Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

21.03.2015
sobota

Pralnia czy magiel?

21 marca 2015, sobota,

Kampania wyborcza to pralnia, w której Polska się oczyszcza, czy raczej magiel, w którym nasz kraj się zanieczyszcza?

Niestety, jedno i drugie. Przy okazji wątpliwej działalności senatora Biereckiego jakaś przepierka SKOK-om się należy. 3,2 mld złotych to nawet nie jest przepierka, to wielkie pranie, które będzie jeszcze kosztować, bo – jak słychać – kilka SKOK-ów będzie jeszcze wymagało kroplówki z naszych pieniędzy.

Także prezydent Gdańska Paweł Adamowicz oraz działacz PO w Piasecznie Łukasz K. zasługują na przepierkę. Dobrze, że w praniu wychodzą plamy, niech to będzie przestrogą dla innych.

Są plamy, które wywabić trudno. Należą do nich nieostrożne słowa marszałka Sikorskiego o 7 ofiarach śmiertelnych i możliwej żałobie narodowej po zamachu w Tunisie. Mnożenie ofiar bez pewności co do stanu faktycznego powiększa tylko koszmar rodzin (im więcej zabitych, tym mniej nadziei) i wszystkich, którzy przejęli się rozmiarami zbrodni. A spekulacje wokół żałoby narodowej niepotrzebne.

Niestety, od pralni do magla tylko jeden krok. A w maglu smuta z powodu milionów nagromadzonych przez braci Biereckich. Okazuje się, że wielkie pranie to „zemsta układu”, „władza popiera zagraniczny kapitał, wykazuje nienawiść do polskich przedsiębiorców” (cytaty z portalu „wpolityce”). Wychodzi na to, że list szefa KNF do premiera i szefów służb to antypolska robota.

A gdzie debata merytoryczna? Oto i ona. Pojawiła się już książka o tragicznym upadku III RP: „Wygaszanie Polski 1989-2015” (Wyd. Biały Kruk) – przykład dogłębnej analizy naszej rzeczywistości. Spis treści zawiera ponad 20 „dogaszaczy” i mówi sam za siebie:

Bogdan Chazan – wygaszanie służby zdrowia.
Piotr Gliński – wygaszanie społeczeństwa obywatelskiego.
Marek Gróbarczyk – wygaszanie gospodarki morskiej.
Andrzej Jaworski – wygaszanie stoczni.
Janusz Kawecki – wygaszanie szkolnictwa wyższego.
Grzegorz Kwaśniak – wygaszanie sił zbrojnych.
Antoni Macierewicz – wygaszanie obronności.
Andrzej Nowak – wygaszanie pamięci narodowej.
Dariusz Oko – wygaszanie rodziny.
Marek Sitarz – wygaszanie kolejnictwa.
Wojciech Reszczyński – wygaszanie polskich mediów.
Krzysztof Szczerski – wygaszanie polskiej dyplomacji.

Jeżeli ktoś ma ochotę zapoznać się nie tylko ze spisem treści, to prosimy o wrażenia. Czy to bardziej pralnia czy magiel? Przyjemnej lektury!

ZAPROSZENIE
Pralnia czy magiel? Senator Aleksander POCIEJ (PO) i poseł Jarosław SELLIN (PiS) będą „Gośćmi Passenta” w Radiu TOK FM, jak zwykle we wtorek (24 marca) o godz. 20.05. Zapraszam!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 536

Dodaj komentarz »
  1. To nie jest pralnia ani magiel.
    Żyjemy w czasach otumanionych propagandą, że nie wypada głośno mówić o „wygaszaczach”, bo żyjemy w cudownych czasach przemian ustrojowych,
    cudu nad Wisłą. Osiągnęliśmy sukces, na miarę tysiąclecia – tak nam mówią
    czołowe postaci polityki, kultury i nauki. Mam wrażenie, że istnieje strach przed mówieniem prawdy – ma być cudnie, i już. Bo mamy unię, NATO i demokrację
    , i to wystarczy, żeby nie wolno było nam myśleć, ze coś tutaj nie jest , jak powinno być.

    Na sąsiednim blogu napisałem, że po 1989 roku doszło w Polsce do agresji ekonomicznej, za naszym Polaków bezmyślnym, bezkrytycznym pozwoleniem.
    Prawda jest okrutna: Polacy bez walki, bez kropli krwi pozwolili się okraść,
    zniszczyć swój prawie półwieczny dorobek ; z wielkim trudem zdobyty – ewenement na miarę tysiąclecia – jak przysłowiowe barany i owieczki.

    Praktycznie,sytuacja jest tak paradoksalna, że nie bardzo mamy na kogo
    zwalić swoje pretensje, żale.
    Jedynie politolog profesor Marcin Król, rok temu, w słynnym wywiadzie
    „Byliśmy głupi” odważył się powiedzieć – opanowało nas szaleństwo liberalizmu.

    Do pralni i magla jest jeszcze daleko, z powodu braku świadomości o rozmiarach
    tego – nie waham się tego nazwać – dramatem narodowym.

  2. Wacław 1

    Nie przesadzaj z tym „dramatem narodowym”. Polska narodowa jak trwała tak trwa.

    Spróbujmy to jakoś zracjonalizować prostym jezykiem.

    Owszem, w ramach tej narodowej Polski jedne grupy społeczne skutecznie „wygaszono” by inne mogły ich kosztem świecić pełnym blaskiem.

    I tyle tego dramatu.

    Nie ma co więc wieszczyć „prawdy okrutnej (że) Polacy bez walki, bez kropli krwi pozwolili się okraść … .

    Jedni krajanie (ich grupy, klasy społeczne) pozwolili okrasć się drugim krajanom (grupom, klasom społecznym).

    Teraz chodzi o to by to jakoś odwrócić. Zrekompensować tym dotąd okradanym. Pralnia, magiel i ich zakłamany jak na razie jezyk między innymi temu służą.
    Tylko trzeba go rozumieć.

    Pzdro

  3. To nie jest pralnia ani magiel , to jest globalny skandal wykraczający poza granice lokalnego konfliktu na Ukrainie. Cytuję gazata.pl:
    prezydent Ukrainy Petro Poroszenko „ustanowił Dzień Obrońcy Ojczyzny w dniu rocznicy utworzenia Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA)”. – Ponadto Ukraińska Rada Najwyższa uczciła niedawno minutą ciszy rocznicę śmierci Romana Szuchewycza, naczelnego dowódcy UPA, współodpowiedzialnego za śmierć ok. 100 tysięcy Polaków na Wołyniu i Galicji Wschodniej – mówił szef SLD.
    „Poroszenko ustanowił obchody Diaczenki – brał udział w pacyfikacji Powstania ’44”
    Miller podkreślał, że Poroszenko podjął również uchwałę ustanawiającą państwowe obchody rocznicy urodzin Petra Diaczenki, dowódcy ukraińskiej jednostki, biorącej udział w pacyfikacji Powstania Warszawskiego oraz polskich wsi na Lubelszczyźnie.
    – Pułkownik Diaczenko walczył po stronie Hitlera i został odznaczony niemieckim Krzyżem Żelaznym – mówił Miller.
    Zdaniem szefa SLD, konieczna jest reakcja polskiego parlamentu. – Nie mówię o tendencjach nacjonalistycznych, które są widoczne w działaniach rozmaitych struktur ukraińskiego społeczeństwa obywatelskiego; mówię o tym, co czynią oficjalne władze państwowe. Jeżeli parlament ukraiński podejmuje takie działania, polski parlament powinien je skomentować – podkreślił Miller.”- koniec cytatu.
    Oligarchowie żydowskiego pochodzenia wykorzystują cynicznie nacjonalistów ukrainskich do walki w obronie zagrabionego przez nich majątku.
    To jest cyniczna gra pozbawionych sumienia oligarchów. Nacjonalizm staje się instrumentem walki bez hamulców i bez sensu. Kiiucują im partnerzy różnych opcji politycznych w Europie. Wynik łatwy do przewidzenia. Tragedia i zbrodnia będą nam towarzyszyły w czasie rządów tego pokolenia cyników i cwaniaków.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Kartka z podróży. 21 marca o godz. 14:57
    ================
    .
    >>> Georges53 …(…) >>>
    .
    Ciekawe info, dziękuję.
    Tę zachętę musiał M.S. nagrać podczas kręcenia filmu; ten sam kubraczek i plecak.
    .
    Dużo w jutubie odnośników do tego filmu.
    ( n.p. ten https://m.youtube.com/watch?v=Siog7WM17Gg
    Ciekawe! ).
    .
    Jak zobaczyłem film, natychmiast pomyślałem o Panu.
    To takie ożywcze, taki kontakt przez pół świata…
    .
    … a tak na marginesie…
    … i inny kontakt przez poł świata dziś odnowiłem; z @Legionaire.
    ( forum Polityki )
    Tradycyjnie, ja mu szczypa, on mi kopa.
    Sama radość o poranku ( „Jak dobrze wstaaaaaać, skoro świiiiit…” )
    Pozdr.

  6. Gospodarzu Łaskawy!
    Obie przywołane przez pana instytucje realnie nie mieszczą się w kategoriach polityki. Mieszając je w politykę, dziennikarze oraz ludzie uczciwi inaczej zacierają w ludzkiej świadomości prawidłowe ich funkcje. Bo pralnia służyła naszym babkom i matkom do przywrócenia czystości rzeczy, a magiel nadania wypranemu estetycznego wyglądu. Tyle i aż tyle. To unikanie pisania w oczy, że politycy realizując swój prywatny, osobisty interes posługują się fałszem i nieprawdziwą obietnicą, aby tylko wyborcy zapewnili im wygodne i zasobne w środki materialne życie. To dziennikarska „licentia poetica” i pseudo-estetyka tekstu pisanego wmieszały te pozytywne instytucje w sferę brudnej polityki. Niestety, polityczna pralnia jaką w normalnym państwie są skuteczne i niezależne organa prokuratury i sądy oraz zakład karny w roli magla prostującego charaktery polityków po wyroku, w Polsce nie funkcjonują prawidłowo. Rzecz w tym, że nawet czwarta władza nie odgrywa w stosunku do polityków swej kontrolnej funkcji straszaka. Zbyt często dziennikarze zbierają resztki z pańskich stołów polityków szczebla centralnego, oddając się na służbę poszczególnych ugrupowań politycznych, a nie obywateli. Wychodzi z tego raczej polityczna myjnia, gdzie ręka rękę myje.

  7. ” Wygaszanie Polski….” jest wazna teza w demokratycznej dyskusji na temat przyszlosci panstwa.
    Przeciwnicy polityki gospodarczej spolki Mazowiecki-Balcerowicz na swoje postulaty maja dodatkowo liczne dowody chocby z sasiedniej Rosji i Ukrainy.
    Politrucy z mediow glownego scieku probuja trzymac w ciemnocie obywateli kazdego obszaru bylego obozu,mowiac ze ich sytuacja jest specyficzna i trudnosci sa ich wina. Mechanizmy przejmowania i niszczenia poszczegolnych gospodarek przez sekte neoliberalow sa identyczne ! Identyczne sa tez skutki dla ludnosci.
    Sa tez dwa wyjatki. Niemcy , bazujace jeszcze w duzej mierze na ideologii kapitalizmu spolecznego, wchlonely bezrobotnych ze wschodniej czesci w silna gospodarke reszty kraju.
    Rosja skierowala oligarchow do kontrolowanej przez rzad sfery gospodarczej , z dochodami plynacymi nie za granice, ale na Kreml.
    Nastapila jakosciowa zmiana po okresie gospodarki rabunkowej Jelcyna.
    Wygaszanie Europy nastepuje juz przynajmniej od przywleczenia ( wyprobowanej wczesniej przez Pinocheta ) chicagowskiej zarazy neoliberalizmu do Anglii przez Margaret Thatcher ( natchnienia naszych ” Ludzi ze styropianu ” ).

  8. Georges53

    „Tę zachętę musiał M.S. nagrać podczas kręcenia filmu; ten sam kubraczek i plecak.”

    Tak, w katedrze już był w gajerku. Poniżej fotka na tle kadzielnicy.

    To atrakcja katedry w Santiago. Kadzielnica wisi na długich linach przytwierdzonych do stropu. W czasie mszy kilku mężczyzn, też za pomocą lin, wprawia ją w ruch wahadłowy. I ona zasnuwa dymem całe wnętrze.
    W sredniowieczu kadzielnica miała wytłumić odór ludzi, którzy tam szli z całej Europy sporadycznie się myjąc. Potem, po mszy śmierdzące ubrania i buty (jeśli oczywiście ktoś miał buty) palono na jednym z dachów katedry.

    To taki symbol nowego, odrodzonego życia.

    http://www.zimbio.com/pictures/QUY93mDoxFQ/Martin+Sheen+Emilo+Estevez+Family+Visiting/CAiXLTWSIuA/Martin+Sheen

    Pzdro

  9. Pralnia?
    Magiel?
    Nie, to współczesne media…..
    W trosce o klikalność i nakład, panowie dziennikarze przestali spełniać misję, posłannictwo, zaczęli wypełniać polecenia szefów i odpowiadać na zapotrzebowanie sponsorów.
    Każdy chce żyć i ma raty we frankach……

    Na świecie- przynajmniej tym naszego kręgu kulturowego- następuje koncentracja w każdej dziedzinie.
    Są giganci z dominującą pozycją na rynku.
    I drobnica łatwa do zniszczenia, czy wykupienia- w ostateczności.

    Generalnie, czeka nas nowy feudalizm w stosunkach społecznych.
    Albo, rewolucja……

  10. W kuglarstwie publicystycznym Passenta nic a nic o teściu Marsjaninie kandydata na prezydenta Dudy. Gdyby tak było o dziadku z wermachtu, o, to Passent by piał i piał. No, ale swoi wyciągnęli tego teścia, więc sprawy nie ma.

  11. Kartka z podróży
    21 marca o godz. 16:09
    =======================================
    Z tego co słyszę, nadajesz zza kałuży.
    Wygaszanie jest przeogromne, na każdym kroku.
    Zacznę od Warszawy, ostatni raz byłem tam przy końcu sierpnia 2010 roku,
    ze służbową sprawą, na Miodowej się urząd mi potrzebny mieści, tam z dw.centr,
    pojechałem taksówką, za dychę. W drodze powrotnej zwiedzałem przygaszanie Starego Miasta, były to godziny południowe, szykowane były dekoracje z okazji rocznicy Powstania Warszawskiego, odwiedziłem katedrę św. Jana., Plac Zamkowy,
    przy kościele św. Anny przebierańcy filmowi od reżysera Hofmana, czekali na swoją kolejkę nagraniową , przy filmie o roku 1920, przed pałacem prezydenckim stał niewielki ołtarzyk smoleński. Wszędzie totalnie pusto, nawet w aptekach,
    miasto wyglądało jak po wybuchu bomby atomowej. Z Nowego Światu wymieciony ruch kołowy, ludzki także. W ogródku kawiarnianym, byłem jedynym konsumentem, wypiłem kawę, zakąsiłem jagodówką. Podobnie pusto było na całej drodze na dworzec centralny, w przejściu podziemnym rżnęła warszawskie kawałki orkiestra podwórzowa. Już wtedy, był to smutny widok, Warszawy,w stosunku do tej, którą znałem z czasów wcześniejszych, z epoki Jaruzelskiego, czy Gierka.
    Tak wyglądają nasze miasta. To są trupy miejskie.
    Jak jest dzisiaj w Warszawie? Czy zmieniło się „cóś”?
    Wygaszane jest wszystko.
    Szczegółowa specyfikacja zajęła by dużo miejsca.

    W dziedzinie zakłamywaniu rzeczywistości, jest gorzej jak za głębokiej komuny,
    różnica jest tylko w tym, że dzisiaj jeszcze możemy o tym pisać, że jeszcze nie mam obawy, że jutro rano zapuka do moich drzwi bezpieka.

  12. Kartka z podróży. 21 marca o godz. 17:27
    ==========
    .
    >>> Kadzielnica wisi na długich linach przytwierdzonych do stropu. W czasie mszy kilku mężczyzn, też za pomocą lin, wprawia ją w ruch wahadłowy. I ona zasnuwa dymem całe wnętrze.>>>
    .
    Pokazane to jest na filmie.
    Pozdr.

  13. Wacław 1

    Nie nadaję zza kałuży. Nadaje znad granicy – zachodniej.

    Nie tyle myślałem o „wygaszaniu” miast co „wygaszaniu” całych grup społecznych. Tych, które w tej chwili nie mogą się jakoś zidentyfikować z ogłoszoną nową epoką jagiellońską.
    Ostatnio chyba taki bon mot rzucił Komorowski porównując III RP do tamtej epoki.

    Choć akurat przyznaję Ci rację jeśli chodzi o „wygaszone” miasta. Akurat miałem okazję przebywać w tchnących witalnoscią miastach europejskich i porównanie do polskich miast nie jest na ich korzyść.

    Pzdro

  14. @Fidelio,
    miło, że odniosłeś się do tematu. Nie wiem, czy film widziałeś. Mnie nieco rozczarował i odebrałem go jako tendencyjny bowiem w mafijnym wątku w ogóle nie pojawiają się informacje na temat powiązań JFK z mafią. Chociażby np kwestia korzystania przez obu braci z usług MM należącej do Salvatore „Momo” Giancany. Wśród nazwisk gangsterów, w tym głęboko zaangażowanych „w Kubę” ani razu nie pada nazwisko jednego z głównych macherów „w tym temacie”, Meyer’a Lansky’ego.
    Ród Kennedych wyszedł na piękny i szlachetny.
    Pozdrawiam, Nemer

  15. Georges53

    Australijczycy też przez Hiszpanię wędrują tym szlakiem.

    Bardzo sympatyczni!

    Wg hiszpańskich danych w 2013 szło nim 105 891 Hiszpanów i 109 989 obcokrajowców.

    W tym:

    Niemców – 16.203,
    Włochów – 15.621
    Portugalczyków – 10.698
    Amerykanów (USA) – 10.125
    Francuzów – 8.305
    Irlandczyków – 5.012
    Brytyjczyków – 4.207
    Kanadyjczyków – 3.373
    Australijczyków – 3.098
    Holandrów – 2.890
    Koreańczyków Północnych – 2.774
    Polaków – 2.515
    Brazylijczyków – 2.431
    Belgów – 1.857
    Duńczyków – 1.757
    Austriaków – 1.711
    Szwajcarów – 1.276
    Meksykanów – 1.173
    Argentyńczyków – 1.090
    Szwedów – 1.056
    Węgrów – 954
    Japończyków – 840
    Norwegów – 839
    Czechów – 769
    Wenezuelczyków – 734
    Południowych Afrykanów – 727

    Pzdro

  16. Amerykanie pospiesznie likwidują bazę lotniczą Al-Anad w Jemenie.

    Kilka tygodni temu ewakuowali ambasadę a teraz ostatnich 100 komandosów.

    Przypomina się Sajgon

    Pzdro

  17. To dobrze, ze banki w Polsce sa w ,,niepolskich rekach” jak mowia o nich zlosliwie propagandysci z katoprawolewicy. Gdyby byly w polskich rekach spotkal by je los SKOKow, czyli pieniadze obywateli zostalyby rozkradzione. Wystarczy wspomniec jeszcze tu Kase Bezpiecznego Oszczedzania czy pewien bank w Poznaniu, ktory jak powstal tak upadl i forsa przepadla. To sa niechlubne przyklady polskiej bankowosci, bo niestety Polacy okradaja za granica innych , w kryju samych siebie. Dlatego wg mnie pieniadze w niepolskich bankach w Polsce sa berdziej bezpieczne, niz w tych prawdziwie patriotyczno-polskich. Jesli to co jest ze SKOKami sie potwierdzi…

  18. @ Wacław1 21 marca o godz. 18:55.
    Wyrazy współczucia.

  19. Kartka z podróży
    21 marca o godz. 20:34
    raczej liban, dlatego ten szybki odwrot na z gory upatrzone pozycje;
    trudno walczyc z armia kamikadze; jest taka gra komputerowa „starship troopers”;
    islamiscy terrorysci atakuja (juz batalionami) w takim stylu jak „bugs’y”;

  20. Byku

    Ta nagła ewakuacja ambasady mi się skojarzyła z Sajgonem. Też uczepieni helikopterów wiali.

    Z tym Jemenem ciekawa sprawa.
    Tam 90 procent ludności zajmowało się głównie uprawą i żuciem khatu czyli czuwaliczki jadalnej. To relaksacyjny środek narkotyczny.
    Tak więc życie w Jemenie było odurzająco spokojne.

    Jak wspominał jeden z polskich globtroterów w necie:

    „- Przed południem wszyscy moi znajomi ustalają przez telefon, gdzie spotkać się „na żucie” – wyjaśnia biznesmen z Sany. – Z góry muszą zdecydować, gdzie pójdą na obiad. Następnie wychodzą kupić khat, a przy okazji odbywa się rywalizacja: kto najlepiej umie ocenić jakość i wytargować najlepszą cenę. Obiad jedzą o 13 i nie wracają już do pracy – żują razem przez całe popołudnie, zanim w końcu wrócą do żon. Te zaś – żują we własnym towarzystwie.”

    https://www.youtube.com/watch?v=sDh7q3Nus6I

    A tu nagle rewolucja.

    Pzdro

  21. W artykule, przedrukowanym m.in. przez anglojęzyczną gazetę “Kyiv Post”, Berszydski pisze, że Kołomojski nie był całkiem bezinteresowny, angażując się w obronę Dniepropietrowska przed separatystami, nie szczędząc ani energii, ani pieniędzy. Ostro lobbował przeciwko swym konkurentom biznesowym, takim jak Rinat Achmetow i Wiktor Pinczuk.
    Według informacji Berszydskiego na powołaniu Łazorki na szefa Uktransnafty w 2009 roku skorzystała rafineria Kołomojskiego, mogąc sprowadzać ropę z Azerbejdżanu rurociągiem.
    Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/swiat/news-ukraina-oligarcha-kolomojski-najechal-na-panstwowa-firme,nId,1702404#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
    ===============
    Popierajcie SWEGO szryfa…..

  22. Odsądzany od czci i wiary węgierski premier w wielu kwestiach poszedł na przekór Brukseli, decydując się na kilka radykalnych ruchów naraził się mocno politykom unijnym i ekonomistom, ale teraz gospodarka naszych bratanków rozkwita. Przyznają to nawet niechętne Victorowi Orbanowi agencje ratingowe.
    http://www.biztok.pl/waluty/orban-poszedl-wlasna-droga-i-teraz-zbiera-tego-owoce_a20686
    =================
    Jak się okazuje, niesztampowe pociągnięcia zaowocowały.
    Mniej wasalizmu, więcej pragmatyzmu- to uwaga do naszych geniuszy politycznych…..

    EKONOMIA GŁUPCZE? czy romantyzm i zbawianie świata wbrew jego woli?

  23. Dobry tytuł
    Więc zobaczmy kogo się pierze a kogo magluje.
    Zacznijmy od Gospodarza z pytaniem jak mu sie kojarza slowa
    chyba Mu nieobce :
    ” taki dzieckiem się nie zajmie ” z epitetami o” gównojadach ”
    będących stałym DANIEM eksponowanym przez jakiś głos.
    No to teraz zajmijmy się SILNĄ GRUPĄ POD WEZWANIEM.
    Otóż z braku innych możliwości upieczenia swego na ognisku państwowym
    wysmażono tekst ustawy USTAWIAJĄCEJ w ślad za Romaszewskim
    dopływ profitów dla kombatantów styropianowców.
    Za kombatanta uznawać się będzie dziś i po wszystkie czasy osoby które:
    – brały udział w obrzucaniu jajami Prezydenta Polski w Paryżu
    – buczały na Powązkach na Bartoszewskiego
    -pobierały paczki przesyłane przez ”zachód” bo tam mogły być
    materiały niszczące komune..
    – wszyscy represjonowani mogący wskazać blizny fizyczne i moralne- finansowe
    //tu szwabska kula tu popatrz blizna// – patrz jak u Romaszewskiego.
    Osoby nazwane tu ”kombatantami” powinny być honorowane podczas uroczystości państwowych.
    Powinny również otrzymać należne im gratyfikacje finansowe w tym i należne ich dzieciom – które też uczestniczyły w oczekiwaniach na ”powrót taty z manify”.
    – – – – – – – – – –
    Pytania o zasadność powyższego wydaja się obelżywe jeśli popatrzymy o jakie
    personalnie rzecz biorąc osoby wnoszone są zastrzeżenia.
    – Marszałkowie Senatu i Sejmu , jeden podiął się mnożenia zwłok z ataku ekstremistów w Afryce a drugi pilnowania szlabanu na RUSKIEJ GRANICY gdzie pilnuje by tamtym się nie zdawało ze mogą nią zawiadywać .
    – W medycynie pan Chazan nie powinien być gnębiony za niedopełnienie obowiązku dyrektorskiego a tym bardziej medycznego GDYŻ TAK MU NAKAZYWAŁO JEGO SUMIENIE zbudzone wtedy gdy już dorobił się na tysiącznej skrobance.
    – W KK też mamy sławy klasy międzynarodowej a to Wesołowski a to Paetz a to Hoser . Każdy z dowodami działalności.
    Więc nie krzywmy się za bardzo na te NASZE ELYTY.
    Fakt ze czasem człek sobie zadaje pytanie
    CZY POLITYKA PAŃSTWA POLSKIEGO JEST USTALANA PRZEZ
    PRZYWÓDCÓW CZY PRZY WÓDCE – bywa ze z ośmiorniczkami.
    ukłony

  24. Kombinację w SKOKach w Polsce i zajazdy na Ukrainie
    Przypadkowo natknąłem się w TV na trzy wywiady tyczące się SKOKów.
    SKOKi były powołane do życia z inicjatywy Biereckiego, dzisiejszego senatora PiSu. Bierecki do dzisiaj był w organach koordynujących pracę SKOKów (chyba dalej jest). Przy okazji pełnienia swoich funkcji w SKOKach, czy przy SKOKach, Bierecki wraz ze swoim bratem i znajomymi przewłaszczyli na siebie fundację mającą finansować badania nad organizacją spółdzielczości kas oszczędnościowych po przekształceniu jej na spółkę. Dziś Bierecki serwuje opinii publicznej opowieści w stylu – no i co? Wszyscy kłamią, ja tylko jestem dysponentem tych pieniędzy. One są przeznaczone między innymi na badania naukowe.

    Bierecki zasiadał także w organach nadzorczych SKOKów mających czuwać nad prawidłowym rozwojem SKOKów jako inicjatyw obywatelskich.
    Dziś Bierecki jest współwłaścicielem spółki, która posiada kapitał 70 mln zł, który powstał na kanwie współpracy ze SKOKami.

    Dziś jeden z posłów oświadczył w TV, że na 50 SKOKów 21 jest w poważnych tarapatach finansowych, a prokuratora prowadzi około 2000 postępowań w sprawie SKOKów.

    Pan Sellin z PiSu mówił natomiast, że wszystko SKOKi pracują prawidłowo i z pożytkiem dla kraju i dla swoich klientów, a nieprawidłowości wystąpiły tylko w SKOK Wołomin, a pan Prezydent Komorowski nie odpowiedział na pytanie, co łączy go ze SKOKiem Wołomin, który jest powiązany z pewną fundacją, w której są byli agenci WSI, która to fundacja była zamieszana w sprzedaż terenów należących do MON, czy coś takiego. Plątanina niesamowita.

    Ale nie o tym chciałem mówić. SKOKI, to betka, pestka, małe piwo w porównaniu z Ukrainą. Otóż parlament Ukrainy próbował powalczyć z oligarchą Kołomyjskim. Pozbawiono go nadzoru nad dużą spółką z mocy uchwalonych przepisów, a ten wdał się w aroganckie rozmowy z przedstawicielami prawa, nasłał na siedzibę spółki swoich ludzi, którzy nie wpuścili rządowców do siedziby spółki i wygrażał publicznie, że ma w Kijowie jeszcze 2 tysiące swoich ludzi gotowych do interwencji.

    Druga sprawa w Ukrainie. Gdzieś w obwodzie Żytomierskim doszło do normalnego zajazdu.
    Na miejsce zmagazynowania 40 000 ton kukurydzy przygotowanej do wysyłki przez firmę dysponująca tym zbożem przybyło kilkudziesięciu zajazdowców od innego oligarchy – Achmetowa, który twierdzi, że to jego kukurydza. Przestraszeni miejscowi policjanci po prostu przyłączyli się do zajezdników. Przybyła w jakiś czas potem kolumna interwentów ze strony władz wdala się strzelaninę z zajezdnkiami i odbiła zboże. Jeden człowiek zginał.

    Powyższe przykłady wskazują na mentalność, obyczaje, kod społeczno-kulturowy ludzi na Ukrainie. Ten kod szanuje bardziej siłę, wziątki, czyli chabary niż prawo, policję, sądy i państwo. Zupełnie tak jak w przedrozbiorowej Polsce.
    Bardzo ciężko będzie miała demokracja w Ukrainie. Siła jest jedynym gwarantem jakiego takiego porządku.
    Pzdr, TJ

  25. Tejot

    „Powyższe przykłady wskazują na mentalność, obyczaje, kod społeczno-kulturowy ludzi na Ukrainie.”

    Jestem pod wrażeniem!
    Przeczytałem Twój krytyczny komentarz trzy razy, bo nie byłem pewien czy mnie oczy nie mylą.

    Pzdro

  26. wiesiek59
    21 marca o godz. 21:37
    I jeszcze troszkę na temat Kołomyjskiego
    http://fakty.interia.pl/swiat/news-ukraina-oligarcha-kolomojski-najechal-na-panstwowa-firme,nId,1702404

  27. O psia kość znów to samo linkowałem ci ty
    ale juz nie da się wymazać

  28. Co Wy z tym Kołomojskim?
    Te zajazdy to przecież normalka na Ukrainie od 1990 roku.
    Prezydent Poroszenko stanął na wysokości zadania i udzielił Ihorowi nagany – na piśmie!

    No i kto jest winien temu zajściu? – no oczywiście gdańska PO z Adamowiczem na czele, bo jak ciągali Ihorowi samoloty OLT Express po lotnisku, to potem może uczyli go prowadzenia biznesu pokazując skecz, jak to Fridman miał weksel Szapira z żyrem Glasa gdzie windykator był Barnsztajn¸co dawał 50% (franco-loco towar był u Lutmana zajęty przez Holzmana z powodu weksel Roitberga).

    Stąd ich kumpel (znaczy POwców gdańskich), Ihor się nauczył, że nie można pozwolić, by ktoś mu dyktował ceny na rżniecie, więc, że trzeba nabyć tartak by samemu dyktować ceny na rżniecie. Nabył go więc, znaczy tak naprawdę rafinerię. A las? – znaczy nafta skąd?
    No to wszedł w interes naftowy obsadzając go swoimi gangsterami, by mu nafta tartaku, znaczy rafinerii nie omijała.
    I teraz co? – jakiś „Czoklet King” będzie mu pogrzebywał psa albo deskę sękował?

    Niedoczekanie! – choćby nawet groziła mu kara nagany!

  29. Nemer

    Swoją drogą jestem zdumiony, że polskie portale (Onet, Interia) napisały o tym komicznym starciu gubernatora dniepropietrowskiego Kołomoyskiego z prezydentem Ukrainy Poroszenką.

    Do którego to starcia Poroszenko przystąpił w desperacji, po „dywaniku” w Berlinie na ktorym Angela Merkel postawiła go do pionu grożac, że przestanie Ukrainę dotować jesli nie dobierze się do skóry swych kolegów oligarchów.

    Myślałem, że w imię miłosci jagielońskiej polskie media przemilczą tę kompromitującą aferę którą od wczoraj żyje Ukraina.

    Popatrz – a tu niektórzy napisali!
    Choć Wyborcza, admiratorka Kołomoyskiego milczy.

    Pzdro

  30. Nemer

    Dopiero teraz dopatrzyłem.
    To PAP puścił tę informację za Bloomberg News pt „Starcie oligarchów na Ukrainie”

    Znaczy starcie Poroszenki z Kołomoyskim.

    Pzdro

  31. @Nemer
    „miło, że odniosłeś się do tematu. Nie wiem, czy film widziałeś. Mnie nieco rozczarował i odebrałem go jako tendencyjny bowiem w mafijnym wątku w ogóle nie pojawiają się informacje na temat powiązań JFK z mafią. Chociażby np kwestia korzystania przez obu braci z usług MM należącej do Salvatore “Momo” Giancany. Wśród nazwisk gangsterów, w tym głęboko zaangażowanych “w Kubę” ani razu nie pada nazwisko jednego z głównych macherów “w tym temacie”, Meyer’a Lansky’ego.
    Ród Kennedych wyszedł na piękny i szlachetny.”

    Filmu nie widziałem, ale od groma jest ich na you tube. Polecam ten, który linkowałem wcześniej, jest w nim też poruszony aspekt mafijny, ale od innej strony. Na pewno mafijnie był zaangażowany jego ojciec. Tam była też taka historia, że JFK jak już był prezydentem chyba poprzez działalność jego brata, który był prokuratorem naraził się grubej rybie mafijnej, to był jakiś boss z Nowego Orleanu.

  32. @Nemer
    Zwłaszcza jedna mocna rzecz jest w tym filmie, który linkowałem. Otóż jest tam nagranie rozmowy zarejestrowanej przez policyjnego informatora, który inwigilował jakiegoś aktywistę prawicowego. Facet otwarcie przyznał, że jest już przygotowany zamach na JFK i co ciekawe facet opowiada z detalami okoliczności – strzały z office building przy użyciu „high power rifle”. Jest nawet wzmianka o tym, że ktoś będzie musiał pójść do więzienia niejako w zastępstwie prawdziwych sprawców. Tylko, że to miało być w Miami – bo JFK tuż przed wizytą w Dallas był w Miami.
    Tu jest fragment na ten temat:
    https://www.youtube.com/watch?v=EdbVyhzCcq4

  33. @Nemer
    A tu dla zainteresowanych strona ze szczegółowymi informacjami na temat bohaterów tego incydentu oraz transkrypcja rozmowy:
    http://mcadams.posc.mu.edu/milteer.htm

  34. @kartka:
    „tez TAK uciekali”…
    fantazji to tobie nie brakuje 😉

  35. oto pytanie
    (bez kozery):
    czy świat ma liter trzy,
    czy cztery?

  36. wg august’a comte’a polityka powinni wladac najmadrzejsi;
    to bardzo chwalebna idea; pech w tym, ze jest akuratnie odwrotnie;

  37. otbe_x
    21 marca o godz. 20:53
    Wyrazy współczucia.=
    ==============================================================================================
    Jeżeli współczujesz mi trzeźwego spojrzenia na bieżącą sytuację polityczną,
    gospodarczą Polski – – to dziękuję, serdecznie.

  38. @wisław59
    Orban wyzdrowiał, wyleczył się z psychozy maniakalnej, urojenia,że Putin jest diabłem wcielonym,antychrystem, zakałą całego świata.
    Co Go wyleczyło, z tej niewątpliwie neurologicznej przypadłości wielu polityków,
    mędrców tego świata?
    Zygmunt Freud z pewnością powiedział by, że żona mu dogadza, przez to jest
    odprężony psychiczne , dzięki temu zdrowo myśli. Orban jest w takim wieku,że te sprawy, mają znaczenie dla mężczyzny ,dla kobiet także.
    Polityków europejskich nie potrzeba badać od strony psychicznej, żeby stwierdzić,
    że wyglądają na niedopieszczonych: dotyczy to Tuska, Anieli, wystarczy, że wspomnę eskapady motocyklowe po Paryżu Hollanda….

    w.biztok.pl/waluty/orban-poszedl-wlasna-droga-i-teraz-zbiera-

  39. Zbliżają się wybory, a ja nie chce glosować na

    – Europejczyków, co nie znają angielskiego, a mają się za lepszych
    – Prawdziwych Polaków, co połowę narodu uważają za ZOMO i zdrajców
    – Ładne aktorki z urodą z rozbieranych rozkładówek
    – Panie-nie-Panie
    – Muzyków, Bardów i całą resztę wybrańców i uzdrowicieli

    Ale to mój kraj tylko gdzie jest przedstawiciel co będzie mój?

  40. maus221
    22 marca o godz. 9:28

    Mój komentarz
    Maus, napisałeś wierszyk na nie. Nie – jest specjalnością krajan.
    Ciekawi mnie na kogo chciałbyś głosować i najważniejsze – gdzie oni są ci Twoi kandydaci?
    Pzdr, TJ

  41. tejot
    22 marca o godz. 10:07

    Rozumiem że tobie któryś z kandydatów w pełni odpowiada i to w sposób nie deprecjonujący pozostałych – to dobrze że w tym kraju są jeszcze zadowoleni.
    Naprawdę bez sarkazmu – ja tyko wymieniłam wszystkie – nie kontrkandydatów
    bo w tym maglu trudno znaleźć kandydata, który mówiłby o swoich zaletach nie o wadach innych i potrafił to robić w odniesieniu do kompetencji prezydenta nie premiera.

  42. maus221
    22 marca o godz. 10:26
    tejot
    22 marca o godz. 10:07
    Rozumiem że tobie któryś z kandydatów w pełni odpowiada i to w sposób nie deprecjonujący pozostałych – to dobrze że w tym kraju są jeszcze zadowoleni.

    Mój komentarz
    Maus, na zasadzie drugiej specjalności krajan – przekory prowadzącej do kontradykcji orzekłeś, że „któryś z kandydatów w pełni mi odpowiada” i zaliczyłeś mnie do partii „zadowolonych”. Z jakiej racji, z jakich powodów pozwoliłeś sobie na tak uogólniające twierdzenia?
    Pzdr, TJ

  43. Maus221

    „Rozumiem że tobie któryś z kandydatów w pełni odpowiada”

    Nie o to chodzi. Tejot usiłuje reanimować na blogu tezę o przymusowym wyborze najmniejszego zła.
    Od kilku lat ta teza („Musisz! Zatnij zęby i popieraj!”)jest w okresie przedwyborczym podnoszona na blogu jako główny argument wyboru PO.
    No ale jak widać choćby po tej niemrawej dyskusji ten kluczowy dotąd argument, który zresztą już w kolejnym felietonie sugeruje Gospodarz, stracił już swą atrakcyjność.

    Jak mi sie zdaje ludzie dojrzeli do tego, że nic nie muszą.

    I to jest prawda. Akurat w wyborczym kontekscie to nic nie musimy.

    Pzdro

  44. Dzięki Kartka z podróży
    tak w skrócie o to chodziło, jako wyborca nie chcę być wciągana w wir kampanii negatywnej i wciąż wybierać – doszukiwać się tylko negatywów pozostałych kandydatów i obrażać tych co na nich głosują …

    tejot- też nie jesteś wolny od specjalności krajan
    – wiesz lepiej co inni myślą i mówią i robią, ja nigdzie cie nie zaliczyłam bo w końcu cie nie znam… tylko rozmawiamy a ja chciałam zaznaczyć że nie oceniam cię i nie chcę się kłócić
    – tak wyliczasz przywary polaków że może warto popatrzeć w kontekście tych ocen w lusterko?
    – bardzo polski zwyczaj odwracać rozmowę na ocenę rozmówcy… prawda?
    – tylko po co to tylko kolejne wybory, które poprzez sposób prowadzenia kampanii kandydatów nic nie wniosą i nic nie zmienią

  45. Maus221

    Zwróć uwagę jak Daniel Passent stawia sprawę.

    Doskonale wie jakie są nastroje w kraju więc nie uderza w tony optymistyczne. A wręcz przeciwnie.

    W poprzednim felietonie „Stajnia Augiasza” pisze, że nasze piekne stajnie i żyzne pastwiska gnojem są pokryte. Przed nami trud sprzątania, bo nic z tego nie będzie. Więc zastanówmy sie kogo do tego sprzątania wybierzemy, kto w naszym imieniu sie do tego zabierze i temu paskudnemu zadaniu podoła.

    Wczoraj Gospodarz do prania nawiązał. Pełno brudu wokół … . Zastanówny się więc nad wyborem – pierzemy czy maglujemy. Bo w takim syfie już sie nie da zyć.

    Wybór taki sobie. Podobnie jak z tym sprzątaniem stajni.

    Są atrakcyjnie zajecia niż dumanie nad zagnojoną stajnią, brudami do prani i maglowaniem.

    Ale co tam … Tejot się włącza i pisze: tak, wybierzmy najlepszych sprzątaczy, praczy i maglowników. Sprawdzonych! Co prawda im to nie poszło ale może teraz się uda.

    Znaczy tych co nabrudzili, brudy poupychali po kątach, pomięli co miało być wymaglowane.
    Bo reszta się nie nadaje – leniwi, brudasy, o praniu pojęcia nie maja … . Nie mieli okazji się zresztą sprawdzić w tych zajeciach.

    Wybierzmy mniejsze zło … . Musimy!

    I tak sie to toczy kolejny rok, kolejną kadencję … .

    Tyle, że ludzie juz tego mają dosyć. No bo czyż nie lepiej nową stajnię wybudować, stare brudy wyrzucić na smietnik … .
    I nie zawracać sobie głowy wyborem leniwych, oszukańczych sprzataczy i praczy.

    Pozdrawiam

  46. „Polityków europejskich nie potrzeba badać od strony psychicznej, żeby stwierdzić,
    że wyglądają na niedopieszczonych: dotyczy to Tuska, Anieli, wystarczy, że wspomnę eskapady motocyklowe po Paryżu Hollanda….”

    Putin juz dopieszczony powszechnie ,( wylaczajac sr. rozgarniete europejskie dzieci bo to by byla pornografia) , wiadomo kim . Pora chyba na Wacusia .. tylko jak to zrobic …ee i po co ? Dopieszczony zapewne nie bedzie taki .. -uroczo- p…..y no i ta Aniela .. hm .. z powodow nie tylko logistycznych trzeba by wydelegowac Wacusia wtedy dwie gesi na jednym ogniu .. tylko co Putin na to ? Czy dopieszczona „Aniela” to jest to o co mu chodzi i moze poczuje sie zazdrosnik , zaniedbany ? To juz lepiej dopiescic Wacusia (wirtualnie ocz.). Niebezpieczenstwo onanizowania (wirtualnego)sie jakims nastepnym Krymem czy inna Moldawia bedzie chyba mniejsze .
    Pisz Wacus , pisz a ja bede Cie cytował i tym sposobem dopieszczał

  47. O tym jak osobiste doświadczenie pozwala badaczowi zgłębić istotę społecznego problemu opowiadza Rzeczpospolitej profesor Staniszkis.

    W tym przypadku chodzi o wyzysk, którego doświadczają na co dzień miliony krajan.

    Profesor Staniszkis:

    „… wyzysk dotyka przede wszystkim młodych ludzi, którzy mają kredyty i rodziny, a więc nie mogą sobie pozwolić na bunt, który niesie ryzyko utraty pracy. W Polsce w wyrafinowany sposób ubezwłasnowolnia się pracowników – robi się wszystko, żeby pracownik czuł się winny, bo wtedy jest bardziej podatny na wykorzystywanie. Takim przykładem wpędzania pracowników w poczucie winy jest system ocen w nauce, który wprowadziła minister Barbara Kudrycka. Spowodował on, że pracownik, który nie ma ilościowych osiągnięć, tylko stawia na jakość, tak jak na przykład ja, jest na cenzurowanym. Sama usłyszałam kąśliwą uwagę rzuconą w przestrzeń o geriatrycznych leniach. Muszę powiedzieć, że byłam w szoku, przez kilka dni międliłam w głowie, co powinnam była powiedzieć w tej sytuacji, a czego nie powiedziałam. A potem zaczęłam kalkulować, w jakim momencie rzucić to wszystko w diabły. Ale ja nie mam dzieci na utrzymaniu, mam dom bez kredytu i niezłą emeryturę, do której zawsze mogę dorobić. A co mają robić młodzi ludzie nauki, którzy nie chcą publikować byle czego czy spisywać tez z innych książek? Oni w tym systemie nie mają szans i to determinuje brak zdolności buntu. Młodzi ludzie są po prostu przestraszani, bo nie ma wielu miejsc pracy. Nawet ja, choć mogłabym wstać i trzasnąć drzwiami, mimo wszystko się nie odezwałam.”

    A wydawałoby się, że pani profesor jest nie do złamania.

    Pzdro

  48. @KZP
    „A potem zaczęłam kalkulować, w jakim momencie rzucić to wszystko w diabły. Ale ja nie mam dzieci na utrzymaniu, mam dom bez kredytu i niezłą emeryturę, do której zawsze mogę dorobić”

    Jednym słowem zamiast siedzieć na emeryturze zajmuje etat młodszym.

  49. maus221
    22 marca o godz. 10:57

    tejot- też nie jesteś wolny od specjalności krajan
    – wiesz lepiej co inni myślą i mówią i robią, ja nigdzie cie nie zaliczyłam

    Mój komentarz
    1) Maus, napisałaś do mnie i o mnie:
    „Rozumiem że tobie któryś z kandydatów w pełni odpowiada i to w sposób nie deprecjonujący pozostałych – to dobrze że w tym kraju są jeszcze zadowoleni.”
    tym samym mnie sklasyfikowałaś.

    2) Nie wiem lepiej, co inni myślą. Od kogo lepiej? Ja wiem lepiej. Co ja wiem lepiej? Maus, to jest ustawianie sobie dyskutanta pod kontradykcję.

    3) Jeśli chodzi o wybory, to realia są takie, a nie inne.
    a) Kandydaci są tacy, a nie inni.
    b) Mechanizmy wyłaniające ich są takie, a nie inne.
    c) Wyborcy są tacy, a nie inni, np. nie uczestniczą tłumnie w wyborach, nie interesują się masowo kandydatami, ani programami, ani perspektywami, 90 % wyborców to wszystko nie bardzo obchodzi, a właściwie guzik obchodzi, itd.

    Te trzy punkty wymienione w punkcie (3), to pozycja wyjściowa do oceny realiów wyborczych. Można sobie ponarzekać, że jest słabo, że chciałoby się lepiej, ze ten niedobry, ten nie lepszy, tamten to stara śpiewka, itd. Lecz realiów to nie zmieni. Chyba, że kostka brukowa.
    Pzdr, TJ

  50. Przecież taka Staniszkis nie musi być pracownikiem etatowym, może pisać książki udzielać się publicystycznie, coś robić na umowę zlecenie, ale nie ona będzie etat mrozić jeszcze do śmierci, a potem biadolić naukowo nad losem młodych, co za qrestwo.

  51. fidelio
    22 marca o godz. 13:57

    Istnienie wielu uczelni w przysłowiowej Psiej Wólce, zależy od ilości ETATOWYCH pracowników naukowych.
    Tych z tytułami profesorskimi.

    Nie znam dorobku pani Staniszkis, ale faktem jest że oryginalne prace wymagają czasu na ich powstanie.
    Nauka to nie piekarnia.
    Ani linia produkcyjna w fabryce…..

  52. Fidelio

    Jest jak piszesz.

    Ale w tym tekście ważne było rozpoznanie problemu przez osobiste doświadczenie.

    Staniszkis dokonała analizy swych odczuć i zachowań w kontekście kąśliwej uwagi dochodząc do wniosku, że zmilczała bo się wystraszyła.

    Choć nie miała czego – jak podkreśla.

    A potem zadała pytanie: jak muszą się bać ci, którzy mają coś do stracenia? Ile oni muszą znieść?

    I to było jej punktem wyjscia do rozważań o wyzysku.

    Oczywiście, gdyby wstała i trzasnęła za sobą drzwiami zwolniłaby etat. Ale ten etat nadal służyłby do wyzyskiwania zatrudnionego na nim naukowca przy pomocy równie perfidnych metod.

    Pzdro

  53. Kartka z podróży
    22 marca o godz. 14:24

    Już dawno sklasyfikowano metody zarządzania ludźmi.
    Autorytaryzm i strach, nie są najbardziej efektywne.
    Tyle że w Polsce występują POWSZECHNIE.

    Sprawa Durczoka to jedynie czubek góry lodowej.
    Staniszkis jedynie potwierdziła istnienie tego w innym środowisku.

    Kilka tygodni temu spotkałem znajomą, młodą nauczycielkę.
    Mówi, że jak idzie do szkoły to zażywa leki antydepresyjne.
    A na widok dyrektora reaguje ….gastrycznie.
    Wprowadzenie atmosfery terroru i mobbingu nie jest trudne w naszym kraju.
    Dlatego wyjeżdżając, ratują Polacy i zdrowie psychiczne.

  54. Wiesiek59

    Jestem przekonany, że taki a nie inny stan społeczeństwa, kraju, państwa … jest wynikiem powszechnie doświadczanych stanów lękowych – uzasadnionych albo i urojonych.

    Relacje społeczne we wszystkich ich wymiarach opierają się tu głównie na strachu.
    To kompletnie roztelepane lękami egzystencjalnymi społeczeństwo.

    Zresztą od lat o tym piszę.

    Pzdro

  55. Litania Bene Gesserit przeciw strachowi („Diuna”)

    Frank Herbert
    Nie wolno się bać, strach zabija duszę.
    Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
    Stawię mu czoło.
    Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
    A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
    Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic.
    Jestem tylko ja.

  56. Wiesiek59

    „Dlatego wyjeżdżając, ratują Polacy i zdrowie psychiczne.”

    Faktycznie tak jest. To bardzo zmysłowe odczucie.

    Szczególnie gdy przez góry przechodzi się na drugą stronę. Nagle, za pochylonym, spróchniałym słupem granicznym z pordzewiałym orłem się człowiek prostuje, nabiera głębokiego oddechu i robi mu się lekko. Jakby jakiś ciężar z niego spływał.

    Pzdro

  57. wiesiek59, Kartka z podróży,
    Jestem Górnoślązakiem, Polakiem z obywatelstwa. I nie chcę się czuć dobrze dopiero poza granicami swej ziemi. Dlatego marzę o realnym państwie prawa, w którym będę miał coś do powiedzenia o swym regionie. Na razie robi to za mnie „mój przedstawiciel” z korzeniami gdzieś tam… Za to z pretensjami do życia i politycznymi ambicjami.

  58. zak1953
    22 marca o godz. 17:26

    Lecąc Wieszczem……

    „trzeba dom posprzątać
    dom posprzątać dzieci”…..

    Niestety, sami sobie gotujemy ten los, nie zastanawiając się nad skutkami naszych działań. Możemy sobie popisać na blogu, paru dziennikarzy tropić i nagłaśniać bezduszność, głupotę, czy bezwzględność mających władze nad innymi.
    Nie zmieni to jednak naszego kodu kulturowego- w krótkiej perspektywie czasowej.
    To wymaga przemiany pokoleń i świadomości społecznej.

    Budowa Państwa Prawa nie musi trwać tak długo.
    Wystarczyło Wielkiemu Frycowi pokolenie, by z poddanych pruskich pochodzenia polskiego zrobić obywateli.
    Wystarczyło mieć pod ręką protestanckich, lojalnych, nieźle opłacanych urzędników, którzy byli nieprzekupni i trzymali się litery PRAWA.

    Mamy takich na składzie?
    Możemy skądś zaimportować?
    Jeżeli nie, to musimy świadomie takich sobie wykształcić i wychować……
    Tyle, że nie będą wówczas służyć politykom, tylko PAŃSTWU.
    Co by bardzo zabolało, psując osobiste interesy wielu decydentom.

    Ps.
    Podobno Polacy sa najbardziej genetycznie zbliżeni do Ukraińców…..

  59. Podobno Polacy sa najbardziej genetycznie zbliżeni do Ukraińców…..
    =======================================
    Ktos na tym forum:
    „Polacy to rosjanie ktorym wydaje sie ze sa francuzami.”
    Czy jakos tak.

  60. Ociec Padre!!!
    22 marca o godz. 17:54

    Te zapiski pana Majewskiego są pouczające……
    Polska bylejakość, fantazja, nieprzestrzeganie regulaminów, kontra bezwzględne przestrzeganie procedur armii brytyjskiej.
    I prawie codzienna konfrontacja polskiej fantazji z żelazną organizacją życia Brytoli….

    Armia rosyjska, japońska, były organizowane na pruskich wzorcach i lista ich zwycięstw jest imponująca.
    Nasze narodowe standardy nie pozwoliły nam wygrywać wojen, a zaledwie bitwy.
    A i tak, zwycięstwa orężne były zaprzepaszczane przez nieudolną dyplomację….

  61. Do NARODU POLSKIEGO

    Polsko! lecz ciebie błyskotkami łudzą!

    Pawiem narodów byłaś i papugą;

    A teraz jesteś służebnicą cudzą —

    Choć wiem, że słowa te nie zadrżą długo

    W sercu — gdzie nie trwa myśl nawet godziny:

    Mówię — bom smutny — i sam pełen winy!
    ============

    Prorok jakiś, czy jak?

  62. Czy neurologiczne , maniakalne (?) kabotynskie grafomanstwo , moze byc zarazliwe ?

    „Szczególnie gdy przez góry przechodzi się na drugą stronę. Nagle, za pochylonym, spróchniałym słupem granicznym z pordzewiałym orłem się człowiek prostuje, nabiera głębokiego oddechu i robi mu się lekko. Jakby jakiś ciężar z niego spływał.”

    „Jestem Górnoślązakiem, Polakiem z obywatelstwa.”
    To ten ciezar powinien byl zostac gdzies ? Pora sie wyprostowac , samo obywatelstwo niewiele wazy . Po cholere sie tak meczyc ?

  63. olborski

    Przepraszam za osobiste pytanie – a ty jesteś rozprostowany czy pokurczony?

    Pzdro

  64. Rozpokurczony

  65. Oborski uważa że jest dowcipny, a jego wypociny mozna czytac tylko z zalosnym politowaniem.

  66. olborski 22 marca, 18:31
    Wiesz co piszesz? Dawno temu już rozważałem rozmaite scenariusze. I wariant moich dziadków z lat 20-tych odrzuciłem. Teraz znany pod bardziej wschodnim określeniem. Majdan albo wariant ukraiński. Mimo wszystko to nie moje klimaty.

  67. Tekst godny polecenia cenzorom blogowym – od jakiegoś czasu nadaktywnym.

    „Czy stać nas na amerykańską wolność słowa?” profesora Franciszka Longchamps de Bérier.

    Fragment:

    „Gdy w roku 1984 w Dallas odbywała się narodowa konwencja republikanów, która miała zdecydować o poparciu dla reelekcji Ronalda Reagana, przed budynkiem spalono gwiaździsty sztandar. Sprawcy wtórował wzburzony tłum, skandując: „Czerwień, biel i błękit – plujemy na was”. Inicjatorów postawiono w stan oskarżenia. Sąd Najwyższy USA zadał sobie w związku z tym pytanie: czy racja stanu wyrażająca się w ochronie flagi jako symbolu narodowego i znaku jedności państwa uzasadnia wyrok skazujący?

    Po namyśle sąd orzekł, że sprawca nie został postawiony w stan oskarżenia za wyrażanie jakichś przekonań: „ściga się go sądownie za przejaw niezadowolenia z polityki naszego kraju, który to przejaw sytuuje się w sercu wartości chronionych przez pierwszą poprawkę. (…) Czy rząd może zakazać palenia flag stanowych, przedstawień pieczęci prezydenta, egzemplarzy konstytucji? Jak, oceniając w świetle pierwszej poprawki wybory dokonywane przez rząd, mielibyśmy decydować, które symbole są na tyle szczególne, aby zapewnić im wyjątkowy status? Zostalibyśmy zmuszeni do opierania się w ocenie na własnych preferencjach politycznych i narzucania ich obywatelom, czego zakazuje właśnie pierwsza poprawka”.

    Sprawcę uniewinniono: jego proces należał do najbardziej kontrowersyjnych kwestii z zakresu wolności słowa, jakie stanęły na wokandzie Sądu Najwyższego USA, ale sam przypadek spalenia flagi nie był w USA traktowany jako szczególnie spektakularny.

    Polak może o tym czytać ze zdumieniem czy zażenowaniem, Amerykanin, który szczyci się wolnością wypowiedzi w swoim kraju, uważa to za przedmiot dumy. Zarówno flaga narodowa, jak i możliwość jej publicznego spalenia stanowią symbol wolności. Zdaniem zwolenników decyzji sądu spalono ją nie po chuligańsku, lecz dla wyrażenia poglądów politycznych. Nie wolno zatem poprzestać w ocenie na samym zdarzeniu”

    Całość pod linkiem

    http://www4.rp.pl/article/20150322/PLUSMINUS/303209983

    Pzdro

  68. Zak1953

    Szkoda pisania i argumentacji. „Rozpokurczony” olborski i tak nie skuma o Ci chodzi.

    Pzdro

  69. Kartka 15:39

    „Szczególnie gdy przez góry przechodzi się na drugą stronę. Nagle, za pochylonym, spróchniałym słupem granicznym z pordzewiałym orłem się człowiek prostuje, nabiera głębokiego oddechu i robi mu się lekko. Jakby jakiś ciężar z niego spływał.”

    W sprawie przechodzenia przez gory… w druga strone.

    Wlasnie wczoraj wrocilem z Europy. Wyjazd w biznesie w czesci zachodniej ale wpadlem do PL na dwa dni. Ostatni raz bylem w kraju na poczatku 2013, czyli nieco ponad 2 lata temu.

    Uderzylo mnie uczucie zwiekszonego pesymizmu, niestety rowniez wsrod mlodych. Nikt juz nie opowiada dowcipow. Duza polaryzacja sceny politycznej, ale glownie w kwestiach swiatopogladowych, wlasciwie obyczajowych. W kwestiach gospodarczych poplatanie z pomieszaniem. Widac zagubienie, brak zdrowych sil napedowych, sprawnego przywodztwa. Kraj troche dryfuje zdany na wiatry historii i obcych nawigatorow. Po moich poprzednich pobytach, czesto wbrew krajanom, mialem pozytywne odzczucia (nawet w dosc ciezkich latach 90-tych). Niestety obecnie nie da sie ukryc ze widoczny jest regres.

    W drodze do Frankfurtu (skad dalej lecialem do San Francisco) spotkalem mlodego inzyniera jadacego do pracy. Powiedzial, iz ma nadzieje ze lecie bedzie mogl sciagnac do siebie zone i corke. Mowil tez, ze jeszcze dwa lata temu myslal, ze to on wroci do rodziny do kraju ale ostatnio zmienili plany i jego rodzina tez, jak napisales, „nabierze glebokiego oddechu i przejdzie przez gory na druga strone”.

  70. Technologia pozwala kierownikom zlokalizować pracownika oraz sporządzić wykresy obrazujące jego aktywność i historię działań. Dane te firma przesyła do centrali i tam archiwizuje, by wykorzystać je do podsycania rywalizacji.
    – Pracowałem tam przez niecały rok. Odszedłem sam. Warunki – jak w obozie pracy. Urlopy niewskazane. Gdy poprosisz o dzień wolny, możesz mieć pewność, że zostaniesz zwolniony, gdy tylko będą masowe zwolnienia. Płace zależą od agencji, która cię rekrutowała. Zarabiałem 7,5 funta na godzinę. Do domu wracałem z mózgiem jak budyń. Czekałem tylko, aby położyć się i zasnąć.

    Czytaj więcej na http://praca.interia.pl/news-praca-w-firmie-amazon-w-peterborough,nId,1699217#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
    ================

    „Jesteśmy w obozie pracy, jest nam tu bardzo dobrze”…….
    Takie skojarzenie……

    Taki model ma być przyszłością ludzkości?
    To ja dziękuję……

  71. wiesiek59
    Jestem Górnoślązakiem w Polsce. Ale powoli przestaje mi się chcieć. Może to samo padnie? Przynajmniej zaoszczędzę trochę energii, by potem zrobić po swojemu, ale już bez tego narodowego sztafażu.

  72. Po Waszej reacji mozna by sadzic , ze trafilem Was w same jaja ale nie jestem taki bezkompromisowy i zadufany jak np. jg
    „Jestem Górnoślązakiem”.zak1953 Polakiem z obywatelstwa byc ? Dla mnie to znaczy z – niczego wiecej . Wokol mnie tysiace a moze miliony kanadyjczykow z tego samego , podobnego powodu ale ja przykro mi , jestem bardziej wymagajacy .(Ukraincy z obywatelstwa to jest o czego Putinowi potrzeba)

    Kzp , zaraz a moze i wczesniej” za pochylonym, spróchniałym słupem granicznym z pordzewiałym orłem ” zaczyna sie grafomanstwo .Pochylony ,spróchniały , pordzewiały (brakuje tylko latarnika i nafty) Golym okiem widac , ze czytalo sie nie to co trzeba . Zdarzalo mi sie widziec rozne pordzewiale … detale ale nie moge napisac aby od tego bylo mi (..) , o prostowaniu lepiej nie wspominac . Roz …pokurczylem sie calkiem nie potrzebnie , madrale enpassantowi

  73. @Ociec Padre!!!
    22 marca o godz. 17:54
    „Podobno Polacy sa najbardziej genetycznie zbliżeni do Ukraińców”…..
    ====
    To, co najgorsze (i niestety najsilniejsze) w polskiej tradycji, czyli tzw. sarmatyzm i jego spuścizna, jest związane z ziemiami dzisiejszej Ukrainy. Obecne przepychanki między ukraińskimi oligarchami przypominają jako żywo szaleństwa polskiej magnaterii sprzed rozbiorów. Na szczęście później część polskich ziem dostała się pod wpływy innych kultur.

    @wiesiek59
    22 marca o godz. 17:46
    „Wystarczyło Wielkiemu Frycowi pokolenie, by z poddanych pruskich pochodzenia polskiego zrobić obywateli”.
    ======
    Prawdziwe, ale smutne, bo sugeruje, że nie jesteśmy zdolni do samodzielnego zorganizowania sobie państwa. Gdyby nie to, że fizyczne granice między krajami nie mają już większego znaczenia, a podboje słabszych przez silniejszych są dziś dokonywane nie tyle ogniem i mieczem, co drenażem gospodarki, to Polski być może nie byłoby już na mapach.

    @zak1953
    22 marca o godz. 17:26
    „Jestem Górnoślązakiem, Polakiem z obywatelstwa”.
    ====
    Śląsk powinien nie odpuszczać i walczyć o autonomię podobną do tej sprzed wojny. Wówczas za jego przykładem być może poszłyby inne regiony („my też lepiej poradzimy sobie bez Warszawy”). Twór niezarządzalny, jakim jest Polska, po podzieleniu na mniejsze części mógłby funkcjonować trochę lepiej.

  74. Owszem jest wolność słowa i należy popierać różne poglądy. Ale jak to się ma do moderowania blogów polityki? Jeśli aktywiści platformy multimedialnej „Sputnik” pragną prać grupowo swoje umysły, to przecież zawsze mogą to robić na ruskich domenach, do których dostęp w Polsce dla Internautów nie jest w żaden sposób ograniczony. Blogi zaś tygodnika „Polityka” mogą być moderowane wg uznania jej właścicieli, a nie uczestników blogów. Moje komentarze, choć nie na blogu Pana Passenta też są banowane, gdyż programowo przeciwny jestem ćwierć inteligencji lewicowej, która udaje nie tyle inteligencję, co osoby myślące i interesujące, wcale takimi, przy tym nie będąc. Nigdy nie robiłem z tego dramatu, nie utrzymywałem, że banowanie moich wpisów na portalu Polityki, stanowi naruszenie wolności słowa. Takie stanowisko jest bowiem po pierwsze wyrazem głupoty, po drugie egzemplifikacją cymbalstwa, po trzecie demagogią. Mówiono kiedyś, że zły pieniądz wypiera dobry, tak samo dzieje się w dyskusjach, aktywiści czy inaczej czynownicy platformy multimedialnej „Sputnik” spowodowali, że blogi „Polityki” stały się sektami, a przecież nikt nie powinien być zmuszany do uczestnictwa w sektach. Z drugiej strony brak jest sensu w tym, aby sekty jako swoje fora traktowały publiczne fora dyskusyjne, co się dzieje i to z powodu tego, że ich funkcjonowanie jest wspomagane przez ruskie służby specjalne. Być może jest jeden argument za: pokazanie jak przykre znowu mogłoby być życie w takim państwie, gdzie absurdalne i propagandowe treści są głównym źródłem medialnego przekazu głównego nurtu państwowego, w sytuacji gdy innych wolnych mediów w zasadzie nie ma.

  75. Trzeba także przyznać, że i twór niezarządzalny, jakim jest Rosja , po podzieleniu na mniejsze części mógłby funkcjonować, także nie trochę lepiej, ale generalnie mógłby funkcjonować. Dlatego plan podziału Rosji na mniejsze państwa i rozbrojenia ich z broni atomowej należy popierać! Niech żyje i rośnie nam w siłę CIA i inne agendy konglomeratu UE/ NATO plus Polska Jagiellońska oraz Wolna od ruskich Ukraina!

  76. olborski

    „Roz …pokurczylem sie calkiem nie potrzebnie”

    To prawda

    Pzdro

  77. Zwale to na Cimicky Trumps Barossa V. Ale grafomanii nie lubie any way . pzdr

  78. Equinox

    Tak to własnie wygląda.

    Energia z lat 90, która w cięższych czasach dawała energię do zycia, gdzieś wyparowała, znikła. Brak wiec inspiracji.

    Jest takie określenie „wypalenie”, które dość dobrze opisuje sytuację w kraju.
    To moim zdaniem skutek jałowej polityki ostatnich 10 lat.
    Symptomy „wypalenia” o których piszesz są zresztą wypierane w oficjalnym przekazie politycznym.
    Nawet tu, na blogu budzą w lojalistach cenzorskie zapędy.

    Pzdro

  79. Polskie słowa do słynnego „Hotelu California” opisują frustracje polskich emigrantów
    i bezsilność tubylców w kraju kolejny już raz kolonizowanym:

    Żyliśmy za kurtyną
    którą wymyślił świat
    za siódmą górą był gdzieś Eden
    a obok wielki brat
    marzyliśmy jak dzieci
    i wierzyliśmy w to
    że przefruniemy mury
    i zostawimy zło
    słuchaliśmy proroków i i ich zbyt łatwych prawd
    że szczęście można kupić oraz garściami brać
    marzenia, tanie wino i mitologii łyk
    w muzyce tamtych czasów
    był ten bluesowy rytm
    …aż ktoś zaśpiewał Hotel California
    tak jakbyś dotknął mit
    w ten kolorowy świt
    bo jak słyszymy Hotel California
    to Eden jest tuż, tuż
    jakby u twoich stóp

    Potem się okazało
    że to nie było tak
    że hotel wyjścia nie ma
    tak jakbyś w otchłań wpadł
    że oni też tam marzą
    jak marzyliśmy my
    że nie ma czystych krajów
    są tylko nasze sny
    nic nam nie pozostało jak serce czyste mieć
    i nie dać się poniżyć jak pospolity śmieć
    piosenki też nas kłamią a problem ten w tym tkwi
    że do spokoju serca są tylko jedne drzwi
    a więc zaśpiewaj Hotel California
    bo to melodia tych
    którzy już milczą dziś
    bo jak słyszymy Hotel California
    to Eden jest tuż, tuż
    jakby u twoich stóp

    Historia się powtarza
    Hotel legendą już
    chwasty porosły ziemię
    zamiast bukietów róż
    dzieci dziś ojców kłamią
    kryzys u naszych drzwi
    muzyka jest dla głuchych
    a rozum znowu śpi
    obłuda starych graczy
    i media pełne kłamstw
    robią z nas znów wariatów
    jakbyś w wirówkę wpadł
    więc pytam się was ludzie
    jak mamy dzisiaj żyć
    czy Hotel California
    otworzy znowu drzwi
    wiec zaśpiewajmy Hotel California
    ten transcendentny krzyk
    przegoni wszystkie mgły
    bo jak słyszymy Hotel California
    to Eden jest tuż , tuż
    jakby u twoich stóp

  80. Ciekawe, gdzie się podziała UMOWA SPOŁECZNA?

    Wspólnym pojęciem dla tych teorii jest suwerenna wola, którą na mocy umowy społecznej wszyscy członkowie społeczeństwa są zobowiązani szanować. Odmiany teorii umowy społecznej w znacznym stopniu różnią się definicją suwerennej woli, bez względu na to czy dotyczy to monarchii, oligarchii czy republiki lub demokracji. Zgodnie z teorią, którą jako pierwszy wyłożył Platon w Obronie Sokratesa. Kriton, członkowie społeczeństwa podświadomie zgadzają się na warunki umowy społecznej poprzez pozostanie w tym społeczeństwie. Zatem, związana ze wszystkimi formami umowy społecznej, wolność poruszania się jest fundamentalnym lub naturalnym prawem, dlatego społeczeństwo nie może wymagać od jednostki zamiany go na suwerenną wolę.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Umowa_społeczna
    ============

    Członkowie naszej społeczności, głosują nogami, nie zgadzając się na narzucone im warunki.
    Członkowie naszej oligarchii, głosują zegarkami- który kosztowniejszy i z mniej pewnego źródła?
    Gdzie realizacja 21 postulatów, ja sie pytam?
    Skomercjalizowana?

    ===========

    Umowa społeczna zakładała wzajemne zobowiązania wobec siebie, Suwerena czy Państwa, z lennikiem czy obywatelem.
    Jeszcze w XIX wieku, co światlejsi przemysłowcy czuli się odpowiedzialni wobec swych pracowników, budując im szkoły, przychodnie lekarskie, domy mieszkalne, sklepy, świetlice, ochronki.

    Państwo odpowiedzialne jedynie za zyski przedsiębiorców, nie ma racji bytu.
    Nie zdobędzie lojalności obywateli.
    Nie będą narażać życia dla cudzych interesów, czy bronić cudzej własności.
    Elity prezentują kosmopolityzm, spora część rodaków zaś, tumiwisizm….

  81. tejot
    22 marca o godz. 13:55

    A jak nazwać twoje zachowanie atakujesz i wyliczasz każdą moją wypowiedź bo…
    mam inne zdanie?
    bo chcesz mi wytłumaczyć jak jest urządzony świat?? ( czy to nie polska przypadłość zbawiać innych)
    napisałam że to dobrze że jesteś zadowolony właśnie po to żebyś nie odniósł wrażenia że cie atakuję i oceniam ale widzę nie potrzebnie…
    O ile mi wiadomo na blogu Pana Passenta każdy ma prawo do wypowiedzi … ja również i wydaje mi się bardzo grubą przesadą twój atak na mnie
    bo nie podoba mi się że każdy z kandydatów oczernia pozostałych sam będą daleki od ideału
    Naprawdę nie mają nic od siebie do zaoferowania oprócz wyliczania błędów innym ?
    Nie zgadzam się z argumentem że jest jak jest i nie ma co narzekać i …kostka brukowa bo wtedy tak zostanie a to nie jest dobry stan,
    Gdyby ludzie tak myśleli jak ty do dziś samoloty by nie latały , Mur Berliński by stał … bo takie są realia i nie ma co narzekać i ….kostka brukowa

  82. maus221
    22 marca o godz. 21:07
    tejot
    22 marca o godz. 13:55
    Mój komentarz
    Maus, zasugerowałaś w przydługim tekście siebie jako prześladowaną przez moje wyliczanie Twoich wypowiedzi i inne oczerniania, a mnie namalowałaś jako wymądrzającego się, tłumaczącego jak urządzony jest świat innym, itd. Nie wiem dlaczego przyjęłaś taką właśnie linię dyskusji.
    Nie będę tego dochodził.
    Pzdr, TJ

  83. Ciekawe, a jak beda glosowac Kosowarzy?
    Chyba nogami…
    http://www.bbc.com/news/world-europe-31967471
    Mozna to bylo przewidziec 17 lat temu. Scenariusz jest zawsze ten sam. Mafiosi wzbogacili sie, a zwykli ludzie maja swoje miraze.
    Podobnie bedzie na Ukrainie.

  84. Olborski

    „grafomanii nie lubie”

    A ja donosicielstwa

    Pzdro

  85. PA2155

    Kosowarzy już od miesięcy głosują nogami. Kosowo się wyludnia.
    Władze Kosowa apelują by obywatele nie uciekali ale niewielkie to na Kosowarach robi wrażenie.

    A UE chyba stawia mury na granicy węgiersko – serbskiej bo tamtędy wieją.

    Deutsche Welle pisze:

    „Według rządu w Prisztinie, w minionych miesiącach kraj opuściło oficjalnie 50 tysięcy ludzi. Przypuszcza się jednak, że było ich o wiele więcej. Skutki są katastrofalne. Z Kosowa wyjechało wielu dobrze wykształconych ludzi. Po wyludnionych osiedlach hula wiatr, tysiące uczniów nie przychodzi do szkoły.
    (…)
    W ramach umacniania granic do Serbii wysłano policjantów i kamery termowizyjne. Rząd Austrii chce w dwóch wielkich gazetach Kosowa zamieścić ogłoszenia pod tytułem: „Ucieczka do Austrii nie ma sensu – zostaniecie odesłani do waszego kraju”. Minister spraw wewnętrznych Austrii Mikl-Leitner oświadczyła, że „Austria wzmożyła w porozumieniu z Niemcami i Węgrami wspólne działania mające na celu wydalanie uchodźców do Kosowa. „Co dwa tygodnie wysyłamy tam chartery dla powracających uchodźców”.”

    Pzdro

  86. Za moment, o 22,25 na Kulturze zapowiadają dokument Pawła Pawlikowskiego z 1990 roku „Z Moskwy do Pietuszek z Wieniediktem Jerofiejewem”.

    Polecam amatorom „Moskwa-Pietuszki”!
    Film ponadto ciekawy bo przybliża upadłą Rosję po (w czasie) pierestrojce.

    A dla tych, którzy nie odbierają Kultury link na wersję rosyjską i angielską filmu.

    https://www.youtube.com/watch?v=afWyBJZ37ZU

    Pzdro

  87. Na zjazd patriotów zorganizowany w Petersburgu przez prokremlowską partię „Rodina” (szef – wicepremier Rogozin, bliski współpracownik Putina) przybyli przedstawiciele różnych bardzo prawicowych grup, w tym neofaszystów.

    „Nie popieramy sankcji zadekretowanych przeciwko Rosji wskutek kryzysu ukraińskiego” – oświadczył eurodeputowany i były szef neonazistowskiej niemieckiej partii NPD Udo Voigt, skazany w przeszłości za to, że nazwał publicznie Adolfa Hitlera „wielkim człowiekiem”. Oświadczył on na forum, że „godna podziwu jest cierpliwość, jaką wykazuje Władimir Putin wobec agresywnej polityki NATO”.

    Były szef NPD jest jak najbardziej eurodeputowanym i jak najbardziej popiera Putina, co zapewne będzie rozgłoszone w sputniknews.com na czołowym miejscu.

    Nick Griffin, były lider skrajnie prawicowej Brytyjskiej Partii Narodowej (BNP), nazwał forum w Petersburgu zgromadzeniem „oporu wobec niszczenia tradycyjnych chrześcijańskich wartości przez współczesny świat”.

    Wypowiedź Griffina pokazuje, jakich wartości broni Putin na Ukrainie i poza Ukrainą – wartości chrześcijańskich.

    Śmiech przez łzy – co się w Rosji dzieje.
    Pzdr, TJ

  88. Portal w.Polityce.pl z pewną ekscytacją, już drugi raz dzisiaj, zapowiada nową książkę niemieckiego dziennikarza śledczego Jürgena Rotha poświęconą katastrofie smoleńskiej. „Zamknięte akta S”, bo taki jest tytuł, oparte są ponoć na informacjach wywiadu izraelskiego i niemieckiego.

    W.Polityce.pl zamieszcza tłumaczenie notki reklamowej zamieszczonej przez wydawcę na stronie Amazona:

    „Co by było, gdyby samolot z polskim prezydentem Lechem Kaczyńskim nie rozbił się 10 kwietnia 2010 r., lecz cztery lata później, w środku wybuchowej atmosfery konfliktu rosyjsko-ukraińskiego? Co by się stało, gdyby okazało się, że katastrofa nie była tragicznym wypadkiem? Natychmiast po katastrofie przeciwnik Kaczyńskiego Bronisław Komorowski przejmuje jego biuro i uzyskuje dostęp do ściśle tajnych dokumentów, w których mają być oskarżenia o udział Komorowskiego i innych polityków wraz z wywiadem wojskowym w działaniach przestępczych. Do tej pory, wszystkie okoliczności katastrofy są niejasne, bo polskie i rosyjskie rządy swoje niezależne śledztwa sabotowały. Co gorsza – świadkowie katastrofy giną w niewyjaśnionych okolicznościach, zaś inni boją się o swoje życie. Nawet były zastępca polskiej Służby Wywiadu Wojskowego przyznaje: ‘Sądzę, że prawda jest tak przerażająca, że nie wolno tego dziś wyrazić’.

    Jürgen Roth udaje się w ekscytującą i niebezpieczną podróż w poszukiwanie dowodów i po raz pierwszy przedstawia tło katastrofy samolotu z polskim prezydentem. Bada przy tym bardzo aktualne kwestie dotyczące tego jak Putin roznieca wojnę poprzez załatwianie geostrategicznych interesów i kampanie dezinformacyjne.

    Wojna Putina na Ukrainie trzyma świat w napięciu. Jednak już przed pięcioma laty pojawiły się zwiastuny rosyjskiej polityki agresji. 10 kwietnia 2010 roku spadł w rosyjskim mieście Smoleńsk samolot wojskowy, zabijając 96 osób znajdujących się na pokładzie. Czy to był tragiczny wypadek, czy też zamach – jak utrzymują nie tylko źródła w BND (Bundesnachrichtendienst)? Jürgen Roth po raz pierwszy prezentuje prawdziwe tło katastrofy polskiej maszyny z prezydentem na pokładzie, a jednocześnie bada bardzo aktualną kwestię, co łączy katastrofę w Smoleńsku, zestrzelenie samolotu MH-17 z konfliktem na Ukrainie.”

    Książka ma się ukazać na początku kwietnia.

    Pzdro

  89. @KZP
    „Wojna Putina na Ukrainie trzyma świat w napięciu. Jednak już przed pięcioma laty pojawiły się zwiastuny rosyjskiej polityki agresji. 10 kwietnia 2010 roku spadł w rosyjskim mieście Smoleńsk samolot wojskowy, zabijając 96 osób znajdujących się na pokładzie. Czy to był tragiczny wypadek, czy też zamach”

    Herr Roth ma ten problem, że nie zna polskiej specyfiki. Dla niego katastrofa lotnicza samolotu państwowego to rzadki przypadek, ale my wiemy, że wcześniej była choćby Casa w Mirosławcu, a niewiele też brakowało żeby premier Miller ucierpiał w wypadku śmigłowca.

  90. Fidelio

    Zgadzam się z Tobą, rozumiem polską specyfikę.

    Tym niemniej wiem dlaczego dziewczyny i chłopaków z wPolityce.pl tak cieszy i ekscytuje zapowiedź kwietniowego wydania tej ksiązki.

    Ostatni rok bowiem sprawił, że partii rządzącej bardzo trudno będzie polemizować z tezą o ruskim zamachu. Tezą podniesioną przez niemieckiego pisarza ponoć na podstawie informacji wywiadowczych.

    Szczerze mówiąc w obliczu dokonanego przed rokiem zwrotu politycznego partii rządzacej, trwającej ponad rok wojennej propagandy nie wyobrażam sobie z jej strony krytycznej polemiki z tezą o zamachu. Zamach, spisek przeciez się w tej propagandzie doskonale miesci – uzupełnia ją.

    Mają przesrane.

    Pzdro

  91. Mają przesrane.
    =====================
    Oby.

  92. @KZP
    „Ostatni rok bowiem sprawił, że partii rządzącej bardzo trudno będzie polemizować z tezą o ruskim zamachu. Tezą podniesioną przez niemieckiego pisarza ponoć na podstawie informacji wywiadowczych.”

    Przecież teoria zamachu smoleńskiego to jest wymarzona narracja dla nich, wyśmieją to i tyle.

  93. Ociec Padre!!!

    Czekają nas ciekawe czasy.

    Dziś w Wiadomościach tvp reprterka Maria Stepan relacjonowała, że przez nasz kraj przetaczać się będzie z Litwy do Niemiec konwój czołgów amerykańskich.

    To ma być zarazem demonstracja siły i lojalnosci sojuszniczej.

    Czekam na dalsze korespondencje Mari Stepan. Mam nadzieję, że wdzięczni włoscianie beda rzucać na pancerze czołgów bukiety kwiatów.

    Pzdro

  94. Fidelio

    „Przecież teoria zamachu smoleńskiego to jest wymarzona narracja dla nich, wyśmieją to i tyle.”

    Nie teraz. Wyśmianie już nie pomoże. Za dużo się w tym roku zdarzyło.
    Zresztą wyśmiewać to można Maciarewicza a nie Herr Roth’a i jego tajemne źródła.

    Pzdro

  95. @KZP
    „Nie teraz. Wyśmianie już nie pomoże. Za dużo się w tym roku zdarzyło.
    Zresztą wyśmiewać to można Maciarewicza a nie Herr Roth’a i jego tajemne źródła.”

    Pan Roth dostał już ksywę polskiego Macierewicza, także wszystko zgodnie z planem. Recepcja tych rewelacji w Polsce jest mocno przewidywalna i z góra wiadoma – dokładnie taka sama jak na Macierewicza czyli po linii plemiennego podziału na PO i PIS.

  96. Jürgen Roth napisał kiedyś książkę: „Der Oligarch: Vadim Rabinovich bricht das Schweigen”
    o kumplu Kołomojskiego. Dwa lata temu Rabinowicz nieskutecznie został wysadzony w powietrze w Kijowie. Jest magnatem medialnym i właścicielem tego NGO „Femen” zwanym a inaczej „Rabinovich Boobs”. Ponoć oferował Roth’owi 300 000 eurosów, żeby ten zrezygnował z publikacji książki. Rabinowicz był a może jeszcze jest szefem Ukraińskiego Kongresu Żydów.

  97. Najnowszy felieton redaktora Daniela Passenta „Pralnia – czy magiel?” to konsekwentna przypowieść do felietonu „Stajnia Augiasza” sprzed paru dni. Oba felietony to rozwinięcie myśli: „Co z tą Polską!?”. Moim zdaniem mój kraj w trwającej kampanii wyborczej w 2015 r. znajduje się w fazie przełomu politycznego, gospodarczego i społecznego. Ten stan potrwa do jesieni br. Wówczas przekonamy się, czy to kraj normalny, w którym większość uprawnionych do aktu wyborczego weźmie udział w obu odsłonach wyborczych, czy też większość polskich wyborców nie wykorzysta swojej kartki wyborczej do przełomu politycznego. Czyli wypnie się na wybór prezydenta RP i „oleje” zmianę władzy, wychodząc z założenia, iż postsolidarnościowa scena polityczna w Sejmie i Senacie jest na amen zabetonowana układem PO-PiS. Jestem od 8 lat emerytem, który przepracował 35 lat w urzędzie centralnym i nie wiem, czy moje pracujące od 15 lat w kraju dzieci doczekają się zniknięcia ze sceny wodza „kaczystów” J. Kaczyńskiego i będą miały lepszą politycznie alternatywę niż PO-PiS. Co będzie z Polską, która przestanie być zasilana środkami finansowymi Unii Europejskiej w 2020 r, gdy przyjdzie pora spłacania zadłużenia polskiego budżetu przekraczającego już dzisiaj 1 bilion złotych? A ponadto, czy moje dzieci i wnuki będą żyć w cieniu ukraińsko-rosyjskiej wojny? Doczekaliśmy się spełnienia chińskiej klątwy: „obyś żył w ciekawych czasach!”.

  98. @KZP
    „Coś z linkiem nie tak. Nie ma zdjęcia”

    Jest.

  99. Kartko z Podróży,
    u mnie też jest. Weź dobrze wyceluj w „tuteja” może?

  100. Fidelio

    Katastrofa smoleńska to dla wiekszości ludzi kwestia wiary.

    Gdy o to pytam najczęściej słyszę odpowiedzi: „Nie wierzę w zamach” albo „Wierzę w zamach”.

    Wydarzenia ostatniego roku, ostra propaganda wpłynęły na to, że ludzie moim zdaniem bardziej otwierają się na wiarę w zamach smoleński.

    Z tym, że to obserwacja z boku, z dystansu.
    To jest bowiem problem PO i PiS a nie mój, bo nie mam z nimi nic wspólnego. To ich rozgrywki polityczne.

    Jak wcześniej napisałem (za Tobą) katastrofę wiążę wyłącznie ze specyfiką tego kraju.

    Pzdro

  101. Przeglądarka mi się otwiera a nie fotka

  102. Kartko z Podróży,
    to na dole tej strony jest – http://monsieurb.neon24.pl/post/118321,izraelski-lobbysta
    a jeszcze niżej dwaj kumple , Ihor i Vadim.

  103. Wiara w „zamach smoleński” nie zniknie sama z siebie, gdyż wzmacniają ją nawiedzeni wyznawcy spod znaku Macierewicza. Propaganda „kaczystów” przekonanych o tym „zamachu” nasili się po 10 kwietnia br., w V rocznicę tej tragedii i będzie trwała do jesiennych wyborów parlamentarnych. Wyznawcy to przecież twardy elektorach Prawa i Sprawiedliwości. Oni nie odpuszczą i będą trwali przy swoim wodzu J. Kaczyńskim.

  104. tejot
    „Bierecki wraz ze swoim bratem i znajomymi przewłaszczyli na siebie fundację mającą finansować badania nad organizacją spółdzielczości kas oszczędnościowych po przekształceniu jej na spółkę”.

    Co ty wiesz o SKOK-ach?
    Piszesz o rekinie z kreskówki, który jeśli uwłaszczył się (po to , aby je kontrolować) to na zagranicznych środkach, a pod tym linkiem masz o prawdziwych żarłaczach, ludojadach.
    🙂
    http://niezalezna.pl/65336-120-mln-zl-dla-firmy-od-piotra-p-interesy-i-kontakty-oficera-wsi-z-wiceszefowa-platformy-obywa

  105. Widzę, że zniknął z Polityki blog Jacka Żakowskiego. Ciekawe dlaczego.

  106. To zdarzenie z czwartku na piątek w centrum Kijowa dowodzi, jak upadłym i ponurym państwem jest Ukraina, zarządzana przez liderów Majdanu od roku. Przecież wybrany na prezydenta Ukrainy „Czekoladowy Król” Poroszenko to słabszy oligarcha od gubernatora-oligarchy Kołomojskiego, który jest właścicielem swojej prywatnej armii na wschodzie Ukrainy i którego siły boją zarówno Poroszenko, jak i premier Jacyniuk.

  107. olborski
    22 marca o godz. 12:43
    ===============================================
    Pojawiło się na blogach, u Passenta także, nowe schorzenie, patologia, nazywa się
    — afazja — dotyczyło do tej pory zakłócenia w mówieniu, zajmuje się tym neurologia,
    mówi się przy tej okazji: pacjent zachorował na udar; mózgu, a właściwie całego układu nerwowego. Leczenie jest objawowe, polega z grubsza na odtruwaniu
    ustroju człowieka, zwykle kroplówką z odpowiednim lekiem ;który ma doprowadzić krew do poziomu, takiego jak potrzeba. A potem wszystko jest w ręku Boga, czyli organizmu człowieka – jak sobie z chorobą poradzi.

    W internecie mamy do czynienia z afazją, ale dotyczącą pisania. To nowe pojęcie:
    — afazja w pisaniu, jest moim absolutnym odkryciem, proszę nie szukać opisu tej przypadłości u kolegi googla, jeszcze się tam taka kategoria nie pojawiła.
    Polega to na tym, że blogier coś pisze, tylko, ci którzy chcą zrozumieć to „pisadło”,
    mają problem, nie mogą zrozumieć, odczytać intencji piszącego z afazją w pisaniu.

    To dotyczy między innymi, naszego kolego OLBORSKIEGO.
    Z góry zastrzegam, że to co piszę, o afazji w pisaniu, naszego kolegi, robię w czystych intencjach, dla jego i nas wszystkich dobra, jakiekolwiek podteksty są
    nie wskazane., szczególnie ten, że nazwał mnie pieszczotliwie Wacusiem.

    Tak się złożyło, że z „udarkiem” zderzyłem się osobiście, czuję się w tej dziedzinie „specjalistą”, mnie padło na zdolność podwójnego widzenia, powieka mi opadła,
    w szpitalu przebywałem pięć dni,ale dochodzenie do pełnej sprawności trwało prawie trzy miesiące. Widziałem chorych z afazją w mówieniu, dowiedziałem się przy okazji, że można z tego wyjść, po długiej rehabilitacji.

    Na zakończenie tego felietonu, sprowokowanego przez Olborskiego – co mi pozostało – kolego, z całym szacunkiem, udaj się do swojego lekarza podstawowej opieki, poproś o skierowanie do neurologa, ostrzegam; w NFZ czeka się na wizytę co najmniej trzy miesiące, prywatnie może być natychmiast, i bez skierowania.
    Olborski – z twoją mową może być też „cóś” nie tak, ale to tylko czynnik zewnętrzny, lekarz, może stwierdzić.

    P.S. Dolegliwościami wynikającymi z układu nerwowego, mózgu człowieka
    — zajmował się przez swoje długie życie/ 83 lata/ — najsłynniejszy, jak dotychczas
    neurolog – Zygmunt Freud umarł w 1939 roku w Londynie, w Wiedniu mieszkał całe życie, na rok przed śmiercią uciekł był, za pomocą łapówki, przed hitlerowcami.
    Zygmunt Freud straszliwie się męczył z tą ludzką świadomością, podświadomością,
    nie zrobił z neurologi nauki. Postęp w tej dziedzinie wiedzy medycznej jest mizerny, na poziomie prześwietlenia głowy tomografem, ultrasonografem.
    To co dzisiaj diagnozuje elektronika, Freud – wiedział bez tych przyrządów,
    na podstawie objawów chorobowych.
    Brakuje narzędzi poznawczych, na poziomie kwantowym — tak mi się zdaje,
    tego, co jest dla człowieka niewidoczne , nawet pod największym mikroskopem.
    Wyczytałem z biografii Frueda autorstwa Irvinga Stone’a , że przy leczeniu stwardnienia rozsianego, w skrócie SM, jak pacjent dobrze się odżywia to
    choroba mija, następuje widoczna poprawa.
    Freud – nie analizował składu biochemicznego mózgu, jak należy karmić mózg
    – do dzisiaj nikt się tym nie zajmuje, z wyjątkiem naszego polskiego lekarza
    Jana Kwaśniewskiego z Ciechocinka, który za pomocą diety wyprowadzał
    chorych ze stwardnienia rozsianego, bez problemowo, tak to opisuje w swoich
    książkach – z innych schorzeń neurologicznych , także.

  108. Polska to ani pralnia ani magiel: dzisiejsza Polska to dworek ziemiański na tzw. „Kresach” u schyłku panowania saskiego, ze swoją atmosferą prząsności, swojskości, zaściankowego myślenia, gombrowiczowego „upupienia”, pełną uprzedzeń, fobii i fumów (to za Kisielem), nie-zrozumienia otaczającego świata (bo się nie czyta nic prócz „ksiażeczki do nabożeństwa”), niechęci do sąsiadów „innych” niż panowie „bracia-szlachta”, pseudo-demokracji (te 10 % ówczesnych Polaków stanowiacych typową „klasę próżniaczą” i rak toczący ciało I RP było narodem jedynie słusznym i prawdziwym w swoim mniemaniu i w prawie wówczas obowiązujacym, reszta to chamy i prostaki – nie na darmo szlachcic mówi do chłopa: „nie bądź Chamie Jafetem” !). Dziś widzę wiele analogii z tamtym okresem poprzedzajacym rozbiory i anihilację tworu p/n I RP z mapy ówczesnej Europy.
    Klimat III RP, zwłaszcza atmosferę wytwarzaną powszechnie przez tzw. mainstream (on mi przypomina „panów-braci” w kontuszach i żupanach, z karabelami, pijanych i gardłujących lub bigosujących na sejmikach, klasę wyalienowaną zupełnie z życia społecznego „reszty”), jest tą analogią. Nie bądź Chamie Jafetem – zdaje sie mówić do mnie ów mainstream we wszystkich węzłowych zagadnieniach polityki czy spraw społecznych: my wiemy lepiej, my ci powiemy, ty „chamie” nie myśl i idź za nami jak „lud wybrany” za Mojżeszem do Kanaanu. Inny – jest albo sekowany, albo przemilczany (trzy małpki KGB !) albo okładany inwektywami-pałkami w rodzaju agent, kolaborant, zdrajca etc. (ja np. zostałem – za swoje, niebłagonadiożne zdanie o sytuacji na Ukrainie – uznany za Gospodarza innego Blogu „Polityki” agentem Putina, agentem wpływu).
    Nie badź Chamie Jafetem …….. i relacja Pan vs Cham – te niezmienne od ponad 300 laty w polskiej rzeczywistości sytuacje-relacje są nadwiślańskim maglem, pralnią, a przede wszystkim – źródłem tworzącym rzeczywistość anty-demokratyczną i anty-wonościową, przeciwną tak wychwalnym i promowanym wartościom mających stanowić genezę etosu i styropianu !
    Pozdrawiam serdecznie.

  109. Odnośnie Ukrainy i „oligarchii” tam panujacej od lat (to w kontekście „zajazdu” Kołomojskiego i jego „prywatnej armii” na budynek w Kijowie): na jednym ze spotkań – w którym miałem przyjemność uczestniczyć – znawca relacji „ukrainnych” (choć i ja tu mogę coś powiedzieć, gdyż bywałem tam – co prawda „za Dnieprem, w Czernihowie n/Desną, 150 km na płn-wsch od Kijowa – parę razy i część mojej rodziny pochodzi z tamtych stron) reżyser Jerzy Hofman (ten m.in. od „Ogiem i mieczem”) porównując korupcję rosyjską i ukraińską powiedział – w Rosji jak dasz łapówkę masz pewność, że ci to coś załatwią, na Ukrainie takiej pewności ci nikt nie da.
    Pozdrawiam

    PS: wypadek Kołomojskiego udowadnia, iż pierwotny Majdan będący ludowym protestem p-ko korypcji, upodleniu i nepotyzmowi (to wszystko uprawiali skutecznie i jednoznacznie zarówno Kuczma z Pińczukiem, Tymoszenko, Juszczenko jak i Janukowycz) jest od dawna walka oligarchów ukraińskich o wpływy, a z drugiej walką kapitałów o rynki – tu już dotykamy zagadnień geopolitycznych. Ale i w tej drugiej kwestii miejscowqi oligarchowie mają nie mało do powiedzernia (i „swoje” karty rozgrywają, a „portfele” ich puchną na pewno „lepiej” niż bez wojny, gdyż każdy konflikt zbrojny to biznes i zarobek nie lada)

  110. W sprawie pralni i magla.

    Po poznaniu interpretacji prezydenta Putina w sprawie Krymu/Donbasu ( zielone ludziki umundurowane w „second handach”, uzbrojone w sklepach myśliwskich walczące przeciwko nazistom/faszystom ukraińskim szkolonym w Polsce przez amerykanów, zwyciężające armię ukraińską po przejściu z traktorów na czołgi) zaczynam się zastanawiać czy „narracja” części polskiej klasy politycznej nt katastrofy smoleńskiej ( Putin ręka w rękę z Tuskiem zamordowali polskiego prezydenta za pomocą sztucznej mgły, helu, bomby próżniowej, pancernej brzozy etc. ) nie upoważnia drugiej strony do opowiadania dub smalonych. Bo skoro my możemy to dlaczego nie oni. W tej sytuacji dowolne dalsze oświadczenia nie mają już znaczenia, resztki zaufania traci się raz.

    Cieszę się jednak, że EU myśli nad daniem odporu rosyjskiej propagandzie stanu wojny bo wg zasady J.Goebbelsa kłamstwo powtarzane 100 razy staje się prawdą, a z Rosji dociera do nas jednorodny przekaz, tam nie ma miejsca na alternatywne „prawdy”

  111. Drobny fakt pokazujący, ze w Polsce budowanie demokracji nie przychodzi łatwo. Czyn Dziennikarza Kuźniara tę tezę zaświadcza
    Dziennikarz Kuźniar odbył wizytę do USA i przekazał mediom (pismo „Grazia”):

    „Na podróż z dzieckiem wcale nie jest trudno się spakować, nie trzeba brać wanienek, krzesełek i bóg wie czego jeszcze. Fotelik samochodowy? Nie ma sensu – opowiadał Jarosław Kuźniar.
    – Do Kanady i USA nie braliśmy żadnych gadżetów. Pojechaliśmy do Walmartu, kupiliśmy wszystko, co było nam potrzebne, a pod koniec podróży wszystko oddaliśmy, mówiąc, że nam nie pasowało – zaznaczył Kuźniar podczas rozmowy z pismem „Grazia”.

    Mój komentarz
    Ma rację Kolonko twierdząc, że w USA już by było po takim dziennikarzu.
    A jak będzie w Polsce? Odpowiedź nasuwa się od razu – Nic.
    Rzetelność i uczciwość nie mają wielkiego powodzenia wśród krajan. Co widać na co dzień u pierwszej, drugiej, trzeciej i czwartej władzy.
    Pzdr, TJ

  112. Tejot

    „Ma rację Kolonko twierdząc, że w USA już by było po takim dziennikarzu.
    A jak będzie w Polsce? Odpowiedź nasuwa się od razu – Nic.”

    Jestem odmiennego zdania. Myślę, że straci pracę.

    Pzdro

  113. Dlaczego w Polsce nie publikuje się żadnych badań opinii publicznej /jeżeli taka jest/ na temat amerykańskiej wojny na Ukrainie i na temat stosunku Polaków do Rosji?

  114. @zak1953
    21 marca o godz. 16:37

    Pełna zgoda – ewidentnie widać że nie ma żadnej czwartej władzy – są w wielu przypadkach jednoznaczni zwolennicy/sługusy tej czy innej partii. Niemal każdy komentarz jest do przewidzenia – jaka redakcja taki komentarz. Bywają pojedyncze przypadki dziennikarzy w miarę niezależnych. Zaliczam do nich gospodarza tego bloga, który ma poglądy i uzasadnia je w sposób dla mnie zrozumiały – czyli chłoszcze tam gdzie należy niezależnie czy to jedna, druga czy kolejna partia.

  115. Mauro Rossi
    23 marca o godz. 1:09
    tejot
    “Bierecki wraz ze swoim bratem i znajomymi przewłaszczyli na siebie fundację mającą finansować badania nad organizacją spółdzielczości kas oszczędnościowych po przekształceniu jej na spółkę”.
    Co ty wiesz o SKOK-ach?
    Piszesz o rekinie z kreskówki, który jeśli uwłaszczył się (po to , aby je kontrolować) to na zagranicznych środkach, a pod tym linkiem masz o prawdziwych żarłaczach, ludojadach.

    Mój komentarz
    Jeśli dobrze zrozumiałem, to rekin się uwłaszczył na zagranicznych środkach, a że to były zagraniczne środki, to nam nic do tego.
    Jeżeli dobrze zrozumiałem, to tym rekinem był Bierecki, tych środków przy założeniu fundacji było 70 000 USD, a po przekształceniu fundacji w prywatną spółkę (Bierecki plus jego brat plus znajomi) tych środków w niej było 70 000 000 zł pochodzących z przelewów uznaniowych, nieuznaniowych, chętnych i niechętnych, w przeważającej mierze z kont SKOKowych.
    Pzdr, TJ

  116. @Nemer w swym tutejszym komentarzu datowanym na 23 marca o godz. 0:09 wstawił odnośnik [do adresu hipertekstowego] widziany jako TUTAJ.

    (Wstawiam spacje – na potrzebę chwili w tekst symbolu będacy skrótem Hypertekstowej REFreferencjii!!!!!)

    Po h r e f widać w poglądzie źródla klikulinijkowy ciąg znaków ujęty w cudzyslowy, a następnie (tu wyspacjowany) ciąg znaków najprawdopodobniej blokujący @Kartce Z Podrózy obejrzenie tego co @Nemer chciał przedstawić.

    Oto ta ferelna wyspacjowana wstawka:

    r e l = ” n o f o l l o w”

    Jeśli używamy znacznika HTML bedącego synonimicznym odnośnikiem do adresu internetowego, to mimo starań może nam się wstawić bardzo długi ciąg znaków. Są dostępne w sieci środki programowe, aby długie adresy skracać.

    Ja albo nie zaglądam w krąg kłopotów, albo mam poprawnie ustawione środowisko pracy (Windows XP SP3 oraz IE8 regularnie aktualizowane). Koleżance @NELA sugerowałem kilkakrotnie, że jej guru komputerowy nie potrafi ustawić środowiska programowego jej komputera tak, aby wyświetlane adresy internetowe nie zajmowały kilku linjek.

    Najprawdopodobniej któraś z przeglądarek internetowych (być może kilka) ma w swych ustawieniach opcję pozwalającą skracać długie adresy internetowe. Być może możliwość ta jest właściwa dla wyższego poziomu hierarchii programowej i jest modyfikowalnym przez użytkownika ustawieniem programowym.

    Zatem może OS makintoszowy lub Linux inaczej traktuje napisy adresowe. Być może jest to cecha przeglądarki sieciowej FireFox instalowanej domyślnie w najuboższej wersji i użytkownik ma za zadanie doistalować dodatki.

    Prawoklik w moją ikonę Internet Explorera na pilpicie umożliwia uruchomienie tej przeglądarki bez dodatków.

    Hypertekstowy odnośnik adresu internetowego wymyślono po to, aby nie zaśmiecać widoku użytkownikowi ciągiem znaków spoza języka naturalnego. Dlatego zwykle pierwsze moje podejrzenie co do źródła kłoptów z adresem internetowym dotyczy NIECHLUJSTWA UŻYTKOWNIKA.

    W przypadku duetu @Nemer – @Kartka Z Podróży pierwszym podejrzniem jest robienie was w bambuko przez reżym.

  117. Staruszek

    Żeby się trochę zdystansować do reżimu … .

    Kilka dni chodziła mi po głowie piosenka „Bring it on home to me” w wykonaniu „The Animals”. Zacząłem szperać szukając innych wykonań i znalazłem ją w interpretacji niejakiego Big Johna Russela.

    John faktycznie jest Big – równiez artystycznie. I ma Big łańcuch na szyi – kurcze, jak serbski gangster.

    Ale efekt bujający

    Posłuchaj:

    https://www.youtube.com/watch?v=Y1b33FpcJCQ

    Pzdro

  118. Tejot do Mauro Rossi

    W dzisiejszej Angorze jest dobry, syntetyczny materiał np SKOK-ów.
    Niestety tekst jest niedostępny w necie.

    Tak na temat uwłaszczenia na majątku SKOK-ów mówi profesor Bugaj.

    „Bierecki pewnie się obroni gdyż wydaje się, że w sensie formalnym wszystko było zgodnie z prawem – twierdzi profesor Ryszard Bugaj z Instytutu Nauk Ekonomicznych PAN. – Ale pod względem reguł zwykłej przyzwoitosci taką operację uważam za niedopuszczalną. Porównałbym to do prywatyzacji Agory. Gazeta Wyborcza była dobrem współnym całej opozycji, ale pracownicy zrobili skok na kasę i wzięli ogromne pieniądze. Ci ważni w spółce i redakcji dostali grube miliony, a ci na dole grosze. Czy mieli do tego prawo? Mieli, gdyż wszystko odbyło się zgodnie z obowiązującymi przepisami.”

    Całośc materiału w Angorze

    Pzdro

  119. Przestałem się interesować rozgrywkami politycznymi jakiś czas temu ze względu na ich jałowość i estetyczną mizerię. Muszę jednak przyznać, że próba skojarzenia SKOK z Prezydentem Komorowskim przez PiS (!) to jest jednak szekspirowski poziom jadu i zakłamania. Ciekawe jak zwolennicy prezesa wezmą ten zakręt.

    Co do książki – nie zamierzam zagłębiać się w aż takich odmętach paranoi, ale jeśli Polska z lat 80tych, przypomnijmy: kraj prześladowań politycznych, racjonowania żywności, bankructwa ekonomicznego i technologicznego oraz zależności od ZSRR, została wygaszona, to ogólnie rzecz biorąc powinniśmy to świętować:)

  120. 23 marca o godz. 12:05 308277
    Import zaopatrzeniowy to jednocześnie eksport miejsc pracy…..
    Od 25 lat mamy nierównowagę handlową, więc musimy pozbywać się własnych obywateli.
    Niemcy maja stałe nadwyżki, więc importują dalej siłę roboczą.
    Ale jak widzę, taki szczegół wielu ekonomistom- nie tylko blogowym- umyka.
    Czy taki eksport siły roboczej jest dla Polski w długiej perspektywie korzystny?
    Śmiem wątpić…
    Moim zdaniem, mielismy przed 1990 rokiem gospodarke KOMPLETNĄ, w dużej mierze samowystarczalną.
    Może była energochłonna, nienowoczesna, ale w porównaniu z kim?
    Krajami rozwijającymi się?
    Kwestia punktu odniesienia zmienia perspektywę oceny.
    Jeszcze co do naszych chłopów, takie skojarzenie z “Chłopami”…..
    Pan, zadłużony po uszy, chciał sprzedać las, pomimo współużytkowania go przez wieś.
    Skończyło się awanturą i przepędzeniem najemnych drwali….
    Ostatnio mieliśmy sytuację podobną.
    Nasze paniska po wyprzedaży wszystkiego, chcieli się pozbyć ostatniego aktywu nieobciążonego długami- lasów właśnie….
    Gramy jak prawdziwe paniska z szulerami i dziwimy się że globalne kasyno ZAWSZE wygrywa?
    ==============

    Jakoś się w formacie pana Sz. nie mieszczę…….więc może tu?

    Art63
    23 marca o godz. 12:16

    Bilans zysków i strat jest chyba dość trudny.
    Niezaprzeczalne jest jednak kolosalne eksplodowanie kosztów społecznych przemian własnościowych i gospodarczych.

  121. Wczoraj po raz pierwszy obejrzałem „Pociąg” Kawalerowicza. Zaskakująco dobry film. Zjawiskowa Lucyna Winnicka. Film jest dostępny w cyfrowo zremasterowanej wersji tutaj:
    https://www.youtube.com/watch?v=rfAIvoHMeF4

  122. Fidelio

    „Zjawiskowa Lucyna Winnicka”

    Widziałeś ją w „Matce Joannie od Aniołów”?
    Jeśli nie to polecam.

    Pzdro

  123. @KZP
    „Widziałeś ją w “Matce Joannie od Aniołów”?
    Jeśli nie to polecam.”

    Nie, irytuje mnie, że zakutali ją w habit, tego się nie robi takiej kobiecie.

  124. @Kartka Z Podróży

    Niewiele minut minęło od telewizyjnej audycji firmowanej przez Waldemara Malickiego. W scence z aktorkami mojej młodości dwie panie omawiały uruchamianie odbioru telewizyjnego w sposób podobny do tego co jest u mnie: trzeba użyć dwóch pilotów. Pierwszym ustanawia się źródło sygnału, a drugim zapoczątkowuje odbiór sygnału dostarczanego przez operatora sieci kablowej.

    Wraz z niedawnym rozpoczęciem odbioru sygnalu za pośrednictwem dekodera (dawniej bez dekodera) straciłem możliwość przełaczenia dźwięku na słuchawki. Jeszcze nie rozpoznałem, czy telewizor mam za stary, czy operator kablówki robi mi trudności.

    Jeśli coś mi się w tym kraju nie podoba, to niedbałość rzucająca ludziom prostym i krzywym kłod pod nogi.

    Sasiąd nagle chciał dzwonić pod 112 bo w windzie ktoś ugrzązł między piętrami. Okazało się, że to ekipa konserwatorów nie powiadomiła w żaden sposób, że jakiś śmieć wyjmuje z szybu windowego.

    Polacy to są Pany. Nie zadaja pytań, bo szlachta wie.
    Nie tłumaczą się, bo nie bedą schlebiać gminowi.
    No i same dochtory nauk wszelakich.
    No i im się należy.

    Więcej nam się należy WY GŁUPKI!

  125. Fidelio

    „zakutali ją w habit”

    Mąż ją zakutał. Chciał ją mieć demoniczną.

    Poniżej w różnych wcieleniach – w tym w demonicznym.

    http://culture.pl/pl/galeria/role-filmowe-lucyny-winnickiej-galeria

    Pzdro

  126. Staruszek

    „Jeśli coś mi się w tym kraju nie podoba, to niedbałość rzucająca ludziom prostym i krzywym kłod pod nogi.”

    Nigdy nie było prosto. Zainspirowany przez Fidelia osobowoscią, talentem i urodą Lucyny Winnickiej przesyłam Ci na dowód tego tę filmową scenę.
    Bohaterom też nie było prosto

    https://www.youtube.com/watch?v=wH2_I2f9Pd8

    Pzdro

  127. @KZP
    „Nigdy nie było prosto. Zainspirowany przez Fidelia osobowoscią, talentem i urodą Lucyny Winnickiej przesyłam Ci na dowód tego tę filmową scenę.
    Bohaterom też nie było prosto”

    Niemczyk wygłaszał wtedy dłuższą kwestię i tekst miał przyczepiony do sufitu. Opowiadał o tym w tym dokumencie „Pociąg 40 lat później”
    https://www.youtube.com/watch?v=Jp0GxoZss7I

  128. Fidelio

    Ciekawy film, obejrzałem z przyjemnością.

    Chapeau bas przed starą gwardią – fachmanami, artystami … .

    Pzdro

    Ps. A kartka przylepiona nad głową Niemczyka to pierwowzór promptera.

  129. @Wiesiek59,

    „Bilans zysków i strat jest chyba dość trudny.”

    Akurat w Przypadku Polski jest moim zdaniem bardzo łatwy, bo sprowadza sie do pytania: czy wolisz być biedny, brzydki i chory czy zdrowy, ładny i bogaty?

    Jakikolwiek wskaźnik nie weźmiesz: od dochodu i siły nabywczej (i dostępności towarów), przez długość życia do dostępu do kultury i wolności osobistych, na każdym poziomie widać olbrzymi wzrost w stosunku do poprzedniego systemu i to dla znakomitej większości, choć w różnym stopniu. Dlatego partie głośno negujące IIIRP przegrywają regularnie wybory.

    Nasze frustracje dotyczą raczej tego, że jeszcze nie jest u nas jak w Szwecji czy w Niemczech (czyli w najbogatszych krajach świata:).

  130. Dla wątpiących, że w Rosji takich zamiarów nie było i nie ma
    Girkin vel Striełkow – jeden z animatorów agresji rosyjskiej w Donbasie powiedział w wywiadzie dla „Der Sp[iegel”

    Czy przypuszczał Pan, że wojna na Ukrainie, którą Pan zaczął, będzie trwać tak długo i będzie taka krwawa?

    – Nie. Byłem zdania, że Moskwa szybko zaanektuje Donbas, podobnie jak Krym po referendum. Większość Samoobrony walczy o zjednoczenie z Rosją i została zainspirowana Krymem.

    Więc walczy Pan tak naprawdę o rosyjskie imperium, a nie o separatystyczne państwo, jak przykładowo Baskowie?

    – Separatystami są dla mnie rosyjscy politycy, ponieważ chcą oni oderwać się od Rosji. Pozostaję zwolennikiem zjednoczonej Rosji. Kijów jest miastem rosyjskim. Chce historycznie sprawiedliwej odbudowy Rosji. Ukraina była, jest i pozostanie częścią Rosji. Marzę o tym, by Rosja powróciła do swych naturalnych granic, minimum do granic z 1939.

    Mój komentarz
    Są tacy w Rosji, dla których granice Rosji z 1939 toku, to minimum. Blogowi sputnikowcy wolą o tym nie słyszeć, udają, że czegoś takiego nie ma.
    A list wiceszefa parlamentu rosyjskiego do MSZu polskiego i innych krajów w sprawie rozbioru Ukrainy? To pajacowanie – wypowiadają się blogowi geopolitycy.
    Inni z kamienną twarzą zapewniają – Putin jest okrążony i dlatego tak nerwowo reagują w Rosji.
    Pzdr, TJ

  131. @tejot
    „Są tacy w Rosji, dla których granice Rosji z 1939 toku”

    A niech sobie powracają, co mnie to obchodzi?

  132. Tejot

    „Są tacy w Rosji, dla których granice Rosji z 1939 toku”

    Nie lękaj się. Ukraińska armia Striełkowa z Duginem i Żyrinowskim powstrzyma.

    Jak dziś powiedział prezydent Poroszenko:

    Moja translacja: „Ukraińska armia wchodzi do piątki najsilniejszych armii kontynentu”

    Oryginał: „Украинская армия входит в пятерку сильнейших на континенте – Порошенко”

    Zródło:

    http://www.unian.net/politics/1058885-ukrainskaya-armiya-vhodit-v-pyaterku-silneyshih-na-kontinente-poroshenko.html

    Wniosek: Możesz spać spokojnie, Poroszenko nas obroni przed granicami z 1939 roku.

    Pozdrawiam

  133. Dziś potwierdzono, że Latkowski bez podawania przyczyn został zwolniony z funkcji redaktora naczelnego Wprost.

    Dopełnieniem tego tajemniczego ruchu kadrowego jest opublikowanie listu, który do wydawcy tego tygodnika, prezesa Lisieckiego dziś wysłali jego dziennikarze.

    Za portalem 300polityka

    „W liście cała redakcja tygodnika pyta Michała M. Lisickiego o charakter jego spotkania z funkcjonariuszami Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

    Zdaniem rozmówców 300POLITYKI z notatki ABW wynika, że wydawca miał przekazywać służbie specjalnej teksty przed ich ukazaniem się. To miało najbardziej zbulwersować dziennikarzy tygodnika.

    „Zmiana na funkcji redaktora naczelnego zbiega się w czasie z wyjściem na światło dzienne akt tzw. afery podsłuchowej, wśród których istnieje dokument ABW dotyczący spotkania Pana Prezesa z funkcjonariuszami tej służby. Treść notatki poddaje w wątpliwość wspólną linię redakcji i wydawnictwa dotyczącą tamtych, wstrząsających dla wszystkich dni. Oczekiwalibyśmy odniesienia się do tej sytuacji i odpowiedzi, czy te dwie sprawy są ze sobą związane”.

    Pzdro

  134. Robota mózgów z polskiego rządu, nie wiadomo czy śmiać się czy płakać, chyba jedno i drugie:
    https://twitter.com/MarcinSobczykDJ/status/580085155341160448/photo/1

  135. @KZP
    „Dziś potwierdzono, że Latkowski bez podawania przyczyn został zwolniony z funkcji redaktora naczelnego Wprost.

    Dopełnieniem tego tajemniczego ruchu kadrowego jest opublikowanie listu, który do wydawcy tego tygodnika, prezesa Lisieckiego dziś wysłali jego dziennikarze.

    Za portalem 300polityka

    “W liście cała redakcja tygodnika pyta Michała M. Lisickiego o charakter jego spotkania z funkcjonariuszami Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

    Zdaniem rozmówców 300POLITYKI z notatki ABW wynika, że wydawca miał przekazywać służbie specjalnej teksty przed ich ukazaniem się. To miało najbardziej zbulwersować dziennikarzy tygodnika.

    „Zmiana na funkcji redaktora naczelnego zbiega się w czasie z wyjściem na światło dzienne akt tzw. afery podsłuchowej, wśród których istnieje dokument ABW dotyczący spotkania Pana Prezesa z funkcjonariuszami tej służby. Treść notatki poddaje w wątpliwość wspólną linię redakcji i wydawnictwa dotyczącą tamtych, wstrząsających dla wszystkich dni. Oczekiwalibyśmy odniesienia się do tej sytuacji i odpowiedzi, czy te dwie sprawy są ze sobą związane”.”

    Jest już odpowiedź wydawcy na list:
    https://twitter.com/aronsem/status/580085797942112256/photo/1

  136. Wypowiedź Magdaleny Ogórek.

    Tym razem o roli prezydenta. Wypowiedź rzeczowa, konkretna a zarazem jak uspokajająca oliwa wylana na wzburzone fale polskiej polityki.

    Co ciekawe Magdalena Ogorek przyznaje rację Donaldowi Tuskowi, który kiedyś porównał zadania prezydenta do pilnowania żyrandola.

    Polecam! Fajny materiał i korzystnie wyglądający na tle sieczki wyborczej, którą nas usiłują karmić.

    https://www.youtube.com/watch?v=3O5gGyKG8U4

    Pzdro

  137. Kartka z podróży
    23 marca o godz. 19:36
    jak w chinach;

  138. Byk

    Zalinkowana przez Fidelia odpowiedź wiele tłumaczy.

    Pzdro

  139. fidelio
    23 marca o godz. 14:37
    Wczoraj po raz pierwszy obejrzałem “Pociąg” Kawalerowicza.
    ……………………………………………………………………………………………
    Skoro o pociągach ,poleciłbym „Człowiek na torze” z doskonałym Kazimierzem Opalińskim. I treść też niebanalna biorąc pod uwagę,że film był kręcony w tzw. odwilży

  140. N portalu wPolityce – „Władza przekonuje o rzetelności wyborów. Naród mówi – pokażcie więc karty. A oni na to: Takiego wała!”

    Ociec – prać?! , czy maglować?

  141. Przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na jedną osobę ogółem w 2014 r. wyniósł 1340 zł – podał w poniedziałek w komunikacie Główny Urząd Statystyczny.
    http://tvn24bis.pl/pieniadze,79/polakowi-na-zycie-zostaje-srednio-1340-zl,526874.html
    =============

    Minus opłaty stałe, niewiele zostaje na życie…..

  142. Ociec – prać?! , czy maglować?
    ==========================
    I to i to.
    I na sucho i na mokro.
    Najlepiej z kostka.

  143. wiesiek59
    23 marca o godz. 21:35
    Zajrzyj choćby do wikipedii zanim napiszesz. Bo redaktorzy często wprowadzają czytelników w błąd.
    W wiki stoi:
    Dochód rozporządzalny (Dochód rozporządzalny gospodarstwa domowego, dochód osobisty do dyspozycji, ang. household’s available income) – część dochodu gospodarstwa domowego, którym może ono dysponować, przeznaczając na konsumpcję, inwestycje lub oszczędności.

    Pojęcie dochodu rozporządzalnego ściśle wiąże się z dochodem gospodarstwa domowego. Dochód rozporządzalny w stosunku do dochodu gospodarstwa domowego ujmuje się jako dochód całkowity pomniejszony o trwałe obciążenia finansowe.

    a więc wiesiek59 to nie jest tak jak napisałeś.

  144. wiesiek59
    23 marca o godz. 21:35
    Ja kiedyś zrobiłem sobie program do rozliczania wydatków z definiwalnymi kontami i mogłem zobaczyć ile idzie pieniędzy na żywność , na czynsz, opłaty energii, zakupy odzieży , rozrywkę , sport, itd
    wyszło mnie, że wydatki stałe stanowią prawie dwie trzecie wszystkich wydatków (tu wliczałem też koszt posiadania samochodu, ale bez eksploatacji, benzyna,olej i płyny plus naprawy szły na inne konto ) , natomiast na żywność szło mniej niż jedna trzecia.
    Wtedy zobaczyłem, że na jedzeniu wiele oszczędzić nie możemy (rezygnując z samochodu to oszczędności były by istotne)

  145. Kartka z podróży
    23 marca o godz. 17:56
    Tejot
    “Są tacy w Rosji, dla których granice Rosji z 1939 toku”
    Nie lękaj się. Ukraińska armia Striełkowa z Duginem i Żyrinowskim powstrzyma.
    Jak dziś powiedział prezydent Poroszenko:
    Moja translacja: “Ukraińska armia wchodzi do piątki najsilniejszych armii kontynentu”

    Mój komentarz
    Kartko, nie pisałem o Ukrainie, nie pisałem o Poroszence, nie pisałem o ukraińskiej armii, pisałem o trendach w Rosji, których wyrazicielem jest Girkin, nietuzinkowa postać w realiach dzisiejszej Rosji.
    A Ty jak zwykle nie na temat oraz z kpinkami ni pricziom.
    Pzdr, TJ

  146. Dr Jan się chyba nie zna na żartach:
    „Gmyz Dziś dostałem pozew od Kulczyka na 800 tys za materiał w TV Republika. Nie dziwcie się, że byłem w ciężkim szoku jak to zobaczyłem”

  147. @Kzp
    Oglądnęłam panią Ogórek. Mam nadzieję, że na spotkaniach jest bardziej rewolucyjna a mniej pensjonarska. Manie racji to nie wszystko, trzeba to sprzedać, przepchnąć i wbić do łbów. Grzeczne dziewczynki nie zwyciężają bitew.

  148. Ups! Ożeniłam nie to co trzeba – powinno być : Grzeczne dziewczynki nie wygrywają bitew. Początkowo myślałam o wojnie ( stąd te zwyciężanie), ale zdecydowałam, że to zbyt wielkie słowo.

  149. „Operation Dragon Ride ” po takim tytułem przeczytałem przed chwila informacje na portalu „Dziennik Zachodni ” .
    Jedna z kolumn w drodze do bazy w Bawari ma nawet przejechać przez woj.Śląskie na odcinku Bielsko – Biała – Cieszyn . Internauci jak to internauci pokpiwaja sobie pod tym tytułem . Taka operacja ma niewatpliwie wpływ na zdolności obrone RP , nie wiem tylko czy polskie media wystraczająco informują publiczność o tej Operacji .
    Kilka dni temu „wpadłem ” na relacje mowy naszego ministra Obrony Siemoniaka ( powitanie Amerkańskich 100 żołnierzy z Patriottami?) a obok stał ambasador USA MULL . Wyłaczyłem głos Vicepremierowi ( cieniutki nieznośny głos ) i przypatrywałem sie twarzy ambasadora – on non stop kilka minut kiwał potakująco glowa -znaczy nasz Simoniak prawidłowo odczytuje ten Amerykańsko – Polski Teatr .

  150. @e – j:
    wczoraj był, w niemieckim radiu (dlf – 15/3/23/9:17) wywiad z polską żołnierką – członkinią jednego z (wielu?) formujących sie własnie(samorzutnie?) na terenie polski ochotniczych oddziałów bojowych:
    zapewniam ciebie, że dziewczyna jest”bardziej rewolucyjna a mniej pensjonarska”; kto wie, moze to ona nosi buławe w plecaku ? 😉

  151. Ewa – Joanna

    Ta podszyta ironią maniera pensjonarska Magdaleny Ogórek wydaje mi się korzystna na tle nabuzowanych testosteronem, szalejących starszych panów.

    Z perspektywy mych doświadczeń życiowym jestem też przekonany, że kandydatka nie jest „grzeczną dziewczynką”.

    A co do treści wypowiedzi … .

    To twardo osadzona na konstytucji propozycja odważnej, alternatywnej do obowiązującej od ponad 20 lat wizji prezydentury – przypomnę, że wizji tworzonej jeszcze w ramach tzw „falandyzacji”.

    Pzdro

  152. Nasi strategiczni sojusznicy walczą o wolność i demokrację Ukrainy. Przy okazji o dolary dla USA. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,143647,17647082,_Wyobraz_sobie__ze_zyjesz_w_koszmarze___Zolnierze.html#MT

  153. Tejot

    „Ty jak zwykle nie na temat oraz z kpinkami ni pricziom”

    Kpinki za kpinki. Czym jak nie kpinką było przywołanie w Twym komentarzu słów kondotiera Striełkowa?

    Pzdro

  154. ZAPROSZENIE
    Pralnia czy magiel? O kampanii wyborczej rozmawiać będą: Katarzyna Piekarska (SLD), sen. Aleksander Pociej (PO) i Jarosław Sellin (PiS). Radio TOK FM, wtorek, 24 marca, godz. 20.05, czyli o zwykłej porze.
    Zapraszam!

  155. Kartka z podróży
    24 marca o godz. 9:33
    Tejot
    “Ty jak zwykle nie na temat oraz z kpinkami ni pricziom”
    Kpinki za kpinki. Czym jak nie kpinką było przywołanie w Twym komentarzu słów kondotiera Striełkowa?

    Mój komentarz
    Kartko, uciekasz w jedyne wyjście, jakie istnieje, w żart.
    Striełkow i agresja w Donbasie pod dowództwem „kondotiera” Striełkowa (kto go wynajął do tej roboty?), aneksja Krymu, list oficjalny Rosji do państw Europy środkowej w sprawie rozbioru Ukrainy, to wszystko są żarty. W takiej perspektywie niemanie polskich jabłek, mrożonek, serów i mięsa w Rosji, to strategiczna odpowiedź Rosji na knowania NATO i niebezpieczna gra wojenna ze strony polskich sadowników i rolników.
    Pzdr, TJ

  156. Tejot

    Powtarzam – żartem jest przywoływanie kondotiera Striełkowa jako klasyka rosyjskiej myśli politycznej.

    Myśl polityczna nie jest przecież domeną kondotiera. Do Donbasu wysłano go z uwagi na inne predyspozycje.

    Dowodem na to jest sposób odwałania z misji donbaskiej Striełkowa. Jak piszą kondotier Striełkow własnie za poglądy wielkoruskie (małoruskie) został w tajemniczych okolicznościach z niej odwołany i potajemnie wywieziony do mateczki Rosji.

    Był to znak, że kondotier przekroczył próg swych kompetencji.

    A teraz sfrustrowany dymisją kondotier pierdzieli głupoty. Taki los romantyków i ideowców w mundurach na emeryturach.

    Pzdro

  157. Magdalena Ogórek za legalizacją marihuany.

    „”Dzisiaj sytuacja wygląda tak, iż plemienni nadzorcy upodobali sobie alkohol i nawet zatruty 3 promilami człowiek może chodzić po mieście jako pełnoprawny obywatel, natomiast młody student z odrobiną jakiejś trawy staje się automatycznie przestępcą.
    (…)
    Deklaruję jednoznacznie, iż nigdy nie zawetuję żadnej ustawy, powiększającej swobody obywatelskie, oddającej władzę obywatelom, natomiast maksymalnie będę je wspierać.
    (…)
    Decyzja, ile mamy wolności należy do Was.”

    Kolejny plus ma u mnie kandydatka. Też jestem za wolnością.

    Pzdro

  158. Kartka z podróży
    24 marca o godz. 11:57
    Tejot
    Powtarzam – żartem jest przywoływanie kondotiera Striełkowa jako klasyka rosyjskiej myśli politycznej.
    Myśl polityczna nie jest przecież domeną kondotiera. Do Donbasu wysłano go z uwagi na inne predyspozycje.
    Dowodem na to jest sposób odwałania z misji donbaskiej Striełkowa. Jak piszą kondotier Striełkow własnie za poglądy wielkoruskie (małoruskie) został w tajemniczych okolicznościach z niej odwołany i potajemnie wywieziony do mateczki Rosji.
    Był to znak, że kondotier przekroczył próg swych kompetencji.

    Mój komentarz
    Kartko, aleś Ty zmienny, zmyślny i nieprzewidywalny.

    Przez pewien czas twierdzisz, że w Donbasie, to tylko powstanie.
    W inną porę przejaśnia Ci się coś i mówisz, że tak, sa w Donbasie Rosjanie. I co z tego – pytasz?

    W pewne poniedziałki, chyba po wizycie u wróżki, powiadasz, że odbędzie się międzynarodowa konferencja, która zatwierdzi podział Ukrainy.

    W niektóre wtorki jakieś lęki Cię dopadają, bo przyznajesz rdzenność rosyjską wszystkim ziemiom, które są zasięgu marzeń patriotów rosyjskich,

    W przestępne środy przedstawiasz dowody, ze Ukraina napadła na Rosję w Donbasie i sytuacja jest na czasie, kotły zamknięte, konwoje minięte, sprawa się wyciszy, nikt nic nie widzi nie słyszy.

    Idziesz przez blog z głowa w zmiennym zachmurzeniu – od błękitu do kumulusów, od optymizmu do ruskich anschlussów.

    Tak nawiasem mówiąc, co oznacza odwoływanie Girkina? Kto go posyłał i dokąd, z jakiej racji i okazji, kto go odwoływał i skąd? Przecież nas tam nie było nie ma. Więc kto posłał? Kto kupił mu mundur i w jakim sklepie? To kosztuje.

    Jakie kompetencje przekroczył ten rzekomy kondotier i gdzie je przekroczył, kto to stwierdził? Kto i kiedy mu nadał jakiekolwiek kompetencje na obszarze Noworosji? W imieniu jakiego ktosia Girkin wypełniał te kompetencje?

    Mówisz o budującej Nową Rosję agresji z Girkinem na czele i ani razu nie wymieniasz na blogu paskudnego słowa – napaść.
    Pzdr, TJ

  159. @tejot
    „Mówisz o budującej Nową Rosję agresji z Girkinem na czele i ani razu nie wymieniasz na blogu paskudnego słowa – napaść.”

    A jakie ono paskudne? Polska napadła na Irak i co, jakoś nie lamentujesz z tego powodu.

  160. Tejot

    Jedna uwaga.

    Wciskasz mi poglady, których nie mam. Przypisujesz mi opinie, których nie wyraziłem.

    Dotąd robiłeś to w dziwacznej formie logorei kierowanej w przestrzeń blogową – nie wiadomo do kogo..

    Kompilujac ścinki rozmaitych mysli sformułowanych przez rozmaitych komentatorów wymysłałeś sobie jakiegoś zbiorowego oponenta z którym zapamietale walczyłeś.

    Spokojnie podchodziłem do tego dziwactwa polemicznego bo adresat Twych komentarzy był nieznany.
    Traktowałem to jako desperackie blogowe manifesty wywołane polityczna frustracją i poczuciem niezrozumienia.
    W kraju tę rozpaczliwą formę wypowiedzi nazywa się „dawaniem świadectwa prawdzie”.

    No ale teraz zaczynasz mnie z tym żenić.

    Najwyraźniej masz ochotę wpłatać mnie w jakąś beznadziejną polemike i zmusić do tłumaczenia się ze spraw które sobie sam wymyśliłeś.
    Albo po raz kolejny zmuszać mnie do omawiania spraw o których już dawno napisałem – do powtarzania wciąz tego samego.
    Niestety, w takich dyskusjach a la policyjne przesłuchanie nie gustuję.

    Odpowiedzi na pytania, które mi zadajesz odnajdziesz w necie. Wbij w wyszukiwarkę słowa kluczowe i odnajdziesz tekty o kulisach odwołania Striełkowa. Znajdziesz tam tez linki na źródła ukraińskie, rosyjskie czy inne.
    Nic tylko studiować.

    Mnie się już do tych dano omówionych spraw nie chce wracać z powodów j/w.

    A na koniec by Ci sprawić przyjemność potwierdzam – Tak, Rosja napadła na Ukrainę, zabrała jej Krym i rozpaprała, nadgryzła Donbas, którego co gorsza nie chce formalnie zabrać.

    Mam nadzieję, że się lepiej poczujesz.

    Pozdrawiam

  161. Tymczasem na Ukrainie walka oligarchów przy pomocy państwa nasila się.

    Pierwsza runda meczu między Kołomoyskim a Poroszenką o kontrolę nad państwowym przedsiębiorstwem Ukrtransnafta do którego należą sieci przesyłowe ropy zakończyła się remisem.

    Dziś druga runda.
    Poroszenko na naradzie z generałami zapowiedział przejęcie pod swą kuratelę prywatnych sił zbrojnych.
    „Obrona terytorialna będzie jasno podporządkowana pionowym strukturom wojskowym i nie będzie ani jednego gubernatora, który miałby swoje własne, marionetkowe oddziały wojskowe. Koniec z tym” – powiedział prezydent.

    Chodzi o bataliony Dniepro-1 i Ługańsk-1, finansowane przez gubernatora obwodu dniepropietrowskiego Kołomoyskiego za pomocą których oligarcha blokował zmiany kadrowe w trakcie konfliktu w przedsiębiorstwie Ukrtransnafta.

    Wczoraj z kolei szef ukraińskiego MSW Awakow oświadczył, że prywatne firmy ochroniarskie mają 24 godziny na oddanie władzom posiadanej broni. „Broń palną w miejscach publicznych mogą nosić wyłącznie pracownicy państwowych struktur siłowych” – napisał minister na swoim profilu na Facebooku.

    Wtórował mu szef ukraińskiej policji politycznej Naliwajczenko:
    „I ugrupowanie przestępcze, które działało w obwodach donieckim i ługańskim, i bandyci, którzy używali broni przeciwko milicji, a także bandyci, którzy porywali ludzi, to jedna grupa, jedna banda. Mamy uzasadnione podejrzenia, że jest ona finansowana przez urzędników dniepropietrowskiej obwodowej administracji państwowej”
    Naliwajczenko zarzucił ludziom z administracji Kołomoyskiego prowadzenie przemytu między terenami kontrolowanymi przez Kijów a terenami opanowanymi przez separatystów w Donbasie.
    Policja polityczna wiąże równiez ludzi Kołomoyskiego z zabójstwem swego oficera w mieście Wołnowacha. Zabójcą ma być jeden z bojowników pułku Dniepro-1, były członek Prawego Sektora.

    Trzecia runda rozgrywki ma się odbyć jutro. W Dniepropietrowsku bowiem szykowany jest majdan.
    Kołomoyski co prawda odżegnuje się od tej inicjatywy ale jego ludzie pomagają w organizacji jak równiez formułują postulaty. Jak nietrudno się domyślać chodzi o pieniądze.
    „Nałożono na nas opłatę 2,9 mln hrywien dziennie, które musimy odprowadzać do skarnu państwa. Płacimy 150 mln hrywien” – powiedział zastępca Kołomoyskiego Korban. „Chcemy ujrzeć decentralizację” – dodał.

    Ja ze swojej strony dodam, że w realiach ukraińskich decentralizacja oznacza secesję.

    Pzdro

  162. Poprawka do konstytucji Ukrainy przewidująca decentralizację, zgodnie z pomysłem Jaceniuka ma być przyjęta w ogólnokrajowym referendum.

    Czyli, przez rok zabijano się, niszczono kraj, by przyjąć logiczne od początku rozwiązanie.
    Po co zginęło więc tyle tysięcy ludzi?

    Na marginesie……
    Nie wiadomo jeszcze, czy pani Nuland zatwierdzi takie rozwiązanie….
    Przecież skończyłoby to walki i zapotrzebowanie na broń i kredyty by mogło się skończyć.
    A przecież podsycanie wojny to taki dobry INTERES…..

  163. Wiesiek59

    Poczekajmy na tę tajemniczą poprawkę, bo nie wiadomo co się za obietnicą decentralizacji kryje.

    Choć biorąc pod uwagę mentalność zachodnich Ukraińców (tzw redukcjoniści galicyjscy) oraz to, że nad jaceniukową decentralizacją pracowali wybitni, polscy specjaliści od tego zagadnienia to raczej nie ma się co za wiele spodziewać po tym wymuszonym na Kijowie akcie.

    Pzdro

  164. Kartka z podróży
    24 marca o godz. 13:08
    Tejot
    Jedna uwaga.
    Wciskasz mi poglady, których nie mam. Przypisujesz mi opinie, których nie wyraziłem.
    Dotąd robiłeś to w dziwacznej formie logorei kierowanej w przestrzeń blogową – nie wiadomo do kogo.

    Mój komentarz
    Kartko, nie o tzw. poglądy mi chodzi, tylko o wypowiedzi w sprawach interwencji wojskowej Rosji w Donbasie, jak np. wypowiedź o oczekiwanej przez Ciebie konferencji międzynarodowej, która przyłączy do Rosji należące się jej części innego państwa.

    Jak np. wypowiedź o liście wiceszefa parlamentu rosyjskiego Żyrinowskiego do MSZ- ów trzech krajów w sprawie podziału Ukrainy, liście określonym w Twojej wypowiedzi jako (coś w tym stylu) mało znaczący wybryk dziwaka.
    Tam gdzie jest wygodnie mówisz wprost, tam gdzie sprawa jest śmierdząca nie zabierasz głosu lub bajdurzysz, jak pewien dyskutant przy okazji aneksji Krymu przez Rosję opowiadał, że Sewastopol jest bramą na oceany, itd.

    Jak np. wypowiedź o Ukrainie upadłej, co sugeruje, ze najazd na takie państwo nie jest żadnym nadużyciem, czy złamaniem prawa – jest po prostu robieniem porządku, co w rejonie Ukrainy należy się Rosji.

    O takich koncepcjach wypowiedział się Girkin w wywiadzie dla „Der Spiegel”. Głos w przypadku Girkina nie jest wypowiedzią samotnego kondotiera o swoich dziwacznych pomysłach, tylko rezonansem Kremla, echem kampanii zwrotu Rosji ku przyszłości, która realizuje różnymi metodami ekipa na Kremlu. W sojuszu z szeroko rozumianą prawicą w Europie, łącznie ze skrajną prawicą, czyli faszystami.
    Pzdr, TJ

  165. Muszę troszkę napisać o współczesnej ideologii gospodarczej. Dziś przedsiębiorcy szczycą się na spotakaniach, że udało im się oszukać ‚fiskusa’, pracowników, że udało im się zmniejszyć koszty pracy (czyt. płace i świadczenia na rzecz pracowników). Podstawowym kryterium doboru kadry kierowniczej jest ……… bezczelność, bezwględność i zdolność pezpardonowego traktowania podległych pracowników. Jakby na to nie przatrzeć, tego typu postawy kiedyś w literaturze psychiatrycznej określano mianem psychopatii, nerwic, socjopatii itp. Dziś natomiast to ma być norma i wzrór do naśladowania. Poza tym, taka mała moja dygresja, jak ma się kraj dobrze rozwijać społecznie i gospodarczo, skoro wszyscy główni gracze życia gospodarczego (przedsiębiorcy) działają na szkodę struktur i instytucji państwa, a więc i społeczeństwa?
    Patrząc retrospektywnie na to, co się stało z przemysłem i gospodarką w ostatnich dwunastu latach ciśnie się na usta pytanie, czy perspektywą dla polskiej gospodarki ma być przysłowiowa budka z frytkami?
    http://ciborowski.host247.pl/prl.htm
    ================

    Konkluzja pod tym długim tekstem mi się podoba.
    Zbieżna z moimi obserwacjami.

    Propaganda sukcesu za Gierka, nie umywa się do tej dzisiejszej.
    W końcu, płącone są cieżkie miliony dla fachowców z branży, by propaganda była skuteczna……
    W kasie Państwa znów brakuje pieniędzy, drobne 10 miliardów $.
    Ale, kto by się tym przejmował na Titanicu?
    Muzyczka walca rżnie……

  166. Pan red. Daniel Passent .
    Postaram się dzis wysłuchać audycji w radio TOKFM o 20:00 . Mam wątpliwosci czy wytrzymam do Konca audycji z powodu obecności Jaroslawa Sellina . Nie jest to wprawdzie Jacek Kurski , ale z ostrożnosci „procesowej ” pojedyczny odbiorca zgłasza wątpliwości .
    Napisze jeśli zrezygnuje i podam powody .
    Napewno nie byłoby nawet próby słuchania ,gdyby zaproszonym gościem był pański kolega redakcyjny Adam Szostkiewicz . Unikam nawet czytania jego Blogu ,ale dziś byłem tam – po prostu skandaliczny tekst , a Blogowicze jeżdża po panu Adamie jak po…..
    Było to dawno , początek lat 60-tych XXwieku kiedy zostałem na długie lata czytelnikiem POLITYKI ( zawsze od ostatniej strony ) – ten fakt w jakimś sensie upoważnia mnie do pewnej dozy prywatności w tym komentarzu .

  167. Tejot

    Dobra, wróćmy do wypowiedzi

    „wypowiedź o oczekiwanej przez Ciebie konferencji międzynarodowej, która przyłączy do Rosji należące się jej części innego państwa.”

    Nigdy nie pisałem o konferencji dotyczącej przyłączania do Rosji częsci Ukrainy tylko o konferencji dokonującej podziału Ukrainy. Konferencja się odbyła (MińskI, MińskII), podziału dokonano. Jak czytam Ukraina chce by od Donbasu dzieliła ją strefa zdemilitaryzowane przez obce wojska. Rosja na to, że w RB ONZ wstrzyma się od głosu i kolejny raz podkreśla, że nie chce Donbasu. Ani nie uznaje Donbasu.
    Tak więc podział o którym pisałem, uznany przez wspólnotę międzynarodową się ziszcza.
    No chyba, że się Ukraina sfederalizuje o co od początku chodziło Rosji. A teraz, po ponad roku, po trzech przegranych przez Ukrainę kampaniach wojennych, równiez wspólnocie międzynarodowej.

    „wypowiedź o liście wiceszefa parlamentu rosyjskiego Żyrinowskiego do MSZ- ów trzech krajów w sprawie podziału Ukrainy, liście określonym w Twojej wypowiedzi jako (coś w tym stylu) mało znaczący wybryk dziwaka.”

    Tak, potwierdzam. To mało znacząca wypowiedź politycznego dziwaka wystawianego zachodnim mediom przez Kreml by ukryć pod jego demagogią prawdziwe intencje polityki wobec Ukrainy. Żyrinowski ma za zadanie straszyć, odwracać uwagę, brać „na huki” – jednym słowem mieszać na przedpolu. A skutecznie to robi biorąc pod uwagę jak wiele miejsca mu poświecasz w swej publicystyce blogowej.

    „pewien dyskutant przy okazji aneksji Krymu przez Rosję opowiadał, że Sewastopol jest bramą na oceany”

    Nie pewien dyskutant tylko jak to pisałem innymi, mniej patetycznymi słowy. Rosja uważa, że Krym ma dla niej strategiczne znaczenie. I nic z tym nie zrobisz jak dowodzi historia najnowsza. Możesz co najwyżej pomstować, narzekać… .
    Wspólnota międzynarodowa co prawda marudzi ale się w to nie wtrąca.

    „wypowiedź o Ukrainie upadłej, co sugeruje, ze najazd na takie państwo nie jest żadnym nadużyciem, czy złamaniem prawa – jest po prostu robieniem porządku, co w rejonie Ukrainy należy się Rosji.”

    Uważam, że Ukraina jest państwem upadłym i to głównym źródło jej problemów. Natomiast nigdy nie wiązałem tego z prawem kogokolwiek do ingerowania w jej sprawy. No ale tak już jest, również w polityce miedzynarodowej, że „na pochyłe drzewo wszystkie kozy skaczą”.

    Ja zresztą na ogół nie moralizuję.

    Co do Striełkowa … .

    Jeśli widzisz w nim jakiś „rezonator” Kremla to Twoja sprawa.
    Ja, jak napisałem wyżej, widzę w nim zgorzkniałego kondotiera na przymusowej emeryturze. Dorabiajacego sobie do niej wywiadami. I tak traktuję jego wyznania.

    Pozdrawiam

  168. Kartka z podróży
    24 marca o godz. 17:56

    Co mnie uderzyło…..
    Spora ilość odsuniętych od władzy polityków rosyjskich wysokiego szczebla, odsuniętych przez Putina od władzy i REALNYCH wpływów, zaparkowała ze swoimi miliardami na demokratycznym zachodzie.
    I stamtąd, recenzuje obecną ekipę……

    Skąd miliardy, nie pyta nikt, co ich polityka przyniosła Rosji a co im samym, jak wpłynęła na życie maluczkich, takich pytań się nie stawia.
    Ważne, że krytykują……

    Ps.
    W tekście Ciborowskiego jest podana okrągła kwota 560 miliardów $, zainwestowanych w polski przemysł za czasów Gomułki i Gierka, oraz zasygnalizowany wzrost oprocentowania kredytów nam udzielonych z 7 do 30% rocznie….

    Wyjaśnia to, skąd możliwości ciągłej jeszcze sprzedaży majątku narodowego, budowanego przez dwa pokolenia.
    No i kwestię długów Gierka…..
    Założenie pułapki zadłużeniowej zaowocowało upadkiem gospodarczym.
    Tzw „RYNKI” mogą ustalić sobie oprocentowanie dowolnie, w zależności od potrzeb politycznych…..

  169. Na PISowskim blogu cisza na temat „przekrętu 25 lecia”.
    O zegarku Nowaka i podsłuchach czytałem dziesiątki komentarzy zatroskanych o Umęczoną patriotów.

    Panowie, jak wam nie wstyd zawłaszczać en passant i jojczyć miesiącami, psioczyć żałośnie.
    A przepraszam, obszczymurek wysilił się i podał link do zdjęcia udowadniającego kłamliwość p. Komorowskiego.
    BRRR.

    ‘tejocie’, zostałeś właściwie sam, podziwiam wytrwałość w polemikach z KzP, Che Geuvarą ‘en passant’.
    KzP przejął z Ernesto „szał rewolucyjny”, ale zamiast iść w lud, założyć ruch, siedzi na dupie, prawie nie sypia i mendzi.
    A Ty, ‘tajocie’, rozważasz braki w spójności w komentarzach KzP?

    Czekam, kiedy zaczniecie się spierać nt nazwy południowej obwodnicy w Warszawie. Czy imienia Lecha Kaczyńskiego, czy Polskiej Organizacji Wojskowej. Przecież to temat z pierwszej strony stołecznej GW!

    Polecam (przepraszam Gospodarza), pełen żaru, wpis Jacka Żakowskiego.

  170. Statystyka komentarzy 24.03.2015, 18:27
    KzP 66
    tejot 37
    fidelio 32
    wiesiek59 28
    Razem „czwórka” 163 komentarze na 175 wszystkich.

  171. Kartko, po co ten przytyk, ta wzmianka o moralizowaniu? Kartko, seryjnie spychasz niewygodną dyskusję w argumentację o wstrętnym, nieżyciowym i śmiesznym moralizowaniu, podczas gdy dyskusja idzie o łamaniu prawa, umów, zasad i to nie moralnych zasad, tylko zasad w stosunkach międzynarodowych, które w tej chwili stały się uciążliwe, niewygodne, nie do zniesienia i toksyczne dla polityki „wstawania z kolan Rosji” i z tego jedynego powodu przestały być umowami i zasadami.

    Rosja po prostu korzystając z ukraińskiej okazji stara się odnowić swoją imperialną pozycję i postanowiła, czy złapała okazję raczej, by rozpocząć to od Krymu i Noworosji.

    Twoje rzekomo trzeźwe analizy o „wystawianiu” Żyrinowskiego by postraszyć Zachód bajeczkami o rozbiorze Ukrainy, nazywanie Girkina – delegata władz rosyjskich w Donbasie kondotierem, określanie nie przyłączania Donbasu do Rosji (należnego Rosji) jako taktyczne posunięcie, by trzymać otoczenie w niepewności oraz bajdurzenie o „strategicznym przyłączaniu” Sewastopola do Rosji, miasta w którym ciągle, nieprzerwanie, niezależnie czyj jest Krym, bez przyłączania Krymu, czy z przyłączeniem Krymu do Rosji, stacjonuje flota rosyjska i wojska lądowe, wskazywanie, że fakt formalnej zmiany szyldu ma olbrzymie strategiczne znaczenie, itd., jest wciskaniem kitu geostrategicznego do blogowych umysłów, czysto propagandowej mieszanki ignorancji z wielkomocarstwową interpretacją pozycji Rosji na Krymie i jedynomocarstwowością Rosji na wschód od Bugu.

    Te Twoje tłumaczenia, wyjaśnienia i interpretacje, to jazda po koleinach, które zjeżdżone są przez legiony propagandystów poradzieckich. Ty podajesz te zajechane interpretacje jako świeże, wyważone poglądy, trzeźwe spojrzenia na świat.
    Pzdr, TJ

  172. stasieku
    24 marca o godz. 18:30
    Statystyka komentarzy 24.03.2015, 18:27
    KzP 66
    tejot 37
    fidelio 32
    wiesiek59 28

    Mój komentarz
    Stasieku, policzyłem moje komentarze. Jest ich 14 sztuk. To dużo.
    Przesadziłeś ze swoją statystyką, 37/14 = 2,64 raza.
    Pzdr, TJ

  173. stasieku 18:30

    „Statystyka komentarzy… 163 komentarze na 175 wszystkich.”

    KzP, tejot, fidelio, wiesiek59 to nasza Banda Czworga. Taki współczesny Wydział Propagandy KC. Są frakcje i odchylenia, czasami gryzą się po kostkach. Są 99% przewidywalni.

  174. @wiesiek59
    Coś dla Ciebie, polecam.
    W ubiegłym tygodniu obejrzałem dziesiąty, ostatni odcinek serialu „Historia Stanów Zjednoczonych według Olivera Stone’a” (Planete+). Reżyser, trzykrotny zdobywca OSCARA, w dziesięciu odcinkach przedstawił nieznane aspekty historii swojego ojczystego kraju.
    OS sam czyta tekst, wybór zdjęć i aspektów niewątpliwie autorski, ale czasami skóra cierpnie.

    Warto też obejrzeć, ze słuchawkami o dobrym paśmie odtwarzania na uszach, miniserial „Służby specjalne”.
    To satyra na służby RP, pełna aluzji do osób i wydarzeń nieodległych lat.
    Jest żargon, są bluzgi, połowa aktorów sepleni ze sztywna szczęką, ale „naprawdę warto”.

  175. Cholera, no to piszcie coś sensownego, upierdliwcy….
    Z kim polemizować, w ramach luzów czasowych?

    Specjalnie liczyłem.
    Jeszcze 5-8 lat temu, pisywało tu ponad 50 nicków.
    Ile zostało?
    Z 15?

    Poza tym, wymiana argumentów, przykładów, informacji, zamieniła się w polemikę osobistą, idiotyczne przytyki, oskarżenia o agenturalność, insynuacje wobec inaczej niż sztampowo myślących.
    Dlaczego?

    Własciciele folwarków mieli monopol na rację, czyżby geny sie uśpione w niektórych obudziły? Całe szczęście, że te bohaterskości są LETALNE…..

  176. Tejot

    Znów popadłeś w stan logorei i jak napisałem wyżej nie podejmuję się w tym kontekście polemiki.
    Tym bardziej, że w ujawnionym wyżej bezładnym strumieniu świadomości nie odnosisz się do moich argumentów.

    Dołączam jedynie definicję kondotiera ze Słownika Języka Polskiego bo Ci to spokoju nie daje.

    „kondotier

    1. we Włoszech w okresie od XIV do XVI w.: dowódca oddziałów wojsk najemnych w służbie miast lub dworów książęcych;
    2. dawniej: żołnierz najemny; najemnik;
    3. w przenośni: człowiek służący obcej sprawie dla własnych korzyści”

    Pozdrawiam

  177. @tejot
    Przypominam, że moja przeglądarka Chrom, oddaje na komendę Ctrl+F, ilość kombinacji znaków w tekstach pod wpisem, a nie ilość podpisanych tą kombinacją/nickiem komentarzy.
    Tak więc mogę Ci pogratulować zainteresowania Twoimi komentarzami.
    Widać warto z Tobą gadać i do Twoich opinii nawiązywać.
    To akurat mnie cieszy.
    Pozdrawiam

  178. Stasieku

    Dzięki za statystykę i pozytywną opinię o filmie „Służby specjalne”

    Też oglądam z zainteresowaniem i przyjemnoscią.
    Zresztą polecałem film na blogu

    Pozdrawiam serdecznie

  179. @Artoo
    Pojechałeś ostro, ale masz rację, że ta przewidywalność opinii nie daje radości czytania. To tak, jak w starym małżeństwie, tylko np. w moim – chociaż zdania są krótsze.
    Ktoś, kiedyś napisał, że długich komentarzy nikt nie czyta…
    A en passant upada.

  180. Zgodnie z wyczytaną gdzieś informacją, kurs w Kiejkutach z początkowych 100 kursantów, kończyło kilku, czasem kilkunastu ludzi.
    NAJINTELIGENTNIEJSZYCH i mających odpowiednie konstrukcje psychofizyczne.

    Przypuszczam, że w innych profesjonalnych służbach, odsetek jest podobny.
    Tacy ludzie są nietuzinkowi i raczej to oni wywierają piętno na władzy, niż odwrotnie.
    Wiedza i kontakty, procentują po przejściu w stan spoczynku.
    Solidarność grupowa też nie jest bez znaczenia.
    Nieprzypadkowo też wielu z nich robi potem- o ile im na tym zależy- karierę polityczną.
    Że finansową, jest regułą.

  181. Wiesiek59

    Na blogu jest mniej dyskutantów, bo się kończy pewna epoka polityczna. Dotychczasowe, trwające od początku, blogu ostre podziały polityczne straciły sens.

    Głównie nie kończąca się nawalanka peowców z pisowcami. Jak również nawalanka miłośników PRL z neoliberałami. Czy ateistów z katolikami.

    Ta tematyka się już wypaliła.

    Poza tym sytuacja polityczna staje się dużo bardziej skomplikowana i zawikłana. Część komentatorów, jak podejrzewam jeszcze w tej nowej sytuacji nie potrafi się odnaleźć.

    Pzdro

  182. stasieku
    24 marca o godz. 19:03
    @tejot
    Przypominam, że moja przeglądarka Chrom, oddaje na komendę Ctrl+F, ilość kombinacji znaków w tekstach pod wpisem, a nie ilość podpisanych tą kombinacją/nickiem komentarzy.
    Tak więc mogę Ci pogratulować zainteresowania Twoimi komentarzami.

    Mój komentarz
    Stasieku, stwierdziłem fakt, mam słabość do ścisłości.
    Absolutnie nie czuję się z tego powodu upoważniony, by wjeżdżać ad personam w Twoja stronę.
    Pzdr, TJ

  183. stasieku

    Muszę skorygować wypowiedź z godz. 18:49. @tejota nie można zaliczyć do Bandy Czworga. @tejot to koncesjonowana opozycja pozostająca w dialogu społecznym z (teraz już uszczuplonym) Wydziałem Propagandy KC.

  184. @Artoo
    „KzP, tejot, fidelio, wiesiek59 to nasza Banda Czworga. Taki współczesny Wydział Propagandy KC. Są frakcje i odchylenia, czasami gryzą się po kostkach. Są 99% przewidywalni.”

    Agenci Putina zapomniał kolega dodać.

  185. PKO proponuje nowy model na rynku hipotecznym
    Kończą się czasy, kiedy był głód mieszkań i wielki popyt na kredyt hipoteczny, a udzielając go banki, podejmowały nadmierne ryzyko. Popyt będzie osłabiany sytuacją demograficzną i emigracją młodego pokolenia. Wzrost wkładu własnego, kredyt na stałą stopę i przejrzyste zasady refinansowania go listami zastawnymi – powinno to doprowadzić do zmniejszenia ryzyka w systemie.

    […]
    Podobnie oddziaływać będzie emigracja. ING w cytowanym raporcie dotyczącym nieruchomości twierdzi wprawdzie, że największa fala emigracji już minęła, ale nadal nad wyjazdem z kraju w celu poprawy sytuacji zawodowej „zastanawia się” 37 proc. Polaków. Co ważniejsze, to trend wzrostowy, bo rok wcześniej, tak odpowiadało 28 proc. Z badań wynika też, że ci, którzy już wyjechali, myślą o ściągnięciu do docelowych krajów swoich rodzin, a nie o powrocie. Ich opinie na temat „stabilnego miejsca pracy w niedyskryminującym środowisku”, jak określają Wielką Brytanię, mają duże znaczenia dla kształtowania się wyborów innych.
    Inne dane z tego raportu są jeszcze bardzie niepokojące. Zaledwie 17 proc. Polaków chciałoby wychowywać swoje dzieci w kraju. Natomiast w przedziale wiekowym do 25 rok życia jako miejsce, gdzie chciałoby wychowywać dzieci, co czwarty badany wskazuje Wielką Brytanię, a kolejne 13 proc. – Niemcy.

    – Są to istotne odpowiedzi z punktu widzenia przyszłych wyborów. Ludzie często myślą tak: nawet jeżeli mnie nie powiedzie się tak, jak marzyłem, to przynajmniej moje dzieci będą miały lepszy start – mówi Rafał Benecki.
    http://studioopinii.pl/obserwator-finansowy-2015-03-24/

    =============

    Lecz generalnie, jest KAPITALNIE!!!

  186. Fidelio

    Nie pamietam by Artoo wspomagał sie tego typu młotkową argumentacją.

    Nie da się ukryć, że Banda Czworga jest w lepszym stylu. Szczególnie na blogu, którego dewizą jest maoistowskie „Niech rozkwita sto kwiatów, niech współzawodniczy sto szkół!”

    Nie mówiąc już o Che Guevarze którym mnie skomplementował Stasieku.

    https://www.youtube.com/watch?v=2QmyUMdBTrs

    Pzdro

  187. Zgadzam się, że ten blog umiera powolną i wcale niedramatyczną śmiercią. W znacznej mierze dzieje się to za sprawą mistrza ceremonii Daniela Passenta, który nie porusza już tematów ważkich i trudnych lecz dla wygody przerzucił się na plotkarstwo polityczno-obyczajowe. Więc jaki pan taki kram.

  188. Artoo
    24 marca o godz. 20:25

    Mój komentarz
    Artoo, zaproponuj jakiś temat ważki i trudny.
    Pzdr, TJ

  189. tejot,

    Robią to już przecież niektórzy koledzy Pana Passenta na sąsiednich blogach. Może po prostu za dużo jest blogów na portalu Polityki? Naturalna śmierć blogów, które stają się nudne to jest właściwie pożądane zjawisko.

  190. Ze skruchą przyznaję sie że pojechałem po bandzie. Bandzie Trojga. Niech Banda i Tejot nie mają mi tego kabaretu za złe.

  191. Artoo

    To nieprawda, że blog obumiera. Na tle innych blogów polityki wykazuje się i tak dużą dynamiką dyskusji. I pewnie czytelnictwa.

    Spadek ilości komentarzy wiąze sie z tym, że kilku aktywnych komentatorów zbanowano. Oni zasilili inne blogi.
    Wiele wrażliwszych osób odeszło też z powodu odoru kloaki, którą tu okresowo zalatuje od jakiegoś czasu.

    Tym niemniej trudno mówić o obumieraniu blogu. Tezę tę lansują Komentatorzy, którzy nie mogą znaleźć sobie partnerów do polemik na ulubione tematy do których się od lat przyzwyczaili. Pisałem o tych tematach wyżej – o 19,21.

    Jak również ci, którzy z niezrozumiałych dla mnie powodów chcieliby urządzić sobie ten blog po swojemu – uzyskać jakąś jednomyślność. Oczywiście po swojej mysli.

    Pozdrawiam

  192. Kartka
    godzina 19:02
    Pozwalam sobie przybliżyć postać Kondotiera który w postaci
    pomnika na placu Lotnikow w Szczecinie powrócił z „wygnania ” w Stolicy Warszawie .Jego historia (mówimy o kopi pomnika ) jest taka
    Oryginał pomnika -Kondotiera Bartolomeno Colleoniego został odsłoniety w Wenecji w 1497 roku .
    W 1913 roku miasto Sttetin sprowadziło Kopie tego pomnika i stał on w sali kopułkowej Muzeum na Wałach Hakena ( dzis Wały Chrobrego ) Jak wiele cennych dóbr w 1948 r Colleoni „wyemigrował ” do Warszawy .Dopiero w 1990 roku Radni Szczecina wymusili oddanie Pomnika naszemu miastu
    , posadowiono przy placu Lotników w 1992 roku .
    Postac kontrowersyjna ale wlasność miasta n/Odra.
    Pozdro
    Czy tejot podobnie jak Stasieku to Warszawiacy ? , to by wiele tłumaczyło ,mam na mysli złosliwosci ,ktorymi musza zakończyc post .

  193. KzP,

    Oczywiście to widać gołym okiem, że ten blog umiera. I dzieje się to pomimo zwiększonej wydajności niektórych blogerów. Stasieku czy ja sam nie jestesmy pierwszymi, ktorzy to zaobserwowali i dali temu wyraz. Poza “gołym okiem” warto też wziąć “szkiełko” i zapoznać się ze statystyką ruchu blogowego, np. sprzed roku, sprzed pół roku, oraz obecnie. Te liczby nie kłamią.

  194. Wysluchałem audycji radia TOKFM od 20:00 w calosci ,Spokojnie prowadzona rozmowa , a jednak Dr Magdalena Ogórek w redakcji „Polityka ‚ ma przechlapane od pierwszego dnia ,specjalizuje sie red.Janina Paradowska .
    Poseł Sellin , neutralnie wypowiadał o tej kandydatce SLD dowodzi tylko tego , iż rosądnie liczą w obozie DUDY ,że ONA odbiera punkty Komorowskiemu w I Rundzie .

  195. Waldemar

    Ciekawa historia. I co najważniejsze z dobrym zakończeniem bo efektowny kondotier wrócił na swoje miejsce.

    Niestety nie można tego powiedzieć o dziełach sztuki z Dolnego Śląska.

    Za Wyborczą:

    „Dzieła sztuki i zabytkowe meble z pałacu Reussów w Staniszowie trafiły do Warszawy i Krakowa. Eksponaty muzeum w Cieplicach Śląskich (powstałego jako fundacja rodziny Schaffgotschów) trafiły do Muzeum Kultur Ludowych na warszawskich Młocinach, Muzeum Śląskiego we Wrocławiu, Muzeum Narodowego w Poznaniu i Związku Łowieckiego w Warszawie (zabytkowa broń). Miecz sędziowski ze Świdnicy trafił do Muzeum Narodowego w Kielcach, a talerz cechu piekarzy z Dzierżoniowa – do Słupska. „Krajobraz z prorokiem Elizeuszem” XVII-wiecznego malarza Michaela Willmanna (pałac w Lubiążu) stał się w 1945 r. „własnością prywatną”, a zbiór kafli z Ząbkowic Śląskich trafił do zamku w Malborku. Późnogotycka monstrancja z kościoła w Laskach koło Złotego Stoku znalazła się w kościele Dominikanów w Krakowie.
    Gobelin francuski wykonany w XVIII stuleciu przez Audrana na podstawie obrazu van Loo o powierzchni prawie 20 m kw. przedstawiający scenę w ogrodzie w 1948 trafił z jeleniogórskiego muzeum do Ministerstwa Kultury.”

    Dolnośląskie zabytki do dziś spotkać można w całej Polsce.

    Pzdro

  196. stasieku
    24 marca o godz. 18:22
    Słusznie przywołałeś tekst red Zakowskiego, ale dlaczego nie odniesiesz go do siebie i nie pomyślisz chwilę nad tym co i jak napisałeś? Czy rzeczywiście określanie kogoś epitetem „obszczymurek” jest w dyskusji o dyskusji zasadne?
    Ceniłam cię kiedyś za rozsądne wypowiedzi, ale od jakiegoś czasu czytam je z zażenowaniem. Przykre.

  197. Artoo

    Pozostanę przy swoim zdaniu, które wyraziłem wyżej. Nie jest tak źle z blogiem.

    Abstrahujac od spraw organizacyjnych (bany, kłotnie towarzyskie, fetor…) to nie blog umiera tylko pewna epoka polityczna wyrażająca się w publicystyce blogowej się kończy. To ona umiera.

    Komentatorzy tego nie zauważają i popadają w nastrój kombatancki – „kiedyś, za naszych czasów to pieknie było!”

    Zwróć uwagę, że choć Gospodarz delikatnie inspiruje np do tradycyjnej nawalanki PO kontra PiS ale to jakoś nie idzie. Skończyło się, wypaliło … .

    No ale przecież życie nie znosi pustki i ludzie dostosują się do nowych realiów – wyrażających się równiez w blogowej publicystyce.

    Pzdro

  198. @Artoo
    „Stasieku czy ja sam nie jestesmy pierwszymi, ktorzy to zaobserwowali i dali temu wyraz.”

    Niesamowite. Jeszcze jakieś osiągnięcia godne podziwu?

  199. „Naturalna śmierć blogów, które stają się nudne to jest właściwie pożądane zjawisko.”
    Nareszcie …
    Che Guevara ‚en passant’ – Barcelona Gipsy Klezmer Orchestra ,Rewolucyjny szal
    Banda Trojga jest w gorszym od Bandy Czworga, stylu
    Brakuje tylko Podkowinskiego (?) . Co za smiertelna nuda .
    „Na blogu jest mniej dyskutantów, bo się kończy pewna epoka polityczna”

    Brakuje narzędzi poznawczych, na poziomie kwantowym .
    Skoro wygaszane jest wszystko…

  200. Podobno Poroszenko zwolnił Kołomojskiego z funkcji gubernatora Dniepropietrowska.

  201. Blogi tzw. moderowane, czy jak ja wolę – cenzurowane, siłą rzeczy z biegiem czasu stają się nudne i zdychają śmiercią naturalną, bo nie ma mocnych na moderatora i pod pretekstem tępienia chamstwa wytnie on również niewygodne poglądy.

  202. Olborski ;
    Ty tez z Warszawy jak Tejot ? ,to by wiele tłumaczyło .

  203. Dlaczego blogi upadają?
    Myślenie ludziom siada:

    Radio TOK FM zajmuje się reeksportem leków, prawo
    – nie wie, jak z tym walczyć, dochodzi do paranoi.
    A sprawa jest prosta: świat biznesowo-polityczny robi tutaj dobre interesy,
    oczywiście dla swojej własnej prywatnej kieszeni. Prawo tak zmanipulowano,
    żeby tych „lodów” nie daje się rozmrozić. Wszyscy rżną w głupa.
    Dziennikarze także.

    Polityka zachodu: popadła w irracjonalną psychozę, paranoję antyrosyjską.
    Przyczyną jest strach, który rodzi bezrozumną bezsilność i działania na poziomie mózgu przedszkolaka.

    Molestowanie, i cała dyskusja wokół tematu; cała dyskusja sprowadza się do tego
    jak karę przypieprzyć pedofilowi. Myślenie o tym, przez naszych myślicieli z Bożej łaski, że jest to problem seksualizmu człowieka i zakłóceń patologicznych, które trzeba rozumnie leczyć — nikomu nie przychodzi do głowy.

    Demografia , w tym IN VITRO – trwa bezrozumna dyskusja; czy to jest leczenie bezpłodności, to invitro. Ludzie, z reguły poważni, dobrze wykształceni, plotą bzdury w temacie rozrodczości, jakby im resztki rozumu odebrało, bo zapominają o biologii, fizjologii, o tym co filozofia odkryła ….

    Zdrowie ; mamy je coraz w gorszym stanie, bo wszelkiego rodzaju typy z pod ciemnej gwiazdy kombinują jak by tu, jak najwięcej zarobić na kalectwie zdrowotnym człowieka. Dla równowagi : medycyna dla zwierząt znakomicie sobie
    radzi ze zdrowiem zwierząt, nie tylko tych hodowlanych, jako pożywienie dla
    człowieka. Wiele pożytecznych metod leczenia z weterynarii, jest przenoszona dla ludzi.
    Na razie wystarczy.

    Napisanie czegokolwiek wymaga przełamania odwagi cywilnej – na wypowiedzenie swoich myśli, boimy się, ogarnia nas wstyd, a może się wygłupimy.
    Ludzie! Przestańcie się bać, bo zbyt dużo na tym tracicie, i my wszyscy z WAMI.
    Piszących jest niezwykle mało. Ile jest czytających? Te dane posiada właściciel blogowiska, ukrywa je przed nami, niepotrzebnie.

    Ps. A jak prymitywna jest dyskusja o SKOKACH i powiązaniach politycznych,
    brakuje w tym racjonalności, rzetelnej informacji, są same pogaduchy

    Dlaczego ludziom rozum siada?
    To jest temat na inną pogaduchę.

  204. 25 marca o godz. 8:12

    Świat się kończy, świat zwariował. http://wiadomosci.onet.pl/swiat/radoslaw-sikorski-otrzyma-w-portugalii-doktorat-honoris-causa/ldtq0v
    ==================================================
    Napisał jasny gwint u na blogu Żakowskiego – jako uzupełnienie, tego co sam
    napisałem w tym samym czasie.

  205. To jest esencja z esencji w wydania prof. Balcerowicza:
    =============================================

    Balcerowicz: Wciskają nam kit
    Nawiązując do postulowanego przez Andrzeja Dudę powołania Narodowej Rady Rozwoju, prof. Leszek Balcerowicz w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” radzi, aby PiS zgłosił raczej postulat „budowy ministerstwa szczęścia, jak u Orwella”.
    Ile zapłacimy za kiełbasę wyborczą? Kosztowne obietnice kandydatów na prezydenta

    Zdaniem Balcerowicza większość kandydatów na prezydenta jako receptę na uzdrowienie gospodarki wciska nam kit, albo wręcz lekarstwa gorsze od choroby. „Kandydat PiS nie odróżnia chyba Polski od Ukrainy. Gdyby tam pojechał, zobaczyłby, jak by wyglądał – pod pewnymi względami – nasz kraj, gdyby był realizowany program PiS”.

    „Odkładanie prywatyzacji, lekceważenie stabilności finansów publicznych, to część programu PiS” – twierdzi Balcerowicz. I przypomina „że za rządów tej partii odpolitycznianie gospodarki, czyli jej prywatyzację, traktowano podejrzliwie, przez co prawie niczego nie sprywatyzowano”.

    Balcerowicz ocenia, że „w Polsce wyborcy są nadmiernie pobłażliwi dla polityków, a jeszcze bardziej dla kandydatów na polityków”.

    http://biznes.interia.pl/wiadomosci/news/balcerowicz-wciskaja-nam-kit,2113209,4199?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

  206. Myślenie ludziom siada:(?),to by wiele tłumaczyło ale nie wytlumaczy skad trzeba byc aby rozumiec cokolwiek . Byc stad jest lepsze od bycia stamtad czy najlepiej byc znikad ? Wtedy mozna siasc gdziekolwiek i czekac az myslenie siadzie obok.
    Teorie , te duze nie mowiac o wielkich , niech trzymaja sie z daleka .
    Mozna by tak jeszcze ciagnac ale pora zbyt .. nawet jak na Odesse . Ktora to w Singapurie ?

    https://www.youtube.com/watch?v=5q8sDA-OUYY

  207. olborski
    25 marca o godz. 10:05

    Mój komentarz
    Dokładnie tak. Doskonała podróbka dialogu nieszczęśliwca z samym sobą.
    Pzdr, TJ

  208. Jest potwierdzenie dymisji Ihora Kołomoyskiego z funkcji gubernatora obwodu dniepropietrowskiego. Jak piszą złożył ją w nocy z poniedziałku na wtorek pod naciskiem Poroszenki.

    Dymisja Kołomoyskiego a własciwie wymuszenie tej decyzji na Poroszence jest duzym sukcesem państw żyrujących porozumienie Mińsk II – Niemiec, Francji i Rosji które domagały się zrobienia porządku z półprywatnym charakterem państwa ukraińskiego.

    Przypomnę, że jeszcze kilka dni temu Deutsche Welle z okazji wizyty Poroszenki w Berlinie pisała:

    „Poroszenko może nadal liczyć na ekonomiczne i przede wszystkim finansowe wsparcie Berlina. Warunkiem jest jednak długooczekiwane wdrożenie zapowiedzianych reform. Oprócz niezależnego sądownictwa, ważne jest zwalczanie korupcji oraz ograniczenie wpływów oligarchów. Obok wojny są to główne bariery w wysiłkach ustabilizowania gospodarczego kraju. Ciągle jeszcze kapitał bogaczy na Ukrainie odpływa z kraju. Poroszenko niewiele zdziałał; by temu przeciwdziałać, być może dlatego, że sam należy do kręgu oligarchów.”

    Oczywiście dymisja jedynie formalnie ogranicza wpływ oligarchy Kołomoyskiego na strategiczny obwód wschodniej Ukrainy.

    Dodać należy, że część obserwatorów ukraińskiej sceny politycznej traktuje dymisję Kołomoyskiego jako jeden z etapów wojny o oligarchiczne wpływy. W tym przypadku oznaczałoby to dalszą koncentrację władzy w rękach oligarchy i prezydenta Poroszenki.

    Dowodzić tego ma fakt, że funkcję Kołomoyskiego przejął Walentyn Rezniczenko, który kieruje obecnie obwodem zaporoskim. A wcześniej zatrudniony był u oligarchy Poroszenki -w jego holdingu medialnym.

    Zapowiadany na dziś majdan w intencji obrony oligarchy i gubernatora Kołomoyskiego przełożono na sobotę. Ma on mieć charakter lojalnościowy wobec władz w Kijowie i nowego gubernatora.
    Scenariusz imprezy przewiduje deklarację lojalności, którą przedstawiciele odstawionego na boczny tor Kołomoyskiego mają złożyć nowym władzom obwodu.

    Czy do tego dojdzie przekonamy się w sobotę.

    Pzdro

  209. Znaleziona definicja .. – raczej nie pralni , ale nazywac to maglem tez nie bylbym sklonny … Cos pomiedzy ? Tez nie … na temat.

    „Modlitwa, szczera modlitwa owocuje poczęciem dziecka.”

    „Zgadza się. W pewnej podkarpackiej wsi opowiadają historię z lat siedemdziesiątych, że jak para miała problem z zajściem w ciążę, to niektóre kobiety szły na plebanię (bez męża, wieczorową porą) i się z wikarym szczerze modliły. Wielu kobietom udało się w ten sposób wymodlić poczęcie.”

  210. Dziś od wieści z Ukrainy po prostu serce rośnie.

    Arsen Awakow, szef tamtejszej bezpieki poinformował, że jego organa zaaresztowały za łapówkarstwo szefa służby ds. sytuacji nadzwyczajnych Serhija Boczkowskiego i jego zastępcę – Wasyla Stojeckiego.

    Obu ministrów aresztowano w niecodziennych okolicznościach – na posiedzeniu rządu, pod obiektywami kamer telewizyjnych.
    Jak twierdzi Awakow obaj ministrowie krecili lody na zakupie paliwa dla wojska toczącego dwie przegrane kampanie na froncie wschodnim. W ślad za aresztowanie prominentów zwolniono z roboty wszystkich podległych im naczelników w „obłastiach”.

    Obserwatorzy ukraińskiej sceny politycznej spektakularne okoliczności aresztowania wiążą z lawinowym spadkiem poparcia dla rządu Jaceniuka i narastającą falą strajkową w pozostałych jeszcze w ruchu resztkach tamtejszego przemysłu i usług.
    Jego partia cieszy się aktualnie poparciem 4,6 procenta badanych mieszkańców Ukrainy.
    Rząd Jaceniuka najwyraźniej liczy na to, że delektujący się filmem z aresztowania łapówkarzy ludzie zapomną o niewypłacanych im od miesięcy poborach.

    Awakow nie podał niestety z jakim oligarchom i jaką partią polityczną związani byli aresztowani dziś łapówkarze.

    Pzdro

  211. Xmax

    Dzięki za film. Ihor sprawia wrażenie skruszonego. Stary cwaniak ….

    Poroszenko znów przybrał paternalistyczną pozę … .
    Ale jemu nerwy też puszczają. Kilka dni temu widziałem film na którym groził śmiercią jakiejś zdesperowanej, pyskatej robotnicy na jednej z wielu masówek strajkowych.

    Pzdro

  212. KzP13.34
    Komu rośnie to rośnie.
    Mnie się raczej ze strachu włosy dęba staja czytając wiadomości.
    Są i dobre – np najnowszej generacji krążownik U S A wpłynął na Morze Czarne by
    uczyć Ukraińców jak pozyskiwać kawior w limanach , trochę tam płytko na drony – ale za to będzie można chronić się pod parasolem p.lot tam zainstalowanym.
    Mucha nie przeleci , komary również.
    Podobno , tak Litwa jak i Łotwa pod ciężarem tych prawie tysiąca jednostek ciężkiego sprzętu tam ostatnio przebywającego zanurzyły się nieco głębiej.
    To dobra wiadomość bo przecież świat teraz zmierza do upraw hydroponicznych a poziom wód gruntowych sie podwyższy.
    No a jak dodać uchwałę Senatu U S A to serce rośnie – podobnie jak wspomina się
    znajdowanie broni biologicznej i t p na bliskim wschodzie – pamięta ktoś ILE TAM POLEGŁYCH ???
    Nie mogę znależć wypowiedzi naszego ministra Schetyny – choć uprzednio widziałem ją w internecie.
    Brzmiała ona jakoś tak ” ja nie boję się III Wojny” – chyba chodziło o Swiatową.
    No cóż tylko się chwalić że się ma takiego odważnego ministra.
    Tylko zapytałbym – czy zdarzyło się panu Schetynie pochować czy tylko zebrać do ”czarnego worka ” takie dwutygodniowe zwłoki.
    Wolał bym by takie ODWAŻNE WYPOWIEDZI MNIE OMIJAŁY.
    . . . . .
    Co do przemarszu DRAGONÓW to podobno polscy sadownicy chcą ich przywitać i wyścielić im drogę jabłkami bo o kwiaty obecnie trochę trudno.
    Po prostu JAK JEST PRZYCZYNA TO I JEST SKUTEK.
    ukłony

  213. Zezowaty

    „Co do przemarszu DRAGONÓW”

    Muszę Ci powiedzieć, że jestem rozczarowany sposobem transmitowania tego wydarzenia przez telewizję publiczną.

    Jak pisałem wczesniej liczyłem na relacje utrzymane w stylu „narracji narodowej” – jacyś wiwatujący na poboczach dróg włościanie, lud rzucający spontanicznie kwiaty na pancerze wozów bojowych, młode chłopki pojące dragonów maslanką z dwojaków …. .

    Coś w stylu „Ułana i dziewczyny” Wojciecha Kossaka.

    Tymczasem te relacje są jakieś takie nijakie. Owszem, ludzie się zbierają, sweet focie strzelają z dragonami … . Jakby cyrk przyjechał.
    Nie ma w tym tak potrzebnego naszemu państwu, politykom nastroju narodowego, wyzwolicielskiego.

    Najwyższy czas by redaktor Kraśko pogonił zespół i nadał temu przemarszowi patriotyczny walor by jakoś wzmocnić, natężyć ducha bojowego w narodzie. To przecież niezbedne na czas kampani wyborczej i w obliczu późniejszych wyzwań geopolitycznych.

    Pzdro

  214. KzP,
    bez kartki, ale pozdrowienia z podrozy po Ecuador 🙂
    xmax

  215. @KZP
    „Muszę Ci powiedzieć, że jestem rozczarowany sposobem transmitowania tego wydarzenia przez telewizję publiczną.

    Jak pisałem wczesniej liczyłem na relacje utrzymane w stylu “narracji narodowej” – jacyś wiwatujący na poboczach dróg włościanie, lud rzucający spontanicznie kwiaty na pancerze wozów bojowych, młode chłopki pojące dragonów maslanką z dwojaków …. .

    Coś w stylu “Ułana i dziewczyny” Wojciecha Kossaka.

    Tymczasem te relacje są jakieś takie nijakie. Owszem, ludzie się zbierają, sweet focie strzelają z dragonami … . Jakby cyrk przyjechał.
    Nie ma w tym tak potrzebnego naszemu państwu, politykom nastroju narodowego, wyzwolicielskiego.

    Najwyższy czas by redaktor Kraśko pogonił zespół i nadał temu przemarszowi patriotyczny walor by jakoś wzmocnić, natężyć ducha bojowego w narodzie. To przecież niezbedne na czas kampani wyborczej i w obliczu późniejszych wyzwań geopolitycznych.”

    Ja bym zrobił taką relację w duchu „armia Pattona w końcu wyzwoliła Białystok”.

  216. „Anne Applebaum ‏@anneapplebaum 4 min.4 minuty temu
    Bialystok mobs visiting US troops, hands them gifts…like a scene from liberation of Europe in 1945”

  217. Kartka z podróży
    25 marca o godz. 13:34
    A nie przypomina ci to słynnych akcji za czasów PiS . Też zawsze telewizja była na miejscu

  218. Od kilku dni w telewizjach amerykanskich pokazuja wizyte obecnego prezydenta Afganistanu w Washington, DC. Fetuja go jak opatrznosciowego meza stanu, chociaz przyjechal on do USA po nowe pieniadze (szepcza o 4-5 mld na tzw. armie afganska i 800 mln „pomocy gospodarczej”). Przy okazji podsumowano wojne afganska:
    – 13 lat trwania
    – koszt 1 bln dolarow (niektorzy szepcza, ze bylo to co najmniej 2.5 bln)
    – ponad 2 tys. zabitych Amerykanow
    – kraj wciaz niestabilny, glowny producent opium na „eksport” do USA
    – byc moze tzw. ISIS zalozy jakas baze w okolicach Kabulu, wypierajac slynna Al-Kaide.
    Oczekuje podobnego podsumowania u naszych „styropianowcow”. II RP tez umoczyla swoje palce w tym konflikcie.
    Nb. ogladam czasami na ulicach i w sklepach mojego miasta przyjezdnych Afganow z ich rodzinami i zastanawiam sie, co oni o nas mysla? Niektorzy chodza wciaz ubrani w swoje stroje przywiezione z ojczyzny.

  219. Fidelio

    „Ja bym zrobił taką relację w duchu “armia Pattona w końcu wyzwoliła Białystok”.”

    To mogłaby być realcje stylistycznie utrzymana w konwencji kultowych filmów wojennych mej młodości czyli „Złoto dla zuchwałych” albo „Parszywa dwunastka”.
    Klasyka filmu wojennego!

    Ludzie by od telewizorów nie odchodzili.

    https://www.youtube.com/watch?v=ff1V6ywnWcY

    Pzdro

  220. Oczywistą oczywistością jest, że tylko kraje niedemokratyczne uprawiają propagandę.
    Kraje demokratyczne jedynie podają informacje, bezwzględnie prawdziwe.
    Szczytem prawdomówności zaś, są wypowiedzi polityków krajów zachodnich, należących do naszych sojuszników.
    KAŻDY kraj demokratyczny, dba jedynie o szczęście ludzkości.
    I ludności, na ogół własnej.
    I z czystego altruizmu i humanizmu pomaga innym krajom i uchodźcom z nich przybywającym.
    Nie wiadomo dlaczego….

    Stosunki międzynarodowe są wzajemnie korzystne, równoprawne, nikt nie wykorzystuje swej przewagi gospodarczej, czy militarnej, nie używa szantażu, przekupstwa, zastraszania obcych rządów……..

    Na jakiej planecie ja się pytam, istnieje taka bajeczna kraina?
    Bo na Ziemi nie widać…..

  221. Maciek.g

    „A nie przypomina ci to słynnych akcji za czasów PiS . Też zawsze telewizja była na miejscu”

    Oczywiście, że przypomina. Gdy to dziś przeczytałem to wróciły do mnie owe malownicze zatrzymania pod obiektywami kamer z okresu IVRP.

    No ale wszystko przed nami. Gdy PiS wygra wybory znów bedziemy mogli się napawać tego typu scenami – jak nieszczęsni Ukraińcy.

    Pzdro

  222. PA2155
    25 marca o godz. 15:47

    Przecież to był czysty altruizm, pomaganie Afgańczykom…..
    A w ramach walki z bezrobociem, Amerykanie będą utrzymywać półmilionową afgańską armię, żeby się chłopcy nie nudzili w domach.
    Po prostu, nie ma co robić z tym szmalem wygenerowanym przez Bernake…..

  223. W wyniku prowadzonych od lata 2014 nalotów, zniszczono 73 czołgi, w tym najprawdopodobniej część zdobytych na wojskach lądowych Iraku M1A1-SA Abrams, 282 samochody terenowe HMMWV, 408 składów z uzbrojeniem i magazynów, 1652 budynki, ponad 1000 stanowisk ogniowych i ponad 150 magazynów z ropą naftową, będących jednym z głównych źródeł dochodów ekstremistów, oraz 1745 innych celów (Ponad tysiąc islamistów zginęło w nalotach, 2014-12-23).

    Dotychczasowy koszt operacji Inherent Resolve to 1,83 mld USD (6,8 mld zł, Koszty operacji Impact, 2015-02-19, Koszt nalotów na pozycje PI, 2014-10-07). Dziennie, na operacje lotnicze oraz utrzymanie kontyngentów wojskowych poszczególnych państw przeznacza się 8,5 mln USD (31,8 mln zł).
    http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=15996

  224. Maciek.g

    Jest już okolicznościowy film z aresztowania skurumpowanych urzędników na posiedzieniu rady ministrów Ukrainy.

    Zwróć uwagę, że inaczej wyreżyserowano tę sceną. To nie szkoła polska. Materiał odbiega stylistycznie od tego do czego przyzwyczaiły nas polskie media relacjonujące kilka lat temu tego typu akty wymierzania ludowej sprawiedliwości.
    Zastanawia mnie obecność mistrza ceremonii, który odczytuje z kartek ukrytych w gustownym etui ministrom, że za chwilę będą skuci.
    Jak również jawność bo służby nie występują w tradycyjnych kominiarkach.
    No i celbracja zakładania kajdanek.
    Wart uwagi również moment pozowania przez oskarżonych licznym przedstawicielom mediów.

    https://www.youtube.com/watch?v=Hne-V8TfYf8

    Pzdro

  225. PRALNIA czy MAGIEL ???? WOLNOSĆ czy ZNIEWIOLENIE ???
    Wolność – ta oświeceniowa dewiza – bez dwóch pozostałych elementów składowych ze sztandarów Wlk. Rewolucji Francuskiej (a tym samym i Oświecenia) czyli bez: fraternite i egalite, jest mało znaczącym frazesem, pustym hasłem, fantazmatem i „mydleniem” oczu „ludu” przez dzisiejszy mainstream, gółównie medialny (dawniej mówiło sie o „elitach”). To Oświecenie wykastrowane z 2/3 swoich ideałów. Coś na kształt „niewidzialnej ręki rynku” bez państwa, bez regulacji, bez osłon i …….. bez mnóstwa innych potrzebnych do dobrej jakości życia aspektów (czyli tego czym do tej pory nęcił Zachód – i jeszcze z lekka „nęci” choć już coraz słabiej).
    Ale ad rem:
    Otóż – Chorwacka Agenda Badania Opinii Publicznej udostępniła (po chorwacku, ale i po ….. niemiecku) wyniku badania opinii publicznej w tym kraju nad „osobowością XX weieku wśród Chorwatów. Przypominam – wśród Chorwatów.
    Otóż 57 % głosów zdobył – marsz. I.B.Tito (tak „wypiany” i wynoszony „pod niebiosa” przez polski maisntream I prezydent „wolnej” – ponoć po „serbskiej i komunistycznej niewoli” Chorwacji – F.Tudman ma zaledwie kilkanaście procent poparcia, podobnie jak Pani Prezydent – aktualna – tego bałkańskiego kraiku, a „poglavnik” Pavcelić – ledwie 8 czy 9 %). Ponadto najwiekszym zaufaniem – jako organizacja – cieszy się (choć nie z tak dużą przewaga jak marsz. Tito) ……. Związek Komunistów Jugosławii, a okres powojennej Jugosłąwii w skłąd której wchodziły ziemie dzisiejszej Chorwacji jest oceniany jako najlepszy, najszczęśliwszy i najbezpieczniejszy dla jej mieszkańców. Czyżby „jugo-nostalgia” brała w swe objęcia coraz to nowe (i szersze) połacie społeczeństw tej byłej, fajnej – ani zachodniej, ani wschodniej ale na prawdę neizależnej i przez to wolnej (dla ludzi, dla ich odczuć, dla ich mentalności) – republiki ? Członka – przypominam – Unii !!!!
    Pozdrawiam
    Wodnik 53 vel agent Putina

  226. Zbrodniarze wzięli się wreszcie za łby. http://pl.sputniknews.com/polityka/20150325/164755.html

  227. Wodnik 53
    …..wyniku badania opinii publicznej w tym kraju nad “osobowością XX weieku wśród Chorwatów.
    =================================
    A jak wyglądałyby wyniki podobnego badania w Polsce?

  228. Wodnik53

    Badania o których piszesz są zbieżne z moimi obserwacjami. Gdy szedłem przez Słowenię w często w knajpach widziałem wyeksponowane portrety Tity i jego Jovanki.
    Słowńcy z estymą się do nich odnoszą.

    Zaskoczyła mnie też dbałość o liczne pomniki upamietniające czasy wojny partyzanckiej Tity – zadbane, obsadzone kwiatami. I wszędzie gwiazdy pięcioramienne.
    A tych pomników i grobów jest tam dużo, bo walki były ciężkie.

    Nasi IPN-owcy od „narracji historycznej” by tam zawału dostali.

    A gdy pytałem Słoweńców czy im lepiej samym, na swoim garnuszku odpowiadali, że tak.
    Tym niemniej przeszłość jugosłowiańska wciąż budzi w nich nostalgię – jugonostalgię, jak piszesz. I to nie przeszkadza im w życiu, w nowych warunkach państwowych czy ustrojowych.

    Pozdrawiam

  229. To trochę jugonostalgii – tuż przed finałem.

    Bajaga i Instruktori – „Verujem ne verujem”

    https://www.youtube.com/watch?v=gmW8mdDNIk4

    Pzdro

  230. @KZP
    „Badania o których piszesz są zbieżne z moimi obserwacjami. Gdy szedłem przez Słowenię w często w knajpach widziałem wyeksponowane portrety Tity i jego Jovanki.
    Słowńcy z estymą się do nich odnoszą.

    Zaskoczyła mnie też dbałość o liczne pomniki upamietniające czasy wojny partyzanckiej Tity – zadbane, obsadzone kwiatami. I wszędzie gwiazdy pięcioramienne.
    A tych pomników i grobów jest tam dużo, bo walki były ciężkie.

    Nasi IPN-owcy od “narracji historycznej” by tam zawału dostali.

    A gdy pytałem Słoweńców czy im lepiej samym, na swoim garnuszku odpowiadali, że tak.
    Tym niemniej przeszłość jugosłowiańska wciąż budzi w nich nostalgię – jugonostalgię, jak piszesz. I to nie przeszkadza im w życiu, w nowych warunkach państwowych czy ustrojowych.”

    No tak, ale oni mają jednak inne doświadczenia, jednak Tito to się potrafił Stalinowi nawet postawić i nigdy żadnemu władcy na Kremlu nie przyszły do głowy jakieś interwencje w Jugosławii. Jugosławia jednak miała inny status, nie była w RWPG ani w Pakcie Warszawskim. Stąd też inne nastawienie ludności.

  231. Już niedługo władze polskie zobaczą co popiraja

    http://pl.sputniknews.com/swiat/20150324/159121.html

  232. Zyski z pobrzękiwania szabelką mają jedynie ich producenci…….

    Może by tak za przykładem sąsiadów, przestać brząkać i kupować, zacząć produkować?
    Wygenerowano taką ilość lęków, że można na tym nieźle zarobić.
    A robimy niezłe buty, plecaki, kuchnie polowe, broń strzelecką.
    Towary z wyższej półki, bardziej skomplikowane i droższe, produkują INNI.
    Widocznie zastrzegli sobie w kontrakcie na Polskę monopol……

    Jak widzę, bajki o zagrożeniu nieźle się sprzedają.
    Kupiono tezę o nieuchronności.
    Kampania medialna trwała rok, kosztowała miliony, ale nas będzie kosztować miliardy.
    Brawa dla firmy ją prowadzącej!!!
    Odmóżdżanie okazuje się najlepszą metodą zarabiania.

  233. Jest spore prawdopodobieństwo, że Kołomoyski i Poroszenko odgrywają teatr dla frajerów, taki sam jak te aresztowania podczas posiedzenia rządu.

  234. Fidelio

    Oczywiście masz rację pisząc o niezależność Jugosławii od ZSRR czy bloku wschodniego.

    Ale dziś przejrzałem notkę biograficzną Tity z której wynikało, że jednak jedność tego kraju egzekwował żelazną ręką. Tak więc realia były dyktatorskie, policyjne.
    Zerwanie ze Stalinem w 1948 np zaowocowało osiedleniem się na Dolnym Śląsku przymusowych uchodźców politycznych z Jugosławii – jak sądzę stalinowców z rodzinami, których się pozbyl w ramach czystek.
    A nie były to jedyne czystki, ktore przeprowadził.

    Zresztą burzliwy upadek Jugoslawii jest dowodem jak silne napięcia polityczne ją trawiły.

    Z perspektywy PRL na pewno Jugosławia wydawała sie państwem o sporej wolności.
    Wielu ludzi np przez Jugoslawię pryskalo na Zachód. W Hiszpanii poznałem faceta, który własnie w ten sposób zwiał z kraju na początku lat 70. Był górnikiem, Ślązakiem i korzystając z wyjazdu na wczasy do Jugoslawii uciekł stamtąd przez góry do Austrii. Potem do Niemiec gdzie skończył studia by w końcu osiedlić się w Irlandii.

    Tak więc Jugosławia wielu luidziom w tamtych czasach kojarzyła się wolnościowo.

    Pzdro

  235. Dbałości o pomniki Tity z pewnością odpowiada dbałość o pomniki UPA. Nie ma jednak równowagi pomiędzy dbałością o pomniki armii hitlerowskiej i sowieckiej. Dlaczego? Czym niby te armie i ich reżimy się różniły? Nawet propaganda hitlerowska i sowiecka jest b. podobna. W przypadku propagandy Putina można powiedzieć, że ten stan podobieństwa trwa do dzisiaj.

  236. Burzliwy upadek Jugosławii od pewnego czasu zaczyna przypominać burzliwy upadek rosyjskiej strefy wpływów… Czy podobieństwo gwałtowności upadku obu państw wiąże się z błędami przeszłości czy też przeciwnie jej zaletami. Tego nie rozstrzygnie nic, poza wysoce dialektycznym umysłem.

  237. @KZP
    „Ale dziś przejrzałem notkę biograficzną Tity z której wynikało, że jednak jedność tego kraju egzekwował żelazną ręką. Tak więc realia były dyktatorskie, policyjne.”

    No tak, ale to był jednak swój dyktator, nie przywieziony z Moskwy w teczce. Pamiętam jak jeszcze będąc dzieckiem słyszałem teksty o Jugosławii, że to prawie zachód 🙂

  238. Nemer

    „Jest spore prawdopodobieństwo, że Kołomoyski i Poroszenko odgrywają teatr dla frajerów, taki sam jak te aresztowania podczas posiedzenia rządu.”

    Wszystko jest mozliwe.

    Jak mówi Pismo: „Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia, albo z ostu figi?”

    Pzdro

  239. Fidelio

    Kino jugosłowiańskie dobre było. Filmy pełne emocji, witalnosci

    https://www.youtube.com/watch?v=Vad7JCW_Fr8

    Pzdro

  240. Podobno w latach 20. Ilja Iwanowicz Iwanow prowadził badania nad wzmonieniem Armii Czerwonej batalionami krzyżówek ludzi z małpami.

    Czytaj więcej na http://nt.interia.pl/technauka/news-stalin-chcial-skrzyzowac-czlowieka-z-malpa,nId,939974#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome.

    W listach do przyjaciół naukowców Ilja Iwanowicz Iwanow twierdził, że hybryda człowieka i małpy naczelnej rosłaby szybciej od człowieka, byłaby silniejsza, bardziej odporna na ból, świetnie nadawałaby się do ciężkich prac i służby wojskowej. Rzecz jasna, listy te były czytane przez NKWD. Ponieważ uznano, że Iwanow uprawia samowolę, w grudniu 1930 r. został aresztowany i skazany na pięć lat zsyłki do Kazachstanu za „członkostwo w organizacji kontrrewolucyjnej”. Zmarł na wylew krwi do mózgu w 1932 r.

    Tym nie mniej wysiłki Iwanowa nie poszły najwyraźniej na marne… w pierwszej dekadzie dwudziestego pierwszego wieku w blogosferze pojawili się…..

  241. Podobno w latach 20. Ilja Iwanowicz Iwanow prowadził badania nad wzmocnieniem Armii Czerwonej batalionami krzyżówek ludzi z małpami.

    Moim zdaniem rzuca owa wiadomość całkiem nowe światło na sprawę restytucji pomnika śpiących (z e doprawionymi wielkimi kutasami) na warszawskiej Pradze, pozostających w stosunku braterstwa broni z żołnierzami LWP.

  242. To jest b. ciekawe, że NKWD uznało, że Iwanow uprawia samowolę. Widać NKWD i państwo radzieckie miało zupełnie inny partyjny projekt stworzenia nowego człowieka radzieckiego, który posiadałby wszystkie istotne cechy hybrydy człowieka i małpy naczelnej, a przy tym był biologicznie możliwy do realizacji w krótkim czasie i dawał wielkie możliwości umasowienia takiego wzoru nowego człowieka sowieckiego. Bardzo interesujące jest także co sądzi dzisiejsza władza w Rosji: – czy rację miał Iwanow, czy też może NKWD i – jakie z tego wyciągnęła wnioski w okresie sprawowania władzy przez Władymira Władimrowicza Putina?

  243. „””Balcerowicz ocenia, że “w Polsce wyborcy są nadmiernie pobłażliwi dla polityków, a jeszcze bardziej dla kandydatów na polityków”.””””
    ——————————————————————-
    Ciekawe zdanie. Typowy matrix. Profesor Leszek Balcerowicz nie może napisać, powiedzieć: – Polacy jesteście idiotami, jesteście, ale jakby was nie było, żyjecie w teoretycznym państwie, jesteście kamieniem nazębnym, niepotrzebną nikomu przestrzenią między maglem a pralnią.

    Matrix uprawia uczestnik tego bloga GŁOS ZWYKŁY w temacie rosyjskim ;
    wypełniając swoim „głosem” przestrzeń blogową.

    Z matriksem mamy do czynienia , dzisiaj, na każdym kroku, gdzie się człowiek nie spojrzy; wysłała mnie wczoraj żona z receptą do apteki, lek na receptę, pełnopłatny, dla mnie , wg mojej wiedzy -: ścierwo farmakologiczne. Postanowiłem sprawdzić cenę tego „leku” w trzech aptekach, jednocześnie w trzech różnych sieciach aptecznych, oddalonych od siebie; trójkąt stworzony z punktów gdzie są te apteki, dałoby się pisać w okrąg o promieniu 500 metrów. Jakie były ceny: 29,90 zł, 35,0 zł i 43,0 złotych”. Cena najniższa dotyczyła sieci, która ma dostęp , jest własnością firmy finansowej z dostępem do pieniądza z zerową,
    a nawet ujemną stopą procentową.

    Matriksem jest sprawa SKOKÓW; założyciele tych banków, w dobrej intencji liczyli,
    że bank oparty tylko o wkłady pieniężne obywateli będzie zdrowym bankiem
    – przeliczyli się, zrobili złe założenie finansowe – przegrali z bankami, które mają nieograniczony dostęp do „lewizny” z banku centralnego prezesa Belki , pieniądza z małym procentem odsetkowym.

    Matriksem jest leczenie ludzi z ich chorób. Wczoraj o tym pisałem. Jest ułudą,
    zapełnianiem przestrzeni miedzy maglem a pralnią. Realne leczenie odbywa się
    w świecie zwierząt, dla zwierząt — przez weterynarzy.

    Matriksem jest handel, wszystkim, szczególnie artykułami spożywczymi: branża mleczna wiedzie tutaj prym, pakując do gardeł ludziom produkty mleczne, które nimi nie są, są marketingową ułudą, dla niskiej ceny, dla zysku.

    Matriksem są wpisy autorów wstępniaków na blogowisku POLITYKI , tej internetowej, także również pisanej. Być może, jest to powodem, że te wpisy
    nie wzbudzają entuzjazmu dyskusyjnego, czytelnictwo tej pisanej POLITYKI
    — jest coraz to mniejsze.

    Matriksem jest uprawiana przez struktury unijne decyzyjna błazenada, nie
    potrzebne nikomu istnienie.

    Telewizja – to jest dopiero matriks. Mojej żonie do oglądania zostały tylko seriale, i to nie wszystkie. Mnie też, już zbrzydła,ta bezrozumna paplanina publicystyczna, niby. Czasami kupuję żonie kolorowe babskie czasopisma; mam wrażenie, że moje za przeproszeniem g… ma większą wartość.

    Na dzisiaj tyle wystarczy….

  244. Kretyn szofer, co siedział w więzieniu za głupotą i walcząc o wolność liczył dolary z Watykanu i od CIA. http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,17657652,SLD_chce_odszkodowan_dla_ofiar_transformacji___Niech.html#Czolka3Img

  245. Uszczypnijcie mnie:
    „”Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem, właścicielka baru mlecznego, dotowanego
    przez państwo, za używanie przypraw została ukarana kara 1,1 MILIONA
    złotych. Potrawy dotowane nie mogą być z przyprawami.”

    PS. Ta sieć apteczna ze średnią ceną leku – żyje z urabiania lodów na WACIE, czyli
    na podatku VAT,
    sieć apteczna z najwyższą ceną ; urabia na handlu alkoholem i innych używkach,
    monopolowych, nie tylko,
    apteka normalna, bez dostępu do — MATRIKSU — oferuje cenę leku, którego nazwy nie mogę wymienić, w wysokości powyżej 50 złotych, bo inaczej nie może, bo tak to wynika z ceny hurtowej i koniecznej marży, żeby apteka nie zdechła przed czasem.
    To nie jest żadną tajemnicą , wszyscy o tym wiedzą, na czele z ministrem finansów, który jest bezradny, jak matriksowe ciele.

  246. Wacław1
    26 marca o godz. 9:40

    Tubylcom sprzedano paciorki w postaci wolności, praw człowieka, demokracji.
    I nikt się nie spostrzegł, że jednocześnie założono kaganiec, obrożę i łańcuch- EKONOMICZNY.
    Te pęta są niewidoczne, ale znacznie silniejsze niż ideologia, czy religia.

  247. Matrix-owi (tkwiacy w dwu rownoleglych rzeczywistosciach , czyli tnp w zadnej z nich) i przez to typowi , przedstawiciele matrix-owego , czyli oryginalnego , polskiego , „przypadkowego” bo nie rozumiejacego jezyka ktorym sie posluguja – spoleczenstwa .
    Jeden ktorego nogi poruszaja sie po okregu o promieniu 500 m a glowa tkwi w tym samym czasie nieprzerwanie w PRL-u – Wacus (to informacja specjalnie dla niego bo wydaje sie cierpiec na rozne wersje afazji (?) jednoczesnie .Taka „matrixowa afazja”)
    Drugi
    „Tubylcom sprzedano paciorki w postaci wolności, praw człowieka, demokracji.”
    I nikt się nie spostrzegł, że jednocześnie założono kaganiec, obrożę i łańcuch- EKONOMICZNY.
    Te pęta są niewidoczne, ale znacznie silniejsze niż ideologia, czy religia.”

    Paciorki wolnosci , i kaganiec ekonomiczny .
    Zadna pralnia nie wypierze tego peerelowskiego osadu ( zeby nie pisac brudu) a maglowac nie ma po co bo czy mozna wymaglowac afazje ? Byla tu jeszcze niedawno specjalistka o maglowania ale wziely u niej zdaje sie gore perwersyjne (w pewnym sensie) ciagoty
    Tnp – bardzo na miejscu bo typowo m—-wy skrot . Piszemy cos ale tnp piszemy co innego

  248. olborski
    26 marca o godz. 11:16

    Wolność obdarowanych demokracją sprowadza się do możliwości wyboru- w którym kierunku emigrować.
    Ruch milionów stóp, przenosi tak wyzwolonych z prowincji do metropolii.
    W tym samym kierunku poruszają się dywidendy banków, surowce, półprodukty.
    Wzmacnia to centra kosztem łupionych prowincji.

    Czy to zjawisko pozytywne?
    Z twojej wypowiedzi można by tak sądzić…….
    Jestem przeciwnego zdania.

  249. Kilka dni temu w Gazecie Wyborczej ukazał się ciekawy wywiad z Marcinem Kościelakiem, portrecistą, ascetą i joginem.

    Wywiad zatytułowany jest „Marcin Kościelak – portrecista, jogin, asceta: Pięć jabłek nakarmi Ciało Chrystusa” a przeprowadzili go Maria Hawranek, Szymon Opryszek.

    Materiał zainteresował mnie dlatego, że Marcin Kościelak zmęczony tzw „systemem” wybrał życie alternatywne wobec niego.
    Zamiast żyć wbrew sobie, zmuszać się do uczestnictwa w „systemie”, żyć iluzjami jego zmiany bądź zwalczać go kostką brukową artysta wybrał życie poza nim.

    Od 15 lat utrzymuje sie wyłącznie z rysowania portretów, mieszka latem w lesie koło Kazimierza a zimą w namiocie w Tatrach. Jego dochód rozporządzalny wynosi 20 złotych dziennie a gdy go nie osiąga podejmuje posty lecznicze.

    Jest to trudna droga życiowa co powoduje iż wybiera ją niewielu ludzi. Pewnie dlatego „system” ją toleruje i nie strzela tym ludziom gumowymi kulami w twarz.

    Fragment rozmowy:

    „Przy moim tempie przemiany materii wystarczy mi jeden portret na trzy dni. Na przykład rysowaniem tej dziewczynki cieszyłem się dwa dni. Pozwala mi na to małolitrażowy tryb życia.

    A co jesz?

    – Rano 5-10 jabłek, suszone rodzynki, daktyle, miód. Do picia zielona herbata z pokrzywą, szałwią czy melisą. Dodaję soli, chili i pieprzu. O 15 zjadam płatki owsiane z kilkoma łyżkami oleju rzepakowego tłoczonego na zimno, pestkami dyni, otrębami i zarodkami pszennymi, zalane wrzątkiem.

    Czemu służy taka dieta?

    – Wszystko jest lekkostrawne, czyli większość tlenu zawartego we krwi jest dostępna dla procesów mentalnych, nie trawiennych. Dzięki temu mogę wejść na wysoki poziom percepcji, mój rysunek jest dokładny.
    (…)

    Nie tęsknisz za kołdrą i herbatą?

    – Śpiwór jest ciepły, herbatę łatwo zrobić. Czegóż więcej trzeba?

    Może gorącego prysznica?

    – Myję się w zimnej wodzie w misce. Jeśli zamarznie, podgrzewam.

    Książki, fotela, stołu?

    – Staram się zmieścić do jednego plecaka. Nadal posiadam zbyt wiele przedmiotów, ale wszyscy w Polsce mają dużo przedmiotów, i nie wiem, co z nimi zrobić.

    Składek emerytalnych? Ubezpieczenia?

    – Nie mam i jestem z tym szczęśliwy. Dziennie wydaję od 10 do 20 zł, a jak poszczę – zero. Typowy portret wyceniam na 50 czy 100 zł. Wystarcza.

    Wydaje mi się abstrakcyjne, że miałbym pobierać jakieś świadczenia. Będę robić to, co robię – albo coś innego – do ostatniego tchnienia. Czy widzieliście kiedyś któreś ze stworzeń, które pobiera emeryturę, oprócz człowieka? A wszystko żyje, i to jak długo, i jak zdrowo. Każda żywa istota na planecie ma określony pobyt dokładnie na taki czas, który jest jej potrzebny na rozwój duchowy. O, zobaczcie, ile jest wody [Marcin nalewa słoną herbatę z termosu]. Nie odkładam jej. Ona jest prawie wszędzie. Powietrze też.

    Kiedy ostatnio pościłeś?

    – Trzy lata temu. Przez 36 dni żyłem na wodzie w lesie w Kazimierzu. Leczyłem się z boreliozy. Bywa, że dziennie wykręcam tam z siebie ze trzy kleszcze. Nie robią na mnie wrażenia; kładę je obok i gdzieś tam sobie idą. Któryś w końcu mnie zaraził. W internecie skonsultowałem objawy. Po medytacji znalazłem naturalne rozwiązanie: głodówka na wodzie. Zainspirował mnie post Chrystusa na pustyni i dziewczyna, która opowiadała na YouTubie, jak po siedmiu dniach postu ustąpiły objawy. U mnie też siódmego czy ósmego dnia znikły objawy boreliozy. Dla pewności pościłem jeszcze kilka dni.”

    Gorąco zachęcam do przeczytania całości rozmowy:

    http://wyborcza.pl/magazyn/1,143556,17632367,Marcin_Koscielak___portrecista__jogin__asceta__Piec.html

    Pzdro

  250. Obecnie kwota wolna jest o połowę niższa od przyjętego w Polsce progu ubóstwa. Ten ostatni wynosi dla osoby samotnej 6503 zł. Polska kwota wolna jest znacząco niższa niż w innych krajach – 11 razy niższa niż w Niemczech, 9-krotnie niższa niż w Brazylii, 3-krotnie niższa niż w Maroku. To porównanie pokazuje, że coś tutaj jest nie tak
    http://www.forbes.pl/8-krotna-podwyzka-podatkow,artykuly,192273,1,1.html

  251. RC-26 Rubież trafiła w cel. http://pl.sputniknews.com/swiat/20150326/167626.html
    Tym celem może również być wasza Warszawa

  252. Były premier Ukrainy pisze: „Przyszła do mnie Victoria Nuland, doradca dyplomatyczny prezydenta Obamy i postawiła mi ultimatum: albo zgodzę się na stworzenie nowego rządu jedności narodowej, który zbuduje antyrosyjskie siły, albo Ameryka nie pozostanie na uboczu wydarzeń”, — opowiedział były premier Ukrainy Azarow.
    I znowu ta wstrętna Nuland z rękami we krwi.

  253. Na prawo most, na lewo most….http://wiadomosci.onet.pl/warszawa/zycie-mieszkancow-warszawy-w-latach-60/98edfl
    I łza się kręci. Kto by pomyślał wtedy, że tak nisko można upaść, prawie na dno. A „Polityka” znajdzie się w cuchnącym kanale.

  254. Wiesiek59

    „Obecnie kwota wolna jest o połowę niższa od przyjętego w Polsce progu ubóstwa”

    Jak zauważyła dziś w rozmowie z mediami kandydatka Magdalena Ogorek kwata wolna od podatku jest w RP niższa niż w Kambodży.

    Pzdro

  255. Nostalgia za Peerelem dopada nawet prominentnych prawicowców.

    Michał Kamiński (POPiS), doradca premiery Kopaczowej, radca stanu jak za dawnych lat wyczekiwał od rana godziny 13 by urwać się słuzbową limuzyną z roboty na browara.

    Fakt publikuje zdjęcia spragnionego Kamińskiego w barze.

    Nie lubię tego faceta ale rozumiem to zdjęcie. Tak się kiedyś, 30-40 lat temu żyło – oby wytrzymać do 13!

    http://www.fakt.pl/polityka/kaminski-juz-o-godz-13-pije-piwo-i-limuzyna-wraca-do-domu,artykuly,533965.html

    Pzdro

  256. wiesiek59
    26 marca o godz. 12:06
    Ruch milionów stóp, przenosi tak wyzwolonych z prowincji do metropolii.
    W tym samym kierunku poruszają się dywidendy banków, surowce, półprodukty.
    Wzmacnia to centra kosztem łupionych prowincji.
    Czy to zjawisko pozytywne?

    Mój komentarz
    Wieśku, Twoja poezja politologiczna, to matrix w całej okazałości, czyli pomieszanie z poplątaniem, kompozyt, usieciowany żel do krojenia i spożywania całymi łyżkami. Żel o smaku gotowanej na wysokim ogniu podeszwy ze schodzonych kamaszy.
    Pzdr, TJ

  257. Pilot niemieckiego samolotu pasażerskiego zabrał ze sobą na samobójczy lot 150 ludzi.
    Pilot ukraińskiego „samolotu-całego kraju” wiezie w samobójczym locie cały naród.
    W czasach zaczadzonych nowoczesną techmologią osobnicy chorzy psychiczmie wyrządzają ludzkości najwięcej krzywd i stają się zagrożeniem dla całej cywilizacji.

  258. wiesiek59
    „Wolność obdarowanych demokracją sprowadza się do możliwości wyboru- w którym kierunku emigrować.
    Ruch milionów stóp, przenosi tak wyzwolonych z prowincji do metropolii.”
    Nie wiedzialem , ze istnieje ktos taki jak portrecista powyzej , ktory mimo, ze cytuje (?) Chrystusa wydaje sie byc mimowolnym buddysta raczej .
    Problemem moze byc nadmierna liczba portrecistow bo moze zabraknac portetowanych ,( ale nie w Chinach bo tam nawet pianistow jest podobno 15 mln ).
    Kiedy sie spi zima w namiocie ” Ruch milionów stóp,przenoszacych wyzwolonych z prowincji do metropolii” wydaje sie zapewne wyjatkowo idiotyczny .
    Mozna tez zmienic nieudolnych prowincjonalnych politykow ktorz swoja nieudolnoscia powoduja ten prowincjonalny ruch (istnieje niebezpieczenstwo , ze ci nastepni beda jeszcze bardziej nieudolni) albo .. nauczyc sie „rysowac „

  259. tejot
    26 marca o godz. 14:22

    Za to sa to bezsprzecznie MOJE PRYWATNE konkluzje…….

    Rewanżując się, wywar z gotowanej ścierki ma być lepszy niż ze skórzanej podeszwy?
    Skórę da się strawić, a przynajmniej oszukać głód.
    Bawełna i bród są niestrawne dla normalnego człowieka.
    ==============

    Skoro załatwiliśmy wycieczki osobiste, jakieś merytoryczne argumenty?
    II grupa podatkowa w Polsce nie obejmuje nawet 3% populacji i jest to fakt niezaprzeczalny. Rocznie przyrasta od lat dziewięciu o PROMILE.
    Z czego więc się cieszyć?

  260. Tejot

    Czy mógłbyś konkretnie zanegować, podważyć dość elementarną prawidłowość którą metaforycznie opisał Wiesiek59.

    Chodzi o prawidłowość łupienia peryferii przez centra dość szeroko i wnikliwie opisaną przez socjologów, ekonomistów czy politologów.

    Jest bogata literatura na ten temat dlatego ciekaw jestem Twej polemiki – oczywiście rzeczowej.

    Pzdro

  261. olborski

    „Nie wiedzialem , ze istnieje ktos taki jak portrecista powyzej”

    Przecież powołałem sie na Twą krynicę Wyborczą. Nie wiem jak mogłeś przeoczyć ten wywiad.

    Pzdro

  262. http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,17659116,Mlodzi_wychodza_z_bezrobocia.html?biznes=local#BoxBizImg

    Czy to kolejna płatna reklama?
    Czy może ma rację internautka?
    =============

    allegropajew
    3 godziny temu
    Oceniono 32 razy24
    Bo dopiero od roku działa unijny program internetowych ofert pracy. Bo od roku nie trzeba niczego umieć — wystarczy się zgłosić do dowolnej agencji z CERTYFIKATEM i po tygodniu wyjeżdżasz. A… takie agencje oficjalnie rekrutują w pośredniakach!!!. Mieszkasz w pokoju 2-osobowym, także wyjazdy „we dwoje młodych” jak najbardziej idealne (3 takie pokoje plus salon plus kuchnia i łazienka i cały blok takich mieszkań). Do pracy dowożą — busiki firmowe, kierowcami są na zmianę pracownicy. Praca 9 godzin dziennie (godzina przerwy), zazwyczaj 2-zmianowo. Jesz za własne. Bez żyłowania odkładasz 1000 EUR na rękę na miesiąc.
    Co 8 tygodni możesz pojechać do Polski na tydzień urlopu (niestety bezpłatnego). Transport ok. 150 zł w jedną stronę.

    I jeszcze pracodawca traktuje cię jak człowieka. Oczywiście rezydent na miejscu pod telefonem.

    To co się dziwić, dla młodych na start nie do przebicia.

    Gościula

    ============

    I w ten właśnie prosty sposób, kraje bogate wyprowadzają od nas kapitał ludzki……
    Podchowany, wykształcony, plastyczny, niedrogi, w wieku rozrodczym i bliski kulturowo.

    A idioci się z tego cieszą…….

  263. Wiesiek59

    „to bezsprzecznie MOJE PRYWATNE konkluzje……”

    Nie masz się co tłumaczyć bo trafnie i celnie ująłeś te procesy obszernie zresztą opisane przez naukowców, publicystów.
    I nie tylko, bo przecież były one również inspiracją dla artystów. W tym ujęciu równiez matafora ktorej uzyłeś jest trafna.

    Komentarz Tejota jest więc wyrazem jego oderwania intelektualnego od rzeczywistości, napalenia propagandowego jak i braków warsztatowych – delikatnie ujmując.

    O olborskim już nie mówiąc … .

    Pzdro

  264. Kartka z podróży
    26 marca o godz. 14:45
    Tejot
    Czy mógłbyś konkretnie zanegować, podważyć dość elementarną prawidłowość którą metaforycznie opisał Wiesiek59.
    Chodzi o prawidłowość łupienia peryferii przez centra dość szeroko i wnikliwie opisaną przez socjologów, ekonomistów czy politologów.

    Mój komentarz
    Kartko, nie mógłbym konkretnie zanegować, ponieważ jak napisałem Wiesiek nie głosi prawidłowości, tylko jest poetą geopolitycznego melanżu, tworzy myślowe kompozyty, takie zlepieńce, które można rzucać w blog ku uciesze teoretyków rządu światowego. Dochodzenie, analizowanie z czego są te melanże, to czynność całkowicie bezproduktywna.
    To tak, jak byś się Kartko zastanawiał po co pada deszcz, jeśli jest mokro i po co świeci słońce, jeśli jest susza.
    Kartko, literatury na różne tematy jest sporo, np. z materiałów utworzonych przez różnych oszołomów na temat WTC 9/11 można by złożyć sporą bibliotekę.
    Pzdr, TJ
    Pzdr, TJ

  265. Są różne peryferia bliższe i dalsze. A oto co piszą RAJ M. DESAI
    ITZHAK GOLDBERG na ten temat niby łupienia peryferii przez centra w książce: „Can Russia compete?”.

    Globalization has dramatically increased the
    importance of productivity as a source of sustainable prosperity. Technology
    diffusion, skill acquisition, and the absorption of knowledge have become
    vital sources of economic growth and wealth. The results of knowledge and
    technology creation can contribute most to growth when they spread
    throughout the economy and are absorbed by a variety of economic agents,
    such as entrepreneurs, researchers, and firms of all sizes.
    But Russia’s labor productivity, although slightly ahead of that of Russia’s
    neighbors in the Commonwealth of Independent States (CIS), ranks behind
    the productivity of most of Central Europe, all of the advanced industrialized
    countries, and countries such as Brazil and South Africa. Russia’s “total factor
    productivity,” the share of productivity not directly explained by the quantities
    of labor or capital used in production, also ranks much lower than that
    of the advanced economies that Russia aspires to emulate. At the same time,
    rapid technological change and growing skill intensity in many activities has
    increased the value of workers’ skills and education.
    ============
    W tym stanie rzeczy jaki jest dzisiaj jednak nie tylko Rosja nie może konkurować z Centrum. Nie mogą tego robić także Chiny. Pisałem o tym wcześniej, powołując się na artykuł w WSJ. A nie mogą, gdyż nie tylko rządy Rosji i Chin, ale także ich elity i społeczeństwa nie pozwalają na parę fundamentalnych reform, które są warunkiem konkurowania, a więc i nie wyzyskiwania przez silniejsze gospodarki. Mutaits mutandis takie problemy mają, choć w mniejszej skali i takie państwa, jak Polska, choć wobec Chin, można powiedzieć, że nasze problemy są daleko większe dzisiaj niż Chińskie. Polskę też na dół ciągną nie tylko rządy, ale przede wszystkim elity zawodowe, które boją się konkurencji i społeczeństwo, które jest mocno niedouczone, a którego część jest wręcz ciemna. Tak czy inaczej w Polsce świadomość tego co należałoby zrobić wcale nie ma społeczeństwo, lecz właśnie część elity społecznej, czyli przedsiębiorcy, którym się powiodło, niektórzy: posłowie, senatorowie, członkowie administracji państwowej, naukowcy, czy osoby wykonujące różne zawody oraz dziennikarze i publicyści i artyści. Owi niektórzy są zbyt nieliczni wobec większości. Demokracja więc w tym momencie, można powiedzieć nie do końca Polakom i Polsce służy. Być może lepsze byłyby rządy republikańskie.

  266. Tejot

    Trzymajmy się tekstu.

    Wiesiek59 opisał metaforycznie dość oczywistą prawidłowość mówiącą, że centra eksploatują (łupią) peryferie.

    A Ty kwitujesz tę prawidłowość tekstem:

    „to matrix w całej okazałości, czyli pomieszanie z poplątaniem, kompozyt, usieciowany żel do krojenia i spożywania”

    Proste porównanie tych sformułowań pozwala dowieść, że dla Ciebie ekploatacja (łupienie) prefyferii przez centra „to matrix w całej okazałości, czyli pomieszanie z poplątaniem, kompozyt, usieciowany żel do krojenia i spożywania … ”

    A gdy zaskoczony tą odpowiedzią spytałem dlaczego tak uważasz uciekłeś od odpowiedzi w kpinki o „geopolitycznym melanżu, myślowych kompozytach, takich zlepieńcach, które można rzucać w blog ku uciesze teoretyków rządu światowego. Dochodzenie, analizowanie z czego są te melanże, to czynność całkowicie bezproduktywna.”

    Rodzą się dwa pytania:

    1. Kto tu robi tak naprawdę „matrix, melanż i zlepieńce”?

    2. Skoro uznajesz odpowiedzi na komentarze za „czynność całkowice bezproduktywną” to po co odpowiadasz? I to na dokładkę metodą, którą bez zdania racji zarzucasz oponentowi czyli „matrixem”.

    Pzdro

  267. Kartka z podróży
    26 marca o godz. 15:43
    Tejot
    Trzymajmy się tekstu.
    Wiesiek59 opisał metaforycznie dość oczywistą prawidłowość mówiącą, że centra eksploatują (łupią) peryferie.
    A Ty kwitujesz tę prawidłowość tekstem:
    “to matrix w całej okazałości, czyli pomieszanie z poplątaniem, kompozyt, usieciowany żel do krojenia i spożywania”

    Mój komentarz
    Kartko, nie kręć. Odniosłem się do następującego fragmentu poezji Wieśka, który zacytowałem, by nie było wątpliwości. Jest to następujący fragment twórczości Wieśka:

    „Ruch milionów stóp, przenosi tak wyzwolonych z prowincji do metropolii.
    W tym samym kierunku poruszają się dywidendy banków, surowce, półprodukty.
    Wzmacnia to centra kosztem łupionych prowincji.”

    Szczególnie zaintrygowały mnie „dywidendy banków poruszające się w tym samym kierunku”.

    Oto następna doza poezji natchnionego Wieśka z innego komentarza:

    „Może by tak za przykładem sąsiadów, przestać brząkać i kupować, zacząć produkować?
    Wygenerowano taką ilość lęków, że można na tym nieźle zarobić.
    A robimy niezłe buty, plecaki, kuchnie polowe, broń strzelecką.
    Towary z wyższej półki, bardziej skomplikowane i droższe, produkują INNI.
    Widocznie zastrzegli sobie w kontrakcie na Polskę monopol……
    Jak widzę, bajki o zagrożeniu nieźle się sprzedają.
    Kupiono tezę o nieuchronności.
    Kampania medialna trwała rok, kosztowała miliony, ale nas będzie kosztować miliardy.
    Brawa dla firmy ją prowadzącej!!!
    Odmóżdżanie okazuje się najlepszą metodą zarabiania.”

    Powyższy fragment, to zlepieniec.
    Jest tu:
    „odmóżdżenie jako najlepszą metoda zarabiania”

    Jest tu teza z trzema wykrzyknikami:
    „Kampania medialna trwała rok, kosztowała miliony, ale nas będzie kosztować miliardy. Brawa dla firmy ją prowadzącej!!!”

    Jest tu coś dla Kartki:
    „Wygenerowano taką ilość lęków, że można na tym nieźle zarobić”

    Gdzie tu jest jakakolwiek myśl przewodnia, wątek, teza, itd.? To jest zlepieniec sieciowych memów, które krążą od umysłu do umysłu i w każdym, zlepiają się inaczej. Miliony kombinacji. Wiesiek zapodaje na blog jedną z milionów kombinacji jako oryginalną ideę.
    Pzdr, TJ

  268. TJ z całym szacunkiem, jest doskonałym analitykiem- teoretykiem.
    Na dodatek kompletnie oderwanym od codzienności.
    Tak jak i wielu naszych polityków, za których ktoś dokonuje typowych codziennych, prozaicznych czynności typu zakupy, jazda autobusem, kontakt ze zwykłymi ludźmi w kolejce do kasy.

    A już kompletną terra incognita jest dla niego międzyludzka interakcja, psychologia tłumu, dążenia ludzkie.
    Na pewno są na świecie rzeczy o których się filozofom nie śniło.
    Ale mechanizm polityczny zdobywania władzy, jest znany i opisany od tysięcy lat.
    Między innymi zdobywanie poparcia w metropolii, dzięki eksploatacji prowincji.
    Że zmieniły się metody militarne na finansowe?
    Przecież mamy postęp…..
    Że niewolnik nie ma kajdan?
    Ale ma kredyt…….

    To jest po prostu wyższe piętro ewolucji, niedostrzegalne dla niżej stojących, bądź z klapkami na oczach.
    Była oligarchia oparta na ziemi, przemysłowa, surowcowa, obecnie mamy finansową.
    A KAŻDA z nich oparta jest na maksymalizacji zysku wyciśniętego ze zwykłego zjadacza chleba, za pomocą aparatu państwowego przymusu i przepisów prawa wspierających aktualne tuzy mające w kieszeni polityków.
    Innymi słowy, kto dostarcza figurantom pieniądze, ma władzę niczym nieograniczoną.

  269. tejot
    26 marca o godz. 16:10

    Dla przykładu, mieliśmy polski przemysł lotniczy, z oryginalnymi, polskimi konstrukcjami.
    Gdzie teraz jest?
    Oryginalne polskie rozwiązania kryptograficzne.
    Polskie transpondery lotnicze naszej konstrukcji.
    Analizatory skażeń.
    Własną produkcję luf armatnich, duraluminium, płyt pancernych.

    Obecnie, nie rozwijając ani nie podtrzymując własnej produkcji, jesteśmy skazani na zakupy i zagraniczny serwis.
    No i lata odtwarzania własnych możliwości badawczych w wielu dziedzinach.
    Histeria rozpętana w mediach wymusi bezprzetargowe zakupy po zawyżonych cenach za granicą, zamiast podtrzymywać nasze własne miejsca pracy.

    Myslenie nieprzyzwyczajonym do tego, zaszkodziło ewidentnie.
    Szczególnie tym, co dorwali sie do władzy i decydowania o miliardowych kontraktach dla armii, bez jakichkolwiek kwalifikacji.

  270. tejot:
    Brak R&D obserwuje rowniez w Kanadzie, chocby na przykladzie przemyslu farmaceutycznego. Kiedys, do roku 2000 istnialy tutaj oddzialy firm amerykanskich, ktore cos produkowaly i posiadaly nawet swoje R&D, probujacy rozwijac swoje nowe technologie. Po roku 2000 wszystkie firmy zredukowaly swoje moce produkcyjne. Zostaly jedynie sieci dystrybucyjne lekow produkowanych w USA.
    Ostatnia duza firma z R&D, Merck Frosst zostala zamknieta 2 lata temu.
    Zostaly jedynie firmy kopiujace cudze leki, tzw. generyki.
    Myslenie liberalno-ogolnoswiatowe prowadzi do tego.

  271. olborski to musi byc jakims tuzem w Kanadzie.
    Kiedys takim byl telegraphic observer. Czlowiek gieldy.

  272. Dodam, ze „olborski” wie, ze sredni stolarz zarabia w Kanadzie 65k.
    Nie spotkalem takiego tuza. Czyli, stolarz b.dobry powinien zarabiac 100k. Kanada to kraina miodem i mlekiem plynaca, nie tylko pachnaca zywica.

  273. @Wiesiek
    Często się z Tobą zgadzam ale tym razem przesadziłeś z tą obrożą i kagańcem.
    W tamtej rzeczywistości, gdyby trwała, stałbyś w kolejkach z kartkami swoich dzieci i wnuków by coś dostać do zjedzenia, wypicia czy noszenia.
    Może byłoby to lepsze, byłbyś potrzebny.
    Uszanowanko

  274. sztubak
    26 marca o godz. 17:04

    Większość krajów poddanych zachodnim sankcjom ma problemy gospodarcze.
    MAło zauważalne?

    Dodaj do tego strajki, w czasie których sie nie produkuje i odcięcie od rynków zewnętrznych.

    Ładnie omówił to Ciborowski, linkowałem, przeczytaj.
    Może to zmieni twoje postrzeganie.

    Sankcje wobec Iranu, czy Iraku, były jeszcze dotkliwsze, szczególnie odbiły sie na dzieciach w tych krajach.
    Niemożność importu leków i żywności powodowała wysoką śmiertelność.
    Kartki zapewniały sporo ponad minimum…..
    Zresztą, co jest lepsze
    -kartki na których wykup cię stać
    czy
    -brak pieniędzy na zapełnienie lodówki?
    Wybór filozoficzno- egzystencjalny, nie propagandowy…….

  275. Tejot

    „Ruch milionów stóp, przenosi tak wyzwolonych z prowincji do metropolii.
    W tym samym kierunku poruszają się dywidendy banków, surowce, półprodukty.
    Wzmacnia to centra kosztem łupionych prowincji.”

    Przecież to jest metafora (miliony stóp … ). Konkretnie „uosobienie”, „personifikacja” – jeden z wielu środków literackich.

    Dwukrotnie wyżej mozliwość użycia tego uzasadnionego środka wypowiedzi w tym kontekście podkreśliłem. To jest zasadne. Ale moje uwagi spłynęły po Tobie jak woda po kaczce.
    A kto powiedział, że w komentarzach blogowych nie można stosować takiej formy wypowiedzi jak przenośnia?
    Ta metafora oparta na „uosobieniu” własnie jasno uzmysławia skalę zasysania przez centra zasobów prowincji.

    W dalszym zacytowanym fragmencie Wiesiek59 poszerza tę wypowiedź krótkimi zdaniami, tezami, hasłami – wielokrotnie tu zresztą w trakcie rozmaitych dyskusji omówionymi. To są zdania klucze dowodzące tego co we wniosku czyli „odmóżdzenia”. Czyli wyssania z prowincji zasobów intelektualnych przez centra.
    Jest więc „myśl przewodnia, wątek, teza”. Mało – jasno i klarownie podana

    To jest uzasadniony, gniewny (krótkie, bite zdania – tezy) sposób argumentacji, ktorego po prostu jak wynika z Twej krytyki, nie rozumiesz.
    Czujesz rytm nosny tej argumentacji wiec przywołujesz intucyjnie wiersz (poezja) chcąc ją zdeprecjonować tym porównaniem. Czytam „pod zdaniami” Twego komentarza – to nie wywod naukowy tylka jakaś poezja, nie rozumiem wierszy.

    Tak jakby mogło być zarzutem, że Ty nie rozumiesz? To przecież nie Wieśka59 tylko Twój problem. Ty nie rozumiesz. Ja na przykład rozumiem.

    Mamy przecież w dyskusjach blogowych wolność doboru sposobów i srodków argumentacji.

    Nie ogranicza nas forma wypowiedzi. Często podświadomie ją wybieramy, dopasowujemy do siebie – każdy z nas ma swój rytm.

    Nie krytykuj więc formy wypowiedzi gdy jesteś bezradny wobec wyrażanych za pomocą tej formy poglądów.

    Mas skłonnośc do tego typu erystycznych sztuczek. Przypomnę choć uciekanie od problemu za pomocą kwestionowania źródła.
    A teraz forma … .
    To naiwne.

    Pzdro

  276. Opisy Wieśka opierają się na założeniu, że jest tylko jedno centrum i wiele peryferii, tymczasem zarówno Chiny, Rosja jak i Bogate kraje arabskie i azjatyckie, tworzą centra oparte faktycznie na krańcowym wyzysku swoich peryferii. Co więcej dzięki kartelowej zmowie były w stanie dyktować zawyżone ceny na surowce samemu mitycznemu centrum finansowemu świata. Wypada więc, że kraje surowcowe były w stanie odkrywać rolę centrum wobec świata Zachodniego. Wiesiek nie bierze wcale tego pod uwagę, że świat jest wielobiegunowy gospodarczo, choć jeden z nich jest kluczowy. Dalej wszystkie kraje, które miały nadwyżki eksportowe wobec USA i krajów zachodnich, łącznie z Rosją zamiast inwestować u siebie, eksportowały kapitał do USA i krajów Zachodnich, aby żyć z odsetek od dywidend. A także z odsetek od instrumentów finansowych, rynku pieniężnego i derywatów. Dalej Wiesiek nie bierze pod uwagę że za licznymi interwencjami i wojnami, podejmowanymi w imię własnych interesów gospodarczych i bez względu na tzw. wartości humanitarne stoją takie kraje jak Chiny, które wyzyskują bezlitośnie Afrykę i Azję. Kraje arabskie, które na swoim terytorium nie kierują się żadnymi ograniczeniami, jeśli chodzi o zysk, dzięki czemu np. skupiają na coraz większą skalę handel złotem i diamentami, pochodzącymi z działalności nielegalnej i sprzecznej z prawem humanitarnym. Kraje arabskie finansują także regionalne walki o władze, nie tylko w Jemenie, ale wszędzie i dla ułatwienia dodać trzeba, że nie jest to akurat jedynie Arabia Saudyjska. Na dodatek Chiny, Indie, Rosja i kraje azjatyckie na potęgę okradają bogate kraje Zachodu z praw patentowych oraz własności intelektualnej. Wszelkiego rodzaju podróbki tworzą wręcz większość dochodów Chin.
    No, ale to wszystko nie pasuje do kalki z ideologicznych dziadków Marksa Engelsa Lenina w wykonaniu Stalina, przerobionej przez platformę multimedialną Sputnik na cele Putinowskiej propagandy.
    No, ale że nie pasuje to pal licho, gorzej że owa propaganda jest tak głupia, że wierzą (i tego też nie można być pewny) w nią tylko ci co ją tworzą i głoszą, a może też i ludzie bez wykształcenia oraz większej inteligencji. Ale ci ostatnio chyba nie bardzo…

  277. Szkopuł w tym, że poglądy Wieśka nie mają treści, a jedynie formę zawierającą jedno lub kilku hasłowy konglomerat wielo słów, opisujących nieistniejącą rzeczywistość, trudno więc nie krytykować samej formy.

  278. Kartka z podróży
    26 marca o godz. 18:14
    Tejot
    „Ruch milionów stóp, przenosi tak wyzwolonych z prowincji do metropolii.
    W tym samym kierunku poruszają się dywidendy banków, surowce, półprodukty.
    Wzmacnia to centra kosztem łupionych prowincji.”
    Przecież to jest metafora (miliony stóp … ). Konkretnie “uosobienie”, “personifikacja” – jeden z wielu środków literackich.

    Mój komentarz
    Kartko, dyskutujemy o literaturze, czy o ekonomii?
    Kartko, dywidendy banków nie poruszają się z wyimaginowanych prowincji do metropolii. Dywidendy „poruszają się” z banków do posiadaczy akcji.
    Ten jeden przykład ilustruje niespójność wieśkowych wynurzeń.
    Kartko, ekonomia, to nie literatura, nie luźne narzekania, a nauka, i choć społeczną ona jest, to nie oznacza to, że jest dowolną interpretacją rzeczywistości.
    Pzdr, TJ

  279. Niedawno Donald Tusk w programowym tekście w „Gazecie Wyborczej” wyznał: „Dziś już wiem, że sama wolna konkurencja nie zapewni ładu społecznego i sprawiedliwości”, a Lech Wałęsa w felietonie dla Wirtualnej Polski uznał, że „czas na komunizm XXI wieku”, „komunizm nowego typu”, którego zadaniem jest „planowe podejście do wyrównania przepaści międzyludzkich i nierówności poziomów życia. W innym wypadku wszyscy wpadniemy w przepaść, cała cywilizacja, bez różnicy – biedni i bogaci”. Wygląda na to, że obaj – podobnie jak pan – są zwolennikami naprawiania demokratycznego kapitalizmu.
    – Zgadzam się z Lechem Wałęsą i Donaldem Tuskiem. Ich słowa potwierdzają mój pogląd wyrażony w „Projekcie dla Polski”: „Realizacja zasad sprawiedliwości społecznej ważna jest nie tylko dla tych, którzy w społeczeństwie kapitalistycznym czują się upośledzeni. Mogą ją popierać także ci, którym zależy na zachowaniu niezbędnego poziomu społecznej harmonii, rozumieją bowiem, że napięcia społeczne są zagrożeniem i wolności (ekonomicznej), i własności”. Potrzeba zmiany w kierunku równości i sprawiedliwości jest szersza niż perspektywa lewicowa
    http://www.tygodnikprzeglad.pl/kapitalizm-do-naprawy/
    ================

    Kartka z podróży
    26 marca o godz. 18:14

    Nasz TJ nie lubi przyznawać nikomu racji- oprócz siebie……

    Te miliony stóp, to ni jest przenośnia.
    W USA jest około 17 milionów nielegalnych imigrantów.
    W Europie co najmniej trzydzieści, uciekających od nędzy na obrzeżach i wojen.
    To problem REALNY, nie wydumany.
    Nasz wkład w ten exodus jest również niebagatelny, 2-5 milionów od 1980.
    Pokrywanie tego kpinami, czy kwestionowanie istnienia tego problemu, to jakaś dysfunkcja myślenia.

    O dziwo, nasi kandydaci na prezydentów problem akcentują.
    Pan Komorowski ubiegający się o reelekcję, bagatelizuje lub nie dostrzega.
    Słynne TKM nie załatwi kwestii milionów ludzi, ani tworzącej się drastycznej luki pokoleniowej….

  280. Migracja ludności w obrębie UE jest szansą dla Polski i Polaków, a nie krzywdą dla nas i naszej gospodarki. Dzięki migracji ludzie mają pracę i zdobywają nowe kwalifikacje, niektórzy kapitał, a wszyscy emigranci poznają dobrze zorganizowane państwa i rynki. Sam pamiętam jedno nazwisko z Anglii do którego była doczepiona b. dumna i dostojna postać, owa postać nazywała się Kris Szczotka (autentyk po Oxfordzie z dziedziny eknomii).

  281. Tejot

    „Kartko, dywidendy banków nie poruszają się z wyimaginowanych prowincji do metropolii. Dywidendy “poruszają się” z banków do posiadaczy akcji.”

    A gdzie są ci posiadacze akcji? Gdzie oni się koncentruja?

    Wyjrzyj trochę na świat. Jedź nad jezioro genewskie to zrozumiesz.

    Pzdro

  282. Wiesiek59

    W zdaniu, którego nie mógł pojąć Tejot (miliony stóp ….) zastosowałeś klasyczną personifikację w odniesieniu do dywident, surowców … .
    Ona wynika z kontekstu.

    I jak napisałem wyżej moim zdaniem to był dobry, trafny zabieg literacki. Dodało to tej wypowiedzi sugestywności.

    Włąsnie z uwagi na formę zainteresował się tym komentarzem czujny esteta/malkontent olborski.

    Pzdro

  283. Najbogatsi Rosjanie stracili już 73 mld dol w akcjach; sporo kapitału im jednak jeszcze zostało.
    http://www.forbes.pl/najbogatsi-rosjanie-stracili-juz-73-mld-dol-,artykuly,187749,1,1.html

    Jak to mówią w USA/ Głupiec i pieniądze nie chadzają razem.

  284. głos zwykły
    26 marca o godz. 18:22

    Czyżbyś zażył pigułki, bo sensownie piszesz?

    Weź jednak pod uwagę fakt, kto do niedawna kontrolował światowy system finansowy.
    Bazylea- globalne przepływy międzybankowe.
    MFW- globalne kredytowanie
    Wall Street- 80% transakcji giełdowych świata.
    Londyn- metale szlachetne i obrót nimi.
    Agencje ratingowe- wyłącznie USA.

    Mając taki „ciąg technologiczny” można było DOWOLNIE kierować gospodarką świata i jej krwioobiegiem- finansami.

    Co do krajów naftowych i cen ropy, mylisz się dość głęboko.
    To wysokie ceny denominowane w dolarach wykreowały POPYT światowy na tę walutę.
    A do tego, USA dając gwarancje bezpieczeństwa krajom zatoki, zastrzegły sobie upusty cenowe na dostawy do USA, oraz spory pakiet złóż dla SWOICH koncernów wydobywczych.
    Podobne układy zawarła Francja i Wielka Brytania- swego czasu.

    Parafrazując, „wolny rynek wolnym rynkiem, ale ZYSKI maja byc po naszej stronie”

    Historia gospodarcza świata jest pasjonująca lekturą, pełną takich „kwiatków”.
    Wolna konkurencja jest mitem dla ciemnego ludu i neofitów.
    Albo współczesną wersją opium dla ludu…….

    Ja tam, po uscisku dłoni Anglosasa policzyłbym palce…..
    Na interesach z nimi na ogół kiepsko sie wychodzi.
    Wiedzą to mądrzejsi od nas, stąd takie opory przed podpisaniem w ciemno TTIP.
    Na szczęście, Niemcy i Francuzi umieją liczyć….

  285. głos zwykły
    26 marca o godz. 18:56

    Kolejną GŁUPOTĘ powtarzasz.
    Czy stracili stacje medialne, szyby, rurociągi, posiadłości, coś MATERIALNEGO?
    Nie, uległa zmianie WYCENA GIEŁDOWA ich majątku w $……..

    Jedyną dolegliwością jest spadek możliwości kredytowania pod zastaw tych materialnych aktywów.
    Dokładnie takie same wirtualne straty mają inne firmy światowe związane z przemysłem wydobywczym.
    Giełda pierwotnie miała zdobywać kapitał na nowe przedsięwzięcia.
    Stare dalej produkują, zatrudniają ludzi, dostarczają produkt na rynki.

    Wycena jest istotna jedynie wówczas, gdy ktoś chce sprzedać swoją własność.
    Nie wówczas, gdy czerpie zyski z produkcji, bez konieczności kredytowania przedsięwzięcia.

  286. Wywiad z Rothem, który twierdzi, że ze źródeł BND wynika, że w Smoleńsku użyto materiałów wybuchowych:
    https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=mDUpMS5nl8g

  287. Tejot

    Jeszcze jedna uwaga

    Piszesz do mnie:

    „Kartko, ekonomia, to nie literatura, nie luźne narzekania, a nauka”

    Kolejny raz domagasz się wywodów naukowych nawet w dziedzinie tak naukowo wątpliwej jak ekonomia.

    Tymczasem umyka Ci, że piszemy na blogu Daniela Passenta – wybitnego publicysty i mistrza felietonu. I to goscinne użyczenie nam miejsca do wymiany poglądów moim zdaniem powinno określać formę naszych wypowiedzi.

    Tejot, dla przypomnienia

    http://akademiaumiejetnosci.com/documents/felieton.pdf

    Pzdro

  288. wiesiek59
    26 marca o godz. 19:10
    głos zwykły
    26 marca o godz. 18:56
    Kolejną GŁUPOTĘ powtarzasz.
    Czy stracili stacje medialne, szyby, rurociągi, posiadłości, coś MATERIALNEGO?
    Nie, uległa zmianie WYCENA GIEŁDOWA ich majątku w $……..
    Jedyną dolegliwością jest spadek możliwości kredytowania pod zastaw tych materialnych aktywów.
    Dokładnie takie same wirtualne straty mają inne firmy światowe związane z przemysłem wydobywczym.
    Giełda pierwotnie miała zdobywać kapitał na nowe przedsięwzięcia.
    Stare dalej produkują, zatrudniają ludzi, dostarczają produkt na rynki.
    Wycena jest istotna jedynie wówczas, gdy ktoś chce sprzedać swoją własność.
    Nie wówczas, gdy czerpie zyski z produkcji, bez konieczności kredytowania przedsięwzięcia.

    Mój komentarz
    Powyżej – przykład misz-maszowego rozumowania Wieśka.
    Co oznacza – „stare produkują, zatrudniają ludzi, dostarczają produkt na rynki w kontekście „kapitału na przedsięwzięcia”?
    Co oznacza – „wycena jest istotna jedynie wówczas, gdy ktoś chce sprzedać swoją własność”?
    Nie wówczas, gdy czerpie zyski z produkcji, bez konieczności kredytowania przedsięwzięcia.”?

    Trudno się domyślić o co chodzi Wieśkowi. Wiesiek przytacza jakieś wyrywki, swoje przypadkowe impresje i zaraz z nich buduje fundamentalne wnioski, jak ten, że wycena nie jest ważna.

    Wieśku, Twój sposób pisania o ekonomii (a szczególnie o giełdzie) przyprawiłby o ból głowy każdego ekonomistę oraz studenta ekonomii, który by miał ambicję cokolwiek zrozumieć z tego, co Ty serwujesz.

    Giełda wycenia wartość przedsiębiorstwa na bieżąco. Po to są akcje i giełda. Ta wycena jest ważna w każdym momencie, a nie tylko wtedy, gdy ktoś chce sprzedać swoją własność.

    Giełda, to własność rozproszona realizowana poprzez posiadanie pakietów akcji, a udziały w tej własności posiadaczy akcji przekładają się na głosy w walnych zgromadzeniach, które decydują o przedsiębiorstwie, o jego strategii, rozwoju, inwestycjach, itd.

    Zbycie, czy nabycie przedsiębiorstwa realizuje się przez sprzedaż, czy kupno akcji w pakiecie decydującym o większościowym udziale w głosach. Ty Wieśku upraszczasz wszystko do dwóch trzech memów i lecisz ideologią sieciowych geostrategów, czyli ekonomią uproszczoną na potrzeby propagandy. Ekonomia Twoja składa się głównie z apriorycznych wniosków.

    Taka ekonomia nie jest nauką, tylko zbiorem podręcznym memów przeznaczonym do narzekania, do tworzenia ideologii mniej lub bardziej obiecujących natychmiastowe wyzwolenie, do szerzenia ignorancji i podkręcania ignorantów w przekonaniu, że wszystko jest do …y.

    Naprawa kapitalizmu, czy reformatorskie podejście do pewnych utartych zasad, to nie to samo, co narzekactwo i program naprawy świata w siedmiu punktach, który Ty Wieśku serwujesz na blogu.
    Pzdr, TJ

  289. wiesiek59 ….
    ….jak zwykle mądrze radzi pomysleć 2 razy zanim podamy rękę fałszywemu Anglosasowi.

    Rozszerzając tenże wywód, gwoli przestrogi podaję listę krajów z najwiekszą ilością kradzieży na świecie/100 tys mieszkanców.

    Okazuje się, że oprócz powszechnie znanych, kryminogennych nacji typu USA oraz UK, należy również unikać dawania „piatki” Żydom oraz najszczęśliwszym ludziom planety (Skandynawom tudzież Antypodupczykom).

    Oto smutna lista, dane sprzed 10 lat:
    ( Antypody – owszem można uznać za częściowo anglosaskie – ale zakładam, że wiesiek59 dla wygody tak nie planował).

    1 Israel 1,844.5
    2 Australia 1,530.2
    3 New Zealand 1,476.3
    4 Denmark 1,317.9
    5 Austria 1,203.3
    6 Barbados 1,177.4
    7 Sweden 1,094.2
    8 Iceland 950.4
    9 Slovenia 902.9
    10 Spain 878.9
    11 South Africa 852.8
    12 Switzerland 758

    http://www.nationmaster.com/country-info/stats/Crime/Burglaries

  290. Tejot

    Ze zdziwieniem ale i z satysfakcją przeczytałem w Twym komentarzu do Wieśka59 tę myśl:

    „Naprawa kapitalizmu, czy reformatorskie podejście do pewnych utartych zasad”

    Czy mógłbyś skonkretyzować co w pierwszym rzędzie należałoby w kapitaliźmie „naprawić”, „zreformować” i jakimi metodami chciałbys to osiągnąć.

    Poza oczywiście powolną zmianą kodów społeczno-kulturowych, bo o tym już wielokrotnie pisałeś.

    Pozdrawiam

  291. Był kiedy refren sympatycznej piosenki „skaldów” – …śpiewam, bo muszę!..
    Wiesiek od lat bezprzytomnie, niezłomnie, zacięcie pisze na blogach.
    Mógłby o rękodzielnictwie. O życiu żurawi. O zimnych nosach cocker – spanieli.
    Ale nie. Wiesiek pisze o ekonomii. Choć ma o niej takie pojęcie, jak o żurawiach, rasowych psach i czarnych dziurach w kosmosie.
    Żadnego.
    Ale, jak się rzekło, Wiesiek śpiewa, bo musi.
    Mocodawcy żądają efektów. Und Wiesiek hat noch etwas vor.
    Może ma też inne ambicje?
    Pomyślmy, Wiesiek jako arbiter economicus. Wiesiek jako komentator w papierowej prasie.
    Kto wie, jakie Wiesiek ma marzenia, gdy wyczyści zęby, odejdzie od kompa i pomarzy, wkładając barchanową piżamę?!..

  292. duende
    26 marca o godz. 20:21

    Hmm…..

    Statystyka włamań i rozbojów jest ciekawa.
    Jednym z kryteriów mogłoby być, że kradną tam gdzie jest co kraść, innym, że ilość desperatów jest spora. jeszcze innym pochodzenie kradnącego- czy tubylec czy azylant.
    Na wyniki tej statystyki ma również wpływ sprawność policji i zaufanie do niej.
    Kraje OECD mają niezłą, więc zgłoszeń jest sporo.
    Kraje rozwijające się zaś, takich statystyk nie prowadzą, bo po co?
    Przecież policja i tak jest skorumpowana, a sprawcy się opłacają……

    Jak widzisz, statystyka to nie wszystko.
    Warto znać jeszcze kontekst, odpowiednio zinterpretować i porównać podobne z podobnym. Suche cyfry nie świadczą o niczym.

    Ps.
    A Anglosasów i tak nie lubię…….
    Tak, ALTRUISTYCZNIE i bezpodstawnie.
    I za całokształt naszych kontaktów historycznych.
    ZAWSZE nas dymali.
    Tak jak Francuzi, zresztą…..

  293. Przyczynek na rzecz teorii mówiącej, że niekontrolowana władza deprawuje. Wszystkich, bez względu na partię
    Europoseł i przeciwnik Unii Europejskiej Korwin-Mikke zaprosił do Brukseli na wizytę opłacaną przez Unię 12 swoich krewnych.

    Każdy europoseł ma prawo zaproszenia do Brukseli 110 osób rocznie na tzw. „wizyty studyjne” opłacane ze środków unijnych (podróż i zakwaterowanie).

    Zapytany o tę konkretną sytuację odpowiedział, że wypełnił listę swoimi krewnymi z uwagi na brak chętnych do uczestnictwa w wycieczce po Brukseli.

    Proste wyjaśnienia są najlepsze.

    Okazuje się, że polityk, który zaklina się w kampanii wyborczej że tylko on rozumie i tylko on jest normalny, natychmiast po objęciu urzędu staje się paranormalny.

    Przytoczyłem ten przypadek z nadzieją na to, by skorygować nieco wiarę większości blogowiczów w samoistną uczciwość jednych partii oraz w przyrodzoną nieuczciwość innych partii. Taka wiara nie liczy się z faktami.
    Pzdr, TJ

  294. Wiesiek59

    A mnie się zdarzało spotykać świetnych Anglosasów. Dzielne kobiety, mężczyźni w drodze. Przedsiębiorczy, twardzi, koleżeńscy.

    Bardzo odbiegający od tych Anglosasów, którzy nam się jawią w przekazach historycznych i mediach.

    No ale może to był jakiś atrakcyjny margines Anglosasów.

    Pzdro

  295. Chyba pójdę po następne piwo….

    Cóż za zaszczyt mnie dziś spotyka.
    Zwróciłem uwagę takich potęg blogowych?

    Panowie.
    Wszędzie można doszukać się LOGIKI.
    A podstawą jest cui bono.
    Podczas gdy wielu z was mnoży byty ponad potrzeby, wystarczy to JEDNO kryterium.
    Bajki o dobroci i wartościach, opowiadajcie dzieciom.
    Dorosłym mówcie, kto jest akcjonariuszem, gdzie co i za ile kupił, zlikwidował produkcję, dostarczył w zamian za koncesje polityczne, zmianę prawa, czy rządu.

    Każde pociągnięcie polityczne ma wymiar ekonomiczny.
    A w tym świetle, pewne działania mają całkiem inny wydźwięk.
    Nawet użycie sił zbrojnych MUSI się zwrócić w jakimś stopniu.
    Nie po to sie takich drogich zabawek używa, by dopłacać do interesu.
    Kilka krajów świata, wprost z tego żyje.
    A przynajmniej, część społeczeństwa na niezłym poziomie.

  296. Masz rację, Wiesiu.
    Jedynie Rosjanie nas nie dymali. Nigdy.
    Ale, ale – może się mylę?
    Bo być może „nas” w twoim aparacie pojęciowym nie znaczy „nas” u uważnego czytelnika twoich światłych enuncjacji?
    Moje „nas” może nie pokrywać się z twoim „nas”.
    To mnie uspokaja.

  297. tejot
    26 marca o godz. 20:50
    Okazuje się, że polityk, który zaklina się w kampanii wyborczej że tylko on rozumie i tylko on jest normalny, natychmiast po objęciu urzędu staje się paranormalny.
    ……………………………………………………………………………………
    Uważam ,że opisany przypadek wcale nie jest paranormalny, lecz jak najbardziej normalny ,doskonale opisujący polską narrację polityczną.

  298. Kartka z podróży
    26 marca o godz. 20:51

    Ta wojna, ludzie i medycyna, to cymesik.
    Dlatego czytam ją wolno i dokładnie.
    Autor też zauważa różnice.
    Żadne społeczeństwo nie jest homogeniczne.
    No i czym innym są LUDZIE, a czym innym POLITYCY.

    Nie pomijaj też kastowości tej nacji.
    Trwającej zdaje się do dziś.
    W zależności od tego na jaką trafiłeś, zachowania były do bólu przewidywalne.
    Jak czytam, nikt nie miał kompleksu w stosunku do wyższej, był dumny z przynalezności do obecnej. I miał aspiracje do awansowania które były zgodnie z pragmatyką dostępne wszystkim zdolnym, zasłużonym, kompetentnym.
    PROCEDURY wyłaniania potrzebnych jednostek do służby Imperium, to wielowiekowy dorobek Brytoli. INTERES kraju jest najważniejszy.

  299. Tejot

    Dużym plusem Korwina jest szczerość. On jest pozbawiony tak odstręczającej od polityków hipokryzji.

    Za ten brak obłudnego zakłamania włściwego klasie politycznej ludzie go lubią.

    Pzdro

  300. Z.B.I.G.
    26 marca o godz. 20:56

    Idę po piwo, a w międzyczasię podaj przykłady łamania zobowiązań przez Rosję w stosunku do Polski.
    Dla ułatwienia, JEDNOSTRONNE łamanie, bez uzgodnienia z innymi krajami będącymi mocarstwami.

    Stereotypy są dobre w propagandzie.
    Ale, może byc problem z ich podbudową faktograficzną.

  301. Wiesiek59

    „Nie pomijaj też kastowości tej nacji.”

    Miałem szczęscie trafiać na bezklasowców z wyboru. Czy może raczej sytuacje nie sprzyjały ujawnianiu klasowości. Nie wiem.

    W kazdym razie fajni ludzie z nich byli.

    Pzdro

  302. @Kartka z podróży – 26 marca o godz. 13:37

    Z obrazka widać, że Kościelak człowiek nie wiekowy, może sobie pozwolić na wygłupy i 5 jabłek, ale jak mu 20 lat przybędzie, to pewnie zmieni zdanie. Na razie to dobry sposób na reklamę.

  303. Oto paleta tematów, jakimi Wiesiek zarzuca blog, paleta jako wyciąg z jego ostatnich kilkunastu komentarzy. Cytaty z Wieśka

    1) Tubylcom sprzedano paciorki w postaci wolności, praw człowieka, demokracji. I nikt się nie spostrzegł, że jednocześnie założono kaganiec, obrożę i łańcuch- EKONOMICZNY.

    2) Wygenerowano taką ilość lęków, że można na tym nieźle zarobić.

    3) Kampania medialna trwała rok, kosztowała miliony, ale nas będzie kosztować miliardy. Brawa dla firmy ją prowadzącej!!!
    Odmóżdżanie okazuje się najlepszą metodą zarabiania.

    4) I w ten właśnie prosty sposób, kraje bogate wyprowadzają od nas kapitał ludzki…… Podchowany, wykształcony, plastyczny, niedrogi, w wieku rozrodczym i bliski kulturowo. A idioci się z tego cieszą…

    5) międzyludzka interakcja, psychologia tłumu, dążenia ludzkie. Na pewno są na świecie rzeczy o których się filozofom nie śniło. Ale mechanizm polityczny zdobywania władzy, jest znany i opisany od tysięcy lat. Między innymi zdobywanie poparcia w metropolii, dzięki eksploatacji prowincji. Że zmieniły się metody militarne na finansowe?
    Przecież mamy postęp….. Że niewolnik nie ma kajdan? Ale ma kredyt…
     kto dostarcza figurantom pieniądze, ma władzę niczym nieograniczoną.

    6) Większość krajów poddanych zachodnim sankcjom ma problemy gospodarcze.
    MAło zauważalne?

    7) Te miliony stóp, to nie jest przenośnia.
    W USA jest około 17 milionów nielegalnych imigrantów.
    W Europie co najmniej trzydzieści, uciekających od nędzy na obrzeżach i wojen.
    To problem REALNY, nie wydumany.
    Nasz wkład w ten exodus jest również niebagatelny, 2-5 milionów od 1980.
    Pokrywanie tego kpinami, czy kwestionowanie istnienia tego problemu, to jakaś dysfunkcja myślenia.

    8) Bazylea- globalne przepływy międzybankowe.
    MFW- globalne kredytowanie
    Wall Street- 80% transakcji giełdowych świata.
    Londyn- metale szlachetne i obrót nimi.
    Agencje ratingowe- wyłącznie USA.
    Mając taki “ciąg technologiczny” można było DOWOLNIE kierować gospodarką świata i jej krwioobiegiem- finansami.

    9) Historia gospodarcza świata jest pasjonująca lekturą, pełną takich “kwiatków”. Wolna konkurencja jest mitem dla ciemnego ludu i neofitów.
    Albo współczesną wersją opium dla ludu…….

    10) Giełda pierwotnie miała zdobywać kapitał na nowe przedsięwzięcia.
    Stare dalej produkują, zatrudniają ludzi, dostarczają produkt na rynki.
    Wycena jest istotna jedynie wówczas, gdy ktoś chce sprzedać swoją własność.
    Nie wówczas, gdy czerpie zyski z produkcji, bez konieczności kredytowania przedsięwzięcia.

    Mój komentarz
    Imponujący jest wachlarz zagadnień, nad którymi pracuje Wiesiek.
    Jak zatrzymam się na emigracji, to Wiesiek już jest na peryferiach i w metropoliach, jeśli doczepię się do milionów stóp, to Wiesiek już zwiedza giełdy. Próbuję zatrzymać go na temacie dywidend, gdzież tam, Wiesiek umknął do wolnej konkurencji i historii świata.
    Wiesiek w roli króliczka niedogonionego.
    Pzdr, TJ

  304. Ewa-Joanna

    Z tekstu wynika, że Koscielak już 15 lat tak zyje i mu to idzie na zdrowie. Na dokładkę czuje się spełniony życiowo.

    On to wyjasnia tym zdaniem:

    „Każda żywa istota na planecie ma określony pobyt dokładnie na taki czas, który jest jej potrzebny na rozwój duchowy.”

    Mnie w tej rozmowie ujęło poczucie spełnienia, pogodzenia się z życiem Kościelaka – to co określamy wysokim dobrostanem.

    Na pewno to jest trudna droga ale skoro go uszczęśliwia to tylko przyklasnąć.

    Pzdro

  305. Tejot

    Moim zdaniem tematy, które Wiesiek59 podrzuca na blog są o niebo ciekawsze i inspirujące do dyskusji niż zasnuwanie blogowej dyskusji ponurym mirażem Noworosji.

    Pzdro

  306. tejot
    26 marca o godz. 21:25

    Jako że się pogubiłeś, podaję wspólny mianownik:
    ZYSK…….

    Dla konkretnych krajów, instytucji finansowych, przedsiębiorstw, grup kapitałowych jednostek ludzkich.

    Nietrudno okreslic ich nacje, pochodzenie, branże.
    Znajdowanie analogii przekracza twoją wiedzę o świecie?

  307. Wiesiek
    Twoje komentarze są niewyczerpanym prawie źródłem wszelkich bzdur, jakie na całym świecie można znaleźć na tematy gospodarcze, polityczne i inne. Być może więc prawdziwa jest hipoteza, że Ty w tych kwestiach zawiadujesz jednoosobowo całym światem.

  308. Kartka z podróży
    26 marca o godz. 21:40
    Tejot
    Moim zdaniem tematy, które Wiesiek59 podrzuca na blog są o niebo ciekawsze i inspirujące do dyskusji niż zasnuwanie blogowej dyskusji ponurym mirażem Noworosji.

    Mój komentarz
    W Noworosji są natarcia, wymiany ognia i przerwy w walkach, a nawet zawieszenia broi i przygotowania do następnych walk.
    Na blogu Wiesiek jak cekaemista – pluje ogniem swoich wydumanych wniosków nie zważając na cele i skutki. Cekaemista z powołania.
    Pzdr, TJ

  309. „A mnie się zdarzało spotykać świetnych Anglosasów. Dzielne kobiety, mężczyźni w drodze. Przedsiębiorczy, twardzi, koleżeńscy.”

    Kartko,

    To musiała być perfidna podstawka. Jedynie my Polacy oraz Rosjanie potrafimy być uczciwi, waleczni, uczynni oraz dowcipni.

    Większość Anglosasów – wiadomo – jest wyrachowana oraz lubi dymać. Podobno są też nieukami, warszawskiej Pragi od czeskiej nawet nie odróżniają.

    Daleko im do nas.

  310. @sztubak
    26 marca o godz. 17:04
    W tamtej , jak to piszesz, rzeczywistości kartki wprowadzono dopiero po wprowadzeniu przez tzw. zachód sankcji gospodarczych o czym się starannie zapomina epatując octem i kartkami.
    Co do stania w kolejkach – niektórzy ludzie to po prostu lubią. Zobacz co się dzieje na wyprzedażach w krajach tzw. rozwiniętych i bogatych.

  311. Tejot

    Metafora cekaemisty, którą uzyłeś sugeruje, że odbierasz refleksje, wątpliwości Wieśka jako jakąś wojne. Tak jakby te komentarze niosły zniszczenie, ruinę – chyba Twego obrazu swiata.

    Stąd też wytępujace w Twej krytyce Wieśka okreslania – czarnowidztwo, marudzenie, krytykanctwo, narzekanie, narzekactwo … .

    To jest dla mnie zaskujące bo traktuję Wieska jako komenatora wyjątkowo zrównoważonego, niezapiekłego i wolnego od amoku ideologicznego.
    Natomiast zawarta w jego komentarzach krytyka rzeczywistości ma moim zdaniem racjonalny, zdrowy i twórczy charakter.
    Nie widzę w jego komentarzach nic pesymistycznego czy niszczącego (cekaemista).

    Najwyraźniej Wiesiek kwestionując pewne interpretacje, dogmaty, sztance myślowe i propagandowe … nadeptuje swym oponentom boleśnie na jakiś odcisk. Stąd te emocje nakazujące zadziobywać Wieśka.

    Trudno jest mi to zrozumieć ponieważ mnie jego kometarze nie bolą, nie bulwersują, nie niepokoją, nie przygnębiają … .

    A wręcz przeciwnie – odbieram jego krytyczne wypowiedzi jak krzepiące.

    Widać nie mam tych Waszych odcisków.

    Pzdro

  312. Niektórzy nawet lubią po prostu bardziej wyrafinowane rzeczy, jak dzienniki telewizyjne z tamtych czasów i przemówienia I sekretarzy KC KPZR, KC PZPR, KC KSČ i innych I Sekretarzy oraz samego przewodniczącego Mao.

  313. Duende

    Powiem Ci wiecej.

    Też miałem szczęscie trafiać na świetnych Rosjan – koleżeńskich, gościnnych, solidarnych … .

    Złego słowa nie mogę powiedzieć na temat Rosjan z którymi skrzyżowały się moje losy.

    Oczywiscie nie w Rosji bo tam nigdy nie byłem. I nie w Polsce bo mi się tutaj takie spotkania nie trafiły.

    Widać ma farta do porządnych ludzi.

    Pzdro

  314. A dzisiaj co nam pozostało. Co poniektórym tylko czytanie Wieśka na blogu, bo w realu czegoś takiego już dawno nie ma (jak Syrenki 105).

  315. A ja często spotykam Rosjan w Polsce. Robią wrażenie, jakby zostali wysłani na rozpoznanie. Sami jednak prezentują sobą przygnębiający widok pełen pretensjonalności, otłuszczenia i zacofania, oraz wypełnienia jedynie propagandowymi emocjami i frazesami. Dotyczy to zarówno kobiet jak i mężczyzn.

  316. @wiesław59
    ===============================
    Twoich komentarzy nie da się zakrzyczeć, one same się bronią
    — są nie do podważenia.
    Merytorycznie zawsze słuszne – trudne do skomentowania,
    dlatego wzbudzają taką wściekłość.

  317. E.-J.
    Pierwsze kartki gierkowskie byly kartkami na cukier w 1976 r., jezeli sie nie myle. Nie bylo wtedy zadnych sankcji zachodnich przeciwko polskiej gospodarce.

  318. PA2155

    Warto przypomnieć historie wprowadzania systemu kartkowego. Oczywiście chodzo o późny PRL – bo system katkowy występował równiez po wojnie.

    Za Wiki:

    „Drugi okres systemu kartkowego rozpoczęło wprowadzenie kartek na cukier 13 sierpnia 1976 przez rząd Piotra Jaroszewicza, najpierw drukowanych z licznymi zabezpieczeniami, niemal jak banknoty, później coraz bardziej uproszczonych. Zniesiono je dopiero 1 listopada 1985, czyli niemal po 10 latach.

    W trakcie wydarzeń Sierpniowych z 1980 jednym z 21 postulatów było wprowadzenie kartek na mięso, które faktycznie wprowadzono 28 lutego 1981.

    Na skutek stale narastających trudności gospodarczych system kartkowy rozszerzono 30 kwietnia 1981, obejmując nim oprócz mięsa także wszelkie przetwory mięsne, masło, mąkę, ryż i kaszę.

    1 września 1981 system kartowy objął też mydło i proszek do prania. Po wprowadzeniu stanu wojennego 13 grudnia 1981 system kartkowy był stopniowo rozszerzany na kolejne grupy towarów, m.in. czekoladę, alkohol, benzynę i wiele innych, osiągając zakres znacznie szerszy niż w czasie okupacji podczas II wojny światowej.

    W szczytowym okresie reglamentacji w PRL jako dowody zakupu stosowano również np. książeczki zdrowia dziecka, w których sklepy zobowiązane były wstemplowywać każdy zakup waty, pieluch, mleka w proszku, masła itp., albo np. pokwitowania z punktów skupu makulatury, uprawniające do zakupu papieru toaletowego w relacji 1 rolka za kilogram makulatury.

    Reglamentację benzyny realizowano nieco inaczej; najpierw stacje benzynowe miały obowiązek podczas każdego tankowania wbijać stosowny stempel w dowodach opłaty składki ubezpieczeniowej pojazdu, potem zaczęto wydawać odpowiednie karty do stemplowania, wreszcie „standardowe” kartki z wycinanymi kuponami.

    Były jeszcze specjalne kartki na benzynę z wypisywaną uznaniowo ilością tankowanego paliwa (w odróżnieniu od wydawanych przez PZU dla wszystkich posiadaczy samochodów i motocykli – był problem z motorowerami, które nie były ubezpieczane). Był to rodzaj wyróżnienia (w gestii dyrektorów większych przedsiębiorstw) i dla ówczesnych prominentów, a także jedna z form „sklepów za żółtymi firankami”. Sprawa się skończyła po wykryciu wielu nadużyć (potem ponadreglamentowaną benzynę można było tankować tylko na stacjach w jednostkach wojskowych i milicyjnych na specjalne zezwolenia, które dostawali bardzo nieliczni).

    Dla służb mundurowych istniały swoiste „Karty kontroli przedmiotów zaopatrzenia mundurowego”, za które można było kupić także trudno dostępne tekstylia (np. bieliznę, skarpetki, koszule, rękawiczki) i buty (niekoniecznie mundurowe).

    Po zakończeniu stanu wojennego próbowano stopniowo znosić system kartkowy, jednak na skutek ciągłych niedoborów podstawowych towarów ponownie go wprowadzano. Dopiero od 1986 wraz ze stopniową liberalizacją cen i związanymi z tym drastycznymi podwyżkami cen urzędowych system kartkowy był stopniowo, ostrożnie ograniczany.

    Reglamentację artykułów codziennego użytku ostatecznie wycofał rząd Mieczysława Rakowskiego.”

    Pzdro

  319. Psim obowiazkiem Zachodu jest wyslanie delegacji dyplpmatycznych na obchody zwyciestwa nad Niemcami w dniu 9 maja.
    Gdyby Rosja nie poswiecila 25 milionow obywateli, jezykiem urzedowym w calej Europie bylby niemiecki.
    Zachod moze protestowac zajecie Krymu i walki we wschodniej Ukrainie przez kompletne zamrozenie wymiany handlowej , ale wdziecznosc za pokonanie Niemiec to zupelnie inny wymiar.
    Zamiast budowac szkoly zawodowe i szpitale, bedziemy sie zadluzac na przedrozony zlom robiony u obcych
    ( na Jugoslawie wystrzelono tysiac pociskow Tomahawk i poddala sie dopiero po 4 miesiacach- nasze dwadziescia dwa zrobia Rosji tyle szkody co komar niedzwiedziowi ).Jarubas i Mikke maja racje- pojudzanie Rosji nie lezy w naszym INTERESIE.

  320. Kartka z podróży
    26 marca o godz. 21:31
    Nie doczytałam, bo był tylko kawałek, potem kazali zapłacić. A ja nie chcę.
    Ale moje wątpliwości nie dotyczą stanu obecnego, ale przyszłego, kiedy to zacznie się starość i choroby z nią związane i wtedy co? W takiej Australii dostałby emeryturę, a bezdomnym zajęło by się kilka organizacji społecznych. A w Polsce? Co go czeka bez składek ZUS i ubezpieczenia? Jak to będzie wyglądało?

  321. W ostatnim numerze NIE doskonały artykuł na pt. Rząd ucieka, oparty na tajnym dokumencie z BBN w sprawie ewakuacji władz państwowych na wypadek wojny. Polecam, warto wiedzieć co was czeka…

  322. Wiesiu, gdy wczoraj udałeś się do ruskiego konsulatu po pensję i dalsze instrukcje pod pretekstem pójścia po piwo (tak naprawdę dostałeś od Iwanowa jak zwykle portwejn i stoliczną), ja poszedłem się położyć i dopiero teraz miałem przyjemność odczytać ciebie z późnej pory, sugerującego, aby podrzucić ci przykład nielojalności Rosji wobec Polski – czy też – jak to malowniczo zostało ujęte – historycznie ujętego dymania Polaków przez Rosjan.
    Z sugestią, że jeśli Rosja występowała przeciwko interesom Polski, to zmuszona do tego okolicznościami tudzież innymi mocarstwami.
    Wiesiu, dotąd sam traktowałem „głosa zwykłego” jako trolla.
    Dotąd. Przekroczyłeś pewną miarę.
    Ty naprawdę jesteś ruskim agentem.

    Zauważono już, że formuła tego blogu się wyczerpała.
    Dla mnie też. Żegnam.

  323. PA2155, KzP,
    Nie pamiętam co było powodem wprowadzenia kartek na cukier, ale te po 80-tym to były „sankcyjne”. Swoją droga takiego marnotrawstwa żywności jak za czasów systemu kartkowego to nie widziałam. Gorzej mieli kawosze…
    Ale u nas „dawali” paczkę kawy za kg makulatury bodajże. Pracowałam wtedy w księgarni i wycięłam niezły numer. Przybiegła moja zrozpaczona kumpela i usiłowała wyżebrać ode mnie papier pakowy na tę makulaturową kawę. Zaproponowałam jej 2 tomy Lenina ( 50 gr od sztuki). Kupiła poleciała do skupu, no i się zaczęło… Ludzie przychodzili i każdy prosił o 2 tomy dzieł Lenina. Ale wszystko się kończy niestety i Lenina też zabrakło. Zawiedzionym klientom musiałam zaproponować 3 tomy Marksa ( lżejsze były!) w końcu i te się skończyły. Zaczęłam sprowadzać klasyków z innych księgarń w województwie, mam wrażenie, że udało mi się wypchnąć na makulaturę całe zapasy zanim się zorientowali, że coś tu nie gra. I przestali tę kawę dawać…

  324. Właśnie red.Jacek Żakowski „Maguluje ” ministra Schetynę który z wizytą do Turcji udał się z 200 -osobową delegacją i jest wyptywany A CO KONKRETNIE zalatwiono – Ogolniki , Bzdety nic nie udalo sie wyciagnac .Więc 200 osobowa wycieczka , a nie biznesowa .
    Zreszta Schetyna dalej potwiedza dzis POLITYKA jest wazniejsza od biznesu – tak skomentwoal spadek niemieckiego eksportu do Rosji i UKariny o 30-40% ( tak Żakowski powiada ) .
    Tak trzymać panie Schetyna ,tak trzymać polityka ,polityka a gospodarka e tam !

  325. Depresja pilota Lubitza

    W mediach piszą, że przyczyną katastrofy samolotu we francuskich Alpach była wieloletnia depresja pilota Lubitza.

    Depresja wpływająca na przebieg szkolenia i odnotowana w aktach osobowych. Osobisty kryzys życiowy pilota Lubitza pogłębił zawód miłosny – zapewne na tle depresyjnym bo choroba ta najczęsciej uniemożliwia utrzymanie związku.

    Deutche Welle sugeruje dodatkowo wystąpienie tzw efektu Wertera czyli pewnej „zaraźliwości” samobójstw w zamkniętych środowiskach. Jak się okazuje nieoficjalnie wiązano już katastrofy lotnicze z psychicznymi problemami pilotów – mówiono o tym w środowisku.

    „W grudniu 1997 roku, w drodze z Dżakarty do Singapuru, zginęło wszystkich 104 pasażerów lotu SilkAir 185. Amerykańscy śledczy mówią o samobójstwie kapitana i celowym rozbiciu przez niego samolotu. Władze Indonezji uznały, że przyczyny katastrofy nie są znane.

    Niejasne pozostaje także tło katastrofy lotu 990 Egypt Air w amerykańskim stanie Massachusetts. „Oddaję się Bogu”, to ostanie słowa pilota, wypowiedziane przez niego kilkakrotnie po tym, jak wyłączył autopilota i skierował samolot w dół. Zginęło 217 osób. Egipskie władze mówią o problemach technicznych, śledczy amerykańscy zakładają samobójstwo pilota.

    W 2013 roku w Namibii rozbija się samolot lecący ze stolicy Mozambiku Maputo do stolicy Angoli Luandy. Raport śledczych mówi o „jasnych zamiarach” pilota, który chciał rozbić samolot. Zginęły 33 osoby.

    Zagadką jest ciągle jeszcze los lotu 370 linii Malaysia Airlines, który, startując w marcu 2014 z Kuala Lumpur, wziął kurs na Pekin. Do dzisiaj nieznany jest los 239 pasażerów i członków załogi znajdujących się na pokładzie. Samolot nigdy nie został odnaleziony. Podejrzenie: piloci planowali jego rozbicie.”

    Jak piszą linie lotnicze wracają do dawno zaniechanej na skutek osczędności zasady zapewnienia ciągłej obecności przynajmniej dwóch pilotów w kokpicie.

    Pzdro

  326. W radio TOKFM maglowali również temat katastrofy Airbusa
    – płytko podeszli do sprawy, bo nie zadali zasadniczego pytania:
    – przeciw czemu chciał zaprotestować sprawca?
    Podział lotnictwa na tanie i normalne, jest sam w sobie idiotyczny, bez logicznego uzasadnienia, z wyjątkiem tego, że te tanie są dla robienia lodów – na boku.
    Podobnie jest z naszymi kolejami, z PKP, czy można było wymyślić większą bzdurę
    na kółkach, z obecnym rozkładem jazdy stworzonym przez idiotów dla idiotów,i
    trudną do policzenia liczbą spółek, prezesów, sekretarek…..

    Zachód idiocieje, traci rozum.
    Dla naszego ministra od spraw zagranicznych: polityka jest ważniejsza od problemów gospodarczych, i jak tu gadać z takim….

    Putin będzie miał łatwe zadanie, Zachód mu się sam rozkracza – do jego przejęcia nie będzie potrzebował czołgów….
    Historycy całego świata nieprzytomnie piszą, że starożytny Rzym rozwalił
    barbarzyńca z północy, za pomocą maczug…w rzeczywistości latał po tym Rzymie jak chciał, ale Go nie opanował, nie przejął jego kultury, niczego …. bo był zbyt tępy.
    A prawda z rozpadem Rzymu jest tak prozaiczna, że śmiać się chce. Bo zrobił to zwykły pszenny placek, robiony z mąki pszennej, z ziarna rozdawanego za darmo
    Rzymianom – od 50 roku przed Chrystusem.
    To samo dzieje się dzisiaj.
    Też mamy rozdawnictwo, w formie dotacji do hektara, to niedługo trwa, a już widać,że spełnia swoją destrukcyjną rolę dla całej cywilizacji zachodniej…
    żeby to widzieć; trzeba mieć szeroki wzrok – @wieśka59, co najmniej…

    O losie człowieka – zawsze decydowało jadło, niestety, nikt na to nie zwracał uwagi, i nie zwraca do dzisiaj.
    Dopiero w XIX stuleciu zauważył to Fryderyk Engels – filozof, że cywilizacje pasterskie, z lichą ziemią, nadającą się do hodowli owiec, tylko, stawały się wielkimi. Cywilizacja brytyjska urosła do wielkiej potęgi, właśnie na pasterstwie,
    i tkwi w tej potędze do dzisiaj, z niewielkimi zakłóceniami.

  327. Wacław 1

    „przeciw czemu chciał zaprotestować sprawca?”

    To nie byl protest. On nie protestował przeciwko czemuś (komuś).
    Po prostu nie chciał żyć.

    Pzdro

  328. Telewizja rosyjska nadała wczoraj dokumentalny film pt Oligarcha. O Kołomyjskim i innych rekinach grabiących Ukrainę od lat. Od początku tzw niepodległości. Oni sprawują tam rządy, dokonują z pomocą CIA przewrotów, puczów i rewolucji. Jak za dawnych polsko szlacheckich lat mają swoje armie i swoje strefy wpływów. Posiadają ogromne fortuny, zdobyte drogą kantów, przekrętów i grabieży, którymi hojnie szafują. W filmie pojawia się u boku oligarchy kilka razy sylwetka naszego lewicowca Kwaśniewskiego, w domyśle nie za darmo, a w jednej z jego firm rolę prezesa gra syn Bidena wiece prezydenta USA. Ostatni przewrót, czyli usunięcie ie Kołomyjskiego z urzędu gubernatora dokonano na rozkaz ambasadora USA w Kijowie, który to dyplomata praktycznie tam rządzi i wydaje rozkazy. Rozgrywka przebiega więc na wysokich szczeblach. Tylko Ukraińcy mają to wszystko w dupie, do czasu.

  329. Z tym Rzymem, to doskonała analogia…..

    Rekrutacja do legionów polegała właśnie na służbie synów drobnych posiadaczy ziemskich, w zamian za przydział gospodarstwa po skończeniu kontraktu.
    Mieli się o co bić, ziemi na plecy nie da się zabrać.
    Nobile w celu maksymalizacji własnych zysków masowo komasowali drobne gospodarstwa, uszczuplając tym samym bazę rekrutacyjną.
    I legiony przestały istnieć…..
    Obrońcy zainteresowani ojcowizną/ ojczyzną, zostali zastąpieni najemnikami i niewolnikami…..

    Co mamy obecnie?
    Dokładnie ten sam cykl.
    Olbrzymie latyfundia rugują z ziemi sporą część populacji.
    Bez ukorzenienia, ludzie jak liście na wietrze są rozrzucani po świecie.
    Po raz drugi cywilizacja naszego kręgu kulturowego popełnia ten sam błąd.
    Wirtualne pieniądze, miejsca pracy, nie sprzyjają ukorzenieniu.
    A byle finansowe tsunami przenosi to co jest istotą człowieczeństwa- miejsca pracy- na antypody. Kto będzie bronił takiej cywilizacji?
    Bankierzy i rentierzy?

  330. Kartka napisał
    „Najwyraźniej Wiesiek kwestionując pewne interpretacje, dogmaty, sztance myślowe i propagandowe … nadeptuje swym oponentom boleśnie na jakiś odcisk. Stąd te emocje nakazujące zadziobywać Wieśka.”

    Mój komentarz
    Kartko, Wiesiek operuje popularnymi, populistycznymi sztancami, stereotypami, powiedzonkami, przysłowiami, netowymi memami, by ponarzekać, ulżyć i objaśnić, że rządzi nami zło. Imiona zła, to bankierzy, zysk, dywidendy, kredyty, cui bono, itd. – kilkanaście pojęć, które stosowane są przez Wieśka jako magiczne zaklęcia, straszaki, odstraszacze zła. W ten sposób Wiesiek redukuje ekonomię do diabolicznej nauki. W puencie Wiesiek-wyzwoliciel woła – kajdany z ekonomii, czyż ich nie widzicie?

    Często Wiesiek przeciwstawia temu złu dobro autarkii i gospodarki woluntarystycznej, a porzucenie tej idei Wiesiek sugeruje jako poważny błąd ludzkości.

    Wiesiek operuje hasłami-żetonami pojęciowmi, które w jego rozważaniach pełnią rolę gotowych wniosków, niezwykle intencjonalnych i chytrych wniosków, bo mających znaczenie misyjne, przeznaczonych do szerzenia nieufności i uprzedzeń oraz wiary, że wszystko da się wyjaśnić w dwóch trzech zdaniach, byle wyjaśniała odpowiednia osoba.

    Wiesiek pełni misję polegającą na wykrywaniu sprzeczności w funkcjonowaniu świata i zwalczania zła w postaci fałszywych nauk. Ekonomia? – Nie jest nauką, nie wierzcie w to, wszystko polega na cui bono.

    Wiesiek niczego nie kwestionuje, Wiesiek sieje zamęt poznawczy.
    Pzdr, TJ

  331. Tejot

    Własnie ściągnąłem sobie i przeczytałem wstępne założenia raportu „Następne 25 lat” Forum Obywatelskiego Rozwoju Leszka Balcerowicza.

    Te rekomendacje dla przyszłych rządów ukazały się kilka dni temu i z uwagi na kampanię wyborczą zostały przemilczane.

    To głeboko przygnębiajaca lektura. Dawka pesymizmu zawarta w tym raporcie nie daje się nawet porównać z krytycznymi komentarzami Wieśka59 nt przyszłości kraju.

    Przewidywania Blacerowicza są zbieżne z tym co pisze Wiesiek ale mają daleko bardziej groźny wymiar.

    Ale Balcerowiczowi trudno jest zarzucić sianie defetyzmu i zamętu poznawczego. Prawda?

    Upiorna przyszłość kraju jawi się w wizji Leszka Balcerowicza.

    Balcerowicz pisze o dalszym spowalnianiu rozwoju kraju, o rosnących dysproporcjach między RP a krajami europejskimi (nawet najbiedniejszymi i najbardziej dotknietymi kryzysem), o wzrastającej na tym tle atrakcyjności emigracji, o wyludnianiu się kraju, o postępujacym starzeniu się społeczeństwa. O marnowaniu funduszy unijnych. Oczywiście również o malejącej atrakcyjności gospodarczej Polski – bo nie może w takich warunkach być inaczej.

    Jaki ratunek widzi Balerowicz? Ano taki jak przewiduje Wiesiek

    Jeśli chodzi o sprawy społeczne. Takie postulaty wynotowałem z raportu „Następne 25 lat” :

    Likwidacja świadczeń przedemerytalnych, weryfikacja rent, podwyższenie wieku emerytalnego pracowników obu płci do minimum 70 lat, podwyższenie wieku uprawniającego do renty rodzinnej, likwidacja przedemerytalnych okresów ochronnych, odstąpienie od regulacji stosunków pracy na podstawie prawa pracy, wprowadzenie obniżonych stawek płacy minimalnej dla osób wchodzących na rynek pracy po raz pierwszy lub po dłuższej przerwie, obniżenie wydatków na emerytury i rent, dopuszczenie ujemnej indeksacji kont w ZUS, ograniczenie wydatków publicznych (poza wojskiem i policją), ujednolicenie stawek VAT do górnego poziomu, zmniejszenie podatków dochodowych, sugestie wprowadzenia katastru… itp, itd.”

    Tejot, mam wrażenie, że żarty sobie robisz zarzucając Wieśkowi marudzenie i czarnowidztwo. Chyba potrafisz sobie z tych postulatów balcerowicza jak z puzzli ułożyć obraz przyszłości?

    No albo po prostu naiwny jesteś.

    Lub po prostu Ci przyszłość wisi, bo zakładasz, że tego łagru dla starych ludzi nie dożyjesz.
    No i chcesz mieć spokój w tej chwili.

    Moim zdaniem to jedyne wytłumaczenia Twej niechęci polemicznej do Wieśka59.

    Pzdro

  332. Kartka z podróży
    27 marca o godz. 9:41
    przeciw czemu chciał zaprotestować sprawca?”
    ===========================================
    Wątek osobisty – wykluczam.
    w realiach społeczno politycznych Niemiec,Europy,trzeba szukać przyczyny,
    mogła go opanować jakaś fobia, psychoza…

  333. Wacław 1

    Nieleczona depresja jest śmiertelna chorobą. A leczenie jest trudne.
    Pilotowi wieloletnie zmagania z depresją, wypaleniem zawodowym odnotowano w aktach osobowych z uwagą, że powinien być systematycznie badany – w tym przypadku przez psychologów i psychiatrów.
    Z których pomocy zresztą okresowo korzystał.

    Pzdro

  334. Kartka z podróży
    27 marca o godz. 11:54
    Tejot
    Własnie ściągnąłem sobie i przeczytałem wstępne założenia raportu “Następne 25 lat” Forum Obywatelskiego Rozwoju Leszka Balcerowicza.
    Te rekomendacje dla przyszłych rządów ukazały się kilka dni temu i z uwagi na kampanię wyborczą zostały przemilczane.
    To głeboko przygnębiajaca lektura. Dawka pesymizmu zawarta w tym raporcie nie daje się nawet porównać z krytycznymi komentarzami Wieśka59 nt przyszłości kraju.

    Mój komentarz
    Kartko, dawka deprechy, jaką serwujesz w swoim omówieniu założeń Raportu Balcerowicza jest niezwykła.
    Kartko, pesymizm, to Twoja kołyska, Twoja melodia, Twoja wytyczna.

    Cytuję omówienie raportu Balcerowicza

    „Według prof. Balcerowicza Polska na tle innych krajów w latach 1989-2013 poradziła sobie bardzo dobrze, jednak jak stwierdził – przy braku reform w najbliższych latach wzrost gospodarczy w Polsce spadnie do 2 proc., gdy w ostatnich 20 latach wynosił 4,2 proc.
    Na taki scenariusz nie możemy sobie pozwolić

    Tempo wzrostu gospodarczego ma fundamentalne znaczenie dla poziomu życia, szczególnie w przypadku krajów, które muszą nadrabiać stracony czas, takich jak Polska. Tylko wysoki wzrost gospodarczy pozwoli na zaspokojenie materialnych potrzeb, a także na szybsze zbliżenie poziomu życia w naszym kraju do innych państw Europy Zachodniej.”

    Mój komentarz, c.d.

    Balcerowicz wprost przeciwnie do Wieśka i Ciebie twierdzi, że Polska poradziła sobie dobrze. Balcerowicz nie sieje defetyzmu, nie prezentuje fałszywych założeń, nie twierdzi, że ekonomia, to nie nauka, jak Wiesiek. Balcerowicz analizuje rozwój i koleje przypadków gospodarek w Europie, na tym tle gospodarkę polską i formułuje swoje propozycje strategiczne, które mają zapewnić kontynuację rozwoju, gonienia przeciętnej Europy.

    Propozycje te są wielorakie, dotyczą reform prawa dla przedsiębiorstw i finansów, systemu emerytalnego, spraw demografii, innowacyjności, stopy inwestycji w przedsiębiorstwach, stopy oszczędności, itd.
    Kartko, to jest ekonomia, a nie żadne gnicie, czy przerażająca perspektywa, czy zdawkowe cui bono. Balcerowicz, to jest Balcerowicz. Chodzi po ziemi.

    Ty z Balcerowicza zrobiłeś wróżbitę przepowiadającego upadek. Mało tego, ten upadek Ty już widzisz.
    Balcerowicz twierdzi, ze 25 lat zostało pozytywnie wykorzystane, a Ty osuwasz to wszystko intencjonalnie i stronniczo w pesymizm i depresję. W lęki.
    Balcerowicz prezentuje swoje postulaty, których realizacja powinna zapewnić kontynuację rozwoju, a Ty twierdzisz, że opisuje on powszechny upadek i gnicie, które już następują.

    Balcerowicz prezentuje wizję. Swoja wizję rozwoju, w której jest mnóstwo ostrzeżeń na przyszłość. Ostrzeżeń tych nijak nie można powiązać z mową-trawą Wieśka na tematy ekonomii.

    Problem polega na tym, że podobnej ogarniającej całość wizji nie miały kolejne rządy w Polsce. Abstrahuję od oceny postulatów Balcerowicza, ich słuszności, spodziewanej wykonalności i skuteczności. Mówię w ogóle o wizji. Należy ją mieć.

    Takiej wizji nie miał żaden z dotychczasowych rządów, także rząd Tuska, w którym przez wiele lat premier olewał wszelkie myślenie o dalszej przyszłości poza jednym jedynym ostrzeżeniem – baczcie, by dobrze wydawać pieniądze unijne za lata 2014 – 2021, bowiem ja się o nie wystarałem, ale to już ostatni raz, po tym okresie już nie dostaniemy takiego wsparcia.
    Poza tym jednym dość niemrawym stwierdzeniem faktu Tusk nic nie zrobił, by długofalowo planować rozwój.

    Jadę po Tusku. Wszyscy inni premierzy funkcjonowali jak Tusk – mieli gdzieś jakieś tam wizje i trwali na stanowiskach, by była ciepła woda w kranie, by strajk dobrze się skończył, by powódź się zakończyła, by chłopi nie szemrali, by nie mieć na karku problemów.

    Brak wizji, to jest problem, który ziszcza się po latach w postaci wielu nagle wzbierających zjawisk w gospodarce, w społeczeństwie, których nieuchronność i gwałtowność może być niebezpieczna dla państwa. Patrz Grecja.
    Pzdr, TJ

  335. Pan Balcerowicz mieszka od jakichś 20 lat w szklanej wieży chyba.
    Bo to że stał się dogmatykiem preferującym koncepcje dobre 20 lat temu, to chyba oczywiste…..

    Wyobraźmy sobie jednak, że jego rady zostaną wprowadzone w życie.
    Młody Polak mający odrobinę wiedzy o świecie i do wyboru pracę w Niemczech za niezłe pieniądze do 65 roku życia i pracę w Polsce za grosze do siedemdziesiątki, NATYCHMIAST zagłosuje nogami…….

    Chyba takie rozwiązanie jest najbardziej przeciwskuteczne receptom pana B?
    To „lekarstwo” jest sensowne tylko z jednej perspektywy- naszych ulubionych metropolii.
    I może pan B. służy ich interesom, nie naszym?

    Abstrahowanie od psychologii, teoretyzowanie, niczym nie poparte koncepcje wprowadzane w życie i nie sprawdzające się ze względu na czynnik ludzki……

  336. Tejot

    Trudno by Balcerowicz negatywnie oceniał 25 lat RP skoro neoliberalizm, którego jest już symbolicznym wyrazicielem się na tych latach głęboko odcisnął.

    Trudno wymagać od Balcerowicza samokrytycyzmu, który wykazał np profesor Król czy profesor Modzelewski. Zresztą samokrytycyzm nie mieści się w narcystycznej i dogmatycznej osobowości Balcerowicza.

    Sądzę, że wizja przyszłości, którą kreśli jest dla niego osobiście bardzo optymistyczna. Jego ta wizja kręci.
    Przecież Polska balcerowiczowska na tej wizji zyskała.

    W tym rzecz, że ona nie jest optymistyczna dla milionów ludzi, których Balcerowicz chce ponownie wtrącić na socjalne dno. Bo przecież do tego sprowadzają się jego postulaty. Nasycić balcerowiczowską Polskę można tylko w ten sposób.

    Tak na marginesie – nie odniosłeś się do jego postulatów na przyszłość. Mimo, że prosiłem nie spróbowałeś z tych postulatów – puzzli złożyć obrazu kolejnego 25 lecia.
    Myslę, że dlatego iż obraz przyszłości, ów „raj Balcerowicza” jest jak wyjęty z komentarzy Wieśka.

    Wizję Balcerowicza uznaję za realną bo jest logiczną kontynuacją światopoglądu neoliberalnego z którego wynikają obiektywnie istniejące tendencje – wiele o nich pisze Wiesiek.
    Jesli więc pozwolimy utrzymać ten polityczny kurs to balcerowiczowska wizja Polski – raju dla jej beneficjentów i łagu dla reszty się ziści. Inaczej być nie może. Neoliberalizm jest jak rak – nieleczony zżera nosiciela na którym żyje. Ten proces zżerania nosiciela obrazują podniesione przez Balcerowicza w wizji 25-lecia postulaty.

    Jak pisałem wizja ta na pewno jest radosna i krzepiąca dla Balcerowicza ale ponura dla Wieśka czy dla mnie.

    Dlatego zarówno Wiesiek59, ja i wielu innych komentatorów zakładamy zmianę tego kursu, korektę polityki. Zakładamy leczenie raka – nawet bolesne.
    Tak więc trudno nam zarzucać nihilizm, czarnowidztwo czy marudzenie. Przecież myslimy o alternatywie.

    Innymi słowy – to co jest budujące, dobre dla Wieśka czy dla mnie dla Balerowicza i jego wyznwców jest tragedią. Początek naszego świata (wizji) oznacza koniec ich świata (wizji).

    Pzdro

  337. @KZP
    „Nieleczona depresja jest śmiertelna chorobą. A leczenie jest trudne.
    Pilotowi wieloletnie zmagania z depresją, wypaleniem zawodowym odnotowano w aktach osobowych z uwagą, że powinien być systematycznie badan”

    Jak mógł być wypalony zawodowo skoro dopiero zaczynał pracę w zawodzie. To jakiś nonsens.

  338. Fantastycznym FETYSZEM jest wzrost gospodarczy.
    Powinien być nieustanny, bezgraniczny, najlepiej jako krzywa wykładnicza.

    Konsumpcja ma swoje naturalne granice.
    Surowce określoną dostepność.
    Żołądek konkretną pojemność.
    Potrzeby lokalowe i transportowe, ciekawość świata, również.

    Do szanownych ekonomistów nie dociera ten fakt, że instalowanie nowych mocy produkcyjnych przy stałym popycie jest zbędne.
    Że istnieją bariery ludzkie- brak WYKWALIFIKOWANEJ siły roboczej na danym terenie.
    Że ludzie to nie trybiki w maszynie……

  339. @EWa-Joanna
    „W ostatnim numerze NIE doskonały artykuł na pt. Rząd ucieka, oparty na tajnym dokumencie z BBN w sprawie ewakuacji władz państwowych na wypadek wojny. Polecam, warto wiedzieć co was czeka…”

    Nie tylko rząd ucieknie, nikt nie będzie przecież umierał za umowy śmieciowe, także trzymaj dla nas w razie czego wolny kawałek podłogi 😉

  340. Fidelio

    Wiek nie ma znaczenia gdy w grę wchodzi depresja. Obie te sutuacje najczyściej występują razem.
    Większość badań pokazuje, że pierwsze oznaki wypalenia zawodowe w tych sytuacjach pojawiają się u osób przed 30 rokiem życia.

    Za Bildem: „Lubitz przerwał szkolenie przez depresję. Według tabloidu znajdował się łącznie przez półtora roku pod opieką psychiatrów. Wielokrotnie musiał ze względu na depresje powtarzać poszczególne etapy szkolenia, jednak w końcu zakończył kurs z wynikiem pozytywnym pomimo „ciężkiego depresyjnego incydentu”.”

    Zresztą w dniu katastrofy był na zwolnieniu lekarskim. To, że ukrył ten fakt przed pracodawcą wskazuje, że było to zwolnienie psychiatryczne.

    Pzdro

  341. – Polska jest dziwnym krajem gdzie wielu ludzi zarabia mniej, niż minimalne wynagrodzenie zapisane w ustawie – przekonuje Piotr Szumlewicz z OPZZ podając jako przykład ochroniarzy, czy pracowników gastronomii zarabiających po 500 złotych brutto. Dlatego związkowcy chcą wprowadzenia minimalnej stawki godzinowej na poziomie 11 zł, która dotyczyła by „śmieciówek”. Ministerstwo Pracy wskazuje prawne wady takiego rozwiązania, a pracodawcy ostrzegają przed zwiększeniem bezrobocia i szarej strefy.
    http://www.money.pl/gospodarka/raporty/artykul/minimalna-stawka-godzinowa-zwiazkowcy-biora,112,0,1737328.html
    ==================

    A tłuste misie dalej walczą o głodowe płace dla folwarcznych……
    Oczywiście, przy pełnym wsparciu rządu.

  342. Kartka z podróży
    27 marca o godz. 12:15
    ==============================================
    Jeżeli jest prawdą, że pilot był chory psychicznie, to bardzo źle świadczy o
    niemieckiej opiece medycznej, w tym wypadku nad pilotami floty cywilnej.
    Z tego co wiem od kolegi Googla to poziom psychoanalizy, psychologi, psychiatrii
    na świecie jest na poziomie dna.

    Niemcy same są sobie winne.
    Czytam właśnie biografię Zygmunta Freuda autorstwa Irvinga Stone’a, mamy
    mamy czasy zaraz po I wojnie światowej, cytuję; ” Maks Eitingon.którego amerykańska fortuna nie poniosła uszczerbku w czasie wojny, postanowił wybudować pierwszy ośrodek szkolenia psychoanalitycznego w Berlinie. Zamówił projekt u Ernesta Freuda…..” syna Zygmunta.
    „Eitingon sfinansował budowę oraz wyposażenie ośrodka i podarował go Berlińskiemu Towarzystwu Psychoanalitycznemu. Dyrektorem ośrodka został Karol Abraham.”

    Przestałem czytać,biografię, bo mamy 1923 rok i Zygmunt Freud ma operację jamy ustnej, usuwają mu guza/nowotwór/, krew się leje jak cholera, a ja jestem wrażliwy Tak obrazowo to opisuje Irving Stone.

    Cała psychoanalizę zbudował, stworzył Zygmunt Freud we współpracy głównie z ludźmi nauki pochodzenia żydowskiego – 50 lat się z tym męczył, z wielkim poświęceniem
    W 1938 roku do Wiednia wkroczyli hitlerowcy, niebawem po wkroczeniu odwiedziło
    jego mieszkanie gestapo, za podatkiem w wysokości 5000 dolarów dostał propozycję opuszczenia Austrii, pieniądze wpłaciła przyjaciółka baronowa.
    Wcześniej Austrię opuścili naukowcy z wielu specjalności, dziedzin – pochodzenia żydowskiego.

    Hitlerowcy dorobek Freuda potraktowali jak śmieci,nie uznali jego psychoanalizy.
    Zagłada żydów dopełniła reszty. Bez ludzi nauki pochodzenia żydowskiego – nie znam szczegółów – nie udało się prawdopodobnie po II wojnie odtworzyć nauki o psychice człowieka na poziomie, jakim była za czasów Freuda.

    Psychologia i psychoanaliza tkwi w marazmie. Tak to widzę, w Polsce ta dziedzina wiedzy praktycznie nie istnieje.
    Leczenie depresji farmakologią jest nieskuteczne, jest niewielki repertuar leków,
    które więcej szkodzą niż pomagają.
    Leczenie za pośrednictwem NFZ nie wchodzi w rachubę, wizyta terapeutyczna trwa co najmniej jedną godzinę, firmy farmaceutyczne nie zarabiają nawet grosza.

    Na dzień dzisiejszy, podobnie jak za czasów Freuda choroby psychiczne, mające swoje źródło w mózgu, leczy się objawowo, bo nie znana jest ich etiologia, przyczyna organiczna przypadłości.
    Naukowców z głowami żydowskimi, niestety nie mamy, bo tylko oni mogliby pchnąć neurologię do przodu.

    Mam nadzieję, że wystarczająco, w wielkim skrócie, wyjaśniłem winę Niemców w dziedzinie leczenia ludzi z chorób psychicznych, w tym z depresji.

  343. @KZP
    „Większość badań pokazuje, że pierwsze oznaki wypalenia zawodowe w tych sytuacjach pojawiają się u osób przed 30 rokiem życia.”

    To zależy od stażu pracy, a nie od wieku. Jak ktoś pracuje od 18 roku życia to pewnie i przed 30 może się wypalić, ale raczej nie jak dopiero co zaczyna pracę w wymarzonym zawodzie. Dlatego powtórzę – nonsens.

    To, że cierpiał na depresję to zupełnie odrębna sprawa.

  344. Nasz polski lekarz, odkrywca, na miarę Freuda, Kopernika, Einsteina —-Jan Kwaśniewski zmaterializował przyczynę chorób psychicznych : neurastenii, nerwic, depresji…. doszedł do tego, na podstawie dostępnych wyników doświadczeń, również własnych, że diabeł jest w diecie, w sposobie karmienia mózgu, w jakości białka i ilości tego składnika w dziennej diecie, sprecyzował proporcje żywieniowe
    podstawowych składników pokarmowych.
    Do określonych grup chorób należy odpowiednio korygować skład diety, jest to wszystko dokładnie opisane, naukowo uzasadnione

    Najpierw, za Gierka, jest lekarzem wojskowym, chciał uzdrowić pilotów wojskowych, pozbawić ich otyłości, Spotkało GO rozczarowanie, generałowie
    od wojskowości, ministrowie od chorób, nie zaakceptowali jego wiedzy i zaleceń. Stało się to samo co z Zygmuntem Freudem, który leczył ludzi prywatnie, gdyby to było dzisiaj w Polsce, to na pewno zgnił by w kiciu.
    Austria , to jednak mądry kraj – Freud został uhonorowany tytułem profesora zwyczajnego

    Do dzisiaj ta odkrywcza wiedza Jana Kwaśniewskiego tkwi w uśpieniu, tylko nieliczni z niej korzystają, około stu lekarzy medycyny, w Polsce, stosuje ją do wypędzania z ludzkich organizmów — chorób.

  345. Wacław 1

    Masz jakiś problem z etnicznością. Już Ci kiedyś pisałem, że to utrudnia dyskuję.

    Depresje leczy się albo farmakologicznie albo psychoterapeutycznie. Albo łacznie. I to przy dużym zaanagażowaniu chorego w proces leczenia. To bardzo skomplikowana choroba.

    Problem pilota, w świetle tego co piszą miał uniwersalny charakter.

    Jego pasją, sensem życia było latanie. Depresja mu to uniemozliwiała. Jej leczenie również (np farmakologia). Nie mówiąc juz o wymogach stawianych pilotom.
    Jednym słowem kompletne zapętlenie psychiczne w chorobę i pasję. I tragiczny dół w efekcie.

    Czy to tak trudno sobie wyobrazić?

    Co mają do tego Niemcy czy Żydzi?

    Na marginesie – piszą, że pilot leczył depresję w USA, gdy kształcił się tam zawodowo.
    USA to matecznik psychoterapii.

    Pzdro

  346. Fidelio

    Syndrom wypalenia zawodowego nie musi się wiązać ze stażem pracy.

    Na syndrom składa się tylko opis objawów – „emocjonalne wyczerpanie, depersonalizacja, obniżenie oceny własnych dokonań”.

    Oczywiście sama nazwa „wypalenie” sygeruje upływ czasu, który jest potrzebny by się wypaliło.

    Ale jeśli wiąze się depresją to może występować błyskawicznie. Depresja przyspiesza objawy wypalenia.

    A w przypadku pilota jest mowa o współzależności depresji i wypalenia.

    Zresztą jest określenie „wypaleni na starcie”.

    Pzdro

  347. @KZP
    „Syndrom wypalenia zawodowego nie musi się wiązać ze stażem pracy.

    Na syndrom składa się tylko opis objawów – “emocjonalne wyczerpanie, depersonalizacja, obniżenie oceny własnych dokonań”.

    Oczywiście sama nazwa “wypalenie” sygeruje upływ czasu, który jest potrzebny by się wypaliło.

    Ale jeśli wiąze się depresją to może występować błyskawicznie. Depresja przyspiesza objawy wypalenia.

    A w przypadku pilota jest mowa o współzależności depresji i wypalenia.

    Zresztą jest określenie “wypaleni na starcie”.”

    Nie zgadzam się. Wypalenie zawodowe polega na tym, że źródłem problemu jest wykonywana praca. Tutaj tak nie było – problemem była depresja, która była zagrożeniem dla wykonywania pracy.

  348. Kartka z podróży
    27 marca o godz. 14:12
    Kartko, gładko przeszedłeś od pewnika, że Balcerowicz potwierdza gnicie Polski do określenia zbioru postulatów Balcerowicza jako wariantu wizji zmieniającej Polskę w łag, spychającej na dno miliony obywateli.

    Kartko, to co Ty piszesz, to nie jest żadna analiza balcerowiczowskiego raportu, tylko Twoja agitacja, która snujesz pod pretekstem rozpatrywania postulatów Balcerowicza, na tle kilku swoich memów społecznych – upadek, rozkład, gnicie, rak, który zżera żywiciela i tym podobne wiecowe krzyki – liberalizm winny, liberalizm się panoszy, itd.

    Twoja wypowiedź nie zawiera jakiejkolwiek analizy poza gotowymi szablonami, nie zawiera popartych tą analizą wniosków, zawiera gotowe wnioski-hasła oraz komentarze do tych wniosków, do których nie potrzebujesz analizować faktów, bowiem dla Ciebie punktem wyjścia jest oczywistość – Polska, to dno, szambo, rak, lichwa, itd.
    Pzdr, TJ

  349. Fidelio

    „problemem była depresja, która była zagrożeniem dla wykonywania pracy.”

    Tak, ponieważ depresja wywołała syndrom wypalenia zawodowego. Pisałem, że to jest współzależne

    Pzdro

  350. Tejot

    Znów popadasz w logoreie

    Byłbym Ci wdzieczny gdybyś nie wciskał mi w emocjach nie moich sformułowań.

    Po raz kolejny radzę – trzymaj sie tekstu.

    1. Nie pisałem o balcerowiczowskiej wizji spychającej jakąs wyimaginowaną Polskę w łagier tylko o wizji spychania częsci społeczeństwa polskiego w ów łagier.
    Pozostała część, ta balcerowiczowska klasa panująca, dzięki temu wypychaniu milionów ludzi na socjalne dno za sprawą bezwzględnej eksploatacji ekonomicznej nieźle się miewa.
    Balcerowicz w swych postulatach na najbliższe ćwierćwiecze zapowiada intensyfikacje tego procesu. Nazwałbym to fazą terminalną procesu neoliberalnego.

    Jak dotąd się do tych postulatów nie odniosłeś.

    2. Nie pisałem o liberaliźmie tylko o neoliberaliźmie. Nie mieszaj propagandowo zacnego liberalizmu z jego neoliberalną karykaturą.

    3. „Polska, to dno, szambo, rak, lichwa,…”

    Jak w punkcie 1.
    Nie żadna Polska tylko balcerowiczowska część Polski – klasa nią rządząca jest tym „rakiem, lichwą”
    „Dno” i „szambo” to nie moje. To już Twój patent. Gratuluję!

    Pozdrawiam

  351. @KZP
    „Tak, ponieważ depresja wywołała syndrom wypalenia zawodowego. Pisałem, że to jest współzależne”

    Jeśli źródłem problemu jest depresja (zaburzenie psychiczne) to nie można mówić o wypaleniu zawodowym, bo wtedy każde zaburzenie psychiczne osoby aktywnej zawodowo będzie można podciągnąć pod wypalenie zawodowe co byłoby nonsensem.

  352. Kartko z Podróży, Wacławie 1,
    wydaje mi się, że Wasz spór jest raczej nie do rozwiązania bowiem nie ma jak dotychczas, przekonujących dowodów naukowych, że jakieś deficyty w mózgu natury biologicznej mogą być przyczyną depresji. Jest wiele chorób neurodegeneracyjnych, od Alzheimera i padaczki począwszy, poprzez SM, ADHD, autyzm i Parkinsona że stosowana jest z powodzeniem dieta ketogeniczna, która czasami stanowi podstawę odżywiania się pilotów wojskowych w niektórych krajach ale o leczeniu depressji przy jej pomocy nie słyszałem.
    Podobno też, już od jakiegoś pół wieku trwają badania nad rolą i związkiem między neuroprzekaźnikami a depresją ale nie słyszałem, by odkryto jakąś korelację.
    Pozdrawiam, Nemer

  353. Kartko, będę się trzymał Twojego wniosku powziętego bez analizy, czyli proroctwa – faza terminalna procesu neoliberalnego. Naukowe to jest i poetyckie, zdroworozsądkowe, homeryckie.
    Pzdr, TJ

  354. Kartka z podróży 27 marca o godz. 16:44 do TJ-ta: –Nie żadna Polska tylko balcerowiczowska część Polski – klasa nią rządząca jest tym “rakiem, lichwą”
    “Dno” i “szambo” to nie moje. To już Twój patent. Gratuluję!”

    Patent jak patent, raczej twórcze rozwinięcie stwierdzeń Bartholomeo „Wędrowniczka” (idziemy po was) Sienkiewicza. 😉

  355. a jak steruje nami nasza (j)elita?
    czy ktos tam nie lomocze do kokpitu i wrzeszczy?

    teraz juz nie ma nawet szans na „let’s run”
    bo drzwi pancerne
    nawet w internecie

  356. produkuja g….
    my to zremy
    a oni sie smieja
    i to nie tylko springerowcy, oj, nie tylko…

  357. kolorowe zegarki
    laleczki i zołnierzyki
    mord ( albo samomord) jak na zamowienie
    znow mozna sie obejmowac przed kamerami
    przytulic pogłaskac
    puscic łezke
    kasa bije

  358. @tejot
    „Kartko, będę się trzymał Twojego wniosku powziętego bez analizy, czyli proroctwa – faza terminalna procesu neoliberalnego. Naukowe to jest i poetyckie, zdroworozsądkowe, homeryckie”

    Ja bym to skorygował – faza terminalna społeczeństwa objętego procesem neoliberalnym, co zresztą widać po wskaźnikach demograficznych.

  359. Fidelio

    Wg prasy „wypalenie zawodowe” wpisali w jego akta. To nie mój pomysł.
    Ja tylko wiem o związku depresji z wypaleniem.

    Pzdro

  360. @KZP
    „Wg prasy “wypalenie zawodowe” wpisali w jego akta. To nie mój pomysł.
    Ja tylko wiem o związku depresji z wypaleniem.”

    Jakiś link na potwierdzenie tych rewelacji?

  361. Nemer

    „wydaje mi się, że Wasz spór jest raczej nie do rozwiązania”

    Jak piszesz depresja jest cholernie skomplikowaną i wciąz tajemniczą przypadłością czy chorobą.
    Co gorsza niebezpieczną, podstępną i śmiertelną. I czasem bagatelizowaną.
    Jak wskazuje tragedia sprzed kilku dni niebezpieczną równiez dla tych, którzy na nią nie cierpią.

    Moja wiedza na ten temat ma bardzo ograniczony i praktyczny charakter. Głównie sprowadzający się do tego by się nie dawać depresji w tym depresyjnym kraju.

    Tak więc me uwagi na temat problemów pilota wynikają co najwyżej z doświadczenia życiowego, przeżyć, obserwacji podbudowanych nieco literaturą.

    Krótko mówiąc nie mam podstaw do sporów o naturę tej choroby albo nie daj Boże metod jej leczenia.

    Pzdro

  362. wg frankfurter allgemeine pilot byl na zwolnieniu lekarskim, a mimo tego polecial…

  363. Jak wynika z badań Stephena Cecchettiego i Enisse Kharroubi, ekonomistów BIS, gdy branża finansowa osiąga zbyt duże rozmiary, PKB danego kraju w przeliczeniu na pracownika zaczyna się kurczyć. Już w 2012 roku, po przeanalizowaniu sektorów finansowych w 21 krajach świata, ekonomiści udowodnili, że w momencie, gdy zatrudnienie w tej branży zaczyna przekraczać poziom 3,9 proc. siły roboczej, produktywność w gospodarce spada. Branża finansowa wysysa z rynku najzdolniejszychW najnowszym raporcie, opartym na danych z krajów OECD, opublikowanym w lutym 2015 roku, analitycy tłumaczą, dlaczego branża finansowa może zaszkodzić gospodarce. Sedno problemu tkwi w tym, kogo zatrudniają instytucje finansowe. Są to przede wszystkim niezwykle utalentowani pracownicy. Zdolni ludzie pracujący dla wielkich banków inwestycyjnych skupiają się na projektach, które w dłuższym terminie niekoniecznie przyczyniają się do tworzenia wzrostu gospodarczego.

    Czytaj więcej na http://praca.interia.pl/news-maszynki-do-produkcji-bankowcow-branza-finansowa-szkodzi-gos,nId,1706254#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
    =================

    Interesujące implikacje……

  364. Fidelio

    Za Gaz Wyb:

    „”Wczoraj szefowie Lubitza oświadczyli, że mężczyzna ledwo prześlizgnął się przez kontrolę, której podlegają piloci, i w ogóle nie powinien być dopuszczany do lotów. Podano także, że cierpiał na depresję i zmagał się z wypaleniem zawodowym” – pisze „Daily Mail””

    Podobnie ujmują to niemieckie media na które powołuje się TVP.

    Pzdro

  365. @KZP
    „Podano także, że cierpiał na depresję i zmagał się z wypaleniem zawodowym” – pisze “Daily Mail””

    Klinika w Dusseldorfie przed chwilą zdementowała, że leczył się u nich na depresję, nie chcą podać na co się leczył, zasłaniają się tajemnicą lekarską. Trzeba poczekać na oficjalne ustalenia, bo na razie jak widać to po prostu plotki.

  366. ” zasłaniają się tajemnicą lekarską”…
    no i niech pani bozi beda dzieki…

  367. jesli bóg istnieje
    to jest blondynką
    i ma duże
    niebieskie oczy

  368. Jeszcze niedawno, była koncepcja puszczania na krótkie trasy JEDNEGO pilota……
    Tak samo, jak jednego maszynisty, kierowcy bez zmiennika.
    Wszystko to w trosce o cięcie kosztów osobowych.
    Nagle okazuje się, że może lepiej nie ryzykować?
    Błyskawicznie, po szkodzie, zweryfikowano plany redukcji personelu.
    Jak na razie, jedynie wielu linii lotniczych.

    Okazuje się, że ludzie mają PSYCHIKĘ, nie są trybikami w machinie maksymalizacji zysku?

    Ps.
    Dawno temu był niezły artykuł na temat zabezpieczenia centrów dowodzenia systemów odpalania rakiet międzykontynentalnych z bronią jądrową.
    4-6 oficerów, oddzielonych pancernymi szybami, z kluczami które muszą być przekręcane równocześnie w oddzielnych pomieszczeniach.
    Jeden wariat nie jest w stanie wywołać katastrofy.
    Sensowne, choc kosztowne rozwiązanie.

    Stress w takim ośrodku zabiłby setki milionów, miliardy……
    Cóż znaczy kilkaset tysięcy na dodatkowe pensje?

  369. Czytelnicy brytyjskiego dziennika Guardian podkreslaja, ze po kilkumiesiecznej przerwie w nauce w szkole lotnictwa, pilot nie zostal poddany ponownym testom psychologicznym.
    Wyobrazmy sobie zamiast niego, pilota na pokladzie samolotu z ladunkiem nuklearnym.
    Moze takie funkcje powinny byc zaszczytem a nie prawem i przed objeciem funkcji o charakterze osoby powinno zaswiadczyc kilka powaznych osob.
    Innym aspektem sprawy sa uboczne efekty lekarstw psychotropowych klasy SSRI ,
    promowanych przez korporacje farmaceutyczne.
    Niezalezni krytycy twierdza,ze 10 % ludzi bioracych leki na depresje ma okresowe sklonnosci albo samobojcze albo zbrodnicze,jak w wypadku zamordowania uczniow szkoly sredniej w Kolorado przez kolegow.

  370. Na TVN24 po Faktach będzie „debata o Rosji”. Oczekuję festiwalu groteskowej propagandy, można obejrzeć dla śmichu.

  371. FolwarkPn

    Wg oficjalnych danych w przypadku najbardziej popularnych selektywnych inhibitorów wychwytu zwrotnego serotoniny („biorcami” jest głównie klasa średnia) obajwów zespołu dyskontunuacji tj nawrotu depresji i stanów lekowych doświadcza co piąty pacjent.

    Pzdro

  372. Cóz, wyścig szczurów rodzi określone konsekwencje.
    Neurotyczna populacja to efekt presji społecznej na sukces.

    Śmierć z przepracowania, samobójstwo z powodu braku sukcesu, mobbingu, niemożności sprostania wyśrubowanym normom, to koszty cywilizacji nowego typu.
    Pan Darwin już dawno stwierdził, że ocaleją i będą się rozmnażać, jedynie najinteligentniejsi i najlepiej przystosowani.

    Tylko stokrotek żal……

  373. Debata TVN24 – red. Pochanke pyta generała: Ale czy z naszą polską pomocą Ukraina jest w stanie powstrzymać Rosję? Generał: Tak, oczywiście.

    Uśmiałem się.

  374. Fidelio

    Trzymając się tematu depresji … .

    Kilka lat temu zauważyłem, że TVN wpływa na mnie depresyjnie. Wiązałem to ze specyficzną aurą emanującą od prowadzących audycje dziennikarzy.
    Jak się niedawno okazało miałem do tych przypuszczeń podstawy

    Dlatego własnie tej stacji unikam.

    Pzdro

  375. Dupelio,
    W gruncie rzeczy ruskie tylko z łaski innych państw żyją i nie trzeba na was broni jądrowej, wystarczy zlikwidować jałmużnę, a wasze państwo pasożyt się samo rozsypie, jak babka piaskowa z samymi robakami w środku i po brzegach.

  376. Ojej nawet największy polski jąkała się pofatygował do studia ponarzekać na Rosję i Putina.

  377. @głos zwykły
    „W gruncie rzeczy ruskie tylko z łaski innych państw żyją i nie trzeba na was broni jądrowej, wystarczy zlikwidować jałmużnę, a wasze państwo pasożyt się samo rozsypie, jak babka piaskowa z samymi robakami w środku i po brzegach.”

    Państwo leżące w takim miejscu jak Polska, albo ma broń jądrową i wtedy może prowadzić samodzielną politykę, albo jej nie ma i jest wasalem. Tertium non datur.

  378. Dupelio,
    Wasi wykładowcy są dobrzy tylko z WF-u. Tertium non datur.

  379. Redaktor Pochanke jest zszokowana reportażem z Rosji, że tam ludziom jest dobrze i nie potrzebują do szczęścia kariery telemarketera wciskającego ludziom niepotrzebne rzeczy przez telefon pracującego na śmieciówce, hehe, ale ubaw.

  380. @Taśma
    „Gdybyś zobaczył pianę na mordach Pochanke, Dziaka, Kurczab, Iwanowa lub Rokity to śmiech by Ci odszedł. Raczej łzy. To coś niesamowitego, Putin jak sto Hitlerów plus Pinochet i Bush. Nic tylko uderzać na kacapów puki jeszcze pora i nie oddać nawet guzika”

    Oglądać ich to by było ciut za dużo, prób wytrzymałości estetycznej zostałby przekroczonej, ale słucham, ich za to. Z zadowoleniem usłyszałem, że zły Putin i zła Rosja prowadzi wojny – pomyślałem sobie, że to dobrze, że oni prowadzą wojny, a my tylko misje stabilizacyjne, to mnie uspokoiło wewnętrznie.

  381. Fidelio

    „słucham, ich za to”

    Spróbuj odwrotnie – włącz obraz, wyłącz dźwięk.

    Ja tak się relaksuję przy publicznej.

    Pzdro

  382. @KZP
    „Spróbuj odwrotnie – włącz obraz, wyłącz dźwięk.”

    Sam obraz mnie tak nie rozśmieszy.

  383. O, posprzątane…
    Olborski poleciał, głos zwykły stracił głos. No, no…

  384. Ewa-Joanna

    Oczom nie wierzę!

    Pzdro

  385. @Ewa-Joanna
    „Olborski poleciał, głos zwykły stracił głos. No, no…”

    Głos zwykły z tego co widzę pozostał.

  386. Ewa-Joanna
    Wlasnie to jest najzabawniejsze . Oryginaly nikomu z j. eks. wlacznie , nie przeszkadzaja ale juz cytaty owszem . Wyglada jakby oryginaly byly wiadome , czyli pod ochrona (wiadomo do kogo nalezace bo sie to powtarza juz ktorys raz ) Wystarczy zajaknac sie leciutko do panstwa m. (tacy wrazliwcy z nich) i juz sie leci .Pozdrawiam mimo wszystko . Happy Easter ! Bo przestalo mnie to bawic , calkiem .Pozafolwarczny swiat jak druga str. ksiezyca istnieje naprawde

  387. „Wystarczy zajaknac sie leciutko do panstwa m. (tacy wrazliwcy z nich) i juz sie leci .Pozdrawiam mimo wszystko”

    Do kogo? Do państwa m.? O co chodzi?

  388. Ewa-Joanna

    Po Twoim nocnym wpisie o kartkach (bonach) na różne artykuły w okresie PRL przypominałem sobie jak to było.

    Pamiętam, że pod koniec lat 70, gdy już były problemy z zaopatrzeniem, zaopatrywałem się alternatywnie w mięso prosto od chłopów. To były fajne eskapady, trochę z dreszczykiem bo tzw „nielegalny ubój” był zakazany. Ale cały ten folklor mi się podobał – rzeźnik, bańka krwi, opalanie świni … . Albo sparzanie – zależy skąd chłop na Dolny Śląsk trafił. A potem szklanka wódki, czasem talerz „świeżonki” i w drogę ze świnką.

    Tuż po wprowadzeniu stanu wojennego pojechałem z kumplem po zamówioną świnię. Mieliśmy maleńki samochód, już nie pamietam marki. W kazdym razie stężała świnia się się z tyłu nie mieściła i kopyta (nóżki) wystawały jej przez boczne okno. Musieliśmy je owinąć Trybuną Ludu bo patrole milicyjne krążyły. A chłop dostawca miał na pieńku z gminnym komendantem MO.

    Ostatnie mięso, które kupowałem u chłopów to baranina pod koniec lat 80. Pamietam, że była bardzo tania bo zdesperowani chłopi wyżynali stado podstawowe w Sudetach.

    To już były ostatnie akordy komunizmu.

    Fajne wspomnienia.

  389. „Do kogo? Do państwa m.? O co chodzi?”
    Przeciez rezolutny z Ciebie gosc m.w.
    Pokumaj troche . Nie moge napisac jak kr. na gr. bo dlugo tu nie zabawie

  390. Well ..”Morda Pohanke” tez gdzies zniknela . Ale nie tesknie.

  391. @Olborski
    „Well ..”Morda Pohanke” tez gdzies zniknela . Ale nie tesknie.”

    Faktycznie.

  392. Dla krecacego sie tu poszukiwacza tuzow na dobranoc . Niech mu sie przysni srednio dobry stolarz
    http://www.msn.com/en-ca/news/canada/two-former-rob-ford-staffers-made-more-than-dollar100000-in-2014/ar-AAa6rTp?ocid=iehp

  393. Sr.d.stol. – 26/h , 50h / week

  394. Bardzo dobry tekst Millera:


    Od lat jestem zdania, że „Gazeta Wyborcza”, to środowisko oszczędnie gospodarujące prawdą, labilne moralnie, no i niewyobrażalnie bezczelne.
    Z wyjątkową ostrością ujawniają się te „przymioty” w ostatnich dniach. Do białej gorączki doprowadził redakcję – i to od razu dwa razy – Sojusz Lewicy Demokratycznej, który zażądał stanowiska Sejmu wobec nasilających się na Ukrainie przejawów nacjonalizmu sankcjonowanego przez władze państwowe oraz zgłosił projekt ustawy o rekompensatach finansowych dla ofiar „planu Balcerowicza”. Oczywiście gazetowa ciężka artyleria wzięła na cel przede wszystkim Leszka Millera.(…)
    Co się stało, że redaktor naczelny występujący u początków „Gazety” na jednym z balów w mundurze rosyjskiego generała, co było żartem z Rosji, ale sympatycznym, teraz pisze i każe pisać o Rosji wyłącznie toporem?
    Spotkałem się z dwoma teoriami na ten temat. Co ciekawe, żadna nie traktuje poważnie zapewnień „Gazety”, że chodzi wyłącznie o obronę demokracji, prawa Ukrainy do decydowania o własnym losie, o wspieranie dobra w walce ze złem. W to nikt nie wierzy. W przeszłości „Gazeta” nie raz użyła zbyt wielu wielkich słów – nawet w rozmiarze chińskiego muru – do swych małych interesów, więc może dlatego słowa „moralność”, „prawda” i „bezinteresowność” nie należą do zbioru tych, którymi się ją opisuje.
    Pierwsza teoria tłumacząca postawę „Wyborczej” jest taka, że ze wszystkich sił i z całą determinacją wspiera ona polski rząd, który ubiega się o miano najlepszego sojusznika USA w Europie. Nazywa to polską racją stanu, a polska racja stanu, to dla niej wartość najwyższa… Może – kto chce niech wierzy. W każdym razie taka „racja stanu”, która z Rosji czyni pierwszego wroga Polski, a z Polski pierwszego wroga Rosji, na pewno nie jest w naszym interesie. Nawet gdyby USA przysposobiły nas jako 51 stan. Nasza racja stanu, to jak najgłębsza integracja z Unią Europejską i dobre stosunki z sąsiadami.
    Druga teoria zaś mówi (choć ja w nią nie wierzę), że antyrosyjska linia pisma, jest osobistą zemstą redaktora naczelnego na prezydencie Rosji. Poszło podobno o to, że w trakcie jednego ze spotkań w Włodzimierzem Putinem podczas tzw. „Klubu Wałdajskiego”, red. Michnik został przez prezydenta Rosji potraktowany zdawkowo, choć nie powinien – dopominał się przecież o wypuszczenie z łagru „sumienia Rosji”, Michaiła Chodorkowskiego, który siedział za politykę, czy za złodziejstwo – już nie pamiętam. W każdym razie Michnik porównywał potem Chodorkowskiego do Mandeli, a Putin, który go ostatecznie rzeczywiście wypuścił przed terminem, potraktował go jak przestępcę, który poprosił o ułaskawienie.
    Jest jasne, że te dwie teorie w sposób daleko niepełny odpowiadają na pytanie o „zoologiczną” antyrosyjskość i „ślepą miłość” ukraińską „GW”. W każdym razie Miller musiał podrażnić jakiś wyjątkowo bolesny nerw „Wyborczej”, skoro skopali go aż tak brutalnie. Co prawda jej publicyści nigdy nie wzdragali się atakować swoich przeciwników wyłącznie epitetami, ale nazwanie Millera „agentem ideologicznego wpływu Rosji w Polsce” przekracza wszelkie granice. Ciekawe jak czułby się zespół „Wyborczej”, gdyby zaczęto mówić, że jest ona „organem partii banderowskiej” w Polsce.”

    Całość:
    http://leszek-miller.blog.onet.pl/2015/03/27/marek-baranski-brutalni-wsciekli-zli/#.VRW_MHXBux4.twitter

  395. Nemer

    Miałeś wątpliwości czy to spektakularne aresztowanie na posiedzeniu rady ministrów Ukrainy „łapówkarzy” nie jest zainscenizowane.

    Jak piszą sąd zwolnił dziś z aresztu oskarżonego ministra z powodu braku dowodów winy.
    Nieszczęśnik, który przez aresztowanie stracił lukratywną posadę zaklina się, że jest niewinny i chce się poddać badaniu na wariografie.

    Pzdro

  396. Tymczasem w wolnej Polsce:
    „Gość od „zamachu krzesłem” nadal siedzi w areszcie tymczasowym na Montelupich. Dopiero po tyg. pozwolono na doniesienie mu czystych ubrań.”

  397. Fidelio

    Barańskiemu jedno mogło umknąć.

    To mianowicie, że jest okres wyborczy a rządzącym w obliczu mizerii w kraju nie pozostaje nic innego niż tworzyć fantom wroga – w tym przypadku Ruska.

    Jak zauważam chocby w dyskusji blogowej fantom wroga-Ruska mobilizuje i spina wyborców POPiS-owskich. Prawicowcy z natury na takie bodźce lękowe są podatni.

    To klasyczny zabieg socjotechniczny polegający na tworzeniu mobilizującego emocjonalnie tematu zastępczego.
    I stąd ta narastająca atmosfera histerii.

    Pzdro

  398. Kartko,
    moja koleżanka hodowała sobie prosiaka, któren był zaplanowany na ubicie przed BN. Plan został wykonany, ale w paradę weszły wojska zaciężne stanu wojennego, a po drodze był strategiczny most. A na moście wiadomo. No i ciągniemy na sankach tego pół parsiuka, matka i ja, po tej godzinie policyjnej oczywiście, a tu ów z karabinem nas zatrzymuje i pod plandekę zagląda. Gorliwy był i wpadł na pomysł zawiadomienia władzy, a ja byłam gotowa rozpętać trzecią wojnę taka byłam wściekła, ale techniczne niedobory go zmogły – musiał by lecieć galopkiem a i to nie wiadomo gdzie. No i drugi był rozsądniejszy i naszeptał mu na ucho, że lepiej udawać, że nic nie widzieli, bo to i kłopotu mniej i bardziej ludzkie. Tym systemem parsiuk ocalał i wylądował na świątecznym stole.

  399. Pisał poeta:

    Francuz Francuzowi
    Funduje ślimaka,
    A Polak najchętniej
    Podgryza Polaka.

    Hiszpanowi Hiszpan
    Gra na tamburynie,
    A Polak podkłada
    Polakowi świnie.

    Włoch tak kocha Włocha
    Jak pawica pawia.
    A Polaka Polak
    Do wiatru wystawia.

    Anglikowi Anglik
    Robi przyjemności,
    Polak Polakowi
    Przykrości zazdrości.

    Konik nóżką grzebie
    Płacze dziewczę hoże,
    Polak do Polaka
    Z pyskiem, albo nożem

    Rzadko Polakowi
    Polak dobrze zrobi,
    To już takie nasze
    Narodowe hobby.

    A tak by się chciało
    Wstawić do czytanki,
    że Polak i Polak
    To są dwa bratanki.
    ==================

    Ku pokrzepieniu żaru polemicznego Tejota…..

  400. @KZP
    „To mianowicie, że jest okres wyborczy a rządzącym w obliczu mizerii w kraju nie pozostaje nic innego niż tworzyć fantom wroga – w tym przypadku Ruska.

    Jak zauważam chocby w dyskusji blogowej fantom wroga-Ruska mobilizuje i spina wyborców POPiS-owskich. Prawicowcy z natury na takie bodźce lękowe są podatni.

    To klasyczny zabieg socjotechniczny polegający na tworzeniu mobilizującego emocjonalnie tematu zastępczego.
    I stąd ta narastająca atmosfera histerii.”

    A to na pewno.

  401. Ewa-Joanna

    Trafiłaś na ludzkiego funkcjonariusza.

    Numer był z moją pierwszą świnią. Jeszcze przed wyzwoleńczym zrywem solidarnościowym to się działo.

    Tę mi akurat umyślni przywieźli. Dla niepoznaki była zawinieta w jakiś koc.

    Dzwonek do drzwi, otwieram i wchodzi dwóch facetów ze świnią w kocu. Rzucili ja na podłoge i wyszli.

    A ja stanąłem jak słup soli, bo nie miałem pojęcia co z nią zrobić. Trochę mnie to przytłoczyło.

    W końcu przypomniało mi się, że po krewnych odziedziczyłem przedwojenny poradnik dla gospodyń wiejskich. Znalazłem w nim jasne tablice poglądowe jak rozebrać świnie.

    Więc wziąłem nóż, tasak i patrząc na tablice przystapiłem do rozbioru.

    I nawet mi ta sekcja dobrze wyszła.
    Przy nastepnych było juz z górki.

    Samo życie człowieka zmuszało do nauki różnych przydatnych umiejętności. I kto wie czy się te umiejętności jeszcze nie przydadzą.

    Pzdro

  402. Kartka z podróży 27 marca o godz. 23:10 pisze: Miałeś wątpliwości czy …

    Kartko z Podróży 😉
    i nadal mam, bo nie wiem czy jest „czysty”, czy ma gdzieś zakitraną teczkę RWD (ratuj własną d…) i tylko dlatego nie dopadł go jeszcze „seryjny samobójca”. Ale wszystko przed nim.
    Tak dla jasności, to zdaje się, że wiceministrem SW odpowiedzialną za zwalczanie korupcji jest osoba „zagraniczna”, bo Gruzinka, kumpelka Saakaszwilego.
    Dziękuję za info i pozdrawiam, Nemer

  403. Ewa-Joanna

    Coś na temat

    https://www.youtube.com/watch?v=ALLfC9n5wpI

    Pzdro

  404. Masowe mordy w Ruandzie trwały od 7 kwietnia do połowy czerwca. Jak przypominał Shmuley Boteach w artykule o niesławnych decyzjach ówczesnej administracji amerykańskiej: „21 kwietnia 1994 r. kanadyjski dowódca sił ONZ w Ruandzie, generał Romeo Dallaire, powiedział, że wystarczyłoby mu 5 tysięcy żołnierzy, by natychmiast zatrzymać ludobójstwo. Ponadto jeden nalot na radio RTLM uniemożliwiłby Hutu koordynowanie działań ludobójczych.”

    Nie tylko zakazano kanadyjskiemu generałowi podjęcie jakichkolwiek działań, ale decyzją Rady Bezpieczeństwa ONZ zredukowano kontyngent sił pokojowych z 5 tysięcy do 270 żołnierzy. Sekretarz Generalny ONZ, Kofi Annan, był tu zaledwie wykonawcą oczekiwań i nacisków administracji prezydenta Clintona.
    http://studioopinii.pl/andrzej-koraszewski-kiedy-slowa-zabijaja/
    ===============

    Ciekawy tekst……

    Nasze media prowadzą obecnie polowanie z nagonką na ruskich.
    Czym to zaowocuje?
    Podobnymi scenkami?
    Wyprodukowanie bomby nienawiści jest łatwe.
    Rozbrojenie długotrwałe…….

    A nasz sojusznik niestety celuje w minowaniu i bombardowaniu świata……

  405. Ewa-Joanna 27 marca o godz. 23:36 pisze: Tym systemem parsiuk ocalał i wylądował na świątecznym stole.

    @Ewo-Joanno,
    piękne zdefiniowanie oksymoronu. Gratuluję i pozdrawiam, Nemer

  406. „Shocking: the Obama administration put pressure on Kiev to fire the popular Dnipropetrovsk governor Igor Kolomoisky http://blogs.pravda.com.ua/authors/lesche…”

    https://twitter.com/StateOfUkraine/status/581589839423885313

  407. Kartka z podróży
    Tak naprawdę to oni byli bardziej wystraszeni niż my, zwyczajni chłopcy ze służby czynnej. Przecież ich przywieźli nocą do nieznanego miasta i ustawili na tym moście i kazali pilnować czort wie czego.

  408. Nemer,
    dzięki 🙂

  409. wiesiek59
    28 marca o godz. 0:05
    juz starozytni grecy mówili, że słowo jest ostrzejsze niż miecz;
    role jezyka w aparacie totalitarnej przemocy zanalizował znakomicie victor klemperer w „LTI”{lingua terti imperii)…

  410. Już trzeci dzień niwinny tekst czeka na moderowanie u red. Szczurka,
    cholera jasna
    ———————————————————–
    26 marca o godz. 14:09

    Prawda bardzo trudno przebija się do świadomości człowieka,
    wiara ma bezgranicznie otwarte wrota.
    Zachód nie tylko Polskę doprowadził do zadłużeniowego ubóstwa, do ruiny gospodarczej, społecznej, edukacyjnej, demograficznej, politycznej, kulturowej….
    przez ostatnie 25 lat panowania,
    nie dostrzega się tego, że to samo stało się z Ukrainą, trochę inną metodą:- zrobili
    to agenci Zachodu; oligarchiczna banda….
    Zachód do ruiny doprowadza również siebie, tylko jest to przesunięte w czasie,
    udaje, że tego nie widzi, bo prawda koli w oczy…Ci zza kałuży robią wszystko,
    dla upadku Europy….to nie dotyczy UK, tu ludzie mają trochę inny rozum,
    imperialny.

    Twój komentarz czeka na moderację.
    ———————————————————————————

  411. Proszę sobie zrobić pranie mózgu, po to, żeby nam magiel nie zaszkodził:

    https://www.youtube.com/watch?v=6u8LeIBcAPg

    W tym wykładzie jest geneza, przyczyna – cząstkowa, tego , dlaczego ludzie są depresyjni, że pilot zrobił to co zrobił.
    Ludzie zachodu uprawiając ziemię, produkty roślinne – nie stosuję od pewnego czasu
    – gnoju, naturalnego nawozu, a potem się dziwią, że chorują — z braku jakiegoś niewinnego pierwiastka w swojej diecie – często mikroskopijnych jego ilości.
    Suplementacja tego nie zastąpi.

  412. Straszenie Rosją.
    Wraz z wizytami kolejnych amerykańskich samolotów, wozów bojowych lub rakiet przeciwlotniczych – straszenie Rosją w prawie wszystkich mediach zagranicznych funkcjonujących w Polsce rozkwita pełną mocą. Obecność amerykańskiego sprzętu wojskowego i załóg wymienianych rotacyjnie, ma być – jak można przypuszczać próbą symetrycznej odpowiedzi na rosyjską obecność wojskową na Białorusi i w Kaliningradzie. Przy czym, nikt nie zauważył pewnej istotnej różnicy – Rosja przeprowadza ćwiczenia na wielką skalę, jak również zwiększa aktywność niektórych komponentów swojego potencjału odstraszania – właśnie ze względu na agresywną postawę NATO.

    Niestety nasz problem polega na tym, że Sojusz – demonstracyjnie „rejterując” z krajów bałtyckich pojazdami kołowymi jest zdolny generalnie kreować fikcję, którą Rosjanie odbierają na poważnie. W efekcie więc „pogrywania” kwestią bezpieczeństwa, zaczynamy się licytować z o wiele niższej pozycji, na bezpieczeństwo poprzez parady drogich i strzelających zabawek, chociaż taki nie jest nasz cel. Teoretycznie przecież zachodnia propaganda i rządu w Polsce także, wmawia ludziom, że te działania są w „reakcji na”. Powstaje wówczas naturalne pytanie, które warto zadać z pełną świadomością przed katastrofą – czy jeszcze ktoś pamięta od czego się to zaczęło i czy strony są w stanie uzgodnić w tym zakresie wspólną, obustronnie uznawaną wersję, czy też różnią się diametralnie w ocenie faktów, jakie zainicjowały łańcuch tego dramatu?

    Nasz problem polega na tym, że już nie wiadomo od czego się to zaczęło, a na pewno propaganda władająca Zachodem, nie pozwoli na to, żeby przypomnieć o takich rzeczach jak ludobójczy mord w Odessie 2 maja 2014 roku i inne dramatyczne świadectwa prześladowania ludności rosyjskojęzycznej na Ukrainie, jak również nikt nie podniesie kwestii totalnej nielegalności przeprowadzonego przez sponsorów Majdanu zamachu stanu. Nie ma co liczyć na obiektywizm. Natomiast jeżeli chodzi o zalew propagandy wyrażającej przekaz jedynie słusznej prawdy i interpretacji faktów, to już jest tego w nadmiarze.

    Jeżeli do retoryki wojennej dodamy kwestie wrogości gospodarczej, zamykające się w pięknym karzełku zachodniej propagandy o rosyjskim „pistolecie gazowym”. I inne tego typu retoryczne kwiatki, czy też narastającą wrogość polityczną. Często zupełnie niepotrzebnie podsycaną na warstwie emocjonalnej (np. ahistoryczne wypowiedzi pana ministra Schetyny), czy też demonstracyjne wymanewrowanie „nie zapraszania” pana Władimira Putina na rocznicę wyzwolenia obozu w Oświęcimiu. Ewentualnie próbę – zdaje się (no, bo nie wiadomo jak to nazwać) „udawania”, że wojna zakończyła się w Gdańsku, to widać że społeczeństwo jest już programowane na dalszą część scenariusza. Nie da się tego inaczej wytłumaczyć, albowiem nawet pomimo małego resetu jakim było odejście Tuska i jego niestety ministra spraw zagranicznych, główna oś retoryki wyrażanej przez czynniki oficjalne i opiniotwórcze w Warszawie jest taka sama, a nawet pod pewnymi względami nieco bardziej jadowita i finezyjna niż wcześniejsze proste mijanie się z prawdą i kreowanie własnej wersji prawdy.

    Dzisiaj wszystkie komunikaty o Rosji zaczynają się od przesłania dawki strachu, nawet jak relacjonowano z uporem autodestrukcji intelektualnej wizję „śmierci” Władimira Putina podczas jego niedawnego „zniknięcia”, to jednym ze scenariuszy był przecież zamach stanu w Rosji dokonany przez siły, „jeszcze mroczniejsze niż sam Putin i jego otoczenie”.

    Drugim elementem prawie każdego komunikatu jest próba udowodnienia za każdą cenę i pod każdym względem – rzekomej bezprawności, napastliwości, złych intencji i w ogóle w ujęciu generalnym – złej motywacji jakichkolwiek interakcji, a nawet bierności ze strony Rosji. W tym znaczeniu, że nie liczy się rzeczywistość, tylko rzeczywistość wirtualna, wręcz nakładkowa – przykładowo pan minister Ławrow może się wysilać na tłumaczenie rosyjskiego stanowiska, podczas gdy jego słowa są zastępowane napastliwym komentarzem, a już niema, ale przemawiająca postać to oczywiście kolejny dowód na złe intencje ze strony Rosji itd. W ogóle za sam pomysł na to, żeby relację z konferencji prasowej szefa dyplomacji termojądrowego supermocarstwa zastąpić, pantomimą ilustrowaną wyrwanym z kontekstu komentarzem powinni rozdawać nagrody. To jest bowiem przykład na tak zwane – kłamstwo ostateczne i zupełne. Zachód nie potrzebuje już słuchać Rosji, wystarczy nadać odpowiedni wydźwięk „rosyjskim pogróżkom” i sprawa jest jasna – to oni są źli, a my dobrzy. Proste, czytelne schematy, nie wymagające żadnego myślenia.

    Trzecią składową są próby ironizowania albo wyśmiania, wszelkiego rodzaju próby pozbawienia Rosję, a w szczególności osobę pana Władimira Putina czci i godności. Na szczęście w naszych przekazach propaganda nie jest tak prymitywna jak na Ukrainie, jednakże nazwisko Putin jest odmieniane przez praktycznie wszystkie przypadki jako symbol, a wręcz archetyp zła i agresji, ewentualnie kłamstwa i działania skrytego, bo wiadomo „z jakich służb” wywodzi się Prezydent Federacji. Szczególnie szkodliwe są programy telewizyjne i relacje prasowe zachodnich mediów, w tym polskich – realizowane kub przesyłane w/z Federacji Rosyjskiej, gdzie napastliwa propaganda często wykracza nie tylko poza poziom rozumnej krytyki, ale często po prostu potwierdza rosyjski przekaz informacyjny, albowiem „nasi” specjaliści od nienawiści i kłamstwa nie potrafią zafałszować prawdy, za którą stoi zjednoczony w sposób autentyczny – rosyjski Naród.

    Oczywiście na to wszystko nakłada się jeszcze szkło powiększające wyborów w Polsce, których mamy w tym roku pod dostatkiem. Niestety to tylko wyostrza przekaz i powoduje, że chęć straszenia mitycznym już rosyjskim zagrożeniem jest tak olbrzymia, że prawdopodobnie niektórym z kandydatów w wyborach prezydenckich prawdopodobnie zależałoby na tym, żeby rzeczywiście doszło do jakichś trudnych w jednoznacznej interpretacji zdarzeń pomiędzy naszymi krajami. Nic bowiem bardziej nie przysparza głosów niż wewnętrzne rozgrywanie nienawiści i strachu. Znano to w Atenach, Rzymie, na dworach feudalnych monarchów Europy, a nawet Szekspir pisał o tym dramaty!

    Pozostaje nam tylko mieć nadzieję, że Rosjanie – obserwujący Polskę oczami swoich dziennikarzy, nadal będą wykazywać w przeważającej większości ten zdrowy dystans i przyjazny rozsądek, który co prawda czasami przyjmuje trudną dla Polaków formułę przedstawiania spraw w dobranych kontekstach, jednakże jak dotąd przez ostatnie lata był dla Polaków generalnie neutralny (to oczywiście uśrednienie), ze wskazaniem na przychylność demonstrowaną chociażby poprzez brak powtarzania w rosyjskich mediach największych rusofobicznych bzdur niestety większości naszych polityków lub kłamstw środowisk lansujących się na nowych „sowietologów”.

    Pomimo straszenia Polaków Rosją i Rosjanami, jest jeszcze czas, żeby odkłamać to całe zło i przynajmniej starać się o podtrzymywanie małych głosów rozsądku. Lepsze to niż nic, jednakże skala zakłamania jest tak potężna, że nie będzie można się dziwić, jeżeli ktoś z „tamtej strony” będzie chciał nam wystawić rachunek. Módlmy się wówczas, żeby był to tylko rachunek symboliczny lub propagandowy…

  413. fidelio
    27 marca o godz. 20:44
    Wyobraź sobie podobną audycję w rosyjskiej telewizji, kiedy spuszczona z łańcucha zgraja wściekłych psów, większość z tytułami profesorów, z pianą na ustach atakuje najgorszymi epitetami najwyższe władze najjaśniejszej? Mógłbyś pofantazjować nieco i odtworzyć taką sytuację, Myłoby bardzo wesoło.

  414. fidelio
    27 marca o godz. 23:08
    Można domniemywać, że coraz więcej udziałów w Gazecie przejął ukraiński oligarcha Kołomyjski. Płaci więc wymaga. Swoją drogą ten wielonarodowy typek, oszust i złodziej stanowi niespotykaną w historii mieszankę „Żyd faszysta” nawiązujący do dawnych polskich arystokratów kolonistów na Ukrainie, którzy posiadali większe armie niż król polski. Robili co chcieli i dorobili się rozbiorów. Na czym wiele nie stracili. Nie straci także Kołomyjski i Michnik. Wszystko wskazuje na to, że któryś inny ukraiński oligarcha utopił znaczne sumy w „Polityce”.

  415. @Tasma
    A propos nastawienia propagandy zachodniej wobec Rosji:
    Из письма жены немецкого солдата, найденное на его трупе в 1942 году: „Мы тут все в Гамбурге до глубины души возмущены упрямством и бессовестностью русских, которые никак не соглашаются прекратить своё глупое и бессмысленное сопротивление”.

  416. Żołnierz Wolności wstąpił na medialną arenę na odcinku EP

    Zachód totalnie kłamie, czadzi kłamstwem swoich, Polska naiwna, uległa, głupia i nienawistna. Zwykłego zarządcę dużego kraju, korektora granic kreuje na, o zgrozo, niesympatyczną postać gotową nacisnąć taki guzik, jaki mu się spodoba.

    Cytat z odcinka ukraińskiego
    “Żyd faszysta” nawiązujący do dawnych polskich arystokratów kolonistów na Ukrainie.”

    Mój komentarz
    Żołnierz Wolności nie umarł, on żyje wiecznie, on wie co nas boli, on nas wyzwoli, on tnie obosiecznie – jak Żyd to faszysta, jak Putin, to turysta zbłąkany po stepie wącha kwiatki, to zwykłe Putina są przypadki.
    Polaczki się trzęsą dostają s…ki.
    Kto was narodku tak ogłupił, kto was chłopaki do szczętu złupił, kto was zanęca na Rosję iść, kto każe czekać na powrót taty?
    – Sajedinionnyje Sztaty!
    Pzdr, TJ

  417. Dawno, dawno temu, Pietrzak wywoływał aplauz tekstem:

    „Pies powinien mieć wszczepioną miłość do Związku…….Kynologicznego”

    Nie dawało to specjalnych efektów, Polacy byli impregnowani na propagandę i sceptyczni.
    Obecnie wszczepić im nienawiść jest chyba łatwiej, sądząc po wynikach sondaży.
    Gdzie dystans, sceptycyzm, zdrowy rozsądek?
    Pewnie wyjechał z tego kraju…….

  418. Wiesiek59

    „Polacy byli impregnowani na propagandę i sceptyczni. Obecnie wszczepić im nienawiść jest chyba łatwiej, sądząc po wynikach sondaży.”

    Nienawiść to emocja. Jak większosć emocji ma podłoże lękowe. Tak więc źródeł tej emocji nie ma co szukać w propagandzie ale w braku poczucia egzystencjalnego bezpieczeństwa.
    Propaganda jedynie wyzwala to co ukryte, wyparte.

    Impregnacja na propagandę i sceptycyzm, jak piszesz, wynika z emocjonalnego porządku wewnętrznego, zrównoważenia. W takim stanie agresywny przekaz propagandowy jest odrzucany jako niepokojacy, wrogi. Albo racjonalizowany.

    W latach 80 (stan wojenny) mieliśmy dużą odporność na podobny przekaz propagandowy ponieważ widzieliśmy świat jaśniej (my – oni), mieliśmy wsparcie społeczne(środowisko rodzinne, zawodowe, przyjacielskie … ) i dzięki temu wbrew pozorom dużo większe poczucie bezpieczeństwa. Mieliśmy swój nieźle zorganizowany świat przeciwko „onym”.
    Teraz, w tej mrocznej społecznej dżungli, ludzie doświadczają tego bezpieczenstwa w mniejszym zakresie.

    Tak więc propaganda żyje na ich roztelepanych emocjach. Telepiąc nimi zresztą.

    Co do sondaży…. .
    Określenie Polacy jest z arsenału propagandy.
    Jacy Polacy? Skąd pochodzący? W jakim wieku? Jak wykszłceni? Jakiej płci? Jakiego statusu materialnego? Jakich poglądów politycznych? Z jakim stosunkiem do religi ? ….

    Podawałeś kiedyś ciekawe choć uproszczone badania na temat stosunku do wojny z Rosją.

    Z niego można było z grubsza odczytać jacy to Polacy palą się do wojny z Rosją. A jacy mają ten propagandowy przekaz w dupie.

    Pzdro

  419. @KZP
    „W latach 80 (stan wojenny) mieliśmy dużą odporność na podobny przekaz propagandowy ponieważ widzieliśmy świat jaśniej (my – oni),”

    Z odpornością na przekaz propagandowy pozostało przekonanie, że idzie on tylko z jednej (wschodniej) strony.

  420. Także paradoksalnie doświadczenia z poprzedniego ustroju sformatowały świadomość polskiego społeczeństwa w ten sposób, że stało się ono bezbronne wobec propagandy płynącej z innych źródeł niż Moskwa.

  421. tejot
    28 marca o godz. 11:22
    Marnujesz tutaj talenty. Przypomnij sobie Wietnam , Kambodżę, Laos, Afganistan, Grenadę, Nikaraguę, Kubę, Jemen, Somali, Irak, Kiejkuty, Szymany, AbuGarbi, Syrię, Serbię, Libię i teraz Ukrainę.

  422. Kartka z podróży
    28 marca o godz. 12:26

    Cały czas odnoszę sie do zarządzania emocjami tłumu, dokonywanymi przez media i polityków. To jest właśnie POLITYKA.
    Jak ładnie to pan Kurski lapidarnie ujął „ciemny lud to kupi”……

    Obecny lud zdaje sie znacznie ciemniejszy niż nasze pokolenie.
    Jest dzięki reklamom, bezkrytyczny w stosunku do źródła przekazu.
    Pan z telewizora ma zawsze rację……

    Niedawno robiono na naszej populacji badania wpływu reklam na zachowania konsumenckie. Okazało się, że sprzedaż paraleków, suplementów itp, wzrasta po kampanii reklamowej o 30%…..
    A przecież mechanizm jest dokładnie TAKI SAM.
    Reklama wpływa na zachowania konsumentów.
    Reklama wpływa na zachowania wyborców.

    Reklamowanie nienawiści, demonizowanie Putina, wytworzyło negatywne nastawienia.
    Dokładnie taki mechanizm- wzbudzania nienawiści- skończył sie śmiercią Narutowicza.
    Niestety, nasze głąby dziennikarskie i polityczne, nie widzą tego, niedouczone tłumoki nie są w stanie dostrzegać analogii.
    Zresztą, tak samo jak w innych krajach.
    Posiać nienawiść, szowinizm, i czekać na wzrost?
    Plon jest z góry do przewidzenia……
    Czystki etniczne, pogromy, wojna.

  423. Przeciwnicy wladzy przed rokiem 1989 mieli oparcie na Zachodzie – intelektualisci,zwiazki zawodowe,Kultura Paryska,Radio Wolna Europa i fundusze przekazywane za posrednictwem Watykanu.
    Od czasu neoliberalnej kontrrewolucji spoleczenstwo nie ma pomocy ani od Kosciola ani od osrodkow demokratycznych na Zachodzie.
    Moze powinnismy analizowac jak zorganizowali sie w podobnych warunkach Grecy i Hiszpanie ,tworzac ruchy protestu Syriza i Podemos.

  424. Taśma
    28 marca o godz. 13:18

    Zabijanie kolorowych nie jest grzechem.
    A jeżeli sa to Czerwoni, jest zasługą wobec Boga.
    Mniej więcej takie rozumowanie funkcjonuje w paru krajach.
    Powstrzymywanie komunizmu kosztowało jakieś 30-40 milionów ofiar.
    A szeroka definicja komunizmu to przedkładanie dobra własnego kraju nad interesy korporacji ponadnarodowych.

  425. Fidelio

    „Także paradoksalnie doświadczenia z poprzedniego ustroju sformatowały świadomość polskiego społeczeństwa w ten sposób, że stało się ono bezbronne wobec propagandy płynącej z innych źródeł niż Moskwa.”

    To jest własnie zadziwiające.
    Nie wiem jak to zinterpretować bo przecież przekaz propagandowy w treści, formie, języku … jest tak specyficzny a zarazem uniwersalny, że trzeba być ślepym i głuchym by tego nie zauważać.
    Nie wiem jak można to bezrefleksyjnie łykać.

    Czasem gdy czytam komentarze zastanawiam się gdzie ich autorzy byli w latach 80.

    Pzdro

  426. Wiesiek59

    Ja jednak uważam z perspektywy kresów zachodnich kraju, że nie jest tak źle z krajanami.

    Po prostu za sprawą mediów i internetu obcujemy z ich specyficzną reprezentacją.

    Pzdro

  427. folwarkPn
    28 marca o godz. 13:47

    Wszystkie prawie NGO są finansowane w konkretnym celu.

    Syriza nie będzie finansowana z zewnątrz, bo jej cele są sprzeczne z interesami darczyńców, a nawet podważają ich dotychczasową pozycję.
    Czy Polacy przełamią marazm i atomizację społeczeństwa?
    Kwestia czasu……
    Zasobność tych naszych 2,7% płacących podatki w II grupie podatkowej, oparta jest na pauperyzacji pozostałej części- 97,3% populacji, kiedyś się obudzi.
    A tymczasem, rząd dociska śrube fiskalną, a pan Szczurek wymyśla nowe sposoby opodatkowania dość mikrych dochodów pracującego Polaka.

  428. Wiesiek podał definicję komunizmu.
    Sieć jest pełna tego rodzaju definicji, na tego typu definicjach zasadzają się wszelkie teorie rządów światowych, Protokołów Mędrców Syjonu, żydofaszystowskich banderowców, katofaszyzmu, katoróżowców, Watykan ramieniem CIA, Putin obrońca chrześcijaństwa, Angela Merkel córka fuehrera, Tusk wredny Niemco-Kaszub, klasa polityczna w trzech osobach (Tusk-ojciec, Kopacz-córka, duch POPiSu) zawłaszczyła Polskę, a co gorsza zmanipulowała i ogłupiła, prawda idzie od Wschodu (i nie może dojść bo pani Nuland rozdaje dolary), itd.
    Memy, króciutkie wpady do mózgów introwertyków, strzały Putina do serc wątpiących, hipotezy alternatywne i różnego rodzaju równoległe prawdy pełnią od wieków to samo zadanie – tłumaczą na zamówienie wszystkie wątpliwości jasno i prosto, w kilku zdaniach, a jak trzeba, to i w jednym zdaniu – komunizm, to przedkładanie dobra własnego kraju nad interesy korporacji ponadnarodowych.

    Po co nam nauki, te wszystkie filozofie, ekonomie, Marksy, Engelsy? Prawdę dziś prosto i łatwo odnajduje się poprzez kliknięcie klawiszem w sieć i równie prosto i łatwo przekazuje się kliknięciem dalej.
    Pzdr, TJ

  429. @KZP
    „To jest własnie zadziwiające.
    Nie wiem jak to zinterpretować bo przecież przekaz propagandowy w treści, formie, języku … jest tak specyficzny a zarazem uniwersalny, że trzeba być ślepym i głuchym by tego nie zauważać.
    Nie wiem jak można to bezrefleksyjnie łykać.

    Czasem gdy czytam komentarze zastanawiam się gdzie ich autorzy byli w latach 80.”

    Mnie to nie dziwi. Przecież wróg jest dla nich ten sam co w latach 80-tych. Nadal walczymy z tym samym wrogiem, który się odradza, jest właśnie jak w latach 80-tych, znowu walczymy z propagandą moskiewską. To bardzo wygodne jak się nic nie zmienia.

  430. Fidelio

    ” To bardzo wygodne jak się nic nie zmienia.”

    Chyba trafiłeś w sedno. Nazwałbym to lenistwem umysłowym. Oczywiście na tle emocjonalnym.

    Pzdro

  431. tejot
    28 marca o godz. 14:22

    Mistrzowsko opanowałeś wyparcie ze świadomości niewygodnych faktów, czy koncepcji sprzecznych z twoim światopoglądem.
    Cóż, to twoja prywatna sprawa.
    Każdy z nas porządkuje rzeczywistość na swój własny, indywidualny sposób……

    Z mojego punktu widzenia, zachowania kilku krajów na arenie międzynarodowej są dość schematyczne. W trosce o interesy własnych firm, napadają inne, bądź zmieniają im rządy na bardziej wygodne.
    Każdy pretekst jest dobry.
    A jednym z najczęściej stosowanych jest zwalczanie terroryzmu, czy komunizmu.
    Sankcje, demonizowanie, militarna agresja, to sztampowa reakcja dla niepokornych.
    Nie chcesz dostrzegać?
    Trudno….

  432. Magiel to dobro wspólne, ok. Ale zanim użyje się go jako synonimu, warto sprawdzić co to takiego ten magiel, jak działa. A tam – widzi Pan – panują wysokie, odkażające temperatury…

  433. wiesiek59
    28 marca o godz. 13:42
    ======================================
    Ostro pojechałeś – Wiesław. Słusznie z resztą.
    Powstaje pytanie – dlaczego światowi politycy zachowują się nieracjonalnie, bez rozsądku.
    To nie tylko polityki dotyczy, to samo dzieje się w szeroko rozumianej nauce,
    kulturze, wszędzie….

    Wspólnym mianownikiem dla tej światowej głupoty jest — miażdżyca, a właściwie
    nasza dieta..
    Co to jest miażdżyca? Zmniejszanie się przekroju naczyń krwionośnych, tych
    wielkich, średnich i tych bardzo małych , na przykład znajdujących się w mózgu.
    Kiedy takie zwężanie powstaje? Na pewno nie dlatego , że Pan Bóg chce nam dokuczyć.
    Miażdżycy się nie leczy, nie ma takiej choroby w zestawie chorób NFZ, leczy się skutki miażdżycy. Próbuje się leczyć, prawie zawsze nieskutecznie.

    Składniki pokarmowe dla naszych „członków’ znajdują się we krwi, są to również składniki potrzebne dla mózgu, układu nerwowego. Jeżeli naczynia krwionośne
    są zwężone, w mózgu, to musi mieć swoje konsekwencje – nasz mózg pracuje
    tak, jak byśmy do benzyny dolewali wody w naszym samochodzie, krztusi się.

    Opis mechanizmu doprowadzającego do zwężenia naczyń jest złożony. Przeciętny człowiek, prosty, powinien wiedzieć, że to zależy od składu diety. Są dwa składniki
    które powodują miażdżycę : węglowodany czyli cukry, od tych prostych chemicznie do złożonych oraz białko, ale tylko wtedy jak jest go w naszej diecie za dużo.

    Mechanizm powstawania miażdżycy prezentowany przez medycynę oficjalną jest
    fałszywy. Tego prawidłowego mechanizmu medycyna nie chce zaakceptować. Jest tak zawzięta w swojej przewrotnej wiedzy, „zamiazdżona” miażdżycą, że wiedzy
    prawidłowej nie jest w stanie zrozumieć, pomimo tego , że chce to zrobić.

    To samo dzieje się z pozostałą bandą „myślicieli politycznych” i całą resztą.
    Przyczyna patologii jest zawsze prosta, śmieszna – w naszym przypadku
    – zatkane naczynia krwionośne doprowadzające krew do mózgu.
    Oddzielnym problemem jest skład biochemiczny krwi – również jej wartość
    — zależy od składu diety.

    W naszych czasach Stany Zjednoczone Ameryki przodują w miazdżycorodnym
    odżywianiu – efekty widać , w tym, co tak często jest krytykowane na blogu
    – en passant.

    Na przeciwnym biegunie występowania miażdżycy i innych chorób cywilizacyjnych,
    są CHINY – przypadek zrządził, że Chińczyk jest karmiony najlepiej na świecie, potem dopiero jest Szwajcar, Szwed, Brytyjczyk, Norweg………
    Tak to się porobiło po 1989 roku, żeby było śmiesznie, za staraniem, nieświadomym, zamiażdżonym, z powodu własnej niewiedzy, samych Amerykanów.

    Biorąc pod uwagę to co napisałem, w wielkim skrócie, wyżej – krytycyzmu wobec polityków, naukowców….- nie powinniśmy się bać, ograniczać w naszych wypowiedziach, nawet, jeżeli są to autorytety państwowe, naukowe i każde inne.
    Nie krytykując szkodzimy sobie i naszym dzieciom.
    Nie należy się bać służb,które z całą pewnością czytają blogi POLITYKI ,tam są tacy sami ludzie, jak my blogierzy.

  434. Szkolenie rebeliantów powinno ruszyć wiosną lub wczesnym latem. Departament Obrony USA zakłada, że pierwsza, 400-osobowa, grupa bojowników będzie gotowa do walki jesienią br. Program szkoleniowy zostanie zrealizowany na terenie państw regionu, w tym Turcji, Jordanii, Arabii Saudyjskiej i Kataru (Porozumienie o szkoleniu Syryjczyków, 2015-02-23).

    USA liczą, że do końca br. szkolenie przejdzie ok. 3 tys. bojowników. W kwietniu 2016 gotowych do walki ma być 5 tys. rebeliantów. Ogółem, w ciągu najbliższych kilku lat USA i ich regionalni sojusznicy chcą przeszkolić ok. 15 tys. syryjskich rebeliantów. Ich zadaniem będzie walka z Państwem Islamskim i innymi organizacjami islamistycznymi, często powiązanymi z al-Kaidą, w tym Dżabhat an-Nusra.
    http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=16031
    =================

    Jak to nie jest mieszanie sie w wewnętrzne sprawy innych państw, sponsorowanie terrorystów, próba obalania szefów niepokornych rządów, to ja świętym zostanę…….

    Tym krajom wolno więcej?
    A któż ich do tego upoważnił?

  435. Wiktor Ross: widać koniec systemu Putina

    – W Rosji doj­rze­wa prze­świad­cze­nie, że do końca tego roku – przy utrzy­ma­niu sank­cji – Rosja może zo­stać ban­kru­tem – mówi One­to­wi dr Wik­tor Ross, dy­plo­ma­ta, były am­ba­sa­dor Pol­ski w Moł­da­wii i Ar­me­nii oraz były szef misji dy­plo­ma­tycz­nej am­ba­sa­dy RP w Rosji. Jak do­da­je, w Rosji za­pa­no­wał „kli­mat zu­peł­nej fa­szy­za­cji kraju”, a sys­tem Pu­ti­na jest już w fazie „schył­ko­wej”.

    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/wiktor-ross-widac-koniec-systemu-putina/w3yp45

  436. Wacław1
    28 marca o godz. 14:53

    Diagnoza jest stara jak świat.
    To nie miażdżyca, tylko chciwość i żądza władzy.
    Reelekcje są kosztowne i wymagają sponsorów.
    A sporo ludzi dla splendorów i kasy zrobi absolutnie wszystko.
    Marzenia Czyngiz Chana, Napoleona, czy Aleksandra, nie umarły wraz z nimi.
    W każdym pokoleniu rodzą się takie typki które chcą sprawować władzę nad INNYMI.

    Podawanie fałszywych motywów działania nie zda się na nic, skoro można z łatwością obnażyć je za pomocą naszego ulubionego cui bono?
    Komu służy wojna, pokój, zdobycie rynku zbytu, złóż surowców, kontroli nad rządem innego państwa?
    Medialna ściema nie jest w stanie zrobić wszystkim wodę z mózgu……

  437. wiesiek59
    28 marca o godz. 15:03
    ==========================
    To co nazywasz diagnozą jest objawem patologii, odwiecznej.
    Skojarzenie tego z dietą, miążdżycą, jest rzeczą nową, niezwykle nową,
    odkrytą przez polskiego lekarza Jana Kwaśniewskiego – w roku 1968 roku
    to się stało.
    To dr Kwaśniewski opisał odkrył przyczyny miażdżycy, do tego w sposób naukowy,
    w oparciu o doświadczenia ; cudze i własne.
    To samo dotyczy wartości biochemicznej krwi – zależy od pokarmów zjadanych
    przez człowieka

    Pierwotną, pierwszą przyczyną określonych zachowań człowieka jest dieta, chciwość i żądza władzy, jest tylko objawem i wiele innych rzeczy, praktycznie wszystko.

    Wiedza Jana Kwaśniewskiego nie znajduje uznania, co nie jest nowością w historii
    człowieka. Za odważne myślenie wielu spalono na stosie.

  438. Wacław1
    28 marca o godz. 15:27

    Eskimosi, czy hodowcy reniferów, mają najbardziej mięsną dietę.
    Ale krwiożerczy nie są……..nie podbijają innych narodów.
    Chocby dlatego, że nie ma tam ciśnienia demograficznego.
    Skandynawowie przy diecie bardzo mieszanej zaś, podbili swego czasu kilka krain.
    Pasterze owiec wytworzyli w Grecji, czy Rzymie, agresywną cywilizację, a przecież wilków nie jadali…..

    Ta teoria nie trzyma się kupy, po prostu……

  439. Drzwi wyjściowe dla Greków są tam
    W ubiegłym tygodniu nowy rząd grecki skutecznie przyjął nową „ustawę w sprawie kryzysu humanitarnego”, zapewniającą najuboższym Grekom dodatki mieszkaniowe i pomoc żywnościową w sytuacjach kryzysowych. Rozmiar władzy scentralizowanej w UE można sobie uzmysłowić chociażby po tym, jak niewybrana z wyborach Komisja Europejska w Brukseli nazywa tę ustawę „jednostronnym posunięciem”, sugerując, że rząd grecki nie ma suwerennego prawa do przygotowywania i zatwierdzania ustaw, które zapewniają zaspokojenie najbardziej podstawowych potrzeb ludności. Premier Tsipras ujawnił również plany ponownego uruchomienia państwowego nadawcy TV i zaoferował podatnikom łagodniejsze warunki dotyczące spłaty zaległych podatków, nie czekając na „zielone światło od międzynarodowych kredytodawców”, co pewnego urzędnika UE skłoniło do powiedzenia: „Panuje powszechne przekonanie, że strona grecka zupełnie straciła kontakt z rzeczywistością”. Czyli, innymi słowy, co do cholery myśli sobie grecki rząd, nieco popuszczając najbiedniejszym. To po prostu skandaliczne! Kim jest ten Tsipras, kumuchem?? Do chóru dołączył MFW, donosząc, że Grecja jest „najmniej pomocnym krajem spośród wszystkich, z którymi organizacja miał do czynienia w swojej 70-letniej historii”, i twierdząc, że ten buntowniczy kraj nie dotrzymuje warunków porozumienia z lutego b.r., dotyczącego przedłużenia programu pomocowego wartości 254 miliardów dolarów. Dobrze. Najwyższy czas, żeby ktoś postawił się tym psycholom.
    https://pracownia4.wordpress.com/2015/03/26/chaos-w-pelnym-zakresie-kryzysy-sie-mnoza-stany-spadaja-w-przepasc/
    ——————-

    Bardzo stronniczy, złośliwy, i spiskowy przeglad najnowszych wydarzeń światowych.
    Ale, coś w tym jest……

    Absolutnie niedemokratyczna instytucja jaką jest MFW, dyktuje demokratycznie wybranemu greckiemu rządowi polityke wewnętrzną.
    Co to ma wspólnego z demokracją, wolnością wyboru, niezależnością kraju?

    Podobno Polska była zniewolona przez Moskwę, ale polityki wewnętrznej nam nie dyktowano, znacząco się różniła od krajów sąsiednich.
    Grecja jest bardziej zależna niż my wówczas?
    Przy większym zadłużeniu naszego kraju, taki sam zewnętrzny dyktat jest nieuchronny.
    Wolałbym, żeby nasi politycy- o ile dobro kraju leży im na sercu, wzięli taki scenariusz pod uwagę……..

    ==============

    No i jeszcze smaczek……

    „Amerykanie mogą skomleć do woli, ale zmarnowali liczne szanse na utrzymanie hegemonii bez wymuszania niczego. W 2010 roku 188 krajów członkowskich MFW uzgodniło pakiet reform, obejmujących równiejszą dystrybucję wpływów w organizacji, przy jednoczesnym zachowaniu kontroli Waszyngtonu nad MFW. Jednak Kongres odmówił zatwierdzenia porozumienia. W tym tygodniu Sekretarz Skarbu USA Jack Lew wystąpił przed parlamentarną Komisją Usług Finansowych, ponownie apelując do senatorów, żeby:

    „… pilnie zająć się niezaspokojonymi wcześniejszymi zobowiązaniami, które narosły do takiego poziomu, że podnoszą uzasadnione pytania o amerykańską wiarygodność i przywództwo w ramach systemu wielostronnego. Niezrobienie tego może spowodować utratę posiadanych przez USA udziałów, kiedy nowi gracze zakwestionują przywództwo USA w tym wielostronnym systemie”.

    Przypomniał Kongresowi, że MFW i Bank Światowy „skutecznie wykorzystują nasze ograniczone zasoby w służbie naszych krajowych i globalnych interesów”, i jeśli inni członkowie MFW zdecydują się przywrócić równowagę władzy w tej instytucji bez zgody USA, wynikiem, jak ostrzegł, będzie „utrata wpływów USA i naszej możliwości kształtowania norm i praktyk międzynarodowych”. Ałć! Powiedzcie, że tak nie jest! Lew w zasadzie mówił, że USA są gotowe stracić wszystko i ponieść konsekwencje swojego monstrualnego długu, który wynosi 104% PKB i rośnie.

  440. wiesiek59
    28 marca o godz. 15:37
    =======================================
    zrozumienie żywieniowej filozofii Jana Kwaśniewskiego nie jest takie proste
    — trzeba trochę poczytać. mnie zajęło to kilka lat.
    To wszystko trzyma się „kupy”, tylko trzeba tą kupę poznać, rozebrać, jak każdą dziedzinę wiedzy.

  441. Wiesław P. wziął kiedyś kredyt w banku Trzy Lipy. Nie udało mu się spłacić w terminie. Bank się domaga spłaty rat.
    Wiesław P. udziela wywiadu komunistycznym mediom (komunizm jest to walka o swoje interesy przeciwko interesom korporacji) pytając retorycznie – kim oni są w tym banku, kto im dał prawo do decydowania o moim losie? Cóż to za demokratyczna instytucja chce podejmować decyzję za mnie? Kto ich wybrał, kto ich upoważnił do niszczenia ludzi?

    Niosą się w sieci wiadomości. Wie-sław, Wie-sław – skandują tłumy na wiecach po całym kontynencie. Wiesław triumfalnie wjeżdża do Brukseli. Witają go banery – Komuno wróć, kajdany zrzuć.

    Wiesław wchodzi na trybunę. Tłum faluje, Wiesław obiecuje. Po ludziach krąży plotka – historia się zaczyna, dobra nowina, dzisiaj w Brukseli, jutro w opłotkach. Ogarnie cały ludzki ród, pieniędzy, towarów będzie w bród, bankierzy do taczek będą przykuci, Siriza rządzi, nie będzie chuci, będą w dostatku wszelkie dziewczynki, a życie słodkie jak malinki, krwiste, soczyste jak włoski stek, a ludzie zdrowi bez względu na wiek. Tak to idea się w życie wczołga. Z wyjątkiem tych na kanale Dniepr- Wołga.
    Pzdr, TJ

  442. Od kilku miesiecy narasta konflikt w Jemenie w który ostatnio militarnie włączyła się Arabia Saudyjska.

    Konfliktem marginalnie zajmują się polskie media choć ogniskuje się na nim zainteresowanie wielkich graczy polityki miedzynarodowej.

    W Deutsche Welle ciekawa rozmowa z niemieckim ekspertem politycznym Michaelem Luedersem zatytułowana „Jemen: Ten konflikt może się rozszerzyć na Arabię Saudyjską”

    Warto przeczytać bo ekspert odsłania zarówno genezę konfliktu, jej kontekst jak kreśli perspektywy biegu wydarzeń.

    Fragment:

    „Ali Abdullah Saleh, który przez ponad 30 lat sprawował dyktatorskie rządy w Jemenie, rządził w tym kraju przede wszystkim w taki sposób, że kupował lojalność rywalizujących ze sobą plemion z pomocą dewiz pochodzących ze sprzedaży ropy naftowej. Problem polega na tym, że sprzedaż ta od około 5 lat nieustannie spada. Zasoby ropy naftowej są na południu kraju na wyczerpaniu. Jemen jest de facto bankrutem. Nie ma już pieniędzy do podziału. I nie można już kupić lojalności. Do tego wybucha teraz walka o władzę. Ali Abdullah Saleh, stary dyktator, nigdy nie chciał zawierać kompromisów z rebeliantami Huthi, którzy już od 20 lat prowadzą wojnę partyzancką z władzą centralną. Saleh kazał bombardować ich pozycje i zwalczać ich a teraz jest sytuacja odwrotna. Rebelianci Huthi zdobyli przewagę i mszczą się za lata ucisku.”

    Całość pod linkiem

    http://www.dw.de/jemen-ten-konflikt-może-się-rozszerzyć-na-arabię-saudyjską-wywiad/a-18345983

    Pzdro

  443. Kartka z podróży
    28 marca o godz. 18:13

    Kolorytu sprawie dodaje fakt, że ceny ropy już wzrosły…….
    Przy przeniesieniu pożogi na teren Saudów, wrócą do stanu sprzed roku.
    I co wówczas z Putinem?
    Znowu, bezczelnie wygra, napełniając skarbiec zwiększonymi wpływami…….

    TJ.
    Najpierw Goldman& Sachs podrasował budżet Grecji, zachęcając do brania kredytów jej rząd, potem zmienił rating podwyższając oprocentowanie greckich obligacji i powodując niewypłacalność.
    Jak to jest uczciwa gra, to zostanę księdzem…..

    Zabawy bankierów są znane.
    Ale, widocznie wygodnie ci z wypieraniem faktów ze świadomości, by obronić swój fałszywy obraz świata.
    Wolno ci, jak lubisz.

  444. Wiesiek59

    Jemen obok upraw narkotyku Khat posiada jedną bezcenną w sensie głobalnym właściwość. Mianowicie zajmuje jeden z brzegów cieśniny Bab el Mandeb zwanej „Wrotami łez”. Tamtędy własnie tankowce z Bliskiego Wschodu kierują się na Kanał Sueski a potem do Europy. W 2013 roku przetransportowano tamtędy 3,8 milina jej baryłek.

    Problemem podstawowym tej trasy była jak dotąd położona na południe od cieśniny upadła, piracka Somalia. Teraz na drugim brzegu, w samej cieśninie upada Jemen.

    Może być kłopot z „Wrotami Łez.”

    Poniżej fotka obrazująca ten kłopot

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Bab_al-Mandab#/media/File:Bab_el_Mandeb_NASA_with_description.jpg

    Pzdro

  445. Kartka z podróży
    28 marca o godz. 19:32

    Czyli, nabrzmiewa problem Syrii i Assada………
    JEDYNIE przez ten kraj dałoby się puścić bezpiecznie rurociągi z gazem i ropą.

    Te 25 brygad w dyspozycji Arabii Saudyjskiej, to może byc mało dla opanowania sytuacji.
    No i wojny są cholernie kosztowne.
    Ta rezerwa- 700 miliardów, na długo by nie wystarczyła przy pełnej skali wojny.
    Tym bardziej, że większość amunicji muszą KUPOWAĆ……

    Nie da się utrzymac wszystkich „naszych s..synów” u władzy.
    Ani, zabić wszystkich biedaków.
    Cholera, ciągle rodzą się nowi…….

  446. Jakie wyjście?

    Wzmocnić Kurdów, którzy sprzedadzą swą ropę za pośrednictwem Turcji do Europy.
    USA sa samowystarczalne, więc średnio zainteresowane.
    Chiny biorą towar z Iranu, Japonia będzie musiała dywersyfikować, Indie budują rurociąg…

    Nowa geopolityczna układanka, w której jak zwykle nie chodzi o ludzi, tylko o zasoby i punkty strategiczne……

  447. Przed chwilą obejrzałem w tvp anonsowany od rana wywiad z kandydatką Magdaleną Ogórek.

    Nie ukrywam, że miałem obawy czy jej dziennikarze nie załatwią na perłowo.

    Ale nie było sie czego obawiać.

    Moje pierwsze wrażenie – było super!

    Chapeau bas Pani Magdo!

    Pzdro

  448. Tejot 28 marca o godz. 17:38 opisuje jakiegoś WiesławaP., który – wziął kiedyś kredyt w banku Trzy Lipy. Nie udało mu się spłacić w terminie. Bank się domaga spłaty rat.
    ina tej bazie, jakiegoś pojedynczego przypadku, gdy kredytobiorca się awanturuje i długu nie spłaca, pisze propagandowe wierszyki mające zdeprecjonować wystąpienia przeciwko gangsterom, złodziejom i oszustom działającym pod szyldami banków.

    Szanowny TJ-cie

    – gdybyś był łaskaw napisać wierszyk np. na temat tej kobiety (z dzisiaj na „tefałenu”), która wzięła jakiś kredyt i naliczane ma odsetki 9% dziennie przy ochronie wierzyciela przez system prawny urządzony dla gangsterów, złodziei i bandytów przez POPiSowo –solidaruchowe państwo, to byłbyś GOŚĆ;

    – gdybyś był łaskaw napisać wierszyk na temat złodziei i wydrwigroszy działających pod szyldem np.: Raiffeisen Bank Polska, Idea Bank, Open Finance, Aegon TU na Życie, Skandia, AXA Życie TU SA, TU na Życie Warta, które mimo interwencji UOKiKu dot. „produktów restrukturyzowanych” nadal „rżną klientów na kasie” i oddają forsę tylko tym, którzy mają zdrowie i kasę na prowadzenie spraw w sądach, przy bierności min-finu, który boi się zrobić cokolwiek, by nie narazić klientów na straty, bowiem gdyby coś zrobiło to sprawy mogłyby trafić – jego zdaniem – do Trybunału Konstytucyjnego a wtedy rezultat byłby niepewny. Dlaczego?– moim zdaniem dlatego, że min-fin wie, że TK przecież orzeka na polityczne zamówienie w POPiSowym , solidaruchowym państwie złodziei i bandytów, w tym funkcjonujących w ramach instytucji finansowych, to byłbyś GOŚĆ;

    – gdybyś był uprzejmy zauważyć i napisać wierszyk o tym, że ku satysfakcji szefa komorniczej mafii, na 70 tysięcy skarg rocznie, „tylko 10%” uznawanych jest za słuszne, czyli że 20 ludzi dziennie jest bezkarnie rabowanych przez rekieterów dysponujących pieczątką z Orłem i często pod ochroną policji państwowej, to byłbyś GOŚĆ

    a tak to kim jesteś? – żałosnym propagandystą tego solidaruchowego państwa POPiS-u, które zamiast bronić najsłabszych, do czego jest powołane, chroni gangsterów złodziei i bandytów.

  449. Nemer

    Przypomniał mi się film dokumentalny o komornikach, który kilka lat temu emitowała polska telewizja.

    Scena:

    Komornicy z policją i osiłkami do wywalania majątku przez okna dobijaja sie do kobiety by ją wyeksmitować. Ta stoi w drzwiach i krzyczy. Z tyłu niepełnosprawne dzieci zdumione wydarzeniem, jakieś psy, pieluchy rozwieszone… .

    Kobieta wyje, złorzeczy a komornik do niej pokazując nakaz: „Nie krzycz, wdzisz orła na pieczątce. To Polska do ciebie przyszła”

    Pzdro

  450. Bezcenne właściwości Jemenu….
    3,8 miliona baryłek, przetransportowały tankowce przez Wrota Łez w roku 2013.
    Toż to ponad 1/3. Dziennego wydobycia Arabii Saudyjskiej.
    700 mld $ rezerwy walutowej Arabii Saudyjskiej, to wprawdzie jedenastoletni budżet wojskowy Rosji i suma na wytworzenie której cały Jemen potrzebuje lat dwudziestu ( PKB Jemenu to ok 36mld $ rocznie) ale blogowi geostratedzy, śmiało stawiają tezę, że Saudom może się posypać.
    Niestety nie pada odpowiedź czy Saudowie zdecydują się finansować interwencję w Jemenie zwiększając wydobycie, za to śmiało z lekkością rozplanowano już trasy nowych ropociągów i przyszłą cenę baryłki. Rzecz jasna, znacznie wyższą od dzisiejszej. Przy okazji ma być to ozdrowieńczy symptom dla gospodarki Rosji i jej powrót w okolice wielkości gospodarki Włoch z dzisiejszej rzędu Hiszpanii, a wtedy, kto wie? może i nasze jabuszka do łask wrócą?
    Jednym słowem w naszym interesie jest, popierać rewoltę w Jemenie, tak jak płacić jak najwięcej za Ruski gaz czy ropę.

  451. Nemer
    28 marca o godz. 20:21

    Mój komentarz
    Nemer, drzesz koszulę na piersiach i wytykasz mi, ze państwo jest POPiSowe, bandyckie, złodziejskie i jakie tam jeszcze. Nic z tego nie wynika, poza wyzwiskami.

    Jednym przypadkiem jest państwo Grecja, które brało kredyty, bo dawali. Innym przypadkiem jest obywatel, który podlega różnym reklamom, pokusom, złudzeniom i trendom.

    Państwo nie powinno, nie ma prawa wpadać w pokusy i trendy, bo państwo, to nie jest pojedynczy człowiek.

    Pomstowanie na banki i na państwo w rodzaju – złodzieje, bandyci nic nie daje poza ulżeniem na wątrobie.

    W każdym państwie, gdy zaistnieją odpowiednie warunki lub, jeszcze gorzej, gdy państwo nie uważa tworzenia barier dla przekrętów za stosowne, rodzą się stosunkowo liczne przekręty, nadużycia, dymanie ludzi, itd.

    Tych wszystkie przekrętów i nadużyć nie należy wrzucać do jednego worka i przypisywać wszystkiego diabelskiemu POPiSowi, co pozwala się zradykalizować do tego stopnia, że żadna dalsza dyskusja byłaby nie na miejscu.
    Co daje bluzg na państwo i POPiS, jeśli nie poprzedza go jakaś choćby skrótowa analiza, refleksja, Oczekiwanie na rewolucję, przewrót, przyjdą inni i to naprawią? Gdzie są ci inni?
    Pzdr, TJ

  452. Halen

    Przepraszam ale chyba dyskusję przeczytałeś po łebkach

    To nie „blogowi geostratedzy, śmiało stawiają tezę, że Saudom może się posypać” tylko tak twierdzi w wywiadzie dla DLF ekspert bliskowschodni Michael Lueders.

    Dyskusja dotyczyła wywiadu z nim zatytułowanego „Jemen: Ten konflikt może się rozszerzyć na Arabię Saudyjską”

    Abyś nie miał wątpliwości pozwolę sobie zalinkować ten wywiad jeszcze raz:

    http://www.dw.de/jemen-ten-konflikt-może-się-rozszerzyć-na-arabię-saudyjską-wywiad/a-18345983

    Jak również nie bagatelizowałbym znaczenia cieśniny Bab el Mandeb. Moim zdaniem dla swiata ma ona dużo wieksze znaczenie niż np Ukraina.
    Choć może to cięzko zrozumieć z tutejszej perspektywy.

    Pozdrawiam

  453. Mityczne PAŃSTWO to sa ludzie aktualnie sprawujący władzę, najczęściej o dość lepkich rękach.

    Korupcję elit udowodniono w Czechach, Bułgarii, Rumunii Węgrzech, Francji, Brazylii, Wielkiej Brytanii, i paru innych krajach.
    Bajdurzenie że nasze są inne, szlachetniejsze, nie wytrzymuje krytyki.
    Najtańszym zaś sposobem na uzależnianie takich krajów od międzynarodowej finansjery, czy korporacji, jest kupienie chłopców za ułamek wartości kontraktu.
    Informatycznego, zbrojeniowego, handlowego, inwestycji na specjalnych prawach.
    Patriotyzm wybrańców narodu, jest trzeciej próby czystosci, a testu prawdy raczej nigdzie nie wytrzymuje.

    Nie prościej, znając wady natury ludzkiej, nie walczyc z tym, ale wykorzystać dla dobra wspólnego?
    Nowoczesne łupienie nie polega na zbrojnym, tylko ekonomicznym najeździe i tworzeniu prawa pod dyktando zainteresowanych.
    9% dziennie?
    Ktos miał interes w tym, by takie przepisy stały sie obowiązujące.
    Zmiana oprocentowania obligacji kraju z 5%, na 25%?
    Przecież kupieni durnie nie będa tego płacić, tylko obywatele tego nieszczęsnego kraju….
    Oni jedynie skasują prowizje za taki układ……

  454. Tejot do Nemera

    „Gdzie są ci inni?”

    Bez obaw, gdy przyjdzie czas to się znajdą. Wyjdą z różnych dziwnych miejsc. Pojawią się.

    Wiesz na kogo głosowałem w wyborach 1989 roku?

    Na drwala. Drwal dostał poparcie Wałęsy, Episkopatu, demokracji zachodnich wspierających wtedy opozycję, Yvesa Montane, Jane Fondy i innych z którymi robili sobie fotki wyborcze kandydaci Komitetów Obywatelskich.

    Ów drwal w latach 70 „spuszczał” drzewa w górach. Potem w 80/81 organizował Solidarność drwali. Później zaś był internowany.
    A ponieważ choć nie był zbyt lotny ale za to twardy, niezłomny jak to drwal, z braku laku znalazł się na listach do kontraktowego Sejmu.

    Wyszedł z lasu i trafił do parlamentu. Tak jak stał, z brodą do pasa i w swetrze.

    Znalazł się w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie.

    Tak też będzie gdy w przyszłości nadejdzie czas zmian. Wyjdą drwale z lasu i zrobią porządek z tym Twoim państwem.

    Pzdro

  455. Tak też będzie gdy w przyszłości nadejdzie czas zmian. Wyjdą drwale z lasu i zrobią porządek z tym Twoim państwem.

    Mój komentarz
    Lęki mocno Cię przyparły, że głosisz paruzję poprzez drwali. Musi chmurno nad górami i ziąb po plecach pełza.
    Pzdr, TJ

  456. Chwaliłem wyżej dzisiejszy wywiad Magdaleny Ogórek dla TVP INFO.

    Jeśli ktoś miałby ochotę go obejrzeć to jest pod poniższym linkiem

    http://www.tvp.info/19444366/nie-wyskakujmy-z-szabelka-wobec-panstwa-ktore-dysponuje-bronia-atomowa-ogorek-w-tvp-info-o-wyslaniu-zolnierzy-na-ukraine

    Pzdro

  457. Warto głosować na najmniej obrzydliwego kandydata na prezydenta. Taką gwarancje pod każdym względem daje jedynie Pani Ogórek. Zachwycająca, śliczna i mądra.http://wiadomosci.onet.pl/kraj/ogorek-nie-bede-polakom-zagladac-w-sumienia/22z0k3

  458. W 2013 roku przez cieśninę Bab el-Mandeb transportowanych było 3,8 mln baryłek ropy i produktów ropopochodnych dziennie – wynika z danych EIA. Ponad połowa dostaw przepływała następnie przez Kanał Sueski i trafiała do rurociągu Sumed, łączącego port Ajn Suchna nad Zatoką Sueską na Morzu Czerwonym z terminalem naftowym Sidi Kerir nad Morzem Śródziemnym.

    Zamknięcie cieśniny może zablokować tankowcom z Zatoki Perskiej drogę od Kanału Sueskiego i rurociągu Sumend, zmuszając je do okrążenia południowego wybrzeża Afryki. Dramatycznie podniesie to koszty i czas dostaw ropy – alarmuje EIA. Z kolei statki z ropą płynące z Europy i Ameryki Północnej nie będą mogły wówczas skorzystać z najkrótszej bezpośredniej drogi do Azji.
    http://forsal.pl/artykuly/861933,cena-ropy-wystrzelila-w-gore-dlaczego-niewielki-jemen-trzesie-rynkiem-surowcow.html
    ================

    Niedoukom i tłukom, polecam……
    Ujęcie dość proste i lapidarne, są jeszcze inne wątki, ale to wystarczy by uzmysłowić MYŚLĄCYM problem.

  459. Oczywiście nie ma takich sił na globie które byłyby zdolne do przeciwstawienia się potędze Jemenu w zawłaszczeniu cieśniny Bab el Mandeb. Tak się jednak dziwne składa, że ta cieśnina nie jest Saudom do niczego potrzebna.Mogą bowiem spokojnie wysyłać w świat swoje surowce przez Zatokę Perską na wschód głównie, a także na zachód przez Sues za pośrednictwem portu czteromilionowej Dżubbdy, który przyjmuje 60% importu Arabii Saudyjskiej i odpowiada z ledwie 5% eksportu. Narazie
    A co do drwali….
    Jest takie państwo w którym zrobili porządek. I przy pomocy kucharek, w okresie lat siedemdziesięciu udało im się nawet wyeksportować te porządki na zewnątrz. Pech chciał, że i u nas porządkowali lat z górą czterdzieści.

  460. Tejot

    Jakie tam lęki? Jak paruzja? Tak przecież było, to się spełniło.
    Choć wcześniej nie raz wiarę w zejście drwali traciłem.

    Ale to było wyzwalajace doświadczenie. Pamietam z jaką satysfakcją do tego rękę przyłożyłem.

    I przyłoże z niemniejszą satysfakcją kolejny raz – jak Bóg da.

    Pzdro

  461. Halen

    „A co do drwali….
    Jest takie państwo w którym zrobili porządek. I przy pomocy kucharek, w okresie lat siedemdziesięciu udało im się nawet wyeksportować te porządki na zewnątrz.”

    Ale ten mój drwal przecież komunę wykończył, program Balcerowicza wspierał. On fundamenty pod RP kładł.

    Tak wiec chybione nieco jest Twoje porównanie. Śmiejąc się z mego drwala z RP drwisz.

    Pzdro

  462. Tejot, Halen

    Swoją drogą Wasze poczucie elitaryzmu jest zadziwiające.

    Głównie w kontekscie pochodzenia państwa, którego tak zażarcie bronicie. Bo przeciez to całe Wasze państwo wywodzi się z masowego ruchu społecznego – z gruntu egalitarnego. Bo tym przecież była Solidarność.

    To jest własnie ta alienacja o której czasem piszę. Alienacja od swojego pochodzenia – od korzeni. Takie „wyrodzenie się”.

    Pzdro

  463. Któtko trwały i kosmetyczny raczej wzrost cen ropy naftowej ( kurs nie osiągnął nawet lokalnego maksimum z połowy lutego br. w okolcach 62$ bbr.) spowodowany zawirowaniami w Jemenie, można nazwać od biedy eksplozją cenową, ale czy taka kilku procentowa zwyżka i szybki powrót do spadkowego trendu, wygląda poważnie?
    W tym rzecz KzP, że to nie drwale zrobil porządek a jedynie go wsparli, ale możesz dalej rżnąć głupa. To zdaje się dominujący element dla Twojej terapi, którą starasz się samo uzdrawiać na blogu.

  464. halen
    28 marca o godz. 21:52

    Ciesnina ma 28 kilometrów szerokości.
    Kilka motorówek z materiałami wybuchowymi i desperatami, załatwia cały transport.
    Fanatyków ci u nich dostatek.
    ROZRYWKOWI chłopcy, a i dziewczęta.
    Każdy trafiony w ten sposób tankowiec, to skażenie na lata wody i wzrost stawek ubezpieczeń frachtu.

    Jakis problem z łączeniem faktów?

    Do ciężkiego uszkodzenia amerykańskiego niszczyciela starczyła jedna motorówka.
    Jeden nocny atak, i problem transportu jest załatwiony- negatywnie.
    Co prawda, najbardziej ucierpią Indie, Japonia i Chiny, ale przełoży się to na kondycje światowej gospodarki.
    MYSLEĆ!!!
    To nie boli……

  465. Kartka z podróży
    28 marca o godz. 22:08
    Tejot, Halen
    Swoją drogą Wasze poczucie elitaryzmu jest zadziwiające.

    Mój komentarz
    Kartko, nie trzymasz się wątku, marzysz, tęsknisz, fantazjujesz, odlatujesz. Odpychasz od siebie państwo, spychasz je na halena i tejota, dystansujesz się, alienujesz się od państwa, by broń Boże nie mieć nic wspólnego z jego przekrętami, lichwą, klasą panującą i wszelkimi obsesjami, które dręczą halena i tejota stających w obronie ich państwa.
    W ten sposób halen i tejot stają się naznaczeni i obciążeni, a jak obciążeni, to i winni, przynajmniej współwinni kajdaniarskiego losu poddanych państwa halena i tejota.
    Pzdr, TJ

  466. http://www.bbn.gov.pl/pl/prace-biura/publikacje/analizy-raporty-i-nota/6470,NOTATKA-BBN-Sytuacja-w-Jemenie.print

    Patrzcie Państwo…….
    Nawet nasz BBN mysli podobnie co ja…….

    Trzeba by zaangażować do tego szacownego gremium Halena i TJ ta.
    Może wówczas opinie byłyby bardziej KSIĘŻYCOWE?
    Mniej oddające rzeczywistość?

  467. Ty wiesz co wiesiek?
    Z Ciebie tak rewolucjonistam że moż zamias oglądać się na Jemen to my weźmy kupmy kilka motorówek i opanujemy cieśninę.
    No weź sam pomyśl jakbyśmy zaszkodzili zachodnim korporacjom! A Ameryce!!!
    Ciëżko uszkodzić amerykański niszczyciel, t by było coś w walce z tym szatanem. Może i Kartka pisałby się na taką przytodę? A Chiny, Indie, Japonia na naszej łasce…
    Tu nie ma co czekać na jakichś nowych drwali, Siryzę czy gospodarza Łukaszenkę co to zadba o wszystkich, tylko brać się za działanie.
    Ale dalej nie wiem po kiego grzyba Saudom sieśnina?

  468. @Nemer
    „– gdybyś był łaskaw napisać wierszyk np. na temat tej kobiety (z dzisiaj na “tefałenu”), która wzięła jakiś kredyt i naliczane ma odsetki 9% dziennie przy ochronie wierzyciela przez system prawny urządzony dla gangsterów, złodziei i bandytów przez POPiSowo –solidaruchowe państwo, to byłbyś GOŚĆ;”

    Straszna sytuacja tej kobiety, ale akurat w tej sprawie banki nie zawiniły, tu chodzi o lichwiarskie chwilówki udzielane przez gangsterów w białych kołnierzykach. W banku jednak takich bandyckich warunków nie narzucają.
    A @Tejot jak kiedyś zgubi dowód i jakiś cwaniaczek weźmie na ten dowód kredyt to wtedy na swojej skórze poczuje siłę bankowego tytułu egzekucyjnego i będzie cienko śpiewał.

  469. Halen

    „to nie drwale zrobil porządek a jedynie go wsparli”

    Wsparli? To tak jakby powiedzieć, że fala wspiera surfera.
    Tymczasem fala niesie surfera. Nie ma fali nie ma surfowania Halen. Surfer bez fali nie istnieje. To przebieraniec nie surfer.

    Każdy surfer to rozumie więc nie kpi z fali. On wypatruje fali. Fala dla niego jest podstawą.

    No ale Tobie obce są tego typu doświadczenia.

    Pzdro

  470. halen
    28 marca o godz. 22:37

    Nie czytałeś o niszczycielu?
    To masz…..

    Został ciężko uszkodzony przez Al-Kaidę podczas ataku terrorystycznego 12 października 2000 roku w Jemenie. Atak terrorystyczny został przeprowadzony przy pomocy łodzi motorowej wypełnionej ładunkiem wybuchowym. Eksplozja wyrwała w burcie okrętu dziurę o średnicy około 12 metrów zabijając 17 amerykańskich marynarzy i raniąc 39.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/USS_Cole_%28DDG-67%29

  471. tejot 28 marca o godz. 21:05 pisze: Jednym przypadkiem jest państwo Grecja, które brało kredyty, bo dawali. Innym przypadkiem jest obywatel, który podlega różnym reklamom, pokusom, złudzeniom i trendom.

    TJ-cie,
    obawiam się, że to zbytnie uproszczenie i na dodatek niezupełnie trafne. Grecja nie spełniał kryteriów z Maastricht więc jakim cudem znalazła się w Strefie Euro? Kto ja tam wciągnął za uszy i co Grekom jeszcze obiecał i za co?
    Po co i dlaczego Grecy nakupili 90 Eurofighter’ów, od pierona Leopardów i amunicji więcej niż użyto podczas IIWŚ? Kto im na to dawał kredyty wiedząc, że są niespłacalne? Kto je gwarantował i dlaczego?

    Innym przypadkiem jest obywatel, który podlega różnym reklamom, pokusom, złudzeniom i trendom.
    Doprawdy? To dlaczego państwo RP kupuje Jassemy po cenie prawie dwukrotnie wyższej niż Finowie? Za nadwyżki budżetowe? – czy nałoży sobie kaganiec z kredytów? Gdzie zainstalują Tomahawk’i? – w „dziurze budżetowej”?
    Dlaczego to robi? – jeśli nie dzięki „różnym reklamom, pokusom, złudzeniom i trendom” przecież, bo niby z jakiego innego powodu?

    Pozdrawiam, Nemer

  472. Tejot

    „Kartko, nie trzymasz się wątku, marzysz, tęsknisz, fantazjujesz, odlatujesz. Odpychasz od siebie państwo, spychasz je na halena i tejota, dystansujesz się, alienujesz się ….”

    Radzę doskonalić warsztat na klasykach gatunki. Np:

    ” …….O Maritano me dzikie kwiecie śpiewaliśmy wspaniale chociaż to było trochę za wysoko na mój rejestr nawet przetransportowane i był żonaty w tym czasie z May Goulding ale czasem mówił albo robił coś co psuło wszystko teraz jest wdowcem ciekawa jestem jaki jest jego syn on mówi, że jest autorem i będzie profesorem uniwersytetu języka włoskiego i mam u niego brać lekcje i do czego on teraz zmierza pokazując mu moją fotografię niedobrze na niej wyszłam… ”

    Pozdrawiam

  473. Szanowni Blogowicze!
    Wróciłem właśnie z kolejnego 5-cio dniowego wojażu przeładowanym „busem” do Niemiec i z powrotem, motywowany koniecznością przeżycia w naszym kraju. I co znalazłem na blogu? Wszystko, czyli tak zwany „magiel”, a nie merytoryczną ocenę tekstu autora. A wybory coraz bliżej. Najpierw prezydenckie, a jesienią te ważniejsze. Głównie dla tych zainteresowanych życiem na nasz koszt. Obie imprezy uważam za bezsensowną stratę naszych podatkowych pieniędzy. Bo one nie przyniosą żadnych realnych zmian na lepsze dla przeciętnego obywatela. Ten nadal będzie musiał sporo nagłówkować się jak przeżyć w Rzeczpospolitej rządzonej przez nawiedzonych politykierów. I to już nie jest nawet wesołe. Dlatego życzę szanownym blogowiczom spokojnych Świąt Wielkiej Nocy, które już za około 10 dni (i jeden kolejny mój wyjazd).

  474. Muhammadowi Yunusowi i Grameen Bankowi przyznano w 2006 r. Pokojową Nagrodę Nobla za nowatorskie podejście i skuteczność w eliminowaniu biedy na świecie, m.in. poprzez udzielanie mikrokredytów najbiedniejszym mieszkańcom Bangladeszu, głównie kobietom. Rozwiązania proponowane przez Yunusa są stosowane także w krajach rozwiniętych, m.in. w Europie, gdzie przedsiębiorstwa społeczne stanowią dzisiaj około 10 proc. ogółu firm z sektora MŚP. W 2011 r. Yunus został odwołany ze stanowiska dyrektora Grameen Banku decyzją banku centralnego podjętą w imieniu rządu i uzasadnianą przekroczeniem wieku emerytalnego, wynoszącego w Bangladeszu 60 lat. Yunus wyrażał przekonanie, że w rzeczywistości ukarano go w ten sposób za ambicje polityczne i że rząd chciał przejąć kontrolę nad bankiem.
    http://tvn24bis.pl/ze-swiata,75/recepta-na-walke-z-bieda,528534.html
    ===============

    KOncepcja się tu i ówdzie sprawdza, choc jak widac jest kłopotliwa dla TRADYCYJNYCH lichwiarzy……..

    Zwróćcie też uwage na wspaniały passus.
    Bangladesz, wiek emerytalny- SZEŚĆDZIESIĄT lat…….
    Zielona Wyspa gdzieś za Bangladeszem?
    Chyba po piwo pójdę, na trzeźwo nie do pomyślenia…..

  475. – Świat idzie w stronę wielkiej globalizacji poprzez powiązania umowami o wolnym handlu. To widzimy: umowa Unia Europejska-Kanada, Unia-Korea, Unia-Japonia, która w tej chwili jest negocjowana. Przykład Singapuru, który we wszystkich możliwych kierunkach ma podpisane umowy o wolnym handlu. TTIP to ma być takie dopełnienie coraz mniej skutecznego w regulacjach światowych WTO, której pozostanie wymaga ciągłej modyfikacji. Świat przyspieszył i stąd ci silniejsi – nie czekając na słabsze kraje – chcą narzucić nowe tempo wyścigu i mechanizmów konkurencji dogodnych oczywiście dla siebie – dodał Piechociński.
    http://tvn24bis.pl/ze-swiata,75/coraz-blizej-umowy-o-wolnym-handlu-miedzu-ue-a-usa,528251.html
    ==================

    Jak słusznie zaakcentował Piechociński, najsilniejsi forsują rozwiązania korzystne DLA SIEBIE…….
    Co z tego będzie mieć Polska?
    Podatki i wyższe ceny……

  476. wiesiek59
    28 marca o godz. 23:03
    A może spojrzysz na fakt ilu lat dożywają w Bangladeszu informuje około 70 dziesięciu , a u nas 76 i to już zupełnie zmienia perspektywę.
    Kiedy ja dostałem emeryturę miałem 65 lat . Dopiero w zeszłym roku zmieniono na 70.

  477. @Wieśku59,
    no nie przesadzaj, w Bangladeszu emeryt ma żyć przeciętnie 3 lata dłużej niż wiek emerytalny a u nas 8 lat mężczyźni i 13 kobiety, czy coś takiego.
    Pozdrawiam, Nemer

  478. Sprawdzałem na allegro. Motorówki zaczynają się od 10 tys. PLN. Ale w Jemenie powinno być taniej. Natchnął mnie jednak Kartka. Tym surfowaniem. Zamast motorówek, deski. I stary, wyrtawny serfer Kartka w bandamie jako pan i władca cieśniny.
    Są też na allegro małe motorówki zdalnie sterowane. Już po stówie. Takie prawie drony.
    To jakby posłać taką flotyllę 100 zdalnie sterowanych motorówek, to cieśnina moment nasza.

  479. Panowie, oczywiście że trzeba by uwzględnić wiele czynników…….
    Pierwsze, jaki procent mieszkańców tamtego kraju ma w ogóle jakiekolwiek prawa emerytalne……..
    Drugie, jak długo żyje mieszkaniec wsi, czy slumsów, a jak długo dyrektor banku…..
    Trzecie, jaki jest i czy, poziom opieki zdrowotnej i edukacji w naszych pięknych krajach…..

    I tak dalej.
    Zapewne różnice spore.
    Przysłowiowy jest Bangladesz, czy inne Burkina Faso.
    Ale w głowie sie nie mieści, że tak biedne kraje- z europejskiej perspektywy- maja jakieś korzystniejsze rozwiązania prawne…..

    Roczny dochód mieszkańca Kambodży na poziomie polskiej kwoty wolnej od podatku, załamał mnie ostatnio.
    Nasi bohaterscy, światli i dalekowzroczni przywódcy, prowadzą nas do dość ciemnawej świetlanej przyszłości.
    Ważne, że stać ich na ośmiorniczki z winem za, za nasze miesięczne pensje.
    Nie podoba mi się ten kierunek……

  480. halen
    28 marca o godz. 23:25

    Czy ty masz wogóle wyobraźnię?

    Byle model samolotu zdalnie sterowanego, może unieść kilkukilogramowy ładunek.
    Motorówka- do tony.
    Najszybsze ślizgacze mają prędkość sporo ponad 100/h na wodzie.
    Wystarczy poczytać Clancy’ego, by wcielać kolejne pomysły w życie i uprzykrzać życie innym.
    No i japońskie pontony z silnikami, tak wspaniale wykorzystywane przez somalijskich piratów XXI wieku do ścigania statków handlowych……

  481. Przejrzałem intensywnie popularyzowany na blogu przez Kolegów Jagiellonów portal Sputniknews.com.

    Treści jak to treści. Ale uwagę przykuwaja interesujące zdjecia.

    Na przykład poniższe na ktorym pozują Ławrow, Kerry i legendarna już z powodu swej ignorancji Jen Psaki – rzeczniczka Białego Domu.

    Najwyraźniej uszczęśliwiona Jen Psaki ma na głowie prezent od Ławrowa – różową, futrzaną czapkę-uszankę z czerwoną, bolszwicką gwiazdą.

    Zdjęcie jest z archiwum Departamentu Stanu USA.

    http://pl.sputniknews.com/swiat/20150326/170539.html

    Słodkie!

  482. @KZP
    „Zdjęcie jest z archiwum Departamentu Stanu USA.

    http://pl.sputniknews.com/swiat/20150326/170539.html

    Słodkie!”

    Atmosfera w duchu „kochajmy się” a na blogu wojna na noże. Mam nadzieję, że @Tejot et consortes zrozumieją tak wyraźny przekaz z Białego Domu.

  483. – Takich szaleństw nie ma, to pewne. Na Zachodzie tzw. rynki finansowe, czyli de facto banki, wyprodukowały 12-krotność światowego PKB w postaci instrumentów finansowych. Światowe PKB to 71 bilionów dolarów, instrumentów finansowych jest 12 razy więcej! Czyli większość z nich to toksyczne aktywa warte zero, przelewane i zamiatane pod dywany, ale któregoś dnia ktoś zapyta, ile są warte.

    Gdyby Lehman Brothers upadł nieco później i kryzys nie zahamował szaleństwa, w Polsce też by do tego doszło. Pamiętam, jak tuż przed kryzysem zadzwonił do mnie doradca bankowy – nie wiem, skąd miał mój numer – i oferował opcje na proso na bazie kakao… Panie, ja nie za dobrze wiem, co to jest proso! Już wtedy zaczynali wciskać takie rzeczy
    http://wyborcza.pl/magazyn/1,143557,17671235,Banki_sa_bezpieczne__A_ty_.html
    =================

    Popracuję trochę nad wiedzą TJ czy Sylwii.
    Żyją w wyimaginowanym świecie……..

  484. Dzisiejszy felietonik będzie o czasie , jako kategorii fizycznej, dopiero na przełomie
    XVII i XVIII wieku nauka zaczęła się za jego roztrząsanie, osiem wieków temu zbudowano pierwszy zegar, do tego z jedną wskazówką. Wcześniej ludzie do mierzenia czasu mieli słońce, księżyc, o którym moja babcia śp mówiła miesiąc,
    mówiąc : – o miesiąc jest w pełni.
    Zegarek na ręku upowszechnił się dopiero po II wojnie.

    Ludzie zachodniej Europy właściwie spieprzyli już wszystko co było spieprzenia,
    spieprzenie czasu szczególnie dobrze im wyszło, rzekomo dla korzyści ekonomicznych, jakby korzyści ekonomiczne zależały od czasu.
    Z tej „zmiany czasu , zimowego na letni i odwrotnie — wyszła koszmarna bzdura, rzecz potrzebna dla dokuczenia „ciemnemu ludowi”.

    Tym specjalistom z zachodu od innowacji zabrakło rozumu, „cóś” im go
    odebrało.
    Rozum człowiekowi odbiera zawsze : – zawartość talerza, jadło na tym talerzu,
    nie ma innej opcji. W czasie tej wielkiej odkrywczej”czasowej” decyzji , właśnie wchodziła , już w sposób intensywny amerykanizacja w jedzeniu i piciu.
    Stało się to co się stało, i dzieje dalej – idiocenie Zachodu postępuje i nie ma dla niego odwrotu.

    Dla refleksji w niedzielny poranek, ten link, który mówi o zgłupieniu naszych elit,
    tych dawnych i dzisiejszych, w jadle ma swoją przyczynę:

    http://www.stachurska.eu/?p=5849#comment-24174

  485. Rodaków złote myśli:
    „……no tak tylko aby Polska coś zrobiła to musimy zmienić władze ale to całe władze teraz nie ma na kogo głosować aby coś zmienił bo każdy się boi bo go zaraz załatwią tak jak Lepera. Puki my dajemy sie dymać im i całemy wolnorynkowemu systemowi to za pare lat nas wykupią w sumie już prawie wykupili, czemu nie postawimy się temu systemowi tak jak Rosja, Rosjanie by już dawno Putina zdjeli i nawet pozwolili by go zdjąć jak by im tak zle było a nie popierali go i walczyli o swoje. Wiec czas sie obudzić ludzie zanim bedzie za póżno i wywołają nam wojne z Rosją a my bedzie walczyć ale nie za swój kraj tylko za zachodni bo i tak nas wykupią w wałości prawie zostawią resztki zebyśmy sie nie burzyli i będą opowiadać jak nam dobrze jest. Kiedyś polak słyną z gościności pomagaliśmy sobie i coś udawało się stworzyć w Polsce a teraz sąsiad sąsiada podskarży jak tylko ma okazje.”

  486. Refleksje wrocławskiego szczurołapa czy raczej pogromcy szczurów Stanisława Turkiewicza.

    Pan Stanisław ma na koncie około 3 milionów zlikwidowanych szczurów. Ale brak pracy mu nie grozi ponieważ mimo deratyzacji we Wrocławiu wciąż na jednego mieszkańca przypadają 3-4 szczury.

    Tekst Kornelii Głowackiej-Wolf zatytułowany „Szczurołap rozpoczyna sezon. Musi wybić tysiące gryzoni” zamieściła Wyborcza.

    Fragment:

    „W ich świecie panuje pruski dryl, a życie społeczne jest perfekcyjnie zorganizowane. Mają swoje sypialnie, porodówki, bawialnie – stare pryki lubią tam harcować z młódkami, co przecież leży i w ludzkiej naturze – komentuje deratyzator.

    – Osobniki słabsze poświęcane są często dla dobra ogółu. Potrafią wytrzymać bez jedzenia tydzień, ale bez picia – tylko 24 godziny. Dochodzi wtedy do aktów kanibalizmu: silniejsze sztuki rzucają się na słabsze, by nachłeptać się krwi. Podobnie jest z testowaniem nowego pożywienia. By nie narazić całej gromady na zatrucie, wysyła się testera – starego, zniedołężniałego szczura. Jeśli się opiera, pojawia się tzw. szczurze ZOMO, zazwyczaj „wypasione roczniaki” i rozszarpuje towarzysza. W takich razach następny kamikadze nie waha się przed degustacją.

    Te okryte złą sławą ssaki cechuje również niezwykła wola przetrwania. Po sławetnej powodzi w 1997 roku wyginęło ich mnóstwo, ale szybko odtworzyły stada – wykłada Turkiewicz i dodaje, że szczury jako jedyny gatunek chronią młode, zapewniając zastępczą matkę karmiącą, gdy zginie biologiczna.

    – Myślę, że mogłyby przetrwać konflikt nuklearny. One i karaluchy. Zresztą tak się stało – nie zabiły ich pierwsze próby nuklearne przeprowadzane przez Amerykanów na Wyspach Bikini. Widziałem szczurze rodziny żyjące w niebywałych warunkach – i w chłodniach, i w obudowach pieców termicznych. Szczur to nadzwierzę. Powtarzam często zdanie Einsteina, że gdyby szczury ważyły 20 kilo, byłyby panami świata”

    Cały tekst: http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,17671808,Szczurolap_rozpoczyna_sezon__Musi_wybic_tysiace_gryzoni.html#ixzz3VlN837xL

    Pzdro

  487. Kolejny bałwan bredzi o Rosji. http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/michal-boni-rosja-pokazuje-swoje-zapomniane-oblicze/q6719g
    Zapowiadają że dziś o 20.00 w TVN Adam Michnik będzie pluł i rzygał na Rosje i na Putina.

  488. W Wołominie elity wami rządzące bawią się i piją.
    http://polska.newsweek.pl/jacek-sasin-i-ryszard-kalisz-na-zamknietych-imprezach-skok-u-wolomin,artykuly,359995,1,1,4.html
    Nie zrobili zdjęcia Passentowi.

  489. Taśma

    Dzieki za zdjęcia ilustrojące proces uwłaszczania się klasy rządzącej – w tym przypadku na majątku spółdzielczym SKOK Wołomin.

    Jak pisał klasyk „siedzą, piją, lulki palą …” – za cudzą kasę.

    Jak sądzę te fotki wyciągnięte z jakiegoś sejfu służb specjalnych kończą tę w gruncie rzeczy niewygodną dla całości establishmentu aferę.

    Musi być krucho z kandydatem Komorowskim skoro zdecydowano się na podjęcie ryzykownego tematu sprowadzającego się do dyskusji o uwłaszczaniu partyjnej nomenklatury w ostatnim ćwierćwieczu.

    Dobrze, że realni beneficjenci przemian w końcu zareagowali. Generał Dukaczewski zresztą to kilka dni temu sugerował.

    Pzdro

  490. Nemer
    28 marca o godz. 22:54
    tejot 28 marca o godz. 21:05 pisze: Jednym przypadkiem jest państwo Grecja, które brało kredyty, bo dawali. Innym przypadkiem jest obywatel, który podlega różnym reklamom, pokusom, złudzeniom i trendom.
    TJ-cie,
    obawiam się, że to zbytnie uproszczenie i na dodatek niezupełnie trafne. Grecja nie spełniał kryteriów z Maastricht więc jakim cudem znalazła się w Strefie Euro? Kto ja tam wciągnął za uszy i co Grekom jeszcze obiecał i za co?

    Mój komentarz
    Zadawanie wciąż nowych pytań nie zmienia oceny postępowania Grecji. Państwo Grecja się zadłużyło. To po pierwsze.
    Ilu ludzi w Grecji kiwnęło w tej sprawie palcem, sprawie nadmiernego zadłużania? W sprawie następującej – czy Grecja będzie w stanie to wszystko spłacić?

    Wygląda na to, że nie było takich ludzi, nie było protestów, alarmów, ostrzeżeń, buntów przeciwko braniu pożyczek, które mogą być nie do spłacenia. To trwało latami.

    Można tłumaczyć dług Grecji namawianiem, podpuszczaniem przez obce siły, reklamowaniem pożyczek, fałszowaniem bilansów, itd.
    Dlaczego Grecja nie miała tyle siły by odmówić, by przeanalizować sytuację, by dostrzec niebezpieczeństwo, by nie ulec namowom, powiedzieć stop? Dlaczego tak łatwo dała się oszukać? Dlaczego dała sobie fałszować bilanse? Czy w Grecji nie ma księgowych, finansistów, analityków, światłych obywateli? Ktoś im sfałszował bilanse na plus, i nikt tego nie dojrzał? Przekupiono wszystkich specjalistów? Bilanse sporządzano wliczając w nie obiecanki?

    Jedyną odpowiedź na te pytania, którą dostrzegam na blogu, – to oszustwo, Grecy dali się oszukać jak dzieci. Lub drugi wariant odpowiedzi – Grecy zostali podpuszczeni, namówieni, przekupieni pożyczkami.

    Greckie państwo zostało przekupione. Z tych odpowiedzi wynika wprost, że w Grecji nie ma państwa, tylko klasa rządząca, grupka ludzi, którym należy rozdać trochę euro i podpiszą wszystko. Nie ma mediów, nie ma obywateli, nie ma efektywnych partii opozycyjnych, lud żyje w ciemnocie, opozycja chyba przekupiona, a media na pasku obcych koncernów, nawet nie przekupione, tylko zniewolone.

    Teorie o oszukańczym długu Grecji prowadzą wprost do ekstremalnych wniosków – ktoś wciągnął do strefy euro Grecję, ktoś namówił Grecję na pożyczki nie do spłacenia, ktoś wparł jej okręty i amunicję, ktoś kazał unikać płacenia podatków jej obywatelom, ktoś ukrywał przez lata, że Grecja żyje ponad stan. I Grecja to wszystko gładko przełykała.

    Gwoździem tego rodzaju teorii o celowym zadłużaniu i ciągnięciu z tego kolosalnych zysków przez międzynarodówkę euro jest problem – co to za interes pożyczać komuś pieniądze i jednocześnie sprowadzać go do bankructwa, co się równa niespłaceniu długu. Gdzie tu jest logika?
    Pzdr, TJ

  491. Tejot

    „Wygląda na to, że nie było takich ludzi, nie było protestów, alarmów, ostrzeżeń, buntów przeciwko braniu pożyczek, które mogą być nie do spłacenia. To trwało latami.”

    Będę Ci to zdanie przypominał. Oczywiście w kontekscie Polski.

    Pzdro

  492. @zak1953 w komentarzu 28 marca o godz. 23:01 jako kolejny gość tego bloga skłania innych gości bloga do niewychodzenia poza

    opłotki tematu wpisu Gspodarza.

    Moim zdaniem jest to wynik ignorowania taktyki Gospodarza.

    Zasiedzeni goście bloga znają deklarację Gospodarza douszczającą kwitnienie na tym blogu zarówno cenionych kwiatów jak

    również kwiatów roślin traktowanych jako brzydkie chwasty i bezwzględnie usuwanych na różnych etapach życia takiej

    nieporządanej rośliny.

    Trawniki za moim oknem niebawem zażółcą się od kwiatów uciążliwego chwastu znanego jako mniszek pospolity, jak również jako

    mniszek lekarski. Jest to także roślina pastewna oraz miododajna. Nie pasę na tych trawnikach moich baranów

    oraz nie pójdę za wezwaniami Zielonych i nie utworzę pasieki na warszawskim Skwerze Dobrego Maharadży.

    Natomiast zwracam uwagę, że po dzieciństwie masowych sieciowych forów, na których objawili się dotyczczas zamykani w

    komórkach frustraci, oszołomy oraz idioci, są teraz podejmowane próby oddalenia blogowego sygnału od szumu bleblania.

    Powstała już platforma zawiadywana przez internetowych misjonarzy, na której zaproszone osoby mogą umieścić dokładnie

    jeden komentarz. Szczegółów tych ograniczeń nie znam. Zamierzenie to oraz wspomnianą wyżej zachętę kolegi @zak1953 traktuję

    jako kolejną próbę uzdrowienia także blogosfery i nazywam znanym, obrosłym tragicznymi wspomnieniami terminem

    faszyzm.

    Ofiary rzeczywiste i domniemane takiej czystki narzekają na opóźnienia moderacji i syczą przez klawiaturowe zęby:

    Cenzura!. Ma być szybciej niż myśl.

    Początki uzdrawiania bloga En passant daje się zaobserwować. Ale jak wyglada blogowa miotła, tego gościom nie opisano.
    Gdy z zasady przewijamy komentarze @staruszka, to z zadowoleniem możemy powitać zwijanie jego komentarzy do jednego wiersza i

    rozwijanie kliknięciem w logogram męskiej toalety.

    Ale na dziś niechciane zwalczane komentarze @Kartki Z Podróży przywodzą mi na myśl zabójstwo Trockiego. Świat po jego śmierci

    nie stał się lepszy, a zwykli ludzie wówczas trockizm traktowali jak białe jelenie. Mało kto białego poza mydelniczką

    widział, z wyjątkem mieszkańców Plewek oraz innym wariatami masowej wyobraźni. Można się spodziewać, że gdy przestaną

    tu się pokazywać komentarze @Kartki Z Podróży, to w @tejot’owej głowie umrze sens życia.

    @Lewemu nie udało się wbić kilofa w głowę @Kartki Z Podróży i się zniechęcił tym towarzystwem, które korzysta z pozwolenia

    Hulaj dusza i przeklinaj ile wlezie w nielimitowany komentarzach!

    A za hasłem Pralnia i Magiel odnajduję tęsknotę za Narożnikiem mówców.

    Tyle, że kultury rozmawiania nie jest w stanie nauczyć żaden Bohdan Tomaszewski, a gry społeczne nie będą nigdy tenisem.

    Gdy łyżwiarki tańczą w stringach na pokazach mistrzów,a tenisistki przeżywaja orgazm na korcie już od fazy eliminacji, to nie

    spodziewajcie się niczego ponad zdegenerowane zwięrzę polityczne jakim jest Janusz Korwin-Mikke oraz niedorozwniętego

    antysystemowca Kukiza.

    Brak wam panie i panowie odwagi napisać, że Gospodarz nudzi was.
    Nie chwali i nie promuje oraz nie płaci za harówkę przewijania komentarzy.

    Pisałem wielokrotnie: dopóki młodzież nie będzie słyszała od nauczyciela matematyki Przepraszam! Zaraz sie poprawię!

    , dopóty liczba aptek (teraz rośnie powszechniej niż jemiola) i łóżek szpitalnych będzie malała,a pralni i magli

    będzie przybywać.

    Bo nas hrabiów nasza taniocha i nasz banał nie zwilża i nie gniecie.

    Aby nie dać się zepchnąć z willi do familioka dzienikarze zagrożeni strukturalnym bezrobociem będą wyznawali masońską tajną

    zasadę: To jest mój kawałek tabloidu, który mnie karmi!

    Wacław!
    WacłaW!
    Wacław!

    .
    .
    .
    i małosolny na zagrychę …

    Balcerowicz wypchnął nam kolegę z limuzyny do zatłoczonego busa.
    Balcerowicz musi zmieścić się na taczce!!!

  493. @KZP
    „SKOKI”

    „Chodzi o Spółdzielczy Instytut Naukowy, założony w 2010 roku przez braci Biereckich i Adama Jedlińskiego. Fundacja na rzecz Polskich Związków Kredytowych, kontrolująca w 2010 roku 75 proc. udziałów w Krajowej SKOK, została zlikwidowana, a jej majątek trafił do SIN. Sprawą zainteresowała się Komisja Nadzoru Finansowego, która powiadomiła o tym premier Ewę Kopacz, marszałka Senatu oraz szefów CBA i ABW. Dokument ten przedstawił w ostatnim wydaniu tygodnik „Wprost”.

    Jak wyglądał przepływ środków? Metodę opisuje „Gazeta Wyborcza”.

    Prezesem fundacji był Grzegorz Bierecki, w zarządzie zasiadał również jego brat Jarosław. Senator PiS pełnił równocześnie funkcję prezesa Krajowej SKOK. Organizacja pozostawała poza kontrolą nadzoru finansowego do jesieni 2012 roku, do momentu wejścia w życie ustawy oddającej kasy SKOK pod opiekę KNF. Do tego czasu jednak – jak pisze „Wyborcza” – Bierecki przygotował sobie finansowy spadochron.

    Fundacja na rzecz Polskich Związków Kredytowych w 2010 roku miała na swoim koncie ponad 77 milionów złotych. Kiedy została zlikwidowana, jej majątek przejął Spółdzielczy Instytut Naukowy. Na tym jednak nie koniec, bo już w sierpniu 2011 roku SIN został przekształcony w spółkę, w której najwięcej udziałów objął Grzegorz Bierecki, a mniejsze pakiety – jego brat oraz Adam Jedliński. Od tego momentu SIN staje się żyłą złota. Właściciele spółki systematycznie wyprowadzają z niej pieniądze, wypłacając sobie na przykład dywidendy. Senator Bierecki w 2010 roku wykazał 6,5 miliona złotych dochodu, w 2012 było to już około 9 milionów złotych – twierdzi „Gazeta Wyborcza”.

    Co jest w tej sprawie dodatkowo interesujące, to fakt, że w 2013 roku ze SKOK do zarejestrowanej w Luksemburgu i pozostającej poza nadzorem polskich służb finansowych spółki SKOK Holding wypłynęło 80 milionów złotych. Tak wynika z wyliczeń KNF, na jakie powołuje się „Wyborcza”.”

  494. A rebus czyli vice versa
    To przyznając rację – T J – powiedz proszę któż to nas wciska w sytuacje podobna Grecji.
    Ile zapłacono ZA NAS i ile mamy odpłacić NA WSCHODZIE
    UKŁONY

  495. Kartka z podróży
    29 marca o godz. 11:31
    Taśma
    Dzieki za zdjęcia ilustrojące proces uwłaszczania się klasy rządzącej – w tym przypadku na majątku spółdzielczym SKOK Wołomin.

    Mój komentarz
    Kartko, Twoje teoretyzowanie o uwłaszczeniu jest naiwne.

    1) SKOK Wołomin prowadzili różni znajomi, między innymi byli w tym gronie byli pracownicy WSI. Byli pracownicy WSI, to nie była i nie jest żadna klasa rządząca.

    2) By w SKOKu były pieniądze najpierw SKOK musi być założony, tak jak SKOK Wołomin i przez lata zbierać depozyty.

    3) Ludzie zarządzający SKOKiem Wołomin w zadnym wypadku nie uwłaszczyli się na nim, czyli przejęli na własność, tylko zorganizowali szajkę, która z zewnątrz okradała ten skok na pożyczki nie do spłacenia brane na słupy, itd. Słupy te następnie oddawały te pożyczki macherom z zarządu pozostawiając dla siebie jakąś dolę. Taki był mechanizm złodziejstwa.

    Podsumowując – nie było tam żadnej klasy rządzącej, byli malwersanci i złodzieje pod kierownictwem byłych pracowników WSI. WSI, to nie była i nie jest klasa rządząca. Złodzieje i malwersanci, słupy i podstawiani do pożyczek za datki ludzie nie są uwłaszczającą się klasa rządząca. Ta rzekoma klasa rządząca ze SKOK Wołomin została poddana śledztwu prokuratorskiemu.

    SKOKów w Polsce jest 52 sztuki. Ile SKOKów przeszło do klasy rządzącej?

    5) Fakt posiadania zdjęcia z pobytu na imprezie pod namiotem wystarczy dla Ciebie by budować teorię o uwłaszczaniu się klasy rządzącej na SKOKach.
    Podobnie jak zdjęcie kogokolwiek z prezydentem jest dla wielu żelaznym dowodem podejrzanych konszachtów prezydenta z osobą na zdjęciu.
    Maglowy sposób interpretowania zdarzeń i przypadków prowadzi do snucia teorii politycznych (i geopolitycznych), które maglem jadą na kilometr.
    Pzdr, TJ

  496. Fidelio

    To klasyczne uwłaszczenie. Mucha nie siada.

    Pzdro

  497. Jak widzę w głowach się nie mieści, że można CELOWO hodować dług, by mieć środek nacisku politycznego na jakiś kraj?

    Rosja stosuje szantaż gazowy, co jest podkreślane i wypominane.
    MFW stosuje szantaż finansowy, co jest pokrywane milczeniem, czy bagatelizowaniem.

    Granie na oprocentowaniu długu zagranicznego jest PODSTAWOWĄ metodą wymuszania uległości na krajach niepokornych.
    Długi Gierka powstały właśnie w ten prosty sposób.
    I jaki ładny efekt otrzymaliśmy w zamian……..

    Rządy naszego kraju zaciągaja długi zagraniczne bez specjalnego wahania, wpadając w taką samą pułapkę z pełną świadomością i premedytacją.
    Dlaczego?
    Mamy rząd, opozycję, dziennikarzy, ale alarmujących głosów jakos nie słyszymy zbyt często. A człowiek z ulicy na poczynania naszych władców wpływu raczej nie ma.

    Tak samo jak na wydanie tych 130 miliardów na zakupy dla armii.
    Wydane w kraju, przełożyłyby się na badania, innowacje, miejsca pracy.
    Wydane za granicą, uzależnią nas od dostaw komponentów z zewnątrz, zwiększając krajowy dług.
    Klichy, czy Siemioniaki były slepe, czy też z premedytacją obrały taki kurs?

  498. Na 52 SKOKi, zdaje się że 32 ma problemy z wypłacalnością.
    Zabrakło ludzi UCZCIWYCH do kontrolowania?

    Efekt prosty, sprywatyzowali chłopcy zyski i uspołecznili straty.
    I oczywiście, pozostaną bezkarni.
    Dać się zamknąć za pięć milionów na dwa lata?
    Pierwszy się zgłoszę…….

  499. Tejot

    Na opublikowanych przez Newsweek zdjęciach jest klasa rządząca balująca na zorganizowanej przez gangsterów imprezie – jak sam piszesz.
    Sam kwiat – od lewa do prawa. Łącznię z „Tatą-Założycielem” tego państwa.
    Trunki i żarcie natomiast finansują spółdzielcy.

    Co tu tłumaczyć mętnie?

    Jeśli ta sprawa nie ucichnie po publikacji fotek to na pewno bedziemy mieli okazję pogłębić swą wiedzę na temat uwlaszczania się, żerowania przez klasę rządzącą na majątku spółdzielców.

    Ale sądzę, że z tego też powodu ucichnie.

    Podobnie jak sprawa klasycznego uwłaszczenia się senatora Biereckiego na majątku SKOK-ów. Bo przecież Bierecki pewnie też ma jakieś zdjecia.
    Zresztą już to sugerował.

    Pzdro

  500. Wiesiek59

    Gdy kilka dni temu przedstawiłem Tejotowi nową wizję Balcerowicza na następne 25 lat(właściwie starą-nową) ponure szczegóły wizji ze zrozumiałych powodów pominął i ku memu zdumieniu skupił się krytycznie na braku wizji Tuska i poprzedników.

    A to nieprawda bo Tusk miał jasną wizję – ona jest na tych zdjęciach z Newsweeka. Nażreć, napić się za cudze pieniądze – dobrze żyć chwilą!
    A po nas choćby potop – znaczy Balcerowicz.

    Albo Syriza, ktora Tejotowi spać po nocach nie pozwala.

    Pzdro

  501. zezowaty
    29 marca o godz. 12:58
    A rebus czyli vice versa
    To przyznając rację – T J – powiedz proszę któż to nas wciska w sytuacje podobna Grecji.
    Ile zapłacono ZA NAS i ile mamy odpłacić NA WSCHODZIE

    Mój komentarz
    Zezowaty, pisałem o Grecji, o jej długu, o jej dzisiejszej sytuacji, a nie o Polsce.
    Dług publiczny Grecja aktualnie wynosi około 170 %. Dług publiczny Polski wynosi aktualnie około 60 % PKB, w tym dług zagraniczny – nieco mniej jak 60 % (z tych 60 % PKB).
    To są kwoty liczone wg metodologii unijnej. Gdybyśmy przyjęli inne metodologie, to wartości by były inne, lecz nie zmieniłby się stosunek tych dwóch wartości. Dług Grecji, jakkolwiek liczony pozostałby nadzwyczaj wysoki, a dług Polski odpowiednio mniejszy.

    Na konto trudnej sytuacji zadłużeniowej Grecja otrzymała 240 mld euro wsparcia. Sytuacja nadal jest bardzo trudna.

    Zezowaty, Twoje pytanie zawiera insynuację z prosto z sieciowego magla – ile mamy odpłacić NA WSCHODZIE?

    Sytuacja Polski pod względem zadłużenia jest niepodobna do sytuacji Grecji, a pytanie, kto nas wciska w sytuację podobną do Grecji jest insynuacją typową dla sieciowych geostrategów – kto za tym stoi. Pytanie, które zawiera w sobie antycypację – ktoś za tym stoi. Na jak kurde bele znaleźć tego kogoś, kto za tym stoi. No jak?
    Pzdr, TJ

  502. Zezowaty

    Zastanawiam się jak długi będzie elaborat Tejota dowodzący Ci, że sytuacja RP żadną miarą nie daje się porównać z sytuacją Grecji.

    A może będzie logoreia?

    Pzdro

  503. Zezowaty

    Tejot: „Sytuacja Polski pod względem zadłużenia jest niepodobna do sytuacji Grecji, a pytanie, kto nas wciska w sytuację podobną do Grecji jest insynuacją typową dla sieciowych geostrategów …”

    A nie mówiłem!

    Elaborat z elementami logorei

    Pzdro

  504. Kartka z podróży
    29 marca o godz. 13:47
    Zezowaty
    Zastanawiam się jak długi będzie elaborat Tejota dowodzący Ci, że sytuacja RP żadną miarą nie daje się porównać z sytuacją Grecji.
    A może będzie logoreia?

    Mój komentarz
    Kartko, ideologicznych zwodom i wydumaniom żadna logorea nie da rady.
    Pzdr, TJ

  505. Staruszek, 29.03. – 12:55,
    Wychodzi na to, że oceniając rozwadnianie dyskusji stałem się dla ciebie faszystą i zwolennikiem cenzury. Z czegoż to wywodzisz takie wnioski? Pamiętam kabaretowe kawałki o rozmowach gospodyń domowych w maglu, ale nie przypuszczałem, że oceniając rozwój dyskusji na tak różne i odległe od tematu niniejszego bloga dziedziny można dorobić się twarzy faszysty i cenzora. Co dopiero trzeba by powiedzieć o naszej klasie politycznej? Oni także lubią uciekać w inne niemerytoryczne wątki. A twoja branża to psychoterapia, psychiatria….?

  506. „Brak wam panie i panowie odwagi napisać, że Gospodarz nudzi was.
    Nie chwali i nie promuje oraz nie płaci za harówkę przewijania komentarzy.”

    Niech Wacus przestanie siorpać ( a siorpiac ,żłopać ) to kwasne mleko zastanowi sie lepiej dlaczego Phileas Fogg powrocil do Londynu , niczego nie podejrzewajac jeden dzien wczesniej (niz mu sie wydawało) ?

    Spieprzyc cos co nie istnieje ..
    „Ludzie zachodniej Europy właściwie spieprzyli już wszystko co było spieprzenia,
    spieprzenie czasu szczególnie dobrze im wyszło,”
    Kwasne mleko na zachodzie(upraszczajac)praktycznie nie istnieje dlatego pieprzenie tam , ciezko idzie (szczegolnie czasu, bo jak spieprzyc cos czego nie ma)

  507. Chodzi m.in. o pilotów nie związanych bezpośrednio z żadną linią lotniczą, którzy są zatrudniani przez agencje pracy tymczasowej lub na umowach bez zagwarantowanej minimalnej pensji. Powoduje to, że mają oni często bardzo słabe warunki socjalne. 7 na 10 samozatrudnionych pilotów pracuje dla tanich linii lotniczych. W najgorszej sytuacji są osoby młode, które czasem wręcz płacą operatorom za latanie, by w ten sposób zdobyć doświadczenie. Wtedy niechętnie też zgłaszają ewentualne problemy techniczne, by nie stracić lotu, za który sami zapłacili. Zdarza się też, że piloci są pod presją, by latać z minimalnym poziomem paliwa albo mimo choroby.
    Eksperci wskazują, że powodem tej sytuacji są luki w prawie pracy lub niewłaściwie wprowadzane w życie przepisy dotyczące bezpieczeństwa.

    Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/swiat/news-eksperci-nietypowo-zatrudnieni-piloci-zagrozeniem-dla-bezpie,nId,1706596#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
    ===================

    Krótko mówiąc, plebsowi należą się tacy piloci, elity mają własnych?

    Zabawa w kapitalizm i cięcie kosztów osobowych, zaczyna byc niebezpieczna dla zdrowia.

  508. Przed wypoceniem bzdetu o zbrodniczym wpływie kapitalizmu na lotnictwo cywilne, należy wcześnie sekundę pomyśleć, względnie na ten temat poczytać.

    Aeroflot Flight 1491
    Aeroflot Flight 1691
    Aeroflot Flight 2003
    Aeroflot Flight 217
    Aeroflot Flight 2230
    Aeroflot Flight 2306
    Aeroflot Flight 244
    Aeroflot Flight 3352
    Aeroflot Flight 3519
    Aeroflot Flight 3603
    Aeroflot Flight 3739 (1988)
    Aeroflot Flight 3932
    Aeroflot Flight 411
    Aeroflot Flight 4227
    Aeroflot Flight 505
    Aeroflot Flight 528
    Aeroflot Flight 5463
    Aeroflot Flight 601
    Aeroflot Flight 6502
    Aeroflot Flight 6833
    Aeroflot Flight 721
    Aeroflot Flight 7425
    Aeroflot Flight 7841
    Aeroflot Flight 811
    Aeroflot Flight 8381
    Aeroflot Flight 902
    Aeroflot Flight 964
    Aeroflot Flight 99

  509. Wiesiek59

    „Zabawa w kapitalizm i cięcie kosztów osobowych, zaczyna byc niebezpieczna dla zdrowia.”

    Wiesz, nie ma co przesadzać z tym bezpieczeństwem. Życie z natury jest ryzykowne a co dopiero mówić o lataniu ponad ziemią.

    Mnie to nawet kręcą te klimaty gdy samolot wpada w turbulencje, ludzie zaczynają się bać, smierdzieć zaczyna potem, strachem… . To takie dotknięcie prawdy o kruchości naszego życia.

    Kiedyś miałem okazję systematycznie latać do W-wy z jednego z prowincjonalnych lotnisk. Samolot był mały, na kilkanaście osób, ciasno choć nigdy nie było kompletu pasażerów. Pochylona stewardessa ledwie się przeciskała między fotelami by wręczyć po batoniku.
    Drzwi do kabiny pilotów nie było. Zastępowała je zasłona na sznurku. Gdy podmuchy powietrza ją uchylały ukazywali się wyluzowani na maksa piloci.

    Kiedyś znalazłem pod fotelem ponton. Do tej pory nie wiem do czego mógłby się ten ponton przydać w razie awarii. Tym bardziej, że jedynymi akwenami po drodze były stawy hodowlane.
    Rzucało, telepało tym samolotem w powietrzu, skrzydła przypiete drutami do kadłuba mu sie ruszały … – super!

    Jak za czasów Saint-Exupery’ego albo Malraux.

    Pzdro

  510. Co do bezpieczeństwa, licząc je procentowo z wyprodukowanych 273 egzemplarzy A310 rozbiło się 8 czyli 2,93%, z 3503 egzemplarzy A320 rozbiło się 10 czyli 0,29%, z 437 egzemplarzy A330 rozbiły się 2 czyli 0,46 %, a z 349 egzemparzy A340 rozbiło się 6 czyli 1,72 %. Dla porównania z 1375 wyprodukowanych Boeingów 747 rozbiło się 68 czyli 4,95 %. Airbusy są więc bardzo bezpiecznymi samolotami, a ostatnie wypadki, katastrofy i awarie były zbiegiem nieszczęśliwych zdarzeń. Nie bójmy się więc latać Airbus’ami bo to nie tylko bezpieczne ale i bardzo wygodne samoloty.
    http://lotniczapolska.pl/Czy-Airbusy-to-faktycznie-niebezpieczne-samoloty,8503
    =================

    Nie latać Boeingami?
    ============

    Duende.
    Ja nie oceniam przyczyn technicznych, tylko ludzkie.
    Pijany pilot, czy ześwirowany, spowoduje katastrofę na pewno, tak samo jak zestresowany czy niewypoczęty.

    System nadmiernie eksploatujący człowieka musi być wypadkowy.
    A system wymuszający przeciążenie ludzi odpowiedzialnych za życie kilkuset ludzi, jest po prostu zbrodniczy.
    Oszczędzanie na czynniku ludzkim, się po prostu zemści.
    Statystyka jest nieubłagana……

  511. wiesiek

    Realne statystyki w przeliczeniu na 1 milion lotów znajdziesz poniżej, są nieco odmienne od twoich źrodeł:

    http://www.airsafe.com/events/models/rate_mod.htm

  512. @zak1953

    przypisuje mi nakładanie mu maski cenzurującego faszysty.

    To jest typowa reakcja na moje komentarze: już kiedyś tu wykpiwałem branie do siebie wszelkich słów przywołaniem estradowej scenki odgrywanej przez Mariana i Helę.

    Znudzony i mrukliwy Marian podnosi rękę w sposób wskazujący na chęć podrapania się po czubku swojej głowy, a Hela pyta: Będziesz mnie bił?. Hela nie wie czy Marian ją jeszcze kocha, bo od dawna jej nie bije …

    Nie ty łaskawco decydujesz o gęstości tej zupy blogowej i zadaj sobie łaskawco trud poczytania choćby tegorocznych wpisów blogowych Gospodarza oraz towarzyszących im komentarzy. Oraz zajrzyj na inne blogi e-Polityki.

    En passant ma za sobą niedawną czystkę i 9 lat istnienia. Oraz jawną i wyraźną zgodę na pisanie komentarzy na dowolny temat – nawet bardzo odległy od wpisu Daniela Passenta.

    @Kartka z Podróży i ja mamy za sobą kilkuletnią tu obecność i obok kolegi @Wiesiek59 jesteśmy w gronie rozwadniaczy.

    Ty zaś z gorliwością nowicjusza i z objawami autyzmu udajesz słuszność swej krytyki wobec przenośni Gospodarza sygnalizującej zbrzydzenie się brudnymi chwytami polityków i publicystów.

    Próżne żale i daremny trud.

    Pisz co chcesz i interpretuj cudze stwierdzenia jak potrafisz.

    Twe próby zablokowania dolewania soku z kiszonej kapusty do serwowanej przez ciebie zupy truflowej pozostaną płonne i aby nie stały się źródłem zsyłania cię do obozu resocjalizacji.

    Jeśli stwierdzenie iż @staruszek jest ci wbrew, jest warte klikania w klawisze, to znajdziesz popleczników. Ale nie rżnij głupa nigdy niesplamionego przez żadnego bandytę blogowego. Może cię spotkać ostracyzm za picie zimnego Lecha i pytanie Dlaczego Ogórek nie śpiewa?

  513. T J – wielce szanowny
    Ja jeszcze pamiętam nasze różnice poglądów i Twoja obronę padliny wielorybiej którą głosiłeś stojąc na tej kupie śmierdzącego truchła.
    Więc sobie wyjaśnijmy wpisy Twoje i moje
    – to nie była insynuacja – to było pytanie o długi
    – nie była antycypacja ale zwykły REAL
    – o paradach to nie był błąd – już Jozue okrążał miasto trąbiąc by wzbudzić strach-
    nie widzisz analogii ?
    – Rząd jak twierdzisz jest winien że nie sprawdzał KAS ale to kasy blokowały wprowadzenie nadzoru składając ”DUPERELE CZASOCHŁONNE'” W Trybunale Konstytucyjnym
    – twierdzenie ze gdzieś tam może i byli złodzieje ? to czemu tym złodziejom wypłacano piętrowe nagrody – ciekawy sposób dezaprobaty
    Ja nie miewam słowotoku więc na pewno nie odważył bym się zarzucić nikomu logorei bo np głosi:
    – fałszywe nauki
    – sianie zamętu poznawczego
    – pełnienie misji
    – szerzenie nieufności
    – operowanie żetonami // kto wie może i 5 asem z rękawa//.
    To Twoje określenia //niektóre//
    Oczywiście każdy ma prawo do obrony swoich racji lub poglądów mu bliskich ,
    jeżeli jednak przekracza się pewna granicę // bywa że śmieszności lub absurdu//
    to każdy obserwator zaczyna się zastanawiać czy jest to
    stałość poglądów, obrona Częstochowy czy kondotierka .
    Środa Popielcowa co prawda minęła ale zastanów się czy jednak nie należałoby posypać popiołem WŁASNEJ GŁOWY zamiast szukać cudzych.
    ukłony

  514. Z mojego punktu widzenia realia sa takie…….

    Każdy kraj przeznaczający na obsługe długu pieniądze, musi mieć wyższy wzrost PKB niż oprocentowanie długu. Większość krajów zachodnich tego kryterium nie spełnia, więc dług przyrasta.

    Do tego, stopa procentowa obligacji może być kształtowana DOWOLNIE przez system bankowy uzależniony od kilku zaledwie globalnych graczy.
    Tworzy to wspaniały mechanizm nacisku, szantażu, czy wymuszania.
    Kraje bez długu, mają względną niezależność, więc jako bacik wymyślono restrykcje innego typu- trudności z dostepem do kredytów na rynkach, kreujących walutę światową.
    Jednocześnie, te które próbowały odejść od dolara jako waluty rozliczeniowej, zostały zniszczone militarnie pod byle pretekstem.

    Te sztuczki stają się powoli tajemnicą Poliszynela.
    Więc i na szynele w obronie własnych interesów przyjdzie czas.

  515. Realia są inne. Kapitalizm i globalna gospodarka oraz demokracja, to systemy które się sprawdziły. Zrozumieli to w końcu sami Ukraińcy i za nimi pójdą inne narody byłego ZSRR. Gdzie pójdą? Ano na Zachód! Do USA i EU,ozdrowieńczych źródeł globalizacji, rynków światowych, światowego handlu, wolności i cywilizacji Zachodniej, której ustrojem politycznym jest demokracja, a ustrojem gospodarczym kapitalizm. Na końcu w tym samym kierunku pójdzie i sama Rosja. I wówczas sami Rosjanie będą się śmiali z tego co na blogach “Polityki” pisali ich dziadkowie i babcie, a co powtarzali za nimi bardzo nieliczni wyzuci z rozumu Polacy, którzy stali się tubą wersji Rosyjskiej propagandy, czerpiącej pełnymi garściami z totalitarnej tradycji nazizmu i komunizmu.

  516. zezowaty
    29 marca o godz. 18:17

    Mój komentarz
    Zezowaty, postawiłeś adresując do mnie następujący problem w formie pytania:

    „To przyznając rację – T J – powiedz proszę któż to nas wciska w sytuacje podobna Grecji.
    Ile zapłacono ZA NAS i ile mamy odpłacić NA WSCHODZIE”

    Odpowiedziałem, że :

    1) Sytuacja Grecji pod względem zadłużenia nie jest podobna do sytuacji Polski, ponieważ Grecja ma 170 % PKB długu publicznego i została wspomożona 240 mld unijnymi euro, Polska ma 60 % PKB długu publicznego i nie została wspomożona, bo unijne instytucje uznały, że takiej potrzeby Polska nie ma.

    2) Pytanie Twoje – „ile zapłacono ZA NAS i ile mamy odpłacić NA WSCHODZIE” uznałem za insynuujące, tzn. sugerujące jakieś tajemnicze płatności ZA NAS i jakieś w zamian za to odpłatności NA WSCHODZIE.

    Dodam jeszcze, że teraz uważam więcej – pytanie traktuję jako zaciemniające i zwodnicze, podpuszczające pod dyskusję o nie wiadomo czym.

    Zamiast trzymać się konkretnych kwestii długu publicznego Grecji i Polski, wylewasz na blog swoje żale do mnie i wypominki. Zezowaty, nie pamiętam, jakie to były wieloryby, na których stałem. Nie przypominam sobie, żebym forsował na blogu preteksty do obrażania się.
    Pzdr, TJ

  517. . W komunikacie końcowym napisano m.in., że „Jemen był na krawędzi przepaści”, a ponieważ wszelkie środki zmierzające do znalezienia pokojowego rozwiązania zostały wyczerpane, konieczne było podjęcie skutecznych działań, by „położyć kres zamachowi stanu” dokonywanemu przez Huti.
    http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/jemen-naloty-arabii-saudyjskiej-nie-ustaja,528695.html
    ====================

    Jak widać, zamachy stanu można podzielic na słuszne i niesłuszne.
    Tak samo, jak operacje zbrojne sąsiadów.

    Huti przeganiający dyktatora- „swojego s..syna” są właśnie bombardowani i masakrowani. I nie jest to ingerencja w sprawy ościennego państwa.

  518. Tejot

    „Polska ma 60 % PKB długu publicznego i nie została wspomożona, bo unijne instytucje uznały, że takiej potrzeby Polska nie ma.”

    Uwaga porzadkowa

    Gdy w przyszłości przyjdzie co do czego instytucje unijne nie wspomogą RP ponieważ nie jest ona w strefie euro.

    Pomoc Grecji została udzielona tylko z powodu ratowania wspólnej waluty.

    Tak więc, gdy RP znajdzie się w nieuchronnych kłopotach na taką pomoc nie będzie mogła liczyć.

    Nie ma więc powodu by się w komentarzach do tego tego typu argumentu odwoływać.

    Pzdro

  519. Dowolność, z jaką blogowi ekonomi wypowiadają rozmaite głupstewka, może nie jednemu wyprostować jelita.
    Chętnie poznałbym mechanizm, jaki stosuje ,,kilku globalnych gracz” aby dowolnie kształtować stopy procentowe obligacji. Pod wpływem jakich to nacisków, szantaży, wymuszenia nie da się podnieść oprocentowani obligacji amerykańskich, niemieckich czy naszych o choćby ćwierć punktu procentowego?
    Chętnie też poznałbym listę państw, wolnych od długu publicznego.
    Tak na marginesie, taka Arabia Saudyjska, ze swoją 700 miliardową rezerwą walutową w $ i z podobnym PKB rocznym, ma ok 13% długu publicznego tj. ok. 105mld $.
    Jeszce lepiej by było, gdybym dowiedział się jakim cudem dług mi przyrasta.
    No, nie koniecznie publiczny, ale mój prywatny.
    Powiedzmy, że mam roczne przychody rzędu 120 tys. PLN. Takie moje małe PKB.
    Z tytułu kontraktu, kwota jest stała, nie indeksowana, na 5 lat.
    Zaciągam kredyt na powiedzmy 300 tys. z oprocentowaniem 10%. Jest to 250% mojego rocznego PKB, nie licząc odsetek. Miesięczna rata do spłaty, to jakiś 6,5 tys czyli jeszcze coś mi zostaje. I mimo stałych nie rosnących dochodów i regularnej spłaty, to ten dług mi przyrasta?
    Względem czego?
    A jakbym wziął tylko 60 tys, czyli 50% swojego PKB, to też z tytułu obsługi dług by przyrastał?
    A może rzecz w tym dowolnym oprocentowaniu? Dziś 10% na umowie a jutro, kto wie czy nie 50%?
    A, i jeszcze chętnie bym się dowiedział coś o trudnościach z dostępem do kredytów.
    Czy dajmy na to taka Ukraina dzisiejsza, ma takie trudności? Nie ma chętnych aby jej pożyczyć ?
    Zdaje się, że jest ich aż nadto. Kwestią jest tylko wysokość oprocentowania podyktowana ryzykiem partnerstwa w takiej transakcji. I to ten potrzebujący partner zapracował sobie na swoją wiarygodność, a nie jakieś systemy bankowe, dowolnie kształtujące stopy obligacji pod egidą kilku globalnych graczy. I tak to jest wyceniane.
    O listę państ zniszczonych, bo chciały odejść o światowej waluty, litościwie nie zapytam.

  520. Kartka z podróży
    29 marca o godz. 20:05
    Tejot
    “Polska ma 60 % PKB długu publicznego i nie została wspomożona, bo unijne instytucje uznały, że takiej potrzeby Polska nie ma.”
    Uwaga porzadkowa
    Gdy w przyszłości przyjdzie co do czego instytucje unijne nie wspomogą RP ponieważ nie jest ona w strefie euro.
    Pomoc Grecji została udzielona tylko z powodu ratowania wspólnej waluty.
    Tak więc, gdy RP znajdzie się w nieuchronnych kłopotach na taką pomoc nie będzie mogła liczyć.
    Nie ma więc powodu by się w komentarzach do tego tego typu argumentu odwoływać.

    Mój komentarz
    Kartko, poruszasz drugoplanowy wykreowany przez siebie wątek. Ja nie pisałem o powodach nie wspomożenia Polskie w aspekcie jej długu publicznego. Napisałem, że takich powodów nie ma, a jak się można wywiedzieć w łatwo dostępnych publikacjach polski dług publiczny nie przekracza górnej granicy zawarowanej dla państw unijnych przez instytucje unijne, umowy, itd.

    W kontekście długu Grecji (wysokiego) oraz jej możliwości płatniczych unijne instytucje podjęły działania pomocowe, ponieważ sytuacja niewypłacalności Grecjo grozi, jak piszesz, przede wszystkim rozchwianiem strefy euro oraz perturbacjami w całej Unii, zagrażającymi spoistości UE.

    Sytuacja długu publicznego polskiego jest zupełnie inna niż greckiego. Ten podstawowy fakt, tj. konkretna wysokość długu Grecji, konkretna wysokość długu Polski, jest obchodzony z daleka jako niewygodny. Fakty, które są policzalne, są zwykle pomijane lub lekceważone przez wyznawców różnego rodzaju karkołomnych teorii.
    Pzdr, TJ

  521. Pozostawanie Polski poza strefą euro, nie oznacz, że nie podlegamy żadnym regulacjom unijnym
    I możemy dowolnie kształtować wielkość własnego zadłużenia.
    Dług publiczny powyżej 60% PKB i deficyt budżetowy powyżej 3% wiąże się z nałożeniem przez
    Radę UE na dany kraj członkowski ( nie ma znaczenia jak waluta obowiązuje w danym państwie)
    procedury nadmiernego deficytu. Jest to związane z polityką konwergenci UE wobec jej członków i nakłada obowiązek na dane państwo, wdrożenia takich reform aby wysokość długu publicznego i deficytu budżetowego, była poniżej ustanowionych minimów.
    Jesienią 2014, Rada UE zawiesiła wobec nas procedurę nadmiernego deficytu, a z końcem tego roku, z 99% pewnością, procedurę zdejmie. Warto dodać, że wianuszek państ członkowskich, objętych tą procedurą, jest wyjątkowo liczny i obejmuje kraje zarówno stare UE jak i nowych członków.
    Teoretyzowanie o ewentualnej pomocy ze strony UE , jest mało produktywne, bo nie jesteśmy w greckiej zapaści. Pewnym jest natomias, że od takiego pakitu pomocowego dla kraju ze złotym, UE nie mogłaby się uchylić ze względu właśnie na politykę spójności i groźbę jej rozsadzenia.
    Sytuacja jest nieco inna, ale Grecja z drachmą, też nie będzie krajem w którym hulaj dusz piekła nie ma. Chyba, że wraz z opuszczeniem strefy, wystąpi też z UE i przystąpi do Unii Środkowo Azjatyckiej.

  522. Tejot

    Moja uwaga o pomocy strefy euro w ewentualnych kłopotach, jak zaznaczyłem miała charakter porządkowy.
    Chodziło mi tylko o to, by nie używać argumentów, które nie będą miały w przyszłości odniesienia do RP.

    Poza tym nie odwołuj się do procentowego udziału długu do PKB bo PKB ma zmaleć. Tak w każdym razie prorokuje Balcerowicz w prognozie na kolejne 25, którą przecież znasz.
    I to zasadniczo zmieni postać rzeczy.

    Nie ma powodu by tę prognozę kwestionować. Kwestionować można co najwyżej jego socjalno-gospodarcze rekomendacje dla przyszłych rządów.

    Pzdro

  523. Kartka z podróży
    29 marca o godz. 22:08
    Tejot
    Moja uwaga o pomocy strefy euro w ewentualnych kłopotach, jak zaznaczyłem miała charakter porządkowy.
    Chodziło mi tylko o to, by nie używać argumentów, które nie będą miały w przyszłości odniesienia do RP.
    Poza tym nie odwołuj się do procentowego udziału długu do PKB bo PKB ma zmaleć. Tak w każdym razie prorokuje Balcerowicz w prognozie na kolejne 25, którą przecież znasz.
    I to zasadniczo zmieni postać rzeczy.

    Mój komentarz
    Kartko, po raz n-ty konfabulujesz. Tym razem o rzekomym maleniu PKB Polski w ciągu następnych 25 lat przewidywanym przez Balcerowicza.

    Omówienie znalezione przeze mnie w sieci (podpisane przez FOR) raportu Balcerowicza o następnych 25 latach w gospodarce dotyczy tempa rozwoju Polski, a nie malenia PKB.

    Balcerowicz ostrzega, że bez reform (bez koniecznych reform – rozumiesz Kartko?) tempo rozwoju gospodarczego Polski wg różnych prognoz, m.in. Komisji Europejskiej, ma zmaleć do 2 – 2,8 % rocznie.
    Kartko tempo przyrostu PKB Polski ma zmaleć, a nie PKB Polski ma zmaleć.

    Skąd Ci to przyszło do głowy, że Balcerowicz przewiduje zmalenie PKB? Balcerowicz w Raporcie pisze o „trwałym spowolnieniu tempa wzrostu”, który nastąpi, jeżeli rząd nie przystąpi do zdecydowanych reform, Raport nie przewiduje spadku PKB.
    Po drugie zwracam uwagę na Twoją poboczną manipulację, a mianowicie wielkość długu publicznego Polski w przyszłych 25 latach. Piszesz ot tak sobie, że ponieważ PKB zmaleje, to dług relatywnie wzrośnie. Na jakiej podstawie budujesz taka prognozę? Moim zdaniem na swoim widzi mi się.

    Kartko, jak nazywa się niepełna prawda? Jak nazywa się pełna nieprawda?
    Pzdr, TJ

  524. Turbo-glendomen spojrzał, na szesnaste.
    Balcerowicz przewiduje, że jeżeli nie zreformujemy systemu podatkowego i rynku pracy, to średnioroczne tempo wzrostu naszego PKB w następnym 25- leciu, spadnie do ok. 2% rocznie, przy ponad 4% wzroscie rocznym z minionego ćwierćwiecza.
    Dodatkowa manipulacja KzP, to pewnk, że w tym czasie dalej będziemy poza strefą euro.

  525. @tejot
    Prawicowe gazety promuja przetlumaczone na polski ksiazki niemieckiego dziennikarza Jurgena Rotha.
    Twierdzi,ze nawet wschodnie Niemcy sa w rekach mafii-zarowno tej wyroslej na bazie komunistycznych sluzb tajnych jak i tych z Palermo i Neapolu.
    Jesli to prawda i silne panstwo prawa naszych zachodnich sasiadow nie potrafilo korupcji na gigantyczna skale zapobiec ,to co mamy powiedziec my szaraczki z Albanii czy Polski.
    Szczycimy sie,ze nie mielismy Petaina czy Quislinga ,ale w ostatnich 25 latach uczen przerosl mistrza.Tamci chronili wiekszosc,ci chronia tylko mniejszosc, poswiecajac wiekszosc.

    Pisze Pan tez, ze jaki sens mial by Goldman Sachs we wpedzaniu Grecji w dlugi nie do splacenia .
    To bardzo proste.
    Taki sam manewr wykonali tez banksterzy na Wall Street. Wcisneli ludziom ,ktorzy nie mieli szans splacic kredytow olbrzymie pozyczki a potem przekupili wladze, zeby pokryla straty.
    Podobnie w Europie,dlugi Grecji wladze panstw bogatszych przepisaly na konta swoich krajow,wiec dlugi beda splacac podatnicy Holandii i Niemiec a banki zarobily na procentach i kosztach obslugi kredytowej.
    Jak pisza niektorzy zorientowani komentatorzy , zyski sa prywatyzowane a straty uspoleczniane.

    Jak bedzie Polska wygladala za 5 lat jak skoncza sie pieniadze z Unii a wladze nie maja pomyslu na zarabianie przez nasza gospodarke ?
    Wiele przedsiebiorstw wykupionych w celu likwidacji konkurenta jest niszczone, te ktore jeszcze istnieja nie placa podatkow a zyski wyprowadzaja z kraju.
    Jest 360 miliardow dolarow dlugu zewnetrznego, nie wiadomo na co wydanych.
    Milliard zlotych dlugu wewnetrznego.
    Czy ma Pan pomysl, jak to splacac ?

  526. Halen, Tejot

    To ustalcie w końcu co jest z tym pkb wg Balcerowicza.

    Poza tym jest już nowy temat. Może zaproponujemy dyskusję o proponowanych przez Balcerowicza reformach?
    W sam raz na kampanię wyborczą temat.

    Tym bardziej, że jakoś niewiele się pisze o tych propozycjach.

    Pozdrawiam

css.php