blogu największe narzekania na krajan, że nie umieją się rządzić, że wszystko spieprzą, że Polska, to taki kraj, który albo trzeba wziąć za mordę (wprowadzić Putina najlepiej), albo wypuścić na łąkę, niech się pasie i ogrodzić by w szkodę nie weszła, pochodzą od tych, którzy demonstrują dokładnie tą samą cechę w wersji indywidualnej, którą przypisują tej mitycznej nierządnej Polsce (w wersji – Polska rządzona przez PO, w której tkwi sugestia, że w wersji rządzonej nie przez PO byłoby lepiej – sprawnie, porządnie, uczciwie, prawnie i sprawiedliwie).

    Wyobrażenia o swoim kraju (bieżącym lub byłym) zadziorni blogowicze mają daleko niższe niż o sobie. Gęstą atmosferę na blogu generują ci, których współpraca z blogiem przekracza miary gwałtowności (jak bym oczekiwał po takim renomowanym blogu).
    Pzdr, TJ

  141. Levar
    24 listopada o godz. 9:09
    ==================================
    Ewentualny protest społeczny grozi wojną domową, wystarczy zalążek, iskierka, a znajdą się siły, pieniądze, które zrobią z tego pożar.
    Na Ukrainie zapalającym stodołę był nasz Sikorski, wykorzystany jako zapalnik.

    Czy możliwy jest okrągły stół? Nie. Z prostego powodu: nie mamy teraz
    ludzi, na odpowiednim poziomie intelektualnym, o podobnej czynności
    umysłu, którzy byliby w stanie ze sobą się dogadać, porozumieć.
    Są zbyt duże różnice w mentalności, we wszystkim.
    Całą nadzieję widzę w prezydencie, czy potrafi się sprężyć intelektualnie, zrobić cokolwiek takiego – co doprowadziłoby do zgody.
    Jeszcze dzisiaj będziemy wiedzieć, po naradach z profesorami od mądrości
    konstytucyjnej. Będziemy, z dużym prawdopodobieństwem wiedzieć: co nas czeka: wojna czy pokój ?

  142. Według raportu Government Accountability Office (GAO, parlamentarnego biura kontroli rządu USA), koszty budowy USS Gerald R. Ford (CVN 78) mogą wzrosnąć o 780 mln – 988 mln USD (2,6 mld – 3 mld zł) w stosunku do zakładanych obecnie 12,9 mld USD (43,7 mld zł). Okręt jest ukończony w 83% (Chrzest lotniskowca USS Gerald R. Ford, 2013-11-09).
    http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=14963
    ===============

    By nieść pokój i demokrację, trzeba się zbroić.
    Jak ma się koszt takiej jednej zabawki do wysokości pomocy humanitarnej?
    To tyle na temat pokojowego Imperium……

  143. wiesiek59
    24 listopada o godz. 10:14

    wiesiek59 znowu odleciał na Łysą Dziurę. Wybory wygrał Kaczyński, uzyskując 26,85 %, a na drugim miejscu PO, która to PO przegrała, mając 26,36 %. 26, 85 jest na pewno więcej niż 26, 36. Więc o jakim tu moralnym zwycięstwie pieruparopapiplasz? To PO jest moralnym zwycięzcą. A które to przegrane wybory np. PSL? Wszystkie. Przecież PSL nie wygrało dotąd ani jednych wyborów. Przegrało kilkanaście. może kilkadziesiąt…

  144. Parada Wesołków.
    Chciałbym tylko zwrócić uwagę na fakt ze jeśli się chce być uznanym za dowcipnego to należy opowiadać
    opowiadać WITZE w ten sposób by śmiali się słuchacze.
    Kazimierz Rudzki opowiadając nieziemskie historie twarz miał nieruchomą – nawet brew mu nie drgnęła.
    Wygląda na to że tak Polityka jak tez i ”politycy” mylą miejsca występów.
    ukłony

  145. Orteq!
    Ja lubię zsiadłe mleko. Może powstaje w wyniku kiśnięcia (kiśnienia?) – może w wyniku zsiadania – nie wiem. Mi ”zsiadanie” kojarzy się czymś naturalnym (chociaż niewątpliwie zmienia się postać, smak itd. ), kiśnięcie raczej psuciem się. Mleko się zawsze zsiadało, ostatnio się psuje. W czasie burzy dzieci (i psy) się boja a mleko kiśnie. Jeszcze na dodatek te krasnoludki Frydrycha na podłodze ..

  146. W zasadzie to podczas komuny mleko się zsiadało, w demokracji się psuje. Nie wiem czy to wynik ustroju gospodarczego, społecznego, prywatnej własności środków produkcji. Może pasteryzacji i uchatości mleka. Waclaw jeden wie.

  147. Mleko kwaśnieje i się zsiada.
    Pod warunkiem, że bakterie kwasu mlekowego nie zostały zabite pasteryzacją, antybiotykami lub dosypaniem proszku ixi 😎

  148. Oj przepraszam, miało być oczywiście P. Passenta.

    *
    Anumlik,
    dziękuję, tak to sobie właśnie wyobrażałam. Ale co z tymi elektronicznymi, to już chyba tylko Indoor wyjaśni jak się tego mleka opije!
    Nie wiem jak to robią w Australii, że już na drugi dzień podają wyniki. No ale nas tu mniej o połowę.

  149. tejot
    24 listopada o godz. 10:17

    Mag, to jest problem. Problem moderacji.
    A ja myślę, że to jest problem w nierozumieniu co to wolność słowa. I tym systemem obie strony jej nadużywają. Jedni mówią zbyt dosadnie i niegrzecznie, nie licząc się z innymi, drudzy chcieliby zamknięcia gęby przeciwników i wprowadzenia cenzury. Bo czymże jest ta tak ładnie nazywana moderacja jak nie cenzurą?

  150. takei-butei
    24 listopada o godz. 10:20

    Uzyskanie większości w sejmiku wojewódzkim jest realnym sprawowaniem władzy.
    PiS ma zapewnione rządy jedynie w podkarpackim…..
    Resztę bierze koalicja PO-PSL.

    Jest to problem dla żądnych stołków karierowiczów z PiS.
    Dorwanie sie do wypasionych koryt- stanowisk w administracji samorządowej.
    Władza jakoś nie chce wpaść w ręce tej sekty…..

    Ps.
    Komisje wyborcze składaja się z członków różnych partii.
    Jakim cudem więc na protokołach sygnowanych przez WSZYSTKICH członków komisji są podpisy również członków opozycji?
    Nie ma lokalnych Lotów w tej Sodomie i Gomorze?
    Po dziesięciu na powiat się nie znajdzie?
    Nawet wśrod Prawych i Sprawiedliwych?
    Pokroju Hofmana…..

  151. Ewa-Joanna
    24 listopada o godz. 10:51
    tejot
    24 listopada o godz. 10:17
    Mag, to jest problem. Problem moderacji.
    A ja myślę, że to jest problem w nierozumieniu co to wolność słowa. I tym systemem obie strony jej nadużywają. Jedni mówią zbyt dosadnie i niegrzecznie, nie licząc się z innymi, drudzy chcieliby zamknięcia gęby przeciwników i wprowadzenia cenzury. Bo czymże jest ta tak ładnie nazywana moderacja jak nie cenzurą?

    Mój komentarz
    Ewo-Joanno, moim zdaniem naciągasz moderację do cenzury, podnosisz w tym kontekście problem niezrozumienia, co to jest wolność słowa.
    Blog ma regulamin. Moderacja, to wykonywanie tego regulaminu. Cóż tu więcej można dodać.
    Pzdr, TJ

  152. tejot,
    oczywiście. Pod regulamin można wszystko podciągnąć. Ja na blog Szostkiewicza nie mam wstępu z powodu moich poglądów, bo regulamin u Szostkiewicza ma 2 punkty:
    1. Szostkiewicz ma zawsze rację.
    2. Jeżeli Szostkiewicz nie ma racji to patrz punkt 1.
    No fakt, regulamin złamałam, miałam inne zdanie jak Szostkiewicz…

  153. Warto posłuchać – Miller w radiu Zet:
    http://www.radiozet.pl/Programy/Gosc-Radia-ZET

  154. Ewa-Joanna
    24 listopada o godz. 10:51
    Oczywiście że tzw moderacja jest cenzurą , tylko jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach bowiem gdyby ustalono (i trzymano się tego co będzie nie przepuszczane ) były by jasne reguły gdy i wiadomo by było czy warto w ogóle na takim blogu pisać . Tymczasem Szostkiewicz podał regulamin którego się nie trzyma i sam przyznał to na blogu pisząc to jest mój blog i mogę robić co mi się podoba

  155. Wacław
    24 listopada o godz. 10:19
    „Ewentualny protest społeczny grozi wojną domową”
    Szanowny Panie,
    jazda samochodem grozi wypadkiem ze skutkiem czesto smiertelnym.
    Czy ludzie musza przestac jezdzic samochodami?
    Ktos kiedys powiedzial: „my w Polsce nie znamy pojecia pokoju za wszelka cene”.
    Otoz aktualny problem (a nawet dramat) Polski polega na tym, ze dalsza zgoda
    na demolowanie panstwa przez rzadzaca klike moze sie okazac zbyt wygorowana
    cena za utrzymanie pokoju.

  156. fidelio,

    jakie więc sądy zostały wyznaczone (wiadomo, że powszechne, ale konkretnie, które) do złożenia skargi przez Kodeks Wyborczy?

    Moje wiadomości są gazetowe.
    Rozumiem, że swoje stanowisku opierasz na lekturze tekstu ustawy.

  157. Dlaczego dotychczas pojawiałem się na blogu jako Ryba, a ostatni wpis z godziny 11.33 pojawił się pod nickiem Rosa 91b (Rosa, to imię mojej suki), tego nie jestem w stanie pojąć.

  158. wiesiek59
    24 listopada o godz. 10:55

    Fakt jest jeden i taki: PiS wygrało wybory, a PO przegrała, bo 26,85 % jest zawsze więcej niż 26,36 %. Czy napisałem nieprawdę? I tylko o tym piszę, a o komisjach wyborczych, Hofmanie – nie pisałem. Chcesz zmienić temat?

  159. takei-butei
    24 listopada o godz. 11:40

    Niech wygrywają.
    Pod warunkiem że nie będą sprawować REALNEJ władzy.
    Inną sprawą jest, że taka opozycja jest dość destrukcyjna.
    Negując wszystko, a nawet wiarę w demokrację i uczciwość, rozwala się fundament Państwa.
    Jak potem rządzić?
    Na gruzach?

  160. Newsweek: Jak to się przejawia?
    Dorota Zawadzka: Potrafimy powiedzieć „Nie baw się z tą dziewczynką, bo jej ojciec jest dozorcą”. Tworzymy getta w dużych i średnich miastach, najsłabiej to widać ciągle na wsi, bo tam wszyscy mają mniej więcej po równo. Jakiś czas temu nauczycielka z jednej z prywatnych szkół opowiedziała nam historię o tym, jak chciała pociągiem zabrać dzieciaki na wycieczkę do Krakowa. Rodzice się nie zgodzili. „Pociągiem? W tym syfie? Nie będą z plebsem jechać”. Wynajęli klimatyzowany autokar i powiedzieli, gdzie wycieczka ma się zatrzymać na posiłek i nocleg..
    http://polska.newsweek.pl/dorota-zawadzka-o-dzieciach-i-wychowaniu-superniania-dla-newsweeka,artykuly,352360,1.html#najnowszeSG
    ===========

    Osiągnięcia 25 lecia…..

  161. ZAPROSZENIE
    Wybory? Jakie wybory? Zapraszam do rozmowy, w której udział wezmą:
    Paweł KOWAL – polityk, historyk, obserwator wyborów w różnych krajach,
    Jarosław GUGAŁA – czołowa postać informacji i publicystyki w TV Polsat i
    Dr. Renata MIEŃKOWSKA-NORKIENE, politolożka z UW.
    Radio TOK FM, wtorek, 25 bm., godz. 20.05.
    Zapraszam!

  162. Ewa-Joanna
    24 listopada o godz. 11:18
    tejot,
    oczywiście. Pod regulamin można wszystko podciągnąć. Ja na blog Szostkiewicza nie mam wstępu z powodu moich poglądów, bo regulamin u Szostkiewicza ma 2 punkty:
    1. Szostkiewicz ma zawsze rację.

    Mój komentarz
    Ewo-Joanno, mowa jest o blogu En Passant, nie o blogu Szostkiewicza.
    Pzdr, TJ

  163. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Orteq
    24 listopada o godz. 7:44

    Ustawiono i spaprano, to musi byc „wyzsza szkola jazdy” bo sie wylalo – prawda?

  164. tejot,
    i dlatego, że nie ma tu cenzury, cenię sobie blog En passant, mimo pewnych niedogodności jakie są nieuniknione w większej grupie ludzi.

  165. Panie Danielu!
    Gigantyczny wałek z wyborami przeprowadzono już w 2010 roku, o czym już wtedy pisała prasa “prawicowa” a o czym nie raczyła się nawet zająknąć prasa “słuszna”. W 2014 r. łaskawie obudziła się jednak Gazeta Wyborcza i raczyła też zauważyć ten fakt:

    http://wyborcza.pl/1,75478,16861788,Tajemnicza_plaga_niewaznych_glosow_na_Mazowszu__Dobrze.html

    Proszę powiedzieć Panie Danielu, Pan widzi tę mapkę i jakie ma Pan myśli? Co Pan na niej widzi?

    Bo wg mnie każdy, powtarzam KAŻDY kto widzi tę mapkę a jego mózg nie bije na alarm ten jest albo ślepy albo – za przeproszeniem – głupi. Sprawa w 2011 roku zgłoszona została do Prokuratury Generalnej, która – jak przystało na IIIRP – niczego się nie dopatrzyła. No bo jak by mogła inaczej. Samo przecież pomyślenie że w IIIRP ktoś fałszuje, ktoś oszukuje – jest zbrodnią.

    Tak więc efekt mamy taki, że w 2014 r. przeprowadzono dokładnie taki sam manewr, tylko że w skali całego kraju. I wciskanie obywatelom, że to wina “książeczek” to są jakieś bajki dla potłuczonych, bo książeczki były w wielu poprzednich wyborach i nic ni powodowało unieważniania do 40% głosów.

  166. Ewa-Joanna w komentarzu z 24 listopada o godz. 8:51 nagłówkowo adresowanym anumlik,

    w przedostatnim zdaniu sprawiającym wrażenie wtrętu poza tematem akapitu w dialog z @anumlikiem napisała tak:

    A staruszka proszę uprzejmie o niewyżywanie się na mnie!

    Po czym w ostatnim zdaniu mamy pytanie o wybory jednodniowe.

    Szanowna i szanowana przeze mnie za porządny język koleżanko blogowa!

    Gospodarzem tego bloga jest staruszek już powłóczący nogami o czym powiadomił pisemnie w treści jakiegoś materiału w papierowej Polityki.

    Jestem od wielu miesięcy gościem tego bloga piszącym pod przydomkiem @staruszek. I wielokrotnie zwracałem uwagę, że ten blog jest siedliskiem staruszek i staruszków.

    Słowo będące moim przydomkiem często jest używane jako nacechowany negatywnie wyróżnik, a w potocznym języku ma często używany odpowiednik zgred.

    Dotknęła pani – sadzę że mimochodem – palącego problemu który wielkimi płomieniami niedługo wybuchnie.

    Trwające wybory – tak jak i wiele poprzednich – są nadzorowane przez staruszki i staruszków. I dziś wyborcami w Polsce są głównie ludzie starzy. Zapewne w płytkiej pamięci ma pani stwierdzenie, że siwizna nie czyni człowieka mądrym.

    Więc przypomnę o pewnym socjologicznym kłopocie.
    Gdy przeprowadzamy na zebrze obcą nam staruszkę przez jezdnię, to musimy zadbać, aby na tym krótkim dystansie ona się do nas patologicznie nie przywiązała.

    Polskie wybory samorządowe w 2014 roku zostały wspomożone system informatycznym stworzonym na chybcika przez ludzi młodych i niedoświadczonych. Ten niefortunny – jeszcze niezlikwidowany – system system informatyczny scalający wyniki wyborów samorządowych opłacony został z budżetu Skarbu Państwa zubożonego o podatki jakie płacą młodzi w innych krajach.

    I stworzony przez ludzi młodych obsztorcowanych jak niegrzeczne dzieci przez doświadczonych informatyków.

    A za profesor Ewą Łętowską (i przednią – na tym blogu) podkreślam, że źródłem głównym kłopotów z obecnymi wyborami są niedostatki komunikacji. Gdyby wcześniejszy projekt systemu zliczania głosów nie był spartaczony (a naruszał ponoć prawa konstytucyjne), to dało by się stworzyć system umożliwiający podanie wyników ogólnokrajowych w południe poniedziałkowe.

    Ale w tym celu od dziecka po staruszka należy porządnie uczyć języka. Staruszek jest klasą, @staruszek jest egzemplarzem klasy. Niesprecyzowany staruszek wyżywa się na koleżance blogowej łudzącej się, że jakiegokolwiek staruszka lub staruszkę można odwieść od wyżywania się atakowaniu, skoro mamy do czynienia z pojedyńczym wystąpieniem (egzemplarzem) z klasy chciał tylko od Stefanii.

    Finowie projektują rezygnację z nauki pisania odręcznego na rzecz klikania w klawiaturę. A @staruszek wyzywa się na @jibie pragnącej odciąć synka od komputera.

    Odciąć to można było umarlaka powieszonego w westernie za kradzież koni.

    A młodzież polska, staruszkowie i staruszki nie wie, że jedna tura wyborów może być dwudniowa a polskie wybory trwają dwa dni – po jednym na turę.

    Młodzież nie wie co to zomo oraz z Dublina nie poucza co i jak ma być poruszane na krajowym blogu.

    Bo emigracyjnym staruszkom obu płci pozostały blizny i poczucie, że po cwierćwieczu spędzonym na obczyźnie potrafią naprawiać polską krajową rzeczywistość. Gdy @jiba wskazała, że z powiatu poltykę widać inaczej niż że stolicy, to echa nie było.

    Bo najważniejszą sprawą jest indywidualny honor staruszka i staruszki. Dobro wspólne jest sprawą drugorzędną i można ją opisać językiem Ali i szczekaniem jej Asa oraz memłaniem przeciwników Władysława Gomułki.

    A nowy elementarz jest pomijany milczeniem.
    Bo karta wyborcza jest wielolistnym egzemplarzem klasy karta. Po przepuszczniu przez młyn słów produkujący egzemplarze klasy wicie, rozumicie oraz oczywista oczywistość.

    Nie ma zgody w kwestii co mąka, bo plewy bo to ONI bełkocą.

    No i zabiegany człowiek taki i potrąceni go zatrzymują aby oddać.

  167. @staruszek
    „Młodzież nie wie co to zomo”

    Młodzież ten skrót twóczo rozwinęła adaptując go do nowej rzeczywistości:
    ZOMO współcześnie oznacza Zawsze Obiektywna Monika Olejnik.

  168. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Brawa przy otwartej kurtynie …

    ” … Zachód musi być przygotowany na najgorsze scenariusze w odniesieniu do zachowania Rosji – uważa Garri Kasparow, uczestnik Warsaw Security Forum.

    Prezes Fundacji Praw Człowieka Garri Kasparow określił działania Rosji jako „desperacką walkę Władimira Putina o przetrwanie”. Odniósł się też krytycznie do traktowania Ukrainy jako strefy buforowej między Federacją Rosyjską a Sojuszem Północnoatlantyckim.

    Kasparow opisał zagrożenie ze strony Rosji jako „rzeczywiste” i dotyczące Europy. Jego zdaniem środki wdrażane przez Sojusz Północnoatlantycki wobec Rosji mogą się okazać niewystarczające, aby zapobiec dalszej eskalacji kryzysu, łącznie z wybuchem konfliktu na pełną skalę.

    Putin jak Hitler?

    http://www.faz.net/aktuell/feuilleton/medien/tv-kritik/tv-kritik-guenther-jauch-die-ballade-vom-appeasement-13282850.html

  169. Andrzej Falicz
    24 listopada o godz. 1:48 slusznie pisze, ze PRL nalezy do czasow zaprzeszlych, wcale nie plus que Parfait.
    Saldo mortale

  170. Ponizej samokrytyka M a g Bratek……..

    mag
    24 listopada o godz. 0:17

    Panie Danielu,
    nie wiem , co mam radzić.
    Banowanie? No jakoś głupio. Nie po tośmy “o take Polske” walczyli, by zamykać ludziom usta. Podałam zresztą nie po raz pierwszy, choć tym razem ogólnikowo, przykłady blogowego mobbingu, czy jak to zwał.
    A że ludzie często kłapią dziobem bez sensu i tylko po to, by dowalić bliźniemu, albo dać upust swoim frustracjom, to inna sprawa.

    Saldo mortale

  171. ………samczym rechotem, na zasadzie, ech te głupie Baby(cytat z Mag)……..skarzy sie Mag Bratek…..
    Saldo mortale

  172. Wybory udaly sie jak wyborowa (mam na mysli ich organizacje). Czy stare wraca? Polnische Wirtschaft…czyzby za szybko uwierzylismy w siebie, w swoj sukces, swoja doskonalosc????????

    Saldo mortale

  173. @Staruszek,
    jednostkowość podkreśliłam pogrubieniem, gdyż mam pewne opory w stosowaniu znaku @ przed pseudonimem w sytuacji kiedy nie odwołuję się do wcześniejszej wypowiedzi. A to była rozpaczliwa inwokacja – Staruszku nie bij, jak plotę bzdury na temat wyborów elektronicznych, bo nie wiem i usiłuję się dowiedzieć.

  174. „Do cholery, tylu głupich Polaków nie ma! Jeżeli ktoś pofatygował się do lokalu wyborczego, to raczej po to, by oddać głos. I raczej wiedział, jak to się robi. Więc proszę mi odpowiedzieć, dlaczego w niektórych miejscach liczba głosów nieważnych wynosiła 30-40 proc.? Co było powodem, że głos uznano za nieważny? Czy dopisany był gdzieś dodatkowy krzyżyk? Kto zyskał na tym unieważnieniu? Jaki był skład komisji, w których były głosy nieważne? Tymczasem jak patrzę na zachowanie pani premier, odnoszę wrażenie, że ona w ogóle tym się nie przejmuje. Ją martwi tylko to, że ktoś się odezwał, ktoś zaprotestował. I woła, że to warchoły, że Kaczyński z Millerem pod rękę rozwalają państwo i demokrację. Sorry, ale to są okrzyki typu łapaj złodzieja! To są jakieś echa dawnej epoki, że ktoś zakłóca ład i porządek, że komuś ustrój się nie podoba, że wichrzyciele i podpalacze, itd. Makabra.”

  175. Wulkan – Islandia

    „Chowac sie na Wawelu to ladnie tak, ale przywrocic do lask Restauracje
    GOLONKA i cala swietnosc ulicy Wschodniej to juz nikt o tym nie mysli.”

    Popieram (my mlodzi,my mlodzi! itd) ale czy do ‚Golonki’ potrzebny jest jakikolwiek prezydent nawet wawelski. Moze tamtejszy tym bardziej nie ?

  176. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” … Proszę sobie przypomnieć lata PRLu, gdy głosować można było tylko na przedstawicieli Frontu Jedności Narodu.
    Tak bardzo tamta dyktatura pilnowała jedności, że nie dopuścili do żadnych możliwości opozycji politycznej.
    Najlepiej dowodzą tego wyniki pierwszych (1989 r.) – częściowo wolnych wyborów – gdy PZPR poniosła sromotną porażkę.
    Wyciągnęli z tego logiczne wnioski i znaczna część dawnej nomenklatury partyjnej, oraz aparatu terroru – wmieszała się w szeregi solidarnościowej opozycji.
    Z czasem przywrócono dawne zasady, że nie ważne kto głosuje, ale ważne: kto ustawia wybory, a potem liczy głosy.
    Bardzo niska frekwencja wyborcza z kolejnych wyborów w Trzeciej RP dowodzi, że społeczeństwo nie wierzy – by miało realny wpływ na wyniki wyborów.
    W tym kontekście zauważyć należy, że dwudziestoprocentowy udział głosów nieważnych w ostatnich wyborach samorządowych świadczy o możliwych, trzech zbrodniczych przyczynach ….

    http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/114831,na-strazy-szwindla.html

    Miałem kiedyś widzenie, że Donald Tusk wisi tak samo – jak Mussolini.
    Napisałem do niego wprost – co go czeka, bo większość moich przepowiedni się sprawdziło.

    Dlatego Tusk zrezygnował z zajmowanego stanowiska i uciekł z Polski.
    Komorowski myśli, że dotychczasowa propaganda wokół jego osoby może go ochronić.
    Nastroje społeczne zmieniają się z dnia – na dzień.
    Czy Komorowski chce sprawdzić to na własnej skórze? „

  177. Sądy będą miały kłopot, bo po fali protestów będą musiały podejmować decyzje czy skargi odrzucać, zarządzać powtórzenie głosowania albo nakazywać przeprowadzenie powtórnych wyborów.

    Jedno jest pewne, nastąpi zdecydowany spadek zaufania do tych polityków o „autorytetów” (mam tu na myśli też Prezydenta RP), którzy bronią wyborczych szwindli. W tej sytuacji liczba wyroków na zamówienia może być nie zupełnie satysfakcjonująca broniących socjalizmu jak niepodległości, sorry miało być „szwindli” a nie socjalizmu.

  178. Z ostatniej chwili. Okazało się, że wielotysięczna armia mężów zaufania z ramienia PISU w niedzielnych wyborach, została zdradziecko podstawiona przez koalicję rządzącą. I to oni sfałszowali wybory. To oczywista oczywistość. Poza tym w wielu miejscach w niedzielę rano, zaobserwowano mgły. Z całą pewnością sztuczne. Jedynym człowiekiem, który może wyjaśnić całą sprawę jest poseł Macierewicz. Proponowałbym powołanie zespołu sejmowego.

  179. Orteq
    24 listopada o godz. 9:34

    przepraszam Cię za pomyłkę. Wybacz mi. Ale jestem już na tym etapie życia, ze odkładam „broń’. Staram się dokładnie poznać fakty i zrozumieć dialektykę zdarzeń. Poza tym wreszcie mam czas na spokojne czytanie interesujących mnie rzeczy, a nie tylko zajmowania się zawodem praktycznie i „teoretycznie” co wykluczało zgłębianie czegokolwiek.
    Pozdrawiam
    Lech.

  180. Ewa-Joanna
    24 listopada o godz. 11:18

    złamałaś, bo MIAŁAŚ RACJĘ ????

    Buaaahhahahahahahaaa !

    Tobie naprawdę mózg sie zlasował od upału !

  181. wiesiek59
    24 listopada o godz. 11:44

    Ja o fakcie, że po siedmiu latach PiS wygrało. I tylko o tym, o tym jednym fakcie, o realnym zwycięstwie PiS-u nad PO. Nie potrafisz napisać prawdy? Cóż.

    „Pod warunkiem że nie będą sprawować REALNEJ władzy.” – co więc począć? Zabronić głosować elektoratowi pisowców? Poprę, jeśli napiszesz, jak ich wyeliminować.

  182. „Na dodatek wszystko to podlane jakimś samczym rechotem, na zasadzie, ech te głupie baby.”
    Moja samcza ale ze szczerego, samczego msr, serca rada;

    Zmienic przydomek (bo w nim jest najmniej wrozby) na jakis samczy np ‚Currer Bell’ albo co’s w podobie i zaczac wszystko od poczatku.
    Po jakims czasie przy odp. wysilku i odrobinie szczescia bedzie mozna zarechotac w typowo ‚samiczy'(?) ewent. ‚samiczkowaty’ sposob albo przekona sie czy jest z czego sie rechotac.
    Nie jestem pewny jak ten sposob nalezy nazwac wiec najlepiej bedzie jezeli jakas za przepr. samica (blogowa ocz.) glos zabierze.

  183. ‚albo przekonac sie’

    Jakies samcze emocje sie ujawnily …

  184. W końcu października Marine Le Pen zasygnalizowała problemy partii. – Wystąpiliśmy o kredyty do wszystkich francuskich banków, nikt nam nie odpowiedział. Dlatego zwróciliśmy się do banków w Stanach Zjednoczonych, Włoszech i w Rosji. Czekamy na odpowiedź – powiedziała w wywiadzie dla Nouvel Observateur.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,17018592,Francuska_partia_finansowana_z_Rosji__Front_Narodowy.html
    ==============

    Zabawne, wziąć kredyt od Ruskich to grzech, od Kadafiego czy Rotszyldów, to dobrze.
    A podobno pecunia non olet…..

  185. takei-butei
    24 listopada o godz. 13:19

    Co im daje wygrana, bez sprawowania władzy?
    Prestiż?
    Nadzieję że przyjdą „tłuste lata”?

    „Realia Panowie, REALIA”….
    Że Klasyka zacytuję.

    A tymczasem Prezes chce wycofać Polskę z UE, bo nie spełniamy demokratycznych standardów……
    Demokratyzację zacząłbym od statutu PiS.

  186. Prowokacyjnie będzie…..
    Okazującym bezgraniczną wiarę w skuteczność możliwości zaskarżania wyników wyborów drogą składania protestów wyborczych zalecałbym wstrzemięźliwość w ocenach.
    W kodeksie wyborczym problematykę tą regulują m.innymi przepisy art.art,. 82, 241,242, 321, 392 kod.wyb. ( Podaję, gdyby ktos chciał sprawdzić ).
    Protest taki, zgodnie z tymi przepisami powinien zawierać obok opisania zdarzenia ( stanu faktycznego ) także wskazanie i przedstawienie dowodów na poparcie stawianych zarzutów.
    Ciekawe w jaki sposób potencjalny „protestant, ” który nie ma dostępu do do materiału żródłowego jakim jest dokumentacja wyborcza komisji wyborczych właściwego szczebla ( dokumentacja ta jest poufna jeśli nawet nie tajna ) ma wskazać i/lub przedstawić dowody na poparcie swoich twierdzeń ?
    Sytuacja więc wygląda następująco: „protestant” wnosi protest opisując fakty ale już z wskazaniem dowodów i ich przedstawieniem – jak chce kodeks – jest cienkawo, gdyż – jako się wyżej napisało – dostępu do tychże dowodów (a są mimi dokumenty komisji ) nie ma , bo skąd. Cóż więc robi sędzia okręgowy rozpatrujący taki protest najprawdopodobniej jednoosobowo w postępowaniu nieprocesowym ? Oddala protest z uwagi na nie dochowanie warunków formalnych, tj. wskazanie i przedstawienie dowodów przez składającego protest.. I tak się robi z większością protestów wyborczych. Oddala, oddala, odda…, od… o…..
    Ot, proza życia i „protestacyjny” listek figowy, konieczny i niezbędny
    ( aby było demokratycznie) ale jednak tylko listek. Czy skuteczny ?
    Osądźcie Państwo sami.
    Ps. Cynik ze mnie wylazł, ale … Niech tam. Po ziemi chodzę.
    Od ładnych paru lat. 😉

  187. Ech ta POLITYKA…

    Najpierw oznajmia, że Ludzie z zespołem Downa żyją coraz dłużej, a zaraz po tym informuje, że
    Wiadomo, że PiS będzie chciał unieważnienia wyborów, plus zdjęcie Kaczyńskiego.

    Powiem więcej: w polskiej polityce ludzie z zespołem Downa są niezniszczalni !
    (również ludzie z zespołem zwanym Komisją Macierewicza)

  188. @Lech
    24 listopada o godz. 8:26

    Też tak czuję, nawet bardziej, bo chyba jestem starszy.

  189. @Andrzej Falicz
    Ponieważ okazał Pan zainteresowanie procesem legislacyjnym w sprawie obowiązującego kodeksu wyborczego, odnalazłem pełny jego przebieg.
    Ostrzegam jednak: większość sporów poselskich w sprawie projektu ustawy toczyła się w Komisji Nadzwyczajnej. Tam zgłaszano i głosowano poprawki. Posiedzeń Komisji (na zalinkowanej stronie – u góry po prawej) było 29. Nie mam czasu, by przez to przebrnąć, chociaż lektura zapowiada się interesująco.
    http://orka.sejm.gov.pl/proc6.nsf/opisy/1568.htm

  190. Lex 24 listopada o godz. 13:37 pisze – Okazującym bezgraniczną wiarę w skuteczność możliwości zaskarżania wyników wyborów drogą składania protestów wyborczych zalecałbym wstrzemięźliwość w ocenach…. sędzia okręgowy rozpatrujący taki protest najprawdopodobniej jednoosobowo w postępowaniu nieprocesowym ? Oddala protest z uwagi na nie dochowanie warunków formalnych, tj. wskazanie i przedstawienie dowodów przez składającego protest.. I tak się robi z większością protestów wyborczych. Oddala, oddala, odda…, od… o…..

    @Lex’ie,
    zgoda, z tym, że odbiór takiego „oddalania” nie pozostanie bez politycznych konsekwencji bowiem wiarygodność takiego „oddalenia” będzie mizerna i zawsze będzie bić w sprawujących władzę, którzy od lat są wyborczymi „psujami” np. przez wyeliminowanie konieczności podawania przyczyn nieważności głosów.
    Przykładowo, Bronisław Komorowski z pewnością już mojego głosu nie dostanie. Czy ja jestem jedyny, by takich jak ja sobie ważyć lekce?

    Pozdrawiam, Nemer

  191. Gospodarz blogu: “Spaprane wybory”

    Całkowicie zgadzam się z powyższą oceną – wybory zostały spaprane. Gdybym ja był odpowiedzialny za fachowe przygotowanie wyborów, to przede wszystkim zblatowałabym najpierw ankieterów Ipsos, którzy robili sondaże exit poll. Niestety Wytwórnia Wyników Wyborczych nie dopilnowała tej sprawy, poprzestając wyłącznie na blatowaniu terenowego wolontariatu, i jakby tego niedopatrzenia było mało, nie poprosiła później o przedstawienie sobie do wglądu wyników sondaży, które, ot tak, bez żadnej obróbki, poszły bezpośrednio do stacji telewizyjnych. Wprost niemieszczące się w głowie partactwo. Po nim przyszły następne. Ja rozumiem, że stacje telewizyjne ogłosiły zwycięstwo PiS w dobrej wierze, sądząc zapewne, że było ono tak miażdżące, iż nijak nie szło skorygować przewagi PiS do mniej niż 4 punktów procentowych, nie mówiąc o wygranej PO. Ale podobna fuszerka mimo wszystko nie powinna się zdarzyć. Nawet jeśli stacji telewizyjnych nikt nie ostrzegł, to chyba miały one już za sobą wystarczającą ilość transmisji wyborczych, żeby nie popełnić tak elementarnego błędu. Ich zakichanym obowiązkiem było upewnić się, czy otrzymały prawidłowe wyniki. Wystarczyłby jeden telefon. Niestety, wskutek karygodnych zaniedbań, nieprawidłowy wynik poszedł w świat i od tej chwili sprawy miały się coraz gorzej. Z całym szacunkiem dla urzędu, ale premier Kopacz chyba nie musiała uznawać wyniku sondaży niczym jakaś Hillary Clinton zbita na kwaśne jabłko przez Obamę. Ja przynajmniej nie pamiętam, żeby ktoś pani Ewie przystawiał pistolet do głowy. Czyż nie rozumiała, że po takim numerze wiarygodne przerobienie zwycięstwa PiS na wygraną Platformy będzie czystym niepodobieństwem? Wszystkie kolejne zmierzające ku temu posunięcia Wytwórni Wyników Wyborczych – takie jak usianie mapy Polski zwycięstwami PSL, ogłoszenie awarii systemu informatycznego, przekładanie terminów konferencji prasowych, stopniowe usuwanie z mapy zwycięstw PSL, ostrożne sygnalizowanie możliwej wygranej PO, czy dawkowanie informacji po kawałku – zamiast oczekiwanego pogodzenia się z realiami, wywoływały w niedojrzałym elektoracie jedynie odruchy nierozumnego gniewu i buntu. Były to reakcje tak nieracjonalne, tak pełne niezrozumienia dla polskiej racji stanu i tak nacechowane dziecinną chęcią odmrożenia sobie uszu na złość władzy, że chwilami miało się poczucie absurdu istnienia. Ale cóż innego, prócz utrzymywania kontrolowanego chaosu i dawania ludziom czasu na ochłonięcie, można było zrobić, żeby Polacy jakoś jednak przełknęli prawidłowy wynik tej batalii o ich serca? Nikt dotąd lepszych sposobów nie wymyślił. Dziw prawdziwy, że po raz kolejny się udało. Naród przyjął ogłoszenie ostatecznych wyników z właściwą sobie pokorą, której niestety zabrakło przywódcom opozycji. Oczywiście, niczego innego nie można było się spodziewać. Niemniej przykry osad w ustach pozostał, zatruwając ludziom normalnie myślącym radość z kolejnego zwycięstwa. Miejmy nadzieję, że to były ostatnie tak spaprane wybory i przyszłoroczne zostaną już przygotowane jak należy…

  192. Ted 2 1.40
    O ile pamiętam pierwszą osobą która zidentyfikowała @Pierda jako Juranda z Kaczogrodu był „wyżej podpisany”, ale to było bardzo proste, gdyż chamstwo, prostactwo i smród fekalny łatwo rozpoznać. Niemniej Andrzej Falicz nigdy nie sprawiał wrazenia rozhamowanego (w sensie pozbawionego hamulców) miażdzycowca lub agresywnego paranoika. Jeżeli nie chcesz, nie podawaj jednostki chorobowej którą wykryłes, lecz daj ogólna charakterystykę porównawczą.
    Pozdro

  193. @Nemer
    24 listopada o godz. 14:10

    ***…wiarygodność takiego „oddalenia” będzie mizerna i zawsze będzie bić w sprawujących władzę, którzy od lat są wyborczymi “psujami” np. przez wyeliminowanie konieczności podawania przyczyn nieważności głosów. ***

    Drogi „Nemrze”!
    Szkoda, że mnie już nie informujesz o turniejach snookera. Przegapiłem kilka ważnych turniejów. Ruhr Open odkryłem przypadkowo w drugim dniu i już nie popuściłem. Widziałem więc jedną z trzech prób maksa w wykonaniu Murphy’ego (tę z zieloną bilą, która nijak nie chciała przebiec jednego lub dwóch cm i stanęła w dziurze) i udaną w finale. Nawet zdążyłem nagrać tego maksa, jak kiedyś Ronniego.
    Czytam Twoje komentarze na kilku blogach, ale nie komentuję.
    Obecnie mam tylko uwagę – pytanie:
    „Jak sobie wyobrażasz rubrykę w formularzu protokołu, gdzie należy podać przyczyny nieważności głosów”?
    Ludzka fantazja – i głupota – nie mają granic i trzeba by zunifikować i kodować wszystkie możliwe błędy, a tych jest dużo i są nieprzewidywalne. Słowny opis, np. „nasrał/a na kartę” nie da się ująć w liczbach protokołu komisji wyższej instancji.
    Przypomina mi to wypowiedź pewnego chłopca, który mówił, ze zawsze postępuje zgodnie z tym, co mu każą robić rodzice, lub przeciwnie, nie robić.
    „Zawsze znalazłem coś, co nie było jeszcze zakazane”!
    Instruowałem wielokrotnie niby mądrych ludzi – dobrych uczniów z fizyki, jak wypełniać test i nigdy nie było wszystkich poprawnych procedur, choć bardzo się starałem. Człowiek już tak ma!

  194. @Lex
    Nie mówiąc już o tym, że nawet udowodnienie nieprawidłowości wyborczych nie oznacza unieważnienia wyborów. Sąd sobie sam oceni czy miały one wpływ na wynik wyborów, chociaż to mógł być tylko wycinek nadużyć. Dlatego ja też mam wątpliwości co do skuteczności tej sądowej kontroli nad wyborami.

  195. @Antonuis
    „“Jak sobie wyobrażasz rubrykę w formularzu protokołu, gdzie należy podać przyczyny nieważności głosów”?”

    Odpowiem za @Nemera:
    Tak samo jak w wyborach w poprzednich latach, jakoś dziwnym trafem usunięto ten przepis tylko w odniesieniu do sejmików! Ktoś wie dlaczego akurat z zasady, która obowiązuje wszystkie inne wybory do samorządu terytorialnego wyłączono akurat Sejmiki?

  196. Nemer i Lex,

    dobrze lexie, że zwróciłeś uwagę na gehennę dowodową wyborcy w postępowaniu dowodowym przed sądem.
    W dyskusjach powyborczych wskazuje się na trudności zrozumienia procedury wyborczej przez przeciętnego wyborcę.
    Jednak procedura sądowa swoją złożonością i napięciem, które wywołuje w toku postępowania jest dlalego bardziej trudniejsza niż proste skojarzenia, że z wyborami było coś nie tak.

    Jednak to wszystko to pryszcz w porównaniu do pomysłu wprowadzeniu od lipca ’15 tzw. kontradyktorynej procedury w postępowaniu karnym.
    Przerzuca ona, na wzór amerykański cały ciężar udowodnienia swoich racji na strony sporu.
    Z jednej strony może to być niezbyt gramotny obywatel, który nie potrafi prawidłowo zagłosować, a po przeciwnej stronie może to być majętny obywatel, którego wspierać będą dwaj renomowani prawnicy, bądź obyty z procedurą prokurator.
    Wprawdzie niezbyt gramotny obywatel będzie mógł uzyskać pomoc prawną z urzędu, ale musi w tej sprawie pochodzić, poza tym, gdy już otrzyma wsparcie prawnika, to będzie to prawnik gorzej opłacony, więc będzie świadczył pracę stosownie do otrzymanego wynagrodzenia.
    Procedura przejęta z innego kręgu kulturowego ma szanse wyrządzenia w Polsce prawdziwego spustoszenia.
    O ile wiem, to gorącym promotorem takiego rozwiązania był członek Opus Dei, b. wiceminister sprawiedliwości dr hab. Królikowski.

    Kodyfikacja owa spotkała się z wyciszonym sprzeciwem środowiska prawniczego.

    Ile zarozumiały bubek może wyrządzić w kraju szkód przy jednoczesnym tumisimiźmie decydentów dowiemy się już niebawem.

    Pan Prezydent ma skłonność do zbyt pochopnego i ostrego wydawania jednoznacznych ocen.
    Moglibyśmy z tym jakoś żyć, bo prezydent Czech ma na swym koncie nieco większe wpadki, ale Komorowski od samego początku swojej prezydentury dzieli rodaków na gorszych i lepszych (czyli kumpli).
    Elitom solidarnościowym udało się to, co było niewyobrażalne, a mnianowicie skutecznie podzielić jednolity etnicznie naród.

    Warto także przypomnieć skłonności harcerskie Pana Prezydenta.
    Otóż, gdy był ministrem Obrony Narodowej nakazał komandosom dokonanie desantu na wodach terytorianych Szwecji i porwanie wysokiego podejrzanego urzędnika MON, którego sąd potem uwolnił od zarzutów Pana Ministra.
    Te harcerskie upodobania dają się zauważyć także w sprawowaniu najwyższego urzędu w RP.

    Więc Pan Prezydent przekroczył także granice mojej tolerancji.

    P.s.
    Dotychczas żyłem w przekonaniu, że jako najdłużej parającemu się pisaniem na blogu pan Daniela przydzielił mi on dziką kartę, ktora upoważnia do wejścia na blog o każdej porze dnia-:).
    Jednak okazuje się, że nic z tych rzeczy.
    Więc zarówno los tego wpisu, jak i dwóch poprzednich jest jest niepewny.

  197. @antoniusu
    z tym podawaniem do protokółow komisji wyborczych przyczyn nieważności głosów, o czym m,.innymi pisał Nemer, jak rozumiem nie chodzi o odgadywanie powodów, dla których ludzie oddali głos nieważny a, że tak powiem – o zewnętrzny obraz tej nieważności; tj.np. dwa i więcej krzyzyków na karcie, wpisanie krzyżyka poza kratką, oddanie czystej karty, oddanie karty przekreslonej, oddanie karty z dopisanymi nazwiskami itp.itd.
    Rzecz w tym, że protokoły wg. wzoru zlat poprzednich zawierały podobne ( nie sprawdzałem jak to było ) stosowne rubryki umożliwiające kwalifikowanie przyczyn nieważności wg. powodów, dla których głosy uznawane były za nieważne.
    Z ukłonami….

  198. Zdaje się, że do rozpatrywania protestów wyborczych stosuja się przepisy kodeksu postępowania cywilnego, a więc to na stronie wnoszącej protest ciąży (i słusznie !) obowiązek przedstawienia dowodów, że nastąpiły nieprawidłości stanowiące podstawę protestu. Nie widze w tym niczego zdrożnego.

    W obecnym kształcie procedury cywilnej sąd odchodzi od zasady prawdy materialnej w kierunku zasady prawdy formalnej – dzięki czemu bardzo silnie została dowartościowana zasada kontradyktoryjności, czyli sporności. Zasada ta jest ukierunkowana na to, żeby prawdę w procesie ustalić na podstawie walki procesowej stron. Każda strona ma więc obowiązek przedstawiać dowody, które będą poświadczały jej oświadczenia i żądania. Dzięki temu sąd będzie w stanie uzyskać pełną wiedzę na temat stanu faktycznego sprawy.

    Ja mogę wnosić przed sądem o wiele rzeczy, ale jeśli nie mam na to dowodów, to … sorry, taki lajf, taka karma. W ten sposób bardzo skutecznie ogranicza się pieniactwo sądowe (w tym w doniesieniu do protestów wyborczych), co w sumie dobrze wpływa na ostudzenie powyborczego zapału w tym rozhuśtanym politycznie kraju.

  199. Stale nasza kochana Polityka zada odemnie abym sie zalogowala ..
    Ile razy mozna ? I tak nie macie pojecia kim jestem i tak wydajecie
    kazdy komentarz nawet jak sie to mowilo w studenckich czasach
    „porypany ” … ????
    No ja, istnieje mozliwosc ,ze moj Computer , ktory ma trzy programy
    zabezpieczajace przed /?/ ,troche przesadza …
    A jesli chodzi o komentarz do rzeczy ,felietonu !
    Kazdy ,a przynajmniej coraz wiecej ludzi na swiecie WIE , ze Polacy
    sa super itd. itp. … tylko ta banda OGORKOW na gorze , stale jak
    pod zaborami i potem…. — polityczni DYLETANCI ?
    Pozdrawiam

  200. Powiem prawde przyzwyczailam sie na zachodzie do tego ,ze Panstwo
    pomaga MI — TO JEST JEGO ZADANIE W DEMOKRACJI ..
    A w Polsce to PANSTWO nie potrafi policzyc waszych kartek glosowania ?
    Pozdrawiam
    ps.
    Macie jakies DUPELKI u gory ,jak to sie kiedys mowilo?
    To oni sa dla WAS , nie Wy dla NICH .

  201. „Sąd rozpoznaje protest w granicach podniesionego zarzutu. Nawet w razie dopatrzenia się w procedurze wyborczej innych uchybień niż te, które zostały wskazane w proteście, czy też podniesienia już w trakcie postępowania przez wnioskodawcę lub innego uczestnika zarzutów dodatkowych, sąd ich nie bada. Rozwiązanie takie jest kolejnym przejawem rygoryzmu w podejściu do rozpatrywania protestów wyborczych, co wynika z ich wyjątkowego charakteru (ingerencja w demokratyczny proces wyborczy). ”

    To ja dziękuję bardzo za taki nadzór nad wyborami.
    http://www.lex.pl/akt/-/akt/postepowanie-w-sprawach-z-protestow-wyborczych

  202. Witaj Antoniusie,
    za snookera biję się w pierś pofrankensztajnowaną, obiecuję poprawę ale ostatnio sam się spóźniłem ale półfinały i finały obejrzałem.

    Co do kwitów wyborczych, to Fidelio mnie wyręczył już. Chyba on a może ktoś inny linkował tu jakiś „zrzut” tych druków, w których były cztery możliwości, w tym dwie to czysta karta a druga „mnogość krzyżyków”, pozostałe dwie nie wiem.

    Wiesz, gdybym sam nie był „dotknięty” szalbierstwem wyborczym polegającym na unieważnieniu mego ( i nie tylko) głosu, to bym ozora nie strzępił po próżnicy ale komentatorzy blogowi potwierdzają te „cuda nad urną”. Uważam to za jedną z przesłanek niskiej frekwencji wyborczej, czego rządzący dostrzec nie chcą, bo to w nich bije.

    Pukam i pukam na blogu w sprawie „cudów” na listach poparcia kandydatów PO w Łodzi i co?
    Jakoś stanowiska Prezydenta RP i Premier Kopacz nie ma – dlaczego?
    Opozycja tez nie „szumi” – dlaczego? – te same praktyki i strach, że się ktoś dopatrzy?
    I ci i ci zrobili dół kloaczny z wyborów i udają, że nie wiedzą dlaczego „ciemny lud” tam defekuje a nie głosuje. Może nie jest taki ciemny?

    Pozdrawiam, Nemer

  203. W wypowiedziach części blogowiczów przejawia się wysoki poziom nieufności do wszystkiego i wszystkich, który charakteryzuje społeczność krajową, co się przejawia w zerojedynkowej ocenie zdarzeń „na nie”.

    Nieufni piszą
    Wybory samorządowe były nieuczciwe, żeby nie powiedzieć sfałszowane (słowa Prezesa). Jako wiarygodny przykład fałszowania podają ilość nieważnych głosów. Żle policzone, świadomie, czy nieświadomie, to jest nieważne – mówią, wyniki są fałszywe.

    Otóż ilość głosów nieważnych, to jest jedna sprawa, a liczenie głosów, to jest druga sprawa. Niby dlaczego duża ilość głosów nieważnych ma być wskaźnikiem złego liczenia głosów? Komisja zlicza wszystkie głosy oddane, ważne i nieważne.
    Nie wiem, jak dzisiaj jest z głosami nieważnymi, lecz gdy miałem sposobność być w komisjach wyborczych, to nieważne głosy były wydzielane osobno i przeglądane szczegółowo pod kątem nieważności – niewłaściwe krzyżyki, kilka krzyżyków, karty czyste, dopiski, obce kartki, itd.

    Wybory samorządowe są elekcją na 3 szczeble, na urzędy, funkcje – wójta, burmistrza, radnego rady gminy, miasta, powiatu i województwa. Najwyższy procent głosów nieważnych był w głosowaniu na sejmiki wojewódzkie. Procent ten nieufni biorą jako wskaźnik dla całych wyborów, a niektórzy podchwytują – „w niektórych miejscach było to 40 %” i harcują z takimi wiadomościami po blogu.

    Redaktor Passent napisał, że wybory były spaprane, dokładnie przy tym wyjaśnił gdzie, co i jak.
    Blogowi zerojedynkowcy biorą to jedno słowo i obnoszą go po blogu – spaprane, spaprane.

    Prezydent Komorowski wypowiedział się o nieprawidłowościach w wyborach samorządowych i wskazał gdzie, co i jak. Blogowi politolodzy już na posterunku, już wysoko w górę wznoszą tablicę z obwieszczeniem – prezydent powiedział, że wybory były kombinowane, mnóstwo błędów, do d..y, itd. I dodają z satysfakcją – Wałęsa też powiedział.

    Druga sprawa, to protesty wyborcze. Jak można sobie wyobrazić uzasadnienie takiego protestu odnoszaąego się do ostatnich wyborów samorządowych?

    O tym mówił prof. Wiktor Osiatyński w TVN. Uzasadnienie polegałoby na dowodzeniu, że wynik wyborów w konkretnym okręgu, gdzie było dużo głosów nieważnych może nie odzwierciedlać woli wyborców, którzy podejmowali decyzję w głosowaniu do sejmiku np. na podstawie wyborczego spotu, gdzie była mowa o karcie, a tymczasem do ręki otrzymywali broszurę.
    Taka argumentacja wg Osiatyńskiego jest do rozpatrzenia. Co nie oznacza z góry znanego wyniku.

    Moim zdaniem tego rodzaju argumentacja, gdyby została przyjęta jaka zasadna przez jakiś sąd okręgowy, miałaby także znaczenie globalne dla całych wyborów, byłaby pewnym nieformalnym precedensem obejmującym całość wyborów z nadmiernym procentem głosów nieważnych do sejmików.

    Innej argumentacji nie widzę. Tłumaczenie, że wyniki wyborów są niewłaściwe i w ogóle podejrzane, bo zawsze były mniej więcej zgodne z badaniami exit poll, a tym razem wystąpiła rażąca różnica, z punktu widzenia prawnego nie ma żadnej wagi. Z punktu widzenia legislacyjnego, a zatem i politycznego – tak.

    Jeśli protesty będą masowo produkowane w rodzaju – w tym i w tym okręgu sfałszowano wyniki, bo one były inne niż zwykle, czy rażąco odbiegające od szeregu wyników badań sondażowych wyborczych, również będą odrzucane, bo inność wyników nie jest żadnym uzasadnieniem protestu.

    Protest musi być konkretny i dotyczyć konkretnych naruszeń procedur wyborczych. Protest nie może być oskarżeniem do udowodnienia przez sąd, doniesieniem o machlojkach, powinien być uzasadniony powołaniem się na konkretne fakty świadczące o naruszeniu procedur.
    Pzdr, TJ

  204. ” Fortuna kolem sie toczy ” – tak
    mowi powiedzonko znane na calym
    swieci i to od stuleci .

    Red. Passent ,
    mysle ze w przypadku tych wyborow
    albo Fortuna byla narabana jak
    autobus , albo kolo tejze Fortuny
    bylo powykrzywiane na wszelkie
    mozliwe sposoby .
    Fortuny jaku jednostki samodzielnej
    i wolnej zmusic sie do niczego nie da , ale moze by tak sprobowac te
    powykrzywiane kolo jakos naprostowac ?
    W koncu w najblizszej przyszlosci
    tez bedzie potrzebne .

    Pozdrowionka.

  205. #25 lat wolności:
    „Frakcja, do której należy PiS, złożyła w PE wniosek o debatę z rezolucją na temat przebiegu wyborów samorządowych w Polsce. To początek.”

  206. Slowem mozna ujac niezaleznie od funcji Panstwowej ;
    Polacy i ich Prezydent nie wiedza jaka jest roznica miedzy krzyzykiem
    i kolkiem ?
    Pozdrawiam

  207. Ze sfer władzy, zblizonych do władzy i z nią sympatyzujących ( chocby po cichu ) płyną głosy: kontestowanie przebiegu wyborów, okazywanie braku zaufania do ogłoszonych wyników ( chodzi o ich wiarygodność a nie ich sfałszowanie – aby było jasne ) to nic innego jak zamach na instytucje pasństwa, naszą młodą demokrację i demokrację w ogóle.
    Zdecydowana większosć społeczeństwa ma przekonanie i daje temu wyraz, że wybory do samorządów ( zwłaszcza wojewódzkich ) zostały – zacytuje p. Passenta – gdyż sam uzyłem znacznie dosadniejszego określenia, którego cześć wolałem wykropkować – spaprane.
    A mi się nasuwa takie przewrotne pytanie: co bardziej zagraża naszej demokracji i instytucjom państwa ( samorządy lokalne to też instytucje państwa) : totalnie spaprane w kompromitującym stylu wybory czy krytykowanie sposobu w jaki zostały przygotowane i przeprowadzone (liczenie głosów mam na mysli ).
    Jeśli dodać do tego co słyszałem w TV w sobote z ust przedstawiciela PKW (sędzia Zabłocki ?), że ogłoszenie ostatecznych wyników przedłuża się bo jest bardzo duża ilosć błędów w protokołach komisji niższych szczebli i trzeba je poprawiać to obraz tego bałaganu i „spaprania” mamy już kompletny. To i komisje wyborcze okazały się: durne, głupie, nie czytaty-nie pisaty ? Chyba jednak niedoszkolone co też świadczy o przygotowaniu tych wyborów.
    Aby nie być kojarzonym z J. Kaczyńskim (ostro i brzydko gra ) ani z L. Millerem (on to już zupełnie się zatracił ) zacytuję siebie z jednego z wcześniejszych postów ( choć cytowanie siebie to fe…. ): te wybory zostały tak s…….., że zważywszy na istniejące ograniczenia prawne – nie wypada nam nic innego jak tylko zacisnąć zęby i przyjąć ich wyniki do wiadomości.
    I pamiętać przy następnych okazjach wyborczych , kto tego piwa nawarzył. ( I nie tylko o PKW i KBW myslę ).

  208. I bardzo dobrze, że sądy nie pchają się aktywnie do nadzorowania wyborów. Tak powinno być. Tak nakazuje rozdział władz w państwie. Nie jest sprawą sądownictwa nadzorowanie przebiegu wyborów, ale skarg na ich przebieg. Od nadzoru wyborów są inni (w tym mężowie zaufania z każdej partii, którzy siedzą po komisjach wyborczych, obserwwatorzy typu HRW, itd.).

  209. @Jacobsky
    „I bardzo dobrze, że sądy nie pchają się aktywnie do nadzorowania wyborów. Tak powinno być. Tak nakazuje rozdział władz w państwie. Nie jest sprawą sądownictwa nadzorowanie przebiegu wyborów, ale skarg na ich przebieg. Od nadzoru wyborów są inni (w tym mężowie zaufania z każdej partii, którzy siedzą po komisjach wyborczych, obserwwatorzy typu HRW, itd.).”

    Tak i co, mąż zaufania unieważni wybory jeśli dostrzeże nieprawidłowości? Co to za nadzór? Co Ty pleciesz? Ostatecznie też się skończy w sądzie.

  210. A oboiązująca w polskim systemie koncepcja, że jeżeli sędzia w toku postępowania odkryje nieprawidłowości dotyczące wyborów ma to po prostu zostawić jeśli wykraczają poza te podniesione w proteście wyborczym i udać że po prostu wszystko jest ok jest zaprzeczeniem demokracji. No sorry, ale to jakiś ponury żart.

  211. Lex
    24 listopada o godz. 17:23

    Mój komentarz
    Jeśli chodzi o ostatnie wybory samorządowe, to moim zdanie nie były one znacznie gorsze niż kilkanaście poprzednich wyborów. Były wykonywane na tej samej glebie standardów, zwyczajów, mentalności, kultury, itd., przez takich samych (choć ewoluujacych) ludzi (kilkanaście tysięcy komisji, około 150 000 ludzi?).

    Wrażenie spaprania zostało spotęgowane tym razem poprzez:
    – aferę z przetargami na system zliczający głosy
    – przez zwiększony procent głosów nieważnych (tzw. „karty wyborcze zbroszurowane”)
    – przez, jak to określiła elegancko prof. Łętowska, nieumiejętność komunikacji społecznej zademonstrowaną przez sędziów – członków PKW.

    Moim zdaniem wybory te były przeprowadzone na takim samym poziomie p. Wirtschaft, jaki panuje np. na kolei, w wojsku, w partiach politycznych, itd. Może ten poziom z roku na rok się obniża (coraz mniej pW w życiu), ale nie aż tak radykalnie by niewyspany poczuł się nagle rześki, a zmęczony wypoczęty. To jest proces.

    Następne wybory będą robić ludzie pochodzący z tego samego społeczeństwa. Czy społeczeństwo jest w stanie się zmienić radykalnie przez jedną kadencję parlamentarną lub samorządową?
    Narzekania i propozycje wysuwane przez niektórych autyratarnych politologów blogowych zdają się sugerować, że tylko postawienie w każdej komisji ludzi z kałachami (ostatnie wybory w Donbasie) zabezpieczyłoby wreszcie prawidłowe liczenie głosów.

    Z dyskusji nad przebiegiem ostatnich wyborów wyniknąć może wiele plusów dla obywateli i państwa:

    1) Obywatele się dowiedzą, upewnia się i zapamiętają raz na jutro, że w wyborach samorządowych jest szereg list wyborczych i na jedną listę wyborczą obywatel uprawniony oddaje jeden głos

    2) Obywatele się dowiedzą, że istnieją sejmiki wojewódzkie

    3) Członkowie PKW (nowi) nabiorą dobrze służącego państwu przekonania, że nie są świętymi krowami, i że nie odpowiadają tylko za formalne krzyżyki i kartki, ale za całość – od przygotowań do ogłoszenia wyników

    4) Być może dyskusja ta spowoduje udoskonalenie Kodeksu Wyborczego w sensie wprowadzenia poprawek w przepisach (które swoją drogą muszą być formalne i jednoznaczne, co niekiedy nie służy ich jednoznacznej interpretacji przez wszystkich obywateli), ale które zmodyfikują sposób przedkładania wyborcom kart do decyzji wyborczej w taki sposób (informacja – jeden organ – jeden głos), by nie zachodziła tendencja do oddawania głosów nieważnych z powodu, nazwijmy to, niskiej świadomości obywatelskiej.
    Pzdr, TJ

  212. Wiesiek 59
    Co do finansowania Marine przez Rosję , to nie jestem tym zaskoczony.
    Putin cieszy sie duża atencja wsród zachodnio-europejskich nacjonalistów. I słusznie, bo tu trafia swój na swego.
    Nie wiem czy wiesz, ze podobne finansowanie rosyjskiej opozycji z Francji, byłoby całkiem oczywiscie , w świetle putinowskiego prawa , zakwalifikowane jako działalność agenturalna. Co kraj to obyczaj.

  213. @teojot
    „Następne wybory będą robić ludzie pochodzący z tego samego społeczeństwa. Czy społeczeństwo jest w stanie się zmienić radykalnie przez jedną kadencję parlamentarną lub samorządową?
    Narzekania i propozycje wysuwane przez niektórych autyratarnych politologów blogowych zdają się sugerować, że tylko postawienie w każdej komisji ludzi z kałachami (ostatnie wybory w Donbasie) zabezpieczyłoby wreszcie prawidłowe liczenie głosów.”

    Czy np. wprowadzenie monitoringu by nie pomogło? To był postulat PISu jak i kilka innych w tym zabepieczenie systemu informatycznego. Zgadnij kto te propozycje odrzucił bystrzaku?

  214. Informacja o tym że Europarlament odrzucił wniosek o odrzucenie wyników wyborów samorządowych w Polsce dowodzi kompletnego skretynienia Jarkacza.
    Jak ten połgłowek mógł zaproponować żeby Europarlament mógł odrzucić wyniki pierwszej tury wyborów w suwerennym kraju, dlatego ze ten dureń miał taki pomysł ?

  215. Facet dostał 80% głosów nieważnych:

    „Nie mogło być inaczej. Plaga nieważnych głosów w wyborach samorządowych dotarła również i do nas. Do prokuratury wpłynęło w minioną środę pismo KWW Przymierza Rozwoju Powiatu Płońskiego, w którym to nadawcy sugerują możliwość popełniania przestępstwa fałszerstwa przez obwodowe komisje wyborcze. Poszkodowanym miałby być jeden z kandydatów do rady powiatu, Jacek Sokołowski, który startował w okręgu wyborczym nr 5, obejmującym gminę Płońsk, Dzierzążnia i Załuski. – Chciałbym tylko dotarcia do prawdy – mówi nam sam zainteresowany. Prokuratura Rejonowa w Płońsku domaga się sprecyzowania stanowiska zawiadamiającego. To nie jedyne zgłoszenie do organów ścigania.

    Przeczytaj cały tekst: Rekordowe 80% głosów do kosza – Płońsk http://nowykurierplonski.pl/231157,Rekordowe-80-glosow-do-kosza.html#ixzz3K0WpZhTD

  216. Wybory w Gruzji – kamera, przezroczysta urna:
    https://twitter.com/AndrzejDuda/status/536929032332648451/photo/1

    W Polsce ani jednego, ani drugiego. Szczytem były urny w formie plastikowego kibla na śmieci z naklejonym godłem. Trzeci świat to zbyt wiele, standard polskich wyborów to 4 świat. A elitom w to graj, podoba im się. Trudno się dziwić.

  217. absolwent.
    A jak to jeszcze niedawno mówiliśmy:
    ” Polska jest Matka nasza. O Matce nie mówi sie zle”.
    „Haniebny ptak , co własne gniazdo kala”.
    A teraz „prawdziwi Polacy” to latają po całym swiecie i kompromitują ojczyznę przed Boga ducha wlasciwymi i kompetentnymi instytucjami.
    Współczesny patryjotyzm nabiera coraz bardziej kuriozalnych form.

  218. No i w końcu wylazło szydło z worka, czyli zamiast Bieglera i Falicza to wlaśnie liberalny Fidelio głośno zawył w sprawie genialnych idei wyborczych PIS a bezczelny Sellin ( znany i osobiście jako prawicowy ubek)
    w stanie absolutnej histerii demonstuje w TN24 mysli przewodniczącego Kaczynskiego.

  219. fidelio,

    Halo ! Wszyscy w domu ?

    Przecieź jest różnica między aktywnym nadzorowaniem wyborów w dniu wyborów (tutaj sądy nie mają nic do robienia) i rozpatrywaniem protestów wyborczych.

    Poza tym:
    Sąd rozpoznaje wniosek w postępowaniu nieprocesowym[7]. Najdalej idącym w skutkach rozstrzygnięciem może być podjęcie uchwały o nieważności wyborów.

    Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi, ale na szczęście Ty wiesz. Tak zwana hermetyczna wiedza, i taka sama umysłowość 🙂

    Pozdrawiam z należnym zrozumieniem 😉

  220. Fidelio 18. 23
    Fidelio doznal objawienia i rwie się do sztabu wyborczego kapciowego Lechujarka, kandydata na prezydenta, niejakiego Andrzeja Dudy. Myśle ze się na tym przewiezie i wyemigruje na stale do demokratycznej jak cholera Gruzji

  221. absolwent o 18:18:
    „Informacja o tym że Europarlament odrzucił wniosek o odrzucenie wyników wyborów samorządowych w Polsce dowodzi kompletnego skretynienia Jarkacza.
    Jak ten połgłowek mógł zaproponować żeby Europarlament mógł odrzucić wyniki pierwszej tury wyborów w suwerennym kraju, dlatego ze ten dureń miał taki pomysł ?”

    Zaś czego dowodzi fakt, że w 2007 roku (przypominam, za rządów PIS) Gazeta Wyborcza wzywała obserwatorów OBWE do „przyjrzenia się” zbliżającym się wyborom jesienią tego roku – absolwencie WUML-u?!

  222. Krótka pamięć urzędującego Prezydenta R.P.:

    „Wiceszef PO Bronisław Komorowski ocenił, że polski rząd popełnił błąd nie wyrażając zgody na przyjazd obserwatorów OBWE do Polski w czasie październikowych wyborów. (…) Według Komorowskiego, Polska może wycofać się z tej błędnej decyzji „poprzez ruch do przodu”, czyli wystąpienie z zaproszeniem dla obserwatorów’
    (za PAP, rok 2007)

  223. @Jacobscy
    „Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi, ale na szczęście Ty wiesz. Tak zwana hermetyczna wiedza, i taka sama umysłowość”

    O to co pisałem wcześniej, ale być może nie raczyłeś przeczytać:
    „“Sąd rozpoznaje protest w granicach podniesionego zarzutu. Nawet w razie dopatrzenia się w procedurze wyborczej innych uchybień niż te, które zostały wskazane w proteście, czy też podniesienia już w trakcie postępowania przez wnioskodawcę lub innego uczestnika zarzutów dodatkowych, sąd ich nie bada. Rozwiązanie takie jest kolejnym przejawem rygoryzmu w podejściu do rozpatrywania protestów wyborczych, co wynika z ich wyjątkowego charakteru (ingerencja w demokratyczny proces wyborczy). ”

    To ja dziękuję bardzo za taki nadzór nad wyborami.
    http://www.lex.pl/akt/-/akt/postepowanie-w-sprawach-z-protestow-wyborczych

  224. @absolwent , 18:18

    A czego Ty sie spodziewales ?
    Ze Parlament Europejski powaznie
    potraktuje wniosek – skarge Jarkacza?
    Przeciez on juz od dawna jest TAM
    postrzegany jako pierwszy palmus
    RP , no i jeden z dwoch ” kartofli „.
    Jeden ” kartofel ” sie zgrilowal w
    Smolensku a drugiemu mozg sie
    zgrilowal .
    I oni w tej Bruxeli bardzo dokladnie
    o tym wiedza .
    Na szczescie Polski i Polakow .

    Pozdrowionka.

  225. Prezydent zaznaczył też, że obecnych członków PKW powoływali wszyscy prezydenci, którzy pełnili urząd po 1989 roku, a wnioski o powołanie były kontrasygnowane przez premierów, m.in. Leszka Millera i Jarosława Kaczyńskiego.

    – Nie warto więc, drodzy panowie, udawać, że kształt personalny PKW, który przeżywa dziś głęboki kryzys, to dzieło krasnoludków plus Komorowskiego. Wszyscy mieli tutaj swój udział w istotnych decyzjach – powiedział.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Samorzad2014/1,140990,17020040,Komorowski__Uniewaznienie_wyborow_niekonstytucyjne_.html#BoxWiadTxt#BoxWiadTxt
    ==============

    Sensowne podsumowanie Prezydenta.
    Ludzie w komisjach wyborczych nie wzięli sie znikąd.
    Są nominatami wielu partii i rządów.
    Kwestionowanie ich uczciwości wymaga jakichś FAKTÓW.
    Na pewno w części przewiny zostaną udowodnione.
    Co wcale nie dowodzi że WSZYSCY, w zmowie, manipulowali wynikami wyborów.

  226. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Pozwole sobie zapytc – kiedy mamy – za ile miesiecy – nastepne wybory? Domyslam sie, ze juz dzisiaj karty sa rozdane – system dziala!

  227. @absolwent , 18:34

    Absolwencie , tak piszesz :

    „… zamiast Bieglera i Falicza to
    wlasnie liberalny Fidelio zawyl w
    sprawie genialnych idei wyborczych
    PiSu …”.

    Nooo, jak @fidelcio jest liberalny ,
    jak piszesz , to ja jestem od dzisiaj
    papiezem .
    Ale ze zawyl , to masz calkowita racje .
    On juz od dluzszego czasu tylko
    wyje .

    Pozdrowionka.

  228. Jak ktoś znajdzie w sejmowych protokołach posiedzień komisji sejmowych dotyczących prac nad kodeksem wyborczym fragment dotyczący zmiany pierwotnego tekstu, który zakładał, że w wyborach do sejmików w protokole powinna być wyszczególniona przczyna nieważnego głosu. Ktoś to z projektu wyrzucił, pytanie kto.

  229. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,17021313,Minister_obrony_USA_podal_sie_do_dymisji___Doszedl.html
    ================

    Myślę, że ważne.
    Zamiast weterana i gołebia, mianuje się nieopierzonego jastrzębia.
    Naloty dywanowe?
    Eksterminacja wiosek i miasteczek różnymi rodzajami broni?
    CEL uswięca środki……

    Skoro skrupuły moralne człowieka blokują działania, zmienia się człowieka.
    Jestem pewien eskalacji działań naszych sojuszników.
    Jako wierny wasal podejrzewam że pójdziemy za nimi.
    Nawet na współczesne San Domingo…..

  230. „Podczas dzisiejszego posiedzenia Miejskiej Komisji Wyborczej w Elblągu okazało się, że wyniki zsumowanych głosów na jednego z kandydatów do sejmiku wojewódzkiego, były błędne. „Dokonano korekty tego, na podstawie protokołu ROBOCZEGO, który nie znajduje się w kancelarii tajnej. Oznacza to, że Miejska Komisja Wyborcza w Elblągu, dopuściła do procedury, w której Obwodowa Komisja Wyborcza dokonała zmiany swojego protokołu, nie na podstawie ponownego policzenia kart, które zostały oddane przez wyborców, ale na podstawie swojego protokołu, który nie był chroniony nawet tajemnicą kancelarii niejawnej Urzędu Miasta w Elblągu.” – informuje Mariusz Lewandowski, członek Miejskiej Komisji Wyborczej w Elblągu.

    „Jeżeli możemy mówić w kategoriach zaniedbania, to wszyscy zaniedbaliśmy, nie podsumowując, nie obliczając wszystkich danych, znajdujących się w protokołach wszystkich danych w protokołach komisji obwodowych. To jest zaniedbanie każdego z nas, bo gdybyśmy nie zaniedbali tego, to wszystkie te sumy by się zgadzały.” – mówił podczas dzisiejszego posiedzenia Miejskiej Komisji Wyborczej w Elblągu jej przewodniczący, sędzia Michał Bober.”

    Coraz lepiej, coraz więcej, coraz bliżej… Europy czy Azji :-)?

  231. Z B I G 18 57
    A ty, wyjcu z PISU, dowiedziales się że jestem absolwentem WUMLU z NSA, CIA czy z Mossadu ?
    Ja myśle jednak że to zwykły nawrót tumora mózgu, nieprawdaż ?

  232. @wiesiek59 , 19:57

    To fajne ze glowa panstwa Prezydent Komorowski zachowuje
    ” zimna glowe ” w dobie tej goracej
    histerii .
    Tego si oczekuje od Glowy Panstwa .A Ty to podsumowujesz to tak :

    „…Ludzie w komisjach wyborczych
    nie wzieli sie znikad .
    Sa nominatami wielu partii i rzadow”

    Dokladnie to samo pisalem tu
    3 dni temu .
    Tylko kto slucha glosow rozsadku .
    Lepiej panikowac i histeryzowac .
    To bardziej poczytne .
    Niektorzy , nawet dzisiaj , juz widza
    wojne domowa w Polsce .
    Gratuluje Panowie ( bo Panie zachowuja trzezwosc i umiar w
    osadach ).
    A ja myslalem ze siwizna obliguje
    do rozsadkowego myslenia .
    Widocznie nie na ” en passant „.
    A szkoda .

    Pozdrowionka.

  233. @cynamon
    „“…Ludzie w komisjach wyborczych
    nie wzieli sie znikad .
    Sa nominatami wielu partii i rzadow”

    To akurat głupoty, do komisji wchodzą przedstawiciele komitetów wyborczych. Z ramienia wójta jedna osoba zatrudniona w gminie.

  234. absolwent WUML:
    to nie było trudne, domyślić się, że edukowali cię lektorzy z Komitetu Wojewódzkiego.
    Masz niezwykłą łatwość posługiwania się językiem literackim, właściwym dla szukających lektur z serii: „Z poradnika agitatora” czy „Prostyje woprosy, prostyje otwiety”. A ta erudycja musi wynikać z popołudniowych szkoleń dla szczególnie ambitnych młodych gwardzistów.
    Zaś kultura osobista… ho, ho, ho, ho! – jak mawia pewien żyjący klasyk o podobnych problemach leksykalno – gramatyczno – ortograficznych.
    Przyznaj się publicznie, bądź mężczyzną – należałeś do kręgu najbliższych znajomych Albina Siwaka?!
    P.S. Co to „tumar mózgu”? Czy to pierwszy objaw choroby Korsakowa, odwiecznego problemu starych ubeków?

  235. absolwent
    24 listopada o godz. 18:34

    Cudowna przemiana absolwenta w zwolennika prawicowego rezymu PO.

    Niezrozumiale jest zachowanie absolwenta „czlonka lewicy” – Lewicy, ktora zostala calkowicie wyrolowana w obecnych wyborach.

    Absolwent z masochistyczna przyjemnoscia broni tych „spapranych wyborow” pomimo, ze wygral je PiS a jego formacja calkowicie polegla?

    Czyzby absolwent pragmatycznie zmienial front ?

    Jakby nie bic piany to PO stracilo 700 000 wyborcow a PiS wybory wygral I nawet bez wyborczego skandalu I cudow nad urna- wygralby dzis wybory do Sejmu.
    Jak fataknie musi rzadzic PO skoro przegrywa z niemrawa partia dowdzona przez smiesznego staruszka z kotem.

  236. Spaprane wybory. Przykład polnische wirtschaft. Inaczej być nie mogło. Nie warto więc tracić czasu na puste i beznadziejne dyskusje. Warto natomiast pomyśleć dlaczego to spieprzone głosowanie wygrywa skompromitowany duopol, niby dwóch partii o tych samych zgniłych korzeniach, wyzbytych z wszelkich zasad, pomysłów, przyzwoitości, na kolanach przed klerem i przed agresywnym mocarstwem. Dodatkowo sukces przez jakieś machloje odnosi obrotowa partia skorumpowanych niechlujnych chłopków, bez zasad, idei, ale chciwa i cyniczna. Oto jest pytanie.

  237. @Z.B.I.G. ,20:34

    Ja tak z czystej ciekawosci .
    A skad Ty znasz takie tytuly jak:
    ” Z poradnika agitatora ” albo
    ” Prostyje woprosy , prostyje otwiety” ?
    Szkoliles sie na tym ?
    Czytales do poduszki ?
    Zdawales z tych ” interesujacych ”
    lektor jakies egzaminy ?

    Pytam , poniewaz jak zyje prawie 59
    lat na tym swiecie , nigdy o nich nie
    slyszalem .
    I mimo ze za ta niewiedze , prawie
    30 lat temu otrzymalem azyl polityczny w BRD , a literature wroga znalem na wylot ( zasada :
    poznaj przeciwnika – lepiej go
    zwalczysz ) , nigdy w zyciu o czyms
    takim nie slyszalem .
    Powiedz , no bo przeciez lata juz minely i nikt Cie nie ukara , fajnie
    tam bylo w tym gronie czerwonoarmistow ?

    Pozdrowionka.

  238. Już tu na blogu zauważono wyczyn J.Kaczyńskiego (wniosek do europarlamentu).
    http://www.tvn24.pl/europarlament-odrzucil-wniosek-pis-nie-bedzie-debaty-o-wyborach-w-polsce,491895,s.html
    Sądząc po komentarzach pod artykułem Jarek takimi metodami nie jest w stanie poprawić notowań PiS, a na dodatek mobilizuje przeciwko sobie ludzi którzy mało interesują się polityką . I znów się okazuje że najbardziej PiS szkodzi sam jej przywódca

  239. mag
    23 listopada o godz. 23:19
    Redaktorze, sorry, wymiękam.
    Chyba tym razem na dobre, idąc w ślady Neli.

    I tak trzymaj.

  240. No tak, absolwencie Wydziału Górnictwa Politechniki Śląskiej, teraz wyszło szydło z worka. W połowie lat osiemdziesiątych podpisało się lojalkę i wyjechało do ciotki Erny i ujka Gerda w ramach łączenia rodzin…
    Teraz wszystko jasne, musiało ci być trudno, KOMBATANCIE.

  241. rękoczyn ( 13:18 )
    Jesteś doskonałą ilustracją tezy o nieumiejętności czytania ze zrozumieniem.

  242. Lex (13:37)
    Jesteś Lexie jak zwykle niezawodny.
    Takie sformułowanie : Protest taki, zgodnie z tymi przepisami powinien zawierać obok opisania zdarzenia ( stanu faktycznego ) także wskazanie i przedstawienie dowodów na poparcie stawianych zarzutów. załatwia z góry wszelkie protesty. To właśnie jest cynizm ustawodawców.

  243. @fidelio , 20:33

    Fidelius , znowy sie oderwales od
    lektury ” Tytusa , Romka i Atomka ”
    i stad tak walizna :

    „… do komisji wchodza przedstawiciele komitetow wyborczych …”

    No dobra .
    A ci ” przedstawiciele ” z tych
    komitetow wyb. to ufoludki ? marsjanie ? nie sa nigdzie usadzeni
    zawodowo , partyjnie , towarzysko ?
    Nie sa niczyimi podwladnymi ?
    Albo jeszcze lepiej – przelozonymi ?
    Oni wedle ciebie urwali sie z choinki
    takie „Aniolki Charliego ” ?

    Possij sobie paluszek dalej.
    Moze cos wyssiesz .

    Pozdrowionka.

  244. @cynamon
    „No dobra .
    A ci ” przedstawiciele ” z tych
    komitetow wyb. to ufoludki ? marsjanie ? nie sa nigdzie usadzeni
    zawodowo , partyjnie , towarzysko ?”

    Przecież oni konkurują ze sobą w wyborach ptasi móżdżku, to są przedstawiciele konkurencyjnych komitetów. Jak konkuruję z wójtem w wyborach to przecież nie deleguję do mojego komitetu wyborczego osoby powiąznej z moim konkurentem! Myśl, to nie boli.

  245. Lech (13:15)

    „przepraszam Cię za pomyłkę. Wybacz mi. Ale jestem już na tym etapie życia, ze odkładam ‚broń’.”

    Nie ma sprawy, Lechu przyjacielu blogowy. Juz nawet nie pamiętam przedmiotu ewentualnego naszego sporu. Mam nieodparte wrażenie, że OBAJ znajdujemy się już na ‚tym’, czy podobnym, etapie życia..

    A wybory tzw. samorządowe to mi, tak naprawdę, zwisają, powiewając. Jesli ludzie chcą widziec jakąs demokracje, czy inną samorzadowosc, w wybieraniu terenowych słupow partii centralnych, to daj im panie Boże a mnie zdrowie.

    Serdecznosci sle

  246. Ewa-Joanna
    24 listopada o godz. 21:35
    w brandenburgii, czy szkocji, to, nie wiem dlaczego, ale obecnie funkcjonuje

  247. Ewo-Joanno!
    Odpowiadając na poranne (u mnie) pytanie ”Ale co z tymi elektronicznymi, to już chyba tylko Indoor wyjaśni jak się tego mleka opije!”powiem tak: długo by opowiadać. Generalnie to jest po prostu burdel i wprost przerażająca niekompetencja na każdym szczeblu administracji, gdzie merytoryczne stanowiska zajmują różni przypadkowi (a czasami nie przypadkowi) ludzie.
    Efekt jest taki, że nie jesteś w stanie pokazać żadnej aplikacji, która by była wdrożona i działała. ePUAP? Katastrofa. CEPIK ? Z dodatkowymi 6 mln samochodami w bazie? PESEL ? Odkryto człowieka najstarszego na świecie (chyba 125 lat) ale nikt nie wie gdzie mieszka i kim jest. Wiadomo że jest, wykreślić go nie można bo jak się znajdzie to trzeba będzie go zabić, bo nie ma PESELu i ewidencja się nie zgadza. Więc będzie wiecznie żył.
    samorządy? Mamy ZMOKU i ŻRÓDŁO. Polecam przypadkowo znalezioną stronę
    http://samorzad.pap.pl/depesza/szablon.depesza/dep/144560/
    ZMOKU wdrażają od 4 lat, nakupowali komputery za masę pieniędzy, rozesłali do gmin i po 4 latach poddali sie. ZMOKU nie ma. Będzie ŻRÓDŁO. Nakupowali komputery, rozesłali do gmin …
    Ciekawa jest dyskusja informatyków gminnych pod artykułem (nieco hermetycznym jeśli ktoś nie wie o czym piszą)
    Od momentu skutecznego wdrożenia systemu informatycznego w ZUS (które okrzyknięto klęską i zbrodnią) mamy same mniejsze lub większe katastrofy okrzyknięte sukcesami.
    Na każde wybory rozpisany jest przetarg, który dotyczy
    1. kalkulator
    2. obsługę
    3. szkolenie (z kolacją)

    Z nieznanych przyczyn za każdym razem inaczej kosztuje. w 2002 było to 18 mln złotych. W tym roku 0,5 mln.
    Serwery PKW są przesuwane z miejsca na miejsce gdy tylko wpadnie prasa na trop, że aktualną lokalizację zapewnia firma, której właściciel (kalifornijski) kilka lat temu był powiązany rosyjskim kapitałem. Więc pakują serwery i w pospiechu przenoszą gdzieś.
    Po prostu dziecinada.
    Najbardziej zastawiające jest to , iż za każdym razem gdy są nowe wybory to jest nowy program, nowa firma, nowa obsługa, nowe szkolenie.
    Według mnie burdel zaczął się od rządów PiS w 2001 i trwa w najlepsze do dziś.
    Niestety nie mam możliwości porównywać pracowników administracji sprzed i po 2001, bo innymi urzędami miałem kontakt przed i po. W każdym razie pamiętam bardzo mądrego i sprawnego pracownika wysokiego szczebla w Ważnym Urzędzie (mianowany w czasach AWS i pracujący do końca rządów SLD) i gościa niestety (bo nie ma jak porównać) innego równie Ważnego Urzędu, nieco niższego szczebla, który okazał się kompletnym idiotą, ale do tego stopnia, że w połowie rozmowy po prostu że odłożyłem słuchawkę.

  248. w skrócie: niekompetencja i świadomość całkowitej bezkarności na każdym szczeblu.

  249. Wlasnie na ARD leci ostra ale i rzeczowa dyskusja w programie
    ” Hart aber fair ” temat tym razem:
    ” Deutschland und der Islam –
    wie passt das zusammem „.

    Goscmi Franka Plasberga sa m.in.
    Aiman Mazyek , przewodniczacy rady islamistow w BRD ,
    Oezlem Nas , szefowa zwiazku islamistow w Hamburgu ,
    Prof. Wolfgang Huber , teolog i
    islamista ,
    Birgit Kelle , publisystka , specj. od
    Islamu
    Liza Fitz , aktorka .
    Studio pelne aktywnej publiki .
    Jest tez kontakt z widzami TV przez
    telefon i internet .
    Dyskusja ostra , ilustrowana filmami
    ale jednoczesnie rzeczowa .

    Wniosek ogolny : spolecznosc Niemiec obwinia generalnie muzulman jak spolecznosc religijna
    o wine za terror , a przedstawiciele
    tejze religii w studio TV umywaja
    rece i jeszcze maja pretensje ze sa
    dyskryminowani .
    Grunt to tupet .

    Pozdrowionka.

  250. Z danych, którymi Reprieve podzieliła się z dziennikiem „The Guardian”, wynika, że w nalotach dronów wymierzonych w 41 celów w Pakistanie i Jemenie zginęło 1147 przypadkowych osób (dane według stanu na 24 listopada).

    Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/swiat/news-amerykanie-mieli-zabic-41-osob-jest-juz-blisko-1150-przypadk,nId,1563806#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
    ===============

    Cel uświęca środki.
    Nawet w Imperium Dobra…..

    Niekompetencja i świadomość bezkarności……na KAŻDYM szczeblu…..

  251. Ewa-Joanna (21:35)

    „Lex: ‚Protest taki, zgodnie z tymi przepisami powinien zawierać obok opisania zdarzenia ( stanu faktycznego ) także wskazanie i przedstawienie dowodów na poparcie stawianych zarzutów’
    E-J: ‚załatwia z góry wszelkie protesty. To właśnie jest cynizm ustawodawców.’ ”

    Wy o jakichsis protestach, zalatwiajacych cos tam z gory. No bo podobno tylko protest sie ostatly. Ze niby inaczej sie nie. Wie ja w dydrdy do Nejwyzszego Prawa Najjasniejszej

    Konstytucja RP
    Rozdział VII
    SAMORZĄD TERYTORIALNY
    Art. 170.

    „Członkowie wspólnoty samorządowej mogą decydować, w drodze referendum, o sprawach dotyczących tej wspólnoty, w tym o odwołaniu pochodzącego z wyborów bezpośrednich organu samorządu terytorialnego. Zasady i tryb przeprowadzania referendum lokalnego określa ustawa.”

    Czy owa określająca ustawa zabrania drogi referendum w przypadku spartaczonych wyborów, w danym okregu wyborczym? Nie doczytałem sie

  252. Czy ktoś może wie dlaczego europosłowie PiS złożyli wniosek o debatę nad przebiegiem wyborów?

    Czy mieli przesłanki by sądzić, że wniosek przejdzie?

    Gdyby nawet do takiej debaty doszło, to co PiS chciał osiągnąć?

    Czy mazgaj może cieszyć się autorytetem?

    Czy w tym PiSie to za duża FOTYGA, by pomyśleć o konsekwencjach takiego kroku?

  253. Z B I G
    Tumor ( nie tumar ) analfabeto! to nowotwór mózgu czego wszystkie objawy widać u takich etatowych wyjców Jarkacza jak ty albo Falicz. Widze ze jestes z pokolenia Albina Siwaka, tylko jeszcze głupszy jako prawicowy bolszewik, ale to właśnie tacy starcy prosto z PZPR i Wycieczek Przyjaźni do Moskwy przenieśli się do PC nakradli się w Telegrafie i Srebrnej a potem pomaszerowali do PIS. Jak ci cos ciezkiego spadnie 13 grudnia w Warszawie na łeb to będzie prezent świąteczny odemnie

  254. @orteq
    „Konstytucja RP
    Rozdział VII
    SAMORZĄD TERYTORIALNY
    Art. 170.

    “Członkowie wspólnoty samorządowej mogą decydować, w drodze referendum, o sprawach dotyczących tej wspólnoty, w tym o odwołaniu pochodzącego z wyborów bezpośrednich organu samorządu terytorialnego. Zasady i tryb przeprowadzania referendum lokalnego określa ustawa.”

    Czy owa określająca ustawa zabrania drogi referendum w przypadku spartaczonych wyborów, w danym okregu wyborczym? Nie doczytałem sie”

    Najwcześniej 10 miesięcy po wyborach.

  255. @nemer
    „Czy ktoś może wie dlaczego europosłowie PiS złożyli wniosek o debatę nad przebiegiem wyborów?”

    Już odrzucili, ciekawe co by zrobili jakby chodziło o Orbana 🙂 Coś czuję, że byłby lament i histeryczne nagłówki w wyborczej.

  256. niemcy:
    mathias platzek wycofuje sie powoli z pozycji, aby dac guzik w.w.w.w., bez pojscia z nim na wysadzane diamentami szable
    burkina faso:
    junta ma sie dobrze w siodle
    nowa zelandia:
    ruszyla sprzedaz choinek

  257. @fidelius , 22:13

    No nie !
    Ty jestes absolutnie niereformowalny !
    Twoj guru tez twierdzi ze :

    ” … i nikt nam nie powie ze czarne
    czarnym jest , a biale – bialym ! ”

    Tak to juz maja fanatycy .
    W gebe ci pluc , a ty bedziesz dalej
    twierdzil ze to deszcz pada !
    Poniewaz z nawiedzonymi derwiszami nie dyskutuje ,
    uwazam nasza rozmowe za
    zakonczona .
    Plaw sie rozkosznie w swej milosci
    wlasnej chory narcyzku .

    Pozdrowionka.

  258. @Orteq
    Poza tym referendum jest w sprawie wójta/burmistrza/prezydenta a problem dotyczy sejmików, tam nie ma referendum.

  259. @cynamon
    Bo ci żyłka pęknie staruszku. Mniej emocji, więcej logiki i będzie lepiej.

  260. Wyniki wyborow samorzadowych po szesciu dniach – pojawily sie. Oficjalnie.

    Wygralo PiS, na styk z PO – 26.85 procent vs 26.36 procent.
    W mandatach wygrala PO – 179 vs 171.
    Wielki sukces PSL – 26.68 procent glosow, 157 mandatow.
    SLD – nedza, 8.78 procent, 28 mandatow.

    A wiec, efektywnie PiS przegral. PO bedzie miec najwiecej radnych w sejmikach wojewodzkich, i zachowa wladze we wszystkich regionach, w ktorych dotychczas rzadzila.
    Koalicja PO-PSL ma wiekszosc w 14 z 16 wpjewodztw, nawet tam, gdzie wygral PiS.

    I klu tego wszystkiego: niewazne glossy.

    „W wyborach do sejmikow wojewodzkich prawie 18 procent glosow niewaznych.”

    Co na to liderzy?

    „Jaroslaw Kaczynski powiedzial, ze wybory byly nierzetelne, `zeby nie powiedziec, sfalszowane’ i wezwal do protestow.
    Leszek Miller tez cos mowi o powtarzaniu wyborow.”

    Nikt nie mowi o artykule 170 Konstytucji RP. I o referendum o odwolanie nowowybranych wladz „samorzadowych” w tych okregach, w ktorych doszlo do powanych nieprawidlowosci. Niech bedzie po 10 miesiacach ale niech bedzie. Dzieki, Fidelio..

    Te niewazne glossy..

  261. @Orteq
    „Nikt nie mowi o artykule 170 Konstytucji RP. I o referendum o odwolanie nowowybranych wladz “samorzadowych” w tych okregach, ”

    Ale nie do SEJMIKÓW! Tam nie ma referendum! A tam jest problem z głosami.

  262. @Indoor Prawidziwy,
    dziękuję! Wiedziałam, że na ciebie mogę liczyć, teraz mam już jaśniejszy obraz sytuacji. Można to ująć tak:
    Bałagan.
    Ogromny bałagan.
    Niewyobrażalny bałagan.

    Pozdrawiam

  263. Fidelio (22:51, 23:00)

    „Poza tym referendum jest w sprawie wójta/burmistrza/prezydenta a problem dotyczy sejmików, tam nie ma referendum.”

    To poczytaj mi mamo Konstytucje jeszcze raz

    Art. 170.
    Członkowie wspólnoty samorządowej mogą decydować, w drodze referendum, o sprawach dotyczących tej wspólnoty, w tym o odwołaniu pochodzącego z wyborów bezpośrednich organu samorządu terytorialnego. Zasady i tryb przeprowadzania referendum lokalnego określa ustawa.

    To ta cholerna ‚Ustawa’ sejmiku nie zechciala uznac za ‚organ samorządu terytorialnego’ ? Toz ona zlamala Najwyzsze Prawo POmrocznej!

    Ustawa zlamas, ot co

  264. @Ewa Joanna
    Aż tak źle nie jest, akty prawne np. między urzędami kursują już elektronicznie.

  265. Orteq
    24 listopada o godz. 22:34
    A ty to już uprawiasz wyższą jazdę na drzwiach! Z czym do ludzi? Zdziczałeś przez te 40 lat na obczyźnie zupełnie i jakieś samorządne samorządy ci się roją. Dajseczego!

  266. Hihihihi, ale ubaw:
    ” Na Ukrainie nasi bracia mogli obserwować swoje ostatnie wybory także poprzez przedstawicieli organizacji społecznych, a nie partii, a my nie możemy. Teraz koledzy z Ukrainy zaoferowali mi swoją pomoc i swoje doświadczenie w organizowaniu obywatelskiego monitorowania procedur wyborczych…”

    http://wpolityce.pl/polityka/223327-pomaranczowy-alert-to-sie-sypnie-wczesniej-lub-pozniej-nie-miejcie-zludzen-panie-i-panowie

  267. ”Tumor ( nie tumar ) analfabeto! to nowotwór mózgu czego wszystkie objawy widać u takich etatowych wyjców Jarkacza jak ty albo Falicz.”
    Ja tam znam też jednego (byłego ) ministra, który miał taki tum(a)or. Wziął nawet urlop zdrowotny na studioch. Mówią, że dokładniejsze badanie tomografem wykazało że wykryte wcześniej niejednorodność wielkości orzecha włoskiego w obrębie mózgoczaszki to nie był tum(a)or. To był sam mózg.

  268. @gosodarz:
    na pana plecach spocznie niedlugo wielka odowiedzialnosc, byc znowu sternikiem
    euroejskiej historii i histerii; obojetnie kto w tej chwili wspina sie na mostek, naszym obowiazkiem jest go wesrpzrzec przede wszystkim krytyka i kpina, bo, nie zapominajmy, kieruje on latajacym holendrem, a nie statkiem jazona, i to przez 6 msc
    kto moze, niech sie modli, pozostali – spocznij

  269. ”Teraz koledzy z Ukrainy zaoferowali mi swoją pomoc i swoje doświadczenie w organizowaniu obywatelskiego monitorowania procedur wyborczych”
    A widły biorą swoje, czy trzeba im na miejscu zorganizować?

  270. Ewo-Joanno!
    Karty rozdają media. Mechanizm jest taki:
    1. im głupsi ludzie nami rządzą tym bardziej potrzebują ochronę ze strony mediów
    2. im pazerniejsi stoją za nimi , tym są skłonni przeznaczyć więcej za ochronę
    Stąd dla mediów idealny układ jest taki, gdy rządzą pazerni (i skuteczni w swej pazerności. to bardzo wazne) idioci.

  271. Ewo Joanno!

    Przesuwasz znaczenie wytłuszczenia ku wskazaniu konkretu.

    Język każdy jest żywy, ale w Internecie utarło się, że cytat umieszcza się podany pismem pochyłym. W wikipedii możesz znaleźć opis użycia znaku @. Oto cytat z treści wikipediowego hasła:
    Sam znak pochodzi z łacińskiej ligatury zastępującej w średniowiecznych i renesansowych rękopisach handlowych słowo „ad” (do, przy) i oznaczające m.in. odbiorcę przesyłki (adres).

    Dla laika komputerowego można to wyjaśnić przykładem: x = 2

    Przy okazji podam ci przykład jakiejś kalki językowej na powyższą algebraiczną ciekawostkę: Ustalmy wartośc x na 2.

    Pani profesor Uniwersytetu Warszawskiego poprawia studenta na proseminarium:

    On napisał na tablicy: postawmy x równe 2
    Ona zamieniła postwmy na połóżmy.

    Uważaj, bo two język rozjedzie się z językiem młodych i nie będziesz wiedziała, czy obciach to przykrość czy czułostka.

    A pretensjonalny Polak poprawia pocieszyciel na psychoterapeuta

    Gdzież bym bił! Ja nie nie bokser! Ja komar! Packą pszepani!

  272. Jak wygrać – żeby przegrać.
    Mnie to przypomina się taka rymowanka
    z okresu słusznie minionego.
    ruski rower , nowa rama
    tri zwonoczki dwa dynama
    ot machina k..mama.
    Więc czemu wygrywając – przegrali ????
    bo ten trzeci dzwonek był nienasmarowany.
    Zresztą czy to ważne – przecież ONI
    nawet grając w brydża chcą mieć w ręku 14 kart

  273. Chyba byl nie tylko poeta , ale i jasnowidzem .
    Oto co napisal Jan Kochanowski w
    jednej ze swych fraszek :

    ” O laziebnikach .

    Laziebnicy a kurwy jednym ksztaltem zyja ,
    W tejze wannie i zlego ,
    i dobrego myja . ”

    Pozdrowionka.

  274. @Orteq
    „Art. 170.
    Członkowie wspólnoty samorządowej mogą decydować, w drodze referendum, o sprawach dotyczących tej wspólnoty, w tym o odwołaniu pochodzącego z wyborów bezpośrednich organu samorządu terytorialnego. Zasady i tryb przeprowadzania referendum lokalnego określa ustawa.

    To ta cholerna ‘Ustawa’ sejmiku nie zechciala uznac za ‘organ samorządu terytorialnego’ ? Toz ona zlamala Najwyzsze Prawo POmrocznej!

    Ustawa zlamas, ot co”

    Biję się w pierś, źle spojrzałem do ustawy o referendum lokalnym, do sejmików też jest referendum. Na wszystkich szczeblach jest możliwe.

  275. @Staruszek,
    z moich doświadczeń wynika, że przekaz przede wszystkim ma być skuteczny czyli zrozumiały przez odbiorcę. Cała reszta to debata na temat ile diabłów mieści się na główce od szpilki.
    Angielskojęzyczna Wiki podaje dużo dokładniejsze i ciekawsze informacje na temat kontrowersyjnego znaku.

  276. @Ewa Joanna
    „Angielskojęzyczna Wiki podaje dużo dokładniejsze i ciekawsze informacje na temat kontrowersyjnego znaku.”

    Tak jest w zasadzie ze wszystkimi hasłami w Wiki.

  277. A nasz slynny fraszkokleta
    Kochanowski byl nie tylko poeta
    ale i wrozbita chyba .
    Oto co przewidzial :

    ” Laziebnicy i ku.wy jednym
    ksztaltem zyja ,
    W teize wannie i zlego ,
    i dobrego myja .”

    Pozdrowionka.

  278. Ewa-Joanna (23:10)

    „A ty to już uprawiasz wyższą jazdę na drzwiach! Z czym do ludzi? Zdziczałeś przez te 40 lat na obczyźnie zupełnie i jakieś samorządne samorządy ci się roją. Dajseczego!”

    Jazda na wrotach to jest. Tych na których nasze debeściaki potrafio wylądować we mgle gęstszej od kwaśnego mleka. Tego które zdążyło sie juz zsiąść. To ostatnie wziąłem z wyczynów drużyny Timura, który prawi dziwy na temat mleka szybszego niż nasmarowana błyskawica. Tu nasmarowana błyskawica

    http://www.youtube.com/watch?v=wK63eUyk-iM

    A lat to mi puknelo juz kapke wiecej niz 40, na tej obczyznie. Dlatego warto dać seczego. Dzieki za przypomnienie

  279. Wlasnie podaje n – tv :
    Jak do tej pory straty Moskwy z powodu spadku cen ropy wynosza
    n a dzis 100 miliardow dolarow .

    Pozdrowionka.

  280. A gdzie przepadł @Kartka z podróży?

  281. Ewa-Joanna – przytrzaśnięta packą –
    W zachwycie westchła:
    Staruszek? Tak chwacko?
    Na co staruszek, wyglądając z Wiki:
    To nie są diabły, to są anumliki.

  282. Fidelio (23:58)

    „Biję się w pierś, źle spojrzałem do ustawy o referendum lokalnym, do sejmików też jest referendum. Na wszystkich szczeblach jest możliwe.”

    No to jak bedzie teraz? Dalej będziemy slome na sieczke ćwiczyli? I dalej powtarzali, ze tylko protesty nam zostały? No bo podobno nic sie nie da zrobić ze spapranymi wyborami.

    Artykul 170 Konstytucji wyraźnie wskazuje droge: referendum. A my w tej sprawie nic. Nawet Lex ani slowa na temat referendum nie pisnal. Czyzby zapanowal nastepny strach demokratyczny?

    ‚Spieprzylismy wybory slupow to przeciez i referendum w sprawie odwolania tych slupow tez zostanie spieprzone’.

    Uciazliwe sa te drogi do demokracji. Szczegolnie te wyrabywane wciaz maczuga. No bo siekiery oraz topory do tego wyrabywania, odkryte w innych jurysdykcjach setki lat temu, zostaly zbagatelizowane w jurysdykcji Priwislanskiego Kraju.

    Jako ze my zawsze musimy miec NASZA, POLSKA droge do socjalizmu

  283. @Orteq
    „No to jak bedzie teraz? Dalej będziemy slome na sieczke ćwiczyli? I dalej powtarzali, ze tylko protesty nam zostały? No bo podobno nic sie nie da zrobić ze spapranymi wyborami.”

    Referendum też można spaprać 🙂 ? Poza tym 10 miesięcy trzeba czekać, jest jeszcze wymóg 50% frekwencji. To nie tak hop siup.

  284. fidelio,

    Uprasza sie o uwage szanownego. Przeciez napisalem ze panuje strach przed nastepnym spapraniem

    No dobrze. Nie ma hop siup. Ale wciaz nam pozostaje zmiana dup!

  285. My zawsze musimy mieć NASZA, POLSKA drogę do socjalizmu. Tę wciąz wyrąbywaną maczugą. Choc topory juz dawno temu zostaly wynalezione

  286. @fidelio
    W referendum wojewódzkim jest wymagana 30% frekwencja. Z tym, że aby je przeprowadzić, należy zebrać 5% podpisów uprawnionych do głosowania na terenie województwa. W takim województwie mazowieckim, które liczy 5 320 000 mieszkańców, te 5% to 266 000 podpisów. Nie sposób zebrać. A jeśliby już, to aby było ważne, inicjatorzy musieliby „zachęcić” do głosowania 1 596 000 mieszkańców. Jeden milion pięćset dziewięćdziesiąt sześć tysięcy, wliczając w to Warszawę, której mieszkańcy mieliby w rzyci cały ten cyrk. Oczywiście w świętokrzyskim czy innym – pomorskim – może być inaczej. Nie mniej – życzę powodzenia.

    Pozdrówka.

  287. @anumlik
    ” Nie mniej – życzę powodzenia.”

    To Orteq organizuje 🙂

  288. anumlik rozmawia z tymi z ktorymi fce

  289. @fidelio
    To Orteq organizuje
    To niech se organizuje w swoim Ontario. Albo innym Quebecu 🙂

  290. @anumlik
    @fidelius
    @Orteq

    Ale macie problem!
    Jesli idzi o zadyme typu referendum
    to najlepsze sa konusy , kazde dzieck wie !
    Dzwoncie do Jarkacza , J.Kaswa – Mikke i macie referendum jak w
    banku !
    Jeszcze Wipler moze pomoc , choc
    kaswa nie konus .

    Pozdrowionka.

  291. anumlik (1:36)

    „@Fidelio To Orteq organizuje
    anumlik: To niech se organizuje w swoim Ontario. Albo innym Quebecu”

    My na to czekalim. Me, myself and I czekalim na to. Tu sie rozchodzi zawsze o to samo: ‚tylko my, w tym kraju tutejszym, nad Vistla polozonym, wiemy najlepiej co i jak tu robic zeby bylo dobrze.’

    Taka historia siedzi w pamieci mej.

    Po pierwszym dzisiatku lat emigracji – zarobkowej raczej – wjezdzam ci ja do peerelu. Jako przedstawiciel wrazego kraju bom jest pracownik rzadowy owego wrazego kraju.

    Nad Vistula River panuje wolnoamerykanka pierwszej Solidarnosci. Oraz kartki na wszystko. Nie te z po9drozy, o nie. Klawo jest.

    W kontaktach prywatnych, ciagle slysze zdumienie: to ty znasz te nasze krajowe sprawy? Prawdziwe zdumienie. Natomiast podczas sesji tzw. zawodowych – wjechalem do PRL 81 jako tzw. ‚professional w naukach technicznych’ – wyczuwam niechec do sluchania wypowiedzi ‚zagraniczniakow’. Bo nie tylko ja jeden zjechalem zza granicy.

    Wypowiedzi ‚zagraniczniakow’ prawie zawsze konczyly sie przeciaglym milczeniem zebranych. Konczonym przez przewodniczacego sesji slowami, mniej wiecej, takimi: ‚co to ja chcialem powiedziec’..

    Dzisiaj, na tym blogu, to samo wyczuwam. Czyzby to chodzilo o to, ze mamy i tu do czynienia z tym z czym i ja mialem do czynienia w 81-ym?

    ‚Tylko my mamy prawo do naszego kamyka w bucie. I do babli z tego wynikajacych’.

    Ten akurat narcyzm nasz zapisuje na konto naszego bohaterstwa narodowego. Z innymi narcyzmami polskimi sa troche wieksze klopoty

  292. A tu narcyzm nie nasz

    „Chuck Hagel odchodzi ze stanowiska ministra obrony USA
    US President Barack Obama (L) and US Secretary of Defense Chuck Hagel (R) turn away from the podium after making the announcement that Hagel will step down, in the State Dining Room of the White House, in Washington, DC, USA, 24 November 2014. US Defence Secretary Chuck Hagel is stepping down after less than two years in office as President Barack Obama faces a host of foreign policy challenges including the military campaign against Islamic State (IS) militants in Iraq and Syria. Hagel will continue until his replacement is confirmed by the US Senate. EPA/MICHAEL … 24.11. Waszyngton (PAP) – Prezydent Barack Obama ogłosił w poniedziałek, że minister obrony Chuck Hagel podał się do dymisji. To pierwsza po wyborczej porażce Demokratów zmiana personalna w rządzie USA, coraz bardziej krytykowanym za brak silnej strategii wobec globalnych kryzysów. ”

    Ciekawe jak ‚globalny kryzys’ pn. Wschodnia Ukraina wplynal na te dymisje. Bo rezygnacja to ona nie byla

  293. Orteq,
    i tyle żeś się musiał nagadać, żeby dojść do tego co ci Torlin od paru lat powtarza –
    Tylko my mamy prawo do naszego kamyka w bucie. I do bąbli z tego wynikających. Bo to nasze bąble!

  294. IPN czuwa

    „Gry planszowe robia sie modne. Wielki sukces odniosla wydana przez IPN-dzial edukacji gra `Kolejka’. Teraz zaprezentowano nowa: `Reglamentacja’.
    Gra sie kartkami. ‚Jakie wtedy byly – na mieso, cukier, papierosy…takze na alkohol. Pamietam jak maz polecil mi wykupywac, mimo ze nie potrzebowalismy – bo czym bedziesz placic, jak ruskie wejda?’ „.

    A ja, w 81 podrozujac po Polszy, z kanapkami jezdzilem. Przez przezorna siostre przygotowywanymi. I zawsze z kilkoma butelkami koniaku z Peweksu. No bo nigdy czlowiek nie wiedzial na kogo trafi idac na niby piwo do Warsu.

    Wszyscy mlocili zdrowo. Proba zaprowadzenia kwadransa trzezwosci przez Gorbaczowa, kilka lat pozniej, Polszy nie dotyczyla.

    Niezaleznym krajem bylismy. Mielismy swoje kartki na alkohol. Eh, te dobre czasy. Ale – to je se nevrátí. Honza zawsze to powtarzal

  295. A wracajac do ‚rezygnacji’ Chuck Hagel ze stanowiska ministra obrony USA. Wejrzyjmy w jego bio. Trudne poczatki mial Chuck

    „Kiedy w marcu 2013 Hagel odwiedzil Afganistan, w dwa miesiace po nominacji na sekretarza obrony USA, zamachowiec-samobójca dokonal aktu terrorystycznego na afgańskie ministerstwo obrony, zabijając dziewięc i raniąc czternascie osob”

    http://www.cnn.com/2013/01/07/us/chuck-hagel—fast-facts/

    Noo, mial chlopak pod gorke od samego poczatku, mial. Ale czy to wystarczajacy powod do dzisiejszej „rezygnacji” ?

    Jak na chlopca do bicia za Obamowe ostanie niepowodzenia w polityce zagranicznej, to niezly poczatek. Dolozmy do tego jeszcze to

    „W 1999 roku Hagel głosował za bombardowaniem Serbii . W wyborach prezydenckich w 2000, Hagel poparl Johna McCaina, republikanina, podczas prawyborow.”

    I tu kolko sie zamyka. John McCain ma byc, od stycznia 2015, przewodniczacym senackiej komisji obrony. Najwazniejszej komisji w swiecie. Tym razem, antyobamowej.

    Zeby moc funkcjonowac jako prezydent JEDYNEGO JAKIE NAM ZOSTALO imperium swiata, Obama nie moze sobie dluzej pozwalac na obecnosc ZDRAJCY wsrod swoich szarakow. Tych ktorzy sie i tak juz sie nie licza w koncowce drugiej, i ostatniej, kadencji prezydenta

    Lame duck presidency to nie nie jest najlatwiejszy kawalek chleba, jak sie okazuje. A moze to sie tylko rozchodzi sie o maslo do tego chleba?

  296. Co ty na to, E-J? Wiem ze nie spisz

  297. No to zaczęło się na dobre . . . 🙂

    Winnie the Pooh Banned in Poland
    Daily Mail (UK Edition) – By DARREN BOYLE – 16:36 EST, 20 November 2014
    http://www.dailymail.co.uk/news/article-2842948/Winnie-Pooh-banned-playground-logo-councillors-declare-hermaphrodite-dubious-sexuality-Poland.html

    Winnie the Pooh banned from Polish playground for being ‚inappropriate hermaphrodite’
    THE INDEPENDENT, Tuesday 25 November 2014
    http://www.independent.co.uk/arts-entertainment/books/news/winnie-the-pooh-banned-from-polish-playground-for-being-an-inappropriate-hermaphrodite-9872278.html

    Im polnischen Tuszyn soll Winnie Puuh nicht Maskottchen eines Spielplatzes warden
    Süddeutsche Zeitung, 24. November 2014, 15:52
    http://www.sueddeutsche.de/panorama/diskussion-um-winnie-puuh-die-hosen-affaere-eines-baeren-1.2235867

    „Winnie Puuh”-Spielplatz in Polen verboten
    24.11.2014 – 14:15 Uhr (Thilo)
    http://intouch.wunderweib.de/tvhighlights/artikel-3443121-TV-Highlights/Winnie-Puuh-Spielplatz-in-Polen-verboten.html

    Polish town opposes Pooh Bear for unclear gender
    2 days ago – WARSAW, Poland (Associated Press)
    http://www.aol.com/article/2014/11/22/polish-town-opposes-pooh-bear-for-unclear-gender/20997741/

    Winnie the Pooh criticized by Polish officials for no pants
    BY NICOLE HENSLEY, New York Daily News
    http://www.nydailynews.com/news/world/winnie-pooh-criticized-polish-officials-pants-article-1.2019035

    Polish town thinks Winnie the Pooh is too scantily dressed to be around children
    The Washington Post, By Tim Herrera, November 21
    http://www.washingtonpost.com/blogs/worldviews/wp/2014/11/21/this-polish-town-thinks-winnie-the-pooh-is-too-scantily-dressed-to-be-around-children/

    Winnie The Pooh Is Considered A Pervert In Poland
    November 23, 2014 by Erin Donnell for Refinery 29
    http://www.refinery29.com/2014/11/78468/winnie-the-pooh-banned-poland

    Polish Town Opposes Winnie the Pooh for Unclear Gender
    ABC News, WARSAW, Poland — Nov 22, 2014, 2:26 AM ET
    https://abcnews.go.com/Weird/wireStory/polish-town-opposes-pooh-bear-unclear-gender-27099433

    A Very Brief History of Idiots Banning Winnie the Pooh
    Newsweek, Nov 21, 2014
    http://www.newsweek.com/very-brief-history-idiots-banning-winnie-pooh-286216

    Winnie the Pooh banned from Polish playground over his ‘dubious sexuality’ and ‘incomplete wardrobe’
    Canadian Press | November 21, 2014 10:26 PM ET
    http://news.nationalpost.com/2014/11/21/winnie-the-pooh-banned-from-polish-playground-over-his-dubious-sexuality-and-incomplete-wardrobe/

    Winnie the Pooh spanked by Polish council for not wearing pants
    CBC News Posted: Nov 21, 2014 10:35 AM CT Last Updated: Nov 22, 2014 1:36 PM CT
    http://www.cbc.ca/news/canada/manitoba/winnie-the-pooh-spanked-by-polish-council-for-not-wearing-pants-1.2844655

    Oh, dear: Winnie the Pooh too immodest for Polish town’s playground
    Toronto Star, Monday, November 24, 2014 11:13 PM EST
    http://www.thestar.com/news/world/2014/11/22/oh_dear_winnie_the_pooh_too_immodest_for_polish_towns_playground.html

    Polish playground bans ‘hermaphrodite’ Winnie the Pooh
    By Bartley Kives, Winnipeg Free Press
    http://www.winnipegfreepress.com/local/Polish-playground-bans-hermaphrodite-Winnie-the-Pooh-283511241.html

    People in Poland Have a Serious Problem with Winnie the Pooh
    NBC News, November 21, 2014
    http://www.nbcnews.com/watch/now-this-news/people-in-poland-have-a-serious-problem-with-winnie-the-pooh-361943619760

    Pantless Winnie the Pooh banned in Poland
    By Sarah Thomas for The Sydney Morning Herald, November 24, 2014
    http://www.smh.com.au/entertainment/books/pantless-winnie-the-pooh-banned-from-polish-playground-20141124-11siy1.html#ixzz3K3CIOmga

    „Winnie the Pooh,” A Hermaphrodite in Poland, Criticized For Not Wearing Pants And Having No Sex
    By Annie Dee for International Business Times Australia | November 24, 2014
    http://au.ibtimes.com/articles/573731/20141124/winnie-pooh-called-hermaphrodite-poland-cartoon-character.htm#.VHQFo4vF9hw

    Winnie the Pooh banned by Polish playground for ‘dubious sexuality’
    By Cheryl K. Chumley – The Washington Times
    http://www.washingtontimes.com/news/2014/nov/21/winnie-the-pooh-banned-by-polish-playground-for-du/

    Winnie the Pooh faces playground ban in Poland for being a half-naked HERMAPHRODITE
    By Chris Richards for The Daily Mirror
    http://www.mirror.co.uk/news/weird-news/winnie-pooh-faces-playground-ban-4676163

    Polish town bans Winnie the Pooh for being hermaphrodite
    Fox News Network, November 22, 2014
    http://www.foxnews.com/entertainment/2014/11/22/polish-town-bans-winnie-pooh-mascot-from-playground-for-being-hermaphrodite/

    Polish Lawmakers Want to Ban Winnie-the-Pooh Over his “Dubious Sexuality”
    By Melissa Locker for Vanity Fair
    http://www.vanityfair.com/vf-hollywood/2014/11/winnie-the-pooh-hermaphrodite

    Polish Town Bans Winnie the Pooh for Being Half-Naked, Sexually „Dubious”
    11/22/2014 by Ryan Gajewski, The Hollywood Reporter
    http://www.hollywoodreporter.com/news/town-bans-winnie-pooh-being-751513

  298. No to teraz zaczęło się na dobre . . . 🙂

    Winnie the Pooh Banned in Poland
    Daily Mail (UK Edition) – By DARREN BOYLE – 16:36 EST, 20 November 2014
    http://www.dailymail.co.uk/news/article-2842948/Winnie-Pooh-banned-playground-logo-councillors-declare-hermaphrodite-dubious-sexuality-Poland.html

    Winnie the Pooh banned from Polish playground for being ‚inappropriate hermaphrodite’
    THE INDEPENDENT, Tuesday 25 November 2014

    Im polnischen Tuszyn soll Winnie Puuh nicht Maskottchen eines Spielplatzes warden
    Süddeutsche Zeitung, 24. November 2014, 15:52

    „Winnie Puuh”-Spielplatz in Polen verboten
    24.11.2014 – 14:15 Uhr (Thilo)

    Polish town opposes Pooh Bear for unclear gender
    2 days ago – WARSAW, Poland (Associated Press)

    Winnie the Pooh criticized by Polish officials for no pants
    BY NICOLE HENSLEY, New York Daily News

    Polish town thinks Winnie the Pooh is too scantily dressed to be around children
    The Washington Post, By Tim Herrera, November 21

    Winnie The Pooh Is Considered A Pervert In Poland
    November 23, 2014 by Erin Donnell for Refinery 29

    Polish Town Opposes Winnie the Pooh for Unclear Gender
    ABC News, WARSAW, Poland — Nov 22, 2014, 2:26 AM ET

    A Very Brief History of Idiots Banning Winnie the Pooh
    Newsweek, Nov 21, 2014

    Winnie the Pooh banned from Polish playground over his ‘dubious sexuality’ and ‘incomplete wardrobe’
    Canadian Press | November 21, 2014 10:26 PM ET

    Winnie the Pooh spanked by Polish council for not wearing pants
    CBC News Posted: Nov 21, 2014 10:35 AM CT Last Updated: Nov 22, 2014 1:36 PM CT

    Oh, dear: Winnie the Pooh too immodest for Polish town’s playground
    Toronto Star, Monday, November 24, 2014 11:13 PM EST

    Polish playground bans ‘hermaphrodite’ Winnie the Pooh
    By Bartley Kives, Winnipeg Free Press

    People in Poland Have a Serious Problem with Winnie the Pooh
    NBC News, November 21, 2014

    Pantless Winnie the Pooh banned in Poland
    By Sarah Thomas for The Sydney Morning Herald, November 24, 2014

    „Winnie the Pooh,” A Hermaphrodite in Poland, Criticized For Not Wearing Pants And Having No Sex
    By Annie Dee for International Business Times Australia | November 24, 2014

    Winnie the Pooh banned by Polish playground for ‘dubious sexuality’
    By Cheryl K. Chumley – The Washington Times

    Winnie the Pooh faces playground ban in Poland for being a half-naked HERMAPHRODITE
    By Chris Richards for The Daily Mirror

    Polish town bans Winnie the Pooh for being hermaphrodite
    Fox News Network, November 22, 2014

    Polish Lawmakers Want to Ban Winnie-the-Pooh Over his “Dubious Sexuality”
    By Melissa Locker for Vanity Fair

    Polish Town Bans Winnie the Pooh for Being Half-Naked, Sexually „Dubious”
    11/22/2014 by Ryan Gajewski, The Hollywood Reporter

    Notka: Probowalam wrzucic ze wszystkimi hyperlinkami ale nie przechodzilo, wiec hyperlinki sa dostepne na zadanie.

  299. O, ty polzartem. Wez ze se na calego

    Ewa-Joanna (4:05)

    „i tyle żeś się musiał nagadać, żeby dojść do tego co ci Torlin od paru lat powtarza – Tylko my mamy prawo do naszego kamyka w bucie. I do bąbli z tego wynikających. Bo to nasze bąble!”

    A kto to Torlin? Bom przepomnial. Wiek, you know

  300. Widzę, że Puchatek wszedł przebojem na blog 🙂

  301. Pół żartem!
    Jak się niedawno dowiedziałem w USA zrezygnowany (ostatni stan w 2011 r.) z obowiązku nauczania dzieci pisania ręcznego w szkołach publicznych. Więc dorasta generacja debili zmodyfikowanych genetycznie. Trwa też regularny odstrzał, nie wykluczam, że chodzi o osobniki, o których służby odpowiednie dowiedziały się, że znają małe litery. W takiej sytuacji całkowicie rozumiem troskę amerykańskich mediów o losy nazwy placu zabaw w Tuszynie. Zgodnie z Instrukcją wiadomości podane przez Reuters i dotyczące obszarów kryzysowych muszą być bez żadnych zmian publikowane (inaczej można wypaść z puli kolejnego sezonu ogłoszeń dużych i małych korporacji).
    Spór w Tuszynie zresztą dotyczy wyższość Misia Uszatka nad Kubusiem Puchatkiem. 7 osób z rady upiera się przy tym, że ze względu na to iż w tuszyńskim Semaforze powstał Miś Uszatek, więc plac zabaw powinien być nazwany jego Imieniem. Jest to w końcu kultowa postać. Tych postaci zresztą w Tuszynie powstało kilka, a film z Semafor (Tango Rybczyńskiego) nawet Oscara zdobył. Ale plac zabaw nie może się nazywać ani ”Tango” ani ”Oscar”.
    Te Misie generalnie się mylą, Miś Uszatek, Miś z okienka, Kuba Puchatka. Same kultowe postacie
    Cały czas czekam, gdy któreś z przemówień prez. Komorowskiego kończy kultowym zdaniem Misia Uszatka ” A teraz Drodzy Obywatele….”

  302. 1939 – Colt – Neron III
    1961 – Solali – Dziwaczka
    1965 – Epikur – Zorro
    1968 – Erotyk – Juris
    1969 – Kadyks – Jaromir
    1970 – Taormina – Oczeret
    1971 – Daglezja – Durango
    1979 – Skunks – Czubaryk
    1987 – Solozzo – Omen
    2009 – Soros – Zico
    2015 – J.K-M – JK

  303. Indoor Prawidziwy
    24 listopada o godz. 23:18
    =============================
    Ta prawidłowość , o tym że wszystkim jest lepiej
    – jak rządzą idioci. To prawo.
    Mam swoje lata, zauważyłem to w swoich średnich latach:
    najlepiej mi było , jak miałem dyrektora idiotę.

  304. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Andrzej Falicz
    24 listopada o godz. 20:51pisze:

    – Cudowna przemiana absolwenta w zwolennika prawicowego rezymu PO.

    Niezrozumiale jest zachowanie absolwenta “czlonka lewicy” – Lewicy, ktora zostala calkowicie wyrolowana w obecnych wyborach. –

    Panie Andrzeju to jest standard dla tego „gatunku” …

    ” Ja tam znam też jednego (byłego ) ministra, który miał taki tum(a)or. Wziął nawet urlop zdrowotny na studioch.
    Mówią, że dokładniejsze badanie tomografem wykazało że wykryte wcześniej niejednorodność wielkości orzecha włoskiego w obrębie mózgoczaszki to nie był tum(a)or. To był sam mózg – … pisze Indoor Prawidziwy 24 listopada o godz. 23:12

    Domyslam sie, ze w przypadku absolwenta to pierwsze objany przemiany szarej masy mozgowej w b i c e p s – na to wyglada?!

  305. Waclaw!
    Sprawa moim zdaniem nie jest taka prosta. Idiota na kierowniczym stanowisku nie koniecznie stanowi zagrożenie ani dla instytucji ani dla pracowników. Kłopoty idioty zaczynają się wtedy, gdy kierowana przez niego instytucja traci funkcjonalność. Więc będzie dbał o to, by ta funkcjonalność została zachowana, przynajmniej na minimalnym poziomie. W końcu idiotą nie jest.
    Okazuje się, że to przestało obowiązywać od czasu gdy PiS przejął władzę od SLD.
    Od tego czasu nic, nawet całkowita dysfunkcjonalność instytucji kierowanego przez idiotę nie jest przeszkodą w dalszym funkcjonowaniu na stanowisku lub awansie.
    \Wynika to z jednej strony z faktu iż system jest zasilany z zewnątrz (kasa unijna i dalsze zadłużenie) z drugiej z pacyfikacji opinii publicznej (ostatni etap dokonany przez Millera swego czasu).

  306. Wczoraj wieczorem potrudziłem się i przebrnąłem przez stenogramy 29 posiedzeń sejmowej Komisji Nadzwyczajnej przygotowującej poselski projekt kodeksu wyborczego w zamiarze znalezienia winnych zlikwidowania obowiązku rozróżniania powodów oddawania głosów nieważnych przy wyborach do sejmików wojewódzkich i zamieszczania danych o powodach głosów nieważnych w protokołach komisji wyborczych.

    Nie znalazłem żadnych śladów debaty w tej sprawie. Dzisiaj czytam, że w końcowych pracach nad ustawą ‚kodeks wyborczy’ to w Senacie wprowadzono tę poprawkę ‚pakietowo’ wraz z kilkoma innymi. Niestety, z Internetu podobno zniknęły stenogramy posiedzeń Senatu w tym okresie (grudzień 2010) i znalezienie winnych wprowadzenia tej poprawki nie będzie łatwe.

  307. ”Domyslam sie, ze w przypadku absolwenta to pierwsze objany przemiany szarej masy mozgowej w b i c e p s – na to wyglada?!”
    Czy ja wiem – nosząc teczkę za premierem Buzkiem niewątpliwie mógł wzmóc jakąś tam tężyznę, ale żeby od razu w biceps szło 🙂

  308. Ewa Joanna nawiązuje do Urbana i Gebelsa (skutecznie nazwałem szwaba? Miau być łumlad?)

    @anumlik jest ode mnie sporo starszy. W komentarzu do niego zaadresowanym, ty jako młodsza od niego kobieta poprosiłaś, aby staruszek (który?) ciebie nie ujeżdżał.

    Być może @anumlik potrafi i jeszcze może na jeźdzca, ale nie pamiętam, aby był w jakikolwiek sposób gwałtowny.

    W odpowiedzi w której zapewne nie przyznasz się do niezgrabności językowej spodziewam się przeniesienia przez ciebie wydajności z jednego hektara na drugi i @Wacław poprawi, że pyłki czipsów GMO same dokonują sukcesji siedliskowej.

    K(omu)P(otrzebne)W(yjaśnienia)¿¿¿

    No i celowo pominęłaś liryczne uzupełnienię, że @ służy także do dekoracji .

    Babom to tylko jedno w głowie: spełnienie w odwróconej pozycji misjonarki w bez nowego stroju za kazdym razem.

    Bonus promocyjny:


    Bankowość:

    karta płatnicza
    karta kredytowa
    karta debetowa
    karta affinity
    karta co-branded
    karta rabatowa
    karta kodów jednorazowych

    Organizacje:

    Karta 77
    Ośrodek Karta (Fundacja Ośrodka KARTA)

    Dokumenty:

    Karta Narodów Zjednoczonych
    Karta Polaka
    Karta Etyczna Mediów
    Europejska Karta Praw Człowieka i Obywatela
    Europejska Karta Samorządu Lokalnego (poprzednio Europejska Karta Samorządu Terytorialnego)
    Europejska Karta Socjalna=Europejska Karta Społeczna
    Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego
    Europejska Karta Regionów Granicznych i Transgranicznych
    Europejska karta języków regionalnych lub mniejszościowych
    Europejska Karta Statusu Sędziego
    Europejska Karta Małych Przedsiębiorstw
    Karta Trójmiasta

    Informatyka:

    karta – element GUI
    karta rozszerzenia
    karta graficzna
    karta sieciowa
    karta dźwiękowa
    karta pamięci
    PCMCIA
    karta dziurkowana, karta perforowana, perfokarta

    Mitologia

    Karta – łotewska zwiastunka śmierci

    Czasopisma:

    Karta – kwartalnik historyczny

    Inne:

    karta korespondencyjna (pocztówka, widokówka)
    karta wizytowa, wizytówka
    karta dań, menu
    karta do głosowania (w wyborach, referendum)
    karta mobilizacyjna
    karta identyfikacyjna
    karta SIM
    karta zbliżeniowa
    karta postaci
    karty do gry, w tym stosowane do innych celów, np. do wróżenia lub do sztuczek iluzjonistycznych
    karta magnetyczna
    karta elektroniczna (karta chipowa)
    karta telefoniczna
    karta pracy
    karta QSL

    Zobacz też:

    kartka

    Podpisek przypisowy:
    Nie patrzcie za @Kartką!
    Sam się znajdzie!
    Może teraz skutkuje z kimś?

    Spotkałem skuteczną kelnerkę:
    Poproszę kawę, ale koniecznie bez śmietanki!
    Wróciła dość szybko:
    Kawa może byc co najwyżej bez mleka.
    Śmietanki nie dowiezli.

  309. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Indoor Prawidziwy
    25 listopada o godz. 10:34

    ” Jak ci cos ciezkiego spadnie 13 grudnia w Warszawie na łeb to będzie prezent świąteczny odemnie ” …

    Wyglada to na pomruki Michnika w katakombach ul. Rakowieckiej – prawda?

  310. ”karta SIM
    karta zbliżeniowa

    karta elektroniczna (karta chipowa)”
    Nie. Mieszasz karty. (tasujesz) Albo klasyfikujemy wedle zastosowania (SIM) albo wedle konstrukcji. karta SIM jest jak najbardziej kartą elektroniczną.
    Generalnie karty elektroniczne (chipowe,smart card) dzielimy na
    stykowe (w tym karty SIM, karty płatnicze z chipem nie zbliżeniowe zgodne z ISO7816) – dalszą klasyfikację ze względu na zastosowany protokół pomijam
    bezstykowe (zbliżeniowe) w tym dwie dominujace technologie
    – 10cm zgodna z ISO1443 jak w kartach bankowych bezstykowych, różne karty miejskie i wiejskie
    – dystansowe zgodne z ISO15693 do 1- 1.5 m

  311. Staruszku! Jeszcze coś
    karty w postaci telefonu. Nazywa się to NFC i jest to karta zbliżeniowa zaimplementowana w telefonie komórkowym, przy czym telefon od razu jest i kartą i czytnikiem. Można do kogoś się przytulić w autobusie i bezstykowo (zbliżeniowo) opróżnić mu portmonetkę elektroniczna.

  312. „Ameryka rozważy propozycje ograniczeń zbrojeń w kosmosie pod warunkiem, że będą one dostosowane, weryfikowalne i stworzone z myślą o bezpieczeństwie wszystkich krajów. Propozycja chińsko-rosyjska nie spełnia tych kryteriów” – powiedział po głosowaniu po debacie Christopher Buck, przedstawiciel USA.

    Jeszcze dalej poszedł John Bolton, były ambasador USA przy ONZ. „Ta idea nigdy nie była niczym więcej niż szaradą, polityczny gestem mającym ograniczać Stany Zjednoczone podczas gdy Rosja i Chiny będą mogły bez problemów łamać ustalenia”.
    http://swiat.newsweek.pl/wyscig-zbrojen-w-kosmosie-rozpoczynaja-sie-nowe-gwiezdne-wojny,artykuly,352420,1.html#stream
    ==============

    Coraz ciekawiej…..

  313. Kwestia Mag, jej zmarszczek, samowpisu, ze byla niegdys „fajna Laska”; zastanawiam sie kogo to obchodzi.
    Odpowiedz….
    Cynomana-Prekariusza (nie mylic z prekursorem), ktory hartzujac po programach TV nie zrozumial kolejnego Hart aber fair.
    Zycie jest „hartz”.
    Saldo mortale

  314. Indor 10.34 ( kogut udający Indora)
    Te wszystkie sensacje które kolportujesz na blogu mieszają ci się w tym malutkim łebku. Teczkę za Buzkiem nosił Krzysztof Kwiatkowski. Widziałem to codziennie.

  315. Przy całym szacunku dla tysięcy członków komisji wyborczych, z PKW na czele, którzy pracowali dniami i nocami, trzeba stwierdzić, że wybory samorządowe zostały spaprane.
    Same się spaprały? Raczej nie! Kto je spaprał? Jeżeli nie zadziałały siły nadprzyrodzone, to Ci, którzy je przeprowadzali. Czyli 250 tysięcy członków komisji wyborczych.
    Na czym polega „cały szacunek” pana redaktorowy? No, właśnie!
    Czy w Polsce nie ma już miejsca, nie na całą, na minimum przyzwoitości ?
    „Przy całym szacunku” dla Pana Redaktora, dlaczego zachowuje się Pan, jak pożyteczny idiota Polskozbawa?

  316. @Indoor Prawdziwy
    przypisuje mi używanie prywatnej talii kart na podobieństwo szulera z Rio Bravo.

    Pochyleniem tekstu wskazałem, że jest to cytat, a z dialogu z @Ewą Joanną dośc jasno wynika, że jest to cytat z Wikipedia.pl

    Wbrew powszechnej tu manierze, nie przypisuję źródła tego zarzutu nierozumieniu cudzych tekstów. To jest zwykłe niechlujstwo.

    Więc łopatologicznie:
    Nie stawiajcie panie i panowie pierwszego przypadkowego przechodnia pod płotem krytyki i hańby. Zwykle przypisujecie takiej chaotycznie wybranej ofierze swoje niedoskonałości myślenia i nieporadność w działaniu. A macie zwykle ślepaki, a ten pod płotem jest synem Brzdąca i po nim ma procę.

    A ja swoje karty magnetyczne noszę w metalowej papierośnicy.
    I z równą niefrasobliwością mogę stwierdzić, że mój dziadek potrafił przewidywać przyszłość. Nie czytał powieści Stanisława Lema, bo zapewne byłyby to według niego powiastki dla rozkwitającej młodzieży. I dziadek nie dożył jakie liczną rzeszę ujawnił Stansławowi Lemowi internet.

    Dziadek twierdził, że nie ma takiej głupoty, której mędrzec z nudów nie powie. Są według dziadka: czekają w kolejce.

    Przez cały okres pracy zawodowej @Indorze Prawdziwy płacono mi za podejrzliwość, a premie dostawałem za przebierańców w płaszczu Prawdy.

  317. Ewa-Joanna,

    tak właśnie sobie myślałem: ty zawsze masz rację. I pewnie dlatego Szostkiewicz skapitulował przed twoją nieomylnością 😉 No bo jakie miał inne wyjście ?

    Indoor Prawdziwy,

    Ach, ci Amerykanie …. No popatrz pan ! Hodują generację debili ! Swoją drogą to chyba dobrze, no nie ? W ten sposób szybciej zawali się to Imperium Zła i źródło wszelakiej mizerii na świecie….

    Ty chyba umiesz pisać ręcami (a może również nogami), ale czytając twoje wpisy można dojść do wniosku, że umiejętność pisania ręką nie zrobiła z ciebie tytana intelektu, choć od średniej odstajesz, ale na swój sposób 😉

  318. absolwent! Co się nie zgadza. Krzysztof Kwiatkowski zaczął studiować prawo w Łodzi w 1991 r. zajmował się głównie organizowaniem kontrmanifestacji 1. majowych gromadzących przeciętnie 3-5 członków + ekipa telewizyjna. Wziął urlop zdrowotny ze względu na nowotwór mózgu, po czym w 1997. r. został sekretarzem Buzka, jeszcze jako członek Porozumienia Centrum. Studia skończył w końcu w 2001 r. w Warszawie. Aplikacji z tego co wiem robił od razu w Ministerstwie Sprawiedliwości jako minister. Osobiście jest odpowiedzialny za największy blamaż polskiego wymiaru sprawiedliwości jakim był proces w sprawie zabójstwa M. Papały przed sądem w Warszawie. Prof. Ćwiąkalski zainicjował przeniesienie sprawy do Łodzi ale nie zdążył dopilnować reszty. Kwiatkowski dopuścił do procesu a po kompromitacji sądowej twierdził, że to on podjął decyzję o przeniesieniu sprawy do Łodzi.

  319. Z niejakim zdumieniem, graniczącym z niedowierzaniem, zauważyłem że pod wpływem fascynujących wpisów mojego kolegi (Orteqa) z blogu ś.p. Waldemara Kuczyńskiego nabawiłem się dyslekcji.
    Nie sposób z tym walczyć, bo trudno jest uwolnić się od narkotyzujących treśći jego wpisów, na dodatek uwolnieniu nie sprzyja postępujące lenistwo.
    Ta ostatnia przypadłość spowodowała, że nie przeczytałem co wyżej (na blogu) w trawie piszczy i powtórzyłem w swoim wpise treści, które wcześniej przedstawili inni ( m.inn. zgrabny wpis amnulika).

    Z pokorą więc pozwolę sobie zauważyć, że obecna zawierucha polityczna jest spowodowana głównie (o czym prawie nikt nie wspomina) zgnilizną jaka panuje i rozszerza się w gminach (głównie wiejskich) zdominowanych od lat przez ludowców (o mieście Sopot nie wspomnę, bo już pismacy ancien regime donosili, że jest to miasto wybrane, podobnie jak Zakopane, przez świat przestępczy, w ktorym gangdsterzy nie strzelają do siebie. W Zakopanem, i owszem, raz się zdarzyło).

    Władza w Sopocie jest tak mocno zakorzeniona, mimo procesów o korupcję, bo zapewne czerpie wzorce rządzenia z utrwalonych mechanizmów stosowanych przez ludowców.

    Pozwolę sobie zwrócić uwagę na katastrofę jaka spotkała nadzieję prawicy Gowina z jego mini reformą sądownictwa.
    Poszło o odcięcie sądów od zażyłości na najniższym szczeblu z establiszmentem gminnym.
    Gowin chciał zastąpić sądy rejonowe (zbratane z ludową bracią) i zastąpić je oddziałami których kierownictwo żyło by na dystans z ludowcami (z powodu większego oddalenia od ludowych centrów dowodzenia).
    Ustawa Gowina, już po uchwaleniu, na skutek gróźb PSL-u, została wycofana, bo ludowcy zagroźili Platformie zerwaniem koalicji.
    Podobnie jest z zakusami na KRUS.

    Leszek Miller miał dosyć dyktatu ludowców, ktorych liderzy na wspólnym posiedzeniu klubów PSL-u i SLD opuszczali posiedzenia z trzaskaniem drzwiami, gdy nie zostały uwzględnione ich rozbuchane roszczenia.
    Tylko co starsi zapewne pamiętają, że lider PSL-u Pawlak posunąl się do tego, że zgłosił nawet wniosek o votum nieufności do własnego rządu (z którego się wycofał tuż przed głosowniem w Sejmie).

    Jak wiądł rząd Millera w czasie koalicji z PSL-em chyba pamiętamy wszyscy (resztę sprawiła afera Rywina).

    Na koniec postawię ryzykoną opinię, że PSL jest najbardziej efektywną partią w Polsce, która dla niepoznaki olała górną półkę sceny politycznej dla zamaskowania szabru z dolnej półki, gdzie czerpie konfitury bez ograniczeń.

    Chyba jedynie J. Kaczyński docenił siłę sprawczą tej partii i, swoim zwyczajem, wziął ją na język.

  320. @Staruszek
    Po Twojej pouczającej wymianie zdań z @Ewą-Joanną i z @Indoorem Prawdziwym, opisałem kilka słów do wierszyka z godz. 0:57

    Ewa-Joanna, przytrzaśnięta packą,
    W zachwycie westchła:
    – Staruszek? Tak chwacko?
    Na co staruszek, wyłażąc z pod-wiki:
    – To nie są diabły, to są anumliki.
    Podwika, miłość kasując hard-cartą:
    – Wolę na pieska, na jeźdźca nie warto
    .

    Pozdrówka

  321. Oczywiście dopisałem. Sorry

  322. Indoor Prawidziwy
    25 listopada o godz. 12:47
    Przeoczyłeś fakt, że ten typek był aktywnym działaczem NZS, dywersyjnej jaczejki CIA i kuźni kadr wolnej dla swoich Polski.

  323. Czy uniwersalna dobroć ludzkiej rodziny stanowi prawdopodobne przeznaczenie naszego gatunku? Czy kiedyś zdołamy stworzyć globalne społeczeństwo oparte na szlachetnym zachowaniu, współpracy, szczęściu, mądrości i zdrowiu? Czy jest to naiwne prognozowanie?

    Strasznie naiwne.

    Rozwiniesz tę myśl?

    Jeśli masz grupę ludzi, możesz łatwo określić poziom jej głupoty w oparciu o jej wielkość. Możesz mieć do czynienia z pojedynczym geniuszem, nieźle funkcjonującym komitetem, grupą nie większą niż liczba Dunbara – do 150 osób – która może samodzielnie rządzić poprzez konsensus. Dalej wkraczasz w sferę demokracji. Może pojawić się nawet demokracja bezpośrednia, a następnie demokracja przedstawicielska – musisz głosować na jakiegoś drania, który rzekomo robi coś w twoim imieniu. Lecz na pewnym poziomie nawet demokracja przedstawicielska staje się żartem. Masz wówczas do czynienia z pewnego rodzaju republiką, która to republiką jest wyłącznie z nazwy – realizuje pewien plan i bardzo ściśle kontroluje, kto może przeniknąć do kręgów władzy. Gdyby cały świat miał się zachowywać jak jeden organizm, myślę, że musiałby być zarządzany przez komputer. Bardzo głupi komputer. Decydowałby codziennie, kogo zabić.
    http://pracownia4.wordpress.com/2014/05/19/orlov-taksonomia-upadku-zanikajacy-puls-ekspansji-i-kapital-spoleczny/
    ================

    Jak dla mnie, BARDZO interesujący tekst.

  324. jasny gwint 25 listopada o godz. 13:11

    Szanowny Jasny Gwincie,
    ten „typek”, jak go nazywasz, sprawia wrażenie ostatnio, że obraził się na swych dawnych kolegów za „wypinkowanie” go z min. sprawiedliwości i jako szef NIK stał się upierdliwy trochę.
    Sądzę, że ma jakiś dalekosiężny plan i szykuje się do skopania leżącego, czyli „peło”, która chyba niedługo się „wysypie”, tak jak „elesde”.
    Ma na budowanie swojej pozycji jeszcze jakieś pięć lat.

    Pozdrawiam, Nemer

  325. Mam sprawę do pana Daniela Passenta, który stwierdził.:że „wybory zostały spaprane”. Czy tylko? A może mój , nasz kraj, został spaprany.
    Wezmę Passenta za świadka, jak prokurator wezwie mnie w celu złożenia zeznań; mam zamiar oskarżyć nasze najwyższe władze, na czele z panem prezydentem, panią premier, byłem premierem Donaldem, który spieprzył do Brukseli – o to , że uczestniczyli w tym procesie psucia , spaprania, wyborów, demokracji, państwa.
    Można domniemywać,że spaprała nam, moje państwo, nieliczna grupa, nie odpowiedzialnych polityków, mamy coraz więcej informacji jak to się odbywało.
    Trudno o to posądzać sejm, jako budynek, ludzi do obsługi trzech guzików w aparaturze do głosowania.
    Profesor Jan Hartman, na blogu, po sąsiedzku napisał,że „Polacy na takie wybory nie zasłużyli”, czyli prawie to samo co Daniel Passent.Też nadaje się na świadka.
    Demokracja nie ma innej obrony swojego imienia , jak wybory.
    Wyborca podobnie, nie ma innego narzędzia obrony, przed wybrańcami.
    Do dzisiaj nasze najwyższe władze udają „greka”, udają , że nie widzą obszarów
    „spaprania” wyborów. Pan prezydent jest na etapie, zauważenia, zawyżonego udziału głosów nieważnych, jeszcze nie widzi szwindlu w wysokim wyniku PSL; widocznie nie czytał doniesienia, autorytetu, jak by nie było, w sprawach chłopskich, przecież byłego posła na Sejm z ramienia PSL, członka tej partii –
    Janusza Wojciechowskiego, który dobrze zna obyczaje panujące w tej partii.
    Pani premier nic nie widzi, tylko się dziwi,że ktoś odważył się krytykować wybory.
    Pan vice premier, z ramienia PSL, wysoki wynik swojej partii widzi , jako swoją
    osobistą zasługę, i jego zaangażowanego aparatu. Tego , że dobry wynik zrobiły panie Krysie, Halinki, Marysie, Janki : ustawione na czele komisji wyborczych
    przez wójtów, burmistrzów – nie widzi. Wiem o tym dzięki Wojciechowskiemu,na swoim blogu to napisał, że to jest prawie pewne. Pan Janusz Piechociński – tego nie dostrzega, w swoim wielkim rozumie, rządowym.
    http://januszwojciechowski.salon24.pl/617466,hold-gminny-oto-tajemnica-wyniku-psl

    Dziennikarze ,niektórzy, to są dopiero artyści w wybielaniu rzeczywistości.
    Jeden argument jaki mają, to jest stwierdzenie; czy warto rozwalać państwo !?
    Unieważniając wybory lub skracając kadencję wybranego samorządu.

    A elektorat, co ma innego do roboty,cierpliwie może czekać, są owieczkami
    – patrzą na swoich pasterzy, co wymyślą, co zrobią – jak to owieczki i baranki.

    Jest jeszcze pytanie? Kto w tym całym interesie jest głupi, kto mądry, kto tylko cwany, a kto przegrany, kto wygrywa, kto jest manipulantorem?

  326. Czuma poczuł się urażony zarzutami i w 2010 roku wytoczył „Polityce” proces. Domagał się w nim przeprosin w prasie o wartości kilkuset tys. zł i zapłaty 50 tys. zł zadośćuczynienia na cel społeczny.

    W ostatni piątek Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił roszczenia Czumy, przyjmując, że dowody, które przedstawiła w swoich tekstach „Polityka”, są wiarygodne.
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/polityka-wygrala-proces-z-bylym-ministrem-sprawiedliwosci-andrzejem-czuma/x07sz
    ===============

    Ech, te Orły Temidy……
    Styropian nie jest gwarancja czegokolwiek.

  327. Kluczowa poprawka dotycząca głosów nieważnych została podjęta… nie wiadomo przez kogo. Jak ktoś to znajdzie stawiam piwo.

    laczego nie ma dziś prawnej możliwości rozliczenia głosów nieważnych? Bo z Kodeksu wyborczego w dziwnych okolicznościach usunięto odpowiedni artykuł!

    Choć przez długie miesiące prac nad Kodeksem wyborczym w 2010 roku taki obowiązek był zapisany w ustawie, zniknął w tajemniczych okolicznościach na finiszu prac!

    — donosi „Fakt”.

    Prawie 18 proc. głosów w wyborach do sejmików było nieważnych. Ile z nich to puste karty? Ile to karty z większą liczbą krzyżyków niż dopuszcza ustawa? Tego się nie dowiemy. Tuż przed Bożym Narodzeniem w 2010 roku senatorowie tak zmienili uchwaloną przez Sejm ustawę, że komisje wyborcze zostały zwolnione z obowiązku ustalania tej oczywistości!

    — dodaje gazeta.

    Fakt odtwarza harmonogram prac nad ustawą.

    Kluczowa jest tu data 13 grudnia 2010 roku. Wówczas dwaj senaccy legislatorzy – Marek Jarentowski i Jakub Zabielski – wydali opinię, w której proponują zmianę zapisu o konieczności analizowania nieważnych głosów. W ich propozycjach znika podział głosów nieważnych ze względu na przyczynę nieważności!

    — podkreśla gazeta.

    Według „Faktu”, nie sposób dziś sprawdzić, kto wprowadził te poprawki do ustawy na komisji, ponieważ protokoły posiedzeń komisji senackich w tej sprawie… zniknęły z Internetu!

    A senatorowie przyjęli tę zmianę w bloku z 11 innymi dotyczącymi m.in. wymieniania liczby osób głosujących przez pełnomocnika, rozróżniania kart wyjętych z urny i kart oddanych

    — wyjaśnia gazeta.

    Szef komisji, która zajmowała się Kodeksem, Waldy Dzikowski z PO, najpierw nie potrafił sobie przypomnieć okoliczności wykreślenia przepisu, a potem stwierdził, że takie były sugestie PKW. „Fakt” zaznacza, że owe sugestie nigdy nie padły w czasie posiedzenia komisji.

    Okazuje się, że cuda nad urną zaczęły się na długo przed wyborami samorządowymi…

  328. Indor 1247
    Mylisz sie. Wszystko się zgadza.Takiej zbieraniny jak rząd Buzka to nigdy i nigdzie nie było. Wszyscy mu podrzucali swoich protegowanych,, jak nie Krzaklewski to Tomaszewski i inni cwaniacy z Solidarnosci. W końcu mu podrzucili nawet narzeczona panią K.
    A oprócz Krzysia Kwiatkowskiego teczke mu nosiło wielu iinych efebów, m.in narzeczony córeczki Agatki. Oczywiście te towarzystwo nie miało ukończonych żadnych studiow, wiec robili je na wieczorowo, albo zaocznie, a zatrudnieni byli jako p.o doradcy ministra, lub p.o głównego specjalisty. Osobna ekipe noszacych teczki miał wicepremier Balcerowicz z obecnym szefem PKP na czele . Ech, to były czasy 😉

  329. @kadett
    „Nie znalazłem żadnych śladów debaty w tej sprawie. Dzisiaj czytam, że w końcowych pracach nad ustawą ‘kodeks wyborczy’ to w Senacie wprowadzono tę poprawkę ‘pakietowo’ wraz z kilkoma innymi. Niestety, z Internetu podobno zniknęły stenogramy posiedzeń Senatu w tym okresie (grudzień 2010) i znalezienie winnych wprowadzenia tej poprawki nie będzie łatwe.”

    Gorzej, stenogram z prac komisji jest, ale ani śladu tej poprawki. Przynajmniej ja jej nie widzę, ale może ktoś inny dostrzeże? Straszny smród jest z tą poprawką.
    http://ww2.senat.pl/k7/kom/kpcp/2010/223pcpp.htm

  330. Panowie senatorowie sobie żartowali (a może i nie?):
    (Senator Krzysztof Piesiewicz: Najważniejsze, żeby wyników nie ogłaszano przed wyborami.)

  331. Czyli co, 4 lata temu test cudu z nieważnością na mazowszu, potem dziwna zmiana, której nie można wyśledzić w kodeksie dotycząca nieważności, a teraz ogólnopolski fenomen? Fajnie.

  332. Fidelio 14.37
    No nareszcie Fidelio odnalazł krynice i fontannę polskiego dziennikarstwa śledczego czyli FUCKT i na tej bazie odkrył kulisy spisku anty pisuarowego.
    Czy Jego ekscelencja Prezes już wie ze dzielny Fidelio już wszystko wie ?
    Czy posada po Hoffmanie już czeka ?

  333. @kadett
    Znalazłem.
    http://orka.sejm.gov.pl/Druki6ka.nsf/0/310EBD7618E88873C125780200317D55/$file/3730.pdf

    Poprawki
    59, 60, 174, 176, 192, 222, 224, 226, 277, 294 i 307

    Uzasadnienie:strona 58
    Powód w skrócie: ujednolicenie 🙂

  334. Spóźnionym nieco a to dlatego, że nie przesiaduję ciurkiem przy komputerze. Ale skoro zostałem wywołany…..
    Orteq w kontekście wyborczego i po bałaganu „wypomniał „problem referendum. Oczywiście, że coś takiego jest teoretycznie mozliwe. Powołany art.170 Konstytucji konkretyzują przepisy ustawy 15 września 2000 r o referendum lokalnym.
    Ale nie o referendalne możliwości tu chodzi. Rzecz w tym, że duetowi jednego tenora i jednego falseta chodzi o „załatwienie” wyników wyborów z 16 listopada jednorazowym aktem prawnym, który bądź to unieważniałby te wybory w całym kraju bądź to skracał kadencję wszystkich wybranych rad i sejmików w całej Polsce. Referendum tego nie umożliwia.
    Jasną rzeczą jest, że w myśl przepisów wymienionej ustawy można odwołać radę lub sejmik w czasie trwania jej/jego kadencji i odwołanie takie równoznaczne jest ze skróceniem kadencji danej rady czy sejmiku. Ale…. Aby uzyskać skutek ogólnokrajowy takiego przedsięwziecia, którego wynik trudno przewidzieć ( można przecież referendum wygrać albo przegrać a duetowi K-M chodzi o „wygranie”, tj. doprowadzenie do ponowienia tych wyborów) trzeba by w odniesieniu do sejmików zorganizować takich referendów 16-cie ( + x w miastach tzw.wydzielonych ), zebrać odpowiednią liczbę popierających pod wnioskiem, „załatwić” odpowiednią frekwencję, uzyskać odpowiednią liczbę głosów za odwołaniem itp.itd . Zas efekt ogólnokrajowy, uwzględniający także powiaty i gminy to takie referenda wymagałby zorganizowania referendów dodatkowo w 380 powiatach i 2479 gminach.
    Jak znam polskie realia – rzecz nie do przeprowadzenia.

  335. @absolwent
    Żaden spisek, wszyscy głosowali za kodeksem w tym kształcie. Pytanie ilu było świadomych zmian w projekcie wprowadzonych na ostatnim etapie w senacie.

  336. @Lex
    „Rzecz w tym, że duetowi jednego tenora i jednego falseta chodzi o “załatwienie” wyników wyborów z 16 listopada jednorazowym aktem prawnym, który bądź to unieważniałby te wybory w całym kraju”

    Bądź uczciwy, tego nikt nie proponuje.

  337. No i objawiła sie ta „Grupa Trzymająca Władzę”…..

    Można było obalic Rząd, wsadzić Rywina i Jakubowską, za ZAMIAR zmiany projektu ustawy.
    w TYM przypadku, zmieniono zapisy i nie odpowiada nikt……

    Biurokracja to wynalazek zaiście szatański, choć na ogół kozioł ofiarny sie znajduje.
    Demokracja jest majstersztykiem, bo nie sposób znaleźć winnego i spersonalizować odpowiedzialności…..

  338. @fidelio,
    na własne uszy słyszałem J. Kaczyńskiego, który po spotkaniu z Millerem właśnie o tych opcjach; unieważnienia wyborów lub skrócenia kadencji rad i sejmików mówił, – w tym drugim przypadku – faladyzując, jako precedens, wyrok TK z maja 1998r. Napisałem nawet wówczas – na goraco -że opcja skrócenia kadencji podobałaby mi się gdyby była prawnie dopuszczalna.
    Krótko po nim ( Kaczyńskim) to samo plótł w tv Miller. A więc proponowali. A, że „po drodze” cokolwiek mu się odmieniło i inaczej Prezes zaczął rozkładać akcenty, to jego sprawa – ja tą „gorącą” jego wypowiedź słyszałem i dlatego ją przywołałem.

  339. @fidelio
    Kiedy wczoraj przeglądałem stenogramy prac Komisji Nadzwyczajnej rzuciły mi się w oczy: pośpiech, niechlujstwo oraz niski poziom zaangażowania członków Komisji (większość z nich asystowała i głosowała poprawki).

    Dzisiejszy pobieżny rzut okiem na zalinkowany stenogram prac w Senacie także niczego nie wyjaśnia w kwestii ustalenia autorstwa zapisu o nieumieszczaniu w protokołach wyborczych przy głosowaniu do sejmików wojewódzkich rozróżniania powodów liczby oddanych głosów nieważnych, jak to ma miejsce w pozostalych wyborach samorządowych. Niby miało być jednolicie, a nie jest. Zwraca uwagę natomiast nadaktywność legislatorów w przekładaniu członkom Komisji z polskiego „na nasze”.

  340. Jak się robi (przekręt) ?

    Chciałem szerzej napisać o technologii przekrętu wyborczego (co olśniło mnie podczas spaceru z psami), ale Wacław (14.11) uczynił to przekonywająco, i to, w oparciu o eksperta, który siedział w samym środku zła.
    Wacław przytoczył link do wypowiedzi b. szefa PSL-u, Janusza Wojciechowskiego, który móglby służyć za bieglego w przekrętach wyborczych na potrzeby śledztw.

    Z kluczową rolą pań z PSL-u w komisjach wyborczych należy się zgodzić (o czym pisze Wojciechowski, prawnik karnista).
    Jakie to proste dopisać krzyżyk, gdy wysypane na podłogę broszury do głosowania dzielone są na kupki i przydzielane poszczególnym członkom komisji do przeliczenia.

    Jest to swojego rodzaju improwizacja, więc przekroczenie granicy umiarkowania nie sposób ustalic.
    Dlatego szef, któremu cały czas drżały łydki o przywództwo w partii, bo rywal wypychał go z siodła, polecił eliminowanie nieprawomyślnych głosów bez określenia limitu (daje się tu zauważyć brak rutyny).

    Stąd mamy ten cud nad urną.

    Na dość szeroko kontestowany przekręt nie pomogą skargi do sądu i kontradyktoryjna procedura stosowana w procesie cywilnym (o skuteczności takiego postępowania pisał przepięknie Lex).
    To nie ten obszar, bo wydaje się, ze w takim przypadku raczej prokuratura powinna uruchomić swoje czujki.

    Wydaje mi się, że procedury związane z wyborami powinny znaleźć odrębne uregulowanie w znowelizowanym Kodeksie Wyborczym.

    Najgorszy w tym wszystkim jest fakt, że dobrego wyjścia z tego zapętlenia nie widać, a temperatura ciała rośnie.

  341. W komentarzach publikowanych na En passant, a zapewne również na innych forach opiniotwórczych, można zaobserwować wsteczną dyslekcję wyrażającą się w dekompozycji czytania i pisania.

    Trudno zapoznać się laikowi z pojęciem dyslekcji bez zachaczenia o przydafrozwojowa.

    Tymczasem dość żywy kontakt z krajem izolowanych na codzień od rodaków polskich emigrantów wskazuje, że nie wiedzą, iż po ulicach nie chodzą gliny, nie jeżdżą suki, a teraz stoi drogówka z suszarkami wyłapująca mokre głowy za kierownicą. Psy jeszcze łażą po ulicach i nikt już nie pyta Czy tu biją?, bo teraz jest w użyciu trdnozmywalny oprysk.

    Udany taki oprysk przyprowadza świadków do okrzyku łoł!!!, bo ojej! potrafią jeszcze tylko leśne dziadki. Młodzież nam podrosła i tego co niegdyś nie kumała, a później nie czaiła bazy, to teraz nie klei.

    I szanowny wyizolowany z ogłupiałego głupactwa nie klei ortografii i mając skromny powszedni trenning z polską lekturą gotów łykać końcówki na podobę wiedeńczyków i pisze trenni’ z pojedyńczą treśćią.

    Stałym wylewnym obecjantem jest tu bojownik o dobro polskiej ojczyzny oplątujący blog linkami na temat Imperium Zła i w przerwach między mailami do dziecka w Harvadzie zmiękcza ő oraz rusofobów.

    Człowieka ogarnia dziecięca choroba postępującego lenistwa, bo się czlowiek rozwija wstecz.

    A można siąś w kątku i poczekać, aż minie ochota na opisywanie wsi, z której wyszło się 50% stulecia temu (1/2 jest dla absolwentów uniwersytetu z dyplomem studiów na kierunku matematyka bardzo wysoka).

    Polska wieś to są prekariusze-chłopo zarządzani przez baby pragnące, aby przed sumą koleżankom oko zbielało na widok biżuterii z tombaku. I gdy się te prekariackie baby i chlopy zorientowali, że Tusek nie zdoła zapewnić następnych siedmiu tłustych lat brukselskich, a orzechy laskowe z plantacji leszczyny podlewanych brukselką zbierają kancelarie adwokackie, to wrzcuali makulaturę do urn.

    Pojedyńcze machlojki wyborcze wołają o pomstę do nieba, a cisza zapadła, że paprykarz oczekiwał odszkodowania za dwa hektary pomidorów pod folią, a podatek płacił od jednego hektara.

    Łany pszeniczne Georgii tutejszym obieżyświatom i emigrantom (z czasów obowiązku uchylania się od podkładania świń skupowi sterowanemu przez Komisję Planowania) tłumią wspomnienie chłopa przesuwającego paciorki różaŃca jedną dłonią, a obsmykującego pańskie zboże drugą dłonią.

    Wam się chlopcy nie podoba PSL i mewy na niego głosujące.
    A milionowi lub dwóm milionom ludzi ze wsi słonko zasłania miecz Damoklesa opisany w Gronach gniewu i w Chinatown.

    Jeszcze przed pierwszą turą wyborów do samorządu Rolnik szukajacy żony zabrał kandydatkę do lasu i ją skrzywdził. Złamanie nogi jest ponoć drobne. A tu taki wrzask popaprańców!

    —–

    Przeczytałem felieton Gospodarza w wydaniu zaliczanym do publikacji seryjnych zaliczanym poślizgiem do papierowych poświęcony odniesieniu się do Dziecięcej choroby liberalizmu Rafała Wosia. I wypowiem się w medium ciągłym na platformie wordklik.

    Czytuję od dawna felietony i poważniejsze artykuły tego młodzieńca (ma już prawo skutecznie kandydować do Senatu) Rafała Wosia i szanuję jego wiedzę. Natomiast przyłączam się do peunty Daniela Passenta, że ten płodny ekonomista nie chorował na opisywaną chorobę bo był za młody, aby ogarnęła go polska epidemia ważniaków.

    Rafał Woś chcąc nie chcąc wpisuje się w naprawianie przeszłości.
    Jest tylko jedna duża siła polityczna w Polsce próbująca uchronić polską przyszlość od konieczności naprawy.

    Koronnym argumentem tej naprawy będzie za 16 dni kostka Bauma.
    Gdzie przyszłość na szaniec rzucają, tam dostanie się też Baumanowi.
    Za fałszywe stwierdzenie, że król umarł.

    Król żyje i najbliższego 13go odbierze ukradziony mu tron.

    Jego obłęd to jego sprawa. Ale ten obłęd sowodował zesztywnienie w strachu i zablokował poradzenie sobie z biedą i wyzyskiem. I okaże się, że Borowiecki każe strzelać do Kulczyka i do babci Pawlakowej. (Chcesz, to znajdź moje wcześniejsze ględzenie i start furką do sądu.)

    Bo sprawiedliwość musi być po stronie tych co ssorują bo wstyd używać przepraszam.

  342. Wygrzebane z czelusci internetu :

    ” Demokracja to nie jakas gotowa
    recepta przepisana przez lekarza :
    – Prosze trzy razy dziennie , po
    posilku – efekt poprawy gwarantowany .
    Demokracja to wieczny proces
    docierania sie , dogadywania ,
    kompromisow i ustepstw wzgledem
    interlokutora .
    Wszelkie tzw. gotowe recepty na
    idealna demokracje , to klamstwo
    i czysta demagogia . ”

    I co wy tu mlocicie ,
    mosci Panowie ?
    Wszyscy zyja ? Zyja .
    Maja co jesc ? Maja .
    Dach nad glowa pozostal ? Pozostal.

    A wy rozdzieracie szaty niczym
    Rejtan na obrazie Matejki .
    Pytanie jest czy warto bawic sie
    dni cale w histerie i panikarstwo ?
    Bo mnie sie wydaje ze nie warto .

    Jojczycie gorzej niz baby na
    PRL – owskim targowisku .

    Pozdrowionka.
    P.S. @Lex , dziekuje za rzeczowosc ,
    fachowosc i zdrowy dystans .

  343. @kadett
    „Kiedy wczoraj przeglądałem stenogramy prac Komisji Nadzwyczajnej rzuciły mi się w oczy: pośpiech, niechlujstwo oraz niski poziom zaangażowania członków Komisji (większość z nich asystowała i głosowała poprawki).”

    Tempo prac imponujące, swego rodzaju legislacyjna taśma produkcyjna, a to przecież kluczowy akt prawny w demokratycznym państwie prawa. Rzuciła mi się też w oczy opinia byłego już szefa KBW na temat projektu ustawy kodeks wyborczy:
    „Po drugie, liczba propozycji poprawek, które zauważyłem, łącznie z – nazwijmy to – uwagą ogólną ze strony trzeciej, wskazywałaby na to, że ustawa NIE powinna być uchwalona”

  344. @kadett
    „Dzisiejszy pobieżny rzut okiem na zalinkowany stenogram prac w Senacie także niczego nie wyjaśnia w kwestii ustalenia autorstwa zapisu o nieumieszczaniu w protokołach wyborczych przy głosowaniu do sejmików wojewódzkich rozróżniania powodów liczby oddanych głosów nieważnych, jak to ma miejsce w pozostalych wyborach samorządowych. Niby miało być jednolicie, a nie jest. Zwraca uwagę natomiast nadaktywność legislatorów w przekładaniu członkom Komisji z polskiego “na nasze”.”

    Na pewno zmiana miała miejsce w Senacie. Wiele wskazuje na autorstwo panów legislatorów (jak pisał Fakt), bo poprawkę firmowano jako techniczną (ujednolicenie).

    „jak to ma miejsce w pozostalych wyborach samorządowych”

    Przejrzałem kodeks wyborczy i wyglądami na to, że jednak wszędzie wyrzucili przyczyny nieważności, na każdym szczeblu samorządu. Chyba, że coś przegapiłem to wtedy poproszę o namiar na konkretny przepis.

  345. WordPress jest czujny na swoj calkowicie chory sposob bo pisalem
    o demokracji .
    Fazit : WordPress nie lubi demokracji , no i wcielo .

    Pozdrowionka.
    P.S. a chyba @Ewa – Joanna ,tak
    niedawno cieszyla sie z braku
    cenzury na ” en passant ” .
    No i kon by sie usmial , no i cala
    stadnina tez .

  346. ” Unsere Mutter , unsere Vatern ”
    film tak ostro krytykowany w Polsce
    wlasnie otrzymal Emmy Awards .
    I co wy na to „zaglebie jojczenia” ?

    Pozdrowionka.

  347. Fidelio (16:47)

    Tu Michelle dla koneserow bezpruderyjnych

    https://readditing.com/r/AthleticGirls/comments/2dl6y8

    Czyli, dla zwyczajnych pogofilow

  348. @cynamon
    „” Unsere Mutter , unsere Vatern ”
    film tak ostro krytykowany w Polsce
    wlasnie otrzymal Emmy Awards .
    I co wy na to “zaglebie jojczenia” ?

    No to powinni też dać coś Leni Riefenstahl, nie dali?

  349. @fideliusiatko , 18:27

    ” No to powinni tez dac cos Leni
    Riefenstahl , nie dali ?”

    Chcieli dac , ale zabraklo twojego
    glosu @fideliusiatko .

    Pozdrowionka.

  350. @cymamon
    USA ma fajnych bohaterów, rodem z SS.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Wernher_von_Braun

    Sturmbannführer SS, no to co się dziwić, że im się wybielający nazistów paszkwil spodobał?

  351. wisiek59
    http://pracownia4.wordpress.com/2014/05/19/orlov-taksonomia-upadku-zanikajacy-puls-ekspansji-i-kapital-spoleczny/

    Dla mnie ten tekst też jest interesujący.
    Brakuje w nim filozofii Jana Kwaśniewskiego , tego od żywienia optymalnego.
    Opis upadku cywilizacyjnego, w szczególności USA ma swoją przyczynę właśnie
    w żywieniu człowieka zachodu właśnie. Wszystkie wymienione tam czynniki są pochodną sposobu odżywiania.
    Nie mogę się powstrzymać, od tego, żeby napisać, że nasza wpadka wyborcza,
    też jest objawem degeneracji, degradacji polskiego człowieka. Co najpierw widać
    od głowy.
    Demokracja potrzebuje, bez tego nie może istnieć: człowieka z kręgosłupem moralnym, etycznym – nie lubi warcholstwa. A warcholstwo u człowieka właśnie z niewłaściwego odżywiania się bierze, ze złego karmienia mózgu.
    Człowiek źle odżywiany głupieje: traci zdolność oceny sytuacji, ma o sobie mniemanie, że jest najmądrzejszy, że wszystkich może przechytrzyć, zbałamucić,
    łudzi się, że jest bezkarny.
    Wymienione w/w tekście objawy upadku, kulturowego i społecznego są widoczne
    w Polsce na każdym kroku, wypisz wymaluj.
    Napiszę o takim, który jest mało znany, w tym linku jest opisany:
    http://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Wiadomosci/Co-trzeci-lek-ratujacy-zycie-jest-nielegalnie-wywozony-za-granice

    Ten proceder, najpierw kupowaniu drogich leków, które w krajach bogatych są drogie a u nas tanie; „oblatują” cały łańcuch handlowy i wracają z powrotem do kraju pierwotnego producenta. Normalnie myślący człowiek, nie może tego zrozumieć,na czym to polega,trzeba się mocno wysilić, żeby to zrozumieć; jakim celom ma służyć ta ekonomiczna sztuczka.
    Wiele funkcji spełnia, główna, daje poprawę wskaźników ekonomicznych typu:
    PKB, sprzedaż detaliczna, eksport-import, przy okazji cokolwiek zarabiają zainteresowani. Mamy do czynienia, podobno dla dobra klienta, dobro, w wyniku pustego przebiegu określonego towaru. To też jest objaw upadku cywilizacyjnego.
    Podobno dotyczy to , nie tylko leków. Tu chodzi o miliardy euro lewizny.
    Gdyby nie te „obroty” mielibyśmy już dawno ujemne wskaźniki.

  352. W USA tak się przestraszyli komuszków, że przytulili z tego strachu nawet naziolków, jeden ich zabrał w kosmos w nagrodę, bo biedaczki sami nie potrafili. Wujek Sam z tych samych powodów odpuścił denazyfikację i potem po latach naziolki stanowiły establiszment RFN -u.

  353. Ewa-Joanna
    25 listopada o godz. 4:05
    Orteq, i tyle żeś się musiał nagadać, żeby dojść do tego co ci Torlin od paru lat powtarza –
    Tylko my mamy prawo do naszego kamyka w bucie. I do bąbli z tego wynikających. Bo to nasze bąble!

    Wiesz co robi ten bąble?
    My tym bąble pokazujemy swiatu:
    To jest bąble na skalę naszych możliwości. On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa.
    Ty wiesz, co my robimy tym bąble?
    My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie – mówimy – to nasze bąble, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo i nikt nie ma prawa się przyczepić, bo to jest bąble społeczny, w oparciu o sześć instytucji, który sobie zgnije, do jesieni na świeżym powietrzu i co się wtedy zrobi?
    A parówkowym skrytożercom mówimy NIE!

  354. Jest tyle ciekawych rzeczy na swiecie
    tyle do komentowania , ale nie –
    ” zaglebie jojczenia ” na blogu
    dostalo zaparcia i rozklada farse
    wyborow na czynniki pierwsze !
    Ile jeszcze mozna ?!
    Co sie ryplo , to sie ryplo .
    Ot , i cala prawda .
    Odkrecic sie tego nie da .
    A juz na pewno nie da za sprawa
    domoroslych ” politykow ” tego blogu .
    Cytat :
    ” Demokracja to nie jest jakas
    niezawodna recepta od lekarza :
    – Trzy razy dziennie po jednej tabletce , najlepiej po jedzeniu i
    sukces gwarantowany !”.

    W demokracji zdarzaja sie takie
    rzeczy jak i te nieszczesne wybory
    samorzadowe w Polsce .
    Zdarzaja sie rzeczy duzo gorsze .
    Ale czy to jest powod rozkladac
    trupa na czynniki pierwsze i to przez
    cztery tygodnie ?
    Dajcie se siana , lub jak to mowi
    Orteq – dajciese .

    Pozdrowionka.
    P.S. @Lex , dzieki za rzeczowosc i
    brak jojczenia .

  355. @cynamon
    ” sie ryplo , to sie ryplo.”

    Może nie wszystkich zadowala analiza na takim poziomie?

  356. @Stary outsider podał 25 listopada o godz. 18:52 odesłanie to krótkiego opis skandalu ze zliczanem łącznych wyników pierwszej tury trwających wyborów samorządowych.

    Nestor polskiej informatyki innymi – fachowymi terminami – oświadczył to, co ja sugerowałem innymi słowami na tym blogu: nie da się przetestować programu sieciowego. Dopowiem, że stosując zdarzeniowy model stanu komputera nie mamy możliwości stwierdzenia i zweryfikowania sygnałów jakie dochodzą do komputera bez nadzwyczaj złożonych teoretycznych narzędzi poprawności (walidacji).

    Rzecz z protestami jest wydumana. Liczenie odbywa się w podstawowych komisjach wyborczych i nie są wykluczone niewielkie i nieliczne odchylenia od rzetelności, co jasno przedstawił Marek Greniewski.

    Artykuł doktora Marka Greniewskiego koresponduje z nieustannym i nudnym narzekaniem, że komputery komentatorom blogów Polityki robią wbrew i robią to we współpracy ze złośliwymi administratorami i równie złośliwymi moderatormi.

    Wybory zostały spaprane przed otwarciem punktów lokali komisji wyborczych i dopieprzone bałaganem. Kłopoty sprawili ludzie, a nie maszyny.

    Ale inteligentom z przypadkowego społeczeństwa i inteligenci z Narodu forsują przekonanie, że komputery są narzędziem Szatana.
    Ciekaw jestem co Szatan obiecał doktorowi Markowi Greniewskiemu?

  357. @fidelio
    Przejrzałem kodeks wyborczy i wyglądami na to, że jednak wszędzie wyrzucili przyczyny nieważności, na każdym szczeblu samorządu. Chyba, że coś przegapiłem to wtedy poproszę o namiar na konkretny przepis.

    Pisałem już o tym wcześniej i obszerniej. Z rozróżniania powodów oddawania głosów nieważnych zwolnione zostały tylko wybory do sejmików wojewódzkich, gdzie akurat oddanych głosów nieważnych jest najwięcej. Wszystkie pozostałe wybory do samorządów objęte są protokólarnym obowiązkiem ustalania przyczyn nieważności głosów w odpowiednich 2 polach protokołów (pusta karta lub (najogólniej mówiąc) inne przyczyny.

    Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 ‚Kodeks wyborczy’ w ogóle nie wskazuje na konieczność rozróżniania powodów oddawania głosów nieważnych, a sprawę konstruowania protokołów oddaje Państwowej Komisji Wyborczej (Art. 75 § 8).

    Wynika z tego, że to PKW zdecydowała, że tylko w protokołach głosowania do sejmików nie znalazło się takie rozróżnienie, a w pozostałych wyborach samorządowych pola obowiązkowe protokołów nakazywały wpisać 2 powody nieważności ogólnej natury, o których wyżej.

    Art. 75. § 1. Obwodowa komisja wyborcza sporządza, w dwóch egzemplarzach, protokół głosowania w obwodzie właściwy dla przeprowadzanych wyborów.

    § 2. W protokole, o którym mowa w § 1, wymienia się odpowiednio dane, o których mowa w art. 70 § 2, oraz, odpowiednio do przeprowadzanych wyborów, liczbę głosów nieważnych, liczbę głosów ważnych oddanych na poszczególnych kandydatów albo na poszczególne listy kandydatów i każdego kandydata z tych list.

    § 3. W protokole wymienia się ponadto liczby, o których mowa w art. 70 § 3 i art. 71 § 1, a także liczbę wyborców głosujących przez pełnomocnika.

    § 4. W protokole podaje się czas rozpoczęcia i zakończenia głosowania oraz omawia zarządzenia i inne podjęte decyzje, jak również inne istotne okoliczności związane z przebiegiem głosowania.

    § 5. Protokół podpisują wszystkie osoby wchodzące w skład obwodowej komisji wyborczej obecne przy jego sporządzaniu. Protokół opatruje się pieczęcią komisji.

    § 6. Mężom zaufania przysługuje prawo wniesienia do protokołu uwag, z wymienieniem konkretnych zarzutów. Adnotację o wniesieniu uwag zamieszcza się w protokole.

    § 7. Przepis § 6 stosuje się odpowiednio do członków obwodowej komisji wyborczej, z tym że nie zwalnia ich to z obowiązku podpisania protokołu głosowania w obwodzie.

    § 8. Wzory protokołów, o których mowa w § 1, ustala Państwowa Komisja Wyborcza.

  358. W TOK FM właśnie zaczyna się audycja z udziałem gospodarza o wyborach.

  359. @fidelio
    Może nie wszystkich zadowala analiza na takim poziomie?
    To nie analiza, to synteza na podstawie analizy. Także Twojej.

  360. @kadett
    „Wszystkie pozostałe wybory do samorządów objęte są protokólarnym obowiązkiem ustalania przyczyn nieważności głosów”

    Podstawę prawną poproszę, bo ja takowej nie widzę.

  361. @kadett
    Uzupełniając poprzedni mój wpis – chodzi o wyraźną podstawę prawną na poziomie kodeksu.

  362. @anumlik
    „To nie analiza, to synteza na podstawie analizy. Także Twojej.”

    Chyba jakiś krokodyl mnie ugryzł.

  363. @fidelio
    Chyba jakiś krokodyl mnie ugryzł.
    To dlatego, że ostatnio częściej przebywasz ponad wodopojem, a nie pod wodą 🙂

  364. Rany boskie jakie głupoty w radiu TOK FM w red. Passenta. Politycy według gości audycji nie mają wpływu na funkcjonowanie PKW, bo jest trójpodział władzy! A PKW to nie działa na podstawie ustaw, których treść ustalają politycy? Qrwicy można dostać z takimi ekspertami.

  365. @fidelio , 19:44

    „Moze nie wszystkich zadawala
    analiza na takim poziomie .”

    No , na pewno nie ciebie derwiszu .
    Przeciez ty jestes w swoim zywiole .Ale tak juz maja histerycy i panikarze .
    Moze da ci jakis asumpt do
    zdroworozsadkowego myslenia
    ( Kriszna ! co ja pisze !) wypowiedz
    @Staruszka , 19:57 :

    ” Wybory zostaly spartaczone przed
    otwarciem lokali komisji wyborczych
    i dopieprzone balaganem .
    Klopoty sprawili ludzie a nie maszyny .”

    Przestan snuc jakies teorie spiskowe ! Teorie ktore absolutnie nie maja odniesienia do zdarzonych faktow.
    Zawinil tumiwisizm i jakos to bedzie
    cechy typowo polskie .
    Dodam ze rzadko spotykane w reszcie cywilizowanego swiata .

    Pozdrowionka.

  366. @fidelio
    Co ma zawierać kodeksowo protokół danej komisji wyborczej z danych wyborów określa art. 75 kodeksu wyborczego. Zawartość protokołu opisana w art. 75 jest ustawową formą rozliczenia wyborów. W art. 75 ani w żadnym innym nie ma ustawowego wskazania dot. konieczności kategoryzowania powodów oddawania głosów nieważnych, chociaż sama ustawa definiuje głos nieważny. Reszta (tj. forma protokołów) ze zróżnicowaniem pól z uwagi na powody głosów nieważnych pomiędzy wyborami do sejmików i pozostałymi wyborami to autonomiczna decyzja PKW z delegacji art. 75 § 8.

    Wzory protokołów, o których mowa w § 1, ustala Państwowa Komisja Wyborcza.

    Tu ciekawostka! Głosem ważnym np. w wyborach do sejmików jest karta, w którym na kandydatów jednego komitetu wyborczego lub kandydatów jednej partii skreślono krzyżyk przy więcej jak jedno nazwisko kandydata umieszczonego na karcie dane. W takim przypadku głos uważa się za oddany na kandydata najwyżej umieszczonego na liście.

  367. errata:
    zamiast „skreślono krzyżyk przy więcej jak jedno nazwisko kandydata umieszczonego na karcie dane”

    powinno być „skreślono krzyżyk przy więcej jak jednym nazwisku kandydata umieszczonego na karcie danej partii lub komitetu wyborczego”.

  368. Niszowe media podają ukradkiem, że w Moskwie otwarto wystawę poświęconą martyrologii Polaków w czasach CCCP. Wystawa trwa a u nas ani śladu o niej. Nie ma wystawy. Trwa natomiast wojna z Rosją, propagandowa, ukryta i otwarta. Polska zbroi sotnie banderowskie na Ukrainie, sama szczerzy zęby i kupuje zdezelowany sprzęt od przyjaciół z za oceanu. Na polskiej ziemi stacjonuje coraz więcej żołnierzy kryminalnego kartelu US/NATO z czego najbardziej radują się polskie prostytutki. K….ewski biznes kwitnie jak nigdy.

  369. Znalazlam taki komentarz sprzed lat:

    „Nie ma siły ludzkiej zdolnej przeszkodzić temu, ażeby oderwana od Rosji i przekształcona na niezawisłe państwo Ukraina stała się zbiegowiskiem aferzystów całego świata, którym dziś bardzo ciasno jest we własnych krajach,
    kapitalistów i poszukiwaczy kapitału, organizatorów przemysłu, techników i kupców, spekulantów, rzemieślników i organizatorów wszelkiego gatunku prostytucji (…) Te wszystkie żywioły przy udziale sprytniejszych, bardziej biegłych w interesach Ukraińców, wytworzyłyby przewodnią warstwę, elitę kraju (…) żaden kraj nie mógłby się poszczycić tak bogatą kolekcją międzynarodowych kanalii. Ukraina stałaby się wrzodem na ciele Europy.”

    — Roman Dmowski, „Kwestia Ukraińska”, „Lwowski Kurier Poranny”, 22 VIII 1930.

  370. @kadett
    „. W art. 75 ani w żadnym innym nie ma ustawowego wskazania dot. konieczności kategoryzowania powodów oddawania głosów nieważnych”

    Spójrz na art. 442 w zw. art. 459.
    Art. 442 par. 2 pkt 5 pierwotnie brzmiał „głosów nieważnych i przyczyn głosów nieważnych”. W wyniku poprawek zostało tylko „głosów nieważnych”.

  371. @cynamon
    „” Wybory zostaly spartaczone przed
    otwarciem lokali komisji wyborczych
    i dopieprzone balaganem .
    Klopoty sprawili ludzie a nie maszyny .”

    Przecież twierdzę dokładnie to samo.

  372. wiesiek59 (14:18)
    Dwie rzeczy mnie zaciekawiły:
    Pierwsza: Proces trwał tak długo, bo musieliśmy wnioskować o przesłuchanie świadków, którzy wypowiadali się w tekście Cezarego Łazarewicza. Powód kwestionował też kserokopie dokumentów, które przedstawiliśmy w procesie. Trzeba było czekać, aż amerykańskie sądy potwierdzą ich wiarygodność – mówi mecenas Krzysztof Pluta, reprezentujący w procesie „Politykę”.
    Zabawne. Kiedyś to sprawdzałam i na stronach internetowych sądów amerykańskich owe dokumenty są w archiwum do obejrzenia ( wicie, rozumicie demokracja w działaniu). Dlaczego nasz sąd musiał to załatwiać „na piechotę” to już analiza nie dla mnie – życzę sobie pozostać jeszcze czas jakiś przy zdrowych zmysłach.
    Drugie: Czy sąd polski zasądził zwrot kosztów tego kretyńskiego procesu od Czumy? Pytanie pewnie bez szansy na odpowiedź.

  373. Dokladnie to samo i dokladnie bardzo wiele razy. Pytanie: a po co?

  374. @fidelio 21:05
    O tym, że postanowiono zmienić zapis i nie zajmować się powodami oddawania głosów nieważnych wiemy nie od dziś. Był poprzednio taki ustawowy obowiązek, ale zniknął w nowym kodeksie. Prof. Rzepliński wczoraj tłumaczył to tym, że komisje wyborcze nie mogą zajmować się intencjami wyborców. Odesłał do socjologów po odpowiedź o przyczyny oddawania głosów nieważnych.

    Rzecz w tym jednak, że dostęp do policzonych głosów po ich zdeponowaniu mają tylko sądy, a z tego co wiemy, w sądach mają do nich dostęp sędziowie, nie zaś socjologowie. (Chyba, że ci ostatni zostaną powołani jako eksperci od oceny głosów nieważnych, co mało prawdopodobne).

  375. staruszek 16.58
    Cały czas wiedziałem że staruszek tylko przebiera się za klowna.
    No i doczekałem się ze zdejmuje błazeńską czapkę.
    Chciałbym żeby już nigdy jej nie wkładał, bo ma sporo ważnych rzeczy do powiedzenia

  376. Cynamon,
    Nie wiem dlaczego tobie akurat się to zdarza, mnie nigdy się nie zdarzyło na tym blogu. Być może nieświadomie używasz jakiejś zbitki liter nieakceptowanej przez program, albo może piszesz nie bezpośrednio na blogu, ale w innym programie i przenosisz do okienka komentarzowego. Program ma korzenie angielskojęzyczne, to może być przyczyna, jeżeli ma wkodowaną blokadę na pewne słowa.

  377. absolwent!
    Język Staruszka (tego i tamtego w czapce) jest jedynym adekwatnym do opisywania naszej rzeczywistości. Niestety.

  378. Koncepcja @Staruszka, że to mewy głosowały w Gdyni na PSL jest ujmująca.

  379. cynamon29
    25 listopada o godz. 18:07
    ” Unsere Mutter , unsere Vatern ”
    film tak ostro krytykowany w Polsce
    wlasnie otrzymal Emmy Awards .

    Mój komentarz
    W kilku państwach, np. Polska, Rosja, Białoruś, film musiał być odbierany specyficznie, po pierwsze pod kątem tak zwanej obiektywnej prawdy, po drugie intencji przekazywanych widzowi językiem filmowym, intencji, których się można dopatrywać u twórców filmu – od scenarzysty, reżysera, do statystów. W pozostałych krajach zapewne został potraktowany jako rozrywka z domieszką dydaktyzmu.

    Film można przyjmować i oceniać jako w zamierzeniu sztandarowy, wzorcowy, pokazujący nie tylko fabułę, lecz proponujący sposób, metodę rozwikłania wątków rozliczeniowych (niemieckich oczywiście). Tu można mieć wiele zastrzeżeń co do wzorcowości filmu. Scenarzysta posługiwał się potężnym lewarowaniem w klarowaniu tej odpowiedzialności.

    Z drugiej strony widać wysiłek twórców (biorąc pod uwagę otoczenie kulturowe, które nie jest bardzo chętne do głośnych rozliczeń na życzenie z zewnątrz). Twórcy odważyli się i pokazali kilka scen, w których Niemcy mogą się czuć rozliczani. Niemniej tego rodzaju poprawnościowo-rozliczeniowe sceny można od siebie oddalić, jakoś w wyobraźni pominąć, zrelatywizować, zrównoważyć innymi, gdzie zło nie jest tylko niemieckie, wytłumaczyć, że na wojnie jak to na wojnie – różnie bywa.

    Pozostaną wtedy w pamięci widza tylko ujęcia ciepłe, wyrozumiałe, pokazujące niejednoznaczności, które nie są i nie były przedmiotem zmagań tylko Niemców w sumieniach swoich, ponieważ zdarzają się na każdej wojnie i u każdej ze stron. W ten sposób rozliczeniowa odpowiedzialność, która nota bene jest ilustrowana pod publiczkę ujęciami drastycznymi, pod widza klejonymi), relatywizuje się, ginie w obrazowości i dosłowności przekazu, a także rozmywa się, oscyluje, traci wyjątkowość. Narracja filmowa staje się uniwersalna, niemiecka jest tylko forma.

    Z drugiej strony pamiętam moje styczności wiele lat temu z autochtonami, którzy byli dziadkami, a raczej ojcami w Wermachcie. Ciężko się z nimi rozmawiało. Coś jednak można odtworzyć. Dla nich to był pobyt w armii wojującej, a więc udział w wielu katastrofalnych sytuacjach, lecz doświadczenie jakie wynieśli, to nie były zbrodnie, pycha tłumiących partyzantkę gefreiterów ze schmeisserami w rękach, tylko rozkazy, wyjazdy, przejazdy, przenosiny, załadunek, wyładunek, meldunek, sen, wyjazd, wysłuchiwanie omówień rozkazów, sprawdzenie co trzeba i działanie, itd.

    Taki pobyt w armii (dla tych, którzy wyszli cało), to była pewna rutyna, w której nie było raczej diaboliczności, demoniczności kadry, do jakiej polski widz jest przyzwyczajony, bo wychowany na takich filmach, jak „Ostatni etap”, czy „Kloss”, zepchnięty w literalność.

    Miałem sposobność poznać na krótko dwie osoby z rodziny średniego szczebla dygnitarza hitlerowskiego w mundurze. O dziwo, byli to normalni ludzie. Przynajmniej w rozmowie. Byłem wstrząśnięty kulturowo. Ale zawsze należy mieć zastrzeżenie – rodzina, a głowa rodziny w tych czasach, to co innego. A były to czasy, gdzie państwo wytworzyło atmosferę przyzwalającą na przemoc, państwo dawało licencję na zabijanie, nazwijmy to – wykonywanie zadań specjalnych.

    Wyobrażam sobie, ze od strony domu, była to rodzina taka jak inne, ze swoimi zwyczajnymi ambicjami, troskami, swoim porządkiem spraw. I wyobrażam sobie, że porządek mundurowy był tam w cienkim styku z domowością, mógł być spychany w podświadomość. To była robota dla mężczyzn, kobiety musiały dbać, by dom funkcjonował.

    Tak też widziały zapewne winę dziesiątki milionów Niemców. Czyli nie widziały. Po prostu funkcjonowali w pewnym porządku i dopiero sam koniec wojny uprzytomnił im, że było to nadzwyczajne wydarzenie, które odmieni ich życie najsampierw obracając je w gruzy.

    Co robi człowiek stojący w obliczu takiej sytuacji? Doświadcza ją, a po jakimś czasie wypiera ją ze swej świadomości, tzn. wypiera jej najważniejsze aspekty – winę, rozliczenia, a podział odpowiedzialności symetryzuje – byliśmy jakoś tam winni, ale zwycięzcy również się nie cackali i dołożyli swojej winy wiele,. Itd. itp.

    O tych ostatnich rozterkach w filmie nie ma ani kadru, a także o źródłach, które wytworzyły taki stan rzeczy. To pozostało nie ruszone. Przez co film stał się zawężony z punktu widzenia widza polskiego, który zaznał prawie 6 lat okupacji i wojny.

    „Unsere Mutter, unsere Vater”, to serial trochę rozliczeniowy, trochę przygodowy. Można dyskutować o proporcji przygoda-rozliczenie, co byłoby konieczne, co nie konieczne.
    Rozgadałem się.
    Pzdr, TJ

  380. Reasumując tę dyskusję o powodach oddawania głosów nieważnych (bądź czynienia z nich nieważnymi w trakcie np. liczenia głosów osobno lub w grupach), trzeba od razu dodać, że sądowe zaskarżenie wyników wyborów z powodu uderzającej liczby głosów nieważnych jest prawie niemożliwe, bo ustawa nie przewiduje takiego powodu zaskarżenia wyników wyborów.

    Trzeba by mieć niezbite dowody fałszerstw, a zdobycie takich na masową skalę jest po prostu niemożliwe. Z jednej strony wiadomo, że liczba nieważnych głosów wypacza wybory, z drugiej – ustawodawca i Prezes Trybunału Konstytucyjnego przechodzą koło problemu obojętnie (intencje wyborców nas nie obchodzą). Zadziwiający jest ten brak zainteresowania…

  381. cynamon29
    25 listopada o godz. 18:07
    ” Unsere Mutter , unsere Vatern ”
    film tak ostro krytykowany w Polsce
    wlasnie otrzymal Emmy Awards .

    Mój komentarz
    W Polsce, Rosji, Białorusi – =anstwach, które najdrastyczniej doświadczyły wojny i okupacji niemieckiej, film musiał być odbierany specyficznie, pod kątem tak zwanej obiektywnej prawdy, po drugie intencji przekazywanych widzowi językiem filmowym, intencji, których się można dopatrywać u twórców filmu – od scenarzysty, reżysera, do statystów. W pozostałych krajach zapewne został potraktowany jako rozrywka z domieszką dydaktyzmu.

    Film ogłaszany był jako sztandarowy, wzorcowy, pokazujący nie tylko fabułę, lecz proponujący sposób, metodę rozwikłania wątków rozliczeniowych (niemieckich oczywiście). Tu można mieć wiele zastrzeżeń co do wzorcowości filmu. Scenarzysta posługiwał się potężnym lewarowaniem w klarowaniu tej odpowiedzialności. Dziwgnia oparta była na polskim terenie.

    Z drugiej strony należy docenić wysiłek twórców biorąc pod uwagę otoczenie kulturowe, które nie jest bardzo chętne do głośnych rozliczeń. Twórcy odważyli się i pokazali kilka scen, w których Niemcy mogą się czuć rozliczani. Niemniej tego rodzaju poprawnościowo-rozliczeniowe sceny można od siebie oddalić, jakoś w wyobraźni pominąć, zrelatywizować, zrównoważyć innymi, gdzie zło nie jest tylko niemieckie, wytłumaczyć, że na wojnie jak to na wojnie – różnie bywa.

    W pamięci widza pozostaną tylko ujęcia ciepłe, wyrozumiałe, pokazujące niejednoznaczności, które nie są i nie były przedmiotem zmagań tylko Niemców w sumieniach swoich, ponieważ zdarzają się na każdej wojnie i u każdej ze stron. W ten sposób rozliczeniowa odpowiedzialność, która nawiasem mówiąc jest ilustrowana pod publiczkę ujęciami drastycznymi, pod widza klejonymi, relatywizuje się, ginie w obrazowości i dosłowności przekazu, a także rozmywa się, oscyluje pomiędzy ideowymi propozycjami scenarzysty, traci wyjątkowość. Narracja filmowa staje się uniwersalna, niemiecka jest tylko forma.

    Z drugiej strony pamiętam moje rozmowy wiele lat temu z autochtonami, którzy byli dziadkami, a raczej ojcami w Wermachcie. Ciężko się z nimi rozmawiało. Coś jednak można odtworzyć. Dla nich to był pobyt w armii wojującej, a więc udział w wielu katastrofalnych sytuacjach, lecz doświadczenia jakie wynieśli, to nie były zbrodnie, pycha tłumiących partyzantkę gefreiterów ze schmeisserami w rękach, tylko rozkazy, wyjazdy, przejazdy, przenosiny, załadunek, wyładunek, meldunek, sen, wyjazd, wysłuchiwanie omówień rozkazów, sprawdzenie co trzeba i działanie, itd.

    Taki pobyt w armii (dla tych, którzy wyszli cało), to była pewna rutyna, w której nie było raczej diaboliczności, demoniczności kadry, do jakiej polski widz jest przyzwyczajony, bo wychowany na takich filmach, jak „Ostatni etap”, czy „Kloss”, zepchnięty w literalność. Można przypuszczac, że obrqaz wojny wyniesiony przez Niemców z niej jest zupełnie inny niż konstruowany przez nas.

    Miałem sposobność poznać na krótko dwie osoby z rodziny średniego szczebla dygnitarza hitlerowskiego w mundurze. TRochę się zadziwiłem (wychowany na takich filmach), że byli to normalni ludzie. Przynajmniej w rozmowie. Byłem wstrząśnięty kulturowo. Ale zawsze należy mieć zastrzeżenie – rodzina, a głowa rodziny w tych czasach, to co innego. A były to czasy, gdzie państwo wytworzyło atmosferę przyzwalającą na przemoc, państwo dawało licencję na zabijanie, nazwijmy to – wykonywanie zadań specjalnych.

    Wyobrażam sobie, ze od strony domu, była to rodzina taka jak inne, ze swoimi zwyczajnymi ambicjami, troskami, swoim porządkiem spraw. I wyobrażam sobie, że porządek mundurowy był tam w cienkim styku z domowością, mógł być spychany w podświadomość. To była robota dla mężczyzn, kobiety musiały dbać, by dom funkcjonował.

    Tak też widziały zapewne winę dziesiątki milionów Niemców. Czyli nie widziały. Po prostu funkcjonowali w pewnym porządku i dopiero sam koniec wojny uprzytomnił im, że było to nadzwyczajne wydarzenie, które odmieni ich życie najsampierw obracając je w gruzy.

    Co robi człowiek stojący w obliczu takiej sytuacji? Doświadcza ją, a po jakimś czasie wypiera ją ze swej świadomości, tzn. wypiera jej najważniejsze aspekty – winę, rozliczenia, a podział odpowiedzialności symetryzuje – byliśmy jakoś tam winni, ale zwycięzcy również się nie cackali i dołożyli swojej winy wiele,. Itd. itp.

    O tych ostatnich rozterkach w filmie nie ma ani kadru, a także o źródłach, które wytworzyły taki stan rzeczy. To pozostało nie ruszone. Przez co film stał się zawężony z punktu widzenia widza polskiego, który zaznał prawie 6 lat okupacji i wojny.

    „Unsere Mutter, unsere Vater”, to serial trochę rozliczeniowy, trochę przygodowy. Można dyskutować o proporcji przygoda-rozliczenie, co byłoby konieczne, co nie konieczne.
    Rozgadałem się.
    Pzdr, TJ

  382. Rosa 16.39
    Gdyby ktoś nie wiedział, to informuję ze od wielu lat z zapartym tchem śledze występy byłego sędziego z PSL Janusza Wwojciechowskiego (Obecnie PIS) który robi obecnie za gwiazdę w Polsacie, a kiedyś w programie Sprawa dla reportera Elzbiety Jaworowicz. Dla tego faceta swiat i nasz kraj składa się wyłącznie ze spisków, które odkrywa nawet wśród klientów żłobków i przedszkoli. Przeraza mnie myśl ze tenże był kiedyś sedzia i wydawał wyroki, bo dla niego cała populacja III RP to wyłacznie zbrodniarze. No, może za wyjątkiem Prezesa.
    Gratuluje blogowiczowi @Rosa autorytetu prawniczego

  383. @tejot
    „“Unsere Mutter, unsere Vater”, to serial trochę rozliczeniowy, trochę przygodowy. Można dyskutować o proporcji przygoda-rozliczenie, co byłoby konieczne, co nie konieczne.
    Rozgadałem się.”

    To film, który proponuje coraz bardziej popularną narrację na temat historii II WŚ. Mianowicie taką, że Niemcy to tacy kulturalni ludzie, którzy wiedli sobie sielankowe życie przed wojną. Nagle zaatakowali ich źli naziści, w wyniku czego kulturalni i uczciwi Niemcy trafili do dzikiej Polski, w której spotkali antysemitów z AK. Ot, taka to właśnie przygoda. Prawda, że ciekawa?

  384. A i jeszcze owi Niemcy z serialu byli filosemitami 🙂

  385. Pół żartem 21.03
    A co na te poglądy Dmowskiego na temat Ukrainców mówia Prezes, Sariusz Wolski, Kowal i inni członkowie fanklubu Majdanu i batalionu Azow ?
    Jakoś nie dosłyszałem ?

  386. @fidelio, z godz. 21:33
    Koncepcja @Staruszka, że to mewy głosowały w Gdyni na PSL jest ujmująca.
    Jak takiej „mewie” dobrze zapłacisz, to zagłosuje i na gwóźdź w bucie. A swoją drogą, Drogi @fidelio, figle z mewkami w lokalach wyborczych? Czy Ty aby nie przesadzasz w swoich doszukiwaniach się wyborczych przekrętów?

  387. Nie wiem czy mój język będący wodą w której Ezop się wykąpał po długiej podróży jest dla wszystkich zrozumiały.

    Bo kurwa mać! – nie wszyscy wiedzą że podkarpackie dziwki przeobrażają się na Pomorzu w mewki.
    Wybaczcie mi ten wulgaryzm mewka.

    Słona woda obniża średnią długość życia i daje połysk sierści danielej.

    A teraz wpadam w moje ulubione gdybactwo.

    Gdy się jutro ułoży z pojutrzem, to osoby liczące na kęs władzy oraz ziarno diet i wystrychnięte na Dziewońskiego przez spiskowców doniosą, że Adam Struzik pił w Rijadzie porter i nie wpisał do oświadczenia majątkowego bumerangu potrafiącego okrążyć Urulu.

    Jan Nowak i Staś Kowalski z zaplecza partii opozycyjnej doniosą Faktowi, niezależnie od siebie (czyli bez wespołu), że Andrzej Duda cierpi na astmę i sapie. Bo ile do jasnej cholery trzeba czekać na obniżkę ceny konfitur Sonagra?!

    @Kartka z Podróży poleci film przedstawiający spotkanie Trockiego z kilofem i Jarosław Kaczyński ogłosi, ze wyniki poszukiwania ciepłej wody w Toruniu są sfalszowane.

    Sprawa się rypła i oczywista, że ktoś musi beknąć za zawarowaną klęskę!

    Precz odchyleniem rewizjonistycznym, gdy Kopaczowa odmawia sprowadzenia szczepionki za Ebolą!

  388. „Miałem sposobność poznać na krótko dwie osoby z rodziny średniego szczebla dygnitarza hitlerowskiego w mundurze. TRochę się zadziwiłem (wychowany na takich filmach), że byli to normalni ludzie. Przynajmniej w rozmowie. Byłem wstrząśnięty kulturowo. Ale zawsze należy mieć zastrzeżenie – rodzina, a głowa rodziny w tych czasach, to co innego. A były to czasy, gdzie państwo wytworzyło atmosferę przyzwalającą na przemoc, państwo dawało licencję na zabijanie, nazwijmy to – wykonywanie zadań specjalnych. ”
    Gdy bylem mlodszy zaczytywalem sie w niemieckiej literaturze rozrachunkowej. Rozne „przygody Wernera Holta” i H. Boella :Kiedy wybuchla wojna, kiedy wojna sie skonczyla”. Za H. Arendt i jej „Eichmann in Jerusalem”postulowalbym teorie „banalnosci” w tym przypadku postawy Niemca w stosunku do nazizmu. Juz kiedys H. Fallada w swojej powiesci „Kazdy umiera w samotnosci” roztacza wizje narodu niemieckiego jako zbiorowiska oportunistow i (nie)swiadomych donosicieli na samych siebie. W koncu udzial w zbrodni jako takiej tez mogl byc zwykly, banalny. Ktos pierwszy rzucil kamieniem.
    A na forach „Polityki” raz po raz wybuchaja oskarzenia o polskim udziale w Holokauscie; niektorzy twierdza, ze swiadomym od poczatku do konca.
    A tu taka teoria wzglednosci.

  389. Usunąłem dwie litery i wstawiłem jedną. Może ONI lykną!?

    Nie wiem czy mój język będący wodą w której Ezop się wykąpał po długiej podróży jest dla wszystkich zrozumiały.

    Bo qrwa mać! – nie wszyscy wiedzą że podkarpackie dziwki przeobrażają się na Pomorzu w mewki.
    Wybaczcie mi ten wulgaryzm mewka.

    Słona woda obniża średnią długość życia i daje połysk sierści danielej.

    A teraz wpadam w moje ulubione gdybactwo.

    Gdy się jutro ułoży z pojutrzem, to osoby liczące na kęs władzy oraz ziarno diet i wystrychnięte na Dziewońskiego przez spiskowców doniosą, że Adam Struzik pił w Rijadzie porter i nie wpisał do oświadczenia majątkowego bumerangu potrafiącego okrążyć Urulu.

    Jan Nowak i Staś Kowalski z zaplecza partii opozycyjnej doniosą Faktowi, niezależnie od siebie (czyli bez wespołu), że Andrzej Duda cierpi na astmę i sapie. Bo ile do jasnej cholery trzeba czekać na obniżkę ceny konfitur Sonagra?!

    @Kartka z Podróży poleci film przedstawiający spotkanie Trockiego z kilofem i Jarosław Kaczyński ogłosi, ze wyniki poszukiwania ciepłej wody w Toruniu są sfalszowane.

    Sprawa się rypła i oczywista, że ktoś musi beknąć za zawarowaną klęskę!

    Precz odchyleniem rewizjonistycznym, gdy Kopaczowa odmawia sprowadzenia szczepionki za Ebolą!

  390. Przecież Mewki i inne k..rewki wliczono do PKB…..
    I dlatego zapewne wzrósł nam o dodatkowe 0,3%……
    Szkoda że nie ma podatku od OBROTU…..

  391. PA2155
    25 listopada o godz. 22:29

    H.H.Kirst……
    Ładnie opisywał przeróbkę młodzieńców w żołnierzy.
    Klasyczna „Fabryka oficerów”…….

  392. ”Szkoda że nie ma podatku od OBROTU…..”
    Jak to? To jak jest prostytucja opodatkowana?
    podatek pogłowny? (że tak powiem)

  393. @anumlik
    „A swoją drogą, Drogi @fidelio, figle z mewkami w lokalach wyborczych? Czy Ty aby nie przesadzasz w swoich doszukiwaniach się wyborczych przekrętów?”

    Tako rzecze @Staruszek:
    „Wam się chlopcy nie podoba PSL i mewy na niego głosujące.”

  394. Obojetnie czy wybory zostaly sfalszowane czy wynik byl zafalszowany, haha, tu nie chodzi o wygibasy slowne tylko o stan faktyczny, a ten jest taki, ze skoro wybory nie przebiegaly w sposob prawdziwy, to sa falszywe. To rownoznaczne jest z faktem, ze tkwimy w rzeczywistosci sprzecznej z podstawowymi standartami demokratycznymi. Biorac pod uwage fakt, ze prawdziwe wybory to podstawa demokracji, uznawanie falszywych wyborow mozna nazwac … … (i tu mozecie Panstwo Szanowni Blogowicze sobie wstawic dowolnie wybrane okreslenia to opisujace, a nikt chyba nie ma watpliwosci, ze barwnych slow oddajacych ten stan rzeczy mozna znalezc tyle, ile kamieni w tej przyslowiowej kupie. Nawet ce ha ani de nie trzeba dokladac, zeby przydac dosadnosci wyrazu. Bo juz sytuacja sama w sobie jest nad wyraz wymowna! Powtorzenie wyborow niezgodne z prawem??? Niezgodne z prawem? Wolne zarty. Powtarzam: skoro wybory nie zostaly przeprowadzone zgodnie z procedurami demokratycznymi, to czy one zostaly sfalszowane czy zafalszowane czy spaprane to nie zmienia istoty rzeczy – one sa falszywe a jako takie niezgodne z prawem! I na to zadne lamance werbalne nie pomogaI A jesli prawo pozwala na taki status quo, jest ono niezgodne z prawem, czyli przeciwstawiajace sie samemu sobie. A to oksymoron i w takim wypadku mamy do czynienia juz z bezprawiem. A jesli bezprawie niweczy tak podstawowe prawa obywatelskie, jak prawo do prawdziwych wyborow, to uniemozliwia to funkcjonowanie podstawowych zasad demokracji, co z kolei godzi w podstawowe zasady zycia spoleczno-politycznego. Trudno jest wiec oczekiwac, zeby proby rozwiazania problemow spoleczno-politycznych mialy byc oparte o podstawowe zasady demokracji i prawa, z tego prostego powodu, ze jak skonstatowalismy pare linijek wyzej, atrybuty demokracji z rak suwerena zostaly wytracone.

  395. ” nie mamy możliwości stwierdzenia i zweryfikowania sygnałów jakie dochodzą do komputera bez nadzwyczaj złożonych teoretycznych narzędzi poprawności (walidacji).”
    Bzdura. Podstawy teoretyczne są złożone, ale sama procedura jest banalna i znana od momentu gdy Rivest, Shamir i Adleman opracowali pierwszy algorytm kryptografii z kluczem publicznym. Kontrola integralności danych, podpis dokumentu elektronicznego i wspomaganie głosowania (nie mylić z przyspieszeniem liczenia ręcznego by politycy mogli na ekranie telewizora się cieszyć ze słupków. Bo w naszym przypadku tylko o to chodzi) były pierwszymi zastosowaniami.

  396. Lex (15:57)

    „Orteq w kontekście wyborczego i po bałaganu “wypomniał “problem referendum. Oczywiście, że coś takiego jest teoretycznie mozliwe. Powołany art.170 Konstytucji konkretyzują przepisy ustawy 15 września 2000 r o referendum lokalnym. Ale nie o referendalne możliwości tu chodzi.”

    Mnie tylko o te referendalne mozliwosci chodzi. I o nic wiecej. Jesli Konstytucja taka mozliwosc daje to dlaczego nie warto z niej skorzystac? I mnie nie chodzi o zadne “załatwienie” wyników wyborów z 16 listopada jednorazowym aktem prawnym. Tak jak byc moze chodzi o to duetowi jednego tenora i jednego falseta. Tu jeden z nich

    http://www.youtube.com/watch?v=qGcIztqgXXc

    Ja sie dopytuje ciebie, Lexie, oraz wszystkich innych bieglych w prawie, co stoi na przeszkodzie zeby siegnac do rozwiazania referendalnego w tych tylko okregach gdzie wybory zostaly najpowazniej spartaczone. Na przyklad tylko tam gdzie jesli ogromna ilosc glosow niewaznych praktycznie UNIEWAZNIA wynik. Albo gdzie doszlo do dowodowo potwierdzonych przekretow.

    Wydaje mi sie, ze takich przypadkow nie byloby zbyt wiele. Wiec twoje straszenie ogromna iloscia takich referendow [‚w 380 powiatach i 2479 gminach. Jak znam polskie realia – rzecz nie do przeprowadzenia’] nie wydaje sie byc wystarczajacym powodem, dla ktorego odrzucane jest, a priori, rozwiazanie figurujace jak byk w Konstytucji RP.

  397. @Orteq
    Referendum jest narzędziem stworzonym w innym celu. Proponujesz nam wbijanie gwoździ widelcem.

  398. PA2155
    25 listopada o godz. 22:29

    Mój komentarz
    Literatura rozrachunkowa, nawet ta najbardziej bolesna i prowokująca nie jest w stanie zdziałać tyle co film w TV. Dzisiaj mamy kulturę obrazkową i przestrzeń oddziaływania seriali TV jest znacznie większa.

    Wśród tych Niemców, których miałem okazje poznać, byli także zwykli prowincjonalni ludzie. Ci odbierali wojnę doraźnie i emocjonalnie, z głębokim zaskoczeniem, że tak to wqygląda. Dla nich to były walki, bezeceństwa Armii Czerwonej (także polskiej), która trafiła na ich teren). Podpalenia, uwiedzenia, rekwizycje, pogarda, którą musieli znosic, kury, gęsi i świnie, których nie mogli obronić. Deportacja powojenna dla nich była niewyobrażalną tragedią, nieporównywalną do żadnej innej. Historii II Wojny za bardzo nie znali, bo po co.

    A wszystko to poznałem w szczerej, zupełnie neutralnej rozmowie na terenie gospoddarstwa ich rodziny. Byli Niemcami dawno przesiedlonymi do Niemiec Zach., przesiedleńcami już dość wiekowymi, ale rześkimi, pamiętającymi wszystko, opowiadającymi z autopsji. Mówili szczerze, bo wzięli mnie za angielskiego turystę (!). Kilka lat temu pisałem o tym na blogu. Dla nich to była trauma, że mogą komuś opowiedzieć o pożarach, bezeceństwie okupantów, pomiataniu i niszczeniu stojąc wraz ze mną na ojcowiźnie swojej. Ja również doswiadczałem traumy, bo czułem pełną szczerość w ich wypowiedziach, jakiś rodzaj głębokiego żalu i jednocześnie wymówki do niebios.

    „Unsere Mutter…” usiłuje być filmem rozrachunkowym na nowoczesną modłę, czyli przyciągającym akcją do ekranu, wciągającym w proste dramaty, trochę kalejdoskopowo-przygodowym, lecz w jakimś sensie odważnym chociaż tylko w stosunku do pamięci niemieckiej.
    Pzdr, TJ

  399. Orteq,
    dajseczego.

  400. Polska nie spełnia 37/68 wymogów OBWE dotyczących wyborów. Także Polska jest demokratyczna częściowo, ale obawiam się, że to jak z ciążą – nie można w niej być częściowo 🙂

    https://twitter.com/Michal__Kania/status/537363780427325441/photo/1

  401. Dlatego też film Nasze Matki i Nasi Ojcowie doczekał się internetowej parodii:
    https://www.youtube.com/watch?v=9tCA1Ko4kbU

  402. Indoor Prawidziwy
    25 listopada o godz. 22:37

    Dochody czerpane z „nierządu” nie sa opodatkowane.
    Ale prowadzenie działalnosści gospodarczej- salony masażu, lokale z panienkami tańczącymi itp. już tak……

    Zalecenie doliczania obrotów z prostytucji, hazardu, narkomanii, wydała chyba Bruksela?
    W końcu są to spore przepływy gotówkowe, choć trudno je opodatkować…….
    Ta sytuacja zmieni się, gdy WSZYSTKIE transakcje będzie się przeprowadzać wyłącznie elektronicznie, do czego kilka krajów dąży.
    Obywatel jak w szklanym kloszu mucha- na żądanie będzie wiadomo o nim wszystko.
    Nie płaci?
    To znaczy że umarł……

  403. @anumlik , 22:25

    Anumliku , @fidelisio przesadza we wszystkim – byle zaistniec , byle
    byc w centrum zdarzen , uwagi .
    Tak maja paranoicy ktorym mama
    cyca nie dala , albo dala tego cyca
    za malo .
    O ile w ogole byl w W.Brytanii
    ( w co szczerze watpie widzac jego
    zdolnosci konfabulacyjne ) , to go
    szybciej pogonili , niz myslisz .
    Kto na dluzsza mete zdzierzy takiego
    upierdliwca i madrale , co to wszystkie rozumy pozjadal ?
    Przyjzyj sie jego profilowi tu na blogu .
    Przeciez przy nim to Encyclopedia
    Britannica to broszurka niewarta
    spojzenia !
    On wie wszystko !
    A jak nie wie , to idzie w tzw. zaparte ze gdzies tak bylo , rak pisali

    Histeryk , narcyz i konfabulator z
    duza doza kompleksu nizszosci ,
    dlatego tak duzo bzdurzy .

    Pozdrowionka.

  404. @tejot, z godz. 23:02
    Na bok odkładam żarty z mewek wyborczych, które wprowadził na blog @Staruszek, a myśmy – wespół w zespól z @fidelio, @wieśkiem i @Indoorem – ochoczo wątek podchwycili. Bardzo mnie „uwiodła” Twoja opowieść o staruszkach z Reichu. To są wszystko – nie tyle nierozliczone, bo nie ma wagi do rozliczenia – sprawy, ale są to sprawy służące uświadomieniu, że różna jest subiektywna miara, którą starają się oceniać rozmiar okrucieństw i zbrodni ludzie stojący po dwóch stronach „człowieczeństwa”. Co by bowiem nie powiedzieć o rozmiarze niemieckich (celowo nie użyłem poprawnego ostatnio politycznie określenia „nazistowskich”) zbrodni, zostaliśmy „wtłoczeni” (ja i moja rodzina zza Buga) w gorset nieswoich domów, nieswoich mebli, nieswoich rodzinnych wspomnień, nieswoich także proporcji przestrzennych i urbanizacyjnych miasteczek, które przyszło nam zasiedlać na „ziemiach odzyskanych”. I najwyższy czas, aby się z tym zmierzyć. W powieściach i w filmach. Jak w “Unsere Mutter…, jeno z naszej, niezafałszowanej ksenofobią perspektywy.

    Pozdrówka

  405. tejot:
    Nie bede dyskutowal na temat, ktory nosnik przekazu ma wieksze oddzialywanie na publike, bo to troche smieszne.
    Ta wielka literatura niemiecka probowala nieco wytlumaczyc fenomen nazizmu i jego popularnosci wsrod Niemcow.
    J. Thorwald (ten od „Stulecia detektywow”) probowal zwrocic uwage na traume niemiecka spowodowana przez ofensywe radziecka w koncu wojny. Coz, wojna dla Niemcow byla radosna przygoda do momentu, gdy alianci nie zaczeli bombardowan dywanowych miast niemieckich a Armia Czerwona nie rozpoczela swojej ofensywy. Tylko ta trauma niemicka byla nieco wtorna, spowodowana ich wczesniejsza akcja; tak moim skromnym zdaniem. Nikt nie zapraszal ich do Polski lub Rosji.
    Serial jest chyba ekcytujacy, jezeli zasluzyl na nagrody.
    Osobiscie lubie ogladac w TV opowiesci estonskich Waffen SS o swoich patriotycznych przygodach u boku niezwyciezonego Wehrmachtu, zawsze rycerskiego. Nie jak my Polacy, z naszym AK lub Rosjanie.

  406. @cynamon
    „Tak maja paranoicy ktorym mama
    cyca nie dala , albo dala tego cyca
    za malo .”

    Jesteś w kropce, co? @Mag sobie poszła i nie ma z kim odbyć istotnej rozmowy o cycach 🙂 ?

  407. tejot:
    Wracajac do kulturalnego lub ludzkiego wymiaru nazizmu.
    H. Heydrich byl podobno wielbicielem (tak jak i ja) WA Mozarta i utalentowanym pianista.
    W Auscwitz byla orkiestra, zlozona z wiezniow, ktora gralana rampie Bacha. Jak w tym filmie
    https://www.youtube.com/watch?v=ZeIKwMuPZ1s

  408. @2155
    „Serial jest chyba ekcytujacy, jezeli zasluzyl na nagrody.”

    Tak dobry jak Band of Brothers nie jest. A jak ktoś jest Polakiem, no to zareaguje albo śmiechem, albo obrzydzeniem.

  409. @Ewa – Joanna , 21:26

    Pytasz dlaczego akurat mnie sie tp
    zdarza ? ( znikanie komentarzy )

    No coz , pewnie taka KARMA .
    Nawet jak sobie powtorze przed
    wyslaniem komentarza tantre
    ” Nam – myo – ho – renge — kyo ”
    text i tak znika .
    Kiedys to rozgryzlem i slalem text
    ratami , tak aby wychwycic slowa –
    klucze , no i wychodzilo wszystko
    O.K.
    Ale przeciez nie mozna ciagle myslec , piszac i improwizujac o
    czyhajacej wilczycy WordPress .

    Tak jak mowilem powyzej : taka moja KARMA .

    Pozdrowionka.
    P.S. Ewo , pishe bezposrednio na blogu , o ile to Ci w czyms pomoze.

  410. Fidelio (22:55)

    „Referendum jest narzędziem stworzonym w innym celu. Proponujesz nam wbijanie gwoździ widelcem.”

    Sierpem, nie widelcem. Jesli juz ci cos mam proponowac. Bo do tej pory to tylko przypominalem o pewnym artykule w Konstytucji. O tym

    Art. 170.
    „Członkowie wspólnoty samorządowej mogą decydować, w drodze referendum, o sprawach dotyczących tej wspólnoty, w tym o odwołaniu pochodzącego z wyborów bezpośrednich organu samorządu terytorialnego. Zasady i tryb przeprowadzania referendum lokalnego określa ustawa.”

    Gdzie tu napisano o jakichs ‚innych celach’? No gdzie?

    Cynamon ma racje. Konfabulujesz na potege

  411. @Orteq
    „Gdzie tu napisano o jakichs ‘innych celach’? No gdzie?

    Cynamon ma racje. Konfabulujesz na potege”

    Oj wy staruszki zagraniczne pocieszne, jesteście żywym dowodem na to, że na stare lata człowiek dziecinnieje.

    A to, co jest:
    „określa ustawa”

    Urojenia szaleńca @fidelio czy może jednak na konstytucji się nie kończy? Hm :- ) ?
    A to, co to jest:

  412. E-J (23:04)

    Nie moge dac seczego. Babciusia twierdzi, ze jesli dam seczego to juz w drugiej minucie przedstawienia bede chrapal. A jej bedzie natenczas wstyd przed znajomymi.

    Christmasowe to przedstawienie dzisiejsze. U nasz wczesnie zaczynajo

  413. Próba pozytywnego myślenia
    (skoro absolwent pochwalił staruszka, to może i mnie-:).

    W obecnej sytuacji (gdy J. Kaczyński prze do fizycznej konfrontacji) strona odpowiadająca za porządek publiczny (rządowa) powinna bez histerii, którą daje się zuważyć w wystąpieniach publicznych, niedopusćić do zakłócenia kolejnej fazy procedury wyborczej, czyli rozpatrywania przez sądy protestów wyborczych.

    Siły porządku powinny zapewnic spokojną pracę sądów.

    Obecne wydarzenia wyborcze przerosły wyobrażenia legislatorów. Alternatywą sądowego rozstrzygnięcia protestów może być tylko kryterium uliczne (nie wiem dlaczego poseł Błaszczak z takim uporem upominał się o taki właśnie rodzaj nacisku na władze podczas dzisiejszego wystąpienia w Wiadomościach z bardzo słabiutką wicemarszałek Sejmu Radziszewską, która uparcie przypomina, że głównym jej wsparciem w dzialalności politycznej jest różaniec. Teraz jednak kościół Rydzyka staje po stronie Kaczyńskiego).

    Sędziowie stoją teraz przed zadaniem jak interpretować zapis procedury cywilnej o tzw. swobodnej ocenie dowodów. Pod tym sformułowaniem kryje się szeroka przestrzeń ocen dla sędziego. Przy ocenie dowodów posługuje się on bowiem m.in. własnym doświadczeniem życiowym, osiągnięciami nauki (wyliczenie przykładowe).
    Nie ma on prawa do dowolności ocen, ale ma jednak spory margines do własnej interpretacji
    zdarzenia o którym wyrokuje.
    Wydaje mi się, że w obecnej sytuacji właśnie sądy mogą uratować zagęszczoną sytuację polityczną związaną z niefortunnie przeprowadzonymi wyborami.
    Można oczekiwać, że sądy dopatrzą się sporo uchybień w procesach wyborczych, co umożliwi znaczną ilość powtórzeń aktów wyborczych.

    Moim zdaniem zarówno J. Kaczyński, jak i strona rządowa (w tym PKW) nie mają pełnej racji i usztywniły się w swoich pogladach, co nie rokuje bezkonfliktowego zakończenia procesu wyborczego.
    Jednak sądowa faza rozstrzygania protestów wyborczych ma szanse na odebranie wiatru w żaglach zwolenników konfrontacji i przyczyni się do oczyszczenia atmosfery politycznej.

    Do tego potrzebny jest charakter i wiedza orzekających sędziów.

    Wyrażony wyżej pogląd jest życzeniowy, ale możliwy do spelnienia.
    P.s.

    absolwent,

    na temat posła Janusza Wojciechowskiego mam zdanie gorsze niż ty.

  414. Niedawno , bedzie jakis miesiac temu merem Cooksville i ni tylko zostala wybrana mowiaca podobno po polsku i ukrainsku (?) p. Bonie Crombie ,(Bozena co wyszla za Szkota) ktora zastapila po 39-ciu(!!) latach 94-ro letnia p. Hazel McCallion .
    Kandydatow bylo kilkunastu i na liscie przy kazdym nazwisku byla gruba kreska(he,he) ale przerwana i nalezalo te kreske polaczyc i wpuscic do maszyny i komputera w jednym , ktory czytal tylko polaczone kreski jezeli byla taka jedna , inaczej glos niewazny . Komputer glos odczytal i jednoczesnie policzyl a maszyna kartke ‚zeszredowala’ .W ten sposob chyba w pol godziny, moze nawet mniej od wrzucenia ostatniego glosu wynik glosowania byl znany i druzyna i rodzina Bonie mogla otwierac szampana .
    Tak ,takie glosowanie jest prostsze do oprogramowania i byc moze dala by rade to zrobic jakas nawet studentka High Sch. ktora staruszka bedzie ale nie predko .

  415. Cynamon,
    to dlaczego piszesz „wierszem”? Może to jest powodem?

  416. @cynamon pisze wierszem, dlatego blokuje go proza życia 🙂

  417. fidelio (23:59)
    Nie ma czego padać, tak naprawdę to to głupie jest, takie w stylu Pietrzaka.

  418. @Ewa-Joanna
    Śmiesznie Bula przerobili na generalissimusa sowieckiego. Pietrzak w plastyce raczej nie robił.

  419. PA2155

    Bylem na kilku sympozjach
    dyskusyjnych H.Fallady w Feldbergu
    w jego domu )( dzis muzeum ).
    Siedzialem przy jego biurku .
    To postac b.tragiczna .
    W mlodosci buntownik , pijak i
    narkoman .
    Proba wspolnego samobojstwa z
    kolega , gdzie kolega wyzional ducha
    a Fallada nie rzucila dlugi cien na
    jego tworczosc .
    Ciekawostka : H.Fallada byl pierwszym burmistrzem Feldbergu
    ” wyzwolonego ” przez Armie
    Czerwona .
    Musial sila rzeczy z nimi wspolpracowac .

    Pozdrowionka.

  420. Hmm……
    Władze centralne strasznie nie lubią referendów lokalnych.
    Jaka przyczyna?
    Bo ogranicza to jej władztwo?
    Zgodę na coś takiego trzeba niestety wyszarpywać z gardła Metropolii i politykom ze szczebli centralnych.
    Może z Wyjątkiem Anglosasów.
    Oni mają tę demokrację zapoczątkowaną 800 lat temu.
    Mamy przyjemną, długą perspektywę…….

    Najbardziej spaprane były wybory do sejmików.
    W NOWYM Kodeksie Wyborczym, zawarłbym jednak jakieś liczby- obowiązkowa dolna granica uczestniczących, kworum decydujące o ważności, dopuszczalna liczba kart z błędami.
    Pokusa manipulacji okazuje sie w niektórych rejonach dość znaczna.
    A ilość błędów znacząca……

    A najprostszym wyjściem byłaby LOTERIA….
    Choć wpływy miałby lokalny Lotermistrz.
    Jak u Dicka…..

  421. cynamon29:
    HF to moj ulubiony pisarz niemiecki, obok Hermanna Hessego.
    Kiedys uczylem sie niemieckiego na jego ksiazkach.
    Szczesliwe, HF przezywa swoj benefit w Ameryce Pln. Wydano ostatnio nowe tlumaczenie „Kazdy umiera w samotnosci”, „co teraz maly czlowieku”, „Czyz nie ma powrotu” i „Zelaznego Gustawa”.

  422. @WIESIEK
    „Hmm……
    Władze centralne strasznie nie lubią referendów lokalnych.
    Jaka przyczyna?
    Bo ogranicza to jej władztwo?
    Zgodę na coś takiego trzeba niestety wyszarpywać z gardła Metropolii i politykom ze szczebli centralnych.”

    Rany, może byś przeczytał najpierw ustawę w tej sprawie zamiast od razu uderzać w klawiaturę i pisać głupoty?

  423. @Ewa-Joanna

    Jakim wierszem , bo nie kumam ???

    Pozdrowionka.

  424. Fidelio,
    środek wyrazu może inny, ale maniera ta sama. Poziom też.

  425. Pan Jourdain też nie wiedział, że mówił prozą.

  426. fidelio
    26 listopada o godz. 0:22

    Katalonia, Wenecja, o jakimś referendum w Polsce nawet nie marzę…..
    To takie luźne skojarzenie co do meritum – Polski i wyborów- pewnie masz rację

  427. @wiesiek
    „Katalonia, Wenecja, o jakimś referendum w Polsce nawet nie marzę…..
    To takie luźne skojarzenie co do meritum – Polski i wyborów- pewnie masz rację”

    Nie wiem na jakiej zasadzie referendum kojarzy ci się wyłącznie z walką o niepodległość, ale to już twoj problem.

  428. @tejot ,21:44

    Tejocie , winienem Ci odpowiedz ,
    choc watpie ze przeczytasz ja teraz.
    Nie jestem krytykiem filmowym .
    Jestem malarzem , rzezbiarzem ,
    grafikiem z zawodu i …powolania.
    Nie mnie oceniac realizacje ” Unsere
    Mutter , unsere Vatern ” jesli idzie
    o faktografie i prawde historyczna .
    Jedno wiem na pewno :
    film po premierze TV w Niemczech
    wywolal olbrzymia fale oslupienia
    wsrod wspolczesnego pokolenia Niemcow .
    Oni nie mogli uwierzyc ze pokolenie
    ich dziadkow , ich rodzicow bylo
    zdolne do takich potwornosci .
    Film byl robiony przez Niemcow i dla Niemcow po to miedzy innymi aby mlodemu pokoleniu pokazac ,
    unaocznic i poswiadczyc prawde o
    okrucienstwach wojny , okrucienstwie spoleczenstwa zniewolonego nazizmem , czesto
    wbrew wlasnej woli .
    Dyskusje na ten temat tocza do dzis
    dzien w niemieckich rodzinach .
    I po to byl ten film zrobiony .
    Wlasne rozliczenie dla wlasnego narodu .

    To ze nie pasuje on Polakom ,
    moze Rosjanom ( chociaz takich
    opinii nie slyszalem ) to juz calkiem
    inna sprawa .
    Mnie osobiscie sie podobal ,
    chociazby dlatego ze wstrzasna tym
    komfornistycznym spoleczenstwem
    jak zaden film dotad .

    Pozdrowionka.

  429. Cynamon,
    a jak ty widzisz tekst bloga? Bo u mnie, na normalnym ekranie wszystkie wpisy są „prozą” czyli zajmują CAŁY obszar przewidziany na jeden wiersz tekstu, a twoje wpisy lecą słupkiem jak wiersze 🙂
    Nie używasz czasem za często klawisza ENTER?

  430. @cynamon
    „ich rodzicow bylo
    zdolne do takich potwornosci .”

    O rany, skoro nie mogą przełknąć aż tak groteskowo wybielonej wersji na swój temat, to co by było gdyby mieli sie zderzyć z czymś co by miało ambicje obiektywnego ujęcia tematu?

  431. cynamon29 (0:55)
    Mieszkałam swego czasu w Enerdowie, w Berlinie. Oczywiście tv z Bundesrepubliki była dostępna i oglądana. I z jakiejś tam okazji wojennej, pokazano film o Oświęcimiu ( nie pamiętam już jaki, lata to były późne 70te) dla zebranej w studio młodzieży niemieckiej.
    I ci młodzi ludzie byli autentycznie przerażeni i zszokowani, część otwarcie płakała. Potem odbyła się dyskusja, po wysłuchaniu której pomyślałam – tu już nie ma miejsca na faszyzm.

  432. Ewa Joanna chce Ci przekazać prozą, że wersowanie masz jakbyś pisał tu Pana Tadzia jak przystało na emigranta.

  433. @Ewa-Joanna
    „Mieszkałam swego czasu w Enerdowie, w Berlinie. Oczywiście tv z Bundesrepubliki była dostępna i oglądana. I z jakiejś tam okazji wojennej, pokazano film o Oświęcimiu ( nie pamiętam już jaki, lata to były późne 70te) dla zebranej w studio młodzieży niemieckiej.
    I ci młodzi ludzie byli autentycznie przerażeni i zszokowani, część otwarcie płakała. Potem odbyła się dyskusja, po wysłuchaniu której pomyślałam – tu już nie ma miejsca na faszyzm.”

    To bardzo dobra praktyka była. Niestety teraz idą najwyraźniej w groteskowy rewizjonizm (to nie my panie, to naziści jacyś w polskich obozach).

  434. @PA2155 , 0:22

    Wierze Ci , bo to naprawde interesujacy pisarz , w Polsce
    prawie nieznany . (chyba ze sie myle ).
    Pisal tez duzo dla dzieci.
    W muzeum H.Fallady , obok wydan
    jego powiesci i opowiadan w jezyku
    niemieckim ( co calkowicie naturalne ) jest biblioteczka wydan
    w jezykach obcych .
    Oczywiscie po polsku tez .
    Ale jakiez bylo moje zdumienie gdy odkrylem tlumaczenia jego prac na
    chinski , wietnamski , koreanski a
    nawet … indyjski !

    To naprawde ciekawa postac .

    Pozdrowionka.

  435. @cynamon
    „w Polsce
    prawie nieznany . (chyba ze sie myle ).”

    Nie mylisz, pierwsze słyszę o nim.

  436. PA2155 (22:29)

    “Juz kiedys H. Fallada w swojej powiesci “Kazdy umiera w samotnosci” roztacza wizje narodu niemieckiego jako zbiorowiska oportunistow i (nie)swiadomych donosicieli na samych siebie. W koncu udzial w zbrodni jako takiej tez mogl byc zwykly, banalny.”

    Hans Fallada. Hmm. I jego ksiazka-bestseller ‚Kazdy czlowiek umiera w samotnosci’, Hmm. Poczytajmy cos na ten temat

    „Fallada zmarł z przedawkowania morfiny 5 lutego 1947 roku w Berlinie. Jego ostatnia ksiazka to „Kazdy czlowiek umiera samotnie”. Jest to historia malzenskiej pary klasy robotniczej, Otto i Anna Quangel, prowadzacej tragiczna walke propandowa ‚na pocztowki’ z nazizmem i z gestapo. Oboje zostali straceni w 1943 roku.

    http://www.kirjasto.sci.fi/hfallada.htm

    „Modelem z rzeczywistego życia fikcyjnej pary było malzenstwo berlińczyków, Otto i Elise Hampel, którzy zostali straceni po przeprowadzeniu antynazistowskiej kampanii pocztówkowej. Materialem uzytym do napisania książki „Każdy umiera w samotności” był plik dokumentow gestapo z roku 1942, dotyczacych malzenstwa Hampel.

    Cala historia została Falladzie podsunieta przez Johannesa Bechera, innego niemieckiego pisarza, który od 1945 roku służył w sowieckiej administracji wojskowej w Berlinie. Becher, na polecenie sowieckich wladz okupacyjnych, wyposażyl Fallade w dodatkowe racje zywieniowe i umiescil go, wraz z zona, w komfortowym domu w Berlinie. Ksiazka zostala napisana w 24 dni.”

  437. PA2155 (0:22)

    „HF to moj ulubiony pisarz niemiecki”

    Wiec tu jeszcze troche o tym pisarzu

    „Fallada stał się uzależniony od morfiny i nie był w stanie nic napisać. Kontynuując swoj autodestrukcyjny sposób życia, został skazany na więzienie dwa razy za defraudację podczas próby sfinansowania jego nałogów. Fallada byl dwa raz uznany sadownie za szalenca i wielokrotnie trafiał do domu wariatow.

    W lutym 1945 roku Fallada poślubił Ursule Losch, rowniez alkoholiczke i rowniez uzalezniona od narkotykow. Stosunkowo krótkie drugie małżeństwo Fallady potrwało aż do jego śmierci w 1947 roku. Pod koniec II wojny światowej Fallada został mianowany burmistrzem miasta Feldberg, po tym jak Armia Czerwona zajęła miasto. Później twierdził, że miejscowy komendant świadomie przepracowywal go „aby polozyć lapska na mojej 24-letniej żonie”. Gdy zrezygnował z burmistrzowstwa, został przyjety przez literackie srodowisko Niemieckiej Republiki Demokratycznej. Osiadł w Berlinie Wschodnim, gdzie był zatrudniony przez gazetę Codzienne Rundscauh i pisał do NRD-owskiego czasopisma Aufbau. Wraz z żoną Ursula kupował narkotyki na czarnym rynku. Zdarzaly sie długie okresy hospitalizacji.”

    Tworczosc jak sto mefistofeli. Uzaleznienie od narkotykow i alkoholu zas jeszcze wieksze. Nie pierwszy to przypadek, oj nie pierwszy. No i raczej nie ostatni.

    Tylko – po jaka cholere ten wspanialy pisarz dal sie Sowietom tak podpuscic? No po jaka?

  438. Co przeczytamy w New York Timesie o filmie „Nasze Matki, Nasi Ojcowie”?

    „One critic sensed an attempt to continue “the self-deceiving lie” that the average German was a victim of Nazi rule.”

    „A reader of the weekly newspaper Die Zeit was particularly troubled by the portrayal of Polish anti-Semitism and Soviet Army excess. “The depiction of our eastern neighbors reminds me of Goebbels’ propaganda,” he wrote on a blog, invoking the Nazi-era spin-meister, Josef Goebbels.”

  439. Cynamon (0:14)

    Wszystko sie potwierdzilo! Za przegapienie twojego posta o Falladzie, przepraszam uczciwie.

  440. @Orteq , 1:26

    Orteq , nie wiem czego sie czepiasz.
    Przeciez pisalem ze H.Fallada byl pierwszym burmistrzem Feldbergu
    za ruskiej okupacji DDR-u .
    Tego nikt u nich nie robil z nienawisci do ruskich , ale raczej z
    sympatii .
    Chyba jasne ?
    Drugie: wyraznie pisalem ze byl pijakiem ) alkoholikiem – dzis uznana choroba ) i narkomanem ,
    a to wymagalo w komunistycznym DDR -ze odpowiednich ukladow .
    Ot i cala tajemnica .

    A ze tworca byl b.dobrym , to juz
    zasluga intelektu a nie chuci .

    Chyba ze Ty masz inne zdanie .

    Pozdrowionka.
    P.S. Witkacy tez mial swoje chucie i
    nawet sie nimi reklamowal , ba!
    podpisywal wykonane przez siebie portrety nie tylko nazwiskiem , ale i
    receptura pod wplywem jakich byl dragow w czasie malowania .
    Tez bedziesz mial pretensje ?
    Do Witkacego ?

  441. @fidelio , 1:25

    „Nie mylisz , pierwsze slysze o nim”

    A wyobraz sobie ze mnie wcale ,
    ale to wcale nie zaskoczyles .
    Akurat w twoim przypadku byloby dziwne gdybys znal prawdziwe tuzy
    literatury i sztuki .

    Moze czas sie edukowac ?

    Pozdrowionka.

  442. Cynamonie! Nie mam zadnych pretensji! Do nikogo! I nie czepiam sie! Nikogo!

    Ja cie uczciwie tylko przeprosilem za to, ze przegapilem twoj post o Falladzie. That’s all

  443. Fidelio (0:22)

    „Wiesiek59): ‚Władze centralne strasznie nie lubią referendów lokalnych.
    Jaka przyczyna? Bo ogranicza to jej władztwo? Zgodę na coś takiego trzeba niestety wyszarpywać z gardła Metropolii i politykom ze szczebli centralnych.
    Fidelio: ‚Rany, może byś przeczytał najpierw ustawę w tej sprawie zamiast od razu uderzać w klawiaturę i pisać głupoty?’ ”

    No to zajrzyjmy do tej du(r)mnej Ustawy

    „Art. 4.
    Referendum przeprowadza się, z zastrzeżeniem art. 5 ust. 1, z inicjatywy organu sta-nowiącego danej jednostki samorządu terytorialnego lub na wniosek co najmniej:
    1) 10% uprawnionych do głosowania mieszkańców gminy albo powiatu;
    2) 5% uprawnionych do głosowania mieszkańców województwa.
    Art. 5.
    1. W sprawach odwołania organu stanowiącego jednostki samorządu terytorialnego przed upływem kadencji rozstrzyga się wyłącznie w drodze referendum prze-prowadzonego na wniosek mieszkańców, o którym mowa w art. 4.
    1a. Wniosek mieszkańców gminy, o którym mowa w ust. 1, może dotyczyć odwoła-nia rady gminy i wójta (burmistrza, prezydenta miasta) albo odwołania jednego z tych organów.
    1b. Referendum w sprawie odwołania wójta (burmistrza, prezydenta miasta) może być przeprowadzone także z inicjatywy rady gminy.
    1c. Uchwała rady gminy o przeprowadzeniu referendum w sprawie odwołania wójta (burmistrza, prezydenta miasta) podejmowana jest w trybie art. 28a albo art. 28b ustawy, o której mowa w art. 6 pkt 1.
    2. Wniosek mieszkańców, o którym mowa w ust. 1 i 1a, może zostać złożony po upływie 10 miesięcy od dnia wyboru organu albo 10 miesięcy od dnia ostatniego referendum w sprawie jego odwołania i nie później niż na 8 miesięcy przed za-kończeniem jego kadencji.”

    i dalej

    Rozdział 3
    Przepisy ogólne dotyczące referendum przeprowadzanego na wniosek mieszkańców
    Art. 11.
    1. Z inicjatywą przeprowadzenia referendum na wniosek mieszkańców jednostki samorządu terytorialnego wystąpić może:
    ©Kancelaria Sejmu s. 4/22
    2014-01-23
    1) grupa co najmniej 15 obywateli, którym przysługuje prawo wybierania do organu stanowiącego danej jednostki samorządu terytorialnego, a w odnie-sieniu do referendum gminnego – także pięciu obywateli, którym przysługu-je prawo wybierania do rady gminy;
    2) statutowa struktura terenowa partii politycznej działająca w danej jednostce samorządu terytorialnego;
    3) organizacja społeczna posiadająca osobowość prawną, której statutowym te-renem działania jest co najmniej obszar danej jednostki samorządu teryto-rialnego.
    1a. Z inicjatywą przeprowadzenia referendum na wniosek mieszkańców gminy w sprawie utworzenia, połączenia, podziału i zniesienia gminy oraz ustalenia gra-nic gminy wystąpić może jedynie grupa co najmniej 15 obywateli, którym przy-sługuje prawo wybierania do rady gminy.
    2. Podmioty, o których mowa w ust. 1, zwane są dalej „inicjatorami referendum”. ”

    Nie widze nic na temat zatwierdzania przez wladze centralne! Pewnie bedzie jak z tym wylaczeniem sejmikow. Raz bylo, raz nie bylo. Jak to u fikumyku fideliku

  444. @cynamon
    „A wyobraz sobie ze mnie wcale ,
    ale to wcale nie zaskoczyles .
    Akurat w twoim przypadku byloby dziwne gdybys znal prawdziwe tuzy
    literatury i sztuki .

    Moze czas sie edukowac ?”

    Po prostu nie jest zbyt znany w Polsce jak sam napisałeś, za bardzo się chyba przejmujesz moją skromną osobą 🙂

    A Witkacy to nawet jakiś narkotyk legalnie z Paryża pocztą sprowadzał od swojego znajomego medyka. Nie pamiętam już czy to był haszysz czy koka, czy może peyotl.
    To było wtedy legalne.

  445. @Orteq
    „Nie widze nic na temat zatwierdzania przez wladze centralne”

    Ja też nie, dlatego napisałem, że @wiesiek napisał bzdury.

  446. General Mroz zbliza sie, na polskiej granicy zaczyna byc tloczno
    zwolennicy bandery uciekaja do hehe Polszy aby ich zywic.
    Bedzie nowe trzesienie ziemi i spaprana polska polityka jak
    wszystko zreszta,no bo jakby inaczej.
    https://www.youtube.com/watch?v=_tmNrYaoJYY

  447. @Orteq ,
    to ja przepraszam .
    Po prostu w czasie pisania nie moglem jednoczesnie odebrac tego co do mnie napisales .
    Mysle ze wszystko jest O.K. ?

    Pozdrowionka.

  448. https://www.youtube.com/watch?v=LjrZb5we6tM

    A tu ukrainski debil z batalionu Dunbas przeszkolony w USA
    bedzie wyzwalal Syberie od ruskiego jarzma.

  449. Orteq:
    Przypuszczam, ze jak wielu innych niewiele czytales i oceniasz ludzi na podstawie ocen internetowych.
    Malcolm Lowry byl rowniez alkoholikiem. Moze bez tego uzaleznienia nie napisalby „Pod wulkanem”? E.A. Poe nie wspomne.
    Nawet Ch. Dickens nie byl po prostu grzecznym wiktorianskim gentlemanem. 🙂

  450. Orteq:
    Czy Johannes Becher to ten, kto popelnil tekst hymnu narodowego bylej DDR?
    https://www.youtube.com/watch?v=P1CyPjQQTAM

  451. @PA2155
    „Roślinne środki halucynogenne od zawsze fascynowały środowiska twórcze. Ich przedstawiciele uważali je za środek inspiracji twórczej, przyczyniający się do „poszerzania wyobraźni” i poszukiwania „sztucznych rajów”.

    http://www.nazdrowie.pl/artykul/magiczne-pigulki-i-sztuczne-raje

  452. PA2155 (2:48)

    „Przypuszczam, ze jak wielu innych niewiele czytales i oceniasz ludzi na podstawie ocen internetowych. Malcolm Lowry byl rowniez alkoholikiem..”

    No widzisz. Ja oceniam ludzi, ty natomiast juz nie. ‚Niewiele czytales’ hehe.

    Nie ocenialem Fallady na podstawie jego alkoholizmu czy narkomanstwa. Ja go nie ocenialem, kropka. Ja przytoczylem informacje o nim. I jesli o cos zapytalem to tylko o to: po co on sie tak dal podpuscic Sowieciarzom?

    PS. Tak, to ten. Johannes R. Becher napisal slowa, Hanns Eisler muzyke. I wyszlo Auferstanden aus Ruinen

  453. Orteq:
    Hans Fallada, FYI, dal sie podpuscic nie tylko „Sowieciarzom”. Rowniez nazistom. W zakonczeniu „Zelaznego Gustawa”, jedyny pozytywny bohater tej powiesci- Bubbi postanawia wstapic do SA. Fallada byl na czarnej liscie nazistow i mial 2 opcje, albo skonczyc w niebycie jako pisarz lub wyjechac z Niemiec, jak wielu innych pisarzy niemieckich.
    Pozniej ten fragment pomijano w innych edycjach.

  454. >>> “Unsere Mutter…” usiłuje być filmem rozrachunkowym na nowoczesną modłę… >>>
    .
    Taaak…?
    A czemu oni sie nie rozrachuja takim filmem jak np. „Idz I Patrz” ?
    http://www.imdb.com/title/tt0091251/trivia?ref_=tt_trv_trv
    Delikatni tacy.
    Oburzaja sie jak im kto opowie czym sie wslawili ich bracia tatusiowie i wujkowie. Nasz kolega @Antonius jeszcze teraz sie oburza.
    Bo to Polacy winni. Jakie to wygodne..
    .
    A na pokazie tego filmu ( „Idz I Patrz” a nie Unsere Mutter…” ) w Niemczech…
    „During one of the after-the-film discussions, an elderly German stood up and said: „I was a soldier of the Wehrmacht; moreover, an officer of the Wehrmacht. I traveled through all of Poland and Belarus, finally reaching Ukraine. I will testify: everything that is told in this film is the truth. And the most frightening and shameful thing for me is that this film will be seen by my children and grandchildren.””
    .
    A wiec niektorzy wiedza. Dlaczego o tym nie zrobia filmu? Dlaczego jego nie zapytali robiac ” Unsere Mutter…” ?
    Nie byloby to uczciwiej…? I prawdziwiej…?
    G53.

  455. fallada? ciekawy pisarz, znakomity przyklad zmagan intelektu z totalitaryzmem;
    jego porazka w walce z mistycyzmem; ostracyzm i izolacja – ucieczka w alkoholizm
    (patrz, n.p. joseph roth, albo jaroslav hasek), czasami ostatnia kladka nad przepascia wulkanu
    nasze matki…
    zamiast kwekac zrobcie wreszcie sami jakis film, a nie zarzucajcie krzyzakom, ze nie mowia prawdy, kiedy sami tego nie robicie…

  456. wszystko jest dzisiaj light – nawet gulag i guantanamo

  457. trudno zliczyc ile filmow amerykanskich wyprodukowano w ostatnim cwiercwieczu, w babelsbergu pod berlinem;
    a stan polskiego kina znakomicie ilustruje ostatnia proba zaaresztowania romka p. przez centusiow…

  458. oj, chyba chrystus zostanie krolem polski,a, nie tylko, kowalczyk ma pietra przed salafom he,he…

  459. jeszcze raz wygra sparta
    czy bejtar
    albo czerwona gwiazda

    w epoce permanentnej olimpiady
    wyrzuca sie chleb przez okno
    manne kieruje do scieku

    nieustanna kopanina, suchy trzask rakiet, swist kijow…

    nie bedzie remisu
    dogrywka
    a na koniec
    rzuty karne

  460. PA2155 (3:29)

    „Hans Fallada, FYI, dal sie podpuscic nie tylko “Sowieciarzom”. Rowniez nazistom. W zakonczeniu “Zelaznego Gustawa”, jedyny pozytywny bohater tej powiesci- Bubbi postanawia wstapic do SA. Fallada byl na czarnej liscie nazistow i mial 2 opcje, albo skonczyc w niebycie jako pisarz lub wyjechac z Niemiec, jak wielu innych pisarzy niemieckich. Pozniej ten fragment pomijano w innych edycjach.”

    Ja tiebia sorry ale nie o takie samo podpuszczenie chodzi.

    Mnie sie rozchodzi o ‚podpuszczenie’, a moze raczej o ‚napuszczenie’ Fallady przez Johannesa Bechera. Pro-sowieckiego komunisty niemieckiego, ktory w latach 1933-1945 przebywał na emigracji w ZSRR, gdzie wydawał niemieckojęzyczne antyfaszystowskie pismo „Internationale Literatur”. W 1945 r. powrócił do Berlina jako sowiecki funkcjonariusz. Od 1949 r. wydawał w NRD rezymowe pismo „Sinn und Form”.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Johannes_Becher

    To funkcjonariusz stalinowskich wladz okupacyjnych Berlina Wschodniego Johannes Becher otrzymal za zadanie wpuszczenie w maliny Fallady. ‚Sluzby’ sowieckie wreczyly Becherowi przejete przez Rosjan akta Gestapo w sprawie Otto i Elise Hampel. Owej malzenskiej pary prostych ludzi, ktorzy po stracie jedynego syna na froncie rosyjskim, rozpoczeli prywatna akcje rozrzucania po Berlinie pocztowek wzywajacych ludzi do oporu przeciwko nazistom. Za co zostali skazani na smierc, wyrok zostal wykonany. Sowietom chodzilo o naklonienie Fallady do tego, by ze sprawy Hampelow on utworzyl antynazistowskie dzielo literackie.

    Plan sie powiodl nadzwyczaj wspaniale. Fallada w ciagu 24 dni trzezwosci, albo nietrzezwosci, napisal bestseller. Taki ktory nawet ciebie zachwycil.

    Bo wtedy chodzilo o rozliczanie nazizmu na goraco. Wiec jesli nawet propaganda byla motorem tworczosci literackiej, to tez dobrze. Tylko wybrzydzacze etyczni mogli czegos nieladnego w tym sie dopatrywac. I to dopiero po latach. Oraz po zainstalowaniu w Europie systemu ‚Zimnej Wojny’

    Slowa ‚Sowieciarze’ uzylem dlatego, ze to Becher, niemiecki ‚Sowieciarz’, byl sprawca naklonienia Fallady do napisania ksiazki-propagandowki na podstawie przejetych akt Gestapo w nic nie znaczacej sprawie nic nie znaczacych Hamplow z lat 1940-42.

    Taka jedna wielka kupa smiechu. A my tu o ‚arcydzielach’ nawijamy

  461. „Kazdy umiera w samotnosci”

    http://mlodapisarkaczyta.blox.pl/2012/02/Kazdy-umiera-w-samotnosci-Hans-Fallada.html

    „Dla mnie najstraszniejszą sceną książki była ta, kiedy Otto dowiaduje się, że niemal wszystkie napisane przez niego z takim wysiłkiem pocztówki natychmiast po znalezieniu trafiły w ręce policji i Gestapo, przekazane przez obywateli, którzy bali się je nawet przeczytać.”

    No niech to bedzie arcydzielo, jesli musi

  462. Rwanie szat nad filmem
    Zaraz po ”wyzwoleniu” przez amerykańców niewielkiego miasteczka gdzie obok , prawie centrum istniał obóz koncentracyjny- urządzono wycieczkę dla elity tutejszej władzy.
    Zewnętrznie wyglądał kulturalnie , estetycznie a jak było w środku zobaczono podczas wycieczki.
    Następnego dnia znaleziono burmistrza i jego żonę jak sie powiesili po powrocie z wycieczki.
    Nie chcieli nawet doczekać rana.
    A teraz popłaczcie sobie nad cierpieniami Fallady, mutter i vater.
    Gdzie to było ?? a poszukajcie.
    uklony

  463. Ciekawe co by zrobil Gen. Jaruzelski gdyby sie obudzil (zmartwychwstanie)
    i sie dowiedzial, ze 13 grudnia 2O14 bedzie znow Marsz Gwiazdzisty
    z pochodniami ?

  464. OrteQ 8.38
    O co ci chodzi w sprawie Fallady ?
    Jesteś recenzentem , nieudanym pisarzem czy zwykłym głupkiem ?

  465. cynamon29
    26 listopada o godz. 0:55
    @tejot ,21:44
    Tejocie , winienem Ci odpowiedz ,

    Mój komentarz
    Piszesz o reakcji w społeczeństwie niemieckim na serial „Unsere Mutter…”, że było to zaskoczenie, niedowierzanie, ze coś takiego (to co zobaczyli w tym filmie) zdarzyło się naprawdę. Nie wątpię, że to był jakiś bodziec do popatrzenia wstecz poprzez pewien obrazek, który sporządzili twórcy tego dzieła. Minęło 70 lat od wojny, pokolenie świadków jest na wymarciu.
    Obrazek, jak napisałem, odważny w stosunku do opinii ogólnoniemieckiej i jako taki kruszący pewne stereotypy, lecz była to w dużym stopniu rzetelnie sporządzona malowanka, do której szkic został spreparowany wg ogólnej reguły – trochę tego, trochę tamtego, tu nie można dalej, pomijamy, itd. Alegorycznie podsumowując w nawiązaniu do dzisiejszych problemów w Tuszynie – miś został ubrany od pasa w dół.
    Pzdr, TJ

  466. anumlik
    25 listopada o godz. 23:34
    Co by bowiem nie powiedzieć o rozmiarze niemieckich (celowo nie użyłem poprawnego ostatnio politycznie określenia “nazistowskich”) zbrodni, zostaliśmy “wtłoczeni” (ja i moja rodzina zza Buga) w gorset nieswoich domów, nieswoich mebli, nieswoich rodzinnych wspomnień, nieswoich także proporcji przestrzennych i urbanizacyjnych miasteczek, które przyszło nam zasiedlać na “ziemiach odzyskanych”. I najwyższy czas, aby się z tym zmierzyć. W powieściach i w filmach. Jak w “Unsere Mutter…, jeno z naszej, niezafałszowanej ksenofobią perspektywy.

    Mój komentarz
    Nie czepiam się rozmiaru niemieckich zbrodni. Z filmu „Unsere Mutter…” rozmiar ten nie bardzo wynika, z wyjątkiem sugerującej co nie co sceny z zatrzymaniem pociągu z Żydami jadącymi na śmierć.
    W filmie został szeroko naszkicowany problem – konflikt sumienia u jednego partyzantów przegrywający z brakiem konfliktu u reszty i szerokiego otoczenia chłopskiego zagranego z teatralną przesadą przez statystów. Ta sprawa była wyeksponowana tylko po jednej stronie. Po stronie niemieckiej łagodność. Zaczątek był pokazany w wątku jednego z przyjaciół – Żyda, który to wątek szczęśliwie się skończył ucieczką. Losów innych żydowskich przyjaciół nie śledzono. Problem przeniesiono na Wschód, gdzie w dobitnej, bardzo wnikającej w wyobraźnię (strzelanina) scenie z pociągiem dotknięto problemu „niesnasek niemiecko-żydowskich” w taki sposób, by ich wymowa i akcenty rozliczeniowe były wspóldzielone, wyniesione daleko na stronę polską.

    Co do translokacji losów Polaków na Zachód. Słynny film „Sami swoi” podnosi ten problem w konwencji komediowej, co działa jak plaster na traumę. Oglądając to dzieło czuję podskórnie, że przemycono w nim gdzieś w trzeciej warstwie od powierzchni konflikt polegający na zderzeniu cywilizacji, lecz zderzenie to było z pustką po cywilizacji, z jej martwym sztafażem, co uniemożliwiło w zasadzie percepcję problemu u przeciętnego widza.
    Słyszałem o pisarzach mazurskich i śląskich, którzy dotykali tych tematów od drugiej, swojej, miejscowej strony.
    Rozgadałem się.

  467. absolwent (10:49)

    „O co ci chodzi w sprawie Fallady ? Jesteś recenzentem , nieudanym pisarzem czy zwykłym głupkiem ?”

    Glupkiem, Absolwencie. Jezdem zwyklym glupkiem. Dla glupkow, na dodatek, piszacym te wierudne bzdury o jakichs tam Falladach.

    Najwazniejsze jest zdiagnozowanie. Reszta idzie sama z gorki

  468. @zezowaty
    „Następnego dnia znaleziono burmistrza i jego żonę jak sie powiesili po powrocie z wycieczki.
    Nie chcieli nawet doczekać rana.”
    Czy ty nie opowiadasz sceny z jakiegoś amerykańskiego filmu? Wydaje mi się znajoma.
    Amerykanie wyzwolili Buchenwald, Dora-Mittelbau, Flossenbürg, Dachau i Mauthausen.
    Burmistrz Weimaru (Buchenwald) Otto Koch – członek NSDAP i SA, twórca getta w Weimarze zginął w 1947 w specjalnym obozie nr 2 Buchenwald.
    Burmistrz Dachau Johann Bäumer (Nationalsozialist der ersten Stunde) żył jeszcze w latach 1950-ych.
    Historia milczy o wieszających się ze wstydu niemieckich burmistrzach.

  469. Już nie interesuję się blogami tak bardzo jak kiedyś i tylko przelatuję ekspresowo komentarze, a nawet niektórych wpisów na temat wyborów już nie czytam. To, co w nich może być interesujące, jest przecież cytowane w komentarzach. Przy setkach lub >1000 komentarzach jest to nawet zdrowotnie wskazane. U Paradowskiej jeszcze nadążam, tam akcja rozwija się wolniej niż w En passant.

    Z długiej listy nicków wybieram tylko kilka, tych ludzi, których uważam za rozsądnych i czasem korzystając z CTRL F zaglądam, kto sobie klawiaturową gębę wyciera moim nickiem. To raczej starzy znajomi, jak kosmita ET albo Żorżyk (<60).
    Czasem zainteresuje mnie konkretny temat, nie mający żadnego związku z wpisem gospodarza.

    Temat, który mógłby być dla mnie interesujący to wspomniane filmy o "mutrach i fatrach", albo część twórczości Hansa Fallady. Uważam siebie bałwochwalczo za znawcę przedwojennej literatury niemieckiej (i ogólnoświatowej), bo przeczytałem tysiące książek od dziecka. Może to nawet nie było jakimś konkretnym studium, bo czytałem wszystko, co mi wpadło w ręce, od zwykłej szmiry, jak np. Courths – Mahler, również politycznej z owych czasów i różne arcydzieła – nawet dwie powieści Sienkiewicza po niemiecku!
    "Der Eiserne Gustav" mnie nie zachwycił wtedy i pewnie już go nie przeczytam drugi raz, jedynie hasło "Fallada" kojarzy mi się jeszcze teraz z pewną baśnią, gdzie koń się nazywał "Fallada' i bohaterka baśni przemawia do łba konia, przytwierdzonego do muru: "O. Fallada, der du hangest…" – nawet nie pamiętam autora baśni, dr Google pewnie wie..
    Nie mogę sensownie dyskutować o filmowych "mutrach i fatrach" z kilku powodów, z których nie najważniejszym jest fakt, że filmu nie oglądałem i nie zamierzam, ale moja matka i mój ojciec nie popełnili żadnego bezeceństwa podczas wojny, wujkowie i bracia tez nie (bracia zbyt młodzi), stryjek za stary na wojnę, choć nadawał się świetnie po wojnie do Donbasu jako górnik. Jedynie młody kuzyn mógł być zamieszany, gdyż zaginął bez wieści na "Łuku Kurskim". Nie wiemy, czy zginał czy został poddany próbie rehabilitacji w sowieckim obozie jenieckim.

    Nie zajęłaby mnie sprawa HF i filmów, gdyby nie zupełnie idiotyczny przytyk @Georges59.

    @georges53
    26 listopada o godz. 3:40

    ***Oburzaja sie jak im kto opowie czym sie wslawili ich bracia tatusiowie i wujkowie. Nasz kolega @Antonius jeszcze teraz sie oburza.***

    Otóż moja "Mutter" popełniła faktycznie poważny błąd w życiu, poza donoszeniem ciąży w moim przypadku, który mógł ją zaprowadzić do więzienia. Pomagając jako wolontariuszka na dworcu uciekinierom z bombardowanych miast, złamała surowy zakaz władz i podawała wodę ludziom z transportów do Auschwitz. Do dziś jej tego nie mogę wybaczyć. Jak ona, jako dobra katoliczka, mogła wspierać tych morderców, którzy nam bezlitośnie zabili Pana Jezusa? Fe!!!

    Nie przypominam sobie, abym się oburzył na coś innego niż na wszechobecną hipokryzję i fałszowanie historii – szczególnie Śląska, przez polskich "histe(o)ryków", profesorów, którzy bezwstydnie zafałszowują każdą zbrodnie obywateli polskich i sowieckich podczas i po wojnie.
    Mój "polski" teść, który przeszedł cały szlak od Pomorza do Berlina, opowiadał mi, jak jego koledzy się zachowywali wobec ludności cywilnej na Pomorzu, a inni, co robili na Śląsku.
    Co się działo po wojnie, też znam z relacji świadków (np. "fater" i "szwagier") i obserwowałem sam, niestety jeszcze to pamiętam i filmów nie potrzebuję.

  470. absolwent
    26 listopada o godz. 10:49
    OrteQ 8.38
    O co ci chodzi w sprawie Fallady ?
    Jesteś recenzentem , nieudanym pisarzem czy zwykłym głupkiem ?

    Moim zdaniem wszytko na raz: Trzy w jednym – jak zgrzewka z Lidlu.

  471. Miller zawraca (burzę, do której się przyłożył). Znaczy się rozpaczliwie próbuje wyciągnąć rękę, którą z własnej wsadził do pisowskiego nocnika.

    W każdym razie dzięki swej lewicowej czujności Miller zaistniał i teraz czuje, że czujność go zawiodła.

    Jak się nie obrócisz, Miller, d… zawsze będzie z tyłu 🙂

  472. @Indoor zacytował fragment mojego komentarza i opatrzył go swym równoważnikiem zdania: Bzdura.

    Pomińmy warstwę zabarwienia uczuciowego i skupmy się na zdarzeniach.

    Sporne podejśce zostało rozpoczęte odesłaniem do artykułu Marka Greniewskiego zamieszczonym na portalu Studio Opinii. Oto obszerniejszy wyimek z tego artykułu odnoszący się do spornej kwestii:
    W przypadku programów współbieżnych dla zapewnienia poprawności działania testowanie nie jest skutecznym podejściem. Zapewnienie poprawności działania programu współbieżnego można zapewnić przez dowiedzenie poprawności (tzw. walidacji). Narzędzia do walidacji numerycznej opracowane za pieniądze NASA są ogólnodostępne (np. SPIN), ale nie znam polskiego producenta oprogramowania, który by się takimi narzędziami posługiwał.

    Są to słowa specjalisty, którego publikacje czytałem ponad pół wieku temu. Gdy kończyłem pracę jako informatyk stroniłem już od analizy, syntezy oraz praktyki zadań komunikacji sieciowej świadom swej ułomności psychicznej: moich fizjologicznych trudności w komunikacji z człowiekiem normalnym.

    W cytowanym fragmencie Marek Greniewski napisał o współbieżności która w podstawowym i tradycyjnym ujęciu zamyka się w jednym procesorze: współbieżne i wielowątkowe procesy konkurują o zagarnięcie mocy przetwarzania. Wielordzeniowość i wieloprocesorowość oraz przetwarzanie rozproszone jest ostatnio udekorowane przetwarzaniem w chmurze. I te nowoczasne działy informatyki pozostawiam młodym zawodowo aktywnym.

    Program sieciowy to bydlę hasajacę po terenie nieogrodzonym. Kto bywał na wsi, ten wie, że pewnych zwierząt nie powinno dopuszczać się do pewnych upraw. Hodowcy roślin ogrodniczych natomiast jako oczywistość traktują, fakt że na hodowli chwastów południowo-afrykańskich oraz południowo-amerykańskich można zarobić i proszę tego nie mylić ze storczykami. Czytałem o takiej roślinie, która wymknąwszy się ze szklarniowej hodowli zasiedliła cmentarz miejski i pnączami grubości ramienia mięśniaka rozsadza groby.

    Przetwarzanie z zaangażowaniem sieci komputerowych przekracza zwykle obszar wiedzy, obszar umiejętności praktycznych i wyobraźnię ludzi starszych. I tak, wyobraźnia podpowiada mi, że @cynamon pisze komentarze na urządzeniu mobilnym z małym ekranem standardowo zawijającym wiersze tak ja to czyni program obsługujący Notatnki w systemie Windows. Przypisywanie @cynamonowi sześciozgłoskowca jest zanurzaniem przesyłania pakietowego przez sieć komputerową w liryce Jesienina lub Burnsa.

    Gdy się projektuje system sterowania elektrownii atomowej, to nacisk się kładzie na fundamentalny katastrofizm i pesymizm jako glebę na ktorej będzie budowana elektrownia. Gdyby elektrownię projektował, ktoś z hakerów użwających kodowanej sieci Tor (to pojęcie logiczne, a nie fizyczne kablowe czy też szynowo-kablowe) to chińscy hakerzy doprowadziliby go do ośmieszenia o czym powiadomili by hakerzy Mossadu podszywający się pod islamistów.

    Problem rozpoznawania tożsamości i wierzytelniania ma nowy wątek upubliczniony w tych dniach: istnieje groźny wirus zacierający historię swego życia i zapewne rozpoznano go stosująs rozległe i bardzo kosztowne badania przesiewowe.

    A @Indoora Prawdziwego jest wszystko o stopień łatwiejsze i nie może się obyć bez ustawiena kogoś pod płotem. Ustawienie mnie obok Marka Greniewskiego wprowadza mnie w zakłopotanie. Stres osłabia mi ocena Bzdura! naczelna w artkule tego teoretyka i praktyka z którym się @Indoor pośrednio zderza.

    Natomiast do końca nie poznamy drogi dojścia do pomysłu wysadzenia w powietrze elektrowni w Czarnobylu. Wchodzi tu najprawdopodobniej publicznie znany klucz do aktywności: zarozumiałość. Teoria mówi, że nie dożyjemy teoretycznej syntezy zarozumialości. A ta zdarzyć się może natęższej głowie i ani śmiech ani drwina nic tu nie zmieni.

  473. Po wielu latach sięgnąłem po poemat J.Tuwima pt. „Bal w operze”. I o dziwo, mimo 80 prawie lat od jego napisania i publikacji zobaczyłem …… Polskę (czy raczej – III RP) w całej swej krasie. Czyżby więc przez ten niemal wiek (bez niecałych dwóch dekad) nic się nad Wisłą i Odrą, Bugiem i Wartą nie zmieniło ? Zmieniło sie b. wiele, formalnie itd. Tylko w „głowach” wielkiej części tego społęczeństwa pozostały te same mity, farmazony, fumy, fochy i mistyczne brednie. No ale jeśli „Jezusicek urodził się koło Dukli, tam pod przełączką gdzie kapliczka dziś stoi”, a Matka Boska – zawsze dziewica, hetmanka Polski i generał(ka) ? wojska Najjaśniejszej RP to z krwi i kości „góralka” nosząca immanetnie w sobie polską tradycję, kulturę, wszystko co najlepsze w tzw. „polskości” to konserwacja tej tzw. „polskości” w stanie XIX-wiecznego skansenu nie może być inną.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Wodnik 53

    PS: A wybory jak wybory. I tak nic nie zmieniają, te elity są tak zużyte, tak narcystycznie zapatrzone w siebie, tak spętlone pseudo-różnicami programowymi, że rzucanie kolejnych kartek do kolejnych urn nie zda się na nic. Powtarzam od lat: P0 i PiS różnią sie jedynie jakością i gatunkiem ……. garniturów, butów i torebek (w przypadku pań posłanek, sentorek, radnych, burmistrzyniek etc.). Na psa urok !

  474. Ludzie, którzy lekceważą problem „spapranych wyborów”, a tym samym
    spapranego państwa; popełniają błąd, bo przestają myśleć o swoim bycie, o tym
    czy przypadkiem w niedługim czasie nie zabraknie im chleba, czyli środków do
    życia; że w telewizji w niedługim czasie będą do oglądania same reklamy, w kinach nie będzie nowych filmów, na ulicach będą się poniewierały pary jednopłciowe,
    i inne wynaturzenia; ich dzieci nie będą miały szans na usamodzielnienie się z braku tanich mieszkań i pracy, stanie handel, bo ludziom braknie pieniędzy na nową koszulę, majtki, sukmanę….
    Stanie się tak dlatego, że ci, którzy powinni dbać o nasz byt, o nasz rozwój,
    zapominają o tym, rządząc, myślą tylko o sobie, o elektoracie , który na nich głosuje,czyli biurokracji i całej reszcie bezmyślnego ” matołstwa”;
    cieszą się jak dzieci, że rozwija się demografia emigracyjna …
    Rządzący robią wszystko, żeby mieć do rządzenia bandę bezmyślnych tumanów,
    udaje im się to, widzę ich przedstawicieli na tym blogu . Otwarcie się do tego przyznają, do tego, że im wszystko wisi….

    Panowie Daniel Passent, Jan Hartman robią wszystko,żeby nam tępym Polaczkom dać amunicję do walki,o rozwój – niestety – nie potrafimy z tego skorzystać.
    Co nam dobrze wychodzi?
    Narzekanie na Żydów, że opanowali finanse światowe,światowy handel, światową politykę… że wykupili nasze fabryki, banki……. i wiele innych rzeczy.

    Gdyby ci, którzy teraz rządzą, robili to dobrze, to instytucja wybierania, czyli selekcji, tych od rządzenia: mogłaby nie istnieć, bo niby po co? Za te pieniądze
    wydane na bieżące wybory, dałoby się zbudować ze 200 mb autostrady,

    Jest taki naród, państwo, które nie bawi się w wybory. Ma się dobrze.
    Rozwija się wzorcowo , najlepiej na na świecie. Nie słyszałem, żeby tęsknili
    tam za demokracją w wydaniu zachodnim.

  475. Antoniusie !
    Już dziś z wyprzedzeniem przesyłam Tobie ( w moim markcie juz stoi wielgachna Choinka ajutro Thangiving ) świateczne życzenia i Dobrego zdowia w nowym 2015roku .
    Waldemar
    ps.
    pisze dziś ponieważ co kilka dni wypadam z rejestru Bologowiczów i powoli trace ochote na pownowne rejestracje .Przykładowo podaje stary nick ,imię własne – na czerwono pouczają mnie już taki jest ,no to brne dalej podaje prawdziwy adres mailowy- na czerwono pouczaja mnie- już taki jest ,Wymyślam nowe Chasło – nie pomaga itd .itp
    Nawet u Paradowskiej wpisalem nick Wilchelmina jako nowy ( to stara dzielnica Szopienic a tam chuty cynku przed II WS też nie pomogło. bo …podałem prawdziwy adres .Ostatecznie zrezygnowałem ,

  476. http://audycje.tokfm.pl/audycja/89
    Redaktor Daniel Passent chciał zrobić audycję o wyborach.
    Zaprosił gości – niestety – „artysta” o nazwisku Kowal
    audycję rozwalił, zaszczekał, nie dość , że nie miał nic ciekawego
    do powiedzenia, to wyjątkowo niegrzecznie przeszkadzał
    prowadzącemu.

  477. …tytulem wyjasnienia, tym co nie byli obecni i nie pamietaja…
    ==============================
    .
    Pan @Antonius znowu ( 12:30 ), jak wiele juz razy poprzednio, skarzy sie na nieszczescia, jakie spotkaly jego bliskich i znajomych w czasie wojny.
    Wojny, ktora przyszla do nich nie wiedziec skad.
    Wojny, z jaka jego bliscy i znajomi nie mieli nic wspolnego.
    Wojny, zaczetej przez jakies wredne lesne duszki.
    Jakis mitycznych nazistow, a najlepiej nazistow polskich i ruskich.
    .
    Nigdy nie zaprzeczalem nieszczesciom, jakie spotkaly jego bliskich i znajomych, ze strony armii ruskiej czy polskiej.
    W zamian oczekiwalbym zrozumienia ze strony Pana @Antoniusa,
    ze
    NIE BYLOBY ZOLNIERZY POLSKICH I RUSKICH NA PANAANTONIUSOWYM POMORZU I SLASKU,GDYBY WCZESNIEJ NIE BYLO PANAANTONIUSOWYCH OJCOW, BRACI, WUJKOW I DOBRYCH SASIADOW, POD MOSKWA I W WARSZAWIE.
    Gdzie, w ramach swej misji cywilizacyjnej popelnili ciezkie zbrodnie.
    Spotkala ich za to zemsta.
    Dobrze zasluzona.
    Ale i tak nawet nie zblizajaca sie ogromem do ich wlasnych
    zbrodni.
    .
    Tego Pan @Antonius nie jest w stanie, swoim scislym umyslem fizyka experymentalnego, pojac.
    O to wlasnie wyrazalem i wyrazam pretensje do Pana @Antoniusa.
    Nie mam sympatii ani zrozumienia dla krzywd Pana @Antoniusa, dopoki on tego nie zrozumie.
    .
    Nie mam sympatii dla Niemcow, ktorzy przezywaja traume ( hi, hi ) z powodu serialu „Unsere Mutter…”. Niech sobie obejrza na filmie ” Idz I Patrz” jak sasiedzi I krewni Pana @Antoniusa zdobywali chwale na wojnie.
    Wtedy bedziemy mogli pogadac o traumie.
    ………….
    …………..
    Wspomnialem poprzednio film ” Idz I Patrz”. Nie ma zadnego odzewu. Jestem nieco zawiedziony. Nie bylo u Was? U mnie w Australia byl.
    ” Idz I Patrz” to rosyjski film ( link podalem poprzednio ), o tym czym wslawili sie bracia tatusiowie i ojcowie Pana @Antoniusa; o wymordowaniu jednej z 628 ( wymordowanych i spalonych ) wsi na Bialorusi.
    Podczas pokazu filmu w Niemczech, widownia protestowala, ze NIEPRAWDA!!! ( ah, ta trauma…). Wstal starszy gosc i powiedzial:
    „‚..bylem oficerem Wermachtu, bylem w Polsce na Ukrainie i na Bialorusi. I zaswiadczam, ze wszystko pokazane w tym filmie jest prawda.
    I moim najwiekszym strachem i wstydem jest, ze ten film obejrza moje dzieci i wnuki…”
    Z tym gosciem bym sie porozumial.
    Z Panem @Antoniusem nie.

  478. W tym roku elity III Rzeczpospolitej celebrowały dwudziestopięciolecie „niepodległości”. Choć ćwierć wieku minęło, nadal nie mamy własnej polityki wobec współczesnej Rosji na czas pokoju. Polskie elity polityczne tej lekcji nadal nie odrobiły.

    W styczniu przyszłego roku zapewne w Pradze głowy Niemiec, USA, Francji, Wielkiej Brytanii i Ukrainy skorzystają z czeskiego pośrednictwa i porozmawiają z głową Rosji. Bo wiedzą, że w czasie pokoju trzeba myśleć o wojnie, a podczas wojny o nadchodzącym po niej pokoju.

    Bo czas dominacji Zachodu, czyli Unii Europejskiej i USA kończy się. Nowe potęgi Chiny, Indie, Brazylia i Rosja chcą świata wielobiegunowego, bez naczelnego hegemona.
    http://wiadomosci.onet.pl/czy-polska-jest-skazana-na-wojne-z-rosja/29t04
    ==============

    Zgrabnie podsumowane…..
    Nieobecni nie mają racji.

  479. Dla wniesienia świeżego powietrza proponuję leniwe odsłuchanie i obejrzenia multimedialnego tworu będącego nowym dla mnie odkryciem odsłonionym mi częściowo przez BalconyTV na YouTube.

    https://www.youtube.com/watch?v=TxcV2lz9jTg

  480. georges53
    26 listopada o godz. 15:33

    Nie wydaje mi sie byś miał rację.
    KAŻDA wojna, bez względu przez kogo prowadzona, ujawnia najgorsze instynkty ludzkie.
    I te najlepsze też, tyle że w dawkach homeopatycznych w porównaniu ze ZŁEM.
    Żołnierze to nie humaniści, tylko ludzie przerobieni na maszyny do zabijania, odczłowieczeni zarówno przez szkolenie, jak i warunki frontowe.

    Wyposzczenie tego stadka to kwestia polityków realizujących własne interesy, czy tak a nie inaczej rozumianą Rację Stanu.
    Hasło- „Ojczyzna wzywa!!!” nie pozostawia wielkich możliwości wyboru.
    Jesteś żołnierzem, albo zdrajcą, dezerterem, wrogiem.
    Za odmowę służby wojskowej trafiło kilkadziesiąt tysiecy Zielonoświątkowców do obozów.
    Kilkuset Austriaków rozstrzelano.
    Sądy doraźne stosowały wszystkie armie…..
    Tchórzostwo w obliczu wroga, defetyzm, to podstawa kilkudziesięciu tysięcy wyroków śmierci- nawet w ostatnich dniach wojny.
    Bestię Ludzką uwalniają politycy…….a potem już automatyzm się włącza…..

    Armie zawodowe sa nieporównanie bardziej zdyscyplinowane i kontrolowane.
    Ale i tak trafiają się czyny bestialskie…..

    W II światowej brało udział ponad 100 narodów, z różnymi kodami kulturowymi, czy stopniem „ucywilizowania”.
    Efekt był przerażający.
    Może dlatego nie doszło do III światowej?
    Politycy sami przerazili się dżina którego wypuścili?
    Ci dzisiejsi robią dokładnie to samo.
    Refleksja przyjdzie PO ZAKOŃCZENIU obecnej fazy rozgrywki na Wielkiej Szachownicy.

  481. Proba : Jan

  482. @Staruszek , 12:52

    Staruszku , Cha po ba !
    Twoja wiedza i intuicja mnie
    powala .
    Moja ” skrzynka ” czyli stacjonarny
    PC padla . Probuuje sie ja reperowac
    dlatego chwilowo pisze na smartphonie , co mordega jest
    niemala .
    Jesli reperatury zbyt dlugo potrwaja
    bede zmuszony kupic nowa skrzynke .
    Jeszcze raz wielki szacun dla Twej
    wiedzy i przenikliwosci .

    Pozdrowionka.

  483. georges53
    26 listopada o godz. 15:33

    Niestety, ale Antonius tego nie pojmie, bo jego umysł jest za bardzo ścisły…

    Przecież wiadomo, że nikt nigdy nie głosował na Hitlera w Regierungsbezirk Oppeln. Tam wszyscy byli przeciw.

    A nawet za…

  484. P.S. do @Staruszka :

    Mozna powiedziec ze prowadze na
    blogu chwilowo ” dzialalnosc
    zastepcza ” .
    Cos jak ” produkt czekoladopodobny ” z czasow PRL – u .

    Pozdrowionka.

  485. Info dla Antoniusa:

    „Mauspfote” uniemozliwia mi pisanie. Kiedys mowilo sie o Tennisarm, nie mylic z biednym Cynomanem.

    Saldo mortale

  486. Mag obecna w blogosferze nie reagowala na faszystowskie wpisy Cynomana, krytykuje jednak niski poziom wpisow (wlasnych?) u Passenta. Mam jednak nadzieje, ze M a g przestanie spogladac (sie) na siebie i swoja przeszlosc (swoje zmarszczki etc. – cytaty z M a g, a spojrzy samokrytycznie na niedorzeczne wpisy wlasne.
    Saldo mortale

  487. Ewa-Joanna
    26 listopada o godz. 1:06 blednie sadzi, ze w NRD nie bylo faszystow i neofaszystow. faszysci w administracji, neofaszysci np. w R i H oraz w wielu innych miastach. W blogosferze niejaki Cynoman uzywal czesto neofaszystowskiej mowy; jezyka mu jednak brak….
    Saldo mortale

  488. 16:56
    Uderz w stol , a troll sie zawsze
    odezwie .
    Zielonoludek , specjalista od
    zielonosci trawy na pastwisku . Gdyby jeszcze to zielone stw orstwo
    mialo cos budujacego , nowatorskiego do powiedzenia .
    Nic kompletnie nic .
    Jak zwykle zreszta .
    Zielona papka z zielonych odchodow
    krowich .
    Zielona jak jego sladowe mozgowie.

    Pozdrowionka.

  489. ET
    Przestałam się tu pokazywać, teraz zajrzałam na chwilę i widzę, że nie możesz o mnie zapomnieć.!
    Widać, masz kolekcję moich starych wpisów i czytasz je dniami i nocami.
    To się nazywa obsesja.
    Można leczyć.

  490. @Georges53
    Ja tego filmu nie widziałem, ale też nie muszę go oglądać. Swego czasu byłem na Białorusi w okolicach Witebska, gdzie symbolicznym cmentarzem-wsią upamiętniono masakrę mieszkańców wsi Chatyń oraz pozostałych 5295 zrównanych z ziemią wsi białoruskich.
    Na miejscu spalonych domów Chatynia stoją ruiny kominów, na każdym kominie jest tabliczka z imionami zamordowanych mieszkańców tej chaty, a dzwony umieszczone na wszystkich kominach wydają co jakiś czas przejmujący dźwięk. Na rozległej łące symboliczne nagrobki z nazwami spalonych wsi i liczbą zamordowanych mieszkańców dają pojęcie o ogromie tragedii jaka spotkała te ziemie.
    Była głosy, że Chatyń wybrano na to cmentarzysko, aby zamaskować zbrodnię katyńską, że niby nazwy podobne i nikt się nie połapie, ale wobec białoruskiej tragedii (wymordowano prawie 20 proc. ludności) są to śmieszne argumenty.

  491. Nie ma nic bardziej żałosnego niż obrażalski bokser.
    Staruszek! Wieczorem odpiszę (wczoraj byłem chory i miałem czas, dziś jestem zdrowy i czasu nie mam), bo czytałem wypracowanie prof. Greniewskiego, kilkoma rzeczami się zgadzam, kilkoma nie. Całość na pewno bzdurą nie jest. Ty wyrwałeś fragment wypowiedzi, ja wyrwałem fragment Twojego fragmentu.

  492. @Jacobsky , 16:21

    Ale sie wysililes , chopie !
    No juz bardziej sie wysilic nie da
    rady nikt !
    Oscylujesz w kierunku trolli ?

    Bo pamietam cie z duzo lepszych
    kondycji umyslowych .
    Ale moze czas wszystko zmienia ?
    Kto to wie ?

    Pozdrowionka.

  493. GajowyM.
    26 listopada o godz. 17:33
    tak, okropna zbrodnia, niestety, przez lata manipulowana przez propagande bolszewicka w celu zatuszowania ludobojstwa katynskiego

  494. cynamon29

    skup sie na sobie, jesli w ogóle potrafisz skupić sie na czymś.

    Bywaj, figurko ze śniegu lepiona !

  495. czlowiek jest zdolny do wszystkiego
    nawet do
    🙂

  496. @fidelio ,17:34

    ” Padlem ”

    @fidelius , ty wez cos na wzmocnienie , bo z tego co zauwazylem to ty padasz przynajmniej raz dziennie .
    To moze byc anemia .
    Bez jaj .

    Pozdrowionka.

  497. GajowyM.
    26 listopada o godz. 18:21
    spasiba, znaju,chatynu uczilsja w szkolie mnoga, mnoga ljet…

  498. @Jacobsky , 18:03

    Nie rozumiem Twego sarkazmu i
    zlosliwosci .
    Przeciez bylismy … przyjaciolmi na
    tym blogu .
    Co sie porobilo ?
    Albo inaczej : ” com uczynil ,
    zes nagle … ”

    Badz tak mily i mi toobjasnij .
    Bo szczerze mowiac – nie rozumiem.

    Pozdrowionka.

  499. Mimo że mamy jedne z najnowocześniejszych samolotów F-16, musimy dbać o to, by były one wyposażone w jak najlepszy sposób. Program F-16 jest jednym z najbardziej udanych programów w historii polskiego wojska. To jedno z najskuteczniejszych narzędzi, jeśli chodzi o naszą obronę i warto w nie mocno inwestować – powiedział.
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/siemoniak-program-f-16-jednym-z-najbardziej-udanych-w-historii-wojska/5w5jp
    ==================

    Zmieniam opinię o tym panu…..
    KRETYNIZM tej wypowiedzi powala…….
    Albo wazeliniarstwo, albo go kupili, sądząc po odroczeniu przetargu na śmigłowce zgodnie z życzeniem Wielkich Braci.

    Kilka ciekawych komentarzy:
    =========
    ~Bardal 2014 : Panie Ministrze jeśli jest to tak udany program tzw. F-16 to ja się pytam,dlaczego właściwe rakiety otrzymujemy dopiero teraz i to za kolosalne pieniądze. Dlaczego Amerykanie nigdy nie zrealizowali offsetu wartego prawie 9 mld. dol.,czy nas oszukali, czy strona polska podpisała zły kontrakt. Kto odpuścił USA taką kasę,dlaczego winni pracują dalej w MON. Dlaczego ukrywa się przed polską opinią publiczną,że w F-16 z dwu osobową kabiną pękają elementy samolotu, w Stanach o tym głośno,a w kraju to temat tabu. Jeśli w/g Pana to jest dobry program to ja współczuję polskiej armii i polskim lotnikom,którzy podobno nawet polecą na drzwiach stodoły,ale to pewnie też powiedział ktoś kto fajnie się mądruje ,ale na lotnictwie sie nie zna.
    ===============
    ~Warszawiak : Bardzo udany: offsetu nie ma, kody źródłowe w łapach Amerykanów, samoloty uziemione większość czasu z powodu częstych awarii, części zamienne horrendalnie drogie, sama transakcja wielokrotnie przepłacona w porównaniu z podobnymi w innych krajach a uzbrojenia do tych „Jaszczembi” jak na lekarstwo. Najważniejsze, że bez wazelinki mogli wejść w tylną część ciała nasi politycy USA. Sprzedają nas za garść paciorków i perkalowe majtki
    =============
    ~Liczmann do ~Bardal 2014: Samoloty F-16 zostały zaprojektowane w latach sześcdziesiątych XX w. Te samoloty (z przestarzałą awioniką) kosztowały nas po 100 mln $ za sztukę, a koszt jednostkowy sięga 300 mln $ (razem z konieczną budową lotnisk, szkoleniem pilotów, naprawach i przeglądach w USA ). Izrael za 104 F-16 z najnowszą awioniką zapłacił 4,4 mld $, czyli nieco ponad 20 % tego co Polska (jeden F-16 z najnowszą awioniką dla Izraela kosztował 44,3 mln $ – jeden F-16 z przestarzałą awioniką kosztował Polske 200-300 mln $ – my dla tych supersamolotów musimy zbudowac całą infrastrukturę). Ofsetu amerykańskiego miało byc ponad 13 mld $, a w Ministerstwie Gospodarki nie uzbierano tego ofsetu nawet na 1 mld $. zwiń
    =================

    Czy pan Siemioniak, którego ceniłem, TEŻ NA KOLANACH robi laskę?
    Brr…..

  500. Definicja dziennikarstwa, jakby ktoś zapomniał co to takiego:
    https://twitter.com/DamianCygan/status/418755687141740544/photo/1

  501. Listopad to niedobra pora na podróz.

    Zimna wilgoć, kałuże brudnej wody rozpryskiwanej przez pędzące w absurdalnej gonitwie samochody. Szare i smutne twarze zmęczonych ludzi, którzy w oczach mają czujne wyczekiwanie na cios i niespodziewany atak. Półmrok zasnutego chmurami nieba, mizerne i męczące światła żarówek o najniższej mocy zainstalowanych, aby było taniej.
    Dreszcze biorą na myśl o cholernej depresyjnej szarówce w której tonie jesienna rzeczywistość.

    Jesień to paskudna pora na wycieczkę po kraju. Świat jest wówczas nagi, nieosłonięty już litościwą zielenią, a jeszcze nie zamaskowany białym opatrunkiem śniegu. Jesienią Polska jest prawdziwa do bólu. Jesienią stara i przegrana Polska zmywa letni makijaż i łyka znieczulacze pod wódkę, by mogła odespać zimę i dożyć jakoś do następnego roku udręki.

    Pzdro

  502. Dlaczego na blogach „polityki” drukowane sa antysemickie wypociny „Janusza Z” ?
    Czy kolportowanie pogladow obsesyjnego antysemity, stało sie teraz rola „polityki”. ?
    Czy nikt odpowiedzialny tego nie czyta ?
    Janusz Z
    Czy nie ma w Polsce organów, w ktorych twoje poglądy byłyby przyjmowane z tym uznaniem i z tym zrozumieniem , na ktore zasługują ?
    Czy musisz akurat tutaj sie z nimi naprzykrzać ?

  503. rękoczyn (12:38)

    „Absolwent: ‚O co ci chodzi w sprawie Fallady? Jesteś recenzentem , nieudanym pisarzem czy zwykłym głupkiem?’
    rękoczyn: ‚Moim zdaniem wszytko na raz: Trzy w jednym – jak zgrzewka z Lidlu.’ ”

    Znowu nieuwazne czytanie, a? A tak wyraźnie napisalem, pod 12:09:

    „Glupkiem, Absolwencie. Jezdem zwyklym glupkiem. Dla glupkow, na dodatek, piszacym te wierudne bzdury o jakichs tam Falladach. Najwazniejsze jest zdiagnozowanie. Reszta idzie sama z gorki”

    Z ta zgrzewka z Lidla tos sie wcelowal. Domyslam sie ze czeka na ciebie, gotowa, w lodówce. Zgrzewka Budweisera z Lidla. Podprawiona domowym dopalaczem

  504. @Orteq ,
    Budweissera w Lidluu nie ma .
    To cud jak go uswiadczysz w
    geszeftach niemieckich .
    Widocznie koncern olal ojczyzne i
    sprzedaje sie tam gdzie mozna
    prawdziwy szmal zrobic .

    Pozdrowiknka.

  505. @Gajowy
    Było już.

  506. Faktycznie, przepraszam 🙁

  507. Bywalec 2 (19:59)

    „Dlaczego na blogach “polityki” drukowane sa antysemickie wypociny “Janusza Z” ? …Czy nikt odpowiedzialny tego nie czyta ?”

    Bywalcu, czyta! Zauwaz jak ten rzeczony wesolek zaczal swoj namolny post na ten sam co zawsze temat:

    Janusz Z (18:59)
    „Znowu mój skromy wpis wcięło… Czyżby spaprany blog?”

    Wiec jak widzisz, ktos tam moze i czyta, jesli wcina. Wiem, wiem, to tylko durny program-sito. Wycelowany na pewne slowa, jesli nie sformulowania, ktore sa przeznaczone do szamba „Polityki”. Ale, jak to ze wszystkim w POmrocznej bywa, to niby sito panapassentowe to taki ordynarny durszlak. Przepuszczajacy wlasciwie wszystko jak leci. Chyba ze przez pomylke cos tam zostanie wylapane i post bedzie walniety do szamba.

    Osobiscie podejrzewam, ze pan red. Passent lubuje sie w tekstach januszozetowo podobnych. Psychanalitycy maja na to gotowa diagnoze: sadomacho

  508. Fidelio-Gajowy,

    Dalibyscie jaki cytat z tego Faktoidu. Taki np.

    ” ‚Przewodniczący PKW: Podaliśmy się do dymisji kiedy okazało się, że przez dwa dni liczyliśmy bilety relacji Przemyśl-Szczecin’ „

  509. I jeszcze poo-enta

    „Coś musi być RZECZYWIŚCIE z powiązaniem awarii w PKW i PKP bo to samo pomyślałem Tak trzymać – nigdy dość kpin z …idiotów, kretynów i oszołomów”

  510. Mnie się również podobało:
    Nie znałem kandydatów, więc oddałem głos na podróż kuszetką do Gdańska.
    Chciał kupić bilet z miejscówką, a zagłosował na PSL!

  511. ‚ Przestałam się tu pokazywać, teraz zajrzałam na chwilę i widzę, że nie możesz o mnie zapomnieć ‚

    ‚ Wciąż rozmyślasz. Uparcie i skrycie.
    Patrzysz w okno i smutek masz w oku…
    Przecież mnie ….
    Sam mówiłeś przeszłego roku… ‚

    ‚Nie rozumiem Twego sarkazmu i
    zlosliwosci .
    Przeciez bylismy … przyjaciolmi na
    tym blogu .’

    „Psychanalitycy maja na to gotowa diagnoze: sadomacho”
    Raczej, a nawet napewno – sadomaso .

  512. ET ( 17:08 )
    Proszę czytaj uważnie – pisałam o BRD nie o NRD.

  513. wiesiek59 (18:56)

    Wylapny jeden z zacytowanych komentarzy:

    ” ‚~Liczmann do ~Bardal 2014: Samoloty F-16 zostały zaprojektowane w latach sześcdziesiątych XX w. Te samoloty (z przestarzałą awioniką) kosztowały nas po 100 mln $ za sztukę, a koszt jednostkowy sięga 300 mln $ (razem z konieczną budową lotnisk, szkoleniem pilotów, naprawach i przeglądach w USA ). Izrael za 104 F-16 z najnowszą awioniką zapłacił 4,4 mld $, czyli nieco ponad 20 % tego co Polska (jeden F-16 z najnowszą awioniką dla Izraela kosztował 44,3 mln $ – jeden F-16 z przestarzałą awioniką kosztował Polske 200-300 mln $ – my dla tych supersamolotów musimy zbudowac całą infrastrukturę). Ofsetu amerykańskiego miało byc ponad 13 mld $, a w Ministerstwie Gospodarki nie uzbierano tego ofsetu nawet na 1 mld $.’
    wiesiek : ‚Czy pan Siemioniak, którego ceniłem, TEŻ NA KOLANACH robi laskę?’ ”

    Jesli ten Liczmann wie co on mowi to przeciez powinien zlozyc doniesienie do prokuratury. Inaczej, bedzie takim jakby paserem. Akceptujacym wyraźnie przestepstwo na szkode budzetu panstwa.

    Siemoniak natomiast przestepca raczej nie jest, w swietle prawa polskiego. On jest tylko amerykanskim slupem. Zaparkowanym przez CIA w polskim ministerstwie obrony.

    Wiec, Wiesku, Siemoniak to slup. Slupy, z definicji, rozumem raczej nie grzesza. Dlatego on mogl, zupelnie swobodnie, robic te laske Jankesowi zupelnie za fryko. Nie wiem za co ty go mogles cenic. Bo chyba nie za te robiona laske

  514. @Orteq
    ” ‘Przewodniczący PKW: Podaliśmy się do dymisji kiedy okazało się, że przez dwa dni liczyliśmy bilety relacji Przemyśl-Szczecin’ “

    Świetne, nie 🙂 ? Tam same takie 🙂

  515. Orteq,

    Re: F-17, te samoloty w razie konfiktu East-West zostana stracone w pierwszej kolejnosci. Wiec i tak nie ma sensu placic za najnowsze. Amerykanie dobrze polskiemu MON poradzili. Poza tym zawsze jest jakas szansa, ze rosyjscy piloci umra ze smiechu. 🙂

  516. F-16

  517. Jak to było w 2010, to przeanalizował prof. PAN, Przemysław Śleszyński.
    No i co z tego? Co przez 4 lata w tej sprawie zrobiło „peło”?

    Czy Prezydent Komorowski obudzi się dopiero wtedy gdy przegra wybory z Piechocińskim bo na 20% kartkach wyborczych będą dwa „krzyżyki”?

  518. Przejrzałem portale i jak widzę tematyka wyborcza się „wypstrykała” w czasie ostatnich trzech dni.

    I to psychologicznie zrozumiałe w tym depresyjnym listopadzie. Intelektualne zanurzenie się w „czarnej dziurze” wyborczej może wzmacniać bowiem jesienne stany lękowe i poczucie bezsensu życia.

    Gdzieś, w przelocie, wyłapałem fragment wywiadu z ministrem sprawiedliwości Grabarczykiem. Na pytanie czy PO mysli o tym, że młodzież gromadnie popiera Prezesa odparł, że intensywnie myśli. Mało, dodał, że PO chce sobie na nowo zjednać ten elektorat.

    Więc ja z kolei myślę, że oni ani chybi przed wyborami zalegalizują marihuanę i inne formy ucieczki od realu.

    Nie widzę bowiem w jaki inny sposób mogliby młodzież uszczęśliwić i odstręczyć od głosowania na Prezesa.

    Pzdro

  519. Kartko,

    Czy naprawde sadzisz, ze mlodziez nasowo popiera PIS? Ja myslalam, ze podzialy przebiegaja bardziej geograficznie, wschod/zachod.

  520. Kartka z podróży 26 listopada o godz. 21:58 pisze:Więc ja z kolei myślę, że oni ani chybi przed wyborami zalegalizują marihuanę i inne formy ucieczki od realu.

    Kartko z Podróży,
    wydaje mi się, że przemawia przez Ciebie myślenie życzeniowe.
    Marihuanę postrzegasz głównie pewnie, jako używkę, czyli „lekki drug” a ona jest groźna dla mafii farmaceutycznej bowiem wytwory z niej, np olejek, mają właściwości antynowotworowe, powoduje np. apoptozę niektórych komórek nowotworowych a tu już nie ma żartów, bo kaska za różne „chemie” mogłaby pójść się …..

    Pozdrawiam, Nemer

  521. Pół żartem

    Tak wynikało z wyborczego badania exit poll. Młodzież po raz pierwszy od wielu lat znacząco poparła pis.

    Zresztą Grabarczyk tego też nie próbował zamienić w żart czy polemizować. Potwierdził, że badań peowskich to też wynika i że leży to im na sercu.

    Stąd moje przypuszczenie, że w końcu zalegalizują ziele, bo przecież nic poza tym dla młodzieży nie mogą czy nie chcą zrobić.

    Pzdro

  522. Fidelio

    No właśnie, to jest ta dołujaca „czarna dziura” wyborcza.

    Podobnie ją widzę jak autor.

    Pzdro

  523. @fidelio, z godz. 22:30
    🙂 :-):-)
    Fotoreporterem co prawda nie jestem, ale gotów jestem oddać pasek i sznurówki za każdego z sygnatariuszy listu zaadresowanego do tego bufona 🙂

  524. Janusz Z
    Wedlug nauk Koscila Katolickiego i przedewszystkim Jana Pawła II , antysemityzm jest grzechem głównym.
    Ty w tym grzechu uporczywie i z pełna świadomością trwasz. Jesli z tej drogi nie zawrócisz , czeka cię niechybnie zapłata. Czy naprawdę jesteś gotów poświecić twoja nieśmiertelna dusze dla ratowania ludzkości przed „żydowskim spiskiem ” ?

  525. Kartka,

    No i bedzie druga Holandia.

    Ale tak na pol powaznie to chociaz molodziez „znacząco poparła pis” jednak nie w swojej wiekszosci. Jakiekolwiek poparcie dla PIS jest jedynie wynikiem frustracji. Tu ziele rzeczywiscie moze troche pomoc, choc i bez ziela PIS jest na dluzsza mete przegrany. Niestety dla nich maja to w genach.

  526. Na Ukrainie też depresyjnie.

    Oleksij Radyński czekający „na kolejną transzę pomocy” (oczywiście pomocy finansowej zachodu dla Ukrainy” w tekście: „Przyjdzie junta i nas zje” pisze:

    „W wojnie (Rosji)prowadzonej przeciwko Ukrainie widzimy mało logiki – dopóki nie założymy, że jej celem wcale nie jest wojskowy podbój Charkowa, Połtawy czy Żytomierza, tylko stworzenie ukraińskiej demokracji takich warunków, żeby po prostu przestała istnieć. Najlepiej – drogą samobójstwa. Na przykład poprzez przewrót wojskowy.

    Nie jest ważne, czy w wyniku tego przewrotu wojskowego dojdą do władzy skrajni nacjonaliści z batalionów ochotniczych, czy (bardziej prawdopodobna opcja) po prostu skrajni neoliberałowie, którzy z pomocą wojskowych przeprowadzą swoje „bolesne, ale niezbędne” zmiany.”

    Wygłada na to, że Radyński ma rację. Nie wiem niestety jak go pocieszyć.

    Całość

    http://www.krytykapolityczna.pl/felietony/20141124/przyjdzie-junta-i-nas-zje

    Pzdro

  527. Kartko,

    „Wygłada na to, że Radyński ma rację. Nie wiem niestety jak go pocieszyć.”

    Nie martw sie. Od pocieszania jest Joe Biden. Wlasnie byl w Kijowie kilka dni temu. Rebels oczekiwali walizki z dolarami w prezencie, ale niestety Joe przywiozl wyrazy poparcia tym razem.

  528. Kartko,
    dobrze cię widzieć, bo już myślałam, że palenie rzuciłeś! 🙂

  529. @Nemer
    26 listopada o godz. 21:38

    W 2010 r. na Mazowszu i tylko tam (eksperymentalnie) w wyborach do sejmików zastosowano karty w formie książeczek. Wypaczyło to wyraźnie wyniki, a mimo to po 4 latach władze postanowiły rozszerzyć ten eksperyment na cały kraj:

    http://niewygodne.info.pl/artykul4/01870-Cala-prawda-o-szwidlu-z-wyborami.htm

  530. Nudy na pudy
    Jeśli już musicie sięgać p Ukrainę bo temat wyborczy interesuje tylko prezesa – to może ktoś zna najnowsze wieści z prowadzonego śledztwa – tego rozbitego samolotu z dzieciakami
    nad Ukrainą.
    Bo ostatnio jakoś cicho się zrobiło nad tymi trumnami.
    ukłony

  531. @Remm
    i jednocześnie zniesiono rubryki (w protokóle) dot. przyczyn uznania karty za nieważną.
    To wygląda rzeczywiście na przemyślany szwindel spotęgowany tym, że „peezelowi” dostał się nr 1, a może miał się dostać?
    Tak to jest jak jedzenie łyżką nie starcza i próbuje się żreć chochlą. W końcu ta „złota rybka” wyjdzie „z nerw” i zostanie się im kurna chata i popękane koryto.
    Pozdrawiam, Nemer

  532. Bywalec 2; Orteq:

    Mam nadzieje, że antysemickie wpisy, powracające jak dżuma, znikną z tego blogu.
    Nie pozostaję w tej sprawie bezczynny. Proszę o cierpliwość.
    Pozdrawiam!

  533. Pół żartem

    Masz rację, że poparcie młodzieży dla pis głównie wynika z frustracji.

    No ale ziele frustrację świetnie leczy.

    I tu nie tyle bogata Holandia może być przykładem zbawiennego wpływu ziela na trwanie systemu w czasie kryzysu co raczej Portugalia.
    Marihuanę po wybuchu kryzysu zalegalizował tam tuz przed swym upadkiem socjaldemokratyczny rząd premiera Socratesa.

    I to było dalekowzroczne posunięcie polityczne.
    Dzięki niemu Portugalia uniknęła masowych zamieszek jak sąsiednia Hiszpania, gdzie narkotyki są nielegalne. Nie powstał w Portugali odpowiednik hiszpańskiego Ruchu Oburzonych i nie powstała na tym podłożu skrajnie lewicowa partia – odpowiednik hiszpańskiej Podemos.
    W Hiszpanii ta partia karmiona społeczną frustracją najprawdopodobniej przejmie władzę i wystąpi przeciwko chciwym elitom politycznym.

    A stało się tak tylko dlatego, że portugalska młodzież, nie dość, że z natury marzycielska jak fado, to na dokładkę jest jeszcze permanentnie ujarana. Dlatego system tam trwa, bo marihuana jest tańsza od tytoniu i powszechnie dostępna.

    Dlatego własnie uważam, że PO, przecież podobnie jak portugalska prawico-lewica, zainteresowana swym trwaniem, powinna po prostu zalegalizować ziele.

    Jak sobie młodzi przy porządnie przypalą to nie będą odczuwać niechęci do systemu.
    No i siłą rzeczy niewiele będą od niego wymagać, bo im będzie dobrze mimo realnych niedogodności.

    Polska klasa średnia, wspierająca PO powinna odrzucić swą skłonność do moralizatorstwa i już w tej chwili o takich rozwiązaniach myslęc.
    Bo myślę, że nawet „spaprane wybory”, jak pisze Gospodarz, za rok niewiele pomogą.

    Pozdrawiam

    Ps. Kilka dni temu premier Socrates o którym pisałem wyżej trafił do pudła, bo zapodziało mu się gdzieś 20 milonów euro oszczędności, których nie wykazał przed fiskusem.
    No ale ile użył to uzył!
    Kupę czasu facet zyskał dzieki legalizacji ziela.

  534. Kartka,

    Wiesz, to fantastyczne. Z tych pomyslow powinienes niezle w Umeczonej zyc. Moze zglos sie do pani Kopacz. Powinna Cie w cuglach mianowac ministrem zdrowia. Publicznego.

    Pomysl tylko na zapas co uczynic z tymi frustratami, ktorzy nie beda chcieli zielska sprobowac z przyczyn nazwijmy to swiatopogladowych. Co z nimi? maja tak szczeznac we frustracji i z nerwow w kolko oddawac niewazne glosy?

  535. Ewa-Joanna

    A czemu miałbym rzucać palenie skoro nie dość, że lubię palić to jeszcze mi to służy?

    Jest ok.

    Pzdro

  536. Pół żartem (23:58)
    Zawsze im zostaje wino, napój błogosławiony.

  537. Kartko,
    no bo cię nie było! A sam mówiłeś, że piszesz jak palisz…

  538. @Pół żartem
    Dlaczego zjadłaś @Sylwię i ona teraz przemawia do nas z twoich trzewi?

  539. Pół żartem

    Myślę, że doktor Kopacz jako lekarz doskonale sobie zdaje sprawę ze zbawiennego wpływu ziela na dobrostan psychiczny swych obywateli.

    Tym bardziej, że w jej kręgach zawodowo-towarzyskich to bardzo popularna metoda wyluzowywania się ze stresu wynikającego z cięzaru odpowiedzialności za Umęczoną.

    Przecież od lat krążą opowieści o ujaranych peowcach – łącznie z byłym premierem Tuskiem, aktualnie szefem RE.

    Pzdro

  540. Ewa-Joanna

    No własnie, wino ze swej piwniczki i ziele ze swej przydomowej plantacji – jak w Portugalii!

    I niech sobie rządzą do woli.

    Pzdro

  541. Daniel Passent (23:38)

    „Mam nadzieje, że antysemickie wpisy, powracające jak dżuma, znikną z tego blogu. Nie pozostaję w tej sprawie bezczynny. Proszę o cierpliwość.
    Pozdrawiam!”

    Ja tez pozdrawiam. Cierpliwosci mi chwatajet

  542. @K.z.p. , 0:19

    Wlasciwie to jestem z Toba :
    ” ziele z ogrodka , wino z piwniczki”
    tyle ze w polskim wydaniu :
    ” hulaj dusza , piiekla nie ma ”
    moze sie to okazac zgubne .

    Choc perspektywa ” wolnego ” ziola
    jest perspektywa bardzo zdrowa .
    Z winem w Polsce to juz moze byc roznie , bo jak sie dorwia do tych
    najnowszych ” wynalazkow „…
    Pamietaj prosze ze bezpiecznego
    ” J23 ” juz nie ma .

    Pozdrowionka.

  543. cynamon29 (1:24)

    „Pamietaj prosze ze bezpiecznego ‚ J23 ‚ juz nie ma .”

    Zgadza sie. Zostal zastapiony (nie)bezpiecznym ‚IPII’. Mnie tam jeden fuk. Jak nie uzywki to gusla. Wsio rawno

  544. JPII.

    Janusz Z (0:12)

    „OK, sam Gospodarz interweniuje, nie będę się naprzykrzał. Żegnam – adios!”

    Po co on to mowi?

    „Trzecia osoba liczny pojedynczej, uzyta w rozmowie bezposredniej, oznacza olanie interlokutora”.

    Przeciez kazdy wie, ze ten wesolek powroci, pod tym samym czy innym nickiem, ja tylko ktos mu sie cos tam odszczeknie. To jego ‚Zegnam’ funta klakow nie warte jest . No ale my durne gentlemany som. I durne pozostaniemy. Inne przymiotniki sa zdane na laske Boza

  545. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    A propos antysemityzmu itp. …

    ” … Po wypowiedziach tych pseudohistoryków pozwoliłem sobie podsumować ich tyrady – mniej więcej tymi słowami „jeszcze nigdy – w tak krótkim czasie – nie usłyszałem tylu kłamstw”.” …. itd.

    http://zaprasza.net/a.php?article_id=32906

  546. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    … Der ukrainische Präsident Petro Poroschenko hat eine Frist von sechs Jahren festgesetzt, um das Land auf den EU-Beitritt vorzubereiten. Dem ukrainischen Präsidenten zufolge soll diese Periode ausreichend sein, um den EU- und Nato-Forderungen gewachsen zu werden. Experten bezeichnen diese Aussagen als bloße PR-Aktion. Der ungarische Ministerpräsident Viktor Orban hat berechnet, dass die Europäische Union 25 Milliarden US-Dollar im Jahr für die Ukraine als EU-Mitgliedsstaat ausgeben muss.
    Nun macht sich Europa Gedanken darüber, ob es ein solches Mitglied brauche. Der Bundesaußenminister Frank-Walter Steinmeier machte deutlich, dass die Ukraine in absehbarer Zukunft weder in der EU noch in der Nato erwartet wird. Doch Poroschenko scheint dies nicht wahrhaben zu wollen. ” ….

    http://anna-news.info/node/26206

  547. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ” …PR-Aktion. Der ungarische Ministerpräsident Viktor Orban hat berechnet, dass die Europäische Union 25 Milliarden US-Dollar im Jahr für die Ukraine als EU-Mitgliedsstaat ausgeben muss ” …

    – … Finian Cunningham (SCF) : US vice president Joe Biden flew into Kiev this week to celebrate the anniversary of the Maidan protests that led to the overthrow of Ukraine’s government.
    With arms waving and his wife in tow, as he stepped off Air Force One, the spectacle was tantamount to an unctuous victory lap for American regime change in the former Soviet republic. The fact that Biden’s son, Hunter, was also appointed as a board member of Ukrainian gas company Burisma since the regime took over adds a certain personal dimension to the American celebrations of this coup.
    The next US planes to follow Biden’s will be loaded with weapons and other non-lethal munitions, as earlier this week Washington announced for the first time that it is to start supplying the Kiev regime with military hardware. Those weapons are to include anti-tank and air defence systems, sniper rifles and machine-guns ” …

    http://nsnbc.me/wp-content/uploads/2014/11/Joe-Biden_Hunter-Biden_USA_SCF-300×211.jpg

  548. nttnk 27 XI 81
    pierwszy snieg; krotka, ale ostra zadymka i teraz wszystko wyglada jak z bajki;
    cała listopadowa szarość zniknęła jak za dotknieciem czarodziejskiej różdżki;
    na moment znowu jesteśmy dziecmi i lepimy szybko na dziedzincu bałwana urbana

  549. Z tym Hansem Fallada to tak bylo. To dla tych co lubieja byc zanudzani do niemoznosci wytrzymaloscowej watroby. Ew. trzustki

    On, ten Fallada, swojego bestsellera, ‚Kazdy umiera w samotnosci’, splodzil, w 24 dni, w 1947 roku. Zaslynal przez to niemozebnie. Ksiazka zostala przetlumaczona na ponad 40 jezykow. Podczas gdy on juz nie zyl. Bo zmarl, z przedawkowania morfiny, w roku publokacji ksiazki. 1947.

    O sukcesie Fallady dowiedzial sie Igor Guzenko. Sowiecki szpieg, ktory dal noge w Kanadzie 5 wrzesnia 1945 roku. I od momentu swojej defekcji bedacy pod protekcja Kanady/USA. No bo to Guzenko zostal obwolany triggerem ‚Zimnej wojny’.

    Popatrzywszy na sukces literacki Fallady, ‚Sowieciarza’ przeciez, Guzenko poradzil sie zony, Swietlany.

    – Co ty na to jakbym i ja napisal ksiazke o fakcie mnie znanym z akt? Tych KGB-owskich?

    Zona zaaprobowala. I tak doszlo do powstatnia ksiazki „Upadek tytana”. Napisanej po angielsku, podobno, przez samego Igora Guzenke. I wydanej w 1954 roku.

    Sukcess ksiazki byl niesamowity. Tlumaczenia, tez na ponad 40 jezykow calego swiata, poszly w swiat. I takie tam. Wlacznie z literacka nagroda glowna kanadyjskiego Namiestnika Krolowej za 1954

    http://spartacus-educational.com/SSgouzenko.htm

    „Gouzenko also appeared in public, wearing a hood, to promote his novel, The Fall of a Titan (1954), about life in the Soviet Union under Joseph Stalin. The book was a huge success and was translated into more than forty languages. The Toronto Daily Star described it as a „panoramic novel… Tolstoyan in its sweep”…critic described it as the work of a „young genius. The Fall of a Titan won the Governor-General of Canada’s Prize for Literature in 1954.”

    Co bylo dalej, bedzie dalej

  550. Zmarł Stanisław Mikulski, Klos, artysta, gwiazda i symbol wielkości kultury Polski Ludowej. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,17035210,Stanislaw_Mikulski_nie_zyje__Odtworca_roli_kapitana.html
    Coraz ich mniej.

  551. Paprze sie dalej. Ja cierpie duzo cierpien. Mam calkowity zakaz picia.
    Ale to co czeka teraz Prezesa to jest Bolszaja Rozpierducha (Big Fight).

  552. Co sie dalej zdarzylo

    Ksiazka Guzenki „Upadek tytana” zostala rozszyfrowana do can. W niej chodzilo o rzekomy spisek stalinowski zmierzajacy do NAKIERUNKOWANIA rosyjskiego pisarza owczesnych czasow, Maksyma Gorkiego, do tworczosci pro-stalinowskiej. Czyli, o to samo o co chodzilo ‚Sowieciarzowi’ Jahannesowi Becherowi w jego wysilkach przekabacenia Fallady na pisanie pod dyktando WODZA. Wodza tego samego. Z Kremla, znaczy. Bo pisanie pod dyktando z Berlina Fallada mial juz za soba

    Nie ma dowodow na to, ze rosyjskiego pisarza Maksyma Gorkiego Stalin wykonczyl zgodnie ze scenariuszem ksiazki Guzenki „Upadek tytana”. \Wiec to chyba z braku tego dowod, Guzenko umarl, tak naprawde, w zapomnieniu

  553. PO – partia ludzi twardych zasad, która 1,5 roku temu z hukiem rozwiodła się na Śląsku z Gorzelikiem:
    „O tym, że oba ugrupowania mają zamiar wrócić do rozpoczętej cztery lata temu współpracy, powiedziało nam dwóch działaczy PO. – To pewne na 99 proc. SLD zostanie wypchnięte za słowa Leszka Millera o wyborach – mówi jeden z nich.
    Przypomnijmy, że Leszek Miller uważa, że wyniki wyborów zostały wypaczone. Spotkał się też w tej sprawie z Jarosławem Kaczyński, który wprost mówi o fałszerstwie.
    – Rzeczywiście rozmawiamy. Koalicja z RAŚ jest możliwa – mówi jeden z liderów regionalnego PO.
    Potwierdzają to również działacze Ruchu Autonomii Śląska. – Porozumienia jeszcze nie ma, wszystko zależy od warunków. Dyskutujemy o sprawach programowych – potwierdza Jerzy Gorzelik, lider RAŚ.

    Cały tekst: http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,17035223,PO_i_RAS_stworza_koalicje_w_sejmiku___Na_99_proc__.html#ixzz3KFoIzbFD

  554. Roznica pomiedzy probami UKIERUNKOWANIA tworczosci Hansa Fallady i Maksyma Gorkiego przez niejakiego Johannesa Bechera. A jak to siem ma do Jian Gomashi ze CBC? Tak tylko pytam

  555. http://www.tvp.pl/katowice/aktualnosci/spoleczne/dlaczego-brakuje-lekow/17818142

    W tym linku jest czytelny opis przekrętu, w majestacie prawa, podobnie jak przekręt wyborczy, — dotyczący tak zwanej „odwróconej dystrybucji” w handlu towarami
    w UE.
    Dla wiedzy to wklejam, której nigdy nie za dużo, jest.

  556. Los portugalskiego Socratesa jest dowodem na to, ze należy zbytnio ufać skuteczności działania ziela. Jego zbawcze działanie z czasem słabnie.
    Bob Marley tez mógłby na ten temat, gdyby jeszcze żył, zaśpiewać nie jedna pieśn.

  557. Aktualności z PKW

    „Państwowa Komisja Wyborcza informuje, że w związku z napływającymi apelami o nieniszczenie kart do głosowania z wyborów do organów jednostek samorządu terytorialnego przeprowadzonych w dniu 16 listopada 2014 r., zaleciła aby po upływie terminu określonego w § 7 ust. 1 rozporządzenia Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z dnia 13 listopada 2013 r. w sprawie sposobu przekazywania, przechowywania i udostępniania dokumentów z wyborów (Dz. U. poz. 1488) dyrektorzy delegatur Krajowego Biura Wyborczego nie występowali do dyrektora archiwum państwowego właściwego miejscowo dla siedziby delegatury Krajowego Biura Wyborczego o wyrażenie zgody na brakowanie dokumentów z tych wyborów. Powyższe dotyczy również dokumentów z wyborów sporządzonych w związku z ponownym głosowaniem w wyborach wójta (burmistrza, prezydenta miasta).

    Jednocześnie Państwowa Komisja Wyborcza wyjaśnia, że o możliwości wystąpienia o wyrażenie zgody na brakowanie dokumentów dyrektorzy delegatur Krajowego Biura Wyborczego zostaną poinformowani w terminie odrębnym lub po ew. zmianie rozporządzenia, o którym wyżej mowa.”

    Pzdro

  558. Przepraszam.Ten link i okienko „aptekarze oszukują jest o istocie rzeczy.

    http://finanse.wp.pl/?ticaid=113e0a&_ticrsn=5

  559. Bywalec 2

    No to zanućmy pieśń z Bobem od rana

    https://www.youtube.com/watch?v=jGqrvn3q1oo

    Pzdro

  560. Maksym Gorki. Zrodla

    „Gorkin obsypywany byl przywilejami. Na jego cześć zmieniono nazwę miasta (Niżny Nowogród) oraz nazywano samoloty i fabryki. Jego autorytet pomógł Stalinowi budować na Zachodzie propagandowy obraz ZSRR. Zmarł w niejasnych okolicznościach. O jego otrucie oskarżano licznych podsądnych w procesach politycznych lat 30. Według najbardziej prawdopodobnej wersji otruty został przez agentów NKWD działających z polecenia Stalina. Śmierć Gorkiego wiązana jest często z wstępem do czystek stalinowskich[3]. Urna z jego prochami została złożona na Cmentarzu przy Murze Kremlowskim. ”

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Maksim_Gorki

    Novikow Guzenki, z ‚Upadku tytana’, nie wyjasnia wszystkiego. Tam tylko zostaly nakreslone zarysy kagiegowskiego planu CALKOWITEGO podporzadkowaniania zamyslom Partii najwiekszego pisarza rosyjskiego tamtych czasow.

    Polecam przeczytanie „Upadku tytana” Igora Guzenki. Choc to nie zadne arcydzielo literackie. Co to to nie

  561. Po dłuższej nieobecnosci chcialam sprawdzić czy nie padłam ofiarą czystek partyjnych o których wspominał @KzP, a jednak – żądają hasła.
    Skoro już jestem, przesyłam słowa uznania Pani Ewie-Joannie za godną reprezentację kobiecego punktu widzenia, tym bardziej że pozostała osamotniona. Ale rozumiem i szanuję mocne postanowienia innych, pomocna w tym zrozumieniu jest literatura; nie byłabym sobą bez zacytowania:
    …”Kiedy Bloosbury wszedl w posiadania radia, a scisle mówiąc rozgłosni radiowej w drodze wymiany za stary dom, mógł sobie puszczać hymn państwowy „Gwiazdzisty sztandar”, który zawsze goraco wielbił za jego finalny charakter. Hymn przypominał mu że wszysto jest raz na zawsze skończone. Dlatego Bloomsbury puszczał go dzień w dzień między szóstą a dziesiatą rano, sto dwadziescia razy miedzy dwunastą w południe a siódmą wieczór i przez całą noc, chyba że sam miał cos do powiedzenia, co mu się czasem zdarzało…”
    Tu następuje akcja opowiadania pt.Wielki program radiowy z 1938 roku, autorstwa Donalda Barthelme, oto zakończenie:
    …podjął znów nadawanie prgramu, może z lekkim drżeniem w głosie ale z niezłomnym postanowieniem, że się nie zgodzi , jak mówi porzekadło, na odgrzewane kotlety. Jednakże elektrownia której w ogóle nie płacił rachunków, zmknęła dopływ prądu do jego rozgłosni i rezultacie ustały programy – ucichły zarówno słowa, jak i muzyka. I taki był koniec tego okresu w życiu Bloombury’ego.
    Bardzo podoba mi się ostatnie zdanie. Pozdrawiam wszystkich, w tym nieobecnych.

  562. http://wiadomosci.wp.pl/kat,9972,title,Tomasz-Nalecz-slowa-Kaczynskiego-byly-niepotrzebne,wid,17061689,wiadomosc.html

    To jest bardzo bogaty „wyborczo” link; wyjaśnia stronę prawną stwierdzenia
    Jarosława Kaczyńskiego w Sejmie, że wybory są sfałszowane.
    Rzeczowo wyjaśnił to prof. Nałęcz w PR I.
    Jest tam wypowiedź Pawła Kowala, którą należałoby dedykować
    panu prezydentowi Bronisławowi Komorowskiego.

  563. Kartka z podróży
    Absolutna klasyka. Ale naćpany i tylko pomysleć, ze ten wiecznie naćpany Bob Marley oprócz swojego wspaniałego wkładu w muzykę, cieszyl sie takim autorytetem na Jamajce, ze potrafił pogodzic zwaśnione strony w wojnie domowej na tej wyspie.
    To jak , ile i co sie bierze ma niewątpliwie wpływ na charakter spoleczenstwa.
    Bob Marley zawsze twierdził, ze to ziele jest dobre i bez tego ziela nie byłoby prawdopodobnie wielkiego artysty, a to ze to sie akurat nie sprawdziło w jego prywatnym, indywidualnym przypadku mozna przy odrobinie dobrej woli, odnotować jako odstępstwo od reguły.
    Pozdrawiam i dziękuje za link.

  564. Bywalec 2

    Co ciekawe Marleyowi nie zaszkodziło zielsko tylko upodobanie do haratania w gałę.

    Jak piszą w jego biogramie w Wiki:

    „W maju 1977 roku w Paryżu, w ramach europejskiej części trasy Exodus Tour, Marley wziął udział w towarzyskim meczu piłki nożnej z członkami narodowej kadry Francji. W czasie gry poważnie zranił się w duży palec u nogi, tracąc paznokieć. Długo niegojąca się rana wzbudziła niepokój londyńskich lekarzy; dalsza diagnostyka wykazała w niej obecność zmiany nowotworowej (czerniaka złośliwego), wobec czego zalecono amputację palca. Marley stanowczo odmówił, gdyż jako rastafarianin uznawał zasadę jedności ciała, zabraniającą tego typu zabiegów.”

    Cztery lata późjiej dokonał żywota na czerniaka

    „20 maja otwartą trumnę z ciałem wokalisty wystawiono na widok publiczny na Stadionie Narodowym w Kingston; ostatni hołd oddało mu wówczas około 100 tysięcy ludzi. 21 maja, dzień pogrzebu, rozpoczął się od zamkniętego dla mediów nabożeństwa w Etiopskim Kościele Ortodoksyjnym pod wezwaniem Trójcy Świętej przy Maxfield Avenue, któremu przewodniczył metropolita Abuna Izaak. Następnie państwowo-religijne uroczystości przeniosły się ponownie na Stadion Narodowy. W ceremonii aktywny udział wzięli członkowie The Wailers oraz rodzina i najbliżsi przyjaciele Marleya, czytając Biblię oraz wykonując kilka największych przebojów muzyka. Pogrzebową laudację wygłosił wybrany niedawno nowy premier Jamajki, Edward Seaga. Po zakończeniu uroczystości trumnę z ciałem Marleya umieszczono na karawanie i w uroczystej procesji przewieziono na miejsce pochówku do jego rodzinnej wsi Nine Mile; podczas przejazdu kawalkady żegnały go stojące wzdłuż drogi dziesiątki tysięcy mieszkańców wyspy. Został pochowany w naprędce przygotowanym mauzoleum, w prostopadłościennym marmurowym sarkofagu. Do trumny złożono wraz z nim jego nieodłączną czerwoną gitarę Gibson Les Paul, garść marihuany oraz Pismo Święte otwarte na Psalmie 23.

    „Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego.
    Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach.
    Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć:
    orzeźwia moją duszę.
    Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach
    przez wzgląd na swoje imię.
    Chociażbym chodził ciemną doliną,
    zła się nie ulęknę,
    bo Ty jesteś ze mną.
    Twój kij i Twoja laska
    są tym, co mnie pociesza.
    Stół dla mnie zastawiasz
    wobec mych przeciwników;
    namaszczasz mi głowę olejkiem;
    mój kielich jest przeobfity.
    Tak, dobroć i łaska pójdą w ślad za mną
    przez wszystkie dni mego życia
    i zamieszkam w domu Pańskim
    po najdłuższe czasy.”

    Poniżej film z pogrzebu Boba

    https://www.youtube.com/watch?v=1rJr3IlTYBg

    Pzdro

  565. Władysław Frasyniuk:

    Następnego dnia ciężko skacowany toczę się w stronę więzienia, a złodzieje na dachach urządzają mi owację. Wszyscy wiedzą, co zaszło. Pomyślałem, że Mazowiecki nas zabije. Co myśmy narobili. Ale idę dalej. Udaję, że nie mam kaca, naczelnik udaje, że nic nie wie, ale mówi: – Panie Władysławie, mamy wodę mineralną, pewnie by się pan napił. Zaręczam, że już się później pilnowaliśmy i ani zacieru ze złodziejami nie piliśmy, ani do restauracji już nie poszliśmy. Uznaliśmy, że to było wariactwo i do końca żeśmy się martwili, że to opisze Jerzy Urban i Mazowiecki nas zabije, a my umrzemy ze wstydu. Ale najgorsza przygoda była dopiero przede mną
    http://wiadomosci.onet.pl/prasa/lambada-dla-recydywy/e0c04
    =============

    Niezły był ten Frasyniuk, a teraz jest jeszcze lepszy…..

  566. „Uderz w stół a nożyce się odezwą” – mówi ludowe porzekadło.
    W temacie przekrętu z odwróconym handlem,czyli wywozem zarobkowym
    leków: odezwała się komisja sejmowa, widocznie obraduje:

    http://www.sejm.gov.pl/sejm7.nsf/transmisje.xsp?unid=2B2CF985DA4AE104C1257D9D002A07C5#

    Jaką wagę ma problem? Jeden miliard czystego zysku rocznie, co daje
    przynajmniej 20 mld złotych obrotu, przy założeniu minimalnej 5 procentowej marży.
    Jestem sceptyczny; tu chodzi o wielkie pieniądze, będzie opór materii.

  567. Ludowe porzekadla

    „Paryżu najlepsze kasztany są na placu Pigalle”
    „Herman oszczędzaj szkło”
    Lubie to drugie

  568. Przez te spaprane wybory będziemy musieli słuchać pis przez rok….

  569. wiesiek59
    27 listopada o godz. 12:10
    Są to kulisy jak bohaterowie walczyli o wolność dla siebie. Inna bohaterka w ramach walki nie płaciła za bilety tramwajowe. I także wywalczyła sobie.
    Była to słynna Ewa Berberyusz z Tygodnika Powszechnego. Tam także walczyli jak mogli.

  570. @olborski
    nie ze mną te numery, Brunner 😎

  571. jasny gwint
    27 listopada o godz. 13:14

    Przecież dorobił się jako „słup” w MFW bodajże……
    Tak samo jak Gronkiewicz.
    Wiernych nagradza się synekurami.

  572. Wieśku,
    u Goldman&Sachs, znaczy u tych, którzy m.in doradzali rządowi Grecji jak rżnąć Unię na kasie.

  573. Wiesiek59

    Marcinkiewicz, HGW i Bielecki nie byli „słupami” w MFW tylko „słupami” w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju.

    Tam chyba odpowiadali za sprawy administracyjne typu wydawanie papieru itp.

    Pzdro

  574. GajowyM. 27 listopada o godz. 13:55

    Takiego tekstu nigdy nie było. Był podobny – „Takie sztuczki nie ze mną, Brunner.”

  575. 27 listopada o godz. 9:10

    PO – partia ludzi twardych zasad, która 1,5 roku temu z hukiem rozwiodła się na Śląsku z Gorzelikiem:
    “O tym, że oba ugrupowania mają zamiar wrócić do rozpoczętej cztery lata temu współpracy, powiedziało nam dwóch działaczy PO. – To pewne na 99 proc. SLD zostanie wypchnięte za słowa Leszka Millera o wyborach – mówi jeden z nich.
    Przypomnijmy, że Leszek Miller uważa, że wyniki wyborów zostały wypaczone. Spotkał się też w tej sprawie z Jarosławem Kaczyński, który wprost mówi o fałszerstwie.
    – Rzeczywiście rozmawiamy. Koalicja z RAŚ jest możliwa – mówi jeden z liderów regionalnego PO.
    Potwierdzają to również działacze Ruchu Autonomii Śląska. – Porozumienia jeszcze nie ma, wszystko zależy od warunków. Dyskutujemy o sprawach programowych – potwierdza Jerzy Gorzelik, lider RAŚ.

    Cały tekst: http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,17035223,PO_i_RAS_stworza_koalicje_w_sejmiku___Na_99_proc__.html#ixzz3KFoIzbFD

  576. Jeszcze do niedawna premier Włoch, Mario Monti jak i Mario Draghi – szef Europejskiego Banku Centralnego – związani byli w przeszłości z tymi spekulantami i zgniłkami.

  577. Dzięki za poprawkę.

    Ale w sumie, to jedna sitwa.
    Chłopcy z Goldman&Sachs, zostają najczęściej wysokimi urzędnikami MFW- by pilnować tam SWOICH interesów……

    To co PRYWATNE ma spory wpływ na teoretycznie ponadnarodowe, czy obiektywne.
    Wszak pożyczki z MFW przydzielane są z klucza POLITYCZNEGO, a nie jakiegoś innego.
    Prywatna instytucja obsadzająca kluczowe stanowiska, rządy, lansująca swoich na obieralne stanowiska…..
    Władza z cienia, bez odpowiedzialności za skutki, to ideał…

  578. Opozycja w Polsce jest chora. Cały czas negacja. Potencjalnie konstruktywna krytyka i kontrola zmienia się w destrukcję. I co najważniejsze, opozycyjne partie nie uznają podstawowych organów Rzeczypospolitej. Szef opozycji Jarosław Kaczyński nie uznaje prezydenta. Trwa narodowe święto, a on się nie zjawia na oficjalnych obchodach. Organizuje własne, prywatne święto. Żaden magnat w XVII wieku nie ośmieliłby się tak postąpić – mówi w wywiadzie dla Wirtualnej Polski prof. Norman Davies. I dodaje, że „życie polityczne w Polsce byłoby zdrowsze, gdyby lewica była mocniejsza”. Słynny historyk właśnie wydał książkę „Serce Europy”, opisującą najważniejsze wydarzenia z historii Polski.
    http://wiadomosci.wp.pl/title,Prof-Norman-Davies-zycie-polityczne-w-Polsce-byloby-zdrowsze-gdyby-lewica-byla-mocniejsza,wid,17054587,wiadomosc.html?ticaid=113e0f
    ===============

    Lubie- nie ukrywam- Davisa.
    I prawie wszystkie jego wywiady są sensowne.
    Z pewnego dystansu i obcej kultury, widać nasze zalety i wady lepiej.
    Nie mówiąc juz o zaletach i wadach polityków naszego cyrku mieszczącego sie w takim okrągłym budynku……

    Jak to kiedys Pietrzak w dobrych latach podsumował:

    Dlaczego Sejm jest okrągły?
    -żeby opozycja się nie chowała po kątach
    -czy ktos widział kwadratowy cyrk?…….

  579. Qń Giertych przeżywa dramat po tym jak się okazało, że jest fanem PO razem z Jerzym Urbanem. Tak silny dysonans poznawczy Qń próbuje zracjonalizować tłumacząc sobie i innym, że Urban jak zwykle kłamie i nie głosował na PO tylko PIS 🙂 (napisał tak na fejsie).

  580. @Nemer
    wiem, że nie było, ale się przyjęło.
    „Brunner, ty świnio!” też się przyjęło, choć Kloss mówił: „Wyjątkowa z ciebie kanalia, Brunner”

  581. „Członkami komisji wyborczych czasami są osoby przypadkowe i niekompetentne. W Katowicach członkini jednej z komisji nie potrafiła liczyć, a druga miała kłopot ze wzrokiem. W innej poszła po prostu spać”

    Cały tekst: http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,17027865,Czlonkini_komisji_glosow_nie_liczyla__Nie_umiala_albo.html#ixzz3KHLC0IYk

    No! Jak nie umieli liczyć to jak mieli sfałszować? No jak? Ech, te szalone PISowskie teorie spiskowe 😉

  582. Fidelio

    Silna dynamika wydarzeń politycznych rodzi przetasowania, roszady i melanże towarzyskie co w polskim życiu politycznym opartym przecież nie tyle na poglądach co głównie na więziach towarzyskich tworzy zabawne sytuacje.

    Wzburzony towarzysko Giertych, który nieoczekiwanie odnalazł się obok Urbana jest tego przykładem.

    Kilka dni temu pisałem o Celińskim, który choć uważa wybory za spaprane tym niemniej z powodów towarzyskich nie może przyłączyć się do ich krytyków. Do dziennikarza INFO krzyczał: „Nie może pan odemnie wymagać bym stanął obok pani Stankiewicz. To mi się w głowie nie mieści”.

    Ale przecież nie tylko idzie o wybory. Największy melanż towarzyski wywołały wydarzenia na Ukrainie. To własnie za ich sprawą właściwie całe PO wraz ze swym elektoratem dołączyło do znienawidzonych przecież towarzysko jeszcze przed rokiem pis-owców.
    Teraz są wyznawcami jagiellońskich idei politycznych śp Lecha Kaczyńskiego, z którego przecież jeszcze nie tak dawno darli przysłowiowego łacha.

    Pzdro

  583. Znalezione na twitterze:
    „Obama mógł ułaskawić Sławka Nowaka z okazji #Thanksgiving a nie indyka.”

    Sławku Nowaku został dziś nieprawomocnie skazany.

  584. „Państwowa Komisja Wyborcza nie ma swojej siedziby, a jedynie… podnajmuje pomieszczenia od Kancelarii Prezydenta. Podczas posiedzenia zespołu parlamentarnego ds. wolności słowa podisnp. Mariusz Sokołowski, zapewne nieświadomie ujawnił bardzo ważną informację. Dzięki jego relacji z czwartkowej interwencji policji w PKW wyszło na jaw, że to Kancelaria Prezydenta rządzi siedzibą Państwowej Komisji Wyborczej.”

    http://niezalezna.pl/61823-policja-niechcacy-ujawnila-kancelaria-komorowskiego-rzadzi-w-pkw

    Ja pier..olę!

  585. Zapadł wyrok na „Zegarmistrza” Nowaka.

    Ma zapłacić 20 tysiecy grzywny plus 4 tysiące opłat sądowych.

    Pamietam, że gdy podejmowałem na blogu temat narcystycznej osobowości Nowaka spotkało mnie sporo krytyki głównie motywowanej tym, że się małostkowo czepiam gościa.

    Nie mogłem się przebić z dość prostą argumentacją, że od faceta tak skoncentrowanego na sobie (swojej prezencji) trudno wymagać koncentracji na czymkolwiek innym – np na pracy.

    Trudno mi też było zrozumieć czemu szef Nowaka, przecież świadomy, że jest premierem kraju ubogiego tolerował politycznie ciążące i żenujące przejawy dorobkiewiczowskiego blichtru u swego podwładnego.

    Wyszło na moje.
    Szkoda tylko, że trzeba się było prawnie szarpać w sumie z problematyką psychologicznie-obyczajową.

    Pzdro

  586. wiesiek59. 26 listopada o godz. 15:57
    =====================
    .
    >>>. georges53. 26 listopada o godz. 15:33
    Nie wydaje mi sie byś miał rację. >>>
    .
    Moglby Pan uscislic?. Bo z Pana wywodu nie wynika dostatecznie jednoznacznie w czym mianowicie nie mam racji.
    Bez obrazy, prosze; takie uscislenie zainteresowalo by mnie jak najbardziej.
    Co do mnie, zadnemu zdaniu z Pana wpisu 15:57 nie moge zaprzeczyc; wiec nie widze gdzie tu miedzy nami sprzecznosc…(?).
    Pozdr.
    /////////////////////

  587. Wszyscy wiemy…
    ==================
    … o oddzialach zaporowych NKWD, strzelajacych w plecy do wlasnych zolnierzy cofajacych sie pod naporem zachodniej misji cywilizacyjnej krewnych i znajomych Pana min. Antoniusa. Wielokrotnie na tych lamach fakt ten byl przytaczany i naglasniany ze stosownym oburzeniem, przez Prawidlowo Myslacych, jako dowod na wyzszosc (ogolnie rzecz biorac ) Swiat Bozego Narodzenia nad Swietami Wielkiej Nocy…
    .
    Wlasnie ogladam doko nt. IWS „Doomsday”; bitwa nad Somma; lektor mowi ( przytaczam z pamieci ):
    ” … idacy do ataku [ zolnierze angielscy i francuscy – p.m. ] nie mogli sie cofnac, bo byli zabijani przez wlasnie oddzialy z okopow z tylu. Takie same oddzialy BATTERFIELD POLICE [ podkr. moje ] dzialaly takze po niemieckiej stronie frontu…”.
    .
    I tak oto jeszcze jeden kolejny mit o wyjatkowym sk…urwysynizmie Stalina osobiscie, jego NKWD i ogolnie ruskiego rozwiewa sie o poranku, niczym ten sen srebrny Salomei…
    .
    Every day, one learns something new. EVVVERY frikking day!

  588. Jeśli ktoś myśli, że Sławku Nowaku nie będzie mógł być posłem po uprawomocnieniu się wyroku to od razu wyjaśniam, że owszem, będzie mógł. Takie mamy prawo 🙂

  589. Jeszcze w podsumowaniu zegarków Nowaka.

    Poniżej zdjęcie eurodeputowanych z hiszpańskiej partii Podemos szykującej się do zwycięstwa w wyborach do Kortezów.

    Jak widać są bez zegarków. Jak również bez diet z PE bo sie ich zrzekli na cele społeczne pozostawiając z nich sobie równowartość średniej płacy w Hiszpanii.

    http://s.libertaddigital.com/fotos/noticias/podemosvictoria.jpg

    Pzdro

  590. georges53
    27 listopada o godz. 15:52

    Nie zgadzamy się w kwestii wyjątkowego s…syństwa jakiejś nacji w czasie wojny.
    WSZYSTKIE strony w pewnym momencie zachowują się bestialsko.
    I trudno zmierzyć która bardziej……

    Swego czasu oglądałem film „Kompania K” o I swiatowej, gdzie oddziały amerykańskie likwidowały jeńców niemieckich, bo było ich zbyt wielu i mogli stanowić zagrożenie.
    Zdumiało mnie to, ale fakt był dobrze udokumentowany.
    Stąd moja teza że demonizowanie jakiejś strony jest jedynie zabiegiem propagandowym.
    Stosowanym po fakcie przez zwycięzców.

    Albo przed faktem, by odpowiednio nastroić opinię publiczną…..
    Co zdaje się obecnie obserwujemy…..

  591. @KZP
    „Pamietam, że gdy podejmowałem na blogu temat narcystycznej osobowości Nowaka spotkało mnie sporo krytyki głównie motywowanej tym, że się małostkowo czepiam gościa.”

    Oczywiście, że się czepiasz, Sławek to fajny gość:

    „Drogie zegarki, zamknięte kluby z kosmicznymi cenami, koleżeńskie układy z biznesmenami, którzy zarabiają na kontraktach z państwowymi firmami i doradzają Platformie. Tak żyje „złote dziecko Tuska” – minister Sławomir Nowak.

    Czerwiec 2012. Czwarte piętro Pałacu Kultury. Ekskluzywny klub Prive założony dla bogatej klienteli. Drogie alkohole, piękne kobiety z agencji modelek zaangażowane do umilania czasu gościom. Szokujące ceny. Sala dla wybranych, strzeżona przez bodyguardów. Cena loży od 4 do 25 tys. zł. Jedną z nich zamówił rosyjski miliarder Roman Abramowicz, ale w klubie się nie pojawił. Prive założyli panowie z firmy reklamowej Cam Media, która robi błyskotliwą karierę, pracując dla ministerstw, spółek skarbu państwa i na rzecz Platformy Obywatelskiej.

    Dzwonimy do menedżerki klubu.

    – Rozumiem, że to było takie miejsce, gdzie można było spotkać kogoś fajnego, przedsiębiorców na przykład?

    – Tak, zdecydowanie! Jak popatrzeć na nazwiska osób, które nas odwiedzały, to rzeczywiście robiło wrażenie.

    – A politycy jacyś, żeby można było się spotkać, coś załatwić? – No, tak! Klub był zaadresowany do osób, że tak powiem, które sobie mogły zwyczajnie na to pozwolić, na przebywanie w miejscu przeznaczonym dla elit. Uczestnik zabawy w Prive:

    – Jedną z osób, które tam brylowały, był Sławek Nowak. Siedział z chłopakami z Cam Media. Imprezowali? Raczej omawiali jakieś sprawy przy suto zastawionym stole. Klub był drogi. Rachunki za taką nasiadówkę w loży potrafiły wynosić po 100-150 tys. zł. Czy Nowak płacił za siebie? No, bez żartów! Widziałem go tam kilka razy. 19 kwietnia 2013. Ministerstwo Transportu.”

    http://www.wprost.pl/ar/396438/Nowak-zlote-dziecko-Tuska/

  592. A co z Prezesem?
    Doczeka sie postępowania przed sądem?

    Opierając się na powszechnie znanych informacjach prasowych, pragnę zauważyć iż: zapłacono ok. 400 tys. złotych za adwokata reprezentującego Jarosława Kaczyńskiego w sprawie smoleńskiej. Wiadomo o zapłaceniu za jednego adwokata, mec. Rogalskiego, ale jest jeszcze drugi adwokat, który też chyba za darmo nie pracuje (kto wie, może Jarosława K. akurat jemu płaci). Partia płaci też podobno ok. 5 tys. zł dziennie za ochronę Kaczyńskiego Jarosława (ponoć 24 ochroniarzy, którzy wykonują także funkcje służących, np. robią zakupy). Prasa twierdzi, że kosztowało to już ponad 3,5 miliona złotych.
    http://studioopinii.pl/krzysztof-lozinski-pytanie-publiczne/

  593. Fidelio

    Faktycznie „złoty chłopak”

    No ale chyba w końcu poleci z zarządu PO, bo się siłą rozpędu w nim jeszcze gnieździ.

    Pzdro

  594. Georges53
    pewnie znasz, a jeśli nie, to polecam znakomity film Kubricka Ścieżki chwały o motywowaniu do walki przez rozstrzelanie wytypowanych tchórzy.

  595. Staruszku!
    W sprawie artykułu prof. Greniewskiego w Studio Opinii.
    http://studioopinii.pl/marek-j-greniewski-wybory-samorzadowe-bzdury-i-klamstwa/
    Otóż we mnie zawsze wzbudza podejrzenie, gdy Powszechnie Znany Profesor oświadcza i poświadcza, że obliczył iż Prezes jest idiotą i ”ordynarnie kłamie”. Ordynarnie kłamie pochodzi z artykułu prof. Greniewskiego dlatego jest w cudzysłowie, profesor tak określa tych co coś tam twierdza, dosyć zagmatwane jest co oni twierdzą, bo ja akurat tego czym PNF dyskutuje – nie słyszałem od nikogo.
    Dlaczego jest niebezpieczny taki naukowy dowód kłamstwa Prezesa? Otóż dlatego, że PNF definiuje problem i niezależnie od tego czy dowód jest słuszny czy nie – określa dalszy tok dyskusji.
    Podobnie było z prof.prof. Biniendą i Artymowiczem (który zdaje się też zaczął w Studio Opinii swoje boje z Binienda). Temat niby ciekawy, ale w zasadzie drugorzędny. Dopiero wobec kompletnego milczenia ”środowiska” wobec raportu Millera (po ukazaniu się raportu nagle wszelkie dyskusje ucichły mimo ewidentnych bzdur zawartych w raporcie) można uznać to za manewr odwracania uwagi ze strony POPiSu od ich wspólnego dzieła jakim była katastrofa w Smoleńsku. Oczywiście w dyskusji rację ma prof. Artymowicz i nie ma to żadnego znaczenia.
    Podobnie postepuje Tomasz Kasprowicz (CFA, Professional financial and IT advisor) w Polityce twierdząc iż ”Trzy miesiące to mało na wdrożenie prostego systemu ERP w małej firmie, a co dopiero systemu mającego obsłużyć wybory w całym kraju.” Pewnie , że za mało. Ale zdaje się władza miała nie 3 miesiące a 20 lat żeby problem rozwiązać. Znowu – naukowiec określa nam problem. A problemem nie jest to iż ”za późno ogłoszono przetarg” tylko to iż poprzedni przetarg był spieprzony lub jeszcze bardziej ogólnie – to iż zamiast tworzyć spójny system dla administracji państwowej i samorządowej co ekipa rozpisuje kolejny przetarg na obsługę wyborów.
    W przypadku artykułu prof. Greniewskiego stanowczo mi się nie podoba jego przykładowe rozwiązanie problemu za pomocą Office ze skryptami pisanymi do Excela. Rozwiązanie takie bowiem rozwiązuje wszystkie nieistniejące (już rozwiązane) problemy – nie rozwiązuje tego na czym padła aplikacja Nubiry (czy jak im tam) – transmisję danych. Nie mówiąc o tym, że ”obsługa SQL-serwera” nic nie da, a poprzednia klęska systemu wyborczego (PIXEL kontra Prokom w 2004.) własnie padła na niuansach bazy danych, a z tego co wiem KBW nie korzysta z Microsoft SQL.
    Gdyby szybko trzeba było rozwiązać jednorazowo problem, to można, ale wymaga to zupełnie inną strategię działania, nie powiem jaką.
    Trzeba tylko pamiętać, że cała ta zabawa z transferem z komisji w tym przypadku miało służyć politykom, żeby mogły w czasie rzeczywistym cieszyć się w studio telewizyjnym. Oficjalne wyniki i tak szły na papierze piechotą.

  596. ”Ja pier..olę!”
    I przy okazji piszesz komentarze na blogu Polityki. Ciekawe.

  597. @wiesiek
    „A co z Prezesem?
    Doczeka sie postępowania przed sądem?”

    A na jakiej podstawie prawnej chcesz go karać? Jakie normy prawne naruszył?

  598. @indoor
    ” przy okazji piszesz komentarze na blogu Polityki. Ciekawe.”

    Multitasking, w UK mnie tego nauczyli.

  599. @Gajowy
    „pewnie znasz, a jeśli nie, to polecam znakomity film Kubricka Ścieżki chwały o motywowaniu do walki przez rozstrzelanie wytypowanych tchórzy.”

    Świetna rola Kirka Douglasa.

  600. listopad 16:30 – ciemność jak w środku nocy, coś mglistego wisi w powietrzu, podświetlone lekko światłami miasta.

  601. Ujawnili się szaleńcy i histerycy, może roboczo nawzwijmy ich „zaplutymi karłami reakcji”?

    http://www.rp.pl/artykul/1006415,1160721-Naukowcy-pisza-list-otwarty-o-nieprawidlowosciach-wyborczych.html?p=2

  602. Staruszek!
    I te nowoczesne działy informatyki pozostawiam młodym zawodowo aktywnym.
    Co ma wiek do rzeczy!?
    Niedawno (2-3 lata temu. Teraz mam 62 lata) miałem ciekawe zlecenie. Trzeba było stworzyć kompletny webowy serwis aukcyjny, dodatkowo (drobiazg) bank internetowy. Dokładna ale super dokładna kopia istniejących serwisów.
    Całość roboty wedle mojego projektu wykonał zespół składający się z dwóch młodych informatyków w ciągu dwóch tygodni (zespół stworzony ad hoc, znajoma ich zleciła). Chłopaki jak za dwa tygodnie roboty zgarnęli niezłą kasę (chyba dostali dwa razy więcej kasy niż pierwotnie sobie zażyczyli ) ja za to że wiedziałem jak to się robi w ciągu dwóch tygodni – podobnie.
    Konkurencja (jakaś firma, młodzi ludzie, chyba przyzwyczajeni do zleceń i kasy europejskiej) na sam etap projektowania przewidziała 3 miesiące, jakąś chorą kasę, a od projektu do serwisu jeszcze daleka droga. I mieliby rację, gdyby projekt miał działać w warunkach rzeczywistych. Ja też bym dał taki termin. Ale to było wykorzystywane na takim cyklu szkoleń korzystania z serwisu aukcyjnego i banku internetowego dla starszych ludzi. Oni próbowali pracować zgodnie z zasadami sztuki, ale nie mieli doświadczenia i nie wiedzieli czego taki system nie musi robić.
    Nie wykluczam że ten wiek (59-60 lat) jest optymalny by wiedzieć czego dany system informatyczny nie musi robić, bowiem to co prof. Greniewski (rocznik 1932) proponuje to jest pomieszanie z poplątaniem.
    Problem nie polega na współbiezności i niemożliwości testowania. Całość problemu składa się z trzech części – wspomaganie liczenia w komisji i sporządzaniu protokołu, podpisu cyfrowego protokołu – jest to problem banalny.
    Drugi koniec problemu też jest banalny – import podpisanych plików do dowolnej bazy danych po weryfikacji podpisu. Pozostanie kwestia transportu i tu się zaczyna ”problem” którego nie ma bowiem w ramach ePUAP uruchomiono elektroniczne biura podawcze, z których spokojnie może taki ad hoc zestawiony system wyborczy korzystać. Oczywiście komisje wysyłają kopie swoich protokołów i do obwodu (lub odwrotnie) i bezpośrednio do centrali. to drugie po to by politycy mogli podziwiać wyniki, to pierwsze by było to zgodne z ordynacją.
    W tym leży witz, że takie rozwiązanie wykorzystuje to co już jest, działa.

  603. wiesiek59. 27 listopada o godz. 16:07
    =================
    .
    >>> Nie zgadzamy się w kwestii wyjątkowego s…syństwa jakiejś nacji w czasie wojny. >>>
    .
    Aha, rozumiem. Ale myli sie Pan. W ten kwestii ZGADZAMY SIE.
    Teoretycznie ma Pan racje; gdyby to Ruscy napadli na Pana Antoniusa, to byc moze byliby tacy sami. BYC MOZE, bo tego nigdy nie bedziemy wiedziec.
    Ale praktycznie… calkiem inna para kaloszy…
    Bo Ruscy na Niemcow nie napadli. Wiemy NA PEWNIAKA, ze to Niemcy napadli na Rosje ( i Polske przy okazji… ). Wojne prowadzili niezwykle brutalnie, choc nie musieli;
    Taki poczynili swiadomy I nieprzypadkowy wybor.
    Nie mieli do tego powodu.
    .
    Natomiast Ruscy – mieli dobry powod- niesli ZEMSTE.
    Zaiste, mieli za co sie mscic. Moze nie…?
    .
    Nie jestem dobrym chrzescijaninem, nie nadstawilbym drugiego policzka.
    Zemste rozumiem. Znam ten bol, sam bylem matka…
    Nie rozumiem sk..urwysynstwa bezmyslnego i nieracjonalnego.
    Tego, ( chce wierzyc ) bym sam nie zrobil.
    Dlatego, nie ma znaku rownosci miedzy Ruskimi i Niemcami.
    …………….
    ………………..
    Nie jest szeroko w Polsce znana np. miejscowosc Horka pod Budziszynem. Tam polscy zolnierze wystrzelali wszystkich dopadnietych mieszkancow.
    Nie rozdalbym im za to medali, ale rozumiem.
    Bo mieszkancy Horki, pare dni wczesniej, wraz z maruderami Wermachtu, wyrzneli konwoj polskich rannych.
    Nie musieli; wojna byla juz przegrana.
    Ale tak wlasnie zachcieli.
    Wiec dobrze im tak…
    Trudno. Drugi raz juz tego nie zrobia…
    …………….
    …………………
    Tam mi sie jeszcze kojarzy, RE: zemsta. Taki bohater Ameryki John McCain, prawie prezesem zostal.
    Zrzucal napalm na jakichs wiesniakow i tam go zestrzelili I jakimis widlami wzieli do niewoli.
    Do szpitala go wzieli I polamane rece poskladali.
    Zawsze mnie to zdumiewalo.
    Ta niezwykla wyrozumialosc I troskliwosc tych komuchow Vietnamskich.
    .
    Bo gdyby on na moja rodzine i dom napalm rzucal, i wpadl mi w rece, tobym pasy z niego darl , a do domu wysylal osobnymi paczkami, w czesciach.
    A on, niestety, do domu pojechal w jednym kawalku. Filutek jeden.
    A teraz, zamiast dziekowac Opatrznosci za to niebywale szczescie, to pyszczy bezczelnie.
    Bohater taki…
    .
    Taaaak… zemsta dobra rzecz… pomarzyc mozna…

  604. GajowyM. 27 listopada o godz. 16:58
    ====================
    .
    Znam.
    Dziekuje.
    Pozdrawiam. G53

  605. @Antonius
    Wyobraź sobie, ‘Antoniusie’, że ‘stasieku’ też ostatnio przegląda ‘en passant’ metodą Ctrl+F.
    Jesteś na krótkiej liście „poszukiwanych”.
    Pozdrawiam najserdeczniej

  606. georges53
    27 listopada o godz. 17:56

    Prawie biblijny jesteś- „oko za oko”……
    „A gwałt niech się gwałtem odciska”……

    Niestety, zwycięzców się nie sądzi.
    To ONI sądzą, według własnego widzimisię i interesów politycznych.
    Sprawiedliwość na TYM ŚWIECIE dotyczy jedynie przegranych.
    A katalog jakichś ogólnoludzkich, ponadczasowych, czy humanistycznych wartości, jest zbiorem jedynie pobożnych życzeń.

    Występuje tu czasem miłośnik „zapachu napalmu o poranku”.
    I cóż mu zrobisz, skoro służył zwycięzcom?
    A nawet gdyby był przegrany, to ze względu na wiedzę i kontakty, mógłby być hołubiony przez jakieś służby zapewniające mu immunitet….
    INTERESY…

  607. 24 listopada Maryna Le Pen, przewodnicząca Frontu Narodowego, liderująca w sondażach prezydenckich we Francji, wysyła list do zarządu Banku Francji z petycją w sprawie ściągnięcia do kraju trzymanych w USA rezerw złota oraz z propozycją utrzymania rezerw walutowych na poziomie 20 proc. w cennym kruszcu. W połowie listopada Holandia ogłasza, że właśnie przetransportowała do kraju 120 ton złota ze skarbców amerykańskiego Fedu. Początek listopada – MFW informuje, że sprzedaje 403,3 ton złota, z czego 200 ton kupuje Bank Indii za prawie 7 miliardów dolarów. We wrześniu Bank Rosji kupuje 37,2 ton, zwiększając zasoby do 1 149,8 ton.
    http://finanse.wp.pl/kat,1035863,title,Pozlacany-frank-jen-rubel-rupia-Stoimy-na-progu-kontrrewolucji-walutowej,wid,17047006,wiadomosc.html
    ==============

    Czyżby czyżyk?
    Niby nic, a tak to się zaczyna…..

  608. Pisałem już na którymś blogu, ze nawet już nie czytam wpisów gospodarzy, gdyż w komentarzach znajdę wszystkie ciekawsze myśli gospodarza. Poprawiłem się jednak i przeczytałem dziś wpis Passenta i widzę, że miałem rację, nie było nowych dla mnie odkryć. Moje zdanie na temat wyborów jest banalne – ja nie wierzę w celowość głosowania, bo nie ma na kogo.
    Wiele lat temu byłem delegatem mieszkańców na zebranie wyborcze władz spółdzielni. Jak wyglądało? Było łudząco podobne do prawdziwych, demokratycznych, tajnych wyborów do sejmu w PRL. Kto nie pamięta, to przypominam – nazwiska kandydatów ustalał FJN, wyborca miał jedynie prawo wrzucić kartkę, najlepiej bez skreśleń, aby nie utrudnić pacy komisjom.
    W spółdzielni było analogicznie, tylko rolę FJN przejął stary zarząd. Wyborcy nie mieli prawa dodać kandydata.
    Czy obecnie nie jest podobnie? Jaki ja mam np. wpływ na to, że takiego kretyna – „obatela” prezes umieszcza na liście wyborczej i to na czołowym miejscu?
    Zgadzam się z jednym facetem, który powiedział, ze w Polsce nie ma możliwości przeprowadzenia demokratycznych wyborów. Wybory są tylko formalną legalizacją chamskiego podziału synekur miedzy te grupy styropianowe, które opanowały Polskę po tzw. „wyzwoleniu” i tak sobie ułożyły między sobą konstytucję, że rozpieprzenie betonu jest praktycznie niewykonalne.
    Wiązałem chwilowe nadzieje z fenomenem lubelskiego milionera, ale i on mnie oszukał. Dlatego olewam wybory. Poszedłem tylko raz, aby taki oszołom jak prezes tysiąclecia nie kompromitował kraju tak jak jego brat. Wbrew temu, co niektórzy o mnie myślą, boli mnie, gdy świat kpi z Polski. Może to robią podświadomie moje polskie korzenie, które na starość niestety przewyższają pruski dryl, nabyty w dzieciństwie. Wiadomo, że wszystko co złe, to wina Tuska, ale przynajmniej nas nie ośmiesza za granicą, i nie musimy się za niego wstydzić.

    Pisze tak jakby na Berdyczów, ale czuję się zobligowany do napisania dodatkowych wyjaśnień mojego stanowiska w sprawie wyborów jako takich, bo zareagowali blogowicze, których zdanie szanuję.
    Mój „snookerowy” kolega @Nemer miał zastrzeżenie do usunięcia konieczności wskazania typu błędu (nieważności) w protokołach. Podawałem mu nieco frywolny przykład „fekalny”, który trudno zaklasyfikować, chyba, ze rozwiąże to rubryka „Inne”, ale czy to jest informacja istotna, wyjaśniająca cokolwiek i uspakajająca prezesa? Kretyński przykład z przezroczystą urną pokazuje, że jego mózg fatalnie pracuje. Jaka różnica, czy wysypuje się na podłogę kartki z urny przezroczystej, czy innej – nawet z grafitti?
    Fałszerstwa mogą mieć miejsce dopiero przy porządkowaniu i liczeniu. Proponowałem zabranie długopisów porządkującym kartki oraz liczącym i już dopisywania krzyżyków nie będzie.
    Organizowałem różne wybory: Do sejmu w PRL, do władz uczelni i zawsze dopilnowałem uczciwego liczenia, choć zdawałem sobie sprawę z tego, że niektóre wybory są fikcją, a nie demokracją, czyli pokazujące wolę ludu.
    Tak już nie było przy wyborach władz uczelni, tam każdy głos był na wagę złota i wyborca-elektor naprawdę decydował o wyborze, a kandydata każdy pracownik mógł zaproponować, jeśli spełniał wymogi ustawowe. Oj, działy się czasem cuda, ale demokracja królowała i wyeliminowała np. najgorszą szuję z fuchy rektorskiej, chociaż był członkiem Solidarności, praktycznie od początku i mocno liczył na poparcie związku.
    Jego przynależność do tego – wówczas wspaniałego ruchu społecznego – spowodowała, że ja nie wstąpiłem „na barykady” z NSZZ, bo bałem się strzału w plecy.

    @LEX popiera Nemera w sprawie protokołu, ale sam podaje przykłady wielu powodów nieważności (przykładowo 5, plus itp. Itd. – czy to mało?), a fantazja ludzka jest nieograniczona, jak i głupota, na co zwracałem uwagę na podstawie własnych doświadczeń z procedurami, np. przy testach, w których uczestniczył „kwiat” młodzieży, a nie babcie moherowo-wiejskie.

    Mówienie, że aktualne wybory były sfałszowane, jest według mnie wystarczającym powodem, aby posłowi Kaczyńskiemu zabrać immunitet i zmusić go do przedstawienia dowodów prokuraturze. Jeśli je ma, to tym lepiej dla niego i gorzej jego mężom zaufania.

    Przy tak skomplikowanym zespole kart i stron wyborczych prawidłowe głosowanie na kogoś (ale nie zamierzone oddawanie głosu nieważnego) jest prawdopodobnie zbyt skomplikowane dla wielu Polaków i nie pomógł mało ścisły spot wyborczy. Tu jest pole do popisu dla partii, którym zależy na prawidłowym wyniku głosowania. Możliwości było wiele, a nie zauważyłem, aby ktoś się tym zainteresował. Nawet nie wiem, czy za to winić „leśnych dziadków”, chyba tylko częściowo.
    Moja żona nie widziała spotu przed wyborami, nie widziała też instrukcji wyborczej w lokalu (choć mogła być), nie było instrukcji przy „książeczkach”, a podobno gdzieś bywały, ale się domyśliła. Ja zażądałbym instrukcji od komisji!!!

    I tak nie znała żadnego kandydata do sejmiku i nie mając zaufania do żadnej partii, wrzuciła tę kartkę pustą, pozostałe sprawiedliwie dzieliła miedzy SLD i PO, gdzie znała nazwiska kandydatów. Były inne niedoróbki w pracy lokalnej komisji. Obsługiwali dzielnicę, o której nie mieli bladego pojęcia! Zabrakło dwóch najdłuższych ulic. Dopiero po rabanie żony, zostały dopisane na kartony.

    @Waldemarze!

    Dziękuję za życzenia. Odwzajemniam się.
    Nie zrażaj się nowymi procedurami na blogach Polityki. Nie są dopracowane, ale są chyba lepsze niż „czekanie na moderację”..
    Jeśli kilka dni nie piszesz, to trzeba na nowo się zalogować, ale nick, hasło i e-mail pozostają takie same.

    @Georges53 nie może o mnie zapomnieć i narzeka, że nie może się ze mną porozumieć.
    To widzę, ale podana przyczyna jest co najmniej dziwna – na przeszkodzie jest podobno mój ścisły umysł. Czy zawodowe uprawianie nauki ścisłej nie pozwala na odczucia i ocenę zbrodni i zbrodniarzy? To jest bezpodstawne stwierdzenie.

    Nieco kpiąco popiera go Mr Jacobsky (z akcentem na „y”).

    @Jacobsky
    26 listopada o godz. 16:21
    ***Niestety, ale Antonius tego nie pojmie, bo jego umysł jest za bardzo ścisły…
    Przecież wiadomo, że nikt nigdy nie głosował na Hitlera w Regierungsbezirk Oppeln. Tam wszyscy byli przeciw.
    A nawet za…***

    Cher Mr J.!

    Masz prawo poprzeć Georges’a w temacie ułomności mojego „ścisłego” umysłu przy ocenie zbrodni wojennych, ale z resztą trafiłeś jak kulą w płot.
    Jeśli Cię to naprawdę interesuje, a nie jest tylko zamierzoną kpiną, to mogę cytować źródła. Mój ojciec był pedantem i w roku 1933 naczelnikiem naszej gminy. Znalazłem w jego papierach komplet kart wyborczych (pojedyncze, kolorowe, żadne książeczki) z marcowych wyborów – ostatnich w Trzeciej Rzeszy. Wybory może i nie były fałszowane przez lokalne komisje wyborcze, ale odbywały się w atmosferze terroru, strzałów za ojcem i próbą zabicia go w domu, gdzie uratowała go moja ciężarna ze mną matka i lokalny policjant.
    Napisał zawiadomienie o przestępstwie do odpowiednich instancji… i nic!!! Nie było dochodzenia na brunatnych oprawców, takie czasy!
    Teraz prezes i Macierewicz też są bezkarni.
    Myślę, że tak sobie wyobraża demokratyczne wybory prezes – pod kontrolą uzbrojonych bojówek PiS’u.
    Na kartach ojciec dopisał ołówkiem uzyskane wyniki. Lista polska (była taka!) uzyskała 0 głosów, a NSDAP najwięcej (nie chce mi się sprawdzić liczb na dokumentach w piwnicy) i opanowała radę gminy, torpedując wszelkie inicjatywy ojca (chrześcijańska partia).
    To są fakty, które rozumie „ścisły” umysł.
    Georges trochę przesadził z oskarżeniami moich krewnych o zbrodnie wojenne.
    Szczególnie przesadzał z liczbą rodzinnych zbrodniarzy:
    ***OJCOW, BRACI, WUJKOW I DOBRYCH SASIADOW***
    ***bracia tatusiowie i ojcowie Pana @Antoniusa***

    Tak przy okazji znieważył moją matkę, sugerując, że miałem wielu ojców!!!
    Wiem, że żółty kolor Chińczyków pochodzi od wielu jaj wielu ojców, ale na Śląsku byłoby to rzadkością.

    PS
    Tak a propos! Bracia byli za młodzi na zbrodniarzy, wujów nie miałem (nawet „chóru wujów”), stryjek i sąsiedzi oraz „ojcowie” byli za starzy, więc mam spokojne sumienie. Jedyny krewny – kuzyn – miał szansę zostania zbrodniarzem, ale zapłacił to swoim życiem, to chyba wystarczy w ramach zadośćuczynienia.

  609. Antonius

    „Fałszerstwa mogą mieć miejsce dopiero przy porządkowaniu i liczeniu.”

    Nie tylko.
    Mozna na spisie wyborców odnotowywać podpisem-maziajem nieobecnych jako obecnych (gdy się ma pewność, że będą nieobecni) i oddawać za nich głos.
    Rozumiesz, dodaje się do urny np 30 wypełnionych kart a następnie przed zamknięciem lokalu kwituje się ich pobranie podpisem-maziajem na wyborczych listach.

    Pzdro

  610. ”Nie tylko.”
    Zaciekawiła mnie taka kwestia: załóżmy jestem roztargnionym wyborcą i postawię krzyżyki na kilku kartkach. Albo na wszystkich, bo ktoś mnie tak informował. Komisja sprawdza i widzi jeden krzyżyk na pierwszej kartce.
    Czy musi przewertować całą książeczkę?
    Czy to jest ten efekt ”pierwszej kartki”?

  611. Indoor Prawdziwy

    Trudno mi odpowiedzieć, bo jedyne wybory w których miałem okazję przyjrzeć sie liczeniu głosów to te z 1989 roku.
    Ale to były inne wybory, bo ludzie je obsługujący po prostu byli nastawieni by to zrobić uczciwie.
    Moim zdaniem własnie nastawienie jest podstawą. Jesli ludzie chcą uczciwie przeprowadzić wybory to je przeprowadzą. A jesli chcą sfałszować to po prostu sfałszują i nic im w tym nie przeszkodzi.

    Ale pamietam, że problemem przy liczeniu była wówczas tzw lista krajowa, którą wyborcy po prostu wycinali w całości. Ale czasem długopis im sie omsknął i niektórzy kandydaci na posłów nie zostali skreśleni z racji swego położenia na liście.
    W ten sposób z 35 kandydatów do parlamentu dostali się Mikołaj Kozakiewicz i Adam Zieliński. Obaj nieznacznie przekroczyli wymagany próg 50 procent głosów ważnych.

    Ale pamiętam, że komisja pod światło oglądała te skreślenia.

    Pzdro

  612. Coś śmiesznego

    Mam problem językowy, może jakaś polonistka mi pomoże (mag?)?
    Żorżyk w jednym z komentarzy potraktował mnie niezrozumiałym epitetem:
    „Pana min. Antoniusa.”
    „Musi” owo „min.” to jest coś brzydkiego, ale nie wiem, co konkretnie. Znam tylko kilka brzydkich wyrazów na „min.”:
    Minister, ministrant i mineta, i nie bardzo widzę, aby to do mnie pasowało.
    CWS (Centrala Wyjaśniania Skrótów) znikła po wyzwoleniu, a dr Google nie jest wszechwiedzący.
    Proszę o pomoc, bo nie wiem, czy się obrażać czy cieszyć.

  613. ”Ale pamiętam, że komisja pod światło oglądała te skreślenia.”
    Ja raz tylko głosowałem przez pomyłkę (komisji) to wybierałem wedle pewnego klucza (tych z tytułami naukowymi) bo nie znałem nikogo.
    Kwestia o którym ja piszę jest dosyć ciekawa, bowiem o ile prawdą jest to, że ludzie skreślali po jednym kandydacie na kolejnych kartkach to od sposobu liczenia przez komisję może zależeć dużo. W zależności od tego jak członków komisji pouczono – komisje mogą stosować różne sposoby (za)liczenia nieważnych głosów. Stąd wyraźne różnice w rozkładzie geograficznym pokrywające się z granicami województw. (To było kwestionowane przez niektórych mądrych ludzi)

  614. @Indoor
    „Czy musi przewertować całą książeczkę?
    Czy to jest ten efekt ”pierwszej kartki”?”

    Bardzo możliwe. Z drugiej strony w wyborach do PE w tym roku też była książeczka, na pierwszej stronie była soldarna polska, ale jakoś nie skorzystała.

  615. To, że liczyli głos na PSL jako prawidłowy nie sprawdzając dalszej zawartości książeczki jest możliwe. Wszystko w tych wyborach jest możliwe.

  616. @Kzp pisze o możliwości fałszowania wyborów, której nie przewidziałem, ale jest mało prawdopodobna, chyba iż członkowie komisji są mało rozgarnięci. Po pierwsze, fałszerze musieliby mieć sprawdzoną informację, że ktoś na pewno nie przyjdzie, a więc zadziałać w chwili zamknięcia lokalu wyborczego. Ja jako były szef komisji nie wyobrażam sobie tego. Chyba, ze uśpiono wszystkich mężów zaufania.
    U nas nikt nie znał członków komisji i oni nie mieli pojęcia o nas, zostaje tylko ukradkowe dopisywanie czegoś na kartce. Przy dobrej organizacji pracy komisji też takie rzeczy wykluczam, również nieoglądanie wszystkich kartek. Nieważne głosy można wyłapać zaraz po rozdzieleniu kartek na kupki, przed liczeniem.
    Jakoś nie chce mi się wierzyć w zmowę całej komisji.

  617. Przyobiecany następny videofelieton Jana Pietrzaka o spapranych wyborach samorządowych:

    https://www.youtube.com/watch?v=oOWeWQivX4Y

    Kuba Wojegłupski, najmocniej przepraszam, oczywiście Wojewódzki, już dał w w gazecie Michnika stosowny odpór Panu Janowi. Jak powszechnie wiadomo, Wojegłupskiego, ojej, jeszcze raz najmocniej przepraszam, oczywiście Wojewódzkiego, łączą z redakcją „Polityki” nierozerwalne więzi, podobnie zresztą jak redakcję „Polityki” z organem Michnika. Są to nierozerwalne więzi przyjaźni czersko-słupeckiej, dzięki którym PO wciąż rośnie w siłę, a ludziom z każdym rokiem żyje się dostatniej niż w roku następnym…

  618. Indoor Prawdziwy

    Akurat kwalifikację głosów nieważnych, również w tych słynnych książeczkach określa „UCHWAŁA PAŃSTWOWEJ KOMISJI WYBORCZEJ z dnia 29 września 2014 r. w sprawie wytycznych dla obwodowych komisji wyborczych dotyczących zadań i trybu przygotowania oraz przeprowadzenia głosowania w wyborach organów jednostek samorządu terytorialnego zarządzonych na dzień 16 listopada 2014 r.”

    Niepodobna się pomylić.

    Pzdro

  619. @Antonius , 19:38

    Antoniusie ,
    gdybym byl w Kraju to tez bym
    w tych ” wyborach ” nie glosowal .
    Mozna uczestniczyc w farsie pod
    warunkiem ze ma sie w kieszeni
    umowe aktorska i zapewniona gaze.
    Niestety , tym razem ( jak zwykle
    zreszta ) nikt aktorow nie uprzedzil
    ze uczestnicza w kolejnej farsie ,
    ze o gazy juz nie wspomne .

    Dzikuny nie pytaja .
    Dzikuny zawsze licza na drapane .

    Szczerze oburzyla mnie nagonka
    paru tu na blogu obecnych
    „gentelmenow” na Ciebie .
    Ci panowie , zapewne frustraci ni
    mogacy sobie poradzic z wlasnymi
    problemami , wyzywaja sie na
    innych .
    I tak tez jest w Twoim przypadku .

    Dlatego powiadam Ci : nie przejmuj
    sie takimi skutasami .
    Tu na blogu masz cale grono
    przyjaciol , na ktorych mozesz
    polegac .

    Miedzy innymi mnie .

    Pozdrowionka.

  620. Antonius

    „Jakoś nie chce mi się wierzyć w zmowę całej komisji.”

    Ale problem polega na tym, że jesteśmy skazani na to by wierzyć albo nie wierzyć.

    Przypomnę, że wiara to w sensie psychologicznym „nadawanie dużego prawdopodobieństwa prawdziwości twierdzenia, w warunkach braku wystarczającej wiedzy”

    Kilka dni temu na podobne pytanie Stasieku odpowiedziałem, że wszystko w tych wyborach zależało od komisji liczącej głosy. Czyli od doboru do nich ludzi.

    Jak dobierano ludzi w gminach nie wiem.
    Ale chętnie bym się dowiedział. Na przykład ile wyborów kolejno obsługiwali, gdzie pracują, jakie mają zależności z lokalnymi elitami … .

    Z tym, że daję sobie głowę uciąć, że relacje między członkami komisji wywodzącymi się ze środowisk lokalnych na pewno były dużo bardziej zażyłe i ufne aniżeli pamietam z 1989 roku.

    Dodam, że w gminach ludzie dobrze się orientują, że kto jest w domu, kto chodzi na wybory a kto np wyjechał za pracą bądź np lezy w szpitalu. Albo po prostu ze starości nie może się z domu ruszyć.

    Pzdro

  621. Kartko!
    Przeczytałem Uchwałę pt. Wytyczne …, rzeczywiście sprawa jest jednoznacznie określona w punkcie 65. Komisja jest obowiązana przejrzeć całą kartę do głosowania. więc raczej dowolności interpretacyjnej w poszczególnych obwodach nie powinno być.

  622. @indoor
    „Przeczytałem Uchwałę pt. Wytyczne …, rzeczywiście sprawa jest jednoznacznie określona w punkcie 65. Komisja jest obowiązana przejrzeć całą kartę do głosowania. więc raczej dowolności interpretacyjnej w poszczególnych obwodach nie powinno być.”

    Myślisz, że ta pani z komisji co nie umie liczyć zrozumiała wytyczne PKW 🙂 ?

  623. Jeszcze trochę, a któryś z Panów tu stwierdzi, że wysokościomierze w lokalach wyborczych były zaprogramowane bez uwzględnienia ostatniego komunikatu biometeo, a w niektórych lokalach na dodatek panowała mgła. Puknijcie się w głowę długopisem 🙄

  624. @KZP
    „Jak dobierano ludzi w gminach nie wiem…”

    Ludzi do komisji delegują komitety wyborcze kandydatów, pracownikiem gminy delegowanym przez wójta do komisji może być tylko jedna osoba. W interesie każdego kandydata powinno leżeć żeby delegować do komisji osobę kumatą i która przypilnuje jego interesów w komisji.

  625. Przeczytajcie to, literalnie włosy dęba stają:

    „Już tylko sam akt oskarżenia ujawniony z fragmentem jego uzasadnienia w procesie wiceszefa BOR Pawła Bielawnego miażdży przygotowanie wizyt prezydenta i premiera w Katyniu w 2010 r. Według prokuratury, dopuszczono się rażących zaniedbań skutkujących niezapewnieniem bezpieczeństw najważniejszych osób w państwie.

    W procesie niejawnym, który ruszył w czwartek przed Sądem Okręgowym w Warszawie, b. wiceszef BOR oskarżony jest o niedopełnienie obowiązków przy organizacji wizyt premiera i prezydenta do Katynia w kwietniu 2010 r. Prok. Józef Gacek z Prokuratury Okręgowej w Warszawie odczytał długą listę rażących zaniedbań które skutkowały niezapewnieniem wystarczającej ochrony uczestnikom delegacji.

    W akcie oskarżenia prokuratura w oparciu o opinie biegłych udowadnia, iż ochrona delegacji prezydenta Lecha Kaczyńskiego do Katynia, w praktyce nie istniała. Prokuratura zarzuciła wiceszefowi BOR zaniżenie kategorii zagrożenia wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego. – Prezydent Lech Kaczyński nie był osobą popularną w Federacji Rosyjskiej. Przypominał o odpowiedzialności Rosji za Katyń. W przygotowaniach do wizyt nie uwzględniono też taktu, że Katyń to miejsce mordu polskich oficerów budzące wiele kontrowersji i napięć politycznych – mówił prok. Gacek. Tymczasem, jak wykazali biegli, BOR uznawał za jedyne niebezpieczeństwo grożące delegacji prezydenta – zagrożenie terrorystyczne ze strony islamskich fundamentalistów. Uzasadnienie aktu oskarżenia stwierdza, że brak parasola ochronnego wizyty znacznie wzmagał stopień zagrożenia bezpieczeństwa delegacji. BOR wbrew obowiązującym procedurom nie przeprowadził rekonesansu rosyjskiego lotniska Siewiernyj. BOR nie miał żadnych informacji o działaniu rosyjskich służb mających służyć zabezpieczaniu polskich delegacji.

    Brak rekonesansu to decyzja świadomie podjęta przez oskarżonego – stwierdziła prokuratura. – Zupełnie bezpodstawnie uznano za zbędną kontrolę przed działaniami wywiadowczymi rosyjskich specsłużb, co skutkowało brakiem ochrony tajemnicy państwowej – mówił dalej prokurator. Podczas przygotowań do wizyty BOR nie zorganizował systemu łączności umożliwiającego koordynowanie działań służących ochronie VIP-ów. Nie przeprowadzono też zabezpieczenia pirotechniczno-radiologicznego wizyty z 10 kwietnia. Funkcjonariusze BOR mający ochraniać prezydenta nie mieli dowódcy ani przydzielonych zadań. W efekcie działali spontanicznie, bez poczucia odpowiedzialności za konkretne rzeczy.

    – Czy w demokratycznym państwie przy tak ogromnej skal