Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

31.05.2015
niedziela

Nowy porządek dzienny

31 maja 2015, niedziela,

W ciekawym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” prezydent elekt dr Andrzej Duda powiedział, że dzisiaj z Polską nikt się nie liczy.

Jest to dla mnie rewelacja – nie mniejsza niż to, że przyszły prezydent pali papierosy. Ponieważ dr Ewa Kopacz także jest paląca, wobec tego od 6 sierpnia będziemy być może jedynym państwem w Europie, w którym głowa państwa i szefowa rządu są więźniami nałogu. Czas na zmianę obyczajów!

Wracając do opinii prezydenta elekta, że dzisiaj nikt nie liczy się z Polską, to trudno potraktować ją inaczej niż jako początek kampanii wyborczej PiS, ze strony przyszłego prezydenta wszystkich Polaków. Gdyby rzeczywiście z Polską nikt się nie liczył, to bylibyśmy dzisiaj państwem osamotnionym i bezbronnym. Czy Jerzy Buzek byłby przewodniczącym Parlamentu Europejskiego? A Donald Tusk przewodniczącym Rady Europejskiej? A Barack Obama fatygowałby się na obchody 25-lecia wolności w Warszawie? A Putin przyjechałby na Westerplatte? A papież Franciszek nie wybierał się do Polski?

Jeśli z Polską nikt się nie liczy, to czy warto było startować w wyborach na prezydenta takiego nieważnego państwa? Oczywiście, Polska nie jest mocarstwem i wedle stawu grobla, ale nie jest też chetką-pętelką. Nie jesteśmy ani Dawidem, ani Goliatem, ani prowincją – ani pępkiem świata. Jeżeli podczas prezydentury Andrzeja Dudy nasza pozycja wzrośnie, spełni się sen o potędze, to będzie powód do zadowolenia, ale w ocenie pozycji naszego kraju zachowajmy bezstronność.

Druga sprawa, jaką warto odnotować, to zapowiedzi „dowartościowania” urzędu prezydenta kosztem premiera. Pierwszą taką zapowiedzią jest pomysł, aby nowy premier składał u prezydenta swoją podpisaną dymisję, którą prezydent mógłby wyciągnąć w każdej chwili, kiedy zechce.

Nie jestem konstytucjonalistą, ale wydaje mi się, że premiera może odwołać Sejm. Gdyby prezydent mógł w każdej chwili odwołać szefa rządu, oznaczałoby to ważną zmianę w podziale uprawnień pomiędzy władzą ustawodawczą (Sejm) i wykonawczą (prezydent, premier).

Innym sygnałem jest zapowiedź, że wkrótce prezydent elekt przedstawi listę osób, spośród których wybrani zostaną członkowie przyszłego rządu. Nie Kancelarii Prezydenta, ale szerzej – nowej władzy. Byłażby to nowa grupa trzymająca wadzę? Albo ja się przesłyszałem (Radio Zet, „Siódmy dzień tygodnia”, dzisiaj), albo mamy problem. Wzmocnienie władzy wykonawczej jest od dawna jednym z głównych postulatów PiS. Dotychczas można było jednak mieć nadzieję, że najpierw zmieni się konstytucja, a potem praktyka. Inna kolejność budziłaby uzasadniony niepokój.

Sprawa trzecia: „Nowoczesna Pl”. Trudno ocenić inicjatywę znanego ekonomisty Ryszarda Petru, za którym stoi inny znany ekonomista, prof. Balcerowicz. Paweł Kukiz zdyskredytował tę inicjatywę – jako Unię Wolności bis. Niektóre postulaty tego ruchu nadają się do dyskusji, np. ograniczenie liczby kadencji posła na Sejm do dwóch. Ja tego nie popieram, gdyż są posłowie, bez których Sejm byłby uboższy.

Niektóre postulaty (likwidacja przywilejów) są oczywiste, inne – godne poparcia (głosowanie przez internet), jeszcze inne kładą nacisk na wolność gospodarczą, wolną konkurencję, wygląda to na ugrupowanie pracodawców.

Niektóre postulaty zdecydowanie odrzucam, np. odejście od finansowania partii politycznych z budżetu państwa. Na pewno nie jest to ruch lewicowy, cokolwiek to słowo znaczy. W sumie inicjatywa wygląda na wymierzoną w Platformę lub na tratwę ratunkową dla członków i wyborców tej partii.

Zanim określimy swój stosunek do tej inicjatywy, warto dowiedzieć się więcej, np. co nowe stowarzyszenie ma do powiedzenia w sprawach światopoglądowych, stosunków państwo – kościoły, a także reformy systemu emerytalnego itd. Na razie widzę stowarzyszenie, ale nie partię, która trafi do Sejmu.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 663

Dodaj komentarz »
  1. No to * Huston -mamy problem *

  2. touché!

    😉

  3. Polska się nie liczy i liczyć się już nie będzie. Zbyt daleko w społeczeństwie sięgają wpływy kościoła i obskurantów PiSu, co przy absolutnej ciemnocie ludzi tworzy wyjątkową mieszankę zacofania.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. NowoczesnaPL:
    „Na pewno nie jest to ruch lewicowy (cokolwiek to słowo znaczy)” choć jest to „tratwa runkowa” dla wyborców Platformy

    Obecnie w Polsce wszystkie partie są lewicowe, w mniejszym lub większym stopniu.

    I tu jest pies pochowany: „inne (postulaty) kładą nacisk na wolność gospodarczą, wolną konkurencję, wygląda to na ugrupowanie pracodawców”. Czyli – jak się domyślam – ograniczenie wolności gospodarczej oraz wolnej konkurencji jest w interesie tzw. pracobiorców. Toż teza prosto z realnego socjalizmu; nic dziwnego, że hamuje nowoczesność Polski.

    Nota bene, wolność gospodarcza i konkurencji jest doktryną społeczno-ekonomiczna Unii Europejskiej.

    Erzatzem staje się w tej sytuacji dyskusja o światopoglądzie i stosunku kościół-państwo. Co tu dyskutować: światopogląd każdy ma, a relacje kościół-państwo są ustalone. Czy chodzi red. Passentowi, aby NowoczesnaPL je zmieniła? Zaś w sprawach reform emerytalnych rząd zrobił co zrobił. OFE nie da się odbudować, co jest szkodą dla młodzieży i jej emerytur, oraz dla kapitałowego modelu oszczędzania i inwestowania w gospodarkę. Po kampanii, debatach Komorowski-Duda i wyborach wiadomo już, że 67 lat jako wiek emerytalny pozostaje plus pewne dodatkowe regułu. Poza tym nic nowego, co jeszcze miałoby być? Ten temat jest zamknięty. Platforma rozwiązała problem emerytur i PiS niewiele w tej sprawie może zmienić.

    Kreślenie głównej konfrontacji społeczno-gospodarczej na linii pracodawcy kontra pracobiorcy jest absurdalne. Konflikty są bardziej poplatane i wielokierunkowe. Np. szkoła kontra jej absolwenci na rynku pracy; branża zacofane kontra branże innowacyjne; rozbudowane państwo kontra podatnicy; US-y kontra przekręty VAT; uzwiązkowione zakłady energetyczne kontra konsumenci energii (prywatni i firmy), itd.

    Finansowanie partii z budżetu zostało zmniejszone kilka kampanii wyborczych temu. Czy coś się zmieniło w finansach partii? Na dobre, czy na złe? Czy ktoś to analizował?

    Nota bene, kontrowersje z konfliktową nazwą ruchu: nowoczesnaPL.org kontra nowoczesnaPolska.org.pl nakręcają zainteresowanie publiki, co jest bardzo istotne przed nadciagającymi wyborami do Sejmu.

    Ruch jest wymierzony w Platformę. Ależ oczywiście, może Platforma się obudzi z letargu i zacznie swoją kampanię na wszystkie silniki – propagandowe, budżetowe i gospodarcze. Rząd może obietnicami dobrobytu zasypać wyborców, oferować mnóstwo programów, wykazać się ćwiercią sprytu wyborczego jakim emanuje PiS, czy Kukiz … ale wątpie, aby to nastąpiło. Ta partia coraz bardziej przypomina driftwood.

    Tymczasem PiS nabiera rozpędu. Na jesienne wybory oferuje Polsce dwie możliwości: albo będzie IV RP z młodszym aparatem władzy, albo upierdliwa „koabitacja” i nekanie III RP z możliwościa jej zniszczenia. W obu przypadkach pojawenie się NowoczesnejPL – czy jak partia sie nazwie – w Sejmie będzie korzystne, szczególnie w perspektywie następnych kadencji, gdy prawdziwe oblicze PiS zaświeci Polakom wyrazistym blaskiem.

  6. Panie Redaktorze, pisze Pan: „Niektóre postulaty tego ruchu nadają się do dyskusji, np. ograniczenie liczby kadencji posła na Sejm do dwóch. Ja tego nie popieram, gdyż są posłowie, bez których Sejm byłby uboższy.”

    No niestety, tu trzeba ważyć. Należy zasadnie wskazać, że w polskich warunkach jest to postulat jednak słuszny, bo choć są posłowie warci wyboru na więcej niż 2 kadencje, to większość z nich nie zasługuje na wybór nawet na drugą. To jest oczywiście jakiś tam n-ty element patologii polskiego krajobrazu partyjnego i (pseudo)demokracji partyjnej, ale systematyczna wymiana składu parlamentu jest słuszna w naszym kraju. Przewaga miernot jest bowiem przytłaczająca.

  7. Szkoda, że relacjonując wywiad z Andrzejem Dudą pan Passent ograniczył się tylko do zdradzenia nam stwierdzenia Dudy, że z Polską nikt się nie liczy (ale w jakim kontekście to zostało powiedziane – tego już nie ma) i informacji, że pali on papierosy.

    Moim zdaniem wysokie stanowiska Polaków w Unii nie są wcale dowodem na to, że z naszym krajem się w Europie liczą. Wydaje mi się, że jest to pewna forma „pacyfikacji” Polski – stwarzanie złudzenia, iż jesteśmy ważni, podczas gdy tak naprawdę o najważniejszych sprawach decydują największe tuzy EU, takie jak Niemcy, Francja i Wielka Brytania.

  8. Petru jeśli wystartuje do sejmu będzie de facto sojusznikiem Kaczyńskiego, gdyż odbierze głosy PO. I sam nie wejdzie albo będzie miał najwyżej kilku posłów.

    Pomysł ograniczenia kadencji posłów to droga do zmiany sejmu w cyrk obsadzony przez ludzi znanych z telewizora celebrytów, aktorów, piosenkarzy, sportowców itp. inni się nie przebiją. Petru się tu ściga na populizm.

    Nie bardzo też widzę, skąd wiadomo, że za Petru stoi Balcerowicz? Nie ma żadnej wypowiedzi Balcerowicza na ten temat. Na spotkaniu w Rumi Janowo 20.05 Balcerowicz stwierdził, że się do polityki nie wybiera. Być może będzie wspierał Petru, ale jak na razie nic takiego nie nastąpiło.

    I jeszcze kwestia nazwy, podobnie jak Palikot Petru wymyślił nazwę prawie identyczną z istniejącym stowarzyszeniem. Ja wiem, że wszyscy chcą ‚nowoczesnej Polski’, ale nie wszyscy mogą się tak samo nazywać.

  9. Żeby liczono się z Polską wg Dudy i spółki trzeba Polskę przekształcić w rekonstrukcję historyczną i postawić wszędzie pomniki Lecha albo ewentualnie Jezusa króla.

  10. Prezydent elekt, podobno wszystkich Polaków, sugeruje jakby, że dopiero teraz (dzięki niemu) świat zacznie się liczyć z Polską.
    Pożyjemy, zobaczymy.
    Na razie, to widać że prezydent elekt jet prezydentem tylko części Polaków, wiadomo której.
    Dlatego pomnik smoleński „powinien” – jak powiada Duda – stanąć na Krakowskim Przedmieściu. Może prezydent elekt usiądzie przy stole z przedstawicielami środowiska homo (jak będzie w dobrym humorze), ale poparcia dla legalizacji związków, a co dopiero małżeństw jednopłciowych nie udzieli. Skoro zapowiadał, że referendów w „sprawach światopoglądowych” nie obiecuje, to i całkowity zakaz aborcji może poprzeć.
    Już się wycofuje i coś mataczy w kwestii cofnięcia wieku emerytalnego. Nie chce mi się tematu rozwijać, bo kolejne dni pewnie przyniosą kolejne odsłony prawdziwego dudowego oblicza.
    Chcieliście Dudy („młodego”, nowoczesnego) to macie – Grzegorze Dyndały. Prezydenta zesłanego przez Ducha świętego, by odmienił oblicze TEJ ZIEMI.

  11. Taśma 20:53

    Tym razem trudno się z Twoim komentarzem nie zgodzić.

  12. tejot 20:19

    A tak bardziej do rzeczy to ten “poll” jak czytałem był przeprowadzony wśród ludzi bardzo młodych, ok. 25 lat. Co autorzy zauważyli to to, ze młodzież całą wiedzę o świecie czerpie z mediów skupionych głównie na współczesności a prawie w ogóle nie zna historii (niespodzianka?). Stąd takie wysokie pozycje w tym rankingu małych ale współczesnych rzezimieszków Saddama i bin Ladena a relatywnie dalsze notowania prawdziwych zbrodniarzy i psychopatów Stalina i Mao.

  13. cynamon29 31 maja o godz. 21:40

    wczesniej nie regaowalem na twoje wpisy, ale nie sposob nie zgodzic sie z LA.

  14. Lichwiarska.pl zbuduje nowa ” Ziemie Obiecana ” stosujac nastepne 25 lat terapii szokowej na zywym ciele spoleczenstwa.
    Styropiany skutecznie realizuja kolonialny model gospodarczy , pozwalajacy na wyprowadzanie wiekszosci zysku za granice .
    Ze slabym nikt sie nie liczy.

  15. Po prostu łże

    „dziś z polskim zdaniem nikt się nie liczy, nikt nas o nic nie pyta” – tako rzecze prezydent-elekt, gdy do Warszawy przylatuje Cameron po prośbie, gdy miał przyjechać Poroszenko, ale go zbył, gdy wielokrotnie pytała się i konsultowała Merkel, najmocarniejsza kobieta świata, a to w sprawie polityki energetycznej, a to o Ukrainie i rosyjskim zagrożeniu, w Warszawie i Berlinie, a za rok NATO ma szczyt w Polsce. Itd, dowodów na wysoką pozycję Polski sa tysiące, oraz publikacji na temat dynamiki polskiej gospodarki.

    Duda łże jak najęty, i to w żywe oczy.

    Ale najzabawniejsza dla mnie było to palniecie Dudy: „Agata lubi nosić spodnie, ale jeśli ktoś myśli, że to znaczy, że jestem spokojniutki i grzeczniutki, to się myli”.
    Menszczysna z niego prawie jak Leszek Miller.

  16. I Duda działa tak jak było to do przewidzenia. Nie tylko pokazuje, że jest prezydentem PiS , to jeszcze chce rządzić za sejm. Będzie tak jak przewidywałem, Duda będzie szybko tracił swych zwolenników (tych którzy liczyli na nową jakość), a z nim PiS.
    Co do Partii Petru, to trzeba poczekać do pierwszych sondaży. Jak uzyska ponad 5% to będzie oznaczało, że będzie się istotnie liczyć w najbliższych wyborach. Kukiz nie da rady otrzymać poparcia i zacznie je szybko tracić. Klincz coraz bardziej prawdopodobny.

  17. xmax
    Jaki niby jad wylewam? Przytaczam tylko fakty i najwyżej sobie lekko z prezydenta elekta i jego obietnic poddrwiwam. Nie użyłam ani jednego epitetu, który byłby obraźliwy czy niegrzeczny.
    Oczywiście że poczekam, bo nie pali się, na dalsze posunięcia prezydenta elekta, ale mam chyba prawo podzielić się pierwszymi wrażeniami.

  18. Jak stwierdził dziś Petru „wiatr historii” jako „wkurzonego 30 latka” wywiał go dziś na scenę polityczną.
    Tak więc Petru w desperacji podczepia się pod kontestację pokoleniową. Wyrazem buntu Petru jest postulat zmniejszenia płacy minimalnej dla młodych i ujemnej indeksacji emerytur dla starych.

    Ale mimo akcentów humorystycznych to dobra wieść, bo rządzący tym krajem banksterzy chyba pierwszy raz samodzielnie i z odkrytą przyłbicą chcą rzadzić. Czy współrządzić ponosząc za to wspołodpowiedzialność.

    To niezwykłe, bo jak do tej pory dość skutecznie kryli się za dziadkami z etosu trzesąc krajem spoza ich przygarbionych od walki z komuną pleców. Co najwyżej truli jak Wanda Odolska w transmitowanych przez media od ponad ćwierćwiecza neoliberalnych „Falach 89”.

    Ale to dobrze, że dzielnice zamknięte, oparkanione, wieżowce korporacyjne strzeżone tabunami ochroniarzy, ten cały świata odcięty od ponurych realiów życia w tym kraju, chce mieć w końcu swą bezpośrednią reprezentację polityczną.

    To klaruje scenę polityczną w przededniu jesiennego trzesienia ziemi.

    Jak to dziś ujął Kukiz „kity do góry Lemingiozo” i powodzenia. Byłe te parę procent (4,5) poparcia kupili sobie kosztem PO.

    No i pytanie …

    Jeśli banksterzy odchodzą z PO to kto w tej partii i po co zostanie?

    Chyba jacyś nostalgicy. Ale czego?

  19. Strasznie zatroskany jest Pan red. Ciekawe, że ta troska nie rozciąga się na kontrowersyjne zmiany wprowadzane do ustawy o Trybunale Konstytucyjnym tak żeby 5 sędziów Trybunału zostało wybranych jeszcze w obecnej kadencji Sejmu, nie mówiąc już o tym, że obniżane są wymogi dla kandydatów na sędziów. Zastanawiające.

  20. Andrzeja Dudę
    zdecydowanie poparło w wyborach 28% uprawnionych obywateli RP do oddania ważnego głosu w wyborach w maju 2015 r. Warto ,by prezydent _elekt o tym pamiętał .
    Nie brałem udziału w dniu 24 maja , napisałem wtedy jednym zdaniem * Dobrze ,że* Duda zostal wybrany *,bo ….to gwarantuje lepszą kampanię parlamentarną * – .Jeśli Anadrzej Duda będzie przedstwiał kolejne podobne „pomysły ” i oceny dot. znaczenia POLSKI , to korzystnie dla wyników wyborów wszystkich parti za wyjątkiem parti Prawo i Sprawiedliwość .
    Nie jestem odbiorca polskich mediów ,dlatego proszę nie pytać mnie skąd takie oceny .Oceny te i inne sa oparte o czytanie komentarzy na blogach Red. Daniela Passenta i Red. Janiny Paradowskiej .

  21. xmax
    Zauważ, że w porównaniu do innych blogowiczów, ja obchodzę się z Dudą nadzwyczaj łagodnie.

  22. mag,

    Ale sprytny kogucik Duda-Duda nie obchodzi się wcale łagodnie ze złymi psami neoliberalizmu. Popatrz (daj głos w górę):

    https://www.youtube.com/watch?v=r9zyiXtyfdk

  23. z Tym nieliczeniem się z Polską ma trochę związek Tym Stanisław, który cały czas kpi z połowy polskich elit politycznych w tygodniku Polityka. Kolejni prezydenci fundowali Polsce „historyczne epizody”, o których trudno będzie zapomnieć .
    „Łazienka w Kiejkutach” na który projekt zgodził się prezydent Kwaśniewski powinna być w całości przeniesiona do apartamentów tego wybitnego męża stanu.
    Wizyta prezydenta Komorowskiego w Kijowie w dniu honorowania byłych żołnierzy UPA, to popis gospodarzy i dowód „liczenia się” z Polską, co by jednak podważało opinię kandydata na prezydenta Andrzeja Dudy.
    Można podać jeszcze kilka przykładów „liczenia się” z Polską , ale zostawmy to na czas przyszłej kadencji kolejnego kandydata na męża stanu.

  24. A. Duda w sobotnim magazynie „Rzeczypospolitej” powiedział jeszcze (a może przede wszystkim) kilka innych rzeczy, niż te co powyżej.
    Lecz prawem leminga jest to, aby czerpać wiedzę z drugiej albo z trzeciej ręki.
    Co tam źródło, skoro mogę przeczytać bryka.
    I tak żyjemy od bełkotu do bełkotu.
    Od plwocin uwodzącego pachnącym korzennym nickiem ubeka, któremu płacą w euro nieopodal Altony, poprzez beknięcia schizofrenika, który zmienia nicki tak często, jak pochłania fałszywą wodę z uzdrowiska, aż do charknięć stetryczałego belfra, którego okresy nad- i braku aktywności nakazują przypuszczać, że tkwi za tym jakaś stacjonarna terapia.
    A, no i jest jeszcze dzwonkowa dama, która już niczego nie rozumie. Ale trafia w klawisze, więc pisze.
    Można by się odnieść do każdego elementu ich myślenia życzeniowego i wyśmiać je analitycznie i syntezoidalnie.
    Ale po co?
    Nawet, jeśli jesienią przytoczy się im ich dzisiejsze wpisy, będzie z nimi, jak jest i było.
    To Ludzie opisani przez Orwella, zawsze mają w szufladzie korektor do retuszowania starych fotografii.

  25. Egzemplifikacją kanonu wiedzy o Polsce tutejszych inteligentów jest wpis niejakiego „Waldemara”, powyżej:
    „Nie jestem odbiorca polskich mediów ,dlatego proszę nie pytać mnie skąd takie oceny .Oceny te i inne sa oparte o czytanie komentarzy na blogach Red. Daniela Passenta i Red. Janiny Paradowskiej .”
    Kapitalne.
    Jak mawiają u cynamona: „kein Kommentar”

  26. Zaczynam być znużony polemiką z „rycerzami”……
    Zakute pały o ograniczonym polu widzenia.

    Miarą skuteczności naszej polityki zagranicznej są stosunki z sąsiadami i nasz autorytet w ich oczach.
    Widzi ktoś coś takiego?
    I po dyskusji w tym temacie…….

    Miarą nieistniejącej polityki gospodarczej jest ilość wysokopłatnych miejsc pracy w naszym kraju i ilość chętnych do osiedlenia się w Polsce jako kraju docelowym, zapewniającym PERSPEKTYWY.
    Zaistniało już to zjawisko?

    Po owocach ich poznacie……

    Zaklinanie ideologiczne nie zastąpi twardych faktów.
    Kostka Bauma nie zastąpi miejsc pracy.
    Ani zamykane na klucz śmietniki, nie zastapią stabilnych warunków życia bodajże 500 000 Polaków. Bezdomnych, śmierdzących, wypchniętych poza nawias.
    Fakt że na strzeżonych osiedlach ich nie ma, nie zaprzecza faktowi ich istnienia.
    Można powiedzieć „spieprzaj dziadu”, tylko problem takich ludzi nabrzmiewa.

    Ps.
    Oznaką pozycji w kulturze staropolskiej były tytuły.
    Cześnik, czapnik, koniuszy, krajczy, stolnik, dodawały splendoru, ale nie fortuny czy wpływów na DECYZJE.
    Znając tę słabość, obdarowano Buzka, czy Tuska takim tytułem.
    Czy siłą sprawczą?
    Zobaczcie sami……

  27. Przepaść między statystyką a opiniami

    Duda dolewa swoje opinie do kampanijnego ognia i drąży tę przepaść. Jak pisze felietonista – tę „sprzeczność, ba, przepaść pomiędzy chłodną, obiektywną statystyką a gorącymi subiektywnymi opiniami znacznej części społeczeństwa” – POLITYKA 23 (świąteczna, już w kioskach i w wydaniu cyfrowym). A czas bierzy, już Boże Ciało, a do Wszystkich Świętych ze dwadzieścia tygodni. I będzie po wszystkim, czyli po emocjach.

    Felietonista pisze dalej: Statystyka mówi np., że Polska ma najwyższy w Unii Europejskiej skumulowany przyrost produktu narodowego w latach 2007–13. Ilu jest Polaków, którzy w to uwierzą? Że Polacy pracują najdłużej w Europie – w to uwierzy każdy. Że płace w Unii są 3–4 razy wyższe niż u nas – w to nie wątpi nikt. A kto uwierzy w najnowszy indeks jakości życia, opracowany przez znaną i szanowaną Boston Consulting Group (BCG)? Piotr Arak (POLITYKA INSIGHT), omawiając ranking, zwraca uwagę, że to my najszybciej gonimy czołówkę. Może przy okazji warto ją wymienić, ponieważ ten i ów zapowiada, że po jesiennych wyborach zamierza emigrować z Polski …

    A kto wie, że sławetna płaca minimalna jest w Polsce najwyższa wśród wszystkich 11 krajów UE z dawnego bloku sowieckiego, ba, wśród wszystkich krajów bloku? Wtedy byliśmy najweselszym barakiem tego bloku, teraz mamy najwyższą płacę minimalną … i nadal jesteśmy najweselszym barakiem. Jak tak dalej pójdzie ze wzrostem PKB, to wg. teorii (cytowanej przez) red. Passenta, wkrótce dojdziemy do poziomu 80 procent PKB Niemiec, czy PKB na Wyspach i automatycznie emigracja zarobkowa ustanie. A kilka lat póxniej dobijemy do 125 procent ichniego PKB – oni będą mieli 80 procent naszego PKB i oni zaczną emigrować do nas. PKB i gospodarka są najważniejsze, głupcze! Kiedyś mówił tak Bill Clinton, ale kto go pamięta. Teraz idzie Duda i on to mówi.

    Pożyjemy, nasłuchamy się Dudy … i zobaczymy.

  28. Mag,

    nie pocieszaj mnie, ale czemu maja sluzyc Twoje drwiny i kpina?
    Polej jeszcze troche wody na mlyn @cynanoma, lagodna Mag.

    Czyz nie podalem Ci lapki na zgode?

  29. @woytek
    „Można podać jeszcze kilka przykładów “liczenia się” z Polską , ale zostawmy to na czas przyszłej kadencji kolejnego kandydata na męża stanu.”

    Np. dekarbonizację.

  30. Z.B.I.G z godziny 22:56
    Nie lekceważ wiedzy blogowiczów , ponieważ tym samym lekceważysz również nijakiego @Z.B.I .G-a ,daj ci Boże zachować średni poziom tego bloga.

  31. Blogu, ty nad poziomy wylatuj!

  32. Stało się po prostu nie po kaczemu. Prezes zakładał, że Duda przerżnie wybory i ma teraz problem. Prezydentem miał być nadal Komorowski, Duda był tylko testerem siły PIS-u. Najważniejszy był październik i wybory do sejmu, wtedy premier-prezes waliłby w prezydenta jak w bęben przy każdej okazji. Byłaby to też doskonała wymówka dla ewentualnych błędów PIS-u. Teraz mleko się nieco zwarzyło. Duda trochę się wymyka spod kontroli, niby chce dobrze, prezes nie do końca ma plan B… Może nie będzie aż tak źle?

  33. W nawiązaniu do tego co powiedział Duda …

    Może lepiej zastanowić się nad tym co już podpisał Duda.

    W ferworze kampanii obserwatorom umknęło, że Duda jeszcze jako kandydat na urząd prezydenta podpisał z szefem „zółtych” związków zawodowych „Solidarność” – też Dudą – ramową umowę programową na czas sprawowania przez niego urządu. Umowę tę podpisał w obecności Guza, szefa „czerwonych” związków zawodowych „OPZZ”. Ponieważ umowa zawarta z „Solidarnością” odpowiadała Guzowi wsparł kandydata Dudę fotką z nim na której podnosi kciuk do góry na znak jego zwycięstwa.

    O co chodzi w tej umowie o programowej współpracy?

    Przede wszystkim o obniżenie wieku emerytalnego i powiazania uprawnień emerytalnych ze stażem pracy.
    Następnie o finasowe wsparcie rodzin z dziećmi.
    Dalej o przywrócenie odpowiedzialności państwa za zdrowie obywateli i reformy szkolnictwa. Zwracam uwagę na sformułowanie „przywrócenie odpowiedzialności państwa”.
    Jak również o zwiększenie wysokości progów dochodowych uprawniających do świadczeń socjalnych oraz wprowadzenia sprawiedliwego systemu podatkowego. Zwracam równiez uwagę na sformułowanie „sprawiedliwego”.
    Dalej mowa jest o zapewnieniu wzrostu minimalnego wynagrodzenia do poziomu 50 procent przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej oraz o wycofaniu antypracowniczych zmian w kodeksie pracy szczególnie dotyczących czasu pracy i okresu rozliczeniowego. W tym bloku tematycznym mieści się również postulat wyeliminowania śmieciowych umów o pracę i patologicznego samozatrudnienia oraz tworzenie stabilnych miejsc pracy.
    No i oczywiście podnoszony od lat temat zwiekszenie uprawnień obywateli w zakresie referendów ogólnokrajowych, lokalnych oraz obywatelskich wniosków ustawodawczych tak aby nie mogły być odrzucane w pierwszym czytaniu.

    Takie zapisy umowy mają określać politykę społeczną prowadzoną przez prezydenta Dudę. Oczywiście politykę w oparciu o instrumenty prawne z których będzie mógł korzystać. I zapewne będzie korzystał, bo to politycznie fundamentalna umowa.

    To chyba ciekawsze niż wyimek o roli Polski w świecie z jakiegoś wywiadu czyli tak naprawdę o niczym.

  34. „dzisiaj z Polską nikt się nie liczy”

    Nie wierzycie? Dajcie mi pięć lat, a to udowodnię.

  35. Idę o zakład, że Bar Norte pali papierosY

    Podnoszę tę kwestię, bo została zauważona we wpisie przez red. Passenta. I dalej w kometarzu Bar Norte pociągnięta:
    odpowiedzialności państwa za zdrowie obywateli, więc niech państwo odpowiada za jego zdrowie, a no sobie zakurzy – język polski wiele fantastycznych fraz pomieści, jak również twory nowomowy: „umowy śmieciowe”.

    Jednakowoż w języku tym także spisana jest Konstytucja i ustawy, mówią o Komisji Trójstronna ds. Społeczno-Gospodarczych jako forum negocjowania sporów i prowadzenia dialogu społecznego. Między rządem, prywatnymi pracodawcami i związkami zawodowymi.

    Jak wiemy, związki zawodowe bojkotują Komisję od kilku lat z powodu kilku punktów, nie wchodzę w szczegóły. Dowodzono i tłumaczono związkom zawodowym, że ich upór nie jest wcale zgodny z interesem pracowników. Że w tej „walce klasowej” jest wiele przekłamań propagandowych, ze subiektywna opinia działaczy zz nie pokrywa się z obiektywną sytuacją. Zresztą to widać po ostatnich stwierdzeniach Dudy – nie ma powrotu do 65/60 jako wiek emerytalny.

    Płaca minimalna na poziomie 50 procent płacy średniej jest nierealne. W żadnym kraju goniącym Unii czegoś takiego nie ma. Itd.

    Czyli mamy wojnę klasową pod biało-czerwoną flagą. Duda z Dudą i Guzem przeciw rządowi PO/PSL i przeciw pracodawcom. Czas pokaże jaki będzie dalszy przebieg. Czy nie jest to fragment kampanii wyborczej w celu wybrania PiS i Kaczyńskiego do władzy. I wtedy zobaczymy. W swej krótkiej rządowej historii PiS wchodził w konflikty z zz. Wchodzi ponownie do tej samej rzeki. I nie pomoże temy fakt, że polska gospodarka jest w coraz doskonalszej formie, że rynek pracy wyniku tego się szybko poprawia, czyli zarobiono i jest co dzielić. Bowiem związkowi działacze będą mieli kolejne żądania. I tak to się będzie kręcić.

  36. Pilzner (22:58)
    Czas bieży – ma się rozumieć, że chciałeś napisać – od biegać, pasterze przybieżeli, etc.

    Ale przepaść między tym co obiektywne, potwierdzone wiedzą, nauką, szkiełkiem badacza i arkuszem danych w Roczniku Statystycznym a obiegową opinią uliczna, o pogawędce na imieninach u wujostwach nie wspominając, jest stara jak Polska powojenna. To jest nawyk, czyli we krwi Polaka, dokładnie tak wyssana z mlekiem matki jak inne opinie. Że statystyka kłamie, bo GUS był jak KC ramię. A tak nie było. Tylko w gazetach tak pisali. Skoro w peerelowych gazetach statystykami manipulowali pod płaszczykiem walki klasowej, to dzisiaj wystarczy udowodnić, że walka klasowa nadal trwa i już mamy statystyki zdezawuowane, ale tylko te, które mówią to co władza chce, czyli ONI.

    Dowodem tego, że ten opór wobec obiektywnego i statystycznego zawiera mleko Matki Polki jest to, że to młodzież jest najbardziej antyrządowa, zbuntowana i subiektywnie wie inaczej, na czym Polska stoi. I z biegiem lat i dorosłych doświadczeń ten bunt i odcięcie się od statystyki słabnie, wręcz zanika.

    Polak wręcz oczekuje, że prezydent powie mu o kondominium, o zapadnięciu się Polski, o jej maciupciej roli w świecie. I o tym, co z tego wynika, o potrzebie postawienia się obcym, o przykręceniu śruby banksterom i supermarketom, itd. O szarpnięciu za cugle, o silnym panstwie.

  37. Pilzner

    Zgadzam się, że jesienią będziemy mieli wojnę klasową pod flagą białoczerwoną. To bedzie moim zdaniem główny front kampanii.

    Tym bardziej, że równiez Kukiz ma również doskonałe stosunki ze związkami zawodowymi. To one właśnie wraz z samorządami mają tworzyć siatke organizacyjną jego ruchu.

    Kukizowi w tempie ekspresowym, awaryjnym niezbędne podpisy w czasie kampanii zebrały związki – zarówno Solidarność jak i OPZZ. Kukiz odwiedzał strajkujących wiosną górników i ma z szefami związków doskonałe relacje. Dominik Kolorz, szef Sląsko-Dąbrowskiej Solidarności, ten który spektakularnie złamał rzad Kopacz, głosował na Kukiza w I turze wyborów o czym poinformował media. Wcale bym się nie zdziwił gdyby znalazł się na listach Kuliza.
    Zresztą z chłopskimi związkami zawodowymi i ich radykalnymi szefami stojącymi w opozycji do PSL Kukiz też ma doskonałe relacje.

    Na dokładkę jak wynika z analiz na Kukiza głosowali wyborcy o lewicowych przekonaniach.

    Tak więc jak sądzę program Kukiza w kwestiach socjalnych nie będzie się różnił od zapisanych w umowie z prezydentem Dudą. A nawet może być bardziej radykalny.

    Fraza „umowy smieciowe” zaostała zapisana w umowie o której pisałem wczesniej.

    Natomiast Komisja Trójstronna na skutek inercji rzadu Tuska wyczerpała swe mozliwości. Z powodów cenzuralnych nie zacytuję stosownego fragmentu taśm z „U Sowy …” o tym jak ministrowie tego rzadu do prac w komisji podchodzili.
    Na jej miejsce ma być powołana rada dialogu społecznego – o ile oczywiście PO z tego projektu legislacyjnego się nie wycofa na skutek wstrzasów agonalnych.

  38. B. Norte

    Moim skromniutkim zdaniem, umowa Dudy ze związkowcami jest tak samo dobra dla Polski, jak umowa Kaczyńskiego z Rydzykiem w 2005. Czyli wcale.

    Po prostu co z tej umowy i z tej wojny klasowej dobrego wyjść może? Osłabienie polskiej gospodarki i w efekcie spadek roli Polski w Unii (co jest na rękę Rosji) oraz upadek szansy na dobrobyt w ciągu wielu lat.

    Dla świata pracy, nie dla Dudy jednego i drugiego – szczególnie tego związkowego, najlepszy jest spokój i znalezienie konsensusu. Nie twierdzę, że strona rządowa jest/była nadmiernie kreatywna w dialogowaniu i cierpliwa, oraz że pracodawcy to są anioły do rany przyłóż. Ale ta wojna, która rozkręciła się na całego, bynajmniej nie jest w obecnej sytuacji gospodarczej dobra dla kraju, ani dla mas pracowniczych.

    Nie wiemy jeszcze jak ona będzie przebiegać. Biznes ma swoje metody i sporo, oj sporo cierpliwości. Mam nadzieje, że orbanizacja gospodarki na razie nam nie grozi. Czy Kukiz kuma się z frankowiczami, czy oni na boku coś uszczknąć chcą?

    Prawdopodobnie masy pracownicze uznają, że rynek pracy – jak to rynek, samoczynnie – się poprawia, płace rosną, bo inwestycje się kręcą, prywatne i publiczne, eksport jak wiadomo ruszył pełnym gazem. Może zwiazkowcy z tym większą energia prą do konfrontacji, bo czas wygłodzenia kryzysowego już na ukonczeniu.

    No owszem, jest ta wojna dobra także w barach, dla barmanów i ich klientów, i dla dobrego ich samopoczucia. Cheers!

  39. „Wydarzenia ostatnich dni to wielkie święto tych, których marzeniem jest silna i suwerenna Polska. Długo czekaliśmy na ten moment. Stoi przed nami wyzwanie odbudowy Rzeczypospolitej. Państwa, które ma dawać ochronę słabszym i nie bać się silnych. Potrzebna będzie jednak ciężka praca i determinacja. Wiem jednak, że mogę na państwa liczyć” – pisze Andrzej Duda do zjazdu klubów Gazety Polskiej.

    http://wyborcza.pl/1,75478,18027636,Druzyna_Andrzeja_Dudy_sie_mobilizuje___Zeby_bylo_jak.html

    No cóż. Komorowski – nie wiem czy ktoś pamięta i że miał na imie Onufry oraz ksywkę Gajowy – ich sprowokował w swoim pożegnalnym przemówieniu mówiąc o walce.

    W sumie – nihil novi. Formacja ta sama, uzbrojenie nieco nowsze. I nowi dowódcy legionów.

    „żeby było jak w Budapeszcie” – apeluje prezes JK. Gościem jest wice AM, który nawiązał do pamięci o poległych w Smoleńsku, chodzi mu o wyjaśnienie 30 sekund katastrofy. Nic nowego.

  40. Obejmowanie wysokich stanowisk w Brukselii przez Polaków nie ma przełożenia na możliwość wpływania na politykę UE.

    Podstawą ich wyborów jest dyspozycyjność wobec Berlina, Paryża czy Londynu.
    Według tej formy użyteczności dostali poparcie umożliwiające objęcie określonej funkcji.

    Rola Polski w rozwiązywaniu kryzysu ukrainskiego jest oczywistym dowodem jak mało Polska się liczy nawet jeżeli chodzi o jej bezposrednie sąsiedztwo.
    Sytuacja się zdecydowanie pogarsza wobec napięcia na wschodzie.

    Polska występuje w roli zakladnika i petenta mocarstwa za Atlantykiem i jako osiol trojanski UE.

  41. Po glebszym namysle wydaje mi sie, ze Polska faktycznie bedzie sie liczyla coraz mniej.

    I wcale nie jestem pewien czy to gorzej czy lepiej dla samych Polakow – raczej Europejczykow bardziej niz Polakow.
    Im bardziej Polska bedzie zintegrowana gospodarczo, politycznie i spolecznie z w ramach Unii Europejskiej tym bardziej jako samodzielny suwerenny podmiot polityki miedzynardowej bedzie miala mniejsze znaczenie.

    To zupelnie naturalna konsekwencja integracji.

    Europa (kontynetalna) bedzie coraz bardziej niemiecka…i europejska.
    Polska bedzie sie musial wyrzec w jakims sensie myslenia o naszej chacie zkraja na rzecz interesow ogolnoeuropejskich.
    A, ze interes ogolnoeuropejski jest bardziej niemiecki niz polski to oczywiste i uzasadnione.
    Niekoniecznie to gorzej i na pewno nie z punktu widzenia Europy.

    Tak jak, ze mlodzi Polacy wyjada do Londynu czy do Berlina gdzie moga sie realizowac jest z punktu widzenia logiki europejskiej i mlodych Europejczykow oczywiste i korzystne.

    Fakt, ze Grecy protestuja przeciw polityce Angelii Merkel… jest chyba oczywistym dowodem na to gdzie lezy centrum dowodzenia.
    Tam gdzie powinien – w sercu ekonomicznym zjednoczonej Europy.
    Jedynym problemem jest by Niemcy stawali sie coraz bardziej Europejczykami a coraz mniej Niemcami.

  42. Muszynianka,
    O dziwo Duda „stawiajac sie Brukselii” moze wygrac dla swojej prowincji UE wiecej niz kladac uszy po sobie.

    Problemem jest jak zdefiniuje Duda interesy polskiej prowincji w opozycji do ogolnoeuropejskich i usankcjonowanych przez metropolie unteresow unijnych.

    Czy chce wiecej pieniedzy dla rozwoju europejskiej sciany wschodniej?
    Jak chce zmienic obecna polityke wobec wschodu?
    Na bardziej ugodowa wobec Rosji czy wrecz przeciwnie?
    Czy chce niezaleznie od Unii blizszych zwiazkow gospodarczych z Chinami?
    itd.

  43. Jezeli Polska chce nasladowac niemiecki model rozwojowy to wspolpraca ze zwiazkami zawodowywmi jest konieczna i oczywista.

    Byc moze to jest wlasnie ta glowna nowa wartosc, ze zamiast jak za PRL-u i za czasow neoliberalnego szalenstwa Balcerowicza traktowac Polakow jako partnerow w przebudowie Polski.

  44. wiesiek59
    31 maja o godz. 22:58
    ====================================
    Mam wielkie umiłowanie do Twojego pisania.
    Do pisania naszego Gospodarza także.
    Trudno się przy tobie nudzić Wiesław.

    Niestety, nie mam dostępu do pełnej treści wywiadu z prezydentem elektem.
    Jedno jest pewne, przy nowym prezydencie nie będziemy się nudzić.
    Przy każdej okazji inspiruje podległą sobie „hołotę” do myślenia.

    Andrzej Duda ma rację, mówiąc, że nikt się z nami nie liczy.
    Liczymy się, ale tylko w tym sensie,żeby nas „wydutkać”, a to zlikwidować nam przemysł zbrojeniowy, „biedronkami” obdarzyć,napuścić intelekt rządzący na pomoc dla Ukrainy, na potępianie Rosji, na kretyńskie sankcje,
    na wyprowadzenie grosza z naszego systemu finansowego……..
    Wyjątkowo, na te głupoty jesteśmy podatni, ulegli. „Wydutkarze” mają
    niewiele roboty z naszymi myślicielami od rządzenia.

    Gołym okiem widać, że nawet Litwa, ma nas w głębokim niepoważaniu,
    pani prezydent Litwy odwraca się jak widzi Tuska w pobliżu.
    Doszło do tego, że obecnie urzędujący prezydent, tylko z Poroszenką może sobie pogadać.

    Panie Redaktorze! Dziękujmy Bogu i Opatrzności, że nasz elektorat znalazł faceta, który potrafi prosić, dziękować… widzi to, że nikt się z nami nie liczy…
    wbrew obłudnej propagandzie politycznej.

    Już te dwie rzeczy wystarczą, żeby zrobić narodową ściepę na dziękczynną mszę w bazylice częstochowskiej , przy cudownym obrazie także
    – żeby tylko nie zszedł z tej drogi.

  45. „Druga sprawa, jaką warto odnotować, to zapowiedzi „dowartościowania” urzędu prezydenta kosztem premiera. Pierwszą taką zapowiedzią jest pomysł, aby nowy premier składał u prezydenta swoją podpisaną dymisję, którą prezydent mógłby wyciągnąć w każdej chwili, kiedy zechce.”

    Słuszny jest postulat, by badać stan zdrowia wysokich urzędników państwa: kto jest niestabilny psychicznie, intelektualnie, lub somatycznie, oraz nie przekracza progu – do psychuszki z nim.
    Duda już się nada na oddział zamknięty.

    Powiada on, że chce wzmocnić urząd prezydenta i mieć w szufladzie weksel z dymisją premiera. Kaczyński premierem zostanie, weksel podpisze i dokona zstąpienia pod Dudą.
    Polska psychiatria rozwinie się niepomiernie, lub też polski cynizm katolicki dozna górowania. Będzie to Jasna Góra. Jak zwykle, ale jeszcze więcej.

  46. Tanaka
    1 czerwca o godz. 8:42

    Powtórzę swoje skojarzenie.
    1-Panowie wykładowcy sa dość niezależnymi bytami, więc może się objawić drugi Mościcki w osobie Dudy.
    2-Falandyzacja prawa to już dość stary wynalazek. Próby wywalczenia sobie większych możliwości działania w ramach prawnego gorsetu, zależą od siły osobowości.

    Jak na razie, tradycji, niepisanych zwyczajów, mamy niewiele w odniesieniu do funkcji prezydenta. A i te które są, niekoniecznie są godne kontynuowania.

    Pierwsze podsumowania, za 100 dni.
    Wcześniej, mogą być wrażenia jedynie mylące…….

  47. Duda w kampanii prezydenckiej obiecywał wyborcom „Inflanty”, ale nie z tego powodu został wybrany. Wybrali go ludzie, którzy na co dzień polityką się nie interesują, dla których wszyscy politycy są złodziejami. Wobec powyższego zagłosowali na Kukiza, który obiecał pogonić tych darmozjadów. Nic w kampanii Dudy nie było o tym, jak zamierza sprawować swój urząd. Dziennikarze też go o to nie pytali, bo wydawało im się ciekawszym ośmieszanie jego pomysłów gospodarczych. Teraz, im bliżej objęcia przez Dudę urzędu, tym ciekawszych rzeczy będziemy się od tego osobnika dowiadywać. Nie wiem, czy PiS jest w stanie wygrać wybory i rządzić państwem i prezydentem Dudą, ale jak rządzić będzie kto inny, to będziemy mieli 5 lat nieustannych awantur o byle co.
    „Nowoczesna PL”? Może najpierw spytajmy pana Petru, jakie według niego ma znaczenie słowo nowoczesna. Z tego, co już powiedział, to ma to być wolność dla byle głupka, który uważa się za przedsiębiorcę, a reszta ma się się podporządkować i słuchać. Doprawdy, aż mnie szpic buta swędzi!!!
    Panie Passent, a czy nie pomyślał Pan, że gdyby była kadencyjność mandatów poselskich, to nie musielibyśmy się męczyć z Macierewiczem, Pawłowicz i całą tą plejadą kompletnie odjechanych osobników. Ci wybitni nie są w stanie zneutralizować tej bandy idiotów. Lepiej niech sejm będzie bez wybitnych osobowości, ale i bez wariatów. Wyjdzie nam to obywatelom na zdrowie.
    Osobiście mam propozycję, że jeśli partia nie ma w całym kraju 100 tys. członków płacących z własnych kont składki członkowskiej, to nie ma prawa ubiegać się o mandaty. Tym samym rozwiązany zostałby problem finansowania partii politycznych. Owszem dopuszczam myśl o jakiejś formie dopłat z budżetu, ale nie tak jak jest teraz.
    Żeby zmienić nastawienie obywateli do pewnych drażliwych kwestii światopoglądowych, to należy wyłożyć odpowiednie środki na ten cel, tak jak to miało miejsce w Irlandii. Jeśli chodzi o szczegóły, odsyłam do sobotniego magazynu GW. Polska jest zadupiem, opanowanym przez najciemniejszy na świecie kler katolicki tak, że nie wygrzebiemy się z tej opresji przez długie lata. Ta młodzież „konserwatywna” nie wzięła się z Księżyca tylko pochodzi z polskich rodzin i szkół katechetycznych. Balcerowicz i Petru nie mają takich pieniędzy, żeby to zmienić. A nawet gdyby mieli, to są za chciwi, żeby się z nimi podzielić.
    Pozdrawiam

  48. Kiedyś nie raziły nałogi tak jak dziś, gdy udowodniono ich niewątpliwie destrukcyjne działanie. Tak więc palacze to ludzie głupi i charakterologicznie słabi. Takimi są zatem doktor Ewa i doktor Andrzej. Wpadkę z Andrzejem musimy tolerować przez 5 lat, ale Ewę można wymienić i to natychmiast. Kompromitująca Platformę kampania wyborcza jest do tego świetną okazją. Choć niepalący – tak mi się zdaje – jest szef PSL, to jego pomysł z Jarubasem wystarczająco dyskredytuje także jego. Niech więc i ludowcy dokonają pozytywnej zmiany przewodniczącego. Uzdrowiony rząd pomoże – być może – uniknąć katastrofy przez PO i PSL w jesiennych wyborach.
    Nowym inicjatywom politycznym (Kukiz, Petru) nie daję szans na sukces. Dość szybko zaniknie entuzjazm dla energetycznego wprawdzie ale głupiutkiego Kukiza, a dla mądrego Petru z kolei za mało jest mądrych wyborców.

  49. Money.pl prześwietlił i oszacował majątki posłów na podstawie ich oświadczeń złożonych w Kancelarii Sejmu. W pierwszej dziesiątce brylują politycy rządzącej Platformy Obywatelskiej – jest ich aż siedmiu. W tej grupie są: „król Zakopanego”, „król drobiu”, ale także dwóch byłych reprezentantów Polski w piłce nożnej, w tym manager Roberta Lewandowskiego. Do najbogatszych należy też „królowa puchu” Dorota Arciszewska-Mielewczyk z PIS oraz debiutant w rankingu – poseł SLD Marek Niedbała.

    http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/oto-najbogatsi-i-najbiedniejsi-poslowie-duze,11,0,1816331.html

  50. Wiesiek 59
    Nasze „barony” to względem majątków bidaki przy takich Ukraińcach.
    Teraz przyjdzie pora, by odkuły się te z PIS, wzorem „królowej puchu”.
    Ale np. AF uzna, że oni w słusznej sprawie się ubogacą, a i kk też dosypią ku chwale ojczyzny i tradycyjnej rodziny. Amen

  51. Będzie lepiej, radykalna poprawa, – sprawiedliwie, godnie i bezbankstersko, bo Duda podpisał stosowne umowy z ZZ, a Kukiz ma doskonałe stosunki, z ZZ. Komisja Trójstronna wyczerpała swoje możliwości. Duda powoła nową komisję. Ta, to dopiero będzie miała możliwości.
    Te i temu podobne programy snują się po blogach. Nie chodzi w tych fantazjach o plan A, czy plan B, chodzi o dodanie otuchy swoim, o stworzenie wrażenia – Uwaga – teraz my, chodzi o zademonstrowanie wieloletnim podkradaczom i oszustom z Magdalenki, że tym razem to my na walcu, rozjedziemy wszystko, co wasze, odzyskamy, co nasze, itd.

    Skrajność ocen, lekceważenie realiów, pohukiwanie na konkurencję, odtrąbianie zwycięstwa, budzenie narodu, snucie fantastycznych scenariuszy podawanych jako plany A i B.

    Obwieszczanie, że Polska nic nie znaczy pod rządami gagatków, ośmiorniczek pożeraczy, Polska będzie poważna i szanowana pod rządami prezydenta pana, Polska okoniem, dla kosy kamieniem, chroniona szacunkiem, miłości płomieniem, Polska będzie silna w komitywie z sobą, Orban pozazdrości, powie Dudzie – z Tobą, odmówię różaniec, zatańczę czardasza, kto tam do naszego kółka się wprasza, ach Wołodia, prosimy, będzie nam raźniej, Andrzejku, nie rób w towarzystwie miny niewyraźnej. Dziś Wschód powstał z kolan jutro Unia nasza. No już się nie dąsaj. Palewaj Sasza.

    Rześkie wstępy, budzące głęboką wiarę zakończenia – narracja entuzjastyczna, zapał i werwa, energetyczny wampiryzm wstępuje w słusznych krajan.
    Pzdr, TJ

  52. O! I przed wojna mieliśmy taki sam talent do robienia interesów.
    http://biznes.onet.pl/najwieksza-afera-ii-rp-jak-krecono-lody-na-polskim-lotnictwie/48bm5m

  53. Korekta obywatelska: „hetka-pętelka”, nie „chetka-pętelka”.
    http://obcyjezykpolski.pl/?page_id=4920

  54. wiesiek59
    1 czerwca o godz. 9:08

    Jeśli o wykładowcach mówimy, nie tyle Mościcki, co raczej Narutowicz by się Polsce przydał, bez finału, jaki na nim wykonano.
    wykładowcy są różni, nie widzę uzasadnienia dla spodziewania, że się Duda czkawką odbije w kierunku niezależnym.
    Jasne, okaże się, co się ma okazać.
    Wrażenia mogą być mylące także dla Kaczyńskiego. Jeśli się spodziewa, że powtórzy swoją marną czwórkę, to się może pomylić. Po drodze sporo się działo, i Polak ‚2005 nie jest tym samym Polakiem co Polak ‚2015.
    Wyraźne jest też to, że chcąc zmiany po lichocie PO, nie ma dość powodów by sądzić, że chcą wyborcy PISu do tego, by chcone zmiany przeprowadzić. Mało jest jeszcze jasne, jakich zmian chcą Polacy w obecnym głosowaniu, zdziwić się tym może Kaczyński.
    On zresztą nigdy nie chciał Polski takiej, jak sama chce być, ale takiej, jaka ma być jego. Przy takim nastawieniu, tym łatwiej o solidną pomyłkę.

  55. mag
    1 czerwca o godz. 9:41
    Wiesiek 59
    Nasze “barony” to względem majątków bidaki przy takich Ukraińcach.
    Teraz przyjdzie pora, by odkuły się te z PIS, wzorem “królowej puchu”.
    Ale np. AF uzna, że oni w słusznej sprawie się ubogacą, a i kk też dosypią ku chwale ojczyzny i tradycyjnej rodziny. Amen…”

    mag.
    Co AF uzna dowiesz sie od niego.
    Tym razem Twoje zdolnosci parapsychologiczne Cie zawiodly.

  56. Waclaw!

    Gdzies zniknal Twoj bardzo celny wpis na temat TJ-otowego przynudzania i koniecznosci zmiany diety.
    Boczus i jajko!

    Cos dziwnego sie dzieje…
    czyzby Tj-ot mial jakies szczegolne chody?

  57. adamjer
    1 czerwca o godz. 9:25

    Nie wiem, czy Piechociński dotrzyma słowa, a obiecywał że startować nie będzie w wyborach na szefa partii. Afrodyzjak władzy jest silny……

    Nie zgadzam się że jest do wymiany.
    Sporo dla nawiązania kontaktów handlowych z dotychczas nieobecnymi na tej mapie krajami zrobił. Jak nikt przedtem, zresztą.
    Gospodarka i szukanie rynków zbytu to PODSTAWA.

    Co do Jarubasa, bardzo sensowny człowiek z mojego punktu widzenia.
    Niestety, wszyscy „systemowi” kandydaci zaliczyli łącznie niewiele ponad 18% głosów.
    Nie ze swojej winy.
    Reprezentowali to co już było, nie gwarantując zmiany.
    A to ona była oczekiwana.

  58. Waldemar
    31 maja o godz. 22:28
    Andrzeja Dudę
    zdecydowanie poparło w wyborach 28% uprawnionych obywateli RP…”

    A rzadzaca Polska platforme wybralo 19% uprawnionych.
    Nawet nie co piaty…

  59. Andrzej Falicz
    1 czerwca o godz. 12:40

    Jeżeli bogacenie się przywódców jest mało ostentacyjne, łyżeczką a nie chochlą, to przyzwolenie społeczne na to jest.
    Jeżeli pensje nie odzwierciedlają efektów, a tupet i bezczelność nie zna granic, to budzi to opór.

    Jedynym pewnym źródłem dochodów są podatki na tym świecie.
    Kto się podłącza do nich, musi zadbać o delikatne ssanie na styku państwowe- prywatne.
    Pijawki nawet znają miarę. I inne kleszcze…..

  60. Przyznam, że dziwią mnie drwiące a właściwie jak się bliżej przyjrzeć malkontenckie komentarze na temat politycznej aktywności obywateli wyrażającej się choćby w zrzeszaniu się w związki zawodowe, stowarzyszenia, ruchy społeczne czy partie. Dziwi mnie, że tak elementarne formy partycypacji obywateli w polityce państwa jak prowadzenie z władzami swobodnego dialogu w ramach powołanych do tego struktur czy zawieranie umów politycznych budzą kpiny czy zrzędliwe marudzenie.

    To zadziwiające, że po 25 latach wolności wciąż nie dociera do ludzi, co gorsza identyfikujących się z elitami, że istotą tej wolnosci jest właśnie mozliwość nieskrępowanego przez państwo organizowania się obywateli wokół swoich egzystencjalnych interesów – również czy raczej przede wszystkim socjalnych.

    Przygnębiająca jest obserwacja tego, że mimo upływu 25 lat niektórzy komentatorzy są wciąz niezdolni do intelektualnego skonsumowania i przetrawienia wolnosci, która się temu krajowi trafiła jak ślepej kurze ziarno.

  61. Petru zbuduje u nas druga Rumunie.

  62. NOWE PORZĄDKI IDĄ

    Andrzeju Falicz.

    Tam było trochę złośliwości.
    Zasłużonych

  63. folwarkPn

    Zarys tego co chce „zbudować” Petru jest zawarty w opracowaniu autoryzowanym przez Balcerowicza „Następne 25 lat. Jakie reformy musimy przeprowadzić by dogonić Zachód? Zapowiedź raportu”.
    Zresztą to nie tylko inicjatywa Petru ale i PO. Różnica jest jedynie w tym, że PO chce to robić wolniej a Petru chce iść na skróty.

    Opracowanie jest dostępne w internecie w formacie pdf – Zapowiedź raportu: Następne 25 lat.

    Proszę ściągnąć, przeczytać i wyobrazić sobie konsekwencje społeczne i polityczne owej gonitwy za Zachodem pod knutem balcerowiczowskiego państwa.

    Proszę też porównać ten dokument ze skrótem umowy prezydenta Dudy z Solidarnością, który zamieściłem nocą.

    W świetle obu tych dokumentów jasno widać o co tak naprawdę toczyć się będzie jesienna batalia wyborcza.

  64. Drugi wariant gry wchodzi do salonów.Bardzo wygodny dla starszych ,lubiących spać kawalerów.Otóż ,adehaddowiec zrobi wszystko aby prezes nie został premierem.A spokojnie żył w opozycji ,atakując wszystko to co się rusza ,przy twardym stopowaniu Ustaw przez swego podłokietka.Czy w tej sytuacji można powiedzieć ,że komuś chodzi o dobro ojczyzny.?

  65. To chyba nieporozumienie, Panie Passent.
    Od wielu lat, od SLD i wcześniej, pojęcie „liczyć się” rozumiane jest jako „bać się”. Przestępcy mają się liczyć czyli bać policji, kierowcy radarów a podatnicy kontroli. Nie istnieje w Polsce inne pojęcie porządku i szacunku niż strach, karanie i groźby. Ile to razy wyśmiewano tu na forach ustawy, którym brakuje części represyjnej czyli tabeli kar. Bez tego nie ma w Polsce ustawy. Twierdzenia Dudy i PiS są po prostu tylko kontynuację tego myślenia. przecież każdy na świecie powinien się Kaczyńskiego bać. I my, PiS to już osiągniemy. Jak św. p. Lechu metodą sraczki dyscyplinował Merkel i Sarkozy’ego. Problem niestety w tym, że to sposób myślenia was wszystkich a nie Dudy.
    A druga sprawa jeszcze bardziej zadziwiająca:
    Od kiedy to niejaki Kukiz osoba prywatna i wyjon popowy jest powołany do „zdyskredytownia” inicjatyw programowych innych partii. Czy bez jego błogosławieństwa nic już w PL nie jest możliwe? Czy państwo nie przesadzają już z padaniem na pysk i leżeniem krzyżakiem przed jego tronem? Wczoraj w TVP info wielka dyskusja o programie i koalicji z PiSem jego nieistniejącej partii. Wygląda na to, że to wy dostajecie sraczki i koniecznie chcecie stworzyć ruch polskich „Oburzonych”. Odbiło wam dziennikarzom i komentatorom?

  66. Andrzeju Faliczu ; godzina 12:49
    Czesto nadinterpretujesz, 28 % to na Andrzeja Dudę -prezydenta -elekta a
    PO jako zbiorowość NIE startowala w tym indywidulanym wyścigu do Pałacu .
    Nie mam nic przeciwko Andrzejowi Dudzie -wprost przeciwnie ( szczególnie na tle porównawczym z Bronisławem Komorowskim ), ale za cytatem * dziś z Polską nikt sie nie Liczy * z niecierpliwoscia oczekuję nazwisk ekipy elekta i …. czy ten dokument in blanco premiera inspe, na biurku prezydenta Andrzeja Dudy – to poważnie czy taki żarcik ?
    Zobaczymy jesienią ,czy blizny po „Czarnej Ospie ” z lat 2005 -2007 drażnią czy nie .Ukryć przed widownią ze 100 osób które były zasłyneły w roli czynowników w latach 2005 -2007 – to sztuka niebywała –
    Pozdrawiam

  67. Powracając do miedzynarodowej pozycji Polski, to czy ktoś zaobserwowałjej szczególny wzrost pod pod rządami PiS i Prezydenta Lecha Kaczyńskiego ?
    Polska jest krajem średniej wielkości , który ze względu na swój wzrost gospodarczy jest coraz bardziej poważnie traktowany przez swoich partnerów. Polska ma obecnie bardzo dobrą prasę na zachodzie, co także bardzo ułatwia życie polskiej emigracji, która dzięki temu wychodzi z roli Kopciuszka .
    Dobre stosunki z sąsiadami , nawet jeśli ci są niestety bogatsi i więksi nie jest dowodem uległości , ale rozsądku. Inna interpretacja rzeczywistości jest jedynie dowodem na polskie kompleksy.
    Prezydent Kaczyński pod koniec swojej kadencjin był tak spalony w Europie , że kursował tylko miedzy Wilnem , Tbilisi i Kijowem. Na koniec został tylko Kijów .
    To, że dużo wrogów to duży honor to legenda polskiego zaścianka.

  68. Podane przez Autora przykłady, jaskrawo kontrastujące z opinią elekta jakoby z Polską nikt się nie liczył, trafiają do przekonania tylko przekonanym. Ale zwycięzca majowego wyścigu do Belwederu, tak jak jego mentor i promotor, jak całe Bezprawie i Niesprawiedliwość, wszystko widzi odwrotnie od rzeczywistości. Przecież wg nich Polska jest w ruinie pod każdym względem, wymaga odbudowy nie według koncepcji naukowców, ekonomistów, ale dyktowanych przez Episkopat. Zwiększenie znaczenia Polski w Europie i świecie po 6 sierpnia, na miarę przerostu ambicji nowych rozgrywających w polskiej polityce, wydaje się zadaniem ponad siły. Ale zależy czyje. Przecież, jak głoszą od dawna kaczyści (od A. Hofmana w ub.r. począwszy), gdyby Lech Kaczyński nie zginął i nadal był prezydentem, to Rosja nie odważyłaby się napaść na Ukrainę i zagarnąć Krymu. Niestety dla zwolenników tej abstrakcyjnej tezy, nie poparli jej żadni poważni komentatorzy światowi, ani nawet profesorowie usiłujący dowieść, jakoby prezydencki Tu-154M rozbił się wskutek zamachu. Można domniemywać, że dzięki nowemu prezydentowi Putin natychmiast przyzna się do współudziału (z Tuskiem?) w owym zamachu. A w skali globalnej? Już widzę, jak o świcie 6 sierpnia Polska otrzymuje status członka nadzwyczajnego G-8, przekształcając to grono największych potęg światowych w G-9. Sekretarzem generalnym ONZ rychło zostanie Polak, nominowany na to stanowisko na ul. Nowogrodzkiej w Warszawie. Nie zdziwiłbym się, gdyby do tej nowej konstelacji polskiej sceny politycznej dostosował się nawet nowy – stary prezes FIFA, abdykując na rzecz kandydata z PZPN…

  69. Klarowanie sceny

    Nikt drwiąco nie komentuje związków zawodowych, ani samorządów, organizacji pozarządowych, stowarzyszeń, obywatelskich budżetów (o związkach patrnerskich tym bardziej powaga). Niektóre z tych nieklarownych form zachowania się obywateli trzeba ominąć, pominąć, obejść szerokim łukiem, w najlepszym wypadku dopasować do ich nastroju i szczegółowych potrzeb, np. życzenia/żądania powrotu do 65/60 w wieku emerytalnym nie spełnią się. Podobnie z kilkoma innymi – nie wchodzę w detale i wyliczanki – kopalnie się „zrestrukturyzuje” krok po kroku. Sorry, taka jest sytuacja społeczno-gospodarcza, o czym pisze GUS.

    A jaka jest polityczna, każdy widzi. Platforma ma już dość rządzenia tym krajem. Ministrowie i komisarze dali się nagrać, puścili w obieg wypowiedzi oddające najszczersze ich odczucia – sorry, tak są role na tej scenie odgrywane.

    Bankstersi z biznesem na czele rządzą i rozdają karty. I to jest dobre dla kraju. A jak się urządzi scenę i ją wyklaruje, tego oni sami jeszcze nie wiedzą. Ale nam powiedzą. I będzie dobrze. Gdyż im na tym zależy, a i obywatele, nowi i starzy, młodzi i dojrzali, wszyscy muszą się wypowiedzieć w miarę ich intelektualnych możliwości. Tego im nikt nie odbiera, musżą tylko wyartykułować, przemyśleć, jeszcze raz sformułować … wszystko da się załatwić. Zresztą obywatele rozumieją demokrację i zbytnio nie aktywizują się wiedząc, że trzeba się zakrzątnąć wokół swoich spraw i swoich najbliższych przede wszystkim. Paniki nie ma. Na ulice wychodzić nie ma potrzeby, atmosfery nie zatruwać bez potrzeby dymem z opon.

    Bo GUS i inne statystyki z UE na czele pokazują, że płace w Polsce w porównaniu z sąsiadami z regionu goniącymi średnie jak my i nadal transformujące się z realnego socjalizmu nie są wcale tragiczne, a nawet jedne z lepszych. Faktycznie w płacy minimalnej tylko ciupeńka Słowenia nas wyprzedza. Zresztą płaca minimalna nie jest barierą w Warszawie, czy kilku wielkich miastach, gdyż zatrudnienie tam jest pełne, każdy pracę znajdzie i rynek pracownika ciągnie płace w górę. Na prowincji jest mniej pracy, ale koszty życia bywają o połowe niższe (np. mieszkania), więc nadmierne podnoszenie płacy minimalnej tamże jest bez sensu i nakręca szarą strefę, jakże szkodliwą dla państwa i demoralizującą obywateli. Itp. problemy życia w rozwiniętym kapitaliźmie. Sklaruje się scena, nie mam obaw.

    p.s. Bywalec (14:50) – proste i klarowne przedstawienie sytuacji w temacie „Z Polską się dziś nikt nie liczy”.

  70. Naprawde mnie martwia te zapowiedzi, wywiady i filozofowanie Dudy. Prezydent elekt nieliczacego sie kraju zrobil, wraz ze swoja partia, bardzo wiele, zeby tak wlasnie bylo. Jego prosba w o zaniehanie dzialania rzadu do czasu wyborow parlamentarnych zabrzmiala conamniej dziwnie. Dla mnie konkretnie zabrzmiala tak: w pazdzierniku pan Kaczynski i tak wszystko zmieni po swojemu, bo bedzie premierem, wiec nie robcie balaganu. Prezydent elekt wszystkich Wolakow udziela wywiadow prawicowej prasie, jezdzi tylko do katolickich kosciolow i moze rozmawiac z gejami ale tylko wtedy, kiedy nie paraduja po kancelarii rozebrani. Jak rozumiem rozebrani hetero, panu elektowi nie przeszkadzaja? Polacy zamieniaja demokracje w jej parodie. Kukiz chce powrotu socjalizmu i wladzy w rece ludu. Moze nawet dojdzie do koalicji Kukizowcow z PiSowcami. Po krotkiej jezdzie tyylem w dol rozbijemy sie w koncu o sciane, a „przyjaciele ze wschodu” podadza pomocna dlon w odbudowie porzadkow po anarchii.

  71. przepraszam za literowke w zaniechaniu

  72. Co napisałeś baranie, który zgubiłeś rower i nie pamiętając gdzie twierdzisz, że ci ukradli, to? – …szczeka opadla, kiedy wyciagniety z kapelusza Duda wygral …

    Komu opadła? – i jaka to musiała być nędza, skoro „wyciągniety z kapelusza” NIKT wygrywa wybory? Tylko głupie gnidy z kimś takim mogły przegrać przecież, mądralo i analityku „za złotypsiąt”.

  73. Z ulotki lewicowej partii „Razem”

    „Podobno niemożliwe!

    Muszynianka jest produkowana przez spółdzielnię pracy.

    Ma 50 procent udziału w rynku.

    Wybrana demokratycznie prezeska zarabia trzykrotność pensji szeregowego pracownika”

    Ulotka pod linkiem

    http://partiarazem.pl/

  74. Oto słowo pańskie w jednym komentarzu.

    O Przewodniczącym PE, Martinie Schulzu
    bałwan szkopski, który matury nie potrafił zrobić i właśnie pełni tę funkcję drugą kadencję dając świadectwo, że to stanowisko może sobie pełnić pierwszy lepszy „Bolek” i to wyzwany na forum Parlamentu Europejskiego od kapo z obozu koncentracyjnego

    O Wysokim Przedstawicielu UE, p. Federice Mogerini
    (…)laski z ciągle niedomytymi włosami Mogerini, która skupia się właściwie tylko na tym jak frajerom „sprzedać” uchodźców z Lampeduzy?

    O Przewodniczącym RE Donaldzie Tusku
    To zaszczyt być takim lokajem i chłopcem na posyłki?

    O szefie MSZ, Grzegorzu Schetynie
    szczując tego Kretyna z Chetyna, by psuł ile się popsuć da w fatalnych stosunkach z Rosją.

    O szefie rządu RP, Ewie Kopacz
    (…) tej nikotyniary mającej się za lekarza pediatrę, czyli żywej reklamy nikotynizmu dla dzieci.

    O nielicznej ostatnio grupce przeciwników PIS i o „jakimś” ‘tejocie’

    Czy wystarczy, wy pałkarze i ORMOwcy antyDUDOowi?- byście się nauczyli trochę czytać?
    Radzę wam, poślijcie po jakąś pomoc do jakiegoś TJ-ta albo innego fachowca, by przekonał Was, że nie jesteście tak do końca blogowymi baranami dającymi się paść zatrutą paszą.

    Na konie pozdrawia
    “Nie zostawimy Polski gnidom”. Pozdrawiam, Nemer

  75. Nemer
    1 czerwca o godz. 15:42
    A czemu to Nemerus robi sie niegrzeczny ? A taki byl chlopczyk przez pare lat grzeczny, kulturalny. Zawsze na pozegnanie pisal:Pozdrawiam Nemer. A tu nic, zadnego pozdrowienia.
    A co Nemerus mial na mysli piszac: *Co napisałeś baranie, który zgubiłeś rower i nie pamiętając gdzie twierdzisz, że ci ukradli, to?*
    Mam w szkole dzieci, ktore pisza rownie niejasno, ale to sa czesto bardziej Francuzi niz Polacy, a ty chlopcze, to kim jestes bardziej,piszac taki dziwolag. Moze zdania skladajace sie z kilkunastu slow jest dla ciebie zbyt skomplikowane ? Zacznij od prostych i rozwijaj sie.
    Pozdrawiam Lewy(Pamietaj Nemer, Lewy a nie jakis inny Lewy)

  76. Pani Muszynianko,

    Panie wie lepiej ode mnie jak sie tworzy statystyczny sredni dochod…
    Lepiej by bylo uzyc mediane.
    A tu juz tak wesolo nie jest

    2014
    Przeciętne wynagrodzenie w listopadzie wyniosło 4004 zł brutto, czyli ok. 2800 zł netto. Niejeden Polak przeciera oczy ze zdumienia na te rewelacje, bo aż 2/3 obywateli zarabia mniej.
    Natura średniej polega na tym, że osoby o bardzo wysokich zarobkach znacząco zawyżają przeciętne wynagrodzenie.

    W Polsce zdecydowanej wiekszosci zyje sie gorzej niz w porownywanych przez Ciebie krajach a to dlatego, ze Polska przyjela latynoski model transformacji –
    Ala Petru/Balcerowicz.

    I o ile u nas zarobki najbogatszych 10% sa 14 razy wyzsze niz najbiedniejszych 10% w takich Czechach czy Slowacji ta roznica jest ponad dwa razy mniejsza.
    A w Skandynawi prawie 3 razy.

  77. Odważny zuch blogowy, niejaki ‘Nemer’, wyzwał już prawie wszystkich, ważniejszych polityków PO.
    Wielokrotnie obrzucał błotem swoich polemistów na en passant.

    Dwa przykłady z maja.

    Zwraca się ‘Nemer’ do Radka Sikorskiego.
    Mówię ci, mały mściwy gnomie, że choćbyście się pos…li razem ze “swoim” Trybunałem Konstytucyjnym” uzbrojonym” w nową ustawę o “legalizacji zamachu stanu” to już ci się nie uda.

    Ma wyrobione zdanie o wybitnych artystach polskich – dziwi się, że nie chcą oni zadać pytania „grabieżcą.”
    To oburza Jandy, Wajdów, Karolaków, Olbrychskich, Gajosów, których nie stać na zadanie pytania tym PO-PSLowskim grabieżcom – Co wy z tą Polską robicie?

    I to są ludzie z rzymsko-katolickiego kręgu, ludzie „w miłości Chrystusa”, sama dobroć, która ma poprowadzić Polskę ku mocarstwowej wielkości.
    Komorowski nienawidził, a oni prosili o zgodę…
    Komorowski stworzył przemysł pogardy a oni, jak w Piśmie, tworzyli atmosferę miłości.
    Szczególnie w sieci.

  78. @TJ
    Wdajesz się w dyskusję z autorem, który „nie ma wątpliwości”.

    Ostatnio mnie zarzucił, że żyję w jakimś innym świecie, nie rozumiem Polski i Polaków, piszę głupstwa, bredzę.

    On, emigrant zarobkowy, piszący zza granicy, traktuje protekcjonalnie ‘stasieku’, który:
    1. Pracował non-stop w Polsce (1989 – 2008), a na emeryturze (w kraju) kupuje koperek i natkę w kiosku warzywnym, ucinając sobie pogawędki z ludem pracującym. Jeździ często taksówkami i rozmawia z najbardziej rozżaloną (zawsze) grupa zawodową.
    2. Przez pierwsze 10 lat pracy zwiedził prawie każdą dziurę w Polsce, która miała kotłownię i komin. Miał klientów także w wielkich petrochemiach i zakładach chemicznych. Wyrabiał rocznie do 30 tys. km, prawie jak taksówkarz.
    3. W ostatnich 7 latach ma ‘stasieku’ dużo wolnego czasu, pisze zrywami do en passant, ma dostęp do wszystkich programów telewizyjnych i czyta ważne gazety, głównie GW i Rzepę z dodatkami, subskrybuje wiele ciekawych bytów sieciowych, utrzymuje łączność internetową z kilkoma poważnymi ludźmi w głównych stolicach europejskich.

    I ten ‘Andrzej F.’, który na lewo i prawo zarzuca wszystkim nienawiść, skwitował lekceważąco 3 tygodniowy wybór swoich „serdeczności”, który zamieściłem na Święto Matki, a teraz zarzuca Ci „przynudzanie”.
    A kiedy się „odwiniesz”, zarzuci Ci chamstwo i nienawiść.

    Wszystko jest w archiwum ‘tejocie’.
    Proszę Cię pisz jak najwięcej.

  79. stasieku
    1 czerwca o godz. 16:21
    @TJ
    Wdajesz się w dyskusję z autorem, który „nie ma wątpliwości”.

    Mój komentarz
    Dyskusja taka, to rodzaj materiału badawczego. Sama w sobie jest przeglądem kodu społeczno-kulturowego krajan, czyli zbioru reguł mówiących o tym, jak analizować rzeczywistość (krótko i zwięźle) na jakie części dzielić świat (dobrą i złą), jaka postawę przyjmować wobec bliźniego swego (nieufną, jak reagować w dyskusji, gdy wątpliwe racje są (mocnym sprzeciwem, czyli agresją), jak zwyciężać (starać się wypunktować partnera do upadu, inaczej nikt nie uzna racji), itd.

    To zbiór zgrubnych reguł dotyczących analizy sytuacji oraz reguł przekładania tej analizy na zachowania. Informatycznie podchodząc – jest to zbiór protokołów.
    Nie u każdego występują one w komplecie, nie u każdego mają takie same natężenie, kategoryczność, bowiem występują w statystycznym rozrzucie, który ma pewną medianę, a mediana ta jest niezbyt, niezbyt sympatyczna, niestety.
    Pzdr, TJ

  80. TJ,
    a czyj to elegancki, grzeczny wpis:

    Prezydent elekt objawił, że jest “energetycznym wampirem”.
    No, no, to jest klasa godna plusów dodatnich.
    Pokolenie kabotynów się odtwarza.

    No czyj? Jaka elegancja-Francja, finezja-Rodezja, ajajaj – nieprawdaż?

    Pozdrawiam, Nemer

    PS. TJot, a gdzie to znalazłeś w moim wpisie – … arcymistrz konformizmu ostatniego półwiecza .. i o kim tak napisałem? – czy przypomnisz w łaskawości swojej, bo nie pamiętam choć się domyślam?

    Rozumiem, że razem ze Stasieku prowadzicie prywatne archiwum wpisów blogowych i ja niegodny mam u Was miejsce na dysku? – czy tak?

  81. „Następne 25 lat”

    Muszynianko (15:33)

    Masz rację z tym znurzeniem kasty rządzącej tą krainą. Nawet Belka dał znak niecierpliwości ostro komentując kampanię prezydencką, szczególnie poziom bredzenia 9 kandydatów (z 11). Domysły się wzbiły o kim on mówił, chyba uznano że się wytłumaczył, o co mu chodzi. A teraz czeka na koniec kadencji, chce już odetchnąć od zgiełku, od jazgotu tej polskiej agory.

    B. Norte malkontentuje nt. gonienia Zachodu – a kto go pędzi, niech się sam wlecze noga za nogą daleko z tyłu; dalej sarkazmem Norte tryska – „Petru chce iść na skróty”. Nie wie pijanisko (i palenisko), że Petru chciałby razem z nim też. Ale widać się nie da.

    Statystyki gospodarcze Polski powalają nawet mnie. Oczywiście, że mediany płacowe i dochodowe nie są odmienne od średnich, jeśli idzie o ich porównania z Czechami, czy Węgrami. O te statystyki się nie boję, jeśli tylko porównywać się będzie apples and oranges, tj. Polskę z krajami region centralno-wschodniego, a nie Polskę ze Szwecją, Szwajcarią i Luksemburgiem – jak to robi nieuchwytny PARNICKI. Tak daleko przez pierwsze 25 lat nie zaszliśmy, panie TEODOR, pardon – nie pobiegliśmy, bo tempo było zawrotne, dzięki LB i rzeszy przedsiębiorczych Polek i Polaków.

    Statystyki powalają mnie, gdy wychodzi na jaw, że nasz eksport w kwietniu wzrósł o 8,7 procent (r/r) w euro licząc, że jest nadwyżka w obrotach – głównie dzięki ożywieniu w Niemczech. Druga niezła wiadomość to to, że zarobki Polaków wzrastają szybciej niż wydatki konsumpcyjne, które nota bene dodatkowo nakręcają koniunkturę, a to oznacza, że zaczynają rosnąć oszczędności. A gdzież Polacy mają je lokować. U bankersów? Czy na GPW? Może w nieruchomości!?

    Chcesz złych wiadomości, Muszynianko? Też są, nie martw się o to, zajrzyj na blog en passant. Tam niezawodni PiSowcy tworzą Stowarzyszenie Malkontentów Polskich i na Obczyźnie (MaPolO) i uraczyć cię mogą.

    Bez malkontenctwa nie ma PiS.
    A kiedy Bóg przywróci nam wolną Polskę? – oto jest pytanie.

    W końcu o „Następnych 25 latach”. Nie mam pewności, czy diagnoza Balcerowicza jest w pełni prawdziwa. Jej ostrość jest chyba przesadna, malkontencka w przód, nad „zapowiedzią raportu” już od dawna pochylają się tuzy ekonomii i biznesu, w raport wbiją swe zęby. I o to chodzi, o prognozę, o identyfikację zagrożeń dla dalszego rozwoju. Bo rozwój Polski musi być, Kukiz o tym śpiewa wypychają swą pierś z orłem. Ale trzeba jakoś dźgnąć to konisko polskie, tego tura, co go Jarosław Kaczyński w słynny wierszu z Milanówka miał dźgnąć, aby ruszył do galopu.

    Polak widać potrzebuje się dźgać; chodzi nadal boso, za to w ostrogach.

  82. moze sie uda po trzech dniach walki
    @stasieku !

    Poroniatka.

  83. „Muszynianka … ma 50 procent udziału w rynku”

    To w Polsce. A w innych krajach kilku kontynentów?

    Niech się krzewi i krzepnie polski eksport! – to hasło na Boże Ciało.
    Nawet Putin nam nie srogi.

    Ale temat problemów na osi „pracodawca – pracobiorca” będzie zawsze najważniejszy, na topie. Przynajmniej za naszego żywota. Ciągle nie mogę się pogodzić z tą semantyka języka polskiego. Pracodawca to ten, który daje pracę, czyli zatrudniany pracownik. Pracobiorcą to ten, który ją bierze, łączy z kapitałem, z technologią, umieszcza produkt na rynku, i tak się obraca. Ale w Polsce jest do góry nogami, chociaż to nazewnictwo jest jeszcze z międzywojnia, o ile się nie mylę.

    Moja diagnoza na następne 25 lat nie jest taka malkontencka, jak Balcerowicza (nadal się wczytuję w tezy …). Kapitału rodzimego przybywa powoli, więdzy jak kręcić biznes jest coraz więcej. Przede wszystkim zaczyna brakować rąk do pracy, wszystko idzie w tym kierunku, szczególnie w centrach przemysłu i usług. Zatem przedsiębiorcy postawią automatycznie na innowacyjność. Na procoszczędne inwestowanie i wzrost aktywności.

    A co tam się kroi w Ruchu Razem? Ktoś mi może streścić, slvp.

  84. ZAPROSZENIE

    Krajobraz po bitwie. Prof. dr Andrzej RYCHARD, dr Karolina WIGURA (UW, „Kultura Liberalna”) i Tomasz WRÓBLEWSKI (redaktor naczelny „Wprost”) będą „Gośćmi Passenta” w Radiu TOK FM, wtorek, 2 czerwca, godz. 20.05.
    Zapraszam!

  85. depesza:
    z jednej strony zwolennicy dschugaschwiliego, a z drugiej sakaschwiliego…
    ciekawe, kto wygra… 😉

  86. Z internetowego GazWybu
    – Liczba „ujawnionych wykroczeń” związanych z przekroczeniem prędkości powinna wynieść w tym roku co najmniej 1,67 mln (tyle mandatów wystawiono w 2014 r.), piesi za wykroczenia mają dostać minimum 420 tys. mandatów, a kierowcy za wykroczenia względem pieszych – co najmniej 38 tys. kar. Do tego zwiększyć powinna się liczba kierowców i pieszych legitymowanych przez policję.

    Takie wytyczne znaleźliśmy na liście zadań Programu Realizacyjnego na lata 2015-2016, wydanego przez Krajową Radę Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (Rada jest międzyresortowym organem doradczym). Jak zaznaczono, wymienione zapisy mają przyczynić się do zwiększenia bezpieczeństwa na drogach. Dokument podpisała minister infrastruktury i rozwoju Maria Wasiak.

    W tle oczywiście nadzorczyni drogówki, katechetka z grupy „psiapsiułek” Ewy dotkniętej nikotynizmem.

    Jakieś nowe wytyczne by już się „nie patyczyć” z przegranymi?
    Czyżby na Czerskiej jakaś nowa strategia?

  87. …bo widoki na pokojowe rozwiazanie konfliktu z dnia na dzien topnieja, jak snieg w tatrach…

  88. od liczba do Wasiak miała byc kursywa, Pardon

  89. Pilzner

    Jestem pod wrażenie analiz danych statystycznych dowodzących jak pewne grupy społeczne (nazwę ich roboczo komturami transformacji) nie zważając na wymeczenie i wychudzenie swych wyeksploatowych koni dziarsko galopują za Zachodem.

    No ale nie zmienia to faktu, że najwyraźniej umęczone galopem konie mają tego dosyć. Dowodzą tego wyniki wyborów.

    Nie sądzę też by dźganie koni propagandową ostrogą mogło coś zmienić w ich niechęci do dalszego galopu.
    Statystyką koń się nie nażre więc obawiam się, że nie da mu się wmówić w ten sposób, że ma być szczęśliwy. No i wykazywać wyborczą wdzięczność wobec cięzaru komtura na grzbiecie.

    To może coś o stajni, o owsie, o zgrzeble, o nowych podkowach?

  90. nemer:
    tak, nawet na piechote juz nie mozna, bo tylko czekaja 🙂

  91. @stasieku , @mag , @Lewy ,
    @tejot

    Jestem naprawde z WAS dumny ze
    walczcie o prawde i realizm !
    Ta „drozka” Dudy na smyczy Jarkacza jest niebezpieczna bardzo i
    prowadzi do nikad !
    To zapowiada zacofanie kraju i
    bogoojczyzniana krucjate , tak bardzo potrzebna obywatelom RP !

    Zamiast postepu bedzie marazm przed oltarzykami na boze cialo !
    Zamiast postepu na Uczelniach , wpis do indexu : religia zaliczona .

    Sredniowiecze , to malo powiedziane !
    To sredniowiecze WYBRANE glosami
    Polakow , w wolnych wyborach w
    wolnym Kraju !

    Poplemniki.

  92. Twierdzenie Dudy, że nikt się z Polską nie liczy dowodzi, że elekt aspirować chce do roli męża stanu mocarstwa. Polska na szczęście nie była nim i nie będzie. Dziwne, że kiedy Duda był w kancelarii prezydenta nie wylansował go tak, żeby świat zaczął liczyć się z nim i z Polską. Wyśmiewane były bliźnięta bracia, a my przy nich. Pytano wielokrotnie co ci geniusze sobą reprezentują? Odpowiadaliśmy, że oni obaj ukradli księżyc. Nawet w to nikt nie chciał wierzyć, powodowało to wybuchy śmiechu. Jednego z bliźniaków nie ma, ale chichot został. Wygrał protegowany drugiego,który teraz usiłuje nas zabezpieczyć w oddziały szturmowe. Czarno to widzę. Idea kacza nie umarła dalej mącą.

  93. A to ciekawe, to ciekawe! Taką stałość poglądów należy upowszechnić…
    …………………………
    Lewy. 1 czerwca o godz. 17:09
    =================
    .
    >>> Glosujmy na PIS
    Polska musi przejsc te droge przez meke.
    (…)
    Ruszą razem i raz na zawsze zmiotą z politycznej sceny tych szkodników.
    (…)
    Strategia skłania mnie do uczynienia tego; zatkajmy nos i zagłosujmy na to szambo >>>
    .
    No, no…
    A jak @KartkazP pisał WIELOKROTNIE I DOKŁADNIE to samo, to Drużyna Druchów, wespół wzespół, udawała że nie rozumie i wycierała sobie nim buty.
    Solidarnie, jakby co…
    .
    … chyba to już zamieściłem kiedyś, ale powtórzę…
    Hi, hi, hi…
    ( kol. @Tępy, jest rzeczywiście tępy; taki niebanalny zbieg okoliczności…)
    ………….
    P.S. … żeby się kol.@stasieku znowu nie przewidziało…
    ZWISA MI I POWIEWA zwiędłym kalafiorem spisu czyniespisu.
    Ja tylko w kwestii formalnej; takie piękne zjawisko przyrodnicze należy uhonorować trzykrotnym „Hip, hip! Hurra!”.

    Oh, brother…

  94. ambicje prosto z albionu, a mentalnosc jak za caratu

  95. Sprobuje jeszcze raz wrzucic skasowany komentarz(troche uproszczony) Moze go cenzura pisowska przeoczy ?

    Glosujmy na PIS

    Polska musi przejsc te droge przez meke. Trudno sami Polacy tego chcieli. Wiec schylmy czola.
    PIS od tego lata bedzie mial swojego prezydenta. Ten obiecal baranom ze znajdzie w portfelu 200 mldow zlotych i : 1. podniesie emerytury i ibnizy wiek emerytalny 2.Nie da skrzywdzic gornikow 3. Odbuduje stocznie szczecinska 4.da nauczycielom 5.Spolszczy banki odbierajac je miedzynarodowym Zydom 7. zatroszczy sie o los starych i mlodych 8.zrobi tak, ze wszyscy beda grubi z powodu dobrego powodzenia sie wszystkim…40 41; Obnizy podatki, zeby miec wiecej pieniedzy na punkty 1-40.
    Mam watpliwosci czy ten zuchwaly plan Dudy uda sie zrealizowac. Chocby dlatego, ze wiekszosc punktow tego progtramu wykracza poza kompetencje prezydenta; Obawiam sie wiec, ze jesli wygra platforma albo ktokolwiek inny niz Pis, to Duda znajdzie sobie wytlumaczenie niemoznosci zrealizowania obietnic. Powie:Mam szczery zamiar dotrzymac slowa, bo ja juz jestem taki czlowiek, ktory zawsze slowa dotrzymuja, ale ten rzad nie pozwala mi nha realizacje moich przyrzeczen. I odwrotnie , moze byc tak, ze ten koabitujacy rzad bedzie swaja nieudolnosc czy niemoznosc tlumaczyl podkladaniem nogi prezydenckimi wetami.
    Wiec dajmy szanse Dudzie. Zaglosujmy na fachowcow z Pisu:Blaszczaka, Brudzinskiego, Pawlowicz, Sasina etnografke Szydlo i krecocych sie w okol Kurskiego, Ziobre i kabareciarza Cymanskiego.
    Prezesowi to nie lezy .Zdaje sie, ze zwyciestwo Dudy ma dla niego drugi , gorzki smak. On chcial Duda osmieszyc Gajowego, pokazac gdzie on ma te cala prezydenture, o ktora tak bardzo staral sie nawet u braci Rosjan z samowarem, i ze jest ona taka niepowazna. i szczeka mu opadla, kiedy tenwyjety z kapelusza Duda wygral..
    Prezesowi odpowiada funkcja lamacza, niszczyciela demokracji, insynuowanie, szkalowanie. A przeciez rzadzenie wymaga zrozumienia jakiejs ekonomi, prawa, jezykow obcych i w ogole jest meczace i odpowiedzialne.
    Jezeli Pis wygra wybory do Sejmu to prezes wraz z Macierewiczem, Glinskim i paroma innymi naukowcami od parowek wroci do zamachu smolenskiego. Zajmie sie wylacznie resortami silowymi, aresztowaniami; Sowa i Przyjaciele stanie sie kwatera glowna pisowskiego FBI z Kaminskim albo Ziobro na czele. Agent Tomek wroci do pracy.
    Natomiast gospodarke powierzy jakims fachowcom:
    1.Jezeli to bedziie ktos w rodzaju Gilowskiej, to ekonomia pojdzie w kierunku liberalizmu, czyli bedzie to co obecnie: niezadowoleni dalej beda niezadowoleni i trudno bedzie to zwalic n,a Tuska. Znow gornicy z plonacymi oponami i pielegniarkami rusza pod Sejm.
    2. Jesli to bedzie etnografka Szydlo, to populistyczna ekonomia zadowalania wszystkich co maja wielkie gardla i geby spwoduje ucieczka kapitalu do Czech, na Kajmany lub gdziekolwiek indziej byle najkdalej od pisowskiej Polski i wtedy wroca gole haki, ocet i musztarda na polkach.
    Wiectak czy inaczej obietnice Dudy spala na panawce i wtedy lud zacznie wrzeszczec: Zlodzieje, zlodzieje ! kierujac to do Kaczynskiego i jego kompanii
    Wiecdajmy ten zloty rog wladzy Kaczynskiemu, ktorej on nie bardzo chce, ale za to jego frauzymer i herrzymer az przestepuje z nogi na noge ,zeby dorwac sie do tych prebend z ktorych z wielkim pozytkiem dla kraju korzysta wypasiony Rysiek Czarnecki
    Udalo im sie ustrzelic Gajowego, ktory mowi nudno, nie potrafi obiecywac, naiwnie odwoluje sie do rozsadku. Wiec wpuscmy teraz te halastre do lasu wladzy , niech sobie tam troche pohasa. Mze wtedy nie tylko ciemny lud, ktory glosowal na Dude, ale rowniez leniwe lemingi , ktore albo nie poszly na glosowanie, albo eksperymentowaly z rokmanem Jowita rusza razem i raz na zawsze zmiota z politycznej sceny tych szkodnikow
    Mam dylemat, gdyz jest czyms niemoralnym glosowac na pis , ale strategia sklania mnie do takiego desperackiego kroku. Zatkajmy nos i zaglosujmy na to szambo.

  96. Neme@r:
    dziura budżetowa, jak to dziura, krzyczy swoją nieadekwatnością do niedziury. Należy ją więc wypełnić.
    Można by, uszczelniając ściągalność podatków. Można by, ordynując opodatkowanie tych, którzy z szybkością Pixie i Dixie zwijają interes, gdy należało by zapłacić daninę za czas, gdy przysługiwało od niej zwolnienie.
    Ale najprościej kasować durniów, którzy przekroczą prędkość o 11 km/h na prostej, jak stół drodze. Lub mają nieaktualne badania gaśnicy pętającej się w bagażniku.
    Skąd się biorą sukcesy organów ścigania? Przyczajka po krzakach w okolicy, w której w piątkowy wieczór dają koncert w klubie i kilku licealistów wyjdzie na dyma z jointa. Pełny sukces: zatrzymanie, zarzuty, oskarżenie,
    Skąd się biorą osiągnięcia Platformy na niwie gospodarczej?
    Oto obraz zielonej wyspy – przeksięgowanie z pozycji A na pozycję B i już gra muzyka.
    Organizowanie przez urzędy pracy za pieniądze podatników kursów przysposobienia zawodowego dla nie rokujących nadziei na stałe zatrudnienie pięćdziesięciolatków, którzy na czas praktyk w urzędzie (gdzie nawet do parzenia herbaty ich nie chcą) wypadają ze statystyk bezrobotnych. I mamy spadek bezrobocia.
    To musi się zmienić. Zmiana blisko.
    Stąd taki, a nie inny werdykt elektoratu. Tego, któremu jeszcze się chce.
    Wyborczy wynik Dudy, wynik Kukiza to rezultat doświadczeń tych, którzy
    z dychotomią życie – lektura GW mają do czynienia w realu.
    A nie na kanapie w mieście za wielką wodą lub w zasiedlonym za komuny żoliborskim M-4.
    Lewicowcy, liberałowie, psia ich mać…
    Jesień blisko, mnóżcie marzenia o reaktywacji.
    Szok będzie jeszcze większy, niż 24 maja.

  97. Dzordzyku, kiedy Kartka postulowal glosowanie na pis, to bylo jeszcze przed Duda. Wydawalo sie, dzordzyku, ze lepiej , zeby rzadzila Platforma, a Komorowski ja wspomagal. Zmienila sie, moj chlopczyku sytuacja, co probowalem wyjasnioc. Ale trzeba przeczytac wszystkie zdania , argumenty.
    No i popatrz dzordzyku, mimo, ze od dawna nazywasz mnie àtepym, to ja cie nawet nie odganialem, nie opedzalem sie od twoich skrycie zadawanych szpileczek. Ja ci nawet teraz robie na reke, a ty mi wbrew. Moj ty osiolku.

  98. la lura! 1 czerwca o godz. 17:52 do drużyny: – @stasieku , @mag , @Lewy ,@tejot Jestem naprawde z WAS dumny ze
    walczcie o prawde i realizm !… Sredniowiecze , to malo powiedziane !

    I do tylko dlatego, że doktor prawa wygrał trzema procentami z nauczycielem z dziewięcioletnim stażem w Noższym Seminarium Duchownym z Niepokalanowa, skąd powędrował terminować politykę u generała WRON, Floriana Siwickiego.

    Może się chociaż nauczył ten broniący nas przed średniowieczem „klęczon” niepokalanowski jak sprawnie wprowadza się stan wojenny?
    Nie, nie, przesadziłem.
    Uczyć to się może i uczył ale wątpię by był zdolny się nauczyć.

    Mogę sprzedać tanio gumowy młoteczek do pukania się glacę zanim złoży się deklarację na antyśredniowiecznosciową tacę. Mnie nie jest potrzebny i nigdy nie był.

  99. Duda , trzeci kartofel do kompletu ?

    Wychodzi na to ze tak ! oczywiscie !
    Poglady – kartoflane , nac zielona –
    kartoflana .
    I poglady obarczone stonka ziemniaczana – kartoflane !

    No czyz to nie wspaniale ?!
    Cala przyszlosc przed … stonka ziemniaczana !!!

    Poplemniki.

  100. Ponieważ Polska ma wyższe zróżnicowanie dochodów niż porywnyalne z nia kraje jak Czechy Słowacja czy Węgry mediana jest lepszym porownawczym wskaźnikiem poziomu życia większości obywatelii tych państw.
    Średnia pokazuje zafalszowany obraz tego jak żyje przecietny Węgier Polak czy Słowak.

  101. Lewy. 1 czerwca o godz. 18:16
    ================
    .
    >>> Ja ci nawet teraz robie na reke, a ty mi wbrew >>>
    .
    Szanowny @Tępy,
    Ależ ja wiem że Pan mi robi na rękę, już od lat.
    Ale ja nie chcę, żeby Pan mi robił na rękę.
    Ja wolałbym, żeby Pan robił na rękę SOBIE…
    A najlepiej, DO NOCNICZKA…
    .
    z harcerskim pozdrowieniem, Czuj Druh,

  102. Jeżeli chodzi o JAKOŚĆ ŻYCIA natomiast – Polska nie ma się czym chwalić (a to chyba zdecydowanie ważniejsze niż średni dochód).
    RP jest 22-ga w UE.
    Za Czechami Węgrami Słowacją.
    Widać, że szybszy wzrost zamożności nielicznych został na skutek wybrania określonej drogi rozwojowej okupiony poziomem życia większości.

  103. A taki był ładny (amerykański?) i dwa koła a także dwa pedały miał chociaż tylko jeden łańcuch.

  104. Ejże, Lewy, to już było.
    To Kutz Kazimierz, twój towarzysz w smutnej starości, w 2007 roku prorokował z błyskiem w oku: „dajmy im władzę, umożliwmy im to, a za cztery lata znikną i nikt o nich nie będzie pamiętał” (o Kaczyńskich).
    Każdy może gadać, co zechce – lecz z gwarancją weryfikacji.
    Czego ty właściwie uczysz tych młodych gavroche’ów – historii? Doktryn politycznych? A może wiedziesz ich na barykady?
    Nie z tak niekształtną piersią, Lewy, nie z tym sztandarem upaćkanym krwią z obitego po wyjściu z knajpy kolana…

  105. @Nemer ,18:20

    Ty sie chlopcze nie mecz i nie wymiekaj .
    Twoje sympatie i poglady , mimo twojej emigracyjne schizmy , sa
    powszechnie znane .
    Tak znane ze obornik w kraju gnije szybciej pod wplywem twoich pogladow , niz gnic powinien !
    Zapodawaj sie tak dalej , a osiagniesz cel zamierzony – starszy
    wycieraczkowy prezydenta Dudy !

    No mniut i halina !

    Poplemniki.

  106. Dzordzyku nie odniosles sie do meritum, tylko wyskoczyles z nocniczkiem. Ja ci wytlumaczylem, jaka jest roznica miedzy moim postulatem, a postulatem Kartki, ale ty, biedaku, nie zrozumiales. Tylko zostal ci w glowie nocniczek.

  107. Ja na p. Prezydenta elekta nie głosowałem, ale już się zaczęło to czego się obawiałem – walka wszystkimi metodami i podkładanie nogi koalicji rządzącej. Nie jest ok jeżeli Prezydent elekt, który nie jest jeszcze prezydentem, zaczyna wykorzystywać uprawnienia których nie posiada – dlaczego niby parlament miałby przestać działać ? Czy dlatego, że jeden kandydat wygrał małą przewagą? Ciekawe co mówi w tym temacie ustawa kompetencyjna ?

    Ceniłem prezydenta Komorowskiego za spokój i koncyliacyjność – zapomniał o tych cechach po pierwszej turze wyborów – szkoda. Wygląda, że młody elekt nie wie jaki ma zakres kompetencji, albo wie i chce przypomnieć nam co znaczyła „falandyzacja” i będzie próbował na ile mu pozwolą. Nie jest dobra ta nasza konstytucja, bo mamy ustrój ni to parlamentarno-gabinetowy ni to prezydencki. W przypadku kohabitacji konflikt jest nieunikniony, a to osłabia naszą pozycję międzynarodową bo dużo pary idzie w gwizdek ( kto jest ważniejszy albo kto kogo do ziemi) Ciekawe czy będziemy świadkami przepychanek na samoloty i krzesła…

  108. Nemer
    1 czerwca o godz. 18:36
    Znowu jakies tajemnicze zdanie. Ha, ha, ja rozumiem.Ale moze wytlumaczysz swoimkolega, zeby tez sie posmiali. Nie badz taki tajemniczy.
    Ale powiem ci szczerze, jestes do ironi za ciezki.
    Pozdrawiam Lewy(ten Lewy)

  109. @Tępy,
    ===========
    .
    A co mi tam meritum, jak mi Pan ciągle robi na rękę…?
    Jak mi Pan przestanie robić na rękę, to się zajmę i meritum…
    A w miedzyczasie, niech Pan pamięta co Pana Mamusia nauczyła:
    Nie na rękę! Do nocniczka!
    Czuj Druh!

  110. Kiedyś, jeden fajny gość, z tych, którzy ku memu żalowi zniknęli z bloga, przecenił jednego z blogowiczów określając go jako „inżyniera Mamonia”. Tenże inżynier Mamoń napisał coś takiego, że inny blogowicz, już nie Mamoń tylko gamoń – po prostu – uznał mnie za emigranta. Nie przeczę, był czas, że pętałem się i tu i tam ale teraz mam do Mamonia ze swojej lepianki dokładnie 18 kilometrów. To jestem emigrantem? – no tak, dla blogowego gamonia, tak.

  111. „Życzę Dudzie budowy nowego średniowiecza. By miał odwagę odwoływać się do wartości chrześcijańskich” – powiada ksiądz Gancarczyk, red. naczelny Gościa Niedzielnego.
    A guru ludu (58 % zaufania) Duda wygraża paluchem w Jarocinie i krzyczy:”Jak to zrobimy (JOW-y) to mam w d… polityke i wracam na scenę, a jak nie będą ich chcieli, to pójdziemy tam z górnikami i chłopami”.
    „Jesteście oddziałem szturmowym armii, która ma maszerować ku zwycięstwu” – grzmiał Prezes na Zjeździe Krajowym Klubów Gazety Polskiej.
    Witajcie w Wariatkowie! – moi mili.
    Nie wiem jak Wy, ale ja wysiadam z tej karuzeli.
    Nie mam zamiaru iść na żadną wojnę, a tym bardziej „cafać” się do średniowiecza.

  112. Emigrantem zarobkowym jest ‚Andrzej’.
    Pozdrowienia
    inż. Mamoń

  113. Oooo !
    Taki @dzordzyk produkuje swe skrzydelka nielota !
    Wszyscy wiedza ze nielot @dzordzyk
    nie jest w stanie oderwac sie od ziemi , za pomoca tych nibyskrzydelek , ale @dzordzyk probuje to przeinaczyc .

    Tylko nam tego brakuje , zeby sie rozbil o skaly !

    A moze byloby dobrze ?

    Spokoj ze strony @dzordzyka ?!

    Poplemniki.

  114. 1)Oto pełny cytat ks. Gancarczyka o średniowieczu:
    „Można tysiąc razy powtarzać, że to w średniowieczu powstały istniejące do dzisiaj najlepsze uniwersytety. I że właśnie wtedy zbudowano pierwsze szpitale. Nic to nie da – średniowiecze zapewne jeszcze przez kilka pokoleń będzie miało złą prasę, a może nawet nigdy nie odzyska dobrego imienia.”
    2) Duda wygrażający palcem w Jarocinie?!

    mag@:
    nie wiem, czy świadomie kłamiesz, czy mylisz ludzi, fakty i wypowiedzi.
    Wiem jedno: to żałosne…
    Poziom „Trybuny Ludu: i „Zielonego Sztandaru”.

  115. Zetus1,
    ja też nie głosowałem na żadnego, bo dla mnie „klęczon”, „religiant” i „krzyżak” to dyskwalifikacja a obydwu za takich uważam. Nigdy też nie zagłosuję na PiS i tylko blogowe tępaki wmawiają mi, że reprezentuję jakąś opcję polityczną a łatwo poznać moje poglądy, bo bywam na tym blogu od początku jego istnienia i nigdy nie zmieniałem „nick’a”. Ale durniom najłatwiej wychodzi stygmatyzowanie. Dzisiaj np. zostałem rzymskokatolickim funkcjonariuszem blogowym. Budzi to mą nieukrywana wesołość.

    A teraz do rzeczy.

    Pytasz – …dlaczego niby parlament miałby przestać działać ? Czy dlatego, że jeden kandydat wygrał małą przewagą? Ciekawe co mówi w tym temacie ustawa kompetencyjna ?

    On o nic takiego nie apelował. On mówił w podtekście o tym, by zaprzestano prowadzić takie zmiany ustrojowe, które są obliczone na paraliżowanie urzędu prezydenta i przyszłego rządu a chodzi po prostu o wprowadzenie dodatkowych dwóch „swoich” sędziów do Trybunału Konstytucyjnego i stworzenie takiej podstawy prawnej, by ten organ pod byle pretekstem mógł pozbawić władzy urzędującego prezydenta.

    Dzieje się to teraz właśnie pod wpływem strachu i paniki przegranych, że „elektorat” pozbawi ich władzy. Robią po prostu w gacie i zaczynają psuć państwo szukając drogi wyjścia. Nie widać tego – czy udajesz?

    To właśnie takie inicjatywy powodują upadek autorytetu państwa, które stacza się na pozycje bananowej republiki zarządzanej przez gnidy. To o tym delikatnie i parlamentarnym językiem mówił Duda.

    Pozdrawiam, Nemer

  116. @Andrzej Falicz
    Całymi miesiącami, latami nawet, starasz się przypomnieć czytelnikom, że Polska jest biednym krajem na dorobku.
    Przecież każdy, najgłupszy czytelnik to wie, ale jednocześnie widzi dookoła siebie pozytywne zmiany. Część widzi te zmiany u kogoś, większość widzi zmiany w infrastrukturze, a ta część której się bardzo odmieniło, nie czyta Twoich, ‘Andrzeju’ postów, zajmuje się pomnażaniem PKB i tworzeniem nowych miejsc pracy.

    Nie mogę pojąć twoich prób udowodnienia, że Polska upada, kiedy jesteśmy liderem wzrostu wśród KDLów.
    Te 20% zakumulowanego wzrostu jest osiągnięciem imponującym, mimo najgorszego z najgorszych Tuska, kryzysu światowego, powodzi, katastrofy smoleńskiej, blogu en passant i na koniec dnia – Jarosława K. i Tadeusza R., dwóch, rozwijających Polskę patriotów.

    Zastanów się ‘Andrzeju’ do kogo adresujesz swoje teksty i zacznij się wstydzić.
    Ty Polskę znasz z Internetu, a to jest inna Polska.

  117. @magus , 19:09

    A co ty tez tak toz !
    Nie chcialabys dama dworu w sredniowieczu ?
    Zarcie i stroje za darmo !
    Wezwanie na sex u Dudy za darmo !
    Rzyganie na sama mysl o rym , tez
    darmo !
    No i te durnieje rycerskie !
    Tez darmo !

    Magus ty to przemysl gruntownie !

    Poplemniki.

  118. Najlepszym trudno się dziwić, że wybierają rozwój i większe zarobki, ale Polska powinna poważnie zastanowić się, jak zachęcić ich do zostania w domu.

    Dlaczego? Polska ciągle rozwija model wzrostu opartego na sile roboczej, a nie innowacjach. W efekcie w ciągu ostatniej dekady z Polski wyjechało najwięcej specjalistów spośród wszystkich państw Unii Europejskiej – ponad 32 tysiące. W tym samym czasie ściągnęliśmy do siebie zaledwie 2,1 tys. ekspertów z innych państw. Z danych KE wynika, że co dziewiąty specjalista decydujący się na pracę w zawodzie w UE poza krajem zamieszania jest Polakiem.

    Powód? Zdaniem prof. Krzysztofa Rybińskiego, byłego wiceprezesa NBP, który zajmuje się tym zagadnieniem, głównym są pieniądze. Polska jest ciągle krajem o bardzo niskich płacach. Drugim jest brak wspierania innowacyjności.
    http://nauka.newsweek.pl/sukcesy-polskich-inzynierow-i-naukowcow-na-miedzynarodowych-zawodach,artykuly,363966,1.html
    ===============

    A tymczasem, drenaż mózgów trwa w najlepsze….

    Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że ta partia która ten proces zahamuje, będzie najbardziej patriotyczną i wizjonerską w historii.
    Polska ma być matką swoich obywateli, a nie macochą skazującą na poniewierkę swe dzieci.

    Parę osób obficie cytujących statystyki i z błogim samozadowoleniem twierdzących że jest dobrze, nie dostrzega zdaje się realiów.
    Jak wygląda Polska poza metropoliami?
    Jaki jest poziom życia w gminach?
    Jaka jest średnia zarobków w nieobjętych statystykami firmach do 10 osób?
    Dlaczego mamy tak wysoką emigrację?

    Nie spodziewałem się że kontestacja obecnego systemu tak szybko uruchomi lawinę.
    Wysyp nowych inicjatyw politycznych, ruchów społecznych, stowarzyszeń.
    Okazało się, że drobny kamyczek uruchomił lawinę, od dawna czekająca na impuls.
    A nasze gadające głowy ze strzeżonych osiedli, czy Warszawy, dalej nic nie rozumieją,,,,,

  119. Zastanawiające jest, że przez ponad tydzień po przegranych przez PO wyborach nie zauwazyłem nawet próby dokonania przez tę partię jakiejś uczciwej wobec samej siebie analizy klęski wyborczej.

    Nad jej spektakularną klęską zastanawiają się w zasadzie wszyscy zajmujący się polityką – łącznie z opozycją. Ukazały się dziesiątki artykułów i tekstów których autorzy próbują zrozumieć ten fenomen. Porządne analizy klęski opublikowano również w mediach zagranicznych.

    Natomiast partia rządzaca i sprzyjające jej środowiska, media jak pijani kibice po przegranym meczu śpiewa „Polacy nic się nie stało … ”

    Tymczasem przed chwilą opublikowany sondaż daje PO 17 procent poparcia. Oznacza to, że kolejna podłoga (20 procent) została przez upadającą PO przebita.

  120. Kto robi średnią krajową?
    W kolejności dochodów:
    -politycy
    -górnicy
    -energetycy
    -urzędnicy
    -pracownicy korporacji
    -wolne zawody i lekarze

    Gdzie w tej hierarchii są pracownicy?

  121. Z.B.I.G.
    1 czerwca o godz. 19:36

    Jaki procent populacji stanowiły damy dworu?
    Ile szwaczek utrzymywała jedna suknia dla nich uszyta?
    Ilu chłopów na nią pracowało?

    Powrót do stosunków feudalnych jest dobry.
    Dla tego jednego procenta…..
    Zresztą, on już się odbywa…….

  122. Panie Wieśku@:
    cenię Pana za wierność poglądom (własnym).
    Dlatego się samoograniczę.
    Pozdrawiam.

  123. Z.B.I.G.
    Czyli, że akurat średniowiecze przyniosło ogólny rozkwit nauki, kultury, tolerancji i powszechny dobrobyt? Nie rozśmieszaj mnie. W stosunku do starożytnego Rzymu czy Grecji to był raczej regres.
    Owszem powstawały szpitale, czy uniwersytety, gdzie wykładano teologię (dopiero renesans otworzył szerzej podwoje dla żaków), a w zaciszu klasztorów – dzieła mistyków, nota bene bazujące na myśli filozofów epoki antycznej.
    Nie jest to jednak powód, by czerpać wzory akurat ze średniowiecza, które było także epoką mroczną.
    Oczywiście, w Jarocinie wygrażał palcem Kukiz, nie Duda, co przecież wynikało z kontekstu, bo prezydent elekt Jarocina nie odwiedził.
    Żadne to więc kłamstwo, tylko zwykła „oszibka”, czyli błąd freudowski.
    A chamskie złośliwości na temat poziomu na poziomie Trybuny Ludu sobie daruj. Twój nie odbiega od standardów Żołnierza Wolności albo mediów braci Karnowskich.
    Skąd w tobie tyle zapiekłości i złych emocji?
    Nie możesz normalnie i na spokojnie popolemizować, tylko szukasz zaczepki?

  124. Cytat dość świeży, 19:36
    Absolutna rewelacja. Oto przykład inteligentnego, porywającego komentarza. Tutejszego intelektualisty.

    A to z archiwum wybitnego intelektualisty o nick’u Z.B.I.G.

    I tak żyjemy od bełkotu do bełkotu.
    Od plwocin uwodzącego pachnącym korzennym nickiem ubeka, któremu płacą w euro nieopodal Altony, poprzez beknięcia schizofrenika, który zmienia nicki tak często, jak pochłania fałszywą wodę z uzdrowiska, aż do charknięć stetryczałego belfra, którego okresy nad- i braku aktywności nakazują przypuszczać, że tkwi za tym jakaś stacjonarna terapia.
    A, no i jest jeszcze dzwonkowa dama, która już niczego nie rozumie. Ale trafia w klawisze, więc pisze.
    Można by się odnieść do każdego elementu ich myślenia życzeniowego i wyśmiać je analitycznie i syntezoidalnie.

    Ile w tym miłości chrześcijańskiej podobnej do tej, wychodzącej z lepianki odległej o 18 km od pl. Zbawiciela.
    A jak się ten inteligent wstydzi „syntezoidalnie” PISu.
    On nie lubi wszystkich i jest z tego uczucia bardzo dumny.
    Na pewno lubi siebie.

  125. mag:
    Fajnie, że pojęcie średniowiecza dla górnej warstwy stanu średniego jest projekcją pojęć z podręczników tłumaczonych z rosyjskiego w latach pięćdziesiątych,
    Byczo, że kłamliwe zarzuty o rzekomych „występach” Andrzeja Dudy w Jarocinie są – słuchajcie, słuchajcie – pomyłką freudowską.
    Co jest tłumaczeniem dość osobliwym, gdyż dowodzi stanu podświadomości u sióstr dziennikarek minionych.
    Ale: przecież się czepiam, wszak jam zapiekły, bo burzę niewinne wieczorne chlapu – chlapu sióstr i braci w wierze w złudzenia, że zaraz z zamtuza wyskoczy Macierewicz, a Kaczyński coś zmilczy nienawistnie i groźnie.

  126. la lura! 1 czerwca o godz. 19:17
    ================
    .
    >>>Oooo !
    Taki @dzordzyk produkuje swe skrzydelka nielota !
    Wszyscy wiedza ze nielot @dzordzyk>>>
    .
    Panie O.r.t.e.q,
    Nie, zeby mi jakoś specjalnie zależało ale, co ja ostatnio tak Panu osobiście zrobiłem, że nagle przestaliśmy być życzliwymi kumplami?
    Nie to nie, ale czy nie przyzwoiciej występować z otwartą przyłbicą…?
    Pozdr. G53

  127. „… firmy wyprzedają zapasy …”

    Tragoiczną wiadomością byłaby ta właśnie w PRL. Teraz tylko zdołowac może Falicza Andrzeja.

    … o raporcie BCG, wyraźne poprawienie sytuacji finansowej gospodarstw domowych, w Europie środkowej Polska jest nr 1 w przyciąganiu inwestycji zagranicznych, rozwarstwienie dochodów nie powiększyło się … jedna wielka tragedia. Przestanę słuchać EKG/TOK FM i gazety gospodarcze. Załamać się można!

    Az tak silnie się zidentyfikowałem z biednym Faliczem? Zgroza.

  128. stasieku, przykro mi, żem nienawistny.
    Przez litość i niechęć dla prymitywnego rewanżu nie zacytuję Twoich i przyjaciół Twych (zwłaszcza niejakiego cynamona i niejakiego Lewego) opinii o obecnym Prezydencie – elekcie.
    Subtelni, kulturalni lewicowcy.

  129. Łoj,
    śledczy inżynier Mamoń otworzył swoje archiwum”X” . Strzeżcie się!

  130. Platforma przebije dno (czyli podłogę w piwnicy)

    Pytaniem nie jest czy, ale kiedy.
    I stanie się tak na życzenie Kartki z P., aby uwolnić nas blogowiczki en passant od tego młynkowania jak buddyjskich mnichów, które nam tu urządzał przed wyjazdem na Hawaje-all inclusive.

    Trudniejsze pytanie są gdzie indziej. Pytanie czy prezes Kaczyński zosatnie premier, jak PiS sformułuje większość sejmową po wyborach, jest raczej pytanie typu CZY. Bowiem słupki PiS nie idą w górę wcale, zaś główny jeśli nie jedyny potencjalny koalicjant, P. Kukiz deklaruje, że jemu nie zależy na władzy i wejściu do polityki, jedynie na realizacji jego programu, jednopunktowego, tj. JOW-y. Co może się stać jeszcze przed wyborami do Sejmu, na upartego. A jeśli nie wtedy, to napewno nie w koalcji z PiS-em, bo oni są przeciwni JOW-om. Chociaż Klub Jagielloński już pracuje nad zmianą doktryny i w tej ważnej sprawie.

    W ogóle to czas najwyższy był, aby stolicę z Warszawy (i z Gdańska) przeniesiono do Krakowa. Dokonał tego król Jarosław – proszę o tym pamiętać – Jarosław I Zbawiciel Polski.

    Ale hipotetycznie gdyby PiS poparł Kukiz, ew. partia Razem – z gejami mozna przecież porozmawiać – a programy socjalne walki klasowej są zbieżne w obu partiach. Zatem hipotetycznie można rozważyć, więc uważam, że naczele rządu PiS-Kukiz-Razem nie stanie prezes Kaczyński. Już Klub J. odpowiednie poprawki poczynił w tej sprawie w programie prezydenta elekta. Premierem byłaby pani Szydło. A ministrem finansów V. Rostowski, bo PiS wchłonie niektóre frakcje Platformy na prawo od ccentrum. Wszak precedens w sprawie ministra finansów już jest. I Rostowskiemu nie zagrozi lustracja. Same plusy, a że dla druhów i druhen od Placu Wilsona po Plac Unii Lubelskiej i dalej rozsianych aż po Alpy nie jest ten plan miłym, to powiem, że jest on hipotetyczny – nie mylić z „hipoteczny”.

    Jak partia Razem przebije sufit 2 procent, to proszę mi wysłać sms.

  131. Muszynianka – Platforma przebije dno
    nie tak szybko, zaraz się pojawi na blogu gość co proponował nam zaszywanie się w worku z politycznym trupem i jak nic zaproponuje nam użycie teraz przeterminowanego cynamonu i po posypaniu kolejnego trupa, czyli PO, będzie nalegał byśmy się z nim zaszywali. Pewnie się znowu rozczaruje ale na niektórych może działać i na PO pójdą głosować, np ci z Pl. Zbawiciela i prosto z knajpy „Na Rozdrożu”.
    Pozdrawiam, Nemer

  132. Nemer napisał
    „On o nic takiego nie apelował. On mówił w podtekście o tym, by zaprzestano prowadzić takie zmiany ustrojowe, które są obliczone na paraliżowanie urzędu prezydenta i przyszłego rządu a chodzi po prostu o wprowadzenie dodatkowych dwóch “swoich” sędziów do Trybunału Konstytucyjnego i stworzenie takiej podstawy prawnej, by ten organ pod byle pretekstem mógł pozbawić władzy urzędującego prezydenta.”

    Mój komentarz
    Nemer, co ty pleciesz? Jakie pozbawienie władzy prezydenta? Parlament ma zmienić konstytucję?
    Jakich dwóch dodatkowych sędziów? Trybunał ma być powiększony?
    Jakie stworzenie podstawy prawnej? TK nie ma uprawnień do pozbawiania władzy kogokolwiek, TK rozpatruje zgodność ustaw z Konstytucją oraz zgodność czynów z Konstytucją. TK orzeka zgodność, lub niezgodność.
    Odnośnie pełnienia obowiązków przez prezydenta, to TK wyłącznie może zatwierdzić niemożność pełnienia obowiązków przez Prezydenta jeśli ten zawiadomi TK – przyjąć wiadomość od Prezydenta, a jeśli nie jest w stanie zawiadomić, to orzeka to na podstawie wniosku Marszałka Sejmu. Nie trudno sobie wyobrazić, że tyczy się to jednej hipotetycznej sytuacji.
    Pzdr, TJ

  133. Lewicowa wrażliwość.

    Tony Blair – były premier Wielkiej Brytanii i przywódca międzynarodówki socjalistycznej – zażądał 330 tysięcy funtów za wykład o walce z głodem. Organizatorzy konferencji proponowali 215 tys. funtów – porozumienie nie zostało osiągnięte.

    Organizatorzy zaznaczają, że konferencja to forum, podczas którego nauka, polityka, biznes i banki mogą dzielić się wiedzą i pomysłami na to, jak promować wśród ludzi racjonalne odżywianie.

  134. Bajorko tu się zrobiło.
    Same epitety. Za dużo tego.
    Uprasza się o wstrzemięźliwość, o rozsądek, umiar.

  135. Dobre wiesci z Hiszpanii.
    Londynski Guardian pisze,ze wybory na burmistrza w postepowej Barcelonie wygrala obronczyni praw przecietnych ludzi , Ada Colau.
    Nowa polska partia lewicowa ” Razem ” moze odniesc za pare lat podobne sukcesy , jak tylko ludzie sie przekonaja, ze ” Razem ” walczy z chora ideologia neoliberalizmu , a nie o stolki.
    W Madrycie tez jest budowana koalicja lewicowa w celu objecia wladzy w miescie.
    Jak prawica Camerona zamknie rynek pracy, to moze mlodsze pokolenie pojedzie do Hiszpanii. Przeciez Polacy walczyli juz tam z prawica zbrojnie u boku Hemingwaya.

  136. tejot
    1 czerwca o godz. 20:56
    =============================
    Nemer ma rację.
    Tejocie, nie śledzisz informacji medialnych.
    Dzisiaj, nawet pani red. Wielowiejska z GW w „Świat się kręci” TVP1,
    usprawiedliwiała, prezydenta-elekta, że miał rację, zwracając
    się z prośbą do rządu i parlamentu, żeby nie robili numerków pod
    stołem. Takich, które pozwolą im przeszkadzać nowej władzy jak
    PO pójdzie do opozycji.

  137. TJ pisze: – TK wyłącznie może zatwierdzić niemożność pełnienia obowiązków przez Prezydenta jeśli ten zawiadomi TK – przyjąć wiadomość od Prezydenta, a jeśli nie jest w stanie zawiadomić, to orzeka to na podstawie wniosku Marszałka Sejmu.

    @TJ,
    ja tam mam bujniejszą wyobraźnię, to po pierwsze a po drugie, to już Cię pytałem ale nie odpowiedziałeś dlaczego teraz? Dlaczego nie 4, 3 lub 2 lata temu tylko w przyspieszonym tempie teraz i dlaczego jednocześnie ze „skokiem” na Trybunał Konstytucyjny? Znasz odpowiedź? To podziel się.
    Pozdrawiam, Nemer

  138. folwarkPn godz. 21:07

    „Dobre wiesci z Hiszpanii. … Jak prawica Camerona zamknie rynek pracy, to moze mlodsze pokolenie pojedzie do Hiszpanii.”

    Jaja sobie robisz?

    Spain, General Unemployment rate 23,2%
    Spain, Youth Unemployment rate 50,1%

    Source: Eurostat (Feb. 2015)

  139. Czas na zmiany!
    ‘Lewy’ napisał na sąsiednim blogu apel, w którym nieśmiało, niby przewrotnie, (znamy Lewego poglądy) radzi głosowanie jesienią na PIS.

    Jako „cyngiel Tuska” popieram apel ‘Lewego’, bo dziś, po doświadczeniu z p. Komorowskim, nie widzę alternatywy dla tego wyboru „większego zła”.
    Z tego „większego zła” może się coś wyklarować pozytywnego, powtarzam – może – a z Platformy pod wodzą p. Kopacz, z tymi samymi Grabarczykami, Szejnfeldami, Schetynami, Piterami nie urodzi się żaden świeży byt.
    Pani Kidawie-Błońskiej polecam jakiś departament w min. Kultury.

    Tak, jak Platforma wyszła z UD/UW, tak musi coś się wykluć z Platformy, coś młodego i zaadresowanego do jakiejś grupy interesów i po połączeniu z innymi stowarzyszeniami, ruchami pozapartyjnymi, może to coś uzyskać dwucyfrowe poparcie liberalnego, młodego elektoratu, zgorszonego „kadzidłem”, „aborcją” i Rydzykiem.

    Szanse na partie „ciamciaramcia” (Giertych), partie ogólnonarodowe, niby grupujące „wszystkich mądrych” (tak, szydzę trochę) są znikome i te adresy „do wszystkich Polaków” niewiarygodne.
    P. Komorowski wizytując Wojewódzkiego, ogłaszając po I turze referenda Kukiza, po nędznej kampanii, kiedy spędzano ludzi na 11:00, (wtedy PeOwcy pracują, a czynni są menele, emeryci i bojówki konkurencji), udowodnił, że zaufanie a powierzenie prezydentury, to w Polsce zupełnie różne sprawy.

    Brak zrozumienia klęski UW/UD, ignorowanie fiaska wyboru kandydata Kuronia, to następna, niepojęta głupota Platformy.
    ‘Lewy’ tego wszystkiego nie napisał, ale myślę, że z większością moich uwag się zgadza.

    Teraz czekam na komentarze reklamujące PIS, które umilą czas oczekiwania na jesienną klęskę zasmuconym zwolennikom PO.

    PP Nemer, ZBIG, AF, georges, KzP (jeśli wróci) i kilkudziesięciu „mniej wyrazistych” – przestańcie, proszę, przezywać „kilku ostatnich powstańców”, mówić, że PO jest passe, piszcie o przyszłości, reformach i zmianach związanych z PIS.
    Czas na zmiany!

  140. Nemer, unikasz meritum. Zamiast odniesienia się do problemu rzekomego pozbawiania władzy Prezydenta przez TK i rzekomych „dodatkowych” członków TK zadajesz pytanie – dlaczego teraz?
    Jest to pytanie, które niczego nie wyjaśnia jeśli chodzi o uprawnienia TK polegające na pozbawianiu władzy Prezydenta na zawołanie, które Ty suponujesz nie wiadomo na jakiej podstawie i „dodatkowych” sędziów TK, których Ty wyciągnąłeś z kapelusza.
    Pzdr, TJ

  141. @Wacław 1
    No, jak już pani red Wielowiejska z GW coś powie, to ziemia drży.
    Pani Wielowiejska ostatnio wypada z lodówki (metafora).

    Zjadłem zielone jabłko i czuję się OK.
    Pamiętam ze „Zmór” coś na kształt: „synu jedz jabłka, bo to po śmierci jest piękne”.
    Pozdr

  142. @zbig ,
    ten „pewien cynamon” jest na en passant minimum 7 -8 lat i stanowi
    „twardy blok” ktory by sie zgadzal
    z przejeciem tego bloga przez
    „nawiedzo.ych” !c , nikt tego nie zmieni .
    En passant jest wlasnoscia Daniela Passenta , i nc ,ani nikt tego nie zmieni .
    Passenta i ni

  143. Ostatnio wiele piszą o systemie, który jakoby ma się zawalić po wyborach jesiennych.

    Rodzi się pytanie – co to jest ten system?

    Rafał Matyja, publicysta, który wylansował termin IV RP ów system nazywa „Jednolitym Systemem Kierowania Krajem.”

    Tak go opisuje:

    A wracając do „systemu”, który ma (…) taki powab. To jest coś silniejszego, niż partia Platforma Obywatelska, jakiś czas temu użyłem nieco żartobliwie określenia Jednolity System Kierowania Krajem (JSKK) by opisać pewien konglomerat, w skład którego wchodzi jakaś część mediów, jakaś część urzędników państwowych, elit gospodarczych i społecznych. To jest system bardzo etatystyczny: zarówno gdy chodzi o recepty, jakie formułuje, jak i realny pożytek jakim jest z jego punktu widzenia rozbudowa administracji. Obejmuje zatem nie kilkuset „tłustych misiów”, ale całe grupy społeczne, którym przy obecnym sposobie kierowania krajem żyje się dobrze. Mają krótką perspektywę, kiedyś za to zapłacimy, ale oni uważają, że taka symbioza JSKK z Platformą im się opłaca nawet bardziej, niż kiedyś symbioza z SLD Leszka Millera, którą też uważali za efektywną i bezpieczną.”

    Zastanawiam się więc czy za dzisiejszym sondażem dajacym PO zaledwie 17 punktów poparcia nie stoi przez przypadek ów Jednolity System Kierowania Krajem.

    Ten wynik sonadażowy byłby dowodem, że JSKK połozył już laskę na zgranej do cna PO i szuka innej reprezentacji politycznej.

    Czas więc uważnie obserwować sygnały wysyłane przez Politykę.

  144. @Stasieku,
    do mnie nie apeluj, ja należę do „ruchu niezaangażowanych”.
    Teraz odkrywasz „Czas na zmiany”?
    Wróć z miesiąc na blogu a może więcej, poszukaj mojego nick’a tam gdzieś, gdzie radziłem Komorowskiemu jak ma wygrać wybory a mianowicie na trupie Platformy, jeździć po niej jak po burej suce i zapowiadać zmiany, bo już tych rządów PO dłużej nie da się ścierpieć. Dzisiaj byłby prezydentem a PO tak czy tak jest „passe”.

    Miał łatwe, proste zadanie i żaden „jeździec znikąd” nie miał szans mu zagrozić. Mają teraz co chcieli nieudaczne przygłupki.
    Dzisiaj słyszę, że „wyeksmitowano” DUDA POMOC a już oczekuje tam na pomoc w walce z tym opresyjnym państwem 80 tysięcy! bezradnych, w znacznej części pokrzywdzonych ludzi przez to państwo-potwór.
    A jak sekowaną DUDA POMOC przejmie teraz PiS, to kto wygra wybory?

    Pozdrawiam, Nemer

  145. Nemer
    Pieklisz się w różnych sprawach TK i Platformy, jakby chodziło o dietę.
    Jeśli zaś chodzi Ci o knajpy w tym rejonie, to jest kilka z dużo lepszą kuchnią, ale wyższymi cenami, są też widoki z ogródka na skarpie na Wisłę, ale Tobie poleciłbym Szwejka przy pl. Konstytucji. Kiedyś jeszcze była smakowita pierogarnia …

  146. „Przy okazji informator periodyku Lisa zdradza dziwne obyczaje, jakie panowały na salonach głowy państwa.

    Komorowscy mieszkają na piętrze z synem, córką i trzema psami. Lubią ten budynek, czuli się w im jak u siebie. Psy od czasu do czasu waliły kupy na środku dywanów. Kiedyś przed jedną z ważnych imprez z okien Belwederu leciał siwy dym – to Piotrek przypalił zapiekankę

    zdradza polityk.”

  147. @TJ,
    Ja tam uważam, że to Ty unikasz odpowiedzi.
    W zamach stanu to i ja nie wierzę, bo po pierwsze nie mają kim. Zawodowi żołnierze, których po 13 latach wywala się ze służby żeby nie nabyli przypadkiem praw emerytalnych, to nie jest żadne zaplecze, na które mogliby liczyć. Policjanci to nie durnie, wiedzą co się działo z wiernymi pretorianami komuny przez ostatnie ćwierć wieku.
    Tu PO-PSL są więc bezradni ale furtkę chcą mieć.

    Ważysz sobie lekce „skok” na TK, czyli zamiast trzech, wprowadzenie 5 „swoich”. To przygotowanie do „właściwych” orzeczeń które się szykują przy teraz już pewnym „skoku na kasę” upadających platformersów. Wyszykują sobie odpowiednie warunki i przepisy właśnie aktywizując się teraz. Dam sobie łapy obie poobcinać, że tak będzie. Muszą w tym rabunku mieć prawo za sobą i będą mieli, m.in. „swój” TK.

    To jest to „psucie państwa”, które się szykuje ale Ty udajesz, że jesteś ślepy. Och ten głupi Duda, co on wymyśla? – tak?

    Pozdrawiam, Nemer

  148. Ciekawe w co gra Wojciechowski z tą DudaPomoc, bo „cóś tu nie gra”. Ktoś się na tym przewiezie, albo jedni albo drudzy. Jak Duda Pomoc padnie, to PiS ma „w plecy ” jakieś do 10% myślę.

  149. Nemer
    1 czerwca o godz. 21:55
    @TJ,
    Ja tam uważam, że to Ty unikasz odpowiedzi.

    Mój komentarz
    Nemer, dobrze by było, gdybyś w swoich wypowiedziach nie stawiał na pierwszym miejscu komentarzy, a na drugim faktów.

    Jeśli chodzi o TK, to nie ma tam miejsca na żadnych „dodatkowych” sędziów.

    Jeśli chodzi o zamach stanu, to nie ja pisałem o zamachu stanu, tylko prosiłem Ciebie o wyjaśnienie, co oznacza ten Twój akapit (że Duda mówił „w podtekście”):
    „On mówił w podtekście o tym, by zaprzestano prowadzić takie zmiany ustrojowe, które są obliczone na paraliżowanie urzędu prezydenta i przyszłego rządu a chodzi po prostu o wprowadzenie dodatkowych dwóch “swoich” sędziów do Trybunału Konstytucyjnego i stworzenie takiej podstawy prawnej, by ten organ pod byle pretekstem mógł pozbawić władzy urzędującego prezydenta.”

    Czy prezydentowi-elekcie wypada zwracać się nie wiadomo do kogo z prośbą, czy sugestią nie wiadomo jaką, którą można tylko tłumaczyć podtekstem? Do kogo ta prośba z podtekstem była skierowana? Do rządu, narodu, czy parlamentu, do TK? Czy Duda zwracał się z apelem z podtekstem, by go TK nie pozbawiał go władzy? Niesamowity to byłby apel.

    A propos konstytucji i ustaw. Jeśli dyskutujemy na ich tematy, to warto dyskusję zaczynać od przytoczenia istotnych fragmentów konstytucji lub ustawy, co do których istnieje wątpliwość prawna, a nie rozpoczynać debaty od łubu-dubu, by interlokutora od razu mieć na widelcu i móc pozorować, że on nie wie o co chodzi.
    Pzd, TJ

  150. TJ,
    no dobra, nie będę mojego „łubu dubu”m tylko zacytuję wypowiedź pewnego polityka a znalezioną na jednym z portali, która dość jasno przedstawia o co biega:

    W ubiegłym tygodniu rządząca koalicja przegłosowała nową ustawę o Trybunale Konstytucyjnym. Zakłada ona między innymi, że jeszcze obecna kadencja Sejmu wybierze pięciu sędziów, którym w tym roku wygasa kadencja. Kadencja trzech sędziów kończy się 6 listopada, zaś dwóm kolejnym w grudniu. Według obecnie obowiązujących przepisów Sejm tej kadencji powinien wybrać trzech, zaś następna kadencja powinna dokonać wyboru dwóch. W świetle nowych przepisów pięciu sędziów miałaby zostać wybrana jeszcze podczas trwania tej kadencji, a wiec za rządów koalicji PO-PSL. PO kombinuje tak, żeby Polacy, którzy w zbliżających się wyborach wyłonią parlament nie mogli zdecydować o składzie TK.

    Nowa ustawa o TK zakłada również przepis, przyznający temu organowi prawo do stwierdzenia przeszkody w pełnieniu funkcji przez prezydenta.

    Dodam jeszcze od siebie, że zaniżone zostały też istotnie kryteria jakim musi odpowiadać sędzia TK.

    Pozdrawiam, Nemer

  151. Ciżg dalszy dla TJ-a

    Prof. Koncewicz: – Posłowie traktują Trybunał jak targowisko polityczne

    Wiele z uchwalonych przepisów wpisuje się w logikę myślenia, że Trybunał jest instytucją do politycznego zdobycia. Pokazuje to m.in. fakt, że rządząca obecnie koalicja zagwarantowała sobie wybór także tych dwóch sędziów, których w grudniu miał wybrać nowy parlament.

    Prof. Zoll: Nie powinno się kojarzyć wyboru sędziów z polityką

    Można mieć pewne wątpliwości co do zapewnienia sobie przez rządzącą koalicję obsadzenia wszystkich pięciu zwalniających się w tym roku miejsc w Trybunale. Nie powinno się kojarzyć wyboru sędziów z polityką, a tu mogły być polityczne motywacje.

  152. Oj dzieje się, dzieje. Cynamon zamienił się w lurę, to pewnie święte przemienienie jest o Kriszna!

  153. NEMER.
    „Intensyfikacja nadzoru policji w obszarach o wysokim poziomie zagrożenia pieszych” – tego dotyczą dalsze rubryki gdzie jako poziom odniesienia przyjęto orientacyjnie rok 2014 a cel „niemniej lub więcej”, czyli przedział otwarty w górę. To właśnie jest intensyfikacja lub utrzymanie nadzoru w celu zwiększenia bezpieczeństwa pieszych. Nie wiem co w zasadzie krytykujesz, czy to że nie dokonano zaokrąglenia, czy sam fakt wyznaczenia zadań mających zmniejszyć zagrożenie pieszych ? Jak codziennie obserwuję nasze drogi, to widzę, ze tego nadzoru jest jeszcze daleko za mało w porównaniu z liczbą ofiar. Przyjąłeś te liczby jako cel sam w sobie zamiast przyjąć je jako pośredni wynik tak potrzebnego działania. Bo rzeczywistym wynikiem będzie mniejsza liczba ofiar – patrz statystyki.

  154. „Politycy rządzącej regionem dolnośląskim koalicji PO-PSL poszerzyli skład zarządu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska o dwóch swoich działaczy. Miesięcznie będą zarabiać po blisko 25 tys. zł.”

  155. Masz rację Ewo-Joanno,
    patrz co napisał GazWyb o nowym członkun rady nadzorczej firmy-twórcy „Wiedźmina” – Kilian złożył rezygnację z funkcji prezesa PGE 18 listopada 2013 roku. W raporcie PGE czytamy, że spółka zapłaciła w 2014 r. Kilianowi 1,399 mln zł z tytułu świadczeń i m.in. zakazu konkurencji. Paweł Graś na ujawnionych przez tygodnik „Wprost” taśmach podsumował to stwierdzeniem: „(…) Donald po to wsadził tam na chwilę Kiliana, żeby wziął odprawę”.
    Ale widzisz, skoki na kasę są kontynuowane. Teraz tym dwóm kolejnym cwaniakom o których pisze „Lider4” pewnie trzeba będzie wypłacić sutą odprawę, gdy nowi grabieżcy po jesieni się dobiorą do stołków.
    Pozdrawiam, Nemer

  156. stasieku
    Trudno mi zrozumieć, dlaczego ZBIG, Nemer, czy AF wmawiają bardzo niegrzecznie i zjadliwie (ZBIG zieje na mnie wręcz ogniem, jak jaki smok wawelski) tobie czy mnie nieuleczalne „lemingostwo”, choć od dawna krytykowaliśmy PO, a ja przynajmniej z nie mniejszym zapałem niż PIS.
    Ty, jako samozwańczy i wytrwały archiwista, na pewno masz na to „papiery”.
    Bodaj dwa dni temu pisałam, że naturalną koleją rzeczy (bo wszystko się zużywa i psuje) Platforma podzieli prawdopodobnie los UW, a PIS nie będzie już nigdy dawnym PIS-em (odkąd Duda zaskoczył swojego „stwórcę” i został prezydentem) i szykuje się do zmiany warty. Młodsi tylko przebierają nogami. To samo dotyczy szeroko pojętej lewicy.
    Krótko mówiąc, wiele się może zdarzyć, a nawet musi. Coś się urodzi nowego, co będzie jakąś tam kontynuacją, stosownie do zmieniających się czasów. Oby tylko z głową, a więc – nie budowaniem od zera, że najpierw „przyjdzie walec co wyrówna”, a potem się zobaczy. Tak sobie naiwnie wyobraża Kukiz, który ma swoje pięć minut, idol co wyskoczył jak diabełek z pudełka i zawrócił we łbach „wkurzonym”.

  157. Pytam Wszystkich tu piszacych,i Gospodarza,jakie znaczenie ma wybor dr.Dudy,albo „jakiegos Kowalskiego”dla przyszlosci Polski,przeciez konstytuacyjnie, jest tylko osoba REPREZENTATWWNA,nie majaca zadnego wplywu na polityke Rzeczy Pospolitej——–moze sie myle—dziwne to jestJezeli Prezydent jest ” bezuczuciowy” to dlaczego Media robia z wynikow wyborow, taki problem????????.Dlaczego PO-PSL tak boja sie Prezydenta?????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????? Nie wiem!

  158. Mag,
    Ja też nie wiem.
    Tym bardziej, że to nie prawda

  159. Stasieku,
    Niczego nie wmawiam oceniam jedynie podjęte decyzje polityczne, społeczne i ekonomiczne.
    I te niepodjete.

    Wzrost PKB bez uwzglednienia jego dystrybucji, wzrostu dlugu, jakości życia, spolecznej polityki, spolecznej kohezji itd.
    Jest właśnie wmawianiem inmym bytów wirtualnych.

  160. stasieku. 1 czerwca o godz. 21:23
    ================
    .
    >>> PP (…) georges, (…) i kilkudziesięciu „mniej wyrazistych” – przestańcie, proszę, przezywać „kilku ostatnich powstańców”, mówić, że PO jest passe, piszcie o przyszłości, reformach i zmianach związanych z PIS. >>>
    .
    Druhowi @stasieku…
    …POWTARZAM, PONOWNIE, bo nie załapał pierwszym razem… Ani za drugim… Ani trzecim…
    (Cyt. georges53 godz. 18:03)
    ” P.S. … żeby się kol.@stasieku znowu nie przewidziało…
    ZWISA MI I POWIEWA zwiędłym kalafiorem spisu czyniespisu.”
    .
    Proszę mi wskazać jeden, choć JEDEN, mój wpis nt. spisu czyniespisu.
    Nie zwisa mi i nie powiewa, czy Prezydent ( i/lub mój kraj ) wstyd mi przynosi. Choć, trzeba przyznać, ze względu na dystans, już tylko teoretycznie…
    Nie zwisa mi i nie powiewa, gdy samomianowany (selfappointed), subtelny intellektualista i expert od dobrych manier, obrzuca rozmówców obelgami, a potem sie zdumiewa i oburza, ze dostaje return z backhandu in kind…
    ………
    ……………..
    Plotki o nadzwyczajnych zdolnościach analitycznych Druha @stasieku są … grossly exegerated…
    ( to po polsku chyba… „niezasłużenie rozdęte…?” )
    Czuj, czuj, Czuwaj!

  161. ‚ Czy Jerzy Buzek byłby przewodniczącym Parlamentu Europejskiego? A Donald Tusk przewodniczącym Rady Europejskiej? ‚

    Prosze podac chociaz jedna konkretna ustawe UE, ktora dzieki temu stala sie korzystniejsza dla Polski. To jest zaklinanie rzeczywistosci bez anlizy szczegolow. KOrzysc na pewno donosze Ci Panowie przez wysokie dochody. A co ze tego maja Polacy, to moze Pan by zaanalizowal?

  162. gospodarz ma racje:
    z palaczami nikt sie nie liczy; nawet w chinach wprowadzono od wczoraj zakaz kurzenia w miejscach publicznych (etc);ciekawe ile wróbli wpadnie tym razem do sieci…

  163. wg teorii oswalda spenglera swiat arabski przechodzi obecnie reformacje podobna europejskiej (XIV – XVII w.n.e.); ten nowy kalifat (al – bagdadi) jest tego dobrym przykladem; ciekawy amalgamat purytanizmu z nihilizmem: nieustanne, dzienne modlitwy, noce swietego bartlomieja i wesole palenie skrzypiec, warcabow, etc, na rynku;

  164. a u mnie znowu wszyscy walcza o pokoj; tylko zamiast ptaszka picasso mamy teraz przyrodzenie galliano…

  165. @Ewa-Joanna 23:13
    ==================
    .
    Cynamon,, czy może O.r.t.e.q…?
    Pozdr.

  166. stockhausen porownal upadek wiez wtc, czym strasznie sie amerykanom znowu narazil, do symfonii; moim zdaniem ma swoista racje nawet nihilizm posiada rytm, to znaczy to, co usiluje zniszczyc;

  167. zimtladen mozna niejedno zarzucic, ale nie taka lure…

  168. @georges53
    Na pewno nie ortek. Przyprawa jak drut.

  169. /Fragment/
    „Każdego roku Kongres przesyła do Izraela okrągłą sumkę 3 miliardów dolarów. Nawet w komisjach parlamentarnych, którym przewodniczą skąpcy podatkowi, jedyna prawdziwa debata dotyczy tego, czy to sute rozdawnictwo, stanowiące ponad połowę całego amerykańskiego zagranicznego militarnego budżetu pomocowego, jest wystarczające, by zaspokoić izraelskie pragnienie nowej broni. Obama o pakiecie pomocowym dla Izraela mówi, że jest „święty”, nawet wtedy, gdy rząd izraelski sabotuje amerykańską politykę w regionie.

    W tym świetle roczna amerykańska danina dla Izraela, składająca się na około jedną trzecią izraelskiego budżetu wojskowego, przestaje wyglądać jak subwencja dla państwa uzależnionego od Ameryki, a zaczyna przypominać haracz płacony organizacji gangsterskiej.

    Dla nikogo nie powinno być niespodzianką, że dwóch z najbardziej gorliwych „apostołów” Binjamina Netanjahu, Ted Cruz i Tom Cotton, ukończyło prawo na Uniwersytecie Harvarda, gdzie dojrzewali w syjonistycznej oranżerii Alana Dershowitza. Nie są oni w żadnym razie autsajderami. W kwestii obrony skandalicznego zachowania Izraela nie ma tak naprawdę żadnej różnicy pomiędzy stanowiskiem Teda Cruza i Elizabeth Warren – Ateny postępowców, która, jak przypuszczam, przez członków Human Rights Campaign (Kampanii Praw Człowieka) jest traktowana bardziej jak czarodziejka Medea. Warren, tak jak wielu innych liberałów, zdaje się pracować po godzinach, by wyrazić swoją niezrównaną lojalność wobec Państwa Żydowskiego.

    Lobby izraelskie jest tak osławione, że nie potrzebuje już prawie lobbystów. Nowi członkowie Kongresu są odpowiednio urabiani w kwestii demonstrowania lojalności wobec Izraela. Nie ma potrzeby, by przekupywać ich pieniędzmi PAC-ów (Political Action Committiees, Komitetów Akcji Politycznej), pozyskiwać przy pomocy prostytutek czy szantażować jednoznacznymi zdjęciami, wykonanymi z ukrycia telefonem komórkowym. Kiedy Izrael morduje irańskiego naukowca, stosuje broń chemiczną w Gazie, torturuje więźniów, zabija młodego amerykańskiego aktywistę na rzecz pokoju, ostrzeliwuje żałobników na stypie, ostrzeliwuje okręt USS Liberty lub szpieguje amerykańskiego prezydenta, Kongres jednogłośnie – bez żadnych pytań i odpowiedzi – wstawia się za nim i wysyła kolejny czek do Tel Awiwu. Amerykańska stolica, w obliczu trwających rekordowo długo zbrodni wojennych w wykonaniu Izraela, pozostaje bezczynna. Jest niczym moralna próżnia, której korytarze wypełniono politycznymi odpowiednikami roślin modyfikowanych genetycznie. Podajcie roundup.”

  170. Nemer
    1 czerwca o godz. 22:53
    TJ,
    no dobra, nie będę mojego “łubu dubu”m tylko zacytuję wypowiedź pewnego polityka a znalezioną na jednym z portali, która dość jasno przedstawia o co biega:
    -W ubiegłym tygodniu rządząca koalicja przegłosowała nową ustawę o Trybunale Konstytucyjnym. Zakłada ona między innymi, że jeszcze obecna kadencja Sejmu wybierze pięciu sędziów, którym w tym roku wygasa kadencja. Kadencja trzech sędziów kończy się 6 listopada, zaś dwóm kolejnym w grudniu. Według obecnie obowiązujących przepisów Sejm tej kadencji powinien wybrać trzech, zaś następna kadencja powinna dokonać wyboru dwóch. W świetle nowych przepisów pięciu sędziów miałaby zostać wybrana jeszcze podczas trwania tej kadencji, a wiec za rządów koalicji PO-PSL. PO kombinuje tak, żeby Polacy, którzy w zbliżających się wyborach wyłonią parlament nie mogli zdecydować o składzie TK.
    Nowa ustawa o TK zakłada również przepis, przyznający temu organowi prawo do stwierdzenia przeszkody w pełnieniu funkcji przez prezydenta.”

    Mój komentarz
    1) Nemerze, nie pisałem wiele o zmianach w ustawie dotyczących wyboru 5, a nie 3 sędziów przez obecny sejm. Napisałem jedynie, że nie są to (2 sędziów) „dodatkowi” sędziowie.
    Nie oceniałem, czy to dobrze, czy źle.

    2) Nemerze, Ty pisałeś i piszesz (cytujesz) nadal o przepisie, który rzekomo pozwala TK wymieść Prezydenta z urzędu – ostatnie zdanie w cytacie powyżej, ponad słowami „Mój komentarz”.
    Przepis o przeszkodach w sprawowaniu urzędu przez prezydenta cytowałem. Jest jednoznaczny. Prezydent zawiadamia TK o czasowej niemożności pełnienia urzędu. Jeśli Prezydent nie jest w stanie, to czyni to marszałek Sejmu. TK orzeka o niemożności pełnienia urzędu. (czasowej, jak mówi przepis). Marszałek o niczym takim nie orzeka, jak twierdziła profesor prawa Krystyna Pawłowicz i jak Ty Nemerze zinterpretowałeś ten przepis odnosząc się do tego, co powiedział rzekomo w podtekście prezydent-elekt Duda:
    „stworzenie takiej podstawy prawnej by ten organ [TK, przyp. moje] pod byle pretekstem mógł pozbawić władzy urzędującego prezydenta.”

    Nemerze, przepis ten istniał przed wprowadzeniem ostatnich zmian do ustawy. PiS wnioskował o jego wykreślenie. Przepisu nie wykreślono.

    Głównym wątkiem dyskusji mojej był przepis, który istnieje od dawna.

    3) O wprowadzonych zmianach można i należy dyskutować. Przed zaprezentowaniem swojego punktu widzenia, należy przedstawić konkretny przepis.
    Rozpoczynanie dyskusji od komentarz typu – zamach stanu, samowola, jest źle, odbiera się prawa obywatelskie, itd. jest marszem na konfrontacje i nawalankę. Naprawa państwa przez nawalanki jest metodą nieskuteczną.
    Pzdr, TJ

  171. zza kałuży z 8,55

    Życiowa opowieść o „rewitalizacji” paryskiego mostu w realiach Polski. Tak to własnie by wygladało.

  172. Tusk i Buzek na wysokich stanowiskach Unii Europejskich reprezetują ponadnarodowe interesy wszystkich członków tej organizacji. Problem Polski z Unią wynika z polskiego nacjonalizmu , który pozwala traktować UE jedynie jako egoistycznego sklepu samoobsługowego. Solidarność jest dla „polskich patryjotów” tutaj ulicą jednokierunkową , która ma zapewnić, że wszyscy są solidarni z nami , a my z nikim.
    Sposób w jaki się komentuje sprawowanie wysokich funkcji w Unii jest symptomatyczny dla tego ciasnego , nacjonalistycznego rozumienia roli Polski w UE.
    Idźcie do d…

  173. Po co ta mendowatość elekcie Duda, skąd nagle taki przypływ emocji nieobliczalnych ? Jako fałszewicz niebawem wyjdzie z ciebie cała ta hipokryzja i bujdy, przy tym kit jaki obywatelu elekcie wciskaliście ciemnym ale ciężko pracującym ludziom na wsi. Bo to wasz elektorat prezydencie elekcie, wieś , zabita dechami, tylko właśnie ci ciężko pracujący i niewykształceni ludzie , którzy uwierzyli w ciemnotę jaka tyś cwaniaczku o uśmiechu diabelskiej zabawy im wciskał

  174. Bywalec 2
    2 czerwca o godz. 12:26
    Tusk i Buzek na wysokich stanowiskach Unii Europejskich reprezetują ponadnarodowe interesy wszystkich członków tej organizacji. Problem Polski z Unią wynika z polskiego nacjonalizmu

    Mój komentarz
    Przykładem takiego że tak powiem ciasnego, podwórkowego traktowania Unii i w ogóle polityki międzynarodowej jest stosunek do problemu przyjęcia uchodźców. Donośne NIE rozlega się w kręgach internetowych geopolityków.

    Dotacje unijne – mogą być, ale już wkład Polski (1 % GDP) do budżetu Unijnego oraz wkład do projektów inwestycyjnych jest wyłudzaniem pieniędzy od niesamodzielnego kraju (pieniądze zawsze wracają do Niemiec) – tak argumentują netowi gepopolitycy.

    Samodzielność Polski w Unii – może i powinna być, Ale dlaczego nikt z nami się nie liczy – pyta prezydent-elekt? Dlaczego nikt się nie liczy z tym, który pragnie być do imentu samodzielny, co oznacza izolowany, samorządzący się i że tak się wyrażę samonakręcajacy się swoją samodzielnością?

    Podwórkowa polityka ma swoje charakterystyczne aspekty – jest mało podatna na współpracę, chyba że w sprawie dotacji dla nas.
    Polityka naszego podwórka nie uwzględnia żadnych modeli typu win-win, nie przyjmuje do wiadomości żadnej harmonizacji, nie uznaje wsadzania nosa w nasze sprawy poza jednym wariantem – gdy to nam przynosi wymierne i bezpośrednie korzyści. O korzyściach niewymiernych i perspektywicznych nie będzie dyskusji, bo są to przeważnie machlojki – do takiego myślenia skłaniają krajan prawdziwi patrioci, słuszni politycy.

    Co im pozostaje? Oczekiwanie na skończenie się ery, na bunt i odnowę na gruzach, tym razem już ostateczną. Millenarystyczno-mesjańskie myślenie jest tak głęboko zakodowane w głowach tych prawdziwych Polaków-Europejczyków, którymi zawsze byli, tych słusznych patriotów, że aż bliskie do kultu cargo.
    Uproszczone do kilku detali, uczuciowe, apelatywne, obronne, pasywne, pozbawione samoanalizy. Wystawione na ciężką próbę w świecie globalnym.
    PzdrTJ

  175. Może warto wkleić całość wypowiedzi elekta Dudy o nieliczeniu się z Polską:

    „Duda: Ludzie nie będą dumni z państwa słabego, dlatego Polska musi być państwem silnym. I to silnym na dwa sposoby – silnym gospodarczo i być państwem, z którym liczą się w świecie. Wiem, że w ciągu jednej kadencji nie dogonimy potęg Europy, wiem, że nie jesteśmy światowym mocarstwem, ale to nie znaczy, że mamy się wyzbyć swych ambicji. Chciałbym, byśmy byli krajem cenionym.

    Mazurek: A nie jesteśmy?

    Duda: Powiedzmy to sobie brutalnie: dziś z polskim zdaniem nikt się nie liczy, nikt nas o nic nie pyta. Widziałem to bardzo wyraźnie w Parlamencie Europejskim, widać to w sytuacjach konfliktów, widać to było przy wojnie w Donbasie.”

  176. TJot,
    wskazałem Ci, z kim masz polemizować broniąc „obozu zdrady i zaprzaństwa”, który w przyspieszonym tempie, z powodu groźby odsunięcia od koryta, psuje to państwo. Wskazałem Ci profesorów prawa. Teraz podam Ci jeszcze fragmenty z art. w GazWybie Platforma psuje Trybunał Konstytucyjny

    – Platforma usiłowała pomniejszyć rolę prokuratora generalnego przed TK. Mimo że „wszyscy święci” – łącznie z prezesami Trybunału i rzecznikiem praw obywatelskich – bronili jego udziału jako służącego jakości postępowania przed TK. Trudno zrozumieć, czym PO się kierowała. Partykularnym interesem partii rządzącej, która musiała się czasem mierzyć w Trybunale z odmiennym od jej własnego stanowiskiem prokuratora generalnego? Tylko czy tak postępuje ugrupowanie, które troszczy się o jakość demokracji?
    … PO poparła obniżenie wymagań dla kandydata na sędziego TK. Teraz wystarczy być magistrem prawa i pracować dziesięć lat na „stanowiskach w instytucjach publicznych związanych z tworzeniem lub stosowaniem prawa”. Przepis wprost pod parlamentarzystów czy działaczy partyjnych zatrudnionych w urzędach. To obniżanie rangi i jakości TK. Wprawdzie PiS chciał otworzyć drogę do Trybunału wszystkim magistrom prawa, bez dodatkowych warunków, ale to Platformy nie usprawiedliwia.

    Do tego dochodzi usunięcie z prezydenckiego projektu nieinwazyjnej przecież propozycji, by kandydatów na sędziów mogły – obok grupy posłów i Prezydium Sejmu – przedstawiać posłom do wyboru także szacowne prawnicze gremia.

    Trudno zrozumieć myśl przewodnią działań Platformy: raz jakby zabezpiecza się przed PiS, to znów ułatwia mu sprawę, jeśli PiS zwycięży. Tak czy owak – to spekulacje polityczne. A odpowiedzialna partia nie tym powinna się kierować, kształtując jeden z najważniejszych w demokracji organów.

    TJot, czego i kogo Ty bronisz? Jak chcesz, to ja Ci wystawię zaświadczenie dla następnego pracodawcy, że byłeś wierny do końca, jak rotmistrz petyhorski, Charłamp. Chcesz się zaszywać w jednym worku z trupem, który w przedśmiertnych ultimos podrigosuwziął się, by psuć co się da, to Twoja sprawa. Chcesz, żebym ja był dowodem blogowym na to jak potrafisz bronić przegranej sprawy, nie ma problemu, wal dalej, mogę Ci służyć jako narzędzie na którym będziesz wykazywał swoją sprawność. Czego się nie robi dla starych blogowych znajomych.

    Pozdrawiam, Nemer

  177. Nemer

    W uzupełnieniu twego sporu z Tjotem – dotyczącego manipulacji przy TK przez rządzacą PO.

    Mikołaj Iwański w KP pisze o dzisiejszym wyroku TK w sprawie uchylenia przepisów uniemozliwiających zrzeszanie się w związkach zawodowych osobom bez umów o pracę.

    Zwróć uwagę na ostatni akapit cytowanego niżej tekstu – dotyczący funkcjonowania TK po planowanej nowelizacji dotyczącego go prawa.

    „Stała się dziś rzecz jeszcze niedawno nie do wyobrażenia – Trybunał Konstytucyjny uchylił przepisy uniemożliwiające zrzeszanie się w związkach zawodowych osobom bez umów o pracę.
    Jak wskazał przewodniczący składu orzekającego prof. Marek Rzepliński, Trybunał kierował się rozumieniem terminu pracownik zawartym w Konstytucji, uznając je w naturalny sposób za nadrzędne wobec zawężonej definicji z ustawy o związkach zawodowych. Trybunał przychylił się tym samym do wniosku OPZZ, w którym związkowcy domagali się zniesienia ograniczeń zawartych w art. 2 ustawy o związkach zawodowych, gdzie wymienione są osoby mogące korzystać z prawa do zrzeszania się w związkach.
    (…)
    W 2011 roku OPZZ złożyła skargę do Międzynarodowej Organizacji Pracy, wskazując na niezgodność polskich przepisów z umowami międzynarodowymi – rozstrzygnięcie MOP potwierdziło, że związkowcy mają rację. Dziś rozstrzygnięty wniosek leżał w Trybunale Konstytucyjnym trzy lata.

    Niestety jest też smutna wiadomość: wdrożenie w życie dzisiejszego wyroku Trybunału może szybko nie nastąpić. Decyzja zależy od strony rządowej, która już deklaruje swoistą obstrukcję (chce najpierw przegłosować nową ustawę o Radzie Dialogu Społecznego).
    (…)
    Jest jeszcze aspekt dzisiejszej decyzji: otóż zatwierdzona ostatnio zmiana ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, osłabiająca m.in. transparentność rozpraw i obniżająca wymogi stawiane kandydatom na sędziów, powoduje, że może to być jedno z ostatnich tak ważnych orzeczeń tego ciała. Boję się pomyśleć, jak wyglądałby wyrok, gdyby ta sama sprawa rozpatrywana była na przykład za rok.”

  178. Bar Norte
    2 czerwca o godz. 14:00

    Wynikałoby z tego, że platforma mieniąca się OBYWATELSKĄ, robi wszystko by związki zawodowe zmarginalizować.
    a nawet uniemożliwić im działanie.
    Bez przeciwwagi, pracodawcy będą dyktować prawo korzystne dla nich.
    Zwiększając SWÓJ zysk.
    I wyzysk……

  179. @Bar Note,
    dziękuję. Dodać mogę, że jeśli Senat tę ustawę zaakceptuje a Prezydent Komorowski podpisze, to sędzią Trybunału Konstytucyjnego będzie np. mogła zostać taka magister prawa, której zdolności jako asystentki wójta wybranego w gminie gdzie 40% głosów było nieważne ograniczają się do sprawnego robienia łaski. Wystarczy, by wójt miał u siebie tyle etatów dla znajomych królika z jednej takiej chłopskiej partii, by zgłoszona została jej kandydatura.

    Dla wielu nie jest to żadne psucie prawa i apele Dudy by zaniechali tych wygłupów uważane jest za niesłychaną bezczelność z jego strony.
    Jednym słowem, cyrk.

    Pozdrawiam, Nemer

  180. Nemer
    2 czerwca o godz. 13:32
    TJot,
    wskazałem Ci, z kim masz polemizować broniąc “obozu zdrady i zaprzaństwa”, który w przyspieszonym tempie, z powodu groźby odsunięcia od koryta, psuje to państwo. Wskazałem Ci profesorów prawa. Teraz podam Ci jeszcze fragmenty z art. w GazWybie Platforma psuje Trybunał Konstytucyjny

    TJot, czego i kogo Ty bronisz? Jak chcesz, to ja Ci wystawię zaświadczenie dla następnego pracodawcy, że byłeś wierny do końca, jak rotmistrz petyhorski, Charłamp. Chcesz się zaszywać w jednym worku z trupem, który w przedśmiertnych ultimos podrigosuwziął się, by psuć co się da, to Twoja sprawa. Chcesz, żebym ja był dowodem blogowym na to jak potrafisz bronić przegranej sprawy, nie ma problemu, wal dalej, mogę Ci służyć jako narzędzie na którym będziesz wykazywał swoją sprawność. Czego się nie robi dla starych blogowych znajomych.

    Mój komentarz
    Nemerze, zdobiąc swoją wypowiedź na wstępie epitetem „obóz zdrady i zaprzaństwa” zadajesz następnie sprytne pytanie – tejot, czego i kogo Ty bronisz?.
    Metoda dyskusji nie do przejścia. Tejot skazany przez Nemera na tłumaczenie, że nie jest wielbłądem.

    Nemerze, wątkiem mojej dyskusji nie było narzekanie, rozwodzenie się nad „obozem zdrady i zaprzaństwa”, tylko był konkretny przepis, na kanwie którego propagujesz teorię o możliwości obalenia prezydenta przez TK poprzez proste orzeczenie o niezdolności prezydenta do pełnienia urzędu.
    Taka interpretacja żyje w sieci swoim życiem, znajduje rzesze naśladowców, zyskuje rangę samodzielnego bytu prawnego. Staje się typowym produktem wirtualnym, sieciowym.

    Twoja polemika jest krętacka, bowiem unikasz dyskusji na ten temat – jedyny, który podjąłem – interpretacji istniejącego w Ustawie przepisu o przejściowej niemożności sprawowania urzędu przez Prezydenta.

    Ja przytoczyłem przepis i napisałem, że istnieje on od dawna w ustawie o TK, a problem nie leży w tym, ze Sejm uchwalił nową ustawę, która umożliwia zniesienie prezydenta z urzędu, tylko w tym, ze posłowie z PiSu wnioskowali o wykreślenie artykułu 2.1 punkt 2 Ustawy jako zabójczego dla prezydentury.
    Przepis ten nic nie mówi o znoszeniu prezydenta z urzędu, czy o orzekaniu, czy się nadaje na urząd, czy nie. Ty uparcie pomijasz tę kwestię i wjeżdżasz na tory konfrontacyjne zapytując mnie retorycznie – kogo Ty bronisz.

    Oto ten przepis z Ustawy o TK sprzed zmian ostatnio wprowadzonych przez Sejm.
    Artykuł 2.1 p. 3 Ustawy:

    „3. Trybunał na wniosek Marszałka Sejmu rozstrzyga w sprawie stwierdzenia przeszkody w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej, gdy Prezydent nie jest w stanie zawiadomić Marszałka Sejmu o niemożności sprawowania urzędu. W razie uznania przejściowej niemożności sprawowania urzędu przez Prezydenta Trybunał powierza Marszałkowi Sejmu tymczasowe wykonywanie obowiązków Prezydenta Rzeczypospolitej”

    Przepis wyraźnie mówi o zawiadomieniu Marszałka Sejmu przez Prezydenta, że nie może sprawować urzędu, mówi o przejściowej niemożności sprawowania urzędu przez Prezydenta, a nie o znoszeniu Prezydenta z Urzędu.
    Pzdr, TJ

  181. Warto dodać , że jeśli chodzi o międzynarodową sytuację Polski , to PiS nie zna innej sytuację jak konfliktową.
    Podczas ostatnich rządów Kaczyńskich Polska znalazła się na absolutnym marginesie UE bez wpływów i przyjacół w tej organizacji. Międzynarodowe aspiracje Kaczyńskich nie korelowały w żaden sposób z „potęgą” i znaczeniem Polski.
    Kolejna runda izolacji Polski, ze względu na absolutną nie umiejetność zawierania kompromisów przez PiS zaszkodzi najbardziej Polsce.
    PiSowcą na słowo kompromis odruchowo kojarzy się „zgniły” i tak też wyglada ich narodowa i międzynarodowa polityka.
    Współpraca nie znajduje miejsca w ich słowniku.

  182. Bar Norte
    2 czerwca o godz. 14:00
    Nemer
    W uzupełnieniu twego sporu z Tjotem – dotyczącego manipulacji przy TK przez rządzacą PO.

    Mój komentarz
    Zwracam uwagę. Tejot nie spiera się o manipulacje. Tejot pisze o fałszywej interpretacji przepisu ustawy o TK, mówiącego o stwierdzeniu przez TK przejściowej niezdolności do sprawowania urzędu. I że to nie jest nowy przepis.

    O tym tejot pisze przede wszystkim. Także wspomniał tejot o jednym – ci dwaj sędziowie TK, którym kończy się kadencja w grudniu, to nie są sędziowie do zastąpienia ich sędziami „dodatkowymi”. Niezależnie od zmian w ustawie, ilość sędziów w TK pozostaje niezmieniona.
    Pzdr, TJ

  183. Nemer, Wiesiek59

    Na przykładzie batalii, którą odbyła centrala związkowa OPZZ wyraźnie widać zarówno strategiczny interes polityczny, który wyraża PO jak i znaczenie dla tego interesu orzecznictwa TK.
    Zmiany w ustawie o Trybunale jak i częsciowo przyśpieszona obsada sędziów na przyszłość (gdy PO straci władzę) mają realizację tego interesu politycznego gwarantować.

    W tym przypadku chodzi o uniemożliwienie ewentualnej obrony interesów pracowniczych poprzez uniemożliwienie zrzeszania się im w związki – w odniesieniu do świadczących pracę nie na podstawie umów o prace.
    Tak jak pisze Wiesiek59 to próba utrzymania państwowej ochrony wyzysku.

    Ten przykład jest o tyle ciekawy, że wymyka się poza obłudną narrację PiS kontra PO.
    Tu widać na prawdę jasno o co w tym wszystkim chodzi.

    Ciekawe też będzie wyegzekwowanie tego wyroku w parlamencie – jakie sie ujawnią wtedy polityczne podziały.

    Pzdro

  184. Bar Norte
    2 czerwca o godz. 14:50

    Kryterium będzie zdanie SPONSORA…….

    Na marginesie…
    PO chciała przepchnąć po cichu kilka ustaw antyobywatelskich, lub mogących wymusić monopol na coś, dla jakichś konsorcjów.
    Ustawy zresztą to pikuś.
    Pole manewru otwarte dzięki przepisom wykonawczym, interpretacjom, instrukcjom, jest nieograniczone.
    A co najgorsze, poza kontrolą społeczną……

  185. Bywalec 2 2 czerwca o godz. 14:29 pisze: – Podczas ostatnich rządów Kaczyńskich Polska znalazła się na absolutnym marginesie UE bez wpływów i przyjacół w tej organizacji.

    Bywalec2,
    no i po kiego to wypisujesz? Jesteś funkcjonariuszem jakiegoś ugrupowania i rozpoczynasz kampanię do wyborów parlamentarnych? Przecież pewnie z 99,9% uczestników i czytelników tego bloga się z Tym Twoim twierdzeniem zgadza, to pytam jeszcze raz, po co te występy tutaj?

    Uzasadnij, że to się musi powtórzyć, Lech Kaczyński zmartwychwstanie i przekonuj tych, którzy chcą głosować na PiS ale najpierw zastanów się, czy jesteś dla nich wystarczającym autorytetem, by Cię posłuchali. Próbujesz do tego wykorzystać „publiczność odziedziczoną” przyjmując „ksywkę” Gospodarza sprzed lat ale – Takie sztuczki nie ze mną, Brunner. Zapominasz, z kim mówisz 😉
    Dla mnie nie jesteś żadnym autorytetem, bo jeszcze niczego sensownego w treściach jakie tu prezentujesz nie znalazłem, a zresztą ja z pewnością na PiS głosować nie będę.

    Pozdrawiam, Nemer

  186. tejot

    Mało precyzyjnie sformułowałem zdanie.

    Istotnie, nie uważasz zabiegów, które czyni PO wokół TK za polityczną manipulację.

    Powinien zaznaczyć, że owe zabiegi wokół TK Nemer i ja uważamy za manipulację. Inaczej – że to opinia Nemera i moja.

  187. Wlosi tez stworzyli po Pierwszej Wojnie ciekawy system partnerski miedzy wladza a korporacjami, ktory stal sie inspiracja dla Portugalii, Hiszpanii i Niemiec.
    uwolniono sie na rozne sposoby od wszystkich, ktorzy sie z tym kierunkiem nie zgadzali.
    Obstawienie Trybunalu Konstytucyjnego zdalnie sterowanymi slupami zapewni zapisy prawne , reprezentujace wg klasyka Karola M. interesy klasy rzadzacej.
    Wczesniejsze wybory pomoga ” uciec do przodu „.
    Osmoirnica.PL jest w stanie zdobyc poparcie tylko dzieki masowemu praniu mozgow, finansowanego przez oligarchow zachodnich.
    Kolega Lesiu od OFE , kolega Rysiu od frankow szwajcarskich i Pani Hania od Lucyfera sa zdolni zyskac poparcie jedynie podobnego niedoinformowanego elektoratu co George W. Bush , ktory uzyskal wladze z mianowania przez skorumpowany przez korporacje amerykanski Sad Najwyzszy.

  188. Pozdrawiam Nemer
    i na początku zaświadczam , że także „on” dla mnie żadnym autorytetem nie jest, a za kim będzie głosował mało mnie interesuje.
    Nie mam także zamiaru pytać go dlaczego produkuje się na tym blogu, podobnie jak nie mam zamiaru usprawiediwiać mój udział w dyskusji. Jeśli przyświecają mu cele światlejsze, to gratuluje mniemaniu.
    Co do zmartwychwstania Prezydenta Kaczyńskiego, to Duda przecież z dumą prezentuje się jako jego reinkarnacja, a Jarosław Kaczyński też stoi w odwodzie. Tak źle więc nie będzie.

  189. Efekty dzialania Bulu – 800 ludzi na bruk w Mielcu , 500 w Swidniku.

  190. folwarkPn
    2 czerwca o godz. 15:27

    Z tym się akurat nie zgodzę.
    Nasza armia zamówiła śmigłowiec TRANSPORTOWY, którego w Mielcu i Świdniku się nie produkuje. Dlaczego wymagania takie, a nie inne, to sprawa odrębna.

    Jeszcze inna, dlaczego w ramach offsetu sprzedano wytwórnie, zmieniając je w montownie i zaniechano własnych konstrukcji- W-3..
    Jako platforma BOJOWA, mógł być rozwijany z powodzeniem.
    Oryginalna polska myśl techniczna komuś przeszkadzała?

  191. Czy ktoś mógłby podać jakieś dowody i konkretne fakty, które potwierdziły by teorię, że za czasów PIS-u Polska była całkowicie na marginesie polityki miedzynarodowej
    natomiast za czasów PO znaczenie Polski wzrosło?
    Z utęsknieniem czekam.

  192. Patrzta ludzie, Nemer zazartowal. Mlodosc mu zeszla na *Stawce wiekszej niz**To sobie pojechal Brunnerem, zeby bylo tak luzacko.
    Oj Nemer, Nemer, skad tys sie wzial. A moze bys tak jeszcze raz o rowerze, ktory ma dwa kola, dwa pedaly i jedna kierownice ? No powiedz. Posmiejmy sie , razem ! Podziel sie twoim cietym poczuciem humoru, moj ty balwanku.

  193. Falicz teskni za dowodami i konkretnymi faktami. Jakby jakies dowody i konkretne fakty cokolwiek zmienily w twardym dysku Falicza.
    Tjocie nie mecz sie, bo juz widze, ze sie zbierasz, zeby sypnac dowodami i twardymi faktami, to daremne.

  194. Dla utęsknionych
    Pisowski Prezydent Tysiąclecia oddawał się z masochistyczną lubością lekturze lewackiej , niemieckiej gazety TAZ, aż z tej lektury dostał sraczki , przez co niemożliwym było Polsce dalej brać udział w Trójkącie Weimarskim.
    Ten sam Prezydent przez całą swoją kadencję był do tego stopnia zakompleksiony , że na końcu bal się wynurzyć głowę dalej jak do Smoleńska.
    Jego braciszek , jeszcze bardziej tchórzliwy, chętnie chował się za plecami wystraszonego braciszka , aby pociągać z za kurtyny jego łapkami i kończynami. Poprzez rządy bliźniaków Polska stała się międzynarodowym kuriozum, sławetne ze swojego nieustraszonego zakompleksienie.
    Pod egidą swoich popapranych jagielońskich aspiracji Polska nie tylko zepsuła swoje stosunki z zachodnimi sąsiadami , ale pogrzebała Porozumienie Wyszogradzkie.
    Czy coś się poprawiło pod PO ?
    Polska przedewszystkim poprawiła swoje stosunki ( czytaj wiernopoddańcze ) z zachodnimi sąsiadami , odnalazła się w Europie, dzięki czemu poprawił się jej obraz, oraz pozycja emigracji, oraz osiągnęła znaczny sukces gospodarczy .
    Tusk i Buzek uzyskali wysokie stanowiska europejskie, co przyczyniło się także do wzrostu prestiżu miedzynarodowego i uznania Polski, ale w polskim kociłołku konsekwentnie z zawiści jest negowane.
    Schetyna naprawdę jest przedostanią osobą która powinna zostać polskim ministrem spraw zagranicznych, ale czy ktoś jeszcze potrafi sobie przypomnieć ostatnią, tą z ramienia PiSu p. Annę Fotygę, której tępy wyraz twarzy był absolutnym odzwierciedleniem jej intelektu.
    Naród , który nie potrafi być szczęśliwy i się rozwijać w inkubatorze którym wciąż jeszcze jest Europa i Unia Europejska , ten zasługuje poraz wtóry i za każdym kolejnym razem na moskiwską, azjatycką niewolę.

  195. @Bywalec2 ,
    nie przejmoj sie .
    W oczach i resztkach mozgowia @
    Nemera wszyscy tu na blogu jestesmy zadekowanymi agentami UB , SB i Stasi !
    Nemer jest aniolem zbawienia !
    Wszyscy inni to durnie i wszechetnicy !
    Tego zboczenca wspiera jeszcze inny nawiedzony „na moje i tylko moje” ,
    niejaki Z.B.I.G .

    o chopie ! Jak z tym typem zadrzesz , to pozalujesz ze chrzest brales !

    Tak ze z paluszkami do przodu ,
    delikatnie , ale do przodu .

    Wbrew nawiedzonym !

    Poplemniki.

  196. @stasieczku (i juz wiesz kto do Ciebie mowi !) , uklony dla „malej zonki” !

    Ten nasz ruch „druzynowy” napawa
    durniow i idiotow , niemala frajda !
    Niechaj ich napawa dalej !
    Dziunie i dziunki maja ubaw jak sto fajerek , nie zdajac sobie sprawy , ze
    na „Titanicu” orkiestra tez grala do konca .
    Efekt koncowy ?

    Tak ze stary druhu blogowy , nie
    przejmuj sie za bardzo – zwloki Dudy wyplyna w wielu rzekach .

    Wystarczy cierpliwie posiedziec na brzegu (kazdej z nich !) .

    Poplemniki.

  197. Czy pies Pawłowa może być obywatelem?

    Ślninienie jest masową reakcją na dzwonki w polskiej debacie publicznej, także na blogu. Przykłady tej reakcji? Proszę bardzo:

    W skali masowej, vpremier Bieńkowska (podsłuchana, ale nie przesłuchana) mówi – za mniej niż 6 tysięcy złotych miesięcznie może pracować tylko idiota lub złodziej – w kontekście zatrudniania ludzi na stanowiskach unijnych, czy rządowych, wszędzie na świecie wysoko opłacanych za fachowość; na co pies Pawłowa się ślini, nie ma żadnego pożywienia w tym niusie, ani Bieńkowska nic nie zdefraudowała, ani jej rozmówca nic karygodnego nie zrobił, po prostu nieoficjalny komentarz na temat polityki kadrowej, ale zazdrość Polakowi nie pozwala odpuścić takiej gratki, jak to! on dostaje 2-3 tysiące „ciężko harując”, a te darmozjady co? ośmiorniczki wsuwają, 6 tysięcy lekką reką sobie przydzielają na wzajem, i się ślini, nienawidzi Platformy i już

    A w skali blogu, jest dokument Balcerowicza „Następne 25 lat”, wstępny (7 stronic solidnej analizy, diagnozy i propozycji, ciężkie pożywienia), ale pies Pawłowa słyszy tylko dzwonek – BAL-CE-RO-WICZ, i już się ślini. Rzucasz takiemu psu Pawłowa kość, piszesz że nieprawdą jest to co on pisze – „w Polsce 10% najbogatszych zarabia 14 razy wiecej niz 10% najbiedniejszych” – gdyż ta liczba jest mniejsza, dokładnie 8,8 razy więcej, a nie 14, co nie wyróżnia Polski od Danii i całej plejady „sprawiedliwych społecznie” krajów UE. I co się dzieje? Reaguje jak człowiek, przeprasza za pomyłkę, prostuje?

    Nie, ślini się na słowo nierówności w Polsce – jak pies Pawłowa.

    Ślini się na wskaźnik aktywności zawodowej, że w Polsce jest rzekomo denny. Ano jest, ale Platforma różnymi reformami go poprawiła o 4-5 pkt procentowych. I balcerowicz pisze skąd się to bierze i co z tym zrobić. Rzucasz kość, ale pies Pawłowa się ślini. Nie! – szczeka. To nie tak, PiS zrobi to jak należy. Reforma emerytalna podnosząca wiek stopniowo z 65/60 do 67/67 – Balcerowicz ją pochwala, pies Pawłowa szczeka – co to za reforma i się ślini. A przecież tak właśnie robią kraje „sprawiedliwości społecznej” w UE. Tak rozwiązuje u siebie te same problemy demograficzne jak robi to rząd Platformy. Ale Platforma jest znienawidzona, bo to polski rząd, polska władza, natomiast szwedzkie i niemieckie gdy robią dokłądnie to samo są super – czyli pies się ślini na dzwonek PLAT-FOR-MA.

    http://firma.money.pl/press-room/artykuly/analiza-money-pl-zaskakujacy-raport-bcg,163,0,1814179.html

    Pojawia się raport respoktowanej firmy analitycznej, który mówi: Polska najlepiej na świecie powiększa dobrobyt, ale pies Pawłowa na to się ślini i obszczekuje kraj, w którym nie płaci podatków ani nie wysyła dzieci do przedszkola czy gimnazjum, że jest niska jakość życia, obszczekuje rząd tego kraju od 8 lat wprowadzający trudne reformy z powodzeniem.

    To jest obrzydliwe – ślinienie się psów Pawłowa.

  198. @Lewy 16:28

    „Falicz teskni …”

    A pozwol tez Faliczowi tesknic !
    Niechaj sobie teskni za maczuga , dzida i lukiem .

    Jak otwrze skansen neandertali , to
    Falicz ma u mnie prace do konca zycia !
    Poplemniki.

  199. Polska po raz kolejny była niekwestionowanym liderem w regionie Europy Środkowej i Wschodniej pod względem pozyskanych bezpośrednich inwestycji zagranicznych – wynika z nowego raportu EY

    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/rynek/1621569,1,polska-przyciagnela-najwiecej-inwestycji-zagranicznych-w-regionie.read

    Muszynianko, czekasz pewnie jak na ten, kolejny pozytywny raport zareagują blogowe psy Pawłowa.

    Znając je już trochę, mogą zareagować dwojako. Albo usłyszą dzwonek PO-LI-TY-KA, tak samo reagują na G-W, albo na MICH-NIK. Albo powiedzą, ze FY siedzi w kieszeni u SO-RO-SA. Albo że nie chcemy być jak kolonia Zachodu i potrzebujemy tylko inwestycji rosyjskich, tak jak Orban to chce robić ale AN-GE-LA mu nie pozwala. Psy mają tysiące dzwonków, na które reagują na swój psi sposób. Ślinią się.

  200. Polska po raz kolejny była niekwestionowanym liderem w regionie Europy Środkowej i Wschodniej pod względem pozyskanych bezpośrednich inwestycji zagranicznych – wynika z nowego raportu EY.

    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/rynek/1621569,1,polska-przyciagnela-najwiecej-inwestycji-zagranicznych-w-regionie.read

    Muszynianko, czekasz pewnie jak na ten, kolejny pozytywny raport zareagują blogowe psy Pawłowa.

    Znając je już trochę, mogą zareagować dwojako. Albo usłyszą dzwonek PO-LI-TY-KA, tak samo reagują na G-W, albo na MICH-NIK. Albo powiedzą, ze FY siedzi w kieszeni u SO-RO-SA. Albo że nie chcemy być jak kolonia Zachodu i potrzebujemy tylko inwestycji rosyjskich, tak jak Orban to chce robić ale AN-GE-LA mu nie pozwala. Psy mają tysiące dzwonków, na które reagują na swój psi sposób. Ślinią się.

  201. Aż miło patrzeć jak tonąca PO staje frontem do potrzeb ludzi pracy.

    Po dzisiejszym wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który daje prawo do zrzeszania się w związki zawodowe ponad 3 milionom zatrudnionych, którzy do tej pory na skutek wymuszonych, pozakodeksowych form zatrudnienia (np „śmieciówki”)byli tego prawa pozbawieni dał głos wiceminister pracy i polityki społecznej Jacek Męcina.

    Męcina zapewnił, że wykonanie wyroku nastąpi niezwłocznie, tuż po powołaniu Rady Dialogu Społecznego. Mecina trzyletni okres migania się rządu od rozwiązania tego problemu mętnie tłumaczył konsultacjami z Międzynarodową Organizacją Pracy.

    Nie chcę być złośliwy ale ciekaw jestem czego konsultacje w tak ewidentnej sprawie mogły dotyczyć?

    Tak więc nowelizacja prawa o związkach zawodowych wkrótce ma stanąć, jak mówi Męcina, „na rządzie”.

    Kto chce niech Mecinie wierzy. Zainteresowani tworzeniem związków w środowiskach prekariatu nie wierzą i zapowiadają demonstracje.

    Ale ograniczenie prawa do zreszania się w związki zawodowe to tylko jeden z problemów, który stoi przed tymi i przyszłymi władzami.

    Centrala związkowa Solidarność zwróciła się bowiem do Międzynarodowej Organizacji Pracy ze skargą na rząd RP z powodu braku w polskim prawodawstwie prawa do organizacji strajku generalnego. Prawo to wynika z ratyfikowanej przez Polskę konwencji MOP nr 87 (wolność związkowa i ochrona praw związkowych) i konwencji nr 151 (ochrony prawa organizowania się i procedury określania warunków zatrudnienia w służbie publicznej).

    Konsekwencją tej wykalkulowanej przez rząd luki prawnej jest np to, że związki nie mogą organizować strajków w sprawach gospodarczo-społecznych, np. jak to miało miejsce w przypadku podniesienia wieku emerytalnego czy nowelizacji kodeksu pracy. Ograniczenie strony sporu zbiorowego do pracodawcy powoduje, że związki zawodowe nie mogą wyrazić swojego niezadowolenia np. wobec rządu, a tym samym proklamować ogólnokrajowego strajku generalnego.

    Pozostaje im więc demonstrowanie i zbieranie milionów podpisów pod petycjami od których mielenia zgrzewają się potem sejmowe niszczarki.

    Jak nietrudno się domyśleć skarga zostanie uznana za zasadną co pewnie rządowi nie przeszkodzi skierować sprawy do TK by ją choć trochę przewlec w interesie kapitału, który za tym rządem stoi.

    A może za peowskim już nie stoi?

    Czy będzie stał za następnym?

    Pzdro

  202. Bar Norte
    2 czerwca o godz. 15:18
    tejot
    Mało precyzyjnie sformułowałem zdanie.
    Istotnie, nie uważasz zabiegów, które czyni PO wokół TK za polityczną manipulację.
    Powinien zaznaczyć, że owe zabiegi wokół TK Nemer i ja uważamy za manipulację. Inaczej – że to opinia Nemera i moja.

    Mój komentarz
    Bar Norte, nic nie napisałem dotychczas, że uważam te zabiegi za manipulację lub nie uważam za manipulację. Nie dyskutowałem na ten temat.
    Tematem mojego sprostowania do Nemera był przepis o orzekaniu przez TK o czasowej niezdolności Prezydenta do pełnienia urzędu. Wskazywałem na podwójnie fałszywa wiadomość – że jest to przepis nowy oraz że przepis ten umożliwia ot tak, z marszu zniesienie Prezydenta z urzędu pod byle pretekstem. To był mój głos w sprawie interpretacji powielanej na blogu przez Nemera mówiącej o pozbawieniu Prezydenta urzędu pod byle pretekstem przez TK.

    Gdybym pisał o zmianach w Ustawie o TK, to bym zaczął takie pisanie od przytoczenia stosownych przepisów, a nie od narzekania, ponieważ bez przytoczenia przepisów nie wiadomo by było o co chodzi.
    Pzdr, TJ

  203. Co mnie zastanawia , red.
    Passent to stavnacja narodu .

    Prezydent – elekt juz sie odslonil
    dostatecznie , aby „myslacy kwiat
    narodu ” mogl zajac stanowisko .

    Na co ten „kwiat” czeka ?
    Na szkody dla Polski ? (czesto , gesto nieodwracalne) .
    Gdzie tu jest pogrzebany nie pies , ale krolik , ktorego zgodnie z tradycja nalezaloby sie gonic ?

    Balon sflaczal , czy tez mistrz „tu mi
    wisizm” objal jazn Polakow ?

    Niechze Pan odpowie .
    Wszak jest Pan zywa pamiecia Narodu .

    Chyba ze to za trudne i niewygodne
    dla „sytuacji” .

    To wtedy rozumiem .

    Poplemniki.

  204. Emigracja zarobkowa młodych Polek i Polaków

    Następny dzwonek. I ślinią się – „peowskie państwo zawiodło wszystkich”, „skandal neoliberalnej polityki Platformy”, „w Polsce udział płac w PKB najniższy w UE” … itd.

    Próbujesz podsunąć kawał treściwego mięsa, choćby kość. Nie, psy reaguja tylko na dzwonek … i się ślinią.

    Wyjaśniasz przyczyny, strukturalne i cykliczne, zastanawiasz się jaką dietę na porost sierści u psa zastosować, a może wzmocnić uzębienie, nic z tego. Pies nie czuje już mięsa, najświeższego jakie może być, zatracił zmysł węchu, nie dowidzi, nosem nie tknie, do psa dochodzi tylko dxzwonek …

    Podsuwasz „Zapowiedź raportu. Następne 25 lat”, dla mnie nieco alarmistycznego, wszak w PKB już niemal przeganiamy Grecję i Portugalię, o porównaniu jakości życia w tych krajach i w Polsce szkoda nawet gadać, wszak inwestycje krajowe i z zagranicy, prywatne i publiczne przyspieszają tworząc miejsca pracy, polska gospodarka za 4-5 miesięcy będzie rozgrzana do czerwoności – już krążą prognozy, że na wiosnę trzeba będzia „schładzać”, że rynek pracy się wyczerpie (lub nasyci), że bezrobocie sięgnie dna bezrobocia strukturalnego i trudno będzie znaleźć pracowników, tak więc biznes z lekkim przymróżeniem oka odbierze ten raport. Niemniej 5 proponowanych reform ze sporą listą szczegółów mają sens, są do pogłębionej dyskusji wśród ludzi, którzy znają się i chca pchnąć Polskę bliżej poziomu średniego. Bo wtedy emigracja ustanie, wtedy sytuacja demograficzna może się odwrócić na polska korzyść.

    Ale dla bezdomnego psa jest tylko dzwonek – BAL-CE_RO-WICZ. I koniec dyskusji.

  205. Jak byłem chłopakiem i grałem sobie z kolegami jeszcze w piłkę nożną ( w odróżnieniu od haratających w gałę), to takich co mówią do siebie uważaliśmy za wariatów, znaczy za takich, co to mają nie po kolei pod deklem. A jak to jest na blogu? – czy tacy mają po kolei pod sufitem, czy nie za koniecznie?

  206. „Stanąć frontem do ludzi pracy”

    Platforma tak nazwała swój program?
    Czy to raczej echo Gomułki i Gierka w umysłach gra jeszcze?

    Celem Platformy i wszystkich myślących i dobrze życzących gospodarce ludzi jest uporządkowanie ustaw okołopracowych: o zz, kodeks pracy, etc. Zgodnie z interesami przedsiębiorców i pracowników.

    A psy Pawłowa trenowane w PRL reagują tylko na dzwonek.

  207. tejot

    Z tego co sobie przypominam Nemer odniosł się do całości obecnie dyskutowanego „grzebania” przy TK, które na chybcika uprawia Platforma. Na to składają się z grubsza biorąc trzy tematy: przyśpieszone powoływanie sędziów TK, obniżenie wymogów wobec nich i uznania przejściowej niemożności sprawowania funkcji przez prezydenta przez TK.

    Jak napisałem wyżej podzielam wątpliwości Nemera w tej sprawie.

    Zresztą włączyłem się do tej dyskusji podając przykład dzisiejszego wyroku TK w sprawach związkowych. W podanym przeze mnie tekscie komentator zwraca uwagę jak ważne jest dla rozstrzygnięć utrzymanie merytorycznej rangi TK, powagi tego organu. I zwraca uwagę, że podobne rozstrzygnięcie w przyszłości, po osłabieniu jego rangi ingerencją polityczną (z tym moim zdaniem mamy do czynienia) mogłoby być niemożliwe.

  208. @Pilzner , 18:30

    „Prubujesz podsunac kawal smakowitego miesa , kosc nawet …”

    A gdies ty dorastal @Pilzner ?

    Sie dziwisz ?
    Rozkladasz w rozpaczy rece ?

    A przeciez to Polska wlasnie !
    Taka byla , taka jest i … taka bedzie!

    W czasie gdy inne narody ucza sie na wlasnych bledach , i te bledy w przyszlosci koryguja , Polacy uwielbiaja te swoje popelnione bledy gloryfikowac !

    Powstania przeciw zaborcom ,
    padniecie na pysk 1.09.1939 ,
    Powstanie Warszawskie …

    My Polacy wolimy marmelade , nawet wtedy gdy w tej marmoladzie jest wielka chochla dziegciu .

    Jaki narod , taki smak .

    Poplemniki.

  209. „Platforma manipuluje (skłądem) TK pod płaszczykiem …”

    Nie dopuścimy, np pasaram!

    Chcemy jak najwięcej nominatów PiS w Trybunale. Niech zaskarżą, zastopują, zdelegalizują in vitro, niech odrzucą unijne fantasmagorie, niech pozwolą na delegalizacje aborcji; niech zakażą gejow wstęp do szkół i demonstrowanie na ulicy …

    Wreszcie, najważniejsze – niech spenalizują marichuanę.

    O to walczymy!

  210. Pilzner

    Rozumiem, że ci tematyka syndykalistyczna nie leży, jest ci obca. Nie zamierzam zresztą cię do niej skłaniać.

    Ale jeśli chodzi o platformiane grzebanie przy Trybunale Konstytucyjnym to polecam lekturę.

    http://wyborcza.pl/1,75478,18001365,Sejm_oslabil_Trybunal_Konstytucyjny__Poslowie_latwiej.html

  211. la lura! (18:51)

    Ciągle myślę, że to jest efekt wiosny i wiatru – sirocco a la Polacca , który wieje nie wiadomo skąd i dusi wszelkie myśli, zapyla staropolskie widma …

    Może październik/listopad przeszyje ich zimnem rozsądku????
    Ale grosza na to nie stawiam.

  212. Bar Norte

    Syndykalizm jest od dawna trupem. To wiedzą rozgarnięty licealistki-humanistki. Tematyka syndykalistyczna faktycznie mnie nie dotyczy.

    Nie dostrzegam w alarkistycznym tekście red. Siedleckiej jakiś odstępst od standardów światowych. Wymóg, że sędzia musi być doktorem habilitowanym prawa jest anachronizmem postpeerelowym.

    Niech się Lex wypowie, jeśli jest w pobliżu i ma czas.

  213. Bul-Komorowski moze w najblizszych tygodniach podpisac ustawe pozwalajaca Trybunalowi Konstytucyjnemu ( na tajnym posiedzeniu jedynie 5 sedziow ) , na wniosek Marszalka Radeczka , zawiesic funkcjonowanie Dudy jako Prezydenta.
    Bul czeka tylko na zatwierdzenie ustawy przez Senat, co wydaje sie , bedzie jak zwykle, formalnoscia.

  214. @Pilzner , 18:59

    Zycze ci i sobie rowniez , aby te nadzieje przez ciebie spodziewane , sie spelnily .

    Bez wzgledu na pore roku !
    Proplemniki.

  215. Pilzner

    Wątpliwości ma nie tylko redaktor Siedlecka z Wyborczej ale i znani prawnicy

    http://wyborcza.pl/1,75478,18010690,Prawnicy_krytykuja_nowa_ustawe_o_Trybunale_Konstytucyjnym_.html

    Pzdro

  216. Bar Note, TJ’ot,
    – Czy sędziowie TK sami napisali projekt, i to w tajemnicy? – Tak czy nie?

    – Czy Wojewódzki Sąd Administracyjny poparł sędziów TK, którzy z uporem godnym lepszej sprawy nie dopuścili do wydostania się projektu na światło dzienne? – Tak czy nie? (a co miał biedny zrobić? – wystąpić przeciwko sędziom TK?)

    – Czy odbyły się jakieś konsultacje środowiskowe i eksperckie? – Czy tylko projekt zaniesiono do notariusza Komorowskiego z poleceniem, by zgłosił go bez konsultacji, bo takie ma prawo on a np. PO nie? – Tak czy nie?

    – Czy powstał nowy rozdział w ustawie, który rzeczywiście określa procedurę stwierdzania niemożności i czasowej niemożliwości sprawowania urzędu przez Prezydenta RP ? – I dlaczego to wszystko tak nagle, po wyborze nowego prezydenta? – Dlaczego nie można by tego zrobić 2,3,4 lata temu, tylko wtedy jak się przegrało prezydenckie wybory? (pytałem o to adwersarza wiele razy, bez skutku – oślepł?)

    – Czy ustawa przechodzi do porządku dziennego nad tym, że Konstytucja nie precyzuje sytuacji, w których marszałek może się zwrócić w sprawie prezydenta do TK? – Tak czy nie?

    – Czy bez określenia szczegółowych powodów korzystania z takiego mechanizmu można czy nie można dowolnie wypełnić i zalegalizować takiej luki?

    – Czy w efekcie ta ustawa może wprowadzić dowolność określenia, jaki powód sprawia, że marszałek Sejmu będzie mógł przejąć kompetencje Prezydenta RP?

    – Jeśli Konstytucja nie określa sytuacji, w których marszałek może czasowo przejąć obowiązki głowy państwa i która może prowadzić do swobody marszałka w określaniu czasowej niezdolności prezydenta do pełnienia urzędu, to co to jest za gniot? – na co obliczony?

    To są moje pytania, które sobie stawiam by samemu sobie odpowiedzieć, czy państwo w ten sposób jest psute czy nie. O kryteriach doboru „swoich” sędziów już nie wspominam, bo to żałosne dno i już tu było wałkowane.

    Tak, że TJcie, mojej opinii nie zmienisz.

    Pozdrawiam obu Panów, Nemer

  217. Jest 20:19 ,
    i dziwnym zbiegiem okolicznosci ,
    najwieksi pyskacze blogu , nie maja nic do powiedzenia !

    Zatkaly was realia , czy tez realny Prezydent , ktory wasze realia , oczekiwania burzy ?

    Oj , joj , joj – alez podly ten kaczysta,
    tak zawiesc tych co mysleli ze mysla!

    Nie martwcie sie !
    Za dokladnie 5 lat , jest okazja do pomyslunku .

    Czyz to nie czarujace , rodacy ?!
    Poplemnikii.

  218. A dla mnie informacją dnia jest, że stary komuch Bęgowski próbował uciec z miejsca kolizji drogowej, co mam nadzieję zakończy jego karierę polityczną i celebrycką na zawsze. A taki był bliski zebrania 100 tysięcy podpisów, tak blisko było, ajajaj.

  219. Wal się „foldzwagendojczu”

  220. Kręcenie kota ogonem w sprawie rzekomego przepisu ustawowego umożliwiającego zawieszenie prezydenta przez TK na posiedzeniu tajnym
    folwarkPn
    2 czerwca o godz. 19:14
    Bul-Komorowski moze w najblizszych tygodniach podpisac ustawe pozwalajaca Trybunalowi Konstytucyjnemu ( na tajnym posiedzeniu jedynie 5 sedziow ) , na wniosek Marszalka Radeczka , zawiesic funkcjonowanie Dudy jako Prezydenta.
    Bul czeka tylko na zatwierdzenie ustawy przez Senat, co wydaje sie , bedzie jak zwykle, formalnoscia.

    Mój komentarz
    Gdzie, w którym miejscu ustawy o TK jest mowa o zawieszaniu Prezydenta na posiedzeniu tajnym przez TK w składzie 5 sędziów? Głoszenie takich strachów wyssanych z palca, czy to jest polityka propagandowa, czy przemysł nienawiści?

    Wyżej w jednym z moich komentarzy jest przytoczony odpowiedni artykuł Ustawy. Nie ma tam ani słowa o „zawieszaniu funkcjonowania Prezydenta” na posiedzeniu tajnym w składzie niepełnym 5 sędziów. Natomiast są słowa o przeszkodach w sprawowaniu urzędu i o zawiadomieniu o tych przeszkodach dokonywanym przez samego prezydenta.
    Kręcenie kota ogonem trwa.

    „Bul czeka na podpisanie”. Jeżeli już jeżeli jesteśmy w takiej bulowej konwencji, to z drugiej strony – co robi wampir energetyczny (przyjemny nick, nieprawdaż?), by powstrzymać natychmiast TK, Sejm, Senat, by wyjaśnić obywatelom, że szykowany jest na niego zamach. Dlaczego nic nie mówi, przecież taki rzekomy przepis, to byłaby jawna próba zamachnięcia się na prezydenta? Kto i gdzie ten przepis upichcił, kto uchwalił, gdzie ten przepis jest, że go nie widać? Czy głupi lud wszystko przełknie?
    Pzdr, TJ

  221. znowu Narod budzi sie z reka w nocniku. Zaloze sie, ze dzisiaj nikt nie przyznalby sie do oddania glosu na pacholka Dude, ktory jak owe wiejskie dudy daje glos jak go ktos (czyt. kaczynski i PiS-owski PR) potrzasnie. Cos tak jak w Itali, kiedy sie wlosi obudzili po wyborach i zaobaczyli ze 30 procent glosowalo na pajaca a drugie 30 na pedofila i gangstera. I kazdy Wloch czy Wloszka po wyborach przysiegali, ze to to nie on. Pacholka, klamce i kretacza bedziemhy mieli z aprezydenta od 8 Sieprnia!

    Zgroza i Hanba i Poruta.

  222. @Nemer , 20:30
    No i nawet poprawnej pisowni nie znasz gamoniu !
    A jakie jeszcze inne twe ulomnosci ,
    wyplyna tu na blogu ?!

    Az strach pomyslec ! Bos ulomnym od brzegu , do brzegu !

    Aj ! waj ! taka ofiara losu !

    Az losowi trzeba powspolczyc .
    Popronionka.

  223. TJot,
    możesz mówić co chcesz, ale nie bez powodu mówi się o „psuciu państwa’ skoro w PO rozważany był projekt kadencyjności szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Prezent dla Dudy, tak? Śmierdzące jajo? Szoguna sprzedać Dudzie na parę lat?
    Kto sobie robi z tego państwa jaja?
    Wprawdzie słyszałem to na razie tylko z jednego źródła, propisowskiego ale patrząc na to co się dzieje, to różne warianty przychodzą do głowy.
    Pozdrawiam, Nemer

  224. Oto odpowiedni artykuł Konstytucji RP mówiący o niemożności sprawowania urzędu przez Prezydenta. Ustawa o TK nie może być sprzeczna z Konstytucją.

    Art. 131.
    1. Jeżeli Prezydent Rzeczypospolitej nie może przejściowo sprawować urzędu, zawiadamia o tym Marszałka Sejmu, który tymczasowo przejmuje obowiązki Prezydenta Rzeczypospolitej. Gdy Prezydent Rzeczypospolitej nie jest w stanie zawiadomić Marszałka Sejmu o niemożności sprawowania urzędu, wówczas o stwierdzeniu przeszkody w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej rozstrzyga Trybunał Konstytucyjny na wniosek Marszałka Sejmu. W razie uznania przejściowej niemożności sprawowania urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej Trybunał Konstytucyjny powierza Marszałkowi Sejmu tymczasowe wykonywanie obowiązków Prezydenta Rzeczypospolitej.

    2. Marszałek Sejmu tymczasowo, do czasu wyboru nowego Prezydenta Rzeczypospolitej, wykonuje obowiązki Prezydenta Rzeczypospolitej w razie:
    1) śmierci Prezydenta Rzeczypospolitej,
    2) zrzeczenia się urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej,
    3) stwierdzenia nieważności wyboru Prezydenta Rzeczypospolitej lub innych przyczyn nieobjęcia urzędu po wyborze,
    4) uznania przez Zgromadzenie Narodowe trwałej niezdolności Prezydenta Rzeczypospolitej do sprawowania urzędu ze względu na stan zdrowia, uchwałą podjętą większością co najmniej 2/3 głosów ustawowej liczby członków Zgromadzenia Narodowego,
    5) złożenia Prezydenta Rzeczypospolitej z urzędu orzeczeniem Trybunału Stanu. ©Kancelaria Sejmu s. 29/56 2015-01-07 3. Jeżeli Marszałek Sejmu nie może wykonywać obowiązków Prezydenta Rzeczypospolitej, obowiązki te przejmuje Marszałek Senatu. 4. Osoba wykonująca obowiązki Prezydenta Rzeczypospolitej nie może postanowić o skróceniu kadencji Sejmu

    Jak widać problem niemożności przejściowej sprawowania urzędu przez prezydenta jest ujęty w Konstytucji – art. 131, punkt 1.

    Ustawa o TK nie może być sprzeczna z Konstytucją.
    Chrzanienie na blogach, że do ustaw o TK Sejm wprowadził przepis, który umożliwia złożenie z Urzędu prezydenta na żądanie Marszałka Sejmu jest grą w ciuciubabke propagandową z naiwnym ludem, który ma wierzyć we wszystko, co ogłoszą propagandziści propisowi.
    Pzdr, TJ

  225. TJot,
    no to skoro jest co trzeba w Konstytucji i wyczerpuje problem to jakim prawem usiłuje się to interpretować w ustawie? – to po cho jakaś ustawa na ten temat?

  226. Dziś sprawa ponadpartyjnego kompromisu jest szczególnie paląca. Zmiana geostrategicznego położenia naszego kraju i związane z nią zagrożenia w drastyczny sposób zmniejszają margines błędu polskiej dyplomacji. Polska traci wygodną pozycję peryferyjnego państwa Zachodu, a staje się powoli częścią szarej strefy bezpieczeństwa pomiędzy Niemcami i Rosją. Unia Europejska i Sojusz Północnoatlantycki, które traktowaliśmy jako stabilne fundamenty naszego narodowego bezpieczeństwa, pogrążone są w kryzysie. Zmieniają się zasady współpracy między państwami. Prawo silniejszego wypiera prawo międzynarodowe. Państwa małe i średnie, do których zalicza się Polska, mają coraz mniejszy wpływ na politykę międzynarodową. System bezpieczeństwa europejskiego zaczyna coraz bardziej przypominać tzw. koncert mocarstw, polegający na tym, że kilka największych potęg określa reguły gry, zgodnie ze swoimi partykularnymi interesami. Polska po raz pierwszy od ćwierćwiecza odczuwa realne militarne zagrożenie ze strony Federacji Rosyjskiej. Nasze geopolityczne wakacje właśnie się zakończyły.
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/dogadajmy-sie-bo-stracimy-niepodleglosc/1xgldz
    ===============

    Bardzo sensowne zdanie…..

  227. Nemer

    Idzie o brak prawnej definicji „przeszkody” w sprawowaniu urzędu przez prezydenta. Nie wiadomo co może być uznane za „przeszkodę”.

    Artykuł 116 nowo przyjetej ustawy o TK oddaje interpretację owej „przeszkody” wraz z uzasadnieniem okolicznościami jej wystąpienia w ręce marszałka sejmu. Oczywiscie w przypadku gdy prezydent o tej „przeszkodzie” nie zawiadamia.

    „Art. 116.

    Marszałek Sejmu, we wniosku w sprawie stwierdzenia przeszkody w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, wskazuje okoliczności, które przejściowo uniemożliwiają Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej sprawowanie urzędu oraz uniemożliwiają zawiadomienie o tym Marszałka Sejmu.”

    I to budzi wątpliwości.

  228. Co wy z tym Nemerem ? Dyskutowanie z ciezkim wolem ? Toz trzeba go podszkolic, zeby choc zartowal jak jakis radosny osiolek, a przynajmniej mul. A on sobie przypomnial, ze jak byl mlody to gral w noge i przy okazji cos nabelkotal, ze jak ktos kiedys ze soba rozmawial, to on takiego jakos nazywal. Oj skiomplikowane sa mysli Nemera, ida jak po grudzie. A wy chcecie , tzn glownie Ty tjocie, zeby on cos z Twoich wyjasnienen pojal. On ma do pomocy jakiegos folwarcznego i oni sobie tak po chlopsku dyskutuja. Lubia np. ironicznie powtarzac*Bul* i to im za wszystko wystarczy Tym *bulem* ci dwaj folwarczni intelektualisci dowartosciowuja sie we wlasnych oczach.
    Pozdrawia Lewy(ten lewy)

  229. Jeśli chodzi o tę ostatnią kwestię, przypuszczalnie najbardziej prowokującą konkluzję konferencji przedstawił Brad DeLong. Jeżeli oprocentowanie (r) pożyczek, które rząd może zaciągać, jest mniejsze od tempa wzrostu gospodarczego (g), to – wywodził – rządy nie powinny zmniejszać obecnego zadłużenia, lecz je zwiększać. Jeżeli ludzie tak bardzo cenią sobie bezpieczeństwo (a przez to bezpieczna stopa oprocentowania jest tak niska), to sensownym rozwiązaniem jest emisja bezpiecznych papierów dłużnych przez skarb państwa, aby być może wykorzystać uzyskane w ten sposób pieniądze na produktywne inwestycje. A gdy stopa procentowa jest mniejsza od tempa wzrostu gospodarczego, zadłużenie jest bezpieczne. Stosunek zadłużenia do PKB zmaleje, nawet jeśli rząd nigdy nie spłaci zadłużenia.
    http://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/dziesiec-wnioskow-z-konferencji-mfw/
    —————————–

    Stowarzyszenie szamanów, chiromantów, znachorów…..
    I takie COŚ jest podobno nauką…

    Problem polega na tym, że ich spekulacje wpływają na losy setek milionów.
    Jeżeli są wcielane w życie.
    A potem- sorry, pomylilismy się….

  230. „Wyborcy Pawła Kukiza spotkali się w Gdyni, aby dowiedzieć się, czym są jednomandatowe okręgi wyborcze,”
    ” I kazdy Wloch czy Wloszka po wyborach przysiegali, ze to to nie on. Pacholka, klamce i kretacza bedziemhy mieli … ”
    sirocco a la Polacca ! Bhla , bhla , hahe !
    Dlaczegos biedny ? Bos glupi !
    Polskie ludzie ! Pies Was .. z Wami tancowal !

  231. Nemer
    2 czerwca o godz. 21:20
    TJot,
    no to skoro jest co trzeba w Konstytucji i wyczerpuje problem to jakim prawem usiłuje się to interpretować w ustawie? – to po cho jakaś ustawa na ten temat?

    Mój komentarz
    Ustawa nie interpretuje. Ustawa wylicza uprawnienia TK, czyli czym się zajmuje TK, określa procedury (posiedzenia, czyli obrady, skład gremium, obecność innych osób poza sędziami, wydawanie wyroków, itd.). Przepis o czasowej niemożności sprawowania urzędu przez Prezydenta znajduje się w Ustawie od dawna, nie jest to nowość, nie jest to zmiana wprowadzona teraz przez Sejm.
    Pzdr, TJ

  232. @Lewy ,
    dawno , dawno temu Maryla Rodowicz (boska!) , zalozyla krotkoterminowy zespol rockowy
    ” Rozowe Czuby ” .

    Jakby tak Marylke poprosic , to moze by te „Czuby” by reaktywowala?

    Jak JA znam , to ONA lubi taki events !

    Tym bardziej ze po naszej stronie !
    Poplemniki.

  233. pawel markiewicz 2 czerwca o godz. 20:53 pisze:
    znowu Narod budzi sie z reka w nocniku. Zaloze sie, ze dzisiaj nikt nie przyznalby sie do oddania glosu na pacholka Dude, ktory jak owe wiejskie dudy daje glos jak go ktos (czyt. kaczynski i PiS-owski PR) potrzasnie. Cos tak jak w Itali, kiedy sie wlosi obudzili po wyborach i zaobaczyli ze 30 procent glosowalo na pajaca a drugie 30 na pedofila i gangstera. I kazdy Wloch czy Wloszka po wyborach przysiegali, ze to to nie on. Pacholka, klamce i kretacza bedziemhy mieli z aprezydenta od 8 Sieprnia!
    Zgroza i Hanba i Poruta.

    Szanowny Panie Pawle Markiewiczu,
    zaproponuję Panu taki mały „kwiz”. Zechce Pan go rozwiązać czy nie to oczywiście Pańska sprawa i Pana decyzja. Otóż zaproponuję Panu przeczytanie pewnego tekstu a Pan zgadnie skąd on pochodzi – jeśli oczywiście będzie się Pany chciało. Oto on:
    Andrzej Duda (PiS) – jeden z najaktywniejszych posłów, jego wypowiedzi na sali obrad plenarnych dotyczą prawie wyłącznie ustaw i stanowionego prawa, nie są zaś oświadczeniami „na każdy temat”, bez ładu i składu. Wiceprzewodniczący Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej, rzeczowy i kulturalny, co w tej komisji jest szczególnie ważne. Otwarty na argumenty opozycji, pokazuje, jak można dyskutować, nikogo przy tym nie obrażając. Zamiast uszczypliwości i ataków personalnych – merytoryczne argumenty.
    Pozdrawiam, Nemer

  234. Szanowny Panie Pawle Markiewiczu,jest tam też np. i taki tekst: – Tradycyjnie premiujemy dziesiątkę najlepszych posłów, ale też tradycją jest, że oddajemy sprawiedliwość tym, którzy wprawdzie w tym gonie się nie zmieścili, ale byli blisko podium. W tym roku zabrakło miejsca, choć różnice głosów były niewielkie, dla posłanki Józefiny Hrynkiewicz z PiS, cenionej za wyjątkową kompetencję w sprawach społecznych, Krzysztofa Szczerskiego, także z PiS, wyróżnianego za to, że debaty o polityce zagranicznej z jego udziałem zyskują i na barwności, i na argumentacji merytorycznej.
    Pozdrawiam

  235. Dyskusja o uszczegółowianiu hipotetycznych przeszkód ma mały sens, bowiem Art 131 Konstytucji mówi:
    Art. 131.
    1. Jeżeli Prezydent Rzeczypospolitej nie może przejściowo sprawować urzędu, zawiadamia o tym Marszałka Sejmu, który tymczasowo przejmuje obowiązki Prezydenta Rzeczypospolitej.

    Czy można sobie wyobrazić, że nowo wybrany prezydent , który jest młody i zdrowy, nie będzie w stanie zawiadomić Marszałka Sejmu, że nie jest w stanie sprawować urzędu? Np. jest chory, ma wysoką gorączkę lekarze zabronili kontaktu z nim.
    Czyli nie będzie mógł wypełnić żądania artykułu 131 Konstytucji i klops. Puśćmy wodze fantazji. Marszałek Sejmu (to tylko formalność) wnosi wniosek do TK, posłuszny TK akceptuje i Marszałek czasowo przejmuje obowiązki Prezydenta, zgodnie z życzeniami zamachowców powołuje nowy rząd, ogłasza wybory na prezydenta, nie ma sensu wyliczać – Marszałek wtedy wszystko może, itd. Czy coś takliego przewiduje, dopuszcza jakakolwiek ustawa przy czasowej niemożności sprawowania urzędu przez Prezydenta?

    Chyba, że założymy taki trick, jak np. aresztowanie prezydenta. Prezydent zamknięty i nie może zawiadomić Marszałka Sejmu o niczym, bo mu nie pozwalają.
    W takim razie, czy do zamachu potrzebna jest jakakolwiek ustawa? Wystarczy uniemożliwić prezydentowi działanie, np. przejściowo związać powrozami, lub zastosować inne przejściowe (zgodne z Konstytucją, bo przejściowe) opresje i prezydent spełni alternatywnie przepis Konstytucji, bowiem przejściowo nie będzie w stanie sprawować urzędu.
    Można tak deliberować. Tylko jaki to ma sens?
    Pzdr, TJ

  236. tejot

    „Przepis o czasowej niemożności sprawowania urzędu przez Prezydenta znajduje się w Ustawie od dawna, nie jest to nowość, nie jest to zmiana wprowadzona teraz przez Sejm.”

    To jest nie do końca prawda.

    Do tego ogranicza się zapis dotyczący „przeszkody” w obowiązującej jeszcze ustawie o Trybunale

    „Trybunał na wniosek Marszałka Sejmu rozstrzyga w sprawie stwierdzenia przeszkody w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej, gdy Prezydent nie jest w stanie zawiadomić Marszałka Sejmu o niemożności sprawowania urzędu. W razie uznania przejściowej niemożności sprawowania urzędu przez Prezydenta Trybunał powierza Marszałkowi Sejmu tymczasowe wykonywanie obowiązków Prezydenta Rzeczypospolitej.”

    Natomiast w przyjetej przez sejm, znowelizowanej ustawie poświęcono tej procedurze prawnej aż cały rozdział z kluczowym i budzącym kontrowersje art 116:

    „Marszałek Sejmu, we wniosku w sprawie stwierdzenia przeszkody w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, wskazuje okoliczności, które przejściowo uniemożliwiają Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej sprawowanie urzędu oraz uniemożliwiają zawiadomienie o tym Marszałka Sejmu.”

    Tak więc moim zdaniem dotychczasowemu marszałkowi, dotychczas de facto „posłańcowi złej nowiny”, dodaje kompetencji w zakresie oceniania zachowań prezydenta. Kompetencji potężnej biorąc pod uwagę, że owa „przeszkoda” w sprawowaniu urzędu prezydenta jest prawnie niezdefiniowana.

  237. Uprawnienia do złożenia przez Marszałka Sejmu wniosku do TK o przeszkodach w sprawowaniu urzędu przez prezydenta, to moim zdaniem nie są nowe kompetencje przyznawane Marszałkowi, bowiem wniosek taki jest rozpatrywany przez Trybunał, a nie przez Marszałka Sejmu. Trybunał wydaje decyzję, a nie Marszałek.

    To pani poseł Pawłowicz tak wymyśliła, ze w projekcie zmian do Ustawy o TK jego twórcy przyznają nowe konstytucyjne kompetencje Marszałkowi Sejmu i to tylko dlatego, że Konstytucja nie mówi o „przeszkodach” w sprawowaniu urzędu przez prezydenta w szczegółach.

    Otóż Konstytucja o bardzo wielu sprawach nie mówi w szczegółach. Od tego są prawnicy, konstytucjonaliści, stanowione prawo, które (w założeniu) jest uchwalane przy baczeniu na zgodność z Konstytucją, jest kontrolowane przez wnoszenie wszelkich „skarg”, zażaleń i innych odwołań do TK w sprawie jego zgodności z Konstytucją. Powstaje system prawny, w którym Konstytucja jest na szczycie piramidy, a Ustawy i akty niższego rzędu musza być zgodne z aktami nadrzędnymi.
    Nie da się upchać w Konstytucji wszystkich wyobrażalnych jako niezbędne szczegółów.
    Pzdr, TJ

  238. Osmiornica.PL bedzie pewnie szybko po wyborach popierala budowe elektrowni atomowej, zeby wyprowadzic dla kolegow pieniadze z budzetu panstwa.
    Francuski Sejm wlasnie uchwalil , ze przez najblizsze 10 lat zmniejszy uzycie pradu z elektrowni atomowych o 50 procent.
    Przy rosnacym rosyjskim zagrozeniu nie mozemy sobie pozwolic na ryzyko Czarnobyla w Polscre , bo jedna rakieta z Kaliningradu moze spowodowac straty na wieki.
    Niemcy odchodza od atomu – nie mozna pozwolic kolesiom na wystawianie nas na szantaz rosyjski.

  239. FolwarkPN,
    moim zdaniem, żadna elektrownia atomowa w Polsce nie powstanie. Stworzono jedynie taki hucpiarski kwik by karmić POwską nomenklaturę (jak Grad) z przeszło stutysięcznymi wynagrodzeniami a popatrz, przez całą kadencję nie udało się tym grabieżcom nawet na taka elektrownię znaleźć miejsca. Ale kasa płynie z kieszeni podatników. Oni znowu myślą,że wygrają wybory i dalej będą drzeć kasę z podatników. Gazeta Prawna pisze o przymiarkach do pozbawiania ludzi własności przez wprowadzenie podatku katastralnego dla indywidualnych właścicieli i sprzedawaniu długów swoim rekieterom.
    Pozdrawiam, Nemer

  240. tejot

    Nie wiem co wymyśliła posłanka Pawłowicz, bo nie słucham i nie czytuję jej wypowiedzi.

    Natomiast wiem, że w okresie przesileń politycznych a z takim mamy doczynienia, gdy strona przegrywająca podnosi katastroficzne argumenty typu „upadek systemu”, „upadek państwa” itp liczyć się można z delikatnie mówiąc nieszablonowymi metodami politycznymi unikniecia tego upadku.
    No bo mamy doczynienia z desperacją.

    Gdy się na to nałoży pospieszne, pazerne sięganie po ponadnormatywne przydziały sedziowskie do TK, nowele utajniające jego rozprawy czy zmniejszanie wymogów kwalifikacyjnych wobec sedziów to trudno się dziwić ludzkim wątpliwościom.

    W gruncie rzeczy cały problem sprowadza się do zaufania obywateli wobec TK. Jesli zaś się zamienia TK w polityczne targowisko to otwiera się pole do politycznych spekulacji.

  241. nemer

    wobec tak przekonywujacej i rzeczowej argumentacji, proponuje i zachecam abys drogi nemerze przy najblizszej okazji i gwoli pokazania swojej loyalnosci -pocalowal pana Dude – glownego klamczucha i pajaca RP – w d–e, potem mozesz powtorzyc cwiczenie z kolega Szczerskim i pania profesro Pawlowicz. Jak skonczysz z tymi balwanami mozesz poleciec po biskupach, proboszczach tudziez calej egzekutywie PiS. Nie zapomnij aby o prof Oko i Rydzyku. Powodzenia i radosci

  242. Szanowny Panie Pawle Markiewiczu,
    chciałbym Panu zwrócić uwagę, że to nie była moja argumentacja ale tygodnika „Polityka” z gościnności której właśnie Pan korzysta. Z mojego do Pana postu wyciągnął Pan wnioski absolutnie nie trafne więc proponuję, by Pan te rady dot. całowania Dudy w coś tam skierował pod właściwy adres, np. do zespołu tych, którzy odpowiadają tylko za zacytowane przeze mnie opinie.

    Byli to:
    Marta Rawicz, Wiktoria Nicałek, Wojciech Tumidalski i Marcin Jabłoński – zespół polityczny PAP, Danuta Żaczek – Polskie Radio, Małgorzata Naukowicz i Agnieszka Rucińśka – IAR, Renata Łęska i Mariusz Pietrasik – TVP Info, Tomasz Grzelewski – Superstacja, Brygida Grysiak, Agata Adamek i Michał Tracz – TVN24, Beata Lubecka i Dariusz Ociepa – Polsat, Marta Kurzyńska i Łukasz Szelecki – Polsat News, Anna Gielewska – Wprost, Michał Olech, Michał Kolanko i Łukasz Mężyk – portal 300polityka.pl, Agata Kondzińska – Gazeta Wyborcza, Wiktor Ferfecki – Rzeczpospolita, Łukasz Konarski – Radio Zet oraz Janina Paradowska i Anna Dąbrowska – POLITYKA.

    Pozdrawiam, Nemer

  243. nemer,

    przestan cytowac, zacznij myslec. Prawie kazdy debil moze przeczytac prawie wszystko ale sztuka krytycznego myslenia pozostaje nadal domena elity

  244. @Paweł Markiewicz
    Skoro Pan tak twierdzi Panie Pawle Markiewiczu, to wezmę to sobie do serca i spróbuję.
    Serdecznie dziękuje za radę i pozdrawiam, Nemer

  245. A Pan to elita może?

  246. Chór Wujów w natarciu na Nemera.
    I argumenty jakie merytoryczne, oj oj!

    I tak się zastanawiam co z tego mają poza zapluwaniem się – Duda został wybrany w wyborach powszechnych i nic tego nie zmieni, przynajmniej przez najbliższe 5 lat. Porażka boli, zgoda. Ale co da obrażanie innych uczestników bloga tylko dlatego, że mają różne zdanie?

  247. Rozwarstwienie jest zdecydowanie wyższe niż w Czechach Słowacji i Węgrzech.
    Dlatego porównywanie średniej dochodów daje falszywy obraz poziomu zycia większości obywatelii.
    Kraje, które nie poszly doktrynalna drogą balcerowiczowska mają być może trochę nizszy wzrost ogólny ale w zamian wyzsza jakość życia oraz wyzsza poziom zamoznosci przecietnego obywatela.

  248. Totalna bzdura, Falicz

    http://www.oecd.org/social/inequality.htm

    Nierówności dochodowe w 2012 wg. OECD (a nie jakichś gównianych hejtowskich źródeł).

    Proszę sobie odczytać (GINI):

    Polska – 30
    Węgry, Niemcy – 29
    UK – 35

    (Górne 10% do dolne 10%):

    Polska – 7,4
    Węgry – 7,2
    Grecja – 12,3
    UK – 10,5

    Poza tym nierówności dochodów, to nie to samo co nierówności płac.
    O płacach była rozmowa, płace w Polsce są rozłożone podobnie jak w Czechach i na Węgrzech. Mediana polskiej płacy jest wyższa niż w obu tych krajach.

    Na to też są źródła pochodzące z organizacji zachodnich. Także o jakości. Już kilkanaście razy linkowano artykuły o raporcie Boston Consulting Group. Passent pisze o tym w POLITYCE.

    Komu może zależeć na propagowaniu kłamstw o rzeczywistości w Polsce?

  249. Krasowe urwisko. W desperze rzucilo sie do obrony majestatu. Bombonierke albo majtki z elastilu wyslemy poczta.

  250. Polska jest obecnie w sensie strategicznym, także poprzez przekształcenia w naszej armii, w której przez lata rozwijano głównie komponent wojsk specjalnych i przystosowywano ją do działań ekspedycyjnych, marchią Stanów Zjednoczonych. W sensie ekonomicznym jesteśmy właściwie peryferiami gospodarki niemieckiej. W sensie prawno-instytucjonalnym i politycznym jesteśmy zaś częścią nowego typu podmiotu wykraczającego daleko poza formę organizacji międzynarodowej – Unii Europejskiej, na rzecz której dokonaliśmy cesji całego szeregu niegdyś suwerennych prerogatyw. W istocie jesteśmy poddani przemożnym wpływom, z pewnością nie są to jednak wpływy Moskwy.
    http://www.kresy.pl/publicystyka,analizy?zobacz/kurtyna-w-gore-zagrajmy-dobra-role
    =============

    Przy okazji szczytu w Rydze i szczytowania w sprawie Ukrainy, taki celny passus na temat Polski się trafił…….

  251. Poniekąd, niczym literacki pierwowzór, Polska odgrywa w na scenie międzynarodowej rolę harcownika na posyłki. W gruncie rzeczy bowiem z takiej jej polityki korzyści odnoszą jedynie USA, dla których konflikt na Ukrainie jest zręcznie rozgrywanym polem zapędzenia Moskwy do odpowiedniego szeregu w rysującej się wielkiej konfrontacji z Chinami, a co najmniej poważnego osłabienia Rosji w sytuacji gdy jak na razie bliżej jej do Pekinu. Oczywiście konfrontacja Unii Europejskiej i Rosji znacznie ułatwia Amerykanom wciągnięcie tej pierwszej do transatlantyckiej strefy wolnego handlu, która na powrót umocni hegemonię Waszyngtonu w Europie a Polskę obróci w peryferię peryferii. Właściwa polityka upodmiotowienia naszego kraju polegać powinna nie na obronie przed nie grożącą nam rosyjską okupacją, lecz na odzyskiwaniu suwerenności z rąk formalnych i nieformalnych struktur mających swoje centra na zachodzie, w tym na obronie przed ekonomiczną eksploatacją, która przyniosła nam społeczną ruinę w postaci masowej emigracji do centrum systemu gospodarczego, w którym pełnimy rolę rolniczego zaplecza i zagłębia taniej siły roboczej. Formułowanie tego typu wniosków jest o tyle łatwe, że jedno państwo Europy Środkowej od kilku lat prowadzi już taką suwerenną politykę z pełną konsekwencją. Jak do tej pory przynosi ona znaczne korzyści jego obywatelom. W Budapeszcie potrafią sobie jednak wyobrazić swoje państwo jako coś więcej niż czyjeś przedmurze.
    ===================

    Mamy wprawę w umieraniu za CUDZE interesy…..
    Węgry i Słowacja dbają o własne.

  252. Teraz Polska wybrała prezydenta, który chce postępować zgodnie z węgierskim modelem. Andrzej Duda – kontynuuje „Foreign Affairs” – już w swojej kampanii zaznaczył, że chce podążać ścieżką Orbana. Tak jak on, chce opodatkować zagraniczne banki i sieci handlowe, opóźnić wejście Polski do strefy euro itp. Polska dość ma baniek spekulacyjnych dotyczących cen nieruchomości, nierówności i braku szans rozwoju dla wielu. „Wszystkie oczy są teraz zwrócone na Dudę. Jeśli jego partia Prawo i Sprawiedliwość wygra wybory parlamentarne w październiku i uda się jej zmienić politykę gospodarczą, to możemy spodziewać się nowej ery gospodarczej w Europie Wschodniej, w której polityka neoliberalna zostanie zastąpiona polityką etatystyczną, mającą na celu utrzymanie pełniejszego zatrudnienia, zwiększenie bezpieczeństwa społecznego i państwowych inwestycji” – podkreślają autorzy. „Europa Wschodnia zacznie być postrzegana jako region, który poznał granice neoliberalizmu. Biorąc pod uwagę niezwykłe doświadczenia tych krajów zarówno z komunizmem, jak i reformami rynkowymi, to może skłonić inne państwa do podążania drogą etatyzmu” – czytamy w „Foreign Affairs.”
    http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/foreign-affairs-wieszczy-koniec-neoliberalizmu-w-polsce
    ================

    Też interesujące…

  253. Bar Norte
    2 czerwca o godz. 23:31

    Mój komentarz
    Obwieszczanie, że zmiany wprowadzone do Ustawy o Trybunale Konstytucyjnym uprawniają Marszałka Sejmu, czy sam Trybunał do „zawieszenia prezydenta” na posiedzeniu tajnym i w niepełnym składzie, jest sprzeczne z Konstytucją, z prawem w ogóle. Usprawiedliwianie szerzenia plotek na temat zmian w ustawie o TK jakoby działaniem ustawodawcy polegającym na „otwieraniu pola do politycznych spekulacji” jest nieadekwatne do rangi problemu.
    Pzdr, TJ

  254. @mag
    „Kto nie umie zorganizować i wygrać kampanii, jest duże prawdopodobieństwo, że nie będzie umiał zarządzać krajem” – usłyszałem dzisiaj rano w TOK FM.
    Jest w tym coś…

    Było także o tym, że dziennikarze prowadzący rozmowę dwóch polityków, nie weryfikuję jakichkolwiek bredni, która przedstawia któraś strona, a przecież mają słuchawki w uszach i mogliby mieć (jeśli sami nie są przygotowani) „podłączonego” specjalistę-konsultanta.

    Pomyśl ‘mag’, jak optymistycznie będzie na blogu, jaka będzie piękna, rozwijająca się Polska, po zwycięstwie jesienią PIS.

    Pozdr

  255. @Andrzej Falicz
    Ilekroć podajesz jakieś dane, mam uczucie deja vu. Przypomina mi to propagandę PRL w Trybunie Ludu.
    Nieliczni, ostatnio ‘Muszynianka’, mają ochotę weryfikować podawane przez Ciebie liczby.
    Mimo, że dobierasz je, jak komunistyczny politruk, który przedstawiał świat zachodni jako miejsce nędzy i rozpaczy, to jeszcze mijasz się ze statystyczna prawdą.

    Mam prośbę ‘Andrzeju’ – podawaj źródła.
    I czasami sypnij czymś optymistycznym na temat Twojej Ojczyzny.
    Już za kilka miesięcy będzie całkiem Twoja.
    Pozdr

  256. wiesiek59
    3 czerwca o godz. 8:51
    Można pisać różne niby analizy , ale przede wszystkim trzeba mieć pamięć tego co już było. PiS już rządził i wiemy jak zrealizował swoje zapowiedzi. W większości jeżeli dotyczy gospodarki zrobił na opak niż głosił. W pozostałej sferze zaczął iść w kierunku państwa policyjnego, i wykorzystującym sądy i aparat policyjny dla rozprawiania się z przeciwnikami politycznymi.
    Duda jak się okazuje kłamał jak typowy przedstawiciel tej partii by wygrać , teraz pokazuje e jest wiernym sługusem Jarka. Zupełnie nie można wierzyć że będzie tak jak informują.

  257. Warto przeczytac. Ale przekonanych nie musi przekonywac, a tych *niepokornych* nie przekona, ale co szkodzi sprobowac
    http://wyborcza.pl/1,75968,18041385.html#MTstream

  258. stasieku
    3 czerwca o godz. 9:13
    @mag
    „Kto nie umie zorganizować i wygrać kampanii, jest duże prawdopodobieństwo, że nie będzie umiał zarządzać krajem” – usłyszałem dzisiaj rano w TOK FM.
    Jest w tym coś…
    Mój komentarz
    Przypomina mk się casus Tymińskiego. W apogeum jegop,popularności obywtele wyborcy argun-mebntowali – on jest przedsiębiorca, on się dorobił i wie jak to zrobić, on jest praktykiem, on nam da, bo wie jak zarabiać. Rózne są uzasadnienia, lecz porównywanie biznesu z polityką dla mnie brzmi fałszywie. Krajem asie nie zarządza, lecz rządzi. Rządzenie z popzycji polityka, to zupełnie co ionnego, co zarządzanie z pozycji administracyjnej lub biznesowej.
    Porównywanie orzeszków z jabłkami ma w tym przypadku mały sens.

    Oczywistym jest, że premier, czy inny ważny polityk, powinien mieć umiejętności zarządcy, lecz polityk zarządza wieloma bardzo różnymi sprawami, polityk działa w demokracji, a przy tym musi się liczyć z ekonomią oraz z reakcją wyborców, co narzuca mu mnóstwo ograniczeń, a nie w firmie, gdzie podstawowym środowiskiem jest ekonomia, polityk powinien mieć koncept na każda okoliczność, polityk jest stale na widelcu, musi stale zabiegać, przewodzić, zjednywać, dbać o notowania, zjednywać innych, itd. nie mając takich narzędzi do zrządzania jak np. dyrektor spółki.
    Pzdr, TJ

  259. Ewa-Joanna

    Droga Joanno, jest wielka roznica miedzy roboeniem komus wody z mozgu i obrona wlasnych koncepcji. Robienie wody z mozgu polega na przeknywaniu ze biale to czarne, woda jest sucha a Duda wygral bo byl lepszy a nie dlatego ze klamal. A ze go wybrali to fakt, tyle ze przejsc do porzadku dzienego nad tym strasznym faktem nie mozna bo w kolejsnych wyborach moze nam sie pojawic jakis katabas i tez wygra

  260. Nemer, 3 czerwca o godz. 0:39

    „Elyta” to ja nie jestem ale umiem liczyc i kojarzyc fakty.

  261. Muszynianka,
    Nie slizgaj sie po wierzchu problemu stosujac typowe wymyki.
    Polska ma najwyzszy wskaznik rozwarstwienia w Europie.

    i jak to w koncu jest… kto decyduje , ktore zrodla sa gowniane a ktore nie.
    Zgaduje, ze Ty.
    \I Balecerowicz.

    Chodzi o wynagrodzenia.
    I nie mam ochoty wchodzic w zastepcze przepychanki.

    Jezeli masz ochote uczepic sie znaczenia slow wynagrodzenie i dochod to mozesz zrobic internetowy wyklad.
    Te terminy stosowane sa ogolnie jako wymienne. Chociaz!…
    Dochód – miara finansowa pożytków czerpanych z różnych źródeł.
    Wynagrodzenie – dochod za wykonana prace.

    Ale w praktyce –
    Gdyby komus sie chcialo i mial mozliwosci obliczenia wszystkich dochodow uzyskiwanych przez najbogatszych z najrozniejszych zrodel… roznica bylaby wyzsza.
    Gwarantuje!
    W praktyce – firma jedzie na stratach i jest zarejestrowana na zone lub wujka inwalide.
    Kieruje nia jedynie …biedny pelnomocnik.
    Albo samochod i dom jest firmowy i sie nie liczy.
    Albo…itd.
    Sama nie wiesz chyba jaka dzungle stworzyl w Polsce przyslowiowy Balcerowicz albo udajesz.

    TVP INFO:
    „Obecnie w krajach OECD średni dochód najbogatszych 10% obywateli jest około dziewięć razy wyższy niż 10% najbiedniejszych. Najmniejsze różnice dochodów są w Szwecji i Danii, gdzie najbogatsi podatnicy zarabiają około pięć razy tyle, co najbiedniejsi. Największe dwudziestopięciokrotne różnice dochodów między najbogatszymi, a najbiedniejszymi rodzinami są w Chile i Meksyku.

    Polska znajduje się w czołówce krajów o największym rozwarstwieniu społecznym, ponieważ średnie dochody najbogatszych Polaków są 13,5 razy wyższe niż dochody najuboższych obywateli naszego kraju.”…

    Przykro mi, ze uwazasz Telewizje Polska za hejtowskie i gowniane zrodlo.
    A zagraniczne jest na pewno lepsze… jak wszystko dla Balcerowiczowskich sierot.

    A Polska ma duzo wieksze rozwarstwienie WYNAGRODZEN (duzymi literami)
    niz Wegry, Czechy czy Slowacja.
    Zroznicowanie…dochodow tez ma wyzsze.

    „..Zgodnie ze średnią dla 30 krajów członkowskich OECD, przeciętne zarobki najbogatszych 10% obywateli badanych społeczeństw są niemal 9 razy wyższe od tych osiąganych przez najbiedniejsze 10%. Interesujące są efekty porównań na skalę międzynarodową pod kątem proporcji pomiędzy zarobkami najbogatszych i najbiedniejszych obywateli poszczególnych krajów. Socjalne gospodarki Szwecji i Danii charakteryzują się niewielkim poziomem rozwarstwienia. Bogaci zarabiają bowiem jedynie około 5 razy więcej niż biedni. Całkowicie odmienne konsekwencje wiążą się z funkcjonowaniem gospodarki Meksyku, a także liberalnej polityki gospodarczej Stanów Zjednoczonych. W krajach tych najbogatsza część społeczeństwa zarabia odpowiednio 25 i 16 razy więcej niż ich najbiedniejsi rodacy. Większość krajów unijnych charakteryzuje się dużo mniejszym rozwarstwieniem. Tym bardziej może zaskakiwać, czy nawet niepokoić wynik Polski: 13,5:1 na korzyść najbogatszej części społeczeństwa. Jest to najwyższy wskaźnik rozwarstwienia w całej Europie. Odbiega także znacznie od innych krajów Europy Środkowej, mimo pozornych podobieństw w sytuacji gospodarczej. …””

    Źródło: Growing Unequal? Income Distribution and Poverty in OECD Countries. OECD.
    http://wynagrodzenia.pl/artykul.php/wpis.1778)

    WSKAZNIK ROZWARSTWIENIA – Muszynianko

  262. To może dla odmiany ulubiony temat @tejota czyli UFO.

    W amerykańskiej bazie wojskowej ulokowanej na terenie Wielkiej Brytanii w 1980 doszło do ciekawego incydentu. Sprawę relacjonuje Nick Pope – przedstawiciel Ministerstwa Obrony Wielkiej Brytanii oraz bezpośredni świadkowie – żołnierze służący w tej jednostce. Dla anglojęzycznych. Oczywiście o ile cenzor puści.

    https://www.youtube.com/watch?v=SgucayRlc-U

  263. pawel markiewicz
    3 czerwca o godz. 10:44
    Na tym polega demokracja, że czasem wybierają kogoś, kogo nie lubimy. I guzik możemy z tym zrobić.
    Bo obojętnie jak będziemy gadać i kwękać fakt jest bezsporny: Duda te wybory wygrał. I tyle.

  264. Szanowny Panie Pawle Markiewiczu,
    że nie jest Pan członkiem „elity” to widać, słychać i czuć, stąd z niedowierzaniem zapytałem.
    Nie wiem więc co Pana upoważnia do dawania rad jak się stać członkiem elity. Wygląda to na jakąś megalomanię, bo skoro przyznał Pan, że nie jest członkiem elity, to swoje rady niech Pan sobie, w łaskawości swojej, włoży w buty o ile się obok słomy zmieszczą.

    Poza tym mam pytanie związane z tekstem znalezionym na jednym z portali: – Według informatorów PAP, „eksperckie zaplecze” będzie opierać się w dużej mierze na już istniejącej Radzie Programowej PiS, która pracuje nad uzupełnianiem programu partii.
    Na czele Rady Programowej stoi prof. Piotr Gliński, który w przeszłości był m.in. kandydatem PiS na technicznego premiera.
    W grupie ekspertów są m.in. prof. Jacek Czaputowicz (b. szef KSAP), prof. Antoni Kamiński (socjolog, b. szef Transparency International Polska), dr hab. nauk medycznych Krzysztof Krajewski-Siuda; dr Dariusz Kucharski (historyk, pracownik Służby Celnej); prof. Ewa Leś (politolog), prof. Witold Modzelewski (specjalista od systemów podatkowych), prof. Włodzimierz Pańków (zajmuje się m.in. socjologią pracy), gen. Roman Polko (b. szef GROM), prof. Krzysztof Rybiński (ekonomista), dr hab. Andrzej Waśko (b. wiceszef MEN), dr Przemysław Żurawski vel Grajewski (politolog, ekspert ds. polityki bezpieczeństwa i polityki zagranicznej).

    Czy widzi Pan tu jakiegoś katabasa?

    Pozdrawiam, Nemer

  265. tejot

    Piszesz:

    „Obwieszczanie, że zmiany wprowadzone do Ustawy o Trybunale Konstytucyjnym uprawniają Marszałka Sejmu, czy sam Trybunał do “zawieszenia prezydenta” na posiedzeniu tajnym i w niepełnym składzie, jest sprzeczne z Konstytucją, z prawem w ogóle. Usprawiedliwianie szerzenia plotek na temat zmian w ustawie o TK jakoby działaniem ustawodawcy polegającym na “otwieraniu pola do politycznych spekulacji” jest nieadekwatne do rangi problemu.”

    Mam dwie uwagi.

    Po pierwsze artykuł 117 przyjętego przez Sejm projektu ustawy o TK jasno mówi, że TK rozpatrywał będzie wniosek marszałka Sejmu na posiedzeniu „niejawnym”. Owszem, rozstrzygnięcie ma nastapić w składzie rozszerzonym o szefów najważniejszych instytucji pństwa wraz z reprezentującym siłą rzeczy nieobecnego prezydenta szefem jego kancelarii, ale posiedzenie ma mieć charakter „niejawny”

    Równocześnie proszę byś mnie zwolnił z trudu rozstrzygania różnic miedzy „niejawnym” a „tajnym”.

    Druga uwaga ma charakter szerszy. To co nazywasz „szerzeniem plotek” jest najnormalniejszą dyskusją nad nowelizacją prawa. Wolność tej dyskusji gwarantuje zresztą obywatelom samo prawo – konstytucja. Więc nie ma co sie zżymać na tę dyskusję, nie ma co się unosić czy kpić tylko trzeba argumentować, tłumaczyć swoje racje

    Dlaczego ta dyskusja charakteryzuje się wysokim poziomem nieufności wobec rządzących pisałem nocą.

    Dodam, że praktyka polityczna nauczyła tej nieufnosci obywateli. Zwykle bowiem upadający obóz władzy, na pożegnanie, fundował obywatelom budzące głebokie kontrowersje akty prawne.
    Przypomnę sprawę konkordatu, który wrzuciła w podobnych okolicznosciach na grzebiety obywateli ostatnim rzutem na taśmę pewna upadajaca koalicja rządząca. Konkordatu z którym od 20 lat bez powodzenia się męczymy.
    Trudno więc się dziwić, że pospieszne procedowanie ustawy o TK bulwersuje obywateli.

    Jak pisałem wcześniej jedynym sposobem uspokojenia emocji wokół tworzonego prawa jest zwiększenie zaufania obywateli do instytucji tworzących i wykonujacych to prawo. W tym przypadku do parlamentu, jego marszałków i TK.

    O parlamencie mi sie nawet nie chce pisać.
    Natomiast jesli chodzi o TK to odsyłam do tekstu „Jak sejm zepsuł TK” Ewy Siedleckiej z GW, który zalinkowałem wczoraj Pilznerowi.

    A przypomnę, że na początku lat 90, jeszcze przed 20 laty, TK był instytucją powszechnie szanowaną przez obywateli, obdarzoną zufaniem zaś jego sędziowie stanowili elitę prawną RP.

  266. Z interii dot. fotowoltaiki:
    Z danych Instytutu Energetyki odnawialnej wynika, że jeśli chodzi o moc zainstalowaną, czyli łączną moc instalacji funkcjonujących w sieci i poza siecią, to tylko do kwietnia zainstalowano w Polsce 12,7 MW nowych mocy. Dla porównania – w całym 2014 r. ten przyrost wyniósł 15,7 MW, czyli niewiele więcej.

    Prognoza Instytutu robi jeszcze większe wrażenie. Producenci fotowoltaiki przewidują bowiem, że w 2015 r. sprzedadzą paneli słonecznych na 100 MW. Kupują głównie mali konsumenci, dużych wstrzymuje prawo.

    Ciekawe czy przed końcem kadencji obozowi szkodnictwa uda się coś zepsuć w tej sprawie i ten trend budowania bezpieczeństwa energetycznego Kraju przez indywidualnych inwestorów uda im się wyhamować, bo atak mafio-lobbystów jest kontynuowany.

  267. maciek.g
    3 czerwca o godz. 9:37

    To co w sferze werbalnej, to nadbudowa.
    To co w sferze prawnej, gospodarczej, to baza.
    Lecąc starymi kryteriami……

    Jaka będzie różnica, sami sie przekonamy po tych klasycznych 100 dniach.
    Na razie jedynie słowa.
    Jakie będą czyny?

    Na razie trwa nagonka medialna tych którzy nieoczekiwanie stracili pewność jutra.
    I zabezpieczanie tyłów poprzez różne inicjatywy legislacyjne, rozdział posadek, ewakuację na z góry upatrzone pozycje.
    Duda włożył kij w mrowisko.
    Co ma pewien aspekt pozytywny.
    Umowy śmieciowe tyczą również posłów, czego zdawali się nie dostrzegać.
    Zagrożone są kredyty, szkoły prywatne ich dzieci, pozycja społeczna.
    Czyli coś co zafundowali zwykłym obywatelom.
    To cenne- dla nich- DOŚWIADCZENIE.
    Może skłoni ich do większej empatii?

  268. Joanna,

    Ja nie o demokracji bo ta szanuje i lata temu ZOMO walilo mnie po tylku palami za ta wlasnie. Mnie idzie o to zeby nareszcie nasz szanowny wielki , przez boga wybrany, najzdolniejszy posrod zdolnych – narod zaczal uzywac mozgu jak juz zabiera sie za wbieranie. czy to takie skomplikowane?
    Cos musialbo byc na rzeczy z nami slowanami juz za czasow imperium rzymskiego skore nie uwazali nas za material niewolniczy. Chyba czuli ze jestsmy niereformowalni. A szkoda. Moze bysmy sie czegos nauczyli jak Francuzi, Austriacy czy Anglicy

  269. Bar Norte
    3 czerwca o godz. 11:47
    tejot
    Druga uwaga ma charakter szerszy. To co nazywasz “szerzeniem plotek” jest najnormalniejszą dyskusją nad nowelizacją prawa. Wolność tej dyskusji gwarantuje zresztą obywatelom samo prawo – konstytucja. Więc nie ma co sie zżymać na tę dyskusję, nie ma co się unosić czy kpić tylko trzeba argumentować, tłumaczyć swoje racje

    Mój komentarz
    Głośne sugerowanie na blogu EP, ze nowa ustawa o TK jest tak spreparowana, by umożliwić zawieszenie prezydenta na posiedzeniu tajnym TK w składzie ograniczonym i pod byle pretekstem, takie ogłaszanie nie jest „najzwyklejszą dyskusją nad nowelizacją prawa”, tylko pomówieniem, plotką, insynuacją i co tam jeszcze.
    Wolność słowa nie zabrania głoszenia plotek ani określania pomówień dyskusją.
    Sądzę, że produkowanie się z takimi rewelacjami na EP, to jednak pomyłka w adresie.

    Akcentowanie niejawności posiedzenia TK w tej sprawie nie zmienia faktu, że insynuacja jest insynuacją, plotka plotką. Bo nie najważniejsza jest niejawność, lecz wskazywanie w tej insynuacji na preparowanie Ustawy przez parlament po to by znieść prezydenta z urzędu pod byle pretekstem.
    Pzdr, TJ

  270. @tejot, 9:55
    Chyba nie warto, ‘tejocie’, rozważać warstwy semantycznej zacytowanego fragmentu. Myśl tam zawarta jest skrótem, a jej sens jest prosty jak konstrukcja cepa.
    Aby rządzić/zarządzać czymkolwiek, także państwem, a więc zespołem odpowiedzialnie dobranych ministrów, trzeba być człowiekiem inteligentnym, uczyć się na błędach, najlepiej mieć w karierze jakiś poważny epizod biznesowy. Dlaczego biznesowy, ano dlatego, że „ekonomia głupcze!”

    Wszyscy wiemy, że odpowiedzialny przedsiębiorca, nie zatrudni kumpla/pociotka, jeśli ten nie rokuje dobrze w swojej funkcji.
    Tusk popełnił całą masę błędów kadrowych, bo miał naprzeciwko Millera z SLD i prezesa z PIS, dwóch staruchów, którzy w szerokim kręgu elektoratu wzbudzali jeszcze mniej sympatii.

    Masz absolutną rację w ostatnim akapicie, a także w stwierdzeniu, że przywódca polityczny ma czasami trudniej niż przedsiębiorca.
    Dodam w tym miejscu zastrzeżenie: w zależności od skali.

    Mr Blatter z pewnością mógłby rządzić dużym krajem.

    Zostawmy kampanie prezydencką. Wrócę na sekundę do eksploatowanej przez Ciebie akcji Smoleńsk.
    PIS ogłaszał we wszystkich mediach, że rząd coś ściemnia. PISowska prokuratura przedłużała śledztwo, a na rzadkich konferencjach, przyparta do muru przez media, mówiła ‘Seremetem’, że „na zamach nie ma dowodów”. Niby taki język prawniczy używała niezależna prokuratura.
    Ponieważ na „nieistnienie Boga” też nie ma dowodów, wierni modlą się na wszelki wypadek.

    Zauważ, że kiedy wyrok sądu korzystny dla PIS, zapada cisza, no comments. Kiedy coś nie po myśli PIS, to wszędzie wrzask, że sądy ulegają naciskom rządzących. Niezależna od rządu prokuratura też rzekomo przedłuża śledztwo, bo coś ukrywa. Wybory samorządowe sfałszowane, a wybory prezydenckie były uczciwe.
    Nikt nie wyjaśniał, że w Polsce głosy zlicza się komisyjnie, na piechotę, a komputer przetwarza dane dla zbiorczych prezentacji/analiz.

    W poradnikach marketingu biznesowego stoi jak byk, że budowanie firmy na obsikiwaniu konkurencji, prowadzi w dłuższym okresie na manowce. Trzeba w swoich prezentacjach podkreślać pozytywne cechy własnego produktu, tak, aby klient sam domyślił się, że tych cech nie dostania u konkurenta.

    Pozdr

  271. @pawel markiewicz
    3 czerwca o godz. 12:47

    No to masz czas do listopada aby naród podszkolić. Do roboty się zatem bierz zamiast na blogu narzekać!
    Dobranoc.

  272. @Lewy, 9:48
    Przeczytałem ten zalinkowany tekst i po raz któryś nie mogę zrozumieć, dlaczego Platforma zapomniała o SKOKach, a zajęła się odpieraniem idiotycznych zarzutów dot. fałszowania wyborów, braku wraku, przedłużającego się śledztwa
    Dlaczego Macierewicz chodził po gminach i kłamał, że Komorowski namawiał Komisję Wyborczą do czegoś tam, a gadające głowy PO nie zgłosiły zarzutu o pomówienie do prokuratury.

    Słyszę od rana, że p. Kopacz jest niekwestionowanym przywódcą, podobno pokazała energię na zabraniu klubu PO.
    PP Kopacz, Kidawa-Błońska, Pitera poprowadzą do zwycięstwa w starciu z Jackiem Kurskim, pp Wróbel i Kempą…

    Platforma jakby nie rozumiała, że w dzikim otoczeniu, zachowanie kulturalne a nie adekwatne, to porażka.
    Mieli Palikota i Niesiołowskiego, teraz maja Niesiołowskiego i pewnie go uciszą do jesieni. Reszta na obelgi odpowiada „ę”, „ą”.
    Platforma bojówek nie wyśle na spędy wyborcze PIS, nie deleguje „paprykarza”, „młodego bezdomnego za 2 tys/miesiąc”, aby zadać kretyńskie pytanie „jak żyć” i potem na tym jechać w mediach.

    Mam dwoje dzieci w wieku prekariatowym, one się nawet wstydzą pytać o to ojca. Widocznie mają w genach leninowski pogaj: „uczyć się, uczyć się”.
    Na miejscu polityka odpowiedziałbym krótko: ucz się chińskiego i przestań żreć sushi.
    W sąsiednim mall’u gdzie często robię zakupy stoi zawsze ogromna kolejka prekariuszy przed stoiskiem sushi. Wszyscy mają otwarte smartfony i pewnie szukają w Internecie odpowiedzi na pytanie „jak żyć?”.
    Ja jadałem cynaderki w dawnym Supersamie.

    Minęła 14:00, zaczynają grać ćwierćfinały w Paryżu.
    Nara

  273. tejot

    Nie podzielam twojej krytycznej opinii o dyskusji n/t zmian w ustawie o TK.

    Biorąc pod uwagę realia polityczne RP taka dyskusja jest uprawniona i zrozumiała. Trudno się dziwić nieufnosci komentatorów i szerokiemu interpretowania skutków przygotowywanych zmian.

    Na kanwie tej dyskusji przypomina mi się historia sprzed lat, gdy ustepujący prezydent najpierw poufnie, w gronie najwyższych czynników państwa (od kilku dni ujętym w projekcie ustawy o TK) oskarżył premiera o zdradę stanu. Premiera, który był najbliższym współpracownikiem jego zwycięskiego rywala w walce o prezydenturę. Potem zaś zausznik ustępującego prezydenta oskarżył powtórzył publicznie, przed parlamentem owe oskarżenia a insynuację snuć się zaczęły również wokół elekta.

    Jak dziś myslę cała akcja (dotąd niewyjasniona) miała unieważnić elekcję.

    Ten prezydent od insynuacji oficjalnie uznawany jest za „ojca załozyciela” III RP i hucznie honorowany przez rządzące krajem od 8 lat władze.

    W takich realiach politycznych dyskusje blogowe na które się zżymasz moim zdaniem mają pełne uzasadnienie.

  274. wiesiek59 3 czerwca o godz. 12:39 pisze: Duda włożył kij w mrowisko.

    Wieśku59,
    i to jak! Nawet zrozumiała to „rzecz martwa”, czyli wytwór Empresa Brasileira de Aeronáutica S.A.

    Jak wiadomo dość powszechnie, chociaż niekoniecznie zauważył to może Gospodarz bloga, Duda napluł na buty neobanderowskiemu prezydentowi Ukrainy. „Ustawił” w ten sposób politykę wobec Ukrainy do wyborów i obóz platformerski ponieważ ten został skompromitowany wydarzeniami w Wierchownej Radzie po wizycie Komorowskiego.
    Teraz, jakiekolwiek gesty wobec Ukrainy ze strony Rządu, Sejmu czy samej PO są jak kolejny gwóźdź do trumny tego sejmowego układu i Rządu.

    Sprytnie na pierwszy plan wystawiany jest do „tefałenu” były grajek z kapeli Rydzyka, czyli to „eseldowskie” wunderwaffe, ten, no … Wenderlich, żeby przykryć prawdziwe przyczyny ostrego hamowania niegłupiego latawca, który wiedział co robi, czyli dlaczego hamuje.
    No bo powiedz, czy fajnie by było teraz omawiać w mendach „głównego nurtu” co z Czechami uzgodniono w kwestii pomocy dla Ukrainy? – bo taki miał być temat spotkania? Jakoś ten temat pomocy ukrył się i dzisiaj drugą najważniejszą wiadomością poza prezentacją „wunderwaffe” z „eselde” pokazuje się jeszcze podobną z Platformy gawędziarkę – Radziszewską.

    Tak, że Wieśku59, myślę sobie, że Duda nie tylko włożył kij w mrowisko ale też zmusił przeciwników politycznych do tańca takiego jak im dudy grają i posiłkują się przy tym kaczym metronomem.

    Wczoraj najważniejszym tematem „tefałenu” był ojczym Kardaschianek, który przerobił się jak ten stary komuch Bęgowski na jakąś Ankę czy inną,(która to Anka zwiała z miejsca drogowej kolizji) a nie temat jaki przyświecał Sikorskiemu w planowanej wyprawie do Czech.

    Jestem pewien, że wszystkie znaki na niebie i Ziemi wskażą, że przyczyną ostrego hamowania był tylko prędkościomierz a jak ktoś nie uwierzy, to będzie z pewnością mógł mieć do wglądu ekspertyzę w tej sprawie podpisaną być może przez samą generał Anodinę.

    Pozdrawiam, Nemer

  275. @stasieku , @Lewy , @tejot i
    wszyscy zdrowrozsadkowo myslacy .

    Jak juz zauwazyl @P.Markiewicz i
    @maciek g. , NAROD dal sie ponownie nabrac !

    Na bazie lgan , klamstw i zwyklego przekretu politycznego , oszust Duda
    zostal calkowicie legalnym prezydentem RP .
    I nic tego nie zmieni , takie bowiem mamy ustawodawstwo w Polsce .

    Mnie jednak ciekawi inny aspekt tego „wyboru” rodakow .

    Jak musi sie czuc przecietny polski
    obywate , obojetnie czy wybieral czy tez nie wybieral , majac juz dzis swiadomosc ze przez najblizsze 5 lat
    bedzie Polska rzadzil oszustw i
    klamca ?

    Cale 5 lat z reka w nocniku ?

    Brr ! a i pozycja niewygodna ,
    no i ten smrod !
    Nie do zniesienia !

    Poplemniki.

  276. la lura!
    3 czerwca o godz. 15:06

    Naród się nie nabrał, bo ZAWSZE będzie popierał nominata pana Rydzyka i Kaczyńskiego.
    Natomiast SPOŁECZEŃSTWO miało dość rozwiązywania przez klasę polityczną jedynie własnych problemów i zagłosowało przeciwko stagnacji.
    A to spora różnica.

    Co do kłamstw, są immanentną cechą polityków.
    Pozostających bezkarnymi do czasu następnych wyborów- co najmniej.
    Kłamstwo skutkujące śmiercią kilkuset tysięcy ludzi, czy korupcją na szczytach władzy, to norma. Czymś niespotykanym wydaje sie jedynie naiwniakom.

  277. Bar Norte
    3 czerwca o godz. 14:17
    tejot
    Nie podzielam twojej krytycznej opinii o dyskusji n/t zmian w ustawie o TK.

    Mój komentarz
    Bar Norte, nie oceniałem dyskusji o prawie, tylko kalumnię, plotkę, pomówienie wrzucone na blog (zawieszenie prezydenta przez TK pod byle pretekstem) przez Ciebie sugerowane jako dyskusja.
    Pzdr, TJ

  278. „ZGRAJA” pieje jak koguty o poranku na wsi !

    Te wszystkie @Falicze , @Nemery ,
    @Z.B.I.G – i omal sie nie zachlysna
    tym pyrrusowym zwyciestwem !

    Jeszcze nie wiedza biedacy , ze puszka Pandorry czeka na otwarcie !

    Sie serdecznie usmieje , gdy cala ta
    ZGRAJA , po roku od dzis liczac bedzie nam slala lamenty izlozeczenia na temat „lisa” Dudy .

    Poczekajmy na zbawienne efekty dzialania czasu .

    Ponoc leczy rany i otwiera oczy .

    Pytanie : czy u wszystkich ?

    Poplemniki.

  279. tejot

    Próba zawieszenia czy zawieszenie prezydenta pod byle pretekstem jest całkiem mozliwe w realiach prawnych i politycznych RP.
    Sporo o tym wyżej napisałem.

    Nie widzę więc powodu by nad mozliwoscią takiego przebiegu zdarzeń nie dyskutować.

  280. @wiesiek59 , 15:18

    Wiesiu , narod sie dal nabrac po raz kolejny !
    Widocznie to taka cecha genetyczna.

    Podobnie jak cecha na 100 % genetyczna jest wiara narodu w
    takich szamanow jak Rydzyk ,
    Jarkacz czy Macierewicz .

    Pogratulowac genow !

    Poplemniki.

  281. stasieku
    3 czerwca o godz. 14:12

    Mój komentarz
    Stasieku, polityk tym się różni od przedsiębiorcy, że agenda polityka jest bardziej różnorodna, barwna – od białej poprzez różową do czarnej, po drugie prawa jakie rządzą działalnością przedsiębiorstwa, jego wynikami, mają w przeważającej mierze charakter rynkowy, chyba, że to jest przedsiębiorstwo takie, jak FIFA, finansowanie ze wszystkich stron i wodzem może być każdy wyedukowany spryciarz, oczywiście powinien to być macher dużej klasy.

    Działalnością rządu rządzą prawa rynku, prawo państwowe, prawa społeczne, prawa rywalizacji o władzę, zasady rządzenia przyjęte w danym państwie (m.in. tradycje i zwyczajowe normy), otoczenie nie tylko ekonomiczne, ale i polityczne, także międzynarodowe oraz łaska pańska (obywatele), która na pstrym koniu jeździ – dziś go noszą na rękach, jutro wdepczą w błoto, oplują i podpalą dom jego, itd.

    Polityką rządzi bardzo dużo czynników niewymiernych, znacznie więcej niż przedsiębiorstwem, bardzo wiele słabo przewidywalnych zmiennych wpływa na rezultaty działań premiera, znacznie więcej niż na wyniki działań menedżera.
    Tym się z grubsza różni rządzenie państwem od rządzenia przedsiębiorstwem. Menedżer może być zarządcą, ekonomem i trochę ojcem dla zespołu. Polityk musi być zarządcą, ekonomem, wrogiem i przyjacielem komu trzeba, szamanem, wodzem, kapłanem i zdobywcą, dziś bezwzględnym taktykiem jutro w tym samym miejscu układnym negocjatorem, mieć słuch jak pies wartownik, spryt jak kot płotownik, skórę jak nosorożec, renomę i tajemniczość jak jednorożec. Inaczej nici z rządzenia.
    Nie widzę ani jednej tego rodzaju cechy u prezydenta-elekta (może coś na kształt duchownego w nim siedzi)
    Pzdr, TJ

  282. @Bar Norte , 15:30

    Bardzo gleboko wierze w twoje
    dobre intencje , aby oszusta odsunac od wladzy .

    Ale to praktycznie niemozliwe !

    Znasz taki casus prawny w ciagu
    ostatnich 100 lat w Europie ?

    Nie chce krakac , ale z tego co widze
    obywatele duzego kraju w Europie ,
    zapewnili niezle zycie i wszelakie przywileje , zwyklemu oszustowi .

    A jaki to kraj pewnie zapytasz ?

    Ano Polska wlasnie !

    Poplemniki.

  283. la lura! Wiesiek 59
    Oczywiście, że nasze społeczeństwo lubi być nabierane, bo… wyznaje zasadę swoistego płodozmianu.
    Najwyższy CZAS na zmianę, powiada wkurzone, i wtedy liczy się, kto da więcej. Nieważne, że zamiana na zmianę, która JUŻ była, nie jest zmianą, ale wiadomo – ludzie maja krótką pamięć, albo byli za młodzi, by cokolwiek pamiętać.
    Zmiany dopiero się szykują „na bazie” anarchistyczno-prawicowo-liberalnych Kukizow i Petrów. Lewica umarła, ale pewnie kiedyś powstanie „wyklęty lud ziemi”.
    Na razie czeka nas ostra jazda pod przewodem prezydenta elekta czerpiącego natchnienie do „podejmowania mądrych decyzji” bezpośrednio z Ducha świętego (jak wyznał właśnie w wywiadzie chyba dla GP) i ledwie dychajacego rządu oraz ustępującego prezydenta bula, po którym skaczą radośnie wszyscy od lewa do prawa.
    A len link podsyłam ku refleksji.
    http://natemat.pl/144537,gdyby-po-lepiej-placila-siedzialabym-cicho-mlodzi-glosuja-na-prawice-bo-taki-ich-nauczono-w-szkole

  284. http://m.pb.pl/3994858,61054,512-polakow-zamieszanych-w-ukrywanie-dochodow-za-granica?dimension=480

    Jak Polacy ukrywają dochody
    (wynagrodzenia za bardzo się nie da…)
    ciekawe ilu z tego wierzchołka góry lodowej (500-set polaków ukrylo na jedynie kontach HSBC prawie miliard dolarów
    ..
    Nazwiska dotąd nieznane?!)

    Ilu z nich należy do 10% najbiedniejszych?

  285. „Sorry, ale mamy taki klimat”

    Sirocco wieje – odpowiadam, nie gdy pytają „co się stało”, lecz „co się dzieje”. Sirocco, nieprzyjemny wiatr dołujący nastroje, chłodny, pełen pyłu i wilgoci, rujnujący widoczność; sirocco przynosi powietrze nieprzenikalne, lepkie, męczące. Najgorzej zmianę odbierają osoby starsze, „na wylocie” – ryzkowny to czas, gdy wieje sirocco. W „Tamtego lata na Sycylii” Marlena de Blasi pisze:
    Odwieczna plątanina mirtu, żarnowca, lebiody i tymianku rośnie na urwiskach, a jedynym dźwiękiem, jaki zakłóca wszechogarniającą ciszę, jest niepokojący szept sirocco.

    „Wiatr zmiany wieje” – rzecze Ryszard Petru.

    Nade wszystkim jest hejt, który zmiata ludzi i całe partie. Hejt nieopanowany w odbiorze, opłacony przed lub po wysłaniu. Hejt adresowany do odbiorców na różnych poziomach intelektualnych, powtarzanie kłamliwych danych, manipulacja informacją, ordynarność agresji słownej wobec osób na świeczniku – tego jeszcze nie było (na taką skalę). Na taką nawałnicę hejtu politycy nie znaleźli jeszcze metody reagowania – mówią Gości Passenta (TOK FM, 2-VI).

    Co jeszcze? Teoryjki rzucają różne, jedna jest chwytliwa, ale nie kupuję jej wcale. Teoryjka, że makro skala rozmija się ze skalą mikro – stąd problem mamy. Ależ tak było zawsze, po to są powieści, aby ująć problemy mikro skali, oraz raporty pełne danych statystycznych o społeczeństwie i ekonomii, aby pokazać ogólny obraz tej bitwy. Rzekomo jest rozziew między optymizmem płynącym ze wzrostu PKB i pesymizmem sytuacji na rynku pracy, relatywnie niskich płac, bezdusznych urzędów, niedostępnych pod różnymi względami. Ależ wzrost PKB zawsze wyprzedza obniżenie bezrobocia o wiele długich miesięcy. Dopiero teraz, w tych dwóch miesiacach, rynek pracy gwałtownie się poprawia. W TOK FM cytowali szefa urzędu pracy w Bydgoszczy, że tam bezrobocie spadło do 7 procent; i to nie przez rezygnację ze świadczeń i wyrejestrowanie, ani z powodu wyjazdu (na Wyspy), ale głównie z powodu otrzymania pracy tu, na miejscu.

    Skoro takie są opóźnienia w gospodarce, dlaczego RPP zwlekało z obniżeniem stopy procentowej w ub.r.? Deflacja już się utrwaliła w styczniu 2014, a oni zdecydowali się ruszyć stopy w dół o całe 9 miesięcy później – Belka i inne jastrzęby w RPP. Ostrożni byli, teoretyzowali, nie wyczuli zmiany pogody?

    Tyle o makro vs mikro. Bowiem wiodącą, wiarygodną teorią jest sytuacja młodego pokolenia, które słusznie jest wqrwione. Dr. Wigura opowiadała jak ludzie jej generacji – w połowie między generacją podbijającą kraj w 1990 roku i generacją o 25 lat w tyle, która jest bez szans na posady – oni dostali się nieco do instytucjonalnego żłobu, prawdopodobnie głównie na uczelniach, gdy zwolniły się miejsca po ludziach, którzy emigrowali na Wyspy za jeszcze lepszym zarobkiem w pierwszych latach po akcesji do UE w 2004 r. Teraz już mało kto wyjeżdżą, posady są zajęte.

    Także przez profesorów emerytów w wieku 75 lat – to już jest moja obserwacja w skali mikro – którzy potrzebują swoją geriatryczną kondycję poprawić wykładając, przepytując i psiocząc na młode pokolenia za ich brak szacunku dla profesury. „Traktuja nas jak byśmy pracowali w usługach!” – oburzają się – „a jakie mają słownictwo, brakuje im manier, horror!”.

    Młodzi są generacją najlepiej wykształconą w historii RP (od I do III z IV włącznie). „Niech jadą, niech emigrują” – ironizuje prof. Czapiński, ale pary nie puści, co naprawdę ma na myśli.

    Mnie się zdaje, że oczywiście budżetówka (szeroko rozumiana) nie może dać posad i zaoferować karier dla młodych. Może z wyjątkiem sektora opieki zdrowotnej, bo popyt na te usługi rośnie wraz z wiekiem demowyżu. Ale to się prywatyzuje. Na opiekę zdrowotną seniorów potrzebne są dodatkowe fundusze. Generalnie, szansą jest napływ dużych inwestycji, zwolnienie kapitału zaangażowanego w KWK i inne nieproduktywne sektory, ściągnięcie go nawet z zagranicy, tylko po to, aby utworzyć miejsca pracy w prywatnie zarządzanej gospodarce. I mozna skorzystać z presji innowacyjnej, która narasta, gdy rynek pracy się zacieśnia, gdy brakuje pracowników. Gdy inwestycja uzbraja lepiej miejsce pracy i lepiej za kwalifikowaną pracę płaci. To jest zjawisko w skali makro, która natychmiast przekłada się na skalę mikro.

    Tylko dynamizm gospodarki może uratować sytuację.

  286. Bar Norte chce dyskutować o hejcie

    PO II turze pojawiła się pogłoska, że Belka zrezygnuje (np. z powodów zdrowotnych), aby obecna peowska władza zdążyła mianować, zatwierdzić i usadowić nowego prezesa NBP. W jednej wersji, nowym prezesem miałby być sam Belka, po cudownym ozdrowieniu (o pielgrzymce Belki na JG nie snuto domysłów).

    Hejtem możemy się przerzucać, dementować bez końca … i po to jest hejt, aby odwrócić naszą uwagę od spraw dynamizowania gospodarki.

    Hejt jest częścią starego systemu, z PiSem, bez PiSu, ze Guzem, z P. Dudą, albo bez nich. Hejt jest ucieczką od rzeczywistej zmiany.

  287. Partia Republikanska w USA rzuca klody pod nogi Prezydentowi z Partii Demokratycznej od pierwszego dnia, zeby potem mowic niedoinformowanym wyborcom, ze Obama niczego nie dokonal.
    Przechodza tylko ustawy sluzace sponsorom obu stron jak TTIP i szpiegowanie obywateli. Korporacje przekupuja parlamentarzystow ( 20 tysiecy dolarow na kazdego republikanina na przepychanie TTIP bez zwyczajowej dyskusji- w radzieckim trybie przyspieszonym ) , zeby zmienic prawo na swoja prywatna korzysc.
    Wielorakie agencje policyjno-szpiegowskie, jak FBI,CIA,NSA , sa zmuszane do zlecania zadan prywatnym korporacjom , zmniejszajac coraz bardziej odpowiedzialnosc wykonawcow za naduzycia, bo subkontraktorzy na froncie za granica ( najemnicy w Afganistanie czy Iraku ) nie sa sadzeni wg prawa wojskowego,ale cywilnego, wiec grozba kary jest mniejsza.Podobnie jest wewnatrz kraju , gdzie rozni kolesie otrzymuja wielkie kontrakty na nadzor nad ludnoscia.

    Niespodziana utrata monopolu powoduje , ze styropianowcy beda sie starac pozmieniac prawo tak by moc uprawiac sabotaz wzgledem innych osrodkow wladzy-wszelkie mozliwe urzedy obsadzone sympatykami Sienkiewicza, Sikorskiego czy Schetyny-i praktycznie nie pozwolic na zadne reformy w kraju.
    Ustawiane sa PKW ( wszyscy ludzie prezydenta Bula ) , TK ( nowa ustawa o zawieszaniu urzedujacego prezydenta ) i na pewno wiele innych, robionych bardziej po cichu.
    Jesienna zmiana w rzadzie mogla by zmniejszyc niebezpieczny przechyl na prawa burte, a frakcja mlodszego pokolenia Dudy w koalicji z Kukizem i ewentualnie partia Razem ( w Grecji tez stworzono koalicje z antysystemowymi przeciwnikami ideologicznymi ) pomoze na skierowanie rozwoju dla dobra wiekszosci.

  288. http://www.for.org.pl/pl/a/3322,Zapowiedz-raportu-Nastepne-25-lat

    FOR (Balcerowicza) – po analizie i diagnozie – daje listę spraw do załatwienia. Więcej niż połowa dotyka raczej funkcjonowania państwa niż „boleśnie uderza” w obywateli. Wiele to kombinacja:

    * W raporcie FOR odniesiemy się również do kwestii związanych z opodatkowaniem nieruchomości – czyżby czytali Piketty’ego???

    * Liczbę stron dokumentacji podatku od towarów i usług (VAT) w Polsce szacuje się na 12 tysięcy. Przy takiej skali niemożliwe staje się uniknięcie niejasnych bądź sprzecznych zapisów (np. kopytka
    chłodzone i mrożone są objęte inną stawką VAT; przypisanie wafli do konkretnych stawek VAT zależy od zawartości w nich wody; występy estradowe są objęte różną stawką VAT, w zależności od tego czy świadczy je sam artysta, czy agencja koncertowa). Należy więc zmierzać w kierunku
    ujednolicenia stawek VAT.
    – istny „neoliberalizm”, czy intuicyjny zdrowy rozsądek.

    Itd.
    Nota bene obecna władza zrobiła wiele, m.in. likwidując wreszcie plagę „rencistów”. Pamiętam, jak kolejne rządy się nią parały, SLD/PSL, AWS/UW, SLD/PSL (nie pamiętam co w tej sprawie robił rząd PiS/SO/LPR). Mówi się, że rząd PO/PSL podniósł aktywność zawodową o 7 pkt procentowych. Czy to możliwe? Niewiarygodne? Szkodliwe i „neoliberalne”.

  289. Mag
    Jak Polacy głosują „nie tak jak należy ” to albo sa za starzy albo za młodzi albo ich nauczyli tego w szkole albo do tej szkoły za mało chodzili..
    Itd

  290. @Mag,
    Ty się tak nie stresuj, bo być może, gdy do władzy dojdą np. TACY politycy, którzy choć ze skrajnie różnymi poglądami ale potrafiący ze sobą rozmawiać, to Polskę na nogi postawią. Trzeba odebrać RP postkomuchom, postsolidaruchom i „klęczonom” różnej maści, czyli Millerom, Niesiołowskim, Błaszczakom, Kaczyńskim, Szejnfeldom itd. (wyobrażasz sobie by tych kilku potrafiło tak ze sobą rozmawiać, jak ci z linka?). Niech biorą RP tacy jak ci dwaj. Przynajmniej jako przeciwnicy nie sprawiają wrażenia kwiczących knurów.

    Nie miałbym nic przeciw temu, by to na bazie takich właśnie ludzi kreować władzę i w końcu chyba tak się może stać. Oby.

    Pozdrawiam, Nemer

  291. @mag ,15:55

    Moj komentarz dotyczacy naglej zmiany „biegunowosci” en passant ,
    czeka w „szafie wisielcow” .
    Tak sie porobilo ze podobnie jak w czasach „jedynie slusznego zdania
    KC PZPR” , mamy na blogu podobny pudding .

    Pudding to konsystencja bardzo wygodna – ani cialo stale , ani plynne .
    Zawsze sie mozna wytlumaczyc :

    „Nie plynalem w ta strone …”

    „Nie bylem betonem w tej kwestii…”

    Prawda ?!
    @magus , pudding ma najwygodniej
    na tym swiecie !

    Poplemniki.

  292. mag
    3 czerwca o godz. 15:55
    la lura! Wiesiek 59
    Oczywiście, że nasze społeczeństwo lubi być nabierane, bo… wyznaje zasadę swoistego płodozmianu.
    Najwyższy CZAS na zmianę, powiada wkurzone, i wtedy liczy się, kto da więcej. Nieważne, że zamiana na zmianę, która JUŻ była, nie jest zmianą, ale wiadomo – ludzie maja krótką pamięć, albo byli za młodzi, by cokolwiek pamiętać.

    Mój komentarz
    Bym wyraził to ostrzej – to nie pamięć decyduje, a brak zainteresowania państwem. Krajan na ogół nie interesuje państwo i polityka, bo to wszystko jest takie jakieś dalekie aż nie do zrozumienia. Chyba, że chodzi o kieszeń lub dotkliwe prawo, to zainteresowanie wybucha błyskawicznie, mnożą się podpuchy i protesty łuna protestu zapala się nad państwem. Lecz za chwilę słoma się spala, czas odpoczynku, relaks ogarnia Ojczyznę Umęczoną. Do następnego polityka z zapałkami, tzn. z zachętami antysystemowymi i obiecankami.

    Nadchodzi Kukiz lub inny wypchnięty z szeregu wkładacz kijów do mrowiska i wtedy wybuch, spazmy, nienawiść i zachwyt, pogróżki i apetyt na czereśnie, celebracja nowości, wskazywanie winnych, wielbienie obiecujących, odkrywanie na nowo świata, który był tuż obok, istniał, lecz nie interesował.
    Pzdr, TJ

  293. tejot
    3 czerwca o godz. 16:52
    … łuna protestu zapala się nad państwem…
    Lecz za chwilę słoma się spala, czas odpoczynku, relaks ogarnia Ojczyznę Umęczoną.
    ……………………………………………………………………………..
    Idąc tokiem „czarnej dziury vel wysysanie energii”, Umęczona już
    niedługo będzie czymś w rodzaju supernowej by po wyssaniu (się) zapaść się w karła (niekoniecznie czerwonego).

  294. Test numer 1

    Czy na tym blogu wolno nazwać redaktora Adama eSz. funkcjonariuszem?

  295. Test numer 2

    Czy na tym blogu otwartość poglądów demonstrowaną na portalu studioopinii.pl wolno porównać do stalinowskich skamienielin?

  296. Kukiz akurat fajny. Rozpieprzy to wszystko. Może na chwilę, ale zawsze.

    W jaki sposób rozpieprzy? Co może zrobić?

    Zawsze przyjemnie jest popatrzeć jak ojcowie narodu mają pełno w gaciach. Jacyś ludzcy się na chwile robią. Brakowało jakiegoś powiatowego, no sorry, lokalnego Robespierre’a. A potem sprytniejsi od niego utną mu głowę i założą jakąś porządną partię.

    Najbardziej mi się spodobała przemowa Kukiza po ogłoszeniu wyników I tury – przepiękna! Czysta niechęć, czysta nienawiść. Nie jest politykiem, polityk by się zachowywał zupełnie inaczej.

    Nie ma politycznego instynktu samozachowawczego?

    Nie ma. Dobry na pierwszą linię, ale potem gilotyna, czyli nagrywanie płyt i występy dla coraz starszej publiczności. „Zajebać ich wszystkich!”. Bardzo to jest dobre hasło. Wyjątkowo czytelne i aż dziw, że tylko 20 procent zebrał. W istocie jesteśmy łagodnym narodem. Robespierryzm w wersji light.

    Współczesna polityka jest spektaklem, grą osobowościami, a niestety Kukiz ich wszystkich osobowościowo przebił. Ograł ich jak aktor, który kradnie spektakl.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,141234,title,Andrzej-Stasiuk-Polska-to-kobieta-fatalna-Wiedzie-nas-ku-zgubie-ale-nie-chcemy-jej-porzucic,wid,17596874,wiadomosc.html?
    =================

    Stasiuk jak psychoterapeuta?
    Dobry jest……

  297. Test numer 3

    Czy na tym blogu wolno zamieszczać prześmiewcze komentarze internautów z GW porównujących organizację cywilizowanych państw z POlską?

  298. @tejot , 16:52

    Oczywiscie ze masz racje @tejocie !

    Narod w szponach KKK – lanu od
    966 roku naszej ery , nie jest w stanie samodzielnie myslec .

    Za ten „narod ” mysla ambony i inne wzniesienia KKK – lanu .

    To nie jest tak ze jak Czesi pogonili
    tego „czarnego luda” za wielka zasluga Jana Husa i pozostali wierni po dzis dzien , tym idealom , to
    „bratni kraj” ten fakt zaakceptuje i
    przyswoi do swoich realiow .

    To jest dla Polski i Polakow jeszcze gorzej !

    „Co ?! Czesi taaak !?
    To my akurat odwrotnie ! ”

    Taki jest typowo sarmacki sposob myslenia przecietnego Polaka .

    Czy oplacalny ?

    A to juz spytajcie sie samych siebie.

    Poplemniki.

  299. Gratuluję moderacji tego blogu ideowej czujności.
    Jak rozumiem moderator nie obawia się o kontynuację swoich wypłat po zmianie waadzy.

  300. Namer g.16:46
    Skąd ci przyszło do głowy, że ja się stresuję?
    Po postu wyrażam swoją opinię, ale ani przez chwilę nie roszczę sobie pretensji do posiadania jedynie słusznej prawdy, a tym bardziej bycia Pytią lub Kasandrą.
    Z końcówki twojego postu wnoszę raczej, że – wbrew pozorom- niewiele się różnimy w ocenie „całokształtu”.

  301. @Ludziska !

    Moj komentarz krytykujacy tajemnicze znikniecia pewnych dyskutantow tego b.ga ,
    wisi w „szafie wisielcow” od 16:26 .

    Pozniej zniknie i KRAJ bedzie przez to szczesliwszy !

    Ale demokracja !
    I to gdzie …

    Poplwmniki.

  302. Panowie,
    tak zażarcie dyskutujący o mozliwościach „zamachu” Marszałka Sejmu w porozumieniu z TK na urząd Prezydenta.
    Zalecam wnikliwe przestudiowanie treści Konstytucji Rp, z której dla ułatwienia i przypomnienia pozwolę sobie zacytować przepis odnoszący się do dyskutowanej sytuacji. Przepis ten stanowi podstawę prawną dla działań Marszałka Sejmu i TK w przypadku zaistnienia sytuacji w nim opisanej. ( Ustawa o TK zawiera jedynie normy kompetencyjne (kto) i proceduralne ( w jakim trybie ) rzecz może sie dokonać.

    Art. 131. 1. Jeżeli Prezydent Rzeczypospolitej nie może przejściowo sprawować urzędu, zawiadamia o tym Marszałka Sejmu, który tymczasowo przejmuje obowiązki Prezydenta Rzeczypospolitej. Gdy Prezydent Rzeczypospolitej nie jest w stanie zawiadomić Marszałka Sejmu o niemożności sprawowania urzędu, wówczas o stwierdzeniu przeszkody w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej rozstrzyga Trybunał Konstytucyjny na wniosek Marszałka Sejmu. W razie uznania przejściowej niemożności sprawowania urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej Trybunał Konstytucyjny powierza Marszałkowi Sejmu tymczasowe wykonywanie obowiązków Prezydenta Rzeczypospolitej.
    W świetle zacytowanego przepisu mozliwość dowolnego działania Marszałka Sejmu i TK to abstrakcja albowiem ten konstytucyjny przepis obowiązywał pod rządem starej ustawy o TK i będzie obowiązywał pod rządem nowej.
    Nowa ustawa o Trybunale Konsrtytucyjnym nie podoba mi się bardzo zarówno pod względem wprowadzanych zmian jak i czasu jej uchwalania ale moje zastrzeżenia i krytyczne uwagi akurat nie tego problemu dotyczą gdyż „w tym temacie” zasadniczych i groźnych zmian dla urzedu Prezydenta RO nie dostrzegam.
    PS. Nemerze, wbrew Twoim twierdzeniom – Konstytucja RP jednak reguluje to co cię tak niepokoi. I pod tym względem nic się nie zmieniło.

  303. Osobnik @zza kaluzy sie testuje !
    Kon by sie usmial !

    A „osobnik” nie powinien sie wczesniej przetestowac ?

    Oszczedzil by sobie rozczarowan i
    upokorzen .

    No , chyba ze „osobnik” takie doznania lubi !

    No to mamy samomasochiste na
    blogu !

    Poplemniki.

  304. Widzę, że wcześniej TJ sprawę – wydaje mi się – dostatecznie i ostatecznie ( mam nadzieje ) wyjaśnił. Mój spóźniony – jak się okazuije – wpis to dlatego, że nie siedzę „ciurkiem” przy komputerze a gdy zacząłem dzisiejszą „sesję” zauważyłem , że temat jest dalej „wałkowany” więc postanowiłem „wkroczyć” ze swoim – nie doczytawszy wpisów do końca.
    Przepraszam zatem.

  305. Wiesiek59

    Ciekawy wywiad ze Stasiukiem. Dzieki za podlinkowanie.

  306. @Lex , 17:36

    Wielkie dzieki za wyjasnienie aspektow prawnych , ewentualnego …

    Innymi slowy , Polacy sa skazani na tego typa na 5 lat .

    Jakos innej mozliwosci nie widze .

    Polska rzadzona przez klamce i oszustwa ?

    Tez brzmi (niejako !) du(r)nie )
    Albo sie myle ?

    Poplemniki.

  307. Wszystkim oburzonym polską tendencją na płodozmiany, chciałbym powiedzieć, że nie ma się czego wstydzić i że inne kraje też tak mają. Nic tak nie zużywa rządzących jak władza i potem rodzi się coś takiego, podobnego do powietrza morowego , co niby nie wiadomo skąd się wzioło , ale jest, niby zmiana.
    Polski problem polega tylko na tym, że do dyspozycji stoi wybór miedzy zarazą i cholerą i wszyscy udają, że nie wiedzą skąd się to wzięło , bo przecież oni tak nie mają.

  308. Lex
    3 czerwca o godz. 17:47
    Mój komentarz
    Lex, słusznie postąpiłeś zamieszczając odnośny artykuł konstytucji oraz komentarz od siebie na temat przeszkód w sprawowaniu urzędu prezydenta, który to temat jest reklamowany dość złośliwie i szkodliwie dla państwa jako problem zamachu, czy zawieszania prezydenta w sprawowaniu urzędu pod byle pretekstem na żądanie Marszałka Sejmu. Uporczywość takiego podejścia wskazuje na jedno – ci którzy zamieniają problem prawny na plotkę, sensację i zamach mają gdzieś prawo. Gdyby szanowali prawo, to by się odnieśli do konkretnych przepisów.
    Pzdr, TJ

  309. @Lex’ie,
    dziękuję, uspokoiłeś mnie nieco, bo wiesz, jak widzę argumentację tych, którzy sprawiają wrażenie zawodowych propagandzistów to mi się Światełko Pomysłowego Dobromira włącza 😉 Zabrakło mi tylko Twojej oceny – bez zagłębiania się w imponderabilia – czy z tą ustawą, to psują państwo, czy nie.
    Pozdrawiam, Nemer

  310. tejot

    Podałem ci przecież stosowne przepisy z projektu ustawy przyjętej na razie przez sejm – odniosłem się do niech.

    I dalej twierdzę, że w zgodzie z tymi przepisami można próbować odsunąć od wypełniania obowiązków prezydenta.

    Wystarczy wola i silna determinacja. Oraz instrumentalne potraktowanie przepisów co klasycy polskiej polityki nazwali kiedyś „falandyzacją”

  311. Mag,
    a stąd mi przyszło do głowy, bo ja się trochę stresuję tym co jest, a ponieważ czasami się zgadzamy, choć rzadko 😉 , to tak sobie pomyślałem, widać nietrafnie. Cóż, nobody is perfect, nawet ja 😉
    Pozdrawiam, Nemer

  312. Wcale nie byłbym taki pewien czy nasze tuzy z PO nie szykują się do jakichś manewrów, w świetle kolejnych plotek.

    Pan Majewski ma być ponoć osadzony jako szef BBN na nieusuwalnej fusze, korowody w TV z wyborem zarządu, nie nastrajają szczególnie optymistycznie.
    Lech Falandysz znajduje wielu naśladowców a metoda faktów dokonanych jest stara jak świat.

    Ps.
    Panowie….
    Wstrzymajcie się nieco z krytyką prezydenta- elekta.
    Jeszcze nic nie ZROBIŁ, a już zmasowana i niemaskowana niechęć.
    Jakie ma poglądy, każdy widzi.
    Jakie będą czyny, nie wie nikt.

  313. Bar Norte
    3 czerwca o godz. 18:42
    tejot
    Podałem ci przecież stosowne przepisy z projektu ustawy przyjętej na razie przez sejm – odniosłem się do niech.
    I dalej twierdzę, że w zgodzie z tymi przepisami można próbować odsunąć od wypełniania obowiązków prezydenta.

    Mój komentarz
    Przepisy te są jednoznaczne. Twierdzenie, że można w zgodzie z tymi przepisami „próbować odsunąć od wypełniania obowiązków prezydenta” jest kpiną z tych przepisów i z Konstytucji.

    Przypominam sobie tego typu twierdzenia (że można próbować) wysuwane na kursach nauki jazdy, gdy wykładowca tłumaczył np. że zakaz wjazdu oznacza „zakaz wjazdu”, z wyjątkiem pojazdów uprzywilejowanych. Na to kursant – a jak będzie jechała straż pożarna i zepsuje im się sygnalizacja (kogut na dachu i syrena)? No? Pytająco wbijał wzrok w wykładowcę, któremu nóż się otwierał w kieszeni.

    A jak pojedzie wojsko, jakiś oddział wezwany do walki, a jedzie sprzętem bez sygnalizacji?
    Ha?
    A jak złomiarz pojedzie z wózkiem na złom, którego szerokość przekracza 90 cm?
    A jak pojedzie jeździec na koniu, ha?
    A jak się zepsuje auto uprzywilejowane i załoga będzie pchać auto?
    Itd.
    Zawsze można próbować i osiągnąć cel. No nie?
    Pzdr, TJ

  314. Osmiornica.PL nie bedzie sie przejmowala losem kraju w pogoni za wladza i pieniedzmi. Cytujac wiecznie zywe mysli Wlodzimierza Illicza ” kapitalisci sprzedadza nam sznur na ktorym ich powiesimy „.
    Amerykanscy neoliberalowie przeniesli duza czesc produkcji przemyslowej do komunistycznych Chin , powodujac ze ekonomia Chin jest na miejscu PIERWSZYM a Ameryka znalazla sie na miejscu drugim.
    Nawet elementy rakiet Cruise sa produkowane w Chinach. Duza czesc wojskowego systemu komputerowego jest produkowana w Chinach.
    Wyobrazmy sobie jak wygladala by Bitwa o Anglie, jesli komponenty mysliwca Spitfire byly by produkowane w Niemczech.

    http://www.bbc.com/news/magazine-30483762

  315. Sie znarowiam !
    Bo co sie dzieje .a blogu ?
    Uspienie jakies , drzemanie ?
    Czekanie na Golgota ?

    Czekac mozna i na Wyspianskiego:

    miales chamie zloty rog …”
    , albo na Witkacego : ” hop ! szklanka.piwa !”

    Jest jeszcze Bruno Schulz ktory w tym wypadku wskazuje wyraznie na
    „Sanatorium pod klepsydra ! ”

    No i nie jestem pewien , czy tego „Sanatorium … ” po prostu nie podjac ?!

    Poplemnili.

  316. tejot
    3 czerwca o godz. 19:44

    Naprawdę trudno ci wyobrazić sobie sytuację, że na wniosek marszałka sejmu, na utajnionym posiedzeniu, TK wyda decyzje o przeszkodach w sprawowaniu urzędu przez prezydenta?

    Co z tego że będzie to zamach stanu, skoro zostanie przyklepany i uznany przez tzw.
    „społeczność międzynarodową”? Czy inną „światową opinię publiczną?
    Ex prezydent bedzie się odwoływał?
    Do kogo?
    Janukowycz, czy Mursi, nie próbowali nawet…….

    Majstrowanie przy TK to jedna z najbardziej niebezpiecznych rzeczy które sobie wyobrażam.
    Zainstalowanie tam zamiast wybitnych prawników partyjne popychadła o niewielkim dorobku, to IDIOTYZM świadomie popełniany w imię doraźnych celów.
    Skutki- upadek autorytetu- będą dalekosiężne.
    A niewiele autorytetów dziś zostało w Polsce……

  317. @Lewy, C29
    Wysłuchałem Jana Rokitę w FpF.
    Jak zwykle energetyczne wystąpienie, p. Marciniak przeszkadzał, też jak zwykle, ale to było ciekawe.

    Rokita, „jako obywatel, nie analityk”, powiedziałby w referendum 3x tak.
    Uznał projekt referendum, jako typowy strzał w stopę oligarchicznych partii. Właśnie oligarchiczne partie z posłami-przydupasami bez osobowości, zgraja oportunistów, którzy mają głosować wg instrukcji a ich głównym zadaniem w mediach jest obrażanie lidera przeciwnego obozu.
    Rano ci „wybrańcy narodu” dostają przekaz dnia i już wiedzą co robić.
    Na pytanie czy będzie frekwencja powyżej 50% (warunek ważności), Rokita odpowiedział, że cała para Kukiza idzie w organizację elektoratu referendalnego. Pytani o uczestnictwo studenci Rokity, ludzie 20 letni, raczej nie głosujący, odpowiedzieli chórem: idziemy!

    Ciekawie się robi, nareszcie oglądam dzienniki z ciekawością.
    Teraz mec. Giertych w Kropce nad I.
    Temat wg p. Olejnik ważny, to skarga kogoś na Tuska, że zaangażował się w kampanię prezydencką.
    Ten ktoś, kto skarżył się w UE, to pewnie człowiek PIS, prawdziwy patriota.

  318. tejot

    Na twoim rozumowaniu ciązy wiara, że nikt się na odsuwanie od władzy prezydenta pod byle pretekstem nie zdecyduje. Choć proponowany tryb przy braku definicji prawnej „przeszkody” o której pisałem wczoraj taką mozliwosć otwiera.

    No ale doświadczenie mnie nauczyło, że trudno jest polemizować z wiarą. Własciwie to niemozliwe.

    Tak więc odpuszczam ten wątek i pozostawiam cię z wiarą w polskich polityków.

  319. @cynamon29
    Dostrzegam u Ciebie nadzwyczajne pobudzenie.

    Przyglądajmy się spokojnie scenie politycznej – tak radzę.
    Idą czasy ciekawe, Polsce nic nie grozi poza władzą gorszych lub lepszych nieudaczników, którzy kurczowo trzymają się miejsc pracy. Polskę budują kapitaliści różnej maści i nic tego nie zmieni.

    Oligarchizacja partii generuje negatywny dobór kadr. To też zmora oligarchicznego kościoła. Przypadki nieposłuszeństwa kończą się tak, jak dla ks. Lemańskiego, a w PO, dla Jana Rokity, który chciał, żeby jego zdanie było uwzględnione w dyskusji wewnatrzpartyjnej.

    Tusk i Kaczyński robili wszystko pod siebie, tylko Tusk przez 8 lat robił to lepiej, bo był wybitnością wśród młodych styropianowców. Jemu wyjście z partii-matki udało się w rękawiczkach.

    Słucham p. Giertycha. (o, mówi o wybitnej charyzmie Tuska, ma rację, och te zimne oczy i śmiecho-grymas)
    Rany Pana, Giertych przewiduje zmiany konstytucji i władzę PIS forever.

    Ściskam

  320. wiesiek59
    3 czerwca o godz. 19:56
    tejot
    3 czerwca o godz. 19:44
    Naprawdę trudno ci wyobrazić sobie sytuację, że na wniosek marszałka sejmu, na utajnionym posiedzeniu, TK wyda decyzje o przeszkodach w sprawowaniu urzędu przez prezydenta?
    Co z tego że będzie to zamach stanu, skoro zostanie przyklepany i uznany przez tzw.
    “społeczność międzynarodową”? Czy inną “światową opinię publiczną?
    Ex prezydent bedzie się odwoływał?

    Mój komentarz
    Wiesiek, jeśli ktoś chce przeprowadzić zamach stanu, to niepotrzebne mu są przepisy. One tylko komplikują sprawę. Zamachowcy powołują się zwykle na jakiekolwiek przepisy lub najczęściej na konieczność ratowania państwa.

    Wiesiek, jesteś jak kursant na kursie.
    Warunkiem rozpatrzenia przez TK sprawy przeszkód w pełnieniu urzędu przez prezydenta jest ustanie pełnienia urzędu przez prezydenta. To po pierwsze.

    Jeśli prezydent zawiadomi marszałka Sejmu, że nie może pełnić obowiązków z powodu takich to a takich przeszkód, to sprawy nie ma. Konstytucja mówi wyraźnie, że obowiązki prezydenta przejmuje czasowo Marszałek Sejmu. Coś tu jest niejasnego?

    Jeśli prezydent nie może sprawować urzędu i nie zawiadomi Marszałka Sejmu o przeszkodach, to co kto ma zrobić? Przepisy mówią o tym przypadku, Trybunał na wniosek Marszałka Sejmu wydaje decyzję o uznaniu przeszkód oraz o czasowym (nie dłużej niż 3 miesiące) pełnieniu obowiązków prezydenta przez Marszałka Sejmu, a jeśli ustaną przeszkody w pełnieniu obowiązków przez prezydenta, to wcześniej, z chwią ustania tych przeszkód. Czy tu coś jest niejasnego?

    Czy to jest tak trudne do wyobrażenia, ze prezydent może być chory, poszkodowany w wypadku, itd. i potrzebne jest zastępstwo na urzędzie. Czy Konstytucja powinna definiować chorobę prezydenta, zawierać artykuł, który odpowiada na pytanie – a co się stanie, gdy prezydent zachoruje czasowo. Załóżmy, że taki artykuł zawiera Konstytucja, to zaraz powstaje nastepne pytania – a co to znaczy choroba – zwolnienie lekarskie, czy tylko ból głowy, a jakie konsylium ma to stwierdzać, a kto powołuje takie konsylium, a czy obrady takiego konsylium z mają być jawne, czy tajne, itd., itp.

    Czy zaraz trzeba pisać o nowej ustawie o TK, że umożliwia zamach stanu, nie inaczej, tylko zamach stanu, zawieszenie prezydenta na żądanie Marszałka sejmu, zmowa, manipulacje prawem, falandyzacja, itd.?
    Pzdr, TJ

  321. @stasieku , 20:04
    Mam nadzieje ze sid domyslasz ze mnie „zrredukowano na blogu” w
    ramach planu „Ribentropp – Molotow „.
    Dlatego wystepuje teatralnie” pod
    innym nickiem .

    Ale w tym co mowisz jest wiele prawdy !
    I tak sobie mysle , ze w brew wielu
    przeszkodom , wbrew wielu „nawiedzonym” , damy jednak rade!

    Trzymajmy sie razem , jak owsiki kupy !
    Wtedy podolamy !

    Poplemniki.

  322. wiesiek59 3 czerwca o godz. 19:05 pisze: – Pan Majewski ma być ponoć osadzony jako szef BBN na nieusuwalnej fusze …

    @Wieśku59,
    Nie wiem czy zauważyłeś ale wczoraj o 21.11 coś skrobnąłem „na temat” ale pozostało zbyte milczeniem.

    Wnoszę stąd, ze to może być podpucha zgrywusów z PO, którzy za wszelką cenę chcą wyciągnąć Jarka z piwnicy by go za chwilę wyśmiać jako świra wszędzie węszącego spiski a ponieważ on taki jest genetycznie a przy tym przez własne spiskowanie stracił funkcję premiera i rząd, to akcja może być skuteczna.

    Jeszcze jakby udało się sprowokować Jarka, by zapukał w kamień i powiedział swoim zastępcom, Mariuszowi Kamińskiemu i Antoniemu Macierewiczowi, że już mogą wypełznąć, to sukces murowany, bo wtedy PiS z 5 do 10% będzie miał „w plecy”.

    Jak np. wiadomy komentator się odezwie i powie coś mniej więcej, że ta nieusuwalność szefa BBN przez 5 lat nie musi być wcale psuciem państwa, to oooo, może być coś na rzeczy w kancelarii prezydenckiej, gdzie mogą się przecież rodzić projekty, które z nikim nie muszą być wcześniej konsultowane. Jeśli będzie całkowita cisza, w meNdiach też, to będzie chyba wyglądało na podpuchę.

    Pozdrawiam, Nemer

  323. tejot
    3 czerwca o godz. 20:38

    Mówiąc BARDZO delikatnie, twoje wiadomości o psychologii jednostek ludzkich wydają mi się szczątkowe.
    Cała gorączka legislacyjna i inicjatywy obecnie podejmowane, maja za zadanie utrzymać dotychczasowe pozycje partii rządzącej.
    Z racjonalnością- moim zdaniem- mają niewiele wspólnego.

    Mylisz się w ocenie ty, albo ja.
    Za jakieś pół roku, wiadomym będzie KTO miał trafniejszą prognozę zdarzeń.
    Moim zdaniem, czynnik ludzki działa, dość przewidywalny w przypadku ludzi niewielkiego formatu.
    Skupionych jedynie na WŁASNYCH, doraźnych zyskach i karierach.
    Głębi i myslenia państwowego nie dostrzegam.
    Prywaty natomiast morza całe.
    Postaw sukna wymyka im się – w ich imaginacji- z rąk.
    I zamiast walczyć, panikują.

  324. @la lura!
    OK, będę Ci mówił ‘LL’ i do tego bez wykrzyknika.
    Jeśli chodzi o owsiki, to wolę tasiemca i tego się będę trzymał.

    Przyszło mi do głowy, że kiedyś przezywano Ciebie wszystkim, co się kojarzyło z przyprawą.
    Czy przypadkiem ta ‘lura’ nie ułatwi skojarzeń.
    Przemyśl to druhu i może wróć do ‘cynamona2015’.
    3msie

  325. @LL
    Mój post do Ciebie, zaadresowany na stary nick, „czeka na moderację”.
    Coś Ty nabroił ‘LL’? Jakoś mi to zdarzenie uciekło.
    Przyznaję, że miałem kilka przerw w czytaniu.

  326. Nemer
    3 czerwca o godz. 20:44

    „Pukając do drzwi kamienia”…..

    Gdzieś na starej taśmie, mam chyba jeszcze nagraną tę audycję z Muzyki nocą…….

    Kamień nie ma drzwi.
    Ale polityka ma wiele furtek.
    Znajdującym sie wewnątrz, wydaje się że zabarykadowali wszystkie wejścia.
    Tyle że to pozory.
    Bastylia wydawała się niewzruszona…..

  327. Wiesiek i Nemer mają rację.
    Na zimne trzeba dmuchać. Tonący brzytwy się chwyta.
    Zamorduje, udusi, żeby siebie uratować, nie będzie się pytał o numer artykułu kk.
    To dotyczy: erekta, trybunału, wszystkiego… każdej rzeczy, która jego jest.

    Wczoraj zaskoczyła mnie wiadomość, że jakiś element z niską czynnością umysłu, wprowadził ograniczenie, żeby uzwiązkowienia nie było za dużego, drugi patologiczny umysł, ciężko i długo myślał, że ten pierwszy jest głupi i oznajmił to światu. Postanowienie tego drugiego jest nieodwołalne.

  328. Wielkość zobowiązań Skarbu Państwa denominowana w złotym wynoszą na 2015 rok 33,2 mld zł – wynika z danych udostępnionych PAP przez Ministerstwo Finansów. Poziom krajowego długu rynkowego na koniec maja wyniósł 504,8 mld zł wobec 482,9 mld zł na koniec 2014 roku – poinformował resort finansów w komunikacie.

    Czytaj więcej na http://biznes.interia.pl/makroekonomia/news/do-wykupu-w-tym-roku-mamy-prawie-44-mld-dlugu,2128494,2156?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
    ==============

    Houston, we have a BIG problem- in the future….

  329. Ale radojdocha siejessz @Nemetr !

    Wszyscy , ktorzy by mieli okolwiek przeciwkp Toboe , maja przesrane !

    Taka „miara” zwyciestwy .

    Pozdrowionka .

  330. W mediach pełno spekulacji pt „oj, co będzie, kiedy Kukiz przejmie władzę?”.

    Toż to jakieś szaleństwo, jakaś gra medialna na nastrojach, aby podnieść oglądalność/czytelnictwo.
    Liczę dywizje i zadaje pytanie: czy tych „wkurzonych rewolucjonistów” jest wśród elektoratu więcej niż wyborców PO i PIS razem policzonych? Odpowiadam: NIE!

    Przecież prezes i p. Kopacz na razie się przyglądają, czekają na wyraźniejsze deklaracje Kukiza. Jeśli te się w końcu upublicznią i okaże się, że będą zagrażały interesom establishmentu, ten rozpocznie, jak to się mówi, „z dwururki” strzelać do Kukiza, obrzydzać/straszyć/ośmieszać personę.
    Dwururka to Gazeta Polska i Gazeta Wyborcza, oraz telewizje.

    Słyszę, że prezes zagospodaruje Kukiza, jako przystawkę. Toż to brednia.
    Kukiz to nie Lepper, to gość zajarany, dbający o własny wizerunek „nieprzekupnego”.
    I wie, że mając zapisaną historię życia rockmana, znajdą coś na niego.

  331. Wiesław.
    Tejotowi nic nie wytłumaczysz.
    On jest literat, i jak to literat, jest specjalistą od owijania wszystkiego
    w bawełnę.
    Z podręcznika napisanego, przez jego Tatusia Mieczysława, o historii literatury polskiej,dla uczniów w technikach, trochę mi pozostało w głowie.
    To zostało tam napisane, że do dzisiaj nie rozumiem o co chodziło Skamadrytom w tych ich wierszach nowopolskich.
    Od tego czasu upłynęło w moim życiorysie prawie pół wieku, a pamiętam tę
    moją ówczesną zgryzotę

  332. A co będzie gdy marszałek uzna, że „przeszkodą” są zaburzenia umysłowe prezydenta wyrażające się w prowadzonej przez niego polityce. O których to zaburzeniach prezydent nie poinformuje marszałka uznając, że mu nic nie dolega.

    Więc marszałek przystąpi do pisania wniosku…. .

  333. Ciekawosta dla zainteresowanych mierzeniem innowacyjności, znowu za pomocą tych złych patentów:

    **http://ip.thomsonreuters.com/sites/default/files/2014stateofinnovation.pdf

    Strona 21 raportu. Tabela podaje listę europejskich firm, które otrzymały najwięcej patentów w 2013 roku. Dziedzina: diagnostyka, chirurgia (o ile dobrze tłumaczę)

    Na piątym miejscu znajdujemy „Warsaw Orthopedic” z 79-ma patentami.

    Proszę szanownych klikaczy, czy ktoś może wie w jakim to europejskim kraju i mieście jest zlokalizowana ta „Warsaw Orthopedic”? 😉

  334. @stasoeki ,
    nawet nie wiesz jak bym chetnie wrocil do mojego nicka na blogu
    en passant !
    Wszak to lata cale , kiedym tu dotarl i zakotwiczyl !

    Fakt , ktory m.ie dziwi niepomiernie
    to zjawislo , ucoekania z Miasta ,
    Na rzecz wiejskiegp siola !

  335. Centrolewicowy czeski rząd uchwalił w środę projekt nowelizacji konstytucji, zmieniającej uprawnienia prezydenta – poinformowała czeska państwowa agencja CTK, powołując się na własne źródła. Jeśli wszystko pójdzie po myśli rządu, to od przyszłego roku Milosz Zeman utraci niektóre prerogatywy.
    http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/prezydent-czech-straci-czesc-wladzy-to-projekt-czeskiego-rzadu,548383.html
    ==========

    Sąsiedzi też bawią się w przeciąganie liny……..

    Walka o TRON, władzę, prerogatywy, nie zmienia się od tysiącleci.

  336. Wiesiek uzasadnia swoje przypuszczenie o możliwości zamachu na prezydenta tym, ze Trybunał Konstytucyjny rozpatruje wniosek Marszałka Sejmu na tajnym posiedzeniu.

    Ten warunek jest dla Wieśka konieczny i wystarczający, by uznać, że prezydenta można znieść z urzędu.
    To że przepis mówi – w posiedzeniu uczestniczy pełny skład TK i wszyscy święci, a orzeczenie TK jest jawne, dla Wieśka nie ma żadnego znaczenia. Magiczne słówko „tajne” wyjaśnia wszystko, wszystkie możliwości są zweryfikowane. Może być zamach – orzeka Wiesiek.

    Blogowy żywieniowiec skarży się przyjaźnie, ubolewa – tejotowi nic nie wytłumaczysz, ja nawet nie mogłem pojąć, co ten jego tata (???) napisał w podręczniku o literaturze polskiej.
    W ten sposób kula śniegowa tematów się rozrasta, a sam przepis ustawy o TK i artykuły Konstytucji tkwią gdzieś tam jako drugorzędne. Nie mówić o nich, to zasada Wieśka. Dyskusja bez przedmiotu dyskusji. Tyz piknie. Można ponarzekać.
    Pzdr, TJ

  337. stoją w londynie pełne wagony
    młodzi wracają w rodzinne strony
    wszystkim da duda
    osiem tsiecy
    a jak sie uda to jeszcze wiecej
    juz przyszedl przekaz na glodne dzieci
    rodzice leza a forsa leci

    wagony nowe podoczepiali
    drzwiami oknami tlum do nich wali
    w kazdym wagonie jest kupa ludu
    wszyscy chca wracac do kraju cudu
    tu emeryci
    zdrowi i syci
    bogaci i mlodzi
    i o to chodzi
    i na ostatku
    zero podatkow

    i juz pociag szczescia rusza na szlak
    to tak to to tak to to tak to to tak
    a dokad a po co a czemu tak gna
    bo duda da duda da duda da duda da

  338. Wiesiek59

    W przypadku Zemana „przeszkodą” w pełnieniu funkcji wynikających z urzędu może być to, że pije, pali, nie stosuje się do poprawności politycznej i przeklina.
    Na dokladkę robi to publicznie. Jak również publicznie zachwala picie w dużych ilościach i co dzien beherovki, piwa, palenie zigaretów – przerywając owe pochwały głównie klątwami.
    A czasem nawet tzw „mową nienawiści”

    Pzdro

  339. la lura! g.22:o1
    … bo w wiejskim siole można mieć chatę z kraja i żyjesz sobie jak u pambocka za piecem.

  340. Bar Norte
    3 czerwca o godz. 21:42
    A co będzie gdy marszałek uzna, że “przeszkodą” są zaburzenia umysłowe prezydenta wyrażające się w prowadzonej przez niego polityce. O których to zaburzeniach prezydent nie poinformuje marszałka uznając, że mu nic nie dolega.

    Mój komentarz
    Sprowadzanie problemu przepisów Konstytucji i Ustawy o TK do absurdu, to też jest metoda. Zaburzenia umysłowe są w jakimś mniejszym lub większym stopniu prawdopodobne u prezydentów, premierów, ministrów, posłów i innych niefunkcjnych obywateli. Czy to oznacza, że w Konstytucji lub w Ustawie o TK powinny być odpowiednie artykuły rozstrzygające o tym, czy np. prezydent lub nawet Marszałek Sejmu (i co wtedy?), albo sędzia TK (i co wtedy?) mają zaburzenia umysłowe i podające procedurę wszczynania badań (na czyj wniosek, co ma być we wniosku, termin składania wniosku, kto konsultantem wniosku, itd.) oraz szczegółowo opisujące postępowanie sprawdzające?
    Autorze, robią się z tego „Przygody dobrego wojaka Szwejka”
    Autorze wyluzuj!
    Pzdr, TJ

  341. tejot

    Nie pisałem o realnych zaburzeniach umysłowych tylko o subiektywnym (deklarowanym) przekonaniu ewentualnego marszałka-wnioskodawcy i jego środowiska politycznego, że prezydent na nie cierpi co się wyraża w prowadzonej przez niego polityce.
    Środowiska politycznego, które ma wpływy na naczelnych organach państwa w tym w TK – na przyklad wiekszość sympatyzujacych z nim sędziów.

    Chyba nie jest trudno wyobrazić sobie taką sytuację.
    I chyba nie można skwitować takiej sytuacji frazą – To niemozliwe!

  342. Kiedyś wymyślono schizofrenię bezobjawową
    W sprawach tych doskonale powinna orientować się szanowna małżonka Marszałka Sikorskiego bowiem łażąc śladami Sołżenicyna po sanatoriach dla dotkniętych tą przypadłością pensjonariuszy, Pulitzera „pałucziła”.
    Czyli w Chobielinie na temat „schizofrenii bezobjawowej” wiadomo wszystko co trzeba.
    Pytanie zachodzi jak te objawy można zmodyfikować i podeprzeć najnowszymi osiągnięciami medycyny.

  343. Koleżanki i Koledzy!
    Podzielam odwagę @Bar Note!

    Zdejmijcie ze swej wyobraźni wędzidło autocenzury!

    Jesienią Prawo i Sprawiedliwość wygra wybory parlamentarne i zdobędzie konstytucyjną większość w Sejmie.

    Sejm uchwali przenesienie Gwiazdki na 10 kwietnia.

    Możliwe, że wtedy Mariusz Kamiński doniesie do Trybunału Konstytucyjnego, że Jarosław Kaczyński przekupił Trójcę Świętą!

    Co możliwe to jest możliwe!

    Chwała Prorokowi Markowi!

    https://www.youtube.com/watch?v=QCU33C6RHPk

  344. Nemer

    Myślisz o tzw „pełzającej” czy „powoli rozwijającej” się schizofrenii. Tę polityczny typ schizofrenii zdefiniował w 1969 roku psychiatra Snieżniewski jako postać, w której utajony proces chorobowy następuje bardzo powoli. W praktyce kryteria diagnostyczne pozwalały psychiatrom na rozpoznanie pełzającej schizofrenii na podstawie zachowań, które w normalnych warunkach byłyby charakteryzowane jako świadczące o drobniejszych zaburzeniach lub nawet powstające u osób zdrowych.

    „Chorowali” na tę chorobę miedzy innymi Natalia Gorbaniewska i Władimir Bukowski

    Co ciekawe w ZSRR zapadali na tę przypadłość również psychiatrzy, którzy się zgodzić na takie rozpoznania nie chcieli.

    A pamietasz „pomroczność jasną” zdiagnozowaną już w wolnej Polsce u syna „ojca założyciela” III RP?

  345. joanna,

    juz powiedzialem, ze narod jest genetycznie durny. od tysiaclecia. rozwalamy wszystko co najlepsze udalo sie sklecic. nie ma ratunku. tak jak Polska wielka byla w historii tylko pod obcym zarzadem tzn krolami „ex-pats” (Jagiello, Batory etc) tak teraz w wolnej Polsce jestesmy kozacy ale pod obcym batem. sami my durni jak buty. nam sie zdaje, mamy nadzieje, cos tam swita ale tak naprawde to zbyt gluopi ten nasz narod zeby plewy od ziarna odroznic. w kazdej dziedzinie. Moze naprqwde trzeba zawierzyc P JChrystusowi i omu tma jeszce jak chce ten palant Braun

  346. @pawel markiewicz
    Przypuszczam, że nie mieszkasz w Polsce. Ja też. I z tegoż to powodu nie widzę sensu w ingerencji oraz krytyce wyborów dokonywanych przez Polaków. To oni w tym i z tym będą żyli, nie my.
    To po co strzępić klawiaturę?

  347. Duda gniewny:

    https://www.youtube.com/watch?v=4CXDiXmK60I

    Nic dziwnego, że będą chcieli go zniszczyć i skompromitować.
    M.in. ze strachu.

  348. Ciekawa jest riposta Rafała Grupińskiego (PO) po wystąpieniu Dudy:

    „Jest dzisiaj Polska chroniona przed korupcję, bo jest (korupcja) wykrywana, bo są ludzie zatrzymywani w sprawach korupcji. I nie krzyczcie, bo nie zakrzyczycie swojej nieudolności (…) Pan poseł Duda będzie miał sprawę w Komisji Etyki Poselskiej.”

    Koń by się uśmiał. Establishment usadowiony na posadach i zadomowiony w układzie – skorumpowany, lawirujący i „nachapany” – odwołuje się do etyki.

    Poświęciłem parę godzin na odsłuchanie nagrań z Sejmu. Włos się jeży na głowie – ale głównie wskutek pychy i arogancji obecnego obozu władzy. Warto poobserwować twarze Tuska, Rostowskiego, Sikorskiego… No i co z tego, że Polska ma (ponoć) dobre wskaźniki rozwoju ekonomicznego, skoro polska klasa polityczna sięgnęła dna?

  349. Powinno być: „Jest dzisiaj Polska chroniona przed korupcją”

    „Czaicie” Państwo (niezamierzoną) ironię i kosmityzm tego stwierdzenia?

  350. „Hejt”to przede wszystkim obce słowo i obrzydliwa maniera zasmiecania polskiego języka w ramach udawania tzw. Nowoczesności.

    Przypomina nagminne uzywanie słowa ring zamiast obwodnica lub woofer zamiast deptak.
    I zgadnijcie z jakiej formacji idzie ta „nowoczesność ”
    Leming to nie tylko zwolennik pewnej parti to cały zestaw gotowcow zastepujacych myślenie.

  351. Gospodarka to nie wszystko, głupcy!

  352. .( z prasy codziennej…)
    ==================
    .
    „FBI chce wiedzieć, jak Rosja dostała mundial…”
    .
    … a ja chce wiedzieć, co FBI do tego…?
    ( FBI to Federalne Biuro Śledcze, a nie Fszechświatowe… chyba…?)

  353. Ekonomia to nie wszystko, głupcy!

  354. Zgadzam się: FBI powinna się zająć korupcją na własnym podwórku.

    Oczywiście, że Rosja dostała (i zorganizowała) Mundial dzięki niebywałej akcji łapówkowej.

    Swoją drogą to symptomatyczne, że w polskich mediach nie mówi się o gigantycznej aferze korupcyjnej FIFA.

  355. A może się mówi, ale ja tego jakoś nie widzę.

  356. Trzeba zaczac demonstracje przed siedziba Prezydenta-elekta z transparentami
    ” Wiecej pracy, mniej pomnikow „.
    Franklin Delano Roosvelt nie zamierzal wprowadzac wszystkich socjalnych reform, jako ze wywodzil sie z klasy posiadaczy ( 1% ), ale aktywna postawa spoleczenstwa wplynela na zmiane jego stanowiska, co zaowocowalo poprawa warunkow zycia dla ogolu obywateli.
    Z frakcja nowego pokolenia rowiesnikow Dudy mamy szanse odejscia od religancko-bogoojczyznianego tematu i skierowac sie ku ekonomii dla normalnych ludzi ( pielegniarek,kierowcow i nauczycieli stanowiacych 99 % spoleczenstwa ) , tylko trzeba naciskac bez wytchnienia.
    Nie mozemy pozwolic styropianom na dalsze 25 lat budowania neofeudalizmu.
    Wladza jest w stanie zrobic tylko tyle, na ile spoleczenstwo pozwoli.
    Wybory nie sa jedyna droga zmiany wladzy- mozna powrocic do idei sierpnia ’80 i wywierac w inny sposob nacisk na wladze.Nie musimy byc na kolanach przez nastepne 25 lat.

  357. Co jeszcze jest nie tak z ordynacją proporcjonalną?

    To, że od 1989 nie nastąpiła żadna zmiana pokoleniowa. Dlaczego? Ponieważ nadal wódz, który od zawsze jest na czele tych partii, nadal wybiera praktycznie „starych żołnierzy”. To on ich wskazuje według klucza wierności, udziału, czasu trwania w partii, grubości materaca czy styropianu, na którym spał itd. A młody człowiek, nawet jeśli 15 lat temu wstąpił do młodzieżówki, to zanim on dojdzie do takiej pozycji, żeby zostać zauważonym przez wodza, to jest już tak indoktrynowany przez ten system, że przestaje być ideowcem. Celem samym w sobie staje się to, że oni muszą objąć urząd. Kończy się idea.
    http://www.kresy.pl/publicystyka,wywiady?zobacz/pawel-kukiz-dla-kresowpl-jesli-ordynacja-sie-nie-zmieni-to-polska-przestanie-istniec-nawet-teoretycznie
    ===============

    Jak na grajka, całkiem dogłębna diagnoza.
    Erozja takiego systemu- klientelizmu, potrwałaby dziesięciolecia.
    Więc może wysadzić?

  358. LA
    4 czerwca o godz. 2:49

    Na razie zajmują się panią Clinton……
    Jak najbardziej zasadnie, bo w sferze ich jurysdykcji.
    Świat niekoniecznie im podlega…..a przynajmniej jego większość.

  359. Za ONETem: – O rzekomym zatrudnieniu internetowych hejterów miał poinformować jeden z uczestników partyjnego spotkania w Jachrance. Tam miała o tym mówić szefująca PO premier Ewa Kopacz. – Kopacz powiedziała, że zatrudniliśmy 50 hejterów, którzy mają krytykować PiS. Docelowo będzie ich około 100 – zdradził Marcinowi Pieńkowskiemu z „Rzeczpospolitej” jeden z uczestników wyjazdowego posiedzenia klubu Platformy.

    Rzeczniczka rządu Małgorzata Kidawa-Błońska poproszona o komentarz powiedziała Informacyjnej Agencji Radiowej, że informacja jest wyrwana z kontekstu. Według Kidawy-Błońskiej, premier powiedziała, że chciałaby, „aby po przeszkoleniach wszyscy członkowie Platformy byli aktywni i zachowywali się jak hejterzy”. Szkolenia mają być organizowane dla wszystkich chętnych polityków partii. – Ktoś, kto przekazywał taką informację, był tylko na pierwszej części wypowiedzi pani premier – dodała rzeczniczka.

  360. ”Jak na grajka, całkiem dogłębna diagnoza.”
    W Polsce generalnie jest sporo zdolnych muzyków. Tylko chyba grać nie umieją, bo muzyki brak.
    A Kukiz do JOW mnie przekonał kilkoma zdaniami, mimo iż miałem (wydawało mi się) wyrobione (negatywne) zdanie na ich (JOW) temat.

  361. ”O rzekomym zatrudnieniu internetowych hejterów miał poinformować jeden z uczestników partyjnego spotkania w Jachrance.”
    świeży towar. Z zaciągu Torlina i tak już chyba dwóch – trzech zostało.

  362. ”..dwóch – trzech zostało.”
    znaczy dwoje lub troje 🙂

  363. ”A Kukiz do JOW mnie przekonał kilkoma zdaniami,”
    Do siebie mnie nie przekonał, ale to znaczenia nie ma.

  364. Z frakcja nowego pokolenia rowiesnikow Dudy mamy szanse odejscia od religancko-bogoojczyznianego tematu i skierowac sie ku ekonomii dla normalnych ludzi …

    Rozszczepienie jaźni jest bardzo skorelowane z niezaspokooną potrzebą ekspresji językowej.

    Duda będzie grał bez zachęt, ale inne melodie niż Kukiz. A ten ma własnie przypływ wysokiej fali weny twórczej …

    Duda będzie służył Narodowi.
    Jako element przypadkowego społeczeństwa pochwalam go za to samoograniczenie!

  365. Ciekawe, ze dyskusja o JOWAch tu na blogu i tam w oddali ogranicza się do kilku zdań, kilku haseł. Krajanie nie maja ochoty wgłębiać się w zawiłości systemu, bo po co. I tak podejmą decyzję pod wpływem emocji, gdy już nie będzie czasu ani ochoty na deliberacje. I znów może wygrać hejt, tymczasowość i bylejakość.
    Na blogu EP nie widać śladu uporządkowanej dyskusji, chęci rozpracowania tematu. Zbyt trudne, wymagające szacunku dla faktów, dla założeń, dla innych dyskutantów.
    Pzdr, TJ

  366. A mnie się zdaje, że uchyliłeś się od takiej dyskusji. Ja mając niejako doświadczenie „jowowe” mogę być i jestem za JOWami.
    Ale dyskusje podjął tylko fidelio i to ułomną.

  367. O cholera, f.i.delio na indeksie! Czekam na cenzurę.
    Jeszcze raz: A mnie się zdaje, że uchyliłeś się od takiej dyskusji. Ja mając niejako doświadczenie “jowowe” mogę być i jestem za JOWami.
    Ale dyskusje podjął tylko f,idelio i to ułomną.

  368. Dyskusja o JOWach – o czym konkretnie?
    Ewa-Joanna
    4 czerwca o godz. 10:38
    O cholera, f.i.delio na indeksie! Czekam na cenzurę.
    Jeszcze raz: A mnie się zdaje, że uchyliłeś się od takiej dyskusji. Ja mając niejako doświadczenie “jowowe” mogę być i jestem za JOWami.

    Mój komentarz
    Jeśli ma być podjęta poważna dyskusja, to należałoby wpierw zaprezentować problem, czy to w szerokim opise własnym, czy poprzez wskazanie na opracowanie tematu przez osobę zajmującą się tym problemem.

    Efekty zastosowania JOWów teoretyczne i efekty praktyczne się różnią od siebie, tak jak różnią się tradycje, obyczaje polityczne, wyedukowanie elktoratu, zaangażowanie elektoratu, systemy doktrynalne, polityczne w krajach z zastosowaniem JOWów. To generalne założenie pozwala pytać reklamujących JOWy – skąd u was ta pewność, że JOWy, to panaceum na polskie bolączki przynoszące radykalne uzdrowienie dla systemu wyborczego?

    Wszystkie systemy mają swoje plusy i minusy. Nie ważąc w dyskusji tych plusów i minusów pozbawiamy się obiektywizmu, stajemy się stronniczy zapewniając stale, że nie jesteśmy stronniczy, bo JOWy nas uratują, itd.
    Pzdr, TJ

  369. Ewa-Joanna

    Moim zdaniem dyskusja o JOW-ach czy innych systemach wyborczych sensu nie ma bo tak naprawdę przecież nie o to idzie milionom ludzi, którzy chcą zmian. W głowach rodaków pod hasłem JOW-y kryje się coś zupełnie innego – to zupełnie inne pragnienie polityczne.

    Jeden z polityków PO, anonimowo dla Newseeka tak przetłumaczył tę frazę – „J … ć Obecne Władze”

    Przepraszam za ten wulgaryzm ale to cytat z wyjątkowo „soczystego” języka politycznego okresu przełomu.

    Tak więc reasumując – dyskusja na temt tego czy innego systemu wyborczego sensu nie ma, bo tak naprawdę nie o to idzie w gotującym się politycznie polskim kotle.

  370. Powtórzę jeszcze raz argument, że najpotężniejsze kraje świata MAJĄ JOWy, albo system mieszany.

    Dodatkowym, może być fakt, że partie wodzowskie oparte na listach wyborczych, bardzo łatwo kontrolować z zewnątrz, a przywódcę zwasalizować.
    Niezależność od wodza, a od wyborców, to kwintesencja demokracji bezpośredniej.

    Co do klasy polityków…..
    Kim byli, a kim się stali w toku działalności?
    Havel- literat, Reagan- aktor, Wałęsa- elektryk?
    To okoliczności tworzą naturalnych przywódców, nie szkoły partyjne, czy gabinetowe nominacje.
    Pan Duda nie błyszczał specjalnie poza kulturą osobistą, kompetencją i pracowitością.
    I nagle- mówca wiecowy, doskonale odnajdujący sie w relacjach z tłumem.

    Po 25 latach oglądania tych samych twarzy, autentyczność i brak wyrachowania, mogą być atutem. Wiatr zmian się nie podoba?
    Obrażeni na wyroki „ciemnego ludu”?
    Trzeba się z tym pogodzić, a nie obrażać na rzeczywistość…..

  371. @Nemer
    4 czerwca o godz. 9:25

    Nie wiem, dlaczego media robią z tego sensację. Zarówno PO, jak i PiS od dawna mają swoje „brygady internetowe” złożone z partyjnych młodzieżówek i osób wynajętych przez opłacone agencje piarowskie. Już kilka lat temu do netu wyciekły instrukcje obu partii w tej sprawie.

    Komorowski przegrał kampanię w necie nie przez działania zorganizowanych „ekip hejterów”, tylko pospolite ruszenie dużej liczby niezależnych „wkurzonych” z całej Polski, którzy wyłapywali jego wpadki, ośmieszali i rozpowszechniali na Wykopie czy YT . A takiego pospolitego ruszenia nie da się odgórnie zorganizować. 8 lat temu niezależni internauci pomogli wygrać Platformie, dlatego dziś są na nią jeszcze bardziej wkurzeni.

  372. TJ

    Pobrzmiewa w twych wypowiedziach paternalizm.
    WAAADZA wie lepiej, co jest LUDOWI potrzebne?

    Kilkukrotnie już władza się myliła.
    Pogarda we frazie „to przypadkowe społeczeństwo” pobrzmiewa od lat w wypowiedziach polityków wszystkich opcji.
    Tyle że ciemny lud czasem się narowi i zrzuca tych nieudaczników ze szczytów.
    Pan Goryszewski, Romaszewski, czy Kurski, dobitnie się o tym przekonali- odstawieni od żłoba.
    Pycha kroczy przed upadkiem, a kit można wciskać do czasu jedynie.

  373. @tejot,
    Jeśli ma być podjęta poważna dyskusja, to należałoby wpierw zaprezentować problem, czy to w szerokim opise własnym, czy poprzez wskazanie na opracowanie tematu przez osobę zajmującą się tym problemem.
    Problem istnieje – ludzie nie są zadowoleni, społeczeństwo nie akceptuje istniejącego stanu rzeczy i winę za to upatruje w niewłaściwej ordynacji wyborczej.
    A co ma do dyskusji na blogu „osoba zajmująca się tym problemem”? Idziemy za tzw. autorytetami czy szukamy rozwiązań nowatorskich i rozpatrujemy różne pomysły?
    *
    @Bar Norte,
    nie zgadzam się z twoją opinią, chociaż przyznaję ci rację. Ale uważam, że jak ludzie nie zrozumieją o co w tym chodzi, jak nie będą świadomi własnych chęci, to znowu ktoś zagospodaruje tę chęć zmiany tak jak to zrobiono te 25 lat temu.

  374. @Remm,
    całkowita zgoda, mnie po prostu bawią te informacje, bo potwierdzają jedynie, że w oczach tego badziewia, które aktualnie jest przy korycie a niektórzy wręcz wleźli tam z racicami, to jakieś akcje internetowe, busy, fusy i inne bajery-erymery są przyczyną, że przepieprza się wybory mając na krótko przed nimi sondażowe, przeszło 70 procentowe poparcie. Nie rozumieją baranie łby, że te bajery mogą być tylko wtedy skuteczne, gdy da się nimi przykryć ten syf i gnój, którego narobili podczas sprawowania rządów. Teraz Ewunia nikotyniara wzięła się za złodziei z ARR i Elewarr’u, gdy na oczach NIK-u przekręciarze „peezelowscy” stamtąd darli kasę a teraz już tym złodziejom nie można dobrać się do d.py, bo się sprawy „przedawniły”, podobnie jak kiedyś wobec Lewandowskiego, który chroniąc się za immunitetami „poprzedawniał” sobie sprawy z czasów ministrowania „przekształceniom własnościowym”?
    Tego już się przykryć nie da i jeśli ktoś taki Kukiz huknie, ze tak dalej być nie może a lekarstwo na to widzi w JOWach, to mamy taką sytuację jaka jest.

    Dałem ten fragment z ONETu jako ilustrację tego horroru, że zamiast powiedzieć sobie 8 lat temu – rządźmy mądrze i uczciwie a będziemy mieli władzę do końca Świata – to szukają hejterów. Toż to kabaret.

    Pozdrawiam, Nemer

  375. @Bar Norte
    4 czerwca o godz. 10:57

    Dyskusja o JOW-ach i systemach wyborczych jak najbardziej ma sens, bo obecny system przynosi więcej szkód niż pożytku. Nie jestem natomiast entuzjastą referendum z prostym pytaniem „czy chcesz JOW-ów”. Oprócz obecnego systemu i JOW-ów, które mogą jeszcze bardziej zabetonować i skorumpować scenę polityczną, istnieje wiele innych rozwiązań, a poza tym w dzisiejszych czasach sam system tworzenia list i liczenia głosów to nie wszystko, równie ważna jest np. zależność mediów od sił politycznych.

    Według mnie najlepszym rozwiązaniem byłoby przygotowanie, po dogłębnej społecznej debacie, kilku wariantów, spośród których moglibyśmy dokonać wyboru w formie referendum.

    I jeszcze jedno – Kukiz wszedł do polityki z hasłami „Zmieleni” i „JOW” na sztandarach, ale przecież niedoszłe referendum, którego dotyczyły „zmielone” podpisy, miało zawierać 4 pytania: o JOW-y, zmniejszenie liczby posłów do 230, likwidację Senatu i zniesienie immunitetu parlamentarzystów. Dziś nikt zdaje się o tym nie pamiętać, wszyscy mówią tylko o JOW-ach, a szkoda. Bo o ile nie jestem przekonany co do JOW-ów, to pozostałe trzy propozycje zdecydowanie bym poparł.

  376. W najświeższym wydaniu Polityki (#23) Stefan Chwin uroczo pokpiwa ze złudzenia wspólnoty.

    Cytowałem tu – chyba kilkakrotnie – to wspomnienie Jerzego Pilcha o Gustawie Holoubku. Ten aktor manifestował ukochanie urody slowa polskiego, a ten pisarz ujawnił, że piewca polszczyzny potrafił zarzucić krakowskiemu bramkarzowi, że stoi w bramce jak nagi i seksualnie podniecony Marek Hłasko.

    Klakierzy zmiany są opisywani przez zdroworosądkowych jako młodzi skrzywdzeni i wręcz przemilcza się nieśmiałe gdakanie doktorów i profesorów przyzwoitym językiem głoszących:
    Teraz My!

    Andrzej Duda jasno i wyraźnie opowiada się za jednością i wspólnotą.

    I nie ukrywa warunków tej jedności i tej wspólnoty.

    Sądze, że Bruksela wymusi na Rzeczpospolitej Polskiej przyjęcie setek uchodźców z północnej Afryki. I jesienią 2015 polscy zbieracze jabłek i gruszek opowiedzą się za twórczą różnorodnością sadów oraz wyartykułują swą wiekszą umiejętność trzęsienia wierzb z konferencjami na rynku obecnymi aż do przednówka.

    http://klio56.flog.pl/wpis/4279266/gruszki-na-wierzbie—arboretum-w-bolestraszycach-kolo-przemysla

    Wykorzystywane dzieci ukraińskie odeśle się do grabienia liści na Cmentarzu Orląt.

    A licencjaci zostaną zatrudnieni do modernizacji szosy z Krakowskiego Przedmieścia do Częstochowy w ramach prac interwencyjnych nadzorowanych przez biuro Duda Pomoc.

    I komentatorzy blogowi nabiorą odcisków na dłoniach od wkładania łopatą do głów (słowa Wielko-Pańskiego). Za darmo. Bo ciemny lud przestawi się na panele i będzie odrobinę jaśniej bez Światłości Wiekuistej i po tych zaproponowanych cenach kupować nie będzie.

    Tak im dopomóżcie wolontariusze hejterzy!

  377. remm
    4 czerwca o godz. 11:28

    W necie jest wszystko, nawet hasła z którymi szła PO do wyborów osiem lat temu.
    I przespali…….

    Jednym z postulatów było zmniejszenie liczby posłów i likwidacja senatu, o ile dobrze pamiętam. Odbiurokratyzowanie państwa, też.
    Co się stało, że nawet nie próbowali tego zmieniać?
    Bo SYSTEM zaczął służyć IM? Ich interesom?

    Te dziesiątki tysięcy nowych przepisów i unormowań, nowych etatów urzędniczych, to właśnie jedyny efekt ich pracy, można by stronniczo napisać.
    Władza nie wie lepiej, a unikając dyskusji, prowokuje wręcz napięcia.
    Dzięki barwnej kampanii jednak, pewne rzeczy spod dywanu wychynęły….

    -polityka wobec Ukrainy
    -system prawny i podatkowy do napisania od nowa
    -bezrobocie
    -emigracja
    -kwota wolna i płaca minimalna
    -stosunek elit do społeczeństwa
    -system wyborczy do przedyskutowania

    Schować pod korzec sie nie da, więc trzeba zacząć DYSKUTOWAĆ.

  378. @Nemer
    4 czerwca o godz. 11:28

    Panika, która ogarnęła partię rządzącą po wyborach, jest żałosna, ale najbardziej zaszokował mnie stopień oderwania platformiarzy od rzeczywistości. Paniusie z „Gazety Wyborczej” ciągle piszą, że młodym odbiło, bo jest im za dobrze i chcieliby mieć wszystko od razu, że „wkurzenie” to taka sama moda, jak noszenie podartych dżinsów, a trzy miliony ludzi wyjechało z Polski tylko po to, żeby podszlifować języki obce i poznać inne kultury. Ja rozumiem, że np. menedżer z warszawskiej centrali banku, który od lat obraca się tylko wśród takich jak on, może nie wiedzieć, jak wygląda życie przeciętnego Polaka, ale od polityków i dziennikarzy oczekiwałbym nieco szerszych horyzontów.

    Myślałem, że ludzie Platformy zdają sobie sprawę z rzeczywistej sytuacji, a propagandę sukcesu uprawiają, bo mają taką koncepcję. Okazuje się jednak, że są bardziej oderwani od realiów niż arystokracja francuska przed rewolucją.

  379. ”Problem istnieje – ludzie nie są zadowoleni, społeczeństwo nie akceptuje istniejącego stanu rzeczy i winę za to upatruje w niewłaściwej ordynacji wyborczej.”

    Może inaczej – to, że społeczeństwo (poza w zasadzie nielicznymi rzeczywistymi beneficjentami systemu) ”nie akceptuje” istniejącego stanu rzeczy (według mnie dokładniej poziom akceptacji określa piosenka Kukiza https://www.youtube.com/watch?v=TTHhTgFnZAY ) to się zgadza. Czy winę społeczeństwo upatruje w niewłaściwej ordynacji – tego bym nie powiedział. Na pewno ich nikt o to (to znaczy społeczeństwa) nie pytał. Temat został wylansowany przez Pawła Kukiza i media tak samo jak sama osoba Pawła Kukiza (który to Kukiz w moim odczuciu w intencjach lansujących go dysponentów mediów miał kilka procent odebrać Dudzie. A wyszło jak wyszło)

  380. Ewa-Joanna, Remm

    Strategia Kukiza jest chytra.

    Mówiąc o JOW-ach Kukiz przekazuje milionom zbuntowanych ludzi prosty komunikat – żeby grać nasze melodie, takie jakie chcemy i tak jak chcemy musimy wywalczyć sobie nową gitarę. Musimy zastąpić stary instrument nowym. Stary wywalić do lamusa.

    Postulując to Kukiz unika dyskusji o melodiach przyszłości. To pozwala mu integrować w tym ruchu sprzeciwu ludzi o rozmaitych poglądach. On mówi – wywalczamy gitarę a potem będziemy sobie grać co kto lubi. Ale do tego potrzebyjemy nowego instrumentu.
    Ta tym etapie nie ma też podstaw by melodie przyszłości kwestionować, krytykować bo nikt nie wie jakie one będą. Dzięki temu Kukiz nie musi się tłumaczyć z programu politycznego. No bo program brzmi – kupujemy nową gitarę a starą wywalamy do kąta. To prosty, trafiający do ludzi przekaz.

    Na dokładkę dyskusja na temat walorów nowej gitary, czy różnic między starą a nową (systemy wyborcze) jest nudna, bo to nudna tematyka. To ludzi nudzi. Kukiz na ten temat nie chce rozmawiać. Jemu wystarcza hasło „nowa gitara”. No więc kto ma ludzi nudzić? Politycy, którym ludzie nie ufają, autorytety na których ludzie już nie chcą patrzeć czyli stara gitara fałszująca gitara?
    Bedą wyłączać telewizory, a ulotki wywalać do śmieci.

    Tak więc próby racjonalizowania czy pacyfikowania politycznego buntowniczych emocji są z góry skazane na niepowodzenie.

  381. W sprawie JOWów mam częściowe osądy i pytania:

    1) JOW wiąże bardziej polityka z regionem w przeciwieństwie do obecnego systemu w Polsce, gdzie polityk jest odpowiedzialny przede wszystkim przed przywódcą (lokalnym lub naczelnym) poprzez jego decyzję o umieszczeniu nazwiska na liście (niemal w dowolnym regionie).

    2) W znanych systemach JOW startują przede wszystkim politycy partyjni, więc JOWy również są upolitycznione.

    3) System JOW jest statystycznie mniej „sprawiedliwy” niż system proporcjonalny, ponieważ wykazuje silniejsze tendencje do eliminacji mniejszych partii, a nawet całkiem sporych, a tym samym do rozwoju i utrwalania się dominacji dużych partii.

    4) W państwie o słabych tradycjach demokracji system JOW przynajmniej na początku może preferować kandydatów z nikąd, tych, którzy mają pieniądze, są wolnymi strzelcami i mogą się tymczasowo (nie partyjnie) sprzymierzyć z każdym, a następnie zmienić front, ponieważ nie będą oni w żaden sposób utwierdzeni, będą wolnymi elektronami.

    5) Kwestia finansowania kandydatów w JOWAch. Jeśli to będą kandydaci partyjni, to skąd pieniądze? Jeśli będą to tzw. niezależni, początkujący, to skąd pieniądze? Ze składek, datków, z kontrolą, czy bez kontroli, z ograniczeniami, czy bez ograniczeń? Jaka będzie transparentność takiego finansowania.

    6) Jak wygląda w JOWach problem betonowania układu partyjnego Np. w USA jest system dwupartyjny. W Polsce nawet tego nie trzeba by nazwać wszystko, co się nie rusza w polityce, zabetonowaniem. Czy system dwupartyjny, to system skostniały, blokujący rozwój, bezwładny, itd.? Czy system ten w USA jest produktem JOWów, czy produktem specyficznej tradycji?

    7) Jakie są w Polsce tradycje ustrojowe, demokratyczne, obywatelski sprzyjające dobremu funkcjonowaniu JOWów, a jakie działające temu systemowi w poprzek, stanowiące hipotetyczne bariery dla rozwoju demokracji JOWowskiej?
    Pzdr, TJ

  382. Wall Street kieruje obecnie systemem jednopartyjnym dzieki JOW. Republikanie i Demokraci to jak PZPR i ZSL .Roznica miedzy Jebem Bushem a Hillary Clinton jest znikoma. Reprezentuja interesy miedzynarodowych korporacji a nie 99 % obywateli.
    Bernie Sanders, niezalezny senator ze stanu Vermont , konkurent pani Clinton , zbiera fundusze przez internet ale szanse ma na razie takie jak Fidel Castro w pierwszej fazie walki z Batista – moze polegac na sympatiach ludzi jedynie, bo pieniedzy ma za malo, zeby oplacic reklamy telewizyjne.
    Jesli PO zniesie finansowanie partii przez wyborcow ( przy cichej zgodzie bezzebnego prezia ) to zostaniemy na lasce korporacji i utracimy glos w kierowaniu panstwem.

  383. Pytania referendalne moim zdaniem są ułożone na hipcika, pod naciskiem chwili i są z różnych bardzo szufladek.

    1) Jakie zaplecze posiada przeciętny obywatel, by móc rzetelnie ocenić pytanie o JOWach i odpowiedzieć na nie racjonalnie, zgodnie z niezbędną wiedzą o funkcjonowaniu JOWów?
    Moja odpowiedź na to pytanie – żadnego zaplecza nie posiada przeciętny obywatel prócz sloganów i natręctw forsowanych na ten temat medialnie.

    2) Jaki charakter ma pytanie referendalne – czy jesteś za tym, aby przepisy podatkowe… były interpretowane na korzyść podatnika?

    To pytaniem posiada dwa horrory wg mnie.
    Jest to pytanie prawne, które powinno być wpierw przedyskutowane przez specjalistów z upublicznieniem wniosków.
    Ostatnie doniesienia mówią o tym, ze pytanie stało się bezzasadne, bowiem tę zasadę umieszczono w projekcie zmian w ordynacji podatkowej. Jeśli by tak było, to istny Polnische Wirtschaft wyłazi z całej kampanii. Byle jak, pod naciskiem sytuacji, bez planu, koncepcji, na odwal, byle zatkać dziurę.

    Po drugie jedna z fundamentalnych zasad (procesowych?) w prawie mówi, że wątpliwości rozstrzygane są na korzyść oskarżonego. Czy pytanie o przepisy podatkowe nie podważa aby tej zasady?

    Po trzecie w takim pytaniu zadawanym przez państwo obywatelowi jest zawarta ocena tego państwa sprowadzająca się do następującego opisu – państwo produkuje wątpliwe prawo, a potem pyta obywateli – jak je stosować. Pytanie to jest przejawem bezradności państwa wobec samego siebie. Na tym polega horror Polnische Wirtschaftu.
    PW paruje z obywateli i państwa, Ale nie od razu, nie od razu uleci z nas.
    Pzdr, TJ

  384. Czy ktoś wie może, w jakim charakterze brał udział prezydent elekt w procesji Bożego Ciała? Niósł baldachim nad biskupem, czy też szedł z czoła i ukwiecał płatkami róż drogę po której stąpał (przecież nie szedł) purpurat?
    Wiecie moi mili, że mnie Boże Ciało kojarzyło się przez długie lata z 1 Maja. W obydwu przypadkach szło się w jakimś tłumie i co jakiś czas należało wysłuchiwać kogoś, kto wygadywał niezrozumiałe rzeczy. Jakiż byłem szczęśliwy, gdy po ukończeniu szkoły podstawowej rodzice pozwolili mi nie brać udziału w tym łażeniu za księdzem lub sekretarzem.
    No, to jak z tym Dudą?
    Pozdrawiam

  385. Waldek B
    4 czerwca o godz. 13:33

    Prezydent-Elekt, nauczony smutnym doświadczeniem poprzednika, będzie prowadził wśród SWOICH wyborców nieustającą kampanię. Od pierwszego do ostatniego dnia prezydentury.
    Przecież to oczywista oczywistość…..

    Ci ludzie go wybrali, taka Polska w jego koncepcji jest zasadna, takie ceremonie będą preferowane.
    Jego poprzednik zresztą, robił dokładnie to samo.
    Bez purpurata nie było żadnej państwowej uroczystości, poprzedzonej mszą, zresztą.
    Cóż, taki mamy klimat, polityczny…..

  386. Ludwik Dorn dla „Polska. The Times” o nowej partii Petru „Nowoczesna.PL” – potocznie „Banksterzy.PL” albo „Lichwa.PL”

    „Petru dobrze zrobił, że na kongresie nie pokazał Leszka Balcerowicza czy Władysława Frasyniuka. Widać, ze w polskiej polityce nadciąga zmiana generacyjna. dostrzec ją można było już w wyborach samorządowych, co Platforma zlekceważyła, a dostrzegł Jarosław Kaczyński i postawił na Andrzeja Dudę
    (…)
    Tych ludzi łączy jedna cecha: zimny społeczny egoizm. Oni nie oczekują, że ktoś ich porwie efektywnym przemówieniem. Ukształtowały ich lata 90., kiedy najważniejsza była umiejętność bezwzględnego wykorzystania okazji, jakie się pojawiły, bez liczenia się z nikim i z niczym. Dziś idzie im nieźle, ale nadchodzą zmiany, które mogą w nich uderzyć, dlatego uważają, że trzeba się zjednoczyć i bronić
    (…)
    Pan Petru coś oczywiście gaworzy o wizji państwa i gospodarki, ale charakterystyczne, że na konwencji NowoczesnejPL występował pan Brzośka – dżentelmen, który zatrudnia ludzi wyłącznie na śmieciówkach, przegrywa przetargi, jeśli samorządy stawiają warunki co do odsetka pracowników zatrudnionych na czas nieokreślony, i publicznie przechwala się, że kupił maserati, bo lubi takie samochody, ale zarejestrował je na firmę, żeby ograniczyć koszty własne. To jest dyskretny, ale czytelny sygnał: poprzyjcie nas, a będziecie mogli nadal zatrudniać tych nieudacznych gówniarzy na śmieciówkach i pogrywać ze skarbówką
    (…)
    nowa partia przestraszona wiatrem nadciągających zmian zbiera się do kupy, nucąc pieśń bojową lisowczyków: kto by chciał nam łupy wydrzeć, nie wydrze.
    (…)
    Niemniej w procesie koniecznych zmian egoiści mogą być lepszym partnerem, niż zadufane w sobie grubasy z PO, które są dogłębnie przekonane, że mają pomysł na Polskę racjonalną i europejską. Z przestraszonymi zimnymi egoistami można negocjować kompromisy. Z zadufanymi grubasami to niemożliwe”

  387. https://www.youtube.com/watch?v=LrKLciF49Yk
    Paweł Kukiz wprowadza JOW na Ukrainie. Ciekawostka.

  388. @Indorze prawdziwy,
    manipulujesz.
    Po pierwsze, to JOWów na Ukrainie wprowadzać nie trzeba, bo tam je mają w ramach systemu mieszanego, stąd w Werchownej Radzie zasiadają tam oligarchowie i ich protegowani.
    Po drugie, wcale nie wiesz, czy dzisiaj zaśpiewałby Poroszence, Jacyniukowi i Hrojsmanowi.

    Postanowiłeś sobie obrzydzać Kukiza, Twoja sprawa. Wolno Ci. Tylko proponuję robić to z głową, bo skutki mogą być odwrotne od oczekiwanych a mam na myśli to, że to Twój autorytet jako komentatora może podupaść a nie Kukiza akurat, którego widać nie lubisz, bo stosujesz chwyty nie fair 😉

    Pozdrawiam, Nemer

  389. A dlaczego to niby istnieje tylko taka alternatywa: system JOW lub proporcjonalny?
    Nie może być np. większościowy z dwójką czy trójką pierwszych na mecie albo połowa z proporcjonalnych a połowa z większościowych ( w tym nawet w odmianie JOW)?
    Mam już dość pitolenia o braku alternatyw typu „PO albo PiS”, czyli krętek blady lub HIV.

  390. Gdzie jest:
    KPN?
    ZCHN?
    AWS?
    UW?
    I kilkadziesiąt innych niegdyś znaczących ugrupowań?
    Na śmietniku HISTORII, czy w Panteonie?

    Niestety, większość członków tych historycznych już partii, funkcjonuje dalej w polityce.
    Zmienili jedynie szyldy i zmodyfikowali poglądy.
    Brzmią one moim zdaniem jednorodnie- TKM….

    Czas na nową odsłonę i odkurzenie takich dziwnych zasad jak moralność, idee, światopogląd, wartości, honor, zobowiązania, odpowiedzialność.
    Czy wiatr zmian akurat takie postacie wwieje do Sejmu, wątpię.
    Ale, próbować trzeba.

    Ps.
    Wchodząc na stronki YT i lata osiemdziesiate, mamy mnóstwo buntowniczych tekstów.
    O dziwo, dalej nie straciły na aktualności.
    Dlaczego?
    Bo WŁADZA DEPRAWUJE.

    A jej beneficjentów dopada szmal, a zdrada płynie z ust potokami….
    Po rewolucji następuje Restauracja i Konsolidacja.
    A stare buty jej sprawowania niczym się poza drobiazgami nie różnią od nowych.
    Natura ludzka niezmienną jest…..

  391. ”manipulujesz.”
    Paweł Kukiz hymn dla Majdanu nagrał w Nowym Yorku pod koniec lutego zaś zaśpiewał na Majdanie 02.03.2014. w godzinach po południowych. Wówczas już dokładnie wiadomo było co jest grane i flagi czerwono-czarne gęsto powiewały.
    http://passent.blog.polityka.pl/2014/03/01/putin-pokazuje-kly/#comment-444812
    Jakoś komentatorzy na blogu D. Passenta byli wówczas politycznie bardziej przewidujący niż kandydat Paweł Kukiz.

  392. @Artoo , wczoraj 22:19

    Omal sie nie posikalem !
    Twoja tra.skrypcje „Lokomotywy” ,
    moza tylko okreslic jako genialna !

    Pelne chaa po ba !

    Zdolnys bestio !
    Weiter so !

    Poplemniki.

  393. To jest typowo babskie myslenie (bab prawdziwych , zwlaszcza tych zza …wody).

    Ewa – joanna , 11:23 :

    Bar Note ,
    nie zgadzam sie z twoja opinia ,
    chociaz przyznaje ci racje . ”

    No i wez tu zrozum prawdziwa babe, zwlaszcza z kraju kangurow !
    Przetrzymali ja Aborygeni ?
    czy co ?!

    Poplemniki.

  394. I jeszcze jedno zjawisko zjawiskowe!

    Niejaki @Nemer , 14:54 tak
    zapodaje :

    ” Indorze prawdziwy , manipulujesz”

    Jakby @Nemer nie manipulowal w kazdj swojej wypowiedzi !

    Belke w oku widzi , wlasnej drzazgi
    we wlasnym oku niestety „niet” !

    To wybiorcza wzrokowosc ! – jak powiadala mloda , ambitna lekarka
    z „Trojki” , swego czasu wstecz .

    Poplemniki.

  395. la luro!
    Czy już wiesz, że „od sierpnia będzie w Polsce lepiej”?
    Tako rzekł dzisiaj epidiaskop Dziwisz podczas procesji Bożego Ciała na Wawelu.
    Tuż za nim, „wychynający” zza monstracji, stal prezydent elekt , Andrzej Duda.

  396. Sie jakies „zatwardzenie” porobilo !

    Jeszcze JA czcicie ? po tym co wam
    narobila ?!

    Ufam w trzezwosc umyslow .

    Wiecej zaufania , nie moge z siebie wydusic .

    Poplemniki.

  397. FALICZ nie hejtuje, od niego miłością jedzie na odległość

    Muszynianko (3-VI 16:03), co ty z tym hejtem, aby nie przesadzasz? Co ci dolega?! Może belkę widzisz w oku nie tam gdzie trzeba, i to zamiast drzazgi.

    Wszak podajesz (3-VI 4:36) Faliczowi dane OECD z 2014 roku o polskiej nierówności: GINI = 30, G-10%/D-10% = 7,4.

    Na to on (3-Vi 11:09) rzuca ci dane z niedostępnej w sieci publikacji OECD (za pośrednictwem Sedlak&Sedlak) z X-2008 …
    sprawdź tu oryginalne źródło:
    http://www.oecd.org/social/soc/growingunequalincomedistributionandpovertyinoecdcountries.htm
    i rzekomo w 2008 r. GINI = 37, G-10%/D-10% = 13,5 (Falicz początkowo zaokrąglił do 14, wolno mu).

    Nie domyślasz się nawet. Falicz chce udowodnić w ten sposób wszelkimi siłąmi, że za rządów Platformy – porównując raporty OECD z 2008 i z 2014 roku, że nierówności w Polsce spadły dramatycznie, dosłownie na-łeb-na-szyję. GINI z 37 do 30, zaś ta relacja w dochodach gónego i dolnego decyla z 13,5 do 7,4.

    Niebywała to oznaka miłości Falicza, do Ciebie i do Platformy

  398. La lura wie wszystko @magus !

    To ze nowy prezydent bedzie bogo i bojny to juz mi hamburskie wroble cwierkaly !

    @mag , a czego sie mozna spodziewac po oszuscie , ktory zwyklym oszustwem jest ?

    To ze jest to bomba zegarowa , podlozona przez Jarkacza , przekonacie sie niebawem wszyscy !

    My , emigranci mozemy ocenic to zza oddali .

    Inna wizja horyzontu .

    Poplemniki.

  399. Wyborcze żniwa

    To co jeszcze wczoraj wydawało się niemozliwe dziś staje się możliwe.

    Po pierwsze rząd Kopacz znalazł 2 miliardy złotych na rychłe podwyżki budżetówki.

    Po drugie rząd postanowił od przyszłego roku podnieść płacę minimalną do 1 850 zeta. To oznacza wzrost o 100 zeta w stosunku do dzisiejszej płacy minimalnej. Wzrost płacy minimalnej jest większy o 50 zeta w stosunku do kwoty na którą zgodziły się w bólach dziewczyny i chłopaki z „Lewiatana” ale mniejszy o 30 niż oczekiwały związki zawodowe.

    Katastrofalna sytuacja polityczna zmusza również PO do sięgnięcie po zaskórniaki w portfelu. Na trwającą 4 miesiące kampnię wyborczą do parlamentu partia rządzaca zamierza wydać około 50 milionów zeta. To rekordowa kwota ale przecież idzie o przeżycie.
    Tak wiec kampania bedzie na bogato – konwencje, kopuły świetlne i inne atrakcje.

    Ale mam wątpliwości czy elektorat to kupi.
    Jak również co do tego czy elektorat wyrazi wyborczo wdzięczność za podwyżki na które czeka od 6 lat.

  400. ELEKT się modli. Na procesję z rodziną poszedł. W Krakowie.
    Czy ma to jakieś znaczenie?

    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/andrzej-duda-modle-sie-o-madrosc-do-ducha-swietego/jnkbr6

    No i co z tego,że wymodli sobie mądrość, dla siebie? To nie będzie mądrość, która nam może zrobić dobrze. Co nam przyjdzie z jego mądrych decyzji, jeżeli, my, elektorat, tych decyzji nie zrozumiemy, nie zaakceptujemy,
    nie będziemy w stanie zrozumieć?.
    Nic z tego nie będzie. Będzie klapa. Zero.

    Elekt, jeżeli myśli tylko o swojej mądrości, a nasza jest mu obojętna
    – to jest , już blisko klęski. Swojej i przy okazji naszej.

    Elekt powinien modlić się, o mądrość dla elektoratu, a dopiero potem dla siebie. Tego w sposób zamierzony, nikomu nie udało się zrobić.
    Był podobno taki jeden, nazywał się Mojżesz, który uzdrowił Izraelitów,
    doprowadzonych do stanu niewolnictwa w starożytnym Egipcie.
    Czterdzieści lat potrzebował Mojżesz na to uzdrawianie.
    To niewolnicze otępienie,Izraelitów, miało się stać z powodu roślinnego żywienia.
    Biblijny epizod Mojżesza, nie ma potwierdzenia historycznego. Jest mitem.
    Wskazaniem dla przyszłych pokoleń, co trzeba robić, jak jakiś przypadkowy naród zgłupieje.

    Co trzeba zrobić, żeby mądrość ELEKTA, dobrze nam się przysłużyła?

    Na to pytanie daje odpowiedź Jan Kwaśniewski, lekarz z Ciechocinka,filozof
    od żywienia. Poszperał w mądrych książkach, Kołlątaja i Staszica, i doszedł
    do wniosku, że w wyobrażeniach jest problem, w tym, że każdy z nas inaczej widzi daną rzecz. To jest gorsze, niż oddzielność we własności – tak napisał.
    w książce „Ród ludzki” – Stanisław Staszic.
    Kołłątaj i Staszic, żyli w czasach, w których jeszcze nie widziano o tym, że mózg trzeba karmić.
    Tę konieczność żywienia mózgu, w celach budulcowych i energetycznych,
    odkrył nasz rodak Jan Kwaśniewski. W sposób przez niego opracowany.

    Posłużę się cytatem, z Kwaśniewskiego:
    ————————–
    „Dopiero jednakowe warunki zaopatrzenia…mózgów ludzi mogą spowodować, że zniknie oddzielność w wyobrażeniu zewnętrznego jestwa.
    ——————————————————————————————

    Doprowadzenie do takiego optymalnego stanu, w żywieniu dużych społeczności nie jest łatwe. Zdarza się, ale w sposób przypadkowy:
    Szwajcaria, Islandia, Szwecja, Anglia, Chiny, St.Zjedn.do wojny secesyjnej,
    Nowa Zelandia …….

    Jednakowe „wyobrażenie rzeczy ” ludzie uzyskują, po każdej wojnie, która zwykle tworzy głód, jednakową dietę dla wszystkich.Wtedy ludzie odzyskują
    zdrową czynność umysłu, z patologicznej przedwojennej – mądrość również.
    Tak się stało z Polakami po II wojnie: nauczyliśmy się czytać, staliśmy się
    narodem, uprzemysłowiliśmy kraj,… w krótkim czasie odbudowaliśmy stolicę
    — to są plusy … o minusach nie warto wspominać. Od epoki Gierka nastąpił odwrót, głupiejemy na potęgę, co widać za oknem, w mediach w internecie….
    Czy potrzeba to dowodzić?
    Za dużo diet mamy do dyspozycji. Co jedna to głupsza.

    Byłem na procesji z okazji Bożego Ciała.
    Skutki wielości diet są widoczne. Kondycja naszej społeczności, nie jest najlepsza. Widać małą skuteczność medycyny akademickiej.
    Po raz pierwszy z ust kapłana usłyszałem,że należy się modlić, nie o chleb, tylko o środki do życia.

  401. @Bar Norte , 17:33

    Pieknie ustrojona choinka , jest tylko pieknie ustrojona choinka .

    Pracownik pracujacy 8 godz. na dobe , spedzajacy w tzw. „srokach transportu” dodatkowe 2 godiny ,
    ma prawo oczekiwac ze PRACODAWCA doceni takie zaangazowanie .

    Tymczasem na calym kapitalistycznym swiecie bezgranicznej produkcji , pracobiorca jest li tylko srodkiem do osiag.iecia celu finansowego firmy .

    Rodzaj wytrycha , ktory otwiera drzwi dla wszelakich koncernow ,
    walacych b.skutecznie w drzwi wszystkich rzadow !

    Wniosek : wszyscy jestesmy ofiarami szantazu !

    Ze ten szantaz legalny ?
    W imieniu interesow Panstwa ?

    Nie zmienia to faktu , ze to zwykly
    SZANTAZ .a malym czlowieku , wobec rozdmuchanej aparatury
    Panstwa .

    Jakimkolwiek by ono nie bylo .

    Poplemniki.

  402. Pod tak długim tekstem, konieczna jest część artystyczna,
    polecam:
    http://www.youtube.com/watch?v=8INAavWegZM

  403. la lura!

    Tak już jest.

    Dlatego trzeba im prawa, pieniądze z gardła wyrywać.
    Jeszcze kilka miesięcy temu na hasło podwyższenia płacy minimalnej rządzący by wybuchli pogardliwym śmiechem. Albo by pogardliwie zmilczeli uznając ten temat za passe.

    A dziś stojąc pod ścianą sami podwyższają.

  404. ”Jeszcze kilka miesięcy temu na hasło podwyższenia płacy minimalnej rządzący by wybuchli pogardliwym śmiechem.”
    Albo by proponował zmienić pracę. Był taki jeden.

  405. Dyrygenta trzeba?

    Jedni dudy wyciągają i już grają. Drudzy sięgają po nową gitarę i będą na niej grać. Nago … nagi …
    https://www.youtube.com/watch?v=nf7Q_rQOSsU

    Rozmuzykowała się Polska nasza. FAZ-y SZ-y, NYTimesy się dziwują, ale oni Polski jeszcze nie znają. Po wejściu do UE był odlocik. Wyborcy odepchnęli LIBERAŁÓW-AFERAŁÓ w ostaniej chwili od włądzy, od obu pałaców. A oni weszli oknem …

    Teraz mamy powtórkę z tej rozrywki. Kryzys znika w greckiej oddali, Wyspy stoją otworem nadal, rynek pracy się rozkręcił, miliardy z kasy UE Tusk załatwił, procedura nadmiernego deficytu oddalona – jest kasa, jest z czego pohulać. No więc co się ociągasz, siostro!

    Po co dyrygent na festynie! Ile on potrwa? – a po co nam wiedzieć, zanim się skończy!?

  406. cynamon 16:06,

    Niestety nie moja zasługa, dostalem przez email. Ale dzieki serdeczne, poczułem się dowartościowany.

  407. Polskie ludzie 2015 . Sirrocco ala pollacca one more time .( na koncu -skąd to babcia wiedziała”. )

    „Z portalu Wiara.pl dowiedziałam się, że brzozowe gałązki mają chronić dom przed piorunami, burzami, gradem. „Gałązki należy umieścić w domu za obrazem i wówczas domostwo będzie bezpieczne” – napisał internauta na forum dyskusyjnym. Internauta był dociekliwy, spytał jedną z uczestniczek procesji „do czego te gałązki służą i skąd się wziął ten zwyczaj”. Co usłyszał? Pani odpowiedziała mu, że… „podobno Maria, jadąc na osiołku, zatrzymała się pod brzozą i zerwała kilka gałązek – ciekawe skąd to babcia wiedziała”.

  408. Waldek B
    4 czerwca o godz. 18:40

    Przypadkowo zacząłem czytać staroć- „Tak trzymać” Fleszarowej Muskat.
    Bezrobocie, nadzieje, budowa Gdyni, nędza i brak perspektyw, emigracja za chlebem.

    Czyli, klimaty podobne do obecnych, pomimo upływu 80 lat.
    Mamy pecha do rządzących, bo żadna z dotychczasowych ścieżek ekonomicznych, ideologicznych, nie zapewniła możliwości zabezpieczenia w kraju bytu wszystkich chcących tu pozostać.

    Celowo pomijam „komunę”, bo to czarna dziura w obecnej narracji.
    Te emerytury po 40-50 latach pracy i okresu składkowego na etatach, też.
    Ironicznie można stwierdzić, że bez utylizacji tych ciążących budżetowi, stać nas na mniej ośmiorniczek niż b przypadało.
    Ten problem za moment zniknie.
    Niewielu wykaże 20 letni staż pracy na etacie……

  409. Waldek B.
    I Ty, i prof. Stanek macie rację po stokroć.
    Jestem plus minus z tego samego pokolenia, mam podobne doświadczenia i mogę tylko odczuwać zażenowanie, gdy słyszę wciąż o Duchu św. i widzę, gdy ktoś „śmieje sie jak głupi do monstrancji, a z drugiej strony wielkie pretensje, bo i ogromnie rozbudzone apetyty młodych Polaków, którzy już dziś chcą mieć dokładnie tak samo, jak ich rówieśnicy w bogatych krajach.
    Tylko patrzeć jak z tego wszystkiego przybędzie miejsc pracy dla młodych, każdy dostanie na dziecko 500PLN, ruszą od nowa stocznie, kopalnie zwiększą wydobycie i zaczną się masowe powroty do kraju z Wysp Brytyjskich.
    Najprędzej to bedziemy tu mieli Grecję, a do Budapesztu nie warto równać, bo Węgrzy zadowoleni, bynajmniej, nie są. A zresztą i tak nie ma mamy kogoś klasy Orbana. Najwyżej podróbki i karykatury.
    Totalny matrix i odjazd! Póki jeszcze z UE płynie kasa j i wszystko jakoś się kreci (nie wszystko da się od razu rozwalić), jakoś to będzie. A potem się zobaczy.
    Na razie PIS i KUKIZ, jeśli przejmą władzę, będą mieli mnóstwo roboty z odzyskaniem tego co do odzyskania i rozliczaniem tego, co do rozliczenia.

  410. Waldek B 18:40

    “Podsumowując, zapewniam Was, że głęboko wierzę w to, że ciężki wysiłek studiowania przez 5 lat jest gwarancją… otrzymania dobrej pracy.”

    Wiesz, ja dość dużo studiowałem mat-fiz w moim życiu i znam to środowisko akademickie. Wielu z nich nie potrafi nawet zawiązać sznurówek w tenisówkach. Więc nie brał bym tych rad tak do końca na serio.

    Natomiast obserwacja Kapeli nt. człowieka który zjadł za dużo maślanki rzeczywiście pasuje jak ulał. Kiedyś mówiło się na takich jeszcze goguś.

  411. Bar Norte 4 czerwca o godz. 17:33 pisze: Ale mam wątpliwości czy elektorat to kupi.
    Jak również co do tego czy elektorat wyrazi wyborczo wdzięczność za podwyżki na które czeka od 6 lat.

    Jeden taki prorok twierdził:
    PO najprawdopodobniej skończy tak jak wszystkie ruchy, które spaja jedynie cynizm, hipokryzja i konformizm. Liberałowie udowodnili, że nie mają żadnych, najmniejszych kwalifikacji ekonomicznych, i nigdy w żadnej koalicji; gdyby do takiej kiedykolwiek doszło; nie mogą obejmować resortów ekonomicznych, bo zrujnują kraj. Platforma jest przede wszystkim wielką mistyfikacją. Mamy do czynienia z elegancko opakowaną recydywą tymińszczyzny lub nowym wydaniem Polskiej Partii Przyjaciół Piwa, której kilku liderów znakomicie się odnalazło w PO. Uważam, że PO to twór sztuczny i pełen hipokryzji. Oni nie mają właściwie żadnego programu. Udają, że wprowadzają nową jakość, że są tam nowi ludzie.

    Ten prorok, to prof. Stefan „Meszka” Niesiołowski jeszcze przed wstąpieniem w szeregi PO.

    Pozdrawiam, Nemer

  412. la lura!

    To jest własnie najciekawsze, że rząd, który od kilku lat w poczuciu pychy i wszechmocy demonstracyjnie olewał postulaty związkowe i zamroził jakikolwiek dialog z nimi, nagle, gdy znalazł się pod ścianą gorliwie zabrał się do ich realizacji.

    Kurcze, nagle, niemal z dnia na dzień, prozwiązkowy się zrobił. Przegrane wybory podziałały na niego jak aspirynka

    A to tylko dlatego, że boleśnie dotarło do niego iż miliony ludzie, ta całą zdołowana „czerń” wywalona w interesie kapitału poza socjalny nawias ma prawo głosu. I co gorsza z niego korzysta gdy się wkurzy!

    Wcześniej pisałeś o szantażu stosowanym przez kapitał wobec zwykłych ludzi. Jak się okazuje można skutecznie odpowiedzieć szantażem na szantaż. Chocby szantażując państwo, klasę polityczną, która szantażystów z korporacji i banków chroni.

  413. Nemer

    Stefan „Meszka” Niesiołowski ma zakaz występów w mediach w ramach zmiany oblicza Platformy. Nowy image!

    Ale gdybyś chciał z nim bliżej poobcować to możesz poczytać jego blog. Stefan tam żarliwe teksty pisze rekompensując sobie w tej formie abstynencję od mediów.
    Niestety nie ma mozliwości polemizowania z autorem. Zamieszczania komentarzy nieprzewidziano.

    http://www.stefan-niesiolowski.pl/blog

  414. ”Waldek B.
    I Ty, i prof. Stanek macie rację po stokroć.”
    No nie wiem.
    Co do tytułu to się zgadzam. ”Oszukani, zagubieni, sfrustrowani i bezradni młodzi upomnieli się o odszkodowanie ”
    Ale już zdanie ”Przyjdzie następna ekipa, może nieco lepsza, może gorsza, ale na pewno bardziej wygłodniała. System nie zmieni się.” brzmi mało zachęcająco. Póki nie wiecie jak zmieniać lepiej zostawić tych przy władzy, którzy już się nakradli. Tak jakby Pan profesor nie wiedział, że apetyt rośnie w miarę jedzenia.
    Nawet gdy bierze się pod uwagę kolejne zdanie, jakoby ”Chyba że zaproponujecie, co i jak zmienić.”
    To co już całkowicie pomieszanie. ”Póki nie wiecie jak zmieniać, a my naukowcy nie mamy najmniejszego zamiaru wam pomóc, zostawcie tych co już się nakradli przy korycie…”
    Rada świetna.
    ‚… wspólnie – rodzice, wychowawcy, nauczyciele akademiccy i politycy – oszukaliśmy Was, wmawiając, że uzyskanie dyplomu ukończenia studiów (a nie zdobycie wiedzy) jest gwarancją sukcesu życiowego….”’
    Chodzi o słowo ”RODZICE”. Do jasnej cholery. To nie rodzice zakładali te pseudo-uczelnie, które pseudo dyplomy wręczają za PRAWDZIWE pieniądze. I to za pieniądze RODZICÓW właśnie. Więc niewątpliwie słusznie Pan Profesor zauważa, że RODZICE są zamieszani w sprawie oszustwa. Dokładniej zostali oszukani. To nie rodzice rozwalili szkolnictwo średnie, zawodowe i technika, to nie rodzice utworzyli te przeróżne lipne uczelnie w rodzaju ”Wyższa Społeczna Szkoła Społeczna Ginekologii i Rybołówstwa śródlądowego” tylko część środowiska akademickiego.
    I niech się facio pałuje, chyba, że zacytuje swoje liczne protesty w sprawie psucia szkolnictwa.
    Niedawno gdzieś czytałem o tym konkursie na jedno stanowisko w US na które 600 osób wysłało CV, więc zorganizowali zgodnie z przepisami egzamin (!) a następnie zatrudnili zgodnie ze zwyczajami tą jedną osobę, która miała wygrać.
    Pytanie jest następujące: gdyby owe 600 osób zgodnie z radą autora artykułu uczyło się bardzo pilnie zamiast obijać się – czy by US ich wszystkich zatrudnił?

  415. Jak informuje TVN24, kampanię Platformy przed jesiennymi wyborami poprowadzi trio w składzie: Misio Ryngraf Kamiński, Jacek Hajhitla Protasiewicz i Joanna Mucha od Sześciu Milionów dla Madonny.

    W sumie rozumiem Platformę. Na jej miejscu też bym się starał przegrać. Niech się PiS albo inny Kukiz martwi, co teraz zrobić z tym syfem.

  416. @olborski
    4 czerwca o godz. 19:12

    “Z portalu Wiara.pl dowiedziałam się, że brzozowe gałązki mają chronić dom przed piorunami, burzami, gradem”.
    ====
    Chodzi o gałązki z TEJ brzozy?

  417. @tejot
    4 czerwca o godz. 12:05
    Spróbuję przedstawić jak to wygląda w Australii gdzie mamy JOWy + preferencje.
    Ad. 1 JOW wiąże bardziej polityka z regionem w przeciwieństwie do obecnego systemu w Polsce, gdzie polityk jest odpowiedzialny przede wszystkim przed przywódcą (lokalnym lub naczelnym) poprzez jego decyzję o umieszczeniu nazwiska na liście (niemal w dowolnym regionie).
    Założeniem jest, że musi to być polityk /osoba lokalna, najlepiej znana ludziom ze swojej działalności na tym terenie, rozpoznawalna. Dodać muszę, że nie zawsze się tak dzieje, partie kombinują wstawiając znaną osobę, ale to się nie zawsze udaje. Dodam, że okręgi wyborcze nie są stałe, ich granice zmieniają się w zależności od liczby mieszkańców.
    Ad2. W znanych systemach JOW startują przede wszystkim politycy partyjni, więc JOWy również są upolitycznione.
    Tak i nie. Os razu muszę powiedzieć, że kampania wyborcza jest dość uboga, jakieś listy, spotkanie, plakaty ( trzeba mieć zgodę Rady Miejskiej lub prywatnego właściciela) i nieco wystąpień w tv. Trwa też dość krótko 3-4 tygodnie i nie ma ciszy wyborczej.
    Z tego też powodu osoba pozapartyjna lub z małej partii ma takie same szanse jak i inni kandydaci. Listy są robione alfabetycznie i wyborca ma dwie możliwości – postawić 1 przy nazwisku kandydata, lub też ponumerować kandydatów w zależności od własnych preferencji. Przed wyborami partie i kandydaci mówią, czy swoje głosy przekażą innemu kandydatowi czy nie. Może się zdarzyć sytuacja, że ktoś wygrywa w pierwszym liczeniu, ale przegrywa po przyznaniu preferencji.
    Tutaj więcej: http://ofensywawolnosci.pl/jow-w-australii-prawdpodobnie-najlepsza-forma-brytyjskiego-systemu/
    Ad3. System JOW jest statystycznie mniej “sprawiedliwy” niż system proporcjonalny, ponieważ wykazuje silniejsze tendencje do eliminacji mniejszych partii, a nawet całkiem sporych, a tym samym do rozwoju i utrwalania się dominacji dużych partii.
    W związku z tym co napisałam i zlinkowałam – odpada jako zarzut.
    Cd w następnym komentarzu…

  418. Cd
    Ad4 W państwie o słabych tradycjach demokracji system JOW przynajmniej na początku może preferować kandydatów z nikąd, tych, którzy mają pieniądze, są wolnymi strzelcami i mogą się tymczasowo (nie partyjnie) sprzymierzyć z każdym, a następnie zmienić front, ponieważ nie będą oni w żaden sposób utwierdzeni, będą wolnymi elektronami.
    Wolne elektrony bardzo dobrze demokracji robią, kto powiedział, że wszyscy muszą być partyjni? Jedna z najlepszych posłanek w parlamencie stanowym Qld była niezależna i często była tym tzw języczkiem u wagi.
    Ad5 Kwestia finansowania kandydatów w JOWAch. Jeśli to będą kandydaci partyjni, to skąd pieniądze? Jeśli będą to tzw. niezależni, początkujący, to skąd pieniądze? Ze składek, datków, z kontrolą, czy bez kontroli, z ograniczeniami, czy bez ograniczeń? Jaka będzie transparentność takiego finansowania.
    Wyżej już napisałam – kampania wyborcza jest uboga. Oczywiście partie duże mają więcej a fundusze pochodzą z datków zarówno korporacji, związków zawodowych czy prywatnych darczyńców. Reguluje to przepis tutejszej PKW i jest starannie rozliczane.
    Kandydat w JOWie nie musi mieć dużo pieniędzy wystarczy mu zaangażowanie osobiste w kampanię i parę osób do pomocy, a chyba w polskim systemie mała partia musi mieć kandydatów w różnych okręgach, a kandydat indywidualny pewnie nie zostanie zarejestrowany. Ale to do wyjaśnienia.
    Ad6. Jak wygląda w JOWach problem betonowania układu partyjnego Np. w USA jest system dwupartyjny. W Polsce nawet tego nie trzeba by nazwać wszystko, co się nie rusza w polityce, zabetonowaniem. Czy system dwupartyjny, to system skostniały, blokujący rozwój, bezwładny, itd.? Czy system ten w USA jest produktem JOWów, czy produktem specyficznej tradycji?
    Nie wiem na temat USA, sprzedaję ci australijski system.
    Tu też jest on dwupartyjny jak lewa i prawa, ale pozostawia duży margines dla tych co są inni i pozwala im na wejście do polityki, jeżeli ich hasła wyborcze przekonają wyborców do głosowania na nich.
    Ad7. Jakie są w Polsce tradycje ustrojowe, demokratyczne, obywatelski sprzyjające dobremu funkcjonowaniu JOWów, a jakie działające temu systemowi w poprzek, stanowiące hipotetyczne bariery dla rozwoju demokracji JOWowskiej?
    A tutaj to już oczekuję odpowiedzi od ciebie, bo sama jestem ciekawa.
    Myślę, że główną przeszkodą w Polsce jest brak rzetelnej informacji zarówno ze strony instytucji rządowych jak i mediów.
    Ale myślę, że mnie oświecisz.

  419. @remm, olborski,
    pamiętam te brzozowe gałązki z dzieciństwa. Zawsze myślałam, że to dla zapachu…

  420. remm
    4 czerwca o godz. 23:38

    Jak informuje TVN24, kampanię Platformy przed jesiennymi wyborami poprowadzi trio w składzie: Misio Ryngraf Kamiński, Jacek Hajhitla Protasiewicz i Joanna Mucha od Sześciu Milionów dla Madonny.

    W sumie rozumiem Platformę. Na jej miejscu też bym się starał przegrać. Niech się PiS albo inny Kukiz martwi, co teraz zrobić z tym syfem.
    …”

    Remm,
    Dawno sie tak nie usmialem!
    Dla mnie to wpis numer jeden pod tym felietonem!

  421. Pilzner
    Mam wrazenie, ze Ty nie chwytasz…
    Do tej pory Muszynianka propagowala partie Balcerowicza a nie PO.
    Ja nie pisze o PO ale o kierunku transformacji, za ktory odpowiedzialny jest tzw. Balcerowicz.
    Ja wiem, ze Tobie trudno sie wywrac z kaganca I klap na oczach „PiS -PO”.
    Ale mnie chodzi o cos zupelnie innego.
    Faktycznie po pierwsze jak radzi Muszynianka ustalmy czy chodzi o dochody czy o wynagrodzenia.
    Nasi najbogatsi sa coraz lepsi w ukrywaniu dochodow…to fakt.
    Wiec dochody sie „wyrownuja” bo jakze wykazac te ukryte w Szwajcarii lub w wymyslnej strukturze wlasnosciowej lub fakt, ze bogaty Polak wlasnie zostal Szwajcarem… no I robi sie „coraz mniejsze zroznicowanie”…

    Ale wrocmy do tego komicznego zasmiecania jezyka polskiego slowem hejt… Nie zastapi to myslenia Pilzner.

    Faktem jest, ze wzrost dochodu POLSKI i jego dystrybucja jest jaka jest.
    Przez ostatnie 25 lat – tzw „”Balcerowicza”.
    http://www.theguardian.com/world/2011/apr/06/poland-economic-progress-social-inequality

    Przeczytaj sobie zalaczony artykul I sprobuj zrobic to z otwarta bezpartyjna glowa

  422. Artoo 4 czerwca o godz. 19:37
    Jaś Kapela rzeczywiście użył najtrafniejszego porównania. Sprawdziłem, nabrałem pełne usta maślanki i wyglądałem jak kandydat na prezydenta. No, ale na tym się podobieństwa kończą.
    mag 4 czerwca o godz. 19:25
    Ja w jesiennych wyborach nie obstawiam PO i PiS, bo to byty zdaje się przeszłe. PO już o tym wie, a PiS jeszcze nie i to jest największa różnica pomiędzy nimi. Pan Hartman proponując Kukizowi dyskusję, nie wziął pod uwagę tego, że taką propozycją jeszcze bardziej rozjuszy wqrwionych. Nad propozycją Stanka sam się zatrzymałem, ponieważ on w tym nie ma żadnego interesu, a chłop jest niegłupi. Ja już od dawna się dziwiłem, że mieszkańcy Polski od 25 lat się nie zbuntowali przeciw władzy, a do 1989 roku robili to regularnie.
    wiesiek59 4 czerwca o godz. 19:24
    Ależ Komorowski zaproponował całkiem sensowne rozwiązanie problemu przechodzenia na emeryturę z tym, że te 40 lat potraktowałbym jako punkt wyjścia do 2-3 leniej dyskusji społecznej. To, co zrobiono nie nazwałbym rozwiązaniem naprawdę poważnego problemu.
    W zeszłym roku odprowadziliśmy na „dworzec” dwie rodziny z małymi dziećmi, bo oni zorientowali się, że o ile teraz sobie jakoś radzą, to na starość będą żyć w biedzie. Już tu nie wrócą.
    Pozdrawiam wszystkich

  423. Ewa-Joanna
    5 czerwca o godz. 0:30
    Mój komentarz
    Niestety, nie zrozumiałem wyjaśnień odnośnie stawiania 1,2 ,3 itd, przy nazwiskach kandydatów, odrzucania ostatniego i ponownego liczenia jeśli żaden nie uzyskał więcej niż 50 % głosów.
    System wyborczy jest jednoznaczny i z pewnością da się wyjaśnić bez wątpliwości ludziom, którzy nigdy nie zetknęli się z tym systemem.
    Pzdr, TJ

  424. tejot

    „Niestety, nie zrozumiałem wyjaśnień odnośnie stawiania 1,2 ,3 itd, przy nazwiskach kandydatów, odrzucania ostatniego i ponownego liczenia jeśli żaden nie uzyskał więcej niż 50 % głosów.”

    To jest system australijski, zresztą preferowany przez Kukiza, który tak o nim mówi:

    „Na przyszłość też myślałbym o STV (Single Transfarable Vote – pojedynczy głos przechodni), o systemie podobnym do australijskiego. Ale jeżeli ja zacznę mówić ludziom o tym dziś, kiedy dopiero jako tako zaczynają pojmować JOWy… To są lata pracy – od ś.p. profesora Przystawy, od początku lat 90. po dziś dzień. Dopiero teraz zaczyna to docierać. Jakbym dzisiaj wyskoczył z STV i zaczął mówić o tzw. głosie przechodnim, to przestaliby mnie słuchać po minucie.”

    Bliższe wyjaśnienia dotyczące STV są w podanym przez Ewę-Joannę linku.

    Zaś całość wypowiedzi Kukiza niżej

    http://www.kresy.pl/publicystyka,wywiady?zobacz/pawel-kukiz-dla-kresowpl-jesli-ordynacja-sie-nie-zmieni-to-polska-przestanie-istniec-nawet-teoretycznie

  425. Nadal nie rozumiem w pełni systemu australijskiego.
    Nabywam przekonania, że system australijski nie jest jednomandatowy. To nie jest JOW. System jest skomplikowany, trudny do wyjaśnienia przeciętnemu obywatelowi, wręcz niemożliwy do interpretacji jako JOW. Na przeszkodzie stoją różne zmienne, jak :

    1) Zmienność okręgów. Dlaczego zmienne są granice okręgów, czy nie stwarza to możliwości pewnych manipulacji – tworzenia jak najkorzystniejszych okręgów dla większości parlamentarnej?

    2) Różne tzw. kwoty dla dalszych miejsc w różnych okręgach, zależne od wyników głosowania typu – 1,2,3,4, itd.

    3) System preferencyjnych przepływów głosów w czasie liczenia głosów w komisjach jest absolutną zagwozdką dla przeciętnego obywatela, czyli dla mnie.

    W systemie australijskim wyborca może głosować zarówno na jednego tylko kandydata, jak i na wielu, a nawet na wszystkich, stawiając przy kolejno preferowanych nazwiskach cyferki – 1,2,3, itd. Ile głosów ma każdy wyborca? Tyle ile jest kandydatów?
    Pzdr, TJ

  426. remm , Ewa-Joanna
    Ta ( Tamta)izraelska…. izraelsko- palestynska albo moze tylko palestynska robi na mnie n…. wrazenie bo z dziecinstwa ( ktore jako jedyne jest cos warte .. ) pamietam jeszcze to wolanie ;
    Ja brzoza , ja brzoza ! Ja wolam cie ! (albo jakos tak )
    Dotad nie mialem pojecia , ze to az stamtad dochodzilo -” wialo-je „

  427. Bar Norte
    5 czerwca o godz. 9:49
    ===========================================
    Paweł Kukiz jest w błędzie.
    W naszym kraju, żaden system wyborczy nie pomoże. Widać to po samorządach, senacie.
    Do prywaty jesteśmy tylko zdolni. Myślenie zbiorowe jest nam obce
    Taką mamy czynność umysłu.
    To nie tylko Polski dotyczy.
    Niemcy potrafią tylko wybrać Anielę Merkel. Ciekawe, co będzie, jak się
    zestarzeje.
    Francuzi maja ten sam problem.
    Polskę nawet na dyktatora nie stać, typu białoruskiego.

  428. Nadchodzi demograficzna katastrofa? Niemiecka gospodarka potrzebuje dzieci

    – pisze Forsal.
    Powszechnie się uważa Niemcy za wzór pomysłowości.
    Widocznie dzieje się tam coś niedobrego.
    Jeżeli z tak prostym tematem, jak dzietność – nie mogą sobie poradzić.
    To samo dotyczy Francji.
    Cynamon, jesteś na miejscu. Jak Ty to widzisz?
    Podobno mają wielką liczbę chorych na demencję. A w innych
    przypadłościach , jak stoją?
    Jak jest u nich z cukrzycą, nowotworami…?

  429. @Waldek B napisał tu 5 czerwca o godz. 9:0

    W zeszłym roku odprowadziliśmy na “dworzec” dwie RODZNY z małymi dziećmi, bo oni zorientowali się, że o ile teraz sobie jakoś radzą, to na starość będą żyć w biedzie. Już tu nie wrócą.

    Tak zwana ekonomia słowa nakazuje przemilczeć kwestię, czy czy kurczących się starych zostawiło się na łasce tych, co nie lubią podróży.

  430. @tejot
    Wyjasniam jak potrafię.
    Zmienność okręgów wynika ze specyfiki australijskiej. Po prostu w dość szybkim tempie przybywa nam ludzi w pewnych miejscach – w ciągu 2 lat powstaje nowe osiedle na 10 tys osób, co daje duża liczbę wyborców w jednym okręgu podczas gdy w sąsiednim jest ich mało. Wtedy granice się zmienia i mniej więcej wyrównuje ilość głosujących. Oczywiście każdy rząd przed wyborami usiłuje sobie te okręgi jak najbardziej przypasować, ale
    nie za bardzo może podskoczyć bo mu opozycja i media na ręce patrzą. I jak już wspominałam nie raz, u nas wybory są obowiązkowe.
    Karta wyborcza ( mówię o wyborach do parlamentu) ma na liście tyle nazwisk ilu jest kandydatów. Tu masz przykład takiej karty:
    http://www.aph.gov.au/binaries/library/pubs/rp/2007-08/08rp05-1.jpg
    Trzeba ponumerować wszystkich.
    A w ciągu dalszym dam linka do kart wyborczych do Senatu.

  431. Z satysfakcją odnotowuję, że na wieść o planowanej przez rząd podwyżce placy minimalnej o 100 zeta czyli 7 procent złowrogo ryknął kwiat tutejszego biznesu zrzeszony w BCC.

    Lwice i lwy ryknęły, że podwyżka płacy minimalnej kosztować ich bedzie 2,5 miliarda zeta. Tyle zysków stracą – jak sobie obliczyli skrupulatnie.

    Zauważam zmianę narracji środowisk neoliberalnych. Już nie mówią, że to jakaś wyimaginowana Polska straci tylko szczerze przyznają, że to oni stracą. W końcu interesy polityczne zaczynają się wyklarowywać.

    Jak podejrzewam ryk lwic i lwów z BCC cieszy Petru, bo zapowiada kasiorke na kampanię.
    Za to pewnie nie cieszy PO.

  432. A ja w dalszym ciągu będę postulował, żeby patrzeć na Polskę poprzez teksty tygodnika w dziale „Społeczeństwo”. Jeśli się uważnie śledziło ten dział przez kilka ostatnich lat, to wszystko jest jasne. Wkurzeni muszą być naprawdę wszyscy, prócz oczywiście tych kilku procent beneficjentów ostatniego 25 lecia. Osobiście znam nawet policjanta, który też jest wkurzony. Jego szlag trafia, bo władza uważa, że policjant ma służyć jej, a nie obywatelowi. Wiecie, co roku w katowickim „Spodku” młodzi mają imprezę muzyczną na którą władza nasyła kolumny policji po to, żeby im wyciągnąć z kieszeni jednego skręta. Ciekaw jestem, czy to się kiedyś nie skończy jakąś fatalną jatką. Tak, policjanci też są wqrwieni.

  433. Ciąg dalszy:
    Tak wygląda przykładowa karta wyborcza do Senatu:
    https://aceproject.org/images/ESAV.JPG
    I tutaj masz wybór – albo na górnej części stawiasz jedynkę tylko przy tej partii na którą chcesz głosować, albo w części dolnej numerujesz wszystkich kandydatów. W tym przykładzie od 1 do 10. Normalnie jest ich dużo więcej. Ja ich numeruję.
    Jak liczą to dokładnie nie wiem, ale liczą porządnie, raczej nie spotyka się zarzutów dotyczących solidności liczenia. Zresztą potem, już po wyborach PKW dokładnie podlicza wszystkie głosy raz jeszcze a przelicza w przypadku kiedy wyniki są bardzo zbliżone, bo wtedy każdy głos jest ważny.
    Wyborca ma tylko jeden głos, ale ma prawo określić swoje preferencje w stosunku do kandydatów stąd te numerowanie.
    No to ja już lepiej nie potrafię.

  434. tejot

    Niżej masz dokładnie wyjaśnione liczenie w systemie STV – również na przykładach

    http://stv.org.pl/start/stv-jak-dziala/

  435. A tak wygląda przykładowa karta „how to vote” jaka rozdają przed lokalami wyborczymi poszczególni kandydaci.
    http://australianpolitics.com/images/qld/2001-htv-cook.jpg

  436. Jeżeli australijski system jest jednomandatowy, to dlaczego nie wygrywa ten który zdobył najwięcej głosów? Po co jest potrzebne kilkakrotne liczenie?
    Najpewniej można to wytłumaczyć na przykładzie.
    Pzdr, TJ

  437. Z raportu amerykańskiej pozarządowej organizacji Global Financial Integrity (GFI) wynika, że w latach 2003-2012 wytransferowano z Polsk dziesiątki miliardów dolarów. W roku 2003 – 1,96 mld, a w następnych latach odpowiednio: 0,42 mld; 0,79 mld; 0 mld ; 3,3 mld; 12,16 mld; 10,04 mld; 10,46 mld; 9,92 mld, 4,06 mld. Odpowiedzialne są za to te wszystkie zagraniczne firmy, które rząd warszawski zwolnił od podatku dochodowego.
    http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/polska-przed-rumunia-w-rankingu-krajow-najbardziej-wykorzystywanych-przez-zagraniczny-kapital
    ================

    Interesujące…..

    Pytanie, dlaczego takie informacje w niszowych a nie głównych dziennikach?
    Tam obowiązuje propaganda sukcesu, w zamian za reklamy?

  438. @tejot
    dokładnie jak to wygląda to jest w linku Bar Norte z 12:00
    Ja już idę spać.

  439. Ewa-Joanna
    5 czerwca o godz. 14:23
    @tejot
    dokładnie jak to wygląda to jest w linku Bar Norte z 12:00

    Mój komentarz
    W linku Bar Norte jest powiedziane na przykładzie, że okręg jest wielomandatowy i że wyborca nie musi stawiać cyferki przy wszystkich nazwiskach, by karta była ważna.
    Pzdr, TJ

  440. tejot

    Jak pisałem wczoraj w przypowieści o starej i nowej gitarze Kukiz lansuje JOW-y (system wiekszościowy) jako jedyną mozliwą alternatywę dla patologii systemu proporcjonalnego.

    Mówi o tym tak:

    „W najbliższej perspektywie czasowej, to jeśli ordynacja się nie zmieni, to Polska przestanie istnieć nawet teoretycznie. Na dziś nie ma dla Polski gorszej ordynacji niż ta, z którą mamy do czynienia. Ona doprowadziła do absolutnej degeneracji władzy, jej niesamowitego odlotu. Proszę zauważyć – media traktują jako jakiś nie wiadomo jaki przełom to, że nagle Pan prezydent i jego kontrkandydat zwracają się do obywateli. Dla nich to jest jakimś szokiem. No na Boga, o czym my mówimy?! Moim zdaniem szukanie wad w JOWach w sytuacji, kiedy ordynacja proporcjonalna prowadzi nas na śmierć, jest przejawem albo jakiejś niedyspozycji intelektualnej – tak to nazwijmy – albo agenturalnej działalności, czyli kolaborowania z tym systemem; partycypowaniem w korzyściach negatywnych dla obywateli. Jak można kwestionować coś, co jest lepsze od tego co jest dziś?”

    Czyli system wiekszościowy ma być przełomem. Natomiast nie ma być celem ostatecznym, bo Kukiz zdaje sobie sprawę z mankamentów JOW-ów.
    Dlatego na pytanie dziennikarza: „Rozważałby Pan jakieś inne warianty ordynacji?” odpowiada:

    „Na przyszłość też myślałbym o STV, o systemie podobnym do australijskiego. Ale jeżeli ja zacznę mówić ludziom o tym dziś, kiedy dopiero jako tako zaczynają pojmować JOWy… To są lata pracy – od ś.p. profesora Przystawy, od początku lat 90. po dziś dzień. Dopiero teraz zaczyna to docierać. Jakbym dzisiaj wyskoczył z STV i zaczął mówić o tzw. głosie przechodnim, to przestaliby mnie słuchać po minucie.”

    Zwróć uwagę, że STV rozwijaja się głównie w obszarze anglosaskim z tradycją systemu wiekszościowego. One są odpowiedzią na jego mankamenty. Czyli na tendencję do wypaczania wyników wyborów na korzyść partii mających wysokie poparcie w skali całego kraju, możliwość „marnowania” głosów i zmuszanie do tzw „głosowania strategicznego” oraz na manipulacje granicami okręgów.

  441. Bar Norte
    5 czerwca o godz. 15:33
    Zwróć uwagę, że STV rozwijaja się głównie w obszarze anglosaskim z tradycją systemu wiekszościowego. One są odpowiedzią na jego mankamenty. Czyli na tendencję do wypaczania wyników wyborów na korzyść partii mających wysokie poparcie w skali całego kraju, możliwość „marnowania” głosów i zmuszanie do tzw “głosowania strategicznego” oraz na manipulacje granicami okręgów.

    Mój komentarz
    Bez podania konkretnych przykładów nie wiem o co chodzi. Może tak, może nie, nie mam zdania, bo nie znam systemu. System STV według linka, to system wielomandatowy, więc jaki to JOW?
    Kukiz przemawia demagogicznie, populistycznie, wykluczająco i apokaliptycznie. Cóż z tego, że powie on, ze niedługo nie będzie państwa, bo dotychczasowy system elekcyjny go zniszczył.

    Nie zmienia to ani na jotę faktu, że nikt nie dyskutuje JOWów, ani STV w sposób przedmiotowy, tylko poprzez komentarze do JOWów, czy STV. Aby zrozumieć, przyjąć komentarz muszę znać system. W jaki sposób mogę ocenić to co Kukiz wygaduje, gdy nie znam systemu? A Kukiz stale podkreśla, że system jest prosty. Jak prosty. Niech poda konkretne przykłady.
    Pzdr, TJ

  442. Ewo-Joanno, Bar Norte,
    macie u mnie duże, duże plusy dodatnie.

    Ewo_Joanno, spisz juz czy nie? – ale muszę powiedzieć, że tchnęłaś fajnego ducha w dysputę nad ordynacją.

    Bar Norte, dzięki za te odnośniki do STV. Faktycznie – STV w praktyce wyborczej bliska jest systemom czysto proporcjonalnym.

    Jednym słowem, głosuje się prawie jak na kandydatów w systemie JOW, w którym przecież mamy tradycje (senat i wybory municypalne), a pozbawiony ten system jest tych wad JOWów.

    Kukiz jako polityczny błazen nie szanuje swoich zwolenników, bo wcale system wyłaniania zwycięzców w STV nie musi być znany wyborcy w szczególach jak to zakłada – moim zdaniem błędnie – Kukiz, i nie ma się co w to zagłębiać, jak ktoś nie chce.
    ]Wystarczyłoby może powiedziec swym zwolennikom prawdę, że w tym systemie wybiorą sobie tego kogo chcą a nie podrzutka kacyka partyjnego ustalającego kto gdzie jest na wyborczej liście.

    Jasne, że przesadne próby pełnego edukowania, to byłaby „woda na młyn” liderów dominujących partii, którzy zarządzają „swoimi” mając w ręku narzędzie dot. kolejności na listach ubezwłasnawialniają w ten sposób kandydatów na deputowanych. Tym samym mamy Sejm składający się głównie z BMW.

    Odpadłaby też sprawa „progów” i byłaby szansa na posiadanie reprezentacji przez „mniejszych”.
    Trzeba by pozostawić szczegółową edukację dla tych, których te szczegóły interesują.”Wodzom”, jesli się ufa, znajomość szczegółów można pozostawić. No chyba, że Kukiz nie jest w stanie systemu STV pojąć ale przecież taki głupek to on nie jest.
    Jestem za STV m.in. dzięki Waszej edukacji.

    Pozdrawiam Was, Nemer

  443. tejot

    System większościowy (JOW) jest prosty jak drut. Trudno sobie coś prostrzego wyobrazić.
    Zresztą w materiałach na stronę o STV masz również syntetyczne omowienie systemu wiekszościowego wraz z jego mankamentami oraz przykładami ewolucyjnego przechodzenia w system STV. Autorzy zamieścili wyczerpujące notki o poszczególnych krajach w których ta ewolucja zaszła – łacznie z Australią.

    Wypowiedź Kukiza, którą w całosci zalinkowałem i we fragmentach dwukrotnie zacytowałem również nie pozostawia żadnych wątpliwości co do tego co autor ma na mysli.

    Tak więc twoje wątpliwości interpretuję po prostu jako niechęć do jakichkolwiek zmian wyrazającą się choćby w niechęci do wnikliwego przeczytania linkowanych materiałów – a co za tym idzie tworzenie problemów ze spraw oczywistych.

  444. Przy JOW, panowie politycy będą narażeni na zdjęcie z dzierżawy folwarku.
    I mniej więcej o to chodzi.
    Poza tym, lokalny baron będzie musiał zwracać uwagę na dobór dzierżawców.
    Skoro można będzie ich odwołać, pozbawić mandatu- tak jak wójta, czy burmistrza, to wszechwładza i kolesiostwo może być nieco mniejsze.
    Za to znacznie zwiększy sie niezależność wybrańców od partyjnego kacyka…..

    Niestety, mamy partie wodzowskie a nie demokratyczne.
    A w tym układzie system dotychczasowy się nie sprawdził.
    Czy sprawdzi się inny?
    Kto nie próbuje, nie może mieć pewności, ale ma przynajmniej szansę.

  445. Bar Norte
    5 czerwca o godz. 16:12
    tejot
    System większościowy (JOW) jest prosty jak drut. Trudno sobie coś prostrzego wyobrazić.

    Mój komentarz
    Podaję przykład wyobrażony przeze mnie.
    Okręg jednomandatowy.
    Zgłoszonych i przyjętych jest 5 kandydatów.
    Jak głosować? Tylko na jednego kandydata? Ten, który najwięcej głosów zbierze, ten wchodzi do parlamentu?
    Kandydat musi zebrać określone minimum głosów, czy wystarczy tylko największa ilość głosów spośród wszystkich pięciu. Czy wygrywa ten kandydat , który np. zebrał 21 %, a reszta – 20, 20, 20, 19 %?
    Kto kandydatów zgłasza i na jakich zasadach? Zbierania podpisów? Ile podpisów trzeba, by móc kandydować? Czy muszą być zakładane komitety wyborcze do zbierania podpisów? Czy jedna partia może zgłaszać i oficjalnie zbierać podpisy dla jednego kandydata?

    Czy STV, to jest jednomandatowy system?
    Pzdr, TJ

  446. Nemer

    Cała przyśpieszona przez przełom polityczny dyskusja o systemach wyborczych dotyczy jedynie walki z „partiokracją” – jak to określa Kukiz. Inaczej mówiąc metod jakimi tę „partiokrację” (etablischment, kasta rządząca) można skutecznie uwalić. Analizujemy przecież systemy wyborcze pod tym kątem.

    I to moim zdaniem bedzie wiodąca ideą referendum. Takie znaczenie nadają mu zbuntowani od Kukiza.

    Dlatego zarówno PO, PiS-owi, jak i planktonowi parlamentarnemu innej maści od ćwerć wiecza grzejącemu ławy sejmowe to referendum nie pasuje. No ale skoro już się w ten pomysł dzieki swej głupocie wpakowali to będą tę idę usiłowali jakoś rozcieńczać czy zakłamywać. Chocby zniechęcająco zamulając ludziom sekretami systemów wyborczych.

    No ale idea Kukiza jest jasna – nie o to chodzi. Referendum to etap uwalania „partiokracji – jeden z elementów zmiany. I ja to tak traktuję.

    A dyskusja o STV to melodia przyszłości, która może zagramy już sobie na nowej parlamentarnej gitarze.

    A prospos STV – też mi się podoba ten system.

  447. tejot

    „Czy STV, to jest jednomandatowy system?”

    Nie, jak wyżej napisałem to system będący efektem ewolucji JOW – korygujący błedy jego klasycznej, anglosaskiej wersji.

    Co do pozostałych pytań.

    Odpowiedzi znajdziesz na zalinkowanej niżej stronie. Miłej lektury

    http://jow.pl/abc/

  448. Podniesiono ceny gazu, elektryczności…

    To nie reforma. Dlaczego w Wielkiej Brytanii elita, w tym rodzina królewska, cieszy się takim szacunkiem. Bo przez wieki było tak, że gdy była wojna, to wyższe sfery pierwsze ruszały do walki. Jeżeli u nas władza powiedziałaby narodowi: – My zrezygnowaliśmy ze wszystkiego i teraz musimy podnieść ceny, ale przeprowadzamy reformy, będziecie zarabiać więcej, by płacić więcej za usługi komunalne, to byłoby w porządku. Ale władze nie zrezygnowały z niczego. Mają milion urzędników, biznes jest zastraszany przez milicję, prokuratury, tajne służby i nie rozwija się. Nie istnieje państwo prawa. Do takiej Ukrainy inwestycje nie napłyną.
    http://www4.rp.pl/article/20150604/SWIAT/306049860
    =============

    Nareszcie ktoś z sensownym podejściem- na Ukrainie.

  449. Falicz (4:42)

    „Dystrybucja dochodu narodowego”

    Kto tu zaśmieca język peerelowska starą mową? Dochód narodowy dzielił KC z gospodarzem Gierkiem/Gomułką na czele, czego symbolem było dzielenie bochna chleba na corocznych dożynkach. Taki termin nie istnieje poza ekonomią marksistowską. Może się mylę – proszę im pokazać. Nigdzie w świecie (poza KRLD i Zimbabwe) PKB się nie „redystybuuje”, zaś pojęcie wtórnego podziału dochodu narodowego jest bezużyteczne. Tyle wstępu „językowego”. Prejdźmy do liczb …

    Polskę od wielu krajów regionu ogromny strukturalny problem. Oto udział (w %%) rolnictwa w PKB i w zatrudnieniu krajów regionu (za Wiki):
    Czechy …. 1,8 …. 2,6
    Słowacja .. 3.8 …. 3,5
    Węgry ….. 4,5 …. 7,1
    Litwa …….. 3,5 …. 9,2
    POLSKA …. 3,5 …. 12,9 (!)

    Proszę pochylić niepartyjne głowy nad tymi liczbami. Polska jest zacofana przez niebotyczną liczbę rolników, w relacji do produktu jaki oni wytwarzają – w rozmiarach tego zacofania nawet Litwa zostaje w tyle. Są oni najmniej wydajną ekonomicznie grupą. To oczywiście ciągnie ich dochody w dół, wykrzywiając wszelkie rozkłady dochodów i kreaując nierówności dochodów. Ponieważ rolnicy nie zarabiają płacy, minimalnej czy innej, to istotne jest odróżnienie rozkładu dochodów (w tym rolników) od rozkładu płac („wynagrodzeń”) już bez rolników. Prawdopodobnie GINI płac (ang. wages), czyli nierówności w płacach są w Polsce niższe niż w wielu krajach regionu (d. „KDL”) i UE. Wszak płac minimalna (kwotowo podług siły nabywczej) jest zdecydowanie najwyższa w regionie.

    W ostatnich 25 latach wyszło tak, że nierówności dochodów rosły do roku 2006 wg. GINI aż do maksymalnego poziomu 0,36 (wg. statystyki unijnej). Ale wejście do UE, a dokładniej nowa 7-letnia perspektywa budżetowa 2007-13 przyniosła napływ pieniędzy dla polskich rolników z tytuły WPR. I to gwałtownie zdołowało polski wskaźnik GINI i nierówności dochodów w okolice 0,31 (różnica 0,05 to b. dużo). To wyrównanie dochodów nie jest to specjalną zasługą rządu Platformy – oto moja „bezpartyjność” – aczkolwiek Platforma wcale nie zwiększyła nierówności poza sektorem rolnictwa.

    W roku 2014 dochody rolników spadły, po części (trudno oszacować jakiej) z powodu rosyjskiego embargo, ale głównie nasycenia rynku krajowego żywnością, której ceny znacząco spadły. Spodziewam się, że GINI za 2014 podskoczy.

    http://www.theguardian.com/world/2011/apr/06/poland-economic-progress-social-inequality
    Teraz artykuł Guardiana omówię po krótce, sam Guardian jest labourzystowski nota bene, ku lewicy się chylący. Niemniej …

    Poland is already a country where pension costs, at 11.4% of GDP, are huge: the UK figure is 5.7%. Part of the problem is early retirement – only a third of Poles over 50 are still in work.

    Jedno z kluczowych obserwacji. Wydatki na emerytury – mimo „neokonserwatywnych doradców” rządu – są rozdęte do granic możliwości. 11,4 procent PKB one kosztują. Czy tak wygląda brak sprawiedliwej, solidarnej „redystrybucji” narzucony przez Balcerowicza?

    Mi się zdaje, że jest to strukturalny problem tego społeczeństwa, którego to problemu nie da się ugryźć. Tylko Balcerowicz miałby ząb, ale odszedł – że tak strywializuję tę dramatyczną niewątpliwie sytuację kraju, spowodowaną strukturą, na którą żaden rząd nie ma środków, o recepcie w związku z tym szkoda gadać.

    Poland’s communist and Catholic past is not easy to discern …
    Faktycznie nie ma co diagnozowac przyczyn, czy to komuniści czy od komunii mamy taką sytuację demograficzną. W sumie dobrze, że Brytyjczycy pokazują skalę polskich problemów.

    Platforma, w klinczu z PSL, nie daje rady. PiS, sam Duda, nadzieja i obiekt modłów całego katolickiego narodu nie przedstawia pomysłu. Przez wiele jeszcze lat będzie jak zawsze. Czas powoli zredukuje ludność rolniczą, może kiedyś wyskoczy ze kapelusza polskich zmian rewolucja obyczajowa poparta memami. Polityka panstwa może tylko zmienić tyle, o … ciupeńkę. No chyba, że UE sypnie ogromnym groszem na przesiedlenie polskiej ludności rolniczej w czasie, a może i w przestrzeni 🙁

  450. Bar Norte,
    za świetny uważam pomysł „kwoty” bowiem blokuje ona pokusę wystawiania większej liczby kandydatów z jednej partii, bo grozi to podziałem głosów i „chytry” dwa razy straci bo dostanie g…o a nie mandat. Nie kojarzę do końca jak wtedy się to rozwiązuje

  451. Się mi „wytła” 😉 dalsza część ale nie ważne. Cwaniaczkom i kombinatorom mówimy „NIE”. Pokombinować można już chyba tylko z granicami oręgów.
    Pozdrawiam, Nemer

    PS. KUKIZ, kruca bomba, bierz się za to, to zmienię o tobie zdanie, że jesteś tylko politycznym błaznem, który obnazył nędzę platformersko-peezelowską i bulną prezydenturę!

  452. Pilzner,
    Najprostszym przykladem dystrybucji dochodu narodowego jest kwota wolna od opodatkowania.
    To konkretna decyzja polityczna a nie PRL.
    Takie „argumenty” to dowód niezłego spustoszenia jakie neoliberalna propaganda poczynila w mozgach.

    Ty ( chyba się domyslam pod nowym pseudonimem…) gracie z muszynianka w jednej drużynie, jesteście oburzeni, że te chyba najnizsza kwotę wolną od opodatkowania w Europie ( i skrajny niefektywny debilizm) „komusci” z PIS chcą podnieść.
    Podobnie, Wy i inne lewiatany dyszycie ogniem na podniesienie płacy minimalnej.

    Nie wydając się w niczemu nie służące popisy dzielenia włosa na czworo, Wasza opcja dąży do dalszego poglebiania podziałów w Polsce i do niezwykle kosztownego rozpadu społecznej kohezji i poczucia solidarności.

    Ostatnie 25 lat właśnie podsumowali mlodzi albo przez emigrację albo głos na Kukiza.

    Dla nas pamietajacych ocet i groszek na półkach nawet Balcerowicz ze swoja doktrynalna krotkowzrocznoscia byl do przelkniecia.

    Polaków stać było na wielki skok pomimo takich elit a dzięki nim.

    Nie bardzo wiem co chcesz udowodnić ale gwarantuje Ci , że Polsce potrzebna jest zmiana a nie powrót Balcerowicza.

  453. Teraz o tym co rząd PO/PSL zrobił mimo wszystko. Czyli nie partyjnie, za to prorządowo …

    Artykuł z Guardiana ma już ponad 4 lata (Apr 2011). W międzyczasie rozwikłano emerytury pomostowe (relikt początków transformacji i póxnego PRL) oraz podniesiono wiek emerytalny. Wszystko po to, by zmniejszyć rozmiar emerytur, który był (i nadal jest, choć na mniejszą skalę) horrendalnie wysoki w relacji do PKB.

    Czy to dobrze, czy źle?

    Jeśli „neoliberalnie” to znaczy źle.

    A jeśli komuś nie pasuje, to znaczy, że „neoliberalnie” … i tak w koło Macieju. Pardon – w koło Andrzeju.

  454. I jeszcze jedno.
    Argument, że
    ” guardian ” może być malo wiarygodny..
    Bo laburzystowski okresla najlepiej naturę naszego sporu.

    Wyraźnie masz doktrynalne „odchylenie”.
    Przed paroma godzinami ważny byl dla Ciebie fakt jakobym chwalił nieswiadomie PO.

    Piszemy o różnych sprawach.

  455. Andrzeju Falicz, to ta sama dżdżownica od darwinizmu społecznego. Teraz ma byC „nowoczesna.pl”
    Pozdrawiam, Nemer

  456. Bar Norte
    5 czerwca o godz. 16:58
    tejot
    “Czy STV, to jest jednomandatowy system?”
    Nie, jak wyżej napisałem to system będący efektem ewolucji JOW – korygujący błedy jego klasycznej, anglosaskiej wersji.
    Co do pozostałych pytań.
    Odpowiedzi znajdziesz na zalinkowanej niżej stronie. Miłej lektury
    http://jow.pl/abc/

    Mój komentarz
    Bar Norte, nie odpowiedziałeś na moje pytanie.
    W zalinkowanym przez Ciebie tekście nie znalazłem bezpośredniej odpowiedzi na moje przykładowe pytanie o kandydowanie np. 5 osób w 1 okręgu z wynikami w wyborach – 21, 20, 20, 20, 19 %.
    W zalinkowanym tekście znalazłem szereg haseł, które zachwalają JOWy, lecz nie precyzują warunków wyboru.

    Jeśli STV nie jest jednomandatowy, to po co podawać linki do omówień STV?
    Jeśli w Australii jest system jednomandatowy, to omawiać trzeba,. Jeśli nie, to można odpuścić dyskusję o systemie australijskim.

    Dyskusja

    Na przykład punkt 1 z linkowanego hasłowego omówienia JOWów

    1. „Jedna tura głosowania
    Posłem zostaje kandydat, który uzyskał zwykłą większość głosów, nie ma potrzeby przeprowadzania drugiej tury wyborów.”

    Mój komentarz, c.d.
    W tekście mówi się o tym, że posłem zostaje ten, który uzyskał zwykłą większość głosów. Co to znaczy „zwykła większość”? Większość głosów, to jest więcej niż 50 %. Chyba chodzi o „najwięcej głosów”. No, nie wiem.

    Można się zniechęcić szukając konkretów, a natykając się na hasła reklamowe w rodzaju (dalszy ciąg punktu (1):

    „ Wybieranie w jednej turze głosowania:
    – jest proste, tanie i daje jasne dla wyborcy rozstrzygnięcie wyłaniające posła
    – ogranicza partyjne manipulacje, nieodłączne przy wyborach dwuturowych
    – mobilizuje wyborców do jednoznacznego poparcia konkretnego kandydata”

    Mój komentarz, c.d.
    Czy dotychczasowe głosowania do parlamentu (na posłów) w Polsce były dwuturowe? Nie pamiętam, by coś takiego się odbywało w głosowaniach do parlamentu. W głosowaniu na partyjne listy wyborcze głosuje się również na jednego kandydata, na jednej liście. W systemie STV, który ma być modyfikacją JOWów głosuje się na kilku lub wszystkich kandydatów.

    Punkt 2, z którego wynika, ze 10 podpisów wystarczy.

    2. „Swoboda kandydowania
    Równa swoboda indywidualnego kandydowania dla każdego obywatela, który otrzyma pisemne poparcie co najmniej 10 wyborców danego okręgu.”

    Bez komentarza

    Punkt 4:

    3. „Finansowanie wyłącznie ze środków niepublicznych, z równym limitem dla każdego kandydata
    W jednomandatowych okręgach kluczowego znaczenia nabierają spotkania kandydata na posła z wyborcami. Pieniądze stają się mniej istotne. Nie zmienia to jednak faktu, iż osiągnięcie równych szans w wyborach dla kandydatów niezależnych i partyjnych w

    Mój komentarz, c.d.
    Teza, że pieniądze są mniej istotne wobec spotkań z wyborcami wydaje mi się mocno naciągana. Na ile mniej istotne? W Polsce jest uprawnionych do głosowania około 30,5 mln obywateli, co w podzieleniu na 460 mandatów do Sejmu daje 66 000 ludzi na okręg jednomandatowy.

    Co to jest limit? Limit wydatków, czy limit przychodów (datków). Ile to jest – 10 000, 100 000, milion zł? Jak ten limit jest ustalany? Na okręg, na kandydata? Na jedno miejsce w parlamencie?
    Co oznacza „finansowanie ze środków niepublicznych”? Firmy mogą finansować? Korporacje mogą, banki mogą, fundacje mogą? Można np. założyć firmę, taka spółkę-córkę tylko w celu finansowania kandydata? Firma krzak też może finansować?
    Tak się pytam, ponieważ są to realne formy podmiotów finansujących istniejące w Polsce.

    Weźmy takie agitujące hasła w zalinkowanym tekście mówiące o tym, co usprawnią JOWy:

    – „Powstanie sprawnego i stabilnego rządu
    – Wzrost kompetencji posłów i ich asertywności względem aparatu partyjnego”

    Mój komentarz, c.d.
    Niby z jakiej przyczyny JOWy maja przynieść sprawny rząd? Ta teza jest wzięta z kapelusza. Oparta jest na prostej analogii – w USA i GB mają JOWy i sprawne rządy, a więc jak u nas wprowadzimy JOWY, to będą stabilne i sprawne rządy.
    To nie lepiej przyjąć protestantyzm i poprawa nastąpi, bo w krajach protestanckich jest wyższe GDP, opieka społeczna na wysokim poziomie, ludzkie rządy, itd.
    Dlaczego JOWy mają być decydującym motorem rozwoju?

    Nie mogę zrozumieć jakim sposobem w systemie JOW wzrosną kompetencje posłów. To jest wg mnie liczenie na cud. Ponieważ będą odpowiedzialni przed elektoratem?
    Ta odpowiedzialność spowoduje nagle wzrost kompetencji?

    To by było na razie na tyle. Nie jestem adwokatem, ani niczyim prokuratorem. Mam mnóstwo wątpliwości. Jeśli ma być dyskusja, to otwarta, nie sprowadzająca się do hasłowych pytań odpowiedzi typu FAQ, lecz do głębszej analizy słabych i mocnych punktów systemu.
    Pzdr, TJ

  457. Falicz (18:06)
    Tylko spoko i bez nerw.

    Najprostszym przykladem dystrybucji dochodu narodowego …
    Mi nie pasuje sama nazwa prosto z wykładu ekonomii socjalistycznej. Ale jeśli nie możesz się bez niej obejść, to trudno.

    Takie “argumenty” to dowód niezłego spustoszenia jakie neoliberalna propaganda …

    Oto Falicz jadzie po bandzie … Czy cokolwiek pisałem o kwocie wolnej od PIT. Przeciwnie, jestem za. Petru jest za. Pamiętać należy, że budżet musi to wytrzymać. Bo KE nałoży na nas jakąś brzydką procedurę.

    Im dalej czytam, tym bardziej napięcie wzrasta … czy twoja partia jest partią Wzrastającego Napięcia?

    Generalnie, uważam, że jest wiele zbędnych nierówności w Polsce, szkodliwych zarówno dla wzrostu jak i dobrego samopoczucia. Ale z „bezpartyjnym” Faliczem dyskutować ich nie zamierzam. Za duże napięcie!

    W końcu swoje standardy nt. prowadzenia dyskusji mogę mieć, nieprawdaż?

  458. Polsce nie jest potrzebne podniesienie wieku emerytalnego czy likwidacja pomostowek ale reforma calego systemu emerytalnego.
    I tak jest prawie ze wszystkim.

    Znowu się nie rozumiemy.
    Zmarnowany na lataniu i pudrowaniu kosciotrupa czas mam nadzieję się skończy.

    Takich dziedzin jest wiele i większość z nich się zazebia.
    PO zmarnowalo na dreptaniu w miejscu i pozorowaniu być może najlepszy czas w polskiej historii nowożytnej.
    I to by było na tyle bo mi caly Djokovicz przeleci.

  459. Akurat jest przerwa…
    Pilzner
    Jak budżet ma wytrzymać?
    Budżet nie jest celem ale rezultatem polityki.
    I to polityki nie do wyborów za 3 miesiące ale na 10 może 20 lat.
    Czasem trzeba teraz wydać by nie stracić dużo więcej później.
    „Dlaczego jesteś biedny?
    Bo głupi.
    A dlaczego glupi?
    Bo biedny…”

  460. tejot

    Istotnie nie odpowiedziałem na twoje pytania w zamian podając link na stronę aktywistów, którzy się JOW-ami zajmują.

    O ile sobie przypominam na zalinkowanej stronie jest adres więc można poprosić o szczegółowe wyjaśnienia.

    Mnie szczegóły tego systemu nie interesują, nie jestem nawet zwolennikiem JOW. Choć przyznaję rację Kukizowi, że lepiej za pomocą postulatu JOW wywalić w powietrze krajowy system proporcjonalny niż tolerować dalej jego partyjniackie patologie.
    Nie mówiąc już o tym, że warto przeprowadzić szczerą, dogłębną i szeroką dyskusję nad polskim systemem wyborczym do której przyczynkiem mogą być JOW-y.
    Dzisiejszą, ciekawą dyskusję nt STV właśnie w tym kontekscie widzę.

    Tak więc nie oczekuj odemnie odpowiedzi na jakieś szczegółowe kwestie, bo mnie one po prostu nie obchodzą.

    Zresztą nie sądzę by w kampanii referendalnej takimi szczególami zawracano ludziom głowę, bo jak napisałem w jednym z wcześniejszych komentarzy tak naprawdę nie o JOW-y w niej idzie tylko o mobilizację obywateli do dokonania głębszej politycznej zmiany.

  461. prezydent Pawel Kukiz – smiac sie czy plakac, dawka wiedzy podana w „pigułce na tacy”, moze niektorym warto otworzyc oczy, polecam ponizszy link:

    http://kontrowersje.net/zacznijcie_si_mia_z_antysystemowego_kukiza_bo_za_chwil_b_dziecie_p_aka

  462. Fantasmagorie kontra „neoliberalizm”

    – Trzeba podnieść kwotę wolną od PIT, bo jesteś tępym neoliberałem …
    – Ależ jestem za, Petru też, tylko że budżet nie pozwala.
    – G… budżet, trzeba inwestować w społeczeństwo, rozumiesz … społeczeństwo, czyli się zadłużać …
    – Ale jak Platforma się zadłużyła to był powód do krytyki.
    – Eh, Platforma to kościotrup, nic nie robi i wszystko źle …
    – Z winy Tuska?
    – Z winy tej dżownicy …
    – Z Pułtuska?
    – Nie rozumiesz! Ten Djokovicz mi ucieka … tej pediatry z Szydłowca …
    – Ale Tusk reformował emerytury pomostowe i podniósł wiek emerytalny.
    – O kurde, Murray przełamuje …
    – … tak jak postulował artykuł w Guardianie, takie są wnioski.
    – Polsce nie jest potrzebne podniesienie wieku emerytalnego czy likwidacja pomostowek ale reforma calego systemu emerytalnego; i tak jest prawie ze wszystkim …
    – Reforma całej Polski, która jest kościotrupem?
    – Znów się nie rozumiemy, o Djokovicz mi ucieka …
    – Czyli PO idzie na śmietnik. A co zrobi z tym PiS?
    – No znowu jesteś partyjny. Ja nie jestem za PiS. Ja jestem za Platformą na śmietniku …
    – Doskonale cię rozumiem. A teraz zróbmy przerwę w tej grze, please.

  463. @A.Falicz ,18:24

    Chyba po raz pierwszy w obecnym zyciu sie z toba zgadzam .

    Wystarcz „wlaczyc” logike myslenia ,
    aby dojsc do twoich wnioskow .

    Tylko komu sie chce ta „logike myslenia” wlaczyc ?

    Lepiej uruchomic emocje .

    To latwiejsze !

    Poplemniki.

  464. Daniel Passent
    W swoim cotygodniowym felietonie (Polityka 23) pisze Pan

    ”(…)dlaczego w sieci zapanowała prawica, kto bronił drugiej stronie powołać pod bron swoich internautów lub najemników? Przecież to, z której strony wydobywa się ‘heit’, było wiadome od dawna.”

    A ‘stasieku’ się pyta, dlaczego dał Pan miejsce ‘hejterom’ na swoim blogu, podczas gdy każda próba napisania czegoś krytycznego na blogach prawicowych była cenzurowana.
    Podawałem statystyki dwukrotnie, nie mogłem uwierzyć, że Daniel Passent walczy o zmianę, marzą mu się JOWy i szczery do bólu premier Kukiz.
    Były tygodnie, w których za Platforma opowiadali się trzej emigranci (kanada, Niemcy, Francja) i ‘stasieku’, z całą pewnością amatorzy. Kilku innych zmieniło blog nie mogąc znieść panującego na en passant ‘hejtu’.

    Teraz ‘hejt’ stał się wiodącym tematem prasy i TVN!
    Śmiech pusty mnie ogarnia. Pojawiają się jakieś PISowskie twarze i mówią z dostojną miną o znaczeniu „urzędu prezydenta” i o prezydencie, który ma mandat powszechnych wyborów i trzeba go szanować.
    Mamy zapomnieć 5 lat obelg, marszów z pochodniami, tych ceremonii pod pałacem, tego buczenia na Powązkach.

    Gdzie podzieli się ci aktywiści z en passant? Dziś dowiedziałem się, że stawka za post to 1 zł.
    Dał Pan zarobić kilku zuchom.

    A teraz od wczoraj dyskusja na temat JOW.
    Taka spokojna dyskusja, działa jak Xanax. Słyszę głosy „nic się nie stało”, Platforma zanika, idzie nowe.

  465. za protest przeciw homoparadzie zwolnienie z pracy?
    A moze nadszedl czas zeby zwolnic z pracy wiceprezydenta Gdanska Piotra Kowalczuka, ktory namawial dyrektorke szkoly zeby zwolnila nauczycielke.

    http://telewizjarepublika.pl/nie-chciala-zwolnic-anny-kolakowskiej-sama-straci-prace-quotwiceprezydent-namawial-mnie-do-zlamania-prawaquot,20481.html

  466. Chyba muszę zmienić blog.
    Moje posty nie wchodzą

  467. @Andrzej Falicz
    Podobno płacili 1 zł za post.
    Nieźle niektórzy chłopcy zarobili.

    Ciebie ‘Andrzeju’ ten sarkazm nie dotyczy, bo wyznałeś prawdę i ja tę prawdę rozumiem, bo odczuwam ją au rebours podobnie. Jesteśmy amatorami po obu stronach barykady.

    „Musimy szanować prezydenta”, bowiem ma silny mandat wyborczy – słyszę od rana do nocy, kiedy na chwile przełączam kanał transmisji z Paryża.
    Amen

  468. Bar Norte
    5 czerwca o godz. 18:40
    tejot
    Istotnie nie odpowiedziałem na twoje pytania w zamian podając link na stronę aktywistów, którzy się JOW-ami zajmują.
    O ile sobie przypominam na zalinkowanej stronie jest adres więc można poprosić o szczegółowe wyjaśnienia.
    Mnie szczegóły tego systemu nie interesują, nie jestem nawet zwolennikiem JOW. Choć przyznaję rację Kukizowi, że lepiej za pomocą postulatu JOW wywalić w powietrze krajowy system proporcjonalny niż tolerować dalej jego partyjniackie patologie.

    Mój komentarz
    Bar Norte, jeśli deklarujesz, że szczegóły Cię nie interesują, dystansujesz się od dyskusji (a dyskusja zwykle jest o czym, jak nie o szczegółach), to gratuluję Ci popstawy obywatelskiej. Można czegoś nie popierać, lecz znać wypada.

    Tak to dyskusja ledwo się zaczęła i już zamarła. Co maja powiedzieć obywatele, których ciągnie się do urn referendalnych w sprawie JOWów? Czym będą się motywować w oddawaniu głosu? Jak zwykle – emocjami, hejtem, plotkami, owczym pędem i dziesiątkami różnych szumnych zapowiedzi i podpowiedzi, z wyjątkiem najważniejszego – szerokiej dyskusji, debaty społecznej, Decyzje wyborcze powinny w dużym stopniu być motywowane debatą, a nie propagandą, a w żadnym wypadku omijaniem szczegółów.

    Założyciele strony JOW nawet nie zadali sobie trudu porządnego sczytania tego, co publikują. Taką definicję wygranej w okręgu JOW, jaka oni podali – wygrywa w JOW ten, kto zdobywa „większość” – można o kant stołu od razu… Definicja ta świadczy o przygotowaniu tych ludzi, o bylejakości ich pracy.

    Jakie zmiany będą w stanie wprowadzić i jakim trybem Ci ludzie, którzy nie potrafią opisać rzetelnie najprostszego systemu wyborczego jaki istnieje? To jest coś na kształt niedoszkolonego pospolitego ruszenia.
    Cóż warte będą wyniki referendum, w których glosować będą obywatele nieświadomi szczegółów, bo ich nie interesują? Ale wysadzićw powietrze system warto. Wysadzanie bez planu co dalej, to jest reguła, która przez wieki w Polsce miała kolosalne powodzenie.
    Pzdr, TJ

  469. @la lura!
    Mój post adresowany do Ciebie 3 czerwca 20:29. pod „niezręcznym nickiem”, jednak wszedł po jakimś czasie, przed chwilą go zauważyłem bez adnotacji „czeka na……”.
    Nie było w nim nic nagannego oprócz Twojej trefnej ksywki w adresie.

    Zatem proszę Cię – unikaj formy uważanej za banowaną, mnie byłoby żal stracić jednego z ostatnich powstańców.
    Na razie siedzimy w kanałach…
    Pozdrowionka

  470. @Andrzej Falicz
    Zachęcony entuzjazmem ‘la lury!’ w odniesieniu do Twojego postu z 18:24, pokonałem zniesmaczenie i przeczytałem co takiego wywołało zgodę ‘la lury!’

    A tam jak zwykle.

    ”Znowu się nie rozumiemy. Zmarnowany na lataniu i pudrowaniu kosciotrupa czas mam nadzieję się skończy.”
    Albo dalej
    ”Budżet nie jest celem ale rezultatem polityki.”

    Możesz tak pisać do jesieni, ale przypominam moją prośbę:
    Przedstaw swoją propozycję rady ministrów PIS.

    Na każdy argument ‘Muszynianki’ lub ‘Pilznera’, często poparty danymi statystycznymi (z podaniem źródła) odpowiadasz z typową dla siebie protekcjonalna pewnością jakimiś ogólnikami, które utrudniają dalszą dyskusję.
    Jedyny konkret, który zapamiętałem w Twoich postach to to, że Polska jest biednym krajem i młodzi szukają chleba za granicą.

  471. @Andrzej Falicz, 18:06
    Ja Ci nie wstyd, ‘Andrzeju’, coś takiego pisać!?

    ”Nie wydając się w niczemu nie służące popisy dzielenia włosa na czworo, Wasza opcja dąży do dalszego pogłębiania podziałów w Polsce i do niezwykle kosztownego rozpadu społecznej kohezji i poczucia solidarności.”

    Można kwestionować niepopularne decyzje (jak ta emerytalna 67’), nawet korupcję polityczną (spotkanie z Beger), niekiedy głupotę ministra (jeśli daje się cymbał nagrać w knajpie), ale zarzucać jakiemukolwiek rządowi, że działa wbrew większości elektoratu, a więc nie chce być ponownie wybrany, to jest tak absurdalne, że wstyd coś takiego komentować.

    Podziel włos na czworo i podaj decyzje rządu PO, służącą „pogłębieniu podziałów”.

    Już wielokrotnie przypominaliśmy czytelnikom en passant reformy rządu PIS, które mnie, płacącemu podatek PIT po przekroczeniu najwyższego progu podatkowego, dały około 1 tys zł miesięcznej podwyżki i uspokoiły, że moja żona i dzieci nie zapłacą podatku spadkowego po mojej śmierci.

    Powiedz ‘Andrzeju’ dlaczego PIS nie opodatkował bogactwa? (podatek katastralny).
    Dlaczego prezes wziął do rządu siostrę Tuska 3×15?

  472. TJot,
    proponuję już odstąpić od akcji „pogadajmy o JOWach” ponieważ tak naprawdę nie ma oczym. JOWy są tak samo złe jak system dotychczasowy albo jeszcze gorsze i Ty o tym bardzo dobrze wiesz.

    Próbujesz inicjować poważną dyskusję nad niepoważną i kompromitującą Komorowskiego propozycją wymuszoną przez błazna, jakiegos linoskoczka czy innego piosenkowca, referendum zupełnie bezsensownego bo po pierwsze nie będzie zobowiązujące jako że „za JOW” czy „nie JOW” nikt poważny nie przyjdzie wrzucać kartek skoro dla tego systemu alternatywa ma być tylko jedna.

    Weź pod uwagę, że większość tubylców jest na tyle poważna, by nie reagować na wezwania błaznów. Znaczy błazna Kukiza i jego chłopca na posyłki, Bronisława Komorowskiego.
    Ty byś chciał widać, by ten układ potraktować poważnie i masz żal do Bar Norte, że on to olewa. On jest po prostu poważniejszy niż błazen sceniczny i jego akolici, którzy na razie pozbawili włdzy prezydenckiej Komorowskiego i pewnie niebawem wyślą na drzewo prostować banany koalicje powsko-peezelowską. To policzek dla Komorowskiego i dla rządzących i już nic nie poradzisz próbując ustawić dyskusję o JOWach (podkreslam o JOW a nie dużo lepszych i trafniejszych ordynacjach) jako poważną. Ośmieszył się Komorowski, Sejm i Senat, i poniosa za to polityczną karę.
    To nieuniknione. Już nic nie poradzisz.

    Pozdrawiam, Nemer

  473. Przed prezydenckimi wyborami widziałem taki program w „tefałenu”, w którym dialogowali sobie Ryszard Bugaj z Aleksandrem Smolarem. Gdy Bugaj zdeklarował, że jeśli do drugiej tury wejdą Komorowski i Duda, to zdecydowanie będzie głosował na Dudę, Smolar zareagował z lekkim oburzeniem, zrobił minę, jakby przed chwilą nieopatrznie wziął guano do ust i drwiąco zadał pytanie jakieś takie – „Czy wyobrażacie sobie państwo by np. ktoś taki jak Obama zadzwonił do Dudy?”

    Może i Obama do Dudy nie zadzwoni, choć pewnie mógłby z nim pogadać bez tłumacza ale ktoś jednak do niego „dzwoni” skoro ma umówione spodkania z premierem Kanady, Stephenem Harper’em i być może przyszłym kandydatem na prezydenta USA, Jebem Bush’em.

    Jestem ciekaw miny jaką zrobił na tę informację ten sorosowy dywersant.
    😉

  474. tejot

    Właściwie Nemer mnie wyręczył z odpowiedzi – dzięki Nemer.

    Mogę jedynie dodać, że problem z JOW-ami czy szerzej z referendum masz tylko dzięki prezydentowi Komorowskiem i PO. To oni nadali państwowy impet i rozmach dość luźnemu pomysłowi Kukiza chcąc jakoś skanalizować, jakoś przechwycić (!?) buntownicze nastroje.
    To smieszne.

    Zrobili to bezmyślnie, głupio – choć ich przed tym ostrzegano.

    To cię powinno skłonić do refleksji nad swymi preferencjami politycznymi, bo przecież ich popierałeś.

    Teraz już nikt nie ma to wpływu co się stanie.

    Jeśli rządzący rakiem się wycofają z tego pomysłu to opozycja będzie górą.
    Jeśli referendum firmowane przez PO i jego państwo się odbędzie to też opozycja będzie górą – bez względu na jego wynik.

    Jak byś nie patrzył wszystko skrupi się na PO.

    Jedyny pozytek jaki z tej sytuacji możesz wynieść to wiedza o szczegółach tego pomysłu, które cię tak frapują, bo państwo przecież musi przeprowadzić kampanie referendalną i zaręczam, że zamęczać będą ludzi tymi pierdołami.

  475. Panowie Nemer i Tejot,

    Przepraszam, że wtrącam swój półgłosik (mało ostatnio czytam, więc mogę coś przekręcić) w sprawie Trybunału Kostytucyjnego.

    Moim zdaniem cała zagrywka koalicji rządowej dotycząca incydentalnej zmiany przepisów o TK nie polega na zmianie jego kompetencji czy składu ilościowego, lecz o przesunięcie terminu wyborów sędzów do tego gremium.
    Zgodnie z obowiązującymi przepisami do czasu wyborów parlamentarnych powinni zostać wybrani trzej sędziowie, a po wyborach dwaj kolejni.
    Tak więc opozycja liczyła, że na jesieni wygra wybory i przeforsuje swoich dwóch kandydatów po wyborach, a rządząca koalicjia (zgodnie z dotychczasową praktyką) trzech kandydatów jeszcze przed wyborami (jest to takie ważne, bo jak wiadomo w Polsce członkami Trybunału są sędziowie cholernie apolityczni, z cholernie dużą kulturą prawniczą i przeważnie są wiernymi sługami tych którzy ich desygnowali na te lukratywne stanowiska, np, byli sędziowie Zoll, Liszcz, czy obecny Przewodniczący tego szacownego i wysoko opłacanego gremium).

    Tak więc myk koalicji rządzącej polega na tym żeby przed wyborami parlamentarnymi demokratycznie wybrać większością rządową całą piątkę sedziów, którzy będą, jak dotychczas, orzekali rzetelnie (patrz Kościelna Komisja Majątkowa) aż do bólu.

    Aby zwiększyć profesjonalizm składu sędziowskiego wykluczono z grona typujacych osóby prawne i autorytety, jak m.in. Wydziały Prawne Uniwersytetów, Krajową Radę Sądownictwa, korporację prokuratorów i inne korporacje prawnicze.
    Głos stanowczy oddano chyba w całości ludowi, który dotychczas skutecznie urządzał cały system wymiaru sprawiedliwości, a nawet dopracował się takich instytucji jak areszt wydobywczy, czyli dla gremiów kierowniczym partii rządzących.

    I to by było na tyle w połowie wekendu.

    Serdecznie pozdrawiam wszystkich bojowników o wolność i demokrację.

  476. Nemer,

    o jowach aż strach dyskutować. Żeby wyborcom skóra cierpła na plecach przy powoływaniu się na ten projekt zasugerowałem w polemice z Żakowskim (który też jest przecinikiem tego dziwolągu politytycznego) żeby za każdym razem przywoływać nazwisko b. senatora Henryka Stokłosy i jego wyczyny w zawiadywanym przez siebie okręgu wyborczym.

    W głosowaniu poparłem Komorowskiego, bo uznałem, mimo wtopy z referendum, że to myk wyborczy, który nie jest realny ze względu na frekwencję.
    A jeżeli przejdzie w referendum, to powinienem się mocno walnąć w czoło, bo przecież Tusk już parę lat wcześniej chciał zniewolić ten kraj tym koszmarnym pomysłem.

    Sam Komorowski jest politykiem zdecydowanie bardziej zrównoważonym niż ten popapraniec Kukuz.

    Sądzę też, że Duda będzie realizował politykę prezesa Jarosława Kaczyńskiego niezależnie od tego czy będzie on nadal prezesem, czy przeniesie się do siedziby w na Alejach Jerozolimskich.

    Pozdrawiam

  477. @tejot
    5 czerwca o godz. 14:53
    Przecież cały czas mówię, że w okręgu wybiera się tylko jednego posła z kilku kandydatów. Dlatego też między innymi zmienia się granice okręgów żeby zachować mniej więcej równą ilość wyborców.
    Australia ma swoja specyfikę – są okręgi małe obszarowo ale napakowane, a są okręgi wielkości połowy Polski w rejonach, gdzie do najbliższego sąsiada jest 100 km.

  478. @Rosa91b,
    podobnie jak Ty, za główny problem uważam właśnie kwestię poszerzenia składu o „swoich” przed końcem własnej kadencji w sposób, by móc „utrudnic życie” przyszłym rządzącym a ułatwić końcowy (przed upadkiem politycznym) skok na kasę.
    Być może do tego potrzebne im było obnizenie kryteriów a także wycofanie możliwosci składania propozycji personalnych przez „szacowne gremia prawnice”. Jednym słowem doszło już do kompletnego zniszczenia coraz i tak bardzo sypiącego się autorytetu i reputacji TK.

    Ale wiesz, TJot, to gość nie w ciemię bity i całą dysputę przesunał na kwestię „zawieszania prezydenta na urzędzie”, by te ważne kwestie o których piszesz, z dyskursu „wypinkować”. Udało to mu się zresztą i kwestię bezczelnego „skoku na TK” skutecznie wytłumił.

    Pozdrawiam, Nemer

  479. @Rosa91b,
    ja tam nie głosowałem w drugiej turze, bo dla mnie oni obaj podlegali „dyskwalifikacji” chociażby z powodów swiatopoglądowych i licytowanie się, który z nich jest gorliwszym „klęczonem” mnie smieszy. Ale to dygresja.

    Piszesz – Sam Komorowski jest politykiem zdecydowanie bardziej zrównoważonym niż ten popapraniec Kukuz.
    I Ty tak poważnie?
    Kukiz, błazen sceniczno-polityczny zrobił sobie z tego Twojego „zrównowazonego”, wafla na posyłki w sprawie JOW i uważasz, że Ten Twój jest bardziej ‚gites tenteges’? 😉

    Pozdrawiam, Nemer

  480. @tejot
    5 czerwca o godz. 16:39
    Podaję przykład wyobrażony przeze mnie.
    Okręg jednomandatowy.
    Zgłoszonych i przyjętych jest 5 kandydatów.
    Jak głosować? Tylko na jednego kandydata? Ten, który najwięcej głosów zbierze, ten wchodzi do parlamentu?

    W Australii ( nie wiem jak jest gdziekolwiek indziej, w końcu każdy ma prawo ustalać sobie reguły wyborów jak chce) głosuje się na wszystkich kandydatów ustalając ich miejsce w wyborze. Tak więc jeżeli zagłosuję na kandydata mało popularnego dając mu nr 1 na liście, a nr 2 postawię jako mój drugi wybór przy kandydacie bardziej popularnym, to przy liczeniu głosów mój głos de facto przejdzie na kandydata nr 2, ponieważ mój kandydat nr 1 nie zdobył wystarczającej ilości głosów.
    Tu masz linkę do rezultatów ostatniego głosowania w wyborach do parlamentu stanowego w okręgu z którego startował premier – i przegrał.
    http://www.abc.net.au/news/qld-election-2015/guide/ashg/
    Jak się poświęcisz i pooglądasz całość, to będziesz miał prawie kompletne informacje na temat okręgu i kandydatów.
    Na samym dole masz rezultaty z poprzednich wyborów kiedy to Newman wygrał uzyskując znaczną przewagę. Niestety potem nie wykazał się jako premier, to znaczy wykazał się negatywnie, wyborcy nie byli zadowoleni i przetrwał tylko jedna kadencję.
    Tak samo odpadł kiedyś były premier Australii Howard. A takie coś nie jest absolutnie możliwe w wyborach proporcjonalnych.
    Macie Kaczyńskiego? Macie!

  481. Za Guardian z wpisu @Pilznera (17:26):

    Poland is already a country where pension costs, at 11.4% of GDP, are huge: the UK figure is 5.7%. Part of the problem is early retirement – only a third of Poles over 50 are still in work.

    Biorąc pod uwagę ten prosty fakt oraz to, że – na przekór logice tego faktu – proponuje się jeszcze obniżenie wieku emerytalnego, jedynym sensownym rozwiązaniem dla młodych ludzi przed 30-tką posiadających jakiekolwiek sensowne umiejętności wydaje się być natychmiastowy wyjazd z kraju. Niech starsze pokolenie żyje sobie w tym raju, który sami wypichcili dla potomności.

  482. @Tejot
    Kto kandydatów zgłasza i na jakich zasadach?
    Zgodnie z demokratycznymi zasadami kandydatem może zostać każdy kto ma ukończone 18 lat, jest obywatelem Australii i jest na liście wyborców. Sam się możesz zgłosić, najwyżej nikt na ciebie nie zagłosuje!
    Partie polityczne mają specjalny druk w którym zgłaszają kandydata.
    Warunkiem jest dotrzymanie terminów składania zgłoszeń.

  483. Ewa-Joanna

    U ciebie, w ramach okręgów jednomandatowych stosuje się system Jednomandatowy Głos Alternatywny (JGA).

    Jasno go opisałaś.

    Natomiast w innych krajach, w okręgach wielomandatowych stosuje się system Pojedyńczego Głosu Przechodniego (STV)

    Oba te systemy tj JGA i STV polegają na tym samym. To jest podobna metoda głosowania i liczenia.

    Z tym, że w okręgu jednomandatowym wyłania się w ten sposób jednego wybrańca a w wielomandatowych kilku.

  484. Ewa-Joanna

    Cały problem w dyskusji z tejotem polega na tym, że on system JOW kojarzy z klasycznym modelem „Pierwszy Na Mecie” (PNM) – takim jaki jest w Wielkiej Brytanii.

    W Australii ten przeszczepiony z Wielkiej Brytanii system był do 1918 roku – do utratu statusu kolonii. System, który teraz macie jest modyfikacją tamtego. W jednym z komentarzu do tejota, wyżej, podawałem przyczyny modyfikacji tego systemu.

  485. @Bar Norte
    Bo my tak bardzo chcieliśmy się różnić, że nawet piłkę mamy jajowatą, nie tylko system wyborczy.
    Ale tak sobie myślę, że nasz system ( znaczy australijski) działa tak dobrze między innymi z powodu obowiązku głosowania. Inną sprawą jest obsługa medialna, która w Australii jest na dość wysokim poziomie. Trzecia to pełna informacja ze strony rządu nawet się nie trzeba specjalnie wysilać, żeby ją uzyskać.
    Inny świat.

  486. @Bar Norte
    zauważyłam, że tejot miesza pojęcia i kraje. Czy celowo, nie wiem, ale u takiego oświeconego komentatora zdolność do niezrozumienia w sumie dość prostych zasad jest zadziwiająca. Cały czas podkreślam, że mówię o Australii, bo to znam.

  487. Ah, Tejot, co ty Tejot…
    ========
    (Motto: ” Ah, Tomasz, co ty to masz…” – Ludwik Sempoliński )
    .
    Toczy sie zażarta dyskusja. Mnie, co prawda, wewnętrzne sprawy polskie nie interesuja programowo, ale…
    W kwestii formalnej….
    …………..
    Tejot:
    >>> Czy STV, to jest jednomandatowy system?
    (…)
    W zalinkowanym przez Ciebie tekście
    … nie znalazłem bezpośredniej odpowiedzi na moje przykładowe pytanie o kandydowanie np. 5 osób w 1 okręgu z wynikami w wyborach – 21, 20, 20, 20, 19 %.
    W zalinkowanym tekście znalazłem szereg haseł, które zachwalają JOWy, lecz nie precyzują warunków wyboru.>>>
    .
    WTF!!?
    W STV ( jak na mojej sąsiedniej ulicy…) z KAŻDEGO okręgu przechodzi JEDEN mandat.
    A nie ListaTuska (np.)
    Czy to nie wyczerpuje definicji okręgu jednomandatowego?
    Tak czy nie? TAK CZY NIE?

    Premier…
    ( a w Australii właściwie Prime Minister. Wiem, wiem, to jest to samo… Ale nie w Australii!! )
    … , np., musi wygrać wybory W SWOIM OKRĘGU, a nie plebiscyt ogólnokrajowy, jak w LiścieTuska.
    Nie zbierze głosów, to się nawet w Parlamencie nie znajdzie, nie tylko na stołku…
    Czy to nie wyczerpuje definicji okręgu jednomandatowego?

    Minister zostaje ministrem np., bo wygrał wybory W SWOIM OKRĘGU, a nie został umieszczony na LiścieTuska, z bliżej nieznanych powodów.
    Czy to nie wyczerpuje definicji okręgu jednomandatowego?
    .
    >>>… nie znalazłem bezpośredniej odpowiedzi na moje przykładowe pytanie o kandydowanie np. 5 osób w 1 okręgu z wynikami w wyborach – 21, 20, 20, 20, 19 %.>>>
    Jak to nie?
    Z okręgu, z 5 osób czy z 50 osób, przechodzi JEDNA osoba; ta z większością głosów (surprise, surprise!), czy to primary, czy to preference.
    .
    >>>W zalinkowanym tekście znalazłem szereg haseł, które zachwalają JOWy, lecz nie precyzują warunków wyboru.>>>
    Jak to nie precyzują? Z okręgu przechodzi JEDNA osoba; ta z większością głosów (surprise, surprise!), czy to primary, czy to preference.
    To jest warunek wyboru. Nie wystarczy…?
    …………………..
    …………………
    To co napisałem to żadne odkrycie; to już było napisane powyżej trzy albo i pięć razy…
    No i czego tu Druh Tejot nie rozumie…?
    Czy Druh Tejot nie rozumie pisanego…?
    Co jest…?

  488. @ wiesiek59 ,5 czerwca ,16:34
    JOW nie sprawdzily sie ani w Anglii ani w Ameryce dla zwyklych ludzi, wiec nie ma powodu, zeby ten niesprawiedliwy system nasladowac.
    Najlepiej zyje sie ludziom w Holandii,Danii, Szwecji i Norwegii, mimo ze sa to monarchie.
    Moze warto sprobowac nasladowac niektore aspekty ich organizacji spolecznej – byc moze oni wzieli sobie bardziej do serca socjalistyczna filozofie Chrystusa ?
    U nas spasieni proboszcze mysla tylko o zdzieraniu od wiernych za sluby i pogrzeby i nowych modelach Audi , ktore kupia z ofiar na tace od kasjerek z hipermarketow ,wyposazonych w pampersy.

  489. folwarkPn
    6 czerwca o godz. 5:14
    =================================
    Sprawność rządzenia przez baranów, które sobie wybierają owieczki, nie zależy, jeszcze raz powtarzam, od systemu politycznego, systemu wyborczego.
    Zależy to od jakości, wartości biologicznej trawy , którą wpierniczają barany i owieczki.
    Owieczki muszą mieć wystarczającą ilość rozumu, żeby nie dać się zagryźć
    wilkom, barany powinny owieczki przypilnować, żeby były grzeczne.
    Owieczki nie mogą zanadto brykać
    Nad całością panuje pasterz, i jego pomocnicy.
    Pasterz musi mieć nie tylko rozum, także rozum. Od niego zależy, czy owce
    będą miały co jeść, a dobrze nakarmione, będą się dobrze rozmnażać.
    Pasterz żywi się jagnięciną, serem, które wytwarza z wydojonego owcom mleka.Tej strawy musi wystarczyć dla rodziny pasterza, jego pomocników.
    Słownik:
    trawą jest zawartość półek sklepowych
    barany to ci, którzy rządzą na wszystkich szczeblach
    owieczki, to my ludzie
    pasterzem może być „cysorz” co ma klawe życie, monarcha, prezydent, kapłani ….
    W stadzie owieczek i baranów, jest jeszcze pies.
    Funkcje psa w stadzie spełnia u ludzi system podatkowy, policja, sądy
    i co tam jeszcze…
    Ordnung muss sein.

    Trawa jest najważniejszym elementem tej całej układanki. Bez niej, wszystkie pozostałe składniki tej pasterskiej układanki, nie mają racji bytu.
    A na końcu, o wszystkim decydują proporcje.Na przykład, między liczbą owiec i baranów. Nad tą proporcją czuwa pasterz. Jeżeli pasterz jest rozlazły, niekumaty, to stado się rozpada, ginie.

  490. ”W stadzie owieczek i baranów, jest jeszcze pies.”
    Bywa też WILK.
    W innych demokracjach dochodzą do tego Czerwony Kapturek i Myśliwy.
    https://www.youtube.com/watch?v=F7LLGq-ZsoM
    i Babcia.

  491. NEMER
    Co ty piszesz, najlepszego? Głosować w II turze należało. Większa frekwencja o tym zaświadcza.
    Kukiz — protestuję — nie jest żadnym błaznem, nawet politycznym.
    Jest darem bożym dla elektoratu. Pojawił się elektoratowi, od nie wiem kiedy.
    To prawdziwy cud, który narobił wielkiego smrodu baranom rządzącym.
    Zmusił ich do myślenia. To dotyczy całej inteligencji,tej skupionej przy baranach, która została zmuszona zmuszona do zmiany kierunku
    w myśleniu — z PO przerzuciła się na PIS. tak zgłupiała, albo zmądrzała, ta inteligencja.
    Dla Kukiza JOW-y to tylko kij rzucony w mrowisko, żeby zrobić zamieszanie,
    w głowach elektoratu, baranów także – zmusić wszystkich do myślenia.
    Co Pawełkowi udało się znakomicie.

    Nemer , jak jestem przy głosie. Twoja dieta „LCHF”, specjalnie się nią
    zainteresowałem, nie uwzględnia białka w diecie, praktycznie nic o nim nie mówi się ,w jej teorii. To białko jest niebezpieczne, w każdej diecie, niezależnie od jej nazwy – jeżeli jest spożywane w nadmiarze,
    w niedomiarze również.
    Białko w naszej ludzkiej diecie, odpowiada za naszą spokojność, psychikę
    – jest powodem wielu chorób. Nawet miażdżycy z nadmiaru białka można się nabawić.
    Warto o tym wiedzieć. Dlatego o tym piszę. To dotyczy wszystkich.
    Ta wiedza o białku jest ponadczasowa. Podobna do tej, że bez białka,tlenu, wody.. nie ma życia.
    Mało znana,jest ta wiedza, również medycynie, lekarzom.
    Gdzie tej wiedzy szukać, to mam nadzieję wszyscy wiedzą.

  492. Zapomniałem o części artystycznej. To stary kawałek.
    Warty posłuchania:
    http://www.youtube.com/watch?v=p7a62QEVdCA

  493. Nemer
    5 czerwca o godz. 22:29
    TJot,
    proponuję już odstąpić od akcji “pogadajmy o JOWach” ponieważ tak naprawdę nie ma oczym. JOWy są tak samo złe jak system dotychczasowy albo jeszcze gorsze i Ty o tym bardzo dobrze wiesz.

    Mój komentarz
    Nemerze, dyskusja o konkretach. O wszelkich konkretach, nie koniecznie w problemie JOW rozpatrywanych. Jeśli na blogu jakakolwiek, o czymkolwiek dyskusja się rozpocznie, to biegnie o konkretach wygodnych dla jednej strony, wybranych, wyselekcjonowanych, podbijających bębenka, świadczących na korzyść, inne są pomijane.

    Dyskusja szeroka odnosząca się do całości, do faktów, do struktury, do relacji, do interpretacji pozytywnych, jak i negatywnych, to jest to, czego unikają krajanie, zarówno błazny, chłopcy na posyłki, jak i blogowicze EP.
    Marudzenie i narzekanie, to jest najpopularniejsza forma wymiany opinii na blogu. Coś mi się podoba lub nie podoba. Z reguły na tym się kończą dyskusje na blogach. Te dwa kryteria są zwykle ostateczne.

    Konkrety? Po co?, To nic nie daje, niszczy kohezję, stanowi zastępcza formę, wypełniacz.
    Po co dyskutować – twierdzi Nemer. Przecież JOW jest nie do przyjęcia. W ten sposób Nemer przyczynia się do szerzenia postaw autorytarnych. Postawy autorytarne, to – jedyny cel i jego jedyna realizacja. Coś jest z góry nie do przyjęcia lub do przyjęcia, nie ma dyskusji. Wszelkie inne postępowanie, to fanaberie. Nie ma o czym gadać – konkluzja Nemera.
    Pzdr, TJ

  494. Wacławie,
    co do tego głosowania, to nie będę się kłócił, bo nie jestem żaden tam kłutas. Może masz rację, że trzeba było głosować w drugiej turze. Widać się po prostu różnimy w tej kwestii ale nic to. Kiedy indziej się „spotkamy” pewnie.

    Co do diety, to rzeczywiście masz rację. Bez „proporcji” Kwaśniewskiego, to łatwo z „LCHF” popaść w dietę Atkinsa, czyli grożącą przebiałczeniu.
    Wbrew temu co twierdzi nieoceniona Teresa Stachurska, ścisłe przestrzeganie diety, w tym „proporcji” Kwaśniewskiego nie jest takie łatwe.
    Kiedyś dość często wizytowałem stronę Andreas’a Eenfeldt’a. Ostatnio nawet dostałem na nią nowy „cynk” od Teresy S. (dot. cukrzycy typu II).
    On i jego akolici nie chcą przyjąć do wiadomści, że LCHF nie jest żadnym nowym odkryciem i gdy napisałem coś o tym w dyskusjach, w tym w odpowiedzi na „skargi” tych, którzy nie odnieśli jakichś spektakularnych sukcesów, to zostałem zignorowany, bo im nie pasuje, że Kwaśniewski ich dzisiejsze „rewelacje” dietetyczne znał i głosił prawie pół wieku temu.

    Co do kwestii białka i „proporcji”, to wydaje mi się, z włanych doswiadczeń też, że im człowiek starszy, tym bardziej ten nadmiar białka szkodzi i tym bardziej należy je ograniczać.

    Pozdrawiam, Nemer

  495. Ewa-Joanna
    5 czerwca o godz. 23:46
    @tejot
    5 czerwca o godz. 14:53
    Przecież cały czas mówię, że w okręgu wybiera się tylko jednego posła z kilku kandydatów.

    Mój komentarz
    Jak wynika z wizerunku karty wyborczej, w Australii głosuje na całą listę szeregując kandydatów cyferkami, np. 1-4. Ewo-Joanno, podaj konkretny przykład, który pokaże jak się liczy głosy, komu się przyznaje wygraną w okręgu. Może na najmniejszej liczbie kandydatów, np. trzech.
    Pzdr, TJ

  496. Rosa91b
    5 czerwca o godz. 23:11
    Panowie Nemer i Tejot,
    Przepraszam, że wtrącam swój półgłosik (mało ostatnio czytam, więc mogę coś przekręcić) w sprawie Trybunału Kostytucyjnego.
    Moim zdaniem cała zagrywka koalicji rządowej dotycząca incydentalnej zmiany przepisów o TK nie polega na zmianie jego kompetencji czy składu ilościowego, lecz o przesunięcie terminu wyborów sędzów do tego gremium.
    Zgodnie z obowiązującymi przepisami do czasu wyborów parlamentarnych powinni zostać wybrani trzej sędziowie, a po wyborach dwaj kolejni.

    Mój komentarz
    Zmiany w ustawie dotyczyły szeregu innych spraw, ale ta dotycząca wyboru dwóch sędziów była najbardziej doraźna.
    Odebranie środowiskom prawniczym prawa typowania również było posunięciem krótkowzrocznym, jak zwykle w Platformie, pod naciskiem chwili, nie do końca przemyślanym, byle się wybronić. Także zmiany kryteriów, które powinny spełniać kandydaci na sędziów TJ uważam za pochopne.

    Ogólnie rzecz biorąc podchodzenie do sprawy modyfikacji ustawy o TK w sposób doraźny uważam za godne potępienia Uważam, że akurat ta sprawa jest dobrym wskaźnikiem stanu demokracji w Polsce, obyczajów politycznych, traktowania państwa przez grupy interesów.
    Pzdr, TJ

  497. tejot

    Odpowiedź na pytanie masz w materiałach, które ci wczoraj zalinkowałem – na stronie aktywistów JOW.

    Poniżej jest półgodzinny wykład profesora Ceny własnie na ten temat. On omawia specyfikę preferencyjnej czy transferowej modyfikacji systemu większościowego JOW(STV) stosowanej przy głosowaniu w Australii.

    http://jow.pl/prof-krzysztof-cena-systemie-wyborczym-australii/

  498. Kto jest naprawde ciekawy na czym polega australijski system wyborczy moze sobie przeczytac…
    http://ofensywawolnosci.pl/jow-w-australii-prawdpodobnie-najlepsza-forma-brytyjskiego-systemu/

    mozna znalezc dziesiatki objasnien tego systemu na internecie rowniez po polsku.
    Niech sobie Pani Joanna zamiast przed komputerem wyjasniac „ciekawym”
    wykorzysta piekna zimowa australijska pogode.

  499. Artoo
    6 czerwca o godz. 0:07
    Za Guardian z wpisu @Pilznera (17:26):
    Poland is already a country where pension costs, at 11.4% of GDP, are huge: the UK figure is 5.7%. Part of the problem is early retirement – only a third of Poles over 50 are still in work.
    Biorąc pod uwagę ten prosty fakt oraz to, że – na przekór logice tego faktu – proponuje się jeszcze obniżenie wieku emerytalnego, jedynym sensownym rozwiązaniem dla młodych ludzi przed 30-tką posiadających jakiekolwiek sensowne umiejętności wydaje się być natychmiastowy wyjazd z kraju. Niech starsze pokolenie żyje sobie w tym raju, który sami wypichcili dla potomności….’

    Alez nie Artoo!

    Mozna wprowadzic „reforme”…ala PO gdzie starzy ludzie zamiast emerytur beda dluzej na znacznie nizszych zasilkach dla bezrobotnych bo podniesie sie wiek emerytalny i uratuje budzet.
    Roboty przeciez nie ma i dla mlodych.

    Oni (staruchy bezuzyteczne) sobie beda grzebac w smietnikach a rzadzacy z uzdrowionego tym sposobem budzetu beda mieli wiecej na osmiorniczki i peledwice bo prowansalsku.

    Wprowadzanie podwyzszonego wieku emerytalnego to tylko zabieg oszczednosciowy!
    To zadna reforma.
    Aby ci ludzie mieli prace trzeba prowadzic jakas polityke gospodarcza.
    JAKAS!
    Trzeba rowniez uzdrowic…sluzbe zdrowia.
    Usprawnic dzialanie administracji, ktora jest prawie 3-krotnie mniej wydajna niz na zachodzie Europy.
    Trzeba miec jakies priorytety i jakies plany.
    itd.

  500. Stasieku,

    Pilzner i Muszynianka podaja jedne zrodla a ja inne.
    Swojego czasu pisalem juz, ze statystyka mozna udowodnic wszystko.

    Ja uwazam, ze polskie panstwo wymaga gruntownego remontu i pewne struktury, instytucje i rozwiazania sie przezyly.
    Pewne dogmaty rowniez.

    Program PiS-u masz na internecie.
    Masz tam rowniez program PO.
    PiS faktycznie obnizyl podatki a PO faktycznie je podnioslo.
    I co z tego?
    Biorac pod uwage poziom marnotrawstwa polskiej administracji takiej jaka jest i wiecej kasy w rekach ludzi tym lepiej.
    Tak sie miedzy innymi wykancza raka odcinajac go od doplywu krwi.
    Wtedy opbnizki dzieki zastrzykowi popytowemu uratowaly Polske przed kryzysem.

    Ja juz tyle razy to pisalem,ze zaczyna to byc nudne Stasieku.
    Ty po prostu chcesz zebym „ja mysla…”jak TYy chcesz to widziec a nie jak ja naprawde mysle..
    a wiec:
    Monopol wladzy PO jest dla Polski szkodliwy.
    Kraj o niskim poziomie postaw etycznych i braku tradycji spolecznego solidaryzmu wymaga czestych zmian ekip rzadzacych i krytycznych samodzielnych mediow.

    Dlatego chcialem by Komorowski przegral.
    Co do wyborow parlamentarnych… nie uwazam by np. prezes towarzystwa socjologow polskich byl mniej przygotowany do pelnienia roli premiera niz pani doktor pediatra.
    Tylko dlatego, ze popiera go PiS.

    Licze na to, ze PiS po nauczce z przed 8-miu lat przedstawi swieza i przekonywujaca propozycje reformy Polski i, ze bedzie mial do tego wole polityczna a nie jedynie wole trzymania sie krawedzi koryta.
    PO juz nic nie zrobi.
    Co jest dla nich priorytetem i
    jak dziala PO niech swiadcza o tym zabiegi wokol TK…
    Wiec kto ma te reforme zrobic?

    mam nadzieje, ze PiS.

    Faktycznie polski model trasformacji doprowadzil do olbrzymiego rozwarstweina i rozpadu Polski na odrebne plemiona.
    To niezwykle przykre i bardzo kosztowne ekonomicznie na dluzsza mete chociaz chwilowo balcerowiczowskie muszynianki moga sie zachwycac statystykami.

  501. TJ pisze: – Po co dyskutować – twierdzi Nemer. Przecież JOW jest nie do przyjęcia. W ten sposób Nemer przyczynia się do szerzenia postaw autorytarnych. Postawy autorytarne, to – jedyny cel i jego jedyna realizacja. Coś jest z góry nie do przyjęcia lub do przyjęcia, nie ma dyskusji. Wszelkie inne postępowanie, to fanaberie. Nie ma o czym gadać – konkluzja Nemera.

    TJcie,
    biję się w piersi, pięknie mi dokopałeś ale będę sie upierał przy swoim. Wady JOW są już dobrze znane, może z wyjątkiem kukizowego stada. Nie ma o czym gadać. Deliberowanie ma służyć tylko temu, by dowieść, że człowiek, który na ochotnika zmienił się w kukizowego wafla, Bronisław Komorowski, w rozpaczy licząc na to, że może mu to pomoże w przedłużeniu na 5 lat okupacji Belwederu wcale sie nie wygłupił, tylko zupełnie sensownie zaczął zabiegać o referendum w sprawie JOW.

    Ja twierdzę, że ono jest bez sensu chociażby z powodu tego, że ze względu na frekwencję będzie niieważne. Tacy jak ja je zignorują. Dlaczego? – bo bez propozycji np. STV ja takie referendum będę miał tam gdzie słońce nie dochodzi i zapewniam Cię, że takich będzie wielu bo wybór między ordynacją „partyjniacką” a „kukizowo-wkurzeniową” dla ludzi majacych iloraz inteligencji wyższy od szympansa, nie jest żadnym sensownym wyborem.

    Jak wskazywał tu gdzieś chyba Bar Norte, Kukiz nawet nie chce wspominać o STV swojemu stadu, bo obawia sie, że ten cały jego JOWowy domek z kard wtedy runie. Dla mnie może runąć. Nie widzę żadnych strat z tego powodu.

    Komorowski i Platformersi tracący w panice rozum nie są w stanie przedstawić ludziom myslącym żadnej propozycji ordynacji wyborczej mogącej ograniczyć wady systemy proporcjonalnego i większościowego.

    Debatując nad samymi JOWami, dajemy niejako świadectwo, że Komorowski w sprawie referendum działał sensownie. Moim zdaniem nie działał rozumnie, bo przedstawiłby poza JOWami też np. propozycję STV. Zrobił to czy nie? Nie. A więc „do widzenia sie z Panem, Panie Prezydencie Komorowski” i Pańskim bezsensownym referendum.

    Pozdrawiam, Nemer

  502. Muszyniankowe statystyki popite Pilznerem…

    „…Kiedy pracownik traci etat, statystyka traci go z oczu. GUS od lat bada bowiem jedynie płace osób zatrudnionych na podstawie umowy o pracę. Tymczasem w ostatnich latach zwiększyła się liczba osób zatrudnionych na tzw. kontraktach śmieciowych – czyli umowach zlecenia i umowach o dzieło – a także decydujących się na samozatrudnienie. Ich statystyki nie obejmują.
    podawane co miesiąc dane dotyczą tylko „sektora przedsiębiorstw” – to zaledwie 5,5 miliona pracowników [źródło]. Tymczasem według spisu powszechnego w Polsce pracuje 14,1 miliona osob [źródło (s. 19) http://www.stat.gov….11_22032012.pdf ]. Comiesięczne badanie płac nie obejmuje olbrzymiej rzeszy osób pracujących na umowy-zlecenie, umowy o dzieło oraz samozatrudniających się. GUS z premedytacją je pomija
    nawet te dane są „podkolorowane”: badania mediany i dominanty są z premedytacją zaprojektowane tak, by sztucznie poprawić uzyskiwane wyniki. W statystyce pomijani są pracownicy małych (dziewięcioosobowych i mniejszych) przedsiębiorstw prywatnych, których zarobki są o wiele niższe niż u zatrudnionych w wielkich firmach [źródło (s.10)
    http://www.stat.gov….w_10_2010.pdf]. Arytmetyczna średnia płac w tych firmach to 1591 zł brutto, czyli ok. 1200 złotych na rękę (źródło http://www.stat.gov….9_osob_2010.pdf)

    Mimo takiej rozmaitości sposobów zarobkowania, badania przeciętnego wynagrodzenia nadal opierają się na danych dotyczących „etatowców”, i to przede wszystkich tych zatrudnionych w większych firmach. – Comiesięczne badania nie są prowadzone w mikro-przedsiębiorstwach, ponieważ stanowiłoby to dla nich zbyt duże obciążenie. – przyznaje Ewa Bolesławska z GUS. Zarobki pracowników zatrudnionych w najmniejszych firmach brane są pod uwagę jedynie w raportach kwartalnych i rocznych.

    Statystykom GUS umykają też tzw. kontrakty śmieciowe, czyli umowy zlecenia oraz umowy o dzieło. Kilka tygodni temu przeciw metodom wyliczania średniej pensji krajowej zaprotestowali Młodzi Socjaliści. Na jednej z warszawskich ulic ulicy młoda aktywistka stanęła obok tekturowej atrapy Jana Kulczyka z transparentem: „Średnio z Kulczykiem powodzi nam się świetnie”.

    Dochody rozporządzalne gospodarstw domowych są najważniejszym kryterium ubóstwa, ale nie jedynym. Kolejne polega na tym, że sprawdza się, czy gospodarstwa domowe są w stanie zaspokoić swoje elementarne potrzeby. Uznano, że jest ich dziewięć: możliwość opłacenia czynszu, rachunków np. za prąd, zapewnienie ogrzewania mieszkania, mięsnego posiłku przynajmniej co drugi dzień, możliwość wyjazdu na wakacje przynajmniej na tydzień w roku, posiadanie odbiornika tv, pralki automatycznej, samochodu i telefonu.

    Wśród dziewięciu elementarnych potrzeb jest też zdolność do poniesienia nadzwyczajnych wydatków w wysokości miesięcznego dochodu. Pokazuje to, czy gospodarstwa domowe mają oszczędności. Ponad 54 proc. Polaków nie byłoby w stanie takich wydatków ponieść. O ile w wielu innych kategoriach nie odbiegamy znacząco od unijnej średniej, w tej Polska należy do grupy zdecydowanie uboższych społeczeństw.

    Jednoczesnie 14 tys. podatników to milionerzy. W Polsce podatek dochodowy płaci blisko 25 milionów obywateli. Ale jedynie niespełna 2 proc. stanowią ci, którzy weszli w próg podatkowy 32 proc. Oznacza to, że zarabiają ponad 85,5 tys. rocznie. Brutto – rzecz jasna….”

    Z pełną odpowiedzialnością śmiem stwierdzać, że blisko 80% ludzi w naszym kraju albo i więcej żyje biednie. Skrajne ubóstwo dotyczy blisko 9% Polaków.

    To cytaty.
    Ale reprezentuja one moja opinie o zielonej wyspie i balcerowiczowskiej transformacji.

    Krajem , ktory najbardziej zniwelowal rozwarstwienie sa …Czechy.
    Mieli wzrost dochody mniejszy niz Polska – osiagneli cos wiecej i chwala im za to.

  503. ”Faktycznie polski model trasformacji doprowadzil do olbrzymiego rozwarstweina i rozpadu Polski na odrebne plemiona.”
    AF!
    samo rozwarstwienie dochodów, nawet ”olbrzymie” sama w sobie nie musi być złe. Tu chodzi o to, że
    1. dochody te nie są w żadnym razie (w większości przypadków) związane z efektami, jakością czy wydajnością pracy, innowacyjnością itd. W zasadzie system preferuje złodziei.
    2. klasa uprzywilejowana, może inaczej – elita polityczna, gospodarcza i intelektualna (znowu – w większości przypadków) jest prymitywna ale pazerna do nieskończoności

    rozwarstwienie dochodów dopiero w takiej sytuacji jest sprawą rażącą. Ja nie mam nic przeciwko kapitalistom żyjących nawet w miarę luksusowo ale inwestujących. Razi mnie ostentacyjna rozrzutność powiązana z brakiem jakichkolwiek zasad moralnych.

  504. – Od trzech dekad spadają wpływy do budżetów z tytułu podatków dochodowych. Doktryna mówi, że aby pobudzać gospodarkę, trzeba obniżać podatki, ten proces poszedł daleko w USA i w prawie całej Europie. Ubytek wpływów budżetowych trzeba jakoś załatać, więc rządy muszą pieniądze pożyczać w bankach. W ten sposób więzi państw z sektorem finansowym się zacieśniają.

    Im niższe podatki, tym bardziej rząd jest zależny od banków?

    – Tak. Po latach działania tego mechanizmu państwa przygniecione górą długów wracają do punktu wyjścia – znowu na wszystko brakuje, bo raty od zaciągniętych długów pożerają coraz większą część budżetów. Zadłużone państwa zaczynają się więc chaotycznie wycofywać ze swoich obowiązków, ubierając to w hasła rozmaitych „reform”, które sprowadzają się często do mechanicznych cięć i pogarszania jakości świadczeń publicznych. To z kolei napędza wzrost kredytowania gospodarstw domowych.
    http://wyborcza.pl/magazyn/1,145248,18055749,Rowniej__Co_wlasciwie_zrobil_Piketty_.html?utm_source=agora&utm_medium=nlt&utm_campaign=magazyn-swiateczny
    ===================

    Ku przestrodze różnym Sylwiom i innym Pilznerom, lejącym wodę na blog……

    Świetnie, łopatologicznie wręcz wyłożono problem którego zarówno klasa rządząca jak i ci ze strzeżonych osiedli nie widzą.
    „Slundlić naród” można próbować.
    Jak się to kończy, też wiadomo……

  505. „PiS-owski glupek i hejter…” (2011)”
    http://www.tea.org.pl/userfiles/file/Ubostwo%20i%20wykluczenie%20spoleczne%20w%20Polsce_RBakalarczyk.pdf

    Rafał Bakalarczyk
    Uniwersytet Warszawski
    Instytut Polityki Społecznej

    Projekt współfinasowany ze środków Unii Europejskiej
    w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego

    „Jeśli weźmiemy pod uwagę dochód przed opodatkowaniem i transferami,
    rozwarstwienie dochodowe jest w Polsce najwyższe w OECD! Z kolei po uwzględnieniu
    podatków i transferów jesteśmy na trzecim miejscu od końca – za nami jedynie Turcja,
    Meksyk i Chile. Oznacza to, że mamy najbardziej nierówny podział pierwotny dochodu i
    również bardzo nieegalitarny podział dochodu po zastosowaniu mechanizmów
    redystrybucji…”

  506. Muszyniankowe statystyki popite Pilznerem…

    cytaty:

    “…Kiedy pracownik traci etat, statystyka traci go z oczu. GUS od lat bada bowiem jedynie płace osób zatrudnionych na podstawie umowy o pracę. Tymczasem w ostatnich latach zwiększyła się liczba osób zatrudnionych na tzw. kontraktach śmieciowych – czyli umowach zlecenia i umowach o dzieło – a także decydujących się na samozatrudnienie. Ich statystyki nie obejmują.
    podawane co miesiąc dane dotyczą tylko “sektora przedsiębiorstw” – to zaledwie 5,5 miliona pracowników [źródło]. Tymczasem według spisu powszechnego w Polsce pracuje 14,1 miliona osob .
    ….

    nawet te dane są “podkolorowane”: badania mediany i dominanty są z premedytacją zaprojektowane tak, by sztucznie poprawić uzyskiwane wyniki. W statystyce pomijani są pracownicy małych (dziewięcioosobowych i mniejszych) przedsiębiorstw prywatnych, których zarobki są o wiele niższe niż u zatrudnionych w wielkich firmach

    Arytmetyczna średnia płac w tych firmach to 1591 zł brutto, czyli ok. 1200 złotych na rękę.
    ….
    Mimo takiej rozmaitości sposobów zarobkowania, badania przeciętnego wynagrodzenia nadal opierają się na danych dotyczących “etatowców”, i to przede wszystkich tych zatrudnionych w większych firmach. – Comiesięczne badania nie są prowadzone w mikro-przedsiębiorstwach, ponieważ stanowiłoby to dla nich zbyt duże obciążenie. – przyznaje Ewa Bolesławska z GUS. Zarobki pracowników zatrudnionych w najmniejszych firmach brane są pod uwagę jedynie w raportach kwartalnych i rocznych.
    Statystykom GUS umykają też tzw. kontrakty śmieciowe, czyli umowy zlecenia oraz umowy o dzieło.
    ….
    Dochody rozporządzalne gospodarstw domowych są najważniejszym kryterium ubóstwa, ale nie jedynym. Kolejne polega na tym, że sprawdza się, czy gospodarstwa domowe są w stanie zaspokoić swoje elementarne potrzeby. Uznano, że jest ich dziewięć: możliwość opłacenia czynszu, rachunków np. za prąd, zapewnienie ogrzewania mieszkania, mięsnego posiłku przynajmniej co drugi dzień, możliwość wyjazdu na wakacje przynajmniej na tydzień w roku, posiadanie odbiornika tv, pralki automatycznej, samochodu i telefonu.
    Wśród dziewięciu elementarnych potrzeb jest też zdolność do poniesienia nadzwyczajnych wydatków w wysokości miesięcznego dochodu. Pokazuje to, czy gospodarstwa domowe mają oszczędności.

    Ponad 54 proc. Polaków nie byłoby w stanie takich wydatków ponieść. O ile w wielu innych kategoriach nie odbiegamy znacząco od unijnej średniej, w tej Polska należy do grupy zdecydowanie uboższych społeczeństw.
    Jednoczesnie 14 tys. podatników to milionerzy. W Polsce podatek dochodowy płaci blisko 25 milionów obywateli. Ale jedynie niespełna 2 proc. stanowią ci, którzy weszli w próg podatkowy 32 proc. Oznacza to, że zarabiają ponad 85,5 tys. rocznie. Brutto – rzecz jasna….”
    Z pełną odpowiedzialnością śmiem stwierdzać, że blisko 80% ludzi w naszym kraju albo i więcej żyje biednie. Skrajne ubóstwo dotyczy blisko 9% Polaków.
    To byly cytaty.
    Ale reprezentuja one moja opinie o zielonej wyspie i balcerowiczowskiej transformacji.

    Krajem , ktory najbardziej zniwelowal rozwarstwienie sa …Czechy.
    Mieli wzrost dochodu mniejszy niz Polska – osiagneli cos znacznie wiecej i chwala im za to.

  507. „Nad całością panuje pasterz, i jego pomocnicy.
    Pasterz musi mieć nie tylko rozum, także rozum. Od niego zależy, czy owce
    będą miały co jeść, a dobrze nakarmione, będą się dobrze rozmnażać.
    Pasterz żywi się jagnięciną, serem, które wytwarza z wydojonego owcom mleka.Tej strawy musi wystarczyć dla rodziny pasterza, jego pomocników.”

    Wacus Ty mnie oniesmielasz , skutecznie bardzo . Co mam spozywac .. czym mam sie zywic aby zrozumiec drugie zdanie . Trawa wydaje sie malo slona a kiedy ja posolic przestaje rosnac i rdzewieje kosiarka . Mam miec malego owczarka , czy moge mu dac na drugie Kukiz ? Owczarki sa podobno mądre.

  508. Bar Norte
    6 czerwca o godz. 9:46

    Mój komentarz
    Bar Norte. linkowanie materiałów o JOWach z zapewnianiem, że „tam jest odpowiedź”, to uchylanie się od dyskusji.
    Najlepiej poznajemy system zaczynając od prostych przykładów, od ich omawiania. Jeśli ktoś mówi, że „system JOW jest dobrze znany”, to ja się pytam – po co dyskutować cokolwiek na blogu EP? Zwołać Radę Starszych, oni zatwierdzą lub odrzucą i po ptakach. Nie istotne, czy obywatele dyskutowali, ważne, że Rada Starszych się wyznaje.

    JOWy, to nie jedyny temat oporny do rozwijania w na EP.
    Podejście do problemów bez dyskusji o konkretach rodzi adekwatne skutki – nie pytać o nic, rozwalamy, a potem zobaczymy.
    Pzdr, TJ

  509. „…. mamy najbardziej nierówny podział pierwotny dochodu i
    również bardzo nieegalitarny podział dochodu po zastosowaniu mechanizmów
    redystrybucji.
    Na uwagę zasługuje, że w przedstawionym rankingu, w naszym sąsiedztwie
    nie ma żadnych ( poza Portugalią) krajów UE ( zdecydowana większość z nich znajduje się w pierwszej połowie rankingu).
    Polski model społeczny jest zatem w kategorii
    rozwarstwienia dochodowego nieco wyobcowany w Unii Europejskiej. Może rzutować to na trudność skutecznego przełożenia niektórych wytycznych europejskiej polityki społecznej na grunt polski. Jednocześnie w obliczu tak niekorzystnego punku wyjścia,

    Polsce szczególnie przydałyby się intensyfikacja działań na rzecz spłaszczenia struktury
    społecznej…” (!!!)

    Rafał Bakalarczyk
    Uniwersytet Warszawski
    Instytut Polityki Społecznej (2011)
    Badanie Sfinansowane przez Unie Europejska – Europejski Fundusz Spoleczny
    Kapital Ludzki – Narodowa Strategia Spojnosci (albo…niespojnosci…)

  510. @tejot,
    Tu masz łopatologicznie:
    http://www.aec.gov.au/Voting/counting/hor_count.htm
    Ja lepiej nie potrafię.

  511. TJ się zaparł.

    Każda modyfikacja obecnego systemu, jest dla niego nie do przyjęcia.
    Niestety, nasi obecni rządzący nie zdali testu z moralności.
    Na celująco natomiast z PAZERNOŚCI.
    Przepompowywanie państwowych funduszy do własnych kieszeni, bez względu na wyniki własnych działań, musi się skończyć.

    Czy JOW zlikwidują partokrację?
    Może nie, ale na pewno zmodyfikują nieco obecnie obowiązującą.
    Podział łupów nie będzie tak oczywisty.
    Być może nawet, nie będzie sięgał tak głęboko- do poziomu portiera w instytucji rządowej?

    Pan Biedroń wstrzymał ostatnio premie w spółkach miejskich.
    Skoro szef wodociągów miał chrapkę na kilkadziesiąt tysięcy, to coś nie tak.
    Olbrzymie kwoty idą na wynagradzanie ludzi, bez związku ze stopniem komplikacji zadań przed którymi ich postawiono.
    Ale zgodnie z partyjnym kluczem….

    Nomenklatura komunistyczna była zdecydowanie mniej pazerna niż poststyropianowa….
    I znacznie mniej liczna…..

  512. tejot

    Ale przecież masz system JOW od 4 lat w wyborach do senatu. Na dokładkę w tej najbardziej prostackiej, niereprezentatywnej a więc krytykowanej wersji “Pierwszy Na Mecie” (PNM). Tak sprzed 100 laty w Australii, gdy była kolonią brytyjską bo na jej przykładzie to omawiamy.
    Oczywiście myślę o wyborach krajowych.
    Przecież przećwiczono go na tej psu na budę potrzebnej izbie parlamentu.

    Więc co jeszcze chcesz poznawać?

    Tym bardziej, że przeciez obszernie napisano tu o modyfikacjach tego systemu.

    A ty jakbyś odkrywał Amerykę próbujesz tu załozyć jakieś kółko samokształceniowe na temat systemu wyborczego, który w tym kraju już częsciowo obowiązuje.

  513. xmax

    Wybory lokalne w RP:

    „w gminach niebędących miastami na prawach powiatu wybory radnych odbywają się według ordynacji większościowej, w systemie większości względnej (w okręgach jednomandatowych, według zasady FPTP), natomiast w miastach na prawach powiatu, a także w powiatach i województwach – według systemu proporcjonalnego, w którym głosy wyborców przelicza się na mandaty według reguły d’Hondta, preferującej duże ugrupowania.”

    Tak wiec opisana w tekscie sitwa lubińska i jej wojewódzkie macki wyłoniona została w wyborczym systemie mieszanym. Nie mozna jej wiązać jedynie z systemem większościowym (JOW).

    Dodam, że sitwa „bezpartyjnych samorządowców” w niczym nie różni się analogicznych sitw PO, PiS czy PSL kolonizujących oraz prywatyzujących prowincję polską – i nie tylko.

    Kwoty, które podałeś tylko dlatego robią wrażenie, że Lubin jest miastem bogatym i jest na czym żerować.

  514. Raczyński przetrenował JOW-y na Dolnym Śląsku z oszałamiającym skutkiem i doskonale wie, co się sprawdza, a sprawdzają się stare jak świat metody opakowane w ładne „bezpartyjne i obywatelskie” hasełko. Dlaczego Kukiz jest narodowcem? Bo za to mu płaci Marek Jakubiak z Warszawy, browarnik narodowiec i ślusarz Janusz Lamer, prezes Stowarzyszenia Narodowo-Patriotycznego „Orzeł Polski“. Dlaczego Kukiz jest JOW-owcem, bo sponsoruje go dolnośląska klika z Raczyńskim i prezesem fundacji JOW Hałaczkiewiczem, którzy zobaczyli w tym błogosławionym systemie idealny model na wymianę kadrową w trybie nasze ciotki i szwagrowie za waszych wujków i siostrzeńców. Skąd to parcie „antysystemu” i partii władzy w jednym kierunku? To równie proste. PO ma opanowaną tą sama technikę dojenia kasy publicznej i z JOW doskonale da sobie radę. Czego potrzebuje nowa stara siła? Ano dwóch rzeczy: nowej ordynacji i zlikwidowania subwencji partyjnych. JOW pozwoli im kupić upadłe gwiazdeczki typu Kukiz, a dotacje nie są im potrzebne, ponieważ mają swoich ludzi w rozmaitych biznesach i publicznych spółkach – finansują się sami, za nasze pieniądze.
    http://kontrowersje.net/zacznijcie_si_mia_z_antysystemowego_kukiza_bo_za_chwil_b_dziecie_p_aka
    ==============

    Dla równowagi, nieco inne spojrzenie…..

  515. Wiesiek59

    „PO ma opanowaną tą sama technikę dojenia kasy publicznej i z JOW doskonale da sobie radę”

    Cenne spostrzeżenie.

    Ale jak pisałem wczoraj nie sądzę, by tą metodą (JOW) można było jakoś spacyfikować czy skanalizować nastroje buntu w kraju.
    To ma krótkie nogi.

  516. Bar Norte 6 czerwca o godz. 14:24

    Bar Norte, w tej sitwie umoczony jest Kukiz.

    polecam moj wczesniejszy wpis z xmax 5 czerwca o godz. 19:25
    lub wpis wiesiek59 6 czerwca o godz. 14:27

    link jest ten sam

  517. Bar Norte
    6 czerwca o godz. 14:37

    Powyżej masz wywiad z prof Mączyńską. W tle Pikkety i jego wnioski.
    Problem narasta we WSZYSTKICH krajach rozwiniętych.
    Bunt wobec dotychczasowych beneficjentów, też.
    Rozwiązanie musi być wypracowane, zapewne nie przez nasze tęgie głowy.

    JOW nie jest panaceum, ale wstępem do dyskusji o bezkarności i wszechwładzy partyjnych kacyków. Daje jakieś szanse by ją ukrócić.
    Listy partyjne jej nie dają.
    System musi być doskonalony, bo dotychczasowy sie nie sprawdza w praktyce.
    Jaki będzie przyszły, to dopiero kwestia dyskusji, zaczątek rozwiązywania problemów.
    Nic nie jest przesądzone, ani jasne.
    Tak jak i monopol na rację gadających głów, wylewających kubły pomyj na ten pomysł.

  518. xmax

    Czytałem ten tekst.

    Z tym, że autor pomija bardzo ciekawy rys historyczny i konteksty tego projektu politycznego. Radzę uważnie poczytać.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Obywatelski_Dolny_Śląsk

    No i jeszcze raz zwracam uwagę, że miliony zbuntowanych ludzi z dnia na dzień nie zastąpią dyskredytowanego lubińskim smrodem Kukiza jakąś polityczną dziewicą orleańską bo w tym kraju takich politycznych dziewic po prostu nie ma. Poza tym Kukiz jest unikalny.

    Tak więc dyskredytacja Kukiza dokonywana obecnie zarówno przez PiS jak i PO słuzy tylko pacyfikacji tego buntu, wymuszenia na ludziach by nie poszli jesienią na wybory. I by zostało po staremu.

    Na mnie sitwa lubińska zresztą nie robi najmniejszego wrażenia ponieważ niemal cały kraj składa się z takich sitw – peowskich, pisowskich, peselowskich i jakich tam jeszcze.

  519. Bar Norte
    6 czerwca o godz. 15:23

    Kiedyś czytałem o „Święcie Zająca”…..

    By mieć dobre wyniki, na zawodach lekkoatletycznych wystawia się biegacza, by przewodził stawce. Zając dyktuje tempo i się spala, po czym mistrzowie zajmują pierwsze miejsca.

    Duda czy Kukiz, wystawieni zostali właśnie w tym celu.
    I nieoczekiwanie dla wszystkich komentatorów, wygrali wyścig zajmując miejsca na podium.
    Od nich jedynie zależy, czy z niego ustąpią, będą marionetkami w czyichś rękach, czy będą samodzielnymi podmiotami politycznymi.
    Na razie nic nie jest przesądzone.

    PO OWOCACH…..na razie płyną jedynie słowa, czyny nastąpią potem.

  520. Wiesiek59

    „JOW nie jest panaceum, ale wstępem do dyskusji o bezkarności i wszechwładzy partyjnych kacyków.”

    Podobnie myślę. I też traktuję to jako wstęp do głębszych zmian politycznych.

  521. @Bar Norte
    Nie mogę zrozumieć, co Toba kierowało, aby zmienić kultowy nick.
    Staranne pisanie, to tak jak tembr głosu, jak instrument w rękach wybitnych wykonawców.
    To nie jest pierwsza zmiana na en passant. Zwykle zakłóca ona tzw ciągłość, stwarza pozory świeżości.
    Nie rozumiem, ale jak zwykle pozdrawiam.
    PS
    Poparcie Kukiza w wyborach prezydenckich, które w gruncie rzecz były plebiscytem, udowodniło, że miałeś rację głosząc dążenie do rewolucyjnej zmiany w narodzie.
    Zwracam honor, będę Cię czytał staranniej, szczególnie po wyborach jesiennych.

  522. Mnie się zaś wydaje , że problemem Polski nie jest system wyborczy , ale że jest to raczej problem obyczajowy. Zmiana systemu wyborczego przyczyni się do zamiany sitwy znajdującej się u władzy. Rzeczywiste przemiany mogą jedynie nastąpić ze zmianami mentalności i stosunku do własnej państwowości, a te wymagają czasu i edukacji .
    Jak do tego ma się przyczynić „Kiepski” Kukiz , krytykujący wszystko w czambuł , pozostaje tajemnicą jego kiepskich wyborców.

  523. Stasieku
    Bar Norte to ma być Kartka z Podroży , a zmiana nicku, to niby co ?
    Ucieczka przed alimentami ?

  524. @Andrzej Falicz
    Umówmy się na przykład, że podajemy dane za Eurostatem, albo z oficjalnej witryny GUS.
    Na temat podatków przeczytaj prof. Mączyńską, podlinkowaną przez ‘wieśka59’. Jest tam dużo o bestsellerze „Kapitał w XXI wieku” (autor Thomas Piketty). W książce-cegle udowodniono, że jeśli średni zysk z kapitału przewyższa średni wzrost światowego PKB, to zglobalizowanej gospodarce grozi kryzys.
    Właśnie, zdaniem autora, ten czas nadszedł.
    Piketty z zespołem „spędził kilka lat w archiwach całego świata. Badał wykazy majątkowe, sprawy spadkowe i rejestry podatkowe z ostatnich trzech wieków. Zgromadził dane z 50 krajów i policzył, jak kształtują się dochody z kapitału oraz dochody z pracy”.

    Prof. Mączyńska krytykuje brak podatku katastralnego w Polsce, podatku powszechnego w cywilizowanym świecie, podatku „od bogactwa”.
    Jakiś czas temu, słynny ‘telegraphic observer’ i ‘stasieku’ gorąco zachęcali do podjęcia debaty na ten temat.
    Głosy z tzw ‘kół’, że staruszki z ul. Nowogrodzkiej mieszkające w 100m2 nie są w stanie płacić podatku od wartości nieruchomości, są próbą odwrócenia uwagi opinii publicznej od istoty podatku katastralnego.
    Przecież można wyobrazić sobie jakieś ulgi dla emerytów/chłopów/itp. – mówi prof. Mączyńska.
    Od siebie dodam, że jest ściągawka w Skandynawii.

    ‘wiesiek59’ miał z pewnością czerwone uszy, kiedy czytał felieton-rozmowę w dzisiejszej GW.

    Pozdr

  525. Ewa-Joanna
    6 czerwca o godz. 12:45
    @tejot,
    Tu masz łopatologicznie:
    http://www.aec.gov.au/Voting/counting/hor_count.htm
    Ja lepiej nie potrafię.

    Mój komentarz rozwlekły
    Ewa-Joanno, jak wynika ze studiowania zalinkowanych witryn. Jeśli dobrze interpretuję system australijski, to:

    1) System australijski (głosowanie na kandydatów do Izby Reprezentantów) jest jednomandatowy oczywiście, ale nie jest to system typu prosty JOW (pierwszy wygrywa), tylko jednomandatowy system głosowania na wszystkich kandydatów z podaniem przez wyborcę preferencji, czyli z oznaczenia przez wyborcę na karcie do głosowania przyznanej przez niego kolejności kandydatom – 1,2,3, itd. Dla wszystkich kandydatów na liście muszą być postawione numerki kolejnościowe przez wyborcę.

    2) System liczenia głosów jest skomplikowany i wyłania z takiego preferencyjnego głosowania jednego tylko posła. System ten nie jest podobny do prostego systemu JOW, w którym głosuje się na jednego tylko kandydata na liście, a zwycięża ten, który zdobył najwięcej głosów, Teoretycznie może to być w prostym systemie JOW 30 % głosów.

    3) System australijski polega złożonym przeliczaniu głosów w okręgu Jeżeli w pierwszym przeliczeniu nie wyłoni się zwycięzca, który musi uzyskać więcej niż 50 % jedynek przy swoim nazwisku, to odbywają się dalsze przeliczenia na coraz to chudszej grupie kandydatów. W każdym liczeniu decydujące o wyborze na posła są tylko „jedynki”. A dwójki, trójki, itd., pełnią rolę pomocniczą, służą jako filtry rozdziału jedynek od odrzuconego ostatniego kandydata na pozostałych kandydatów.

    Przeliczenia drugie i następne służą wyłącznie do rozdzielania głosów jedynkowych, które padły na odrzuconego kandydata do pozostałych kandydatów.
    W drugim przeliczaniu głosy z odrzuconego kandydata rozdziela się wg procentów uzyskania od wyborców preferencji nr 2, czyli dwójek przy nazwisku. Każdy kandydat z okrojonej grupy dostaje taki procent głosów od odrzuconego ile dwójek uzyskał.

    Kandydat na posła musi zdobyć więcej niż 50 % jedynek. Jeżeli nie zdobył w pierwszym liczeniu, to odrzuca się ostatniego (pod względem zdobytych jedynek), a jego głosy przydziela się pozostałym (patrz niżej) i liczy się ponownie, czy wyłonił się zwycięzca, czyli kandydat z więcej jak 50 % jedynek (sowich i tych przydzielonych).

    System polega na następującym ciągu obliczeń:

    a) Rozpoczyna się od liczenia pierwszego – kto ile zdobył jedynek. Jeśli stwierdzi się, że któryś z kandydatów zdobył więcej niż 50 % jedynek, to zostaje posłem. Koniec liczenia.

    b) Jeśli żaden z kandydatów nie zdobył ponad 50 % jedynek, to przeprowadza się drugie liczenie na zmniejszonej grupie kandydatów o jednego (tego ostatniego, który miał najmniej jedynek). Głosy odrzuconego kandydata przechodzą na wszystkich pozostałych kandydatów wg procentów dwójek, które wszyscy uzyskali. Jeśli w wyniku tego nowego podziału jedynek ktoś uzyskał więcej jak 50 % jedynek (swoich + przydzielonych), to zostaje posłem. Koniec liczenia.

    c) Jeśli nikt nie uzyskał więcej jak 50 % jedynek w drugim liczeniu, to następuje odrzucenie kandydata, który miał najmniej jedynek w tym liczeniu (razem dwóch kandydatów zostaje odrzuconych), a jego jedynki przechodzą na pozostałych kandydatów wg procentów trójek, które uzyskali pozostali kandydaci.
    Itd.,. aż w czasie kolejnego liczenia wyłoni się kandydat, który zebrał dzięki redukcji grupy posłów i nowemu rozdziałowi jedynek, więcej jak 50 % jedynek.

    System jest skomplikowany i może dawać zaskakujące wyniki
    W linku do witryny australijskiej rządowej, w opisie systemu glosowania jest przedstawiony przykład wyników liczenia na liście obejmującej 5 kandydatów.

    W pierwszym liczeniu (przeprowadzonym bezpośrednio po wyborach – na pełnej grupie kandydatów) jeden z nich uzyskuje pierwsze miejsce z wynikiem 46 % jedynek, a drugi uzyskuje 16,5 % jedynek. Wydawałoby się, że ten pierwszy swobodnie wygra w którymś z kolejnym przeliczeń.
    W drugim przeliczeniu – po rozdziale głosów od ostatniego (który odpada z obliczeń) na pozostałych (wg tego ile dwójek kto uzyskał, czyli każdy dostał taki procent jedynek, jaki procent dwójek uzyskał) kandydat pierwszy zyskał niewiele, bo miał mało dwójek. Kandydat z 16,5 % jedynek z pierwszego liczenia uzyskał dużo, bo miał dużo dwójek.
    Podobna sytuacja była przy trzecim liczeniu, gdzie rozdzielono głosy od drugiego odpadniętego na pozostałych, ale już wg nie dwójek, a trójek. Jaki procent każdy uzyskał trójek, taki procent dostał jedynek od odrzuconego.

    I okazało się, że ten z początkowymi 16,5 % uzbierał ponad 50 % jedynek w trzecim liczeniu i został posłem.

    System australijski jest o tyle sprawiedliwy, że punktuje nie tylko pierwsze miejsca (preferencje) na kartach do głosowania – jedynki przy nazwisku, ale także dwójki i trójki przy nazwisku.
    Z powyższego przykładu wynika, ze można mieć bardzo wysoki procent jedynek w liczeniu pierwszym – bezpośrednio po głosowaniu, a nie wygrać, ponieważ zbyt mało miało się dwójek i trójek.

    To by było na tyle o systemie australijskim stosowanym w wyborach do Izby Reprezentantów.
    System jest dla dużych okręgów podobnie preferujący, jak system zwykłe proporcjonalny.
    System preferuje duże partie.
    System jest skomplikowany, dlatego partie starają się instruować potencjalnych wyborców jak mają numerować listę w swoim okręgu.

    Polityczną scena w Polsce nie jest chora, czy psuta przez system wyborczy. W pierwszym rzędzie, to niedostatki demokracji – obciążenie demokracji złymi tradycjami lub brakiem tradycji obywatelskich, historią, życzeniowością, owczym pędem, nic nie robieniem, dwuwartościowym myśleniem (objawienie, albo hejt, wielbienie i pełna reputacja lub potępienie do cna, skrajny ekskluzywizm), lekceważeniem edukacji obywatelskiej, niedostatkiem działalności informacyjnej państwa, w miejsce której wchodzi propaganda nieraz głupia, itd, itp.
    Pzdr, TJ

  526. stasieku

    Jesli chodzi o pierwszą część twojej wypowiedzi to nie kumam o co ci chodzi.

    Natomiast w odniesieniu do drugiej, merytorycznej częsci wypowiedzi to zgadzam się, że wybory przeciw Komorowskiemu miały po części charakter plebiscytu przeciwko sposobowi sprawowania władzy przez koalicję rządząca. Logicznie rzecz biorąc Duda częśc głosów pozyskał nie tyle z powodu swych walorów politycznych co raczej z tej plebiscytowo wyrażonej woli sprzeciwu.

    Natomiast temu buntowi nie nadawał bym waloru rewolucyjnego. Określanie kukizowców jako rewolucyjnych antysystemowców jest nonsensem, bo przecież wszystko to dzieje się w ramach demokratycznego systemu. To co się dzieje łamie jedynie sztuczną, narzuconą poprawność polityczną natomiast w pełni mieści się w systemie.
    Nie ma co więc mówić o rewolucji tylko o próbie dokonania najnormalniejszej, demokratycznej w formie korekty politycznej. System jest własnie po to, by takie napięcia rozładowywać, nadawać im konstruktywny wymiar wyzwalajac przy okazji pozyteczną energię.

  527. Stasieku,
    Maczynska cytowalem w tym tygodniu juz 3 razy.

    Miedzy innymi z wywiadu, w którym poparła ekonomiczne pomysły Dudy i przedstawiła konieczność gruntownej zmiany w Polsce i brak wizji obecnej władzy.

    Mówiła również o fatalnych dalekosieznych skutkach zwiekszajacego się rozwarstwienia i braku polityki gospodarczej.

    Za Twoją spozniona radę dziękuję

  528. http://pieniadze.gazeta.pl/pieniadz/1,136156,17983182,_Duda__Przeszarzowal__Ale_zmiany_konieczne__bo_dane.html

    Polecam Ci Stasieku po raz trzeci.
    ” Od ciepłej wody jest hydraulik, od prezydenta wymaga się wizji”

  529. stasieku
    6 czerwca o godz. 16:18

    Dlaczego czerwone uszy?

    Po prostu po raz kolejny z profesorskich ust padło potwierdzenie moich własnych przemyśleń……
    Podobny był wywiad Żakowskiego z Pikettym, z rok temu.

    Akumulacja dóbr u górnego 1% postępuje.
    Kosztem oczywiście zaniżania płac, czy przenoszenia produkcji z krajów rozwiniętych do mniej zabiegających o środowisko czy swoich obywateli.
    Efekt przewidział juz Lem.
    Indioci wkurzą Tyrałów i stracą wszystko, łącznie z życiem.
    KTOŚ w końcu te towary musi kupować za pieniądze zarobione pracą…..

    Możemy zgodnie z radami neoliberałów zlikwidować większość funkcji Państwa.
    Niech obywatele płacą za szkoły, drogi, służbę zdrowia, bezpieczeństwo i co tam jeszcze.
    Tyle że przy presji na niskie płace, nie będą mieli z czego……
    Polaka jako slums Europy?
    Można i tak do tego podejść….
    Kraj gdzie średnia budżetówki jest wyższa niż pracowników produkcyjnych, długo istnieć nie może…..a to mamy obecnie.
    Zadłużyć na koszt przyszłych pokoleń jest łatwo.
    I co potem?
    Będziemy wywłaszczać polityków z ich majątków?

  530. Andrzej Falicz
    6 czerwca o godz. 17:20

    Być może samozadowolenie naszych politycznych elit nieco zgaśnie i trysną gejzerami pomysłów na Polskę, a nie jedynie na własne dolce vita?
    PiS co prawda o to nie podejrzewam, ale może się paru sensownych ludzi tam znajdzie.
    Byle nie klasy Brudzińskiego, czy Waszczykowskiego….

    Interesująca będzie jesień w naszym kraju.
    Ale, przed nami greckie lato, BARDZO gorące…..
    Będzie sporo kosztować europejskiego podatnika.

  531. Serena wygrała dziś turniej French Open na kortach Roland Garros. To dwudziesty Grand Slam w jej karierze.

  532. @wiesiek59
    ‘wieśku59’, wśród polityków zamożność jest wyjątkiem. To ludzie „na dorobku”. Prześledź ich deklaracje majątkowe i zobacz te ogromne kredyty.
    Po zmianie władzy, w wielu rodzinach politycznych zapanuje groza.

    Twoje zdanie pytające „Będziemy wywłaszczać polityków z ich majątków?” zamieniłbym na swoje, oznajmujące: polityków będą wywłaszczać banki.

    Pozdr

  533. Zabawne są zarzuty w stosunku do Dudy, że wygrał wybory nie tyle dzięki swoim zaletom co na skutek zmęczenia obecną władzą skoro platforma trwała przy korycie jedynie na skutek straszenia PiS-em.

    To dokładnie ten sam mechanizm.

  534. No to witaj Kartko z podróży spowrotem na blogu EP!

  535. Politykom platformy wyjatkowo szczesci się w kasynie o reszcie dowiemy się gdy zostaną ujawnione nazwisko wlascieli kont w Szwajcarii i na Virgin Islands

  536. Narazie według czołowych politykow PO tylko debil może pracować za 6000 zlp miesięcznie.
    Stasieku,
    Czy według PO zaliczasz się do tej kategorii?

  537. ”Zabawne są zarzuty w stosunku do Dudy, że wygrał wybory nie tyle dzięki swoim zaletom co na skutek zmęczenia obecną władzą skoro platforma trwała przy korycie jedynie na skutek straszenia PiS-em.”
    Czyje zarzuty? Mediów? A czy ktokolwiek jeszcze im wierzy?
    Z faktu iż Duda wygrał wynika tyle, iż Kaczyński-Macierewicz są out. Doły i góry partyjne już wiedzą, że panowie ci tylko przeszkadzają i tylko bez nich można wygrać jakieś wybory. Podobnie ich przyboczni.

  538. Andrzej Falicz 9:59,

    Nie wiem z czym tak na prawde się w mojej krótkiej wypowiedzi nie zgadzasz. Przecież ja nie polemizowałem in spe z Twoją diagnozą przyczyn problemu, którą przedstawiłeś później @9:59.

    Ja tylko napisałem co, racjonalnie ujmując i wyłączywszy emocje, młodzi ludzudzie nie mający przecież w większości realnego wpływu na polityke państwa powinni zrobić w zaistniałej sytuacji. Życie jest zbyt krótkie żeby je głupio marnować. W obecnej sytuacji dalsze pozostawanie w kraju z dużym prawdopodobieństwem doprowadzi ich do wrzodów żołądka lub marskości wątroby, albo nawet jednego i drugiego. Niezbyt zachęcająca perspektywa.

  539. stasieku
    6 czerwca o godz. 17:59

    Wałęsa- niezła willa.
    Sikorski- dworek
    Kurski- leśniczówka za frico.
    Kołodko- posiadłość w Kampinosie

    Polityka w Polsce jest może mniej intratna niż na Ukrainie, ale profity przynosi niezłe.
    A jeszcze większe, zasiadanie w spółkach miejskich, czy skarbu państwa.
    No i doradztwo……
    Gnębi mnie myśl, za co dostał Boni 160 000, jakie cudowne analizy spłodził…..

    Jak na średnią krajową, politycy i związani z nimi figuranci są przepłacani.
    Do tego wyjątkowo uprzywilejowani podatkowo i ryczałtami.
    A mizeria na sali obrad sejmu skrzeczy…..

  540. Wiesiek!
    Co ma do tego Kołodko?
    Jest profesorem ekonomii od 1989 i zarabia nieźle również jako ekspert, napisał ( wydali mu i zapewne zapłacono za nie) ponad 40 książek. Wałęsa dostał kasę za nagrodę Nobla, Sikorskiemu żona zafundowała, Kurski leśniczówkę kupił okazjonalnie i albo ma albo już przepił. Podniecasz się nie tym co trzeba, albo źle dobierasz przykłady.

  541. ”Gnębi mnie myśl, za co dostał Boni 160 000, jakie cudowne analizy spłodził…..”
    Za co w ogóle oni kasę biorą tego ja też nie wiem. Już dawno karierę polityczną (w tym na stanowiskach wymagających wiedzę merytoryczną) robią ludzie, którzy na niczym się nie znają, przy czym w rzucająca się nieudolność nie jest żadną przeszkodą w dalszej karierze. Dbają o to media tworząc nam wirtualny świat.
    Ale uważaj, nie wolno zbytnio się zamartwiać.

  542. Artoo,
    Ja również mlodym się nie dziwię.
    Mieszka obecnie u nas dwójka mlodych doskonale wyksztalconych i dynamicznych Polaków.
    Bardzo chcieli przez wiele lat po studiach odnaleźć się w Polsce PO.
    Teraz budzą się w srodku nocy spoceni ze strachu bo wydawało im się, że wciąż tam są i Lis właśnie truje w telewizji o sukcesach zielonej wyspy Tuska i Bieńkowskiej
    (tym to się dopiero udało…).

  543. Centralny Bank Rosjii znacjonalizowany- ciekawe jak szybko Putin podazy sladem prezydentow Lincolna i Kennedyego ?

  544. @Andrzej Falicz, 18:14
    Przed snem zajrzałem na blog i znowu widzę, że manipulujesz.
    1. Jestem biednym emerytem
    2. Te 6 tys. dotyczyło posady rządowej i wiadomo, że trzeba być idiotą, żeby przyjąć jakieś poważne stanowisko rządowe za 6 tys. Ty i inni, wykorzystywaliście ten fragment, aby obrzydzić Bieńkowską i PO. Czy Ty, Andrzeju, pracowałbyś za 6 tys w rządzie PIS?
    Dobranoc, przestań proszę z tymi „chwytami”, już po wyborach.

  545. @tejot
    6 czerwca o godz. 16:20
    Dużo czasu ci to zajęło.
    Na koniec piszesz:
    System jest dla dużych okręgów podobnie preferujący, jak system zwykłe proporcjonalny.
    System preferuje duże partie.
    System jest skomplikowany, dlatego partie starają się instruować potencjalnych wyborców jak mają numerować listę w swoim okręgu.

    Oczywiście, że jest preferujący duże partie i to jest poniekąd słuszne, gdyż tworzą one stabilną konstrukcję wokół której buduje się aktualny rząd. Ale to nie znaczy, że nie upadną i nie zostaną zastąpione inną partią, choć ta konstrukcja opozycyjności lewa-prawa zostanie zachowana. Natomiast istotna jest możliwość wprowadzenia do parlamentu małych partii i posłów indywidualnych. A ponieważ siła obu dużych partii jest podobna, to właśnie te małe stają się najważniejsze przy wprowadzaniu nowości nie zawsze popularnych. To ich trzeba przekonać o słuszności i to ich uwag trzeba wysłuchać uważnie.
    Karta „How to vote” jest częścią kampanii wyborczej a nie prawdziwą instrukcją jak glosować, tym bardziej, że jak mogłeś zauważyć na załączonym obrazku, jest tam TYLKO JEDEN NUMER a postawienie tylko jednego numeru sprawia, że głos staje się nieważny.

  546. Ewo-Joanno,

    Zgaduje, ze tak jak Ty jestem polsko-australijskim patriota bedac obywatelem obu tych panstw i wlasnie w tym roku obchodze oficjalnie cwierc wieku od kiedy mam honor bycia zarowno Polakiem i Australijczykiem.

    w miedzyczasie przezylem w III RP prawie dekade pracujac, placac podatki i majac wglad z pierwszej reki w mechanizmy wladzy i polskiego biznesu.

    Gdybym chcial cos oprocz pogody przeszczepic na glebe mojej najblizszej ojczyzny to zaczalbym od organizacji administracji i biurokracji
    (w Australii na nowe prawo jazdy czeka sie czytajac kolorowy magazyn siedzac w wygodnym fotelu 10 do 15 minut a paszporty dostaje sie poczta…).

    Mam nadzieje, ze PiS zabierze sie za gruntowna dlugoterminowa reforme systemu emerytalnego w Polsce.

    Tu rowniez wzialbym przyklad australijski (zajelo im to ponad dwadziescia lat by zafunkcjonowalo – mniej niz trwa polski okres transformacji…).

    ” rozwiązanie australijskie – uważane przez wielu za wzór (ranking Alianz). Jak wyglądają emerytury w kraju kangurów i koali?

    Australijski system ubezpieczeń społecznych składa się z dwóch filarów – państwowego i prywatnego.
    Ten pierwszy oparty jest na czasie pobytu stałego i potrzebach (kazdemu….wedlug potrzeb – zapewnienie godnego zycia jest obowiazkiem panstwa i przelicza sie na stabilnosc i efektywnosc spoleczenstwa)
    potencjalnego emeryta.

    Podstawowa emerytura każdej osoby jest wypłacana przez rząd australijski z ogólnych funduszy, nie zaś ze składek wpłacanych przez pracowników i pracodawców na fundusz ubezpieczeń społecznych.

    Z tego powodu przyznanie emerytury poprzedza bardzo dokładne sprawdzanie dochodów i majątku starającego się o to świadczenie.

    Pretendenci muszą ujawnić wszystkie szczegóły dotyczących dochodów i majątku. I od wyników tego badania zależy, czy kandydat na emeryta otrzyma świadczenie, a także jakiej będzie wysokości.
    W praktyce, spolecznej emerytury nie dostaja jedynie ci, ktorzy jej NIE POTRZEBUJA by godnie zyc.
    To jest przedsiewziecie ogolnonarodowe wynikajace ze zdrowego solidaryzmu spolecznego i wspolodpowiedzialnosci za wspolobywatela oraz zimnej ekonomicznej rachuby zyskow i strat – w tej wlasnie kolejnosci.

    Od czerwca 2017 roku wiek przechodzenia na emeryturę wzrośnie z 65 lat do 65,5 i
    będzie wzrastał o 6 miesięcy co dwa lata, osiągając 67 lat w roku 2023, i to zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn.

    Po rekomendacji Banku Światowego w 1992 rokui wprowadzono drugi filar z obligatoryjnymi składkami na konta emerytalne zarządzane przez prywatne podmioty. System ten został nazwany Superannuation Guarantee. Składki są opłacane przez pracodawców, co oczywiście odbija się na wysokości płac dla pracowników. Początkowe obowiązkowe składki wynosiły 3 procent dochodów i stopniowo wzrastały z czasem. Obecnie jest to już poziom 9,25 procent, a do 2019 roku składki mają wynosić 12 procent dochodów. Firmy mają dowolność w kształtowaniu górnej granicy odprowadzanych w imienia pracownika składek, dodatkowe środki możemy przekazywać także sami.

    Fundusze różnią się od siebie – mają one sporą swobodę w inwestowaniu naszych środków (od bardzo bezpiecznych po bardzo ryzykowne zachowania). Możemy zdecydować komu chcemy powierzyć pieniądze. Co ważne – środki te nie są wirtualne. Są one zablokowane do momentu osiągnięcia wieku emerytalnego. Po jego przekroczeniu można je wypłacić jednorazowo lub na raty. W przypadku śmierci – nie trafiają jednak do Państwowej kasy – a są dziedziczone.

    Fundusze objete sa surowa kontrola finansowo regulacyjna I panstowa gwarancja ubezpieczeniowa. To nie jest wolnoamerykanka…
    Fundusz mozna zalozyc sobie oficjalnie samemu… i np. inwestowac w nieruchomosci odprowadzajac czesc swoich dochodow ( ta czesc dochodu jest nieopodatkowana).

    Podsumowując: brak ZUS, niska (pojecie wzgledne) państwowa emerytura wypłacana z budżetu ogólnego, wypłata z drugiego filaru gdzie oszczędzamy w trakcie aktywności zawodowej, możliwość wyboru pomiędzy bezpiecznymi a ryzykownymi funduszami, ograniczona kontrola na gromadzonymi środkami. Moim zdaniem wszystko to brzmi uczciwie.

    Aktualizacja: (2014)
    Aktywa systemu emerytalnego Australii wynoszą około 440 mld AUD, czyli niewiele mniej niż 70% PKB Australii. Przewiduje się, że do końca 2020 r. aktywa systemu emerytalnego osiągną poziom 115% PKB…”

    Te pieniadze sa inwestowane miedzy innymi w wielkie dlugoterminowe inwestycje infrastrukturalne.
    Australijski ZUS – panstwowe emerytury spolecznenie niezatrudnia 30 tysiecy ludzi jak w Polsce…ale kilkadziesiat…. ( w ramach Centrelinku, duzo wiekszej – ogolnej instytucji zajmujacej sie polityka spolecznej dystrybucji i siatki socjalnej)

    Dla ciekawych:
    pierwszy nalezny praktycznie wszystkim Australijczykom filar emerytury spolecznej niezaleznej od czasu przepracowanego i wykonywanej lub niewykonywanej…pracy wynosi wynosi okolo 1800 dolarow na pare emerytow..
    Slynne 6000 zlp Bienkowskiej.

  547. @Andrzej Falicz
    no popatrz, ja tez mam w tym roku 25 – lecie.
    Niewłaściwie podałeś wysokość emerytury – na małżeństwo wynosi ona 1296.80 na 2 tygodnie co daje 2809 dolarów na miesiąc.

  548. Korzystajac z faktu, ze ta dyskusja o systemie wyborczym oscyluje wokol problemow gospodarki. Chcialem zwrocic uwage na dosc malo znane badania amerykanskich i brytyjskich naukowcow nad zwiazkiem ordynacji wyborczej i postawy polityka wobec konsumenta. Otoz analize danych z kilkudziesieciu panstw OBWE a takze demokracji swiatowych przeprowadzili w oparciu o dosc znany, w politologii, model regulacji Stiglera-Pelzmanna, ktory ukazuje zakres wladzy wyborcow nad politykami w kwestii ustawodawstwa dotyczacego ich sily nabywczej. I z tego modelu wynika, ze tzw marginalna wiekszosc (niewielka ilosc glosow, ktory wplywa na to czy posel uzyskuje mandat w okregu) w ordynacji wyborczej ma zasadniczy wplyw na postrzeganie interesow konsumenta.

    Badania najpierw przeprowadzono na przelomie 1990/2000 a nastepnie takze dekade pozniej zawezajac je do pewnych aspektow polityki gospodarczej.

    http://ofensywawolnosci.pl/system-wiekszosciowy-i-jow-faworyzuja-konsumenta/

  549. ”Zgaduje, ze tak jak Ty jestem polsko-australijskim patriota”
    Tego nie rozumiem. Zgadujesz kim jesteś?

  550. Rozjeżdża się język Polaków coraz bardziej.

    Zwrotnicą nie jest tylko dawny lub jeszcze istniejący punkt kontroli granicznej na brzegu terytorium.

    @Andrzej Falicz umieścił powyżej takie mniemanie:

    Co do wyborow parlamentarnych… nie uwazam by np. prezes towarzystwa socjologow polskich byl mniej przygotowany do pelnienia roli premiera niz pani doktor pediatra.
    Tylko dlatego, ze popiera go PiS.

    Kontakty ze sferami polskich urzędników jakimi chwali się autor powyżej zacytowanych słów, być może mu zaszkodziły.

    Prezes towarzystwa socjologów polskich dla zaspokojenia swojej próżności jest gotów uznać nadrzędność prawa boskiego nad prawem stanowionym. Oraz nadrzędność woli Jarosława Kaczyńskiego nad prawami areodynamiki.

    Uważam, że rzeczonego socjologa dyskwalifikuje
    głównie to, że on popiera PiS

    Prawo do złudzeń jest prawem stanowionym. Podobnie jak prawo powoływania i prawo odwoływania premiera Rzeczpospolitej Polskiej ma tylko Jarosław Kaczyński.

    Tak Prezespostanowił bez konsultacji z socjologami.

    Oczywista oczywistość: język lata jak łopata.

    Mamy w jednej osobie zbawcę osieroconego z winy Tuska oraz nieustanie krzywdzonego przez przypadkowe społeczeństwo geniusza z cudowną zdolnością masowych transplantacji wiary w Duda Cuda.

  551. Lepiej Powolnik (vel Staruszek …ilu was w koncu jest)
    – zamiast po raz kolejny wylewac na blogu swoj niekontrolowany strumien poswiadomosci poprzeplatany gonitwa skojarzen majaca pozorowac erudycje –
    przeczytal co ten przewodniczacy i professor ma do powiedzenia
    – a ma bardzo duzo i to
    konkretnych postulatow i analiz.

    Ostatecznie przewodniczącym Polskiego Towarzystwa Socjologicznego i profesorem nie zostaje sie tak jak premierem jedynie za gorliwe przytakiwanie malarzowi kominow i niedorobionemu magistrowi historii z reklamowka kasy od CDU.

    Wyglada na to,. ze cierpisz na podobna jak wielu tu przypadlosc – znasz swiat z telewizji i z gotowcow na myslenie produkowanych przez oficerow politycznych znanej z gwaltownego obnizania poziomu gazety.

    Na poczatek proponowalbym:

    Civil society in the making (red.), IFiS PAN, Warszawa 2006
    Człowiek-środowisko-zdrowie. Problemy polskie z prognostycznego punktu widzenia (red.), KPPRK PAN, Warszawa 1985
    Katastrofa smoleńska, Reakcje społeczne, polityczne i medialne (red.), IFiS PAN, Warszawa 2011
    Kulturowe aspekty struktury społecznej. Fundamenty, konstrukcje, fasady (red.), IFiS PAN, Warszawa 2010
    Polscy Zieloni. Ruch społeczny w okresie przemian, IFiS PAN, Warszawa 1996
    Samoorganizacja społeczeństwa polskiego. III sektor i wspólnoty lokalne w jednoczącej się Europie (red.), IFiS PAN, Warszawa 2002
    Socjologia i Siciński. Style życia, społeczeństwo obywatelskie, studia nad przyszłością (red.), IFiS PAN, Warszawa 2009
    Społeczne aspekty ochrony i kształtowania środowiska w Polsce, Wyd. SGGW-AR, Warszawa 1990
    Style działań organizacji pozarządowych w Polsce. Grupy interesu czy pożytku publicznego?, IFiS PAN, Warszawa 2006
    Teorie wspólnotowe a praktyka społeczna. Obywatelskość, polityka, lokalność (red.), IFiS PAN, Warszawa 2005

    I wtedy chetnie poczytam cos wiecej niz belkotliwy wpis o czyms o czym nie masz zielonego pojecia.

  552. Ewa -Joanna,

    Mialem przysiege na krolowa w 1990 roku w Melbourne. (mozan bylo na biblie albo na Elke)
    Mieszkaleme wtedy na St Kildzie w zydowskiej dzielnicy Balaclava.

    No popatrz to mnie pozytywnie zaskoczylas z ta emerytura.
    Musialem jaki zwykle cos pomieszac.
    Prawie 3000 AUD tonie jest tak malo.
    To ponad 10 000 zlp miesiecznie.

    Gdybysmy nie tesknili do Polski to pewnie bysmy sobie glowy nie zawracali tym blogiem.

  553. Indoor.

    Az tak zle nie jest.
    Powinno byc: zgaduje, ze tak jak ja…

    Przynajmniej chcialbym wierzyc, ze jestem polskim patriota.

  554. Stasieku,

    Probowalem wyjasnic na konkretnych znanych mi przykladach, ze nie manipuluje.
    Wyobraz sobie , ze moj wpis powisial pare godzin i zostal zdjety…

    Ja po prostu wiem jak zarabiaja politycy.
    W Lodzi by PO moglo stworzyc koalicje z SLD musieli sie podzielic stanowiskami w spolkach miejskich – tam prezesi zarabiaja czesto po kilkanascie tysiecy.
    Tak ajk kiedys za PRL-u byl zawod dyrektor tak i dzis bycie politykiemn partii rzadzacej jest kluczem do koryta i zawodu…prezesa.

  555. Andrzej Falicz
    7 czerwca o godz. 10:40
    Zapomniałeś że przeliczanie wg kursu na złote emerytury miało by sens wtedy gdyby tak emerytura była wypłacana dla żyjącego w Polsce. Gdy mieszka w Australii to ma zupełnie inne koszta i konieczne wydatki. Aby coś porównywać trzeba znaleźć jakieś mierniki , bo takk to ci głupoty powychodzą. (przykładowo gdybyś w okresie PRL przeliczył najniższą emeryturę Niemca z RFN to wyszło by że ci najgorzej uposażeni emeryci to bogacze)

  556. @Andrzej Falicz potwierdza swoje i dość przekonanie, że nie jest ważne co jest upubliczniane, lecz kto upublicznia.

    Zamiast pouczać innych, należy ich przewijać.

    Człowiek gardłujący o solidaryzmie uprawia agresywną autopromocję na portalu polityka.pl.

    Macierzysty tygodnik dał paszport matematykowi twierdzącemu, że Bóg jest kształtem absolutnym.

    A @Andrzej Falicz jest kształtem aspirującym.

    Tomasz Szlendak w świeżym wydaniu Polityki określił postawę młodych wyborców jako: Walcie się!

    No to młodzi się wkurzą na autopromujących się i przywalą.
    I Falicze przejdą bolesny kurs grypsery, a rodzajowe imię im Legion.

    https://www.youtube.com/watch?v=qh0Ep-e9X3o

  557. A wiecie moi mili kto mógłby zneutralizować faszyzującego rockmena Kukiza? Wpadło mi to wczoraj do cymbała i nawet mi się to podoba. Problem jednak w tym, że nie mam pomysłu, jak i kto mógłby przekonać Owsiaka do starcia się z Kukizem. Byłby to kolejny polski sierpień. Przypominam, że impreza Przystanek Woodstock 2015 odbędzie się pomiędzy lipcem i sierpniem. Nikt nie jest w stanie w Polsce zgromadzić takiego tłumu młodych ludzi, młodych otwartych na zmiany bardziej kolorowe od proponowanych przez Kukiza brunatnych. Mielibyśmy powtórkę z tym, że uczestnicy byliby metrykalnie młodsi, a akompaniowałby kapele rockowe. Kukiz bluzgałby ze sceny na pedałów i żydów, a Owsiak w dymie gandzi wrzeszczał: make of love. I komu mogłoby to przeszkadzać?

  558. Waldek B

    Bez złudzeń, ta sama młodzież, która w czasie wakacyjnych wędrówek za muzyką odwiedzi licznie imprezę Owsiak z powodu darmowych koncertów i tanich warunków bytowania po wakacjach gremialnie wesprze Kukiza.

    To chyba ty pisałeś o tym, że im się państwo doktor Kopacz kojarzy głównie z tabunami policjantów wywracajacych im kieszenie po koncertach w poszukiwaniu trawki.

  559. Dobra puenta felietonowego wpisu pana Daniela.

    Czyżby Gospodarz zabrał się wreszcie (cokolwiek spóźnione) poważne pisanie?

  560. Zaprawdę powiadam Wam, że miło jest poczytać ePass po zmianie ( w trakcie zmiany?)
    Wprawdzie co poniektórzy malkontenci, próbują jeszcze wystukiwać na klawiturach nieprzystające chwili bezeceństwa i kołysać nastrojami wzmożonej nadzieil ale tej fali spływającej światłości, już żadnymi sztuczkami nie da się powstrzymać.
    I bardzo dobrze.
    Bo jak tu nie skakać pod sufity, kiedy przyszły minister Pracy i Polityki Socjalnej z nadania PiS, w nowym rządzie Pawła Kukiza, pan Andrzej Falicz, rozwiąże nam z dnia na dzień sprawę systemu emerytalnego?
    Mniejsza o to jak to zrobi, ważne, że wprowadzi nam rozwiązania , które znakomicie zna z systemu emerytalnego Australii. To, że każda para polskich emerytów po takiej implantacji, będzie miał circa 10 tys. PLN do rączek ( może być w AUD) to małe miki. O wiele lepiej rysuje się perspektywa odłożenia w prywatnych funduszach, drugiej fury oszczędności równego naszemu PKB, a właściwie jego wielokrotności.
    Od zawsze twierdziłem, że rozwiązania najprostsze są najskuteczniejsze.
    Niestety pomysł prywatyzowania jak największych obszarów gospodarki aby podnieść efektywność przedsiębiorstw i tym samym ukrócić proceder synekur rządzących, budzi duże sprzeciwy.
    Z tym większym zadowoleniem, przyjmuję deklaracje stęsknionego patrioty, że po zmianie władzy, nie nastąpi wymiana ichnich na swoich. Tym prostym zabiegiem, to opozycja będzie prezesować i dyrektorować spółkom już nie nomenklaturowym a nowi święci i ich specjaliści zbrzydzeni 6 tys. pensji, będą służyć narodowi za krajowe minima, jak tylko potrafią.
    Do czego to by było podobne, gdyby prawdziwy pisowiec myślał o tak przyziemnych sprawach jak wynagrodzenie. Przcież wiadomo, że już niedługo, dla każdego będzie ono godne, to może prezydent elekt, rałby dobry przykład i ustalił sobie pobory na godnym pułapie. Godnym rzecz jasna jego wyborców, bo po to ma im służyć.

  561. Podnoszony przez @Bar Norte problem:
    Trawka a Sprawa Polska
    wyrywa czytelników bloga En passant
    z zaklętego kręgu nudnej triady
    jeść, spać, kochać

    A gdy stawiany w opozycji do doktor Kopacz profesor socjolog objąłby władzę wykonawczą, to można by zaciągać się dymem z palonego suszu konopi tylko polskich.

    No i o ośmiorniczkach mówiono by, że to jest kwestia herbertowskiego absmaku.

    Tworki mają za mało personelu, a Cyfrowa Polityka robi ponoć Tworkom wbrew oferując w moderacji konkurujące ząjecie bardziej bezpieczne i dające szansę na wizyty w sferze bufetu z pozostawieniem samym sobie ponoć zbanowanych na dłużej niż trzy minuty bez groźby przejechania po nieobiecanej premii.

  562. Plotka o nacjonalizacji Centralnego Banku Rosji jest falszywa.
    Przeczytalem w pewnym szmatlawcu i nie sprawdzilem na internecie-bardzo przepraszam.

  563. Ewa-Joanna
    7 czerwca o godz. 0:44
    @tejot
    6 czerwca o godz. 16:20
    Dużo czasu ci to zajęło.
    Na koniec piszesz:
    System jest dla dużych okręgów podobnie preferujący, jak system zwykłe proporcjonalny.
    System preferuje duże partie.
    System jest skomplikowany, dlatego partie starają się instruować potencjalnych wyborców jak mają numerować listę w swoim okręgu.
    Oczywiście, że jest preferujący duże partie i to jest poniekąd słuszne,

    Mój komentarz
    System jednomandatowy australijski(wybory do Izby Reprezentantów – ordynacja preferencyjna) jest skomplikowany w liczeniu. Trudny do ogarnięcia przez wyborców w aspekcie przewidywalności wyników. Wątpię w to, czy większość obywateli AU wyznaje się w jego niuansach. Po prostu stawiają numerki, głosy liczą komisje, a obliczenia wykonują programy komputerowe. System ma dużo lat, partie znają od dawna reguły gry, system trwa (do Izby Reprezentantów).

    W mojej dyskusji nie chodziło o analizę tego systemu dla samej analizy, tylko o jego przedstawienie.

    Ruchy zawiązujące się poprzez Internet na bazie występów Kukiza reklamują różne systemy jednomandatowe, m.in. ten system australijski jako propozycje systemu, który ma uzdrowić polską politykę.
    W polskich witrynach informuje się czytelników, że glosy wyborców na kandydata oznaczonego numerem jeden przechodzą na kandydatów oznaczonych numerem 2. Co jest nielogiczne. Głosy z odrzuconego kandydata (jego jedynki) przechodzą na pozostałych kandydatów w proporcjach, takich, w jakich ci pozostali kandydacie otrzymali dwójki.

    Dlatego też warto, by coś więcej poznać o tym szczególnym systemie niż zachwalanie.

    System ten preferuje duże partie, dopuszcza małe partie oraz niezależnych, co w praktyce nie zmienia dominacji dużych partii. W systemie tym najwięcej do powiedzenia jeśli chodzi o kandydatów maja partie. Partie rozmieszczają swoich kandydatów w okręgach, nie koniecznie w macierzystych okręgach. Odbywają się rozmaite chwyty, podejścia i gambity.

    System proporcjonalny stosowany w Polsce również dał w wyniku, jak dotychczas, dominację dużych partii, dopuścił małe. 5% próg systemu nie dopuszcza drobnych partii do parlamentu. Niemniej w Polsce rosną ponadpięciop[rocentowe partie, czesto, dzieje się to nagle i następnie nagle wypadają z obiegu. Dzisiaj mamy urodzaj na partię Kukiza. System australijski nie ma progów.

    Kukizowcy zalecająinny JOW niż australijski preferencyjny. Jest to najprostsay JOW dla Polski, czylipierwszy bierze wszystko. System ten preferuje jeszcze bardziej duże partie niż system JOW australijski wyborach do Izby Reprezentantów (preferencyjny).

    Systemy JOW nie mają progów, ale w praktyce w parlamentach jowowskich nie dochodzi do takiego rozdrobnienia, jakie było w Polsce po 1990 roku, gdy w ordynacji wyborczej nie było progów i np. do parlamentu mogła wejść taka partia jak Partia Przyjaciół Piwa.

    Temat jest zbyt obszerny jak na jeden komentarz.
    Pzdr, TJ

  564. Bar Norte 7 czerwca o godz. 12:07
    A mnie się wydaje, że to jednak działa inaczej. Kukiz wziął premię za pierwszeństwo, ale to wcale nie znaczy iż posiadł monopol na rozwalanie UKŁADU. Mamy już trochę lat przeżytych w Polsce i musimy uczciwie przyznać, że nie da się wytypować iskry wywracającej „porządek”. Czy zwolennicy ustawowych i przymusowych opłat za kulturę w internecie przypuszczali, że będą musieli podwinąć ogon i milczeć. Mnie to też zaskoczyło i sprawiło radość, bo nie lubię płacić za coś, za co pobrano już zapłatę.
    Dlaczego państwa godzi się na śmierć młodych ludzi po jakimś syfie z dopalaczy? Bo nie potrafi zaakceptować faktu, że lepiej zalegalizować marihuanę?
    Obserwowałem kilka dni temu z okna jak trzy nastoletnie dziewczyny „konsumowały” zawartość takiego opakowania egzotyki. Na szczęście po pewnym czasie tylko się porzygały i poszły do domu. Kolejnym razem już może tak nie być. To tylko taki drobny szczegół ze stosunków państwo-obywatel, ale przecież takich problemów do rozwiązania są setki. W większości przypadków rozwiązania nic nie kosztują, a wręcz mogą przynieść korzyść. Trzeba tylko władzy z otwartymi oczyma.

  565. @tejot,
    drobny problem w tym, że ja to od dawna wiem, to ty nie wiedziałeś i nie mogłeś zrozumieć, a na dodatek gadasz sam ze sobą, bo to co zacytowałeś, to twoje własne słowa, tylko ostatnie zdanie ( te niedokończone) jest moje.
    I tak na zakończenie – wyborcy w Australii nie muszą wcale znać sposobu przeliczania, chociaż dzieciakom w szkołach się go wyjaśnia. My zwyczajnie zostawiamy to liczenie ludziom do tego wyznaczonym wierząc, że zrobią to dobrze, bo to leży również i w ich interesie.

  566. Ewa-Joanna
    7 czerwca o godz. 14:43
    @tejot,
    drobny problem w tym, że ja to od dawna wiem, to ty nie wiedziałeś i nie mogłeś zrozumieć, a na dodatek gadasz sam ze sobą, bo to co zacytowałeś, to twoje własne słowa, tylko ostatnie zdanie ( te niedokończone) jest moje.

    Mój komentarz
    Ewo-Joanno, nie chodzi o to, co Ty wiesz i jak od dawna, chodzi o przybliżenie jednomandatowego systemu australijskiego z głosowania preferencyjnego dla obywateli w Polsce.
    Pzdr, TJ

  567. Informacja, ze wyborcy w Au nie musza znac sposobu przeliczania glosow, wystarczy, zeby zafajkowali stosowny kwadracik jakos mi zazgrzytala. Sorry, ze wtracam sie w wewnetrzne sprawy AU.
    Czy inne propagowane systemy JOW tez sa takie skomplikowane i wymagaja dlugotrwalych wyjasnien, po ktorych obywatel dalej nic nie wie? To po co ta cala demokracja, do zalapania sie na intratna posade?

  568. Waldek B

    Piszesz o dwóch sprawach, które są w powyborczych rozliczeniach, w kontekscie zachowań politycznych młodego pokolenia podnoszone. Właściwie o dwóch symptomach zmian, które zostały przez rządzących zlekceważone z tego powodu, że jak piszesz egoistyczna, wyalienowana „władza nie miała otwartych oczu”

    Pierwsze to sprawa ACTA, która wywołała niepodziewane protesty uliczne i wojnę w necie.

    Pani Grabowska, szefowa CBOS w wywiadzie dla Rzeczpospolitej na to zwróciła uwagę. Ta obrona wolności internetu przed państwem, była de facto obroną alternatywnej wobec tego państwa rzeczywistości, którą sobie stworzyli młodzi. Internet to jest ich lepszy świat i tego bronili. Ale rządzący w swej pysze pojąć nie mogli, że ten ich świat może być tak mało atrakcyjny, iż ludzie wobec niego muszą tworzyć sobie alternatywy i demonstrować przeciw nim w ich obronie.
    Tak wiec tego symptomu krytyki zrozumiec nie mogli.
    Co prawda ustapili ale pozostawili po sobie wrażenie, że z nimi można tylko siłą.

    Druga sprawa to postulat legalizacji trawy, który wypchnął na ulice dziesiątki tysiecy młodzieży. I znów chodziło o alternatywę wobec dość podłej rzeczywistości – własciwie o prawo do psychicznego resetu od niej. W tym przypadku było gorzej bo walka o to prawo sprowadzała się do wymuszonych kontaktów z aparatem przemocy państwa w układzie „przeszukanie, dołek, przesłuchania, notowanie” – w nalepszym przypadku.
    A trudno o coś bardziej pozbawiającego złudzeń co do istoty państwa niż takie doswiadczenia.

    Można powiedzieć, że „tak hartowała się stal” Kukiza.

    Pamietam, że zarówno sprawa ACTA jak i boje o legalizację traktowane były przez władze i „starych”, które owe władze reprezentowały z protekcjonalnym lekceważeniem. Pisano z ubolewanie czemu ten bunt pokoleniowy dotyczy tak dziwacznych, niezrozumiałych z ich punktu widzenia problemów a nie istotnych jak praca, podatki, system wartości itp.

    Ale czas zrobił swoje i to pokolenie najwyraźniej dojrzało do rozstrzygania i tych problemów. Tak więc ubolewanie „starych” ziściły się jak zły sen.
    Mlode pokolenie już nie szuka swego kąta tylko zaczyna się rozpychać łokciami i kolanami. Nie chce już budować sobie alternatyw, szukać resetu od rzeczywistości ale chcą tę rzeczywistość chcą dostosować do swoich potrzeb i oczekiwań.

    Lecz mam wrażenie, że rządzący nadal nie kumają o co w tym wszystkim chodzi.

    Tym gorzej dla nich.

  569. Ewa-Joanna!
    Ja nawet znalazłem receptę na australijski system emerytur. Zaczyna się od słów ”Znajdź jakiś w miarę niezamieszkały kontynent…”

  570. – „Mnie się zaś wydaje , że problemem Polski nie jest system wyborczy , ale że jest to raczej problem obyczajowy.”

    – ”Zgaduje, ze tak jak Ty jestem polsko-australijskim patriota”
    Tego nie rozumiem. Zgadujesz kim jesteś?
    – „Gdybysmy nie tesknili do Polski to pewnie bysmy sobie glowy nie zawracali tym blogiem.’
    – „co Toba kierowało, aby zmienić kultowy nick.”

    Jest to raczej problem jezykowy , nie rozumienia co sie pisze i mowi .
    Kultowe restauracje, kawiarnie , powiesci(?) , filmy i temu podobne bzdury.
    Kultowe „nicki” to mieli Chagall ,Mondrian, Baltus , Stalin , Lenin , JPII . Nie do zlekcewazenia warunkiem , zaraz po jego wyraznych zwiazkach z kultem czegokolwiek ( ubostwiania kogos lub czegos) dla „nicka” aby byc kultowym to – nie byc pretensjonalnym a napewno nie kiczowatym . Wystarczy cień .

  571. Uprzejmie proszę „moderację” o wycofanie mojego wpisu z 17.15 i tego też. Z góry dziękuję 😉

  572. Olborski!
    Język polski jest pełen pułapek. Dwa moje ulubione dialogi (kilka razy już udało mi je ”sprzedać”)
    Stoję na korytarzu instytucji, gdzie pracuje moja zona i czekam.
    Koleżanka żony z pracy:”Czy Pan szuka może żony?”
    Ja: ”Nie, dziękuję, ja mam żonę, ale niech Pani zostawi numer telefonu”
    Albo telefon:
    Panienka: ”Dzień dobry, czy mam przyjemność z osobą decydującą?” (co to by nie znaczyło)
    Ja: ”A skąd ja mogę to wiedzieć?”
    Panienka:”Jak! To Pan nie wie czy jest Pan osobą decydującą?”
    Ja: ”To to ja wiem, ale skąd mogę wiedzieć czy to dla Pani przyjemność?”

  573. @olborski, 16:36
    Nie zauważyłeś „kultu” ‘Kartki z podróży’ na en passant?
    Teraz wziąłem w cudzysłów „kult”, ale dla wyrobionych autorów nie był potrzebny.

    A w ogóle to mógłbyś sobie darować wycieczki językowe na blogu.
    Apelujesz o „rozumienie (tego) co się pisze i mówi” a dajesz dowód nierozumienia.
    Pozdr
    PS
    Lepiej oglądaj finał w Paryżu.

  574. Tenis — Himalaje!!!

  575. Napiszę z patosem: warto żyć dla takich emocji!
    Stan, Stan, Stan!!!
    Łza w oku się kręci…

  576. @olborski
    Tylko nie napisz, że Himalaje to pasmo wysokich gór.
    Dziękuję

  577. Bar Norte 7 czerwca o godz. 16:19
    Ja też słabo czuję to pokolenie 20-30 latków. Ich stosunek do rzeczywistości kształtuje chyba ich byt (Marks, czy Lenin się kłania?), więc tych punktów przecięcia jest ograniczona ilość. Pierwszym był wolny dostęp do kultury przez internet i tu nie ustąpili, a nawet podburzyli młodych z innych krajów europejskich. Drugim punktem jest z całą pewnością niezagrożony karą dostęp do lekkich narkotyków. Starym repom się to w cymbałach nie mieści, ponieważ oni wolą się tradycyjnie nawalić alkoholem. Co z tego, że byli prezydenci Wałęsa i Kwaśniewski są za zmianą polityki narkotykowej, jak już nie mają wpływu na stanowienie prawa. Media też specjalnie nie podjęły tematu z nimi, więc sprawa umarła, a z nią dalej umierają młodzi na dopalaczach. Debilne prawo rujnuje tysiącom ludzi życie prawie tak samo jak to, które kazało zamykać do więzienia rowerzystę po dwóch piwach. Nie można się zaś doczekać prawa, które dawałoby pieszemu stojącemu jak ciul przy przy przejściu, urządzonym ponoć dla niego. Zaznaczam, że jestem kierowcą. Tak jak napisałem w poprzednim poście, istnieją setki drobnych spraw, które mogłaby załatwić gospodyni domowa. Dlatego właśnie dokona się zmiana.
    Pozdrawiam

  578. Oczywiscie, że nie chodzi o przeliczanie dolarów na złotówki bo w Australii jest tak w uproszczeniu wszystko ( z wyjatkami oczywiscie) jakies 3 razy droższe.
    Chodzi o zasadę.

    Nie ma co kpic z australijskiego systemu.
    Wprowadzanie go zajęło zdrowo ponad 20 lat.

    Polski system trzeba zmienić.
    Nie podnosić wiek emerytalny ale zmienić diametralnie zasady.

    Gdy większość mlodych pracuję na smieciowkach i stała praca w dynamicznie zmieniajacym się swiecie należy do przeszłości rozwiazaniem jest emerytura społeczna i skladnik dobrowolny, który pozwolilby ludziom na elastyczność i ponoszenie odpowiedzialności za własną przyszłość.
    Przy zachowaniu koniecznej dla spolecznej rownowagi i ekonomii gwarancji godnego przeżycia na pewnym poziomie nieuragajacym zasadom życia we wspolnocie
    Inaczej będzie to znacznie kosztowniejsze.

    Gdybysmy zaczeli 2016 to 2035 może by już działało dla naszych dzieci.
    Kiedyś zmianę trzeba zacząć.

  579. Mój młodszy syn po rocznym pobycie w Polsce (która bardzo mu się podoba) doszedł do wniosku, że coś w niej nie gra.
    Ludzie są nieufni i jednocześnie apatyczni.
    Dużo narzekania ale „nic się nie da zrobić ”
    Wszystko „jest za trudno”.

    Gdy czytam kpiny i osobiste przesmiewki anonimow, ktorym najlepiej wychodzi krytyka innych, zaczynam rozumieć co ma na myśli.

  580. Indoor prawdziwy
    Teraz wiem , ze nie jestes zadną podróbką . Pozdr.

  581. Nie znalazłem dokladnych danych ale z tego co czytałem bezrobocie plus smieciowki to los około połowy młodych Polaków.
    Nie płacą składek bo nie mogą.

    Jaki los ich czeka w ramach obecnego systemu emerytalnego…
    Czy któryś z przesmiewcow ma pomysl?
    Może „reforma” ala PO podnaszaca wiek emerytalny do 70 rozwiąże problem…

  582. Waldek B

    Piszesz: „istnieją setki drobnych spraw, które mogłaby załatwić gospodyni domowa.”

    To nie takie proste o czym świadczy przykład Palikota któremu kiedyś kibicowałem.

    On też wychodził z takiego założenia. Przypomnij sobie komisję „Przyjazne państwo” a po jej fiasku samodzielną partię polityczną za pomocą ktorej chciał te bezkosztowe, ułatwiające życie postulaty załatwić – łącznie z legalizacją trawy. To były pomysły na jak to piszesz rozumne państwo.

    Tylko na fiasku jego projektu zaciązył jeden błąd. Palikot załozył, że będzie mógł te sprawy załatwić w kooperacji z rządzacymi. Zresztą wywodził się z PO jako piorunochron zbierajacy gromy rzucane na tę partię liczył na współpracę. Liczył na jakieś sukcesje z ich strony w zamian za wsparcie neoliberalnego programu.

    No i się przeliczył.

    Nic realnego, praktycznego nie osiągnął. Utonął ku satysfakcji PO.
    Natomiast w sensie politycznym fiasko projektu Palikota uświadomiło młodemu pokoleniu, które go wcześniej wsparło, zasadniczą dla dojrzewania politycznego sprawę. To mianowicie, że w kooperacji z nimi (rządzącymi) nic się nie da załatwić, że stosunki miedzy rządzącymi a młodymi mają antagonistyczny charakter. A wiec trzeba ich po prostu zwalczać, niszczyć.

    I na tym doswiadczeniu wyrósł Kukiz z jego powstańczo-wojenną narracją, która zastąpiła palikotowskie „czyńcie miłość a nie wojnę”.

  583. Mnie też mój imiennik w Paryżu zachwycił.
    W sposobie bycia skromy, niemal szlachetny.
    Stawiałem na niego.

    Teraz wiem, że pierwszy set to była zmyła na znużenie i rozciągnięcie w czasie tego porywającego meczu.

    Trzeba jednak dodać (ku satyfakcji kadetta), że jego ulubieniec Murray pierwszy nadgryzł Djokowica, wykazując jego niestabilność nerwową na korcie.

    Co z tego skora sam Andy także wykazuje brak odporności merwowej.

    Jednak te bekhendy Stana wzdłuż prostej, to było zjawisko dotąd nieoglądane na kortach.

  584. zyta2003
    7 czerwca o godz. 16:03
    Informacja, ze wyborcy w Au nie musza znac sposobu przeliczania glosow, wystarczy, zeby zafajkowali stosowny kwadracik jakos mi zazgrzytala. Sorry, ze wtracam sie w wewnetrzne sprawy AU.
    Czy inne propagowane systemy JOW tez sa takie skomplikowane i wymagaja dlugotrwalych wyjasnien, po ktorych obywatel dalej nic nie wie? To po co ta cala demokracja, do zalapania sie na intratna posade?

    Mój komentarz
    Coś jest na rzeczy. Demokracja, to ustrój skomplikowany.

    Ordynacja wyborcza w głosowaniu do Izby Reprezentantów w AUS zobowiązuje wyborcę, aby głos był ważny, do ponumerowania wszystkich kandydatów na liście – od 1 do końca listy, czyli podanie swoich preferencji na karcie wyborczej.

    Tok obliczeń po wyborach jest prosty tylko w jednym przypadku – gdy jakiś kandydat na liście zdobył w pierwszym liczeniu ponad 50 % jedynek. Wtedy stwierdza się wybór go na posła i dalsze obliczenia są niepotrzebne.

    Im więcej jest kandydatów na liście, tym taki przypadek jest mniej prawdopodobny, ponieważ jest większe prawdopodobieństwo rozstrzelenia (rozrzutu) głosów na różnych kandydatów W większości przypadków potrzebne jest kilka obliczeń (co najmniej dwa).
    Druga iteracja i następne są skomplikowa