Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

7.01.2016
czwartek

Narty prezydenta

7 stycznia 2016, czwartek,

Pierwszy dobry uczynek prezydenta Dudy: oddał swoje narty na rzecz orkiestry Owsiaka.

Tym samym pokazał, że potrafi ciut, ciut odsunąć się od linii tej bezmyślnej części prawicy i Kościoła, która prowadzi żałosną nagonkę na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Niestety, to, co prezydent zyskał na nartach – stracił po powrocie do Warszawy, gdzie posłusznie podpisał kolejne ustawy: o służbie cywilnej, o likwidacji obowiązku szkolnego 6-latków i o mediach publicznych.

Jedna ustawa gorsza od drugiej. Ustawa o służbie cywilnej likwiduje nawet pozory konkursów przy obsadzaniu stanowisk w administracji publicznej i wprowadza „powoływanie”, kogo dusza, a właściwie rząd, zapragnie. To już nie są drzwi uchylone do partyjniactwa, to szeroka autostrada do państwa partyjnego. To koniec snu o powstaniu w Polsce apolitycznej, bezpartyjnej, niezależnej służby cywilnej.

Zniesienie obowiązku szkolnego dla 6-latków pozwala „uchronić” je przed demoralizacją, jaką sieją szkoły. Co innego, gdyby nasze dzieci były tak zdolne jak ich rówieśnicy w innych krajach. A skoro są tępe i niekumate, to lepiej niech bawią się w domu, kręcą się między babcią i mamusią, które przez 6 lat nie zdążyły im wpoić tego, co im wpoją w siódmym roku życia.

No i wreszcie rewelacyjna mała ustawa medialna, dzięki której będzie można od jutra zwolnić całe kierownictwo mediów publicznych i mianować swoich ulubieńców, z Jackiem Kurskim na czele. Ten prosił, prosił, aż wyprosił – jeden gest prezesa Polski i mamy nowego prezesa TVP, jednego z najbardziej cynicznych i elastycznych polityków prawicy.

Prezydent Duda podpisał nie tylko 6 ustaw, ale i wyrok na siebie. Prezydent wszystkich Polaków, prezydent wspólnoty, zgody i konsultacji coraz bardziej pogrąża się już nie tylko w oczach swoich przeciwników, ale nawet w oczach takich sympatyków IV RP, jak Rafał Ziemkiewicz, zacięty wróg „michnikowszczyzny”.

„Ułaskawienie Mariusza Kamińskiego – pisze Ziemkiewicz w „Do Rzeczy” – dawało się wyjaśnić troską o funkcjonowanie państwa. (…) Przyjmowanie po nocy ślubowania od ekspresowo wybranych pisowskich sędziów to zupełnie inna sprawa – prezydent otwarcie zarzucił wymóg bezstronności, na dodatek podejmując grę na sztuczki prawne, grę wprawdzie w demokratycznej polityce częstą, ale z powagą głowy państwa i jej autorytetem nielicującą. To nocne ślubowanie podkopało zaufanie do niego i odbiera mu możliwość odgrywania koncyliacyjnej roli”.

Zdaniem Ziemkiewicza gdy prezydent Duda „utraci zaufanie i ugruntuje o sobie opinię politycznej marionetki, odbudowanie wizerunku może się potem okazać niemożliwe”. I tak pisze jeden z najbardziej prawicowych publicystów w „tygodniku Lisickiego”.

To dobrze, że Rafał Ziemkiewicz tymi słowy odcina się od chóru pochlebców, ale smutne, że nawet tak zdecydowany przeciwnik III RP traci złudzenia na temat prezydenta. I to zaledwie kilka miesięcy po jego inauguracji.

Mamy do czynienia z katastrofalnym upadkiem wizerunku prezydenta, który jeszcze kilka miesięcy temu wyśmiewał ówczesnego prezydenta Komorowskiego, mówiąc, że nazwanie go „notariuszem” przynosiłoby ujmę prawdziwym notariuszom. Prezydent Duda trwoni zaufanie, jakie zdobył wśród wyborców. Co więcej, spada szacunek dla urzędu głowy państwa oraz wizerunek naszego kraju za granicą. W Polsce nie ma już gremium prawniczego, które nie byłoby zaniepokojone, a za granicą nie ma już kraju, w którym jacyś politycy lub media nie odnotowałyby odwrotu naszego kraju od demokracji.

Byłoby lepiej, gdyby prezydent Duda nie oddawał nart i dalej na nich jeździł, gdyż to robi przyzwoicie.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 237

Dodaj komentarz »
  1. Jedyna okazja że coś Ziemkiewicza przeczytałam bo kijem nie tykam z dwóch metrów. U mnie prezydent zyskał na okamgnienie kiedy przedłużał podpisanie owych ustaw. Jestem zdecydowanie anty w stosunku do Dudy i zawsze, nawet przed wyborami byłam, ale łudziłam się przez moment że odrobina przyzwoitości gdzieś może się kołacze. Nie. Po konsultacjach nadprezydenta z Orbanem zadanie zostało wykonane i zameldowane. O nartach to już nawet szkoda gadać.
    Kurskiego trudno mi znieść, jest coraz gorzej a światła w tunelu nie widać, chyba już zamurowali z drugiej strony.

  2. Szanowny Gospodarz powinien pochwalić akt heroicznej odwagi naszego Prezydenta.
    Wszak postępkiem swym naraził się na impiczment?
    Poseł Stanisław Pięta, 20 grudnia ubiegłego roku wyraźnie przecież zaćwierkał: „Jeżeli funkcjonariusz publiczny zaangażuje się w hecę WOŚP, niech nazajutrz składa raport o zwolnienie ze służby.”
    Podpisanie pakietu ustaw traktowałbym tu jako mądry taktycznie wybieg mający na celu zatarcie złego wrażenia jakie musiał wywrzeć na części władz akt przekazania nart na licytację na rzecz WOŚP.

  3. Ciekawe kiedy Szanowny Autor wymyśli coś nowego. Ta ciągła popisowa nawalanka niezmienna od 10 lat wywołuje już torsje jak konsumpcja po raz tysięczny przetrawionego i odgrzanego kotleta. Co gorsze wiele wskazuje na to, że ten kotlet ma być trawiony i odgrzewany jeszcze kolejne tysiące razy.

    Czas już chyba odwrócić się od wszelkich mediów. Od tego popisowego kibolstwa nie ma już nigdzie ucieczki.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @Krzysztof

    Nie dotyczy. To jest osobisty funkcjonariusz prezesa.

  6. Jeżeli chodzi o zmianę polityki Prezydenta Dudy, to nie jestem optymistą. Żeby taka zmiana mogła się dokonać, to musiałyby nastąpić zmiana w jego najbliższym otoczeniu. Tymczasem prawie całe otocznie to zwolennicy jednej politycznej, czyli PiS. Tam nie ma nikogo, kto reprezentowałby odmienny punkt widzenia. Przypomnę tu przykłady z przeszłości – Barbara Labudę w kancelarii Prezydenta Kwaśniewskiego, czy Tomasz Nałęcz w kancelarii Prezydenta Komorowskiego. W kancelarii Prezydenta Dydy wszyscy grają na jednym instrumencie. Nie wydaje mi się możliwe, aby Prezydent zdobył się na zatrudnienie w kancelarii polityka spoza obecnego obozu władzy. Dopiero taki fakt byłby sygnałem, że Prezydent otwiera się na różne środowiska i poglądy. Narodowa Rada Rozwoju to stanowczo za mało.

  7. Ciekawe kto kupi te Plastusiowe narty ?

    Elektorat Plastusia nie nawidzi WOŚP, zaś dla nielubiących Plastusia takie narty to raczej wątpliwa gratka

    Zdaje się, że Plastuś chce uszczuplić przychody WOŚP. Przewrotna taktyka, nie ma co.

  8. ,, Ustawa o służbie cywilnej likwiduje nawet pozory konkursów przy obsadzaniu stanowisk w administracji publicznej i wprowadza „powoływanie” kogo dusza, a właściwie rząd, zapragnie. To już nie są drzwi uchylone do partyjniactwa, to szeroka autostrada do państwa partyjnego. To koniec snu o powstaniu w Polsce apolitycznej, bezpartyjnej, niezależnej służby cywilnej.”
    Gorzej, redaktorze. To klientyzm całą nienapasioną gębą, który maksymalnie rozrośnięty ma zapewnić nie puszczenie, zdobytej władzy. Wzorzec węgierski i całego wschodu, poza Pribałtiką.

  9. mag , nie podzielam tego co napisała ta Pani.
    Jak byś poczytała choćby wywiady z Teresą Torańską, to byś wyczytała ż eon od dziecka marzył o tym by rządzić. Gdy wreszcie udało mu uzyskać wsparcie durnych biskupów i dzięki temu pojawiła się szansa wygrania wyborów , uchwycił ja i zastosował metodę wszystkie chwyty dozwolone bo zwycięzcy nikt nie rozlicza. Na szczęście wielu Polaków zorientowało się że jest poważne zagrożenie (patrz chociażby były minister Kuczyński) i oni zaczęli akcje uświadamiającą. To spowodowało, że PiS mimo wprowadzenia własnego prezydenta nie był w stanie zwyciężyć tak by mieć większość i musiał wejść w koalicję by realizować swój pomysł wykorzystania teczek w niszczeniu PO. Kłopoty z koalicjantami i przede wszystkim pieniężne zmusiły Kaczyńskiego do ryzykowania ponownych wyborów (był pewny że wygra). Przegrana nie załamała go bo miał znaczne poparcie (i co najważniejsze kościół go nadal popierał) Kombinował jak umiał by zaszkodzić PO. Wypadek na pewno bardzo go dotknął. Ja też myślałem że po tym wstrząsie wycofa się z polityki. Ale okazało się, że nie i na dodatek nie chce uznać że sam w dużym stopniu przyczynił się do śmierci brata. On ma tendencję do wiary w spiski i tajne związki (te ciągłe jego gadanie o układzie). On sobie wmawia, że te „układy” przyczyniły się do śmierci brata i dodatkowo nakręca się nienawiścią by je zniszczyć.
    Obecnie kopiuje dokładnie to co zaczął robić w 2005r (a wtedy brat przecież żył). Teraz wreszcie uzyskał pełną władze bez koalicjanta i stara się to bezwzględnie wykorzystać. Teraz być może chce tą władze zdobyć nie tylko dla siebie ale i dla Brata. W dalszym ciągu plan jest ten sam – zniszczyć opozycję i przejąć władze tak ja Piłsudski. To jest dążenie do zdobycia władzy dla władzy (nie ma jakiejś idei co zamierza z nią zrobić). Uznał, że teraz nie ma już nic do stracenia i wszystko stawia na jedną kartę. Plan jest utopijny i nie do zrealizowania , ale te wspierające go durnie tego nie widzą (radują się tak jak ci studenci w 1968r na strajku zupełnie nie myślący o skutkach strajku, ale gdy PW otoczyło ZOMO radość się skończyła i było widać paniczny strach, i tu będzie tak samo)
    Kaczyński oczywiście będzie brnął , ale jego politycy gdy zobaczą że poparcie leci na łeb , a wybory nieuchronnie się zbliżają nie poprą planu siłowego utrzymania władzy , bo wtedy otrzeźwieją, że to może się dla nich skończyć fatalnie. Nastąpi panika ucieczka gdzie się da i obwinianie się nawzajem.
    Pomysł Kaczyńskiego by kupić ludzi nie ma szansy na pomyślną realizację.

  10. .

    — Polski wygaszanie —

    .

    Jakiekolwiek złudzenia, jeśli ktoś był
    so delusional i je kiedykolwiek posiadał,
    szlak trafił dawno temu, gnomy światła
    i kaganki gaszą jeden po drugim

    Mnie najbardziej interesuje one number,
    ile czasu zajmie suverenowi zorjętowanie
    się że ktoś zrobił z niego WAŁA, że PISS just
    took a PISS on him i czyni to konsekwentnie
    dzień po dniu

    Gdy w końcu nikiforek przejrzy na ślepka
    zaropiałe okaże że demokratycznych
    narzędzi na odkręcenie „DOBREJ ZMIANY”
    nima!, wszystkie śrubokręty, klucze, obcęgi
    PISS mu zabrał, co wtedy SUVERENIE?,
    co wtedy?

    Puki co życzę dobrej zabawy

    ..)

  11. Ewa-Joanna
    7 stycznia o godz. 23:55
    Otóż ona nie wybuchła, ona została zaplanowana i sfinansowana, bo była komuś na rękę. Tak samo jak sławetny „majdan”. Schemat jest zawsze ten sam – znaleźć albo stworzyć niezadowolonych, dać im motywację i środki do działania, wspierać ogólnoświatową propagandą – i załatwiać swoje interesy.
    Mogę tu brzmieć jak jakaś pesymistyczna durnota z urazem na tle teorii spiskowych, ale ja wierzę w logikę wydarzeń i zdrowy rozsądek społeczeństw..
    ====================================
    „Piękne jest to,od czego nic nie można odjąć,i do czego nic nie można dodać”. – Jerzy Drobnik

  12. PS
    Wobec powyższego.Schemat jest zawsze ten sam – znaleźć albo stworzyć niezadowolonych, dać im motywację i środki do działania, wspierać ogólnoświatową propagandą – i załatwiać swoje interesy.
    Co sadzisz o „Solidarnosci”?

  13. Jesli ktos przeoczyl felieton Jastruna w Przegladzie… i zamnieszczona w nim opinie lekarza.
    “Wlasnie odwiedzam pewien kraj europejski I od kiku dni nie moge oderwac wzroku (I uszu) od telewizora I internetu. Jako specjalistaw pewnej dziedznie jestem szczegoklnie zainteresowany, tym co widze I slysze. Krajem bowiem rzadzi pewna partia I pewien prezydent, ale wydaje sie, ze tak tak naprawde caly interes spoczywa w rekach niezbyt pokaznego faceta w znoszonych butach. Jako doswiadczonemu lekarzowi diagnoza przyszla mi do glowy w jednej sekundzie. A co najwazniejsze, dotyczy ona nie tylko tej jednej osoby. Mam otoz przed soba osobowosc parnoiczna, co oznacza u tejze podejrzliwosc I tendencje do znieksztalcania codziennych doswiadczen, nadmierna wrazliwosc na niepowodzenia, dlugotrwale przezywanie przykrosci tj. noszenie urazy, sztywne poczucie wlasnych praw, nieuzasadnione podejrzenia dotyczace wiernosci partnera(ow), spiskowe teorie wyjasniania zdarzen. Dostrzeglem tez cechy schizoidalne – niestety, u innych osob z jego otoczenia. Oznaczaja one chlod emocjonalny, splycenie uczuciowosci, niska zdolnosc wyrazania uczuc, obojetnosc na pochwaly I krytyke, slabe zainteresowanie sfera seksualna, preferowanie samotnictwa, brak bliskich przujaciol, fantazjowanie I introspekcje, mala wrazliwosc na konwncje spoleczne. Po niektorych twarzach widze, ze to osobowosci dysocjalne, tj. nieliczace sie z uczuciami innych , przyjmujace postawy nieodpowiedzialnosci oraz lekcewazenia norm I regul spolecznych, niepotrafiace utrzymac stalych zwiazkow. Nie toleruja oni frustracji I racjonalizuja swoje zachowania bedace zrodlem konfliktow. Sa slepi moralnie I nadmiernie wrazliwi, agresywni, niezdolni do przezywania poczucia winy. Obwiniaja innych, nigdy nie przyznajac sie do bledow.
    I tylko jedno pytanie na koniec – czy to sie dzieje naprawde? “

  14. Pan red. Passent raczy sobie zartowac, a wiec pozwolmy sobie zazartowac takze i my. Oto namiary na blog Matki Kurki, gdzie mozna sobie przeczytac zartobliwy felieton traktujacy o tym, jak to prezydent wykpil sie nartami, a poza tym jest tam sporo „zabawnych” informacji o dzialalnosci „Jurka” Owsiaka oraz innego wszelakiego humoru:

    http://kontrowersje.net/jak_prezydent_andrzej_duda_kaza_jerzemu_o_na_nartach_z_pa_acu_zje_d_a

  15. agatkam

    Tam byl process sadowy, pomiedzy tymi dwoma. Zartobliwosc watpliwej jakosci zatem

  16. I dalej w zartobliwym tonie, co naprawde sadzi Ziemkiewicz o sprawie Trybunalu Konstytucyjnego:

    http://fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news-tak-jak-bylo-to-na-pewno-nie-bedzie,nId,1944100

    ”W sporze o wybór nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego … jeśli nawet PiS nie ma w tym sporze całej racji, to w każdym razie był zmuszony całą tę hucpę urządzić. Inaczej pan przewodniczący, który nawet nie próbuje ukryć swych powiązań z odstawianym od władzy układem, tak by kombinował, dobierając składy orzekające i terminy, żeby maksymalnie utrudnić wprowadzanie w Polsce zmian. … Tu zawsze znalazłoby się miejsce na jakąś pokrętną wykładnię, a w każdym razie umieliby ją znaleźć sędziowie, którzy w sprawie OFE potrafili prawniczym kruczkiem rozgrzeszyć oczywistą kradzież.

    Bo przecież – bądźmy poważni – tu nie chodzi o takie czy inne formalne umocowania Trybunału Stanu.

    …. Więc o co chodzi, skoro nie o Trybunał? O to, co z rozbrajającą szczerością powiedziała pani Agnieszka Holland: żeby znowu było tak, jak było.

    Otóż takiego powrotu już nie będzie.

    … Czy rzeczywiście ktoś w Polsce jest nie tylko na tyle cyniczny (tu mogę uwierzyć, tu gra idzie o miliardowe zyski i wielką geopolitykę na poziomie mocarstw – wybijanie się Polski na suwerenność w jednym i drugim ma istotne znaczenie i dla niektórych jest to proces bardzo trudny do przełknięcia), ale na tyle głupi, by sądzić, że to się może udać?

    … Mówiąc o tym najgorszym sorcie Polaków, w którego genach tkwi nawyk wiązania się z ościennymi potęgami przeciwko własnej Ojczyźnie, prezes Kaczyński miał niewątpliwie rację, nie powiedział zresztą niczego, czego by przed nim nie powtarzali wszyscy ważni, od Dmowskiego z Piłsudskim począwszy. Można się co najwyżej akademicko spierać, czy to geny bardziej zdrady, czy bardziej głupoty. … “

  17. ortq, tu chodzi o uwyPOklenie faktu, iz to pan Passent sobie raczy zartowac, a nie o scisle zdefiniowanie pojecia zartu

  18. A tutaj juz bez zartow, zeby ortega nie dezorientowac.

    Jak juz jedziemy Ziemkiewiczem, to prosze bardzo, cytacik:

    ”Nowelizacja ustawy medialnej, nie przeczę, dostarcza dużo prostej, noworocznej radości. Miło się słucha, jak propagandyści magdalenkowej sitwy, niegdyś kibicujący medialnym czystkom i nawołujący do dalej idącej „depisizacji”, lamentują teraz, że wraz z ich wyrzuceniem kończy się wolność oraz demokracja, i jak wołają o ratunek do Europy. A jeszcze niedawno byli tacy butni, tak pełni pogardy …. i tak bezbrzeżnie przekonani, że nikt im nigdy nie zrobi nic, że prędzej pijana zakonnica w ciąży na pasach itp., niż ktoś się im dobierze do tych wygodnych posadek i tłustych chałtur, które sobie wypełzali u Platformy i u „peezelu”. …. Miło się oczywiście tego słucha, miło się patrzy, …., nawet jeśli trzeba przy tym znosić bezczelne profanowanie przez wycirusów poprzedniej władzy symboli, oporników czy hymnu narodowego – bo i te profanacje są dobitną oznaką ich nicości…

    Średniowieczni rycerze mawiali, że „ścierwo wroga miło wionie…”

    A tytul felietonu stad, iz obawia sie, ze mala ustawa medialna, w zalozeniu funkcjonujaca jako tymczasowa prowizorka, moze potrwac zbyt dlugo, a potrzebne sa prawdziwe zmiany i duza ustawa, tak jak wczesniej PiS obiecywal.
    Poniewaz ” Kto się nie zetknął z systemem mediów publicznych może nie rozumieć, że łżące programy niusowe i publicystyczne to tylko wierzchołek potężnego splotu interesów, przysług i powiązań, których podstawą są ogromne pieniądze – pieniądze na produkcję, na zakup i pośrednictwo w zakupie formatów, praw, licencji. I tam jest prawdziwa ośmiornica…”

    http://ziemkiewicz.dorzeczy.pl/id,7829/Czy-PiS-straci-cnote.html

  19. maciek.g
    8 stycznia o godz. 0:40

    „Teraz być może chce tą władze zdobyć nie tylko dla siebie ale i dla Brata” zaniesie mu na Wawel i tym razem to Jarek zamelduje”panie Prezydencie! melduje wykonanie zadanie!

    Polska w ruinie (tym razem prawnej i instytucjonalnej)

  20. Propagandysta Ziemkiewicz się zmartwił, że figurant Duda się słabo maskuje i trzeba będzie szukać kolejnej marionetki.

  21. maciek.g

    mam nadzieję, że tym razem pamięć wyborców będzie dłuższa i nie dojdzie do powtórnego wyboru tych posłów i piewców wspaniałego odnowiciela ziemi, Jarosława I, którzy wciąż gardłują o przywracaniu normalności.

    Kompromitacja wielu posłów tej kadencji jest tak kosmiczna, ze chyba jedynym ich usprawiedliwieniem za 4 lata będzie tylko to, ze byli otumanieni, nafaszerowani proszkami i wizjami swojego guru.
    Pytanie, czy ktokolwiek jeszcze w to uwierzy; czy uwierzy w to nawet twardy elektorat PISu

    Nawet Marszałek Piłsudski byłby dziś ze swoimi poglądami śmieszny.

  22. Ewa-Joanna (7 stycznia o godz. 23:55)

    „strach jest świetną metodą na przeprowadzenie najbardziej restrykcyjnych praw i metod.”

    Metod w szczegolnosci Juz uscislem

    „Russian Special Forces: Has ISIS Met Its Fear Merchant Match?”

    http://www.breitbart.com/national-security/2015/10/30/russian-special-forces-has-isis-met-its-fear-merchant-match/

    Według mnie, gra idzie o pozbycie się Merkel. Rozbuchana histeria narodu płci obojga może dać rezultaty – to przecież Merkel otworzyła granice. To Merkel jest winna, że ja się boję – i już mamy gotową scenę do zmiany władzy.

    Zeby jeszcze tak sie zdarzylo, ze wyborcy zaglosujo zgodnie z oczekiwaniami OGOLU

  23. „Byłoby lepiej, gdyby prezydent Duda nie oddawał nart i dalej na nich jeździł, gdyż to robi przyzwoicie.”

    Trzeba wykupić te narty i jemu oddać, żeby chłopisko dalej sobie jeździlo.
    Będzie to z dużą korzyścią dla Polski.

  24. Agatkom
    I to mi się u was PiSowców tak podoba . Najpierw się truje, że niby chodzi o „dobrą zmianę”, aby potem zaraz napisać , że co się tak gapicie, przecież nie robimy nic innego, jak te ekipy przed nami.
    Nie dojść, że to zwykle kłamstwo, to głupszej i bardziej obłudnej argumentacji jeszcze nie słyszałem.
    Wasza wyjątkowa bezczelność to tylko z waszego wąskiego punktu widzenia „dobra zmiana „, bo przecież wszyscy już niby tak robili, jak wy teraz.

  25. Trochę dla oprzytomnienia po bajdurzeniach Passenta. /fragmenty/
    „Niemcy konsekwentnie realizują swoją wizję polityki wschodniej, w której Federacja Rosyjska jest partnerem nadrzędnym i z którą współpracę uznają za wartość nadrzędną nad współpracą nawet z całą resztą regionu. Dowodem na to jest budowa i rozbudowa gazociągu północnego, mająca strategiczne znaczenie dla regionalnego układu współzależności. Nie da się tych stwierdzeń poddać falsyfikacji, ponieważ mamy tutaj do czynienia ze sferą faktów dokonanych istotnie rzutujących na rzeczywistość.
    Być może przejęcie Ukrainy przez struktury zachodnie miało poszerzyć bufor i dać nam odrobinę oddechu, ale niestety jak to zawsze bywa – wyszło odwrotnie i to, czego tam dokonano zadziałało jak katalizator, przyśpieszający jedno wielkie regionalne nieszczęście (może o to chodziło 0d początku, a kto skakał na Majdanie ten popełnił błąd). Jeżeli ktoś myśli, że żołnierze niemieccy będą ramię w ramie stali z żołnierzami polskimi pod Ełkiem i bronili drogi na Warszawę z Kaliningradu przed Rosyjskimi kolumnami pancernymi, ten jest w olbrzymim błędzie. Niemiecka niechęć do rozmieszczania baz i tym samym logistyki Sojuszu na Wschodzie, dowodzi ich zamiarów strategicznych – prawdopodobnie w wypadku konfliktu, nie moglibyśmy nawet liczyć na pomoc logistyczną. Przecież nic nie muszą? Mogą się zastanawiać i analizować przez pięć dni, a chyba wszyscy państwo pamiętacie ile czasu dali nam do obrony nasi generałowie w stanie spoczynku w przypadku konfliktu z Białorusią i Rosją. Co innego jeżeli będzie chodziło np. o obsadzenie korytarza do Opolszczyzny, wówczas możemy być pewni, że nawet załatwią sobie mandat Rady Europy i ONZ – w obliczu chaosu i upadku państwa Polskiego będą bronić swoich rodaków.

    Wniosek generalny jest brutalny – musimy zminimalizować zależność wobec Niemiec i nie podejmować żadnej realnej współpracy rzutującej na nasze bezpieczeństwo, ponieważ jeżeli ich interesy są sprzeczne z naszymi, to jaką mamy pewność że oni działają dla naszego dobra? To znaczy dobra, które my, którzy nie czytamy niemieckiej prasy w Polsce uważamy za coś dobrego dla nas, dla naszej racji stanu. Wobec Niemiec musimy wyrażać zasadę ograniczonego zaufania – niestety to ich wina, robiliśmy wszystko co się dało przez 26 lat, przede wszystkim zapomnieliśmy o ofiarach, upokorzeniu i zniszczeniach z ostatniej wojny, w ogóle to puściliśmy w niepamięć co samo w sobie jest czymś niesamowitym, bardzo świadomie i skrycie przez Niemcy przemilczane w dialogu historycznym. Niestety Niemcy nie potrzebują w Polsce partnera tylko kraju, który jest dla nich zasobem i izolatorem. Na to nie możemy się zgodzić, realna współpraca jest możliwa tylko w sensie formalnym. Jeszcze nasze pokolenie zobaczy wojnę, dlatego trzeba mądrze wzmocnić kraj, żeby Niemcom nie opłacało się ani działanie przeciwko nam, ani bierność wobec naszych strategicznych problemów. Dopiero jak osiągniemy ten drugi stan, to będziemy względnie bezpieczni.”

  26. Ważność spraw

    Szkoda elektronicznego atramentu na pisanie o tym nieszczęsnym urzędniku partyjno-państwowym. Z takimi jak on partia radzi sobie krótkim: „Albo jesteś z nami, albo – przeciwko.” I dodaje: „Więc rób, co ci każą, żeby nie stanąć przed Trybunałem Stanu za łamanie Konstytucji.” (Tę mądrość o biało-czerwonej drużynie p. Szydło sama nie wymyśliła – musiała usłyszeć od kogoś ważniejszego.)

    O wiele ciekawsze byłyby informacje nt. tajemniczego zniknięcia z ekranów Marka Magierowskiego, który tak pasjonująco wyjaśniał skomplikowany proces składania podpisu przez głowę państwa.

    Warto również pisać na temat p. Agaty Dudziny – to chyba ona wpadła na pomysł przekazania nart do WOŚP. Jej mąż pracuje ostatnio nocami, niech więc będzie w domu w dzień.

    Nawet Kinga Dudzianka (wykroczenie złego parkowania auta), czy prof. Jan Tadeusz Duda zasługuja na uwagę opinii publicznej bardziej niż p. A. Duda.

    A szkoda…

  27. A ci wyborcy dali kaczynistom 19 procent poparcia. I ani jednego proncia wiency.

    NIECH ZYJE MNIEJSZOSCIOWY RZAD UZURPOWANEJ WIEKSZOSCI PiS! I wszystkie jego wcielenia przyszlosciowe. Hip hip i na Ksiezyc

    Nikt dalej nie zajmuje sie rozpracowaniem idiotyzmu polskiej ordynacji wyborczej. Tej z progami – 5 i 8 % – do niczego nie przystajacymi do rzeczywistosi nadwislanskiej. Dajacej 51 procent wladzy partii, ktora zdobyla tej wladzy tylko 37%

  28. Bywalec2, Ty, ktory mowisz o „wyjatkowej bezczelnosci”,
    a czy nie jest wyjatkowa bezczelnoscia zadac od napadanietego w ciemnym zaulku, zeby w walce z gangsterem ratowal zycie stosujac reguly gry dzentelmenskiej? Moze by jeszcze zdazyl POkiwac palcem: aj nieladnie zboju, nieladnie, drugi raz tego nie rob?

  29. Zniszczenia jakich juz dokonal PiS i akolici i jakich jeszcze z pewnoscia dokona, cofnely Polske na wiele wiele lat do 3 rzedu cywilizowanych panstw Europy. Zakladam, pewnie troche optymistycznie, ze Kaczysnki i sekta, przegraja wybory ale Ci co przyjda po nich beda mieli straszne zadanie i nie wiem nawet czy znajdzie sie ktos rozumny zeby nastepne wybory chciec wygrac,

    Bo jakie opcje bedzie mial nowy „normaly” rzad? Pierwsza, to zrobic dokladnie to co wlasnie robi PiS z Konstytucja i prawem tyle ze w odwrotnym kierunku. Do prowadzi to do zupelnego oglupienia i tak juz durnego Narodu. Druga opcja, to isc droga Tuska i naprawiac to co zrobili bandyci PiS tyle ze droga demokratyczna i zgodnie z istniejacym prawem co zajmie co najmniej dwa pokolenia.

    Jestesmy w strasznej ciemnej glebokiej d—e Moi Kochani Rodacy. Na wlasne zyczenie!

  30. @Ociec Padre!!!
    8 stycznia o godz. 3:16
    Dokładnie to samo. Wpasowuje się w schemat doskonale.

  31. No prosze, Pawle Markiewiczu, brawo,
    sames przyznal, ze opcja dochodzenia zgodnie z istniejacym prawem do naprawienia tego, ”co zrobili bandyci”, zajmie co najmniej dwa pokolenia. Tu jeszcze drobna poprawka: nie wziales pod uwage, ze skoro takie ”istniejace prawo” wymagaly by naprawy takze ”zgodnie z istniejacym prawem”, to ta demokratyczna droga wydluzylaby sie jeszcze o jakies dwa pokolenia.

  32. @pawel markiewicz
    8 stycznia o godz. 9:28

    Zgadzam się w pełni, z wielkim smutkiem.

  33. By odpowiedzieć na pytanie, jak długo afgańskie skarby powinny zostać nietknięte, warto odnieść się do raportu, który opracował United States Institute of Peace, a z którego wynika, że tylko w przypadku kontraktów zawieranych między rządem a pięcioma średniej wielkości afgańskimi przedsiębiorstwami doszło do szeregu, delikatnie mówiąc, nadużyć i „niedopatrzeń”. Ich esencją niech będzie fakt, że właścicielami wszystkich, są – dodajmy: wbrew literze prawa – politycy z samego czubka establishmentu bądź ich bliscy krewni.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Afganistan-moze-stac-sie-druga-Arabia-Saudyjska-ale-najpierw-musi-przezwyciezyc-klatwe-surowcow,wid,18088239,wiadomosc.html
    ============

    Czyli, jak nie wiesz o co chodzi, to na pewno chodzi o pieniądze…..

  34. do maciek.g
    Wydaje mi się, że gdyby Kaczyński żył w czasach powojennych, z rozkoszą wprowadzałby socjalizm, niszcząc wszystkich po drodze.

  35. Wiesiu,
    oni maja największe na świecie złoża metali ziem rzadkich, a bez tego nie ma elektroniki…

  36. Austria, Niemcy, Finlandia, Szwajcaria, Szwecja…..
    Napakowane testosteronem byczki, molestują, gwałcą, rabują.
    Politycy bagatelizują.
    Media kneblują.
    Obiektywizm głównych kanałów informacyjnych na komendę właścicieli i polityków, uległ zawieszeniu.
    Demokracja sterowana?
    ==============

    Nasza szara eminencja steruje w kierunku wszechwładzy.
    Wzorcem jest Łukaszenka, czy Putin.
    Pytanie, czy równie sprawne będzie Państwo pod jego przywództwem i jak się to przełoży na poziom życia obywateli.
    W przypadku Węgier, zmiany były dość korzystne dla kosztów życia społeczeństwa.
    Czy cena oligarchizacji jest za wysoka, okaże się przy najbliższych wyborach.
    Zwycięzca bierze wszystko.
    Odpowiedzialność również…….

  37. Ewa-Joanna
    8 stycznia o godz. 10:18

    Moja stara teza- weź mapę zasobów surowcowych świata, a możesz byc pewna że będą tam Amis, by pilnować swoich interesów…..
    A w razie potrzeby, mała wojna wybuchnie.

  38. halen
    8 stycznia o godz. 0:32
    ,, Ustawa o służbie cywilnej likwiduje nawet pozory konkursów przy obsadzaniu stanowisk w administracji publicznej i wprowadza „powoływanie” kogo dusza, a właściwie rząd, zapragnie. To już nie są drzwi uchylone do partyjniactwa, to szeroka autostrada do państwa partyjnego. To koniec snu o powstaniu w Polsce apolitycznej, bezpartyjnej, niezależnej służby cywilnej.”
    Gorzej, redaktorze. To klientyzm całą nienapasioną gębą,

    Mój komentarz
    Tak jest.
    W Polsce, jak dotychczas nie został wyrugowany lub znacznie zminimalizowany obyczaj, zasada, kościec postępowania po wyborach – obsadzanie stanowisk jako nagrody za poparcie lub gwarancję poparcia dla partii.
    Obsadzanie stanowiska swoimi, to nagroda, która ma charakter materialnej gratyfikacji nie tylko dla obsadzanego na stanowisku lecz dla jego znajomych, współpracowników, krewnych, których z tego stanowiska można objąć protekcją. Obsadzanie jak największej liczby stanowisk zaufanymi partii, zaufanymi tych zaufanych, kuzynami, żonami, itd., to praktyka, która trzyma partię w całości, trzyma partię u władzy, zapewnia jej poparcie wśród wysokich, średniowysokich i niskich urzędników, zapewnia promocję, zapewnia pijar, jeśli są to urzędnicy postawieni na stanowiska w instytucjach medialnych.

    Służba cywilna została wymyślona po to, by zminimalizować takie praktyki, by odciążyć państwo od partyjniactwa, by utworzyć służbę państwową (kadencyjną), a nie partyjną (bezkadencyjną).

    PiS jedna ustawą zlikwidował ideę służby cywilnej, przywrócił szeroko rozumianą partyjność od góry do dołu, wprowadził uzależnienie całego od góry do dołu aparatu państwowego od jednej partii. Jest to jeden z wielu kroków ku autorytaryzmowi, które zostały powzięte w przez PiS w pierwszych tygodniach władzy.
    PiSowscy manipulatorzy zagrali strategicznie licząc na to, że najtrudniejsze sprawy należy załatwić na początku kadencji, potem te wszystkie manipulacje się rozpłyną, ludzie zapomną, a jak to zostało sprawdzone w ostatnich 25 latach w Polsce, ludzie zapominają bardzo szybko, ponieważ krajan bardzo słabo interesuje własne państwo, większość krajan nie rozumie państwa i reaguje tylko na bieżąco, na wybryki i sensacje, pozostałe problemy mało kogo interesują i jak długoletnia praktyka wykazuje są rugowane z przestrzeni dyskusji codziennych wśród krajan jako zbyt trudne, osobliwe nieciekawe, niemiłe, płaskie, pozbawione kolorów. Nie ma o co się spierać.
    Na tę część obywateli najbardziej liczą PiSowscy manipulatorzy. Czy się spełnią ich oczekiwania?
    Pzdr, TJ

  39. Jarosław Kaczyński był premierem polskiego rządu przez dwa lata.

    Nie było wówczas śmieciówek i ponoć z gospodarką było lepiej niż dziś.

    A na Enpassant prawie wszyscy
    co najmniej 4 lata, a może klika pokoleń

    Moim zdaniem Genialny Strateg nie przemyślał trzymania się Chińczyków oraz kompletnego upadku filatelistyki i technologicznej śmierci wu-cze, które służyło tajemnym machlojom władzy. Nawet telefon jest słowem umierającym.

    CIA ogłosi, że na zapleczu społecznym Prawa I Sprawiedliwości działają polsko-węgierskie placówki państwa islamskiego zamierzające seryjnie wysadzać wielkopowierzchniowe sklepy Biedronki i bez Grzegorza Schetyny oraz Romana Giertycha pół miliona pracowników tej sieci i jej klientów zablokuje dojazd do siedziby PiS, do szpitala tuż obok oraz hotelu Sobieski.

    Mało kto dziś jest gotów stwierdzić jasno i wyraźnie:
    Komórka niczym, a sieć wszystkim!

    ====

    Ja czytam i widzę codziennie młodych i dojrzałych czytających w miejscach publicznych. Prawie połowa z nich nie kupiła kiedykolwiek pozycji papierowej.

    Wielkiemu Strategowi nikt nie uzmysłowił, że biedny dzieciak gimnazjalny, to dzieciak nie mający komórki lub innego komunikatora.

    Ja nie zostałem zakażony wysoką kulturą elitarną ludzi dojrzałych proszących:

    Poczytaj mi tatusiu!

    A od powiadomienia o końcu świata to ja mam sąsiada zielonoświątkowca.

    Hierarchia katolicka po uchwaleniu obowiązku podatku kościelnego zaprosi Jarosława Kaczyńskiego do klasztoru milczenia i młodzi wyjdą tańczyć na nieużywanych drogach żelaznych. A na zieleniak po oliwki, to ja wyślę nie labradora tylko drona i nie Adama Hofmana.

  40. Panie Passent, wkurza mnie osobiście, gdy słyszę normalnych ludzi, piszących z uznaniem o jakiejś wypowiedzi człowieka, który zawsze opluskwiał lewicę i liberałów. A może Ziemkiewicz spodziewał się, że nowa władza go wynagrodzi za lata orania na ugorze III RP? Co się zaś tyczy prezydenta, to on sobie już chyba zdaje sprawę z tego, że obecna władza musi się utrzymać za wszelką cenę na długie lata, bo inaczej będzie skończony jako polityk, pracownik naukowy i prawnik. Zauważmy jak zmienia się jego twarz, coraz bardziej tężeje, co nie wróży niczego dobrego. Zapędził się sam w taki zaułek, że teraz musi kąsać jeszcze z większą mocą, walczyć o wszystko. Wiedział o tym oczywiście cwany Kaczyński i teraz tylko rączki zaciera, bo jego protegowany przejmie inicjatywę osobiście. O administratorce Szydło nikt nie mówi i słusznie, bo takich ludzi się po prostu wymienia po zużyciu.
    Mnie teraz tylko ciekawi, kiedy nasze „maluchy” podniosą w końcu bunt i co będzie jego przyczyną.

  41. Jakaś zmiana jest. Nastąpiła zmiana pisowskich tub; ciekawe gdzie zostały oddelegowane te z 1-szej zmiany?
    Ponowię moją prośbę do aktualnych tub – odkręćcie tego kota ogonem:
    http://natemat.pl/166631,duda-sam-sie-zaoral-oto-jeden-jego-cytat-ktory-potwierdza-ze-sie-skompromitowal

  42. Z tymi nartami, to myślę, że Duda brzydko się chwyta, by za wszelką cenę udowodnić swoją niezależność; podobnie brzydko chwytał się Komorowski, ogłaszając jakieś referenda. Tak robią ludzie przyparci do muru – mam nadzieję, że Duda zdaje sobie jednak sprawę, że dał się Kaczorowi w kanał wpuścić i próbuje coś ugrać dla siebie.
    Tyle że, kanał jest głęboki i wyleźć z niego trudno.
    Euforia pisowców nie będzie trwała wiecznie – kiedy okaże się, że realizacja powziętych planów, to co innego, niż wcielanie ich w życie, nastroje się pogorszą.

  43. PS.
    Już im naród biskupów ma za złe, że chcą likwidować gimnazja; w Polsce, z małą przerwą na prl, rządzili watykańczycy. I rządzą.

  44. staruszek,
    Oni nie czytają – oni lajkują i esemesują.

  45. Passent, kim ty jesteś, że tak piszesz: „podpisał wyrok na siebie”? Capi di tuti capi?
    Jesteś przerażony i wściekły, ale nie groźny, raczej skamlący żałośnie. Prezydent Duda podpisał nie tylko 6 ustaw, ale i wyrok na takich, jak ty, zły człowieku.

  46. Duda to niedojrzały i uległy facet, który nigdy nie powinien zostać prezydentem. Ale taki właśnie posłuszny i spolegliwy człowiek pasował Kaczyńskiemu. Wybory prezydenckie pokazały też naiwność i łatwowierność Polaków, którzy dali się nabrać na gołosłowne obietnice i kawę z drożdżówkami.

  47. Jacek, NH
    8 stycznia o godz. 11:26
    Passent, kim ty jesteś, że tak piszesz: „podpisał wyrok na siebie”? Capi di tuti capi?
    Jesteś przerażony i wściekły, ale nie groźny, raczej skamlący żałośnie. Prezydent Duda podpisał nie tylko 6 ustaw, ale i wyrok na takich, jak ty, zły człowieku.

    Mój komentarz
    PiSowscy poplecznicy, tak jak i cały PiS właściwy nie znają innej metody dyskusji jak hejterstwo oprawione w moralna otoczkę („zły człowieku”).

    Rządzili nami ONI, trzeba ich pogonić, spiskują przeciw winni, przy nas będą nieczynni, kładą nam kije w szprychy, w Unii kopią dołki, wyrwiemy im spod tyłków zabdździane strachem stołki, wskrzesimy prawidłowość, prawo ujmiemy w karby, nie skoczy nam żadna menda ubrana w POwskie barwy, wytropim, ujmiem wszystkich, jak trzeba to i czystki prowadzić będziem do skutku, aż wróg wypowie wreszcie – żegnajcie fawory, witaj smutku.
    Pzdr, TJ

  48. ,,W przypadku Węgier, zmiany były dość korzystne dla kosztów życia społeczeństwa.” -obwieścił wiesiek i nie ma dyskusji.
    A oto namacalna korzyść: Jeszcze przed kryzysem, budowano na Węgrzech, ponad 36 tys domów rocznie. W wyniku ,,reformy” polegającej na obłożeniu banków podatkiem bezpośrednim ale i podatkami pośrednimi w postaci haraczu od transakcji bankowych, bankomatowych i przy wpłatach, a także pomocy frankowiczom, liczba budowanych rocznie domów, spada do ……8 tys. Genialna strategia, z punktu widzenia osiągniętych korzyści. Budowlane firmy produkcyjne i usługowe, skaczą z radości pod niebiesie. Wprost nie mogą nadążyć z inwestycjami i tęsknie wypatrywały nowych rąk do pracy, choćby i z Syrii.

  49. azur,

    wybory prezydenckie pokazały przede wszystkim, że PO i jej zaplecze nie mieli żadnego pomysłu na przekonanie wyborców. Jako wyborca tej partii z przerażeniem obserwowałem bezwład i niemoc w obliczu krystalizującego się podwójnego zwycięstwa PiS. Prezydenturę oddano walkowerem, bo trudno inaczej nazwać kampanię Komorowskiego. Naiwność wyborców to jedno. Kapitulacja PO w obliczu populizmu to drugie. Jeśli nie ma się solidnego programu do zaoferowania wyborcom, to ci pójdą za czymkolwiek, zwłaszcza gdy to czymkolwiek jest nafaszerowane populistyczną papką.

    Można przegrać wybory do Sejmu, ale dać Hunom konstytucyjną większość to po prostu nie mieści się w głowie. Dziękować PO. za rządy Kaczyńskiego i Kukiza.

  50. Bedzie dobrą czy złą zmianą:
    -zatrudnienie na etat zamiast na umowę?
    -podwyższenie kwoty wolnej?
    -przystrzyżenie wielkich koncernów do poziomów normalnych w krajach zachodu?
    -zwiększenie dochodów rodzin z dziećmi?
    -uszczelnienie systemu podatkowego?

    Sfera nadbudowy interesuje mnie średnio.
    Natomiast ekonomia, znacznie bardziej……
    Kolejne rządy traktowały Państwo jak prywatny łup, ograniczajac demokratyczne wyłanianie kadr na rzecz nadań partyjnych.
    Tzw. nomenklatura rosła w siłę.

    Daleko nam do ukraińskiej normy, ale PiS może spowodować taki kierunek zmian i przekształceń- i to jest jedyne poważne niebezpieczeństwo. Może uruchomić taki proces.
    Tyle że polskie koncerny w rękach obcych kapitałów robią dokładnie to samo- wyprowadzają kasę do rajów podatkowych…

  51. Jacek, NH

    Problem w tym, że ten twój Plastuś z Belwederu nawet nie wie, co podpisuje.

  52. „Moim zdaniem Genialny Strateg nie przemyślał trzymania się Chińczyków oraz kompletnego upadku filatelistyki i technologicznej śmierci wu-cze, które służyło tajemnym machlojom władzy. Nawet telefon jest słowem umierającym.”

    Dowodem upadku moze ,.. mogloby by byc zainteresowanie wegierskimi butelkami , (GS -a) zamiast wegierskimi znaczkami (dla wnuka) ale ten upadek nie jest jeszcze definitywny , kompletny dopo’ki ostatnia „czerwona” Gujana nie zmieni sie w kupke kurzu a literki i cyferki w rogach jednopensowek pozostana czytelne .
    Czy jeden wnuk a wlasciwie jego brak moze przesadzac sprawe ?
    Ale dlugo to nie potrwa i bez niego sie obejdzie .

  53. halen
    8 stycznia o godz. 11:58

    Zdolność kredytowa banków węgierskich, czy polskich, jest taka jaka jest.
    Zarobki społeczeństw, również.
    Nie przyspieszysz bogacenia się społeczeństwa kredytem obciążającym na 30-40 lat silę nabywczą społeczeństwa.
    Spłata kredytu zubaża rynek wewnętrzny, szczególnie gdy odsetki płyna za granicę.

    Nie wpadłeś na analogię z Fannie Mae i skutków kredytowania biedaków?
    Tyle że tam, można było dodrukować, u nas czy na Węgrzech skończyłoby się to plajtą.

    Zagraniczne kredyty są niebezpieczne dla kredytobiorców.
    Choćby w związku z POLITYCZNYMI warunkami im towarzyszącymi.
    Grecji, czy Hiszpanii, podyktowano takowe.

  54. Najsmutniejszy jest Fakt, ze niszczy się kraj najlepszy jaki dotąd mieli Polacy! Demontaż na oczach całego świata! Gwałt mniejszości nad wiekszością!

  55. ha ,ha cytat ;
    o godz. 11:26
    Prezydent Duda podpisał nie tylko 6 ustaw, ale i wyrok na takich, jak ty, zły człowieku.
    moj komentarz Ha ,ha ,ha …
    .. proponuje p. Prezydyntowi mysl rece oficjalnie przed podpisywaniem ..
    albo lepiej podpisywac sie na nartach ?
    Wiecej zysku dla Polakow ,jak dobitnie glosi p. Wiesiek ./???/
    ?Pozdrawiam

  56. @wiesiek59:
    > Bedzie dobrą czy złą zmianą:
    A kto powiedział, że będzie zmianą?
    > -zatrudnienie na etat zamiast na umowę?
    PiS już oświadczał, że tego nie ruszy.
    > -podwyższenie kwoty wolnej?
    PiS już oświadczał, że może później i etapami. Na razie sprawy nie tknął palcem.
    > -przystrzyżenie wielkich koncernów do poziomów normalnych w krajach zachodu?
    Akurat pozycja wielkich koncernów w Polsce jest pochodną i pozycji na Zachodzie. To nie lata 70-te, to spadek po Reaganie, Thatcher i… Clintonie.
    > -zwiększenie dochodów rodzin z dziećmi?
    Pożyjemy, zobaczymy. Na blogu obok masz już podśmiechujki z apeli polityków rządu, by bogaci nie korzystali z dopłat, co świadczy o jakości tych pomysłów.
    > -uszczelnienie systemu podatkowego?
    Na razie mamy zapowiedź. W poprzednich rządach PiS też była podobna zapowiedź. I nic nie zrobiono — jedyne oszczędności wynikały jeszcze z działań Hausnera.
    > Sfera nadbudowy interesuje mnie średnio.
    > Natomiast ekonomia, znacznie bardziej……

    Problem polega na tym, że wyraźnie wierzysz w wyborcze zapowiedzi PiS, tymczasem w hierarchii wartości prezesa Jarosława Kaczyńskiego jest dokładnie odwrotnie (wystarczy tu przypomnieć rządy PiS w latach 2005-2007). Nadbudowa jest dla nich wszystkim, ekonomia interesuje ich o tyle, o ile pozwala zdobywać głosy wyborców obietnicami w czasie kampanii.
    Nie twierdzę, że nie mogą czegoś socjalnego zrobić — obiecali, ludzie czekają, wypadałoby coś z tego dać. Z pogardy dla gospodarki wynika nie tylko pogarda dla działań socjalnych, ale i pogarda dla pilnowania stanu budżetu. Ale i tak nie można liczyć na „dobrą zmianę”, bo za PiS nie stoi (i nigdy nie stała) żadna wizja polityki gospodarczej. A rzucone wyborcom dobra (zakładając, że jakieś zostaną rzucone) to nie to samo, co polityka gospodarcza.
    Jest nawet gorzej, bo „nadbudowa” wpływa na gospodarkę. Nieufność siana przez PiS, wiara we wszechobecne afery zatrzymały już raz nam na parę lat budowę autostrad i podwyższyła koszty. Tak jak inna nieufność, siana przez ten sam PiS, zatrzymała transplantologię i stała się odpowiedzialną śmierci Polaków (może nie bardzo wielu — kilkudziesięciu — jednak tak, czy inaczej, jest to przełożenie „nadbudowy”, którą tak gardzisz, na ludzkie życie).

  57. Dwa rodzynki w jednym ciastku:

    już w czasie kampanii wyborczej gdy kierowana przez nią PO skręcala socjalnie ku centrolewicowości.

    A może tylko w kierunku centrum ? Lewicowość pozostawiono jej znawcom i ekspertom od niej. Bo jeszcze wyjdzie na to, że „lewicowość” PO winna jest spektakularnej porażce lewicy w wyborach.

    liczni politycy PO (…) ich naturalny elektorat (inteligencja).

    Rozumiem, że (naturalny) elektorat lewicy to wszyscy, tylko nie inteligencja. Nawet jeśli taka teza pasuje jak ulał do całości wywodu, z którego pochodzą powyższe cytaty, to nie pasuje ona zupełnie do rzeczywistości.

    No chyba, że chce się na siłę obedrzeć lewicę z jej inteligenckiego charakteru.

  58. A może ta bruzda na brodzie przeszkadza w myśleniu.?

  59. Bar Norte 8 stycznia o godz. 12:09 Dobrze że zauważyłeś, iż te peowskie ustawy cywilizujące niektóre segmenty naszego życia, powstały dopiero tuż przed wyborami. Skoro tak, to nie mogły one dotrzeć do świadomości obywateli. Ty myślisz, że propagandowe nagłaśnianie takich spraw mogłoby wpłynąć na decyzje wyborców?Przecież tak właśnie myli PiSDuda. Dokładnie tak samo myśleli sekretarze PZPR. Obecny I sekretarz Jarosław Kaczyński też pragnie tworzyć rzeczywistość za pomocą mediów. Inna sprawą jest, czy ktoś w to uwierzy. Zapewne będzie to spora grupa ludzi, którzy zadowolą się nagonką na jeszcze do tej pory niezależne media, instytucje publiczne, grupy zawodowe lub poszczególnych ludzi.
    Proponuję zapomnieć o PO i obstawiać zupełnie nowe formacje polityczne z nowymi ludźmi. Im szybciej pozbędziemy się z polityki popisu tym lepiej dla nas. Zobacz kogo za głównego wroga widzi Schetyna, jest nim Petru i jego partia. Lewicowa „Razem” jest razem sama z sobą, bo jakoś nie widać nawet cienia działalności tej partii. Skoro razem, to gdzie do jasnej cholery byli, gdy pojawiliśmy się pod Pałacem i Urzędami Wojewódzkimi? Powiedz mi, czym się różni skrajnie konserwatywna grupa posłów PO od tych, którzy siedzą w ławach PiSDuda? Przecież nawet ten proeuropejski poseł Protasiewicz skompromitował się jak ci „golfiści” z Cypru. Wylazł mu zza koszuli i krawata ślachecki kontusz moczymordy i awanturnika, obrażonego na cały świat, który powinien wiedzieć, że do niego trzeba mówić po polsku.

  60. PAK4
    8 stycznia o godz. 13:12

    Ludzie patrza, mysla, rozliczaja…..
    Majstrowanie przy samej nadbudowie, bez przebudowy fundamentów gospodarczych, nie załatwi utrzymania wladzy na dłużej niż kadencję.
    Niedotrzymanie obietnic jest niemożliwe w dobie swobodnie komunikujących się obywateli.
    Bo zrodzi to frustrację, a ta agresję.

    Wymiana kadr na stołkach mnie nie wzrusza.
    Tak się dzieje od 25 lat.
    Natomiast zmiana prawa w zakresie gospodarki, stosunków prawnych, podatków, jest istotna. Jeżeli się uda, będzie to spore osiągnięcie.
    Największym, byłoby oddłużenie kraju.
    Orban jest na tej drodze, więc może i my?
    Zwiększa to niezależność i odporność na naciski polityczne właścicieli zagranicznego kapitału.

    Sprawowanie władzy wypacza charaktery, deprawuje, odrywa od realiów.
    Tylko czy jakikolwiek rząd po 1989 roku, się temu oparł?

  61. manjaa
    8 stycznia o godz. 10:12
    Kaczyńskiemu tamten ustrój pasował jednym zastrzeżeniem, że to on powinien być I sekretarzem.

  62. Myślałem że Schetyna jest mądrzejszy. Tymczasem nie dostrzega że na razie nie jest czas na walkę polityczną pomiędzy opozycją bowiem to jest na korzyść niebezpiecznej dla demokracji parti PiS. Co innego pokazywanie różnicy między opozycją. To co robi jest drogą do całkowitego zmarginalizowania PO.

  63. Jaka jest różnica między ustawionym konkursem na stanowisko a mianowaniem ? Może taka, że w tym ostatnim mniej korupcjogennych zakulisowych przetargow. Przecież efekt ten sam – nasz człowiek

  64. Politico” wskazuje zarazem, że nawet krytycy rządu przyznają, iż prasa węgierska „wciąż jest przynajmniej częściowo wolna”. „Węgry to nie Turcja, Rosja czy Azerbejdżan. Dziennikarzy nie aresztuje się i nie wtrąca do więzień za artykuły krytyczne wobec polityków. Nie są prześladowani, nękani groźbami, atakowani fizycznie czy mordowani za pisanie artykułów, ukazujących wpływowych ludzi w niekorzystnym świetle. Nie zmuszono do odejścia zagranicznych firm medialnych. Jest wiele publikacji i portali, konsekwentnie i otwarcie krytycznych wobec Fideszu” – odnotowuje tygodnik.
    Csaba Toth z liberalnego think tanku Republikon Institute uważa, że węgierskie media są wolne i każdy może przedstawiać swą opinię bez obaw o konsekwencje. Jego zdaniem „Węgry są prawdopodobnie bliższe Włochom pod rządami Silvio Berlusconiego niż Rosji Władimira Putina”.
    Z kolei Bodoky wskazuje, że choć na Węgrzech nie ma otwartego zastraszania, jest „nieustanna presja”, ekonomiczna i polityczna, na media, które nie są przyjazne rządzącemu Fideszowi.

    Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/swiat/news-podrecznik-medialny-orbana-trafia-do-polski,nId,1950836#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

  65. A wracając do tych pańskich ocen syfu i nienawiści do polityki: z bliska ona też tak strasznie wygląda, jak pan myślał? Układy, przekręty i dramat?

    – Wygląda jeszcze gorzej, niestety.

    Bo?

    – Wszystkie moje obawy się potwierdzają, nawet związane z tym, że ręka rękę myje i tak dalej. Jest to naprawdę grubo szyte…

    A jak pan mówi, że ręka rękę myje, to co to znaczy? Że wszyscy politycy to jedna klika, która nie kontroluje się wzajemnie?

    – Tak. Bardzo często się zdarza tak, że na sali na siebie skaczą, a w kuluarach ze sobą piją. To wiedziałem teoretycznie…

    No właśnie, ale nie jest chyba pan naiwnym człowiekiem. Nie myślał pan, że oni się też kłócą poza salą.

    – Co innego jest wiedzieć o czymś, a co innego brać w tym udział, w sensie obserwować to na żywo. Efekt jest taki, że nic mnie nie zdziwi, umówmy się tak. Nic mnie w tej polityce nie zdziwi, przyszedłem tu w konkretnych celach. Jak wspomnieliśmy, jestem partyzantem, który ma swoje zadania, które ma wykonać. To obiecałem swoim wyborcom, ludziom ze świętokrzyskiego, ludziom z całego kraju, z którymi się spotykałem. O to dbam, to jest mój priorytet, tak naprawdę doprowadzenie do demokracji, dlatego tak mocno walczę o e-demokrację, tak zwany e-voting.

    Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/wywiady/news-piotr-liroy-marzec-w-praktyce-polityka-jest-jeszcze-brudniej,nId,1950728#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
    ===============

    Dokładnie tak.
    To jedna sitwa.

  66. Waldek B

    „Proponuję zapomnieć o PO i obstawiać zupełnie nowe formacje polityczne z nowymi ludźmi.”

    A ja zamiast obstawiania formacji politycznych proponuję obstawiać rozwiązanie konkretnych problemów.

    Ewa Kopacz rozwiązała konkretny, nabrzmiały problem społeczny, którym wcześniej PO zająć się poprostu nie chciała by nie naruszyć interesów wpływowych kamieniczników.
    Premiera Kopacz zrobiła to pózno, trochę desperacko bo w obliczu wyborczej klęski.
    Ale problem rozwiązała i moim zdaniem warto o tym pamiętać.
    Warto przypominać o wyczuciu spraw społecznych, które na sam koniec swych rządów okazała (zmuszona była okazać?) Platforma.

    Po cholerę to rozwiązanie drastycznego problemu społecznego ma iść na konto PiS?

  67. Tejot
    Żałosny dowcipas ten @Archer 100.
    Sama nie wiem, który troll bardziej żałosny, bo z kolei @Jacek, NH to po prostu dureń. Klasyczny pisowski, wynajęty. Na wszystkich blogach powtarza te same teksty w cudzysłowie. Czyli że sam z głowy niczego nie wymyśli (podobno z Matki Kurki cytuje, jak ktoś zauważył).
    Tym razem chyba „ruszył” głową, bo cytatu brak, ale to widać.
    Adresuję ten komentarz do ciebie z prośbą, byś nie karmil trolla Jacek, NH

  68. – Przez ostatnie 25 lat takim gościom jak ja, czy podobnym udało się. Są ludźmi sukcesu. Natomiast jest 50-60 proc. tej Polski, którą kochamy, ale której się nie udało – zaznaczył w rozmowie z TVN24 Morawiecki. Zdaniem ministra rozwoju „za mało było troski o tę część społeczeństwa” (której się nie udało – red.) i przyznał, że wszedł do polityki po to, żeby właśnie o tę Polskę się zatroszczyć.
    – To bardzo pasuje w programie Prawa i Sprawiedliwości, żeby tym ludziom starać się pomóc, ale jednocześnie zachować bodźce wolnorynkowe – mówi Morawiecki.
    Jak zaznacza wśród obietnic PiS-u nie ma żadnej przez, którą nie może spać. – Te propozycje mają jeden wspólny mianownik, z którym ja się bardzo zgadzam. One są transformacyjne, solidarnościowe i związane ze sprawiedliwością – wyjaśnia wicepremier.
    http://tvn24bis.pl/z-kraju,74/morawiecki-o-polskiej-gospodarce,608940.html
    ============

    Podobają mi sie ekonomiści na stanowiskach państwowych.
    Nie muszą kłamać, ani sie dorabiać.
    Moga wykorzystywać swą wiedzę w prostowaniu pewnych mechanizmów wyprodukowanych przez lobbystów, przy współudziale polityków.

    Czy pan Morawiecki jest takim człowiekiem, przekonamy się.
    Jak dotychczas każdy ekonomista w naszym rządzie okazywał się kompetentny.
    Jaka będzie miał swobodę działania, to inna kwestia.
    Stawiam założenie, że w trosce o własną zawodową reputację- a jeszcze sporo lat przed nim- nie będzie firmował błędnych decyzji własnym nazwiskiem.
    Mylic sie, jest rzeczą ludzką, ale wyciągać wnioski z własnych i cudzych błędów, również.

    Polskie Inwestycje prorozwojowe były wspaniałym pomysłem.
    Tyle, że nie wynikło z nich nic konkretnego.
    Może tym razem coś powstanie, dającego wymierne zyski do państwowej kasy?

    Wbrew opiniom szacownych dyskutantów, francuski, norweski, szwedzki, brytyjski udział kapitału państwowego w przedsięwzięciach gospodarczych ma się dobrze.
    Takie firmy jak Statoil, Airbus, ENI, również.
    Państwowe nie musi być gorsze od prywatnego.
    KADRY decydują o wszystkim….

  69. @zyta2003
    Brawo Zyta! Szybko się uczysz pisowskiej nowomowy.
    Już wieczorem w TVP pod egidą wyjątkowo cynicznej kanalii „wybranej” przez ministra skarbu (nie w wyniku konkursu) Jacka Kurskiego – tego co wymyślił, że „ciemny lud wszystko kupi” – zacznie się pluralistyczna i wiarygodna telewizyjna.
    Tak twierdzi sam p.o. prezydent Duda Maliniak, telewizja, która będzie wizytówką dla Europy.
    Czego wizytówką? Nie wiesz przypadkiem?

  70. Inteligent zaleca Czytać mając zaoszczędzone dopełnienie Platona / Norwida.

    A pismo nie umiera, tylko częściej nie chce być żadnym Tygodnikiem powszechnie obowiązującym.

    Straciliście szlachcicie umysłowi rząd dusz, bo chcieliście, aby wasze napisane było Święte.

    Nieletni gimnazjalista po ukończeniu gimnazjum ma liczbowo dorobek wklikanych liter większy niż LA, bo szukał esemesami wspólnoty a nie dyktatu Prawdy.

    I zwinięcie w trójkat na prawo od nicka elaboratu z pisaną racją go nie obraża.

    Dziś takletni są bardziej odporni na mglisty pic.

    Już ćwir ukląkł przed 1/10 arkusza wydawniczego. I nie jest to 4 000 lajków czy też buziek.

    Konkurencyjny pochód w Warszawie miał więcej napisów niż pochód zakodowany.

  71. Jacek, NH

    Wachaj mniej wachania kleju i jaraj mniej trawki. Podobno pomaga

  72. Szanowny Panie Danielu,
    stosuje Pan do analizy i opisu rozgrywających się przed naszymi oczyma zjawisk prawa logiki formalnej. Logika formalna – jak powszechnie wiadomo – uczy przede wszystkim, jak należy myśleć, aby jedne nasze myśli nie zaprzeczały innym, słowem, jest nauką, określającą reguły myślenia, zgodnego z samym sobą i konsekwentnego.

    Problem w tym, że opisywani przez Pana politycy z logiką formalną są, łagodnie mówiąc, na bakier. I wie Pan co? Oni się tym szczycą. I nie przynosi im to w oczach ich wielbicieli najmniejszego uszczerbku.

    Wspaniałym przykładem jest tutaj Pan Prezydent Duda, który właśnie podpisał małą ustawę medialną dającą całą władzę w mediach (niegdyś nieomal publicznych) jednemu człowiekowi, prezesowi partii do której Pan Prezydent należał (i moim zdaniem nadal należy).

    Tenże sam Prezydent Duda nazwał przed rokiem taką sytuację patologią i określił zadanie mediów publicznych jako obowiązek ” krytycznego patrzenia władzy na ręce”

  73. PAK4
    8 stycznia o godz. 13:12
    Ale i tak nie można liczyć na „dobrą zmianę”, bo za PiS nie stoi (i nigdy nie stała) żadna wizja polityki gospodarczej. A rzucone wyborcom dobra (zakładając, że jakieś zostaną rzucone) to nie to samo, co polityka gospodarcza.

    Mój komentarz
    Wyliczanie różnorodnych obietnic wyborczych PiSu jest tylko wyliczaniem.Zbiór obietnic, to nie program. Sedno problemu rządów PiSu leży w tym, że PiS nie miał i nie ma żadnego sensownego, spójnego programu gospodarczego. Jego cały program, to oddziaływanie na emocje:
    Przystrzyżemy banki i hipermarkety, damy na dzieci, zmniejszymy obciążenia dla najmniej zarabiających, ściągniemy podatki z uchylających się, itd.

    To nie jest program, a zbiór zamierzeń od sasa do lasa, zamierzeń punktowych, wykonawczo nie przygotowanych, potrzebujących czasu do planowania, analiz, organizacji i wdrożenia (jak np. uszczelnienie systemu podatkowego), których skutki nie będą punktowe, bo w gospodarce rzadko zachodzą izolowane zjawiska. To zbiór haseł mających silny wydźwięk ideologiczny, haseł rozpowszechnianych w pierwszym rzędzie po to by ludzie uwierzyli, ze PiS wzmocni gospodarkę, nada impulsy, rozwinie. itd.

    To są bardzo luźne sformułowane zamierzenia, które w tej chwili zostały oddane do obróbki swoim fachowcom i jak dotychczas słychać od nich tylko jęki – może za wcześnie, może w przyszłym roku, rozłóżmy to na raty, może jeszcze poczekajmy aż sytuacja się poprawi, itd.

    W tej chwili PiS szaleje nie z wykonywaniem programu gospodarczego, a z wykopywaniem ze swojej drogi różnych instytucji, założeń i prawnych zakazów, które dla PiSu stanowią utrudnienie w rządzeniu, a właściwie w sterowaniu państwem wedle pomysłów dyktatury króla Ćwieczka – tu zwolnimy, tam zlikwidujemy, tu zaprowadzimy porządek, tu urządzimy radę, tam pojadę po radę, a premier póki co niech powtarza – damy radę.

    Czy likwidowanie instytucji demokratycznych, ich paraliżowanie lub marginalizacja, jak np. konstytucyjne instytucje TK i KRRiT, to jest plan, program działania? To jest kłótnia, bijatyka i szarpanina. Szarpanina ma to do siebie, że z każdej kolejnej szarpaniny rodzą się dwie nowe.

    Nad tak prowadzoną „dobra zmianą” jedna osoba nie jest w stanie zapanować, nawet tak obsesyjna, podejrzliwa i mająca cechy genialnego stratega jak Jarosław. Choćby z narady na naradę miał za sobą Orbana, to czeka go na końcu pyrrusowa wygrana. Co niestety może być pyrrusową wygraną dla Polski.
    Pzdr, TJ

  74. @mag,
    Mnie tez puszczaj hamulce. To nieprawdopodobne co sie dzieje. Nigdy bym nie przypuszczal ze kanalie i szuje jak Kaminski, Ziobro, Kempa i to bydle Kurski dojda w szczytow wladzy w Polsce. I ze Jasinski, beton PZPR bedzie zarzadzal Orlenem, albo gowniarz jak Kurtyka AMW.
    Mnie sie zdaje, ze to jakies jaja, ktore robia sobie z nas kosmici, ktorzy steruja naszym genotypem i mozgami. Wybrali, na te swoje experymenty najlepszy z mozliwych narod, niestety

  75. Zgadzam się z wymową artykułu a dodatkowo jestem zdania, że prezydent naraża się na postawienie go w przyszłości przed Trybunałem Stanu.
    Czy można prosić uprzejmie o przyśpieszenie wyborów i oddanie państwa prawa Polkom i Polakom?

  76. @pawel markiewicz
    8 stycznia o godz. 14:39

    Ze mną to samo. Ja tylko myślę że to my sami jesteśmy winni, w rozmaity sposób, że to znowu wróciło do władzy. To jest nie do pojęcia a jednak wytłumaczalne. Głupiśmy po prostu, i przed szkodą i po szkodzie. My, naród.

  77. Gospodarz blogu: „Niestety, to, co prezydent zyskał na nartach – stracił po powrocie do Warszawy, gdzie posłusznie podpisał kolejne ustawy: o służbie cywilnej, o likwidacji obowiązku szkolnego 6-latków i o mediach publicznych.”

    Nie rozumiem uporu, z jakim media opozycyjne przy każdej okazji podkreślają, że prezydent Duda robi coś posłusznie. Posłusznie głosuje (w PE), posłusznie wetuje, posłusznie podpisuje. A nie przyszło opozycyjnym mediom chociaż raz do głowy, że on może robić to wszystko z największą ochotą, z własnej nieprzymuszonej woli, w zgodzie ze swymi poglądami i z tym, co dyktują mu sumienie i poczucie obowiązku? Skąd u opozycyjnych mediów wzięło się przekonanie, że Duda powinien być nieposłuszny i głosować, wetować, podpisywać wbrew sobie, na przekór swoim poglądom i preferencjom politycznym? Czy opozycyjne dzisiaj media kultywowały swoje uwielbienie nieposłuszeństwa, gdy prezydentami byli Kwaśniewski i Komorowski? Bo ja nie pamiętam czegoś takiego. Gdyby Duda czuł wewnętrzną potrzebę sprzeciwu wobec politycznej formacji, z której się wywodzi, to chyba prościej by było nie przystępować do niej, albo zmienić barwy klubowe. Człowiek tak utalentowany jak on na pewno by sobie poradził i został prezydentem choćby z ramienia Platformy. Pokonanie w wewnętrznych rozgrywkach człowieka, który przegrał prezydenturę, mimo że nie przejechał na pasach Michnika w ciąży, nie sprawiłoby Dudzie najmniejszych kłopotów, a mainstreamowe media nie miałyby nic przeciwko jego posłuszeństwu, wprost przeciwnie – głaskałyby go za nie.

  78. NeferNefer
    Zesmy glupi jaoko Narod to juz teraz pewne. Przykro, bo juz juz widac bylo iskierke nadziei i zaczynalo byc fajnie. Dawniej, nawet takie szkodniki jak SLD wiedzieli czego nei ruszac i byl postep. Cymbaly z PiS zniszcza wszystko i to co dobre i to co zle.

  79. sugadaddy
    8 stycznia o godz. 11:03
    bo sam kościół prowadzi kilkanaście gimnazjów w każdym województwie; straty byłyby większe, niż obiecywana kiedyś likwidacja Funduszu Kościelnego

  80. @pawel markiewicz
    8 stycznia o godz. 14:57

    Masz rację z tym że zmierzało do fajnego, normalnego, europejskiego. Ja zaczęłam włosy z głowy rwać jak wygrał Duda. Mowę mi odebrało jak wygrał PiS. Ale takiego TKM to nawet w najśmielszych snach się nie spodziewałam, gdzie się te żmije hodowały cały czas i dlaczego ich tyle!
    Cymbały z PiS zniszczą wszystko i nie będzie już niczego jak słusznie zapowiadał Kononowicz. Zresztą ciśnie się pytanie jak Duda ŚMIE tak postępować?!

  81. Przeczytałem w zaległej gazecie wypowiedź doradcy OPZZ.

    Wypunktował zapowiedzi nowych zasad mających być ponoć owocem dobrej zmiany.

    Po przeczytaniu schylam się ku tezie, że zmieni się tylko to, że strajk musi się zacząć od mszy oraz od stanu gotowości służb Polsce i Jarosławowi Kaczyńskiemu. I gdy Piotr za wysoko podskoczy, to Andrzej uspokoi: Przyjdzie transporter nienadający się na front i uspokoi chcących ulgi z glebowej strony wrót Piotrowych.

    A Anioł w Krakowie ponoć miał mieć urlop na Puszcie.

    A protestujące pielęgniarki rozlokowane między wkurzonym Szopenem a Beatą Szydło będą lepiej podsłuchiwane. Załodze sowowej restauracji kończy się okres prawa do zasiłku dla bezrobotnych.

    Rosarium jeszcze w chochołach …

    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/c/c1/Koncert_pomnik_Fryderyka_Chopina_w_Warszawie_2014_01.JPG

  82. Bar Norte
    8 stycznia o godz. 13:50
    Twoje analizy polityczne są żałosne. Robienie nawet słusznych reform przed wyborami świadczy o kompletnym braku profesjonalizmu politycznego. Wyjątkiem może być reforma która wiadomo, że zostanie na pewno przyjęta na plus reformatorom, ale wszystkie te reformy już zrobiono wcześniej i pozostały albo bardzo kosztowne dla budżetu , a w związku z tym ryzykowne , albo źle odbierane przez większość .
    Ta reforma o której piszesz nie przyniosła żadnej korzyści politycznej PO (wręcz pozbawiło ją pewnej grupy wyborców). To samo z reform dotyczącą karania kierowców. Tu starty były już ogromne.

  83. NeferNefer
    …zeby tak do reszty siebie przygnebic to dodam jeszcze, ze mi sie wlosy jeza na glowie jak pomysle co wyrosnie z mlodych, ktorym przychodzi miec 16-25 lat dzisiaj. Jedyne co widza dookola siebie to ze wolna amerykanka jest cool, i ze kazde swinstwo i glupota przejda bez problemu. tak bedzie bo albo maja rodzicow z PiS, albo lemingow ktorzy wola grilla niz glosowanie albo maja wszystko, nawet grilla, w glebokiej d—-e. Co z tych mlodych wyrosnie?

  84. @pawel markiewicz
    8 stycznia o godz. 15:15

    A nie nie. Myślę że dużo jednak wśród nich znajdzie się idealistów i nie wyrażą zgody na kontynuację, zwłaszcza widząc kłamstwo i obłudę. Są bardziej czarno biali. Taką mam nadzieję wbrew nadziei.

  85. „Dobra zmiana” znaczy wzmocnienie służby cywilnej, poprawa procedur konkusowych, wszak nie wszystkie konkursy na stanowiska w Polsce są fikcyjne, takie procedury stosuje Europa. Dobrą zmianą byłoby dalsze usprawnienie wymiaru sprawiedliwości. I tak w każdej dziedzinie, jak robiono z prawdziwie niezłomnym uporem 26 lat.

    Ale jak pada argument o „magdalenkowej sitwie” to w jednej chwili znika szansa na „dobrą zmianę”, to mamy klimat to niezłej rozPiSdziuchy. A to pcha Polskę na wschód, na pola dzikości, mesjanizmu i wrogości wobec świata zachodniego.

  86. maciek.g

    „Ta reforma o której piszesz nie przyniosła żadnej korzyści politycznej PO (wręcz pozbawiło ją pewnej grupy wyborców)”

    Masz na myśli kamieniczników czy wynajmowanych przez nich „czyścicieli” kamienic?

  87. Blogoslawione narty, ktore go nosily!

  88. @ela

    ha ha ha 😀 dzięki

  89. Wieszcz napisał:
    [prezydent] „on może robić to wszystko z największą ochotą, z własnej nieprzymuszonej woli, w zgodzie ze swymi poglądami i z tym, co dyktują mu sumienie i poczucie obowiązku?”

    Mój komentarz
    Wieszczu, prezydent nie ma robić według swojej największej ochoty, z własnej nie przymuszonej woli, wedle swoich poglądów, zgodnie z tym, co mu dyktuje sumienie.
    Prezydent ma robić wszystko zgodnie z interesem państwa, o czym wieszczu nie wspomniałeś (freudowskie pominięcie).
    Pzdr, TJ

  90. W połowie grudnia rząd Aleksisa Ciprasa, chcąc zaspokoić żądania kredytodawców, podpisał umowę umożliwiającą sprzedaż 14 regionalnych lotnisk. Dzięki temu jednej z niemieckich firm na 40 lat oddano m.in. lotnisko w Salonikach, drugim największym mieście Grecji, a także na Krecie, Santorini, Korfu i Rodos. Wywołało to protest i strajk, zorganizowany przez Grecką Federację Związków Lotnictwa Cywilnego.

    Dziś grecki Sąd Konstytucyjny ma zatwierdzić legalność transakcji. Przewidziany jest również protest przed budynkiem sądu. Pracownicy lotnictwa cywilnego chcą zablokować wyprzedaż mienia państwowego.
    http://www.kresy.pl/wydarzenia,europa-zachodnia?zobacz/strajk-na-greckich-lotniskach-grecy-nie-chca-sprzedawac-ich-niemcom
    ===========

    Czym kończy się zadłużanie Państwa…..

    Maćku, jaki komentarz?

  91. No to media tzw. publiczne mamy „załatwione”.
    Póki co od strony stworzenia podstaw prawnych niezbędnych do obsadzenia stołków w tychże swoimi ludźmi. Na fizyczne obsadzanie stołków przyjdzie kolej i to już tuż, tuż….
    Obrońcy działań PiS-u wypominają, że PO i jej poprzednicy u władzy robili to samo. Ano, robili – nie da się ukryć, choć najmniej stosunkowo grzechów na sumieniu ma „w tym temacie” SLD, którego koalicyjne z PSL-em rządy były przedmiotem powszechnej, często zjadliwej i nie zawsze zasłużonej krytyki ze wszystkich stron medialnych także tych, „publicznych” . Nie wiem tylko – tu nawiązuję do wydarzeń bieżących – dlaczego zmiana polegająca na zastąpieniu „kundelków” sympatyzujących z PO ( pisząc o „kundelkach” cytuję wiadomo kogo ) „kundelkami” sympatyzującymi z PiS-em ma być „dobrą zmianą ” (czy to aby nie nawiązanie do ewangelicznej „dobrej nowiny ” ? ) i przywracaniem tzw. „normalności”.
    Ten sam lichy towar dostaniemy tyle że przepakowany w niekoniecznie lepsze opakowanie.
    Jeśli to ma być ową „normalnością” to ja za taką „normalność” pięknie dziękuję. Zresztą, z tzw. publicznych to słucham tylko radiową Trójkę ( +/- do godz. 12-ej) a TVP praktycznie nie oglądam wcale. Więc jakby: nie mój cyrk i nie moje małpy. Ale o te „klimaty” mi chodzi…..

  92. Drodzy Dyskutanci,
    jest na avaz petycja przeciwko postępowaniu rządu w sprawie mediów, gdyby ktoś z Was miał ochotę to sobie obejrzeć
    „my – polscy obywatele i obywatelki – chcemy pluralistycznych i niezależnych mediów, które nie są tubą informacyjną partii rządzącej. Bo „publiczne” znaczy „nasze”!

    https://secure.avaaz.org/pl/pl_media_law

  93. roweru nie odda 🙂

  94. tejot
    8 stycznia o godz. 15:39

    Tejot jak zwykle wekslujesz sprawę na wygodne dla Ciebie manowce. Ja odniosłem się do obsesyjnego podkreślania przez opozycyjne media, że Duda wszystko robi posłusznie. Ty odnosisz się do tego, co Duda powinien robić, czyli sprawy, której w ogóle nie poruszyłem wiedząc, że co innego powinien robić według jednych, a co innego według innych, i nie ma sensu się tym zajmować, chyba że lubi się jałowe dyskusje, które można ciągnąć w nieskończoność. Nie pierwszy raz proszę Cię na tym blogu, żebyś trzymał się tematu. I zapewne nie ostatni…

  95. Pan Redaktor pisze:
    „Pierwszy dobry uczynek prezydenta Dudy”.

    Szanowny panie Redaktorze,
    znowu pan klamie (jak zwykle zreszta).
    Kiedys b. Prus mial powiedziec:
    Sienkiewicz klamie, ale jak pieknie.
    Problem z Panem polega na tym, ze Pan klamie obrzydliwie.
    (moze rzecz polega na tym, ze „klamstwa” Sienkiewicza przeznaczone byly dla innej
    publicznosci, moze dziala tu zasada, ze jaki kram, taki pan)

  96. Lex

    „Ten sam lichy towar dostaniemy tyle że przepakowany w niekoniecznie lepsze opakowanie.”

    Na zdjęciach z konferencji prasowej nowego prezesa Kurskiego element kontynuacji w zachodzacej zmianie symbolizowali towarzyszący prezesowi red Przemysław Babiarz i red Anna Popek.

  97. j-c juncker jest przeciwny wprowadzaniom sankcji wobec III rp;
    moim zdaniem ma tutaj racje, bo zarowno w przypadku austrii(schuessel) jak i wegier(orban) okazaly sie one byc kontraproduktywne;

  98. Ciekawa wiadomość z onet.pl
    Niejaki Sumliński dziennikarz śledczy, który był oskarżony o płatną protekcję i uniewinniony w pierwszej instancji, wydał książkę o Komorowskim i jego związkach z WSI. Książka stała się bestsellerem. Sumliński bryluje na spotkaniach w klubach Gazety Polskiej, promuje swoją książkę i zarzeka się, ze pisał prawdę i tylko prawdę o Komorowskim, a jego książka ma charakter dokumentarny, pisze w niej o świadectwach różnych świadków z którymi się spotykał.

    Pewien tłumacz z języka angielskiego na polski kryminałów odkrył, ze Sumliński w swojej najnowszej książce popełnił kilkadziesiąt naśladownictw przepisując i nieco zmieniając (kosmetycznie) fragmenty kryminałów autorstwa Chandlera i MacLeana, wplatając te fragmenty do książki jako własne opowieści o tajnych spotkaniach, o informatorach, tajemnicach, dochodzeniach, które wskazują na powiązania Komorowskiego z WSI.
    Sumliński, nie on pierwszy, stał się prezenterem rzeczywistości równoległej.

    Czyż narracja Prezesa i całej propagandy PiSu nie jest analogiczna? Skądś zapożyczona?
    Pzdr, TJ

  99. Były europoseł opowiadał o swoich związkach z mediami. – Całą swoją młodość poświęciłem na walkę w podziemiu „Solidarności” o wolną Polskę i wolność słowa. Byłem dziennikarzem podziemnej gazety, radia, organizowałem pochody – wspominał. Odniósł się także do swojej kariery politycznej. Przyznał, że był „ostrym, wyrazistym i twardym politykiem”. – Byłem taki, ale właśnie dlatego, że taki byłem i rozumiem świat mediów, jestem gwarantem, że będę umiał uchronić niezależność TVP ze świata polityki – stwierdził.
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/jacek-kurski-nowym-prezesem-telewizji-polskiej-jestem-gwarantem-niezaleznosci-tvp/wp9et2
    =========

    Dla pana Kurskiego kłamstwo jest równie automatyczne jak oddychanie.
    Rocznik 1966 walczył, organizował, brał udział.
    W czym?
    Był dziennikarzem, czy roznosicielem gazetek?

    Jako zbyt młody, nie załapał sie na konspirę, ale dorabiając sobie do życiorysu parę wpisów, może załapać się na kombatanctwo i odcinac kupony od nieistniejących „zasług”……
    Jak wielu przed nim, zresztą.

    Czy poradzi sobie z likwidacją stołków kilkudziesięciu dyrektorów kierujących nawiewem powietrza- kasy, na różne projekty?
    Czy odchudzi kilkutysięczna zgraję darmozjadów, zostawiając kilkuset ludzi rzeczywiście realizujących programy?
    Czy pluralizm będzie jedynie deklaratywny, czy rzeczywisty?

    Może drzemią w nim ukryte talenty.
    Na przykład organizacyjne?
    I ma gust na miarę Szczepańskiego, co do doboru repertuaru?

  100. wieszcz
    8 stycznia o godz. 16:09
    tejot
    8 stycznia o godz. 15:39

    Mój komentarz
    Wieszcz, jak zwykle piszesz nie na temat tego, co ja napisałem – prezydent nie powinien postępować wedle swojej ochoty, woli, czy poglądów, tylko wedle interesu państwa (i w poszanowaniu konstytucji).
    Te dwa warunki są diabelnie niewygodne dla prezydenta PiSu, więc postępuje wedle woli PiSu, czyli Prezesa.
    Pzdr, TJ

  101. byk
    PAD roweru nie odda?
    Odda, odda, żeby się uwiarygodnić. Nawet na wegetarianizm, ups! weganizm przejdzie.

  102. Polską Rację Stanu definiuje ostatnio PiS.
    Jaka ona jest?
    Czy jest zgodna z naszymi interesami narodowymi?

    Jeżeli nie partia rządząca, to kto ma ja definiować?

    PO definiowało ją jako współpracę z Niemcami, USA, PiS obstawił zamorskie związki i zdaje się zacieśnianie współpracy z Węgrami.

    Która była trafniejszą koncepcją, pokaże czas.

  103. @26ela26 15:33

    Przeklęte narty, które łamia nogi!
    Niech jeździ na nich Owsiak…

  104. Przyznam, ze zaczynam odczuwac frustacje i zlosc slowami redaktora. Ile razy mozna mowic ze pada deszcz obcierajac twarz z cudzej sliny ?
    Ta lagodnosc i zdziwienie, pomieszanie z nadzieja ?
    Bo Duda podarowal narty to szlachetny czyn rownowazy jego Dorobek” prezydencki ?
    Zachodzi jakas rownosc pomiedzy lamaniem Konstytucji a taniemu podarunkowi zbednych przedmiotow ? O tempora o mores, na jakim ja swiecie zyje ? Czy nie czas zdjac te okulary w postrzeganiu rzeczywistosci i przedstawianiu obrazu swiata takim jaki jest ? Wiele komentatorow wspominalo , ze po okresie PRL wahadlo wychylilo sie na prawa strone, ale nie dosc mocno aby ludzie zrozumieli co to znaczy normalny kraj. Dzisiaj to wahadlo skoczylo na taki poziom, ze tylko krew na ulicach moze to obalic.
    Przez lata wmawialiscie ludziom, ze zyja w swietnej Polsce, tyle, ze z kraju ucieklo ponad 6 mln obywateli w poszukiwaniu chleba. Zyjemy w jednej Europie, ale tak mocno zroznicowanej w wielu dziedzinach, ze nie jest to jedna Europa. Mieliscie szanse dolaczyc do tej lepszej i mowie to politykom z prawa i lewa. W poczuciu i zadzy zachowania dla siebie wladzy zrobiliscie tylko pol kroku w tamta strone, obecnie te pol kroku zostanie cofniete. A autor pisze tutaj o jakichs nartach.

  105. tejot
    8 stycznia o godz. 16:24
    „Wieszcz, jak zwykle piszesz nie na temat tego, co ja napisałem – prezydent nie powinien postępować wedle swojej ochoty, woli, czy poglądów, tylko wedle interesu państwa (i w poszanowaniu konstytucji).”

    Przecież już Ci napisałem, dlaczego nie podejmuję podrzuconej przez Ciebie kwestii interesu państwa – bo każdy pojmuje ów interes na swój sposób i „nie ma sensu się tym zajmować, chyba że lubi się jałowe dyskusje, które można ciągnąć w nieskończoność.” Ja nie lubię.

  106. @mag

    Chyba potrzebuję pomocy w rozważeniu pewnej kwestii.

    Zastanawiam się czy zwrócić uwagę Archerowi100 że w obecności Gospodarza i innych uczestników bloga złożył pisemnie groźbę karalną o utracie nietykalnosci fizycznej, i to kobiecie.

    Czy może jednak nie warto mu na to zwracać uwagi, zapewne jest całkowicie tego świadomy. Nawet pppffffttttt do niego mi się odechciało.

  107. NeferNefer
    Zasada nr1 – nie karmić ewidentnego trolla. Mnie też ten kretyn „grozi” i chyba wydaje mu sie, że jest bardzo dowcipny.
    Przypomnij sobie jakie brednie, i to w tonacji serio, wypisywal niejaki @Jowialski, tfu! @Jakowalski na blogu red. Kowalczyka. Też straszył czymś tam.

  108. NeferNefer
    Zasada n1 – nie karmić ewidentnego trolla. Mnie też ten >oficer operacyjny< "grozi" i wydaje mu się, że jest bardzo dowcipny.
    Przypomnij sobie, jakie brednie wypisywał pewien faciu na blogu u red. Kowalczyka, który groził wszystkim prokuraturą.
    Tu był chyba wcześniej zbanowany, bo gdy wymieniłam jego nick, pisząc do ciebie kilka minut temu, "czekałam na moderację".

  109. wieszcz
    8 stycznia o godz. 16:44
    tejot
    8 stycznia o godz. 16:24
    „Wieszcz, jak zwykle piszesz nie na temat tego, co ja napisałem – prezydent nie powinien postępować wedle swojej ochoty, woli, czy poglądów, tylko wedle interesu państwa (i w poszanowaniu konstytucji).”
    Przecież już Ci napisałem, dlaczego nie podejmuję podrzuconej przez Ciebie kwestii interesu państwa – bo każdy pojmuje ów interes na swój sposób i

    Mój komentarz
    Wieszczu, zadeklarowałeś coś w rodzaju anarchicznej zasady istnienia – każdy pojmuje interes państwa na swój sposób – pomijając problem główny – gdzie jest możliwy konsensus wśród obywateli, partii, sił politycznych w państwie, jak go osiągnąć, na jakich podstawach oprzeć kompromis dotyczący spraw najważniejszych.

    Bo że każdy myśli inaczej, to oczywiste. Państwu jest potrzebne myślenie konstruktywne, a nie neutralizujące, bowiem państwo nie jest tylko zlepkiem różnie myślących ludzi a zatem różnie, stosownie do tego myślenia działających obywateli, lecz wspólnotą opartą na po pierwsze tzw. umowie społecznej, która co prawa nie jest explicite spisana i zawarta, bo coś takiego nie jest możliwe, ale jest zdefiniowana do praktycznego działania w konstytucji oraz jest przechowywana w kodzie społeczno-kulturowym społeczeństwa jako jego najważniejsza społeczna część.

    W pierwszym rzędzie wieszczu interes państwa definiuje konstytucja, a prezydent ma pełnić rolę strażnika konstytucji, a nie „różnie” myślącego i tym samym „różnie” działającego pierwszego obywatela.

    Jeżeli Ty Wieszczu rozluźniasz warunek podejmowania decyzji (zgodnie z konstytucją) przez prezydenta praktycznie rozciągając go w nieskończone interpretacje, to tym samym sprowadzasz dyskusję nie tylko na manowce dowolności, lecz w rzeczywistość równoległą, w której obowiązuje inna nie ziemska logika.
    Pzdr, TJ

  110. http://www.e-wpis.pl/ Nowy prawicowy wodospad świętości, wiary, patriotyzmu, sztuki i wszystkiego co prawicowe wylewa się na kraj z Krakowa. Miesięcznik i niezwykle pięknej i nabożnej formie, szczyt sztuki wydawniczej. A z jego wnętrza dobywa się strumień trujących gazów i bardzo wrednym odorze. Publikują w nim same gwiazdy intelektu. Oto ich lista według redakcji:
    „Wydawany od 2010 r. Miesięcznik Kulturalny „WPIS. Wiara, Patriotyzm i Sztuka” zyskał niezwykle szybko dużą popularność. Na jego łamach publikują tak wybitne umysły i charaktery jak Adam Bujak, bp Antoni Pacyfik Dydycz, Jarosław Kaczyński, profesorowie kard. Stanisław Nagy, ks. Waldemar Chrostowski, Andrzej Nowak, Krzysztof Ożóg, Krystyna Pawłowicz, Krzysztof Szczerski, ponadto: Wojciech Cejrowski, Piotr Gliński, Jan Pospieszalski, Wojciech Reszczyński, Leszek Sosnowski, Ewa Stankiewicz, wypowiadają się różne znakomitości, jak np. prymas Czech kard. Dominik Duka.”
    W przeglądany u fryzjera numerze z MB na okładce dominują dwie publikacje K. Szczerskiego, jedna o wielkości mocarstwowej ojczyzny, druga i wielkim sukcesie wizyty Michalaka w Chinach i wspólnej z nimi walce z Rosją. Jest oczywiście sam profesor Andrzej Nowak, Jan Pietrzak i obszerny wywiad z błogosławionym Dudą, ojcem Michalaka, wzorem cnót ojcowskich, katolika i patrioty.
    Nad tym wszystkim chyba unosi się stęchły swąd kruchty Dziwisza.

  111. @mag
    8 stycznia o godz. 17:16

    Dzięki, masz zupełną rację. Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią będę ignorować. Jeszcze raz dzięki za wsparcie moralne. A ten od prokuratury obok rzeczywiście był swoiście zabawny. A potem zwyczajnie męczący.

  112. tejot
    8 stycznia o godz. 17:17

    Kolejne kukułcze jajo podrzucone przez Tejota. Upór, z jakim ucieka od w wyjściowej kwestii (obsesja opozycyjnych mediów na punkcie „posłuszności” prezydenta) godna lepszej sprawy. Nie wyszło z państwowym interesem, to może uda się z konstytucją – czy została złamana, czy nie. Jeden mędrek mówi, że została złamana, inny mędrek twierdzi, że nie, a ja mam duskutować o tym do ukichanej śmierci na blogu en passant. Wolne żarty!

  113. Giez
    Zmień natychmiast fryzjera!
    Swoją drogą dziwne u Was w Krakowie obyczaje, żeby taki poważny miesięcznik (Wiara, Patriotyzm i Sztuka) poniewierał się u jakiegoś balwierza.

  114. Giez
    Mam prośbę, czy mógłbyś sprawdzić, kto macza palce w wydawaniu tego pisma. Jestem ciekawa, czy nie przypadkiem ktoś, kogo znam, z zacnej krakowskiej rodziny witrażystów sakralnych, Furdałów.
    Jakieś ponad 10 lat temu „wypuścili” na rynek bardzo ładny graficznie i bynajmniej nie klerykalny miesięcznik „Sztuka sakralna”. Pismo szybko padlo. Pewnie zabrakło sponsorów.
    Wolałabym, żeby to nie ten „Ktoś” stal za WPiS

  115. Prezes postawił Dudę i PiS w bardzo niezręcznej sytuacji. Załóżmy, że Duda ma wątpliwości. Czy może, jak Komorowski, podpisać ustawę i skierować ją do TK? Po nowelizacji ustawy o TK oznaczałoby to, że ona zostanie rozpatrzona za 10 lat, więc ten instrument Duda sam sobie odebrał. Jedyne, co zostaje, to wetowanie ustaw, czyli pójście na prawdziwą wojnę z prezesem.

    Ale ten kij ma i drugi koniec. Teoretycznie dzięki wetu prezydent może przejąć inicjatywę. PiS nie może go odwołać (np. poprzez trybunał stanu (!)), bo szans w nowych wyborach wielkich nie ma.

  116. wieszcz
    8 stycznia o godz. 17:43
    tejot
    8 stycznia o godz. 17:17
    Kolejne kukułcze jajo podrzucone przez Tejota. Upór, z jakim ucieka od w wyjściowej kwestii

    Mój komentarz
    Wieszcz, permanentne pomijanie przez Ciebie kwestii konstytucyjnej, sprowadzanie jej w kontekście sprawowania urzędu prezydenta do kukułczego jaja i innych negatywnych asocjacji wskazuje na to, że problem ten, to ból głowy dla PiSowców. Trudno im będzie z tego się wyplątać.
    Pzdr, TJ

  117. Bar Norte 8 stycznia o godz. 13:50
    Nieważne, że pani Kopacz była sprawczynią tej ustawy, ponieważ jej skutki obywatele odczują dopiero teraz za rządów PiSDuda i będą przekonani, że to ta partia ich uwolniła od przemocy dzikiej reprywatyzacji prowadzonej przez cwaniaków, którzy za pomocą kulawego prawa (nie było takiej partii w byłym parlamencie, która chciałby to zmienić) odzyskiwali „własność”. To samo jest w służbie zdrowia, której obecny minister już przypisał sobie sukces, który przygotował poprzedni rząd w ustawie budżetowej. To też obywatele przypiszą PiSDudzie, a będą pamiętać koszmarny bałagan w przychodniach zdrowia z poprzedniego roku rządów PO.
    A teraz czy to się komuś podoba czy nie, to przypominam, że środowiska kultury i liczące się organizacje obywatelskie przygotowały projekt telewizji publicznej, który został spuszczony przez PO. Gdyby tamten projekt został zrealizowany, to teraz miałbym powód do oburzania się i protestowałbym. Ale tak, to czego ja mam bronić? Niech teraz PiSDuda tak przerobi te media, że jak tylko będzie okazja, to wszyscy się zgodzą na jej sprywatyzowanie, a najpierw trzeba usunąć tą bzdurę z konstytucji.
    Teraz słucham kolego, że „Nowoczesna” weszła na czoło sondaży, a PO dalej się obsuwa i niech tak się dzieje. Miałem nadzieję, że „Razem” będzie tą partią, z którą będę mógł się identyfikować, ale ci kolesie nie widzą, że płonie las i nim się trzeba najpierw zająć. Petru mi nie pasuje, ale on i jego koledzy z tej partii wyglądają na normalnych ludzi, z którymi będzie można poważnie rozmawiać nie tylko o podatkach.
    Pozdrawiam

  118. @Płynna rzeczywistość
    8 stycznia o godz. 18:00

    Bardzo ciekawe. Ale Duda i wątpliwości…

  119. Waldek B.
    Też bardzo rozczarowało mnie Razem. To jakaś księżycowa lewica.
    Co tam las, tyłek się pali, a oni o „Biedronce”.

  120. wieszcz
    O czym i z kim chcesz jeszcze dyskutować na tym blogu?
    Nie widzisz, że król jest nagi? Twój król.
    Skoro nie widzisz, twoja sprawa, ale niczego tutaj nie ugrasz.
    Wracaj do swoich. Może dostaniesz nowe instrukcje.

  121. Programy informacyjne w TVP – wszystkie kanały w tym Regionalna pozostaną na moim Aucie ,więc osobiście to no problem .
    Może TVN24 w tej sytuacji wykorzysta łatwą szanse i stanie sie stacją obiektywnych( tu nie nachlanych informacji i komentarzy) < Maja taka szansę .
    Radio ?? od kilku lat nie mam zdrowotnego problemu .Słucham od rana radio na częstotliwości 90,50FM w domu i samochodzie- nadaje program z Meklemburgi .
    Sympatyczne głosy prowadzących, dobra lekka muzyka ( nie niemiecka ) liczne informacje o Szczecinie .Radio zapewnia mi zdrowy rytm pracy serca ( zdowego serca , poddawanego sportowemu wysilkowi systematycznie )
    Jutro , przy pomniku Czynu Polaków na Jasnych Błoniach o godzinie 12:00 -zaprasza KOD -będę tam .

  122. tejot
    8 stycznia o godz. 18:07
    „Wieszcz, permanentne pomijanie przez Ciebie kwestii konstytucyjnej…”

    Jak zwykle, gdy nie możesz inaczej, uciekasz się do pomówienia. Wbrew temu, co piszesz, nie pomijam permanentnie kwestii konstytucyjnej. Nie dalej jak pod poprzednim wpisem Gospodarza (6 stycznia o godz. 14:48) jednoznacznie przedstawiłem swoje zdanie w tej kwestii: „Oczywiście żadne prawo ani konstytucja nie zostały złamane”. Wtedy tego nie kwestionowałeś. Uaktywniłeś się dopiero, jak poleciłem Ci aspirynę Bayera. I co, pomogła na te dreszcze na plecach?

  123. Wydaje mi się, że jedyną wartą obrony instytucją, sa SAMORZĄDY LOKALNE.

    To nic że sitwa, układy towarzyskie, interesy.
    Ważne że robią coś istotnego dla lokalnych społeczności.
    I maja na to sporo pieniędzy.

    Centralizacja władzy w Warszawie, nowe wybory samorządowe pod presją Centrali, skutkowałoby odebraniem funduszy i upartyjnieniem nawet tego skrawka demokracji.
    Tam gdzie niekontrolowana kasa, tam zawsze znajdą się sępy z partyjnego nadania.

    Reszta juz dawno upartyjnionych instytucji, niewarta jest kruszenia kopii.

  124. Warszawiacy
    Jutro o g.14 na Placu Powstańców zaprasza KOD.
    Ja tam będę.

  125. Płynna rzeczywistość,
    Już ty się nie martw; jak Duda podpadnie wodzowi, to go sami przed TS postawią – a jest za co i będzie jeszcze więcej.
    Dla Kaczora jeden trup więcej, nie robi różnicy. Obstaluje se nowego notariusza.

  126. Wyobrażacie to sobie? Setki tysięcy mężczyzn. Weteranów wojen w Afganistanie, Iraku i innych państwach, ludzi nawykłych do ciężkiego życia i wojen, nienawykłych do pracy, wierzących, że przemocą można coś osiągnąć, bo w wielu przypadkach tylko przemoc ich trzymała przy życiu. Są liczniejsi niż niemiecka armia i policja razem wzięte. Nie można ich już odesłać. Nie można likwidować jednego obozu, po drugim i ich odsyłać, trzeba to byłoby zrobić naraz we wszystkich tych obozach, ale Niemiec nie stać na taką operację logistyczną. Migranci zaś są świetnie zorganizowani, sprawnie komunikują się między sobą, wiedzą co dzieje się w innych obozach, są podejrzliwi na działania władz. Odesłanie migrantów z jednego obozu, spowodować by mogło zamieszki we wszystkich innych i pochłonęło by wiele ofiar, to byłoby, jak otwarta wojna. Ta łączność między terrorystami powstała dzięki człowiekowi, bez którego pomocy, nie byłoby „arabskiej wiosny”, zwanej też „facebookową rewolucją”, bowiem to właśnie nikt inny, jak Zuckenberg finansuje w tych obozach internet dla migrantów. Zorganizowani, silni w swej liczbie i zdeterminowani, są siłą, z którą Niemcy nie mają szans sobie poradzić…
    http://romanwers.neon24.pl/post/128239,inwazja-terroru
    ============

    Coś dla Byka, i nie tylko…..

    Ten kto finansuje, ma jakiś cel.
    Nasze cele może definiować Fundacja Batorego, Instytut Schumana, Klub Ronina.
    Czyje cele będą definiowac polską rację stanu?

  127. Republika Federalna Niemiec – uważają Leggewie i Cohn-Bendit – definitywnie stała się krajem imigracyjnym, który będzie zamieszkiwało (i już zamieszkuje) znacznie więcej niż kiedyś nie-Białych, więcej wyznawców innych religii oraz więcej ludzi, którzy do tej pory rzadko mieli okazję praktykowania wolności obywatelskich i mają niewielkie doświadczenie z procedurami demokratycznymi. „Nowe Niemcy”, kraj wielokulturowy i wielojęzyczny, będą przeżywać konflikty zarówno na tle wartości i symboli, jak i podziału dóbr; pojawią się wyzwania dla przyzwyczajeń i symbolicznych porządków, w których do tej pory żyli Niemcy. Następować będzie “gwałtowna zmiana społeczna”, kształtować się będą “inne stosunki społeczne”. W „Nowych Niemczech” jako kraju imigracyjnym nasili się konkurencja socjalna, powstaną etniczne nisze i wspólnoty religijne, z trudnością wpasowujące się w tutejszy wzór stosunków państwo-Kościół. Ci, których Niemcy oglądają dzisiaj w trakcie wędrówki, staną się ich sąsiadami, kolegami i konkurentami w walce o świadczenia socjalne, płace i dobra publiczne jak edukacja czy służba zdrowia – a to wszystko na tle rosnących od lat nierówności społecznych. Należy – podkreślają Leggewie i Cohn-Bendit –skutecznie rozwiać zarzuty, że masowa imigracja uderza przede wszystkim w najbiedniejszych. To prawda, że powoduje ona często odrodzenie się stosunków gospodarczych rodem z manchesterskiego kapitalizmu, ale za to z większą ostrością stawia “kwestię socjalną”. Wprawdzie w średnio- i długoterminowej perspektywie imigracja może się opłacać, to jednak w krótkiej perspektywie prowadzi do wzrostu obciążeń finansowych, uderzających także w klasę średnią. Dlatego masowa imigracja wywoła (jakże potrzebną) debatę o sprawiedliwości. Taka debata powinna wywrzeć presję na bogatych oraz superbogatych i zmusić ich do ustępstw.
    http://nowadebata.pl/2015/09/14/do-czego-sluza-imigranci-glosy-zza-odry/

  128. mag
    8 stycznia o godz. 18:21

    Bożesz ty mój! Magieleku, ty znowu mnie zaszczycasz swoim słodziusim szczebocikiem? Co za milusia niespodzianeczka. To chyba pierwszy raziczek w tym nowiutkim roku. Mam nadzieję, że nie ostatniutki. Czy ty aby nie czujesz do mnie mięty? Nie odpowiaduszkaj od razu, Magielku, pozwól mi do nastepnego naszego randez-vous żyć złudzeniami…

  129. Waldek B

    Myślałem, że masz trochę więcej dystansu do sondaży.

    Co do Razem … .

    Z tego co wiem to mozolnie budują struktury. Do wiosny ich organizacje mają powstać w każdym powiecie by z momentem uzyskania dotacji państwowej mieć podstawy oraganizacyjne do prowadzenia dzialalnosci.

    Natomiast z krytyki dotyczącej tego, że w ramach jednolitego frontu opozycji nie chcą walczyć z PiS niewiele sobie robią, bo po pierwsze szczypią PiS na własną rękę z pozycji lewicowo-socjalnych a po drugie doskonale wiedzą, że ci którzy ich dziś krytykują, piętnują i tak nigdy by nie oddali na nich głosu w wyborach.
    Politycznie nic więc nie tracą.

    Przesyłam ci dzisiejszy temat do dyskusji z ich forum dyskusyjnego:

    „Minął rok od śmierci Edmunda Bałuki. W styczniu 1971 Bałuka rozpoczął strajk w Stoczni Szczecińskiej. Władza z helikopterów rozrzucała ulotki tłumaczące, że to „wrogie ośrodki zachodnioniemieckich rewizjonistów wykorzystały niepokoje dla podważenia granic na Odrze i Nysie”.

    Po wprowadzeniu stanu wojennego sądzony i skazany na 5 lat więzienia za przygotowania do obalenia ustroju siłą.

    „(…) na swojej rozprawie sądowej powiedziałem adwokatowi, który mówił, że broni socjalistycznej Polski Ludowej: Nie, Panie Majorze, Pan broni swojego stołka. Pan nie broni ani socjalizmu, którego nie ma, ani Polski Ludowej. Polska nie jest wcale »Ludowa«”.

  130. .jako chrzescijanin ( nie katolik) wierze ze wladza pochodzi od Boga i mamy blogoslawic ta wladze i tak robie ale rowniez prosze Boga aby pozwolil panu prezydentowi na samodzielne myslenie i aby oczyscil go z opetania przez zlego !!!! pozdrawiam panie Danielu to dobre pioro !!!

  131. wieszcz
    Ten sepleniący szczebiocik do mnie adresowany, najlepiej obnaża twój intelektualny „poziomek”, czyli durnotę typową pisowską.
    U was różne Szydła i Powidła, czyli kobiety przydatne Prezesowi na „daną chwilę” tak właśnie są traktowane. Niepoważnie.
    Jak się zużyją (vide Jakubowska, Kluzik-Rostkowska), to je Kaczor wyrzuca. Bezpowrotnie.
    Co innego „niesforni” chłopcy. Przywrócił już najgorsze zdradliwe mendy ( wierne kobiety pisowskie przy nich to prawdziwe anioły) – Ziobro i Kurskiego. Wyjątek potwierdzający regułę to Kempa (jako odpowiednik butteliera Kurskiego). Czekam, jaką fuchę powierzy niebawem Hofmanowi.
    Ile jeszcze czasu dajesz obecnej p.o. premier?
    Myślę, że poleci niedługo. Wykonała już swoje zadania, oszukała wyborców, poczciwa, ale i energicznie klepiąca prezesowe złote myśli i obiecanki cacanki pani burmistrz z Brzeszcza.
    Troszkę porządziła i chwatit. Gdzie jej tam do wysokiej polityki, zarezerwowanej dla prawdziwych facetów z patriotycznej polskiej stali. Takich jak Prezes-Kaczelnik.

  132. wiszeszczu, czy w swoim wpisie o godz. 19:01, adresowanym do mag, cytowałeś Murzynów i Arabów zgromadzonych w noc sylwestrową w Kolonii i innych miastach Europy? Zastosuj się do poleceń staruszka i umieszczaj cytowane teksty w cudzysłowie.

  133. wieszcz
    Zapomniałam spytać , czy wzorem swojego miszcza gentlemana całujesz kobiety w rękę?

  134. wieszcz
    8 stycznia o godz. 18:41
    tejot
    8 stycznia o godz. 18:07
    „Wieszcz, permanentne pomijanie przez Ciebie kwestii konstytucyjnej…”
    Jak zwykle, gdy nie możesz inaczej, uciekasz się do pomówienia. Wbrew temu, co piszesz, nie pomijam permanentnie kwestii konstytucyjnej. Nie dalej jak pod poprzednim wpisem Gospodarza (6 stycznia o godz. 14:48) jednoznacznie przedstawiłem swoje zdanie w tej kwestii: „Oczywiście żadne prawo ani konstytucja nie zostały złamane”.

    Moj komentarz
    Bożesz ty mój, wieszczyku, mówisz, że „żadne prawo ani konstytucja nie zostały złamane”. Otóż prawo zostało gwałtom wziente w szeregu przypadków.

    Pierwszy z brzegu, to ułaskawienie osoby, która była podsądną (Kamiński).
    Drugie, to mianowanie tej osoby (Kamiński), która jest skazana, na stanowisko rządowe. Przypominam, ułaskawienie jest darowaniem kary, a nie uniewinnieniem. Kamiński jest skazany.
    Trzecie, to nie przyjmowanie przysięgi od sędziów TK wybranych przez Sejm.
    Czwarte, to mondrzenie siem Prezydenta na temat interpretacji Konstytucji według swojej własnej mocy.

    Oj, bledziutko z taboj kochanieńki moj, taż Ty nie znasz takich prostych faktow.
    Czort mnia podkusił, by dalej się drażnić z taboj.
    Pzdr, TJ

  135. mag, 8 stycznia o godz. 18:51, Warszawiacy
    Jutro o g.14 na Placu Powstańców zaprasza KOD.
    Ja tam będę.

    TO MOJE SWIATELKO WOLNOSCI TEZ PONIES PROSZE BO JA SIE Z LUANDY NA JUTRO NIE WYROBIE

  136. paweł markiewicz
    Dżisas! To aż tam Cię zaniosło, do Luandy w Angoli?
    Twoim światełkiem się zaopiekuję. Nie ma sprawy.

  137. Pani Małgorzata Sadurska, Szefowa Kancelarii Prezydenta RP informując o powierzeniu Jackowi Kurskiemu stanowiska szefa telewizji publicznej stwierdziła, że jego nominacja ma służyć przywróceniu telewizji publicznej znamion ” bezstronności, obiektywizmu i wiarygodności”.
    Pani Minister Sadurska mówiąc to dała dowód nieprzeciętnej umiejętności posługiwania się oksymoronami. Nawet przysłowiowa powieka, gdy to wypowiadała – jej nie drgnęła.
    Ta wypowiedź to już nie jest hucpa. To jest skażone sporą dozą bezczelności naigrywanie się z elementarnego poczucia przyzwoitości
    (jeśli właściwym jest mówienie o przyzwoitości w polityce ) w kontaktach tzw. „władzy” ze społeczeństwem.
    Pan Kurski zaś w swoim „expose” stwierdził, że jest gwarantem nie ulegania przez publiczną tv wpływom i naciskom politycznym.
    Pan Jacek Kurski w zmienionej formie powtarza znaną, sformułowaną przez siebie tezę, że „temu” społeczeństwu każdą durnotę można wcisnąć: ono wszystko „kupi”.
    A może p. Kurski tym razem nie kłamie ? Znając jego „wiernopoddańcze” wypowiedzi , oceny i komentarze można założyć, że wywieranie jakichkolwiek nacisków i próby wpływania na treści prezentowane przez publiczną tv pod jego kierownictwem ze strony rządowo-partyjnej (o PiS chodzi ) nie będzie potrzebne. Będą one całkowicie zbędne co p. Jacek Kurski swoją osobą zdaje się potwierdzać bez żadnych, najmniejszych nawet wątpliwości.
    Ja takowych przynajmniej nie mam. Przeciwnie: jestem o tym głęboko i całkowicie przekonany.
    Zresztą p. prof. Pawłowicz jasno i wyraźnie sformułowała czego PiS oczekuje od mediów publicznych. Mają być „rządowe”. To i będą.
    Pan Kurski jest tego „gwarantem”.

  138. @mag

    I moje proszę też bo u nas jutro nic nie będzie.

  139. Nie zauważyli symboliki nart.Od harnasiów idącej i od Ojca Świetego.(Pozdrowienia dla J.Pilcha z Granatowych Gór).Cosik się kroi .Węgier Bratanek z Polskim Guru na granicy ,w teraz polskiej lecz przecież węgierskiej Niedzicy się zmawaiają.Fico twardo „no pasaran”
    dla obcych .Madziarzy ,byc może za pośrednictwem Guru pogodzą się taktycznie ze Słowakami.I byc może zrodzi się prawdziwie swojskie mocarstwo środkowo (powiedzmy) europejskie po linii południkowej.
    Pamiętam ,w jakiejś przedwojennej gazecie ,u ciotki,zdjęcie jak Honvedzi ,brnąc w goralskim sniegu,w 1938,ściskali dłonie polskich KOPistów.Wtedy bez Słowaków.
    Może symbolika nart uświęconych zdoła połączyc.
    Przeciwko Merkel i zgrai UE.

  140. Bar Norte
    8 stycznia o godz. 12:09
    Jakbyś był właścicielem kamienicy i miał w niej lokatorów wprowadzonych tam prawem kaduka przez poprzednią władzę , którzy nie dość że nie chcą płacić czynszu to jeszcze dewastują to byż sprawę inaczej oceniał. Fakt, że trudności w wyeksmitowaniu takich lokatorów doprowadziło do patologi (bo znaleźli się cwaniacy którzy za pieniądze gotowi są zastopować swe „skuteczne” metody perswazji). Ale te nowe przepisy korzystne dla tych szantażowanych , mają też swą odwrotną stronę medalu. Nikt sienie zastanowił dlaczego właściciel nie może się pozbyć ze swojej własności lokatorów z którymi nie wiążą się żadne z nim umowy. (trzeba dać lokal zastępczy

    http://www.dziennikpolski24.pl/artykul/3242208,jak-skutecznie-pozbyc-sie-niechcianego-lokatora,id,t.html

    to nie takie oczywiste jak ci się zdaje

  141. @Płynna rzeczywistość

    Szanowna nierzeczywistości.

    Jarosławowi Kaczyńskiemu wydaje się, że tylko Ducha Świętego odwołać on nie potrafi. Gdyby i ten został odwołany, to na pięć minut przed odwołaniem zstąpiony na obecny Plac Józefa Piłsudskiego wydobył by z grobu Wojciecha Jaruzelskiego i tym razem kaczyzm miałby dwa groby obok Gołdapi, ale nie Górze Gołdapskiej.

    Ale Kaczelnik jeszcze na szczęście nie potrafi pętlić czasu.

    Andrzej Duda sam ustąpi, po tym gdy Radio Maryja wezwie do modlitwy o wyjście z Szatana z Głowy Państwa i obietnicę odpuszczenia każdemu pracownikowi Kancelarii jednego grzechu lekkiego za jedną taką modlitwę. A na fejsie kursować zacznie kadr ukazujący kąsaną pierś, która nakarmiła jego zwycięstwa złodziejem starych krzeseł oraz charakterystyczny uniesiony podbródek kąsający.

    ===

    @Bar Norte

    Współodczuwa onże wraz z Ikonowiczem lokatorom czyszczonym i wyrzucanym ze zrujnowanych budynków, ale nie zająknął się na temat budownictwa czynszowego.
    A Szwedom i Niemcom nie jest źle w czynszówkach.

    Kryzys gospodarczy euroatlantycki 2008. (nowoczesna kropka przenosi liczebnik główny do sitwy porządkowych) roku wziął się z szaleństwa reklamowego:
    Każdy marzy o swoim domku.

    Niepomne amerykańce zlekceważyły fakt iż, największa aglomeracja w USA rozciąga się na 250 kilometrów i składa się z miliona domków, w których kury domowe tyją od czipsów i durnieją od seriali. A do siostry i do matki jest ponad stówa i benzyna tak podrożała.

    Honkong i Singapur to są termitery. I z Singapuru deportowano by @Bar Norte za defetyzm (o ile by tam go wpuszczono) lub odsiadywał by 15 lat za marychę.

    A są w Polsce silniejsze narkotyki: racja (soft) i władza (hard).
    A Partia na głodzie narkotykowym.

    Damy radę. Wiosna raczej nasza.

  142. Lex
    8 stycznia o godz. 20:16

    Mój komentarz
    Jacek Kurski z dumą oświadczył, że jest postrzegany jako ostry, wyrazisty polityk, potwierdził dziś w swoim wystąpieniu jako nowo mianowany na szefa reżimowej TV, że to jest prawda i że ta ostrość i wyrazistość jest gwarancją, że on będzie stał na straży.

    Koń by się uśmiał. Facet zwiedził 7 partii, z większości był usuwany dyscyplinarnie za krętactwa, manipulacje wyborcze i oszczędne gospodarowanie prawdą. Ostatnio został wyrzucony nawet z partii odszczepieńców PiSowskich.

    Autor słynnego bon-motu – „ciemny lud to kupi” (w kontekście dziadka-ochotnika w Wermachcie), pirat drogowy, jeden z najbardziej absencyjnych posłów w PE, epiteciarz, autor pomówień, który przegrał procesy sądowe przez to. Człowiek, który w przypływie szczerości niedawno oświadczył, że chyba się wycofuje z polityki, bo w polityce go nie chcą, a nic innego nie potrafi i ma z tym problem.
    Dzisiaj został gwarantem uczciwości, prawdomówności i niezależności telewizji reżimowej. Fortuna się kołem toczy. Dziś zatoczyła Jacka Kurskiego na najwyższy szczyt, jaki kiedykolwiek osiągnął. Szczyt blagi, oportunizmu, obłudy i hucpy.

    Swoją drogą, to jakie przeciwności skupiają się w PiSie – tam prezydent powolny bez charakteru i właściwości, tu szef TV z charakterem, z historią krętactw, kłamstw i pomówień za sobą lubujący szybką jazdę, kłótnie, pyskówki, nieustający celebryta, miłośnik eventów z sobą w głównej roli.
    Pzdr, TJ

  143. mag
    8 stycznia o godz. 17:58
    Popatrz na ich stronę. Tam wszystko znajdziesz. Chyba nie podali Wassermanówny. Nie wiem czy jeszcze mają TU-154. Można by ich zapakować do niego i wysłać na kolejna wyprawę do Smoleńska.

  144. Magielku, odpowiadając tak szybciutko, wreszcie dałaś mi dowód miłości. Ale dlaczego tak późniutko. Przecież mogliśmy się cieszyć sobą od miesięcy, od pierwszej chwili, gdy otworzyło się przede mną twoje czyściutkie serduszko. A przede wszystkim dlaczego okrutniutki los rzucił nas w przeciwne strony. Ciebie Magielku do najgorszego sortu Polaków, mnie do najlepszego. Jesteśmy jak Romeo i Julia rozdzieleni waśnią Montecchich i Capuletich. Przyleciałbym jak na skrzydełkach na miejsce schadzki, które mi tak dyskretnie podpowiedziałaś (jutro o g.14 na Placu Powstańców), gdyby nie myśl, że twoi nieodłączni kolesie i kumpele wzięliby się zaraz do zbiorowego flekowania mojej Bogu ducha winnej osoby, jak to mają zwyczaj czynić z blogowiczami, których nie lubią. Z rozkoszą bym porachował im kosteczki, w końcu mam te dwa metry wzrostu, ale obawiam się, że w zamieszaniu i tobie by się od nich oberwało, a tego przecież nie chcę. Tak więc na tę okazyjkę niestety ale muszę pogwizduszkać. Może kiedy indziej trafi się szansa na maleńkie sam na sam. W razie czego daj mi znać – wiesz jak…

  145. Duda jest OK

  146. tejot
    8 stycznia o godz. 19:41
    „Otóż prawo zostało gwałtom wziente w szeregu przypadków.”

    Według Ciebie, GW, prezesa TK i Martina Schulza. Proszę mnie nie rozśmieszać.

  147. Staruszek

    „ale nie zająknął się na temat budownictwa czynszowego.
    A Szwedom i Niemcom nie jest źle w czynszówkach.”

    Młodzi o tym myślą.

    http://partiarazem.pl/2015/10/razem-czynszowki-nie-kredyty/

  148. Zaczyna mi się wydawać że Kaczyński nam wszystkim palec w oko tym Kurskim wsadził.

  149. Giez
    Weszłam na tę stronę. Sprawdziłam też, kto zacz ów Biały Kruk, wydawca.
    A niech se wydają co chcą. Żyjemy w wolnym kraju, czy nie?
    Zabronisz jednym robić wodę z mózgu drugim?
    Powiem tylko, że wolę jednak normalne czarne kruki.
    Sam wzmiankowany miesięcznik – koszmar. Jak dla mnie.

  150. Fragmet słowackiej powieści kryminalnej Dominika Dana „Czerwony major” – poświęcony Polsce

    „- Tu piszą, że w Iraku zginął pierwszy polski żołnierz. – Nie złożył gazety, tylko z zadowoleniem wypuścił kłąb dymu.
    Vana wyjął z ust patyczek od pasztetówki, przełknął i spuentował:
    – Musiał być juz strasznie stary … jak był pierwszy … polski …
    Hanzel huśtał się na krześle, a ręce splótł na karku. Chciał rozwinąć debatę bo wydawała mu się bardzo obiecująca jak na początek tygodnia, więc się włączył:
    – Vana, to nie chodzi o Wołodyjowskiego. Edo ma na myśli zeszłoroczny kontyngent wojskowy.
    – Kontyngenty oddawał mój ojciec, a i tak mu wciąż wymyślali od kułaków. Ale z wojskiem nie miał nic wspólnego. A z Polakami już w ogóle nie. – Wziął do ust następny kęs.”

    Nie wiem czy jako Polak mam się czuć urażony czy nie?

  151. Gospodarz pisze: „Jedna ustawa gorsza od drugiej.”

    PiS jest jedyną partią na całym świecie, z którą nie trzeba walczyć – sama odsuwa się od władzy swoimi decyzjami, wziętymi z Koziołka Matołka („Ktoby z brodą wszedł na rynek, temu zaraz utną głowę.”) Właśnie to PiS nazywa sięganiem do spuścizny narodowej.

    Moje trzy grosze: „Oprócz Koziołka Matołka były np. Obiady Czwartkowe.”

  152. @tejot

    Wybierając Kurskiego, Kaczyński chciał pewnie „dokopać” swoim przeciwnikom, ale przy okazji może zaszkodzić sobie. Niezależnie od politycznych aspektów tej nominacji, Kurski to wyjątkowo podła kanalia jako człowiek. Gdy zaczął się starać o powrót do PiS, wielu jego byłych kolegów nie chciało się na to zgodzić. Teraz Kaczyński dał mu prestiżowe stanowisko. W dodatku TVP miała promować „katolickie wartości”, a Kurski to typ, który porzucił żonę i dzieci dla młodej sekretarki, a zapytany o piractwo drogowe stwierdził, że przepisy go nie obowiązują, bo stać go na mandaty. Po przegranych wyborach do PE powiedział wprost, że chce zostać w polityce, żeby bez wysiłku zarabiać dobre pieniądze. To się może nie spodobać nawet w PiS-ie.

  153. Jas Kapela, do niedawna lewicowiec, zajtownis, przesmiewca Kosciola i wartosci patriotycznych, zrywa z ”Krytyka polityczna”, przeprasza, pada na kolana, pali swoja ksiazke i apeluje do swych PObratymcow lewakow i libertynow:

    ” Jarosław Kaczyński ma rację. Trzeba rozpędzić tą bandę złodziei, tych ludzi najgorszego sortu, do których zresztą sam przecież należę. Dlatego postanowiłem zacząć od siebie i przeprosić was wszystkich, których skrzywdziłem swoimi żartami. Przepraszam za tą moją obrzydliwą książkę, w której obrażałem papieża i to nie raz, ale wiele razy…”

    Cie chojoba, tu zadnych jaj nima, Jas napjawde sie przestjaszyl, zjozumial, ze to nie zajty byc groszego sojtu POczym sam siebie rozpedzil… (A jego mina – bezcenna…)

    https://www.youtube.com/watch?v=p6QSFDx1Hh8

  154. mag
    8 stycznia o godz. 19:41
    na pewnoi jest wiernym naśladowcą.
    Z wyrwaniem ręki z ramieniem włącznie!

  155. Bar Norte 22:00,

    „Młodzi o tym myślą.” (Partia Razem, o czynszowkach)

    Czyli uzywajac slownika rodzimej 26-letniej transformacji: „Nieroby i gendery chca aby normalni ciezko pracujacy ludzie z wlasnych podatkow budowali im mieszkania”. 🙂

    Nie widze jak w obecnej napietej sytuacji narod bedzie chcial sie dzielic, zasadniczo zwiekszac redystrybucje dochodow. To sie nie miesci w polskiej skali dobrych uczynkow. Poza tym przy polskiej korupcji uczciwe rozdzielanie tych mieszkan bylo by zapewnie problematyczne. Tak jak moj kolega ze studiow, ktory za PRL dostawal najwieksze stypendium na roku jako syn malorolnego chlopa… tylko 1,5 hektara. Ale w zeznaniu podatkowym zapomnieli dodac, ze wszystlo pod szklem, dwie wille i dwa mercedesy (w tamtych czasach).

  156. Cherubinek

    Przecież budownictwo czynszowe nie jest jakąś ekstrawagancją.

    Znalazłem dwa ciekawe materiały o historii budownictwa czynszowego w Europie Zachodniej. Wklejam linki w dwoch komentarz by przeszło:

    http://www.pzl-lokatorzy.pl/wp-content/uploads/2010/12/Historia-społ.-budownictwa-mieszk.-I-_11.2007_.pdf

  157. Bar Norte,

    Przeciez ja napisalem wyraznie, ze w ‚polskich warunkach’. Polska to jednak nie druga Japonia, Szwecja czy Irlandia. Tzn. juz byla, a teraz to nawet i przegonila. 🙂

  158. agatkam
    8 stycznia o godz. 23:27
    ostatni, rozpaczliwy chwyt maketingowy? bo zajt, jak zwykle, kiepski;
    w berlinie prezentowany byl jako guru literatury polskiej(sic!),
    taka maslowska w spodniach 🙂

  159. wiesiu, przedmurzu chrzescijanstwa i zbawco orientu w jednym,
    nie martw sie tak bardzo o ranczo szeryfowej, podczas zaganiania bydla do korralu dochodzi czasami do spontanicznego stampede, nie oznacza to jednak, ze panuje w naszej bonanzie panika, wiekszosc kowbojek trzyma sie nadal dobrze w siodle;

  160. siła szeryfowej – rzuca proste i dobrze sformułowane hasła:
    ” es wird schwierig, aber wir schaffen es” (bedzie ciezko, ale damy rade”
    akcent kładzie na „wir”; wiekszosc społeczenstwa (wg alensbacha 60%, lepszy jest tylko putin) nadal za nia stoi;

  161. p.s.
    15 procent przeciw, reszta nie ma zdania;

  162. Zamiast homilii. /fragment/
    „Wiele krajów, w zasadzie cały świat powielił model anglo-amerykańskiego kapitalizmu, w efekcie stracili wszyscy – włącznie ze społeczeństwami najbardziej drapieżnych kapitalistycznych gospodarek. Jednak w najgorszym stanie są ci, którzy nie mieli w ogóle szans na wzbogacenie się, ponieważ czas i model nie pozwoliły prawie na żadną akumulację, chyba że ktoś dosłownie odejmował sobie od ust. Były kraje gdzie tak funkcjonowały dwa pokolenia, wreszcie są kraje poddane drenażowi przez globalną gospodarkę kapitalistyczną, nie dostając nic w zamian, a jeszcze przed 30-tu laty były w stanie eksportować gotowe fabryki dosłownie wykonywane pod klucz. Kapitalizm nie zakłada równości, to pojęcie nie jest w tym systemie znane, chyba że chodzi o równy wyzysk klasowy, wówczas rzeczywiście działa doskonale.

    W wielu krajach elity mają inne interesy niż reszta społeczeństwa, dzięki kłamstwom medialnym, marketingowi, czy religii – w większości przypadków udało się ludziom wmówić, że są sami sobie winni bo są niedostosowani do zmieniających się realiów gospodarki wolnorynkowej. Wyrugowano z powszechnego myślenia coś takiego jak opór klasowy, w bogatych krajach wielu ludzi wyrzuconych poza margines społeczeństwa, nie myśli o sobie w kategoriach krzywdy klasowej tylko w sposób zgodny z wzorcami dostarczanymi przez masową pop-kulturę. Skutki tych kłamstw są przerażające, przede wszystkim chodzi o to że nie ma dla tych ludzi alternatywy, a sami nie mają nawet świadomości tego, że mogliby ją stworzyć.”

  163. „Pan dał siłę swojemu ludowi
    Pan dał swojemu ludowi błogosławieństwo pokoju”
    I lud ma wreszcie swoją siłę i błogosławi swój pokój.
    A wy macie gówno.

  164. Wacek żegna się z Moskwą i wylewa gorzkie łzy. http://wyborcza.pl/1,75968,19447429,dziekuje-moskwie.html
    Wacek jednak nie przestaje łgać i kręcić. Dobrze, że go wreszcie wylali.

  165. Jestem za podpierającym godność osobistą zapewnionym przez państwo dachem nad głową. Niech tym którym z woli { losu | Boga } jest pod wysoką górkę otaczający go mieszkańcy równiny zapewnią dach i choćby letnią wodę.

    Niedawno w telewizji oglądałem reportażyk o budyneczku parterowym pod pieczą wójta (?) – burmistrza (?), którego kolejni biedni mieszkańcy sprzedawali umywalkę i sedes, aby mieć na wódkę. Taki jest nasz los, że przypadek może sprawić nasz upadek w błoto pobocza drogi.

    Ale nawiązując do konwencji tytułowania wpisów przez gospodarza bloga ni przypiął, ni przyłatał wspomnę o sprawdzianach, klasówkach i kolokwiach (te nazywane były spędami):

    Sciągający i ptaszkujący kwadraciki umieszczone za pytaniem 2 X 2 = ? nie jest w stanie być wystarczająco produktywnym, aby po ukończeniu szkół dobroczynny odpis od jego pensji pozwolił budować mieszkania komunalne.

    Dziki kapitalizm ma swoje prawa. Okrutne.

    Obejrzałem bardzo propagandowy filmik o szkolnictwie w Singapurze.

    Twórcy singapurskiego systemu edukacyjnego z podstawowy dogmat przyjęli, że rodzimy się bardzo różni i dojrzewanie te różnice pogłębia. Ale rodzimy się ludźmi i jesteśmy stadni. I każdy zasługuje na dostosowane indywidualnie kształcenie.

    Nie mam nic przeciw Janowi Klacie oraz przeciw sztuce awangardowej.

    Ale to subtelni inteligenci wciąż mnie namawiają, abym cząstkę swej emerytury wydał na sok z trawy.

    Moim zdaniem czepianie się Jacka Kurskiego jest lekko nieuczciwe.
    Nie on pierwszy się sprostytuował i z powodzeniem zaspokoi sobie podobnych.

    A lud polski woli kupować kiełbasę jak za Gierka w Biedronce, a nie ser za 300 PLN / kg w Almie.

    Zniechęcanie dojrzałych ludzi do Jana Klaty i zachęcanie do babci Józi powinno mieć swoje ograniczenia i gest współfinansowania.

    Najbardziej nowoczesnym utworem muzycznym jaki znam jest 3’44” ciszy.

    A wysoka sztuka biadoli, że niscy i kurduple chcą słuchać piosenek o Czarnej Mańce aranżowanych na piłę wypożyczoną ze skansenu huculskiego.

    Neron był wspaniałym konsumentem sztuki.

    Szkoła głupcze!

    Znawcy reklamy twierdzą, że nie zniknie. Będzie forsowała odstępstwo od spokoju oraz promowała wrzask, strach i nadrzeczywistość.

    Czy Internet ma być gratis?
    Tak, bo ja jestem wysoko wykształcony i lubię cesarską cytrę!

  166. Bar Norte 8 stycznia o godz. 19:07 Sondaże pokazują tendencje nawet wtedy, gdy w zderzeniu z realnymi wynikami okazują się niezbyt dokładne. Mnie oczywiście polityka sondażowa wkurza, bo politycy zamiast działać patrzą na słupki. Tutaj PiSDuda pokazuje jednak obojętność na te tendencje i prze do przodu w nadziei, że uda się zrealizować dane obietnice w socjalu. Zobaczymy jak będzie, bo to jest jedyna zdaje się nadzieja na obalenie tej „dobrej zmiany”.
    Co zaś się tyczy „Razem” i budowania jak piszesz struktur partyjnych w całej Polsce, to należy ich tylko za to pochwalić. Jenak upieranie się, że absencja na demonstracjach w obronie TK nie dotyczy lewicy jest zgubnym błędem. Ja im to zapamiętam. Przecież w ramach takiej demonstracji mogli wyartykułować swoją wizję TK, który trzeba uczciwie przyznać, jest daleki od doskonałości. A co będzie, gdy PiSDuda zabierze się za RPO? Też powinni stać twoim zdaniem z boku i budować struktury. Dla kogo te struktury będą budować?
    Pozdrawiam

  167. „Niedawno w telewizji oglądałem reportażyk o budyneczku parterowym pod pieczą wójta (?) – burmistrza (?), którego kolejni biedni mieszkańcy sprzedawali umywalkę i sedes, aby mieć na wódkę. Taki jest nasz los, że przypadek może sprawić nasz upadek w błoto pobocza drogi. ”

    Filatelistyka upadla bo wzroslo lub utrzymalo sie na tym samym wysokim poziomie , spozycie i
    DAMUS PETIMUS-QUE VICISSIM przestalo sie sprawdzac czy odwrotnie ?
    Albo nigdy w tym klimacie (takim go mamy) nie pracowalo .( Znany mi jest osob. przypadek … odwrotny ale czy filatelistyke mozna miec w genach ?)
    Pobliski sklep-ik zapewne nie potrzebuje zadnych objawow dobroci serca prezesa Polski w postaci licencji . Karmazynowy cien ( „magentowy”) pada na wszystkie (?) okoliczne twarze a na niektorych zostaje na stale i tym klimacie miesza sie z niebieskim ale raczej nie przez przypadek .Klimat , jaki by nie byl , nie moze byc przypadkowy.
    Cyferki w rogach jednopensowek niepostrzezenie zamienily sie w literki juz chyba cwierc ( jak ten czas leci..) temu i nikt jakos tego nie spostrzegl . Przynajmniej na ‚enpassie’

  168. Jak to jest, że na blogu w dalszym ciągu urzędują trolle? Niektórzy z nich wycofali się na z góry upatrzone pozycje. Mam tu na myśli: AF, MR, LA, xmax. Przypuszczam, że stoją w kolejce do kadrówki przy Woronicza.

    Pozostałym trollom wydaje się, że ich nie przyjmą do TVP. Ale przecież mogą zawsze spróbować Patriotyczne Radio. No ruszcie się, bo za parę dni będzie za późno. Ukończenie kursu u p. Daniela, upoważnia do pracy w mediach bez zdawania egzaminu.

  169. Polacy musza walczyc z Polska glupota … ciezka praca ,nie da sie ukryc .
    Ale moze tak jest ze ta choroba Faszyzm , czyli uproszczenie ludzkiego
    myslenia do niemozliwosci ,musza przejsc wszystkie narody ?
    Cos w rodzaju choroby dzieciecej ?
    Na ta zaraze nie ma jeszcze szczepionki …sorry..
    ?Pozdrawiam
    Ps.
    ha ha ha w Niemczech mozna obecnie legalnie czytac Mein Kampf
    z wyjasnieniami Idiotyzmow … czyli maly dom wariatow …

  170. Waldek B

    „Ja im (Razem)to zapamiętam”

    Spójrzmy prawdzie w oczy – przecież nawet gdyby oficjalnie uczestniczyli w tych protestach (jako partia) to i tak byś na nich nie zagłosował w przyszłości, bo w protestach uczestniczy elektorat PO i Nowoczesnej. A to przecież zupełnie inne interesy polityczne.
    Oni sobie z tego doskonale zdają sprawę.

    Natomiast w takim przypadku Razem miałoby problemy, bo ich członkowie jasno deklarują, że nie chcą mieć nic wspólnego z tzw „neolibami”. To jasno jest deklarowane w dyskusjach na ich panelu. Razem obciąza partie neoliberalne za dopuszczenie PiS do władzy.
    Ich członkowie mówią: być może już po obaleniu PiS zyskalibyśmy związki partnerskie ale na pewno stracilibyśmy związki zawodowe.
    W tym przekonaniu upewnia ich to, że wartosci które są dla nich najistotniejsze są przez pozostałe partie opozycyjne i ich elektorat lekceważone, traktowane pogardliwie bądz nawet piętnująco – jako przejaw „bolszewi”.

    Dlatego własnie prowadzą akcje protestacyjne samodzielnie. Tak będzie też w przypadku ataku PiS na RPO.

  171. „Pozostałym trollom wydaje się, że ich nie przyjmą do TVP.”

    http://wyborcza.pl/1,75968,19447245,przybywa-nas.html#MTstream

  172. „Ukończenie kursu u p. Daniela, upoważnia do pracy w mediach bez zdawania egzaminu.”
    To jakies strasznie staroza … ee .. swieckie poczucie humoru chyba ..

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19448091,pelna-kultura-nowego-szefa-tvp-1-po-co-k-go-followujesz.html#MTstream

  173. mag
    8 stycznia o godz. 19:33 „Jak się zużyją (vide Jakubowska, Kluzik-Rostkowska), to je Kaczor wyrzuca. Bezpowrotnie.”
    Masz kiepską pamięć do nazwisk ( nie pierwszy raz- zauważam) Chodzi o Elę Jakubiak.

  174. P-S (11:01)

    „w Niemczech mozna obecnie legalnie czytac Me!n Kampf
    z wyjasnieniami Idiotyzmow … czyli maly dom wariatow ”

    A gdzie siem zapodzial duzy dom sku!wys!now? Bo dom wariatow to kazdy widzi.

    „Wariaci i Sku.wysyn!” Wiem ze to ogladalem. Ale gdzie? Ta pamiec zawodna

  175. Leżałem na neurochirurgii z poważnym i cenionym humanistą, który upadł podczas pokojowej manifestacji oraz z byłym ważnym ministrem: obaj dostali wylewu z różnych przyczyn. A Janusz Onyszkiewicz musi subtelnym inteligentom tłumaczyć, że w górach wypadki się zdarzają.

    Zalewa nas nadmiar sygnałów i brak nam filtrów oraz wskazówek przybliżających sens docierających sygnałów. Chciałbym aby goście En passant mieli do dyspozycji trójkącik zwijający komentarze tych gości z którymi mi nie po drodze.

    Rząd zmiany na dobre wbrew zapowiedziom raczej pójdzie na przymus, a nie wybór.

    A najcenniejsze są znaczki pocztowe z błędem w procesie emisji.

    Rozwój komunikacji stanął na poziomie filtru zaprezentowanego w Skrócie myślowym, bo dominują znawcy całostek z błędem perforacji.

    A panom po wylewie trzeba było pomagać otwierać wydumane opakowania na lekarstwa i pojemniki z soczkiem.

    Aktualizację Windows 10 ukończono w 0%, bo polonizował filatelista.

  176. lecher
    9 stycznia,g.11:28
    Zamiast się odnieść do „ad remu”, wypominasz mi, że mam kiepską pamięć do nazwisk, bo z Eli Jakubiak zrobiłam Jakubowską
    Jeśli nawet, to co ma piernik do wiatraka?

  177. mag. Do ad rem,u nic nie mam, ale nazwisko ma się przeważnie jedno.

  178. Państwo Pana Zbyszka?
    Jeżeli głębiej przyjrzeć się, układance szeregowego posła, prezesa Polski, to tak naprawdę rządzi on właściwie, ministrem Błaszczakiem z MSW.
    MON i spec służby są w rękach ludzi nawiedzonych, nieobliczalnych i jeżeli już są sterowalni , to nie przez tego posła.
    O resortach gospodarczych, szkoda gadać.
    Chemia duetu Prezydent-Premier, jeszcze z kampanii prezydenckiej, nie jest chyba w zaniku, a jak jest z uczuciami tej pary do prezesa Polski?
    Za to Pan Zbyszek ze swoją garstką, przejął władzę sądowniczą, Kempę Beatkę usadził głębiej na szczytach władzy wykonawczej niż wynikałoby to z funkcji tytularnej, Dera wylądował w kancelarii długopisu, a czwarta władza przełamuje linię na łuku Kurskim.
    Pytanie jest w zasadzie tylko jedno.
    Czy Kaczy układ rozlezie się szybciej w obecnej formule, czy z większym hukiem posypie się, po jedynym możliwym ruchu, czyli przesiadce szeregowego posła na fotel premiera?

  179. lecher
    Co prawda, to prawda.

  180. RAZEM analizuje podejscie politykow do problemow mieszkaniowych :
    ,,Tomasz Rawski, warszawska trójka Razem, zwrócił uwagę na fakt, że palący problem braku mieszkań jest przez polityków albo zaniedbywany, albo traktowany niepoważnie. – PiS podczas kampanii kilka lat temu obiecywał trzy miliony mieszkań, ale gdy doszedł do władzy, interesował się głównie awanturami w Sejmie i komisjami śledczymi. PO pod pretekstem pomagania młodym w zakupie mieszkań (oczywiście tylko na kredyt) wprowadziła w życie programy, które napompowały kieszenie banków i deweloperów. SLD Leszka Millera ograniczyło się w tej sprawie do legalizacji wyrzucania zadłużonych ludzi z mieszkań wprost na ulicę – teraz Miller ogłosił, że będzie walczył z ustawą, którą sam wprowadził. .Nowoczesna i Kukiz’15 nie mają żadnych pomysłów – opisywał Rawski.”
    http://partiarazem.pl/2015/10/razem-czynszowki-nie-kredyty/
    To zachowanie mozna rozciagnosc na wszystkie problemy 99 % Polakow.

  181. suggadaddy,

    „Już ty się nie martw; jak Duda podpadnie wodzowi, to go sami przed TS postawią”

    – za podpisanie ustaw, które sami uchwalili? Litości! Poza tym jaka trzeba mieć większość, żeby postawić prezydenta przed trybunałem stanu? Trzeba zebrać Zgromadzenie Narodowe i uzyskać poparcie 2/3 członków ZN. Czyli PiS musiałby się w sprawie odwołania Dudy dogadać z PO. Poza tym ryzykowałby, że po nowych wyborach na stołku prezydenta miałby nie posłusznego Pinokia, tylko kogoś z PO albo Nowoczesnej, albo, powiedzmy, Cimoszewicza. Jest więc całkowicie niemożliwe, by PiS zechciał odwołać Dudę, o ile ten nie zerwie się ze smyczy *i* nie przejdzie do jawnej, aktywnej opozycji, co jest psychologicznie niemożliwe. Zresztą wcześniej musiałby (w konspiracji?) zbudować własną partię, kolejna utopia.

    Próg 2/3 członków ZN daje też Dudzie niemal pewność uniknięcia odpowiedzialności w przyszłości.

  182. Najgorsze dla Dudy jest to, że jeżeli zerwie się ze smyczy, to zaraz jakaś Hejke odkryje jego prawdziwe rodzinne korzenie i/albo powiązania z wiadomymi służbami. Skoro nawet Staniszkis okazała się „byłą agentką”… ‚http://www.fakt.pl/politycy/oskarzaja-prof-jadwige-staniszkis-o-to-ze-byla-agentka-sb,artykuly,602503.html

  183. @Płynna rzeczywistość
    9 stycznia o godz. 13:01

    A niech go dunder świśnie i gęś kopnie.

  184. Bar Norte 9 stycznia o godz. 11:11 Zajrzyj do dzisiejszej GW i poczytaj sobie teksty o tym jak to wygląda na Węgrzech. Jasne, Polska to nie Węgry, a Polacy nie są Węgrami dlatego, że po obydwu stronach dzieje zapisały zupełnie coś innego. Z tych tekstów można jednak wyciągnąć taki wniosek, że jak partie lewicowe i liberalne zaczną z sobą konkurować o to, która z nich jest bardziej lewicą (tutaj Razem i ZL) albo bardziej liberalną (tutaj PO i Nowoczesna), to I sekretarz Kaczyński może być u władzy do śmierci i nawet przekazać ją swojej bratanicy. Zadaj sobie pytanie, gdzie należy, wśród jakich grup zawodowych szukać partyjnego elektoratu i kto będzie w stanie po niego sięgnąć już wkrótce? Mnie przychodzi do głowy taki zestaw: cała mundurówka, nauczyciele (łącznie z akademickimi), służba zdrowia, silne finansowo i relatywnie nowoczesne spółki skarbu państwa, małe i średnie przedsiębiorstwa (Krynica się kłania) a także sektor rolny. Przecież to jest kilka milionów ludzi, a wraz z rodzinami kilkanaście milionów zdyscyplinowanego elektoratu. A co z resztą zapytasz? Nic, nimi nikt się nie będzie zajmował, nawet „Razem”. Pytanie o to, kto zagospodaruje ten elektorat, pozostawiam bez odpowiedzi, bo wydaje się ona być oczywistą oczywistością. Komu to nie będzie odpowiadało, zawsze może zostać uchodźcą i kupić bilet do Londynu lub innego zachodniego miasta.
    Pozdrawiam i miłej lektury życzę

  185. Płynna rzeczywistość,
    Jesteś tego pewny?
    PS.
    branie wszystkiego dosłownie, jest cechą ludzi…….no, jakich?

  186. Płynna rzeczywistość
    9 stycznia o godz. 12:56
    To co napisałeś jest logiczne za wyjątkiem ostatniego zdania.
    „Próg 2/3 członków ZN daje też Dudzie niemal pewność uniknięcia odpowiedzialności w przyszłości”
    Wcale takiej pewności nie daje, wyjaśniam powody
    Jedyna szansą na uniknięcie TK Duda ma wówczas gdy PiS utrzyma rządy , lub zdobędzie łącznie ze „wspieraczami” pona 1/3 ZN.
    Może być to jednak zadanie niewykonalne bowiem widać że post solidarnościowcy Z PiS i PO już się ludziom przejedli. Rządzenie ma to do siebie że odsłania rządzących i zazwyczaj mocno szkodzi partiom rządzącym bo praktycznie nigdy nie udaje im się zaspokoić nadziei obywateli. Dla PiS sprawa może być znacznie gorsza bowiem naobiecywali więcej niz jakakolwiek partia przed nimi i rozpoczęli rządzenie bardziej arogancko niż ktokolwiek przed nimi. To co już się obecnie dzieje (ten koszmarny bałagan i sygnały na temat rządzenia, oraz reakcje Uni) wskazuje, że musi nastąpić mniejsza , lub większa katastrofa , co spowoduje że PiS może zostać zmieciony z polityki (a gdy będzie widać już katastrofę rządzących KK szybko od nich się odwróci by ratować siebie). W wyniku w 2019r wiodącą rolę zaczną grać partie nowe z poza solidarności i jak zwykle Lewica i PSL i maluchy typu Korwin itp). PO jeżeli wejdzie do sejmu to już nie będzie partią z możliwością wiodącą , a jedynie koalicyjną.
    Nowy sejm nie będzie miał najmniejszych powodów by ratować Dudę i PiS (bo to to samo), wręcz odwrotnie marginalizacja piS będzie im na rękę. Zebrać w taki sejmie 2/3 będzie łatwo. (dla większości będzie to korzystne politycznie).
    Dla PIS największym zagrożeniem jest durna polityka zagraniczna (szczególnie wobec Unii), durnie na stanowiskach sprawiedliwości (Ziobro, Kamiński), i oczywiście sam prezes ze swymi maniami.
    Wystarczy z e Unia przykręci kranik rolnikom (co dla nich korzystne dla ich rolnictwa) i już nie ma poparcia PiS’u na wsiach (a tam bardzo wielu przeniosło swe głosy z PSL na PiSi PiS wygrał właściwie rządy głosami wsi)
    Posłowie PiS są typowo dla tej parti bezmyślni i wierzą , że im się uda otrzymać rządy na długo , ale ta wiara jest wsparta jedynie na wierze w prezesa i niczym więcej.

  187. maciek.g
    Swoboda i pewność ręki z jaką rozdajesz karty w wyborach roku 2019, nasuwa mi przypuszczenie, że w myśl nowej ordynacji wyborczej, to tylko Ty, będziesz miał prawo wyborcze.

  188. Pan Waldemar ze Szczecina zaprasza na marsz KOD i zauważa, że tvn24 może być obiektywne. Tu skończyłem czytać dalsze komentarze na forum

  189. halen
    9 stycznia o godz. 13:50
    Nie wierzę że PiS uda się zlikwidować wybory 2019r, bo skutki takiej ustawy są bardzo łatwe do przewidzenia. To samo będzie gdy ustawami będą chcieli zmanipulować wybory. Mogli by to zrobić jedynie wtedy gdy mieli by rosnące zaufanie wyborców , a w to też nie wierzę.

  190. @Płynna rzeczywistość

    Ja żyję w innej rzeczywistości. Może dlatego, że ze Szwejka pamiętam Staropramen oraz naiwny protest przeciw wojnie: Przecież tu są ludzie!

    Nowa władza zaczęła od orędzia domorosłego filozofa o wyższości DOBRA NARODU nad stanowionym prawem. A za kulisami jest PRAWDA, która ponoć jest nad wszelkim prawem stanowionym i depozytariusze tej prawdy, którzy już jutro wezmą się za łby.

    A na En passant wciąż 2/3 i inne dyrdymały wyczytane w zdyfamowanych tekstach wykształciuchów. Tygodnik Polityka wyjaśniła, że Wódz ma rację w 3/2.

    A wykształciuchy pewne na 102% z pozytywną energią rozprawiają o wyższości postu nad karnawałem.

    Cokolwiek byśmy myśleli o swoich rywalach politycznych, to nie ma powodu do odmawiania im prawa do ustąpienia ze stolców na jakich zasiedli. Papież ustąpił przed śmiercią, a Andrzej Duda poczeka, aż go Ekselencja zrzuci machając wekslem złożonym przed wystawieniem kandydatury?

    Watergate zakończyło się dobrowolnym ustąpieniem, a ostatnim ćwierćwieczu w polskim życiu publicznym dominowało wywracanie szachownicy. I co? Że teraz szachownica jest większa?

    Rozważny i nieszarpany burzą hormonalną i chorobą wątroby i żołądka dorosły obserwator widzi chorobliwe upodobanie do drogich zegarków, bo wykształciuch nie umie odczytać wskazania zegarowego na aparacie telefonii komórkowej.

    Nie tylko Jeromino wyzyskuje Polaków. Procentowo ujmując na nieuzosowionych śmieciówkach pracują ludzie zatrudnieni przez polskich drobnych biznesmenów.

    Jeromino wyrósł w kraju światopoglądowo podobnym do Polski.
    A krzywdzą Prawdziwy Naród Polski ewangelicy.

    … nie uiścił …. Osculati!!!

    https://youtu.be/qUkZv_d8DP4

    O wodzu wypowiadali się lepiej ode mnie zorientowani.

    Gdy wejdzie do pustej sali, to niebawem krzesła się pokłócą.

    Pretensjonalni z wykutą w betonie wiedzą chcieli bezskutecznie wyjaśnić kursowanie autobusów stadami przy pomocy Gausa. A lekarze odnajdują w powodzi doniesień medycznych coś ze swej specjalizacji dzięki pojęciu odległości słów.

    Bo stereotyp, zaklęcie, hasełko i taniec wariatki nie wymagają.
    No i mamy prawo wiedzieć, czy w Kolonii łapali na początku za lewy półdu …

  191. „Zamiast się odnieść do „ad remu”, …
    – Zoliborski syndrom polskiej inteligencji ? Nadmierna slabosc do torunskich wyrobow..
    – Barubar ,
    -Jakubowska (jak ona ma na imie na wypadek gdyby trzeba bylo cos z nia passac ?),
    – olbromski (rafał , a przeciez moglo byc gorzej np. olbrychski… ciagle rafał )
    i conajmniej paru czyt. kilku a nawet kilkunastu innych uzbieralo by sie wyzej .
    Na koniec neurochirurgia i po błędzie perforacji czy tez trepanacji ( ad rem dzieki Bogu czy tez RM ten sam ) rozmyslania , „cale czy skruszone?” Czyli tzw . myslenie przyszlosciowe .

  192. Wrociłem ze spotknia KOD na Jasnych Bloniach ( Szczecin) .
    Przed spotkaniem ( 12:00 ) nadawano wystąpienia Andrzeja Dudy z kampani wyborczej i też po wyborze na urząd prezydenta RP .

    Zdaniem moim to najlepszy sposób na NEGLIŻOWANIE tego Faceta .
    .Rozbawił i otrzymał co chwila porcje gwizdów i wyzwisk.

    Wystarczy , pod pomnikiem Czynu Polakow ( 3 Orły ) zbiera sie rosnaca ilość ludzi w tysiacach- unikam podawnia liczb szacunkowych .Atmosfra znakomita ,przekroj wiekowy uczestników też daje nadzieje na zwrot zaczepny przeciwko PiS-owi.
    Temat Wolne Media …

  193. Waldek B

    A propos Węgier i analogii do RP… ..

    Zerknij na piniższy tekst. Fragment:

    „Jak twierdzi związany z węgierskimi Zielonymi analityk Kristóf Szombati, kluczem do obu ostatnich zwycięstw Fideszu było dotarcie do elektoratu plebejskiego, proletariatu miejskiego i niezamożnej ludności wiejskiej.

    Jeśli lewica na Węgrzech chce pokonać Fidesz, to musi mu ten elektorat odebrać. Na razie nie tylko nie potrafiła tego zrobić, ale i przyciągnąć do siebie elektoratu, który sam od Fideszu odpływa.

    Te ponad pół miliona wyborców, których partia rządząca straciła w ciągu czterech lat po 2010 roku, w przeważającej większości zostało w domach, a część poszła głosować na Jobbik. Wybory w 2014 roku odbyły się pod znakiem zniechęcenia wyborców do polityki w ogóle. Frekwencja była najniższa od 1998 roku. Cenę za ciągły konflikt z lat 2010-2012 zapłaciła i władza, i opozycja – wyborcy mieli po prostu dość wszystkich skłóconych ze sobą polityków.”

    http://www.krytykapolityczna.pl/20160105/budapeszt-warszawa-kaczynski-orban

  194. olborski

    Od niepamiętnych czasów, powiedzmy – od zawsze, czytałem dwa tygodniki: Politykę i Tygodnik Powszechny. Lekturę tych dwóch gazet zaczynałem od Daniela Passenta i Stefana Kisielewskiego. Jestem katolikiem i zawsze chciałem mieć nieco więcej informacji niż księża, którzy bardzo często usiłuja wciskać nam ciemnotę (jak Jacek Kurski). Politykę czytałem bo między wierszami znajdowałem sporo cennej informacji o tym, jak funkcjonował mój przeciwnik, tzn. PZPR. Nigdy nie byłem członkiem partii albo jej przybudówek, a w czasie stanu wojennego musiałem opuścić przyłbicę.

    W dalszym ciągu czytam te dwie gazety, już w postaci cyfrowej. I stwierdzam, że nie znalazłem nikogo, kto pisze lepsze felietony polityczne niż red. Passent. Ostatnio jest taka nowomoda podawania szczegółowych faktów – nie ma niczego nudniejszego. Bo dobry felieton musi mieć sens i puentę, ręce i nogi, a przy tym wszystkim musi być napisany strawnym językiem, bez popisywania się przed czytelnikiem o swojej wyższości.

    Dlatego stwierdzam ponownie, że blog En Passant jest świetną szkołą dziennikarstwa. Polecam Tobie również – Trzy grosze

  195. 3gr
    ?? „blog En Passant jest świetną szkołą dziennikarstwa.”
    Az nie wiem jak zapytac …
    Czy uwazasz , ze kazdy kto sie tu „udziela” uczy sie tego samego ? Zapewniam Cie , ze w moim przypadku o dziennikarstwie (sic) nie ma mowy , raczej .. jezeli juz o czyms mowic to moze o przerabianiu zwyklej szafy na malowaną.
    Zebys nie musial niepotrzebnie psuc oczu na szukanie czegokolwiek miedzy wierszami mozesz potraktowac to doslownie . Pozdr.
    ps ” Polecam Tobie również – Trzy grosze” – Nic mi to nie mowi , co „dowodzi” tego wyzej

  196. Bar Norte,
    A Tobie ciągle marzy się komuna – chyba nie dożyjesz ziszczenia tych marzeń?

  197. @olborski

    Nie każdy tu obecny musi się doskonalić. Ale nawet trolle, przy założeniu, że zwracają uwagę na formę, a nie na treść, mogą się czegoś nauczyć (jeżeli chcą).

    Pamiętam takiego jednego o nicku Feliks Stychowski. On zawsze zaczynał swój wpis od tekstu: „Dispora jest czujna.” Ale nie każdy jest taki odporny na naukę.

  198. powinno być: diaspora

  199. sugadaddy

    „A Tobie ciągle marzy się komuna”

    Nie wiem co rozumiesz jako „komunę”? To dość pojemne okreslenie.
    Ale jesli chodzi ci o PRL to nie mam w sensie politycznym najmniejszych sentymentów.

  200. Przeczy to postowi z 13:44 maćku.g, z którego wynika wprost, że jesteś nie tylko człowiekiem dużej wiary ale i nie mniejszej wyobraźni.
    Czepiam się, bo dość groteskowym jawią mi się, takie długookresowe prognozy, szczególnie w powiązaniu z niezachwianą pewności ich celności.
    Życzeniowość takiego podejścia, oparta na ponadludzkie zdolności kolejnego nowego Mesjasza, ma silne umocowanie w naszej kulturze myślenia politycznego, tyle tylko, że jeszcze szybciej, genetyczne wprost malkontenctwo, zmiata ze sceny każde nowe objawienie.
    Naprawdę pojąć nie mogę, na jakich rozumnych zasadach, zawierza się coraz to nowym fasadom, takim jak Palikot, Kukiz czy najjaśniejsza gwiazda obecnego firmamentu, Ryszard Petru i dalej jest się wstanie ględzić o zabetonowanej scenie?
    Skąd czerpie się pewność, że każdy uzdolniony polityczny amator, nie pokaże swoich liszai, rys i pęknięć na świeżo prezentowanej fasadzie?
    Tak duo nauczył się na cudzych błędach, że nie popełni swoich?
    To wszystko przecie nie wygąląda inaczej, jak pragnienie trwania w permanentnej rewolucji w której, o paradoksie jesteśmy za sprawą durnej zmiany.
    Ci, dali ciał, tamci się podłożyli, post styropian do śmieci, tylko do k…. nędzy! czy ćwierć wieku temu, komukolwiek marzyło się, że mimo rożnych niedoskonałości, uda się nam dojść do miejsca w którym jesteśmy dziś?

  201. @olborski

    Nie każdy tu obecny musi się doskonalić. Ale nawet trolle, przy założeniu, że zwracają uwagę na formę, a nie na treść, mogą się czegoś nauczyć (jeżeli chcą).

    Pamiętam takiego jednego o nicku F. S.. On zawsze zaczynał swój wpis od tekstu: „Diaspora jest czujna.” Ale nie każdy jest taki odporny na naukę.

  202. Po oprzytomnieniu czyli przyjsciu do siebie..( to posadzenie o dziennikarstwo chyba nie da mi zmruzyc oka przez czas jakis , zwlaszcza , ze nigdy nie mialem zadnych przeciwnikow) (comapiernik w srodku ?)
    Byc katolikiem a szukac informacji u Passenta ..no,no .
    To moze byc dobry pomysl bo choc czasy czytania miedzy wierszami ( tzw zlote czasy dziennikarstwa ) mineły , wydawalo sie bezpowrotnie to.. zdaje sie nadchodza (wracaja) wielkimi krokami w dzien i w nocy ( zwlaszcza)
    A gdy sie jest katolikiem pustego koscioła ? Gdzie sie podziac ? Koscioly w czasach czytania mw byly otwarte od switu do nocy a teraz tylko w godzinach urzedowania . Nie ma innego wyjscia jak byc .. zostac nudzacym sie emerytem i z nudow ..
    Gdyby tak jeszcze Passent rzadziej pisal o blogoslawionych nartach a czesciej o wegierskich a nawet francuskich winach .. eech ( niemieckie winy nigdy nie beda odpuszczone)

  203. Idą demokraci i wrzeszczą „wolne media”. Jakby one tu kiedyś były? Pokażcie chociaż jedno. Demokraci chronią własne dupy i utracone koryta.

  204. Pan dał siłę swojemu ludowi. I dał w Krakowie naćpanemu synalkowi pani prokurator, którą zadźgał kilkudziesięcioma ciosami nożem.
    http://krakow.wyborcza.pl/krakow/1,44425,19448073,nie-zyje-wiceprokurator-okregowa-anna-jedynak-syn-zadal-jej.html#BoxLokKrakImg
    W Krakowie, mieście gdzie kobiety mają błogosławione łona a mężczyźni uświęcone członki, które rodzą Maliniaków. Mieście Ziobry, Szczerskiego, Kurtyki, Wassermanki, Szydły, Dziwisza, Gowina, Rokity i setek innych cymbałów. Syn któremu pan dał siłę zadźgał swoją matkę. Niebywałe. Lub koniec świata.

  205. PIS – Ci co ukradli Polskę! Nic dodać, nic ująć…

  206. halen
    9 stycznia o godz. 15:55
    Życzeniowość takiego podejścia, oparta na ponadludzkie zdolności kolejnego nowego Mesjasza, ma silne umocowanie w naszej kulturze myślenia politycznego, tyle tylko, że jeszcze szybciej, genetyczne wprost malkontenctwo, zmiata ze sceny każde nowe objawienie.
    Naprawdę pojąć nie mogę, na jakich rozumnych zasadach, zawierza się coraz to nowym fasadom, takim jak Palikot, Kukiz czy najjaśniejsza gwiazda obecnego firmamentu, Ryszard Petru i dalej jest się wstanie ględzić o zabetonowanej scenie?

    Mój komentarz o nadmiernej wahliwości elektoratu w Polsce
    Halen, ci wszyscy nowi politycy wyłaniający się z niebytu w przestrzeni publicznej otrzymują poparcie na zasadzie chwiejności elektoratu, wynikającej ze słabego krytycyzmu w myśleniu o polityce i politykach, z ubóstwa myślenia o państwie i polityce.

    Stąd w Polsce jest nieustający sezon niespodzianek, jak nie Tymiński, to Palikot, to Kukiz, jak nie Kukiz, to Petru. Zaufanie, jakie okazuje im część wyborców nie wynika z żadnych analiz, prognoz, przewidywań, których dokonują ci obywatele, tylko po prostu – on mi się podoba, jedzie równo po wszystkich lub – on mi się podoba, bo wali prawdę w oczy lub – on mi się podoba, bo jest świeży, spoza, nie skażony politykierstwem, itd.

    Nadmierna wahliwość elektoratu nie jest skutkiem właściwości charakterów obywateli (chociaż w pewnym stopniu jest, tu należy wspomnieć o przekorze), lecz jest pochodną ich słabego zainteresowani i obeznania z państwem i polityką (na miarę ich obywatelstwa).

    Obywatele w Polsce nie potrafią krytycznie myśleć o państwie i politykach. Nie są zwyczajni myśleć naprzód. Te dwa niedostatki sprzyjają chwiejności.

    Dopiero skrajne przypadki skłaniają ich do reakcji. Krzyczą o państwie – ratunku dopiero wtedy, gdy państwo zaczyna trzeszczeć lub – ratunku – gdy państwo im dopiecze, złudzi, zbeznadziei, a znajdzie się partia, która przerobi tę ułudę, beznadzieję na perspektywę, poprawę losu i dobrą zmianę. Wtedy wołanie – ratunku – płynie do tej partii.

    Wahliwość elektoratu, to wahliwość polityczna obywateli, a nie wahliwośc umysłów i rozsądków. Bo te ostatnie nie są szczególnie (wystarczająco) zaangażowane ani w poznanie państwa ani w tajemnice politycznych mechanizmów, ani w gromadzenie wiedzy o państwie. Chyba że jakiś polityk pobije się z drugim, lub przekroczy szybkość prowadząc auto lub posiedzi wstawiony na chodniku pod knajpą nad ranem. Wtedy tak, zainteresowanie lawinowo rośnie, wybucha, wszystkie plotki, pudelki i inne portale dostarczają strawy obywatelom taśmowo, ciurkiem. Obywatele się cieszą, emocjonują, lecz ich zasób wiedzy o państwie ani odrobinę nie rośnie, tzn. rośnie w kierunku potocznym – złodzieje, szubrawcy, mafia, kradną, wszyscy politycy, to kanciarze i złodzieje.

    Obywatele przy tym mają tę właściwość, że jak już się nachapają tej strawy, to za kilka miesięcy zapominają i ten sam polityk, który nad ranem siedział pijany na chodniku, staje ponownie w szranki i otrzymuje też głosy. To jest właśnie wahliwość krajan jako elektoratu. Emocje, a nie rozum.

    PiSowcy sądzą, że ta wahliwość nie dotknie ich partii. PiSowcy uważają, że prawa społeczne nie dotyczą poparcia dla ich partii (boć przecież oni mają rację).
    Pzdr, TJ

  207. Witam. Nie nadążam z czytaniem wpisów, mimo rolowania niektórych. Ale byłam dziś „aktywna”; pojechałam z Gliwic do Katowic i dałam 1 głowę więcej za obroną wolności mediów. Teraz poczytam, zaczynając od końca, resztę wpisów,. Demo w Katowicach była może nie za bardzo liczna, ale była OK. Pozdrawiam, Margit.

  208. halen
    9 stycznia o godz. 15:55
    Tu już tacy byli dla których partie są praktycznie identyczne.
    Jak ty równasz Kukiza z Petru to od razu sobie myślę że nie ma co z tobą dyskutować .
    Indoor wciąż się upiera że PO i PiS są tożsame , a przecież gołym okiem widać różnice i to zasadnicze.
    Już pisałem jak ogromna jest rola przywódcy w partii. On może wszystko schrzanić jak przykładowo Palikot któremu zaufało sporo ludzi. A może być też figurantem jak Kukiz (bo kto inny tam za sznurki pociąga)
    Ludzie polityki przechodzą z partii do partii i praktycznie żadna partia nie powstaje tak od zera.
    Pojawia się lider zaczyna organizować znajdować pieniądze i sponsorów i wykorzystuje moment by zaistnieć. Kryzysy są dobre dla budowania nowych propozycji politycznych. Obywatele powoli uczą się demokracji. Od tego jak szybko będzie zależało czy ona się utrzyma (bo obecnie jest zagrożona)
    Petru to obecnie najlepsza oferta polityczna w Polsce. Może pojawi się inna lepsza , ale na razie nic nie widać .
    Gdyby ludzie rozumieli demokrację nie było by tego cyrku i Polska by szybko i pomyślnie się rozwijała. Niestety widać jak jest i to nawet tu na blogu gdzie poziom o wiele wyzszy niż przeciętny.
    To zupełnie normalne że ludzie ostro reagują gdy pojawia się zagrożenie.
    Załóżcie swoją partię i wypromujcie ją – łatwo krytykować

  209. halen
    9 stycznia o godz. 15:55
    Oby starć się ocenić przyszłość trzeba popatrzeć wstecz i poznać historię.
    W nowoczesnej historii Polski były ostatnio dwa siłowe przejęcia władzy
    Jedno tuz przed wojna Piłsudskiego (który zlikwidował demokrację) i drugie Jaruzelskiego, któremu władze oddało rządząca partia , bo nie umiała dać sobie radę z Solidarnością, a ten zrobił stan wojenny i przejął władzę internując dotychczasową.
    Pierwsze pokazuje, że nawet w tak kulawej demokracji jaka była przed wojną skasowanie jej o mało nie spowodowało wojny domowej i jedynie strach opozycji przed ponowną utratą wolności spowodował że zrezygnowano z walki. Piłsudski miał za sobą legiony i był silniejszy od opozycji. Obecnie Kaczyński raczej nie ma wielkiego poparcia w wojsku i policji (nic mnie o tym nie wiadomo)
    Opozycja zdecydowanie silniejsza. Nie widzę szansy siłowego przejęcia władzy przez Kaczyńskeigo

  210. halen
    9 stycznia o godz. 15:55
    Do tej pory jedynie PO rządziła dwie kadencje i to tylko ze względu na strach przed PiS

  211. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.
    Mianowanie Kurskiego szefe TVP , może się przyczynić do znacznego wzrostu bezpieczeństwa na polskich ulicach.
    Jacek Kurski ze służbowym kierowcą, to jeden piany wariat za kierownicą mniej w Polsce.

  212. @Bar Norte
    9 stycznia o godz. 11:11

    Też uważam, że partia Razem ostatecznie zyska na dystansowaniu się od aktualnych przepychanek. Głosowałem na Petru jako alternatywę wobec PO i PiS, ale gdy na manifestacji KOD zobaczyłem go, jak się obściskiwał z Kosiniakiem-Kamyszem w jednym szeregu z niedobitkami Platformy, to ręce mi opadły. Wiem, że to może być posunięcie taktyczno-strategiczne – jeśli Petru chce doprowadzić do wcześniejszych wyborów, to musi zebrać jak najwięcej przeciwników PiS – ale w KOD widać zbyt wielu ludzi (np. z PSL lub mediów dotowanych przez poprzedni rząd), którzy na zmianie władzy tracą zbyt duże pieniądze, aby mogli być wiarygodni jako „obrońcy demokracji”. Dzień przed pierwszą manifestacją KOD partia Razem zorganizowała własny protest, co oczywiście nie przebiło się do głównych mediów.

  213. Po miesiącach oferty przewijania wylewnych i notorycznych demagogów z której nie skorzystałem, na kilka dni uaktywniłem się na Cyfrowej Polityce.

    Jak się okazało, w dalszym ciągu ja czytam co innego, a staruszki i staruszkowie nie korzystają z WoprdPress’owej oferty poprawiania tekstu i nie zamierzają się niczego nauczyć. Nie mam na myśli głównie umiejętności edycyjnych. Mam na myśli politykę, czyli zarządzanie sprawami zbiorowymi.

    Poczekam na skutki zmiany. Prostego języka dostarczanego za kilkanaście PLN miesięcznie uczył będzie teraz przypadkowe społeczeństwo człowiek, który może pruć 200 km/h, bo go na to stać.

    Blogowe płaczki obu płci chyba mają słaby kontakt z młodymi, którzy ponoć stali się bardziej prawicowi. Czyli Polska stanęła na głowie. Nie wiem co ci młodzi biorą, więc udaję się do metaforycznego klasztoru milczenia.

    Dziękuję za kilka słów uznania i bez ateistycznego szyderstwa oferuje odrobinę optymizmu:

    https://youtu.be/p-dimbZbtto

  214. Ideę bezpośredniej emisji pieniądza przez bank centralny popiera również szef Partii Pracy Wielkiej Brytanii, Jeremy Corbyn, który występuje z programem PQE (quantitative easing for people) – kierowania dodatkowych strumieni pieniądza bezdłużnego poprzez inwestycje budżetowe w mieszkania komunalne oraz infrastrukturę energetyczną, drogową i cyfrową.

    Zwolennikiem zrzutów pieniędzy z helikoptera do budżetu jest też Willem Buiter, główny ekonomista Citibanku, którego opinia brzmi: „Zrzuty pieniądza z helikoptera do Chin, do strefy euro, Wielkiej Brytanii i USA, oraz restrukturyzacja długów… mogą powstrzymać, a przy natychmiastowym wdrożeniu, zapobiec recesji w następnych dwóch latach, przy braku wzrostu ryzyka większej i głębszej recesji w okresie późniejszym.”

    Z kolei profesor Bill Mitchell z Australii nazywa zrzuty pieniądza „finansowaniem jawnym pieniądzem” (OMF – Overt Money Financing) i zwraca uwagę na to, że bezpośrednie finansowanie budżetu pieniądzem emitowanym przez bank centralny jest tematem tabu w środowisku finansistów, gdyż pozbawiłoby krociowych wpływów maklerów handlujących obligacjami, a także umożliwiłoby zdjęcie z rządów przygniatającego balastu długów wobec prywatnego kartelu bankowego.

    Alternatywą dla zrzutów pieniądza w postaci inwestycji komunalnych i infrastrukturalnych jest jego „zrzut demokratyczny” w postaci bezwarunkowego dochodu podstawowego, wypłacanego wszystkim obywatelom jako dywidenda od nowoczesności. Bezwarunkowy dochód powinien rosnąć w cywilizowanym świecie proporcjonalnie do umaszynowienia produkcji i usług.
    http://czystakraina.pl/article?Zrzut%20suwerenny
    ===========

    Anarchia się szerzy…..
    Jak tak można, bez pośrednictwa banków…..
    Państwo ma zarabiać, a nie finansiści?
    Herezja.

  215. Kilka slow uznania (podobno uznania) po norwesku . Czy ktos kto zamiast byc aresztowanym za jazde 200km/h bedzie kogos , nie wiadomo kogo czyli przypadkowych ogryzaczy lipowej kory , nie wiadomo czego uczyl zasluguje na uznanie ?. Nie wiadomo czego bo czy jakis podczestochowski ogryzacz wie w choc przyblizeniu gdzie ( gdzies u góry) zaczynaja sie fiordy bez nawet jednej lipy .
    To moze byc ostatnia chwila aby w to kliknac . Potem ciemnosc
    Dowod uznania po norwesku czy to nie nazbyt pretensjonalne , nie… to ok. (nalezy byc cierpliwym)
    http://www.bing.com/videos/search?q=Kathleen+Ferrier+Recital+in+Norway&&view=detail&mid=406BA56324CFFC132975406BA56324CFFC132975

  216. maciek.g
    Nie porównuję Petru z Kukizem, tylko pokazuję mechanizm, którego nie dostrzegasz a który niechcący naświetliłeś z całą ostrością.
    Rola świetnej fasady, jaką jest przywódca nowej formacji wydaje się być kluczowa dla początkowego sukcesu, ale to tylko pierwszy kroczek.
    To co urzeka Ciebie w Petru i projekcją lidera obdzielasz całą formację, dla innej grupy działa identycznie, tyle że przez Kukiza. I nic tu nie zmienia, oczywista i przepastna różnica klas, obu politycznych debiutantów.
    Zaś na przykładzie Palikota, idealnie wprost widać, że to nie niezły lider spartolił i zawiódł nadzieję, tylko że sam szyld lidera, nie jest wstanie utrzymać żadnego pospolitego ruszenia, połączonego wystruganą naprędce potrzebą czy ideą, bo różnice wewnętrzne, zostaną szybko uwypuklone i zazwyczaj są nie do przezwyciężenia.
    Jak na razie, to uzdolniony i budzący nadzieje, ciągle jeszcze polityczny amator Ryszard Petru, ma w klubie, jedną zdecydowanie ponad przeciętną osobowość.
    Zapytam więc wprost: Kim obsadzi ministerialne stołki, kogo wyśle do PE, a kim będzie,, robił” w samorządach? Kto będzie ministrem Spraw Zagranicznych?
    Czy sympatyczny dyrektor teatru, to strzał w dziesiątkę jako min.Kultury, bo Rychu wygląda na świetnego premiera?
    Kto okaże się drugą Gasiuk-Pihowicz, a kto będzie robił u niego za Niesiołowskiego, Gowina, Palikota? I co, jak Gasiuk da ciała po pójściu w ministry?
    Ilu mądrych i wartościowych, będzie miało przeciw wagę w miernotach, karierowiczach, kompetentnych powierzchownie i w jaką stronę będzie ciągnąć całą formację?
    A wszystko to, jeszcze przed zderzeniem z rzeczywistością bycia władzą i całą paletą wynikającą z tego wyzwań, możliwości, ograniczeń, zależności.
    I pisze to przy całej sympatii do Rycha, będąc w podwójnym kłopocie.
    Teoretycznie, w sprawach gospodarczych, najbliżej mi właśnie do niego.
    Tyle tylko, że nawet tu jest na tyle mgławicowy, że właściwie wypada mi tylko zawierzyć jego fachowości awansem.
    Ty, macku.g, wydajesz się nie mieć z tym kłopotu, bo szybko obstawisz nowe objawienie, jeszcze lepszego Petru, gdy uznasz, że w praniu nie wyszedł taki atlasowy.
    I to jest ta chwiejność elektorska, o której pisze tejot. Emocjonalna w przyczynach, powierzchowna w podstawie.

  217. maciek.g,

    „post solidarnościowcy z PiS i PO już się ludziom przejedli” – nie bierz swoich i moich życzeń za rzeczywistość. Dodaj głosy, jakie w ostatnich wyborach dostały PiS do głosów PO i nie zapomnij o SLD i KorWinie by zobaczyć, jak bardzo PRZESZŁOŚC kształtuje naszą bez-wizję przyszłości.

    „Dla PIS największym zagrożeniem jest durna polityka zagraniczna” – bynajmniej, o ile tego duractwa nie odczuje Kowalski żyjący w PL.

    „durnie na stanowiskach sprawiedliwości (Ziobro, Kamiński)”

    raczej na stanowisku ministrów oświaty, zdrowia, finansów, samej premier etc., chyba że policja zacznie pukać o 6 rano do drzwi zwykłego Kowalskiego – tylko wtedy Ziobro będzie miał znaczenie. Moim zdaniem za rok-dwa rozpocznie się u nas kryzys gospodarczy i wtedy dopiero zaczną się dla rządu schody.

    „Wystarczy że Unia przykręci kranik rolnikom (co dla nich korzystne dla ich rolnictwa)” – na jakiej podstawie? A jak Węgry postawią weto? Pieniądze w obecnej perspektywie finansowej są rozdysponowane, trudno uwierzyć, by ktoś z powodu Polski zaczął dzielić je na nowo. Dlatego kłopoty z unią spadną na *następny* rząd. Ale odium PiS-u – na wszystkich Polaków już teraz.

    „Posłowie PiS są typowo dla tej parti bezmyślni i wierzą , że im się uda otrzymać rządy na długo, ale ta wiara jest wsparta jedynie na wierze w prezesa i niczym więcej.” Tu zgoda. Por. upadek SLD i Millera.

  218. maciek.g

    „Petru to obecnie najlepsza oferta polityczna w Polsce.”

    Dla kogo? Moglbys uzasadnic?

  219. remm

    „Dzień przed pierwszą manifestacją KOD partia Razem zorganizowała własny protest, co oczywiście nie przebiło się do głównych mediów.”

    To się działo wcześniej pod sejmem – jeszcze przed tymi duzymi demonstracjami. Razem miało zezwolenie na swoją własną demonstrację. W tym czasie odbywał się tam protest „obywatelski”. Razem wkroczyło energetycznie ze sztandarami i hasłami o łamaniu od lat konstytucji w zakresie rozmaitych praw społecznych. I zdominowali ten protest choć jak piszesz tv skrzętnie to ominęło w relacji. Zdjęcia czy filmowe relacje trafiły jedynie do netu.
    No ale zaczęły się skargi, że Razem swą partyjnoscią i lewactwem psuje nastrój obywatelskiego sprzeciwu.

    Razem to w sumie było na rękę – teraz gdy są molestowani o udział w protestach mówią, że ich ludzie na nie chodzą ale oni jako partia nie chcą psuć nastroju obywatelskości. Czyli realnie są (oczywiście kto chce) ale formalnie ich nie ma.

    I to jest dobra stategia, bo z jednej strony nikt im nie może odmówić krytycyzmu wobec PiS (sa bardzo krytyczni choć z perspektywy lewicowej) a z drugiej strony nie są łączeni z partiami z którymi mają kompletnie sprzeczne interesy polityczne.
    No i mają rację, bo tego typu skojarzenia po prostu by im zaszkodziły.

  220. remm,
    KOD *nie obali* rządów PiS – por. sytuację na Węgrzech. Tylko systematyczna praca i organizacja *partyjna* jest w stanie dać radę Kaczyńskiemu i tylko we współdziałaniu z innymi partiami prodemokratycznymi (w sensie demokracji liberalnej). Dlatego Petru MUSI obściskiwać się z posłami PO. Nie może też obrażać się na SLD (bo to byłoby podporządkowaniem się narracji PiS), RAZEM, Korwina czy nawet Kukiza. Jeśli fundamentem polityki Kaczyńskiego jest pogarda dla przeciwników i ostry podział społeczeństwa, na AK i Gestapo, to fundamentem polityki tego, który Kaczyńskiego utrąci, musi być narodowa zgoda i szacunek.

  221. halen
    9 stycznia o godz. 21:00

    Kim obsadzić stołki, to źle postawione pytanie.
    W naszych realiach, krewnych i znajomych królików, wystarczy.
    Przynajmniej na to wskazuje dotychczasowa praktyka.
    Wszystkie dotychczasowe rządy miały postacie wyciągnięte jak króliki z kapelusza…….
    I to na najwyższych stanowiskach.

    Normalne, mające ponad 100 lat demokracje, maja inny dobór kadr.
    Awansuje się od dołu, ze stanowisk związanych z samorządem, działając wcześniej w NGO, społecznie.
    Nas dystans czasowy do przemian, na taka droge nie pozwala.
    Nie to pokolenie- jeszcze.

  222. Petru najlepszym wyborem?
    Elegancki, kulturalny, obyty, z doświadczeniem, koneksjami, majątkiem.
    Bezsprzecznie, na tle tych nuworyszy politycznych prezentuje się wspaniale.
    Tylko, ze na bezrybiu i rak ryba….

    Obawiam się że jest wiernym uczniem i kontynuatorem pana Balcerowicza.
    Czyli koncepcji przestarzałych o drobne 30 lat.
    Które w praktyce nie sprawdziły sie nigdzie w świecie.
    Czy jest w stanie opracować nowe, czy zastygł w dogmatyzmie?
    Wolałbym nie sprawdzać…….

  223. Gdy robiły się przepukliny mego rdzenia na poziomie C6, to zbyt zajęty byłem analizą cudzych sformalizowanych tekstów informatycznych oraz za mało miałem czasu i możliwości było na poznawanie dorobku sztuki.

    Tej solistki nie kojarzę jako gościa w mych uszach, więc serdecznie dziękuję.
    W podzięce wyimek niestarannie prezentowany a znaleziony liście z Kathleen.

    https://www.youtube.com/watch?v=rU6TzPvxrh8&list=PLXqeuuZeqXw7-ele-PVBk4fBbby_czpcv&index=10

    A 18% procent Polaków ponoć wstaje gdy otwiera usta Następca.

    Alleluja!

  224. @Płynna rzeczywistość
    9 stycznia o godz. 21:07

    W każdym razie zaczęli w KE/PE pohukiwać o karach finansowych

    http://fakty.interia.pl/swiat/news-szef-parlamentu-europejskiego-o-polsce-demokracja-w-stylu-pu,nId,1951738

  225. Podobno ostoją demokracji jest klasa średnia. Ile czasu potrzeba, by wykształciła się klasa średnia? Mam nadzieję, że mniej, niż potrzeba na angielski trawnik. Czy klasa średnia może powstać z nuworyszostwa, bez tradycji rodzinnych? Nikt z rodziców moich znajomych – ani moich – nie mógłby zaliczyć się do klasy średniej. Jedyni „bogacze” – w sensie materialnym – jakich znam, to oczywiście nuworysze. Sam w trzecim pokoleniu jestem wieśniakiem, moja babcia była wzorcową analfabetką. Czy właśnie dlatego takie wzięcie w Europie Środkowej mają partie populistyczne? Że bez tradycji rodzinnych tylko część „warstwy oświeconej” przyswoiła sobie wartości demokracji liberalnej?

  226. @Płynna rzeczywistość
    9 stycznia o godz. 21:17

    „z innymi partiami prodemokratycznymi (w sensie demokracji liberalnej)”

    — No, Peezelu to ja bym z demokracją liberalną nie mieszał. System, którzy stworzyli w terenie określiłbym raczej jako neofeudalizm korupcyjno-klanowy. Platforma miała demokrację liberalną wypisaną na sztandarach, ale w praktyce też bywało różnie.

    „KOD *nie obali* rządów PiS – por. sytuację na Węgrzech”

    — Porównywanie Kaczyńskiego z Orbanem uważam za obraźliwe dla tego drugiego. Orban ma zapędy dyktatorskie, ale jest pragmatykiem i racjonalistą, natomiast Kaczyński kieruje się w dużej mierze osobistymi urazami i kompleksami oraz zaczadzeniem bogoojczyźnianym.

    Różnice między K. i O. najlepiej widać na przykładzie konfliktu ukraińskiego: choć Węgrzy mają wiele powodów do nienawiści wobec Rosjan, Orban oficjalnie się od tego konfliktu odciął, żeby nie zaszkodzić interesom z Rosją, które przynoszą wymierne korzyści jego krajowi, natomiast Kaczyński w osobie Dudy obiecał Ukraińcom 4 miliardy pożyczki, a na pytanie, czy ta pożyczka zostanie kiedyś zwrócona, człowiek z gabinetu Waszczykowskiego odpowiedział, że to nieistotne, bo „powstrzymywanie Rosji musi kosztować”. W dodatku PISowi nie przeszkadza, że te cztery miliardy trafią do rządu oligarchów wspieranego przez tego samego Sorosa, który zdaniem „prawdziwych Polaków” finansuje wszelkie dzieło szatana – od Michnika i „Krytyki Politycznej” po inwazję islamską i KOD.

    Większość ekipy Kaczyńskiego, z nielicznymi wyjątkami (Streżyńska, Morawiecki), jest taka sama jak on albo gorsza. Myślę więc, że to ich „nowe państwo” zacznie się rozłazić zanim je zdążą zbudować. Nie wróżę im pełnej kadencji, zwłaszcza że elektorat prawicowo-katolicko-nacjonalistyczny nie jest już monolitem i ma alternatywy.

  227. Halen, moje zdanie jest takie.
    Nie uważam Petru za figuranta, czy głupka, wprost przeciwnie, to trzeźwy realista i ma poukładane w głowie, chociaż jego podejście do polityki, jak mi się wydaje w przewadze makroekonomiczne, nie wyczerpuje moich oczekiwań.

    Petru zdobywa słupki, ponieważ krajanie preferują nowość, a także, co jest istotniejsze, preferują zgodę, bo jak dotychczas Petru nie objawił się jako pieniacz, a także popierają Petru, ponieważ nie ma innego polityka nowego mającego za sobą relatywnie liczną reprezentację w Sejmie, a także dlatego, że są to obywatele, którzy przerzucili swoje preferencje z PO na partię Petru, ponieważ PO się zużyła w ich oczach oraz nie stanęła na wysokości zadania w wyborach (przede wszystkim prezydenckich).
    To są przyczyny okazjonalne, wskazujące na pewną wahadłowość elektoratu, jego skoczność po partiach wynikająca nie z analiz, przewidywań, czy szerokiej oceny potencjału partii, a podchwyconych cech, bieżących wrażeń i takiej trochę przymuszonej mobilizacji, która mówi krajanom, że na coś trzeba stawiać w dzisiejszej wątpliwej sytuacji, co nie jest moim zdaniem wadą, a raczej zaletą.

    Petru jako przywódca, to początek, emblemat, marka, która się promuje.
    Halen, masz trzeźwe spojrzenie – partia, nazwa, logo, wizerunek wstępny, to dopiero początek. By partia miała przyszłość musi zbudować infrastrukturę polityczną w kraju.

    Na jakim elektoracie ma się opierać dobór ludzi do partii, na jakich ideach mają działać organizatorzy, jaki program się wykrystalizuje z ich działań, a przede wszystkim skąd partia weźmie ludzi?
    Partia w pierwszym etapie potrzebuje organizatorów, a organizatorzy potrzebują idei i zachęt. To jest najtrudniejszy problem dla partii na początku. Im dalej w las tym większe trudności.
    Jakie idee mają spajać partię, jakich konkretnych wyników mogą oczekiwać działacze? Jak trafić do samorządów, które są przecież zajęte przez inne partie? Jak udostępnić ten szczebel dla praktykujących politykę pod szyldem noiwej partii? To tam się kształtuje kadra, nabiera doświadczenia. Itd.

    Na takich wymaganiach (kilku pierwszych) poległa większość partii-nowości w Polsce. To nie jest prosta sprawa zbudowanie trwałych w miarę struktur i zarządzanie nimi uwzględniające różnorodność poglądów członków partii, wymagania demokracji, wolności słowa, warunki zachowania jedności partii, jej elastyczności, kształtowania jej wizerunku politycznego, rozpoznawalności, skuteczności w działaniu, itd.

    Ludzi inteligentnych, rozsądnych jak Petru jest bardzo wiele, mniej ludzi jest z talentem politycznym a zupełnie mało, mikroskopijne ilości ludzi, którzy posiadają dodatkowo talenty organizacyjne, mediacyjne, przywódcze.
    Polityka, to szkoła przetrwania, w której aspirujący do przywództwa (od najniższego do najwyższego szczebla) nie może liczyć na litość, co najwyżej na barwy ochronne.
    Pzdr, TJ

  228. ,,Obawiam się że jest wiernym uczniem i kontynuatorem pana Balcerowicza.
    Czyli koncepcji przestarzałych o drobne 30 lat.
    Które w praktyce nie sprawdziły sie nigdzie w świecie.”
    Wiesiek, poproszę o cząstkowe choćby dane porównawcze, świadczące o prawdziwości tego brawurowego twierdzenia.
    Możesz sobie darować odniesienie do koncepcji Aleksandra Łukaszenki i Hugo Heveza.

  229. Płynna rzeczywistość
    9 stycznia o godz. 21:07
    a może poczytaj to
    http://www.natolin.edu.pl/pdf/zeszyty/Natolin_Zeszty_41.pdf
    a zobaczysz jak łatwo można przykręcić pieniądze dla polskich rolników.
    Podstawa będzie prosta niezgodność wydatkowania z ustalonymi zasadami. Dla chętnego nie będzie to trudne.

  230. wiesiek59
    9 stycznia o godz. 21:45
    Nie zapędzaj się , to co piszesz to demagogia.
    Kupujesz wypowiedzi polityków, a to nie jest rozsądne

  231. Płynna rzeczywistość
    9 stycznia o godz. 21:07
    czyżbyś już zapomniał jak działał Kamiński i Ziobro po 2005r?
    Ziobro skutecznie rozwalił polską transplantologię. Kamiński by wykazać korupcję tworzył fakty , by w świetle reflektorów ujmować „złoczyńców”. Ile faktycznie afer wykrył (chodzi o te które zostały ukarane sądownie). A za działalność został osądzony i skazany . PiS ma problem bo sprawa w II instancji się toczy, mimo działania Dudy.
    Te naloty zaszkodziły biznesowi i sporo kar z budżetu zapłacono niesłusznie uwięzionym.
    Biegunka prawną i restrykcyjną egzekucją takiego prawa można mocno niszczyć biznes – o tym powie ci każdy biznesmen. Tego ludzie biznesu boją się bardziej niż podatków.

  232. Płynna rzeczywistość
    9 stycznia o godz. 21:07
    „post solidarnościowcy z PiS i PO już się ludziom przejedli” – nie bierz swoich i moich życzeń za rzeczywistość.
    Zupełnie jakbyś żył w innym kraju , bo zupełnie nie kojarzysz akcji nawet tu na blogach gdzie niektórzy namawiali by dać wreszcie władzę PiS by się ten wreszcie skompromitował. Ja przestrzegałem przed takim działaniem , i pisałem że w ten sposób może sytuacja wymknąć się z pod kontroli. Radziłem glosować na partie z poza post solidarności. Wielu nie posłuchało. Wielu wkurzyło się na PO i uznało ze straszenie PiS służy głównie temu by PO dostawało większe poparcie i stąd to głosowanie niektórych na PiS. Wielu chłopów wkurzyło się na PSL , część już wcześniej zamiast niego wspierało Leppera i przeniosło swe głosy na PiS co właśnie było głównym powodem ich wygranej. Wielu ludzi odstręczyła od PO „afera podsłuchowa” . Wiele więc faktów wpłynęło na wygraną PiS.
    Gdyby nie te zachwyty medialne nad razem i jej liderem PiS musiało by rządzić z koalicjantem po ZL wszedł by do sejmu.
    Mam sporo znajomości zarówno u tych co popierali PO jak i tych co wspierają PiS i widzę wyraźnie jak coraz gorzej oceniają solidarnościowców.

  233. remm, 22:28
    Zasadniczo się zgadzam. Też wątpię, by PiS dotrwał w regulaminowym czasie do kolejnych wyborów. Oni najzwyczajniej w świecie są *niekompetentni*. Ja jestem spod tego ministra, co ma wielkie libido, nie mam wielkich oczekiwań, a ostatni tweet Kulczyckiego porównujący sytuację po posiedzeniu z udziałem ministra do tej z „Barw ochronnych” (‚https://twitter.com/ekulczycki 7 stycznia) tylko potwierdza te obawy.

  234. maciek.g
    Ja to pamiętam, ale większość współobywateli nie ma w domu żadnej książki, poza być może książeczką do nabożeństwa. A jeśli po coś włączają internet, to nie po to, by poczytać wpisy na blogach Polityki, tylko by obejrzeć (darmowy) film albo posłuchać „Ona tańczy dla mnie”.

    Ja ze znajomymi o polityce nie gadam, choć kilku jest tak wkurzonych na obecne władze, że aż się boję, bo skoro spokojni ludzie tak się wkurzają, to jak wkurzeni są furiaci?

    Z dopłatami dla rolników możesz mieć rację. Pytanie, czy urzędnicy unijni przykręcą śrubę ze względów politycznych?

  235. TJ ma rację, że budowa nowej parti to trudne i kosztowne zadanie.
    Dalego tez tak rzadko powstają takie nowe inicjatywy. Najczęściej dochodzi do rozpadu już istniejącej partii i przejmują one już zorganizowane jej cząstki w terenie.
    Dlatego Petru nie będzie gardził nikim z PO gdy ten zechce do niego się przyłączyć. To samo będzie dotyczyć polityków innych partii za wyjątkiem tych których uzna za skompromitowanych.
    Ma sporo czasu na budowę struktur. Jak nie popełni błędów ma szansę wygrać wybory 2019.

css.php