Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

8.02.2015
niedziela

Porsche i Polonez

8 lutego 2015, niedziela,

„Rewelacyjne! Porywające! Stanowcze! Podbiło Polskę! Brawo! Taki Andrzej Duda może wygrać!” – oto tytuły komentarzy z jednego tylko portalu „wpolityce”.

Aż przyjemnie patrzeć, ponieważ media prawicowe są normalnie niezadowolone, oburzone, krytyczne do bólu, wszędzie widzą upadek, ruję i poróbstwo. Aż tu nagle – zachwycone! Żadnych wątpliwości, żadnej złośliwości, same zachwyty, cud – miód – ultramaryna. Czyż to nie jest budujące? Że są zachwycone swoim kandydatem? A kim miałyby się zachwycać? Być może przedtem były pełne obaw i nie spodziewały się po Andrzeju Dudzie dobrego wystąpienia? Nie wiem, ale miło mieć przez chwilę zadowoloną, dobroduszną opozycję.

Wystąpienia pana Dudy nie oglądałem, więc go nie oceniam. Natomiast oglądałem program TVP Info, w którym gospodarz – Jarosław Kulczycki – starł się z jednym z gości – Łukaszem Warzechą. Redaktor Warzecha nie jest z mojej parafii, przeciwnie – nie jestem zwolennikiem jego dziennikarstwa, jego tyrady przeciwko Owsiakowi budziły mój sprzeciw, potrafi atakować bez pardonu i niesprawiedliwie.

Ale w tym wypadku to nie ma nic do rzeczy. Chyba dla nikogo nie było zaskoczeniem, że zapytany o konwencję PiS i obrady PO, Łukasz Warzecha porównał Andrzeja Dudę do samochodu porsche, a Komorowskiego do zdezelowanego poloneza. Chyba redaktor Kulczycki, jako doświadczony dziennikarz, wiedział, czego może oczekiwać od swojego gościa. W żadnym razie nie powinien był zadać swojemu rozmówcy „pytania”, czy otrzymuje pieniądze od komitetu wyborczego Andrzeja Dudy. Było to nie w porządku.

Łukasz Warzecha, podobnie jak każdy inny wyborca czy komentator, ma prawo do swoich poglądów, ma prawo być zachwycony kandydatem PiS. Nie rozumiem, dlaczego red. Kulczycki był na takiej kontrze, że aż posunął się za daleko i powinien swój błąd naprawić. Od redaktora z telewizji publicznej wymagam więcej niż od redaktora Warzechy.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 512

Dodaj komentarz »
  1. Z poprzedniego wątku…..

    Gdy ktoś ma pecha, albo żyje długo, może nie ruszając się z miejsca być w przeciągu życia obywatelem kilku krajów.
    Przeciągi historii, przeciągają go pod różne wpływy.
    Ma na to wpływ?
    Tak jak ryba, na pływy- polityczne……

    Zachód po tysiącletnim wyżynaniu się, zaczął preferować negocjacje, referenda, kompromisy. Dla wschodu jednak, czy południa, oferuje jedynie rozwiązania siłowe.
    Ładnie to tak?

  2. Na poligonie Gwardii Narodowej pod Kijowem odbyła się uroczystość przekazania 6 pojazdów opancerzonych Spartan. Wziął w niej udział m.in. sekretarz Rady obrony i bezpieczeństwa narodowego Ukrainy Aleksandr Turczinow, minister spraw wewnętrznych Arsen Awakow i pełniący obowiązki komendanta Gwardii Narodowej Nikołaj Bałan. Pojazdy odebrali żołnierze pułku specjalnego Azow. Mają one w ciągu kilku dni trafić na front walki z prorosyjskimi separatystami w Donbasie.
    http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=15592
    ============

    To tylko biznes,,,,,
    Kanada nie pyta, tylko sprzedaje.

  3. Jest już odpowiedź na skargę, którą redaktor Warzecha złozył do władz telewizji publicznej.

    Rzecznika TVP Jacek Rakowiecki stwierdził:

    „Wyrażamy ubolewanie z powodu incydentu, do którego doszło w sobotę w programie „Z dnia na dzień” w TVP Info. Niestosowne pytanie zadane przez prowadzącego program red. Jarosława Kulczyckiego, a także jego zbyt emocjonalne zachowanie w rozmowie z red. Łukaszem Warzechą było jednak , która powinna cechować każdego niezależnego publicystę, zastosowanej przez red. Warzechę”

    Rakowiecki dodał, że Jarosław Kulczycki został przez kierownictwo Telewizyjnej Agencji Informacyjnej poinformowany o wspomnianej niestosowności jego zachowania.

    „próba znalezienia ekwiwalentu dla dalekiej od obiektywizmu retoryki” – jestem pod wrażeniem tego sformułowania!

    Pzdro

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. georges 53,

    publiczność zareagowała dziwnie, bo po przeczołganiu A. Radwańskiej urządziła jej owację na stojąco.
    Isia przy Szarapowej wyglądała jak przestraszony wróbelek przy pyszniącym się pawiu.
    Strach Isi (bądź co bądź) obytej na światoweych kortach tenisistki sprawiał żałosne wrażenie.
    O lęku obu sióstr przed Maszą świadczą wyniki pierwszych setów (6:0 i 6:1).

    Już mnie to nawet nie złościło.
    Wręcz przeciwnie, chciałem żyby polskim kibicom ukazała się w całej pełni przereklamowana, zakompleksiona spryciara z Krakowa.

    To siostra Urszula, która ma mniejsze obycie kortowe z powodu lichego zdrowia, zirytowała się w drugim secie i poszła na ostrą wymianę z Rosjanką.
    Oczom nie wierzyłem, podobnie jak Urszula (i dlatego odpusciła), ale Szarapowa zaczeła słabnąć. Dla Urszuli wygranie z Maszą to byłby prawdziwy szok, więc po objęciu prowadzenia w drugim secie spuściła z tonu.
    Isia wydaje mi się tenisistką, której gra w tenisa najwyraźniej ciąży (może Navratilowa w wyniku publicznych połajanek wypędzi z niej tego robala, który paraliżuje jej grę, a przede wszystkim odbiera myślenie. Jej IQ w czasie gry waha się na poziomie 5 – 10).

    Jest to jej ostatnia szansa, ale mnie się wydaje, że jest to raczej zbędny, bo spóźniony wydatek tej okaleczonej przez ojca tenisistki.
    Ojciec nauczył ją poprawnie odbijać piłkę, ale nie nauczył ją grać w tenisa.
    Inna sprawa, że po tak wielu występach z renomowanymi tenisistkami nie powinna mieć na korcie takich żenujących zapaśći.
    Oglądanie tego budzi niesmak, ale ludzie w Polsce (z braku autorytetów) chwytają się autorytetów/wielkośći pozornych.

    Co się zaś tyczy reakcji publiczności na Rosjanki, to (zwłaszcza Szarapowa) bez końca rozluźniona i uśmiechnięta rozdawała utografy i zachęcała do kupowania produkowanych przez jej fabrykę cukierków.

    Myślę jednak, że ten mecz (absolutnie do wygrania przez Polskę) przemebluje sposób myślenia Isi.
    Najlepsze co może teraz zrobić, to nie słuchać krytycznych uwag ojca, i kontunuować rozpoczęty eksperyment z Navratilową.
    Już gorszego dołka niż obecnie raczej nie będzie miała, a iskrę nadzieji wzbudził opór jaki stawiała Szarapowej w drugim (przegranym 5:7 ze stanu 1:5) secie.

  6. Mój ogląd redaktora Łukasza Warzechy: oceniam go pozytywnie, jego ocena
    kandydatów na poziomie poloneza i porsche jest adekwatna, do tego co słyszymy
    i widzimy.
    Nie wiem jakie marki samochodów mogą „paść” po wystąpieniach pozostałych
    kandydatów, kojarzy mi się lexus, lambordini, nazw chińskich samochodów
    nie znam.
    Szykuje nam się : samochodowa kampania wyborcza.

  7. Red. Passent: „Nie rozumiem dlaczego red. Kulczycki (…) posunął się za daleko …”. „W żadnym razie nie powinien był zadać swojemu rozmówcy „pytania”, czy otrzymuje pieniądze od komitetu wyborczego Andrzeja Dudy”.

    Wyjaśnienie może być po freudowsku proste, red. Kulczycki bierze pieniądze od komitetu wyborczego Bronisława Komorowskiego i kiedy musiał „dać odpór” akurat to mu przyszło do głowy.

  8. Panie Redaktorze Panie Ambasadorze, a ja rozumiem redaktora Kulczyckiego bo sam jak słucham w radiu tego co ma nam do powiedzenia pan Warzecha w wielu kwestiach to czuję jak mi się w kieszeni kosa otwiera 😉
    Warzecha to straszliwie stronniczy komentator naszego życia politycznego. Nawet nie nazywałbym go dziennikarzem bo to zoboiwiązuje. To propagandysta i tyle. Oczywiście zgadzam się z Panem, że od dziennikarza Telewizji Publicznej oczekuje się więcej niż od Warzechy.
    Może też Kulczyckiego drażniło to samo co mnie od soboty niczym nie uzasdniony hurra optymizm Pis-owców wyzierający zewsząd. Nawet boję się od soboty otworzyć lodówkę by z niej nie wyskoczył jakis propagandysta Pis-u , jakiś Błaszczak czy cóś 🙂

    Kłaniam się Panu nisko.

  9. Szanowny Gospodarzu,
    Szanowni Blogowicze,
    Drodzy Szperacze z Białego Wywiadu,

    tekst powyższy przeniosłem z poprzedniego wpisu, który zamieściłem niejako po terminie jego funkcjonowania.
    Uczyniłem tak ponieważ nie chcę dopuśćić do wojny polsko – rosyjskiej pod naszym (blogowym) sztandarem.
    A poza tym, kto czyta teksty na archiwalnym wpisie.

    Życzę owocnej dyskusji pod obecnym wpisem, i zmierzam wprost pod kocyk, bo moja obecność przy komputerze przeszkadza Fidelowi w chrapaniu.

  10. Kartka (22:19)

    Daalder byl ambasadorem USA przy NATO (stalym czlonkiem tzw. Council of NATO), nie zas do ONZ. On, jak wiele zreszta osob, uwaza, ze ‘zamrazanie’ konfliktu na Ukrainie niczego nie rozwiazuje bo zamrazajac utrwala sie jedynie istniejace podzialy odsuwajac prawdziwe rozwiazanie konfliktu ad infinitum. Dla eurokratow w Brukseli, bezpiecznych zdala od Ukrainy, to swietne rozwiazanie bo beda mogli oglosic zwyciestwo i do konca swoich kadencji juz nic nie robic w tej sprawie przekazujac rozwiazywanie problemu swoim nastepcom.

    Takie ‘zamrozenie’ jest na reke Putinowi co najmniej z dwoch powodow: bo zmniejsza cash flow poterebny na finansowanie walk co nie jest bez znaczenia w obecnej trudnej sytuacji finansowej FR, oraz bo daje Rosjanom czas na dalsze okopanie sie na terenach juz zaanektowanych.

  11. System wyborczy,gdzie politycy sponsorowani sa przez wielki kapital , zmienia kraj w trzecioswiatowa kolonie.
    Tak sie stalo z Ameryka,ktora z eksportera najbardziej zaawansowanych technologii i kredytodawcy stala sie od czasu kontrewolucji plutokratycznej lat 80-tych eksporterem surowcow mineralnych i finansowym bankrutem.
    PO i PiS niszcza kraj jak okupant niemiecki i rosyjski w czasie wojny .
    Ale mimo,ze tak sie dzieje w wielu innych krajach , na przykladzie Niemiec i Grecji widac,ze mozna sie lepiej zorganizowac jako kraj i spoleczenstwo.
    Pod zaborem pruskim tez bylo ciezko, a jednak szykanowany za patriotyczne poglady doktor filologii, Cegielski,potrafil z niczego zorganizowac wielkie przedsiebiorstwo maszynowe.
    Powinnismy rowna miara czerpac z tradycji pozytywistycznej jak romantycznej.
    Pajace w telewizorze sluza obcemu panu.

  12. Equinox

    Przepraszam, za pomyłkę. Istotnie ambasadorem przy NATO.

    „Dla eurokratow w Brukseli, bezpiecznych zdala od Ukrainy”

    Waszyngton jest jeszcze dalej.

    Poza tym, to nie Bruksela negocjuje pokój tylko Berlin i Paryż.

    I nie odniosłeś się do spraw militarnych o których pisałem – zasadniczych przecież.

    Pzdro

  13. @JerzyV
    „Warzecha to straszliwie stronniczy komentator naszego życia politycznego.”

    A znasz nie stronniczych? Przecież zanim ktokolwiek z nich otworzy usta to już wiemy co o kim powie, kogo skrytykuje, a kogo będzie chronić.

  14. Rosa91b
    „Isia wydaje mi się tenisistką, której gra w tenisa najwyraźniej ciąży …”.

    Bardzo powierzchowna opinia. Radwańska ma całkiem sensowną strategię na własną karierę sportową. Może zarobić miliony i przypłacić to zdrowiem, albo trochę mniej zarobic (ale i tak wystarczająco dużo) i za kilka lata odejść ze sportu w dobrej kondycji zdrowotnej. Będąc przez wiele lat w pierwszej dzisiątce rankingu tenisowego z pewnością będzie spełniona sportowo i finansowo, nawet jeśli nie wygra żadnego turnieju wielkoszlemowego. A pewnie nie wygra. Boris Becker wygrał cztery turnieje wielkoszlemowe, ale ma dziś dwie endoprotezy stawów biodrowych. Wzmocnienie siły gry to dodatkowe mięśnie na tym samym układzie kostnym, który Isia ma od natury, co może skończyć się seriami kontuzji. Co jej po pieniądzach i tytułach bez zdrowia? Poza tym grając siłowo, nie w swoim stylu, straci całą finezję techniczną i zapewne szybkość. Przykład boksera Adamka powinien być wystarczającym ostrzeżeniem. Po napakowaniu się mięśniami i wzroście wagi Adamek stracił szybkość i to wszystko dzięki czemu był swietnym bokserem. Teraz właśnie kończy kartierę.

  15. Ja nieszczęsny ani z porsze ani z mazurkiem mieć czegosik nie muszę, bo szystko mam bliżej niż przystanek autobusowy i blizej niż przystanek tramwajowy.

    Sikorki mi za oknem twitują i jest OK.

    Natomiast trudniej jest zamiejscowym.
    Jest tak jak w Dubaiu na palmie.
    Aby wyjechać z Miasteczka Wilanów i dojechać do Instytutu Psychiatrii frankowicz kopporacyjny potrzebuje poświęcić pół godziny.

    Traktorzyści blokujący dojazd do Kultury i Nauki to furda.

    No chyba, że się zetrą z Frankami ożenionymi z frankowiczami.

    A jakie mam szanse na uzyskanie zadośćuczynienie przez Rzeczpospolitą, tego że wyniki w Lotto podano dopiero kwadrans po zamknięciu kolektur?

    I kto mi zapłaci za to, że Osiwiejesz. bylo napisane pepitem?

  16. Fidelio

    Ktoś tam niżej pisał, że to skład z amunicją.

    Pzdro

  17. Kartka,

    Odnioslem sie do spraw militarnych w moim pierwszym wpisie. Czy cos nie bylo jasne?

    Oczywscie, ze DC jest dalej ale to w kontekscie tego co chcialem powiedziec nie ma znaczenia bo Ukraina jest konfliktem europejskim. Wiec to w interesie EU powinno lezejc jego rozwiazanie. To mialem na mysli piszac, ze koniec koncow Ameryka moze sobie pozwolic na powiedzenie „mamy to wszystko w d.” tymczasem dla EU taka postawa to jest zwykla krotkowzrocznosc. Pomysl „zamrazania” konfliktu to wlasnie krok w tym kierunku.

    Zreszta to nie jest moj odosobniony poglad. Wlasnie przed chwila czytalem swiezy przedruk z Die Welt zatytulowany „Merkel chce tymczasowej kapitulacji Ukrainy”. Mysle, ze istnieje niebezpieczenstwo ze ksywa ‚Plastelina’ moze do Merkelowej przylgnac juz na dobre. Byc moze Putin to jednak zbyt wymagajacy gracz dla niej.

  18. @KZP
    „Ktoś tam niżej pisał, że to skład z amunicją.”

    Tak też ćwierkają ptaszki na twitterze, ale jest też wersja, że to był konwój z amunicją.

  19. Equinox

    Nie odniosłeś się do tego fragmentu:

    “dostawy taktycznej broni nuklearnej do rejonu”

    Przecież nie miałem na myśli Amerykanów tylko Rosjan, którzy mają pokaźne zapasy tej broni. Dużo większe niż europejskie.
    I jak myśle nie zawahają się jej użyć gdy Ukraińcy amerykańskim sprzętem przeciwpancernym zaczną rozwalać zaangazowane w ten konflikt ich stare czolgi.
    I co wtedy?
    Zdaje się, że Merkel co do tego nie ma złudzeń jak i zdaje sobie sprawę, że na powyższe pytanie nie ma odpowiedzi.”

    Zaś wcześniej pisałem:

    „Merkel i Hollande jasno powiedzieli, że środkami militarnymi konfliktu na Ukrainie się nie rozwiąże.
    Nie bez kozery niemiecka prasa zasugerowała, że dostawy amerykańskiej broni mogą tę wojnę przenieść na inny poziom – np przez zastosowanie taktycznej broni jądrowej.”

    Dalej piszesz: „Wlasnie przed chwila czytalem swiezy przedruk z Die Welt zatytulowany “Merkel chce tymczasowej kapitulacji Ukrainy”. Mysle, ze istnieje niebezpieczenstwo ze ksywa ‘Plastelina’ moze do Merkelowej przylgnac juz na dobre.”

    A ja wczesniej pisałem:

    „Tym samym powstrzymać rosyjską (separatystyczną) ofensywę, zmniejszyć straty terytorialne rządu w Kijowie, ocalić resztki ukraińskiej armii np w “worku debelcewskim”, powstrzymać ostateczny upadek gospodarczy Ukrainy, uratować dupę ukraińskim władzom zagrożonym kolejnym buntem społecznym w tym kraju.

    W takich realiach polityczno-militarnych odbywa się jej misja.”

    I teraz mi powiedz czy to nie są realia skłaniające do kapitulacji?

    Pzdro

  20. Ja chyba przeceniam gotowość komentatorów polityki Imperiów Dobroci oraz Złości do żartów słownych.

    Gdy tą piłą tę dyktę (konkretnie: Yunan) to spodziewałem się, że drwale sprostja mój komentarz, ze teraz decha to jest laska bezpierśna na blaty kuchenne robi się z konglomeratu.

    No więc w ramach przychylenia się do języka czlowieka tak bardzo dziś źle łykającego zdania długie i złożone doniosę na tacy, że u Naczelnej Kucharki Polski Magdy Gessler gminny krótki odpowiednik zwartej przemiany materii wydobywający się wraz gazem grochówkowym ma równie dużą frekwencję użycia, co wśród NIEzbanowanych gości blogowych Daniela Passenta.

    A drwal się upił bo drwalowa nie wiedziała, że drwal jest po szkoleniu genderowym i piła jest teraz pilnikiem.

  21. Wygląda to już na definitywny koniec Putina i Rosji. A jeśli chodzi o ruskich na blogu. No, cóż. Dno, definitywne. Uważam film Lewiatan za prawdziwie pesymistyczny dla Rosjan, ale obraz ruskiego na polskim blogu przebija pesymizmem, to dzieło Zwiangcewa i to daleko. Musimy zwrócić do Central Intelligence Agency o bardziej aktywne działania na Wschodzie, bo życie w ruskim wychodku na blogu p. Passenta przybija.

  22. Jeszcze jeden filmik, bo eksplozja zaiste efektowna:
    https://www.youtube.com/watch?v=VA01suHS1lc

  23. @Staruszek
    Jakby to ode mnie zależało, to bym przyznał Ci wszystkie polskie nagrody literackie.

  24. Fidelio

    Niesamowita fala uderzeniowa.

    Ukraińskie media podają, że to sklad amunicji w okolicach dworca.

    Pzdro

  25. Poland is ranked #47 among the countries with the largest dollar amounts in the leaked Swiss files. See full ranking >>

    The maximum amount of money associated with a client connected to Poland was $293.3M.

    How much is this for Poland?
    Poland’s GDP per capita was $11.2K in 2007. The top 10% held 26.45% of income in 2007. (Source: World Bank)

  26. @KZP
    Przypomnę, że die Welt to prawicowa gazeta o lekko brązowawym odcieniu. Może dlatego blisko im politycznie do sił zachodniej Ukrainy. Dlatego dobrze jest użyć różowego filtra przy ich cytowaniu.

    Pan Passent
    A ja myślę, że Pan ma problem z odróżnieniem dziennikarza od partyjnego propagandysty i prowokatora, speca od awantur.
    Natomiast wiem, o co chodzi dziennikarzowi: Jemu po prostu odbiło. On już nie wytrzymał tego udającego dziennikarstwo bełkotu naszego codziennego. Tak jak Panu Żakowskiemu, który dziś patrzy na świat bez partyjnych okularów. Czego i Pana kolegom z redakcji by się przydało – życzyć. Bo to jest już nie do wytrzymania.

  27. Musimy zwrócić się z uprzejmą prośbą do Central Intelligence Agency o bardziej aktywne działania na Wschodzie, bo życie w ruskim wychodku na blogu p. Passenta przybija.

  28. @fidelio
    Rozum przychodzi do głowy powoli. I nie do każdego od razu. Jeżeli w ogóle.

  29. Kartka,

    Wypadlem na kilka godzin z dzieckiem, niedziela w koncu. Odnosnie:

    „Nie odniosłeś się do tego fragmentu: “dostawy taktycznej broni nuklearnej do rejonu””

    Odnioslem sie wczesniej. Widocznie przeoczyles. Powiedzialem, ze Poroszenko takich zabawek od Stanow nie dostanie, 0% szansy. Ty zas stwierdziles, ze Putin moze uzyc taktycznej broni nuklearnej. Ja nic o tym nie wiem, wyglada na to, ze jestes lepiej zorientowany co mu w glowie siedzi. Jesli tak jest, to mieszkajac w Polsce nie czul bym sie calkiem spokojny. Miec konflikt nuklearny bezposrednio za granica to nie jest fajna rzecz. Moze dlatego Merkel i Hollande tak pognali do Moskwy…

    Odnosnie kapitulacji… Coz, widze, ze spisales Ukraine na straty, sadzisz, ze Merkel tak samo na to patrzy i w zaistnialej sytuacji stara sie jedynie o najlepszy deal z Putinem. Moze i tak jest, wcale bym sie nie zdziwil. Niemcy maja historycznie potwierdzona zdolnosc dogadywania sie z Rosja ponad glowami narodow znajdujacych sie pomiedzy nimi. Jest calkiem mozliwe, ze „dla dobra ogolnego” Ukraina przestanie istniec albo zostanie drastycznie okrojona. To jest bardzo mlody i jeszcze niestabilny kraj wiec ich losy moga sie potoczyc roznie. Mysle jednak, ze niezaleznie od sympatii pro czy anty ukrainskich, pomijanie aspiracji narodowo-panstwowych grupy narodowosciowej liczacej kilkadziesat milionow ludzi nie moze sie skonczyc niczym dobrym dla Europy.

  30. Jeszcze dwa lata temu nikt nie przypuszczał, że na Ukrainie dojdzie do takiej tragedii jaką jest wojna domowa. Dramat pęczniał jak wrzód i wreszcie pękł zostawiając głeboką niezagojoną ranę.
    O przyczynach napisano już setki rozpraw, z których 90 procent jest pisanych na zamówienie propagandowe wszystkich służb zainteresowanych tym tematem. Politycy codziennie strzępią sobie języki w telewizji, a liczba dyskutantów wewnętrznych i zewnętrznych zainteresowanych tą tragedią stale rośnie. Politycy z różnych stron wyrażąją własne opinie w formie oficjalnych wystąpień i osobistych wynurzeń na forach internetowych, a na Ukrainie giną młodzi ludzie, poświęcajać własne życie w cudzej sprawie.
    Bieda tam coraz większa, majątek narodowy został przejęty przez oligarchów, którzy mieli dwadzieścia lat czasu na wprowadzenie demokracji, a doprowadzili swymi nieudolnymi rządami do narodowej tragedii.
    Czy wojna domowa rozwiąże wszystkie problemy, które narosły tam przez te lata korupcji i pospolitego złodziejstwa?
    Z cała pewnością wojna nie rozwiąże tych problemów. Wojna tylko unaoczni bezsens tego sporu między Ukraińcami wschodniej i zachodniej Ukrainy.
    Być może zostanie tam zbudowany mur, podobny do tego jaki istniał między Niemcami po zakończeniu II wojny, ale takie mury mają swój określony czas istnienia i samo życie taki mur demontuje.
    Politycy polscy także dodają swoje trzy grosze do tego sąsiedzkiego sporu. Liczba gaf jakie popełniają jest niepokojąco duża. Nad stosunkami między Ukrainą oligarchów, a Polską opinią publiczną, ciąży cały czas przeszłość roku 1943 i gloryfikowanie Bandery jako bohatera narodowego oligarchów.
    W XXI wieku mitem założycielskim nowej Ukrainy nie może być nacjonalista, żyjący i popełniający zbrodnie w czasach pogardy dla wszelkich ludzkich wartości. Wypominanie sobie zbrodni wzajemnych, między wszystkimi sąsiadującymi ze sobą krajami, musi także mieć swój kres.
    Jednak gloryfikowanie zbrodni jest więcej niż nietaktem, jest pospolitą głupotą politykierów we wszystkich krajach małej i zaściankowej Europy. Politykom mylą się czasy, doktryny, umowy i postanowienia konferencji z czasów haniebnych wojen XX wieku. Politycy interpretują te postanowienia jak chcą i judzą część opinii publicznej przeciwko wrogom, których sami wskazują.
    Na ten czas niepokojów u nabliższych sąsiadów nakładają się niepokoje w Polsce. Czas rządów Platformy jakby skończył się wraz z wyjazdem premiera Tuska na synekurę do Brukseli. Żaden szanujący się premier rządu nie powinien opuszczać kraju w połowie swojej kadencji.
    Okazało się, że Platforma przez te siedem lat rządów nie znalazła w swoim składzie dostatecznie silnej ekipy mogącej rozwiązywać problemy, które sama stworzyła. Ten rezerwowy skład ministrów PO-PSL nie daje sobie rady w rozwiązywaniu polskich konfliktów społecznych ze wszystkimi środowiskami.
    Media „głównego nurtu” obrosły Polatformę jak bluszcz i patrzą na Polskę oczyma doktrynerów z Platformy. Co z tego wyniknie, dowiemy się dopiero po majowych wyborach prezydenckich. Kandydatów na ten reprezentacyjny urząd już znamy. Miejmy nadzieję, że już w maju nastąpi zmiana i na tym stanowisku. Wyjazd premiera Tuska do Brukseli wprowadził Polskę w czas nierozwiązywalnych niepokojów społecznych. Może zmiana prezydenta przyniesie spokój i będzie oznaką przywracania równowagi sił między koalicją a opozycją ?

  31. Po prostu TVPlatforma.

  32. PA2155
    9 lutego o godz. 1:44
    Ja się tutaj nie męczę, bowiem tutaj na blogu p. Daniela Passenta wszystko jest widoczne jak na dłoni. Wpisy zaś p. Adama Szostkiewicza są pełne honoru i prawości w sprawach Ukrainy (bo Ukrainie należy pomóc, a wyrobników Putina potępić za łgarstwa) i on sam jest jak wyspa na mocnej skale, otoczonej przez morze ruskiego kłamstwa i propagandy. Poza tym ja nie muszę się nigdzie przenosić, gdyż w zasadzie fora dyskusyjne nie funkcjonują, a związku z tym i ja nie dyskutuje, a jedynie piszę o zdradzie, o ruskich, o fałszu. Popieram przy tym działalność CIA na wschodzie. Jak najbardziej jestem za pozbawieniem Rosji państw wchodzących w skład WNP. Nie tylko Ukrainy, ale także Białorusi, Kazachstanu. Tak trzymać CIA! Naród polski w sprawach walki z bandycką Rosją zawsze będzie wspierał politykę USA. Łączy nas sojusz i wspólne interesy oraz cele. A także jesteśmy winni wdzięczność Amerykanom, bo bez ich wsparcia nie byłoby i nie będzie wolnej i niepodległej Polski w przyszłości.

  33. Poza tym bez ekonomicznego wsparcia w postaci wkładu w naszą gospodarkę nowoczesnych gospodarek Zachodu, nigdy byśmy sobie sami ze sobą nie poradzili. Krytyka reform prof. Leszka Balcerowicza jest nonsensem, podobnie jak próby socjalizowania i unarodowienia polskiej gospodarki. Przekonania krytyków dot. programu transformacji gosp. prof. Leszka Balcerowicza, że gospodarka zsocjalizowana, oparta na zasobie państwowych przedsiębiorstw i gospodarka unarodowiona, protekcjonistyczna jest lepsza, zaś że sama transformacja Polskiej gospodarki to klęska, czy też że Polska jest tylko ekonomicznie eksploatowana przez kapitał Zachodni w istocie swej opierają się na tych samych insynuacjach, które płyną szerokim ściekiem do Internetu i opinii publicznej z tzw. Brygad Sieciowych. Tym szerokim ściekiem płynie choroba umysłowa i gronkowiec złocisty, jadowita w swojej niszczącej toksyczności bakteria niszcząca organizm żywy. Nic więcej.

  34. Warzecha lubi niemieckie samochody? Brak patriotyzmu u dziennikarza nieprzekornego.

  35. Serdecznie winszuję lewicowemu Passentowi popierającemu prawicową PO tego, że ma to, co chciał: ministra prawicowca Michała Kamińskiego czciciela Pinocheta.

  36. „To Burak Kulczycki zrobił wiochę, a nie „prawicowy publicysta” Warzecha wyszedł ze studia.”

  37. Jako facio noszący nazwisko z klasy posopolitych luknąłem do garnka ciotki Wiki co to ta Warzecha.

    Jako gośc bardzo stronniczy – nie tak jak Gospodarz – nie zaczynam porannej lektury od wyznań uczestników konsolacji zmarłego przed uświęceniem jego pamięci a zdominowanego przez czarownicę oraz unikam czytania produkcji autorów broniących się przed przyznaniem prowadzenia w rzeczy samej a pospolitej polityki nierealnej.

    Jako neptek wyrosły na Prusie i Saksończykach psujących polski pieniądz i zbombardowanych za wysoki ranking w turniejowym ostatecznym rozwiązaniu pewnej kwestii starszej niż Juliusz Cezar i Nabucco jeszcze potrafię odróżnić felieton od memoriałów politycznych doktryn składanych przez @Kartkę Z Podróży u natowskiego ambasadora w organizacji narodów rozczłonkowanych.

    Natomiast smutkiem napawa mnie stan polskiej socjologii.
    Potencjalny boss bossów Piotr Gliński nie ma talentu felietonisty i bajki mu przez usta wypływają usypiające.

    Otóż Andrzej Duda wytrenowany na widowni Mazurskich Nocy Humoru i Satyry dał publisi to, czego ona czeka trochę znudzona gejowskim duetem Kargula i Pawlaka oraz błędnie wychowanym Kevinem Samym (bez ks. Mateusza) w NY.

    I z Prus Wschodnich pretendent pojechał między zdroje z których wpłynął Minister Chorych Lekarzy i Blogerka Zdrowego Socjalizmu Na Redzie.

    Jędruś starnnie unikał stwierdzenia, iż Lwowa nie odzyskamy i tego unikania wrocławska szkoła matematyczna mu nie wybaczy.

    Ale śmierć Tadeusza Konwickiego to nie jest wystarczający powód panie doktorze Andrzeju Dudo do lekceważenia utraty Wilna.

    Widać po niektórych echach, że tempo wolnego najmity nie jest staruszkowe. Chociaż do osiągnięcia poziomu reportażu – o swędzie spalonych młynów ktoych nikt wcześniej nie postawił – jest daleko i do 10 maja szybki harcmistrz nie dotrze tam z podzięką do grobu Egona Erwina Kischa.

    Po zrzuceniu scypułu w majową miesięcznicę przez Andrzeja Dudę Nowogrodzka ogłosi, że nastąpiła pomyłka: auto doktora zostało shakowane i GPS zamiast do Fatimy zaprowadziło pretendenta do Taizé. No i Tomasz Terlikowski i Rafał Ziemkiewicz znów zostaną pochwaleni za celną krytykę literacką polskiej felietonistyki.

  38. Donoszę:

    prawicowy historyk, prof. UJ ujawnił swoje zbawcze dla Polski Przemyślenia.
    Otóż doszedł on do wniosku (co miał ogłosić na konwencji PIS_U), że Jarosław Kaczyński wyczerpał swoje możliwości polityczne i powinien zrezygnować z kierowania/przewodzenia PIS-owi, a także zrezygnować z pretendowania do kierowania rządem z powodu erozji jaką wywarł na tym polityku nieubłagany upływ czasu.

    W tym miejscu pozwolę sobie zaznaczyć, że Wasz (Drodzy Blogowicze) skromny korespondent z Sopotu, pisał na blogu już dwukrotnie, że dla dobra tego kraju (bez złośliwości) JK powinien ustąpić z kierowania PIS-em i usunąć się w cień.
    Moje stanowisko wynikało z analizy jego (JK) z uszczerbku w stanie zdrowa wywołanym tragedią smoleńską.

    Profesor Nowak nie widzi szans na zwycięstwo w wyborach partii Kaczyńskiego.
    Mnie natomiast wydaje się, że zbliżamy się do momenty pierdyknięcia całego układu kościelno – solidarnościowego, który, gdyby nie lawina dudków z Unii już by przeszedł do historii.
    Tak czy inaczej mamy stale pogłębiający się kryzys państwa.

    P.s.

    Mario Rossi,

    jeśli idzie o wpływ sportu wyczynowego na zdrowie zawodnika, pełna zgoda (sam doświadczyłem w łodości paskudnej kontuzji i urazów, ktore odczuwam do dziś).
    Jednak, według mnie, u Isi główną przyczyną niektórych jej żenyjących porażek w ważnych meczach, jest trudna do wyeliminowania blokada psychiczna.

  39. 6.08, 6.17
    Jakiś skretyniały ze szczętem wiejski głupek,podpisujący się nickiem @głos zwykły,podlizuje się CIA ,(gdzie wysyła listy) i chwali rozwalenie polskiej gospodarki przez Balcerowicza w czasie transformacji.
    „Gdybym nie wiedział że głupota- pomyslałbym że prowokacja” – cytując kandydata na prezydenta Jana Pietrzaka.

  40. dot. wpisu z 10.42,

    ja mam nawet kandydata piszącego na blogu p. Daniela sążniste, prawicowe i atyrosyjskie teksty, który z powodzeniem przejął by schedę w PISie po JK.

    Nazwiska, rzecz jasna, nie ujawniam żeby nie spalić kadydata na przywódcę.

  41. Rosa 91b 10.40
    Drogi kibicu tenisa, obawiam się ze chyba nigdy nie grałeś w tenisa, ani ziemnego ani stołowego ,więc niepotrzebnie zabierasz głos na ten temat. Mnie osobiście nigdy nie podobał się styl gry Isi, ale wiem że wygrała już w życiu ze WSZYSTKIMI największymi gwiazdami tego sportu i następnym razem może wygrac z Szarapowa, a potem przegrać i tak dalej. Ale nigdy nie będzie Martiną Hingis, Martina Navratilową, czy Steffi Graff, „wiec po co zaraz łamać krzesła ?”. To samo dotyczy Jerzego Janowicza, wiec cieszmy się z tego co mamy.

  42. Nie zgadzam się z p. red. Passentem. Gościowi programu publicystycznego nie wolno więcej niż gospodarzowi. Wręcz przeciwnie, gospodarz programu ma prawo a nawet obowiązek zwrócić uwagę gościowi, iż forma w jakiej wypowiada swoje poglądy jest niestosowna i nieakceptowalna w tym programie. Swoboda wypowiedzi nie jest nieograniczona i kończy się tam, gdzie zaczyna się integralność człowieka będącego adresatem opinii, w tym przypadku chodzi o osobę piastującą najwyższy urząd w Polsce. Nie ma zgody na rozpowszechnianie chamstwa i pogardy na antenie telewizyjnej.

  43. „Porsche i Polonez „Takim sympatycznym tytułem otwiera red.Daniel Passent dzisiejszą dyskusję na blogu.
    Porsche to jeden z symboli niemieckiej gospodarki i dlatego zamierzam do tego nawiązać .
    Kanclerz A.Merkel poleciała do Waszyngtonu zapewne na konstultacje z Obamą o Pakiecie propozycji UE w sprawie Ukrainy -efekty poznamy niedługo .
    Ona jest także szefową najsilniejszego gospodarczo państwa w Europie , rozmowy UE z USA na temat Uni Handlowej jakoś cicho sza .Nawet komisarz Elżbieta Bieńkowska wyraźnie ( jak to u NIEJ ) niedawno mówiła ,że US dąży do traktatu w rozwiązaniach promujacych JUESEJ ,a na to zgody nie może być .
    Dla ilustracji siły gospodarki Niemiec podaje dane za 2014rok
    Eksport -1133,8 MLD Euro , wzrost rok do roku o 3 ,7 %a import wzrost o 2,0 %
    Od ponad roku ,jeszcze za Janukowycza moim życzeniem było tu na blogu ,by Polskie Elity pozostawiły Ukraine na umownym Wschodzie a zajęły sie zdecydowanie ważniejsza ROBOTĄ wiloformatową promocją Naszego Kraju na Zachód . Mamy ostatnie transze KROPLOWEK z UE ,
    To co pisze jest wołaniem bez odzewu . Nawet ci rolnicy którzy masowo wyjeżdżaja traktorami kupionymi za dotacje z UE wyglądają na takich , co im tez polski podatnik bedzie umilał życie na wieki wieki
    ps.
    Kampania wyborczą na 10 maja interesuje sie letnio .Jesienia Wyborcy stana przed ostatnia szansą -kierunek Zachod lub Wisła i Bug . i bronimy sie przed Ruskimi ?! .
    Polska ma polityczny wybor miedzy Porsche A.Merkel a Mc Cain – tu Strzelanko z Polskim udziałem, na zgubę ledwo co uspokojonego państwa od 25 lat .

  44. Waldemar

    „Od ponad roku ,jeszcze za Janukowycza moim życzeniem było tu na blogu ,by Polskie Elity pozostawiły Ukraine na umownym Wschodzie a zajęły sie zdecydowanie ważniejsza ROBOTĄ wiloformatową promocją Naszego Kraju na Zachód . Mamy ostatnie transze KROPLOWEK z UE ,
    To co pisze jest wołaniem bez odzewu”.

    Masz mój odzew – to samo mam na myśli pisząc krytycznie od roku o jagielońskości we wszelkich jej chorych przejawach. Na przykład w zamknięciu z powodów dostępu polskim producentom do wschodnich rynków.

    W tym kontekście słowo w obronie chłopow. Zerknij na ceny wieprzowiny w sklepach. Dlatego są tak niskie bo ceny skupu na skutek rosyjskiego embarga sięgnęły 3,5 złotego za kilogram.
    Tego spadku cen żadna kroplówka z Unii nie zbilansuje.

    Tak więc trudno się dziwić desperacji chłopów.

    Pzdro

  45. Waldemar

    Poprawka. Miało być:

    ” Na przykład w zamknięciu z powodów politycznych dostępu polskim producentom do wschodnich rynków.”

    Pzdro

  46. Przecież Ukraina dokładnie takie samo embargo nałożyła na polskie mięso…..
    Nasza miłość jest dość jednostronna….

  47. Wiesiek59

    „Nasza miłość jest dość jednostronna….”

    Oczywiście, że jest jednostronna.
    Przecież Ukraińcy, w każdym razie ci, których mam okazję słuchać czy czytać nie mają ani krztyny poczucia solidarności z kimkolwiek innym niż oni sami.
    Nie podejmują nawet próby zrozumienia innych niż swoje interesów. Oni są gotowi zaangazować cały świat w swą awanturę i wysadzić się wraz z nim w powietrze.
    Oni są całkowicie pozbawieni samokrytycyzmu. To jest na wskroś egoistyczna społeczność – w każdym razie ci, których mam okazję widzieć.

    Wczoraj w INFO słuchałem i patrzyłem na rozmowę Oleny Babakowej, ukraińskiej dziennikarki pracującej dla Polskiego Radia z Cioskiem. Babakowa jest jeszcze stosunkowo stonowana na tle innych, rozżartych ukrainskich gości tvp.

    Ale między nią a Ciskiem poprostu iskrzyło. To znaczy ona iskrzyła, bo Ciosek jak to Ciosek – na luzie. Ale gdyby mogła to by go zabiła wzrokiem.
    Jakoś z widocznym wysiłkiem trzymała twarz, ale czuć było, że zieje nienawiscią do tej częsci Europy, która naciska na zakończenie, zamrożenie tego konfliktu – Ciosek jest zwolennikiem tego wyjscia.

    I tylko jak katarynka jedna analogia – 1938 rok, układ monachijski i Chamberlain.

    Ciosek czuł, że nie ma co się z nią wdawać w dyskusje więc nie reagował na te zaczepki.

    Pouczająca była ta rozmowa.

    Pzdro

  48. W Krytyce rozmowa Cezarego Michalskiego z Józefem Piniorem „Puls europejskiej lewicy bije dziś w Atenach”

    Oczywiście o Syrizie.

    Frgament:

    „Pinior: To, że Syriza chce reprezentować interes Greków i Greczynek, nie znaczy, że jest partią antyeuropejską. Oni od wielu miesięcy powtarzają – wraz z partią Podemos – że zależy im na Europie, zależy im na strefie euro, tylko chcą zmienić politykę europejską. I mają do tego prawo.

    A jeśli partię, która mówi o konieczności przebudowy Unii i strefy euro, nazywa się partią antyeuropejską, znaczy to, że mamy do czynienia z bardzo konsekwentną propagandą.

    Ostatnio „FAZ” przedstawił Varoufakisa jako Drakulę, a okładka z Tsiprasem w „Der Spiegel” też była co najmniej ambiwalentna. W tym samym tygodniu w Polsce, „Polityka” dała na okładce działacza „Solidarności” z maczugą, którą chce rozwalić cały świat. W całej Europie mamy dziś do czynienia z ostrą i bezwzględną propagandą antyzwiązkową, antylewicową i Syriza jest ofiarą tej propagandy.”

    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/rozmowa-dnia/20150209/pinior-puls-europejskiej-lewicy-bije-dzis-w-atenach

    Pzdro

  49. Wyjaśniło się już dlaczego w Polsce nie może być wyższej kwoty wolnej od podatku. Sprawa jest prosta, jak nie chcesz płacić podatku to po prostu idziesz do banku HSBC i oni to załatwiają, etyka kapitalistyczna im na to pozwala. Vivat banki!

    „Polski wątek w aferze HSBC – z naszego kraju wyprowadzono 865,5 mln USD”

  50. fidelio
    9 lutego o godz. 14:21
    “Polski wątek w aferze HSBC – z naszego kraju wyprowadzono 865,5 mln USD” – a czy są osoby odpowiedzialne i winne ?

  51. Kartka
    Skoro taki Pan ważny na blogach to może by Pan zamiast ględzenia ciągłych plotek zorganizował akcję protestacyjną przeciw temu, co się dzisiaj stało. Tu. Nawet mi nie wolno napisać, co.

  52. Bardzo ciekawe wydaje sie zestawienie statystycznego klienta HSBC , kubanskiego jednego z 29-ciu -2,89 mln/ gl. z jednym polskim(512-tu ich bylo) -1,69 mln/gl.
    Bialoruski , jesli wierzyc zestawieniu byl tylko 1 z 321,3 tys
    Rosji i Ukrainy nie chcialo mi sie szukac i liczyc

  53. Pani Vero, wcale nie jestem ważny. Nie daj Boże.

    Chodzi Pani o zniknięcie z rubryki blogi Żakowskiego?

    Proszę wejść na jego blog od strony głównej portalu Polityka. Tam jest wejście.

    http://zakowski.blog.polityka.pl/2015/02/08/zagorowski-powinien-odejsc/?nocheck=1

    Pzdro

  54. Kartka z podróży
    9 lutego o godz. 13:26
    Wiesiek59
    “Nasza miłość jest dość jednostronna….”
    Oczywiście, że jest jednostronna.
    Przecież Ukraińcy, w każdym razie ci, których mam okazję słuchać czy czytać nie mają ani krztyny poczucia solidarności z kimkolwiek innym niż oni sami.
    Nie podejmują nawet próby zrozumienia innych niż swoje interesów. Oni są gotowi zaangazować cały świat w swą awanturę i wysadzić się wraz z nim w powietrze.
    Oni są całkowicie pozbawieni samokrytycyzmu. To jest na wskroś egoistyczna społeczność – w każdym razie ci, których mam okazję widzieć.

    Mój komentarz
    I dlatego Ukraińcy nie zasługują na szacunek jako na wskroś egoistyczni i zarozumiali. Podpalacze świata.
    Tak więc ukaranie ich odebraniem Krymu i czołgami w Donbasie, to nawet mało, jakąś taktyczna atomówka mogłaby coś więcej zdziałać.

    Kartko geopolityczna, to jest mowa nienawiści, dorabianie ideologii po fakcie do rosyjskiej agresji. Ukraińcy zasłużyli na nią – takie jest Twoje przesłanie. Moralne do szpiku kości. Kara za złe prowadzenie się.

    Cała propagandowa oprawa problemu Ukraińskiego na blogu, to Ukraina upadła, więc można i trzeba ja ustatkować, najlepiej czołgami. Ukraińcy są niewdzięczni, zarozumiali, agresywni i faszystowscy, a więc czołgi, to mało, baterie gradów na nich.

    W Ukrainie rządzą puczyści i faszyści, którzy zaatakowali Donbas, by go odłączyć od macierzy, więc spotkali się z reakcja macierzy, z karzącą ręką, całkowicie zgodnąreakcją z Kartą ONZ i wszelkimi umowami i deklaracjami OBWE – tak mniej więcej śpiewał w Monachium na konferencji Ławrow. Został obśmiany. Zonk!

    Oczywiście w duchu telewizji RT można powiedzieć, że te śmieszki, to była prowokacja, akcja nieprzyjaciół Rosji i podstawionych klakierów, niezrozumienie dobrej woli Rosji. Też tak można.
    Nietrzeźwo się pytać samego siebie i nietrzeźwo odpowiadać samemu sobie.

    Agresja Rosyjska, raz jest sugerowana jako kara za faszyzm dla Ukraińców innym razem jako słuszna interwencja porządkująca stosunki etniczne, a w szczególnych przypadkach jest wyjaśniana jako szczególny przypadek, taki joker z rękawa, do którego Rosja ma prawo. Mnóstwo interpretacji, każda inna.
    Pzdr, TJ

  55. absolwent,

    tak to już w Polsce bywa, że ci którzy niczego praktycznie tknęli lubią ze znastwem o tym rozprawiać.
    To prawda, że nie znam się na tenisie i nigdy w niego nie grałem, podobnie jak ty nigdy nie miałeś do czynienia z zarządzaniem gospodarką, a wiedza twoja w tym zakresie jest ułomna (moja praktyka gospodarcza jest jednak trochę większa od twojej, ale i tak boję się zabierać (w przeciwieństwie do ciebie) stanowczo głos we wszystkich sprawach gospodarczych).
    Jednak obaj mielemy ozorami ponad miarę (ja znacznie mniej).

    Czasem zdarza się, że opinia takich dyletantów jak my obaj bywa rzeczowa, że nie powiem, twórcza.

    Co się zaś tyczy problemu Isi, to zarówno jej ojciec w niewybredny sposób ujawniał jej zahamowania w grze na korcie, podobnie jak jej obecna mentorka, Nawratilowa, która nagłaśnia jej problemy ze znacznie większą silą oddziaływania.

    Szczerze mówiąc irytuje mnie takie stanowisko jakie wyraziłeś, bo ono świadczy, że ze sportem miałeś do czynienia oglądając widowiska głownie na szklanym ekranie.
    Co to za za wypowiedź w której twierdzisz, że Isia wygrała ze wszystkimi wybitnymi zawodniczkami.
    Wygrywała, ale w podrzędnych turniejach (oprócz Szarapowej), a w ważnych załamywała się w decydujących momentach jak debjutantka.
    Chyba poza zasięgiem twojej percepcji jest mentalność prawdziwego sportowca, który dąży do ostatecznego zwycięstwa (oczywiście nie za cenę zdrowia).

    Walczenie na arenie sportowej dla samej forsy, jest mentalnie podobne jak zgarnianie do kasy forsy za urobek od prostytutek.

  56. @lecher
    „“Polski wątek w aferze HSBC – z naszego kraju wyprowadzono 865,5 mln USD” – a czy są osoby odpowiedzialne i winne ?”

    Sprawa jest rozwojowa, afera dopiero wybuchła.

  57. Chwila poswiecenia (czego sie nie robi dla .. tu maly problem bo nie wiadomo) i okazuje sie ze Ukraincy z 4,5 mln/gl. bija na glowe Rosjan z 2,43 tez na gl.
    Acha bylbym zap. Grecy jak chodzi o kase sa przed Niemcami hle, hle.
    Nara klikam na Canade

  58. ZAPROSZENIE

    Putin czy Poroszenko? Komorowski czy Duda? Posłuchaj dyskusji w Radiu TOK FM.
    Nasi goście: Leszek JAŻDŻEWSKI (Liberte), dr Renata MIEŃKOWSKA – NORKIENE (UW) i Piotr SEMKA (Do Rzeczy). Wtorek, 10 lutego, g. 20.05.
    Zapraszam!

  59. Kartka
    Dziś o godzinie 12:02
    Przyznaje Tobie racje w sprawie rolnikow .Nie wiele wiem o ich sytuacji (np cena schabu -bo nie jadam ,ani kiełbasy) , mój niechetny emocjonalny stosunek do tych Chłopców na nowych wielkich traktorach bierze sie z tego ,iz ponad rok temu ponad 100 dni ( z małymi przerwami ) upodobali sobie Wały Chrobrego i kilka miejskich ulic w mieście Trabiąc czym sie da (Wuzuwele ?) plus klasony ile wleźle . Wtedy chodzilo protest dot. wykupywnia Polskiej ziemi przez „Słupy ” Ucichli kiedy m.in „Polityka ” opublikowała artykuł w którym udowodniono , iz to porozumienie obejmujące posiadaczy ziemi z których najbiedniejszy miał 200 ha a zabiegali o powiekszenia po to by od 2016 roku odsprzedać na wolnym rynku ,-łasnie tym znienawidzonym ,podstępnym Niemcom . Nie wiadomo czy beda kupowac .Normalny Gescheft ale narodowe flagi na czele .
    Najlepsze ziemie w okolicy Pyrzyc dawno przejete (bo nie kupione !) przez Kosciół Katolicki -Polski w ramach nawet ustawy co dawała prawo do 15 hektarow rekompensaty na Parafie .( nie pamietam szczegółow ale to prawda co do zasady nabywania ) . Potem władza wojewodzka.
    życzliwie skomasowala tytuły do tych tych 15 hektarow i SRU PGR po PEGEERZE
    w rece kosciółka .
    Podobno dr Andrzej Duda ( prawnik ) w swojej mowie oglosił ,że jego pierwsza inicjatywa ustawodawcza będzie Ustawą blokujacą ta swobodną sprzedaż ziemi .
    BurnyjneApłodismenty ! Oto ten nowicjusz przez kilka tygodni ( NOwy Sejm w organizacji ) zmieni prawo UE a po drodze uzyska zgodne panstw EU .NO nic BRAWO ! można byc Doktorem prawa admistracji , ale być poniżej poziomu .

  60. Wzrosła liczba Rosjan deklarujących negatywne nastawienie wobec Zachodu – wynika z sondażu niezależnego Centrum Lewady. O negatywnym stosunku do USA mówi 81 proc. Rosjan, a do Unii Europejskiej – 71 procent. Pogłębia się też negatywny stosunek do Ukrainy. Popularniejsze wśród Rosjan stają się z kolei Chiny.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/sondaz-wsrod-rosjan-poglebia-sie-negatywna-ocena-zachodu/q57h2
    ===============

    Trochę statystyki…..

  61. Tak jak przypuszczalem ( zdopingowany i polechtany bliskoscia) Canadole to cieniasy w porownaniu nawet do kubanczykow , tylko 2,098 mln/gl

  62. Tejot

    Nie strzelaj do mnie z tych swoich kapiszonów propagandowych, bo to na mnie nie robi najmniejszego wrażenia.

    Jesli Ci się wydaje, że mnie weźmiesz „na huki” strasząc tzw „mową nienawiści” i wciskają mi w usta to nie napisałem to się mylisz.

    Przeczytaj jeszcze raz na spokojnie to co napisałem i polemizuj albo i nie – jak Ci wygodnie.
    Ale trzymaj się tego co napisałem.

    Jak Ci kiedyś radziłem pracuj nad tekstem a nie motaj się w swoich politycznych fantasmagoriach.

    Pzdro

  63. Kartka z podróży
    9 lutego o godz. 15:15
    ==================================================
    Moje wejście na blogowisko POLITYKI rozpoczynam od Jacka Żakowskiego.
    Dzisiaj około godz. 15:00 spotkało mnie rozczarowanie, blog Jacka Żakowskiego
    nie istnieje. liczę na to, że to jakaś przerwa techniczna.

  64. „Walczenie na arenie sportowej dla samej forsy, jest mentalnie podobne jak zgarnianie do kasy forsy za urobek od prostytutek.”
    To sie nadaje do ew. rankingu enpassentowej glupoty .Chyba nawet legend. gwint wysiada

  65. Waldemar

    „Nie wiele wiem o ich sytuacji … ”

    To trzeba znać chłopów. Zawsze do bolacej ich ceny żywca wieprzowego dorobią ideologię by to bardziej patriotycznie i patetycznie wygladało.
    Stąd te hasła o wykupie ziemi. Rozumiesz – Ślimak, Placówka, Wanda co Niemca nie chciała, te klimaty … .

    Ale prawda jest taka, że dobija ich w tej chwili spadająca cena żywca na skutek rosyjskiego embarga.
    Ono dotyka też producentów mleka, sadowników … . To są sprawy z typu „być albo nie być”.

    Miasto się cieszy bo ma z racji nadprodukcji tanie mieso a chłopi idą z torbami.

    Tak więc trudno dziwić się ich protestom.
    Ja ich rozumiem.

    Pzdro

  66. Nic takiego jednak nie ma miejsca, więc wirtualna prostytucja, jako czynność, powinna podlegać VAT – podsumował organ. Dodał, że w innej sytuacji mogłoby też dojść do zakłócenia konkurencji na rynku unijnym, gdyż takie usługi mogą być świadczone transgranicznie, a w niektórych państwach członkowskich byłyby tańsze o kwotę VAT.

    Czytaj więcej na http://biznes.interia.pl/podatki/news/wirtualna-prostytucja-jest-opodatkowana,2090323,4211?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
    =================

    Vat od wszystkiego……..
    Może oddychanie też opodatkować?

  67. Kartka z podróży
    9 lutego o godz. 16:02

    W skali Unii na sankcjach stracono ok. 21 miliardów euro- DOCHODÓW, a nie obrotu…..
    Miało boleć tylko Rosję….
    Amerykanie stracili znacznie mniej.
    I odbiją to sobie z nawiązką na kontraktach zbrojeniowych.

    Nasi rolnicy za rok, zaistnieją na innych rynkach zbytu, choć na razie tracą.
    Za dwa lata nie będzie sankcji, ale i polskich firm na rosyjskim rynku.
    Wejdą nań inni.

    Nadgorliwość jest gorsza niż faszyzm…….

  68. Wiesiek59

    „Może oddychanie też opodatkować?”

    A opłata klimatyczna „pobierana na podstawie przepisów ustawy o podatkach i opłatach lokalnych od osób fizycznych przebywających czasowo w celach wypoczynkowych, turystycznych lub szkoleniowych w miejscowościach o szczególnych walorach uzdrowiskowych, klimatycznych i krajobrazowych”

    Pzdro

  69. Wacław

    „Dzisiaj około godz. 15:00 spotkało mnie rozczarowanie, blog Jacka Żakowskiego
    nie istnieje.”

    Może to problem techniczny.
    Wejdź, tak jak radziłem Verze od strony głównej portalu.

    Pzdro

  70. Redaktor Ł.Warzecha jest „zawodowym” impertynentem, natomiast nie spodziewałem się prostackiego triumfalizmu po profesorze Glińskim, który wmawiał profesorowi Nałęczowi „nerwowość po konwencji A.Dudy”. Ci, których szczerze wzruszył występ A.Dudy, są zapewne wrażliwi na sentymentalną tandetę. Dla mnie A.Duda to po prostu kabotyn. Gdybym miał obrazowo porównać A.Dudę do urzędującego prezydenta, to ten pierwszy ma się tak do tego drugiego, jak muzyka disco polo do lekkiego jazzu. Mam nadzieję, że 10.maja Polacy pokażą dobry gust.

  71. Kartka napisał:
    „Masz mój odzew – to samo mam na myśli pisząc krytycznie od roku o jagielońskości we wszelkich jej chorych przejawach. Na przykład w zamknięciu z powodów dostępu polskim producentom do wschodnich rynków.

    Mój komentarz
    Kartko, to jest kwiatuszek Twojej publicystyki – zamknięcie rynków wschodnich z powodu jagiellońskości.

    Ki diabeł? Jagielloni zamknęli rynek? Rosjanie zamknęli rynek wschodni z powodu chorych przejawów jagiellońskości?

    Kartko, sprostowałeś:

    „Na przykład w zamknięciu z powodów politycznych dostępu polskim producentom do wschodnich rynków ”

    I teraz to „na przykład„ odnosimy gdzie trzeba i wychodzi na to, że „zamknięto z powodów politycznych dostęp polskim producentom do wschodnich rynków”

    Fraza cymes. Kto zamknął? -Zamknięto.
    Z jakich powodów? Politycznych.
    Do czego zamknięto dostęp? Do wschodnich rynków.

    No kto zamknął dostęp do wschodnich rynków Kartko? Jakie to polityczne powody były przyczyną zamknięcia?
    Co to są wschodnie rynki? Wszystkie rynki na wschód od Polski, np. białoruski, kazachski, Chiński, itd.

    Kartko, nie przeszło Ci przez klawiaturę, ze to Rosja zamknęła rynek dla towarów rolno-spożywczych? Swój rynek, a nie „wschodnie rynki”.

    Rosja zamknęła swój rynek dla całej Unii na towary rolno-spożywcze od 7 sierpnia 2014. To zamknięcie rynku było retorsją Rosji dla UE na sankcje nałożone na nią przez UE po agresji Rosji na Krym, złamaniu przez Rosję umów dotyczących integralności Ukrainy.

    Po co Kartko przyczepiasz to wszystko do jagiellońskości, gdy retorsje rosyjskie skierowane na Unię (oraz USA i Kanadę) nie miały nic wspólnego z wydumanymi przez Ciebie ”chorymi przejawami jagiellońskości”. Jakiś matrix propagujesz.

    Fraza powyższa ilustruje metodę polemiczną, która stosujesz na blogu. Ni z gruszki ni z pietruszki, to jest Twoja metoda.
    Pzdr, TJ

  72. Ciekaw jak wyobrażją sobie kompromis z Putinem ci , ktorzy są przeciwni jakiemuś zamrożeniu sytuacji na Ukrainie.
    Czy uwaźają oni , że w obecnej sytuacji uda się „zmusić Putina do kompromisu”, w którym wycofa się on całkowicie z Ukrainy i przyzna do porażki.Czy oni wogóle rozumią sens slowa kompromis.
    Oczywiście można walczyć do ostatecznego zwycięstw i ostatniego Ukraińca. Niestety dotychczas każda kolejna militarna ofensywa Ukrainy i eskalacja konfliktu, kończyła się większym zaangażowaniem Moskwy i klęską Kijowa.
    Wyciąganie stąd wniosku, że wystarczy zdemoralizowaną ukraińską armię dozbroić amerykańską bronią , aby wygrać z Moskwą, jest głupi. Takie dozbrojenie przyczyni się do dalszej eskalacji konfliktu na kościach Ukraińców i jeszcze większego zaangażowania Moskwy. Ukraińska porażka byłaby dla Putina równoznaczna z śmiercią polityczną.
    Sam pomysł dozbrojenia jest dobry jako grożba , karta przetargowa w rokowaniach, bo zwiększa moskiewskie koszty agresji w Ukrainie , ale zwycięstwa na drodze militarnej napewno nie przyniesie.

  73. Grzeczni de nomine Dobrze Urodzeni nie rozmawiają o pieniądzach.

    Gdy padnie majestat katechety Bronisława Komorowskiego i zostanie zlekceważone miłosierdzie przyjacółki katechetek Ewy Kopacz, to pozostanie odsłonięte pytanie:

    Gdzie jest ta kasa, co nas podnieca?

    O ile zwykła przyzwoitość @fidelia nie pozwoli mu zejść poniżej udziału islamskiego podatku na potrzeby bliźnich wynoszącego 3/100 własnych przychodów, o tyle większość Polaków wydobędzie ze stryszku swetry z przetartymi łokciami i podziurawione dżinsy, aby pokazać, że to im potrzeba a nie Autosanowi.

    Z Autosanem to będzie tak jak na archiwalnym górnym zdjęciu Osinobusa: stanie rozkraczony na przejeździe kolejowym na tle krzyża pusty. Bo jadący do Warszawy na zjazd gwiaździsty prysnęli z wnętrza nie wierząc w milosierdzie boże. Po tym jak opuszczony Osinobus wykolei pociąg relacji Koziegłowy – Radziwiłłów samorząd Żyliny wykupi Autosan wraz z długami i zmodernizuje miejscowe trolejbusy.

    ***http://www.bossowski.pl/images/osinobus.jpg

    Pachołkowie węgierskich hrabiów nie mają przewrócone w głowie i nie jadają mlodych przepiórek w socie truflowym przyrządzanych przez Catherine Zeta-Jones i zadawalają się knedliczkami lub tarahonką popijaną Złotym Bażantem.

    A @Kartka Z Podróży odnotuje skierowanie armii urzędasów rozprowadzających unijne wsparcie na front poszukiwań piwnic w których byli solidarnościowi etosowcy zakopali kilometrówkę madrycką – ale za płytko.

    Przeca – jak piszą nowi inteligenci – trzeba znaleźć to wysokie PKB, aby sfinansować usypanie kopca hołdu samotnemu badaczowi katastrofy smoleńskiej.

    Edukacja mądralo ze śladowym udziałem cudów na cudzym kiju!

    Odczuwalna poprawa za ćwiartkę. Wieku a nie wódki.

    Edukacja a nie cudowne rozmnożenie chleba dmuchanego, ryb karmionych odchodami i wina Komorowskiego.

    To nie jest wina Jędrusia, że on taki śliczny!

    I tak ślicznie baja o koniaku dojrzewającym w beczkach po winach Bronka.

    Gdy Stalin chciał nakarmić rublami z eksportu ukraińskich świń, to zaowocowało to ludożerstwem. A gdy Komoruski padnie to zamiast łososia w Biedronce będą stały kolejki po dudy, na estradzie będą pietrzakowe flaki z olejem i kapitalistyczne wyrzutki będą nazywane salcesonowymi dziećmi. I Leszek Długosz będzie śpiewał:

    Terlikowski weźmie sobie nowego boga na wychowanie …

    A jeden z ujotowych jajogłowych to nawet na Długoszu był, ale skończyło się na braku biletów do Szczecina:

    https://www.youtube.com/watch?v=h4m_PyEWonU

    Bo prawdę ma Wódz i reglamentuje wieści o jej kosztach.

  74. Tejot

    „No kto zamknął dostęp do wschodnich rynków Kartko? Jakie to polityczne powody były przyczyną zamknięcia?”

    Nie widzę powodu by podkreślać w kazdym komentarzu przyczyny zamknięcia rynków wschodnich dla polskich produktów.

    Blog czytają i piszą na nim ludzie rozumni, przytomni i nie trawieni sklerozą. Zaręczam Ci, że doskonale wiedzą na skutek czego, kiedy, kto i w jakim zakresie zamknął rynek wschodni dla polskich produktów i usług.

    Ta problematyka wielokrotnie i obszernie była na blogu omawiana. Nie mam zamiaru do tego wracać.

    Podobnie jak problematyka Jagielońskości jako stanu umysłu.

    Jesli masz jakąś natretną potrzebą wracania do tego to wracaj i powtarzaj.

    Ja tego robić nie muszę.

    Pozdrawiam

  75. Czy zdarzymy sie zestarzec ?
    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,17380459,__Miedzy_Rosja_a_Zachodem_nie_ma_juz_czerwonego_telefonu_.html#Czolka3Img
    Putin czy Poroszenko? Abysmy sie mogli zestarzec trzeba Ukraine poswiecic taki sam (podobny ) wybor mial tzw zachod z nami 70 -75 lat temu , ale „mielismy” wiecej(?) szczescia

  76. Kartka napisał:
    „Masz mój odzew – to samo mam na myśli pisząc krytycznie od roku o jagielońskości we wszelkich jej chorych przejawach. Na przykład w zamknięciu z powodów dostępu polskim producentom do wschodnich rynków.”
    Mój komentarz

    Kartko, unosisz się ponad to, co napisałeś. A napisałeś ni
    mniej nie więcej, tylko to co powyżej – o zamknięciu polskim producentom dostępu do wschodnich rynków z powodu jagiellońskości.
    To jest sugestia dość wyrazista. Popełniłeś ją, a teraz chowasz się za „o tym już dyskutowaliśmy” lub „blog czytają mądrzy ludzie”, itd.
    Pzdr, TJ

  77. Znalazłem ładną klamrę, którą można spiąć opowieść o red. Kulczyckim z TVP INFO:

    „W PRL-u Bogumił Kulczycki działał w Ochotniczych Rezerwach Milicji Obywatelskiej. Jego synem jest Jarosław Kulczycki z TVP Info, który w ostatnich dniach zasłynął z bezpardonowego ataku na Łukasza Warzechę – na wizji sugerował, że dziennikarz tygodnika „wSieci” bierze pieniądze za udział w kampanii prezydenckiej Andrzeja Dudy.

    „Byłeś w ZOMO, byłeś w ORMO, dzisiaj jesteś za Platformą” – to hasło można niejednokrotnie usłyszeć podczas demonstracji. Ochotnicze Rezerwy Milicji Obywatelskiej były w PRL jedną z najbardziej znienawidzonych przez społeczeństwo organizacji. Jak ujawnił dziennikarz „Gazety Polskiej” Maciej Marosz, do ORMO należał również ojciec prezentera TVP Info Jarosława Kulczyckiego – Bogumił Kulczycki.”

  78. Przy okazji – zauważyliście, że komentarze nie są już numerowane?

  79. Tejot

    „A napisałeś ni mniej nie więcej, tylko to co powyżej – o zamknięciu polskim producentom dostępu do wschodnich rynków z powodu jagiellońskości.”

    Bo przecież tak było.
    To obłędna, polska polityka wschodnia zwana jagielońską w dużej mierze doprowadziła do sekwencji zdarzeń politycznych, których dziś doświadczają np chłopi.

    Nie bez powodu przecież politycy peeselowscy tłumaczą się swemu rozjuszonemu na skutek embarga elektoratowi argumentem „To nie my wiecowaliśmy na majdanie”.

    Gdybyś nie był tak zapatrzony w dogmaty propagandowo-ideologiczne to byś to zauważał.

    Pzdro

  80. Tejot:
    Masz specyficzna metode uprawiania kazuistyki.
    Wydaje mi sie, ze wymiana handlowa polski-rosyjska, tak jak ja przedstawiano w polskim mediach, byla forma darowizny-laski ze strony polskiej. Nikt nie wspominal tych przypadkow ze sprzedawaniem koniny jako wolowiny oraz, rzeczy oczywistej, ze gros polskiego eksportu do Rosji, ze wzgledu na niska jakosc, moze znalezc kupca tylko na rynkach wschodnich. Jakos nie widac alternatyw. A po Majdanie Polska ochoczo do sankcji przystapila, bo myslano, ze za straty zaplaci Unia. Tak sobie myslano w Warsiawie.
    Handel ma to do siebie, ze albo posiada sie unikalny towar, ktory pojdzie w kazdych warunkach, lub obie strony dogadaja sie co do warunkow.
    Z Twojej publicystyki wyziera antyruskosc, taka jagielonska, ktora traktuje Ruskiego jako untermenscha, z definicji.
    W Al-Jazeera pokazuja amerykanskiego rezuna, ktory zapodaje teksty, jak to armia ukrainska broni ludnosci cywilnej na Wschodzie przed Ruskimi. Dlatego potrzebuje pieniedzy z Unii i broni z USA. Jak to dostanie to odzyskaja bezkompromisowo Donbas i Krym. I zaprowadza demokracje, ktora nie strzela do cywilow.

  81. Pobili się dwaj redachtorzy, fraz(es)ami

    Pomijając personalia – nie podaję nazwisk, aby mi nie zapadły w pamięć – pytanie o to, czy jest pan na liście płac komitetu wyborczego Andrzeja Dudy było frazą całkiem rzeczową. Czy odpowiedź NIE była ryzykowna? Czy odpowiedź TAK była niehonorowa? Czy zakazano redaktorom branie forsy od komitetów? To nawet mogłoby być standardowe pytanie przy wejściu do studia tv – czy pan jest na żołdzie komitetu X, Y, Z (można zakreślić więcej niż jedną odpowiedź)?

    Okay, niech będzie powaga, faktycznie ten redaktor, który prowadzi program powinien być najbardziej wyluzowany i zapytać na ten przykład o pojemność silnika ostatniego modelu porsche i czy miał okazję próbnie się przejechać, o przyśpieszenie dom 100 km/h i podobne męskie ciekawe pogaduchy, a może już się pan redaktor zdecydował na zakup i dopiero wtedy zapytac się – a czy pan redaktor otrzyma pomoc przy zakupie od komitetu Andrzej Dudy?

    Kampania prezydencka nabiera rozpędu – brum-brum-bruuuuumghfmgh – i debata robi się widowiskowa.

  82. PA2155
    9 lutego o godz. 18:08

    Można doprecyzować.
    Broń będzie na kredyt.
    Kasa będzie darowizną…..

    Saakaszwili na dozbrojenie armii gruzińskiej wydał ponad 8 miliardów.
    Co nie pomogło raczej ze względu na brak woli walki w gruzińskiej armii.
    A chłopcy byli szkoleni długo i przez najlepszych instruktorów izraelskich i amerykańskich.

    Ta sama wola walki występuje w armii ukraińskiej.
    Tylko szkolenia i wyposażenia brak.
    A pomimo to z jakąś maniakalną obsesją, pcha się tych biedaków do walki, w imię „integralności terytorialnej”.
    To gorzej niż zbrodnia.
    To błąd……

  83. „Tak sobie myslano w Warsiawie”

    Tak sobie pisać mogą w Toronto, wszak codzienne przylatuje bezpośredni samolot i można się spytać, co oni tam panie myśleli w Warsiawie. Ale skąd to wiadmo na prowincjonalnym odludzi zasypanym śniegiem, zdaje mi się.

    Antyruskość ma swe kategorie: jegiellońska, piastowska, wazowa, saska … poniatowska chyba nie była antyruskość, ale może się mylę.

    Dzisiaj rano dotarły do mnie wyliczenia, bodaj dumnych Hiszpanów, ile ich wspaniała gospodarka straciła miliardów euro na sankcjach (UE) i embargu (FR). Nie liczyli ile zarobili na mniejszym rachunku za energię.

    Dlaczego nie liczyli? Głupie pytanie, bo to dzięki Amerykanom i konkurującym z nimi Saudom. Ale nie powinnam drobiazgowo rozstrzygać szczegółowych problemów, zwłaszcza moralnych lub prawnych, przez stosowanie do nich odpowiednio dobranych zasad ogólnych. Wszak wszystko jest proste i jasne z góry i bez specjalnego wysiłku umysłowego.

  84. Kartka z podróży
    9 lutego o godz. 17:50
    Tejot
    “A napisałeś ni mniej nie więcej, tylko to co powyżej – o zamknięciu polskim producentom dostępu do wschodnich rynków z powodu jagiellońskości.”
    Bo przecież tak było.
    To obłędna, polska polityka wschodnia zwana jagielońską w dużej mierze doprowadziła do sekwencji zdarzeń politycznych, których dziś doświadczają np chłopi.

    Mój komentarz
    Kartko, nareszcie, po naleganiach zająłeś stanowisko. Wplotłeś wyimaginowana politykę jagiellońską w sankcje rosyjskie, które były retorsją na cała Unię.
    Dokonałeś operacji godnej RT w największym rozkwicie – powiązałeś miazmat jagiellońskości tkwiący jako stymulus w propagandzie „realistycznych” euroazjatów z polityką UE.
    Przy okazji podniosłeś rangę Polski w UE do stopnia mocarstwa, bo wynika z Twoich wywodów, ze Polska dyktowała niebywałą mocą jagiellońskości politykę wschodnią całej Unii, a Unia niezrażona, nie rozumiejąca idei jagiellońskiej zawierzyła sobie i nam i oddała się w objęcia mocarstwowej Polski dla zdobycia poplecznictwa paru zarozumiałych i nieskoordynowanych ciu.. w Ukrainie.

    Tak to Kartko mianowałeś Polskę mocarstwem unijnym jagiellońskim, a przynajmniej mocarstwem, w którym jagiellończycy grają pierwsze skrzypce. Nie miałeś innego wyjścia. Nic nie pasowało do Twojej teorii tak dobrze jak miazmat jagiellońskości. Więc go opłukałeś, wyżąłeś, odwoniłeś, pocerowałeś nićmi darowanymi przez RT i używasz jako przesłony dla swej utykającej propagandy.
    Pzdr, TJ

  85. Czy udałoby się “zmusić Putina do kompromisu” i do przyznania do porażki?

    Putin tyle już naobiecywał narodowi rosyjskiemu, że nie zdobycie kilku miast estońskich i łotewskich oraz zdestabilizowania jeszcze kilku krajów, w których „chcą zabijać Rosjan i Żydów” będzie przyznaniem się przez niego do porażki.

    Chyba już jasne jest, że Zachód nie zamierza wypędzić jego „zielonych ludzików” z Krymu czy z części Donbasu. O tym nawet nikt nie marzy, na powrót do europejskich norm respektowania granic nie liczy. Doktryna się nazywa „powstrzymanie Putina”, na tej linii demarkacyjnej, albo choćby na tej, albo jeszcze kilkadziesiąt mil, może na granicy państwa NATO, a może …

    Ten zabójczy senator z Arizony zwrócił uwagę kanclerz Merkel, że – jak opowiadała wczoraj na konferencji w Monachium: należy zamrozić i przeczekać, może nawet jak w przypadku podzielonego Murem Berlina, 20 lat – to jest właśnie cecha zimnej wojny. Podnoszenie kosztów zbrojeń i czekanie, aż się agresor rozłoży gospodarczo.

    Bo to jest zimna wojna. Są elementy ideologiczne dla uzasadnienia konfliktu, jest retoryka zimnowojenna, jest lekki terror i niepewność kiedy agresor padnie i w ogóle czy padnie.

  86. moja tuba:
    my body is over the ocean, my body is over the sea…
    szeryfowa angela w drodze do superbojowej kanady, kraju gdzie wiekszosc polskich emigrantow staje sie… ukraincami 😉

  87. Sylwia
    To jest zimna wojna , zgoda.
    Czy gorąca wojna jest tañsza ?
    Czy jesteśmy rzeczywiście gotowi tyle zainwestować i zaryzykować , aby taką gorącą wojnę wygrać ?
    Defensywnym dozbrojeniem ukraińskiej armi, militarnie tego konfliktu nie wygramy.

  88. Tejot

    „Kartko, nareszcie, po naleganiach zająłeś stanowisko.”

    Przecież od roku to samo piszę.
    Zaskoczony jestem więc powyższą opinią. Tym bardziej, że od roku ze mną na temat polemizujesz.

    Co do reszty komentarza …. .

    Znów ta same rady: pracuj na tekście i nie bujaj w swych propagandowych fantasmagoriach.

    Przykład:

    Piszę:
    „obłędna, polska polityka wschodnia zwana jagielońską w dużej mierze doprowadziła do sekwencji zdarzeń politycznych, których dziś doświadczają np chłopi.”

    A Ty na to:
    „Przy okazji podniosłeś rangę Polski w UE do stopnia mocarstwa, bo wynika z Twoich wywodów, ze Polska dyktowała niebywałą mocą jagiellońskości politykę wschodnią całej Unii”

    I teraz test na rzetelność polemiczną

    Tejot, czy na podstawie dwóch powyższych cytatów można wyrokować „podniosłem Polskę do stopnia mocarstwowości”?

    Umknęło Ci „w dużej mierze”?

    Czy wygodniej było bez „w dużej mierze”?

    Tejot, za dużo tego całego RT ogladasz.

    Znałem kiedyś faceta, który popadł w manię słuchania Radia Maryja. A potem zameczał swych bliskich, znajomych opowieściami jak perfidnie to radio łże.

    Ale po kilku latach ktoś mi opowiedział, że nakrył tego człowieka na kolanach, modlącego się do tego radia.

    Uważaj więc na to całe RT.

    Pozdrawiam

  89. Bywalec 2
    9 lutego o godz. 19:05
    wobec tego, co proponujesz, wielki strategu (najwiekszy po @tj-cie na tym blogu)?
    prewencyjne uderzenie bronia jadrowa?

  90. PA2155
    9 lutego o godz. 18:08
    Tejot:
    Masz specyficzna metode uprawiania kazuistyki.
    Wydaje mi sie, ze wymiana handlowa polski-rosyjska, tak jak ja przedstawiano w polskim mediach, byla forma darowizny-laski ze strony polskiej. Nikt nie wspominal tych przypadkow ze sprzedawaniem koniny jako wolowiny oraz, rzeczy oczywistej, ze gros polskiego eksportu do Rosji, ze wzgledu na niska jakosc, moze znalezc kupca tylko na rynkach wschodnich. Jakos nie widac alternatyw. A po Majdanie Polska ochoczo do sankcji przystapila, bo myslano, ze za straty zaplaci Unia. Tak sobie myslano w Warsiawie.
    Handel ma to do siebie, ze albo posiada sie unikalny towar, ktory pojdzie w kazdych warunkach, lub obie strony dogadaja sie co do warunkow.
    Z Twojej publicystyki wyziera antyruskosc, taka jagielonska, ktora traktuje Ruskiego jako untermenscha, z definicji.
    W Al-Jazeera pokazuja amerykanskiego rezuna, ktory zapodaje teksty, jak to armia ukrainska broni ludnosci cywilnej na Wschodzie przed Ruskimi. Dlatego potrzebuje pieniedzy z Unii i broni z USA. Jak to dostanie to odzyskaja bezkompromisowo Donbas i Krym. I zaprowadza demokracje, ktora nie strzela do cywilow.

    Mój komentarz
    1) Rosja, to nie „rynki wschodnie”, tylko rynek rosyjski. Jakoś tak odruchowo sympatycy eurazji piszą – rynki wschodnie, a myślą – Rosja.

    2) Polska nie przystąpiła do sankcji „po Majdanie”. Sankcje unijne zostały nałożone na Rosję nie po Majdanie, a po anektowaniu Krymu przez Rosję w marcu. Jakaś różnica jest. Majdan Majdanem, a embargo na towary rolno-spożywcze w imporcie do Rosji było rosyjskie i obejmowało UE, a nie tylko Polskę (sierpień 2014). To czy Polska się ochoczo zgodziła, czy nie, czy biła brawo, czy płakała, czy towary były wysokiej, czy niskiej jakości, nie miało znaczenia – embargo na import żywności do Rosji było rosyjskie i obejmowało całą UE plus USA i Kanada. Biedna Kanada, nie byli na Majdanie, a szurnięto w nią embargiem.

    3) Twoje zdanie „Z Twojej publicystyki wyziera antyruskosc, taka jagielonska, ktora traktuje Ruskiego jako untermenscha, z definicji.” jest najłagodniej mówiąc niepochlebne i intencjonalnie nieprawdziwe. Fraza o traktowaniu „Ruskiego jako untermenscha” jest histeryczna, sugerująca syndrom okrążenia – ratunku ludzie, krzywo na mnie patrzą, zaraz będą eksterminować. Dopełnienie tej frazy opowieścią o amerykańskim rezunie jest sugestią idąca jeszcze dalej, jest podsunięciem czytelnikowi skojarzenia, które w kontekście untermenschowego epitetu jest wyraziste, jednoznaczne i dość paskudne.
    Pzdr, TJ

  91. Jajcarz Schetyna w obliczu tego, że nie da się w mediach polskich już dłużej ukrywać iż zaostrzenia sankcji UE wobec Rosji nie będzie

    Za PAP:

    „Decyzja o odroczeniu przez UE wprowadzenia w życie nowych sankcji wizowych i finansowych w związku z konfliktem ukraińskim została podjęta na prośbę Ukrainy. Ukraińcy uważali, że taki gest ułatwi próby rozmów i być może da nową szansę”

    Pzdro

  92. @KZP
    „Tejot, za dużo tego całego RT ogladasz.”

    Stawiam na to, że on w życiu RT nie widział.

  93. Tejot do PA2155

    Tejot, pozwolę sobie skorygować to co piszesz:

    „embargo na towary rolno-spożywcze w imporcie do Rosji było rosyjskie i obejmowało UE, a nie tylko Polskę (sierpień 2014).”

    Embargo na polską wieprzowinę o której dyskutowałem z Waldemarem – co Cię zresztą skłoniło do polemik – zostało wprowadzone 7 kwietnia ubiegłego roku.
    Wicepremier Piechociński publicznie określił to jako zemstę za aktywność polskich jagielonów na majdanie.

    Tak więc nie umniejszaj naszych zasług w walce z Rosją pisząc, że my cierpimy tak jak wszyscy.
    Tym bardziej, że jesteś przecież tak dumny z tych zasług.
    Przecież to embargo to krzyż zasługi – prawda?

    Pzdro

  94. Fajny przypadek , na żywo w TVN24 ŚWIAT ogladałem konferencje A.Merkeli i B.Obamy .
    Nie mam ochoty oczekiwać Dyżurnych komentatorów Stacji TVN wystarczy że w „przedmeczu ” pan z Fundacji Pułaskiego i inny X zaprezentowali propagande w stylu Mc Cain .Pewni swoich ocen ,a Durnie .
    Ucieszyłem sie kiedy kanclerz A.Merkel ( irytowało mnie że Obama non stop mowił do niej Angela, Ja i Angela , My z Angela itp.)wiem że to taki amerykański styl ) wspomniała o znaczeniu Umowy Handlowej UE -USA i jasne się stało, że stan negocjacji daleki od finału , o czym pisałem rano .
    Prezydent US nie dotknął nawet tego tematu .
    Silny gospodarczo partner Nimcy liczą sie bardzo i….. koncepcja McCain i Kerrego czy Baidena zamrożone .
    ps.
    Ubawiła mnie wypowiedź ministra Schetyny na „pasku TVPINFO ”
    *Narazie nie będzie nowych sankcji vs . Rosji na prośbę ….Ukrainy* NO -NO to Ukraina a nie kraje UE zdecydowały ?. Mam nadzieję że ten pan Schetyna rzeczywiscie tak powiedział ,a nie ktoś „wyrwał z kontekstu ” , byłaby to kolejna kuriozalna wypowiedź szefa polskiego MSZ .

  95. Fidelio

    „Stawiam na to, że on w życiu RT nie widział.”

    Ja myslę, że Tejot wiele i systematycznie RT oglada by dokonywać dogłębnej analizy manipulacji propagandowej ruskiego imperium.
    Nawet podejrzewam, że już nic poza RT nie oglada.

    A potem refleksjami nt RT się z czytelnikami bloga dzieli.
    Albo co gorsza wykrywa mechanizmy manipulatorskie RT w pisanych tu komentarzach.

    Zwróć uwagę, że RT jest punktem odniesienia własciwie wszystkich przemysleń Tejota.
    RT stało się dla Tejota jakims „układem”, „systemem”. RT wszystko tłumaczy.

    Pzdro

  96. Bywalec

    Owszem, zgoda.
    Po kolei.

    ZIMNA WOJNA. Do tej pory wymawiano nieśmiało, z negacją te słowa. Zdaje mi się, że właśnie to się zmienia, na naszych oczach, raptownie w tych dniach.

    Oczywiście ZIMNA WOJNA 2, w odmiennych, nowych realiach geopolitycznych, aczkolwiek z podobmie zlokalizowanym adwersarzem.

    Jeśli już to ustalimy, to jednym z warunków do jej skutecznego prowadzenia jest nakreślenie „czerwonej linii”. Kiedyś taką linią był Berlin Zachodni. Gdzie ona teraz ma przebiegać?

    To pytanie padło, bodaj „Die Welt” pisał. Jest kilka opcji:
    – linia demarkacyjna w Donbasie z września ub.r.,
    – dzisiejsza linia frontowa,
    – granica obwodów donieckiego i lugańskiego,
    – granica Ukrainy z Polską,
    oraz kilka innych możliwości.

    W każdym przypadku, poza tym ostatnim oczywiście, dozbrojenie armii ukraińskiej jest pomocne, wręcz niezbędne. Nieuniknione, jeśli tę linię mamy utrzymać.

    Rzecz jasna o innych „wojennych” możliwościach sie nie mówi. Acz trzeba być gotowym na nie.

  97. Waldemar

    Mnie też ubawiła wypowiedź Schetyny – komentarz z 19,32

    Pzdro

  98. Przepraszam że się wtranżalam w dyskurs, a zwłaszcza w mrożący krew w żyłach pojedynek kartki z tejotem, ale idzie o pryncypia.
    Otóż jako fanatyk demokracji i wolnego słowa apeluję, aby blogi tygodnika, który czytuję od 40 lat, nie epatowały prymitywną cenzurą.
    Więc tutaj, dopóki jeszcze u Passenta można:
    uparcie zamieszczam u sąsiada Hartmana małą pretensję do niego.
    I, po oczekiwaniu na moderację: niente.
    A więc tutaj, krótko:
    „Dopóki Hartman nie refinansuje swoich studiów na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, dopóty nie ma moralnego prawa wypowiadać się publicznie jako krytyk kk.
    To powłóczące nogami, przesuwające różaniec w dłoniach, biedne, podobno prymitywne i ograniczone moherowe babcie sfinansowały studia Hartmana.
    Istotą demokracji nie jest okrągły stół. Jest nią, między innymi, możliwość nazywania hipokryty i geszefciarza po nazwisku.”
    Miłego wieczoru, pozdrawiam. Cenzora, pseudodemokraty, hipokryty Harmana, wzorem Maćka Stuhra – nie pozdrawiam.

  99. @tejot
    „Ja myslę, że Tejot wiele i systematycznie RT oglada by dokonywać dogłębnej analizy manipulacji propagandowej ruskiego imperium.
    Nawet podejrzewam, że już nic poza RT nie oglada.
    A potem refleksjami nt RT się z czytelnikami bloga dzieli.
    Albo co gorsza wykrywa mechanizmy manipulatorskie RT w pisanych tu komentarzach.
    Zwróć uwagę, że RT jest punktem odniesienia własciwie wszystkich przemysleń Tejota.
    RT stało się dla Tejota jakims “układem”, “systemem”. RT wszystko tłumaczy.
    Pzdro”

    Tejot się powołuje na RT, bo przypadkiem usłyszał, że istnieje coś takiego. On nigdy się na żaden konkretny materiał z RT nie powołał, żadnego linku nie przytoczył. Klasyczna na tym blogu narracja pt. „wyssałem sobie z brudnego paluszka” vel. „nie znam się, więc się wypowiem”.

  100. @ZBIG
    Hahaha, bardzo celna uwaga o Hartmanie 🙂

  101. Małe sprostowanie.

    W polskich mediach a co za tym idzie w dyskusji pojawia się co jakiś czas złowrogi cytat z „Die Welt” – „Putin zaakceptuje tylko linię demarkacyjną wzdłuż polskiej granicy”.

    Ponieważ polskie media wybijają ten tytuł w nagłówkach a powołujący się na niego komentatorzy nie zaglębiają się w treść materiału niemieckiej gazety pozwolę sobie zacytować fragment tekstu „Die Welt” na ten temat.

    Die Welt pisze w relacji z Monachium:

    „Niektórzy politycy z Europy wschodniej zarzucali po cichu Angeli Merkel, że kieruje się błędną logiką. ‚Przekonaliśmy siebie i Ukraińców o tym, że przegrają tę wojnę. Teraz musimy przekonać Putina, że tej wojny nie może wygrać’, takie mniej więcej słowa padały z ust wschodnioeuropejskich polityków w Monachium. Czasami pojawiało się nawet ponure stwierdzenie, że Putin zaakceptuje tylko linię demarkacyjną wzdłuż polskiej granicy”.

    Tak więc nie Putin mysli o linii demarkacyjnej wzdłuż polskiej granicy tylko, jak pisze gazeta, „ponurzy” wchodnioeuropejscy politycy.
    Znaczy polscy politycy.

    Pzdro

  102. Waldemar
    9 lutego o godz. 19:49

    TTIP daje korzyści JEDNOSTRONNE- firmom amerykańskim.
    Spory mają być rozstrzygane przed ich sądami.
    Juz choćby to, dyskredytuje sam zamysł.
    To co dobre dla amerykańskich korporacji, niekoniecznie jest dobre dla nas.
    Miejsca pracy, standardy cywilizacyjne, uległyby w Europie regresowi, by dorównać ich standardom. Podwyższenie ich do naszych, spowodowałoby tam recesję.
    Pracownik mający urlop, umowę o pracę, opiekę medyczną?
    I to masowo?
    Drastyczny wzrost „kosztów osobowych”……

    Ideałem byłaby birmańska płaca i indonezyjskie prawa pracownicze [bezprawie]…..

  103. Fidelio

    „On (Tejot) nigdy się na żaden konkretny materiał z RT nie powołał, żadnego linku nie przytoczył.”

    Fidelio, bo nie wypada!

    W kręgach jagielońskich nie wypada się powoływać na RT. Oni to uznają za kompromitujące i wstydliwe.

    Mozna ogólnie pomstować na RT, okazywać wstręt do niej, obrzydzenie, po cichu zerkać by pojąć ogrom jej perfidii – ale powoływać się na nią nie można.

    Pozdro

  104. Kartka z podróży
    9 lutego o godz. 20:18

    Putin zaakceptuje,,,,,,

    Ukrainę jako państwo pozablokowe, z pewnością.
    Kissinger po raz enty się kłania.
    Czy może zaakceptować rzeź rosyjskojęzycznych w krajach ościennych?
    Musiałby sie z Kerrym na głowy zamienić……

    Zaakceptowanie, że jednym z centrów światowej grawitacji ludów jest Moskwa, jest nie do pomyślenia.
    A jednak.
    Rosyjskojęzyczni mają taki punkt odniesienia.
    Rosyjska diaspora liczy sobie jakieś 30-40 milionów, w Kazachstanie, Kirgizji, Ukrainie, i innych byłych republikach.
    W porównaniu z obecnym, życie pod butem Moskwy może być Arkadią…..

    skoro ludzie głosują nogami, to te 17 milionów gastarbeiterów w Rosji z krajów ościennych, powinno dać do myślenia.
    Skoro Rosja jest klęską i bidą, to jak musi być w ich ojczyznach?
    Wyłonionych w ramach rozpadu ZSRR w demokratycznym procesie, zresztą?

    Nasza „Zielona wyspa” przykładem.
    Jest wspaniale!!!
    Po pozbyciu się kilku milionów Polaków.
    Płacą podatki gdzie indziej, więc my osiągnęliśmy sukces?
    Dość Pyrrusowy……

  105. „Obama i Merkel poszukują dyplomatycznego rozwiązania kryzysu”

    Pozwolę sobie oprzeć się na NY Timesie, a chodzi o kryzys Rosja-Ukraina (nie o negocjacje handlowe TTIP, jak sugeruje się na blogu o 19:49).

    Oczywiście Zachód zawsze będzie szukał do samego końca możliwości rozwiązania dyplomatycznego. „Szansa na rozwiązanie militarne zawsze była mała” – powtórzył po raz kolejny tę oczywistość B. Obama. Ale czy znajdą? czy istanieje dyplomatyczne rozwiązanie kryzysu i to w dodatku nie odbiegając zbytnio od wrześniowego protokołu z Mińska?

    „Ponieśliśmy już wiele porażek w tych poszukiwaniach” – odrzekła A. Merkel.

    „Agresja rosyjska jedynie wzmocniła jedność między Stanami Zjednoczonymi, Niemcami i pozostałymi naszymi sojusznikami w Europie … Nasza odpowiedź będzie jednolita”.

    Oczywiście różnice poglądów istnieją … wieczorem Ottawa powita kanclerz Merkel. Spodziewam się, że wysłanie broni Ukrainie będzie wspólną decyzją, o ile do niej musi dojść.

  106. Rozpad Rosji przypomina przypadek rozpadu Jugosławii. Konflikt Ukrainy z Rosją jednak nie przypomina konfliktu serbsko chorwackiego. Niestety błędy i niezdecydowanie polityki europejskiej i amerykańskiej, które w obecnym konflikcie są b. zrozumiałe (choć nie z punktu widzenia gwaranta dla integralności Ukrainy państw Zachodu stron memorandum Budapesztańskiego) są podobne do błędów w Jugosławii. Milo jest podobny do Puci! Milo i Pucio, to zbrodniarze. Puciem powinna więc zajmować się CIA pod tym kontem jednak, aby urwać jej łeb, zanim zacznie tak rozrabiać, że będziemy mieli kolejnej w jej wykonaniu ludobójstwo. Jakoś umyka wszystkim, że Pucia ma krew na ręcach po pachy w związku z konfliktem Czeczeńskim. Zbrodnia wyrządzona Czeczeńcom już dawno powinna przekreślić Pucia jako partnera politycznego Zachodu. Trzeba było mu się trochę wcześniej dobrać do dupy niż teraz, a teraz należy robić to bardzo energicznie.

  107. Na Ukrainie separatyści domykają worek Debelcowski. To nie daje zbyt mocnych kart stronie ukraińskiej w rozmowach w Mińsku.

  108. Pucio to hydra, której należy łeb odłupać, bo z założeń podstawowych jej nacjonalistycznej polityki do niczego konstruktywnego nie może dojść. Wydaje się także że z perspektywy czasu lepiej było zostawić arsenały nuklearne w krajach związkowych. Broń jest lepsza niż gwarancje i pokazuje to obecny kryzys na Ukrainie. Zbrojenia i poleganie na własnych siłach zbrojnych to lepsza opcja, niż poleganie na sojuszach nawet NATO. Polska zbyt mało wydaje na swoją obronność. Nie bardzo wiadomo w jakim stanie jest nasze wojsko. Oby nie okazało się, że wcale w niedużo lepszym niż Ukraińskie.

  109. tejot:
    Ten rezun w telewizji byl rezunem z krwi i kosci, bo manipulowal faktami w rozmowie z dziennikarzem, adresujac to do amerykanskiego widza, ktory niewiele rozumie z sytuacji na Ukrainie, poza fraza „walka z Ruskimi (Putinem) o demokracje i niepodleglosc”. W normalnych warunkach zaproszono by jeszcze jednego rozmowce, reprezentujacego tzw. „rebeliantow”, dla elementarnego poczucia uczciwosci.
    Embargo na zywnosc kanadyjsko-amerykanska bylo odpowiedzia na sankcje nalozone na Rosje przeez oba kraje, czyli tit for tat.
    Dodam (pisalem o tym wiele razy), ze lobby ukrainskie w Kanadzie, wielu ludzi, z korzeniami rezunow jest na tyle silne w mojej przybranej ojczyznie, ze sympatie rzadowe sa najbardziej zrozumiale. Politycy kanadyjscy mysla politycznie, zwlaszcza, ze polowa kraju to diaspora ukrainska. Nie oczekuj wiec jakichs sprawiedliwych i wywazonych decyzji.

  110. „Nie powinniśmy oczekiwać, że połączenie spadających cen ropy i zachodnich sankcji sprawi, że polityka zagraniczna Putina stanie się mniej agresywna – te czynniki mogą mieć znaczenie tylko w dłuższym okresie czasu; w sensie krótkoterminowym, jedynym sposobem na zmianę zachowania Kremla jest przekazanie broni Ukraińcom.”
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/ruszyla-globalna-rozgrywka-zachodu-i-rosji-moskwa-dokonala-wyboru/0rgyk
    =============
    Mądre słowa.

  111. Zachód powinien ograniczyć zawieranie umów o wolnym handlu jedynie do tej części porządku międzynarodowego, która podziela nasze wartości i interesy – a Rosja tego nie czyni. Władimir Putin woli działać dwukierunkowo – grożąc i najeżdżając sąsiednie państwa, oczekując jednocześnie korzyści gospodarczych płynących z pełnowymiarowej współpracy z państwami zachodnimi. To tak, jakby złodziej pytał swoje ofiary, czy może się poczęstować tym, co one mają w lodówce.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/ruszyla-globalna-rozgrywka-zachodu-i-rosji-moskwa-dokonala-wyboru/0rgyk
    ===========
    Wyborna konkluzja.

  112. „Ukraiński sąd zatwierdził decyzję o postawieniu dziennikarzowi Rusłanowi Kocabie zarzutów zdrady i szpiegostwa na rzecz obcego państwa. Grozi mu nawet dwadzieścia lat pozbawienia wolności. Kocaba został aresztowany kilka dni temu. Bezpośrednią przyczyną zatrzymania był zamieszczony przez niego w internecie film w którym określił trwający na wschodzie Ukrainy konflikt mianem wojny domowej i wezwał do sprzeciwiania się mobilizacji do wojska. Jak powiedział „Wolę iść do więzienia, niż jechać na wschód i zabijać moich braci”. Przed sądem nie wycofał się z żadnych wygłaszanych wcześniej twierdzeń.”

    (na podst. regnum.ru, antiwar.com)

  113. Wiesiek59

    „Czy może zaakceptować rzeź rosyjskojęzycznych w krajach ościennych?
    Musiałby sie z Kerrym na głowy zamienić……”

    Zerknij na poniższy tekst, który prezentuje rosyjski punkt widzenia na „rosyjskojęzycznych” poza granicami Federacji

    http://geopolityka.net/federacja-rosyjska-a-mniejszosc-rosyjska-na-ukrainie/

    Pzdro

  114. Sylwia:
    Jako zwolenniczka opcji zbrojnej, licze, ze zaciagniesz sie jednak do batalionu „Azow” i ruszysz na front „bic Ruska”. 🙂

  115. Kartka z podróży
    9 lutego o godz. 19:47
    Tejot do PA2155
    Tejot, pozwolę sobie skorygować to co piszesz:
    “embargo na towary rolno-spożywcze w imporcie do Rosji było rosyjskie i obejmowało UE, a nie tylko Polskę (sierpień 2014).”
    Embargo na polską wieprzowinę o której dyskutowałem z Waldemarem – co Cię zresztą skłoniło do polemik – zostało wprowadzone 7 kwietnia ubiegłego roku.
    Wicepremier Piechociński publicznie określił to jako zemstę za aktywność polskich jagielonów na majdanie.

    Mój komentarz
    Kartko, Krym Rosja anektowała w marcu. Tegoż miesiąca zostały na Rosję nałożone sankcje unijne.
    Embargo na wieprzowinę z Polski Rosja nałożyła w kwietniu. Powodem były dziki (jagiellońskie?), które zachorowały na afrykańską zarazę. Takie samo embargo na polską wieprzowinę nałożyła Ukraina i inne kraje, chyba Japonia.

    Rosja nałożyła embargo na wieprzowinę z tego samego powodu na Litwę i Białoruś.
    Choroba afrykańskiego pomoru świń jest sama w sobie długotrwałą blokadą na handel, ponieważ dotyczy dzikich zwierząt, których nie można, jak to wczoraj powiedział w TV myśliwy – powystrzelać. Chodzą po lasach i polach i roznoszą chorobę.
    Kartko, nie opowiadaj banialuków o zemście Rosji embargiem na wieprzowinę za jagiellońskość.

    Po drugie Kartko, fantazjujesz, gdy przypisujesz Piechocińskiemu tłumaczenia, że embargo, to politycznie motywowane posunięcie w odwecie za jagiellońskość. Gdzie i kiedy Piechocińskie tak powiedział – embargo rosyjskie, to zemsta za aktywność polskich jagiellonów na Majdanie? Że Piechociński sugerował nie jeden raz, że nie myśmy demonstrowali, jeździli do Kijowa, to jest jedna sprawa. Drugą sprawą jest, ze takie wypowiedzi nie zawierają ani krzty jagiellońskości.
    Pzdr, TJ

  116. Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie – Europa na skraju wojny i przepaści, a prezydent UE – Donald Tusk przepadł bez wieści. Sprawdźcie lodówki, szafy i piwnice czy tam gdzieś u was nie siedzi.

    RMF FM: Donald Tusk całkowicie niewidoczny w sprawach Ukrainy
    W Bruk­se­li coraz czę­ściej mówi się, że Do­nald Tusk jest cał­ko­wi­cie nie­wi­docz­ny w sta­ra­niach dy­plo­ma­tycz­nych, by za­koń­czyć kon­flikt na Ukra­inie – po­da­je RMF FM. I oce­nia: ani Ber­lin, ani Paryż nie kon­sul­tu­ją się z Tu­skiem. Nikt nie po­my­ślał nawet o tym, żeby szef Rady Eu­ro­pej­skiej, po­je­chał wraz z An­ge­lą Mer­kel i Fran­co­is Hol­lan­de’em na roz­mo­wy w Ki­jo­wie czy Mo­skwie.

    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/rmf-fm-donald-tusk-calkowicie-niewidoczny-w-sprawach-ukrainy/pcc6y

  117. Niech ruskie na blogu pogadają trochę o polityce Rosji wobec Polski. Poza destruktywnymi jej założeniami nic innego w niej nie ma. Polityka Rosji wobec Polski jest wroga i noc poza wrogością i destrukcją polskich interesów narodowych i gospodarczych w niej nie ma. Ględzenie ruskich na blogu też nie ma żadnego pozytywnego elementu. Typowa działalność wywrotowa i dezinformacyjna obcego wywiadu.

  118. Polityka Rosji wobec Polski jest wroga i nic poza wrogością i destrukcją polskich interesów narodowych i gospodarczych w niej nie ma.

  119. Hałas na blogu
    1 – Od czasu do czasu należy zapytać kto i za ile w jakiej drużynie gra.
    Ja nie wiem – bo nie pytałem kto płaci Warzesze.
    Wystarczy mi do oceny przeczytanie paru jego tekstów by mieć pewność.
    2.Polska broń – czyli uzbrojenie z ruskiego żródla – powinna zostać wyekspediowana
    na Ukrainę. Powód jest prosty
    Po pierwsze – mamy blisko – tylko przez granicę
    po drugie – Ukraińcy potrafią się nią posługiwać
    po trzecie – damy im kredyt na ta broń
    Więc wiadomo, wszystko się zgadza.
    No może tylko kłopot z tym że będzie to PO RAZ KOLEJNY wystawienie gołej dupy na widok publiczny tak jak to zrobiliśmy z jeńcami i lotniskiem na Mazurach.
    Ktoś nas wtedy wpakował w sytuację bez wyjścia i potem upublicznił i obecnie jesteśmy na tej samej ścieżce.
    Tylko czy komuś nie przyszło do głowy że
    – juz nas nie chcą w obradach na temat ” pokoju na Ukrainie” – gdziez to się zawieruszył dziedzic strefy bzdekomunizowanej
    -juz Niemcy nie chcą nas w tworzeniu SZPICY czyli wspólnej jednostki Niemiecko -Polskiej
    – – ze to my ponosimy koszty embarga – czym oczywiście są zachwyceni nasi rolnicy.
    Tak ze pytanie kto za czyje pieniądze UDZIELA SIE publicznie jest pytaniem zasadnym , wydaje mi sie również ze możemy w prasie ,mediach itp znależć potwierdzenie – przynajmniej tego kto kogo lobbuje
    lub stara się zdołować
    Zaś pogróżki że jutro Łotwa , i Litwa i Estonia wpadną w wyciągnięte Ruskie łapy chyba straciło wiarygodność , PRZECHWYTYWANIE Rosyjskich samolotów nad Bałtykiem też nikogo juz nie podnieca
    Zazwyczaj nie robi się takich rzeczy za frico.
    Nie jestem dzisiejszy więc rozumiem że na chleb jakoś zarobić trzeba .
    Fakt – że nie wszystkie działania są godne pochwały -to zupełnie inna sprawa.
    ukłony

  120. http://wiadomosci.onet.pl/swiat/anne-applebaum-priorytetem-europy-jest-zabezpieczenie-przed-wojna/9glcr
    Tak jest. Nie można ograniczać swojego horyzontu do kwestii dozbrojenia Ukrainy. Najważniejszą kwestią jest bowiem zdolność do natychmiastowej interwencji w przyszłych konfliktach z udziałem Rosji, które są z uwagi na politykę Rosji nieuniknione. Konflikt Ukraiński nie będzie jedynym konfliktem z Rosją, będzie to jednak jedyny konflikt z serii tych które nastąpią w niedalekiej przyszłości, w którym nie będzie bezpośrednio zaangażowany potencjał militarny NATO.

  121. Tejot

    Rosja wbrew temu co piszesz nie nałozyła na Białoruś embarga wieprzowego z powodu chorych dzików, które tam sie włóczą stadami i przechodzą do Polski by w spokoju umrzeć.

    Na Białoruś nie nałozyła też embarga Ukraina, która na polska wieprzowinę nałozyła je skwapliwie – tuż po Rosji.

    W kwietniu ubiegłego roku Rosjanie embargo nałożyli jedynie na Polske i Litwę. Tylko w przypadku tych państw nałozyli embargo ogólnokrajowe – nie ograniczając się do wieprzowiny ze stref objetych chorobą.

    Za TVN24, rozmowa z początku kwietnia br.:

    „- Myślę, że coraz bardziej dostrzega się to, że wydarzenia wokół Ukrainy i działania Rosji wobec Krymu mają nie tylko wymiar polityczno-militarny – powiedział Piechociński, wskazując, że decyzja o nałożeniu przez Rosję embarga na wieprzowinę z Polski i Litwy może mieć podłoże o charakterze politycznym.”

    Relacja z Rady Gabinetowej za TVP Parlament z początku kwietnia ubiegłego roku”

    „Rosyjskie embargo na wieprzowinę

    Rada Gabinetowa zajęła się też konsekwencjami przemian na Ukrainie dla polskiej gospodarki. Chodzi między innymi o skutki wstrzymania handlu wieprzowiną z Rosją.

    Jak mówił (Prezydent Komorowski), „kwestią fundamentalną” jest „odróżnienie, gdzie mamy do czynienia z motywacjami politycznymi, a gdzie z innymi motywacjami przy wprowadzaniu ograniczeń na eksport polskiego mięsa, zarówno wołowego jak i wieprzowego”.

    Jak widzę Tejot, podobnych dylematów jak Komorowski i Piechociński nie masz. Rozstrzygnąłeś kategorycznie, że jedynym powodem rosyjskiego embarga na naszą wieprzowinę był afrykański pomór.

    A nie radziłem bys za wiele nie ogladał RT?
    Zaczynasz już te tresci bez namysłu łykać i upowszechniać – jak widzę.

    Uprzedzałem, że tak sie skonczy.

    Pzdro

  122. Kartka z podróży
    9 lutego o godz. 21:59

    Mój komentarz
    Kartko, dużo gadasz o embargu. Jaki sens ma ta rozciągnięta do granic rozsądku gadanina, gdy nie odpowiadasz na jedno proste pytanie – gdzie i kiedy – cytat z Kartki – wicepremier Piechociński publicznie określił to jako zemstę za aktywność polskich jagiellonów na majdanie.
    Pzdr, TJ

  123. Jeszcze ówczesny premier Tusk o embargu na wieprzowinę:

    „W związku z tak zwanym afrykańskim pomorem świń faktyczne embargo na wieprzowinę i produkty funkcjonuje. Nie będziemy się tu domyślać, na ile ta ponowiona informacja ma związek z sytuacją polityczną”

    Nie będziemy się tu domyślać, prawda?

    Pzdro

  124. Tejot

    Przecież Ci podałem cytat z premiera Piechocinskiego publicznie wskazującego na polityczne podłoże tej decyzji.

    Oczywiście premier Piechociński ogledniej niż ja okreslił tę sytuację ale do tego samego sie to sprowadza.

    Pozdrawiam

  125. Kartko, po sąsiedzku BARDZO ciekawy materiał pod linkiem.
    http://www.defence24.pl/analiza_wysadzic-unie-europejscy-sojusznicy-putina

    W sumie do tego sprowadza się POLITYKA.
    Gra sił, lobbystów, interesów, finansów.
    Politycy ideowi?
    Czy politycy pragmatyczni?

    Od odpowiedniego przedstawienia są media- którym za to się płaci…..
    Cos nie wychodzi?
    Zmienia się agencję PR……

  126. Kartka z podróży
    9 lutego o godz. 21:59
    Tejot
    Rosja wbrew temu co piszesz nie nałozyła na Białoruś embarga wieprzowego z powodu chorych dzików, które tam sie włóczą stadami i przechodzą do Polski by w spokoju umrzeć.

    Mój komentarz
    Kartko, nie ważne kiedy Rosja nałożyła embargo na Białoruś. Ważne, że nałożyła (11 listopada 2013) i to nie w odwecie za Majdan, a z powodu afrykańskiego pomoru świń. Poprzednio Rosja nakładała embargo świńskie na Białoruś w 2013 roku, najpierw ograniczone do stref choroby (dwa obwody), następnie rozciągnięte na cały kraj.
    Kartko, kombinujesz wytrwale z embargiem wieprzowym by jakoś dokleić do niego kwestię jagiellońską (urojoną zresztą).
    Pzdr, TJ

  127. Tejot

    Muszę wnieść poprawke do komentarza z 22,23

    W kwietniu ubiegłego roku Pichociński grzmial na konwencji PSL w kobntekście problemów ze zbytem wieprzowiny na wschód:

    „Nie byliśmy na Majdanie, nie licytowaliśmy się, kto lepiej pomoże Ukrainie”

    A wtórował mu europoseł Kalinowski

    „Błąd, że politycy PO i PiS ścigali się w zachęcaniu Majdanu do rewolucji. Trzeba było namawiać do pokojowego porozumienia, tak jak stało się to w Polsce w 1989 (…). Wspierając Ukrainę, zawsze powinniśmy być pół kroku za Niemcami, bo dziś za wsparcie dla Ukrainy najbardziej płacą polscy rolnicy.”

    Pzdro

  128. Tejot

    Podaj mi źródło mówiące o całkowitym embargu na wieprzowinę z Bialorusi do Rosji.

    Pzdro

  129. Kartko napisałeś:
    „wicepremier Piechociński publicznie określił to jako zemstę za aktywność polskich jagiellonów na majdanie”.
    Włożyłeś w usta Piechocińskiego kwestię jagiellońską. Okazuje się, że jednak Piechociński nic nie mówił o jagiellończykach. Z tego wyniknął ping-pong bez piłeczki, walka z cieniem, kwaśne porzeczki, bez mała dyskusja z wcieleniem bez ciała, jagiellonów krocie, zdrowy rozsądek w odwrocie.
    Pzdr, TJ

  130. Kartko, EOT, koniec z przynudzaniem blogowiczów.
    Pzdr, TJ

  131. Tejot

    Piechociński jest człowiekiem układnym i oglednym. Poza tym zna swoje miejsce w szeregu.
    Jak mógłby wytykać wprost jagielonom jagielońskość skoro sami jagielonowie się swej jagielońskości wstydzą.

    Tym niemniej powtarzam: Piechociński zwrócił uwagę na polityczne tło exstra embarga zafundowanego polskim chłopom przez Rosję wprowadzone pod pretekstem pomoru świń.

    To był ruski odwet za jagielońskość prawicowych elit rywalizujących ze sobą na majdanie na rusofobię.

    I tego Twój „ping-pong bez piłeczki, walka z cieniem, kwaśne porzeczki … ” nie zmieni.

    Pzdro

  132. Tejot

    Jasne, tym bardziej, że chłopom blokującym drogi ta dyskusja i tak nie pomoże.

    Pzdro

  133. Dlaczego każda dyskusja z @Tejotem kończy się na rymowanej logorei?

  134. Rosa 91b 15.26
    Widzisz drogi kolego po kibicowaniu, można być jedynie widzem na stadionie, ale można także uprawiać ukochany sport i to od wielu lat. Tak się składa że uprawiałem w życiu bardzo wiele dyscyplin sportowych ( miałem wspaniałego trenera- wuefiste ) a jedna z nich nawet wyczynowo. ( nie był to tenis), ale grałem rekreacyjnie, uczestniczyłem w różnych amatorskich turniejach i chodziłem na mistrzostwa Polski oraz puchary Davisa przez kilkadziesiąt lat Nie opuszczałem tez telewizyjnych sprawozdan ze wszystkich większych turniejów w Eurosporcie. Jęśli chodzi o tenis stołowy to mieszkając kilka lat we wspólnym pokoju w akademiku z mistrzem Polski w tym sporcie ( który udzielał mi wskazówek) również mam pewne osiągniecia i kompetencje, ale jest to kolejny dowód ze nie jesteś jasnowidzem, aby wypowiadać się na temat mojej znajomości różnych dziedzin sportu i życia. Najgorzej trafiłeś z zarzucaniem mi niekompetencji w dziedzinie gospodarki, ale w tym wypadku jako długoletniemu zawodowemu managerowi i ekspertowi, zupełni mi się nie chce podejmować tego tematu i polemizować z amatorem.
    Pozdrowienia

  135. Fidelio

    Jak zauważasz okreslenia „rusofobia” i „polityka jagielońska” budzą na blogu silne negatywne emocje.

    Zastanawiałem się jak tego uniknąć w dyskusjach i wpadło mi do głowy, że może warto by było wyciągnąć z lamusa zapomniany nurt ideowo polityczny i go odświeżyć. Tym bardziej, że II Rzeczpospolita była jego mecenasem politycznym.

    Mam na myśli prometeizm, który własciwie łączy w sobie rusofobię i myśl jagielońską.

    Można go nazwać „neoprometeizm”.

    Neoprometeizm, którego ideami polska prawica jest nasycona jak gąbka octem siedmiu złodziei, już nikt chyba nikogo nie powinien zawstydzać.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Prometeizm_(polityka)

    Pzdro

  136. Owszem Putin próbuje realizować cele polityczne, które dałyby Rosji przewagę, ale czy współczesna Rosja – bidna ruska kocia dupa, kierowana przez ruskiego kociego łba, który kieruje innymi ruskimi kocimi łbami ma jakieś szanse?
    Pytanie retoryczne.
    Ruskie na blogu można powiedzieć są równie efektywne jak sowiecka gospodarka. Uważam, że na darmo im GRu płaci. Niska efektywność ruskich kocich łbów wynika z tego że chyba mają same pakuły we ruskim kocim łbie, a tych pakuł jest mnogo, ale ich ilość nie przechodzi w jakość.

  137. … z prasy codziennej… ( moje impresje na temat )
    ====================
    .
    >>> Prof. Arkadiusz Stempin. 09.02.2015 
    (…) Samo bowiem wyobrażenie, że zaledwie trzy duże miasta w Kalifornii mogą zostać zniszczone przez chińskie rakiety, paraliżuje marzenia USA o złamaniu karku Chinom na polu marsowym. >>>
    .
    … marzenia USA o złamaniu karku Chinom …
    O czym marzy USA…? O łamaniu karków.
    Nie, zeby współpracować dla wspólnej korzyści.
    Nie, „my lubimy po swojemu, a wy żyjcie sobie po swojemu, jak wam wygodniej”.
    Nie!
    Pijcie tą kokakolę, żryjcie tego hamburgera, OR FUC..KING ELSE!!!
    We will bomb you to back to stone age ( dosłowny cytat dyplomaty (!?!?) USA ).
    .
    Taka wielka nadzieja (np.moja… ). Taki kolosalny potencjał zeby czynić dobrze. Chrystus w każdej szkole, urzędzie i instytucji. Każdy urzędnik przysięga na Biblie…
    … a oni wybrali, uczynili ŚWIADOMY WYBÓR, zeby zostać największym skur..synem jakiego Ziemia nosiła…
    A żeby ich piekło pochłonęło, tych psychopatów!!!
    A przy okazji też tych Polaków-Rodaków co się podpisują pod takimi pierdołami.
    .
    Dzięki Bogu za każdą rakietę ruską. Dzieki Bogu za każdą chińską bombę. Niech się Iran śpieszy ze swoją.
    Bo inaczej… Syria wita was, wita was…
    Niech Putinowi ręka nie zadrży…
    .
    W czasach niedawno minionych takie profesory pisały rozprawki nt. „Osnovnyje prabliemy matryłołogli kapitalizma”.
    Przekwalifikował sie… Jak i dziennikarze…
    Trzeba wiedzieć z której strony chleb jest posmarowany…
    …………..
    …………….
    P.S. @olborski pyta niczym Wernyhora
    ( 9 lutego o godz17:30 )

    >>> Czy zdarzymy sie zestarzec ?
    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,17380459,__Miedzy_Rosja_a_Zachodem_nie_ma_juz_czerwonego_telefonu_.html#Czolka3Img >>>
    .
    A ci, co im te sk..syny z Imperium Dobra, aż sikają w majtki z niecierpliwości z chęci złamania karku…
    … to oni, myśli Pan, to nie chcieliby się zestarzeć…?
    Nie mają takiego prawa…?
    Tylko Pan ma…?
    Tylko @olborski…?
    A na pohybel!!

  138. Kartka z podróży.   9 lutego o godz. 17:01
    ===============
    .
    Do @Tejot
    >>> „No kto zamknął dostęp do wschodnich rynków Kartko? Jakie to polityczne powody były przyczyną zamknięcia?”
    (…)
    Blog czytają i piszą na nim ludzie rozumni, przytomni i nie trawieni sklerozą. Zaręczam Ci, że doskonale wiedzą na skutek czego, kiedy, kto i w jakim zakresie zamknął rynek wschodni dla polskich produktów i usług. >>>
    .
    Ejjj, niepoprawny optymista…
    Takich ja nazywam urodzonymi wczoraj. Urodzili się wczoraj, bobaski słodkie, i nie pamiętają…
    „… takie widzi świata koło, jakie kaprawymi zatacza oczy…” jak już dawno przewidział Poeta..
    Jest tu ich legion cały..
    I jak tu dyskutować bez bejsbola, no jak…?
    Pozdr.

  139. Dlaczego, pomimo niemalych funduszy z EU, to sie juz przez tyle lat nie zmienia? Jesli dyskusje na blogu EP sa odbiciem ogolnego dyskursu spolecznego tzw. inteligencji w PL to wlasciwie nie nalezaloby sie dziwic. Ale czy tak jest?
    _____________________________________________________

    „Globalny ranking innowacyjności: Polska jak Mołdawia. Co jest z nami nie tak? Zostajemy w ogonie Europy, a na świecie zajmujemy 45. pozycję – wynika z najnowszego Globalnego Indeksu Innowacyjności. Z unijnych państw o zaledwie kilka miejsc wyprzedzamy jedynie Grecję i Rumunię. Przed nami w rankingu znalazły się choćby Chorwacja czy Zjednoczone Emiraty Arabskie. Nasza innowacyjność stoi na poziomie Mołdawii. Od czołówki dzielą nas lata świetlne.”

    http://biznes.newsweek.pl/globalny-ranking-innowacyjnosci-polska-jak-moldawia,artykuly,356622,1.html

  140. Na krajowym podwórku , też jest ciekawie.
    Red. Jacek Żakowski rzucił hasło, na blogu POLITYKI: trzeba odwołać prezesa, tego od spółki – JSW – mocno i zasadnie to opisał
    Tematu nie podchwycili koledzy dziennikarze, politycy, ekonomiści…i pozostała, inaczej nie można tego nazwać: ciemnota.
    Mam wrażenie, że jest oczekiwanie , że sprawa rozejdzie się po kościach.
    Dopiero wczoraj wieczorem/ 9 luty/ , na pasku telewizora, zauważyłem
    informację , że minister od SKARBU , ma zamiar zwołać Zgromadzenie Wspólników spółki JSW.
    Dzisiaj rano PR podało, że może się to stać za miesiąc, dopiero.
    Do czego zmierza właściciel?
    Na mój chłopski rozum, właściciel, powinien już dawno złożyć do sądu wniosek o upadłość spółki,jak wartość giełdowa spółki spadła o 50 %, powinien szukać komisarza, jakiegoś tymczasowego syndyka, do zarządzania masą upadłościową.
    A prezesa,zarząd, radę nadzorczą – rozgonić na cztery strony świata – nie czekając na zgromadzenie wspólników, bo wtedy, będzie już na jakiekolwiek działania za późno, bo spółki już nie będzie, fizycznie, będzie tylko w papierach, zapisach komputerowych.
    Dlaczego tego nie robi? Na co czeka?
    Właściwie, to z powodu ,zaniechania, powinni być natychmiast odwołani : minister od przemysłu, i od Skarbu, a właściwie cały rząd, za nieróbstwo. Rząd jest naszym sługą, nieskromnie przypomnę, powołaliśmy Go,po to,żeby dbał o nasz narodowy majątek, Pana prezydenta także.
    W tak ważnej sprawie nie wolno nam milczeć, bo, mówiąc po górniczemu, stajemy się milcząc, „ciulami”…….

  141. Equinox
    10 lutego o godz. 8:20

    Lakonicznie ujmując, najzdolniejsi wyjechali, reszta zastygła……
    Walka o granty zależy od siły przebicia starego, nowe nie jest dopuszczane.

    Poza tym, działy BR koncernów będących właścicielami naszych firm, pozostały w ich krajach, zatrudniając własnych absolwentów.
    Kilku pasjonatów, typu CD- Projekt, czy PESA, wiosny nie czyni.
    Może z czasem……

  142. Wacław
    10 lutego o godz. 9:33

    Zwolnienie, to wielomilionowa odprawa.
    I nie zależy od tego jak bardzo spieprzy ktoś robotę, jest nieudolny, tylko od zawartego kontraktu…..
    Odwołanie prezesa i podanie przez dziennikarzy wysokości kwoty, będzie bulwersujące.

    Jest jeszcze kwestia aspektu ludzkiego.
    Technokraci nie widzą ludzi, tylko cyferki.
    I pan prezes poleci, za bezduszność…….kiedyś…..

  143. Ps.
    Rosna nowi kombatanci.
    Władza strzela do robotników i pałuje.
    Pakuje do więzienia i skazuje.
    Czymś się to różni poza skalą od tych zamieszek w Radomiu, czy na wybrzeżu?
    Przyczyny te same, działania władz, podobne…..

  144. Skoro oglądał Pan, Panie Redaktorze ten program to dziwne, że nie zauważył Pan dysproporcji pomiędzy tym co i jak mówili rozmówcy zaproszeni do tego programu. Dr Maliszewski prezentował fakty z których wyciągał wnioski lub stawiał hipotezy na poparcie których przytaczał fakty. Tymczasem red. Warzecha prezentował swoje opinie tak jakby były one faktami, a następnie wyciągał z tych opinii wnioski i opierał na nich kolejne swoje opinie. On oczywiście – jak każdy inny – ma prawo do formułowania opinii w taki sposób jak chce, może oczywiście formułować je nawet w ten sposób, że są one całkowicie zbieżne z programem wyborczym jakiegoś kandydata. Tyle tylko, że – jak słusznie zauważył prowadzący program – to nie jest dziennikarstwo. Do programu – jak rozumiem – Warzecha nie był zaproszony jako „każdy inny” ale jako dziennikarz. Dlatego dla mnie reakcja prowadzącego była całkowicie uzasadniona, choć oczywiście niezwykła, gdyż w polskiej praktyce publicystycznej całkowicie niespotykana. Tak więc mieliśmy po prostu do czynienia z tym, że jeden dziennikarz zwrócił uwagę drugiemu, że postępuje niezgodnie ze standardem oddzielania faktów od opinii i domagał się tego standardu przestrzegania. Nawet uściślił, że chodzi mu o to żeby rozmówca mówił o faktach i je analizował. Tymczasem Pana zdaniem niewłaściwe jest domaganie się od dziennikarza by jego wnioski wypływały z analizy faktów i że niestosowne jest domaganie się od dziennikarza aby nie przedstawiał swoich opinii tak jakby były faktami! To doprawdy niezwykłe!

    Jedną z pierwszych osób, które wzięły w obronę red. Warzechę nie była jego redakcja ani stowarzyszenie dziennikarskie , lecz… rzecznik prasowy PiS. Otóż ten polityk w swoim oświadczeniu pouczył dziennikarza TVP o standardach dziennikarskich oraz zażądał od prezesa TVP „stanowczej reakcji” czyli mówiąc w języku potocznym wyrzucenia go z pracy. Trudno nazwać to inaczej jak próbą zastraszenia dziennikarza. Ale także i to zdarzenie nie zepsuło Pańskiego dziennikarskiego dobrego samopoczucia w tej sprawie.

    Chciałbym jeszcze słowo o tym „czy Pan bierze pieniądze od komitetu wyborczego”. Otóż jestem częstym widzem programu „Loża prasowa” i właśnie dokładnie to samo pytanie nasuwa mi się co tydzień, już po obejrzeniu pierwszych kilku jego minut. Mam dokładnie takie same wrażenia, co redaktor Kulczycki, a mianowicie, że „niezależni” publicyści występujący w tym programie „biorą wynagrodzenie od konkretnych partii politycznych”, że reprezentują ich interesy marketingowe a może i polityczne. To doprawdy zadziwiające, że od lat, co program, niemal dokładnie „poglądy” poszczególnych publicystów zgadzają się z liniami programowymi konkretnych partii politycznych. Dlatego bardzo się cieszę, że ktoś wreszcie powiedział głośno to co ja cicho myślę sobie co tydzień od lat. Niestety z ubolewaniem stwierdzam, że udział w tym programie bierze też czasem i Pan. Może właśnie dlatego nie rozumie Pan dlaczego red. Kulczycki nie powinien nikogo za nic przepraszać, a zamiast tego powinien dostać nagrodę. I być może dlatego Pan nie rozumie, że red. Warzecha nie powinien być nazywany „publicystą”, ani tym bardziej „niezależnym”. Standardy w dziennikarstwie to nie są martwe zapisy w Karcie Etycznej Mediów ale coś co wyznaczają każdego dnia swoją postawą i zachowaniem najważniejsi dziennikarze w kraju. Także Pan.

  145. @tomide
    „Tymczasem red. Warzecha prezentował swoje opinie tak jakby były one faktami,”

    W mojej opinii bredzisz.

  146. tomide100
    10 lutego o godz. 11:00
    Brawo! Oklaski na stojąco.

  147. Podział Ukrainy i zaprzestanie walk, powstanie jakiejś lini demarkacyjnej między walczącymi stronami, jest niekorzystne dla Rosji. Oznaczłby on, że Rosja pozostaje siedzieć na osobiście przez nią zaoranym Donbasiei i rezygnuje z wpływu na całą Ukrainę. Dla Rosji byłby to najgorszy ze wszystkich możliwych geszeftów. Podobno Krym już kosztuje miliardy, zniszczony Donbas napewno okaże się beczką bez dna, a prziecież zawsze chodziło o całą Ukrainę , a nie odpady i wojowanie narazie jest tańsze jak odbudowa. Sytuację może tutaj zmienić groźba amerykańskiego dozbrojenia Ukrainy , które napewno to wojowanie podroży.
    Mimo tego jestem przekonane , że zostanie zawarte kolejne mińskie porozumienie. Europa wciąż jeszcze nie zrezygnowała z nadzieji na sukces takiego porozumienia, zaś Putinowi pozwoli ono zachować twarz, jesli jeszcze czymś takim dysponuje i odwlec w czasie amerykańskie dozbrojenie Ukrainy.
    Jestem jednak przekonany , ze takie porozumienie , jak już wszystkie poprzednie, nie bedzie przez Moskwę dotrzymane.
    Rosji jest potrzebna zwasalizowana cała Ukraina , a nie wymagający odbudowy Donbas.

  148. Tomide100

    „Mam dokładnie takie same wrażenia, co redaktor Kulczycki, a mianowicie, że “niezależni” publicyści występujący w tym programie “biorą wynagrodzenie od konkretnych partii politycznych”, że reprezentują ich interesy marketingowe a może i polityczne.”

    Programy typu „Loża prasowa” są od lat przeglądem pogladów politycznych partii czy środowisk. Zapraszani dziennikarze w mniej lub bardziej zawoalowany sposob deklamują co na temat podrzuconych przez prowadzących audycje wydarzeń sądzą bliskie im partie czy środowiska.
    Tu nie ma się co doszukiwać głębszych treści.

    W przypadku omawianej audycji Maliszewski robił swoje „w białych rękawiczkach” a Warzecha w rękawicach bokserskich.
    Podobną stronniczością wykazują się prowadzący narzucając tematy czy moderując dyskusję po swej mysli – „po linii i na bazie” jak kiedyś mawiano.
    To dokładnie robił i robi Kulczycki.

    Innymi słowy wszyscy odgrywają swoje nudne role robiąć wodę z mózgu ogladającym.

    Ta harmonijna współpraca w politycznym odmóżdżaniu widzów ostatnio została zakłócona bo z powodów mi nieznanych Kulczyckiemu puściły nerwy. Jak pisałem dwa dni temu podejrzewam, że był pod presją przełożonych, których wystraszyła konwencja Dudy.

    Pamiętam, że gdy dwa lata temu w tvp INFO tworzono nową ramówkę programową do studia zapraszano ludzi medialnie nie zgranych ale majacych wiele do powiedzenia. Przypominam sobie np psychologa Melibrudę, który w oryginalny i interesujący sposób komentował wydarzenia.
    To były ciekawe wypowiedzi ale często nie „po linii i na bazie” – wykraczały poza kanon propagandowy. Lub go po prostu burzyły.

    No i ludzie ci z ekranów znikneli wyparci przez tych, którzy wciąż gdaczą to samo.

    Zauważyłem, że zapraszani tzw eksperci jeśli powiedzą coś burzącego, kwestionujacego obowiązującą narrację propagandową to po prostu znikają z wizji.

    Zresztą nie raz widziałem w oczach prowadzących dziennikarzy przerażenie gdy ich rozmówcy wykraczali poza obowiązującą narrację.

    Pzdro

  149. Ach, te moje skojarzenia…..
    Wprawdzie nie oglądałem tego programu TVPInfo, podczas którego doszło do incydentu pomiędzy red. red. Warzechą i Kulczyckim ale sporo na ten temat można poczytac i usłyszeć , – zatem i własne zdanie można sobie na tej podstawie wyrobić.
    Skąd nawiązanie do moich skojarzeń ? Ano stąd, że to co się dzieje wokół red. Kulczyckiego jako żywo przypomina mi „atmosferkę” jaką niemal 15 lat temu wywołano wokół redaktora TVP, Piotra Gembarowskiego ( ani mi on brat, ani swat, – jest mi on całkowicie obojętny, a w tamtym czasie nawet – jako dziennikarz – nie budził mojej sympatii ) po tym jak próbował konsekwentnie wyegzekwować od
    M. Krzaklewskiego odpowiedzi na zadawane mu pytania podczas gdy p. Krzaklewski „tyradował” bez związku z pytaniami, traktując przeprowadzany z nim wywiad jako okazję do wygłaszania swoich oświadczeń politycznych w związku z toczącą się wówczas prezydencką – a więc przy podobnej okazji – kampanią wyborczą.
    Czyżby red. Kulczyckiego miał spotkać los red. Gembarowskiego ?
    Na to się zanosi, gdyż aby „pohańbić” red. Kulczyckiego strzela się w/do niego przynależnością do ORMO jego ojca. „Snajperom” owym mógłbym poradzić sięgniecie głębiej w rodzinne koneksje red. Kulczyckiego, tak np. do piątego pokolenia wstecz. A nuż się coś znajdzie; na dziadków, pradziadków itd. żeńskich przodków oczywiście nie pomijając…..

  150. Bywalec 2
    10 lutego o godz. 12:30

    W kolejnym klasycznym „worku” giną młodzi ludzie.
    Niepotrzebnie……
    Kilka tysięcy członków Prawego sektora, tych najbardziej patriotycznych, zginie dla jakichś szemranych interesów, tam, gdzie nikt ich nie chce.

    Referendum mogłoby zastąpić wojnę.
    Ale na to zgody Kijowa nie ma.
    No i mocodawcom zepsułoby to interesy.

  151. Dlaczego Polska powinna siedzieć cicho?

    Powstania Śląskie, czy bunt Żeligowskiego, dostarczają sporo analogii……

    Rosjanie zaadaptowali naszą technikę powiększania terytorium.
    Amerykanie nic nie robią od lat, tylko walczą z wrogami rękami tubylców.
    Umiejętnie ich sponsorując, uzbrajając i motywując.
    Divide et impera…..wiecznie żywe, tylko zmieniają się nazwy imperiów.

  152. Referendum mogłoby też zapobiec przyszłym wojnom na terenie samej Federacji Rosyjskiej. Dlaczego nie zrobić kilkudziesięciu referendów na terenie na którym żyją wspólnie z Rosjanami inne narody?
    Czy konieczne były dwie wojny w Czeczeni i zabicie 1/3 ludności Czeczeni, skoro można było nie walczyć i zrobić referendum odpowiednio wcześniej.
    Referendum mogłoby zastąpić wojny. Ale na to zgody Moskwy nie ma.
    No i mocodawcom z kręgu Putina, którzy dorabiają się na grabieży i chaosie, bo z własnej pracy się wszak nie wyżywią, zepsułoby to interesy.

  153. Wiesiek59
    Określanie obrony suwerenności terytorialnej ojczyzny , jako „szemranych interesów”, szuka sobie równych w rosyjskiej propagandzie.
    Ciekawe , czy bedzie to podobnie brzmiało tam gdzie bedzię chodzić o polską integralność teryterialną ?
    Obawiam się, że tak jak długo wyzwolenie przyjdzie z Moskwy .

  154. Kolejny wspaniały pomysł Wieśka, który można wykorzystać dla powiększenia obszaru NATO. Tym razem o ziemie należące obecnie do Federacji Rosyjskiej. Jeśli Rosjanie nie będą chcieli przeprowadzić odpowiedniej ilości referendów w sprawie podziału Federacji na mniejsze narodowe republiki połączone luźnym węzłem konfederacji wolnych narodów, wyposażonych w prawo samodzielnego nawiązywania międzynarodowych stosunków gospodarczych i handlowych, a także wiązania się z zewnętrznymi blokami militarnymi, to przecież zawsze można wykorzystać koncepcję polskich powstań na Śląsku, czy też buntu Żeligowskiego. No, ale są wszak jeszcze inne koncepcje. Gotowe do zaakceptowania przez amerykanów prowadzących wojny obcymi rękami. Wszak zawsze można zdestabilizować (to jest zadanie CIA) sytuację w samej Federacji Rosyjskiej i dostarczać różnym zwalczającym się tam ugrupowaniom broni. Umiejętnie ich sponsorując, uzbrajając i motywując. Dvide et Impera wiecznie żywe prawo do samostanowienia narodów Rosji!

  155. Lex
    10 lutego o godz. 12:48

    Mój komentarz
    Krajanie, czy to są dziennikarze, czy aspirujący politycy, czy związkowcy, mają to do siebie, że noszą w sobie silną, trudnoposkramialną tendencję do ujawniania nadmiernych emocji w dyskusjach.

    Wysokie i nieodparte emocje przekształcają w szybkim tempie każdą dyskusję w spór najpierw o to kto ma rację, następnie o pryncypia, a potem już leci samo.
    Krajanie, nie ma co ukrywać, to kłótliwe istoty. Przez kłótliwość rozumiem zachowanie naturalne. Krajanie zachowują się naturalnie, czyli tak jak zostali wychowani, ukształtowani w domu, w szkole, w otoczeniu.

    Styl debat w krajowych TV nie jest stylem wypracowanym, czy wykoncypowanym, tylko dyktowanym naturalną skłonnością.

    Przez ostatni tydzień obserwowałem losowo dyskusje polityczne na szeregu kanałów TV. Zdecydowana większość przybierała prędzej czy później postać kłótni – ja panu nie przerywałem, proszę mi nie przerywać, ale jeszcze jedno zdanie, co pan opowiada, itd.

    Dziennikarze, którzy pełnić powinni rolę moderatorów, nie pełnia jej, bo nie są w stanie, (przecież nie będą sięgać do rękoczynów) tak silne i powszechne są tendencje do przekory, do krętactwa, nie szanowania słowa swojego wśród krajan.

    Najsilniejszą tendencją u ludków krajowych jest mieszanie komentarzy z faktami, co daje niemal zawsze mieszankę wybuchową.

    Przykład
    Wywiad z prof. Glińskim i prof. Nałęczem w TVN24.
    Prof. Nałęcz przytacza wyniki rankingów zaufania, w których prezydent Komorowski zajmuje wysoka pozycję. Na to prof. Gliński (socjolog!) odpowiada z przekąsem – panie profesorze dobrze pan wie, ze takie badania nie maja nic wspólnego z zaufaniem, tutaj gra rolę efekt rozpoznawalności – im więcej ktoś jest w mediach, tym bardziej jest rozpoznawalny, tym większe mu dają zaufanie badani respondenci, oni nie wiedzą co to jest zaufanie, co pan opowiada – popłynęło z ust profesora.

    Oszczędzę dalszych opisów. Chaos, przepychanki. Prof. Gliński przybiera co rusz lekceważącą minę, ironizuje, docina i komentuje, nie podaje faktów pod rozwagę, tylko strzela seriami wyselekcjonowanych i obrobionych już komentarzem faktów, nie daje oddechu partnerowi, a jak ten przerywa, czy domaga się głosu, to nic się nie zmienia, profesor dalej tokuje, tylko z miną jeszcze bardziej obrażoną. Trudno dociec gdzi miara, gdzie proporcje, co jest faktem, co komentarzem, co poglądem.
    I tak do końca, do wyczerpania czasu trwała pyskówa. Fuj!

    Niestety, to nie jest wyjątek. To norma. A jeśli norma, to dlaczego taka jest? Rozpatrywanie indywidualnych kłótni i obwinianie poszczególnych ludzi za nie może wzruszyć, oburzyć, lecz analizowanie jednego przypadku istoty problemu nie przedstawia, nie prowadzi do poszukiwania źródeł takiego stanu rzeczy, nie pokazuje wejścia na drogę naprawy, nie tworzy żadnej perspektywy, czy wizji. Prowadzi do niepokojącej konkluzji – skoro tak wszyscy czynią, to znaczy, że tak musi być i tak zostanie.
    Następne pokolenia będą takie same.
    Pzdr, TJ

  156. W przypadku Wieśka nie wchodzą w ogóle kwestie integralności terytorialnej Polski, ani interesów Polski. Wiesiek jest bowiem zwolennikiem starej szkoły pt. „po co na k….wa armia polska, jak mamy armię czerwoną”?
    No, właśnie po co?
    Wiesiek jak widać z bloga nie ma żadnych kwalifikacji poza umiejętnościami i mentalnością politruka. Wiesiek jak pies podwórzowy na łańcuchu chciałby oddać wszystkie swoje umiejętności i całego siebie na służbę u ruskiego pana, bo do niczego innego się nie nadaje z TAKĄ a nie inną głową, wypełnioną po brzegi odpadkami po historycznie zbankrutowanej ideologii i postawie służalczości wobec Rosji.

  157. Bywalec 2
    10 lutego o godz. 13:29

    Jedynie rządy krajów demokratycznych zezwalają na tego typu referenda.
    Niestety……
    W ciągu ostatnich kilku lat jedynie w Szkocji przeprowadzono taki eksperyment.
    Referendum w Katalonii zostało zakazane, w Wenecji zignorowane.
    Władza Centralna nie lubi zmniejszania swego władztwa i pogłowia poddanych…..

    Osobiście byłbym za rozstrzyganiem w ten sposób KAŻDEGO konfliktu.
    Życzycie sobie, przyjeżdża wyspecjalizowana, międzynarodowa ekipa ONZ i nadzoruje….
    Takie postawienie sprawy byłoby nie na rękę wielu interesom, ale stwarzało jakieś szanse rozwiązywania w zarodku konfliktów etnicznych i międzypaństwowych.
    Niepraktyczny idealizm przeze mnie przemawia…….

    Jedynym możliwym konfliktem etnicznym w Polsce, byłby ewentualnie Śląsk.
    Tyle, że ostatni powstaniec śląski dawno już wyjechał, albo zmarł.
    Ale, dla zasady, nie wzbraniałbym się przed taka próbą demokracji i jej klasy.

    Co do szemranych interesów.
    Ukraińskie społeczeństwo jest własnością kilkunastu oligarchów.
    To oni walczą o swoje interesy, imperia handlowe i przemysłowe.
    I w zależności od nich, opowiadaja się za opcja wschodnią lub zachodnią.
    Polskie „królewiątka” również toczyły wojny na kresach- PRYWATNE.

    Dodaj do tego pana Bidena i jego interesy, panią Nuland i kasę, inne koncerny wydobywcze, a nieciekawie ten projekt pirotechniczny wygląda pod względem stabilności.

  158. Lex

    Z Gembarowskim była zupełnie inna sytuacja. Jak sobie przypominam Gembarowski usiłował przerwać słowotok (czywiście bez związku z pytaniami) Krzaklewskiego. Przez co kompletnie wytracił tego bufona z pantałyku.
    Gembarowski ośmielił się ośmieszyć polityka.

    Potem zemszczono się na Gebarowskim i na lata zniknął z wizji.

    Natomiast z dziennikarzem Warzechą było inaczej. Warzecha na pytanie Kulczyckiego co sądzi o konwencji odpowiedział na tematt – porównując Dudę do samochodu porsche, a Komorowskiego do wyklepanego poloneza.
    Warzecha tę mateforę wymyslił wcześniej, bo użył jej w tekście napisanym dla w.Polityce.pl tuż po konwencji.
    I za to go Kulczycki nieoczekiwanie i nerwowo złajał.

    Powtórzę co napisałem po wybuchu tej afery – nie przepadam ani za Warzechą ani za tego typu metaforami.
    Tym niemniej reakcja Kulczyckiego, którego uważam za konformistę mnie zdumiała ponieważ Warzecha wysiadujący od lat w tv na okrągło dzieli się tego typu przemysleniami i bon motami. I jakoś do tej pory nikomu to nie przeszkadzało.

    I nie dam sobie wmówić, że Kulczycki nagle odkrył w sobie misje dbania o etykę i warsztat dziennikarski swych kolegów.

    Kulczycki moim zdaniem pękł nerwowo bo był pod presją. Bo się bał. Stąd ta nadgorliwa czujność w stosunku do mało lotnego kolegi dziennikarza.
    Może stanął mu przed oczami Gembarowski, też dziennikarz, ktorego załatwili politycy?

    Pzdro

  159. Kartka 13.54
    Piszesz : „Warzecha przesiadujący w telewizji od lat, dzieli się tymi swoimi bon -motami”
    To że Warzachwia, czy jak on tam się nazywa, jest idiotą i nigdy nie powinien uprawiać zawodu, w którym niezbędne jest minimum IQ > 10, jest powszechnie znane. Powstaje zatem pytanie, dlaczego od lat występuje w tv, kto go mianował dziennikarzem, komu jest to potrzebne i kto za tym stoi – jak mawiali „dziennikarze śledczy” w PRLu

  160. Absolwent

    „Powstaje zatem pytanie, dlaczego od lat występuje w tv, kto go mianował dziennikarzem, komu jest to potrzebne i kto za tym stoi ”

    Usiłowałem to wyjasnić w komentarzu z godz. 12:38 do Tomide100

    Pzdro

  161. Kartka 14.32
    Owszem, chciałeś to wyjaśnić, ale nie chciałeś postawić kropki nad i………..
    Pozdro.

  162. Absolwent

    Mnie się wydaje, że postawiłem – „mierni, bierni ale wierni”

    Pzdro

  163. fidelio
    10 lutego o godz. 14:23

    FBI twierdzi, że Hitler nie zginął w Berlinie tylko uciekł do Argentyny:
    ……………………………………………………………………………………..
    To jeden z przebojów sezonu ogórkowego. Stare i wyleniałe.

  164. @zezem
    „To jeden z przebojów sezonu ogórkowego. Stare i wyleniałe”

    Przeczytałeś dokumenty FBI? Nie? No to zajmij się swoim ogórkiem, jak przeczytasz to pogadamy.

  165. Wiesiek 59
    Oj coś dwiema miarkami mierzysz.
    Dla ciebie system państwowy Ukrainy, mimo jednoznacznie wygranych wyborów , reprezentuje jedynie interesy oligarchi. Odmawianie demokratycznej legitymacji władzom w Kijowie, obrzucanie ich wszelkimi możliwymi obelgami, jest typowe dla putinowskiej propagandy.
    To jest jedna strona konfliktu, według ciebie kryminalna.
    Ale co jest z drugą stroną , tą rosyjską którą pomijasz całkowitym milczeniem ?
    Czyżby Reprezentowała jakąś wyższość moralną i przez to zdobyła prawo do niemoralnych zachowań i agresji ?
    Twoja troska o autonomię Wenecji jest wzruszająca. Na szczęście w Mestre jeszcze nie siedzą ruskie aby zacząć Wenecjan wyzwalać. Katalińczycy też jeszcze tak nie zgłupieli.
    Wiesiek 59 i Rosja , czy chcecie teraz całkiem poważnie kreować się na obrońców wszelkich ruchów separatystycznych?
    Tych w Czeczeni też, które dopiero co krwawo zdławiliście, albo tylko tych w Donbasie i Wenecji ?
    Derwisz ze mnie czy co ?
    Taki wielonarodowy twór państwowy jak Federacja Rosyjska jest ostatnim , ktory powinien przychodzić z takimi ideami.
    Jak wyglądają rosyjskie referenda pod lufami karabinów każdy widzi.
    Czyś ty chłopie całkiem zgłupiał ?

  166. fidelio
    10 lutego o godz. 15:01
    Znam nie tylko dokumenty FBI ale i inne.
    Mniej nerwowo, więcej dystansu do tego co się czyta, ogląda i słyszy.

  167. Absurd sytuacji z red. Warzechą polega na tym, że on faktycznie często wygaduje bzdury i jest w swoich wypowiedziach mało elegancki, ale akurat w tym przypadku nie można mu tego zarzucić. Akurat w tym przypadku nie powiedział niczego kontrowersyjnego, pogląd wyrażony przez Warzechę jest spójny z artykułem red. Szackiego w Polityce oraz ze słowami red. Wrońskiego z Wyborczej, który stwierdził, że na wystąpieniu Komorowskiego nawet krzesła ziewały, a nie są to przecież środowiska sympatyzujące z PISem czy Dudą. Także akurat w tym kontekście atak na Warzechę jest absurdalny.

  168. @zezem
    „Znam nie tylko dokumenty FBI ale i inne.”

    I co z nich wynika?

  169. Przypadkowo słyszałem rozmowę w „Faktach po faktach” z udziałem prof.prof. Glińskiego i Nałęcza. Zauważyłem także „przekąśliwą” uwagę prof. Glińskiego o zaufaniu jako efekcie rozpoznawalności. Szlag mnie trafił… Na Nałęcza. Gdyż ja będąc na jego miejscu tak zripostowałbym uwagę prof. Glińskiego tak :
    – Oczywiście panioe Profesorze, ma pan całkowitą racje, że zaufanie do Prezydenta Komorowskiego jest wynikiem jego rozpoznawalności. Jest bowiem Prezydent przez 70 – 80 % wyborców rozpoznawany jako człowiek/polityk godzien zaufania.
    W tym stylu „skomentowałem” w swojej niemocie wywody prof. Glińskiego i przełączyłem kanał w tv.

  170. W uzupełnieniu powyższego….
    Moja hipotetyczna riposta nie jest odzwierciedleniem poziomu mojego zaufania do Prezydenta Komorowskiego.
    Bynajmniej.

  171. Czyś ty chłopie całkiem zgłupiał ?
    ==========
    Wiesiek pojawił się na blogach w zasadzie razem z ruskimi. Był to początek ruskiej smuty na naszych blogach, która z czasem okazała się w wielką ruską kupę na naszych blogach.

  172. @KZP
    „Z Gembarowskim była zupełnie inna sytuacja. Jak sobie przypominam Gembarowski usiłował przerwać słowotok (czywiście bez związku z pytaniami) Krzaklewskiego. Przez co kompletnie wytracił tego bufona z pantałyku.
    Gembarowski ośmielił się ośmieszyć polityka.”

    Pamięć bywa zawodna, zachowanie Gembarowskiego dość agresywne:
    https://www.youtube.com/watch?v=uOD8h-aTgeo

    Ale porównanie z Warzechą bez sensu, bo inna była rola Gembarowskiego (gospodarz) inna Warzechy (gość).

  173. Tak więc można powiedzieć, że Wiesiek jest integralną częścią wielkiej ruskiej kupy na naszych blogach.

  174. @Lex
    „Ach, te moje skojarzenia…..
    Wprawdzie nie oglądałem tego programu TVPInfo, podczas którego doszło do incydentu pomiędzy red. red. Warzechą i Kulczyckim”

    Od czego internet?
    https://www.youtube.com/watch?v=CCa1ADMeDbk

  175. @fidelio
    Przed laty jedno z niemieckich czasopism wydało sporo pieniędzy za
    „autentyczne” pamiętniki Hitlera. nawet eksperci „poszli na to”. W końcu okazało się to mistyfikacją. Tyle dygresji.
    Co do śmierci Hitlera wypowiedział się m.in Otto Gunsch (osobisty adjutant Hitlera) i Rochus Misch , obaj członkowie „SS Leibstandarte Adof Hitler”, przedtem „sprawdzeni” m.in. przez SMERSZ jeżeli chodzi o wiarygodność zeznań n.t. śmierci A.H.

  176. @tomide100
    10 lutego o godz. 11:00

    „Mam dokładnie takie same wrażenia, co redaktor Kulczycki, a mianowicie, że “niezależni” publicyści występujący w tym programie “biorą wynagrodzenie od konkretnych partii politycznych”, że reprezentują ich interesy marketingowe a może i polityczne”.
    ================

    Nie wiem, czy „niezależni publicyści” biorą pieniądze od PiS, choć jest to bardzo prawdopodobne. Mam natomiast całkowitą pewność co do tego, że publicyści takich mediów, jak TVP, w tym pan Kulczycki, biorą pieniądze od PO i PSL. Świadczą o tym opublikowane oficjalnie listy mediów, które otrzymują najwięcej reklam i ogłoszeń od rządu.

  177. @zezem
    „Przed laty jedno z niemieckich czasopism wydało sporo pieniędzy za
    “autentyczne” pamiętniki Hitlera.”

    Dobrze, tylko ja nie pisałem o jakichś śmiesznych pamiętnikach tylko o dokumentacji FBI, zeznaniach świadków oraz analizie DNA pobranego z czaszki tego co Rosjanie uznają za zwłoki Adolfa i Ewy Braun przez amerykańskich badaczy klika lat temu. Także może najpierw przeczytaj łaskawie zalinkowany przeze mnie powyżej artykuł zanim zabierzesz głos w sprawie. Jest tam też link do skanów dokumentów FBI.

  178. @zezem
    Ach i jeszcze pominąłem taki drobiazg jak to, że naval attache (nie wiem jak to przetłumaczyć) Argentyński powiadomił Waszyngton o tym, że jest wysoce prawdopodobne, że Hitler i jego żona dotarli do Argentyny.

  179. Fidelio

    Dzięki za materiał archiwalny. Z sentymentem obejrzałem.

    Faktycznie, pamięć bywa zawodna i jakoś umknęła mi agresywność Gembarowskiego.

    Tym niemniej Gembarowski skutecznie wytrącił Krzaklewskiego z bełkotliwego transu.
    Pamietam, że wywiad ten był odebrany przez widzów jako autentyczna sensacja.

    Znalazłem materiał o późniejszych losach Gembarowskiego – z 2012 roku

    „Jego wywiad z Marianem Krzaklewskim tuż przed wyborami prezydenckimi w 2000 roku oceniono jako skandaliczny. Gembarowski został zawieszony, później przesunięto go do porannego pasma, a w 2004 roku w ogóle stracił pracę w telewizji. Teraz wraca do Superstacji, by znowu rozmawiać z politykami. Przyznaje, że podczas pamiętnej rozmowy poniosły go emocje, a jego kariera została złamana.

    Dobrze rozwijająca się kariera Piotra Gembarowskiego straciła rozpęd po wywiadzie z 2000 roku. Dziś wraca, ale nie do TVP, tylko do mniejszej Superstacji. To jednak dla niego szansa na rehabilitację po ostrym wywiadzie z Marianem Krzaklewskim, po którym zarzucano mu brak obiektywizmu. Przez osiem lat dziennikarz nie pracował w mediach.

    „To był skutek braku mojej odporności psychicznej i dojrzałości. To był cykl rozmów tuż przed wyborami. Poprzedni rozmówcy dostosowali się do reguł programu i odpowiadali na pytania. Natomiast Marian Krzaklewski je ignorował i mówił to, co przygotował mu sztab wyborczy. Starałem się mu to uniemożliwić. Biję się jednak w piersi. Wyszło fatalnie.”

    Dziennikarz dodaje, że jest na siebie zły, bo nie powinien dać ponieść się emocjom i traktować rozmowy tak emocjonalnie. Gembarowski relacjonuje, że spotkał się z Marianem Krzaklewskim półtora roku po tamtym wywiadzie i przeprosił go za swoje podejście do rozmowy.”

    Na pociechę mozna dodać, że kariera Mariana Krzaklewskiego też uschła.

    W sumie mniej o nim dziś wiadomo niż o Gembarowskim.

    Pzdro

  180. @fidelio,
    dzieki za „linkę”. Próbowałem znaleźć przed swoim wpisem na własną rękę ale mi się nie udało.
    Odsłuchałem i subiektywny komentarz mój będzie krótki: red: Warzecha zebrał co zasiał. Omłot spotka red. Kulczyckiego ( ? ).
    Jesli, to wątpię czy zasłużenie.

  181. @fidelio
    Są inne analizy i dokumenty nie tylko zeznania bezpośrednich świadków,ale i analiz m.in znalezionej szczęki.
    O cytowanych rewelacjach rzekomych miejscach pobytu Hitlera i Ewy B. czytałem już jakiś czas temu. Pozostaje mi życzyć owocnych peregrynacji w necie.

  182. Ciekawe wyznania ukraińskiego generała na temat wydarzeń w jego kraju:
    https://www.youtube.com/watch?v=uu8JolUBNfg

  183. @zezem
    „Są inne analizy i dokumenty nie tylko zeznania bezpośrednich świadków,ale i analiz m.in znalezionej szczęki.
    O cytowanych rewelacjach rzekomych miejscach pobytu Hitlera i Ewy B. czytałem już jakiś czas temu. Pozostaje mi życzyć owocnych peregrynacji w necie.”

    Co innego czytać w o czymś w necie czy jakimś „Życiu na Gorąco”, a co innego mieć dostęp do dossier FBI na ten temat.

    W związku z powyższym jedno zasadnicze pytanie – skoro Hitler zginął to po cholerę JE Hoover gromadził wszelkie doniesienia na temat miejsca jego ewentualnego pobytu? Gdyby wiedzieli, że nie żyje to by raczej nie gromadzili ani nie analizowali informacji na ten temat, tylko by je ignorowali. To co oni – głupki?

  184. Bywalec 2
    10 lutego o godz. 15:01

    Jakie efekty osiągnięto, dozbrajając armię gruzińską, afgańską, iracką, „Contras”, zbrojne grupy islamskie walczące przeciwko Kadafiemu, czy Assadowi?

    Przez analogię, podobny będzie efekt w przypadku Ukrainy- długotrwały roz…P…iździel.

    Życzymy sobie tego u granic?
    Nie mam na głupotę rządzących specjalnego wpływu.
    Ale powinni wyciągać wnioski nasi wybrańcy.
    I łączyc przyczyny ze skutkami.

    Co do Czeczenii.
    Czytnij nieco o genezie.

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Najwazniejsze-wydarzenia-w-Czeczenii-po-rozpadzie-ZSRR,wid,5704165,wiadomosc.html?ticaid=114519

    Masz kalendarium, dla odświeżenia pamięci.
    W spirali wojny domowej, trudno dojść do przyczyn.
    Ale, jedną z nich są RURY.
    W ciągu całej wojny, nikt ich nie niszczył.
    Pomimo niej, płynęły miliony ton ropy……

  185. @fidelio
    Rozważania na interesujący temat można by jeszcze długo ciągnąć.
    Hoover i FBI ,a z drugiej strony Josip Wissarionowicz i jego służby.
    Więc chyba warto się przyjrzeć tej drugiej stronie zadając sobie postawione pytanie :
    „To co oni – głupki?.
    Tyle na zakończenie.

  186. Wiesiek 59
    Co do rury zgoda.
    Geszeft jest geszeft, a wojna wojną.
    Co do dozbrojenia, to mnie ta idea też, o czym już pisałem, o wiele bardziej się podoba jako groźba wobec Moskwy , aby skłonić ją do przynajmniej zamrożenia konfliktu, niż wprowadzona w czyn.
    Obawiam się tylko , ze ona nie poskutkuje i Putin nie zadowoli się , aż dostanie całą Ukrainę. Bo niby po co mu sam przeorany Donbas ?
    Pomocy humanitarnej udzielać i pieniadze wyrzucać , to on może też w Rosji.
    A z miłości bliżniego, bo ruskich biją. Ale jak zamrozić konflikt to przestaną bić i pożytku propagandowego źadnego, a rozwarte mordy separatystów z Donbasu zatkać czymś trzeba.
    To lepiej i taniej tak jak dotychczas : Kałasznikowem.

  187. @zezem
    Artykuł z dość wiarygodnego źródła jakim jest Guardian:
    „Tests on skull fragment cast doubt on Adolf Hitler suicide story”
    http://www.theguardian.com/world/2009/sep/27/adolf-hitler-suicide-skull-fragment

  188. Bywalec 2
    10 lutego o godz. 16:46

    Problem w tym, że za długi zaciągnięte na dostawy broni, zapłacą obywatele krajów, a nie rządy które podpisywały umowy.

    Najświeższy przykład, to Grecja.
    Po co były rządzącym łodzie podwodne, artyleria, czołgi, w momencie kryzysu?
    A jednak zakupiono je w Niemczech- na kredyt…..
    Korumpowanie decydentów przy zakupach uzbrojenia, to niestety norma „etycznego Zachodu”.

  189. Jeszcze o mozliwej politycznej izolacji Rosji.
    Putin jest wlasnie z wizyta w Egipcie, przyjmowany z krolewska pompa. Podpisano kilka porozumien ekonomicznych, w tym chyba o budowie elektrowni jadrowej. Najwazniejsze jest porozumienie zbrojeniowe na kilka miliardow. Egipt rezygnuje z broni amerykanskiej.
    Nie brzmi to jak calkowita izolacja, bo Egipt to najwieksze panstwo arabskie.

  190. mozemy wkrotce oczekiwac rozmow , przynajmniej o rozejmie.
    http://wyborcza.pl/1,75477,17383878,Coraz_trudniejsza_sytuacja_pod_Debalcewem__Separatysci.html
    „glos zwykly” powinien wspomoc swoich przyjaciol banderowskich w potrzebie przeciwko „ruskim”.

  191. PA2155
    10 lutego o godz. 17:15

    „Izolacja” brzmi jak zaklęcie……
    Same Indie i Chiny wystarczą, by izolacja Rosji była niemożliwa.
    Kraje BRICS to zdaje się połowa populacji świata i jego 40% PKB.
    No i nie da się kontrolować szlaków lądowych za pomocą lotniskowców…..

    Nie było chyba zamiarem USA wpychanie Rosji w objęcia Chin.
    Brzeziński wielokrotnie o tym pisał, by starać się te dwa kraje IZOLOWAĆ i konfrontować.
    A tymczasem, ktoś coś spieprzył…..

  192. wiesiek59
    We wspolczesnym swiecie nie jest mozliwa nawet izolacja technologiczna. Wszystko w zasadzie mozna gdzies kupic, moze nieco drozej , ale zawsze.
    Rosja jest wciaz potrzebna Zachodowi, niewazne co twierdzi sen. McCain. Na szczescie, przegral kiedys wybory prezydenckie. Nie bylby najlepszym prezydentem.

  193. Wiesiek59 (10:46)

    Co do efektu emigracji to zgoda. Ale winienie zagranicznych firm za niską innowacyjnośc w naszym kraju to tylko wygodny wykręt. Te firmy nie mają jakiegoś specjalnego moralnego obowiązku troszczyć się o naszą innowacyjność. To jest nasz obowiązek, naszych wybieralnych przedstawicieli do sejmu, naszego rządu. Dopóki to się nie zmieni… rozumiesz?

    Jesteś tu jedynym, który podjął ten temat. Nie za bardzo widać żeby naszych blogowiczów takie tematy specjalnie interesowały. Królują sensacje, bieżące przepychanki polityczne, idelogia no i oczywiście pasja naszych rodaków czyli rozrachunki historyczne. A kształtowanie przyszłości? Tym się zajmują inni. A my mamy to w czym jesteśmy najlepsi, choć głośno nie chcemy się do tego przyznać.

  194. Wynik meczu
    Kartka : Tomide100 – 1 : 9
    Nokaut w II rundzie

  195. Wiesiek 59
    Korupcja nie jest normą etyczną na Zachodzie. Jest zwalczana mnie albo bardziej skutecznie.
    Czy naprawdę nie jesteś w stanie zrezygnować z tej prymitywnej propagandy ?
    Za rosyjskie uzbrojenie, które dotychczas dominowało walki w Ukrainie też ktoś zapłaci.

  196. Wiesiek 59
    Istnieje niezależny ranking najmniej korupcyjnych krajów na swiecie.
    Najlepsza jest Dania, Niemcy zajmują 12 miejsce, Rosja zajmuje w tym rankingu 136 miejsce , a Ukraina 142 miejsce. Najbardziej skorumpowana jest Korea Północna i zajmuje ostatnie miejsce, a w niej się jeszcze nikomu o kapitaliżmie nie śniło .
    Ale to niewygodna dla ciebie statystyka , a więc napewno nieprawdziwa.

  197. Bywalec 2:
    Mnie zastanawia, jakie to reformy (obiecane) przeprowadzono na Ukrainie rok po Majdanie? Czym rozni sie Ukraina przed i po Majdanie? Jezeli wojna kosztuje 48mln/dzien, kto za to placi lub zaplaci?
    No i jakich reform mozna sie spodziewac?
    Co do korupcji na Zachodzie. Nie badz taki szlachetny, ona istnieje. Tylko nie jest to wciskanie 10 euro urzednikowi za pazuche. Robia to najczesciej politycy dajac pewnym firmom fory na przetargach.

  198. mialo byc 8mln/dziennie. 4 pojawila sie przypadkowo.

  199. @Artoo
    „Co do efektu emigracji to zgoda. Ale winienie zagranicznych firm za niską innowacyjnośc w naszym kraju to tylko wygodny wykręt. Te firmy nie mają jakiegoś specjalnego moralnego obowiązku troszczyć się o naszą innowacyjność. To jest nasz obowiązek, naszych wybieralnych przedstawicieli do sejmu, naszego rządu. Dopóki to się nie zmieni… rozumiesz?
    Jesteś tu jedynym, który podjął ten temat. Nie za bardzo widać żeby naszych blogowiczów takie tematy specjalnie interesowały. Królują sensacje, bieżące przepychanki polityczne, idelogia no i oczywiście pasja naszych rodaków czyli rozrachunki historyczne. A kształtowanie przyszłości? Tym się zajmują inni. A my mamy to w czym wy jesteśmy najlepsi, choć głośno nie chcemy się do tego przyznać.”

    Ale o czym tu gadać? Przecież to jest jasne jak słońce – żeby były innowacje to musi być jakiś przemysł, który je wygeneruje, a przecież od 25 lat trwa akcja #wygaszania przemysłu. To skąd mają być innowacje?

  200. Vera

    Przecież nie chodzi w tych dyskusjach o to by walczyć. Raczej by się nauczyć nawzajem słuchać i rozumieć.

    ————————————-

    Dziś wysłuchałem, zupełnie przez przypadek, konferencji prasowej Dominika Kolorza, szefa związków zawodowych na Sląsku.

    Konferencja dotyczyła dwóch spraw.

    Po pierwsze brutalności policji przy tłumieniu manifestacji strajkujących górników.

    A po drugie dość bulwersującego „wyprowadzenia” przez zarząd JSW blisko 100 milionów złotych – między innymi na apanaże tego zarządu.

    Później czekałem bez powodzenia na materiał pisemny (Kolorz go dziennikarzom rozdał) na portalu TVP INFO – zarówno dotyczący represji policyjnych (kilka pobitych osób wywleczono ze szpitala i nie wiadomo gdzie są) jak nadużyć finansowych.

    Dopiero teraz materiał się ukazał ale w formie zrecenzowanej przez prezesa, którego Zsię górnicy chcą pozbyć zazucając mu złe prowadzenie spółki.

    Z jego słów wynika, że kompromitujacy materiał został wykradziony z sieci informatycznej JSW.

    W mediach przed godziną pojawiła sie też jednobrzmiąca informacja PAP na ten temat, co wskazuje, że dotyka spraw newralgicznych politycznie.

    Ponieważ interesowała się Pani sytuacją w JSW linkuję poniżej ten tekst.

    Fragment:

    „Według informacji przedstawionej na konferencji, na prawie 7,75 mln zł opiewała umowa na kontrakty menedżerskie z zarządem JSW zawarta na 2014 r. Obecny prezes Kompanii Węglowej (KW) Krzysztof Sędzikowski miał od 2011 r. zarobić na doradztwie biznesowym dla JSW kilkaset tys. zł.

    – B. prezes JSW, a obecny wiceprezes KW Andrzej Tor, mimo że nie świadczył pracy na rzecz JSW, mimo że wziął olbrzymią odprawę z tytułu rezygnacji z członkostwa w JSW, świadczył również usługi doradcze dla JSW i z tego tytułu prawdopodobnie pobrał wynagrodzenie w granicach 240 tys. zł – powiedział Kolorz.

    http://wiadomosci.onet.pl/slask/zwiazkowcy-na-watpliwych-umowach-jsw-stracila-ok-100-mln-zlotych-zarzad-zawiadamia/5y0yv

    Pzdro

  201. @Vera
    Nie ma żadnego meczu, bo mnie nie interesuje co sobie Kartka z Podróży wyobraża na temat tego jak robi się programy telewizyjne podobnie jak nie obchodzą mnie teorie objaśniaczy „objawiających” tu mechanizmy manipulowania dziennikarzami w mediach. Ja się zwracałem do red. Passenta a chodziło mi o zwrócenie mu uwagi, że w problemie który sam poruszył bardziej chodzi o dziennikarskie pryncypia niż pyskówkę „kto kogo”, i że akurat on może w tej sprawie coś zrobić gdyż należy do dziennikarskiego establishmentu.

    @remm
    „Mam natomiast całkowitą pewność co do tego, że publicyści takich mediów, jak TVP, w tym pan Kulczycki, biorą pieniądze od PO i PSL. ”
    Czyli, że twoim zdaniem Pospieszalski tak samo jak Kulczycki bierze pieniądze od PO i PSL, bo przecież też ma program w TVP Info…

  202. Vera

    Poprawka, literówki. Miało być:

    „którego się górnicy chcą pozbyć zarzucając mu”

    Pzdro

  203. PA
    Istnieje , istnieje.
    Co do Ukrainy i jej reformy to skieruj to pytanie do ukraińskiego rzadu. Ja ukrainy do szczęścia nie potrzebuje , tylko Putin.

  204. fidelio & Artoo:
    Z R&D obowiazuje podobny scenariusz na calym swiecie. Wyjatkowo macierzysta firma inwestuje w R&D w swoim oddziale w innym kraju. Oddzialy zajmuja sie zwykle jakas produkcja lub jeszcze gorzej- dystrybucja produktow gotowych na rynku trzecim.
    Nie warto sie frustrowac.

  205. fidelio,

    Za niską innowacyjność nie można winić upadku przedsiębiorstw, które były niekonkurencyjne właśnie z podowu braku innowacyjności.

  206. @PA2155
    „Z R&D obowiazuje podobny scenariusz na calym swiecie. Wyjatkowo macierzysta firma inwestuje w R&D w swoim oddziale w innym kraju. Oddzialy zajmuja sie zwykle jakas produkcja lub jeszcze gorzej- dystrybucja produktow gotowych na rynku trzecim.
    Nie warto sie frustrowac.”

    Dla mnie to oczywiste.

  207. @Artoo
    „Za niską innowacyjność nie można winić upadku przedsiębiorstw, które były niekonkurencyjne właśnie z podowu braku innowacyjności.”

    Sprawdź co zrobiono w Korei Płd, że mają konkurencyjnego Samsunga, LG i inne takie firmy, które są innowacyjne, a są krajem wielkości Polski.

  208. Bywalec 2
    Rosja potrzebuje Ukrainy, tak jak kiedys USA potrzebowalo Nikaragui (ktos finansowal contras?), Kuby, Grenady (pamietasz inwazje Marines w latach 80-tych), Salwadoru, Kolumbii, a teraz Meksyku. Nie sadze, aby Meksyk mogl stac sie socjalistyczny i oddzielil sie od Wielkiego Brata?
    O losy reform na Ukrainie pytam sie wszystkich milosnikow nowego rezimu.

  209. PA1255

    Zgoda, przecież już napisałem, że to nie jest problem zagranicznych firm. Z drugiej strony najłatwiej jest napisać że Polska to bantustan i tak już musi być.

  210. @Artoo
    ” Z drugiej strony najłatwiej jest napisać że Polska to bantustan i tak już musi być.”

    Trzeba mieć jakiś pozytywny program, plan, wizję. A przede wszystkim trzeba by przywrócić do łask krytyczne myślenie o rzeczywistości. Zamiast tego jest armia klakierów opłacanych przez pieniądze wyciągnięte od polityków. Niestety w Polsce przyjęto dogmat negatywny – żadnego planu, żadnej wizji, tylko ciepła woda w kranie – pod tym hasłem rządził nam Tusk, ku aplauzie wszystkich. Żadnego planu – wolny rynek wszystko sam zrobi, a jak nie zrobi to tak ma być – to jest filozofia kapitalizmu po Polsku.

  211. errata: pieniądze wyciągnięte od podatników przez polityków.

  212. Cud poludniowokoreanski zbudowal m.in. program ochrony gospodarki koreanskiej przez subsydia i protekcjonizm, zwlaszcza ze strony Japonii.
    Rowniez, program inwestycji w edukacje i uniwersytety. Spoleczenstwo koreanskie to jedno z najbardziej wyksztalconych spoleczenstw swiata.

  213. fidelio,

    Samsung jest konkurencyjny a np. taki Ursus nie był i już ich nie ma. Wszyscy znamy tę mantrę że należy się troszczyć o rodzime zakłady, również te nieinnowacyjne i niedochodowe, bo w końcu (kiedy?) z tych brzydkich kaczątek wyrastają piękne łabęzie. Podaj może jakieś przyklady z ostatnich 25 lat kiedy takie pompowanie pieniędzy przez polski rząd w jakąś gałąź przemysłu wytworzyło np. jakiś polski Apple?

  214. @Artoo
    „Samsung jest konkurencyjny a np. taki Ursus nie był i już ich nie ma”

    Tak, Pesa też nie była konkurencyjna i co? Też chciałbyś żeby jej nie było? Na szczęście pasjonat się uparł i po zmaganiach z tym przyjaznym państwem uratował firmę przed likwidacją i bardzo dobrze sobie radzi. I to powinien być wzór prywatyzacyjny dla polskich firm, dlaczego nie był? Może komuś było na rękę żeby takie Pesy nie powstawały w Polsce? Ciekawe komu.

  215. „ursus” przejechal sie na „fergussonie”, ale to nie byla ani wina „u” czy „f”, tylko dlatego, ze decyzja zapdla na „najwyzszym szczeblu”, a decydowali ludzie, ktorzy nie mieli zielonego pojecia o technice, ale za to na propagandzie; pisal o tym kusmierek,
    ciekawy reporter z prawdziwego zdarzenia, niech mu ziemia lekka bedzie…

  216. …na koniec sprzedano nas wszystkich, he,he…

  217. @byk
    „…na koniec sprzedano nas wszystkich, he,he…”

    Żebyś wiedział, w pewnym sensie polskie zasoby ludzkie zostały sprzedane korporacjom jako tanie mięso robocze.

  218. PA2155

    „O losy reform na Ukrainie pytam sie wszystkich milosnikow nowego rezimu.”

    Nowa ekipa na Ukrainie dokonała kalkulacji politycznej i wyszło im, że bezpieczniej jest prowadzić wojnę niż reformować.

    Czekam więc z zainteresowaniem na 15 lutego kiedy to MFW ma dać ostateczną decyzję w sprawie dalszego kredytowania Ukrainy.
    Jak na razie to niemożliwe, ponieważ nadal nie ma budżetu.

    Pzdro

  219. nie wiem, czy smiac sie, czy plakac, ale moje druki pojawily sie w bibliotece jagiellonskiej; w kazdym razie, jako zecer i karykaturzysta, jestem bardzo dumny 🙂

  220. Byk

    „pisal o tym kusmierek,
    ciekawy reporter z prawdziwego zdarzenia, niech mu ziemia lekka bedzie…”

    Dzieki z wspomnienie o tym prawdziwym reporterze/dziennikarzu.

    Takich teraz ze świeca szukać

    Pzdro

  221. @fidelio:
    sprzataczki kuby powiatowego 😉

  222. PA2155
    10 lutego o godz. 17:18
    Uważam, że niczego pozytywnego nie można oczekiwać ze strony Rosji. Należało już dawno uzbroić Ukraińców. Jeśli Rosjanie ustabilizują sytuację na zajętych terenach, to po prostu pójdą dalej. Z drugiej strony walki o wolność i suwerenność w tej konkretnej sytuacji w jakiej jest Ukraina nie wygrywa się bez ofiar. Tak więc kwestia powinna zostać przedstawiona jasno Ukraińcom głównie przez USA, bowiem stany mają największe doświadczenie w tego typu wojnach i ma odpowiedni potencjał szkoleniowy i zbrojny. Dozbroimy was, ale musicie się liczyć nie z tysiącami lecz setkami tysięcy ofiar. Wygracie jeśli większość z nich, to nie będą wasze ofiary, więc starajcie się bardzo być dobrymi żołnierzami. Zorganizujcie się jeszcze lepiej i okażcie wielkie poświęcenie. Taka w zasadzie była polityka USA w czasie tzw. zimnej wojny. I czas najwyższy do niej dzisiaj powrócić, tym bardziej, że Ukraina ma gwarancje państw Zachodu, że po wyzbyciu się broni nuklearnej, kraje Zachodu gwarantują Ukrainie integralność terytorialną. Tak więc dozbrojenie Ukrainy ma wsparcie w prawie międzynarodowym. Po pierwsze dlatego, że są gwarancję, po drugie dlatego, że jeszcze suwerenne państwo zwraca się do zachodu o pomoc. Polityka Rosyjska nie jest wyszukana, lecz przeciwnie prymitywna. Całkowitą rację jak postępować z ruskimi ma Zbigniew Brzeziński.

  223. byk
    10 lutego o godz. 18:37
    Z twego wpisu wnioskuję że nie znasz tej sprawy. Fakt Ursus położyły decyzje polityczne władz centralnych (Dyrektorzy Ursusa czy zrzeszenia nie mówiąc o konstruktorach nie mieli nic do gadania). Katastrofa była decyzja rozbudowy zakładów do gigantycznych rozmiarów by produkował ciągniki dla całej RWPG. To że wdrażanie licencji było kuriozalne to już inna bajka.

  224. najgorsze jak wszyscy chca dobrze, no bo wszyscy chca, czy nie ?
    z ludzmi nie jest inaczej niz z dzdzownicami – jak masz szczescie, to urodziles sie w tybecie

  225. W tvp INFO znów zaproszony gość wyprowadził dziennikarza z równowagi.

    Tym razem nieszczęście to spadło na radaktor Hannę Lis, ktora usiłowała odpytywać kandydata na prezydenta Kukiza z rozmaitych zagadnień elektryzujących elektorat.

    Jak prowokacyjnie zachowywał się Kukiz świadczy jego odpowiedź na pytanie redaktor Lis co sądzi o strajkach na Śląsku.

    Kukiz: „O czym tu mówić skoro prezes JSW Zagórowski zachowuje się jak Borowiecki z „Ziemi obiecanej”.

    Zaczynam się poważnie niepokoić o stan emocjonalny personelu dziennikarskiego redagującego program INFO.

    Pzdro

  226. „Globalny Sondaż: Polacy największymi rusofobami świata”

    „Aż 81 proc. rodaków ma negatywny stosunek do Rosji – wynika z opublikowanego właśnie globalnego sondażu Pew Research. Obok Hiszpanów jesteśmy też największymi krytykami Władimira Putina.”

    http://swiat.newsweek.pl/polacy-najwiekszymi-rusofobami-swiata-czy-polacy-lubia-rosje-,artykuly,356877,1.html

  227. byk, maciek.g,

    Obaj macie rację tymniemniej koniec końców i w ostatecznym rozrachunku (wadliwe planowanie, złe licencje, etc.) firma nie była konkurencyjna i nieuchronnie upadła. Można zadać banalne właściwie pytanie dlaczego nikt nie pomyślał tak aby nie robić tych błędów i uczynić firmę konkurencyjną, innowacyjną? Czy to głupota czy komuś zależało? A potem powtórzyć to samo pytanie tylko w skali całego przemysłu, całego kraju.

  228. Pa
    Kartka
    Nie jestem miłośnikiem nowego reżimu w Ukrainie , mimo tego w niczym nie zmienia to faktu, ze to źaden reżim tylko demokratycznie wybrany rząd.
    Ukraiński rząd prowadzi wojnę obronna, o swoją integralność terytorialną przed Rosją, co jest , obawiam się, jego zasranym konstytucyjnym obowiązkiem.
    W Ukrainie coraz popularniejsze są głosy , aby zrezygnować z Donbasu. Obawiam się tylko , o czym już pisałem , że Putinowi już dawno nie chodzi o Donbas , który przerył i przeorał, ale o całą Ukrainę.
    Anektowany Donbas to beczka bez dna. Zwasalowana Ukraina na rosyjskiej łasce , to jeszcze wciąż dla Rosji łakomy kąsek.

  229. glos zwykly:
    Zapomniales odpowiedziec mi na pytanie, kiedy zamierzasz zaciagnac sie do batalionu „Azow”. Wciel w czyn swoja nienawisc do Ruska. 🙂

  230. @Artoo

    To co z tą Pesą – dostałeś przykład i zamilkłeś.

  231. Artoo
    10 lutego o godz. 19:28
    ale jakies mile poczatki, tego zalosnego konca musialy byc, inaczej nie dostalibysmy w dupe od matki, a trypra od wielkiego brata…

  232. @Artoo
    10 lutego o godz. 18:23

    Gdyby nie protekcjonistyczne ustawy rządu Korei wprowadzone w latach 60 , a polegające m.in. na zakazie importu i/lub ograniczaniu go poprzez cła, to Samsung, o ile w ogóle by jeszcze istniał, zajmowałby się nadal sprzedażą polis ubezpieczeniowych lub prowadzeniem domów towarowych, bo w tych dziedzinach, oczywiście tylko w kraju, działał przez pierwszych kilkanaście lat swojego istnienia.

    A gdyby przypadkiem jego właścicielom przyszło do głowy założyć „od zera” firmę elektroniczną i konkurować na wolnym (tj., niechronionym przez protekcjonistyczne prawo) rynku z zagranicznymi producentami, to straciliby nawet to, czego dorobili się wcześniej na domach towarowych i sprzedaży ubezpieczeń.

  233. @remm
    Otóż to!

  234. Bywalec 2

    „Ukraiński rząd prowadzi wojnę obronna, o swoją integralność terytorialną przed Rosją, co jest , obawiam się, jego zasranym konstytucyjnym obowiązkiem.”

    Formalnie rzecz biorąc rząd ukraiński nie jest w stanie wojny z Rosją. Rzad ukraiński formalnie rzecz biorąc walczy ze swymi zbuntowanymi „obłastiami”.

    Dlatego w oparciu o konstytucję nie ogłoszono stanu wojny tylko jakiś dziwaczny stan wyjątkowy z uwagi na zagrożone bezpieczeństwo państwa, bezpieczeństwo obywateli albo porządek publiczny.

    Pzdro

  235. nttnk sw, 10 II 82
    dopiero dzisiaj zdlem sobie sprawe, ze dzieki zbiegowi okolicznosci opuscilem „tytanica”, jako jeden z pierwszych po szczurach;
    po prostu zjechalem po relingu, co szczury wyraznie zdziwilo, bo niektore wpadly do wody.

  236. Skoro nieufność do rosyjskiego prezydenta deklaruje 86 proc. polskich respondentów, a jedynie 8 proc. ufa w jego dobre intencje, a jak wynika z badania pozytywnie o sobie samych wypowiada się 92 proc. Rosjan, a 4 na 5 z nich ufa w światłe przywództwo Władimira Putina. No to, jako że proporcje na blogu sympatii i antypatii są dokładnie odwrócone, bo tutaj mamy 93 procent pozytywnych dla Rosjan, Rosji i Putina wpisów, to oczywistą rzeczą jest większość wpisów tutaj generuje ruska brygada sieciowa. Mamy także tutaj parę Nicków pod którymi kryją się Polacy, ale jak widać, nawet ich postawa nie jest reprezentatywna dla Polaków.
    W tym miejscu przypomnieć trzeba badania opinii publicznej w sprawie Powstania Warszawskiego, które dają wielkie społeczne przyzwolenie tego typu postępowaniu w celu ochrony wolności i niepodległości. Takie badanie nie może nie przełożyć się na postawę Polaków wobec dozbrajania Ukrainy. Oznaczać to może że obraz świadomości społecznej Polaków, jaki rysuje się z bloga zdominowanego przez ruską brygadę sieciową jest obrazem, który faktycznie nie istnieje. I oto mamy właśnie inny obraz. Wielkiej tradycji ruskich wywracania kota ogonem i tłumaczenia że czarne jest białe. Słowem kreatywność ruskich w tworzeniu wymyślonego propagandowego świata. Potem ruskie dowiadują się że znowu zostali sami, a wszyscy co mogli zmienili sojusze na antyruskie już to najszybciej jak tylko mogli zrobili. No i dramat! Bo ruskie czują się zdradzone. Podczas, gdy od początku nikt nie chciał mieć nic od czynienia z ruskim cymbałem, oczywiście poza cymbałami, którzy tylko obecności wśród ruskich mogą się czuć jak normalni ludzie (casus kliniczny Wieśka).

  237. Co do Ursusa……
    Zdaje się że kilku z blogowiczów miało bliższą styczność z tym kompleksem przemysłowym.
    I zgoda co do tego, że był on PLANOWANY do INNYCH WARUNKÓW zewnętrznych i powiązań gospodarczych.
    Zmieniły sie warunki, musiał paść…….

    Rozwalanie ciągów technologicznych, to specjalność naszych ekip rządzących, zresztą.
    Wystarczy zlikwidować JEDEN newralgiczny zakład, a całość idzie w rozsypkę.
    Przykłady?
    Wystarczyło zlikwidować jeden zakład produkujący silniki wysokoprężne, a nie jesteśmy w stanie wyprodukować czołgu, czy innych ciężkich pojazdów.
    Jedną hutę, a nie mamy stali pancernej.
    Dziwnym trafem, likwidowano zakłady KLUCZOWE dla obronności.

    Dawno temu, ktoś zwrócił uwagę na tekst tyczący Stanu Wojennego, gdzie wyszczególniono listę zakładów – jakieś 1800- podlegających militaryzacji.
    Dlaczego za ważne uważano wytwórnie sieci, jakąś fabryczke uszczelek, czy wytwórnię sieci rybackich?
    Ważna była PRODUKCJA UBOCZNA…….
    Bez drobnych elementów, nie ma produktu finalnego.

    Takie szczególiki nie mącą myślenia naszych obecnych wybrańców narodu.
    Sprzedać, zlikwidować, sprywatyzować, można wszystko.
    Tyle że potem musimy byle bzdet KUPOWAĆ.
    Za szczaw, mirabelki, czy sok jabłkowy……zapewne…..

  238. smutny jest los smutje,
    kiedy musi robic kutie,
    bo on woli labskaus, aus,
    aus,
    aus,aus,
    aus,aus,aus,
    aus,aus,aus,aus,aus,
    aus!

  239. Innowacyjność była na wyciągnięcie ręki, tylko rządy nas sprzedały
    Jakąś taką tendencję w temacie innowacyjność widzę do bujania w obłokach i do narzekania, wyrażania żalu, że spieprzyli wszystko i nic poza tym.
    To wszystko jawi się blogowym sentymaentalistom takie proste, im dawniejsze, tym prostsze. Zasypują blog pytaniami – dlaczego, dlaczegóż to nie mamy w Polsce np. stu PESÓw. Dlaczego nas sprzedano?

    W domyśle – gdyby nie te krętactwa z likwidacją innowacyjności, oj, to byśmy podgonili, dogonili, tylko nas sprzedano, itd. Inaczej byśmy dzisiaj śpiewali patrzmy na Koreą Płd, jak im pięknie wyszła gospodarka na czołówkę światową, itd.

    Bez dokonania jakichkolwiek analiz jest to czcza gadanina, żal tyłki ściska i nic innego poza zawodem i poczuciem klęski – dlaczego nie produkujemy Ursusów, dlaczego nie jesteśmy dziś jak Korea Płd – nie wypełnia blogu.
    Należy najsampierw odpowiedzieć na pytanie – czy Polska w 1989 roku była krajem innowacyjnym. Jeżeli tak, to w jakich dziedzinach była realnie innowacyjna.
    Pzdr. TJ

  240. @Artoo
    10 lutego o godz. 19:28

    Jeśli biedny i zacofany kraj, który wcześniej był izolowany, zostanie włączony do systemu gospodarczego krajów bogatszych i nowocześniejszych (poprzez umożliwienie swobodnego przepływu towarów i kapitałów), to jego gospodarka ZAWSZE okaże się niekonkurencyjna. Aby taki kraj mógł dogonić lepiej rozwinięte choć w jednej dziedzinie, musi stosować politykę protekcjonistyczną.

    Dla Polski takim „punktem zero” był upadek PRL. Wcześniej mieliśmy własny przemysł, który jednak produkował znacznie gorsze produkty niż Zachód nie tylko ze względu na historyczne zacofanie, ale przede wszystkim brak konkurencji między producentami (gospodarka centralnie sterowana taką konkurencję wykluczała) i zależność polityczną od ZSRR.

    W tamtych czasach często się słyszało, że mamy bardzo zdolnych inżynierów, ale ich projekty leżą w szufladach, bo „komuna” i „ruscy” nie pozwalają Polakom rozwinąć skrzydeł, w wyniku czego polskie telewizory czy samochody są pięćdziesiąt lat za zachodnimi czy dalekowschodnimi. Gdy jednak „komuna” upadła razem ze Związkiem Radzieckim, okazało się, że w wolnej i kapitalistycznej Polsce ci zdolni inżynierowie nie tylko nie rozwijają skrzydeł, ale są wyrzucani z roboty razem ze swoimi projektami. Polski rynek zalały natomiast telewizory z Korei i Tajwanu oraz samochody z niemieckich szrotów. Owszem, były one nieporównanie lepsze niż polskie małe fiaty i odbiorniki telewizyjne marki Neptun, można więc powiedzieć, że Polakom się poprawiło. Nikt jednak nie zadał sobie wtedy pytania (a szkoda), co lepsze – mały fiat i stabilne zatrudnienie czy volkswagen i brak pracy. Taki kurs musiał skończyć się przekształceniem gospodarki w twór quasi-kolonialny.

    Co należało zrobić po 1989? Na przykład nie otwierać na oścież granic dla importu bardziej zaawansowanych towarów, tylko regulować go poprzez cła. Na rynku krajowym powinno pojawiać się tyle zachodnich produktów i po takich cenach, aby stanowiły rzeczywistą konkurencję dla polskich producentów, tj. zachęcały ich do innowacji i obniżania kosztów, a nie zmiatały ich z powierzchni ziemi. Niedoświadczony i kiepsko odżywiony bokser, nawet najbardziej utalentowany, nie może rozpoczynać kariery od walki z mistrzami wagi ciężkiej, bo wynik będzie przesądzony. Musi stopniowo rozwijać formę, walcząc z tylko trochę lepszymi od siebie.

    Można też wpuszczać do kraju montownie, ale na takich warunkach, jak Chiny, które od zachodnich producentów wymagały tworzenia spółek z krajowym kapitałem i przekazywania mu know-how. W rezultacie chińskie firmy z sektora zaawansowanych technologii konkurują już z zachodnimi.

    Polska nie wybrała ani pierwszej, ani drugiej z tych opcji. Czy może się jeszcze uratować teraz, gdy należy do Unii, a Unia lada chwila podpisze szemrany układ TTIP z USA? Nie wiem.

  241. Bywalec 2
    wracajac do historycznych analogii, Jugoslawia nie byla w stanie wojny ani z Albania, ani z NATO, a obie wymienione strony pomagaly aktywnie UCK. Jugoslawia rowniez walczyla o integralnosc swojego terytorium.
    Kosowo, BiH i cala reszta kadlubowych republik post-jugoslowianskich to beczka bez dna. Na utrzymaniu UE.
    Historia lubi sie powtarzac, raz jako tragedia, raz jako komedia.

  242. @wiesiu:
    moim zdaniem, wszystkiemu winna natasza pietrowna pandora

  243. remm
    10 lutego o godz. 19:41

    Zaibatsu, czy Czebole, były ŚWIADOMYM pociągnięciem.
    Dawały czas na adaptację do otwartego rynku z morderczą konkurencją zewnętrzną.
    Nasz, otworzono bez warunków wstępnych.

    Czytałem dziś w Le Monde, stary artykuł o rynku żywności.
    I o spustoszeniach jakich na nim dokonały korporacje rolne.
    Meksyk jest IMPORTEREM kukurydzy z USA, choć jest jej ojczyzną….
    Samowystarczalność żywnościowa zależy od globalnych graczy i różnych funduszy.

    W ten sposób można w dłuższej perspektywie uczynić nieopłacalna produkcję czegoś w KAŻDYM prawie średniej wielkości kraju.
    A potem kasować rentę monopolową za dostawy…..
    Los ludzi żyjących z ziemi- a dalej jest to połowa jej populacji- nie obchodzi nikogo.
    Jedyna wartość to ilość zer po cyfrze……na czeku za zniszczenie lokalnej społeczności.

  244. @tejot
    „Jakąś taką tendencję w temacie innowacyjność widzę do bujania w obłokach i do narzekania, wyrażania żalu, że spieprzyli wszystko i nic poza tym.
    To wszystko jawi się blogowym sentymaentalistom takie proste, im dawniejsze, tym prostsze. Zasypują blog pytaniami – dlaczego, dlaczegóż to nie mamy w Polsce np. stu PESÓw. Dlaczego nas sprzedano?
    W domyśle – gdyby nie te krętactwa z likwidacją innowacyjności, oj, to byśmy podgonili, dogonili, tylko nas sprzedano, itd. Inaczej byśmy dzisiaj śpiewali patrzmy na Koreą Płd, jak im pięknie wyszła gospodarka na czołówkę światową, itd.
    Bez dokonania jakichkolwiek analiz jest to czcza gadanina, żal tyłki ściska i nic innego poza zawodem i poczuciem klęski – dlaczego nie produkujemy Ursusów, dlaczego nie jesteśmy dziś jak Korea Płd – nie wypełnia blogu.
    Należy najsampierw odpowiedzieć na pytanie – czy Polska w 1989 roku była krajem innowacyjnym. Jeżeli tak, to w jakich dziedzinach była realnie innowacyjna.”

    Głąbie od rymowanej logoreii, chodzi o to, że nie było żadnej rozsądnej dyskusji tylko była bezmyślna fala sprzedaży za bezcen czego najlepszą ilustracją jest anegdota o przygłupie Syryjczyku, który codziennie otwierał gazetę i z euforią krzyczał – o, kolejne przedsiębiorstwo upadło, ale fajnie!

  245. PA2155
    10 lutego o godz. 19:33
    Uważam, jedynie że skoro Rosja poszukuje rozwiązania swoich problemów na drodze zbrojnej przemocy, to Zachód nie powinien cofać się przed rzeczywistością. Bowiem prędzej czy później dojdzie do bezpośredniej konfrontacji. A musi do tego dojść z uwagi na wielką różnicę potencjału militarno gospodarczego Zachodu i Rosji, rzeczywistą sprzeczność interesów, oraz samą agresywną politykę Rosji. Rosja po prostu nie znalazła żadnego wyjścia z swojej sytuacji wielkiego terytorialnie państwa, które cechuje się wielkim anachronizmem. Oczywiście w Rosji są politycy oraz są Rosjanie, którzy zdają sobie sprawę na czym polega błąd i w gruncie rzeczy dramat Rosji i Rosjan. No, ale to nie oni decydują o losach tego kraju.
    No, ale skoro dramat się dzieje to dozbrojenie Ukrainy i rychła destabilizacja polityczna Białorusi i innych państw, gdzie istnieje potencjał do stworzenia strefy walk nacjonalistycznych z Rosją jej byłych republik, byłoby właściwym rozwiązaniem. Nie można chcieć uderzać i się cofać. Dzisiaj prowadzić taką politykę wobec Rosji, a jutro już inną. Jeśli ktoś się zdecydował na podział terytorialny Rosji na mniejsze kraje i odłączenie od niej byłych republik radzieckich. A na to wygląda. No, to należy wybrać dogodny teren działań. A tym terenem jest terytorium byłych republik radzieckich a następnie terytorium samej Rosji.
    Mój punkt widzenia jest czysto wojskowy, bowiem pochodzę z wojskowej rodziny, która przez wiele pokoleń była zawsze zaangażowana w takie czy inne wojny. Jeśli chodzi o nienawiść i śmierć, cierpienie to jest sztafaż wojny. Nikt się przed tym nie uchroni, a zwłaszcza ci których dotkną skutki wojny.

  246. tejot:
    Bylbym skromny w moich ocenach, dlaczego polska transformacja AD 1989 poszla w tym a nie innym kierunku.
    Nasi „transformatorzy”- styropianowcy mocni byli w ideologii a slabi w praktyce. Moze wiedzieli jak zastosowac Machiavellego, ale byli analfabetami technicznymi, ktorym wydawalo sie, ze jak byli oczytani w bibule pseudoekonomicznej to rozwiaza wszystkie problemy.
    No i tak to poszlo, troche sloganowo.

  247. President #Assad to #BBC_News : The war in #Syria isn’t about me; it’s about a state whose policies the West doesn’t like.

    President #Assad to #BBC_News: We’re prepared to work on our common interests with others, but not to be puppets.

    President #Assad to #BBC_News: The source of IS and al-Qaeda ideology is Wahhabism, which is supported by Saudi royal family.

    President #Assad to #BBC_News: Most of the countries constituting the coalition support terrorism.

    #Assad to #BBC_News : Policemen killed at the beginning of the crisis were not killed by the sound waves of peaceful demonstrators.

    The Full text of President #Assad ‚s interview with the #BBC ‚s Middle East Editor Jeremy Bowen,on the following link
    http://sana.sy/en/?p=28047

  248. fidelio,

    Trochę mylisz pojęcia. PESA, dawne Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego, jest przykladem firmy nieźle zarządzanej ale to nie jest żaden przykład na prawdziwą innowacyjność w sensie IP tak jak w przemyśle high-tech. Sprawdź ile PESA ma patentów. A z tej niewielkiej ilości ile jest przyznanych w USA, Japonii, UK, i innych rozwiniętych rynkach? Poza tym PESA jest mała i nie bardzo dochodowa, zaledwie 37 milionów dolarow zysku, ok. 9% netto. Firmy robiące w “innowacji” mają zyskowność 2-3 razy wyższą. Podsumowując, to dobra firma ale w sensie zaawansowanej innowacyjności, o której pisałem to nie jest dobry przykład.

  249. remm
    10 lutego o godz. 20:00
    „Polska nie wybrała ani pierwszej, ani drugiej z tych opcji.”
    ——————
    I dobrze, że nie wybrała, bowiem dzięki temu co zrobiliśmy mieliśmy szansę na integrację militarną, gospodarczą i polityczną z Zachodem. Dziwne, że nikt z krytyków Balcerowicza nie jest w stanie domyśleć się geopolitycznego wymiaru jego polityki. Właśnie Balcerowicz ma większe zasługi dla Polski niż Wałęsa i Mazowiecki, którzy mieli poglądy w tych sprawach bardziej chwiejne i nie niezdecydowane. Należy jednak oddać sprawiedliwość innym politykom, że z dobrej pionierskiej drogi pierwszego rządu Mazowieckiego nie zeszli. W przeciwnym bowiem razie, po latach….mielibyśmy w Polsce taką samą sytuację jak na Ukrainie i taką samą biedę. I wtedy dopiero by nas silniejsze państwa w swoim interesie rozegrały. A tak w obecnej sytuacji mamy zawsze szansę, żeby decydować o sobie sami. Nikt nam nie broni rezygnować z głupoty i przywar społecznych oraz politycznych i lepiej pracować, pozbyć się biurokracji oraz cech pasożytniczych jako społeczeństwo. Zawsze możemy postawić na rynek, uczciwość, jasne reguły gry, wiedzę i innowację. Trzeba tylko chcieć społecznie chcieć to zrobić, a nie gadać w kółko głupoty.

  250. Co do innowacyjności w naszej krainie … .

    Kilkakrotnie pisałem o utalentowanej rodaczce Oldze Malinkiewicz, ktora w Walencji opracowała metodę wytwarzania tzw perowskitów. Za ten wynalazek z rąk wiceprzewodniczącej Komisji Europejskiej Neelie Kroes otrzymała główną nagrodę w prestiżowym konkursie naukowym Photonics21.

    Olga Malinkiewicz wróciła z Hiszpanii do Polski.

    Jak zrozumiałem załozyła firmę i usiłuje zainteresować nasze władze swym wynalazkiem.

    Jak to wygląda naprawdę, w naszych realiach, odslania w wywiadzie z Miecugowem w programie „Inny punkt widzenia”.

    Goraco polecam tę rozmowę.! Również komentatorom zainteresowanym alternatywnymi źródłami energii.

    http://www.tvn24.pl/inny-punkt-widzenia,37,m/olga-malinkiewicz,511359.html

    Pzdro

  251. @Artoo
    „Trochę mylisz pojęcia. PESA, dawne Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego, jest przykladem firmy nieźle zarządzanej ”

    Hehehe, ok, ale potrafisz wymienić polskie fimy, którę są na poziomie PESY 🙂 ? Śmiało, czekam. Polska jest na etapie, że taka PESA jest już dużym sukcesem, bo stworzyła polską markę na rynku produktów zaawansowanych technologicznie. My nie mamy takich firm, to wyjątek.

    „ale to nie jest żaden przykład na prawdziwą innowacyjność w sensie IP tak jak w przemyśle high-tech. ”

    Bez przesady, nie chodzi o to żeby czcić bezmyślnie bożka patentów, akurat w tej branży PESA ma tyle patentów ile trzeba żeby liczyć się na światowym rynku (a na europejskim to już chyba dominacja), a nie jest to produkcja gwoździ. W każdym razie na pewno swój dział R&D mają i jest potencjalna szansa na to, że się pojawią, chociaż nie jestem pewien czy w tej branży są aż takie wysypy patentów.

  252. remm
    10 lutego o godz. 20:00

    Mój komentarz
    Co można było zrobić? Nałożyć cła, nie wpuszczać towarów zaawansowanych technologicznie (czy są to radia, telewizory, pralki, traktory, statki, lokomotywy, szyny kolejowe, elanę, windy towarowe i osobowe, itd., wszystko może być zaawansowane technologicznie) i pod osłoną tych ograniczeń rozwijać innowacyjność?

    Nie neguję braku pomysłów w kolejnych ekipach rządzących dotyczących innowacyjności. Moim zdaniem, w tych trudnych warunkach transformacji, zadłużenia, słabego systemu finansowego, scentralizowanej struktury gospodarki to szalenie trudne było rozwijanie innowacyjności pod osłoną obranej autarkii.

    Jak dotychczas przykładów na rozwijanie innowacyjności z powodzeniem jest bardzo mało na świecie. Na przykład Korea płd. Japonia, Taiwan, Chiny, Izrael. Należy pamiętać, że w pierwszych trzech krajach zaczynano nie tylko pod osłoną przepisów preferujących swoje towary i swoją wytwórczość lecz także przy stosunkowo niskich i bardzo niskich płacach oraz socjalu.

    Czy po takich ćwiczeniach jak lata 1980 – 1989 polskie społeczeństwo by zniosło takie przymuszanie?

    Oddzielną sprawą jest Rosja i Izrael.
    W Rosji innowacyjność kwitnie w przemyśle zbrojeniowym i stanowiącym całość z nim kosmicznym. Jest to wynik nie tylko ceł i preferencji, ale olbrzymich nakładów, które Rosja wydaje (jako mocarstwo) na zbrojenia. Tam nakłady te procentują nową techniką, nowymi konstrukcjami, wzrostem handlu bronią. Lecz Rosja, to także szczególny przypadek – ma dostatek surowców na zbyt, co stanowi bardzo pożyteczny bufor dla wszelkich budżetowych układanek. Trzeci czynnik, uboczny, to nie widać w Rosji intensywnego przepływu nowych technologii, wynalazków ze zbrojeniówki do sektora cywilnego. Rosja nie jest znana z produkcji np. nowoczesnych aut, elektroniki użytkowej, optyki, itd.

    Izrael jest osobliwym przypadkiem. Ścisłe związki z USA, bardzo wysokie nakłady na zbrojenia oraz bardzo wysokie dotacje z zewnątrz zasilające Izrael od wczesnych lat powojennych.
    Pzdr, TJ

  253. Być może jeszcze Solarisa można wymienić.

  254. @tejot
    „Co można było zrobić? Nałożyć cła, nie wpuszczać towarów zaawansowanych technologicznie (czy są to radia, telewizory, pralki, traktory, statki, lokomotywy, szyny kolejowe, elanę, windy towarowe i osobowe, itd., wszystko może być zaawansowane technologicznie) i pod osłoną tych ograniczeń rozwijać innowacyjność?”

    Przynajmniej negocjować jakieś sensowne warunki z zachodem stopniowego otwierania rynku, a nie wszystko na hurra i z robieniem laski zachodniemu biznesowi.

  255. …npp, bufetowa w restauracji „moskwa” w pietuszkch, specjalistka od fikolkow;
    najslynniejszy:

    „piknik na skraju drogi”

    1/3 spirytus
    1/3 spirytus
    1/3 spirytus
    1 oliwka

  256. fidelio
    10 lutego o godz. 20:12
    Mój komentarz
    Fidelio, czy przezywanie się (ty głąbie), to taki Twój sposób na odreagowanie czegoś tam? Wyluzuj chłopie. Zjedzą cię nerwy.
    Pzdr, TJ

  257. tejot:
    “Co można było zrobić? Nałożyć cła, nie wpuszczać towarów zaawansowanych technologicznie (czy są to radia, telewizory, pralki, traktory, statki, lokomotywy, szyny kolejowe, elanę, windy towarowe i osobowe, itd., wszystko może być zaawansowane technologicznie) i pod osłoną tych ograniczeń rozwijać innowacyjność?”
    Amerykanie dotuja niektore hi-tech firmy (glownie biotechnologie i farmacje) przez roznego rodzaju granty. Z tych firm, ktore startuja, probujac rozwinac dzialanosc tylko 5-7% moze przetrwac. Reszta plajtuje.
    Nie chce mowic o pieniadzach przeznaczanych na badania naukowe, zwlascza w badaniach medycznych.
    To jest ten surowy kapitalizm.

  258. @PA2155
    „To jest ten surowy kapitalizm.”

    Nie mów im, nie mów, oni cały czas są na etapie mitycznego wolnego rynku.

  259. @Tejot
    „Fidelio, czy przezywanie się (ty głąbie), to taki Twój sposób na odreagowanie czegoś tam? Wyluzuj chłopie. Zjedzą cię nerwy.”

    Ktoś musi te praktyki nazwać po imieniu.

  260. PA2155
    10 lutego o godz. 20:14
    tejot:
    Bylbym skromny w moich ocenach, dlaczego polska transformacja AD 1989 poszla w tym a nie innym kierunku.
    Nasi “transformatorzy”- styropianowcy mocni byli w ideologii a slabi w praktyce.
    Mój komentarz
    Narzekanie na „transformatorów” nie wnosi nic nowego do dyskusji. Tak samo słabi transformatorzy byli w pozostałych krajach demoludów. Przeprowadzania sprawnej transformacji nie można się nauczyć lub wykoncypować z teoretycznych przesłanek, ponieważ zdarzeń transformacyjnych historia zanotowała niezwykle mało, a przechodzenia od socjalizmu do gospodarki rynkowej w ogóle nie zanotowała.
    Pzdr, TJ

  261. Jeszcze raz radzę.

    Przesłuchajcie 38 minut rozmowy z Olgą Malikiewicz o której pisałemo 20,28.

    Ponawiam link

    http://www.tvn24.pl/inny-punkt-widzenia,37,m/olga-malinkiewicz,511359.html

    Pzdro

  262. @lpsg:
    dziekuje za informacje o schetynie, ale nzs, to brzmi zbyt enigmatycznie, nzs to nie byla korporacja(jureczek), czy sitwa zsp (kwach), ale ad rem:
    kto mu dal tytul historyka?
    tego pana proponuje wytarzac w smole i pierzu i pognac w kierunku saporosza…

  263. tejot:
    „Narzekanie na “transformatorów” nie wnosi nic nowego do dyskusji. Tak samo słabi transformatorzy byli w pozostałych krajach demoludów. Przeprowadzania sprawnej transformacji nie można się nauczyć lub wykoncypować z teoretycznych przesłanek, ponieważ zdarzeń transformacyjnych historia zanotowała niezwykle mało, a przechodzenia od socjalizmu do gospodarki rynkowej w ogóle nie zanotowała.”
    Sytuacja post-transformacyjna jest taka sama we wszystkich bylych demoludach.
    Budujac cos tak subtelnego jak gospodarka, potrzeba troche kwalifikacji, nie zas kolesiostwa (ilu tych „styropianowcow” wciaz siedzi na cieplych stolkach?) i wiedzy badz zaslyszanej badz przeczytanej w ksiazkach, wydanych 50 lat temu.

  264. …albo zrzucic, razem z bujaczem, na spadochronach na krecie…

  265. fidelio,

    To nie ma sensu. Ja o innowacyjności i wysokich technologiach a ty o taborze kolejowym. Jeśli chodzi o pieniądze to można je robić na wszystkim, np. na wódce. Dajmy już spokój tej dyskusji.

  266. …krete, albo krety,
    az krety sie obudza
    pozor!

  267. @Artoo
    ” Ja o innowacyjności i wysokich technologiach a ty o taborze kolejowym”

    To jest nowoczesny tabor kolejowy, który wykorzystuje wysokie technologie.

  268. @Artoo
    „To nie ma sensu. Ja o innowacyjności i wysokich technologiach a ty o taborze kolejowym. Jeśli chodzi o pieniądze to można je robić na wszystkim, np. na wódce. Dajmy już spokój tej dyskusji.”

    Jeśli sprowadzasz nowoczesny transport miejski do wódki to faktycznie nie ma o czym mówić.

  269. moja tuba(specjalnie dla ani z zielonego wzgorka wenery):
    wojenko, wojenko, cozes ty z pani,
    ze za toba ida chlopcy malowani…

  270. PA2155
    10 lutego o godz. 20:57

    Sytuacja post-transformacyjna jest taka sama we wszystkich bylych demoludach.

    Mój komentarz
    Sytuacja posttransfomacyjna, to pojęcie wąskie lub szerokie, wedle uznania.
    Sytuacja wyjściowa państw strefy demoludów była różna. Jeśli chodzi o np. o kulturę techniczną i poziom zaawansowania technicznego wytwórczości, to Polska była za Czechosłowacją i Węgrami, nie mówiąc o NRD, a przed Rumunią i Bułgarią.
    Dzisiaj jest podobnie, chociaż trochę nadgoniła Polska budową infrastruktury komunikacyjnej, to z drugiej strony trochę odstaje w budowie infrastruktury informatycznej – szybka sieć i systemy usługowe w administracji i gospodarce.

    Ten drugi fakt wynika z niskiej jakości kapitału społecznego wśród polityków. Kapitał ten ulega jakiemuś wzrostowi, ale z dnia na dzień poważnych zmian nie należy oczekiwać.

    Moim zdaniem przy prognozowaniu transformacji, jakakolwiek prognoza by to nie była, należało założyć różne scenariusze i położyć nacisk na takie, które (nawet teoretycznie, bo nie wiadomo, czy w praktyce by dały się całkowicie do końca wdrożyć) preferowały innowacyjność oraz planowanie przedsięwzięć służących np. rozwojowi nowych technologii, wspierania innowacyjnych firm (np. inkubatory), stworzenia na jak wcześniejszym etapie struktur organizacyjnych, które by zachęcały, wymagały, preferowały, wręcz zmuszały współpracę nauki z wytwórczością, itd.

    To być może są dobre pomysły, jako ogólne idee rzucone w przestrzeń, lecz najważniejszym było – jak konkretnie to robić, jak planować, jak startować, jak kontynuować, jak liczyć opłacalność, jak prognozować powodzenie, popyt, koszty, itd.

    Sęk w tym, że nie tylko nie było realizacji, ale nikt nie zajął się tą sprawą, nie było takich zamiarów. Po prostu klasa polityczna nie miała takich potrzeb. Nie było nawet dyskusji, a co dopiero mówić o planach i realizacji.
    Można się wyśmiewać z wizji, ale w polityce należy ją mieć.
    Pzdr, TJ

  271. tejot:
    Nie bardzo znam sie na sytuacji w Polsce.
    Obserwuje natomiast te zjawiska w rzeczywistosci kanadyjskiej i amerykanskiej.
    Kanady ogolnie nie interesuje R&D, stad jej firmy, z niewielkimi wyjatkami sa niekonkurencyjne jako takie. Stad dazenia do utrzymania za wszelka cene starego typu przemyslow przetworczych jak przemysl stalowy, samochodowy, chociaz one sa w odwrocie. Coraz wiekszy udzial surowcow w ogolnej produkcji. Naklady na nauke i R&D sa stosunkowo niskie.
    Po drugiej stronie granicy widac natomiast odejscie od dawnych przemyslow w strone tzw. uslug. Firmy duze maja swoje R&D plus wysoki poziom na badania podstawowe, ktore sa motorem R&D.

  272. „kto ma wizje, ten powinien raczej do telewizji, niz do polityki”
    pozwole sobie wrzucic z autu

  273. Tejot

    Nie mogę się z Tobą zgodzić, że polska klasa polityczna nie miała wizji.

    Wizja od lat jest jasno określona – tania siła robocza i niskie podatki. Plus „ciepła woda w kranie” czyli swojska, bezpieczna przytulność.

    Żaden z tych czynników niestety nie sprzyja innowacyjności. Wręcz wyklucza zaburzającą przytulność innnowacyjność.

    Bo przecież innowacyjność zakłada dynamiczna zmiana rzeczywistośći

    Olga Milinkiewicz, która postanowiła wdrażać swoj wynalazek w Polsce już po kilku miesiąca ma dosyć. Mowi: „Moja cierpliwość się kończy. Świat biegnie do przodu a tu czas stoi. Wszyscy się zachwycają ale nic praktycznego z tego nie wynika. Poszukam sobie kraju który stworzy mi lepsze warunki do wdrażania mych wynazków”

    Rozsądna dziewczyna.

    Pzdro

  274. Katko ;
    Twoj apel i link do rozmowy z Olgą Milinkiewicz spawił mi niewyobrażalna satysfakcję i radość :
    Urodziwa Polka dokonuje przełomowego odkrycia materiału ,który ma w sobie potencję rewolucyjnej technolgi o zasiegu Globalnym.
    Ta urodziwa Polka o iskrzącej mądrościa Twarzy ( wolałbym napisac Buzi ) opowiada o SKARBIE ( analogie z Grafenem ) a w TELE za nia ( jejgrupą ) Co ? ANO POLSKA właśnie inercyjna belejaka urzędniczo _ leniwa —ale mająca Stempel .
    Zobaczymy co dalej ,sadzę że pani Olga po Doktoracie ( marzec2015 ) z zespołem wywieje z kraju nad Wisła i tyle !!!
    Cudownie i Durno .takie moje odczucie .
    Kartko dziekuje za link !!!
    Apel do Blogowiczow to tylko 38 minut rozmowy warto w skupiennie wysłuchać

  275. co pomoze wizja, kiedy „h.., d… i k…… kupa” ?

  276. gajowy to nie „polonez”, a tratwa…

  277. … a duda 2.0 – trabant

  278. Waldemar

    Mam takie same odczucia!

    Ale nie wiem czy zwróciłeś uwagę co ją do kraju ściągnęło – oprócz poczucia bycia Polką co podkreśliła.

    Ona przyjechała licząc na mozliwości, które dają unijne pieniądze na innowacyjność. Pieniądze, które obecnie są przez UE do Polski jak do żadnego innego kraju wpompowywane.
    Biorąc pod uwagę tę kasę to tu powinno być dla takich zdolnych ludzi jak Olga prawdziwe El Dorado naukowo-wdrożeniowe. Przecież ta dziewczyna ma wszelkie predyspozycje by z tych pieniędzy korzystać. To są pieniądze adresowane dla takich jak ona.
    Hiszpania borykająca się z kryzysem, w której Olga studiowała i dokonywała wynalazków już takich ilości pieniędzy z UE nie dostaje.

    Tak więc Olga zderzyła się nie tylko z normalnym, polskim koszmarem biurokratycznym ale też z inercją (na granicy biurokratycznego sabotażu) dotycząca podziału środków unijnych na innowacje.

    Ta rozmowa własciwie wyjasnia wszystko.
    Przyznam, że nie mam nic do dodania poza tym co powiedziała Olga Malinkiewicz.

    Pzdro

  279. hssnn!
    otwiera sie niebo
    i wielki palec
    wskazuje pociskom
    droge do celu

  280. Czytam od 2 dni książke Edmunda Jana Osmańczyka pt. był rok 1945 . Książka oddana do druku 1.01 1970 ale napisana na podstawie zachowanych oryginalnych zapisków ,dokumetów .obejmujaca czas od 1945roku do 1946 r
    Myśl przewodnia ,to czekajaca Polakow od wojny rywalizacja o ważność istnienia panstwa Polskiego w rywalizacji Gospodarczej i Kulturowej z państwem Niemieckim. Zawarte tam oceny z lat 40 -tych ( Osmańczyk zmarł w 1989 roku ) sa dalej aktualne i trafne moim zdaniem .
    Wschodnia Optyka tak goraczkowo podgrzewana dziś i w perspektywie 10-20 lat nie da Polsce żadnego powodzenia .Trzeba tylko zrozumiec ,że Rosjan nie da sie zlikwidowacć ,podobnie jak Ukraincow czy innych sąsiadow ..

  281. hej, flisaki!

  282. pardon, flisacy i syrenki!

  283. Nie rozumiem waszego pesymizmu w sprawie Olgi, prezydęt przypnie jej order tak jak red. Żakowskiemu i wszystkim innym (nie wiem czy jeszcze są dziennikarze nie odznaczeni) i sprawa będzie załatwiona.

  284. Olga meets Włodzimierz Karpiński:
    „Włodzimierz Karpiński: Dzisiaj przyszedł Tumek Tumczykiewicz. Tumek, co tam u ciebie, ku..a, kiedy zrobisz tę politykę energetyczną, bo jak dzieci we mgle, nie wiadomo, atom, łupki, nie wiadomo w co ręce włożyć. A Tumek mówi: wiesz co jadę dzisiaj do domu. Pier..lę wszystko (śmiech)”

  285. Kartka .
    Tak , to te środki Unijne były Magnesem a zauważylem też jak przez moment kiedy Micugow strzelił kwota 2 MLD 500 milonow – była nieco zaskoczona -No nie tyle , nie o miliardach . Wiesz jeśli i tym razem nie wypali to co ?
    Przypominam sobie jak kilka lat temu pisaleś z obawa , że te olbrzymie miliardy EURO zostaną wykorzystane jedynie do Zabetonowania Kraju .
    W moim mieście idą dzielnie ta drogą -ale to oddzielny temat .
    Mam jedynie na mysli to ,że te nowe trzeba bedzie dotować z budżetu miasta stale i przez lata .

  286. Fidelio

    To całkiem możliwe, że prezydent się zachwyci i jak ma w swoim zwyczaju uraczy ją okolicznościowym orderem. A potem strzeli sobie z nią selfie.

    Z tym, że jak pisałem Olga ma dobrze w głowie poukładane i same zachwyty oraz gesty ją nie kręca. Ona mówi: „Wszyscy się zachwycają ale nic z tego praktycznego nie wynika”

    Ona jest z typu ludzi, którzy wiedzą czego chcą i mówią „jak ci się podoba, jak pragniesz, jesli widzisz tego sens to po prostu zrób to. Nie gadaj, nie mnóż problemów tylko zrób”.

    A taka ryzykowna postawa jest w tym kraju „ciepłej wody w kranie” niestety mało popularna..

    Pzdro

  287. Biedny Tumek nie wiedział gdzie ręce włożyć bo tu łupki, tam atom, tu węgiel, a tu jeszcze mu Olga przyniosła magiczną folię, to bidak nie wiedział co robić.

  288. Waldemar

    Też zwróciłem uwagę, że ją kwota rzucona przez Miecugowa oszołomiła.

    Jak myslę, że Olgę uszczesliwiłaby kwota w wysokości dziś ujawnionych przez strajkujących górników zagadkowych kosztów zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

    Pzdro

  289. Fidelio

    „Biedny Tumek nie wiedział gdzie ręce włożyć ”

    Też wolałbym by ktoś inny rozmowę z Olgą przeprowadzał. Ten to nawet przy takiej okazji tę swoją propagandę bocznymi drzwiami wpycha.

    No ale ważne co dziewczyna powiedziała.

    Pzdro

  290. @KZP
    „Też wolałbym by ktoś inny rozmowę z Olgą przeprowadzał. Ten to nawet przy takiej okazji tę swoją propagandę bocznymi drzwiami wpycha.
    No ale ważne co dziewczyna powiedziała.”

    Eeee… ale ja nie o tym, Tumek to nie Miecugow.

  291. Heh, no ale przecież u nas nie ma narzędzi prawnych i instytucji, które miałyby wdrażać szybko takie projekty – z tego co wiem. To jest raczej na zasadzie – masz pomysł, weź kasę z UE i rób biznes sam. Tak by musiała Olga działać. Zresztą dawać to cacko w ręce polskiego państwa – nie, to byłoby fatalnie. Rany, niech ona z tym nie czeka, tylko szybko to robić prywatnie, czniać to państwo.

  292. Fidelio

    Widzisz, tak się zasugerowałem tym odżywczym wywiadem, że uznałem iż Tumek to jakieś zdrobnienie Miecugowa.

    Ale już kumam. Tumek – ładnie powiedziane.

    Pzdro

  293. @KZP
    „Widzisz, tak się zasugerowałem tym odżywczym wywiadem, że uznałem iż Tumek to jakieś zdrobnienie Miecugowa.
    Ale już kumam. Tumek – ładnie powiedziane.”

    Nie no Tumek to Tomasz Tomczykiewicz, który miał opracować strategię energetyczną. Karpiński – minister skarbu – mówił na niego Tumek na taśmach.

  294. Fidelio

    Kiedyś ci polecałem „Wystarczy być” z Peterem Sellersem w roli głównej – ogrodnika, kandydata na prezydenta.

    Nie uważasz, że prezydent Komorowski ma podobny do niego uśmiech

    http://coacheshotseat.com/coacheshotseatblog/wp-content/uploads/2010/06/ChaunceyGardner.jpg

    Pzdro

  295. Fidelio

    Już kojarzę! Tumek – istotnie.

    Pzdro

  296. Wracając do tematu czyli Porsche i wyklepanego Poloneza.

    DW pisze, że Volkswagen produkujący między innymi Porsche ledwie nadąza z produkcją i będzie zatrudniać tysiące ludzi.

    „Rada pracownicza (koncernu) wyraziła przypuszczenie, że w bieżącym roku powstanie tu kilka tysięcy nowych miejsc pracy.

    – Przekroczymy w połowie bieżącego roku liczbę 600 tys. osób zatrudnionych w całym koncernie – powiedział przewodniczący rady pracowniczej Bernd Osterloh.

    Volkswagen, skupiający pod swoim dachem 9 samochodowych marek, m.in. Audi, Seat i Porsche jest największym w Niemczech prywatnym pracodawcą. Pod koniec listopada 2014 r. zatrudniał prawie 594 tys. osób, z czego 271 tys. (46 proc.) w Niemczech.

    (…)

    – Tylko w samym roku 2014 w koncernie VW powstało 16 tys. nowych miejsc pracy – podkreślił Osterloh. Także w bieżącym kwartale VW przejmie w swoich niemieckich fabrykach na stałe etaty wszystkich zatrudnianych pracowników najemnych, pracujących bez przerwy przez trzy lata. Dotyczyć będzie to prawie 500 osób.

    Podana przez Bernda Osterlohego liczba 600 tysięcy jest „magiczną granicą”. W skali światowej jest tylko kilka przedsiębiorstw legitymujących się tak wysokim stanem załogi (…) Osterloh wyraził przy tym przekonanie, że koncern VW pozostanie w RFN i na świecie „motorem zatrudnienia”.

    Więcej pod linkiem:

    http://www.dw.de/bmw-i-vw-ledwo-nadążają-z-produkcją-będziemy-zatrudniać-tysiące-ludzi/a-18248474

    Pzdro

  297. Jeszcze jedna rzecz, która mnie razi i której nie rozumiem w kontekście przypadku Olgi. No do diabła, przecież flagowym projektem drugiej kadencji Tuska miały być Polskie Inwestycje Rozwojowe! Z tego co wiem zaparkowano tam spore środki finansowe i głównym problemem było ich sensowne wykorzystanie. Trudno mi wyobrazić sobie coś co pasowałoby bardziej do tego projektu niż patent tej dziewczyny. Dlaczego nie połączono ze sobą tych dwóch spraw? Nie pojmuję.

    @KZP
    Istotnie, Komorowski przypomina nieco Sellersa w tej roli 🙂

  298. Fidelio

    Olga wróciła do kraju w ubiegłym roku. A wtedy już po Polskich Inwestycjach Rozwojowych, jak powiedział klasyk, pozostały „ch …, dupa i kamieni kupa”

    Zresztą kilka miesięcy temu na blogu była ozywiona dyskusja o PIR z której wynikało, że to od początku był pomysł propagandowy – wymyślony na użytek jakiegoś orędzia w stylu „nowe rozwarcie”, ktore wygłaszał Tusk przed Sejmem

    Pzdro

  299. Panie redaktorze D.Passent, ja oglądałem wystąpienie Andrzeja Dudy na sobotniej konwencji partii o sympatycznej nazwie „Prawo i Sprawiedliwość”, która dwa lata rządziła naszym krajem. Był to ponury czas IV RP, której powtórka, gdyby miała nastąpić po wyborach prezydenckich i parlamentarnych w 2015 r., to nie wiem, czy moja rodzina, moje dzieci i moje wnuki znalazłyby miejsce do życia, pracy i emerytury na ziemi, tej ziemi. Konwencja PiS była zorganizowana na wzór i podobieństwo kampanii wyborczej w USA. Była radosna, zgromadziła zadowolony z siebie i kandydata na prezydenta tłum „kaczystów”. W tym 2-3 tysięcznym tłumie byli ludzie już dziś przekonanych, że władza będzie do nich należała już za parę miesięcy. Wódz tej partii Jarosław Kaczyński po raz pierwszy trzymał się na uboczu, nie zabrał głosu, z uśmiechem na swej ponurej twarzy podbijał wyborcze baloniki i strzepywał z marynarki skrawki białoczerwonych confetti.Bohaterem konwencji był A. Duda, człowiek o wiecznie uśmiechniętym obliczu. Towarzyszyła mu na scenie dość atrakcyjna kobieta – jego żona, była też jego małoletnia córka. Samo przemówienie kandydata na prezydenta było gładkie, dobrze przeczytane z małego laptopa, było sformułowane na wzór premierowskiego wystąpienia przed Sejmem. Forma tego przemówienia była nastawiona na prostego wyborcę PiS, miała przekonać przekonanych do myśli, że władza leży w zasięgu ich ręki.
    Panie redaktorze, przytoczone przez Pana porównanie Dudy do samochodu porsche jest trafne pod warunkiem, gdy dodamy, że to auto ma silnik starej syrenki, zaś blacha jest skorodowana. Przecież za ten wytwór polskiej cywilizacji odpowiedzialny jest 66 -letni staruszek, premier IV RP sprzed 9 lat, wódz PiS-u J. Kaczyński. Człowiek, którego obsesyjnym marzeniem jest zdobycie władzy wraz z akolitami z plemienia PC(informacja dla najmłodszych wyborców: PC to zakon Porozumienie Centrum). To nie będzie dobroduszna opozycja z sobotniej konwencji. To będzie władza pełna nienawiści do obecnej koalicji PO – PSL w skali całego państwa i na samorządowych polach. Strach się bać!

  300. @KZP
    „Olga wróciła do kraju w ubiegłym roku. A wtedy już po Polskich Inwestycjach Rozwojowych, jak powiedział klasyk, pozostały “ch …, dupa i kamieni kupa”
    Zresztą kilka miesięcy temu na blogu była ozywiona dyskusja o PIR z której wynikało, że to od początku był pomysł propagandowy – wymyślony na użytek jakiegoś orędzia w stylu “nowe rozwarcie”, ktore wygłaszał Tusk przed Sejmem”

    E tam:

    „W niektórych przypadkach, określonych w polityce inwestycyjnej, PIR może obejmować większy udział w projekcie oraz może inwestować w spółki inne niż specjalnego przeznaczenia. Całkowita wielkość zaangażowania PIR w jeden projekt zawiera się w przedziale 50 do 750 mln zł.

    PIR realizuje inwestycje w następujących obszarach:

    Energetyka

    Węglowodory

    Transport

    Infrastruktura samorządowa

    Infrastruktura przemysłowa

    Infrastruktura telekomunikacyjna”

    http://www.pir.pl/pl/polskie-inwestycje-rozwojowe/polityka-inwestycyjna

  301. Uważam, że Olga Malinkiewicz ma słabe rozeznanie biznesowe. Jeśli technologia nie jest droga, to po co rozmawiać o jej przemysłowym wykorzystaniem z państwem, z urzędnikami? W Polsce jest wielu biznesmenów, którzy mogą na to wyłożyć pieniądze. Jest giełda papierów wartościowych na której można zebrać kapitał na większą inwestycje. A także jest mocny system bankowy. Najgłupszym możliwym pomysłem jest oczekiwanie, że państwo polskie wybuduje 1-16 fabryk w celu produkcji takiej folii. Jeśli zaś chodzi o innowacyjność, to wzorem jest rozwiązanie Chilijskie, gdzie start upy są finansowane przez państwo. No, ale tam dzięki Pinochetowi i Chicago Boys istnieją instytucjonalne przesłanki do wdrażania innowacyjnej gospodarki. Tam odpowiednio wcześnie zlikwidowano zarazę komunistyczną, która pozabijała wszystkie gospodarki na świecie, a umysł ludzki w którym owa zaraza panowała sprowadziła do funkcji ślimaka. W Polsce takich warunków nie ma jeśli ktoś chciałby się opierać o państwo, bo ten model państwa w ogóle z założenia z jego struktury do niczego innego niż do rozdawnictwa posad i przywilejów, oraz pieniędzy się nie nadaje. Nie oznacza to jednak, że w Polsce nie można robić takiego biznesu. Przeciwnie można tylko trzeba obejść szerokim łukiem wszystko to co się wiąże z państwem i społeczeństwem z jego komunistycznymi przyzwyczajeniami.

  302. Fidelio

    Papier wszystko wytrzyma

    Jeśli jeszcze PIR istnieje to zapewniam Cię, że głównie służy rozwojowi zatrudnionej w tej spółce nomenklatury.

    A Olga nie wygląda na nomenklaturę. Wręcz przeciwnie.

    Pzdro

    Pzdro

  303. Tzn. chciałbym tylko zwrócić honor komunizmowi, że zatłukł na amen ZSRR, a jego długotrwałe efekty są kamieniem u szyi nowego ustroju Rosji i rosyjskiego społeczeństwa. My w Polsce powinniśmy dziękować Matce Częstochowskiej, że natchnęła Boga, aby Niemcy wysłali do Rosji Lenina. I dzięki temu mamy za przeciwnika jedynie kogoś takiego jak Putina i grono jego kumpli KGB-owców. Oj za to, należy się dotacja państwowa do Świątyni Opaczności Bożej. Oj należy, plus leżenie plackiem przez całą dobę o chlebie i wodzie, przed krzyżem za dar komunizmu w ZSRR a teraz dar Putinizmu w Rosji.

  304. Jeśli Spółka Polskie Inwestycja Rozwojowe nie jest w stanie wyłożyć kasy na uruchomienie takiego projektu to powinna być rozwiązana.

  305. @KZP
    „Papier wszystko wytrzyma
    Jeśli jeszcze PIR istnieje to zapewniam Cię, że głównie służy rozwojowi zatrudnionej w tej spółce nomenklatury.
    A Olga nie wygląda na nomenklaturę. Wręcz przeciwnie.”

    Oczywiście, że istnieje, przecież to cytat z ich strony, masz link.

  306. Mam jednak wrażenie że Oldze Malinkiewicz chodzi o potencjał naukowy polskiej nauki i dlatego podchodzi do tematu via państwo. Wydaje się jednak że mariaż państwa i nauki jest nadal organizacyjnie związkiem nieszczęśliwym i niewydolnym w naszym nadal postkomunistycznym społeczeństwie. Może nie szklanych, ale nawet energetycznie pozytywnym celofanowych domów nie stworzy się w tak obciążonym genetycznie komunistycznym nieszczęściem przez lata organizmie. Zresztą największe skupiska szklanych domów powstały w państwach liberalnego kapitalizmu, a nie tam, gdzie w jakichś ciemnych dziuplach żerują na liściu w ciemności nad dziełami Marksa i Engelsa nadal postkomunistyczne ślimaki.

  307. Może nie szklanych, ale nawet energetycznie pozytywnych celofanowych domów nie stworzy się w tak obciążonym genetycznie komunistycznym nieszczęściem przez lata, organizmie.

  308. Po sobotniej konwencji wyborczej PiS kandydat na urząd prezydenta IV RP A.Duda rozpoczął wycieczkę po Polsce dudobusem. Pomysł to nie nowy, wcześniej takie wyprawy wyborcze zapoczątkował Aleksander Kwaśniewski i Donald Tusk. Widziałem w TVN zadowoloną twarz Dudy po pierwszej wycieczkę. Sprawiał wrażenie czekającego na pewne zwycięstwo wyborcze, ale nie miał nic nowego do powiedzenia. Ciekaw jestem, czy „kaczystowski” kandydat na czas kampanii wyborczej wziął urlop z parlamentu europejskiego, czy bierze swoje eurodiety i kto kieruje jego sztabem wyborczym. Myślę, że prezes J.Kaczyński też będzie uczestniczył w tej wyprawie po miastach, miasteczkach i wsiach naszego kraju.

  309. Kartka (21:52)

    „”Moja cierpliwość się kończy. Świat biegnie do przodu a tu czas stoi. Poszukam sobie kraju który stworzy mi lepsze warunki do wdrażania mych wynazków.”

    Rozsądna dziewczyna.”

    FYI: Dokladnie tak zrobilem prawie 30 lat temu. Dostalem nagrode rektora za ‚walory naukowe’ mojej pracy dyplomowej, a potem jeszcze dokladke nagrode ministra edukacji narodowej. I tez nic z tego nie wyniklo. Wyjechalem wiec za ocean i nigdy juz potem swojej decyzji nie zalowalem.

  310. Wątek Olgi Malinkiewicz wymiótł na razie zarówno reformatorów transformacji, jak i psycho oraz geo strategów z blogu. Czyli dziewczyna ma jednak coś w sobie, bo jej przykład pokazuje życiowym miernotą, co produkują na tym blogu po tysiąc wpisów tygodniowo, że stracili okazję w życiu do jednego – siedzenia cicho, bo nie mają zupełnie nic do powiedzenia.
    Morał z tej historii jest także wyborny. Państwo i społeczeństwo postkomunistyczne zdolne tylko do opłacania rentowych działów gospodarki czy też rolnictwa miliardami podatników, a niezdolne do wyłożenia milionów i to z zagranicznych granów na (głównie) młodych ludzi (ale z konkretnym dorobkiem), rokujących wielkie nadzieje dla innowacyjnej gospodarki.

  311. Państwo i społeczeństwo postkomunistyczne zdolne tylko do opłacania i wspierania nierentowych działów gospodarki czy też rolnictwa miliardami podatników, które nie wie co tak naprawdę, co zawdzięcza prof. L. Balcerowiczowi i jego zatrzymanej na wczesnym etapie rozwoju, częściowej reformy gospodarki i ustroju w celu stworzenia liberalnego społeczeństwa i gospodarki w Polsce. Hi, hi. Wyborne i jeszcze te ruskie w tle z Putinem, bredzące o innej drodze dla reformy polskiej gospodarki, umacniania w nieskończoność sektora państwowego i rubla transferowego w celu chyba, aby Polska mogła w odpowiednim czasie wstąpić zamiast do UE do postkomunistycznej grupy rozbitków z WNP i związku gospodarczego rusko azjatyckiego. Jeszcze lepsze, hi, hi.

  312. Moja prognoza, nie wdając się w literackie wygibasy.
    Rozwiązania są dwa:ustąpić przed Putinem, albo z nim walczyć, i to natychmiast.
    Decyzja należy do Obamy i do Putnia, do nikogo więcej.
    Nasza sytuacja wewnętrzna,też jest uwarunkowana od tego co się wydarzy
    w geopolityce. Nasze władze mogą tylko czekać na rozwój wydarzeń. Lepiej będzie, jak nic nie będą robiły, bo cokolwiek zrobią będzie złe.Jak widać i słychać, robią to, co napisałem wyżej – czekają – a co innego mogą robić? Łącznie z pozostałymi bytami europejskimi.
    Żeby cokolwiek robić, potrzeba jest jednej tylko rzeczy: pieniędzy i armat.
    A ten warunek spełnia tylko Rosja. z Putinem na czele. Rosja oprócz pieniędzy i armat posiada jeszcze ludzi zdolnych do roboty i walki,wyrzeczeń, czego zachodni konkurenci nie posiadają.
    Zachód ma, ale chorych ludzi, długi…
    Jest jeszcze jedno pytanie: – kogo zasili w pieniądze finansjera, w ewentualnym konflikcie? Chory Zachód, czy zdrową Rosję? Co będzie się im opłacało?
    Kiedy będzie większy zysk, zapewne myślą, kalkulują?

  313. Cytat dnia – o frakcji szybkostrzelnych pistoletów.

    Monachijski „Abendblatt”:

    „Angela Merkel jest w swoim żywiole: waha się, odczekuje, gra na zwłokę. To, co wielu obserwatorów tak wkurza w postępowaniu niemieckiej kanclerz w polityce wewnętrznej, w polityce zagranicznej może być najlepszą z możliwych taktyk – nawet, jeżeli jest ona nie w smak wszystkim hardlinerom. Ani republikańskim jastrzębiom w USA, ani tradycyjne krytycznym wobec Rosji wschodnim Europejczykom, ani Poroszence czy Jaceniukowi, ani wojskowym w Moskwie ani zabijakom w Doniecku. Co konkretnie przyniosą jej dyplomatyczne zabiegi, wzdychają ci pierwsi. Konkretnie chodzi na przykład o zabitych, jeżeli górę wzięłaby frakcja szybkostrzelnych pistoletów”.

    Pzdro

  314. Wacław formułując pytanie: – kogo zasili w pieniądze finansjera, w ewentualnym konflikcie? Chory Zachód, czy zdrową Rosję? Co będzie się im opłacało? Zapomniał dodać dodatkowe pytanie skąd niby pochodzi owa finansjera, która ma wykalkulować lepszy zysk i zaopatrzyć szczodrze lepszego, czyli oczywiście zdaniem Wacława Putina.

    Z księżyca?

  315. Uważam, że w tej sprawie decyzja należy do Poroszenki. Ja bym na jego miejscu postawił tylko na kolejny rozejm i nic więcej. Ruskich ten konflikt także kosztuje. A Wacław chyba z kasą od sponsora „dla lepszego” nie zdąży w porę przed rozpadem Rosji.

    Tak mniemam.

  316. głos zwykły
    11 lutego o godz. 10:03

    Zapomniał dodać dodatkowe pytanie skąd niby pochodzi owa finansjera, która ma wykalkulować lepszy zysk i zaopatrzyć szczodrze lepszego, czyli oczywiście zdaniem Wacława Putina.
    =============================================
    Odpowiem na to pytanie.
    Finansjera i jej pieniądze —– pochodzi z naszej krwawicy, Twojej i mojej,
    z wyników naszej pracy, z tego wyskubywania , które toczy nas jak nowotwór, rak….
    Mechanizm jest ogólnie znany, najkrócej to opisuje słynny 1 procent…..sposoby jego uzyskiwania są przepadziste, trudne do streszczenia w jednym zdaniu…
    Przyczyną, że tak się dzieje, jest , patologiczna czynność umysłu współczesnego
    człowieka, który posiadając małą ilość przysłowiowego oleju w głowie/to się ciągle pogarsza/ pozwala na to wszystko.

  317. Z problemami etycznymi zmagają się nie tylko dziennikarze tvp INFO

    Jak pisze Rzeczpospolita „amerykańska telewizja NBC zawiesiła na pół roku bez prawa do pensji swego popularnego prezentera Briana Williamsa. Dziennikarz przez wiele lat wmawiał milionom swych widzów nieprawdziwą historię jakoby helikopter, którym leciał w Iraku został ostrzelany.

    „Swoimi działaniami, Brian podważył zaufanie, jakim miliony Amerykanów obdarzają NBC News” – napisał w oświadczeniu szef tej sieci Steve Bruke. Jak dodał, działania prezentera są „niewybaczalne”, a kara zawieszenia odpowiednio surowa.

    55-letni Williams, to gwiazda amerykańskiej telewizji. Prowadził najważniejsze wieczorne wiadomości NBC pt. „Nightly News”, które ogląda co wieczór 10 mln osób. W grudniu NBC przedłużyła z nim na kolejne 5 lat kontrakt, opiewający – jak informowały media – na sumę 10 mln dolarów rocznie.

    Williams na te pieniądze zarabiał dramatycznymi opowieściami o tym jak to helikopter, którym był transportowany w Iraku w 2003 roku, został trafiony pociskiem z granatnika, a pilotowi tylko cudem udało się wylądować. „Ekipa NBC została uratowana przez pluton z trzeciej dywizji piechoty” – mówił kolejny raz pod koniec stycznia.

    Tej mitomanii nie zdzierżyli w końcu weterani – żołnierze i ujawnili, że Williams łże jak bura suka. Owszem 24 marca 2003 roku w Iraku został trafiony amerykański helikopter i musiał awaryjnie lądować na pustyni, ale to był inny helikopter, lecący kilkadziesiąt minut przed śmigłowcem z ekipą NBC.

    „Nie pamiętam cię w naszej maszynie. Pamiętam, jak pojawiłeś się jakąś godzinę po naszym awaryjnym lądowaniu i wypytywałeś, co się stało” – zaćwierkał na Facebooku NBC weteran Lance Reynolds, który był na pokładzie trafionego helikoptera. Tę wersję wydarzeń potwierdził żołnierz, który leciał w helikopterze z Williamsem, Joseph Miller. Przyznał, że od lat próbował skontaktować się z dziennikarzem, by skorygował swą relację, ale Williams unikał z nim kontaktu.

    W wyniku afery jaka natychmiast wybuchła, Williams dobrowolnie zrezygnował z pokazywania się na antenie NBC. Przepraszał widzów, że „pomyliły mu się” wydarzenia sprzed lat, ale nie przyznał się wprost do kłamstwa, czym wywołał jeszcze większą krytykę wielu widzów, a także innych dziennikarzy.

    A może Williams po prostu uwierzył w to co zmyślał?
    To częsta reakcja psychologiczna wśród ludzi uprawiających ten zawód o czym mają okazję przekonać się również widzowie mediów polskich.

    Pzdro

  318. Rozpoczał się gwiaździsty marsz chłopów na Warszawę. Własciwie zajazd, bo zrewoltowani chłopi przemieszczają się do stolicy traktorami.

    Traktor stał się symbolem politycznej pop-kultury w 1950 roku po wydaniu przez Witolda Zaleweskiego zbioru opowiadań „Traktory zdobęda wiosnę”. Zalewski dostał za zbiór nagrodę państwową.

    Ale w intencji uczestników zajazdu proponuję zanucić stary przebój zespołu Blenders „Ciągnik”

    Fragment:

    „Pojemność dwa czterysta
    Pojemność dwa….
    Siedem jeden ma do setki…

    Zawsze chciałem mieć takie coś,
    Właśnie po to, by wozić ją
    Zawsze chciałem mieć takie coś,
    Właśnie po to, by wozić ją

    Nie jest to zwykły Ursus, mamy skórę i komputer,
    Klimatyzę, serwo, wiatrak, szyber, kółko z futer
    Piskacz piszczy, aż oponki się topią
    A ty miła sprawdź czy ma niezłego kopa”

    Utwór w wersji karaoke pod linkiem:

    https://www.youtube.com/watch?v=jn1IGL2nMV8

    Pzdro

  319. @KZP
    Warszawska klasa średnia już powitała ciepło rolników w stolicy:
    ” Dziś przyjadą rolnicy. Jeszcze jednak nie dojechali, a znany z ostrych sądów reżyser i scenarzysta Andrzej Saramonowicz spodziewa się najgorszego i pisze wulgarnie na Facebooku: „Odp…….e się od Warszawy, barany”. I zbiera pochwały.”

  320. Coraz głośniej robi się w mediach, że marsz gwiaździsty chłopów na Warszawę, znany już dziś pod nazwą: „marsz gorzały!” się już załamał, gdyż policjanci ogłosili, że będą sprawdzali trzeźwość traktorzystów alkomatami.
    ===========
    Mój komentarz:
    Represyjność obecnego reżimu, jak i jego perfidia wzrasta w postępie geometrycznym. Niedługo dojdzie do tego, że po drogach będzie można jeździć tylko na trzeźwo. A tego naród nasz chłopski nie zdzierży! Jako że na trzeźwo świat przygnębia, a po kielonku dopiero budzi optymizm.

  321. Krytyka Polityczna zamieszcza dziś tekst poświęcony 44 rocznicy wybuchu strajku włókniarek w Łodzi. Tekst ciekawy, bo „styropianowa” propaganda jakoś nie eksploatuje tego tematu.

    Jak myślę dlatego, że strajk ten spowodowany był przez czynniki socjalne – wyzysk i drożyznę. A to nie mieści się w wykastrowanej z klasowości narracji narodowej.

    Tekst pt „Luty ’71 – pamiętajmy o łódzkich włókniarkach” napisała Marta Madejska.

    Fragmenty:

    „10 lutego 1971 roku stanęła przędzalnia odpadkowa Zakładów Przemysłu Bawełnianego im. J. Marchlewskiego w Łodzi. Od czasu wydarzeń na Wybrzeżu w Łodzi buzowało, odnotowywano tzw. „przestoje w pracy” w różnych fabrykach. SB wzmacniało nadzór, przygotowywano się nawet do akcji o charakterze zbrojnym, gdyby ludzie wyszli na ulice i miało dojść do rozruchów.

    Bezpośrednim powodem strajku w „Marchlewskim”, który pociągnął za sobą kolejne zakłady, była informacja o obniżeniu styczniowych zarobków włókniarzy (a w praktyce przede wszystkim włókniarek), które w połączeniu z grudniowymi podwyżkami cen żywności – niewycofanymi mimo zmiany rządu – sytuowały łódzkie rodziny robotnicze jeszcze bliżej progu ubóstwa.

    Pracę zatrzymywano w kolejnych fabrykach, nie tylko włókienniczych. Według danych partyjnych 12 lutego strajkowało 12 tys. osób, z czego 80 proc. stanowiły kobiety. Do 15 lutego zastrajkowało w sumie ok. 55 tys. osób w 32 zakładach.

    (…)

    W „centrali” zapadła więc decyzja, że w niedzielę 14 lutego uda się do Łodzi delegacja z premierem Piotrem Jaroszewiczem oraz Janem Szydlakiem i Józefem Tejchmą z Biura Politycznego. Delegaci w atmosferze „powagi i skupienia” spotkali się z miejscowym aktywem w Teatrze Nowym, prawdziwe wrażenia jednak zapewniły im dopiero spotkania z załogami w fabrykach.

    (…)

    Według jednej z relacji na spotkaniu z załogą zakładów im. Marchlewskiego, w którym uczestniczyło ponad tysiąc osób, gości rządowych powitano znaną pieśnią O cześć wam panowie magnaci („O, cześć wam panowie, magnaci / za naszą niewolę, kajdany / o, cześć wam książęta, hrabiowie, prałaci / za kraj nasz krwią bratnią zbryzgany”). Potem odśpiewano Jeszcze Polska nie zginęła.

    (…)

    Maria Filipowicz, uczestniczka strajku w „Marchlewskim”, później zaangażowana w działania Solidarności, wspomina: „Właściwie to, jak się rozejrzeli, zobaczyli to wszystko, te atmosferę, te emocje, to właściwie podwinęli ogony i wrócili do Warszawy. Dopiero się zakończyło zmianą rządu to, co się wydarzyło na Wybrzeżu. Chyba się bali to samo z tą Łodzią zrobić”.

    Wydarzenia lutowe zapisały się w pamięci uczestniczących i obserwujących jako bardzo intensywne doświadczenie emocjonalne. Historyk łódzkich protestów robotniczych Krzysztof Lesiakowski wyciągnął z archiwów cytat z nocnych spotkań z włókniarkami: „Proszę panów, drżę ze strachu, chcę wrócić spokojnie do domu, do dzieci. Jest jednak wiele spraw do załatwienia. Czy u nas musi być tyle kierowników i dyrektorów? Jak trzeba naprawić maszynę, to nie ma nikogo, silniki się palą. Wezmę 100 zł do rzeźnika, kupię pół kilo mięsa, kaszanki i pieniędzy nie ma (zaczyna płakać, płacze szereg robotnic na sali)”.

    (…)

    W ostatnim wywiadzie dla „Dziennika Łódzkiego” Leszek Balcerowicz wyznał, że w transformacyjnym rządzie płakali nad Łodzią, choć tu ludzie zawsze mieli zgoła inne wrażenie. Raczej, że – by zacytować Tomasza Piątka – „to biedne miasto po raz kolejny w historii zostało wystawione gołą dupą do wiatru”. Upadek monokultury przemysłowej – abstrahując już od dyskusji, czy była możliwa jej restrukturyzacja i inne ścieżki transformacji – ciągnie za sobą nie tylko skutki ekonomiczne, ale też psychologiczne i kulturowe. W Łodzi coraz bardziej zaciera się pamięć o przemyśle. Młodym coraz trudniej uzmysłowić sobie, że to, co znają jako postindustrialne ruiny, lofty, biura czy siedziby sklepów międzynarodowych marek, kiedyś było tętniącymi hukiem maszyn fabrykami.

    Niestety, w ruinach i loftach ginie również pamięć o tym, co było istotną częścią doświadczenia biograficznego wielu łodzianek i łodzian.

    Budynek przędzalni odpadkowej „Marchlewskiego” już nie istnieje, w jego miejscu znajduje się obecnie parking Centrum Handlowego „Manufaktura”, które po remoncie zajęło przestrzenie fabryki. W świetlicy zakładowej, w której odśpiewywano Jaroszewiczowi w twarz O cześć wam panowie magnaci, znajduje się obecnie bodaj ElectroWorld.

    Strajk lutego ’71 politycznie zamykał to, co otworzyło Wybrzeże.
    Dlaczego nie uczymy się o tym w szkole?

    Całość pod linkiem:

    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/historia/20150210/luty-71-pamietajmy-o-lodzkich-wlokniarkach

    Pzdro

  322. @głos zwykły
    „Coraz głośniej robi się w mediach, że marsz gwiaździsty chłopów na Warszawę, znany już dziś pod nazwą: “marsz gorzały!” się już załamał, gdyż policjanci ogłosili, że będą sprawdzali trzeźwość traktorzystów alkomatami.”

    Bzdury rozpowszechniane przez radio bzdet, które policja już zdementowała.

  323. Fidelio

    „scenarzysta Andrzej Saramonowicz spodziewa się najgorszego i pisze wulgarnie na Facebooku: “Odp…….e się od Warszawy, barany”. I zbiera pochwały.””

    I dobrze!
    Dzięki wypowiedziom tak szczerym w swej głupocie scenarzysta Saramonowicz odsłania w całej krasie podziały społeczne. Należałoby mu za to podziękować.

    Chłopi czy górnicy powinni mieć jasność, że nie walczą z jakimś wyalienowanym z realiów tego kraju rządem Kopaczowej tylko z grupami społecznymi których interesy ten rząd reprezentuje.

    Im więcej podobnych deklaracji pogardy i strachu będzie płynąć od tych grup tym podziały będa ostrzejsze i klarowniejsze.

    Na „Odp…….e się” powinna być odpowiedź „Sp …. ajcie”

    Pzdro

  324. Kartka z podróży
    11 lutego o godz. 13:35
    Mój komentarz
    Kartko, Ty jesteś radykał. Zlot gwiaździsty rolników, to Twój żywioł. Myśleniem klasowym przyozdabiasz blog, radykalizujesz, dajesz napęd, jeszcze nie wołasz – do broni, ale – na traktory – też brzmi zachęcająco i patetycznie.
    Pzdr, TJ,

  325. Podziały społeczne największe są w Rosji. Niewielka grupka Oligarchów z byłej KGB i cała reszta zupełnie zgnojonych Rosjan. To są prawdziwe podziały klasowe! Jak będzie trzeba to z pewnością CIA tam jakąś broń podeśle…. W CIA wszak też są radykalizujący społeczeństwo oficerowie, no nie?

  326. Tejot

    Nie jestem żadnym radykałem.

    Już Ci kiedyś pisałem, że gdybym był radykałem to ochoczo bym wzywał do rozpalenia jeszcze bardziej wojny na Ukrainie. Albo do wzmożenia wyzysku w kraju. lub ograniczania praw obywatelskich.
    Dokładał bym do pieca ciesząc się jak Lenin, że za chwilę się ten świat rozpieprzy.

    A ja jak umiem tak staram sie apelować na blogu o zmniejszanie napięc czy konfliktów.

    Ale to, że nie jestem radykałem nie oznacza, że mam klajstrować propagandowo istniejące podziały społeczne. Pieprzyć jakieś nasycone obłudą bogo-ojczyźniane albo neoliberalne głupoty.

    Ludzie powinni mieć świadomość realiów społeczno-politycznych w których żyją. I takie wypowiedzi jak scenarzysty Saramonowicza te realia przed nimi najlepiej odsłaniają.

    Pzdro

  327. No, ale może raczej na ruskim blogu przydałoby się wzywanie do zmniejszania nasycenia prawosławną obłudą bogo-ojczyźnianą, tych biednych ogłupiałych i zapitych ruskich?
    A może w GRU powołać jakiś komitet społeczny w sprawie zaprzestania finansowania separatystów i wycofania wojsk rosyjskich z Ukrainy (tj. z Donbasu i Krymu). To też dobry pomysł. Tak więc pomysłów jest dużo dobrych, a najmniej udane to jednak te dotyczące wzmagania walki klasowej w Polsce.

  328. W najnowszej Polityce ciekawy wywiad z emerytowanym generałem o stanie polskiej armii – polecam. Putin jak go przeczyta to zaraz zajmie ten bardak nad Wisłą.

  329. Fidelio

    Pęka zmowa milczenia w sprawie molestowania seksualnego podwładnych przez przełozonych w najsilniejszym medium polskiej klasy średniej.

    Omennaa Mensah, pogodynka tego medium mówi portalowi wirtualne media:

    „– Jak większość osób wiem o kogo chodzi. Mam nadzieję, że to była sytuacja jakaś jednorazowa, która się więcej nie powtórzy. Mam też nadzieję, że ta dziennikarka poradziła sobie z tym i że wykonuje swój zawód dalej. Jakiejś strasznej traumy z tego powodu nie ma.”

    Omenaa Mensah sugeruje równoczesnie, że sama miała doczynienia z tego typu zachowaniami ale dzięki „stawianiu granic” unikała wymuszonych podległością służbową kontaktów swksualnych:

    „Trzeba dać do zrozumienia, że jest się w danym miejscu po to, żeby wykonać jakieś zadanie, pracować, a nie po to, żeby romansować. Bo jeśli ktoś chce w życiu coś osiągnąć, to musi liczyć na siebie, a nie na to, że ktoś mu coś załatwi. Jeśli kobieta nie potrafi postawić wyraźnej granicy, to mężczyzna potrafi wyczuć coś takiego. Ja, nawet jeśli w życiu miałam jakieś propozycje, to jasno dawałam do zrozumienia, że praca to jest praca”

    Nie wiem jak „rodzina TVN” zniesie ten kryzys. A co gorsza wymuszoną skandalem zmianę obyczajów seksualnych.

    Całość wypowiedzi pogodynki TVN pod linkiem:

    „http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/omenaa-mensah-o-publikacji-wprost-o-molestowaniu-wiem-o-kogo-chodzi

    Pzdro

  330. @Kartka z podróży
    10 lutego o godz. 22:20

    „Ona przyjechała licząc na mozliwości, które dają unijne pieniądze na innowacyjność. Pieniądze, które obecnie są przez UE do Polski jak do żadnego innego kraju wpompowywane. Biorąc pod uwagę tę kasę to tu powinno być dla takich zdolnych ludzi jak Olga prawdziwe El Dorado naukowo-wdrożeniowe”.
    ===========
    Jak już tu kiedyś chyba pisałem, Unia nie po to przyjęła takie kraje jak Polska, żeby wyhodować sobie na własnej piersi nowoczesne gospodarki konkurujące z Niemcami czy Francją, ale po to, żeby wielki kapitał, który trzyma Unię w kieszeni, mógł „optymalizować koszty” dzięki taniej sile roboczej z tych krajów.

    Dlatego np. Grzegorz Pawelski, bezrobotny konstruktor zamków z piasku, dostał 40 tys. zł bezzwrotnej unijnej dotacji na budowę piaskowych konstrukcji! Ku uciesze turystów stawia je teraz na kołobrzeskiej plaży (http://podroze.onet.pl/aktualnosci/unia-dala-mi-dotacje-na-zamki-z-piasku/mbnbk), a Olga Malinkiewicz na takie wsparcie liczyć nie może. Kiedyś czytałem, że dotacje unijne są skonstruowane tak, aby młodzi polscy wynalazcy nie mogli z nich korzystać.

    Jesteśmy gospodarką quasi-kolonialną, i jedyny pożytek z tego jest taki, że najzdolniejsi synowie i córki Umęczonej mogą bez przeszkód emigrować do „metropolii”, aby tam rozwijać swoje talenty. A Polska w najlepszym wypadku będzie mieć z tego taki pożytek, że zachodni koncern, dla którego pracuje polski geniusz, postawi tu montownię, w której rodacy geniusza będą składać podzespoły do jego wynalazku za 3 złote za godzinę.

  331. @KZP
    „Pęka zmowa milczenia w sprawie molestowania seksualnego podwładnych przez przełozonych w najsilniejszym medium polskiej klasy średniej.”

    Nic nie pęka, Omena powtarza tylko to co wszyscy wcześniej – wiem, ale nie powiem, medialna omerta trwa w najlepsze. W dodatku usprawiedliwia sprawcę idiotycznym „einmal ist keinmal”.

  332. Remm

    „Kiedyś czytałem, że dotacje unijne są skonstruowane tak, aby młodzi polscy wynalazcy nie mogli z nich korzystać.”

    Dodaj: dotacje unijne są w Polsce skonstruowane tak …

    Wybacz ale miałem okazje obserwować jak to samo (nie)działa w Polsce i jak działa w innych krajach europejskich.
    Podejrzewam, że Olga Milinkiewicz w Hiszpanii, w Walencji mogła pracować naukowo dzięki unijnym pieniądzom – grantom.
    Stąd prestiżowa nagroda, którą dostała od PE.

    Tak więc nie zwalaj na UE polskiego burdelu.

    Pzdro

  333. Fidelio

    Mówi jak pracownica stacji. Do tej pory co najwyżej anonimowo szeptano po kątach

    Pzdro

  334. @Kartka z podróży
    11 lutego o godz. 15:26

    To mnie dziwi, bo procedury unijne są jednolite, a ich przestrzeganie podlega kontroli przez organy UE poza Polską. Ciekawe, jak wygląda ta sprawa w innych krajach Europy Wschodniej (Hiszpania ma w Unii trochę inny status).

  335. głos zwykły
    11 lutego o godz. 14:07

    Podziały społeczne największe są w Rosji. Niewielka grupka Oligarchów z byłej KGB i cała reszta zupełnie zgnojonych Rosjan.
    ==========
    „Majątek pierwszej setki najbogatszych Ukraińców wynosi 67 mld dolarów, co odpowiada 37,6 proc. PKB. Dla porównania, w Rosji ta relacja wynosi 20,5 proc” (dane za 2013 r.)

    Przykro mi.

  336. remm
    11 lutego o godz. 15:45
    A czy ta wielka finansjera co za nas wszystkich zadecydowała, że Olga Malinkiewicz nie zarobi w Polsce, bo Polski urzędnik nie rozpatrzy w ogóle jej wniosku o grant naukowy, to aby chodzi cały czas w cylindrach?
    Czy też może to wszystko tylko wyobrażenia na poziomie gościa, który czerpie wiedzę z flaszki klasowo bimbrowej przy pleceniu kapci z łyka na ścianie Wschodniej?

  337. @głos zwykły
    11 lutego o godz. 16:12

    Goście, którzy zajmują się „pleceniem kapci z łyka na ścianie wschodniej”, bez problemu dostają dotacje na podobnych zasadach, jak ten od zamków z piasku, więc raczej nie powinni narzekać na politykę Unii i jej właścicieli .

  338. Remm

    Przyjrzyj się dyrektywom unijnym a potem porównaj z nimi polskie procedury, które spłodzono tu na ich podstawie.
    I radziłbym nie ograniczać się jedynie do analizy formalnej ale również przeszczepienia ducha dyrektyw (przepraszam za to określenie) na grunt krajowy.
    Innymi słowy – co z tego ducha zostało?

    Zrozumiesz wtedy czemu to co działa gdzie indziej nie działa tutaj.

    Pzdro

  339. remm
    11 lutego o godz. 16:18
    – Nie żartuj, przecież w Polskim urzędzie siedzi urzędnik Polak i to on rozdaje granty wyrobnikom kapci i zamków z piasku oraz finansuje miliardami państwowe przedsiębiorstwa, które z definicji nie są w stanie niczego zarobić.
    – Nie bardzo rozumiem w czym jest przeszkoda, aby nie móc przyznać się, że nasza nieudolność to jest nasza wina.
    – Zawsze to muszą być koniecznie oni i za tym ma stać tajemnicza ponadnarodowa siła.
    – Wszystko co napisałeś to Idealne usprawiedliwienie własnego niepowodzenia dla głupka i nieroba, który nie ma większego pojęcia konkretnie to właściwie na każdy temat.
    – Kto cię tam konkretnie okradł i z czego od czasów transformacji i wstąpienia do UE? Chyba tylko z możliwości wiedzenia spokojnego życia jak górnicy w państwowych kopalniach za 2 mld dotacji do wydobycia za każdy miesiąc. Czy też z możliwości pracy urzędnika, który nic nigdy nie wie. I do niczego się nie nadaje.

  340. Zauwazylem, ze niektorzy w blogosferze reaguja alergicznie na zbedne ruchy(opozycje) pozaparlamentarne.
    Saldo mortale

  341. Podejrzewam, że naszym gwiazdorom blogowym o rewolucyjnym temperamencie bardzo się podoba zjazd/zlot gwiaździsty rolników na Warszawę. I zapewne ten pan z wąsikiem, niczym inny związkowiec, Duda, i jeszcze inny z dawnych czasów – Wałęsa też się podoba.
    Kto następny będzie maszerował na Warszawę?
    Przyjmuję zakłady.
    Na szczęście dziś wracałam do domu z bardziej południowej Polski E7, więc dojechałam bez przeszkód.

  342. absolwent
    9 lutego o godz. 10:47 pisze ze zna sposob na plice polonice……..???? U Absolwenta szczepionka nie dziala….
    Saldo mortale

  343. Podobnie jest z jg – silną osobowością o radykalnie lewicowych pogladach ….pisze Kartka o Betonowym Gwincie; zapomina orzy tym, ze JG obdziela swoich przeciwnikow DDT.

    Saldo mortale

  344. „Jestem wstrząśnięty, chłopstwo ma żądania…. Oddajcie ziemię którą wraz z komunistami zagrabiliście !. Nie macie honoru… A blokada stolicy ciągnikami wartymi 160 tyś. zł, i mowa o biedzie jest totalną c hipokryzją !…”

    Ciagniki nadaja sie w bylej PRL do jazdy bez trzymanki bo dosc nieduzy to kraj .
    Gdyby pan Izdebski chcial np. przejechac z Manitoby do Ottawy jego smiem przypuszczac niezachartowana d..a moglaby nie wytrzymac .
    Wio koniku a jak sie postarasz …
    Rzadowa policja bardzo uprzejma zatrzymala ich przy Mc Donald-sie .
    Przy ok . pozdrowienia dla P.moderatora ktory byl uprzejmy wykazac sie znajomoscia ..

  345. Rolnik w Maybachu (?) – Kluzik Rostkowska kartofle sadzic
    ” Proroctwo księdza Piotra Skargi się spełnia. Głupcy wasze dzieci uczyć będą ”

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,17391915,O__Rydzyk_o_liscie_MEN__To_metody_totalitarne__Ta.html#ixzz3RSFIRIEN

  346. Fidelio

    Ale mi przyjemność zrobiłeś tym bibliofilskim rarytasem!

    Warto wspomnieć, że Witold Zalewski, autor „Traktory zdobędą wiosnę” wywodził się z patriotyczengo nurtu społeczeństwa polskiego. Był żołnierzem AK, uczestnikiem Powstania Warszawskiego co nie przeszkodziło mu po wojnie wrosnąć w nowe uwarunkowania polityczne i z czasem stać się jednym z wiodących socrealistów.

    Pzdro

  347. Z zainteresowaniem odnotowuję powrót do propagandy dawno niesłyszanych określeń.

    Minister Sawicki określił ekspresję polityczną chłopów na traktorach jako „rokosz”. Czekam na „rebelię”.

    Z kolei jeden z portali nazwał Pieńkowską z TVN, która himerycznie wyraziła swe obrzydzenie dla chłopów profanujących „jej” Warszawę „Marią Antoniną”.

    „Rokosz”, „rebelia” i „Maria Antonina”

    To może coś na temat. „Z botogami na panów”

    https://www.youtube.com/watch?v=SGyAnXfd4Yg

    Pzdro

  348. @remm

    Szanowny Remm’ie
    Z pewnością masz wiele racji we wpisie z 11 lutego o godz. 15:03.
    Ja jednak uważam, że Olga Malinkiewicz nie ma żadnych szans w Polsce z innych powodów niż piszesz.
    Wg mnie, główną przyczynę należy upatrywać w PO-wskiej nomenklaturze która z rozmysłem będzie szkodzić w rozwoju tanich i ekologicznych źródeł energii.

    Jeśli tego nie wiesz, to uprzejmie Cię informuję, że peowska mafia nomenklaturowa właśnie podejmuje próby zgnojenia ustawy o OZE, w której to ustawie, wbrew „PO-paprańcom” przeszły poprawki mówiące o tym, że przyszli prosumenci energii , którzy zbudują sobie małe siłownie, np. zainstalują panele słoneczne czy postawią mały wiatrak , a nie będą korzystać z dotacji państwowych na „zieloną energię”, będą mogli korzystać przez kilkanaście lat z gwarantowanej ceny odbioru od nich tej energii.
    75 groszy przy instalacji o mocy do 3 kW i 70 groszy przy instalacji o mocy do 10 kW.

    Na kwik PO-owskiej nomenklatury, jak np. szefa PGE, niejakiego Marka Woszczyka, Senat pod wpływem POwskiego senatora – Kazimierz Kleina – który zawył, że taryfa ok. 80 groszy dla prosumenta jest za wysoka i powinna wynieść połowę tego, czyli 40 groszy, Senat wprowadził „kompromisowy” zapis. (Proszę zwrócić uwagę, co zakwiczała ta POwska kłamliwa świnia dla której 70 i 75 groszy to „około 80 groszy”).
    Wychodził on i jego POwscy akolici z założenia, iż niedopuszczalne jest, by prosumenci zakładali takie mikroinstalacje, bo na tym by mogliby zarobić!
    Rozumiemy się? Zarabiać ma PO-wska nomenklatura umiejscowiona w energetyce a nie Polak, który za swoja kasę założy mikroinstalację na dachu własnego domu bowiem energia ma być ze szkodliwych dla środowiska źródeł opanowanych przez mafię a nie z ekologicznych.
    A że wszyscy Polacy poniosą tego konsekwencje płacąc w przyszłości , w cenach energii, za emisję CO2, to tych PO-wskich badziewiarzy guzik obchodzi bo dla nich liczy się bowiem ich kasa, prezesów i pociotków parlamentarzystów okupujących rady nadzorcze a nie to, że w przypadku mikroźródeł nie trzeba rozbudowywać infrastruktury i przy tym byłoby to gwarancją na bezpieczeństwo energetyczne obywateli i państwa, gdyby np. doszło do klęsk żywiołowych, że nie wspomnę o innych zagrożeniach o jakich nawet strach myśleć.

    Mnie strach myśleć, ale powinno o tym myśleć np. prezydenckie BBN, które jak przypuszczam ma tę kwestię w dupie a raczej obchodzi je jak za podwójną cenę (patrz Finlandię) zakupić rakiety do F16 (40 sztuk za 250 milionów dolarów).

    Poza tym, to minerał na tanie, „perowskitowe” panele słoneczne leży sobie za Uralem, więc trzeba by pohandlować z Rosją, a co my mamy Rosji do zaoferowania poza ujadaniem na rozkaz zza kałuży?

    Pozdrawiam, Nemer

  349. W Jemenie też rokosz, rebelia i rabacja.

    Personel ambasady USA ewakuowano w starym dobrym stylu czyli uczepiony helikopterów.

    Wczesniej zniszczono broń, tajne dokumenty i komputery.

    Pzdro

  350. rule britannia!
    zamiast zajac sie terrorystami policja angolska szpieguje… czytelnikow ” charlie hebdo”
    ( potencjalni wrogowie monarchii – sic!)
    http://www.faz.net/aktuell/feuilleton/medien/polizei-schnueffelt-kaeufer-von-charlie-hebdo-aus-13422722.html

  351. Oto Rebelia świnka z klasą

  352. Nieciekawe miny mają uczestnicy rozmów w Mińsku:
    https://twitter.com/obk/status/565565009015894017/photo/1

  353. mag
    11 lutego o godz. 16:45
    Kto następny będzie maszerował na Warszawę?
    PUTIN!

  354. Gen. Hodges zapowiedział, że we Lwowie jeden batalion amerykańskiej armii będzie szkolił trzy bataliony ukraińskiego wojska.
    Szkolenie ma objąć m.in. obronę istotnych dla państwa obiektów, np. mostów, oraz ochronę przed atakami artyleryjskimi.

    Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/swiat/news-amerykanie-wyszkola-trzy-ukrainskie-bataliony,nId,1670580#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
    ===============

    Wietnam też się zaczął od szkoleń i instruktorów…..

  355. Nasz zbanowany J.G. odrodził się na sąsiednich blogach pod pseudonimem HWDS: _uj W _upę _ocjalistom ? Co za niespotykana przewrotność 😉

  356. @Artoo
    „Nasz zbanowany J.G. odrodził się na sąsiednich blogach pod pseudonimem HWDS”

    HWDS pisze od dawna.

  357. fidelio,

    Styl dokladnie jak J.G., n.p.:

    “10 lutego o godz. 13:43 306787
    W Polsce karalna jest propaganda faszystowska. A wasz prezydent Komorowski jedzie do Kijowa i będzie się ściskał z banderowcem pod znakami Galizien SS.”

  358. Białoruś chlebem i solą powitała Angelę Merkel.

    Chleb do zakąszenia i sół do posolenia kąska podały pani kanclerz białoruskie chłopki w strojach regionalnych.

    Potem bat’ka Łukaszka szarmancko obdarował panią Merkel bukiecikiem konwali.

    Najwyraźniej wzruszona i rozmarzona kanclerz Niemiec wąchała bukiecik zerkając figlarnie na barczystego, wąsatego gospodarza negocjacji pokojowych.

    Pzdro

  359. @Artoo
    „10 lutego o godz. 13:43 306787
    W Polsce karalna jest propaganda faszystowska. A wasz prezydent Komorowski jedzie do Kijowa i będzie się ściskał z banderowcem pod znakami Galizien SS.”

    Widocznie @jg nie jest odosobniony w swoim stylu.

  360. @Artoo

    Zresztą to dość kuriozalne, że Komorowski jedzie świętować rocznicę zamachu stanu, taki demokrata inaczej.

  361. odpowiadam REMM.
    Pogrobowcy greckiej junty pulkownikow stracili wladze,wiec moze i u nas kiedys odwilz nastapi.
    W Niemczech i Danii kolektory sloneczne sa na bardzo wielu dachach blokow i malych domow.
    Sabotaz naszego kraju jest kierowany przez konkurencyjne gospodarki zachodnie a kolaboranci trzymaja judaszowe srebrniki na kontach w Szwajcarii i na Karaibach.
    Nie mamy chyba innego wyjscia jak kierowac sie zmodernizowanymi ideami pozytywizmu.
    Skoro Cegielskiemu sie udalo , to nam tez sie moze udac.
    Plusem jest to ,ze jestesmy znowu pod zaborem pruskim a nie rosyjskim.

  362. Sprzedać, nie sprzedać? Dlaczego pracownicy wrocławskiej firmy nie protestują z górnikami i rolnikami w Warszawie?

    Bosch Siemens zapowiedział, że wycofa ofertę kupna za 90 mln zł będących w upadłości wrocławskich zakładów FagorMastercook, jeżeli do 17 kwietnia nie zostanie podpisana umowa przedwstępna dot. sprzedaży tej fabryki. Minimalna cena, za jaką wrocławski sąd gospodarczy zgodził się w czerwcu 2014 r. sprzedać fabrykę, wynosiła 270 mln zł. Do przetargu nie przystąpił jednak żaden oferent. Syndyk Teresa Kalisz czterokrotnie odmówiła podpisania przedwstępnej umowy na sprzedaż, ponieważ uznała, że oferta kupna za 90 mln zł – złożona przez BSH Bosch Siemens – jest „skrajnie niekorzystna”. W obecnej poropozycji Bosch Siemens brak jest również jakichkolwiek zobowiązań kontynuacji zatrudnienia pracowników.

  363. Czy jest jeszcze więcej idiotów w kolejce do dyskusji na temat konkurencyjnych gospodarek zachodnich i judaszowych srebrników oraz zaboru pruskiego plus mafii z PO etc. etc.?
    Uważam, że jak jest telewizja tematyczna to można i skonstruować blog tematyczny pod takimi właśnie hasłami i jeszcze na dodatek na ruskim serwerze 🙂

  364. Et 11.46
    Biednemu ET mózg już dawno kompletnie się slasował, ale przynajmniej mógłby nie nazywać @Głosu zwykłego plicą polonicą, bo to przecież najbliższy mu intelektualnie dureń na tym blogu…..

  365. głos zwykly

    A kto powiedział że gospodarki zachodnie są konkurencyjne? Przecież to w znacznej mierze zwykli bankruci. Używający euro i dolara jako swojej głównej broni. Ale jak się okazuje obosiecznej. Już się Chiny i Rosja połapały w tej grze. Teraz do nich dolączają inni. Tzw, Zachód dostaje zwykłej sraczki. No i smród sie wokół roznosi.

  366. @Nemer
    11 lutego o godz. 18:21

    Dzięki za wyczerpujące, aczkolwiek otwierające nóż w kieszeni uzupełnienie. W takich przypadkach przyczyn jest wiele, zbyt wiele, i pewnie będzie jeszcze więcej, bo specjaliści od „kamieni kupy” trzymają się mocno. Pozdrawiam.

  367. Artoo
    11 lutego o godz. 20:51
    Rosja już się nie liczy w żadnej grze. Bez współpracy zaś z Zachodem Chiny nie będą się rozwijać.

  368. Pani Malinkiewicz u p. Miecugowa wypadła na cztery.

    Jej entuzjazm i jej patriotyzm były bezdyskusyjne. Jej dotychczasowe osiągnięcia mówią same za siebie. Za to daję jej szóstkę.

    Dwója za:

    1/ złe przygotowanie się do występu w telewizji. Zamiast „gołej” folii podłożowej (bo tylko z nadrukowanymi kontaktami, co za przeproszeniem może zrobić każdy głupi na każdej drukarce za pomocą przewodzącego tuszu od więcej niż 20 lat, a na sicie to od pół wieku) powinna przynieść do studio działające ogniwo na jej materiale.
    Ja wiem, że na razie byłby to tylko znaczek pocztowy a nie kartka formatu A4 ale lepszy (świecący) rydz niż nic. Byłby to też bardziej rzetelny obraz obecnego stanu technologii. P. Malinkiewicz machała dużą folią…

    2/ podkreślanie „czystości” tej technologii, szczególnie w porównaniu z węglem. To oczywiście jest prawda, ale…cienkie, giętkie folie z perowskitami opartymi na ołowiu ciekną tym ołowiem. Aby nie ciekły, trzeba je opakowywać w zabezpieczające warstwy. I już wtedy nie są takie giętkie. Ani takie łatwe do zrobienia czy takie tanie i takie wydajne.

    3/ porównywanie wydajności ogniw na krzemie i na perowskitach bez żadnego komentarza. To oczywiście prawda, że perowskitowe niespodziewanie szybko doścignęły te na amorficznym krzemie, ale…nie znamy jeszcze ich trwałości, odporności na warunki atmosferyczne w tym na promieniowanie ultrafioletowe (po prostu na światło słoneczne).

    4/ brak słowa o tym, że aby czerpać prąd ze słońca nie wystarczy mieć tylko ogniwo fotowoltaiczne. To także jego zabezpieczenie (często szkło), ramki i stelaże, kontakty, okablowanie, falowniki i akumulatory. Wraz z ciągłym spadkiem cen krzemowych ogniw (wszystkich rodzajów, w tym tych najwydajniejszych czyli monokrystalicznych), koszt samych ogniw PV stanowi coraz mniejszy ułamek całkowitych kosztów. Będzie to dotyczyło także ogniw na perowskitach.

    Jak dla mnie to jest fantastyczna okazja do przyłączenia się do światowego wyściugu, bez dwóch zdań. Lepiej jednak zdawać sobie sprawę z realnych ograniczeń zastosowań akurat tego typu ogniw PV. Ja tam wolę być entuzjastą ale realistycznym entuzjastą. 😉

  369. W greckim kotle wrze dalej. Zaczyna mi się podobać ta Syriza. Chłopcy nie pękają. Podaję za WSJ Europe. Nie chce mi się tracić czasu na tłumaczenie, którego i tak większość tutaj nie potrzebuje.

  370. Wpis z WSJ Europe, który wcięło poprzednio:

  371. Jeśli chodzi Panią Malinkiewicz to trafnie ocenia że innowacyjna gospodarka wymaga zupełnie innego podejścia do tematu, niż preferowane w Polsce. W następnych latach nowe technologie jeszcze szybciej mogą powstawać, zostawać udoskonalane, a następnie wypierane. Wymagana jest praca przy pełnym otwarciu na świat. Bardzo trafna uwaga o grupie rozwijającej polski grafem. W Polsce nikt nie zastanawia się nad tym, że w gruncie rzeczy potrzebna jest zupełnie nowa architektura współpracy w tym zakresie, aby w ogóle zaistnieć w gospodarce światowej. Stare zaś dziadki tęsknią to gospodarki i rozwiązań z PRL-u, a może i nawet jeszcze wcześniejszych z przed dwustu lat epok. I dzięki temu nawiązują bardzo dobre relacje nie z przyszłością, ale z członami sieciowej brygady z zupełnie przegranej już dziś i nic nie liczącej się Rosji.

  372. Robot wcina mi wpis i tłumaczy, że to już zostało opublikowane. Ciekawa taktyka eliminacji wpisów.

  373. To z fizyki znana kontrakcja jak jest akcja. Chyba nie sądzisz, że bez końca państwo Polskie będzie tolerować akcję wywrotową ruskich i to tak w prymitywny sposób prowadzoną 🙂

  374. @Kartka z podróży
    11 lutego o godz. 16:32

    I radziłbym nie ograniczać się jedynie do analizy formalnej ale również przeszczepienia ducha dyrektyw (przepraszam za to określenie) na grunt krajowy. Innymi słowy – co z tego ducha zostało?
    ==============
    Z ducha zwykle nic nie zostaje, bo duch jest bytem niematerialnym. Jak chce, to się pojawia, a potem znika.

    Co do procedur przyznawania dotacji, to słabo się w nich orientuję, niemniej jednak widzę, że kraje, które wstąpiły do UE ze słabymi gospodarkami 20 lat przed Polską (Grecja, Hiszpania, Portugalia), nadal mają słabe gospodarki, choć „wzbogaciły się” o wiele efektownych, choć absolutnie nieefektywnych ekonomicznie obiektów. Coś więc chyba z tymi dotacjami jest nie tak. Unia ma organy kontrolne i niby coś tam sprawdza, ale prosi Boga, żeby nic nie znaleźć. Tylko raz w Bułgarii zamroziła część środków z powodu skandali korupcyjnych.

  375. To oni teraz są przeciwko Wall Street Journal?

  376. @gospodarz:
    okej, hitler (wg wolfganga schaeuble, grrzegorza schetynu: putin) muss weg…
    ale jaka jest alternatywa?
    chodorkowski + michnik
    czy
    wildstein + chodorkowski?

  377. To oni teraz są przeciwko Wall Street Journal?
    ________
    Kto, Państwo Polskie? Nie my jesteśmy przeciwko Ruskim i Putinowi. WSJ jest tutaj dobrze postrzegane, podobnie CIA.

  378. remm
    11 lutego o godz. 21:28
    Grecja, Hiszpania, Portugalia pomimo kryzysu i tak jest nadal w lepszej sytuacji niż Polska, bo nam w 1945 r. narzucono ustrój i gospodarkę samo rozpadającą się ze wschodu. Jej rozpad trwał 44 lata i był słabo kontrolowany. Kto dziś pamięta, że przed 20 laty GNP Polski, gdy wszystkie przedsiębiorstwa były państwowe i były Polskie, to było tylko 80 mld USD? Że w tym czasie w przeszłości Polska nie rozwijała się już od 20 lat, a od 7 lat była bankrutem który nie potrafił spłacić zaledwie 45 mld USD długu?

  379. Remm

    Duch – intencja, cel, idea … .

    Unia z grubsza definiuje cele i metody ich osiągnięcia. Dyrektywy są dość ogólnymi zapisami.
    Szczegółową trescia, zgodnie z intencją dyrektywy, ma je wypełnić państwo członkowskie.

    Jak to zrobi to jego sprawa – byle kasy nie rozkradziono lub w sposób drastycznie głupi nie zmarnotrawiono.

    Unia nie może nikomu zakazać zalania asfaltem czy cementem swego kraju. Jesli kraj wytyczy sobie taki priorytet to jego problem.

    Jesli kraj, tzw beneficjent unijnej pomocy na innowacje, postanowi jak pisano wyżej finasować z tej kasy budowę zamków z piasku, plecenie kapci z łyka lub skręcanie mioteł brzozowych (to akurat przykład z mojej okolicy) to też jego problem.

    Przecież nie można obciążać za polski debilizm Brukseli.

    Pzdro

  380. I jeszcze jednak rzecz, która w ogóle przez nikogo nie była dyskutowana na blogu. Jaki charakter może mieć teoretycznie bezpośrednie starcie Rosja NATO. Jedyny punkt odniesienia w tej sprawie, to jest kryzys Kubański. Chyba nikt na blogu nie wie, jakim siłami obronnymi wówczas dysponowali Rosjanie i Kubańczycy, gdyby przyszło im bronić Kuby przed Amerykańską inwazją. Chyba nikt nie zastanawia się, że od dawna wiadomo, że w ogóle konfrontacja zbrojna pomiędzy państwami atomowymi czy blokami państw atomowych, nie będzie miała nigdy charakteru wyłącznie konwencjonalnego. Chyba nikt nie pomyślał, że można kraje bałtyckie obronić taktycznymi ładunkami nuklearnymi na wodzie na lądzie i w powietrzu. W tych warunkach nie ma znaczenia niekorzystne położenie krajów bałtyckich, skoro jeden kuter rakietowy z niewielkimi ładunkami atomowymi może udaremnić akcję każdej floty inwazyjnej. Kilka dział z atomowymi ładunkami może rozbić każdą nacierającą armię. A przy tym wszystko co się rusza można dokumentnie zniszczyć z powietrza. Takie są właśnie granice działań ofensywnych, czy obronnych NATO i Rosji. Nie trzeba dziś do wojny dużych armii.

  381. No więc tu jest linka do artykułu w WSJ Europe, w którym Grecy twierdzą, że mają prawo domagać się od Niemiec raparacji wojennych w wysokości 169 miliardów dolarow, za dobra wywiezione przez Niemców w czasie wojny na “kredyt” udzielany przez bank centralny Niemiec i nigdy nie spłacony Grekom.

    Does Germany Owe Greece War Reparations?
    http://blogs.wsj.com/briefly/2015/02/09/does-germany-owe-greece-war-reparations-the-short-answer/

  382. Słabość Rosji Polska powinna wykorzystać z premedytacją
    http://biznes.onet.pl/wiadomosci/energetyka/slabosc-rosji-polska-powinna-wykorzystac-z-premedytacja/lq7f9
    ===========
    Nadarza się okazja, żeby wydupczyć Rosję gospodarczo, tak jak to robi Francja i Niemcy.
    Nie zmarnujmy jej! Z czasem Ruskie polubią dupczenie. Nie będą mieli wyboru.

  383. Bizancjum 2 kontratakuje, a walka klasowa się zaostrza

    Faktycznie przed wyborami naród podzielił się na klasy. W jednej klasie mówią, że związki zawodowe wiedzą lepiej którego prezesa zwolnić, a jakie przywileje zatrzymać, ile państwo ma dopłacić do czego – o jałmużnę przecież nie proszą i ile powinny wynosić płace, aby byłu godziwe – a nie jakiś rynek, albo jakaś doktor z Szydłowca, oraz że ci z innej klasy głupoty opowiadają. I to jest demokracja. Czy w stylu greckim, to się jeszcze musi okazać.

  384. Komentarz do rozmów w Mińsku – dyrektor szkoły, rodzice i syn – debil:
    http://forum.terraanalytica.ru/uploads/monthly_02_2015/post-121-0-72948300-1423682394.jpg

  385. Jak czuja sie dziennikarskie medy z GW ogladajac w roli gospodarza na rozmowach w Minsku prezydenta Lukaszenke ,ktorego opisywano w GW slowami od dyktatora po najbardzej lajdackich okreslen. A Tusk pierdzi w stolek w Brukseli – bo rusofobow nalezy usuwac z wszelkich powaznych rozmow.

  386. Tj 10 luty 20.51
    Przemądrzały w sprawach historii gospodarczej TJ twierdzi ze transformacji od „socjalizmu” do kapitalizmu nigdy nie było, więc nie było się od kogo uczyć. Tymczasem wszystkie kraje kapitalistyczne, które podczas pierwszej i drugiej wojny swiatowej miały w dużym stopniu znacjonalizowany przemysł, transport i właściwie całą gospodarke, miały dokładnie ten sam problem: jak powrócić z „kapitalizmu państwowego” lub „gospodarki wojennej” do gospodarki wolnorynkowej. Słynne w całym swiecie były kłopoty gospodarki angielskiej, która przez wiele lat po wojnie nie mogłą wyzwolic się z systemu kartkowego w handlu detalicznym, lub problemy francuskiego przemysłu samochodowego czy gospodarki niemieckiej. Ale o takich sprawach wie każdy student który coś przeczytał na tematy ekonomiczne ( co nie musi dotyczyć naszego blogowego encyklopedysty).

  387. Glos zwykły paranoika fekalnego 22.11
    Ulubieniec blogu czyli Fekalista, przechrzcił się na głos zwykły, zamiast dowcipów fekalnych przerzucił się na dowcipy samców Alfa i chce dupczyc Rosje. Problem polega na tym ze taki mały wsiowy głupek, w gruncie rzeczy marzy o tym, aby jego wydupczono w pierwszej kolejności i chyba mu się to sprawdzi. Dobrał sobie jakiegoś „jagielloniste”, który plecie żałosne bzdury o energetyce i już jest ich dwóch, co rzucili światowe potęgi na kolana i za chwile będą mocarstwem, wspólnie z Ukrainą..

  388. Panie Głosie Zwykły .
    Znam ,czytam pana od kilku lat ,kiedyś na blogu red.W. Kuczyńskiego
    gdzie z innym blogowiczem (Mawar?!) stanowilisci parę Oryginalnych Bliźniakow zapracowanych codziennym stukaniem w klawisze .
    Dlatego tu na blogu red. Daniela Passenta nie czytam pańskich komentarzy ,no ale ponieważ ten ostatni o godzinie 22:11 dowodzi iz pan „Odleciał” – Powodzenia w tym zadeptaniu ..naszego sąsiada ( proponuje zacząc od Kaliningradu ) – mam nadzieję, ,że nie reprezentuje pan polskiej parti czy też Stowarzyszenia które aspiruje do sprawowania władzy w Polsce- bo puki pan ADINOCZKA – i to jest OK
    ps.
    Mam nadzieję że w Mińsku Europa ( tu UE z liderami ) osiągnie sukces tj pokoj . Koniec zabijania mieszkancow ( OBYWATELI UKRAINY !) przez Rosjan i Ukraińców – to bedzie sukces Kanclerz Niemiec i Prezydenta Francji .i … zaczną sie nowe schody .
    Lata upłyna do normalizacji zawsze bedzie daleko .Oby Polska pozostała na uboczu takiego Wschodu — taka jej rola ,bo taka jej siła .
    Dzień jest ważny , gorący ,jestem z osobistego wyboru poza zasięgiem polskich mediow .Rano tygodnik „Spiegel ” da mi jutro informacje a nawet radio moich przygranicznych sąsiadow .

  389. To już wiadomo za czym Kulczyk chodził i co mogło być na Kulczykowych taśmach – chodzi o łapówkę przy prywatyzacji Ciechu – patrz link z 22:51.

  390. Fidelio

    Ciekawe czemu te kwity wypływają?

    Najwyraźniej w PO toczy się zażarty bój o władzę – już na noże.

    Pzdro

  391. W tle Tusk, Wawrzynowicz, Kulczyk, Nowak – szambo wybuchło.

  392. @KZP
    Ktoś napisał, że to bunt uczciwych oficerów i wiązał to z dymisją Bondaryka, który może grzebał w tej sprawie.

  393. Fidelio

    Przeoczyłem dymisję Bondaryka.

    Ale co wspólnego ma Bondaryk z kwitami CBA, które wypływają do mediów?

    Pzdro

  394. @KZP
    „Ale co wspólnego ma Bondaryk z kwitami CBA, które wypływają do mediów?”

    Nie, z wyciekiem do mediów to raczej nie ma wiele wspólnego, tylko wówczas wiele osób było zdziwionych tą dymisją. A cieknie być może Falenta i jacyśludzie z nim powiązani ze służb, bo to on był jednym z OZI (osobowe źródło informacji) służb.

  395. Fidelio

    Już tam trafiłem i przyznam, że jestem pod wrażeniem tych meldunków.

    I nie chodzi o to, że mnie zdziwiły ich treści tylko o to, że się pojawiły w mediach.

    Ale jaja!

    Pzdro

  396. @KZP
    „I nie chodzi o to, że mnie zdziwiły ich treści tylko o to, że się pojawiły w mediach.”

    No wiesz, w niszowych mediach.

  397. Waldemar
    11 lutego o godz. 23:01
    Waldemarze ja na blogu p. Waldemara Kuczyńskiego zmieniłem w sposób istotny retorykę, przestając traktować PiS Kaczyńskiego i Mawara jak chwasta. I miałem intuicję, że coś jest na rzeczy. Potem okazało się, że już wtedy brygada sieciowa z Rosji nakręcała konflikt w Polsce i obniżała skutecznie standardy blogowej dyskusji do zera. Moja teoria dziury w dupie była więc właściwa, podobnie jak ocena charakteru i motywacji postępowania Ortega. A ty Waldemarze, Lex, Jasnaanielka i inni daliście dupy. Daliście się wykorzystać ruskim, dla ich nie naszych celów.
    Jeśli chodzi o to czy ja jestem jeden i to jest OK, to obawiam się, że po prostu blog p. Passenta nie jest reprezentatywny, aby na podstawie wpisów jakie pojawiają się na nim statystycznie badać sympatie i antypatie Polaków. Uważam, raczej że to Pana stanowisko jest jeśli nie marginesowe, to w sposób oczywisty anachroniczne.

  398. absolwent 22:35 do tejota

    „Przemądrzały w sprawach historii gospodarczej TJ twierdzi ze transformacji od “socjalizmu” do kapitalizmu nigdy nie było, więc nie było się od kogo uczyć. Tymczasem wszystkie kraje kapitalistyczne, które podczas pierwszej i drugiej wojny swiatowej miały w dużym stopniu znacjonalizowany przemysł, transport i właściwie całą gospodarke, miały dokładnie ten sam problem: jak powrócić z “kapitalizmu państwowego” lub “gospodarki wojennej” do gospodarki wolnorynkowej.”

    Absolwencie,

    Wylicz nam, które to ” wszystkie kraje powracały po 2WŚ do gospodarki wolnorynkowej? ” Pytam, bo zabrzmiałeś mi na chwilę jak Sarenka Palin, którą zapytano jakie ksiązki w zyciu czytała (odpowiedziała: wszystkie).

    Anglia? Na pewno nie. Wybrany w 1945 z entuzjazmem Clement Attlee ogłosił szeroką nacjonalizację przemysłu, kopalń, podwyżkę podatków oraz szeroko zakrojony plan welfare. Festiwal keynizmu, dożywiony planem Marshalla socjalizm – dotrwał do końca lat 60tych.

    A może zetknąłeś się z terminem ” dirigisme „? Francuska nacjonalizacja praktycznie ogarnęła połowę gospodarki; jej oficjalne narodziny przypadają na rok 1944, a widmo śmierć klinicznej, około 1983 roku naprowadziło Francuzów na trop cudownego lekarstwa na kulejącą ekonomie oraz rosnące bezrobocie: ” rigueur”.

    Ale ty zapewne wiesz lepiej i te ” wszystkie” inne kraje potrafisz ciurkiem wyliczyć. Czekam.

  399. Narazie nic pewnego w Mińsku .Portal „Spiegla „podaje , że ustalono 12 z 13 punktow Porozumienia ,ale czy to ostateczne ?, zmienna sytuacja mimo ponad 15 godzinnego spotkania .
    Najtrudniejsza sytuacja dotyczy prezydenta Poroschenko – on ma szanse wyjechac do Kijowa ,a tam Arszenik , Turczynow i spółka z Czynownikami Amerykanskiego nadania – uzna go Trupem Politycznym .
    Po południu zerknę do Naszych mediów informacyjnych ( TVPINFO) a teraz „Święto Pączka ” – . Nad Odrą dobry nastrój , może dlatego ,że blisko sprawnego państwa , ktore nie wybiera sie zbrojnie do Ukrainy a tym bardziej na Rosję.

  400. Waldemar

    Masz rację, ryzykowna jest próba negocjowania i zawierania porozumienia pokojowego z państwem, które ma przynajmniej trzy rywalizujące ze sobą ośrodki władzy.

    Pzdro

  401. absolwent
    11 lutego o godz. 22:35

    Mój komentarz
    Absolwencie, gospodarka kapitalistyczna z systemem kartkowym i znacjonalizowanymi w części zakładami wytwórczymi, to nie to samo, co system socjalistyczny, który

    po pierwsze był scentralizowany jeśli chodzi o zarządzanie i planowanie,

    po drugie scentralizowany strukturalnie w piramidy branżowe – zakłady, zjednoczenia i mnóstwo ministerstw branżowych,

    po trzecie były to gospodarki autarkiczne w dużym stopniu, a współpraca z podmiotami zagranicznymi i handel była zaplanowana i nadzorowana szczegółowo ze stołków centralnych.

    Rola rynku była usztywniona poprzez centralne planowanie, ustalanie wskaźników wykonań, które wynikały z planu centralnego oraz poprzez rozdzielnictwo, a w ostatniej fazie socjalizmu poprzez gospodarkę tzw. limitów wykonawczych, który miały urealniać zamierzenia, co stwarzało znaną szczególnie z ostatnich lat Gomułki sytuację – pieniądze by się znalazły, tylko mocy przerobowych nie ma, itd.

    Po drugie transformacja gospodarek demoludów odbywała się w diametralnie innej sytuacji niż powojenna po II WW w krajach Zachodu. Rozwija się globalizacja, co oznacza, że rynek, czyli ekonomia ma zasięg światowy. Ceny, koszty, koniunktury, finanse, itd nabierają właściwości światowych. Wpasowanie się w rynek struktury socjalistycznej wyrosłej z centralnego planowania, zmiana struktury własności, zmiana mentalności, itd, przystosowanie do warunków rynkowych radykalnie innych, często agresywnie dających znać o sobie, to były wyzwania do spełnienia.
    Nie było takich przypadków transformacji w przeszłości, a więc nie było i wzorców.
    Pzdr, TJ

  402. tejot
    12 lutego o godz. 10:28
    ===============================
    Jesteś w totalnym mylnym błędzie.
    Po 1945 roku mieliśmy rynek jednego odbiorcy: ZSRR.
    Resztki trafiały do pozostałych krajów obozu.
    Z punktu widzenia ekonomii, było wspaniale: stopień wykorzystania mocy produkcyjnych 100 procentowy.Konsument biegał po sklepach jak wściekły,
    jak słynne „wściekłe ciele” Jerzego Waldorfa – to był słynny felietonista, nieodżałowanej pamięci, tygodnika POLITYKA. Zapamiętałem jego odezwanie: „czas leci jak wściekłe ciele”, ciach go smyczkiem, muzyka łagodzi obyczaje.
    Na bazie tej ekonomii,socjalistycznej, dzisiaj Polacy mają gdzie mieszkać,to dotyczy co najmniej 50 % populacji. Zdarzył się cud mód.Trudno sobie
    wyobrazić, co by było z naszym „ciemnym ludem” bez tego socjalizmu,
    musiał by z powrotem wrócić do kurnych chat

    Wielki exodus ludności wiejskiej do uprzemysławiających się miast miał miejsce,
    na ziemie zachodnie i północne. Prawdziwy cud. Stopa życiowa, dobrobyt
    – rosła jak na drożdżach, to były chińskie wskaźniki przyrostu, wszystko rosło,
    w tempie nie możliwym do powtórzenia dzisiaj.
    Po 1990 roku, w krótkim czasie, wszystko „pierdykło”, z łoskotem rozwalanego przemysłu, i nie tylko.
    Nastał globalizm, z pozorami rynku, w nazwie tylko,ludzie dostali wolności gospodarczej na kilka lat, do 1995 roku, dopóki nie okrzepła kapitalistyczna
    biurokracja, z jej ozdrowieńczymi innowacjami: podatek VAT, umowa stowarzyszeniowa, debilne w swych skutkach ograniczenia produkcyjne, mleko i cukier, po to, żeby nasi z zachodu, sojusznicy zarobili ………
    Mamy to co mamy, nie tylko rynek nie istnieje, zdziczała demokracja, jako system polityczny. Ten rynek globalistyczny, nie tylko towarowy, ale również finansowy,
    to jeden wielki PIC NA WODĘ. Trzeba być ciemniakiem, żeby tego nie widzieć.

    Zgadzam się gospodarka socjalistyczna PRL-u, też się zdegenerowała, centralizm był dobry ale do pewnego momentu, bo ludzi brakło do zmian, modernizacji
    systemu, nie tylko w Polsce.
    Z powodu postępującego dobrobytu w komunie, nastąpiło to, co było nieuniknione, ludzie zaczęli tracić rozum, zdrowie fizyczne i psychiczne ludności
    pogarszało się, proszę sprawdzić statystyki,ja nie potrzebuję tego robić, ja te statystyki znam z autopsji. To zjawisko miało podobny przebieg w pozostałych krajach systemu moskiewskiego.
    System polityczny i gospodarczy stał się bezsilny, niezdolny do walki o przetrwanie – upadł, we wszystkich krajach – bez wystrzału, z braku rozumu.

    Teraz to samo zjawisko ma miejsce na Zachodzie, system karmienia ludzi, w pierwszej kolejności ELIT doprowadził do tego, że nie mamy ludzi do rządzenia.
    Zapewniam niedowiarków, że żywieniem w krótkim czasie, tygodniowym
    – można z geniusza zrobić idiotę, a co dopiero latami.
    Usiłują nami kierować ludzie, których bez grzechu,można nazwać bezmózgowcami, bez nazwisk proszę, bo to jest niepotrzebne …….
    Mózgowiec Putin robi z nimi co chce ….. co widać i słychać.

  403. Lex
    12 lutego o godz. 11:18
    Świadomy możliwości podzielenia losu blogowiczów” @ Orteqa i @anumlika zaryzykuję pytanie skierowane do Pana red. Daniela Passenta jako Gospodarza blogu sygnowanego jego imieniem i nazwiskiem żywiąc nadzieję, że udzieli mi i nam wszystkim u niego piszącym, odpowiedzi.
    Szanowny Panie Redaktorze,
    czy mógłby Pan wyjaśnić nam – gościom na pańskim blogu jakie przyczyny i powody złożyły się na zbanowanie blogowiczów O.r.t.e.q.a i a.n.umlika i usunięcie ich wpisów ?

  404. Lex
    12 lutego o godz. 11:18
    Świadomy możliwości podzielenia losu blogowiczów” @ O.r.t.e.q.a i @a-num-lika zaryzykuję pytanie skierowane do Pana red. Daniela Passenta jako Gospodarza blogu sygnowanego jego imieniem i nazwiskiem żywiąc nadzieję, że udzieli mi i nam wszystkim u niego piszącym, odpowiedzi.
    Szanowny Panie Redaktorze,
    czy mógłby Pan wyjaśnić nam – gościom na pańskim blogu jakie przyczyny i powody złożyły się na zbanowanie blogowiczów O.r.t.e.q.a i a.n.umlika i usunięcie ich wpisów ?

  405. @Lex
    pierwsza próba wstawienia Twojego tekstu też czekała na moderację.
    Twój „oryginał” nie ukazuje się nadal.
    Teraz już chyba wiesz, dlaczego.

  406. Absolwent nie ma pojęcia o gospodarce kapitalistycznej, natomiast bywał tutaj i ówdzie (nawet w Polsce), bo zajmował się różnymi sprawami, pracując dla KGB całe życie. A przy tym zawsze dbał o sprawność fizyczną. Doprawdy groteskowe są towarzyskie rozmowy z osobami które są od dawna wyłącznie służbowo na tym blogu. A także dopytywanie się o ich nieobecność na blogu, powody zbanowania itd. Cenzura dla ruskich? TO musi być b. niedemokratyczne, oni wszak w swoim kraju to wyjątkowi demokraci (ludowi) 🙂

  407. GajowyM,
    dziekuję z wyjasnienie.
    A przy okazji zamieszczając powyższe podziękowanie sprawdzę czy mój nick tez trafił na listę „zapisanych”.

  408. Gajowy M

    Idąc śladem Twego komentarza w sprawie banowania trafiłem na blog J Paradowskiej, przeczytałem dyskusję i szczena mi opadła.

    Dołączm do Twgo pytania adresowanego do Gospodarza – o co chodzi?

    Pzdro

  409. Wychodzi na to, że red. Passent dorobił się u siebie V kolumny.
    Do zobaczenia! Poczekam jak atmosfera się oczyści.
    Już dawno czułam, że coś się święci. Wykruszali się, z różnych zresztą powodów, tutejsi stali bywalcy, aż zostało kilka nicków na krzyż.

  410. System centralnego sterowania się nie sprawdził.
    Gospodarka niedoboru…….

    Czy sprawdził się system demokratyczny jako sposób na zarządzanie?
    Wyjaśnienie permanentnego zadłużenia powyżej własnego PKB. byłoby ciekawe…..
    W tej sytuacji, jedynymi wygranymi sa instytucje finansowe, mogące dyktować mniejszym krajom politykę wewnętrzną i zagraniczną……

    O dziwo, kraje autorytarne są nisko zadłużone.
    Przypadek?

  411. Proponuję, by wszyscy szanujący się komentatorzy powstrzymali się dziś od dalszych komentarzy, najlepiej aż do momentu zajęcia jasnego stanowiska przez Gospodarza tego blogu.

  412. No, to ja bym proponował 200% normy, żeby wszyscy szanujący się komentatorzy powstrzymali się od komentarzy na dwa tygodnie.

  413. głos zwykły 12.14
    Słodki przygłupek pt @głos głupi nie jest dobrze poinformowany. Otóż ja po prostu jestem szefem FSB (i GRU tez) oraz CIA na całym globie, a zarządzam nimi z Białego Domu w Washington DC. Moim ulubionym hobby jest czytanie politycznego bełkotu wsiowych głupków na tym blogu. Szczególnym ulubieńcem jest słodki przygłupek któremu nadaliśmy nazwę głos zwykły. Najpierw przy pomocy latającego spodka porwaliśmy go z jego wioski kilkanaście lat temu, wypraliśmy mu mózg w Rockwell, zrobili z niego rusofoba, wszczepili parę prostych czipów, skierowali do Polityki i teraz plecie co pięć minut idiotyzmy , które przesyłamy mu z centrali.

  414. TJ 10.28.
    Przykro mi bardzo, ale nie masz podstawowej wiedzy na temat teorii i systemów zaawansowanego planowania w gospodarce francuskiej po II wojnie światowej, a więc nie powinieneś zabierać głosu na ten temat . Gdybyś poczytał sobie np. publikacje prof. Czesława Bobrowskiego, lub posłuchał jego wykładów na temat „planowania indykatywnego”, albo zapoznał się z systemami planowania w krajach skandynawskich, to można by Cię traktować poważnie . Tymczasem posługując się wyłącznie prostą logiką, a nie wiedzą naukową, zachowujesz się jak wszystkowiedzący samouk, poczynając od katastrof lotniczych, a skończywszy na biologii molekularnej i tylko się ośmieszasz.

  415. Trollowa komedia.

    Obrażone na epassentowe trolle, nie potrafiące wyniuchać własnej, obscenicznej trollowatości – domagają się od Gospodarza surowych kar, w tym publicznej egzekucji innych trolli.

    Wujo Alzheimer przyjechał w gości?

  416. Duende 1.32
    Skoro lata powojenne ( do 1983 !) we Francji nazywasz socjalizmem, a keynesizm w Angii myli ci się z marksizmem, to zapewne studiowałeś ekonomię u guru Korwina Mikkego. Ponieważ znam go osobiscie i uważam za całkowitego idiotę , zrozumiesz chyba ze nie będę dyskutował z jego wiernym uczniem.

  417. Absolwencie, ekspercie wszechmogący.

    Nie ganię ciebie za durny wist. Martwi mnie jednakże fakt, że próbujesz się jeszcze po tym odegrać.

  418. duende 14.45
    Ja też cie nie ganie za głupia polemikę. Po pierwsze od razu widać ze się nie znasz na ekonomii, ani historii gospodarczej, a bardzo chcesz czymś zabłysnąć -całkiem jak Korwin. Po drugie ja się nie odgrywam, bo przecież nie grasz w żadnej lidze, najwyżej na podwórku.

  419. absolwent
    12 lutego o godz. 14:22
    TJ 10.28.
    Przykro mi bardzo, ale nie masz podstawowej wiedzy na temat teorii i systemów zaawansowanego planowania w gospodarce francuskiej po II wojnie światowej, a więc nie powinieneś zabierać głosu na ten temat . Gdybyś poczytał sobie np. publikacje prof. Czesława Bobrowskiego, lub posłuchał jego wykładów na temat “planowania indykatywnego”, albo zapoznał się z systemami planowania w krajach skandynawskich, to można by Cię traktować poważnie . Tymczasem posługując się wyłącznie prostą logiką, a nie wiedzą naukową, zachowujesz się jak wszystkowiedzący samouk, poczynając od katastrof lotniczych, a skończywszy na biologii molekularnej i tylko się ośmieszasz.

    Mój komentarz
    Absolwencie, dziękuję za napomnienia, przywoływanie do porządku, odsyłanie na margines, itd. Czcze gadanie.
    Pzdr, TJ

  420. Ale narozrabiałem!

    Shakowałem WordPressa, ale przysnąłem przy Javie i wyszło jak wyszlo: tylko Cyprian Kamil Norwid i Ilona Łepkowska mieli być ofiarami mej zawiści namalowanej na banerze.

    Muszę jeszcze potrenwać nad sojuszem polityki i kultury!
    Prace trwają …

    https://www.youtube.com/watch?v=eJ7e9WvPSZ8

  421. minsk:
    faule, zu nichts (oder leider noch schlimmer) fuehrende kompromisse…

  422. einziges ergebniss:
    aufwertung des lukaschenkos und seines paranoiden systems;

  423. Z Absolwentem i jego wiedzą ekonomiczną to jest ten problem, że zna wszystkich i wszystko wie, tylko jak przyjdzie co do czego, to cała rozmowa z nim kończy się na kilku inwektywach.
    A co bedzię perły swojej wiedzy rzucał przed świnie ?
    Wielki naukowiec, ale marny popularyzator .

  424. Biedna Dziewica! Ktoś jej umieścił w ogródku czerwonego krasnoludka wyzwoliciela od zegarków, mebli i nie tylko…, żeby żałko było, co noc…. Szukać łajdaka! Firmę przewozową! I tego od dźwigu! I tylko dziw w nocy, kiedy człowiek wzroku oderwać nie może, jak ten krasnal utrzymuje równowagę z wielkim tym, no… wyraźnie protrudrującym w stronę jej balkonu, żeby żałko było, co noc, chyba….
    Ile ona musiała w każdą noc nieprzespaną od tej pory napisać pism do redaktora Passenta, za tą krzywdę co jej taki jeden łajdak zrobił. I to w jej własnym ogródku!

  425. Bywalec2

    Można to nazwać syndromem cierpień abiturienta wyższej szkoły żeglugi morskiej w Ułan Bator.

    Niemniej… Wśród pewnych blogistów, znajomości z windy – nie zaprzeczam – mogą imponować.

  426. Ze zlosliwa satysfakcją obserwuję całkowite wykluczenie Polski z ksztaltowania tzw. „europejskiej” polityki wschodniej.

    Wciąż widzę napisane przez Gospodarza zdania o rosnącej roli Polski i zaslugach Tuska w koordynacji unijnej polityki wobec Ukrainy.
    Wychwalanie Radka jako nowego wodza centralnej Europy.

    Wszystko to co ku ogolnemu oburzeniu blogowemu wysmiewalem
    jako bezpodstawne bicie piany i robienie wody z mózgów czytelników –
    Czas właśnie wszystko zweryfikowal.

    Również i to, że tzw. „prezydent Europy ” to bezwartosciowe paciorki dla tubylców.
    Gdzie jest ten „prezydent ” i europejska Polityka gdy decydują się naprawdę istotne rzeczy.

    Gdy opadną mgły pijaru felietonów proszę sobie wyobrazic
    „polskiego prezydenta Europy ” jak negocjuje z Putinem – i nie pec ze śmiechu.
    Trudne.

  427. To wielkie zwycięstwo Moskwy; podpisami największych kontynentalnych potęg świata zachodniego akceptuje się rozbiór Ukrainy i zgadza na to, że jest to rosyjska strefa wpływów; dobrze, że Polska nie przykłada to tego ręki – ocenił prof. Jan Malicki ustalenia szczytu w Mińsku. – Wygląda na to, że to jest zawieszenie broni, ale nie rozwiązanie pokojowe – ocenia porozumienie europoseł Jacek Saryusz-Wolski.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Prof-Jan-Malicki-o-porozumieniu-w-Minsku-sukces-Moskwy-i-zgoda-na-rozbior-Ukrainy,wid,17254596,wiadomosc.html?ticaid=11454a
    ==============

    Pan profesor płacze, że odbyło się to na rosyjskich warunkach…..
    No i stosunkowo mało ludzi zginęło- jakieś, jak szacują Niemcy, „zaledwie 50 000″……
    Gdyby dać szansę Amerykanom i zawrzeć porozumienie na ich warunkach, może by się i milion trupów trafił…….
    Czuć niedosyt u scierwojadów…..

  428. Andrzej Falicz
    12 lutego o godz. 17:11

    Wiele razy pisałem, że liczy się ciężar gatunkowy kraju, a przede wszystkim ekonomiczny.
    Nasza megalomania narodowa nie dopuszcza myśli, że jesteśmy wagi lekkopółśmiesznej- jak Pietrzak chyba mówił w innych realiach…..

    Na dodatek, jakoś ministrów spraw zagranicznych dobieramy sobie nieciekawie.
    Przynajmniej od pewnego czasu.
    Ludzi z klasą, zastąpili ludzie z kasą…..

  429. Andrzej Falicz
    12 lutego o godz. 17:11
    gdybym lubil schadenfreude, to cieszylbym sie od rana do wieczora…
    jeszcze jedna dobra wiadomosc, tym razem z frontu filmowego:
    „europejskie kino umarlo” powiedzial peter greeneway,berlinale 2015

  430. Ps.
    Jestem sobie w stanie wyobrazić Tuska z Putinem i ich porozumienie.
    Pod warunkiem, że byłby to Tusk przed grudniem 2010 roku.
    Potem, coś się stało z jego racjonalnością.

  431. Pan Andrzej Falicz
    Pelna zgoda – mozna pec ze smiechu.
    Ja trzymam kciuki za Putinem – glowna tego przyczyna to obrzydzenie do hipokrytow tzw demokracji zachodniej .

  432. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Cierpienia-Putina-w-Egipcie-Orkiestra-zaskoczyla-go-hymnem-Rosji,wid,17251043,wiadomosc.html?ticaid=11454a
    —————–
    Owa egipska orkiestra przypomina mi poziomem częste wpisy blogowego Wieśka, zawierające w gruncie rzeczy jedynie hymny pochwalne Rosji. Tyle, że akurat z nich Putin może nie byłby aż tak mało zadowolony, jak z wykonania hymnu przez orkiestrę dętą armii egiskiej.

  433. Gazeta Wojenna chce wiecej wojny na Ukrainie. Wszyscy komentatorzy wyrazili niezadowolenie z porozumienia.
    Coz, od 1990 r. zmieniane sa granice w Europie, tu secesja, tam Anschluss. Czasami jest jak w szachach, trudno przewidziec, czy sie wygra, czy tez przegra. Zal tylko tych ofiar. Po co one byly?

  434. @kartka:
    „traktory…” to okropny gniot propagandowy; niedobitki ak- owcow daly sie zaprzasc do dyszla i ciagnely te dorozke „ludowej”; wlasciwie pozostalo tak do dzisiaj; problem w tym, ze to pokolenie wymiera, a pozostaje kauderwelsz i meszuge, ktore sie na ten etos (stworzony m.in. przez bratnego – „kolumbowie” !) powoluje i na tej naszej szkapie jedzie, az do brukseli…

  435. jeszcze raz, bo mi sie podoba…

    in einer schwarzen, schwarzen zeit
    in einem schwarzen, schwarzen wald
    stand ein schwarzer, schwarzer schloss

    und in diesem schwarzen, schwarzen schloss
    war ein schwarzer, schwarzer zimmer
    und da saas ein troll und sagte:

    ” …a ja, Q , nie z tej bajki jestem”.

  436. ostatni rysunek:
    konferencja bandy hien i szakali, a wsrod nich wylinialy lew i posunieta w latach lwica…

  437. PA,
    Przeczytałem kluczowe punkty porozumienia w Mińsku, nie widzę tam śladu zwycięstwa Rosjan czy też Ukraińców. To był zimny, logiczny kompromis, ostatnia szansa na zatrzymanie obupólnej rzezi.

    Ma m.in. nastapić przywrócenie prawowitej władzy ukrainskiej w całej strefie konfliktu do końca 2015. Będą wybory, zgodne z ustawodawstem ukrainskim oraz wymarsz obcych ( rosyjskich) wojsk pod kuratelą OBWE.

    Pocieszająca jest odwaga cywilna oraz udział w negocjaocjach Rosjan, przyznających się wreszcie przed światem, że : ” adin, dwa, tri – separatyści – to my”.

  438. pożywiom uwidzim

  439. @duende
    ” : ” adin, dwa, tri – separatyści – to my”.

    Separatyści byli swoją drogą, a Putin swoją.

  440. Moja teoria rogala

    Red. Żakowski, znany objaśniacz polskiej rzeczywistości ekonomicznej i społecznej w POLITYKA 7 pt. „Polski rogal” zapoznaje nas z teorią, że rozwarstwienie, fale niepokojów i słabą produktywność daje się wyjaśnić naszą przynależnością do „rogala romańsko-słowiańsko-anglosaskiego”. Ciekawe jak daleko JŻ się posuwa w swych lekkich acz uniwersalnych „teoriach wszystkiego”. Nic o cofnięciu Polski wobec Europy Zachodniej przed 1989 rokiem, o oderwaniu od rynków światowych, braku kapitału na początku transformacji, socjalisttcznych standardach pracy i braku instytucji wolnego rynku. Artykuł o „polskim rogalu” nie korzysta z żadnych danych pochodzących z badań, wszak protestów jest więcej na posthabsburskich (zatem „germańskich”) Węgrzech, wszak wzrost gospodarki i zamożności w Polsce jest znacznie szybszy od pozostałych demoludów, ze Słowenią włącznie.

    Red. Żakowski jest bojownikiem z tzw. „neoliberalizmem”. W tej walce najpierw trzeba polskie osiągnięcia w transformowaniu zgnoić, wyolbrzymić negatywt do granic rozciągliwości języka. A potem walnąć jakąś teorię. Neoliberalizm – red. Żakowski w artykule chyba nie używa tego hasła, może wcisnął do krzyżówki, którą rozwiązywał w przerwach od żmudnego pisania – jest przecież ideologią, i to ideologią anglosaską. To że Szwecja ją stosuje, jak się dobrze przyjrzeć, nie pasuje do teorii rogala, to znaczy, że nie jest faktem rzeczywistym. Skąd on te teorie wyciąga?

    Moja teoria polskiego rogala jest taka, że najsmaczniejsze można kupić w małej piekarni za rogiem, ale nie tym pierwszym, lecz dalej … w drodze do tego okrągłego placy z kościołem i tęczą. Oraz kilka innych teorii polskich wypieków, że się nawet romańskie miasto Paryż równać nie ma prawa.

    Oraz że w numerz 7 są ciekawsze felietony i artykułu.
    Najwyraźniej, JŻ mnie irytuje, szczególnie jak przemawia w radio swoim tonem wrażliwego inteligenta posiadającego wysokie mniemanie o swoim teoretyzowaniu i jego przydatności do czegolwiek poza psioczeniem.

  441. Propagowanie sieczki o diabelskich neolibach, oprocz celu zaspokojenia potrzeb odbiorcy lubiącego „sexy talk”, wydaje się być niezwykle intratnym zajęciem .

    Jeżeli zatem motywacją panów typu JŻ jest wyrachowany komercjalizm – to zwracam im honor.

    Znany obrońca pokrzywdzonych, Michael Moore, z okazji brzydkiegio rozwodu z ukochaną K. Glynn, zmuszony był przed sądem wyznać prawdę o zgromadzonym bogactwie.

    Nic oszołamiającego, zaledwie marne 50-parę milionów usd, zarobionych na miłośnikach jego rewolucyjnych filmów. Tylko po cholerę ten pi….olony hipokryta potrzebował do rewolucyjnej działalności 1000 metrów kw. weekendowy dom?

    http://blog.sfgate.com/ontheblock/2011/11/15/michael-moores-huge-home-outs-him-as-part-of-the-1-percent/

  442. fidelio kochaniutki

    Jeżeli wierzysz, że „separatyści byli swoją drogą, a Putin swoją” to oznacza, że urodziłeś się jako fidelio simpson.

  443. Dla jasności dyskusji.

    Polskie Radio opublikowało konkretyzację porozumień mińskich podpisaną dziś przez tzw Trójstronną Grupę Kontaktową ds. uregulowania sytuacji na Ukrainie.

    Oto ta konkretyzacja:

    „”Kompleks działań w sprawie realizacji mińskich porozumień”. Poniżej pełny tekst zamieszczony na stronie internetowej Kremla.

    1. Niezwłoczne i całkowite przerwanie ognia w oddzielnych rejonach obwodów donieckiego i ługańskiego Ukrainy i jego bezwzględne przestrzeganie rozpoczynając od godz. 00.00 (czasu kijowskiego) 15 lutego 2015 roku.
    2. Wycofanie przez obie strony całego ciężkiego uzbrojenia na równe odległości w celu stworzenia strefy bezpieczeństwa szerokości minimum 50 km w przypadku systemów artyleryjskich kalibru 100 mm i większego, strefy bezpieczeństwa szerokości 70 km dla wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych (WWR) i szerokości 140 km dla WWR „Tornado-S”, „Uragan”, „Smiercz” i systemów rakietowych „Toczka” („Toczka U):
    – dla wojsk ukraińskich: od faktycznej linii styczności;
    – dla formacji zbrojnych oddzielnych rejonów obwodów donieckiego i ługańskiego Ukrainy: od linii styczności zgodnie z Mińskim Memorandum z 19 września 2014 r.
    Wycofanie wyżej wymienionego ciężkiego uzbrojenia powinno rozpocząć się nie później niż drugiego dnia po przerwaniu ognia i zakończyć w ciągu 14 dni.
    Temu procesowi będzie sprzyjać OBWE przy wsparciu Trójstronnej Grupy Kontaktowej.
    3. Zapewnić skuteczny monitoring i weryfikację reżimu przerwania ognia i wycofania ciężkiego uzbrojenia przez OBWE od pierwszego dnia wycofywania, z wykorzystaniem wszystkich niezbędnych środków technicznych, w tym satelitów, bezzałogowych statków latających, systemów radiolokacyjnych itp.
    4. Pierwszego dnia po wycofaniu rozpocząć dialog o modalnościach przeprowadzenia wyborów lokalnych zgodnie z ukraińskim ustawodawstwem i ustawą Ukrainy „O tymczasowym funkcjonowaniu samorządu lokalnego w oddzielnych rejonach obwodów donieckiego i ługańskiego”, a także o przyszłym funkcjonowaniu tych rejonów na podstawie wymienionej ustawy.
    Niezwłocznie, nie później niż po 30 dniach od daty podpisania niniejszego dokumentu, przyjąć uchwałę przez Radę Najwyższą Ukrainy ze wskazaniem terytorium, na którym obowiązuje specjalny reżim zgodnie z ustawą Ukrainy „O tymczasowym funkcjonowaniu samorządu lokalnego w oddzielnych rejonach obwodów donieckiego i ługańskiego” w oparciu o linię ustanowioną w Mińskim Memorandum z 19 września 2014 r.
    5. Zapewnić ułaskawienie i amnestię poprzez wejście w życie ustawy zabraniającej ściganie i karanie osób w związku z wydarzeniami mającymi miejsce w oddzielnych rejonach obwodów donieckiego i ługańskiego Ukrainy.
    6. Zapewnić uwolnienie i wymianę wszystkich zakładników i osób bezprawnie przetrzymywanych na podstawie zasady „wszyscy za wszystkich”. Proces ten powinien być zakończony najpóźniej piątego dnia po wycofaniu.
    7. Zapewnić bezpieczny dostęp, dostawę, przechowywanie i rozdzielanie pomocy humanitarnej potrzebującym na podstawie międzynarodowego mechanizmu.
    8. Określenie modalności pełnego przywrócenia socjalno-ekonomicznych więzi, w tym przekazów socjalnych, takich jak wypłata emerytur i inne wypłaty (wpływy i dochody, terminowa opłata wszystkich rachunków komunalnych, wznowienie opodatkowania w ramach prawodawstwa Ukrainy).
    W tych celach Ukraina przywróci funkcjonowanie segmentu swojego systemu bankowego w rejonach dotkniętych konfliktem i być może będzie stworzony międzynarodowy mechanizm ułatwiający takie przekazy.
    9. Przywrócenie całkowitej kontroli nad granicą państwową przez rząd Ukrainy w całej strefie konfliktu, co powinno rozpocząć się pierwszego dnia po wyborach lokalnych i zakończyć po całkowitym uregulowaniu politycznym (wybory lokalne w oddzielnych rejonach obwodów donieckiego i ługańskiego na podstawie ustawodawstwa Ukrainy i reformy konstytucyjnej) pod koniec 2015 roku pod warunkiem wypełnienia punktu 11 – poprzez konsultacje i po uzgodnieniu z przedstawicielami oddzielnych rejonów obwodów donieckiego i ługańskiego w ramach Trójstronnej Grupy Kontaktowej.
    10. Wycofanie wszystkich zagranicznych formacji zbrojnych, sprzętu wojskowego, a także najemników z terytorium Ukrainy pod obserwacją przez OBWE. Rozbrojenie wszystkich nielegalnych grup.
    11. Przeprowadzenie reformy konstytucyjnej na Ukrainie z wejściem w życie pod koniec 2015 roku nowej konstytucji przewidującej w charakterze kluczowego elementu decentralizację (z uwzględnieniem szczególnych cech oddzielnych rejonów obwodów donieckiego i ługańskiego, uzgodnionych z przedstawicielami tych rejonów), a także przyjęcie stałego ustawodawstwa o szczególnym statusie oddzielnych rejonów obwodów donieckiego i ługańskiego zgodnie z działaniami wskazanymi w przypisie do końca 2015 roku. (Patrz przypis)
    12. Na podstawie ustawy Ukrainy „O tymczasowym funkcjonowaniu samorządu lokalnego w oddzielnych rejonach obwodów donieckiego i ługańskiego” kwestie dotyczące wyborów lokalnych będą omawiane i uzgadniane z przedstawicielami oddzielnych rejonów obwodów donieckiego i ługańskiego w ramach Trójstronnej Grupy Kontaktowej. Wybory zostaną przeprowadzone z przestrzeganiem odpowiednich standardów OBWE i przy monitoringu ODIHR OBWE.
    13. Zintensyfikować działalność Trójstronnej Grupy Kontaktowej, w tym poprzez stworzenie grup roboczych dla realizacji odpowiednich aspektów mińskich porozumień. Będą one odzwierciedlać skład Trójstronnej Grupy Kontaktowej.
    Przypis:
    Takie działania zgodnie z ustawą „O tymczasowym funkcjonowaniu samorządu lokalnego w oddzielnych rejonach obwodów donieckiego i ługańskiego” zawierają w sobie co następuje:
    – zwolnienie od ukarania, ścigania i dyskryminacji osoby związane z wydarzeniami mającymi miejsce w oddzielnych rejonach obwodów donieckiego i ługańskiego;
    – prawo na językowe samookreślenie;
    – udział organów samorządu lokalnego w mianowaniu szefów organów prokuratury i sądów w oddzielnych rejonach obwodów donieckiego i ługańskiego;
    – możliwość zawierania przez centralne organy władzy wykonawczej z odpowiednimi organami samorządu lokalnego umowy dotyczącej ekonomicznego, socjalnego i kulturalnego rozwoju oddzielnych rejonów obwodów donieckiego i ługańskiego;
    – państwo udziela wsparcia socjalno-ekonomicznemu rozwojowi oddzielnych rejonów obwodu donieckiego i ługańskiego;
    – sprzyjanie przez centralne organa władzy współpracy transgranicznej oddzielnych rejonów obwodów donieckiego i ługańskiego z regionami Federacji Rosyjskiej;
    – stworzenie oddziałów milicji ludowej na podstawie decyzji lokalnych rad w celu utrzymywania porządku publicznego w oddzielnych rejonach obwodów donieckiego i ługańskiego;
    – uprawnienia deputowanych lokalnych rad i osób zajmujących stanowiska, wybranych podczas przedterminowych wyborów rozpisanych przez Radę Najwyższą Ukrainy na podstawie tej ustawy, nie mogą być unieważnione przed terminem.
    Dokument podpisali uczestnicy Trójstronne Grupy Kontaktowej:
    Ambasador Heidi Tagliavini
    Drugi prezydent Ukrainy L. Kuczma
    Ambasador FR na Ukrainie M. Zurabow
    A. Zacharczenko
    I. Płotnicki.

  444. @duende
    „Jeżeli wierzysz, że “separatyści byli swoją drogą, a Putin swoją” to oznacza, że urodziłeś się jako fidelio simpson.”

    Sugerowałeś, że w Mińsku był wyłącznie Putin jako strona konfliktu – no więc nie, byli też separatyści, co zaprotokołowano. Jak chcesz z tym dyskutować to pisz do Batki na skargę, oraz na Paryż i Berlin.

  445. @KZP
    „Ambasador Heidi Tagliavini
    Drugi prezydent Ukrainy L. Kuczma
    Ambasador FR na Ukrainie M. Zurabow
    A. Zacharczenko
    I. Płotnicki.”

    To ciekawe bo brakuje najważniejszych podpisów – Poroszenki i Putina.

  446. Fidelio

    Bo wkleiłem polityczne „mięsko” czyli konkretyzację deklaracji.

    Poniżej deklaracja, też za Polskim Radiem (za Kremlem):

    „Prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin, prezydent Ukrainy Petro Poroszenko, prezydent Republiki Francuskiej Francois Hollande i kanclerz Republiki Federalnej Niemiec Angela Merkel potwierdzają pełne poszanowanie suwerenności oraz integralności terytorialnej Ukrainy. Są oni głęboko przekonani, że nie ma alternatywy dla wyłącznie pokojowego rozwiązania. Są też w pełni gotowi do podjęcia w tym celu wszelkich możliwych kroków zarówno osobno, jak i wspólnie.
    W tym kontekście przywódcy zatwierdzają kompleks działań na rzecz realizacji mińskich porozumień, przyjętych i podpisanych w Mińsku 12 lutego 2015 r. przez wszystkie osoby, które podpisały również miński protokół z 5 września 2014 r. i mińskie memorandum z 19 września 2014 r. Przywódcy będą wnosić swój wkład w ten proces oraz wywierać wpływ na poszczególne strony, aby sprzyjać wykonaniu zespołu kroków.
    Niemcy i Francja udzielą pomocy technicznej, aby odrodzić system bankowy w rejonach objętych konfliktem, być może drogą stworzenia międzynarodowego mechanizmu wspomagania wypłat socjalnych.
    Przywódcy podzielają przekonanie, że umocnienie współpracy między Unią Europejską, Ukrainą i Rosją będzie sprzyjać rozwiązaniu tego kryzysu. W tym celu popierają kontynuowanie trójstronnych rozmów między Unią Europejską, Ukrainą i Rosją na temat energetyki, aby wykonać kroki na rzecz rozwoju „zimowego pakietu gazowego”.
    Popierają także trójstronne rozmowy między Unią Europejską, Ukrainą i Rosją w celu wypracowania praktycznego rozwiązania kwestii wywołujących niepokój Rosji w związku z realizacją umowy o głębokiej i kompleksowej strefie wolnego handlu między Ukrainą i Unią Europejską.
    Przywódcy są niezmiennie oddani idei utworzenia wspólnej przestrzeni kulturalno-naukowej i gospodarczej od Atlantyku po Ocean Spokojny na fundamencie pełnego poszanowania prawa międzynarodowego i zasad OBWE.
    Przywódcy będą nadal oddani realizacji mińskich porozumień. W tym celu uzgodnili utworzenie mechanizmu kontrolnego w „formacie normandzkim”, który będzie przeprowadzać spotkania z regularną częstotliwością, z zasady na szczeblu wyższych rangą urzędników reprezentujących ministerstwa spraw zagranicznych.”

    Pzdro

  447. Fidelio

    To jeszcze do kompletu mapa strefy buforowej (Карта буферной зоны)

    To wazne, bo o linię frontu szła w Mińsku nocą awantura.

    Na niebiesko zaznaczono linię frontu z poprzednich porozumień mińskich, na czerwono aktualną, na zielono strefę buforową (wg porozumień) po stronie ukraińskiej zaś na blado-niebiesko strefę buforową po stronie separatystycznej.

    http://www.segodnya.ua/regions/donetsk/karta-bufernoy-zony-v-donbasse-kuda-dolzhny-otvesti-vooruzheniya-592139.html

    Pzdro

  448. Kartko
    Po prostu dziekuje za umieszczenie tresci tych ważnych dokumentów , od tego momentu wypadałoby komentowac Porozuminie z Mińska z powolaniem sie na treść ,a nie osobiste uprzedzenia .
    ps.
    Stało sie dla mnie teraz zrozumiałe dlaczego rano „Spiegel ” donosił o uzgodnieniu 12 punktow a pozostal ten 13Punkt – jak widac istotny i złożony .
    Podro

  449. Waldemar

    Nie ma sprawy.

    Tak własciwie to Radiu Polskiemu powinniśmy na spółke podziękować za ściągniecie tego materiału z portalu Kremla i przetłumaczenie.

    Pamietam, że w jednej z dyskusji z Tejotem o porozumieniach Mińsk I tez przetłumaczoną treść tych porozumień, wlasciwie rozejmu znalazłem na stronach Polskiego Radia.

    Mamy materiał to mamy nad czym debatować. Inaczej to by było znów gadanie o niczym.

    Też zwróciłem uwagę na obszerne zapisy pkt 13 – trochę deklaratywne, ogólne, ale wazne.

    W Deklaracji też zresztą są ciekawe zapisy.

    Pzdro

  450. Kamandir nie dozwolił przebazowanie się na blog p. Paradowskiej?
    Do pkt 13 należy dodać 14) w kształcie rogala.
    Z gęby nie należy robić cholewy.
    Bardzo podoba mi się ten ruski hymn w wykonaniu egipskiej orkiestry wojskowej. On zarówno dobrze pasuje do Putina, jak i do ruskich na blogu.
    http://fakty.tvn24.pl/fakty-ekstra,52/egipt-najgorsze-wykonanie-hymnu-rosji,514275.html

  451. duende 16.32
    Trafiłeś, ale tylko prawie. Korwina Mikkego poznałem właśnie w Wyższej Szkole Morskiej ale nie w Ułan Bator, lecz w Jakucku. Odpoczywał tam po praniu mózgu, które mu urządziło stare, dobre KGB. Potem dostał kasę, powrócił do Polski i wystartował w kolejnych wyborach na prezydenta, niestety bez sukcesu.

  452. GajowyM. 12 lutego godz.11:18

    Szanowni Blogowicze, ja nie zajmuję się moderowaniem komentarzy na blogu, tym bardziej nie jestem w stanie śledzić losu poszczególnych komentarzy, ale mam pełne zaufanie do moderatorów (-ek), którzy stoją na straży regulaminu. Czasami nawet dziwiłem się ich cierpliwości i tolerancji wobec brutalizmów. Niektórzy blogowicze także mieli tego dość.

  453. Oderwało mnie „cóś” od telewizora i przywlokło do Passenta.
    Wszędzie kabaret.
    U Elizy Michalik,”super stacja”, występowała prof. Łętowska, niezła „kabareciara”, co drugie zdanie to kpina z naszej rzeczywistości, na przykład taka: „nasze prawo jest dobre do pewnego momentu” , czy jakoś tak, można to będzie jutro koło południa posłuchać , tvn 24, w powtórce. Takich „numerów” jest tam dużo, mój stary mózg , nie był w stanie wszystkiego załapać, a i pisać mi się nie chce, z powodu nocnej pory.

    Drugi kabareciarz z tytułem profesorskim wystąpił w Polsacie , a audycji „tak i nie”, sprzeczał się z nim polityk z SLD, ten na poważnie, a Stefan Niesiołowski na kabaretowo.
    Praktycznie wszystkie materiały telewizyjne, są jednym wielkim kabaretem.
    Nawet ten tekst, cytowany wyżej, o tym co było przedmiotem nocnych rozmów,
    w Mińsku, jest gotowym tekstem do wygłoszenia w dowolnym kabarecie.

    Oberwało się panu prezydentowi,też w Polsacie, koło południa to było, w bezpośrednie transmisji, na żywo,z ciągnikowej manifestacji rolników. Padło
    ponaglenie z ust pewnego rolnika w kierunku pana prezydenta, że „ruszyłby wreszcie swoje dupsko i zrobił coś pożytecznego dla rolników” , czy jakoś tak,
    pamięć jest ulotna.

    Smutne to wszystko, bo przeważnie , jak się kończy kabaret, to zaczyna się
    farsa, tragikomedia, a po tym jest tylko dramat, ludzki.
    Najpierw się śmiejemy, a później, nie za długo, płaczemy.
    Tak to już jest.

  454. Takie zmiany? Orteqa nie ma i anumlika nie ma?
    Chyba Polityka zatrudniła nowych cenzorów.

  455. No rzeczywiście kurde czekam na moderację, czyli ocenzurowanie. Za wymienienie tych dwóch nicków. 🙂
    No no… Wiatry zmieniają kierunek.

  456. Daniel Passent. 12 lutego o godz. 23:48
    =========================
    .
    >>> GajowyM. ……(…). ja nie zajmuję się moderowaniem komentarzy na blogu, tym bardziej nie jestem w stanie śledzić losu poszczególnych komentarzy, ale mam pełne zaufanie do moderatorów (-ek), którzy stoją na straży regulaminu. Czasami nawet dziwiłem się ich cierpliwości i tolerancji wobec brutalizmów. >>>
    .
    Pan Redaktor jaja jak berety sobie robi, I presume…
    Czy nie zauważył, ze to jego nazwisko jest na górze…?
    I na dole…?
    I w środku…?
    Jego osobiste nazwisko , nie moderatora…

    >>>. pełne zaufanie do moderatorów (-ek), którzy stoją na straży regulaminu. >>>
    Regulamin wisi na blogu ( link” zasady publikacji komentarzy” ). Wielokrotnie w ciagu ostatnich pieciu lat pytałem, KTÓRY Z 19 PUNKTÓW REGULAMINU NARUSZYŁEM?… Pamietam innych dopytujących sie o to samo. Wielokrotnie.
    Zarówno na blogu, jak i via email address.
    Odpowiedź nigdy, NIGDY!, nie nadeszła.
    Wzmianka o regulaminie, tym samym, to kpiny z pogrzebu.

    >>> …ich cierpliwości i tolerancji wobec brutalizmów. >>>
    Jeszcze jedna kpina dyplomatyczna Pana Ambasadora.
    .
    Overall, Ale oślizła kiwka!

  457. Hallo Ewa-Joanna z Brissi
    ==================
    .
    Long time no see.
    Podążając za niegdysiejszą radą, nabyłem 3 kilo bunya nuts z ebaju. Podobno tam u Was tego roku ich zatrzęsienie ( bumper crop ); widzę zdjęcia hałd przydrożnych z napisami „plz, take one”.
    Chciałem jedną taką szychę wysłać do Polski, żeby im szczęki opadły.
    Ale moj sprzedawca mi odradził, bo podobno szyszki rozpadają sie w dwa tygodnie. Prawda to?
    .
    …a u nas też są, okazało się. W Royal Gardens rok temu byl bumper crop i zebrali kilkaset szyszek. Ale nie w tym roku. Obiecali mi za rok, jak się zgłoszę.
    ………….
    No to tyle z frontu „bunya „.
    .
    Pozdr.
    .
    P.S. …czy o tym coś Pani słyszała?
    http://passent.blog.polityka.pl/2015/02/01/teatr-lalek/#comment-684987

  458. @Georges53
    ano rozpadają się, najlepiej zrobić zdjęcie a wysłać same orzechy.
    Co do „na rzeczy” to myślę, że u Libs popłoch nastąpił po tym jak w Qld cudowny „Can do” i tutejsze Lib/Nat dostali od wyborców czerwoną kartkę po jednym termie. Teraz mamy rząd Labor z premierzycą pochodzenia polskiego. Zobaczymy jak sobie poradzi.

  459. Niestety.
    Co do Ukrainy jedynym sensownym rozwiazaniem jest podział tego kraju z plebiscytem i repatryjacja.
    Ukraina z olbrzymia wroga na poziomie podstawowym V kolumną rosyjską i to u boku matiuszki Wielkiej Rosji nigdy nie będzie decydować o swoich losach.

  460. Ten niezwykle towarzyski zwierzak dogada się prawie z każdym czworonogiem. Nieważne, czy napotkany czworonóg będzie duży, czy mały – na pewno nada się na kompana do zabaw. Bywa to niestety czasami zgubne, bo nie każdy obcy zwierzak będzie zadowolony z takiej poufałości. A wiele z nich wesołe chrząknięcia buldożka odczyta jako warczenie.

  461. Kto jest kto
    Zacznijmy od wacława – któż on taki by miał prawo nazywać
    prof Łętowską KABARECIARĄ .
    Wolę nie dochodzić z jakiego to grajdołka ciebie człowieczku wygrzebano.
    -tvp – info
    Wczoraj ”po 20”
    Siedzi taka paniusia za konsolą i tokuje
    – niby to ma być dyskusja z poważnymi ludżmi
    Kalemba ,Balzas , Ciosek.
    I co ?
    Ano to ze kura wlazła na grzędę i nie ma zamiaru dopuścić nikogo do głosu – ONA- ma prawo przerwać , nie pozwolić dokończyć zdania,
    – BO NIE JEST WAŻNE ŻE CI ZAPROSZENI DECYDOWALI O CZYMŚ GDY ONA JESZCZE KOSZULĘ W ZĘBACH NOSILA – ważna jest ONA.
    Nie jest wazne ze CI ludzie -zaproszeni , mają coś ważnego nam powiedzieć , wyjaśnić -ważne jest to co ONA ma do powiedzenia
    Jak się ONA nazywa ? a kogo to obchodzi ot jeszcze jedna GDAKACZKA bez chocby odrobiny kultury i rozumu – no ale na razie posadzono JĄ na tej grzędzie za konsolą.
    Całe szczęście że mamy taki guziczek do przełączania – bo czy musimy słuchać INFO ? – nie , nie musimy.
    W blogach też , nie wiem jak inni ale ja mam takie kółeczko tak że nie muszę czytać wulgaryzmów wymyśleń i zmyśleń.
    To wolny kraj , czytasz i słuchasz co chcesz – najwyżej przechodząc obok niektórych odwracasz wzrok albo zatykasz nos.
    Bo dziwnym zdarzeniem jest to że są i tacy których jedyną rozrywka jest
    przyjść , narobić kupę na dywan , nasiusiać do paprotki i żądać by śmierdziało po wiek wieków amen.
    Na ewentualne uwagi ”czemu małymi ?”zapytam A CO ZASŁUŻYLI NA DUŻE ?
    ukłony

  462. Putin wygrał
    Gdyby nawet zawieszenie broni od niedzieli doszło do skutku, w co nie bardzo wierzę , to dzięki pozostaniu Republik Ługańskiej i Donieckiej w ukraińskim organiżmie państwowym, udało mu się wprowadzić do niego raka , który stoi pod jego wpływem i bedzie ciągłym źródłem niepokojów i chorób.
    Przejęcie przez Rosję obu separatystycznych republik i wzięcie ich na garnuszek, mogłoby zakończyć konflikt, ale kosztowałoby Rosję sporo pieniędzy.
    Obecna sytuacja jest Rosji na rękę. Nie wynikają z niej dla Rosji dalsze konsekwencje finansowe, oprócz tego co wydała na działania wojenne, a zalegalizowała i umocnła swoje przyczółki w Ukrainie.
    Początkowe koszty odbudowy i stabilizacji Donbasu ma przejąć Ukraina i zachód.
    Ciekawe jak zadowoleni są z tego kompromisu są mieszkańcy Donbasu, ktorzy opowiedzieli się za Rosją, bo liczyli, że Putin na wzór Krymu, stworzy im raj na ziemi.

  463. Andrzej Falicz
    13 lutego o godz. 5:06
    Co do Ukrainy jedynym sensownym rozwiazaniem jest podział tego kraju z ….
    =============================================
    Jedynym rozwiązaniem dla Ukrainy jest pozbawienie oligarchów , oczywiście
    ukraińskich – gotówki -zarówno, tych z Kijowa i z Doniecka, Ługańska.
    Sami tej gotówki nie oddadzą, nie należy liczyć na to , że razem z rodzinami odlecą na Florydę.

    Putin już to robi – przecież nie wysyła separatystom czołgów, armat, żywności…
    za friko. Po jaką cholerę miałby to robić, dla idei.
    Dolary Putin otrzymuje z góry, od oligarchów z Doniecka i Ługańska, nie zakładam innej opcji, które przeznacza na wykup – na przykład – spółek giełdowych z rąk zachodniej finansjery.

    Poroszenko próbuje naciągać kraje europejskie, w tym Polskę na wydatki obciążone kredytem, ale są to małe kwoty.
    Widać jak przytula się do Merkel, Hollanda…
    Wielki Brat wykorzysta MFW do transakcji za szkolenie i broń. Poroszenko nawet nie powącha dolarów szykowanych przez MFW, ma to być coś około 15 mld dolarów,
    te dolary wpłyną na konto firm zbrojeniowych. Faktycznie za dozbrojenie Ukrainy i tak zapłacą podatnicy z całego świata.
    Moim zdaniem nie należy się bać dozbrajania Ukrainy, to może przyspieszyć zakończenie konfliktu zbrojnego. Skończy się oligarchiczna gotówka, to i skończy się wojna.
    Ale jak Ukraina zbankrutuje – to poprosi Rosję o pomoc, o aneksję – tylko taka opcja wchodzi w grę.
    A co potem: Putin zażąda odszkodowania za straty spowodowane sankcjami,
    razem z odsetkami, od inicjatorów i sprawców sankcji,czyli głownie od UE, jak tego nie otrzyma, to ruszy fizycznie poprzez terytorium Polski po swoje, będzie miał pretekst.
    Przywódcy krajów euro-strefy już to czują, ich strach widać, w ich oczach i w tym co robią, i nie robią. Czy są wstanie przestawić swoje gospodarki na model wojenny, obronny? Nigdy. Das ist unmoglich !.
    Mogą spokojnie spać kraje północnej strefy Europy: UK, Dania, Szwecja, Norwegia,
    Finlandia, to jest ta część, która może się przydać Putinowi w stanie nienaruszonym,
    nie warto niszczyć tego co dobre – pomyśli Putin.

    Wykluczam w swoim chłopskim rozumowaniu wersję jądrową w tym konflikcie,
    jako mało efektywną .
    Czy możliwy jest wariant z Iraku, Libii.. w konflikcie ukraińskim?
    Nie, bo Rosja jest zbyt blisko.

  464. zezowaty
    13 lutego o godz. 8:55
    Kto jest kto
    Zacznijmy od wacława – któż on taki by miał prawo nazywać
    prof Łętowską KABARECIARĄ .
    ===========================================
    Kolego! Pani profesor Łętowska wykorzystała swój czas antenowy u Elizy Michalik,
    z taką klasą,że może jej pozazdrościć tego cały tłum gadaczy telewizyjnych.
    Panią profesor, gdym mógł, nosił bym na rękach, chwalił wszędzie, gdzie tylko się da…Tak wielkiej osobowości, w jej kulturze, elegancji wypowiedzi, wielkiej wiedzy
    prawniczej, i nie tylko — trzeba szukać ze świecą.
    Nazwanie jej -KABARECIARĄ – jest moim komplementem,dla pani profesor, za wykorzystanie,
    satyrycznej formy opisu naszej rzeczywistości, która jednocześnie nie była satyrą.
    Lecę do telewizora, żeby to nagrać, i jeszcze raz wysłuchać./Polsta-superstacja/

  465. Jedną z ciekawszych lektur mojej młodości – w sensie zrozumienia świata i polityki – była „Czarna Księga Cenzury PRL” napisana przez Tomasza Strzyżewskiego a wydana przez londyński „Aneks” w 1977 roku. Na studiach miałem znajomych z opozycji, więc dostałem ją kiedyś na jedną noc do czytania. To był 1979 rok – chyba najbardziej dekadencki okres schyłku epoki Gierka. Kraj, w przekazie oficjalnym – tzw „propagandzie sukcesu” – kwitł i doganiał największe światowe potęgi gospodarcze, natomiast realnie, gołym okiem, widać już było jak kruszeje i zamienia się w ruinę realnego socjalizmu. Pamiętam, że czytałem „Czarną księgę…” tuż po wywaleniu z mej uczelni asystenta prowadzącego tzw ekonomię polityczną socjalizmu za to, że na zajęciach potwierdził krążące między ludźmi informacje o zadłużeniu gierkowskiego imperium. „Czarna Księga…” zawierała dyrektywy cenzorskie czyli zbiór instrukcji mieszczących się „Książce Zapisów i Zaleceń Głównego Urzędu Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk w Warszawie”, zwanej „biblią cenzorską”. Historia jej ujawnienia była ciekawa. Dokonał tego ideologicznego sabotażu Tomasz Strzyżewski – pracownik cenzury. Przez ponad rok spisywał zalecenia cenzorskie uwiarygadniając rękopisy reprezentatywnymi oryginałami dokumentów. Dzięki benedyktyńskiej pracy uzyskał niesamowity efekt wiwisekcji mechanizmu propagandowego totalitarnego państwa. Czytelnik mógł na podstawie książki uświadomić sobie jak absurdalny i zakłamany obraz świata dociera do niego za pomocą mediów – jak dalece jest oszukiwany za sprawą państwowej cenzury. Strzyżewski po skopiowaniu dokumentów spakował je w pakiet, przytwierdził do pleców i korzystając z możliwości jakie mieli zaufani funkcjonariusze PRL-owskiego państwa prysnął promem do Szwecji. Materiały cenzorskie zrobiły na zachodzie furorę – to był drugi Orwell! Z uwagi na szokującą treść początkowo nawet nie wierzono w ich autentyczność. Ostatecznie po weryfikacji opublikowano je za granicą a następnie w podziemnych oficynach w kraju.

    To ważna książka, ustawiająca politycznie na całe życie. Podobnie jak „1984” Orwella.

    Pozdrawiam

  466. Chodzi mi dziś po głowie od rana cenzura peerelowska.

    Tak o niej pisał Stefan Kisielewski, bardzo doświadczony w bojach cenzorskich publicysta:

    „Działa ona odczuwalnie, lecz niewidocznie. Nie widzimy tajemniczego ołówka, który z precyzją kreśli szpalty czy stronice nie zostawiając na nich ani jednej myśli śmielszej czy oryginalnej. Nie ma literatury o tematyce współczesnej, nie ma historii ostatnich lat, nie ma publicystyki. W dodatku nie ma wcale ludzi, którzy to wszystko sprawili. […] Nie ma to zresztą znaczenia, tu już działa mechaniczna, abstrakcyjna, bezosobowo-bezbłędna maszyna do niszczenia tekstów. […] Anonimowość zresztą odpowiada im. Jedyny to urząd, który nie chce reklamy, który nie pozwala o sobie pisać. Wstydzą się najwidoczniej swojej pracy, o której Norwid mówi w wielokrotnie przeze mnie przytaczanym, lecz zawsze przez cenzurę konfiskowanym dwuwierszu: «Czy ten ptak kale gniazdo, co je kale, czy ten, co o tym mówić nie pozwala»”

    Pzdro

  467. Rewelacyjne! Porywające! Stanowcze!
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,17402132,Boni_na_Twitterze_zapowiada__rotacyjna_glodowke__europoslow.html?lokale=local#BoxNewsImg

    „Szanowni Blogowicze, ja nie zajmuję się moderowaniem komentarzy na blogu, tym bardziej nie jestem w stanie śledzić”
    Przypomina to troche te putinowskie sklepy gdzie mozna kupic prawie wszystko . Czym przypomina ? Prawie niczym , moze tylko zle , niewlasciwie ale za to z calym szacunkiem sie kojarzy .

  468. Specyficzny ostry smak .Co tez moze byc powodem? Nawozenie , nie raczej opryskiwanie czyms specyficznym .

    „Ze zwierzakami roślinożernymi jest w ogóle w ogrodzie duży kłopot. Jak powiedziała „Izwiestiom” Natalia Kołobowa, dyrektor ogrodu, tam karmili podopiecznych polskimi jabłkami. – „One były najtańsze i smakowały zwierzętom. Teraz kupujemy jabłka rosyjskie, ale ich nie można przechowywać tak długo jak polskich. Do tego one mają specyficzny, ostry smak, a to mieszkańcom ogrodu się nie podoba” – zapewniła Kołobowa.

    O polskich jabłkach napisał też dziś coś pisarz Aleksandr Prochanow, wielkomocarstwowiec i stalinista, ze zdaniem którego dziś bardzo się liczą na Kremlu. On na swoim blogu przyznał, że był w naszym kraju na obchodach 70. rocznicy wyzwolenia obozu w Auschwitz. A potem wraz z weteranami wracał do ojczyzny tym samym samolotem. Na pokładzie stewardesy roznosiły dorodne jabłka. Czujny pisarz śledził, kto się skusi i sięgnie po zakazany owoc. Pod jego srogim okiem nie sięgnął nikt. – „Tak, oni wiedzą, że te jabłka są zatrute jadem polskiej nienawiści” – pochwalił Prochanow roztropność swych towarzyszy podróży.”

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75477,17402733,Goryl_z_Moskwy_wyemigrowal_do_Polski__Znudzily_go.html#ixzz3Rd5jBY6T

  469. O cenzurze pisał też sporo niedawno zmarły poeta, eseista i tłumacz Stanisław Barańczak.

    Z eseju „Knebel”:

    „(…) w państwach takich (w których funkcjonuje cenzura) jest rzeczą powszednią, że literatura sama siebie obezwładnia i knebluje. Osobliwy to widok – ofiara, która sama zakłada sobie knebel, mimo że z pozoru nikt jej do tego nie zmusza. Obrazek ten znajduje wyjaśnienie dopiero wtedy, gdy wiemy, że za własnowolnymi z pozoru czynami stoi przymus bardziej skomplikowany niż naga fizyczna przemoc, przymus wykorzystujący strach, małoduszność, pragnienie kariery czy zaszczytów, lub po prostu konieczność zarobkowania. Cały złożony system postrachów, przynęt, oszustw, sofistycznych racjonalizacji służy temu, aby pisarz sam zamykał sobie usta. Aby, dzięki temu, było z nim jeszcze mniej kłopotu”

    Pzdro

  470. Teksty są o cenzurze w ZSRR (takie wspomnienia z młodości) czy w Rosji (obecne sympatie i zalecenia żeby stosować gdzie indziej)?

  471. Ostatnio zapoznałem się z planami wojennymi wojny konwencjonalno jądrowej z lat 60. tych. O tych planach mało się w Polsce mówi i pisze. Niesłusznie. Podam jeden przykład pod rozwagę geopolitykom i psychologom blogowym. W latach 60. tych, gdyby wybuchła wojna jądrowo konwencjonalne na Moskwę planowano wystrzelić 28 ładunków jądrowych o łącznej mocy 2 razy większej niż wszystkie bomby użyte w czasie II WŚ.

  472. Kartko,

    Skoro passentowe banicje kojarzą się tobie z cenzurą PRL-u, to myślę, że wzorem Strzyżewskiego, powinniśmy wywieść ten cały kompromitujący materiał dowodowy w plecaku oraz opublikować w Londynie.

    Czy znajdziemy tu kandydatów do wykonania takiej ryzykownej operacji?

  473. Duende

    W tym rzecz, że nie ma materiału dowodowego. Znikł za sprawą „usuń”.

    To w stosunku do mych wspomnień z czasów PRL, którymi podzieliłem się wyżej, jest wyższa szkoła jazdy.

    Nie ma czego spakować w plecak i wywieźć do Londynu.

    Pzdro

  474. Skoro wyższa szkoła jazdy to sprawdzmy hamulce

  475. Kartko,

    Jak z tym sobie radziłeś na swoim blogu, publikowałeś wszystko, jak leci?

  476. Duende

    To ciekawa historia.
    Raz jedyny zbanowałem faceta bo sobie znalazł ofiarę wsrod moich komentatorek. No i ją perfidnie nękał.
    Jak podejrzewałem to była kwestia kompleksów.

    No i po kilkudziesięciu upomnieniach bardziej lub mniej grzecznych z cięzkim sercem zdecydowałem się to zrobić. Nie było już po prostu wyjścia bo wychodził z niego coraz większy psychol.
    W odwecie zasypał mi skrzynkę skargami i groźbami, gdzie mógł to nadał, że go niewinnego zbanowałem. Oczywiście olałem reperkusje.

    Minął pewien czas i nadeszła żałoba smoleńska. Jak sobie przypominasz nabrała wyrazu masowej psychozy. Coś jak teraz sprawy ukraińsko-rosyjskie.
    Nie przypominam już sobie szczegółów ale napisał jakiś ostry politycznie, antypisowski tekst na kanwie żałoby po ktorym wystraszona tą psychozą redakcja Onetu zbanowała go i nalozyła na niego zapis.

    To się rozeszło i trafiło też do mnie. I też już nie pamietam czy napisałem kilka zdań w jego obronie czy podpisałem jakąś petycję … . Nie kojarzę dokładnie tej sytuacji.

    I wyobraź sobie, że do mnie napisał list w którym podziękował a zarazem się dziwił czemu to zrobiłem. Była okazja wyjaśnić sobie i ten ban, który jednak mi na sercu leżał jak również przepracować sprawy wolności słowa.

    Jeden raz mi się to zdarzyło. No ale jasny był powód jak również już ie było mozliwości perswazji – wyczerpałem ją.

    Pzdro

  477. KzP:
    Ze Strzyzewskim kojarzy mi sie taki filmik, ktory widzialem kiedys w TV Polonia. Byla to opowiesc o samotnym czlowieku, ktory umiera na obczyznie (w Szwecji) opuszczony przez wszystkich. To byla jego osobista nagroda za jego heroiczny , w sumie, czyn.
    Analizujac wspolczesne media zachodnie, dochodzi sie do wniosku, ze tu nie potrzeba ul. Mysiej w Wwie i kopiowego olowka cenzora. To wszystko jest w srodku piszacego (w zasadzie gryzmolacego) wiernopoddancze teksty na zadany temat. Jak sie osobnik wylamie z normy to go wyrzuca na bruk z wilczym biletem na cale zycie, bo media to naczynia polaczone.
    Najlepszym wyjsciem jest postawa Anniki Bengtzon, bohaterki powiesci L. Marklund. Ona pisuje dla prasy brukowej, a tam glownie, kto z kim i w jakiej pozycji.

  478. Pamiętajcie, że przebywając w towarzystwie buldożka, trzeba się liczyć ze „śmierdzącymi” problemami. Bączki, które puszczają te stworzenia, potrafią nieźle zatruć powietrze. Kiedyś jeden mały buldożek schowany pod stołem zmusił gości do wcześniejszego opuszczenia imprezy.

  479. „In a time of universal deceit – telling the truth is a revolutionary act.”

    Orwell jest idealnym przewodnikiem po współczesnym świecie.

  480. PA2155

    Dobrze, że wspomniałeś Marklund, tu w kraju, wśród czytelników zwaną „Marklundową”.

    Nie tylko ona na przykładzie Anniki to wywalanie poza nawias za złamanie normy grupowej opisuje.

    Ostatnio przeczytałem dwie powieści kryminalne Thomasa Engera, którego bohater, też reporter, cały czas balansuje na cienkiej linii lojalnosci wobec mediów dla ktorych pracuje. Albo i ja przekracza.
    Bez złudzeń, że gdy mu się noga powinie to zadziobią go jak chorą kurę.
    Pracuje dla gazety internetowej więc jego ciągłe niesubordynacje uchodzą mu na sucho tylko dzięki „klikalności”. Czytelnicy chronią mu tyłek przed nienawidzącymi go szefami i współpracownikami.

    To takie studium smotności, bo on też nienawidzi tzw „ładu korporacyjnego” i pogardza gazetą dla której pisze.

    Pzdro

  481. Misiaki co się martwicie. Wszak wszystko o czym piszecie, opublikujecie w Rosji. Tam nikt wam ręki nie odrąbie, ani nie będzie łamał kołem, czy też nie obedrze ze skóry, jak w Polsce.

  482. Misiaki na poprawę humoru może odsłuchamy sobie wszyscy razem o 20 hymn rosyjski w wykonaniu egipskiej orkiestry wojskowej.
    -cymes
    (jak wasze wpisy)

  483. Fantastyczna wypowiedź Pieskowa:
    „Pieskow także podkreślił, że Rosja jest gwarantem, ale nie wykonawcą porozumienia o uregulowaniu konfliktu na wschodzie Ukrainy. „Rosja jest krajem uznawanym przez strony konfliktu. Rosja jest krajem, który wezwał strony konfliktu do podpisania zestawu środków, zmierzających do wypełnienia porozumień mińskich. Jednak Rosja nie jest krajem, który powinien wykonać ten zestaw środków. Rosja jest krajem występującym jako gwarant. Rosja nie jest uczestnikiem tego konfliktu” – zaznaczył rzecznik Kremla. ”

    Ta deklaracja jest kolejną oficjalną interpretacją Kremla przemawiającą za tym, że porozumienie Mińsk 2 nie będzie odbiegać w wykonawstwie ze strony Rosji od porozumienia Mińsk 1.
    To jest dramat.
    Pzdr, TJ

  484. PA2155

    Trzymając się się cenzury, która dla mnie dziś jest tematem dnia … .

    W numerze 4 Biuletynu IPN z 2004 roku znalazłem ciekawą relację Piotra Szubarczyka o przyjęciu w kraju w 1977 roku materiałów Strzyżewskiego.

    Tekst nosi tytuł „NIE PODAWAĆ – NIE DOPUSZCZAĆ – ELIMINOWAĆ…” i zaczyna się na stronie 82.

    http://pamiec.pl/download/49/29226/biuletyn439.pdf

    Pzdro

  485. PA2155

    Natomiast w numerze 11 tego biuletynu jest ciekawe uzupełnienie tej tematyki dokonane przez Aleksandra Smolara – od strony 92.

    Rzuca to światło na osobiste problemy Strzyżewskiego – już na emigracji.

    http://pamiec.pl/download/49/29235/biuletyn1146.pdf

    Pzdro

  486. Zadłużenie ludzi zatrudnionych w polityce
    Specjalnie tak zatytułowałem post, aby przypomnieć, że np. Sejm RP, to miejsce pracy.
    To miejsce pracy często dla ludzi-gaduł, nieudaczników, dla których utrzymanie posady jest „być albo nie być”.

    Wpadłem dzisiaj na dziwaczną stronę w GW
    http://biqdata.pl/poslowie-z-kredytami-z-chf#BoxBizLink
    i oniemiałem.
    Choć lista kredytów poselskich, to dokument idiotycznie, nieudolnie sformatowany, posortowany wg imion (!?), jakieś grosze podawane z milionami – szkoda gadać – ten dokument po przepisaniu danych do EXC, sformatowaniu i posortowaniu, obnażył tę cechę naszych mężów stanu, która ich chyba wyróżnia w społeczeństwie.

    58 posłów/posłanek ma kredyt większy niż 0,5 mln zł! (CHF, GBP, EUR przeliczyłem po kursie średnim)
    Kilku liderów, to biznesmeni (np. p. Palikot), mniejsza o nich, ale większość to ludzie, dla których chyba jedyną szansą spłaty kredytu, jest załapanie się na kilka kadencji, albo posada w PE.

    Co myśli taki Adam Hofman (508 500zł) po wyprawie madryckiej, teraz bez przydziału?
    Co myślą posłowie podczepieni pod służbę zdrowia?
    1. B. Arłukowicz 2 071 000 zł
    2. S. Neumann 840 000 zł
    3. E. Kopacz 702 000 zł
    Powiecie, że to obrzydliwe, takie czepianie się sytuacji kredytowej polityka.
    W odpowiedzi zaproponuję, aby każdy z Was postawił się w sytuacji posła zatrudnionego przez lidera partii i zadłużonego na horrendalną kwotę. Jak ten poseł ma być niezależny, spierać się z szefem, mieć jakąś osobowość.

    Jeśli ktoś zarabia nawet 15 tys/mie (patrz Oświadczenia) i ma rodzinę, to spłata prawie milionowego kredytu dramatycznie obniża standard życia. A pokus dookoła bezlik…
    Polityka obsiadają przydupasy, namawiają do wymiany usług – wyobrażam sobie tę walkę wewnętrzną.

    W aucie usłyszałem, że poseł/min Biernat uważa swoje sprawy finansowe za prywatne i agenci CBA mają jakiś kłopot z dojściem do jego kont.
    A jeździ („ulubionym” przez Gospodarza, pamiętam wpis) wypasionym SUVem.

    Dlaczego media milczą w tej sprawie, a zajmują się zegarkiem za 20 tys zł?!
    Przecież człowiek w długach źle pracuje, kłębi mu się w głowie, myśli „co będzie jeśli…”

    Patrzę w te nazwiska (te powyżej, to ciekawostka, „pokaż lekarzu, co masz w garażu”) i widzę na pierwszych miejscach ludzie UFO. Skąd oni się wzięli?
    Nigdy, nigdzie, nic o nich.

    W kredytach przoduje moja ulubiona partia, PO. To też forma sondażu, muszą być pewni zwycięstwa.
    A jaki duży udział kobiet!
    One są naprawdę skomplikowane…

  487. PA, Kartka

    Osobe byłego cenzora z Krakowa znam od strony prywatnej. Przyznaję, że mnie ten typ osobowości nie pasjonuje. Generalnie, ludzie posiadający łatwość szybkiej zmiany poglądów, mają ukryty problem medyczny ( bi – polar?) albo wrodzony brak elementarnej ludzkiej etyki.

    Ile dni/godzin potrzebował statystyczny prl-owski cenzor, ażeby zorientować się, że pracuje jako słabo opłacana dziwka?

  488. @stasieku
    A co ty się dziwisz. Agencja zwana CBA miała raporty o podejrzeniu korupcji przy prywatyzacji CIECHU przez Dr Jana. W sprawę zamieszana była wierchuszka PO z prezydentem Europy włącznie, więc sprawie łeb ukręcono.

  489. @Stasieku,
    o, widzę „pobudka” jakaś Cię dopadła!?
    Np niedługo minie rok od czasu wyborów do PE, które przeprowadzono w okręgu Biernata na podstawie sfałszowanych list i co? – jak to kiedyś mówiłeś? – jajco!
    Przestępcza Organizacja trzyma się dobrze.
    Pozdrawiam, Nemer

  490. Buldożek każdego gościa, który zawita w nasze progi, będzie wesoło obsikiwał i wymuszał na nim pieszczoty. Nawet jeśli początkowo zachowa pewną rezerwę, wystarczy jeden czuły gest, by nie móc się już od niego opędzić. Nie odstąpi przybysza na krok, a gdy ten tylko usiądzie, na pewno szybko wsadzi mu swoją głowę między nogi. Taki z niego pieszczoch!

  491. Duende

    „Ile dni/godzin potrzebował statystyczny prl-owski cenzor, ażeby zorientować się, że pracuje jako słabo opłacana dziwka?”

    Chyba krótko, bo Strzyżewski przepracował w cenzurze 18 miesięcy z czego wiekszość czasu kopiował ukradkiemm jak benedyktyn „Księgę Zapisów i Zaleceń GUKPPiW”.

    By ją potem przemycić do Szwecji i spróbować sprzedać – jak wynika z wklejonych wyżej materiałów.

    Zaś ten kto ją kupił zrobił świetny politycznie interes, bo książka była miażdżyła wizję świata z konca PRL. To, jak pamietam, był naprawdę mocny materiał.

    Na tyle mocny, że tylu latach przez pryzmat tej ksiązki postrzegam kreowaną przez polityków i media rzeczywistość.

    Pzdro

  492. Kartko,
    Materiał to być może mocny – ale chyba nie dla Polaków, dla których wiedza na temat cenzury nie była epokowym odkryciem.

    Myślę, że TS mógł siebie oszczędzić, unikając dziecinnych oświadczeń, że idąc tam pracować, nie wiedział na czym polega robota w GUKPPIW.

  493. @stasieku:
    hospody pamiluj arlukowycza nazwano kiedys pol – potem pomorskiej sluzby zdrowia;
    oczywiscie jest to gruba zlosliwosc, ale zawiera chyba krztyne prawdy…

  494. Artoo
    13 lutego o godz. 21:21
    no, po masowej banicji (he,he) dysydentow mozesz sie teraz spokojnie rozsiasc
    ( jak tytulowy „klucznik” w powiesci mysliwskiego) i powiedziec:
    MOJE!!!

  495. a pan @gospodarz stawia na amazonki…
    nie dziwota, sam bym postawil, ale nie dla psa kielbasa 😉

  496. ravensbrueck – kobiety w akcji 🙂

css.php