Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

5.08.2015
środa

Swoi i obcy

5 sierpnia 2015, środa,

Nie chcę od razu powiedzieć „nie” prezydentowi Dudzie. W odróżnieniu od tych, którzy już biją na alarm, ja bym jeszcze trochę pożył złudzeniami, poczekał na jego pierwsze decyzje, a nuż – wbrew wielu znakom na niebie i na niemi – okaże się prezydentem wyważonym, ponadpartyjnym, w miarę możności prezydentem nie tylko jednego obozu.

Nie będzie to łatwe, bo trzeba się będzie narażać swoim albo obcym. W przeddzień objęcia urzędu Andrzej Duda budzi ogromne nadzieje wśród swoich i trwogę wśród obcych. Używam słowa „obcych”, ponieważ określenie to zostało wprowadzone do języka politycznego przez prof. Szczerskiego, jednego z najbliższych współpracowników nowego prezydenta.

„Swoi” nie ukrywają entuzjazmu. „Polska wstanie z kolan – obiecuje Andrzej Urbański, były bliski współpracownik Lecha Kaczyńskiego i prezesa w IV RP. „Poprzez wybór Andrzeja Dudy zrealizowany został polityczny cel Powstania Warszawskiego” – stwierdził Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „Gazety Polskiej” i dowódca sieci jej klubów, docenionej przez prezydenta elekta. „Nareszcie” – głosi wielki tytuł w prawicowym tygodniku.

Nie dziwię się – wygrali na całej linii. Są swoi i swój został prezydentem. Jak rozumieć to, że Polska wstanie z kolan? O jaką Polskę chodzi? O tę rozmodloną, która modli się na kolanach? Chyba to nikomu nie wadzi. Czy o tę poniżoną, płaszczącą się rzekomo przed innymi? Takiej Polski nie ma.

Obcy natomiast nie widzą powodów do radości. Andrzej Żuławski, reżyser filmowy starszego pokolenia, mówi w „Newsweeku”: „W Polsce odradza się faszyzm. Na razie ma na sobie owczą skórkę, ale jak ten nasz narodowosocjalistyczny obóz dojdzie zaraz do władzy, to dopiero dostaniemy w dupę. I bardzo ciężko jest pogodzić się z faktem, że naród wybrał kierunek nacjonalistyczno-religijno-faszystowski. (…) To jest kraj, który jest faszystowski z własnej nieprzymuszonej woli i teraz szuka kogoś, komu by pałą przyłożyć”. Taka diagnoza wydaje mi się przesadna (Polacy mają w sobie duży ładunek wolności i ewentualna dyktatura, nawet aksamitna, się nie utrzyma), aczkolwiek nie wyssana z palca.

Trudno oceniać polityka głównie na podstawie obietnic wyborczych. Cofnięcie wieku emerytalnego może np. okazać się trickiem wyborczym, z którego prezydent wycofa się po wyborach parlamentarnych (oby jak najprędzej!). Pan prezydent, jeszcze jako kandydat w wyborach, wziął np. udział w – nazwijmy to – kombinacji, na mocy której prezes Kaczyński i kilka innych osób zostało schowanych, a Andrzej Duda unikał ostrego języka i drastycznych wypowiedzi. Miało to na celu pozyskanie wyborców centrum i okazało się skuteczne. Do tego stopnia, że obecnie jego radykalni zwolennicy obawiają się, że prezydent Duda będzie tak umiarkowany, za jakiego przedstawiał się w kampanii. Czyli że nowy prezydent i pani premier (jeżeli zostanie wybrana) tak dobrze się poczują w roli umiarkowanych, że sprawią zawód jakobinom.

Nikt do końca nie wie, jaki okaże się ten prezydent, może on nawet sam nie jest pewien, bo wszystko okaże się w praniu. Chyba po raz pierwszy głową państwa polskiego zostaje człowiek, o którym mało jeszcze wiadomo. Jeszcze może nas mile zaskoczyć, jak Barack Obama, a nie jak Viktor Orban.

Poczekajmy na pierwsze słowa i decyzje nowego prezydenta. Nie możemy gwarantować stu dni spokoju, bo czekają nas wybory. Dzisiaj jest jednak czas na gratulacje, a nie na pierwsze strzały. Te oddamy, jeśli prezydent Duda da nam odczuć, że jesteśmy obcy.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 249

Dodaj komentarz »
  1. Jeżeli o mnie chodzi to cały czas odbieram sygnały że jestem obca.
    Nie mam złudzeń.

  2. Bedzie się działo…..

    O ile pan Duda poważnie traktuje WSZYSTKIE obietnice poczynione w trakcie kampanii wyborczej, czy w wywiadach udzielanych mediom, to będzie motorem wielu zmian w podejściu do obywateli.

    Czy się przebije przez inercję systemu administracyjnego i niechęć do zmian?
    Ma wszystkie konieczne ku temu cechy.
    Wiedzę, energię, sprawdzone kwalifikacje.

    Nawet jego pobożność może być plusem, paradoksalnie.
    On chyba WIERZY w społeczną naukę kościoła……
    Wcielanie tej nauki w życie może być szokiem dla różnych lobby.
    Troszczenie się o najuboższych, niezaradnych, pokrzywdzonych, to podobno fundament wiary, czy jeden z nich.

    Jak na to zareagują ci wszyscy przedsiębiorcy zatrudniający tanią siłę roboczą?
    I zasuwający na pielgrzymki, by sie pokazać?

  3. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  4. Majaki doradcy Komorowskiego; Niejakiego Kozieja.
    „Rosja może jednak dokonywać agresji dywersyjnej, asymetrycznej, poniżej progu otwartej wojny. Nie do końca wiadomo wtedy, czy to jest agresja, czy nie. Czy są to wojska rosyjskie, a może nie rosyjskie. Czy to może jakieś miejscowe grupy przestępcze – dowodzi w rozmowie z portalem informacyjnym Wirtualna Polska.pl. – Rosja zawsze była ważnym punktem odniesienia w myśleniu o polskim bezpieczeństwie. W okresie pozimnowojennym cały Zachód starał się budować system kooperatywnego bezpieczeństwa w Europie, w tym także z Rosją. Do Rosji kierowane były różne oferty współpracy, np. Rada NATO-Rosja czy słynny „reset”. – przyznaje gen. Koziej, ale dodaje – Po początkowym „nie mówię nie”, Rosja jednak w końcu odrzuciła te oferty, a definitywnym i ostentacyjnym krokiem była aneksja Krymu i agresja na wschodnią Ukrainę. Ten strategiczny rosyjski „pivot” doprowadził do radykalnego wzrostu zagrożeń w Europie, a w tym – co oczywiste – w pierwszej kolejności m.in. dla Polski i innych krajów naszego regionu. Uznajemy, że to zagrożenie, niestety, nie jest incydentalne, chwilowe, ale ma długotrwały charakter. Jest to zmiana w sensie strategicznym stała, co najmniej na czas trwania obecnego układu władzy w Rosji”.

  5. Z kolan? Raczej na kolana przed Episkopatem.

  6. Ten caly Duda jest i pozostanie OBCYM dla mnie , a ja jestem i pozostane BARDZO OBCYM dla niego .
    Panie Danielu , Andrzej Zulawski ma niestety
    wiele racji w swoim postrzeganiu wladzy
    nadchodzacej .

    Pozdrowionka.

  7. Temat podjęty przez Daniela Passenta koresponduje z powracajacym od czasu do czasu na blogu wątkiem czy państwo (w tym przypadku prezydent) realizuje jakiś wspólny interes czy grupowy.
    Podział na „swoich” i „obcych”, wyraźny w wystąpieniach polityków czy publicystyce dowodzi, że jednak interes grupowy. I to jest zgodne z wiedzą o polityce.

    Ponieważ jestem rzecznikiem tego sposobu widzenia czy definiowania państwa (państwo realizuje interesy najsilniejszych politycznie grup społecznych) ten podział mnie nie razi. Uważam go za naturalny. Trudno się bowiem zżymać na realia i idealistycznie oczekiwać, że prezydent będzie realizował interesy grup społecznych które go nie popierały. A nawet zwalczały. Jego zobowiązania wyborcze są bowiem ulokowane gdzie indziej.
    Podobnie zresztą postępował jego ustępujący dziś poprzednik.

    Zresztą przyznam, że nawet mi do głowy nie wpadło by się zastanawiać czy dla prezydenta Dudy jestem „swoim” czy „obcym”.
    Kryterium oceny prezydenta Dudy jest realizacja jego zobowiazań i umów wyborczych a nie jakieś trudno definiowalne poczucie bliskości czy obcości z nim.

  8. On już pokazał swój kierunek, kiedy jako elekt w swoją pierwszą podróż udał się do Częstochowy (złośliwi twierdzą uchwalać budżet na 5 lat) i teraz, kiedy na uroczystość zaprzysiężenia nie zaprosił p. Tuska. Już mi powiedział, że nie będzie moim prezydentem, tylko prezydentem katolików, do których w polskim wydaniu ja nie chcę się zaliczać, chociaż jestem ochrzczony w kościele katolickim, pierwszą komunię przyjąłem w KK, ślub brałem w KK. Lecz obserwując biskupów i proboszczów, tudzież „wierzących katolików” nie chcę mieć z nimi nic wspólnego.
    Amen

  9. Zmienić wiek emerytalny chciał też
    …w ostatniej chwili Komorowski.

    Ja bym chciał żeby nowy prezydent nie byl „ponad podziałami ” i niestety zeby nie był takim jakiego sobie wymarzył Gospodarz bo chcialbym zeby to byl dobry i skuteczny prezydent, ktory przysluzy się Polsce w wyjściu z obecnego marazmu.

    Pan Passent wygląda na to

    chciałby by wszystko zostalo „sielankowo” bez zmian i kolysania łodzią.
    A tu trzeba za wiosła i to ostro.

    Jeszcze tego nie czujemy ale za okres pelnego nierobstwa samozadowolenia establiszmentu już wkrótce historia wystawi rachunek za zmarnowany głupotą i krotkowzrocznoscia czas.

  10. „Nie chcę od razu powiedzieć „nie” prezydentowi Dudzie. ” 😀 😀 wobec całej reszty + cytaciku reż Zułowskiego- przemocowca wobec kobiet , który przegrał (zasłużenie !!!) sprawę w sądzie z p. Rosati , jest zabawne.
    Jest pan na „nie”, do czego ma prawo, ale proszę nie pisać, że nie jest pan nie nie.

  11. KtośKtoś
    5 sierpnia o godz. 17:32

    …przemocą wziął mnie drab okrutny,
    bezsilna byłam w jego chuci;
    najgorsze jednak przyszło potem:
    nie tylko wziął, lecz i porzucił!

  12. Passent w TOK FM: PiS nie tknie transformacji. Czyli gra w obcego.

    Jak tę przepowiednię usłyszałam, to zbaraniałam. Toż wszyscy liczą na to, że PiS wyciągnie kraj z marazmu, z ruiny i ze wszystkich negatywnych zjawisk jakie wyborcom uprzednio wmówił. Co tam „państwo wyznaniowe”, co tam niezawisłe sądy i prokuratury, co tam polityka historyczna z „realizacją politycznego celu Powstania Warszawskiego”, co tam wizja „odradzania się faszyzmu w Polsce”, liczy się tu i teraz, podniesienie płac dołowanych przez państwo PO/PSL, szybsza emerytura w jeszcze wyższym wymiarze, realizacja obietnic socjalnych i finansowych. Nie wszyscy w ich realizację wierzą w 100 procentach, jak wskazują ankiety, ale każdy wyborca coś znajdzie dla siebie, w co chętnie uwierzy, generalnie wierzą ludzie w Dudę, i selektywnie w obietnice jego. A teraz wychodzi Szydło – bowiem niewiele jest jeszcze rozstrzygnięte w tej kampani wyborczej, długiej iście po amerykańsku i tak też zaczętej w styczniu przez Dudę. Polska sie amerykanizuje, choć ostatecznie ma być skandynawska. Szczególnie jak obniży się wiek emerytalny 😉 – czyli, bezalkoholowy PiS.

    Co PiS zrobić może w transformacji gospodarczo-społecznej?

    Wszak ministerstwo finansów, oprócz księgowania inwestycji rządowych, musi jeszcze wypuszczać obligacje, czyli realizować zapożyczanie się. Choć PiS przewiduje, że uszczelni podatki, nałoży nowe, tym obniży, tamtym przyłoży. Ta transformacja jawi mi się ludową, skorzystać mają drobni sklepikarze kosztem hipermarketów, SKOK-i kosztem banków, drobni kapitaliści kosztem korporacji międzynarodowych. A ludowa transformacja bynajmniej nie znaczy innowacyjna. Przeciwnie, to banki, hipermarkety i korporacje są póki co nośnikiem wzrostu wydajności pracy, to one zatrudniają wg. kodeksu na czas nieokreślony. To prywatne finansowanie ryzykownych inwestycji przynosi innowacje w XXI wieku. Zaś drobny hurtownik (ten od Chwina), drobny sklepikarz, wytwórca, ciułacz z lokatą w SKOK gwarantowaną przez państwo i na wysoki procent nie są twórcami innowacji. To oni zyskają przez ewentualną realizację PiS-owskiej transformacji.

    No jest jeszcze słuszny w zasadzie projekt podniesienia stopy wolnej od PIT. Ale czy ratowanie SKOK-ów nie pochłonie tych budżetowych miliardów, 12 mld zł jak ocenia prof. Osiatyński, które zaoszczędził rząd PO/PSL? Czy to się zbilansuje? bo wiadomo już, że nie ma przebacz dla bankrutów, Syriza się o tym przekonała, Podemos się zreflektował.

    Kto zostanie obcym w gospodarce się jeszcze okaże. Ale kto nie gra w „dobrą zmianę” ten się nie dowie, może paść i na niego. Jak jest przemeblowanie państwa, to każdemu może spaść z szafy na łeb ciężka waza etruska. I to już nie będzie wina Tuska.

  13. Kto wymyślił Konstytucje z takim urzędem Prezydenta?
    Polityczną pozycję Dudy będzie wyznaczać układ rząd prezydent.

    Jeżeli będzie to rząd PiSowski, to Duda będzie traktowany przez gremia decydentów pisowskich jako ozdoba, alibi dla ekipy władzy, reprezentant jedynie słusznej polityki.

    Jeżeli byłby to rząd nie pisowski, czy pisowsko-koalicyjny, to pozycja Dudy wzrośnie. Duda w zależności od potrzeb nagle będzie się stawał głową państwa, dowódca armii, wezyrem niemal oraz tym, który mianuje premiera, decyduje o jego pozycji, wyznacza kierunki, itd.

    Na te dwa warianty daje przyzwolenie Konstytucja, która w temacie prezydentury jest nijaka, taka i siaka, intepretowalna wąsko, szeroko, stronniczo i polubownie, ale zawsze niejednoznacznie.

    Kto wymyślił w Konstytucji urząd, który wynika z ogólnospołecznego mandatu powszechnego głosowania, a jednocześnie jest niedookreślony bardziej niż warunki przetargu na komputery w ministerstwach obecnego rządu – zawsze słuszne, wytłumaczalne i prowadzące do takich zawiłości, że nie sposób odnieść wrażenia, że ten kraj chciałby być państwem prawa, a stoi niedookreśleniem, luźnymi zobowiązaniami, przepisami-sitami, urzędami zaprojektowanymi widmowo, a pokazywanymi jako węzłowe placówki demokracji.

    Jak zwykle, prowizorka ma żywot bezterminowy. W tym przypadku chodzi o prowizorkę konstytucyjną w zakresie prezydentury, która powstała na bazie mnóstwa kompromisów, urażonych ambicji, umysłów przerażonych obiektywizmem prawa. I tak już zostało.
    Pzdr, TJ

  14. Społeczeństwa nie zmienimy.
    Pozostają dwie opcje:

    a-rząd będzie lepszy niż społeczeństwo, bardziej dalekowzroczny niż wynikałoby to z materiału wyjściowego.

    b- rząd będzie emanacją społeczeństwa, schlebiającą w imię ponownego wyboru jego gustom…

    Trzecia możliwość również istnieje- „demokracja nieliberalna” Orbana, w zamian za zapewnienie ludziom bezpieczeństwa ekonomicznego.
    Ciagotki autorytarne i ksenofobiczne zdają się takiej opcji sprzyjać.
    W CAŁEJ Europie…….

  15. Szanowni Panstwo,
    prezydent Duda sam niewiele zdziala. Aby moc naprawic Rzeczpospolita
    (a taka naprawa jest pilnie konieczna) bedzie potrzebowal wsparcia
    rzadu i parlamentu.
    Dla nikogo, kto potrafi logicznie myslec, nie ulega watpliwosci, ze na wsparcie tego rzadu i tego parlamentu liczyc nie moze.
    Dlatego tez wazne jest, aby Polacy w Pazdzierniku tego roku masowo udali sie
    do lokali wyborczych i oddali glos na PiS (a jesli juz ktos ma nieuleczalna alergie na J.K. to przenajmniej na ruch Kukiza).
    Tylko w ten sposob mozna zakonczyc trwajacy od lat chocholi taniec.

  16. Muszynianka
    5 sierpnia o godz. 18:35

    Co PiS może zrobić?
    Zacząć odkręcać ….

    Prywatyzacja kilku sektorów gospodarki, w tym banków, okazała się błędem. Jest okazja odkupić udziały od wycofujących się z naszego rynku zagranicznych podmiotów.
    Robi to już PZU za własne pieniądze, tworząc potężną grupe finansową, zaczynającą się liczyć w Europie.
    Tylko duzi mają szansę konkurowania z wielkimi.
    I tylko dzięki PLANOWEJ działalności Państwa.

    Właśnie wyczytałem, że z 5 największych banków świata, CZTERY są już …CHIŃSKIE.
    TO BANKI DECYDUJĄ OBECNIE O POLITYCE.
    Więc dobrze by było, by o naszej decydowały nasze, będące pod kontrolą NASZEGO rządu.

  17. Levar
    5 sierpnia o godz. 19:10

    Niestety, choć nader rzadko się zgadzamy, moja diagnoza jest podobna.
    Z PO nie da sie wycisnąć ani erga energii więcej.
    A PiS można zmodyfikować…….
    Są jeszcze na tyle inteligentni, by modyfikować swoje zachowania i uczyć się na błędach.

  18. .

    —–THE DUDE—-

    Pare monologow z Big Lebowski
    movie braci Cohen, relevant to
    his current incarnation as a

    PRESIDENT OF POLISH REPUBLIC

    .
    „…I’m the Dude. So that’s what you call me.
    That, or
    His Dudeness …
    Duder … or
    El Duderino…”

    „Luckily I’m adhering to a pretty strict, uh,
    drug regimen to keep my mind,
    you know, limber.”

    saga will continue

    ~

  19. Nie zgadzam się z tezą, że po 8 latach rządów PO stała się partią wypaloną, gnuśną, ospałą i pozbawioną energii.

    PO wykazuje w zabieganiu o interesy swego żelaznego elektoratu tyle samo energii i determinacji co zazwyczaj. Tyle tylko, że jej elektorat się poważnie skurczył. Na skutek politycznych zaniedbań i błędów odpłynął od niej zniechęcony.

    Powodem kryzysu politycznego i prawdopodobnej zmiany władzy jest to, że grupy społeczne którymi się PO dotąd nie zajmowała, nie wykazywała energii dla poprawy ich socjalnego położenia a nawet energicznie pogarszała ich sytuację zaczęły mieć wyborczą większość.

    PO jak sądzę jest wobec tej nowej sytuacji bezradna i stąd wrażenie ospałości czy gnuśności.
    Tym niemniej Platforma nadal energicznie pilnuje żywotnych interesów grup społecznych które reprezentuje. Zresztą nie ma wyjścia bo to jest jej być albo nie być.

  20. bar norte:
    ciekawe ile jokerow ma jeszcze polska pierwsza dama w odkurzaczu, aby oslodzic elektoratowi przyszla sluzbe w nowych okopach starej swietej trojcy..
    – pankracy!
    – tak jest!
    – spocznij;

  21. byku

    Wkrótce się okaże.

  22. @ Bar Norte
    O ile nie mylę się wymienialiśmy swego czasu uwagi na temat filmu. Przeczytałem dzisiejszą wiadomość w „Polityce” o śmierci Jerzego Płażewskiego, krytyka filmowego, autora ( i nie tylko) kilku ciekawych książek. Ja mam Jego „Historię filmu dla każdego”, choć wydana pod koniec lat 60-tych, do dzisiaj interesująca z uwagi na szereg cennych informacji.
    Pozdrawiam.

  23. Terminy płatności od 90 do nawet 180 dni, opóźnianie wystawienia faktury, a nawet notoryczne spóźnianie się z zapłatą. Tak duże firmy finansują swoją działalność kosztem mniejszych. Jak z tym walczyć?
    http://www.forbes.pl/dlugie-terminy-platnosci-czyli-koncerny-na-darmowym-kredycie,artykuly,197783,1,1.html
    ==========

    Duży może więcej……

  24. Zezem

    Akurat mam pod ręką zaczytaną do cna ksiązkę Jerzego Płażewskiego „200 filmów tworzy historię najnowszą kina” (Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, Warszawa 1973). Nakład 20 tysięcy egzemplarzy. Na okladce Jane Fonda z „Czyż nie dobija się koni”

    A w środku omówienia takich filmowych rarytasów jak np „Pięści w kieszeni” Marco Bellocchio czy „Dziewięć dni jednego roku” Michała Romera. Losowo wybrałem te tytuły z 200 omówionych filmów.

    Tak więc Jerzy Płażewski duchem filmoznawczym żyje.

  25. @ Bar Norte
    Co ciekawe z dziesięciu ulubionych filmów Płażewskiego ani jeden nie pochodzi z obecnego okresu – „najmłodszy” z 1994 („Forrest Gump”).
    Z przyjemnością dojrzałem „Rashomon’a”. Czy też „Lecą żurawie”.
    Innym ciekawym wątkiem w przeprowadzonym z Nim wywiadzie jest jego
    spór z Kałużyńskim ( o czym oczywiście nie wiedziałem).

  26. Nomenklatura obrzucajaca konkurencje wyzwiskami upodabnia sie do publicystow z marginesu opozycji.
    Dyskusja and sytuacja kraju i spoleczenstwa nie moze przeradzac sie w awanture pod remiza na odpuscie.
    Grecja, kraje skandynawskie i Francja maja masowe partie prawicowe i lewicowe , ktore dbaja przede wszystkim o dobro kraju a nie o stolki.
    Benjamin Netanjahu jest rownie prawicowy co Andrzej Duda, jest powazany na calym swiecie i podobnie jak Orban realizuje cele swojego kraju.
    Po osmiu latach nieudolnego administrowania, trzeba sprobowac innej drogi i pomoc nauczycielom, pielegniarkom i robolom na smieciowkach, bo bankierzy maja juz u nas dwa razy lepiej niz na Zachodzie.

  27. https://instagram.com/p/6A3bXNoKdU/

    Jutrzejsza pierwsza strona GW 😀 😀 😀 No tak, już bardziej, ze „obcy” zostaje prezydentem nie można pokazać. Gdzie tam zrobić z tego pierwszą stronę, no ale pan red. Kurski takie piękne zdanka już tworzył. 😀

  28. Duda jest w pułapce. Cokolwiek zrobi, będzie źle. Jeżeli przystąpi do realizacji opcji partyjniackiej, to szybko stanie się niepopularny. Jeżeli nie będzie posłuszny Kaczyńskiemu, szybko zostanie skreślony. Jeśli zaś będzie starał się lawirować, to też przepadnie, bo Kaczyński uznaje tylko w pełni lojalnych.
    Myślę, że ta pierwsza opcja jest dla niego tak naprawdę jedyna i od pierwszego dnia przystąpi do jej realizacji. Oczekiwanie od niego innej postawy, to zwykła naiwność. A generalnie ta rola go przerośnie, bo to jest przeciętniak. Popełni mnóstwo błędów i po 5 latach będzie odchodził w niesławie.

  29. Ciekaw jestem czy ePiSkopat wpadł na pomysł odkopania i usunięcia wszelkich medycznych danych Pierwszej Katoliczki IV RP czy te materiały są jeszcze gdzieś do wywąchania…

    …może jakaś aborcyjka by się znalazła….a może jakieś recepty na pigułeczki antykoncepcyjne….jakieś paragony gdzieś w śmieciach? kto wie?

    Przez 20 lat katolickich stosunków tylko jedna katolicka córeczka? No, no, no, co za dyscyplina w obserwacji śluzu w katolickiej Pierwszej Pochwie!

  30. A. Żuławski: „W Polsce odradza się faszyzm … ma na sobie owczą skórkę, ale jak ten nasz narodowosocjalistyczny obóz dojdzie zaraz do władzy … naród wybrał kierunek nacjonalistyczno-religijno-faszystowski”.

    Kiedy Żuławski rozmawiał z R. Mazurkiem (ciekawe wywiady) to już zaczynał mówić ludzkim językiem, a gdy z Newsweekiem to wychodzi z tego wspołczesna mutacja prgramu Radia Tirana. Co takiego jest w Newsweeku i jego naczelnym, redaktorze Lisie?

  31. zza kałuży
    5 sierpnia o godz. 23:44
    A ja myslalem, ze istnieja jakies granice chamstwa.
    Okazuje sie jednak, ze chamstwo tzw.” marksistow kulturowych” zadnych granic nie zna. Nawet przez wielka wode sie przedrze.

  32. @Levar 5 sierpnia o godz. 23:54
    Ja mam więcej dzieci niż papież i papieżyca Terlikowcy ale sobie z tego zawodu nie uczyniłem.

    Z łapania w powietrzu hostii kariery nie robię.
    Ani ze stanu moich uczuć względem ePiSkopatu trampoliny do stanowiska.

    A wyciągnięty z cylindra prezesa Maliniak tak właśnie robi.

    Skoro on i jego grajdoł z temperatury uczuć katolickich zrobili kryterium prezydenckich kompetencji to i mnie wolno mierzyć temperaturę Pani Prezydentowej.

  33. @ zza kałuży

    Przez 20 lat katolickich stosunków tylko jedna katolicka córeczka? No, no, no, co za dyscyplina w obserwacji śluzu w katolickiej Pierwszej Pochwie!
    @ zza kałuży

    ” Przez 20 lat katolickich stosunków tylko jedna katolicka córeczka? No, no, no, co za dyscyplina w obserwacji śluzu w katolickiej Pierwszej Pochwie! – cytat z blogowego ateisty.
    Wasale banksterów tracą nerwy, czyli nowa prezydentura zapowiada sie ciekawie.

  34. Przypomnial mi sie hymn Cracowi: ” Pamietam , ze jestem z Krakowa – pamietam i mam to we krwi – pamietam te swiete slowa: nigdy nie zejde na psy”.
    Zycze panu Dudzie , zeby chociaz pamietal – bo we krwi raczej tego nie ma bedac w Pisie.

  35. Red. D. Passent: „Jeszcze może nas mile zaskoczyć, jak Barack Obama, a nie jak Viktor Orban”.

    Prawdę mówiąc obaj zaskoczyli. Obama pokojowym Noblem, po czym, jak to pokojowy noblista, wywołał kilka wojen, nie wiedząc co dalej – gałązka oliwna, czy rakieta średniego zasięgu? Orban też zaskoczył, dziedzicząc po postkomunistach państwo w gospodarczej ruinie teraz ma jeden z najwyższych PKB w Europie. Oraz rząd dusz na Węgrzech.

  36. zza kałuży

    „Z łapania w powietrzu hostii kariery nie robię”.

    A może już nie te oczy, nie ten wzrok … 🙂
    A z pewnością nie jesteś tak bystry jak mój kot, który łapie przelatująca muchę. Jedną łapą.

  37. Szanowny Panie Redaktorze,
    W jaki pozytywny sposób zaskoczył nas Barack Obama?
    Proszę konkrety.
    Czego spodziewaliśmy się gdy na początku prezydentury otrzymał nagrodę Nobla a co okazało się pozytywnym zaskoczeniem po jej otrzymaniu.

    Proszę, jeśli oczywiście znajdzie Pan czas i ochotę, napisać czego spodziewaliśmy się od prezydentury Orbana ( i na jakiej podstawie się tego Pan i my mieliśmy się spodziewać).
    I w czym nas zawiódł… bo Węgrów jak widać w sposób oczywisty – nie zawiódł.

    Z przyjemnością wtedy gdy przedstawi Pan przekonywujace argumenty potraktuje aktualny felieton nie jako wkład w twórczość propagandowo-satyryczna ale jako poważną publicystyke.

  38. Pomocnicze pytanie
    Kogo ma na myśli Pan Redaktor pisząc: „NAS”.

    Jest to dla mnie o tyle ważne bo przecież liberalne i tolerancyjne pańskie środowisko skupione wokół dobrej władzy Polaków łączy a to opozycja ze swoim kaczym przemysłem pogardy dzieli.

  39. @Mauro Rossi 6 sierpnia o godz. 1:56
    „A może już nie te oczy, nie ten wzrok … :)”
    Oczywiście że kpiłem.
    Na życzenie mogę podesłać nagranie z jednego z programów polonijnych, w którym na antenę zadzwoniła bardzo przejeta słuchaczka z opowiescią o tym, jak to Nasz Kochany Pan Prezydent Andrzej Duda nad samą ziemią zdołał złapać świętą hostię tak, że nie dotknęła ona ziemi.

    Zakłopotana kołtunowatością swoich słuchaczy radiowa, polonijna pani Bucket szybko prostowała, że święta hostia jednak dotknęła ziemskiego pyłu.
    Tonem zatroskanie-zakłopotanym, w całkiem rozsądnym przewidywaniu iż tacy złośliwcy jak ja nie przepuszczą okazji aby dysponując smakowitym nagraniem przez lata nie nabijać się z radiomaryjno-polonijnego kołtuna.

    Przypuszczam iż polonijny kołtun też sam tej wieści o Maliniaku-Supermanie nie wygenerował tylko musiał gdzieś w polonijnych przekaziorach usłyszeć/przeczytać. 😉

  40. Mialem ci ja ( jeszcze rano ) pisac o wyschnietej najpewniej Narwi , odkad pamietam zawsze byla plytka , ( jako , ze objawy zachodza) , obcinaniu nog niemowletom ( ku zapobiezeniu miażdżycy u tychze) ale cudze „Obserwacje Pierwszych Plynow Ustrojowych ” na enpassie sklaniaja mnie do conajmniej chyba (?) spoznionego (?) apelu o refundowanie przez NFZ obcinanania nog ” zmiażdżonym” a nudzacym sie emerytom a calym kraju . Moze co pomoze .. podobnie jak bezterminowy urlop od enpas.. bo co za duzo to i pies nie zeżre .
    Szanowni „marksisci kulturowi” ja Was pozdrawlaju ..

    ” ja bym jeszcze trochę pożył złudzeniami, poczekał ”
    Nie owijajac w bawelne , czekanie to nie jest ( i czytajac Panskie ostatnie felietony ) najlepszy pomysl bo na co ma czekac taki np żoliborski prezes ?
    Czy na to ze stojace za nim pianino samo zagra ? Ile to juz lat ono tam stoi ?
    On nie bedzie czekal .
    Bezterminowy urlop

  41. @woytek 6 sierpnia o godz. 0:56
    „Wasale banksterów”
    Ach, jakże chciałbym być wasalem bankstera!
    Na razie jedynym banksterem jakiego znam osobiście jest współpracownik innego bankstera, tego, który stawia obłędnie brzydkie wieżowce (no powiedzmy na razie jeden) we Wrocku.

    Tamten jest wystarczająco wysoko abym wolał więcej się nie chwalić, ale w sumie chodzi mi o to, że jest on prawdziwie polskim banksterem a nie zzakałużowym.

    A co do meritum to ePiSkopat sam jest sobie winien.
    To nie ja wystawiałem pupcie i buziunie żoneczki i córeczki do kamer i pod flesze aparatów fotograficznych. To nie ja udawałem super pobożnego katolika.

    To, że nikt w PO nie wykorzystał tak oczywistej sprzeczności pomiędzy sztucznie wykreowanym ymydżem kandydata_24-karatowego_katolika i przypadniaczkiem w roli Pierwszego Dzieciątka przechodzi moje pojęcie.

    Komorowski spłodził 5-ro dzieci, ma wnuki i mimo tego wypadł gorzej w kategorii katolickości od Maliniaka męża Maliniakowej, rodziców jednego przypadniaczka.

    Maliniakowa z dużym prawdopodobieństwem przez 20 lat małżeństwa mogła się wyskrobać a w każdym razie żarła antykoncepcyjne pastylki garściami, współżyła przez detkę, wtykała sobie spirale czy krążki, nacierała się bóg wi jakimi hormonami albo wyczyściła siebie lub kiciusia-Dudusia.

    No chyba, że tylko mierzyła temperaturę i ciapciała się swoim śluzem.
    Naturalnie i katolicko.

    Po parafiach powinni jeździć i na kursach przedmałżeńskich nauczać.

  42. Mnie nie wydaje sie, ze czlowiek, ktory manifestuje gleboka sluzalczosc wobec kleru, manifestujacy swoja wiare religijna i po zaprzysiezeniu natychmiast ruszajacy w Polske w sprawie napedzania wyborcow PiSowi- nie moze byc prezydentem wszystkich Polakow i to chce nam pan (ostatni dzien elekt) przekazac swoim zachowaniem. Powiedzialabym , ze z wyborami prezydenckimi w Polsce wszystko poszlo nie tak. Komorowski byl prezydentem „nieprzeszkadzajacym” i nagly poryw szalenstwa spolecznego, (przy pomocy pana, ktory zle znosi andropauze) postanowilo zrobic przewrot. Po akcie szalenstwa, Kukiz zjechal do poziomu niezauwazalnego, Komorowski zjechal do garazu a do palacu wprowadza sie Jarzabek- trener trzeciej kategorii. Urzedowanie zacznie od zamiany obietnic zmian na obietnice zlozenia wnioskow w sprawie zmian. Natomiast swoja energie skupi na pomniku miernoty prezydenckiej (ktorej kontynuacje chce stanowic), za pomnikiem tym bedzie sie zawsze chowal, kiedy bedzie chcial go dopasc prezes lub niezadowolenie spoleczne.

  43. Przestańcie się czepiać redaktora. Minie kilkanaście dni prezydentury i sami, na własne oczy, zobaczycie prawdę / a wielu będzie wyciągało rękę z nocnika, po takim zadysponowaniu swoim głosem/.

  44. To kapitalne, lać krokodyle łzy nad podziałem społeczeństwa, a zaraz potem (mimowolnie?) dawać do zrozumienia, że już a priori egzystują wobec elekta jacyś „oni” oraz „my”.
    To, czym może być prezydentura Dudy w kontekście fochów, jakie będą strzelane wobec niego, dowodzi wczorajszy cyrk, odstawiony przez człowieka Tuska – Rasia.
    Ale: kulą w płot. Manipulacja z zaproszeniem była tak prymitywnie przejrzysta, że jedynie czytelnicy Gazety Wyborczej uwierzyli, iż to arogant Duda zignorował Króla Europy. Odsyłam do ich błyskotliwych wypowiedzi na forum gazeta.pl typu: „patrzta, co ten Maliniak se myśli”. Nota bene głupota wiernych czytelników organu Michnika staje się już równie anegdotyczna, jak ta, dotycząca niegdyś milicjantów, wkręcających w dowcipach żarówki.
    Zaś ich kultura osobista – myślę, że odesłanie do wypowiedzi osobnika zwącego się „zza kałuży” (powinno być: „w gnojowisku”) starcza za rekomendację jej poziomu i porównywalnego jedynie z językiem fornali stylu.

  45. Właściwie, tu już można ogłosić klęskę związaną z wyborem nowego prezydenta, wygraną PIS w w wyborach parlamentarnych, jesienią.
    Wysłuchałem wczoraj wywiad z Dudą/onet.pl/ i później rozmowę w telewizji
    REPUBLIKA z profesorem przewodniczącym rady programowej PIS.
    Już sam skład rady programowej jest nieporozumieniem: same profesory,
    jeszcze się nie zdarzyło, żeby naukowcy coś racjonalnego wymyślili, sprawdzili się na poważnych stanowiskach.
    To co zamierzają robić, te tuzy intelektu, nie jest warte funta kłaków, to są stare pomysły owiane nową ,nowomową, i niczym więcej.
    Szczegółowe omawianie tych głupot jest pozbawione sensu, stratą czasu.
    Do wczoraj, łudziłem się nadzieja, że może jednak.
    Doznamy wielkiego rozczarowania.

    Na osłodę załączam ciekawy link, który jest uzasadnieniem, tego , że nie możemy się niczego dobrego spodziewać od naszej klasy politycznej , naukowej, dziennikarskiej. To są ludzie chorzy … już przykrzy mi się pisać,
    na której części ciała, to dotyczy.
    ————————————————-
    Jeżeli ktoś lubi popierać teorie, z którymi się spotyka, zdaniem wielu autorów, to tu jest cała ich lista:
    http://www.dobrametoda.com/ARTYKULY/artykuly-cukierpowody.htm

  46. Olborski g. 4:29
    robi sobie kpiny, z amputacji kończyn,dziećmi się podpiera.

    Żeby Olborskiemu rozszerzyć horyzont, dedykuję mu ten link:
    https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=2&cad=rja&uact=8&ved=0CDYQFjABahUKEwjggojJ5JPHAhVD7XIKHZTlCC4&url=http%3A%2F%2Fkobieta.onet.pl%2Fzdrowie%2Fzycie-i-zdrowie%2Fw-polsce-rosnie-liczba-amputacji-nog-w-wyniku-miazdzycy%2F0nlfj&ei=0PjCVeDaOMPaywOUy6PwAg&usg=AFQjCNEdDp06X5nFcPQS_Eb_ktFMvxQICg&bvm=bv.99556055,d.bGQ

    Niejako w uzupełnieniu, daję Olborskiemu pod rozwagę: że nie tylko z powodu białego proszku, nazywanego cukrem , ludzie tracą rozum.
    Jest to możliwe również przy nadmiernym karmieniu się białkiem, które też jest słodkie. Dlaczego tak się dzieje;to wymaga długiego opisu, do tego nudnego, powstrzymuję się. Wiedza jest w internecie, w temacie białka.

  47. Wiesiek 59,
    Czy to bank chiński czy filipiński każdy będzie klijenta dupcył na tyle na ile mu prawo i klijent pozwoli.
    Bezkonkurencyjny bank czysto polski wydupcy swoich rodaków bezkonkurencyjnie.
    To samo z korporacjami, każda maksymalizuje zysk i minimalizuje podatki, bez względu na narodowość więc ich polskość, chińskość czy niemieckość nie ma żadnego znaczenia.
    Ma znaczenie czy postępuje zgodnie z prawem danego kraju, czy to prawo jest zbalansowane i konsekwentnie wymuszane.

  48. Pisowski prezydent Duda w liście do GW pisze i wielkim jego dziele naprawy Rzeczpospolitej i o jego pracy na rzecz odbudowy wspólnoty. Same nonsensy. Co on tu jeszcze chce naprawiać, co jeszcze jest możliwe, w kraju skolonizowanym przez obcy kapitał, pod butem US/NATO, obcych mediów i rządzonym przez sfanatyzowany i obskurancki kościół. Mówi o odbudowie wspólnoty, Czyjej z kim? Wspólnota była i została zniszczona przez mściwą ideologię solidarnościowo-kościelną. Już nie do odbudowania. Tu już każdy nienawidzi każdego. A czas Dudy to okres smuty. Takiej już bywały i kończyły się rozbiorami albo wrześniem.

  49. Do Polski zblizaja sie straszne czasy. Gorsze niz PRL. Nie mam zludzen co do Dudy. Juz pokazuje kto faktycznie bedzie rzadzic w Belwederze. Polska wstala ze zniszczen po komunie w ciagu 25 lat. Po kataklizmie po-PiS-owskim odbudowa zgliszcz i ruin, w kazdej sferze zycia, zajmie kilka pokolen.
    Pozostaje tylko usadzic sie w fotelu i przygladac farsie jaka rozegra sie w ciagu nastepnych 5 lat! Smuta! Hanba! Poruta!

  50. sztubak
    6 sierpnia o godz. 8:33

    NBP pożycza bankom na 2-3%.
    Banki pożyczają firmom i osobom fizycznym na 10- 15%.
    Widać spore pole manewru…..

    Skoro firmy zachodnie w SWOICH bankach uzyskują kredyty o znacznie niższym oprocentowaniu, to nasze są eliminowane z rynku, bo sa po prostu droższe.
    Kredyt inwestycyjny i obrotowy w takiej wysokości jest zabójczy dla przedsiębiorczości.

    Moim zdaniem, gdyby polskie banki nieco odpuściły swoje zyski, byłoby to z korzyścią dla Państwa.
    Tak postąpiono w Japonii, Chinach, czy Korei Pd.
    Rząd wyznaczał działy gospodarki do preferencyjnego finansowania, banki realizowały zalecenia.
    Tyle, że tamte kraje czy rządy miały jakiś PLAN rozwoju.
    Nasze, niekoniecznie.

    Patriotyzm niejedno ma imie.
    I nawet chciwość można zaprząc do tego rydwanu.
    To nie brak kompetencji rozłożył wiele polskich firm, tylko brak kredytowania, celowy lub przypadkowy, nieistotne.
    I niekontrolowany cłami napływ towarów z zagranicy.

  51. Wieśku
    kochany, bank jest od pieniędzy, a niebie patryjotyzmu i każdy który nie brałby tych procentów , które dyktuje rynek, ale z pobudek patryjotycznych, obniżałyby oprocentowanie swoich kredytów, ten sprzeniewierzałby interesy swoich akcjonariuszy, co jest kryminalne.
    Wszystko wam się w tej Polsce już pomiszało. Ale co się dziwić obywatelom kraju w którym Kościół jest od polityki, a politycy od modlenia. W takim kraju to i banki mogą być od patryjotyzmu , a obywatele od domagania się go.

  52. Bywalec 2
    6 sierpnia o godz. 9:35

    O ile wiem, zaibatsu, keiretsu, chebole, czy obecnie Lenovo na przykład, powstały na takich właśnie zasadach….
    Świadoma i celowa polityka państwa, kierująca strumienie finansowe do konkretnych dziedzin przemysłu i firm.
    Jak sam widzisz, długookresowo opłaciło sie to wszystkim.

    DOKŁADNIE to samo jest w przypadku DARPA, finansującej wybrane dziedziny i konkretne projekty badawcze.
    Airbus nie powstałby bez woli politycznej i finansowania przez rządy.

    Mit wolnego rynku i przedsiębiorczości, to jedynie mit, uniemożliwiający naiwniakom prowadzenie świadomej polityki gospodarczej i wpędzający w uzależnienie od importu.
    Kapitał ma narodowość….
    A kwestią ustawodawstwa jest, by płynął w odpowiednim kierunku.

    Ps.
    Czytam właśnie, że Australia skierowała do WŁASNYCH stoczni zamówienia za 40 miliardów….
    Ochrona WŁASNYCH miejsc pracy dzięki rządowym zamówieniom, to norma.
    Oczywiście, w cywilizowanym świecie, nie kolonii…..

  53. Uff, panowie, histeryzujecie jak przedwojenne panienki.
    Poczekajcie, zobaczcie co będzie i potem spuście się ze smyczy. Po co teraz ozory strzępić i klawiaturę brudzić?
    *
    Tez bym chciała wiedzieć czym dobrym zaskoczył nas Obama. Jakoś mi pamięć nie dopisuje…

  54. „NBP pożycza bankom na 2-3%.
    Banki pożyczają firmom i osobom fizycznym na 10- 15%.
    Widać spore pole manewru…..”

    Oj widać. Widać też, że pomimo mnogości różnych banków biorą za kredyt mniej więcej to samo i stanowczo za dużo. Czy aby przypadkiem nie ma tu jakiejś zmowy?
    Może jakiś urząd antymonopolowy czy NIK powinien tu wkroczyć?

    W innych krajach pomiędzy tym co banki płacą i biorą za kredyt jest kilkakrotnie niższy, dlaczego?
    Może jest tam prawo regulujące tą różnicę.

    Moim zdaniem, odkupienie czy spolszczenie banków przy obecnym prawie finansowym niczego nie zmieni, ten polski bank tak jak i te zagraniczne, będzie na ile się da doił klijentow.

    Bez zmiany prawa nic się nie zmieni.

  55. To skąd stereotyp, że rozwój załatwili wam Amerykanie w zamian za rolę lotniskowca w Azji Wschodniej?

    Bo doświadczenie rozwoju Korei przeczy kliszom ideologicznym, jakoby wolny handel i niewidzialna ręka rynku były jedyną receptą na dobrobyt. Tym, co nas wyróżniło, było podejście do industrializacji. Koreańczycy na poważnie potratowali doświadczenia wschodzących potęg kapitalistycznych sięgające jeszcze XVIII wieku: mówi ono, że kraje zacofane muszą chronić raczkujące przemysły, aby pozwolić im rozkwitnąć i uzyskać zdolność konkurencyjną na rynkach światowych. Tak właśnie robiła najpierw Wielka Brytania, a potem USA, Niemcy i Japonia. To zresztą Amerykanie są autorami samej idei – Wielka Brytania pierwsza praktykowała inteligentny protekcjonizm, ale teorię napisał nie kto inny, jak Alexander Hamilton, pierwszy sekretarz skarbu USA. Od lat 40. XIX wieku aż do II wojny światowej USA utrzymywały jedne z najwyższych barier ochronnych dla przemysłu.
    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/gospodarka/20150618/ha-joon-chang-tajemnica-koreanskiej-gospodarki-najpierw-przemysl-potem
    ===========

    Jak to robiono- z sukcesem- w Korei.

    Kapitalna lekcja poglądowa na temat realiów i farmazonów plecionych przez gadające głowy.
    Szliśmy dobrą drogą, ale z niej nas zawrócono.
    Korea jest chyba ostatnim krajem który skorzystał na konflikcie bloków, uprzemysławiając się.
    Plany Gierka były kopią tam stosowanych rozwiązań.
    Niestety, nie doprowadził sprawy do końca.
    Z prostego powodu, w Polsce nie było zamordyzmu a koncesjonowana opozycja….

  56. Wiesiek
    Oczywiście jestem za aktywną polityką gospodarczą państwa. Nie mam także nic przeciwko istnieniu, obok banków prywatnych, pąństwowych banków inwestycyjnych , preferujących unowocześnienie rodzimej gospodarki. To wszystko musi ale przedewszystkim wynikać z przesłanek gospodarczych i być nastawione , jak każda działalność gospodarcza , na zysk i w ten sposób jednak poddać się warunkom gry rynkowej.
    Wszystko inne jest subsydiowaniem nierentownych gałęzi gospodarki i z postępem nie ma nic wspólnego. Ideologia nie jest w stanie zastąpić racjonalnego gospodarowania. PiS właśnie zapowiedział, że stawia na nierentowny i drogi polski węgiel, z tego jasno wynika , że aktywna polityka gospodarcza państwa, nie zawsze jest gwarantem postępu.
    Także politycy mogą się mylić , a rynek czasami mieć rację.

  57. Wiesiek59,
    „Skoro firmy zachodnie w SWOICH bankach uzyskują kredyty o znacznie niższym oprocentowaniu, to nasze są eliminowane z rynku, bo sa po prostu droższe.”

    Sprawa jest prosta, firmy działające na terenie kraju biorą kredyt tylko w bankach działających w Polsce.
    Podstawą do wysokości stopy procentowej kredytu jest wartość kredytowa pożyczającego i eventualnie gwarancje rządu który w ten sposób może wspierać rozwój firm krajowych.

  58. Cóż, ja jestem podwójnie obcy. Nie jestem katolikiem, nie wierzę w żadnego boga i dodatkowo określam się jako Ślązak. Innymi słowy, ani ze mnie Polak, ani katolik. Mam przesrane?
    W odróżnieniu jednak od narodowo katolickich patriotów szanuję prawo państwa Polskiego i nawet poświęcam część swojego czasu na pracę pro bono dla potrzebujących mieszkańców tego kraju. Nigdy nic nie ukradłem, nie pomówiłem, płacę podatki, segreguję śmieci i w ogóle dbam o czystość i porządek. A może to ja jestem patriotą? Takim nie na pokaz.
    Prezydent Duda swoimi gestami dał już mi do zrozumienia, że ze mną rozmawiać nie zamierza. Moje poglądy nie mieszczą się w jego dekalogu praw jakie ze swoimi kolegami będzie chciał zapewne przeforsować w parlamencie. I cóż ja mam począć? Prawo trzeba szanować. A może skorzystać z rady Sierakowskiego i postawić na życie? Prawo olać?
    A Tuskowi zabrakło odwagi przybyć na zaprzysiężenie Dudy. Nie otrzymał od niego zaproszenia! Zaproszenie pani marszałek sejmu jest dla niego poniżające?
    Pozdrawiam

  59. sztubak
    6 sierpnia o godz. 10:13

    Dodać należy, że rentowność produkcji przemysłowej średnio to jakieś 5%.
    Rentowność banków jest dwucyfrowa.
    Fabryka pieniędzy mająca wyższą niż przemysł stopę zwrotu, nie zachęca do produkowania,
    zresztą, kto by kupował, skoro kieszeń jest wydrenowana przez banki, podatki, koszty utrzymania?
    Tej zależności jakoś nie widzą ekonomiści.
    Kwota dyspozycyjna gospodarstwa domowego zmniejsza się nieustannie.

  60. Żyjemy w kolejnej „pozłacanej erze”, podobnej do tej pierwszej [z przełomu XIX i XX w. – przyp. tłum.], gdy pojawiła się potrzeba wprowadzenia praw antymonopolowych. W odróżnieniu od tamtych czasów, dziś największe korporacje mają tyle siły, by zrównoważyć lub utrącić takie prawa.

    Konserwatyści dalej będą rozpływać się nad „wolnym rynkiem” i potępiać interwencje rządu. A przecież ten rynek jest ustawiony. I jeśli rząd nie przywróci konkurencyjności dzięki odważnym posunięciom antymonopolowym, redystrybucja do góry będzie coraz większa.
    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/gospodarka/20150620/reich-czy-oddalismy-juz-rynek-w-rece-monopoli

  61. Zaprzysiężenie nowego prezydenta. Najlepszy widok to czołobitność prezesa PSL Piechocińskiego. Pierwszy klaszcze, pierwszy wstaje. Jak zwykle przyszły koalicjant. Czyli wszystko po staremu! Smutne to.

  62. mielismy juz elektryka i mysliwego za prezydentow. no to teraz mamy cudotworce. juz wdze jak nasz nowiutki blyszczacy i wygolony bedzie obnizal podwyzszal godzil laczyl sluchal i podsluchiwal.

    a zeby prerzydencikowi pomoc to ino patrzec jak pod zyrandol wprowadza sie Rydzyk Hoser i reszta ze 130 pasibrzuchow w sukienkach. Niech zawierzaja co i kogo chca Jezusowi i Maryi i komu tam jeszcze byle im tylko prezydencik nie oddal polowy Polski w w dozywotnie lenno.

  63. Nie jestem zwolennikiem państwa wyznaniowego.
    Nie podzielam ich rodzaju patriotyzmu.
    Nie stałem też z ZOMO.
    Co myśli o mnie PIS niewiele mnie obchodzi.

    Tym niemniej jeżeli PIS dojdzie do władzy i ją sprawując wprowadzi czy zmieni prawa najistotniejsze jeżeli chodzi o rozwój gospodarczy n.p.

    – uszczelni system podatkowy,
    – wprowadzi trzeci próg podatkowy,
    – uwolni rząd od deficytu i zacznie spłacać dług,
    – poprzez wprowadzenie 80% podatku spadkowego od spadków powyżej miliona odzyska część rozkradzionego majątku,
    – zlikwiduje lichwę,
    – usprawni pracę wymiaru sprawiedliwości co znacznie przyśpieszy pracę sądów,
    – pozbędzie się wszelkich podmiotów gospodarczych,

    będę głosował na PIS nawet jeżeli przez jakiś czas trzeba będzie przynieść kartkę od proboszcza aby dostać emeryturę.

  64. Wiesiek
    Nie wiem naprawdę z kim ty polemizujesz na blogu. Nie znam tutaj nikogo , kto wierzyłbym ślepo w wolny rynek.
    Wszyscy chyba mamy świadość jego niedoskonałości i wiemy , że nie wszystko przebiega na nim fair. Poddany on jest tym samym wpływom , co inne dziedzin życia, a więc nadużyciom władzy politycznej i pieniądza, korupcji i monopolizacji.
    Wymaga więc jak każda inna dziedzina życia przepisów i skutecznej kontroli. Poszczególne kraje , może oprócz USA, nie są do takiej skutecznej kontroli międzynarodowo działających koncernów zdolne, dlatego tak istotne dla nas jest przynależność do UE, która jest największym rynkiem wewnętrznym na świecie i która jest w stanie skutecznie bronić interesów swoich członków , oraz konsumentów przed monopolistycznymi zapędami.

  65. Generalnie, tzw. wolny rynek jest równie prawdopodobnie istniejącym bytem co krasnoludki.
    Wykreowanie tego mitu to majsterszyk PR.
    Wszyscy prawie wierzą, choć nikt nie widział.

    W rzeczywistości, jest to taran otwierający przed największymi graczami rynki zbytu w krajach mniej rozwiniętych. Pozbawiający ochrony rodzime, raczkujące dopiero gospodarki i ich lokalny przemysł.
    Żaden z krajów rozwiniętych nie otworzył swojego rynku wewnętrznego w pełni przed napływem innej produkcji z obszaru zewnętrznego.
    Najprostszy przykład to TTIP.
    UE ma dość siły by się przeciwstawić dyktatowi.
    Chronić interesy własnych przedsiębiorstw.
    Kraje mniejsze są skazane na pójście na daleko idące ustępstwa, dyktat wprost ze strony największych korporacji.

    Wolno szanownym dyskutantom wierzyć w co chcecie, powtarzać slogany.
    Zadajcie sobie jednak pytanie- cui bono?
    A potem możemy wrócić do dyskusji…..

  66. Powtórzę mój wczorajszy komentarz co do roli Prezydenta Dudy, żeby potem nie było, że nikt nie ostrzegał;-)
    „Prezydent Duda nie ma co liczyć na drugą kadencję, jego animator (w znaczeniu “lalkarz – aktor poruszający kukiełką w teatrze”) wykorzysta po wygraniu przez PiS wyborów parlamentarnych uzyskaną tam większość do zmian konstytucji w kierunku amerykanizacji urzędu pezydenta. A potem wystartuje w następnych wyborach prezydenckich jako kandydat tej partii i po ich wygraniu osiągnie to, na co pracuje przez cały czas swojej działalności politycznej – władzę absolutną.

    I wtedy wszyscy Polacy zostaną kukiełkami.
    Bo sami chcieli.

    Pozdrawiam”

    PS. Do piszących bez stosowania polskich znaków diakrytycznych: zapytajcie wnuków, jak się przełącza klawiaturę na polską. W razie braku wnuków jakiegoś małolata z sąsiedztwa. Wszystkie windowsy młodsze od 3.1 to potrafią.

  67. Moja ocena orędzia prezydenta Dudy
    Odniosłem wrażenie, że:

    1) Przemówienie było zmontowane ad hoc, nie miało charakteru orędzia, a składanki tez, chwytów i wrażeń z kampanii wyborczej prezydenckiej

    2) Przemówienie było bardzo emocjonalnie wygłoszone

    3) Niepotrzebnie na plan pierwszy wysunięte zostały ostro, jak na ten rodzaj wystąpienia, sprawy polityki zagranicznej. Momentami pachniała jastrzębiostwem (przez przypadek). Twierdzę, że polityka zagraniczna, to nie jest mocna strona prezydenta. Owszem, standardowo ujmuje zadane tematy, ale nie widać w tym iskry, ani pazura, z dyplomacją też nie jest najlepiej.

    4) Za dużo było w przemówieniu zapewnień i przesadnego akcentowania, jak np, kilkakrotne powtarzanie o sobie – jestem niezłomny. Po co to było?

    5) Przez to, że przemówienie było składanką, było nijakie. Z drugiej strony należy rozumieć, że było to pierwsze poważne wystąpienie Dudy w roli prezydenta, atmosfera, goście, media, TV wszelkich kanałów celebrujący każdy moment, itd. W tej atmosferze nawet James Bond by miał problemy.

    Nieobecność Tuska była mało sympatycznym gestem
    Pzdr, TJ

  68. @Bar Norte , wcoraj 19:50

    Podobnie jak Ty , tez sie nie zgadzam ze stwierdzeniem ze PO po 8 latach rzadzenia ,
    jest wypalona .
    Owszem , moge sie zgodzic ze zdaniem ze jest chwilowo zagubiona i w depresji po
    wyborze (przez ciemne masy kato – lickie)
    Dudatego na prezydenta , ale nigdy nie uwierze w to ze tak prezna partia zostala
    wypalona wewnetrznie .
    Pozyjemy i zobaczymy , a smieje sie ten najszczerzej , ktory sie smieje ostatni .

    I jeszcze jedno : fajno ze dyskutujecie o filmach , bo to zwierciadlo czasow minionych,
    a przeciez przeszlosc jest fundamentem terazniejszosci .
    Jestem swiezo po lekturze ksiazki Macieja
    Luczaka „Wniebowzieci” oczywiscie o tak
    kultowych postaciach polskiego kina jak
    Zdzislaw Maklakiewicz i I Kamieniarz PRL – u
    Jan Himilsbach .
    Jest tez wiele wspomnien z pierwszej reki ,
    rezysera ktory najczesciej z nimi pracowal
    Andrzeja Kondratiuka .
    Taka dygresja: Juz po smierci „Zdziska” Janusz Glowacki powiedzial ” Zdzisiek Maklakiewicz po mistrzowsku marnowal swoj
    talent „.
    A Marek Piwowski uwaza ze :
    ” – Najlepsze swoje role aktorskie Maklakiewicz zagral wlasnie w Spatifie , tylko
    tam byl w pelni przekonywujacy i absolutnie
    wiarygodny .”

    I to by bylo na tyle i na przodzie tez ,
    ze juz nie wspomne o bokach .

    ***********************************************

    @Pawel Markiewicz , 8:55

    ” Smuta ! Hanba ! Poruta ! ”

    Zeby tylko , Pawle !
    Znowu bedzie glosno o KARTOFLU Jarkaczu
    w mediach zachodnich .
    I znow , tylko dlatego ze pochodze z Polski , moi niemieccy sasiedzi i znajomi beda z politowaniem kiwali glowami w moim kierunku .
    Ach , zycie to nie je bajka !

    Pozdrowionka

  69. Wiesiek
    Nie wiem w jakim świecie mitów ty żyjesz, ja mogę tylko cię zapewnić, że wolny rynek istnieje i także ja osobiście codziennie z niego korzystam. Przed kilku laty ustawodawca zmusił ówczesnych monopolistów na rynku energetycznym , do udostępnienia swoich tras przesyłowych , oczywiście za odpowiednią opłatą, nowym firmom energetycznym. Od tego czasu zmieniam regularnie mojego dostawcę energi elektrycznej i gazu. Podobnie ma się rzecz z firmą telekomunikacyjną. W handlu detalicznym, w którym nadmierna koncentracja jest nie tylko zagrożeniem dla interesów konsumentów , ale przedwszystkim producentów, mamy także konkurencję.
    Ty myślisz oczywiście w innych, globalnych kategoriachi może dlatego z powodu natłoku drzew, nie potrafisz dostrzec lasu.
    Żyjemy w czasie wielkiej rewolucji technologicznej związanej z digitalizacją i internetem . W tych dziedzinach niektóre firmy zdobyły prawie hegemonistyczną pozycję , mam na myśli przedwszystkim Googl i Amazon i tą należy złamać.
    Ale też taka pozycja nie jest na wieczność. Niegdysiejszy potentat; Microsoft , przespał rozwój mobilnego internetu i jego znaczenie systematycznie maleje.
    Twój problem polega na tym , że uważasz, że wolny rynek musi egzystować w czystej , doskonałej i idealnej formie , bez wpływów z innych dziedzin życia. Tymczasem żadna forma ludzkiej aktywności nie funkcjonuje w ten sposób. Świat nie jest ani czarny, ani biały , ale najczęściej szary.

  70. Bywalec 2,

    Dokładnie tak panie czy pani Bywalec.

    Wszystko wskazuje, że Wiesiek jest marksistą a sprawiedliwość dziejowa to środki produkcji w rękach ludu pracującego miast i wsi bez względu na doświadczenia.

  71. sztubak
    6 sierpnia o godz. 12:23

    Nie wiem dlaczego marksizm miałby być dyskredytującą łatką.
    To jedna z form opisu rzeczywistości, czy zjawisk społecznych, nadająca konkretnym terminom określone znaczenie.

    Lud pracujący miast i wsi zaś, powinien mieć jakieś pożytki z tego całego gospodarczego wzrostu.
    Co najmniej PROPORCJONALNE w porównaniu z twórcami nowych koncepcji, właścicielami, przedsiębiorcami.
    Choćby z tego względu, że TO ONI KUPUJĄ te dobra.
    Gdy ze względu na dochody, bądź obciążenia fiskalne przestaną kupować, będzie stagnacja bądź recesja.

    Bywalec 2.
    Wolny rynek istnieje co najwyzej na poziomie LOKALNYM.
    Na poziomie globalnym w postaci co najwyżej walki globalnych graczy o rynki zbytu.

    Rozpatrujesz ten las z perspektywy poszycia, nie dostrzegając tych globalnych sekwoi?
    Problem z nimi, że są tak duże, że ich upadek grozi katastrofalnymi skutkami dla niższych pięter roślinności….

    Na przestrzeni kilku ostatnich lat, spora część korporacji zwineła swoje interesy, wycofując się do krajów macierzystych.
    Filie zagraniczne zostały sprzedane.
    Bądź ograniczono ich działalność.
    O czym to świadczy?

    Ps.
    Linkując treści ciekawych autorów, mam nadzieję że się dyskutanci z nimi zapoznają. Nieco płonną niestety, jak się okazuje.
    Na podstawie setek takich artykułów można sobie o kapitalizmie wyrobić osobisty osąd.
    I uniezależnić się od wiary….

  72. Kochac wszystkich to znaczy nie kochac nikogo. Jakze wielkim obledem jest stwierdzenie, ze prezydent ma byc prezydentem wszystkich Polakow. Teoretycznie zawsze jest, ale praktycznie bedzie wdrazal idee i pomysly ugrupowania partyjnego dzieki ktoremu zostal wybrany na to stanowisko. Gdyby byl prezydentem „wszystkich Polakow” to wprowadzal by zarowno idee SLD, Palikota jak i innych nawiedzonych politykow. Jego zadaniem jest tak dzialac aby wiekszosci zylo sie dobrze w kraju i udoskanalac wszystko co mozna wedle wlasnych koncepcji. To juz najstarsi gorale mawiali, ze jeszcze sie taki nie narodzil co by wszystkim dogodzil. Jakkolwiek by sie nie staral. Jego nastepca tez bedzie wdrazal swe wlasne koncepcje a nie swych poprzednikow. Na tym polega postep.

  73. zza kałuży
    „Na życzenie mogę podesłać nagranie z jednego z programów polonijnych, w którym na antenę zadzwoniła bardzo przejeta słuchaczka … „.

    Jako kulturowy marksista niewiele jesteś w stanie z tego zrozumieć, w młodości omineło cię sporo lekktur, które czynią człowieka bytem w pełni cywilizowanym. Poza tym ta słuchaczka ze swą ludową religijnością może mieć rację i ostatecznie wygrać, a ty będąc ateistą nawet jeśli ją masz (że Bóg nie istnieje) przecież nigdy się o tym nie przekonasz. W tym sensie trochę ciebie żal. Jakość życia masz gorszą w porównaniu do tej słuchaczki.

  74. Wiesiek, nie miałem zamiaru Cię dyskredytować a marksizm a w szczególności idea środków produkcji w rękach ludzi pracy same się zdyskredytowały, dla mnie tak samo jak idea płaskiej ziemi.

  75. Mamy dla gospodarstw domowych, najdroższą w Europie energię elektryczną.
    Z czego to wynika?
    Sprzedaży naszych zasobów obcym firmom?

  76. cynamon29

    Nie do końca mnie zrozumiałeś.

    Napisałem, że Platforma dziś wykazuje energię w obronie interesów (głównie ekonomicznych) mniejszości. Chodzi o jej żelazny elektorat czyli np najbardziej żarłoczny biznes, tzw sektor usług finansowych, nomenklaturę, biurokrację… .

    Piszę mniejszość, bo PO straciła pole i zapędzona do kąta właściwie broni już tylko swej neoliberalnej fortecy. Na tyle ma tylko energii.
    Można by to było nazwać „Festung Platforma”.

    I nie nabieraj się na propagandową tezę o „masach kato-lickich”. To nie one bowiem dają większość (jak na dziś) PiS-owi tylko tzw elektorat socjalny.

    Dziś Duda w orędzi powtórzył, że będzie w pierwszym rzędzie realizował wyborcze zobowiązania socjalne. Ale to nie jego wybór tylko polityczna konieczność. Jesli bowiem PiS nie zadowoli tego elektoratu to za rok lub dwa po prostu przejmą go „czerwoni”, którzy się już energicznie organizują.
    Co ciekawe pytani o wybory mówią, że dla nich październikowa elekcja to nie koniec ale dopiero początek politycznych zmian.

  77. Podobnie jak papierz w Watykanie jest przywodca duchowym wszystkich wiernych i praktykujacych katolikow na calym swiecie tak samo prezydent jest prezydentem wszystkich Polakow. Tylko to nie papierz ma sluchac wiernych lecz wierni sluchaja papierza i jego postanowien podobnie obywatele maja dostosowac sie do praw i obowiazkow zatwierdzonych przez prezydenta. Ponadto prezydent musi sie tak samo jak wszyscy obywatele zastosowac do obowiazujacego prawa ustanowionego dla wszystkich Polakow wlacznie z prezydentem.

  78. @Bywalec 2
    6 sierpnia o godz. 12:05
    Piszesz: przed kilku laty ustawodawca zmusił ówczesnych monopolistów na rynku energetycznym , do udostępnienia swoich tras przesyłowych , oczywiście za odpowiednią opłatą, nowym firmom energetycznym
    No to akurat nie jest dobry przykład na wolny rynek.

  79. wiesiek59
    „Nie wiem dlaczego marksizm miałby być dyskredytującą łatką. To jedna z form opisu rzeczywistości …”.

    Że ziemia spoczywa na żółwiach to także jeden z opisów rzeczywistości. Stephen Hawking w „Krótkiej historii czasu” pisze, że tak opisała rzeczywistość pewna staruszka na publicznym wykładzie z astronomii. – A na czym spoczywa ów żółw, zapytał podchwytliwie prowadzący wykład? – To jasne, odpowedziała staruszka – na drugim żółwiu, ten na nastęnym i tak w nieskończoność.
    Jak widzisz wieśku59, ta staruszka miała markstowskie podejście do rzeczywistości. Liznęła nieco współczesnej wiedzy i znała pojęcie nieskończoności, które było jej niezbędne do opisania rzeczywistości.

  80. Wiesiek
    Polskie gospodarstwa domowe mają najdroższą energię elektryczną prawdopodobniej z powodu braku konkurencji na rynku dostarczycieli tejże.
    Poza tym polskie elektrownie ,zostały po ostatnich strajkach zmuszone do zaopatrywania się w węgiel w Polsce, co jest bezpośrednią subwencją polskiego przemysłu wydobywczego i nie przyczyni się raczej do spadku cen prąd. Polski węgiel jest droższy od importowanego.
    Zagraniczne nie zawsze więc musi być droższe, moim obecnym liferantem energi elektrycznej w Niemczech jest Vattenfal, a więc wielki szwedzki koncern i ten wcale nie był droższy od Niemców.

  81. Wiesiek,
    W Hiszpani 0,25 euro za kWh, więc droższa.
    Cena wynika z braku konkurencji i niewydolności firm ją produkujących oraz kosztów jej produkcji. Niekoniecznie w tej kolejności.

  82. Ewa-Joanna
    Nie rozumiem?
    Czy ty , albo co gorsza ja , uważamy , że jakiś monopolista dobrowolnie zrezygnuje ze swojej pozycji i że rynki nie potrzebują regulacji, aby rzeczywiście były wolne i dostępne dla konkurencji ?
    Dla uzupełnienia wypada dodać , że monopolistą i właścicielem trasy przesyłowej w tym wypadku nie był jakiś zły kapitalista, ale przedsiębiorstwo komunalne.

  83. wiesiek59
    6 sierpnia o godz. 12:42
    Wydaje mi się, że z byle kim o Marksie dyskutować nie można. Jest to postać historyczna, głosząca swoje idee w wieku XIX i zaliczana do postaci o fundamentalnym znaczeniu w rozwoju cywilizacji i rozwoju społeczeństw. I takim pozostanie mimo ujadania niedouczonych ignorantów.

  84. Oczywiście koszt energi dla gospodarstw domowych zależy od dopłat państwa, im wyższe dopłaty tym większe marnotrawstwo.
    Jak kiedyś chleb po 2 złote a kosztach produkcji 5 zł zjadały świnie.

  85. Waldek B
    „A Tuskowi zabrakło odwagi przybyć na zaprzysiężenie Dudy. Nie otrzymał od niego zaproszenia! Zaproszenie pani marszałek sejmu jest dla niego poniżające”?

    1. Takie są zasady, że na uroczystość inauguracji prezydentury A. Duda nikogo nie zaprasza poza własną rodziną.
    2. Tusk otrzymał oficjalne zaporszenie od Marszałek Kidawy-Błońskiej jako były premier i mógł przyjechać, ale na własny koszt, więc zrezygnował.
    3. Gdyby otrzymał zaporszenie jako wysoki urzędnik w Brukseli (wówczas koszty byłby mu zwrócone), ale w takim przypadku protokół dyplomatyczny wymaga, aby zaprosić także innych wysokich urzędników UE. Kidawa-Błońska mając wąki interes PO przed oczami, nie była zainteresowana, żeby ich zapraszać na inaugurację prezydentury A. Dudy. To cała tajemnica, ale na szczęście czasy Kidawy-Błońskiej jako marszałka Sejmu są policzone.

  86. Wyciek,
    Coś Ci wyciekło, idź się podmyj.

  87. Najtaniej na hurtowym rynku energii było w Danii – 118,05 zł za MWh, w Czechach – 134,7 zł, w Finlandii – 134,96 zł i Szwecji 123,12 zł. W Polsce MWh kosztował średnio 146,39 zł, więcej trzeba było zapłacić na Łotwie i Litwie po ok. 155,9 zł. Najdrożej było na Węgrzech – 167,36
    http://biznes.onet.pl/wiadomosci/energetyka/pge-hurtowe-ceny-energii-w-polsce-wyzsze-niz-w-regionie/6ls912
    ==========

    Czy rząd dotuje kopalnie, czy też producentów energii wiatrowej, to dość istotna kwestia, zależna od POLITYKI energetycznej.

    Ale, podtrzymuje tezę, że mamy ceny jedne z najwyższych w Europie.
    Do tego dochodzą bardzo wysokie ceny dystrybucji i opłaty stałe.
    W lecie mam wyższe koszty stałe niż za prąd…..

  88. Wiesiek,
    jedne z najwyższych jest bliższe prawdy.

  89. Wyciek,
    przypadek czy następna reinkarnacja victorast, elitarnego socjalisty co lud miast i wsi nazywa tłuszczą.

  90. Bronek byl jedynym polskim prezydentem, ktory nie tylko nie dal zadnej plamy za granica ale na dodatek wielcy swiata nie bali sie z nim spotykac bo wiadomo bylo, ze facet wie jak sie zachowac. Wlasnie ta jego przewidywalnosc czynila go bezpiecznym dla innych. Walesa byl pajac, Kwasniewski byl niezly ale mial wpadki. A Bronek mogl spokojnie umowic sie na spotkanie z Merkel czy Hollandem i nie odmawiali. Tak jak nie odmawiali Tuskowi. Kaczynskiego ignorowali wszyscy bo bali sie obciachu. Duda jest po tych samych pieniadzach co Kaczynski. To ze byl Europoslem nic nie oznacza bo i to bydle Kurski i Ziobro i inne malpy tez byli w Brukseli ale oglady zadnej nie nabyli.

  91. Przeżyliśmy Potop Szwedzki
    Przeżyliśmy i radziecki,
    PRL-owskie lata chude
    Przeżyjemy PiS i Prezydenta A.Dudę!

  92. Mauro Rossi 6 sierpnia o godz. 13:31 – Czyli znowu spisek. Tym razem winna jest pani marszałek. A to jedna z niewielu kobiet w PO, o której dałoby się powiedzieć, że jest politykiem centrowym. Prócz tego wydaje mi się być osobą kompetentną. Szemrana inteligencja żoliborska i krakowska nie może darować takim osobom bogatej sagi rodzinnej. W pierwszym, czy drugim pokoleniu dochrapali się inteligenckich pozycji dzięki otwartym ścieżką awansu dla powojennej biedoty, a teraz plują katolickim jadem na wszystkich. Przecież oni dokładnie odwzorowują zachowania faszystowskiej hołoty, która na początku też tylko maszerował, śpiewała, gwizdała, wyła, ryczała. Finał wszyscy znamy. Nie potrafię przeniknąć tych ciemnych umysłów, bo z jednej strony gardzą i wyszydzają inteligenckich lemningów, a zaraz potem chcą być przedstawiani jako elita mieszczańskich inteligentów. Łaszą się do wiejskiego elektoratu, choć nie rozróżniają wideł od grabi, a z całą pewnością nie rozróżnią owcy od kozy. Teraz już przebierają nogami, bo ciemny lud kupił ich szklane paciorki, a oni w zamian dostaną to, na co tyle lat czekali. Zaraz ta czerń obsiednie wszystkie spółki skarbu państwa i co się tylko da zawłaszczy. Ja im kibicuję, bo liczę, że pokażą jak należy się rozprawiać z wrogami politycznymi z PO. Tuska nie sięgną, bo są za krótcy, ale tych od minionych afer dadzą rady osądzić. Jeśli sądy zawiodą, uruchomią TS i skreślą „winnych” z polityki. Najlepiej by było, gdyby z PO zostało to co z SLD.

  93. Panie i Panowie. Umowmy sie ze za piec lat wybieramy Roberta Biedronia na prezydenta. Nie dlatego zeby zobaczyc twarze biskupow powyciagane w swinskie ryje ze zlosci, ale dlatego ze nalezy sie wielka zmiana. Zadnych partyjnych hochsztaplerow juz nie chcemy wiecej widziec. Kukiza do nastepnych wyborow zapomna i jako muzykanta i jako „polityka”.

    Biedron wlasnie uczy sie jak rzadzic i zarzadzac i niezle mu to, jak dotad, wychodzi. I jak mu cos nie odwali to dlaczego nie wybrac obywatela Biedronia

  94. mzak,
    Szable w dłoń i tak trzymać!
    I jeszcze dodam, róbmy swoje.

  95. No właśnie…

    Część Polski oraz publicystów blogu En passant od paru lat deklarowała na przemian niechęć do Komorowskiego i chęć zmian. No to zmiany nadeszły. Bardzo się cieszę, że postulaty zmiany, powiewu nowego zostały wysłuchane i mam nadzieje, że po dzisiejszym święcie Św. Zaprzysiężenia, pragnienie zmian zostanie zaspokojone raz na zawsze.

    Może i PO jest zapędzona do kąta, być może znajdzie się w opozycji, ale co w takim razie powiedzieć o polskiej lewicy ? Przyjmujemy zakłady o to czy polska lewica przekroczy 5% w październiku ?

    Być może to nie koniec zmian tak szczerze oczekiwanych na blogu En passant .

  96. Chyba nie było dotychczas takiego zwyczaju, by na zaprzysiężeniu polskiego prezydenta były jakieś oficjalne, OBCE delegacje, czy głowy państw?

    Tusk jest w tym momencie OBCY.
    Więc po co to bicie piany?

    O ile pamiętam, Wałęsa nawet się z Kwaśniewskim nie spotkał.
    Chciał mu co najwyżej nogę podać, nie rękę.
    Więc, mamy jakis postęp w sytuacji.
    Choć ta cała pompa, czy otoczka ceremonialna, jakoś mi się specjalnie nie podoba.
    Kasa na blichtr, wydana zupełnie zbędnie.
    Rachunek za przygotowanie katedry, zapewne tez słony.
    Ksiądz modli sie za pieniądze, a co dopiero biskup…..

    Jak się rozwinie sytuacja, zobaczymy w ciągu pierwszych 100 dni.
    Po owocach ich poznamy, więc gorączkować się nie ma o co.
    A te, muszą mieć czas na dojrzenie.
    W wielu znaczeniach…..

  97. Zjednoczona Lewica dziś w tvp głosem Janusza Palikota pomstowała na pis-owski postulat skrócenia wieku emerytalnego.

    Zjednoczona Lewica najwyraźniej zapomniała, że jeszcze kilka dni temu sama z takim postulatem energicznie występowała.

    Czekam na publiczną artykulację innych lewicowo – zjednoczeniowych postulatów: obniżenia emerytur, likwidacji Kodeksu Pracy, zmniejszenia płacy minimalnej itp.

    I powodzenia w wyborach towarzysze!

  98. Od dziś Rzeczpospolita jest w naprawie

    W polityce zagranicznej – mimo hucznych zapowiedzi – wielkiego przełomu sądząc z „orędzia” prezydenta nie dostrzegam: Bronkowe priorytety i dokonania nie podważone, co najwyżej Ukraina nie wymieniona, faktycznie poza NATO nikt wymieniony nie był. Zresztą Ukrainą zajmie się Bronek od dziś, będzie parł do pojednania – w końcu do czegoś emerytowanych prezydentów trzeby wykorzystać, aby nie szlajali się po Kazachstanach.

    Z obietnicy obniżenia wieku emerytalnego możne się prezydent wywiązywać, nie wywiązując jednocześnie, tzn. znaleźć jakieś sformułowanie ustawowe, aby budżet państwa nie ucierpiał, przynajmniej w najbliższych 2-3 latach. Obietnica podniesienie kwoty wolnej od PIT jest już niemal w realizacji. Trzeba tylko sprawdzić, czy obniżka VAT oraz ratowanie SKOK-ów z tytułu gwarancji dla ciułaczy do gwarantowanych 100 tys. euro nie „przejedzą” wszystkich rezerw w budżecie.

    Oczywiście potrzebne są dobre zmiany w kraju, sporo dużych zmian. System emerytalny wymaga naprawy, przede wszystkim zniesienia przywilejów. Górnictwo węglowe nie jest podstawą tej gospodarki i koniecznie trzeba doń wprowadzić rachunek ekonomiczny, w miejsce dyktatu związkowego. Stawki VAT należy ujednolicić i nieco porządku do podatków wprowadzić z uszczelnianiem włącznie. Czy należy forować drobnych sprzedawców kosztem hipermarketów, które się opodatkuje? – to byłby krok socjalny, ale nie dający wzrostu wydajności, zdaje mi się. Itd. Sądownictwo jest do dobrej naprawy.

    Jednocześnie jest ocean radykalnych pomysłów w PiS-ie i wśród „ekspertów” skupionuych wokół niego, wręcz dzikich, niewyparzonych zapędów. Może poskromić je się uda, póki co dobrze gada Duda. Wydaje mi się, że ta taktyka Prezydenta przed wyborami do Sejmu jest dla szans Beaty Szydło korzystniejsza, zamiast pójścia na udry i rozgardiasz inwektyw. A jak dalej będzie z naprawą Rzeczypospolitej to nie tylko od PiS i PO zależy, ale także od oporu tzw. materii społecznej, urzędniczej etc. Choć kierunki polityki rządowej są istotne i mogą się różnić. Niemniej pewnych zmiany pewnych „stałych fizyki społeczno-ekonomicznej” nie przewiduję, rewolucji klasowej nie oczekuję, wykluczenia klas żarłocznych być nie może, bo one są warunkiem koniecznym przeżycia także dla równie żarłocznych nierobów-anarchistów.

    W kwestiach klasowych, jeśli biznes, przy wsparciu banków i „finansjery” nie stworzą nowych miejsc pracy i nie obniżą bezrobocia w kraju to nie będzie parcia na płace w górę i poprawę warunków umów o prace. Mówi się, że Polacy sa społecznie skonfliktowani, na małą i dużą skalę, nie potrafią współpracować, monologują zamiast wchodzić w dialog i szukań zrozumienia drugiej strony równania społ-ekonomicznego. Idea pracy zespołowej jest dla nich trudna do pojęcia. A w głowach kołaczą im się frazesy marksizmu-leninizmu, które dawno przestały być obowiązującymi frazami polityki.

    Rzeczpospolitą należy naprawiać stopniowo i w szerokim dialogu, a nie metodą rozwałki i napiszczania większości na mniejszości, i na odwrót. Radykałów nam nie potrzeba!

  99. Muszynianka,
    „Idea pracy zespołowej jest dla nich trudna do pojęcia.”
    W zasadzie zgoda, tylko to „ich” jakoś nie pasuje, chyba, że Pan czy Pani nie jest Polakiem czy Polką.
    Polacy wśród swoich to indywidualiści więc w pracy zespołowej za dobrze nam nie idzie.

  100. Wiesiek
    Jednym z napoważniejszych składników kosztów stałych są płace i związane z nią inne przywileje pracownicze. W polskiej energetyce są one , na skutek rozdawnictwa jakie uprawiał pod koniec PRL-u św.p. Jaruzelski , zbliżone do tych w górnictwie. Te przywileje są jedną z przyczyn, że Polska energetyka , wbrew temu co sądzisz , jest jednak nie atrakcyjna dla zagranicznych inwestorów.
    Co do subwencjowana energetyki , to rzeczywiście jeden może subwencjonować odnawialną , a drugi węgiel i obaj mają swoje racje. Ale chętnie dowiedziałbym się , co jest postępowe w subwencjonowaniu eksploatacji coraz trudniej dostępnych, a co związane z tym coraz droższych pokładów polskiego węgla.
    Stawianie odnawialnej energi na jednym poziomie z energetyką węglową to zły dowcip. Energetyka odnawialna , przedewszystkim wiatrowa, wymaga na obecnym poziomie rozwoju znacznych inwestycji, ale potem wiatr wieje już za darmo, a polski węgiel będzie coraz trudniej dostępny i coraz to droższy.

  101. Waldek B

    „Czyli znowu spisek”.
    Jaki spisek? Do tego trzeba inteligencji i determinacji, ot zwykła manipulacja.

    „Pani marszałek. A to jedna z niewielu kobiet w PO, o której dałoby się powiedzieć, (… ) wydaje mi się być osobą kompetentną”.
    🙂
    Kidawie-Błońskiej raport MAK wydawał się kompetentny. Mówiła o tym spokojnie, patrząc do kamery. Ignorantki zwykle wykazują sporo spokoju, bo nie zdają sobie sprawy jakie plotą androny. Kilka dni temu Kidawa-Błońska była przekonana, że Jan- Paweł II byłby za in vitro, bo przecież „był dobry”. Biedaczka nie słaszyała o encyklice Evangelium vitae JPII.

    „Szemrana inteligencja żoliborska i krakowska nie może darować takim osobom bogatej sagi rodzinnej”.

    Spójrz, czy słoma ci nie wystaje z butków.

    „Zaraz ta czerń obsiednie wszystkie spółki skarbu państwa i co się tylko da zawłaszczy”.

    A co, fachowcy Platformy typu Sławku Nowaku są tam dożywotnio, a później to ich spadkobiercy? W razie czego zmieni się konstytucję. 🙂

    ” Tuska nie sięgną, bo są za krótcy”.

    Nie wiem, czy się zdecydują, ale nie będzie to trudne. Koniec pierwszej kadencji Tuska przypadnie w połowie następnego rządu, zapewnie pisowskiego. Tusk ma złą opinię na Zachodzie, w Brukseli uważa się, że on się zupełnie nie sprawdza, a kandydatów na jego miejsce i to możnych będzie sporo.

  102. http://bi.gazeta.pl/im/d3/a7/11/z18512851AA.jpg

    Anne Applebaum słusznie zwraca uwagę

    I punktuje ukierunkowanie polityki zagranicznej w mowie inauguracyjnej prezydenta Dudy. Jakby sanacja i marszałek Piłsudski z martwych wstał ze swoją polityką równych odległości od Niemiec Hitlera i Rosji Stalina.

    Extraordinarily bad timing for such naivete. Spóźnienie, wręcz przeskok dziejowy o 80 lat wstecz. Obecnie Niemcy są przyjazne Polsce, są motorem tworzenia polskiego dobrobytu. Winniśmy być z nimi blisko, o wiele blizej niż wobec współczesnej Rosji. Jakby Duda podtrzymywał wizje ciemnogrodzkiej części elektoratu PiS, tę – nazywając po imieniu – germanofobię. Bo chyba on sam tak nie myśli. To byłaby tragedia.

  103. „Płace jako składnik kosztów stałych …”

    Ech, te blogowe przejęzyczenia, pardon – skróty myślowe.

  104. wiesiek59
    6 sierpnia o godz. 12:56
    Mamy dla gospodarstw domowych, najdroższą w Europie energię elektryczną.
    Z czego to wynika?
    Sprzedaży naszych zasobów obcym firmom?

    Wiesiek. Znów coś chlapnąłeś i zadowolony. Co to znaczy – najdroższa w Europie energia elektryczna?
    Chyba się nie bardzo orientujesz jakie ceny obowiązują w Polsce za 1 kWh. Około 0,64- 0,67 zł ze wszystkimi opłatami i VATem. Jest to jedna z niższych cen.

    Wiesiek Twoja ulubiona metoda analizy ekonomicznej, to ustrzelić jakąś daną wziętą z sufitu, czyli z internetu i z rumorem wwalić ją na blog z alarmistycznym komentarzem.
    Polska na jedna z najwyższych cen energii elektrycznej, ale licząc w stosunku do siły nabywczej, czyli pensji. Ale według tego kryterium Polska ma wiele cen jednych z najwyższych w Europie, przypuszczam, że ceny aut, paliwa, lokomotyw, garnków, sprzętu audio-video, itd, są takie własnie – jedne z najwyższych w Europie.
    Pzdr, TJ

  105. Bywalec 2
    6 sierpnia o godz. 15:24

    Obawiam się że jest to kolejny, szeroko propagowany w mediach MIT.
    Polska ma jeden z niższych wskaźników płac w PKB.
    Jak juz pisałem kiedyś, wynosi on 48% w stosunku do niemieckiego 67%,
    Przy wydajności sięgającej 70% unijnej, a w wielu działach wyższej w Polsce niż tam, jest to okradanie pracowników.

    Na dodatek, wydajność jest związana ze stopniem automatyzacji.
    Gdy praca człowieka jest tańsza niż maszyna, nie opłaca się inwestować w maszynę.
    Wydajnośc w górnictwie jest związana z nakładami na automatyzację właśnie.
    Co Czesi przejmując naszą kopalnię udowodnili dobitnie.

    Związki zawodowe w krajach Zachodu sa PARTNEREM do negocjacji z właścicielami. Co obu stronom dobrze służy.
    Negocjacje płac w branżach na temat wysokości płac, to dobry sposób.
    Kosztem obniżenia marży zysków utrzymuje sie pokój wewnętrzny i siłę nabywczą. A to służy wszystkim.

    Ps.
    Możemy importować wszystko, łącznie z węglem.
    Czym zapłacimy?
    Jaki będzie bilans handlowy w skali kraju?
    Można ustalić takie parametry, że nic się nie będzie opłacać w naszym kraju produkować. Za pomocą zniesienia barier handlowych, likwidacji lub podniesienia podatków, akcyzy, zlikwidowano już sporo miejsc pracy.

    Robiąc miejsce pod import….

    Czas najwyższy by ktoś spojrzał całościowo na kraj, a nie jedynie wycinkowo na poszczególne branże.
    Inaczej stworzona zostanie pokraka niezdolna do samodzielnego, autonomicznego funkcjonowania, uzależniona od zewnętrznego zasilania i kooperacji.
    To będzie podporządkowanie się obcym interesom.

  106. Muszynianka
    Płace przy sztywnym rynku pracy, mogą być zaliczane do składników kosztów stałych.
    A co ty wiesz lepiej ?

  107. Tow. B. Norte wstał dzisiaj lewą nogą

    Co mu się przytrafia dzień w dzień od wielu już miesięcy. Idzie na konfrontację blogową, czyli kanapową, jakby mu to miało coś poprawić w krwiobiegu, czy co?

    „Langsam aber sicher” – mówiła moja drobnomieszczańska prababka z Wielkopolski. Gwałtowne podnoszenie płacy minimalnej może poczekać chwil kilka, wszak jest już ona najwyższa w regionie, rząd peowski dalej ją podnosi, także trzeba popracować nad jej ugodzinowieniem i zróżnicowanie między województwami i Polskami A, B, C i O z kreską.

    Może trzeba kapitalistom nieco przykręcić, bankom, ale znajomość wszystkich istotnych konsekwencji ekonomicznych jest niezbędne. Akcje banków na GWP dołują dzisiaj z powodu ustawy o „pomocy dla frankowiczów” – nic tylko się radować!

    Emeryci – jak podal GUS kilka tygodni temu – obok przedsiębiorców notują najwyższy wzrost dochodów w ostatnim roku. Wszak na emerytury zrzucić muszą się młodzi składkowicze ZUS i podatnicy dotujący ZUS, ew. kupujący dług państwa od polskiego MinFin, który można potem umorzyć. Ktoś zapłaci za emerytury ponad możliwości dziurawego systemu. Itd.

    Płace w gospodarce niesocjalistycznej są ustalane na rynku pracy. Sztywność tego rynku, także obwarowana anarchicznymi zapisami Kodeksu Pracy, o ustawie o ZZ-tach szkoda nawet gadać, dołuje płace, hamuje ich wzrost. Można cześć wzrostu płac przerzucić na konsumentów, wtedy inflacja nabiera rozpędu. Sorry, ale mamy świat gospodarczy oparty na wymianie w miarę wolnej i pieniądzu. Aczkolwiek możnaby, jak propoponuje bohater Pilcha (Marsz Polonia), tj. sfabularyzowany tow. Kazimierz Mijal, chyba dał mu nazwisko tow. Gruszka, abyśmy się cofnęli z tymi niecnymi pomysłami wstecz i do podstaw ludzkości i zaczęli ją budować na nowo, ale inaczej, gdzieś w czasy przed starożytnymi Egipcjanami, oraz Fenicjanami. I z tamtego miejsca wystartowali ku szczęśliwości. Moim zdaniem idea jest super, tyle że mnie nie dotyczy.

    Rozmiem nikiforyzm ekonomiczny B. Norte – Ale czy musi się on z nim publicznie obnosić dzień w dzień?

  108. Wiesiek,
    Moim zdaniem Tusk dał doopy , powinien był być na imprezie.
    Jeżeli on obcy to ja z Marsa.
    Pełna zgoda co do owoców.

  109. Wiesiek
    Posługujesz się dziewiętnastowiecznym myśleniem.
    Co oznacza samodzielne , autonomiczne funkcjonowanie ? Polska jest częścią największego rynku wewnętrznego na świecie, do tórego należy wiele sporo bogatszych krajów od Polski i niewiem czy któryś z nich może „samodzielnie i autonomicznie funkcjonować”.
    Na świecie istnieje międzynarodowy podział pracy i jeśli Polska uważa , że w tym podziale jej przyszłość leży w górnictwie, to ja przecież jej szczęściu w drodze nie stanę.

  110. @Wyciek vel @jasny gwint , 13:27

    O dziwo masz racje gwintowany – Marx jest i
    pozostanie symbolem bujania w oblokach ,
    tworzenia teorii calkowicie oderwanych od
    realiow , teorii przeciwnych naturze czlowieka.
    A ta natura jest nie do pokonania .

    Tak dla przypomnienia : tylko kret ma lapki
    ” od siebie ” , czlowiek przeciwnie – „do siebie”.

    No i po marxizmie .

    Pozdrowionka.

  111. Bywalec 2
    Owszem, płace jako koszty stałe – przy super sztywnym rynku pracy.
    Tzn. gdy nie można zwolnić pracowników, albo wysłać na bezpłatny urlop, gdy nie ma zbytu i produkcji.
    To już tak sztywną wersję się rozważa. Na co nam zeszło, o tempora!

  112. Muszynianka

    Dzięki za wyklad z cyklu „Z neliberalizmem po (do) kraju. Ocalić od zapomnienia”.

    Tym nie mniej zwracam uwagę, że idea wykładu wyraźnie rozbiega się z realiami politycznymi kraju – z oczekiwaniami większości elektoratu.

    Nie sądzę więc by wykład o ogólnej niemożności porwał miliony.

    Niestety czego innego oczekują.

    I co im zrobisz?

  113. … z prasy codziennej…
    =============
    .
    Ja się informuję z doskoku i czasami nie doskoczę.
    Może ktoś widzi kepiej i zechce mnie doinformować, co jest grane…
    …………………
    >>> Francuski minister obrony Jean-Yves Le Drian oświadczył, że Paryż zamierza w całości wypłacić środki z tytułu umowy na budowę dwóch śmigłowcowców typu „Mistral”. Płatności wyniosą mniej niż 1,2 mld euro, donosi agencja Reuters. >>>
    .
    Podpisali kontrakt. Ruscy wyplacili z góry. Dodatkowo części kadłuba ( rufowe…? ) zbudowano w Rosji, dostarczono do stoczni i zespawano z resztą.
    Zgadza się…?
    Teraz… Żabogryzy odmówili wypełnienia kontraktu, no niech tam, ale robią trudności ze ZWRÓCENIEM PIENIĘDZY.
    .
    Czego ja tu nie rozumiem…? Łaske robią…!?! że zwrócą nie swoje pieniądze…?
    .
    Poza tym, każdy kontrakt, zawiera klauzule re: kary za opóźnienia/niedotrzymanie warunków/zerwanie kontraktu.
    Co z tą forsą?
    Co z kosztem tych sekcji zbudowanych w Rosji? Nie należy się rekompensata za to?
    .
    Żabogryzy przetrzymały kapitał. Co z procentami od tej sumy/czasu?
    .
    A tu robią jakąś ŁASKĘ i fochy. I, jak czytam, handryczą się i chcą zwrócić mniej niż wzięli.
    Ktoś wie…?
    ………………………….
    Elegancja Francja…k…wa mać.

  114. Muszynianka
    Super sztywny musi być. To sztywny już nie wystarcza ?
    Taki jak nie przykładając w polskiej, państwowej energetyce ?

  115. Tow. B.Norte

    Muszą jakoś dopasować oczekiwania do możliwości i realiów tego świata, do którego Polska należy od 1989 roku. Sorry, ale cofnąć się już nie da.

    Politycy będą się musieli zmierzyć z trudnym zadaniem tego dopasowywania u wyborców, wcześniej niż później. Zawodzące kantyczki pt. „neoliberalizm musi odejść” na nic się tutaj nie zdadzą.

  116. @Wyciek , 13:27

    Sprobuje jeszcze raz bo chyba niepotrzebnie uzylem dawnego nicku @Wyciekajacego i
    moj komentarz z 16:26 wisi w czysccu blogowym .

    O dziwo masz racje gwintowany – Marx jest i
    pozostanie symbolem bujania w oblokach ,
    tworzenia teorii calkowicie oderwanych od
    realiow , teorii przeciwnych naturze czlowieka.
    A ta natura jest nie do pokonania .

    Tak dla przypomnienia : tylko kret ma lapki
    ” od siebie ” , czlowiek przeciwnie – „do siebie”.

    No i po marxizmie .

    Pozdrowionka.

  117. No i mialem racje !
    Nie uzywajcie nicku na litere „j” w pierwszym
    wyrazie i litere „g” w wyrazie drugim .

    Pozdrowionka .

  118. Muszynianka
    6 sierpnia o godz. 16:42

    Politycy Zachodu bedą się musieli zderzyć z REALIAMI, dyktowanymi przez niezadowolonych z urządzenia świata.
    I to własnie jest ich zadanie.
    Szkoła Chcago w ekonomii zbankrutowała.
    Zalecenia MFW i OECD są jednoznaczne- rozwarstwienie nie sprzyja gospodarce.
    Potrzebny jest model całkiem nowy.
    Bo rozwój na kredyt właśnie zbankrutował…..
    A nowych rynków zbytu do łupienia już nie ma.

    SYRIZA została spacyfikowana, w kolejce czeka PODEMOS.
    I kolejne, silnie zadłużone kraje Południa Europy.

    Trwanie przy starych mitach przyswojonych w młodości, to jak wiara w bajki opowiadane przez babcię na dobranoc.
    Bajka o niewidzialnej ręce rynku?
    Trzeba wyrosnąć…w końcu…
    No chyba że:
    „wierzyć chcecie czy nie chcecie, krasnoludki są na świecie”…..

  119. Muszynianka

    Jak pamietasz komuniści też się zmagali, jak neoliberałowie, z rozjeżdżaniem się oczekiwań społecznych ze swoimi ideami.

    Dlatego komunisci sceptycznie podchodzili do mechanizmów demokratycznych – wyborów. Jak mawia klasyk blogowy nie mieli zaufania do „chachmęcenia demokratycznego”

    Może warto by było zamiast pisać perswazyjne wykłady po prostu dostosować rozwiązania wyborcze sprzed ćwierćwiecza do nowych realiów.

    Chetnie bym na blogu powitał forum dyskusyjne „co zrobić z tymi cholernymi wyborami?”

    Neoliberalny krąg kanadyjski, zwolennicy państwa neoplatońskiego czy niedawno ujawniony miłośnik „państwa prawa” Georga Jellinka mogliby śmiało nową koncepcję demokratyczną tu stworzyć. Oczywiście w oparciu o sprawdzone wzorce, które przecież jeszcze pamiętamy.

    Jakiś „Front Dobra Wspólnego” i jego listy wyborcze z zaleceniem by głosować na sprawdzony aktyw bez skreśleń.

    Może warto o tym pomysleć?

  120. Boleję ,że w drużynie starających się o władzę brak ekonomistów z europejskim widzeniem gospodarki. Brak ekspertów z wiedzą o kilku stawkach podatku WAT przy liczeniu możliwości wzrostu wpływów budżetowych jest tego dobitnym przykładem. Niestety, przyszłość Polski
    nie zależy od dokonań dekomunizacyjnych, wzroście pobożności ale w usprawnieniu kulawej gospodarki. Walka z korupcją jest tylko wierzchołkiem góry lodowej, istniejących problemów. Odpływ kilku miliardów z banków po decyzji w sprawie kredytów we frankach jest sygnałem o możliwości wylania przysłowiowego dziecka z kąpielą.

  121. @Mauro Rossi 6 sierpnia o godz. 12:55
    „Jako kulturowy marksista”
    ?
    To są genetyczni marksiści?
    Opublikuj to w „Nature”. Nobel gwarantowany.

    „niewiele jesteś w stanie z tego zrozumieć,”
    Fakt. Nie rozumiem rytualnego kanibalizmu i to jeszcze zasadzającego się na pożeraniu własnego boga. Doświadczenie jest silniejsze od wiary.

    Doceniam wszakże postęp w polskim prawodawstwie.
    Gdybym tam był i z małpiej złośliwości butem nastąpił na Upadłą Hostię to nikt by mnie nie skazał za to na śmierć przez obdarcie ze skóry, wbicie na pal i poćwiartowanie. (Aczkolwiek nie wątpię, że kibolski tłumek z pewnością miałby wielką ochotę na zlinczowanie mnie.)
    W sumie ciekawe jaka byłaby kara za „obrazę uczuć”, ale pewnie skończyłoby się na grzywnie. Uff, jak to dobrze, że żyję dzisiaj a nie trzysta lat temu.

    „w młodości omineło cię sporo lekktur,”
    Lektury mnie ominęły? Chyba żartujesz. Jedno z moich najwcześniejszych zdjęć pokazuje mnie siedzącego na podłodze bibliotecznej windy, między stosami książek wyjeżdżających z magazynu. Nie masz bladego pojęcia do jakich książek – i czasopism – miałem „w młodości” dostęp.

    „które czynią człowieka bytem w pełni cywilizowanym.”
    W razie złamania nogi zalecam 3 razy po nowennie i popić zdrowaśką.

    „Poza tym ta słuchaczka ze swą ludową religijnością może mieć rację”
    To znaczy, że ten opłatek jednak nie upadł? Zawisł? Konfundujesz mnie…

    „i ostatecznie wygrać,”
    Nie wiedziałem, że jansenista Pascal był ludowym katolikiem… w każdym razie to, że trudno mi uwierzyć np. w transsubstancjację nie czyni jeszcze ze mnie przegranego w tej grze, nie sądzisz?

    „a ty będąc ateistą”
    ?
    Kolejny ubogi na umyśle myli klerykalizm z duchowością. Duduś jest zwykłym koninkturalistą – manipulatorem.
    Katolik – nie taki malowany dla celów kampanii wyborczej -ma więcej dzieci niż tylko jednego przypadniaczka. Tak jak ja z żoną. Myśmy rzeczywiście musieli zmierzyć się, i to wielokrotnie, z ciężkim problemem aborcji oraz (dużo łatwiejszym) antykoncepcji. Skutkiem naszych wyborów mamy więcej dzieci niż papieżowie Terlikowscy.

    A fałszywy katolik Duduś Maliniak ma tylko jedno.
    Jak to się stało?
    Jakie były duchowe powody takiej decyzji małżeństwa super-katolika Dudusia?
    Jak wiernie dostosował się do wymagań jakoby swojej religii w kwestii planowania rodziny?
    Fałszywiec i tyle.

    Nie podobają mi się bezdzietne czy małodzietne małżeństwa. Według mnie rodzina zaczyna się od trójki dzieci. Ale rozumiem powody ludzi i nie jest mi w głowie cokolwiek komukolwiek nakazywać lub zakazywać.

    Co innego z fałszywcem, z reklamiarzem, który ze swojego patentowanego katolicyzmu uczynił wyborczą amunicję.

    Komorowski, PO i ich kampanijni spindoktorzy byli do doopy, że tego nie podkreślali. Kompletni nieudacznicy.

    „nawet jeśli ją masz (że Bóg nie istnieje)”
    Gadasz do siebie. Nie wiesz, ale costam o mnie zakładasz. Bez sensu.

    „W tym sensie trochę ciebie żal. Jakość życia masz gorszą w porównaniu do tej słuchaczki.”
    Wątpię. Słuchaczka była w siódmym niebie mogąc podzielić się z jej grajdołem wielką rewelacją. Ona mając radio mówiące po polsku w obcym i strasznym dla niej kraju chciała zaistnieć w tymże grajdole. Tacy ludzie nie zdają sobie sprawy, że jedyne nowe i oryginalne wiadomości jakimi dysponują sprowadzają się do wygladu ich stolca.

  122. @rockafella 6 sierpnia o godz. 12:58
    „Podobnie jak papierz (…) tak samo prezydent (…) Tylko to nie papierz ma sluchac wiernych lecz wierni sluchaja papierza (…) podobnie obywatele maja dostosowac sie do praw i obowiazkow zatwierdzonych przez prezydenta.”

    Kilka pytań:

    Czy papieRZ to jest podarty papier?
    Kiedy będą następne wybory powszechne na papieRZa?
    A na biskupa?
    Proboszcza?

    Dziękuję za tyle humoru! 😉

  123. W komentarzu Gospodarza przebija nuta sentymentu za fraza „prezydent wszystkich Polakow”. Troche jak FJM lub PRON. Przeydent tez reprezentuje jakas opcje polityczna, dobra albo zla. Jeszcze sie taki nie urodzil, aby wszystkim dogodzil.
    Niektorzy wyrazaja obawe czy Duda sprosta wymogom etykiety. Poprzedni prezydent wlazil na krzesla, na ktorych nie powinien wchodzic i wrzeszczal cos o szogunie podczas wizyty zagranicznej. Moim skromnym zdaniem wykazal sie brakiem wiedzy i tepota, tuszowana przez gospodarzy wizyty.
    Zauwazam rowniez podniesienie poziomu uszczypliwosci. Kto to jest tow. Bar Norte?
    I jak tytulowac Muszynianke/Pilznera? Sir? Madame? Czy tez wystarczy pierwsze imie?
    Polecam Muszyniance jeszcze raz wiersz Brechta, aby uniknela frustracji, ze jej ulubieni politycy z PO (ktorzy, nb. lubia polski koltun religijny, na co wskazuje warszawska lista wyborcza tej partii) pomimo rozlicznych wygibasow ideologicznych nie potrafia przekonac swojego elektoratu, aby na nich glosowal.

  124. @Mauro Rossi 6 sierpnia o godz. 15:39
    „Kidawie-Błońskiej raport MAK wydawał się kompetentny.”
    Pogoda była pizda?
    Była.
    Prawdziwy polski, bohaterski i najlepszy na swiecie pilot, który bez komunikacji z wieżą wylądował radził spróbować?
    Radził.

    Jedyne, czego mi w raporcie MAKu brakowało to opisu tych sześciu Messerschmittów, które siedziały na ogonie prezydenckiej tutki i pluły do niej ogniem ze wszystkich luf.
    Zmuszając tym samym do podejmowania rozpaczliwej decyzji wymacywania lotniska we mgle.

    Opis debilnego zachowania prezydenta-oszusta ulegającego żydowskiemu lobby podczas poróży do Gruzji też mógłby by pełniejszy.
    Pełniej i jasniej oddać psychiczną presję wywieraną przez kaczyńskiego psychopatę na pilotów.
    W raporcie MAKu brakowało mi też wszystkich późniejszych donosów kierowanych po gruzińskiej eskapadzie do Sejmu przez smoleńskich samobójców.

  125. Faktycznie to nie było „orędzie”, lecz „mowa inauguracyjna”

    Jak Ameryka w Polsce, to Ameryka. Nie kojarzę jakie były inauguracje poprzednich prezydentów, poza tym, że pogoda była zapewnie brzydsza, siąpiło, a może śnieg zacinał.

    Wobec oceny mowy w de facto 6 punktach tejota (11:18) powiem tak:
    W pkt. 2. przyjmuję tylko do wiadomości, bo nie oglądałam lecz czytałam. W pkt. 1, 3, 4 i 5 się zgadzam w pełni, ad hoc, za dużo o polityce zagranicznej (jakby drugim biegunem globalnej polityki miała stać się Polska już niebawem) – tym bardziej, że mimo zapowiedzi niewiele nowego wniosła, nawet Putina nie wzruszy. Wyraźnie jest vacat w Pałacu na stanowisku pisarza przemówień. „Niezłomny” – po amerykańsku w przemówieniach prezydentów liczy się, które słowo padło najczęściej, np. Bill Clintona miał skłonność do skupiania się na słowie „is”. Niezłomny (ang. unbroken) odnosi się do zniewolenia i bestialstwa jakiego zaznali patrioci w III RP i dlatego śpiewali „Boże, Polskę wolną wróć nam”, i że niezłomnie przetrwali tę niewolę.

    Zaś w polityce zagranicznej która „nie lubi rewolucji, potrzebuje dzisiaj korekty”, chodzi Dudzie o korektę polityki zagranicznej ś.p. prezydenta Kaczyńskiego. Nota bene, słowa „Kaczyński” prezydent Duda użył tylko raz, co jakoś nie jest wcale zauważane.

    Wracając do 6 punktów tejota (11:18), w punkcie 6. nienumerowanym, najważniejszym, przypomnę jego treść:

    Nieobecność Tuska była mało sympatycznym gestem

    wydaje mi się, że inaczej stać się nie mogło. Pewnych rzeczy w kampanii wyborczej mówić i robić nie można, prowadzonej także w PE. Aktywiści PiS posuwali się o wiele za daleko, i tego Andrzej Duda nie potępił ani razu. Nieobecność Tuska świadczy o tym.

  126. Dobry początek. Proboszcz z Lipnicy Murowanej. Później radio Maryja i jazda do Watykanu. http://wiadomosci.onet.pl/krakow/proboszcz-z-lipnicy-murowanej-kapelanem-prezydenta-dudy/p1r1y5

  127. cynamon29
    6 sierpnia o godz. 16:54
    Gdybyś nie był głupcem tak podłego charakteru, można by jeszcze dyskutować. Ale twój bełkot przekracza wszelkie granice głupoty i podłości. Nie masz pojęcia o czym bredzisz. Marks dalej stanowi przedmiot poważnych dysput naukowych na całym świecie, nie bacząc na to czy się go lubi czy nie.

  128. Skupmy się na słynnych „oczekiwaniach wyborców”

    Zwanych jeszcze górnolotniej – oczekiwaniami społecznymi. Jakie ma oczekiwania tow. B. Norte wiemy dobrze i zanadto, znamy je niekiedy od podszewki. Maksizmem-leninizmem się szeroko posługuje w swej argumentacji, co zionie prymitywem, wszak ta filozofia dobra była ze 150, 100, no może 85 lat temu w niektórych krajach Europy z Rosją na czele, gdy trzeba było wyżywić duży kraj, a kolektywizacja była jedyną metodą. Oczywiście marksizm pozostawił swe pozytywne śłady, ale nikt do niego inaczej niż anegdotycznie nie wraca, z Thomasem Pikettym włącznie.

    A jakie są oczekiwania wyborców w Polsce? Czy są one na podobieństwo oczekiwań B. Norte? Wątpię szczerze, nieustannie i coraz bardziej. Wg. mojego oglądu kraju i społeczeństwa, np. młodzieży oczekują oni innego rozłożenia ciężarów między pokoleniami, np. w kwestii finansowania emerytur obecnych i przyszłych. Oraz chcieliby mniej biurokracji i zawiłości procedur, sprawniejszych urzędów i równiejszego dostępu do miesc pracy, także poprzez zmianę przepisów pracy, aby ich coraz wyższe kwalifikacje dało lepiej „sprzedać”. Chceiliby produkować wydajniej i konkurować jeszcze lepiej ze światem. Chcieliby jeszcze lepszej edukacji. No i chcą więcej młodych ludzi u władzy.

    Proszę nie liczyć na moją naiwność i nie wmawiać mi, że oni chcą pewności zatrudnienia do końca kariery. Ich wysoka płaca minimalna zbytnio nie interesuje. Nie są oni klientami dzialaczy związkowych, do pracy w kopalni WK się nie garną masowo.

    Jeszcze się okaże lepiej jakie są te oczekiwania po kilku miesiącach ich niespełniania przez „dobrą zmianę”, spekulatywnie rzecz ujmując.

  129. „Wróżenie z sondaży jest ostatnio ulubioną rozrywką komentatorów i polityków, niezależnie od niepowodzeń. No to ja też powróżę, ale nie z sondaży: za trzy lata Platformą Obywatelską rządzić będą Giertych i Kamiński. I kto mi powie, że nie? I niby dlaczego nie?”
    To nie ja, to Agata Szczęśniak w Gazecie Wyborczej i Krytyce Politycznej.
    Tutejsi lewicowi herosi blogowi, od lat promujący „mniejsze zło” i agitujący:
    „vote for Komorowski, vote for PO” doprowadzili skutecznie do sytuacji, w której Zjednoczona Lewica ma w jednym z ostatnich sondaży poparcie wynoszące 1,1 %, a upadającą Platformę przejmują miłośnicy Pinocheta oraz eliminatorzy Gombrowicza z wykazu lektur.
    Można umrzeć ze śmiechu…

  130. Wiesiek,
    Trzeba wyrosnąć…w końcu…
    No chyba że:
    “wierzyć chcecie czy nie chcecie, krasnoludki są na świecie”…..

    Doskonale powiedziane, dotyczy w równie Ciebie.
    Musisz wyrosnąć z bajek Twojej wczesnej młodości komunistycznej utopi.

  131. Bar von Norte pastwi się nad biedną, niegazowaną Muszynianką i pyta, czy pamięta komunistów. Jakby ona z radością z nimi obcowała, a może ona ich wymazała z pamięci po wsze czasy i nie chce wracać. Jak ktoś ma polityczną pamięć ograniczoną do PZPR i PO, to faktycznie może stać się sadystą na starość.

    Moja z kolei pamięć polityczna sięga roku 1993, kiedy Liberałowie pod Jean Chretienem obiecywali w kampanii renegocjację, jeśli nie zniesienie NAFTA (porozumienie o wolnym handlu m.in. z USA), oraz obalenie GST (goods & services tax), odpowiednik VAT, który był postępowy, ale ludność go znienawidziła z jakiegoś powodu. Podobnie dobre jest NAFTA, i jeszcze są kontesujący go w oczekującym społeczeństwie. I 25 października (zbieżność dat przypadkowa) Liberałowie wygrali ogromną większością, mogli robić co chcieli. Ale GST ani NAFTA, oraz kilku innych populistycznych obietnic nie tknęli.

    I tak to jest z solennymi obietnicami wyborczymi. Czy niezłomność prezydenta wnosi tutaj coś nowego?

  132. Muszynianka:
    o które to solenne obietnice chodzi?
    Zmniejszenie VAT?, likwidację KRUS, autostrady na 2012 rok, odchudzenie administracji?, likwidację Senatu?
    Pamiętamy tę niezłomność z roku 2007.

  133. Muszynianka,
    Niestety nie wykazujesz się wiedzą co do marksizmu. Ta ideologia może być dobra za 100 a może 500 lat, kiedy ludzie zaczną żyć w zgodzie z nauką Jezusa.
    Z pewnością nie było zamierzeniem Marksa rewolucja w feudalnej Rosji.
    Kolektywizacja była przedsięwzięciem czysto ideologicznym. Rosja przed rewolucją żywiła się sama a głód wywołany kolektywizacją nie miał precedensu w carskiej Rosji.

  134. @Wyciek , 18:54

    Wyciek , zacznijmy od tego ze ja cie nie wyzywam , a ty mnie – i owszem .
    Ja nie oceniam twojego charakteru – a ty moj
    owszem (nigdy mnie na oczy nie widzac).
    Ja zachowuje odrobine kultury , podsumowujac twoje wypowiedzi , ty zas popisujesz sie cala gama chamstwa z rynsztoku czerpanego .
    Ja nigdy ni pisalem ze na temat Marxa i marksizmu nie tocza sie powazne dyskusje
    i konferencje naukowe .
    A ty mi i innym wciskasz , wprowadzajac ich w bledny blad , ze ja cos takiego powiedzialem .
    Ty Marxa bardzo cenisz i powazasz , ok .
    Ja Marksa ani nie cenie , ani nie powazam .
    Ty masz prawo do swej nieograniczonej milosci do Marxa i Putina .
    A ja mam prawo do zdania odmiennego
    o nich .

    A teraz zmow trzy zdrowaski za nowego prezydenta i nie zapomnij o Relanium na noc .

    Pozdrowionka.

  135. „Moja z kolei pamięć polityczna sięga roku 1993…”
    A moja pamiec jest nieco dluzsza, bo pamietam B. Mulroneya i jego nastepczynie Kim Campbell.
    Liberalowie kanadyjscy doprowadzili przynajmniej do porzadku finanse publiczne i zaczeli splacac dlug publiczny.
    Ich nastepcy, PC pod przewodem „ekonomisty” S. Harpera obiecala rowniez zmniejszyc GST i odpuscili z niego 2%, chociaz po cichu dolozono innych podatkow. Steve jako neoliberal ekonomiczny mial kolejnych 9 deficytow budzetowych i dolozyl do dlugu ca. 100 mld. Podarowal rowniez z kasy publicznej 8 mld bankom kanadyjskim i ca. 10 mld tzw. samochodowej Wielkiej Dwojce, ktora zbankrutowala. Tych ostatnich pieniedzy nigdy nie odzyskano.

  136. sztubak
    6 sierpnia o godz. 19:14

    Zapewne znamy sporo UTOPII.
    Od tej Platońskiej poczynając.
    W mojej ocenie, były one jedynie teoretycznym przyczynkiem do dyskursu.
    Utopia chrześcijańska pełniła tę samą funkcję.

    Dowcip polega na tym, że nasza cywilizacja jako jedyna, pozwala na dyskusję.
    W innych, kwestionowanie zastanego porządku świata, autorytetów, kończy się…smutno.
    I jest to jedyna przewaga łacińskiej nad innymi.
    Ucinanie dyskusji sprowadzi nas do poziomu innych, z wszelkimi konsekwencjami, z zastojem włącznie.

  137. Cynamon29. Najlepiej to się od……. ode mnie. Wyraził się o tym sposobie lepiej niejaki sztubak /8,33/ który stał się ozdobą intelektualną tego blogu i Twoim partnerem. A to literackie „dupcenie” w sam raz do was obu pasuje.
    „Czy to bank chiński czy filipiński każdy będzie klijenta dupcył na tyle na ile mu prawo i klijent pozwoli.
    Bezkonkurencyjny bank czysto polski wydupcy swoich rodaków bezkonkurencyjnie.
    To samo z korporacjami, każda maksymalizuje zysk i minimalizuje podatki, bez względu na narodowość więc ich polskość, chińskość czy niemieckość nie ma żadnego znaczenia.
    Ma znaczenie czy postępuje zgodnie z prawem danego kraju, czy to prawo jest zbalansowane i konsekwentnie wymuszane.”

  138. Pilzner

    Ale opowieść o neoliberałach, którzy robią w konia swój głupawy elektorat mnie wcale nie dziwi. Powiedziałbym, że cała strategia i taktyka wyborcza tych środowisk politycznych sprowadza się do robienia w bambuko swych wyborców. Zasada niedotrzymywania umów to istota ich myśli politycznej.

    Muszynianka ku memu zdumieniu, choć nie jest to w jej politycznym interesie, chyba podświadomie zastanawiała się dzisiaj jak pis-owcy, jej polityczni wrogowie, mogą wyłgać się od obietnic wyborczych. Chodziło zdaje się o taką zmianę ustawy emerytalnej, która nic nie zmieni.

    Napisała od serca:

    „Z obietnicy obniżenia wieku emerytalnego możne się prezydent wywiązywać, nie wywiązując jednocześnie …”

    Głęboko ideowa wypowiedź. I zaskakująco szczera.

  139. Ale Sztubak antymarksista marksem pisze.

    Dziś w polemice z wieśkiem59 za starym Karolem napisał, że kapitał nie ma ojczyzny. Przecież to marksistowska teza mówiąca, że zarówno kapitał jak i proletariat nie mają ojczyzny.

    Sztubak zwalcza Marksa Marksem.

  140. Słucham Święcickiego i Gowina właśnie.
    Jeden kretyn, drugi idiota…..
    Tak księżycowych pomysłów dawno nie słyszałem.
    Totalny odlot.
    Szczęściem jest, że chyba zejdą ze sceny…..

  141. Muszynianka
    6 sierpnia o godz. 18:34

    Mój komentarz
    Powiem więcej, W mojej opinii mowa orędziowa prezydenta w parlamencie, to był dość chaotyczny zbiór zawołań z kampanii wyborczej, zawołań, które Duda dobrze zapamiętał, bo je powtarzał co rusz jeżdżąc po Polsce. Duda po prostu odwołał się do gotowych fraz, wzorców myślowych, które miał w swoim kampanijnym wyborczym skarbczyku.

    Obserwując tak wątłą zdolność prezydenta do improwizacji stawiam pytanie – czy ta mowa sejmowa, to był tylko przypadek, czy metoda komunikowania się prezydenta ze społeczeństwem?
    Pytanie uważam tym bardziej za zasadne, że prezydent zapowiedział dalszy objazd kraju – by dokończyć spotkania z Polakami, czy coś w tym sensie. To „dokańczanie spotkań” wygląda na kontynuację podróży wyborczej bezpartyjnego od teraz prezydenta wszystkich Polaków na rzecz partii, z której prezydent wyszedł, która go wychowała, a z która on teraz na dobre i na złe. A także traktuję ten objazd jako gest w stronę Prezesa, wysoce niestosowną uprzejmość okazywaną dla lidera partii przez urzędującego prezydenta.
    Pzdr, TJ

  142. Wyciek
    6 sierpnia o godz. 20:29

    Spoglądając na fakty, wydaje mi sie, że banki japońskie wspierają ich firmy, koreańskie własne, amerykańskie czy niemieckie- to samo.
    Nieco inny sposób patriotyzmu, dyskretnie wspierany przez właściwe rządy.
    Tym samym torem idą Chiny, czy Rosja.

    Styk teorii z praktyką jest mocno zaminowany.
    Niejeden teoretyk zginął na tym polu.
    Wpuściłbym na to pole teoretyków wcielonych do karnych kompanii…..
    Przekonaliby się że teoria a praktyka to różne byty.

  143. Dla mnie również obcy. Nie chcę być zaliczany do tego samego narodu do którego on należy. Jestem Polakiem od zawsze bez modłów i wyśpiewywania piosenki o wolną Ojczyznę. Moja Ojczyzna była wolna i bez Dudy.

  144. Jesli ktoś ma ochotę zweryfikować powyższe recenzje wraz z refleksjami natury ogólnej z pełnym tekstem orędzia prezydenta Dudy to materiał znajdzie pod linkiem:

    http://www.gazetagazeta.com/2015/08/oredzie-prezydenta-andrzeja-dudy-caly-tekst/

  145. Rozideologizowany, że aż agresywny, o rozumieniu przez niego czegokolwiek szkoda gadać

    Po pierwsze korekta, czyli fakty. S. Harper nie jest liderem PC (bo to jest skrót nazwy nieistniejącej partii Progressive Conservative), lecz CPC (Conservative Party of Canada). Więc jak ktoś mógłby napisać, że zawsze głosował na PC, w 1939 roku też, to nie znaczy, że głosował kiedykolwiek na partię Harpera.

    Nie wyraziłem się źle o LP (Liberal Party), przeciwnie, chwaliłem ich za poniechanie realizacji populistycznych, złych obietnic, parabolicznie wobec takichże obietnic A. Dudy, które spełnienia on może bez zmróżenia oka rozmyć i porzucić.

    Reszta tekstu PA (20:16) to wierutne kłamstwa:
    Podarowal … z kasy publicznej 8 mld bankom kanadyjskim
    Faktycznie gwarantował płynność banków, oraz kupił ryzykowne aktywa hipoteczne, które zostały przez banki odkupione, w ten sposób zapewniając bankom kanadyjskim, nota bene jedynym, które nie były zagrożone wypłacalnością w czasie kryzysu 2008, możliwość finansowania kredytów dla drobnych przedsiębiorstw.

    ca. 10 mld tzw. samochodowej Wielkiej Dwojce, ktora zbankrutowala
    Dokładnie rząd federalny i prowincji Ontario (gdzie przemysł samochodowy jest ulokowany) pożyczył w koordynacji z podobnym programem w USA dla tych samych korporacji $13,7 mld, z czego GM Canada i Chrysler Canada do konca ubr. zwróciły %5,4 mld i dalej zwracają, można mieć nadzieję. To uratowało m.in. fundusze emerytalne pracowników i zapewniły utrzymanie tysięcy miesc pracy w kilku miastach Ontario.

    Poziom ekonomicznej dyskusji sięga dna, wszystko dla utrzymania przedwyborczego bluzgu na przeciwników politycznych. Przecież rok 2008 był rokiem załamania się finansów we wszystkich krajach rozwiniętych. Dług Kanady za rządów CPC (od 2006 do 2011 mniejszościowych) wzrósł w tych kryzysowych latach o $100 mld, czyli o 20 procent, w realnych dolarach mniej niż 10 procent, przy słabym ale i tak jednym z najwyższych (po USA i ostatnio UK) wśród G7, jest utrzymaniem relacji długu do PKB bez istotnej zmiany.
    Który kraj może się tym pochwalić?

    Ileż trzeba mieć złych emocji, aby tymi kłamstwami rzucić i w kólko nie tylko do mnie, ale i do @mag projektować te złe emocji i zarzucać innym frustracje itp. Z typem jak PA wolałbym nie rozmawiać nawet przez kuloodporną szybę; na szczęście dzieli nas jakaś bezpieczna odległość …

    Mr. PA, prochy na uspkojenie brać, a nie na blog się pchać.

  146. Odnośnie sprawy przywrócenia niedawnych granic wieku emerytalnego, czyli cofnięcia ustawy emerytalnej, wypowiedziała się w TVN Beata Szydło. Na pytanie, czy obietnica prezydenta dotyczy realizacji, czy tylko złożenia projektu ustawy oraz czy to będzie propozycja nie całkowitego cofnięcia się, tylko wybór dla tych, którzy chcieliby przejść na emeryturę wcześniej po okresie składkowym – stażu pracy 40 lat – wypowiedziała się następująco:

    1) PiS zapowiedziało , że zgłosi ustawę przywracająca dawny wiek emerytalny, to jest w programie partii.

    2) Prezydent ma porozumienie z ZZ na ten temat i ogólnie, to jest sprawa prezydenta, jak do tego podejdzie. Ale można dyskutować, tak zasugerowała.

    Odniosłem wrażenie, ze Beata Szydło tutaj wkroczyła na grząski grunt, na którym czuje się niepewnie.
    Pzdr, TJ

  147. Wyciek,
    Jeżeli nie jesteś nowym wcieleniem victorast to zwracam honor. Jak jesteś to też dobrze, przyznaj się, przeproś tą 10-cio milionową tłuszczę i sprawa załatwiona.
    To err is human, errare humanum est.
    Nie mam potrzeby być gwiazdą, jestem sztubak i jest mi z tym dobrze.

  148. Bar Norte,

    Marksistów Marksem a katolików Jezusem.

    Jedni i drudzy nie mają pojęcia o swoich religiach.

  149. Wyszukałam w GeWu (2007):

    OBIETNICE PLATFORMY: złożone w kampanii przed wyborami parlamentarnymi 21.10.2007 r.

    1. Przyspieszymy i wykorzystamy wzrost gospodarczy
    2. Radykalnie podniesiemy płace dla budżetówki, zwiększymy emerytury i renty
    3. Wybudujemy nowoczesną sieć autostrad, dróg ekspresowych, mostów, obwodnic.
    4. Zagwarantujemy bezpłatny dostęp do opieki medycznej i zlikwidujemy NFZ.
    5. Uprościmy podatki – będzie podatek liniowy z ulgą prorodzinną,
    zlikwidujemy ponad 200 opłat urzędowych.
    6. Przyspieszymy budowę stadionów na Euro 2012.
    7. Szybko wypełnimy naszą misję w Iraku.
    8. Sprawimy, że Polacy z emigracji będą chcieli wracać do polski i inwestować.
    9. Podniesiemy poziom edukacji i (b) upowszechnimy internet.
    10. Podejmiemy rzeczywistą walkę z korupcją.

    Realizacja tych punktów wymagała wysiłku, zupełnie inny typ obietnic wobec przytoczonych przez @Pilznera (odejście od NAFTA i GST), która można było wykonać jednym pociągnięciem pióra premiera, oczywiście z całym bagażem późniejszych konsekwencji.

    Otóż PO wykonało w pełni pkt. 1, 3, 6, 7, 9(b) i 10. Z pozostałych w znacznym stopniu pkt. 2, 5 – bo PIT i stawki są niemal liniowe i sporo niżesze niż w 2007 roku, 9(a) – bo edukacja ma swoje wady, ale porównania międzynarodowe wskazują na spory postęp. Spora klapa z opieką zdrowotną, ale porównując stan obecny z 2008, bynajmniej nie jest to klapa całkowita (NFZ nie zlikwidowano, bo co w to miejsce?). No i długo jeszcze Polacy nie będą wracać z saksów na Wyspach, tym bardziej że funt szterling się umacania, niech tam zarabiają i część wysyłają do kraju póki co.

    Z niewylistowanych przez GW, likwidacja KRUS z automatu odpadła, bo PO musiało niestety wejść w koalicję z PSL, aby rządzić.

  150. tejot (20:53 i 21:25)
    kwituję odbiór depesz, dziekuję

    Tylko spokój nas uratuje i bez fantazji.

  151. Sporo tu z Kanady, ja też tam byłem od Piotrka do Stefanka.
    Dużo by można w naprawie Rzeczypospolitej kanadyjskich rozwiązań zastosować.

  152. Pizner pisze prawdę a nawet świętą prawdę.

  153. Pilzner:
    Nie wiem, kto klamie a kto nie, ale Pilzner myli sie. Jest PC i to jest jej strona
    http://www.conservative.ca/
    Pilzner wspomina o Progressive Conservative Party, ktora powstala z polaczenia 2 partii, Progressive Party i Conservative Party. Ona umarla wraz z utworzeniem Canadian Alliance z polaczenia Reform Party i reszte PCP. Resztkowka PCP dowodzil Joe Clarke, byly premier Kanady. Moze to udawana ignorancja lub prawdziwe nieuctwo. Taki mish mash.

    „Dokładnie rząd federalny i prowincji Ontario (gdzie przemysł samochodowy jest ulokowany) pożyczył w koordynacji z podobnym programem w USA dla tych samych korporacji $13,7 mld, z czego GM Canada i Chrysler Canada do konca ubr. zwróciły %5,4 mld i dalej zwracają, można mieć nadzieję. To uratowało m.in. fundusze emerytalne pracowników i zapewniły utrzymanie tysięcy miesc pracy w kilku miastach Ontario.”
    Dokladnie, zwracaja, ale czy zwroca? 🙂

    „Poziom ekonomicznej dyskusji sięga dna, wszystko dla utrzymania przedwyborczego bluzgu na przeciwników politycznych. Przecież rok 2008 był rokiem załamania się finansów we wszystkich krajach rozwiniętych. Dług Kanady za rządów CPC (od 2006 do 2011 mniejszościowych) wzrósł w tych kryzysowych latach o $100 mld, czyli o 20 procent, w realnych dolarach mniej niż 10 procent, przy słabym ale i tak jednym z najwyższych (po USA i ostatnio UK) wśród G7, jest utrzymaniem relacji długu do PKB bez istotnej zmiany.
    Który kraj może się tym pochwalić?”
    Rzeczywiscie, 100 mld to naprawde nic. Dla rzadu, ktore ciagle chwali sie „osiagnieciami gospodarczymi”.

    „Faktycznie gwarantował płynność banków, oraz kupił ryzykowne aktywa hipoteczne”
    Obama zrobil to przynajmniej otwarcie. Harper wzial odpowiedzialnosc za bankowe spekulacje, wzmacniajac pieniedzmi publicznymi, pozyczonymi od kogos innego. Czyli, pozyczyl od kogos, aby wzmocnic swoich kolesiow bankowcow, ktorzy skrewili.
    Nie wiem, jaki to poziom dyskusji. Pewnie denny, z naciaganymi argumentami. Przeciez neoliberalizm uczy nas prawdziwego kapitalizmu, w ktorym ten, ktory przegral idzie na dno. Takie to juz wilcze prawa. A tu nagle socjal za pieniadze podatnika (wzmacnianie bankrutow, ktorzy przegrali rynkowo oraz wzmacnianie zwiazkowcow samochodowych i ich emerytur), czyli subwencje w stylu komuny. Tylko tak jak w Polsce, dla wybranych grup. W Polsce gornicy, a tu- bankowcy i samochodziarze. Jakos nie wspomagano pieniedzmi publicznymi Hondy, Tojoty albo Forda.
    Radze wziac lithium na bipolar personality. I nie pisac takich wierutnych bzdur na blogu, pelnych dwuznacznej ideologii i klamstw.

  154. zza kałuży,
    Niezły z Ciebie prowokator.
    Wpis o bezcelowości państwa zwanego Polska przeszedł bez odzewu, zrozumiałe, większość tutaj to kosmopolici albo internacjonały.
    Za płyny ustrojowe i pochwy pań Kopacz i Dudy nieżle Ci się dostało.
    To tak jak byś wspomniał o łechtaczce Maryi blużnierco.

  155. Die Welt o polskim Johnie Kennedym i polskiej Lady Dianie

    Za Deutsche Welle:

    „Mając 43 lata (Duda) będzie najmłodszym prezydentem świata. Jego zwolennicy stylizują go na „polskiego Johna F. Kennedy’ego”. Jego żona Agata Kornhauser-Duda, która ma jakoby bardziej liberalne poglądy od męża, przypomina nieco z wyglądu Lady Dianę” – pisze „Die Welt”.

    Autor artykułu Gerhard Gnauck zaznacza, że zwycięstwo wyborcze i popularność Dudy szczególnie wśród młodych wyborców sygnalizują „nieoczekiwanie duże niezadowolenie z kosztów transformacji”. „Od czasu wyborów polskie media jak rzadko dotąd interesują się biedniejszymi grupami społecznymi i młodymi ludzi pracujących w oparciu o umowy śmieciowe” – zauważa „Die Welt”, pisząc, że „najwidoczniej wzrosły ambicje Polaków, tym bardziej, że wysoki wzrost gospodarczy otwiera państwu możliwość udzielania większych świadczeń socjalnych”.

    Autor artykułu podkreśla, że w polityce zagranicznej Duda chce bardziej akcentować interesy Polski, „a swoim przeciwnikom zarzuca, że byli zbyt miękcy wobec Brukseli, Berlina czy Paryża”. Za największy możliwy obszar konfliktu z Niemcami „Die Welt” uważa politykę klimatyczną. Na podstawie wywiadu „Rzeczpospolitej” z doradcą prezydenta do spraw zagranicznych niemiecka gazeta przytacza „listę życzeń” pod adresem Berlina. Jest na niej zniesienie „blokady” utworzenia baz NATO na terenie Polski, przyjęcie Polski do rozmów z Rosją, Francją i Ukrainą i więcej wsparcia dla niemieckiej Polonii.

    „Jednocześnie jednak otoczenie Dudy podkreśla, że nowy prezydent ma osobiście dobre relacje z Niemcami” – pisze „Die Welt” i cytuje nauczycielkę z liceum z Heidelbergu, która poznała państwa Dudów w ramach wymiany międzyszkolnej. Według niej Agata Duda nie tylko mówi znakomicie po niemiecku, ale i „jest bardzo elegancką osobą”. Andrzej Duda z kolei dużo rozumie po niemiecku, ale woli mówić po angielsku. „Oboje są niesamowicie gościnni” – dodaje nauczycielka. Jednak, jak mówi, ostatnia wizyta w Krakowie była inna niż dotychczasowe: państwo Dudowie byli bowiem ciągle eskortowani przez „niezwykle miłych ochroniarzy”.”

  156. PA2155
    Słyszałeś o Canada Housing and Mortgage Corporation?
    Powinieneś wiedzieć, że ta instytucja ubezpiecza hipoteki gdy pożyczkobiorca ma mniej niż 25% wkładu pobierając za to odpowiednią od niego opłatę.
    Bank dający pożyczkę ma zabezpieczenie w nieruchomości a ewentualną różnicę w wartości rynkowej nieruchomści a hipoteką pokryje CHMC z funduszy płaconych przez pożyczkobiorców.
    Kanadyjski bank nie może mieć strat z powodu niespłacanych hipotek.

  157. Bar Norte,
    „Autor artykułu Gerhard Gnauck zaznacza, że zwycięstwo wyborcze i popularność Dudy szczególnie wśród młodych wyborców”

    Tutaj Herr Gnauck się bardzo myli. Młodzi głosowali na Kukiza a nie na Dudę.

  158. Pilzner
    Tu faktyczne osiagniecia rzadu Harpera w sferze ekonomicznej
    http://www.huffingtonpost.ca/sean-casey/harper-debt-economy_b_3976972.html
    Ten dlug wzrosl nie o 100 mld a 174 mld.
    Dzielone przez 9 lat rzadow „ekonomisty”, daje srednio 19.6 mld przyrostu dlugu na rok.
    Moze warto poczytac artykuly Instytutu Frasera o wplywie tego dlugu na gospodarke kanadyjska?
    Moge cos podeslac. IF to konserwatywny think thank, zaden lewicujacy anarchista.

  159. sztubak
    „Słyszałeś o Canada Housing and Mortgage Corporation?”.
    Troche bredzisz. Banki kanadyjskie i ich problemy w 2008-2010 roku nie mialy nic wspolnego z dofinansowywaniem kanadyjskich hipotek (nigdy w Kanadzie nie bylo kryzysu hipotekowego jak w USA) a ich ryzykownymi spekulacjami, glownie na rynku amerykanskim.

  160. sztubak (21:58)

    Tylko nie „święta”, bo im się przypomni mantra, że nauczam religii neoliberalnej.

    Nota bene, jadą teraz wszyscy po Harperze jak po łysej kobyle, tylko dlatego, że ceny ropy spadły o połowę i więcej w ostatnim roku i gospodarka Kanady ciągnęła dużą forsę z ropy. Oczywiście Kanada nie jest Wenezuelą czy Rosją. Ale szykuje się odnotowanie recesji w (2 kwartałach). CAD dołuje wobec USD, z 95-105 US centów za CAD spada do 76 centów, co jest ok. 20 procent.

    Ale czy to jest wina polityki gospodarczej tego rządu? Nie sądzę, raczej absolutnie nie. Ale wyborcom tego nijak nie objaśnisz. Nie jestem fanatykiem CPC, Harper jest dość apatycznym typem ostatnio. Ale nie chodzi o to, aby mieć sympatycznego głupka obsługującego związki zawodowe i nie liczącego się z szerszą opinią.

    O Kanadzie na tym blogu sądzi się, że jest krajem socjaldemokracji a la Skandynawia. W porównaniu z Polską bodaj tylko Canada Health Act czyni z nią bardziej socjalistyczną, oczywiście przy znacznie wyższych kosztach w relacji do PKB, i efekt nie jest idealny, ale narzekać nań byłoby grzechem ciężkim. Ale nie ma czegoś takiego tutaj jak ustawa o zz-tach, czy kodeks pracy, ani nawet karta nauczyciela, chociaż wyniku porównań uprawnień nauczycieli tu i tam nie byłbym pewien.

    Jedno jest pewne, w sferze korzystania z telefonu mobilnego podczas prowadzenia samochodu, oraz ściągania na testach szkolnych – to są dwie odległe planety: Kanada i Polska. Ale czy to jest różnica ustrojowa, czy kulturowa?

  161. Sztubak

    Ale w drugiej turze przenieśli 60 procent swych głosów z Kukiza na Dudę z powodów o których pisze Herr Gnauck.

  162. Wiesiek,
    Przysięgam, że nie chcę Tobie niczego obcinać, samo Ci odpadnie jak nie zastosujesz diety Kwaśniewskiego tak gorąco propagowanej przez Wacława.

    Chcę znaleźć jakieś wspólne pomysły na naprawę Rzeczpospolitej.
    Uważam za właściwe podniesienie kwoty wolnej od podatku do 10 tysięcy zł a dla wyrównania wprowadzenie trzeciego progu podatkowego w wysokości 50%.
    Co Ty na to?

  163. @Wyciek

    Z toba to juz bardziej zle niz gorzej .
    Co ma piernik do wiatraka ?
    Albo inaczej – mylisz pietruszke z arbuzem ,.albowiem co ja mam wspolnego ze @sztubakiem , a z kolei @sztubak ze mna ?
    Twoj czerep rubaszny juz fiksuje doglebnie
    gdy wkladasz w moje usta wypowiedz sztubaka !
    Chlopie , zapanuj nad soba , bo jak sie bedziesz tak burzyl , to ci cisnienie skoczy , a wtedy nawet zylka pierdzaca moze peknac.

    Zalecam ( tak jak juz wczesniej ) zdrowaski ,
    Relanium i rumianek parzony lewa reka .
    Prawa nie , bo ci moze uschnac .

    Pozdrowionka.

  164. @sztubak 6 sierpnia o godz. 22:15
    „Niezły z Ciebie prowokator.”
    Trzeba prowokować bo inaczej zostanie chrapanie.

    „Wpis o bezcelowości państwa zwanego Polska przeszedł bez odzewu, zrozumiałe, większość tutaj to kosmopolici albo internacjonały.”
    Mnie chodziło nie tyle o bezcelowość samego istnienia Polski (bo to brzmi jak wniosek końcowy) tylko o wielkie koszta dotychczasowego jej istnienia. O rozumowanie doprowadzające do – jakiegoś – wniosku.
    Niekoniecznie że „bezcelowe”. Hej, może w jakiś sposób „celowe”?
    Nawet jeżeli ja nie widzę.
    Jakiś generał w Radio coMaryja udowadniał kilka dni temu, że Powstanie Warszawskie było zwycięstwem. 😉

    Czy jest moralnym wdrukowywanie ludziom w psychikę symboli (zarówno świeckich jak i religijnych) po to, aby potem tych ludzi, już jako podatników, ciężko kasować za te symbole?

    Pewnie każde państwo i każda zorganizowana religia stosuje podobne metody, (najpierw_wdrukuj_potem_skasuj), ale gdzie na tej panoramie światowych rozwiązań jest Polska? Czy Polacy nie płacą zbyt wysokiej ceny właśnie jako „Polacy”? „Polskość” rozumiem jako wdrukowane obciążenie, czyli zarówno to co Tusk nazwał „nienormalnością” jak i tego wdrukowania część niewątpliwie pozytywną. Przecież i taka musi istnieć… 😉

    „Za płyny ustrojowe i pochwy pań Kopacz i Dudy nieżle Ci się dostało.
    To tak jak byś wspomniał o łechtaczce Maryi blużnierco.”
    Poprawka. Nic a nic nie pisałem o pani premier Kopacz.
    Intronizacja Dudusia jest bieżącym tematem a nie pani Kopacz a skoro Maliniakowie aż do wyrzygania jadą na reklamie swojej budyniowej katolickości to wydało mi się celowym wypunktowanie tej hipokryzji.

    Chociaż jakby się zastanowić to i pani premier Kopacz z tymi audiencjami u papieża i ostentacyjnym całowaniem w pierścień zniżyła się do tych samch co Maliniak metod. Niech się zatem nie dziwi kiedy, skoro sama miesza sacrum z profanum, i ja kiedyś rozliczę jej kadencję z dni płodnych.

  165. @Bar Norte , 22:28

    To z jednej strony ladnie ze reporter
    ” Deutsche Welle ” tak cieplo pisze o nowym polskim prezydencie .
    Z drugiej zas , Gerhard Gnauck wykazuje duza doze naiwnosci , albo absolutnie nie zna polityki wewnetrznej Polski , piszac takie slowa :

    „… wzrosly ambicje Polakow , tym bardziej , ze
    wysoki wzrost gospodarczy otwiera panstwu
    mozliwosci udzielania wiekszych swiadczen
    socjalnych .”

    Tu to i kon ( polski ) by sie usmial do lez i rozpuku !
    Pan Gnauck jest najwyrazniej niedoinformowany i nie wie ze z tego wzrostu
    gospodarczego to najpierw skorzystaja „korytkowcy ” , czyli nowa wadzdza i jej totumfaccy , Ku..wski Kosciol Katolicki(KKK)
    pociotki totumfackich i korytkowcow , a o
    jakimkolwiek zwiekszeniu plac czy swiadczen
    socjalnych , to przecietny Polak moze tylko
    pomarzyc .
    Wadzdza prezydencka dzis 6 .08.2015 roku
    weszla w posiadanie socjalistyczno – prawicowych narodowcow , a z tego nic dobrego nie moze wyniknac .
    I tu przypomina mi sie taki dowcip emigrancki:

    Pole truskawkowe az po horyzont , gdzies w
    srodkowych Niemczech . Na polu zbieraja
    truskawki nasi rodacy . Jeden z naszych jako
    powiedzmy brygadzista , odbiera truskawki od zbierajacych na brzegu pola .
    Podjezdzaja trzy samocody : Zoll , Polizei i
    Arbeitsamt . Urzednicy podchodza do polskiego brygadzisty .
    – Czy rozumie , mowi pan po niemiecku ? – pyta jeden z urzednikow .
    – Alez oczywiscie . – odpowiada brygadzista .
    – To poprosimy o papiery : ubezpieczenia
    socjalnego , zezwolenie na prace w tym gospodarstwie i dowod tozsamosci .
    – Prosze bardzo – odpowiada brygadzista
    Urzednicy sprawdzaja , wszystko jest w pozio.
    Jeden z urzednikow pyta :
    – A tam wysoko na polu widze pracownika ,
    to tez Polak jak pan ?
    – Tak , to Janek .
    – I on ma tez papiery na legalna prace ?
    – Alez oczywiscie ! – odpowiada brygadzista .
    – No to niech go pan zawola tu do nas .
    Sprawdzimy .
    Brygadzista zaciagna gleboko powietrze i
    krzyczy :
    – Jaaaaannneeek !
    – Czeeeggooo ?! – dopytuje Janek z daleka .
    – Jaaanneeek ! Spieeer…laj !

    Pozdrowionka.

  166. Pa (22:45)

    No podeślij, podeślij artykuły IF, bo tego HuffPost nie można czytać przed snem.

    W 2007 budżet miał nadwyżkę i dług federalny spadł, więc różnie można liczyć, od początku rządów 10 lat, czy początku polityki antykryzysowej. Dług w czasie całych rządów Harpera wzrósł nie o $174 mld, lecz o nieco ponad $100 mld i obecnie w relacji do PKB jest nieco tylko wyższy niż przed wybuchem kryzysu 2008. Ale jak koniecznie chcesz napisać „ekonomista” w cudzysłowiu, to musisz dane zmanipulować i odpowiednio przedstawić, podzielić, co ma robić wrażanie na laiku chyba. Dług miał spadać dalej, ale kryzys się przytrafił … czy chcesz powiedzieć, że Harper go spowodował, aby potem uzasadnić wzrost długu? A może nie masz pojęcia co to jest kryzys i walka z kryzysem i stymulowanie gospodarki? Lewicowi ekonomiści mają usta wypełnione stymulowaniem gospodarki, ale jak Flaherty (min. finansów) zacznie stymulować, kiedy to jest niezbędne, to potem raban się robi, że zadłużył kraj. Typowe dla krytyków rządów Platformy, nota bene. Co byście biedni bez tego kryzysu poczęli? I bez cyklu koniunkturalnego. I bez kapitalizmu wolnorynkowego? No byście zgnuśnieli intelektualnie zaczytani w raporty TL i ŻW, i HuffPost.

    Problem zadłużania w Kanadzie keży w prowincjach pożyczających bez opamiętania, a właściwie tylko dwóch: Ontario i Quebec, obie pod rządami lewicowych populistów. Czy ten HuffPost nie jest finansowany przez ZZ-ty?

  167. @zza kałuży
    6 sierpnia o godz. 17:53

    Oczywiscie chodzilo mi o papierz scierny, ktory nie daje sie podrzec w strzepy.

    Z kolei papiez jest wybierany na niereguralnych zjazdach papiezy, ktore odbywaja sie w tak glebokiej tajemnicy, ze nawet sam Bog dokladnie nie wie kiedy sie odbywaja i czy w ogole sie odbywaja.

    Z kolei ich podrzedni biskupi i nizsi ranga pasterze zagubionych dusz wybierani sa wedlug liczby zaliczonych ministrantow i kandydatow na ministrantow do 15 roku zycia.

    Z kolei oczekujac od prezydenta aby spelnial marzenia wszystkich Polakow sa tak samo absurdalne jak wymog lewitacji przynajmniej do 5 tysiecy metrow. Nikt nie jest w stanie tego zaliczyc bo najlepszy prezydent potrafi jedynie lewitowac na wysokosc nie wyzsza niz 50 centymetrow. Kazdy okaze sie uposledzony i niesprawny fizycznie. ::)

  168. Pilzner:
    Czytalem, ze ten dlug w czasach Harpera wzrosl o 144 mld. Na pewno nie lekko 100 mld, czyli nic jak to stwierdzilas poprzednio. Czyli sa rozne rachunki i oszacowania.
    Kazdorazowo przed kazda kampania przedwyborcza Harper i jego koledzy z rzadu twierdza, ze w stosunku do innych partii sa „fiscally resposible”, co moim skromnym zdaniem jest BS. I rachunki temu przecza. Jako „ekonomista” obiecuje on gotowe recepty na nowe, dobrze platne miejsca pracy, a realia sa raczej beznadziejne. Chyba glownym trendem jest zastepowanie dobrych miejsc pracy part-time’ami. Wydaje mi sie, ze dobra ekonomia, taka jak amerykanska lub niemiecka jest zroznicowana. Nikt na dluzsza mete nie opiera swojej przyszlosci na ropie naftowej i tarcicy. Obecny kryzys w Kanadzie, co wydaje sie byc poczatkiem recesji zostal spowodowany spadkiem cen ropy, rzecz nieco paradoksalna dla nowoczesnego panstwa, gdzie tania energia powinna byc bodzcem rozwoju. I to ilustruje harperowskie wizje ekonomiczne. I co tu mozna stymulowac, gdy brakuje wizji, co robic. Nie jest to ani biotechnologia, wymagajaca dobrego R&D, ani nanotechnologie, ani tradycyjna baza przemyslowa. Pracuje w firmie farmaceutycznej, ktora produkuje leki generyczne i jakos egzystuje. W Kanadzie na dobra sprawe nie ma firm opartych na nowe pomysly, a jezeli sa, to zatrudniaja 2-3 osoby i moga w kazdej chwili splajtowac.
    Co do stymulacji Flaherty’ego. Jego pomyslem jako min. finansow w Ontario, a potem na szczeblu federalnym bylo dawanie pieniedzy firmom na odpusty podatkowe, w nadziei, ze w zamian beda cos robic w Kanadzie i stworza part-time prace dla recepcjonistki w Toronto. W czasie wakacji.

    „Dług miał spadać dalej, ale kryzys się przytrafił … czy chcesz powiedzieć, że Harper go spowodował, aby potem uzasadnić wzrost długu?”
    On go spowodowal nie dbajac we wlasciwym czasie o dywersyfikacje innych dziedzin gospodarki, ktore wymagaja inwestycji na rozruch. I czasu. Czy nie uczynila tego Norwegia? Ropa miala przeciez kosztowac 150 CAD za barylke. To tak jak w Rosji, ktora tak osmieszasz za podobna polityke gospodarcza. Jest to podobne do filozofii PO, ktora zyje chwila, bez perspektywy. Tylko Polska nie ma ropy.
    Inne kraje nie maja problemow z niskimi cenami ropy. Moze za wyjatkiem Iranu. Zabawny paradoks, czyz nie. 🙂
    Rozbawia mnie, gdy bronisz jak lwica resuscytacje bankrutow, banki, GMC i Chryslera, ktorzy sami, przez swoja arogancje i nieudolnosc doprowadzili do rzeczywistej upadlosci swoich firm. A potem poprosili o dotacje, aby utrzymac sie przy zyciu. Przypomina mi to firmy greckie i kopalnie wegla w Polsce, ktore tak potepiasz. Gdzie tu pryncypia wolnego rynku?
    No i ten argument o emeryturach samochodziarzy. To oni stanowia jedyna baze zwiazkowa i ci zwiazkowcy poprosi, a w zasadzie wymusili na rzadzie federalnym i prowincjonalnym dotacje dla swoich funduszy, chociaz to oni maja realne emerytury, a ci, z ktorych kieszeni ich dotowano, nie maja nic. To nie bylo nawet populistyczne, ale egoistyczne wymuszenie duzych pieniedzy, aby dotowac bogatych.
    Tu link do Fraser Institute
    https://www.google.ca/?gws_rd=ssl#q=public+debt+in+canada+fraser+institute
    Jest wiecej tych raportow. To tylko jeden z nich, na rybke.

  169. Już choćby po to by usłyszeć przerażone POpiskiwanie zdezorientowanych lemingow warto było głosować na Dude.

    Niezależnie od listów otwartych, które coraz mniej istotni redaktorzy piszą do siebie samych wciąż wierząc w złudzenia, że to oni kształtują rzeczywistosc Polska jest od dziś innym krajem

  170. W styczniu tego roku Michnik pisze do swych wyznawców, że Komorowski żeby przegrać musiałby „przejechać na pasach niepelnosprawna zakonnice
    w ciąży. ”

    7 miesięcy później
    Pisze:
    „Nikt z nas nie zjadł wszystkich rozumow…”

  171. Panie Redaktorze,

    Gdy nasz prezydent przemawial wczoraj w Sejmie –
    wasi ministrowie wyraznie ociagali sie by na koncy wstac i nagrodzic przemowienie brawami zerkajac wczesniej na siebie nawzajem wymownie…

    PSL jak zwykle (!) nie zawiodlo.

  172. Bar Norte
    6 sierpnia o godz. 12:56
    cynamon29
    Nie do końca mnie zrozumiałeś.
    Napisałem, że Platforma dziś wykazuje energię w obronie interesów (głównie ekonomicznych) mniejszości. Chodzi o jej żelazny elektorat czyli np najbardziej żarłoczny biznes, tzw sektor usług finansowych, nomenklaturę, biurokrację… .
    Piszę mniejszość, bo PO straciła pole i zapędzona do kąta właściwie broni już tylko swej neoliberalnej fortecy. Na tyle ma tylko energii….”

    Bar Norte,
    Taka tam neoliberalna ta twierdza PO…
    Liberalizm zmiotlby te formacje w 5 minut.

    To raczej taki potworek funkcjonujacy na pasozytniczej kohabitacji miedzy etatystycznym panstwem i wyspami kapitalizmu.
    Symbol tego systemu wlasnie odszedl z krolem transforamcyjnych przeobrazen wlasnosciowych doktorem Kulczykiem.

    Co do przemowienia Dudy w Sejmie.
    Wlasnie sobie ponownie obejrzalem.

    Co za brak kultury!?
    Duda przypomnial o glodnych dzieciach w Polsce!
    Co za faux pas ten Nie-Wasz prezydent Panie Redaktorze popelnil.
    Ajajajaj.

  173. Andrzej Falicz

    „To raczej taki potworek funkcjonujacy na pasozytniczej kohabitacji miedzy etatystycznym panstwem i wyspami kapitalizmu.”

    To właśnie miałem na myśli.

    Zerknij na ten reportarz, ciekawe. Polski kapitalizm, koła zamachowe gospodarki, innowacyjność – „biotechnologie”.

    Tytuł: „Król Piotruś Pierwszy” – autor Jerzy Babarowski:

    „Zupełnie jakby całe dekady polskiej żółci i rozczarowań, cały kac po Okrągłym Stole i transformacji skumulowały się w postaci tego demonicznego chłopca.”

    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/kraj/20150807/krol-piotrus-pierwszy-reportaz

  174. Kultura polityczna w Polsce – buczenie juz bylo. Konsekwentnie idac za ciosem i tradycja nalezy zawolac: Te wybory sa sfalszowane !

  175. Bar Norte
    7 sierpnia o godz. 9:35

    Niezły artykulik…..

    Wciskanie kitu ludziom starym, emerytom, daje „pracę” ilu ludziom?
    200- 500 000?
    Ta praca daje zatrudnienie, tylko czy coś tworzy?
    Jakąś wartość dodaną, oprócz pasożytowania na emerytach?

    Jakoś mi ten kapitalizm za wszelką cenę, amoralny kompletnie, nie pasuje do polski katolickiej.
    Jak zwykle rozziew pomiędzy głoszonymi wartościami a realiami.
    Nie dość że nieludzkie, to mało produktywne.

  176. Doradcy ekonomiczni Prezydenta musza wspolpracowac z innymi rzadami krajow kolonialnych w sciaganiu podatkow od zyskow zarobionych przez ponadnarodowe korporacje na danym terytorium.
    Joseph Stiglitz, laureat Nobla,profesor Uniwersytetu Columbia w Nowym Jorku i byly doradca prezydenta Clintona komentuje w dzisiejszym Guardianie konferencje ekonomiczna krajow ” rozwijajacych sie ” odbywajacej sie w Addis Abbebie.
    Nagminna praktyka, wedlug profesora, jest unikanie placenia podatkow od zyskow w slabym kraju ( jak biedny czlowiek unika zaplacenia za bochenek chleba w sklepie, to mowi sie , ze zlodziej ) , dzieki naciskom wywieranym na wlasne rzady w tworzeniu przepisow miedzynarodowych.
    Takie molochy jak Apple, Google i General Electric wykazuja sie, wedlug profesora, wieksza pomyslowoscia w nieplaceniu podatkow niz tworzenia nowych towarow.

    ,, As developing countries and emerging markets open themselves to multinationals, it becomes increasingly important that they can tax these behemoths on the profits generated by the business that occurs within their borders. Apple, Google, and General Electric have demonstrated a genius for avoiding taxes that exceeds what they employed in creating innovative products. ”

    Duda musi pomoc nastepnemu rzadowi stworzyc system skarbowy na tyle silny, by zapobiegl wyciekowi rownowartosci trzeciej czesci budzetu do OBCYCH centrali finansowych i opodatkowal od obrotu siecie OBCYCH bankow i supermarketow.
    Dotychczasowy system skarbowy mozna sprzedac za symboliczna zlotowke jakiemus krajowi na antypodach, a w jego miejsce wprowadzic system skarbowy ktory pracuje dla spoleczenstwa a nie jego oligarchicznych beniaminkow , nazywanych na Zachodzie ,, jednym procentem „.

  177. wiesiek59

    To wygląda karykaturalnie z uwagi na przedmiot działalności czyli te absurdalne suplementy diety.

    Ale gdy zimno na to spojrzeć to mamy doczynienia z pewnym powszechnym w RP modelem biznesowym. Ta firma jest symbolem polskiego neoliberalizmu.

    Tak jak ta słynna hurtownia pisarza Chwina.

    Wcześniej czytałem podobny reportaż o tutejszych oddziałach Amazonu. Dziennikarz to ciekawie opisał. To ten sam model biznesu.

    Zresztą przeczytaj:

    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/kraj/20150729/menedzer-krzyczy-wstawac-wstawac-nie-jestescie-na-plazy

  178. Bar Norte
    7 sierpnia o godz. 9:35

    Mój komentarz
    Reportaż pokazuje, jak spryciarz, naciągacz, oszust wykorzystuje kapitalizm w wersji polskiej do zarobienia na ludzkiej głupocie.
    Dlaczego spryciarz, to reprezentant kapitalizmu? Czy w socjalizmie realnym nie było spryciarzy, którzy wpisywali się w niego gładko i przystosowywali się do otoczenia i otoczenie przystosowywali ile się da do swoich korzyści? Czy w innych wersjach ustrojowych nie ma spryciarzy, którzy chodzą w pierwszym szeregu krzycząc „precz”, a jutro będą klęczeć przed tymi wyganianymi, bo to przynosi korzyści?

    Ludzie mają niemal identyczne genotypy, jakieś 99,999 % genów takie same, lecz w zachowaniach są różni, bardzo różni w stosunku do tej jednorodności genetycznej.

    Te różnice tworzą zarówno geniuszy naukowych, jak i geniuszy oszustów. Jeśli typ geniuszostwa pasuje do ustroju i znajduje warunki do rozwoju, to się rozwija.
    Nazwa ustroju ma mało do rzeczy. Najważniejsza jest zgodność typu i warunków, które ustrój dostarcza, przy czym taki geniusz posiada pewien zakres elastyczności, inteligencję, które pozwalają mu wpasować się w środowisko lub nie pozwalają się wbudować w nie.

    Skąd taki geniusz wie, czy pasuje? Po prostu trzeba próbować. Bez prób nigdy się nie dowie. Dlatego też słynni oszuści działali zwykle w jednej branży w jednych pasujących im okolicznościach, które wypróbowali, czy to w naciąganiu na wróżenie, na leczenie, na pożyczki, sprzedaż, itd. W tej branży, czy branżach pracowali, które najlepiej im pasowały.

    Problem jest stary jak cywilizacja.
    Pzdr, TJ

  179. ~czytałeś : 44 powody, aby w najbliższych wyborach parlamentarnych nie głosować na Platformę Obywatelską, PSL i nowoczesną PO

    1) Afera taśmowa
    2) Afera hazardowa
    3) Afera wyciągowa
    4) Afera stadionowa
    5) Afera autostradowa
    6) Afera stoczniowa
    7) Afera AmberGold
    8) Afera Elewarru
    9) Afera z informatyzacją MSW
    10) Afera z budową gazoportu w Świnoujściu oraz dostawami gazu z Kataru
    11) Afera z budową elektrowni atomowej (od 5 lat trwa „wybieranie” jej lokalizacji, a kasa dla zarządów specjalnych spółek leci)
    12) Afera z opóźnieniem publikacji przez Rządowe Centrum Legislacji ustawy o rajach podatkowych
    13) Grabież Polakom połowy oszczędności emerytalnych zgromadzonych w OFE (153 mld zł)
    14) Wydłużenie obowiązku pracy (wieku emerytalnego) o 7 lat u kobiet i 2 lata u mężczyzn
    15) Rozrost biurokracji (sto tysięcy nowych etatów)
    16) Drastyczny wzrost zadłużenia kraju (z 530 mld zł do blisko 1 bln zł)
    17) Podniesienie VAT-u na wszystko
    18) Podwyższenie o 1/3 składki rentowej (ZUS) dla przedsiębiorców
    19) Zamrożenie na 8 lat kwoty wolnej od podatku, kwot uzyskania przychodu oraz progów podatkowych
    20) Podniesienie akcyzy na paliwo
    21) Likwidacja ulg podatkowych (budowlana, internetowa)
    22) Zmniejszenie o 1/3 zasiłku pogrzebowego
    23) Wprowadzenie nowego podatku paliwowego – tzw. opłaty zapasowej
    24) Nałożenie na Lasy Państwowe haraczu w postaci podatku od przychodu (a nie dochodu!)
    25) Prace nad wprowadzeniem podatku smartfonowego i tabletowego
    26) Prace nad wprowadzeniem podatku audiowizualnego
    27) Przyjęcie zabójczego dla polskiej gospodarki pakietu klimatycznego
    28) Zgoda na wprowadzenie do Polski GMO
    29) Przyjęcie ustawy o ograniczeniu dostępu obywateli do informacji publicznej
    30) Przyjęcie ustawy o ograniczeniu wolności zgromadzeń
    31) Przyjęcie ustawy o „bratniej pomocy” (tzw. ustawa 1066)
    32) Spuszczenie w sejmowym klozecie kilku milionów podpisów złożonych pod obywatelskimi inicjatywami referendalno-ustawodawczymi
    33) Utajnienie raportu o nieprawidłowościach w ZUS do jakich doszło w latach 2008 – 2013
    34) Próba nocnej zmiany Konstytucji RP, która umożliwiłaby sprzedaż Lasów Państwowych
    35) Doprowadzenie do tragicznego stanu publicznej służby zdrowia (czekanie po kilka lat na wizytę u lekarza specjalisty)
    36) Podpisanie z Rosją niekorzystnej umowy gazowej (najdroższy gaz w Europie)
    37) Blisko 3-letni paraliż legislacyjny w sprawie wydobywania gazu łupkowego
    38) Drenaż Funduszu Rezerwy Demograficznej
    39) Wyprzedaż majątku narodowego za ponad 65 mld zł (w tym spółek strategicznych takich jak Azoty Tarnów);
    40) Ograniczenie potencjału militarnego
    41) Brak przemyślanej i suwerennej polityki zagranicznej
    42) Wszechobecny nepotyzm i kolesiostwo (tysiące stanowisk opłacanych z publicznej kasy dla platformianych kolesi)
    43) Synekury dla nagranych kolesi
    44) Afera Frankowa

    Skutek realizacji dotychczasowych planów PO według rankingu Światowego Forum Gospodarczego. W rankingu brały udział 144 kraje :
    – 118 miejsce pod względem jakości instytucji państwowych – na poziomie Madagaskaru
    – 117 miejsce pod względem uciążliwości przepisów gospodarczych – minimalnie wyprzedzamy Zimbabwe
    – 110 miejsce pod względem przejrzystości działania rządu – między Jamajką a Tanzanią.
    – 100 miejsce pod względem deficytu budżetowego
    – 96 miejsce pod względem zadłużenia państwa,
    – 89 miejsce pod względem jakości dróg
    – 55 miejsce pod względem jakości infrastruktury kolejowej
    – 117 miejsce pod względem zdolności utrzymania u siebie młodych ludzi – emigracja
    – 124 miejsce pod względem przyciągania ludzi utalentowanych – przed nami Czad, Rwanda, Wietnam, Peru zwiń
    ===============

    W dużej części się z tym znalezionym w sieci wpisem zgadzam.

    Co prawda prerogatywy pana Prezydenta są jakie są, ale sporo jest do zrobienia, by przynajmniej część z tych punktów znikła z listy przy następnych wyborach.
    Nie mam specjalnych złudzeń co do następnej ekipy szykującej się do objęcia władzy, ale….

    NADZIEJA UMIERA OSTATNIA…..

  180. tejot

    Piszesz:

    „Reportaż pokazuje, jak spryciarz, naciągacz, oszust wykorzystuje kapitalizm w wersji polskiej do zarobienia na ludzkiej głupocie.
    Dlaczego spryciarz, to reprezentant kapitalizmu?

    Kinga Dunin w recenzji powyższego materiału (dobre dziennikarstwo warte recenzji!) tak pisze:

    „Piotr K. zapewne jest oszustem, ale czy doprawdy jest aż takim demonem? Takim, to znaczy wchłaniającym całe zło współczesnej Polski, poczynając od „rozczarowania Okrągłym Stołem”? Demony oczywiście są intrygujące, ale spokojnie – to tylko kapitalizm! W swojej wersji konsumpcyjnej, w której człowiek to tylko nośnik popytu, który należy nieustannie pobudzać, żeby wszystkie kółka się kręciły. A Demoniczny Piotruś to w istocie cienki Bolek tego interesu. Za kilkaset złotych sprzedaje niedziałające preparaty, nie płaci podatków, opłaca pracowników według swojego widzimisię…

    Owszem, sprzedaje mgłę, mógłby też sprzedawać wodę z Lourdes we flakonikach z główką JP2. Czy to coś nadzwyczajnego?

    A może raczej norma, tylko obrana z szacownych szat renomowanych firm, banków, nowoczesnego marketingu, ogromnego przemysłu reklamowego. Przecież wciąż ktoś nas przekonuje, do nadzwyczajnej promocji, która po roku okazuje się podwyżką ceny usług, do miliona darmowych minut w zmian za lojalność, kremów, które poprawią sprężystość skóry o 70 procent. Pokarmów i napojów, który dadzą nam zdrowie, szczęście i pomyślność. Wzięcia niezwykle korzystnego kredytu. Ale my nie jesteśmy wieśniakami, po prostu nie doczytaliśmy do 116 punktu umowy zapisanego małym druczkiem, uwiodła nas twarz znanego aktora w profesjonalnie zrobionej reklamie. A podatki płacone na wyspach Bergamutach albo takie, z których sfinansujemy upadający bank, to jednak są podatki, więc wszystko jest w porządku. Jeśli nie masz etatu, bywa, że za taką samą pracę raz dostaniesz więcej pieniędzy, raz mniej, a czasem ktoś wcale nie zapłaci. To się nazywa elastyczność. Między oszustwem a świetnie prowadzonym biznesem często jest tylko różnica skali.

    Nie bronię Piotra K., wszelkie próby obrony konsumentów są godne pochwały, chociaż, jak widać z reportażu, ich skuteczność jest niewielka. Nie sądzę jednak, żeby był on „karykaturą człowieka”, raczej wydaje się on całkiem normalnym człowiekiem kapitalistycznym, który przesadził z aplikacją reguł systemu i jest zbyt mały, żeby to uszło mu na sucho.”

    Całość poniżej:

    http://www.krytykapolityczna.pl/felietony/20150807/demoniczny-piotrus-czyli-uwiklani-w-kapitalizm

    Kinga Dunin ujęła to tak wyczerpujaco, że nie mam nic do dodania.

  181. Mauro Rossi 6 sierpnia o godz. 15:39
    A jednak, choć maleńka manipulacyjka. Rozumiem, do spisków pasują ci tylko Kaczyński&Macierewicz. Tych dwóch nie pobije nikt w tej konkurencji. Mają już na swoim koncie dwie ofiary, zimne trupy.
    No tak, bez zamachu smoleńskiego się nie obędzie. Dudzie radziłbym uważać, bo Jarek wrzucił mu takich dwóch, co to do tego „zamachu” doprowadzili. Widzę też, że pilnie studiujesz twórczość wiejskiego proboszcza Wojtyły. Te androny czytała w Polsce tylko jedna osoba i nie miała z kim na ten temat porozmawiać. Zgadnij kto to taki?
    Co do mnie, mógłbyś sobie darować wytykanie mi słomy, bo ja akurat jestem z niej dumny.
    Fachowcy od Kaczyńskiego pokazali co potrafią i teraz to powtórzą. Najbardziej się znają na momencie poczęcia, a co potem, ich już nic nie obchodzi. Już zacieram ręce.
    Tusk mi zwisa kalafiorem. Może go Jarek zamknąć do komórki i nie wypuszczać. Zresztą, to już napisałem.

  182. Wladza w Egipcie zbudowala w 11 miesiecy boczna , 35 kilometrowa nitke Kanalu Sueskiego, pozwalajaca na lepsze omijanie sie statkow , za jedyne 8 miliardow dolarow.
    Co z Gazoportem ?
    Co stalo sie z 360 miliardami dolarow, ktore LUDZIE ZE STYROPIANU pozyczyli na nasze konto ?

  183. wiesiek59
    7 sierpnia o godz. 11:50
    W tej sytuacji należy zmienić pierwsze słowa ich hymnu. Powinno być: „Dlaczego? Jeszcze Polska nie zginęła?”
    Widocznie nie przesrali jeszcze całego ogromnego spadku po Polsce Ludowej i miliardów z Unii.

  184. folwarkPn
    7 sierpnia o godz. 13:59

    Linia kolejowa Tczew- Gdańsk ma 30 km.
    Była unowocześniana przez pięć lat, podobnym kosztem co budowa kanału..

    Przecież to jest CHORE!!!
    Zarówno cena jak i czas trwania.

  185. folwarkPn 7 sierpnia o godz. 13:59
    Z gazoportem to jest kolego taki problem, że wszyscy dziękują za te opóźnienia, bo co niby moglibyśmy robić z tym gazem? Wkrótce PiS będzie miał ten gorący kartofel (łał, znowu kartofel!) i zobaczymy, co z nim pocznie. Prasa podaje, że Amerykanie budują dla Chorwatów coś takiego jak zrobili Litwini, a w następnej kolejności wybuduje się rurociąg północ-południe i Putin może gonić się ze swoim gazem. Na razie jednak uruchomienie samego gazoportu w Świnoujściu przypominałoby komunistyczną ekonomię. A zresztą, prezydent 1000 lecia ułożony na wieczność pośród królów polskich, właśnie coś takiego parafował. Czy mówią ci coś Możejki? Jak nie, to poszperaj i sprawdź ile cię to już kosztowało. Zakładam, że posiadasz samochód.

  186. Daily Beast podkreśla jednak, że oszczędności wynikające z outsourcingu usług wojskowych mogą być pozorne. Portal powołuje się przy tym na raport opracowany na zlecenie Kongresu, według którego w czasie operacji w Iraku i Afganistanie państwo straciło na kontraktach od 30 do 60 miliardów dolarów z powodu różnego rodzaju defraudacji i marnotrawstwa (np. firmy znacznie zawyżały prawdziwe koszty usług).

    Według danych Pentagonu obecnie w Iraku służy więcej prywatnych kontraktorów niż amerykańskich wojskowych. Prawda jest taka, że dziś praktycznie żadna operacja sił zbrojnych USA nie może się odbyć bez wsparcia cywilnego personelu. Tylko w rozsianych po całym Bliskim Wschodzie amerykańskich bazach pracuje ponad 50 tys. kontraktorów. Wraz z zaognianiem się sytuacji w regionie ich liczba będzie rosnąć. I kto powiedział, że wojna nie sprzyja robieniu interesów?
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Prywatne-firmy-wojskowe-bogaca-sie-na-wojnie-z-Panstwem-Islamskim,wid,17759924,wiadomosc.html?ticaid=1155c6
    ==========

    Niezły biznes….

  187. Pozostaje się cieszyć po raz drugi.

    Mamy nowego Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara. Właśnie senat zatwierdził jego kandydaturę stosunkiem głosów 41 do 39 przy 2 wstrzymujących się.

    Dodać należy, że kilku senatorów PO nie poparło kandydata swej partii z tzw powodów światopoglądowych.

    Życzę nowemu RPO (38 lat!) skuteczności. A po 5 latach kadencji pieknej kariery politycznej.

  188. Kartko, w Polsce konsument jest słabo chroniony, a tam gdzie jest chroniony, to o tym nie wie, bo dowiedzenie się wymaga zachodu. Na oszczędności zachodu i oszczędności myślenia krajan, też na czystej głupocie żerują właśnie tacy Piotrkowie, AmberGoldowie i inni.
    Państwo nie może szczegółowo wtranżalać się w każdy proces wymiany dóbr, lecz powinno mieć mocno na uwadze, ze państwo ma więcej możliwości i siły by pomagać niż sam obywatel. Co nie zwalnia obywatela z zachodu, myślenia i pomocy samemu sobie.
    Pzdr, TJ

  189. Linia kolejowa Tczew- Gdańsk ma 30 km.
    Była unowocześniana przez pięć lat, podobnym kosztem co budowa kanału..

    Przecież to jest CHORE!!!

    Najbardziej chory jest autor powyższego cytatu.

    Z pewnością mozna było unowocześnić w rok czy w półtora. Wystarczyło zamknąć linię Tczew-Gdańsk dla ruchu i przeprowadzić prace w takim wymiarze, jak to zrobiono. I to dopiero byłoby CHORE.

    Bo w przydaku tej linii kolejowej słowo „unowocześnienie” to raczej eufemizm. Tak naprawdę, to linię Tczew-Gdańsk, podobnie jak linię Tczew-Malbork-Warszawa, wybudowano od nowa, z tą różnicą, że nie trzeba było wytyczać korytarza i regulować stosunków własnościowych.

    Z tym że nawet tutaj analogia się rwie, bo odcinek Tczew-Gdańsk kanalizuje ruch kolejowy nie tylko z Malborka, ale też z Bydgoszczy oraz z Chojnic (wciąż ważny korytarz towarowy). Linia Tczew-Gdańsk obsługuje porty gdańskie, rafinerię, a dodatkowo ruch pasażerski (dalekobieżny i lokalny) dla całego Trójmiasta.

    Tak, tak, można zawsze szybciej, i wtedy nie byłoby CHORE. Przykład dał Zaczarowany Ołówek. Widać wielu cierpi wciąż na CHOROBĘ Zaczarowanego Ołówka.

  190. wiesiek59
    7 sierpnia o godz. 14:17
    folwarkPn
    7 sierpnia o godz. 13:59
    Linia kolejowa Tczew- Gdańsk ma 30 km.
    Była unowocześniana przez pięć lat, podobnym kosztem co budowa kanału..
    Przecież to jest CHORE!!!

    Mój komentarz
    Wiesiek, whistlerze, skąd wziąłeś te rewelacyjne dane (podobnie rewelacyjne, jak to ze koszt 1 kWh energii elektrycznej w Polsce jest jednym z najwyższych w Europie), że 30 km modernizacji linii kolejowej Gdańsk-Tczew kosztowało tyle co budowa Kanału Sueskiego.
    Podaj źródło, koszt modernizacji tych 30 km Gdańsk-Tczew oraz koszt budowy Kanału. Bym mógł porównać.
    Pzdr, TJ

  191. @tejot , 11:22
    @Bar Note , 12:07

    Bardzo dobre dziennikarstwo w wykonaniu
    Kingi Dunin w „Piotrus , czyli uwiklani w
    kapitalizm” .
    Pani Dunin zaskakuje mnie nie po raz pierwszy i zawsze z duzym plusem dla niej .
    Niech nam Dunin wiecznie pisze !
    To taki moj skromny postulat .

    Co do samego tematu : bardzo sprytnie , ale nasz tytulowy Piotrus niczego nowego nie wymyslil .
    Chlopak zabazowal na podstawowych instynktach ludzkich i na ciemnocie (co z tego
    ze magister , a u Piotrusia zamowil) .
    Juz w starozytnym Rzymie wciskano ludziom
    majeranek jako silny afrodyzjak .
    Naiwni kupowali masowo , a taki owczesny
    rzymski Pietro zbijal kase na 1) CHCICY i
    2) WIARZE .
    Na takiej samej zasadzie nasz Piotrus , jest
    najmlodszym polskim milionerem .
    Pamietacie nie tak dawna afere „Amber Gold”.
    Tych ktorzy zawierzyli swoje kapitaly tej firmie
    wcale nie zaluje .
    Chcieli byc sprytni , a kierowala nimi wlasnie
    CHCICA i pazernosc . Tak ich zaslepila chec
    zysku za wszelka cene , ze nie zwazajac na
    dwuznacznosc „Amber Gold” i ostrzezenia
    fachowcow , lecieli do niej ze swoimi pieniedzmi jak cmy do swiecy .
    Jesli idzie o naszego Piotrusia , to na jego sukces finansowy (pomijajac jego genialne zdolnosci marketingowe) wplynela WIARA
    przede wszystkiem .
    Schorowani ludzie UWIERZYLI w cudowna
    moc tych quasi preparatow , lub jak kto woli
    modnie , suplementow diety .
    To ze efekt psychiczny placebo niektorym znajomym pomagal , tym bardziej rosla
    WIARA w cudowne uzdrowienie .
    Wiadomo : tonacy to i brzytwy sie chwyta ,
    a cierpiacy kazdej informacji dajacej ulge w
    cierpieniu .
    Tak wiec Piotrus calkiem legalnie sprzedawal
    surogaty o ladnych , budzacych zaufanie
    nazwach .
    I nikt przeciez tych ludzi nie zmuszal , podobnie jak nikt nie zmusza uczestnikow
    mszy , do „dania na tace” .
    Nie zmusza nikt , ale milczaca presja srodowiska , wymusza ten nielogiczny czyn .

    Ja osobiscie uwazam ze Piotr wpadl na znakomity pomysl zbicia duzej , szybkiej kasy , wykorzystal luke rynkowa i odniosl sukces .
    A ze naiwnych nie brakuje , to mozemy tylko spokojnie czekac na nastepna tego typu
    „afere” .

    Pozdrowionka.

  192. Jacobsky
    7 sierpnia o godz. 15:30
    Zanim napiszesz sprawdź , masz net
    W tym przypadku wyszło 333 mln za kilometr i uważąszże to nie chore?

    Koszty linii kolejowych
    -remonty linii od 500 tys zł za 1 km do 1 mln zl (Czyli doprowadzenie linii
    do uzywalnosci z predkosciami 50-60 km/h, rzadko dochodza do 120 km/h,
    remont linii Wrocław-Trzebnica)

    -modernizacje linii od 1 mln zl za 1 km do 2 mln zl bez elektryfikacji (z prędkościami 100-120 km/h, przykład to linia Sławno-Darłowo)

    -odbudowa linii kolejowych (tych co byly rozebrane) tutaj koszt wynosi okolo
    4 mln zl za 1 km

    -całkowita budowa nowych linii kolejowych waha sie od 10 mln zl do nawet 70 mln zl za 1 km, zalezne jaki teren czy nizinny czy wyżynny.

  193. Kurcze, jest gorąco, pot zalewa oczy ale to przecież nie uniemozliwia przeczytania krotkich tekstów.

    Przecież reportaż o „cudownym dziecku” polskiego kapitalizmu nabijającym w butelkę tysiące ludzi suplementami diety nie dotyczy państwa tylko tutejszego modelu kapitalizmu.

    Również w cytowanej recenzji reportażu autorstwa Dunin nie ma słowa o państwie ale znów o modelu polskiego kapitalizmu.
    Pisze przecież Dunin polemizując z tezą, że „cudowne dziecko” jest jakimś wyjatkowym oszustem:
    „A może raczej norma, tylko obrana z szacownych szat renomowanych firm, banków, nowoczesnego marketingu, ogromnego przemysłu reklamowego.”

    A ochronie konsumenta poświęca jedno zdanie zwracając uwagę, że reportaż to czyni.

    Owszem w obu tekstach państwo jest w głębokim tle jak jakiś ospały kafkowski urząd pobudzony do życia medialnymi doniesieniami o masowych przekrętach.

    Ale to nieoczekiwane państwowe rozbudzenie Dunin trzeźwo wyjasnia pisząc o „cudownym dziecku”: „wydaje się on całkiem normalnym człowiekiem kapitalistycznym, który przesadził z aplikacją reguł systemu i jest zbyt mały, żeby to uszło mu na sucho.”

    „Przesadził” i jest „zbyt mały” więc może za przewały symbolicznie beknie – wszystko jasne.

  194. maciek.g,

    hehe, porównywanie remontu linii Trzebnica-Wrocław i Tczew-Gdańsk to jak porównywanie gruntownego remontu drogi gminnej z Pipidowa do Gównianej Woli z takim samym remontem A4 na odcinku Katowice-Kraków przy utrzymaniu pełnej płynności ruchu. Idem linia Sławno-Darłowo: intensywny ruch towarowy i pasażerski, jeden z najważniejszych korytarzy transportowych w Polsce, co nie ?

    Całkowita budowa linii kolejowej jest o wiele łatwiejsza, tańsza i szybsza niż remont jednego z najbardziej obłożonych odcinków sieci, gdzie najpierw trzeba zerwać to, co jest, ale tak żeby nie sparaliżować ruchu, a potem położyc wszystko od nowa, jeden tor na raz. To szalenie podraża koszty i wydłuża czas. To naprawdę tak trudno zrozumieć ?

    Remont jednej linii bedzię wynosił za km tyle, ile mówisz, ale remont innej linii już nie. I będzie wyższy od średniej. Dlaczego ? Odpowiedz sobie.

    Nie ,nie uważam 333 mln za kilometr linii Tczew-Gdańsk chore czy przesadzone, a uznam dopiero wtedy, kiedy NIK, CBA lub inna prokuratura wykaże niegospodarność

  195. http://m.se.pl/pieniadze/newsy/30-tys-zl-na-wiewiorki-i-65-tys-na-filizanki-zobacz-wydatki-komorowskiego_657435.html

    Prezydent „wszystkich swoich ”
    Na odchodnym wyczyscil kasę do czysta…
    65 tysięcy poszlo na filiżanki.
    Projekt… Z motywem wiewiórki 29 tysięcy.

  196. cynamon29

    Tejot ma rację pisząc, że działalność ludzi typu „Piotruś” od zarania towarzyszy cywilizacji.

    Myslę, że dojrzali wiekiem pamiętają gości, którzy na targach czy jarmarkach sprzedawali „maść na wszystko”. Należeli do środowiska grupującego np animatorów gry „w trzy kubki” czy Cyganki odczyniające kurzajki.
    Oni zresztą nie mieli lekkiego życia. Jeszcze w XIX wieku bywało, że z powodu oszustw tarzano ich w smole, pierzu a potem wyganiano za rogatki miast.

    Ale problem polega na tym, że współcześnie oni należą do głównego nurtu systemu kapitalistycznego. Przecież ów Piotruś jeszcze przed kilku laty był kreowany na króla biznesowego sukcesu. Media stawiały go młodym jako wzór osobowy – tego, który zamiast jojczyć „wziął sprawy w swoje ręce” i odniósł SUKCES!

    Podobnie było z szemranym towarzystwem organizującym piramidę Amber Gold. Nie ma co wracać do tego ilu „szacownych obywateli”, członków elity” i polityków grzało się w sukcesie owej piramidy.
    To jest dogłębnie opisane.

    O tym własnie pisze autor reportażu i recenzująca go Kinga Dunin – o tym, że dawny oszukańczy margines stał się współcześnie głównym nurtem kapitalizmu.

    A tejot tego do wiadomosci jakoś nie chce przyjąć.

  197. http://infokolej.pl/printview.php?t=12961&start=0

    DŁUUUGA dyskusja o E 65.
    Kto zechce, prześledzi.
    =========

    Jej częścią jest remont odcinka nazywanego LCS Tczew, od Pruszcza Gdańskiego do Szymankowa. Wartość tych robót to 480 mln euro. Budowa powinna być odebrana do 15 grudnia 2010 roku. W rzeczywistości odbioru końcowego do dziś nie dokonano, bo inwestycja jest najeżona wadami. Pociągi jeżdżą tylko dlatego, że jesienią 2011 roku dokonano wstępnego odbioru eksploatacyjnego.

    Od półtora roku nie udało się usunąć wszystkich usterek. Według kolejarzy, są one na tyle poważne, że może dojść do katastrofy. Co na to właściciel torów? Właściwie milczy, bo na najważniejsze pytania, po kilku próbach i upływie prawie dwóch miesięcy, wciąż nie odpowiedział albo udzielił odpowiedzi wymijających. Pytania wysłane do Ministerstwa Transportu zostały też bez odpowiedzi. Czas przedstawić zarzuty, by zarządcy torów mogli rozwiać wszelkie wątpliwości.

    – Inwestycja powinna być gotowa 15 grudnia 2010 roku. Tak się nie stało, bo od miesięcy nie można dokonać odbioru z powodu wad wykrytych na tej linii. Tory są źle wyprofilowane, nieodpowiednio podbite i wykonane niezgodnie z projektem – informują kolejarze, bo tak ogólnie nazywamy swoich informatorów, by nie narazić ich na konsekwencje służbowe.

    Pociągi jednak jeżdżą, niektóre z prędkością nawet 160 kilometrów na godzinę. Zdaniem kolejarzy, inwestor, czyli Polskie Linie Kolejowe, naraża w ten sposób pasażerów na niebezpieczeństwo.

  198. Katko, Twoja teza o tym, że „dawny oszukańczy margines stał się współcześnie głównym nurtem kapitalizmu” jest nie tylko gryząca, piekąca i jadowita, lecz i za przeproszeniem niespójna. Margines głównym nurtem. Jakieś IS Ci się przywidziało, że głosisz takie sprzeczności?

    Twoja ideologia, jest budowana na myśleniu punktowym – wyjmuję jakieś spektakularne, nadające się do obróbki ideologicznej zdarzenie ze sceny politycznej, czy gospodarczej, następnie wmawiam sobie i blogowi, że to główny nurt, immanentna cecha polityki, klasy uciskającej lud, czy podstawowa, nieodłączne cecha kapitalizmu (pomijam adekwatność nazwy do dzisiejszych form ustrojowych), a następnie wyrażaniu zdziwienia i zaskoczenia, że ktoś tego nie rozumie, itd.

    Taka punktowa argumentacja, selektywna i mająca całą resztę za nic jest charakterystyczna dla rozgłosowców, whistlerów i alarmistów, którzy co rusz, to wieszczą koniec świata, fundamentalny przewrót, ogłaszają zbliżanie się do dziejowej zmiany.
    Pzdr, TJ

  199. Pan prezydent Andrzej Duda chce naprawiać Polskę, naszym obowiązkiem jest mu w tym pomagać, podsuwać tematy.
    Mam nadzieję, że na en passant są ludzie wrażliwi, którzy pomogą w rozpowszechnianiu tego linka. Temat jest istotny, nie tylko dla tego młodego człowieka, to każdego z nas może spotkać, taka konieczność pomocy formalnej ze strony urzędników państwa:

    http://niezaleznatelewizja.pl/2015/07/otwarte-forum-tematyczne-28-07-2015/

  200. wiesiek59
    7 sierpnia o godz. 16:45
    http://infokolej.pl/printview.php?t=12961&start=0
    DŁUUUGA dyskusja o E 65.
    Kto zechce, prześledzi.

    Jej częścią jest remont odcinka nazywanego LCS Tczew, od Pruszcza Gdańskiego do Szymankowa. Wartość tych robót to 480 mln euro. Budowa powinna być odebrana do 15 grudnia 2010 roku. W rzeczywistości odbioru końcowego do dziś nie dokonano, bo inwestycja jest najeżona wadami.

    Mój komentarz
    Wiesiek, jaki sens jest rozpisywanie się na temat prac na odcinku LCS Tczew wg stanu na rok 2012?

    Pytałem Cię o koszt odcinka Gdańsk-Tczew, czyli tych 30 km, o których pisałeś, że „TO JEST CHORE”. Napisałeś że koszt tego odcinka Gdańsk-Tczew jest porównywalny z kosztem budowy drugiej nitki Kanału Sueskiego.

    Zapytałem Cię o porównanie – o źródło (żródła), które podaje te koszty. Ty teraz skręciłeś na inny odcinek i podałeś koszt niewspółmierny do kosztu budowy Kanału Suskiego. Inny odcinek kolei, inny koszt. Tak wyglądają Twoje analizy.
    Kanału Sueskiego nie dałoby się zbudować za 430 mln euro.
    Pzdr, TJ

  201. Z tekstu Kingi Dunin o oszuście „Piotrusi”, którego dotyczy dyskusja:

    „Kapitalizm jest systemem, w którym żyjemy, którym oddychamy na co dzień, i innego świata nie ma. Czy można obwiniać ludzi, którzy gotowi są przyjąć każdą legalną pracę? Albo półlegalną, dopóki nie pojawi się prokuratura? Nie czujemy się odpowiedzialni za to, co robimy, bo w końcu jesteśmy tylko najemnymi pracownikami, a żyć z czegoś trzeba. Kto, pracując w banku, zastanawia się nad jego polityką inwestycyjną? Sprzedając coca-colę, myśli o tym, ile jest w niej niezdrowego cukru, kto zbierał orzeszki koli i ile mu za to zapłacono?”

    Co tu jest „alarmistycznego” czy „punktowego”?

    Taki jest świat – mówi Kinga Dunin. Taki jest ten system, po prostu.

  202. tejot
    7 sierpnia o godz. 17:11

    MOdernizacja trwa do dziś, poprawki i REMONTY również.
    Jaka będzie całkowita cena, tego nie wie nikt.
    Opóźnienie czteroletnie oczywiście cię nie dziwi.

    Też nie dziwię się brakowi twego zdziwienia.
    Przecież jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej- kiedyś tam…..

  203. Zapytałem Cię o porównanie – o źródło (żródła), które podaje te koszty. Ty teraz skręciłeś na inny odcinek

    Taki jest urok sieci kolejowej: wystarczy przestawić zwrotnicę, by wejść na inny odcinek. Czasem na ślepy tor, ale to jest już inna historia.

    wiesiek59 cytuje artykul z Dziennika Baltyckiego:

    http://www.dziennikbaltycki.pl/artykul/567053,linia-kolejowa-do-tczewa-pelna-usterek,id,t.html

    Artykul nosi date 2012-05-04

    Artykul wyskakuje np. po w googlowaniu „modernizacja linii kolejowej Tczew – Gdansk”.

    wiesiek59 szuka, google odpowiedzi (przy)nosi…

  204. wiesiek59
    7 sierpnia o godz. 17:25
    tejot
    7 sierpnia o godz. 17:11
    MOdernizacja trwa do dziś, poprawki i REMONTY również.
    Jaka będzie całkowita cena, tego nie wie nikt.
    Opóźnienie czteroletnie oczywiście cię nie dziwi.

    Mój komentarz
    Wiesiek, napisałeś, że koszt 30 km linii Gdańsk-Tczew jest porównywalny z kosztem budowy drugiej nitki Kanału Sueskiego. Na moją prośbę podałeś koszt – 480 mln euro, ale dotyczący innego odcinka kolei – Pruszcz Gdański – Szymankowo, który nie jest w żadnym razie porównywalny do kosztu budowy Kanału. Teraz, by zamulić dyskusję pytasz mnie – czy się nie dziwię. Wiesiek, po co Ty się mnie pytasz, czy się nie dziwię. Dziwię się.

    Wiesiek, dziwię się Tobie, że coś chlapniesz na blogu, jak z tym Kanałem Sueskim, wykrzyczysz – to jest chore, albo jak z tą energią elektryczną w Polsce – jest najdroższa w Europie.

    Na zapytanie w sprawie kosztów modernizacji kolejowego odcinka Gdańsk- Tczew – Wiesiek, proszę o konkretne dane – skręcasz w inne rejony. Nie jestem zaskoczony, ale dziwię się Tobie, ze unikasz potwierdzenia swojej tezy o kosztach modernizacji kolei Gdańsk-Tczew takich samych jak koszt wybudowania Kanału Sueskiego.
    Pzdr, TJ

  205. Jacobsky
    7 sierpnia o godz. 17:29

    Jako fachowiec, znajdź mi odpowiedź na inne pytanie.
    Dlaczego 95% przetargów wygrywają firmy zagraniczne?
    Na budowę torów, czy dróg, również?

    Czyżbyśmy zatracili umiejętność budowania takich obiektów?
    Przecież główny wykonawca zbiera [rawie całą śmietankę z kontraktu….
    To również jest forma wyprowadzania za granicę zysku wypracowanego w naszym kraju.
    Czyli.
    Z tych miliardów funduszy unijnych, spora część wraca za granicę.
    A nasi samozadowoleni z siebie władcy nawet nie reagują.
    Poza dziennikarzami, niewielu to obchodzi.
    Tyle, że tych dziennikarzy coraz mniej…..

  206. MOdernizacja trwa do dziś, poprawki i REMONTY również.

    I znowu ślepy tor. W przypadku tego typu zamierzeń najważniejszym jest jak najszybsze przywrócenie normalnego ruchu i przelotowości szklaku. Co dookoła (bocznice, nastawnie, otoczenie, parkany, wiaty, stacje i dworce) wciąż może być remontowane, co sprawia ogólne wrażenie, że projekt paprze się niemiłosiernie. Na wielu stacjach główne tory przelotowe są czynne, ale bocznice często nie są przyłączone, choć zwrotnice są nowe, dzięki czemu szlak jest drożny. I o to przede wszystkim chodziło.

    A usterki ? Opóźnienia ? A gdzież ich nie ma ? Tak, jakby na całym świecie budowno infrastrukturę lub inne obiekty inżynierskie beż usterek i bez opóźnień, tylko w III RP z usterkami i z obsuwami w kalendarzu. Och boy, wystarczy poczytać lokalną prasę w innych krajach… Google pomaga znaleźć.

  207. tejot
    7 sierpnia o godz. 17:49

    Nie ma całościowych danych w dostępnych mi źródłach.
    Poza tym, budowa ciągle trwa.
    Może przeszarżowałem, ale,,,,
    Budowa za pół miliarda- tego odcinka- może się skończyć kwotą dwóch miliardów.
    „W Polsce czyli nigdzie” wszystko jest możliwe.

  208. Jacobsky
    7 sierpnia o godz. 17:52

    Niby fakt…..
    Budowa nowego lotniska w Berlinie, ciągle trwa…..
    Nawet Niemcom trafiają się dwuletnie poślizgi….

  209. Dlaczego firmy zagraniczne wygrywają przetargi ?

    Są dwie odpowiedzi: ta, podporządkowująca się teorii spiskowej dziejów oraz tak, według której do pewnych spraw polskim firmom inżynieryjnym brak doświadczenia. Którą wybierasz ?

    Przy czym co to znaczy, że firma zagraniczna „wygrywa przetarg” ? Nawet jeśli występuje ona jako główny inwestor i wykonawca, to przecież podwykonawcy i kooperanci są przeważnie z Polski. I być moze dzięki temu uczą się. A przy okazji wypracowują zysk, który prawdopodobnie zostaje w kraju. Funkcjonujemy w europejskim rynku, a więc tak samo u nas wygrywają firmy zagraniczne, jak i gdzieś indziej mogą wygrywać firmy polskie (np. PESA, Torpol).

    O liczbę 95% nie spieram się, bo nawet nie wiem jak rozumieć te procenty. Czy chodzi o 95% liczby przetargów, czy o 95% wartości przetargów ? To mogą być dwie różne sprawy.

  210. wiesiek59
    7 sierpnia o godz. 17:57
    ……………………………………
    Koszty budowy „drugiej nitki” Kanału Sueskiego są szacowane na ok. 8 mld $ (za „NZZ”).

  211. Unia – Polska: 11 do 1
    Porażające jest porównanie wartości przetargów wygrywanych w naszym kraju przez firmy obce i tego, co naszym firmom udało się zdobyć z tortu o nazwie „zamówienia publiczne” poza granicami kraju. Wystarczy porównać te liczby. W 2014 r. firmy zagraniczne wygrały w Polsce przetargi na kwotę 13,5 mld zł. W tymże 2014 r. polskie firmy zdobyły kontrakty na raptem… 1,2 mld zł. Oznacza to, że firmy spoza Polski uzyskały w Rzeczypospolitej kontrakty wartości ni mniej, ni więcej, tylko 12 razy większej niż polskie firmy za granicą. Taki niebywały kontrast nie jest niestety problemem tylko ostatniego roku, lecz kilkunastu lat.

    http://gpcodziennie.pl/41871-kto-zadba-o-nasze-interesy.html#.VcTbIjZnWfI

    ============

    Źródła znaleźć nie mogłem, niestety.
    Ale to cytat z jakiegoś raportu NIK chyba?

    Jakobsky.
    Produkujemy masę inżynierów.
    Część z nich- tych budujących w Libii, Emiratach, czy Iraku, jest dalej zawodowo czynna.
    Nawet pan Falicz z obiegu nie wypadł.
    Gdzie się pochowali, skoro obecnie nie mają doświadczenia?

    Żeby było śmieszniej….
    Reaktor pierwotnie przeznaczony dla Żarnowca, został zmontowany w Finlandii.
    A budowały go POLSKIE ręce, choć nie firmy.
    I działa….
    Jakaś zapaść kompetencyjna?

  212. Żeby było śmieszniej….
    Reaktor pierwotnie przeznaczony dla Żarnowca, został zmontowany w Finlandii.
    A budowały go POLSKIE ręce, choć nie firmy.

    Mój komentarz
    Wiesiek, trochę umiaru. Znów jesteś bardzo niedokładny. Reaktor przeznaczony dla elektrowni w Żarnowcu wybudowano w Czechosłowacji.
    Pzdr, TJ

  213. Transport reaktora atomowego z Żarnowca do portu Loviisa

    W 1994 roku firma nasza wykonywała transport na zlecenie firmy ELEKTRIM SA reaktora wraz z wytwornicą pary do Finlandii. Reaktor o wadze 252, 3 tony wraz z blokiem górnym o wadze 158,0 ton oraz wytwornica pary o wadze 165,0 ton pochodziły z niezrealizowanej budowy elektrowni atomowej Żarnowiec a przeznaczone były do portu Loviisa w Finlandii. Część lądowa z Żarnowca do portu Gdynia, nabrzeże Helskie realizowana była na specjalistycznych przyczepach niskopodwoziowych. Część morska realizowana była na pontonie morskim PH-ZPGDY 21; metodą RO-RO wtoczono przyczepy z elementami reaktora na ponton a następnie załadowano ciągniki. W porcie Loviisa rozładunek również odbywał się metodą RO-RO.
    http://port-consultants.com.pl/galeria/kategoria/1/id/22

  214. Po zamknięciu dwa z czterech reaktorów zezłomowano. Jeden z pozostałych odkupiła za symboliczną kwotę fińska elektrownia jądrowa w Loviisa, gdzie reaktor bezawaryjnie działa do dziś. Drugi znajduje się w Centrum Szkoleń Elektrowni Jądrowej Paks na Węgrzech. Wejście na teren dziurą w płocie lub pod bramą. Miejsce patroluje ochrona jednak przyłapanym zwiedzającym każą tylko opuścić teren.

  215. Żeby było śmieszniej….
    Reaktor pierwotnie przeznaczony dla Żarnowca, został zmontowany w Finlandii.
    A budowały go POLSKIE ręce, choć nie firmy.

    Mój komentarz
    Wiesiek, jeszcze raz powtarzam – reaktora nie budowały ani polskie ręce, ani polskie firmy, a czeskie ręce i czeskie firmy.
    Po co przytaczasz historyjkę o transporcie reaktora do Finlandii? Przecież pierwotnie nie pisałeś o transporcie reaktora, tylko podkreślałeś, że budowały go polskie ręce. Co nie jest prawdą.
    Pzdr, TJ

  216. Na marginesie: o czym mało kto wie, ale dwa reaktory kupione dla Żarnowca zezłomowano, jeden służy na Węgrzech jako pomoc naukowa a czwarty sprzedano do elektrowni w Loviisan w Finlandii na zdjęciu. Można dodać, że reaktor wyprodukowano w Czechach na rosyjskiej licencji, kupiliśmy za ciężkie pieniądze, a sprzedaliśmy po cenie złomu. Tym b……..m i s………m, nie wystarczyło wyobraźni nawet na to, żeby to w skrzyniach zamknąć w jakimś wojskowym forcie, żeby poczekało na inne czasy. Ta historia to wspaniały przykład tego jak ludzie etosu – transformowali Polskę, a widok tej działającej elektrowni z polskim reaktorem to żywy dowód na to jak s………..o-bandyckie i d……e decyzje gospodarcze w Polsce podejmowano.
    https://obserwatorpolityczny.pl/?p=18316
    =========

    Mocne podsumowanie……

  217. tejot
    7 sierpnia o godz. 19:14

    Zerknij, kto budował elektrownie w Finlandii…

  218. wiesiek59
    7 sierpnia o godz. 19:18
    To był pierwszy sukces rządów nieuków solidarnościowych. Później była totalna wyprzedaż wszystkiego, Smoleńsk, Kaczyński i Duda.

  219. @Bar Norte , 16:36

    Najlepsza byla „masc na szczury” .
    Pamietam te zakrzykiwania z dziecinstwa na
    tzw „ryku” , czyli zwyklym targowisku .

    „Prosze panstwa !
    Maaasc na szczury ,
    maaaasc na szczury .
    Wyjmujemy szczura z dziury,
    wyjmujemy szczura dziury ,
    kladziemy go lapkami do gory ,
    lapkami do gooory !
    Smarujemy szczurzy brzuszek ,
    szczuuuurzy brzuszek …”

    Rzeczywiscie lekkiego zycia nie mieli , tym
    bardziej ze jako „prywaciarze” z regoly nie
    mieli ubezpieczen zarowno zdrowotnych , jak i
    emerytalnych .
    Ale stanowili swoisty „folklor” targowisk .
    Podobnie jak ci od gry w trzy karty , trzy kubki.
    Nie robilbym takiego wielkiego „moralnego ”
    rabanu wokol metod Piotra bo przeciez ani ja , ani on nie wymyslilismy zasady : kazdy orze ,
    jak moze .
    W ogole zamilowanie rodakow do kombinowania , to niemalze polski sport
    narodowy .
    A jak bylo za komuny ?
    Obowiazywala zasada : kto nie kombinuje , ten nie zyje .
    A ilez to rzeczy „zalatwialismy” ?
    – Wiesz kochanie , „zalatwilem” dwie rolki
    papy . Bedziemy mogli przed zima …
    – Stary , ciezko bylo , ale „zalatwilem” ci 30 m
    blachy falistej …
    Zalatwilem to , wykombinowalem tamto …
    A gowno prawda !
    Trzeba nazwac rzecz po imieniu : ukradlem
    to , pod….dolilem tamto !
    Tak Panie i Panowie , kto nie kradl ?
    Raczka w gore .

    I TAK NIE UWIERZE .

    A Piotrek nie kradl , tylko handlowal i do tego
    z ludzmi do tego handlu nie zmuszanymi .
    Naiwnych nie sieja , oni sie juz tacy rodza .

    Pozdrowionka.

  220. wiesiek59
    7 sierpnia o godz. 19:20
    tejot
    7 sierpnia o godz. 19:14
    Zerknij, kto budował elektrownie w Finlandii…

    Mój komentarz
    Wiesiek, jeśli chodzi o reaktory do elektrowni Żarnowiec, to zbudowane zostały w Czechach, jak przyznałeś. Wiesiek, to są sprawy techniczne, ścisłe, więc warto je przytaczać dokładnie, zgodnie ze specyfikacjami, zgodnie z faktami.

    W elektrowni jądrowej najważniejszym i najbardziej newralgicznym elementem jest reaktor jądrowy, w którym zachodzą reakcje jądrowe produkujące ciepło.

    To ciepło musi być sprawnie i niezawodnie przekazywane do pary krążącej w reaktorze w tzw. pierwotnym obiegu pary mającym styczność (pośrednią) z elementami radioaktywnymi oraz wyprowadzającym tę gorąca parę do wymiennika ciepła poza reaktorem, gdzie odbiera od niej ciepło inna para, po czym para ochłodzona wraca do reaktora.

    Inna para nagrzana od pary pierwotnej idzie do turbiny, aby ją napędzać. Turbina z kolei napędza wytwornice prądu elektrycznego. Prąd idzie do sieci, do miast i wsi.

    Dlaczego reaktor jądrowy jest najkosztowniejszym blokiem elektrowni jądrowej? Ponieważ musi być w 100 % niezawodny przez okres eksploatacji, a jego parametry energetycznie są niezwykle wyśrubowane (wytwarzane jest w nim bardzo wysoka moc skoncentrowana w stosunkowo małej objętości. Materiały użyte do jego budowy musza być najwyższej jakości jaką można sobie wyobrazić (jeśli chodzi o materiały konstrukcyjne).

    Reaktor jest budowany na amen. Zepsuty lub wyeksploatowany reaktor zostaje na wieki w ziemi. To znaczy na upartego można go wykopać, ale po co?

    Czym innym, jeśli chodzi o wymaganą od nich niezawodność, są pozostałe urządzenia. Są dwa zasadnicze – turbina napędzana parą z wtórnego obiegu oraz prądnica kręcona tą turbiną, dająca prąd. Te dwa pozostałe urządzenia również są bardzo ważne i są high-tech. Te urządzenia jak i wiele innych dla Żarnowca 1 były w całości produkowane w Polsce. To było potężne wyzwanie technologiczne dla przemysłu.
    Te urządzenie muszą być niezawodne. Lecz powiedzmy sobie, że nie w 100 %, bo jak się zdarzy awaria, to jest do nich dostęp. Nie ma w nich radioaktywnych substancji, jak sądzą postronni czuli na każdą awarię jako radioaktywne zło. W tych urządzeniach nie krążą substancje radioaktywne.
    Pzdr, TJ

  221. wiesiek59. 19.18. Najlepiej to przytoczyć w całości. Niech se durnie poczytają. Może nawet sam Passent?
    „Ruiny nie wybudowanej elektrowni atomowej w Żarnowcu pozdrawiają pana premiera Donalda Tuska oraz wszystkich innych premierów epoki transformacji jak również wszystkich specjalistów i planistów z okresu rządów wielkiej ekipy Solidarności, która zdecydowała o porzuceniu zamiaru budowy „ruskiej elektrowni atomowej” w Polsce.

    Tak, jeżeli za coś należałoby rozstrzeliwać w tym kraju to właśnie za szkodnictwo gospodarcze i zniweczenie strategicznych interesów Polski przez pierwsze rządy solidarnościowe. Porzucenie tej inwestycji i zniweczenie szans na elektrownie atomową na Pomorzu to był zdaje się pierwszy totalny, strategiczny błąd, który zdecydował na lata o dominacji węgla jako koncepcji bezalternatywnej.

    Dla przypomnienia – decyzję o zaniechaniu budowy podjął rząd pana Tadeusza Mazowieckiego, którego ministrem kompetentnym w sprawie budowy elektrowni (i całej energetyki) był pan Tadeusz Syryjczyk (ówczesny minister przemysłu). Uchwałę Nr 204 tej nieszczęsnej Rady Ministrów z 17 grudnia 1990r., można przeczytać [tutaj]. Dodatkowo w Internecie można znaleźć próby wytłumaczenia przesłanej tamtej decyzji przez pana Syryjczyka (Przesłanki decyzji w przedmiocie likwidacji Elektrowni Jądrowej Żarnowiec. Spisane w 1999 roku z notatek do referatu na posiedzenie Rady Ministrów w 1990 roku.), jednakże z powodów estetycznych nie będziemy dawać linku do strony osoby, której nie darzymy szacunkiem, proszę sobie wyszukać i samemu ocenić, co najmniej za krótkowzroczność… Podkreślmy jednakże, ta informacja ma tylko i wyłącznie charakter historyczny – nie mamy żadnych dowodów na to, że to przywołany pan minister był odpowiedzialny za tą poronioną decyzję, więc prosimy nie łączyć jego nazwiska z jej skutkami. Odpowiedzialny natomiast był z pewnością premier i cały rząd.

    Jednakże rząd ma program rozbudowy energetyki, piękne plany budowy energetyki wielkich mocy – siłą rzeczy opartej na atomie, co więcej nawet wytypowano lokalizacje, nawet zaczęto prowadzić rozmowy. Jednakże to wszystko – jest pełnomocnik i na tym kończy się aktywność rządu. Podczas gdy tymczasem nasi węgierscy przyjaciele bardzo sprawnie pozyskali wsparcie Federacji Rosyjskiej, która nie tylko skredytuje ale i rozbuduje tamtejszą elektrownie jądrową – podwajając jej moc, przez co Węgry staną się krajem praktycznie niezależnym energetycznie!

    W Polsce taki model myślenia jest niemożliwy, zwłaszcza że Węgrzy zrobili to bez przetargu i z olaniem procedur wymaganych dla konsultacji społecznych. Jednakże w przypadku tak ważnych inwestycji, mających na celu fundamentalną kwestię będącą podstawą wszelkiego bytu – jak energia elektryczna, nie może być kompromisów i ich nie ma.

    Jeżeli propozycja rosyjska (Rosatom), była korzystniejsza od propozycji zachodnich partnerów, to nie można się dziwić, że Budapeszt wybrał właśnie ten wariant. Co ciekawe, w przyszłym roku Węgrom kończy się wieloletnia umowa na dostawy gazu z Rosji (około 75% węgierskiego rynku), już możemy być pewni, że wówczas usłyszymy drugą część obecnie zawartej umowy. Rosja bardzo skutecznie wchodzi do Europy ze swoją tanią energią – jak widać po przykładzie węgierskim nie ma się czego bać. Zastanawiające jest natomiast to, że pomimo gór pieniędzy na zachodzie, naprawdę oprocentowanych poniżej inflacji – nie udało się stworzyć propozycji finansowania inwestycji zachodniej dla Węgrów. To zadziwiające, bo przecież to Komisja Europejska musiała zaakceptować tą inwestycję! Jest możliwe, że ta inwestycja to wynik zakulisowych batalii jakie rząd węgierski toczy o odzyskanie kontroli nad własną gospodarką z „zachodnimi przyjaciółmi” i ich domorosłymi posługaczami. My w Polsce nie mamy nawet szans co myśleć o takim postawieniu się. Niestety drenaż intelektualno-propagandowy, determinuje kierunek myślenia o inwestycjach nad Wisłą. Mieliśmy tego przedsmak jeżeli chodzi o inwestycje w przemysł chemiczny i przetwórstwo ropy naftowej.

    Podobny program jak węgierski ma być realizowany w Czechach, gdzie jednak Rosjanie będą musieli wziąć udział w przetargu. Można być ciekawym wyniku, o ile bowiem specyfikacja warunków i szczegóły ofert będą utajnione, to jeżeli ponownie wygra oferta rosyjska, to może postawić nas w nadzwyczajnie dwuznacznej sytuacji.

    Jeżeli bowiem po dwóch przegranych – koncerny zachodnie odpuszczą Polskę, to skorzystamy na drodze wytyczonej przez braci Węgrów i przyjaciół Czechów, oczywiście pod warunkiem że sami Rosjanie byliby zainteresowani tego typu inwestycją w Polsce. Jeżeli jednak Polska będzie ostatnią szansą na realizację przez zachodni kapitał zysków w wielkiej energetyce – to już trzeba się bać, bo zapłacimy za to straszne pieniądze. Nie należy się bowiem spodziewać, że po przegraniu w dwóch krajach, gdzie rozbudowa istniejących elektrowni jest zawsze łatwiejsza a przez to tańsza – my otrzymamy propozycję tysiąclecia. Możemy stać się ofiarami trudnego okresu.

    Wnioski: trudno o wnioski pozytywne, chwała premierowi Tuskowi za to, że w ogóle nie boi się tematu energetyki jądrowej w Polsce. Jednakże jego działania na tym polu przypominają klasyczne stany depresyjno-lękowe, robi bowiem jeden krok do przodu i kilka do tyłu, ewentualnie w bok. Trzeba to sobie bowiem zupełnie otwarcie powiedzieć – nie może być mowy o rozbudowie energetyki jądrowej w kraju, jeżeli nie będzie jasno zdefiniowanych i wdrażanych planów zwijania energetyki węglowej! Naprawdę spalanie węgla – zwłaszcza kamiennego, tylko po to żeby mieć z niego prąd i trochę ciepła to marnowanie tego skarbu dla przyszłych pokoleń!

    Na marginesie: o czym mało kto wie, ale dwa reaktory kupione dla Żarnowca zezłomowano, jeden służy na Węgrzech jako pomoc naukowa a czwarty sprzedano do elektrowni w Loviisan w Finlandii na zdjęciu. Można dodać, że reaktor wyprodukowano w Czechach na rosyjskiej licencji, kupiliśmy za ciężkie pieniądze, a sprzedaliśmy po cenie złomu. Tym b……..m i s………m, nie wystarczyło wyobraźni nawet na to, żeby to w skrzyniach zamknąć w jakimś wojskowym forcie, żeby poczekało na inne czasy. Ta historia to wspaniały przykład tego jak ludzie etosu – transformowali Polskę, a widok tej działającej elektrowni z polskim reaktorem to żywy dowód na to jak s………..o-bandyckie i d……e decyzje gospodarcze w Polsce podejmowano.

  222. Jacobsky
    7 sierpnia o godz. 16:23
    Przez waszą dyskusję sprawdziłem skąd wyszły tak wysokie koszty.
    I po pierwsze okazało się ze to nie 30 km odcinek tyle kosztował ale odcinek 323,393 km, łącząca stację Warszawa Wschodnia Osobowa ze stacją Gdańsk Główny.A to już zupełnie zmienia postać rzeczy.
    Czyli koszt kilometra wyniósł 31 mln PLN za kilometr trasy. To dużo ale rząd wielkości mniej.
    Takie kpiny to sobie można robić jak się jest anonimem w necie .
    Koszt 1 km 5 – 6 krotnie wyżej niż budowa od zera linii w bardzo trudnym terenie i ty stwierdzasz że nic dziwnego nie ma i widocznie tyle kosztowało.
    na dokładkę gdyby koszt kanału przeliczyć na złotówki yo wyszło by ze 30 mld.
    Może jednak więcej dokładności w podawaniu informacji

  223. @wiesiek59 , 17:59

    ” Budowa nowego lotniska w Berlinie trwa…
    Nawet Niemcom trafiaja sie dwuletnie poslizgi …”

    Wiesiu ! Co Ty wypisujesz ?!
    Budowa nowego lotniska w Berlinie jest opozniona na dzien dzisiejszy o 4,5 roku !
    A planowany koszt 2,5 miliarda € juz teraz
    osiagnal pulap 8 miliardow € !
    To najwieksza katastrofa budowlana w historii Niemiec . Calej historii .
    Podobnie ma sie z budowa nowego gmachu opery w Hamburgu .
    Opoznienie juz 2,5 roku .
    Planowany koszt juz przekroczony pieciokrotnie i w obu przypadkach konca nie widac .
    Nejsmieszniejsze z tego wszystkiego, jest to ze zarowno Berlin jak i Hamburg walcza o
    uplasowanie w ich miastach Olimpiady .
    Jak oni beda budowac stadiony i inne obiekty na ta Olimpiade 2020 w takim tempie jak te
    dwa wyzej obiekty ( bylo , nie bylo bardzo prestizowe ) , to bedzie trzeba zatrudnic Polakow zeby zdazyli .

    Jeszcze do niedawna obowiazywalo w Niemczech takie powiedzonko : ” Pünktlich
    wie der Maurer ” ( punktualny jak murarz ).
    I patrz , od jakiegos czasu zupelnie zaniklo .

    Pozdrowionka.

  224. happytalizm – obecnie forsowana forma kapitalizmu w polsce i chinach; powstala ona na przelomie II i III tysiaclecia w koszalinie i pekinie;
    zrodlo: mikipedia i donaldiada

  225. zimtladen:
    das ist nur die spitze des eisbergs, a za murarzy robia teraz… rumuni 😉

  226. byku

    Happytalizm – ładnie!

    Będę jeśli pozwolisz używał tego określenia.

  227. wegrskie firmy zastrajkowaly dobre kilka lat temu(niestety byl to strajk spontaniczny, dzisiaj mowi sie na wegrzech o prowokacji – uwazam osobiscie, ze obie strony postepowaly nieudolnie) wobec warunkow pracy podczas budowy lotniska ber i wyslano je ciupasem do domu; czyli jednak mieli ci gupi bratankowie od fundamentow racje…
    ale pare miliardow w ta, pare miliardow w tamta? phi!
    liczy sie IDEA!

  228. Pierwsza sprowokowana klęska głodu w Indiach pod panowaniem brytyjskim trwała przez dziesięć lat po klęsce Nawaba Bengalu Siraja Ud Daulaha w 1757 roku. Zabiła 7 milionów ludzi [inne źródła podają 9 milionów] – jedną trzecią populacji. Ostatnia klęska głodu, stworzona przez Brytyjczyków, także w Bengalu, miała miejsce w latach 1942-1943 i zabiła od 3 do 4 milionów ludzi. W sumie, całkowitą ilość takich zgonów szacuje się na kilkaset milionów. Wybitny gandhyjski myśliciel, historyk i filozof polityczny Dharampal obliczył łączną liczbę zgonów Hindusów za czasów brytyjskich rządów, bez rozróżniania przyczyn, na 500 milionów.
    https://pracownia4.wordpress.com/2015/08/07/prawdziwa-pierwsza-wojna-swiatowa/#more-9123
    =======

    Anglosasów nic nie przebije….
    The best of the best, jeżeli chodzi o wyniki eksterminacji w skali GLOBALNEJ.

  229. bar norte:
    a uzywaj sobie do woli, uzywaj, to na pewno i zdrowsze i lepsze niz jacy „cysorze” 😉

  230. cynamon29
    7 sierpnia o godz. 20:29

    Mój komentarz
    Cynamonie, czy mógłbyś przeliczyć ile kosztował już 1 km lotniska w Berlinie. Zapewne będzie to więcej niż 1 km Kanału Sueskiego. Jeśli tak, to wzniosę okrzyk –
    TO JEST CHORE!
    Pzdr, TJ

  231. @Stier , 20:47

    Masz racje z tym „das ist nur Spitze des
    Eisbergs …” .Byku , ja juz nie pamietam ile tzw. zarzadow Flughafen Berlin sie zmienilo od czasu rozpoczecia budowy .
    Jestem pewien ze 10 lub wiecej .
    Ta budowac to blacmaz na calej linii !
    My tutaj i media w Niemczech mowimy o tych najwiekszych budowach .Nikt nie mowi o
    takich drobiazgach jak opoznione o 2 lata budowy mostow , autostrad i wielu innych
    pomniejszych obiektow .

    Cos sie sypie ta niemiecka solidnosc i punktualnosc .
    A moze to po prostu Europäische Union
    Krankheit ?

    Pozdrowionka.

  232. Dobra wiadomość dla środowisk happytalistycznych.

    Jak informuje GazWyb w polskiej sieci dyskontów Lidl będących własnością Dietera Schwarza, 46. najbogatszego człowieka świata wg „Forbesa”, definitywnie uporano się z działającymi dotąd w głebokiej konspiracji związkami zawodowymi.

    „To była druga próba założenia związków zawodowych w dyskontach Lidl. Po 2,5 roku Komisja Zakładowa NSZZ „Solidarność” w sklepach tej sieci przestaje istnieć.

    W środę o godz. 11 przewodniczący zarządu komisarycznego Eugeniusz Karasiński ze śląsko-dąbrowskiej „S” złożył komplet dokumentów wymaganych do wyrejestrowania Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” w Lidl Polska w urzędzie skarbowym w Katowicach. Tym samym Komisja Zakładowa NSZZ „Solidarność” przestała istnieć, a na terenie sklepów sieci Lidl nie działają już żadne związki zawodowe.

    Karasiński został komisarzem, gdy Justynę Chrapowicz, założycielkę i szefową związku, zwolniono dyscyplinarnie z pracy. Zanim podjął decyzję o rozwiązaniu związku, usiłował jeszcze dwukrotnie zwołać walne zebranie delegatów i powołać zarząd. W marcu i kwietniu na zebraniach nie pojawił się nikt.

    – Zacząłem dostawać SMS-y: „Mam rodzinę, proszę dać mi spokój” albo „Zostało mi tyle i tyle do emerytury, niech pan nie dzwoni”. Po kilku miesiącach dałem sobie spokój. W maju rozpocząłem starania o rozwiązanie Komisji Zakładowej. Teraz sfinalizowałem sprawę – tłumaczy Karasiński.

    – Członkowie nowego zarządu musieliby podać Lidlowi swoje personalia, a nikt w firmie nie przyzna się, że jest związkowcem – ocenia anonimowo jeden z byłych delegatów zwolniony z pracy po rozpoczęciu działalności związkowej.”

    Pierwszą próbę założenia związków podjęto w 2006 roku. Tak to wyglądało:

    „Żeby założyć „Solidarność” w zakładzie pracy, dziesięć osób w jednym miejscu i w jednym czasie musi podjąć taką decyzję. Gorzowski związek zakładano przed północą na parkingu przed sklepem.

    – Pracownicy byli już po pracy, ale gdy zorientowano się, co się szykuje, ochrona kazała im wrócić do sklepu. Zamknięto ich, nie chciano wypuścić, próbowano zmusić do zmiany zdania. Dowiedzieliśmy się o tym i pojechaliśmy na miejsce – wspomina Jarosław Porwich, szef gorzowskiej „S”. – Tam działy się dantejskie sceny. Ochrona otoczyła Magdę Zawiślak i puściła dopiero wtedy, gdy jeden ze związkowców zaczął udawać jej męża. Kiedy udało się wszystkich wyciągnąć, w kilkadziesiąt osób pojechaliśmy do biura regionu „S” i założyliśmy związek.

    Porwich mówi otwarcie: – Gorzowski związek przy Lidlu został spacyfikowany. W niektórych sklepach w województwie wprowadzono zakaz kontaktu ze związkowcami. Część związkowców została zwolniona z pracy. Stosowano też metody „subtelne”: zawsze można ukształtować grafik tak, żeby związkowiec praktycznie nie widywał się z rodziną. Z czasem ludzie przestali wytrzymywać napięcie psychicznie, zaczęli się wycofywać jeden po drugim.”

    Cała historia wieloletniej pacyfikacji związków zawodowych w Lidlu pod linkiem:

    Read more: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,18508862,w-lidlu-zwiazkow-zawodowych-nie-bedzie.html#ixzz3i9svgKdZ

  233. wiesiu,a gruzini, czy khmerowie, to gorsi ?
    w biblii stoi, ze jahwe powstrzymuje dlon abrahama;
    na codzien jest inaczej: i ojciec i syn wala jak popadnie;

  234. Zła wiadomość dla środowisk happytalistycznych.

    Anarchosyndykalistyczny zwązek zawodowy „Inicjatywa Pracownicza” w Amazonie.

    Ciekawy materiał szczególnie dla tych, którzy nie mogą pojąć czemu w tym kraju PiS zaczyna politycznie wygrywać.

    http://www.ozzip.pl/teksty/publicystyka/strategie-zwiazkowe/item/1939-amazon-w-swiatecznym-szczycie-problemy-i-wyzwania

  235. @tejot , 21:14

    Tejocie , nie musze przeliczac zebys mogl
    sobie zakrzyknac :TO JEST CHORE !
    Bo to jest BARDZO CHORE !
    Mysle ze jak im sie w ogole uda ukonczyc ta
    ROZPACZ , to bedzie to najdrozsze lotnisko swiata .
    Ba ! ten Monster generuje juz od lat potworne
    koszty utrzymania . Jest strzezony przez dziesiatki firm ochroniarskich – kosztuja fortune .
    Specjalnie zatrudnieni pracownicy maja za zadanie spuszczac wode w klozetach , pisuarach przynajmniej 10 razy na dobe . To samo tyczy wszystkich umywalek czy tez prysznicow .
    Inne ekipy uruchamiaja kilka razy na dobe wszystko co mechaniczne czy elektrycne .
    Wszystkie te zabiegi po to , zeby urzadzenia nie szczezly z bezrobocia .
    Dodam ze sam terminal i lotnisko jest dzien
    i noc oswietlone , a dzienne zuzycie energii
    elektrycznej jest porownywalne ze zuzyciem
    energii takiego miasta jak Zielona Gora ,
    …tyle ze przez tydzien !
    Tak ze jak jest mowione o kosztach budowy
    Flughafen Berlin rzedu ponad 8 mld € , to
    naprawde nie wiem czy bierzace koszty utrzymania tego potwora , sa w tej sumie , czy tez generuja osobny koszt .

    Tejocie , pozostaje mi sparafrazowac pewne polskie przyslowie :

    ” Na swoje narzekacie ,
    bo cudzego nie znacie ”

    Pozdrowionka.

  236. bieszonce koszdy som zawrze, ty galko murzkatolowa, ale najwienkrze som podszas megalomelomanii (modle sie za ciebie, abys tej olejpijady nie dostal)
    kwesztjon:
    co nam ci nepalszycy zawinili, rze nas wyciongatsch muszom z tych szeszczelin,
    do ktorych ciungle wpadyma jak mucha w kompot?

  237. Andrzej Żuławski w „Newsweeku”: „W Polsce odradza się faszyzm. Na razie ma na sobie owczą skórkę, ale jak ten nasz narodowosocjalistyczny obóz dojdzie zaraz do władzy, to dopiero dostaniemy w dupę. I bardzo ciężko jest pogodzić się z faktem, że naród wybrał kierunek nacjonalistyczno-religijno-faszystowski.”
    No jednak ten Żuławski to niezły oszołom. sam siebie nastraszył i teraz nie będzie mógł zasnąć przy zgaszonym świetle. A swoją drogą, to już powinien zacząć się ukrywać. Do czego to niektórzy ludzie potrafią się doprowadzić na starość. Strach pomyśleć.

  238. @Stier , 22:17

    A tobie co sie porobilo ty Egri Bikaver !
    Jak smiesz smiloscia smiala porywnywac mnie do glupiej galki muszkatalowej ! Chyba ze zmieliles sobie pare tych galeczek i jestes po konsumpcji na Muskathaju .
    Tedy rozumiem te rzezenie .
    Hare , Hare , Kriszna , Hare …

    Pozdrowionka
    PS. takiego wala Berlin dostanie Olimpiade !
    Za duzo ruskich ( tu nastepuje gest Kozakiewicza , tez z pewnej Olimpiady ).

  239. Cynamonu
    kochany, coś się tak przysrał do jakiegoś lotniska , albo filharmoni, z kilkoma latami poślizgu.
    Napisz lepiej jak długo Niemcy budowali na katedrze w Koloni. To ci dopiero jest dopiero rekord i to nie unijny , ale niemiecki- narodowy.

  240. Kurcze, 600 lat budowy! Ciekawe jakie były koszty katedry w Kolonii.

  241. @Bywalec2 , 22:50

    To nie ja sie przysralem , jak pieszczotliwie
    raczyles to nazwac , tylko media niemieckie .
    A moja skromna rola jest odpowiadac , jak mnie Przyjaciel zapyta .
    Wiedzac to co wiem , a inni nie wiedza ,
    dziele sie chetnie ta wiedza z niewiedzacymi ,
    aby i oni mogli wiedziec to co ja wiem i innym
    rowniez ta wiedze ktora ja posiadam przekazac , a inni nic nie wiedzac , nie wiedza ze nic nie wiedza i ciesza sie gdy sie dowiedza ze ja wiem , oraz ta wiedza sie z nimi dziele , aby i oni tez wiedzieli .

    Teraz rozumiesz ?

    Pozdrowionka.

  242. @tejot 7 sierpnia o godz. 19:58
    „Materiały użyte do jego budowy musza być najwyższej jakości jaką można sobie wyobrazić (jeśli chodzi o materiały konstrukcyjne).”

    I dlatego właśnie czystość materiałów używanych do produkcji półprzewodników albo farmaceutyków przewyższa czystość jakiejkolwiek stali o kilka rzędów wielkości. Zresztą ortopedia albo kardiologia też strugają swoje implanty czy rozruszniki z kory albo z huby.

    „reaktor jądrowy jest najkosztowniejszym blokiem elektrowni jądrowej? Ponieważ musi być w 100 % niezawodny przez okres eksploatacji”
    Poza twojej i mojej mamy receptą na stłuczone kolano i na guzy od życia nie ma rzeczy 100% niezawodnych. Niezależnie czy niezawodność zdefiniujesz jako ciągłość dostaw prądu o określonych parametrach czy jako brak pożaru takiego jak w Czernobylu.
    Są za to zgromadzone doświadczenia z pracy setek czy już tysięcy reaktorów jądrowych przez kilkadziesiąt lat.

    „Reaktor jest budowany na amen. Zepsuty lub wyeksploatowany reaktor zostaje na wieki w ziemi. To znaczy na upartego można go wykopać, ale po co?”
    Te setki reaktorów zamontowanych i częściowo wymontowanych z setek okrętów podwodnych i innych okrętów to zupełnie co innego i o tej dziedzinie energetyki jądrowej zapominamy. Sami Rosjanie zbudowali około 250 takich jednostek i ogromną większość z nich już zezłomowali.

  243. @Bar Norte ,23:00

    ” Kurcze , 600 lat budowy ! Ciekawe jakie byly koszty katedry w Kolonii . ”

    Bar Norte , w tym przypadku nie koszty sa wazne synu panbozka , jeno cel zacny a i
    religijny zarazem , synu .
    Panbozek tak to zaplanowal synu , aby wiele pokolen czlowieczych mordowalo sie z tym wiezowcem kilonskim , synu .
    Cierpialo i budowalo , budowalo i cierpialo
    synu . Czesto tez glodowalo , ale dalej wedle woli panbozka synu , dalej budowalo synu .
    I nawet jak ktores tam pokolenie , synu , sie
    wku…alo i nie budowalo , synu , to panbozek wyrozumialy byl , synu , i jeno dzuma albo jaka czarna ospa ich nagradzal , synu .
    Ale jeszcze nie wszystko skonczone , synu .
    W lewym bowiem skrzydle synu , brakuje dwoch gniazd elektrycznych , synu i jednego
    kinkietu nasciennego , synu .
    Jak elektrycy to zamontuja , synu , budowa bedzie w pelni ukonczona , synu .

    To tyle gwoli informacji , … synu !

    Pozdrowionka.

  244. Jest nowy felieton Gospodarza .

css.php