Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

11.07.2015
sobota

Sąd nad sędziami

11 lipca 2015, sobota,

„Na dzień dzisiejszy” media są przekonane, że od jesieni rządzić będzie PiS: samo albo z Kukizem. Dziennikarze, rozmawiając z politykami tej partii, pytają o plany ich rządu, co zrobi ich rząd, jakie będzie stanowisko rządu PiS po wyborach.

Dziennikarka TVN 24, rozmawiając z politykami nazajutrz po konwencjach PiS i Platformy, zaczynała kolejne rozmowy od „bezstronnego” pytania: – Co pan sądzi o tym, że nazajutrz po konwencji Beata Szydło wsiadła w Szydłobus i ruszyła w podróż po kraju, a Ewa Kopacz zamknęła się ze swoimi ministrami?

Pani redaktor zapomniała widocznie, że premier miała nazajutrz Brukselę i Grecję. Gdy urzędująca premier jeździ po kraju, to „prowadzi kampanię na koszt państwa”, a gdy siedzi w gabinecie, to „nie rozmawia z ludźmi”. Takie są media. Władza demoralizuje nie tylko polityków, ale i media, które przecież też sprawują władzę.

Jakie więc będą rządy PiS, jeżeli – oczywiście – dojdą do władzy? Wiele mówi na ten temat rewelacyjny reportaż Anny Dąbrowskiej (POLITYKA nr 28, 8 lipca) z konwencji programowej PiS w Katowicach. Kilka obserwacji: po pierwsze, nie było panelu smoleńskiego, Antoni Macierewicz nie był zaś zaproszony do żadnego z 26 paneli. Wniosek (mój): PiS nadal chowa Macierewicza i problematykę smoleńską w sposób wręcz ostentacyjny, które jednak powrócą wraz z ewentualnym objęciem władzy.

To prosty, a jakże skuteczny zabieg. Zamiast polityka, którego żywiołem jest konflikt, a także drażliwej problematyki zamachu – PiS pokazuje uśmiechniętą, spokojną twarz prezydenta elekta i pani prezes Szydło, obietnice socjalne i gospodarcze, które wcale nie zwiastują Kulturkampfu, na jaki się jednak zanosi.

Tymczasem – jak pisze Dąbrowska – największe zainteresowanie budziły panele dotyczące polityki historycznej i systemu sprawiedliwości (prowadził Zbigniew Ziobro, ponad 200 osób do późnych godzin wieczornych). Panele gospodarcze i inne były w cieniu. Niektóre groźne pomysły zostały już podchwycone przez media:

– Ustawowo ustalimy prawo do prowokacji. W naszym interesie jest to, żeby policja i służby mogły przedstawiać propozycje korupcyjne, by wyeliminować sprowokowanych z życia publicznego (dr Jacek Czabański, doradca Ziobry).

– Ziobro o sędziach: „Musimy znaleźć sposób, aby z niektórymi z nich porozmawiać inaczej, za ich chamstwo i butę”, wskazał nawet konkretne osoby, m.in. sędziego Tuleję (porównał działania CBA za czasów IV RP do praktyk stalinowskich), sędzię Pilarczyk, która prowadzi sprawę śmierci ojca p. Ziobry, wreszcie sędziów, którzy skazali Mariusza Kamińskiego. Ten, mimo wyroku, pozostaje wiceprezesem PiS.

– Bogdan Święczkowski, były szef ABW, postuluje okresowe badania sędziów i prokuratorów wariografem oraz analizy ich moczu.
Wszystko to nic nowego, tylko kontynuacja awersji PiS do niezawisłych sądów, próba zastraszenia środowiska sędziowskiego, umocnienia władzy wykonawczej wobec władzy sądowniczej. Powrót do podporządkowania prokuratury ministrowi sprawiedliwości.

Jak mówi Marek Kuchciński (PiS), wicemarszałek Sejmu: „Wszystko jest zgodne z naszym programem z 2005 roku”.

Panuje też przekonanie, że podobnie jak z ukrywaniem Macierewicza i zamachu swoje prawdziwe zamiary pokaże PiS po wyborach. „Jak dojdziemy do władzy, to się o wszystkim opowie. O niektórych sprawach nie czas teraz mówić” – mówi Dąbrowskiej działacz z Żywca. (Do tego, co opisane w reportażu, dodajmy jeszcze zapowiedź utworzenia izby wyższej Sądu Najwyższego, w której zasiadać będą sędziowie wybierani przez lud, może też przez czynnik społeczny i polityczny, a także wyposażenie prezydenta – czyli władzy wykonawczej – w możliwość kasacji prawomocnych wyroków sądowych).

Jaką linię obrony przyjął PiS po reportażu POLITYKI? Propozycje to jeszcze nie program, panel miał charakter ekspercki, a nie polityczny, uczestnicy wypowiadali swoje prywatne poglądy. Ale w „Kropce nad i” Zbigniew Ziobro bronił swoich poglądów z zapałem godnym lepszej sprawy. Na sędziach nie zostawił suchej nitki, zastrzegając tylko, że nie chodzi mu o wszystkich, ma nadzieję, że o mniejszość. Spokojny zazwyczaj Ziobro zapala się, kiedy mówi o sędziach.

Kto ma nadzieję, że te pomysły były rzucane ot, tak sobie, gwoli dyskusji – ten powinien się zreflektować, dopóki nie jest za późno.

PS ZAPROSZENIE
Co tam, panie, w polityce? Bogumił CHRABOTA – redaktor naczelny RZECZPOSPOLITEJ, Sławomir SIERAKOWSKI – twórca KRYTYKI POLITYCZNEJ oraz trzecia osoba (rozmowy trwają) będą naszymi gośćmi w Radiu TOK FM, wtorek, 14 lipca, godz. 20.05. Zapraszam!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 353

Dodaj komentarz »
  1. Bogdan ŚWIĘCZKOWSKI vs Barbara Blida – to objaśnia wszystko to ,co czeka malutkich lub dużych jeśli znajdą się , lub byli w kolizji z Pisem po 2007 roku . Polska potrzebuje zarzadzania Gospodarką a PiS tego nie umiał , przez te ostatnie 8 lat nie wykreował ludzi do zarządzania państwem członkiem EU . Nie mają takich ludzi do dziś ,bo to jest trudne , trzeba mieć kwalifikcje <inżynierska głowe a ONI maja chrobliwe upodobanie do śledzenia ,oskarżania ,im gorzej będzie wiodło sie PiS-owi w rządzeniu tym ilość politycznych prowokacji i akcji bedzie rosła .
    Zobaczymy , kogo Polacy wybiorą w październiku 2015roku .

  2. http://kontrowersje.net/ten_s_dzia_nazywa_si_wojciech_czewski_i_powinien_stan_przed_s_dem
    “Każdy, kto chociaż się otarł o polskie sądy wie doskonale, że nie istnieje żadne prawo i nie istnieją instancje, istnieją tylko i wyłącznie sędziowie. Dowolnie idiotyczny, bezczelnie bezprawny, bezgranicznie polityczny wyrok może zapaść w każdym sądzie, wystarczy dobrać odpowiedni skład sędziowski. …Przyzwyczailiśmy się do takich występów, przyzwyczailiśmy się, że dyspozycyjnym wykonawcom reżyserowanych wyroków nie dzieje się żadna krzywda. … tacy sędziowie najzwyczajniej w świecie popełniają nadużycie, co więcej związane z wykonywanymi obowiązkami, czyli z prowadzeniem postępowania i wydawaniem orzeczeń. Jednego jedynego raz złapano, dzięki prowokacji … cała reszta żyje sobie bezkarnie nie ponosząc żadnej odpowiedzialności. … Sędzia … powinien odpowiadać przed prokuratorem, sądem, a już na pewno przed rzecznikiem dyscyplinarnym, bo albo popełnił przestępstwo wydając zamówiony wyrok z pełną premedytacją i w oderwaniu od przepisów prawa albo jest kompletnym ignorantem. … Dziesiątki lat czekaliśmy w Polsce na orzeczenia sądów, które uznały błąd lekarski, czas najwyższy aby zapadł wyrok w sprawie sędziego, pierwszym może być Wojciech Łączewski.”

  3. Sstyropianowcy z POPIS musza wystawic do rzadu inzynierow , jak inz. Eugeniusz Kwiatkowski i podobnie jak Japonia i Korea Poludniowa, gdy zaczynaly budowe gospodarki.
    Prawnik i etnograf moga byc do dekoracji, ale najwazniejsze decyzje musza formulowac fachowcy.
    Rzad musi zdewaluowac zlotego, by wzorem Kanady zaczac sie wydobywac z dlugow.
    360 miliardow dolarow zagranicznego zadluzenia i bilion zlotych zadluzenia wewnetrznego same sie nie obniza.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Przyjdzie Kukiz nic nie kupiz, przyjdzie PIS będzie zwis

  6. „Polskę wolną racz nam wrócić Panie” – pieśń ludu polskiego.
    „IV RP oznacza Polskę wolną” – prof. Gliński

    Sorry, ale mamy taki wybór – mniejszego zła.

    Na to większe składa się wiele wizji (bo „program” jest passe. Oprócz wymienionych przez red. Passenta jest jeszcze wizja polityki historycznej – „baliśmy się (do tej pory) naruszyć niemiecką wrażliwość”, wizja polityki edukacyjnej – „Bóg Horor Ojczyzna” w miejsce obecnej – „UE, KE i euroland”.

    Poniekąd słusznie PiS-owcy rozumują. O wodę ciepłą w kranie zadbał Donald Tusk, więc skoro już leci i na zanosi się na to, aby przestała to czas najwyższy na rewolucję moralną. Czas na imponderabilia, gdy byt zabezpieczony. I na zemstę, czy rozliczenie spraw.

  7. Pokaż kotku co masz w środku

    Potoki finezyjnych słów,
    Bez końca płyną z Twoich ust.
    Nie myślisz chyba, że
    Uwierzę w każdy wers,
    Znam Cię przecież, nie od dziś.
    W masce nawet śpisz,
    Z nią tak do twarzy Ci…
    Więc.

    Oszukuj, udawaj – Ja swoje wiem!
    Co w środku, masz kotku?
    Nie zdziwi mnie, już nie.
    (…)

    A w ogóle to nieoceniona GW otrzymała list „Od pragmatycznego przedsiębiorcy skierowany do rozsądnego wyborcy”

    http://wyborcza.pl/magazyn/1,146874,18329951,list-pragmatycznego-przedsiebiorcy-do-rozsadnego-wyborcy.html#TRwknd

    Może obie postacie – pragmatyczny przedsiębiorca i rozsądny wyborcą są postaciami fikcyjnymi w tym kraju. Dzikim kraju.

    Ale może jednak nie?????

  8. Czy PiS się zmieni? Wszystko mi mówi, że nie
    Panie redaktorze Passent, dostrzegamy dzisiaj w PiSie znów to, co było etykietą PiSu w czasie IV RP – ręczne sterowanie, chęć i zamiar ręcznego sterowania wszystkim – wymiarem sprawiedliwości, włącznie z Sądem Najwyższym, organami ścigania, wszelkimi służbami, itd., koncepcję zagarniania przez prezydenta nienależnych kompetencji, zagarniania z jednego jedynego tytułu – prezydent jest głową państwa.
    Dostrzegamy także remisję PiSowych ciągot – okładanie kalumniami dotychczasowych rządów, które były leniwe, nie radziły sobie, były najgorszymi rządami po 1989 roku, a premier Kopacz jest przykładem POwskiej degrengolady (!) (opinia pani Staniszkis).

    PiS domaga się skutecznych narzędzi dla swoich rządów, a narzędzia te, to służby siłowe, prokuratura, sądy, itd. Wzięcie wszystkich kluczowych organów państwa rzekomo pod jeden wzniosły i szlachetny cel – naprawę państwa, a faktycznie wzięcie pod but, by nie hamowały, nie przeszkadzały, nie ograniczały.

    Drugi niewypowiedziany wyraźnie postulat PiSu (chociaż jego mocne echo jest w propozycji utworzenia izby Sądu Najwyższego z udziałem sędziów ludowych), to zmiana prawa w wielu dziedzinach na bardziej korzystne dla PiSu , przede wszystkim w zakresie zwiększenia kompetencji dla premiera oraz utworzenie przyzwoitek ludowych za pośrednictwem których rząd PiSowski chciałby kontrolować wymiar sprawiedliwości, a także pośrednio wszystkie inne organa i urzędy wykonujące ustawy.

    Kaczyński ma nadzieję powtórzyć wariant z poprzedniej swojej kadencji z tą różnicą, że, tak sobie pewnie Prezes marzy, nie będziemy popełniać takich błędów, jak poprzednio, będziemy ostrożniejsi, ponastawiamy więcej zasłon na nasze działania, przystosujemy aparat do naszych pomysłów, zaktywizujemy obywateli, zjednamy opinię publiczną by nam się sprawniej działało w kierunku osiągnięcia celu nadrzędnego – naprawa państwa poprzez eliminację dotychczasowych elit wytworzonych przez okrągłostołowe umowy oraz przekształcenie dotychczasowej demokracji w bardziej sterowny ustrój, wydajny, possibilistyczny, dynamiczny, itd.
    Będziemy rozmawiać na naszych warunkach wewnątrz i na zewnątrz – taka obiecanka jest zakamuflowana w licznych wypowiedziach i zapowiedziach PiSowkich kandydatów.

    Co można dziś powiedzieć o perspektywach rządów tej partii? Jak napisał w pierwszym komentarzu powyżej @waldemar – „Polska potrzebuje zarządzania gospodarką a PiS tego nie umiał, przez te ostatnie 8 lat nie wykreował ludzi do zarządzania państwem członkiem EU.” To jest najważniejsze kryterium, którego PiS nie spełnia, a które ma nadzieję zastąpić ręcznym sterowaniem.
    Pzdr, TJ

  9. Widmo komunizmu krąży już nie nad Europą a nad światem.
    „Historia naszego regionu, jak również historia świata z lat współczesnych jest wyjątkowo trudna w jednoznacznej ocenie. Nie da się, bowiem jednoznacznie podsumować wieku XX-tego. Wieku prawdopodobnie największych osiągnięć w udokumentowanej historii cywilizacji ludzkiej, ale również i wieku największych zbrodni, o jakich słyszał świat. Gdybyśmy musieli podsumować wiek XX-ty jednym zdaniem, to bez wątpienia powiedzielibyśmy, że to był wiek zmagania się dwóch przeciwstawnych wizji trwania i rozwoju naszej cywilizacji. Z jednej strony na placu boju mieliśmy żarłoczną ideologię kapitalizmu, a z drugiej młody, jeszcze nieokrzepnięty, a zrodzony w rewolucji Twór komunizmu, samotnie skazany na konflikt przeciwko wszystkim. Komunizm wyszedł z bezpośredniego starcia z kapitalizmem zwycięsko, pomimo olbrzymich strat społeczeństwa Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich, najpierw na polach II Wojny Światowej, a potem wielkim nakładem pracy społeczeństwa komunistycznych Chin, które nie dało się zaszufladkować w niszy globalizacji, jako współcześnie niewolnicy.

    W obu przypadkach tych dwóch wielkich zwycięstw, czynnikiem mobilizującym i modelem zarządzania całych systemów państwowo-społecznych był Komunizm. Warto zwrócić uwagę na to, że ZSRR tak długo był najpotężniejszym państwem na świecie i zarazem w historii świata, jak długo żywą była w nim ideologia komunizmu.

    Mądre Chiny nie dały się sprowokować podczas próby przeprowadzenia w ich stolicy szybkiej rewolucji. Chiny zdecydowały się zachować system komunistyczny, jako nadrzędny „sterownik” swojego modelu społeczno-gospodarczego. Umożliwiło to stopniowe przyśpieszanie Długiego Marszu, jak tylko udało się pozyskać, przejąć a następnie udoskonalić z zachodu technologię, kulturę produkcji oraz to, czego w modelu centralnie planowanym brakowało, a następnie zgromadzić kapitał, cały czas będąc w modelu komunistycznym. Rosja miała mniej szczęścia przez swoje niestety naiwne elity początku lat 90-tych. Niestety często tak bywa, jak uczciwi ludzie, mający marzenia i pragnący dobrze, a nawet jak najlepiej, zmierzą się z rzeczywistością, której złożoności nie są w stanie pojąć, tak że nawet nie wiedząc są manipulowani. Niestety Zachód bardzo brutalnie wykorzystał otwartość, szczerość i naiwność części rosyjskich elit, Rosja zapłaciła za to olbrzymią cenę, dominująca większość krajów byłego ZSRR, niestety również. Dopiero okres władzy nad państwem pana Władimira Putina, nie tylko unormował sytuację i Rosja przestała ciągle tracić, ale zaczęła nawet odzyskiwać swoją dawną pozycję, czy też może raczej definiować ją na nowo, w wyjątkowo trudnym środowisku globalnym. Trudno ocenić, w jakim miejscu byłaby dzisiaj Rosja i inne blisko związane z nią kraje, gdyby udało się Komunizm utrzymać? Na pewno byłoby mniej wojen.

    Dzisiaj ponownie widać, że Zachód przegrywa w wojnie, KTÓRĄ SAM WYWOŁAŁ ze swoją globalizacją, której skutki już ujawnione przerosły na wszelkich płaszczyznach zachodnich demiurgów zła. To Chiny komunistyczne wygrały globalizację, najbardziej spośród wszystkich państw na świecie, tego się nie da już odmienić, co więcej – skutki tego procesu będą ważyły na kolejnej epoce.”

  10. TJ za Waldemarem: „…PiS przez te ostatnie 8 lat nie wykreował ludzi do zarządzania państwem członkiem EU.”

    A skąd panowie to wiedzą? O dowody (śladem postulatu wszechwiedzącego tejota) proszę.
    Przecież PiS przez ostatnie 8 lat nie zarządzał państwem członkiem EU. (Gdyby zarządzał i gdyby się nie sprawdził – to tylko wtedy napisanie czegoś takiego byłoby usprawiedliwione. W przeciwnym razie jest to gdybanie – wartościowanie kogoś w sytuacji hipotetycznej, a nie rzeczywistej. Nie jest to uczciwe ani rzetelne.)

  11. LA
    11 lipca o godz. 21:39
    TJ za Waldemarem: “…PiS przez te ostatnie 8 lat nie wykreował ludzi do zarządzania państwem członkiem EU.”
    A skąd panowie to wiedzą? O dowody (śladem postulatu wszechwiedzącego tejota) proszę.
    Przecież PiS przez ostatnie 8 lat nie zarządzał państwem członkiem EU. (Gdyby zarządzał i gdyby się nie sprawdził – to tylko wtedy napisanie czegoś takiego byłoby usprawiedliwione. W przeciwnym razie jest to gdybanie – wartościowanie kogoś w sytuacji hipotetycznej, a nie rzeczywistej. Nie jest to uczciwe ani rzetelne

    Mój komentarz
    LA, jakoś nie jesteś w stanie uwolnić się od powziętego raz wizerunku tejota.
    Napisałem w tytule, ze jest to gdybanie – poprzez frazę „wszystko wskazuje na to”.
    Wewnątrz komentarza można przeczytać szerokie uzasadnienie dla mojego gdybania.
    Pzdr, TJ

  12. Daniel Passent: „Bogdan Święczkowski, były szef ABW, postuluje okresowe badania sędziów i prokuratorów wariografem oraz analizy ich moczu”.

    Kiedy przyjmuje się kandydatów do pracy np. w ABW to bada się ich wariografem i ustala, czy brali narkotyki. Więc co w tym dziwnego? Sędziowie tak jak funkcjonariusze ABW mają dostęp do informacji niejawnych … ale w odróżnieniu od wszystkich innych urzędników i funkcjonariuszy nie muszą mieć tzw. poświadczenia bezpieczeństwa. Prawo dostępu do informacji niejawnych sędziowie nabywają z faktu, że są sędziami. Tak to kiedyś zapisano w ustawie, jak widać osobliwie „przyjaznej” dla korporacji sędziowskiej. Czy ten system jest szczelny? Widząc jak się potrafią zacjować niektórzy sędziowie można miec wątpliwości, a wszak należymy do NATO i natowskie procedury nas obowiązują?

  13. Co za zakuty dogmatyk wysmarował artykuł o komunistycznych Chinach z giełdami, kapitałem w rekach prywatnych, państwem o fantastycznych nierównościach społecznych i bezwzględnym wyzysku obywateli? To tacy mędrcy jeszcze istnieją, którzy nie wiedzą co to jest kapitalizm państwowy?
    Pzdr, TJ

  14. Redaktor Passent ma rację pisząc, że projekt polityczny PiS ma charakter autorytarny i należy oczekiwać, że jesli partia ta wygra wybory to idea IV RP będzie z zapałem reaktywowana. Oczywiście ze szczególnym uwzglednieniem aparatu przymusu i sprawiedliwosci państwa.

    Nie co się nad tym rozwodzić, bo idea ta była wnikliwie przez lata omawiana.

    Natomiast podstawowym pytaniem jest czy realizacja tej idei się uda.

    To zależy głównie od rozwiązania przez PiS nabrzmiałych przez lata problemów socjalnych, które doprowadziły do kryzysu politycznego.
    Dlatego własnie główną osią kampanii wyborczej są te problemy. I nie jest to, jak pisze Daniel Passent , jakaś zasłona dymna skrywajaca niecne zamiary tej partii ale rzeczywiste problemy, którymi żyje większość elektoratu.
    Mimo podejmowania rozmaitych zabiegów nie udało się partii rządzacej zmienić charakteru tej kampanii.

    Jesli PiS-owi uda się problemy socjalne rozwiązać, jesli ludzie poczują oczekiwaną zmianę, jeśli uznają iż system staje się bardziej sprawiedliwy, egalitarny to dadzą mu wsparcie dla realizacji projektu IVRP. A przynajmniej nie będą mu w tych autorytarnych zapędach przeszkadzać.

    Mam wrażenie, że wyborcy dojrzeli do decyzji by po prostu „kupić” bezpieczeństwo socjalne wraz z majaca dla nich drugorzędne wizją pis-owskiego państwa. Czasem się zdarza, że ludzie są okolicznościami przymuszeni dokonywać zakupów w tzw „pakiecie” tj kupowania czegoś co jest im bardzo potrzebne wraz z tym co mniej istotne.
    Tym bardziej, że intuicyjnie czują iż autorytaryzm nie będzie wymierzony w nich tylko w klasę rządzącą – elitę, która przecież od dawna już nie budzi sympatii społecznej.

    Tak wiec od tego jak PiS upora się z problemami społecznymi zależy realizacja jego projektu IVRP.
    Natomiast jesli sprawy społeczne zlekceważy to długo nie porządzi.

    Wczoraj w tv wywiad z Piotrem Dudą, szefem centrali związkowej Solidarność przeprowadził redaktor Ziemiec.

    Duda psy wieszał na rządzie peowskim. Ale gdy Ziemiec spytał czy podobał mu się rząd pisowski sprzed 8 lat Duda odpalił (cytuję z pamięci): „Nie nie podobał mi się. Zyta Gilowska, Poncyliusz i reszta tego neoliberalnego towarzystwa bardzo mu zaszkodzili. Przez nich ten rząd upadł”

    I to jest klucz do realizacji idei prezesa Kaczyńskiego.

  15. Upierdliwa dociekliwość „mistrzów z Czerskiej”

    Jak ktoś nie lubi GW, to niech raz powie, że nie lubi, że są denni i już. A nie epatuja, powtarza się, dzieli włos na czworo w sprawie motywów CHruszczowa i KPZR w 1954 roku … coś musi być na rzeczy.

    Nota bene, Tatarzy z International Committee for Crimea, Inc. mają swoje wytłumaczenie:
    http://www.iccrimea.org/historical/crimeatransfer.html
    konkludując:

    I komu tu wierzyć, a komu nie?
    Nieważne, byleby nie wierzyć co pisze Wyborcze Gie.

    Przede wszystkim co GW (i POLITYKA) pisze o PiS kroczącym ku władzy.

  16. Co muszę z niechęcią przyznać, to to że o ile PO TRWAŁA u władzy, nie dokonując jakichś spektakularnych ruchów, to PiS UCZYŁA SIĘ na błędach PO.
    Zmiana formuły oddziaływania może przynieść efekt w postaci zdobycia władzy.
    I o ile nie zmieniło się poza wizerunkiem nic, dojdzie do dyktatorskich ciągotek i pomysłów rodem z latynoamerykańskich metod sprawowania władzy.
    Państwo policyjne było jedną z nich…..

    Czy i na ile się zmienili?
    Jedynie praktyka dnia codziennego wykaże.
    Tak jak i to, czy zmiana posłuży społeczeństwu.
    Dyktatura może być w pewnym momencie historycznym, znacznie efektywniejszą formą rządów niż klasyczna przegadana demokracja- niestety…
    Nawet dyktatorzy mogą być „mniejszym złem” na zakręcie historycznym jaki nas czeka w najbliższych kilku latach.

    Mam wątpliwości co do formatu naszych kieszonkowych aspirantów do władzy absolutnej, ALE….
    Na bezrybiu i rak ryba, ponoć.

  17. „Panuje też przekonanie, że podobnie jak z ukrywaniem Macierewicza i zamachu swoje prawdziwe zamiary pokaże PiS po wyborach”.

    Publicystyka wymaga precyzji, inaczej niewiele jest warta. Więc pytam, gdzie „panuje takie przekonanie”? Ja wsposób całkowiecie spekulatywny przypuszczam, że owo przekonanie panuje u Pana Passentowych krewnych i znajomych platformianego królika?

    Nie rozumiem też dlaczego prorządowi publicyści mieliby ustalać strategię wyborczą partii opozycyjnej. Przecież nie domaga się Pan Redaktor od PO więcej Tuska i jego reformy emerytalnej oraz Protasiewicza i jego hajlowania na lotnisku, a od SLD wiecej pani Ogórek.

    O hipotezie zamachu może Pan Redaktor poczytać w książce niemieckiego dziennikarza Juergena Rotha („Tajne akta S”), który powołuje się na przeciek z BND. Poza tym dla każdego, kto zaliczył fizykę w szkole średniej i nie jest wewnętrznie zakłamany przyczyna katastrofy w Smoleńsku jest oczywista.

  18. @waldemar – „Polska potrzebuje zarządzania gospodarką a PiS tego nie umiał”.

    Lata 2005-2007 wzrost PKB 7,0 proc. co jest rekordem po 1989 r.
    Zyta Gilowska nieczego nie umiała, geniuszem jest Vincent bez PESLA Rostowski.
    Tylko dlaczego się go pozbyto?
    Za ośmiorniczki?

  19. Bar Norte
    „Redaktor Passent ma rację pisząc, że projekt polityczny PiS ma charakter autorytarny i należy oczekiwać, że (…) idea IV RP będzie z zapałem reaktywowana. Oczywiście ze szczególnym uwzglednieniem aparatu przymusu”.

    I tak możecie z Redaktorem Passentem spijać sobie z ust, ale przecież istnieją twarde fakty. Wraz z Red. Passentem pamiętacie oczywiście, że liczba podsłuchów za rządow PO wzrosła wielokrotnie w stosunku do tego co było za rządów PiS? A jednocześnie, który z prominentów-aferałów z rządzącej partii został rozliczony i usłyszał wyroku? Żaden zdaje się, więc kogo ta policja inwigiluje tak intensywnie, że nawet UE wyraziła zaniepokojenie? Czyżby szarego obywatela?

  20. Polityk musi być totalnie bezwzględny

    – Jeśli chcesz być politykiem, który odniesie sukces, musisz być totalnie bezwzględny. To jest ziemia Edypa, jeśli nie jesteś gotowy zabić swojej matki i ojca, nie powinieneś być w polityce – mówi MacShane. Dodaje jednocześnie, że wierzy, iż większość przywódców Syrizy zaakceptuje stanowisko premiera, gdyż także będzie im bardziej zależało na władzy niż na „przekształceniu Grecji w Wenezuelę”.

    MacShane powiedział też, że to, co się dzieje przez ostatnie tygodnie w Grecji, będzie miało głębokie reperkusje, jeśli chodzi o zaplanowane na rok 2017 referendum w sprawie wystąpienia Wielkiej Brytanii z UE
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,18343686,byly-brytyjski-minister-tsipras-zlotym-chlopciem-europejskiej.html?lokale=local#BoxNewsImg
    ========
    Świetne podkreślenie cech polityków.
    PSYCHOPACI wyalienowani z rzeczywistości.

    Ewentualnie, koronne osiągnięcie wyścigu szczurów.
    Niestety, cywilizacja bez nich nie przetrwa.

  21. Mauro Rossi

    Oczywiście, że w ostatnich latach nasilono w RP inwigilację obywateli to zatrważających rozmiarów. Na tle państw europejskich RP w tym zakresie ma symptomy państwa policyjnego na co zwraca uwagę UE i organizacje miedzynarodowe zajmujące sie tą tematyką.

    I dlatego własnie wizja autorytaryzmu projektu IV RP już ludzi nie szokuje.
    Nie mają bowiem wiele do stracenia w zakresie wolnosci a coś do zyskania – myślę o bezpieczeństwie socjalnym.

  22. Pilzner:
    „Jak ktoś nie lubi GW, to niech raz powie, że nie lubi, że są denni i już.”
    No sa i co z tego? W mediach w III RP jest podobnie jak z polityka. Alternatywa dla PO jest PiS, dla GW- Rzeczypospolita lub GP. Jedno dno goni inne dno.
    To ciekawe jak rzady styropianowe spowodowaly takie wyjalowienie gleby polityczno-intelektualnej. I wszyscy gonia za Niepodwazalnym Autorytetem. Autorytet w miejsce myslenia. Czy nie jest to mentalnosc rosyjska?

  23. Gospodarz jest zdziwiony : ,, Dziennikarka TVN 24, rozmawiając z politykami nazajutrz po konwencjach PiS i Platformy, zaczynała kolejne rozmowy od „bezstronnego” pytania:…”,
    ale kiedy tak trudno w kraju utzymac sie z uczciwej pracy, to ludzie trzymaja sie stolka rekami i nogami.
    Osmiornica przegrywa, wiec kazdy przystosowuje sie do nowej rzeczywistosci.
    Szczegolnie jezeli kaczorki skorzystaja z brzydkich wzorcow PO i beda obsadzac stanowiska nie wg kwalifikacji,ale przynaleznosci partyjnej ( III RP-L ).

    Wprost 28 pisze, ze Niemcy wyblagali po wojnie u wladz okupacyjnych zakaz ,,wolnego ” handlu i dzieki wysokim clom importowym obronili sie przed zalewem produkcji z Francji i Ameryki, co pozwolilo zbudowac silny przemysl i zapewnic ludnosci wysoki poziom zycia. Jak Unia sie rozpadnie, to powinnismy zrobic to samo.

  24. Bar Norte

    Spora część enerdowskiego społeczeństwa nie tylko akceptowała szpiclowskie metody STASI ale czynnie i dobrowolnie w nich uczestniczyła. Cos w rodzaju Syndromu Sztokholmskiego. W Polsce tez tak będzie. Wystarczy poczytać dyskusje blogowe.

  25. Lubicz56

    Nie trzeba szukać NRD.

    Zrzeczenie się wolności na rzecz poczucia egzystencjalnego (w tym oczywiście socjalnego) bezpieczeństwa jest dość częstą i zrozumiałą reakcją społeczną.

    Jest bogata literatura na ten temat.

    Choćby klasyka typu „Ucieczka od wolności” Fromma.

    Szkoda, że migali się od czytania tego typu literatury, kiedyś obowiązkowej na studiach humanistycznych czy społecznych, współcześni politycy. Chocby po to by nie stwarzać sytuacji sprzyjających owemu mechanizmowi ucieczki od wolności w autorytaryzm.

  26. Oj straszymy straszymy!
    Czyli wszystko po staremu.

    A jak nie ma konkretnie czym – to trzeba straszyć tym czego nie ma i co możemy wymyślić i zainsynuowac .
    Np sprawami smolenskimi, ktorych co prawda nie ma ale to tym bardziej podejrzane…

    Fakt, że ktoś ma zamiar coś zrobić z krajem i państwem przypominajacym chu.d..e i kamieni kupe to zamach na niezawisle sądy.

    A walka z powszechną korupcją, o której przykladowo mówił prezydent tysiaclecia magister Kwaśniewski to powrót faszystowskiej dyktatury.

    Waldemar natomiast rzeczowo martwi się, że PiS nie ma fachowców od gospodarki bo za mało w rzadzie będzie historykow, lekarzy i bylych kierowników basenu jak w rzadzie fachowców PO.

    Mamy redaktorski sygnał by zacząć kampanię na rzecz partii matki.
    Już wiadomo jak będzie wyglądała.
    Wszystkie rączki z pod kolderki na pokład i po staremu…

  27. Dla niewtajemniczonych.
    Te rączki bedzie można włożyć pod kolderke żeby sobie robić dobrze tylko jak nasi utrzymają koryto czyli władzę.
    Narazie są potrzebne by pokonać Macierewicza, który przez to, że go nie ma tym bardziej jest groźny.

  28. Nie powinienem sobie robić żartów z pełnego troski o ojczyznę felietonu.

    Jak duże jest zagrożenie pokazują ostatnie wybory.
    Do władzy mogą dojść młodzi, doskonale wyksztalceni,obyci na świecie i znajacy języki ludzie.
    Polityką mogą zacząć się zajmować znani politolodzy i wybitni europeisci.
    A czyhają jeszcze byli prezesi polskiego towarzystwa Socjologów…

    Aby zabezpieczyć niezawislosc sądów i fundamenty III RP przed tymi barbarzyncami PO w trybie ekspresowym zmienia zasady obsadzania Trybunału Konstytucyjnego.

    A niezależni dziennikarze nicuja kongres opozycji w tematach historycznych oraz przerażającej ciszy w sprawie Smoleńska.

  29. Jaki minister – Sikorski ??
    Przecież to był i jest FACIO co buduje strefy zdekomunizowane i ogródki skansenowskie dla tańców na cześć włodarza.
    To Facio co podgrzewał temperaturę w Polsce i na Ukrainie , to Facio co mówił SANKCJE MUSZĄ KOSZTOWAĆ – tylko czemu polskiego chłopa albo mnie by szkolić legion ukraiński.
    Może ktos mi powie czy jest mozliwość – postawienie przed sądem nie TRYBUNAŁEM ale zwykłym sądem – ludzi odpowiedzialnych za wywoływanie AMOKU ,za wprowadzanie w stan niekorzystny PAŃSTWA POLSKIEGO – tak jak to się dzieje z oszustami.
    ukłony

  30. Kto chce dożyć „ciekawych czasów” niech głosuje na PIS.

  31. jaruta,

    Masz rodzine zyjaca z wiszenia u klamki PO to rzeczywiscie mozesz rwac wlosy z glowy.
    Moze sie trzeba bedzie zabrac za jakas robote.

  32. Panie Passent, media i polityka (dziennikarze, politycy) w dzisiejszych czasach zrastają się w jakąś dziwną hybrydę, którą na nasz użytek możemy nazwać mediotyką. Prowokacje idą z obydwu stron w zależności, co ktoś chce osiągnąć. Zwykle chodzi o lepszą sprzedaż i poprawę wizerunku, a nierzadko o kompromitację przeciwnika.
    Świetnie to zwarcie polityki i mediów pokazuje naprawdę dobry duński serial „Rząd”. Uważam, że jest lepszy od „House of card”, który w trzecim sezonie według mnie obniżył loty, ale przede wszystkim pokazuje wynaturzenia polityki amerykańskiej, która jest inna od tego, co dzieje się w średniej wielkości państwie europejskim.
    Wracając do polskiej rzeczywistości należy przypomnieć, że PO miała 8 lat na osądzenie konkretnych ludzi, którzy podczas rządów PiS popełnili przestępstwa. Miała też sposobność, żeby uporządkować przez ten dosyć długi czas kwestie działania wymiaru sprawiedliwości. Proszę uwierzyć, że jeden skandalicznie niesprawiedliwy wyrok zrobi więcej złego od szybkiego i odstraszającego ukarania tuzina bandytów. Szybko sądzi się w Polsce tylko ludzi upośledzonych i bezbronnych za drobne i często wyimaginowane czyny, a przestępcy kwalifikowani częstokroć nie są przez kogokolwiek niepokojeni.
    Ja nie jestem pewien, czy PiS po wyborach będzie rządził. Zostało jeszcze sporo czasu. W zeszłym tygodniu nowy Kamiński dał do zrozumienia na antenie TOK FM, że wkrótce dowiemy się, kto organizował studio nagrań dla polityków, a nie ma na tych taśmach nikogo z PiS-u.
    Gdybym miał doradzać pani premier, co zrobić przed wyborami, to już jutro powinna wywalić z PO tych senatorów, którzy nie głosowali za ustawą o in vitro. Co jej zależy, przecież nic ważnego już się nie będzie głosowało w parlamencie. Teraz może zrobić rzeź prawicowym świrom, którym się myli państwo z kościołem katolickim. Jak nie zyska, to z całą pewnością nic nie straci.

  33. Szczyt w Brukseli odwołany.
    Radzą ministrowie finansów.
    Czyżby państwa członkowskie EU zaczęli myśleć.
    Grecja. Jednak boli. To jest kawał trudnego tematu.
    Jak długo można grzęznąć w bagnie?

  34. Oceniając stan kampanii wyborczej w kontekście zmagań PO z PiS na „dzień dzisiejszy” 🙂 przedstawia się następująco: PiS jest w ofensywie, a PO nawet w defensywie nie jest, jednak grzebanie Platformy jest przedwczesne – kampania jeszcze się nie skończyła, a jej ostateczny rezultat zależy od tego, czy PO pogodziła się z ewentualną przegraną, czy też uparła się na trzecią kadencję. Jeśli tak, tzn. jeśli się uparła, to zwycięstwo PiS wcale nie jest przesądzone, albowiem może być, że PO po przegrupowaniach, zaatakuje swoich rywali jakąś „Wunderwaffe”, której nie zastosowała np. w kampanii prezydenckiej, będąc do końca przekonaną, że Komorowski wygra. Oprócz owej cudownej i tajemnej broni, PO ma coś, czego nie ma PiS.
    Cdn.

  35. Jest to kilkaset tysięcy urzędników państwowych, samorządowych oraz ludzi ulokowanych w różnych spółkach, „nie-spółkach” itp. Ci ludzie mają rodziny i -zazwyczaj- bardzo szeroki krąg przyjaciół, niekoniecznie bezinteresownych, oraz znajomych. Taki urzędnik, poseł, radny, zawsze coś może załatwić i lepiej mieć kogoś takiego, niż nie mieć. Jeśli te – dajmy na to – np. 300-400 tys. pomnożymy przez, choćby 10 ( a zapewne można śmiało przez więcej), to otrzymamy całkiem przyjemną liczbę głosów dla PO. „A jednak w wypadku Komorowskiego, to się nie sprawdziło.” – powie ktoś. Ano nie sprawdziło się, ponieważ nikt nie spodziewał się sukcesu Kukiza (nawet sam Kukiz) i w drugiej turze jego wyborcy zagłosowali na Dudę, lub nie głosowali w ogóle – co w sumie też zadziałało na korzyść Dudy, ale i tak zwycięstwo pisowskiego kandydata nie było przytłaczające.
    Cdn.

  36. Stratedzy i taktycy z PO uznali, że – w związku z powyższym – należy, przede wszystkim zneutralizować, rozmontować Kukiza, który wmieszał się do bijatyki na trzeciego.
    Pomysł poniekąd słuszny, bo „ gdzie dwóch się bije…”, dlatego w mediach przychylnych Platformie zaczęły się pojawiać informacje, komentarze itp., w których Kukiz, jego współpracownicy są ośmieszani i kompromitowani: Kukiz jest narkomanem i alkoholikiem, nieobliczalnym- rzecz jasna, nie ma programu (a przecież ma), nie ma struktur (a przecież je tworzy), jego współpracownicy, to ludzie skorumpowani, karierowicze (jeden, to nawet do PZPR należał, zanim zaczął udzielać się „Solidarności”, KPN czy UPR, ktoś jest za młody, ktoś za stary, ktoś za głupi, ktoś był czy jest w „Opus Dei”, kłócą się między sobą, Kukiz krytykował innych za wodzowskie zapędy, a sam kreuje się na wodza, a te JOW-y, to idiotyzm, bo coś tam… pro –PO-wskie media publikują też sondaże, pod niczego nie sugerującymi tytułami, np: „Wielki spadek notowań Kukiza”, „ Kukiz w odwrocie – znaczny spadek poparcia dla jego ruchu.” i tak cały czas.
    Cdn.

  37. Kolejnym etapem będzie zapewne marginalizacja – Kukiz zejdzie z czołówek, przestanie być zapraszany, do różnych „kropek” i „toków”. PiS w sprawie Kukiza milczy, ponieważ jeszcze nie wie jak się zachować – z jednej strony przydałby się ktoś, kto pomoże w pogrążeniu PO, ale z drugiej popieranie Kukizy może się okazać „hodowaniem żmii na własnej piersi”. Prezes PiS wyszedł już z cienia i mówi, to z ludzie chcą usłyszeć: „będzie silna władza, koniec złodziejstwa, sądy będą sprawiedliwe, prokuratorzy szybcy i uczciwi, a ludziom będzie się żyło godniej”, panaceum, ale nie jedynym ma być premier Szydło, zdecydowana ja Margaret Thatcher, a jednocześnie przychylnie, po matczynemu ustosunkowana do ludzi pracy, szczególnie do górników, jednym słowem prospołeczna, choć „Żelaznej Damie” szczerze wątpiła w istnienie społeczeństwa. Natomiast PiS może jeszcze zaszkodzić ta pewność siebie demonstrowana na każdym kroku – zachowuje się tak, jak by już wygrał wybory, a to może wielu wyborców drażnić i zagłosują na PO.

  38. Nikt nie kwestionuje skutków zbrodniczej ideologii komunistycznej w w wydaniu stalinowskim.
    Przyszedł czas na ocenę skutków neoliberalizmu.

    Dwa minusy tylko w matematyce dają plusa.
    Uzasadnianie dzisiejszych błędów wczorajszymi jest dobre dla oszołomów.

  39. Jobrave
    Narazie spanikowana możliwością utraty koryta platforma myśli o zaoferowaniu wyborcom Kukiza ( do lat 30-tu) zwolnienie z podatku dochodowego.

    Czego się nie zrobi kosztem Polski by nie zachować dojście do zloba.
    Przychodzi to tym łatwiej bo nie ma problemu z przekonaniami, których programowo nigdy nie było.

  40. jobrave
    12 lipca o godz. 13:10
    Kukiz bardzo skutecznie sam się marginalizuje i nie słucha tych co wyłożyli forsę na jego kampanię. PiS próbowało się do Kukiza przymilać lecz ten na początku bił tez w nich. Widząc nieobliczalny sposób prowadzenia polityki przez Kukiza , PiS zaczyna mieć wątpliwości czy będzie to korzystny współpracownik i widząc, że sporo zrażonych Kukizem wraca do PiS zajmuje odpowiednią pozycję wobec niego. Głupoty które ten człowiek wygaduje są astronomicznej wielkości i nic dziwnego, że szybko zjeżdża w dół.
    Przewidywałem ,że to chwilowy meteor który zgaśnie przed wyborami (i tak się dzieje)

  41. Zarządzenia.
    To Stalin zarządził głód na Ukrainie !!!!!
    Głodu to się nie zarządza szanowni – on jest wtedy gdy ludzie puchną z braku jedzenia.
    Wy tutaj sprzeczacie się czy to był błąd Stalina czy celowe działanie.
    Przypominam ze PODOBNO Hitler żadnemu żydowi nic złego nie wyrządził a ileś tam milionów bez jego podpisu przenioslo się do atmosfery.
    Więc podywagujcie nadal – temat czeka.
    ukłony

  42. Piotr Guział: PiS to jedyna prawdziwie lewicowa partia w Polsce

    No to teraz lewica blogowa ma na kogo głosować. Nareszcie !

    Tylko co pocznie blogowe stronnictwo propisowskie ? Co zrobią prawdziwi patrioci ?

    Zjednocznie się nad urną widzę. Proletariusze. blogu En passant…. i tak dalej 🙂

  43. Każdy apologeta Lenina, Hitlera, Stalina, Mao czy Pol Pota bez względu na skończone uniwersytety czy międzynarodową sławę jest zwykłą mendą.

  44. Wydaje mi się, że nie zrozumiemy istoty zbrodniczych systemów (takich np. jak faszyzm czy komunizm) jeśli będziemy demonizować ich twórców czy przywódców, przypisując im samo zło i radykalną „nieludzkość”.
    Cała przewrotność ich „sukcesu” (poparcie szerokich rzesz społecznych), polegała na tym, że ludzie uwierzyli, iż czynią oni dobro. I rzeczywiście, pod wieloma względami, efekt ich rządów był pozytywny (np. wydobycie Niemiec przez Hitlera z zapaści gospodarczej).

    Zło jest zdradliwe, bo często posługuje się dobrem.

  45. maciek.g
    12 lipca o godz. 13:50

    Mój komentarz
    Raport polskiego dyplomaty jest jednym z wielu dokumentów i nie świadczącym ostatecznie o tym, czy władza bolszewicka była głupia, czy okrutna, czy też ZSRR był oparty na dyktaturze aparatu partyjnego ze stojącym na czele nie głupim Stalinem.

    Problem głodu w Ukrainie jest dostatecznie zbadany by orzec, ze władze ZSRR miały możliwość zapobieżenia lokalnie zrazu złej sytuacji aprowizacyjnej przechodzącej stopniowo w głód (niezależnie z jakich przyczyn powstałej – z głupoty partyjnych wykonawców kolektywizacji, niedopatrzeń organizacyjnych, nieurodzaju, itd.), ale tego nie zrobiły.

    Dyskusja o intencjach i „zarządzaniu głodu” jest bezcelowa, bo ani jednego, ani drugiego nie można poświadczyć ostatecznie, niezbicie, materialnie, a tylko takie poświadczenia mogą być dowodowe dla stronniczych historyków, np. dokument w rodzaju -zarządzam głód na Ukrainie – podpis – Józef Stalin.
    Powstaje problem tego samego rodzaju jakim szczyci się Korwin-Mikke, który obnosi się z nieobalalnym twierdzeniem, że Hitler nie wiedział, nie istnieje dokument, w którym Hitler zarządził Holocaust. Nie istnieje dokumenmt, w którym Stalin zarządza głód na Ukrainie.

    Na tym polega chybotliwość dyskusji o wielkim głodzie w ZSRR, którą wykorzystują negacjoniści, dostarczyciele gotowych, oczywistych prawd, obrońcy naukowego autorytaryzmu (od naukowych autorytetów) do uwiarygodnienia swojej tezy, ze głód w ZSRR nie miał nic wspólnego z intencjami kogokolwiek.

    Dzisiaj z perspektywy ponad 80 lat, po szerokich kwerendach w archiwach (jedynie poradzieckie archiwa w FR są coraz bardziej strzeżone) ukazała się naga prawda.
    W ZSRR był głód, a państwo eksportowało zboże. Historycy wyliczyli, jaka ilość żywności mogła uratować miliony istnień. Na Kubań, Donbas i inne żyzne rejony jechały w 1932 i 1933 zastępy aktywistów, z obszarów tych wyjeżdżały wozy ze zbożem, ostatnim ratunkiem ludzi, bo konie, świnie i inne króliki zostały już dawno zjedzone. Po czym zboże wędrowało w części do miast radzieckich, a w innej części na eksport. O czym musiał wiedzieć Stalin, bo przecież państwo było totalitarne i nie mogło sobie pozwolić na taką niewiedzę.

    Dziś wmawia się na blogu ludziom, że ponieważ Stalin nie zarządził ludobójstwa, więc takowego nie było, ludzi umierali niejako przy okazji jakichś tam zaniedbań lub głupoty aparatu urzędniczego. Voila!
    Pzdr, TJ

  46. A skoro dyskusja zeszła na temat zbrodni komunistycznych i faszystowskich, to polecam tekst o filmie dokumentalnym ukazującym najbliższego współpracownika Pol Pota, Noun Cheao, który mówi o czasach terroru, kiedy reżim Czerwonych Khmerów wymordował ponad dwa miliony mieszkańców Kambodży:

    https://wizjalokalna.wordpress.com/2011/06/01/wrogowie-ludu-killing-fields-revisited/

    Największa „demoniczność” masowych morderców – przywódców politycznych, polega na tym, że mają oni ludzką twarz.

  47. LA,
    Nie jest możliwe zrozumienie przez normalnego człowieka psychopatów takich jak Lenin, Stalin, Hitler, Mao czy Pol Pot którzy dla idei wymordowali dziesiątki milionów ludzi.

  48. sztubak,
    nie jest możliwe zrozumienie przez normalnego człowieka psychopatów takich jak Lenin, Stalin, Hitler, Mao czy Pol Pot, którzy dla idei wymordowali dziesiątki milionów ludzi, jeśli „normalny człowiek” będzie w tych zbrodniarzach widział jedynie ich demonizm i „nieludzkość”.

    Wbrew pozorom, zarówno faszyzm jak i komunizm, wyrosły z racjonalizmu.
    Mało tego – zarówno faszyści, jak i komuniści uważali, że moralnie stoją wyżej od swoich przeciwników (już choćby dlatego, że uważali się za lepszych od nich).

  49. Amerykanie zabili prawie 3 miliony mieszkańców Indochin.
    Do dziś rodzą się dzieci z fatalnymi wadami rozwojowymi na skutek użycia przez jankesow de facto chemicznej broni masowego rażenia.
    Ponad milion zginęło w Iraku na skutek celowego embarga i pozniejszej agresji.
    Dokładnie rok temu na skutek bombardowan Gazy zginęło ponad 2000 Palestyńczyków w tym ponad 500 dzieci.

    Nie trzeba grzebać w historii oblednych ideologii

    Zbrodnie dzieją się dziś na naszych oczach a my wciąż nogami prawie 100 lat temu.

  50. Andrzej Falicz: zbrodnie dzieją się dziś na naszych oczach a my wciąż nogami prawie 100 lat temu.

    A mnie się czasem wydaje, że 40 000 lat temu.

  51. Teraz mamy dramatyczną sytuację.
    Europa potrzebuje ratunku; kwiat europejskiej inteligencji, wieszczy jej „pogrzeb”.
    Potrzebna jest decyzja, jedynie racjonalna,Grecji, trzeba pozwolić zbankrutować. Wystarczy wyjście ze strefy euro. To jest konieczne, między innymi po to, żeby zdyscyplinować pozostałe państwa unijne. Bo jak inaczej, dać dawkę rozumu, zmusić do myślenia, tę bandę rozbestwionych polityków, z polską na czele.

    Europa potrzebuje inteligentnego draba — do rządzenia, typu Stalin, Hitler,
    Napoleon, Aleksander Macedoński….
    Trudno, Grecja będzie płakać, poleją się łzy, może być głód, cierpienia….

    Czy jest inny sposób, żeby greckie elity polityczne doprowadzić do porządku, szczególnie ich oligarchów? Gdyby, to ode mnie zależało, to w pierwszej kolejności, poza kolejnością, znacjonalizowałbym majątki bogaczy greckich,
    dostali by polecenie, dostarczenia do Grecji wszystkie dolary i euro, zdeponowane przez nich, w Luksemburgu, Szwajcarii, na Cyprze, w Nowym Yorku.

    Głodem trzeba Europę leczyć, nie ma innego wyjścia. Tak jak to robił Stalin
    z Rosją, Hitler z Niemcami, a Napoleon z Francją…

    To profesor Jerzy Vetulani, z jego neurobiologią potrafi naukowo uzasadnić.
    W jednym z wykładów, powiedział, że ludzie żyją długo i szczęśliwie, przy okazji zdrowo, jak mają w swoim życiorysie okresy głodu: obozy koncentracyjne i inne kataklizmy…

    Dzisiejsza Europa jest zepsuta dobrobytem: jedzenia jest dużo, dużo za dużo,
    do tego, to żywienie jest zatrute, o niewłaściwych proporcjach. Z takiego zasilania mózgów europejskich ludzi, może być tylko ; bezmyślność, głupota, choroby cywilizacyjne, wybryki obyczajowe, na bazie seksualnych zachowań…..
    Pogonić trzeba to rozlazłe towarzystwo, nie ma innego wyjścia…
    Drab jest konieczny….

  52. Oczywiście oglądam.włączyłem nagrywanie…u mnie 5 godzin później a jutro do roboty.

    Ciekawy jestem ile jest posrednich ofiar neoliberalizmu.
    Ile milionów zyloby gdyby nie biliony dolarów zmarnowanych na skutek kryzys finansowego.

    Sam jedem Madoff ukrecil 50 miliardów dolarów.
    To tyle ile potrzebuje Grecja żeby przetrwać…

    Nie tylko stalinizm ma za paznokciami

  53. Andrzej Leder w „Prześnionej rewolucji”, w częsci poświęconej reformie rolnej w Polsce, snuje analogie do chłopskiej rewolucji w Chinach.

    Cytuje Andre Marlaux, który w latach 60 odbył wiele rozmów na ten temat z Mao Tse Tungiem.

    Mao opowiedział pisarzowi następującą historię tłumacząc logikę rewolucji chińskiej. W pewnej prowincji chłop będący własnością lokalnego feudała popadł z nim w konflikt. Chłopa zgładzono a jego ciało z ułożoną na brzuchu odciętą głową (oznaka pogardy) oddano żonie.

    Po kilku latach, w czasie rewolucji przed lokalnym trybunałem rewolucyjnym stanął feudał. W czasie publicznego procesu wdowa po chłopie wyszarpała mu palcami gałki oczne. „Nie narzucaliśmy specjalnej dyscypliny w czasie tych procesów”: podsumował Mao.

  54. Wacław1: Europa potrzebuje inteligentnego draba — do rządzenia, typu Stalin, Hitler…
    Głodem trzeba Europę leczyć, nie ma innego wyjścia. Tak jak to robił Stalin z Rosją, Hitler z Niemcami, a Napoleon z Francją…

    Tak to jest jak dieta rzuca się komuś na mózg i głupoty z niego nie może wygonić.

    Zastanawiam się czy człowiek, który wypisuje takie kosmiczne bzdury rzeczywiście jest idiotą, czy tylko rżnie idiotę?
    (Obawiam się, że to jest mix.)

  55. Ha ha 1:1.
    Albo Federer albo Nowak.
    Kto by nie wygrał to i tak mój faworyt…

  56. Re: Federer – Djocovič
    =======================
    .
    „Tak czy owak, zawsze Novak”
    ( czy jakoś tak to było za tow. Gomułki…)

  57. tejot
    12 lipca o godz. 16:07
    filozofujesz jak zwykle. Po co pisać takie bzdury „Nie istnieje dokumenmt, w którym Stalin zarządza głód na Ukrainie”. Analizując historie bierze się pod uwagę fakty (dokument uznany za prawdziwy jet takim faktem). Z zestawiania rożnych faktów ocenia się czy efekt który powstał był zamierzony, czy nie. To, że przywódca wie wcale nie oznacza, że rozumie skutki jakie działania wywołają. Analizując działania nie można zakładać, że działający jest psychopatą , idiotą , czy szaleńcem itd. Należy zakładać racjonalność i dociekać po co tak , a nie inaczej postępował. Właśnie przez zakładanie, że Hitler był szaleńcem wielu ludzi zajmujących się historią, za nic nie może zrozumieć przebiegu działań II wojny światowej.
    Hitler ryzykantem był , ale nie szaleńcem. Działał bardzo racjonalnie i stąd te jego sukcesy (szaleńcowi może coś jednostkowego wypalić )
    Stalin też nie był szaleńcem, nie wierzył nikomu i wszystkich podejrzewał o działania które mogły by mu zaszkodzić . Uzyskał władzę absolutną , ale bał się zamachu i to determinowało jego postępowanie. Stąd te czystki , stąd ten system, że nikt nie mógł się czuć bezpiecznie (dziś pupil . jutro zdrajca). Strach przed takim władcą paraliżuje i podwładni starają się przypodobać władcy. Z tego powodu władca nie może dobrze orientować się we wszystkich sprawach bowiem nie docierają prawdziwe informacje (mogły by zdenerwować władcę, a to niebezpieczne dla poddanego). Jak czuje się zależny człowiek od takiego władcy poczytaj sobie wspomnienia Cyrankiewicza. Stalinowi na pewno zależało by rządzone przez niego państwo było możliwie silne (by żadne inne nie odważyło się zaatakować i broń Boże przejąc nad nim władzę). Niszczenie bez uzasadnienia ludzi świadczyło by o skrajnej głupocie , a z działań Stalina nie można wysnuć takich wniosków.
    Ci co na faktach z założeniem racjonalności działania Stalina budują historię tamtego okresu są zgodni wielki głód na Ukrainie nie był działaniem celowym.

  58. Zdaje sie,że Margaret Albrigh
    oświadczyła, że pół miliona dzieci irackich, które umarły z powodu decyzji USA to była cena jaką warto było zapłacić za realizacje geostragicznych interesów imperium dobra.

    Dzis kolejny milion później proponuje zapytać.. Jakich?
    https://m.youtube.com/watch?v=R0WDCYcUJ4o

    Po jakiego diabla rozwodzić się bez konca nad zbrodniami przeszłości skoro bierzemy aktywny udział w obecnych.

    Może jakaś rezolucja ONZ…
    Żartuje.

  59. maciek.g
    ————————————-
    dostarczył cytat, wystarczająco uzasadniający tok mojego rozumowania.
    Zarówno Hitler , jak i Stalin – to byli sobie, wyjątkowo nieprzeciętne draby.
    To Hitler zbudował podstawy, do tego, że Niemcy stały się pierwszą potęgą gospodarczą w Europie, krótko po II wojnie.

    LA , powyższego stwierdzenia, jeszcze nie przeczytasz w gazecie.
    Trzeba jeszcze poczekać.

  60. Też o głodzie na tle politycznym. Tyle, że nie w Związku Sowieckim. Ani w żadnym innym rządzonym przez tyrana.

    Można powiedzieć, że piosenka jest o głodzie w klasycznej demokracji.

    „Przez więzienne mury,
    Słyszę jak młode dziewczę woła
    Michaelu, zabrali Cię ode mnie
    Za kradzież zboża Trevelyana
    Taki młody, może ujrzy poranek
    Okręt więzienny czeka już w zatoce

    Nizinne, Pola Athenry
    Gdzie niegdyś patrzeliśmy jak małe ptaszki fruwają
    Nasza miłość unosiła się
    Mieliśmy marzenia i co śpiewać
    Jakże samotne są Pola Athenry

    Przez więzienne mury,
    Słyszę jak młodzieniec woła
    Nic się nie liczy, Mary, póki jesteś wolna
    Wbrew głodzie i monarchii
    Zbuntowałem się, a oni pokonali
    Teraz to Ty będziesz musiała godnie wychować nasze dzieci

    Nizinne, Pola Athenry
    Gdzie niegdyś patrzeliśmy jak małe ptaszki fruwają
    Nasza miłość unosiła się
    Mieliśmy marzenia i co śpiewać
    Jakże samotne są Pola Athenry

    Przez portowe mury,
    Patrzyła jak spadała ostatnia gwiazda
    Gdy okręt więzienny zniknął za horyzontem
    Na pewno zostanie, będzie trwać w nadziei i modlić się
    Za swoja miłość w Zatoce Botany Bay
    Jakże samotne są Pola Athenry.”

  61. Djokovic vs .Federer + publiczność 3:1 w setach .
    ps.
    Aplauz po nieudanych zagraniach Nowaka wiekszy ,niż po udanych Szwajcara -szczególnie w jego Boksie .
    Nowak nie ma wsparcia publicznosci w Paryżu ,Londynie i Nowym Yorku a jednak wygrywa .
    Mała Serbia ma wybitnego sportsmena a jeszcze urodziwa ANA – kiedyś też mistrzyni.Wielkiego Szlema.

  62. Byc moze boskiemu panstwu moderatorstwu nadmiernie rozmarynowy Wacus nie przeszkadza ale mnie podobnie jak ukrainskie k…….o , owszem Nie wszystko da sie wytlumaczyc nadmiarem ….. wieprzowiny i margaryny.
    Nalezy bezpodstawnie podejrzewac , ze zawartosc rozmarynowych Wacusiow w tzw spoleczenstwie nadwislanskim , jest wysoka .
    Jeden Wacus to moze byc nawet do 10% enpassa ale w sp. nadwisl. cookies m. , pewnie ze dwa razy tyle .

  63. Rodzi się nam, inteligentny drab, w osobie pani kanclerz Merkel.
    Dla przykładu:

    http://biznes.onet.pl/wiadomosci/ue/grecja-do-srody-dostanie-czas-na-reformy-niemcy-chca-zastawic-majatek/wrxfnk

  64. maciek.g
    12 lipca o godz. 17:54
    Strach przed takim władcą paraliżuje i podwładni starają się przypodobać władcy. Z tego powodu władca nie może dobrze orientować się we wszystkich sprawach bowiem nie docierają prawdziwe informacje (mogły by zdenerwować władcę, a to niebezpieczne dla poddanego). Jak czuje się zależny człowiek od takiego władcy poczytaj sobie wspomnienia Cyrankiewicza. Stalinowi na pewno zależało by rządzone przez niego państwo było możliwie silne (by żadne inne nie odważyło się zaatakować i broń Boże przejąc nad nim władzę). Niszczenie bez uzasadnienia ludzi świadczyło by o skrajnej głupocie , a z działań Stalina nie można wysnuć takich wniosków.
    Ci co na faktach z założeniem racjonalności działania Stalina budują historię tamtego okresu są zgodni wielki głód na Ukrainie nie był działaniem celowym.

    Mój komentarz
    Teza, że Stalin mógł nie wiedzieć, czy zaplątać się w niedoinformowaniu o głodzie w ZSRR, jest kpiną z inteligencji Stalina, z historyków i z blogowiczów.

    Pytanie, czy wielki głód był planem z góry założonym przez Stalina, czy też był jego błędem ustawia problem na dwuwariantowej podstawie bynajmniej nie wyczerpującej problemu.

    Stalin, jak każdy polityk, reagował na rozwój wypadków. Stalin tym się różnił od rzeszy innych polityków, że reagował niesamowicie ostro, nie cofał się przed zbrodnią, byleby wyszło na jego.

    Zarządził, zaplanował, podjął, czy rzucił w aparat hasło kolektywizacji, nie istotne jaki był szczegółowy plan przekształcenia rolnictwa indywidualnego w kooperatywne (delikatnie problem ujmując). Tragiczne skutki wykonywania tego planu na Kubaniu, w zachodniej Ukrainie przyszły szybko, pomogło także nałożenie się innych czynników.
    Stalin nie przejął się ostrością konfliktu z chłopami. To nie był dla niego przeciwnik.

    Dla niego było w tej sytuacji najważniejsze pokazanie, kto tu rządzi, bez względu na ofiary. Koszty polityczne dla niego się nie liczyły zbytnio, ponieważ nie było gdzie i jak ich ponosić, nie było prawa równego dla wszystkich, nie było wolności, nie było dostatku, nie było prywatnej własności ziemi, itd.

    Stalin zareagował w typowy dla siebie sposób – zbrodniczy. Złapał okazję, by złamać opór i pokazać kto tu rządzi i to zrobił. Nie musiał nic planować przedtem. To przyszło samo do niego. I on zareagował.

    Czy miał takie lub inne intencje szczegółowe, to jest nieistotne.

    Nieustanne dowodzenie, na blogu, ze Wielki Głód, to nie było ludobójstwo, niczego nie zmienia. Natomiast nawijanie na blogu, że to był zwykły głód, to inna para kaloszy.
    Stalin i jego świta mieli w ręku wszystkie remedia, wszystkie środki, które mogłyby zapobiec głodowemu rozwiązaniu problemu kolektywizacji na Kubaniu. Stalin i jego świata nie podjęli tych środków, a wprost przeciwnie – zaostrzyli reakcję do maksimum. Korzystając z okazji wyczyścili Kubań z wrogów wewnętrznych, pokazali innym gdzie raki zimują. Aby taką operację wykonać, Stalin i jego kamaryla musieli dokładnie wiedzieć co, gdzie i ile tego jest.

    Zawiadamianie blogu, że Stalin mógł nie wiedzieć, jest przejawem skrajnej naiwności.
    Pzdr, TJ

  65. Anrzej Falicz,

    Przepraszam, ale zauważyłem, że na jakikolwiek temat by nie była dyskusja, nawet o Neandertalczykach czy nt. plam na Słońcu, ty zawsze wyciągasz ten sam niezmienny wniosek, że winne wszystkiemu jest USA. Czy to jakaś misja czy może choroba?

  66. W ślad za irlandzką słynną pieśnią o Wielkim Głodzie fragment tekstu Marcina Bielesza na ten temat:

    „Russell (premier Wielkiej Brytanii) oświadczył w parlamencie, że rząd nie ma zamiaru dokarmiać głodujących. – W najlepszym razie możemy obniżyć ceny tam, gdzie nie ma normalnego rynku, i przeciwdziałać podnoszeniu cen ponad przyzwoity poziom przy uwzględnieniu stosownego zysku – mówił premier.

    Jego ministrowie znacznie dosadniej mówili to, co myśleli. W 1848 r., gdy liczba ofiar głodu to już setki tysięcy, irlandzcy właściciele ziemscy zwracają się do kanclerza skarbu Charlesa Wooda. Piszą, że są zaniepokojeni sytuacją dzierżawców uprawiających ich ziemię.

    – Klęska głodu zlikwiduje problem przeludnienia Irlandii i nie odbędzie się to rękami rządu. Nie powinniśmy się skarżyć na to, co w gruncie rzeczy chcieliśmy uzyskać – brzmi odpowiedź kanclerza Jej Królewskiej Mości królowej Wiktorii.

    Najwięcej informacji o pustoszącej Irlandię klęsce dociera do Charlesa Edwarda Trevelyana, od 1840 r. asystenta sekretarza skarbu. To do jego obowiązków należy koordynacja rządowej pomocy dla Irlandii.

    Niestety poglądy Trevelyana nie różnią się od poglądów premiera Russella i kanclerza Wooda – wszyscy oni są liberałami wierzącymi w leseferyzm rządzący brytyjską gospodarką w XIX w. Zasada leseferyzmu jest prosta: rynek wyreguluje się sam, a jedynym regulatorem jest cena. Państwo nie powinno ingerować w procesy zachodzące w gospodarce.

    I choć Trevelyan dostaje wiadomości, że coraz więcej mieszkańców irlandzkich wsi staje się żywymi szkieletami, to podobnie jak kanclerz Wood jest przekonany, że problem głodu zniknie, gdy znikną głodujący. Sądzi również, że kwestia przeludnienia Zielonej Wyspy jest nie do rozwiązania, a tragedia irlandzkiej biedoty to po prostu… wyraz interwencji Boga, której człowiek musi się podporządkować. Lekarstwem stało się bezpośrednie uderzenie wszechrozumnej Opatrzności w postaci równie nieoczekiwanej i niesłychanej, jak nieprawdopodobnie skutecznej – pisze w 1846 r.”

  67. Bar Norte. 12 lipca o godz. 19:35
    =================
    .
    Właśnie miałem o tym napisać. Dziękuję.
    Pozdr.
    …………………………..
    tejot. 12 lipca o godz. 19:14
    ( jego komentarz, jakby się kto pytał )
    ==================
    >>>!Stalin i jego świta mieli w ręku wszystkie remedia, wszystkie środki, które mogłyby zapobiec głodowemu rozwiązaniu problemu kolektywizacji na Kubaniu. Stalin i jego świata nie podjęli tych środków, a wprost przeciwnie (…)
    Korzystając z okazji wyczyścili Kubań z wrogów wewnętrznych, pokazali innym gdzie raki zimują. >>>
    .
    ( mój komentarz )
    Brytyjski rząd mieli w ręku wszystkie remedia, wszystkie środki, które mogłyby zapobiec głodowemu rozwiązaniu problemu w Irlandii. Brytyjski rząd nie podjęli tych środków, a wprost przeciwnie (…)
    Korzystając z okazji wyczyścili Irlandię z wrogów wewnętrznych, pokazali Irlandczykom gdzie raki zimują.
    Głód irlandzki kosztował ok.1mln ofiar z 8mln populacji.
    .
    >>> A ukradzione tym nieszczęśnikom jedzenie sprzedawali na Zachód za twardą walutę.>>>
    Przez cały czas trwania irlandzkiego głodu, angielscy właściciele ziemscy exportowali z Irlandii wielkie ilości żywności.
    Nie wiem na pewno, ale zgaduje że też za twardą walutę…
    .
    Podobnie ta forpoczta cywilizacji światowej WYPRODUKOWAŁA głód w Indiach. Miliony zagłodzonych przy pełnych magazynach żywnościowych.
    Stalina i jego świty przy tym nie było.
    .
    Stalin miał dobre wzorce, na których się mógł opierać. Wzorce z najwyższej półki.

  68. (Cyt. @herstoryk; WolneMedia )
    ===================
    .
    herstoryk 01.02.2015 01:19
    Europa wie dużo więcej o głodzie w Irlandii i jego ofiarach, niż o serii klęsk głodu w Indiach pod rządami Anglików. Tymczasem liczba zagłodzonych w tej pierwszej to pikuś w porównaniu z Indiami, gdzie podczas 178 lat rządów kolonialnych zmarło z głodu do 50!!!! milionów ludzi. Klęski głodu nie były czymś niezwykłym i wcześniej, ale wysokie podatki, zmiany gospodarcze, społeczne i polityczne wymuszane przez kolonizatorów, wraz z religijnie traktowanymi zaleceniami liberalnego kapitalizmu powodowały, że te w czasach kolonialnych zabijały wielorotnie więcej ofiar. Najczęściej brytyjska administracja nie reagowała miesiącami na klęski naturalne. Podczas „Wielkiego Głodu” 1876 – 1878 wicekról Indii Lord Lytton aktywnie sprzeciwił się udzielaniu głodującym pomocy, gdyż jak twierdził „zachęciłoby to hiduskich robotników do lenistwa”. W odpowiedzi na głosy wzywające do interwencji odpowiedział „jeśli społeczeństwo Anglii chce pokryć koszty ‚taniego sentymentalizmu’, które mogą zbankrutować Indie, niech to zrobi z prywatnej kieszeni”, nakazał by „nie było żadnych interwencji rządowych, które mogłyby obniżyć ceny żywności”, a administratorom dystryktów dotkniętych głodem zalecił „zniechęcanie niesienie pomocy [głodującym] na wszystkie możliwe sposoby”. Podczas tego głodu zmarło od 6 do 10 mln ludzi.

  69. Gandhi: „Co ja myślę o zachodniej cywilizacji? Myślę, że byłby to dobry pomysł.”

  70. georges53
    12 lipca o godz. 20:24

    Mój koomentarz
    Georges53, nie ma sensu nakładać na dyskusje o Wielkim Głodzie w ZSRR, państwie robotników i chłopów, w którym człowiek był najwyższą wartością, omawianie klęsk w innych rejonach świata, które były po prostu lekceważone przez kapitalistyczne metropolie jako palec Boży lub samoczynne rozwiązanie problemu przeludnienia.

    ZSRR, to była zupełnie inna, nowa jakość. Dlatego też przez kilkadziesiąt lat w ZSRR, by obronić na papierze te nową jakość, negowano klęskę głodu, którą tolerowała nic nie robieniem władza radziecka by przy tej okazji rozwiązał się samoczynnie problem wrogo nastawionej ludności do kolektywizacji. To kolektywizacja, wyimaginowany na modłę ówczesnych pomysłodawców komunistyczny sposób produkcji rolnej, była zaczynem głodu w ZSRR, a nie jakiś dopust boży.
    Pzdr, TJ

  71. … a tacy Kanadyjczycy…
    =============
    .
    … to się chwalą, że oni nie wystrzelali, broń Boże, swoich Indian, jak to zrobiono w sąsiednim powiecie.
    Co jest prawdą…
    Oni ich ZAGŁODZILI w rezerwatach…
    Nikt nie wie ile ofiar, ktoby się tam bawił w liczenie…
    Stalin i jego świta pewnikiem maczali w tym swoje brudne paluchy…

  72. tejot. 12 lipca o godz. 20:44
    ==================
    .
    >>> a nie jakiś dopust boży.>>>
    .
    Panie szanowny,
    Czy Pan w ogóle umie czytać…? To niech Pan jeszcze raz przeczyta co Pan komentuje.
    A jeśli nie, to niech Pan nie zawraca dupy.
    Sobie i mnie.
    Pozdrawiam ozięble.

  73. Zaryzykuję twierdzenie, ze KAŻDE Imperium zbudowano na morzu krwi?
    Czy też jest to truizm?

    Imperium sowieckie- jak piszą ostatnio- nie różni się NICZYM od podobnych, budowanych w tym samym czasie.
    Tyle, że ze względu na przesunięcie czasowe zmieniły się kryteria oceny.

    KOGO interesował los biedoty w czasie budowania Imperium?
    Ktoś interesował się losem Hotentotów, Irokezów, Herero, Hindusów?
    Ukraińcy, czy Palestyńczycy, to ta sama kategoria ofiar.
    Ormianie, również.

    Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem.\
    KAŻDE Imperium ma trupy w szafie.
    Zapewne, polskie również;.

  74. georges53
    12 lipca o godz. 21:00
    tejot. 12 lipca o godz. 20:44
    ==================
    .
    >>> a nie jakiś dopust boży.>>>
    .
    Panie szanowny,
    Czy Pan w ogóle umie czytać…? To niech Pan jeszcze raz przeczyta co Pan komentuje.

    Mój komentarz
    Georges, jaki sens ma przyklejanie do wątku o Wielkim Głodzie w ZSRR omawiania głodu w Indiach, czy Irlandii oraz ironizowanie, że Stalina przy tym nie było? Co to ma dorzeczy, czyli wątku o Wielkim Głodzie w ZSRR?
    Stawianie ad personam retorycznych pytań w rodzaju – czy Pan w ogóle umie czytać – ma być dowodem kunsztu erystycznego? Georgesie, wyluzuj.
    Pzdr, TJ

  75. tejot
    12 lipca o godz. 20:44

    Realizujący Hłodomor, miel wiele wzorców metod oddziaływania na tubylców.
    Byli dziećmi tamtych czasów- wszak.

    Obecnie, dokładnie to samo realizowane jest w krajach nomen omen „żyznego półksiężyca”.
    Przy aplauzie starych demokracji……
    Zagrożonych jest ze 100 milionów ludzi.
    Kogoś to obchodzi?
    Liczą si ecele geostrategiczne, przecież, a nie pierdoły typu los milionów.

  76. tejot. 12 lipca o godz. 21:17
    ===========
    .
    >>> Co to ma dorzeczy, czyli wątku o Wielkim Głodzie w ZSRR?>>>
    .
    Nie widzi Pan co ma…?
    No to jest to strata czasu…
    EOF.

  77. Prawy Sektor twierdzi, że naraził się miejscowej mafii, gdyż jego patrole na terenach przygranicznych nie pozwalały przemytnikom na przerzucanie papierosów do państw UE. Mafią w Mukaczewie kieruje deputowany do ukraińskiego parlamentu Mychajło Łanio, który wywodzi się z Partii Regionów obalonego w ubiegłym roku prezydenta Wiktora Janukowycza – twierdzi organizacja. Patronem Łania ma być osobisty przyjaciel prezydenta Rosji Władimira Putina, były szef administracji szefa państwa za prezydentury Leonida Kuczmy, Wiktor Medwedczuk. PS domaga się ich aresztowania.

    Inny deputowany do Rady Najwyższej Ukrainy, znany dziennikarz Mustafa Najem, który w sobotę był w Mukaczewie, oświadczył, że winę za konflikt ponoszą wszystkie jego strony. Polityk zwrócił uwagę, że rynek przemytu papierosów jest bardzo dochodowy; na jednej ciężarówce, która trafi do Niemiec, czy Włoch, przemytnicy zarabiają 450 tys. euro. W ciągu tygodnia przez zieloną granicę jedzie na Zachód od trzech do pięciu takich samochodów.
    http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/prawy-sektor-starl-sie-z-policja-sbu-zada-zlozcie-bron,559580.html
    ======

    Patriotyzm, czy biznes?
    Można mieć wątpliwości?

  78. Waldemar

    „Bogdan ŚWIĘCZKOWSKI vs Barbara Blida – to objaśnia wszystko to ,co czeka malutkich”.

    Sam oceń, czy już powinieneś się bać. 🙂
    Barbara Blida co prawda wzrostem była niewielka (Święczkowski z kolei to pisowskie monstrum), ale możliwości miała na tyle duże, że wynajmowała pokój królowej polskiego węgla, Śląskiej Alexis, czyli Barbarze Kmieciak. Za te przysługę Kmieciak własnym sumptem wyposażyła jej posiadłość w basen, by żyło się godnie. Powstała nawet stosowna umowa najmu sporządzna przez obie panie, ale tu pech, bo pisowscy prokuratorzy z Katowic wcale w nią nie uwierzyli. Umowa datowana była na 29 lutego, ale w roku w którym luty miał tylko 28 dni.

    „Była tylko jedna taka sytuacja – mówiła później Barbara Kmieciak – gdy poprosiłam ją o pomoc. W 1997 roku chciałam, żeby mojej spółce umorzono część odsetek. Poprosiłam o pomoc Basię. Zrobiła to dla mnie. Dałam jej wtedy pieniądze, żeby przekazała je odpowiedniemu człowiekowi, ale to nie były pieniądze dla Basi. To było kilkadziesiąt tysięcy złotych dla jednej ze spółek węglowych, której byłam winna pieniądze. Ona tam znała więcej ludzi niż ja. Opowiedziałam o tym w prokuraturze” (Gazeta Wyborcza, „Alexis: nie odpowiadam za śmierć Basi”, 28 kwietnia 2007).
    I znów pech, pisowcy prokuratorzy także nie uwierzyli, że minister B. Blida po godzinach pracy jako wolontariuszka wspomaga międzybankowy system przelewów ELIXIR. Najwyraźniej pani Blida miała pecha, że nie trafiła na platoformerskich prokuratorow, jak wiadomo bardziej serdecznych i wyrozumiałych dla ludzkich słabości.

  79. Z listu pragmatycznego przedsiębiorcy po 50-tce …

    „Dlaczego miliony ufają hochsztaplerom?”

    Dziś wielu ludzi jest oburzonych, sfrustrowanych, przestraszonych. Wydaje się, że lista pretensji nie ma końca. Politycy i politykierzy skrzętnie to wykorzystują. W takiej atmosferze łatwo stracić miarę rzeczy. Najmniejsze uchybienia urastają do rangi wydarzeń medialnych, a rzeczy naprawdę ważne umykają uwadze. Co ciekawe, tak zwani rozsądni ludzie również dają się ponieść tej wszechogarniającej propagandzie klęski. W codziennym zabieganiu nie są w stanie przeprowadzić prostych ćwiczeń myślowych, bombardowani nagłówkami o zrujnowanej gospodarce, spiskach, zamachach, klęskach demograficznych, zalewie emigrantów.

    (…)

    Z jednej strony sfrustrowani prekariusze, a z drugiej – ludzie rozsądni, którym się jakoś wiedzie. Ci pierwsi są głośniejsi, ale nie mają nic do zaproponowania oprócz negacji wszystkiego. Drudzy mogliby, ale już nie wierzą, że mogą.

    Dlaczego rozsądna większość milczy, nie krzyczy: „Król jest nagi!”, a reszta bez zmrużenia oka kupuje niespełnialne obietnice? Dlaczego miliony ufają hochsztaplerom? Przecież gołym okiem widać, że to się kupy nie trzyma. Rozumiem, że ulegamy manipulacji, nie tylko dyskontów spożywczych. Wystarczy to sobie uświadomić, aby nabrać dystansu. O ile w przypadku niedobrego kefiru nie wystąpią poważniejsze konsekwencje (może tylko żołądkowe), o tyle w przypadku polityków może to być groźne. Poważnie.

  80. „Słaby towar – i jeszcze musimy za niego zapłacić”

    Szczerze mówiąc, ja też mam już dość ciągłego ględzenia celebrytów politycznych niewychodzących ze stacji telewizyjnych. Mam dość wodzowskich partii, które opuszczone przez liderów (udających się na emigrację zewnętrzną lub wewnętrzną) nie mają wewnętrznych struktur pozwalających w demokratyczny sposób wyselekcjonować z własnych szeregów nowych przywódców. W efekcie wysuwają coraz gorszych premierów, kandydatów na premiera, ministrów i posłów, którzy są w zasadzie marionetkami w rękach ścisłego otoczenia wodza. Słaby towar – i jeszcze musimy za niego zapłacić.

    Większość tych ludzi nie znalazłaby zatrudnienia w mojej firemce! JOW-y nic tu nie zmienią, po wyborach i tak połączą się w grupki, nad którymi nie będzie już żadnej kontroli. System partyjny jest konieczny, ale to, co się dzieje wewnątrz tych partii – zgroza! Nawet sami funkcjonariusze partyjni są sfrustrowani.

    Polityka polska zadowala się kilkoma, może kilkunastoma nazwiskami. Po co ta cała reszta pałętająca się po korytarzach sejmowych? Daliśmy sobie wmówić, że muszą być finansowani z naszych pieniędzy. Są argumenty za i przeciw. Ja tak stawiam sprawę: TAK dla badań, ekspertyz, analiz poważnych ośrodków zajmujących się ekonomią i socjologią, ale NIE chcę, by z moich pieniędzy finansowano kampanie billboardowe zaśmiecające nasze miasta, reklamy w mediach i macherów od emocji, bo one rządzą obecnie polską polityką.

  81. „Nie zawsze jest dobry wybór”

    Zacietrzewić się, podzielić, skłócić, nastraszyć – to jest dzisiaj elementarny zestaw narzędzi polityka. Nie łudźmy się, że nie ulegamy tym manipulacjom. Ulegamy im, podobnie jak w sklepie kupujemy towar sprytnie wciskany przez speców od marketingu. Tyle że mam wrażenie, że reklama dóbr konsumpcyjnych ma dzisiaj lepszy kodeks etyczny. Wprowadźmy zatem taki kodeks dla polityków!

    Ja sobie życzę, aby polityk był nudnie pragmatyczny i odpowiadał na moje potrzeby, zajmował się moimi obawami, pracował dla przyszłości. Nie oczekuję od niego nadmiaru retoryki w postaci „dorzynania watahy”, podobnie jak nie oczekuję od sprzedawcy polis opinii o malarstwie Jacksona Pollocka. A już na pewno nie oczekuję grania na emocjach w postaci obietnic, które – jak im się bliżej przyjrzeć – są wręcz obciachowe („Ja państwu gwarantuję własnym słowem, że spełnię te obietnice”). No po prostu sobie tego nie życzę!

    Idą zmiany, choć nie muszą być gwałtowne. Apeluję więc do tych rozsądnych. Nie bójmy się używać własnego rozumu. Oceniajmy z dystansem polityków, pamiętając wszakże, iż to nie jest trupa aktorska występująca w mydlanej operze. Oni naprawdę decydują o naszych sprawach, pieniądzach, słowem – o życiu. Rozliczajmy ich z obietnic, dokładnie tak jak robimy ze sprzedawcami używanych aut.

    Nie śpieszmy się z decyzją, przyjrzyjmy się, czego ten czy ów dokonał w życiu, co osiągnął, jaką ma pozycję. Słuchajmy tych, którzy chcą coś załatwić, a nie tych, którzy mówią, że tamci nie załatwili. Pytajmy, skąd wezmą pieniądze, jak je podzielą. Nie zadowalajmy się magią wielkich liczb ani prostymi odpowiedziami (opodatkują bogatych – no, boki zrywać!). Czytajmy gazety i portale internetowe, w których można znaleźć twarde liczby, a nie tylko mętne opinie. Przygotujmy się na zmiany.

    Nie zawsze jest dobry wybór. Czasem trzeba dokonać selekcji negatywnej, ale trzeba wyboru dokonać (czytaj: iść na głosowanie). W przeciwnym razie hałaśliwa mniejszość przejmie władzę i nieszczęście gotowe. Wierzę, mój czytelniku, że jesteś rozsądny, umiesz liczyć, nie boisz się mieć własnego zdania i krytycznie patrzeć nawet na tych, na których do tej pory głosowałeś. Proszę tylko o minimalną aktywność – krzyknij: „Król jest nagi!”. I idź na wybory.

    Nie wierzę w obietnice lepszego życia na kredyt, bo arytmetyka jest bezdusznie jednoznaczna. Nie wierzę w obietnice zmanipulowane zręcznie emocjami, bo emocje „stoją przed rozumem”. Myślę, że jest szansa, abyśmy zdobyli się jednak na refleksję. To nie jest łatwe, bo dziś przeczytanie dziesięciu zdań jednocześnie jest prawie niemożliwe. Dziś są szybkie etykiety i okrzyki: ten cham, tamten zdrajca. Wierzę, że można parę spraw załatwić lepiej i nie trzeba wszystkiego burzyć.

  82. W interesie Polski i Polaków jest to, żeby z życia publicznego na zawsze wyeliminować nie tylko Jacka Czabańskiego, ale także innych gladiatorów sPISku zapowiadających rozwalenie naszego kraju gdy zdobędą władzę. Nie histeryzuję, gdy, podobnie jak wielu internautów, uważam że chyba nic nie może nas uratować przed takim kataklizmem. Przecież raczej liczebniejsze od wyborców tej partii szeregi zwolenników demokracji i III RP wydają się bagatelizować tę nadciągającą katastrofę. A władza w rękach tzw. starszego bliźniaka i jego wybranki na szefową rządu, choćby z „geniuszem” estrady w roli wice, będzie największą katastrofą Polski od wybuchu II wojny światowej.
    „Chamstwo i buta” w ustach J.Cz. w odniesieniu do sędziów mających do czynienia w trybunałach z oskarżonymi z Bezprawia i Niesprawiedliwości za ich wybryki kiedy budowali zręby IV RP, są niczym wobec awanturnictwa, manipulanctwa, cwaniactwa, łgarstwa i bezpodstawnych oskarżeń tej formacji wobec wielu NIEWINNYCH ludzi. Negatywni bohaterowie tych skandalicznych oskarżeń powinni do końca życia spłacać swym ofiarom wielotysięczne odszkodowania z własnej kieszeni. Cytowana tu przez red. Passenta gadka Jacka Cz., jak i wiele innych wystąpień na tym forum, to czysta prowokacja nie tylko wobec sądów, ale wobec Polski, wobec naszej konstytucji, wobec obywateli mających prawo żyć w kraju PRAWORZĄDNYM. A sPISek jest zaprzeczeniem takiego ustroju. Jest więc konieczne stworzenie pilnie ogólnonarodowego sądu nad Bezprawiem i Niesprawiedliwością, nad wszelkim złem z okresu jego nierządu. Gdy taka awanturnicza ekipa zawładnie Polską, nasza demokracja legnie w gruzach. Polska stanie się pośmiewiskiem Europy i świata. Taki nierząd nie dopuści nigdy do uczciwych wyborów, to byłaby kopia ustroju Białorusi, a może nawet nie tej białej, lecz Wielkiej Rusi.

  83. Balcerowicz przeciw umowom „śmieciowym”

    Niebywałe, czysta ironia życia, ale to red. Żakowski naprowadził mnie na ten artykuł:
    http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/problem-umow-smieciowych-coraz-wiekszy-for,218,0,1846490.html

    Są ogromne możliwości rozwiązawania problemów w kraju, który przecież rozkwita, a nie upada. „Wygaszanie Polski” to przedwyborcza hucpa PiS-u na sto fajerek. Furiat na dole drabiny społecznej, lub na poczatku kariery może nie dostrzegać żadnej szansy przed sobą. Faktycznie Platforma nie dostrzegła powagi sytuacji przedwyborczej. Nie chodzi o taśmy z ośmiorniczkami, lecz o program, który powinnien się rozwinąć kilka(naście) miesięcy temu, z perspektywą poza jesień 2015. Wiadomo, że KE nałożyła na nas procedurę nadmiernego deficytu. I o jej zniesienie rząd musiał zadbać. I zadbał. Ale kilka reform, bezbolesnych lub nie obciążających budżetu można było już wtedy wprowadzić. Także należało „zbajerować” prezesa Belkę i RPP na szybsze luzowanie stopy procentowej, aby podkręcić gospodarkę i przyspieszyc wzrost zatrudnienia i płac w okresie przed wyborami.

    Ale nic straconego, te niezbędne reformy korzystające z fazy cyklu po kryzysie są możliwe juz teraz. Ale nie wtedy, gdy władzę weźmie PiS. Wtedy bedzie masakra w postaci odwetu na sędziach, polityka historyczna na nutę Bogurodzicy i eduakacja młodzieży podług „prawa naturalnego”. Tego chcemy?

    Ideologizowanie w kategoriach konfliktu praca kontra kapitał jest tchórzliwe, prymitywne i oderwane od realiów współczesnego świata. Czy chcemy być unijnym „południem” źle zarządzanym przez związki zawodowe bez odpowiedzialności, z rozbuchanymi świadczeniami ponad stan naszej gospodarki, niekonkurencyjnej i zadłużonej strukturalnie? Czy wolelibyśmy być unijną „północą”, jak Finlandia, Holandia, czy Estonia? A może jak Węgry Orbana, który przyspiesza gospodarkę (ale kudy Madziarom do nas), za cenę społecznych nierówności i przykręcania śruby. My tego nie musimy już robić – przykład gospodarki Węgier do nas zupełnie nie pasuje. Czy chcemy spełnić kryteria i mieć walutę euro, i być przy stole decydentów? Czy raczej grać nacjonalistyczne discopolo na obrzeżu Unii Europejskiej?

    To są poważne pytania.

  84. SLAVOJ ŽIŽEK:

    “W moich tekstach często odwołuję się do znanego radzieckiego dowcipu z lat 80. – o Rabinowiczu, rosyjskim Żydzie planującym emigrację.

    Kiedy urzędnik w biurze paszportowym pyta go, dlaczego chce wyjechać, Rabinowicz odpowiada:
    – Są dwa powody. Po pierwsze boję się, że komuniści utracą władzę w Związku Radzieckim, a nowa władza o wszystkie komunistyczne zbrodnie oskarży nas, Żydów – i znowu zaczną się pogromy…
    – Ale, ale – przerywa mu urzędnik – przecież to całkowita bzdura. W Związku Radzieckim nic się nie zmieni, władza komunistów będzie trwała wiecznie!
    – Cóż – odpowiada spokojnie Rabinowicz – to jest właśnie ten drugi powód.”

  85. tejot
    12 lipca o godz. 19:14
    Na sile próbować udowodnić tezę planowej zagłady Ukraińców przez Stalina jest po prostu głupie. Ta katastrofa wynikła z trywialnej przyczyny. Podjęto polityczną akcję kolektywizacji. Jasnym jest, że chłopi byli jej przeciwni i trzeba ich było siłą do tego przymuszać. Opór władza traktowała jako dywersję w stosunku do rządzących i celowe szkodzenie nowej władzy. Zakładano, że rolnicy sabotują zarządzenia władzy i ukrywają produkty rolne których brakowało, i które łatwo się sprzedawało. Z tego powodu akcje zabierania siłą „ukrytej żywności” przez przeciwników ustroju. To doprowadza do zabrania nawet zboża i sadzonek niezbędnych do siewu.(nowe władze nie mają wiedzy o rolnictwie praktycznie żadnej) Rezultat nie ma co siać i nie ma plonów. Skutek katastrofa i głód.
    Tak zniszczonego rolnictwa błyskawicznie się nie naprawia. Gdy władze wreszcie orientują się ze popełniono błąd i ukrywania żywności nie było, jest już za późno. Kolektywizacji nie ma sensu odkręcać bo to nic by nie dało. Trzeba przywracać w nowym układzie zdolności produkcji rolnej – i to robiono , ale to zwykle trwa dłużej niż niszczenie. Władza totalitarna nigdy siebie nie będzie karała za swe błędy zawsze udowodnią ż ewina była gdzie indziej.

  86. Artoo

    Ciąg dalszy cytowanego przez ciebie Żiżka:

    „Słyszałem, że po Atenach krąży nowa wersja tego dowcipu. Młody Grek odwiedza australijski konsulat w Atenach i prosi o wizę pracowniczą.
    – Dlaczego chcesz wyjechać z Grecji? – pyta urzędnik.
    – Z dwóch powodów – odpowiada Grek. – Po pierwsze boję się, że Grecja opuści Unię Europejską, co doprowadzi do nowej fali ubóstwa i chaosu w kraju…
    – Ale – przerywa mu urzędnik – przecież to kompletna bzdura: Grecja pozostanie w Unii i dostosuje się do finansowej dyscypliny!
    – Cóż – odpowiada spokojnie Grek – to jest właśnie ten drugi powód.

    Czy w takim razie, parafrazując Stalina, można powiedzieć, że obydwie strony alternatywy, przed którą staje Grecja, są gorsze?”

  87. 33mas18
    „Cytowana tu przez red. Passenta gadka Jacka Cz., jak i wiele innych wystąpień na tym forum, to czysta prowokacja nie tylko wobec sądów, ale wobec Polski, wobec naszej konstytucji, wobec obywateli mających prawo żyć w kraju PRAWORZĄDNYM”.

    Tak to jest, gdy pisze się po przeczytaniu lub wysłuchaniu, ale bez pełnego zrozumienia. Jacek Czabański wypowiadał się jako ekspert-panelista, który proponuje politykom rozwiązania, a co politycy przyjmą to już nie jego brożka. Jego zdaniem modyfikując obecny system prawny należałoby przyjąć niektóre rozwiązania amerykańskie, co zresztą zostało ocenione polityków pisowskich jako zbyt daleko idące. Ponieważ napisałeś, że mamy prawo żyć w kraju praworządnym pozostaje ci teraz udowodnić kabaretową tezę, że w przeciwieństwie do III RP Tuska & Kopacz USA nie są państwem prawa, oraz że wzorcowym krajem prawa staliśmy się pod rządami tej egzotycznej pary.
    Powodzenia.
    I nie tam że ch … d … i kamieni kupa, tylko czekam na dowody … 🙂
    Czekam niecierpliwie.

  88. Myszynianka
    „Balcerowicz przeciw umowom “śmieciowym”.

    Rozumiem, nasz wujek dobra-rada obudził się nie tylko z ręką w nocniku i gwałtownie łapiąc powietrze nie widzi co się dzieje. 🙂
    A dzieje się.

  89. Skarga Obywatelska
    (na sąsiednim blogu „czeka na moderację” od 24h)

    Pan Redaktor Szostkiewicz znów usuwa komentarze. Od wczoraj zniknęły dwa moje komentarze na sąsiednim blogu, nie zawierające treści obraźliwych, czy nawołujących do przemocy, natomiast w wymowie dość ironiczne.
    Czy nie można z Panem Redaktorem Szostkiewiczem pójść na układ, by nie kasował krytycznych i ironicznych wpisów, tylko je przerabiał, aby mogły ukazać się w formie przez niego zaakceptowanej – z zaznaczeniem jednakże, że zostały przerobione i ulepszone?

    PS. Co by złego nie mówic o red. Passencie to jednak nie ma on zwyczaju cenzurować wpisów, poza skrajnymi przypadkami, co zrozumiałe.

  90. Aarto,
    Tak jakoś wychodzi, że żyjemy obecnie w „pax americana”.
    Jest mnóstwo hipokryzji w krytycznym opisywaniu przeszłości gdy nie potrafimy nazwać po imieniu terazniejszosci.

    Po za tym Polska jako wierny sojusznik usa nie może się odciąć od konsekwencji dzialania imperium dobra.
    Nawet problem masowej emigracji tu i teraz ma swoje konkretne przyczyny.

    Mozesz oczywiście udowodnić, że jest inaczej.

  91. Przy okazji.
    Jeżeli uznamy, że miliony Ukraińców umarło z głodu jako nastepstwo wprowadzania w życie oblednego systemu do trudno nie doszukać się analogii z efektami polityki USA gdzie sekretarz stanu uznaje śmierć pół miliona dzieci za usprawiedliwiona cene amerykańskiego planu budowy lepszego…Iraku.

    Efekty są równie opłakane.
    Systemu powszechnej szczęśliwości komunistycznej nie udało się osiągnąć a Irak pomimo milionowych ofiar jest jak każdy widzi.

    Niezależnie od dobrych chęci zbrodnie pozostają zbrodniami.
    I ta z przed prawie 100 lat jak i z wczoraj.

  92. W tygodniku Szewacha Wajsa :Kwasniewski w rozmowie z Kaliszem u ,,Sowy ..” mowil, ze oprocz sluzb specjalnych i telewizji publicznej,
    prokuratura to najwieksze bagno.
    Patrzac , jak kolejne afery sa zamiatane pod dywan, to trudno sie dziwic tej opinii.
    Kalisz twierdzi, ze Siemioniak odprowadza bajonskie sumy z kontraktow zbrojeniowych na konta dla przyjaciol ( taka Druga Grecja )

  93. @Waldek B popełnił komentarz do tekstu na blogu Pana Passenta 12 lipca o godz. 10:09 i nadal czeka na jakąś ondulację. ??????
    Zawsze zaczynam przeglądać wpisy od końca i byłem przekonany, że jest nowy tekst o głodzie na Ukrainie i stąd te komentarze. Ale nie, tematem jest nasze, polskie polityczne podwórko. Dla gości jest stanowczo za małe i piszą o tym o czym się kiedyś dowiedzieli. Był kiedyś taki dowcip o dżdżownicy i słoniu, ale nawet on nie oddaje tego, co tutaj się dzieje.
    Dla skarżącego się na Szostkiewicza mam radę: nie zamieszczaj tam komentarzy. Kropka.
    Pozdrawiam

  94. …”że głód był i miliony ludzi na jego skutek zmarło”.
    Odpowiedzialność za smierć tych ludzi nie spada na Stalina i jego politykę , ale na „GŁÓD”.
    Czy to tak trudno zrozumieć ?

  95. folwarkPn
    13 lipca o godz. 6:38
    W tygodniku Szewacha Wajsa :Kwasniewski w rozmowie z Kaliszem u ,,Sowy ..” mowil, ze oprocz sluzb specjalnych i telewizji publicznej,
    prokuratura to najwieksze bagno.
    Patrzac , jak kolejne afery sa zamiatane pod dywan, to trudno sie dziwic tej opinii.
    Kalisz twierdzi, ze Siemioniak odprowadza bajonskie sumy z kontraktow zbrojeniowych na konta dla przyjaciol ( taka Druga Grecja )…”

    Z felietonu Pana Passenta wynika, ze jest cacy i, ze wredny PiS chce to wszystko zniszczyc lacznie „z „niezawislymi”sadami i prokuratura plus cala reszta „burdelu”.
    To jak to w koncu jest?
    Warto piescic i konserwowac te III RP jak radzi Pan Redaktor – czy trzeba radykalnych zmian?

  96. Grzeszysz
    Czy ty aby swoim porównaniem nie stawiasz znaku równości miedzy rosyjskim socjalizmem i feudalnym systemem carskiej Rosji ?
    Jesli masz jakieś wątpliwości co rzeczywistego charakteru i rządów Stalina , to nie musimy się koncentrować na głodzie w Ukrainie . Stalin miał jeszcze całkiem inne zasługi w eksterminacji własnej i cudzej ludności i nie przez przypadek jego zasługi w tym zakresie są nawet porównywane z tymi Hitlera.

  97. Mędrcy blogowi spierają się o ilość ofiar głodu na Ukrainie i w Rosji. Liczby są już dokładnie znane i opisane. Głupich kilkanaście lub kilkadziesiąt milionów. Wielkości nie porównywalne do ofiar afrykańskich niewolników, wymordowanych Indian północno i południowo amerykańskich, Aborygenów i Tasmanów. Nikt nie policzył, ale szacunki wskazują na kilkaset milionów ofiar zachodniej cywilizacji i imperializmu amerykańskiego. Nikt nie liczy ofiar współczesnego barbarzyństwa neoliberalnego. Miliardów ofiar żyjących za dolara lub dwa dziennie, marzących o kromce chleba, w slamsach lub obozach dla uchodźców. Ofiar ludobójstwa amerykańskich bomb, rakiet, dronów, zubożałego uranu, węglika i różowego proszku.

  98. maciek.g
    12 lipca o godz. 23:46
    Z tego powodu akcje zabierania siłą “ukrytej żywności” przez przeciwników ustroju. To doprowadza do zabrania nawet zboża i sadzonek niezbędnych do siewu.(nowe władze nie mają wiedzy o rolnictwie praktycznie żadnej) Rezultat nie ma co siać i nie ma plonów. Skutek katastrofa i głód.
    Tak zniszczonego rolnictwa błyskawicznie się nie naprawia. Gdy władze wreszcie orientują się ze popełniono błąd i ukrywania żywności nie było, jest już za późno.

    Mój komentarz
    Kontynuujesz omawianie tezy, że władze radzieckie nie wiedziały o głodzie, zabierały głodującym nawet ziarno siewne i gdy odkryto wreszcie błąd, było za późno.
    Jakąż to trzeba mieć wiedzę o rolnictwie, by nie pozbawiać rolników ziarna siewnego? Gdyby funkcjonariusze radzieccy mieli taka wiedzę, to by nie zabierali?
    Maciek, rekordowe bujdy na resorach o systemie radzieckim walisz na blogu. Naiwność i dyletantyzm.
    Pzdr, TJ

  99. Grzeszysz
    Ja ci nic nie imputowałem , oprócz tego, że porównujesz stosunki społeczne w socjaliźmie z tymi , które panują w feudaliźmie.
    Co do Stalina , to z twoje koncentracji na zbrodniczej polityce gospodarczej Stalina na Ukrainie , naprawdę nie mogłem wywnioskować, że znane ci są także jego inne dokonania. Stalin nigdy nie odznaczał się specjalną troską o ludzkie życie i Ukraina jest tylko jednym z ogniw w łańcuchu jego dokonań w tym zakresie , nie odbiegającym w jakiś zasadniczy sposób swoją brutalnością i pogardą dla ludzkiego życia od innych zasług.
    Cieszę się , że są ci one znane. Moim błędem jest może to, że za bardzo utożsamiam twoją osobę, z nową polityką Putina, który obnosi się z obrazkiem Stalina przed piersią , jak ze św.Ikoną i wykorzystuje ją dla „pokrzepienia rosyjskich serc”.
    Co do twoich osobistych wycieczek względem adwersarzy, to już zauważyłem , że nie robisz tutaj dla mnie wyjątku i nie z takimi zadufanymi w sobie bufonami miałem już w życiu do czynienia.
    Pozdrawiam i cieszę się już na twoje dalsze wynurzenia.

  100. Wyciek
    Jak to nikt nie pisze, ty piszesz i nikt ci nie broni.

  101. Bywalewc2 /9,59/pisze;
    „Moim błędem jest może to, że za bardzo utożsamiam twoją osobę, z nową polityką Putina, który obnosi się z obrazkiem Stalina przed piersią , jak ze św.Ikoną i wykorzystuje ją dla “pokrzepienia rosyjskich serc”.
    Piszesz Koleś bzdury. Putin robi wiele rzeczy dobrych dla Rosjan. Za to go chwalą i ma już 89 procent poparcia. Nigdy jednakże nie posługuje się Stalinem, ani nie nosi go jak fantazjujesz przed piersią. Jest zbyt inteligentny, szanuje swoich ziomków i szanuje historię swojego kraju. Jest natomiast przedmiotem zmasowanej propagandy kłamstwa i nienawiści ze strony kryminalnego kartelu US/NATO i jego satelitów. Twojego obłędu jak widać także.

  102. Chyba ostatnie słowa na temat zagadnienia Wielkiego Głodu w ZSRR

    Dyskusja na temat Wielkiego Głodu z rewizjonistami toczy się utartymi kolejami. Rewizjoniści lawirują, robią uniki, ignorują fakty, budują na takim zubożonym obrazie Wielkiego Głodu teorie o różnym wydźwięku.

    Jedni głoszą, że to był zwykły głód i że głodu nie można zaplanować (odkrywcze!), że z mitem o zbrodniczym traktowaniu głodujących przez władze radzieckie rozprawili się poważni naukowcy.
    Inni twierdza, najprościej w świecie, że Stalin nie wiedział, a jak się dowiedział, to było już za późno, głód się rozszalał, ludzi pomarli nie było kogo ratować.
    Jeszcze inni komplikują dyskusję o Głodzie w ZSRR mówiąc o wyżynaniu Indian o głodach w Irlandii, Indiach i zbrodniach w amerykańskich w Wietnamie i Iraku. Jeden z tych komplikującyh proponuje rozliczanie liberalnego kapitalizmu.

    Gdy tylko Ci twórcy nowych teorii spotkają się z jakąś nie w smak argumentacją w sprawie Wielkiego Głodu w ZSRR, natychmiast chwytają się jaskrawo pomalowanych kół ratunkowych w rodzaju – ja wiem więcej, ty nie znasz historii, a poza tym nie rozumiesz o czym piszę, nie rozumiesz o czym ty piszesz, itd. Standard.
    Pzdr, TJ

  103. Dyskusja o głodzie jest ważna, ale, to przeszłość, zagrożenie głodem jest zawsze.
    Podobnie dyskusja panelowa, uprawiana na konwencji PIS w Katowicach.
    Była na niskim poziomie, nie jest warta grzechu, dyskusyjnego.

    Jednak zdecydowanie ważniejszym tematem jest polska demografia.
    NIK , właśnie przed chwilą, ogłosił w mediach, że rząd nic nie robi w sprawie,
    ubytku naszej polskiej populacji, że więcej ludzi umiera niż się rodzi.
    NIK ostrzega, już wkrótce, nie będzie miał kto pracować na emerytów, rencistów,i w ogóle nie będzie miał kto pracować.
    NIK stwierdził wprost: dotychczasowe metody: becikowe, urlopy, żłobki,
    programy mieszkaniowe; są nieskuteczne.

    Bardzo często o tym piszę, że becikowe , nie nadaje się do robienia dzieci;
    że od robienia dzieci jest biologia, jej prawidła, uwarunkowania środowiskowe… Wiem, że w tym temacie robię z siebie przygłupa. Olborski, szczególnie ma z tego powodu uciechę, śmieje się z mojej pastwiskowej metody robienia dzieci, demografii. Pokornie się z tym godzę, bo co mogę poradzić , na jego niską świadomość, w tym temacie.

    Rząd nic nie robi, w temacie demografii, ponieważ jego świadomość, jest niższa od tej Olborskiego, o demografii.
    Rząd jest tak tępy, że nie potrafi wykorzystać potencjału naukowego, jaki posiada w swoim władaniu: niezliczone tabuny profesorów od biologii, ginekologii i położnictwa, instytuty, laboratoria … A wystarczy wydać odpowiednie polecenie, nakaz, na przykład dyrektywę: – obniżę wam naukowcy limity na wasze wynagrodzenia, jak nie otrzymam sensownej recepty, do tego skutecznej, na poprawę w demografii?!..

    Premier rządu powinien to zrobić, wyznaczyć termin na sporządzenie stosownych opracowań.Nie dłuższy jak jeden miesiąc. Nasza pani premier tego nie zrobi; bo nawet nie wie, że może to zrobić.

    Na zakończenie. Jedynego specjalistę,w Polsce, którego znam, od tego,
    jak się robi demografię – widzę w Ciechocinku, tam mieszka, jest lekarzem medycyny, nazywa się Jan Kwaśniewski. Jest odkrywcą, stworzył;
    „Filozofię żywienia człowieka”, przy okazji metodę optymalną tego żywienia.

    A w ogóle, to dlaczego polska nauka, nie zajmuje się patologiami w rozmnażaniu człowieka?
    Wiem, że znakomite osiągnięcia w temacie rozmnażania zwierząt, posiada weterynaria.Tu, wszelkie patologie, są natychmiast usuwane.Nie słyszałem, żeby były problemy z rozmnażaniem: krów, świń, owiec, drobiu …..

  104. Bar Norte,

    Tak, był dalszy ciąg Ziżka ale nie jest on już taki śmieszny jak oryginał, właściwie w ogóle nie jest śmieszny, szczególnie jeśli czyta się go zaraz po starym dobrym dowcipie.

    Tak na marginesie, lubiłem kiedyś Ziżka, ale tylko jako literata. Teraz zabrał się za poliykę i za ekonomię.To jednak wyraźnie nie jego liga, nie leży mu to. Szczególnie jego teksty w których radzi na tematy ekonomiczne są żenująco płytkie. Po co to robi? Jako literat brylował. Jako mądrala polityczno-ekonomiczny jest trochę jak Wałęsa.

  105. Wyciek
    well Jasny Gwint
    Nie wiem , czy dotarło do ciebie, że Putin stanął w obronie Paktu Stalina z Hitlerem, na mocy którego doszło do podziału Polski, oraz zajęcia przez CCCP krajów bałtyckich.
    Teraz historia powtarza się jako farsa.
    Duma właśnie upoważniła Prokuraturę Generalną , do zbadania , czy wystąpienie krajów bałtyckich z CCCP było zgodne z prawem.
    Tylko czekać na to, aż ta sama prokuratura zacznie badać , czy niepodległość Polski jest zgodna z rosyjskim prawem, bo przecież w chwalonym przez Putina Pakcie Ribbentrop-Mołotow, CCCP postanowiło coś innego.

  106. Wyciek
    Nie wiem , czy dotarło do ciebie, że Putin stanął w obronie Paktu Stalina z Hitlerem, na mocy którego doszło do podziału Polski, oraz zajęcia przez CCCP krajów bałtyckich.
    Teraz historia powtarza się jako farsa.
    Duma właśnie upoważniła Prokuraturę Generalną , do zbadania , czy wystąpienie krajów bałtyckich z CCCP było zgodne z prawem.
    Tylko czekać na to, aż ta sama prokuratura zacznie badać , czy niepodległość Polski jest zgodna z rosyjskim prawem, bo przecież w chwalonym przez Putina Pakcie Ribbentrop-Mołotow, CCCP postanowiło coś innego.

  107. Artoo

    Z powodu dowcipu od razu skojarzyłem ten tekst z obroną Varoufakisa autorstwa Żiżka.

    Żiżek jest filozofem i ognistym publicystą z talentem do pisania. Ma twórczo mieszać. I tylko w tym kontekscie go widzę.
    Jeśli chodzi o ekonomię to na czoło pędzącego peletonu europejskiej lewicy wysunął się Piketty.

    Jakiś tydzień temu w Krytyce ukazał się apel europejskich intelektualistów lewicowych w obronie stanowiska negocjacyjnego Grecji.

    Przejrzałem kilkadziesiąt nazwisk sygnatariuszy – był Żiżek, Piketty, od cholery Greków, Włochów, Hiszpanów … .
    Tylko nikogo z Polski. Nawet Sierakowski, który to dał do publikacji się nie podpisał. Zresztą wytknąć mu tego nie można było, bo dyskusję pod apelem też zablokowano.

    Lewica drżacych … .

  108. Grzeszysz
    Z podziwem obserwuję jak rozwijasz przed blogową tłuszczą kwiaty twojego solidnego wykształcenie i umiejętności myślenia. Wypada jeszcze raz pogratulować dobrego samopoczucia. Zarzucasz innym na blogu bezkrytyczność wobec własnej osoby.
    Nie zauważyłem, abyś tu tutaj był szczególnie pozytywnym wyjątkiem, bardziej krytycznym od innych , do własnej osoby.
    Ale ty oczywiście nie masz do tego powodu !

  109. zarządzonym przez Stalina ludobójstwie 7 milionów Ukrańców w wyniku sprowokowanego głodu
    Tłumaczenie: Stalin zaplanował i zarządził unicestwienie 7 mln Ukraińców w związku z tym sprowokował głód, żeby swój cel osiągnąć.
    Logicznie rzecz biorąc taka właśnie jest kolejność, czy zgodna z faktami historycznymi? Wasza sprawa.
    A Falicz ma rację – patrzymy na to co się dzieje teraz i siedzimy cicho, a zapluwamy się zamierzchłą sprawą sprzed lat.

  110. Grzeszysz
    To ty należysz do tych „maryjnych”, ktorzy pod sztandarami „nacjonaliści wszystkich krajów łączcie się ” znaleźli swojego nowego proroka w osobie Putina.
    No to teraz wszystko jasne: i te dwie książki co przeczytełeś i nie zrozumiałeś i to co piszesz i skąd się bierze , to co ty uważasz za myślenie.
    Ojciec Dyrektor cię natchnął.

  111. Tylko czekałem na wprowadzenie wątku „mowy nienawiści”

    Ale mam zabawę z tą dyskusją niby o głodzie.
    Raczej na głodzie polemicznego sukcesu.

  112. Koledzy redakcyjni Szewacha Weissa w ,, do Rzeczy” 28 przytaczaja jeszcze opinie Kwasniewskiego z ,,Sowy …”,
    ze Bielecki
    ,,ma juz swoje ustawienia …” i ze
    ,,…to jest narcyz.
    …to jest gosc zakochany w sobie z wzajemnoscia…”

  113. Mauro Rossi ad 13 lipca o godz. 0:41

    Mój też „wisi” od wczoraj. Pozdrawiam, Nemer

  114. Dyskusja o głodzie weszła w ślepy zaułek, z prostej przyczyny:
    dyskutanci nie wiedzą, że jak jest głód, to od razu pojawia się zawstydzenie.
    O co chodzi.
    Podobno mamy w Polsce 2 miliony ludzi w zagłodzeniu.
    My tych ludzi nie widzimy, bo człowiek głodujący wstydzi się swojego głodu,
    z tego głodu staje się coraz mniejszy, zapotrzebowanie na jedzenie mu się zmniejsza. Nawet jak umrze, to niewielu ludzi o tym wie, resztki sprząta
    firma pogrzebowa, inkasuje należna kwotę z ZUS, i jest po krzyku.
    W żadne klepsydry nikt się nie bawi, msze, co najwyżej ksiądz przyjdzie do urzędowego nagrobka z kropidłem.

    W tej sytuacji: Stalin, Hitler, a nawet nasza pani premier; nie ma szans dowiedzieć się: ile ludzi umiera z powodu głodu?. Ze wstydu, za umieranie z głodu, nikt nie prowadzi statystyk, lekarze fałszują, również ze wstydu;
    karty zgonu .

    Dopiero po latach, dociekliwi naukowcy, może politolodzy, szperają w dokumentach, wtedy, już bez wstydu, informują ludzi, że głód, kiedyś tam miał miejsce.

  115. Podobnie absurdalna, jest dyskusja o dopalaczach i całej reszcie trucizn, które człowiek ma na podorędziu. Dobrze się w tej sprawie wypowiedział JKM

    http://fakty.interia.pl/tylko-u-nas/news-korwin-jak-ludzie-chca-umrzec-trzeba-im-pozwolic,nId,1851249

    Lista trucizn jest przeogromna.
    Najwięcej ludzi cierpi, choruje z powodu pokarmów , które zjada, od chleba zaczynając, i nikt się tym nie przejmuje; nie nasyła na ludzi zjadających na przykład nadmierne ilości cukru – policji.
    Trucizny trzeba uwolnić, a problem zniknie, jak za pociągnięciem czarodziejskiej różdżki . Tego nikt nie chce, szczególnie policja, bo mogłaby się poczuć niepotrzebna. Mechanizm absurdu, jest zawsze taki sam.
    Władzy ludowej szczególnie pasuje istnienie dopalaczy, narkotyków. Zwalczając dystrybucję trucizn; czuje się dowartościowana, potrzebna.

  116. Wacław1
    13 lipca o godz. 14:46

    Narkotyki produkuje się w krajach biednych, konsumuje w bogatych.
    Pośrednicy zarabiają fortuny, szczególnie gdy są pod opieką…rządów.
    Fortuny zarobione na handlu śmiercią, lądują w rajach podatkowych, wspierając system bankowy żywą gotówką.
    Walka z narkotykami pochłania olbrzymie kwoty…..

    I mamy perpetum mobile.
    Walczyć, by nie zwalczyć, udawać że się przeciwdziała i kasować dolę za nieudolność, brać kasę na fundusz wyborczy i za krycie bossów.
    Czyż nie jest to piękna konstrukcja?

    W jednym się mylisz.
    Władzy ludowej nie zależało na produkcji narkomanów.
    Tej kapitalistycznej, jak najbardziej.
    Doświadczenia z LSD wykonywano na żołnierzach jak najbardziej świadomie…..

  117. Takie skojarzenie…..

    Kanał Białomorski pochłonął tysiące istnień ludzkich.
    Nieludzkie warunki i przymus.
    Kanał Panamski to dziesiątki tysięcy ofiar.
    Nieludzkie warunki i przymus- ekonomiczny….

    Tak bardzo różnią się metody?
    Zmuszenie do pracy ludzi siłą a zmuszenie nędzą?
    W Kuwejcie budują w nieludzkich warunkach, ginie już trzeci tysiąc robotników.
    Współczesne niewolnictwo jest jedynie słabo zaowalowaną formą starych metod.
    Przerażające jest co innego.
    Ludzie kupują to jako wolność…..

  118. No i wyszło na moje…..

    Cipras ograł w politycznego pokera przeciwników.
    Referendum dało mu niezbędne poparcie i wzmocniło pozycję negocjacyjną.
    Banki nie mogą być panami życia i śmierci.
    Zresztą, „robienie roboty boga” niespecjalnie im wychodzi.
    Tak jak papieżom i biskupom zresztą…..

  119. Uwaga jest odwraca od problemu PiS i jego straczeńczego programu

    Jakieś dzielenie włosa na czworo w temacie prawdy historycznej o CCCP, umiłowanym przez wielu PT blogowiczów; zaiste liczenie diabłów na łebku szpilki. A tu skrzeczy prawda przedwyborcza w naszym kraju.

    Prawda o tym, jaki wsteczny jest plan prezesa w sojuszu z ojcem dyrektorem i episkopatem, gospodarcza polityka PiS to nikiforyzm, ustrojowo to parcie do autorytaryzmu. Mnie przeszkadza jedno i drugie. Pamiętam co nieco z PRL-u. Też obiecywano równość w dobrobycie i ograniczenie swobód obywatelskich z redukcją opozycji do fasadowego minimum. W jednym i drugim nieco przesadzono, jak sobie przypominam.

    Ale czy naszą wizją społeczną jest odbudowa Polski Ludowej?

  120. Wracajac do tenisa i Wimbledonu, ciesze sie, ze wygral Djokovic. W TV w wywiadach jest bardzo bezposredni. R. Federer to rodzaj buca, bardzo zarozumialego.

  121. Muszynianka:
    „Prawda o tym, jaki wsteczny jest plan prezesa w sojuszu z ojcem dyrektorem i episkopatem, gospodarcza polityka PiS to nikiforyzm, ustrojowo to parcie do autorytaryzmu. Mnie przeszkadza jedno i drugie”
    Jest to zalosny stan polityki polskiej. Ten dualizm: albo PO albo PiS. Posel Niesiolowski albo jako czlonek PO albo w szeregach PiS. Zawsze w wysokiej formie.
    Znasz-li ten kraj…. 🙂

  122. Grecja pod zarządem unijnym

    UE wzięła się za naprawę unii walutowej, na przykładzie Grecji. Dodaje do niej unię fiskalną, unię systemu bankowego, unię systemu podatkowego, unię norm systemu opieki społecznej, unię standardów zarządzania gospodarką i państwem. I dorzuca Grekom kontrolę nad prywatyzacją.

    To jest sukces Tspirasa jako medernizatora państwa Greckiego.
    Doprowadził Europę do wściekłości i w efekcie do szczerości na temat tego, co myślą o urządzeniu Grecji w strefie euro i w UE.

    Nie wiadomo jak długo przetrwa Tsipras na stanowisku premiera – może do jesieni? czy zwoła kolejne referendum z pytaniem o akceptację nowego, ostrzejszego pakietu pomocowego? – odpowiedzi będą inaczej umiejscowione na kartce referendalnej: NAI na górze, OXI pod nim. Ale cyrku referendalnego chyba nie będzie. Nie ma potrzeby. Grecy powoli zaczynają rozumieć, że ich metoda zarządzania upadła, skompromitowany do cna. Spora część będzie się uczyć chodzić na nowo. Umiejętność chodzenia zaczęli tracić po upadku reżimu wojskowego w 1974 i jeszcze mocniej, gdy do władzy doszedł PASOK – panhelleńscy socjaliści – w 1981 roku.

    Back to the future, Greece!

  123. PA
    Gdybyś nie był „rodzajem buca”, to bym cię zapytała, jakie znaczenie w tym wszystkim ma Niesiołowski.

  124. Czarna dziura pochłania całe kraje w następujący sposób: Jeśli czarna dziura nie połknie odpowiedniej ilości pożywienia w określonym czasie, robi się głodna i wymusza gwałtowne spadki na rynkach finansowych. Instrumenty finansowe krajów znajdujących się z dala od czarnej dziury – na peryferiach – upadają szybciej. W poszukiwaniu „bezpiecznej przystani” pieniądze wypływają z krajów peryferyjnych do „rdzenia”, czyli krajów ciasno skupionych wokół czarnej dziury – USA, Niemiec, Japonii oraz kilku innych. Czarna dziura pożera przepływające pieniądze, ale apetyt wzrasta w miarę jedzenia. Ponieważ peryferyjne kraje są teraz zbyt słabe finansowo, aby się opierać, łatwo stają się pożywką dla czarnej dziury. Odbywa się to poprzez obarczanie kraju zagranicznym zadłużeniem, które nigdy nie zostanie spłacone, następnie zmusza się dłużnika do terminowych spłat tego długu, co jest warunkiem podtrzymania finansowej asekuracji – utrzymania na chodzie banków, pełnych bankomatów, świateł na ulicach i tak dalej. Aby było możliwe spłacanie zadłużenia, kraj jest zmuszany do demontażu własnej gospodarki i systemu społecznego poprzez wprowadzanie programów oszczędnościowych, prywatyzację wszystkiego w polu widzenia i przekształcenie tego w dodatkowe zabezpieczenie dla kolejnych pożyczek, oraz oddanie swojej suwerenności w ręce pewnych organizacji międzynarodowych, takich jak MFW i EBC, które to bezpośrednio są zaangażowane w opiekę nad czarną dziurą i karmienie jej.
    https://pracownia4.wordpress.com/2015/07/13/proba-powstrzymania-nieuniknionego-karmiac-finansowa-czarna-dziure/
    ===========

    Być może ten model odzwierciedla rzeczywistość?

  125. Szydło wyszła z worka, prezes zeń wyskoczył</b.

    http://wyborcza.pl/1,75968,18347664,prezes-uciekl-z-worka.html

  126. Muszynianka:
    Moze rozwiniesz pojecie „rodzaj buca”, czy tez jest to rodzaj epitetu rzucanego w strone wszystkich, ktorzy z toba sie nie zgadzaja.
    Dr Niesiolowski jest dla mnie apoteoza obu wspomnianych ugrupowan, ktorych byl czlonkiem. Rodzaj mostu ideologicznego, ktory laczy obie partie. PO i PiS sa bardzo pojemne w warstwie politycznej i wystepuja w formie kameleona, zmieniajacego zabarwienie w zaleznosci od sytuacji.
    To moje skromne zdanie, „rodzaju buca” jak to nazwalas.

  127. Poza głównym nurtem Unii

    Grecja Tsiprasa i Polska Dudy, znaczy się.

    http://wyborcza.pl/1,75968,18350239,grecja-poza-glownym-nurtem-unii-tsipras-bohater-i-lewicy.html

    Co ja bym zrobiła bez GW i jej doskonalych publicystów?

    Tyle, że buce blogowi chcą sprowadzić dyskusję do Holocaustu, syjonizmu i antysemityzmu. I do Niesiołowskiego.

  128. Muszynianka:
    Masz talenty dobrego spin doctora przez wybiorczosc elementow.
    Where have you learned that skill?
    Ostatni raz czytalem cos takiego u red. Krasickiego w TL.

  129. Muszynianka:
    Wracajac do Federera, ktorego musisz uwielbiac jako symbol meskosci, lubie reklame Rolexa, w ktorej wystepuje. Przechadza sie w niej po muzeum sztuki wspolczesnej, ubrany w drogi garnitur i pokazujac ekshibicjonistycznie duzego Rolexa na rece.

  130. Bywalec 2
    13 lipca o godz. 11:10
    CCCP. Myślałem, że jesteś facetem poważnym.

  131. Bywalec 2
    „CCCP. Myślałem, że jesteś facetem poważnym.”
    To byla Sylvia vel Pilzner vel Muszynianka, nie donoszac.
    To sie miesci w rodzaju jej narracji. Nie moze sie opanowac.

  132. Spójrz PA (16:00)

    Ktoś napisał na en passant:
    W TV w wywiadach (Djokovic) jest bardzo bezposredni. R. Federer to rodzaj buca, bardzo zarozumialego.

    Oczywiście Novak jest wylewny, po słowiańsku, emanują emocje zeń, prosta ludowa symbolika ze zżeraniem trawy z kortu. Roger jest rodzajem gentlemana, kurtuazyjnego, bez zarzutu, oazą spokoju i kontroli nad emocjami. To jest skrót moich wrażeń. Obu lubię za to, a przede wszystkim za niebywałe umiejętności gry w tenisa. Djokovic był lepszy w nedzielę i wygrał, zatem czy mam lubić ten fakt na podstawie ich osobowości, a właściwie ich wyrażania w tv? Toż to jest prostacki odbiór.

    Faktycznie ekspresja Federera mi bardziej odpowiada. Przede wszystkim jego wzorowe zachowanie na korcie. Tenis to gra wyjątkowo ukazująca emocje i głębię hartu ducha. Takiej elegancji zachowania brakuje mi ostatnio, gdy grają kobiety. Wiele ich emocjonalnych reakcji, audio i video, graniczy – pardon za ostrość określenia – z reakcjami zwierząt.

    Konkludując, autor pisząc o Federerze – rodzaj buca – grubo przesadził, przy okazji zbytnio odkrył swe bujne wnętrze. Tego się nie robi na blogu, gdzie przebywają ladies and gentlemen. Poza tym autor ten nie widział reklamy ze Swiss Balls (and strip search) – wyśmienita, z Rogerem w roli głównej przed kanadyjską kontrolą graniczną w damskim składzie.

    Take it easy, PA.

  133. Muszynianka
    Miej litosc i nie karm nas madrosciami z GW.
    Tam sie wszystkim wszystko kojarzy z PiS-em.
    To biblia debilii.

  134. Muszynianka:
    Obaj wspomniani panowie sa skloceni ze soba i kazdy ich pojedynek na korcie to rodzaj wojny.
    To Roger F. wyrazal sie zle o Novaku D., a nie na odwrot. Gdzie wiec jego elegancja?
    Moze mam dusze slowianska i dlatego wole Novaka.
    Wracajac do wnetrza i jego ukazywania. Nie wiem, jaki rodzaj glebi ukazuje Pilzner/Muszynianka, raz poraz, piszac takie glebokie mysli jak:
    „Jakieś dzielenie włosa na czworo w temacie prawdy historycznej o CCCP, umiłowanym przez wielu PT blogowiczów; zaiste liczenie diabłów na łebku szpilki. A tu skrzeczy prawda przedwyborcza w naszym kraju. ”
    Dedykuje w temacie nieco zapomniana piosenke:
    https://www.youtube.com/watch?v=FhI_RQkvdMs

  135. PA (15:33, 16:04)

    Masz talenty dobrego spin doctora przez wybiorczosc elementow

    – dziękuję za uznanie, ale mógłbyś „rozwinąć”, a po prawdzie – uzasadnić tę obserwację.

    Ja wybiórczość zaważam u ciebie, silnie złączoną z prostactwem politycznego komentarza. A to się objawia, gdy piszesz o „zalosnym stanie polityki polskiej. Ten dualizm: albo PO albo PiS. Posel Niesiolowski albo jako czlonek PO albo w szeregach PiS. Zawsze w wysokiej formie.

    Poseł Niesiołowski występuje w mediach dla przygłupów i nie ma żadnego wpływu na sprawowanie władzy w tym kraju. On nie jest przyczyną żałosnego stanu, co najwyżej powierzchownym objawem; nota bene transfery międzydwiema partiami następują w obie strony, nie zauważyłeś Gowina? Dualizm partii (w Polsce PO i PiS) występuje pod nazwą – system dwupartyjny. Nadal działa on w USA i Australii, może nawet w Grecji (Syriza i ND). Kiedyś przez dekady występował w UK, także we Francji (teraz są 3 główne partie), w federalnych Niemczech, w Hiszpanii przed długie lata.

    Polska wersja systemu partyjnego ma swoje wady, ale sam system w historii demokracji się sprawdzał. Te wady nie mają nic wspólnego z Niesiołowskim, raczej z brakiem demokracji i cyrkulacji kadr w partiach, oraz głębokiej skłonności opinii publicznej w kraju do koncentrowania się na personach, a nie na problemach i konfliktach grup interesu. Zaciekła kampania przeciw Komorowskiemu, a teraz przeciw Kopacz sprowadza się do niskich ataków ad personam. Rzadko dyskutuje się problemy, a jeśli już to hasłowo, na poziomie szkoły elementarnej czy „uniwersytetu” ludowego. Poziom debaty jest zatrważająco niski. Nie wymieniam nicków blogowiczów zaniżających dyskusję na tym blogu.

    Niemniej, uzasadnij tezę o mnie jako spin doktorze, który następuje na twoje szczere i proste opinie od serca, tak jak umiesz, proszę.

  136. tejot (16:09 i wiele wcześniejszych wpisów)

    Twoja praca jest tytaniczna i bardzo potrzebna. Trzeba demaskować uzurpatorów do „prawdy historycznej” i do słuszności antyeuropejskiej polityki obozu endecko-radiomaryjnego. Wyrazy szacunku i wielkie dzięki.

    Katoprawica krzątajaca się koło kruchty chce Polakom obrzydzić zdobyte wolności i dobrobyt, z tzw. „relatywizmem moralnym” i „defektami demokracji”. Katoprawica traci grunt w wyniku nieodwracalnych procesów, ale walczy zaciekle, brzydko się chwyta każdego absurdalnego argumentu z wielkością Putina na czele.

    Sojusz dwóch ekstrem: spod znaku PZPR/SB i Pałacu przy Miodowej kontratakuje. Nie dajmy się.

  137. wiesiek59
    13 lipca o godz. 15:10
    No i wyszło na moje…..
    Cipras ograł w politycznego pokera przeciwników
    =======================================
    Nie jestem , o tym przekonany. To jest umowa kredytowa, z zastawem,
    o wartości 50 mld euro, w przypadku klęski, połowa majątku Greków
    wpadnie w ręce Niemiec.
    Dla UE jest to inwestycja mało rozwojowa, z dużym ryzykiem, znowu pieniądze wyrzucone w błoto.
    To rozwiązanie daje spokój, tylko, na krótko.
    Znowu zahamuje to rozwiązanie; rynek konsumenta.
    Tylko radykalne rozwiązania, mogą odwrócić spadkowe tendencje UE.
    Czyli , Grecja w UE , ale bez euro.

  138. PA (16:44)

    To Roger F. wyrazal sie zle o Novaku D., a nie na odwrot …

    Czy o to chodzi?
    http://sports.espn.go.com/sports/tennis/aus09/news/story?id=3863682

    Wydaje się, że Federer i inni mieli rację krytykując niesportowe zachowanie Novaka w 2009 (Australian Open). Starszy ma prawo pouczać młodszego, chyba?

    Nota bene, publiczność w Wimbledonie była za Rogerem w ogromnej przewadze.

  139. Muszynianka:
    Patrzac z dystansu, polski dualizm polityczny nie ma nic wspolnego z ukladem 2-partyjnym w Niemczech (jest tam wiecej partii, tylko niektore z nich stracily nieco elektoratu).
    PO i PiS to w zasadzie programowo i personalnie jedna partia z dwoma skrzydlami, ktore sie personalnie zwalczaja. Podobnie jest w USA lub Kanadzie. Demokraci i Republikanie to nie sa jakies programowo 2 rozne obozy. Nazwalbym to konsensusem demokracji, jej stagnacja. Pozostaja rozgrywki personalne i interesy partykularne, co widac w kazdej kampanii przedwyborczej. Nie wiem, czy jakiekolwiek panstwo demokracji chcialoby adoptowac model amerykanski. On odzwierciedla cechy publiki amerykanskiej.
    W Kanadzie, o czym juz pisalem, jest blok PC- Liberalowie, wyznajacy mniej wiecej te sama ideologie. Ale jest rowniez NDP, ostatnio na fali i BQ, partia regionalna.
    Grecka Syriza to, moim skromnym zdaniem, fenomen sezonowy o czym nie warto pisac.
    Wracajac do sceny polskiej trudno mi wymienic roznice programowe miedzy PiSem i PO. Glowne filary pozostaja bez zmian, jak je zdefiniowala matka obu partii- ZChN. PO to wciaz partia chadecka z elementami liberalnymi, ale tylko elementami. Moze dlatego niektore reformy sa jedynie kosmetyczne i publika jest tym zmeczona.

  140. PA

    Wimbledon Crowd Resists a Novak Djokovic Title. It’s Futile

    http://www.nytimes.com/2015/07/13/sports/tennis/wimbledon-2015-novak-djokovic-wins-wimbledon-title-beating-roger-federer.html?_r=0

    Okazuje się, że Roger pochlebnie wyraził się o Novaka sile i kontroli emocji.

    Niewątpliwie i ty jesteś spin doctorem. Sorry to say – raczej podrzędnym.

  141. Muszynianka:
    „Wydaje się, że Federer i inni mieli rację krytykując niesportowe zachowanie Novaka w 2009 (Australian Open). Starszy ma prawo pouczać młodszego, chyba?”
    Tam chodzi o tak duze pieniadze nie tylko z gry, ale przede wszystkim z reklam, ze wszystko jest mozliwe.
    Roger F. tez mial momenty, kiedy nie potrafil przegrac. Nie tylko on. Dlaczego, patrz wyzej.

  142. Muszynianka:
    „Nota bene, publiczność w Wimbledonie była za Rogerem w ogromnej przewadze.”
    Laska panska na pstrym koniu jezdzi.
    Publicznosc londynska byla tez przeciwo A. Murray’owi. A to swoj, chociaz byl za separacja Szkocji, podobno.

  143. Muszynianka:
    jeszcze o tych laskach i nielaskach publicznosci.
    Widzowie lubili pajaca Agassiego i nie lubili P. Samprasa, etc.
    Jest to rodzaj cyrku, jak kazdy sport i tylko to.

  144. wiesiek59 13 lipca o godz. 15:10 – No i wyszło na moje…..
    Cipras ograł w politycznego pokera przeciwników.

    Wieśku59,
    a mnie to się wydaje, że to nie Cipras jest takim zwycięzcą a raczej Angela. Cipras dostanie znowu kasę na przep….lenie ale nie całe 53 miliardy a raczej mniej niż połowę z tego, bo reszta pójdzie na spłacenie długów za U-booty, Leopardy, Eurofigtery i inny chłam, który kiedyś musieli kupować by dostawać kasę na premie za mycie rąk i za nie spóźnianie się do roboty, i to w wysokości odpowiadającej polskim średnim emeryturom. Kasę dla Niemców wyłoży UE a Grekom dług znowu urośnie i „The Show Goes On”.

    Za parę lat (3) się okaże, że „Europejski Mechanizm Stabilizacji” to kolejny pic i bajer do potłuczenia o dupę ale Niemcy przez ten czas wyrwą z tych 53 miliardów ile się da i będą ostrożniejsi a Grekom przyrośnie trochę zer do oddania i tak naprawdę nic się nie zmieni.
    To Angela ograła wszystkich. Pojęcie „oszwabić” nie wzięło się znikąd.

    Pozdrawiam, Nemer

  145. @wiesław
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/financial-times-o-kulisach-negocjacji-ws-grecji-tusk-zatrzymal-merkel-i-ciprasa/6lxk54

    To był zły manewr Tuska. On to zrobił , dla osobistego sukcesu, tylko.
    Dlaczego tak mało komentarzy jest w mediach?
    Mam wrażenie, że publicystów zatkało, coś?

  146. Muszynianka:
    „Okazuje się, że Roger pochlebnie wyraził się o Novaka sile i kontroli emocji.

    Niewątpliwie i ty jesteś spin doctorem. Sorry to say – raczej podrzędnym.”
    Moze Roger czegos sie nauczyl. Nie jest to, niestety twoim udzialem.

  147. PA (17:14)

    Nie dokłądnie czytasz mój tekst. Pisałam, że w Niemczech system dwupartyjny skończył się (raczej).

    Poza tym różnice między PO i PiS są ogromne. W polityce międzynarodowej, historycznej, w gospodarce, w edukacji, w ustroju państwa – o nie toczy się nieustanny spór, także na blogu. Nie jest on bynajmniej personalny, Tusk kontra Kaczyński, Komrowski kontra Duda, czy Kopacz kontra Szydło. Przecież ktoś musi występować w tych bojach. Obie partie w walce politycznej wchodzą w starcie, często zbliżając się do siebie w retoryce, aby zdobyć wyborców zorienotwanych gdzieś pomiędzy. Tak jak PiS chowa Macierewicza i „religię smoleńską” na czas przedwyborczy, tak PO musi hamować swoje liberalne obyczajowo skrzydło. Poza tym nie ma innych partii, ani alternatyw programowych. PiS ma wyraźnie inną bazę wyborczą od PO. Ale taką mamy scenę, czyli wyborców w kraju. Są oni konserwatywni u góry piramidy wieku, oraz oburzeni na ich złe traktowanie na polu ekonomicznym na dole tej piramidy. Kapujesz?

    W Kanadzie, myślę że NDP, które na forum federalnym wypłynęło w Quebec jak namaiastka ich partia „separatystycznej”, i po sukcesie jako alternatywa dla PC w prowincji Alberta, jednak nie uzyska odpowiedniego wsparcia w Ontario. Chyba że pamieć niesławnych rządów Boba Rae’a zanika?

    Ale niewątpliwie nasze – twoja i moja – orientacje polityczne i ekonomiczne są bardzo odległe. Ja głosuję regulanie na PC i PO.

  148. Muszynianka:
    „Ale niewątpliwie nasze – twoja i moja – orientacje polityczne i ekonomiczne są bardzo odległe. Ja głosuję regulanie na PC i PO.”
    Moze cala dyskusje trzeba bylo zaczac od tego zdania i podarowac sobie uwagi osobiste.
    Nie glosuje na PC bo to partia regionalna (ideologicznie) wywodzaca sie z Reform Party i oddajaca ducha tamtego regionu, w ktorym spedzilem 2 lata. Nie mowiac o personaliach ludzi takich jak S. Harper, J. Baird i kilku innych. Nie zgadzam sie z ich polityka zagraniczna. W sprawach ekonomicznych, poza ropa, nie bedzie wiekszych zmian, gdy do wladzy dojdzie inna partia. Kanada ma dluga historie bazowania na surowcach i tlumieniu wlasnej inicjatywy gospodarczej w dywesyfikowaniu ekonomii.

  149. Nemer
    13 lipca o godz. 17:24

    Cipras uzyskał zgodę na opodatkowanie greckich armatorów- a to już sporo.
    Dotychczas, były to święte krowy, chronione przez zachód.
    Poza tym, udowodnił że można NEGOCJOWAĆ warunki spłat, a dotychczas był jedynie dyktat banków i tych międzynarodowych tworów finansowych.
    To też cenna lekcja, że ich szantaż ekonomiczny ma granice.
    Następni w kolejce do strzyżenia mają wzorzec, precedens.
    A w kolejce czeka ich sporo- Hiszpania, Włochy, Francja.
    Golenia nie będzie, jedynie strzyżenie…..

    Będę obserwować sytuację, bo jest ciekawa…..

  150. tejot
    13 lipca o godz. 9:54
    Dyletantem to jesteś ty , ze swą wiarą w celowe zagłodzenie Ukraińców. Logicznie nie ma to żadnego sensu. Co na tym zyskała władza radziecka? No cóż wierz sobie , wierzącego nie da się przekonać

  151. – Porozumienie ostatecznie nie jest jeszcze zawarte i myślę, że zbyt wcześnie media ogłosiły zwycięstwo – zauważa Rafał Antczak. – To porozumienie uderza w grecką klasę polityczną, która nie chce prywatyzacji aktywów, z których korzysta. Z tego wynikają inne problemy Grecji, czyli oligarchiczność, klientyzm, łapownictwo – tłumaczy ekonomista.

    Antczak pozytywnie ocenia pomysł stworzenia funduszu prywatyzacyjnego, z którego pieniądze mają iść na zasilenie m.in. balansującego na granicy greckiego systemu bankowego.
    http://www.money.pl/gospodarka/unia-europejska/wiadomosci/artykul/porozumienie-grecji-z-wierzycielami-ateny,19,0,1857299.html
    ===========

    Ciekawa analiza.
    To głównie o oligarchów i ich niechęć do opodatkowania chodzi.
    Ten fundusz, zarządzany z zewnątrz, może ograniczyć legendarną chyba korupcję polityczną.
    I mocno zasilić skarb państwa Greków.

    Ciekawe zresztą pytanie się nasuwa.
    Pełny żołądek, czy niezależność?

  152. ECAG: czyli Euroazjaci w Warszawie

    http://swiat.newsweek.pl/euroazjaci-w-warszawie,100369,1,1.html

    „Podróże za pieniądze Kremla, kontakty z rosyjskimi służbami i pielgrzymki do krwawych reżimów. Tak działa polski think tank prowadzony przez byłych działaczy Samoobrony”.

  153. p.s.

    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/ecag-rozszerza-wplywy-w-polsce-jest-jawnie-prorosyjska-i-proputinowska/25h7l9

    „Określane przez część mediów jako prorosyjskie Europejskie Centrum Analiz Geopolitycznych nawiązało współpracę z Centrum im. Adama Smitha? Ekonomiczny think tank najpierw ten fakt potwierdził, potem odciął się od ECAG. Trwa wymiana oświadczeń między obiema stronami. – ECAG to organizacja tak jawnie prorosyjska i proputinowska, że nazwanie jej ekspozyturą rosyjskich wpływów nie jest nadużyciem. Sprawa pokazuje, że grupy prorosyjskie „łowią” na prawicy – komentuje dla Onetu Witold Jurasz, były dyplomata.”

  154. „Eurasianism and the European Far Right. Reshaping the Europe-Russia Relationship” (ed) Marlene Laruelle.

    As seen from the Kremlin, those who denounce Brussels and its submission to U.S. interests are potential allies of a newly re-assertive Russia that sees itself as the torchbearer of conservative values.

    The 2014 Ukrainian crisis has highlighted the pro-Russia stances of some European countries, such as Hungary and Greece, and of some European parties, mostly located at the far-right of the political spectrum. This book offers a unique insight on the main far-right actors and ideological trends that push, on both sides, for reshaping the Europe-Russia relations and for the emergence of a new pan-European illiberal ideology.

  155. Gotują się ze złości w Twitterze #ThisIsACoup

    W kilka godzin po ogłoszeniu wiadomości o porozumieniu w sprawie Grecji 423 tysiące tweetów się pojawiło.

    http://www.theglobeandmail.com/news/world/greek-anger-this-is-not-a-democracy/article25480136/

    Nie tylko Polska jest krainą furiatów.

  156. W układzie Rosja-Chiny to Pekin „coraz wyraźniej dyktuje agendę relacji dwustronnych, coraz częściej staje się najważniejszym partnerem do dyskusji dla krajów zachodnich; rola Rosji na arenie globalnej stopniowo będzie malała na rzecz Chin” – przyznaje Kaczmarski. Ale w Rosji zwolennicy współpracy z Pekinem podkreślają, że na arenie międzynarodowej pozwala ona Moskwie uniknąć jednostronnej zależności od Zachodu.

    Jak przypomina Kaczmarski, „Rosja i Chiny należą do państw najsilniej kontestujących amerykańskie, czy szerzej rzecz ujmując, zachodnie przywództwo w ładzie międzynarodowym”. Analityk zauważa, że „współpraca z Chinami daje Rosji istotne atuty w dialogu z Zachodem, pozwalając prowadzić bardziej asertywną politykę zagraniczną i bezpieczeństwa. Zbliżone myślenie elit obu państw w kwestiach niedopuszczenia do zachodniej ingerencji w sprawy rozwoju demokracji i praw człowieka zwiększa rosyjskie pole manewru i zmniejsza z punktu widzenia Kremla ryzyko izolacji kraju na Zachodzie”.
    http://swiat.newsweek.pl/rosja-nie-boi-sie-chin–staja-sie-dla-niej-przeciwwaga-dla-zachodu,101990,1,1.html
    =============

    Czyżby byli w Polsce sensowni analitycy?
    JESZCZE?

    Bo ta uwaga wydaje mi się trafna.
    Współpraca buduje.
    Zakładając, że celem nie jest dominacja a interesy, sporo współpracujący zyskują.
    Nie wchodząc sobie na odciski…..
    Polityka konfrontacyjna jest kosztowna.
    I bezsensowna.
    Zachód zdaje sie tego nie rozumieć.
    A Polska w szczególności.
    Specjalną kategorią „mądrych inaczej” są politycy.

  157. Muszynianka
    13 lipca o godz. 17:05

    Mój komentarz
    Muszynianko, polecam komentarz o rosyjskiej mocarstwowości i jej archaicznej dziś formie, napisany przez prof. Rafała Krawczyka. Spokojny wywód, przystępny język, trochę wędrówki poprzez historię Rusi Kijowskiej:

    prof. Rafał Krawczyk o Rosji
    Pzdr, TJ

  158. Przepraszam, zamieszczam poprawiony link
    prof Rafał Krawczyk o Rosji
    TJ

  159. Kalkulacja Tuska. ZA 105 tys/mieś. warto. Jeszcze choćby kilka miesięcy.
    „A co Bruksela chce osiągnąć dalszym zadłużaniem Grecji? Kupienie czasu nic nie da, bo w tym kupionym czasie Grecja nie zbuduje przemysłu i nie zwiększy swoich przychodów.
    Widzę dwa powody kupienia czasu przez decydentów :
    1) chcą mieć święty spokój i trwać na swoich tłustych posadach za grubą kasę w Brukseli ( wyjście Grecji mogłoby być początkiem końca strefy euro i fajnych synekur)
    2) mieć czas na opracowanie „miękkiego” wyjścia Grecji ze strefy
    Przedłużanie agonii Grecji jako członka strefy jest jak podawanie kolejnej porcji alkoholu alkoholikowi będącemu na głodzie, albo jak pożyczanie mu kasy, mimo że już prawie wszystko wyniósł z domu. Uczyniono Grekom niedźwiedzią przysługę.”

  160. Przepraszam za zamieszanie, ale coś przeszkadza, że podane przeze mnie linki otwierają witrynę lecz z komunikatem błędu.
    Proponuję wpisać do google: „Prof. Krawczyk rusofobia” i po podaniu wyników wyszukiwania przez google kliknąć w wyszukaną pozycję oznaczoną tytułem: „rusofobia | Blog – Prof. dr hab Rafał Krawczyk”
    U mnie jest to pierwsza pozycja
    Pzdr, TJ

  161. tejot
    13 lipca o godz. 20:58

    To wchodzi, po kliknięciu na konkretny tekst.

    Styl Boboli, o ile się nie mylę.
    I ciekawe konkluzje, z którymi trudno się nie zgodzić.
    Złapał Kozak Tatarzyna…..
    Zadłużenie Grecji przestało być jej problemem.
    Stało się problemem EBC.
    Taka mała kostka domina……

  162. w59

    Przeczytałeś chyba inny artykuł – co zapewnenie nie ma dużego znaczenia, gdyż poetyka twojego komentarza jest znakomicie uniwersalna, a tempo – tradycyjne vivace.

    http://blog.polskaiswiat.com/2014/zlogi-po-wielikoj-rossiji-czyli-niedzwiedzi-przedmiot-pozadania/#more-1089

  163. tejot
    Dzięki, już poczułam, że bycie prostym rusofobem nie jest wielką kleską życiową 😉

    Ogromne multum wpisów na blogu prof. Krawczyka, a wieczory krótkie. Snucie na kanwie historii prowadzi do tasiemców .. hm, ciekawe zajecie.

  164. „Na razie to tylko poszlaki”

    Czy PiS jest prowadzącym aferę podsłuchową?

    http://wyborcza.pl/1,75968,18347656,cui-bono-czyli-pis-i-afera-podsluchowa.html

  165. „GAZETA WYBORCZA”: Podsłuchowa destrukcja rządu, zwłaszcza w okresie wyborczym, jest na rękę Prawu i Sprawiedliwości, więc odpowiedź na pytanie: „Cui bono?” wydaje się oczywista.

    Nie masz większego mistrza we wrednej insynuacji, jak Gazeta Wyborcza (jaki pan, taki kram).

  166. Prawicowy ( potem pacyfista ) pastor niemiecki Martin Niemoller , napisal po wojnie o braku patrzenia w przyszlosc :
    „Kiedy naziści przyszli po komunistów, milczałem,
    nie byłem komunistą.
    Kiedy zamknęli socjaldemokratów, milczałem,
    nie byłem socjaldemokratą.
    Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem,
    nie byłem związkowcem.
    Kiedy przyszli po Żydów, milczałem,
    nie byłem Żydem.
    Kiedy przyszli po mnie, nie było już nikogo, kto mógłby zaprotestować.”

    Powinnismy pamietac o tym, w chwili gdy franfurccy lichwiarze kopia lerzacych Grekow.

  167. Z cyklu: genialne stwierdzenia prominentnych polityków.

    Jacek Rostowski: „Porozumienie zapewnia na jakiś czas stabilność, ład i spokój gospodarczy w Europie, dlatego to jest sukces Donalda Tuska.
    Jednocześnie jest to ewidentne i dramatyczne upokorzenie rządu i narodu greckiego.

    Czyli upokorzenie rządu i narodu greckiego zapewnia ład i spokój gospodarczy w Europie.
    (Inny logiczny wniosek: Donald Tusk osiąga sukces upokarzając rząd i naród grecki.)

    voilà: politica europea

  168. Folwark
    Gdyby protestanci mieli świętych to Niemöller byłby takim, to że taki jak ty wyciera sobie nim pysk , jest zdumiewającą łaską.
    Lichwa jest pożyczką na nieprzyzwoicie wysoki proces. Grecy dostają swoje pożyczki prawie za darmo.
    Do ich obecnego i tak nie spłacanego zadłużenia właśnie dochodzą 84 mld. , których Grecja także nigdy nie będzie w stanie spłacić. Nikt Greków nie kopie. Grecy mają wyższy dochód na głowę jak Polska i ich rozrzutny styl gospodarowania jest dalej z cierpliwością finansowany przez UE.

  169. @ LA, 13 lipca 23:04
    Buzie kaczorkow sa rownie durne co osmiorniczek, ktore nie potrafia sie zabezpieczac przed podsluchem, co jest symptomatyczne dla ich calej osmioletniej niezdarnosci.
    Nasza kolonia jest na tyle lakomym kaskiem dla Rosji,Niemiec, Izraela, Ameryki i ich wywiadow, ze raczej trzeba podejrzewac powazniejszych graczy.

  170. To przykre, że na tym inteligenckim blogu grasuje tyle rusofobów. W chwil gdy franfurccy lichwiarze kopia lerzacych Grekow, okazuje się, ze oprócz rusofobów, mamy tu również pełno utajonych hellenofobów. Prawdopodobnie, są to poplecznicy Bandery.

    Zaobserwować mozna też wredny brak empatii dla kopanego. narodu greckiego. Dodatkowo, odbywa się tu notoryczne dołowanie osiągnięć J. Stalina oraz lekce sobie ważenie konsekwencji konsensusu frankfurdzko-łoszyngtońskiego.

    Z tematów najcenniejszych, które ludzkość winna ocalic od zapomnienia – chciałbym się kiedyś dowiedzieć, czy w Wołgach były popielniczki również dla pasażerów z tyłu.

  171. @duende
    14 lipca o godz. 0:12
    Z tematów najcenniejszych, które ludzkość winna ocalic od zapomnienia – chciałbym się kiedyś dowiedzieć, czy w Wołgach były popielniczki również dla pasażerów z tyłu.
    Spytaj wujka Gugla albo tejota.

  172. @Bywalec 2
    13 lipca o godz. 23:49
    Grecy dostają swoje pożyczki prawie za darmo.
    No niezupełnie. Właśnie usłyszałam w BBC, że w zamian parlament grecki musi zatwierdzić podwyższenie wieku emerytalnego, obniżkę emerytur, podwyższenie podatków, tzw. sprywatyzowanie sieci energetycznych oraz sprzedanie kilku wysp o znaczeniu strategicznym.

  173. ” Strategii, strategicznego myślenia, nie ma tutaj, nawet za grosz. Jest, ale głupota.
    Invitro, tego jestem pewny, nie będzie miało wpływu na poprawę w demografii, nie zwiększy się rozrodczość. ”

    ” Wiem, że znakomite osiągnięcia w temacie rozmnażania zwierząt, posiada weterynaria.Tu, wszelkie patologie, są natychmiast usuwane.Nie słyszałem, żeby były problemy z rozmnażaniem: krów, świń, owiec, drobiu …..”

    „Rząd nic nie robi, w temacie demografii, ponieważ jego świadomość, jest niższa od tej Olborskiego, o demografii.(..)
    Olborski, szczególnie ma z tego powodu uciechę, śmieje się z mojej pastwiskowej metody robienia dzieci, demografii. ”

    Pisz Wacus , pisz , bedziesz łatwiejszy .
    Bylebys nie pisal o inteligentnych drabach .
    Z powodu mojej niskiej świadomości pastwiskowej jedyne co moge napisac o tej past. met . robienia demografii to , ze choc dem. pastw. nie istnieje jednak na pastwisku mozna czasem w sprzyjajacych (demografii ) okolicznosciach minimalnie ja ( te dem.) , poprawic albo pogorszyc jednoczesnie. Zalezy na ktore kazanie sie potem trafii , proboszcza czy wikarego .
    … Bylebys nie pisal o inteligentnych drabach .

  174. unia europejska(przypomne, ze pod POLSKIM przywodztwem) stoi w obliczu najwiekszego kryzysu od jej zarania, a ja widze tutaj konkurs na temat
    KTO PALNIE WIEKSZA BZDURE
    jakie wyspy ma sprzedac grecja, krete?
    no i komu?
    izraelowi czy albanii?

  175. @byku,
    to nie ja to BBC.

  176. Premier Grecji Tsipras właśnie udowodnił, że jest lewicowcem farbowanym – liskiem chytruskiem, który dosiadł populistycznego ogiera (SYRIZA: Koalicja Radykalnej Lewicy… „radykalnej” – koń by się uśmiał!!!) tylko po to, żeby się dorwać do władzy i zrobić polityczną karierę. Dzisiejszej nocy (z niewyspania? wskutek nocnego prania mózgu?) zdradził demokratyczną wolę swoich wyborców – greckiego społeczeństwa, przystając na warunki europejskiej „elity” decydencko-finansowej (jeszcze bardziej surowe niż te, na które nie zgodzili się Gracy w ostatnim referendum), przymilając się do kamaryli – wszystkich tych piesków salonowych unijnej arystokracji, uważając się już pewnie za jednego z nich (tyle jest wart ten jego pseudo-eurosceptycyzm).
    Najwidoczniej także i jemu władza uderzyła do głowy. Jednakże najprawdopodobniej czeka go twarde lądowanie – i to już wkrótce.

    Jeśli teraz zignoruje się totalnie wynik referendum, a politycy greccy staną po stronie Unii, to będzie oznaczać, że demokracja w Grecji przestała działać a politycy zostali kupieni (w najlepszym razie: zaszantażowani) przez Trojkę.
    Może więc dojść do rozruchów, albo totalnej już zapaści greckiej gospodarki i zupełnego kryzysu państwa.

    Teraz, po tych wszystkich „dealach” liczykrupów, dociera do mnie to, że w Unii Europejskiej przestaje (przestało?) chodzić o europejską solidarność, europejskie wellbeing, a nawet o europejski spokój (a może nigdy o to nie chodziło?). Wszystkie te ideały unijne okazują się zwykłą „ściemą”. Chodzi głównie o kasę. (Forsa, głupcze!)

    To jest zresztą ciekawy moment w historii naszego kontynentu, bo rozstrzyga się to, czy można na walucie (systemie bankowym) stworzyć new european order.

  177. Obiad darmowy – coś takiego nie istnieje. Zawsze ktoś płaci za miskę.

    Grecy przekonują się, że darmowe życie na kredyt też nie istnieje. Grecy upokorzyli się sami, myśląc kolektywnie, że brak odpowiedzialności za własną głupotę zawsze ujdzie płazem, że ktoś zapłaci za grecką niefrasobliwość. Twarde lądowanie nie jest przyjemna, zderzenie z rzeczywistością również, a więc ten grecki kwik, płacz i pomstowanie na wszystkich dookoła, tylko nie na samych siebie. No ale przecież to taki milusi naród. Oliwki, feta, wino i Zorba, a ta wstrętna Europa tak się zawzięła na Greków…

    Jaki jest największy światowy sukces grecki ?

    Wayne Gretzki

  178. Winić greckie społeczeństwo za ostatni kryzys finansowy, to tak jak winić społeczeństwo amerykańskie za ostatni kryzys finansowy w Stanach Zjednoczonych.
    Przecież to totalna ignorancja, a może nawet i głupota.

    To nie społeczeństwo zawodzi, tylko SYSTEM.

  179. Winić greckie społeczeństwo za ostatni kryzys finansowy w Grecji, to tak jak winić społeczeństwo amerykańskie za ostatni kryzys finansowy w Stanach Zjednoczonych.
    Przecież to totalna ignorancja, a może nawet i głupota.

    To nie społeczeństwo zawodzi, tylko SYSTEM.

  180. Jeśli chodzi o kryzys systemowy, to nie może być mowy o odpowiedzialności (zbiorowej) całego społeczeństwa.

    Ludzie (chodzi mi o kredytobiorców), którzy świadomie (a nawet nieświadomie) przykładali rękę do kryzysu (np. przejadali ten kredyt czy też go roztrwonili w jakiś inny sposób), też są oczywiście winni – ale jest to wina drugorzędna (większość z nich padła jednak ofiarą oszustwa, złapana na haczyk wierzycieli).

    Winę pierwszorzędną (radykalną) ponoszą twórcy i animatorzy tego systemu.

  181. duende
    13 lipca o godz. 21:17

    Projekcje własnych wyobrażeń na temat celów Rosji, czy Putina, nie są FAKTAMI.
    Ile tych aktów agresji było w ciągu ostatnich 30 lat i czym były spowodowane?
    Jak wygląda to w porównaniu ze statystyką akcji zbrojnych i specjalnych innych krajów?

    Te projekcje, insynuacje, konfabulacje, mają taką wartość jak dawna kremlinologia….
    Wysokopłatne fuchy sprowadzające się do wróżenia z fusów.

    Podkreślę, że biorąc pod uwagę ostatnie 30 lat, mniej zginęło ludzi w konfliktach z udziałem Rosji, niż naszych sojuszników.
    Czy naszym współudziale.

  182. LA
    14 lipca o godz. 5:04

    System w którym elity zadłużają kraje, ciągnąc z tego profity, a społeczeństwa mają spłacać długi, nie przetrwa bez buntu społeczeństw.
    Zerwana została więź pomiędzy wybrańcami narodów a plebsem.
    Jak wielokrotnie w historii się już zdarzało.
    Przypuszczalnie efekty będą podobne.

  183. Nieprawdą jest, że Grecy muszą konieczne sprywatyzować przedsiębiorstwa znajdujące się w ręku państwa. Wierzyciele byliby już zadowoleni, jeśli zostałyby one w ręku państwa, ale tak zreorganizowane aby przynosiły wreszcie zysk.
    Idea , że Grecja ma zrezygnować z suwerenności terytorialnej i sprzedawać swoje wyspy , jest niwyobrażalna i byłaby zdradą narodową greckiej klasy politycznej na własnym państwie. Jest to niewyobrażalne.
    Pisząc o tym , że Grecy dostają swoje pieniądze prawie za darmo, miałem na myśli procent na który je dostają i reagowałem na zarzut lichwy skierowany w kierunku EBC, a nie warunki polityczne , które Grecy muszą spełnić aby otrzymać kolejną pożyczkę.
    Sam uważam , że polityka UE wobec Grecji jest nie celowa i nie postawi tego kraju na nogi . Po skonsumowaniu kolejnej pożyczki, Grecy za trzy lata znowu będą stali w drzwiach Europy żebrząc o kolejną pożyczkę równocześnie przeklinając swoich dobroczyńców za to, że im dał pieniądze i wypierając się tego, że kiedykolwiek jakieś dostali.
    Europejscy politycy właśnie kupili sobie za 84mld trzy lata spokoju od greckie problemyw i nic więcej. Wszystko co się zmieni to to, że za trzy lata dług Grecji wzrośnie o kolejne 84 mld.
    Jedyną szansą na to ,aby Grecja wreszcie stała się dorosła , jest powrót tego kraju do Drahmy. Wtedy Grecy sami bez dyktatu z Brukseli, mogliby dostosować swoje życie do nowych warunków ekonomicznych, tak jak to odpowiada ich temperamentowi , a konieczne reformy przeprowadzić naprawdę i dla siebie, a nie jedynie pozorować pod przymusem UE działania .

  184. duende 0:12,

    „chciałbym się kiedyś dowiedzieć, czy w Wołgach były popielniczki również dla pasażerów z tyłu.”

    No oczywiście, że były. Pełny luksus. Z tyłu, na środku oparcia przedniej kanapy. Taka wychyłowa, na klik. Ach te czasy…, kierowca odwracał się uprzejmie żeby podać ogień. Nie znosiłem jak popielniczka była zapchana petami. Cuchnęło. Miał ją codziennie opróżniac.

  185. Muszynianka
    13 lipca o godz. 22:10
    “Na razie to tylko poszlaki”
    Czy PiS jest prowadzącym aferę podsłuchową?…”

    tak tak….
    Pisano o tym ponad miesiac temu, ze Lis i reszta tak maja sugerowac…
    To tzw. obrona przez atak skoordynowanych mediow PO.
    Insynuacje i pomowienia.
    Nie zmieni to ani o jote slow wypowiedzianych przez politykow PO.
    Tak jak fakt, ze Michnik nagral bez pytania o zgode Rywina.

    Jak i faktem jest, ze ludzie PO rzadza a od 8-u lat a szefem CBA jest czlowiek PO
    Pawel Wojtunik…to on w czerwcu 2014 w restauracji Sowa i Przyjaciele wymienial panstwowe tajemnice z Pania Bienkowska z PO ta od polskich debili pracujacych za 6000 zlp.

    Kierujacy ABW Luczak zostal generalem z mianowania przez prezydenta z PO Komorowskiego.
    Zostal zainstalowany jako szef ABW przez PO.

    Caly ten syf jest „made in PO”.

  186. A-Greekment to sen wariata.
    UE postanowila uzdrowic grecka gospodarke przez podniesienie podatkow, ktore juz i tak malo kto placi.

    W efekcie placic bedzie jeszcze mniej Grekow.
    Jeszcze wiecej biznesow przeniesie sie do sasiedniej nisko-opodatkowanej Bulgarii.
    W efekcie jeszcze wiecej Grekow zwlaszcza mlodych wyjedzie.
    Dochody panstwa spadna

    i tak w kolko.

    Do obecnych 300 miliardow mozna juz teraz dopisac kolejne 84, ktorych Grecy nigdy nie splaca.
    Ten sam problem tylko jeszcze wiekszy bedzie za 3 lata.
    Ale co to politykow obchodzi skoro trzeba myslec jedynie o nastepnych wyborach, ktore sa duzo wczesniej.
    Na pocieszenie Grekow
    „glodowe emerytury” nawet po narzuconym przez Merkel obcieciu beda tam w dalszym ciagu dwa razy wyzsze niz w…Polsce.

  187. Pani premier zamiast zajmować się kampanią wyborczą, powinna natychmiast podjąć kroki, które uniemożliwią handel i zażywanie dopalaczy. Tako rzecze złotousty przedstawiciel PiS i tylko mi brakuje w tym przyszłej premier Szydło, która jeśli nie teraz, to już wkrótce przedstawi nam stosowny program zwalczania dopalaczy. Kandydat Kukiz też milczy w tej sprawie, a przecież nie rozwiążą jej JOWY. Ale kto wie, moja mama też na wszystko stosowała Amol.
    Nie dalej jak trzy wpisy do tyłu u Pana Passenta opisałem dwie dziewczyny, które zażywały jakieś świństwo niedaleko mojego okna. Dla nich skończyło się to wymiotami, a ja zadałem pytanie o to, ilu młodych musi jeszcze umrzeć, bo świętobliwi posłowi in gremio uważają, że wszystkie narkotyki są takie same. Nie są, a przekonać się mogli obserwując wizytę Franciszka w Ameryce Południowej.
    Nie, nie jestem zwolennikiem ćpania, ale lepiej mieć coś pod kontrolą, niż walczyć dodatkowo ze zorganizowaną przestępczością. Jak wiemy z historii, prohibicja w USA doprowadziła do narodzin mafii i do dzisiaj ma się ona tam dobrze, choć alkohol można już tam spożywać.
    To, co się teraz dzieje, ta rozdmuchiwana przez media afera dopalaczowa wkrótce umrze śmiercią naturalną i wszystko zostanie po staremu. Dlaczego wówczas, gdy „rozprawiano” się ze sklepami sprzedającymi legalnie dopalacze, nie zmieniono prawa antynarkotykowego? Gadka, że możesz mieć niewielką (ile to jest, nikt nie wie) ilość trawki na własny użytek jest jakąś wyzutą z logiki aberracją. Przecież ktoś musi uprawiać konopie, ktoś zajmować się przetwórstwem, hurtem i sprzedażą detaliczną. Tak to wygląda w przypadku np. herbaty miętowej, więc dlaczego w przypadku marihuany miałoby wyglądać to inaczej?
    Pozdrawiam trzymających się ziemi.

  188. Na czym polega paradoks grecki?
    Powiedzmy, w Europie,w Eurolandzie.
    Ten lud boży, z wyjątkiem Niemiec, żyje w błogim przeświadczeniu,
    w bezmyślności, że czas dobrobytu za pożyczone pieniądze; nigdy się nie skończy.

    Tak myślą Grecy, ich premier, nie ma odwagi im to wprost powiedzieć:
    musimy wrócić do drachmy. Cipras kluczy, czeka, aż większość Greków to zrozumie.
    Niemcy mają zrównoważony budżet; zapożyczają się,mało ich to kosztuje,
    robią to po to, między innymi, żeby kupić polskie obligacje, mają ich tyle,
    że mogą je wymienić w razie czego, za pół Polski, jakby Polska straciła wypłacalność, możliwość spłacania odsetek od pożyczonego kapitału,
    spłata kapitału, już jest poza zasięgiem możliwości polskiej gospodarki.
    To już jest blisko.
    Na tej samej ścieżce jest: Portugalia, Hiszpania, Włochy, Francja….

    Brniemy w przepaść, nasze elity , nie robią nic, żeby ratować ojczyznę,
    przed powtórnym upadkiem.
    Niestety, nie posiadamy „inteligentnego draba”, który by to widział,miał
    zdolność do działania. To co jest, ma zdolność, ale, do obserwowania swoich
    kont bankowych, i myślenia, jakby by tu zrobić, żeby przedłużyć swoje trwanie w parlamencie, w samorządzie, w ostateczności dotrwać do końca
    kadencji.

    „… Bylebys nie pisal o inteligentnych drabach” – radzi mi Olborski.
    Olborsuś, Żyć bez „inteligentnych drabów” po prostu się nie da.
    Za mało ich mamy, jak się spojrzy na historię ludzkości. W polskiej historii,
    praktycznie jesteśmy ich pozbawieni. No, może Józef Piłsudski, pasowałby do tej kategorii, ludzi ponadprzeciętnych.

  189. Kołodko:
    „Jeśli „Wyborcza wpadła w euforie”, to znaczy, że i tym razem niewiele rozumie z tego, co się dzieje. To akurat mnie nie zaskakuje; byłbym zdziwiony, gdyby na ten temat napisali coś mądrego… Ma Pan w pełni rację, że ‘”pokonanie Tsiprasa” może i cieszy Michnika, ale to problemu nie rozwiązuje, a być może go pogłębia nawet.’ Dzisiejsze porozumienie okaże się szybko wielkim nieporozumieniem, bo całkowicie nierealistyczne jest wyciśnięcie z biedniejących wciąż Greków setek i dziesiątków miliardów euro. Grecja to nie dojna krowa, lecz wychudły osiołek – za sprawą marnych ekonomistów i kiepskich polityków ‘Trojki’.
    Główny koszt niezbędnych dostosowań fiskalnych – tak po stronie podatków/dochodów, jak i transferów/wydatków – powinien obciążyć zamożnych Greków, tych którzy bezkarnie przez lata całe unikali płacenia podatków, transferowali zyski za granicę, operowali w szarej strefie, a nie – jak to wymusza ‘Trojka’ – greckich średniaków i biedaków. Byłbym zdumiony, gdyby oni to zaakceptowali…
    GRECKI DŁUG JEST NIESPŁACALNY, głównie z winy tych, którzy od kilku lat narzucają Grekom nieracjonalny „program oszczędności”, podczas gdy potrzebny jest program wzrostu. Produkcja nie może rosnąć, a gospodarka się rozwijać, jeśli tłamsi się popyt wewnętrzny po to, aby było z czego płacić odsetki od długów. Otóż jak się gospodarkę wpędza w recesję, to nie ma z czego. Jeśli dług jest NIESPŁACALNY – a w dodatku zawiniony przez siły zewnętrzne narzucające „terapię”, która bogatego wpędziłaby w biedą, a cóż dopiero słabo rozwiniętą Grecję – to z definicji nie będzie spłacony; jego istotna część musi być umorzona. Tak więc wszelki triumfalizm – od tych, którzy powinni coś więcej zrozumieć w Berlinie, Frankfurcie i Brukseli po tych którzy, niewiele pojmują w jakiejś warszawskiej gazecie – jest jaskrawym przejawem naiwności, krótkowzroczności i nieodpowiedzialności. To nie tylko nie przystoi profesjonalistom. To jest także niemoralne.”

  190. Muszynianka 16:36,

    Novak [Djokowic] jest wylewny, po słowiańsku, emanują emocje zeń, prosta ludowa symbolika ze zżeraniem trawy z kortu.

    Żre trawę i oczy wznosi do nieba – znaczy się swojak. Dżentelmen – znaczy się buc. Do muzeum chodzić warto chociaż Rolexy w szatni zostawiać przystoi (chyba, że się jest z Wołomina). Z tą logiką nie wygrasz, chyba że głodem (ale wyłącznie spontanicznym, tzn. z góry nie planowanym).

    p.s. Te Swiss Balls to Federer miał nadane w bagażu czy przy sobie?

  191. Chciałbym przypomnieć, że oprócz 84mld z „Parasola Ochronnego”, Grecji obiecano 34miliardowy program inwestycyjny z kasy UE.
    Program ten przyniesie prawdopodobnie krótkie ożywienie gospodarcze poprzez inwestycje w infrastrukturę, ale nie zmieni strukturalnych problemów greckiej gospodarki.
    Mała Grecja jest największym beneficjentem unijnej pomocy . O sumach które już wrzucono w tą beczkę bez dna szkoda pisać. Same pieniądze w Grecji niczego nie zmienią.

  192. Ważny głos filozofa o polskich psach wojny.
    „Starają się twórcy tej polityki wschodniej Polski szukać jej uzasadnienia w usilnie odgrzewanych różnych ideach przeszłości, z ową sztandarową wizją Polski od Bałtyku po Morze Czarne, w wizjach jagiellońskiej czy neoprometejskiej, których istotą pozostaje wciąż Polska mająca być przedmurzem Europy przed zagrożeniami barbarzyńskiego Wschodu. Następstwem tych wszystkich miraży jest wytworzenie dziś w kraju atmosfery wojennej, klimatu zagrożenia naszego bezpieczeństwa, wobec czego uzasadniony ma być wydatny wzrost wydatków na dozbrojenie polskiej armii w bardzo kosztowną, ofensywną broń. Ten horror wywołują i podsycają go bez wytchnienia polscy politycy i media , nawet te, uchodzące dotąd za umiarkowane i rozsądne.

  193. Olborski
    ============
    To nie ja wymyśliłem „inteligentnego draba”.
    Stało się to dwa lata temu, to profesor Marcin Król nazwał Hitlera;
    inteligentnym potworem, przerobiłem Hitlera na „inteligentnego draba”.
    Audycję u Grzegorza Miecugowa oglądałem o północy, dopiero dzisiaj przypomniało mi się, gdzie to usłyszałem:
    rozmowa jest niezwykle interesująca, po jej wysłuchaniu, powtórnym,
    widać , jak na dłoni, kto będzie panował nad Europą, że to, co napisałem godzinę temu jest słuszne: kupią sobie Niemcy Europę, z drobnymi wyjątkami. Stanie się to za 20, może 30 lat. Nie wszyscy doczekamy tego momentu.
    http://www.tvn24.pl/inny-punkt-widzenia,37,m/marcin-krol,304236.html

  194. „polska polityka zagraniczna stała się dziś monologiem: z jednej strony reifikującym to, co stało się i dzieje na Ukrainie po niedawnym kijowskim Majdanie, a z drugiej – czyniącym z Rosji i Putina uosobienie szczególnego zła, z którym się nie rozmawia, lecz które trzeba zniszczyć w wielkiej wojnie.”

    Mój komentarz
    Prof. Łagowski postanowił być równie insynuacyjny jak prof. Bieleń. Pierwszy plecie o postanowienu „wielkiej wojny” w celu zniszczenia Putina i Rosji, drugi o „partii wojny” w Polsce.
    Obaj profesorowie co rusz teleportują się w niezbadane zasięgi. Pulp fiction.
    Pzdr, TJ.

  195. Demokrację zabijają najbogatsi – uważa Marcin Król. Jego zdaniem, najlepiej widać to na przykładzie Grecji. Tam, w wyniku zmian i działań kilku tysięcy bogaczy, zwyczajni ludzie będą musieli teraz zaciskać pasa. Ostrzega, że to samo dzieje się w innych państwach. Jeśli więc nie pokona się „klasy bezczelnych pieniędzy”, to nie uda się ocalić demokracji.
    http://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/495179,grecja-i-upadek-demokracji-czyli-kilka-slow-o-korupcji-materialnym-rozpasaniu-wladzy-i-moralnej-dekadencji.html
    ================

  196. @wiesłw59
    Profesor Marcin Król, jest niewątpliwie wybitnym naukowcem,
    wszystko wie, z wyjątkiem tego, co najważniejsze, podobnie z resztą
    jak cała banda nazywająca siebie elitą; nauki, intelektu.
    Nie zna odpowiedzi na pytanie; co trzeba zrobić, żeby nie było nierówności dochodowych, one będą zawsze, tylko tych nadmiernych?
    Nauka , też słabo myśli, tkwi w bezmyślności, tylko udaje, że jest mądra.
    W praktyce zachowuje się , cała, ta nauka, jak nasz minister od niezdrowia,
    wielki profesor od medycyny, od tego, żeby było dużo chorych. Facet, który nie ma odpowiedzi, na proste pytania dziennikarzy.

    „Demokrację zabijają najbogatsi – uważa Marcin Król.”
    To jest głupie stwierdzenie, profesora. Powinien się tego wstydzić.
    Objaw zła ; bierze za przyczynę.
    To nie demokracja, jako taka, jest przyczyną klęski gospodarczej Grecji, całej Europy także. Demokracja jest narzędziem, młotkiem do wbijania gwoździa
    w deskę.

  197. Trudno mi uwierzyć z dystansu w to, że w Polsce istnieją jakieś poważne siły polityczne , które dążą do wielkiej wojny z FR. Wielkiej wojny nie będzie , a reszta świata z Rosją tak, czy inaczej się dogada, tak jak to już czyniła w trudniejszych warunkach, kiedy Rosja jeszcze była mocarstwem światowym , świat był bipolarny i trwała zimna wojna. Gdzie Polska miałaby znaleźdź sojuszników do takiej wojny ?
    Nie jest też całkiem tak , że Polska nie rwała się do rozmów z Rosją. W Mińsk II to strona rosyjska się uparła , aby polską stronę z nich wyprosić. Z resztą nie ma czego żałować , bo porozumienie nie jest przez obie strony dotrzymywane, ale przynajmniej częściowo przyczyniło się do uśmierzenia walk.
    Osobiście nie wierzę w to , że Ukraina pasuje do Europy. Zarówno kulturowo, jak i gospodarczo z jej oligarchicznym systemem, o wiele bliżej jej do Rosji jak do UE. Unia przez swój gwałtowny wzrost w ostatnich dziesięcioleciach ma dojść kłopotów z nowymi członkami, z tym z byłymi demoludami, na co miałaby jej być dobra kolejna V Kolumna Putina w postaci Ukrainy w organizacji, to naprawdę trudno odgadnąć.
    Ja bym Putinowi podarował tą Ukrainę i jeszcze przewiązał czerwoną wstążeczką , ale swołocz nie bierze. Biedaczyna już się na Krymie zaksztusił.
    Dzięki problemom z Grecją , Ukraina zeszła w Europie na dalszy plan i to jest jedną z nielicznych zasług Greków.
    Mam nadzieję, że Ukraina tam pozostanie.

  198. http://www.tvn24.pl/inny-punkt-widzenia,37,m/prof-bogdan-goralczyk,559733.html

    Prof. Góralczyk o Grecji.

    Ps.
    Wolę pokrywający się z moim punkt widzenia Góralczyka, Łagowskiego, Króla, Bielenia, niż wielkomocarstwowe i jagiellońskie bzdety.

  199. Waldek B
    14 lipca o godz. 9:00

    Waldek ja dokladnie pamietam co mowil Donald T. o dopalaczach wiec nie czepiaj sie PiS.
    Na tym blogu oprocz lemingow sa ludzie bez sklerozy.

    Ewka Kopacz, 2010 rok:
    „Jeśli ktokolwiek będzie próbował tu krytykować Polskę jako kraj, który sobie nie poradził z dopalaczami, to ja powiem – my byliśmy liderami.(?!)”

    21 października 2010 roku:
    ” Tusk zlikwidował dopalacze.”

    Z kolei portal rynekzdrowia.pl odnotowywał wypowiedź Ewy Kopacz:
    ” Ustawa o dopalaczach wzorem dla Europy.”

  200. tejot
    14 lipca o godz. 11:22
    tejot, mieszkaniec księżyca lub domu dla obłąkanych.

  201. Bywalec 2
    14 lipca o godz. 11:13
    Ten facet udaje greka.

  202. Goralczyka slucha sie …z poteznym bolem brzucha.
    Obawia sie opanowania kolebki europejskiej cywilizacji (Grecji) przez Chinczykow…bo kupili port kontenerowy w Pireusie.
    Itd.
    Biezaca polityka miesza mu w glowie.

  203. Andrzej Falicz
    14 lipca o godz. 12:58

    Chińczycy zakupili ostatnio długą listę firm o uznanych w świecie markach.
    Wraz z działami R&B….
    Jak myślisz, po co?
    Porty greckie to zaledwie przyczółek, jeden z wielu.
    Kapitał ponoć nie ma narodowości, ale wielu obawia się tych inwestycji.
    Czy bezzasadnie?
    Dotychczas na korumpowanie rządów innych krajów był monopol Zachodu.
    Niestety, do tego procederu dołączyli szejkowie i chińczycy.
    A przecież politycy nie są z kamienia.
    KAŻDY prawie ma swoją cenę…..

    Możliwość WYBORU sponsora, to konkurencja, której od 20 lat- w jednobiegunowym świecie- nie było. Skończył się moim zdaniem jednostronny dyktat, w świecie wielobiegunowym łatwiej będzie negocjować wsparcie u konkurencyjnych banków.
    Wybór kredytodawcy pomiędzy MFW, AIIB, i BRICS, znacznie poszerzy margines swobody politycznej wyboru.

    Ps.
    Góralczyk mówi jak dla mnie interesująco.
    Ból brzucha?
    Z powodu jakich myśli, treści?

  204. Hehe,

    kiedy heroiczny i bohaterski lud grecki postanowil w demokratycznym referendum nie spłacać zaciągniętych przez siebie długów, to owo postanowienie zostało na lewicy okrzyknięte zwycięstwem demokracji. Czyli wychodzi na to, że system działa. Ale kiedy ten sam lud grecki bez sprzeciwu ze strony własnej mądrości zbiorowej (która przecież gdzieś tam istnieje, nawet w Grecji), kiedy ten lud zadłużał się wola demokratycznie wybranych przedstawicieli, i kiedy – wciąż w tej samej dekoracji – lud grecki przejadał zaciągane kredyty np. poprzez karykaturalnie rozbuchane przywileje socjalne, to winien jest każdy (w tym i system), ale nie lud umęczony, heroiczny, a dziś na dodatek upokorzony lud grecki, bo przecież winien jest system, elity reżim, ale nie lud, bo ten jest zawsze mądry i zawsze będzie poszkodowan. Bo przecież to system wymusił na Grekach chroniczne, głeboko zakorzenione w ich mentalności nieuczestniczenie w ponoszeniu ciężaru utrzymania państwa, z którego hojności Grecy korzystali bez zawahania się przez chwilę.

    Przecież Grecja nie jest dyktaturą. Grecy mieli zawsze swobodę wyboru sposobu realizowania polityki w ich własnym imieniu. Gdzie przez te tłuste lata przepędzone na kredyt byłi ci, którzy dziś lamentują do kamery, że oto dzieje się Grekom taaaaka wielka krzywda, że ich upokorzono w Brukseli, i że w ogóle. Winien system ? Chyba tylko system samoobronny Greków jako społeczności, przed samymi sobą o ile w ogóle taki system istnieje w tym społeczeństwie.

  205. Andrzej Falicz 14 lipca o godz. 12:24
    Sklerozy może nie masz, ale nie odbierasz prostego przekazu. Ja w moim komentarzu obwiniam wszystkich polityków za to, że im bardziej dokręcają śrubę z penalizacją narkotyków, tym bardziej szkodzą całemu społeczeństwu. Nie jestem ambasadorem PO, ponieważ żaden z tych polityków nie zaproponował sensownego rozwiązania problemów związanych z narkotykami. O politykach PiS milczę, ponieważ moderator nie dopuściłby takiego komentarza do publikacji. I ja go rozumiem.
    Tygodnik Polityka może być czytany przez wszystkich i każdy może zamieszczać tu komentarze. Oprócz GW i Newsweeka nie ma na rynku prasy innego tytułu, który zatrudniałby jeszcze na dzień dzisiejszy korespondentów. Tak więc przyjacielu, to są jeszcze poważne gazety, bo reszta to śmie(ć)ch. Przecież te wszystkie prawicowe tytuły nie różnią się niczym od NIE Urbana. Ten ostatni zna miarę i wie, że wydaje pismo satyryczne, a ci z np. Do Rzeczy są przekonani, że zajmują się dziennikarstwem.

  206. Wiesiek,

    Chinczycy chca inwestowac w Grecji.
    Goralczykowi sie to nie podoba bo by wolal zeby inwestowali biali ludzie blizsi wedlug jego …”naszej cywilizacji”.
    On widzi w tgym zagrozenie (!?).
    Oczywiscie jak Europa inwestuje w Chinach to jest super.
    Ja nie trawie takiego myslenia i od tego Goralczyk u mnie traci wiarygodnosc.
    w wywiadzie by jeden taki zgrzyt za drugim.

    Od tego rozbolal mnie brzuch.

  207. Waldek,
    Niestety nie znalazlem w Twoim wpisie krytyki polskiej klasy politycznej ale zlosliwosc pod kontem opozycji czyli PiS.

    Napisales wyraznie:

    „Waldek B
    14 lipca o godz. 9:00
    „…Pani premier zamiast zajmować się kampanią wyborczą, powinna natychmiast podjąć kroki, które uniemożliwią handel i zażywanie dopalaczy. Tako rzecze złotousty przedstawiciel PiS i tylko mi brakuje w tym przyszłej premier Szydło, która jeśli nie teraz, to już wkrótce przedstawi nam stosowny program zwalczania dopalaczy….”

    To raczej wyraznia kpina z tych PiS-dzielcow.
    Co zaraz cos sknoca…

    Wiec przypomnialem Ci co PO pisalo pare lat temu jak to w sposob skuteczny… i wyjatkowy jak przystalo na PO i bez falszywej skromnosci platforma obnosila sie z sukcesami w walce z dopalaczami.
    Z Twojego wpisy wynika raczej, ze to PiS zawalil bo rzadzil do doopy przez 8-em lat.

  208. Jacobsky jak zwykle zrozumial…co chcial z sytuacji greckiej.
    Po pierwsze pytanie w referendum bylo zupelnie inne ale tego mu w GW nie wytlumaczyli bo czytelnicy powinni sie skupic na poprawnej interpretacji a nie na faktach.

    Nie wiem skad on wzial ten „lud”co to bral kredyty…
    Jak przyslowiowa „baba z magla”.
    Dalej juz nie mozna bylo tego czytac.

    Lemingioza ala GWybiorcza zaawansowana.

  209. Falicz,

    ależ Ty możesz rozumieć sytuację w Grecji po swojemu, co nie znaczy, że masz rację. Całe piękno współczesnej tragedii greckiej polega na tym, że nie napisał jej jedna osoba, ale kilka milionów. O ile greckie tragedie antyczne już dawno przenicowano na wskroś w stylu „co autor chciał przez to powiedzieć”, o tyle ze współczesnym spektaklem greckim na żywo, spektaklem autorstwa milionów i w wykonaniu milionów, tak się nie da. Ale nie dla Falicza, którego juz dawno okrzyknięto Światowidem na blogu En passant.

    O ile nasz poczciwy Światowid miał tylko cztery pary oczu, o tyle blogowy Światowid musi ich mieć miliony, bo tylko w ten sposób może poczuwać się do pełnego, obiektywnego zrozumienia tego, co dzieje się w Grecji. Ja rozumiem świat po swojemu i bardzo się cieszę, że nie muszę postrzegać rzeczywostości przez pryzmat milionów par oczu (ach, i milionów żołądków, które ponoć wszyscy mamy równe). To musi być udręką widzieć świat przez pryzmat milionów par oczu, tym razem greckich. I to udręczenie przebija przez wpisy blogowego Światowida.

    Rozumiem, Falicz, że Ty też nie płacisz u siebie podatków, choć powinieneś, ale doisz swoje państwo na maksa dziwiąc się, że to takie łatwe, a więc pewnie dlatego ta empatia dla greckiego szwindlowania.

  210. Eurologika.

    Co zrobić, żeby zmniejszyć dług?
    Zwiększyć go.

  211. AF

    Zakładam, że bohater ubiegłego tygodnia, Guy Verhofstadt również czyta GW, co oczywiście degraduje walory jego intelektu (w porównaniu z nami, stroniącymi od tego świństwa).

    Niemniej… Jeżeli wysłuchałeś jego emocjonalne kazanie na forum EU, czy nie uważasz, że miał w kwestii greckiej korupcji 100% racji? Udawanie Greka, czyli pozowanie na dobrego, dającego cukierki wujka, w miarę emocjonalnej przemowy – Belga, stopniowo zamieniało się u Tsiprasa w głupawy grymas.

    Podczas wyliczanki bieżących „osiągnięć” Syrizy, m. in obstawieniu 12 wysoko płatnych (na 13 wolnych) stanowisk w departamencie edukacji swoimi koleżkami – Tsipras robił wrażenie przyłapanego w kurniku lisa.

    A może to była tylko lemingowa ustawka i fotomontaż ?

  212. Jacobsky
    Twoje rozwazania wyzszego cywilizowanie „kanadyjczyka” (od wczoraj…) na temat ciemnawych leniwych greckich oszustow to typowe koltunstwo z Jackowa.

    W Australii najwieksze prymitywy i emigranci wlasnie z wschodniej Europy garneli sie najchetniej do faszystowskiej partii prawdziwych aryjczykow.
    W Izraelu najwiekszymi nacjonalistycznymi „patriotami” sa Rosjanie.

    Twoja frazeologia mnie nie dziwi – podobny jest Lewy.
    Bardziej francuski od Le Pena.

  213. duende

    A propos dźwięcznego głosu liberalnej prawdy Guy’a Verhofstadt’a.
    Traf chciał, że wczoraj czytałem ciekawy tekst pt „Grillowanie Tsiprasa” autorstwa Dymka.

    Fragment:

    „Na grobie Tsiprasa tańczy już Guy Verhofstadt, przewodniczący liberałów w Parlamencie Europejskim. Niedawno opublikował wideo, w którym pokrzykuje na Tsiprasa, po czym wykupił usługę promowania filmu na Facebooku, aby nikt nie przeoczył tego wystąpienia. A może inaczej: po to, aby więcej osób przeoczyło, że w niedawnym raporcie Corporate Europe to Verhofstadt jest (obok Michała Boniego i Dariusza Rosatiego) jednym z europosłów, którym zarzuca się konflikt interesów i zbyt bliskie związki z biznesem. W przypadku belgijskiego polityka są to związki szczególne, bo według raportu zasiada w radzie nadzorczej funduszu Sofina, który ma interes w… prywatyzacji wodociągów w Salonikach. ”

    Całość niżej:

    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/wybory-europy/20150713/dymek-grillowanie-tsiprasa

  214. Duende,
    Dluga lista politykow greckich z poprzednich rzadow, ktorzy schowali dzisiatki miliardow dolarow na kontach w Szwajcarii wciaz jest utajniona.

    W Polsce obstawia sie kolezkami nie tylko departamenty podlegajace rzadzacej partii ale wszystkie spolki skarbu panstwa.

    Cale UE jest przezarte korupcja.
    Czym niby zajmuje sie w Brukselii 40-tu lobbystow na kazdego parlamentarzyste?

    Przy pomocy moralizowania niewiele sie zdziala.
    Dotychczasowa „pomoc” Grecji nic nie dala iwiecej tego samego… tez na pewno nie.
    Niezgodnie z podstawowa logika ekonomiczna tez na pewno nie pomoze.

  215. hehe,

    no i wylazlo szydlo… sorry, wylazl Falicz z worka 🙂

    Pozdrowienia, Falicz ! Z Jackowa, jesli tak chcesz 🙂

  216. Najweselszym w aktualnej greckiej tragedii jest fakt, że to tak umiłowane przez lewicę, męczeńskie społeczeństwo greckie w swej masie wykazało wyjątkowy wstręt to ponoszenia jakichkolwiek normalnych danin na rzecz społeczeństwa i państwa, z których hojności tak skorzy byli korzystać. No gdzież ten lewicowy ideał, żeby sprawiedliwie rozdysponowywać wypracowane bogactwo ? Łapki ku sobie, zero odpowiedzialności za dobrobyt społeczności, w której się żyje… A wszystko w Grecji, która teraz łopocze na sztandarach eurolewicy jako symbol nie wiadomo już czego, chyba tyko własnej frustracji. Buahahaha !

  217. ewa – joanna:
    to znaczy, ze bbc tak samo mistyfikuje jak dlf(deutschlandfunk);
    o tempora, o mores!

  218. podobno, na litwie, to już niemowlaki, w żlobku grzechotka przesuwaja krażki liczydla,
    a i granatami ciskac potrafia niezmiernie, a wybornie…

  219. prawa!prawa! prawa!
    tego trzeba uczyc dzieci(na doroslych jest za pozno, eheu) w domach i przedszkolach!

  220. jacobsky:
    wchodzisz na brzoze?

  221. Falicz,
    i Ty tutaj nie wyzywaj innych od Jackowian, bo Jackowo tradycyjnie glosuje na PiS 🙂

    byk,
    mocne, hermetyczne, to z brzozą, i pewnie zrozumiałe dla wybranych, co ?

  222. nie ciesz sie dziadku z cudzego wypadku

  223. @byku, czy ty też zażyłeś „Mocarza”?

  224. Fajne zdanie na interii przeczytałem:
    – „Trzy lata w zawieszeniu dla Grecji i 86 mld euro grzywny dla wierzycieli – tak można najkrócej skwitować efekt wielogodzinnych męczących negocjacji, zakończonych w poniedziałek rano.”

  225. Tu ciekawie opisana prawda o Grecji ( dla niemieckojęzycznych 🙁 )

    Ciekawe kiedy za nasze długi i za obecne obiecanki polityków wystawione zostanie na „eBay’u” to co jeszcze zostało w posiadaniu państwa polskiego – przynajmniej nominalnie bo praktycznie to już teraz raczej należy do zagranicznych bankierów – przecież u nich jest zadłużone państwo polskie (teren + populacja) w naszym imieniu przez naszych przedstawicieli.

    Polski Dług
    Chciałbym usłyszeć w kampanii wyborczej jak i kiedy PIS i PO zamierza spłacać zadłużenie. Jakie koszty obsługi zadłużenia ponosi każdy obywatel. Komu i ile trzeba zabrać ?. To jest ciekawsze niż oglądanie nowych ośrodków termalnych zbudowanych na kredyt lub uśmiechnięte zdjęcia na tle grupy młodych a urodziwych ludzi. Jeżeli chodzi o grafikę, to chciałbym zobaczyć na mapie Polski ile terenu można kupić za polskie długi.

    Drodzy dziennikarze, podobno jesteście od zadawania trudnych pytań…

    Dla frontmenów kampanii wyborczej może by tak zrobić zawody w rzucie podkową , albo kręgle lub „Pétanque”. W te klocki przynajmniej reguły są dla wszystkich zrozumiałe.

  226. Waldek B
    14 lipca o godz. 18:11
    nie!!! nawijaj jak jest, fajnie? 😉

  227. nie ma wiekszego narkotyku niz wojenka 🙂

  228. Wierzytelności PRYWATNYCH banków w Grecji, zostały przejęte przez EBC, a więc uspołecznione. Zyski- kredyty na 11-17% udzielane temu krajowi, zostały w ich kasach.
    Politycy biorący kredyty w imię kraju na takich warunkach, nie ponoszą ŻADNYCH konsekwencji.

    Muszę przyznać, że zdumiewa mnie taki układ.
    Ryzyko zostało w całości przerzucone na obywateli Grecji i UE.
    Panowie bankierzy podyktowali warunki suwerennemu ponoć narodowi.
    I nikogo to nie dziwi?

    Fraza o „leniwych Grekach” jest powtarzana nie tylko przez media, ale i szanownych komentatorów. Jakiejkolwiek współwiny raczą nie dostrzegać.
    Wiktymologia zdaje się, to termin obcy?

    Szukając analogii, w takiej sytuacji jest większość krajów afrykańskich, południowoamerykańskich, niektóre azjatyckie.
    Wystarczy przekupić elity rządzące, by wydawały decyzje sprzeczne z interesem narodowym, ale korzystne dla własnych kieszeni.
    Społeczeństwa stają się zakładnikami długów, a zasoby są sprzedawane za ułamek wartości.

    Grecja ma sprywatyzować błyskawicznie swoje.
    Za jaką cenę?
    I czy nie o to chodziło?
    Politycy też ludzie, INTERESOWNI…….
    Greckie wodociągi za roczne wpływy?
    Cóż za OKAZJA!!!
    Przecież wystarczy nóż na gardle trzymać……
    A potem, dowolnie podnosić cenę wody, by się obłowić.

    Ten schemat powtarzany jest na całym świecie od dziesięcioleci.
    Ale, jest dla paru panów nieczytelny.

  229. lubicz – 17 min temu
    Parę miesięcy temu francusko – i niemieckojęzyczny kanał Arte wyemitował serial o historii kapitalizmu. Jednym z przełomowych momentów był upadek muru berlińskiego. Skomentowano to mniej więcej tak : „Upadek bloku wschodniego był największą w historii okazją dla wielkich korporacji. Mogły bez skrępowania przystąpić do plądrowania Europy Wschodniej”. Padło słowo „plądrowanie” ( niem. „plündern” ). Pomyślmy tylko, jak ogromną przewagę ma Europa Wschodnia nad np. z Afryką – siła robocza równie dobrze wykształcona jak Zachodzie, ten sam krąg kulturowy, nieporównywalnie lepsza od afrykańskiej infrastruktura, stabilność polityczna, bliskość geograficzna, dobre warunki klimatyczne i to wszystko za darmo ! Wystarczyło kupić przychylność paru lokalnych kacyków, żeby ci rozprawili się z własną gospodarką i wyprodukowali miliony zastraszonych bezrobotnych, gotowych do pracy za każdą stawkę
    ==============

    Zgadzam się, schemat podobny.

  230. byk,

    wcale się nie cieszę. Wspólczuję Grekom tak, jak współczułbym sąsiadom, których dom poszedł z dymem, ale krórzy nie ubezpieczyli sie od pożaru, nie ubezpieczyli się nie dlatego, że nie mieli pieniędzy, ale dlatego, że woleli poszaleć na maksa, a teraz złorzeczą i robi z siebie ofiary systemu, tu: ubezpieczeniowego, w przypadku Grecji – systemu kapitalistycznego.

  231. tejot,

    ach ten Łagowski… Jakże byłoby nudno na świecie bez niego.

  232. lopatologia, jacobsky, gdzie ty studiowales, na wumlu, czy na kulu?

  233. ciekawe, ze jak luksemburgowie zrobili plajte ( with the famous brother lehmans, 2008) i trzeba bylo pompowac miliardy (dziesiatki) w nie tylko greckie nieruchomosci, to nikt nie opowiadal historii o stodole sasiada, tylko wolfgang rollig wheels dynamite(skarbnik cdu) wyciagnal wtedy ksiazeczke czekowa z rekawa, wpisal odpowiednie cyfry i nikt nie zaprotestowal;
    hier liegt der oscypek begraben;

  234. Funkcje Jackowa są doniosłe i rozliczne

    Nadal utrzymuję, że najważniejsza funkcja Jackowa polega na tym, że można tam pojechać i podjeść sobie po polsku. Niejeden głodomór z PRL-u tam się ugościł, wręcz nażarł za wszystkie czasy: flaki, golonki i zwykłe kotlety schabowe z kapuchą, a na wyjezdnym z Jackowa kupił flaszkę spirytusu na nalewkę (np. z wiśni).

    Drugą nowatorska zresztą funkcją jest to, że można Jackowem Jackowskiemu vel Jacobsky finezyjnie rzucić w twarz, niech się oblizuje aż do skutku. I sprawdzić, czy chodzi do kościoła pod wezwaniem św. Jacka.

    Ale dla fanatyków PiS (nicków nie podaję, bo się zaprą zanim kur zapieje na antypodach) Jackowo zawsze będzie zagłębiem wyborczym i wszelkiego innego dobrego poparcia. Tam jeździli wysłannicy AWS zbierać pieniądze na Stocznię (które przepadly jak kamień w wodzie); tam śp. Prymas Glemp pielgrzymował po datki na Świątynię; tam jeździł Macierewicz po poklask, którego zawsze mu mało. Tam jest kilkanaście/-dziesiąt tysięcy sejmikowych kresek dla PiS do zebrania. W Chicago ponad 11 tysięcy, czyli 90 procent głosów padło na Dudę w II turze.

    A może Jacobsky nie głosował jak patriota na obczyźnie. I to mu należy wytknąć.

  235. Dyskusja się rozgrzewa, czekam niecierpliwie na wynik – czy Łagowski dojrzewa z wiekiem, czy jest coraz gorzej z nim?

  236. Artoo

    Ekspertem od kasy, którą R. Federer zbiera z reklam jest niejaki PA2155.
    On traktuje to śmiertelnie poważnie, osobiście sobie przypominam, że Roger miał całą torbę kulek czekoladowych – sprawdziłam, są wyśmienite – i był przy tym zarozumiały wobec kontrolujących go celniczek. Co wzbudziło u nich uzasadniony apetyt. Chociaż one już leciał, pardon – były cięte na niego, jak jedna zauważyła, że on jest a Swiss tennis player.

  237. moje pokolenie zamierzało
    pojechac
    do babilonu
    autobusem

    jednakze
    na przystanku wolnosc
    czekał na nas
    znowu czołg

  238. byk

    Jak czytam koniec z problemami energetycznymi Krymu.

    Niemiecki Siemens dostarczy Rosji nowoczesne turbiny gazowe dla elektrowni w Symferowopolu i Sewastopolu.

    Co prawda stoi to w sprzeczności z sankcjami nałożownymi przez EU na Rosję po aneksji Krymu – eksport technologii i usług energetycznych na półwysep.

    No ale kto by się przejmował takimi szczegółami.

  239. byk,

    na wumlu. To chyba dobrze. no nie ? A nie powinieniem ? Co, znowu wumla trzeba się wstydzić ? I to na blogu En passant ???

    O tempora…

  240. strasznie sie skurczyła, ta polska
    zdrobniała
    spudliszkowała

  241. Bar Norte – dzięki za link.

    Nic nie wiem na temat funduszu Sofina, może dotyczyło to niemieckego SoFFin?

    Język publikacji KP na mój gust, mógłby być bardziej precyzyjny, bez ulubionej onegdaj (w czasach dobrobytu) formy bezosobowej
    (uważa się, zarzuca się, plan wykonano).

    Przejrzałem cały portal – i przyznaję, że dramaturgia samych tytułów artykułów w Krytyce mnie poraża. Poczytam więcej później, jestem chwilowo w miejscu w którym mocno huśta.

  242. Bar Norte 14 lipca o godz. 20:12 do Byka – … koniec z problemami energetycznymi Krymu.
    Niemiecki Siemens dostarczy Rosji nowoczesne turbiny gazowe dla elektrowni w Symferowopolu i Sewastopolu.

    Bar Norte,
    ale o co Ci tak naprawdę chodzi?
    Siemens, jako umoczony w szereg korupcyjnych skandali chce poprawić swą reputację i robi co może, by pomóc biednym Krymszczanom będącym pod rosyjską okupacją i w szlachetności swojej przyczynią się do tego, by ludność cywilna Krymu miała prąd.
    Dodatkowym elementem istotnym jest to, ze przy okazji wyciągną szmal od okupanta, czym przyczynią się do jego rychłego upadku i radości klonów Sylwii.
    Pozdrawiam, Nemer

  243. bar norte:
    bussines as usual; arszenik podpisal wlasnie w ottawie porozumienie w sprawie wolnego handlu miedzy ukraina a kanada;

  244. Sześć światowych potęg podało się woli Izraela. Po 12 latach pozorowanych negocjacji. Żydzi są mocni. http://www.globalresearch.ca/six-world-powers-now-subject-to-the-will-of-israel-the-worlds-only-undeclared-nuclear-armed-state/5462366

  245. szwecja zamrozila konta rosjan; wynik?
    400 zielonych(sic!)

  246. duende

    Nie ma sprawy.

    W kraju sporo się o Grecji pisze – głównie z troską i poczuciem zrozumienia dla jej parszywej sytuacji. Dlatego można poczytać o kulisach jej licytacji.

    I to nie tylko media lewicowe życzliwie piszą ale i opozycji pisowskiej dla której sytuacja grecka jest argumentem na rzecz eurosceptycyzmu.
    Niestety silnym argumentem.

    W ton tryumfalistyczny uderzają natomiast media rządowe. Sporo pogardy dla Greków, poczcuia wyższości się w ich przekazie ujawnia. W ten sposób się chyba chcą identyfikować z euroegzekutorami. Jakieś kompensowanie sobie kompleksów.
    Wedle reguły – konia kują, żaba nogę podstawia.

    A retoryka Krytyki jest retoryką lewicową. Akurat tyle tego co w retoryce … .

    Przyjemnego bujania!

  247. Grillowanie Grecji

    Tamten kraj, kolebka demokracji i demagogii, jest w podłej systuacji, ma mnóstwo problemów, jest w podłym stanie. Jakie są receptury na nie?

    No, proszę! Kto pierwszy powie. Dać im płynność finansową – powie jeden. Darować im długi – zaklnie drugi. Dofinansować banki, obniżyć podatki, stymulować gospodarkę, zwiększyć deficyt – przekrzykują się wszyscy. Dać im drachmy, niech płyną – huknie ktoś z nienacka. O nie, wypchnąć ze strefy euro na jakiś czas, ale w sposób kontrolowany – spokojny cichy głos się pojawi.

    No tak. Ale nic z tych propozycji nie rozwiąże problemów Grecji. Nie pchnie ich na jotę w niebyt.

  248. Nemer, byku

    Przyznam się, że nie mogłem sobie odmówić tego komentarza o Siemensie i jego turbinach po przeczytaniu dyskusji, która się toczy od dwóch dni na blogu na temat historycznej konieczności pietnowania i izolowania imperialnej Rosji przez Wolny Świat w Imię Wartości tegoż Świata.

    Co obszernie uzasadnił polecany nocą profesor Rafał Krawczyk na swym blogu.

  249. natomiast w samych niemczech zamrozono rosjanom raptem 400 tys erotasow,
    co tez jest kompletny peanuts;

  250. Bar Norte,

    Grecy niewątpliwie doznali upokorzenia, jak sam o tym pisaleś już tutaj. Na prośbę swojego nowego przywódcy zagłosowali w znakomitej większości NIE, przeciwko kolejnym pożyczkom i związanymi z nimi restrykcjom gospodarczym płynącym z Unii. Mądra to decyzja z ich strony czy głupia, nie będę się tu sprzeczał ale niewątpliwie honorowa – za cenę spodziewanych przyszłych wyrzeczeń i niedogodności dali swojemu przywódcy jasny mandat do reprezentowania ich kraju właśnie w tym duchu.

    I co Tsipras zrobił? Zaraz po referndum zwolnił swojego ministra finansów, a następnie obrócił sie tyłem do narodu i zrobil dokładnie odwrotnie niż Grecy żądali. To, że te nowe pożyczki niczego nie rozwiązują to wiedzą wszyscy, akurat w tym względzie panuje zgoda wśród komentatorów od lewa do prawa. Czyli Grecy doznali upokorzenia jako zapłata za rozwiązanie, które i tak nie prowadzi do nikąd. Alglosasi mają na to zgrabne określenie “to add insult to injury”.

    Niekórzy tu na blogu wiązali z Tsiprasem duże nadzieje. Pisali o nim jako o jutrzence lewicy europejskiej. Czy teraz czują się nim zawiedzeni? Jak Ty to odbierasz?

  251. Muszynianka,

    Nie widziałem niestety tej reklamy. Pewnie chodziło o Lindt, czy Lindor domyślam się. Gdyby do tego jeszcze gasił swoje pragnienie Muszynianką …

  252. Artoo

    Nie potrafię jeszcze tego ocenić.

    Z jednej strony za mało wiem o zawartym porozumieniu, jego kulisach, całym kontekście by sobie wyrobić opinię.
    Zresztą na to potrzeba czasu. Choćby po to by dostrzec konsekwencje, których jeszcze w tej chwili nie znam.

    Ale jedno wiem na pewno – dla lewicy europejskiej to jest graniczne doświadczenie.

    Pewne iluzje dotyczące wspólnoty europejskiej w której aksamitnie, demokratycznie rozwija się koegzystencja tutejszej lewicy i prawicy prysły. Obawy, czarne wizje o których pisali teoretycy okazały się realne.
    I to moim zdaniem zmieni zasadniczo relacje polityczne na kontynencie bo w układzie jaki ujawnił kryzys grecki, szczególnie ostatnie negocjacje, nie ma podstaw do budowania europejskiej wspolnoty. Wartości wokół których tę wspólnotę klecono przez lata po prostu okazały się fikcją.

    Oczywiście z perspektywy lewicowej.

  253. Z ‚Gosci Passenta’ wynika , wylazi , jedno pytanie tzw . zasadnicze , kto jest glupszy dziennikarze (pismacy) czy tzw.narod ? Gdyby wcisnac dziennikarzy do narodu odpowiedz moze byc latwiejsza bo ignorancja taka (ta) sama .
    Czy ignoracja grecka jest mniejsza ? A hiszpanska , a wloska , a portugalska ? Jedno jest pewne , Polska stoi w tej kolejce bo..
    Frajerstwem jest placenie podatkow .

  254. Jeżeli komuś się wydaje, że UE załatwiła problem grecki to jest bardzo naiwny.

    Nic nie zostało załatwione a problem europejski tylko się spoteguje.
    Nie mam złudzeń co do jedynie fasadowej roli Tuska jako niemieckiej marionetki z „nowej Europy ” do zwolywania i klepania napisanych przez kogoś innego przemówień ale sprawa została rozwiązana w stylu PO czyli chwilowo zamieciono pod dywan ogłaszając wielki sukces i przełom.

  255. Wacławie,
    Zachwyty nad niemieckim narodem powinny zostać nieco urealnione.
    Niemcy nie tylko stali za dwoma swiatowymi wojnami, które zdruzgotaly Europe ale zbankrutowali w xx wieku dwukrotnie i dwukrotnie darowano im znacznie większe długi niż te, których nie chcą dziś darować Grecji.
    W 1953 roku również Grecja darowala Niemcom dlug jaki mieli w stosunku do Aten.

  256. Z cyklu: politica europea.

    Tsipras oświadczył dzisiaj, że podpisał „porozumienie” – choć w niego nie wierzy – i że będzie go wprowadzał w życie przez następne cztery lata swoich rządów.„Narzucona nam polityka jest irracjonalna. Ale polityka ta oferuje wyjście z kryzysu” – powiedział rozbrajająco.
    Aha, i dodał jeszcze, że kredytodawcy przekazali mu, że „nie ma sensu przeprowadzać wyborów w krajach, które korzystają z pomocy pożyczkowej”. „There is no point in holding elections” in bailed out countries.

    Warto zauważyć, że jest to oczywiste kwestionowanie suwerenności tych krajów.

    Czy jednak może to dziwić, skoro niemiecki minister finansów Wolfgang Schäuble, nie tak dawno w jednym z wywiadów stwierdził, że „większość krajów członkowskich nie jest w pełni przygotowana do zaakceptowania pewnych ograniczeń narodowej suwerenności. Lecz sądzę, że z tym problemem można sobie dać radę”. („Aber glauben Sie mir, das Problem ist lösbar.”)

    Innymi słowy: konstytuuje się IV Rzesza – Ekonomiczna.

  257. Ale to całe „porozumienie” może się rozsypać jak z domek z kart, sama Syriza rozlecieć, a Tsipras zapaść się pod ziemię – i to już jutro (dzisiaj) lub w najbliższej przyszłości.
    Zobaczymy.

  258. jesli ktos oczekuje od polityka cudow albo wizji to powinien udac sie jak najszybciej do swiatyni asklepiosa; grecja to tylko, tak to widze z wroniego gniazda, czubek gory lodowej na ktora steruje unia europejska; kurs wymaga korektury;plajta aten nic nie zmieni,a kto potrafi myslec, ten wie, ze jesli powiesimy teraz (no, bo ktos MUSI byc tym kozlem ofiarnym, nie?) majtka na reji, to i tak kolizja jest nieunikniona, jesli…wlasnie, jesli co? co robic, aby wyjsc z tego tzatziki?oto jest pytanie…

  259. 89 rok szogunatu
    czy syriza i podemos to tylko slomiany ogien, tak jak kiedys solidarnosc w polsce(1980-81)?

  260. Plajta Grecji stworzy precedens, że Unia nie jest w stanie uratować przed upadkiem swojego członka, a wręcz przeciwnie – sama potrafi go pogrążyć.
    Podważy też dramatycznie zaufanie do euro, a tym samym do systemu bankowego Europy.
    Wskaże też na bezwzględną dominację Niemiec.
    Także na brak sentymentów (idealistyczne wartości unijne można już sobie między bajki włożyć).

    Wszystko to może być początkiem końca EU.

  261. W sumie – szkoda.

  262. Muszynianka:
    Wracasz do swojego ukochanego Rogera; moze posiadasz lusterko z jego fotografia na odwrocie, z tym niesfornym lokiem osuwajacym sie ciagle na czolo? Ja, niestety, widze w tym tylko duzy szmal> Zreszta, moja uwaga jest raczej ukierunkowana w druga strone i ta druga strona niekoniecznie musi uprawiac sport, aby byc atrakcyjna.
    Moze Roger nakreci jakas soap-opere, co zawsze sklanialo ciebie do odruchow romantycznych przy burelce wina wloskiego. Moge podac niedrogie gatunki do konsumpcji.

  263. Pan Góralczyk w linkowanym wywiadzie sygnalizował początek problemów…..
    Miała być KONSTYTUCJA Europy, ujednolicenie podatków, federalizacja, jeden bank centralny.
    Wówczas euro miałoby sens.
    Wejście do systemu krajów o tak zróżnicowanym prawodawstwie, specjalizacji produkcyjnej, dochodzie, kulturze prawnej, prosiło się aż o kłopoty.

    Mocno zadłużone są WSZYSTKIE kraje eurolandu……

    W obecnych czasach bardzo wymierną formą patriotyzmu jest płacenie podatków w kraju. Niestety, niewiele elit to patrioci….
    Pokusa raju, optymalizacji, ukrywania dochodów, chciwości, jest bardzo silna.
    Egoizm zabija społeczeństwo….

  264. Andrzeju,
    Za dużo się na świecie nagromadziło absurdów;
    absurdami świat jest rządzony, trzeba ze święcą szukać rozumnych decyzji polityków. Otrzymujemy fałszywe informacje; trudno w tej sytuacji dokonywać rozumnych sądów. To jest niemożliwe.
    Nawet we własnym kraju, nie wiemy, co tak na prawdę się dzieje;
    co innego widzimy za oknem, a inaczej opisują nam świat media, politycy,
    publicyści, naukowcy…..

    Żyjemy, w jednym wielkim światowym kłamstwie. Jest cudem, że jeszcze światowej zawieruchy nie ma.

    Nawet nie próbuję wymieniać , formułować listy absurdów, które nas otaczają.
    To nie ma sensu.
    Jedno wiem, z tego, urodzi się jakieś nieszczęście. Jakie? Tego nawet wyrocznia delficka nie odgadnie.
    To z kryzysu w myśleniu, się bierze. Filozofia akademicka praktycznie nie istnieje.
    Ludzie błądzą, drogi im się pogubiły, przewodnika nie mają, takiego współczesnego inteligentnego draba, potwora, z umiejętnością podejmowania racjonalnych decyzji.

  265. Postawę Niemiec wobec Grecji ostro skrytykował też profesor ekonomii na Uniwersytecie Columbia Joseph Stiglitz, laureat Nagrody Nobla z ekonomii z 2001 roku, znany z krytyki mechanizmów globalizacji i gospodarki wolnorynkowej. „To, co demonstrują Niemcy, to brak solidarności. Nie da się kierować strefą euro bez podstawowej dozy solidarności. To naprawdę podważa wspólną wizję i sens wspólnej solidarności w Europie” – powiedział Stiglitz w niedzielę na marginesie międzynarodowej konferencji w Addis Abebie, w Etiopii. Jego zdaniem Niemcy swym zachowaniem wobec Grecji „zadają Europie cios, który ją osłabia”. Wskazał, że Europejczycy krytykują Grecję za nieumiejętność zbierania podatków, tymczasem to Zachód stworzył ramy dla unikania podatków na świecie.”Czy możemy mieć lepszy obraz hipokryzji?” – zapytał retorycznie Stiglitz.

    Czytaj więcej na http://biznes.interia.pl/raport/grecja/news/unia-to-dobra-koncepcja-a-tak-fatalne-wykonanie,2139054,6836?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

  266. PA2155 6:44,

    Wyjaśnij proszę co to są “odruchy romantycznye przy butelce” i czym się objawiają?

  267. Niezależnie od siebie, napisaliśmy z @wiesłwem59, teksty w podobnym duchu.
    Mnie uświadomił w światowych absurdach, filozof Leszek Kołakowski, który, już w 1963 roku przewidział , że lista absurdów będzie się powiększać. Światu to objawił, w niewielkiej książce, pod tytułem: „13 bajek z królestwa Lailonii dla dużych i małych oraz inne bajki” . Tych bajek jest naprawdę 14, jedna z tytułem „Wielki głód” została zdjęta autorowi przez cenzurę, która wtedy grasowała po Polsce. Dopiero, we wznowieniu, z roku 1998 opublikowano bajkę o wielkim głodzie.
    Bajka o wielkim głodzie, była politycznie niepoprawna, była zbyt mocno aluzyjna, w stosunku do ówczesnej rzeczywistości. Bajka „Wielki głód” nic
    nie straciła ze swej aktualności, jeszcze mocniej uderza….

  268. @14 lipca o godz. 18:32
    Przepraszam za zły link powyżej – tu poprawny:
    Prawda o Grecji
    podtytul „Trojka- władza niekontrolowana” niestety po niemiecku.

  269. Na blogu intensyfikują się tęsknoty geopolitycznej teoretycznej lewicy, by Grecja wreszcie się zlewicowała (w porządnym zrozumieniu), by nastąpiło jej destruujące zderzenie z góra lodową-UE, by zaczął się wreszcie porządny rozpad Unii, a nie markowany, by IV Rzeszę wreszcie nazwano IV Rzeszą, itp. Blog oczekuje na koniec świata, jaki znamy. Najpierw rozpad, potem zobaczymy, co z tego powstanie. Rozpadu nam trzeba. Grecja katalizatorem, zapalnikiem, grecka „porażka” stymulatorem nowego ładu, grecka porażka zwycięstwem Europy.
    Pzdr, TJ

  270. Owoce Komorowskiego i polskich psów wojny.
    „Czarny scenariusz dla Ukrainy zachodniej, którego się obawialiśmy staje się rzeczywistością. Organizacje paramilitarne, mafia, lokalni watażkowie – pełen przekrój ukraińskiego społeczeństwa, z interesami oligarchów w tle. Mamy regularną bitwę sił bezpieczeństwa z oddziałami radykalnymi w jednej z zakarpackich miejscowości, kilka dni potem zamachy terrorystyczne na posterunki we Lwowie. Źle się dzieje u naszych sąsiadów, sprawy nagle nabrały znacznego przyśpieszenia.

    Liczne siły radykalne na Ukrainie są rozgrywane przez ludzi nie mających skrupułów i na pewno nie mających na celu budowy na Ukrainie społeczeństwa obywatelskiego. Objawia się to narastającym chaosem oraz pojawieniem się ognisk niepokojów i podwyższonego ryzyka bezpośrednio na naszej wschodniej granicy.

    Jest to poważne zagrożenie dla Polski, nie możemy dłużej udawać, że nic się nie dzieje. Nie możemy być nie przygotowani na ewentualny czarny scenariusz przeniesienia tam wojny domowej, czy też wywołania jej lokalnego ogniska – o charakterze czysto bandyckim i przestępczym. Czas najwyższy w Warszawie zacząć nazywać sprawy po imieniu, nie można oligarchów nazywać demokratami. To się na dłuższą metę nie sprawdza, jak również cała sztucznie tworzona atmosfera wielkiej „miłości” do Ukrainy i Ukraińców w znaczeniu Ukrainy antyrosyjskiej, ksenofobicznej i siłą rzeczy banderowskiej. Poza tymi zagrożeniami, mamy tam bardzo dużą skalę zwykłej przestępczości i przestępczości mafijnej – doskonale zorganizowanej, która jak widzieliśmy przed kilkoma dniami, nie ma oporów żeby w biały dzień, podjechać pod czyjś dom w samochodach z długą bronią i zabijać. Po prostu zabijać, jak trzeba – strzelać i zabijać także funkcjonariuszy służb porządkowych usiłujących realizować rozkazy swoich przełożonych, formalnie – w imieniu prawa, a w rzeczywistości działających w interesie regionalnego układu oligarchicznego.

    Nie można udawać, że się nic nie stało, że to nas nie dotyczy i że to problem Ukrainy. Owszem, tak jest. Tylko trzeba pamiętać o tym, że niektóre z ukraińskich organizacji nacjonalistycznych i skrajnie ksenofobicznych, mają swoją logistykę rozciągniętą na Polskę i inne kraje w Unii Europejskiej. Przez nasz kraj prowadzą trasy tranzytu pieniędzy i kontrabandy, mówi się o kurierach przewożących gotówkę z nielegalnych interesów na Zachodzie, jak również masowym przemycie wyrobów akcyzowych do Polski i dalej na Zachód. Te organizacje mają swoje struktury pośredniczące, z których część jest na pewno w Polsce. Kto nam da gwarancje, że ci ludzie nie będą się jutro zabijać? Kto nam da gwarancje, że ofiarami ich bomb nie będą przypadkowi przechodnie? Trzeba jednak ponosić tą konsekwencje źle rozumianej otwartości naszych władz na kwestie ukraińskiego nacjonalizmu. Sami na siebie to zagrożenie sprowadziliśmy, wręcz sami zaprosiliśmy je do Polski.

    Wniosek jest jednoznaczny – Straż Graniczna i inne służby powinny o wiele intensywniej przenikać środowisko Ukraińców (z Ukrainy) w Polsce, a zarazem należy zaostrzyć politykę wizową, jak również wprowadzić totalnie restrykcyjną kontrolę na granicy oraz kontrole lotne, odsiewające zagrożenia, ponieważ za wszelką cenę musimy chronić ład i porządek. Nie jest to tylko w naszym interesie, ale w interesie całej Strefy Schengen, wobec której musimy być wiarygodnym partnerem, a nasza wiarygodność oznacza zapewnienie bezpieczeństwa państwa i jego mieszkańców od wszelkiego rodzaju zagrożeń środowisk terrorystycznych i radykalnych.

    Dzisiaj na Ukrainie, ten ma władzę, kto ma karabin, a słuszność, ma ten kto ma ich więcej. Trzeba brać na to poprawkę, jeżeli myślimy o Ukrainie. Ten kraj pogrążając się w kryzysie będzie istotnym zagrożeniem dla otoczenia regionalnego. Od naszego przygotowania się do spodziewanego kryzysu zależy jego intensywność. Przygotowanie granicy, czy też ewentualnych stref dla uchodźców i centrów pomocy humanitarnej to jedno, a panowanie nad sytuacją to drugie. Chodzi o to, żebyśmy mieli możliwość zapewnienia bezpieczeństwa w sposób gwarantujący uniknięcie niepotrzebnego kryzysu humanitarnego, który może być sztucznie wygenerowany za pomocą karabinów przez ośrodki przestępcze i radykalne po stronie ukraińskiej, w celu wymuszenia sytuacji dla siebie korzystnej.

    Musimy być bardziej przewidujący od ludzi o złych intencjach, którzy nie zawahają się przed stworzeniem sytuacji dla siebie korzystnej, ale oznaczającej koszty społeczne dla swoich współobywateli i koszty humanitarne dla państw sąsiednich, w tym dla nas.

  271. byk 14 lipca o godz. 18:37
    Nie wierzę, coś musiałeś wciągnąć.

  272. NIK twierdzi, ze z Czech wyprowadza sie rocznie 2 miliardy euro nizaplaconych podatkow.
    ( tygodnik Przeglad 28 mial kilka bardzo ciekawych artykulow ) .Ekstrapolujac,
    6 MILIARDOW euro wyprowadzaja kolesie wladzy w Polsce do Szwajcarii, Luksemburga itd.
    ZBOMBARDOWAC SZWAJCARIE !
    Jeden Procent zorganizowal system szabrownictwa w krajach europejskich ( przedtem byly to glownie kolonie ), ktory prowadzi nas do calkowitej ruiny.
    Powinnismy pomoc Grekom, jak kiedys pomagalismy Hiszpanom w walce z faszyzmem.
    Czy Tsipras ( dlaczego zgodzil sie na dalsze szabrowanie Grecji ) to nastepny Clinton, Blair,donek- czyli zdrajcy interesow ogolu spoleczenstwa ?

  273. Armii Czerwonej zawdzieczamy Gdansk,Szczecin i Wroclaw i to , ze nie umieramy w pasiakach z wyczerpania w wieku 25 w niemieckiej fabryce zbrojeniowej.
    Likwidacja pomnikow wdziecznosci niepotrzebnie wzmacnia wrogie uczucia w Rosji.
    Skoro sanacyjni wladcy nie potrafili inwestowaniem w kawalerie obronic kraju, to ich pogrobowcy, jak bufetowa w Warszawie ,nie powinni okazywac glizdowatej niewdziecznosci, bo to jest SABOTAZ.

  274. Małgorzata Wasserman, córka poległego w Katyniu sławnego ojca przymierzana jest na ministra sprawiedliwości Pisowskiej. A może by tak kota Kaczyńskiego mianować senatorem. Takie przypadki już kiedyś były.
    http://www.fakt.pl/polityka/malgorzata-wassermann-ministrem-sprawiedliwosci-,artykuly,559123.html

  275. Artoo
    „Wyjaśnij proszę co to są “odruchy romantycznye przy butelce” i czym się objawiają?”
    Odsylam ciebie do pewnego tekstu popelnionego kilka miesiecy temu przez poprzednie wcielenie Pilznera/Muszynianki- Sylwie. Moze to opowiesc z tzw. kluczem?

  276. Wyciek
    W kwestii córki poległego polityka, Małgorzaty Wassermann, która aspiruje do jakiegoś wysokiego urzędu (ho, ho, może być konkurencją dla samego szeryfa Ziobry albo policmajstra Macierewicza) wedle przymiarek PIS, który już dzieli skórę na niedźwiedziu, podzielam twoja ironię.
    Jednocześnie chcę zwrócić uwagę na działania twojego idola Putina, gołąbka światowego pokoju według ciebie, który za pomocą żołnierzy rosyjskich (chyba to on ma nad nimi kontrolę) zajął właśnie kawałek suwerennej podobno Gruzji. Tak jak wcześniej Krymu.
    Żeby było jasne, nie popieram polityki Ukrainy kijowskiej i lwowskiej (która buja się od ściany do ściany, rozgrywana przez Rosję i cały tzw. Zachód) ale nie popieram także głębokiej ingerencji Rosji w życie byłych republik ZSRR, np. próby deprecjonowania niepodległości Litwy, Łotwy i Estonii.

  277. Wyciek
    Powinno być, tak jak kawałek suwerennej już Ukrainy (czyli Krym „podarowany” kiedyś republice ukraińskiej przez Chruszczowa).

  278. tejot
    15 lipca o godz. 9:10

    ….
    Tjot
    uspokoj sie bo Cie nerwy zjedza.
    Poczytaj Zielonke
    UE inaczej.
    Krytykowanie obecnych trendow moze sluzyc ratowaniu Unii.
    Udawanie, ze jest OK i sie jakos samo zrobi to taktyka znana z „dzialan” PO.”
    Jestes jak Brezniew z dowcipu ponizej:

    „…Stalin, Chruszczow i Breżniew siedzą w pociągu, który nagle się zatrzymuje.
    Stalin wydaje rozkaz zastrzelenia maszynisty.
    Chruszczow oponuje: nie, maszynistę trzeba zrehabilitować.
    Breżniew zaciąga kotary i mówi: włączmy gramofon, kołyszmy się na boki i udawajmy, że pociąg jedzie.
    Na koniec odzywa się Gorbaczow: towarzysze, trzeba wysiadać i pchać…

  279. za dzisiejszym „der spiegel” – online:

    „Eine andere, weit naheliegendere Erklärung für die höhere Lebenszufriedenheit von Konservativen wäre: Sie haben auch mehr und den besseren Sex. Dass Sozialdemokraten die geringste Koitusfrequenz haben, ist seit längerem bekannt (1,5 mal pro Woche versus 2,1 mal bei FDP-Anhängern und 1,8 mal bei Unions-Wählern). Eine von der amerikanischen Datingseite match.com in Auftrag gegebene Umfrage unter 6000 Singles hat sogar ergeben, dass konservativ gesinnte Menschen auch die höhere Orgasmusrate haben. Während bei den Anhängern der Demokraten nur 40 Prozent regelmäßig zum Höhepunkt kommen, berichteten mehr als die Hälfte der den Republikanern Zuneigenden, dass sie beim Sex jedes Mal zum Orgasmus kämen.”

    Mamy zatem jasny i eksperymentalnie udokumentowany respons na pytanie, skąd także u tutejszych lewicowców owo nabzdyczenie, rozindyczenie, owa ledwie skrywana agresja i wieczne pretensje o wszystko…

  280. o BOZE ,
    ale wasz program computerowy jest pokopany ….nie moge SIE …
    Przepraszam ,ze narzekam ;przeciez to tylko jak NIEMCY mowia
    POLSKA PROWIZORKA …
    Hält Ewig !!!
    Pozdrawiam

  281. Polecam – jak PO realizuje scenariusz grecki:

    „… Czy to jest w Polsce możliwe do powtórzenia? Owszem i w dodatku więcej niż połowa planu jest już wykonana. W 6 lat partia rządząca doprowadziła do zadłużenia na poziomie biliona złotych, z czego pół biliona to tylko i wyłącznie „dorobek” PO. Dodatkowo, by zszyć budżet na najbliższe lata, złodzieje wyjęli z OFE następne 100 miliardów. Razem 600 miliardów złotych, czyli około 150 miliardów ero. O ile dobrze pamiętam Grecja ma około 300 miliardów długu, ale jak dotąd zachowała swoje firmy, stocznie i przede wszystkim porty razem z przemysłem turystycznym, który stanowi około 20% greckiego PKB. Tusk i Kopacz wyprzedali bądź zlikwidowali w Polsce prawie wszystko, zostały nam montownie, korporacje zachodnie i hipermarkety. No i wszystko się zgadza, strasznie Grecją jest głęboko uzasadnione, tylko kierunek straszenia z księżyca wzięty. Nie gdy PiS dojdzie do władzy będziemy mieli drugą Grecję, ale gdy PO przy władzy na kolejną kadencję zostanie….”

    http://kontrowersje.net/grecja_czyli_bezkrwawy_anschluss_i_przestroga_dla_polski

  282. Jakub Dymek w Krytyce Politycznej zastanawia się nad przyczynami skłaniającymi polską klasę polityczną do pełnego poczucia wyższości jazgotu nad Grekami i Grecją. I doszukuje się w tym mechanizmu kompensacji politycznych kompleksów – owej żaby, która nogę podstawia gdy konia kują.

    Tekst nosi tytuł „Euro-Janusze”. Ponieważ echa tego jazgotu rozbrzemiewają również na blogu pozwolę sobie wkleić fragment:

    „Polska nie ma zbyt wiele do powiedzenia w sprawie euro, a polska reprezentacja w Brukseli i Strasburgu okupuje komisje zajmujące się albo deregulacją, albo polityką zagraniczną.

    Polska nie ma na koncie właściwie żadnego progresywnego rozwiązania, którym – po dziesięcioletniej już obecności w strukturach UE – mogłaby się pochwalić.

    Dotychczas to Partnerstwo Wschodnie było takim symboliczną amboną, którą Polska, z niemałym samozadowoleniem, mogła zajmować właściwie w pojedynkę. Bycie regionalnym liderem jest akurat mrzonką wspólną i dla PO, i dla PiS-u. W wielu innych ważnych sprawach – przyjmowania uchodźców czy polityki energetycznej – jesteśmy albo niezainteresowanym obserwatorem, albo chaotycznie kręcącym się w koło hamulcowym. Kompensujemy to sobie, jak zawsze, sztucznym poczuciem dumy i własnej wagi.

    Grecja okazała się ku temu świetną okazją: szybko zapisaliśmy się do obozu odpowiedzialnych państw Północy, które pouczają chwiejne kraje Południa, jak należy postępować w sytuacji kryzysu. Nasz kraj wystąpił tym samym w roli wujka Janusza na weselu, co to nigdy za granicą nie był, ale razem z żoną rozkręcił biznes kantowania na Vacie, więc „wie, jak jest” i wszytkich, he he, pouczy, że nie będzie płacił na darmozjadów.

    Ta konieczność pójścia ręka w rękę z silniejszymi jest być może zrozumiała z psychologicznego punktu widzenia, ale jakie stoją za nią racje polityczne? Polska nie jest w eurozonie, nie udzielała Grecji kredytów i nie ma banków, które ewentualnie chciałaby teraz ratować. Konsekwentny regionalizm naszej perspektywy kazałby też zauważyć, że bliższe nam państwa Bałtyku (oraz Słowacja) były w ostatniej rundzie największymi sceptykami i dealu z Grecją nie chciały wcale – ale tu do opowiedzenia się po stronie sąsiadów zabrakło z kolei odwagi.

    Nie łudzę się, że Polska w poczuciu solidarności ze słabszymi mogłaby być orędownikiem sprawy Grecji. Ale to uparte upychanie kolanem polityki oszczędności może się nam jeszcze odbić czkawką. Co będzie, gdy hojny strumień pieniędzy płynący z dotacji zacznie się wyczerpywać, a zbudowana za nie infrastruktura będzie już tylko generować koszty? Czy Guy Verhofstadt nie wyjdzie wtedy na mównicę i nie powie: „Premierze Polski, wolne żarty, nie płacimy już więcej na waszych rolników, waszych górników, waszych żołnierzy na wcześniejszch emeryturach! Rozdęliście sobie socjal, dajecie roczne urlopy macierzyńskie, realizujecie jakiś absurdalny i etatystyczny plan pracy dla młodych, a za wasze przestarzałe państwo płaci europejski podatnik. Koniec tego dobrego!”.

    Austerity – w takiej lub innej formie – jeszcze może do nas wrócić. Czy i wtedy Donald Tusk powie do kolejnej premier Polski „nie wyjdziesz z tego pokoju”?”

    Całoś „Euro-Januszy” pod linkiem:

    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/opinie/20150715/dymek-euro-janusze

  283. Z cytatu, który Bar Norte przytoczył, wynika, że po pierwsze Polska w UE nie ma żadnego progresywnego rozwiązania, którym mogłaby się pochwalić i po drugie ta całe korzystanie z unijności się skończy,wtedy Guy Verhofstadt powie nam – jesteście drugą Grecją, nie będziemy na was płacić.

    Jak zwykle w cytatach, które przytacza Bar Norte, narzekanie, jojczenie i zapowiedź klęski w niedalekiej przyszłości dominują nad analizą. Bezwład, rozkład, zmęczenie, upadek.
    Pzdr, TJ

  284. Dlaczego Cipras poprostu nie ogłosi niewypłacalności Grecji która jest faktem , nie powie wierzycielom , że mogą się wypchać, pieniędzy nie ma i nie pwróci do Drahmy ? Zamiast tego za kilka miliardów sprzedaje swoje ideały polityczne daje się podobno upokarzać i zdradza interesy swojego narodu.

  285. F a l i c z na szancach ochrony kultury polskiej….oraz jakis czas pozniej, polskiej (niepolskiej) prasy…
    a obecnie obronca nacjonalizowania wszelkich dobr oraz utrzymania tychze w rekach panstwowych , w rekach greckich polityczek i politykow

    Falicz wychowany w dolinach prlowskich eszelonow probowal dokonac proby wprowadzenia cenzury artystyczno-kulturalnej. Podziwiam odwage Falicza i jednoczesnie jego naiwnosc. Falicz bowiem ciagle pozostawia za soba intensywny zapach postawy anty: W tym przypadku antykulturalnej, antyartystycznej i antysemickiej, bo o to li tylko Faliczowi chodzi. Przyzwyczajony do czwartego szeregu w pseudopatriotycznych odddzialach zaslania sie on sztuka i kultura, zamiast powiedziec „Wprost“. Zamartwianie sie z powodu kondycji finansowej polskiej sztuki i kultury jest niejako skutkiem ubocznym/ wtornym prymarnej postawy Falicza. Falicza /Swiatowida/ irytuja dysproporcje w tematach i srodkach wydawanych na kulture/sztuke. Kondycja ludzka nie interesuje Falicza.

    Ba, Falicz jako Swiatowid dopatruje sie nawet spisku w szukaniu tematow i i d z i e po I d z i e az do USA.

    Dalekie wycieczki Falicza o rzekomym, nieznacznym antysemityzmie w Polsce az pod parasol USA sa zupelnie niepotrzebne. Sam Falicz wyrazajac swoje pozorne rozterki kulturalno-finansowe jest najlepszym przykladem swojskiego (nie Swiatowida/swiatowego), z nuta PRLu, samozapatrzenia, w ktorym nie ma miejsca na „obce“. Kalkulacje Falicza tykajace ogladalnosci ukazuja go z jedna twarza/glowa Swiatowida, glowa dookola swiata, jego antysemickiego swiata.

    Obecnie Falicz w swojskiej, jak zwykle krytyce Swiatowida vs Swiatowca narzeka na kondycje polskiej prasy, a wlasciwie na niemieckich wlascicieli mediow drukowanych. W ferworze slow i „swiatowosci“ Swiatowida zabrakl Faliczowi swiatla (nie wiem do kogo naleza polskie elektrownie). Falicz zapomnial bowiem, ze wlascicielami mediow drukowanych sa ich czytelniczki i czytelnicy z Faliczem razem wzieci (najlepiej abonentki i abonenci). Wystarczyloby bowiem zaniechac kupowania gazet. W ten sposob spychamy je oraz ich wlascicieli do niebytu. O tym Falicz raczy nie wiedziec…Falicz tez moze zalozyc wlasna, najlepiej na kredyt ( kredyty sa przeciez tanie).

    Falicz pociesza sie jednoczesnie sila sieci (zwiazany doslownie z frakcja „les duperelles“ w blogosferze). Kazdy poprawia sobie samopoczucie jak moze. Falicz oplakujac stan niepolskiej prasy (Gazeta Polska Niepolska?), polskich hut i polskich stoczni nie watpi wogole w stan wlasnego oraz polskiego rozumu (na jedno wychodzi). Nie wspomina przy tym o braku popytu na produkty tychze, wlacznie z postrzeganiem swiata przez Swiatowida. Wspominanie cokolwiek o kredytach, chyba aby nimi subwencjonowac huty i stocznie oraz polska, prawdziwie polska prase jest conajmniej niedorzeczne. Swiatowidz kolejny raz odkrywa twarz, polska twarz.
    W ten sposob buduje Falicz sobie i innym kolejne powody do krytyki kolejnego rzadu PO; wyrzucanie panstwowych pieniedzy. Rozum i wiedze posiada w nadmiarze, dlatego tez dzieli sie nimi na kredyt w nadmiarze w blogosferze.
    Kto inny narzeka na soldy polskich drog, polskiej telefonii i mediow z akcentem na polskie….. Przypomina mi to poniekad wysilki przywodcow Wenezueli, Nikaragui, Korei etc.. O Kubie nie wspomne. Nie jest bowiem wazne, kto jest wlascicielem. Wazne jest, kto i czy placi podatki oraz czy jego (jej) produkty sa dobrej jakosci i przystepnej cenie. Oraz czy generuja one jednoczesnie miejsca pracy i placy.
    Saldo mortale

    PS
    Falicz S w i a t o w i d bredzi o (re)nacjonalizacji zapominajac, ze nie fakt, kto jest wlascicielem jest wazny, lecz fakt, czy owze placi oraz czy placi regularnie podatki

  286. Gdy domagamy sie (slusznie) tolerancji wobec religii, zapominamy (nieslusznie) o kwestii tolerancji tychze…
    Do deski deska……

    Kultura pamieci ulatwia zmagania z przeszloscia. Bowiem jakiekolwiek relatywizowanie zjawisk oraz faktow z przeszlosci, projektowanie ich na drugich lub w przyszlosc jest conajmniej mitogenne. Konfrontacja z historia implikuje niejako koniecznosc zmagania sie z soba samym. Niektorzy z nas zaslaniaja sie podjetymi probami w ramach instytucji panstwowych oraz spolecznych, drudzy z kolei dokonuja autoanalizy, inni jeszcze pragna tabula rasa i nowego poczatku.

    Zadaje sobie wowczas pytanie, poczatku czego? Poczatku do czego, od czego? Panstwowa kultura pamieci kostnieje dosc szybko, bo posluguje sie rytualami oraz pusta forma dwu kolorow. Permanentne prezentowanie poczucia wstydu oraz winy za przeszlosc moze powodowac odruch odrzucenia. Trudne do zaakceptowania, lecz jakze niezbedne, jest poczucie wspolodpowiedzialnosci (nie winy) za nasza wspolna przeszlosc. Czesto odrzucamy zarowno role ofiar jak i katow. Najchetniej chielibysmy podazac ku nowemu w calkowitym zapomnieniu.

    W ten sposob spychamy jednak siebie do antymiejsc pozbawiajac sie atrybutow umozliwiajacych nam funkcjonowanie w przyszlosci. Wyszukiwanie kolorowych plam w przeszlosci niewiele pomoze, bo nie jestesmy w stanie unikac czasu przeszlego oraz rozbitej przestrzenii jednoczesnie. Gruba kreska czy maczuga jako atrybuty niewiele tu zmienia. Burzac mosty nie zbudujemy intelektualnego pomostu ku przyszlosci. Unikajac antyniejsc nie zachowamy tozsamosci tu, teraz i w przyszlosci. Polityczna oraz obywatelska re-edukacja odbierana jest negatywnie i asocjowana jako kara, a nie obowiazek. Poslugujemy sie przy tym, prostym archetypem ONI. Chetnie relatywizujemy nasza role jako wspoluczestnikow, niechetnie natomiast relatywizujemy nasza role, jako ofiary. Dlatego tez wyszukujemy bez jakiekgokolwiek oporu wewnetrzenego argumenty z niedalekiej przeszlosci koloryzujac zapamietane obrazy. Niestety nie zdajemy sobie sprawy z faktu, ze nasza psychika nie jest w stanie permanentnie rugowac z nieswiadomosci doznania negatywne. W ten sposob stapamy w miejscu zamiast wykorzystac szanse na postepujaca emancypacje obywatelek i obywateli. To czywiscie drazni dzisiejsza „dierrière garde“, ktora w czasach zaprzeszlych zajmowala miejsca w pierwszym szeregu. Radykalne odciecie sie od przeszlosci byloby dla niektorych suicydalnoscia spoleczna. Zapominamy przy tym o wartosci nadrzednej, ktora jest wolnosc oraz godnosc kazdego. Jako ze wolnosc wymaga jednoczesnie odpowiedzialnosci, niechetnie z niej korzystamy poddajac sie nostalgicznym nastrojom. To prowadzi nas na trop tematow drugorzednych i zastepczych, Popieramy ekskluzje,o inkluzji zdajemy sie nie myslec, a kulture pamieci redukujemy do kultury piknikowo-wspominkowej.

    Antoniusowi….. Entweder versuchen wir das Unverständliche durch langjähriges Üben zu begreifen oder auch versuchen wir das Unbegreifliche uns anzueignen und als Eigene(s) darzustellen oder auch greifen wir nach der Macht statt zu begreifen, obwohl das Begreifen eigentlich selbst die Macht ist.

    Saldo mortale

  287. Bywalec 2
    15 lipca o godz. 13:44
    bo nie bedzie mogl zaplacic swojego sniadania …JUTRO ….
    JASNE ?
    nie mowiac o obiedzie ,kolacji , „noclegu” i…i innych rzeczach …
    Pozdrawiam

  288. Chętnie oskarżamy innych, przedwszystkim Niemców , że nie wykazują dostatecznej solidarności z potrzebującymi krajami Unii. Tymczasem w samej Polsce mnożą się głosy, że Polska powinna po roku 2020 wystąpić z UE, bo wtedy prawdopodobnie osiągnie ten poziom rozwoju, który może ją nawet zmusić do dopłacania do unijnego budżetu, zamiast jedynie korzystania z niego. A to przecież nie może być celem polskiej polityki i równałoby się zdradzie narodowej.

  289. Jakub Dymek w tekście „Euro-Janusze” stara się odpowiedzieć na pytanie czemu politycy rządzący Polską bez żadnego racjonalnego powodu starają się podczepić pod nagonke na Grecję – co ich emocjonalnie do tego zmusza?

    Taki jest temat tego tekstu.

    Zresztą nie chodzi tylko o polityków ale i ich wyborców, bo przecież to oni są tytułowymi „Euro-Januszami” czyli „wujkami na weselu, co to nigdy za granicą nie byli, ale razem z żonami rozkręcili biznes kantowania na Vacie, więc „wiedzą, jak jest” i wszytkich, he he, pouczą, że nie będą płacić na darmozjadów.”

    Oczywiście analiza dokonana przez Dymka w publicystycznym tekście tematu kompensacji kompleksów tej grupy społecznej nie wyczerpuje.

    Tym niemniej mam nadzieję, że ten temat będzie również na blogu pogłębiany.

  290. Bar Norte
    15 lipca o godz. 13:16
    Jakub Dymek w Krytyce Politycznej zastanawia się nad przyczynami skłaniającymi polską klasę polityczną do pełnego poczucia wyższości jazgotu nad Grekami i Grecją. I doszukuje się w tym mechanizmu kompensacji politycznych kompleksów…”

    To samo zrodlo ma polska rusofobia.

    Przykladem kompensacji jest w duzym stopniu poparcie dla PO partii dajacej poczucie przynaleznosci do nowoczesnych i wyrafinowanych.
    Taka jest linia „pijarowa”.
    Jak to zwykle bywa takiej kompensacji potrzebuja glownie Ci, ktorym bardziej aspiruja …niz maja.

  291. Andrzej Falicz

    Dokładnie, o to samo chodzi.

    Z tym, że jeśli chodzi o kompensację politycznych kompleksów kosztem Grecji straty są stosunkowo niewielkie – choć oczywiście niepotrzebne.

    Natomiast w przypadku kompensującej kompeksy rusofobii stratą jest (samo)wykluczenie z olbrzymiego, głębokiego i chłonnego rynku. No i koszty energii.
    Co w efekcie obraca się przeciwko interesom politycznym zakompleksiałych.

  292. Bywalec 2
    15 lipca o godz. 13:44

    Być może przewidywane przez Ciprasa krótkookresowe skutki wypchnięcia Grecji z euro, byłyby tragiczne?
    Drachma jeszcze nie gotowa, banki bez linii kredytowych.
    Powstałby kilkumiesięczny chaos, którego skutki byłyby nieprzewidywalne, z wojną domową włącznie.
    Gdzieś tam czeka na okazję „Złoty Świt”, mogący przybrać na znaczeniu w takim przypadku, albo generałowie…..

    Może skapitulował, może zdradził ideały, ale zyskał czas.
    Mniejsze, czy większe zło- to sie okaże.
    Już jest mowa o umorzeniu sporej części długów.
    I mówią to oficjele z MFW!!!
    Jego głównym udziałowcom nie w smak jest zagrożenie bytu południowej flanki NATO, wypadnięcie Grecji z sojuszu.
    Więc dodrukują potrzebne kwoty…..

    Polsce podarowano miliardy.
    Bo taka była wola POLITYCZNA.
    Causescu zacisnął społeczeństwu pasa, spłacił długi.
    I spotkała go smierć….
    Jaki scenariusz dla Ciprasa?
    Zwycięży, lub zginie?

  293. Bar Norte
    15 lipca o godz. 14:47

    Niedawno pan Olechowski w wywiadzie stwierdził, że jest przeciwny umorzeniu greckich długów.
    Z prostego powodu- jest udziałowcem banku, a to obniżyłoby dywidendę…

    Na pewnym szczeblu, ludzie przestają się liczyć.
    Takie persony wolą liczyć PIENIADZE.
    Że zdobyte kosztem ludzi, ich bytu?
    A kogo to?

  294. Wiesiek
    I oto chodzi i oto chodzi. W ostatecznym rozrachunku Cipras zrobił dobry deal dla Grecji. Osiągnął 84 mld pomocy z „parasola ochronnego”, otrzyma z Unii 35 mld. Pakiet koniunkturalny i w perspektywie stoi jeszcze umożeniem części długu jak piszesz.
    Kto oprócz UE dałby mu na świecie tyle pieniędzy do ręki ?
    W zamian musi tylko przestać opowiadać umęczonemu narodowi greckiemu , to co obiecywał mu przed wyborami, że niby dojść się wycierpiał i już nie musi oszczędzać.
    Niby trochę oszczędzać trzeba będzie na pokaz, ale przy tej kasie nie będzie tak tragicznie, a za trzy lata i tak wszyscy zapomną , rządy się pozmieniają i można uderzyć do UE o nową kasę. I po co dramatyzować świat się kręci i nic nowego pod słońcem.

  295. Ostatnie 20 lat amerykańskiej gospodarki dowodzi, że supply-side economy prowadzi do przeciwnych procesów; niskie podatki powodują wyższy wzrost spożycia, generują ostentacyjną konsumpcję, wywołuję „efekty Veblenowskie”, najniższą w historii Stanów Zjednoczonych stopę oszczędności i inwestycji. Stopa inwestycji netto w ostatnich 20 latach nie przekraczała 5% rocznie. Miał miejsce szczególnego rodzaju wzrost – wzrost bez inwestycji, bez zatrudnienia, a z gwałtownie rosnącym zadłużeniem. Zadłużeniem wszystkich gospodarstw domowych biednych i bogatych, budżetu państwa i firm niefinansowych. Jednym z podstawowych instrumentów działania „przemysłu finansowego” był wysoki stopień lewarowania, oznaczało to coraz niższy poziom zabezpieczeń pożyczek i kredytów w skali 1:20, bądź jak powiada Solow 1:30. Dla przemysłu finansowego oznaczało to maksymalizację zysku, poprzez obniżanie kosztu – gdy depozyty generują koszt ich oprocentowania, a efektem jest wyższy procent od świadczonych usług finansowych. Cała empiria życia gospodarczego przez ostatnie trzy dekady, do chwili kryzysu w 2008 roku, zaprzeczała „supply –side economy”.
    http://studioopinii.pl/stefan-malecki-tepicht-widmo-krazy-po-swiecie-widmo-kryzysu/2/
    =================

    Polecam ten dość długi wykład.
    Szczególnie napojom bombelkowym i TJ……
    Produkcja pieniądza z powietrza, przy zabezpieczeniu przed plajtą banków z podatków podatników, nikomu na dobre nie wychodzi.
    Z wyjątkiem tych, co dostają „złote spadochrony”…..

    Mechanizmy dymania społeczeństw przez wybrańców, od dziesięcioleci są te same.

  296. Nasze społeczeństwo jest wciąż w większości społeczeństwem post- wiejskim, plebejskim.
    Milionom wystająca wciąż słoma strasznie zawadza przypominając o wciąż żywych korzeniach.

    To wlasnie dla nich PO epatuje arystokratycznym pochodzeniem Komorowskiego lub fotografiami wnuczki sanacyjnych premierów przed szlacheckim dworkiem.
    To dla tych „słoików ” PO tworzy wizję wielkiego świata warszawskich elit.

    Nasze społeczeństwo nie dojrzalo by być dumnym z wlasnego pochodzenia jak Niemcy czy Francuzi bez problemów afiszujacy się ze swą ludowoscia.

    Stąd na tym blogu tak wiele gorliwego szyderstwa z moherow
    ( wlasnych matek i babć) kompensacyjna pogarda dla brudnych i leniwych Greków i azjatyckiej Rosji.
    Nie będę się powtarzać i pokazywać palcem, nożyce same się odezwa.

    Nawet wydawałoby się elity jak prof. Goralczyk chce bronić wyższej kultury… Europejskiej przed żółtym azjatyckim zagrożeniem.

    Jest to dosyć obrzydliwa, szkodliwa i niestety powszechna postawa, która przyczyniła się do sukcesu lecacej na kilometr tandeta platformy.

    Ale mam wrażenie, że młode pokolenie na szczęście z tego wyrasta ku zaskoczeniu oniemialych redaktorów.

  297. I tak oto cykl społeczny się zamknął, po latach względnej równowagi pomiędzy kapitałem i pracą (złote dekady gospodarki kapitalistycznej po II Wojnie Światowej) wracamy coraz bardziej do czasów dziewiętnastowiecznych z ich dominacją pracodawców nad pracownikami.

    To nie tylko niemoralne, ale przede wszystkim niebezpieczne. Przypomniawszy sobie społeczne turbulencje, jakie wiązały się z cywilizowaniem kapitalizmu (nadawaniem mu ludzkiej twarzy), musimy nieuchronnie poczuć strach. Ta historia nie powinna się powtórzyć. A jednak coraz więcej czynników popycha nas w kierunku jej powtórki.
    http://csr.forbes.pl/kryzys-globalizacji-dlaczego-praca-jest-tania,artykuly,197006,1,1.html
    =============

    Do poczytania…..

    Równając w płacach do Indonezji, czy Kambodży, będziemy mieli podobny poziom życia.
    Raczej oczywiste, choć ci w wieżach z kości słoniowych tego nie dostrzegają.

    Jedyne remedium, to wysokie płace i wysokie podatki- jak w Skandynawii.
    Niskie, sprowadzą nas na dno.

  298. Dwa problemy Grecji

    1. Klientelizm politycznych partii od upadku junty (1974).
    2. Fikcyjna opiekuńczość państwa wraz z ogromnymi nierównościami i biedą.

    Mówi się coraz więcej o tym wśród wrzawy o „upokorzeniu Grecji”, „dławieniu gospodarki oszczędnościami” i odmowie umożenia długu.
    http://blogs.lse.ac.uk/europpblog/2015/04/07/greece-requires-political-reform-as-much-as-structural-reform-of-its-economy/

    Syriza została wybrana głosami ludu, jak rozumiem. Ale zamiast rozwalać „grecki układ”, zaproponowała pół roku temu populistyczną opiekuńczość i wpsarcie dla partykularnych interesów związkowych.

    Grecka gospodarka nie jest konkurencyjna, w ciągu ostatnich 5 lat eksport był w stagnacji – w odróżnieniu np. od Hiszpanii czy Irlandii, branże są regulowane, koszty prowadzenia biznesu i inwestowania wysokie, korupcja na rekordowym poziomie w UE i powszwechnie tolerowana, system podatkowy skomplikowany i niesprawny, sądy niewydolne, system opiekuńczości państwowej archaiczny i pogłębiający nierówności. Reformowanie strukturalne Grecji to stajnia Augiasza. W tym zniesienie przywilejów emerytalnych, chodzi o ten Durchschlag, jak go nazywa niemiecki minister finansów.

    MFW krytykując niedomykanie się ostatnio uzgodnionego między UE i Grecją programu pomocy w spłacaniu długu po raz kolejny nawołuje, naciska na bezwarunkową konieczność reform strukturalnych.

    Oczywiście – krytycy reform strukturalnych mają w tym rację – cięcia zatrudnienai w budżetówce redukują popyt, ale z drugiej strony zwiększają zaufanie inwestorów. A z Grecji wyciękły miliardy euro, z kont (pasywów) greckich banków, aktywa się skurczyły, oraz pieniędzy zainwetsowanych – one muszą powrócić.

    Być może do przeprowadzenia reform strukturalnych, oraz do przełamania politycznej stagnacji Tspiras zbiera kapitał, może część Syrizy lepiej niż w styczniu widzi problem i rozwiązanie. Może w „wielkiej” koalicji z ND. Może świadomość konieczności głebokich reform bierzę górę w establishmencie, bo to jest także ich interes.

  299. Muszynianka/Pilzner

    Czym innym jest zgoda na diagnoze – jaka jest gospodarka grecka i grecka spoleczno polityczna rzeczywistosc.
    Powtarzanie tego w kolko to miedlenie truizmow.

    A czy zupelnie innym jest metoda jaka sie chce te sytuacje zmienic.
    Narazie 5 lat konkretnej terapii okazaly sie czasem straconym i sytuacja jest znacznie gorsza.
    IMF wlasnie oficjalnie opublikowal swoj raport.
    Albo default albo dlug odroczony na 30 lat.
    Bez tego proponowane dzialania sa irracjonalne mogace doprowadzic do fatalnych duzo kosztowniejszych reprekusji politycznych i spolecznych.

  300. Banki w Polsce zarabiają coraz gorzej. W ubiegłym roku zysk netto sektora bankowego wyniósł 16,2 mld zł, a wyniki I kwartału 2015 r. przekroczyły 4 mld zł, jednak w całym roku branża spodziewa się pogorszenia wyników finansowych. Kondycja sektora może być jeszcze słabsza, jeśli zostanie wprowadzony podatek bankowy.
    http://pieniadze.gazeta.pl/pieniadz/1,136156,18360761,bankom-w-polsce-zyje-sie-coraz-gorzej-nie-bede-placzliwym.html?biznes=local#BoxBizImg
    ===============

    Spieszmy się kochać banki, tak szybko odchodzą……

    A na poważnie.
    Branża która od 20 lat ma dwucyfrową stopę zwrotu z kapitału, narzeka na rentowność?
    Bezczelność, czy głupota?

  301. cytat;
    Może skapitulował, może zdradził/Cypraz/ ideały, ale zyskał czas. Mniejsze, czy większe zło- to sie okaże.
    Oj ,waj nic sie nie okaze ,poniewaz nigdy nie poznamy tej drugiej alternatywy ktora moglaby miec miejsce .
    Niestety .
    Pozdrawiam

  302. Falicz
    MFW dopiero co był przedstawicielem amerykańskiego imperializmu ekonomicznego i głównym wrogiem Greckiej rewolucji, a teraz nagle urósł do roli alfy i omegi w greckim kryzysie.
    MWF tylko powiedział głośno to co i tak wszyscy wiemy, że Grecy swoich długów nigdy nie spłaca. Czy kiedykolwiek zastanowiłeś się nad tym , jak członkowie strefy Euro mają przeboksować przez swoje narodowe parlamenty kolejną daninę na rzecz Aten, argumentując , że ale oczywiście tych pieniędzy nigdy więcej nie zobaczą.. Oczywiście , że tutaj pracuje się za pomocą fikcji ekonomicznej , że niby chodzi o kredyt a nie podarunek, którego ty MFW i inni dobroczyńcy z cudzej kieszeni się domagacie. Tu chodzi tylko o znośne dla kredytodawców sformułowanie , umożliwiające wrzucenie kolejnej miliardowej transzy w grecką bęczkę bez dna. Na trzy lata dobrego życia starczy , a potem Grecy znowu mogą stanąć w drzwiach Unii z czapką w ręce domagając się następnej daniny , bo to przecież UE jest za wszystko winna , demoralizując Greków swoją pomocą. U władzy będą już inni politycy, a czas zadba o zapomnienie złych doświadczeń.
    Grecki przypadek jest wyjątkowy . Grecja nie jest jedynym krajem który wpadł w zadłużeniowe perypetie w ostatnich latach w UE. Za to jest ona jedynym krajem ,który opiera się rękami i nogami przed przeprowadzenie koniecznych reform i w ten sposób pozbawia się wszelkiej szansy wyjścia z kryzysu, skazując się na łaskę kredytodawców.
    Wielu na blogu chętnie domaga się od Niemiec , ale także od Słowacji, Słoweni i Krajów Bałtyckich, a więc także krajów wielokrotnie biedniejszych od Grecji , większej solidarności z umęczonym helleńskim narodem. Kilka wpisów do tyłu zapytałem jak ma się rzecz z europejską solidarnością Polski. Czy rzeczywiście uważasz za słuszne wystąpienie Polski z Unii Europejskiej, kiedy zamiast brać , przyjdzie płacić ? Niestety nie dostałem odpowiedzi, z resztą tak naprawdę to jej nie oczekiwałem. Znam Polską obłudę.

  303. Bywalec 2

    Rozumiem twoje argumenty. Jasne jest dla mnie co piszesz i potrafię wczuć się w sytuację zachodnioeuropejskiego podatnika, który ma dość dokładania do beznadziejnej sprawy.

    Tym niemniej z jednym argumentem nie mogę się zgodzić. Z tym mianowicie, że Grecja migała się od reform.
    Z tego co czytam wynika bowiem, że poddała się zaleconej kuracji płacąc za to siegnieciem dna socjalnego przez wielkie grupy społeczne – z greckiej perspektywy. Efektem kuracji były 2 lata zamieszek a potem powstanie radykalnej Syrizy.
    A efekty gospodarcze tej kuracji są żałosne.

    Podobną drogą idzie zresztą Portugalia i Hiszpania, które komplementują blogowi reformatorzy nie zauważając radykalizacji politycznej tych krajów. Radykalizacji na tle zalecanych kuracji.

    Ślepym trzeba być by nie zauważać, że podobna sytuacja (radykalizacja antyunijna na prawo lub lewo) grozi wiekszości krajów EU.
    Również RP nie będącej w eurolandzie co trzeźwo zauważasz.

    Tak więc to kuracje doprowadziły do politycznego kryzysu w EU. Tym bardziej, że te kuracje nie stają się okazjonalną metodą osiągnięcia ozdrowienia lecz pewną normą na którą skazuje się lekką ręką miliony ludzi. To już nie kwaśna aspiryna aplikowana na tydzień by pozbyć się grypy ale bezwzględny reżim w którym ci ludzie mają wegetować do śmierci.

    W tym kontekscie jedynym wyjściem z niebezpiecznej dla EU matni może być jedynie przedefiniowanie unijnej polityki.

    Nie ukrywam, że wbrew temu co się działo kilka dni temu w Brukselii wciąz liczę na polityczny realizm Niemców – pisałem ci zresztą o tym wcześniej.
    Liczę na to, że przedefiniują politykę EU, zainicjują ten proces – z tym, że zgodnie z interesami UE i Berlina, który jest Unii nieformalną stolicą.
    Ale nie jak dotąd zgodnie z interesami Frankfurtu, bo to własnie doprowadziło do tego kryzysu.

  304. Domagać się od Niemiec?

    Ależ skąd, jakże byśmy śmieli.

    Ale handel w niedzielę mogliby u siebie zalagalizować, tak jak ma być w Grecji. I jeszcze parę reform strukturalnych wprowadzić. Oraz podnieść płace i nie być czołowym „merkantylistą” świata (eksportują ponad 2 razy tyle co większa Japonia, 2/3 tego co Chiny, które mają prawie 3 razy większą gospodarkę). Może by zaczęli konsumować więcej tego co wyprodukują i importować.

  305. Przykład Ukrainy, Grecji i wielu innych krajów pokazuje, że w d.pę zawsze biorą tzw. zwykli ludzie, którzy tworzą gross społeczeństwa. Politycy zawsze jakoś się ustawią, podobnie jak ci, którzy dysponują wielkimi pieniędzmi. To wokół nich wszystko się kręci. Wszyscy oni tworzą jakiś symbiotyczny układ, bez względu na ich rodowód polityczny czy państwowy. Są częścią większej struktury, która dominuje nad każdym ze swoich elementów. (Tak się składa, że większa część tej struktury jest wykreowana przez Unię Europejską.)
    I w tym sensie – to właśnie ten wadliwy system dopuścił do greckiej zapaści i de facto ją spowodował.

    Oczywiście, że spora wina leży po stronie Greków – ale przede wszystkim tych, którzy decydowali o długach, uchwalali idiotyczne ustawy, ulegali korupcji, mieli na uwadze tylko własne partykularne interesy, zasilali kasę rządzących partyjniaków i oligarchów, którzy ich wybrali… tych wreszcie, którzy te pożyczki rozkradali czy po prostu marnotrawili. Bez wątpienia system świadczeń w Grecji był ustalony ponad stan, nierealistyczny (i nie byłby możliwy bez zaciągania długów).
    To jedna sprawa, chyba oczywista dla wszystkich.

    Ale jest jeszcze druga sprawa, moim zdaniem jeszcze ważniejsza: postępująca, zbiurokratyzowana coraz bardziej centralizacja, która się nie sprawdza (właśnie to może oznaczać kryzys UE). Niestety, jednym z najważniejszych elementów tej centrali jest system bankowy, nad którym traci się demokratyczną kontrolę, i który demoralizuje polityków. To on zaczyna decydować o polityce europejskiej – bo to właśnie wielkie pieniądze „wykupują” politykę, często przekupując samych polityków.
    Albo tak zaczynają dominować nad politykami, że ci zmuszeni są mu się podporządkować/poddać (tak, jak to stało się ostatnio z premierem Grecji Tsiprasem, który „nie chciał, ale musiał” ulec dyktatowi Centrali, co w praktyce oznaczało poddanie się Niemcom).

  306. Radykalizacja na tle reform zawsze jest i będzie

    Vide: III RP. Oraz BRD.
    Tak rząd SPD przeprowadził reformę Agenda 2010 z Hartz IV na czele. I partia robotników dostała od elektoratu w „tłusty tyłek”. Dlatego Niemcą są takie mocne teraz – ale lewackim furiatom nie o moc chodzi, tylko o stałość dostaw.

  307. Podobną nacjonalistyczną radykalizację możemy obserwować także w krajach, które żadnej unijnej kuracji poddane nie były . Wymaganie ciągle nowych dowodów solidarności jest także wodą na młyn nacjonalistów, co możemy obserwować przedwszystkim w Francji i co jest o wiele bardziej niebezpieczne dla UE , jak grecki kryzys.
    Twierdzenie, że Greja przeprowadziła już rządane reformy i Unia stawia ciagle nowe warunki, jest niezgodne z prawdą. Chodzi przez cały czas o to samo.
    Grecja wcąż nie ma funkcjonującego systemu fiskalnego i katastralnego. Nie rentowne przedsiębiorstwa państwowe dalej znajdują się w ręku państwa, bez widoku na na konieczne reformy , blokowane przez związki zawodowe.
    Nieliczne rentowne działy gospodarki , jak armatorzy, są całkowicie zwolnione z podadków, emerytury pożerają 16% budżetu , aparat państwowy jest rozdmuchany do granic absurdu i nie wydajny i te przypadki można mnożyć bez końca.
    Grecja jeszcze długo nie odrobiła swoich zadań domowych i obecna forma gospodarowania napewno nie wróży sukcesu.

  308. IMF nie MFW
    Bywalec,

    Nie przerzucaj się etykietkami tylko zajmij się argumentacją.
    Według nich i nie tylko.
    Dlug grecki za moment będzie 200% i to w wariancie optymistycznym.
    Wedlug mnie nikt nie rozrusza gospodarki w kryzysie oszczędnością i podniesionymi podatkami.
    Biznes tym bardziej przeniesienie się gdzie indziej jak to już się dzieje w północnej Grecji.
    Firmy masowo są przerejstrowywane w dużo niżej opodatkowanej Bułgarii.
    Kurczaca się gospodarka wypluje na stałe kolejne dziesiątki tysięcy mlodych, którzy są najwiekszym kapitalem i nadzieją Grecji.

    To bezpowrotna gigantyczna strata, której się jakoś dziwnie nie kalkuluje.
    Tak jakby Grecja była zamknietym akwarium laboratoryjnym.

  309. Bywalec2

    To nie jest tak, to jest tak:

    Reakcjonistyczne działania MFW są ewidentnym przykładem polityki jagielońskiej. Cyniczne działania tej organizacji polegają na słabo ukrywanej rusofobii czyli na kopaniu śpiącego niedźwiedzia w miękkie podbrzusze ( podejrzewam że nawet w worek mosznowy).

    Celem tego master planu jest izolacja oraz stałe okrążanie Rosji przez bandycki kartel US/NATO. Wysięk świadkiem.

  310. Radykalizacja jest faktem i skutkiem.
    Zludzeniem jest wiara w ” sluszna karę „, ktora ma „uzdrowić ” Grecję.

    Terapię stosuję się nie z punktu widzenia moralizowania ale skuteczności.

    Niemcom umorzono wyższe długi dwukrotnie w XX wieku.

  311. Duende
    IMF
    Jeżeli już chcesz być dowcipny a nie jedynie glupawy.

  312. Jeśli myślimy, że rozumiemy grecki kryzys (który jest de facto kryzysem Unii), to się nam tylko tak wydaje. Zbyt wiele jest czynników, bo można to było ogarnąć, patrząc tylko z jednej perspektywy (przez nas uważanej oczywiście za najtrafniejszą).

    Tutaj chyba najlepsza relacja z tego, co dzieje się w tej chwili w Grecji:

    http://www.telegraph.co.uk/finance/economics/11738150/Greece-news-live-Brussels-gives-Britain-a-slap-in-the-face-over-Greek-rescue-deal-as-crucial-parliament-debate-looms.html

  313. Falicz
    W historycznym momencie , w którym Grecja ma perspektywę na kolejne 84mld. z „parasola ochronnego”, oraz 35 miliardowy pakiet koniunkturalny UE, ty twierdzisz z uporem maniaka, że nic się nie zmienia w unijnej polityce wobec Grecji.
    Ty postawiłeś słuszną tezę, że Europa gnębi Grecję i wszystkie fakty , które mogłyby wzbudzać wątpliwości , co do jej prawidłowości, poprostu nie przyjmujesz do wiadomości.

  314. Hiszpania pokazała, że w pełni zgadza się z autorytarnym kursem Brukseli na skończenie z demokracją. Rządzący po prostu nabrali przekonania, że naród nie rozumie, co jest dla niego dobre, dlatego też wola władzy musi mu zostać narzucona siłą. Czy w jakikolwiek sposób różni się to od uzasadniania narzucenia komunizmu? To śmierć wszystkich wolności obywatelskich – już na naszym progu.

    Oto nowe uregulowania wprowadzone w Hiszpanii:

    1. Fotografowanie pracowników służb ochrony bezpieczeństwa i utrzymania porządku publicznego, a następnie udostępnianie tych zdjęć w mediach społecznościowych grozi karą grzywny do 30000 euro (zwłaszcza, jeśli na zdjęciu uchwycono brutalne potraktowanie członka społeczeństwa). Wysokość grzywny może wzrosnąć w zależności od liczby zwolenników, których masz na Instagramie lub innych serwisach społecznościowych.

    2. Twitowanie lub przekazywanie dalej na Tweeterze informacji o „organizowanym proteście lub jego lokalizacji” może być teraz interpretowane jako akt terroryzmu, ponieważ zachęca innych do „popełnienia przestępstwa” (pod wieloma względami „protestowanie” stało się obecnie przestępstwem). Brzmi jak „1984”? Poczytaj o Orwellu i jego pobycie w Hiszpanii.
    https://pracownia4.wordpress.com/2015/07/15/koniec-wolnosci-slowa-w-hiszpanii/
    ============

    Można i tak, tylko co z DEMOKRACJĄ?
    Element zbędny, psujący wyniki finansowe?

    W tym świetle, Orban czy Łukaszenka są znacznie bardziej demokratyczni i otwarci, niż Hiszpanie…..

    Co do Grecji jeszcze.
    To ma przypuszczalnie być przykład dla krnąbrnych- znacznie większych.
    Demonstracja siły sektora bankowego.
    Banki i fundusze udzielające kredytów, powinny upaść.
    Agencje ratingowe udzielające rekomendacji, powinny splajtować.
    Tymczasem są ratowane przez podatników, na których przerzucono całą odpowiedzialność. Zyski pozostały w innych sferach.
    Nie wydaje wam się to dziwne?

    Islandia i Cypr, pozwoliły upaść bankom, lub pobrały potrzebne kwoty z lokat i od udziałowców. Grecja zapłaciła za upadłość banków swoim majątkiem.
    Komus cholernie zależy na zniszczeniu alternatywnej metody rozwiązania problemu.

  315. Falicz
    Czy możesz mi zdradzić jaka jest różnica miedzy MFW , czyli Miedzynarodowym Funduszem Walutowym, a IMF, czyli International Monetary Fund ?

  316. Ponad 4 lata temu znany z racjonalności i wolny od ideologicznego zacietrzewienia the Economist napisał, że tylko natychmiastowe darowanie większości dlugu greckiego i dopiero wtedy pomoc i reformy mogą uzdrowić Grecję.
    Nic się nie zmieniło czas udowodnił dobitnie, że nie ma innej drogi.

    Oczekuje, że Unia odroczy i zrestruktualizuje grecki dług szybciej niż się moralizatorskim dogmatykom wydaje.

  317. Bywalec 2

    Jak sobie wyobrażam owo przedefiniowanie (albo i nie) polityki europejskiej przez Niemcy?

    Na początek Niemcy powinni zadać sobie pytanie: „Po co nam właściwie Unia?”

    Nie ukrywam, że czekam na to pytanie jak i na odpowiedź, bo z nich wynika przyszłość EU.
    Dziś, po ostatnich doświadczeniach z Grecją, to jest dla mnie politycznie kluczowa sprawa.

  318. Kwestia preferencji
    UK zamiast GB
    IMF zamiast MFW
    I EU zamiast UE.byłoby zabawniej w Twojej „argumentacji”.

  319. Obawiam się, że pogłębiona integracja tak jak ja ją sobie obecnie wyobrażam i jaka jest konieczna dla utrzymania wspólnej waluty, nie jest z politycznych względów w Europie możliwa. Nie znajdzie ona poparcia we Francji, z powodu rosnącego znaczenia nacjonalistów. Jako inicjatywa niemiecka, byłaby ona natychmiast zdyskredytowana jako próba niemieckiej hegemonizacji Europy. Pozostaje więc polityka małych kroków i łatania dziur , na końcu której może stać nie tylko upadek Euro, ale także całej UE.
    Dla Unii byłoby lepiej gdyby za wczasy z wspólnej waluty zrezygnowała.

  320. I’ve read numerous times over the last few months like in the Wealth watchman article snip above that the biggest issue in all of this was getting the Greek people to realize that they needed to leave the EU where they wanted to end austerity, yet wanted to stay in the EU. An impossibility it seems.

    I find it hard to believe there was no real plan B or agreement on how to leave the EU if there was a ‘No’ vote on austerity. You don’t get the backing your people and then just throw away the country by agreeing to what the Greek gov’t did. Read the exact language of the agreement in the Wealth Watchman article. It reads like a horror film for the Greek people. The problem with the ‘No’ vote was it seemed to only answer the question of ending austerity. The question of staying or leaving the EU was left in the air.

    Here is the very wild speculation and I’m really probably reading way too much into this. Varoufakis is supposed to really know game theory, so he and the Greek gov’t would have been chewing over how to get the Greek people to change their mind and ask to leave the EU. Varoufakis in the interview said he had been thinking about the Grexit from day one. I would think you do it in stages. First, you buy time and then you answer the question via the people of ending austerity with the resounding ‘No’ vote and gaining support for the gov’t. Then you go to the EU and show the true face of the EU and the psychopaths in charge to the Greek people via what had to be agreed to to stay alive as a country in the EU. First the Varoufakis oped in the Guardian comes out three days ago and then the first interview type tell all. Perhaps this is the next stage. The Greek people have to want to leave the EU and might be being shown the options and behind the scenes information of what the EU is all about. The purpose of which is to mobilize them once again saying ‘No’, but this time by putting pressure on the Greek parliament to not validate and approve the agreement.

    The Greek gov’t being given an offer they can’t refuse mafia style by the EU and US is probably the best explanation though.
    http://cassiopaea.org/forum/index.php/topic,38848.msg589362.html#msg589362
    ==============

    Taki ciekawy wątek z pewnej dyskusji….

    Wygląda na to, że Grecy mają strategię, prowadzą działania taktyczno- opóźniające, kupują CZAS.

    Dyktat w stosunku do społeczeństwa które straciło w czasie II światowej 7% populacji?
    Ktos się przeliczył…….

  321. Myślę, iż ruch Kukiza powinien trzymać się jednej już nagłośnionej przez nich sprawy: jak zmienić państwo – spostrzegane często jako opresyjne – na państwo bardziej przyjazne obywatelowi (zwykłemu, nie przestępcy!). Jeśli p. Paweł zaproponuje choć parę praktycznych zmian (przepisów, działania instytucji) – to już zapisze się dobrze w historii.

  322. Falicz
    Ciszę się , że to tylko kwestia preferencji. Ze względu na twoje pouczenie „IMF, a nie MFW”, podejrzewałem , że uważasz, że mówimy o dwóch różnych organizacjach.

  323. LA, 19,46.
    Jak rozpieprzano Europę. Sensacyjne!
    https://www.youtube.com/watch?v=DWhvubF5SvQ

  324. Reformy strukturalne czy structural reforms

    Grecy sami powinni je przeprowadzić, nie przymuszanie pakiety pomocy w spłącaniu kredytów. W 1999 roku, albo 2007, albo w 2010, albo dla wzmocnienia swej wiarygodności w Unii – w styczniu 2015. Ale nigdy to się nie stało. A dług rósł, nomialnie, a nawet w relacji do PKB (a nie GDP).

    Ile Grecja zapłaciła ze swego długu od 2010 roku, co ją tak straszliwie upokorzyło i wprowadziło w recesję? Przez ostatnie 6 miesięcy ani euro centa. Struktura greckiego długu już została im darowana, czyli spłaty rozciągnięto jeszcze bardziej w czasie i procenty obniżono. Ponad 100 mld euro już umożono. Nikt nie twierdzi, że spłacą resztę długu, nikt nie stawia na to złamanego euro. Ale najgorsze jest to, że ich wiarygodność jest zerowa. Nikt im nie ufa, ani politykom, ani całemu krajowi. Dług jest straszakiem. Przecież w ostatnich negocjacjach nie Tsipras nie mówił o reformach. On chciał lepszych warunków spłat i darowania części długu. Syriza cofnęła reformy strukturalne, też nie wpełni wprowadzone. Aż została przyparta do ściany, ale to na prawdę do ściany. Banki zamknięte, lokaty wyciekły, handel zagraniczny tylko za gotówkę, w porcie stoją tysiące niewysłanych kontenerów, gospodarka stoi. Tylko nieodpowiedzialny rząd może prowadzić negocjacje w ten sposób, aż do samounicestwienia.

    Grekom należy współczuć, ale ich władzę trzeba trzymać na krótkiej finansowej smyczy.

  325. „UK zamiast GB”

    A Irlandczyków Pólnocnych pytał o zdanie?

  326. „Przełamanie przestarzałych struktur gospodarczych krajom nękanym przez kryzys pomoże przygotować się do lepszej przyszłości”

    Klaus Zimmermann, dyrektor Institute for the Study of Labor in Bonn, Germany pisze:
    … This explains why, from the German perspective, the current battle over Europe’s economic future is not at all about Greece. Nor is it about the debt issue or „austerity.” The underlying challenge is much larger than reform issues in one small country or implementing proper budgetary controls.

    Rather, it is about how to make Europe’s economies more flexible – via structural reforms. If the German government has a mission or a vision, then it is to do its part to ready Europe for the 21st century.

    A key ingredient in that regard is the need to reduce the public sector’s share of national GDP. That, too, is a task that is adopted in direct response to considering the U.S. economic model and in view of the challenge from Asia. …

    http://english.caixin.com/2015-03-18/100792370.html

  327. Blogowi geopolitycy entuzjazmują się grecką sytuacją jako wreszcie książkowym przykładem niesprawiedliwości dziejowej, sekują i straszą świat psychopatami unijnymi, którzy dali narodowi greckiemu w twarz wymuszonym na Tsiprasie podstępnym, fałszywym, pogrążającym Grecję w długach układem (kolejnym w szeregu podstępnych działań niszczących Grecję, demokrację, sprawiedliwość i wartości), by ratować swoje banki, wysysać gospodarcze korzyści skąd się da i doić kogo się da.

    Kreślą okropieństwa, jakich dozna Unia, a w niej Polska, gdy wnukowie nazistów dorwą się wreszcie do pełnej dyktatury. Niemcy, my was znamy, precz od Europy – szepczą.

    Grecja wskazywana jest jako czuły dzwonek alarmujący Europę – uwaga naziści i kapitał w natarciu! Ten grecki dzwonek powinien dziś brzmieć jak gong by uświadamiać nas byśmy w porę się ratowali od wewnątrzunijnej poniewierki i dyktatu oszalałych urzędników, od psychopatii wnuczki Angeli i Tuska który nic nie znaczy, by wreszcie zrozumieć, wystąpić i zmienić kurs, skierować się z wiatrem do ziemi obiecanej – dla każdego kraju innej.
    Pzdr, TJ

  328. By putting most or even all of the blame for Europe’s economic malaise on Germany, Paul Krugman expects too much from government stimulus policies and is too impatient with structural reforms.

    All of Europe, including Germany, needs to implement drastic structural reforms if the Continent is to again become an engine of growth and provider of jobs. Reducing the role of the state in the economy, making labor markets more flexible, facilitating participation of women in the labor force, encouraging meaningful immigration, fostering entrepreneurship, harmonizing taxation throughout Europe or lowering the regulatory burden for companies, to name just a few such reforms, are associated not only with lengthy legislative processes, but produce the desired results with significant delays.

    The current German government is enjoying the fruits of structural reforms (of its labor markets mainly) initiated by the previous government some 10 years ago. (…)

    NYTimes 2014/12 – list from James Leavy, Paris.

  329. Grekom należy współczuć, ale ich władzę trzeba trzymać na krótkiej finansowej smyczy.

    I tu jest właśnie pies pogrzebany: ci którzy mają smycz (Niemcy, Troika) chcą na niej prowadzić swoje psy (słabsze kraje Unii, swoich dłużników…) – to pragnienie wyrażone jest explicite w powyższym zdaniu.
    Czyli: to nie demokratyczne mechanizmy i siły (czyli społeczeństwo) tych krajów mają kontrolować i rozliczać wybrane przez siebie władze, tylko instytucja „Panów” z UE.

    Świetnie wyrażona wykładnia prawdziwych relacji w Unii Europejskiej. Paradygmat suwerenności można sobie w tyłek wsadzić.

    No i niepotrzebnie ktoś się wysila z tym „współczuciem”, bo współczucie raczej nigdy nie było mocną stroną „Panów” Europy.

  330. tejot,
    trywializujesz problem, który jest poważny.
    Ośmieszyć można wszystko.

    Dzisiaj wcale nie potrzeba nazistowskiej dyktatury, by podporządkowywać sobie słabszych i narzucać im własne reguły gry.

    Niemcy i empatia?
    Tak, tak, Niemcy to bardzo empatyczny naród.

  331. Reformy strukturalne w Grecji są najważniejsze – essential

    Tyle razy proszono o noe Greków, błagano na kolanach, zróbcie coś z tym swoim dziadostwem – pardon, zarządzaniem panstwem i gospodarką. Pomnikiem i świadkiem jest olimpiada 2004 przyznana Atenom dla uczczenia starożytnej tradycji, a była to spora kompromitacja Europy. Obiekty olimpijskie stoją niewykorzystanie zupełnie z wioską włącznie.

    Redukcja długu jest w kartach, za 10-20-30 lat można ją będzie spokojnie przeprowadzić, przez ten czas trzymać dług Grecji w księgach EBC (albo ECB) i MFW (albo IMF). Stymulacja gospodarki też jest w uzgodnionym pakiecie.

    Gdyż Europa z anielską cierpliwością chce Greków trzymać w UE (albo w EU) i w strefie euro (albo w euro-zone), pomimo całego greckiego oporu. Nawet ateńskiemu GUS-owi (albo ΕΛ.ΣΤΑΤ, czyli ELSTAT) i przewiduje się niezapowiedziane kontrole, aby wreszcie greckie statystyki były wiarygodne. Toż to jest poniżające dla unijnych służb statystycznych, aby kontrolować do tego stopnia służby spore kraju w Unii.

  332. Fokusowanie winy za ludobojstwo na pojedyncze osoby jest nie tylko niedorzeczne, lecz ahistoryczne.

  333. Ci, którzy pożyczali Grekom pieniądze, doskonale zdawali sobie sprawę, komu pożyczają pieniądze (audit był śmiechu warty, tajemnicą poliszynela były finansowe krętactwa Grecji przy wypełnianiu aplikacji). Ale pożyczali mimo to, bo wiedzieli, że i tak zarobią na swoich pożyczkach – m.in. kosztem europejskich podatników, (których w tej chwili znów chce się złupić, po pretekstem pomocy dla Grecji).

    Był to też sposób na zmaterializowanie pieniędzy wirtualnych (jakimi posługują się zazwyczaj współcześni wierzyciele – wielkie banki i inne finansowe instytucje).

    Nawet jeśli intencją UE nie było podporządkowanie sobie Grecji za pomocą euro (a konkretnie pożyczek w tej walucie), to w praktyce do tego doprowadziło.

    Czy jednak Grecja będzie chciała (musiała) iść na smyczy?

  334. Niestety (wczoraj) wykrakałem:
    w Grecji zamieszki (koktaile Mołotowa lecą na Parlament), Syriza się rozpada, a Tsipras zapada się pod ziemię…
    Jednym słowem: całe to ostatnie „porozumienie” funta kłaków okazuje się niewarte.

    Ale czy trzeba było aż tak wielkiej przenikliwości, by to wszystko przewidzieć, skoro nawet taki dyletant i outsider jak ja to przewidział?

    PS. No, chyba że to jeszcze wszystko nie przesądzone.
    Zobaczymy.

  335. LA
    15 lipca o godz. 21:11
    tejot,
    trywializujesz problem, który jest poważny.
    Ośmieszyć można wszystko.

    Mój komentarz
    LA, Twój komentarz jest eufemistyczny, nie na temat.
    Nie trywializuję problemu Greckiego. Problem jest poważny, nie da się opisać jednowątkowo, a jego źródła, przyczyny nie dadzą się przedstawić w dwóch słowiech.

    Trywializuję i ośmieszam namolne komentarze, schematyczne, stereotypowe, nawet nie dogmatyczne, bo żadnego dogmatu nie da się w nich wyśledzić. Są to komentarze gonione owczym pędem, składane podług języka na nie, na pohybel, na precz z dyktaturą Unii, która zabiera suwerenność Grecji trochę winnej, ale tylko drobnych zaniedbań, która to dyktatura pozbawia podmiotowości Grecję, trochę niefrasobliwą, ale ze względu na dyktat właśnie potraktowaną rażąco niesprawiedliwie i nie równościowo, itd.

    Okazuje się, że na nie płaceniu długu można zbudować mnóstwo hipotez, które zanurzone są w pseudolewicowej retoryce przebarwiającej się często w populistyczno-prawicową.
    Pzdr, TJS

  336. No to przykro to powiedzieć, ale Unia Europejska jest na drodze do rozpadu. A tak dobrze żarło!
    W którymś momencie przestały się liczyć ideały i przyszłość a zaczęły liczyć władza i teraźniejszość. Rozbudowana biurokracja, bezsensowny parlament który nie ma nic do powiedzenia i przede wszystkim brak demokracji – błędy nie tylko unijne ale powielane przez państwa członkowskie.
    A miało być tak pięknie…
    Tak tu krytykujecie Grecję a czy macie jakieś pojecie JAK Polska będzie spłacała swoje długi? A ma ich już sporo. Co jeszcze zostało do sprzedania?

  337. TJ,
    ale przecież zapędzenie Grecji w ślepy zaułek, będące skutkiem przynależności tego kraju do UE, a konkretnie polityki UE wobec tego kraju i związanych z nią decyzji finansowych, to nie jest żadna hipoteza, tylko fakt.
    Coś poszło nie tak, a mnie ciekawi co, bo uważam, że to jest istotna sprawa dla całej Europy – dlatego o tym piszę i próbuję to zrozumieć.
    I oczywiście wiem, że mogę się w moich wnioskach mylić.

    To właśnie Ty używasz ogólników: „pseudolewicowa retoryka”, „populistyczno-prawicowa” i wsadzasz w czyjeś usta słowa typu „rażąco-niesprawdliwie”, „nierównościowo”, (których nota bene nigdy nie użyłem), co prowadzi donikąd i tylko rozmywa dyskusję, będąc przy okazji lekceważącą próbą ośmieszenia i zdyskredytowania innych.

  338. tj:
    szanowny paretysto,
    blogowi geopolitycy nie mowia wlasciwnie nic innego niz jan zielonka &company(patrz ostatni wywiad w „die zeit”), a kto wie, czy czasami nie ciekawiej, chociaz dosadniej;
    waldek b:
    nie udalo sie ubekom, ani jeuopkom, to i tobie sie nie uda
    (ujalem to juz dosadniej, ale cenzura wyrzucila, slusznie, bo zapominam, ze na tym blogu sa i panie, no i cywile)

  339. @tejot i inni prześmiewcy,
    wiecie co wam powiem? To blog a nie ekonomiczne seminarium naukowe i ludzie maja prawo wypowiadać się na różne tematy i mówić to, co według nich jest ważne.
    A wam kto dal mandat do oceniania wypowiedzi innych? Możecie się nie zgadzać, możecie mieć inne zdanie na ten temat, ale to was nie upoważnia do atakowania i wyśmiewania innych.

  340. Jeżeli to doniesienie, niemieckiej gazety, jest prawdziwe, to mamy do czynienia, z jedną wielką bezmyślnością.
    Pozostają nam, przy absurdzie greckim, tylko względy geopolityczne; żeby Grecja nie wpadła w objęcia Rosji i Chin. Bo to, by był dopiero blamaż,
    dla polityków Zachodu.

    Majątek grecki, nadający się do prywatyzacji, podobnie jak polski, jest
    naprawdę niewielki, nie przekracza 0,1 procenta wartości długu: Grecji, a Polski także.
    Dolar ma niewielką wartość, ten ulokowany we wszystkich światowych długach, zżarła go, polityka luzowania pieniądza.To się nazywa inflacją państwową, tą , której na co dzień nie widać.
    Jaką wartość mogą mieć wszystkie bloki mieszkalne, zbudowane za komuny,
    jako zabezpieczenie długu: praktycznie zerową. Autostrad, nowo wybudowanych, też nikomu nie uda się sprzedać.

    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/porozumienie-w-sprawie-greckiego-dlugu-to-fantastyka-polityczna/fqcycw

    W tej sytuacji, Grecy robią dobrze, że nie wchodzą w swoją walutę.
    Cipras, to dobrze, wszystko wykombinował.
    Za kilka godzin będziemy mieli odpowiedź ostateczną, po głosowaniach w greckim parlamencie.

  341. e -j:
    don’t panic!
    totgesagte leben laenger 😉
    to tylko zawrot glowy od sukcesow, za dobrze, a przede wszystkim za szybko, to wszystko szlo z tym jednoczeniem ziem;
    a powiedz ty mi, jak juz jestes u tych kangurow, czy u was tez zmuszaja northern teritory, aby funkcjonowalo tak jak hrabstwo melbourne?

  342. @byk,
    Terytoria w sumie funkcjonują jak stany, czyli maja własne parlamenty i mogą stanowić własne prawo. Rożnica jest jedna- o ile rzad federalny nie może się wtrącać do tego co stanowią stany, to może zmienić to co ustanowią terytoria. Tak np zmieniono prawo do eutanazji jakie kilka lat temu NT u siebie wprowadziło. Rzad federalny to anulował.

  343. jest tylko jedna dieta:
    jedz(i pij) mniej, zdrowiej(tutaj mozna sie klocic co i jak), a przede wszystkim
    – swiadomiej;

  344. Byk,
    może być.

  345. e-j:
    dziekuje,rozumiem; a jak jest z budzetem? bo, jesli sie nie myle, to terytorium bez dotacji federalnych nie mogloby funkcjonowac?

  346. Bar Norte,

    Nasza wczorajsza późnonocna wymiana uwag o sytuacji w Grecji okazała się na czasie. Napisałeś:

    Nie potrafię jeszcze tego ocenić… Zresztą na to potrzeba czasu. Choćby po to by dostrzec konsekwencje, których jeszcze w tej chwili nie znam… Pewne iluzje dotyczące wspólnoty europejskiej w której aksamitnie, demokratycznie rozwija się koegzystencja tutejszej lewicy i prawicy prysły… Wartości wokół których tę wspólnotę klecono przez lata po prostu okazały się fikcją.

    Miałeś dobre wyczucie. Bańka prysła. Podczas gdy greckie elity parlamentarne radzą zamknięte w czterech ścianach co zrobić ze złotymi kajdankami podarowanymi im przez UE, lud grecki odwołał się do metod demokracji bezpośredniej na placach i ulicach Aten.

  347. @byk,
    stany i terytoria maja swoje podatki, dodatkowo dostają ( wszyscy) pewne sumy od rządu federalnego, którego obowiązkiem jest utrzymanie pewnych ogólnych struktur pństwowych np. bank centralny, komunikacja ( drogi i broadcast) oraz podzielenie się podatkiem GST ( VAT) czego oczywiście bardzo nie lubi i o co idą kłótnie każdego roku. No jak widzisz coś za coś, prawie tak jak w Europie.

  348. Jedna wielka szopka z tą Grecją.

  349. O kant d.upy rozbić tych wszystkich greckich polityków.
    Podobnie jak polityków ukraińskich, francuskich, angielskich…
    i większość polskich.
    Jedna wielka kupa narcyzów, interesantów, partyjniaków, bufonów i krętaczy.
    Wielu przyspawanych do koryta.
    Megalomanów.
    Marna to jest jednak kasta ludzi.
    Najgorsze w tym wszystkim jest to, że to oni decydują o losach narodu, państwa…
    Ale przecież nie musimy się nimi – i samą polityką – zajmować.
    Więc… good bye!

css.php