Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

14.02.2015
sobota

Kandydatka z Ożarowa

14 lutego 2015, sobota,

Przemówienie dr Magdaleny Ogórek na konwencji SLD w Ożarowie było przeciętne, standardowe, pozbawione wielkich wzlotów i większych potknięć.

Kilka notatek: – Urząd prezydenta nie może być luksusowym wypoczynkiem i emeryturą – powiedziała pani Magdalena Ogórek, wyraźnie pijąc do prezydenta Komorowskiego.

Nie był to zarzut odkrywczy, gdyż dzisiaj każdy uznaje za stosowne krytykować Komorowskiego za bierność i pilnowanie żyrandola. Prezydent się chowa, pilnuje słupków – mówiła akurat w dniu, kiedy Komorowski pojechał na Śląsk. (Czy spotkał tam związkowców i górników – nie wiem). Kancelaria prezydenta jest zbyt kosztowna. A skoro wszyscy krytykują, to M.O. też.

W ogóle Komorowski był jedynym celem jej krytyki, pani Ogórek nie atakowała żadnych rywali ani partii politycznych. Jej przemówienie było dosyć bezideowe, kokietowała zarówno biednych stażystów, jak i przedsiębiorców. Dawała różne zapewnienia, w rodzaju „Wierzę w Polskę. Polska to wy, biedni i ciemiężeni, a nie oni”. Kościół ominęła szerokim lukiem.

Podkreślała, że jest spoza układów, spoza koterii, przedstawiała się jako outsiderka bez powiązań ze skompromitowanym światem polityki. Pracowała kiedyś na bezpłatnym stażu, bo etaty są zarezerwowane dla osób z rodzin wpływowych i bogatych (to musiało się podobać). M.O. jest zwolenniczką państwa opiekuńczego, które nie może zostawiać bez pomocy nikogo, ani młodych, ani starych. Konkretów unikała. Dla biednych miała propozycję zwolnienia od podatków, dla przedsiębiorców – bardziej przychylny stosunek i ograniczenie nadmiernych kontroli, w tym skarbowych. Opowiedziała się za demokracją bezpośrednią i referendami, m.in. w sprawie wieku emerytalnego („zdecydują wszyscy”).

W sprawie Rosji: potępiła zdecydowanie inwazję na Ukrainę, ale – dodała – nie stać nas, żebyśmy byli wrogiem Rosji nr 1, bo Rosja jest i będzie naszym sąsiadem. Krytykowała projekt dozbrajania Ukrainy, poparła wzmocnienie polskiej armii (i utworzenie gwardii narodowej), ale w oparciu o polski przemysł obronny.

Obiecała przełamać monopol dwóch partii w Polsce. Poparła konwencję antyprzemocową i ustawę o in vitro. Poza tym trzymała się z dala od problematyki światopoglądowej, stosunków państwo – kościoły, które kiedyś były dla lewicy sprawą ważną. Jak na specjalistkę od spraw kościelnych wykonała znaczący unik.

Jestem dla was cały czas – mówiła. Namawiała, żeby do niej pisać maile, ale nie obiecała, że stanie z mediami oko w oko. Zapewniała, że wszystko, co mówi, to jej własne słowa. A media i establishment są przeciwko niej, nie chcą, żeby została prezydentem.

Wydaje się, że media i establishment ten cel osiągną bez większego trudu. Na razie ujawniły kolejne zarzuty pod adresem jej męża. Na konwencji pani Ogórek wystąpiła sama, nie widać było męża ani córki.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 480

Dodaj komentarz »
  1. Można wybrzydzać na temat wizji sprawowania urzędu Prezydenta RP jaką +/- tydzień temu zaprezentował A. Duda a dzisiaj M. Ogórek; mozna wytykać brak konkretów, sloganowość, populizm i demagogię.
    Ale jakąś wizję – on i ona – zaprezentowali. Mozna się z nią ( wizją ) zgadzać lub nie.
    Jaką wizję prezydentury na II-gą swoją kadencję natomiast zaprezentował ( i prezentuje ) B. Komorowski ? Notariusza rządu, co sam autorytatywnie stwierdził był ?
    Komu to wystarczy – temu zadość. Dla mnie to za mało.
    Z pewnością nie oddam swojego głosu na p. A.Dudę bowiem namiastki śp. Lecha Kaczyńskiego na tym stanowisku najzwyczajnie nie chcę . Nie oddam także swojego głosu na p. Ogórek ( chociaż jeśli – to z przekory i przeciwko całej kandydującej reszcie ).
    Z całą pewnością natomiast i z przekonaniem nie zagłosuję na p. Komorowskiego. Notariusza bowiem w Pałacu Prezydenckim – zwyczajnie , nie potrzebuję. I czegoś innego od Prezydenta oczekuję a nie świadczenia na zamówienie rządu usług quasi notarialnych.

  2. Podobnie jak Lex nie poprę w wyborach zarówno Andrzeja Dudy jak i Bronisława Komorowskiego.

    Pierwszego dlatego, że by mi chyba ręka uschła gdybym poparł pis.

    Natomiast drugiego dlatego, że mam go po prostu dosyć – tak jak całej jego zgranej już do cna i wypalonej politycznej formacji.

    Konwencji Magdaleny Ogorek nie ogladałem, bo nie przepadam za konwencjami ale sadzac po skali złośliwej krytyki w mediach popisowskich kandydatka musiała wypaść nieźle.
    Tezy jej wystapienia, ktore w ramach tej krytyki wybiły portale prawicowe media prawicowe przekonują mnie do niej.
    Jak równiez zgryźliwe i złośliwe stękanie nad jej przemową tzw „ekspertów- komentatorów” w tvp INFO.
    Im wiecej tego stękania tym mi do niej bliżej.

    Tak więc kandydatka Magdalena Ogórek ma u mnie kolejnego plusa. Życzę jej dobrych kontaktów z ludźmi w ramach trasy wyborczej.

    Pani Magdo, sporo ludzi na panią czeka!

    Pozdrawiam

  3. Poprawka

    Miało być: „wybiły portale i inne media prawicowe”

    Pzdro

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Tytuł kandydatka z Ożarowa nie wymaga komentarza, oczywiście nie uchybiając w niczym miasteczku Ożarów.

  6. Słuchałem przypadkowo ostatnie 10 minut , Już sama zapowiedź jej kandydatury urochomiła kąśliwe i zjadliwe opinie polskich Mediow ( a odbieram je bardzo rzadko ).
    Pański tez zawiera takie konotacje.
    Powody są domyślne ,a jako takie nie podlegaja publikacji na blogu na ktorym jestem od początku .
    Życze Magdalenie Ogórek by wtrwała w postanowieniu unikania Dziennikarzy – niezaleznie od skutków . Pojawię się na blogu 10 maja wieczorem , będzie wrzucony do Urny Głos na Magdalenę .

  7. Jak ktoś nie głosuje na Dudę to de facto głosuje za Komorowskim – zwłaszcza jeśli dojdzie do II tury na co wskazują najnowsze sondaże.

  8. To nie jest eleganckie. Żakowski przyjmuje od Komorowskiego wysokie odznaczenie i zaraz potem on sam i inni dziennikarze POLITYKI opluwają Magdalenę Ogórek. Dlaczego nie przeszkadza Wam bezczynność Komorowskiego i jego opowieści o rzekomej wolności? Po co nam prezydent bierny wobec zapaści oświaty, samowoli komorników oraz wszechwładzy ‚czyścicieli’ mieszkań, a posłuszny biskupom?

  9. Wygląda jakby ktoś nową mocno bżdżącą kozę dodał na tym blogu, albo nawet i dwie kozy w charakterze komentatorów. Z taką ilością nieświeżych onuc światopoglądowych dwie dodatkowe kozy, to o jeden grzybek w barszczu za dużo, moim zdaniem. Zwłaszcza że pomieszczenie jest bardzo małe i od dawna nie ma już w nim czym oddychać.

  10. Kartka z podróży
    Moim zdaniem pani doktor Magdalena O. wypadła fatalnie (oglądałam).
    Dlatego uważam, że już sam tytuł niniejszego wpisu Gospodarza jest super. A porównywanie jej produkcji z występami obecnego prezydenta, co czynią niektóre media, wydaje mi się bez sensu.
    Jedyny jej plus, to ten, że jest niebrzydką laską (nota bene w Polsce jakieś setki tysięcy takich kobiet można namierzyć, przy okazji również nieźle wykształconych i z DOŚWIADCZENIEM(!), którego tej pani jednak brak, w służbach samorządowych i państwowych.
    Pani Madzia telefonuje do prezydenta Putina. Słodkie!

  11. Proponuje zamienić żyrandol na abażurek.

  12. Waldemar
    14 lutego o godz. 19:52
    , będzie wrzucony do Urny Głos na Magdalenę .
    ………………………………………………………………………………………..
    Popieram. Na złość zawistnikiom. A na poważnie: wolę Magdalenę niż kaznodzieję.

  13. fidelio g.20:28
    To jest „zabobon”, co ty powiadasz, taki „ludowy”, banalny stereotyp, że baba nie powinna baby skrytykować, bo nie uchodzi. Musi stać za nią murem, nawet jak nie widzi powodu.
    Natomiast facet może spoko gnoić (nawet dosłownie) innego faceta i nikomu nie przyjdzie do głowy posądzić go o to , że robi to z „płciowej” zawiści/zazdrości itp.

  14. SLD jest niestety czescia betonu,tamujacego postep w Polsce, podobnie jak grecka partia socjaldemokratyczna PASOK u siebie. Kraj potrzebuje ugrupowania,ktore bedzie budowac przyszlosc kraju i zajmie sie problemami zwyklych ludzi.
    Oleksy z kolesiami na poczatku transformacji przyjeli bez zadnych zastrzezen kontrrewolucyjna ideologie ” Ziemi Obiecanej” Leszka B. i musza na siebie przyjac konsekwencje.
    Pracowali nad planem alternatywnym na pol gwizdka – adaptacja rozwiazan systemowych wzorowanych na Szwecji, ale chyba pokusa srebrnikow,czekajacych w spolkach nomenklaturowych byla zbyt silna.
    SLD przez nierealizowanie swojej podstawowej misji- obrona pokrzywdzonych przez system-podobnie jak nowy polski kosciol katolicki ( tacy pralaci Jankowscy ) ,przestaje sie liczyc.
    Potrzeba kobiet w zyciu publicznym i wszystkie tezy przemowienia wydaja sie rozsadne,tylko teraz trzeba konkretow.Ogorek podklada sie sama swym nieprzygotowaniem, ucielesniajac stereotyp wygodny cofnietym w rozwoju politykom,ktorzy nie chcieli podpisac ustawy broniacej kobiety przed przemoca.
    Na przyklad ile kosztuje polskiego podatnika caly ten bizantyjski przepych urzedu Prezydenta.Brak konkretnych liczb w przemowieniu – Krolowa Angielska kosztuje rocznie 400 mln PLN wg oficjalnych danych,a dziesiec razy drozej wg opozycji , ktora dolicza koszty wizyt reprezentacyjnych za granica co daje rownowartosc zatrudnienia 14 tysiecy pielegniarek.
    O stanie polskiego wojska jest bardzo ciekawy artykul w Polityce nr 7.
    Mozna sie zgodzic oczywiscie, ze kandydatura Ogorek nie zmienia ustawienia przed wyborami,ale kazdy glos alternatywny moze ozywic dyskusje nad stanem kraju..

  15. Przekonywanie do siebie poprzez krytykę urzędującego prezydenta, cieszącego się bardzo wysokim poziomem zaufania, jest błędem taktycznym i etyczną obrzydliwością. Na razie tylko p. Jarubas nie czepia się prezydenta. Wierzę w wygraną B.Komorowskiego – choć sam nie gigant, konkurentów ma słabiutkich. „Amerykańskie” konwencje nie porwą na tyle wyborców, by zmienić strukturę politycznych sympatii – wygra Bronek, a Ogórek dobije SLD, które za fatalny błąd Millera może w jesieni nie przekroczyć progu wyborczego.

  16. Po 25 latach rządów kombatantów prawdziwych i urojonych czas na rządy pokolenia nie obarczonego garbem klęski polskiej transformacji.
    Pani Magdalena Ogórek będzie w tych wyborach jedyna nadzieją na wyrwanie się z niewoli towarzystwa wzajemnej adoracji.
    Dzielenie się władzą między celebrytami dwu kombatanckich partii, co doświadczamy codziennie, powinna być przerwana sukcesem kandydatki wolnej od tych układów.

  17. @Artoo
    „Seksistowski argument”

    To nie argument, to fakt.

  18. mag,

    Mi też Ogórek w ogóle nie zaimponowała. Pisanie, że Ogórek się lepiej prezentuje albo wypowiada niż X czy Y to jednak jest bardzo kiepski argument na poparcie dla kogoś ubiegającego się o najwyższy urząd publiczny w kraju. Nawet takim jak Polska.

  19. @mag
    „To jest “zabobon”, co ty powiadasz, taki “ludowy”, banalny stereotyp, że baba nie powinna baby skrytykować, bo nie uchodzi. Musi stać za nią murem, nawet jak nie widzi powodu.
    Natomiast facet może spoko gnoić (nawet dosłownie) innego faceta i nikomu nie przyjdzie do głowy posądzić go o to , że robi to z “płciowej” zawiści/zazdrości itp.”

    Krytykować można, czemu nie, ale co innego krytyka, a co innego potępianie w czambuł. „Wypadła fatalnie” to gruba przesada.

  20. fidelio,

    To może jest i fakt ale tylko w niektórych kręgach społecznych. Przykro mi.

  21. To cudne, gdy lewicowiec klęczy przed prawicową władzą PO-PSL. A przy okazji winszuję lewicowcowi klęczącemu przed władzą PO-PSL prawicowego ministra czciciela Pinocheta.

  22. Kandydatka z Ożarowa… Ciekawe, kto jest kandydatem z Obornik…

  23. adamjer,

    Zgoda. Ale Ogórek nie wydaje się tego prostego faktu rozumieć. Ona myśli, że jak Komorowskiego oplotkuje wystarczająco mocno to wszyscy nagle te ploty kupią i na nią od razu zagłosują. A będzie tak, że większość to zignoruje, część może posłucha raz czy dwa (bo ileż razy mozna słuchać tej samej płyty), a wszyscy i tak zrobią to co zawsze czyli albo będą siedzieć w domu albo zagłosują bezpiecznie i niedaleko od centrum.

  24. Wyraźnie zarysowały się linie podziału na blogu. Hej, Łapka w górę! Tzw. inteligencja blogowa jest przeciwko rolnikom, górnikom, i innym protestującym ludziom pracy. Zaś tzw. lewica blogowa jest stanowczo za.

    No proszę, teraz należało by tylko wprowadzić dyktaturę proletariatu w celu resocjalizacji tzw. inteligencji i jej ekonomicznej marginalizacji, czyli transformacji w lumpen-inteligencję. No i po problemie, jak postulowali Marks i Lenin. Niestety nie całkiem bo wtedy lumpen tzw. inteligencja zaprzeda się niecnie tzw. społeczności międzynarodowej (czytaj: imperialistom i banksterom) i za ich srebrniki dokona tzw. przemian demokratycznych (czytaj: majdanu) i znowu wrócimy do punktu wyjściowego. Jedyna namacalna zmiana będzie taka, jak mówi Michałkiewicz, że nam w tym cyklu ekonomiczno-społecznym nowych starych rodów szlacheckich przybędzie.

  25. „Im wiecej tego stękania tym mi do niej bliżej.”
    Im do niej bliżej tym wiecej stekania… i tym glupsze wpisy. „Kartka zpod” niech sz.p. nie probuje zastepowac gwinta na Enpass .
    Ogorek obiecuje dzwonic do Putina .. Miller najwyrazniej obawia sie , ze gdyby on zadzwonil Putin by nie odebral. To jedno wyjasnia z kim , tzn z czym mamy do czynienia

  26. @Artoo
    „To może jest i fakt ale tylko w niektórych kręgach społecznych. Przykro mi.”

    Znajduje potwierdzenie na blogu, także zasięg społeczny szeroki 😉

  27. @Artoo
    „Tzw. inteligencja blogowa jest przeciwko rolnikom, górnikom, i innym protestującym ludziom pracy. Zaś tzw. lewica blogowa jest stanowczo za.”

    To jest strasznie prymitywnie poprowadzona linia podziału. Veto.

  28. Ponieważ nie chciałbym powtarzać opinii dot. czekającego nas wyboru, pozwolę sobie zaprezentować fragmenty wpisów z bloga „Skrót myślowy”.

    Perwszy, z wpisu blogowicza Haszszu:

    … pięcioletnie sprawowanie urzędu prezydenta, ponad podziałami, które (B. Komorowski – dop. mój) uważa za sukces, czego dowodem jest wysokie zaufanie społeczne….Powyższe zobowiązuje do zadania pytania; czy cel tej drogi, tego doświadczenia politycznego został osiągnięty i czy jest taki, jaki chcielibyśmy? Odpowiem zwięźle; III Rzeczpospolita (według mnie IV) jest państwem niesprawiedliwym … jest państwem wyzysku, wykluczenia i pogardy, gdzie ucisk polityczny Rzeczpospolitej Ludowej, został zastąpiony uciskiem ekonomicznym. Czy to jest argument za tym aby oddać głos na człowieka, który się znacznie do tego przyczynił i jeszcze jest z tego dumny?

    Dalej Haszszu przywołuje tę oto wypowiedź Magdaleny Ogórek :

    –”Trzecią dekadę te same osoby mówią nam, jak żyć, w różnych konfiguracjach, ale za tym nie idzie żadna nowa idea, żaden nowy pomysł i żaden przełomowy projekt. Nie będę budowała lęku przed światem, ale rozbiję skutą lodem politykę dwóch partii”

    – i komentuje następująco:
    A ja, od nie pamiętam kiedy, czekałem aż wreszcie ktoś to powie … a to zostało wykrzyczane … nareszcie. Moje podziękowania dla pani Magdaleny Ogórek. Jestem pod wrażeniem … rezerwuję sobie czas na przemyślenie.

    Z kolei inny blogowicz, który wcześnie wypowiadał się na blogu red. Paradowskiej – „Kropkozjad” – którego także szanuję i poważam, wyraził się –
    Wykluczam głosowanie na niego w I turze (znaczy na B. Komorowskiego- dop. mój), a jeżeli w II turze będzie wybór między nim a A. Dudą, przy zagrożeniu wybraniem tego drugiego, to oddam na niego głos jako na duże zło, ale dużo mniejsze niż wybór kandydata PiS.
    i uzasadnił to m.in. tym, że A. Duda odwołuje się w kampanii do prezydentury L. Kaczyńskiego.

    Oba te głosy uważam za ciekawe i godne zastanowienia. Do wypowiedzi Kropkozjada mam taką uwagę, że A. Duda, jako były pracownik kancelarii prezydenckiej w randze wiceministra nie może udawać i o tym „zapominać”, że to nie zdarzyło się za prezydentury L. Kaczyńskego!

    Moja refleksja jest następująca:
    – To doświadczenie, do którego się dzisiaj Prezydent Bronisław Komorowski odwołuje, przynajmniej w jego przypadku zdało się „psu na budę” bowiem np. od zakończenia II Wojny Światowej nie mieliśmy tak złych stosunków z Rosją, Trójkąt Waimarski stał się trupem, podobnie jak i Trójkąt Wyszechradzki.

    Przy Łukaszence, Prezydent RP jawi się jako Wielki NIKT, bez znaczenia, to wstyd dla mnie, że nie istnieje w sprawie Ukrainy, tak istotnej.
    Wiele głów państw europejskich pewnie nie wie, jak się prezydent RP nazywa.
    I słusznie, bo po co im to wiedzieć? Gość bez znaczenia, już ten woźny czy cieć Donald ma w Unii pewnie większe znaczenie, choć też prawie żadne.

    Formacja polityczna z której się wywodzi i na której zamierza się oprzeć jest skompromitowana bowiem hańbiące dla niej i dla niego jest, że nawet ci, których dochody nie spełniają kryterium minimum egzystencji , muszą płacić podatki m.in. na niego i jego dwór, 400 tysięcy dzieci marzy co roku o końcu wakacji, bo w szkole mają szansę na ciepły posiłek, 20 obywateli codziennie jest obrabowywanych przez mafię komorniczą (na 70 tys. skarg na komorników rocznie, ok 10% uznawane jest za zasadne), 20 innych codziennie dokonuje skutecznego zamachu na własne życie, w tym w większości z powodu wykluczenia społecznego, biedy, beznadziei, bez szans na zmianę.

    Co w tych sprawach zrobił Prezydent przy swoim doświadczeniu?
    Jakie inicjatywy ustawodawcze podjął?
    Jak się zachowuje wobec ewidentnych fałszerstw wyborczych?

    Niech się więc wypcha ze swoim doświadczeniem, bowiem jak widać, jemu akurat raczej wyjątkowo szkodzi.

    Ja tam wiem na kogo zagłosuję w drugiej turze. Będę w kłopocie tylko wtedy, gdy moi współobywatele przejrzą na oczy. Oby.

  29. fidelio,

    Uważasz, że nie zaliczasz się do tzw. inteligencji czy do tzw. lewicy?

  30. Nemer,

    „Ja tam wiem na kogo zagłosuję w drugiej turze. Będę w kłopocie tylko wtedy, gdy moi współobywatele przejrzą na oczy. Oby.”

    Na Grodzką?

  31. @Artoo,
    nie, bo akurat „stary komuch Bęgowski” reprezentuje arogancką grupę ludzi, która czuje się upoważniona do tego by decydować czy żabki z Raczek mają mieć lepsze warunki do egzystencji niż np. pajączki i żuczki gównojady z Chodorek, i tych zieleniaków nie lubię dlatego.
    Pozdrawiam, Nemer

  32. Mag

    „Moim zdaniem pani doktor Magdalena O. wypadła fatalnie”

    Na moje oko wyćwiczone na filmach to najlepiej w scenerii konwencji a la Leni Riefestahl wypadł Duda. To moim zdaniem najlepszy występ przed publiką.

    Co wcale nie znaczy, że będę na Dudę głosował.

    Jak napisalem nie zamierzam się kierować w wyborze tym jak to wypadł tylko innymi wzgledam – też zresztą o tym pisałem.

    Pozdrawiam

  33. Artoo

    „Tzw. inteligencja blogowa jest przeciwko rolnikom, górnikom, i innym protestującym ludziom pracy. Zaś tzw. lewica blogowa jest stanowczo za.

    No proszę, teraz należało by tylko wprowadzić dyktaturę proletariatu w celu resocjalizacji tzw. inteligencji i jej ekonomicznej marginalizacji, czyli transformacji w lumpen-inteligencję.”

    A czemu się skupiasz na tym co „lewica blogowa” zrobi „inteligencji blogowej”?

    Realia sa takie, że jak na razie „lewica blogowa” jest tu banowana na skutek, jak wyczytałem, donosów „inteligencji blogowej”.

    Pzdro

  34. KzP,

    Czemu się skupiam? Bo to dwa najwieksze bloki społeczne na blogu. Mniejsza o etykietki. Zauważ, że lewica w Polsce jest kabaretowa a inteligencja praktykująca, czyli wachlarz doznań sięga od kabaretu do katechizmu. W te ramki nie pasowali jedynie JG i Dr Pierdu.

    P.S. Pisząc o inteligencji i lewicy nie zapominaj dodawać “tzw.”

  35. fidelio
    Wolno mi przesadzać w ocenie Ogórka? Wolno w wolnym ponoć kraju.
    Nawet ty nieprzesadnie bronisz panią Magdalenę, bo trudno znaleźć przekonywujące argumenty. No więc takie bla, bla, że jest sekowana niesłusznie i przesadnie przez media i dlatego ty jako ten rycerz itd.
    Nie wiedziała pani doktor, króliczek z millerowego kapelusza, w co wchodzi i że może oberwać?

  36. @mag
    „Wolno mi przesadzać w ocenie Ogórka?”

    Wolno, a mnie wolno to wytknąć.

  37. Kartka z podróży
    Uwielbiam cię, poniekąd, za styl. Zrównoważony.
    Zawsze jesteś, na wszelki wypadek, za i przeciw. Także w sprawie kontrowersyjnych kandydatów/tek na prezydenta.
    Pozdro i szacun za konsekwencję… w miganiu się.

  38. fidelio
    Wszystko ci wolno. Nawet „odszczekiwać” się za każde jedno słowo, które wyartykułuję pod twoim adresem, nawet jeśli nie kłóci się ogólnie z twoim, bo przywykłeś traktować mnie jak „adwersarza/rkę”.
    Bóg z tobą, jak mówią polscy patrioci.
    I dobranoc.

  39. Artoo

    Ale tzw lewica w Polsce też jest praktykująca.

    A tzw inteligencja jest równiez kabaretowa.

    Tak więc ten podział jest nieostry.

    Ja dziele w ten sposób społeczność blogową – lewica blogowa i klasa średnia blogowa.

    I tu rolę gra nie tyle obiektywne położenie klasowe komentatorów ale głównie identyfikacja z lewicą albo klasą średnią.

    Na tym moim zdaniem polega podstawowy podział blogowy.

    I ten podział staje się coraz bardziej wyraźny na blogu.
    Mnie to cieszy, bo pamietam, że jeszcze 2,3 lata temu komentatorów dzielił głównie stosunek do PO i pis czyli podział szedł w poprzek klasy średniej. To był kompletnie absurdalny podział bo przecież chodziło o tę samą wizję Polski, o ochronę tego samego systemu – tzw „popis”, który wyrażał i wyraża aspiracje klasy średniej.

    Teraz, mimo banowania lewicy udaje się jednak w dyskusjach blogowych wykazać realny podział społeczeństwa – klasa średnia kontra lewica.

    Pzdro

  40. Mag

    Ale się nie migam.

    Po prostu nie mam nic wiecej do napisania ponad to co wyłozyłem w komentarzu o 19,30

    „Konwencji Magdaleny Ogorek nie ogladałem, bo nie przepadam za konwencjami ale sadzac po skali złośliwej krytyki w mediach popisowskich kandydatka musiała wypaść nieźle.
    Tezy jej wystapienia, ktore w ramach tej krytyki wybiły portale prawicowe media prawicowe przekonują mnie do niej.
    Jak równiez zgryźliwe i złośliwe stękanie nad jej przemową tzw “ekspertów- komentatorów” w tvp INFO.
    Im wiecej tego stękania tym mi do niej bliżej.”

    Pzdro

  41. Przemówienie pani Ogórek pozytywnie mnie zaskoczyło. Zawierało znacznie mniej marketingowej piany niż się spodziewałem. Najbardziej konkretna była część o polityce zagranicznej, czyli sferze, w której prezydent ma rzeczywiście coś do powiedzenia. Można się z tą linią zgadzać lub nie (ja akurat się zgadzam), ale trzeba przyznać, że tu pani Ogórek wypadła lepiej od innych kandydatów, którzy w sprawie Rosji i Ukrainy albo unikają jasnych deklaracji albo, jak Duda, potępiają kraje UE dogadujące się z Rosją, a równocześnie płaczą nad losem polskich rolników, którym spadły dochody na skutek sankcji.

    Części, że tak to określę, kampanijno-marketingowe, też były dobrze przemyślane: kandydatka dała do zrozumienia, że zna codzienne problemy Polaków, zwłaszcza młodych, a swoje słabe punkty, czyli wiek i brak doświadczenia, przekonująco przedstawiła jako zalety. Ponadto tekst zawierał kilka zgrabnych i nośnych haseł („nie stać nas na to, żeby Rosja uważała nas za największego wroga”, „stała praca jest w Polsce dobrem luksusowym”). Za wpadkę uważam zdanie o telefonach do Putina – można było przewidzieć, że wywoła ono kąśliwe uwagi w kontekście słabości Władimira Władimirowicza do pięknych kobiet.

    Niestety, to niezłe przemówienie wiele straciło na skutek tego, w jaki sposób zostało wygłoszone. Ktoś źle ustawił kandydatce głos. Po prostu krzyczała, a na dodatek ten krzyk brzmiał nieszczerze. Pani Ogórek nie ma temperamentu Julii Tymoszenko, jest osobą spokojną i zrównoważoną, co zresztą na stanowisku prezydenta stanowi zaletę. Mogła powiedzieć to samo stanowczo, ale inaczej. Wypadła jeszcze bardziej sztucznie niż Duda, który też spotkał się z zarzutami, że „nie był sobą”, co może utwierdzić wielu odbiorców w przekonaniu, że Ogórek to tylko śliczna marionetka Millera.

  42. Publiczne dłuższe wystąpienia pierwszego dwojga kandydatów na Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej utwierdzają mnie w przekonaniu, że teatr polski przechodzi głęboki kryzys i na powierzchni nie widać oddziałów ratowniczych.

    Pozostała we mnie odrobina ciekawości: dlaczego Andrzej Duda i Magdalena Ogórek tak otwarcie uspakająją Bronisława Komorowskiego, iż wygra już w pierwszej turze wyborów?
    Przekupieni?

    Czuję się pominięty przez dychotomię: mnie lewicowego półinteligenta wypchnięto poza opłotki i poza opłatek.

    Nie wstępowałem na agorę, nie spuszczałem swojej barki na żaden z nurtów, hostię traktję jako wyjątek ortograficzny i nie wzywam:
    Czuj duch!
    a tylko proszę:
    Moderatorki i moderatorzy! Nie pijcie tych energetyzjących ze spinem 1/3 i ujawnicie nowe prawa mechaniki blogowej!

    Popieram @Nemera w ocenie, iż Polska nierządem stoi! Tak dużo premii dostają ci wynajęci i tylko dwadzieściorgo antyspolecznych dziennie znajdują.

    Ja widzę do południa okna więcej bez wychodzenia w pole ideologii!
    .
    .
    .
    .
    .
    Bo mam sprawnego peceta!

  43. No i bardzo dobrze, że są tacy kandydaci i takie kandydatki jacy są. Za ileś tam lat większość zrozumie, że jest to zbędny urząd w Polsce. Bo jest zbędny. Przyjdzie taka refleksja prędzej niż później, bo w tym kraju do polityki trafiają ludzie coraz gorsi merytorycznie, a ci znani z tego, że są znani, robią się wiekowi. Zatem szkoda naszych podatków na najmowanie kogoś do pilnowania żyrandola.

  44. @remm
    „Najbardziej konkretna była część o polityce zagranicznej, czyli sferze, w której prezydent ma rzeczywiście coś do powiedzenia. Można się z tą linią zgadzać lub nie (ja akurat się zgadzam), ale trzeba przyznać, że tu pani Ogórek wypadła lepiej od innych kandydatów, którzy w sprawie Rosji i Ukrainy albo unikają jasnych deklaracji albo, jak Duda, potępiają kraje UE dogadujące się z Rosją, a równocześnie płaczą nad losem polskich rolników, którym spadły dochody na skutek sankcji.”

    W tej sprawie też zgadzam się z dr Ogórek.

  45. A mnie się bardzo podoba wielkrotne użycie skrótu M.O.
    Tak zwięźle sumuje charakter gospodarza blogu oraz charakter jego etnosu.

  46. @T1000
    „No i bardzo dobrze, że są tacy kandydaci i takie kandydatki jacy są. Za ileś tam lat większość zrozumie, że jest to zbędny urząd w Polsce. Bo jest zbędny. Przyjdzie taka refleksja prędzej niż później, bo w tym kraju do polityki trafiają ludzie coraz gorsi merytorycznie, a ci znani z tego, że są znani, robią się wiekowi. Zatem szkoda naszych podatków na najmowanie kogoś do pilnowania żyrandola.”

    Odwrotnie – ten urząd powinien mieć kompetencje premiera, bo jest wybierany bezpośrednio i ma najsilniejszy mandat społeczny. Polski system polityczny jest pod tym względem nielogiczny. No ale to wymagałoby rewolucji, a rewolucja wymaga świadomości, a z tym u Polaków i polskich elit jest słabo.

  47. Korwin Mikke kiedyś głosił że kobiety nie powinny głosować” bo głosują na Kwaśnieskiego.. bo przystojny.” Odnoszę wrażenie, że Miller zastosował konwersję tej idei, zamiast przystojnego faceta – ładna pani i jak powiedział inny klasyk (J.Kurski) „ciemny lud to kupi”

  48. Oczywiście, że musiałby się stać cud abym zagłosował na kandydatów POPiSu. Mściwi wariaci kontra złodziejscy indolenci.

    Ze złośliwości zagłosowałbym na M.O. gdyby nie fakt tak oczywistego zblatowania bezideowej postkomuny z POPiSem, czyli ze żłobem.

    Chicagowskie wybory miejskie są podobne. Maszyna, dobrze naoliwiona maszyna, zapewni wybór tych co czeba. Tłuszcza nie ma nic do gadania i ma siem cieszyć, jeżeli załapie siem na robotem przy roznoszeniu ulotek.

    A teraz posypiemy konfeti. Kanfiety?

  49. staruszek
    Popieram:
    – Polska nierządem stoi
    – Teatr polski przechodzi głęboki kryzys
    – Aktorzy wystawieni na „pierwszą linię” są do dupy.
    Ostatnie zdanie jest trawestacją tego, co myśli staruszek.
    Jeśli się mylę to sorry i proszę o korektę.

  50. Fidelio (ad 14 lutego o godz. 23:30),
    czy Cię pogięło? – dopuścić do tego, żeby w wyborach bezpośrednich wyłaniać kogoś, kto miałby realną władzę?
    Chyba żartujesz!
    Takie coś nie zmieści się w głowach demokratów! Żyłka by im się rozpękła!

    Pozdrawiam, Nemer

  51. KzP

    Trafne spostrzeżenie, na blogu chyba nie ma inteligencji.

  52. KzP,

    “I tu rolę gra nie tyle obiektywne położenie klasowe komentatorów ale głównie identyfikacja z lewicą albo klasą średnią.”

    Tzn. wg. Ciebie klasa średnia nie może być lewicowa?

  53. @Nemer
    „Fidelio (ad 14 lutego o godz. 23:30),
    czy Cię pogięło? – dopuścić do tego, żeby w wyborach bezpośrednich wyłaniać kogoś, kto miałby realną władzę?
    Chyba żartujesz!
    Takie coś nie zmieści się w głowach demokratów! Żyłka by im się rozpękła!”

    To jest ciekawy temat – przykład tego jak ludziom łatwo wyprać mózgi. I jak to jest śmiesznie urządzone, na granicy farsy wręcz. Z jednej strony mówi się ludziom – Prezydent, pierwsza osoba w państwie, najważniejszy urząd etc. Natomiast jego realne kompetencje są mikre. Ale tu każdy głos się liczy i przekłada się na władzę bez żadnego skrzywienia metodologią liczenia głosów.

    Żeby było śmieszniej zupełnie inaczej jest w wyborach do tej realnej władzy czyli parlamentarnych. W tych wyborach głosujesz i nigdy nie wiesz kto będzie rządził. Ponadto siła głosu nie przekłada się na władzę w tak oczywisty sposób jak w wyborach prezydenckich – tu mamy systemy liczenia głosów, które mogą sprawić, że bardziej się liczy na jakim miejscu listy partyjnej jesteś niż to ile dostałeś głosów.

    Podsumowując jest dokładnie odwrotnie niż powinno być. Oczywiście nikt o tym nie pisze, wolą pisać o pierdołach typu – Bieńkowska była u wróżki i co ma wydzierane na plecach.

  54. Usiłowałem zrozumieć co do powiedzenia ma Komorowski na Górnym Śląsku w czasie krótkiej wypowiedzi – mimo,że trwało to może 10 minut nie powiedział NIC, jakaś mowa-trawa, którą mówi przy każdej okazji. Ogórek przy nim to szczyty konkretów, że głupie, to inna sprawa.

  55. Magdalena Ogórek, nominowana przez Leszka Millera, dinozaura polskiej sceny politycznej od 50-ciu lat, powiedziała, że „chce zerwać z politykami, którzy 25 lat są na scenie politycznej”. Po prostu woli starszych, bardziej doświadczonych. 🙂

  56. Artoo

    „Tzn. wg. Ciebie klasa średnia nie może być lewicowa?”

    W polskich realiach nie. Polska klasa średnia jest głęboko prawicowa i jest jej z tym dobrze. Jest otorbiona w swej prawicowości.

    Oczywiście prawicowośc klasy średniej ma różne odcienie – od neoliberalizmu aż do prawicy narodowo-katolickiej. W polskich warunkach to spektrum pogladów wyraża tzw „popis”, który wspiera ta klasa.

    Oczywiście jest w niej nurt deklaratywnie lewicowy, który nazywam „lewicą koncesjonowaną”. W tym się miesci np antyklerykalizm. Ale on nie przeszkadza „lewicy koncesjonowanej” głosować na partie mniej lub bardziej klerykalne – gdy dochodzi do wyborów.

    Podobnie jest jeśli chodzi o tzw wrażliwość społeczną czyli podstawowy atrybut lewicowości. O ile wogóle jacyś przedstawiciele klasy średniej ją w ramach „koncesjonowanej lewicowości” ujawniaja to ma ona charakter jedynie charytatywny.
    Powiedziłby,. że ta „wrazliwość” wyraża się stosunku „paniska do paroba”. Oczywiscie jeśli parob jest „wielkiej poczciwości.”

    Pzdro

  57. Jeden ze znanych blogerów pisze –
    „Panią Ogórek ogłupiono i obrzydzono z medialnego automatu, panu Bronkowi wbrew rozsądkowi, estetyce i wszelkim prawidłom wręczono 80% zaufania. A ja chciałbym zobaczyć doktor Ogórek i Komorowskiego, za którego teść ubek zrobił magistra, w dowolnym konkursie na IQ, łącznie ze zwierzchnictwem sił zbrojnych. Kto odważny postawi na Komorowskiego w dowolnej rywalizacji z Magdaleną Ogórek? Bronek z chemii jest lepszy? Potrafi wyciągnąć pierwiastek kwadratowy? Dopłynąłby do Antypodów palcem po mapie? Jest ładniejszy? Ciekawiej mówi? No nic z tych rzeczy. Telewizja narobiła zamieszania. Z kompletnego niezguły w wersji „nieczytaty”, „niepisaty” i drogi do domu nie pamięta, zrobiono faworyta. Po drugiej stronie jest blondynka, która w ogóle się nie nadaje na prezydenta czegokolwiek, bo ma swoją infantylność i nieudolność, a wszystko uwypukla dyspozycyjna kamera.”

    Można się z nim nie zgadzać ale pobrzmiewa interesująco, nieprawdaż?

  58. Nemer

    Jaki jest naprawdę kandydat Komorowski to kazdy kto ma oczy do patrzenia widzi i kazdy, kto ma uszy do słuchania ten słyszy – jak mawiał Jezus z Nazaretu do swych uczniów.

    Wari wyżej napisał, że ogladał wystąpienie komorowskiego na Ślasku i nic z niego nie zrozumiał.
    Też oglądalem to wystapienie i po głowie błąkało mi się pytanie: „O czym własciwie ten facet mówi?”
    I obawiam się, że on sam nie wiedział o czym mowi.

    Pzdro

  59. KzP,

    Rolą Prezydenta jest emanować powagę i dostojeństwo.

  60. Kartka z podróży
    Przez wzgląd na naszą wzajemną i – jak mniemam – sympatyczną znajomość blogową, wyznaj szczerze, jeśli możesz, kogo w końcu jesteś skłonny popierać w wyborach prezydenckich? Bo jak zwykle gubię się w twoich poglądach.
    By ułatwić ci szczere wyznanie, wyznam ja – będę głosować na wujka gajowego, bo do prezydentury skrojonej według naszej konstytucji on pasuje jak najbardziej. Nie jakieś młodziaki wyciągnięte za uszy z drugiego czy trzeciego szeregu przez polityczne dinozaury, którzy mylą kompetencje prezydenta z kompetencjami premiera.
    Marzę, już o tym pisałam, o nowym pokoleniu polityków i odejściu w niebyt postsolidaruchów i postkomuchów. Ale gdzie te kadry?! Może gdzieś dojrzewają „na boczku”. Ja ich nie widzę. Póki co.

  61. @Kartka z podróży
    15 lutego o godz. 0:31

    „Jaki jest naprawdę kandydat Komorowski to kazdy kto ma oczy do patrzenia widzi i kazdy, kto ma uszy do słuchania ten słyszy”
    ———
    Niby prawda, ale od czasów Jezusa z Nazaretu to i owo się zmieniło. Przekaz docierający do uszu i oczu jest dziś mocno przefiltrowany przez media, a przeciętny wyborca, w odróżnieniu od bywalców takich blogów jak ten, nie ma czasu ani ochoty na pogłębioną lekturę wiadomości. Swoje poglądy kształtuje na podstawie tego, co zobaczy w telewizyjnych wiadomościach, usłyszy w radiu jadąc samochodem lub przeczyta pospiesznie w gazecie. A z tego wyłania się taki wizerunek polityka, za jaki mediom zapłacono.

    Pamiętam, że prezydent Lech Kaczyński był atakowany przez Platformę nie tylko za konkretne posunięcia polityczne, ale przede wszystkim za gafy i wpadki. Wystarczyło, że się przejęzyczył, a „Szkło kontaktowe” robiło z niego pośmiewisko przez pół roku. W ten sposób „salon” chciał przekonać Polaków, że L.K. nie nadaje się na prezydenta nie tylko dlatego, że jest z PiS, ale również ze względów osobowościowych. Trzeba przyznać, że porównaniu ze swoim poprzednikiem, błyskotliwym i medialnym Kwaśniewskim, Lech Kaczyński rzeczywiście wypadał kiepsko.

    Gdy jednak w roku 2010 kampanię prezydencką rozpoczął kandydat Platformy Komorowski, okazało się, że zalicza wpadki i gafy, przy których bledną największe potknięcia Kaczyńskiego. Aż tu nagle, jeszcze podczas kampanii, te gafy się skończyły jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, a Komorowski zaczął się nam objawiać jako trochę nijaki, ale sympatyczny i pogodny gość. Taka „siła spokoju”. I takim się objawia do dziś, wygrywając zdecydowanie we wszystkich sondażach zaufania.

    Media wyposażone w zaawansowane techniki manipulowania opinią publiczną to jednak potęga.

  62. okao gibt bekannt:
    na dzien przed wyborami w wolnym miescie hanzeatyckim hamburgu dostaje jego druzyna futbolowa (hsv – i jak tu nie wierzyc w symptomy?)symboliczne (0:8) manto w monachium; wyglada na to, ze liberalowie wyleca z senatu, a cdu zostanie okrazona z prawa przez afd (aktion fuer deutschland); ton prasy niemieckiej, mimo walentynek jest minorowy, takze z powodu paroksyzmu szalenstwa w kopenhadze;
    na wschodzie – bez zmian;

  63. @mag:
    ale mamy za to przynajmniej jedna babe z jajami 🙂
    kandydatow/tki na prezydentow wybito skutecznie juz za ludowej, kiedy to mlodzi spartanie, tfu gajowi hulali po lasach i puszczach (takze uniwersyteckich);
    rewolucja pozarla wlasne dzieci, a teraz z grobow wstaja upiory…
    gwardia narodowa? co to ma byc z tej polski – mniejsza ukraina czy lepsze wegry?

  64. Wiedziałem już wcześniej, że SLD taka lewica jak ze mnie Chińczyk ale dopiero ta panienka uświadomiła mi to dostarczenie mocno.

    Ta partia powinna zdechnąć jak najszybciej, skończyły by się pozory że mamy w parlamencie jakakolwiek lewicę.

  65. Kandydatka z Ożarowa wypadła pięknie.
    Położyła publiczność na kolana, w szczególności dziennikarzy,
    nie mają szansy zadawania jej idiotycznych pytań, typu: – czym będzie
    jeździła po Polsce? Miller odpowiedział – na pewno nie furmanką.
    Bezpośrednie rozmowy z dziennikarzami, na żywo, unika tego prezydent Komorowski, jak ognia, godzi się na rozmowę ustawioną z wybranym
    dziennikarzem. To samo dotyczy premier Kopacz.
    Co będzie dalej?
    Czy będą wpadki?
    Napięcie rośnie, kandydatka, to , chyba świadomie dawkuje.
    Wszystko przed nami.

  66. byk
    No właśnie.

  67. Strażnik żyrandola, notariusz,… Jakie jeszcze inne określenia pojawią się w kampanii przeciw prezydentowi Komorowskiemu. A ja wolę każdą z tych wyśmiewanych ról niż rolę faceta,którego aktywność polegała na wyrywaniu krzesła albo miejsca w samolocie. Poza aktywnością trzeba mieć jeszcze rozum… Jeśli ktoś mówi,że p. Ogórek, jest kandydatem na prezydenta, to ,sorry, ja w takich wyborach nie chciałbym uczestniczyć. Wybory prezydenckie to zbyt poważna sprawa, by sobie z niej robić przysłowiowe jaja.

  68. Hasło ‚demokracji bezpośredniej’ robi karierę. Kukiz, Palikot, teraz Ogórek. Co na to powie Roman Włos?
    romanwlos.wordpress.com

  69. Zza Kałuży

    „Ale poco @Kartki z podróży zapełniają tysiącami wpisów …”

    Papierosy. Pisanie to dodatkowa czynność przy skręcaniu i wypalaniu papierosa.

    Pzdro

  70. Mag

    „wyznaj szczerze, jeśli możesz, kogo w końcu jesteś skłonny popierać w wyborach prezydenckich?”

    Przecież nocą wyznałem, że Magdalenę Ogórek. Ona jest jak znalazł na tę funkcję.

    Pzdro

  71. Nie P,Ogórek przejdzie do historii.A kanclerz tzw lewicy i jego sposób prowadzenia kampanii wyborczej,.Pokumajmy co wymyśli dalej.A kandydatów traktujmy po równo.Bo jak się ma nieobecność męża i córki do przeszłości faceta biorącego czynny udział w horrorze 4RP i śmierci posłanki?Jak na razie to ,pakt dwóch wyleniałych lisów trwa ,kandydaci bija jak w bęben obecnego szefa Belwederu a siebie oszczędzają.

  72. @mag nie jest pewna o czym @staruszek myślał.

    A półwieku temu, gdy @mag noszono do żlobka, pewien mój kolega wystarczająco dość filuterny i cyniczny postanowił rzucić jabłko niezgody między dość brzydkich dwóch działaczy studenckich – jednego z Akademii Teologii Katolickiej i drugiego z Chrześcijańskej Akademi Teologicznej:

    Wczoraj, po plenum komitetu wydziałowego poszedłem z ciekawości na przyjęcie zorganizowane przez sąsiada z okazji urodzin. Wielopokoleniowa gromadka po kilku koszernych kieliszkach usłyszała zarzut od bardzo wiekowego seniora:
    Wam tylko w głowie wino i balet!
    Na to ktoś bardziej otwarty:
    Po co te metafory! Tylko wódka i dziwki!

    Sprawa jest prosta i wręcz prostacka:

    @Artoo
    Po prostu woli starszych, bardziej doświadczonych.

    Gdy się @staruszkowi nie chce wysiłać to używa młodej i naiwnej.

    Rzekłem.

  73. @byk z 15 luty godz.3:02
    Dziwisz się co to ma być ta gwardia narodowa? Myślę,że wiesz ale na wszelki wypadek przeczytaj co też p.SieMONiak proponuje w tej sprawie. To mówi ministrant obrony narodowej a nie kandydatka na prezydenta RP.
    http://www.stefczyk.info/publicystyka/opinie/minister-siemoniak-we-wsieci-stworzymy-gwardie-narodowa,12127789994

  74. Szanowny Janadam’ie48,
    bardzo dobra uwaga.
    Jeśli te ataki na Magdalenę Ogórek będą tak wyglądać jak wyglądają, czyli walić w nią się będzie z każdej strony, nie ważne czy z sensem czy bez sensu ( w tym np. przez stosowanie socjotechnik typu „MO z Ożarowa”), to będzie znaczyło, że ta kandydatka jawi się jako groźna dla notariusza PO.
    Pozdrawiam, Nemer

  75. Kilka słów o zjawisku, które mogłaby reprezentować Magdalena Ogórek
    Chciałoby się usłyszeć, że w Polsce trwa wymiana pokoleń Polityce. Pani Magdalena mogłaby być tego dobitnym przykładem. Jest rezolutna, prezentatywna. Czy na tyle odważna, by „podnieść słuchawkę telefonu aż do Putina”, czy ma zdolności przywódcze, czy dałaby radę na urzędzie, w polityce, w pracy z ludźmi? Na tego rodzaju pytania można próbować odpowiedzieć w stosunku do polityka, który ma jakieś doświadczenie. Magdalena takiego doświadczenia nie ma.

    Polityka, to bynajmniej nie obiecywanie naprawy państwa (bez programu, a z kilkoma rzuconymi ad hoc założeniami), czy zdalne wyzywanie konkurentów do konfrontacji – ahoj – jesteś tam, idę po ciebie, itd. To praca z ludźmi, to zdolności przywódcze i umiejętność zjednywania ludzi, to umiejętność współpracy ze wszystkimi. Także z tymi, z którzy się nie zgadzają. Jak te sprawy wyglądają u pani Magdaleny? Gdzie szukać przykładów świadczących o tych umiejętnościach?

    A propos kandydata Dudy. Gdyby nie to, że jest on formatowany pod PiS, czyli nakierowany na hejterstwo, złośliwości, pomówienia, itd., to moja ocena dla niego wystawiona w skali 5-punktowej byłaby – 3 plus. Uważam, że jest na tyle młody by zmieścić się w definicji procesu wymiany pokoleń, na tyle inteligentny, by dać sobie radę w sytuacjach wymagających namysłu.
    Nie wiem, czy byłby sprawny jako prezydent. Na to najważniejsze pytanie nie jestem w stanie odpowiedzieć. Struktura przywódcza PiSu skutecznie zaciemnia właściwości jego kadry. Oceniając polityka PiSu trudno powiedzieć, czy to krzykacz, czy sprytny opowiadacz, cy człowiek z autentycznymi przymiotami polityka.
    Po trzecie nie można oczekiwać, że prezydent wyłoniony z PiSu utraciłby swoje PiSowskie sformatowanie.
    Powyżej rozpatruję sytuację hipotetyczną – gdyby Duda był bardziej sobą, a mniej wykonawcą.

    Wystawianie młodszych kandydatów nie jest objawem przyspieszenia procesu wymiany pokoleń w polskiej polityce, a wynika bardziej z kalkulacji partyjnych, w których wybory prezydenckie traktowane są jako szansa do wykorzystania – na poprawę wizerunku partii, np. metoda na młodość świeżość i spontaniczność, uwolnienie przywództwa partii od uciążliwości wewnątrzpartyjnej selekcji kandydata i uciążliwości w kampanii wyborczej, itd.
    Pzdr, TJ

  76. Z tym mostem, który się według opozycji palił, a według sfer zurpatorskich to był tylko pomost, to jest tak jak będzie z Magdaleną Ogórek i Andrzejem Dudą.

    Łatwopalne elementy podwieszone pod metalową kostrukcją Mostu Łazienkowskiego rozpiętego nad Wisłą w Warszawie zaczęto pokrywać warstwą azbestową z materialu dachowego w myśl Brukseli zdjetego z dachów. Stare i wysuszone nad wodą deski już zdemontowane i ustawiono pod mostem, aby na nie marznący deszcz nie napadał.

    Wobec bardzo dużych cen węgla patriotycznego zatwierdzonego zgodnie z posiadanymi kompetencjami przez panią Ewę Kopacz postawiono obok budkę dozorcy, a w niej posadzono emerytowanego policjanta z pierwszym siwym włosem.

    No i emeryt postanowił zapalić. A że był to ruski papieros z kontrabandy przywieziony ze zwiadu na wschód od Donu, to bardzo iskrzył.

    A wszystko to jest tylko zaslona dymna odgradzająca Prawdę o Narodu i przypadkowego społeczeństwa: taki uzurpator jak Bul Komorowski to może nawet zapalić żyrandol w świętej pamięci siedzibie Marszałka i narazić na zgaśnięcie.

    I pożar pozwoli nie odbierać premii inżynierom za położenie pofałdowanego na mrozie asfaltu nad politycznym głównym nurtem Wisły i politycznymi obocznościami.

    Wreszcie publisia wie, dlaczego należy uwalić dotychczasowego Nadleśniczego, Leśników i Gajowych oraz bawiących u nich dwururkowych. To oni są winni pomoru dzików i w konsekwencji biedy rolników. Pod ich rządami, to trzeba pilnować desek by V ruska kolumna ich nie podpaliła i nie ukradła.

    Zmienimy ten uzurpatorski establiszment i pokryjemy wszystkie deski azbestem. I wtedy żadna ulica i żaden most nie zapłonie gniewem.

  77. Tejot g. 11:51
    Chyba jednak jestem twoim klonem a ty moim. Niestety albo stety podzielam twój ogląd aktualnego realu.
    Czuję, że znowu się nam obojgu oberwie.
    3-się

  78. Ludzie sprawdzaja się w działaniu, albo nie.
    To okoliczności formatują męża stanu, polityka, oficera, ratownika.
    A nie teoria- choc również nieco pomaga.

    Nasz „pierwszy garnitur” polityków po przemianie ustrojowej miał jedynie dobre chęci, a nie kompetencje. I jakoś wyszło, mniej lub bardziej sensownie.
    Pan Duda, czy pani Ogórek, noszą buławę prezydencką w plecakach.
    Pan Sikorski swoją zdaje się już zgubił…….
    Nie dorósł do okoliczności, nie sprostał wyzwaniom.

  79. Mag do Tejota

    „Czuję, że znowu się nam obojgu oberwie.”

    Ale czemu się ma Wam obrywać?

    Poglądy głęboko lojalistyczne czy oportunistyczne są równoprawne w dyskursie blogowym.

    Z takiej lojalistycznej perspektywy, gdy sie wczuwam w Waszą sytuację, nie ma innej możliwości obrony kandydata Komorowskiego poza tym, że trzeba uznać iz jaki jest taki jest, ale jednego mu nie mozna odmowić – trwa na posterunku. W takim stanie jak go wszczepiono na fali szaleństwa posmoleńskiego w takim się nadal znajduje i będzie znajdował.

    Jak Fidelio go kiedyś określił – archetyp narodowy, wieczny wujek Bronek z flintą. Głęboko zakotwiczony w kodach klasy sredniej – jak mawia Tejot

    Więc trzeba zaciąć zęby i głosować by trwał nadal. Mimo szyderstw i kpin.

    Pzdro

  80. @Straszek
    „No i emeryt postanowił zapalić. A że był to ruski papieros z kontrabandy przywieziony ze zwiadu na wschód od Donu, to bardzo iskrzył.”

    Gdzie indziej zaiskrzyło @Staruszku. Pod mostem biegną kable światłowodowe. Putin zadzwonił do dr Ogórek, no i zaiskrzyło!

  81. @KZP
    „Jak Fidelio go kiedyś określił – archetyp narodowy, wieczny wujek Bronek z flintą. Głęboko zakotwiczony w kodach klasy sredniej – jak mawia Tejot”

    Tak @Kartko, archetyp sarmaty, który kontusz zamienił na garnitur. Zresztą w przypadku @mag, która zdradziła, że wśród jej męskich przodków byli wojskowi to naturalne, że w postaci Gajowego Komorowskiego z flintą widzi figurę „ojca”. Podświadomość @mag nie może nie zareagować na tak sugestywne obrazy i stąd jej bezwarunkowa uległość wobec Bronka.

  82. Kartka z podróży
    15 lutego o godz. 12:27
    Mag do Tejota
    “Czuję, że znowu się nam obojgu oberwie.”
    Ale czemu się ma Wam obrywać?

    Poglądy głęboko lojalistyczne czy oportunistyczne są równoprawne w dyskursie blogowym.
    Z takiej lojalistycznej perspektywy, gdy sie wczuwam w Waszą sytuację, nie ma innej możliwości obrony kandydata Komorowskiego (…)
    wieczny wujek Bronek z flintą. Głęboko zakotwiczony w kodach klasy sredniej – jak mawia Tejot

    Mój komentarz
    1) Kartko, naciągasz niemiłosiernie. Mnie i mag do lojalizmu??? To Twoje naciąganie mocno waniajet żargonem i metodą anarchistyczną.
    2) Piszesz – jak mawia tejot – wujek Bronek z flintą głęboko zakotwiczony w kodach klasy średniej.
    Nic takiego nie powiedziałem.
    Pisałem o kodzie społeczno–kulturowym krajan, a nie o kodzie klasy średniej. W ogóle o klasie średniej nie pisałem na blogu.
    Pzdr, TJ

  83. Kartko z podróży
    No weź nie żartuj! To twoje „rewolucyjne” poglądy są tu na topie na dzień dzisiejszy i na tym blogu!
    Nie np. moje, która zamierza głosować (wg ciebie lojalistce i oportunistce) na reelekcję Gajowego.
    Kurdę, nareszcie jestem w mniejszości, przeciw mizerii ogórków i dudów grających na dudach.

  84. Mag

    Kolejny raz muszę sprostować.

    Nie mam rewolucyjnych poglądów. Można je nazwać co najwyżej reformistycznymi.

    Tak naprawdę rewolucyjny potencjał kryje się w poglądach lojalistycznych czy oportunistycznych – oczywiście wbrew woli ich nosicieli.

    No bo lojalistyczna czy oportunistyczna próba zamrożenia, zahibernowania tego świata wzmagać będzie polityczny sprzeciw. Reelekcja konserwy Komorowskiego, tego upiora z „Prześnionej rewolucji” Ledera wzmagać będzie ciśnienie polityczne – to co dziś czujemy na ulicach.

    Tak więc Mag, istotnie jesteś w mniejszości – nie tylko na blogu. Bo Polska chce zmian a Komorowski symbolizuje jak napisałem trwanie.

    Tak więc moim zdaniem jego wygrana, jak na razie, jest palcem na wodzie pisana.
    Stąd te pełne jadu ataki na Ogórek.

    Pzdro

  85. Zanim zaczne przewijac dam upust domniemanym , samczym , bo przeciez innych nie posiadam ,instynktom .
    Gwiazda (domniemana) dziennikarstwa polskiego chwilowa wlascicielka pawia na glowie (domniemanego chwilowego) postanowila dopuscic do glosu tego drugiego wewnetrznego ale tez domniemanego
    „Ale może jest młoda i ma cienki głos – dodała.”
    Pawie maja to do siebie ze raczej skrzecza niz piszcza niezaleznie od wieku ktory „widac golym okiem”(nie potrzeba domniemywac) a ich szkrzeczacy wysoki glos powinien byc powinnen byc znajomy dla zootechnikow i innych pokrewnych fachowcow . Zdaje sie im starsze tym bardziej skrzecza i cienko przeda.
    Niescislosc , ze bardziej widac wiek wlasciciela(ki) niz samego pawia tendencyjnie pomijam bo jaki pan(ni)taki paw .

  86. Ty mnie @fidelio nie pouczaj.

    Ja specjalnie się sprowadziłem do wewnątrz koła o promieniu ostatniej mili
    ***http://en.wikipedia.org/wiki/Last_mile
    . The word „mile” is used metaphorically; the length of the last mile link may be more or less than a mile. Because the last mile of a network to the user is also the first mile from the user to the world when he is sending data (such as uploading), the term first mile is sometimes used.

    Otóż wyjaśniam, że za oknem mam parczek, którego podloże jest ozdobione kanałami z liniami światłowodowymi prowadzącymi z niegdyś podsłuchowej centrali do siedziby Naukowo-Akademickiej Sieci Komputerowej.

    Aby nie zrażać gości bloga dostających róznych nieżytów po napotkaniu wyrazów z cyfrowego żargonu informatycznego (na przykład: okno, pasmo, kaskada, …) nie ujawniałem, że w odróżnieniu od @Kartki Z Podróży teraz do mnie dociera fala w modach nadfioletowych a do niego w gorącej podczerwieni.

    Zatem u mnie krzem nie iskrzy, a przepływności na falach niedawno się nauczyłem pod okiem brygadzisty telekomunikacyjnego uzbrająjącego Miasteczko Wilanów w plynny szerokpasmowy dostęp do witryn X.X.X. Za mało mu płacili.

    Dorabiał sobie chłoptyś jako ratownik na pływalni zaprojektowanej do zawodów pływackich na dystansie 25 metrów. Ale przyszła nowa transza do gminy i betonową nieckę wyłożono kafelkami.

    24,86 metra dyskawlifikuje obiekt i dzięki temu cieszą się przedszkolaki i seniorzy.

    Doświadczony przez PRL cieszę się z podłączenia mego peceta włóknem wielomodowym odpornym na niecentryczne podłączenie.

    Ponadto umożliwia mi to uniknięcia całkowitego wewnętrzego odbicia moich poglądów na rzeczywistość blogową oraz szkodliwej kruchości krzemu na barierze krew-mózg.

    Zważywszy, że nadmiar wewnętrznej energii (mam tylko ubogą formę: nieoznakowaną +/-) rozpraszają mi elementy pasywne nie wyżywam się na blogach z prostowaniem cudzej niewiedzy w kwestii wątku światłowodu włóknistego niedbale oplecionego słomą z konopii indyjskch.

    Tata byl hydraulikiem na kolei. Nie dożył Pendolino.

    Ty się @fidelio nie znęcaj nad goścmi En Passent uszczegóławianiem ich oglądu na klik blogowy i/lub wrzask ogórka ćwiczącego emisję głosu oraz uzupełnieniami w innych elipsach aksjologicznych.

    Ty wiesz jak humanista przy tym cierpi?

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Moc_kot%C5%82owa_(parow%C3%B3z)

  87. W poszukiwaniu (wczoraiszym ) straconej inteligencji . Po krotkim ale wystarczajacym przewijaniu blogowym ;

    “Jak Fidelio go kiedyś określił – archetyp narodowy, wieczny wujek Bronek z flintą. Głęboko zakotwiczony w kodach klasy sredniej – jak mawia Tejot”

    Kody klasy sredniej czyli , co najmniej nie wystarczajacej , inteligencji
    Klasa srednia ,inteligencja srednia , zarobki nie wystarczajace ,( zeby jakakolwiek klase utrzymac) – tylko usiasc i plakac a przez lzy blogowac , ach blogowac !

  88. Staruszek

    Chciałbym się z Tobą podzielić melodią, ktorą od rana pogwizduję skręcając skręty.

    https://www.youtube.com/watch?v=QqZ0Sdz_V40

    Pzdro

  89. olborski ,15 lutego o godz. 13:32
    Zgadzam się panem. Miałem przyjemność wysłuchać audycji prowadzonej przez panią Moni! Pani ta wyciąganiem jakichś pomówień wobec męża pani Ogórek i naśmiewaniem się z tonu głosu dała popis swoich wysokich lotów. Wyszło szydło z worka.
    Jej końcowy prześmiewczy jej zdaniem „piskliwy” występ pokazał nareszcie klasę posiadaczki „pawia na głowie”. Pani Moni ma pretensje do p.Ogórek o ucieczkę przed dziennikarzami,jeżeli pytania miały by być na poziomie pani Olejnik to ja się wcale nie dziwię. Miałem p.Olejnik za dziennikarkę z wysokiej półki, jednak jej występ to spadek do ostatniego miejsca gdzieś w okolice dziennikarza opisującego panią Annę Grodzką. Wstyd!

  90. Dobry dokument o Putinie na TVN24, nie pozostawia złudzeń co do tego pana.

  91. janadam48
    15 lutego o godz. 14:11
    Aby na czas wyjasnic prawdopodobne , domniemane ale niepotrzebne bo samcze nieporozumienie ;
    Obie te ..panie sa siebie warte . Jak ktos gdzies wyzej napisal pani MO , (tlum.doslownie z ang .) „powinna byc prezydentem niczego ” a juz napewno nie klasy ze srednia inteligecja

  92. Gdzie jest program Komorowskiego?

  93. Fidelio

    „Interesująca okładka najnowszego Newsweeka”

    Nie wiem czy czytałeś, że „rodzina” TVN wydała instrukcję dla swego personelu co robić w przypadku molestowania seksualnego przez przełożonych.
    Instrukcja wyznacza standardy zachowań seksualnych w „rodzinie” oraz procedury postepowania w takich przypadkach.

    Wyznaczono równiez pracownicę kadr, ktora ma przyjmować zgłoszenia zachowań seksualnych nie mieszczacych się „ładzie korporacyjnym” rodziny TVN

    Pzdro

  94. Podsumowujac srednio inteligentna dyskusje
    1- „a i tak wygra Kalisz, bo ma wieksze cycki:)”
    2- „Piszczala bo jej Senyszyn napisala przemowienie „

  95. @KZP
    „Nie wiem czy czytałeś, że “rodzina” TVN wydała instrukcję dla swego personelu co robić w przypadku molestowania seksualnego przez przełożonych.
    Instrukcja wyznacza standardy zachowań seksualnych w “rodzinie” oraz procedury postepowania w takich przypadkach.
    Wyznaczono równiez pracownicę kadr, ktora ma przyjmować zgłoszenia zachowań seksualnych nie mieszczacych się “ładzie korporacyjnym” rodziny TVN”

    Czytałem, jutro Kamil Dupczok będzie się tłumaczył u Wielowieyskiej w TOK FM.

  96. Dziwie sie, ze wybor jest wsrod kandydatow prezydenckich tylko miedzy p. Ogorek, osobnikiem zwanym A. Duda i hr. Komorowskim.
    Ten ostatni troche sie wypalil i zawiodl. Jest to forma mumii politycznej zakonserwowana w stereotypie szlagona. A szlagon to, wiadomo, honor, uczciwosc, wiara w Boga i tradycja (tylko jaka?). Moze, jak Stefan Batory poprowadzi polskie zastepy na Kreml.
    Polskie zycie polityczne obserwowane z zewnatrz traci zastana woda. Duzo tu sie nie dzieje. Wystarcza antyruskie pokrzykiwania za realna akcje. Podobno Unia za to placi.
    No wiec co: Doswiadczenie czy tez Przyszlosc?

  97. Mnie niepokoi fakt, ze wszyscy kandydaci, obojetnie z jakiej opcji politycznej czy bez niej ,zglaszaja chec uczestnictwa we wladzy, obiecujac bezstronnosc,rozbicie ukladow, establishmentu itp swoja checia zdobycia stanowiska czy to radnego, posla czy prezydenta pragna doszlusowac do tych wyzej wymienionych , tak przez nich potepianych wypaczen systemowych. Zwiazkowcy krzyczacy ;Zlodzieje!” sa jednymi z tych wiekszych zlodziei i ludzi ukladu w tym przypadku zwiazkowego. Podobnie jest z innymi. Gdy juz stana sie czescia trybiku maszyny rzadzacej automatycznie sa wciagani w tzw. uklady, ktorym chetnie sie poddaja. Bo w glownej mierze ich chec naprawiania kraju lub rozbijania ukladow wiaze sie z uzyskiwaniem korzysci materialnych, bycia czescia tych ukladow. Dlatego przed wyborami zglaszaja sie tysiace chetnych do kandydowania na najrozniejsze stanowiska we wladzach panstwa. Czy to bedzie wiec prezydent O`Goreck, Duda, Jarubas czy Komorowski nie tylko nie zlikwiduja zyrandola, lecz beda na nim wisiec, jak dlugo sie da. Lepszy zas stary wrog niz nowy, jak mawial klasyk Pawlak. Starego i jego mozliwosci juz sie poznalo, nowy zas moze byc zbyt nieobliczalny i zaskakiwac.

  98. Fidelio

    A pamiętasz jak w 2006 roku TVN z Wyborczą grzmiały w sprawie tzw afery „praca za seks” w Samoobronie?

    Jakie to łzy lano w tej stacji nad nieszczęsnicami zmuszanymi do seksu za pracę przez „awanturników” od Leppera.

    W internecie jeszcze zostały ślady tamtej historii.

    Pzdro

  99. Panie Danielu,

    przed włączeniem się w dyskusję wyborczą powinien Pan przeczytać wywiad w Wyborczej z profesor Łętowską.
    Nic drażliwego nie proponuję, bo z A. Michnikiem się Pan na stopie koleżeńskiej, a o prof. Łętowskiej w Polityce nie wypada mieć złego zdania.

    Opublikowany wczaraj wywiad Łętowskiej rzuca na kolana, bo ujawnia zarówno zgniliznę tej władzy oraz spustoszenie jakiego zdołała dokonać. Skutki tej barbarzyńskiej zabawy w rządzenie ekip solidarnościowych wydają się być nieodwaracalne.

    Mam wrażenie, że większość liderów partyjnych zdaje sobie z tego sprawę i próbuje doprowadzić do zmiany pokoleniowej (żałuję, że umyka to uwadze starzejącemu się zespołowi Polityki).
    W dającej się przewidzieć przyszłości (np. po wyschnięciu strumienia unijnych dotacji) obecny układ polityczny (oczywiście poza kościołem) po prostu upadnie, więc lepiej go wcześniej przesunąć w łagodny stan drzemki emerytalnej.

    Tuż po wojnie mieliśmy do czynienia ze sprawowaniem władzy przez niewierzących, którzy dla zaspokojenia potrzeb religijnych z gospodarki uczynili religię.
    Obecnie zaś, jak to bywa z narodem głęboko religijnym, wierzący włodarze naszego kraju, traktują społeczeństwo i gospodarkę jak alfons swoją podopieczną.

    Formacji rządzącej udało się nawet skutecznie podzielić ten jednolity etnicznie kraj.
    Kula znajdująca się na równi pochyłej osiągnęła już pełną prędkość.

  100. @Kartka z podróży 15 lutego o godz. 9:48
    Nie pal tyle.

    Kiedyś u Szostkiewicza pisałeś o zamiarze napisania książki o Jezusie. Jak pamietam przyjemniaczek Szostkiewicz polskim zwyczajem pochwalił cię za to i dodał otuchy ciepło chwaląc twój styl, erudycję, inteligencję i mądrość. Zachęcając do pracy nad pomysłem.

    Nie? Coś mi się pokićkało? Źle zapamietałem jego besserwiserskie „O Jezusie napisano już tysiące książek”?

    Gdy portal Arianny Huffington stał się portalem „for profit” tamtejszy odpowiednik @Kartki z podróży pozwał ją do sądu. Gość uważał, moim zdaniem słusznie, że popularność zdobyła sobie m.in. dzięki jego tysiącom wpisów. I że powinna podzielić się z nim zyskami czyli zarobkami z ogłoszeń czy na czym tam Huffington Post zarabia.

    Nie pamiętam, jaki był wyrok sądu. W każdym razie „robisz” tutaj za friko a właściwie za takie jak tamta zgryźliwości Szostkiewicza.

  101. Spółdzielnia „Polityka” uwłaszczyła się na czym? Jakim prawem?
    Takim samym prawem kaduka według którego znajoma sekretarka w Telekomunikacji (o ile nie pokręciłem nazwy) dostała rónowartość samochodu podczas prywatyzacji firmy a żona dostała zero podczas zamykania „Domu Książki”, gdzie pracowała.

    Ale państwo kawiorowe lewactwo nie lubią rozmawiać o pieniądzach. Jeszcze by się okazało, że ich namietni czytelnicy zarabiają nie 2 czy 3 ale 20 albo 30 razy mniej na miesiąc od nieoderwanych od życia swoich „drogich czytelników” dziennikarzy. Passent nie chce dyskutować ani ujawniać zarobków pracowników przekaziorów. Po co mu to? I tak ludzie za dużo gadają o zarobkach Lisów czy innych Passenta stałych „opiniodawców”.

    Publika ma uważać, że Passenty. Paradowskie, Szostkiewicze i Żakowskie urabiają sobie ręce po łokcie pracując dla, słowami tow. Wiesława, ideji.

    @Kartko, gdy w wyszukiwarkę google wpiszesz:
    „praca dla idei” to pierwszy link prowadzi nas do:

    >Praca w Idea Bank S.A.<

    Pomyśl o tym.

  102. Zza Kałuży

    Przecież komentowanie tu to przyjemność.
    Jak skręcanie i palenie skrętów.

    https://www.youtube.com/watch?v=F3HSpDUS644

    Pzdro

  103. Kurdę, nareszcie jestem w mniejszości, przeciw mizerii ogórków i dudów grających na dudach.
    Nie wiem czy w mniejszości. Wiem, że w piaskownicy.

  104. Zamiast kandydatki z Ożarowa będzie Bronek z Ruskich Budy

    Przemówienia Dudy i Ogórek to szczyty oratorskie przy pozbawionym jakiejkolwiek treści koscielnym zawodzeniu prezydenta Bronka.

    Ale establiszment zrobi wszystko by nie KOLYSAC układem

  105. Kartka z podróży
    Niech żyje ogórek, kiełbasa i sznurek!
    Ku chwale ojczyzny, rzecz jasna.
    Niejaki Rosa91b słusznie prawi.
    W skrócie, po prostu – starzy do gazu!

  106. Lis na swoim blogu:
    – „Wczoraj pan prezydent Komorowski też występując bez kartki, też nic mądrego i niebanalnego nie powiedział. Pan prezydent sprawia wrażenie, jakby prezydentura mu się należała, a cała ta kampania wyborcza stanowiła niechciany akt w dziele powtórnej koronacji. Prezydent Komorowski bajał i nudził, niemal usypiał. …Czekam aż prezydent Komorowski pokaże, że potrafi naprawdę walczyć o nasze głosy.
    A jeśli dalej będzie wyglądał jak znudzony gajowy …”

    Znudzony gajowy – pierwszorzędne.

  107. A na Ukrainie wzgledny spokoj.
    Ciekawe, kiedy Petro z Arszenikiem zainicjuja kolejna „antyterrorystyczna ofensywe”?
    Moze czakaja na dostawy broni z afganskiego demobilu?

  108. Andrzej Falicz wznosi się na wyżyny polemiki, napomykając nader dowcipnie o „Bronku z Ruskich budy” jako skompromitowanym polityku, który ma czelność ubiegać się o reelekcję.
    Nie żebym broniła Bronka jak niepodległości, ale żenuje mnie powaga, z jaką nawet tutejsi blogowicze optują za bardzo marnymi kandydaturami na prezydenta RP. Na zasadzie – czas na zmianę pokoleniową. Znam co najmniej kilku fajnych facetów i facetek około czterdziestki w porywach. Są przystojni, po studiach, znają języki obce itd. W sam raz nadają się na prezydenta.

  109. Mag

    „W skrócie, po prostu – starzy do gazu!”

    Nie wiem skąd ta gorycz. Przecież sama wczesniej napisałaś, że wypatrujesz z nadzieją młodych.

    Pzdro

  110. Kartka z podróży
    Nie każdy młody czyni wiosnę!!!

  111. MO poza układem – wolne żarty! A układ z kościołem katolickim? A układ z sld?
    ma program – jaki?
    np” świat nam ucieka” zatem ruszmy w pogon , ale jak? To proste wszystkim wszystko co zechcą!
    Fajny TEN program – już lecę!
    Ktoś tu zachwycił się pomyslem rozbicia skostnialego układu dwóch partii! Fantstycznie ! Czym go MO będzie rozbijać? Najlepiej przy pomocy kk/z profesorem Hazanem/ oraz sld z Millerem.
    ps. mag zgadzam się z Tobą

  112. Nemer

    Nie dziw się rozdrażnieniu Lisa, bo „znudzony gajowy” jest bardzo trudnym do wypromowania na politycznym rynku produktem – to jest orka na ugorze..

    Po prostu Lis jako profesjonalista wie, że się z tego piachu bata nie ukręci.

    Wszystkie zabiegi mające na celu uatrakcyjnienie kandydata Komorowskiego są z góry skazane na niepowiedzenie. Na dokładke on źle znosi kampanię – w sensie emocjonalnym. Ucieka, wyłącza się psychicznie, przykleja do twarzy ten dziwaczny uśmiech i tak zastyga. Dlatego własnie ostatnio nie można pojąć o co mu chodzi gdy przemawia.

    Tak więc pozostaje jedna strategia wyborcza – zohydzanie jego kontrkandydatów i wmawianie klasie średniej, że mimo wszystko musi Bronka poprzeć.

    Jak pisałem – zaciąć zęby i poprzeć!
    Ale przymuszanie ludzi do tego to niewdzięczna rola. Stąd ta gorycz Lisa.

    Pzdro

  113. Mag

    „Nie każdy młody czyni wiosnę!!!”

    Jako, delikatnie mówiąc, dojrzały i znający życie facet musze stwierdzić, że trudno o coś bardziej wiosennego niż Magdalena Ogórek.

    Tak ją postrzegam.

    Pzdro

  114. Kartka z podroży
    No to gratuluję „wiosny” w postaci pani Magdaleny.
    Ech, faceci… Ładna buzia rozumu pozbawia.
    Pozdro

  115. Mama Żuka
    Cieszę się, ze ktoś mnie popiera.
    Sfiksowali, zwłaszcza faceci, na punkcie pani M O, która jest tylko pustą wydmuszką w ładnym opakowaniu
    Pozdro

  116. PA2155

    Dobry film wczoraj obejrzałem – dramat francusko-hiszpański „Artysta i modelka” w reżyserii Fernando Trueby.

    To historia dziejaca się pod koniec wojny, na francuskim pogórzu Pirenejów. Wiekowy rzeźbiarz przygarnia młodziutką uciekinierkę z obozu dla hiszpańskich uchodźców zorganizowanego po upadku Republiki.
    Zatrudnia dziewczynę jako modelkę.
    Bardzo inspirująca i mądra historia. Mozna się zapatrzyć.

    Polecam, tym bardziej, że doskonała obsada. W rolach głównych świetny francuski aktor Jean Rochefort, dojrzała Claudia Cardinale i młodziutka Aida Folch.
    Świetne kino!

    Poniżej trailer.

    https://www.youtube.com/watch?v=hkeUUaq6GF0

    Pzdro

  117. Mag

    „Ładna buzia rozumu pozbawia.”

    A dlaczego nie ma być ładnie? Czemu ma być brzydko i ponuro?

    Pzdro

  118. zza kałuży
    15 lutego o godz. 15:52
    Nie pamiętam, jaki był wyrok sądu….
    ………………………………………………
    Szkoda. W wypadku korzystnego orzeczenia dla pozywającego byłby niezły precedens.

  119. mag
    15 lutego o godz. 16:52
    Mój komentarz sarmacki, wysilony, częściowo rymowany

    Obywatele mają różne wyobrażenia o polityce, różne prezydentury modele, każdy dla swojego faworyta życzeniami drogę na urząd ściele.
    Pamiętam dokładnie, jak ten sam problem wałkowano powszechnie w Polszcze (jeszcze nie umęczonej demokracją) na początku transformacji.
    Ludzie oczekiwali od demokracji, że sama z siebie wybierze najlepszego. Dziwili się dlaczego partie forsują niewydarzonych, sparzonych, nieudanych, skompromitowanych, jakby innych nie było, bo przecież znamy dziesiątki, a w całej Polszcze pewnie są tysiące takich mądrych, uczciwych i przystojnych ludzi, a ten reklamowany w TV, tylko litość budzi.

    Obywatelom krajanom wydaje się, ze skoro jest demokracja, to z automatu zakróluje najwyższa racja, zapanuje uczciwość, rozwaga, optymizm i spolegliwość.
    A że tak nie jest, to zaraz się frustrują i na taki porządek, na cały świat pomstują. Jedni pragną leczyć, drudzy liczą na gnicie, inni powiadają – wicie rozumicie, a gdyby tak zburzyć i zbudować od nowa, całkiem inna byłaby rozmowa.
    Debaty się snują od rana do wieczora, a do wyborów chodzi część niespora. Co mam się wysilać, zwlekać się z kanapy, jak wszyscy to złodzieje, krętacze i capy.
    Gdy politykę traktujemy jak bajkę, to inni palą pokoju fajkę, gdy politykę mieszamy z mamieniem, będziem w szańcu twierdzy tkwić jak te kamienie, bronić swego ego, słuchać krzykaczy, czekać aż ktoś pogłaszcze, przykaże, wybaczy.
    A gdy wreszcie się zdarzy coś nie od rzeczy, coś we władzy trzaśnie, jakaś ruchawka, entuzjazm znów wybuchnie i zaraz zgaśnie – to tylko ustawka, rzeczywistość skrzeczy.
    Pzdr, TJ

  120. Kartka z podróży
    15 lutego o godz. 17:09
    trudno o coś bardziej wiosennego niż Magdalena Ogórek.
    ………………………………………………………………………………..
    Może w końcu nastąpi koniec zimy… Choć p. Marzena Słupkowska* ostrzega ,że może nastąpić jeszcze jej nawrót.
    * no i opowiada też płynnie…

  121. KzP:
    Widzialem to kiedys dawno dawno temu..
    Jest na liscie moich zakupow z Amazon.uk. Moze w przyszlym miesiacu.
    Nie wiem, czy widziales „Fingersmith”?
    To adaptacja powiesci znanej pisarki Sarah Waters. Wiktorianska lesbos, ale artystyczna.
    https://www.youtube.com/watch?v=UT69D8G_PSE

  122. „“Ładna buzia rozumu pozbawia.”
    Troche stereotyp.
    Moja szefowa, Polka z pochodzenia laczy oba przymioty.
    Kazdy mezczyzna wzdycha do niej. 🙂

  123. Kartka z podróży
    Czy ty naprawdę zawsze musisz postawić na swoim?
    Jasne, że ładna buzia jest fajniejsza niż szpetna. Ale chyba nie jako bardzo istotne kryterium przy wyborze prezydenta. A wszyscy to podkreślają, że młoda i ładna. No i co z tego?! W ten sposób właśnie jakby deprecjonują jej inne walory, które – załóżmy – że posiada.

  124. @mag
    „Jasne, że ładna buzia jest fajniejsza niż szpetna. Ale chyba nie jako bardzo istotne kryterium przy wyborze prezydenta.”

    Oczywiście, że jest istotne, bo jedną z głównych cech polskiej prezydentury jest jej reprezentacyjny charakter.

  125. zza kałuży,

    Pieniądze ci się skończyły? Wracaj do kraju, nie ma sprawy. Ameryka zgodnie z przewidywaniami bankrutuje a w Polsce, jak sam piszesz sekretarki fajne laski na dobre bryki stać. Co to się porobiło… Fortuna na pstrym koniu jeździ.

  126. @Nemer
    „Lis na swoim blogu:
    – “Wczoraj pan prezydent Komorowski też występując bez kartki, też nic mądrego i niebanalnego nie powiedział. Pan prezydent sprawia wrażenie, jakby prezydentura mu się należała, a cała ta kampania wyborcza stanowiła niechciany akt w dziele powtórnej koronacji. Prezydent Komorowski bajał i nudził, niemal usypiał. …Czekam aż prezydent Komorowski pokaże, że potrafi naprawdę walczyć o nasze głosy.
    A jeśli dalej będzie wyglądał jak znudzony gajowy …”

    A tu Lis w swoim Newsweeku: „Duda nowym Lepperem”.

  127. KzP,

    „Jako, delikatnie mówiąc, dojrzały i znający życie facet musze stwierdzić, że trudno o coś bardziej wiosennego niż Magdalena Ogórek.”

    __________________________________________________
    | |
    | Niewiasta* + Kartka z Podrozy = Przewidywalna Reakcja |
    |__________________________________________________|

    (*) przed menopauzą.

  128. Rosjanie zachwyceni panią Ogórek patrząc na komentarze:
    https://twitter.com/GazetaRu/status/566874596293750784/photo/1

  129. fidelio
    I w tym istotnym szczególe trudno się z tobą nie zgodzić.
    Ale ładnych buź u nas dostatek, podobnie jak jednocześnie mądrych, inteligentnych itp. Ale czy o razu muszą kandydować na urząd prezydenta?

  130. @zezem 15 lutego o godz. 17:32
    Tutaj masz bio tego bloggera:

    **http://en.wikipedia.org/wiki/Jonathan_Tasini

    Okazuje się, że był on nieco więcej niż takim zwykłym bloggerem w tym sensie, że jemu Huffington Post drukował artykuły. Tak jak studioopinii.pl drukuje artykuły swoich współpracowników. Nie wiem, ale wątpię aby tam ktoś komuś płacił.

    Do momentu sprzeaży Huff Post firmie AOL (nb. w USA kojarzącej się wszystkim z początkami Internetu, każdy, w tym i ja, miał kiedyś adres pocztowy na portalu AOL) za 315 mln dolarów, ów blogger napisał 216 artykułów za friko.

    W pozwie zażądał (do podziału dla siebie i dla ok. 9 tysięcy blogerów) 1/3 z sumy zakupu, czyli 105 mln dolarów.

    **http://money.cnn.com/2011/04/12/technology/huffington_post_blogger_lawsuit/

    Niestety jego pozew został odrzucony:

    **http://www.reuters.com/article/2012/03/30/us-aol-huffingtonpost-bloggers-idUSBRE82T17L20120330

    Sądzia uzasadnił, że „widziały gały co brały” i powinien się cieszyć, iż mu w ogóle coś opublikowano.

  131. Artoo

    Zachęcam Cię do obejrzenia filmu „Artysta i modelka”, który polecałem PA2155.

    Dobry film – również o tym jak kobieta może pięknie zainspirować mężczyznę. Nawet wiekowego, u progu śmierci.

    Pzdro

    Ps. Dzieki za kolejną ramkę.
    Co do odnośnika – to nie ma znaczenia.

  132. @Artoo 15 lutego o godz. 18:04
    „Pieniądze ci się skończyły?”
    W tym właśnie problem, że nie. Nie wyobrażasz sobie ile lat można przeżyć z kombinacji odprawy, zasiłku dla bezrobotnych, kart kredytowych, pożyczek pod zastaw nieruchomości czy sprzedaży akcji.

    „Wracaj do kraju, nie ma sprawy.”
    Człowieku, do czego ty mnie namawiasz. Jakbym wrócił to byłoby tak, jakbyś narkomanowi walizkę kokainy wręczył. Masz pojęcie, ile czasu bym przeżył sprzedając po kolei moje mieszkania?

    Ani po tej ani po tamtej stronie kałuży żadnej motywacji do roboty ni mam.

    „Ameryka zgodnie z przewidywaniami bankrutuje”
    Mój wujek w latach siedemdziesiątych zeszłego wieku mawiał, „taak, już tak bankrutuje od 200 lat”.

    „a w Polsce, jak sam piszesz sekretarki fajne laski na dobre bryki stać.”
    Nie pojąłeś morału historyjki. To Najjaśniejsza rządzona przez styropian zblatowany z postkomuną uważała, że ją stać na dawanie odpraw wielkości ceny samochodu sekretarkom jednych zakładów a odpraw w postaci uścisku ręki pracownikom innych.
    Taka solidarnościowo-socjalistyczna moralność.

  133. Mag

    „wszyscy to podkreślają, że młoda i ładna. No i co z tego?! W ten sposób właśnie jakby deprecjonują jej inne walory, które – załóżmy – że posiada.”

    Oczywiście, że posiada inne walory. Przecież to inteligentna, zdolna kobieta, na dokładkę z żyłką awanturniczą co mi się zresztą podoba.

    Nie wiem czemu podkreslanie atrakcyjności jako atutu miałoby deprecjonować jej intelektualne walory.

    Pzdro

  134. PA2155

    Dzieki za link!

    Pzdro

  135. Z czterema dodatkowymi kozami ideologiczne onuce wytworzą taki gaz na blogu, że w tygodniu wyjdzie 1000 wpisów. Z 1000 wpisów niezbicie będzie wynikać, że Putin ma całkowitą rację, a wszystko w Polsce nic nie działa należycie, zaś Ukraina jest państwem upadłym z definicji. Nie pytam się po co Ruskim taki sukces, bo najwyraźniej liczy się u nich wykonanie planu. Wypłata na koniec miesiąca! Dzisiaj w TVN24 była powtórka filmu o Putinie, gdzie podkreślano, że Rosja jest krajem o największym zróżnicowaniu dochodów pomiędzy bogatymi i innymi Rosjanami, zaś przeciętny Rosjanin żyje żyje biedniej niż przeciętny Hindus w Indiach. Ale dzięki dodatkowym kozom na blogu i onucom, wszędzie tam gdzie się tylko pojawią, będą zawsze mieli przekonanie, że światowy wyścig wygrali, ustrój Rosji jest najlepszy na świecie, a konglomerat UE/NATO niedługo upadnie.

  136. Już się nie kryją z tym, że chodzi o Durczoka:
    http://natemat.pl/133505,okladka-tygodnika-wprost

  137. Przeleciałem okiem parę blogów Polityki (prawicowe blogi wpędzają mnie w depresję) i muszę tu wyartykułować, że m a g to prawdziwa Wielka Dama blogów politycznych.
    Najbardziej lubię, gdy (swoją delikatną rączką policzkuje) polemizuje ze swoimi adwersarzami.
    Używa bardzo współczesnego języka (za stworzenie którego Lech Wałęsa dostał wiadomą jaką nagrodę), ale z jej klawiatury spływa na czytelników niemal masaż erotyczny.
    Teraz rozumię dlaczego takie pająki jak ET at consortes nigdy nie traciły jej z pola widzenia.
    Cóż za magnetym!

  138. Putinowska propaganda i iluzja rzeczywistości, którą zaobserwować można na blogu jest dokładnym odzwierciedleniem propagandy PRL-u. Chociaż Rosja jest Oligarchią kapitalistyczną o największych różnicach dochodowych, kleptokracją i zmierza wprost, a raczej z powrotem do ustroju totalnego. Iluzja nielicznych jej polskich wyznawców jest tak silna, że nie są w stanie nie mieszać jej z miazmatami myślenia marksistowsko Leninowskiego. Tymczasem z ZSRR Rosja ma tylko tyle wspólnego, że jest jeszcze gorzej zorganizowana, marnotrawna i gorzej działa.

  139. Rosja nie jest silna, to rozpadająca się kleptokracja

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75477,17342089,Amerykanski_ekspert__Putin_to_zaden_mistrz.html#ixzz3Rq661mXd

  140. @fidelio
    15 lutego o godz. 14:26

    To wyraźne nawiązanie do okładki Newsweeka z lutego 2013, która też wywołała sporo zamieszania:

    http://bi.gazeta.pl/im/80/53/cd/z13456256Q,Okladka–Newsweeka—ktora-oburzyla-niektorych-kat.jpg

  141. Fidelio

    Spójrz na załącznik do tekstu – przekierowanie na blogera, który sypie nazwiskami.

    Pzdro

  142. @remm
    „To wyraźne nawiązanie do okładki Newsweeka z lutego 2013, która też wywołała sporo zamieszania:”

    Bo to był jednak fake tej starej okładki, którą zalinkowałeś.

  143. Fake? Rzeczywiście, nie zauważyłem. Myślałem, że Lis choć raz pokazał, że ma jaja…

  144. Wyraźnie w ruskim łbie nic nie działa. 14 mln kwadratowych km, ok. 140 mln. mieszkańców. Nieprzebrane bogactwa naturalne i zniszczone środowisko naturalne w stopni, który jest szkodliwy dla kodu genetycznego następnych pokoleń. I całe towarzystwo wdycha własne onuce i gnieździ się z kozą przez całe życie. No, i żyje biedniej niż Hindus.

  145. @Artoo

    Poprzynudzam trochę!

    Typowa klawiatura użytkownika stosującego alfabet pochodzący od alfabetu łacińskiego ma tylko majuskuły, którym bliżej operacyjnie do kapitalików: pukasz w klawisz W, a na ekranie pojawia się w.

    Ta bliskość nie jest łatwa, bo Ą chce być wersalikiem, ale jej dziecię ą wersalikiem nie jest.

    Gdy europo-amerykańska cywilizacja odkładała pióro, ołówek i długopis, to musiała się przyzwyczaić, że klawisz z I jest tak samo szeroki jak klawisz W.

    W miarę jak frakcja sylabizujących ćwierćanalfabetów stawała się statystycznie pomijalna i pismo urzędowe lub inne drukowane stawało się codziennością (na przykład na szyldach sklepowych) odezwała się ekonomia komunikacji językowej.

    Dziś wobec zalewu pisaniny w piśmie maszynowym zwykle nie lekceważy się wspomagające prowadzenia wzroku po tekście charakterystyczne dla klasycznych form pisma związanego z podłożem papierowym.

    Ale wraz z upowszechnieniem ekranów wyświetlaczy ciekłokrystalicznych, LCD (ang. Liquid Crystal Display) dających obraz z natury bardziej ziarnisty niż ten jaki dają kineskopy CRT, nastąpiło odstąpienie nie tylko od pisma NIEproporcjonalnego, ale także od szeryfów.

    I w komentarzach na En passent raczej nie zobaczysz szeryfowego Ẻ, a zmiast niego bezszeryfowe E.

    I pismo proporcjonalne przyzwyczailo cię do przytualnia się WA.

    Osobę zapoznaną z teorią typografii śmieszy twa próba oddalenia kresek || od siebie.

    A można: |        |

    Głowa do góry!
    A potem niech się pochyli cierpliwie nad

    http://www.kurshtml.edu.pl/generatory/unicode.html

    Spacja nieściskalna jest 160-ąta a ściskalna 32-a.

    Typowa ściskalna spacja wprowadzana długim klawiszem z utajoną nazwą Space Bar jest niechętna innym spacjom.

    Tym klawiszem jest ci trudno uczynić nowy akapit wciętym oraz     cedzić     wyrazy.

    Gdybyś w tym komentarzu znalazł choćby ociupinę pociechy, to ponudź się czytając:

    ***http://szablonykatemac.blox.pl/2011/11/Rodzaje-krojow-czcionek-i-fontow.html

    A branie @Kartki Z Podróży w ramkę to sobie daruj.
    Nie tacy próbowali.

  146. KzP,

    „Ps. Dzieki za kolejną ramkę.”

    Ależ nie ma za co. Złote myśli należy uwieczniać dla potomności. Taki kryzys w edukacji teraz – niech mają sie młodzi z czego uczyć!

  147. Rosa91b
    15 lutego o godz. 19:19
    To jakies co najmniej n.., czyli pomylka . Obecnosc u Hartmana dowodzi pewnej perwersji czyli w samej rzeczy sugeruje dame ale obecnosc u Passenta cos calkiem przeciwnego tzw prostote w obejsciu , albo ja sie calkiem nie znam na o..
    Poki co podobno „mamy” polskiego Gomeshiego tez bardzo prostego (jak przystalo) w obejsciu jesli wierzyc zaineresowanym … damom

  148. zza kałuży,

    Mówisz, że i w Ameryce niedobrze się dzieje (inżynierowie na bezrobociu, spekulacje giełdowe) i w Polsce też bieda (wynik solidarnościowo-socjalistycznej moralności). Nie jesteś odosobniony, stary JG też tak uważał. Wychodzi na to, że Putin i RT mają rację.

  149. Jest już w sieci pełny tekst wystąpienia Magdaleny Ogórek.

    Zamieszczam go jak tekst źródłowy do felietonu Gospodarza.

    Tak się zaczyna:

    „Stoję przed Wami, bo ubiegam się o urząd Prezydenta Polski. Polski, która w XXI wieku ma być państwem nowoczesnym, bezpiecznym i przyjaznym dla obywateli. Polski, która będzie bezpieczna, szanowana w Europie , a przed wszystkim będzie wzorem dla swoich sąsiadów. Na taką Polskę zasługujecie, bo ciężko pracujecie każdego dnia. Stoję przed Wami, bo chcę być Prezydentem Polski innej od tej, którą próbuje obecnie narzucić nam panująca klasa polityczna i dyżurne autorytety, zawsze gotowe poprzeć politykę obecnie rządzących. Wiece co Wam powiem? Urząd prezydenta nie może być luksusową emeryturą. To nie jest zwieńczeniem kariery dla zasłużonych polityków. To jest funkcja, która ma służyć ludziom i nie może być zasłużonym odpoczynkiem.

    Media wytykają mi mój młody wiek i chcę powiedzieć, że to nie media, a konstytucja stanowi, kto może ubiegać się o urząd prezydenta w naszym kraju. Słyszę zarzuty, że nie byłam ministrem, że nie byłam marszałkiem Sejmu. Nie, nie byłam. Jestem spoza jakiegokolwiek układu politycznego. Pracowałam w administracji publicznej przez wiele lat. Tak, między innymi na bezpłatnym stażu, który tak teraz wytykają mi moi bezlitośni krytycy. Chcę więc w tym miejscu zwrócić do tysięcy młodych ludzi, którzy teraz pracują jako stażyści i jako praktykanci, na ciężkich wielogodzinnych praktykach, którzy poczuli się dotknięci osobiście tą krytyką. Bardzo dobrze ich rozumiem, bo ci ludzie marzą, tak jak ja kiedyś marzyłam, by ta bezpłatne staże zamieniły się w końcu w umowę o pracę – dobro w naszym kraju prawie już nieosiągalne.”

    Reszta pod linkiem

    http://www.sld.org.pl/aktualnosci/15063-wystapienie_magdaleny_ogorek_podczas_konwencji_14_lutego_2015r__pelny_tekst.html

    Pzdro

  150. Nemer
    14 lutego o godz. 21:33
    Z krytyką prez. Komorskiego można się w dużej mierze zgodzić. Jest w Europie osobą ‚mr somebody’. Łukaszenka bije go na głowę. W domu – podobnie. W obiegu myśli, ekscytacji tym, czym Polska być może i być powinna – nie istnieje.
    Kłopot jest ciągle ten sam: kto jest lepszy? Kto, na podstawie poważnych przesłanek, budzi uzasadnione nadzieje.

  151. Kartka z podróży
    15 lutego o godz. 17:09

    Pierwsza witamina wiosny?

  152. Rosa91b
    15 lutego o godz. 15:52

    Prof Łętowska, prof. Płatek to są moje kandydatki. Niestety, nie chcą startować.
    Ponieważ dyskutujemy tu o urodzie kandydatów, ze szczególnym uwzględnieniem urody pani Ogórek, moja opinia jest taka, że gdy pani Ogórek nabierze mądrości i wiedzy moich kandydatek, trudno jej będzie się zrównać z nimi urodą.
    Jednak to pani Ogórek kandyduje. Nie sprawdzam szczegółów; czy na blogu udało się już ustalić, co poza nowalijkową urodą posiada kandydatka Ogórek?

  153. Tanaka

    Tak, wiosnę już czuć. Również polityczną.

    Pzdro

  154. KzP,

    Byłem wczoraj na blogu EP. Mizeria. Wpadłem i dzisiaj, trochę później. Znowu Ogórkowa. Co sie dzieje?

    – Tuż za naszym progiem, Ukraina zagraża bezpieczeństu Rosji. Pan Putin próbuje się desparacko bronić.
    – Islamiści usiłują podpalić cały świat.
    – Krwawe zamachy terorystyczne w Danii.
    – Kluczowy most na Wiśle w płomienach.
    – Wielkie spekulacje giełdowe, cany ropy zdestabilizowane.
    – Kryzys bankowy, “Frankowicze” w potrzebie.
    – Szaleni rolnicy okupują naszą stolicę.
    – Lady Gaga znowu niespodziewanie zmieniła swoje “hairdo”.

    A tu na EP, nic tylko w koło Macieju Ogórkowa! Jedynie @mag stara się dać odpór, ale natychmiast jest przez blogowych męskich szowinistów oskarżana (niesłusznie) o zwykłą babską zazdrość. Nie wróżę już nic dobrego temu umęczonemu krajowi, który całą swoją nadzieję przeniósł na Ogórkową. Sądze, że to niestety ale wynik apatii i ostatecznej kapitulacji.

    Już to przecież przerabialiśmy: jak nie może być dobrze to niech chociaż będzie wesoło.

  155. Tanaka
    15 lutego o godz. 21:09
    co poza nowalijkową urodą posiada kandydatka Ogórek?
    …………………………………………………………………………………..
    Może przyszłość wykaże. Nasuwa się pytanie co posiadają szczególnego inni kandydaci, bo nawet nowalijkowo nie wyglądają.

  156. zza kałuży
    15 lutego o godz. 18:31
    Szkoda. Może sędzia miał rację, ale też czy był on niezależny?

  157. Artoo

    Taki jest temat, co zrobić… .

    Tym bardziej, że się trzeba pilnować, bo człowiek coś nie tak napisze, ktoś inny doniesie i zbanują.

    Byłeś a tu nagle bach i cię nie ma.

    Tak więc musimy Ogórkową meczyć

    Pozdrawiam

  158. Dlaczego stare kobiety zazdroszczą młodym i pięknym ?
    Widać to na przykładzie kobiety podpisującej sie jako Mag.
    To bardzo smutne.

  159. Skoro @Artoo się zmęczył blogową dietą ogórkową to może wspomnę, że oglądałem dziś ciekawy dokument na BBC o twórczości Holbeina. Holbein był nadwornym malarzem Henryka VIII- tego wariata co to dekapitował swoje kolejne małżonki – temat jak znalazł na walentynki. Chyba najciekawszym obrazem Holbeina są Ambasadorowie:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Ambasadorowie#mediaviewer/File:Hans_Holbein_the_Younger_-_The_Ambassadors_-_Google_Art_Project.jpg

    A Jacek Kaczmarski poświęcił obrazowi swoją pieśń:
    *https://www.youtube.com/watch?v=ky24tma746g

  160. Artoo

    Ale może jakiś bezpieczny temat …

    Piszesz o gehennie tzw Frankowiczów.

    Wyobraź sobie, że chyba dwa tygodnie temu przeczytałem na portalu Wyborczej rubrykę „Seksuolog radzi” poswięconą problemom intymnym par zadłużonych we frankach.

    Jak twierdził seksuolog coraz wiecej takich pacjentów się do niego zgłasza.
    Codzi o to, że cięzar pracy na ten realnie nigdy niespłacalny kredyt, permanentny stres wywołanu wahaniami kursu rujnuje relacje między partnerami. Oni nie dość, że przestają ze sobą sypiać to zaczynają się nanawidzić. I co gorsza nie mogą się przez ten kredyt ze sobą rozstać. Kredyt we Frankach jest jak kajdany łączące nienawidzacych się ludzi.

    I do ciekawego wzorca kulturowego odwołuje się w terapii zadłużonych par seksuolog.
    Wraca do czasów dawnych, pierwotnych gdy małżeństwa byłu kojarzone i zawierane bez woli albo nawet wbrew woli małżonków.
    Pamietasz, rodziny kojarzyły młodych a oni nie mieli nic do gadania.
    W niektórych kulturach na świecie, np pewnych odłamach islamu tak jest.

    I tak własnie seksuolog tłumaczy Frankowiczom to, że po prostu muszą się dograć jakoś bo są za sprawą długu skazani na siebie. I w tym skazaniu muszą, po prostu muszą znaleźć coś optymistycznego – równiez seksualnie.

    Dług we Frankach spaja ich w Polsce jak perspektywa kamieniowania w Talibanie.

    Przyznasz, że to przemyślna terapia.

    Pozdrawiam

  161. ILE nas kosztuje rocznie urzad Prezydenta ?
    Ktos madrze zasugerowal,zeby skorzystac ze wzoru niemieckiego -wybor przez parlament,szybko i tanio.
    Moze Krystyna Janda – wypadla by bardzo korzystnie w porownaniu z makrela.
    Madrzejsza i ladniejsza od Muchomorowskiego.

  162. Wstęp do przemówienia Magdaleny Ogórek, który zacytował Kartka, jest przeraźliwie schematyczny, specjalistycznie wyszminkowany przez pijarowców i speców od komunikacji społecznej, beztreściowy, a wnikający w emocje, gniewny, pretensjonalny i niby naprawczy.
    Nic nowego pod słońcem. Mniej więcej tak stereotypowo aż do mdłości rozpoczynają się przemówienia kandydatów na urzędy jak świat długi i szeroki.
    Kandydatka chce by państwo było dla obywateli, byśmy byli wzorem dla sąsiadów (wysoko sięga kandydatka, do których sąsiadów) i dalej już można – by nie było odpoczywających pod żyrandolem beneficjentów, by młodzi mieli szanse, by płacono za staże, w ogólności by nie było nieszczęśliwych ludzi, itd. W zależności od kraju można powstawiać różnego rodzaju życzenia i kokieterie, wstrzeliwać się w oczekiwania, bechtać, obiecywac i szerzyć dumę z nas oraz nieufność i podejrzliwsoc do tych, którzy powinni ustąpić.
    Teksty znane od czasów Rzymu z początku pierwszego tysiąclecia.
    Pzdr, TJ

  163. Wystarczy aby zimni ogrodnicy przyszli o dwa tygodnie wcześniej i truskawki przemarzły w dudniowym mrozku oraz Andrzej Duda wezwał do modłów o poprawę pogody i będzie druga tura: Bronisław Komorowski przeciw Adamowi Jarubasowi.

    W przerwie będzie gdakanie medialne miastowych mądrali i Adam Jarubas wezwie roników do zainteresowania się, czy sąsiad ma na przedłużającym się przednówku co jeść i przemilczy powszechne nieubezpieczanie upraw i będziemy mieli kielecki majonez i młodego prezydenta.

    Fizjonomiści łatwo rozponają, że Magdalena Ogórek podobnie jak zmarła niedawo a młodo aktora ma niską (krótką) góną część między nosem i wargami czyniącą z niej wieczne dziecko i męskiej części wyborców znudzi się jej uroda i pretensjonalność.

    Piękno krzykliwej kandydatki na panią prezydent jest wynikiem porównania z Beatą Kempą i z Anną Fotygą co jest poza dyskusją.

    Ale bez dyskusyjnych kontrowersji przypomnę, że mężczyźni kochają blondynki na tyle, aby doczekać do końca klasycznego seansu kinowego.

    I samce alfa bardzo nie lubią być podniesionym tonem pytane, dlaczego nie gaszą światła w lodówce.

    Adam Jarubas kojarzy się z KRUS.

    A chłopi mogą być zmęczeni sytuacją, że co zagon to katecheta i tym, że bóg na dzieci nie daje, a proboszcz sprawdza obecność i twierdzi że łaska chłopska miedziakami dzwoni oraz diabeł ludzi owładnął, bo rezurekcję twardo przespali.

    Wyczerpuje się już model zasilania wladz polskich przez aktywistów Klubów Inteligencji Katolickiej. I lud się oburzy na o.b.s.r.y.w.a.n.i.e kupy kamieni, które on usypywał oczyszczając pole.

  164. Teatrzyk Zielona Gęś ma zaszczyt przedstawić
    „CZŁOWIEKA Z GŁOWĄ JAK OGÓREK”

    Występują:
    Człowiek z głową jak ogórek i Głęboki Talerz. Rzecz dzieje się współcześnie.

    Człowiek z głową jak ogórek:
    (u szczytu rozgoryczenia) A bodaj ci nóżka spuchła, Jowiszu, i tobie, Diano, siostro Apollina, tobie, która pod nazwą Lucyny opiekujesz się porannymi porodami. Bo cóż z tego, że się urodziłem o poranku, gdy, proszę państwa, urodziłem się na pośmiewisko całemu wszechświatu, czyli z głową jak ogórek!!!!!!!! Wszędzie palcami pokazują mnie. Wszędzie na mój widok ze śmiechu pękają. Na żałobne akademie z tego powodu chodzić nie mogę, chociaż lubiłbym. Na premierach starożytnych tragedii i nowożytnych dramatów też się pokazywać nie muszę, bo się zaraz robi chichot i ryk: – O, idzie człowiek z głową jak ogórek!

    A sumienie, proszę państwa, czyli psychologia wewnętrzna, dręczy mnie, proszę państwa, dniem i nocą, bo ileż to ileż popsuł patetycznych napięć mój groteskowy wygląd moim patetycznym rodakom! Ale wiem, co uczynię. Skorzystam ze światłej rady Osiołka Porfiriona, czyli wejdę do najbliższej restauracji i poproszę o głęboki talerz.

    BO DOŚĆ MAM WSZYSTKICH SZYDERSTW, BZDUREK,
    JA, CZŁOWIEK Z GŁOWĄ JAK OGÓREK.
    (w najbliższej restauracji otrzymuje gtęboki talerz i przemienia się w mizerię)

    Głęboki Talerz:
    (basem) Thank you very much.

    K U R T Y N A

    Konstanty Ildefons Gałczyński
    1948

  165. Tejot

    Dziekuję za recenzję wystąpienia kandydatki Ogórek

    Niżej wklejam wystąpienie kandydata Komorowskiego na spotkaniu ze związkowcam ze Śląska – transmitowanego przez tv

    „Spotkanie z liderami związków przekonało mnie, że jest przestrzeń dla dialogu społecznego

    Myślę, że przestrzeń do tego dialogu została zbudowana m.in. za przyczyną działań Kancelarii Prezydenta. Pragnę przypomnieć, że przed paroma tygodniami było spotkanie podsumowujące rozmowy między przedstawicielami związków zawodowych i pracodawców

    W moim przekonaniu spotkanie ma szanse stać się momentem przełomowym, jeśli chodzi o odbudowę dialogu społecznego na nowych zasadach, które trzeba określić również w dialogu. Stąd też i waga dzisiejszego spotkania.

    Należy skutecznie wykorzystać gotowość deklarowaną przez związki zawodowe do rozmawiania (…) o sprawach trudnych, także istotnych z punktu widzenia uzdrawiania sytuacji w konkretnych przedsiębiorstwach.

    To, co może wydarzyć się w ramach porozumień, na które czekamy, to być może nowe zjawisko w Polsce – konsekwentnego zbudowania zasad partycypacji załóg robotniczych w rozwiązywaniu problemów w oparciu o wspólnie budowane mechanizmy wiążące także np. niektóre elementy płacy z kondycją przedsiębiorstw.

    Dialog społeczny może zostać Polsce nie tylko odbudowany, ale może stać się skutecznym narzędziem działania na rzecz rozwiązywania bardzo konkretnych, a bardzo trudnych często problemów – takich, jak te problemy na Śląsku.

    Jestem po rozmowie z panią premier, że rząd dokona dodatkowego wysiłku na rzecz Śląska, szukając rozwiązań, a także środków na zasadzie decyzji centralnej wykraczającej poza kontrakt śląski. W związku z czym w marcu można się spodziewać prezentacji tego programu, który można by nazwać „kontrakt regionalny plus”. Jestem przekonany, że wspólnym wysiłkiem zostanie zbudowany atrakcyjny i adekwatny do potrzeb i możliwości program adresowany do Śląska.

    Trzeba dzisiaj koncentrować się na działaniach, które pozwoliłyby na dokonanie istotnych zmian w sytuacji Śląska w następnych latach także w aspekcie szerszym niż problemy górnicze. (…) W związku z czym spotkanie z samorządowcami było poświęcone temu, jak można poszerzyć program adresowany do Śląska.”

    Czekam na Twoje refleksje

    Pozdrawiam

  166. FolwarkPn

    „ILE nas kosztuje rocznie urzad Prezydenta ?”

    Cztery razy więcej niż dwór króla hiszpańskiego o podobnych kompetencjach.

    Pzdro

  167. Tanaka 15 lutego o godz. 20:59 pyta: – Kłopot jest ciągle ten sam: kto jest lepszy? Kto, na podstawie poważnych przesłanek, budzi uzasadnione nadzieje.

    @Tanako,
    Ja na ten „wyścig” spoglądam też nieco w innych kategoriach.

    Otóż dla mnie istotne jest to, czego się spodziewać możemy w wyborach parlamentarnych. Zakładając nawet taki scenariusz, że wygra je PiS, to raczej nie w takim stosunku by samodzielnie sprawować władzę. Nie będzie w stanie utworzyć rządu. Pozostanie więc nadal „układ” między PO a PSL. Nie będę ukrywał, że już mam dosyć tego „układu”, który w moich oczach jest absolutnie skompromitowany.
    Wg mnie, Prezydent powinien stanowić istotną przeciwwagę, mimo dość „cienkich” prerogatyw konstytucyjnych. Może skutecznie wykorzystywać prawo veta w tak istotnych kwestiach obrastających w nieprawdopodobnie silny i szkodliwy lobbing (np. energetyczno-węglowy, GMO, dopuszczalności prywatyzacji lasów państwowych i wielu wielu innych), który „zarządza” klubami PO i PSL tak naprawdę i tym sposobem dać opozycji nieco więcej „miejsca” przy budowaniu ustaw. Ma też inicjatywę ustawodawczą, która przy silnej opozycji też się będzie liczyć bowiem trudno będzie jego projekty odsyłać ad Kalendas Graecas. Będzie też miał co nieco do powiedzenia przy kształtowaniu polityki zagranicznej czy w kwestiach obronności i tych nieszczęsnych zakupów chorych, śmierdzących korupcją zarówno na kilometry jak i mile.

    Moim zdaniem, koniecznym jest pozbawienie koalicji PO-PSL komfortu sprawowania władzy i dlatego najlepiej byłoby aby Prezydentem został wybrany przedstawiciel opozycji.
    Czy dałoby się przy takim Prezydencie zamieść pod dywan afery np. wyborczą w Łodzi gdzie parlamentarzyści do PE wybrani zostali na podstawie sfałszowanych list wyborczych? – dziwnych decyzji, gdy katechetka pierwszego dnia urzędowania pozbyła się zwierzchnictwa nad służbami specjalnymi na rzecz gościa, którego rola w aferze informatyczno-łapówkarskiej w MSW jest niejasna? – afer gospodarczych, od hazardowej począwszy na prywatyzacyjnej Ciechu skończywszy itd. itd ?

    Nie wiem, czy meR byłyby w stanie tak skutecznie jak teraz „zapominać” o tych sprawach gdyby przypominał im o tym prezydencki aparat? Jeśli tak, to jeszcze miałby do dyspozycji internet, który jest coraz bardziej kłopotliwy dla łajdaków na szczytach.

    Acha, z tytułu używania przeze mnie słowa „układ” proszę mnie nie przypisywać do zwolenników jakiegoś ugrupowania politycznego bo to może być w odniesieniu do mnie nietrafne ale nie mam zamiaru szukać eufemizmów typu zamiany np. słowa propaganda na PR.

    Pozdrawiam i dziękuję za uwagę do moich wypocin w „prezydenckim temacie”, Nemer

  168. miało być meRdia, przepraszam

  169. Kartko z Podróży,
    nie wiem czy TJot skomentuje wystąpienie Prezydenta ale mój już masz poniżej.

    Gdyby Prezydent powiedział był:
    – pamparampam pam pam;
    – pamparampampam pam pam,
    to byłoby dokładnie to samo.

    Pozdrawiam, Nemer

  170. Ogórek, Ogórek, Ogórek……..

    Niejaki Tymiński był lepszym kandydatem?
    A może Bubel, czy Grabek?

    Nie tylko medycyna, ale i historia, zna dziwne przypadki.
    O włos od zwycięstwa ludzi z kapelusza…..

    Pani Ogórek pasuje do mebli i jest reprezentacyjna.
    Czego o wielu innych kandydatach powiedzieć nie można.
    Wady?
    Z fuzją by się nie komponowała…….
    A karacena, czy morgensztern byłyby ponad siły.

  171. Nemer

    Mam zwykle niezłą zabawę gdy Komorowski wylewa z siebie to „pamparampam pam pam”

    Ale utwierdzam się w przekonaniu, że Ogorek jest dobra. Popatrz jak pobudził Tejota wstęp jej przemówienia. Można powiedzieć jak czerwona płachta byka.

    Zaczynam wierzyć w sukces tej dziewczyny.

    Pozdrawiam

  172. KzP,

    “I tak własnie seksuolog tłumaczy Frankowiczom to, że po prostu muszą się dograć jakoś bo są za sprawą długu skazani na siebie. I w tym skazaniu muszą, po prostu muszą znaleźć coś optymistycznego – równiez seksualnie.”

    XI Przykazanie: >> Co Bank złączył, człowiek niech nie rozdziela <<

  173. Nemer
    15 lutego o godz. 22:47

    Co do ogólnej zasady rozumowania, chętnie się zgodzę. Jest to sensowne.
    Ale z toku twoich myśli wynika, nie wiem, czy zwróciłeś na to uwagę, że koniecznością jest, by prezydent spełniał warunki
    a. wysokich kompetencji w dziedzinach, choćby niektórych, którymi miałby się zajmować
    b. wysokiego stopnia, stałej, aktywności
    c. dużej samodzielności politycznej i osobistego autorytetu oraz odwagi chodzenia pod prąd konwencjom i słupkom
    d. pojmowania, kim i czym jest prezydent, jego rola w państwie, funkcja, możliwości sprawcze i możliwości zmiany zakresu sprawczości na inny, lepszy dla Polski, jeśli „żyrandol” nie jest wystarczający. Czyli musiałby dysponować śmiałą i głęboką myślą polityczną i adekwatnymi zaletami osobowymi.
    e. przydałoby się też, żeby w Europie, wśród Europejczyków i europejskich polityków (co najmniej), czuł się swobodnie i co najmniej jak równy. A powinien, jako polityk i obywatel pierwszej ligi, biorąc pod uwagę potencjał Polski i jej ambicje.

    Tymczasem ostatnim i jedynym takim prezydentem, spełniającym sporą część tych warunków, był Kwaśniewski. Pomijam tu krótki okres przejściowej prezydentury Jaruzelskiego.
    Kaczyński to była bida z nędzą, europejski wstyd i śmiech na sali, zaprzaństwo i nadmierne wzmożenia w jednym sektorze. Chciał umrzeć jak król w Tbilisi, udało mu się, niechcąco,jak giermek, w Smoleńsku.
    Komorowski się chyba zapatrzył na Wałęsę: ani be, ani me, ani kukuryku.
    Dalej więc nie widać, kto nadałby się na prezydenta.
    Nie chcemy głosować z rozpaczy, bo tego już nadto, ale czy mamy wybór tak nie głosować?

  174. Artoo
    15 lutego o godz. 22:26

    Pyszny pomysł

  175. zezem
    15 lutego o godz. 21:32

    fakt, pozostali nie wyglądają. Okazanie się w przyszłości, gdyby miała zostać prezydentem, niespecjalnie mnie uspokaja.

  176. wiesiek59,

    “Ogórek, Ogórek, Ogórek……..
    Pani Ogórek pasuje do mebli (…)”

    Co najwyżej z dykty, ze sklepu IKEA. 🙂

  177. Coraz częściej sięgam po K.I. Gałczyńskiego. A zwłaszcza jego teksty z teatrzyku „Zielona gęś”.
    Nieśmiertelne i żywe, tak jak żywy jest Lenin.

  178. Bo do solidnych mebli to jednak nie da się ukryć że stateczny Bronek najlepiej pasuje. 🙁

  179. @Artoo
    „Bo do solidnych mebli to jednak nie da się ukryć że stateczny Bronek najlepiej pasuje”

    Najbardziej do takiego, w którym się śni snem wiecznym.

  180. mag,

    Czy musiałaś koniecznie podeprzeć się autorytetem W.I. Lenina aby dowieść wartości artystycznej dzieł K.I. Gałczyńskiego?

  181. Fidelio

    Akurat za to bym go nie piętnowal. Wciągnąc kreskę ludzka rzecz.

    Co innego molestowanie podwładnej.

    Pzdro

  182. Fidelio 21.00
    Zupełnie nie wiem jak wyglądałą dyskusja i argumenty tej parszywej koalicji podczas debaty w sprawie utrzymania obecnej wysokości kwoty wolnej od podatku PIT. Czy masz jakies linki który son of the bitch z PO lub PSL wypowiadał się na ten temat ? A kto z PISu zabierał głos i co mówił ?. Zreszta cały system podatkowy i jego ewolucja od momentu wprowadzenia, w stosunku do uczciwych podatników, jest skandaliczny, ale kwota wolna od podatku i podwyższenia VAT to wręcz rozbój na prostej drodze.

  183. Panowie pasą głównie OCZY Magdaleną O.
    Ja też lubię „CIACHA”. No i właśnie się waham między Jarubasem a Dudą Andrzejem (co by z tym drugim Dudą, też niebrzydkim zresztą, nie mylić). Moje oczy oraz inne zmysły skłaniają się ku Jarubasowi, ale i tak na niego nie zagłosuję. Z powodów merytorycznych, podobnie jak w przypadku powabnej pani Madzi.
    Generalnie lubię ładnych, młodych ludzi, zwłaszcza gdy mówią miłe rzeczy, obiecują lepsze cukierki itd. Ale…
    I to by było na tyle.

  184. Artoo
    To pożartować już nie wolno?

  185. @absolwent
    „Zupełnie nie wiem jak wyglądałą dyskusja i argumenty tej parszywej koalicji podczas debaty w sprawie utrzymania obecnej wysokości kwoty wolnej od podatku PIT. ”

    TVN24 zrobił program na ten temat, bo poszła skarga do TK na to. Odpowiedź władzy jest banalna: nie stać nas na większą wolną kwotę od podatku.

  186. @KZP
    „Akurat za to bym go nie piętnowal. Wciągnąc kreskę ludzka rzecz.”

    No to dla Ciebie, ale dla targetu Faktów raczej niekoniecznie. Zresztą podobno jeszcze chodzi o jakieś płyty z zoofilią i cholera wie co jeszcze. No złotego chłopca godnego przeprowadzania wywiadów z głowami państw raczej się już nie nadaje.

  187. mag,

    Nie ma sprawy. Taka myśl mnie przez moment naszła, że to pełne uwielbienia porównanie do Lenina to być może może rezultat intensywnego szkolenia ideologicznego, które przeszłaś w młodości. Ale teraz, jak wyjaśniłaś, to już wszystko jasne.

  188. Fidelio

    Masz rację.

    Wciagajacy kreskę nosem prezenter sztandarowego programu politycznego TVN raczej kłóci się z wykreowanym obrazem tej stacji.
    Nie wiem jak to klasa średnia przyjmie.

    Ale z drugiej strony jak bez takiego wspomagania wspierać PO? Przeciez to koszmarne i beznadziejne zajecie.

    Ja mu sie w sumie nie dziwię.

    Pzdro

  189. @KZP
    „Ale z drugiej strony jak bez takiego wspomagania wspierać PO? Przeciez to koszmarne i beznadziejne zajecie.
    Ja mu sie w sumie nie dziwię.”

    No ja też nie, ale kliknij w link wyżej zobaczysz jaką miał fajną koleżankę.

  190. Kurcze, niezły zawodnik.

    Pzdro

  191. Artoo
    Na szczęście w młodości nikt mnie „w Leninie” przymusowo nie kształcił (nie jestem aż takim dinozaurem, jak ci się wydaje).
    Pamiętam natomiast piękne „grafitti” na ścianie kibla bodaj w Poroninie (lata 80.) – „Tu srał Lenin w drodze do Pienin”.

  192. No to grubo:
    „Kto…przechowuje lub posiada…treści porno związane z..posługiwaniem się zwierzęciem, podlega karze pozbawienia wolności do 8 lat”

  193. Mag
    Mój „Bronek z Ruskich Bud ”
    jest kontynuacją argumentów typu „kandydata z Ożarowa” w wydaniu Gospodarza, którymi byłaś tak zachwycona.
    Te same… Szczyty.
    Brakowało jedynie by Pan Passent zacytowal jakąś rymowanke o ogorku sznurku i pokazal język.

    Faktem natomiast jest, że tzw
    doświadczenie Komorowskiego powinno być zamienione na doświadczenie z Komorowskim.

    Jeżeli zaletą ma być ciężka, umoczona w przasnym katolickim sosie, pełna gaf i pusta treści prezydentura – to Bronek z Bud jest idealnym.

    Gospodarz stosuje podobną taktykę jak z PO – żeby nie wyjść na sykofanta łąszącego się władzy pisał głównie o PiS i Kaczyńskim.

    Obiektywnego felietonu o Komorowskim się nie doczekamy bo Godpodarzowi byłoby niezrecznie kadzic wiec bedzie o dudach, ogorkach sznurkach plus rechocik z prowincji.
    Problemem jest, że uczniowie pierwszych klas podstawowek felietonów w POLITYCE raczej nie czytają.

  194. Kartka z podróży
    15 lutego o godz. 23:06
    Kartka z podróży – Nemer
    15 lutego o godz. 23:06
    Mam zwykle niezłą zabawę gdy Komorowski wylewa z siebie to “pamparampam pam pam”
    =====================================
    No to milej zabawy,co prawda bez tego“pamparampam pam pam”
    ale tez niezle.(zeby nie powiedziec zalosne)

    Fragmenty wykładu mgr. Bronisława Komorowskiego w German Marshall Fund of the United States wygłoszonego do przybyłych tam ambasadorów, senatorów, kongresmenów i przedstawicieli mediów. Wykład transmitowała na żywo amerykańska stacja kablowa C-SPN-3.

    Po krótkim przywitaniu:

    „Szanowni Państwo”
    wykładowca zagłębił się w historię Polski:
    „Mało kto o tym wie, że w Polsce w XVIII wieku istniał mechanizm ustrojowy, który gwarantował każdemu obywatelowi prawo uczestniczenia w wyborach. To się wtedy źle skończyło. Skończyło się anarchizacją, państwo było za słabe. Mało kto o tym wie, że w Polsce wszyscy wybierali króla. Mało kto o tym wie, że polski sejmy czy polski parlament działa na zasadzie obowiązkowej zgody wszystkich. To było słynne liberum veto. Myśmy w XVIII wieku to praktykowali co nie zawsze wychodziło na zdrowie. Ale dzisiaj patrzymy na Unię Europejską i patrzymy, Panie Boże, przecież tam jest librum veto. Obowiązkowa zgoda wszystkich z wszystkimi.
    Żeby było jasne, ja tu rozmawiałem z Panią [tłumaczką – KaNo]. Ja jestem z wykształcenia historykiem, więc na wszeli wypadek powiem, jak to naprawdę w praktyce wyglądało. Były w polskim sejmie trzy fazy dochodzenia do decyzji politycznych. Pierwsza faza to była faza zgłaszania poglądów. Każdy mógł sobie zgłosić, jaki chciał. Druga faza to była faza ucierania poglądów. Nie wiem, jak to pani tłumaczka przetłumaczy na angielski, ale ucieranie to jest coś jak w wielkim tyglu, jeżeli trze się, aż się zrobi jednolita masa. Ucierano poglądy przez długotrwała dyskusję. Ale jeśli to nie pomogło i niech choćby jedna osoba niezdecydowana albo przeciwna, to mogła wstać na sali parlamentu polskiego, krzyknąć liberum veto i czym prędzej uciec. Zrywała w ten sposób sejm. Więc polska szlachta wymyśliła trzecią fazę działania. To była faza bigosowania. Jak pani tłumaczka to przetłumaczy, nie wiem. Bigos to szczególne, specyficzne danie. Kapusta siekana i siekane mięso długotrwale gotowane. No więc trzecia faza – siekanie, bigosowanie polegało na to, że krewka szlachta chwytała za szable i takiego, który psuł ustrój państwa, który psuł prawo, po prostu brała na szable, nim zdążył uciec. Wszystko działało do roku 1562, kiedy pierwszemu posłowi polskiemu udało się nie tylko krzyknąć liberum veto, ale uciec, nim się szlachta zorientowała, nim wzięła za szable pan Siciński, starosta upicki uciekł na Litwę. I to był początek kryzysu. Nie wiem, jak sobie z tym poradzi Unia Europejska, ale tam jest liberum veto i od czasu do czasu trzeba brać się za bigosowanie.”
    Obszerne fragmenty wykładu i odpowiedzi na pytania poświęcone były geografii:
    „W naszym miejscu Europy, jak ktoś pamięta mapę Europy, nie wiem czy w Ameryce ktoś pamięta, jak wygląda mapa Europy, czy nie? Nie jestem tego pewien. My jesteśmy w takim miejscu między Rosją a Niemcami. To jest takie miejsce, w którym proszę Państwa bez względu nawet jak się ktoś integruje, jak powstaje wspólny dom europejski, wspólny dom natowski, to jest takie miejsce, gdzie ciągle są jakieś przeciągi. I bez względu na to, gdzie ktoś na jakimś piętrze otworzy drzwi albo okno, to od przeciągu, my Polacy, zawsze mieliśmy katar. No tak po prostu zawsze było.”
    „Proszę Państwa wielka Rosja ma od Bałtyku po morze Chińskie ma tylko trzy razy wyższy produkt krajowy brutto niż Polska.”
    „Od tej pory będę ściśle obserwował i się zastanawiał, gdzie jest Islandia. Islandia w tym sensie czy jest częścią Europy. Intuicyjnie zawsze sądziłem, że tak. W sensie kulturowym, mentalnościowym itd. Geograficznie to jest pewnie inaczej, na mapach gdzieś tam zawsze oddzielana. Kulturowo na pewno tak. A jak już jest 6 tysięcy Polaków, to już kawał Europy macie na pewno.”

    Oczywiście wykładowca poświęcił dużo czasu Europie i Polsce:

    „Dzisiaj Europa nie cierpi z powodu deficytu bezpieczeństwa, bo nikt na nikogo w Europie nie czyha. No może prawie nikt na prawie nikogo. Ale cierpi Europa w sposób ewidentny, słuchaj Roman [osoba o nieustalonej tożsamości – KaNo] to do Ciebie bedzie, na deficyt zaufania.”
    „No można mówić w imię strasznej historii, no to schowajmy się gdzieś pod łóżko i siedźmy cicho i nie róbmy nic bo nam świat grozi. W życiu, w polityce jak w życiu trzeba być jednocześnie optymistą i realistą. Trzeba być romantykiem w dążeniu do wielkich, odległych nawet celów, a jednocześnie pragmatykiem w stawianiu sobie celów cząstkowych i szukaniu rozwiązań konkretnych problemów. Ja uważam, że tylko romantycy zdolni do realizmu osiągają jakieś efekty. Tak jak tylko romantycy, powiem więcej, wariaci z mojego pokolenia mogli rwać z motyką na księżyc.”
    „W tradycji rosyjskiej jest takie powiedzenie, które mówi wszystko, nie wiem jak pani tłumaczka to przetłumaczy. Było powiedzenie, które sobie w Polsce powtarzamy często, Rosjanie wszyscy znają, warto żeby Amerykanie o nim wiedzieli „kurica nie ptica Polsza nie zagranica”. Przetłumaczyłaś, tak?”
    „Proszę państwa Polska jest krajem dziwnym, nietypowym ale można o nas mówić różne rzeczy, ale tu w Ameryce wszyscy powinni o tym wiedzieć, że Polska jest krajem narodu proamerykańskiego. Jak wiecie państwo to się wcale tak często nie zdarza. W Polsce Amerykę się lubi. Tylko problem polega na tym i te nieszczęsne wizy, i te wycieki, i te więzienia CIA, oprócz obiektywnych spraw jak Iran, Irak czy Afganistan, spowodowały, że jedną trzecią tego wielkiego potencjału sympati dla Ameryki już szlag trafił.”
    „Co tu dużo gadać. W sprawie wiz to dzisiaj Pułaski i Kościuszko musieliby wypełniać kwestionariusz wizowy, gdyby chcieli do Stanów Zjednoczonych przyjechac.”
    Pod koniec w bardzo płynny sposób przeszedł do bardziej osobistych doświadczeń:
    „My możemy od czasu do czasu w imię zasady „za naszą i waszą” wolność jechać nawet daleko od Polski. My nie mamy żadnych interesów ani w Iraku, ani w Afganistanie. Nie mamy żadnych interesów politycznych, nie mamy żadnych interesów gospodarczych. Możemy jechać w imię wspólnoty wynikającej z poczucia, że razem odpowiadamy za wolność innych ludzi. Ale jak się idzie na polowanie, daleko w głęboki las no to trzeba wiedzieć, że własny dom jest zabezpieczony. Że własna kobieta, że własne dzieci, że własna chałupa są bezpieczne.”
    „Jest takie stare rosyjskie powiedzenia „dowieriaj no prowieriaj” to znaczy dowierzaj, wierz, ufaj ale sprawdzaj. Trochę tak jak w relacjach małżeńskich – wierz ale sprawdzaj.”
    „Potrzeba odnawiania to trochę tak jak w małżeństwie. Co jakiś czas dobrze się z własną żoną umówić na randkę.”
    „Proszę państwa, żeby nie przedłużać, ja tu mam napisany bardzo mądry referat, ale wolę rozmawiać w ten sposób.”
    „Siedziałem sobie kiedyś w więzieniu, to były lata siedemdziesiąte, jako polityczny więzień, ale siedziałem ze zwykłymi kryminalistami. Siedziałem między innymi z Jankiem Szelągiem dwumetrowego wzrostu bandytą. Zwykłym bandytą, który siedział za zabójstwo. No i oni do nas tak z ciekawością na nas patrzyli, co my za jedni. Mówili do nas wtedy per student. I on tak w pewnej chwili, a tu aresztują kogos, kogoś wprowadzają, były duże aresztowania w Warszawie wtedy, to był chyba rok siedemdziesiąty siódmy, albo ósmy, już nie pamiętam, mówi „ty student” mówi, a brodę miał dotąd taką, mówi „ty student, sprawa jest poważna bo widzę, że ciągle waszych aresztują”. Kiedy zobaczył, że jeszcze na dziedziniec wjechał samochód pancerny policyjny, milicyjny to w ogóle był cały podniecony, mówi „ty student sprawa jest bardzo powazna, powiedz student czy może wasi przyjdą was odbić?” Proszę Państwa, to było kompletnie niemożliwe. No ale jak ja miałem się przyznać takiemu bandycie, że to w ogóle nierealne. Jak mam wyglądać na poważnego rewolucjonistę to trzeba przynajmniej podtrzymać jego nadzieję, że jakaś akcja zbrojna będzie, albo coś. No więc mówię „no wiesz słuchaj, wszystko się może zdarzyć”. I tu padła deklaracja ze strony Janka Szeląga, zwykłego bandyty, który bardzo wiele, mało wiedział o świecie, a dużo o życiu, która tłumaczy najlepiej skąd się bierze polska sympatia do Ameryki. Bo on mówi „ty student jak przyjdą wasi was odbić, to ty pamiętaj – my wszyscy za wolnością. Tylko pamiętaj student, jak przyjdą was odbic to najpierw klawisza w łeb” – klawisz to strażnik więzienny – „najpierw klawisza w łeb, potem porywamy samochód i do Ameryki”. On nawet biedak nie wiedział, on nie wiedział, że po drodze, że jest Ocean Atlantycki, ale wiedział jedno, wiedział, że mu Ameryka kojarzy się z wolnościa.”

  195. Padre
    Pracę magisterską napisal naszemu prezydentowi teść a to przemowienie prawdopodobnie napisane przez nowega szefa rządowego „think tank”
    Sienkiewicza na podstawie manuskryptu pozostawionego przez jego dziada.

    W sam raz na historyczna pogadanke przy garncu grzanego miodu w chalupie w Ruskich Budach w stylu Suminskiego z poniedzialkowego „Zwierzynca”

  196. Kartko, działasz na zasadzie antynomii i kontradykcji, tj. skoro tejot schlastał przemówienie Magdaleny Ogórek, to musi on jest wielbicielem Komora, a może i kontraktowym poplecznikiem. Zaraz go sprawdzimy. Zadam mu do recenzji przemówienie gajowego ze Śląska, zobaczymy co powie.

    Kartko, nic nowego nie powie.
    Moim zdaniem konstytucja ustawiła prezydenturę w pozycji nijakiej. Bowiem prezydent jest wybierany w wyborach powszechnych, a kompetencje ma bardzo enigmatycznie zdefiniowane, tytularne i jedwabne, co rodzi kontrowersje, złudzenia i skłania kandydatów na urząd prezydenta do prostego podpuszczania ludzi na to, czego to ja nie zrobię, gdy wygram.

    Wygrany prezydent kula się w te i wewte, trochę wizyt, trochę oświadczeń, trochę wchodzenia w rolę pośrednika. 20 lat doświadczeń pokazuje, że nic to – w praktyce prezydent jest reprezentantem, recenzentem i… co tam jeszcze wymyśli.
    Najistotniejszym narzędziem, które budzi oczekiwania i nadzieje u bardziej dociekliwych propozycjojnistów jest prawo weta prezydenta. Mówią oni tak – jeśli prezydent podejmie jakąś inicjatywę, a rząd, klika rządowa się nie zgodzi, to niech wykorzysta prawo weta. Lub niech walnie w rząd inną inicjatywą, niech np. ujawni krętactwa, nie dopuści do nadużyć, itd.

    Tego rodzaju oczekiwania wedle pozycji prezydenta w państwie są, wydaje mi się, naiwne. Jak wskazuje przykład prezydenta Kaczyńskiego przebijanie się prezydenta z tytularnie sformułowanymi w prawie prerogatywami ponad rząd nie rodzi sprawiedliwości, nie likwiduje afer, nie naprawia błędów, a najczęściej rodzi zamęt w rządzeniu. Takie są skutki mętnego posadowienia urzędu prezydenta w konstytucji i praktyki opartej o wahliwe przepisy.

    Najprawdopodobniej twórcy konstytucji nie mogąc się zdecydować na jasno zdefiniowany konkretny typ rządów pozostali przy rządach premiera i wnieśli do konstytucji bezpieczniki jakoby mające chronić państwa przed rażącymi błędami polityków. Powstał nieco hybrydowy urząd z mandatem z wyborów powszechnych, co do którego teraz każdy może mieć pretensje i czepiać się, że nie spełnia swojej roli. A prezydent skazany jest na opowiadanie.
    Pzdr, TJ

  197. Ociec Padre!!!16 lutego o godz. 5:05, spać nie mogę więc siedzę i czytam. Teraz już na pewno nie usnę

  198. „”Wczoraj była ciekawa „kawa na ławę”.
    Zaproszonym był też ten kandydat na prezydenta ze świętokrzyskiego i…
    Co za śmieszny kraj. Laughing
    Jak oni zawsze chcieli i chcą dobrze, a zawsze wychodziło, wychodzi i wychodzić będzie do dupy!
    I to już nie jest śmieszne, bo zaś czeka wkrótce bankructwo podobne do rabunku obywateli, gdy inflacja była trzycyfrowa.
    A było to, gdy obalano komunę, a wprowadzano komunię. Laughing
    Z każdym rokiem po 2020 prawdopodobieństwo będzie gwałtownie rosnąć, ale jest pięć lat na przemyślenie i przygotowanie się… Very Happy
    No chyba, że wprowadzą euro, to może jakoś się z tego kraj wywinie, choć wątpię.”

    =================================================
    Nie tylko „Kawa na ławę” była śmieszna. To samo dotyczy „Loży Prasowej” z Passentem w udziale, audycji Paradowskiej na Polsacie……
    Śmieszny jest, przynajmniej dla mnie, wstępniak red. Passenta na blogu.
    Politykom, dziennikarzom – wystąpienie „kandydatki z Ożarowa” – odebrało rozum,
    bo jej wystąpienie , nie jest po „linii po bazie”, bo głoszone tezy przez damę z długą szyją, są,nie do podważenia, słyszę – to śmieszna kandydatka.

    Wczoraj , podczas wystąpień w audycjach publicystycznych: polityków i dziennikarzy – zasypiałem- takie, to wszystko było marne, płytkie

  199. Andrzej Falicz
    Nic na to nie poradzę, że Ogórek, jaki jest, każdy widzi.
    Zresztą rzecz ma się podobnie z pozostałymi kandydatami.
    To ja już wolę pozostać – póki co – przy Gajowym z fuzją.
    Chyba mi wolno. Czyż wszak nie? Zwłaszcza że żyję na co dzień w faterlandzie, a nie zajmuję się udzielaniem rad ziomalom, mieszkając gdzieś tam, np. za Wieeelką Wooodą.

  200. W temacie o Izdebskim, tym od protestów rolniczych/14,02 g.16:42/ – postawiłem tezę , że Izdebski nie jest populistą, uznaję, że napisałem prawdę – nikt nie zgłosił
    sprzeciwu.

    Natomiast populistką jest nasza pani premier -Ewa Kopacz – wyczytałem to na portalu wp.pl , twierdząc, że „Jej” rząd nie będzie decydował o tym , kto będzie zajmował czołowe stanowiska w organizacjach związkowych, to było w kontrze do postulatu związkowców dotyczących odwołania ministra Sawickiego.
    Populistycznie poradziła rolnikom, żeby składali wnioski o odszkodowania, jak im dzikie świnie zryły uprawy, nie zauważyła , bidula,że problemem zasadniczym jest
    – nadmierna populacja niesfornych zwierzaków, które rozmnażają się nie tak, jak by to chciały ustawy, rozporządzenia.

    Żeby wyczerpać temat: populizmu, to mam rozdwojenie jaźni…..nie znam odpowiedzi na pytanie – kto jest populistą: pani Magdalena Ogórek, kandydatka,
    czy ci, którzy głoszą, wszem i wobec, że jest śmieszna, ta jej kandydatura
    znaczy się?

  201. Wacław
    Wymień choć jedną osobę (polityka/czkę, żurnalistę/tkę od lewa do prawa, nie uprawiającą populizmu.
    I jeszcze się dziwisz, że wszystko „płytkie, marne”, zasypiałeś wczoraj, słuchając i oglądając.

  202. mag,
    Jak zwykle bardzo „konstruktywna” personalna przysrywajka dotego gdzie jakoby mieszkam…
    To jest wlasnie ten problem.
    Ogorek sie smiesznie nazywa i jest z Ozarowa a Falicz mieszka za wielka woda i poucza nas dzielnych polskich patriotowi..patritki przywiazane do polskiej ziemi.

    Tobie jak kazdemu…wolno wybierac kogo chcesz nawet blyskotliwego inaczej starego gajowego Maruche i gawedziarza.
    A mnie wolno sie z tego nabijac.

    Przy okazji.
    Mieszkam obecnie na kontynencie euroazjatyckim.
    Bez dzielacej mnie od Polski wody.
    Moge dojechac do Lodzi na osle albo na kasztance.

  203. Osobiscie zdecydowanie wolalbym w jadalnym miec Ogorek niz Komorowskiego za zyrandol

  204. Ociec Padre!!!

    Dzieki za wykład prezydenta Komorowskiego o „bigosowaniu” z dygresjami towarzyskimi. Faktycznie ma antydepresyjne walory – szczególnie od rana, gdy się człowiek przy kawie naczyta nowości politycznych i dołować zaczyna.

    Jak widać wykłady prezydenta Komorowski w sensie walorów psychoterapeutycznych dorównują wykładom prezydenta Wałęsy.

    Szkoda tylko, że prezydent Komorowski nie prowadzi swego fotobloga jak prezydent Wałęsa.

    Fajna aspirynka, jeszcze raz dziękuję

    Pzdro

  205. Jedź sobie skądś tam do rodzinnej Łodzi choćby na ośle lub kasztance. I zawsze ci powiem, witaj na ojczyzny łonie, jeśli tylko za nią zatęsknisz.
    Ale na miły Bóg, nie pouczaj mnie jak mam żyć i patriotką być.
    Nie lubię wujków, zwłaszcza zagranicznych „dobra rada”.

  206. Andrzej Falicz
    Przed chwilą wysłałam do ciebie post i zapomniałam zaadresować.
    Pozdrawiam

  207. Tejot

    Widzę, że poczucie politycznej lojalnosci skłoniło Cię do ucieczki od recenzowania wystapienia Komorowskiego.

    W sumie się nie dziwię. Jak bowiem napisałem wczoraj jego stronnikom nie pozostaje nic ponad zaciśnięcie szczęk w obliczu kpin i poparcie jego kandydatury – bo muszą.

    Zgadzam się z Twoją oceną polskiej prezydentury. Istotnie ma ona charakter ozdobny a ponawiane od ćwierćwiecza próby nadania jej charakteru realnej władzy niebezpiecznie balansują na krawędzi konstytucyjnej legalnosci tworząc na dokładkę niepotrzebny zamęt i mnożąc konflikty, których i bez politycznych ambicji prezydenta przecież nie brakuje. I to za coraz większe pieniądze.

    Skoro więc realnie oceniamy wątłe prerogatywy prezydenta i jego dworu to nie nadawajmy mu jakiegoś specjalnego znaczenia.

    Do lepienia kotylionów, a do tego symbolicznie się ta funkcja sprowadza, naprawdę nie trzeba miec wyjątkowych kwalifikacji.
    Uroda starczy.

    Pzdro

  208. Tekst wykładu pana prezydenta jest świetny.
    Do rozmów przy kominku, myśliwskim ognisku.
    I adresowany do infantylnych kmiotków z zapiecka…….
    Przypuszczam, że poziom wykładu został dostosowany do słuchaczy, zgodnie z najlepszymi zasadami pedagogiki?

  209. Ociec Padre!!!
    Wykład o „bigosowaniu” wprost cudny i dzięki za udostępnienie.
    Ja mam taki stosunek do obecnego prezydenta RP, na którego zamierzam głosować, jak do literatury myśliwsko-dworkowowej – Józefa Weyssenhoffa (1860-1932). Sentymentalny i trochę z przymrużeniem oka.
    W sam raz mi pasuje na „strażnika żyrandola”.
    Madzia O., której zresztą życzę jak najlepiej, jest na to za młoda, z bardzo niewielkim bagażem doświadczeń życiowych i politycznych i szkoda, by się marnowała już „na wejściu” niejako na stanowisku ozdobnym, bo mało znaczącym, poza splendorem tytułu.
    Wydaje mi się, że najpierw powinna się zabrać do prawdziwej roboty politycznej. Może pogonić Millera przy pomocy frakcji młodych w SLD i stworzyć jakąś nową lewicę. Ale czy ta lwica da radę, zwłaszcza że uważa się za praktykującą katoliczkę? No, ale nie chcę uchodzić za ciotkę „dobra rada”, więc już się zamykam.
    Jakieś to wszystko porąbane i niepoważne.

  210. http://i.wp.pl/a/f/jpeg/31395/dziekczynienia_600.jpeg

    Fakt, ze Gospodarz reprezentuje typowa konserwatywna postawe charakterystycznie potegujaca sie wraz z wiekiem… mnie nie dziwi.

    Ciekawi mnie natomiast kobieca mizoginia jaka charakteryzuje sie np. Mag.

    Ten „nowoczesny” wyborca PO to tak naprawde czesto konserwatywny koltun maskujacy swoje opinie (patrz Lewy) pelne ksenofobii i „ludowej madrosci” pohukiwaniem na PiS.

    Sloma , ze tak powiem wychodzi zniestety butow bardziej nawet bolesnie tym aspirujacym do nowoczesnosci – …

    Otoz zarowno wedlug Gospodarza jak i nowoczesnej inaczej mag powaznym politykiem…moze byc jedynie MAZ stanu.
    W odpowiednim wieku
    odpowiedniej tuszy
    mowiacy powoli i
    nie za bardzo wazne co, jak dlugo odpowiednio moduluje glos promieniujac swoja sila rozwagi i spokoju zdala od tematow za trudnych i kontrowersyjnych

    Przy okazji dobrze jak jest „zasluzony”.

    Czasy natomiast sie zmieniaja i Komorowski wraz ze swoim orszakiem jest archaicznym i komicznym przezytkiem tak jak jego starzy partyzanci, dziadki lesne vide general Koziej szef BBN, ktory chcial zmobilizowac brygade pancerna gdy wlamano sie do prezydenckiego serwera – zapomniano ustalic hasla…
    Czy belkotliwy Nalecz plus reszta.

    Glosujacym babciom Komorowski sie podoba bo tak powaznie wyglada w otoczeniu biskupow – dostojnie.
    Prawdziwy Pan.

    Lubia jak przemawia bo przypomina iitonacja ksiedza proboszcza.
    Ksiedza tez sluchaj ale na Boga rzadko slysza co mowi.

    Wzbudza zaufanie ten nasz dobrodziej prezydent.
    To wazne bo one glosuja.
    Rowniez na tym blogu.

    U jednych Bronek wzbudza zaufanie u innych rozbawienie i zazenowanie.
    Prezydent na jakiego konserwatywna i prowincjonalna wciaz Polska w pelni zasluguje.

  211. Takiego prezydenta uwielbiają stare kobiety.
    Przykład – kobieta podpisująca sie Mag.

  212. https://www.youtube.com/watch?v=SsoC2ceePrI
    Wyborcy Komorowskiego maszeruja.
    Nie widzial ktos tam mag?

  213. Przypomnę, że „żona swojego męża”= pani Kwaśniewska, w sondażu otrzymała swego czasu 35% poparcia- gdyby kandydowała ……

    Tymiński przeszedł do drugiej tury, eliminując Mazowieckiego z rozgrywki.

    Tak więc, vox populi jest w naszym kraju siłą dominującą.
    A łaska tłumu na pstrym koniu jeździ.
    Byt ponad 400 osób zatrudnionych w Kancelarii, ich kredyty, przyszłość, zależą od tłumu niesubordynowanych rodaków.
    Może stąd takie nerwowe ruchy polityków, grzebanie hien w życiorysie, deprecjonowanie na wszelkie sposoby postaci pani Ogórek?
    Zagraża UKŁADOWI?
    A taki sie stworzył bezsprzecznie w ciągu ostatnich 25 lat.

    Nie mamy dzięki mediom i partiom, ludzi o bezsprzecznym autorytecie.
    Wszystkie zostały zniszczone w toku walk o stołki.
    Więc skoro funkcja Prezydenta jest tak jak i w Niemczech jedynie REPREZENTACYJNA, to może być to każdy.
    Nawet „ozdobna kobieta”…….

  214. https://www.youtube.com/watch?v=fTbVj9B6O1w

    Nasz pierwszy Polak na jakiego nas stac

  215. Nunaa
    Mylisz się. Takiego prezydenta uwielbiają niekoniecznie stare, ale przewrotne kobiety, które wolą mężczyzn trzymać pod butem.
    Andrzej Falicz
    Nie wysilaj się w złośliwościach pod moim adresem.
    Należę to tych osób, które nigdy i nigdzie nie maszerowały, bo nie znoszę tłumów od dziecka.

  216. Program Komorowskiego:
    „Zeby bylo dobrze musza byc dobre rzady, ktore dobrze rzadza i co potrafia dac co nam jest wszystkim potrzebne dla dobrej przyszlosci Polski”.
    https://www.youtube.com/watch?v=6GC1HIBMXpA

  217. Swoją drogą zadziwia mnie nieraz brak wyczucia śmieszności różnych sytuacji i zwyczajny niedostatek poczucia humoru u wielu zacnych skądinąd blogowiczów. Często nie chwytacie ironii ( np. gdy porównywałam Komorowskiego do Weyssenhoffa, no ale kto czyta ramoty o polowaniach? Chyba tylko poloniści).
    Natomiast „postępowi”, krytyczni i nabzdyczeni są prawie wszyscy. No i obrażalscy, rzecz jasna.
    A ja widzę wokół cyrk. Nie tylko na Wiejskiej. Zwłaszcza w mediach i nie tylko w związku z kandydatami na urząd prezydenta.

  218. To na kogo mam głosować? Na Komorowskiego? Dudę? Korwina? No, wolne żarty!

  219. Początek tygodnia zwiastuje dwa spektakularne upadki polityczne.

    W pewnym sensie symboliczne, bo naruszają dwa fundamenty RP czyli jak to mawiają „projektu 25 lecia”.

    Paskudny upadek Kamila Durczoka, szefa sztandarowego pasmo propagandowego TVN odsłania hipokryzję i obłudę mediów kreujących rzeczywistość tego kraju.

    Zapowiadana na jutro dymisja prezesa JSW Zagórowskiego dotyka wyzysku i bezwzględnych stosunków pracy – kolejnego fundamentu na którym opiera się system.

    Dwa upadki, dwa siarczyste policzki wymierzone elitom zarządzjącym tym folwarkiem.

    Czy to je skłoni do refleksji?
    Wątpię.
    Ludzie będa pluć im w twarz a oni beda się jak zwykle zapierać, że deszcz pada.

    Pzdro

  220. Kartka z podróży
    16 lutego o godz. 12:30

    Kurczok? Kurczę, no nie!

  221. mag
    16 lutego o godz. 11:31
    Swoją drogą zadziwia mnie nieraz brak wyczucia śmieszności różnych sytuacji i zwyczajny niedostatek poczucia humoru u wielu zacnych skądinąd blogowiczów. Często nie chwytacie ironii ( np. gdy porównywałam Komorowskiego do Weyssenhoffa, no ale kto czyta ramoty o polowaniach? Chyba tylko poloniści).
    Natomiast “postępowi”, krytyczni i nabzdyczeni są prawie wszyscy. No i obrażalscy, rzecz jasna.
    A ja widzę wokół cyrk.

    Mój komentarz przewrotny, insynuujący
    Od demokracji należy żądać wiele, ale to nie modły w kościele, nie należy oczekiwać, ze wyłowi samych mądrych, a głupich utopi, wyselekcjonuje samych uczciwych, a złodziei witriolem skropi, rozpuści, wszystkim innym łasym tęgie manto spuści.
    Jeśli ma być cyrk, to kontrolowany, jeśli politycy, to niech będą pany, jeśli mamy wybierać, to dajmy sobie luzu, latajmy za atrakcją, nie róbmy buzu, obśmiewanie i kpiny to broń na Bronka, estetyka i miny, to panna koronka, energiczna, retoryczna, z polotem, młoda.
    Lepszym kandydatem byłaby Doda.
    Pzdr, TJ

  222. Fidelio 0.15
    Odpowiedz ze nie stać nas na wieksza kwote jest bezczelnym kłamstwem w momencie gdy stać nas na te wszystkie machlojki milionerów i miliarderów z przenoszeniem podatków do rajów podatkowych i produkcji do Bangladeszu. Nie było na sali nikogo kto by dał w pysk temu klamcy który tak stwierdził ?
    Jezeli było nas stać na znacznie wyzsza kwote wolna od podatku w zrujnowanej przez PRL Polsce w 1991 roku , to jak się stało ze po tych fenomenalnych na tle Unii sukcesach w wzroście PKB przez ostatnie 23 lata, nie stać nas chociażby na waloryzacje tej kwoty i na płacenie truck driverom minimum socjalnego z Rajchu ? Polecam program „NA OSI” w TVN Turbo, który pokazuje jak w nie prawdopodobny sposób wzbogacili się na różnych machlojkach Frasyniuk i jego kumple po fachu, czyli właściciele firm – ciężarówek TIR i jakie nowe zabawki sobie kupują.

  223. Najwyraźniej po upadku Durczoka w TVN rozpoczęła się bezwzgledna walka o schedę po nim.

    Namolna agresywnośc reportera tej stacji wypytującego kandydata Dudę o jakiś wyimaginowany telefon do Putina zniecierpliwiła nawet zgromadzonych na konferencji dziennikarzy.

    Nie przepadam za Dudą i pis-em ale kierownictwo TVN powinno przemyśleć czy gorliwość antydudowa reporterów walczących o miejsce po Durczoku w tzw „Faktach” nie wywoła u widzów współczucia dla atakowanego kandydata. Tak jak to bywa w stosunku do osób publicznie przesłuchiwanych przez chamowatych śledczych.

    Pzdro

  224. @KZP
    „Najwyraźniej po upadku Durczoka w TVN rozpoczęła się bezwzgledna walka o schedę po nim.
    Namolna agresywnośc reportera tej stacji wypytującego kandydata Dudę o jakiś wyimaginowany telefon do Putina zniecierpliwiła nawet zgromadzonych na konferencji dziennikarzy.
    Nie przepadam za Dudą i pis-em ale kierownictwo TVN powinno przemyśleć czy gorliwość antydudowa reporterów walczących o miejsce po Durczoku w tzw “Faktach” nie wywoła u widzów współczucia dla atakowanego kandydata. Tak jak to bywa w stosunku do osób publicznie przesłuchiwanych przez chamowatych śledczych.
    Pzdro”

    Dla mnie najlepsza była reporterka, która nie wiedziała, że CBOS jest rządowy.

  225. absolwent
    16 lutego o godz. 13:23

    ODSETKI od kredytów zagranicznych…..
    Od roku 1990 mamy stały deficyt budżetowy i nierównowage płatniczą.
    To pochłania obecnie około 40 miliardów rocznie.
    I rośnie.

    Gospodarka PRL rosła kosztem zaniżonych płac, których strukturę odziedziczyliśmy po przemianach.
    Obecna gospodarka zadłuża się na potęgę, dalej hamując wzrost płac i petryfikując- poza nielicznymi zawodami- starą strukturę.
    Dochody z PIT nie są może największe, ale to pewny przysłowiowy „wdowi grosz”…..

  226. Fidelio

    „Dla mnie najlepsza była reporterka, która nie wiedziała, że CBOS jest rządowy.”

    Tego akurat nie widziałem, bo ten cyngiel od „telefonu do Putina” mnie zniechęcił do dalszego ogladania relacji.

    Ale ignorancji reporterki nie ma się co dziwić w świetle doniesień medialnych. Ostatecznie, jak piszą, akurat nie o kompetencje zawodowe idzie w naborach tych dziewczyn.

    Pzdro

  227. Kartka z podróży
    A mi jest żal Durczoka, absolutnie nie przepadam za Dudą i najchętniej głosowałabym na Dodę, co zasugerował Tejot, gdyby kandydowała.
    Pozdro

  228. tejot
    16 lutego o godz. 12:40
    ==========================================
    Znowu mącisz w głowie MAG i przy okazji nam tu Wszystkim.
    Tejot! Od demokracji nie należy niczego żądać, to tylko narzędzie do tego głupie, jak każde inne.
    Nawet ten komputer, przy którym siedzę i wklepuję ten tekst, to tylko narzędzie.
    To czy to narzędzie dobrze wykorzystam, nie zależy od demokracji.
    Podobnie jest z kuchnią na której przyrządzamy pokarmy.
    Przykładów można podać ..miliony … tyle , ile narzędzi stworzyli ludzie na świecie.
    Górnik nie potrzebuje demokracji, potrzebna mu jest głowa, żeby mu się strop nie zawalił.
    Taka mała dygresja: kret jest wydajniejszy od górnika w przeliczeniu na masę ciała, wygląda na to, że mądrzejszy – kret znaczy się jest od górnika.

    Zawsze zawartość mózgu, nawyki, które również ulokowane są w mózgu…
    decydują o jakości wartości tego tekstu, która właśnie piszę, przydatności pokarmu
    /jakości mózgu kucharza/ dla konsumenta, również polityka, dziennikarza……..
    Nawet ten nasz cyrk, myśląc o tej części polityczno- społecznej, nie ma nic wspólnego z demokracją.
    Im większe siano panuje w głowach naszych polityków, dziennikarzy, naukowców, lekarzy…. tym lepszy cyrk, tym więcej pajaców nadających się do występów cyrkowych, nie ubliżając temu właściwemu cyrkowi, temu od fikołków i innych,
    czynności zabawowych, gdzie to dopiero, trzeba mieć głowę na karku..

  229. Mag

    Jak wiesz narkotyki mnie nie ruszają, jestem zwolennikiem legalizacji.
    Preferencje seksualne tez … .

    Jedno mnie rusza, zarzut molestowania z wykorzystaniem zalezności służbowej. To powinno być wypalane goracym żelazem.

    Ale jak na razie, na tym etapie, sprawa przypomina historię z Piesiewiczem czyli odsłania zabójczo politycznie hipokryzję,obłudę, zakłamanie tzw elit.

    To koniec kariery Durczoka i ciężki cios w TVN, którego moralizowanie budziło we mnie odruchy wymiotne – gdy jeszcze oglądałem tę stację.
    Przecież na moralizowaniu ta stacja była zbudowana.

    Jak pisałem nocą Durczoka rozumiem. Zdaję sobie sprawę, że taka praca, dla takich ludzi, dla takiego systemu wymaga stymulacji, znieczulania czy ryzykownego rozładowywania emocji. Normalnie skonstruowana psychika tego nie wytrzyma.

    Pamietam, że gdy jeszcze oglądalem TVN to mi te złe emocje emanujące z ekranu szkodziły – oczywiście zakamuflowane pod krzepiącym propagandą sukcesu optymizmem, głupawą wesołkowatością albo własnie moralizowaniem.

    Tak więc, jak dziś powiedział w wywiadzie te złe, toksyczne emocje „zdruzgotały mu psychikę”.

    To się zdarza, musi się pozbierać. Zresztą nie ma wyjścia.

    Pzdro

  230. Wiesiek 59 13.50
    Polski budżet opiera się w największym stopniu nie na podatkach od oligarchów którzy mimo ogromnych dochodów, które możesz sprawdzić choćby w Forbes i Wproscie, praktycznie nie płaca podatków od dochodów, lecz na podatkach od ludzi którzy w wielu cywilizowanych krajach w ogóle nie płaca podatków, bo ich państwo uważa że nie ma moralnego prawa żeby żadac od nich ich „wdowi grosz” skoro i tak pobiera VAT czy podatek obrotowy, od nieruchomości itd.
    Zarazem nasze służby skarbowe sa niesamowicie niekompetentne i daja ciagle się okradąc przez różnego rodzaju oszustów z „szarej strefy”, „firmy słupy” optymalizacje podatkowe czyli wyprowadzanie dochodów za granice itd. . Najwieksze oszustwa są na Wacie, cłach i akcyzie, które nominalnie sa jednocześnie największym dochodem budżetu. Mówił o tym publicznie np. profesor W. Modzelewski który BTW ( żeby było smieszniej) jest jednym z twórców polskiego systemu podatkowego.

  231. Wacław
    Nie martw się o moją głowę. Różni próbowali w niej mącić. Bez skutku.
    A z opiniami Tejota, tak się składa, po prostu często się zgadzam.
    Czyż nie jest tak w demokracji, o której przestrzeganie się upominasz,
    że WOLNO ci identyfikować się z czyimiś poglądami, a z innymi nie?

  232. Kartka z podróży
    Ja po prostu nie mam za grosz zaufania do „dziennikarzy śledczych” ze szmatławca, za jaki uważam tygodnik „Wprost”. I tyle.
    A ty się podniecasz, jakbyś zwęszył trop seksafery? Wyluzuj, bracie.
    Co to wszystko ma wspólnego z „propagandą sukcesu”, którą jakoby uprawia Durczok? Akurat on jest, moim zdaniem, jednym z najrzetelniejszych dziennikarzy, który ma na pewno swoje sympatie polityczne, jak każdy żywy człowiek, ale potrafi dowalić elegancko i równo KAŻDEMU, jeśli uzna za stosowne. Podobnie jak Piasecki. Wymień choć jednego „niepokornego” dziennikarza, który „przeczołguje” np. Jarosława Kaczyńskiego.
    Pozdro

  233. @mag
    „A ty się podniecasz, jakbyś zwęszył trop seksafery? Wyluzuj, bracie.”

    Wyluzuj? Przecież z tego co powiedział w rozmowie z Wielowieyską jasno wynika, że posuwał jakąś lalę z redakcji, nie wiadomo tylko czy jedną czy więcej. Chyba bez powodu się z żonką nie rozstał? W normalnej stacji już by go nie było.

  234. Mag

    „A ty się podniecasz, jakbyś zwęszył trop seksafery?”

    A co mnie ma niby podniecać?. Przecież to żałosne.
    Po prostu jest żalosna „seksafera” – dojrzewająca od dwóch tygodni. Takie są Fakty.

    Własnie Durczoka w ramach tej afery koledzy rzucili na stos jak kozła ofiarnego.

    Durczok, jak przeczytałem w wywiadzie porannym, ma problem by się z nią zmierzyć – zakłamuje ją.
    Trudno mu sie dziwić, bo własnie świat mu sie rozsypał.

    I Ty też masz problem z tym na skutek swych emocjonalnych związków z tą stacją.

    Pzdro

  235. absolwent
    16 lutego o godz. 14:35

    Nie dziwi mnie to co piszesz, bo swego czasu zorientowałem się, że systemy fiskalne większości krajów są ZAPROJEKTOWANE w celu unikania opodatkowania wielkich.
    Na dodatek, chronią banki i ich prawa, nie ludzi.
    Z rozbrajającą szczerością swego czasu Buffet stwierdził przecież, że jego sekretarka płaci wyższe podatki ze swojej pensji, niż on ze swojego majątku.

    Po to kupuje sie polityków sponsorując kampanie wyborcze, by uchwalali korzystne prawa……..
    Kogo kupiono u nas, chciałoby się zadać pytanie……
    Czy też była to niewypowiedziana naiwność i głupota?
    Osobnik z Ministerstwa Finansów odpowiedzialny za projekt ustawy tyczącej uszczelnienia systemu fiskalnego- opóźniający pracę, poleciał?
    A to był tylko jeden z kruczków wyprowadzania za granicę majątku firm.

  236. @Nunaa 16 lutego o godz. 10:56
    „Takiego prezydenta uwielbiają stare kobiety”
    Nie genaralizuj, ja też jestem stara i na dodatek niewyspana.

  237. Kartka z podróży
    Twoja stara śpiewka. Jeśli ktoś ma inne zdanie na jakikolwiek temat, tak było w twojej „polemiice” z tejotem, zarzucasz mu emocjonalność, ale już do „ad remu” odnosisz się po uważaniu.
    Możesz sobie wierzyć doniesieniom opiniotwórczej szmaty czyli” Wprostu”, a ja ci zarzucę „emocjonalność” i będziemy kwita. OK?
    Pozdro

  238. Z dystansu
    16 lutego o godz. 15:30
    Właśnie przeczytałem wywiad Pannetta byłego ministra obrony za Clintona i szefa CIA .
    Twierdzi on , że sensowne rokowania z Rosją można jedynie prowadzić z pozycji siły.
    Lektura ta zbiegła się w czasie właśnie z i nformacją , że separatyści wbrew Mińsk II, nie mają zamiaru wycofać ciężkiego uzbrojenia na przewidziany dystans.
    Oddaje tu wszelkie honory Merkel , ktora starała się na drodze kompromisu porozumieć się z Rosją, ale ta droga nie ma sensu. Rosja przyjmuje każdą gotowość do kompromisu jako oznakę słabości i po każdym stara się wysądować jak daleko może pójść jak najtańszym kosztem.
    Pannetta ma rację tylko zmasowane sankcję i efektywne dozbrojenie Ukrainy może nam pomóc wyjść z obecnego kryzysu.
    Jesteśmy w nowej fazie zimnej wojny z Rosją i będziemy mieli szczęście jeśli wykpimi się z niej , przy lecącym amok Putinie, konfliktem zastępczym na Ukrainie.
    Rosja znajduje sie obecnie w podobnej pozycji co hitlerowskie Niemcy, które nie były w stanie uwierzyć , że słusznie przegrały I wojnę światową i trzeba było dopiero drugiej , kupy nieszczèścia , aby zrezygnowały ze swoich imperialnych mrzonek. Putin też nie może przeboleć upadku CCCP i żyje niegdysiejszą potęgą i złudzeniami. Nie pozostaje nic innego jak tylko jeszcze raz dać w łeb i puścić z torbami jak CCCP.
    Dobrze będzie jak zbrojnie ograniczy się wszystko tylko do Ukrainy.
    Twój komentarz czeka na moderację.

  239. Mag

    Ale przecież odrzucanie niewygodnych faktów, postrzeganie świata wbrew faktom ma podłoże emocjonalne.

    Pzdro

  240. Kartka z podróży
    Jeszcze a propos wałkowania przez ciebie „emocji”.
    Postępujesz dokładnie tak, jak mi zarzucasz. Nie ja jedna zwróciłam już na to uwagę.
    Spróbuj stanąć „obok” siebie i przyjrzeć się sobie z „boku”.
    Wiem, że to trudne, ale nieraz się udaje.
    Zresztą w emocjonowaniu się (byle nie przesadnym) nie ma niczego nagannego. Wszyscy ulegamy jakimś emocjom i nie warto udawać, że jest inaczej.

  241. A ja kilka godzin temu napisałem komentarz, w którym stawiałem tezę że fotki z mieszkania z lalami gumowymi w internetach musiały wyjść od służb ( chyba że służby spisywały Durczoka w towarzystwie zawczasu zawiadomionych mediów) i że tego typu materiały pojawiają się w internetach nie bez powodu.
    Pytanie dlaczego Durrczok, dlaczego teraz, dlaczego tak?

    Poprzedni komentarz mówił tez tylko kilka prawdziwych słów o elitach w warszawie, no ale cenzura nie puściła…

  242. Kartko, przypisujesz drugiemu nadmierne emocje i moralizatorstwo, aby następnie użyć tych przypisanych atrybutów do budowania teoretycznej konstrukcji, która w sposób oczywisty go deprecjonuje. Psychologizujesz, ustawiasz sobie interlokutora jak chcesz.
    Pzdr, TJ

  243. Mag

    Nie chcę już wywlekać tych emocji ale nic Ci nie „zarzucam”.

    Moje komentarze do Ciebie nie mają charakteru „zarzutów” czy ataków.

    Sama się zastanów czemu tak w sumie banalna sprawa jak afera obyczajowa Durczoka czy szerzej stacji TVN wywołuje w Tobie takie napięcia, ktore wyczuwam w tekscie.
    Przecież nie ekscytuje się tą aferą, ona nie wywołuje we mnie wiekszych emocji.
    Nie wmówisz mi tych emocji argumentem „”nie ja jedna zwróciłam już na to uwagę.”
    Liczba mnoga użyta w polemice też mnie emocjonalnie nie rusza.

    Natomiast podnoszę problem hipokryzji. Dla mnie to tylko studium dość żalosnego zakłamania. Tak jak niegdyś sprawa Piesiewicza.

    Natomiast Ty emocjonalnie uciekasz od problemu obłudy TVN-owskiej np kwestionując źródło.
    To jest bardzo Tejotowskie.
    Tejot podobnie ucieka od niewygodnych faktów rzucając to swoje RT, które jego zdaniem wszystko tłumaczy. „Nie będe dyskutował” – pisze Tejot. „Bo to RT”

    Tak jak Ty uciekasz od faktów rzucajac od niechcenia „szmatławca Wprost”.

    Nie chcesz przyjąc do wiadomosci niewygodnych dla siebie faktów. Wypierasz je tym „szmatławcem Wprost”.

    Przyznam, że nie mam takiej emocjonalnej potrzeby kreowania wygodnego dla siebie świata. Przyjmuje go takim jakim jest.

    Pzdro

  244. W poszukiwaniu straconej inteligencji
    Cioty (blogowo – imieninowe )z tymi zpod wlacznie zamiast zajac sie wlasnymi pomarszczonymi juz zapewne d….i. zawedrowaly do magla .To , ze zainteresowany D. pozwal juz jednego (ą)blogera do sądu wcale ich nie zraża , byle by br….ć temat
    Gratulacje dla Jego E…..i

    „Wszyscy ulegamy jakimś emocjom i nie warto udawać, że jest inaczej.”
    Tyle ze zdarzaja sie lepsze i gorsze ,rozne . Jezeli moja powyższa komus sie nie
    spodoba to mam to Idc

  245. Katyja z podróżt
    O matko, jakie niby napięcia wywołuje we mnie „sprawa” Durczoka czy „afera obyczajowa” jak ją nazywasz z całą powagą? To ty ją podgrzałeś na blogu, donosząc co donosi „Wprost” na ten temat i chyba ciebie to kręci, bo na pewno nie mnie.
    Ja Durczokowi pod łóżkiem nie siedzę i mam gdzieś takie „fakty niewygodne” (niby dla kogo niewygodne? bo na pewno nie dla mnie), czyli to, z kim on sypia i dlaczego, a więc rewelacje szmatławca najwyżej mnie zniesmaczają. I w ogóle takie „dziennikarstwo śledcze”.

  246. Sorry, oczywiście powyższy tekst jest adresowany do Kartki z podróży. Mam problemy z klawiaturą.

  247. Kobieta podpisująca sie jako Mag wylewa z siebie słowotok złotych myśli.
    Trajkocze na każdy temat i z kim się da.
    Taka nadpobudliwość jest częsta o starych kobiet.
    Smutne to .

  248. mag
    16 lutego o godz. 14:35
    =======================
    O Twoją głowę się nie martwię.Nawet o głowę TEjota.
    Tylko ta maniera podpierania się demokracją, wtedy jak nie mają nic
    do powiedzenia, nasi politycy ją stosują. Szczególnie pan prezydent Komorowski, często powtarza: mamy demokracje, jesteśmy krajem demokratycznym, dlatego jest nam dobrze, mamy sukces na miarę tysiąclecia.
    Prawie codziennie słyszę tego typu dyrdymały.

  249. Jest teoria, że brudy Durczoka wypłynęły, bo za bardzo docisnął Kopaczową tutaj:
    https://www.youtube.com/watch?v=Lc2q9IQtsG0&feature=youtu.be

  250. Mag

    „mam gdzieś takie “fakty niewygodne” (niby dla kogo niewygodne? bo na pewno nie dla mnie”

    Jednak dla Ciebie niewygodne. Przecież to nie mój problem tylko Durczoka, jego audycji, stacji telewizyjnej i jej milośników. A więc Twój.

    Jak pisałem TVN od lat nie ogladam, kreowanej przez tę stacje wizji świata nie podzielam i nie akceptuję.

    Tak więc nie musze w tym kontekscie, jak radzisz, „wychodzić z siebie” i „patrzeć na siebie z boku”, bo ja siłą rzeczy jestem z boku.

    Ani mnie ten TVN ziębi ani grzeje. To nie moja bajka.

    Ale sama historia ciekawa – moralitet na temat „hipokryzja nie poplaca”.
    O tym jak to nadworny moralista stał się schwartzcharakterem z moralitetu.

    Pzdro

  251. Nunaa
    A z ciebie to chyba jest jakiś zgorzkniały stary chłop wbrew „żeńskiemu” nickowi, bo raczej nie młoda kobieta, która niby czego miałaby „starej”, za ją mnie uważasz, zazdrościć?
    Czepiaj się innych, którzy produkują tu swoje „złote myśli” na każdy temat nieporównanie częściej niż ja. Na nich praktykuj swoje „psychologiczne ” obserwacje.

  252. Fidelio

    Jest kilka teorii wyjasniajacych powody kompromitacji Durczoka.

    Miedzy innymi ten wywiad.

    Ale Durczok jej wbrew pozorom nie przyciskał. Pytania zadawał proste tyle, że Kopaczowa jak zwykle była nieprzygotowana i rozkojarzona.

    Źle wybrali jej dziennikarza, bo gdyby np trafiła do redaktora Kraśki to by z nią gaworzył jak z przedszkolakiem. I efekt byłby lepszy.

    Kraśko tak własnie gaworzy z wujkiem Bronkiem, ktory przecież też nic nie ma do powiedzenia.

    Tak wiec nie sadzę by to była zemsta za Kopaczową.

    Pzdro

  253. @KZP
    „Ale Durczok jej wbrew pozorom nie przyciskał. Pytania zadawał proste tyle, że Kopaczowa jak zwykle była nieprzygotowana i rozkojarzona.”

    Nie no cisnął ją, cisnął, nie był milusi. W sumie ta jego bucowatość ma tę zaletę, że potrafi przycisnąć polityka. Gorzej, że podwładni i współpracownicy też są na to narażeni.

  254. Wywiad z Kopaczową to jednak za małe piwo jak na takie zarzuty i publikowanie takich ( de facto kryminalnych!) zarzutów. Przecież taki „twardy ale merytoryczny” człowiek ma swój urok, a wywiad choć nieprzekonująco w nim Kopaczowa wypadła ( a wypadła w czymś przekonująco?) nie uzasadnia de facto śmierci publicznej żurnalisty.
    To musi chodzić o coś poważniejszego, coś co komuś zabiera władze, pieniądze. Może Durczok sie przespał z czyjąś żoną? córką?

  255. @KZP
    „Źle wybrali jej dziennikarza, bo gdyby np trafiła do redaktora Kraśki to by z nią gaworzył jak z przedszkolakiem. I efekt byłby lepszy.
    Kraśko tak własnie gaworzy z wujkiem Bronkiem, ktory przecież też nic nie ma do powiedzenia.”

    Ja jego w ogóle nie mogę słuchać, bo on mówi tak jakby nie miał śliny w ustach, nie mówiąc już o płytkości i infantylności treści. Z dwojga złego to już wolę chyba jurnego predatora Durczoka słuchać, przynajmniej od czasu do czasu potrafi skoczyć komuś do gardła.

  256. Przy okazji tej afery różne dziwne rzeczy wychodzą. TVN niby wielki koncern a się okazuje, że nie ma nawet jakiejś polityki antymobbingowej tylko ad hoc rozsyła mailem pracownikom jakieś instrukcji jak już afera się rozleje. Amatorka.

    Przy okazji, jest jeszcze teoria, że akcja z Durczokiem miała obniżyć wartość firmy przed jej zakupem.

  257. @fidelio – o ! I to byłby możliwy powód. Jak na razie to pewnie najbardziej prawdopodobna hipoteza…

  258. Szanowni panowie,
    jeszcze a propos „afery obyczajowej” Durczoka. Jesteście gorsi niż baby w maglu.

  259. @Kakaz
    „@fidelio – o ! I to byłby możliwy powód. Jak na razie to pewnie najbardziej prawdopodobna hipoteza…”

    Nie wiem czy to skutek tej akcji, ale kurs TVN spadł dziś 1%.

  260. @mag – ktoś pięknie napisał kiedyś, że plebs, powiedzmy chłopi pańszczyźniani czy drobnomieszczaństwo w dawnych wiekach nie byli w stanie pojąć wszystkich związków pomiędzy arystokracją krwi. Związki książąt, hrabiów, baronów i bogatej szlachty wyglądały z ich punktu widzenia jak nieprzenikniona teoria spiskowa, wielkie szachy rozgrywane na planszy Europy. Dziś, po wiekach, historycy oczywiście odkrywają przed nami patchwork owych relacji, wskazując na nierozumne porywy serca, ale nader często na koligacje, mariaże i kontrakty całkowicie podporządkowane interesom spadkowym, monarchicznym, czasami planom biznesowym ( choć to rzadziej, bowiem arystokracja opierała swoje prawa na przynależności do ziemi, a nie na pieniądzu). Oczywiście możemy tylko domyślać się z jakim politowaniem starcy kiwali głowami nad ciurami starającymi sie pojąć wszystkie rodowe współzależności. Niejeden rzecz komentował – „patrzaj swego interesu, i morda w kubeł”.

    W drugą stronę działało to identycznie. Maria Antonina na tyle mało wiedziała o swoich poddanych że głód spowodowany brakiem chleba brała za dietetyczny kaprys umotywowany chęcią uniknięcia spożywania deserów. Jak wiadomo owo niezrozumienie motywacji skończyło sie dla niej ( i dla równie zdrowo odżywiających sie kolegów) tragicznie.

    To co dziś plebs, czyli my, wiemy o warszawce nie różni się niczym. To co premier Kopacz wie o Polsce, również.

    Nic dziwnego że folgujemy swojej gadatliwości – czy nie po to są arystokraci by plebs o nich paplał? Czy dlatego unikamy en-masse nadmiernego wydawania pieniędzy, że czekamy na bardziej zyskowne lokaty w obligacje?

  261. Fidelio

    „TVN niby wielki koncern a się okazuje, że nie ma nawet jakiejś polityki antymobbingowej”

    Po co miał taką politykę prowadzić skoro najwyraźniej mobbing uznano za metodę zarządzania?

    Zarządzano tą firmą mobbingiem jak również wykorzystywaniem dziwacznych, wzajemnych relacji personelu.

    Dla TVN czas zatrzymał się wiele lat temu – w czasch Jordana Belforta. Podobnie jak dla widzów tej stacji.

    Pzdro

  262. Kakaz
    Niby słusznie prawisz, ale dlaczego jedni paplają na blogach bez konsekwencji, a inni obrywają za to, że się w ogóle odzywają. Ani głupiej ani mądrzej od tych pierwszych. Powiedzmy, mieszczą się w jakiejś normie. Tego nie rozumiem!
    Na przykład, dlaczego jakiś kretyn albo kretynka nazywa mnie starą gadatliwą kobietą (zna moja metrykę?), a ględzącego i pewnie niemłodego faceta nie zaczepia? Tutaj zresztą młodzieniaszkowie płci obojga raczej się nie udzielają.
    Rozumiesz coś z tego? Uważasz, że jestem przewrażliwiona?

  263. @mag – Jak sie waćpannnie zamtuz nie podoba, to po co waćpanna w niego leziesz?

  264. Dowód na to, że na Ukrainie trwa wojna domowa, Oleg Ljashko lider radykalnej pro Kijowskiej partii oznajmił na antenie telewizyjnej, że jego siostra walczy po stronie separatystów:

    „In an interview aired on Ukrainian television, Oleg Lyashko, the
    leader of the pro-Kiev radical party of Ukraine, stated that his sister fights for the Donbas militia in Lugansk.

    „In Lugansk, my sister is fighting on the side of terrorists. My sister Victoria, with whom we grew up. She fights with a weapon in hand for the terrorists”, Lyashko confessed.
    Read more at http://www.liveleak.com/view?i=8e7_1423886360&comments=1&selected_view_mode=mobile&selected_view_mode=desktop#HKw6vbCmleKYsfMD.99

  265. Nemer

    Znalazłem ciekawy tekst, może Cię zaintereuje.
    I nie tylko Ciebie zresztą.

    „Oligarchowie po Majdanie: stary system na „nowej” Ukrainie” napisany przez Wojciecha Konończuka.

    http://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/komentarze-osw/2015-02-16/oligarchowie-po-majdanie-stary-system-na-nowej-ukrainie

    Pzdro

  266. Coraz ciekawsze historie się wydostają z życia polskich mediów:
    https://www.facebook.com/bognacz/posts/1067846283229398?fref=nf

  267. kakaz
    To uważasz że zamtuz ma wyznaczać standardy? A jeśli się nie podoba to fora ze dwora?
    O nie, waćpanie. Wstęp w progi tutejsze jest wolny i wypada się nawzajem szanować. N’est pas?

  268. olboraki (15.03.20.36),

    bo jestem przystony jak pani Grodzka, ale cug na kobiety, mam jak weryfikowany tu właśnie, Kamil Durczok.
    Czasem muszę rozmawiać z takimi maczo jak ty, i wówczas język staje mi w gadle, a niezależnie od tego przeżywam inne sensację (także żołądkowe) i stąd zmiana stylu narracji, po to żeby nadawać na podobnej fali.

    Ubogaciłeś mnie swoim wyrafinowanym wywodem, co mnie psychicznie wzmocniło.

    Mój nick, Rosa, świadczy o tym, że czasem wchodzę w skórę mojej suki, bo wydaje mi się, że nadając na jej długośći fali samcze otoczenie blogowe zgra się z zakresem nadawania mojej czteronogiej (niestety bardzo chorej) oblubienicy.

    Pozdrawiam i życzę pomyślnej podróży po ścieżkach śledczego dziennikarstwa.

  269. @kartka:
    durczok, w swojej pysze(tak, tak), zapomnial, ze nie ma gdzie uciekac, no i go dopadli 😉
    p.s.
    podobno bagsik i ska baluja znowu po w-wie; ciekawe, czy to tylko plotka…

  270. Przepraszam za przekręcenie nazwiska z olborski na oboraki.

    Nietakt ten można porównać z bluźnierczym zarzutem pod adresem mag, twierdząc
    że jej wpisy nie ożywiają blogów, a na dodatek, że są skrojone słabą polsczyzną.

  271. olborski,

    zapomniałem dodać, że diś wiecór czuję się samcem alfa.

  272. Kartka z podróży
    16 lutego o godz. 19:43

    Tekst KAPITALNY- moim zdaniem.
    I beznamiętnie relacjonujący FAKTY.
    Udzielne księstwa „królewiątek” i walka o wpływy, coś mi dziwnie przypominają z naszej historii fragmenty……..
    Który z oligarchów ma poparcie jakiego rządu zewnętrznego, to następna zagadka.
    Zapewne po dyslokacji kont bankowych można ich poznać.
    No i posiadaniu obywatelstwa innego kraju w drugim- piątym paszporcie……

  273. ”Oleg Ljashko lider radykalnej pro Kijowskiej partii oznajmił na antenie telewizyjnej, że jego siostra walczy po stronie separatystów:”
    To co wygląda jak siostra Ljashko, to w rzeczywistości jest 56. pułkiem powietrzno-desantowym ”Подмосковные Вечера”. Wystarczy zapytać Bezpieczeństwo Narodowe Ukrainy. Na pewno poświadcza.

  274. fidelio
    16 lutego o godz. 19:43

    Mentalność właścicieli folwarków wychodzi…….
    Dojarka, sekretarka, służąca, miały wiele innych nieformalnych obowiązków wobec PAŃSTWA…..
    A PANOWIE lubili „uszlachetniać rasę”.
    Szczególnie tę nadobną i kształtną.

    Nikt juz pewnie nie czyta Rodziewiczówny, Dołęgi- Mostowicza, czy Żeromskiego.
    Ale, STARE WRACA.
    Stosunki społeczne również.
    I te seksualne, wymuszone sytuacją ekonomiczną.
    Niemoralne propozycje staną się normą.
    I nawet polski katolicyzm temu nie zapobiegnie.

  275. Byku

    „podobno bagsik i ska baluja znowu po w-wie”

    Masz rację, to nie plotka.
    Sprawę Art-B po 23 latach umorzono. Konkretnie tzw „oscylator” pod koniec 2014. Cofnięto nakaz aresztowania i list gończy. Tak więc Gąsiorowski już w ubieglym roku odwiedził W-wę i Wrocław.

    Pzdro

  276. Wiesiek59

    Tekst ciekawy i co najważniejsze nietypowy jak na polskie standardy tzw analityki spraw wschodnich.

    Pzdro

  277. Indoor prawdziwy
    16 lutego o godz. 20:32

    Strasznie dawno cię nie było……

    Watek wojen bratobójczych i podziałów w poprzek rodziny z przyczyn politycznych…..
    Gdzieś czytałem, że twórcą LITEWSKIEJ kawalerii, walczącej przeciwko pułkom polskiej kawalerii i piechoty Żeligowskiego, był POLAK.
    Wybrał lojalność wobec miejsca zamieszkania, a nie korzenie etniczne, wiarę i wychowanie.
    Dylematy podzielonej lojalności, dramaty wyborów mieszanych korzeni etnicznych, motywów ideowych, swiatopoglądowych, towarzyskich.
    Czasem rzeczywistość wymusza bezalternatywny, czarno-biały wybór.
    Błąd w wyborze, to ŚMIERĆ…….

  278. @wiesiek
    „I nawet polski katolicyzm temu nie zapobiegnie.”

    Katolicyzm przecież nie od tego żeby zapobiegać, instytucje katolickie pozwalają raczej oczyścić sumienie sprawcy. Wyspowiada się i po problemie.

  279. @Indoor
    „”Oleg Ljashko lider radykalnej pro Kijowskiej partii oznajmił na antenie telewizyjnej, że jego siostra walczy po stronie separatystów:”
    To co wygląda jak siostra Ljashko, to w rzeczywistości jest 56. pułkiem powietrzno-desantowym ”Подмосковные Вечера”. Wystarczy zapytać Bezpieczeństwo Narodowe Ukrainy. Na pewno poświadcza.”

    Red. Wenerski z TVN24 na Twitterze reklamował dzisiejszy program „Czarno na białym” poświecony Ukrainie pt „Krew wolności” czy coś w ten deseń. Pytam go czy znowu będzie to krew tylko jednej strony konfliktu. Odpowiada, że będzie też o „agresorach”. Ja mu na to przywołuję przykład siostry Ljaszki walczącej po stronie sepratystów – pytam go czy to też agresorka. Nie odpowiedział.

  280. Kartka z podróży
    16 lutego o godz. 20:40

    Zawsze zdecydowanie bardziej przemawiały do mnie teksty traktujące o INTERESACH, a nie pełne ideologicznych zaklęć.
    I w tych kategoriach mozna traktować każdą kwestię.
    Cui bono?
    Ten wątek w przypadku Durczoka, też byłby ciekawy…..

  281. Rosa91b
    Cos dla Ciebie (gdybys byl akurat w skórze) lub Twojej byc moze burej suki do obwachania
    (dla poparcia teorii obchodzenia w bezpiecznej odleglosci , eliminujacej mozliwosc wdepniecia do minimum ). „Skrojone polszczyzna” jak sie patrzy to nie czuc
    Przekrecanie to znajome mi jest(jest mi znajome)
    16 lutego o godz. 0:31

  282. fidelio
    16 lutego o godz. 20:42

    „PO bożemu” w pozycji „misjonarskiej”……
    Hmm…..
    „Robienie laski” znacznie wykracza poza kanon, no chyba że jest on POLITYCZNIE uwarunkowany…..

  283. wiesiek59
    „Watek wojen bratobójczych i podziałów w poprzek rodziny z przyczyn politycznych…..”
    Litewski nacjonalista-polakozerca, premier w miedzywojennej Litwie, A. Smetona, byl w rzeczywistosci Polakiem, A. Smietana.
    Takich przykladow jest wiecej..
    Operowanie takimi terminami jak „czystosc krwi i idealow”, na ktorym zbudowane sa rozne nacjonalizmy i szowinizmy, wlaczajac w to rezunostwo i syjonizm jest czesto zwodnicze.
    Moze ludzie sa po prostu hybrydami, gdy chodzi o pochodzenie i kulturalne korzenie?

  284. Choć całkowite zadłużenie Grecji stanowiące odpowiednio ponad 175 procent PKB tego kraju jest najwyższym w UE, wymienione wyżej kraje depczą jej po piętach. Dług publiczny Portugalii sięga 129 proc. PKB, Włoch blisko 133 proc., Irlandii ponad 123 proc., a Hiszpanii 92 proc. PKB. Wielka Brytania w tej grupie współczynnik zadłużenia do PKB ma najniższy – wynosi 90,6 proc. Wygląda na to, że w tej bajce, a może już horrorze, to nie zły wilk zdmuchnie domek strefy euro, ale rozmontują go same świnki…
    http://www.money.pl/gospodarka/unia-europejska/wiadomosci/artykul/pomoc-dla-grecji-jej-dlugi-przekraczaja,228,0,1714404.html
    ===================

    Ciekawe zestawienie……

    Polski dług zagraniczny przekracza 300 miliardów- euro…..
    I rośnie.
    Tymczasem walka o stołki, czy żyrandol, zdaje się wyparła ten fakt ze świadomości polityków.
    A przecież nawet ich sute emerytury zależą od krajowej koniunktury.
    Nie mąci ich nastroju wyjazd młodych podatników, czy poborowych na Zachód, za chlebem?
    Ani ubytek pełnoetatowych miejsc pracy o stabilnym przewidywalnym zatrudnieniu i perspektywach rozwojowych?
    Dziwna krótkowzroczność…….

  285. Przedstawiciel indyjskiego komitetu negocjującego zakup Rafale przyznał, z rozbrajającą szczerością: Niedoświadczone ministerstwo obrony, mające do dyspozycji niekompletne i pobieżne szczegóły, niewłaściwie oceniło, że Rafale jest tańszy. Obecnie, po 3 latach negocjacji i otrzymaniu pełnych danych od Francuzów, stwierdziliśmy, że musimy zapłacić znacznie więcej, niż wyliczyliśmy. Nieoficjalnie mówi się, że powodem rezygnacji z Rafale była także niechęć Francuzów do przekazania Hindusom wszystkich nowoczesnych technologii.
    http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=15664
    ===============

    Przypuszczam że tak samo wyszliśmy na F-16, co Hindusi na francuskim sprzęcie……
    Wydymano nas równo, na technologiach, osprzęcie, kosztach eksploatacji, offsecie.
    I żaden z polityków podejmujących decyzje, za nic nie odpowie.

    Byc może demokracja indyjska stoi z racji długotrwałości znacznie wyżej od polskiej?
    Tam przynajmniej umieją LICZYĆ koszty.
    U nas, wystarczą ideologiczne zaklęcia by usprawiedliwić każdą głupotę, czy przekręt w majestacie prawa.

  286. Wiesiek59

    „Zawsze zdecydowanie bardziej przemawiały do mnie teksty traktujące o INTERESACH, a nie pełne ideologicznych zaklęć.”

    Ideologie to opisy interesów. Wizje – plany biznesowo-polityczne.

    Stąd interes narodowy lub interes klasowy.
    Albo interes państwa. W tym przypadku ideologicznym zakleciem jest tajemnicza „racja stanu”.

    Pzdro

  287. Niby mało lub nic nie obchodzi blogowej braci Durczok, ale ta sprawa tak korci, jest tak apetyczna, chrupka, sensacyjna, niepubliczna, ze brać nie wytrzymuje i podpytuje z cicha pęk – a dlaczego, a co, że jakąś lalę posuwał, a moralność, to gdzie była, jaki wstyd, ciekawe, kto się mści i za co, to jakaś większa afera, itd.

    Blog staje się kolorowym medium i zbiornikiem różowych teorii spiskowych – seks za bezpodatkowe konta, seks za wpływy, seks za władze, itd.. Mnóstwo wariantów.

    No bo skoro Durczok, taki ważny gość (dla spragnionego różowych nowinek ludu każdy o kim jest głośno, musi być ważny) posuwał jakąś lalę – no przecież, że tak, to nie może być zwykła sprawa, pewnie czyjąś żonę, a może tylko narzeczoną, a może laskę z przydziału nie dla niego i się naraził komuś wysoko umocowanemu.

    Dziesiątki kombinacji, pytań do odpowiedzi, dziesiątki propozycji rzuconych na blog.

    I tak się kula polityka w głowach obywateli patrząc na to z boku – na poziomie kroku.
    Przy okazji ktoś wtrącił premier Kopacz do tematu i już mamy zupełnie nową sprawę – wyjaśnić koniecznie trzeba o co chodzi z tymi powiązaniami premier Kopacz z Durczokiem. Jakiego rodzaju one są (były), kiedy się odbywają (odbywały) i w czyim interesie. A Wiesiek dodaje sakramentalne (w innej sprawie) – cui bono. I tak polityka w polskich głowach bryka.

    Obywatele niby zerkają do programów kandydatów na prezydenta, deklarują ze znawstwem– eee, słaby jest ten kandydat, nieprofesjonalny, a jednocześnie łypią w ciekawszą stronę, na jakieś smakowite kąski – kto kogo dupczy, kto czym kupczy, komu daje, komu nie staje i musi pożyczać, a nie ma na oddanie, więc laski użycza, mogą być dwie panie, itd.
    Pzdr, TJ

  288. Kartko z Podróży,
    bardzo Ci dziękuję za ten link. Cały czas mi brakuje tych informacji, bo przecież od dziewczynek wypowiadających się na temat sytuacji na Ukrainie, takich jak Adaś Szostkiewicz czy Kasia Kwiatkowska-Moskalewicz czy inne ze „szkiełek” niczego się nie dowiesz. Ani faktów, ani opartych na nich sensownych komentarzy.

    Tak serio, to brakuje mi w artykule jednego elementu a mianowicie powiązań i roli w tych ukraińskich grach oligarchów, powiązań z rosyjską mafią.
    Firtasz jest przecież powiązany z Siemionem Mogilewiczem, capo di tutti capi mafii „sołncewskiej”, która spacyfikowała chyba całą przestępczość zorganizowaną w Rosji. Ponieważ Mogilewicz jest najbardziej poszukiwanym przez FBI gangsterem, myślę, że ta „pogoń” efbi-ajców za Firtaszem zakończona na razie w Wiedniu 125 milionami euro kaucji może mieć jakiś związek. Siedząc sobie w domowym areszcie, Firtasz nadal kieruje przecież np. firmą Krymski Tytan i ma gdzieś kto jest władcą Krymu, podobnie pewnie jak jedna z niemieckich firm „tytanowych” tam umiejscowionych. Z pewnoscią też dobrze wie kto ukradł Ukraińcom te nieszczęsne 13 miliardów metrów sześciennych gazu.

    Wygląda na to, ze powoli „królem” Ukrainy staje się Ihor Kolomoysky, kumpel zarówno Plichtów ambergoldzkich jak i Huntera Bidena – ćpuna a także Ola Kwaśniewskiego.

    Słyszy się też o jakiej aktywności „energetycznej” na Ukrainie naszego mistrza w obracaniu się w ramach „kapitalizmu kompradorskiego” doktora Jana, który przecież bez tych umiejętności korzystania z powiązań politycznych byłby w biznesie nikim.
    Tez byłoby ciekawe z „kim z czym, kogo czego i komu czemu” itd., dr Jan sobie ten teges.

    Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję, Nemer

  289. @Nemer
    Czy słyszałeś o powiązaniach Putina z mafią petersburską?

  290. Tejot

    „ale ta sprawa tak korci…(…) No bo skoro Durczok, taki ważny gość (dla spragnionego różowych nowinek ludu każdy o kim jest głośno, musi być ważny) posuwał jakąś lalę – no przecież, że tak, to nie może być zwykła sprawa,”

    Myślę, że zdecydowanie mniej Komentatorów korci niż przed laty korciło Durczoka gdy Łyżwiński z Lepperem ” „tacy ważni goście (…) posuwali jakąś lalę – no przecież, że tak, to nie może być zwykła sprawa,”

    Pzdro

  291. @tj – blogowy rycerz zawsze dziewica 😉

  292. Nemer

    W tekście autor omawiając pozycję oligarchiczną Poroszenki pisze iż złożył on deklarację, że z racji funkcji sprzeda swe interesy.

    Na deklaracji sie skończyło. Na razie, jak piszą ukraińskie media, jego kijowski oddział Rochen kilkakrotnie zwiększył zyski. Są też opinie, że obrona Mariupola związana była z ochroną jego interesów. W Mariupolu bowiem miesci się jeden z większych zakładów Rochen.

    Niestety o powiązania oligarchiczno-mafijnych między Ukraińcami a Rosjanami niewiele moge powiedzić.

    Gdy coś znajdę na pewno Ci zalinkuję.

    Pozdrawiam

  293. Mój komentarz
    Nie zamykajcie bykowi drzwi
    On chce powiedzieć, to co wi
    Pzdr, TJ

  294. Tejocie
    Właśnie „czekam na moderację” z dość istotnym tekstem do ciebie skierowanym. Ekscelencja ma swoich zaufanych moderatorów?
    W razie co odezwę się na innym blogu.

  295. TJ

    Wartość naszej „klasy politycznej” ukazała niejaka pani Domaros, podająca się za Potocką.
    Czy była to insynuacja, czy obserwacja uczestnicząca?
    Ten sam wątek kontynuował niejaki Hofman, chwalący się przyrodzeniem.
    Berlusconi, Sarkozy, czy Hollande, też nie mieli problemów z panienkami samodzielnie wskakującymi im do łóżek, czy jakuzzi.

    Sława i władza sa najsilniejszymi z afrodyzjaków- podobno…….
    Przymuszanie do seksu osób zależnych, bądź niżej stojących w hierarchii społecznej- jak robił to Strauss- Kachn, jest obrzydliwością.
    Ale ma miejsce ciągle w rzeczywistości.
    Czy to osoby na świeczniku deprecjonuje?
    A od czego adwokaci?
    I koledzy?

    Zakładam, że na poziomie wójtów, starostów, czy prezydentów miast, proceder jest podobny i nagminny.
    Tyle że w małej społeczności kobieta nie ma szans na skargę.
    Wykluczyłaby się z życia i szans na pracę w okolicy.
    Solidarność plemników w skuteczności przewyższa solidarność jajników……

  296. @tj:
    ty jestes jak ta czekolada mleczna…

  297. Znowu czekam na moderację. Jestr g. 22:35. Ciekawa jestem, kiedy zniknie TEN, czyli mój kolejny wpis.
    Brawo ekscelencjo! Brawo twoi moderatorzy!

  298. tfu, margaryna 🙂

  299. @mag:
    jesli ciebie TUTAJ cenzuruja, to prawie tak jakby cie pasowali na rycerza,
    ale nie tego, no, niepokalanej 😉

  300. Byku

    Tejot, podobnie zresztą jak Mag, są w trudnej sytuacji bo obrona tego rządu czy szerzej władz staje się coraz bardziej karkołomna.
    Po prostu patrząc z dystansu muszę stwierdzić, że nie da się bronić tego co się dzieje.

    Niestety establiszment swych miłośników wprowadza w coraz wieksze maliny – w coraz bardziej kompromitujące sytuacje.

    Stąd też próby unikania tematu przez rozpaczliwe żarciki albo po prostu zaciskanie szczęk.

    To dziecinne zachowania no ale powinniśmy je zrozumieć. Lojalistom nie jest lekko a bedzie jeszcze gorzej.

    Tak na marginesie … .

    Gdyby u Ciebie, na redaktorze naczelnym głównego programu politycznego, w najważniejszych dla władz mediach, zaciązyły podobne zarzuty jak na Durczoku jaka byłaby reakcja świata niemieckiej polityki i zwykłych Niemców?

    Pzdro

  301. …takich jak ty, @tj, z „ludowej” nie zapomne i dzieki temu lzej mi na obczyznie,
    ty cukiereczku agrestowy

  302. Jakiś czas temu był omawiany temat cenzury w mediach i @PA2155 wspomniał o autocenzurze. Temat podnosi wieloletni korespondent brytyjskich stacji BBC i ITV, Alan Hart:
    https://www.youtube.com/watch?v=j7Nk0lvtRxM&feature=youtu.be

  303. „tylko czekolada mleczna
    przeciw ciąży jest skuteczna”….

    Tak mi się przypomniało…..

  304. @kartka:
    rozumiem, ze jest to pytanie retoryczne…
    @wiesiu:
    raczej cukier, a nawet jego góra…

  305. fidelio (16 lutego o godz. 21:49)

    @Fidelio,
    nie, nie interesowałem się tym choć z pewnością dla tych, którzy analizują jak po jelcynowskiej „smucie” udało się Putinowi przy pomocy aparatu KGB „uporządkować” krwawe rozgrywki między gangsterami zwanymi ładnie – oligarchami i świat przestępczości zorganizowanej, to sposób w jaki ten podziemny świat Rosji się ukształtował też pewno jest ciekawy, w tym udział „Tambov Group” w dojściu Putina do władzy.
    Pozdrawiam, Nemer

  306. Podobnie jak @Tanaka uwazam ze, profesor Letowska, czy prof. Platek bylyby doskonalymi kandydatkami na prezydenta. Nie tylko maja wiedze, inteligencje doswiadczenie, klase, szacunek w spoleczenstwie, ale oprocz tego nie sa wyhodowane na zadnej partyjnej glebie. Moglyby zblizyc sie do idealu przezydenta wszystkich Polakow. Czy nie moze byc kandydat niezalezny?
    I najwazniejsze: one na pewno wiedza jaki jest zakres obowiazkow i mozliwosci prezydenta, poza podpisywaniem, nadawaniem, reprezentowaniem. Tak mi sie wydaje, ze nie tylko nowi kandydaci na prezydenta tego nie znaja, ale ze tego nie wie do konca obecny. Albo jest wielce zadodowlony z posady i nie widzi potrzeby sie wychylac.
    Fakt, ze nie chce podjac dyskusji z innymi kandydatami jest skandaliczny i kompromitujacy. A moze obywatele sobie tego zycza, zeby zobaczyc dosyc obnazonych kandydatow. Przeciez Belweder, to nie folwark Komorowskiego, gdzie se mloze rozmawiac z kim chce.
    Jesli jest lepszy i ma tak duze doswiadczenie, to z taka przewaga ich zmiazdzy, punktujac wypowiadane glupoty, wlasnie nieznajomosc obowiazkow, naiwnosc polityczna…

  307. niestety, polscy agrestowo – gajowi zadomowili sie teraz w w stolicy(czyt. bruksela) i nie wrózy to nic dobrego: miejmy nadzieje, ze tylko dla ukrainy i grecji…

  308. Zyta 2003

    „Podobnie jak @Tanaka uwazam ze, profesor Letowska, czy prof. Platek bylyby doskonalymi kandydatkami na prezydenta.”

    Mnie się wydaje wymowne, że panie profesor, mimo zachęt nie chca podjąc sie tego wyzwania.

    One po prostu dobrze wiedzą w jakim stanie jest to państwo.

    Sądzę, że szkoda im marnować swego autorytetu na beznadziejne przedsięwzięcie jakim jest walka o tę funkcję a potem jej ewentualne sprawowanie.

    Ten brak woli niewątpliwych autorytetów dużo mówi o politycznych realiach współczesnej Polski.

    Pzdro

  309. zyta2003 16 lutego o godz. 23:26 pisze: I najwazniejsze: one na pewno wiedza jaki jest zakres obowiazkow i mozliwosci prezydenta, poza podpisywaniem, nadawaniem, reprezentowaniem. Tak mi sie wydaje, ze nie tylko nowi kandydaci na prezydenta tego nie znaja, ale ze tego nie wie do konca obecny.

    Szanowna Zyto2003
    Jestem pewien, że źle „się wydaje”.

    Uważam, że przypuszczenie, iż tacy ludzie jak Andrzej Duda czy minister z Kancelarii Prezydenta RP, Krzysztof Łaszkiewicz, obaj z doktoratami z prawa i obaj z praktyką pracy w Kancelarii Prezydenta nie wiedzą „jaki jest zakres obowiązków i możliwości prezydenta”, jest z kategorii kabaretowych nieco, przepraszam.

    Pozdrawiam, Nemer

  310. Powracając do felietonu Daniela Passenta zatytułowanego „Kandydatka z Ożrowa” chcę zwrócić uwagę blogerów na trwającą od 9 stycznia i nasilającą się od 14 lutego 2015 r. totalną nagonkę prasy, radia i telewizji różnych nurtów politycznych na kandydatkę Sojuszu Lewicy Demokratycznej dr Magdalenę Ogórek na urząd prezydenta III RP. Przecież to jedyny kandydat, którego obrzuca się politycznym błotem. Szuka się u niej różnych wad: bo za młoda, bez doświadczenia politycznego, źle przemawiająca w trakcie konwencji SLD, będąca kwiatkiem do kożucha Leszka Miller, wygłaszająca teksty przygotowane przez starą, komunistyczną gwardię partyjną, unikająca jak ognia dziennikarzy, źle ubrana itp. itd. Gadzinowe czasopisma (nazywane tabloidami) szukają od miesiąca haków na kandydatkę SLD i na jej męża. Poszukiwania te będą trwały aż do ciszy wyborczej przed wyborami 10 maja br., lecz w końcu znudzą wyborców. Wynik wyborów zostanie zakwestionowany przez PiS, którego kandydat nie wejdzie do drugiej tury. Mam nadzieję, że wybory te wygra obecny prezydent Bronisław Komorowski. Wtedy rozpocznie się walka o miejsca w Sejmie i Senacie. Życzę sobie, żeby partia o wdzięcznej nazwie „Prawo i Sprawiedliwość” sromotnie przerżnęła po raz 11 swoją walkę o władzę w mojej ojczyźnie, a jej wódz odejdzie na śmietnik historii. Będzie to dobry prezent na 66 urodziny Jarosława Kaczyńskiego.

  311. mag (19:50)

    “kakaz
    To uważasz że zamtuz ma wyznaczać standardy? A jeśli się nie podoba to fora ze dwora? O nie, waćpanie. Wstęp w progi tutejsze jest wolny i wypada się nawzajem szanować. N’est pas?”

    Zauważyłem, że lubisz robić wstawki w j. francuskim ale dość czsęto robisz błędy. W tym wypadku zgubiłaś podmiot, dość typowy błąd polskich użytkowników języka francuskiego (i angielskiego też).

    N’est-ce pas? = Czyż nie? / Czyż nie tak?

  312. Rzecz o greckim problemie i strefie euro:
    https://www.youtube.com/watch?v=sBeR_sOaqmI

  313. fidelio
    17 lutego o godz. 1:04

    mam cos lepszego – education „The American dream”
    https://www.youtube.com/watch?v=rsL6mKxtOlQ

    ale czy tylko jest to amerykanskie marzenie?

  314. Mag,
    Warto wyjaśnić takie rzeczy.
    Moje złośliwości ( jak piszesz) pojawiły się jedynie na skutek Twojego wpisu, że „emigranci ” nie będą pouczać… Was?!
    Prawdziwych Polaków

  315. W dalszym ciągu uważam, że zarówno Duda jak i Ogórek to prawdziwe orły i nowa konieczna zmiana przy groteskowym zasłużonym … Komorowskim z całym biskupim orszakiem, post-prl-owskimi generalami dziadkami lesnymi i paroma styropianowymi, żyjącymi przeszłością, kumplami na prezydenckich synekurach.

  316. Na co ludzie ze styropianu pozyczyli 300 miliardow dolarow ?
    Jak zamierzaja je splacic przy praktycznie nie istniejacym przemysle i rolnictwu nie mogacemu sprzedawac na Wschod ? Moze sprzedac Polske Niemcom,zeby mieli przestrzen zyciowa – bo sprzedaz lasow nie pokryje nawet znaczacej czesci dlugow.
    Kiedy mielismy przemysl, dlugi wynosily 40 miliardow dolarow. Teraz nawet splacanie odsetek jest trudne.
    Niewolnictwo za dlugi.

  317. folwarkPn
    17 lutego o godz. 6:58

    Na co ludzie ze styropianu pozyczyli 300 miliardow dolarow ?
    ==========================================
    Jest jeszcze weselej.

    Według Instytutu Sobieskiego rzeczywista wartość zadłużenia Polski obliczana metodą memoriałową przekracza 200% PKB[12][13].
    Według Janusza Jabłonowskiego (NBP) realne zadłużenie obejmuje takie składniki jak zaległe płatności w systemie ochrony zdrowia czy ubezpieczeń społecznych i w 2010 roku wynosi 220% PKB, czyli ok. 3 biliony zł (slownie: trzy biliony zł)
    http://pl.wikipedia.org/wiki/D%C5%82ug_publiczny#Wysoko.C5.9B.C4.87_d.C5.82ugu_publicznego_w_Polsce

  318. Kartko, mag i inni ktorych ubawil wyklad mgr histori.(zabko ,sorry ze rozbudzilem)

    Wyjatkowo kompromitujacy jest taki passus w ustach,podkreslam mgr histori:
    „Żeby było jasne, ja tu rozmawiałem z Panią [tłumaczką – KaNo]. Ja jestem z wykształcenia historykiem”
    „Wszystko działało do roku 1562, kiedy pierwszemu posłowi polskiemu udało się nie tylko krzyknąć liberum veto, ale uciec, nim się szlachta zorientowała, nim wzięła za szable pan Siciński, starosta upicki uciekł na Litwę”

    Wszystko nie tak.
    I nie zebym sie czepial ale mgr histori nie moze pomylic roku 1562 z rokiem 1652,
    kiedy te wydarzenia mialy miejsce.

    W/g wikipedi:
    Dość powszechnie, choć niesłusznie, uważa się, że po raz pierwszy zerwał Sejm, używając liberum veto, podstarości upicki, poseł województwa trockiego, Władysław Siciński (klient hetmana wielkiego litewskiego – Janusza Radziwiłła) w dniu 9 marca 1652. Jednak w rzeczywistości Siciński nie zgodził się jedynie na prolongatę obrad sejmu poza prawnie przewidziany czas 6 tygodni. Marszałek Izby, Andrzej Maksymilian Fredro, 11 marca, kiedy Siciński nie stawił się na obrady, uznał zerwanie za obowiązujące. Z tej samej przyczyny – brak zgody na prolongatę – rozszedł się sejm zwyczajny, zwołany w 1639 z powodu protestu Jerzego Lubomirskiego. Jeszcze w 1659 Sejm jednomyślnie postanowił przeprowadzić reformę i wyznaczył komisję do opracowania odpowiedniego projektu, potem projekt trafił do rady królewskiej, gdzie utkwił. Na sejmie 1664/1665 stwierdzono, że sejmu nie można zerwać przed końcowym połączeniem się obu izb.

    Po raz pierwszy zerwanie sejmu nastąpiło dopiero w 1669 w Krakowie w czasie obrad sejmu koronacyjnego, którego marszałkiem był Andrzej Krzycki, na tydzień przed ich końcem. Dokonał go poseł wołyński Jan Aleksander Olizar. W 1670 sejm zwyczajny w Warszawie zerwał Benedykt Zabokrzycki; w 1672 sejm zerwał Kazimierz Grudziński. W 1688 roku zerwano sejm jeszcze przed obraniem marszałka, czyli przed formalnym ukonstytuowaniem się sejmu.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Liberum_veto

  319. http://wiadomosci.onet.pl/od-cara-do-putina/7102s9
    =============

    Sensowne spojrzenie na Rosję, sensownego historyka……
    Też sądzę, że narody zmieniają się powoli.
    Sądząc po Rosji, władza carów im odpowiada.

    Sądząc po Polsce, sobiepaństwo i prywata miewa się dobrze.
    „Polska nie rządem stoi”- skoro nierząd wliczono do PKB…….

  320. Wacław1
    17 lutego o godz. 8:21 307087

    „Moja babcia i mama mówiły:”lepsze bite niż zdechłe”, co na ludzki język
    przetłumaczone daje:lepsze ganione niż chwalone.
    Jakie ma być, to nasze pisanie pod wstępniakiem dowolnego gospodarza?
    Dlaczego o to pytam?
    Bo mój wpis został usunięty. Ostry , niewątpliwie, nie oszczędzający
    redaktora Szostkiewicza, nie była to ciepła woda z kranu.

    Twój komentarz czeka na moderację.”
    ————————————————————————
    Rzecz dotyczy bloga Szostkiewicza, temat jest uniwersalny,
    pozwoliłem sobie, umieścić ten pytający tekst,tutaj, również.

  321. Wacław
    17 lutego o godz. 8:38

    moderacja/cenzura dziala wszedzie, tutaj tez, nie dotyczy tylko swojakow i paru idiotow wystawionych na pozarcie dla tubylcow. Ich wpisy ukazuja sie bez problemw, reszta moze czekac godzinami, wtedy masz w dupie taka wymiane mysli i informacji.

  322. Komorowski
    oswiadczyl Olejnik, ze nie bedzie debaty z jakims tam Duda chyba, ze bedzie dotyczyla parującego bigosu i długich kiełbas.

    Nasz prezydent nie boi sie trudnych tematow.
    Za to wybiora go Polacy na druga kadencje.

    Prawie kazdy Polak przeklada kielbase i bigos nad polityke.

  323. Padre,

    Nasz bigosowy prezydent
    przyznał szczerze w czasie swojej wizyty na Uniwersytecie Śląskim, że swoją pracę magisterską napisał w 11 dni…
    W dodatku pomagał mu w tym ciężkim dziele jego teść…

    Kiedy mial sie uczyc gdy jak podaja w jego biografii juz jako uczen szkoly sredniej walczyl z komuna w czasie wydarzen marcowych.

  324. lspi
    17 lutego o godz. 0:14

    PSL nigdy, nigdy nie wygrało wyborów, zawsze dostawało baty, ale… zawsze rządzi, zawsze ma premiera, wicepremiera, ministrów… Rządzi i cię strzyże jako barana. Wypada życzyć, aby PSL ciągle przegrywało, bo ciągle będzie cię doić niczym h… k…

  325. xmax
    Człowiek stworzony jest do walki, również o słowo.
    Bez tej walki ginie, unicestwia się, degeneruje.
    Cała pozostała zwierzyna, ta roślinożerna i mięsożerna
    – nic innego nie robi, tylko walczy o byt, czyli o pożywienie.
    Człowiekowi, na jego nieszczęście, oprócz walki o byt, trafiło się
    dodatkowo, walczenie o świadomość, czyli o słowo.
    Na blogowisku POLITYKI nic innego nie robimy, tylko walczymy
    słowem o słowo , o świadomość.
    Ci, którzy dają nam szansę na realizowanie się w tej walce, są zazdrośni
    o to, jak z tej możliwości korzystamy, chcą nam pokazać, że ich słowo
    jest ważniejsze.

    Róbmy swoje – jak to śpiewa Młynarski – walczmy.

  326. Para doktorów religijnych opłotkami chce przypowadzić do polskiego ogrodu barbarzyńców dwóch przeciwstanie nastawioych zbawców:

    – cyniczy pan doktor chce, aby Polska odzyskiwała obszary Gruzji okupywane przez Federację Rosyjską , co nakazał w testamencie Największy Polak Od Czasów Arki Przymierza,

    – cyniczna pani doktor chce, aby Władimir Putin przyszedł do niej na kolanach i odwołał schizmę wschodnią.

    Wiedza to jest chora na autyzm córka głupoty.

    Nie tylko doktorowie pieprzą i opluwają mądrość, a posiadana wiedza nie przeszkadza im kłamać i mamić społeczeństwa składaniem obietnic, że właściwe modlitwy przyniosą właściwe skutki.

    Profesorowie konferencji smoleńskich twierdzą, że samolot lecący grzebiecie fali grawitacyjnej wytworzonej przez historyczną rację bliźniąt Kaczyńskich nie miał prawa spaść na ruską ziemię bez wytworzenia przez KGB fali o przeciwnej fazie i wysłania jej na Siewiernyj.

    Rządza racji i żądza władzy tak mącą umysły, że nawet dzieci profesorów zwyczajnych oraz prezesów akademii nauk przynoszą samice bocianów, bo Pan nie powierzyłby tego bocianiemu samcowi.

    Po takim zmąceniu słyszy się i rozumie swoje.

    Nie będzie nam bezczel wciskał do ilu umiała liczyć wróżąca babka.

  327. Kartka z podróży
    Karteczko, co ty mi imputujesz? Kiedy, gdzie i w jaki sposób ja „bronię tego rządu czy szerzej władzy”?
    Chyba że za „obronę” uważasz to, że nie podobają mi się kandydaci i kandydatki na urząd prezydenta bez względu na urodę oraz formalne wykształcenie.
    Prof. Marcin Król w Dzienniku. Gazecie Prawnej ocenia ich bezlitośnie i całkowicie się z nim zgadzam: „Sztuczni ludzie, sztuczne uśmiechy, sztuczne ruchy rąk. Gorzej niż na Festiwalu w Opolu. To wszystko mnie po prostu obraża”.
    Pozdro

  328. Poprzedni szef brytyjskiego wywiadu MI 6 ,Sir John Sewers,powiedzial na prelekcji w King’s College,ze Europa Zachodnia musi sie nauczyc zyc z Putinem ( takim jakim jest,a nie takim,jakim bysmy chcieli by byl ).Putin jest gotow isc dalej niz my w obronie bezpieczenstwa Rosji.
    Sewers ostrzega,ze wszelka zmiana na Kremlu bedzie tylko na gorsze.

  329. Mag

    Deklarowałas przecież w komentarzach przywiązanie do pana Bronka i doktor Ewy – nie mówiąc już o pomniejszych bohaterach tego dramatu.

    Od lat powtarzasz „Są jacy są ale innych nie ma. Trzeba zacisnąć zęby i popierać”.

    Pzdro

  330. Kartka z podróży
    Jak wiadomo tylko krowa nie zmienia poglądów. Bywa, że zmieniające się realia wymuszają korektę (poglądów).
    Na pewno nigdy nie zagłosowałabym na PIS, ani jakichś porąbanych narodowców, ale jestem jak najbardziej otwarta na inne propozycje. Wielokrotnie przecież pisałam, że marzę o prawdziwej , nowoczesnej lewicy. Cokolwiek miałoby to znaczyć.
    Pozdro

  331. byk
    16 lutego o godz. 22:44
    …takich jak ty, @tj, z “ludowej” nie zapomne i dzieki temu lzej mi na obczyznie,
    ty cukiereczku agrestowy

    Mój komentarz
    Byk propagandą swoją napruty śpiewa do tejota na ludowe nuty.
    Kartka w psychologię, lojalizm uderza. To mu wystarczy, już się zaperza
    Pzdr, TJ

  332. Kzp
    I jeszcze kończąc, pani Ogórek jakoś nie widzę w charakterze liderki nowoczesnej polskiej lewicy, ale może się mylę.

  333. Andrzej Falicz
    Tak się składa, że ja nie lubię ani bigosu, ani kiełbasy, bo wolę kuchnię śródziemnomorską. Ale również „nie lubię, gdy ktoś sobie z nas żarty robi – że „polecę” jeszcze prof. Królem. To są wybory prezydenckie, a nie konkurs na miss powiatowego miasta”.

  334. „Agencja Bezpieczeństwa Narodowego USA (NSA) znalazła sposób na to, jak ukryć oprogramowanie szpiegowskie w dyskach twardych produkowanych przez Western Digital, Seagate, Toshiba, a także innych znanych producentów – informuje Reuters.
    NSA mogła dzięki temu prowadzić inwigilację na większości komputerów na świecie – podkreśla Reuters.
    Oprogramowanie zostało odnalezione przez firmę zajmującą się cyberbezpieczeństwem Kaspersky Lab. Komputery z szpiegowskim oprogramowaniem zostały namierzone w 30 krajach. Między innymi w Iranie, Rosji, Pakistanie, Afganistanie, Chinach, Mali, Syrii. Jemenie i Algierii. Celem miały być instytucje rządowe, wojskowe, firmy telekomunikacyjne, banki, firmy energetyczne, media i islamscy aktywiści.

    Informacje te potwierdził Reutersowi były pracownik NSA, który twierdzi, że analizy Kaspersky’ego są trafne. Rzeczniczka NSA przekazała, że raportu firmy nie będzie komentować publicznie.”
    http://tvn24bis.pl/ze-swiata,75/nsa-zaszywala-oprogramowanie-szpiegowskie-w-dyskach-twardych,515984.html

    Jakiś głupek kiedyś tu pisał, że nie czuje się inwigilowany…

  335. nasz bigosowy prezydent wysyla AD na debate do MO:

    „- Państwo mnie widzicie tu, u pani Moniki Olejnik. Może razem zaapelujmy do pana Dudy. Niech pan przyjmie zaproszenie do pani Olejnik, to też spyta pana o poglądy! ”

    Nic dodac, nic ujac,…to jest powaga urzedu, nie ma co sie dziwic ze Bronkowi slupki poparcia rosna po takich wywiadach.
    Najwazniejsze, to uswiadamic przelykajacych papke, ze jest sie tym wybranym. Reszte zrobia usluzne sondaze,….bo jak wygrany w I turze z przeszlo 60% to nie ma potrzeby debaty. Nie ma potrzeby czytania/dukania z kartki,… pokazania jakim cieniasem jest sie naprwde.

  336. mag
    17 lutego o godz. 10:04

    „To są wybory prezydenckie, a nie konkurs na miss powiatowego miasta”.

    Mag, stare laski dchodza,…jest czas i potrzeba na nowe, nie zazdrosc inteligencji i urody, bo nie wszystkie „blonde are dumb”.

    Zapewne stac Polske na cos wiecej niz glupawy humor grafomana i zenade przy przyjmowaniu gosci?

  337. Mag

    „Wielokrotnie przecież pisałam, że marzę o prawdziwej , nowoczesnej lewicy”

    Przecież ją masz, nadchodzi z wiosną. Otwórz oczy to ją zobaczysz.

    Lewica to ta kostka brukowa, którą prezes JSW Zagórowski by wystraszyć mieszczan burżuji przyniósł wczoraj do Lisa. Z brzękiem rozbitych szyb, przez okno mu lewica z impetem wpadła do gabinetu.

    Nie kombinuj, nie kalkuluj, nie wybieraj z tego co ci podtykają. Tylko otwórz oczy i patrz. I się nie bój.

    Pzdro

  338. Wacław,
    tak, wszystko zgadza sie, ale coz z tego,…to nie my mamy przekazniki slowa.

  339. xmax
    Nie wiem, jaki jest twój prawdziwy nick, bo pod różnymi „ksywkami” da się rozpoznać ten sam „intelekt” i specyficzny styl „dialogu”.
    Chamstwo i tupeciarstwo na tym blogu mają się coraz lepiej.
    Dziwię się tylko znanym mi od lat blogowiczom, których szanuję i którym zdaje się to nie przeszkadzać.
    No i Gospodarzowi,któremu blog „mordują” a on udaje, że się nic nie dzieje.

  340. Kartka z podróży,

    „Nie kombinuj, nie kalkuluj, nie wybieraj z tego co ci podtykają. Tylko otwórz oczy i patrz. I się nie bój.”

    – prozne starania,…Mag jest niereformowalna,… Mag nie ma tych lat kiedy to mozna cos zmienic,…Mag zaszufladkwana jest w systemie wartosci bigosu i kielbasy bo nie stac ja na samodzielne myslenie.

  341. mag
    17 lutego o godz. 10:45,

    gwoli wyjasnienia, moj wczesniejszy nick byl „max”, ale mialem problemy z logowaniem, dlatego zmienilem na „xmax”, innych „ksywek”, nie uzywam na tym blogu.

    co do calej reszty,…to bylo to do przewidzenia,….moze poza jednym – nie bylo potrzeby przechwalania sie ze kiedys laska sie bylo,…czasy, czasy moja mila zmieniaja sie, latka tez przelatuja i my z nimi przemijamy.

  342. Już mam po dziurki w nosie tej Pani Ogórek. W sobotę i niedzielę wszystkie media trąbiły czego ta Pani nie powiedziała, a powinna była powiedzieć itd. Ludzie kto to jest? Jeszcze Pan redaktor dołącza do tego tłumu i zawraca głowę pierdołami. Tak pierdołami bo ta Pani jak będzie miała 5% poparcia to góra.
    pozdrawiam

  343. Kartka z podróży
    Tym razem naprawdę idę stąd w cholerę. Mam już dość kretyńskich i kompletnie niemerytorycznych ataków i złośliwości pod moim adresem (czy np. ciebie ktoś nazywał starym zgredem, tak jak mnie „starą kobietą” w miejsce argumentów, jakby mi zaglądał w papiery? A gdyby nawet zajrzał, to co?)
    Jeśli chcesz na takim poziomie dyskutować i tutaj brylować, to twój problem.
    Wyrażam tylko swoje rozczarowanie twoją ludzką (i „lewicową”) wrażliwością. Wyłazi z ciebie jednak konformista i oportunista. Wolisz się nikomu na blogu nie narazić. I robić za gwiazdę.
    Mieli rację stasieku, Lewy i cynamom 29, a także lewicowy jak najbardziej pan z Krakowa, notabene zbanowany.

  344. Mag,
    jak sie smiac to z nami, ale nie z nas,…gorzka prawda,…szkoda tylko ze pamiec coraz krotsza,…zapomnialas jak kiedys nadstwailem tylek za Ciebie,…i mnie tez oberwalo sie, ze to co zrobilem bylo niewystarczajace w obronie damy?

  345. Seryjny samobójca powraca:
    „Andrzej J., były szef Kopexu, który poszedł na układ z Prokuraturą Apelacyjną w Katowicach, nie żyje! Jego zwłoki znaleziono w łazience hotelu Cubus w Katowicach. Jego śmierć jest na razie zagadką”

    W ubiegłym roku Andrzej J. zeznał prokuratorom, jak wręczano łapówki w spółkach górniczych. Opowiedział o specjalnym funduszu, który był przeznaczony na ten cel. Łapówki miały sięgać 10 mln zł. W zamian za ważne dowody w tzw. aferze węglowej były szef Kopexu uzyskał status świadka i zapewnienie o bezkarności.
    W ubiegłym tygodniu były szef Kopexu przyjechał z Austrii na kolejne przesłuchania. Jak wiemy nieoficjalnie w katowickim Cubusie zjadł jeszcze w środę wieczorem kolację. W czwartek ujawniono jego zwłoki w łazience. Powiesił się na pasku. Sekcja zwłok wykonana w poniedziałek wykazała, że śmierć była skutkiem uduszenia przez powieszenie.
    Nie wiadomo jednak, czy w tym wszystkim nie było innych osób, które mogły namawiać Andrzeja J. do takiego działania. Prokuratura bowiem wszczęła śledztwo pod kątem art. 151 kodeksu karnego. Mówi on o tym, że kto namową lub przez udzielenie pomocy doprowadza człowieka do targnięcia się na własne życie, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Nic jednak nie jest jeszcze przesądzone.
    „– Wszczęliśmy śledztwo i na razie nie ujawniamy nic więcej – ”powiedziała Marta Zawada-Dybek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Katowicach„.”
    Można się domyślać, że prokuratura zleciła kolejne szczegółowe badania sekcyjne. Na ich wyniki trzeba będzie poczekać kilka tygodni. Nie wiadomo czy w hotelowej łazience znaleziono list pożegnalny. Śledztwo w toku.

  346. Mag

    „czy np. ciebie ktoś nazywał starym zgredem, tak jak mnie “starą kobietą” w miejsce argumentów, jakby mi zaglądał w papiery?”

    Ty mnie tak określiłaś wczoraj o 19,30.

    Napisalas przecież:

    „dlaczego jakiś kretyn albo kretynka nazywa mnie starą gadatliwą kobietą (zna moja metrykę?), a ględzącego i pewnie niemłodego faceta nie zaczepia?”

    „Niemłody, ględzący” to do mnie było – tak w każdym razie to przyjąłem.
    Zresztą pogodnie to przyjąłem bo swój podeszły wiek uznaję za atut, Z doświadczenia wiem, że dojrzałośc dodaje atrakcyjności. Przecież nie wyklucza pełnego witalnosci podejścia do życia – równiez do polityki.

    Pozdrawiam

  347. Sorki to jednak stary news.

  348. Za Newsweekiem: Aleksandra Pawlicka „Prezes zemdlał na spotkaniu. Czy schorowany Kaczyński widzi w Dudzie swojego następcę?”

    Fragment:

    „Prof. Nowak to postać dla PiS ważna – członek honorowy komitetów wyborczych Lecha i Jarosława Kaczyńskich, był nawet wymieniany jako potencjalny kandydat tej partii na prezydenta. Dziś prof. Nowak przypomina Kaczyńskiemu cytat z „Króla Leara”: „Gotowość do odejścia jest miarą dojrzałości”.

    Profesor wypowiedział głośno to, co myśli wielu członków PiS: prezes jest już stary, że w tym wieku Piłsudski szykował się na tamten świat, a Dmowski był politycznym emerytem. I choć Kaczyński nie spuścił z tonu w swoich wypowiedziach, to tajemnicą poliszynela jest, że fizycznie niedomaga.

    Prezes jest już stary, że w tym wieku Piłsudski szykował się na tamten świat, a Dmowski był politycznym emerytem. I choć Kaczyński nie spuścił z tonu w swoich wypowiedziach, to tajemnicą poliszynela jest, że fizycznie niedomaga.

    Ot, choćby ostatnie zasłabnięcie Kaczyńskiego podczas spotkania z wyborcami, co zostało zatajone przed opinią publiczną. W partyjnych kręgach mówi się, że prezes odchorowuje każdy stres i wysiłek związany z aktywnością polityczną. Że nie uczestniczył w ubiegłorocznych obchodach 25-lecia polskiej transformacji, bo trafił do szpitala. Przekazywane pocztą pantoflową plotki mówią o cukrzycy prezesa, który pije herbatę z olbrzymią ilością cukru i coraz częściej zdarza mu się przysypiać na spotkaniach.”

    Całość pod linkiem

    http://polska.newsweek.pl/czy-schorowany-kaczynski-widzi-w-dudzie-swojego-nastepce-,artykuly,357251,1.html

    Pzdro

  349. mag
    17 lutego o godz. 11:10
    Kartka z podróży
    Tym razem naprawdę idę stąd w cholerę. Mam już dość kretyńskich i kompletnie niemerytorycznych ataków i złośliwości pod moim adresem

    Mój komentarz
    Trzy zasady dyskusji blogowych

    Mag, na blogu jesteś obiektem prowokującym zaciętych dyskutantów do dawania mizoginistycznego odporu. Nie nowość.

    Po drugie, przekora, to matka myślenia krajan, co bardzo przydaje się w matematyce, wynalazczości i wszelkich dociekaniach, a w dyskusjach jest kulą u nogi.

    Po trzecie, w krajowych dyskusjach blogowych obowiązuje zasada – z braku innych argumentów można się odwoływać do kół ratunkowych, tj. argumentów niekonwencjonalnych, czyli wziętych z rzeczywistości równoległej, która rwącym strumieniem spłukuje wątpliwości w głowach deliberujących blogowiczów.

    3a) Jeśli nie starcza argumentów, to można przejść do narzekania, tam mnogość memów ubogaca deliberatora bez zbędnego szukania.
    Pzdr, TJ

  350. Nemer,

    serce mi się powiększyło, gdy słuchałem Erica Claptona.
    Co z pyszność, dzięki.

  351. Stany wywierają presję na Poroszenko nie tylko bezpośrednio, lecz również pośrednio – poprzez Prawy Sektor (PS). Straszą go, że zostanie usunięty ze stanowiska i że do władzy dojdzie właśnie PS, albo że doprowadzą do jeszcze bardziej złożonego klimatu politycznego, zaogniającego wewnętrzne konflikty, które ostatecznie staną się przyczyną upadku państwa.

    W następnej kolejności do gry wkracza Rosja, która bacznie obserwuje wszystkie sfery, w jakich porusza się Poroszenko – prywatne i oficjalne. To, że utrzymuje się on u władzy, zawdzięcza on niezliczonym, oczywistym działaniom ze strony Rosji – dostępowi do energii (gazu i węgla), militarnym sukcesom, które Poroszenko wykorzystuje w celach propagandowych (lub je ukrywa) oraz dzięki walce z Prawym Sektorem.

    I wreszcie Europa, która obecnie ma na Poroszenko najmniejszy wpływ, ale która zmieniając swoje stanowisko, mogłaby odegrać rozstrzygającą rolę w wyłamywaniu się Poroszenki spod kurateli Stanów Zjednoczonych oraz pokierować Ukrainę w stronę federalizacji i przyznania znacznego stopnia autonomii Noworosji.
    https://pracownia4.wordpress.com/2015/02/14/spostrzezenia-na-temat-ostatniego-spotkania-w-minsku/
    =================

    Niebanalne spojrzenie z boku na to, co się dzieje…..

  352. Jak pisze Rzeczpospolita miejsce prezesa JSW Zagórowskiego strąconego lewicową kostką brukową, zając ma Aleksandra Magaczewska.

    Aleksandra Magaczewska wywodzi się, podobnie jak prezes Zagórowski z szeregów prawicowej nomenklatury zarządzającej krajem. Tym niemniej Zagaczewska reprezentuje bardziej koncyliacyjną, wrażliwą na problemy społeczne jej frakcję aniżeli drapieżny, neoliberalny odłam Zagórowskiego.

    Jak pisze Rzepa „Uznano, że po tym co działo się podczas ostatnich strajków mężczyzna sobie nie poradzi. Magaczewska ma podstawy, wiedzę i charakter a jako kobieta ma szansę wprowadzić na nowo kulturę rozmów, negocjacji”.

    Aleksandra Zagaczewska ma 40 lat czyli 4 lata więcej niż Magdalena Ogórek. Urody i uroku też jej nie brakuje, co na pewno będzie jej atutem w relacjach z górnikami.

    Oczywiście życzę jej jak najlepiej w dziele odbudowy kultury rozmów, negocjacji czyli tego składa się na wzajemne zaufanie między światem kapitału i światem pracy.
    O ile to oczywiście możliwe.

    http://www.ekonomia.rp.pl/galeria/706198,1,1179987.html#bigImage

    Pzdro

  353. Pojawiły się informacje, że rodzina Poroszenki wczoraj wyleciała czarterem z Kijowa. Gdzie? – nikt nie wie.
    Ergo: wygląda na to, że władcy marionetek zza Wielkiej Kałuży skreślili Poroszenkę.

    http://rusvesna.su/recent_opinions/1424065339
    ===============

    Interesujące……
    Czyżby szykował się kolejny zamach?
    I Ukraina będzie miała kolejnego prezydenta?

  354. Kartka z podróży
    17 lutego o godz. 13:36

    Sporo zdaje się kobiet na wysokich stanowiskach gospodarczych i administracyjnych mamy obecnie.
    Do Skandynawii nam jeszcze co prawda daleko, ale powoli wypełnia się parytet.
    Szkoda że w polityce jak na razie przeważają samce alfa…….
    I to nie pierwszej mądrości…..

  355. Wiesiek59

    Władcy marionetek to na Ukrainie mają swego oddanego Jaceniuka. To ich czarny koń.

    Poroszenke tak na dobrą sprawę nie wiadomo kto miał w kieszeni.

    Pzdro

  356. @wiesiek
    „Interesujące……
    Czyżby szykował się kolejny zamach?
    I Ukraina będzie miała kolejnego prezydenta?”

    Podobno to ze strachu przed Prawym Sektorem, na froncie nie dzieje się najlepiej i być może cierpliwość radykałów się wyczerpuje.

  357. Wiesiek59

    „powoli wypełnia się parytet.”

    Parytet sie wypełni, bo kobiety madrze i metodycznie wygrywają na głupocie „samczości alfa”.

    Przykładem jest pani Merkel, która chyba jako jedyna sposrod polityków pierwszej ligi daje ludziom poczucie bezpieczeństwa.

    Pzdro

  358. Debalcewo wzięte, kocioł zamknięty.

  359. Fidelio

    Akurat relację z zamykania kotła obejrzałem. Jeszcze z rana są te zdjęcia.

    https://www.youtube.com/watch?v=-4iFz2YOKdE

    Pzdro

  360. Neoliberalizm prosperował w polityce przez kolejnych 40 lat nie z powodu tych kilku drobiazgów, gdzie miał rację w kwestii ekonomii, ale z powodu tego, co ignorował – zdolności sektora finansowego do nadmuchania bańki, która się rozszerzała przez niemal 40 lat, aż pękła w 2007 roku. Maksymalne zmniejszanie sektora rządowego w modelu neoliberalnym mogło działać pod warunkiem, że rozwijający się sektor finansowy generował pieniądze potrzebne do zasilania dobrobytu gospodarczego. Kiedy ta bańka pękła, pozostawiając po sobie ogromny nawis długów w prywatnym sektorze, neoliberalizm prowadził nie do dobrobytu, ale do kolejnego Wielkiego Kryzysu.

    […]
    To będzie zacięta walka. Zakorzeniona, skorumpowana władza bez wątpienia nie podda się bez rozlewu krwi. Syriza oznacza odrzucenie modelu, a nie tylko rządu. Większość dzisiejszej Europy jest w rękach technokratów i im podobnych. I nie chodzi tylko o to, ale także o to, że neoliberalna banda z Brukseli używa Aten do testów, w taki sam sposób, jak Milton Friedman i jego Szkoła Chicagowska używała takich typów jak Videl i Pinochet, żeby postawić na swoim i wprowadzić swoją radykalną politykę ekonomiczną, w wyniku czego zostały po drodze zamordowane dziesiątki tysięcy ludzi.

    Jest ważne, żebyśmy my wszyscy – Europejczycy i nie Europejczycy – zrozumieli, jak bardzo pozbawiony moralności stał się ten cały system panujący na Zachodzie, z UE włącznie. Widać to na wschodniej Ukrainie, gdzie czysta propaganda kształtuje opinię od co najmniej pełnego roku. Nie chodzi o to, co jest prawdziwe, ale o to, w co według „przywódców” masz myśleć i w co wierzyć. I ta sama niemoralność podbiła też Grecję; może nie używa się tam broni, ale jest wiele ofiar.
    https://pracownia4.wordpress.com/2015/02/17/to-nie-grecy-spartolili-to-wina-drapieznej-ue/
    =============

    Laboratorium Europa i Grecja jako królik doświadczalny?

  361. Jak zauważyłem od czasu podpisania porozumień w Mińsku temat „Ukraina” spadł z portalu Deutsche Welle.
    Jakby Ukrainy nie było.

    Nie licząc dość kąśliwego tekstu nt więzień dla uchodźców do UE nielegalnie wydalanych na Ukrainę by nie rozpatrzywać ich wniosków o azyl – wiezień na których prowadzenie Ukraina dostaje kasę z UE

    „Na Ukrainie uchodźcy przetrzymywani są w specjalnych więzieniach, współfinansowanych ze środków unijnych. Są tam odsyłani bez szansy na uruchomienie postępowania azylowego w ich sprawie. O tej sprzecznej z prawem międzynarodowym praktyce poinformowały w Niemczech: magazyn telewizyjny „Report Mainz” (Raport z Moguncji) i tygodnik „Der Spiegel”.

    W takim więzieniu uchodźcy mogą spędzić w urągających ludzkiej godności warunkach nawet rok. Szykany i przypadki znęcania się nad nimi nie są w nich czymś wyjątkowym. Kolejne więzienie dla uchodźców ma zostać otwarte wkrótce w Martynowie.

    Na modernizację lub budowę specjalnych więzień dla uchodźców władze UE przakazały w ostatnich latach 30 mln euro. Już w roku 2010 pozarządowa organizacja obrony praw człowieka Human Rights watch (HRW) z siedzibą w Nowym Jorku zwróciła uwagę na sprzeczne z prawem działania UE, obliczone na kierowanie strumienia uchodźców w stronę Ukrainy, która została wynagrodzona finansowo za przyjęcie, niemile widzianych w państwach unijnych, nielegalnych imigrantów z Somalii i Afganistanu. W roku 2012 somalijscy uchodźcy przystąpili do strajku głodowego w proteście przeciwko warunkom, w jakich byli przetrzymywani.

    O prawdziwym pechu mogli mówić ci, którzy trafili do obozu, a de facto więzienia, dla internowanych uchodźców w Pawszynie w rejonie mukaczewskim, nazywanym nie bez racji „wschodnim Guantanamo”. Przepełnienie, katastrofalne warunki higieniczne i przypadki znęcania się strażników nad uciekinierami zostały ostro skrytykowane przez Europejski Komitet ds. Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu (CPT)”

    Całość pod linkiem

    http://www.dw.de/niemieckie-media-ue-finansuje-więzienia-dla-uchodźców-na-ukrainie/a-18259182

    Pzdro

  362. „Prezydent nie chce debatować z kontrkandydatami. I bardzo dobrze

    Parowóz Komorowskiego

    Tak na oko to Bronisław Komorowski mógłby sobie poważnie pogadać tylko z Januszem Palikotem i Adamem Jarubasem, reszta albo jest egzotyczna, albo pokazała, że – delikatnie mówiąc – jest nieprzygotowana.”
    To jest niepoważny cytat z poważnej gazety.
    Wyborcy nie dowiedzą się przed wyborami w jakiej kondycji intelektualnej jest obecnie kandydat elit warszawskich na prezydenta. Wygraw pierwszej turze i dalej nie będzie wiedzieli kto nami rządzi ?

  363. Kartka 14.25
    Dlaczego nie napisałeś jednoznacznie , „otwartym tekstem” że te obozy dla uchodźców są w tej Ukrainie, którą uwielbia polski establiszment, a nie np. u separatystów albo w Rosji ?
    Zabrakło ci klawiszy w kompie ?

  364. Wiesiek 59
    Wszystko zwykła propaganda.
    Grecy żyli przez lata ponad stan. I to nie tylko oligarchia , ale całe społeczeństwo. Także korupcja nie była tam specjalnością tylko jednej grupy społecznej , niby oligarchii. Ona była wszechobecna.
    Teraz dzięki zmasowanej pomocy strefy Euro, udało się Grecji uniknąć bankructwa i odbić się od dna.
    Ile Grecja naprawdę jest warta i na co ją naprawdę stać , przekonamy się dopiero , po zamknięciu kurka z UE i wystąpieniu z Euro.
    Mam nadzieję, że Tsiporasowi starczy odwagi i wybierze się w tą podróż.
    P.S
    Przypisywanie Grekom specjalnych skłonności rewolucyjnych jest błędne . Grecy są wygodnym i pogodnym narodem kochającym życie , lubiącym dobrze zjeść i wypić. I to jest dobrze tak i tego im życzę, zamiast roli królika doświadczalnego w twoich ideologicznych wojnach.

  365. W „GazWyb” mozna jednak znaleźć świetne, krzepiące teksty – o ile oczywiście nie dotyczą polityki.

    Dziś tekst Radosława Nawrota „35 lat temu Polacy jako pierwsi zdobyli zimą Mount Everest” poswiecony wyprawie Leszka Cichego i Krzysztofa Wielickiego.

    Fragment:

    „16 lutego Wielicki i Cichy ruszyli w górę. Przenocowali na Przełęczy. Odpoczywali i szykowali się do ataku. Wielicki w artykule „Polish Winter Expedition 1980″ wspominał: – Szło nam bardzo dobrze. Dbaliśmy jednak o kondycję. Po drodze ugotowaliśmy herbatę, kawę, jakąś zupkę. Na deser mieliśmy znalezioną na Przełęczy galaretkę, którą zagryzaliśmy pasztetem wraz z kilkuletnim chrupkim chlebem pozostawionym przez poprzednich właścicieli. Czegoś tak dobrego nigdy jeszcze nie jadłem”.

    Droga na szczyt była długa i trudna. Wielicki szedł tam z bólem stóp, które odmroził podczas poprzednich wspinaczek. 17 lutego o godz. 14.25 dwóch Polaków jako pierwsi na świecie stanęli zimą na dachu świata. – Gdyby to nie był Everest, pewnie byśmy nie weszli – skomentował Cichy.

    Na szczycie Polacy znaleźli kartkę z napisem po angielsku „Jeśli chcesz się dobrze zabawić, zadzwoń do Pat Rucker 274-2602 Anchorage, Alaska, USA”. Jak się potem okazało, był to numer do… prostytutki. Zostawił go tam dla żartu Ray Genet – amerykański himalaista rodem z Alaski, który wszedł na Everest latem (w październiku) 1979 r. Genet zginął podczas zejścia – to był jego ostatni dowcip.

    Zejście było dramatyczne, Wielicki z odmrożonymi nogami ledwo szedł. Cichy musiał przez to zwalniać, a zapadała już ciemność. Baterie w latarkach się kończyły. Oślepiał go śnieg, więc założył… okulary spawalnicze. Podczas drogi znalazł zamarznięte zwłoki. To była Niemka Hannelore Schmatz, która jesienią 1979 r. nie zeszła z góry. W końcu udało się dojść do namiotu, a Wielicki uniknął amputacji palców”

    Całośc pod linkiem

    http://off.sport.pl/off/1,111379,17417725,35_lat_temu_pierwsi_ludzie_zdobyli_zima_Mount_Everest_.html#MT

    Pzdro

  366. Bywalec,
    Ponad stan zyje 70% swiata.
    W momencie nastania kryzysu Grecy mieli 115% zadluzenie – zblizone do USA i dwa razy nizsze niz Japonia.

    Problemem jest zupelnie co innego.
    Proba reformowania kraju przez jego zarzniecie jest zwyczajna glupota.
    Nie mozna calego spoleczenstwa traktowac jak kolumne w bankowej ksiegowosci.

    Nie ma zadnej logiki w „reformach” polegajacych na tym,ze dzieci odrabiaja lekcje przy swieczkach, emeryci grzebia w smieciach, chorzyniemajana lekarstwa, 1/3 mlodych MUSI wyjechac za chlebem bycmoze juz na zawsze a pozostala 1/3 nic nie ma do roboty.

    To jest nawet z punktu widzenia efektywnosci i rachunkowosci skrajna glupota.

    Skoro dotychczasowe metody nie dzialaja ( bo niemoga!) totrzeba je radykalnie zmienic.

    Jakos w „wolnorynkowej” USA znalazly sie tryliony by wpompowac je w upadjace banki zamiast je zlicytowac tak jak sie chce to zrobic z Grecja.

  367. Absolwent

    Masz rację, powinienem otwartym tekstem napisać, że te poufne, unijne więzienia i obozy znajdują się na Ukrainie – tak bliskiej naszym politykom.

    Tak bliskiej, że 20 lutego prezydent RP jedzie wiecować na majdanie – tym razem w pierwszą rocznicę tego doniosłego wydarzenia.

    A tymi rocznicowymi emocjami się z nami obficie podzieli za sprawą obfitych relacji medialnych. Co go będzie kosztować spadkiem przynajmniej 10 procent poparcia.
    Ale to już jego problem i jego miłośnikow.

    Pozdrawiam

  368. woytek
    17 lutego o godz. 14:52

    “Prezydent nie chce debatować z kontrkandydatami. I bardzo dobrze

    Parowóz Komorowskiego

    Tak na oko to Bronisław Komorowski mógłby sobie poważnie pogadać tylko z Januszem Palikotem i Adamem Jarubasem
    …”

    Rozumiem, ze Wladyka mial na mysli debate na temat dlugosci kielbasy i odmianach bigosow.

  369. Falicz
    Ze świeczkami i śmietnikami trudno dyskutować.
    Propaganda.
    Wydaje mi się , że znam Grecję nieco lepiej z osobistych kontaktów i odwiedzin, jak ty z twoim propagandowych komentarzy.
    Natychmiast zamelduję się u ciebie jak grecka gospodarka rzeczywiście stanie konkurencyjna międzynarodowo.
    Narazie jest tylko w połowie tak produktywna jak Polska gospodarka , a koszty wytwarzania są dwa razy wyższe,
    Tutaj żadne zarzekanie nie pomoże , a konieczne są dalsze reformy strukturalne.
    Tsipras o tym wie i rżnie Greka

    .

  370. Bywalec 2
    17 lutego o godz. 15:08

    Kolejne rzady na coś te kredyty brały, przeznaczały, obławiając się przy tym na rządowych kontraktach.
    Ktoś układał sprawozdania z wykorzystania funduszy unijnych.
    Ktoś dokonywał audytu budżetu.

    Czy był to przeciętny, lubiący dobrze żyć Grek?
    Można oczywiście skazać 1/3 społeczeństwa na wegetację.
    Tylko czy będzie to odpowiedzialny rząd?
    To że cyferki się nie zgadzaja w bilansach paru banków, to moim zdaniem mało istotne.
    Cyferki przesłaniają człowieka.

    Jakieś rozwiązanie systemowe będzie musiało być wypracowane.
    Bo banki i agencje ratingowe są WSPÓŁODPOWIEDZIALNE za zaistniałą sytuację.
    W kolejce czeka kilka innych krajów….

    Ps.
    Likurg, czy Dioklecjan, załatwili sprawę szybko.
    Plajta finansowa Szkocji w XVIII wieku, też daje sposób wyjścia z sytuacji.
    Ludzie są najmniej winni, elity i banki najbardziej.

  371. Falicz
    Tsipras rozpączął swoje reformy od podniesienia emerytur, zahamowania prywatyzacji korupcyjnych państwowych przędsiębiorstw ( porty kupowali przecież dobrzy Chińczycy) , przyjmowania z powrotem urzędników państwowych, ktorych akurat w Grecji nie brakuje. Jak to się ma przełożyć na wzrost gospodarczy, zwiększenie konkurencyjnści greckiej gospodarki i spadek bezrobocia wśród młodzieży , to wiesz tylko ty i Tsipras.
    Jeśli o mnie chodzi to może on wszystkich Greków zatrudnić w sektorze państwowym, ale czym to się kończy mogę sobie jeszcze przomnieć z Polski.

  372. Bywalec
    Absolutnie się nie zgadzam jak i olbrzymia liczba ekspertów i ekonomistów co do metod wprowadzania tzw.reform strukturalnych w Grecji.
    I oto się rozchodzi.

    Grecja jest ofiarą niedopracowanego i niedopietego pomysłu na wspólnotę walutowa bez wspolnoty socjalnej, podatkowej, bankowej, politycznej itd.
    Zrobiono to w stosunku do Grecji ze względów politycznych by zabiezpieczyc miękkie podbrzusze
    Europy

    Ciekawe jak możliwa jest Twoja teoria o znacznie wyzszej polskiej wydajność skoro Grecja przytloczona kryzysem ma w dalszym ciągu dochód na głowę wyzszy niz polski

    Grecy nie sa leniwymi nierobami tak jak murzyni nie sa złodziejami a Polacy pijakami itd
    pomimo, że nabzdyczasz się osobistą znajomością Greków.

  373. http://m.money.pl/wiadomosci/artykul/wydajnosc;pracy;w;polsce;nizsza;niz;w;hiszpanii;grecji;i;wloszech,27,0,936219.html

    Polska wydajność „bywalec” i innowacyjność jest wyraźnie niższa niż grecka i jest jedna z najnizszych w Europie.

  374. Wiesiek 59
    Twój idealizm jest szczytny.
    Niestety na świecie istnieje wiele społeczeństw o wiele biedniejszych jak Grecja i społeczeństwa te są gotowe wziąć na siebie o wiele większy tród jak Grecy , aby tylko zbliżyć się do „greckiego dobrobytu” i tego źadna ideologia nie zmieni.
    Nasze gospodarki stoją w globalnej konkurencji i tego żaden narodowy rząd, nawet Tsipras nie są w stanie zmienić.
    Tu są długotrwałe ewolucyjne procesy polityczne konieczne , ale jeśli Grecy mieliby mieć ochotę na rewolucję…
    Demokracja ze wszystkimi swoimi gremiami , państwami narodowymi nie są w stanie tak szybko reagować na zmieniające sie struktury gospodarcze , jak to czynią międzynarodowe koncerny zobowiązane jedynie zyskowi.
    Te koncerny; antysocjalne , bez względu na koszty społeczne , przenoszą swój kapitał i środki produkcji tam gdzie przynoszą one największy zysk. To co dzisiaj boli Greków, cieszy może Rumonów i Słowaków nowymi inwestycjami. Na okiełznanie globalizacji narazie się nie zanosi.
    Czyżby miałoby to Grecji nie dotyczyć ?

  375. @Andrzej Falicz
    „Ciekawe jak możliwa jest Twoja teoria o znacznie wyzszej polskiej wydajność skoro Grecja przytloczona kryzysem ma w dalszym ciągu dochód na głowę wyzszy niz polski”

    Bywalec posługuje się kliszami i stereotypami, bo sięgnąć do danych to dla niego za dużo.

    Dane OECD dotyczące ilości przepracowanych godzin (najwięcej):
    1. Grecja
    2. Węgry
    3. Polska

    Najmniejsza wydajność:
    1. Polska
    2. Węgry
    3. Turcja
    .
    .
    .
    7. Grecja

    http://www.bbc.co.uk/news/magazine-17155304

  376. Bywalec,
    Tu chodzi o jak najbardziej racjonalne i efektywne wykorzystanie potencjału ludzkiego.
    Do tego nie rozwiazac przy pomocy młotka

    Jakos wolnorynkowa ameryka nie dala upasc swoim zbankrutowanym bankom mimo, że tego wymagalaby twoja logika.
    Dlatego, że to logika malego kazia równie uproszczona i zgubna jak sowiecki komunizm.

  377. “I am against comparing Putin to Hitler, as that means the end of the dialogue. The sides referring to each other as ‘fascists’ also means the end of the dialogue,” said Vice President of the European Parliament Alexander Lambsdorff

    a gdzie jest krol europy,… co ma do powiedzenia,….zapewne NIC!

  378. Spoglądając okiem laika…..

    Jak oni mierzą tę wydajność?
    W polskich filiach zagranicznych koncernów, jest raczej podobna albo wyższa niż na Zachodzie.
    W firmach polskich?
    Poza kilkoma, nie mamy ich wcale.

    Panie na kasie w Biedronce są mniej wydajne od koleżanek z zagranicy?
    1,5 sekundy na skanowanie to za dużo?
    Tamtym wystarcza 0,5?
    Gdzieś jest przekręt metodologiczny…….

    Wystarczy liczyć w euro, a okaże się że Polak jest czterokrotnie mniej wydajny.
    Bo zarabia w ZŁOTYCH!!!

    Ps.
    Może szczytem marzeń Japończyka jest być produktywnym i przysparzać zysków firmie.
    A nawet umrzeć z przepracowania dla niej.
    Cel i sens życia chyba jednak u nas polega na czym innym.
    Swego czasu preferowano umieranie za Ojczyznę.
    Jakie preferencje mamy teraz?

  379. Trochę mi mobajl słów zzarl.
    Chodziło mi oto, że poważnych reform gospodarczych, spolecznych i kulturowych nie przeprowadza się jak młócke przy pomocy cepa.

    Tsipras jest dużo rozsadniejszy niż pisze polska calkowicie jednowymiarowa i skorumpowana prasa.
    Raz sprzedawczyk zawsze sprzedawczyk.

    Nasze media prawie calkowicie stracily swoją rolę obiektuwnego informatora stajac się tuba establiszmentu i wladzy.

    Polska wersja tego co dzieje się w Grecji ma tyle wspolnego z rzeczywistością co artykuły gazety wyborczej.

  380. Wiesiek
    Nic prostszego. Zapytaj doktora gugla jak oblicza się porownawcza wydajność pracy.
    Nie jest to fizyka nuklearna bynajmniej.

  381. Nie musicie liczyć wydajności, przecież podałem wam wydajność Polski i Grecji, czytać chyba jeszcze umiecie, co?

  382. Falicz
    Co do wydajności przyznaje , poszłem w demagogię.
    Grecka wydajność wynosi w EU porównaniu 92,8 na 100, a Polska 74,4.
    Interesująca jest jeszcze porównanie wysokości płac . W Grecji godzina kosztuje średnio 14,10 i w przemyśle przetwórczym 13,60 €, a w Polsce w porównaniu 7,40 i 6,80 €.
    A więc wbrew pozorom biedna Grecja ma stosunku do Polski ciągle jeszcze coś do nadrobienia.
    Wbrew temu co piszesz wiele nierentownych banków w Ameryce po kryzysie bankowym 2008 zostało tak, albo inaczej rozwiązanych , lub zlikwidowanych.
    Nikt nie chce oczywiście jakiejś likwidacji Grecji. Tutaj chodzi o dalsze reformy wzmacniające konkurencyjność greckiej gospodarki, aby skończyć z jej zależnością od złego świata zewnętrznego i wierzycieli.
    Jeśli metoda Tsipras to przyniesie , to jestem jako pierwszy za . Obawiam się tylko, że wątpię.

  383. Bywalec 2
    17 lutego o godz. 16:48

    Idealistą nie jestem ja, ale TY……

    Globalna konkurencja zakłada jakiś w miarę równy start i jakieś fair play.
    Tymczasem, jest wprost przeciwnie.
    Wszelkimi metodami wymusza się własną przewagę.
    Często likwidując konkurencję wszelkimi metodami.
    Handikap wielkich jest bezdyskusyjny.
    Chyba, że włączy się w walkę PAŃSTWO.
    Tak powstały te keiretsu, zaibatsu, i w takim celu.
    By dać szanse konkurowania z największymi obcymi firmami SWOIM firmom.

    Co robi polski rząd?
    Wspiera nasze firmy?
    Nie, LIKWIDUJE……..
    Jakieś kwoty importowe?
    Cła?
    Nie- pełne otwarcie rynku i dostęp do zakupów.
    INNI moga kupować, nasi nie dostaną KREDYTU w zagranicznych bankach operujących na polskim rynku.
    ================

    Odsyłam do Kieżuna i paru wywiadów o kapitalizmie kompradorskim.
    Mnie przekonał co do swych ocen.
    Wyprzedaliśmy swoje zasoby za bezcen.
    A teraz tracimy i zdolnych ludzi, nie potrafiąc im stworzyć ani miejsc pracy, ani perspektyw.

    Takie luźne skojarzenia……
    Jest załóżmy mobilizacja, zagrożenie agresją rosyjską.
    GDZIE szukać poborowych?
    KTO przeprowadzi pobór po likwidacji komisji i systemów powiadamiania?
    Jak zaopatrzymy wcielonych po likwidacji ZN, baz logistycznych, jednostek wojskowych, sprzętu?

    Koszty były zbędne, a jak trwoga to do Boga?
    Hoser modły odprawi?

  384. Andrzej Falicz
    17 lutego o godz. 17:15

    Zerknąłem, przecież to jest PIEPRZENIE bez sensu……

    Choć mój domysł był trafny.
    PKB / liczbę zatrudnionych……..

    Czyli, jeżeli będziemy zarabiali więcej, nagle się okaże że będziemy bardziej wydajni.

    Skoro już koszty naszych zakupów są porównywalne, to wystarczy zwiększyć dochody pracowników aby poziom życia wzrósł.
    Czas pracy pozostanie ten sam, ale siła nabywcza się znakomicie zwiększy……

    Ostatni z przykładów- kierowcy TIR.
    Przejeżdżają podobną liczbę kilometrów na podobnych trasach, obsługując tych samych kontrahentów.
    A zarabiają trzykrotnie mniej w euro.
    Są mniej wydajni?

  385. Wiesiek
    Wprowadzenie jednostronnych ceł ochronnych w Polsce byłoby raczej niezgodne z prawem unijnym.
    Albo rybka, albo pipka.
    Oczywiście zawsze można się zamknąć w własnym grajdołku , jak nieprzymierzając taka Korea Północna, licząc na to, że lepiej się na tym wyjdzie jak globalizacja przejdzie bokiem.
    Uskarżaniem się na niesprawiedliwość i amerykański protekcjonizm w niczym nie zmieni faktu, że Polska obojętnie w jakim sojusz nie będzie znajdowała sie na końcu łańcucha pokarmowego.

  386. Wiesiek59

    „Ostatni z przykładów- kierowcy TIR.
    Przejeżdżają podobną liczbę kilometrów na podobnych trasach, obsługując tych samych kontrahentów.
    A zarabiają trzykrotnie mniej w euro.”

    Kilka dni temu na ten temat ukazał się dobry, wyczerpujący tekst w DW „Transport drogowy: Granice unijnej swobody świadczenia usług”

    Bardzo ciekawy, polecam

    Fragment:

    „Udo Skoppeck od 30 lat jest kierowcą zawodowym. Jako założyciel i prezes niemieckiego oddziału „Aktie in de Transport” wskazuje w rozmowie z Deutsche Welle palcem na niemieckie firmy spedycyjne i logistyczne, które 15 lat temu otworzyły swoje oddziały w Polsce, na Węgrzech i w Czechach. -To był początek naszych problemów. Spedycje te obsługują niemieckich klientów flotą samochodów ciężarowych na zagranicznych numerach, z zagranicznymi kierowcami zatrudnianymi za niskie stawki. Udo Skoppeck mówi, że gdyby Komisja Europejska orzekła, że niemiecka stawka minimalna nie obowiązuje zagranicznych kierowców, zagroziłoby to egzystencji ponad miliona kierowców zawodowych w RFN.

    W znalezieniu rozwiązań na poziomie unijnym dopomóc ma dokument przygotowany dla komisji petycyjnej Parlamentu Europejskiego. 27 listopada 2014 przedłożono tam petycję kierowców zawodowych przeciwko RFN. W 116 stronicowym dokumencie opisano szczegółowo negatywne skutki dla kierowców zawodowych w Niemczech i EU spowodowane liberalizacją transportu komercyjnego od roku 1993.

    – Chcemy ogólnoeuropejskiego układu zbiorowego, obowiązującego spedytorów i kierowców w całej UE, a nie tylko w RFN. Traktaty rzymskie zapewniają nam prawo do zrzeszania się, prawo do układów zbiorowych oraz do ogólnoeuropejskiej reprezentacji, jaką jest ETF (European Transport Federation), mówi Skoppeck.”

    Całość pod linkiem:

    http://www.dw.de/transport-drogowy-granice-unijnej-swobody-świadczenia-usług/a-18250771

    Pzdro

  387. Niska inowacyjność polskiej gospodarki rzuca złe światło na polskie szkolnictwo wyższe. Polska po Wielkiej Brytani i Francji ma największą liczbę absolwentów szkół wyższych.
    Nie przekłada się to w dostatecznym stopniu na postęp i nowoczesność gospodarki.

  388. Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu odrzucił odwołanie rządu RP od wyroku uznajacego, że Polska naruszyła konwencję praw człowieka w/s więzienia CIA na Mazurach.
    Trybunał nie znalazł podstaw by kolejny raz zajmować się tą dość oczywistą sprawą.

    Tak więc wyrok stał się prawomocny i otwiera drogę do składania dalszych roszczeń przez nieszczęśników podtapianych w Kiejkutach.

    Ale na razie minister Schetyna musi wysupłać z budżetu MSZ zasądzone kwoty odszkodowań dla panów Abu Zubajdy i Abd al-Rahima al-Nashiriego.

    A polskie śledztwo w tej sprawie jak trwało tak trwa. I pewnie trwać będzie.

    Pozdrawiam

  389. Kartka z podróży
    17 lutego o godz. 18:24

    Dla mnie oczywistym jest, że popyt wewnętrzny i wpływy podatkowe uzależnione są od średniej zarobków w danym kraju.
    Każde ich zaniżanie skutkuje zmniejszonymi możliwościami Państwa w finansowaniu usług wewnętrznych- bezpieczeństwo, służba zdrowia, szkolnictwo- jako podstawa.
    Naciskający na niskie płace politycy, są idiotami.
    Podcinają wpływy podatkowe z których sa finansowane ich pensje.
    No, chyba że opłacają ich lobbyści…….

    Już pisałem, że konkurencja jest iluzoryczna.
    O kosztach, cenach, stopach procentowych, kursie wymiany, nie decyduje teoretyczny rynek, tylko kilku graczy swiatowych.

    Chcemy mieć filipiński poziom życia?
    Wystarczy wprowadzić filipińskie płace……..

    Dość uniwersalne zdaje się dla mnie coraz bardziej prawo wypracowane w trakcie wojen religijnych.
    Czyja ziemia, tego religia.
    Tyczyć się to powinno i płac, organizacji życia, standardów BHP, ekonomii, podatków, prawa.
    Wówczas konkurencja byłaby równa.
    Inaczej, standardy i poziom życia zostaną zrównane w dół- do najtańszej oferty.
    Czy poziom życia Rumunii, Bułgarii, byłby odpowiedni?
    A może Bangladeszu?
    Europejczycy by to znieśli, nie zmiótłszy rządów które do tego doprowadziły?

    Jedną z przewag konkurencyjnych UE, czy USA jest popyt wewnętrzny.
    To on jest motorem światowej wymiany handlowej.
    Jego spadek zatrzyma motor z braku paliwa- popytu NA TOWARY.
    Azjatycka fabryka na przykład, się zatrzyma.
    Bo kto kupi, jeżeli ie biali, zamożni, zarabiający wystarczająco by towar sprowadzić?

    Ta sama płaca za tę samą pracę, przeraża naszych kapitalistów.
    Tak jak przerażało ich swego czasu 8 godzinny dzień pracy, czy też równa płaca kobiet i mężczyzn, zakaz zatrudniania dzieci, urlopy płatne czy parę innych socjalistycznych wynalazków.
    Które dały szansę znalezienia zatrudnienia milionom, nawiasem mówiąc……

  390. Bywalec 2
    17 lutego o godz. 18:36

    Niska innowacyjność polskich firm wynika z ich…..braku…..
    Większość sprzedaliśmy.
    To co powstaje idzie na konto firm zagranicznych, wszak nie przeniosły swoich działów B&R do Polski. Co najwyżej te polskie zlikwidowały, przenosząc polskich obiecujących naukowców do swych krajów pochodzenia.
    Klasyczny drenaż mózgów.
    No i pozbycie się kosztów kształcenia, obarczonych ryzykiem nietrafionej inwestycji w człowieka i jego potencjał twórczy.

  391. Wiesiek59

    „Naciskający na niskie płace politycy, są idiotami.”

    Niskie, jak najniższe płace są w polskich realiach jedynie w interesie biznesu i klasy średniej. Oczywiście w przypadku klasy średniej niskie płace nie dla niej tylko dla pozostałych grup społecznych.

    Przykłady na to przynosi każdy dzien.

    Na jak najniższe płace naciskają politycy związani z biznesem i klasą średnią. Czy ogólniej mówiąc państwo tych majętnych i zachłannych grup.

    Tu nie chodzi o jakis szeroko pojęty interes społeczny tylko partykularny interes grupowy.

    W Polsce od komuny pokutuje twierdzenie, że państwo jest nasze, wspólne, że to jakieś dobro wszystkich Polaków. I tym samym politycy powinni dbać o wspólne dobro.

    Tymczasem prawda jest taka, że jest to instrument politycznego, ekonomicznego przymusu w rękach częsci krajan służacy ekonomicznemu łupieniu drugiej częsci krajan.
    Politycy są tylko narzedziami walki o interesy grupowe.

    Obserwując to co się w ostatnich miesiącach odbywa odnoszę wrażenie, że powyższe przekonanie podzielać zaczyna coraz wiecej ludzi.
    I to dobrze rokuje na przyszłość – w tym na wzrost płac.

    Pzdro

  392. Ptaszki ćwierkają na Twitterze o stanie wojennym na Ukrainie.

  393. @wiesiek, @kartka

    O realnych płacach w danym kraju decyduje rzeczywista siła i stan jego gospodarki, nie ustawy. Dlatego gdyby nawet podnieść w Polsce pensję minimalną do poziomu niemieckiego i skutecznie egzekwować jej stosowanie, to ceny towarów i usług szybko wzrosłyby tak, że proporcje płac do kosztów życia pozostałyby te same. Gdyby do rozkręcenia gospodarki wystarczyło zwiększenie popytu wewnętrznego, to można by po prostu dodrukować pieniędzy i rozdać ludziom, żeby więcej kupowali, ale to prowadzi tylko do inflacji. Ustawowe podnoszenie wynagrodzeń przerabialiśmy regularnie w PRL i dobrobyt od tego nie wzrastał, po prostu brakowało towarów w sklepach.

    Tymczasem gospodarka niemiecka stoi solidną produkcją dobrych samochodów, maszyn i wielu innych towarów znanych z wysokiej jakości, podczas gdy jakość polskich produktów należy do najniższych w Europie, a największymi naszymi „hitami” eksportowymi są meble i okna. Niewiele zmieniło się od czasów, w których my mieliśmy kawalerię i butelki z benzyną, a oni tygrysy i meserszmity.

    (Wiem, wiem, zaraz ktoś się tu odezwie, że produkcja to przeżytek, że nowoczesna gospodarka to usługi… Owszem, mogą być usługi, ale takie jakie oferuje światu Szwajcaria (banki) lub Wielka Brytania (centrum finansowe City), a nie usługi polegające na sprzedawaniu chińskich towarów we francuskich sieciach handlowych za trzy złote na godzinę).

    Jest jeszcze jeden problem – jak już tu kiedyś pisałem, Polska została włączona do kapitalistycznego systemu świata zachodniego, a potem do Unii, nie po to, żeby zbudowała silną gospodarkę konkurencyjną wobec Niemiec, ale żeby była zagłębiem taniej siły roboczej dla zachodnich korporacji oraz rynkiem zbytu starzyzny (samochody, odzież). Gdybyśmy teraz zażądali od takich korporacji, żeby płaciły pracownikom w Polsce tyle, ile płacą w Niemczech czy USA, to większość z nich by się stąd wyniosła i polska, a raczej, jak mawiają w Radiu Maryja, polskojęzyczna gospodarka by się załamała. Jedyna korzyść dla Polski z takiego układu polega na tym, że najzdolniejsi Polacy mogą bez problemu wyjeżdżać z „kolonii” do „metropolii” i tam rozwijać swoje talenty za godziwe wynagrodzenia.

  394. Kartko…….
    Frasyniuk jest człowiekiem mądrym, choć ograniczonym….

    Kasując europejskie stawki frachtowe po wschodnioeuropejskich stawkach płacowych i podatkowych, skorzystał bezsprzecznie, budując SWOJĄ fortunę.
    Dobre panisko, bo przy okazji zapewnił byt swoim pracownikom.

    Jakie są implikacje, nawet się nie zastanawiał.
    Jego dumpingowe ceny zrujnowały byt cudzych pracowników, podległych innym pracodawcom funkcjonującym w innych reżimach płacowych, podatkowych, czy kulturowych.
    Równanie do najgorszych, to nie jest SOLIDARNOŚĆ, to raczej podcinanie gałęzi na której się siedzi. I brak myślenia perspektywicznego.
    Zglobalizowana wymiana zetnie „koszty osobowe” do michy ryżu, czy innego manioku.
    Jego wnuki ciężko nad głupotą przodka zapłaczą.

    Inną kwestią jest wyścig pomiędzy globalną ilością „pustych żołądków”- przyrastającą geometrycznie niemalże, a globalnym popytem na dobra i usługi- ulegającemu moim zdaniem stagnacji związanej z kurczeniem się zdolności nabywczych klasy średniej w
    skali globu.
    Te krzywe już dawno by się przecięły, gdyby nie sztuczny popyt napędzony kredytem.

    Grecja będzie laboratorium.
    Byc może znajdzie się sposób by gospodarki osiągające szczyt rozwoju i popytu na dobra przez siebie wytworzone nie uległy atrofii do naturalnego im poziomu.
    Rozwój i wzrost poziomu życia jest ograniczony.
    Jak to swego czasu kompetentnie Bobola tłumaczył, nie da się przekroczyć naturalnej „pojemności siedliska”.
    Można przedłużyć jego istnienie, eksploatując cudze.
    Kosztem tamtejszych…..
    I to obecnie się własnie odbywa na sporą skalę.

  395. Kartka 18.24
    Interwencja naszych władz a konkretnie premier Kopacz w obronie tych sons of bitch czyli kumpli Frasyniuka którzy podnieśli histeryczny wrzaski ba tenat naruszenia ich prawa do płacenia stawek z Bangladeshu naszym kierowcom TIR ów to kolejny obok odrzucenia waloryzacji kwoty wolnej od opodatkowania dowód kogo i czyje interesy reprezentuje polskie naczalstwo.
    Ale o ile sprawa stawek z Rajchu dotyczy tylko kilkudziesięciu tysięcy kierowców i kilkuset wyzyskiwaczy „ich pracodawców”
    o tyle waloryzacja kwoty wolnej od podatku dotyczy kilku MLIONÓW podatników w szczególnosci emerytów i rencistów oraz rodzin wielodzietnych. Razem pewnie uzbierało by się z 10 milionów. I co ty na to ? Jak myślisz czy dzięki takiej ustawie wzrósł by popyt globalny, a zatem koniunktura w skali krajowej zaś zmniejszone podatki można by ściagnać od tych co je „optymalizują” ?

  396. @absolwent
    „o tyle waloryzacja kwoty wolnej od podatku dotyczy kilku MLIONÓW podatników w szczególnosci emerytów i rencistów oraz rodzin wielodzietnych. Razem pewnie uzbierało by się z 10 milionów. I co ty na to ? Jak myślisz czy dzięki takiej ustawie wzrósł by popyt globalny, a zatem koniunktura w skali krajowej zaś zmniejszone podatki można by ściagnać od tych co je “optymalizują” ?”

    Spoko, znalazło się za to ekstra 800 milionów na wojsko, bo będziemy z Putinem wojować. Tłuste kociaki z MONu już zacierają tłuste łapska, nadchodzi dla nich złota era, zarobią kupę kasy na lęku przed Rosją.

  397. Fidelio

    „Tłuste kociaki z MONu już zacierają tłuste łapska”

    Jak przeczytałem o tej ekstra kasie na uzbrojenie to samo mi wpadło do głowy.

    Trepy od Rumianego będa miały niezle żniwo. Ich wdzięczność dla rządu Kopaczowej i wujka Bronka z flintą będzie dozgonna wyborczo.

    Pzdro

  398. helau und alaf!
    debaltsewo:
    ich kann nicht so viel saufen, wie ich kotzen konnte…
    helau und alaf!

  399. absolwent
    17 lutego o godz. 20:34

    Drobna poprawka,

    W transporcie i usługach z nim związanych, podobno zatrudnionych jest MILION osób.
    Problem w tym, że są niezorganizowane, nie mają więc siły przetargowej.
    Jednoosobowe firmy, niezgrane, nie współpracujące z sobą.
    Czesto żyjące z jednego kontraktu.
    Bez związku zawodowego, nie mają szans ani siły.

    Był taki film- „Konwój”……..
    Byłby to wzór dla naszych.
    Jednostka niczym, jednostka bzdurą.
    Ale, zorganizowane, nieco by namieszały w błogostanie decydentów……

    Moim zdaniem, wrócił wiek XIX w stosunkach społecznych.
    I niewalczący o swoje, nie będą mieć racji.
    Socjalizm to była walka o prawa SOCJALNE.
    I żaden IPN nie zakłamie tego- chyba……

  400. @tj:
    kukuleczka kuka ze znalezionego gniazdka?
    pozdrowienia dla drobiu i nierogacizny…

  401. raz, pewien paw pojechal do rygi
    a tam – same osmiornice i ostrygi;
    wiec oslupial i wrocil do zielonej ustki,
    gdzie swojsko wisi na scianie i spiewa;

  402. Wiesiek59, Remm, Absolwent

    Dyskutujemy o kierowcach i niemieckiej stawce minimalnej 8,5 euro na godzinę bo nam samo życie podrzuciło tak ciekawy polemicznie temat.

    Ale realia są takie, że walka nie toczy się o stawki niemieckie ale o polską stawkę minimalną w wysokości 11 złotych na godzinę. Czyli o 2,5 euro.

    Przeciez strajki w kraju, demonstracje, protesty gdzieś za postulatami gorniczymi, kolejowymi, pielegniarskimi … niosa postulaty generalne artykułowane przez centrale związkowe już kilku lat.

    Czyli własnie stawkę minimalną w wysokości 2,5 euro na godzinę, zwiekszenie kwoty wolnej od podatku, powrót do dawnych rozwiązaś kodeksowych w stosunkach pracy … . Czyli minimum!
    To jest walka o minimum egzystencjalne.

    I walce o to minimum, żałosne na tle Europy, policja strzela do ludzi ze strzelb gładkolufowych, polewa ich w mróz woda a ludzie jej odpłacają kostką brukową.

    Z tej perspektywy walki o żałosne minimum proponuję patrzeć na to co się dzieje w kraju.

    Pzdro

  403. Wiesiek napisał:
    „Byc może znajdzie się sposób by gospodarki osiągające szczyt rozwoju i popytu na dobra przez siebie wytworzone nie uległy atrofii do naturalnego im poziomu.”

    Mój komentarz
    Twych sentencji nie jestem w stanie rozwikłać, zrozumieć całości również.
    Pzdr, TJ

  404. az, pewien paw pojechal do rygi
    a tam – same osmiornice i ostrygi;
    wiec oslupial i wrocil do zielonej ustki,
    gdzie swojsko wisi na scianie i spiewa;

    Mój komentarz równie głupkowaty
    Lewa, lewa,lewa,
    niech się zielenią drzewa,
    a w głowie pustki
    Pzdr, TJ

  405. Jeszcze ciekawa wiadomośc na temat płacy minimalnej

    „Polakom wysłanym do pracy za granicę przysługuje płaca minimalna, której wysokość określają zagraniczne układy zbiorowe pracy państwa przyjmującego. O ich prawa może występować tamtejszy związek zawodowy. Wczoraj Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał korzystne orzeczenie dla polskich pracowników budujących elektrownię atomową w Finlandii.

    Problem dotyczył 186 pracowników zatrudnionych przez Elektrobudowę SA, a następnie delegowanych do oddziału w Finlandii. Polscy pracownicy zorientowali się, że ich wynagrodzenie nie odpowiada standardom ustanowionym przez powszechnie stosowany w Finlandii branżowy układ zbiorowy. Zwrócili się o pomoc do fińskiego związku zawodowego działającego w sektorze energii elektrycznej, by ten dochodził ich uprawnień przed sądem. Był to tzw. przelew wierzytelności, co oprotestował polski pracodawca wskazując, że jest to niezgodne z polskim kodeksem pracy. Fiński sąd zwrócił się zatem o wstępne rozstrzygnięcie do Trybunału Sprawiedliwości UE.

    – Sprawa dotyczy budowy elektrowni Olkiluoto, gdzie jak w soczewce skupiają się wszystkie unijne problemy związane z zagranicznymi pracownikami delegowanymi. Fińskie związki zawodowe od 10 lat próbują tam zabezpieczyć godziwe warunki pracy i płacy dla robotników z kilkudziesięciu krajów – mówi Sławomir Adamczyk, kierownik Działu Branżowo-Konsultacyjnego KK. – Jest to niestety kolejny przypadek, że trzeba było „dyscyplinować” polskiego podwykonawcę próbującego oszczędzać na swoich pracownikach. W 2011 r. fińskie związki skutecznie walczyły o należne wynagrodzenia i podniesienie standardów bhp pracowników polskiej firmy KMW Engineering.

    Trybunał uznał wczoraj, że fiński związek mógł reprezentować interesy pracowników z Polski i nie istnieje żaden powód, który mógłby podważyć powództwo, jakie organizacja skierowała do sądu, a tym samym gwarantowane w Karcie prawo do skutecznego środka prawnego. Prawo właściwe dla umowy o pracę nie ma wpływu na wysokość płacy minimalnej. Sposób obliczenia stawki oraz kryteria tego obliczenia powinny należeć do kompetencji przyjmującego państwa członkowskiego, w tym wypadku Finlandii. Oznacza to, że zastosowanie będzie mieć powszechnie stosowany układ zbiorowy.”

    Pzdro

  406. tejot
    17 lutego o godz. 21:28
    nie; tylko w kieszenich 🙂

  407. ..ty cymbale brzmiacy…

  408. …ty psie ogrodnika…
    helau!

  409. 17 lutego o godz. 21:22
    tejot napisał:
    Mój komentarz
    Twych sentencji nie jestem w stanie rozwikłać, zrozumieć całości również.
    Pzdr, TJ
    ==============
    Mój komentarz
    ha, ha, ha. Od początku byłem zdania, że rozmowa z obcą agenturą i gównojedami skończy się całkowitą klęską. Agentura realizuje, bowiem swój program stwarzania nowo faktów i posługiwania się nowomową, a gównojedy bełkoczą głupoty. Odtwarzanie PRL-wskiego języka walki z imperializmem i wyzyskiem na blogu, zależności od Rosji na zasadzie niewolniczej podległości jest niczym innym jak odtwarzaniem fikcji normalnie funkcjonującego państwa, która już poprzednio zakończyła się jego rozkładem i rozpadem. Po co znowu zaglądać na śmietnik historii? Niech sobie raczej te odpadki gniją we własnym doborowym gronie.

  410. remm 20.24
    Jak mawiali starzy rabinowie masz racje i jej nie masz. Ogólnie twój wpis jest kompetentny, ale zdecydowanie nie doceniasz wielu dziedzin polskiego przemysłu, które reprezentują światowy poziom, chociażby autobusów, tramwajów, pociągów elektrycznych itd. Nie masz tez rozeznania jak wygląda jakośc polskich samochodów osobowych i dostawczych (Tychy, Gliwice, Poznań) i nie wiesz jak wysokiej jakości sa produkowane w Polsce dla Toyoty silniki samochodowe, skrzynie biegów i dziesiatki innych bardzo ważnych części samochodowych. Nic nie wiesz o tym jak wysoka jakośc reprezentują np. polskie jachty czy polskie oprogramowanie w wielu dziedzinach. Gdyby nie fatalne zarzadzanie w skali krajowej i beznadziejny system podatkowy, oraz koszmarny poziom sądownictwa, o którym śmiało mówi tylko Łętowska czy Płatek, a reszta siedzi cicho i pilnuje wysokich emerytur, to byłoby całkiem niegłupie państwo.

  411. I jeszcze o placy minimalnej – tym razem w kraju

    „W ciągu sześciu lat ponad dwukrotnie wzrosła liczba pracowników w Polsce, którzy otrzymują minimalne wynagrodzenie za pracę podaje „Dziennik Gazeta Prawna”.

    Według GUS, od 2012 r. liczba pracowników otrzymujących minimalne wynagrodzenie za pracę wzrosła o 22 proc. To oznacza, że w Polsce aż 436 tys. osób otrzymuje najniższą pensję. Od 2007 r. liczba ta wzrosła aż o 225 tys. osób czyli o 117 procent!

    W 2013 r. płacę minimalną otrzymywało 28 proc. pracowników budowlanych, podczas gdy w przemyśle ponad dwa i pół raza mniej, bo 11 proc. Co czwarty zatrudniony w ochronie, handlu, hotelarstwie i gastronomii otrzymuje także co najwyżej minimalne wynagrodzenie

    Eksperci podkreślają, że wzrost płacy minimalnej nie zwiększa bezrobocia. Gazeta w wydaniu on line cytuje prof. Mieczysława Kabaja z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych, który wskazuje na dane świadczące o tym, że nie ma prostej zależności między poziomem płacy minimalnej a stopą bezrobocia. W 2002 r., gdy płaca minimalna wynosiła tylko 35,6 proc. przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce, stopa bezrobocia w końcu roku, liczona według BAEL, była najwyższa w okresie transformacji gospodarczej i wynosiła 19,7 proc. Natomiast w 2013 r., gdy po kilku latach podwyżek relacja pensji minimalnej do przeciętnej płacy wzrosła do 43,8 proc., stopa bezrobocia była zdecydowanie niższa i wyniosła 9,8 proc.

    Centrale związkowe od dawna protestują przeciwko zbyt niskiej płacy minimalnej w Polsce. Ponieważ porozumienia w sprawie najniższego wynagrodzenia podpisywane w Komisji Trójstronnej nie były respektowane przez stronę rządową, w 2011 roku „Solidarność” przygotowała obywatelski projekt ustawy, zakładający stopniowe podwyższanie minimalnego wynagrodzenia aż do wysokości 50% przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w tempie zgodnym z tempem wzrostu gospodarczego. Pod dokumentem podpisało się 350 tys. obywateli. Pierwsze czytanie projektu odbyło się w Sejmie 15 lutego 2012 r. Potem dokument trafił do komisji i słuch o nim zaginął.”

    Pzdro

  412. Byku

    Ale „cukiereczek agrestowy” mnie wczoraj rozboił.

    Umiesz się kunsztownie bawić słowem. Jestem pod wrażeniem.

    Pzdro

  413. za faz:
    wolfgang rolling whells (pies szeryfowej) postawil grecji ultimatum:
    15/2/28/:
    na kolana, albo won za don…
    zaznaczam, ze ten rok nie jest przestepny;

  414. @kartka:
    dziekuje za oklaski, co z czynami?

  415. p.s.
    oboje wiemy niewiele, ale jedno jest pewne:
    dopoki gang ministrantow(miller & co)) zyje to cos takiego jak siriza, czy podemos nie sa w polsce mozliwe;

  416. Kilka lat temu, w grudniu, szedłem przez prowincę Walencia (autonomię).
    Trasa przebiegała przez tamtejsze plantacje pomarańczy i mandarynek. Owoce dojrzewały ale na częsci plantacji nikt ich nie zbierał bo syndykaty zbieraczy ustaliły minimalną stawkę chyba na 5 euro na godzinę (pozwalało to zarobić dziennie około 50 euro) a niektorzy plantatorzy się na nią zgodzić nie chcieli.

    Więc pomarańcze u tych chciwych plantatorów spadały z drzew i gniły. A ja w nich brodziłem.
    Pobiłem wtedy rekordy życiowe w konsumcji mandarynek i pomarańczy.

    Hiszpanom się w głowie nie miesciło by pracować za niższą stawkę niż ustalił syndykat.
    Raz, że w ich przekonaniu byłoby to psucie rynku pracy, który w ich imieniu regulował syndykat.
    A dwa, że za łamanie decyzji syndakatu po prostu karano po proletariacku. Łamistrajki zbierały pokazowy „oklep”. Na tyle dotkliwy, że się nikt nie wyłamywał.

    Pamietam, że Hiszpanie wypytywali mnie o polskie stawki. Gdy im o nich mówiłem wpadali w osłupienie. To im sie po prostu w głowach nie mieścilo.

    No ale to Hiszpania, jej lewica, syndykaty, Podemos. Byk ma rację – to w Polsce niemozliwe.

    Pzdro

  417. @KZP
    Właśnie dlatego polscy emigranci nie są kochani przez miejscowych – psują rynek pracy.

  418. Wolność prasy?
    „Peter Oborne, the Daily Telegraph’s chief political commentator, has resigned from the paper, accusing it of a “fraud on its readers” over its coverage of HSBC.

    In a blistering attack on the paper’s management and owners, Sir David and Sir Frederick Barclay, Oborne claimed the paper deliberately suppressed stories about the banking group in order to keep its valuable advertising account.”

    http://www.theguardian.com/media/2015/feb/17/peter-oborne-telegraph-hsbc-coverage-fraud-readers?CMP=share_btn_tw

  419. @absolwent
    17 lutego o godz. 21:47

    To w Tychach, Gliwicach i Poznaniu produkują jakieś polskie samochody? W Googlu nic nie znalazłem, ale jeśli miałeś na myśli Fiata, Opla i VW, to są to właśnie przykłady fabryk przeniesionych do Polski ze względu na niższe płace pracowników. Dzięki niskim płacom polskie firmy dostają też zlecenia np. na produkcję części do samochodów.
    Co do pociągów PESY, jachtów i paru innych rzeczy, to masz rację, z powodzeniem konkurują na światowych rynkach, tylko że jest tego niewiele zarówno w skali kraju, jak i świata. Zauważalny udział w zagranicznych rynkach mają tylko polskie okna i meble.

  420. niestety, nic nie chce przejsc,…ciekawe dlaczego

  421. Fidelio, Wiesiek59

    Jak podaje INFO „zagraniczni kierowcy pracujący na terenie Francji nie będą mogli być wynagradzani poniżej francuskiej płacy minimalnej (obecnie 9,6 euro za godzinę) – zdecydował parlament w Paryżu. Taka poprawka została wprowadzona do ustawy ministra gospodarki Emmanuela Macrona mającej pobudzić gospodarkę. Podobnie, jak w przypadku zmiany przepisów w Niemczech, modyfikacja prawa może wywołać obawy wśród polskich przedsiębiorców z branży transportowej.”

    Pzdro

  422. a moze to przejdzie?

    – Bruce Cockburn, “Call It Democracy”
    https://www.youtube.com/watch?v=S8RcnlLOHWI

  423. MFW zapowiedzial $ 17.5bn kredytu dla Ukrainy

  424. 5remm 23.00
    Niewiele wiesz o organizacji swiatowego przemysłu samochodowego, jak zresztą wiekszośc osób które zabierają na ten temat głos. Czy samochody Dacia lub Duster sa rumuńskie czy francuskie ? A Polski Fiat czy Polonez albo Maluch lub 126 p to były samochody polskie ?.,a Toyoty wyprodukowane w Francji , a Hondy wyprodukowane w Anglii ? a samochody Łada albo Ziguli sa radzieckie lub rosyjskie czy włoskie ? takich produktów jest na całym swiecie multum które zostały zaprojektowane w jednym kraju, a w całości zostały przeniesione do innego i w końcu na ich podstawie powstały zupełnie inne modele. W numerze nadwozia jest wyraźnie zakodowany kraj produkcji, mimo ze wiekszośc części może być z importu i jak rozwiążesz te dylematy ?

  425. Rada Bezpieczeństwa ONZ na wniosek Rosji i w brzmieniu podanym przez Rosję przyjęła rezolucję potwierdzającą całość porozumień mińskich.

    Pzdro

  426. ciekawe czy to dotarlo do naszych………, czy dostali wskazowki w co maja grac…

    http://kingworldnews.com/paul-craig-roberts-putin-just-warned-west-faces-terrifying-consequences/

  427. jak dolozmy jeszcze tych co udaja Greka, to zapowiada sie bardzo ciekawie,…tylko krola Europy ani widu, ani slychu,… zapewne zaszyl sie w mysiej dziurze, tam najbezpieczniej;

    http://kingworldnews.com/former-white-house-official-greek-crisis-threatening-entire-global-financial-system/

  428. Wiesiek,
    mozna dodrukowac pieniadze ale PKB nie wzrosnie.
    Moze wzrosnac w zlotowkach ale pusty pieniadz zbowoduje inflacje i spadek wartosci zlotowki w stosunku do np. dolara.

    Od jutra Polacy moga zarabiac po 4 miliony zlotych miesiecznie ale zlotowka bedzie tysiac razy slabsza.

    Porownawacza wydajnosc uwzglednia sile nabywcza miejscowej waluty.
    Stad to GDP w PPP.
    Dochod uiwzgledniajacy ten aspekt.

  429. W Polsce mozna sie natomiast przyczepic do struktury dochodow.
    Otoz mamy najwieksza w UE (jezeli dobrze pamietam) dysproporcje miedzy zarobkami dolnych 20% i gornych 20%.

    Frasyniuk – przyslowiowy – zgarnia rente (profit) z niedoplaconych kierowcow.
    Gdyby im zaplacil wiecej sam by musial zraobic mniej by utrzymac sie na rynkiu.
    A konsumpcja bogaczy wyglada inaczej niz konsumpcja sredniakow.
    Przyslowiowy jeden milioner Frasyniuk wydaje swoja kase zupelnie inaczej niz 10-ciu niedoplaconych kierowcow.
    Gdy jakis czas temy w Warszawskim sklepie pokazalo sie 10 niezwykle drogich futer z szynszyli – rozeszly sie…w jeden dzien.
    Bo taka mamy te III RP w stylu latynowskim.
    A to juz moze miec bezposredni wplyw na polska gospodarke.
    Czy Pan Fransyniulk bedzie trzymal swoje miliony w HSBC w Zurichu (ukryte przed okiem fiskusa), pojedzie na wakacje na Seszele – czy kierowcy kupia malzonkom nowe garsonki a dzieciom zafunduja wakacje w Kolobrzegu.

  430. tejot
    17 lutego o godz. 21:22
    Wiesiek napisał:
    “Być może znajdzie się sposób by gospodarki osiągające szczyt rozwoju i popytu na dobra przez siebie wytworzone nie uległy atrofii do naturalnego im poziomu.”
    =================================================Dobrze @wiesiek59 napisał.
    Nie tylko mózg człowieka , może ulegać procesowi atrofii, czy zanikowi,
    ale dotyczy to także określonych bytów, gospodarek światowych,, bo ludzie w tych bytach głupieją.

    Mózg u człowieka ulega zanikowi/atrofii/ – czasami – nie z powodu starości,
    zdarza się w młodym, średnim wieku także, nawet u dzieci – jest tego przyczyna, jest nią brak określonych składników , biochemicznych, w zjadanych pokarmach.
    Zanikają czasami inne „członki” człowiekowi, nie zawsze z „nieużywania”,
    karmienie tych „członków” jest decydujące.

    Tejot – warto się nad tym zastanowić.

  431. Przekracza moje kompetencje, czy wyobraźnię, umiejętności, wyjaśnienie dziwnego faktu:
    -dlaczego najbardziej zadłużonymi krajami świata są te najbardziej rozwinięte i o najwyższym standardzie życia…….

    Wychodzi na to że wszystkie żyją na kredyt udzielany dziwnym trafem przez kraje III świata.
    To one są eksporterami netto kapitału, kosztem jakości życia własnych obywateli.
    Dlaczego tak robią?
    Co z tego mają ich przywódcy?

  432. Andrzej Falicz
    18 lutego o godz. 6:21

    Masz rację- częściowo.
    Dodrukowanie bilionów przez FED, czy Japonię, a ostatnio przez Draghiego euro, w niczym nie wpłybęło na inflację.
    Cała para poszła w gwizdek, czyli spowodowała wzrost giełdowych kursów akcji.

    Te same pieniądze trafiające na konta ludzi jako wynagrodzenie, mogłyby spowodować inflację, ale jedynie w gospodarce zamkniętej.
    Jednocześnie jednak, spowodowałoby to wrost popytu, czyli nakręcenie sprzedaży dóbr.
    Czy pochodziłyby z produkcji krajowej, czy importu, to kolejna kwestia.
    W Brazylii taki manewr Luli sie powiódł, 30 milionów ludzi znalazło pracę i zaczęło być nie złodziejami, a pracownikami i konsumentami.

    Cięcia płac i zwolnienia, to gwarantowany sposób na wzrost bandytyzmu, a przy okazji droga do nikąd.
    Kraść, czy emigrować?
    Odmiana Hamletowskiego pytania…….

    Na świecie jest NADMIAR:
    -ludzi
    -mocy produkcyjnych
    -żywności

    W zastraszającym tempie ubywa natomiast miejsc pracy i związanych z nimi dochodów ludności, poczucia bezpieczeństwa ekonomicznego.
    Pomysł Dochodu Obywatelskiego, jest dość stary i ciągle ewoluuje.
    Byłby to jakiś koncept……
    Inaczej, banki i korporacje będą właścicielami WSZYSTKIEGO.
    A podejrzewanie bangsterów o posiadanie duszy czy uczuć wyższych jest raczej kwestią teologii, niż praktyki dnia codziennego.
    „Wilk z Wall Street”…….

  433. Przeczytałem większość komentarzy w sprawie p.Ogórek i odniosłem wrażenie, ze prezydent RP odpowiada za wszystkie autentyczne i wyimaginowane grzechy tego świata i ma być za zbawcę narodu, a nawet świata, a tu konstytucja daje temu urzędowi całkiem niewielkie uprawnienia.
    Zbawca Narodu ze Żoliborza jest jeden i w poczekalni, a cały problem to ten czy wśród kandydatów do „żyrandola” jest ktoś kto lepiej niż prez. Komorowski po wyborach wypełni ten mandat. I na ile rozsądnie i samodzielnie?
    ps
    Mieliśmy juz jednego takiego prezydenta za którego decyzje podejmował zupełnie kto inny i żeby podpisywać traktat w Lizbonie główni europejscy gracze musieli dzwonić do sobowtóra w Warszawie. I który błądząc po korytarzach brukselskich bez kanapek omal nie umarł z głodu i wycięczenia, bo sam nie potrafił znaleźć drogi ewakuacyjnej.

  434. Oto tytuł z gazety.pl:
    „Szostak pokazała za dużo. Wystarczyło, że usiadła. I wcale nie chodzi o majtki!”

    Neorealizm, seksizm, freudyzm i rozrywka w jednym. Myśl czytelniku, dedukuj o co chodzi, zajrzyj pod tytuł, zobacz, że nie chodzi o majtki (a może chodzi?).
    Tytuł, który lasuje mózgi nie tylko czytelnikom, ale i jej autorom – układaczom takich zachęt.
    Pzdr, TJ

  435. @mundo.v
    „tu konstytucja daje temu urzędowi całkiem niewielkie uprawnienia.”

    I tak i nie. Jest tu pewna sprzeczność. Mianowicie taka, że ustawa podjęta w każdej sprawie może być zawetowana przez prezydenta. Także w tym aspekcie kompetencji prezydenta mają znaczenie poglądy na wszelkie sprawy regulowane ustawowo.

  436. @mundo.v
    No i jeszcze inicjatywa ustawodawcza – to samo.

  437. fidelio
    18 lutego o godz. 11:21

    No i jeszcze DWÓR…..
    Dający pracę prawie 400 osobom na sutych pensjach, będący przechowalnią wypadających z obiegu, z budżetem przekraczającym 250 milionów…..

    Masz rację, prezydent może być zawalidrogą w maszynce do robienia interesów- GMO, ACTA, czy inna walka o stołki.
    Pan Komorowski nie jest taką osobą.
    Synekura jest dość wygodna i niekłopotliwa.

  438. Waldemar

    Arleta Bojke znów nadaje z Ukrainy Wschodniej – z Debalcewe.

    Zerknij wieczorem na INFO, pewnie będzie ciekawy materiał.

    Pzdro

  439. Tejot

    A kto to jest ta Szostak?

    Pzdro

  440. wiesiek59
    18 lutego o godz. 10:07
    Przekracza moje kompetencje, czy wyobraźnię, umiejętności, wyjaśnienie dziwnego faktu: – dlaczego najbardziej zadłużonymi krajami świata są te najbardziej rozwinięte i o najwyższym standardzie życia…….
    =================================================
    To bardzo proste.
    Te najbogatsze kraje, wiedzą, że ich dług jest nie do spłacenia. Wiedzą to również ci, którzy kupują obligacje tych „przedsiębiorczych ” państw.
    Te potęgi gospodarcze robią to z prozaicznego powodu, świadomie – zdają sobie sprawę z tego, że ten ich dług faktycznie spłaca cała reszta świata, poprzez inflację
    walut: dolara, funta, jena, euro.. Tylko nie tą inflację konsumencką, tylko tą międzypaństwową, bankową – po prostu wartość tych walut systematycznie spada.
    W światowym obrocie pieniężnym jest równowaga.
    Sztucznie tworzony dobrobyt krajów bogatych finansują otumanieni konsumenci
    całego świata, ubywa im ciągle pieniędzy w kieszeniach, znaczy się tym tym konsumentom, a przybywa tym, którzy drukują, sprzedają obligacje pieniądzem
    wydrukowanym. Konsumenci krajów bogatych też są ofiarą tego systemu.

    Tę niekorzystną sytuację w światowym obrocie pieniądzem wyczuł Putin, i stąd
    się bierze ta zawierucha propagandowa, ukraińska – przeciwko niemu.
    A cały świat ma wierzyć, że chodzi o demokrację/w wydaniu unijnym europejskim/ na Ukrainie, i dobrobyt mieszkających tam ludzi.

    Ludzie jak tłumaczę ten mechanizm – światowego dobrobytu – nie są w stanie tego zrozumieć,nie dlatego, że jestem taki mądry, a oni głupi. Powód jest prozaiczny;
    przeciętny człowiek o tym nie myśli, nie analizuje, i dlatego jest dla niego temat niewyobrażalny.

    Kto jest właściwym sprawcą tego zamieszania: Chiny, i kraje okoliczne.
    A właściwie zdrowa czynność umysłu chińskich ludzi.
    Bo o wartości pieniądza decyduje wydajność pracy, ta indywidualna i społeczna,
    a w Chinach jest ona wysoka, skutkuje to niskimi cenami.

    Kraje bogate, potęgi, nie chcą tego zauważyć,nawet nie próbują konkurować z wydajnością pracy – chińską. Drukowanie, sprzedaż lewego pieniądza jest łatwiejsze, bezbolesne, nie wymaga krwi i potu.

    Jak długo to może potrwać?
    Długo. Dopóki kraje z normalną gospodarką, wysokowydajną – nie wykupią
    gospodarek, najpierw firm, krajów z lewizną pieniężną.
    Polska gospodarka, praktycznie nie istnieje, jest w teorii, w administrowaniu przez panią Kopacz, i jej doradcy Jacka Rostowskiego, Radek Sikorski też uczestniczy w tym nadzorze.

  441. Prezydent Komorowski juz pół godziny referuje ustalenia Rady Bezpieczenstwa Narodowego poświęconej miedzy innymi kapitulacji ukraińskiej armii w Debelcewie.

    Wyjątkowo usypiajace „param pam pam …”

    Nie wiadomo – śmiac się czy płakać.

    Pzdro

  442. Kartka z podróży
    18 lutego o godz. 13:02

    Trzeba mieć specyficzny zmysł taktyczny, by pakować do „worka” jakieś 10 000 swoich żołnierzy i pozostawić ich bez wsparcia……
    Chyba, że był to celowy ruch na tamtejszej szachownicy.
    Pozbyto się sporej części członków „Prawego Sektora”.
    Nie pojadą z bronią do Kijowa, by obalic kolejny rząd……….

    Takich błędów w sztuce dowodzenia dawno nie widziałem……..
    Ale, jest to z punktu widzenia polityki wewnętrznej sensowne posunięcie.

  443. Tejot przytoczył rano zagadkowy tytuł o „majtkach” niejakiej „Szostak, która „usiadła.”

    Podobnie zagadkowo polskie portale tytułują teksty o Dabalcewie.

    Oto tytuł z portalu INFO:

    „„Miasto padło”. Ukraińcy wycofali wojsko i czołgi. Poroszenko: żołnierze opuścili Debalcewe w zaplanowany sposób”

    Jak rozumiem miasto „padło” w „zaplanowany sposób”.
    Przypomina mi to niedawne tytuły tekstów o kopalniach będących własnością państwa.

    One też „padać miały” w „zaplanowany sposób”.

    Mój Boże … .

    Pzdro

  444. Wiesiek59

    „Trzeba mieć specyficzny zmysł taktyczny, by pakować do “worka” jakieś 10 000 swoich żołnierzy i pozostawić ich bez wsparcia……
    Chyba, że był to celowy ruch na tamtejszej szachownicy.”

    Też się nad tym zastanawiam. Nie mogę zrozumieć dlaczego zostawiono tych ludzi w okrążeniu – od trzech tygodni.

    W czasie rozmów mińskich usiłowano to Poroszence wytłumaczyć. On przerywał te rozmowy, wydzwaniał do sztabów i wracał do Putina, Merkel i Hollande twierdząc, że te wojska nie są w okrązeniu.

    Jeszcze tej nocy gdy juz było wiadomo, że żołnierze nie mają amunicji Kijów twierdził, że tego okrążenia nie ma.

    Ba, przecież wkleiłem tu mapy, załaczniki do porozumienia mińskiego (za ukraińskim portalem!) z których wynikało, że Debalcewo przyznano separatystom.

    To jest po prostu nie do pojęcia – nawet jak na ukraiński burdel.

    Pzdro

  445. Ilekroć otwieram en passant „od tyłu”, spotykam posty kilku panów, którzy znaleźli sobie miejsce w sieci na nieskrępowane pogaduszki.

    Oto trochę statystyki na godz. 13:50
    Łącznie komentarzy: 461
    Kartka z podróży: 114
    Fidelio: 100
    Wiesiek59: 46

    Panowie, c’mon…
    Napiszcie czasami co was cieszy w Polsce.

  446. Państwo, w którym nacjonaliści przeprowadzili krwawa rewolucję, w tej chwili tych nacjonalistów stara się albo wytracić na froncie, albo w inny sposób zdemobilizować i zarazem spowodować, żeby nie tworzyli struktur niezależnych od aparatu państwowego, który zwykli Ukraińcy oskarżają o wysługiwanie się oligarchom, a nie Narodowi ukraińskiemu, który najdelikatniej mówiąc jest w dramatycznej sytuacji ekonomicznej. Dobrze, że zima była stosunkowo łagodna jak na tamtejsze warunki a wiosna zapowiada się stosunkowo szybko, ponieważ mogło być w niektórych regionach dramatycznie.
    http://obserwatorpolityczny.pl/?p=30050
    ==================

    Powierzenie członkom Prawego Sektora struktur siłowych, nie było najlepszym pomysłem Poroszczenki.
    Chyba że został do tego zmuszony przez zewnętrzne czynniki.
    Czy on w ogóle ma jakieś pole manewru, czy też decyzje zapadają w innym ośrodku władzy- tak się zastanawiam……

    Bo skoro oligarchowie zostali mianowani szefami regionów i posiadają na swoje usługi prywatne bataliony, to trudno mówić o jakimś unitarnym państwie, a raczej o księstwach udzielnych z niewielkimi kompetencjami władzy centralnej.

    Ludzi żal tylko.
    I bezcelowych śmierci…..

  447. stasieku
    18 lutego o godz. 13:56

    Piwo, kobiety i politykowanie- jeżeli o mnie chodzi……

  448. humorysci……..dali w zeby 🙂

    „Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko potwierdził wycofanie ukraińskich wojsk z Debalcewe. Poinformował, że miasto opuściło już 80 procent żołnierzy. Według prezydenta wśród dwutysięcznej armii jest 30 rannych. – Ukraińscy wojskowi zasłużyli na miano obrońców ojczyzny. Dali w zęby tym, którzy chcieli ich otoczyć, a potem wycofali się z Debalcewe – powiedział”

  449. nie rozumiem jednego, dlaczego „nasi” usluzni idioci powielaja ta debilna propagande

  450. Orban doprecyzował w środę, że gdyby nie osiągnięte porozumienie, Węgry musiałyby zapłacić Rosji 3 mld euro za niewykorzystany gaz.
    Jak podkreślił, zgodnie z obecnym kontraktem Węgrzy płacą Gazpromowi 260 dolarów za 1 tys. m sześc. gazu. – Postaramy się osiągnąć zmiany w tej taryfie – poinformował Orban.
    http://tvn24bis.pl/ze-swiata,75/co-zyskal-orban-bratajac-sie-z-putinem-trzy-kwestie,516417.html
    ====================

    Osobiście wolałbym takich przywódców.
    Dbających o dobro WŁASNEGO kraju i jego interesy…..

  451. @wiesiek
    „Osobiście wolałbym takich przywódców.
    Dbających o dobro WŁASNEGO kraju i jego interesy…..”

    Zdecydowanie! Niestety polskie medialne dziwki mieszają Orbana za to z błotem.

  452. Kartka z podróży
    18 lutego o godz. 11:52
    Tejot
    A kto to jest ta Szostak?

    Mój komentarz
    Kartko, nie wiem kto to jest Szostak, po przeczytaniu takiego tytułu nie uznałem śledzić dalej, co zawiera się pod nim. Debilizm takich obwieszczeń jest porażający.
    Niestety media kolorowe na całym świecie zajmują się masowo tego typu zagadnieniami – co pokazała ta, czy tamta. To żer dla mediów i „pokarm duchowy”, relaks dla czytelników.

    Skoro media wałkują takie problemy masowo, to oznaczać może tylko jedno – czynią to w swoim interesie. A jaki interes ma firma działająca na rynku? – Zysk. A czy można osiągać zysk bez oglądalności? Nie bardzo. Kółko się zamyka.
    Takie sprzężenie zwrotne, które dyktuje rynek mediom, jest źródłem wszelkich debilizmów, które te media produkują.
    Niestety. Wolność słowa albo cenzura. Idealnych rozwiązań nie ma.
    Pzdr, TJ

  453. Stasieku

    Tradycyjnie już dziękuję za statystykę.

    A teraz co mnie cieszy w Polsce, co mi poprawiło humor – zrobiłem wyciąg ze swych komentarzy

    1. Magdalena Ogórek
    2. To, że mnie nie zbanowano na blogu
    3. Jasny blogowy podział na lewicę i klasę średnią odpowiadający podziałowi społecznemu w kraju.
    4. Porady seksuologa dla zadłuzonych we frankach
    5. „Param pam pam” pana prezydenta
    6. Emisja filmu „Artysta i modelka”
    7. Wciaganie kreski przez Durczoka
    8. Upadek prezesa JSW Zagórowskiego i kostka brukowa
    9. Kandydatura 40 letniej, atrakcyjnej Aleksandry Magaczewskiej na prezesa JSW
    10. 35 rocznica zdobycia Mount Everest przez naszych rodaków.
    11. Prace nad ogólnoeuropejskim ukladem zbiorowym dla kierowców ciężarowek
    12. Odrzucenie przez Trybunał w Strasburgu odwołania rządu RP od wyroku w sprawie katowni w Szymanach
    13. Walki klasowe o powyższenie płacy minimalnej i kwoty wolnej od podatku.
    14. „Cukiereczek agrestowy”
    15. Praktyczny wymiar realizacji porozumienia z Mińska na przykładzie Debelcewa.

    Pozdrawiam

  454. @tejot
    Chyba możemy się zgodzić, że blog ‘en passant’, to także medium, tylko nowej generacji.
    Wypadałoby poświęcić w „naszym medium” więcej uwagi zagadnieniu p.t
    „zidiocenie mediów w XXI wieku i wpływ tego zidiocenia na zidiocenie narodu”.

    To, co się dzieje w telewizjach, te dyżurne gęby nudnych gaduł, infantylne pytania gwiazd dziennikarstwa, to jakiś horror. Dlaczego tak mało o tym piszemy? Gospodarzowi pewnie nie wypada, ale my?

    Teraz z innej beczki.
    Dla ‘stasieku’, należysz ‘tejocie’ do wąskiej grupy wyszukiwanych (Ctrl+F) komentatorów. Ostatnio zauważyłem, że zamiast wnikliwych analiz, zacząłeś (często prowokowany) wdawać się w zbyteczne polemiki.

    Cieszy mnie, że w końcu rozszyfrowałeś ‘Kartkę z podróży’, którego od jakiegoś czasu uważam za groźnego manipulatora.
    Dlaczego groźnego? – zapytasz.
    Odpowiadam: ‘KzP’ ukrywa pod ładną/staranną polszczyzną, jadowite, antypaństwowe treści. Głównie psioczy i mendzi, aż ostatnio znalazł swoją kandydatkę na prezydenta, p. Ogórek i może coś pozytywnego wreszcie napisze.
    Często mądrzy, się na tematy geopolityczne, a pewnie w całym swoim życiu zarządzał jedynie plecakiem.
    Pobrzmiewa w jego postach „głos całego narodu” – taki skromny jest KzP.
    ‘Lewy’, uczulony na wszelkiego rodzaju narcyzmy, szału dostawał, kiedy plotkowaliśmy w Warszawie nt komentatorów a ja podnosiłem walory tych, starannie piszących.

  455. Stasieku

    „‘KzP’ ukrywa pod ładną/staranną polszczyzną, jadowite, antypaństwowe treści.”

    Dziękuje, sprawiłeś mi dużo przyjemnosci.

    Pozdrawiam

  456. Tejot

    „“Szostak pokazała za dużo. Wystarczyło, że usiadła. I wcale nie chodzi o majtki!”

    Zajrzałem, chodziło o pończochy.

    Pzdro

  457. @Rosa91b
    Niedobry dzień dla polskiego tenisa, oj niedobry…
    Nie wiem dlaczego, ale ilekroć oglądam A. Radwańską, przypominam sobie Twoje komentarze ob etom.

    Dostrzegam u Ciebie, od nowym nickiem, radykalizację poglądów. Coś musiało Ci się wydarzyć szpetnego, bo ostatnio gorycz przebija ten, typowy dla Ciebie, radosny/autoironiczny sarkazm.

    Lewica millerowska, ‘Rybo’, idzie się je…ć, jak mówi mój syn-student. Dwie, ciągle głodne, styropianowe partie, zajmują większość przestrzeni politycznej. Zatem na razie zostaje wybór „albo rybka, albo pipka”.

    Na blogu przeważają głosy zwolenników PIS, ale wartość tych głosów dla prawicy jest mizerna. Powtarzanie bredni o upadku Polski pod rządami PO, kiedyś o zamachu smoleńskim, ciągłe mendzenie, zawsze wzmacniało frakcję PO, przerażoną wszechogarniającą głupotą opozycji.
    Coraz więcej moich znajomych, sympatyków PIS, zaczyna rozumieć, że prezesura JK, to sposób na dostatnie i bezpieczne życie dla prezesa i grupki Rysiów Czarneckich, którzy będą utrzymywać w mediach, że chcą władzy i zrobią Polsce dobrze.

    Jarosław Kaczyński u Merkel, Obamy, albo tenże, wstający rano do pracy, słuchający raportów, czytający dokumenty – czy Ty to widzisz ‘Rybo’?
    Polska, to ogromny, wieloparametrowy biznes. Ilość wejść i wyjść w tej czarnej skrzynce niezliczona. Wybór priorytetów powinien podlegać referendum. Ala znowu – jak zredagować pytania?
    Pozdrawiam
    PS1
    Zwróć uwagę na rozbiegane oczy p. Kopacz w towarzystwie obcojęzycznym. Tak tego swojego zioma,Tuska deptałeś ‘Rybo’, ale przyznasz, że Tusk się języków nie boi.
    Ciekawe jakim językiem włada prezes.
    PS2
    Niedawno, w FpF, obejrzałem/usłyszałem wspaniały, żarliwy apel aktora, Krzysztofa Pieczyńskiego.
    Warto wysłuchać nawet dwugłosu.
    http://teleshow.wp.pl/gid,17265474,title,Pieczynski-kontra-Kosciol-czyli-ostre-slowa-aktora-na-antenie-TVN24-Zelnik-byl-bez-szans,tpl,4,galeria.html?ticaid=1145d8

  458. @stasieku
    „Cieszy mnie, że w końcu rozszyfrowałeś ‘Kartkę z podróży’, którego od jakiegoś czasu uważam za groźnego manipulatora.
    Dlaczego groźnego? – zapytasz.
    Odpowiadam: ‘KzP’ ukrywa pod ładną/staranną polszczyzną, jadowite, antypaństwowe treści.”

    Hehehehe, ale beka, @stasieku made my day.

  459. @Kartka z podróży
    17.02. 22.34

    Pomarańcze i mandarynki
    mandarynki i pomarańcze (nutki) :-))

  460. @Kartka z podróży
    Przecież wiesz ‘Kartko’, że ja Cię za ten anarchizm i trawkoskłonność lubię.
    Nie uważam tych cech za bardzo szkodliwe.

    Smutek mnie ogarnia, kiedy dostrzegam w Twoich postach próby manipulacji, jednostronnej interpretacji, zanik obiektywizmu, a nade wszystko – pokłady naiwności politycznej, jakiegoś infantylizmu w ocenach wydarzeń politycznych, wszystko przy narcystycznym przekonaniu o wadze swojej misji i racji.

    Ale pojechałem patosem – to dowód, że mi nie wisisz, Kartko.
    3msie
    PS
    Nie chcę być zaliczony do „obszczymurków”, więc kończę ten osobisty wątek

  461. chodziło o pończochy
    ===================
    chodziło o to czy je ma czy ich nie ma (te pończochy)

  462. Panie Passent , nie przeszkadza Panu „solidarnosciowe Gestapo” to zapewne nie bedzie takze
    „Wciaganie kreski przez Durczoka”
    bo nie sledzi Pan co wypisuja szanowni ale moze sie zdarzyc , ze pan Durczok nie zapomnial mimo swoich klopotow o sądach Warszawie . Sa jeszcze przeciez . Sam Pan pisal , co prawda dosc juz dawno .. ale taki pan Giertych np to podobno bardzo skuteczny adwokat

  463. Mam nową wiadomość dot. kandydatki z Ożarowa, dr Magdaleny Ogórek: 23 lutego 2015 r. ma ona urodziny. Ponieważ będę na nią głosował w wyborach majowych życzę jej wejścia do 2 tury.

css.php